Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1475940,uchwala-pkw-wybory-prezydenckie-chmaj-piotrowski-wroblewski.html
Timestamp: 2020-08-13 14:17:10+00:00
Document Index: 25863785

Matched Legal Cases: ['art. 293', 'art 293', 'art 128', 'in fine', 'art 293', 'art. 127']

Uchwała PKW dzieli konstytucjonalistów. Nadinterpretacja przepisów czy salomonowe rozwiązanie? - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoUchwała PKW dzieli konstytucjonalistów. Nadinterpretacja przepisów czy salomonowe rozwiązanie?
autor: Bartosz Michalski11.05.2020, 18:20; Aktualizacja: 11.05.2020, 18:42
Uchwałę pozytywnie ocenia dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł PiS – PKW w tej trudnej sytuacji znalazła rozwiązanie, za którym przemawiają istotne argumenty prawne, a z drugiej strony politycznie jest możliwe do przyjęcia przez wszystkich.źródło: ShutterStock
We wspomnianej uchwale PKW stwierdza, że brak możliwości głosowania w wyborach 10 maja jest równoznaczny w skutkach z przewidzianym w art. 293 ust. 3 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. Zdaniem organu oznacza to, że marszałek Sejmu powinien ponownie zarządzić wybory nie później niż 14. dnia ogłoszenia uchwały PKW w Dzienniku Ustaw. Odbyć się zaś mają w ciągu 60 dni od wspomnianego ogłoszenia.
Taka interpretacja przepisów podzieliła konstytucjonalistów.
- PKW, jak wszystkie inne organy państwa, działa na podstawie i w granicach prawa. W Kodeksie wyborczym na próżno jednak szukać przepisu, który pozwalałby na taką decyzję komisji. Nie mieliśmy w tej sytuacji do czynienia z brakiem kandydatów, a niemożliwością głosowania – mówi prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że Konstytucja wymienia kiedy marszałek Sejmu może zarządzić wybory. Są to: zbliżający się koniec kadencji prezydenta; opróżnienie urzędu; stwierdzenie nieważności wyborów przez SN. Ponadto w Kodeksie wyborczym dodano jeszcze jedną sytuację: stwierdzenie przez PKW, że nie było kandydatów w ogóle albo był tylko jeden kandydat. Żadna z wymienionych przesłanek nie wystąpiła.
Z kolei prof. Marek Chmaj przyznaje, że sytuacja jest trudna i w zasadzie zgodnie z Konstytucją mieliśmy 10 maja tylko jedno rozwiązanie: podanie się przez prezydenta do dymisji. Opróżnienie urzędu umożliwiłoby zarządzenie nowych wyborów. Jeżeli natomiast taka opcja, z różnych względów, nie wchodziła w grę to PKW musiała znaleźć inne rozwiązanie.
Uchwałę pozytywnie ocenia dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł PiS – PKW w tej trudnej sytuacji znalazła rozwiązanie, za którym przemawiają istotne argumenty prawne, a z drugiej strony politycznie jest możliwe do przyjęcia przez wszystkich. Chyba, że czyimś celem jest pogłębienie istniejących trudności. Dodaje, że istotna część członków PKW była rekomendowana przez opozycję, aby zapewnić równowagę w pracach tej instytucji. Solidarne działanie PKW powinno przekonać krytyków, że decydowały racje merytoryczne, a nie polityczne.
Bez udziału Sądu Najwyższego
Pakt Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina zakładał, że do rozpisania nowych wyborów wykorzystany zostanie SN, który stwierdzi nieważność elekcji 10 maja. Decyzja PKW jednak wszystko zmieniła w tym zakresie.
- W tej sytuacji SN został całkowicie wykluczony, bowiem nie będzie obwieszczenia o wyniku głosowania i wyniku wyborów. W związku z tym nie rozpocznie się bieg terminów przewidzianych w Kodeksie wyborczym dla stwierdzenia ważności wyborów– tłumaczy prof. Ryszard Piotrowski.
- Z jednej strony wyłączenie z tej sytuacji SN było słuszne. Nie mógłby on bowiem orzec o ważności lub nieważności czegoś czego nie było. Zapadłoby więc najprawdopodobniej postanowienie o umorzeniu takiego postępowania. Z drugiej zaś ta decyzja powinna należeć do samego SN a nie PKW – twierdzi prof. Marek Chmaj.
