Source: http://alimenty.pl/pozostale/co-z-alimentami-gdy-byla-zona-wychodzi-ponownie-za-maz/15/8568,61211
Timestamp: 2017-09-24 14:08:15+00:00
Document Index: 109300190

Matched Legal Cases: ['art. 135', 'art. 144', 'art. 60', 'art. 135', 'art. 144', 'art. 137']

07 mar 2008 - 13:19:49
mam pytanie gdyż rozstałem sie z zona płace wysokie alimenty na dwie córki żona wyszła ponownie za mąż czy w związku z tym musze nadal placic alimenty?
ruda5014
Re: co z alimentami gdy była żona wychodzi ponownie za maz
31 mar 2008 - 23:56:26
na zone nie musisz placic alimentów o ile wyszla za maz
tomny25
14 kwi 2008 - 16:46:26
na córki musisz płacić nadal, do czasu do kiedy się będą uczyły( zresztą sam je zrobiłeś to dlaczego chcesz się wymigać!!!!) na żone nie musisz
juz płacić jeśłi płaciłeś wogóle na nią
02 maj 2008 - 16:07:28
Człowieku zastanow sie czyje to sa dzieci????????????takie głupie pytanie, ze śmiech berze.Jak płacisz wysokie alimenty widocznie dobrze zarabiaszi będziesz tak płacił az dzieci skończa sie uczyć.
25 cze 2008 - 17:28:04
tak niestetyale płacenie alimentów bedzie spoczywać na panu aż do ukończenia dzieci szkoły, lecz możę pan sie domagać obniżenia tych alimentów jeżeli byłej żonie powodzi sis lepiej niż przed zawarciem zwiozku małżeńsiego.
agnes602
24 wrz 2008 - 16:39:51
Witam, mój chłopak od kilku lat płaci alimenty na byłą żonę i dziecko, nie uchyla się i płaci w terminie. Rozwód został orzeczony bez winy kilka lat temu. Od miesiąca jesteśmy małżeństwem. Czy w tej sytuacji małżonek jest zobowiązany do utrzymywania żony, która nigdy nie pracowała, jest zdrowa, ma średnie wykształcenie i mogłaby znaleźć pracę, gdyby zechciała? Dodam, że od roku ciągnie się sprawa o podwyższenie alimentów na dziecko. Pomóżcie!
12 paź 2008 - 10:30:52
zauwazylem ze odpowiedzi udzielaja same kobiety ktore sciagaja alimenty z biednych czy bogatych,tu litosci nie ma tu jest prawo,
bardzo chore prawo.
mam podobny problem ,dziewczyna z kturas kiedys bylem i uznalem dziecko prawie na sile za swoje bo myslalem ze bedziemy razem ,
wyszla bogato za maz ,czyli ma wszystko ,a i dziecko ma nazwisko jej meza,ale niestety jak sie nie pracuje to trzeba wyrwac skads pieniadze,
czyli od ojca dziecka.a ojciec jest biednym starszym schorowanym czlowiekiem zyjacym w niemczech z zasilku 290 euro netto a pani brakuje na paliwo,dzieci tej pani sa w wieku szkolnym a pani jeszcze w zyciu dnia nie przepracowala.
i co mile panie! tu tez powiecie ze chcialem to musze placic!?
dochodze do wniosku ze prawo nie ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia.
ja bardzo dobrze rozumie placenie alimentow samotnej matce,ale dolewac do pelnego to jakis prawny zart.
w koncu dochodze do wniosku ze dzieci to biznes sprytnych kobiet.
jezeli kobieta wychodzi ponownie za maz ,przyszly maz jest swiadomy z kim sie zeni i powinien przejac obowiazki ,to jest moja logika.
wedlug prawa jest to inaczej ,malzenstwo ma trzecia wyplate,a ten co placi jest pozbawiony prawa do wlasnego zycia,
prawo idzie tylko w jedna strone.
w calym tym prawie czuje sie dominacje kobiet jak i przez tysiaclecia.
naturalnie inaczej by to wygladalo gdyby to ustalal bezstronny za przeproszeniem pedal.
sa kraje gdzie kobieta ponownie wychodzac za maz jest swiadoma ze pepowina z bylym mezem jest przecieta i nada.(po hiszpansku nic,koniec)
problem jest nie do rozwiazania ,a tobie czlowieku tylko wspolczuje ze placisz na utrzymanie cudzej rodziny.
bo jest wiadomo ze bardzo zadko z tych pieniedzy maja cos dzieci.
na mnie ojciec placil alimenty 24 lata i wszystkie zostaly przepite przez ojczyma...........
przepraszam jesli kogos urazilem ,ale kazdy powinien muwic co lezy na watrobie.
prawo nalezy jeszcze raz poprawic.
