Source: https://ebos.pl/zdaniem-sedziego/2207-uwlaszczenie-a-nieznany-uczestnik.html
Timestamp: 2019-11-22 13:15:16+00:00
Document Index: 26362261

Matched Legal Cases: ['art. 182', 'art. 4', 'art. 609', 'art. 1', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 609', 'art. 5', 'art. 609', 'art. 1', 'Art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 177', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 479', 'art. 1', 'art. 1']

Johnson napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 15:01:46 :
Załóżmy że mamy sobie sprawę o uwłaszczenie. Mamy tez sytuację że zainteresowanym winna być osoba (spadkobierca właściciela) której konkretnych danych nie znamy. I teraz co robimy:
1. nic, czyli prowadzimy sobie sprawę ignorując ten fakt
2. wzywamy wnioskodawcę do wskazania danych tej osoby pod rygorem zawieszenia postępowania i ewentualnie zawieszamy, czekając aż będzie można umorzyć (art. 182 kpc);
3. "odpowiednio" stosujemy przepisy o zasiedzeniu i dajemy ogłoszenie tam przewidziane.
Ja głosuję za bramką numer 2. A jakie jest Wasze zdanie?
Beatka napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 20:25:52 :
Głosować nie będę, gdyż to nie plebiscyt.
1. Zignorować tego faktu nie możemy, jako że musimy prowadzić postępowanie z udziałem wszystkich zainteresowanych, inaczej się nie da.
2. Obowiązkiem wnioskodawcy już na etapie składania wniosku jest wskazanie wszystkich zainteresowanych w sprawie. Skoro potrzeba udziału innych jeszcze osób ujawniła się w toku postępowania, to na wnioskodawcy ciąży obowiązek ustalenia przynajmniej imion i nazwisk innych zainteresowanych (kwestia miejsca pobytu to ewentualny kurator, jeżeli to pozostaje nieznane). Jeżeli tego nie uczyni, brak możliwości nadania sprawie dalszego prawidłowego biegu, zatem zawieszamy postępowanie.
3. Brak jakichkolwiek przesłanek do stosowania przepisów o poszukiwaniu uczestników przez ogłoszenie. W każdej sprawie, w której stosowane jest to rozwiązanie, istnieje wyraźny przepis, dający podstawę do zarządzenia ogłoszenia.
Jak by nie patrzeć, wychodzi, że 2.
Hakoss napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 21:02:52 :
Polecam serdecznej uwadze następujący judykat:
z dnia 25 października 1983 r.
III CRN 233/83
1. W sprawach o stwierdzenie przez sąd nabycia własności nieruchomości rolnych na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 27, poz. 250) w zw. z art. 4 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz o uchyleniu ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 11, poz. 81) należy stosować w drodze analogii odpowiednie przepisy art. 609 § 2 i 3 i 610 kpc oraz § 152 ust. 3 regulaminu czynności sądów wojewódzkich i rejonowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 1969 r. Nr 37 z późn. zm.).
2. Do okresów posiadania, od których uzależnione jest nabycie przez rolnika własności nieruchomości rolnych na podstawie art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 26 października 1971 r. - o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, dolicza się okres posiadania jego poprzednika.
Chociaż przed zamknięciem rozprawy wnioskodawca zmienił żądanie, domagając się zamiast stwierdzenia zasiedzenia stwierdzenia nabycia własności wskazanej nieruchomości na podstawie ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności nieruchomości rolnych, przeprowadzenie powyższych czynności było nadal celowe w ramach wynikającego z art. 3 § 2 kpc obowiązku zbadania przez sąd wszystkich istotnych okoliczności sprawy i wyjaśnienia rzeczywistych stosunków faktycznych i prawnych. Podstawą obu instytucji jest samoistne posiadanie nieruchomości przez określony czas. W obu też sprawach konieczny jest udział byłego właściciela jako osoby zainteresowanej.
