Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2011,10.html
Timestamp: 2017-11-18 06:24:42+00:00
Document Index: 80690112

Matched Legal Cases: ['art. 32', 'art. 50', 'art. 50', 'art. 45', 'art. 229', 'art. 97', 'art. 25', 'art. 25', 'art. 34', 'Art. 33', 'art. 908', 'art. 913', 'art. 444', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 21']

Przedmiotem spotkania szkoleniowego kaliskich prawników oraz szefów służb pracowniczych kaliskich firm z przedstawicielką Państwowej Inspekcji Pracy, które miało miejsce w dniu 7.10.2011 r. w sali Ratusza były liczne nowelizacje kodeksu pracy dokonane w 2011 roku. Szkolenie zorganizował kaliski Oddział Zrzeszenia Prawników Polskich pod patronatem medialnym tygodnika Ziemia Kaliska oraz kaliskiej telewizji kablowej Tele-Top. Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów, co dowodzi że zachodzi potrzeba organizowania tego rodzaju szkoleń w przeszłości.
Na podstawie art. 32 ust.1 ustawy o związkach zawodowych ( t.j. Dz.U. 2001 nr 79, poz. 854 ze zm.) pracodawca nie może bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z imiennie wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z innym pracownikiem będącym członkiem danej zakładowej organizacji związkowej. W przypadku naruszenia tego przepisu, działacz związkowy zatrudniony na czas określony mógł na podstawie art. 50 par. 3 k.p. domagać się zapłaty odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za czas, do upływu którego umowa miała trwać, nie więcej niż za 3 miesiące. Takie rozwiązanie było dla pracownika krzywdzące, zwłaszcza w przypadkach gdy umowa miała trwać jeszcze np. 2 lata. Dlatego też sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, który uznał że zachodzi niezgodność cyt. przepisu z Ustawą Zasadniczą ( vide Dz.U. 2010 r. nr 135, poz. 912). W konsekwencji tego stanu rzeczy do art. 50 k.p. dodano paragraf 5, który daje działaczowi związkowemu prawo do wyboru jednego z dwóch roszczeń określonych w art. 45 k.p. t.j. odszkodowania albo przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach, zmiana obowiązuje od 28.07.2011 r.
Wg dotychczasowych zasad pracodawca mógł odstąpić od skierowania pracownika na wstępne badanie lekarskie jeżeli kolejna umowa o pracę następowała bezpośrednio po poprzedniej, od dnia 21.03.2011 r. zaniechanie tego badania jest możliwe, gdy zawarcie kolejnej umowy na to samo stanowisko albo na stanowisko o tych samych warunkach pracy nastąpiło w ciągu 30 dni ( art. 229 par.1 k.p.
Zmiana dotyczy pracowników, którzy u tego samego pracodawcy pozostawali w zatrudnieniu na kilku kolejnych umowach następujących bezpośrednio po sobie, czyli bez choćby jednego dnia przerwy. Wprowadzona z dniem 21 marca 2011 roku zmiana w treści art. 97 k.p. polega na tym, że pracodawca nie musi wypisywać kolejnych świadectw, lecz wystarczy aby sporządził jeden zbiorczy dokument nawet wówczas gdy pomiędzy kolejnymi umowami zachodzi przerwa, byleby wszystkie umowy ( na okres próbny, na czas określony, na czas wykonania określonej pracy ) mieściły się w okresie czasowym 24 miesięcy. Świadectwo pracy powinno być wydane w dniu zakończenia ostatniej umowy, poczynając od zawarcia pierwszej umowy. Jeżeli termin ostatniej umowy będzie przypadał po upływie 24 miesięcy- świadectwo pracy powinno być wydane w dniu rozwiązania tej umowy. Pracownik posiada uprawnienie do żądania świadectwa pracy po zakończeniu zatrudnienia każdej z kolejnych umów. Dokument będzie wydany pracownikowi w terminie 7 dni od złożenia wniosku.
W toku dyskusji podnoszono, że praktyczne stosowanie nowych zasad może nastąpić, gdy pracodawca ma pewność, co do ponownego zatrudnienia pracownika, gdy takowej nie ma – bezpieczniej jest wydać osobie zatrudnionej świadectwo pracy w ostatnim dniu umowy, nie czekając na wniosek pracownika.