Nowe wybory, stare listy?
Szef PKW Sylwester Marciniak na konferencji prasowej odniósł się do zapowiedzi m.in. wiceszefa Porozumienia Marcina Ociepy, by w projekcie noweli przepisów dotyczących tegorocznych wyborów prezydenckich, znalazły się rozwiązania pozwalające kandydatom zarejestrowanym w wyborach zarządzonych na 10 maja zachować swoje prawa, by nie musieli oni ponownie zbierać 100 tys. podpisów poparcia.
- Trzeba uszanować ten wysiłek kandydatów i zdanie obywateli, które wyrażają zebrane już listy poparcia. Mam nadzieję, że stosowna regulacja, która umożliwi wykorzystanie tych podpisów, znajdzie się w nowej ustawie. Byłoby to szczególnie istotne dla kandydatów reprezentujących mniejsze środowiska społeczne czy polityczne – mówi dr Bartłomiej Wróblewski.
- To będą całkowicie nowe wybory, a zatem kandydaci powinni się zgłaszać od nowa, co wiąże się również z koniecznością zebrania list poparcia. – mówi prof. Marek Chmaj. Przyznaje jednak, że hipotetycznie w ustawie nowelizującej Kodeks wyborczy mógłby się znaleźć przepis o „prawach nabytych”, który umożliwiłby skorzystanie z dotychczasowych podpisów. Ale nie zmienia to faktu, iż mogą się zgłaszać nowi kandydaci.
Z kolei prof. Ryszard Piotrowski wskazuje, że być może skoro nie było kandydatów, jak to stwierdziła PKW, to i podpisów nie było. Należy je więc zebrać od nowa. – To przykra kwestia, bo zmarnowano ogromny wysiłek włożony w ich uzyskanie. Trzeba jednak mieć na względzie zasadę równości wyborów prezydenckich. Gdybyśmy dopuścili uprzednio uzyskane podpisy do nowych wyborów to byłaby przesłanka do protestów wyborczych. Nie wiadomo jakie stanowisko zająłby wtedy SN – kwituje.
Co już z wydrukowanymi kartami wyborczymi?
- Jedyną szansą na ocalenie zadrukowanych elementów pakietów wyborczych, jak tego chce Rada Ministrów, jest przeprowadzenie wyborów 23 maja. Tylko ten termin gwarantuje, że nie zajdzie w nich żadna zmiana, np. nowy kandydat – mówi prof. Ryszard Piotrowski.
Tagi:uchwała, PKW, Chmaj, Piotrowski, konstytucjonaliści, wybory prezydenckie
Inspektor pracy(2020-05-11 19:23) Zgłoś naruszenie 3528
Przestańcie przeszkadzać POmagierzy merkelowej... POdnoszyliszcze wiek emerytór aby prawdziły polak nie dozył a sobie na cmentarzach rozdawali, Gdy tacy jak ja zaczeliśmy pracować od 15 lat życia to wy sie bawiliszcie, dobrze wam więc ze pis was POgonił od koryta.
Adam(2020-05-14 12:07) Zgłoś naruszenie 00
do kruk : a co to za różnica. Pracował ,pracował ,płacił ZUS ,płacił .To dlaczego ma być okradziony przez nieroba Tuska i jego POmagierow z wieku emerytalnego?-przyczyna dlaczego pracował jest tu drugorzędną sprawą.
IP(2020-05-13 19:10) Zgłoś naruszenie 00
do kruk --gratuluje ,sądzę ,że to TY
Inspektor Pracy(2020-05-13 19:08) Zgłoś naruszenie 20
Naprawdę jestem rozbawiony przerobionym postem.Nawet wrogowi który tendencyjnie sfabrykował mój wpis wstawiając tam wiele błędów stylistycznych i ortograficznych nalezy pogratulować . Chciałbym jednak zwrócić Jemu uwagę ,że ilość wpisów" za " świadczy o wadze problemu ,wielkości złodziejstwa dokonanego przez Donalda Tuska i zwykłej podlości wobec takich ludzi.
