Source: http://www.prawoimedycyna.pl/?str=artykul&id=161
Timestamp: 2019-01-21 23:53:30+00:00
Document Index: 30470236

Matched Legal Cases: ['art. 444', 'art. 361', 'art. 361', 'art. 448', 'art. 4', 'art. 444', 'art. 1']

Urodzenie dziecka jako szkoda w orzecznictwie polskim na tle rozstrzygnięć europejskich i amerykańskich
Rozwój takich dziedzin nauki jak medycyna i genetyka, które są motorem zmian w ustawodawstwie, rzuca coraz to nowe wyzwania prawu cywilnemu. Zapłodnienie in vitro, klonowanie komórek czy przeszczepy tkanek i organów stwarzają obligatoryjność dokonania w nim wielu zmian oraz dostosowania do nich odpowiedniej regulacji prawnej. Za szybkim postępem w medycynie często jednak nie nadąża ustawodawstwo [1]. Coraz częściej też pojawiają się sprawy, których rozstrzygnięcie ma charakter precedensowy. Do nich należy zaliczyć te sprawy, które zmierzają do odpowiedzi na pytanie: czy źródłem powstania szkody może być fakt urodzenia dziecka - nieplanowanego lub defektywnego?
Niezbędnymi przesłankami odpowiedzialności cywilnej każdego podmiotu, w tym osoby wykonującej świadczenia medyczne, są zdarzenie, szkoda i adekwatny związek przyczynowy między zdarzeniem a szkodą. Problemów natury prawnej przysparza pojęcie szkody. Jak długo nie ma szkody, tak długo nie ma obowiązku jej naprawienia. Powstanie uszczerbku w dobrach lub interesach prawnie chronionych decyduje przy tym nie tylko o kreacji odpowiedzialności cywilnej, ale także o jej rozmiarze [2]. Pojęcie „szkody" nie zostało ustawowo zdefiniowane. Na podstawie reguł języka potocznego, a także niektórych przepisów przyjmuje się, że określenie to odnosi się do wszelkich uszczerbków w dobrach lub interesach prawnie chronionych, których poszkodowany doznał wbrew swej woli. To zastrzeżenie pozwala odróżnić szkody od uszczerbków, które nastąpiły na mocy decyzji samego zainteresowanego podmiotu. Przyjmuje się, że charakter taki mają w szczególności nakłady i wydatki oraz pomniejszenia majątku w wyniku dokonania przez zainteresowanego czynności prawnej rozporządzającej lub zobowiązującej [3]. Wychodząc z tych założeń można więc prima facie uznać, że koszty utrzymania dziecka ponoszone przez matkę, są wydatkami, które powstały zgodnie z jej wolą, a więc są to uszczerbki, które z tego względu nie są objęte pojęciem szkody.
W nauce prezentowany jest jednak pogląd negujący zasadność ograniczenia pojęcia szkody do uszczerbków doznanych przez poszkodowanego wbrew jego woli. Z reguły będzie tak w okolicznościach konkretnych przypadków, jednak nie ma potrzeby generalizowania znaczenia woli poszkodowanego. Wola w postaci zgody na naruszenie sfery dóbr i interesów danej osoby nie niweczy samego faktu doznania uszczerbku, natomiast wpływa na możliwość wyłączenia sankcji odszkodowawczej. Podkreśla się, że niekiedy poszkodowany ponosi wydatki na usunięcie skutków naruszenia jego dóbr i interesów lub ograniczenia ujemnych konsekwencji szkodzącego zachowania, co jednak samo przez się nie świadczy o tym, że nie są one szkodą, jeżeli u podstaw ich ponoszenia leży zdarzenie szkodzące. Takie kryterium pozwala na odróżnienie szkody od dobrowolnych nakładów i wydatków. Jeśli więc zdarzeniem wywołującym szkodę jest czyn niedozwolony, w następstwie którego powstało uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, to ponoszenie wydatków na leki lub lepsze odżywianie jest szkodą podlegającą wyrównaniu na podstawie art. 444 § 1 k.c. [4]
W dyskusji naukowej można wyróżnić dwa przeciwstawne stanowiska. Punktem spornym jest interpretacja pojęcia szkody. Według prostego modelu odszkodowawczego, chodzi o zawinione i bezprawne wyrządzenie szkody majątkowej rodzicom w postaci kosztów utrzymania dziecka. Jeżeli przeciwstawi się rzeczywisty majątek rodziców przed urodzeniem dziecka temu, który posiadaliby po jego urodzeniu, to koszty utrzymania dziecka należy określić jako szkodę. Dokonuje się więc tu oddzielenia osoby dziecka od kosztów jego utrzymania i w takim rozróżnieniu upatruje się podstaw modelu odszkodowawczego. Argumentację taką przyjął niemiecki Sąd Najwyższy [5]. Zwolennicy przeciwstawnego modelu, określanego mianem prawnoosobowego, zwracają szczególną uwagę na godność ludzką, która stanowi istotną wartość każdego człowieka, a więc też dziecka. Nie można jej lekceważyć poprzez abstrakcyjne oddzielenie istnienia dziecka od kosztów jego utrzymania. Przemawia za nim fakt, że nikt, komu urodziło się dziecko, nie twierdził dotąd, że przez powstałe koszty jego utrzymania doznał szkody. Ogół niematerialnych i majątkowych stosunków prawnych między rodzicami a dzieckiem nie jest odbierany jako „szkoda". Zwolennicy tego modelu są zdania, że dziecko wraz z nierozerwalnie związanymi z nim wydatkami nie może być uznane za szkodę [6].
