Source: http://www.psychologia.net.pl/prawo.php?level=2
Timestamp: 2018-08-19 06:49:12+00:00
Document Index: 26806323

Matched Legal Cases: ['art. 17', 'art. 1', 'art. 17', 'art. 65', 'art. 18', 'art. 51', 'art. 12', 'Art. 18', 'art. 4', 'art. 4', 'art. 52']

Zapis debaty Senatu z dnia 19.12.2001. w sprawie ustawy o zawodzie psychologa - Psychologia.net.pl
Senator Olga Krzyżanowska:
Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia sprawozdania Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia dotyczącego ustawy o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, zawartego w druku senackim nr 26A.
Pozwolę sobie w skrócie przypomnieć tok prac legislacyjnych nad tą ustawą. Ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów została wniesiona jako projekt poselski w Sejmie poprzedniej kadencji w lipcu 1999 r. Po dwóch latach prac w komisjach sejmowych, a następnie w Senacie, ustawa została uchwalona w dniu 7 czerwca 2001 r. W dniu 21 listopada bieżącego roku, czyli roku 2001, rząd Rzeczypospolitej Polskiej wniósł do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji ustawy, w którym proponował zmianę daty wejścia tej ustawy w życie, czyli zmianę daty 1 stycznia 2002 r. na datę 1 stycznia 2004 r., a więc przesunięcie tego terminu o dwa lata. Sejm w dniu 7 grudnia 2001 r. uchwalił ustawę, przesuwając termin o dalsze dwa lata: z 2004 r. na 2006 r.
Chciałabym dla poinformowania powiedzieć, że ta nowelizacja przesuwa tylko datę wejścia w życie ustawy, nie zajmując się samą treścią ustawy, która, jak pokazały długie prace, a teraz dyskusja w komisji sejmowej, budzi zastrzeżenia, ale która nie była przedmiotem prac komisji senackiej.
W dniu 7 grudnia bieżącego roku Komisja Polityki Społecznej i Zdrowia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej rozpatrzyła projekt nowelizacji zawarty w druku nr 26A. W posiedzeniu komisji uczestniczyli przedstawiciele rządu Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a także przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk i akademii medycznej.
Przedstawiciele rządu na posiedzeniu komisji podtrzymali stanowisko zawarte w projekcie nowelizacji ustawy. Argumentowali, że rząd jest przeciwny korporacyjnemu reglamentowaniu coraz to nowych grup zawodowych. Podkreślili, że zgodnie z art. 17 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej "w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony". Ale zdaniem rządu nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia, które z zawodów można uznać za zawody publicznego zaufania. Nie ma ustawowego ustalenia tych zawodów. I to był jeden z głównych argumentów, który podnosili przedstawiciele rządu na posiedzeniu komisji. A więc nie jest ściśle określone, czy zawód psychologa jest zawodem zaufania publicznego, czy nie jest. Nie oznacza to, broń Boże, dezawuowania tego zawodu. Chodzi tylko o to, że nie jest to uregulowane w ustawie.
W związku z tym w czasie posiedzenia komisji rząd proponował - a jest to zgodne z pierwszym rządowym przedłożeniem skierowanym do Sejmu - przesunięcie wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów o dwa lata, czyli jak już mówiłam, na 1 stycznia 2004 r. Rząd wyrażał jednocześnie opinię, że uda mu się w tym czasie uregulować te kwestie w ustawie.
W czasie swojego posiedzenia komisja wysłuchała również przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, a także, jak mówiłam, instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk i akademii medycznej. Przedstawili oni argumentację, że usługi psychologiczne, świadczone obecnie bardzo często i to w różnych dziedzinach życia, przecież nie tylko medycznych czy lekarskich, przy braku ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów świadczone będą bez żadnych możliwości wyciągnięcia konsekwencji i kontroli świadczących je osób, ich przygotowania zawodowego i ich rzetelności. Że wystarczy obecnie zarejestrowanie działalności gospodarczej, bez żadnego dyplomu, bez żadnego sprawdzania, bez żadnych kontroli uprawnień, żeby świadczyć te usługi, co ze społecznego punktu widzenia może być niebezpieczne. Zwrócili też uwagę na to, że przy braku tej ustawy nadal nie będzie żadnej możliwości doskonalenia zawodowego i prowadzenia specjalizacji psychologów.
W trakcie swoich prac komisja zapoznała się też z licznymi pismami i petycjami kierowanymi zarówno do komisji sejmowej, jak i do komisji senackiej przez psychologów, przez środowiska naukowe tego zawodu. Właściwie przedstawione w nich było takie samo stanowisko, jakie prezentowali przedstawiciele tych zawodów na posiedzeniu komisji, tyle że może bardziej szczegółowe czy też odnoszące się do jeszcze innych problemów.
Biorąc to wszystko pod uwagę, senacka Komisja Polityki Społecznej i Zdrowia uznała, że przesunięty aż o cztery lata termin wejścia w życie ustawy jest zbyt odległy. W czasie dyskusji w komisji senatorowie wyrazili opinię, że jest wiele zawodów zaufania publicznego, których taki właśnie status nie jest uregulowany w ustawie, a mimo to mają one swoje ustawy i swoje samorządy. No, można wymienić kilkanaście takich zawodów, wystarczy powiedzieć o zawodzie lekarza, pielęgniarki, adwokata, które mają swoje ustawy i mają swoje samorządy. Część senatorów wyrażała opinię, że nie ma powodu, żeby zawód psychologa traktować ostrzej czy inaczej.
Komisja uznała też za słuszny argument, że przesunięcie o cztery lata daty wejścia w życie ustawy uniemożliwia nadzór nad wykonywaniem tego zawodu i nad specjalizacją konieczną w tym zawodzie. Komisja wzięła też pod uwagę to, że jeżeli nie przesuniemy tego terminu, jeżeli nie przyjmiemy nowelizacji i obecnie obowiązujący termin będzie aktualny, to ustawa wejdzie w życie już prawie za dwa tygodnie. Komisja uznała, że jest to termin zbyt bliski, i po przedstawieniu wszystkich argumentów podjęła decyzję, którą przedstawia Wysokiemu Senatowi, żeby moment wejścia w życie tej ustawy przesunąć o dwa lata, czyli do roku 2003.
Taki projekt uchwały pozwalam sobie w imieniu komisji przedstawić Senatowi.
