Source: https://www.ebos.pl/artykul/1397_skarga_o_przeludnienie_do_polskiego_sadu.html
Timestamp: 2018-01-22 06:16:58+00:00
Document Index: 30708558

Matched Legal Cases: ['art. 35', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 35', 'art. 24', 'art. 448']

Skarga o przeludnienie do polskiego sądu
28.10.2011 / ebos/na wokandzie
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że osoby osadzone w polskich jednostkach penitencjarnych w warunkach przeludnienia (tzn. w warunkach naruszających ich dobra osobiste – godność, prawo do intymności) winny, zgodnie z zasadą określoną w art. 35 Konwencji, przed skierowaniem skargi do Trybunału wystąpić z powództwem o ochronę naruszonych dóbr osobistych do właściwego sądu krajowego.
Zgodnie z art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Zakaz ten ma charakter absolutny, bez możliwości legalizacji jego naruszenia, nawet w przypadkach najbardziej wyjątkowych. Nie podlega on derogacji również w sytuacji wojny czy stanu innego zagrożenia publicznego.
Powołany artykuł rozróżnia przy tym trzy formy złego traktowania: tortury, jak również nieludzkie lub poniżające traktowanie. Nieludzkie traktowanie to zachowanie, które „było dokonywane z premedytacją, było stosowane przez wiele godzin i spowodowało albo faktyczne uszkodzenie ciała, albo intensywne fizyczne i psychiczne cierpienie”. Natomiast traktowanie poniżające to nic innego jak postępowanie, które „miało na celu wywołanie w ofierze uczucia strachu, udręczenia, będącego w stanie poniżyć i upodlić” (obie definicje – wyrok „Kudła przeciwko Polsce”, skarga nr 30210/96, § 92).
Nieunikniony poziom cierpienia
Stwierdzenie w konkretnym przypadku naruszenia art. 3 Konwencji będzie zależało od tego, czy stopień upokorzenia i cierpienia, w pewnym stopniu nierozerwalnie związany z faktem pozbawienia wolności, przekroczy immanentny poziom tych dolegliwości („Tyrer przeciwko Zjednoczonemu Królestwu”, skarga nr 5856/72, § 30, „Soering przeciwko Zjednoczonemu Królestwu”, skarga nr 14038/88, § 100). Ów nieunikniony poziom dolegliwości zależy od wszystkich okoliczności sprawy, czasu trwania złego traktowania, jego fizycznych i psychicznych konsekwencji, a także płci, wieku, czy stanu zdrowia ofiary. Co istotne, dla ewentualnego stwierdzenia odpowiedzialności państwa za naruszenie art. 3 Konwencji nie jest nieodzowne wystąpienie intencji nieludzkiego czy też poniżającego traktowania po stronie władz krajowych („Peers przeciwko Grecji”, skarga nr 28524/95, § 67-68).
Już we wspomnianej sprawie „Kudła przeciwko Polsce” Trybunał stwierdził, iż „Państwo musi zapewnić, by osoba aresztowana (szerzej: każda osoba pozbawiona wolności) miała zapewnione warunki, które są zgodne z poszanowaniem jej godności ludzkiej oraz by rodzaj i sposób wykonywania tego środka (szerzej: pozbawienia wolności) nie poddawał jej cierpieniu lub trudowi przekraczającemu nieunikniony poziom związany z aresztowaniem, oraz biorąc pod uwagę praktyczne wymagania pozbawienia wolności, jej zdrowie i dobre samopoczucie były odpowiednio zabezpieczone, przez m. in. zapewnienie koniecznej opieki lekarskiej" (§ 94 wyroku).
Należy również pamiętać, że państwo ma obowiązek wyeliminowania czynników, które mogłyby naruszać art. 3 Konwencji w odniesieniu do osób pozbawionych wolności, niezależnie od posiadanych na ten cel środków. Trybunał wielokrotnie podkreślał bowiem, że osadzenie w więzieniu nie powoduje utraty zagwarantowanych w Konwencji praw. Wręcz przeciwnie – w niektórych przypadkach osoba uwięziona może potrzebować szczególnej ochrony z powodu złożonej sytuacji, w której się znalazła, lub dlatego, że jest całkowicie zależna od państwa ("Sikorski przeciwko Polsce", skarga nr 17599/05, § 131).
