Source: http://www.ptg-org.pl/rozgraniczenia-podzialy-scalenia-nieruchomosci/zawiadomienia/
Timestamp: 2016-07-23 23:04:33+00:00
Document Index: 104767205

Matched Legal Cases: ['Art. 39', 'art. 11', 'art. 32', 'Art. 32', 'art. 39', 'art. 26', 'art. 39']

Autor: A K
Wątek: Zawiadomienia (Przeczytany 20833 razy)
« dnia: 9 Listopad 2012, 14:26 »
A ja mam takie proste pytanie: Czy przy wznawianiu/wyznaczaniu granic muszą być zawsze zawiadomione wszystkie strony równocześnie?, czy mogę kogoś zawiadomoć w innym terminie? Prosze podać podstawę prawną. Wynika to z tego że przez listonosza mam spóźnienie 1 dzień i muszę zawiadomoć dużo ludzi. Wiem że w jednych ośrodkach chcą wszystkich od danego odcinka, a w innych można zakończyć na tym jednym. Chcę to wyjaśnić. ? PozdrawiamA K
Re: Zawiadomienia
« Odpowiedź #1 dnia: 9 Listopad 2012, 17:30 »
Witam.Moim zdaniem spóźnienie masz nie przez listonosza, tylko z powodu wysłania zawiadomień zbyt późno. Nie ma takiego przepisu, który nakazywałby zawiadamiać wszystkich jednoczenie. Nie ma też takiego przepisu, który zabraniałby zawiadamiać strony w różnych terminach. Twoim obowiązkiem jest zawiadomić tak, aby każda ze stron była powiadomiona na 7 dni przed czynnościami. I jeśli wynika z czegokolwiek, że nie był zachowany ten termin, należy powtórnie zawiadomić. Wyjątkiem od tej reguły jest tylko fakt podpisania protokołu przez "źle" powiadomioną osobę. Wtedy nie ma znaczenia kiedy i jak powiadamiasz. Bo skoro ktoś podpisał, to znaczy że był prawidłowo zawiadomiony. Przecież nie zawiadamiamy tylko dlatego żeby zawiadomić, ale dlatego, żeby właściciele wiedzieli co się u nich dzieje z granicami. Dodam tylko, że jedynie procedura ustalania granic przy rozgraniczeniu obliguje nas do odpowiednich czynności w obecności zainteresowanych. I to jest jasno zapisane w obowiązującym nas prawie.pozdrawiamJarek
Odp: Zawiadomienia
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Listopad 2012, 20:08 »
Witam,W pełni zgadzam się z Jarkiem, mogę jedynie przytoczyć fragment pisemnego stanowiska GGK Pani Jolanty Orlińskiej:"... przypadek niedotrzymania terminu 7-dniowego zawiadomienia strony jest wyraźnym uchybieniem wykonawcy w stosunku do wykładni obowiązujących przepisów. Nie mniej jednak w sytuacji, gdy właściciel (lub władający) stawił się na gruncie oraz podpisał protokół należy uznać, że czynności zostały dokonane prawidłowo..."
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Listopad 2012, 07:51 »
Art. 39. 1. Przesunięte, uszkodzone lub zniszczone znaki graniczne, ustalone uprzednio, mogą być wznowione bez przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego, jeżeli istnieją dokumenty pozwalające na określenie ich pierwotnego położenia. Jeżeli jednak wyniknie spór co do położenia znaków, strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy.2. Wznowienia znaków granicznych dokonują, na zlecenie zainteresowanych, podmioty prowadzące działalność gospodarczą i inne jednostki, o których mowa w art. 11.3. O czynnościach wznowienia znaków granicznych zawiadamia się zainteresowane strony. Do zawiadomień stosuje się przepisy art. 32 ust. 1-4.4. Z czynności wznowienia znaków granicznych sporządza się protokół.5. Przepisy ust. 1-4 stosuje się odpowiednio przy wyznaczaniu punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków.Art. 32. 1. Wezwanie do stawienia się na gruncie doręcza się stronom za zwrotnym poświadczeniem odbioru, nie później niż 7 dni przed wyznaczonym terminem.2. W wezwaniu należy poinformować strony o skutkach niestawiennictwa.3. Nieusprawiedliwione niestawiennictwo stron nie wstrzymuje czynności geodety.4. W razie usprawiedliwionego niestawiennictwa strony, geodeta wstrzymuje czynności do czasu ustania przeszkody lub wyznaczenia pełnomocnika - nie dłużej jednak niż na okres jednego miesiąca.Czyli to oznacza że usprawiedliwione wstrzymuje (tylko czy całe?, czy tylko na odcinku gdzie nie było strony) . A skoro wstrzymuje to muszę zawiadomić wszystkich bo nie mogłem tego zrobić w pierwszym terminie. Akurat w moim przypadku jest usprawiedliwione bo nie dotrzymałem terminu. To jak to jest? Wszystkich czy pojedynczo?