W doktrynie i orzecznictwie m.in. USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Kanady i Australii znane są powództwa z tytułu poczęcia i urodzenia się dziecka wywołującego szkodę, określane terminami wrongful birth (roszczenie z tytułu złego urodzenia lub urodzenia w warunkach pokrzywdzenia), wrongful life (roszczenie z tytułu złego życia lub życia w warunkach pokrzywdzenia) oraz wrongful conception (inaczej wrongful pregnancy, czyli roszczenie z tytułu niechcianego poczęcia). Ich wykreowanie jest następstwem rozwoju medycyny, jaki dokonał się w dziedzinie diagnostyki prenatalnej [7]. Powyższe roszczenia zostały sformułowane przez orzecznictwo i doktrynę amerykańską, w przeciwieństwie do wprowadzonego ustawami wzorowanymi na uchwalonej przez parlament angielski regulacji Lord Campbell's Act z 1846 roku terminu wrongful death (odrębny od innych czyn niedozwolony związany z zawinionym spowodowaniem śmierci na skutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia), na oznaczenie czynów niedozwolonych, które miały miejsce przed urodzeniem dziecka, wszystkie jednak mają jedno źródło, wywodzą się od podstawowego typu deliktu określanego mianem prenatal tort lub prenatal injuries [8].
Wrongful life w szerokim rozumieniu jest podstawą wniesienia roszczenia przez dziecko przeciwko lekarzowi lub innemu specjaliście odpowiedzialnemu za przeprowadzenie diagnozy prenatalnej, bądź rodzicom przy czym żądanie odszkodowania opiera się na ustaleniu, że gdyby nie nastąpiło działanie pozwanego, powód w ogóle by się nie urodził i nie musiałby w konsekwencji znosić dyskomfortu życia w niekorzystnym stanie. Natomiast przyznanie odszkodowania wynika z porównania uciążliwości egzystencji powoda, wywołanej np. wystąpieniem poważnych wad rozwojowych ze stanem „nieistnienia", opiera się więc na założeniu, że ów stan jest w konkretnych warunkach korzystniejszy niż życie. W węższym znaczeniu wrongful life jest traktowane jako podstawa żądania odszkodowania z tytułu doznanej przez powoda krzywdy na skutek niepoinformowania rodziców o możliwości wystąpienia określonych schorzeń lub wad rozwojowych o podłożu genetycznym, wynikającym najczęściej z błędnej interpretacji badań diagnostycznych lub nieprzeprowadzenia ich w ogóle [9].
Istotą wrongful birth jest roszczenie rodziców dziecka urodzonego w rezultacie zaniedbań pozwanego (lekarza, szpitala czy laboratorium genetycznego). Rodzice żądają odszkodowania z powodu urodzenia się dziecka z poważnymi defektami rozwojowymi, których możliwość wystąpienia powinna była wykazać właściwie przeprowadzona diagnoza prenatalna. Żądanie odszkodowania obejmuje w takich wypadkach rekompensatę z tytułu doznanego bólu i cierpienia, stresu emocjonalnego, a także z tytułu kosztów ponoszonych na wychowanie i leczenie chorego dziecka [10]. Konstrukcja wrongful life i wrongful birth, jak zauważył M. Safjan, odbiega w istotnym stopniu od podstaw roszczenia z tytułu szkód doznanych przez nasciturusa w okresie życia płodowego (prenatal injuries), jak też i powództw obejmujących odszkodowanie za szkody wynikające ze zdarzeń poprzedzających poczęcie dziecka (tzw. preconception injuries). W odróżnieniu bowiem od tych roszczeń przesłanką żądania nie jest naganność działania lub zaniechania pozwanego, której rezultatem są właśnie wady czy schorzenia u nowo narodzonego dziecka, ale takie postępowanie pozwanego, które doprowadziło do urodzenia dziecka, chociaż należało temu w danych okolicznościach zapobiec [11].
Osobną kategorię stanowią natomiast roszczenia rodziców przeciwko lekarzowi, oparte na wrongful conception, których podstawą jest nieoczekiwane zajście w ciążę lub wadliwie przeprowadzony zabieg przerwania ciąży i urodzenie się w konsekwencji nieplanowanego dziecka.
