Source: http://aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=3576
Timestamp: 2020-06-01 08:37:33+00:00
Document Index: 53610390

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 231', 'art. 18', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 18', 'art. 231', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 18', 'art. 231', 'art. 18', 'art. 147', 'art. 147', 'art. 63', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 11', 'art. 322', 'art. 253', 'art. 231', 'art. 17', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 63', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 306', 'art. 325', 'art. 330', 'art. 63', 'art. 63', 'art. 41', 'art. 41', 'art. 464', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 231']

Aferyprawa - Wniosek do Bronisława Komorowskiego o wstrzymanie się ze złożeniem przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym
Aferyprawa.com Życie Wniosek do Bronisława Komorowskiego o wstrzymanie się ze złożeniem przysięgi przed
Wniosek do Bronisława Komorowskiego o wstrzymanie się ze złożeniem przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym do dnia 16 września 2010r., tj. do wydania przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny postanowienia w sprawie o niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego, tj. interesu Rzeczypospolitej Polskiej przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, tj. o czyn z art. 231 § 1 Kodeksu
Karnego sygn. akt: II Kp 702/10
Zbigniew Kękuś Kraków, 2 sierpnia 2010 r.
Polskiej Biuro Poselskie
Przewodniczący Zarządu Krajowy Platformy Obywatelskiej
I. Zaproszenie na mające się odbyć przed Sądem Rejonowym w Warszawie Wydział II Karny posiedzenia
1. w dniu 26 sierpnia 2010r. – godz. 10:40, sala 448 /sygn. akt II Kp 1002/10/ - w sprawie o:
a. przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę mojego interesu prywatnego przez Radcę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego, tj. o czyn z art. 231 § 1 kk,
b. sprawstwo, podżeganie i pomocnictwo, przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska, tj, o czyn z art. 18 § 1, 18 § 2, 18 § 3 kk.
2. w dniu 16 września 2010r. – godz. 9:00, sala 239 /sygn. akt II Kp 702/10/ - w sprawie o niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego, tj. na szkodę interesu Rzeczypospolitej Polskiej przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, tj. o czyn z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego – sygn. akt: II Kp 702/10
II. Wniosek do Bronisława Komorowskiego o wstrzymanie się ze złożeniem przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym do dnia 16 września 2010r., tj. do wydania przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny postanowienia w sprawie o niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego, tj. interesu Rzeczypospolitej Polskiej przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, tj. o czyn z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego – sygn. akt: II Kp 702/10
„Traktuję moją wygraną jako dowód zaufania, że wspólnie z rządem zmodernizujemy kraj w zgodzie z tradycyjnym systemem wartości.”
Źródło: Bronisław Komorowski, w: „Nie chodzi o to, żeby ludzi bolało – wywiad z Prezydentem elektem”;
„Gazeta Wyborcza”, 10-11 lipca 2010, s. 14-16
Wielce Szanowny Panie Prezydencie Elekcie, Wielce Szanowny Panie Pośle,
Pragnę poinformować – po raz kolejny – o prowadzonych przeciwko Panom przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny postępowaniach.
W związku z nimi odbędą się:
w dniu 26 sierpnia 2010r., godz. 10:40, sala 448 , prowadzone przez SSR Piotra Ermicha posiedzenie w sprawie przekroczenia uprawnień i działania na szkodę mojego interesu prywatnego przez Radcę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 kk, oraz sprawstwa, podżegania i pomocnictwa przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska, tj. o przestępstwo z art. 18 § 1, § 2, § 3 KK.
w dniu 16 września 2010r., godz. 9:00, sala 239, prowadzone przez SSR Adama Grzejszczaka posiedzenie w sprawie niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego, tj. interesu Rzeczypospolitej Polskiej przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, tj. o czyn z art. 231 § 1 kk.
Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie /sygn. akt II K 451/06/ za popełnienie przestępstwa z art. 226 § 1 Kodeksu Karnego i inne, tj. za:
Znieważenia /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienia /art. 212 § 2 k.k./ za pośrednictwem Internetu, tj. w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie: SSO Maja Rymar /Prezes Sądu/, SSO Ewa Hańderek SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: SSA Włodzimierz Baran /Prezes Sądu/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski
Znieważenia /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławienia /art. 212 § 2 k.k./ za pośrednictwem Internetu, konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, prof. dr hab. Andrzeja Zoll.
Zniesławienia /art. 212 § 2 kk/ za pośrednictwem Internetu adwokat Wiesławy Zoll – małżonka prof. dr hab. Andrzeja Zoll, adwokat, w latach 1997 – 2004 pełnomocnik mej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/.
W związku z powyższym pismem z dnia 25 maja 2009r. wysłanym przesyłką listową poleconą /data nadania: 25.05.2009r. w UPT 118 w Warszawie/ oraz adresowanym do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska, członka Klubu Poselskiego Platformy Obywatelskiej w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, a następnie złożonym osobiście w dniu 8 czerwca 2009r. w Biurze Poselskim Posła D. Tuska w Gdańsku, złożyłem wnioski: – Załącznik 1:
Elektroniczna wersja w.w. pisma do Posła D. Tuska umieszczona została w Internecie na stronach www.zkekus.pl oraz www.zgsopo.pl i www.aferyprawa.com.
Zamiast Posła D. Tuska, na moje pismo z dnia 25.05.2009r. odpowiedział pracownik administracji rządowej, tj. Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski, który pismem z dnia 25 czerwca 2009r. poinformował mnie – Załącznik 2:
Moje pismo z dnia 25 maja 2009r. zaadresowałem do Donalda Tuska jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej /patrz: Załącznik 1/, a nie jako – jak podał J. Izdebski – „Prezesa Rady Ministrów”.
Po kilku miesiącach nie rozpoznawania przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska sprawy zgłoszonej mu przeze mnie pismem z dnia 25.05.2009r., z prośbą o udzielenie odpowiedzi na to pismo zwrócili się pismem z dnia 7 września 2009r. moja matka oraz moi synowie – Załącznik 3:
Na pismo z dnia 7 września 2009r. mej matki oraz moich synów do Posła Donalda Tuska odpowiedzi udzielił pismem z dnia 24 września 2009r. kolejny funkcjonariusz publiczny administracji rządowej zatrudniony w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, tj. Naczelnik Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Holeksa.
W związku z rozpoznaniem i oddaleniem przez Radcę Szefa KPRM J. Izdebskiego sprawy zgłoszonej przeze mnie Posłowi D. Tuskowi, pismem z dnia 12.01.2010r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez
Posła na Sejm Rzeczypospolitej Donalda Tuska przestępstwa z art. 18 § 1, 18 § 2, 18 § 3 [Sprawstwo, podżeganie i pomocnictwo] Kodeksu Karnego
Przedstawiciel władzy wykonawczej, Radca J. Izdebski nie rozpoznał by sprawy zgłoszonej przeze mnie przedstawicielowi władzy ustawodawczej Posłowi D. Tuskowi, gdyby ten nie delegował na niego jej rozpoznanie.
Oto treść w.w. postanowienia prokuratora B. Tomczaka z dnia 25.01.2010r. – Załącznik 5:
Dowód: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt: 1 Ds. 54/10/, postanowienie prokuratora Bartosza Tomczaka z dnia 25 stycznia 2010 roku – Załącznik 5
Podał prokurator B. Tomczak w piśmie przewodnim z dnia 13.04.2010r. – Załącznik 6:
Dowód: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt: 1 Ds. 106/10/BT pismo prokuratora B. Tomczaka do Sądu Rejonowego w Warszawie Wydział II Karny /podkreślenia moje – ZKE/ - Załącznik 6
Wskazać należy, że prokurator B. Tomczak nie podał w wydanym przez niego dokumencie, że odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie przestępstwa z art. 231 § 1 kk przez Radcę J. Izdebskiego oraz z art. 18 § 1, § 2, § 3 przez Posła D. Tuska.
