Source: http://cieluszecki.pl/apelacja_2.htm
Timestamp: 2017-12-15 06:23:24+00:00
Document Index: 111782407

Matched Legal Cases: ['art. 444', 'art. 425', 'art. 427', 'art.438', 'art.438', 'art. 4', 'art. 167', 'art.170', 'art. 193', 'art.201', 'art. 5', 'in dubio', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 424', 'art. 440', 'art. 438', 'art.5', 'art. 278', 'art.286', 'art. 294', 'art. 585', 'art. 278', 'art. 585', 'art. 272', 'art. 272', 'art. 28', 'art.28', 'art.13', 'art. 286', 'art. 294', 'art. 585', 'art.427', 'art. 437', 'art. 17', 'art. 26', 'art. 7', 'in dubio', 'art. 5', 'art. 278', 'art. 286', 'art. 294', 'art. 585', 'art.585', 'art. 278', 'art. 585', 'art. 13', 'art.286', 'art.294', 'art. 272', 'art. 272', 'art. 28', 'art.272', 'art. 272', 'art.585']

adwokat Witold Powichrowski
ul. Suraska 1, lok. 107
085-74221-13
0505-024-320
Bank BGZ S. A. O/Białystok
22 2030 0045 1110 0000 0072 6530
Białystok, dn. 04. stycznia 2007 r.
Adwokata Witolda Powichrowskiego,
obrońcy p. Mirosława Ciełuszeckiego
oraz: p. Heleny Rubaszewskiej, oskarżonych w sprawie
APELACJA oskarżonych
od wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim z dnia 3 października 2006 r. Sygn. akt 11 K 15/03, doręczonego mi dnia 23 grudnia 2006 roku.
W imieniu obojga oskarżonych . na zasadzie art. 444 kpk w zw. z art. 425 kpk zaskarżam wyżej wymieniony wyrok w części dotyczącej orzeczenia o winie i karze w zakresie:
a) czynów przypisanych oskarżonemu Mirosławowi Ciełuszeckiemu - w pkt. I zaskarżonego wyroku (zarzuty I, III, V. VII i VIII aktu osk.).
w pkt. II zaskarżonego wyroku ( zarzut II a/o),
w pkt. IV zaskarżonego wyroku (zarzut IV a/ o),
w pkt. X zaskarżonego wyroku,
b) czynu przypisanego oskarżonej Helenie Rubaszewskiej - w pkt. X zaskarżonego wyroku (zarzut XIV a/o)
Na zasadzie art. 427 & 1, 2 i 3 kpk w zw. z art.438 pkt 2, 3 kpk zaskarżonemu wyrokowi zarzucam:
I. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, (art.438 pkt.2 kpk), a mianowicie:
1) obrazę przepisu art. 4 kpk, w zw. z art. 167 kpk, art.170 & 2 kpk, art. 193 w zw. z art.201 kpk - przez niezastosowanie się do jednej z najważniejszych zasad procesowych, zasady obiektywizmu i orzeczenie o winie oskarżonych M. Ciełuszeckiego i H. Rubaszewskiej tylko na dowodach obciążających, a pominięcie dowodów świadczących na korzyść, nadto:- przez niedopuszczenie wniosków dowodowych obrony, np. w zakresie zarzutów IV, V i VII aktu oskarżenia, co spowodowało, że oskarżenie pozbawieni zostali realizacji ich prawa do obrony.
2) obrazę przepisu art. 5 & 2 kpk przez nieuwzględnienie zasady procesowej - zasady in dubio pro reo - i rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonych M. Ciełuszeckiego i H. Rubaszewskiej, wbrew tej zasadzie,
3) obrazę przepisu art. 7 kpk - przez nieuwzględnienie istotnej zasady procesowej- zasady swobodnej oceny dowodów - i w oparciu o niekompletny, "kadłubkowy" materiał dowodowy, zebrany jednostronnie, bo tylko na niekorzyść oskarżonych M. Ciełuszeckiego i H. Rubaszewskiej, pominięcie dowodów świadczących na ich korzyść, nadto dokonanie oceny tak zebranego materiału wykraczający poza ramy swobodnej oceny dowodów, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, czyli wbrew regułom zawartym w art. 7 kpk,
4) obrazę przepisu art. 424 8.I kpk - przez brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dlaczego Sąd I inst. nie uznał dowodów przeciwnych lub dlaczego pominął je całkowitym milczeniem,
5) obrazę przepisu art. 440 kpk, albowiem zaskarżony wyrok jest rażąco niesprawiedliwy w sensie materialnym, merytorycznym, jak i procesowym, albowiem wydanie zaskarżonego wyroku poprzedzone zostało poważnymi uchybieniami procesowymi, które nie dają się pogodzić z istotą i zasadami rzetelnego procesu karnego, a jednocześnie uchybienia te miały istotny wpływ na ostateczna treść zaskarżonego wyroku w rozumieniu art. 438 pkt. 2 kpk.
