Source: https://subiektywnieofinansach.pl/wczesniejsza-splata-kredytu-bank-musi-zwrocic-proporcjonalnie-wszystkie-koszty-wyrok-tsue/
Timestamp: 2019-12-10 00:46:58+00:00
Document Index: 42952344

Matched Legal Cases: ['art. 49', 'art. 16', 'Art 49', 'art. 49', 'art. 16', 'art. 4']

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uznał, że przepisy należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta. A więc również prowizję
Od kilku lat w Polsce toczy się spór o to, czy banki – w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego – powinny zwracać proporcjonalnie również prowizję. Do tej pory banki nie kwestionowały obowiązku zwrotu np. części składki ubezpieczeniowej, jeśli kredyt był objęty polisą.
Ale upierały się, że zwrot części pobranej prowizji się nie należy, bo zapisy ustawy o kredycie konsumenckim (art. 49.) mówią o zwracaniu tylko tych kosztów, które mają związek z okresem kredytowania. Chodzi np. o wspomnianą składkę ubezpieczeniową i odsetki. Zdaniem bankowców, prowizja za udzielenie kredytu nie ma nic wspólnego z czasem życia kredytu.
W tej sprawie banki skonfliktowały się z Rzecznikiem Finansowym i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W 2016 r. instytucje te wydały opinię, zgodnie z którą w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego kredytodawca powinien obniżyć i zwrócić proporcjonalnie wszystkie koszty takiego kredytu niezależnie od ich charakteru. Jeśli koszty początkowe – opłaty, prowizje, koszty ubezpieczenia – związane z rocznym kredytem wyniosły np. 1200 zł, a został on spłacony po 6 miesiącach, to konsument powinien otrzymać z powrotem 600 zł.
Polskie sądy proszą o interpretację
Problem z interpretacją tego przepisu miały też sądy, dlatego w ubiegłym roku poprosiły unijny trybunał, by wypowiedział się w tej sprawie. Ta sprawa leży w kompetencjach TSUE, ponieważ nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim była implementacją unijnej dyrektywy.
Wydany właśnie wyrok idzie dalej, niż stanowisko wydane w maju przez rzecznika generalnego tej instytucji. Rzecznik uznał bowiem, że zwrot prowizji jest zgodny z unijnymi przepisami. Dodał jednak, że dylemat – zwracać prowizję czy nie – Polska powinna rozwiązać sama.
Polskie sądy domagały się rozstrzygnięcia, czy art. 16 ust. 1 dyrektywy (którą implementowano do polskiego prawa w ustawie o kredycie konsumenckim) należy interpretować w ten sposób, że prawo do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty tego kredytu obejmuje również koszty, których wysokość nie jest zależna od okresu obowiązywania umowy.
Przeczytaj też: Pięć odsłon antylichwy, czyli tak politycy walczą z drogimi pożyczkami. Czy najnowszy antylichwiarski pomysł PiS rozwali system?
Całkowity koszt kredytu to też prowizja
Trybunał wyjaśnił, że artykuł dyrektywy przewiduje uprawnienie konsumenta do dokonania wcześniejszej spłaty umowy i skorzystania z obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy. Z kolei pojęcie „całkowitego kosztu kredytu” zawarte w dyrektywie definiuje się jako obejmujące wszystkie koszty, łącznie z odsetkami, prowizjami, podatkami oraz wszelkimi innymi opłatami, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, które to koszty znane są kredytodawcy (z wyjątkiem kosztów notarialnych).
„Definicja ta nie zawiera zatem żadnego ograniczenia dotyczącego okresu obowiązywania danej umowy o kredyt”
– stwierdza TSUE. Przypomina też o celu, jaki przyświecał dyrektywie, a więc zapewnieniu wysokiego poziomu ochrony konsumentów. Ów system ochrony – czytamy w wyroku – opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż bank zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania.