Przypadek wrongful birth stanowił kanwę uchwały polskiego Sądu Najwyższego z 22 lutego 2006 roku [12]. Sąd Najwyższy przy rozpatrywaniu zagadnienia prawnego przedstawionego mu przez Sąd Apelacyjny musiał odpowiedzieć na pytanie zawarte na wstępie niniejszej pracy. Powyższa kwestia wypłynęła w sprawie z powództwa zgwałconej kobiety, zmuszonej do urodzenia „niechcianego" dziecka na skutek uniemożliwienia jej dokonania aborcji [13]. Na wstępie uzasadnienia Sąd Najwyższy podkreślił dezaprobatę moralną tego typu czynów, jednocześnie słusznie uznając, iż na tle ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka pochodzącego z przestępstwa zgwałcenia stanowi naruszenie konstytucyjnie chronionego dobra osobistego, jakim jest szeroko rozumiana wolność, obejmująca możność decydowania o swoim życiu osobistym. Uznano, że kobieta może dochodzić wyrównania szkody wynikłej z samego porodu. Szkoda ta obejmuje zdaniem Sądu, wydatki związane z ciążą i porodem oraz utratę spodziewanych dochodów w następstwie tych zdarzeń. Jednocześnie uznano, że urodzenie dziecka nie jest źródłem szkody. Sąd Najwyższy wskazał na rozbieżności, które można spotkać w tej kwestii w doktrynie. Część doktryny uważa, że w sytuacji zaistniałej w przedmiotowej sprawie powstaje odpowiedzialność odszkodowawcza podmiotu, który bezprawnie uniemożliwił dokonanie aborcji, przy czym jest to odpowiedzialność odszkodowawcza w szerokim zakresie obejmująca także kompensatę kosztów utrzymania dziecka. Natomiast pozostała część doktryny neguje tak szeroką formę odszkodowania. Sąd Najwyższy słusznie zauważył, że koszty utrzymania dziecka ponoszone przez matkę, są wydatkami, które powstały zgodnie z jej wolą, a wiec są to uszczerbki, które z tego względu nie są objęte pojęciem szkody. Powyższe koszty utrzymania dziecka nie służą ograniczeniu negatywnych skutków, a przeciwnie, służą życiu dziecka, a jego życie nie jest oczywiście szkodą, lecz samodzielną najwyższą wartością chronioną przez porządek prawny. Czym innym jest urodzenie dziecka, a czym innym jest szkoda w postaci powstania obowiązku ponoszenia kosztów utrzymania dziecka. Samo uznanie powstania szkody w postaci konieczności ponoszenia kosztów utrzymania dziecka nie oznacza negatywnej oceny samego faktu urodzenia dziecka. Obciążenie kosztami utrzymania dziecka jest jedynie dalszą konsekwencją egzystencji dziecka, a negatywna ocena konsekwencji uznania, że powstała szkoda, nie musi oznaczać negatywnej oceny przyczyny (urodzenia dziecka). Z działań bezprawnych z reguły nie wynikają pozytywne następstwa, wyjątkowo jednak takie następstwa mogą zaistnieć. W powyższej sytuacji zdarzenie sprzeczne z prawem (błąd lekarski) spowodowało zdarzenie uchodzące w społeczeństwie za wartościowe (urodzenie dziecka), a to pociąga za sobą wydatki związane z tym zdarzeniem. W tego rodzaju sytuacjach sztywne trzymanie się prostych zależności kauzalnych może niekiedy prowadzić do niepożądanych rezultatów. W konkretnej jednak sytuacji faktycznej, gdy ciąża była wynikiem gwałtu, którego sprawca nie został wykryty, a błąd lekarza uniemożliwił dokonanie zabiegu przerwania ciąży, w pełni uzasadnione jest odwołanie się do wskazanych wyżej zależności, gdyż prowadzi to do pożądanych rezultatów, czyli udzielenia matce wsparcia w obowiązku ponoszenia kosztów utrzymania dziecka. Ocena, że udzielenie matce wsparcia w kosztach utrzymania dziecka jest społecznie pożądane wynika z faktu, iż z chwilą urodzenia dziecka koszty „niechciane" przed urodzeniem stały się kosztami „chcianymi" w tym sensie, że matka, podejmując decyzję o zatrzymaniu dziecka, godzi się na ponoszenie części tych kosztów przez sprawowanie osobistych starań o jego wychowanie i utrzymanie w celu zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Odwołanie się do takiej formuły umożliwia też rozwiązać istotne problemy natury praktycznej związane z zasądzeniem kosztów utrzymania dziecka. Odszkodowanie jednorazowe nie jest możliwe, gdyż koszty utrzymania nie zostały jeszcze poniesione, a brak podstaw prawnych do ich swoistej kapitalizacji. Istotne problemy wiążą się też z ustaleniem adekwatnego wzorca, według którego należy obliczyć koszty utrzymania dziecka wchodzące w zakres obowiązku odszkodowawczego. W zasadzie w rachubę powinny wchodzić koszty już poniesione, dopuszczalne jest jednak uwzględnienie przy ustaleniu odszkodowania szkody przyszłej, której powstanie jest pewne, i prognozowanie jej wysokości na podstawie kryteriów właściwych dla kształtowania obowiązku alimentacyjnego [14].
