Source: http://www.prawoimedycyna.pl/?str=artykul&id=178
Timestamp: 2017-12-17 09:49:13+00:00
Document Index: 82996561

Matched Legal Cases: ['art. 448', 'art. 30', 'art. 24', 'art. 445', 'art. 19', 'art. 18', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 23', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 24', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 415', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 445', 'art. 445', 'art. 445', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 445', 'art. 19', 'art. 445', 'art. 415', 'art. 416', 'art. 417', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 448', 'in casu', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 443', 'art. 445', 'art. 471', 'art. 19', 'art. 471', 'art. 443', 'de lege lata', 'art. 9', 'art. 19', 'art. 448', 'art. 19', 'art. 24', 'art. 471', 'art. 448', 'art. 445', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 60']

Kontrowersje wokół zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzwdę w sprawach medycznych w świetle nowych tendencji orzeczniczych
Zadośćuczynienie pieniężne zaliczane jest do środków ochrony dóbr osobistych o charakterze pośrednim[1]. Wraz z ochroną majątkową[2] i niemajątkową[3], tworzą one w polskim porządku prawnym system wszechstronnej protekcji szczególnych wartości ściśle związanych z jednostką ludzką. Zadośćuczynienie pieniężne stanowi formę rekompensaty pieniężnej za poniesioną szkodę niemajątkową, nazywaną tradycyjnie krzywdą. Kontrowersje dotyczące możliwości „wynagrodzenia" cierpień fizycznych i moralnych za pomocą sumy pieniężnej, choć nadal żywe, nie mogą być w szerszym zakresie przedmiotem tego syntetycznego opracowania. Natomiast z uwagi na doniosłe znaczenie w teorii oraz praktyce spraw medycznych, wyjaśnienia wymagają inne wątpliwości dotyczące instytucji zadośćuczynienia. Związane są one z podstawami przysługującego pacjentowi roszczenia o zadośćuczynienie oraz z nowymi tendencjami dotyczącymi ustalania wysokości zadośćuczynienia, kumulacji roszczeń z art. 448 k.c. i możliwości uzyskania zadośćuczynienia w reżimie odpowiedzialności ex contractu.
2. Podstawy roszczenia pacjenta o zadośćuczynienie pieniężne
Podstawowymi regulacjami dotyczącymi zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę są przepisy kodeksu cywilnego[4] (dalej: k.c.). Należy zauważyć, że stanowią one realizację na poziomie ustawodawstwa zwykłego ważkich unormowań konstytucyjnych, chroniących m. in. godność, wolność (w tym także autonomię woli) czy życie prywatne każdego człowieka (art. 30, 31, 47 Konstytucji). Na gruncie kodeksowym muszą być brane pod uwagę: art. 24 k.c., znajdujący się w części ogólnej oraz o art. 445 i 448 k.c. Już relacja między tymi przepisami budzi kontrowersje w doktrynie prawa cywilnego[5]. Biorąc pod uwagę fakt, że ustawa o zakładach opieki zdrowotnej z dnia 30.08.1991 r.[6] (dalej: ustawa) wprowadza dodatkową regulację w tej materii, stosunki między wszystkimi wspomnianymi przepisami muszą stanowić przedmiot głębszej analizy.
Ustawa w art. 19a stanowi, że w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta, o których mowa w art. 18 ust. 2 i ust. 3 pkt 1 oraz w art. 19 ust. 1 pkt 1-4 i ust. 3, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 k.c. Powstaje zatem pytanie, czy przepis ten ma charakter lex specialis w stosunku do regulacji kodeksowych. Odpowiedź negatywna nie powinna budzić uzasadnionych wątpliwości, jeśli wziąć pod uwagę odesłanie wprost do art. 448 k.c. oraz zdać sobie sprawę z tego, że przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do niewątpliwego pogorszenia sytuacji pacjenta, poprzez przedmiotowe i podmiotowe ograniczenie możliwych roszczeń o zadośćuczynienie[7]. Oznaczałoby ono, że w przypadku naruszenia w relacjach z zakładem opieki zdrowotnej dóbr osobistych innych niż wymienione, pacjent nie mógłby skorzystać z kodeksowych środków ochrony. Takie rozwiązanie nie znajduje żadnego uzasadnienia.
W związku z tym powstaje kwestia roli art. 19a ustawy. Dla jej objaśnienia konieczne jest przytoczenie praw pacjenta będących przedmiotem ochrony tego przepisu. Są to: ochrona danych zawartych w dokumentacji medycznej (art. 18 ust. 2), prawo pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego do dostępu do tej dokumentacji (art. 18 ust. 3 pkt 1), prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej, do informacji o swoim stanie zdrowia, do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowy, po uzyskaniu odpowiedniej informacji oraz do intymności i poszanowania godności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych (art. 19 ust. 1 pkt 1-4), a także prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez pacjenta, do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z osobami z zewnątrz oraz do opieki duszpasterskiej (art. 19 ust. 3).