Dowiedziawszy się z pisma prokuratora B. Tomczaka, że – Załącznik 6: „Wbrew twierdzeniom skarżącego poczynione w toku postępowania ustalenia są prawidłowe i opierają się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.” rozpocząłem poszukiwania tego … „materiału dowodowego”.Niestety w dokumentach Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście do sygn. akt: 1 Ds. 54/10/BT, nie znalazłem żadnych dowodów, dokumentów poza złożonymi przeze mnie:
W posiedzeniu pragnęła uczestniczyć publiczność, w tym przedstawiciele czasopisma internetowego „Afery Prawa”.
Zgłosiłem także uczestnictwo jednej z mej strony zaufania publicznego.
Prowadzący posiedzenie SSR Piotr Ermich zażądał opuszczenia sali przez wszystkie towarzyszące mi osoby, tj. publiczność i zgłoszoną przeze mnie osobę zaufania.
Powiedział, że nie będzie żadnej publiczności.
Na sali pozostała osoba zgłoszona przeze mnie jako osoba zaufania publicznego.
SSR P. Emrich zażądał kilkukrotnie kategorycznie, by i ona opuściła salę.
Nie reagował w ogóle na złożony przeze mnie wniosek o podanie przez niego podstawy prawnej jego żądania.
SSR P. Ermich zapytał w pewnym momencie, co trzymam w ręce, a ja wyjaśniłem, że dyktafon oraz poinformowałem SSR P. Emricha, że przebieg prowadzonego przez niego posiedzenia jest rejestrowany za pomocą dyktafonu.
Podałem podstawę prawną, tj. art. 147 § 1 KPK.
SSR Piotr Ermich poinformował mnie, że on nie wyraził zgody na rejestrowanie przebiegu posiedzenia – jak mi wiadomo wcale takiej zgody nie musi wyrazić – i kategorycznie zażądał, bym wyłączył dyktafon.
Złożyłem wówczas wniosek o podanie przez SSR P. Ermicha podstawy prawnej jego żądania.
Wtedy SSR P. Ermich wziął do ręki jakąś książkę i zaczął ją przeglądać.
Dosłownie przeglądać, tj. nawet nie wiedział, gdzie ma szukać.
Przerzucał kartki nerwowo tam i z powrotem.
Po ponad trzech minutach obserwowania żenującego zachowania „pana i władcy”, tj. nerwowego i więcej niż chaotycznego przeglądania przez SSR P. Ermicha książki, w której poszukiwał uzasadnienia dla wydanego mi polecenia wyłączenia dyktafonu, poinformowałem sędziego, że nie mam czasu, by wysoki sąd uczył się przy mnie przepisów prawa.
Oto treść postanowienia SSR K. Ptasiewicza – Załącznik 7:
Dowód: Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, sygn. Akt II Kp 1002/10, postanowienie SSR Krzysztofa Ptasiewicza z dnia 2 lipca 2010r. – Załącznik 7
SSR K. Ptasiewicz nie podał – jak SSR Piotr Ermich w protokole z posiedzenia prowadzonego przez niego w dniu 30.06.2010r., w jakiej sprawie prowadził posiedzenie w dniu 2 lipca 2010r.
A przecież sprawa do sygn. akt II Kp 1002/10 nie jest sprawą „Zbigniewa Kękusia”, lecz sprawą … z mojego zawiadomienia o:
Adresaci kopii niniejszego pisma, w tym przede wszystkim Prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz Prezes Sądu Najwyższego z całą pewnością zgodzą się ze mną.
Przyznam, że do obrażania prawa przez sędziów już się przyzwyczaiłem.
To w tej grupie zawodowej tzw. normalka.
Sędzia Krzysztof Ptasiewicz wyjaśnił klarownie przyczyny takiego ich zachowania.
Broniąc przed wyłączeniem SSR P. Ermicha podał:
Zanim skomentuję takie stanowisko SSR K. Ptasiewicza, uprzejmie proszę Panów Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego, o zastanowienie się, co stało by się z:
nauczycielem matematyki, gdyby okazało się, że nie zna tabliczki mnożenia,
policjantem z wydziału ruchu drogowego, gdyby okazało się, że nie zna przepisów ruchu drogowego,
instruktorem w szkole tańca, gdyby okazało się, że nie zna kroków walca wiedeńskiego
A sędzia – jak SSR Piotr Ermich – nie.
On, skompromitowawszy siebie samego i Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia, będzie dalej „liderem projektu” pt. „funkcjonariusze publiczni Rzeczypospolitej Polskiej chronią wizerunek Donalda Tuska”.
Jako autorytet moralny zajmował będzie miejsce w korpusie sędziów, na które z całą pewnością nie zasługuje.
A SSR K. Ptasiewicz zapewnił mu kontynuację uczestnictwa w sprawie do sygn. akt II Kp. 1002/10.
Wiwat ignorancjo, hucpo, tumiwisizmie!
Czy nie wiecie Panowie może, jakie inne kwalifikacje powinien posiadać sędzia – jak w w przypadku spraw prowadzonych z mego zawiadomienia o popełnienie przez Was w.w. przestępstw SSR Piotr Ermich i SSR Adam Grzejeszczak - poza znajomością prawa?
Mnie jakoś nic innego – ważniejszego od znajomości prawa – nie przychodzi do głowy.
Jeśli Panowie, Adresaci niniejszego pisma kontestujecie moje, przedstawione wyżej stanowisko, że zawodowy nieudacznik, nie posiadający kwalifikacji do wykonywania wybranego przez niego zawodu został by pozbawiony pracy, pozwolę sobie przedstawić argumenty broniące mego stanowiska.
Są nimi … efektywność, skuteczność, których każdy pracodawca oczekuje od pracobiorcy.
Ten ostatni musi się zatem mieć na baczności, bo za plecami ma armię doskonale wyszkolonych młodych ludzi, czekających na jego potknięcie i … zajęcie jego miejsca.
A sędzia … nie.
Jakim by nie był ignorantem, nieudacznikiem, jak już został sędzią, stał się do osiągnięcia wieku emerytalnego nieusuwalny i jest nie do ruszenia.
Jakim nie byłby durniem i jak nie tylko merytorycznych by mu było brak, ale także moralnych kwalifikacji do wykonywania zawodu sędziego.
Moje osobiste doświadczenia uprawniają mnie do stwierdzenia, że przełożeni sędziów ignorantów, też, jak ich podwładni, nie są rozliczani ze skuteczności i efektywności ich oraz zarządzanych przez nich zespołów /wydziałów/ działań, lecz z … lojalności, solidarności z ignorantami.
Dobry przełożony – a zatem efektywny i skuteczny - to według jego z kolei przełożonych ten, który broni, chroni i osłania swych podwładnych ignorantów.
Gwoli rozwiania ewentualnych wątpliwości pragnę wyjaśnić, że moje stanowisko w sprawie sędziów nieudaczników, kompromitujących brakiem posiadanych przez nich kwalifikacji nie tylko samych siebie, ale również zatrudniające ich sądy, a ostatecznie także wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, nie dotyczy ludzi młodych rozpoczynających kariery zawodowe.
Tym zawsze trzeba dać szansę na naukę, na zbieranie doświadczeń.
Tylko od kogo – i czego - mają się uczyć … ?
Od SSR Piotra Ermicha, od SSR Krzysztofa Ptasiewicza, od SSR Adama Grzejszczaka?
Cwaniactwa mogą się uczyć – jeśli taka w ogóle drzemie w nich potrzeba – od amatorów, inne wykonujących zawody, niż sponsorowany ze środków publicznych zawód sędziego/prokuratora.
W tym miejscu wskazać należy na oświadczenie SSR K. Ptasiewicza z jego postanowienia z dnia 2.07.2010r.: „Tymczasem wniosek Zbigniewa Kękusia nie zawiera żadnych argumentów mogących skutkować powzięciem wątpliwości co do bezstronności sędziego, w szczególności nie stanowi takowego zarzut nieznajomości przepisów prawa przez sędziego. Pomijając zupełnie fakt, że brak jakichkolwiek podstaw do podzielenia zarzutu wnioskodawcy (…).”