Uzasadnia to wniosek, że w sprawach o stwierdzenie przez sąd nabycia własności nieruchomości rolnych na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 27, poz. 250) w zw. z art. 4 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz o uchyleniu ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 11, poz. 81) należy stosować w drodze analogii odpowiednie przepisy art. 609 § 2 i 3 i 610 kpc oraz § 152 ust. 3 regulaminu czynności sądów wojewódzkich i rejonowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 1969 r. Nr 37 z późn. zm.). Sięganie do tych przepisów jest w powyższych sprawach tym bardziej potrzebne, że przepisy powołanej ustawy z dnia 26 marca 1982 r., poza art. 5, nie zawierają bliższych przepisów proceduralnych dla spraw o uwłaszczenie, w szczególności zmierzających do ustalenia osoby byłego właściciela oraz osoby samoistnego posiadacza nieruchomości w okresie prawem przewidzianym, zaś ogólne przepisy o postępowaniu nieprocesowym, w którego trybie rozpoznawane są omawiane sprawy, nie zawierają bliższych regulacji w tym przedmiocie. Przeprowadzenie czynności objętych przepisami art. 609 § 2 kpc oraz § 152 ust. 3 regulaminu czynności sądów... było w niniejszej sprawie tym bardziej konieczne, że dla uwłaszczenia na podstawie nieformalnej umowy darowizny niezbędne było ustalenie jako przesłanki orzeczenia tytułu własności darczyńcy (czyli Anny P.), który wynikać mógł tylko z zasiedzenia przez nią objętej wnioskiem nieruchomości.
Mogę się mylić ale SN nie odstąpił od tego poglądu, który wydaje się bardziej racjonalny aniżeli zmuszanie wnioskodawcy do wskazania właściciela nieruchomości. W 80% przypadków nie ma szans na jego znalezienie. Wówczas zawieszenie i umorzenie murowane. Kurator dla nieznanego z miejsca pobytu wchodzi w grę jak wiemu dla kogo ustanawiamy kuratora, czyli musimy znać przynajmniej jego imię i nazwisko.
Johnson napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 21:20:03 :
"Hakoss" napisał:
wydaje się bardziej racjonalny aniżeli zmuszanie wnioskodawcy do wskazania właściciela nieruchomości.
Rzeczywiście pogląd może i racjonalny, tylko mogli go jakoś szerzej uzasadnić
SRS napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 22:10:47 :
Ja stosuje raczej wersje nr 3 . uwazam iz s pdstawy do stosowania ogoszenia jak przy zasiedzeniu. W kazej uwaszczeniwce - jak nie mam wskazanego wlaciciela wynikajcego z KW to zlecam ogloszenia (lub innych dokumentw wskazujacych na nabycie wlasnoci - ale nie wypis z rejestru). Teraz zlecam do Naszego Dziennilka - bo tanio - za 150 zl w ognopolskim.
Nie zlecam do Monitora sadowego.
spotkalem sie z odrzuceniem wniosku -jak wskazano osobe zmarla (przed zlozeniem wniosku). okregowy sad tego nie podzielil twierdzac ze wnioskodawca nie wskazuje uczestnikow tylko zainteresowanych i rola sadu jest zbadanie czy zaproponowane osoby spelniaj te kryteria zainteresowania - dla mnie to kontrowersyjny poglad, sztuczny.
czy ktos orzeka o odplatnym uwlaszczeniu i jak to czyni?
Hakoss napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 22:48:15 :
Wybór gazety do ogłoszenia nie jest dowolny, ND wykluczam nie tylko ze względów ideowych
Osobiście nie jestem tak radykalny jak SRS, wcześniej staram się podpytać,
zdarzało mi się ustalić wcześniejsze nabycie własności przez poprzednika &quotrzesłankowo", np. tatuś posiadał od przedwojny... itd.
Nie jestem przekonany, iż można zrezygnować z monitora sądowego... sam się zastanawiałem nad tym, i doszedłem do wniosku że jak ogłaszamy to ogłaszamy, z pańska i tu i tu.
Co do wniosku, uważam, iż w tym przypadku - inaczej niż przy zasiedzeniu, sąd jest związany jego treścią jeżeli chodzi o osobę która własność w ten sposób nabyła.
Beatka napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 17:13:58 :
Nadal uważam, iż wnioskodawca ma określone obowiązki procesowe, przy czym pozostają bez związku ze zmuszaniem strony do jakichkolwiek zachowań.
Pragnę zwrócić uwagę, iż wszędzie tam, gdzie ustawodawca przewidział ogłoszenia, jest wyraźnie określony ich cel. Celem tym w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku jest ustalenie adekwatnego kręgu spadkobierców lub wyłącznie uczestników postępowania. W sprawie o zasiedzenie wezwanie winno umożliwić "biernym" właścicielom zajęcie stanowiska merytorycznego, zaś poszukiwanego zaginionego skłonić do ujawnienia się.