Niewątpliwie niektóre z tych praw chronią dobra osobiste - wolność w szerokim rozumieniu, godność czy życie prywatne. Nieprecyzyjne wydaje się jednak stwierdzenie, że art. 19a kwalifikuje naruszenia wskazanych w nim praw pacjenta jako naruszenia dóbr osobistych, będące podstawą roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne[8]. Co prawda katalog dóbr osobistych z art. 23 k.c. ma charakter otwarty, ale ze względu na wypracowaną w doktrynie definicję dobra osobistego, nie można a priori zaliczyć wszystkich dóbr chronionych przez wymienione prawa do tej kategorii. Dobrami osobistymi są bowiem „wartości ściśle związane z jednostką ludzką, indywidualne wartości świata uczuć, stanu życia psychicznego człowieka[9]". Oczywiście ze względu na wyraźnie rosnącą współcześnie rolę tych wartości, widoczna jest w judykaturze tendencja do poszerzania katalogu dóbr osobistych, a w doktrynie do obiektywizacji ich definicji. Nadal jednak nie jest oczywiste, że sąd zakwalifikuje konkretne dobro do kategorii tych szczególnych wartości jako wysoko cenionych stanów rzeczy[10].
Uwagi te nie mają bynajmniej znaczenia czysto terminologicznego i teoretycznego. W przypadku bowiem naruszenia w relacjach z zakładem opieki zdrowotnej prawa pacjenta chroniącego dobro osobiste, będzie on mógł skorzystać nie tylko z roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę (którego podstawą będzie art. 19a ustawy w zw. z art. 448), ale również z innych środków ochrony dóbr osobistych przewidzianych w kodeksie cywilnym. Mowa tu o wspomnianej już ochronie niemajątkowej[11] na podstawie art. 24 §1 zd. 1 i 2 k.c. (tu ponadto przesłanką uzasadniającą roszczenie nie jest wina w sensie subiektywnym tylko bezprawność, a ściślej nieudowodnienie braku bezprawności[12]) oraz o ochronie majątkowej na zasadach ogólnych. W razie zawinionego naruszenia innego prawa, podstawą roszczenia o zadośćuczynienie będzie nadal art. 19a ustawy w zw. z art. 448 k.c., gdyż należy zgodzić się z tezą, że art. 19a nie może stanowić samodzielnej podstawy żądania zadośćuczynienia z uwagi na jednoznaczne odesłanie do art. 448 k.c.[13]. Nie będą pacjentowi przysługiwały natomiast środki ochrony niemajątkowej. Kwestia roszczenia odszkodowawczego pozostaje jednakże i w tym wypadku otwarta - jego powstanie zależy od spełnienia przesłanek odpowiedzialności za szkodę majątkową wyrządzoną czynem niedozwolonym, zawartych w art. 415, 416, 429 czy 430 k.c., rzadziej 417 k.c. - i te przepisy będą oczywiście stanowiły jego podstawę[14]. Rola art. 19a ustawy polega na tym, że ułatwia on dochodzenie zadośćuczynienia z uwagi na brak obowiązku udowadniania przez pacjenta naruszenia dobra osobistego[15]. Przesłanką żądania jest bowiem zawinione naruszenie praw pacjenta, nie zaś naruszenie dóbr osobistych (jak w art. 448 k.c.).
W tym miejscu nie sposób pominąć kwestię przesłanek zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. Największe kontrowersje wzbudza pytanie o to, czy naruszenie dobra osobistego musi być zawinione, czy też wystarcza bezprawność takiego zachowania. Choć pierwsze stanowisko jest szerzej aprobowane zarówno w piśmiennictwie prawniczym,[16] jak i w orzecznictwie[17], uważam, że szereg ważkich argumentów przemawia za przesłanką bezprawności. Nie sposób przedstawić ich w ramach tego opracowania. Warto jednak odnieść konsekwencje przyjęcia takiego poglądu do poczynionych wcześniej uwag. Zgodnie z nim, ustawodawca w art. 19a ustawy ułatwia dochodzenie zadośćuczynienia tylko w przypadku kwalifikowanego winą naruszenia praw pacjenta. W przypadku tych praw, które chronią dobra osobiste, poszkodowany może zrezygnować z tego udogodnienia na rzecz braku konieczności udowadniania winy i oprzeć roszczenie o zadośćuczynienie wyłącznie na art. 448 k.c. Trzeba w tym miejscu poruszyć zakres odesłania z art. 19a. Nie dotyczy ono wszakże przesłanek zasądzenia zadośćuczynienia (gdyż w tym zakresie art. 19a zawiera uregulowania odrębne) a ustalonych na tle art. 448 k.c. zasad dotyczących wysokości zadośćuczynienia, przysługujących poszkodowanemu roszczeń (obok zadośćuczynienia możliwe jest zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny) oraz dopuszczalności ich kumulacji.
