Source: http://2016.slk.piib.org.pl/index.php/prawo-i-przepisy_/105-prawo-i-przepisy/1613-stanowisko-piib-w-sprawie-konsekwencji-podzialu-projektu-budowlanego-na-trzy-czesci?iccaldate=2020-03-1
Timestamp: 2020-07-07 18:20:53+00:00
Document Index: 111170821

Matched Legal Cases: ['art. 34', 'art. 34', 'art. 5', 'art. 34', 'art. 5', 'art. 34']

Stanowisko PIIB w sprawie konsekwencji podziału projektu budowlanego na trzy części
Stanowisko PIIB
w sprawie konsekwencji podziału projektu budowlanego na trzy części
(projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane z 8 kwietnia 2019 r.)
Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (projekt z 8 kwietnia 2019 r.) w art. 34 zakłada, że projekt budowlany ma składać się z trzech części, tj.:
projektu zagospodarowania działki lub terenu
projektu architektoniczno-budowlanego
projektu technicznego.
Jak stanowi art. 34 ust. 4 projektu ,,Projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany podlegają zatwierdzeniu w decyzji o pozwoleniu na budowę”. Nie dotyczy to więc projektu technicznego mimo, iż jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy stanowi on: ,,…potwierdzenie zapewnienia bezpieczeństwa realizacji i późniejszego bezpieczeństwa użytkowania danego zamierzenia budowlanego.” (str. 14 uzasadnienia projektu). Ta część projektu będzie przedkładana do organu nadzoru budowlanego dopiero na etapie składania wniosku o wydanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.
Uzasadnieniem powyższej zmiany jest chęć jednoznacznego wyłączenia spod kontroli organów administracji architektoniczno-budowlanej tej części projektu, za którą odpowiedzialność ma ponosić wyłącznie projektant – w domyśle: inżynier budownictwa. Według uzasadnienia, powyższe rozwiązanie ma przyczynić się do usprawnienia procesu wydawania decyzji o pozwolenie na budowę.
Zdaniem PIIB, wprowadzenie rozwiązania zakładającego podział projektu na trzy części jest nieuzasadnione, a jednocześnie bardzo niebezpieczne. Nie przyniesie też zakładanego skutku w postaci przyspieszenia i uproszczenia procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę, ani też nie przyczyni się do obniżenia kosztów projektu, jak zakłada projektodawca.
Już w obowiązującym stanie prawnym organy administracji architektoniczno-budowlanej nie sprawdzają poprawności zastosowanych rozwiązań projektowych, a odpowiedzialność za nie ponosi wyłącznie projektant. Trudno więc wskazać wartość dodaną w proponowanej nowelizacji Prawa budowlanego.
Należy też wskazać na brak logicznego uzasadnienia proponowanego rozdzielenia projektu budowlanego na trzy części, z czego tylko jedna z nich, i to ta najważniejsza, gwarantująca bezpieczeństwo konstrukcji danego obiektu budowlanego, miałaby nie podlegać zatwierdzeniu przez organ, a niekiedy w ogóle miałaby nie być sporządzana. Wskazany obowiązek nie będzie dotyczył bowiem budynków mieszkalnych jednorodzinnych. Czy oznacza to, że budowę takiego obiektu będzie można zrealizować wyłącznie w oparciu o projekt architektoniczno-budowlany? Bez udziału branżystów?
Należy też zadać pytanie, jak w świetle proponowanej zmiany będzie realizowany obowiązek z art. 5 Prawa budowlanego, nakazującego projektować obiekt budowlany w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając spełnienie tzw. wymogów podstawowych, dotyczących m.in. nośności i stateczności konstrukcji, bezpieczeństwa pożarowego, higieny, zdrowia i środowiska, oszczędności energii Jak można wypełnić dyspozycję tego przepisu bez sporządzenia projektu, np. w odniesieniu do budynku mieszkalnego jednorodzinnego lub też bez dokonania wspólnych ustaleń przedstawicieli poszczególnych branż na etapie sporządzania projektu? Próba rozbicia dokumentacji projektowej jest sprzeczna z ideą projektowania zintegrowanego, tak ważnego w tworzeniu optymalnych rozwiązań, np. budynków pasywnych i niskoenergetycznych.
Niezrozumiałe jest też zastrzeżenie, wynikające z art. 34 ust. 3c projektu ustawy, iż to projekt techniczny powinien być zgodny z projektem architektoniczno-budowlanym, a nie odwrotnie. Czy bezpieczeństwo konstrukcji ma ustąpić wizji formy architektonicznej? Czy wartości te nie powinny być uzgodnione już na początkowym etapie tworzenia projektu? A jeśli zatwierdzony projekt architektoniczno-budowlany okaże się nierealizowalny, co może się okazać na etapie sporządzania projektu technicznego? Kto będzie ponosił odpowiedzialność za konieczne zmiany i ich konsekwencje?
