Source: http://www.wielodzietni.net/viewtopic.php?f=3&t=3383&st=0&sk=t&sd=a&sid=bfdae315d8c20e9c7d3fd24f9123865c
Timestamp: 2017-05-26 09:13:06+00:00
Document Index: 72680725

Matched Legal Cases: ['art. 12', 'art. 9', 'art. 9', 'art. 47', 'art. 48', 'art. 9', 'Art. 12']

duża rodzina • Zobacz temat - nowa ustawa o przemocy w rodzinie
Obecny czas: 26 Maj 2017, 11:13
nowa ustawa o przemocy w rodzinie
Temat postu: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 12:54 zorga domowa
ma być głosowana w sejmie już w początkach marcaa w niej:m.in. zakaz stosowania kar cielesnych. Precyzuje ina też, co przemoc w rodzinie oznacza. Na liście przemocy fizycznej obok duszenia znalazło się np. popychanie, a na liście przemocy psychicznej m.in. "kontrolowanie i zakaz kontaktów".ciekawe czy kontrolowanie oznacza np. kontrolowanie dziecku lekcji???(próbowałam to ustalić, ale znalazłam w internecie tylko obowiązującą dzisiaj ustawę z 2005 rno i najważniejsze pracownicy socjalnie będą mogli zabrać dziecko rodzie bez nakazu sadu, warunkiem będzie "stwierdzenie bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia"
Ostatnio edytowany przez jola, 01 Mar 2010, 14:55, edytowano w sumie 1 raz
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 13:30 Generalissimus domownikuss
Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05Posty: 1603Miejscowość: Szczecin
...idę ryglować drzwi , może zdążę przed pracownikiem socjalnym , bo w zupełną moją niewinność nikt nie uwierzy Góra
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 13:34 zorga domowa
poczuwasz się do winy, założę się, że Ty z tych co nadmiernie kontrolują. Pewnie sprawdzasz lekcje i czy umyły zęby. Kasia wiesz, co idx naprawdę ale to szybko rygluj drzwi (tylko nie popchnij dziecka po drodze... - to tez niemile widziane;)
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 13:48 zorga domowa
tak się zastanawiam jakie są statystyki, własnie dlatego, zeby móc sprawiedliwie ocenić. Czy udało się uratować jakies dziecko naprawdę przed przemocą, dzięki temu nie zmarło np. w powodu bicia. Często re bite dzieci są zabierane z powodu ran, a przepytywani sąsiedzi mówią ,że przeciez mieszkała tutaj dobra, spokojna rodzina. Ale dzisiaj do zabrania i tak musi być nakas sądu, wiec ktoś musi zgosić na policję itp. sprawy trwają dłużej W nowej ustawie jest pomyślane, ze bez zgłaszania na policję, sam pracownik socjalny będzie mógł ocenić "na oko", czy dziecko jest zagrożone czy nie. Czy to "na oko" to jest dobrze dla rodzin?? nie wiem. Teraz jest nagłośniony przez prasę wypadek chłopca, którego rodzinę uznano "na oko" za za biedną. Zrobił się szum, że za szybko to zrobiono, ze można było pomóc rodzinie i taka interwencja by wystarczyła, a nie trzeba było zabierać chłopca do domu dziecka.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 15:37 zorga domowa
tutaj nie chodzi o wrednych urzędników. Chodzi o to, czy system ma polegac na przerzucaniu dzieci stamtąd gdzie biednie i dysfunkcyjnie do domów dziecka. Opieka w takim domu to koszt 3-4 tysięcy. Może takiej rodzinie dałoby sie pomóc za mniej?? Może w ogóle dałoby się pomóc, bo jednak zdaje się, ze i o to chodzi - ratować to co sie da, tam gdzie się da. Czyli ratowac jednak środowisko rodzinne. Akurat co do tej rodziny to sie nie upieram. nie wygląda zachęcająco to co sie pisze o niej. Chociaż słyszałam nagraną rozmowe z chłopcem, bardzo inteligentnie mówił i mówił o powrocie do domu i o samym domu. Nie wiem, czy jest az tak źle.W tej sprawie zastanawiam się najbardziej na wydawaniem ocen przez urzędników "na oko".
