Source: http://cyfroteka.pl/ebooki/Handel_ludzmi_w_celu_wykorzystania_seksualnego__Zagadnienia_karnoprawne_i_kryminologiczne-ebook/p1049858i1179024
Timestamp: 2018-12-11 01:02:05+00:00
Document Index: 66812005

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 212', 'art. 213', 'art. 208', 'art. 106', 'art. 130']

Handel ludźmi w celu wykorzystania seksualnego. Zagadnienia karnoprawne i kryminologiczne [Barbara Namysłowska-Gabrysiak] << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
00101 006761 13591646 na godz. na dobę w sumie
Handel ludźmi w celu wykorzystania seksualnego. Zagadnienia karnoprawne i kryminologiczne - ebook/pdf
Autor: Barbara Namysłowska-Gabrysiak Liczba stron: 431
ISBN: 978-83-812-8612-1 Data wydania:
Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne uwarunkowania handlu ludźmi w Europie i na świecie § 1. Geneza niewolnictwa i jego prawnych aspektów Zjawisko niewolnictwa znane jest ludzkości od początku jej dziejów1. Ana- lizując po kolei każdą epokę historyczną rozwoju społecznego należy wskazać, że żadna z nich nie była wolna od jakiejś formy niewolnictwa2. Istotą był za- wsze stosunek zależności, polegający na tym, że osoba lub grupa osób zwa- nych niewolnikami stanowiła przedmiot własności innych osób lub grupy lu- dzi (rodziny, plemienia itp.), lub instytucji (państwa, świątyni), które mogły nimi swobodnie rozporządzać. Niewolnictwo istniało od początku najstarszych cywilizacji, tj. od około 4000 lat p.n.e. na terenach ówczesnej Mezopotamii3 (dzisiejszy Irak). W Sta- rożytności podstawowymi obszarami, w których wykorzystywano niewolni- ków były służba domowa, rolnictwo oraz z czasem przemysł. W początkowym okresie, niewolnikiem można było zostać, jako jeniec wojenny4, w wyniku pro- wadzonych przez państwa starożytne wojen5, z czasem przez urodzenie lub w momencie, kiedy zostało się złapanym przez handlarzy niewolników lub sprzedanym przez własną rodzinę zwłaszcza w sytuacji, kiedy nie można było spłacić zaciągniętych długów. Niewolnictwo czasów starożytnych było uregulowane prawnie. Pierwszym formalnym aktem prawnym, sankcjonującym istnienie niewolnictwa, był Ko- 1 I. Bieżuńska-Małowist, M. Małowist, Niewolnictwo, Warszawa 1987, s. 28. 2 J.P. Rodriguez, Slavery in Human History, Introduction, w: The Historical Encyclopedia of World Slavery, Volume I, s. XIII–XXIII. 3 R.R. Watkins, Slavery: Bondage throughout History, New York 2011. 4 L. Scumacher, Niewolnictwo antyczne. Dzień powszedni i los niewolników, Poznań 2005, s. 37. 5 M. Meltzer, Slavery: A world history, New York 1993, s. 61 i nast. 1 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... deks Hammurabiego6, w którym znajdowało się wiele regulacji odnoszących się do niewolników, np. przepis, że w przypadku zabicia cudzego niewolnika należy zapłacić właścicielowi za poniesioną stratę lub odkupić niewolnika. Ko- deks Hammurabiego regulował sytuację niewolnika, traktując go jak towar (rzecz), a nie jak człowieka. Już jednak Kodeks ten zawierał przepisy dyskry- minujące kobiety gdyż np. przewidywał prawo niewolnika-mężczyzny do po- siadania własności lub do zawarcia związku małżeńskiego z wolną kobietą, nie przewidując takich samych praw dla niewolnicy-kobiety7. Największa populacja niewolników znana jest starożytnemu Rzymowi. Jak wskazuje się w literaturze8, niewolnicy stanowili wówczas około 30–40 całej ludności starożytnego Rzymu, a 10–15 całej populacji imperium rzymskiego. Rzymianie, uregulowali również niewolnictwo w swoim systemie prawnym. Zgodnie z Kodeksem Justyniana9, w prawie osobowym był podział na ludzi wolnych i na niewolników. Niewolnicy byli traktowani jak przedmioty (rze- czy), nie zaś jak podmioty prawa. Niewolnik nie uzyskiwał wolności po śmierci swego właściciela, nawet jeśli ten nie ustanowił dziedziców. Nie mógł jej uzy- skać również w razie ucieczki. Niewolnik bez właściciela był wciąż traktowany jako rzecz, która może być przedmiotem zawłaszczenia przez wolną osobę. Właściciel posiadał wobec niewolnika prawo życia i śmierci tzw. ius vitae ac necis. Na początku Średniowiecza niewolnicy wciąż odgrywali istotną rolę go- spodarczą (choć już mniejszą niż w Starożytności). Z czasem jednak, z uwagi na rozwój stosunków feudalnych oraz ograniczenie dopływu niewolników, znaczenie niewolnictwa, zwłaszcza w Europie, spadło, a ich liczba zmalała. Warto jednak podkreślić, że w Średniowieczu „jego punkt ciężkości znajdował się często poza sferą ekonomiki i przeważnie w krajach islamu”10. Tym niemniej niewolnicy w Europie istnieli przez całe Średniowiecze. Jak zauważa B. Nowak11, „rola niewolników w gospodarce uległa ograniczeniu, ale nadal byli oni jednym z głównych przedmiotów handlu dalekosiężnego. Ich 6 Kodeks Hammurabiego, przekład M. Stępień, Warszawa 1996. 7 B.N. Newman, Historical perspective. Slavery over the century, w: M.C. Burke, Human Traf- ficking. Interdisciplinary Perspective, New York–London 2013, s. 31. 8 B.N. Newman, Historical perspective, s. 35. 9 Codex Iustinianus to jedna z trzech części kodyfikacji prawa rzymskiego podjętej w latach 528–534 przez cesarza Justyniana I Wielkiego, znanej pod średniowieczną nazwą Corpus Iuris Ci- vilis. 10 I. Bieżuńska-Małowist, M. Małowist, Niewolnictwo, s. 242. 