Marszałek Longin Pastusiak:
Czy pani senator mogłaby odpowiedzieć, czy chodzi o koniec 2002 r.
Nie, wszędzie chodzi o 1 stycznia. Może przeczytam uchwałę, chociaż to tylko projekt i to Wysoka Izba, jak rozumiem, podejmie decyzję: "Senat, po rozpatrzeniu uchwalonej przez Sejm na posiedzeniu w dniu 5 grudnia 2001 r. ustawy o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, wprowadza do jej tekstu następującą poprawkę: w art. 1 wyrazy "1 stycznia 2006 r." zastępuje się wyrazami "1 stycznia 2003 r."".
Proszę o pozostanie przez chwilę przy mównicy.
Chciałbym zapytać, czy ktoś z państwa senatorów chce zadać z miejsca trwające nie dłużej niż minutę pytanie pani senator sprawozdawcy.
Proszę mi wybaczyć dociekliwość, ale jestem psychologiem z zawodu. Pani senator była uprzejma powiedzieć, że komisja wysłuchała opinii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz opinii przedstawicieli między innymi akademii medycznej. Rozumiem, że Polskie Towarzystwo Psychologiczne było po prostu przeciwne zmianie ustawy o zawodzie psychologa, nad którą w tej chwili dyskutujemy.
(Senator Olga Krzyżanowska: Czy mogę odpowiedzieć?)
Panie Senatorze, opinia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego przedstawiona została nie tylko w dyskusji podczas obrad komisji, ale także w piśmie skierowanym do niej. Myślę, że większość senatorów miała możliwość z nią się zapoznać. Towarzystwo jest rzeczywiście przeciwne nowelizacji i wysunęło wiele argumentów. Ja po prostu opowiedziałam, co się działo na posiedzeniu komisji, i przedstawiłam zdanie komisji, które przeważyło. Tak jak powiedziałam, projekt uchwały został przyjęty właściwie jednogłośnie.
(Senator Jan Szafraniec: Dziękuję bardzo.)
Czy ktoś z państwa senatorów chciałby jeszcze zabrać głos, zadając pytanie pani senator? Nie widzę zgłoszeń.
Chciałbym przypomnieć, że rozpatrywana ustawa była projektem rządowym. Do reprezentowania rządu w toku prac parlamentarnych został upoważniony minister pracy i polityki społecznej.
Witam serdecznie w naszym gronie pana ministra Jerzego Hausnera.
Chciałbym zapytać pana ministra, czy chciałby zabrać głos, ewentualnie przedstawić stanowisko rządu w sprawie tej ustawy. Jeżeli tak, to bardzo proszę, zapraszam na trybunę.
Minister Pracy i Polityki Społecznej Jerzy Hausner:
Inicjatywa rządowa formalnie zmierza do przesunięcia daty wejścia tej ustawy w życie. Faktycznie jednak chodzi o zyskanie czasu na przygotowanie dobrego rozwiązania prawnego w miejsce niedobrego.
W przekonaniu rządu dostęp do wykonywania zawodu psychologa powinien być uregulowany prawnie, ale rozwiązanie przyjęte przez parlament poprzedniej kadencji wzbudza poważne wątpliwości.
Po pierwsze, a stwierdza to ponownie w swojej opinii Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, jest ono niezgodne z dyrektywami unijnymi, z prawem europejskim.
Po drugie, jest to uregulowanie wadliwe w świetle krajowego systemu prawnego. Między innymi uznaje ono naczelny organ administracji rządowej za organ właściwy do sprawowania nadzoru nad wykonywaniem zawodu psychologa, wprowadza obowiązek rocznego stażu podyplomowego po ukończeniu studiów i uzyskaniu dyplomu ukończenia uczelni, nie precyzuje zaś pojęcia "usługa psychologiczna".
Po trzecie, zasadnicze wątpliwości budzi podstawa prawna ustanawiania kolejnych korporacji zawodowych. Przypomnę, że mamy czternaście tego rodzaju uregulowań prawnych, czyli czternaście ustanowionych korporacji zawodowych, przy czym za zawód zaufania publicznego został uznany zawód architekta i urbanisty. Po przyjęciu ustawy dotyczącej zawodu psychologa w różnych miejscach powstaje kilkanaście innych projektów. Rząd uznał, że w związku z tym trzeba uregulować przepisy tak, aby w polskim systemie prawnym było określone pojęcie "zawód zaufania publicznego", a także, jakie cechy tego zawodu powinny usprawiedliwiać tworzenie samorządu zawodowego. Tutaj mamy bowiem dwa problemy prawne: prawo wykonywania zawodu i samorząd zawodowy.
W sprawie tego projektu ustawy, przyjętego przez poprzedni parlament, stanowisko rządu było negatywne i systematycznie negatywna była opinia Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Mimo to ustawę uchwalono. Uchwalono złe prawo. Dlatego teraz lepiej zatrzymać się i poważnie zastanowić nad sprawą nadrzędną, czyli sposobem uregulowania kwestii wykonywania zawodów zaufania publicznego, a następnie, wspólnie ze środowiskiem psychologów, wypracować dobry projekt ustawy i niezwłocznie przedłożyć go parlamentowi.
Rząd proponował przesunięcie daty wejścia w życie tej ustawy, ale, podkreślam, jest to kwestia formalna. Chodziło o czas, o datę 1 stycznia 2004 r. W naszym przekonaniu propozycja rządu była najlepsza. Jeżeli jednak Senat uchwali, że będzie to 1 stycznia 2003 r., to będziemy musieli załatwić tę sprawę w rok. Jeżeli zaś będzie to data 1 stycznia 2006 r., to i tak będziemy starali się załatwić sprawę w ciągu roku, ale będziemy mieli margines bezpieczeństwa, margines swobody.
Jednocześnie chcę podkreślić, że w tej sprawie stanowisko środowiska psychologów wcale nie jest jednoznaczne. To prawda, że towarzystwa psychologiczne jednoznacznie opowiadały się za tym. Nie tak dawno miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z udziałem pani przewodniczącej takiego towarzystwa, a także trzech wybitnych profesorów: Czapińskiego, Strelaua i Reykowskiego. Wspólnie uznaliśmy, że niewątpliwie ustawa ta ma wady, że trzeba poszukiwać lepszego rozwiązania prawnego i że będziemy wspólnie pracować nad tym, by rozwiązanie to było lepsze. Jednocześnie rząd powinien mieć szansę przedłożenia parlamentowi projektu dotyczącego w ogóle kwestii korporacji zawodowych i zawodów zaufania publicznego.
