Source: https://czasopismo.legeartis.org/2015/02/nowe-dowody-osobiste.html
Timestamp: 2019-07-20 09:25:59+00:00
Document Index: 101488063

Matched Legal Cases: ['art. 220', 'art. 220', 'art. 29', 'art. 88', 'art. 88', 'art. 89', 'art. 89', 'art. 74', 'art. 25', 'art. 220', 'art. 46', 'art. 47', 'art. 89']

Nowe dowody osobiste od 1 marca 2015 r. | Czasopismo Lege Artis
Przez media przewala się właśnie kolejna porcja tekstów poświęconych nowemu wzorowi dowodu osobistego — który wchodzi w życie „już” 1 marca 2015 r. i jest lepszy ale gorszy od obecnego — pomyślałem sobie, że nadarza się dobra okazja dla dolania 3 łyżek dziegciu, bo te nowe dowody osobiste to chyba nie tylko sama słodycz.
Czym nowy dowód osobisty różni się od starego (za msw.gov.pl)
Poczucie obowiązków felietonisty zmusza mnie do zaczęcia od wątku pt. „w nowym dokumencie nie będzie adresu zamieszkania, to straszne!”. MSW tłumaczy, że wynika to z faktu, że dokument tożsamości jest dokumentem tożsamości, ta zaś nie wynika z adresu zamieszkania — i ja się z nimi, jak rzadko, zgadzam. Nowe dowody osobiste nie będą wskazywały adresu zameldowania (ani nawet adresu zamieszkania), co ma przecież związek z tym, że już za 9 miesięcy znika obowiązek meldunkowy.
Jest oczywiście pytanie jak sobie poradzą z tym problemem urzędy i usługodawcy (na przykład banki, operatorzy telekomunikacyjni), ale oczywiście przy odrobinie dobrej woli odpowiedź jest prosta:
zgodnie z art. 220 par. 1 kodeksu postępowania administracyjnego organ administracji publicznej nie ma prawa żądać przedstawienia przez nas zaświadczenia na okoliczność informacji, z którą ma możliwość poradzić sobie samemu albo poprzez wymianę danych z innym urzędem — ergo jeśli urzędnik będzie chciał coś sobie zweryfikować, to musi się postarać samemu (zwracam uwagę też na art. 220 par. 2 kpa!);
usługodawcy powinni już teraz wziąć się za przegląd swoich procedur i dostosowanie ich do zmieniających się przepisów prawa w zakresie ewidencji ludności.
Warto bowiem przypomnieć, że długo nowe dowody osobiste wprowadzono ustawą z 2010 r. (sic!), które po 5-letnim vacatio legis w końcu wejdą w życie. Owszem, dzień ten był przesuwany wielokrotnie (ostatnio z 1 stycznia 2015 r. na 1 marca właśnie), jednak wszystko wskazuje na to, że dłużej już się nie da tego przeciągać. Jakby na to nie patrzeć rozporządzenie określające wzór nowego dowodu osobistego opublikowano dopiero wczoraj (chociaż ma datę sprzed blisko 3 tygodni: Rozporządzenie MSW z 29 stycznia 2015 r. w sprawie wzoru dowodu osobistego… Dz.U. z 2015 r. poz. 212), dzięki czemu wyjaśniło się wreszcie także to jak ma wyglądać zdjęcie do nowego dowodu osobistego (i obsługa elektronicznych wniosków), cytuję:
par. 7 rozporządzenia MSW w sprawie wzoru dowodu osobistego:
1. Do wniosku załącza się kolorową fotografię osoby ubiegającej się o wydanie dowodu osobistego o wymiarach 35 × 45 mm, wykonaną na jednolitym jasnym tle, mającą dobrą ostrość oraz odwzorowującą naturalny kolor skóry, obejmującą wizerunek od wierzchołka głowy do górnej części barków, tak aby twarz zajmowała 70–80% fotografii, pokazującą wyraźnie oczy, zwłaszcza źrenice, i przedstawiającą osobę w pozycji frontalnej, bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami, patrzącą na wprost z otwartymi oczami nieprzesłoniętymi włosami, z naturalnym wyrazem twarzy i zamkniętymi ustami – o ile nie występują przesłanki, o których mowa w art. 29 ust. 2–4 ustawy.
