Source: https://www.eporady24.pl/jak-uniknac-placenia-alimentow-na-meza,pytania,3,200,27569.html
Timestamp: 2020-08-09 23:46:43+00:00
Document Index: 33537811

Matched Legal Cases: ['art. 60', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 611', 'art. 56', 'art. 57', 'art. 60', 'art. 27', 'art. 28', 'art. 233', 'art. 28', 'art. 60']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 28.03.2020
Jak mogę uchronić się przed ewentualnymi alimentami na męża? Czy grozi mi inne ryzyko finansowe? Jesteśmy małżeństwem z krótkim stażem, mamy rozdzielność majątkową ustaloną przed ślubem. Obecnie mieszkamy osobno i jestem przed podjęciem decyzji o rozwodzie. Boję się alimentów, gdyby mąż np. stracił pracę. Nie mamy wspólnych dzieci, mąż ma jedno z poprzedniego małżeństwa.
Zacznijmy od zagadnień terminologicznych. Ściśle rzecz biorąc, między małżonkami obowiązek alimentacyjny – uregulowany głównie w artykułach: od 128 do 1441 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (skrótowo: K.r.io.). Nie oznacza to, jakoby nie było między małżonkami (a niekiedy także byłymi małżonkami) obowiązków majątkowych, które mogą zostać sformalizowane; są takie instytucje prawne (to jest prawem regulowane sytuacje), do których odpowiednie (to jest przez analogię) zastosowanie mają przepisy o obowiązku alimentacyjnym (nie tylko zawarte w K.r.io., ale także dotyczące np. uprzywilejowania roszczeń alimentacyjnych). Chodzi o: uregulowany w artykułach: 27 i 28 K.r.io. obowiązek zaspokajania potrzeb rodziny oraz o przewidziany w art. 60 K.r.io. (którego dokładną lekturę zalecam) obowiązek wsparcia na rzecz małżonka (po orzeczeniu separacji) lub na rzecz byłego małżonka (po orzeczeniu rozwodu).
Przed podjęciem decyzji o rozwodzie – rozważenie alimentacji
Gwarancji (zwłaszcza absolutnej), że Pani będzie wolna od formalizacji obowiązku wspierania swego męża, nie może dać żaden prawnik – ani usługowy (bo władztwem publicznym dysponuje ktoś inny), ani sprawujący władzę publiczną (zwłaszcza z uwagi na obowiązek zachowania bezstronności, a często także na niezawisłość pełnionych funkcji). Jeżeli poprawnie zrozumiałem Pani słowa, to aktualnie Pani jest wolna od sformalizowanego obowiązku alimentacyjnego na rzecz Pani męża, z którym Pani pozostaje w separacji faktycznej. Gdyby doszło do pozwania Pani o wsparcie na rzecz Pani męża, to w sporze sądowym przyda się odpowiednia aktywność. Artykuł 230 Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.) stanowi: Gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane.
Stanowisko własne trzeba przedstawiać jasno i konsekwentnie. Dobrze jest swe twierdzenia wiązać z dowodami – zarówno przez siebie proponowanymi (we wnioskach dowodowych), jak i innymi (w tym, niekiedy, przedstawianymi przez stronę przeciwną. Chodzi o wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.). Twierdzenia oraz dowody powinny dotyczyć tego, czego sprawa dotyczy. Również z tej przyczyny wskazałem wyżej na to, że chodzi o dwa różne roszczenia, potencjalnie dopuszczalne w różnych sytuacjach. Zbyt śpieszne używanie do takich roszczeń jednego określenia („alimentacja”) może utrudnić ukazanie istotny rzeczy – zarówno sytuacji, jak i roszczenia (aktualnie potencjalnego).
Roszczenie o wsparcie byłego małżonka – wina za rozpad małżeństwa
Najczęściej związane z alimentacją określenia wiąże się z roszczeniami o wsparcie, które przewidziano w art. 60 K.r.io.. Aktualnie takie roszczenia można rozważać jedynie hipotetycznie (niejako „teoretycznie”), bowiem nie wytoczono powództwa o separację, ani powództwa o rozwód – roszczenia na podstawie art. 60 K.r.io. mogą być dochodzone już w trakcie postępowania cywilnego, zainicjowanego powództwem o separację (art. 611 i następne K.r.io.) albo powództwem o rozwód (art. 56 i następne K.r.io.). Artykuł 60 K.r.io. (który ponownie zalecam przeanalizować) wiąże tego rodzaju roszczenia z winą za rozkład pożycia małżeńskiego (art. 57 K.r.io.; najbardziej narażony jest małżonek, który został przez sąd uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego – najmniej zaś uznany za wyłącznie niewinnego rozkładu pożycia małżeńskiego. Wiele osób żałuje (np. po orzeczeniu separacji albo po orzeczeniu rozwodu) wyrażenia zgody na orzeczenie separacji albo rozwodu bez orzekania o winie – bo w ten sposób w celu „przejścia szybkiego rozwodu” (a niekiedy „uzyskania szybkiej separacji”) zmniejszają swe szanse na uzyskanie (być może w przyszłości) przewidzianego w art. 60 K.r.io. satysfakcjonującego ich wsparcia od małżonka (po orzeczeniu separacji) albo od byłego małżonka (po orzeczeniu rozwodu). Niekiedy żałują, ci którzy zgodzili się „wziąć całą winę na siebie” – mogą być zobowiązani przesz długie lata wspierać nawet byłego małżonka (czyli po orzeczeniu rozwodu), o separacji nie wspominając.