Jeśli sędzia pozbawia stronę prowadzonego przez niego posiedzenia – jak SSR Piotr Ermich mnie - możności korzystania z jej ustawowych praw – w przypadku SSR Piotra Ermicha to pozbawienie polegało na wydanym mi przez niego zakazie rejestrowania przebiegu prowadzonego przez niego posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk /art. 147 § 1 kpk/ - to znaczy, że jest stronniczy.
Jeśli sędzia szuka przez ponad trzy minuty – jak szukał SSR Piotr Ermich w dniu 30.06.2010r. - w przyniesionej przez niego na posiedzenie książce odpowiedzi na wniosek strony: „Wnoszę o podanie mi przez wysoki sąd podstawy prawnej wydanego mi zakazu skorzystania z mego ustawowego prawa rejestrowania przebiegu posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk”, czyniąc to w sposób chaotyczny, tj. przewracając kartki posiadanej przez niego książki kilka razy od początku do końca i z powrotem, najwyraźniej nie wiedząc nawet, gdzie ma szukać odpowiedzi na wniosek strony, to znaczy, że … nie zna przepisów prawa.
Gdyby je znał, udzielił by natychmiast odpowiedzi na mój wniosek, tj. podał by przepis prawa, o którego podanie prosiłem, albo poinformował mnie, że będzie tak, jak on chce, bo on tu – tj. na sali sądowej – rządzi.
W tym drugim przypadku ja także poprosił bym o podanie podstawy prawnej takiego stanowiska … .
Wybroniwszy SSR P. Ermicha przed wyłączeniem, SSR K. Ptasiewicz wydał zarządzenie o wyznaczeniu posiedzenia w sprawie przeciwko Radcy J. Izdebskiemu i Posłowi D. Tuskowi w dniu 26 sierpnia 2010r. – Załącznik 8:
Niniejszym zapraszam Adresata niniejszego pisma, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska do uczestnictwa w tym posiedzeniu.
W wydaniu z dnia 23 grudnia 2008r. „Dziennik Polska Europa Świat” opublikował wywiad z rzecznikiem Ministerstwa Skarbu Państwa Maciejem Wiewiórem, w którym ten podał szczegóły projektu ustawy reprywatyzacyjnej, a także okoliczności, w jakich ją przygotowywano oraz zamiary rządu co do terminu – bardzo szybkiego – jej wprowadzenia.
Projekt ustawy przygotowano w następstwie spotkania w dniu 11 marca 2008r. premiera Donald Tusk w Nowym Jorku z przedstawicielami czołowych amerykańskich organizacji żydowskich - Komitet Żydów Amerykańskich /AJC/, Konferencja ds. Roszczeń Żydowskich /JCC/, Liga Przeciw Zniesławieniom /ADL/.
Premier złożył podczas tego spotkania deklaracje w taki sposób streszczone przez szefa jego gabinetu politycznego Sławomira Nowaka na jego stronie internetowej: „Minister Łaszkiewicz /wiceminister Skarbu Państwa – ZKE/ dostał polecenie od premiera, aby przyspieszyć prace, tak żeby wiosną /2008 roku – ZKE/ rząd skończył prace, a do jesieni tego roku ustawa mogła być przedstawiona Sejmowi. (…) Jak powiedział uczestniczący w spotkaniu wiceprezes Światowego Kongresu Żydów (WJC) Kalman Sultanik, premier zapowiedział poddanie pod głosowanie ustawy o reprywatyzacji mienia do września. (…)” – Źródło: Sławomir Nowak: „Tusk obiecał w USA restytucję mienia żydowskiego”, patrz www.sławomirnowak.pl/media/tusk-obiecał-w-usa-restytucje-mienia-zydowski
Jak podała „Rzeczpospolita”, Michael Salberg z Ligi Przeciw Zniesławieniom /ADL/ powiedział po spotkaniu z D. Tuskiem: „- Chcieliśmy się poznać z nowym polskim premierem. Zobaczyć, jakie jest jego stanowisko w sprawie dialogu polsko-żydowskiego. Tymczasem on wystąpił z tak wspaniałą deklaracją. Do końca tego roku ma zostać przyjęta ustawa reprywatyzacyjna – opowiada „Rz” Michael Saldberg z ADL.” Źródło: http://www.rp.pl/artykuł/105482.html
Komentarz M. Saldberga dowodzi, że Adresat niniejszego pisma, premier D. Tusk sam, tj. z własnej woli, tj. nawet nie proszony o nią złożył w.w. deklarację
W związku z tym, że zapisy projektu ustawy godziły w interes narodowy i były sprzeczne z Polską racją stanu, korzystając z mego prawa stanowionego art. 63 Konstytucji RP, pismem z dnia 5 stycznia 2009r. skierowanym do Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego złożyłem wnioski – Załącznik 9;
Marszałek Sejmu B. Komorowski przez ponad rok – mimo moich przypomnień – nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy.
W związku z powyższym, pismem z dnia 26.01.2010r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez Marszałka B. Komorowskiego przestępstwa z art. 231 § 1 KK.
Rozpoznał je i postanowieniem z dnia 29 stycznia 2010r. odmówił wszczęcia śledztwa znowu prokurator Bartosz Tomczak z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście.
Oto treść postanowienia prokuratora B. Tomczaka z dnia 29.01.2010r. – Załącznik 10:
„Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście /adres – ZKE/ 1 Ds. 106/10/BT POSTANOWIENIE o odmowie wszczęcia śledztwa.
Bartosz Tomczak, prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście po rozpoznaniu zawiadomienia w sprawie: 1. niedopełnienia obowiązków służbowych poprzez nie udzielenie odpowiedzi na pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 5 stycznia 2009 roku tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. na podstawie art. 11 § 1, 17 § 1 pkt. 2, art. 322 § 1 oraz art. 253 § 1 i 2, 323 § 1 kpk*) postanowił I. odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie: niedopełnienia obowiązków służbowych przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego poprze nie udzielenie odpowiedzi na pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 5 stycznia 2009 roku tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. wobec braku znamion czynu zabronionego tj. na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.
Dowód: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt 1 Ds. 106/10/BT, postanowienie prokuratora Bartosza Tomczaka z dnia 29 stycznia 2010 roku – Załącznik 10
Prokurator Bartosz Tomczak nie podał, w jakiej sprawie ja prosiłem Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o powołanie Sejmowej Komisji Śledczej.
Wskazać należy, że obok przychylnego Marszałkowi Sejmu orzecznictwa, podanego przez prokuratora B. Tomczaka istnieje także utrwalone od lat, w taki sposób wyjaśniające, na czym polega działanie typizowane jako przestępstwo z art. 231 § 1 kk:
Działanie przestępne określone w tym przepisie /art. 231 § 1 KK - ZKE/ polega na umyślnym działaniu na szkodę interesu publicznego lub prywatnego przez przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.
Obowiązek udzielenia przez Marszałka Sejmu odpowiedzi na moje pismo do niego z dnia 5.01.2010r. określa Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego.
Jeśli Marszałek Sejmu przez ponad rok nie odpowiedział na moje pismo do niego oraz zawarte w nim wnioski, złożone przeze mnie na podstawie art. 63 Konstytucji RP w interesie publicznym, jeśli w dodatku lekceważył moje przypomnienia prezentowane w mych kolejnych do niego pismach w tej sprawie, to znaczy, że działał umyślnie.
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski umyślnie nie dopełnił zatem jego obowiązków określonych Ustawą Kodeks postępowania administracyjnego.
Niewątpliwie w taki zachowując się sposób, ze względu na wagę zgłoszonej mu przeze mnie sprawy o wymiarze finansowym dziesiątek miliardów złotych, działał Marszałek Sejmu B. Komorowski – do samego końca sprawowania urzędu Marszałka Sejmu - na szkodę interesu publicznego.
Działanie /zaniechanie/ funkcjonariusza publicznego, Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego wyczerpuje zatem znamiona czynu typizowanego jako przestępstwo z art. 231 § 1 Ustawy Kodeks Karny.