11 B. Nowak, Współczesny handel ludźmi a nowożytny handel niewolnikami, w: Handel ludźmi. Zapobieganie i ściąganie, pod red. Z. Lasocika, Warszawa 2006, s. 33 i nast. 2 § 1. Geneza niewolnictwa i jego prawnych aspektów wkład w produkcję rolną i rzemieślniczą był znaczny, a w niektórych regio- nach świata śródziemnomorskiego zamieszkanych przez muzułmanów nawet dominujący. W egipskim Imperium Mameluków, niewolnicy sprawowali wła- dzę przez kilkaset lat, a w społeczeństwach muzułmańskich gwardie niewolni- cze miały decydujący wpływ na elekcje władców. W haremach dominowały niewolnice, często o odmiennym kolorze skóry, niż kolor ich właścicieli”. Powyższe rozważania wskazują, że w krajach islamskich niewolnictwo w Średniowieczu odgrywało większą i inną rolę, niż w Europie. Specyfiką tego kręgu cywilizacyjnego były niewolnice seksualne, będące nałożnicami sułta- nów czy szachów, a także fakt, że niewolnictwo w krajach islamskich zostało ustanowione w Koranie12. W dobie nowożytnej, niewolnictwo stało się źródłem rozwoju gospodar- czego, zwłaszcza Europy, która w czasach Średniowiecza nie mogła się nawet równać z potęgami chińską czy hinduską. Jak zauważa B. Nowak13, „nowożytne niewolnictwo i nieodłącznie z nim związany handel niewolnikami stały się ważnym czynnikiem gospodarczego rozwoju kapitalistycznej Europy”. Wów- czas też handel niewolnikami był usankcjonowany prawnie, zgodnie z istnie- jącym poglądem, że niewolnictwo jest naturalnym stanem niektórych katego- rii ludzi. Niewolnicy przywożeni na statkach, przede wszystkim z Afryki, pra- cowali na plantacjach lub rzadziej w kopalniach. Szacuje się, że w okresie od połowy XV w. do końca XIX w. z Afryki wywieziono około 50 milionów ludzi, co, wydaje się, że może być źródłem, obecnej ogromnej biedy w tych rejonach. Zakaz niewolnictwa, w formie jaka istniała przez wszystkie epoki jego ist- nienia, został usankcjonowany w prawie międzynarodowym dopiero w 1926 r. Konwencja w sprawie niewolnictwa została podpisana w Genewie 25.9.1926 r. (ratyfikowana przez Polskę ustawą z 16.1.1930 r., Dz.U. R.P. Nr 6, poz. 48)14. W świetle przewidzianej w art. 1 tej Konwencji definicji, niewolnictwo to stan czy położenie jednostki, względem której stosowane jest postępowanie w cało- 12 R. Blackburn, The Making of New World Slavery: From the Baroqu to the Modern 1492– 1800, London–New York 1997, s 35; cyt. za: T. Obokata, Trafficking of Human Beings from a Hu- man Rights Perspective. Towards a Holistoc Approach, Leiden–Boston 2006, s. 11. 13 B. Nowak, Współczesny handel ludźmi a nowożytny handel niewolnikami, w: Handel ludźmi. Zapobieganie i ściganie, pod red. Z. Lasocika, Warszawa 2006, s. 35. 14 Konwencja w sprawie niewolnictwa została podpisana w Genewie 25.9.1926 r. przez Alba- nię, Niemcy, Austrię, Belgię, Wielką Brytanię, Kanadę, Rzeczpospolitą Australijską, Związek Po- łudniowo-Afrykański, Dominia Nowej Zelandii i Indii, Bułgarię, Chiny, Kolumbię, Kubę, Danię, Hiszpanię, Estonię, Etiopię, Finlandię, Francję, Grecję, Włochy, Łotwę, Liberię, Litwę, Norwegię, Panamę, Holandię, Persję, Polskę, Portugalię, Rumunię, Królestwo Serbów, Kroatów i Słoweńców, Szwecję, Czechosłowację i Urugwaj. 3 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... ści lub w części wynikające z prawa własności. Natomiast, zawarta w tej Kon- wencji regulacja pojęcia handlu niewolnikami objęła wszelkie pojmanie, na- bycie lub odstąpienie danej osoby celem uczynienia z niej niewolnika, wszel- kie nabycie niewolnika dla sprzedaży lub zamiany, jakikolwiek akt odstąpienia drogą sprzedaży lub zamiany niewolnika nabytego dla celów sprzedaży lub wymiany jak i w ogóle wszelki rodzaj handlu lub przewozu niewolników. We wszystkich wskazanych powyżej okresach, niewola była synonimem przedmiotowego traktowania człowieka, w większości przypadków prawnie usankcjonowanego, co różni tamto niewolnictwo od dzisiejszego. Jednostka ludzka traciła wszelkie uprawnienia stając się, w obliczu prawa, przedmiotem, zależnym wyłącznie od woli jej właściciela. Z jednej strony, jak wskazuje wielu badaczy15, niewolnikiem mógł stać się każdy, bez względu na rasę, pochodze- nie, wiek czy płeć. Z drugiej jednak, najczęściej, w większości epok, niewol- nikami stawali się głównie czarnoskórzy, kobiety i dzieci16. Ze względu na te- matykę pracy skupię się na szeroko rozumianym niewolnictwie kobiet, histo- ryczno-kulturowym rozwoju tego zjawiska oraz jego przyczynach. § 2. Niewolnictwo kobiet Pojęcie «niewolnictwo kobiet» może mieć wiele znaczeń, które na po- trzeby niniejszego opracowania wymagają przynajmniej zasygnalizowania. Jak wynika bowiem z krytycznej oceny feministycznej17 „głęboka struktura spo- łeczeństwa, niezależnie od jej indywidualistycznych czy organiczno-wspól- notowych fundamentów, jest patriarchalna i nawet jeśli przyznaje kobietom miejsce, prawa czy możliwości, to pomija ich doświadczenia: uczy je mówić językiem, którego pojęcia odnoszą się tylko do pewnego typu doświadczeń i pewnego typu znaczeń. Dawne i obecne formy „wykluczenia” oraz „nieobec- ności” kobiet pozostawiają ślad w postaci milczenia, braku, wyrwy w społecz- nym doświadczeniu i jego dyskursach, co stanowi o ukrytych, głębokich i nie- możliwych do „naprawy” – bez radykalnych środków – społecznych deforma- cjach”18. 15 J.P. Rodriquez, The Historical Encyclopedia of World Slavery. Tom I, California 1997; O. Patterson, Slavery and Social Death: A Comparative Study, Cambridge 1982. 16 B. Herzfeld, Niewolnictwo i gender: podwójny wyzysk kobiet, s. 286–293; B.N. Newman, Historical perspective, s. 27. 17 M. Środa, Indywidualizm i jego krytycy, Warszawa 2003, s. 295. 18 Ibidem. 