II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia " który miał wpływ na treść tego orzeczenia, a mianowicie:
a) przez błędne ustalenie, że oskarżeni M. Ciełuszecki i H. Rubaszewska dopuścili się popełnienia wszystkich czynów przypisanych im w zaskarżonym wyroku, mimo, że nie pozwala na to ujawniony w sprawie materiał dowodowy, nadto - przez błędne uznanie, że w sprawie nie występują co najmniej nie dające się usunąć wątpliwości, które uzasadniają uniewinnienie obojga oskarżonych, zgodnie z regułą art.5 & 2 kpk, ze wszystkich zarzucanych im czynów, w przedmiotowej sprawie.
b) przez błędne ustalenie, że przypisane osk. M. Ciełuszeckiemu czyny w pkt. I zaskarżonego wyroku (zarzut I, V i VII aktu osk.), w pkt. II zask. wyroku (zarzut II aktu osk.) i w pkt. IV zask. wyroku ( zarzut IV aktu osk.) mają charakter działań na szkodę spółki i wyczerpują znamiona przestępstw kodeksowych opisanych w art. 278 i art.286 w zw. z art. 294 kodeksu karnego- --- podczas gdy prawidłowa ocena tak postawionych zarzutów prowadzi jedynie do ewidentnego wniosku, że opisane w zarzutach działania osk. M. Ciełuszeckiego mogą wyczerpywać jedynie znamiona przestępstwa nie z kodeksu karnego, a jedynie z kodeksu spółek handlowych,- konkretnie normę prawną z art. 585 ksh, ---- przepis ten bowiem chroni spółki kapitałowe przed działaniami na ich szkodę przez osoby pozostające w związku z pełnioną w spółce funkcją, a osk. M. Ciełuszecki był Prezesem Zarządu Spółki FAP SA w Bielsku Podlaskim-- i jest to lex specjalis w stosunku do art. 278, 286 i 294 Kodeksu Karnego.
Dopiero każde inne działanie innej osoby na szkodę spółki nie mającej związku ze spółką i nie wynikające z pełnionych w spółce funkcji może być kwalifikowane ze wskazanych artykułów kodeksu karnego, ale tylko wówczas!
W rezultacie zarzuty I, II, IV, V i VII aktu oskarżenia posiadają niewłaściwą kwalifikację i tę niewłaściwą kwalifikacje przyjął również bezkrytycznie Sąd I inst. Kwalifikacja właściwa to art. 585 ksh.
Sąd dopuścił się i błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść i dodatkowo przyjął błędna kwalifikację prawną czynów, zarzucanych osk. M. Ciełuszeckiemu.
c) przez błędne ustalenie, że działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w pkt. I zask. wyroku ( zarzut III aktu osk.) wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 272 KK, że było działaniem świadomym w celu wyłudzenia od Notariusza poświadczenia nieprawdy przez wprowadzenie go w błąd co do treści dokonanej przez niego czynności prawnej (umowa darowizny, czy umowa sprzedaży)--- podczas gdy - prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, iż opisane w tym zarzucie działanie osk. M. Ciełuszeckiego nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 272 kk., nadto, że to sam osk. M. Ciełuszecki działał wtedy w błędzie co do znamion (art. 28 kodeksu karnego), co do okoliczności stanowiących treść dokonanej w dniu 11 września 2000 r. notarialnej czynności prawnej, albowiem został poinformowany przez pracowników spółki zajmujących się zawarciem przedmiotowej transakcja z braćmi Trusiewiczami, że ma przystąpić i podpisać akt notarialny - umowę darowizny z braćmi Trusiewiczami bo taka jest właśnie ich wola jako darczyńców i taką też umowę darowizny sporządził Notariusz, odczytał ją wszystkim obecnym stronom, a bracia Trusiewiczowie, nie zakwestionowali jej i ją podpisali. Podpisał ja także osk. M. Ciełuszecki, który nie miał żadnych powodów ażeby nie wierzyć oświadczeniom braci Trusiewiczów, że darowują mu swoje udziały, zresztą niewielkie w określonej nieruchomości, czy też podejrzewać, że za umową darowizny kryje się inna umowa-umowa sprzedaży.