Kolejnym problemem jest stosunek art. 19a ustawy do art. 445 k.c. Duże znaczenie w kontekście spraw medycznych ma zwłaszcza art. 445 §1 k.c., gdyż krzywdę, jakiej doznaje pacjent, może często wywołać uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia. Wskazaną kwestię miał okazję poruszyć Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29.05.2007 r.[18] Zgodnie z tezą tego orzeczenia roszczenie o zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 §1 k.c. oraz roszczenie o zadośćuczynienie, będące następstwem zawinionego naruszenia praw pacjenta z art. 19a, mają odrębny charakter, określając zasady odpowiedzialności sprawców za odrębne czyny bezprawne.
Sąd Najwyższy zauważył, że odmienny jest przedmiot ochrony prawnej obu przepisów. Oznacza to, iż jeśli dojdzie do uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia wskutek zawinionego naruszenia któregoś z praw pacjenta wymienionych w art. 19a, poszkodowanemu przysługiwać mogą dwa odrębne roszczenia. Podstawą pierwszego jest art. 19a w zw. z art. 448 k.c. Za pomocą tego przepisu ustawodawca chroni prawa pacjenta, więc sąd rozważając możliwość zasądzenia zadośćuczynienia weźmie pod uwagę jedynie krzywdę pozostającą w adekwatnym związku przyczynowym z zawinionym naruszeniem praw pacjenta, a nie ze szkodą na osobie, nawet jeśli była ona następstwem tego zachowania. Krzywda wywołana uszkodzeniem ciała lub wywołaniem rozstroju zdrowia może bowiem podlegać kompensacie właśnie na podstawie art. 445 §1 k.c. Oczywistym w tej sytuacji jest wyrażony przez Sąd Najwyższy pogląd, że art. 19a nie stanowi lex specialis również wobec art. 445 k.c. Trzeba jednak nadmienić, że ta regulacja kodeksu cywilnego nie może stanowić samodzielnej podstawy odpowiedzialności, w związku z czym, powstanie roszczenia o zadośćuczynienie w tym wypadku zależeć będzie od tego, czy sprawcy szkody można przypisać odpowiedzialność na podstawie innych przepisów k.c. (w sprawach medycznych należy wziąć pod uwagę oprócz podstawowego w tej kwestii art. 415 k.c. również art. 416, 429 i 430 k.c., ewentualnie, np. w przypadku przymusowych szczepień, art. 417 k.c.).
3. Kilka uwag dotyczących wysokości zadośćuczynienia pieniężnego
Duże znaczenie w kontekście spraw medycznych ma wysokość zadośćuczynienia pieniężnego. Sumy przyznawane bowiem w ramach tego środka są zwykle nieporównywalnie wyższe niż kwoty uzyskiwane tytułem odszkodowania za szkodę majątkową. W tych sprawach szkody niemajątkowe bywają szczególnie poważne, a ustalenie wysokości zadośćuczynienia - skomplikowane.
W żadnym z przepisów dotyczących instytucji zadośćuczynienia ustawodawca nie określa wytycznych dla organów stosujących prawo dotyczących ustalania wysokości zadośćuczynienia. Podlegająca kompensacie krzywda jest szkodą niemajątkową, dlatego powinna odnosić się do niej zasada, zgodnie z którą, odszkodowanie (czy w tym wypadku zadośćuczynienie) nie może przekroczyć rozmiarów szkody. Wiąże się ona ściśle z przypisywaniem obowiązkowi naprawienia szkody funkcji przede wszystkim kompensacyjnej. Kwestia dotycząca ewentualnej funkcji represyjnej środków ochrony pośredniej będzie jeszcze poruszona w związku z dopuszczalnością kumulacji roszczeń z art. 448 k.c. W tym miejscu należy natomiast zwrócić uwagę na trudności związane ze stosowaniem tej zasady w kontekście zadośćuczynienia z uwagi na niewymierny ze swej istoty charakter krzywdy. Doniosłe znaczenie mają tutaj zatem zasady wypracowane przez judykaturę, szczególnie że, co należy podkreślić, zasądzenie zadośćuczynienia pozostawione jest swobodnej ocenie sędziego. Nie oznacza to oczywiście dowolności oceny.[19] Tylko wyjątkowo sąd może odmówić zasądzenia jakiegokolwiek zadośćuczynienia.[20] To jednak nie zmienia faktu, że z uwagi na szczególny charakter szkody niemajątkowej, swoboda oceny sędziowskiej ma w tym wypadku wyjątkowo dużą doniosłość praktyczną.
