Source: http://www.kongreskultury.pl/title,1_6,pid,312.html
Timestamp: 2017-12-12 11:59:49+00:00
Document Index: 19487858

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 17', 'art. 23', 'art. 5', 'Art. 20', 'Art. 201']

Menu główne » Raporty o stanie kultury » Raport o książce » 1.6
1.6. Szara strefa przemysłu wydawniczego książki
Zasady określające w Polsce zakres i dopuszczalność kopiowania tekstów objętych prawem autorskim zawarte są w Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 r. (Dz.U. z 1994 r., nr 24, poz. 83, z późn. zm.) oraz Rozporządzeniu Ministra Kultury w sprawie opłat uiszczanych przez posiadaczy urządzeń reprograficznych (Dz. U. z 2003 r., nr 132 poz. 1232). Organizacjami zbiorowego zarządzania uprawnionymi do zbierania opłat od posiadaczy urządzeń reprograficznych za kopiowanie utworów są (1) Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych „Kopipol” (50% na rzecz twórców), (2) Stowarzyszenie Autorów i Wydawców „Polska Książka” (50% na rzecz wydawców). Zgodnie z paragrafem 5 ust. 2 Rozporządzenia organizacje dokonują podziału opłat i przekazują je podmiotom uprawnionym na podstawie wyników badań odzwierciedlających strukturę i rozmiar zwielokrotniania utworów.
Polska Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: Ustawa) przewiduje w art. 23-335 listę wyjątków od generalnej zasady wyrażonej w art. 17 Ustawy przyznającej podmiotom uprawnionym z tytułu autorskich praw majątkowych (twórcy, spadkobiercy, wydawcy) wyłączne prawo do korzystania z utworu, rozporządzania nim oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Wśród tych wyjątków szczególne znaczenie ma art. 23 określający zakres tzw. własnego użytku osobistego, który odbywa się bez zezwolenia uprawnionego i jest dla korzystającego nieodpłatny.
Ze względu na coraz większe możliwości techniczne urządzeń służących do kopiowania i dystrybucji dzieł, w tym utworów drukowanych, i coraz większą ich dostępność, użytek osobisty staje się niekiedy zwielokrotnianiem utworów na masową skalę – także w ramach dozwolonych prawem. Prawo do użytku osobistego zderza się w ten sposób z prawem uprawnionych do odpowiedniego wynagrodzenia za korzystanie z utworów. Dyrektywa 2001/29/WE o harmonizacji określonych aspektów prawa autorskiego i praw pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym w art. 5 ust. 2a i 2b uzależniła umieszczenie w krajowym prawodawstwie wyjątków związanych z użytkiem osobistym od zapewnienia uprawnionym słusznego wynagrodzenia. Polska implementowała dyrektywę przez wprowadzenie tzw. opłat reprograficznych, rozwiązania stosowanego w innych krajach europejskich (Austria, Belgia, Czechy, Grecja, Hiszpania, Niemcy, Słowacja, Węgry).
Art. 20 Ustawy zobowiązuje producentów i importerów kopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych oraz producentów i importerów papieru kserograficznego do kwartalnego uiszczania opłat z tytułu sprzedaży urządzeń i papieru. Stawki opłaty od urządzeń reprograficznych uzależnione są od wydajności kopiowania i mieszczą się w przedziale od 1 do 3% ceny sprzedaży; opłata od papieru wynosi 0,001% ceny sprzedaży. Art. 201 zobowiązuje posiadaczy urządzeń reprograficznych (punkty ksero) do uiszczania od 1 do 3% opłaty od wpływów z kopiowania w zależności od udziału utworów chronionych przez prawo autorskie w całości materiału zwielokrotnianego. Środki inkasowane przez obie polskie organizacje należą do najniższych w Europie w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Wynika to z bardzo niskich stawek opłat. Według danych europejskiego stowarzyszenia producentów urządzeń reprograficznych EURIMAG, w Polsce opłata od urządzenia wielofunkcyjnego o wydajności dziewięciu kopii na minutę, które kosztuje 100 euro, wynosi 1,16 euro. Dla porównania na Węgrzech opłata wynosi 2 euro, na Słowacji 3 euro, w Czechach 10,71 euro, w Hiszpanii 15 euro, a w Niemczech 76,7 euro. Opłaty od papieru kserograficznego wobec bardzo niskiej stawki nie mają żadnej wartości ekonomicznej. Wiele urządzeń, które także służą do reprodukcji utworów drukowanych (np. drukarki), nie jest objętych tymi regulacjami. Polskie przepisy zostały skonstruowane bardzo nieefektywnie, przez co niezwykle trudno jest zidentyfikować płatników i skontrolować, czy prawidłowo spełniają ustawowy obowiązek. Ciągle około 1/3 importerów urządzeń nie uiszcza opłat, podobnie jak około 90% punktów ksero. W efekcie mimo corocznego wzrostu inkasa obie krajowe organizacje w 2007 r. zebrały zaledwie kwotę 3 497 078,24 zł. W 2006 r., po potrąceniu kosztów, Stowarzyszenie KOPIPOL rozdysponowało na rzecz autorów kwotę 212 935,34 zł, a Stowarzyszenie „Polska Książka” na rzecz wydawców książek kwotę 735 862,00 zł. Obecne regulacje uniemożliwiają w praktyce zbudowanie efektywnego sposobu poboru i redystrybucji opłat reprograficznych.
