Source: http://lexvin.pl/porady-prawne-lexvin/6942/Podzia%C5%82-maj%C4%85tku-konkubent%C3%B3w-po-ustaniu-konkubinatu
Timestamp: 2018-08-19 08:11:37+00:00
Document Index: 109205409

Matched Legal Cases: ['art. 58', 'art. 58', 'art. 177', 'art. 177', 'art. 177', 'art. 405', 'art. 6']

Podział majątku konkubentów po ustaniu konkubinatu - Prawo cywilne - Kancelaria prawna | LexVin
Dla domu Prawo rodzinne	Podział majątku konkubentów po ustaniu konkubinatu
Podział majątku konkubentów po ustaniu konkubinatu
W niniejszej sprawie bezsporne jest, iż dom wybudowany został na nieruchomości stanowiącej własność Pana narzeczonej (konkubiny) a następnie żony. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego część składowa rzeczy nie może być odrębnym przedmiotem własności i innych praw rzeczowych. Częścią składową rzeczy jest wszystko, co nie może być od niej odłączone bez uszkodzenia lub istotnej zmiany całości albo bez uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączonego.
Wyłącznym właścicielem zarówno działki jak i wybudowanego na niej domu jest Pana była żona a wcześniej konkubina. Wszelkie Pana żądania kierowane co do nieruchomości czy też żądające aby sąd ingerował w Państwa umowę z bankiem nie mają żadnego uzasadnienia prawnego. Poniżej omawiam kolejna poruszone w pytaniu zagadnienia skupiając się na rozliczeniu majątkowym konkubentów po ustaniu konkubinatu gdyż to właśnie przedmiotowe uregulowania mają kluczowe znaczenia dla omawianej sprawy.
Żądanie eksmisji z nieruchomości
W chwili obecnej żądanie byłem małżonki orzeczenia eksmisji Pana z lokalu stanowiącego wyłączną własność Pana żony jest w pełni uzasadnione. Zgodnie z art. 58 Kodeksu rodzinnego jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.
Przy czym jak słusznie wskazuje Sąd Najwyższy zawarte w wyroku rozwodowym stosownie do art. 58 § 2 kro orzeczenie o sposobie korzystania z mieszkania przez rozwiedzionych małżonków, nie stoi na przeszkodzie wypowiedzeniu umowy użyczenia i zgłoszenia żądania eksmisji jednego z byłych małżonków przez współwłaściciela nieruchomości także wtedy, gdy współwłaścicielem tej nieruchomości jest drugi z małżonków.
W omawianej sprawie w wyroku rozwodowym sąd nie orzekł o sposobie korzystania z domu gdyż jak domniemam w trakcie rozwodu nie mieszkaliście Państwo razem, względnie było to Pana zaniedbanie, iż nie dopilnował Pan aby stosowne rozstrzygnięcie znalazło się w wyroku rozwodowym.
W mojej ocenie jedyna rozsądną linią obrony jest przyjęcie, iż po orzeczeniu rozwodu zajmuje Pan dom na podstawie nieformalnej umowy użyczenia. Przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony lub nie oznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy.
W sprawie powinien Pan podnosić, iż do chwili obecnej nie doszło do wypowiedzenia przedmiotowej umowy i tym samym nadal posiada Pan tytuł prawny do zajmowanej nieruchomości a żądanie eksmisji jest całkowicie pozbawione podstawy prawnej podobnie jak żądanie odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości.
Takie stanowisko procesowe jednak co najwyżej przedłuży postępowanie i spowoduje uniknięcie konieczności zapłaty odszkodowania. Z dużym jednak prawdopodobieństwem sąd jako wypowiedzenie potraktuje otrzymane przez Pana wezwanie do opuszczenia nieruchomości i orzeknie eksmisję z domu.
Pewnym rozwiązaniem jest złożenie pozwu o rozliczenie nakładów na nieruchomość i jednocześnie wniesienie o zawieszenie postępowania o eksmisję. Zgodnie z art. 177 Kodeksu postępowania cywilnego sąd może zawiesić postępowanie z urzędu jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu w sprawie I CKN 309/2000 możliwość zawieszenia postępowania wchodzi w rachubę, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy bądź to od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego (art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c.), bądź też od uprzedniej decyzji administracyjnej (art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c.). W obu wypadkach o zależności można mówić wówczas, gdy treść orzeczenia sądu rozpoznającego inną sprawę cywilną względnie treść decyzji administracyjnej stanowić będzie konieczny element podstawy rozstrzygnięcia merytorycznego lub formalnego danej sprawy cywilnej.