Podstawowe kryteria ustalania wysokości zadośćuczynienia w sprawach medycznych przyjęte w orzecznictwie zostały przedstawione m. in. w wyroku SN z dnia 22.06.2005 r.[21] Są to: stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność, nieodwracalność skutków zdrowotnych, ale również wywołane doznaną szkodą poczucie bezradności i nieprzydatności społecznej, stopień winy osoby odpowiedzialnej za szkodę oraz wiek, a także stan majątkowy poszkodowanego. Wyrok ten wyraża również akceptowaną przez długi czas w orzecznictwie zasadę umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia, zapoczątkowaną wyrokiem SN z dnia 24.06.1965 r.[22] Zgodnie ze wskazaną zasadą, powinno ono z jednej strony przedstawiać realną, ekonomicznie odczuwalną wartość, z drugiej zaś powinno być umiarkowane, co oznacza że jego wysokość musi być utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.
Wydaje się, ze obecnie widoczna jest w orzecznictwie tendencja do łagodzenia zasady umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia. Przykładem jest wyrok SN z 30.01.2004 r.[23], zgodnie z którym powołanie się na omawianą zasadę nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Na uwagę zasługuje również stanowisko wyrażone przez Sąd Apelacyjny w Krakowie z dnia 5.11.2002 r.[24], zgodnie z którym celem zadośćuczynienia jest także udzielenie pokrzywdzonemu satysfakcji, a jej uzyskanie możliwe jest dopiero wtedy, gdy wysokość zasądzonego zadośćuczynienia będzie dla sprawcy (osoby odpowiedzialnej za szkodę) odczuwalną sankcją majątkową. Tendencji tej opierał się jednak Sąd Najwyższy m. in. w wyroku z 16.04.2002 r.[25], w którym uznał czysto kompensacyjny charakter środków przewidzianych w art. 448 k.c. i przeciwstawia się postrzeganiu ich w kategorii środków represyjnych.
Zbyt daleko idące byłoby według mnie dopuszczenie możliwości zasądzenia zadośćuczynienia, którego wysokość w sposób zamierzony przenosi wielkość poniesionej szkody niemajątkowej. Sąd musi bowiem w praktyce „wycenić wartość" krzywdy, skoro zadośćuczynienie ma spełniać funkcję kompensacyjną. Kwota przyznana tytułem zadośćuczynienia pieniężnego nie powinna zatem być zaniżana ze względu na zasadę umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia, ani też wygórowana ponad granice doznanej krzywdy. Ze względu jednak na niewymierny jej charakter, pozostaje nadal możliwość przypisywania krzywdzie znacznej wartości przez sąd w ramach swobody oceny sędziowskiej, co prowadzić może do zasądzania relatywnie wyższych kwot przy aprobacie dla kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Wydaje się to tym bardziej prawdopodobne, że jak już zostało nadmienione, we współczesnym świecie coraz większe znaczenie przypisywane jest dobrom osobistym.
Element represji wobec naruszającego dobra osobiste (ewentualnie inne prawa pacjenta) może jednak w konkretnych stanach faktycznych odpowiadać poczuciu słuszności. Odpowiednim instrumentem w tej sytuacji nie jest według mnie roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne (represja wobec wyrządzającego krzywdę nie powinna bowiem polegać na „wzbogaceniu się" samego poszkodowanego), a roszczenie o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez pokrzywdzonego cel społeczny. Być może zapowiedzią zmian w postrzeganiu funkcji tego środka ochrony pośredniej[26] jest uchwała z 19.06.2007 r.[27], zgodnie z którą nadrzędnym celem zadośćuczynienia jest kompensata poniesionej krzywdy, a zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, choć w pewnym zakresie pełni funkcję kompensacyjną, spełnia głównie funkcję represyjną i prewencyjno-wychowawczą. Wspomniana uchwała dotyczy kumulacji roszczeń z art. 448 k.c. Kierunek powyższy ukształtował się w orzecznictwie na tle prawa prasowego, jednak kwestia uwzględnienia represyjnej funkcji alternatywnego wobec roszczenia o zadośćuczynienie środka ochrony pośredniej ma również znaczenie w sprawach medycznych (chociażby w związku z odesłaniem z art. 19a ustawy). Wpływa na generalny zakres odpowiedzialności lekarzy czy szpitali. Dlatego też problematyka ta będzie przedmiotem dalszych rozważań.
4. Dopuszczalność kumulacji roszczeń z art. 448 k.c.
Kwestia ta budzi od dawna kontrowersje w doktrynie i orzecznictwie. Przeciwnicy kumulacji podnoszą argumenty tożsamości środka, jakim jest świadczenie pieniężne, i funkcji roszczenia o zadośćuczynienie oraz o zasądzenie odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny (kompensacja krzywdy), identyczności przesłanek prawnych, a także uregulowania ich w tym samym przepisie. Za słuszne należy jednak uznać stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy w powyższej uchwale, a opowiadające się za dopuszczalnością połączenia roszczeń z art. 448 k.c. Przemawia za nim nie tylko wykładnia logiczno-językowa (użycie spójnika „lub"[28]), ale przede wszystkim odmienność charakteru i funkcji obu roszczeń. Sąd Najwyższy przyjął, że nieuzasadnione jest pozbawienie poszkodowanego możliwości kumulacji roszczeń, skoro w jego gestii pozostawiony został wybór środka ochrony pośredniej. Opowiedział się również jednoznacznie za uznaniem elementu represyjnego roszczenia o zasądzenie odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny. Rodzi to pytanie o to, jakie okoliczności powinny być uznane za uzasadniające zasądzenie obu roszczeń.