Z podanej wyżej, oraz innych przyczyn, pismem z dnia 9 lutego 2010r. zaskarżyłem postanowienie prokuratora B. Tomczaka z dnia 29.01.2010r.
Przekazał je do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Zastępca Prokuratora Rejonowego Warszawa Śródmieście Zdzisław Kuropatwy pismem z dnia 11 marca 2010r. o treści – Załącznik 11:
Dowód: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt: 1 Ds. 106/10/BT pismo Zastępcy Prokuratora Rejonowego Warszawa Śródmieście Zdzisława Kuropatwy z dnia 11 marca 2010r. do Sądu Rejonowego w Warszawie Wydział II Karny /podkreślenia moje – ZKE/ - Załącznik 11
Wskazać należy, że prokurator Z. Kuropatwa nie podał w wydanym przez niego dokumencie, że prokurator /Bartosz Tomczak/ odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie przestępstwa z art. 231 § 1 kk przez Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.
Dowiedziawszy się z pisma prokuratora Z. Kuropatwy, że – Załącznik 11: „Wbrew twierdzeniom skarżącego poczynione w toku postępowania ustalenia są prawidłowe i opierają się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.” rozpocząłem poszukiwania tego … „materiału dowodowego”.
Podczas posiedzenia, jak w p. 11 sporządzono pod dyktando sędziego A. Grzejszczaka protokół o treści – Załącznik 12:
Dowód: Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny, sygn. akt II Kp 702/10,
protokół z posiedzenia prowadzonego przez SSR A. Grzejszczaka w dniu 14 czerwca 2010r. w sprawie popełnienia przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przestępstwa z art. 231 § 1 KK - Załącznik 12
Mimo, że natychmiast po tym, gdy na samym początku posiedzenia jedna z dwóch towarzyszących mi osób poinformowała SSR A. Grzejszczaka, że uczestniczy w posiedzeniu jako publiczność, ja sprostowałem, zgłaszając obydwie towarzyszące mi osoby jako osoby zaufania oraz mimo, że wielokrotnie powtarzałem, że są one moimi osobami zaufania publicznego, SSR A. Grzejszczak niezmiennie dyktował do protokołu, że osoby obecne na sali są publicznością.
Dopiero po tym, gdy czwarty raz przedstawiłem status towarzyszących mi osób, SSR A. Grzejszczak podyktował do protokołu: „Osoby obecne jako publiczność w dalszym ciągu odmawiają opuszczenia sali. Skarżący określa je jako osoby zaufania.”
Nawet wtedy nie zmienił jednak jego stanowiska i podtrzymywał żądanie, by zgłoszone przeze mnie osoby zaufania opuściły salę.
SSR A. Grzejszczak nie umieścił w protokole mego wniosku o dopuszczenie do udziału w posiedzeniu zgłoszonych przeze mnie osób zaufania.
Złożyłem ten wniosek natychmiast po tym, gdy SSR A. Grzejszczak polecił zaprotokołować: Na posiedzenie stawił się: Skarżący stawił się osobiście. Stawiły się dwie osoby określające się jako publiczność. Przewodniczący stwierdza, iż na posiedzenie mają wstęp tylko osoby wezwane przez Sąd, czyli w tym przypadku jedynie skarżący.
O tym, że towarzyszące mi osoby są moimi osobami zaufania publicznego informowałem SSR A. Grzejszczaka za każdym razem, ilekroć on nazywał je publicznością, tj. cztery razy.
SSR A. Grzejszczak zgłoszone przeze mnie osoby zaufania niezmiennie nazywał jednak publicznością, polecając zaprotokołować natychmiast po – wreszcie, tj. po trzykrotnym zlekceważeniu mego zgłoszenia – zaprotokołowaniu, jak wyżej:
W tym miejscu wskazać należy na nieuczciwe zachowanie SSR A. Grzejszczaka.
Tymczasem po tym, gdy już wszyscy opuściliśmy salę SSR A. Grzejszczak polecił zaprotokołować – Załącznik 12:
SSR A. Grzejszczak polecił także zaprotokołować mój wniosek: „Skarżący wnosi o wyłączenie sędziego.”
Nie polecił natomiast, by zaprotokołowano uzasadnienie dla tego w.w. wniosku, tj. że złożyłem go w związku z pozbawieniem mnie przez SSR A. Grzejszczaka możności obrony moich praw.
Skoro nie podał SSR A. Grzejszczak uzasadnienia dla mego wniosku o jego wyłączenie, to powinien go odrzucić jako oczywiście bezzasadny – tj. bez złożony bez uzasadnienia – i … wydać podczas posiedzenia w dniu 14.06.2010r. postanowienie.
Nawet pod moją nieobecność, tj. po tym, gdy ja opuściłem salę, ponieważ jak mnie poinformowano zawiadomieniem z dnia 27.04.2010r., moja obecność na posiedzeniu w dniu 14.06.2010r. nie była obowiązkowa.
W związku z powyższym, na podstawie pouczenia udzielonego mi przez prokuratora Bartosza Tomczaka, który w sprawie do sygn. akt Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście 1 Ds. 106/10/BT wydał w dniu 29 stycznia 2010r. korzystne dla Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego postanowienie - „Pouczenie: 1. Stronom procesowym przysługuje prawo przejrzenia akt sprawy i złożenia zażalenia na powyższe postanowienie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy (art. 306 § 1 kpk, art. 325 a kpk oraz 465 § 2 kpk). Sąd może utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie lub uchylić je i przekazać sprawę prokuratorowi celem wyjaśnienia wskazanych okoliczności bądź przeprowadzenia wskazanych czynności (art. 330 § 1kpk). – pismem z dnia 28.06.2010r., skierowanym do sprawy sygn. akt II Kp 702/10, złożyłem uzupełnienie do mego zażalenia z dnia 9 lutego 2010r. na postanowienie prokuratora B. Tomczaka z dnia 29.01.2010r., wnosząc o:
- uchylenie zaskarżonego przeze mnie postanowienia i przekazanie sprawy prokuratorowi do ponownego rozpoznania celem wyjaśnienia przyczyn niedopełnienia przez Marszałka Sejmu jego ustawowego obowiązku rozpoznania sprawy zgłoszonej mu przeze mnie - na podstawie art. 63 Konstytucji - pismem z dnia 5.01.2009r. i udzielenia odpowiedzi na przedstawione przeze mnie wnioski,
- odebranie dowodu z zeznań Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego na okoliczność podania przez niego przyczyn niedopełnienia jego ustawowego obowiązku ustawowego obowiązku rozpoznania sprawy zgłoszonej mu przeze mnie - na podstawie art. 63 Konstytucji - pismem z dnia 5.01.2009r. i udzielenia odpowiedzi na przedstawione przeze mnie wnioski.
Mój wniosek o wyłączenie sędziego A. Grzejszczaka rozpoznał sędzia Krzysztof Ptasiewicz, wydając w dniu 2 lipca 2010r. postanowienie o jego nie uwzględnieniu.
Oto treść postanowienia SSR K. Ptasiewicza z dnia 2 lipca 2010r. – Załącznik 13:
„Sygn. Akt II Kp 702/10 POSTANOWIENIE Dnia 2 lipca 2010r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Krzysztof Ptasiewicz po rozpoznaniu w sprawie Zbigniewa Kękusia wniosku z dnia 14 czerwca 2010r. w przedmiocie wyłączenia sędziego postanawia: na podstawie art. 41 § 1kpk a contrario nie uwzględnić wniosku Zbigniewa Kękusia o wyłączenie SSR Adama Grzejszczaka od orzekania w sprawie II Kp 702/10. UZASADNIENIE Zbigniew Kękuś, w toku posiedzenia sądu w dniu 14 czerwca 2010 roku, złożył wniosek o wyłączenie sędziego od rozpoznawania jego sprawy. Wniosek nie jest uzasadniony. Zgodnie z art. 41 § 1kk, sędzia ulega wyłączeniu, jeśli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Tymczasem wniosek Zbigniewa Kękusia nie zawiera żadnych argumentów mogących skutkować powzięciem wątpliwości co do bezstronności sędziego. Jak należy się domyślać (bo nie zostało to ujęte w treści wniosku), powodem złożenia wniosku o wyłączenie sędziego była odmowa dopuszczenia publiczności do udziału w posiedzeniu. Okoliczność ta, znajdująca oparcie w przepisie art. 464 § 2 kpk – nie świadczy w żaden sposób o braku bezstronności sędziego. Z uwagi na powyższe orzeczono jak w sentencji. /podpis nieczytelny – ZKE/
z/ o treści postanowienia powiadomić Z. Kękusia – niezaskarżalne /podpis nieczytelny – ZKE/ Wykonano dnia 06 lip. 2010 Protokolant Sądowy Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie Katarzyna Kędzierska”
Dowód: Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, Sygn. Akt II Kp 702/10, Postanowienie SSR Krzysztofa Ptasiewicza, z dnia 2 lipca 2010r. – Załącznik 13
SSR K. Ptasiewicz potwierdził podany przeze mnie wyżej fakt, tj. że SSR Adam Grzejszczak nie podał do protokołu przedstawionego przeze mnie uzasadnienia dla wniosku o jego wyłączenie.
