Source: https://forumprawnicze.info/oc-kolizja-t20232/
Timestamp: 2019-05-24 09:55:04+00:00
Document Index: 91976079

Matched Legal Cases: ['art. 43', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 632', 'art. 366', 'art. 368', 'art. 170', 'art. 201', 'art. 178', 'art. 115', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 201', 'art. 201', 'art. 437', 'art. 442', 'art. 7', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 69', 'art. 70', 'art. 42', 'art. 63', 'art. 49', 'art. 63', 'art. 627', 'art. 624', 'art. 17', 'in dubio', 'art. 5', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 5', 'art. 410', 'art. 442', 'art. 437']

OC kolizja Forumprawnicze.info - Prawo karne wykonawcze
Najlepsza porada prawna: pasjonat 02 grudzień 2017 - 11:31
Samochód jest własnością żony... Przejdź do postu
Cezary777 29 lis 2017
Samochód jest własnością żony. Wypiłem alkohol i wsiadłem za kółko "/lecze sie od dłuższego czasu bo jestem uzalezniony od alkoholu. Byłem trzezwy 2.5 roku. W tym czasie nastapił nawrót choroby.Spowodowałem kolizje, tzn wjechałem w auto stojace na poboczu i w strachu, szoku oddaliłem sie z miejsca zdarzenia :/ Zostałem zatrzymany 2h pozniej przez policje 2 km od miejsca zdarzenia. Przez ten czas naprułem sie strasznie. W trakcie zatrzymania miałem 3promile :/ Przesłiuchiwali mnie od razu i podobno sie przyznałem :/ choc w ogóle nie pamietam z tego dnia niczego ;/ ubezpieczyciel żąda od zony oświadczenia sprawcy wypadku. W związku z tym że nie było świadków a mnie nikt nie "złapał" za kólkiem jestem w tej chwili podejrzany. Wiem że musze ponieśc tego wszystkiego odpowiedzialność. Jesli na miejscu nie było kierowcy i nikt nie złapał mnie na goracym uczynku to jak podejsc do tej sprawy? Wiem że jesli sie przyznam to bede musiał pokryć z własnej kieszeni straty poniesione przez tamtego kierowce itp. Ale jak to sie ma do sprawy na policji? Jesli jestem w tej chwili podejrzany to dopóki sąd mnie nie skaże to nie jestem sprawcą?
Takisobiektoś 30 lis 2017
Nie będą mieli problemu z dowodami.W obecnym stanie wiedzy biegły wskaże przybliżony (do 15 minut) okres spożywania alkoholu.
1. Po pierwsze złożyć do sprawy pisemne wyjaśnienia, że wycofuje pan wszystko co powiedział podczas przesłuchania, gdyż był pod wpływem upojenia alkoholowego i nie wiedział co tak naprawdę mówi. Równocześnie złożyć wniosek o wyłączenie prowadzącego postępowanie o wykroczenie jako, że odbierał od pana zeznania, wyjaśnienia jak był pan w stanie nietrzeźwości;
2. Samo badanie alkomatem to czasami za mało aby stwierdzić jednoznacznie moment spożywania alkoholu. Ale jak pobrano krew (na pana żądanie) bo nie był to wypadek, a tylko wykroczenie to ustalenie momentu spożycia alkoholu może być problematyczne. Jednak o ile sam alkohol w organizmie nie utrzymuje się zbyt długo to składniki chemiczne pochodzące z jego rozkładu w organizmie można odnaleźć we krwi (do 18 godzin, a jedne nawet do 3 tygodni), w moczu (do 5 dni, a we włosach do 3 tygodni). To jednak nie załatwia biegłemu sprawy, gdyż ma też znaczenie spożywanie alkoholu w dniach poprzedzających kolizję. Jak wiemy stężenie do 0,5 promila we w krwi stanowi tylko wykroczenie i ustalenie tego jest największym problemem. Z opiniami biegłych wbrew pozorom można czasami skutecznie walczyć w tym wnosić o złożenie ustnej uzupełniającej opinii na rozprawie i walczyć o kwalifikację prawną np. z przestępstwa na wkroczenie (to nie zwolniłoby pana z ponoszenia finansowej odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę, gdyż OC tego nie pokryje- art. 43 ustawy o ubezpieczeniu obowiązkowym). Tak czy siak trudno jest wykazywać (chociaż nie jest to niemożliwe), że np. zbiega pan z miejsca kolizji w stanie trzeźwym (zachowanie nieracjonalne) i następnie w ok. godzinę czasu wypija pan bardzo dużo alkoholu. Nie jest jednak prawd, że w obecnym stanie wiedzy biegły wskaże przybliżony do 