Kolejną przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej jest związek przyczynowy. Spełnia on w prawie cywilnym podwójną rolę, jest jedną z przesłanek odpowiedzialności (art. 361 § 1 kodeksu cywilnego) oraz określa zakres odpowiedzialności odszkodowawczej (art. 361 § 2 kodeksu cywilnego). Sąd Najwyższy uznał, że błąd polegający na uniemożliwieniu przerwania ciąży i urodzeniu niechcianego dziecka jest następstwem wystarczająco prawdopodobnym nieprawidłowego przeprowadzenia badań wieku płodu, aby uznać, że jest ono normalne. Jak z powyższego wynika Sąd uznał, że w wyniku błędu lekarskiego może nastąpić uniemożliwienie dokonania zabiegu przerwania ciąży, a normalnym tego następstwem jest urodzenie niechcianego dziecka. Jednocześnie uznano, że podmiot odpowiedzialny za bezprawne działanie lekarza może odpowiadać tylko za pozbawienie możliwości podjęcia świadomej decyzji co do przerwania ciąży [15].
Nie sposób także pominąć kwestii poruszonych przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 listopada 2003 roku [16], w którym to uznał, iż w świetle przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerwania ciąży zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka pochodzącego z przestępstwa zgwałcenia stanowi naruszenie konstytucyjnie chronionego dobra osobistego, jakim jest szeroko rozumiana wolność, obejmująca możność decydowania o swoim życiu osobistym. Krzywda związana z tym naruszeniem uzasadnia, co do zasady, roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia (art. 448 k.c.), mimo występującej w takich sytuacjach kolizji dóbr osobistych. W odniesieniu do kompensacji szkód majątkowych uznano, że naruszenie prawa kobiety do aborcji, w sytuacji określonej w art. 4a ust. 1 pkt 3 ustawy, przez uniemożliwienie dokonania zabiegu, może rodzić uszczerbek majątkowy, uprawniający ją do dochodzenia wyrównania szkody wynikłej z tego zdarzenia. Szkoda ta obejmuje wydatki związane z ciążą i porodem oraz utratę spodziewanych dochodów w następstwie tych zdarzeń. Odnośnie do roszczeń dochodzonych przez samego małoletniego uznano, że urodzenie dziecka nie jest źródłem szkody.
Takie samo stanowisko Sąd Najwyższy wyraził w wyroku z dnia 13 października 2005 roku [17] w tzw. sprawie łomżyńskiej, iż urodzenie dziecka nie jest szkodą. Sąd Najwyższy uznał w części za uzasadnione roszczenie o naprawienie szkody w postaci kosztów utrzymania. Matce dziecka żądającej dokonania aborcji odmówiono skierowania na badania prenatalne, mimo zagrożenia płodu wadą genetyczną, a ponieważ dziecko urodziło się z ciężką i nieuleczalną wadą genetyczną (dysplazja kręgosłupowo-przynasadowa), powódka wraz z ojcem dziecka wystąpili przeciwko szpitalowi m.in. o odszkodowanie wyrównujące konieczność ponoszenia przez nich dodatkowych kosztów utrzymania i wychowania upośledzonego dziecka. Uznając to roszczenie za uzasadnione, Sąd Najwyższy podkreślił, że szkodą rodziców nie jest sam fakt urodzenia dziecka dotkniętego wadą genetyczną, lecz uszczerbek majątkowy wynikający z konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów utrzymania i wychowania związanych z upośledzeniem dziecka, których nie planowali, nie godzili się ponosić i nie musieliby ponosić, gdyby nie zostało naruszone ich prawo do planowania rodziny i podjęcia decyzji o przerwaniu ciąży. Te zwiększone wydatki obciążające rodziców powinny być pokryte w postaci miesięcznej renty określonej w art. 444 § 2 k.c. Sąd Najwyższy przesądził tym samym o dopuszczalności w polskim prawie powództw wrongful birth. Sąd Najwyższy przy tym podkreślił, iż dziecko, urodzone w przypadku odmowy dokonania legalnego zabiegu przerwania ciąży (lub odmowy badań prenatalnych) nigdy nie może być uznane za szkodę. Nie jest dopuszczalne zatem wytaczanie powództw przez niepełnosprawne dzieci (lub rodziców działających w ich imieniu) skarżące się, iż już sam fakt ich życia w niepełnosprawności jest szkodą (tzw. powództwa wrongful life). Sąd Najwyższy, wzorem sądów wielu państw zachodnich, wyraźnie podkreślił, iż dopuszczalne jest jedynie dochodzenie przez rodziców zwiększonych kosztów związanych z utrzymaniem dziecka, którego nie planowali i te właśnie koszty należy uznawać za szkodę.
