Source: http://www.inforaport.com/?m=201311
Timestamp: 2020-08-12 01:44:31+00:00
Document Index: 112262553

Matched Legal Cases: ['art. 4', 'art. 24', 'art. 11', 'art. 22', 'art. 27', 'art. 11']

Listopad 2013 - Inforaport
by Redaktor - 30 listopada, 2013
Bezrobotny także musi się rozliczyć. Osoba, która otrzymywała zasiłek w roku podatkowym, otrzyma od urzędu pracy do końca lutego bieżącego roku informacje o dochodach oraz pobraniu zaliczek na podatek dochodowy PIT-11. Po otrzymaniu takiego dokumentu na jego podstawie trzeba wypełnić PIT-37 lub PIT-36. Należy zwrócić uwagę na to, że w deklaracji nie znajdziemy rubryki o samym pobranym zasiłku, lecz należy kwotę pobraną wpisać w rubryce z tytułem “Inne źródła”. W związku z pobieraniem zasiłku z urzędu, podatnik nie ponosi z tego tytułu kosztów uzyskania przychodu, więc pole dotyczące tej kwestii musi pozostać puste.
W sytuacji, gdy osoba otrzymała prawo do zasiłku, powinna dostać dwa formularze PIT-11 – jeden z urzędu pracy, a drugi od byłego pracodawcy. Informacje z obu formularzy PIT-11 należy umieścić w tym samym zeznaniu podatkowym.
Od razu zaznaczę na wstępie, że generalnie dochody pochodzące z pracy w Irlnadii są wyłączone z podatku w Polsce, na mocy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jest to spowodowane metodą unikania podwójnego opodatkowania, która w tej umowie jest przewidziana – metodą wyłączenia z zachowaniem progresji.
No dobrze, co więc w takim przypadku podwójnej rezydencji? Gdzie się rozliczamy – w PL, czy w Irlandii? Zobaczmy w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania art. 4 ust. 2. Wyraźnie mówi on, że jeżeli osoba ma dwa miejsca zamieszkania dla celów podatkowych, to uważa się, że ma ona miejsce zamieszkania w tym kraju, w którym posiada stałe miejsce zamieszkania, a jeżeli nie można ustalić, gdzie posiada ona stałe miejsce zamieszkania, to pod uwagę bierze się to państwo, z którym ma ona ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek interesów życiowych). A więc widzimy, że powracamy do punktu wyjścia: dochody opodatkowane są w całości w tym państwie, w którym podatnik posiada ośrodek interesów życiowych. Nawet, jeżeli za granicą przebywa więcej niż 183 dni w roku, to jeśli jego rodzina (centrum osobiste) stale zamieszkuje w kraju, to wciąż ma on obowiązek rozliczenia się w Polsce od całości swoich dochodów, jako że wciąż posiada tutaj swoje stałe miejsce zamieszkania, a więc jest polskim rezydentem podatkowym.
A zatem osoba uzyskująca dochody w Irlandii, jeżeli jest polskim rezydentem podatkowym, albo podwójnym rezydentem, ale zobowiązanym do rozliczenia w Polsce na mocy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, powinna – w pewnych sytuacjach, o czym niżej – złożyć deklarację PIT-36 (oraz ewentualnie załącznik PIT-ZG) w Polsce i rozliczyć na niej dochody uzyskane w Irlandii.
Co do pierwszego rodzaju dochodów, to większość osób pracujących w Irlandii zdaje sobie sprawę z wyłączenia ich opodatkowania w Polsce. Związane jest to z zastosowaniem metody wyłączenia, jako sposobu na uniknięcie podwójnego opodatkowania, przewidzianej w umowie podatkowej (art. 24 ust. 1). Metoda ta występuje jednak tutaj (i w innych umowach również) w wariancie “z zachowaniem progresji”, co oznacza, że pomimo tego, że dochody irlandzkie są wyłączone z podatku w Polsce, to mają one wpływ na wysokość podatku od polskich dochodów. Stąd też, jeżeli podatnik osiągał dochody w Irlandii oraz w Polsce w tym samym roku podatkowym, to ma on obowiązek rozliczenia obydwóch dochodów w Polsce (szczegóły rozliczenia ujęte są poniżej).