15 minut moment spożycia alkoholu. Jest to twierdzenie czysto teoretyczne- uniwersyteckie (np. w laboratorium badawczym, a nie w praktycznych sprawach) nie mające pokrycia w praktyce. Tym bardziej w sytuacji gdzie chodzi o spowodowanie kolizji, a nie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Co więcej w trakcie badań też występują błędy, gdyż przy tym pracują tylko ludzie. Ponadto wchodzi w grę wiele czynników zewnętrznych typu np. spożywanie alkoholu nałogowo czy też w dniach poprzedzających zdarzenie kryminalne. Udowadnia to też aktualna linia orzecznicza sądów powszechnych (zob. np. wyrok S.O. z dn. 21 marca 2013 r. sygn, akt: VI Ka 159/13, wyrok S.O. w Rzeszowie z dn. 13 marca 2014 r. sygn. akt: II Ka 687/13). Oczywiście nie zmienia to wszystko faktu, że takie sprawy należą do spraw trudnych w kwestii uwolnienia się od odpowiedzialności lub też jeśli chodzi o zmianę kwalifikacji prawnej z przestępstwa na wykroczenie.
Sygn. akt VI Ka 159/13
Dnia 21 maja 2013r.
po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2013r.
sprawy O. J.
oskarżonego z art. 178a§1 kk
z dnia 21 stycznia 2013r. sygn. akt II K 394/12
uchyla zaskarżony wyrok wobec oskarżonego O. J. i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Lubaniu do ponownego rozpoznania.
O. J. został oskarżony o to, że w dniu 18 stycznia 2012r. w L., woj. (...) kierował samochodem osobowym marki S. (...) o nr rej. (...) znajdując się w stanie nietrzeźwości, gdzie stężenie alkoholu w jego krwi przekraczało 0,5 promila, bądź prowadziło do przekroczenia tej wartości, tj. o czyn z art. 178a§1 kk.
Sąd Rejonowy w Lubaniu wyrokiem z dnia 21 stycznia 2013r. w sprawie II K 394/12:
I. uniewinnił oskarżonego O. J. od popełnienia zarzucanego mu czynu,
II. na podstawie art. 632 pkt 2 kpk zasądził od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego O. J.kwotę 1047,96 w tym podatek VAT tytułem ustanowienia obrońcy z wyboru,
III. kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
Powyższe orzeczenie w całości na niekorzyść oskarżonego zaskarżył Prokurator Rejonowy w Lubaniu, który zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
I. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, polegający na niezasadnym i sprzecznym z materiałem dowodowym uznaniu, iż O. J. prowadząc w ruchu lądowym samochód S. (...) o nr rej. (...) nie znajdował się w stanie nietrzeźwości, podczas gdy prawidłowa i poczyniona zgodnie ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosków odmiennych,
II. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia, a to art. 366§1 kpk, art. 368 kpk, poprzez nie rozpoznanie przyjętego na rozprawie w dniu 1 października 2012r., wniosku dowodowego prokuratora o dopuszczenie dowodu z opinii Zakładu Medycyny Sądowej na okoliczność stężenia alkoholu w organizmie oskarżonego w chwili zdarzenia.
Stawiając powyższe zarzuty, autor apelacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Lubaniu.
Apelacja oskarżyciela publicznego jest zasadna. Słusznie bowiem skarżący zarzuca Sądowi I instancji przede wszystkim obrazę przepisów postępowania, (choć błędnie wskazuje na art. 170 § 1 pkt. 1 – 5 k.p.k.a nie na art. 201 k.p.k.), która mogła mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia.
W pierwszej kolejności podkreślić należy, a co nie uszło uwadze Sądu I instancji, iż kluczowym dowodem dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonego O. J. co do zarzucanego mu czynu z art. 178 a § 1 k.k. była opinia sądowo – lekarska biegłego z zakresu medycyny co do okoliczności, czy w czasie, gdy oskarżony kierował samochodem znajdował się w stanie nietrzeźwości w rozumieniu art. 115 § 16 k.k., czy też stan nietrzeźwości, który stwierdzono u oskarżonego podczas zatrzymania przez funkcjonariuszy policji po godz. 8.25 w dniu 18 stycznia 2012 r. był wyłącznie wynikiem spożywania przez niego alkoholu po zaistniałej kolizji drogowej.