Sprawa o uwłaszczenie jest sprawą, w której sąd stwierdza nabycie z mocy prawa własności nieruchomości. Nie zachodzą tu przesłanki określonego okresu posiadania, ani jakiekolwiek racjonalne przemawiające za zasadnością poszukiwań uczestników przez sąd. Dlatego to właśnie od wnioskodawcy winniśmy wymagać, by wskazał wszystkich zainteresowanych. I jeszcze powiem, choć to może zły argument, iż gdyby zainteresowani wniosek złożyli w bardziej odpowiednim czasie, to i o dane uczestników byłoby z pewnością prościej. Nie dostrzegam powodu, dla którego sąd miałby wyręczać opieszałego właściciela w porządkowaniu jego sytuacji prawnej.
M.P. napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 22:12:59 :
Dotychczas nie miałam takiego problemu przy uwłaszczeniach, lwh na szczęście się zachowały, ostatecznie stan na 4 listopada 1971 r. to nie tak odległy ( jak dla mnie ,niestety) okres i z reguły posiadanie nastąpiło na podstawie nieformalnej darowizny. Poprzednik prawny , znany z imienia i nazwiska, a nieznany z miejsca pobytu - kurator. Gdyby jednak poprzedni własciciele nie byli znani, to stosowałabym, odpwiednio przepsy o obwieszczeniu. Co do obwieszczeń w Monitorze Sądowym to ja jestem w takich sprawach, czy przy poszukiwaniu spadkobierców zdecydowanie przeciw. Ma to byc dziennik poczytny na obszarze całego kraju a do takich monitor nie należy. Bo przecież celem obwieszczenia jest aby odnalazł się poprzedni właściciel, czy spadkobierca.
Mam natomiast, ostatnio inny, związany z uwłaszczniami problem. Sporą częśc rejonu zajmuja tereny objęte akcją "Wisła", a nie ma żadnych ustaw, dekretów, nawet nie zachowały się dokumenty w ktorych stwierdzono by że tereny te stały się własnością państwową. Potem, w drodze nieformalnych (sic!) darowizn od państwa otrzymali je rolnicy. Teraz wnoszą o uwłaszczenie, a ustawa uwłaszczeniowa nie ma zastosowania do nieruchomości będących własnościa państwowa. czy ktoś może doszukał się jakis ściślejszych informacji?
Hakoss napisał w dniu 31.03.2009 o godzinie 21:54:19 :
Nie zgadzam się z postem Beatki, nie można powiedzieć, że na wnioskodawcy spoczywa obowiązek wskazania właściciela nieruchomości, ale powinność ustalenia tej osoby ciąży na sądzie. Racja, że muszą być spełnione określone przesłanki, ale jeżeli na przykład w chwil wejścia w życie wnioskodawca nie był posiadaczem nieruchomości, posiadał ją przez krótszy okres niż podaje itp.
Zdarzało mi się oddalać takie wnioski, między innymi wobec reakcji właścicieli nieruchomości.
Okres posiadania może mieć znaczenie zwłąszcza w przypadku art. 1 ust 2 ustawy o uregulowaniu własności rolnych
Art. 1. 1. Nieruchomości wchodzące w skład gospodarstw rolnych, zwane dalej "nieruchomościami", i znajdujące się w dniu wejścia w życie ustawy w samoistnym posiadaniu rolników stają się z mocy samego prawa własnością tych rolników, jeżeli oni sami lub ich poprzednicy objęli te nieruchomości w posiadanie na podstawie zawartej bez prawem przewidzianej formy umowy sprzedaży, zamiany, darowizny, umowy o dożywocie lub innej umowy o przeniesienie własności, o zniesienie współwłasności albo umowy o dział spadku.
2. Rolnicy, którzy do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy posiadają nieruchomości jako samoistni posiadacze nieprzerwanie od lat pięciu, stają się z mocy samego prawa właścicielami tych nieruchomości, chociażby nie zachodziły warunki określone w ust. 1. Jeżeli jednak uzyskali posiadanie w złej wierze, nabycie własności następuje tylko wtedy, gdy posiadanie trwało co najmniej przez lat dziesięć.