Aktualnie (z uwagi na separację faktyczną) w Państwa małżeństwie może wchodzić w grę obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny – przewidziany w art. 27 K.r.io. obowiązek może być dochodzony na drodze prawnej (art. 28 K.r.io.). Takie roszczenie nie budzi wątpliwości, jeżeli małżonkowie pozostają we wspólnym pożyciu – w jego szerokim ujęciu (od dawana ujmowanym jako „stół i łoże”, ale liczy się także więź emocjonalna. Jeżeli brak wspólnego pożycia, to zobowiązany do wsparcia może być np. sprawca przemocy w rodzinie lub ten, kto swego małżonka porzucił (zwłaszcza w złym celu).
Jak widać, odpowiednio aktywna obrona swego stanowiska (zwłaszcza strony mającej silne argumenty) może przyczynić się do przynajmniej ograniczenia ryzyka, którego Pani wolałaby uniknąć zupełnie.
Pomoc małżonkowi, który sam płaci alimenty
Problematyka alimentacji wciąż jest uregulowana prawnie w sposób daleki od potrzeb (o ideałach nie wspominając). Na ogół pamięta się (a nawet głośni podnosi się) o alimentach na rzecz dzieci od ich rodziców. Silne uprzywilejowanie roszczeń alimentacyjnych może utrudniać realizację uprawnień innych podmiotów prawa; niekiedy – w kategoriach ekonomicznych – osoba trzecia faktycznie przyczynia się do płacenia przez jakąś osobę alimentów (np. na rzecz dzieci). Gdyby Pani mąż jednocześnie płacił alimenty na rzecz swego dziecka i zażądał wsparcia od Pani, to trzeba pamiętać o tym, że w bardzo wielu sytuacjach (w tym dotyczących roszczeń, których Pani się obawia) alimenty należą się tylko temu, kto znajduje się w niedostatku. Stan niedostatku rodzica najczęściej oznacza, że może on żądać zwolnienia go ze spełniania obowiązku alimentacyjnego wobec jego dziecka. Chodzi o kryteria prawne wskazane w art. 233 K.r.io. Gdyby Pani mąż jednocześnie płacił alimenty na swe dziecko i żądał wsparcia od Pani, to Pani argumentacja powinna, przynajmniej w sporym stopniu, wskazywać na to, że wpierw powinien dążyć (zwłaszcza przez wytoczenie powództwa) dążyć do zwolnienia go ze spełniania obowiązku alimentacyjnego na rzecz jego dziecka.
Gdyby został zwolniony z tego obowiązku (np. z uwagi na groźbę nadmiernego dla niego uszczerbku), to tym samym zapewne znajdowałby się w mniejszym niedostatku (niż poprzednio). Oczywiście, w należałoby przedstawić także właściwemu dochodzonemu roszczeniu argumentację, ale liczyć się powinno także klarowne i jednoznaczne podkreślenie, że celem wsparcia (na podstawie art. 28 K.r.io. albo na podstawie art. 60 K.r.io.) jest coś innego od „dostania pieniędzy na płacenie alimentów”. W takich roszczeniach chodzi przecież o wspieranie danego człowieka, a nie o tworzenie „kanału przekazywania alimentów na rzecz osób trzecich” (w tym prawnie obcych małżonkowi albo byłemu małżonkowi). Jeszcze mocniej analogiczna argumentacja mogłaby wiązać się z innego rodzaju (niż alimentacyjne) zadłużeniem występującego z roszczeniami małżonka lub byłego małżonka. Jeżeli człowieka nie stać na spłacanie swych długów, to może wnioskować o orzeczenie wobec niego upadłości (a nie żądać „wsparcia na spłacanie długów”).
Wpisz wynik równania (liczba): 5 plus osiem =
Mam wyrok rozwodowy, zgodnie z którym jestem wyłącznie winny rozpadowi małżeństwa. Sąd określił alimenty na dzieci (po ok. 700 zł, a dzieci jest troje) oraz na byłą żonę (500 zł). Jak żyć przy takich alimentach? Niewiele zostaje na moje potrzeby, a z nową partnerką planujemy dziecko. Dodam, że rodzi