Source: http://sejm.pl.sayit.parldata.eu/sejm-2011-/posiedzenie-sejmu-nr-84/sprawozdanie-ministra-pracy-i-polityki-spo%C5%82ecznej-
Timestamp: 2018-12-17 16:38:40+00:00
Document Index: 51187399

Matched Legal Cases: ['art. 14', 'art. 7', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6']

View Section: Sprawozdanie ministra pracy i polityki społecznej z realizacji programu wieloletniego „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” za okres styczeń 2010 r. – grudzień 2013 r. wraz ze stanowiskiem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny :: SayIt
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Z przedstawionych w sprawozdaniu wykresów wynika, że liczba osób, które skorzystały z pomocy w ramach programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania”, od 2010 r. zmalała z poziomu 2020 tys. osób do 1930 tys. osób w 2013 r. Jest to spadek o 4%. Czy ten spadek liczby korzystających z programu jest wynikiem poprawy sytuacji materialnej polskich rodzin czy braku środków potrzebnych do realizacji programu, czy też ograniczenia osobom dostępu do tego programu? Z danych wynika, że wzrost środków na realizację programu w latach 2010–2013 wyniósł tylko 3%. Jest to wzrost grubo poniżej trzyletniej inflacji. Zatem nastąpiło nominalne zmniejszenie środków na realizację tego programu.
Pani Minister! W sprawozdaniu brak jest informacji o podziale terytorialnym środków na realizację programu. Stąd moje pytanie: Jak wygląda dostępność tych środków dla poszczególnych województw? W których województwach występuje największy wskaźnik procentowy osób korzystających z pomocy z programu w stosunku do całej populacji ludności w danym województwie? Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Chciałabym zwrócić na coś uwagę. Za chwileczkę zadam pytanie. Rzeczywiście podpowiedziała mi to pani poseł Zofia Popiołek. Z jednej strony mówimy o głodzie, a z drugiej strony mówimy o bardzo poważnym problemie, jakim jest otyłość dzieci. Nie można też zapominać, że jesteśmy w czołówce krajów europejskich, która wyrzuca żywność do śmietników.
Chcę zapytać: Czy przy okazji analizy realizacji programu macie państwo jakieś sygnały na poziomie lokalnym, czy od wojewodów, czy od samorządów, nie mówię tu oczywiście o pieniążkach, tylko o sprawie organizacyjnej, co można by było zrobić, żeby w jakiś sposób ulepszyć ten program? Bo to jest bardzo ważne. Dziękuję bardzo.
Chcę powiedzieć, że pewnie powtórzę wiele kwestii, ale sądzę, że warto utrwalać te dane, szczególnie w związku z często nieobiektywnymi ocenami dotyczącymi dożywiania, a raczej głodu. Zresztą na koniec ustosunkuję się też do tej kwestii.
Celem programu wieloletniego było wsparcie gmin w wypełnianiu zadań własnych o charakterze obowiązkowym w zakresie dożywiania dzieci oraz zapewniania posiłku osobom jego pozbawionym, ze szczególnym uwzględnieniem terenów objętych wysokim poziomem bezrobocia i osób ze środowisk wiejskich.
Pomocą w ramach programu objęto dzieci do 7. roku życia, uczniów do czasu ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej, osoby i rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji z takich powodów, jak ubóstwo, sieroctwo, bezdomność, bezrobocie czy też choroba. Co istotne, program przewidywał różnorodną formę pomocy, m.in. posiłek, ze szczególnym uwzględnieniem posiłku gorącego, zasiłek celowy na zakup posiłku lub zakup żywności, świadczenie rzeczowe w postaci produktów żywnościowych. Ponadto w ramach programu realizowane były działania dotyczące w szczególności tworzenia nowych lub doposażenia istniejących punktów przygotowywania lub wydawania posiłków oraz dowozu posiłków.
Program finansowany był z budżetu państwa oraz ze środków budżetów gmin. W ustawie budżetowej na poszczególne lata wysokość środków przewidziana na realizację programu wynosiła 550 mln zł rocznie. W ramach programu wieloletniego, zgodnie z art. 14 ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego gmina mogła ubiegać się o dotację na realizację zadania, pod warunkiem że udział środków własnych gminy nie był niższy niż 40% przewidywanych kosztów realizacji programu. W uzasadnionych przypadkach wojewoda mógł jednak wyrazić zgodę na zmniejszenie tego udziału, jednak nie niżej niż do 20%. Program realizowany był w sposób ciągły bez przerwy w nauce szkolnej, jednakże – co chcę zaznaczyć – od możliwości i inicjatywy jednostek samorządu terytorialnego oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej zależały sposoby realizacji programu wieloletniego w wyżej wymienionych okresach.
