Source: http://monitorkonstytucyjny.eu/archiwa/10481
Timestamp: 2020-05-29 06:21:09+00:00
Document Index: 98636538

Matched Legal Cases: ['art. 45', 'art. 49', 'art. 41', 'art. 48', 'art. 49', 'art. 49', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 49']

Artur Mączyński: Odmowa orzekania z sędzią, którego nieskazitelność budzi wątpliwości – Monitor Konstytucyjny
16/09/2019 16/09/2019 Redakcja
Wyobraźmy sobie sytuację, w której jeden z sędziów naruszył nietykalność cielesną innego sędziego, który z kolei – co uzasadnione – postanowił nie tylko wyjaśnić tę sytuację, ale również zawiadomić prezesa sądu oraz odpowiednie organy i to pomimo tego, że obwiniony sędzia zaprzecza, aby coś takiego miało miejsce. Wyobraźmy sobie również, że następnego dnia po tym zdarzeniu, „bezrefleksyjny” SLPS, czyli system losowego przydzielania spraw sędziom wyznaczył do rozpoznania jakieś sprawy trzech sędziów, wśród których znaleźli się opisani na wstępie sędziowie. Czy w takiej sytuacji istnieje możliwość, aby pokrzywdzony sędzia mógł odmówić rozpoznawania sprawy z sędzią, co do którego istnieje przypuszczenie, że naruszył prawo?
Co zatem zrobić w opisanej na wstępie sytuacji? Gdyby nie analizować tego przypadku z punktu widzenia prawa, lecz z uwagi na to, jak ujawniony incydent może być odebrany przez stronę procesu, czy społeczeństwo, to trudno będzie bronić obronić tezę, że wskazani sędziowie powinni razem orzekać. Od razu pojawi się wątpliwość, czy tacy sędziowie są w stanie razem procedować, orzekać, podejmować decyzje kolegialnie. Strona procesu raczej chce mieć pewność, że spór będzie się koncentrował wyłącznie między stronami procesu, a nie „wewnątrz sądu” rozpoznającego sprawę, gdyż od sądu, a precyzyjniej od sędziów orzekających kolegialnie oczekuje się rzetelności, czyli m.in. skupienia się wyłącznie na przedmiocie sprawy.
Można też sobie wyobrazić jeszcze inną sytuację, w której do składu orzeczniczego – tak omyłkowo – zostanie wybrane małżeństwo sędziowskie. Czy w takiej sytuacji jeden z małżonków również nie mógłby złożyć wniosku o swoje wyłącznie powołując się na to, że dla postronnego obserwatora zachodzą wystarczające okoliczności, które mogą budzić wątpliwości co do bezstronności sędziego.
Poszukiwać podstawy prawnej można już w samej Konstytucji RP, która w art. 45 ust. 1 stanowi, że „każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”.
Zasadnicza, bardziej skonkretyzowana podstawa prawa wynika np. z treści art. 49 kodeksu postępowania cywilnego (analogiczny art. 41 KPK), który stanowi, że „niezależnie od przyczyn wymienionych w art. 48, sąd wyłącza sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie.” W tym miejscu od razu trzeba odnotować, że przepis ten, w wyniku „interwencji” Trybunału Konstytucyjnego, bardzo szeroko odnosi się do okoliczności uzasadniających wyłącznie sędziego.
Nawet Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w swym orzeczeniu z dnia 4.4.2019r. (I NO 27/19) wskazała, że: „celem instytucji przewidzianej w art. 49 KPC jest wyeliminowanie nie tylko wątpliwości stron, ale także wątpliwości samego sędziego, który może obawiać się, że jego rozstrzygnięcie nie będzie wolne od subiektywizmu. Poza tym, instytucja z art. 49 KPC ma zagwarantować brak jakichkolwiek podejrzeń, że na rozstrzygnięcie konkretnej sprawy przez określonego sędziego wpływ mają jakiekolwiek czynniki zewnętrzne, ograniczające swobodę w kształtowaniu tego rozstrzygnięcia. Istotne jest zatem, by rozstrzyganie sprawy przez sędziego nie dawało żadnych podstaw do posądzania go o brak bezstronności”.
„Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału istnienie bezstronności w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284) musi być ustalone zgodnie z (i) testem subiektywnym, w którym należy wziąć pod uwagę osobiste przekonania i zachowanie określonego sędziego”.
„W społeczeństwie demokratycznym fundamentalne znaczenie ma, aby sądy wzbudzały zaufanie społeczeństwa. W tym celu art. 6 Konwencji wymaga, aby sąd był niezawisły i bezstronny. Bezstronność charakteryzuje się brakiem uprzedzeń lub neutralnością, a jej istnienie lub nieistnienie można badać na różne sposoby. Dlatego też Trybunał rozróżnił subiektywne podejście – próbę stwierdzenia osobistego przekonania lub interesu danego sędziego w danej sprawie oraz podejście obiektywne – ustalenie czy sędzia daje wystarczające gwarancje, aby wykluczyć wszelkie uzasadnione wątpliwości w tym zakresie.”
Sędzia nie może bać się złożenia wniosku o wyłączenie
Można zatem rozważać sytuację, w której sędzia – w trybie art. 49 k.p.c. (odpowiednio 41 KPK) – złoży wniosek o wyłączenie od rozpoznania sprawy z uwagi na wskazane na wstępie okoliczności. Taki wniosek powinien być wtedy odpowiednio rozpoznany przez Sąd. W takiej też sytuacji czymś niewyobrażalnym byłoby czynienie sędziemu zarzutu, że skorzystał z takiej drogi. Z całą pewnością nie może takiego zarzutu czynić sędzia, z którym nie można orzekać. Nie ma tutaj miejsca na obrazę, czy żale.
Opublikowany w Poza działami, PublicystykaTagged Artur Mączyński, ETPC, Kpc, niezawisłość sędziego, Pozywam, Trybunał Konstytucyjny, wyłączenie sędziego