„Ograniczenie możliwości obniżenia całkowitego kosztu kredytu jedynie do kosztów wyraźnie związanych z okresem obowiązywania umowy, pociągałoby za sobą ryzyko, że konsument zostanie obciążony wyższymi jednorazowymi płatnościami w chwili zawarcia umowy o kredyt, ponieważ kredytodawca mógłby próbować ograniczyć do minimum koszty zależne od okresu obowiązywania umowy”
– ocenia TSUE, a wyrok, który w całości można przeczytać w tym miejscu, kończy w następujący sposób:
„Artykuł 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta”
Wszystkie, czyli również prowizję za udzielenie kredytu. To bardzo dobra wiadomość dla polskich konsumentów, którzy spłacą pożyczkę przed terminem. Nie umiem jeszcze odpowiedzieć na pytanie, jak banki zachowają się w przypadku kredytów, które zostały spłacone przed terminem, ale przed ogłoszeniem tego wyroku.
Bank kazał jej zapłacić 100 zł. Wyprowadziła kontrę i… wygrała! Bank popełnił prosty błąd
Czy ten wyrok dotyczy też kredytów hipotecznych?
Kilka pytań. Czy kredyt hipoteczny jest kredytem konsumenckim? Kredyt został spłacony 3 lata temu. Czy można domagać się zwrotu części prowizji?
Hej dostałaś odp czy kredyt hipoteczny to kredyt konsumencki?
Zastanawiam się, jaka część dochodu prowizyjnego największych banków pochodzi z prowizji za udzielenie kredytów pożyczek, a w konsekwencji: o ile spadnie może spaść dochód z tytułu prowizji po zastosowaniu omawianej w notce zmiany. Ciekawe, w jaki sposób banki będą chciały zrekompensować sobie obniżony dochód, i czy ostatecznie kredytobiorca na tym nie straci? (wzrost oprocentowania, wzrost prowizji, zamiana prowizji na opłatę przygotowawczą, która nie podlega zwrotowi?). Czy nie stracą klienci – „lokaciarze”? Niemniej – cieszy mnie kolejna, prokonsumencka zmiana
Trzeba by zacząć od uzyskania informacji jaka część kredytów jest spłacana przed terminem. Może to są jakieś pojedyncze procenty.
Bardzo dużo. Zapominasz, że konsolidacja wiąże się z wcześniejszą spłatą innych kredytów – a takie działania są częste.
Ogólnie to fajnie, że trybunał popiera konsumentów, ale dla mnie to trochę nielogiczne. Teraz banki stworzą coś innego zamiast prowizji np. „Opłata za przygotowanie dokumentów” tylko trochę mądrzej ubrane w słowa i ta opłata będzie już bezzwrotna. Więc po co kombinować…
Nie ma znaczenia, przecież TSUE orzekł, że „[…] prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta”.
Wszystkie, niezależnie od momentu ich wymagalności.
Ale chodzi zapewne o wszystkie koszty bezpośrednio związane z kredytem. Można więc sobie wyobrazić, że banki zwiększą prowizje za inne produkty. Np. kredyty konsumenckie będą oferować tylko klientom posiadającym konto Prestige za 100 zł miesięcznie. Albo w ogóle ograniczą kredyty konsumenckie do limitu w koncie (drogim) i kart kredytowych (drogich) — tych produktów ze względu na odnawialną formę zapewne nie dotyczy proporcjonalny zwrot opłaty (np. za wydanie karty).
Chyba raczej nie, takich kredytów spłacanych przed terminem jest pewnie zdecydowanie mniejszy odsetek niż ogółu, gdyby wprowadzić takie cuda o których piszesz bankom siadła by sprzedaż, efekt tego byłby raczej marny, banki raczej przełkną tą gorzką pigułkę.