SSR K. Ptasiewicz podał zatem, że on się domyślił, jaki był powód złożenia przeze mnie wniosku o wyłączenie SSR A. Grzejszczaka.
A mógł przecież spytać swego kolegę z Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia SSR A. Grzejszczaka, jakie ja zgłosiłem powody jego wyłączenia, zamiast wymyślać … akurat taki, który był z korzyścią dla kolegi sędziego.
Sędzia K. Stasiewicz wydał w dniu 12 lipca 2010r. Zarządzenie o wyznaczeniu kolejnego posiedzenia w sprawie przeciwko Marszałkowi Sejmu B. Komorowskiemu na dzień 16 września 2010r. – Załącznik 14:
„ZARZĄDZENIE Wpisać do Wykazu Kp/Ko 702/10 Warszawa, dnia 12 lip.2010 Kierownik Sekcji Postępowania Przygotowawczego
ZARZĄDZENIE o wyznaczeniu posiedzenia w przedmiocie zażalenia na postanowienie (…) – o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego (…) Warszawa. Dnia 12 lip. 2010r. Sprawa Zbigniewa Kękusia Termin dnia 16 września 2010r., godz. 9:00, sala 239, Przewodniczący SSR Adam Grzejszczak
A.Zawiadomić 1) oskarżyciela publicznego – wokandą 2) skarżącego Z. Kękusia na adres k. 9 akt Kp PRZEWODNICZĄCA II Wydziału Karnego Sądu Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie SSR Agnieszka Radojewska”
Dowód: Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, Sygn. Akt II Kp 702/10, Zarządzenie przewodniczącej II Wydziału Karnego Sądu Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie SSR Agnieszki Radojewskiej z dnia 12 lipca 2010r. – Załącznik 14
Zapraszam Adresata niniejszego pisma, Bronisława Komorowskiego do uczestnictwa w w.w. posiedzeniu.
Przedstawione w niniejszym piśmie sprawy dowodzą, że jednakowo obojętna jest Wam pomyślność Ojczyzny, jak dobro obywateli.
Poseł Donald Tusk od maja 2009r. nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy uczynienia mnie przestępcą, przez funkcjonariuszy publicznych, którzy wcześniej przez kilka lat obrażali konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia, okazując wielką troskę i zaangażowanie w sprawy obywateli innych państw.
Marszałek Sejmu B. Komorowski nie mniejszy od Posła wykazał brak troski o pomyślność Ojczyzny.
Identycznie jak Poseł D. Tusk zachował się także Poseł B. Komorowski w zgłoszonej Panu sprawie uczynienia mnie przestępcą przez RPO A. Zolla i sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz prokurator Radosławę Ridan z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód i sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę.
Przypomnę, że w dniu 4 lutego 2010r Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj złożył w Biurze Poselskim B. Komorowskiego w Warszawie /ul. Krakowskie Przedmieście 6/ pismo zawierające między innymi:
W związku z w.w. pismem Prezesa Zarządu Głównego SOPO K. Łapaja, ja złożyłem w dniu 4 lutego 2010r. w Biurze Poselskim Posła B. Komorowskiego skierowane do Posła pismo zawierające między innymi:
Wniosek o złożenie interpelacji do Ministra Sprawiedliwości w sprawie:
podania przez Ministra numerów IP komputerów, z których dokonywano zmian, o których dokonywanie na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl mnie omyłkowo oskarżyła aktem oskarżenia wydanym w dniu 12.06.2006r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan /sygn. akt: 1 ds. 39/06/s / oraz za których dokonywanie na w.w. stronach internetowych mnie skazał omyłkowo wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma /sygn. akt II K 451/06/.
Jedyną reakcją Adresata niniejszego pisma na informacje przekazane mu przez Prezesa Zarządu Głównego SOPO Krzysztofa Łapaja pismem z dnia 4.02.2010r. oraz na moje wnioski z pisma z dnia 4.02.2010r. było pismo z dnia 23 lutego 2010r. do Ministra Sprawiedliwości o treści – Załącznik 15:
Dowód: Biuro Poselskie Posła Bronisława Komorowskiego, pismo Posła B. Komorowskiego z
dnia 23 lutego 2010r.do Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego - Załącznik 15
Zapoznawszy się z zacytowanym wyżej pismem Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, tj. zorientowawszy się, że Poseł B. Komorowski wykonał tylko działanie pro forma, udzielająca odpowiedzi na jego z dnia 23.02.2010r. do Ministra Sprawiedliwości, Zastępca Dyrektora Biura Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej prokurator Danuta Bator … dostosowała się do oczekiwań Marszałka Sejmu udzielając mnie pismem z dnia 24.04.2010r. odpowiedzi o treści:
Dowód: Ministerstwo Sprawiedliwości Prokuratura Krajowa Biuro Postępowania Sądowego PR V 861-1995/08, pismo prokurator Danuty Bator Zastępcy Dyrektora Biura Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej do Z. Kękusia z dnia 24.03.2010r.
Wskazać należy, że prokurator D. Bator odpowiedziała … zupełnie nie na temat.
Interpelacja śp. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna, na którą powołała się prokurator D. Bator dotyczyła przecież kwestii wydania przez SSR T. Kuczmę skazującego mnie wyroku oczywiście i rażąco naruszającego prawo materialne, a nie wydania wyroku skazującego mnie za sprawstwo czynów, których ja nie popełniłem i których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby.
Bronisław Komorowski, jak przystało na posła czyniącego wszystko dla dobra obywateli, w tym dla mnie i mojej rodziny poczuł się jednak usatysfakcjonowany odpowiedzią prokurator Danuty Bator, która utrzymała mnie w statusie przestępcy.
W tym miejscu wskazać należy, że w mych pismach do Panów informowałem Was, że z przyczyn tragicznej dla mnie oraz dla mojej rodziny sytuacji finansowej spowodowanej nałożeniem na mnie statusu przestępcy, zamierzam popełnić samobójstwo.
Ani trochę się tym Panowie nie przejęliście, a Poseł D. Tusk jakby w tym celu by nie rozpoznać zgłoszonej przeze mnie sprawy delegował wykonanie tego zadania na nie posiadającego po temu uprawnień … Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.
Mało to inteligentne zachowanie, ale skuteczne.
Niniejszym informuję zatem Panów, że pismami z dnia 15 lipca 2010r. oraz z dnia 2 sierpnia 2010r. – Załącznik 16 – zawiadomiłem Prezesa ING Banku Śląskiego S.A. Małgorzatę Kołakowską o mym stawiennictwie w siedzibie Zarządu Banku w dniu 3 sierpnia 2010r. w celu zawarcia przez Bank ugody ze mną, po tym, jak mnie wyrzucono z pracy w trzecim dniu po jej tam przeze mnie podjęciu na stanowisku Dyrektora Pionu Usług.
Poinformowałem panią Prezes, że jeśli ING Bank Śląski S.A. nie zawrze ze mną w dniu 3 sierpnia 2010r. ugody, jak wyżej, poderżnę sobie żyły jednej z rąk.