4. Do wniosku składanego w postaci elektronicznej załącza się plik zawierający fotografię o wymiarach co najmniej 492 × 610 pikseli i wielkości nieprzekraczającej 2,5 MB, spełniającą wymogi, o których mowa w ust. 1 i 2
I jeszcze przy okazji, bo wiem, że te pytania dręczą część P.T. Czytelników:
czy po wejściu w życie przepisów o nowych dowodach osobistych trzeba będzie wymieniać dowód osobisty na taki według nowego wzoru? — odpowiedź brzmi: nie, ponieważ zgodnie z art. 88 ustawy o dowodach osobistych
art. 88 ustawy o dowodach osobistych
czy po zmianie adresu zamieszkania będzie trzeba wymieniać dowód osobisty? — odpowiedź brzmi: nie, ponieważ nie dość, że po 1 marca 2015 r. adres zameldowania wpisany w starym dowodzie nie potwierdza już adresu zameldowania, to jeszcze wprost jest powiedziane, że zmiana adresu zameldowania nie stanowi podstawy do wymiany dowodu, por. art. 89 ustawy:
art. 89 ustawy o dowodach osobistych
no i co z tym nieszczęsnym obowiązkiem meldunkowym? — odpowiedź brzmi: na razie nic, ale w nowej ustawie o ewidencji ludności (też z 2010 r., też czeka już prawie 5 lat na wejście w życie, nastąpi to także 1 marca 2015 r.) już jest przepis znoszący obowiązek meldunkowy z dniem 1 stycznia 2016 r.:
art. 74 ustawy z 2010 r. o ewidencji ludności:
1. Od dnia 1 stycznia 2016 r. znosi się obowiązek meldunkowy.
2. Ilekroć w przepisach prawa jest mowa o zameldowaniu na pobyt stały lub zameldowaniu na pobyt czasowy, od dnia 1 stycznia 2016 r. należy przez to rozumieć miejsce zamieszkania, o którym mowa w art. 25 kc.
Szanowni Państwo, być może jestem nadmiernym optymistą, ale wszystko wskazuje na to, że może nie już 1 marca 2015 r. ale 1 stycznia 2016 r. skończy się w Polsce kawałek komunizmu.
Tags: administracja art. 220 kpa dowód osobisty ewidencja ludności meldunek PESEL
← Karalność naruszenia prawa autorskiego „w inny sposób” zgodna z Konstytucją — kontrowersyjny wyrok Trybunału
Stary kundel nie ma wartości materialnej →
Tak na marginesie, ten dowód miał być taki bardziej elektroniczny (dane na chipie, podpis elektr.). I co? Wg mnie jest tak samo badziewny (różżżowa PanTera) jak obecny. Tyle hałasu o brak miejsca zamieszkania… kolejne pieniądze podatników wyrzucone w błoto…
Brak miejsca zamieszkania i paru innych rzeczy. Moja była zaczęła na mnie krzywo patrzeć gdy w moim dowodzie dostrzegła wzrost 174cm (miała fioła na punkcie wysokich) i cóż ją obchodziło, że przy wyrabianiu dowodu podałem wartość zupełnie z czapy? Przecież urzędnik nie mierzy ludzi na miejscu. :D
Poza tym i tak dowodu nie trzeba wymieniać teraz, tylko gdy przyjdzie czas. Na mnie będzie kolej za jakieś 7 lat, więc nie wykluczam że wejdzie jeszcze inny wzór i obecnie nowego nawet nie powącham.
Jest nawet gorzej. W znanym mi przypadku doszło do — super legalnej, bo potwierdzonej urzędowo — kradzieży tożsamości. Złodziej, wyposażony w oryginalny dowód ze swoim własnym zdjęciem, założył firmę, powynajmował lokale, pozakładał rachunki bankowe, wziął towar na sklep, pozamawiał reklamy. Nie do końca wiem jakim cudem, ale tak się stało.
Czy to przypadkiem nie jest dobry temat na artykuł? Jeżeli już był to przepraszam. ;)
Chyba wolę nie podpowiadać niczego oszustom… Poza tym mechanizm nie jest do końca dla mnie jasny — nie wiem jakim cudem się to mogło udać…
To ja dorzucę przyczynek do cudów-niewidów i istotności dokumentów. Dobrych kilka lat temu (jeszcze zanim wymieniłem stary dowód książeczkowy – a nie spieszyłem się i wymieniałem na ostatnią chwilę) zaczęły do mnie spływać rachunki i faktury za hurtowe ilości elektroniki (to z GB), wagony mięsa (z Hiszpanii), wynajmy magazynów etc. Lekko zdziwiony udałem się do prokuratury, bo wprawdzie miałem firemkę, ale była to naprawdę firemka prowadząca mały sklepik internetowy. Prokuratura łaskawie przyjęła zgłoszenie, przez rok nic się nie działo poza kontrolami z US (na żądanie skarbówek z UE z powodu jakichś kolejnych transakcji i nie odprowadzonych vatów – chyba, na… Czytaj więcej »
No to padłeś bardzo ofiarą podobnego przestępstwa, które ja miałem na myśli.