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 22:20 zadomowiony
Dołączenie: 04 Lis 2009, 18:17Posty: 349Miejscowość: Rumia
Wiele jest takich rodzin, które nie chcą dać sobie pomóc. Było to już jakiś czas temu: na mojej ulicy mieszka babka, która miała 4 dzieci i której mąż zginął w wypadku. Sąsiedzi chcieli jej pomóc(między innymi moja mama) i dać jakieś ubrania dla dzieci to ona ich wygoniła i jeszcze poczęstowała obelgami. Mnie też czasami pytają moje bogatsze koleżanki oraz siostra dyrektorka w przedszkolu Martyny cz nie chciałabym jakichś ciuszków i ja nigdy pomocy nie odmawiam bo wiem, że oni to robią z dobrego serca. Co do rodziny tego chłopca to ja też zabrałabym im dziecko dopóki rodzice nie ogarną sytuacji. bo bynajmniej w domu dziecka ten chłopiec ma ciepło i czysto.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 24 Lut 2010, 23:40 z bukowego domu:)
Wystarczy, że załatwi się opał i codziennie zajrzy pracownik socjalny - pomoże, nakłoni matkę do drobnych działań. Naprawdę - można wiele zdziałać! Ja znam panie z dwóchośrodków pomocy.W jednym - papierki w porządku i nic poza tym. W drugim - może mniej zgodnie z przepisami, ale zamiast krytykować - pokazuje się własnymi rękoma jak uprać, umyć, zająć się dzieckiem. W wielu wypadkach - bardzo skutecznie. Bo nie ma w tym wyższości, ale serce. Trzeba robić wszystko, by pomagać, a nie zabierać!!!
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 25 Lut 2010, 01:33 samurajka
Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53Posty: 7107
Cytuj:W nowej ustawie jest pomyślane, ze bez zgłaszania na policję, sam pracownik socjalny będzie mógł ocenić "na oko", czy dziecko jest zagrożone czy nie.Czy to "na oko" to jest dobrze dla rodzin?? nie wiem.dla mnie to korupcjogenne, przyjdzie taki pracownik i powie, noooo, bałagan u pani, dziecko ma siniaka, to co robimyyyy i znacząco zawiesi głos i może za stówke sie na 3 msce odczepi albo sąsiad, któremu wszystko przeszkadza z zemsty wymysli jakis donos i potem będzie szantazował "bo zadzwonie po społecznych" ... a dla dziecka wiadomo, nawet jeden dzien pobytu w polski pogotowiu opiekunczym moze byc traumąna szczęscie z tego co mi sie wydaje nie musze nikogo wpuszczac do domu bez nakazu sądowego... i nie zamierzam
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 27 Lut 2010, 14:49 ptak paradoksalny
z drugiej strony wyobrażam sobie sytuacje, gdzie taka interwencja "na oko" może uratować życie, a przechodzenie przez procedury i zwłoka pogarszałyby sytuację dziecka - zapewne ustawa "obwaruje" odpowiednio takie interwencje - trzeba by przeczytać ten projekt...skoro jednak taka propozycja się pojawiła - nie wzięła się zapewne "z kosmosu" ale z konkretnej potrzeby
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 10:15 nowicjusz domowy
Dołączenie: 28 Lut 2010, 18:27Posty: 5
5 marca Sejm RP ma przyjąć nowelizację Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie , która narusza podstawowe wolności obywatelskieJej założenia to m.in.:1) Pracownik socjalny będzie miał prawo odebrać dziecko z rodziny, i to bez wyroku sądu. (art. 12a ustawy)2) W każdej gminie powstaną zespoły monitorujące nie tylko rodziny, w których występuje przemoc, lecz także przemocą zagrożone. Do ich uprawnień należeć będzie m.in.: zbieranie i przetwarzanie wrażliwych danych(takich jak np. przebyte choroby) o sprawcach przemocy i ich rodzinach, bez ich zgody (!) (art. 9a,9b,9c ustawy)3) Na podstawie jednego donosu, każdej rodzinie będzie mogła zostać założona tzw. Niebieska Karta, także bez zgody osoby dorosłej dotknietej przemocą, a gminna komisja złożona z 7 osób, m.in. przedstawicieli organizacji pozarządowych, edukacji, służby zdrowia, będzie gromadziła dane o rodzinie, obradowała o sposobach rozwiązania jej problemów i wdrażała je w rodzinach. (art. 9d ustawy)4) Rozszerza się definicję przemocy