Poproszę o pozostanie jeszcze chwileczkę, ponieważ teraz, zgodnie z naszym regulaminem, jest czas na zadawanie z miejsca trwających nie dłużej niż minutę pytań panu ministrowi. A więc bardzo proszę o pozostanie.
Pani senator Simonides, a później pan senator Chronowski.
Senator Dorota Simonides:
Panie Ministrze, intryguje mnie kwestia dotycząca tego, co jest, a co nie jest zawodem zaufania publicznego. Czy zawody senatora i posła, którzy jak w konfesjonale przyjmują ludzi z ich sprawami niemogącymi wyjść poza biuro, to są zawody zaufania publicznego? Czy zawód wróżki, która się ogłasza, do której przychodzą ludzie i płacą, też jest takim zawodem? A więc dlaczego zawód psychologa nie może nim być? Przecież słyszymy, że kiedy ma miejsce wypadek autokarowy, to rodzicom i dzieciom należy zapewnić opiekę psychologiczną i wniknąć w ich stresy. Dziękuję.
Pani Senator, ja nie potrafię odpowiedzieć na pani pytanie, które zawody są zawodami zaufania publicznego, a które nie powinny być za takie uznane, polskie prawo nie daje bowiem tej odpowiedzi. Mam tylko wątpliwości dotyczące tego, że na tej liście umieszczone są tak różne zawody, nie tylko prawnicze i lekarskie. Na przykład zawodem zaufania publicznego jest zawód lekarza weterynarii.
(Senator Dorota Simonides: I architekta.)
Tak, i urbanisty. W związku z tym można powiedzieć, że każdy zawód może być uznany za zawód zaufania publicznego. A jeżeli tak może być, to muszę wrócić do tekstu konstytucji i przypomnieć, że art. 17 trzeba czytać łącznie z art. 65, który mówi o wolności wykonywania zawodu. Jednocześnie chcę podkreślić, że sprawa ma dwa wątki. Wątek pierwszy to kwestia uregulowania prawa wykonywania zawodu, a wątek drugi to kwestia tworzenia samorządów zawodowych. I jest tu pytanie: czy w przypadku zawodu, którego część wykonawców prowadzi praktykę prywatną, ale znaczna część pracuje w systemie państwowym czy publicznym, zasadne jest tworzenie korporacji zawodowej? W tym momencie naprawdę nie jest istotne, co myślę ja, jako minister pracy i polityki społecznej, choć w moim głębokim przekonaniu powinno być dopuszczone prawo wykonywania zawodu psychologa, a korporacja zawodowa jest zbędna. Ważne jednak jest to, że w polskim prawie nie ma uregulowania tej kwestii, a ponieważ problem narasta, to warto się nad tym zastanowić i wprowadzić takie uregulowanie. Warto, tym bardziej że - mówiłem o tym w Sejmie - istnieją nie tylko wątpliwości prawne, ale także bardzo istotne społeczne obserwacje, wskazujące na to, że bardzo wiele korporacji zawodowych tworzonych po to, by utrzymywać wysokie standardy jakościowe i etyczne, by służyć interesowi publicznemu, w istocie rzeczy działa tak, iż powstaje wrażenie, że służą one przede wszystkim osobom, które ten zawód już wykonują. Korporacje te ograniczają prawo dostępu do zawodu, a to już jest powód, dla którego minister pracy musi się zastanowić, dlaczego młodzi ludzie kończący wyższą uczelnię, uzyskujący certyfikat, mają mieć ograniczone prawo wykonywania zawodu. Bo w takiej sytuacji w wielu zawodach będziemy mieli znaczne bezrobocie. I to był jeden z powodów mojego zainteresowania się tą kwestią. Przekonałem wiec rząd, by wystąpić w tej chwili z taką inicjatywą.
Pan senator Chronowski, później pan senator Biela, następnie senator Szafraniec.
Senator Andrzej Chronowski:
Mam pytanie z zakresu wiążącego się z omawianą ustawą. Mianowicie 1 stycznia 2002 r. wchodzi prawo o ruchu drogowym, według którego wojewoda ma obowiązek wydania zezwoleń na przeprowadzenie badań psychologicznych kierowców i kandydatów na kierowców. Kandydat czy przedsiębiorca muszą uzyskać świadectwa wystawione przez regionalną izbę psychologów. Instytucje, które w tej chwili wydają takie zezwolenia, mają obowiązek uzyskać także z regionalnej izby psychologów takie świadectwo do końca 2002 r. W tej sytuacji przy odłożeniu wejścia w życie tej ustawy powstałaby pewnego rodzaju pustka prawna, gdyż na dobrą sprawę wojewoda nie będzie miał możliwości wydania takiego zezwolenia i uzyskania takiego zezwolenia. W związku z tym wydaje mi się, iż w tej sprawie będzie musiała być zaproponowana poprawka, chyba że pan minister wykaże, że jest inaczej.
Panie Senatorze, nie potrafię bez przygotowania na to odpowiedzieć. Oczywiście natychmiast sprawdzę, do jakiego stopnia - przypuszczam, że w pełni - zasadna jest pana uwaga. Jeżeli miałoby być tak, jak pan to zechciał przedstawić, to jest oczywiste, że rząd będzie musiał wystąpić w tej sprawie z pilną inicjatywą legislacyjną.
(Senator Andrzej Chronowski: Jeśli można, Panie Marszałku. To ja spróbuję złożyć poprawkę, Panie Ministrze, aby do posiedzenia komisji mógł pan, przez swoje służby, to sprawdzić.)
Pan senator Biela.
Panie Ministrze, najpierw chciałbym się dowiedzieć, jaka to reprezentacja psychologów złożyła panu ministrowi wizytę i była przeciwko tej ustawie, Rozumiem, że mogły to być jakieś indywidualne osoby, ale byłbym zdziwiony, gdyby to była oficjalna reprezentacja któregoś z istniejących związków zawodowych bądź stowarzyszeń psychologów. Ponieważ pracowałem nad tą ustawą i miałem kontakt ze wszystkimi stowarzyszeniami psychologicznymi, to wiem, że miały one w tej sprawie zintegrowany pogląd. A więc jestem bardzo zdziwiony taką sytuacją, jest ona dla mnie zupełnie niezrozumiała.