4 § 2. Niewolnictwo kobiet W literaturze wszystkich epok, wielokrotnie pojawiają się pojęcia odwołu- jące się do sytuacji kobiet, takie jak: „poddaństwo kobiet”, „zniewolenie ko- biet”, „seksualne niewolnictwo kobiet”, „odizolowanie kobiet”19. Na potrzeby niniejszej pracy, pojęcie „niewolnictwa kobiet” będzie rozumiane szeroko, tak żeby mogło objąć zarówno te wszystkie sytuacje, które zalicza się do klasycz- nych form niewolnictwa, zasygnalizowanych w § 1 tego rozdziału, jak i te które dotyczą historycznego wykluczenia kobiet z życia społecznego, poprzez wy- łączenie ich z publicznych struktur społecznych, poprzez „zamknięcie” oraz „odizolowanie” w sferze prywatnej, kontrolowanej najczęściej przez mężczyzn. Pojęcie to obejmować będzie także „niewolnictwo seksualne kobiet”. Przed próbą generalizacji, warto prześledzić jak przejawiało się tak rozu- miane „niewolnictwo kobiet” w poszczególnych epokach historycznych wyod- rębniając kwestie ogólnego statusu społecznego kobiet oraz przejawy zniewo- lenia seksualnego. Kobiety w Grecji i Rzymie były skazane na „męską” niewolę20. Żyły w cią- głej zależności od mężczyzn, najpierw od ojca, który był ich pierwszym opie- kunem, a później od męża21. W prawie rzymskim występowały trzy formy 19 J.S. Mill, O rządzie reprezentatywnym. Poddaństwo kobiet, przeł. G. Czernicki, Kra- ków−Warszawa 1995; K. Barry, Female sexual slavery, New York–London 1979; S. Barlay, Sexual Slavery, New York 1977, s. 242 i nast. C. Pateman opisując sytuację kobiet wskazuje, że: „W histo- rii tworzenia społeczeństwa obywatelskiego poprzez pierwotną umowę, kobiety zostały wniesione do nowego porządku społecznego jako «mieszkanki» sfery prywatnej, która wprawdzie stanowi również część społeczeństwa obywatelskiego, niemniej jednak jest wydzielona i odseparowana od sfery publicznej, od wolności i równości, praw, umów, interesów i obywatelstwa. Innymi słowy kobiety zostały włączone do porządku obywatelskiego w inny sposób niż mężczyźni. Włączenie (inclusion) kobiet w prywatną sferę to nie jest jeszcze cała historia. Kobiety nigdy nie były całko- wicie wyłączone (excluded) od uczestnictwa w instytucjach życia publicznego, lecz kobiety były włączone do tego życia (publicznego) w inny sposób niż mężczyźni. Były one włączane jako «ko- biety», tzn. jako istoty, których cielesność płciowa stanowi przeszkodę w korzystaniu przez nie z takiego samego statusu politycznego co mężczyźni” – C. Pateman, The Disorder of women 1989, cyt. za E. Zielińska, Prawo wobec kobiet. Refleksja w dwudziestą rocznicę kontraktu okrągłego stołu, w: Gender w społeczeństwie polskim, pod red. K. Slany, J. Struzik, K. Wojnickiej, Kraków 2011, s. 103. 20 M.R. Lefkowitz, M.B. Fant, Women’s life in Greece and Rome, USA Great Britian 1992; S.B. Pomerdy, Doddesses, Whores, Wives and Slaves. Women in Classical Antiquity, USA 1995. 21 K. Dunin, w: K. Dunin, Prawa kobiet w nowym kodeksie cywilnym szwajcarskim w porów- naniu z innemi prawodawstwami, Warszawa 1909, s. 8, wskazuje, że „Według pojęć rzymskich, a także i ludów, które obaliły zachodnie państwo rzymskie (głównie germańskich), ograniczenie prawne kobiet miało podstawę w zasadniczej różnicy uzdolnień obu płci. Kobieta uznawana była za niezdolną do samodzielnego działania, za istotę słabszą, potrzebującą stale opieki męskiej. Dla- tego też w Rzymie pomimo przyznania jej w obszernym zakresie praw majątkowych, np. spadko- wych, przyrównana była pod względem działalności prawnej niemal do osób małoletnich. U lu- 5 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... małżeństwa: conferratio czyli zaślubiny, coemptio czyli fikcyjna sprzedaż i usus, który następował po rocznym współżyciu. Wszystkie trzy formy były wyrazem sprawowania pełnej, absolutnej władzy nad kobietą przez męża. W końcowym okresie ewolucji rzymskiej rodziny22, kiedy to kobietom udało się uzyskać czę- ściową niezależność, mężczyźni zaczęli się odwoływać do tzw. „naturalnych” cech kobiety takich jak jej słabość, brak rozsądku i delikatność, świadczących rzekomo o braku zdolności do otrzymania jakichkolwiek praw w sferze pu- blicznej. „Rzymianka dawnej Republiki miała swoje miejsce na ziemi, ale była doń przykuta, nie mając teoretycznych praw i ekonomicznej niezależności: Rzymianka Cesarstwa może służyć za przykład fałszywej emancypacji. Ponie- waż żyła w świecie, którego jedynymi panami byli mężczyźni, posiadała jedy- nie pustą wolność: była to wolność «do niczego»”23. Na taki stan rzeczy traktowania kobiet jako osób „niewolnych” znaczący wpływ wywarły poglądy Arystotelesa24 o „naturalnej” gorszej pozycji kobiety. Myśliciel ten jako jeden z pierwszych, uznał, że kobieta nie posiadając żadnych praw powinna być całkowicie podporządkowana mężczyźnie. Jak słusznie za- uważa M. Płatek25: „Od czasów Arystotelesa uznanie równego statusu napo- tyka na opór wynikający z przekonania, że pewna nierówność jest naturalna. Przekonanie to nie wzięło się oczywiście znikąd. Rozwinął je sam Arystoteles. Uznał, że kobiety są słabsze fizycznie i umysłowo. Wierzył – i wiarę tę kulty- wowano – iż kobiety nie są zdolne do racjonalnego myślenia”. Sytuacja kobiet w Średniowieczu26 była równie trudna jak w Starożytno- ści. Kobieta nie posiadała politycznej zdolności prawnej, była całkowicie za- leżna od swojego męskiego opiekuna. W kontekście prawa własności, sytuacja zmieniła się od XI w., kiedy dopuszczono możliwość dziedziczenia przez ko- biety lenna ziemskiego. Niemniej jednak kobieta wciąż potrzebowała męskiego opiekuna i stale była od niego zależna. Jak pisała S. de Beauvoir o tamtych cza- dów germańskich pozostawała całe życie pod tzw. mundium, tj. opieką wykonywaną najprzód przez ojca, potem przez męża, a w razie owdowienia przez krewnych męskich”. 22 Jak podają źródła mniej więcej za czasów Marka Aureliusza. 23 S. de Beauvoir, Druga płeć, Warszawa 2003, s. 115. 24 Arystoteles, Dzieła wszystkie, przeł. P. Siwek, t. 3, Warszawa 1992, zob. także W. Tatarkiewicz, Historia filozofii. Tom pierwszy. Filozofia starożytna i średniowieczna, Warszawa 2001, s. 110 i nast.; M. Uliński, Kobieta i mężczyzna. Dzieje refleksji filozoficzno-społecznej, Kraków 2001, s. 30 i nast. 25 M. Płatek, Równouprawnienie kobiet w Polsce, Materiały edukacyjne przygotowane w ra- mach programu Socrates Grundtvig Action 1, Law through Experience, 116881-CP-1-2004-SK- GRUNDTVIG-G11, s. 4. 