Skoro osk. M. Ciełuszecki działał w błędzie co do znamion (art.28 kodeksu karnego) - w błędzie co do okoliczności stanowiących treść przedmiotowej umowy z dnia 11 września 2000 - to nie popełnił w takich okolicznościach umyślnie czynu zabronionego.
d) przez błędne ustalenie, że działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w pkt. .1 zask. wyroku (zarzut VII aktu osk.) wyczerpują znamiona przestępstwa określone w art.13 &1 kk. w zw. z art. 286 & kk. w zw. z art. 294 &l kk. - podczas gdy - prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, iż działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w tym zarzucie nie można zakwalifikować tak jak to błędnie uczynił Sąd I instancji, nadto - że były podjęte w stanie wyższej konieczności, po to, żeby ratować spółkę i z korzyścią dla tej spólki, albowiem w tym okresie czasu, po odwołaniu osk. M. Ciełuszeckiego z funkcji Prezesa Zarządu spółki i po powołaniu nowego Prezesa w osobie p. prof. Rembisza - nowy Prezes Zarządu spółki nie został jeszcze wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego i nie mógł do czasu wpisu (a trwało to dość długo) działać w imieniu spółki, przeto, ażeby uniknąć paraliżu spółki i wykonywać niezbędne czynności w imieniu spółki osk. M. Ciełuszecki jako główny akcjonariusz Spółki na pisemną prośbę nowego Prezesa podpisał nie cierpiącą zwłoki dokumentację wymienioną w tym zarzucie, kontrasygnowaną przez radcę prawnego Spółki, ażeby uchylić bezpośrednie niebezpieczeństwo grożące spółce w przypadku niezwłocznego nie podpisania tych dokumentów. Podjęte przeto w takich okolicznościach działania osk. M. Ciełuszeckiego, głównego akcjonariusza spółki jako działania podjęte w stanie wyższej konieczności wyłączają jego odpowiedzialność karną za ten czyn.
e) przez błędne ustalenie, że działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w pkt. I zask. wyroku ( zarzut VIII aktu oskarżenia) przyniosło szkodę spółce bezpodstawnie powiększając obciążenie majątku spółki, na skutek tego, że Zarząd Spółki podjął Uchwałę nr 6 /2001 z dnia 26 czerwca 2001 r. o udzieleniu w imieniu spółki poręczenia wekslowego w kwocie 2000.000 zł. i poręczenia w postaci ustanowienia hipoteki na kwotę 2.000.000 zł. na nieruchomościach spółki jako zabezpieczenie kredytu w kwocie 2.000.000 zł. udzielonego przez Bank Wschodni SA w Białymstoku osobie fizycznej osk. M. Ciełuszeckiemu ---- podczas gdy prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, że Zarząd spółki podejmując w imieniu spółki przedmiotową Uchwałę nr 6/200 1 z dnia 26 czerwca 2001 r. nie działał na szkodę tej spólki, co więcej powinnością i uczciwością Zarządu Spółki było podjęcie takiej Uchwały skoro osk. M. Ciełuszecki otrzymany kredyt w kwocie 2.000.000 zł w całości przekazał spółce na jej dokapitalizowanie tym samym na zwiększenie jej majątku
Spółka otrzymała od osk. M. Ciełuszeckiego kwotę 2.000.000 zł. w tzw. "żywej" gotówce, więc jakiś obowiązek za to na niej spoczywał i tym obowiązkiem były te zabezpieczenia określone w przedmiotowej Uchwale. Gdyby spółka sama wzięła kredyt z banku na taką kwotę - to niezależnie od innych zabezpieczeń, bo Bank żądał ich dużo- musiałaby także sarno udzielić takich poręczeń, jak podjęła w Uchwale nr6 z dn.26 czerwca 2001 r. i czy wówczas udzielając tych poręczeń działała by na szkodę spółki ? zwiększające obciążenie jej majątku ? Byłby to przecież absurd gdybyśmy tak na chwilę pomyśleli. Sąd nie powinien posługiwać się zatem filozofia nieśmiertelnego Kalego -i karać osk. M. Ciełuszeckiego za to, że sam bierze na siebie kredyt, a następnie całą kwotę tego kredytu w kwocie 2.000.000 zł przekazuje spółce żeby ją dokapitalizować i zwiększyć jej majątek - a kiedy Zarząd tej spółki zabezpiecza (niezależnie od zabezpieczeń samego kredytobiorcy i to bardzo znacznych) spłatę tego kredytu który dla rozwoju spółki jest niezbędny - to rzekomo działa na szkodę tej spółki.