Drugie pytanie: dlaczego akurat ustawa o zawodzie psychologa ma być pretekstem do ogólnego regulowania spraw definicyjno-koncepcyjnych związanych z zawodami zaufania publicznego? Nie bardzo rozumiem, dlaczego nikt nie ma zastrzeżeń i nikt nie wtrąca się na przykład do wykonywania zawodu przez architekta, który ma swoją korporację, ale wszyscy chcą się uważać za psychologów, niezależnie od tego, czy skończyli odpowiednie studia i czy mogą rościć sobie do tego prawo, czy też nie. Jest to po prostu dla mnie kuriozalne. Czemu upatrzono sobie akurat ten zawód, w którym wykonywanie niektórych czynności, do jakich uprawnieni są tylko psychologowie - na przykład badania testami o wysokim standardzie metodologicznym - przez osoby niepowołane może przynieść duże, trudne do określenia szkody, i to w dalekosiężnej perspektywie. Dziękuję bardzo.
Po pierwsze, Panie Senatorze, pan nie tylko był współautorem tej ustawy, ale pan faktycznie był jej autorem i jedną z osób, które tę ustawę forsowały wbrew stanowisku rządu - chociaż należał pan do koalicji, która ten rząd formowała - a także wbrew stanowisku Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Od członków komisji sejmowej słyszałem opinie, że było to w niezwykle ostry sposób forsowane w ostatnim okresie pracy Sejmu ubiegłej kadencji.
Po drugie, sprzeciwy wobec tego uregulowania - i wtedy, i teraz - zgłaszały na moje ręce osoby, które wykonują zawody pokrewne. Jednocześnie skierowały do mnie swoje opinie osoby o znaczącym autorytecie w tym środowisku. Jedną z tych osób był pan profesor Czapiński, który powiedział mi, że wcale nie jest tak, iż całe środowisko psychologów, osoby cieszące się dużym akademickim autorytetem, popierają to rozwiązanie. Wspominałem też o tym, że spotkałem się z trzema osobami, co do autorytetu których nie można mieć najmniejszych wątpliwości - byli to pan profesor Strelau, pan profesor Czapiński i pan profesor Reykowski. Upewniając się, że osobiście nie będę przeciwny uregulowaniu kwestii wykonywania zawodu psychologa, uznali oni, że to, co w tej chwili zostało zaproponowane, jest najlepszym wyjściem z sytuacji, która powstała w wyniku tego właśnie forsownego, nieliczącego się z konsekwencjami lobbingu.
Dlaczego doszło do tego akurat przy okazji zawodu psychologa? Dlatego, że ja jestem ministrem teraz, w tym, a nie w innym momencie. Gdybym był ministrem wcześniej, z pewnością reagowałbym już wtedy. Wcześniej nie mogłem reagować jako minister, a sprawy zaszły za daleko, zdecydowanie za daleko. Dotyczy to zresztą nie tylko kwestii prawnej, ale także funkcjonowania wielu korporacji zawodowych. I nie chodzi tu tylko o moje poglądy, bo to są powszechnie przekazywane opinie dotyczące bardzo różnych korporacji zawodowych, w tym także korporacji lekarzy czy niektórych korporacji prawników. Negatywnie także jest oceniana cena tych usług, które w wyniku powstawania korporacji zawodowych stają się mniej dostępne i coraz bardziej kosztowne. W związku z tym jest wiele powodów, żeby tę sprawę uregulować. Ponadto nie byłem w stanie wykonać tej ustawy. Ustawa, której pan jest autorem, czyniła mnie de facto szefem korporacji psychologów. To ja miałem być przewodniczącym komisji ekspertów oceniającej, kogo z psychologów dopuszczać, a kogo nie dopuszczać do zawodu. Jednocześnie wyłonienie tej komisji okazało się niemożliwe, pan premier Komołowski nie poradził sobie z wyłonieniem takiej reprezentacji. Ja otrzymałem w spadku ten problem i stwierdziłem, że nie jestem w stanie wykonać tej ustawy. Doszedłem do wniosku, że jeżeli nie jestem w stanie tego wykonać i mam takie wątpliwości, to lepiej jest przedstawić inicjatywę, która pozwoli to uregulować w sposób uporządkowany, rozsądny i - jeszcze raz chcę podkreślić - w porozumieniu ze środowiskiem psychologów.
Jeszcze pan senator Biela? Rozumiem, że ad vocem wypowiedzi pana ministra?
Tak, ad vocem.
Panie Ministrze, żaden poseł nie jest autorem ustawy. Pan dopiero zaczyna swoją prace jako minister, dobrze więc by było, żeby pan przyjął to do wiadomości. Autorem każdej ustawy jest polski parlament, nie żaden indywidualny poseł. Prosiłbym o zwrócenie uwagi na tę subtelność.
(Senator Jan Szafraniec: Czekam na udzielenie głosu przez pana marszałka.)
Tak, pan senator Szafraniec.
Panie Ministrze, chyba nie bez przyczyny omawiamy ustawę o zawodzie psychologa w pakiecie ustaw okołobudżetowych. Czy tak naprawdę motywem zmiany ustawy nie jest po prostu skutek finansowy, jaki ta ustawa może przynieść? Jeśli przyniosłaby ona skutek, to w jakim wymiarze?
Po drugie, zupełnie nie przekonuje mnie uzasadnienie rządowe dotyczące zmiany tej ustawy, w którym mówi się, że w ustawie brakuje jednoznacznego sprecyzowania problematyki dostępu do zawodu psychologów innych niż po psychologii jako kierunku studiów - dla przykładu wymienia się tutaj takie kierunki jak pedagogika specjalna, resocjalizacja. A przecież tak naprawdę w ustawie mówi się, że prawo wykonywania zawodu psychologa ma po prostu absolwent wyższej uczelni, który otrzymał dyplom magistra psychologii. I tutaj naprawdę nie ma potrzeby dyskutowania, zastanawiania się nad tym, w ogóle dopuszczania do zawodu psychologa osób po innych specjalnościach, bo - tak jak mówił pan senator Biela - to w przypadku tego zawodu jest po prostu stworzona możliwość diagnostyki, opinii psychologicznych, opiniowania i dawania orzeczeń w sprawach sądowych, prowadzenia psychoterapii itd., itd.