26 J. Ward, Women in medieval Europe 1200–1500, New York 2002. 6 § 2. Niewolnictwo kobiet sach, „Kobieta jest więc niewolnicą lenna i lennego pana, za pośrednictwem męża, którego jej narzucono”27. Wydaje się słusznym pogląd, że przez całe Śre- dniowiecze kobieta posiadała bardzo mało uprawnień i jej rola była ograni- czona do opieki nad domem i dziećmi. Paradoksalnie nawet gdy kobieta pró- bowała się wyemancypować, z chwilą zawarcia związku małżeńskiego stawała się całkowicie zależna od męża, który miał prawo zarządzać jej majątkiem, miał prawo ją karać, również cieleśnie i sprawował nad kobietą całkowitą władzę. Od XV w. do XIX w. sytuacja prawna kobiet28, generalnie oceniając, pozo- stawała dość podobna i niezmienna, aczkolwiek była zróżnicowana w zależno- ści od przynależności do określonej klasy oraz posiadanego majątku. Niemniej jednak kobiety, poza nielicznymi wyjątkami, nie miały prawa do wykształce- nia na równi z mężczyznami, wstępu do wielu zawodów, nie posiadały praw wyborczych, w wyniku czego nie brały udziału w kształtowaniu polityki kraju i świata. Ponadto, stosowane wobec nich normy obyczajowe były odmienne i bardziej surowe niż te obowiązujące mężczyzn. Jak zauważa S. de Beauvoir, pisząc o sytuacji kobiety w XVIII w., „Rousseau, jako wyraziciel opinii miesz- czaństwa, przeznacza kobietę, choć nieco mniej radykalnie, mężowi i macie- rzyństwu. Twierdzi, że całe wychowanie kobiet powinno być przystosowane do mężczyzn. Kobieta została stworzona, by ustępowała mężczyźnie i znosiła jego niesprawiedliwości”29. Również fakt, że rewolucja burżuazyjna, przeprowadzona została zarówno przez mężczyzn i kobiety, nie doprowadził do poprawy sytuacji kobiet. Olympe de Gouges – pisarka polityczna, po tym jak Konstytuanta odmówiła przyznania kobietom praw zagwarantowanych w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r., stworzyła w 1791 r. analogiczną Deklarację Praw Kobiety i Obywa- telki30. Za swoją działalność polityczną m.in. w obronie praw kobiet została 27 S. de Beauvoir, Druga płeć, Warszawa 2003, s. 119. 28 Zob. np. R. Grześkowiak, Złota klatka. Pozycja kobiety w czasach nowożytnych; http:// www.wilanow-palac.art.pl/zlota_klatka_pozycja_kobiety_w_czasach_nowozytnych.html. 29 S. de Beauvoir, Druga płeć, s. 135. 30 T. Wysłobocki (Marianna w sidłach wolności – rewindykacje kobiet a Rewolucja Francu- ska, Romanica.doc, 2010, Nr 1, s. 3) tak pisze o rewolucji francuskiej i jej konsekwencjach dla ko- biet: „Następnego dnia sterroryzowana rodzina królewska zgadza się na przeprowadzkę do Paryża, a kilkanaście dni później Ludwik XVI podpisuje «Deklarację Praw Człowieka i Obywatela» (Hib- bert 1980: 85–105). Nastają Wolność, Równość i Braterstwo. Te trzy hasła okażą się jednak szybko zarezerwowane tylko dla panów, pozostaną przymiotami czysto męskimi. Kobiety owszem: po- mogły, działały, starały się, ale jakby zbyt agresywnie. Wydaje się, że ich dotychczasowe działa- nia wywołały w męskich umysłach panikę: czy kobieta mogłaby w ogóle mieć coś do powiedze- nia w sprawach legislacyjnych?! Składające się z samych mężczyzn Zgromadzenie Narodowe nie 7 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... zgilotynowana, udowadniając, że kobiety francuskie w okresie rewolucji miały równe prawa jedynie do kary śmierci. „Kodeks Napoleona, ustalając los kobiet na całe stulecia, bardzo opóźnił emancypację. Jak wszyscy wojskowi, Napoleon widział w kobiecie tylko matkę. Będąc jednak spadkobiercą rewolucji burżuazyjnej, nie chciał burzyć struktury społeczeństwa i dawać matce pierwszeństwa przed żoną. Zabronił w związku z tym dochodzenia ojcostwa, dyskryminował niezamężne matki i nieślubne dzieci. Nawet godność macierzyńska nie daje zamężnej kobiecie samodzielno- ści; trwa feudalny paradoks. Panny i mężatki są obywatelkami drugiej klasy: nie mają na przykład prawa wykonywać zawodu adwokata lub sprawować opieki prawnej, ale niezamężna kobieta korzysta z pełni praw cywilnych, podczas gdy małżeństwo zachowuje mundium. Kobieta winna mężowi posłuszeństwo; w wypadku wiarołomstwa mąż może spowodować skazanie jej na więzienie i uzyskać rozwód; jeśli zabije winną, schwytaną in flagranti, prawo dopuszcza możliwość uniewinnienia; mężowi natomiast, który wprowadzi do domu kon- kubinę, grozi zaledwie grzywna i tylko w tym wypadku żona może uzyskać rozwód”31. Wiek XIX przyniósł istotne zmiany w sytuacji kobiet i dał początek ruchom reformatorskim32. Pomimo tego wciąż dominowały poglądy o słuszności nie- przyznawania kobietom praw jako osobom niedojrzałym, które powinny być traktowane na podobnych zasadach co dzieci. „Teoria prawa w wieku XIX oparta jest na koncepcji wolnej woli. Nie przeszkadza to jednak ustawodaw- com Europy kontynentalnej odmawiać kobiecie prawa do posiadania własno- ści, wykształcenia, wypowiadania się publicznie lub w sądzie, prowadzenia swoich spraw, decydowania o sobie i swoim potomstwie. Towarzyszą temu, iście „arystotelesowskie” argumenty prawników, iż ze swej natury kobieta pra- gnie być chroniona, osłaniana, i zależna od mężczyzny. W efekcie, wciąż jesz- cze w XIX-wiecznym prawie i społeczeństwie kobieta istnieje tylko w relacji do innych jako córka, żona, matka. Jako podmiot pośredni (zdalnie sterowany), zdefiniowany poprzez swoje relacje do mężczyzny, który jest właściwym pod- przyznaje kobietom obywatelstwa, stają się więc one osobnikami drugiej kategorii, jednostkami społecznie odizolowanymi, zależnymi jedynie od swych ojców i mężów, a definiowane jedynie przez: siostra, córka, matka, żona”. 