Sposób naruszenia
Lista czynników, które Trybunał bierze pod uwagę przy dokonywaniu oceny tego, czy w konkretnej sprawie warunki pozbawienia wolności mogły naruszać art. 3 Konwencji, jest rozbudowana i nie ma charakteru zamkniętego.
Wśród wspomnianych elementów wskazać należy przede wszystkim: przeludnienie, brak odpowiednich warunków bytowych w celach (np. brak łóżek w ilości odpowiadającej liczbie osób osadzonych), panujące w celi zimno, brak dostatecznej wentylacji, brak dostępu światła słonecznego, brak właściwych warunków sanitarnych (brak bieżącej wody, brak toalety, brak minimalnego poziomu intymności), osadzenie w jednej celi osób palących i niepalących lub zdrowych i chorych na choroby zakaźne, czy też niedostateczną ilość zajęć rekreacyjnych ("Orchowski przeciwko Polsce", skarga nr 17885/04, § 122).
Czynnikiem, którego wystąpienie może powodować przekroczenie poziomu nieuniknionego cierpienia towarzyszącego pozbawieniu wolności, może być również zły stan zdrowia osadzonego. Na organach państwa spoczywa bowiem obowiązek ochrony zdrowia i samopoczucia osadzonego, w szczególności poprzez zapewnienie mu należytej opieki medycznej („Kudła przeciwko Polsce”, § 94). Państwo jest również zobligowane zapewnić osobie chorej, w szczególności więźniowi niepełnosprawnemu, warunki pozbawienia wolności dostosowane do jego szczególnych potrzeb.
Warto przy tym podkreślić, że dla dokonania należytej oceny, czy w konkretnym przypadku doszło do naruszenia art. 3 Konwencji, wszystkie kwestionowane warunki odbywania kary analizowane są kumulatywnie, z uwzględnieniem czasu ich oddziaływania na osobę pozbawioną wolności („Dougoz przeciwko Grecji”, skarga nr 40907/98, § 46).
Sprawy Orchowskiego i Sikorskiego
22 października 2009 r. Trybunał w Strasburgu wydał wyroki pilotażowe w sprawach „Orchowski przeciwko Polsce” oraz „Norbert Sikorski przeciwko Polsce”. Trybunał uznał, że niezagwarantowanie min. 3 m kw. powierzchni przypadającej na jednego osadzonego samo w sobie z reguły wystarcza do stwierdzenia naruszenia art. 3 Konwencji – chyba, że wystąpi sytuacja przejściowa, uzasadniona wyjątkowymi okolicznościami. Z drugiej strony należy pamiętać, że nawet w sytuacji, gdy w konkretnym przypadku norma powierzchni nie została naruszona, nie oznacza to jeszcze braku możliwości stwierdzenia przez Trybunał naruszenia art. 3 Konwencji. Mogą wszak wystąpić takie czynniki, które ujęte kumulatywnie, pomimo braku stwierdzenia przeludnienia, przesądzą o tym, iż w sprawie konkretny osadzony był źle traktowany („Orchowski przeciwko Polsce”, § 122, „Sikorski przeciwko Polsce”, § 129).
W sprawie Orchowskiego Trybunał uznał, że przez większą część okresu pozbawienia wolności skarżący miał do dyspozycji mniej niż 3 m kw., a czasami nawet mniej niż 2 m kw. przestrzeni w celi. Co więcej, skarżący był zmuszony spożywać posiłki w przeludnionej celi oraz brać prysznic pośród obcych osób, których liczba sięgała czasami 24, a także był on nieustannie przenoszony między celami oraz zakładami karnymi. Trybunał uznał, iż warunki te z pewnością nie pozwalały na jakąkolwiek prywatność oraz pogarszały sytuację skarżącego (§ 134 wyroku).