To być może również i przekazanie przez osk. M. Ciełuszeckiego na rzecz spółki "żywej" gotówki w kwocie 2.000.000 zł.-- to także sarno działanie na szkodę tej spółki?"
Odnośnie oskarżonej Heleny Rubaszewskiej:
f) przez błędne ustalenie, że działanie osk. H. Rubaszewskiej opisane w pkt. X zaskarżonego wyroku (zarzut XIV aktu osk.) przyniosło szkodę spółce, albowiem jako członek Rady Nadzorczej spółki wzięła udział w podjęciu Uchwały nr 3/2002 z dnia 3 stycznia 2002 r. wyrażającej zgodę na przejęcie przez spółkę kredytu w kwocie 2.000.000 zł. udzielonego przez Bank osobie fizycznej osk. M. Ciełuszeckiemu " stwarzając tym samym możliwość bezzasadnego obciążenia majątku spółki podczas gdy ---- prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, że Rada Nadzorcza spółki podejmując przedmiotową Uchwałę nr 3/2002 nie działała na szkodę tej spółki, a co więcej- powinnością uczciwością Rady Nadzorczej spółki było właśnie podjęcie takiej Uchwały, skoro osk. M. Ciełuszecki otrzymany kredyt w kwocie 2.000.000 zł. w całości przekazał spółce na jej dokapitalizowanie i tym samym zwiększył jej kapitał akcyjny i zwiększył jej majątek. Działał więc na korzyść tej spółki, która otrzymała od niego zastrzyk "w żywej" gotówce, w kwocie 2.000.000 zł. Nadto: podjęcie tej Uchwały było następstwem również tego, że w wykonaniu Uchwały nr.4/2001 z dnia 11 grudnia 2001 spółka odkupiła od osk. M. Ciełuszeckiego swoje akcje w ilości 21.500 szt., o wartości 2.150.000 zł., oczywiście nic płacąc za nie. Czyli osk. M. Ciełuszecki miał w stosunku do spółki wierzytelność w kwocie 2.150.000 zł., a spółka zobowiązanie wobec niego w takiej samej kwocie. To spółka zrobiła dobry interes, skupiła swoje akcje nie płacąc za nie nawet przysłowiowej złotówki, a podejmując przedmiotowa uchwałę wyrażała zgodę na przejęcie kredytu, który nie był jeszcze wymagalny, zyskiwała więc na czasie i pieniądzach. Rada Nadzorcza działała więc na korzyść spółki, wobec czego w działaniu członków Rady, w tym osk. H. Rubaszewskiej brak jest znamion przestępstwa z art. 585 ksh. Ten zarzut podobnie jak i zarzut VIII aktu oskarżenia posiada właściwą kwalifikację.
IV. Na zasadzie art.427 & 1 kpk w zw. z art. 437 & 1 kpk wnoszę:
1) o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej orzeczenia o karze łącznej pozbawienia wolności i grzywny wymierzonej oskarżonemu M. Ciełuszeckiemu,
2) o zmianę wyroku w zaskarżonej części - przez umorzenie na zasadzie art. 17 & 1 pk.1 kpk (czynów nie popełniono), czynów opisanych w pkt. I zask. wyroku (zarzut III i VII aktu osk.), do których winny mieć zastosowanie okoliczności tzw. kontrapunktu, z art. 26 i 28 kodeksu karnego, wyłączające odpowiedzialność karną osk. M. Ciełuszeckiego.