W okresie od dnia 22.08.2009 r. do dnia 31.12.2011 r. pracodawcy posiadali możliwość zawierania nieograniczonej ilości umów na czas określony, byleby łączny okres tych umów nie przekraczał 24 miesięcy. Podstawę prawną do takiego rozwiązania dawała tzw. ustawa antykryzysowa czyli ustawa z dnia 1.07.2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców ( Dz.U. nr 125, poz. 1035 ze zm.). W tym okresie nie obowiązywał art. 25.1. k.p. który stanowi, że trzecia z kolei umowa na czas określony jest równoznaczna w skutkach prawnych z umową na czas nieokreślony. Wątpliwości dotyczą kwestii czy trwająca w dniu 1.01.2012 r. umowa na czas określony będzie w świetle art. 25.1.k.p. traktowana jako pierwsza umowa na czas określony, czy też jako druga, co prowadziłoby do wniosku że kolejna umowa byłaby umową na czas nieokreślony. Za wykładnią że będzie to umowa pierwsza, a nie druga przemawia literalna treść art. 34 ust.2 ustawy antykryzysowej. Brak jednak orzecznictwa sądowego w tym przedmiocie, myślę że prezentowany wyżej pogląd będzie przez sądy podtrzymany.
Notatki z dyżurów pomocy prawnej:
Moja matka przez pewien czas mieszkała u swojej siostry i w czasie swojego pobytu podarowała jej aktem notarialnym dom w którym mieszkamy. Faktycznie dom został sprzedany za grosze, ciotka wpłaciła mamie na raty ok. 30.000 zł i kazała się wyprowadzić. Obecnie ciotka żąda ode mnie czynszu i grozi sądem, a nawet eksmisją, ciotka okazuje akt notarialny i twierdzi że jest właścicielem nieruchomości
Skoro mama czytelniczki otrzymała za nieruchomość pieniądze, to płynący stąd wniosek prowadzi do stwierdzenia, że wolą jej nie była darowizna, lecz sprzedaż. A więc nastąpiła tzw. „pozorna darowizna”. Umowa takowa jest nieważna, nawet wówczas, gdy posiada formę aktu notarialnego ( S.N. V CKN 631/00). Matka czytelniczki powinna jak najszybciej skierować sprawę do sądu, bo jej siostra może nieruchomość sprzedać, a wówczas nabywca korzystałby z ochrony wynikającej z przepisów o księgach wieczystych.
Postanowiliśmy wyjechać z Kalisza i chcemy podarować nasze mieszkanie własnościowe córce Córka pozostaje w seperacji z mężem, ale rozwodu nie przeprowadziła. Jak postąpić aby zięć nie wykorzystał naszej darowizny.
Wystarczy, że w akcie darowizny notariusz zamieści oświadczenie darczyńców, że ich wolą jest przekazanie mieszkania na majątek osobisty córki. Art. 33 pkt 2 k.r.i op. stanowi, że do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte darowizną, chyba że darczyńca inaczej postanowił. Ubocznie dodaję że do majątku osobistego należą również przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej, np. samochód który córka kupiła sobie przed zawarciem związku małżeńskiego.
Gospodarstwo rolne podarowaliśmy synowi i synowej. W akcie notarialnym było zapisane, że obdarowani małżonkowie mają dostarczać nam wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić nam odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić nam własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Obdarowani nic nam nie dają, odcięli nam prąd i centralne ogrzewanie, a ponadto synowa wulgarnie nam ubliża.
Umowa, która została zawarta posiada nazwę umowy dożywocia ( art. 908. par. 1 k.c.). Jeżeli zobowiązany nie spełnia obowiązków wynikających z umowy - dożywotnik może wystąpić na drogę sądową o zasądzenie ekwiwalentu pieniężnego za świadczenia, których nie otrzymał, a w wyjątkowych wypadkach – o rozwiązanie umowę dożywocia ( art. 913 par.2 k.c.).