na takie zachowania jak m.in.: jednorazowe albo powtarzające się działanie lub zaniechanie naruszające wolność, w tym seksualną, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą. (załącznik nr 3 do uchwały)"Poradnik pracownika socjalnego" z 2009 r. precyzuje, że przemocą jest: dawanie klapsów, "zawstydzanie", "krytykowanie" np. "krytykowanie zachowań seksualnych" - co powoduje, że każdy rodzic podejmujący normalne działania wychowawcze, może być oskarżony o przemoc.5) Buduje sie gigantyczną strukturę urzędniczą: od Krajowego Koordynatora do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, w randze ministra, przez wojewódzkich koordynatorów, po tzw. zespoły interdyscyplinarne w każdej gminie. W sytuacji gdy nie ma ani ministra ds. rodziny, ani nawet programu polityki rodzinnej.Ustawodawca przewiduje (w pierwszych zdaniach uzasadnienia do ustawy , że problem przemocy dotyczy połowy rodzin w Polsce. Oznacza to, że społeczeństwo ma zostać objęte systemem inwigilacji, poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości.Przepisy ustawy są niezgodne z Konstytucją RP, która mówi Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. (art. 47)ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu (art. 48 ust. 2)Przepisy są niezgodne z prawem międzynarodowym. Konwencja o prawach dziecka ONZ, mówi w art. 9:1. Państwa-Strony zapewnią, aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli, z wyłączeniem przypadków, gdy kompetentne władze, podlegające nadzorowi sądowemu zdecydują, że takie oddzielenie jest konieczneMimo to sejmowa komisja ds. rodziny przyjęła projekt, który już 3 marca zostanie przedłożony w sejmie i może zostać przyjęty.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 10:16 nowicjusz domowy
http://www.rzecznikrodzicow.pl/20100225 ... php#podpis
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 13:28 zorga domowa
no właśnie, pojawiły się protesty, można sie podpisać, dzięki Aga za link
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 14:46 Generalissimus domownikuss
Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34Posty: 1339Miejscowość: kaszebszci ;-)
czy wy czytaliście dokładnie tę ustawę?
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 14:59 zorga domowa
a masz jakiegoś linka?? ja znalazłam tylko tę starą, z 2005, a ta jest dopiero projektemSama wcale nie wiem, czy bym się podpisała. Mam watpliwosci związane z tym, że jednak czasami reakcja jest za póxno. Wtedy podnosi się larum, że nikt ie interweniował itp. Ale znowóż jak panstwo ma za duzo władzy, a urzędnicy mają decydować na to przysłowiowe oko, to też mnie nie cieszy.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 16:09 Generalissimus domownikuss
mówisz i masz : http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/ ... e/1698.pdfmoim zdaniem te obawy w niektórych punktach są nieco przesadne
Ostatnio edytowany przez juka, 01 Mar 2010, 18:05, edytowano w sumie 1 raz
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 17:02 nowicjusz domowy
Jest to artykuł Rafała A. Ziemkiewicza 20-02-2010 z którym się zgadzam i właśnie się tego obawiam, ze nasi gorliwi urzędnicy w ten sposób będą interpretować te nowe prawo. Jedno z przyjętych do niego dzieci, jak się szybko okazało, miało zwyczaj ściągania przed wszystkimi majtek i obnażania… no, wiadomo czego. Nie reagowało przy tym na uwagi wychowawców, przeciwnie, upierało się, że „mama jej tak pozwala”, więc nie może być w takim zachowaniu nic złego. Mama, gdy się do niej zwrócono, potwierdziła. Tak jest, oznajmiła, ona nie będzie tłumić seksualności dziecka i życzy sobie, aby także w przedszkolu nikt się tego nie ważył robić.Była to, generalnie, dykteryjka o tym, do czego doprowadza pogoń właścicieli prywatnych placówek wychowawczych za mamoną − chodziło bowiem o to, że właściciele przedszkola uznali, iż skoro mama płaci, to