Zaraz potem rozpocznę głodówkę.
Uczynię tak w sprzeciwie dla tego, w jaki sposób traktuje mnie i moje dzieci wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.
Jako miejsce wybrałem siedzibę Zarządu ING Banku Śląskiego S.A. ze względu na nieludzkie przez Bank potraktowanie mnie i moich dzieci.
W tym miejscu wskazać należy, że wyrzucając mnie z pracy z powodu wydanego przeciwko mnie przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan aktu oskarżenia, którym ta oskarżyła mnie o popełnienie przestępstwa z art. 226 § 1 KK i inne, Zarząd ING Banku Śląskiego S.A. zademonstrował taką samą solidarność z RPO Andrzejem Zollem oraz prokuratorami i sędziami, którzy postanowili uczynić mnie przestępcą, jak demonstrujecie Panowie, Poseł Donald Tusk od maja 2009r., a Poseł – już były, po złożeniu mandatu w dniu 8 lipca 2010r. – od lutego 2010r.
Tymczasem wyrok z dnia 18 grudnia 2007r., którym sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie z art. 226 § 1 KK i inne /sygn. akt II K 451/06/ na podstawie aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan obciążony jest mnóstwem wad prawnych.
Został wydany – między innymi – z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa materialnego, tj. w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r. /Dz. U. z dnia 19.10.2006r., nr 190, poz. 1409/.
W związku z powyższym, mój obrońca, adw. Małgorzata Wassermann złożyła pismem z dnia 30 czerwca 2010r. w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie Wydział II Karny wniosek o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem SSR T. Kuczma skazującym mnie z art. 226 § 1 KK i inne.
Po zapoznaniu się z aktami sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy do sygnatury II K 451/06 adw. Małgorzata Wassermann przekona się także, że … brak w nich dowodów poświadczających, że to ja byłem sprawcą czynów, za popełnienie których skazał mnie SSR T. Kuczma.
Chyba, że zostały sfabrykowane.
Jak Panów informowałem oraz jak Posła B. Komorowskiego informował Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj, ja nie jestem sprawcą czynów – umieszczanie materiałów w Internecie – o popełnienie których oskarżyła mnie omyłkowo prokurator R. Ridan i za popełnienie których uczynił mnie omyłkowo przestępcą SSR T. Kuczma.
Co więcej, okazuje się, że wszystkich Państwa, obrońców i sprzymierzeńców w niszczeniu mnie oszukał były Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll.
Ten wstrętny, okrutny nawet dla małoletniego, bezbronnego wobec niego chorego dziecka, mściwy Żyd „salonowiec”, żyjący bez żadnych zasad i wartości tchórz, kłamca i oszust, osobiście obciążył mnie jego zeznaniami, czyniąc mnie przestępcą za jego jako Rzecznika Praw Obywatelskich, tj. konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej znieważenie – art. 226 § 3 KK.
Tymczasem w wydanym pod jego redakcją Komentarzu do Kodeksu Karnego podaje A. Zoll, że zgodnie z doktryną Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym, ale nie … organem konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej.
Więcej na ten temat w złożonym przeze mnie pismem z dnia 19.07.2010r. zawiadomieniu o popełnieniu przez RPO A. Zolla przestępstwa z art. 231 § 12 kk – patrz: www.zkekus.pl
Jeśli zapoznacie się Panowie z jego treścią, przekonacie się, że ten samozwańczy inteligent nie tylko przepisów obowiązującego prawa nie zna, ale jego pragnieniu uczynienia mnie przestępcą zachował się wbrew doktrynie prawa, którą sam uznaje za słuszną.
I to moralne dno mnie zniszczyło, bo jestem dla niego – razem z moimi dziećmi, w tym krzywdzonym przez niego przez kilka lat chorym dzieckiem - Żyda z okazywanym przez niego przy każdej nadarzającej się po temu okazji poczucie wyższości, bezwartościowym gojem, innowiercą.
Przypomnę, że w ostatnich dniach cieszący się szczególnymi względami szefostwa Platformy Obywatelskiej oraz przychylnością życzliwych mu prokuratur i sądów, zezwalających mu na – uważam – nadużywanie prawa do wolności słowa, Poseł J. Palikot stwierdził, że Prezydent Lech Kaczyński ma na rękach krew ofiar katastrofy 10 kwietnia 2010r.
Odważna to teza … nie poparta żadnymi dowodami.
Ja zatem pragnę Panów poinformować, że jeśli w dniu 3 sierpnia 2010r. nie zostanie zawarte porozumienie ING Banku Śląskiego S.A. ze mną, gwarantujące mi podjęcie pracy w Banku od dnia 13 września 2010r. i jeśli ja poderżnę sobie żyły, moja krew będzie z całą pewnością na Panów, najwyższych dostojników Rzeczypospolitej Polskiej rękach.
W dodatku z powodu … słów, za co nie penalizują już od dawna w żadnym państwie cywilizowanego świata.
Obaj, posiadając po temu odpowiednie uprawnienia odmówiliście mi pomocy, jako skazanemu prawomocnym wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. wydanym w przedstawionych w niniejszym piśmie okolicznościach.
Nie wiem, w jaki sposób Pan, Donaldzie Tusk wyjaśni – sobie samemu, jeśli nie znajdzie się odważny, który ośmieli się Pana spytać – z jakich przyczyn rozpoznanie moich oraz mej matki i moich synów pism w sprawie w.w. skazującego mnie wyroku, kierowanych przez nas do Pana, jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej od dnia 25 maja 2009r. delegował Pan na samego siebie w roli Prezesa Rady Ministrów.
Nie wiem, w jaki sposób Pan, Bronisławie Komorowski wyjaśni – sobie samemu, jeśli nie znajdzie się odważny, który ośmieli się spytać – z jakich przyczyn:
zaakceptował Pan jako Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, sprzeczną z prawem oraz z orzecznictwem Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009r. /sygn. akt II KO 45/09 / odpowiedź z dnia 9 października 2009r. zastępcy prokuratora generalnego Andrzeja Pogorzelskiego na interpelację śp. Posła Zbigniewa Wassermanna w sprawie w.w. skazującego mnie wyroku SSR Tomasza Kuczma z dnia 18.12.2007r.
oddalił Pan mój wniosek z dnia 4 lutego 2010r. do Pana jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej o złożenie interpelacji w sprawie w.w. skazującego mnie wyroku, po tym, gdy Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj poinformował Pana, że ja nie jestem sprawcą czynów, za których popełnienie skazał mnie SSR T. Kuczma, tj. że ich rzeczywistymi sprawcami są inne niż ja osoby.
Pragnę przypomnieć, że pismem z dnia 25 maja 2009r. poinformowałem Pana, Panie Tusk, że jeśli odmówi mi Pan udzielenia mi pomocy, odbiorę sobie życie.
Przypomnę także, że pismem z dnia 4 lutego 2010r. poinformowałem Pana, Panie Komorowski, że jeśli odmówi mi Pan udzielenia mi pomocy, poderżnę sobie żyły jednej z rąk.
Uważam, że dałem Panom wystarczająco dużo czasu – 14 miesięcy D. Tuskowi i 5 miesięcy B. Komorowskiemu - na dowiedzenie, że jesteście mężami stanu, dostojnikami państwowymi, dla których dobro obywatela jest celem nadrzędnym realizowanych przez Was działań.
Panowie dowiedliście jednak, że jedynym celem Waszych działań jest ochrona interesów członków Waszych środowisk, że moje i mojej rodziny dobro zupełnie nic dla Was nie znaczy.
Pan, Donaldzie Tusk dowiódł ponadto, że jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz Premier Rzeczypospolitej Polskiej nie odróżnia Pan władzy ustawodawczej od wykonawczej oraz różnic w Pana uprawnieniach, w zależności od tego, w której z w.w. ról Pan występuje.
To przykre, ale może się okazać, że ten Pana brak elementarnej wiedzy z zakresu prawa konstytucyjnego może mnie kosztować utratę życia.