W latach 2010–2013 w programie uczestniczyła zdecydowana większość gmin. W zasadzie – jak powiedziała pani minister – możemy mówić tym, że z tego programu korzystało 100% gmin. Wysokość środków przekazywanych na realizację programu od 2010 r. systematycznie wzrastała. Największy wzrost odnotowano w roku 2013, wydatkowano wówczas kwotę 870,4 mln zł, z czego z budżetu państwa pochodziła kwota 553,3 mln, a środki własne gmin w tym roku wyniosły 317,1 mln. Średniorocznie pomocą w ramach programu objęto około 2 mln osób, w tym: ponad 308 tys. były to dzieci do 7. roku życia, przy czym – chciałabym zwrócić na to uwagę – 50% tej liczby stanowiły dzieci z obszarów wiejskich; 740 tys. uczniów do czasu ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej, przy czym 61% tej liczby stanowili uczniowie z terenów wiejskich. Prawie 905 tys. osób otrzymywało pomoc na podstawie art. 7 ustawy o pomocy społecznej, przy czym 40% tej liczby stanowiły osoby z terenów wiejskich. Powyższe dane potwierdzają, że omawiany program dożywiania w dużej mierze adresowany jest do dzieci i osób zamieszkujących właśnie obszary wiejskie.
Dane przedstawione w sprawozdaniu jednoznacznie wskazują, iż osoby dorosłe w okresie 2010–2013 były najliczniejszą grupą osób korzystających z pomocy w ramach programu. Kolejną kategorią byli uczniowie, którzy nie ukończyli szkoły ponadgimnazjalnej. Najmniejszy udział stanowiły dzieci, które nie ukończyły 7. roku życia, choć w tej ostatniej kategorii obserwujemy tendencję wzrostową. Średniorocznie wieloletni program realizowany był w ponad 16 tys. szkół, z czego 58% stanowiły szkoły wiejskie; w ponad 6 tys. przedszkolach, z czego 34% stanowiły przedszkola z obszarów wiejskich; w 302 żłobkach, z czego 10 żłobków było położonych na terenach wiejskich.
W okresie realizacji programu poza systemem pomocy pozostawała część dzieci, uczniów oraz osób dorosłych, które, pomimo że spełniały warunki, nie zostały objęte pomocą dożywiania.
Dochodzimy chyba do kulminacyjnego punktu tego sprawozdania, czyli do określenia tego, jakie są powody niekorzystania z dożywiania. W mojej ocenie ze sprawozdania wynika, że te najpoważniejsze, najistotniejsze dane w tym zakresie dotyczą nieobjęcia osób pomocą w latach 2010–2013 z uwagi na przyczynę, która jest klasyfikowana w sprawozdaniu jako brak środków. Liczba tych osób wyniosła 186 – mówię o latach 2010–2013 – co stanowi 1% ogólnej liczby osób nieobjętych pomocą. W zasadzie a contrario można by było powiedzieć, że nie ma zgłoszeń gmin, które wskazywałyby na to, że brakuje im środków na realizację programu dożywiania. Jakie są zatem zasadnicze przyczyny niekorzystania z programu pomimo spełnienia warunków? Najczęstszą przyczyną była niechęć wyrażona przez te grupy osób lub ich opiekunów do korzystania właśnie z takiej formy pomocy. Najwięcej osób nieobjętych pomocą z powyższego powodu było w 2010 r. Było ich wtedy 3701. Kolejnym powodem nieobjęcia osób pomocą w ramach programu był brak warunków technicznych i sanitarnych do przygotowywania posiłku, co jest dość zdumiewające w sytuacji dostatecznej kwoty środków. Później odniosę się jeszcze do tych informacji. Z informacji przesłanych przez wydziały polityki społecznej urzędów wojewódzkich wynikało, iż w przypadku braku możliwości objęcia osób pomocą w formie posiłków z powyższych względów osoby te obejmowane były pomocą w formie zasiłku celowego udzielanego w ramach programu.