3) o zmianę wyroku w pozostałej zaskarżonej części - przez uniewinnienie osk. Mirosława Ciełuszeckiego i osk. Helenę Rubaszewską od popełnienia zarzucanych im czynów,
4) o uchylenie wyroku w zaskarżonej części, dotyczącej oskarżonych M. Ciełuszeckiego i H. Rubaszewskiej i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
I. Zdaniem obrony-wyrok w zaskarżonej części dotyczący osk. M. Ciełuszeckiego i osk. H. Rubaszewskiej jest rażąco niesprawiedliwy tak pod względem merytorycznym jak i procesowym, a wydanie zaskarżonego wyroku zostało poprzedzone poważnymi uchybieniami procesowymi Sądu orzekającego, które to uchybienia nie dadzą się pogodzić z istota i zasadami rzetelnego, a więc sprawiedliwego procesu karnego, przy czym uchybienia te miały istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku.
Sąd I Inst. oparł swoje rozstrzygnięcie o winie obojga oskarżonych na niepełnym, niekompletnym, "kadłubkowym" materiale dowodowym, zebranym zbyt jednostronnie, bo tylko na niekorzyść oskarżonych a pominął materiał dowodowy świadczący na ich korzyść, lub wręcz nie dopuścił wniosków dowodowych świadczących na ich korzyść.
Należy podkreślić, że ocena tak zebranego materiału dowodowego została dokonana wbrew zasadzie swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 7 kpk.
Ocena ta nie była wszechstronna, jest oceną zbyt dowolną i wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów, nie uwzględnia również zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
W konsekwencji - Sąd orzekający nie dające się usunąć wątpliwości w materiale dowodowym sprawy rozstrzygnął na niekorzyść obojga oskarżonych, wbrew zasadzie " in dubio pro reo" wyrażonej w art. 5 & 2 kpk.
II. Poważne błędy Sądu I inst. popełnione przy zbieraniu materiału dowodowego w sprawie, oraz błędna ocena zebranych dowodów - spowodowały, że Sąd orzekający dopuścił się także błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a błąd ten miał istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, przez błędne uznanie, że oboje oskarżeni dopuścili się popełnienia czynów opisanych w zaskarżonym wyroku, mimo, że nie pozwała na to ujawniony materiał dowodowy, nadto - przez błędne uznanie, że w sprawie nie występują co najmniej nie dające się usunąć wątpliwości, które uzasadniają uniewinnienie obojga oskarżonych od zarzucanych im czynów.
a) miało to istotny wpływ na to, że Sąd I instancji błędnie ustalił, że przypisane osk. M. Ciełuszeckiemu czyny w pkt. I zaskarżonego wyroku (zarzut I, V, i VII aktu osk.), w pkt. II zask. wyroku ( zarzut II aktu osk.) i w pkt. IV zask. wyroku (zarzut IV. aktu osk.) mają charakter działań na szkodę spółki i wyczerpują znamiona przestępstw kodeksowych opisanych w art. 278 i art. 286 w zw. z art. 294 kodeksu karnego --- podczas gdy---- prawidłowa ocena tak postawionych zarzutów prowadzi jedynie do ewidentnego wniosku, że opisane w zarzutach działania osk. M. Ciełuszeckiego wyczerpują znamiona normy prawnych nie z kodeksu karnego, a jedynie z kodeksu spółek handlowych, - konkretnie normę prawną z art. 585 ksh, -- przepis ten bowiem chroni spółki kapitałowe przed działaniami na ich szkodę przez osoby pozostające w związku z pełnioną w spółce funkcją, a osk. M. Ciełuszecki był Prezesem Zarządu Spółki FAP SA w Bielsku Podlaskim i jej głównym, strategicznym akcjonariuszem - i przepis art.585 ksh jest przepisem lex specjalis w stosunku do art. 278, 286 i 294 kodeksu karnego.
Dopiero każde inne działanie na szkodę spółki nie mające związku i nie wynikające z pełnionych w spółce funkcji może być kwalifikowane ze wskazanych artykułów kodeksu karnego, ale tylko wówczas.
W rezultacie zarzuty I, II, IV, V I VII aktu oskarżenia posiadają niewłaściwa kwalifikację i te niewłaściwa kwalifikację przyjął również bezkrytycznie Sąd I instancji. Kwalifikacja właściwa to art. 585 ksh.