Związek więc rozliczenia nakładów na nieruchomość z żądaniem eksmisji z punktu widzenia prawa nie istnieje i sąd raczej Pana wniosek oddali.
Sąd wydając wyrok nie ma uprawnień do ingerowania w umowę zawartą przez Państwa z bankiem. Raty kredytu zapłacone przed wydaniem wyroku co do rozliczenia nakładów winny być rozliczone w tym postępowaniu. Natomiast kolejne raty w przypadku uchylania się którejś z stron od spłaty winny być rozliczane według zasad właściwych dla zobowiązań solidarnych.
Kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników). Aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy solidarni pozostają zobowiązani.
W przypadku więc gdy zapłaci Pan ratę kredytu a była żona tego nie uczyni będzie mógł Pan na drodze postępowania cywilnego domagać się od niej zapłaty wraz z odsetkami za zwłokę.
Kwestia rozliczeń majątkowych po ustaniu trwałego związku faktycznego (konkubinatu) nie została uregulowana w przepisach prawa. Z całą pewnością do rozliczeń po ustaniu konkubinatu nie mogą znaleźć zastosowania zawarte w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym przepisy dotyczące stosunków majątkowych małżeńskich, w tym rozliczeń następujących po ustaniu wspólności. Oznaczałoby to bowiem zrównanie w pewnym zakresie małżeństwa oraz związku nieformalnego, do czego brak jest podstawy prawnej (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85). Orzecznictwo zdecydowanie odrzuca zastosowanie przepisów prawa rodzinnego w stosunku do konkubinatu. Przy czym w Pana sprawie możliwe, iż częściowo do czynienia będziemy mieli z nakładami z majątku wspólnego (w trakcie małżeństwa) na majątek odrębny jednego z małżonków.
Przy rozliczeniu nakładów dokonanych w trakcie konkubinatu na majątek konkubiny w mojej ocenie zastosowanie znajdą przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia oraz spółki. To właśnie do spółki często porównuje się konkubinat. Przez umowę spółki wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez działanie w sposób oznaczony, w szczególności przez wniesienie wkładów.
Każdy wspólnik (konkubent) jest uprawniony do równego udziału w zyskach i w tym samym stosunku uczestniczy w stratach, bez względu na rodzaj i wartość wkładu. W umowie spółki można inaczej ustalić stosunek udziału wspólników w zyskach i stratach. Można nawet zwolnić niektórych wspólników od udziału w stratach. Natomiast nie można wyłączyć wspólnika od udziału w zyskach.
Wspólnikowi (konkubentowi) występującemu ze spółki zwraca się w naturze rzeczy, które wniósł do spółki do używania, oraz wypłaca się w pieniądzu wartość jego wkładu oznaczoną w umowie spółki, a w braku takiego oznaczenia - wartość, którą wkład ten miał w chwili wniesienia. Nie ulega zwrotowi wartość wkładu polegającego na świadczeniu usług albo na używaniu przez spółkę rzeczy należących do wspólnika.
Natomiast bezpodstawne wzbogacenie zostało uregulowane w art. 405 Kodeksu cywilnego w myśl, którego kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowane są w zakresie rozliczenia majątku konkubentów różne stanowiska. Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach wskazuje na dopuszczalność oparcia rozliczeń majątkowych konkubentów na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 1974 r., sygn. akt. III CRN 132/74), jak i na istnienie podstawy prawnej dla dokonania określonych przesunięć majątkowych w zakresie trwania konkubinatu wykluczającej możliwość sięgania do instytucji bezpodstawnego wzbogacenia (tak w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 stycznia 1986 r., sygn. akt. III CZP 79/85).
W ewentualnym postępowaniu przed sądem cywilnym na konkubencie domagającym się ustalenia, że jest współwłaścicielem rzeczy zakupionej wspólnie, będzie ciążył obowiązek wykazania okoliczności, na których opiera on swoje żądania. Taka zasada wynika wprost z brzmienia art. 6 Kodeksu cywilnego - ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
Z opisanej sytuacji wynika, iż posiada Pan dosyć bogaty materiał dowody ponadto w trakcie procesu powinien skorzystać Pan również z takich dowodów jak: przesłuchanie świadków czy też opinie biegłych sądowych. O ile jednak Pana żądanie zwrotu nakładów na nieruchomość żony znajduje uzasadnienie prawne to jednak nie widzę takich podstaw do żądania zapłaty z tytułu zwrotu wartości nieruchomości będących wyłączną własnością byłej żony a wcześniej konkubiny na które nie poczyniono nakładów w wzrost ich wartości wynika z sytuacji rynkowej.