Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/724190,dokument-dla-notariusza-swietoscia-nie-zawsze.html
Timestamp: 2018-08-21 15:21:28+00:00
Document Index: 20550426

Matched Legal Cases: ['art. 271', 'art. 415', 'art. 68', 'art. 21', 'art. 22', 'art. 22']

Dokument dla notariusza świętością? Nie zawsze - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoDokument dla notariusza świętością? Nie zawsze
autor: Ewa Maria Radlińska08.08.2013, 06:42; Aktualizacja: 08.08.2013, 08:34
Sfałszowanie protokołu rozprawy i falandyzacja prawa – to zarzuty kierowane wobec władz notariatu. Cel to wyeliminować konkurencję. Pierwszy raz prokuratura wchodzi do Sądu Dyscyplinarnego Izby Notarialnej w Warszawie. 27 czerwca br. wszczęła śledztwo w sprawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez notariuszy zasiadających w składzie orzekającym warszawskiego sądu korporacyjnego.
Zarzuty dotyczą spreparowania dokumentu przez notariuszy zasiadających w sądzie dyscyplinarnym, co biorąc pod uwagę charakter jego zawodu, wzbudza tym większe kontrowersje.
– Jeśli to prawda, to jest to oczywisty skandal – mówi z niedowierzaniem prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości.
– Etyka w zawodach prawniczych jest absolutnie najważniejsza, bo tylko ona zapewnia ich trwanie – alarmuje adwokat Jerzy Naumann, były prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury.
Tajemnicza rozprawa
Protokół rozprawy, którego dotyczy całe zamieszanie, pojawił się w trakcie toczącego się postępowania dyscyplinarnego warszawskiego notariusza Andrzeja Korewickiego. W grudniu 2012 r. został on zawieszony w czynnościach zawodowych. Chodzi o głośną w środowisku sprawę: prawniczka zatrudniona u Korewickiego miała zabrać duże sumy z kwot, które powinny trafić do urzędu skarbowego, a rejentowi przedstawiała sfałszowane dokumenty.
Nadzór nad działalnością notariatu
Jedna z rozpraw była zaplanowana na 14 marca br. w siedzibie Rady Izby Notarialnej (RIN) w Warszawie. Stawili się: obrońca obwinionego, rzecznik dyscyplinarny, a także pięciu świadków. Dla samego obwinionego rozprawa była o tyle ważna, że liczył, iż sąd dyscyplinarny zadecyduje o cofnięciu zawieszenia wykonywania zawodu. Jak opowiada jeden ze świadków, zjawiło się trzech sędziów dyscyplinarnych, ale wciąż brakowało protokolanta. W efekcie sędziowie oświadczyli, że rozprawy nie będzie. Opuszczając salę na Karwińskiej, obrońca Korewickiego zwrócił uwagę sędziom, że w aktach sprawy znajduje się wniosek o uchylenie uchwały o zawieszeniu w czynnościach zawodowych Korewickiego.
– Sędziowie przyjęli to do wiadomości i wskazali na inny termin rozprawy – relacjonuje jeden ze świadków.
Na kolejnej rozprawie obrońca Korewickiego miał ponownie wskazać na nierozpoznanie wniosku o odwieszenie rejenta. Usłyszał wówczas, że sąd rozstrzygnął tę kwestię poprzednio. Zwrócił się więc o wydanie z akt protokołu z marcowej rozprawy. „Okazało się, że zawiera on cały szereg nieprawdziwych informacji, co skutkowało koniecznością wniesienia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” – czytamy w piśmie, które notariusz Korewicki złożył w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów.
Zgodnie bowiem z art. 271 par. 1 kodeksu karnego, jeżeli funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Posądzanie notariuszy o nieetyczne działania nie ma podstaw »
Korewicki wskazuje w zawiadomieniu, że w toku rozprawy, która w ogóle nie została wywołana, nie wydano ani ogłoszono żadnego postanowienia, w szczególności w przedmiocie uchylenia uchwały o zawieszeniu notariusza w czynnościach zawodowych. Tymczasem z protokołu wynika jasno, że miało to miejsce. Sam dokument został podpisany przez przewodniczącego składu orzekającego notariusza Piotra S. i protokolanta, którego wówczas nikt nie widział.
– Nie wiadomo, jak i kiedy protokół powstał. Nie wiemy więc, czy był przy tym obecny cały skład sędziowski, bo podpisują się tylko przewodniczący i protokolant – zastanawia się radca prawny Violetta Gut, pełnomocnik Andrzeja Korewickiego. I to prokuratura musi teraz ustalić, kto za to odpowiada.