Z dylematem związku między urodzeniem dziecka a szkodą musiał zmierzyć się również niemiecki Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy RFN. W postanowieniu z 28 maja 1993 roku [18] druga izba niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego uznała, iż kwalifikacja prawna istnienia dziecka jako źródła szkody jest niedopuszczalna ze względu na sprzeczność z art. 1 ust. 1 Konstytucji RFN, która gwarantuje poszanowanie i ochronę godności ludzkiej. Dlategoż obowiązek wszystkich organów władzy państwowej co do poszanowania istnienia każdego człowieka zakazuje traktowania kosztów utrzymania dziecka jako szkody. Orzeczenie to nie miało wiążącego sądy charakteru, niemniej jednak skłoniło niemiecki Sąd Najwyższy do powtórnego rozważenia swego stanowiska w wyroku z 16 listopada 1993 roku, a także w uzasadnieniu orzeczenia z 27 czerwca 1995 roku. Zdaniem Sądu Najwyższego pogląd, zgodnie z którym nie do przyjęcia jest traktowanie kosztów utrzymania dziecka jako szkody w rozumieniu cywilnoprawnym, musiał być prawidłowy tak długo, jak długo proces prowadzący do urodzenia się dziecka pozostawał w dużym stopniu poza „sferą dyspozycyjną" rodziców. Sytuacja uległa zmianie wraz ze znacznym postępem medycyny w tym zakresie. Umożliwił on bowiem daleko pewniejsze kierowanie tym procesem, a nawet wykluczenie zapłodnienia. Nieodłącznym następstwem tego rozwoju jest to, iż potencjalni rodzice sami mogą określić, w jakim zakresie gotowi są poddać się obciążeniom finansowym, które pociągają za sobą wychowanie dzieci. Ze względu na ten postęp stało się możliwe zawieranie umów z lekarzem, których celem jest „ubezpłodnienie" jednego z rodziców a tym samym uniemożliwienie posiadania kolejnych dzieci. Oczywiście nie każdy rozwój w obrębie medycyny musi prowadzić do prawnej akceptacji jego skutków i uznania wszystkich teoretycznie możliwych umów za zgodne z prawem [19]. Swoje rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy RFN opiera na przekonaniu, że to nie dziecko, czy też jego egzystencja stanowią szkodę. Szkoda wynika dopiero i wyłącznie z obciążenia kosztami utrzymania tegoż dziecka. Należy przy tym pamiętać, iż ustalenie wysokości szkody opiera się na metodzie dyferencyjnej, która polega na porównaniu stanu majątku rzeczywistego z majątkiem hipotetycznym, który posiadaliby rodzice nie obciążeni kosztami utrzymania dziecka. To właśnie ta różnica stanowi szkodę, nie zaś dziecko. Taki prawno-ekonomiczny punkt widzenia jest zgodny z podstawowymi zasadami nauki o szkodzie i nie uchybia godności dziecka [20]. Nie porównuje także w uwłaczający dla godności dziecka sposób jego istnienia z nieistnieniem. Sąd Najwyższy uznał również, że przyznanie odszkodowania nie tylko nie narusza godności i podmiotowości dziecka, ale może przynieść mu wymierne korzyści, w szczególności poprawić sytuację finansową oraz podnieść jego pozycję w rodzinie. Wprowadzenie natomiast zakazu partycypowania w kosztach utrzymania temu, kto w wyniku nienależytego wypełnienia swoich obowiązków przyczynił się do ich powstania z pewnością nie poprawi sytuacji dziecka [21].
Z kolei austriacki Sąd Najwyższy, wypowiadając się co do powyżej przedstawionego problemu, odrzucił zarówno model prawnoosobowy jaki i odszkodowawczy w ich skrajnej postaci i opowiedział się za przyznaniem ograniczonego odszkodowania. Sąd ten wyraził stanowisko przeciw uznaniu narodzin dziecka niechcianego jako przyczyny odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę majątkową. Jednakże powstające stosunki rodzinne ocenił jako niekorzystne, a zatem uznał je za szkodę, jeżeli stanowią one dotkliwe obciążenie dla rodziców. Za takie obciążenie austriacki Sąd Najwyższy uważa wzrost kosztów utrzymania powstałych w związku z upośledzeniem dziecka. Kierunek przyjęty przez austriacki Sąd Najwyższy jest więc pośrednim rozwiązaniem między odszkodowawczym, a prawnoosobowym modelem [22]. Zdaniem A. Wudarskiego należy dać pierwszeństwo kryterium „dotkliwego obciążenia". Uznaje ono wartość dziecka samą w sobie za pierwszoplanową aż do chwili, kiedy to funkcje rekompensacyjne i prewencyjne prawa odszkodowawczego zostają dodatkowo wzmocnione zasadą minimum egzystencji, chroniącą prawnie osobę, a więc do czasu, kiedy rodzicom i dziecku grozi dotkliwe obciążenie finansowe, spowodowane dysponowaniem niskimi środkami utrzymania. Podstawą ustaleń rzeczywistej szkody majątkowej nie jest więc tutaj istnienie dziecka, ale obniżenie standardu życia rodziny, spowodowane brakiem odszkodowania. Wysokość tego odszkodowania powinna zostać ustalona przy odpowiednim uwzględnieniu przepisów określających minimum egzystencji. Dziecko nie jest traktowane jako szkoda, stanowią ją finansowe obciążenia związane z jego istnieniem. Koszty jego utrzymania ponoszą w zasadzie rodzice, jeżeli jednak zasądzi im się w ten sposób odpowiednie odszkodowanie, to będzie ono dotyczyć istotnej wartości osoby ludzkiej tylko w marginalnym zakresie.