Skoro roszczenie o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny ma spełniać w dużym stopniu funkcję represyjną, powinno być ono skierowane wobec osoby, której zachowanie budzi dezaprobatę. Ze względu na rzadkie przypisywanie takiego celu instytucjom prawa cywilnego i związane z tym ostrożne podejście do omawianej kwestii w piśmiennictwie i judykaturze, wydaje się, że stopień sprzeciwu wobec postępowania osoby wyrządzającej krzywdę powinien być poważny. Wstępnie nasuwać się może wniosek, że odpowiednim kryterium dopuszczenia roszczenia o charakterze w znacznym stopniu represyjnym jest stopień winy sprawcy. Niewątpliwie w przypadku rażącego niedbalstwa lub winy umyślnej wniosek ten najczęściej prowadzić będzie do słusznych rezultatów. Uważam jednak, iż kategoryczna kwalifikacja tych stopni winy jako formalnych przesłanek roszczenia o zasądzenie odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny, jak przyjął to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17.03.2006 r.[29], nie jest trafna.
Różnicowanie a priori przesłanek roszczeń współwystępujących w treści art. 448 k.c. nie znajduje uzasadnienia ani w świetle wykładni językowej, ani celowościowej. Zachowanie wyrządzającego szkodę niemajątkową powinno być oceniane w ramach swobody oceny sędziowskiej in casu na podstawie wszystkich okoliczności sprawy, choć stopień winy niewątpliwie powinien być brany pod uwagę jako jedna z tych okoliczności. Innymi mówiąc słowy, w konkretnym przypadku, zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny może być uzasadnione choćby winą nieumyślną (utożsamianą zwykle w prawie cywilnym z niedołożeniem należytej staranności) lub innymi niż wina okolicznościami, gdy przyjąć aprobowaną przeze mnie koncepcję bezprawności jak przesłanki roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne z art. 448 k.c. Okoliczności te mogą dotyczyć zarówno pacjenta (np. wiek, nieporadność, pokładanie w lekarzu szczególnej nadziei) jak i lekarza (tu przede wszystkim może być brana pod uwagę wina, ale również właściwości osobiste).
Na tle poruszanego zagadnienia pojawia się jeszcze jedno istotne pytanie. Czy ze względu na represyjny charakter roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, łączna wysokość świadczeń pieniężnych zasądzonych na podstawie art. 448 k.c. może przewyższać kwotę, jaką sąd uznaje za kompensującą krzywdę? Podnosi się w doktrynie, że zadośćuczynienie nie może prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego w stosunku do stanu sprzed wyrządzenia krzywdy. Jest to jednak w istocie skutkiem kompensacyjnej funkcji tego środka, a więc przyjęcia, że zadośćuczynienie ma wynagrodzić poniesioną krzywdę, jakkolwiek rodzi to wrażenie pewnej fikcji. Zasądzenie odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny również zawiera element kompensacyjny w tym sensie, że satysfakcja poszkodowanego (w zależności od jego właściwości osobistych i okoliczności konkretnej sprawy) może być przez niego przyjmowana jako „naprawienie poniesionej krzywdy". Jak jednak zauważył Sąd Najwyższy w powołanej powyżej uchwale, przeważają w jego wypadku elementy represyjne i prewencyjno-wychowawcze. Dlatego kwestia zasądzenia sumy, która łącznie z zadośćuczynieniem przewyższa granice krzywdy wydaje się otwarta, szczególnie że zasądzenie obu środków objęte jest swobodą oceny sędziowskiej. Nie oznacza to, rzecz jasna, że sąd w ocenie tej nie będzie skrępowany żadnymi granicami. Ich zasięg można jednak dekodować z pojęcia „odpowiedniości" zasądzanej sumy pieniężnej.
W odniesieniu do spraw medycznych pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie, w jakich sytuacjach pacjenci mogliby się decydować na kumulację roszczeń z art. 448 k.c. W ich gestii pozostaje bowiem wybór roszczeń. Można oczekiwać, że drugi ze środków ochrony pośredniej wybierany będzie w sytuacji, gdy skierowanie żądania określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia w całości na własną rzecz kłóciłoby się w osobistym odbiorze poszkodowanego lub w odbiorze społecznym z zasadami słuszności. Przykładem może być sytuacja, gdy naruszone zostają w sposób zawiniony prawa pacjenta (a samo to jest przecież przesłanką roszczeń na podstawie art. 19a ustawy w zw. z art. 448 k.c.), ale poniesiona w rezultacie krzywda nie jest bardzo dotkliwa (np. szpital nie zapewnia kontaktu z osobami z zewnątrz, ale poszkodowany spędza w nim krótki okres czasu) lub stopień winy sprawcy jest niewielki, a jednocześnie z uwagi na powtarzalność dokonywanych przez niego „drobnych zaniedbań" wobec pacjentów, zachowanie to zasługuje na represję. Do rozważenia jest też chęć spowodowania w tej sytuacji przez pacjenta wobec osoby odpowiedzialnej za krzywdę odczuwalnej represji majątkowej.
