Source: http://prawny.org.pl/author/administrator/page/3/
Timestamp: 2020-01-29 05:27:06+00:00
Document Index: 89102907

Matched Legal Cases: ['art 3', 'art. 41', 'art. 787', 'art. 787', 'art. 2', 'art. 787', 'art. 41', 'art. 33', 'art. 30', 'art. 30', 'art. 29', 'art. 29', 'art. 31', 'art. 32', 'art. 53', 'art. 668', 'art. 694', 'art. 931', 'art. 299', 'SA/Gd ', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'in fine', 'art. 342', 'art. 299']

Katarzyna Siwiec | Radca prawny Kielce - Katarzyna Siwiec - Part 3
26 lipca 2019 Katarzyna Siwiec Prawo cywilne i rodzinne
Choć nie jest to zawsze regułą to małżonek może odpowiadać za zobowiązania zaciągnięte przez drugiego ze współmałżonków. Źródłem tej odpowiedzialności może być zarówno ustawa, jak i czynność prawna. Pewne różnice w ukształtowaniu tej odpowiedzialności będą wynikać z charakteru zobowiązania tj. czy zobowiązanie ma charakter podatkowy czy cywilnoprawny.
W myśl art. 41 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej kro) jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków. Zgodnie z powyższym, jeżeli w czasie trwania wspólności majątkowej dług został zaciągnięty tylko przez jednego z małżonków, to dłużnikiem w stosunku do wierzyciela pozostaje tylko ten małżonek, nie zaś oboje małżonkowie. Zasady tej nie mogą zmienić zarówno sami małżonkowie w ramach zawartej umowy, jak też nie zmieni tego porozumienie łączące małżonków z wierzycielem.Trzeba podkreślić, że zawarte w przepisie sformułowanie „zaspokojenie” rozumieć należy jako możliwość skierowania do majątku wspólnego egzekucji. Nie ma zatem możliwości uznania małżonka, który jedynie wyraził zgodę na zaciągniecie zobowiązania za dłużnika osobistego wierzyciela i sięgnięcie do jego majątku odrębnego.
Treścią oświadczenia woli obejmującego zgodę na dokonanie czynności jest akceptacja postanowień tej czynności (por. Z. Radwański, [w:] System prawa prywatnego, t. 2, 2002, s. 305). W oświadczeniu tym powinna być określona czynność prawna, na której dokonanie małżonek udziela zgody. Zgoda nie musi jednak obejmować całej treści czynności prawnej.
Aby zgoda wyrażona przez drugiego małżonka była skuteczna musi, stosownie do treści art. 787 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.), zostać udzielona w dokumencie urzędowym lub prywatnym, tylko tak udzielona zgoda gwarantuje bowiem nadanie klauzuli tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko małżonkowi zaciągającemu zobowiązanie. Klauzula taka może zostać nadana oczywiście tylko z ograniczeniem odpowiedzialności drugiego z małżonków do majątku objętego wspólnością majątkową. Jeżeli wierzyciel nie dysponuje takimi dokumentami może co prawda wykazywać fakt udzielenia zgody innymi środkami dowodowymi typu zeznania świadków chociażby ale tylko w ramach powództwa wytoczonego przeciwko małżonkowi dłużnika (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 marca 2011 r., sygn.akt III CZP 117/10).
Dokumentami o jakich mowa w art. 787 k.p.c. najczęściej będą umowy sporządzone w formie aktu notarialnego choć oczywiście zgoda taka może mieć formę odrębnego aktu notarialnego. Zgodnie bowiem z art. 2 § 2 ustawy Prawo o notariacie czynności notarialne dokonane przez notariusza zgodnie z prawem mają charakter dokumentu urzędowego. Dokumentem prywatnym będzie w zasadzie każde oświadczenie współmałżonka złożone w formie pisemnej. Co ciekawe judykatura uznaje również fakturę VAT – podpisaną przez małżonka dłużnika, która potwierdza zawarcie umowy sprzedaży i określa jej treść – za dokument prywatny wymagany przez cytowany art. 787 k.p.c. (tak postanowienie Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 6 maja 2014 r., wydane w sprawie VI GZ 58/14).
Dodatkowo podkreślenia wymaga okoliczność, iż odpowiedzialność małżonka nie rozciąga się na zobowiązania z jakichkolwiek innych tytułów jak np. czyny niedozwolone czy bezpodstawne wzbogacenie, co wynika wprost z treść art. 41 § 2 kro, który to przepis stanowi, że jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.