I jest jeszcze trzecia sprawa. Otóż leży tu przede mną pismo pani sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej skierowane do pani Barbary Błońskiej, przewodniczącej Komisji Zdrowia w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej. W tym piśmie jest informacja, którą teraz dokładnie zacytuję: "przedmiotowy projekt ustawy nie zawiera uregulowań sprzecznych z zasadą swobody przepływu osób i usług, a także w zakresie wykonywania działalności gospodarczej, jeżeli chodzi o ustalenie formy wykonywania zawodu psychologa, i tym samym jest zgodny z prawem Unii Europejskiej". No to ja czegoś tutaj nie rozumiem - albo jest zgodny z prawem Unii Europejskiej, tak jak to jest w tym piśmie pani profesor Danuty Hübner, albo nie.
Po pierwsze, chciałbym odpowiedzieć na pytanie dotyczące skutków finansowych tej ustawy. Otóż bezpośrednie skutki finansowe to mniej więcej 350 tysięcy zł. Ale jest tu sprawa dodatkowa, która byłaby istotna, gdyby ta ustawa weszła w życie. Jest to kwestia staży dla psychologów. Bo jeżeli ten staż jest obowiązkowy, to z pewnością należałoby to rozumieć w ten sposób, że na państwie ciąży obowiązek jego finansowania. Ja co prawda podczas rozmów z przedstawicielami tego zawodu, z przedstawicielami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, usłyszałem, że jest co do tego inna interpretacja, mianowicie że w tej sprawie nie byłoby żadnych skutków finansowych, żadnych wydatków. No ale gdyby je uwzględniać, to w tym momencie w budżecie na rok 2002 mamy dodatkowo jakieś 6 milionów zł, aby można było to sfinansować. Chcę tu podkreślić, że brałem to pod uwagę, ale nie było to zasadniczym argumentem. To był argument potrzebny tylko do tego, by móc włączyć tę ustawę do pakietu ustaw okołobudżetowych. A tak naprawdę przez cały czas chodzi o to samo - po prostu o to, żeby ta ustawa w tym obecnym kształcie, ustawa zła i niewykonalna, nie weszła w życie.
Po drugie, podczas rozmów na ten temat w Sejmie, podczas rozmów z przedstawicielami tego zawodu i podczas obecnych rozmów spotykam się z kierowaną do mnie taką argumentacją, która jest w sumie przekonywaniem mnie do spraw, do których jestem przekonany. Jeżeli ktoś sądzi, że ja nie dostrzegam problemu nieuczciwych praktyk w przypadku wykonywania tego zawodu, problemu zagrożeń, które są z tym związane, to oczywiście się myli. Ja podzielam tę argumentację i podkreślam między innymi - i robię to przecież publicznie - iż uważam, że kwestia prawa do wykonywania zawodu powinna być uregulowana. Ale to nie zmienia moich zastrzeżeń co do tej ustawy. Rząd zaproponował zawieszenie jej stosowania na okres co najmniej dwóch lat, by stworzyć szansę na dobre uregulowanie. I w tym sensie tę argumentację podzielamy wspólnie, Panie Senatorze. Rozumiem więc, że to oznacza, iż jeżeli stworzymy taką możliwość, to wspólnie będziemy pracować nad tym, żeby to uregulowanie było po prostu uregulowaniem dobrym z punktu widzenia prawa i korzystnym społecznie.
Opinia UKIE, na którą się pan powołuje, w odniesieniu do tego projektu ustawy, który według rządu powinien zostać zawieszony, brzmi tak: zaproponowane poprawki nie usuwają niezgodności niektórych postanowień ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, będącej przedmiotem nowelizacji. W tej opinii jest między innymi też takie stwierdzenie: kolejne zastrzeżenia budzi regulacja art. 18 nowelizowanej ustawy, w świetle którego psycholog może wykonywać prywatną praktykę psychologiczną jako indywidualną działalność gospodarczą albo w formie spółki partnerskiej, po uzyskaniu zezwolenia właściwego wojewody. Dowodzi się następnie: konieczna wydaje się zatem rezygnacja z powyższego wymogu w stosunku do osób świadczących usługi, naraża się je bowiem na podwójne obciążenie formalne polegające na konieczności uzyskania zezwolenia wojewody w przypadku, gdy stosowne zezwolenie posiada się już w państwie pochodzenia. Dalej, w innym punkcie tej opinii, stwierdza się: również wątpliwości wzbudza przepis art. 51 nowelizowanej ustawy o zawodzie psychologa, który w sposób sprzeczny z regulacją art. 12 traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską formułuje wymogi domicylu jako kryterium uzyskania prawa do współtworzenia regionalnej izby psychologów.
Ta opinia wydana na okoliczność projektu nowelizacyjnego przy okazji przypomniała zarzuty, które były formułowane przez UKIE wówczas, gdy ten zły projekt uchwalano. Tu się nic nie zmieniło. Jednocześnie ta opinia, przez to, że odnosiła się do projektu nowelizacji, tylko przypominała tamte zastrzeżenia. A więc na tej podstawie tej opinii mam prawo stwierdzić, że rozwiązanie, które miałoby wejść w życie 1 stycznia, byłoby niezgodne z prawem europejskim.
(Senator Jan Szafraniec: Po prostu mamy dwie różne opinie. Dziękuję.)
Faktem jest, Panie Senatorze, że do tej zasadniczej opinii dodano pewien aneks. Dlaczego dodano pewien aneks? Ja to wyjaśnię. Mianowicie rząd proponował datę 1 stycznia 2004 r., Sejm zmienił to na datę 1 stycznia 2006 r. UKIE uznał, że rok 2006 to data późniejsza od daty wejścia Polski do Unii Europejskiej. Ale ja poprosiłem, żeby UKIE podał, jaka jest formalna podstawa dla daty 2004. I jest tak, że w polskim prawie data 2004 nie jest zapisana. W związku z tym każde rozwiązanie, które mówi, że ta kwestia powinna być uregulowana przed wejściem do Unii Europejskiej, jest w tym punkcie zgodne z prawem europejskim. Ja prosiłem po prostu o uzupełnienie, bo tam było niezbyt jasne sformułowanie, ale to nie dotyczyło tego projektu ustawy, który jest nowelizowany, lecz tej nowelizacji.