Jak wyglądało w tych latach stosowanie art. 6a? Pani minister wspominała o tym artykule, mianowicie chodzi o dożywianie dzieci bez jakichkolwiek formalności, czyli na podstawie wskazania przez dyrektora czy nauczyciela w szkole, w placówce oświatowej. W tym przypadku pracownicy socjalni nie wykonują wywiadu środowiskowego. Taka decyzja jest podejmowana w zależności od potrzeb. Jeśli chodzi więc o to, jak wyglądało w tych latach stosowanie art. 6a, który umożliwia przyznanie pomocy w formie dożywiania bez konieczności wydawania decyzji administracyjnej i przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, to z danych ze sprawozdania wynika, iż średniorocznie pomocą na podstawie tegoż artykułu objęto 58 226 osób. Średnioroczny koszt takiej pomocy wyniósł 18 264 tys. Najwięcej, bo ponad 65 tys., uczniów z pomocy udzielonej na podstawie art. 6a skorzystało w 2012 r. Liczba posiłków wydanych na podstawie art. 6a wyniosła 19 mln.
Jakimi innymi narzędziami wspierany jest rządowy program dożywiania? Jednym z takich programów był program wspierający osoby najbardziej potrzebujące w Unii Europejskiej w latach 2004–2013 „Dostarczenie nadwyżek żywności najuboższej ludności Unii Europejskiej”. Polska uczestniczyła w tym programie od momentu akcesji do Unii, tj. od 2004 r. Komisja Europejska przeznaczała na realizację programu ok. 500 mln euro rocznie. Polska obok Włoch i Hiszpanii była największym beneficjentem tych środków. Organizacje charytatywne dystrybuowały otrzymywane artykuły spożywcze bezpośrednio lub za pośrednictwem innych organizacji wśród 3 mln osób najuboższych, spełniających kryteria określone w ustawie o pomocy społecznej. Pomoc żywnościowa przekazywana była m.in. rodzinom wielodzietnym, osobom bezrobotnym i bezdomnym. W latach 2004– 2013 Komisja Europejska przeznaczyła na realizację programu w Polsce środki finansowe i towary z zapasów interwencyjnych o łącznej wartości ok. 2,5 mld zł. To jest niewątpliwie bardzo poważne wsparcie zadania, które teraz omawiam.
Generalnie rzecz biorąc, członkowie komisji wysoko ocenili program dożywiania. Sprawy, co do których pozostają pewne wątpliwości, to brak dokładnych informacji na temat jakości jedzenia. Niewątpliwie posłowie będą oczekiwali przedstawienia takich danych w najbliższych sprawozdaniach.
Naprzeciw oczekiwaniom członków komisji wychodzi niedawna propozycja rządowa, która ma na celu wykluczenie jedzenia śmieciowego, czyli sprzedaży najczęściej w automatach czy w sklepikach jedzenia bezwartościowego, a wysokokalorycznego. Na uznanie zasługuje pozytywny trend powrotu do szkolnych stołówek.
To, co wywołało najwięcej dyskusji, to zmiana dotychczasowego fundamentu prawnego, który jest podstawą realizacji tego programu, czyli ustawy, którą zamieniono na uchwałę, co w konsekwencji spowodowało pewne perturbacje w gminach. Niemniej jest to związane z nowelizacją ustawy o finansach publicznych i obecnie nie będziemy chyba rozmawiać o powrocie do ustawy, choć w zasadzie wszyscy posłowie zwrócili uwagę na to, że dobrze by się stało, gdyby tym oparciem, narzędziem, które służy do realizacji programu dożywiania, była ustawa.
Jeszcze kilka słów o realizacji nowego wieloletniego programu dożywiania, która będzie oparta na środkach budżetu państwa określonych w ustawie budżetowej na dany rok ze środków budżetów gmin. Ogólna kwota środków budżetu państwa w całym okresie realizacji programu wyniesie 3850 mln. To kwota, która zdaniem członków komisji zaspokoi potrzeby osób korzystających z tego programu.
O ustawie i uchwale już mówiłam. Teraz jeszcze kilka zdań dotyczących realizacji programu dożywiania w kontekście – w mojej ocenie czy też w ocenie moich koleżanek – nieprawdziwych ocen dotyczących braku środków, liczby niedożywionych czy liczby głodnych dzieci, których ma być 700 tys.
