Source: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/opinia-instytutu-na-rzecz-kultury-prawnej-ordo-iuris-w-sprawie-ustawy-z-dnia
Timestamp: 2020-08-15 16:35:21+00:00
Document Index: 121767867

Matched Legal Cases: ['art. 16', 'art. 47', 'art. 48', 'art. 51', 'art. 61', 'art. 18']

Opinia Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris w sprawie ustawy z dnia 27 października 2017 r. o podstawowej opiece zdrowotnej | Ordo Iuris
Ustawa z dnia 27 października 2017 r. o podstawowej opiece zdrowotnej[1] (dalej jako: „ustawa o POZ”), której większość przepisów weszła w życie 1 grudnia br., zawiera szereg rozwiązań, na których niepokojący charakter słusznie zwracają uwagę organizacje i środowiska monitorujące działania mogące skutkować nieuzasadnioną kontrolą oraz nadmierną ingerencją państwa w funkcjonowanie i autonomię rodziny. Wątpliwości te są tym bardziej uzasadnione, gdy rozważy się je w kontekście założeń projektu do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym[2], zgodnie z którym na pielęgniarkę szkolną miałby zostać nałożony m.in. obowiązek zgłaszania wszystkich dostrzeżonych przez nią nieprawidłowości do opieki społecznej.
Nowa ustawa o POZ tworzy system, w którym docelowo każdy pacjent ma być objęty opieką zespołu POZ (lekarz, pielęgniarka oraz położna), koordynowaną przez lekarza rozstrzygającego o sposobie planowania i realizacji postępowania diagnostyczno-leczniczego świadczeniobiorcy. Zespół POZ ma prowadzić stałą wymianę informacji o świadczeniobiorcy oraz podejmować wspólne działania w zakresie niezbędnym dla zachowania zdrowia, profilaktyki, rozpoznawania i leczenia chorób, pielęgnowania oraz rehabilitacji świadczeniobiorcy, zaś w ramach profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą współpracować z pielęgniarką środowiska nauczania i wychowania lub higienistką szkolną.
Skrajnie nieprecyzyjne przepisy ustawy o POZ stwarzają możliwość wykładni, zgodnie z którą działania („dla zachowania zdrowia, profilaktyki” – art. 16 ustawy o POZ) podejmowane wobec dzieci mogą mieć miejsce z całkowitym pominięciem wiedzy i woli rodziców, co stoi w opozycji do konstytucyjnych praw rodziców wynikających z art. 47 (poszanowanie i autonomia życia prywatnego i rodzinnego), art. 48 (prawa rodziców do wychowywania swych dzieci), art. 51 (ochrona danych osobowych) czy art. 61 (prawo do informacji) Konstytucji RP. Mimo iż ustawa zawiera przepisy regulujące kształt opieki medycznej stricte nad dziećmi do 7 lat, w treści aktu rodzice czy opiekunowie prawni, mający przecież prawo decydowania, a zarazem ponoszący za dziecko odpowiedzialność, nie są wymienieni nawet raz.
Zespół POZ ma też działać we współpracy „z przedstawicielami organizacji i instytucji działających na rzecz zdrowia oraz organami administracji publicznej” (art. 18 ustawy), co rodzi pytanie o cel i zasadność takiej współpracy, a także o definicję instytucji „działających na rzecz zdrowia” oraz o rolę rodziców w procesie tej współpracy, czy też w ogóle o ich świadomość o prowadzeniu owej „współpracy” w odniesieniu do dziecka.