5. Dopuszczalność zasądzenia zadośćuczynienia w kontraktowym reżimie odpowiedzialności
Podnosząc problem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę spowodowaną niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania, trzeba zwrócić uwagę na doniosłość tego problemu w sprawach medycznych. Uzasadnione jest bowiem twierdzenie, że bez względu na podstawę w związku z którą udzielane są świadczenia medyczne, w momencie podjęcia przez lekarza działań wobec pacjenta, powstaje między zakładem opieki zdrowotnej i pacjentem więź obligacyjna[30]. Pacjent może bowiem oświadczyć wolę zawarcia umowy z konkretnym zakładem przez dokonanie jego wyboru (w sposób dorozumiany[31]), druga strona natomiast przez podjęcie wykonywania określonych świadczeń wobec pacjenta.
Kwestia możliwości zasądzenia zadośćuczynienia w kontraktowym reżimie odpowiedzialności przez długi czas wydawała się nie budzić wątpliwości. Tradycyjnie w doktrynie i orzecznictwie uważa się, że w przypadku odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, dłużnik ponosi odpowiedzialność jedynie za szkodę majątkową. Innymi mówiąc słowy - reżim odpowiedzialności kontraktowej nie przewiduje roszczenia o zadośćuczynienie. Wynika to z przekonania, że system polskiego prawa cywilnego przyznaje przedmiotowe roszczenie jedynie w wypadkach wyraźnie wskazanych. Taki pogląd wyraził również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17.12.2004 r.[32], który dotyczył odpowiedzialności za szkodę (w szerokim rozumieniu) za wadliwe wykonanie aparatu ortopedycznego. Jednocześnie uznał, że nie może być wykluczone traktowanie zachowania stanowiącego niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jako czynu niedozwolonego, co prowadziłoby do zbiegu roszczeń z art. 443 k.c.
Nie sposób się z tym stanowiskiem nie zgodzić. Nie zmienia ono jednak istoty ugruntowanego w doktrynie i judykaturze poglądu co do możliwości zasądzenia zadośćuczynienia w reżimie odpowiedzialności kontraktowej. Zgodnie z nim, jeśli miałoby być zasądzone zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 445 k.c. nadal konieczna jest możliwość przypisania sprawcy krzywdy odpowiedzialności za jeden z czynów niedozwolonych. Jego zachowanie, niezależnie od tego, że stanowi niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, musiałoby wypełniać jednocześnie przesłanki któregoś z przepisów k.c., stanowiących podstawę odpowiedzialności deliktowej[33]. Wybór roszczenia należy do poszkodowanego. Na marginesie, można uznać, że oczywiście zbędna amputacja obu piersi pacjentki, zbędne odjęcie jelita, czy wadliwie przeprowadzony poród[34] stanowią obok czynu niedozwolonego również nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z zawartej, chociażby w sposób dorozumiany, umowy między pacjentem i lekarzem czy zakładem opieki zdrowotnej. W stanie faktycznym sprawy, której dotyczy powoływany wyrok z 17.12.2004 r., na pierwszy plan wysuwały się elementy charakterystyczne dla kontraktowej sfery relacji, chociażby dlatego, że sprawcą szkody nie był szpital czy lekarz, lecz aktywny uczestnik obrotu gospodarczego, a między pacjentem i salonem ortopedycznym zawarta została typowa umowa nazwana. W przywołanych przypadkach sytuacja jest niejako odwrotna. Pacjentom też mogłoby przysługiwać roszczenie odszkodowawcze na podstawie art. 471 k.c.[35]Z uwagi jednak na czytelne i nasilone elementy deliktowe oraz fakt, że krzywda, tradycyjnie wiązana z odpowiedzialnością deliktową, przewyższa w tych sytuacjach wysokość szkody majątkowej, na plan pierwszy wysuwa się ta właśnie podstawa odpowiedzialności.