12 paź 2008 - 19:49:12
Prawo w Polsce jest takie i nie inne ,a ty powinieneś się wykastrować chemicznie by nie pierdzielić takich farmazonów.
Współczuje twoim dzieciom że mają takiego ojca, człowieku jesteś żałosny!!!!!!!!!!!!!!!!
I chyba każda matka się zgodzi ze mną!!!???
28 paź 2008 - 20:35:18
* slaaawek złe doświadczenia odcisnęły na tobie swoje piętno i to widać
* ojciec płacił na ciebie 24 lata alimenty, a ojciec je przepijał ? - podziękuj za to mamusi
* płacił 24 lata, więc po 3 lata siedziałeś w jednej klasie, z wypowiedzi nie wnioskuję, że chociażby zacząłeś studia
* nowy partner powinien przejąć na siebie obowiązki starego? jestem za! z tego ucieszy się więcej samotnych matek niż ojców
* masz rację, że prawo jest chore, zupełnie jak rodzic, który nie wychowuje własnego dziecka i nie chce na nie płacić, i na głowie staje, żeby przed sądem zrobić z siebie skrzywdzonego, okradanego żebraka, bo "prawo" powinno takie typy kierować do pracy w kamieniołomie albo utylizować
28 paź 2008 - 20:37:00
błąd w moim tekście: "ojczym przepijał" zamiast "ojciec przepijał"
30 paź 2008 - 15:46:46
silsky do gazu
mam takie widzi-mi-sie
23 sty 2009 - 11:18:25
tak jest to jest dobry interes puszczaja sie na lewo i prawo a pozniej biedaczki do sadu nie ma sprawiedliwosci ale to pzeciez polska to normalne taki po pieprzony kraj
23 mar 2009 - 22:24:52
Widzę że trafiłeś na zołzę która nie zhańbiła się pracą ale nie oceniaj wszystkich kobiet jednakowo .
Taka która ma już dziecko w wieku w którym może iść do pracy niech się weżnie w garść i do pracy !!!!!!!!!
Ja tyram na swoją trojkę dzieci ale wymagam również od ojca dzieci aby też poczuwał się do tego wiadomo że same alimenty nie wystarczą na utrzymanie miesięczne dziecka ale przynajmniej coś już jest ...Od Ojca dzieci nie otrzymuję państwo za niego płaci ale niestety dług mu rośnie .Mam po 200 zł na każde jednak wydatki są dużo większe więc pracuje ile mam sił
07 cze 2009 - 21:46:23
Witam! Moim zdaniem każdy ojciec MUSI płacić alimenty na swoje dzieci!!! Nie ma tu róznicy, czy jest to ojciec tylko z przypadku, czy taki, który wcześniej wychowywał swoje potomstwo. Mnie mój byly mąz wyrzucił z 6 letnią córką bez żadnych oporów, nie martwiąc się, gdzie pójdziemy. Wcześniej twierdził, że on na dziecko może i będzie płacił; woli to , niż wspólne życie z nami. W tej chwili jest winien 4000, a moje przypominanie o zaległościach nie przynosi skutku. Nie twierdzę, że bez alimentów nie możemy przeżyć, tylko dlaczego facet, który pozbywa się niewygodnej żony i dziecka, może nie ponosić żadnej odpowiedzialności? Przecież za to , że rodzi się dziecko, "winni" są obydwoje z rodziców. Nie można obwiniać tylko kobiet. Znając życie, wszyscy ojcowie to schorowani, niepracujący ludzie, którzy nie mają z czego zaplacic alimentów. Taki jest tez moj byly mąż, który ukrywa się ze swoim nielegalnym interesem i oficjalnie zarabia 1200 zl. Nasuwa się tylko jedno pytanie: Gdzie jest sumienie tych mężczyzn, którzy wykręcają się róznymi możliwymi sposobami.Niech pomyslą przez chwilę o tych dzieciach, które chciałyby czasami lepsza zabawkę, ubranie, czy słodycze. I niech nikt nie mówi, że utrzymanie miesieczne dziecka niewiele kosztuje, bo to nieprawda!