Powyżej podobnie jak Pan Patryk zadałem pytanie o to czy wiadomo ile jest takich kredytów i dostałem minusy. Tutaj tak samo od razu minusy. Jest to nieładna cecha tego forum dyskusyjnego, że ludzie minusują a nie mają chęci by napisać co konkretnie nie podoba się w danej wypowiedzi. Wydaje mi się, że podobnie jak Youtube czy Facebook, które rozważają likwidację lajków, plusów, minusów itp. również autor tego bloga mógłby rozważyć podobny krok. Zmotywowałoby to ludzi do wypowiedzenia się dlaczego nie podoba im się dana wypowiedź. Obecnie mam wrażenie, że minus równie dobrze może oznaczać że wypowiedź jest nieprawdziwa czy nielogiczna… Czytaj więcej »
Oplata za przygotowanie dokuemntow nie jest zwiazana z okresem kredytu a tu jest clue, wiec zwrotu nie otrzymasz.
Niektóre banki uzależniały prowizję od okresu kredytowania i kwoty kredytu. Także w tych przypadkach zwrot należy rozważyć.
Dziwny ten wyrok, to jest mniej więcej tak, jakby kazać taksówkarzom wracać opłatę za rozpoczęcie kursu, jeśli klient się rozmyślił i kazał zawrócić do domu. Klienta prawo zmienić zlecenie, ale zapłacić wypada, bo przecież ktoś do tego klienta musiał dojechać.
Tutaj jest podobnie, ktoś musiał sprawdzić zdolność kredytową, podpisać papiery itp. Fakt, że to obecnie w większości robią automaty, ale ktoś te systemy musiał napisać, ktoś je utrzymuje, a bank za to buli niemałą forsę.
Odpowiedź na to pytanie jest w artykule „Ów system ochrony – czytamy w wyroku – opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż bank zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania.”
Banki to nie taksówki, przejazd taksówką to nie kredyt hipoteczny. Siła przetargowa stron w obu przypadkach jest inna. Dla taksówki są alternatywy (autobus, tramwaj, itp.), dla kredytu hipotecznego nie ma.
1) Ten wyrok dotyczy kredytu konsumenckiego 2) W przypadku kredytu hipotecznego taki wyrok byłby kuriozalny, bo weryfikacja hipoteki jest znacznie droższa ( np. sprawdzenie stanu, wyceny nieruchomości), sprawdzanie zdolności kredytowej porządniej robione ( nie robi tego tylko automat). 3) Kredyt konsumencki nie jest usługą masową niezbędną do życia (jak np dostarczenie prądu, gazu, wody ), jest taką samą „usługą” jak zakupy w hipermarkecie, tam też siła przetargowa i możliwości negocjacyjne pojedynczego klienta są żadne – albo kupujesz kilogram garnków za 2.99 pln albo nie, negocjacji ceny przy kasie nie ma. 4) Banki TO SĄ taksówki, firmy jak każda inna. Oferują… Czytaj więcej »
Dlatego tego typu opłaty za analizę itp. powinny być umieszczone w stałej pozycji opłat na zasadzie „Opłata za rozpatrzenie wniosku” a nie w procentowej prowizji. Byłoby przynajmniej jasno i klarownie. Nie zgodzę się z Tobą że banki są taką taksówką, przede wszystkim działają na uprzywilejowanych zasadach (prawo bankowe) dlatego też muszą się liczyć z tym że będą wprowadzane mechanizmy (ustawa o kredycie konsumenckim) które będą te uprzywilejowanie ograniczać.
Prowizja nie może być stała, bo odzwierciedla częściowo skoring klienta. Mniej wiarygodny płaci 25%, bardziej – 5%. W ten sposób bank od razu zarabia/ niweluje potencjalne steaty
Dlaczego nie ma alternatywy dla kredytu hipotecznego?