O tym zdarzeniu została zawiadomiona warszawska RIN.
– Powinna natychmiast podjąć działania, ale nie zainteresowała się tematem. RIN ma w końcu swoje zadania i nie polegają one na zamiataniu takich spraw pod dywan. Zupełna bezczynność w tym zakresie jest bardzo zastanawiająca – wskazuje mec. Gut.
I zauważa, że gdy obrońca obwinionego dowiedział się o decyzji odmawiającej odwieszenia notariusza, było już po terminie do jej zaskarżenia.
Jednak zdaniem prof. Ćwiąkalskiego, skoro RIN nie podjęła żadnych kroków, to prokurator może, po ewentualnym postawieniu zarzutów, zastosować środek zapobiegawczy w postaci zakazu wykonywania zawodu przyz sędziego dyscyplinarnego.
W notariacie nie chcą komentować sprawy.
– Pismo prokuratury dotyczące rozpoczęcia śledztwa w sprawie fałszowania dokumentów w Sądzie Dyscyplinarnym w Warszawie nie wpłynęło do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przy Krajowej Radzie Notarialnej. WSD nie posiada szczegółowej wiedzy o tym postępowaniu. Tylko ministrowi sprawiedliwości oraz osobom przez niego upoważnionym przysługuje prawo wglądu do akt i żądania informacji o wynikach tego postępowania w każdym stadium postępowania dyscyplinarnego – wskazuje notariusz Krzysztof Młynarski, rzecznik dyscyplinarny KRN.
Sąd Najwyższy w obronie dodatkowych zarobków notariuszy »
Wyjaśnia, że sędziowie i rzecznicy dyscyplinarni mogą ponosić odpowiedzialność karną oraz cywilną na podstawie art. 415 kodeksu cywilnego za szkodę wyrządzoną przez naruszenie przepisów o postępowaniu dyscyplinarnym.
– W ponaddwudziestoletniej historii odrodzonego notariatu w Polsce ani razu nie odnotowaliśmy jednak takiego przypadku – zaznacza.
Resort sprawiedliwości wskazuje, że orzekanie o odpowiedzialności dyscyplinarnej notariuszy zostało zasadniczo powierzone samorządowi notarialnemu.
– Minister sprawiedliwości nie sprawuje nadzoru judykacyjnego nad tymi sądami – wyjaśnia Patrycja Loose, rzecznik prasowy resortu sprawiedliwosci.
Wieczne zawieszenie
Korewicki nie pierwszy raz zwraca się do korporacji z prośbą o umożliwienie mu wykonywania zawodu: „Pozostaję zawieszony i nie mogę podjąć rozmów w sprawie propozycji spłaty pozostałej części zaległości w podatku od czynności cywilnoprawnych. Część spłaciłem, zaciągając kredyty, których teraz nie mogę spłacać z powodu zawieszenia” – pisał do Rady Izby Notarialnej w Warszawie.
I wszystko tak naprawdę jest w jej gestii. Zgodnie bowiem z art. 68 ustawy Prawo o notariacie (Dz.U. z 1991 r. nr 22, poz. 91 ze zm.) zawieszenie w czynnościach zawodowych ustaje z chwilą prawomocnego zakończenia postępowania dyscyplinarnego, chyba że sąd dyscyplinarny uchylił je wcześniej.
– W ten sposób rada utrudnia życie notariuszom. Powszechnie mówi się, że sądy dyscyplinarne kryją członków swojej korporacji. Nie w tym przypadku. Tu wchodzą w grę zbyt duże pieniądze. Celem jest pozbycie się członka korporacji, jeżeli jest taka możliwość, i przejęcie jego klientów – mówi anonimowo notariusz.
– RIN nie zainteresowała się nawet tym, jak ma funkcjonować zawieszony notariusz – podnosi mec. Gut.
I opowiada, że jej klient wyznaczył na zastępcę emerytowanego notariusza. Będąc zawieszonym, nie może bowiem obsługiwać klientów.
– A tu nagle RIN wydaje niezgodne z prawem cząstkowe upoważnienie na zastępstwo dla wybranego przez siebie asesora – oburza się mec. Gut.