Sąd dopuścił się i błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść i dodatkowo przyjął błędna kwalifikację czynów zarzucanych osk. M. Ciełuszeckiemu.
b) miało to istotny też wpływ na to, że Sąd I inst. błędnie ustalił, że działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w pkt. I zask. wyroku (zarzut VII aktu osk.) wyczerpują znamiona przestępstw określonych w art. 13 & 1 kk. w zw. z art.286 & l kk. i w zw. z art.294& l kk. - podczas gdy - prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, iż działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w tym zarzucie nie można zakwalifikować tak jak to błędnie uczynił Sąd I instancji, nadto, że -- były podjęte wstanie wyższej konieczności, po to, żeby ratować spółkę i z korzyścią dla tej spółki, albowiem w tym okresie czasu, po odwołaniu osk. M. Ciełuszeckiego z funkcji Prezesa Zarządu spółki i po powołaniu nowego Prezesa w osobie p. prof. Rembisza - nowy Prezes Zarządu spółki nie został jeszcze wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego i wobec tego nie mógł do czasu wpisu (a trwało to dłuższy czas) działać w imieniu spółki - przeto, ażeby uniknąć paraliżu spółki i wykonywać niezbędne czynności w imieniu spółki oskarżony M. Ciełuszecki jako główny akcjonariusz Spółki na pisemną prośbę nowego Prezesa z dnia 21 marca 2002 r. podpisał nie cierpiącą zwłoki dokumentację wymienioną w tym zarzucie, kontrasygnowaną przez Radcę Prawnego spółki, ażeby uchylić bezpośrednie niebezpieczeństwo grożące spółce w przypadku niezwłocznego nie podpisania tych dokumentów. Wprawdzie osk. M. Ciełuszecki odwołany został z funkcji Prezesa Zarządu w dniu 21. 03. 2002 r. - to jednakże umowę o pracę na stanowisku Prezesa Zarządu rozwiązano z nim dopiero z dniem 30 kwietnia 2002 r. I dlatego w tym czasie trwania tej umowy o pracę osk. M. Ciełuszecki podpisał te dokumenty, będąc o to wezwany przez nowego Prezesa, który nie będąc wpisany do KRS-u nie mógł występować sam w imieniu spółki.
Gdyby osk. M. Ciełuszecki nie podpisał tych dokumentów- tj. aneksu z dnia 10. IV. 2002 r. do umowy o kredyt krótkoterminowy dla FAP-u w kwocie 3.000.000 zł. i wniosku o wpis hipoteki zwykłej z dnia 16. 04. 2002 r., która była dodatkowym, nowym zabezpieczeniem tego kredytu- to niewątpliwie Bank kredytujący wypowiedziałby spółce FAP ów kredyt i przystąpił do jego natychmiastowej windykacji co znacznie pogorszyłoby sytuację finansową spółki, z doprowadzeniem do jej upadłości włącznie.
Dobro spółki jako dobro ratowane było dla władz spółki i dla osk. M. Ciełuszeckiego dobrem najwyższym, dla ratowania którego zostało poświęcone inne dobro (formalizm postępowania), które przedstawiało dla władz spółki i osk. M. Ciełuszeckiego wartość niższą od dobra ratowanego. Skoro niebezpieczeństwa nie można było uniknąć, a dobro poświęcone przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego - to osk. M. Ciełuszecki podpisując te dokumenty w takich właśnie okolicznościach działał w stanie wyższej konieczności wyłączającej odpowiedzialność karną, za ten czyn.
c) miało to istotny wpływ na to, że Sąd I instancji błędnie ustalił, że działania osk. Mirosława Ciełuszeckiego opisane w pkt. I zask. wyroku ( zarzut III aktu osk. ) wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 272 kk., że było działaniem świadomym, w celu wyłudzenia od Notariusza poświadczenia nieprawdy przez wprowadzenie go w błąd co do treści dokonanej przez niego czynności prawnej (umowa darowizny. czy umowa sprzedaży) - podczas gdy --- prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, iż opisane w tym zarzucie działanie osk. M. Ciełuszeckiego nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 272 kk., nadto, że to sam osk. M. Ciełuszecki działał wówczas w błędzie co do znamion (art. 28 kodeks karnego), a więc co do okoliczności stanowiących treść umowy notarialnej z dnia 11 września 2000 r. Został bowiem poinformowany przez pracowników spółki przygotowujących transakcję z braćmi Trusiewiczami, że ma przystąpić i podpisać akt notarialny- umowę darowizny z braćmi Trusiewiczami bo taka jest właśnie ich wola, choć korzystniejsza dla M. Ciełuszeckiego byłaby umowa sprzedaży, ale oni nie chcą zawrzeć umowy sprzedaży.