Na okoliczność stanu trzeźwości O. J. pierwszy raz został przebadany o godz. 8.26 urządzeniem elektronicznym i stwierdzono u niego 1,23 mg/dm 3 alkoholu w wydychanym powietrzu, badanie powtórzono o godz. 8.45 i wówczas wynik wyniósł 1,07 mg/dm 3. (k. 15 – 16). Następnie został poddany badaniu na zawartość alkoholu we krwi i tak o godz. 9.30 stwierdzono u niego wynik 2,4 %o, o godz. 10.30 – 2,2 %o, zaś o godz. 11.30 – 3,4 %o. (k. 35 – 42). W pierwszej opinii sądowo – lekarskiej biegły wskazał, iż stwierdzone u O. J. stężenie alkoholu nie mogło być wyłącznie wynikiem spożycia alkoholu po zaistniałej kolizji. Przyznał, iż nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie jakie było stężenie alkoholu w czasie, gdy oskarżony kierował pojazdem jednakże przekraczało ono 0,5 %o, lub prowadziło do przekroczenia tej wartości. Jednocześnie biegły dostrzegł, że wynik badania krwi z godz. 11.30 odbiega od pozostałych, nie mógł być on rezultatem procesów fizjologicznych a wynikiem spożycia alkoholu po godz. 10.30, bądź nieprawidłowo przeprowadzonego pobrania krwi. Jednakże podkreślił, iż pozostałe wyniki badania nie pozostają ze sobą w sprzeczności (k. 49). Wnioski te biegły podtrzymał w kolejnej, uzupełnionej opinii sądowo – lekarskiej, dodatkowo wskazując iż w przypadku mężczyzny ważącego ok. 110 kg największe stężenie alkoholu we krwi zostanie osiągnięte po ok. 1 godz. od chwili zakończenia spożywania alkoholu i w przypadku spożycia 400 ml wódki 40% będzie wynosiło około 1,6 %o. Podkreślił, iż przyjmowane przez O. J. leki nie miały wpływu na wyniki badania (opinia k. 78 – 82). Składając opinię ustną na rozprawie w dniu 21 stycznia 2013 r. biegły wskazał, iż „można domniemywać, iż w chwili kiedy pan (oskarżony) kierował samochodem był trzeźwy, ponieważ ilość alkoholu jaką wskazał jako wypitą nie mogła dać takiego wyniku” oraz „nie jest możliwe ustalenie jaka była zawartość alkoholu (we krwi) przy założeniu, że oskarżony spożywałby alkohol dzień wcześniej. Nie można ustalić czy miałaby ona wartość malejącą czy rosnącą. Mogą to być rozważania tylko ściśle hipotetyczne” (k. 131v). Sąd Rejonowy uznając, iż sporządzone przez biegłego opinie zarówno ustna, jak i dwie pisemne nie są jednoznaczne i operują założeniami hipotetycznymi, doszedł do przekonania, iż zachodzą nie dające usunąć się wątpliwości co do stanu trzeźwości oskarżonego w chwili zdarzenia i odwołując się do art. 5 § 2 k.p.k. uniewinnił O. J. od popełnienia zarzucanego mu czynu.
Podkreślić należy, iż wątpliwości, o jakich mowa w przepisie art. 5 § 2 k.p.k., odnoszą się do zagadnień związanych z ustaleniami faktycznymi, a więc do sytuacji, gdy z zebranego materiału dowodowego wynikają różne wersje, a żadnej z nich nie można wyeliminować drogą dostępnej weryfikacji. Nie należą natomiast do nich wątpliwości związane z problemami oceny dowodów. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2012 r. V K.K. 52/12 LEX nr 1277819). Każdą zaś niejasność w dziedzinie ustaleń faktycznych należy w pierwszym rzędzie redukować wszechstronną inicjatywą dowodową, a następnie wnikliwą analizą całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie. Jeżeli zatem z materiału dowodowego wynikają różne wersje przebiegu zdarzenia objętego aktem oskarżenia, to nie jest to jeszcze jednoznaczne z zaistnieniem nie dających się usunąć wątpliwości w rozumieniu art. 5 § 2 k.p.k.(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2013 r. IV KK 333/12 LEX nr 1277776). W niniejszej sprawie natomiast wskazany przepis został zastosowany przez Sąd I instancji niewłaściwie, bez uprzedniej próby wyjaśnienia wątpliwości powstałych po złożeniu opinii ustnej przez biegłego lek. med. L. K. i bez rozpoznania wniosku oskarżyciela publicznego o dopuszczenie opinii Akademii Medycznej w G. (k. 118).
