Source: https://www.rozwodowy.pl/matka_nie_dba_o_zdrowie_dzieci_co_robic,85,p.html
Timestamp: 2019-10-14 18:38:59+00:00
Document Index: 96639979

Matched Legal Cases: ['art. 445', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 730', 'art. 227', 'art. 244', 'art. 109']

Matka nie dba o zdrowie dzieci - co robić?
Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2015-01-31
Odpowiedź na Pańskie pytanie rozpoczynam od zadania Panu pytania, które brzmi: Co o istotnych dla dziewczynek – a zwłaszcza ich zdrowia – okolicznościach wie sąd? Sprawy cywilne o separację albo o rozwód rzeczywiście „konsumują” różne zagadnienia z życia rodzinnego – zwłaszcza na podstawie art. 445 i 4451 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Dlatego może być trudno (o ile w ogóle) doprowadzić do wszczęcia odrębnego postępowania przed sądem opiekuńczym (czyli przed określonym wydziałem sądu rejonowego). Proszę jednak wziąć pod uwagę to, że jedną z najważniejszych zasad Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) jest prawa zasada dobra dziecka. Tą zasadą mają obowiązek kierować się różne podmioty – nie tylko rodzicie dziecka (dzieci), ale również organy władzy publicznej (np. sądy orzekające w sprawach o separację albo o rozwód). Proszę odwoływać się do tej zasady w swych wystąpieniach, np. skierowanych do: sądu, organów ścigania (np. policji), organów administracji właściwych w sprawach z zakresu opieki społecznej.
Dobro Państwa córek jest zagrożone. Należy zrobić coś sensownego – we właściwy sposób. Jeśli dobrze zrozumiałem Pańskie słowa, to Pan akcentuje zagadnienia merytoryczne – trudno się temu dziwić lub formułować zastrzeżenia, ale proszę pamiętać o tym, że wiele może zależeć od zabrania się za załatwianie spraw. Dlatego sporo uwagi poświęcam zagadnieniom proceduralnym. Proponowałbym także konsultację psychiatryczną – odnośnie do stanu i zachowania Pańskiej żony.
Pan napisał o tym, że Pańskie kontakty z córkami mają miejsce trzy razy w miesiącu. Gdyby do następnego przewidywanego takiego kontaktu dziewczynki mogły przebywać u swej matki bez większego zagrożenia dla nich (co warto skonsultować z lekarzem, może nawet z więcej niż jednym), to rozsądek podpowiada, że od „robienia alarmu” lepsze byłoby przygotowanie się do podjęcia stosownych kroków (zwłaszcza prawnych) podczas Pańskiego następnego spotkani z Dziećmi. Pańskie wystąpienia (zwłaszcza ostre) mogłyby skłonić matkę dziewczynek do trudnych dla Pana zachowań. Pół biedy gdyby chodziło „tylko” o robienie trudności w Pańskich kontaktach z córkami; choć i w tym zakresie konsekwencje mogłyby być daleko idące.
Wskazane przez Pana zachowania żony mogą wskazywać na prawdopodobieństwo problemów natury emocjonalnej (niekoniecznie choroby psychicznej). Panika może przyczyniać się do zachowań szczególnie nieracjonalnych. W dodatku destrukcyjne dla dzieci zachowania ich matki nie pozwalają wykluczać innych przykrych „scenariuszy”. Bardzo duże znaczenie może mieć Pańska dyskrecja – zwłaszcza wobec swej żony.
Pierwszorzędne znaczenie ma dobro dziewczynek, więc poważne zagrożenia dla nich (w tym dla ich zdrowia) mogą przemawiać za załatwianiem spraw niezwłocznie (czyli bez zbędnej zwłoki). Chodzić może nawet o bardzo stanowcze kroki – w tym z zakresu prawa karnego.
Wielu ludzi docenia znaczenie dowodów w sprawach karnych. Ci sami ludzie często zachowują się tak, jakby sąd (sędzia) cywilny był jakim herosem (lub półbogiem), mającym wszechwiedzę o sprawach innych ludzi. Proszę wystrzegać się błędnego podejścia – w tym bezzasadnej wiary w to, jakoby sędzia wiedział wszystko. Sądowi (sędziemu) należy przedstawić dowody. Chodzi o prawny obowiązek udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 Kodeksu cywilnego (K.c.), art. 232 K.p.c.