co im tam. Dopiero, gdy inni rodzice zagrozili, że w takim razie oni zabierają swoje dzieci, przekalkulowali i poprosili postępową rodzicielkę, żeby swoją postępowo wychowywaną latorośl nauczyła nie eksponować „seksualności”, albo zabrała.Ale teraz przypomniała mi się ta historia z zupełnie innego powodu. Zapoznałem się bowiem z fragmentami projektu ustawy „o zapobieganiu przemocy w rodzinie”, którą wysmażyli wspólnie posłowie SLD i PO, a Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, jak się zdaje, zaaprobowało.Nie uwierzyłbym własnym oczom, gdybym od dawna nie wiedział, że w polskim Sejmie każda głupota przejdzie, i każdy „lobbysta” albo fanatyk może wpisać do ustaw dowolną brednię, mając uzasadnioną nadzieję, że posłowie ją, głosując jak barany za przewodnikiem, uchwalą, nie zauważywszy. To, co jacyś nawiedzeni usiłują wprowadzić do prawa pod pretekstem „walki z przemocą w rodzinie” nie tylko urąga zdrowemu rozsądkowi − to zamordyzm, na jaki w walce z polską rodziną, tradycją i religią nie ważyli się nawet komuniści. Wiem, że takich fraz się dziś nadużywa, ale proszę mi wierzyć – nie przesadzam.W największym skrócie, ustawa zakłada, że dziecko może być odebrane rodzicom, jeśli pracownik socjalny − jeden pracownik socjalny, bez jakiejkolwiek konsultacji, wyroku sądowego etc. − nabierze podejrzenia (napiszę wyraźniej: NABIERZE PODEJRZENIA) że w rodzinie dochodzi bądź może dojść w przyszłości (MOŻE DOJŚĆ W PRZYSZŁOŚCI) do jakiejś formy przemocy wobec dziecka.Najważniejsza jest jednak definicja, co jest, w świetle ustawy, przemocą wobec dziecka. Owoż − wedle instrukcji dla pracowników socjalnych, którą już wisi na stronie internetowej wspomnianego ministerstwa − chodzi nie tylko o bicie, nawet o symbolicznego klapsa, ale także o „przemoc psychiczną”. A przemoc psychiczna to według ministerstwa między innymi, cytuję dokładnie: „zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów”.Trudno mi sobie wyobrazić rodzica, który w świetle powyższego nie podpadałby pod konfiskatę potomstwa. Kto nigdy nie narzucał dziecku swoich poglądów − na przykład, że siorbanie zupy czy dłubanie w nosie jest nieprzyjemne, albo że nie wsadza się palca do kontaktu? Kto dziecka nie krytykował, kto go nie kontroluje, kto nie powiedział, żeby nie szwendało się po podejrzanych miejscach i nie szukało kontaktu z żulami? Chyba jedynie opisana na wstępie idiotka, która nie pozwalała tłumić seksualności swego dziecka.Ach, zapomniałbym − Ministerstwo wręcz wyróżniło, jako osobną formę „przemocy psychicznej” „krytykowanie zachowań seksualnych”. Niewykluczone więc, że właśnie ta pani, o której mi opowiadano, pisała te wszystkie mądrości jako ekspert. A czemu nie?Na tym bowiem pomysły posłów, czy kto tam im te przeraźliwe projekty podsuwa, bynajmniej się nie kończą. Decyzja o rozbijaniu rodzin i odbieraniu dzieci należeć ma bowiem nie tylko do urzędników, za których, przynajmniej teoretycznie, państwo jakoś tam odpowiada. Mają się tym zajmować „zespoły”, w których zasiadać będą „przedstawiciele organizacji pozarządowych”. Takie zespoły między innymi zajmować się będą gromadzeniem kartotek na poszczególne rodziny, przy czym do założenia rodzinie kartoteki wystarczy anonimowy donos. Projekt nic nie wspomina, by procedura wymagała poinformowania rodziców, że ktoś na nich doniósł i tajemniczy kapturowy zespół gromadzi pracowicie przykłady „przemocy” jakiej się dopuszczają.Dajmy na to, informatorzy donoszą: niedziela, rodzice zmusili dziecko do pójścia do kościoła, a potem przy rodzinie kazali wstać od obiadu i umyć przed jedzeniem ręce (narzucanie poglądów, krytykowanie, zawstydzanie). Poniedziałek − ojciec (przepraszam, rodzic B, tak się to obecnie nazywa w krajach postępowych, żeby nie dyskryminować „rodziców” jednopłciowych) nakrył dziecko na onanizmie i zabronił to robić (krytykowanie zachowań seksualnych). Wtorek – rodzic A zabrała dziecko ze szkoły wcześniej, pod pretekstem, że ma jakieś sprawy (ograniczenie kontaktów). Sami Państwo widzicie, że z telefonem po brygadę antyterrorystyczną nie będzie trzeba czekać nawet do piątku.To wszystko zakrawa na niezłą zgrywę, ale to jest naprawdę. Proszę sprawdzić. Dzieci można będzie, tak przynajmniej roi się ustawodawcy, w majestacie prawa odebrać każdemu − to znaczy, każdemu normalnemu rodzicowi. Tylko opisana tu mamusia od „nietłumienia seksualności” może być spokojna. Ona właśnie jest dziś dla posłów i ministerstwa natchnieniem oraz wzorem Matki Polki.Na szczęście, oprócz licznych wad, obecna władza ma także jedną zaletę (z punktu widzenia obywateli): jest bardzo tchórzliwa. Wystarczy, aby jakikolwiek jej pomysł przedostał się do opinii publicznej i został ostro skrytykowany, a już zarzeka się, że właściwie to tylko projekt, a nawet i nie projekt, przymiarka, właściwie to nic, i w ogóle nic jeszcze w tej kwestii władza nie przesądziła, i zajmiemy się tym kiedy indziej. Rejterada z pomysłów cenzurowania Internetu czy totalnego zakazu palenia to przykłady najnowsze z wielu możliwych.Ale są i przykłady przeciwne − jak na przykład niezauważone przez nikogo wprowadzenie totalnej inwigilacji rozmów przez telefony komórkowe. Tu akurat nikt w porę nie zauważył, prawo szybko klepnięto (na poziomie rozporządzenia ministra) i już mamy pełnego Orwella, choć mało kto o tym wie.Więc wszystko zależy od nas. Pomysły szaleńców albo lewicowych fanatyków na „walkę z przemocą w rodzinie” zauważył, jak na razie, tylko „Gość Niedzielny”. To nie wystarczy − choć, oczywiście, serdecznie pismu za wypatrzenie tego sejmowego koszmaru w gąszczu produkowanych przez rządzących bredni dziękuję. Przy okazji gratuluję, bo − nie wiem czy Państwo już o tym wiecie − „Gość Niedzielny” właśnie przebił sprzedażą „Politykę”, dotąd niepodzielnie liderującą w segmencie „tygodników opinii”. Poza innymi źródłami tego sukcesu katolickiego pisma nie ostatnim zapewne jest fakt, iż coraz więcej Polaków uświadamia sobie, iż jako katolicy niepostrzeżenie stali się we własnym kraju prześladowaną większością.Może ta większość zdoła wreszcie się ocknąć i pogonić w diabły z parlamentu głupców i fanatyków razem z ich chorymi pomysłami na Nowy, Wspaniały Świat oczyszczony z religijnych i patriarchalnych „przesądów”?
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 17:11 nowicjusz domowy
http://www.rp.pl/artykul/9157,330810_Wo ... zinie.htmlhttp://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR ... eciwr.html Tu macie jeszcze dwa artykuły.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 18:02 nowicjusz domowy
Ustawę czytałam a artykuły to są opinie rożnych osób, które lepiej niż ja umieją się na ten temat wypowiedzieć.Ja jestem tego samego zdania co oni tylko,żeby ubrać to tak w słowa nie wiem czy bym umiała. Chciałam tylko naświetlić jak ja to widzę. A mając trojkę dzieci w tym jedno z stwierdzonym ADHD to nie wiem czy nie znajdę się na celowniku naszych urzędników. Nie znam tez wszystkich sąsiadów i nie wiem do czego są zdolni, a nie raz u mnie w domu przy zabawach dzieci wybuchają płacze, kłótnie i krzyki dzieci, to są ich zabawy. Zaznaczam: ja na ten przykład robię obiad w kuchni, a sąsiad usłyszy krzyki dzieci i już zadzwoni po jakiegoś urzędnika.http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/ ... e/1698.pdf
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 01 Mar 2010, 21:18 z bukowego domu:)
Przepisy zawsze można interpretować różnie. Zawsze się może trafić nadambitna istota Ogólnie- liczę na zdrowy rozsądek instytucji, a raczej pracujących tam osób - niezależnie od przepisów. Z mojej praktyki (zaznaczam - tego, co widzę obok) odbieranie dzieci następuje dopiero po wykorzystaniu wszystkich innych środków. U nas rzadko się zdarza odbieranie dzieci - ale czasami jest konieczne. W każdym razie to nie jest kwestia impulsu, ale długiej obserwacji - i stwierdzenia SMUTNEGO, że NAWET w domu dziecka będzie lepiej... Góra