Szanowni Państwo! Ja byłam pracownikiem ośrodka pomocy społecznej i w mojej ocenie z programem rządowym dotyczącym dożywiania jest trochę tak, jak z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy, o której będziemy mówić za dwa dni. Mianowicie są tam dobre albo bardzo dobre przepisy, są bardzo dobre narzędzia, które umożliwiają realizowanie działań, a inną sprawą jest to, co robi beneficjent tych przepisów. W przypadku programu dożywiania mówię zasadniczo o samorządach. Ja zresztą na posiedzeniu komisji zadawałam pytanie dotyczące dożywiania dzieci w okresie wakacyjnym, w okresie ferii. I rzeczywiście dopiero odpowiedź ze strony ministerstwa uzmysłowiła mi, że te środki są, jeżeli jednak samorząd nie jest zainteresowany realizacją takich zadań, co jest możliwe z różnych powodów, bo muszą być opiekunowie, musi być uruchomiona kuchnia, często jest to związane z organizacją dowozu dzieci, to jest to zupełnie inna sprawa.
Bardzo ciekawy temat, który został poruszony na posiedzeniu komisji, dotyczył tego, że możliwość dożywiania dzieci w związku z art. 6a wykorzystywana jest tylko w niewielkiej części. Zatem mogłoby się wydawać, że nauczyciel, opiekun, pedagog nie dostrzegają, nie widzą głodnych dzieci, albo można by było uznać, że dzieci głodnych nie ma.
Chcę też powiedzieć jako były samorządowiec, wiceburmistrz niedużego miasteczka, że trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której samorządowiec, burmistrz, radny ma wiedzę, ma świadomość tego, że są głodne dzieci czy też osoby starsze, i nie zapewnia na to środków. To jest potrzeba nadrzędna, najważniejsza. Jeżeli same… Nie wspomnę o środowiskach lokalnych, środowiskach sąsiedzkich czy osobach indywidualnych.
Dlatego chcę powiedzieć, pani minister, że mam ogromny szacunek dla środków przeznaczanych na ten cel, dla całego programu dożywiania. Mam nadzieję, że właśnie w tych strukturach gdzieś u podstaw, jeżeli samorząd, środowisko będzie chciało wykorzystać te środki, to je wykorzysta, i sądzę, że nie będziemy podawać danych, które – twierdzę to z całym przekonaniem – są nieprawdziwe. Dziękuję bardzo.
W tej chwili głos zabierze sprawozdawca komisji pani poseł Agnieszka Hanajczyk.
Głos ma poseł Maria Nowak, Prawo i Sprawiedliwość.
Komisja Polityki Społecznej i Rodziny wnosi o przyjęcie sprawozdania ministra pracy i polityki społecznej z realizacji programu wieloletniego „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” za okres styczeń 2010 r. – grudzień 2013 r., zawartego w druku nr 2793.
Głos w debacie zabierze jeszcze pan poseł Jarosław Tomasz Jagiełło, poseł niezrzeszony.
Głos ma poseł Ryszard Zawadzki, Platforma Obywatelska.
W tej chwili głos zabierze poseł Andrzej Szlachta, Prawo i Sprawiedliwość.
Czy pani poseł Hanajczyk chciałaby zabrać głos?
Sprawozdawca komisji pani poseł Agnieszka Hanajczyk odniesie się do wątków przedstawionych w dyskusji.
Głos ma pani poseł Ewa Drozd, Platforma Obywatelska.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Dyskutujemy nad programem, który obejmował swym zasięgiem 9 lat, sprawozdanie jest za 4 lata i widać tu stopniowo rysującą się różnicę. Można różną miarę przykładać do wydatkowania środków, 9 mln to jest rzeczywiście dużo, ale z wyliczeń co do planów wynika, że niewykorzystane środki to tylko 4% w odniesieniu do 2200 mln zł na przestrzeni 9 lat.