Stosownie do treści art. 201 k.p.k. sąd może powołać innych biegłych wtedy, gdy stwierdzi, że opinia jest niepełna lub niejawna, albo gdy zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami w tej samej sprawie. Opinia jest niepełna, gdy nie zawiera odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte w postanowieniu o powołaniu dowodu z opinii biegłego, a także wtedy, gdy w opinii brak pełnego sprawozdania z przebiegu badań przeprowadzonych przez biegłego. Opinię można uznać za niepełną także wtedy, gdy biegły pomija ujawnione w toku postępowania dowody lub gdy opinia zawiera tylko wnioski bez przedstawienia przesłanek, na podstawie których biegły te wnioski sformułował. Niejasność opinii, o której mowa w przepisie art. 201 k.p.k., ma miejsce w razie niezrozumiałości wywodów biegłego, niemożności ustalenia, w jaki sposób biegły doszedł do końcowych wniosków, wreszcie wtedy, gdy wywody te i wnioski są nielogiczne. Do wewnętrznej sprzeczności opinii dochodzi wówczas, gdy wnioski biegłego wzajemnie się wykluczają lub gdy wnioski nie przystają do wyników badań przeprowadzonych przez biegłego. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2008 r. sygn. akt II K.K. 19/08 LEX nr 40 6869).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy w ocenie Sądu Odwoławczego zasadnie skarżący podnosi, iż Sąd Rejonowy nie wyjaśnił niejasności i wewnętrznych sprzeczności jakie powstały po złożeniu ustnej opinii uzupełniającej przez biegłego. W opiniach złożonych bowiem w toku postępowania przygotowawczego biegły konsekwentnie wskazywał, iż w czasie, gdy oskarżony kierował pojazdem stężenie alkoholu w jego krwi przekraczało 0,5 %o, lub prowadziło do przekroczenia tej wartości. Z treści opinii uzupełniającej nie wynika natomiast, a Sąd I instancji okoliczności tej nie dociekał, na jakiej podstawie biegły domniemywał, iż O. J. prowadząc samochód był trzeźwy, skoro w tym samym zdaniu podał, że ilość alkoholu jaką wskazał oskarżony jako wypitą nie mogła dać stwierdzonych w badaniu wyników. Sąd Rejonowy nie podjął także próby wyjaśnienia powodów, dla których wynik badania z godz. 11.30 odbiega od pozostałych i czy rzeczywiście rozbieżność ta (przy wykluczeniu możliwości spożycia przez badanego pomiędzy godziną 10.30 a 11.30 alkoholu) mogła być wynikiem nieprawidłowego pobrania krwi (jeżeli tak, to z jakich powodów) czy też (chociażby w kontekście zeznań świadka K. W.) w przypadku oskarżonego i istniejących u niego dolegliwości wynikiem zaburzenia procesów fizjologicznych przy wchłanianiu alkoholu. Podkreślenia przy tym wymaga, iż z opinii biegłego konsekwentnie wynika, że rezultaty pozostałych pomiarów stężenia alkoholu i w wydychanym powietrzu i we krwi nie pozostają ze sobą w sprzeczności. Oczywistym jest natomiast, że w sytuacji, gdy ustalono, że oskarżony spożywał alkohol po zaistniałej kolizji to nie jest możliwe ustalenie „w sposób ścisły” jaka była zawartość alkoholu we krwi oskarżonego w chwili gdy doszło do kolizji z innym uczestnikiem ruchu drogowego, jednakże na co wskazuje treść opinii złożonych w toku postępowania przygotowawczego można ustalić w sposób pewny czy stężenie to przekraczało 0,5 promila albo prowadziło do stężenia przekraczającego tą wartość. Wydaje się bowiem, że biegły ze wskazanych wniosków końcowych w swoich opiniach w istocie się nie wycofał.