Poprawa systemowych narzędzi służących windykacji opłat może zwiększyć wpływy do około 8 mln zł. Wzrost stawek lub/i uwzględnienie nowych urządzeń służących powielaniu utworów drukowanych (nośniki cyfrowe) powinny jeszcze kilkukrotnie zwiększyć ściąganą kwotę – dopiero inkaso rzędu 40 mln zł może być uznane za minimum zapewniające stosowną rekompensatę dla uprawnionych twórców i wydawców słowa drukowanego.
Przez nielegalne kopiowanie należy rozumieć zwielokrotnianie utworów bez zgody uprawnionego w okolicznościach nie wskazanych w ustawie jako dozwolony użytek prywatny bądź publiczny. Kiedy w przedsiębiorstwie czy w urzędzie powiela się fragmenty publikacji książkowych na wewnętrzny użytek, dochodzi do naruszenia autorskich praw majątkowych. Świadomość łamania prawa w tym przypadku nie istnieje. Taki sposób korzystania z utworów mógłby jednak być przedmiotem licencji udzielanych przez uprawnione organizacje. Potencjalną wartość pozyskanych w ten sposób środków można szacować na kilka mln złotych.
Dla uprawnionych podmiotów źródłem poważnych strat jest nielegalne kopiowanie w punktach kserograficznych oraz nielegalna dystrybucja utworów sprowadzonych do postaci cyfrowej (piractwo reprograficzne). Dzieje się tak przy dużej bierności organów ścigania. Do bezprawnego kopiowania w postaci analogowej dochodzi zwykle w punktach kserograficznych zlokalizowanych przy szkołach wyższych, w których przechowuje się gotowe kopie-matryce (analogowe lub cyfrowe) całych publikacji, a nawet większą liczbę powielonych egzemplarzy pozycji, które cieszą się dużym zainteresowaniem. W tym drugim przypadku student kupuje uprzednio skserowany i oprawiony egzemplarz. O ofercie informuje często lista tytułów dostępna na miejscu, niekiedy wykorzystywana jest w tym celu własna witryna internetowa. Sprzedaż skserowanych publikacji odbywa się za 1/3-1/2 ceny oryginału. Można założyć, że każde 10 tys. studentów generuje jeden punkt ksero zajmujący się powielaniem i oferowaniem całych egzemplarzy podręczników akademickich oraz publikacji naukowych. Podczas policyjnych rewizji w punktach w różnych miastach stwierdzano zapasy – od 100 do 1500 egzemplarzy.
Ścisłe przestrzeganie przepisów o dozwolonym użytku osobistym wyeliminowałoby gromadzenie „zapasów” gotowych kopii, co znacząco zmniejszyłoby wydajność punktów ksero (można byłoby wykonać tylko jedną kopię książki w czasie zbliżonym do tego, w którym uprzednio urządzenie mogło wykonać jednocześnie kilka lub kilkanaście kopii). Ostrożnie oceniając można przyjąć, że wydawcy książek naukowych, podręczników czy literatury fachowej tracą rocznie z powodu powielania całych tytułów poza użytkiem osobistym przynajmniej 9 mln zł.
Trudno uchwytny jest rynek nielegalnych cyfrowych kopii książek (e-book). Samo sporządzenie kopii cyfrowych może odbywać się w ramach użytku osobistego, nielegalne będzie dopiero ich dystrybuowanie na nośnikach fizycznych, udostępnienie w sieci internetowej bądź za pomocą programów służących do wymiany plików. Zajmują się tym osoby prowadzące zarobkowo proceder rozpowszechniania przede wszystkim innego rodzaju utworów (filmów, muzyki, gier, programów komputerowych). Dotychczas wykryte przypadki tego typu przestępstw świadczą o marginalnym udziale w nim publikacji książkowych – przedmiotem zainteresowania są przeważnie publikacje z zakresu informatyki lub najpopularniejsze pozycje beletrystyczne. Jednak wraz z rozwojem technologii i zmianą nawyków czytelniczych należy liczyć się z istotnym rozrostem tego kanału dystrybucji pirackich kopii książek.
Przypadki nielegalnego kopiowania i dystrybucji książek nie tylko są podstawą dochodzenia roszczeń cywilnych, lecz także mogą być ścigane jako przestępstwa. Organizacje zbiorowego zarządu mogą składać wnioski o ściganie, ale czynią to z niewielkimi skutkami.
W przypadku utworów rozpowszechnianych nielegalnie w wersji cyfrowej nie jest możliwy nawet przybliżony szacunek strat finansowych wydawców. Można tylko przypuszczać, że w miarę jak pokonywane będą techniczne bariery udostępniania nielegalnych e-booków w sieci (wielkość zeskanowanych plików) zjawisko będzie miało coraz większe znaczenie ekonomiczne.
Usprawnienie i unowocześnienie systemu poboru opłat reprograficznych, a także urealnienie wysokości wynagrodzeń za dozwolony użytek przyczyni się do walki z nielegalnym kopiowaniem na papierze. Trudniejszym zadaniem wydaje się zwalczanie piractwa elektronicznego, ale także na tym polu konieczne będzie wspólne występowanie autorów, wydawców oraz organizacji zbiorowego zarządzania i proponowanie własnej oferty (licencje zbiorowe, course-packi itp.) skierowanej do potencjalnych użytkowników nielegalnych e-booków.