Nadal niewyjaśnione i kontrowersyjne jest jednak zagadnienie dopuszczalności zasądzenia zadośćuczynienia w sytuacji, gdy np. zachowanie lekarza nie wypełnia przesłanek odpowiedzialności z tytułu żadnego czynu niedozwolonego (i nie stanowi naruszenia praw pacjenta, o których mówi art. 19a ustawy) a jednocześnie stanowi niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania w rozumieniu art. 471 k.c. Nie dochodzi zatem do zbiegu roszczeń, o którym mówi art. 443 k.c. Przykładem może być nieterminowe wykonanie zabiegu lub jego prawidłowe wykonanie, ale przez innego lekarza niż zapewniano pacjenta. Powstaje pytanie, czy wyrządzona takim zachowaniem krzywda (cierpienia psychiczne związane z lękiem, niepewnością etc.) podlega kompensacie. Należy uznać, że de lege lata nie jest to możliwe. W tym zakresie w pełni podzielam stanowisko Sądu Najwyższego. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na regulacje europejskie dotyczące możliwości zasądzenia zadośćuczynienia w reżimie odpowiedzialności kontraktowej. Przełomowe znaczenie miał wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Leitner[36], przyznający konsumentom, co do zasady, prawo do odszkodowania za szkodę niematerialną, która jest wynikiem niewykonania lub nienależytego wykonania usług, stanowiących zorganizowaną usługę turystyczną (package holiday). Wyrok ten dotyczy jednak jedynie wykładni dyrektywy 90/314/EWG[37] w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek. Kazuistyka jest zresztą charakterystyczna dla europejskiego prawa konsumenckiego. Większe znaczenie może mieć projekt Europejskiego Kodeksu Cywilnego, który w dziale dotyczącym prawa kontraktów (art. 9:505 ust. 2) przewiduje możliwość zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego w razie, gdy skutkiem niewykonania zobowiązania są ujemne doznania psychiczne związane z bólem, cierpieniem i zakłóceniem spokoju psychicznego[38]. Europejski Kodeks Cywilny pozostaje jednak nadal w sferze planów, zatem obecnie również prawo Unii Europejskiej nie daje w odniesieniu do spraw medycznych podstaw roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne w reżimie odpowiedzialności ex contractu.
Warto jeszcze nadmienić, że gdy chodzi o zadośćuczynienie na podstawie art. 19 a ustawy w zw. z art. 448 k.c., podnoszone było już w doktrynie, że art. 19a wykracza poza reżim odpowiedzialności deliktowej, ale w tym sensie, że w przypadku naruszenia praw pacjenta obojętne jest, w ramach jakiego reżimu dochodzi do podniesienia roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne[39].
Ilość problemów związanych z instytucją zadośćuczynienia jest jak widać duża. Opracowanie niniejsze nie pretenduje do wyczerpania tematu. Naświetla jedynie znaczenie poruszonych kwestii w kontekście spraw medycznych i przedstawia argumenty za przyjętą przeze mnie interpretacją przepisów i orzecznictwa. Judykatura, ze względu na rosnące znaczenie dóbr osobistych, obiera bowiem nierzadko nowe kierunki wykładni przepisów dotyczących zadośćuczynienia pieniężnego. Należy mieć nadzieję, że w nowym kodeksie cywilnym regulacja dotycząca zadośćuczynienia będzie bardziej klarowna, co niewątpliwie sprzyjać będzie pewności co do skutków prawnych działań w relacjach między lekarzami i pacjentami.
Luiza Halina Modzelewska
[1] Nie jest to określenie normatywne. Pośredni charakter ochrony polega na tym, że szkoda niemajątkowa kompensowana jest za pomocą roszczenia pieniężnego.
[2] Ochrona majątkowa zmierza do naprawienia szkody majątkowej wyrządzonej naruszeniem dobra osobistego.
[3] Ochrona niemajątkowa obejmuje roszczenia służące zabezpieczeniu dobra jako takiego przed naruszeniem.
[4] Dz.U. 1964 Nr 16, poz. 93 ze zm.
[5] Por: M. Safjan , [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2005, str.1284 i n.
[6] Dz.U. 1991 Nr 91, poz. 408 ze zm.
[7] M. Safjan, Kilka refleksji wokół problematyki zadośćuczynienia pieniężnego z tytułu szkody wyrządzonej pacjentom, Prawo i medycyna 2005, nr 18 (vol. 7)
[8] M. Kolasiński, Ochrona dóbr osobistych w prawie medycznym, Prawo i Medycyna 2002, nr 11 (vol. 4).
[9] A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo cywilne - zarys części ogólnej, Warszawa 2001, str.182.
[10] Z. Radwański, Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa 2005, str. 160-162.
[11] Mowa tu o żądaniu zaniechania działania zagrażającemu dobru osobistemu lub usunięcia skutków dokonanego naruszenia - o ile oczywiście w konkretnym przypadku roszczenia takie mają sens.
[12] Wynika to z konstrukcji „chyba że" zastosowanej w art. 24 k.c.
[13] M. Safjan, Kilka refleksji wokół ...
[14] Możliwa jest także odpowiedzialność za szkodę majątkową wyrządzoną niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy zawartej z pacjentem (art. 471 k.c.), o czym szerzej w punkcie piątym tego opracowania.