Omówione wyżej uchybienia prowadziły do wniosku, iż zaskarżony wyrok nie mógł się ostać. Stąd na podstawie art. 437 § 2 k.p.k. podlegał uchyleniu a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Prawidłowe procedowanie wymaga bowiem przeprowadzenia dowodu z opinii uzupełniającej tegoż biegłego, tudzież powołania innych biegłych.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy będzie uprawniony do skorzystania z możliwości przewidzianej art. 442 § 2 k.p.k. W pierwszej kolejności natomiast dopuści dowód z uzupełniającej opinii biegłego lek. med. L. K. w celu wyjaśnienia powstałych wątpliwości, tudzież rozważy zasadność wniosku dowodowego oskarżyciela publicznego i dopuści dowód z opinii zakładu medycyny sądowej. Następnie w zależności od wniosków opinii rozważy konieczność przeprowadzenia dalszych dowodów w sprawie, a zgromadzony materiał dowodowy podda swobodnej ocenie zgodnie z art. 7 k.p.k. przestrzegając przy tym reguł prawidłowego wnioskowania. Przepis ten bowiem stanowi ustawowe oparcie dla swobodnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w toku procesu. Ta swoboda nie może jednak przeradzać się w całkowitą dowolność ocen, wniosków i poglądów. Ten sam przepis stawia bowiem określone granice, których sądowi przekraczać nie wolno. Dopiero prawidłowo zgromadzony i ujawniony materiał dowodowy, poddany prawidłowej ocenie będzie mógł stanowić podstawę ustaleń fatycznych, w przedmiocie winy, bądź niewinności oskarżonego.
Sygn. akt II Ka 687/13
SSR del. Dariusz Zrębiec
przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie - Renaty Stopińskiej-Witkowskiej
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2014 r.
sprawy oskarżonego A. B. (1) o przestępstwo z art. 178a § 4 kk
z dnia 13 września 2013 r., sygnatura akt II K 289/12
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Łańcucie do ponownego rozpoznania
Sąd Rejonowy w Łańcucie wyrokiem z dnia 13 września 2013 r., sygn. akt II K 289/12 uznał oskarżonegoA. B. (1) za winnego tego, że w dniu 4 stycznia 2012 r. w Ł., znajdując się w stanie nietrzeźwości (około 2,20 promila alkoholu we krwi) prowadził w ruchu lądowym samochód osobowy marki V. (...) o nr rej. (...)będąc uprzednio skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości wyrokiem Sądu Rejonowego w Łańcucie z dnia 16.10.2009 r. sygn. akt II K 419/09, to jest popełnienia przestępstwa z art. 178a § 4 kk i za to na podstawie art. 178a § 4 kk, skazał go na karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności (punkt I).
Na podstawie art. 69 § 1 kk w zw. z art. 70 § 1 pkt 1 kk warunkowo zawiesił wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego na okres próby wynoszący 3 (trzy) lata (punkt II).
Na podstawie art. 42 § 2 kk orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 3 (trzech) lat (punkt III).
Na podstawie art. 63 § 2 kk zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych okres zatrzymania prawa jazdy od dnia 4 stycznia 2012 r. do daty prawomocności niniejszego wyroku (punkt IV).
Na podstawie art. 49 § 2 kk orzekł wobec oskarżonego A. B. (1) świadczenie pieniężne w kwocie 400,00 zł (czterysta złotych) płatne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej (punkt V).
Na podstawie art. 63 § 1 kk zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres jego zatrzymania w dniu 4 stycznia 2012 r. (punkt VI).
Na podstawie art. 627 kpk oraz art. 624 § 1 kpk w zw. z art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1004,13 zł (tysiąc cztery złote trzynaście groszy) tytułem zwrotu wydatków i zwolnił go w całości z obowiązku uiszczenia opłaty (punkt VII).