PJN -bez patosu, ale godnością
Jako eperantysta z przekonania i z zamiłowania często podróżuję, aby – w różnych częściach świata rozmawiać i dyskutować i poznawać inne kraje. Polskie problemy są powszechnie znane, jednakże zdarzają się krzywdzące nas wypowiedzi. Oto kilka przykładów:
Rok 1994 Heerhugowaard Holandia
Mężczyzna, Holender lat ok. 60 wzrost ca 2 m ( dobrze go pamiętam) uśmiechając się złośliwie zapytuje: Jak to się stało, że u was prezydentem państwa został elektryk?
Odpowiadam pytaniem z serdecznym uśmiechem : A jaki jest zawód waszej królowej?
Rozmówca widocznie nie wie więc nie odpowiada, ale nadmienia z przekąsem : Polacy kupują auta w Holandii a potem z dużym zyskiem sprzedają w swoim kraju.
Zapytuję : A ile zyskał Holender – sprzedawca na opłacie z tytułu recyklingu, czy tą „stratę” doliczył sobie do ceny sprzedaży auta?
Rok 2000 Tel Aviv lotnisko Ben Guriona
Siedzę w poczekalni na górnym poziomie czekając na samolot do Warszawy, przy tym samym stoliku siedzi małżeństwo, oboje rozmawiają ze sobą w języku polskim.
Zapytuję :Państwo do Warszawy ?.
Nie, lecimy do Szwajcarii.
A do Warszawy nie?
Z Polski wyjechaliśmy w 1938 roku, nie wrócimy tam, bo Polacy mordowali Żydów w Oświęcimiu.
Mówicie w języku polskim..
Tak bo tylko ten język znamy..
Zapraszam Państwa serdecznie do Polski to o czym mówiliście o zbrodniach Polaków nie jest prawdą.
Rok 2002 Heerhugowaard Holandia
Niemiecka esperantystka z zacietrzewieniem mówi : Polacy pomagali Niemcom mordować Żydów w Oświęcimiu.
Widocznie nie czytałaś niemieckich podręczników historii, tam podano fakty, z którymi się nie zapoznałaś...
Nie będę z Tobą dyskutować kończy polemikę Niemka.
Rok 2010 Hawana Kuba
Niemiecka esperantystka lat ok.50 opowiada, że jej współczucie budzą Polacy, którzy w Berlinie mieszkają pod mostami albo pracują na czarno za marne wynagrodzenie.
Odpowiadam kilka milionów Niemców odwiedza corocznie Polskę i nasi goście mają do dyspozycji przyzwoite hotele, pensjonaty i sanatoria, płacą za pobyt kilka razy mniej niż w Niemczech i dlatego do nas przyjeżdżają u nas nie będą mieszkać pod mostem.
Niestety w naszym kraju jest znaczne bezrobocie i ludzie wyjeżdżają. Wśród emigrantów być może są tacy o których mówisz, ale i wy macie swoich kloszardów, którzy nie mają pracy i śpią pod mostem.
Niemka czuje się obrażona tym że są także niemieccy kloszardzi i odchodzi.
Rok 2011 Turyn Włochy
Mówi Paula lat ok.50 :
Wiecie, w 1987 roku pojechałam do Polski na kongres Esperanto, najpierw w Krakowie było spotkanie młodzieży, a później kongres w Warszawie.
W Krakowie nocowaliśmy w jakimś schronisku, z podłogi był straszny odór, nie można było spać, więc gdzieś znaleźliśmy jakiś płyn dezynfekujący i odór był jeszcze gorszy. Ta noc była koszmarna.. W Warszawie zamieszkałam u zaprzyjaźnionego z nami małżeństwa, nie chciałam obciążać gospodarzy,więc chodziłam na zakupy, wyobraźcie sobie sklep, a w nim puste pułki, a na ladzie coś czarnego jakby gruba kiełbasa, ale w środku była chyba kasza, a do tego drugie takie czarne jakby jakaś wędlina z niej wychodziły świńskie włosy.. brr.. I jeszcze jedno ci Polacy mieli taki samochód Fiat taki mały, i mówili że ich zdaniem to dobry samochód..