Sprawa główna – czyli sprawa o rozwód – może toczyć się wolniej od Pańskich oczekiwań, ale proszę wziąć pod uwagę to, że część zagadnień (zwłaszcza ważnych) można załatwiać poza rozprawą. Temu w szczególności służy zabezpieczanie roszczeń (art. 730 i następne K.p.c.). Często postanowienie o udzielenie zabezpieczenia doręczane jest osobie zobowiązanej w czasie egzekwowania obowiązku. Gdyby tak stało się w tym przypadku, to można by szybciej ochronić dziewczynki przed destrukcyjnymi zachowaniami ich matki (zwłaszcza w przypadku zmiany miejsca pobytu dzieci).
Proszę się zastanowić nad tym, czy jest Pan w stanie (osobiście lub przy pomocy kogoś innego) zapewnić pieczę dzieciom. W przeciwnym przypadku w grę może wchodzić umieszczenie dziewczynek w rodzinie zastępczej lub nadzór kuratora nad ich matką.
Szkoda, że zrezygnował Pan z „pójścia za ciosem” w czasie kontaktów z dziewczynkami, np. niezwłocznie po badaniach lekarskich. Telefon na policję bezpośrednio z placówki ochrony zdrowia – zwłaszcza wykonany przez lekarza, zaniepokojonego złym stanem zdrowia dzieci – mógłby przyczynić się do zwrotu w sprawie rozwodowej, zwłaszcza co do dotyczących Państwa córek zagadnień. Były spore szanse na to, by matka dzieci została skonfrontowana z organami władzy publicznej, np. z policją, ośrodkiem interwencji kryzysowej. Trudno jest przewidzieć, czy dzieci w takim przypadku zostałyby od razu powierzone Panu, ale nawet być może nawet krótki pobyt w domu dziecka mógłby okazać się czymś lepszym od czekania na to, aż Pańska żona zrozumie swe błędy oraz zacznie zajmować się córkami właściwie. Pan sam wskazał nawet na ewentualne zagrożenie życia dziewczynek. Niekiedy trzeba wybierać w sytuacjach trudnych, w tym bardzo trudnych. Jeśli Pańskie obawy są zasadne, to „ceną” zaniechania może być nieodwracalna utrata zdrowia lub nawet śmierć dziecka. W dramatycznych sytuacjach trzeba odpowiadać na ogromnie trudne pytania – przykładowo: Czy lepiej odwiedzać własne dziecko w domu dziecka (lub w rodzinie zastępczej), czy odwiedzać grób dziecka? Prawo nie zawiera gotowych odpowiedzi na takie pytania, ponieważ prawo nie wyczerpuje całej rzeczywistości.
Skoro jednak dziewczynki z powrotem trafiły do matki, to proszę (najlepiej w najbliższych dniach) zebrać dokumentację (zwłaszcza medyczną) oraz inne dowody, np. zdjęcia dzieci, ich miejsca zamieszkania, dokumentów) lub filmy (np. sposób poruszania się Państwa córek). Kontakt ze szkołą (starszej Dziewczynki), rozmowa z osobą kierującą przedszkolem (jeśli młodsza córka do niego uczęszcza) to kolejne sposoby uzyskiwania informacji, które mogą się przydać w postępowaniu dowodowym (art. 227-315 K.p.c.); przynajmniej w formułowaniu wniosków dowodowych (np. związanych z Pańskimi wnioskami w sprawach dotyczących dzieci).
Dowody z dokumentów (art. 244 i następne K.p.c.) są dość wygodne w zaprezentowaniu, co może mieć szczególnie duże znaczenie, jeśli Pan zawnioskuje do sądu – zapewne rozpatrującego sprawę rozwodową – o wydanie zarządzeń (art. 109 K.r.o.), które będą służyły dobru dzieci. Pańskie słowa wskazują na to, że – jeśli dziewczynki miałyby zostać ze swą matką – wypadałoby wystąpić o to, by sąd poddał sprawowanie władzy rodzicielskiej nad nią nadzorowi kuratora. Aktualnie – jeśli działa to praktycznie na danym terenie – możliwe jest przyznawanie (przez ośrodki pomocy rodzinie) asystenta rodzinnego dla rodziny dysfunkcjonalnej. Pan sam zdecyduje, czy formalnie zwrócić się do organu administracji, właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej, ale wskazana wydaje się przynajmniej konsultacja z odpowiednim pracownikiem takiego organu.