Jeżeli podatnik, polski rezydent podatkowy, uzyskał dochody zarówno w Irlandii, jak i w Polsce, to powinien on rozliczyć swoje dochody zagraniczne przy zastosowaniu metody unikania podwójnego opodatkowania – metody wyłączenia z progresją.
W ten sposób otrzymujemy kwotę podatku od polskich dochodów. Jak widzimy, dochód irlandzki został wyłączony z opodatkowania, jednakże miał on wpływ na ustalenie nowej – wyższej stawki podatkowej.
Wynika z tego, że osoby uzyskujące w Irlandii dochód z odsetek (czy to na rachunku bankowym, czy też na lokacie, albo z innego źródła) powinny go opodatkować w Polsce z uwzględnieniem metody unikania podwójnego opodatkowania, tj. metody zaliczenia, a zatem – UWAGA – innej metody niż ta, o której była mowa powyżej. Polega ona na tym, że od podatku obliczonego według polskiej stawki podatkowej – która wynosi obecnie 19% – odejmuje się podatek zapłacony za granicą (albo pobrany za granicą przez płatnika – instytucję finansową), nie więcej jednak, niż do wysokości kwoty podatku obliczonego według polskiej stawki (szczegółowo na ten temat piszę tutaj >>).
Ważne są tutaj dwie rzeczy. Po pierwsze zobowiązanymi do zapłaty podatku od odsetek są wyłącznie polscy rezydenci podatkowi, a po drugie – stawka podatku zapłaconego za granicą powinna wynikać z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, która wyraźnie reguluje stawkę tego podatku (zazwyczaj niższą) dla nierezydentów (art. 11 umowy z Irlandią).
Jaka ulga nie przysługuje? Tak zwana ulga abolicyjna, gdyż dotyczy ona wyłącznie osób rozliczających swoje zagraniczne dochody metodą zaliczenia, co – jak wiemy – nie odnosi się do dochodów irlandzkich.
To tyle uwag odnoszących się do prawidłowego rozliczania dochodów irlandzkich w Polsce. Na koniec zwróćcie uwagę na jedną ważną rzecz: samo osiąganie dochodów z pracy wyłącznie w Irlandii powoduje, że nie musicie składać deklaracji podatkowej w Polsce (chyba, że Wasz urząd skarbowy żąda tzw. pitów zerowych – o czym była mowa powyżej). Jednakże taki obowiązek macie w związku z rozliczeniem dochodu z zagranicznych odsetek. A zatem pomimo tego, że z pracy nie musicie się rozliczać to i tak powinniście to robić w odniesieniu do odsetek powstałych w Irlandii. Do tego służy PIT-36. A więc na tej samej deklaracji, równocześnie z rozliczeniem odsetek, możecie również przedstawić swoje irlandzkie dochody. Obydwa dochody, tj. z pracy w Irlandii oraz z irlandzkich odsetek nie mają na siebie żadnego wpływu, zatem nie ma obawy, że rozliczenie odsetek spowoduje konieczność rozliczenia dochodów z pracy.
czyli jak nie podlegać karze za popełnione przestępstwo
Sprawca przestępstwa może skorzystać z czynnego żalu zarówno wtedy, gdy grozi mu odpowiedzialność karna skarbowa, jak również wtedy – o czym często się zapomina – gdy popełnił on przestępstwo gospodarcze. W większości przypadków wybór tej drogi we właściwym momencie doprowadzić może do sytuacji, w której postępowanie przeciwko takiemu sprawcy nie będzie w ogóle wszczęte. Oczywiście przywilej związany z niepodleganiem karze można osiągnąć jedynie pod pewnymi warunkami, a te różnią się w zależności od rodzaju przestępstwa.