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 11:24 naczelny amerykanista
Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40Posty: 1450
A mnie wcale nie jest do śmiechu, nie mam ochoty na kpinki. Inaczej widzi się problem z pozycji obrońcy praw rodziny do wychowania w duchu "patriarchalno-patriotyczno-religijnym", a inaczej z pozycji dziecka, którego "życie i zdrowie jest bezpośrednio zagrożone".Inaczej z pozycji osoby, która o problemie wie z tabloidów albo nawiedzonych forów, a inaczej z perspektywy kogoś, kto pracuje wśród ludzi i widział takie rzeczy, o których nie śniło się nobliwym mieszczanom.Na forum Wychowanie w Wierze jest sympatyczna i rozsądna dziewczyna o nicku Sion (zresztą katechetka z zawodu), pomagająca jako wolontariuszka rodzinom z problemami.Dobrze byłoby ją spytać o zdanie. Obawiam się, że nie byłaby gorącą zwolenniczką "wartości rodzinnych", w tym sensie, jaki prezentują przeciwnicy ingerencji państwa w życie rodzinne.Ja ze swej strony ( z doświadczenia) mogę tylko powtórzyć swoje. Przypomnę, że przez ładnych parę lat pracowałam w badaniach statystycznych (społecznych) i niejedno widziałam.1. To, co się zwykle obserwuje, to jest brak gorliwości urzędników w obronie dzieci, nie nadgorliwość.2. Zabranie dziecka to nie jest dla rodziców utrata go na zawsze (przecież nie adopcja zagraniczna!!!), tylko czasowe umieszczenie w placówce opiekuńczej (np. w rodzinie zastępczej, w pogotowiu opiekuńczym), do czasu wyjaśnienia sytuacji, najczęściej (oby!) naprawy układów w rodzinie, zorganizowania pomocy.Ci, którzy sugerują, że urzędnik, widząc w rodzinie wódkę, głód , smród, nędzę i ubóstwo, powinien bez zastanowienia wyjąć z kieszeni 3 tys. na każde dziecko (koszt pobytu w domu dziecka), dać i wyjść, nie kwestionując świętych praw rodziców do wychowania swoich dzieci, niech wykażą sensowność tego rozwiązania.I źródło finansowania. 3. Niepoważne jest podawanie Szwecji, Danii, jako negatywnych przykładów, na przegięcie. Jakoś nikt stamtąd do nas nie ucieka. Żeby mieć obiektywny, prawdziwy osąd, trzeba TAM być i widzieć, a nie wyciągać wnioski na podstawie rewelacji w tabloidach. Macie pojecie, co tamtejsze tabloidy piszą o Polsce?
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 15:12 z bukowego domu:)
Powodu do paniki nie widzę. Jednak mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, by jeden pracownik socjalny podejmował decyzję dotyczące losu dziecka - za mały ogląd sytuacji - szczególnie w większych miastach( na wsi więcej wiadomo).
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 15:44 z bukowego domu:)
Mimo wszystko - ogląd jednej osoby bywa zbyt subiektywny.Nie mówię o nagłej interwencji, kiedy nie ma wątpliwości.Ale to przecież i teraz funkcjonuje - moja znajoma prowadzi pogotowie opiekuńcze i to w dodatku nastawione na maluszki.Teraz ma trójkę poniżej roku. Przy okazji - bardzo trudny kawałek chleba!
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 17:45 ptak paradoksalny
Isia napisał(a):Nie mówię o nagłej interwencji, kiedy nie ma wątpliwości.Ale to przecież i teraz funkcjonuje myślę że ów "kontrowersyjny zapis" ma służyć takim interwencjom- nagłym i koniecznym, gdzie nie ma wątpliwości, wystarczy przeczytać:Cytuj:Art. 12a. 1. W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka, w szczególnościkiedy opiekun dziecka znajduje się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środkaodurzającego, pracownik socjalny wykonujący obowiązki służbowe ma prawo odebraćdziecko z rodziny i umieścić je w rodzinie zastępczej lub w całodobowej placówceopiekuńczo-wychowawczej.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 17:49 z bukowego domu:)
Też tak mi się wydaje!