1) można wynajmować mieszkanie/biuro
2) można skorzystać z innej formy zabezpieczenia niż nieruchomość
Warto przeczytać ten tekst odnośnie podatku Belki i napisać e-maila
https://najlepszelokaty.pl/petycja-skonczmy-z-podatkiem-belki
Jaki jest związek między wyrokiem dotyczącym spłacania kredytów przed terminem a podatkiem „Belki”? 🤔
W ekonomii wszystko da się powiązać ze wszystkim. Np.: te odzyskane pieniądze można zainwestować i potem trzeba płacić podatek Belki 😉
Niestety mamy głupi system prawa w Polsce i bankom zawsze będzie się opłacało zwodzić klienta,który domaga się tego co mu się należy.
1 na 100 klientów pójdzie do sądu a to będzie trwało 5 lat.
W USA oprócz zwrotu prowizji bank dostałby karę 10 mln dolarów aby następnym razem się zastanowił czy warto nie szanować praw konsumenta,
Gdyby dochodzenie sprawiedliwości było szybkie, to by szło 80 na 100 i bankom by się nie opłacało zwodzić
a gdyby UOKIK narzucał obowiązek poinformowania klientów o przekręcie (tak jak z kołdrami i garnkami robi), to byłoby to prostsze, realniejsze i bez nakładów po stronie Państwa na sprawniejsze sądy (co się chyba nigdy nie wydarzy przy takiej biegunce legislacyjnej jaką mamy). Niestety dziwnym trafem UOKIK nakazuje bankom informować klientów tylko o pierdołach (typu źle wprowadzona tabela opłat), a nie o grubych sprawach typu klauzule zakazane w umowach czy zwrot prowizji przy przedterminowej spłacie
Proszę poczytać w internecie co w ostatnich kilku latach robił z klientami amerykański bank Wells Fargo. Są dostępny nagrania wideo z przesłuchań prezesów banku w komisjach kongresu. Włos się na głowie jeży.
Nie przesadzajmy zatem z twierdzeniem, że banki w USA przejmują się karami.
i teraz nasuwa się pytanie:
Czy już można występować do sądów o zwrot części prowizji – czy jeszcze poczekać z tym – tak aby banksterzy okrzepli z tą wiedzą?
Jeszcze bym chwilę poczekał, aż młyny sprawiedliwości zaczną mielić
Właśnie pomyślałem sobie – coby nie tracić czasu wezwę i jeszcze raz – tym razem
„ostatecznym, przedsądowym wezwaniem do zwrotu części prowizji” – oni pewnie się wykpią – a ja zdobędę czas na Sąd 😉
Ale jak to policzyć Panie Macieju? Skąd mamy wiedzieć jakiej dokładnie kwoty się domagać w reklamacji i pozwie? Czy mógłby Pan zamieścić na stronie jakiś kalkulator, poradnik? Bardzo prosimy! Naprawdę bardzo!
Dobry wieczór, tu drugi Maciek ;-). Moim zdaniem w większości przypadków prawdopodobnie odpowiedź jest w umowie kredytowej. Wartość prowizji i podobnych kosztów powinna być tam zapisana.
Taki wzór widnieje na stronie Rzecznika Finansowego – postaram się go opisać:
Kwota zwrotu={1-(rzeczywisty czas obowiązywania umowy kredytowej/pierwotny czas obowiązywania umowy kredytowej)} x koszty początkowe
Iść od razu my już dostaliśmy zwrot
Jak rozumiem, dotyczy to kredytu konsumenckiego. Czy mozna skorzystac z w/w wyroku również w przypadku spłaty kredytu hipotecznego?
Nie, niestety nie. Tylko konsumenckie
A co? Już się kaprawe oczka zaświeciły, że kredycik będzie tańszy lub dostaniecie zwrot pieniązków? Heee? Taaak?
Takiego wała, płaćcie jak każdy uczciwy obywatel a nie wzorem frankowiczów chcecie za friko kredyt dostać.
Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Czyżby brak zdolności, albo uwaliłeś kredycik i nie za bardzo rozgarniasz jak dochodzić swoich racji. Otóż wyjaśniam koledze. Część osób próbuje dochodzić swoich racji bo kilka lat temu banksterzy aby nie być posądzani o lichwę wymyślili (zostali zmuszeni ustawą antylichwiarską) że kerdycik oprocętują na tyci tyci procencik. Za to dowalą nam w innych kosztach (a to ubezpieczenie, a to za rozpatrzenie wniosku, a to za to a to za tamto). Wyszło tak jak np u mnie że biorąc 35K na 10 lat zdarli ze mnie 7K prowizji. Ja kredyt spłaciłem po 2… Czytaj więcej »
mam pytanko nie w temacie. W jakiej walucie oszczędzać na starość.
W różnych (dolar, euro, frank szwajcarski). Plus złoto
złoto, piękny metal, tylko już nie spadnie, pytanie źle postawione. Kursy poszczególnych walut się zmieniają, wszystkie niestety rosną, poza funtem, teraz pytanie co kupować i czy kupować. Mam ograniczone środki finansowe, nawet rozdysponowanie portfela na różne waluty, przy ogólnym chaosie, do którego dąży Świat jest bezsensem. Kto wygra USA czy reszta Świata, ja stawiam na resztę. Nawet banki oszukują i kradną, bo jak nazwać pozew do Sądu o zwrot kredytu, bez podania konta na które mają być wpłacone pieniądze, pomimo kilku monitów. Jest to bliski sercu prowadzącego bank, z którym jest związany, chodzi oczywiście o AB.
Jeśli tak Pan stawia sprawę, to uważam, że wygra Azja. Ale jeszcze nie teraz
Przecież właśnie dlatego, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości, np. nie wiemy, czy USD będzie twardą walutą jeszcze 10 czy 100 lat, trzeba oszczędności dywersyfikować. W przypadku walut akurat jest to łatwe (ja zaczynałem chyba od kupna w tradycyjnym kantorze 50 EUR, 50 USD, 100 CHF i włączeniu do portfela oszczędnościowego GBP pozostałych po wizycie w UK). W CNY wchodzić chyba sensu wielkiego nie ma, bo lepiej po prostu w złoto.
Ciekawe tylko jak wyegzekwować zwrot, skoro bank twierdzi,że się on nie należy. Błędne koło…
Też na początku odbiłam się od drzwi banku. Postanowiłam zadziałać z kancelarią i aktualnie czekam na wynik, ale jestem dobrej myśli. Nie zostawiaj tak tego, bo banki tylko na to czekają.
Chciałabym, ale nie mam sił na użeranie się z tym kilka lat. Można wiedzieć kto Pani pomaga?
Kancelarie to są hieny finansowe – żądają od 40 – do 55% dochodzonej kwoty.