by Redaktor - 28 listopada, 2013
Danymi wrażliwymi są informacje o pracowniku ingerujące w głęboką sferę jego prywatności. Nie wszyscy chcą dzielić się wstydliwymi przypadłościami zdrowotnymi lub faktem, iż w przeszłości zdarzył im się konflikt z prawem. Pracodawca ze zrozumiałych względów chciałby jednak wiedzieć czy pracownik jest zdrowy i wiarygodny. Kodeks pracy upoważnia, a wręcz nakazuje pracodawcy przeprowadzenie badań okresowych i wstępnych. Co za tym idzie ma on możliwość uzyskania informacji o stanie zdrowia swojego pracownika. Jednakże wspomniane prawo pracy nie daje pracodawcy możliwości wglądu w wyniki badań. Może on jedynie otrzymać zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na określonym stanowisku. Kodeks pracy nie upoważnia natomiast pracodawcy do gromadzenia jakichkolwiek informacji o niekaralności. Przetwarzanie tego typu danych będzie, zatem możliwe tylko wtedy, gdy przepisy innych ustaw na to zezwolą. Dotyczy to w szczególności określonych grup zawodowych mających dostęp np. do broni. Więcej informacji na temat stanu zdrowia lub karalności pracodawca może uzyskać jedynie wtedy, gdy pracownik udzieli mu na to pisemnej zgody. Należy przy tym pamiętać, że ochrona danych osobowych wymaga, aby zgoda była dobrowolna, co w przypadku pracodawców jest sprawą dyskusyjną ze względu na podległy charakter pracownika. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych podczas jednej ze swoich kontroli w instytucji finansowej uznał, że gromadzenie informacji o niekaralności pracowników oraz ich sytuacji finansowej mimo ich wcześniejszej pisemnej zgody jest sprzeczne z prawem. Narusza mianowicie zasadę, iż nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie przepisów prawa do udostępniania informacji na swój temat.
by Redaktor - 27 listopada, 2013
A zatem osoba uzyskująca dochody w Wielkiej Brytanii, jeżeli jest polskim rezydentem podatkowym, albo podwójnym rezydentem, ale zobowiązanym do rozliczenia w Polsce na mocy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, powinna – w pewnych sytuacjach, o czym niżej – złożyć deklarację PIT-36 (oraz ewentualnie załącznik PIT-ZG) w Polsce i rozliczyć na niej dochody uzyskane na Wyspach.
Co do pierwszego rodzaju dochodów, to większość osób pracujących w Wielkiej Brytanii zdaje sobie sprawę z wyłączenia ich opodatkowania w Polsce. Związane jest to z zastosowaniem metody wyłączenia, jako sposobu na uniknięcie podwójnego opodatkowania, przewidzianej w umowie podatkowej (art. 22 ust. 2 lit. a). Metoda ta występuje jednak tutaj (i w innych umowach również) w wariancie “z zachowaniem progresji”, co oznacza, że pomimo tego, że dochody brytyjskie są wyłączone z podatku w Polsce, to mają one wpływ na wysokość podatku od polskich dochodów. Stąd też, jeżeli podatnik osiągał dochody w Wielkiej Brytanii oraz w Polsce w tym samym roku podatkowym, to ma on obowiązek rozliczenia obydwóch dochodów w Polsce (szczegóły rozliczenia ujęte są poniżej).
Jeżeli podatnik, polski rezydent podatkowy, uzyskał dochody zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce, to powinien on rozliczyć swoje dochody zagraniczne przy zastosowaniu metody unikania podwójnego opodatkowania – metody wyłączenia z progresją.
Na czym polega rozliczenie tą metodą? W skrócie: na obliczeniu nowej stawki podatkowej, która następnie znajdzie zastosowanie tylko do polskich dochodów. Szczegółowo napisałem o tym w artykule Jak rozliczyć zagraniczne dochody – metoda wyłączenia i nie a potrzeby przytaczania tutaj rozbudowanych przykładów obliczania podatku. Generalnie rzecz biorąc, podstawowym problemem jest tutaj ustalenie nowej stawki podatkowej, przy czym nie jest to stawka wzięta wprost z art. 27 ust. 1 ustawy o PIT. Stawkę tą należy obliczyć.