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 20:00 z bukowego domu:)
No - ale ta nietrzeźwość rodzica (O,5 promila - jakby co) i wiek dziecka nieokreślony w paragrafie, to... - pofantazjujmy. Czy jak czternastolatek śpi, a rodzice wypiją butelkę wina wieczorem - można zgodnie z prawem wkraczać?
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 02 Mar 2010, 20:05 z bukowego domu:)
Albo jak trzepnę ścierką po łapach - już stosuję przemoc fizyczną?Żartuję - ale tak naprawdę niepokoi mnie zbytnia pojemność tych przepisów, brak doprecyzowania. Tu, moim zdaniem, tkwi niebezpieczeństwo pewne.
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 03 Mar 2010, 09:52 Generalissimus domownikuss
Jesli ktoś ma zastrzeżenia do ustawy w/w - proszę bardzo :http://www.rzecznikrodzicow.pl/20100225 ... php#podpis
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 03 Mar 2010, 15:30 sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43Posty: 5310Miejscowość: Warszawa
Biskupi: to prawo przeciw rodzicom _________________Komu dzwonią temu dzwonią Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 04 Mar 2010, 12:45 domownik
Dołączenie: 20 Sty 2008, 10:07Posty: 113
Jak funkcjonuje prawo w naszym kraju...Przyklad z ferii - przed samymi weszly w zycie przepisy o kaskach dla dzieci do lat 15-stu bedacych na nartach - czyli - jesli dziecko ma na nogach jakiekolwiek nartki - czy to zjazdówki, czy biegowki, czy szusuje po trasach, czy ma lat 4 i zjezdza za rece z mama z garba przed domem - na glowie ma miec kask. Kara za brak - od upomnienia do 500 zl. I co - policja sobie podjezdza pod stok, wyszukuje jeleni bez kasku i wlepia oczywiscie te najwyzsze mandaty, mimo, ze mial byc niby jakis okres przejsciowy itp. Analogicznie - czy przypadkiem dajac komus jakakolwiek wladze nie prowokuje sie go do naduzywanai tej wladzy (a co np. z tymi eksperymetami o podlaczani przez kolegów delikwentow do pradu i "zabawach" w straznikówi wiezniów?
Temat postu: Re: nowa ustawa o przemocy w rodzinieWysłany: 04 Mar 2010, 19:49 ptak paradoksalny
UlaD napisał(a): Analogicznie - czy przypadkiem dajac komus jakakolwiek wladze nie prowokuje sie go do naduzywanai tej wladzy (a co np. z tymi eksperymetami o podlaczani przez kolegów delikwentow do pradu i "zabawach" w straznikówi wiezniów?analogicznie: gdyby wchodziła ustawa o użyciu broni przez policję w sytuacjach ekstremalnych miałabyś obawy, że nas wystrzelają jak kaczki??dziwne to demonizowanie urzędników przez przeciwników tej ustawy... to normalni ludzie są - zapewne nie rzucą się od razu po uchwaleniu ustawy zabierać dzieci z polskich rodzin... w samej Warszawie trafia do szpitali pięćdziesięcioro dzieci tygodniowo pobitych przez rodziców - jeżeli dzieki takiej ustawie (możliwość natychmiastowej reakcji, monitoring) te statystyki udałoby się zmniejszyć choć odrobinę warto...* * *biskupi? no właśnie Zibi... a Ty się zgadzasz z tymi biskupami czy nie? bo ja akurat nie... uważam że przerysowują i nie bardzo widzę gdzie ustawa godzi "w niezbywalne wartości, takie jak prawo rodziców do wychowania dzieci według wyznawanych zasad, prawo dziecka do opieki ze strony biologicznych rodziców oraz prawo do autonomii i intymności życia rodzinnego" a jeżeli "wyznawane zasady" o których piszą biskupi wiążą się ze stosowaniem przemocy domowej "w intymności życia rodzinnego", to ja nie mam nic przeciwko, żeby ustawa w nie godziła "prawo dziecka do opieki ze strony biologicznych rodziców" też można różnie rozumieć... bo jeśli biologiczni rodzice się znęcają nad dzieckiem to co? nie działać w imię "niezbywalnych wartości" ?
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group | Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.