Oczywiście, Pan mógłby zawnioskować o powierzenie Panu pieczy nad dziećmi. Być może właściwym wnioskiem byłby wniosek o zobowiązanie Pańskiej żony do poddania się badaniom psychiatrycznym. Trudno wymagać sprawowania należytej pieczy od osoby chorej.
Dobro dzieci jest priorytetem, więc na tym proponuję się skoncentrować. Ewentualne „powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” (taka formuła wydaje się stosowna) może okazać się potrzebne, ale nie musi. Być może Pańska żona zrozumie swe błędy i poprawi swe zachowanie. Jeśli jest chora, sama może potrzebować pomocy – w takim razie trudno byłoby spodziewać się jej ukarania (w ścisłym tego słowa znaczeniu). Natomiast – i to niezależnie od jej stanu zdrowia – poważne zagrożenia dla dziewczynek mogą wymagać nawet interwencji policyjnej. Ludzie (nie tylko chorzy) w akcie desperacji niekiedy dokonują rzeczy bardzo złych. Niekiedy nie można czekać na rozstrzygnięcie sądu, tylko trzeba chronić zagrożone dobro (np. życie ludzkie). Dopiero później wyjaśnia się okoliczności – gdy (potencjalne) ofiary są już bezpieczne. Jeśli Pan wystąpi do prokuratury, to proponuję skoncentrować się na faktach oraz ich udowodnieniu (np. przy pomocy kopii dokumentacji medycznej). Oceny, przejawy emocji należy ograniczać. Organ ścigania będzie potrafił wskazać właściwą podstawę prawną – zwłaszcza po ustaleniu dodatkowych okoliczności. Pan ma ważniejsze zadania od „zastępowania” prokuratora.
Rozumiem, że sprawa jest poważna. Jeśli jednak doświadczony i znający Państwa córki lekarz uważa, że można poczekać (z przystąpieniem do załatwiania spraw formalnych) do czasu Pańskiego następnego spotkania z dziećmi, to w grę wchodzić może wcześniejsze przygotowanie pism (w czym konsultacja medyczna powinna pomóc). Być może wcześniej – jeśli są takie wskazania medyczne – udałoby się umieścić dzieci (przynajmniej jedno z nich) w szpitalu (z zakazem zabierania stamtąd przez matkę), a Pan w tym czasie (czyli podczas hospitalizacji) przystąpiłby do formalnego załatwiania tego, co należałoby załatwić (w danych okolicznościach).
Proszę pamiętać o tym, że pisemne załatwianie spraw ma dużo zalet – pismo zostaje w aktach (i może być dowodem w przypadku podejmowania dalszych kroków prawnych). Żaden organ nie ma prawa odmówić przyjęcia pisma (nawet oczywiście bezzasadnego) – podkreślam to, ponieważ nadal spotyka się taki sposób „spławiania” interesantów („nie ma pisma, nie ma sprawy”). Pisma należy składać w odpowiedniej liczbie egzemplarzy – najlepiej za pokwitowaniem przyjęcia lub wysyłając listem poleconym (z opcją zwrotnego potwierdzenia odbioru).
▸ Kontakty z dzieckiem agresywnego męża
Z mężem rozstałam się 2 lata temu z powodu jego agresji, wniosłam sprawę o rozwód. Pół roku temu postanowiliśmy spróbować terapii...
Jestem po rozwodzie. W wyroku rozwodowym sąd ustalił sposób realizowania przez byłego męża prawa do kontaktu z dzieckiem w następujący...
Rok temu córka odeszła od męża, który ją bił i znęcał się nad nią psychicznie. Mąż pozwolił jej odejść, ale bez dziecka. W sądzie zawarli...
▸ Zawieszenie władzy rodzicielskiej pijącym rodzicom
Jestem babcią 6-letniego dziecka, którego rodzice nadużywają alkoholu, a także mają problemy z narkotykami. Dziecko zastraszone w obawie...