Z kolei w sprawie Sikorskiego Trybunał stwierdził, że długie osadzenie skarżącego w ogromnym stłoczeniu, przy braku możliwości swobodnego poruszania się poza celą, z towarzyszącymi trudnymi warunkami higienicznymi, pozwalają stwierdzić, że cierpienia i dolegliwości, których doświadczył, przekroczyły nieunikniony poziom dolegliwości związanych z osadzeniem (§ 140 wyroku).
Powrót spraw „więziennych” do systemu krajowego
Ilość skarg przeciwko Polsce dotyczących warunków odbywania kary pozbawienia wolności, w szczególności zjawiska przeludnienia, ulega zmniejszeniu. Ma to związek m.in. z procesem powrotu skarg do systemu wewnętrznego, zainicjowanym decyzjami Trybunału z 12 października 2010 r. w sprawach „Łatak przeciwko Polsce” (skarga nr 52070/08) oraz „Łomiński przeciwko Polsce” (skarga nr 33502/09), stwierdzającymi niedopuszczalność skarg dotyczących warunków pozbawienia wolności, jak również z praktyczną eliminacją zjawiska przeludnienia w systemie krajowym.
W przywołanych wyżej wyrokach pilotażowych Trybunał stwierdził, że jeżeli rzekome naruszenie art. 3 Konwencji przestaje mieć miejsce i nie może zostać wyeliminowane ze skutkiem wstecznym, jedyną formą zadośćuczynienia jest świadczenie pieniężne. W takich sytuacjach, mając na uwadze zasadę subsydiarności, od osób skarżących się na poniżające traktowanie w związku z warunkami ich uwięzienia można wymagać skorzystania w pierwszej kolejności z krajowych środków o charakterze cywilnoprawnym.
Z kolei w decyzjach w sprawach Łataka i Łomińskiego Trybunał wprost stwierdził, że osoby osadzone w polskich jednostkach penitencjarnych w warunkach przeludnienia (tzn. w warunkach naruszających ich dobra osobiste – godność, prawo do intymności) winny, zgodnie z zasadą określoną w art. 35 Konwencji, przed skierowaniem skargi do Trybunału wystąpić z powództwem o ochronę naruszonych dóbr osobistych do właściwego sądu krajowego.
Czy wymóg wystąpienia z powództwem o ochronę dóbr osobistych dotyczy również tych, którzy już wnieśli skargi do Strasburga? Trybunał podkreślił, że tylko od tych skarżących, w stosunku do których nie upłynął jeszcze trzyletni okres przedawnienia oraz którzy w dniu wydania decyzji w sprawach Łataka i Łomińskiego nadal mają wystarczający czas na przygotowanie i wniesienie powództwa, można w sposób rozsądny wymagać skorzystania ze ścieżki krajowej.
Efektywność środka krajowego
Konkludując powyższe zalecenia Trybunału przyjąć należy, iż we wszystkich przypadkach, w których okres pobytu skarżących w celach niespełniających ustawowego wymogu powierzchni 3 m kw. zakończył się w czerwcu 2008 r. i później, osoby te powinny w pierwszej kolejności wnieść powództwo cywilne w krajowym systemie prawnym, na podstawie art. 24 w związku z art. 448 Kodeksu cywilnego. Ewentualna późniejsza możliwość skutecznego skorzystania ze skargi do Trybunału uwarunkowana będzie m.in. wynikiem postępowania krajowego.
Jak wynika z praktyki orzeczniczej Trybunału, wskazane wyżej wytyczne są realizowane. W decyzji wydanej w sprawie „Andrzej Siedlecki i 9 innych skarżących przeciwko Polsce” z grudnia 2010 r. (skarga nr 5246/03) Trybunał stwierdził niedopuszczalność skarg z uwagi na nieskorzystanie przez skarżących z przysługujących im środków krajowych.
Od orzecznictwa polskich sądów zależeć będzie, czy środki krajowe okażą się rzeczywiście skuteczne. Jeśli tak się nie stanie, istnieć będzie ryzyko ponownego napływu tych samych skarg do strasburskiego systemu ochrony praw człowieka. Ryzyko spotęgowane możliwością orzekania zadośćuczynień w wysokości znacznie przewyższającej tę orzekaną na szczeblu krajowym.