Co więcej, zgodnie z ustawą dane dotyczące pacjentów mogą być przekazywane za pomocą powszechnie dostępnych systemów teleinformatycznych, środków komunikacji elektronicznej czy publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych, co budzi uzasadnione wątpliwości co do bezpieczeństwa przekazywania tych danych – na co zwracał uwagę także Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Niepokój związany z ustawą o POZ oraz założeniami projektu do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym należy jednak wiązać z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (przed której szkodliwością Instytut ostrzegał wielokrotnie[3]) oraz z ustawą z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie[4]). Dokumenty te uznają rodzinę za źródło przemocy i patologii, a rozwiązania przyjęte w ustawie o POZ są, co do zasady konsekwencją przepisów antyrodzinnych (zwanych dla niepoznaki „antyprzemocowymi”). O jej niezwykle szkodliwym i krzywdzącym charakterze Instytut Ordo Iuris informował już w 2014 r. wskazując na regulacje jaskrawo godzące w konstytucyjnie chronione dobro dziecka, autonomię rodziny, prawo rodziców do wychowania dziecka, prawo do sądu, a także prawo każdego do dostępu do zebranych przez władze publiczne danych o jego osobie. Wówczas Instytut przygotował także wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o kontrolę konstytucyjności ustawy, w którym przedstawione zostało aż osiem zarzutów[5].
Niebezpieczeństwo naruszenia autonomii rodziny, a zarazem obawa przed naruszeniem praw rodziców przez członków zespołu POZ bądź pielęgniarkę (higienistkę) szkolną, do której obowiązków zgodnie z założeniami projektu ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym ma należeć zgłaszanie wszelkich „nieprawidłowości” łączy się z niezwykle nieprecyzyjną definicją pojęcia „przemocy w rodzinie”, jaką posługuje się ustawa z 29 lipca 2005 r. i akty wydane na jej podstawie. Zgodnie z przyjętym znaczeniem za przemoc domową można uznać zachowania, które w określonych okolicznościach w pełni zasadnie mogą być uznane za środki wychowawcze będące wyrazem troski rodziców o dziecko i jego dobro („krytykowanie”, „kontrolowanie”, „ograniczanie kontaktów”, „izolację” i „ciągłe niepokojenie”). Ponadto, ustawodawca wadliwie określa przesłanki odebrania dziecka przez pracownika socjalnego, dopuszczając arbitralność przy stosowaniu tego przepisu. Najbardziej drastyczna ingerencja w życie rodzinne i prywatne staje się możliwa bez uprzedniego wszczęcia postępowania i stąd uzasadnioną obawę budzą nowe przepisy o POZ oraz projekt założeń do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym[6], która miałaby nadać kolejne, szerokie kompetencje pielęgniarce (higienistce) szkolnej.
Już na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów o wszczęciu procedury wobec rodziny, którą podejrzewa się o to, że jest dotknięta przemocą, nie informuje się osób podejrzanych o stosowanie przemocy i nie przewiduje się obowiązku poinformowania osób posądzanych (w tym bezpodstawnie pomawianych) o fakcie wszczęcia względem nich wyżej wspomnianej procedury. W konsekwencji ustawa nie stwarza osobie podejrzanej o stosowanie przemocy w rodzinie możliwości dostępu do informacji zgromadzonych w postępowaniu oraz nie umożliwia jej bycia wysłuchaną w postępowaniu „Niebieska Karta”.
W świetle powyższego, nowe regulacje zawarte w ustawie o POZ oraz planowane poszerzenie kompetencji pielęgniarki (higienistki) szkolnej można odczytywać jako zachętę do zintensyfikowania działań wymierzonych w autonomię rodziny, co stwarza ogromne pole do działania ludzi złej woli, na czym najbardziej cierpieć będą najmłodsi.
Autor: Anna Kubacka
[1] Dz. U. z 2017 r. poz. 2217.
[2] RCL: Założenia projektu ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//1/12303352/12460294/12460295/dokument310007.pdf, (dostęp: 4.12.2017).
[3] Raport Instytutu Ordo Iuris: j. Banasiuk (red.), Czy Polska powinna ratyfikować Konwencję Rady Europy o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej?, Warszawa 2014, http://www.ordoiuris.pl/sites/default/files/inline-files/Raport_przemoc_OI_0.pdf, (dostęp: 4.12.2017); oraz inne analizy i artykuły opublikowane przez Instytut Ordo Iuris: http://www.ordoiuris.pl/konwencja_cahvio, (dostęp: 4.12.2017).
[4] Dz. U. z 2015 r. poz. 1390.
[5] Postępowanie zostało umorzone postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 maja 2016 r. (sygn. akt K/15/14).
[6] https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12303352/katalog/12460294.