Wszystko dlatego, że rada po swojemu zinterpretowała przepisy określające konsekwencje zawieszenia w stosunku do prowadzonej kancelarii. Prawo o notariacie przewiduje (art. 21), że jeżeli notariusz nie może pełnić swoich obowiązków, wyznacza na ten czas zastępcę spośród asesorów czy emerytowanych notariuszy. Kolejny przepis stanowi, że w wypadku zaprzestania prowadzenia kancelarii przez notariusza z innych powodów niż jego śmierć lub zawieszenie go w czynnościach RIN może wyznaczyć czasowo do pełnienia obowiązków notariusza zastępcę spośród asesorów notarialnych danej izby.
– Uważam, że zawieszenie notariusza nie jest równoznaczne z zakończeniem działalności jego kancelarii. Przeciwnie, należy zapewnić jej ciągłość pracy, a zawieszony rejent ma prawo do wyznaczenia zastępcy – podnosi mec. Gut.
RIN podjął jednak uchwałę o wyznaczeniu asesora na zastępstwo, i to w określonym zakresie: sporządzanie wypisów, odpisów i wyciągów. A to oznacza, że stali klienci pozostali bez notariusza i będą musieli wybrać inną kancelarię.
Funkcjonariusz, który poświadcza nieprawdę, podlega karze do 5 lat więzienia
Tagi:wymiar sprawiedliwości, prokuratura, zawody prawnicze
Notariusz(2013-08-09 09:26) Zgłoś naruszenie 00
Wkrótce prokuratura wejdzie do Rzeszowa
DrM(2013-08-08 22:38) Zgłoś naruszenie 00
Wina w nadzorze.
Gość(2013-08-08 10:34) Zgłoś naruszenie 00
I jeszcze jedno: nie jestem notariuszem ale znam bardzo dobrze dwóch notariuszy. To co teraz się u nich dzieje, jak szczuje się na nich społeczeństwo, jest przerażające. (a naprawdę pisze się oczywiście razem, zwykła literówka)
Gość(2013-08-08 10:16) Zgłoś naruszenie 00
Do realny: prawdziwy zbieg okoliczności: wczoraj artykuł o niepopieranym przez nikogo poza autorami planie przekazania sądownictwa dyscyplinarnego do SA, a dzisiaj adekwatna aferka;)
A do Pani mecenas: zawieszenie JEST równoznaczne z zakończeniem działalności kancelarii. Inaczej jaki miałoby sens i co miałoby oznaczać? Zawieszony mógłby dalej walić wadliwe akty tylko poprzez zaufanego zastępcę. Tak właśnie było w Kielcach, a teraz poszkodowani domagają się od KRN i innych notariuszy, żeby im za darmo pomagali. I jeszcze jedno: notariusz co miesiąc sporządza listę gmin na rzecz których przekazuje podatki i dokonuje przelewu. Jeżeli nawet jest leniwy i nie chce mu się sprawdzić listy gmin (co już jest przewinieniem dyscyplinarnym), trzydzieści minut zajęłoby wzięcie oryginałów wszystkich aktów z miesiąca (zgodnie z danymi MS notariusz średnio sporządza 2,5 akty dziennie, w tym 30% pełnomocnictw i testamentów, ale załóżmy, ze był to najlepszy notariusz na świecie który robił dziennie po 7,5 samych grubych umów - czyli zrobił ich 158) i podsumowanie na kalkulatorze. Na prawdę sąd nie ma racji i się mści. Należy mu się order, ale chyba uśmiechu.
Tak właśnie działa niewidzialna ręka rynku.
Uczciwy(2013-08-08 09:54) Zgłoś naruszenie 00
Notariusze nie wyznaczali patronów dla aplikantów (mimo, że taki obowiązek wynika wprost z przepisów prawa). Czy kiedyś te osoby odpowiedzą za nieprzestrzeganie i łamanie prawa?
asd(2013-08-08 09:52) Zgłoś naruszenie 00
jak widać każdy sposób na pozbycie się konkurencji jest dla notariuszy OK...
A tak serio korporacja notariuszy to patologia, bez przerwy są ujawnianie coraz to nowe przypadki blokowania zawodu i utrudniania jego wykonywania nowym członkom. Ta organizacja jawnie szkodzi państwu i społeczeństwu a jedynym jej zadaniem jest stanie na straży prywatnych interesów i dochodów wąskiej kliki notarialnych cwaniaków.
praktyk(2013-08-08 08:37) Zgłoś naruszenie 00
to jest właśnie polski notariat - blokowanie dostępu za wszelką cenę, kłamstwo, obłuda, nadużywanie prawa i balansowanie na granicy przestępstwa a wszystko po to by wyrugować konkurencję i zachować wysokie dochody tylko dla wąskiego grona kolegów.
realny(2013-08-08 08:18) Zgłoś naruszenie 00
Nagonka na sądy dyscyplinarne już się zaczęła. Stary schemat postępowania wśród niektórych dziennikarzy nadal obowiazuje (tzw. pozyteczni idioci). Żenujące!
mm(2013-08-11 21:32) Zgłoś naruszenie 00
Notariat działał nawet pod zaborem carskim i chwała mu za to .