31 S. de Beauvoir, Druga płeć, s. 139, zob. także R. Bednarz-Grzybek, Emancypantka i patriotka. Wizerunek kobiety przełomu XIX i XX wieku w czasopismach Królestwa Polskiego, Białystok 2010, s. 9 i nast. 32 R. Bednarz-Grzybek, Emancypantka i patriotka, Lublin 2010. 8 § 2. Niewolnictwo kobiet miotem prawa i życia społecznego. Nie istnieje, ani kobieta człowiek, ani oby- watel”33. Jak słusznie zauważa A. Bratek34: „Nie należy dać się zwieść mylnemu po- glądowi, że liberalizm ma na szczególnym względzie interesy uprzywilejowa- nej części społeczeństwa – klasy przedsiębiorców, kapitalistów czy właścicieli, czy grupy zróżnicowanej ze względu na płeć. Fakty wyglądają tak, że liberalizm miał zawsze na uwadze dobro całości (zwykle całości męskiego społeczeństwa), a nie żadnej szczególnej grupy. Liberałowie w XVIII i XIX w. oczywiście doma- gali się równych praw politycznych i cywilnych dla każdego, ale myśląc „każdy” nie brali pod uwagę podmiotu kobiecego. Zakładając, że ludzie są równi, brali po prostu pod uwagę wyłącznie mężczyzn. Zakładano, że Bóg stworzył wszyst- kich ludzi równymi, tchnął w nich ducha, oraz wyposażył w takie same zdol- ności i talenty. Co więcej „wszystkie różnice między ludźmi są tylko pozorne, są wytworem społecznych, ludzkich – a zatem przemijających – instytucji”. Nie należy dawać się zwieść rewolucyjnym poglądem liberalnego indywidualizmu, feministki dostrzegają bowiem, że jeśli analizować układy społeczne z punktu widzenia miejsca i roli kobiety, to rzekomo rewolucyjne koncepcje liberalne, niewiele w istocie zmieniają. Dowodem jest choćby znany z egalitarystycznych deklaracji Hobbes, a zaraz po nim John Locke. Z jednej strony myśliciele ci twierdzili, że z natury ludzie są równi i absolutnie wolni, jednak w stosowaniu umowy społecznej w państwie, w tajemniczy sposób „zapominają” o kobie- tach, których obecność nie jest nigdzie uzasadniana. Locke − liberał nie kryje w polemikach z Richardem Filmerem, że uznaje „naturalną zależność kobiety od mężczyzny”. Ciekawe spostrzeżenie przyczyny takiego „niereformowalnego” stanu znie- wolenia kobiet, przedstawił L. Stone w swojej pracy na temat rodziny, płci i małżeństwa w Anglii w latach 1500–1800, pisząc, że „mężczyźni jako bur- żuazyjni obywatele walczyli przeciwko absolutystycznemu państwu o swoje prawa do autonomii w sferach religijnych i ekonomicznych, natomiast jeśli chodzi o relacje w domu, zawsze pragnęli, aby pozostały one niedyskutowane i oparte na nieegalitarnych założeniach”35. Pogląd ten utwierdza w przekona- 33 M. Płatek, Równouprawnienie kobiet w Polsce, Materiały edukacyjne przygotowane w ra- mach programu Socrates Grundtvig Action 1, „Law through Experience”/116881-CP-1-2004-SK- GRUNDTVIG-G11. 34 A. Bratek, Filozoficzno-społeczne źródła feminizmu liberalnego, Anthropos 2007, Nr 8–9. 35 L. Stone, The Family, Sex and Marriage in England, cyt. za M. Środa, Indywidualizm i jego krytycy, s. 294. 9 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... niu, że walka mężczyzn o prawa dotyczyła wyłącznie ich samych, a ich stosu- nek do wyzwolenia kobiet pozostawał niezmienny36. Powolne zmiany w sytuacji kobiet przyniósł XX w., ale też prawie wyłącz- nie za sprawą samych kobiet i ich długotrwałej walki o własne prawa37. Postu- 36 Jako jeden z przykładów wyrażonej tezy może posłużyć analiza prawnoporównawcza insty- tucji małżeństwa w Kodeksach cywilnych z początku XX w., opracowana przez K. Dunina, z któ- rej jednoznacznie wynika obraz braku równości prawnej i w konsekwencji faktycznej, obu płci w małżeństwie i dominująca rola mężczyzny wobec poddańczej roli kobiety (w: K. Dunin, Prawa kobiet w nowym kodeksie cywilnym szwajcarskim w porównaniu z innemi prawodawstwami, Polskie Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet, Warszawa 1909, s. 10 i nast.). „Kodeks Napo- leona wkłada na małżonków wzajemny obowiązek wierności, wsparcia i pomocy (art. 212) i do- daje, że mąż winien żonie obronę, zaś żona mężowi posłuszeństwo (art. 213). Kodeks cywilny Kr. Polskiego powtórzył te przepisy w artykułach 179 i 180, dodawszy do obowiązków wzajemnych – przyzwoite postępowanie. Prawo o małżeństwie z r. 1836 w art. 208 i 209 głosi, że mąż obowią- zany jest kochać i szanować żonę, winien jej wierność i obronę, zaś żona powinna być posłuszna mężowi, jako głowie familji, winna mu miłość, uszanowanie i wierność. Prawo rosyjskie (art. 106 i 107) nakazuje mężowi kochać żonę jak własne ciało, żyć z nią w zgodzie, szanować, bronić, wy- baczać jej błędy i przynosić ulgę w cierpieniach, a nadto dostarczać środków do życia w miarę możności. Żona zaś obowiązana ulegać woli męża jako głowie rodziny, kochać go, szanować, słu- chać nieograniczenie i dogadzać mu jako gospodyni domu. Osobny artykuł (108) dodaje, że żona przede wszystkiem obowiązana jest do posłuszeństwa mężowi, co jednak nie uwalnia jej od obo- wiązków względem jej rodziców. Kodeks austryjacki stanowi (§ 91 i 92), że mąż jest głową rodziny i nadaje kierunek pożyciu domowemu z obowiązkiem łożenia na utrzymanie, żona zaś powinna pomagać mężowi w prowadzeniu domu i zarobkowaniu. Kodeks włoski (art. 130–132), wkładając na oboje małżonków obowiązek wspólnego pożycia, wierności i pomocy, uznaje męża za głowę ro- dziny z obowiązkiem utrzymywania jej i obrony. Kodeks niemiecki (§ 1353–1360) pomijając mil- czeniem wzajemne obowiązki małżonków do wierności, miłości, szacunku itp., przyznaje mężowi prawo decydowania we wszystkich kwestjach dotyczących wspólnego pożycia, lecz zwalnia żonę od ulegania jego rozporządzeniom, jeśliby te były nadużyciem tego jego prawa. Kodeks szwajcar- ski omawia powyższe stosunki w artykułach 159–177. Obowiązani są sobie wzajemnie wierność i pomoc. Głową związku i jego przedstawicielem jest mąż; on wybiera miejsce zamieszkania i dbać powinien o przyzwoite utrzymanie domu. Żona powinna w miarę możności pomagać mu w tem czynem i radą, a także prowadzić gospodarstwo domowe. W granicach tego gospodarstwa repre- zentuje ona na równi z mężem związek rodzinny i może zawierać obowiązujące i męża umowy. Jeżeli jednak żona nadużywa tego prawa, mąż może je jej odebrać lub je ograniczyć, musi jednak o tem podać za pośrednictwem odpowiedniej władzy do wiadomości publicznej”. 