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego A. B., zaskarżając go w całości i zarzucając:
- błędne przyjęcie (ustalenie) iż oskarżony w chwili zdarzenia był w stanie nietrzeźwości a stężenie alkoholu w jego organizmie wynosiło ok. 2,2 promila – bowiem pomiar stężenia alkoholu w próbce krwi, ale pobranej po ok. 65 minutach od rzekomego zdarzenia (wyjazd ze stacji paliw ok. 15.35 – gdzie droga do domu to 1 minuta jazdy, zatrzymanie ok. 16.00, pobranie krwi 16.14) wynosił 2,22 promila, w związku z czym nie jest wiadome na jakiej podstawie Sąd określił takie stężenie alkoholu we krwi oskarżonego w chwili zdarzenia – co jest absolutnie nie do przyjęcia, a ma wpływ na wydany wyrok,
- obrazę przepisów postępowania, poprzez naruszenie zasady in dubio pro reo, wyrażonej w art. 5 § 2 kpk, poprzez nie powzięcie przez Sąd wątpliwości, mimo iż po dokonaniu oceny dowodów Sąd nie miał podstaw do odrzucenia wersji zdarzenia korzystniejszej dla oskarżonego, popartej również opinią kryminalistyczną z zakresu badań toksykologicznych, chemicznych oraz fizykochemicznych (biegły P. P. (1)) – od momentu opuszczenia przez oskarżonego terenu stacji paliw do jego zatrzymania przez policję na jego posesji, upłynęło co najmniej 25 minut, nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby w tym czasie oskarżony wypił wskazaną przez niego ilość alkoholu, jednocześnie będąc w stanie trzeźwości w trakcie przebywania na stacji, tym bardziej iż biegły wskazuje iż wersja oskarżonego przy spożyciu alkoholu już w domu (po zakończonej jeździe) była możliwa i dawałaby wynik pomiaru oscylującego w granicach 2,2 promila ale w chwili badania nie w chwili jazdy samochodem, co miało wpływ na wydanie zaskarżonego wyroku,
- błędne przyjęcie pomiaru wynikającego z opinii Laboratorium Kryminalistycznego dotyczącego faktycznego stężenia alkoholu we krwi oskarżonego – ale stężenia w chwili pomiaru – a nie w trakcie kierowania pojazdem – gdzie nawet z ustaleń opinii biegłego P. P. nie wynika, aby w chwili rzekomego zdarzenia miało miejsce takie stężenie – co ewidentnie jest ustaleniem błędnym, przeciwnym do zgromadzonego materiału dowodowego,
- naruszenie art. 7 kpk poprzez nie danie wiary wyjaśnieniom oskarżonego oraz świadków: G. G. oraz W. B., mimo że są logiczne, spójne i jasne oraz tworzą razem spójną całość w połączeniu z pozostałym materiałem dowodowym, nie można wykluczyć iż oskarżony był trzeźwy w chwili prowadzenia pojazdu w rozumieniu ustawy kodeks karny – badanie na zawartość alkoholu we krwi nastąpiło po upływie określonego czasu od momentu wyjazdu oskarżonego z terenu stacji paliw,
- brak odniesienia się co do zapisu obrazu zarejestrowanego przez kamerę systemu monitoringu ze stacji paliw w zakresie potwierdzenia, iż oskarżony w żadnym razie nie znajdował się w stanie nietrzeźwości – jego zachowanie na nagraniach absolutnie nie potwierdza stanu jaki przypisuje mu akt oskarżenia, oskarżony zachowuje się jak osoba trzeźwa, co zresztą potwierdziła pracownica stacji paliw K. L., co również jest ujęte w protokole oględzin płyty CD z zapisem cyfrowym z dnia 19 stycznia 2012 r. – w rubryce: „oświadczenia, wnioski, żądania, zarzuty osób biorących udział w oględzinach – gdzie już sam tytuł płyty (pijany kierowca) budzi poważne zastrzeżenia w zakresie sugestii, co stanowi naruszenie – bowiem z tego materiału dowodowego Sąd Rejonowy nie poczynił żadnych ustaleń oprócz daty i godziny zdarzenia przeciwnie do art. 7 kpk, bowiem nie sposób uznać aby osoba w stanie nietrzeźwości 2,2 promila wykonywała poszczególne czynności (m.in. mycie samochodu, poruszanie się) w sposób tak precyzyjny i pewny jak oskarżony na tym nagraniu,
- błędne przyjęcie, iż brak uzyskania paragonów lub faktur potwierdzających zakup danego alkoholu w sklepie Centrum przesądza o braku jego zakupu, tym bardziej iż świadek L. D. nie była w stanie stwierdzić, aby nie został sprzedany taki alkohol, a jedynie iż istnieje brak jego potwierdzenia w raporcie kasowym – tym bardziej, iż w/w świadek nie był w dniu zakupu alkoholu kasjerem, a jeżeli Sąd chciałby dociec stanu faktycznego przesłuchałby kasjerów sprzedających w tym dniu, czego nie uczynił w związku z czym nie może prowadzić ustaleń w zakresie braku zakupu alkoholu przez świadka, co uczynił przeciwnie do zasady art. 5 § 2 kpk, a wręcz na niekorzyść kiedy materiał dowodowy nawet na to nie wskazuje,
- zastosowanie przez Sąd rażąco niewspółmiernego środka karnego w stosunku do zarzucanych czynów w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 3 lat – co jest nieadekwatne do ustalonych przez Sąd okoliczności, jak również niewspółmiernie dolegliwe.