siepa142
26 paź 2009 - 12:30:39 Zarejestrowany: 7 lat temu
to jasne i logiczne,że każdy ojciec musi płacić.wiedział jakie są konsekwencje posiadania dzieci.jestem drugi raz mężatką i zgadzam się z tym że mój obecny mąż biorąc mnie z dwujką dzieci wiedział co robi i jakie są jego obowiązki.on mi pomaga wychowywać dzieci,ale to chore co piszesz że musi wziąść na siebie całą odpowiedzialność.ojciec dzieci bimba na wszystko,a mój obecny mąż charuje całymi dniami na dzieci i to jest sprawiedliwe.ja od mojego byłego męża nigdy nie żądałam alimentów,ponieważ wina naszego rozstania była obopulna,
Ewunia38
27 paź 2009 - 16:52:22 Zarejestrowany: 7 lat temu
Witam, z chwilą ponownego wyjścia za mąż była żona traci prawo do alimentów natomiast dzieci nie. Obecny mąż żony nie ma obowiązku łożenia na utrzymanie dzieci żony, Jego dochody nie brane są pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Obowiązkiem rodziców jest łożenie na utrzymanie dzieci do 25 roku życia kiedy się uczą. Nie można przeżucac odpowiedzialności odnośnie utrzymania na męża żony w świetle prawa jest on obcym człowiekiem nie mającym praw rodzicielskich. Jest to jego dobra wola jeśli pomaga w utrzymaniu.
Kocham Cię Iwonko
31 paź 2009 - 13:11:27 Zarejestrowany: 7 lat temu
A mógłby ktoś podać art. który mówi o tym, że alimenty na dzieci po ponownym wyjściu za mąż nie wygasają??
Moja narzeczona się boi, że tak właśnie będzie gdy weźmiemy ślub.
31 paź 2009 - 13:18:22 Zarejestrowany: 7 lat temu
31 paź 2009 - 13:59:36 Zarejestrowany: 7 lat temu
witam.art.nie znam,ale na pewno nie ma takiego prawa,które pozwala na zabranie alimentów po ponownym wyjściu za mąż.ja sama jestem w takiej sytuacji.ponownie wyszłam za mąż i otrzymuje alimenty.ale mój obecny mąż pomaga mi w wychowaniu dzieci.
31 paź 2009 - 14:02:09 Zarejestrowany: 7 lat temu
ja podczas zasądzania alimentów musiałam przedstawić mojego obecnego męża dochody.
31 paź 2009 - 14:16:01 Zarejestrowany: 7 lat temu
to skąd wiecie, że to pewne... Ja rozumiem, że to przykłady z życia ale jakoś nie widzę artykułu który mówi o niespadnięciu alimentów po ponownym ożenku. Dodam, że nie chcę szarpnąć od nikogo pieniędzy bo sam źle nie zarabiam Chciałbym tylko aby moja przyszła żona zobaczyła na papierze to co tłumaczę jej od kilku dni. Boi się
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-10-31 14:17 przez Kocham Cię Iwonko.
31 paź 2009 - 14:19:08 Zarejestrowany: 7 lat temu
Choć może to wystarczy. Dziękuję
02 lis 2009 - 09:59:54 Zarejestrowany: 7 lat temu
W artykule tym omówione zostały ostatnie zmiany przepisów dotyczących świadczeń alimentacyjnych.
W dniu 13 czerwca 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. z 2008 r. Nr 220, poz. 1431) o zmianie ustawy ? Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, a wraz nią kilka zmian w zakresie obowiązku alimentacyjnego.
Przez obowiązek alimentacyjny należy rozumieć powinność dostarczania środków utrzymania, a w przypadku dzieci ? także środków wychowania. Podmiot uprawniony ma prawo żądać dostarczenia mu tych środków, a podmiot zobowiązany obowiązany jest to żądanie zaspokoić.
Środki utrzymania to środki związane z bieżącym życiem, a więc przede wszystkim chodzi tu o pożywienie, mieszkanie, ubranie, leki, środki higieny, czystości. Środki wychowania to środki umożliwiające rozwój umysłowy, fizyczny i kulturalny uprawnionego.
Nie ma wątpliwości, iż środki alimentacyjne mogą przybrać postać świadczenia pieniężnego bądź świadczenia w naturze. Zgodnie z brzmieniem znowelizowanego art. 135 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.io.) wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka lub osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o wychowanie lub o utrzymanie uprawnionego. W takim jednak wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.
Obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo, a także w pewnych sytuacjach inne osoby bliskie jednak niezwiązane więzami krwi ? obowiązek ten przykładowo może zaistnieć między macochą, ojczymem a pasierbem (art. 144 K.r.io.), między przysposobionym a przysposabiającym i jego krewnymi, a także między rozwiedzionymi małżonkami (art. 60 K.r.io.). Co więcej obowiązek dostarczania środków utrzymania przez byłych małżonków wyprzedza obowiązek innych krewnych.