37 „W filozofii Simone de Beauvoir celem równouprawnienia, powinno być dowartościowa- nie kobiet jako podmiotów filozofii i kultury zachodu, pokazanie iż podobnie jak mężczyźni są one zdolne do bycia podmiotami transcendentnymi, abstrakcyjnymi. «Upodmiotowienie» wy- maga jednocześnie «uwolnienia» kobiet z pułapki cielesności, zarówno na poziomie teoretycznym (uznanie że kobiety posiadają takie same zdolności intelektualne, jak i mężczyźni), jak i prak- tycznym (poprzez umożliwienie kobietom kontrolowania własnego ciała, między innymi poprzez kontrolę reprodukcji)”; S. de Beauvoir, Druga płeć; cyt. za M. Grabowska, Od „gender” do „trans- gender”: ewolucja kategorii płci społeczno-kulturowej w naukach społecznych i prawie między- narodowym, na stronie tea.org.pl, s. 7. 10 § 2. Niewolnictwo kobiet latami przedstawicielek38 pierwszej fali feminizmu39 była walka o prawa wy- borcze kobiet, prawo do edukacji, w tym na uniwersytetach, prawo do pod- jęcia pracy zawodowej. Wskazywano na dyskryminację kobiet w sferze życia publicznego i zakwestionowano funkcjonujące wówczas przekonanie, że jedy- nym przeznaczeniem kobiety jest małżeństwo. „Ruch drugiej fali feminizmu zaczynający się w latach 60. miał już inne cele, dążył do przebudzenia świadomości oraz przyspieszenia zmian statusu kobiet, walcząc o równość praw kobiet i mężczyzn nie tylko wyborczych, ale także pra- cowniczych. Usiłował «wyzwolić» kobietę z tradycyjnego podporządkowania, zależności wywodzącej się z poglądu, że społeczna rola kobiety jest rolą usłu- gową. Aktywistki drugiej fali feminizmu były rozczarowane dotychczasowymi działaniami na rzecz równouprawnienia, skoncentrowanymi głównie na for- malnych gwarancjach prawnych. Pomimo oczekiwań, zmiany prawne nie po- ciągnęły za sobą rzeczywistej równości płci. Feminizm drugiej fali był zaanga- żowany w przełamywanie stereotypów40 oraz dążył do zmiany społecznej, kul- turowej czy obyczajowej, a nawet głosił potrzebę feminizacji świata”41. Trzecia fala feminizmu42, nazywana przez niektórych badaczy i badaczki postfeminizmem43, była oparta w części na krytyce postulatów drugiej fali, 38 M. Wollstonecraft, Wołanie o prawa kobiety, Warszawa 2011; J.S. Mill, O rządzie repreza- entatywnym. Poddaństwo kobiet, Kraków 1995; H. Taylor, Wyzwolenie kobiet, 1849; B. Friedan, Mistyka kobiecości, Warszawa 2012; E. Stanton, History of woman suffrage, 1881–1922; zob. rów- nież opracowania na temat feminizmu I fali: A. Graff, Więcej niż kontekst – kwestia rasowa a fe- minizm w Stanach Zjednoczonych, w: Gender: konteksty, pod red. M. Radkiewicz, Kraków 2004; M. Marilley, Woman Suffrage and the Origins of Liberal Feminism in the United States, 1820– 1920, Harvard; E. Majewska, Feminizm jako filozofia społeczna, Warszawa 2009, s. 23. Cambridge, 1996; G. Strnad, Feminizm amerykański trzeciej fali – zmiana i kontynuacja, Przegląd Politolo- giczny 2011, Nr 2. 39 Ang. First Wave Feminism. 40 Twórcą definicji stereotypu w naukach społecznych był W. Lippmann (W. Lippmann, w: http://wps.pearsoncustom.com/wps/media/objects/2429/2487430/pdfs/lippmann.pdf, data do- stępu: 12.2.2018 r.). W. Lippmann nazwał stereotypy jako „pictures in our heads”, czyli „obrazy w naszych głowach, które „przypominają szablony, z pomocą których próbujemy uprościć często niejednoznaczne informacje docierające do nas z otoczenia”. Autor uważał, że ludzie mają skłon- ności do spostrzegania osób czy przedmiotów „jako podobnych (czyli mających wspólne atrybuty) na podstawie ich wspólnych cech”, co pozwala łatwiej poznać otaczający świat i niejako uporząd- kować wiedzę o nim. W konsekwencji ze względu na dokonywane uproszczenia, obrazy te mogą prowadzić do zniekształcania rzeczywistości. 41 G. Strnad, Feminizm amerykański trzeciej fali – zmiana i kontynuacja, Przegląd Politolo- giczny 2011, Nr 2, s. 22 i nast. 42 Za manifest trzeciej fali uznaje się tekst J. Baumgardner, A. Richards, Manifesta: Young Women, Feminism and the Future, New York 2000 i 2010. 11 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... w części zaś była skutkiem pojawienia się w dyskursie społecznym nurtu od- wołującego się do znaczenia innych niż płeć kryteriów różnicowania w funk- cjonowaniu społeczeństw takich jak: kolor skóry, etniczność, wyznanie reli- gijne, czy status ekonomiczny. W trzeciej fali feminizmu istotne jest również nawiązywanie w teorii feministycznej do różnych teorii społecznych, np. teorii queer44, teorii postkolonialnej45, poststrukturalizmu46, czy ekologizmu47. Współczesnych przykładów „niewolnictwa kobiet” jest w świecie nadal wiele. Przejawia się ono przede wszystkim w sposobie traktowania kobiety jako towaru, w tym towaru seksualnego48. Ponadto przykładem tego jest szereg in- nych zjawisk wykluczających kobiety z równego traktowania w społecznym podziale świata49. Wystarczy wskazać na brak czynnego i biernego prawa wy- borczego kobiet w niektórych krajach50, pozbawienie kobiet prawa do decydo- 43 S. Gamble, Postfeminism, w: The Routledge Companion to Feminism and Postfeminism, London–New York 1999, s. 42–44. 