Natomiast we Francji w wyroku z 25 czerwca 1991 roku Francuski Sąd Kasacyjny orzekł, że matka nie doznała szkody w sytuacji, gdy lekarz dokonał przerwania ciąży nieudanie, a ona urodziła dziecko bez szkód, argumentując tym, iż sam fakt urodzenia dziecka nie może być bowiem uważany za szkodę [23]. Przeciwne zdanie wyraził Sąd Kasacyjny w wyroku z 17 listopada 2000 r. (D. 2000. J.42) w sprawie Perruche. Sąd ten orzekł, że jeżeli wina lekarza i laboratorium w wykonaniu umowy zawartej z kobietą ciężarną przeszkodziła jej w dokonaniu wyboru przerwania ciąży celem uniknięcia urodzenia upośledzonego dziecka, może ono żądać naprawienia szkody wynikłej z tego upośledzenia i spowodowanej na skutek tej winy. Sprawa Perruche wywołała żywą dyskusję na temat możliwości uznania życia ludzkiego jako szkody w związku z tym, iż orzeczenie oznaczało, że człowiek upośledzony nie powinien był się urodzić. To pociąga za sobą znaczną degradację obrazu osoby ludzkiej, której godność suponuje, że nie można wprowadzać rozróżnienia pomiędzy osobami, które zasługują na to, aby żyć, a tymi, które powinny być eliminowane. Dnia 4 marca 2002 roku została uchwalona ustawa o prawach pacjentów i jakości systemu opieki zdrowotnej. Ustawa przewiduje, że nikt nie może dochodzić odszkodowania z samego faktu urodzenia, a więc odrzuca skargę wrongful life. Dopuszcza jednak roszczenie osoby urodzonej z upośledzeniem, powstałym z winy lekarzy. Osoba ta może otrzymać wynagrodzenie szkody, gdy czyn zawiniony bezpośrednio spowodował upośledzenie albo je powiększył, albo też nie pozwolił na podjęcie działań zmierzających do jego zmniejszenia. Zachodzić musi związek przyczynowy pomiędzy zawinionym postępowaniem lekarza (np. wadliwe odebranie porodu, nieskuteczna i wyrządzająca szkodę dziecku poczętemu aborcja, szkodliwe interwencje podczas ciąży) a upośledzeniem dziecka. Dziecko nie będzie mogło dochodzić odszkodowania za „nieszczęśliwe istnienie" dowodząc, że matka z powodu zawinionego przez lekarza nieprzeprowadzenia badań prenatalnych lub niedoinformowania jej o wadach genetycznych płodu, została pozbawiona prawa do dokonania aborcji. Ustawa przyznaje natomiast rodzicom prawo do dochodzenia roszczeń z tytułu urodzenia upośledzonego dziecka, lecz w ograniczonym zakresie. Jeżeli zachodzi odpowiedzialność lekarza lub zakładu leczniczego wobec rodziców dziecka urodzonego z upośledzeniem nie wykrytym podczas ciąży z powodu „winy charakterystycznej" (d'une faute caracterisee), rodzice mogą żądać odszkodowania z tytułu poniesionej przez nich szkody. Wyłączone są z niej szczególne koszty i wydatki związane z upośledzeniem takiego dziecka, gdyż ich pokrycie ma należeć do Państwa, co wynika z „solidarite nationale". Własna szkoda rodziców będzie miała tylko charakter moralny (cierpienia psychiczne, stresy, napięcia emocjonalne), chyba że sąd uzna, że obejmuje ona np. utratę zarobków matki z powodu konieczności osobistej opieki nad upośledzonym dzieckiem. Ustawa pomija natomiast „szkodę ekonomiczną" rodziców wynikłą z obowiązku utrzymania dziecka i pomocy w zaspokajaniu jego potrzeb podczas całego życia. W pierwszym wyroku wydanym na podstawie ustawy Cour administrative d'appel de Paris w wyroku z 13 czerwca 2002 roku (D.2002, J.com.2156) orzekł, że zanik mięśni kręgosłupa urodzonego dziecka nie jest bezpośrednim skutkiem winy szpitala publicznego. Ponieważ lekarz na skutek zmiany wyników analizy laboratoryjnej błędnie poinformował rodziców, że dziecko urodzi się zdrowe, czym pozbawił matkę dziecka powzięcia decyzji o przerwaniu ciąży ze względów terapeutycznych, sąd zasądził jedynie na rzecz rodziców odszkodowanie za szkody moralne. Oddalił natomiast roszczenie o pokrycie kosztów i wydatków związanych z upośledzeniem dziecka. To zgodnie z ustawą należy do Państwa [24].