Należy mieć na uwadze, iż również w czasie trwania małżeństwa małżonkowie mogą żądać od siebie alimentów na ogólnej podstawie, bez względu na to, w jakim ustroju majątkowym funkcjonują. Każdy bowiem z małżonków jest zobowiązany według swych sił i możliwości zarobkowych i majątkowych zaspokajać potrzeby rodziny, którą przez swój związek założyli.
Ustawodawca ustanowił hierarchię osób zobowiązanych do świadczeń alimentacyjnych. O świadczenie alimentacyjne można się zwrócić do zobowiązanych w dalszej kolejności, pod warunkiem że koniecznych środków utrzymania nie można otrzymać od zobowiązanych w bliższej kolejności; i tak obowiązek zstępnych wyprzedza obowiązek wstępnych, a obowiązek wstępnych wyprzedza obowiązek rodzeństwa.
Tym samym najpierw powinniśmy zwrócić się o alimenty do naszych dzieci, a w razie braku możliwości otrzymania od nich usprawiedliwionych świadczeń ? do rodziców, w ostatniej kolejności do rodzeństwa. W naszym porządku prawnym niejednokrotnie zapomina się o zobowiązanych w dalszej kolejności, o czym świadczy nadmierne korzystanie z funduszu alimentacyjnego bez podjęcia próby uzyskania świadczeń od pozostałych krewnych.
Podstawą obowiązku alimentacyjnego jest, co do zasady, niedostatek uprawnionego, który należy rozumieć jako obiektywną niemożność dostarczenia sobie własnymi siłami podstawowych środków utrzymania. Od powyższej reguły istnieje jeden wyjątek, a mianowicie dziecko jest uprawnione do świadczeń alimentacyjnych od swoich rodziców, jeśli nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, w zasadzie bez względu na to czy osiągnęło już pełnoletność. Dziecko zatem nie musi pozostawać w niedostatku, by otrzymać środki utrzymania i wychowania od swoich rodziców. Okoliczność, że matka, której powierzono pieczę nad dzieckiem, jest w stanie samodzielnie zaspokoić potrzeby dziecka, nie uchyla obowiązku alimentacyjnego ojca względem tego dziecka.
Co więcej ? zgodnie z aktualnym brzmieniem Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ? na zakres obowiązku alimentacyjnego nie wpływa fakt, że rodzice na dziecko otrzymują świadczenia z pomocy społecznej czy z funduszu alimentacyjnego; ani fakt, że rodzice zastępczy dostają świadczenie dla rodzin zastępczych (art. 135 § 3 K.r.io.).
Natomiast, aby obciążyć obowiązkiem alimentacyjnym dziadków względem wnuka czy też rodzeństwo, musi zaistnień przesłanka niedostatku.
Warto podkreślić, iż obowiązek alimentacyjny wywodzi się z pokrewieństwa, natomiast nie ma w ogóle powiązania z władzą rodzicielską. Rodzic, który został pozbawiony władzy rodzicielskiej nad swoim dzieckiem lub którego władza została ograniczona, nadal obowiązany jest do świadczeń alimentacyjnych na dziecko.
Przywołana reguła działa też w odwrotną stronę. Rodzice, którzy oddali swoje dzieci do domu dziecka, czy rodzice pozbawieni władzy rodzicielskiej mogą wystąpić o alimenty do swoich dzieci, niezależnie od tego czy się nimi interesowali, czy na nie łożyli, a także niezależnie od tego, z jakich przyczyn popadli w niedostatek.
Niemniej ustawodawca dla osób, które znalazły się w tego rodzaju sytuacjach również pozostawił furtkę w dodanym przez ustawę nowelizacyjną art. 144? K.r.io. Otóż ? zgodnie z brzmieniem tego przepisu ? zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeśli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z oczywistych względów z takiej możliwości nie mogą skorzystać rodzice zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem swych małoletnich dzieci.
Termin przedawnienia roszczeń alimentacyjnych nie został zmieniony ? nadal jest to okres trzech lat. Tym samym uprawniony może dochodzić świadczeń alimentacyjnych za okres do 3 lat wstecz (licząc od dnia złożenia pozwu), jeśli pozwany już w tym okresie był zobowiązany do alimentacji. Ustawodawca w zmienionym art. 137 § 2 K.r.io. doprecyzował, w jaki sposób zaległe świadczenia alimentacyjne zostaną spełnione. Mianowicie niezaspokojone potrzeby uprawnionego z czasu przed wniesieniem powództwa o alimenty sąd uwzględnia zasądzając odpowiednią sumę pieniężną. W uzasadnionych przypadkach sąd może rozłożyć zasądzone świadczenie na raty.