44 Jak przytacza J. Plata (Sex, gender czyli „jakiej jesteś płci?”, Aequalitas 2012, Nr 1, s. 1 i nast.), „queer to termin «odzyskany». Wyraz pochodzenia germańskiego, już od XIV wieku używany w angielszczyźnie z pejoratywnym zabarwieniem (w znaczeniu «podejrzany» lub «dzi- waczny»), przyjął się jako wulgarne i obraźliwe określenie homoseksualisty. Jednak w latach 90. XX wieku nastąpiła niespodziewana nobilitacja tego terminu, którym zaczęto obejmować teo- retyczną reﬂeksję nad konstruowaniem nienormatywnych orientacji seksualnych w kulturze”. J. Plata wskazuje także, że „Butler, analizując podstawową kategorię płci, zastanawia się nad tym, w jaki sposób płeć jest wytwarzana i odtwarzana i jakie są jej możliwości. W przedstawionej teorii queer, określanej w późniejszym czasie również mianem społecznej teorii różnicy lub teorii od- mienności, podaje rozróżnienie płci biologicznej (sex) i płci kulturowej (gender), łącząc je z rów- nie rewolucyjną teorią performatywności płci”; zob. także J. Butler, Uwikłani w płeć, Warszawa 2008; J. Butler, Sex and Gender in Beauvoir’s Second Sex, Yale French Studies 1986, Nr 72; na te- mat querr w Polsce zob. J. Kochanowski, Płeć, seksualność i kondycja postkolonialna. Querr stu- dies a sprawa polska, s. 70–85, w: Gender w społeczeństwie polskim, pod red. K. Slany, J. Struzik, K. Wojnicka, Kraków 2011. 45 M. Nowicka, Czy teoria postkolonialna jest kobieca? Narodziny, rozwój i zmierzch postko- lonializmu, Przegląd Socjologiczny 2010, Nr 59, poz. 3, s. 109–130. 46 A. Burzyńska, Poststrukturalizm, dekonstrukcja, feminizm, gender, dyskursy mniejszości i co dalej?, Przestrzenie Teorii, Poznań 2002, Nr 1, s. 65–86. 47 W. Tyburski, Powstanie i rozwój filozofii ekologicznej, Problemy Ekorozwoju 2006, Nr 1, 48 K. Barry, Female sexual slavery; C. Pateman, The Sexual Contract, California 1988. 49 M. Fuszara, Polityka jako obszar nierówności kobiet i mężczyzn w Polsce w: Christine Ockrent, Warszawa 2007; M. Fuszara, Równe szanse czy szklany sufit? Kobiety w samorządach lo- kalnych, w: Szklany sufit. Bariery i ograniczenia karier kobiet, pod red. A. Titkow, Warszawa 2003. 50 W 1869 r., jako pierwsze prawo do głosowania wywalczyły kobiety w USA w stanie Wy- oming. W całych Stanach Zjednoczonych kobiety wywalczyły czynne prawo wyborcze dopiero w 1920 r. Natomiast w innych krajach kobiety miały prawo głosu dopiero od początku XX w., w Australii w 1903 r., w Finlandii w 1906 r., w Norwegii w 1913 r., w Danii w 1915 r., w Holandii, s. 7–15. 12 § 2. Niewolnictwo kobiet wania w zakresie seksualności i reprodukcji51, brak równości kobiet i mężczyzn w różnych sferach życia w krajach muzułmańskich52, w tym brak równości w małżeństwie w zakresie decydowania o zawarciu małżeństwa czy o rozwo- dzie53, zjawisko przemocy wobec kobiet54, w tym przemocy domowej55, zjawi- sko wykorzystania seksualnego kobiet56, czy brak równości na rynku pracy57. W dzisiejszym świecie coraz rzadziej można spotkać poglądy odwołujące się do „naturalnej nierówności płci”. „Dziś dyskurs «natury» nie jest już tak no- śny” – uważa M. Środa58 – pisząc, że „Po wielokroć dowodzono manipulacyj- nej i zideologizowanej funkcji tego pojęcia (bardzo skutecznie uczynił to Mill). Nawet przedstawiciele najbardziej konserwatywnych nurtów mówią dziś już raczej o odmiennych «powołaniach» czy odmiennych «celach» przy założonej równości dwóch płci, niż o naturalnych różnicach. Można uznać, że zainicjo- wany przez oświecenie i rewolucję dyskurs równości wyraźnie wziął górę nad dyskursem natury uzasadniającym hierarchię i dualizm płci”. Wydawać by się zatem mogło, że z chwilą odrzucenia światopoglądu o naturalnej nierówności płci, sytuacja kobiet ulegnie poprawie. Nic bardziej mylnego, bowiem dzisiej- sza „istota dyskryminacji tkwi nie tyle w naturalnych różnicach, ile w usank- cjonowanym przez Arystotelesa, a zmodyfikowanym przez filozofię indywidu- alistycznym podziale na to, co prywatne, i to, co publiczne. (...). Postrzeganie Rosji i Kandzie w 1917 r., w Polsce w 1918 r., a we Francji w 1944 r., natomiast w Szwajcarii, w części kantonów od 1971 r., a całej Szwajcarii od 1990 r. W Brunei kobiety wciąż nie mają praw wyborczych. 51 M. Goldberg, Wojny reprodukcyjne. Płeć, władza a przyszłość świata, Warszawa 2011; a także T. Boy-Żeleński, Piekło kobiet, Warszawa 2013. 52 M. Hosseikhah, Thirty-five years of Forced Hijab: The Widespread and Systematic Violation of Women Rights in Iran, Germany 2014; Z. Mir-Hosseini, L. Larsen, C. Moe, K. Vogt, Gender and Equality in Muslim Family Law: Justice and Ethics in the Islamic Legal Process (Library of Islamic Law), New York 2013. 53 Z. Mir-Hosseini, L. Larsen, C. Moe, K. Vogt, Gender and Equality. 54 J. Katz, Paradoks macho, Warszawa 2012, s. 19–45. 55 M. Laird McCue, Domestic Violence: A Reference Handbook (Contemporary World Is- sues), California USA 2007; S. Spurek, Izolacja sprawcy od ofiary. Instrumenty przeciwdziałania przemocy w rodzinie, Warszawa 2013. 56 K. Barry, Female sexual slavery; J. Doezema, Sex slaves and discourse masters. The construc- tion of trafficking, London–New York 2010. 57 Report from the Commission to the Council, The European Parliament, The European Economic and social committee and the committee of the regions, Equality between women and men, 2010, COM (2009) 694 final, Bruksela, 18.12.2009 SEC (2009) 1706. 58 M. Środa, Indywidualizm i jego krytycy, Warszawa 2003, s. 299. 