Inspektor Pracy-Brawo(2020-05-13 16:30) Zgłoś naruszenie 10
Ładnie mnie Ktoś POdrabia i wrabia ,zupełnie jak Obecny Senat -gratuluję -to drugie.
kruk(2020-05-11 23:13) Zgłoś naruszenie 56
Skoro w wieku 15. lat zaczynało się pracować to pewnie nauka "szła kulawo", a jeżeli to względy ekonomiczne rodziny... to "szacun". Osobiście sądzę, że raczej to pierwsze, a dlaczego? ...bo ta ortografia przeraża.
Taaaaaaa(2020-05-12 06:48) Zgłoś naruszenie 217
Większość wymienionych to raczej znawcy Międzynarodowego Ruchu Komunistycznego,dzieł Marksa i Lenina,statutu PZPR.
Mario(2020-05-12 08:56) Zgłoś naruszenie 172
Chmaj....i mozna przestać czytać.PZPR całą gębą ci pozal się Boze...znawcy .
Antek(2020-05-11 19:27) Zgłoś naruszenie 176
czyli matoły ci kostytucjonaliści
Ploak(2020-05-11 19:18) Zgłoś naruszenie 136
Co za zaraza ci konstytucjonaliści?
dzwon ze spiżu(2020-05-11 20:01) Zgłoś naruszenie 1325
Kiedy się w końcu towarzystwo adoracji Rydzyka odfastryguje od przedsiębiorców ? Wtedy gdy ostatecznie padną ? Ta malutka Pani wicepremier wymyśliła 1000+ na wakacje , niby z budżetu ,ale znów 100 ma wysupłać "pracodawca" . Z czego? Spadaj babo na drzewo.
realista(2020-05-11 22:17) Zgłoś naruszenie 1322
To mnie rozśmieszyło do łez cyt. "Uchwałę pozytywnie ocenia dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł PiS " to ten jedyny z podzielonego grona konstytucjonalistów, który ją uważa za słuszną - POSEŁ PIS.
Taktak(2020-05-12 12:17) Zgłoś naruszenie 70
Chmaj to polityk PO.
lobotomek(2020-05-11 22:44) Zgłoś naruszenie 921
Tytuł artykułu jest kompletnie mylący. Konstytucjonaliści nie są podzieleni. Oprócz przywoływanego wczoraj Macieja Pacha z UJ, Marek Chmaj i Ryszard Piotrowski są bezlitośni dla uchwały PKW. Popiera ja tylko polityk PIS Bartłomiej Wróblewski. Wypowiada się on tylko i wyłącznie jako polityk a nie konstytucjonalista. Nie podaje on żadnych argumentów za. Podaje jedynie gołosłowne stwierdzenie, że stoją za uchwałą istotne względy prawne. Jednak nie podaje jakie. Kompletnie jego zdanie zatem możemy pominąć, bo nawet nie ma jak się do niego odnieść. Oczywiście, poszukiwanie rozwiązań to jest problem, ale nie PKW. Organy państwa nie mogą naginać prawa, bo jeden tetryk z Żoliborza zrobił z Polski republikę bananową. Jest to niebezpieczny precedens. Nie wiadomo, który już to. Państwo prawa zostało zniszczone już dawno. Naprawić je może tylko gwałtowny reset. No i całe to PIS powinno zostać zdelegalizowane a najlepsi funkcjonariusze w specjalnym procesie do paki. Nie ma innego wyjścia.
KWAPI(2020-05-11 21:32) Zgłoś naruszenie 85
Co to za konstytucja jak każdy może ja interpretować jak chce.Zostawić 10 artykułów i po sprawie o reszcie niech rozstrzyga sąd konstytucyjny złożony z 9 sędziów wybieranych dożywotnio w wyborach powszechnych.
kama(2020-05-14 11:44) Zgłoś naruszenie 00
Konstytucja od dawna wymaga gruntownej zmiany, choćby po to, aby jasno określić kompetencje poszczególnych władz, bo teraz to między nimi iskrzy. Być może ówczesnych twórcom Konstytucji o to chodziło. A co do wyborów dożywotnio sądu konstytucyjnego.....wątpliwie, patrząc, co teraz się dzieje w SN.
Były WOPISTA(2020-05-11 19:23) Zgłoś naruszenie 55
Gdzie oni byli jak wprowadzono odpowiedzialność zbiorową. Siedzieli cicho. swołocz.
