Source: https://www.rozwodowy.pl/czy-lepiej-zlozyc-wniosek-o-separacje-czy-rozwod,757,p.html
Timestamp: 2018-08-20 02:00:03+00:00
Document Index: 106174018

Matched Legal Cases: ['art. 611', 'art. 611', 'art. 115', 'art. 611', 'art. 316', 'art. 56']

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2018-05-09
Wyszłam za mąż ponad 15 lat temu. Od początku związku nie układało się nam najlepiej, a obecnie coraz bardziej nasilają się nasze różnice. Mieszkamy razem, ale prowadzimy odrębne finanse. Mąż nie zgadza się na rozwód i grozi, że odbierze mi dziecko. Dodam też, że dopuściłam się zdrady męża, ale to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie chcę żyć dalej w takim związku. Czy w takiej sytuacji lepiej złożyć wniosek o separację czy rozwód?
Decyzja w zakresie wyboru między rozwodem a separacją musi należeć do Pani. Niestety nikt tej decyzji za Panią nie podejmie.
Czy łatwiej uzyskać rozwód czy separację? Nie ma także reguły – bowiem zasadniczo żądzą się tymi samymi zasadami.
Zgodnie z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej K.r.o.):
Z kolei zgodnie z art. 611 K.r.o.:
Problemem może okazać się Pani zdrada, jeśli mąż o niej wie.
W art. 611 § 2 K.r.o. zostały określone negatywne przesłanki separacji. Mimo istnienia zupełnego rozkładu pożycia orzeczenie separacji nie jest dopuszczalne, jeżeli wskutek niej miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci albo z innych względów (niż dobro wspólnych małoletnich dzieci) orzeczenie separacji byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Do kręgu wspólnych małoletnich dzieci małżonków należą dzieci: pochodzące od obojga małżonków, przysposobione przez tych małżonków, a także przez jedno z nich w trybie określonym w art. 115 § 3 K.r.o., pochodzące od jednego z małżonków, a przysposobione przez drugiego z nich i dzieci pozamałżeńskie, których pochodzenie od małżonków zostało ustalone w sposób i na podstawie obowiązujących przepisów. Zasadnie w literaturze przedmiotu wyklucza się z tego grona pełnoletnie dzieci (niezależnie od wielkości i intensywności niesienia im pomocy bądź opieki ze względu na stan zdrowia) oraz dziecko poczęte, lecz jeszcze nie urodzone, małoletnie dzieci jednego z małżonków oraz dzieci faktycznie wychowywane przez małżonków.
Druga z negatywnych przesłanek separacji ustanowiona w art. 611 § 2 K.r.o. – jeżeli w sprawie zachodzi – skutkuje, że orzeczenie separacji jest niedopuszczalne po ustaleniu, że jest ono sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, i to niezależnie od tego, czy i które z małżonków ponosi winę rozkładu małżeństwa i czy pozwany małżonek także żąda separacji, czy też kwestionuje zasadność jej orzeczenia. Orzekanie na tej podstawie wymaga skonkretyzowania zasady, która w następstwie uwzględnienia powództwa zostałaby naruszona. Oddalenie bowiem powództwa ze względu na sprzeczność orzeczenia separacji z zasadami współżycia społecznego nie stwarza stanu prawomocności materialnej. Zmiana okoliczności może prowadzić do usunięcia istniejącej przeszkody i uwzględnienia powództwa. Sam upływ czasu może być czynnikiem kształtującym wszystkie lub niektóre elementy objęte stanem rzeczy w chwili zamknięcia rozprawy w poprzedniej prawomocnie zakończonej sprawie (art. 316 § 1 K.p.c.). Przepisy o separacji nie zawierają zakazu orzekania separacji na żądanie małżonka wyłącznie winnego rozkładu (por. zasadę rekryminacji – art. 56 § 3 K.r.o.). Może być zatem uwzględnione żądanie orzeczenia separacji, z którym występuje małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, pomimo braku zgody małżonka niewinnego.
To samo dotyczy rozwodu.
Nie może ani rozwodu, ani separacji żądać osoba winna rozpadu pożycia małżeńskiego. W tym wypadku za takową winę może być uznana zdrada.
Niemniej dodatkowo argumentem jest dziecko.
Sąd będzie musiał zbadać, czy rozwód nie wpłynie negatywnie na jego dobro. W tym celu zostanie powołany biegły psycholog, a jego opinia będzie zasadniczo dla sądu wiążąca.
To komu przypadnie opieka nad dzieckiem w razie rozwodu czy separacji nie jest zależne od winy rozpadu pożycia, ale od tego z kim dziecko ma lepszy kontakt, więzi. A to też bada psycholog, więc groźbami męża nie musi się Pani przejmować.
Jednak zarówno rozwód, jak i separacja przysporzy Pani zasadniczo tych samych problemów i to samo trzeba wykazać, aby dowieść, że między małżonkami nie ma już więzi.
Jestem żonaty od 30 lat, nasze dzieci są pełnoletnie. Od kilku lat nie dogadujemy się z żoną i myślę o separacji lub rozwodzie (nasze wspólne życie nie istnieje). Ja zarabiam nieźle, a żona nie pracuje. Na wiadomość o rozstaniu reaguje śmiechem. Argumentuje, że rozwodu mi nie da, a nawet jeśli – szantażuje, że zażąda dużych alimentów na siebie. Czy to możliwe? Jakie mam opcje?
0.067919969558716 sek.