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Listopad 2012, 08:44 »
W moim przekonaniu wystarczy zawiadomić tylko te osoby, które albo mają usprawiedliwienie, albo zostały zawiadomione nieskutecznie( co najczęściej nie jest winą geodety ). Przecież wznowienie znaków czy wyznaczanie punktów następuje na podstawie dokumentów i obecność, czy też nie, którejś ze stron, nie zmienia położenia wyznaczonego punktu czy wznowionego znaku. Pozostaje jedynie prawo wystąpienia do sądu. Zawiadomienie na inny termin umożliwia skorzystanie z tego prawa.Zupełnie inaczej jest przy rozgraniczeniach, ponieważ niebecność strony uniemożliwia zawarcie aktu ugody. Pozdrawiam, Ula
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Listopad 2012, 13:52 »
Zgadzam się z Wami ale mój ośrodek uważa inaczej i chcę wiedzieć czy jest gdzieś zapis prawa który o tym mówi, czy może jakaś interpretacja, żebym miał sie czym bronić. Bo ich argumenty ją tak samo bezpodstawne (albo "podstawne") jak moje.Pozdro. A K
« Ostatnia zmiana: 13 Listopad 2012, 07:48 przez A K »
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Listopad 2013, 19:03 »
czy ktoś mógłby podać źródło do pisemnego stanowiska GGK Pani Jolanty Orlińskiej cytowanego we wcześniejszej wypowiedzi?pozdrawiam
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Listopad 2013, 20:34 »
Witam,W załączeniu przesyłam pismo Pani Jolanty Orlińskiej, które jest odpowiedzią na tematy związane z podziałami nieruchomości, które zostały poruszone w związku z istniejącym w regionie prawem powiatowym. Pismo dotyczyło m.in. spraw związanych z wprowadzanymi przez niektóre osoby pojęciami: granicy ewidencyjnej i granicy prawnej, tematyki związanej z przyjęciem granic do podziału, przeprowadzania rozgraniczenia nieruchomości na potrzeby dokonania podziału nieruchomości w ramach jednego zgłoszenia pracy geodezyjnej.
« Ostatnia zmiana: 12 Listopad 2013, 20:51 przez chudy »
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Listopad 2013, 10:09 »
dziękuję za odpowiedź Zapisane
Płeć: Jedna prosta idea
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Styczeń 2014, 16:07 »
Witam wszystkich serdecznie nie zakładałam nowego wątku stąd jedynie odgrzanie tematu. Ustaliliśmy przebieg granic do mapy d/c projektowych zgodnie z rozp. w spr. egib. Właścicieli działek sąsiednich zawiadomiliśmy o czynnościach ustalenia granic (oczywiście nikt się nie stawił) natomiast właściciela działki (naszego klienta) poinformowaliśmy telefonicznie z uprzedzeniem. Klient oczywiście pojawił się w wyznaczonym dniu i podpisałam protokół. W ośrodku zarzucili nam, że brak dołączonego do operatu zawiadomienia naszego klienta z 7-dniowym wyprzedzeniem (!!!). W odpowiedzi załączyłam powyższe pismo GGK (serdeczne dzięki ) że skoro właściciel się pojawił to znaczy że zawiadomienie było skuteczne. "nie, nie, nie - absolutnie nie" Do tej pory było normalnie, czyli podpis jest to po co zawiadomienie. Ale mieli kontrolę z wingu i nic nie poradzimy Co Wy na to? Acha powołali się na paragr. 71.2 gniota. Ja rozumiem że w skład operatu wchodzą zawiadomienia ale wtedy gdy nikt się nie zjawił. Takie moje skromne zdanie.PozdrawiamGosia
Przeglądarka: Firefox 13.0.1
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Styczeń 2014, 16:53 »
Cytat: Gosik w 27 Styczeń 2014, 16:07...Acha powołali się na paragr. 71.2 gniota...Jeżeli chodzi o samo powołanie się, to powołali się całkowicie bezmuzgowo. Słyszeli że dzwonią, ale...Wszystkie te dokumenty tam wyszczególnione, wchodzą oczywiście w skłąd operatu, ale pod jednym zasadniczym warunkiem, że w toku i wyniku danej pracy zostały w ogóle wytworzone.Istotą natomiast ichniejszego powołania się powinno być to, czy w danym przypadku istniał takowy obowiązek ich wytworzenia i z czego wynikał. Bo powinni się ... na §38 rozp o ewid.Właściciela zleceniodawcę zawsze zawiadamiam (uzgadniam termin) nieformalnie, bez zachowania żadnych przepisowych rygorów, ale dla świętego spokoju w celu uniknięcia każdorazowych przepychanek z urzędasami, tę niepotrzebną nikomu zwrotkę przygotowuję i z podpisem do operatu załączam. Zapisane
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Styczeń 2014, 17:16 »