To wszystko, Panie Ministrze?
Dziękuję bardzo i proszę o pozostanie z nami na sali, bo teraz przechodzimy do dyskusji.
Chciałbym tylko przypomnieć państwu senatorom o wymogach regulaminowych: o tym, że wypowiedź w dyskusji nie powinna trwać dłużej niż dziesięć minut, że listę mówców prowadzi pani senator Doktorowicz, a jeżeli chodzi o składane wnioski legislacyjne, to podpisane wnioski powinny być składane do marszałka Senatu przed zamknięciem dyskusji nad daną ustawą.
Przypominam też, że komisja rozpatrywać będzie tylko te wnioski, które został zgłoszone do zamknięcia dyskusji, na piśmie, do marszałka.
W tej chwili zgłoszonych do dyskusji jest czterech senatorów.
Jako pierwszemu udzielam głosu panu senatorowi Adamowi Bieli.
Chciałbym najpierw powiedzieć, że popieram wnioski komisji zgłoszone w sprawie tej ustawy. Jest bardzo pożądane, by - jeśli są jakieś zastrzeżenia, nawet jeśli konieczne byłoby tu przedłużenie o rok wejścia ustawy w życie - można było takie wnioski złożyć.
Ze zdziwieniem dowiedziałem się, że te same osoby, które uczestniczyły w posiedzeniach komisji - a praca w tej komisji jest dosyć systematyczna - potem zgłaszały panu ministrowi jakieś zastrzeżenia. Były to dokładnie te osoby, które pan minister wymienił. No ale to być może jest jakieś nieporozumienie, które łatwo będzie wyjaśnić. A tu przede wszystkim chodzi o dobro sprawy, jakim jest kształt ustawy.
Proszę państwa, ustawy o wykonywaniu zawodu psychologa istnieją w krajach europejskich, w krajach Unii Europejskiej, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie. Wszędzie tam zawód psychologa jest otoczony opieką prawną i prawo jego wykonywania jest związane z typem ukończonych studiów, który daje uprawnienia. Chcielibyśmy, żeby nasze regulacje były podobne. Zupełnie czym innym są istniejące w tych krajach korporacje psychologów, którym daje się swobodę w zakresie rozstrzygania co do kompetencji merytorycznych i metodologicznych, jak również co do wykroczeń dyscyplinarnych związanych ze sprzeniewierzeniem się zasadom wykonywania zawodu psychologa.
Ja rozumiem, że chodzi między innymi o kwestie finansowe, które nie są najważniejsze. A zastrzeżenia zgłaszane przez osoby wykonujące zawody pokrewne, takie jak socjolog czy pedagog, którym nie daje się uprawnień do wykonywania zawodu psychologa, pozostawiam bez komentarza. Niech każdy zawód stara się o uregulowanie własnych kwestii zawodowych, gdyż każdy kierunek studiów, który uprawnia do wykonywania zawodu, jest związany z określoną metodologią tego zawodu. Jeśli ktoś jest psychologiem, a jednocześnie lekarzem - tak jak pan senator Szafraniec - ma prawo wykonywania i jednego, i drugiego zawodu. To jest po prostu oczywiste. A jeśli ktoś jest tylko lekarzem, a chciałby sobie uzurpować prawo do wykonywania zawodu psychologa, to, moim zdaniem, jest to jakieś karygodne nieporozumienie. To tyle.
Bardzo gorąco popieram tę poprawkę.
Panie Ministrze, nie było żadnej psychologicznej presji. Psychologowie w Polsce są bardzo dobrze zorganizowani i powinni mieć dobrą ustawę. Jeśli więc rząd będzie w stanie pomóc przez rok, to będziemy za to tylko dziękować. I to niezależnie od tego, jaka opcja polityczna sprawuje władzę, bo dla tej ustawy jest to drugorzędna sprawa. Dziękuję bardzo.
Bardzo proszę pana senatora Marka Balickiego o zabranie głosu.
Senator Marek Balicki:
Pani Marszałku! Wysoka Izbo!
Chcę powiedzieć, że trudno się nie zgodzić ze stanowiskiem rządu, prezentowanym w czasie prac komisji i dzisiaj przez ministra Hausnera. O ile bowiem ustawa regulująca zasady wykonywania zawodu jest potrzebna, o tyle ustawa, którą dzisiaj nowelizujemy, nie nadaje się do wdrożenia w życie, gdyż jest po prostu wadliwa. Wprowadzenie w życie wadliwej ustawy nie byłoby skuteczne, jeśli chodzi o realizację tych celów, które wszyscy zakładamy,
Wrócę do przykładu, który podał pan minister. Art. 18 mówi o tym, że wojewoda wydaje zezwolenie na prywatną praktykę psychologiczną. Nie jest to praktykowane w przypadku żadnego zawodu, nawet zawodów zaufania publicznego. One mają swoje samorządy, które to robią. Na pewno wojewoda nie wydaje zezwolenia na wykonywanie zawodu, do którego ktoś, kto ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, posiada uprawnienie. Takiego przepisu nie spotkamy w żadnej ustawie. Obróciłby się on przeciwko psychologom. Skoro zaproponowano samorząd zawodowy, to nie po to, żeby te funkcje spełniał wojewoda, czyli administracja rządowa. Tak było kiedyś w przypadku tych zawodów, które miały komisje kontroli zawodowej.
Inna sprawa - nie chciałbym podawać więcej przykładów, ale ten obszar znam dość dobrze od wielu lat - dotyczy zapisu, że wykonywanie zawodu psychologa polega między innymi na wykonywaniu psychoterapii. To znaczy, że psychoterapia byłaby zarezerwowana tylko dla psychologów. Muszę powiedzieć, że to daleko odbiega od praktyki.
(Senator Zbigniew Romaszewski: Hipnotyzerzy też mają swoje prawa.)
Jest hipnoza i są hipnotyzerzy, ale to... Cha, cha.
Psychoterapię prowadzą również przedstawiciele innych zawodów. Niezdefiniowanie tego, co to jest psychoterapia, i zarezerwowanie jej tylko dla wąskiej grupy zawodowej może spowodować poważne problemy.
