Source: http://janicki-kancelaria.pl/2015/07/7/umowa-o-wolnym-handlu-na-pacyfiku-a-prawa-autorskie-
Timestamp: 2019-04-25 01:51:57+00:00
Document Index: 101831112

Matched Legal Cases: ['art. 4', 'art. 5', 'art.4', 'art. 4', 'Art.4', 'art. 4', 'art. 12', 'art. 79', 'art. 15']

r.pr. Paweł Janicki o Prawo do wizerunku obiektów zabytkowych
W dniu 6 października 2015 r. ogłoszono uzgodnienia szczegółów Partnerstwa Transpacyficznego (TPP). Z obiegu medialnego dowiemy się, iż umowa dotyczy wolnego handlu. Nazwa dla każdego z nas miła dla ucha – przypuszczam ze większość z nas jest za wolnym i swobodnym handlem. Jak jednak zwykle bywa w takich przypadkach nazwa dokumentu pokazuje nam tylko wierzchołek góry lodowej. Zapisy umowy budzą wiele kontrowersji, a wobec których sprzeciw wyrażają związki zawodowe, organizacje rolników oraz szereg innych organizacji obywatelskich. Szczególnie kontrowersyjną jest utajnienie negocjacji i prowadzenie ich bez czynników społecznych. Ponadto nadal celem krytyki jest mechanizm ISDS, dający możliwość pozywania przez korporacje państw przed prywatne trybunały arbitrażowe. Obecnie TPP musi został ratyfikowane przez wszystkich sygnatariuszy, co dodatkowo oddali w czasie jego wprowadzenie. Umowa TPP budzi także niepokój organizacji społecznych, niosących pomoc w krajach III świata. Argumentują one, iż w krajach takich jak Wietnam do tej pory nie funkcjonowały przepisy chroniące prawa patentowe na leki wielkich koncernów. Wraz z wejściem w życie TPP takie regulacje zaczną obowiązywać, co ogromnie podniesie koszta pomocy humanitarnej przy lekach zaawansowanych technologicznie.
Gdy zajrzymy na stronę Biura Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych przy Prezydencie USA, dotyczącą traktatu TPP znajdziemy tam także odniesienie do zagadnienia praw autorskich. Dowiemy się że ponad 40 milionów amerykańskich miejsc pracy związanych jest z rynkiem praw własności intelektualnej, a traktaty TPP mają na celu ochronę innowacyjnej gospodarki USA, poprzez wprowadzenie ostrych i zrównoważonych przepisów.
Sięgnijmy więc do zapisów TPP. Prawnicy specjalizujący się w prawie IP, szybko zorientują się, iż zapisy umowy są de facto powtórzeniem tego co znaliśmy do tej pory pod nazwą Anti-Counterfeiting Trade Agreement z 2011 r., czyli umowy ACTA, pod ostrzejszą postacią. Część zapisów powiela zapisy TRIPS. Umowa jest bardzo korzystna dla wielkich koncernów. Należy pamiętać że nawet w krajach takich jak Nowa Zelandia, gdzie prawa własności intelektualnej są normalnie respektowane, wraz z wprowadzeniem TPP prawo zostanie znacząco zaostrzone.
Skupmy się jednak na prawie autorskim. Prawa autorskie i prawa pokrewne reguluje art. 4. umowy TPP. Umowa daje właścicielom prawa autorskiego pełną swobodę do dopuszczania lub zakazywania kopiowania ich utworów, przedstawień i fonogramów w jakiejkolwiek formie, trwałej lub tymczasowej (w tym także czasowego przechowywania w formie elektronicznej). Zapisy są bardziej rygorystyczne niż w prawie USA (DMCA), które nie rozciąga praw właściciela praw autorskic na kopie tymczasowe. Sprawia to że dostawcy usług internetowych nie odpowiadają za naruszenia praw autorskich przez użytkowników. Jaka będzie praktyka przy umowie TPP czas pokaże, jednak zapis ten daje ogromne pole do interpretacji i jest niebezpieczny dla swobody przepływu danych. Nie może ujść naszej uwadze także art. 5. – nadaje on autorom wyłączne prawo do zezwalania lub zakazywania także w zakresie stwarzania możliwości dostępu na życzenie. Mamy tu do czynienie z bardzo szerokim ujęciem praw twórców.