Odpowiedź na pytanie zawarte we wstępie można odnaleźć także w bogatym orzecznictwie Stanów Zjednoczonych. Przykładem jest tutaj sprawa Girdley v. Coats (825 S.W. 2d 295, Mo. 1992), w której sąd Montany orzekł, iż wydatki na wychowanie dziecka nie mogą być przedmiotem roszczenia odszkodowawczego, gdyż dziecko nigdy nie może stanowić szkody. Jednocześnie zasądził odszkodowanie za ból i cierpienie związane z przeprowadzeniem powtórnej sterylizacji, oraz za stały uszczerbek na zdrowiu, wynikają ze źle przeprowadzonego zabiegu [25]. Sądy w USA w niektórych stanach uwzględniają roszczenia rodziców, na podstawie wrongful conception, o odszkodowanie za ból, cierpienia i komplikacje zdrowotne związane z niechcianą ciążą, zwrot kosztów porodu, za utracone w czasie ciąży zarobki, odmawiają natomiast zasądzenia zadośćuczynienia za krzywdę z powodu urodzenia niechcianego dziecka (sprawy Cochrum v. Baumgartner, Illinois 1993; Lovelace Medical Centre v. Mendez, Nowy Meksyk 1991). Na ogół również oddalają powództwa o pokrycie kosztów utrzymania i wychowania zdrowego dziecka z uzasadnieniem, że urodzenie dziecka nie może stanowić szkody (sprawa Colemn v. Garson, Delaware 1974) [26]. Wychodząc z założenia, iż następstwem urodzenia się dziecka jest jego dalsze życie, należy utożsamiać urodzenie z życiem dziecka. W związku z tym czy życie może stanowić szkodę? Otóż nie. Potwierdza to sprawa Atlanta Obstetrics and Gynecology Group, P.A. v. Abelson (398 S.E. 2d, 561, 1990), w której Sąd Najwyższy Georgii orzekł, iż w sprawach z powództwa wrongful birth przede wszystkim brak elementu szkody, jako że należałoby przyjąć, iż to życie jest szkodą. Również w sprawie Becker v. Cruz (698 P.2d 322, Idaho 1984) Sąd Najwyższy Idaho w swym uzasadnieniu powoływał się na wartość życia ludzkiego. Zauważył, iż wiele sądów, przy rozpatrywaniu skargi wrongful life wyrażało wiarę w „świętość i bezcenność wartości jaką jest życie" [27]. Uwzględnienie takiej skargi oznaczałoby wyrzeczenie się życia, co prowadziłoby do zdewaluowania fundamentalnej wartości, na której oparte jest społeczeństwo, iż życie w jakichkolwiek warunkach jest zawsze cenniejsze niż nieistnienie. Samo oszacowanie szkody jest jakby sprawą drugorzędną wobec pytania, czy w ogóle występuje tu szkoda? Czy powołanie życia może być traktowane jako naruszenie jakiegoś prawa do nieurodzenia się? [28]
Sądy różnych państw, odwołując się do podstawowych zasad porządku prawnego, negują możliwość uznania faktu urodzenia się dziecka za szkodę. Swoje stanowisko uzasadniają twierdzeniem, iż każde dziecko, także ciężko upośledzone, stanowi wartość nadrzędną, a zatem nie może być ono jednocześnie oceniane w kategoriach szkody. Zwolennicy tej koncepcji podkreślają, że szkodę stanowią koszty utrzymania dziecka, czyli uszczerbek w sferze majątkowej rodziców, a nie ono samo [29]. Podstawowym argumentem, o który rozbijały się roszczenia dziecka, była niemożność oszacowania wysokości szkody. Problem ten szczególnie często wypływał w orzeczeniach sądów amerykańskich. Wskazywały one mianowicie, że ocena rozmiarów doznanej przez dziecko szkody jest, z powodu braku odpowiednich instrumentów pojęciowych, niemożliwa. Za sprawą lekarza dziecko przecież nie tylko cierpi, ale też doznaje radości i miłości. Nie jest natomiast możliwe przypisanie tym stanom określonej wartości majątkowej i zbilansowanie ich. Przez pewien czas uznawano zatem, że szkoda wprawdzie istnieje, ale oszacowanie jej wysokości wymyka się możliwością sędziego. Dlatego skargi dzieci upośledzonych musiały być oddalone. Kwestia wypływała również w judykaturze oraz w piśmiennictwie europejskim, w szczególności francuskim. Także tu zwracano uwagę na to, iż naprawienie szkody musi zastąpić poszkodowanemu stan, w którym by się znajdował, jeśli jego prawo nie zostałoby naruszone, a więc śmierć. Retorycznie pytano, ile kosztuje życie z upośledzeniem wobec braku życia. Wielu autorów francuskich jest przeciwko zasądzaniu odszkodowania na rzecz dziecka uważając, iż jego szkoda nie ma charakteru wynagradzalnego (indemnisable). Zaczęto dochodzić jednak do przekonania, że w sprawach wrongful life nie chodzi jedynie o niemożność oszacowania w wysokości doznanej przez dziecko szkody. Rzeczywista przyczyną, dla której skarga dziecka musi zostać oddalona, jest ewidentny brak szkody. Życie bowiem nawet z ciężkim upośledzeniem jest w każdym przypadku cenniejsze od pustki nieistnienia. Również w literaturze europejskiej, jak i w orzecznictwie polskim, dominuje obecnie stanowisko o braku szkody w sprawach wrongful life. Dziecko, które rodzi się upośledzone, nie może udowodnić szkody, gdyż życie nie jest szkodą, a alternatywą tego stanu jest niebyt. Nie można natomiast orzec, że śmierć jest bardziej preferowana niż życie [30].