Mówię : Przyjedź teraz do Polski zapraszam Ciebie osobiście oraz Twojego męża Alessandro. Od 1990 roku nastąpił przełom i w naszych sklepach jest to samo co u was, tylko że dwa razy tańsze, natomiast nasze wynagrodzenia są trzy razy niższe niż u was. Myślę że to małżeństwo, które Ciebie gościło ma teraz dwa samochody, pewnie żona ma włoskie Punto, a mąż jakiegoś Volkswagena. A wędliny które jadłaś nazywają się kaszanka i salceson, salceson za komuny był obrzydliwy , ale teraz przywoicie wygląda i nie jest najtańszą wędliną. Wyobraź sobie że niektórzy Polacy wolą czasami zjeść kaszankę lub salceson zamiast szynki. Trochę się u nas zmieniło, zapraszam.
Na podobne niekorzystne wypowiedzi powinna być natychmiastowa reakcja, ale nie z głębokim PO-wskim ukłonem lub z histerycznym PiS-owskim patosem. Najlepiej odpowiadać spokojnie, na luzie, ale z godnością. Taką metodę dyskusji stosuje PJN i dlatego będę głosowal na PJN
PJN za uproszczeniem podatków
Robota dla przyszłych posłów
Problemy podatkowe są przedmiotem licznych pytań w czasie dyżuru pomocy prawnej:
Uległem wypadkowi samochodowemu, sąd przyznał mi rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy oraz z tytułu zwiększonych potrzeb, którą wypłaca mi zakład ubezpieczeń w wysokości zasądzonej wyrokiem, dotychczas nie potrącono mi podatku dochodowego ani innej daniny. Mam jednak wątpliwości, czy w przyszłości nie zapuka do moich drzwi komornik i zażąda zapłaty podatku od renty za 10 lat wstecz.
Z opisu wynika, że podatnik wygrał proces sądowy o rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy oraz zwiększenia się jego potrzeb, podstawą prawną roszczenia stanowił art. 444 par. 2 kodeksu cywilnego. Wątpliwości petenta co do jego sytuacji podatkowej są uzasadnione, albowiem okoliczność, że zakład ubezpieczeń nie potrącił mu podatku nie stanowi podstawy do zwolnienia podatnika z odpowiedzialności wobec fiskusa i to przez okres 10 lat. Dopiero po upływie tego okresu + 4 miesiące roszczenie Skarbu Państwa ulegnie przedawnieniu. Lepiej więc pytać, niż błądzić.
Podatnik może spać spokojnie, albowiem ze strony fiskusa nic mu nie grozi. Na podstawie art. 21 ust.1 pkt 3 lit.c ustawy z dnia 26.07.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych t.j. Dz.U. 2010 nr 51, poz. 307 wolne są od podatku dochodowego odszkodowania w postaci renty otrzymane na podstawie przepisów prawa cywilnego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, przez poszkodowanego, który utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby. Okoliczność, że odszkodowanie wypłacił ubezpieczyciel, a nie sprawca wypadku nie ma tu istotnego znaczenia, albowiem renta przysługuje na podstawie przepisów kodeksu cywilnego.
Przy okazji chciałbym nadmienić, że przepisy prawa podatkowego są wyjątkowo zawiłe, np. wspomniany art. 21 ust. 1 ustawy zawiera 137 słownie sto trzydzieści siedem punktów odnoszących się do sytuacji w których przychód zwolniony jest z podatku dochodowego! A przepis art. 21 zawiera dalsze ustępy od 2 do 33 odnoszące się także do ustępu 1, czyli nie wystarczy powołać się na jeden z owych 137 punktów, trzeba sprawdzić czy nie zachodzą dalsze uwarunkowania.
Można więc powiedzieć : „bądź mądry i pisz wiersze..” W zawiłościach prawnych gubią się nie tylko doradcy podatkowi, ale i twórcy przepisów.
Nie może być tak aby Państwo tworzyło nieczytelne prawo, zaś skutki nieudolności twórców ustaw przerzucone były na obywatela.
W nadchodzących wyborach oddam głos na partię która deklaruje w swoim programie uproszczenie podatkowych meandrów. Głosuję na PJN.