Chcę wierzyć, że gdyby Pan rozumiał różnice pomiędzy władzą ustawodawczą i wykonawczą oraz wynikające z nich różnice w Pana jako Posła oraz jako premiera uprawnieniach, nie delegował by Pan rozpoznania sprawy zgłaszanej przeze mnie oraz przez moją matkę i moje dzieci Panu jako Posłowi na siebie samego jako Prezesa Rady Ministrów, by jej … nie rozpoznać.
Pragnę wierzyć, że jest Pan tylko niedouczonym, bezmyślnym durniem, czego zresztą raz za razem Pan dowodzi, a nie zwyrodniałym cynikiem, świadomie pozbawiającym się prawa do rozpoznania sprawy zgłoszonej Panu przeze mnie, a potem przez moją matkę i moich synów.
Pan przecież tak pięknie opowiadał „Faktowi” po śmierci Pana matki, że to ona nauczyła Pana zasad, kierujących Pana życiem.
Nie wierzę, żeby mamusia uczyła Pana Premiera, że … brak jakichkolwiek zasad, to jedyna zasada, która powinna być Pana drogowskazem na życie.
Domyślam się, że po tym, gdy od jakiegoś czasu coraz bardziej desperacko i bezskutecznie poszukując pomocy ze strony funkcjonariuszy publicznych grożę podjęciem próby samobójczej, w „blokach” ustawiają się sądowi eksperci psychiatrii, którzy po zrealizowaniu przeze mnie groźby dostarczą tuzin ekspertyz poświadczających, że jestem chory psychicznie.
To przecież „klasyka” wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.
Ofiara draństwa, czy też pomyłki prokuratorów i/lub sędziów, która popełnia samobójstwo zawsze ogłaszana jest jako – alternatywnie – chora psychicznie, w depresji lub rozgoryczona.
Ponieważ nie jest wykluczone, że na znak sprzeciwu dla traktowania mnie przez władze Polski w przymierzu z przedstawicielami biznesu podejmę próbę samobójczą w dniu 3 sierpnia 2010r. w siedzibie Zarządu ING Banku Śląskiego S.A., pozwolę sobie zaprezentować, co na temat sytuacji, w jakiej umiejscowili mnie zwyrodniali, okrutni, niedouczeni, nie uzupełniający kwalifikacji sędziowie oraz adw. Wiesława Zoll i RPO Andrzej Zoll, którzy uczynili mnie przestępcą, a potem solidarni z nimi w niszczeniu mnie Prezes ING Banku Śląskiego S.A. i minister Skarbu Państwa Aleksander Grad, którzy pozbawili mnie pracy sądzi laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Edmund S. Phelps:
Edmund S. Phelps, profesor ekonomii politycznej Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2006 roku. W: „Niezbędnik inteligenta”, „Polityka” nr 42 (2676), 18 października 2008r.
Mam nadzieję, że z laureatem Nagrody Nobla nie będzie polemizował żaden z ekspertów sądowych psychiatrów.
Co do moich pomysłów, przypomnę Panom, że jako z całą pewnością jeden z pierwszych – o ile nie jako pierwszy bo już pismem z dnia 5.01.2009r. – zwróciłem Panów uwagę na więcej niż groźne dla Polski zapisy w projekcie ustawy reprywatyzacyjnej, którego szczegóły podały media w dniu 23 grudnia 2008r. Zapisy, które mogły skutkować niekontrolowanym wypływem z Polski dziesiątek miliardów euro.
Dowodem słuszności mych uwag fakt, że mimo zapowiedzi o wprowadzeniu w życie ustawy według projektu z grudnia 2008r. wczesna wiosną 2009r., ta nie została nawet jeszcze złożona do Sejmu.
A Panowie … zamiast mi podziękować postanowiliście, że mnie - razem z moją rodziną - skażecie na zagładę, odmawiając mi udzielenia pomocy, której obaj mogliście mi udzielić korzystając z uprawnień posiadanych przez Was jako Posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Czyż nie mam prawa być rozczarowany postawą wobec mnie – oraz wobec Ojczyzny - dwóch obecnie najdostojniejszych polityków Rzeczypospolitej Polskiej.
Uważam, że o Panów zachowaniach, ukrywanych w przed opinią publiczną przez sędziów Sądu Rejonowego w Warszawie w sposób podany w niniejszym piśmie powinna dowiedzieć się, jak największa liczba obywateli Polski.
W związku z powyższym złożę wniosek do Prezesa Zarządu-Dyrektora Generalnego Grupy TVN Markusa Tellenbacha o przeprowadzenie przez Telewizję TVN bezpośrednich transmisji telewizyjnych z posiedzeń Sądu Rejonowego w Warszawie Wydział II Karny w dniach 26 sierpnia 2010r. i 16 września 2010r. w sprawach o popełnienie przez Panów w.w. przestępstw.
Uważam, że Pan Bronisław Komorowski powinien powstrzymać się przed złożeniem przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym do dnia 16 września 2010r., tj. do wydania przez SSR Adama Grzejszczaka postanowienia w sprawie mego zażalenia na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Bartosza Tomczaka o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie przez Marszałka Sejmu przestępstwa z art. 231 § 1 kk, tj. niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej.
Nierozpoznanie przez Marszałka Sejmu przez półtora roku sprawy usiłowania wprowadzenia w życie groźnej dla Polski ustawy dowodzi, że dla B. Komorowskiego Polska z całą pewnością nie jest najważniejsza.
Pan B. Komorowski ujawnił zresztą swoje priorytety jeszcze przed zaprzysiężeniem … .
Posłużenie się przez sędziego Adama Grzejszczaka podczas posiedzenia w dniu 14.06.2010r. policją sądową w celu ochrony wizerunku kandydata na Prezydenta Polski także chwały nie przynosi Panu B. Komorowskiemu.
Uważam, że przez wzgląd na dobro Rzeczypospolitej Polskiej, majestat Państwa, Pan B. Komorowski powinien wstrzymać się ze złożeniem zaprzysiężenia przed Zgromadzeniem Narodowym do dnia 16 września 2010r.
Tym bardziej, że najpewniej ukrył Pan, Panie Komorowski przed Państwową Komisją Wyborczą przed wyborami prezydenckimi, że Sąd Rejonowy w Warszawie Wydział II Karny prowadzi sprawę karną przeciwko Panu.
Pismem z dnia 15 lipca 2010r. skierowanym do Marszałków i Wicemarszałków Sejmu i Senatu, Przewodniczących Klubów Parlamentarnych, wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Prezesa Sądu Najwyższego oraz Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej zawiadomiłem Adresatów o prowadzonej przeciwko Panu – z użyciem przez SSR A. Grzejszczaka Policji sądowej przeciwko publiczności – sprawie karnej – Załącznik 17.
W.w. pismem z dnia 15 lipca 2010r. złożyłem także wniosek do Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Stefana Jaworskiego – Załącznik 17:
„Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi przez Przewodniczącego Komisji Wyborczej Stefana Jaworskiego wyjaśnienia, czy było obowiązkiem kandydata na Prezydenta Bronisława Komorowskiego zawiadomienie Państwowej Komisji Wyborczej o postępowaniu przygotowawczym prowadzonym od dnia 29.01.2010r. przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście oraz przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w sprawie o popełnienie przez niego, jako Marszałka Sejmu przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego, a jeśli tak, jakie Bronisław Komorowski powinien ponieść konsekwencje zatajenia tej informacji przed PKW.”
Pismem z dnia 19 lipca 2010r. odpowiedział mi Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Pan Stefan Jaworski na mój, zacytowany wyżej wniosek – Załącznik 18:
„Warszawa, dnia 19 lipca 2010r. PAŃSTWOWA KOMISJA WYBORCZA ZPOW-066-99/10 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Państwowa Komisja Wyborcza, odpowiadając na pismo z dnia 15 lipca 2010r. wyjaśnia, że wykonuje czynności wynikające z ustawowych zadań i kompetencji organów wyborczych. Do zadań Państwowej Komisji Wyborczej należy w szczególności organizowanie i przeprowadzenie wyborów i referendów oraz sprawowanie nadzoru nad przestrzeganiem prawa wyborczego. Natomiast sprawy przedstawione w Pana piśmie nie należą do kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej. Komisja nie jest zatem właściwa do podejmowania działań w opisanych sprawach. Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Stefan J. Jaworski.”