Czy zatem składać PIT Zerowy i ujawniać brytyjskie dochody, czy też nie? Nie ma takiego obowiązku, jednak lepiej się upewnić w swoim urzędzie skarbowym, jak on do tego podchodzi i żyć z fiskusem w zgodzie, tym bardziej, że – jak wspomniałem – może to nam wyjść na dobre.
Wynika z tego, że osoby uzyskujące w Wielkiej Brytanii dochód z odsetek (czy to na rachunku bankowym, czy też na lokacie, albo z innego źródła) powinny go opodatkować w Polsce z uwzględnieniem metody unikania podwójnego opodatkowania, tj. metody zaliczenia, a zatem – UWAGA – innej metody niż ta, o której była mowa powyżej. Polega ona na tym, że od podatku obliczonego według polskiej stawki podatkowej – która wynosi obecnie 19% – odejmuje się podatek zapłacony za granicą (albo pobrany za granicą przez płatnika – instytucję finansową), nie więcej jednak, niż do wysokości kwoty podatku obliczonego według polskiej stawki (szczegółowo na ten temat piszę tutaj >>).
Ważne są tutaj dwie rzeczy. Po pierwsze zobowiązanymi do zapłaty podatku od odsetek są wyłącznie polscy rezydenci podatkowi, a po drugie – stawka podatku zapłaconego za granicą powinna wynikać z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, która wyraźnie reguluje stawkę tego podatku (zazwyczaj niższą) dla nierezydentów (art. 11 umowy z Wielką Brytanią).
Jaka ulga nie przysługuje? Tak zwana ulga abolicyjna, gdyż dotyczy ona wyłącznie osób rozliczających swoje zagraniczne dochody metodą zaliczenia, co – jak wiemy – nie odnosi się do dochodów brytyjskich.
To tyle uwag odnoszących się do prawidłowego rozliczania dochodów brytyjskich w Polsce. Na koniec zwróćcie uwagę na jedną ważną rzecz: samo osiąganie dochodów z pracy wyłącznie w Wielkiej Brytanii powoduje, że nie musicie składać deklaracji podatkowej w Polsce (chyba, że Wasz urząd skarbowy żąda tzw. pitów zerowych – o czym była mowa powyżej). Jednakże taki obowiązek macie w związku z rozliczeniem dochodu z zagranicznych odsetek. A zatem pomimo tego, że z pracy nie musicie się rozliczać to i tak powinniście to robić w odniesieniu do odsetek powstałych w Wielkiej Brytanii. Do tego służy PIT-36. A więc na tej samej deklaracji, równocześnie z rozliczeniem odsetek, możecie również przedstawić swoje brytyjskie dochody. Obydwa dochody, tj. z pracy w Wielkiej Brytanii oraz z brytyjskich odsetek nie mają na siebie żadnego wpływu, zatem nie ma obawy, że rozliczenie odsetek spowoduje konieczność rozliczenia dochodów z pracy.
by Redaktor - 26 listopada, 2013
by Redaktor - 25 listopada, 2013
Przedsiębiorca w sądzie – jak napisać pozew?
Przedsiębiorca w sądzie – jak napisać pozew?.
Autor: człowieczek z błyskiem w oku
Klient zawsze może złozyć reklamację. W razie odmowy pozostaje szereg instytucji, do których można się zwrócić. Najpierw powinniśmy skorzystać z pomocy Rzecznika Praw Konsumenta. Może on sam interweniować w naszej sprawie bądź udzielić wskazówek, jak dalej postępować. Naszą sprawę możemy również zgłosić do rozpatrzenia przez sąd polubowny. Złożenie wniosku kosztuje około 250 zł, jednak do tego potrzebujemy zgody banku. W razie jej braku, pozostaje złożenie zawiadomienia skargowego do departamentu ochrony klientów KNF. Jeśli kwota naszych roszczeń nie przekracza 8 tys. zł, mamy możliwość zgłosić sprawę do sądowego arbitra Polskiego Związku Banków. Jeśli i to nie odniesie skutku, pozostaje tylko droga sądowa.
by Redaktor - 17 listopada, 2013
>Autor: Tomasz Galicki
Prohibicja najczęściej kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi lat dwudziestych i trzydziestych. Ale trzeba pamiętać, że dotyczyła ona w przeszłości jeszcze kilku innych państw: Rosji, Finlandii, Kanady, Islandii, częściowo w Polsce. Obecnie nadal obowiązuje w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz częściowo w Norwegii.