Wspomniany podział projektu na trzy części sugeruje też nieuprawniony oraz niezgodny z zakresem wydawanych uprawnień podział kompetencji pomiędzy członków izby architektów oraz izby inżynierów budownictwa. Można z niego wyczytać, że dwie pierwsze części sporządza wyłącznie architekt (bez udziału inżyniera), natomiast projekt techniczny sporządzają inżynierowie, w zakresie posiadanych uprawnień budowlanych. W przypadku inwestycji typowo inżynierskich (m.in. infrastrukturalnych) przedmiotowa zmiana spowoduje nieuzasadnione i niedopuszczalne wyłączenie możliwości samodzielnego sporządzenia projektu np. drogi, mostu, zapory wodnej, linii kolejowej lub sieci przesyłowej (nawet podziemnej) itp. przez branżystę, czyli inżyniera posiadającego uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. Projekt zagospodarowania działki lub terenu będzie musiał bowiem w każdym przypadku sporządzić architekt, co nie znajduje uzasadnienia merytorycznego, a jednocześnie spowoduje wzrost kosztów oraz wydłużenie procesu sporządzenia projektu (będzie on sporządzany przez dwa odrębne zespoły, co obecnie robi jeden zespół inżynierów budownictwa).
Podsumowując, wprowadzenie przedmiotowej zmiany spowoduje następujące niekorzystne konsekwencje:
obniżenie rangi części technicznej projektu – projekt zawierający rozwiązania techniczne, mające na celu zapewnianie realizacji podstawowych wartości, o których mowa w art. 5 Prawa budowlanego nie będzie musiał być sporządzony, a nawet jeżeli powstanie – będzie musiał ustąpić pierwszeństwa wizji formy obiektu budowlanego, która nie zawsze będzie możliwa do realizacji lub jej realizacja będzie wymagała niewspółmiernie wysokich nakładów finansowych;
przewaga wizji architektonicznej nad bezpieczeństwem - konieczność bezwzględnego dostosowywania projektu technicznego do wizji projektu architektonicznego może spowodować brak możliwości przyjęcia prawidłowych rozwiązań, np. konstrukcyjnych, a w konsekwencji brak możliwości realizacji inwestycji lub konieczność zmiany projektu architektoniczno-budowlanego, co wydłuży proces uzyskiwania pozwolenia na budowę i czas oczekiwania na możliwość rozpoczęcia inwestycji;
brak możliwości właściwej realizacji budynku mieszkalnego jednorodzinnego - bez sporządzenia projektu technicznego, którego nie przewiduje projekt ustawy, niemożliwa jest prawidłowa realizacja inwestycji, zwłaszcza w zakresie optymalizacji energetycznej i wykorzystania odnawialnych źródeł energii;
zwiększenie ryzyka inwestora – decyzja o pozwoleniu na budowę, która zatwierdza jednocześnie projekt budowlany, gwarantuje inwestorowi prawo realizacji jego praw wynikających z tej decyzji; brak takiej decyzji obniży poziom bezpieczeństwa inwestora w przypadku kontroli ze strony organów nadzoru budowlanego – brak będzie punktu odniesienia i możliwości stwierdzenia, czy inwestor realizował inwestycję zgodnie z projektem;
wzrost ilości czynności podjętych przez inwestora – np. konieczność odrębnego uzgodnienia projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz odrębnie projektu technicznego, np. przez rzeczoznawcę ppoż – obecnie uzgadniany jest jeden projekt;
wydłużenie czasu kompletowania odpowiedniej dokumentacji – np. w odniesieniu do uzgadniania dokumentacji ppoż będą to dwie odrębne procedury, co wydłuży czas realizacji inwestycji;
brak zapewnienia możliwości właściwej koordynacji przedstawicieli poszczególnych branż na początkowym etapie przygotowywania inwestycji.
Biorąc powyższe pod uwagę należy stwierdzić, że projektowane rozwiązania prawne zawiązane z podziałem projektu budowlanego na trzy części pociągną za sobą bardzo niekorzystane konsekwencje przede wszystkim w zakresie bezpieczeństwa. Jednocześnie spowodują zupełnie odwrotny skutek niż zakładany przez ustawodawcę, to znaczy przyczynią się do wydłużenia procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę oraz wzrostu kosztów, komplikując jednocześnie całą procedurę.
Należy też podkreślić brak racjonalnego uzasadnienia dla projektowanych zmian, co warunkuje podjęcie inicjatywy ustawodawczej.
Wobec powyższego, wnosimy o wykreślenie z projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane zapisów dotyczących zmiany części składowych projektu budowlanego, czyli o wykreślenie propozycji zmiany przepisu art. 34 Prawa budowlanego i pozostałych przepisów nowelizowanych w związku z tą zmianą.
KOMUNIKAT POLSKIEJ IZBY INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA w związku z komunikatem Krajowej Rady Izby Architektów RP
Artur Soboń: Nowelizacja prawa budowlanego jeszcze w tej kadencji [WYWIAD]