Wiadomo, że wraz ze zmianami w zakresie obowiązywania przepisów musieliśmy niejako tworzyć pewien potencjał możliwości dożywiania. System, który istniał w czasach, kiedy chodziłem do szkoły, niejako na przestrzeni lat został rozwiązany i właśnie lata 2009–2011 były okresem odbudowy bazy żywieniowej, stołówek w szkołach. Należało wybudować, doposażyć, wyposażyć nowe pomieszczenia, które spełniałyby rygory sanitarne. Wiązało się to również z pewnym mentalnym przestawieniem burmistrzów, wójtów, prezydentów, dostrzeżeniem potrzeby dożywiania. Powiem tak: dostrzeżeniem tego, ale i oparciem się o solidaryzm społeczny, również odwołaniem się do tzw. wrażliwości społecznej. Tam, gdzie to dostrzeżono, praktycznie podejmowane były zadania w większym wymiarze, gdyż procentowy udział własny gminy nie był tu górną granicą, lecz określoną na minimalnym poziomie. I tutaj samorządy, jak mówiłem, zarówno organy wykonawcze, jak i rady, podejmowały decyzje o zwiększeniu środków, wiedząc, jakie są potrzeby, oczywiście kierując się również możliwościami finansowymi swoich budżetów.
Praktycznie te podstawy, które zostały w ostatnich 4 latach wprowadzone, powinny ułatwić realizację zadań w latach następnych. Omawiany tu wstęp do programu wieloletniego od roku 2014 już to zawiera. Tutaj jest kwestia zabezpieczenia środków ze strony budżetu państwa, udzielenia pomocy, a właściwie współpracy z samorządami gminnymi, samorządami powiatowymi również, bo funkcjonuje dożywianie w powiatowych szkołach ponadgimnazjalnych, tam też uczą się uczniowie w wieku poniżej 18. roku życia. Dobra współpraca z instytucjami zajmującymi się opieką – GOPS-y, MOPS-y – powoduje to, że praktycznie można udzielać pomocy nawet uczniom spoza terenu gminy, w której znajduje się szkoła. Znam takie przypadki.
Szanowni państwo, myślę, że zakres spraw dotyczących dożywiania zawsze by można było, że tak powiem, zwiększać – zwiększać możliwości, potrzeby, ale, tak jak powiedziałem, główną barierą są posiadane środki finansowe. Równoległy program pomocy instytucji charytatywnych w zakresie dożywiania nie został wygaszony, jedynie z uwagi na zakończenie okresu siedmioletniego w roku 2013 w odniesieniu do programu i opóźniające się procedury realizacji budżetu w okresie 2014–2020 wymaga to przeprowadzenia procedur przetargowych wyłaniających firmy na poszczególne artykuły spożywcze, praktycznie obejmujących cały obszar Unii Europejskiej. Te procedury zostały przeprowadzone, firmy zostały wyłonione i w tej chwili jest wdrażany system tej pomocy dla społeczeństwa – z pewnymi zmianami. Jesienią tego roku nastąpiło wykorzystanie mechanizmów, które wcześniej funkcjonowały w ramach tego programu, zmniejszaliśmy tę tzw. górkę jabłek, gdyż właśnie organizacje charytatywne rozprowadzały jabłka posiadane w nadmiarze, które wcześniej nie zostały wyeksportowane z powodu wprowadzonego embarga. Jesienią, w październiku, listopadzie i grudniu, organizacje charytatywne tymi kanałami przekazywały jabłka, które zostały tam skierowane.
Jeżeli mówimy o dożywianiu, należy wspomnieć, że również poprzez Agencję Rynku Rolnego prowadzony jest program promocji niektórych artykułów spożywczych. Od lat prowadzony jest program „Szklanka mleka”, a tutaj jest kontynuacja tego programu. Bodajże od 4 czy 5 lat prowadzony jest program promocji warzyw i owoców. Program „Owoce i warzywa w szkole” również jest prowadzony i kontynuowany. W ten sposób uzupełnia się białko zawarte w mleku o wartości odżywcze, jakimi są witaminy i składniki mineralne zawarte w owocach i warzywach.
Szanowni Państwo! Pani Minister! Myślę, że kontynuacja tego programu jest wymagana. Myślę, że powinniśmy do tego podejść ze spokojem. Pewne wnioski, które zostały wyciągnięte i wprowadzone do nowego programu, są już realizowane. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy w latach następnych, odpowiednio czy efektywnie wykorzystując środki, przeprowadzili proces pomocy naszym współobywatelom, którzy są w gorszej sytuacji ekonomicznej, pomagając im w formie dożywiania, czy to poprzez szkoły, czy również w ramach tego system, który został wypracowany przez organizacje pożytku publicznego.