[1] A. Wudarski: Odpowiedzialność za szkody prenatalne na tle orzecznictwa sądów niemieckich i austriackich, Palestra 5-6/2003, s. 171-177.
[2] M. Serwach: Przesłanki odpowiedzialności cywilnej lekarza za szkodę wyrządzoną pacjentowi w orzecznictwie sądów polskich, PiM 2006 nr 4. (25, vol. 8.), s.10-29.
[3] Z. Radwański, A. Olejniczak: Zobowiązania - część ogólna, 5. wydanie, 2005 r. str. 88.
[4] Uchwała SN - Izby Cywilnej z dn. 22.02.2006 r. (III CZP 8/06), OSNC 2006/7-8/123.
[5] A. Wudarski: Odpowiedzialność za szkody..., s. 171.
[7] Z. Pepłowska: Odpowiedzialność cywilna lekarza z tytułu wrongful life, wrongful birth i wrongful conception w prawie USA, PiM 2004 nr 1. (14, vol. 6.), s. 100-115.
[8] D. Tykwińska-Rutkowska: Powództwa wrongful birth i wrongful conception w świetle orzecznictwa sądowego. Wybrane uwagi, PiM 2005 nr 3. (20, vol. 7.), s. 16-28.
[9] M. Nesterowicz: Odpowiedzialność cywilna według common law za szkody wyrządzone nasciturusowi przed i po jego poczęciu, PiP 1983 nr 8., s. 85-94.; M. Safjan: Odpowiedzialność za wadliwą diagnozę prenatalną w świetle orzecznictwa USA, PiP 1985 nr 10., s. 99-108.
[10] Tamże, s. 100.
[11] Tamże, s. 100., T. Justyński: Poczęcie i urodzenie się dziecka jako źródło odpowiedzialności cywilnej, Kraków 2003, s. 15-17.
[12] III CZP 8/06, OSNC 2006/7-8/123.
[13] M. Nesterowicz: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej z dnia 22.02.2006 r. (III CZP 8/06), PiM 2007 nr 1. (26, vol.9), s. 129-132.
[14] M. Nesterowicz: Glosa do uchwały SN - Izby Cywilnej z dn. 22.02.2006 r. (III CZP 8/06), PiM 2006 nr 4. (25, vol. 8), s. 132-140; PiM 2007 nr 1. (26, vol.9), s. 130-131.
[15] Uchwała SN - Izby Cywilnej z dn. 22.02.2006 r. (III CZP 8/06), OSNC 2006/7-8/123.
[16] V CK 16/03, OSNC 2003, nr 6, poz. 104.
[17] IV CK 161/05, OSP 2006, nr 6, poz. 71.
[18] BVerfGE 88, s. 203.
[19] T. Justyński: Urodzenie dziecka jako źródło szkody. Uwagi na marginesie orzeczenia Sądu Najwyższego RFN z 27 czerwca 1995 roku, PiM 2000 nr 8 (vol. 2.), s. 59-66.
[21] A. Wudarski: Odpowiedzialność za szkody..., s. 173.
[22] Tamże, s. 174.
[23] M. Nesterowicz: Prawo medyczne, wydanie VI, Toruń 2004, s. 202.
[24] M. Nesterowicz: Odpowiedzialność cywilna lekarza i szpitala za wrongful conception, wrongful birth, wrongful life w orzecznictwie europejskim (2000-2005), PiM 2007 nr 3 (28, vol. 9), s. 33-35.
[25] Z. Pepłowska: Odpowiedzialnośc cywilna..., s. 101.
[26] M. Nesterowicz: Prawo medyczne, wydanie VI, Toruń 2004, s. 202.
[27] Z. Pepłowska: Odpowiedzialność cywilna..., s.111.
[28] M. Safjan: Odpowiedzialność za..., s. 106.
[29] M. Bilecka: Proces o złe urodzenie (uwagi do wyroków Sądu Okręgowego w Łomży oraz Sądu Apelacyjnego w Białymstoku), PiM 2005 nr 3 (20, vol.7), s. 29-44.
[30] T. Justyński: Poczęcie i urodzenie się dziecka..., s. 278.
04-01-2009, 22:42, wyświetleń: 4818