13 Rozdział I. Historyczne, kulturowe i społeczne... płci skonstruowanej kulturowo wyprzedza więc postrzeganie płci anatomicz- nej, a zarazem dowodzi istnienia «patriarchalnej polityki płci»”59. Z powyższych rozważań M. Środy wynika, że zmiany jakie następowały w różnych epokach dotyczyły wyłącznie samego uzasadnienia „poddańczej” roli kobiety, natomiast jej faktyczna sytuacja nie ulegała zasadniczej poprawie. Słuszna wydaje się w związku z tym teza, że wciąż, w dzisiejszym świecie, nawet w Europie, brak jest całkowitej równości de facto pod względem płci. Wszystkie powyższe ustalenia dotyczące sytuacji kobiet prowadzą do wnio- sku o ich „niewolniczej” pozycji w strukturze społecznej, o ich „nieobecno- ści” i wykluczeniu z życia publicznego. Słuszny wydaje się więc następujący opis dzisiejszej rzeczywistości: „Poddaństwo kobiet dzięki podziałowi zostaje ukryte w świecie pozornie egalitarnym, opartym na bezstronnych procedurach gwarantujących uniwersalistyczne fundamenty. Tymczasem jest to podział do- konany jedynie w obrębie świata męskiego: mężczyźni poruszają się swobod- nie po obu sferach, miejsce kobiet jest praktycznie ograniczone tylko do jed- nej – prywatnej. Wolnym, autonomicznym, posiadającym poczucie godności i społecznego szacunku, opłacanym, mogącym realizować dowolne koncepcje «dobrego życia» jest jedynie mężczyzna”60. W kontekście „poddańczej”, „zniewolonej”, „odizolowanej” czy „wyklu- czonej” pozycji kobiety, warto wspomnieć też o przypisywanej kobiecie, w po- jawiającym się od XX w. dyskursie społecznym, roli „Innej”61. W tym stanie rzeczy wydaje się, że tylko podjęcie działań mających na celu redefinicję i re- ocenę pozycji kobiety w społeczeństwie oraz zawarcie nowego kontraktu płci może doprowadzić do zmiany współczesnej sytuacji. Do tego zaś czasu nadal więc pozostaje aktualna diagnoza zawarta w wy- powiedzi S. de Beauvoir62, że „Kobieta była zawsze jeżeli nie niewolnicą, to przynajmniej wasalką mężczyzny; obie płci nigdy nie podzieliły świata równo między siebie; i dziś jeszcze, mimo, że stanowisko kobiety znajduje się w sta- dium rozwoju, jest ona upośledzona. Właściwie nigdzie na świecie sytuacja 59 Ibidem. 60 C. Pateman, Feminist Critique of Public/Private Dychotomy, w: Feminism and Equality, pod red. A. Philipsa, Oxford 1987, s. 283, cyt. za M. Środą, w: M. Środa, Indywidualizm, s. 306. 61 O elementach „profilowania” Innego w dyskursie społecznym zob. B. Ciesek, Profilowanie Innego w dyskursie radiomaryjnym, Muzeum Historii Polski, Tekst i dyskurs 2011, Nr 3 i podana tam literatura, tekst dostępny również na stronie http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Tekst_i_ Dyskurs_Text_und_Diskurs/Tekst_i_Dyskurs_Text_und_Diskurs-r2011-t4/Tekst_i_Dyskurs_Te xt_und_Diskurs-r2011-t4-s99-116/Tekst_i_Dyskurs_Text_und_Diskurs-r2011-t4-s99-116.pdf. 62 S. de Beauvoir, Druga płeć, s. 18. 14 § 2. Niewolnictwo kobiet prawna kobiety nie jest równorzędna sytuacji mężczyzny, i często poważnie ją krzywdzi. Nawet wówczas, gdy teoretycznie przyznano jej pewne prawa, dłu- gotrwały nawyk przeszkadza, by znalazły one konkretny wyraz w obyczajach. Z ekonomicznego punktu widzenia mężczyźni i kobiety tworzą nieomal dwie odrębne kasty; w identycznych okolicznościach pierwsi mają warunki korzyst- niejsze, wynagrodzenie wyższe i większe szanse powodzenia niż ich nowe kon- kurentki; w przemyśle, polityce etc. zajmują znacznie więcej posad i lokują się na bardziej wpływowych stanowiskach. Poza realną władzą cieszą się presti- żem, którego tradycję podtrzymuje całe wychowanie dziecka; w teraźniejszości żyje przeszłość, a w przeszłości całą historię tworzyli mężczyźni”. Aktualne pozostaje też wskazanie na historycznie uwarunkowane przy- czyny tego zjawiska, które M. Bogucka63 widzi w tym, że kobiety były syste- matycznie przez wieki odsuwane od polityki i władzy „zgodnie ze zrodzonym w antyku modelem świata podzielonego na sferę publiczną i prywatną, w któ- rym kobiety były wykluczane z tej pierwszej”. A. Bratek64 zaś źródła podpo- rządkowania kobiet przez mężczyzn widzi w tym, że „Kobieta jest tym ciałem, które stoi niżej w hierarchii wartości niż rozum (umysł), tradycyjnie łączony z męskością. Ta stara tradycja dewaluacji ciała – a zwłaszcza kobiecego ciała – kosztem rozumu jest zauważalna w tradycji filozoficznej od Antyku, w twór- czości m.in. presokratyków, Arystotelesa, Platona, Tomasza z Akwinu, Karte- zjusza, Kanta, Rousseau, Bacona, Nietzschego. Kobiety są definiowane jako bar- dziej korporalne niż mężczyźni, zaś ciało i umysł są rozumiane jako wyklucza- jące się kategorie, co powoduje lęk i niechęć wobec ciała, które jest odrzucane przez umysł, aby ten utrzymał własną integrację. Zatem aktywność u mężczyzn jest rzeczą naturalną – co prawda wynikającą z pewnego braku, ale jednak jest przezroczysta – zaś aktywność kobieca w tym trybie myślenia jest czymś nie- zwyczajnym, naddanym. Ta norma kulturowa była jedną z przyczyn dla któ- rych kobieta była podporządkowywana mężczyznom w kulturze patriarchal- nej”. Do przedstawionej powyżej zarysowo herstorii warto dodatkowo włączyć ważny element zniewolenia kobiet w postaci niewolnictwa seksualnego. To „Jej” płeć ze swoją seksualnością i cielesnością była obszarem zniewolonym przez mężczyzn i zarezerwowanym wyłącznie dla nich, a jednocześnie z cza- sem napiętnowanym w społeczeństwie. 63 M. Bogucka, Gorsza płeć. Kobiety w dziejach Europy od antyku po wiek XXI, Warszawa 2005, s. 181. 64 A. Bratek, Filozoficzno-społeczne źródła feminizmu liberalnego, Anthropos 2007, Nr 8–9. 15
<a href="http://cyfroteka.pl/ebooki/Handel_ludzmi_w_celu_wykorzystania_seksualnego__Zagadnienia_karnoprawne_i_kryminologiczne-ebookRO/p1049858i1179024" target="_blank" title="Handel ludźmi w celu wykorzystania seksualnego. Zagadnienia karnoprawne i kryminologiczne [Barbara Namysłowska-Gabrysiak] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE" > <img src="http://cyfroteka.pl/images/BRD.png" style="border:none;background:none transparent;box-shadow:none;-webkit-box-shadow:none;-webkit-border-radius:0;border-radius:0;" alt="Handel ludźmi w celu wykorzystania seksualnego. Zagadnienia karnoprawne i kryminologiczne [Barbara Namysłowska-Gabrysiak] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE"/></a>