Tam schemat był mniej więcej taki: ktoś wyrobił nowy dowód na tożsamość innej osoby, bo „się zgubił”. W dowodzie oczywiście było zdjęcie oszusta, więc dowód wyglądał jak należy.
Natomiast jakim cudem przepuścili to w urzędzie, tj. czy w przypadku nawet młodej osoby — która nie musi mieć prawa jazdy, paszportu czy innego dokumentu (do dodatkowej weryfikacji) — nie sprawdza się tożsamości w inny sposób, tego nie wiem.
Niemniej oszust założył firmę, która troszkę nawywijała.
Miał być, ale jak to się zwykle u nas zdarza: miks korupcji, niechciejstwa i olejstwa, i jest jak jest :)
Jakoś słabo wierzę w ten brak meldunku od przyszłego roku. Kilka tygodni temu jakaś Wysoka Komisyja, chyba międzyministerialna, wypowiadała się, że brak meldunku wprowadzi pewną hmmm…., powiedzmy, dezorganizację. A skoro zgodnie z polskim trójpodziałem władzy projekty ustaw pisze rząd, a przynajmniej „konsultuje” (czytaj „psuje lub uwala”), to optymistą niestety nie jestem :-(
Zawsze jest szansa, że nie zdążą zmienić ustawy :) Najpierw wybory prezydenckie, później do parlamentu, więc projekt nowelizacji, który wpłynąłby w obecnej kadencji podlegałby dyskontynuacji. No chyba że rząd i deputowani sprężyliby się jeszcze przed wyborami, co hipotetycznie jest oczywiście możliwe.
Niestety, jak chcą to nawet nową ustawę napiszą w tydzień czy dwa, więc cóż za problem zmienić jeden zapis.
Ciemność widzę, ciemność….. ;-D
Ja jeszcze poproszę wpis o tym jak będzie wyglądać fikcja doręczeń (i ich wzruszanie) bez meldunków.
Myślisz, że coś się bardzo zmieni? Będą rejestry mieszkańców (gminne) oraz PESEL (podstawę do udostępniania danych daje art. 46 ust. 2, art. 47 ustawy o ewidencji ludności).
A jak się ktoś nie pojawi w tych rejestrach… no wiesz, dziś też jest trochę ludzi bez meldunków, adresów, etc.
Ale skąd te rejestry będą miały adresy, skoro nikt nie będzie ich podawał lub aktualizował?
To tak jak dziś, kiedy jest obowiązek meldunkowy, ale ludzie go nie wykonują. A jak sądy podchodzą do sytuacji kiedy pozwany nie jest osiągalny pod adresem widniejącym w bazie PESEL nawet nie wiem. Musiałaby być ciężka represja za niemanie i niepodanie adresu zamieszkania. A jak sobie z tym radzą tam, gdzie nie ma takich administracyjnych ceregieli? Na pewno jakoś sobie z tym radzą. (No chyba że teraz będzie tak, że liczy się adres z PESEL, a jak go nie masz, to np. z umowy, której dochodzi powód — a jak nic się nie zgadza, to gorzej dla pozwanego, bo doręczenie pod… Czytaj więcej »
No nie tak jak dziś, bo dziś chcącemu nie dzieje się krzywda – można aktualizować meldunek i być „chronionym”.
A co do innych państw, to system musi być spójny. Nie mamy bazy adresów zamieszkania, to musimy zrezygnować z fikcji doręczenia, sugerujesz zobowiązywanie stron do samodzielnego fizycznego doręczania?:)
No to od 2016 r. będzie identycznie — rejestr mieszkańców, PESEL, jak chcesz to się tam zapisujesz, aktualizujesz, jesteś chroniony.
Brak adresu w dowodzie, brak obowiązku meldunkowego nie oznacza, że takie zbiory nie będą prowadzone.
BTW o tym własnoręcznym doręczeniu coś kojarzę z amerykańskich filmów: „czy pan Smith? tak? to super, oto jest pozew, a to świadek, że został doręczony”.
A jak się wpisuje do rejestru mieszkańców i bazy pesel?
Ups, rejestr mieszkańców też znika z początkiem 2016 r. Więc chyba nie będzie urzędowego zbioru zawierającego takie informacje.