Mając powyższe na uwadze, autor apelacji wniósł o:
1) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie
2) zmianę zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu.
Apelacja jest zasadna, o ile wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
Przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy Sąd Rejonowy dopuścił się uchybień, które miały wpływ na treść wyroku. Zebrany materiał dowodowy zawiera luki, a jego ocena dokonana przez Sąd Rejonowy nie jest kompleksowa.
Obowiązkiem Sądu I instancji wynikającym z zasady prawdy obiektywnej było dążenie do wyjaśnienia wszelkich istotnych okoliczności w sprawie, zwłaszcza zaś do wyjaśnienia sprzeczności i to przy uwzględnieniu całości zebranego materiału dowodowego, zgodnie z treścią art. 410 kpk, a czego Sąd Rejonowy nie dokonał.
W sprawie istotnymi dowodami są opinie z zakresu badań toksykologicznych i alkohologii przeprowadzone na okoliczność ustalenia poziomu stężenia alkoholu we krwi oskarżonego w chwili kierowania przez niego pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym. W tej kwestii wydane zostały dwie opinie. Pierwsza, stanowiąca podstawę aktu oskarżenia i odzwierciedlona w czynie zarzucanym, sporządzona została przez biegłą sądową w zakresie alkohologii K. R., a druga przez biegłego specjalistę toksykologa P. P. (1). Biegła K. R. uznając zeznania dotyczące spożycia alkoholu po zdarzeniu stwierdziła, że oskarżony w chwili zdarzenia znajdował się w stanie nietrzeźwości, a poziom alkoholu wynosił 0,54 promila lub prowadził do stężenia 0,54 promila. Biegły P. P. (1) opracował opinię przedstawiając wariantowe możliwości występowania stężenia alkoholu we krwi oskarżonego i sformułował wniosek, że w zależności od sytuacji dotyczącej analizowanych wariantów, deklarowanego spożycia alkoholu w postaci piwa oraz wódki, oskarżony w chwili przebywania na stacji paliw znajdował się w stanie nietrzeźwości lub był wolny od alkoholu. W badaniach każda z opinii bazowała na niekwestionowanych w sprawie wynikach badań próbek krwi pobranych od oskarżonego, przeprowadzonych w Laboratorium Kryminalistycznym Policji w K.. Sąd I instancji odrzucił zasadniczo opinię biegłej K. R. i za podstawę czynu przypisanego oskarżonemu w wyroku przyjął ustalenia wynikające z opinii biegłego P. P. (1), stwierdzające, odmiennie niż w zarzucie aktu oskarżenia, że stan nietrzeźwości oskarżonego w chwili prowadzenia w ruchu lądowym samochodu osobowego wyrażał się wartością około 2,20 promila alkoholu we krwi. W ocenie Sadu Okręgowego ustalenie to jest przedwczesne, gdyż zakres przeprowadzonych dowodów nie dawał w chwili wyrokowania podstaw do tak kategorycznego określenia stopnia stanu nietrzeźwości oskarżonego.