Dowód: Państwowa Komisja Wyborcza, sygn. akt ZPOW-066-99/10 pismo
Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Stefana Jaworskiego do Z. Kękusia z dnia 19.07.2010r. – Załącznik 18
Wskazać należy, że Pan S. Jaworski nie udzielił odpowiedzi na mój – zacytowany wyżej – wniosek z mego pisma z dnia 15.07.2010r. – Załącznik 18.
Nawet nie podał, czego, a raczej kogo – tj. B. Komorowskiego i jego zachowania jako kandydata na Prezydenta Polski – od dotyczył.
Dowodem natomiast na to, że sytuacja prawna kandydatów na Prezydenta Polski jest przedmiotem zainteresowania organizującej wybory PKW jest Uchwała Komisji z dnia z dnia 10 maja 2010 r. w sprawie odmowy rejestracji kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Leppera w związku z jego sytuacją prawną.
Ja wiem, że w przypadku Bronisława Komorowskiego nie doszło – tj. być może … jeszcze nie doszło – do wydania skazującego Adresata niniejszego pisma wyroku, co definitywnie dyskwalifikowało by go jako kandydata na Prezydenta Polski, ale też nie uzyskałem odpowiedzi od Przewodniczącego PKW, czy było obowiązkiem B. Komorowskiego jako kandydata PO na Prezydenta Polski poinformować PKW o prowadzonej przeciwko Panu sprawie karnej.
Nawet jeśli ta jest na etapie postępowania przygotowawczego.
Jeśli tak, oznaczało by to, że Pan B. Komorowski zataił, ukrył przed PKW informację o postępowaniu prowadzonym przeciwko Panu przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny do sygn. akt II Kp 702/10.
Pan wiedział o nim.
Ja przecież informowałem Pana dwukrotnie, tj. pismami z dnia 10 maja 2010r. oraz z dnia 31 maja 2010r. złożonymi w siedzibie Pana Komitetu Wyborczego w Warszawie, ul. Wiejska 14/5 o w.w. postępowaniu.
Celem zapewnienia, że Polska uniknie skandalu, tj., że Pan schowa się za immunitet lub, że już po zaprzysiężeniu Pana jako Prezydenta sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia SSR Adam Grzejszczak wyda – co nieuchronne, po tym, gdy Pan złożył mandat poselski, osobiście pozbawiając się szansy na rozpoznanie sprawy zgłoszonej Panu przeze mnie pismem z dnia 5.01.2009r. jako Marszałkowi Sejmu – postanowienie o zwróceniu prokuratorowi akt sprawy prowadzonej przeciwko Panu, jako Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 KK wnoszę, by wstrzymał się Pan ze złożeniem przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym do dnia 16 września 2010r. tj. do wydania przez SSR A. Grzejszczaka postanowienia w sprawie do sygn. akt Sądu Rejonowego w Warszawie II Kp 702/10.
Wskazać należy, że ze względu na majestat Państwa ogromnie źle się stało, że SSR Adam Grzejszczak zmarnował posiedzenie prowadzone przez niego w dniu 14.06.2010r. w sprawie o popełnienie przez Pana w.w. przestępstwa na utarczki słowne ze mną, pozbawianie mnie możności korzystania z moich praw, wezwanie Policji sądowej celem usunięcia z Sali publiczności, zamiast rzetelnie, sprawiedliwie i bezstronnie, w obecności publiczności, tj. … dwóch osób, rozpoznać sprawę i wydać postanowienie.
Uprzejmie proszę drugiego z Adresatów niniejszego pisma, Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska o przekonanie Pana Bronisława Komorowskiego, by – przez wzgląd na majestat Państwa oraz w trosce o wizerunek Platformy Obywatelskiej –z podanych wyżej przyczyn wstrzymał się ze złożeniem przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym do dnia 16.09.2010r.
Jeśli to niemożliwe, niech Pan wymyśli jakieś inne, nie mniej dobre dla Polski rozwiązanie … .
Jesteście Panowie jako jedyni z całą pewnością wśród przywódców państw cywilizowanego świata na najlepszej drodze do wspólnego z okrutnikami, zwyrodnialcami, kłamcami, oszustami A. Zollem, Wiesławą Zoll i grupą ich osobowościowych klonów, sędziów i prokuratorów zniszczenia człowieka za słowa, w dodatku za słowa prawdy.
Moje ewentualne samobójstwo ich spełni marzenia, a Panowie odmówiwszy mi pomocy w podanych w niniejszym piśmie okolicznościach – w tym Poseł Donald Tusk wyrzekając się kilkukrotnie sprawowanego przez Pana mandatu posła – będzie też ponosić za nie odpowiedzialność.
Może zatem poproście Panowie Prezesa ING Banku Śląskiego S.A. Małgorzatę Kołakowskę, by mnie i moim dzieciom dała w dniu jutrzejszym szansę na życie.
Zapraszając Panów do uczestnictwa w wyżej wymienionych – mam nadzieję transmitowanych na żywo przez Telewizję TVN – posiedzeniach Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny wnoszę, jak na wstępie.
1. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 maja 2009r.
2. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II, pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego do Z. Kękusia z dnia 25 czerwca 2009r.
3. Pismo Wandy, Michała i Tomasza Kękuś do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 września 2009r.
4. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców, Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH, pismo Naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michała Holeksa z dnia 24 września 2009r. do Wandy, Michała i Tomasza Kękuś
5. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt: 1 Ds. 54/10/, postanowienie prokuratora Bartosza Tomczaka z dnia 25 stycznia 2010 roku
6. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt: 1 Ds. 106/10/BT pismo prokuratora B. Tomczaka do Sądu Rejonowego w Warszawie Wydział II Karny
7. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, sygn. Akt II Kp 1002/10, postanowienie SSR Krzysztofa Ptasiewicza z dnia 2 lipca 2010r.
8. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, sygn. Akt II Kp 1002/10, zarządzenie SSR Krzysztofa Ptasiewicza z dnia 2 lipca 2010r.
9. Pismo Z. Kękusia z dnia 5 stycznia 2010r. do Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej B. Komorowskiego
10. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt 1 Ds. 106/10/BT, postanowienie prokuratora Bartosza Tomczaka z dnia 29 stycznia 2010 roku
11. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt: 1 Ds. 106/10/BT pismo Zastępcy Prokuratora Rejonowego Warszawa Śródmieście Zdzisława Kuropatwy z dnia 11 marca 2010r. do Sądu Rejonowego w Warszawie Wydział II Karny
12. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny, sygn. akt II Kp 702/10, protokół z posiedzenia prowadzonego przez SSR A. Grzejszczaka w dniu 14 czerwca 2010r. w sprawie popełnienia przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przestępstwa z art. 231 § 1 KK
13. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, Sygn. Akt II Kp 702/10, Postanowienie SSR Krzysztofa Ptasiewicza, z dnia 2 lipca 2010r.
14. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny, Sygn. Akt II Kp 702/10, Zarządzenie przewodniczącej II Wydziału Karnego Sądu Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie SSR Agnieszki Radojewskiej z dnia 12 lipca 2010r.
15. Biuro Poselskie Posła Bronisława Komorowskiego, pismo Posła B. Komorowskiego z dnia 23 lutego 2010r.do Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego
16. Pismo Z. Kękusia z dnia 2 sierpnia 2010r. do Prezesa ING Banku Śląskiego S.A. Małgorzaty Kołakowskiej
17. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 lipca 2010r. do Marszałków i Wicemarszałków Sejmu i Senatu, Przewodniczących Klubów Parlamentarnych, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Prezesa Sądu Najwyższego, Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej
18. Państwowa Komisja Wyborcza, sygn. akt ZPOW-066-99/10 pismo Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Stefana Jaworskiego do Z. Kękusia z dnia 19.07.2010r.