06 gru 2009 - 17:27:23 Zarejestrowany: 7 lat temu
Witam.Ja mam pytanie-w sumie odnośnie tego artykułu,który cytuję i akapitu 5 od dołu,który zaczyna się od "Dziecko,które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie....".
Otóż mój mąż płaci alimenty na dziecko,które w kwietniu tego roku ukończyło 18 lat.Był odstęp czasowy w płaceniu przez niego alimentów,ale od marca tego roku znów płaci.Jestem drugą żoną mojego męża i mamy wspólne dziecko.W tej chwili,a w zasadzie od 3 lat odkąd urodziłam córkę pozostaję bez pracy.Nie wiem co jest powodem,że nie mogę jej znaleźć-czy fakt ze mam dziecko,a w obecnych czasach matka z dzieckiem ma prze.......czy to że od ostatniej pracy minęły 3 lata i czy dalej tym będzie gorzej ją dostać....nie to jest w tej chwili problemem,który chcę opisać.Problemem jest fakt,że mój mąż jest jedynym żywicielem rodziny.Zarabia nie dużo(ku jasności pracuje w administracji publicznej).Płaci alimenty w kwocie 400zł dziecku,które śpi na kasie,kasę je,kasą się podciera!!!Ma wszystko co chce,o czym my,czy nam podobni możemy sobie pomarzyć!!Wielki dom z basenem,skuter,który chce sobie wymienić na motor (oczywiście wszystko z wyższej półki!!) to tylko niektóre z jego bogactw.My natomiast miesiąc w miesiąc z sercem w gardle myślimy,czy nam starczy do 1-ego.Liczymy każdy grosz!!Dziecko,na które płaci alimenty uczy się(nie pamiętam gdzie,ale chyba liceum,albo ostatnia klasa gimnazjum!).Odnośnie tego akapitu w artykule-ok,nie jest studentem,ale w sumie ma możliwość sobie dorobić choćby w weekendy.Jest pełnoletni a uszczerbkiem jest marna sytuacja obecnej rodziny męża,czyli nas.Mam dość tego,że dziecko jego z całą swoją tamtą rodziną żyją w takim bogactwie,że nawet jest mi ciężko to opisać,a my mamy dylemat czy kupić mleko czy pić wodę przegotowaną!!!!!!!Czy mój mąż może starać się o zmniejszenie alimentów lub też nawet o uchylenie się od płacenia alimentów na podstawie tego artykułu i akapitu 5 od dołu??Jak to wszystko rozegrać,żeby dać im do zrozumienia,że te pieniądze,które dziecko potrzebuje na nowy motor czy nie ma na paliwo do tego motoru dla nas jest dużym wydatkiem,który (gdyby nie płacić) znacznie nas ratuje?!!!!Przecież jemu nic nie brakuje!!Nie wiem czy jego matka pracuje i jeśli tak to gdzie,ale wiem,że prowadzą własną firmę i dziecko jakby pomaga im w różnych rzeczach na zasadzie "za kieszonkowe"(a może nawet jest zatrudnionym u nich???Nie wiem tego.Tak czy siak żyją w dostatku takim,że trudno sobie nawet wyobrazić!Czy dajmy na to - gdyby mój mąż założył sprawę w sądzie o zmniejszenie alimentów bądź próbował starać się o uchylenie ich to czy założenie sprawy w sądzie rodzinnym jest płatne i jeśli tak to ile?Bo gdyby co do czego doszło to nie ma kasy na opłacenie prawnika!!!
Mało tego-wiem,że alimenty działają w obie strony-nie tylko rodzic-->dziecko, ale też dziecko--->rodzic w sytuacji,gdy ten pozostaje w niedostatku.Ja wiem,że w tej sytuacji jest to nierealne,ale chodzi mi o fakt.Błagam-powiedzcie,co robić?Czy da radę cokolwiek z tym zrobić???!!!!Z góry dziękuję!!!
stasia1937
15 lut 2010 - 11:00:38 Zarejestrowany: 7 lat temu
a co ma byc placz i plac i modl sie zeby nie chciala wiecej
21 sie 2017 - 04:37:20 Zarejestrowany: 3 miesięcy temu
31 sie 2017 - 10:06:44 Zarejestrowany: 5 tygodni temu