Wskazać należy, że Sąd I instancji nie dostrzegł, iż każdy z opiniujących biegłych posługiwał się w swoim opiniowaniu metodami naukowymi, które doprowadziły każdego z biegłych do odmiennych wniosków. Niezależnie zatem od oceny materiału dowodowego w zakresie źródeł osobowych i odrzuceniu wersji obrony oskarżonego podawanej w wyjaśnieniach, a co za tym idzie opinii biegłej K. R., obowiązkiem Sądu Rejonowego było wyjaśnienie w formie uzupełniającego przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych różnic w wynikach opiniowania przedstawionych w każdej opinii. Podstawową różnicą między opiniami jest stopień ich konkretności, w którym biegła K. R. formułuje jeden wniosek w zakresie stężenia alkoholu we krwi oskarżonego w chwili czynu, a biegły P. P. (1) przedstawia opinię wariantową. W takiej sytuacji należało dążyć do ustalenia charakteru różnic w opiniach biegłych, bądź też przy uwzględnieniu wariantów z opinii biegłego P. P. (1), dążyć do zbliżenia stanowisk biegłych. Tego jednak Sąd Rejonowy nie uczynił nie przesłuchując dodatkowo biegłych oraz rezygnując z konfrontacji pomiędzy nimi. Bez takich ustaleń dowodowych za nieuprawnione i jako przedwczesne, należało uznać stanowisko Sądu I instancji, że sformułowany w końcowej części opinii biegłej K. R. wniosek dotyczący stężenia alkoholu w organizmie oskarżonego w momencie kierowania przez niego samochodem nie może zyskać aprobaty.
Zbyt mało uwagi poświęcił Sąd Rejonowy dowodowi z odtworzenia płyty CD z zapisem monitoringu z przebywania oskarżonego na stacji paliw. Być może miały na to wpływ zeznania pracowników tej stacji, którym Sąd Rejonowy dał wiarę, mówiące o tym, że pracownicy wyczuwali od oskarżonego woń alkoholu oraz z jego zachowania wnosili, że jest nietrzeźwy. Zeznania te nie są jednak do końca jednolite, gdyż świadek K. L., pracująca na stacji paliw, odbierała od oskarżonego należność za paliwo i nic według niej w zachowaniu oskarżonego nie wzbudziło zastrzeżeń i podejrzeń, iż oskarżony może być pod wpływem alkoholu (k. 138). Nie jest zatem niewątpliwe, że już wówczas oskarżony znajdował się pod działaniem alkoholu, a tym bardziej, jeżeli przyjąć że pod takim działaniem był, nadal otwarte pozostaje zagadnienie dotyczące wysokości stężenia alkoholu w jego krwi. Dowód z odtworzenia zapisu monitoringu ma tutaj niewątpliwie znaczenie, ale dla jego efektywnego przeprowadzenia zasadne będzie odtworzenie tego nagrania w obecności biegłego lekarza, specjalisty w zakresie toksykologii lub alkohologii, który powinien wypowiedzieć się, czy zarejestrowana motoryka oskarżonego odpowiada zachowaniu osoby nietrzeźwej, a także wskazać, o ile to możliwe, na tej podstawie wysokość stężenia alkoholu we krwi. Taki dowód należy następnie zestawić z opiniami biegłych i ich wypowiedziami po przesłuchaniu biegłych przez Sąd I instancji, mającymi dotyczyć retrospektywnego badania poziomu alkoholu we krwi na podstawie pobranych od oskarżonego próbek.
Powyższe uchybienia powodują, że zaskarżony wyrok jako przedwczesny należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
W ponownym postępowaniu zachodzi potrzeba przeprowadzenia dowodów w sposób usuwający dostrzeżone przez Sąd Okręgowy, a przedstawione wyżej, uchybienia oraz takiego przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych, który pozwoli na obiektywne ustalenie wysokości stanu nietrzeźwości oskarżonego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu lub w przypadku wystąpienia niedających się usunąć w tym zakresie wątpliwości, uwolni go od tego zarzutu. W zależności od wyników konfrontacji pomiędzy biegłymi zasadne może okazać się przeprowadzenie dowodów z opinii kolejnego biegłego lub instytucji specjalistycznej. Wszystkie dowody należy w sprawie oceniać we wzajemnym powiązaniu, tak aby wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały w sposób niebudzący wątpliwości wyjaśnione. W zakresie dowodów, które nie miały wpływu na uchylenie wyroku, Sąd I instancji może skorzystać z dyspozycji art. 442 § 2 kpk.
Dopiero tak przeprowadzone postępowanie dowodowe może dać podstawę do prawidłowego wyrokowania w sprawie oraz do jego pełnej kontroli w ewentualnym postępowaniu odwoławczym.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku na podstawie art. 437 § 2 kpk, 444 kpk, 449 kpk, 456 kpk.