A nie robią niczego innego niż samemu możesz zrobić poświęcając trochę czasu na skorzystanie z usług wujka google – wszystko jest w internecie
Już tłumaczę i objaśniam: 1) złożyć reklamację do banku z prośbą o zwrot konkretnej kwoty (trzeba ją wyliczyć) i powołać się na konkretne dane (kwota kredytu, data uzyskania, data spłaty całkowitej, kwota prowizji) – jest to wymóg konieczny aby można było przeprowadzić pkt2 – po otrzymaniu odmowy przyda się jeszcze jedno pismo z uwzględnieniem typu: „jak mi nie oddacie to…” 2) składamy do Rzecznika Finansowego całą dokumentację i prosimy go o przeprowadzenie mediacji z bankiem skokiem czy czym tam. Tu musimy się uzbroić w cierpliwość – trochę to potrwa – u mnie ok 10 miesięcy. Na koniec RF odpisze że… Czytaj więcej »
Dzwoniłem dzisiaj tj 26.09.2019 do AliorBanku bo miałem tam zaciągnięty kredyt konsolidacyjny w 2017 roku i prowizję bagatela 10250 zł 😀 i kredyt na 120 miesiecy. Kredyt ten spłaciłem w dniu 16.09.2018 w całości. Infolinia poinformowała mnie początkowo, że zwrot prowizji nie należy mi się. Jednak po przytoczeniu przez mnie wyroku TSUE z 11.09.2019 konsultant nie był już taki pewny swojego stanowiska. Spytałem go czy w świetle wyroku nie powinno rozliczenie na podstawie Art 49 Ustawy o kredycie konsumenckim dotyczyć także proporcjonalnego do obsługi przeze mnie zwrotu części prowizji wyliczonej w sposób proporcjonalny do upływu czasu tak jak miałoby to… Czytaj więcej »
Czy Provident również musi zwrócić? w umowie jest taki zapis: § 6. Wcześniejsza spłata pożyczki 2. W razie przedterminowej spłaty całości pożyczki Klientowi przysługuje prawo do pomniejszenia Całkowitego kosztu pożyczki o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania Umowy, chociażby Klient poniósł je przed tą spłatą. Całkowity koszt pożyczki obejmuje Prowizję za udzielenie pożyczki (poz. C), Opłatę za Plan Komfort (poz. D) oraz Łączną kwotę odsetek (poz. B). Prowizja za udzielenie pożyczki* jest pobierana przez Pożyczkodawcę z tytułu zawarcia Umowy i dlatego nie ulega obniżeniu w razie wcześniejszej spłaty pożyczki, w całości lub w części, natomiast obniżeniu… Czytaj więcej »
Witam, u mnie zwrócić powinien mBank. Kredyt samochodowy na 120 miesięcy spłacony po 32 miesiącach. Reklamację dostali i przyjęli 17.09.2019. Na razie cisza. Mają 30 dni więc zostało 17 dni. Dam znać jak się zachowają.
Koniecznie proszę dać znać, najlepiej bezpośrednio: maciej.bednarek@subiektywnieofinansach.pl 🙂
i jak dostałeś jakąś odpowiedź? Bo ja również czekam.
Ja „szarpię się” o zwrot z mBank (prawie 8 tysięcy) i Santander (niewielka kwota, dla zasady). Z mBank przeszedłem całą ścieżkę (od lutego): – odrzucili reklamację, – odesłali „na drzewo” Rzecznika Finansowego, – odrzucili (jak reklamację) przedsądowe wezwanie do zapłaty od naszego radcy prawnego. Mieliśmy już wysyłać pozew (jest przygotowany), ale w związku z wyrokiem TSUE dostali ostatnie wezwanie / szansę na polubowne załatwienie sporu. Termin mija bodajże jutro. Jestem bardzo ciekawy ostatecznej reakcji. Potem zostaje nam tylko powództwo i skarga do UOKiK. ——— Z Santanderem zapomnieliśmy o sprawie, ale przedwczoraj dostali pismo w dość ostrym tonie od RF z… Czytaj więcej »
Ostatnio czytałem wypowiedź rzecznika mBanku, że analizują wyrok TSUE pod względem prawnym i ekonomicznym. Było ta odpowiedź na pytanie co zrobią w sprawie zwrotu prowizji. Pewnie ustalą jakąś linię działania na wszystkich domagających się podobną. W Twoim przypadku sytuacja może odwrócić się o 180 stopni.
U mnie kwestia niewielkiej kwoty tj. 1400 zł do zwrotu. Przy odmowie będzie RF, a jak to nie pomoże to pozew do sądu. Dotychczas sądy orzekały różnie, ale myślę, że linia orzecznicza przybierze jeden kierunek i będzie łatwiej. Jeśli będę musiał to pójdę do sądu dla zasady.
Przeglądałem orzecznictwo. Jest jeden sędzia w Lublinie, który bardzo karkołomnie uzasadniając (wg mnie) orzekł w apelacji na korzyść banku, większość wyroków jednak jednoznacznie na korzyść kredytobiorców. Teraz po wyroku TSUE orzecznictwo powinno być jeszcze bardziej jednoznaczne.