Myślę, że z pewnością ta ustawa wymaga nowelizacji, ale nie jest przygotowana do wejścia w życie 1 stycznia. Trzeba się też zgodzić z tym, że brakuje jednoznacznego rozstrzygnięcia, jakie zawody są zawodami zaufania publicznego, co w przyszłości spowoduje problemy w stanowieniu prawa, bo są kolejne inicjatywy zmierzające do tego, żeby tworzyć samorządy.
A w odniesieniu do tego, co powiedział pan minister, jeśli chodzi o publiczne postrzeganie tych korporacji, które już istnieją, że one są nienajlepsze, muszę powiedzieć, iż wiele instytucji życia publicznego czy wykonujących zadania publiczne ma dzisiaj nienajlepsze postrzeganie. To w równym stopniu dotyczy samorządów i innych obszarów życia. Samo to, że coś funkcjonuje źle czy nienajlepiej, nie może być argumentem za tym, żeby to likwidować i na przykład przekazywać zadania administracji rządowej. To nie dawałoby lepszej gwarancji. Dobra regulacja dotycząca wykonywania zawodu psychologa jest jednak potrzebna.
Tyle mówimy o wejściu do Unii Europejskiej, o związanych z tym przepisach, o stanowieniu prawa. Chciałbym przypomnieć, że Polska jest członkiem Rady Europy. W 1996 r. Komitet Ministrów Rady Europy przyjął Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Godności Istoty Ludzkiej wobec Zastosowań Biologii i Medycyny, w skrócie nazywaną konwencją o prawach człowieka i biomedycynie, a jeszcze krócej: konwencją bioetyczną. W czerwcu 1999 r. Polska podpisała tę konwencję, ale do tej pory nie jest ona ratyfikowana, chociaż stanowiska kolejnych rządów były zgodne. Przytoczę tylko fragment stanowiska rządu z 1997 r., wyrażonego przez ministra sprawiedliwości profesora Kubickiego - w naszym przekonaniu obok reformy mechanizmu kontrolnego europejskiej konwencji praw człowieka ta konwencja stanowi jeden z najważniejszych dokumentów prawa międzynarodowego, wypracowanych w ramach Rady Europy, co skłaniałoby, żeby jak najszybciej tę konwencję ratyfikować. Ale dlaczego o tym mówię? Z chwilą jej ratyfikacji Polska będzie zobowiązana do przestrzegania art. 4 konwencji, który mówi o standardach zawodowych. Wyniknie konieczność uregulowania prawnego takiego obszaru, jaki mieści się w ustawie o wykonywaniu zawodu psychologa, spraw zawodów pokrewnych, jak również kwestii psychoterapii itd.
W związku z tym chciałbym powiedzieć, że zaproponowany przez komisję okres jednego roku jest krótki, jest mobilizujący, a jednocześnie bezpieczny, bo w wypadku ratyfikacji konwencji nie będziemy musieli nadganiać, żeby wypełnić zobowiązania płynące z art. 4.
Kończąc chciałbym poprzeć stanowisko komisji. Jak rozumiem, rząd nie jest przeciwny rocznemu okresowi. Z pewnością konieczna jest głęboka nowelizacja tej ustawy, z pewnością potrzebne jest zastosowanie się nad pokrewnymi zawodami. Chodzi o to, żeby te osoby mogły dobrze wykonywać to, co w tej chwili wykonują. Certyfikat psychoterapeuty, nadawany przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, od wielu lat jest przyznawany nie tylko psychologom i psychiatrom. O tym trzeba pamiętać, bo to są często wybitni specjaliści, niekiedy pracujący w poważnych instytucjach.
Tak więc konieczna jest nowelizacja. Myślę, że taka może być rola Senatu - zwracam się tu do pana marszałka. Może warto byłoby zorganizować w Senacie konferencję na temat tego artykułu konstytucji. Jest to niezwykle ważny artykuł i na pewno wypełnienie go treścią powinno być poprzedzone przemyśleniami. Rozstrzygnięcie, jakie zawody są zawodami zaufania publicznego, jak się wydaje, jest sprawą niezwykle ważną. Dziękuję bardzo.
Bardzo proszę pana senatora Romaszewskiego o zabranie głosu.
Wydaje się, że przedstawione problemy, dotyczące ustawy o wykonywaniu zawodu psychologa, generalnie nie są aż tak bardzo kontrowersyjne, jak to się wydawało na początku. Można to chyba podsumować w następujący sposób.
Otóż nie ulega wątpliwości, że powinny istnieć zawody szczególnej odpowiedzialności, szczególnego zaufania publicznego, objęte korporacyjną reglamentacją. Mamy z tym do czynienia w przypadku zawodu pielęgniarki i zawodu lekarza. Wydaje się, że powinno tak być również w przypadku zawodu psychologa. Myślę, że niesłuszne jest wyłączanie tego zawodu z owej grupy, bo wiąże się z nim bardzo duża odpowiedzialność. Nierzetelne i nieprofesjonalne wykonywanie tego zawodu może bowiem spowodować straszliwą destrukcję w psychice człowieka. Nawiasem mówiąc, niedawno mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której doglądany przez psychologa uczestnik reality show powędrował do zakładu psychiatrycznego. Tak to się skończyło. Wydaje się więc, że jest to kwestia bardzo istotna.
Wydaje się również, że wraz z rozwojem społeczeństwa konsumpcyjnego, wraz z rosnącym naporem pieniędzy we wszystkich właściwie profesjach, zawód psychologa znalazł się pod ogromną presją jakichś parapsychologów, jakichś demonologów stosowanych. Mamy z tym do czynienia, to się czuje. Bardzo często zawód rzetelnego psychologa zostaje zastąpiony jakimiś praktykami szamańskimi. Dlatego myślę, że powinniśmy się temu przeciwstawić. W końcu jest już XXI wiek, w którym nie ma chyba miejsca na szamaństwo, nawet dobrze płatne. Takie są moje refleksje.
Muszę również powiedzieć, już tak na marginesie, że jeżeli chodzi o zawody zaufania publicznego, to według mnie jednym z nich powinien być również zawód dziennikarza, który odgrywa gigantyczną rolę w kształtowaniu świadomości społecznej. Ale to już jest sprawa, że tak powiem, wybiegająca w przyszłość. W każdym razie myślę, że wybranie zawodów szczególnej odpowiedzialności i objęcie ich odrębnymi ustawami jest niezwykle ważne.