Myślę, że częściowo załatwią to banki, telekomy, prądodawcy i inni… Przy zawieraniu umów będą wołać o zaświadczenie lub inne potwierdzenie adresu zamieszkania. Będziesz chciał podpisać nową umowę – udowodnij gdzie mieszkasz… We Francji np. takim poświadczeniem jest rachunek imienny za prąd…
To dopiero będzie pole do nadużyć. Przecież rachunek imienny za prąd, gaz, komórkę, cokolwiek można sobie wydrukować na dowolnej drukarce.
Takimi słowami udowadniasz, że w naszym kraju będzie ciężko zwalczyć biurokrację. Z jednej strony zapewne chcesz, żeby była ona jak najmniejsza, jak najmniej uciążliwa,, a z drugiej zakładasz, że jeśli się ją zmniejszy to od razu znajdą się ludzie, którzy będą chcieli to wykorzystać.
Masz częściowo rację – świadomość w społeczeństwie odpowiedzialności za własne słowa jest znikoma… „Chcą oświadczenie? No to im napiszę takie jakie chcą” – nie ważne, że nieprawdziwe.
I rezygnacja z adresu w DO wpłynie w pewnym stopniu na zwiększenie świadomości o tej odpowiedzialności…
Opisuję jedynie rzeczywistość. Przykład idzie z góry.
Obawiam się, że teraz łatwiej będzie „wstrzyknąć” fałszywą tożsamość w system skoro do potwierdzenia wystarczy rachunek z drukarki.
Z drugiej strony — opieram się na prasie zaoceanicznej, nie na lekturze kodeksów z Pensylwanii czy innej Transylwanii — można zrobić tak, że owszem, cwaniaczkowi uda się zrobić taki numer. Ale tylko jeden raz.
Stąd wielka afera w niektórych stanach, bo stanowe władze chcą wprowadzić obowiązek posiadania dokumentu ze zdjęciem dla głosujących. I tam co ciekawe przeciwko temu są organizacje ochrony praw człowieka.
Z tego wychodzi iż zdjęcia załączone na przykładowym dowodzie, jest nie prawidłowe.
Na tym pokazanym powyżej? Tak, bo to jest stary dowód. Wybrałem tę infografikę z tego względu, że są one jednak bardziej atrakcyjne wizualnie. Zdjęcie do paszportu (do dowodów będą teraz takie same) to po prostu packshot.
Chodzi mi o otwarte usta.
Tak, to zdjęcie pochodzi z czasów kiedy jeszcze można było się w miarę normalnie do dowodu sfotografować. Teraz będzie nowocześniej, dla lepszej inwigilacji (bo tylko o to chodzi w zdjęciu en face).
Od jutra osoby, które będą składać wniosek o dowód będą mieli nowy dowód bez adresu.. i .. jeżeli w urzędach czy bankach będą prosili o adres zameldowania, to taka osoba będzie musiała udać się po zaświadczenie do gminy – płatne 17 zł. TO JEST POLSKA:)
Nowe dowody są od 1 marca (nie od jutra). Natomiast co do zaświadczenia dot. zameldowania to urząd nie może o to prosić, a w przypadku banków byłby to efekt nadgorliwości.
„art. 89 ustawy o dowodach osobistych
1. Adres miejsca zameldowania zamieszczony w dowodzie osobistym wydanym na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy nie potwierdza adresu miejsca zameldowania.”
Olgierdzie, a co z adresem na prawie jazdy / paszporcie?
Nie wiem :) Jak sprawdzę to popełnię na ten temat tekst — temat zanotowałem, dzięki :)
PS w paszporcie nie ma adresu, ale w prawie jazdy jest.
Lucyfer Bielinski
a ktos inny moze odebrac dowod osobisty
czy musze sie fatygowac sam
Mam pytanie :) Jeżeli przed wejściem w życie ustawy nie wymieniłam dowodu osobistego, choć doszło do zmiany adresu zameldowania, a od dnia wejścia w życie ustawy zmiana adresu zameldowania nie powoduje konieczności wymiany dowodu osobistego – czy w związku z tym mój wcześniejszy dowód jest ważny?
A w ogóle było możliwe zmienić meldunek bez równoczesnej zmiany dowodu osobistego? Bo zakładam, że „po cichu” mógł się zmienić adres zamieszkania, ale zameldowania?
Niemniej uważam, że oczywiście — skoro w dowodzie nie wpisuje się już meldunku, a ten, który jest wpisany nie określa meldunku — to ten stary dowód jest OK.