Apel o rozsądek(2013-08-08 13:09) Zgłoś naruszenie 00
Tak, nagonka na notariuszy... Przecież notariusze to niewiniątka, przestrzegają prawa i wyśmienicie wywiązują się o obowiązku szkolenia aplikantów.
Proszę zejść na ziemię i zorientować się co wyczynia ta korporacja od 1991 roku. Ale cóż, takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce.
Wasyl(2013-08-08 22:13) Zgłoś naruszenie 00
A tak na marginesie, dlaczego pan notariusz Korewicki w swojej trudnej sytuacji życiowej, w której się znalazł, nie wsparł się jakimiś kwotami od pani asesor, którą zatrudniał, a która go tak "pięknie" urządziła ? Niech prokuratura przy okazji ustali, czy ten notariusz przypadkiem nie współpracował ze swoją asesor przy kiwaniu właściwego urzędu skarbowego na odprowadzanym od transakcji podatku.
JKa(2013-08-08 18:28) Zgłoś naruszenie 00
Daję sobie rękę uciąć (a jestem do niej dość przywiązany), że nawet wyroki skazujące nic nie dadzą.
Wasyl(2013-08-08 17:13) Zgłoś naruszenie 00
Wszyscy notariusze zamieszani w tą sprawę powinni dożywotnio stracić prawo wykonywania zawodu. A jeżeli to prawda, o czym relacjonuje GP, to ten sąd dyscyplinarny to pic na wodę.
JKa(2013-08-08 13:30) Zgłoś naruszenie 00
@Kama.
Dlaczego wobec tego RIN Warszawa wyznaczyła asesora dla tego notariusza?
Do wydawania wypisów zabrzmi odpowiedź.
A pieczęci jakiej pan asesor używa? Oczywiście tego zawieszonego notariusza. Może RIN Warszawa uważa, że jednak pieczęci oddawać nie trzeba?
Kama(2013-08-08 13:09) Zgłoś naruszenie 00
Do Gościa! Masz rację: zawieszenie w czynnościach notariusza jest zaprzestaniem prowadzenia kancelarii. Zawieszony notariusz MUSI oddać pieczęć z Godłem Prezesowi Sądu Apelacyjnego, jakże więc może mieć zastępcę, który sporządzając czynności notarialne opatruje podpisane przez siebie dokumenty pieczęcią urzędową z nazwiskiem zastępowanego notariusza???
Niewłaściwa interpretacja art. 22 Prawa o notariacie zdarzyła się także urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości, którzy wymagali od jednej z Rad Izb Notarialnych wyznaczenia zastępcy zawieszonego notariusza. A przecież przepis ten wyraźnie wskazuje ( jeszcze przed jego zmianą, która wyjdzie w życie 23 sierpnia br.), że nie można wyznaczyć zastępcy notariusza w wypadku zaprzestania prowadzenia kancelarii przez notariusza z powodu jego śmierci lub zawieszenia go w czynnościach zawodowych. Śmierć lub zawieszenie są właśnie tymi "innymi powodami", o których mówi art. 22.
Jako już emerytowany notariusz dziękuję Ci także za obiektywne stwierdzenie o szczucie na - w zasadzie - cały notariat społeczeństwa, które niestety bezmyślnie ulega presji prymitywnym i wulgarnym opiniom.
JKa(2013-08-08 12:59) Zgłoś naruszenie 00
Panie Gościu.
Niech Pan nie zadaje absurdalnych pytań świadczących o tym, że nie ma Pan pojęcie o Prawie o notariacie.
Pana wpisy są tylko i wyłącznie odwracaniem uwagi od artykułu.
A co do nagonki na notariuszy - proszę jeszcze raz przeczytać artykuł.
Zapewne za fałszowanie protokołu należy się medal? Chyba medal od prezesa Janika - "Zasłużony w walce z konkurencją."
JKa(2013-08-10 09:47) Zgłoś naruszenie 00