Oczywiście Bank może grać na czas i iść w postępowania… ale to by była bardzo dziwaczna strategia i narażanie się UOKiK.
P.S. Widziałem nową reklamę kredytu konsumenckiego mBank – 0% prowizji 😉
U mnie taka sama sytuacja z Mbankiem, również złożyłam reklamację 18-09 i czekam. Kredytów było kilka i wszystkie spłacone przed czasem. Czekam na reakcję, zobaczymy co dalej. Składałam również do Santander Consumer i Santander Bank Polska, Santander Bank Polska dość szybko odrzucił reklamację tłumacząc po krótce – że wyrok dotyczy prawa Europejskiego a nie Polskiego. Sprawa poszła już do Rzecznika Finansowego. Santander Consumer również milczy od 17-09. Zobaczymy. Dajcie znać jak tam Wasze sprawy
W mojej sprawie nr 1 o ok. 7 tys mBank stwierdził, że potrzebuje jeszcze 30 dni na odpowiedź (a mija już 9 miesiąc). Mają w nosie klienta i RF, który interweniował dwukrotnie w tej sprawie. W związku z tym jutro piszemy pismo do UOKiK.
Santander (sprawa nr 2 na kilkaset złotych) odpowiedział na (drugą już) interwencję RF odmownie… ale „indywidualnie” postanowił rozliczyć prowizję.
U mnie na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak – Santander Bank Polska odmówił, sprawa poszła do Rzecznika, Rzecznik zareagował szybko i wysłał już do nich obszerne pismo w dość ostrym tonie. Mają teraz 30 dni na reakcję. Santander Consumer bank przysłał pismo że indywidualnie rozpatrzyli moją sprawę i prowizję zwrócą na konto w ciągu 30 dni. PKO BP reklamacje przyjęło bez zbędnego tłumaczenia i również deklarują zwrot w ciągu 30 dni. mBank przedłużył okres reklamacji na kolejne 30 dni – jak to ujęli „…Wynika to z komplikacji w praktycznym zastosowaniu argumentów zawartych wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 11 września… Czytaj więcej »
„Jeżeli kredyt został spłacony przed dniem 9 lipca 2018 roku, zastosowanie będzie miał 10-letni termin przedawnienia roszczeń. Kredyty spłacone od dnia 9 lipca 2018 roku, będą podlegały 6-letniemu okresowi przedawnienia. Zróżnicowanie tych okresów wynika z nowelizacji kodeksu cywilnego dotyczącego przedawnienia roszczeń.” – wypowiada się radca prawny Wojciech Bochenek z Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych sp. k., cytowany przez TVN24 (https://tvn24bis.pl/pieniadze,79/splata-kredytu-przed-terminem-wyrok-tsue,968695.html) Póki co mam odmowną odpowiedź Santandera, który gra na zwłokę i stoi na stanowisku, że „orzeczenie dotyczyło wyłącznie interpretacji przepisów europejskich (dyrektywy), gdyż TSUE nie jest uprawniony do dokonywania wykładni przepisów prawa polskiego. Tym samym orzeczenia TSUE nie wywiera… Czytaj więcej »
Witam, Santander odmawia jak poniżej: Szanowny Panie, uprzejmie wyjaśniam, że nie możemy uznać Pana reklamacji. Informujemy, że zgodnie z brzmieniem przepisu art. 49 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim koszty, o które należy obniżyć całkowity koszt kredytu, powinny spełniać dwie przesłanki: 1. wchodzić w skład całkowitego kosztu kredytu oraz 2. dotyczyć okresu po spłacie kredytu, o który skrócono czas obowiązywania umowy. Prowizja za udzielenie kredytu nie spełnia drugiej przesłanki, ponieważ wysokość prowizji nie zależy od okresu kredytowania, w związku z tym nie podlega proporcjonalnemu zwrotowi. Bank informuje, iż interpretacja art. 16 ust. 1 Dyrektywy… Czytaj więcej »
Santander Bank Polska czy Santander Consumer Bank udzielił takiek odpowiedzi?