Mając takie zapewnienie stawił się u Notariusza, który odczytał wszystkim obecnym tekst umowy darowizny, a bracia Trusiewiczowie nie zakwestionowali jej i ją podpisali. Podpisał ja także osk. M. Ciełuszecki, który nie miał żadnych powodów ażeby nie wierzyć oświadczeniom braci Trusiewiczów, że darowują mu swoje udziały, zresztą niewielkie w określonej nieruchomości, czy też podejrzewać, że np. za umową darowizny kryje się inna umowa - umowa sprzedaży.
Osk. M. Ciełuszecki nie miał żadnego interesu, ażeby zawierać umowę darowizny, wprost przeciwnie miał interes, ażeby zawrzeć umowę sprzedaży, która prawnie jest umowa pewniejszą niż umowa darowizny, którą przecież pod pewnymi warunkami można odwołać, ale musiał uszanować wolę braci Trusiewiczów i zawrzeć z nimi czynność notarialną na ich warunkach, to jest umowę darowizny, co też uczynił w pełnym przekonaniu, że zawiera umowę darowizny i że nie wprowadza Notariusza podstępnie w błąd co do treści tej umowy, że nie wyłudza poświadczenia nieprawdy.
Nie popełnił więc zarzucanego mu przestępstwa.
Niezależnie od powyższego należy podkreślić, iż przypisany osk. M. Ciełuszeckiemu czyn, opisany w zarzucie III aktu oskarżenia nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w art.272 kodeksu karnego i nawet złożenie przed Notariuszem oświadczenia woli odbiegającego od rzeczywistej treści umowy nie stanowi realizacji. znamion przestępstwa z art. 272 kk.
W rezultacie - osk. M. Ciełuszecki powinien zostać uniewinniony od popełnienia tego czyny, a skazanie go jest ewidentnym błędem Sądu I instancji.
d) miało to istotny wpływ na to, że Sąd I inst. błędnie ustalił, że działania osk. M. Ciełuszeckiego opisane w pkt. 1 zask. wyroku ( zarzut VIII aktu osk.) przyniosło szkodę spółce, bezpodstawnie powiększając obciążenie majątku spółki. na skutek tego, że Zarząd spółki podjął Uchwałę nr 6/2001 z dnia 26 czerwca200l r. o udzieleniu w imieniu spółki poręczenia wekslowego w kwocie 2000.000 zł. i poręczenia w postaci ustanowienia hipoteki na kwotę 2.000.000 zł. na określonych nieruchomościach spółki jako zabezpieczenie kredytu w kwocie 2.000.000 zł. udzielonego przez Bank Wschodni SA w B-stoku osobie fizycznej osk. M. Ciełuszeckiemu podczas gdy ---- prawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do nieodpartego wniosku, że Zarząd spółki podejmując w imieniu spółki przedmiotową Uchwałę nr 6/2001 z dnia 26 czerwca 2001 r. nie działał na szkodę spółki, co więcej powinnością i uczciwością Zarządu spółki było podjęcie takiej Uchwały, skoro osk. M. Ciełuszecki otrzymany z Banku kredyt w kwocie 2.000.000 zł. w całości przekazał spółce na jej dokapitalizowanie i tym samym na zwiększenie jej majątku.
Spółka otrzymała od osk. M. Ciełuszeckiego kwotę 2.000.000 zł. w tzw. "żywej" gotówce, więc jakiś obowiązek za to na niej spoczywał i tym obowiązkiem były te zabezpieczenia określone w przedmiotowej Uchwale.
Gdyby spółka sama wzięła kredyt z Banku na taka kwotę - to niezależnie od innych zabezpieczeń, bo Bank jak wynika z dokumentów żąda lich dużo i na sumy znacznie przekraczające udzielony kredyt - musiałaby także samo udzielić takich poręczeń, jak podjęła w Uchwale nr 6. i czy wówczas udzielając tych poręczeń działałaby na szkodę spółki ? zwiększając obciążenie jej majątku?.