[15] M. Safjan, Kilka refleksji wokół ...
[16] tak m. in.: M. Safjan, Nowy kształt zadośćuczynienia pieniężnego, w: Księga pamiątkowa ku czci Profesora Leopolda Stockiego, Toruń 1997, str. 263 i nast.; B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, W sprawie wykładni art. 448 k.c., PS 1997, Nr 1, str. 3 i nast.
[17] por. wyrok SN z 12.12.2002 r., V CKN 1581/00, OSN 2004, Nr 4, poz. 53.
[18] V CSK 76/07, OSNC 2008/7-8/91.
[19] M. Safjan , [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, art. 445-448, Warszawa 2005, str.1284 i n.
[20] Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 7.02.2005 r. (SK 49/03) uznał, że sąd jest w zasadzie zobowiązany do zasądzenia zadośćuczynienia, jeśli środki ochrony niemajątkowej nie są wystarczające dla usunięcia skutków naruszenia danego dobra. Sąd ma jednak większą swobodę w zakresie miarkowania jego wysokości; por. też: orz. SN z 23.01.1974 r., II CR 763/73, OSP 1975. Nr 7, poz. 171
[21] III CK 392/04, niepubl.
[22] I PR 203/65, OSP 1966, nr 4, poz. 92
[23] I CK 131/03, OSNC 2005/2/40; podobne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w wyroku z 30.03.2006 r. (IV CSK 80/05; OSP 2007, z. 1, poz. 11)
[24] I Ca 869/02; niepubl.
[25] V CKN 1010/00, OSNC 2003/4/56.
[26] Jest to w zasadzie powrót do poglądu prezentowanego przez Sąd Najwyższy m. in. w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 8.12.1973 r. (III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145), która podjęta została przed wejściem w życie ustawy z dnia 23 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 114, poz. 542), a zatem na tle poprzedniego brzmienia art. 448 k.c., ale w uchwale z 2007 r. Sąd Najwyższy uznał za aktualne podnoszone wówczas argumenty.
[27] III CZP 54/07, Biul. SN Nr 6/2007
[28] Ten argument nie byłby wystarczający, gdyż zgodzić się trzeba z przeciwnikami dopuszczalności kumulacji roszczeń z art. 448 k.c., że ustawodawca nierzadko posługując się spójnikiem „lub" ma na myśli alternatywę rozłączną i odwrotnie. Wykładnia logiczno-językowa rzeczywiście nie zawsze prowadzi do trafnych wniosków. Zgodnie z zasadami wykładni to jej przyznaje się jednak pierwszeństwo, a obalenie wykładni gramatycznej może nastąpić tylko poprzez wykazanie, że wykładnia funkcjonalna i systemowa prowadzą do innych wniosków.
[29] I CSK 81/2005, OSP 2007/3 poz. 30.
[30] M. Safjan, Kilka refleksji wokół ...
[31] Zgodnie z art. 60 k.c. „Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli)."
[32] II CK 300/04, OSP 2006/2 poz. 20
[33] Największe kontrowersje wzbudza pytanie o to, czy w przypadku niewykonania czy nienależytego wykonania zobowiązania można mówić o bezprawności w rozumieniu przepisów o czynach niedozwolonych. Podnosi się bowiem, że w przypadku odpowiedzialności kontraktowej można mówić tylko o bezprawności względnej.
[34] Są to stany faktyczne spraw, w których sąd w ramach odpowiedzialności deliktowej zasądził znaczne kwoty zadośćuczynienia pieniężnego. Kolejno: wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 19.VII.1999 r. (I C 1150/98; OSP 2002, z. 4, poz. 59); wyrok Sądu okręgowego w Katowicach z dnia 12.XII.2003 r. (II C 911/01/05; PiM 2005, nr 2, s. 122); wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8.II.2006 r. (I ACa 1131/05, LEX, nr 194522)
[35] Służy ono jedynie naprawieniu szkody majątkowej. Z uwagi na rozmiar doznanej krzywdy, wybór przez poszkodowanego roszczenia opartego na odpowiedzialności deliktowej jest oczywisty.
[36] Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 marca 2002 r. w sprawie C-168/00 Leitner v. TUI Deutschland GmbH & Co. KG , Zb.Orz. 2002, s. I - 02631; dostępny jest w dwóch wersjach językowych: niemieckiej i angielskiej na stronie internetowej ETS : http://www.curia.eu.int/.
[37] Dz.U. L 158 z 23.6.1990, str. 59-64, Polskie wydanie specjalne Rozdział 13 Tom 010 p. 132 - 137
[38] Materiały z Konferencji Naukowo-Szkoleniowej „Błąd Medyczny", Warszawa, 5-6 marca 2008 r. - część IV, http://prawoimedycyna.pl//
[39] M. Safjan, Kilka refleksji wokół ...
06-01-2009, 22:19, wyświetleń: 5400