Por również:
I CKN 343/97	postanow. SN	1997.11.12
LEX nr 50525
Długotrwałość posiadania jest przesłanką uwłaszczenia na podstawie art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 27, poz. 250 ze zm.) ze względu na przymiot dobrej bądź złej wiary posiadacza, o ile władztwo jego nad nieruchomością rolną jest samoistne, nie stanowi natomiast kryterium odróżniającego posiadanie samoistne od zależnego.
A i jeszcze odnośnie konieczności poszukowania właściciela:
III CKN 286/98	postanow. SN	1999.06.30
OSNC 1999/12/220...
Stroną umowy mającej na celu przeniesienie własności nieruchomości wchodzącej w skład gospodarstwa rolnego na rzecz rolnika (art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych - Dz. U. Nr 27, poz. 250 ze zm.) mógł być tylko właściciel nieruchomości.
A więc wnioskodawca, posiadacz, powienien wykazać, że zawarł umowę nieformalną z właścicielem, zostaje oczywiście art. 1 ust. 2 ustawy, który w praktyce - jak się zdaje- ma jednak większe znaczenie.
humbert napisał w dniu 05.04.2009 o godzinie 22:46:03 :
Robię ogłoszenie nie zastanawiając się nad tym zbyt długo, a jeżeli z daty wpisu w kw wynika, ze dana osoba może żyć- ustanawiam dla niej kuratora. Moim zdaniem nie ma żadnych podstaw by postępować inaczej niż przy zasiedzeniu, mimo ze to dwie różne instytucje.
Oczywiście z tym wiąże się drugi problem, nie wiem czy na tym forum dyskutowany, tzn. czy należy dawać ogłoszenie w MSiG. Ja uważam, że nie, ale to temat na odrębną dyskusję.
SRS napisał w dniu 18.04.2009 o godzinie 23:49:59 :
Dlaczego uwazasz że nie nalezy zamieszczac w MSiG?
Pod jakim skutkiem wzywacie do zaliczki na ogloszenie? praktykowalem zawieszenie z pkt 6 art. 177 ale mi to zakwestionowano - argumentowalem iz sprawie nie mozna nadac dalszego biegu.
[ Dodano: Sob Kwi 18, 2009 11:53 pm ]
Nasz Dziennik jest publikowany w calym kraju;
ogloszenie koszt. ok. 130 zl.
nakladu nie podaja.
Przysylaja do akt egzemplarz gazety i Widze iz sa po 3-5 ogloszen cywilnych z roznych sadow.
humbert napisał w dniu 19.04.2009 o godzinie 14:14:57 :
Po pierwsze i najważniejsze - bo to bez sensu i naraża strony na niepotrzebne koszty.
Po drugie - obowiązek publikacji ma rzekomo wynikac z art. 1 ust. 3 pkt ustawy o wydawaniu monitora. Ponieważ wykładnia literalna prowadzi do absurdalnych skutków (patrz pkt 1), nalezy sięgnać do wykładni celowościowej - kpc wymaga publikacji ogłoszeń w Monitorze w następujących przypadkach: 1064(15) - fakultatywnie, 1064(19) - fakultatywnie, 479(44) - obligatoryjnie, 693(3) - fakultatywnie. Moim zdaniem art. 1 ust. 3 pkt 2 odsyła tylko i wyłącznie do art. 479(44), anomiast do pozostałych przypadków odsyła art. 1 ust. 3 pkt 3 . Taka wykładnia też ma swoje wady (przepis art. 1 ust. 3 pkt 2 i 3 stanowią superfluum ustawowe i są pozbawione tresci prawnej), ale przynajmniej nie prowadzi do obciążenia ludzi wydatkami które nic nie dają.
Pod jakim skutkiem wzywacie do zaliczki na ogloszenie?
Pod rygorem egzekucji, chociaż właściwie należałoby wzywać bez zadnego rygoru.
Ja zamieszczam ogłoszenia w Gazecie Prawnej, sądząc po ilości ogłoszeń - nie jestem w tym odosobniony.
klauzula na następcę
Wznowienie czy zmiana stwierdzeniówki
Wykonanie eksmisji gdy dłuznik nie przyjał lokalu socjalnego
Tajemnica skarbowa, czy nadaktywność posiadacza pieczątki?