My też zawsze tak robimy i nigdy nikt tego nie zausterkował a tu nagle zaczęli trząść gaciami bo dostali wynik pokontrolny z wingu. Najśmieszniejsze jest to, że rozmawialiśmy z Powiatowym i ich wyśmiał no tak ale nie chce zająć stanowiska pisemnie. Zresztą "u nas" w ośrodku jest rozdzielność władzy. Powiatowy nie chce mieć problemów a inspektorzy uważają że są najwyższą władzą (choć ugięli się pod wingiem). A mnie już ręce bolą od tłumaczenia. I tak udało się "wytłumaczyć" że na podstawie pierworysu stanu posiadania w skali 1:2500 (bez szkiców) nie "wznowimy" znaków granicznych z art. 39. Oni potrafią Postaram się przedreptać do wingu i porozmawiać skąd takie zwroty akcji. Urzędnicy czytają prawo literalnie LITERKA PO LITERCE nie widząc że nie ma to najmniejszego sensu pozdrawiamGosia
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Styczeń 2014, 18:37 »
Cytat: Gosik w 27 Styczeń 2014, 17:16...Postaram się przedreptać do wingu i porozmawiać skąd takie zwroty akcji. Urzędnicy czytają prawo literalnie LITERKA PO LITERCE nie widząc że nie ma to najmniejszego sensu pozdrawiamGosiaStąd takie zwroty akcji, że kontroler też musi się czymś wykazać, najłatwiej drobiazgami, taki system. Zewsząd narzekania na działania ośrodków, a kontrola miała by nic nie wykazać?No i niestety, wyciągną Ci §38 rozp. o ewidencji i leżysz i kwiczysz.Szybciej będzie podjechać do właściciela ze zwrotką i dołączyć ją do operatu.
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Styczeń 2014, 20:00 »
Zgadzam się z Tobą w 100% Pisemko podpisane już mam. U nas niestety to jest norma że muszą COŚ znaleźć bo chcą się wykazać. A usterką potrafią nazwać że strony są ponumerowane po prawej stronie a nie na środku Ale jak w protokole kontroli napisałam że kontrola przeprowadzona z naruszeniem paragr. 9.4 (kontrola w 7 dniu roboczym) to się wielce obruszyli że mają TYLE roboty. No cóż prawo obowiązuje w obie strony. A zauważcie że mamy takie same uprawnienia zawodowe - nie ma zakresu uprawnień do "bycia inspektorem". Niestety nasi inspektorzy uważają że tylko ONI mają "te właściwe". My geodeci możemy jedynie pokornie zgodzić się z protokołem kontroli a broń Boże udowodnić że się mylą. A się mylą, co zostało już kilkakrotnie przez nas udowodnione. pozdrawiam Gosia
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Styczeń 2014, 23:17 »
Cześć Gosia Ja na Twoim miejscu aż tak bardzo bym się nie cieszył. A właściwie to bym się cieszył przynajmniej z tego powodu, że jak dołączysz to nieszczęsne zawiadomienie, to przepuszczą Ci robotę. Oczywiście uważam, że wymaganie zawiadomień przy podpisie w protokole to bzdura, ale jakoś mi się wydaje, że Twoja mapa do celów projektowych nie jest sporządzona zgodnie z obowiązującym na dziś prawem. Napisałaś, że CytujUstaliliśmy przebieg granic do mapy d/c projektowych zgodnie z rozp. w spr. egib. Właścicieli działek sąsiednich zawiadomiliśmy o czynnościach ustalenia granic (oczywiście nikt się nie stawił)....Szkopuł w tym, że nikt się nie stawił z właścicieli sąsiednich działek. Więc zgodnie z obowiązującym na dziś par.39 ust.4 rozporządzenia ws EGiB nie można w takim przypadku trwale zastabilizować ustalonych granic. Przepis mówi jednoznacznie, że można trwale stabilizować wyłącznie w przypadku zgodnego oświadczenia zainteresowanych stron. A takiego u Ciebie nie było.Domyślam się, skoro ustalaliście przebieg granic projektowany budynek ma stanąć bliżej niż 4 m od granicy. O takich przypadkach mówi par.79 rozporządzenia ws standardów. W ust.5 tego paragrafu czytamy, że w określonych w nim przypadkach wykonawca pozyskuje niezbędne dane w wyniku pomiaru. Domyślam się, że tyle zrobiliście. Ale ust.6 mówi jednoznacznie, że przy opracowaniu mdcp można dokonać tylko i wyłącznie pomiaru znaków granicznych. Bo jeśli nie ma tych znaków (a w Twoim przypadku nie może ich być) to należy wykonaćCytujczynności mające na celu ustalenie położenia tych punktów na gruncie w trybie przepisów wydanych na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy lub w trybie przepisów art. 39 ustawy.Nie, żebym się czepiał , ale jak można przekazać wiarygodną mdcp z pomiarem ustalonych granic, skoro nie ma znaków na gruncie? pozdrawiamJarek Zapisane