Sąd nie powinien posługiwać się filozofia Kalego - i karać osk. M. Ciełuszeckiego za jego dobre czyny, za to, że sam bierze kredyt na siebie, a następnie całą kwotę kredytu w kwocie 2.000.000 zł. przekazuje do spółki, ażeby ja dokapitalizować i zwiększyć jej majątek, a kiedy zarząd tej spółki zabezpiecza (niezależnie od zabezpieczeń samego kredytobiorcy i to bardzo znacznych) spłatę tego kredytu, który dla rozwoju spółki jest niezbędny - to rzekomo działa na szkodę tej spółki.
To być może również i przekazanie przez osk. M. Ciełuszeckiego na rzecz spółki "żywej" gotówki w kwocie 2.000.000 zł.- to także samo działanie na szkodę tej spółki?
e) Zarzutu z pkt. X zask. wyroku (zarzut XIV aktu osk.) podobnie jak i pozostałych zarzutów (zarzuty od I - dp VIII aktu osk.,) nie można rozpoznawać w oderwaniu od istotnej okoliczności całkowicie pominiętej przez Sąd, że to osk. M. Ciełuszecki cały czas był wierzycielem spólki, a spółka miała wobec niego nie spłacone zobowiązania to osk. M. Ciełuszecki kredytował spółkę, spłacał za nią milionowe długi, w tym zagraniczne, angażował w spółkę swój kapitał, swoje nieruchomości, swoją "żywą" gotówkę, a w zamian, albo nie otrzymywał nic, albo papierowe akcje spółki. W rezultacie to osk. M. Ciełuszecki ponosił szkody na kontaktach ze spółką, nigdy odwrotnie.
Uchwała nr 3/2002 z dnia 3 stycznia 2002 r. nigdy nie weszła w życie, okazała się bezużyteczna, bo Bank nie wyraził zgody na przejęcie przez spółkę kredytu Ciełuszeckiego.
W działaniu osk. H. Rubaszewskiej brak jest znamion przestępstwa z art.585 ksh, brak jest działania na szkodę spółki.
III. Skoro postępowanie przed Sądem jest postępowaniem "kontradyktoryjnym,, i ma służyć wyjaśnieniu całej prawdy obiektywnej - to rzeczą zasadniczą winno być to, że w postępowaniu sądowym dominują dowody przeprowadzane na wniosek stron, czyli również na wniosek obrony - tymczasem Sąd I inst. nie dopuścił, nie uwzględnił wniosków obrony osk. M. Ciełuszeckiego na okoliczności niewinności tego oskarżonego(np. w zakresie zarzutów IV, V i VII aktu osk.).
Skoro Sąd jest ustawowo zobligowany do przeprowadzenia wszystkich dowodów potrzebnych do ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia przede wszystkich o winie osk. - to skoro osk. M. Ciełuszecki nie przyznał się do winy i we wnioskach dowodowych podawał dowody na okoliczności mogące świadczyć o jego niewinności (wnioski dowodowe do zarzutu IV, V i VII aktu oskarżenia) - to obowiązkiem Sądu I instancji było przeprowadzenie owych dowodów zmierzających do wykazania jego niewinności.
Skoro te wnioski dowodowe osk. M. Ciełuszeckiego nie zostały dopuszczone przez Sąd - to tym samym Sąd I instancji zamknął temu oskarżonemu ustawową możliwość udowodnienia swojej niewinności, co jest ustawowym prawem każdego sądzonego obywatela - przeto zostały naruszone przez Sąd w sposób rażący przepisy postępowania i że to naruszenie miało wpływ na dobór dowodów, ustalenie stanu faktycznego sprawy i na treść przedmiotowego wyroku w sprawie.
Sąd I instancji w sposób błędny przyjął w opisach czynów zarzucanych osk. M. Ciełuszeckiemu określenia nie mające uzasadnienia ani prawnego, ani faktycznego, typu, że tenże osk. wykorzystywał dominująca pozycję w spółce i jest to określenie nie tylko niczym nie uzasadnione, ale również nie występujące w przepisach ani kodeksu spółek handlowych, ani w kodeksie karnym.
W rezultacie należy dojść do nieodpartego wniosku, ze brak jest ewidentnych, niezbitych dowodów winy osk. M. Ciełuszeckiego i osk. H. Rubaszewskiej w stosunku do wszystkich zarzucanych im czynów.
Dlatego apelacja jest słuszna i uzasadniona.