Czyli tak samo jak u mnie. Z Santander Consumera jeszcze nic nie dostałam, mBank też milczy, wysłałam również do PKO BP, znalazałam na fb na profilu „Antychwilówka” informację że podobno PKO BP oddaje bez gadania i podobno nawet poszły już pierwsze przelewy, ale nie wiem na 100% na ile to prawda, niby był screen wyciągu ze zwrotem prowizji, ale trudno powiedzieć czy to nie fake. Wysłałam również reklamację do 3 parabanków z których usług zdarzyło mi się kilka lat temu korzystać. Zobaczymy co oni powiedzą.
mBank u mnie też milczy. Został mu jeszcze tydzień. Dziś się dowiedziałem, że reklamacja jest w trakcie rozpatrywania 😉 Santanderowi nie podaruje. Będę cisnął dalej. Już odwołanie napisane. Dziś wiceprezes ZBP wypowiedział się, że banki mają się przygotować na oddanie ok 1mld zł prowizji w związku z wyrokiem TSUE. MOże coś się ruszy jak już tak ZBP mówi.
Dziś drugi raz spotkałam się z informacją że PKO BP zwraca oraz podobno ING również. Ciekawe. Dziś mija 30 dni od wyroku, więc pewnie posypią się odpowiedzi na pierwsze reklamacje. Dajcie znać które banki jak się zachowały, jeżeli ktoś z Was będzie już miał jakieś odpowiedzi. Co do odrzuconych reklamacji – na dzień dzisiejszy tylko Santander Bank Polska jednoznacznie się wypiął, natomiast sprawa od razu poszła do rzecznika finansowego. Jeżeli rzecznik zostanie olany, to kolejnym krokiem jest sąd, natomiast czytałam że istnieje jeszcze coś takiego jak arbiter bankowy do którego można zgłaszać różnego rodzaju sprawy przy czym odpowiedź Arbitra jest… Czytaj więcej »
Witam. A czy ktoś może wie jak do sprawy podchodzi Alior Bank?
Ja z Aliorem walczę od 2 lat. Więcej moich wpisów na tym wątku https://subiektywnieofinansach.pl/wczesniejsza-splata-kredytu-prowizja-alior/ oni mają w nosie RF i jego pisma, cały czas odmawiają. Teraz po wyroku TSUE, czekam na wyrok SN po odwołaniu z Sądu Okręgowego w Warszawie. Wyrok miał być dzisiaj, ale nie mogę go znaleźć. Będę pisał odwołanie o zwrot, jeśli się nie zgodzą, to sprzedam wierzytelność kancelarii (wiele jest chętnych) i niech oni walczą na własną rękę. Po tych wyrokach kancelarie z pocałowaniem w rękę odkupią takie sprawy.
klientbankozaura
Kolega spłacił kredyt wcześniej….zwrócił się do mBanku o proporcjonalny zwrot zwrot kosztów? Bank odbił piłeczkę , i odpowiedział , że nic się nie należy . Poniżej treść pisma jakie otrzymał z banku….. Dzień dobry przykro mi ale pana reklamację rozpatrzyliśmy negatywnie. Umowa numer xxxxxxxx o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych mPlan waloryzowany kursem CHF została zawarta przed 22 lipca 2017 roku. Dla pana umowy nie stosuje się zatem przepisów o obniżce całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego przedterminowej spłaty w całości. Wynika to z art. 4 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. ustawy o kredycie… Czytaj więcej »
Z tego co mi wiadomo, kredyty hipoteczne nie łapią się pod ten wyrok TSUE.