Jeżeli chodzi o ustawę dotyczącą wykonywania zawodu psychologa, wygląda na to, że może ona zawierać pewne braki, przede wszystkim zaś jedną podstawową wadę. Mianowicie z dniem 1 stycznia 2002 r. ta ustawa nie może wejść w życie, bo po prostu nie ma armat, to znaczy nie został powołany samorząd, więc nie ma obecnie takiej możliwości. Wydaje się jednak, że ze względu na to, o czym mówiłem, prace nad tą ustawą powinny zostać rzeczywiście zintensyfikowane. Dlatego zdecydowanie popieram stanowisko przedłożone przez komisję. Dziękuję bardzo.
Bardzo proszę pana senatora Chronowskiego o zabranie głosu.
W związku z tym, że zapowiedziałem poprawkę, chciałbym ją krótko uargumentować, zresztą część tej argumentacji została już przedstawiona w pytaniu do pana ministra. Mianowicie faktem jest, że 1 stycznia 2002 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym, która nakłada na wojewodę obowiązek wydawania zezwoleń na przeprowadzenie badań psychologicznych kandydatów na kierowców i kierowców. Jednym z podstawowych warunków otrzymania takiego zezwolenia jest przedłożenie przez przedsiębiorcę świadectwa wydanego przez regionalną izbę psychologów. Z kolei jednostki, które obecnie wydają takie zezwolenia, zgodnie z tą ustawą mają obowiązek do końca 2002 r. uzyskać takie świadectwa. Ponieważ przesuwamy termin wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, powstaje luka prawna, bo na dobrą sprawę nie miałby kto wydawać takich zezwoleń. Dlatego, Panie Marszałku, pozwalam sobie złożyć poprawkę, w której proponuję zmianę tytułu ustawy.
Dokładam też poprawkę, która pozwoli w okresie przejściowym wydawać zezwolenia przez jednostki, które robią to obecnie. Można powiedzieć, że pod względem formalnym wykracza to poza materię ustawy, czego Senat właściwie nie powinien czynić, ale były już takie przypadki, kiedy w związku z jakąś ewidentną luką prawną Senat przyjmował jakąś poprawkę, a Sejm ją akceptował.
Tak więc pozwalam sobie złożyć te poprawki na ręce pana marszałka. Dziękuję.
Chciałbym zapytać, czy ktoś z państwa senatorów chciałby jeszcze zabrać głos.
Pan senator Balicki. Bardzo proszę.
Chciałbym przedstawić dwie uwagi. Pierwsza z nich dotyczy części wypowiedzi senatora Romaszewskiego. Rozumiem, że zgadzamy się co do istoty sprawy, ale ja nie odważyłbym się powiedzieć, że jakąkolwiek ustawą będziemy w stanie uregulować życie społeczne w taki sposób, by jeden człowiek nie udawał się do drugiego człowieka w celu realizacji jakichś własnych potrzeb emocjonalnych czy innych, co pan senator był łaskaw nazwać szamaństwem. W żadnym kraju nie uregulowano tego ustawami i nie da się tego zabronić, a w Stanach Zjednoczonych, o których mówił pan senator Biela, nastąpił wręcz rozkwit tego typu porad, co zresztą znajduje odbicie na przykład w filmach, które możemy oglądać.
Widziałbym zatem taki cel regulowania zasad wykonywania zawodu psychologa, żeby pacjent, czyli człowiek, który udaje się do psychologa, wiedział, że ten psycholog wykonuje swój zawód zgodnie z ustawą, że jest licencjonowany, ma prawo wykonywania zawodu i stoi za nim jakaś organizacja, bo daje to jakieś gwarancje. Pan senator Romaszewski wie jako znany obrońca praw człowieka, że każdy człowiek ma prawo zgłosić się również do kogoś, kto nie ma odpowiedniej licencji. Żaden parlament nie będzie w stanie tego zabronić, chyba że chodzi o czynności, które powinny być szczególnie chronione. Ponieważ w wielu ustawach przewiduje się - poruszył tę sprawę mój przedmówca - że psycholog wydaje jakieś zaświadczenia, orzeczenia itd., oczywiście jest tu potrzebna ścisła regulacja.
Przejdę teraz do drugiej kwestii, czyli do samej poprawki. Niestety, obawiam się, że wymaga to inicjatywy legislacyjnej. Ta ustawa zawiera bowiem szereg innych błędów, które uwidoczniły się w czasie wczorajszej dyskusji w Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia, związanych na przykład z używaniem nietrafnych terminów lub powoływaniem się na instytucje, które nie istnieją. Obawiam się więc, że lepszym rozwiązaniem byłaby szybka inicjatywa legislacyjna, nie zaś rozszerzanie zakresu ustawy, którą dzisiaj nowelizujemy. Sądzę, że tak chyba będzie bezpieczniej. Dziękuję bardzo.
Czy ktoś z państwa senatorów chciałby jeszcze zabrać głos? Nie widzę chętnych.
Stwierdzam, że lista mówców została wyczerpana.
Informuję Wysoką Izbę, że w toku dyskusji wnioski o charakterze legislacyjnym na piśmie złożył pan senator Andrzej Chronowski.
W tej sytuacji, zgodnie z art. 52 ust. 2 Regulaminu Senatu, zamykam dyskusję.
Następnego dnia, tj. dniu 20 grudnia, Senat przegłosował wprowadzenie trzech poprawek do uchwalonej przez Sejm ustawy o zawodzie psychologa. Tytuł ustawy przyjął nowe brzmienie: "o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów oraz ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym". Senat skrócił okres, jaki upłynie, zanim ustawa o zawodzie psychologa wejdzie w życie, do jednego roku, tj. ustawa zacznie obowiązywać 1 stycznia 2003 r. Trzecie poprawka senacka odnosiła się do prawa o ruchu drogowym. Senat usunął lukę prawną w prawie o ruchu drogowym, uchwalając, iż odpowiedni przepis prawa o ruchu drogowym odwołujący się do ustawy o zawodzie psychologa, będzie obowiązywał dopiero w sześć miesięcy po wejściu w życie ustawy o zawodzie psychologa.
Sejm przyjął poprawki Senatu poza jedną, skracającą czas do wejścia ustawy w życie do jednego roku. Sejm przywrócił tu swoją wersję ustawy, odsuwając wejście w życie ustawy o zawodzie psychologa o 4 lata, tj. do 01.01.2006. W tym czasie rząd zaplanował usunięcie usterek tej ustawy.