Oczywiście klub Polskiego Stronnictwa Ludowego, który mam przyjemność reprezentować, będzie głosował za przyjęciem tego programu. Dziękujemy pani minister. Na pani ręce składam podziękowania w imieniu wszystkich objętych pomocą. Proszę je przekazać pracownikom resortu, którzy są za to odpowiedzialni. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Twój Ruch mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie sprawozdania z realizacji programu wieloletniego „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” za okres 2010–2013, druk nr 2792. Zrezygnuję z tego, co napisałam. Chciałabym się ustosunkować do wystąpień moich poprzedników. Przyznam szczerze, że informacja o programie dożywiania, który funkcjonuje i który traktujemy jako program dożywiania – bardzo rzetelne sprawozdanie, pani minister – odnośnie do liczb przekłamuje rzeczywistość, ze względu na to, zgadzam się z panią poseł Agnieszką Hanajczyk, że z jednej strony mamy według statystyk niedożywione dzieci, a z drugiej strony walczymy z otyłością u nich. Jest to problem i u nas, i w Europie Zachodniej. Wydaje mi się, że najważniejsza sprawa nie tkwi w tym, że chodzi o wielkie środki finansowe, tylko w mało kreatywnym podejściu do kwestii wyżywienia dzieci. Wiem, że w nawale nauki dość zamożne dzieci bywają w szkole głodne, ponieważ nie mają jakiejkolwiek kanapki, nie mają czegoś, co by zjadły, a jak mają środki przeznaczone na to przez rodziców, to kupują chipsy, a nie zdrową kanapkę czy zdrowy posiłek. Wydaje mi się, że... Zupełnie już nie rozumiem głodnych dzieci w ośrodkach wiejskich. Tam, gdzie produkuje się żywność, gdzie jest ziemia, gdzie można propagować przyszkolne ogródki...
(Poseł Tadeusz Tomaszewski: W środowisku popegeerowskim niekoniecznie się produkuje.)
Momencik, nie mówię o tym, żeby brać, tylko żeby włączyć dzieci. Mam u siebie w Lublinie, w centrum miasta, tam, gdzie pozornie są tylko mury, szkołę, gdzie urządzono ogródek, właśnie taki mały, przyszkolny ogródek z warzywami, ze szczypiorkiem. Na małym obszarze, nie biorąc nic od rolnika, włącza się dzieci do przygotowywania posiłków. Wiem, że dzieciaki z dosyć biednych rodzin bardzo chętnie uczestniczą w zajęciach organizowanych w środowiskowych domach kultury, w zajęciach kulinarnych. Bardzo modne są w ogóle w tej chwili blogi kulinarne, wszelkiego rodzaju dyskusje o odżywaniu, o dietetyce. Wydaje mi się, że program powinien być pomocowy, a jednocześnie powinien propagować zdrowe odżywianie, bo te dzieciaki, szczególnie z rodzin, gdzie rodzice o to nie dbają, nie mają przykładu. Właśnie tego rodzaju edukację mogą zdobyć tylko tam. W tym kierunku powinien być modyfikowany system dożywiania, a nie tylko opierać się na zasiłkowym wspieraniu rodzin. Wielokrotnie urządzałam wycieczki dla ubogich dzieci i posiłkiem, który dostawały dzieciaki, były chipsy i butle z płynem gazowanym. Rodzice z ubogich domów, to z kolei wiem od właścicieli sklepów spożywczych, nie kupują czegoś na zupę, żeby ją ugotować, tylko kupują zupki chińskie, bo są szybkie, wystarczy zalać wrzątkiem. Tak więc program dożywiania, skoro są na niego przeznaczone publiczne pieniądze, powinien w większym stopniu propagować tego rodzaju pomoc, która będzie służyła temu, że będziemy mieć zdrowsze społeczeństwo, myśląc o przyszłości.
Natomiast to, co zostało objęte sprawozdaniem, uważam za przedstawione wyczerpująco. Jak zwykle, muszę pochwalić ministerstwo, że bardzo kontaktowo współpracuje z komisją polityki społecznej, że rozumie sugestie. Wydaje mi się, że tego rodzaju współpraca, wzajemna wymiana doświadczeń i uwag, a nie naskakiwanie na siebie, może przynieść rezultaty, które w realu, w rzeczywistości przyniosą korzyści. Dziękuję bardzo, poprzemy to.
« Sprawozdanie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich w sprawie wniosku komendanta głównego Policji z dnia 31 października 2014 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Andrzeja Piątaka Informacja bieżąca »