Najbardziej znaną porażką związaną z prohibicją jest ta amerykańska z lat 1920-1933. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych borykali się z bardzo wysokim poziomem alkoholizmu w swoim dużym i zróżnicowanym społeczeństwie. Jednym z argumentów stała się chęć ukrócenia „pijackich przyzwyczajeń imigranckich robotników”. Dlatego wprowadzono do konstytucji XVIII poprawkę, która zabraniała wytwarzania, sprzedaży, przewożenia i importu alkoholu. Co ciekawe, nie zabraniała ona spożywania trunków ani skonsumowania wcześniej zgromadzonych napojów, co stało się powodem do masowego robienia zapasów przed wprowadzeniem zakazu.
Społeczeństwo podzieliło się na suchych, czyli zwolenników prohibicji, oraz mokrych, czyli jej przeciwników. „Suche” środowisko to przede wszystkich różnego rodzaju organizacje kościelne walczące z pijaństwem, na przykład Anti-Saloon League (posiadający także aspiracje polityczne). Taki podział miał swoje odbicie w układzie sił politycznych. Franklin Roosevelt, zdeklarowany przeciwnik prohibicji, wygrał wybory w 1932 roku między innymi dzięki kampanii otwarcie deklarującej jego niechęć do zakazu.
Prohibicja nie spowodowała spadku sprzedaży alkoholu. Amatorzy trunków znaleźli wiele sposobów na ominięcie niewygodnych przepisów. Jednym z nich był zapis o możliwości handlowania alkoholem jako środkiem leczniczym. Natychmiast pojawiło się mnóstwo drug-store czyli sklepów z „preparatami medycznymi”. Bogacili się na nich nie tylko sprzedawcy. Także lekarze zadbali o swój interes, wypisując specjalne recepty na te artykuły. W obiegu istniały także nielegalne recepty, sprzedawane po kilka dolarów za sztukę.
Innym, znacznie groźniejszym zjawiskiem, było utworzenie nie nielegalnego rynku alkoholowego. W dużych miastach powstały zorganizowane gangi, bardzo niebezpieczne i bezwzględne. Przykładem takiego „dorobkiewicza” jest znany wszystkim Al Capone. Wartość rocznego obrotu zabronionym alkoholem sięgnęła około 3 i pół miliarda dolarów, czyli prawie tyle ile wynosił budżet Stanów.
Prohibicja pociągnęła za sobą pewne zmiany w obyczajowości. Biesiadna atmosfera saloonów odeszła w zapomnienie na rzecz klubów zwanych speakeasy. Były to miejsca, które kusiły atrakcyjnymi kontaktami towarzyskimi pod nową odsłoną. Party stały się modnymi przyjęciami bez podawania obfitej kolacji, za to z możliwością uraczenia się dobrym trunkiem. Takie spotkania zniosły barierę między kobietami i mężczyznami, którzy do tej pory odwiedzali kluby przeznaczone wyłącznie dla panów. Dzięki tym miejscom możemy dziś cieszyć uszy jazzem – muzyką zatłoczonych i zadymionych dymem papierosowym nocnych klubów. Jednym z klubów typu speakeasy był nowojorski Klub 21 (21 Club istniejący do dziś), który stał się miejscem kultowym. Z tym miejscem związał swoją markę producent whiskey Ballantine’s – najlepszej whisky na świecie produkowanej w Szkocji.
Trzeba jednak zaznaczyć, że prohibicja miała swoje małe zasługi w zmniejszeniu ilości chorób wywołanych nadmiernym spożyciem alkoholu. Ale trzeba wziąć poprawkę na to, że zmniejszone jego spożycie wywołane było także Wielkim Kryzysem w 1929 roku. Doświadczenia innych krajów są podobne – zakaz handlu nie powoduje spadku sprzedaży a jedynie pobudza nielegalny obieg pożądanych towarów.