W art.4.2. natrafimy na prawo właściciela praw autorskich do zakazywania lub zezwalania na import równoległy. Import równoległy oznacza import towarów obok kanałów dystrybucji producenta. Jest on legalny w USA, czy Nowej Zelandii. W Europie wynika z prawa swobodnego przepływu towarów. Co oznacza możliwość zakazania importu równoległego? Można śmiało powiedzieć, iż jest to sprzeczne z idea wolnego handlu i wprowadza ścisły monopol właściciela praw autorskich także na obrót towarem.
Z kolei art. 4.3. budzi szczególne kontrowersje w Nowej Zelandii – wydłuża on ochronę praw autorskich do 7 lat po śmierci autora. Oczywiście jak wiemy taki przepis funkcjonuje także w polskim prawie. Dotychczas w Nowej Zelandii było to 50 lat. Art.4.3 nie wprowadza jednak mechanizmów domniemania daty śmierci autora. Jest to pewna luka prawna, która może prowadzić do sporów prawnych. W przypadku praw osób prawnych, prawa autorskie wygasają po 95 latach od roku kalendarzowego, w którym doszło do pierwszej autoryzowanej publikacji utworu. Jeśli utwór nie został opublikowany w ciągu 25 lat od powstania prawa wygasną po 120 latach od końca roku kalendarzowego, w którym utwór został stworzony.
Za ciekawy istotny należy uznać także art. 4.9. dotyczący środków prawnych przeciwko obejściu zabezpieczeń technicznych. TPP zakazuje urządzeń oraz usług które umożliwiają obejście zabezpieczeń technicznych utworów. Tymczasem zarówno ACTA jak i amerykańska DMCA zakazywała urządzeń i usług które są przeznaczone do obejścia zabezpieczeń. Dalsze zapisy TPP wprowadzają zasadę, iż złamanie zabezpieczeń ma stanowić przestępstwo niezależnie czy doszło do naruszenia praw autorskich. W praktyce oznacza to, iż na ternie państw sygnatariuszy TPP nielegalnym ma stać się np. zdjęcie zabezpieczenia z utworu niezależnie czy mamy prawo do korzystania z utworu.
Co w przypadku naruszeń praw autorskich? Ciekawym z punktu widzenia przyszłej linii orzeczniczej sądów może okazać się art. 12.4. TPP który wprowadza system ustawowych odszkodowań, które mają być odpowiednio wysokie, by zniechęcić do przyszłych naruszeń. Krótko mówiąc sygnatariusze będą musieli zawrzeć ustawowe stawki odszkodowań, których głównym zadaniem jest sankcja, a nie naprawienie szkody. Pragnę przypomnieć orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 czerwca 2015 r., w którym uznano iż trzykrotność wynagrodzenia jako forma odszkodowania zawarta w art. 79 ustawy prawo autorskie nie spełnia wyłącznie roli odszkodowawczej, a nadmiernej sankcji, przez co jest niezgodna z Konstytucją RP. Jak widać umowa TPP, a może i przyszła umowa USA – UE (TTIP) idą w kierunku roli odszkodowania ustawowego jako sankcji odstraszającej na przyszłość. Ponadto art. 15. TPP wprowadza regulacje karne za świadome naruszanie praw autorskich na skalę komercyjną – zarówno w celach zarobkowych jak i bez celu zarobkowego. Jest to ogromne zaostrzenie prawa wobec praktycznie wszystkich umów (ACTA, TRIPS, DMGA).
Jak prawnik specjalizujący się w prawie własności intelektualnej może ocenić TPP? Jest to umowa, która zaostrza regulacje dotyczące praw IP, z której korzyści czerpać będą przede wszystkim duże koncerny oraz kraje o innowacyjnych gospodarkach – Korea Południowa, czy USA. Jestem bardzo ciekawy czy TPP wpłynie na kształt umowy TTIP.
LL.M. (Manchester)
A 3 czerwca 2016, 11:06
Bardzo ciekawa tematyka artykułu, ogrom merytorycznych informacji! http://projektowane.pl/zastrzezenie-logo-firmy/20,17,16