Lekarz IP(2020-05-14 16:52) Zgłoś naruszenie 30
Inspektor Pracy(2020-05-13 19:13) Zgłoś naruszenie 32
Dopóki tzw „Totalna Opozycja " nie odwoła swojej totalności ,nie można Im wierzyć jak rozwydrzonym psom. Oni „tradycyjnie” będą w Senacie robić wszystko POd siebie aby ślepo wszystko rozwalić nie biorąc pod uwagę, że maja tylko 2 % Kidawy.
kama(2020-05-14 11:47) Zgłoś naruszenie 00
Owszem, psy bywają rozwydrzone, ale zawsze wierne swemu panu. A ta opozycja swój elektorat ma za nic. Więcej...oni nawet nie wiedzą, że są w Sejmie tylko dzięki wyborom.
o to chodzi(2020-05-12 16:48) Zgłoś naruszenie 16
Jałowa dyskusja, chocholi taniec rzekomych elit - wybory nie mogły się odbyć z braku możliwości faktycznych /nie miał kto to przeprowadzić/ ich wykonania zgodnie z obowiązującym chaotycznym prawem. Dojna zmiana, wielbiąca cosę nostrę z Watykanu, nie szanuje prawa stanowionego przez Zgr. Narodowe. Prawa boskiego z czarną mafią też nie stosuje. Prawa polskiego też stanowić nie potrafi. Dobrze za to doi naród i wiernych. W imię honoru, boga i historii.
kwas(2020-05-12 14:12) Zgłoś naruszenie 12
uchwała PKW w par 2 a dopuszczalności zastosowania analogia legis z art 293 par 1 i 3 k wyb. Kiedy dopuszczalna jest analogia legis przy stosowaniu prawa, warunki: 1. naprawdę istnieje luka prawna i to taka która nie jest pozorna (tu nie istnieje luka bo m.in art 128 ust 2 Konstytucji in fine), a nawet gdyby hipotetycznie błędnie założyć że luka istnieje to przedmiot rozstrzygnięcia znajduje sie w kompetencji innego organu bo nie jest to luka co do tego co ma zrobić PKW w odniesieniu do zakończonego procesu wyborczego, że coś musi ale nie wie co ( natomiast jest to determinowanie skutków tego co stwierdziała w sytuacji gdy prawo zastrzegało dokonywanie oceny w tym zakresie - tj kiedy zarządzić nowe wybory a zatem dotyczy już nowych wyborów - marszalkowi sejmu jako organowi właściwemu, to nie była zatem kompetencja PKW, zaś konstytucja tryby zarządzania wyborów reguluje wyczerpująco, a kodeks wyborczy nie przewiduje wydawania władczych uchwał PKW o skutkach nieodbycia wyborów w sytuacji nieodbycia glosowania - wystarczy sprawozdanie o procesie wyborczym, że głosowania nie było, to zresztą fakt powszechnie znany i oczywisty) 2. hipoteza normy prawnej która jest stosowana przez analogię musi określać taki stan faktyczny który jest zbliżony (podobny) do rzeczywistego stanu faktycznego, który z kolei nie jest wprost opisany w żadnej hipotezie obowiązujących norm, w związku z powyższym nigdy nie może być tak, aby rzeczywisty stan faktyczny (np taki: jest 10 kandydatów) stanowił wręcz przeciwieństwo stanu faktycznego określonego w hipotezie (np takiego: brak kandydatów) Tak zupełnie na marginesie można zauważyć jeszcze, że art 293 ust 2 kw tak naprawdę jest ...niekonstytucyjny , co tym bardziej powinno umożliwianie stosowanie go w drodze analogii, gdy każdy organ- przy różnych możliwościach wykładni - powinien stosować technikę wykładni prokonstytucyjnej. A dlaczego jest niekonstytucyjny- konstytucja wymienia wyczerpująco tryby zarządzania wyborów prezydenta (trzy hipotezy dwa tryby) i moga być one w kodeksie tylko powtarzane i precyzowane. Nie można dodawać w ustawie nowych hipotez. Na taką enumeratywnosć regulacji konstytucyjnej w tym zakresie wskazuje treści art. 127 ust 7 a contrario