Solidarna odpowiedzialność małżonków
Z kolei art. 30 § 1 kro wprowadza regułę, że oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. Także i w tym przypadku jednak jeżeli odpowiedzialność jednego z małżonków wynika nie z umowy, lecz z czynu niedozwolonego, to wówczas nie ma zastosowania opisana zasada. Odpowiedzialność z art. 30 kro jest niezależna od istniejącego pomiędzy małżonkami ustroju małżeńskiego. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia „zwykłych potrzeb rodziny”, wątpliwości w tym zakresie usunęło orzecznictwo przyjmując, że przez zobowiązania zaciągnięte w sprawach wynikających z zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny należy rozumieć tylko te zobowiązania, które odnoszą się do normalnych, codziennych potrzeb rodziny, wymagających bezwzględnie zaspokojenia bez potrzeby podejmowania przez małżonków specjalnych decyzji. Wszelkie inne zobowiązania – zwłaszcza dotyczące większych zakupów ratalnych, nie dające się zakwalifikować pod pojęcie „zwykłych” potrzeb rodziny – zaciągnięte przez jednego małżonka nie rodzą odpowiedzialności solidarnej drugiego małżonka (patrz np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1966 r., sygn.akt I CR 544/66). W praktyce najczęściej będą to zobowiązania z umowy najmu lokalu mieszkalnego, opłat należnych wspólnocie mieszkaniowej z tytułu posiadanej odrębnej własności lokali, spółdzielcze, zobowiązania z tytułu dostaw mediów ale też z zakresu ochrony zdrowia członków rodziny, z tytułu nabycia drobnych przedmiotów urządzenia domowego, żywności itd.
Jeżeli spełnione są warunki określone w powołanej normie prawnej wierzyciel może więc żądać zaspokojenia w całości lub części tak z majątku wspólnego małżonków, jak i z majątku osobistego każdego z nich.
Warto jednak pamiętać przy tej okazji, że w ważnych powodów sąd może na żądanie jednego z małżonków postanowić, że za powyższe zobowiązania odpowiedzialny jest tylko ten małżonek, który je zaciągnął.
Ustawa Ordynacja podatkowa (dalej o.p.) stanowi, iż podatnik odpowiada całym swoim majątkiem za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki. Aczkolwiek w tym przypadku, odmiennie niż ma to miejsce w zakresie zobowiązań cywilnoprawnych, ustawodawca postanowił też w art. 29 ustawy, że odpowiedzialność ta obejmuje majątek odrębny podatnika oraz majątek wspólny podatnika i jego małżonka, a skutki prawne ograniczenia, zniesienia, wyłączenia lub ustania wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań podatkowych powstałych przed dniem:
1)zawarcia umowy o ograniczeniu lub wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej;
2)zniesienia wspólności majątkowej prawomocnym orzeczeniem sądu;
3)ustania wspólności majątkowej w przypadku ubezwłasnowolnienia małżonka;
4)uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji.
Regulacja ta dotyczy małżonków, pomiędzy którymi istnieje ustrój wspólności ustawowej, a obejmuje również i te podatki, w zakresie których odpowiedzialność podatnika (płatnika, inkasenta) wystąpiła jeszcze przed powstaniem małżeńskiej wspólności majątkowej. Nie jest objęty tą odpowiedzialnością majątek odrębny drugiego z małżonków, natomiast współmałżonek odpowiada majątkiem wspólnym bez ograniczeń kwotowych i bez wyłączenia z niego określonych składników, innymi słowy odpowiedzialność dotyczy całego majątku.
Jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 23 listopada 2017 r., sygn.akt III AUa 705/17 „odpowiedzialność współmałżonka płatnika za wynikające z zobowiązań składkowych składki powstaje z mocy prawa (ex lege), z chwilą powstania zobowiązania składkowego. Nie jest zatem konieczne do wszczęcia postępowania podatkowego w stosunku do małżonka płatnika wydanie decyzji o jego odpowiedzialności, z zastrzeżeniem art. 29 § 2 o.p.”
Zgodnie z art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych tą samą regulację stosuje się odpowiednio do należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, a na podstawie art. 32 tejże ustawy także do składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Jak wynika z powyższych informacji – w stosunkach cywilnych małżonkowie odpowiadają za zobowiązania zaciągnięte przez drugiego małżonka jedynie wówczas gdy wyrażą zgodę na ich zaciągnięcie, względnie dotyczy to zobowiązań zaciągniętych w celu zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. W przypadku zobowiązań podatkowych reguła jest odmienna i małżonek – co do zasady – odpowiada majątkiem wspólnym za zobowiązania podatkowe swojego współmałżonka.
14 lipca 2019 Katarzyna Siwiec Prawo nieruchomości
Zarówno umowa najmu, jak i dzierżawy są typami umów, które pozwalają na używanie cudzej rzeczy. Obie uregulowane są w tytule XVII Kodeksu cywilnego. Zgodnie z definicją kodeksową przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz, zaś przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz. Z samego porównania definicji wynika, ze umowa dzierżawy uprawnia dodatkowo do pobierania pożytków, do czego nie daje z kolei prawa stosunek najmu.
Niejednokrotnie właściwa kwalifikacja umowy jako najmu lub dzierżawy rodzi jednak duże problemy praktyczne, dlatego też w niniejszym wpisie postaram się przybliżyć tą problematykę.
W myśl art. 53 kodeksu cywilnego pożytkami naturalnymi rzeczy są jej płody i inne odłączone od niej części składowe, o ile według zasad prawidłowej gospodarki stanowią normalny dochód z rzeczy. Pożytkami cywilnymi rzeczy zaś są dochody, które rzecz przynosi na podstawie stosunku prawnego. Pożytkami naturalnymi będą zatem owoce, warzywa, drewno z wycinki nieruchomości leśnej, kamień z kamieniołomu itp.
Pożytki w rozumieniu wymienionego przepisu nie oznaczają jednakże dochodu z prowadzonej na nieruchomości działalności gospodarczej, w szczególności nie będą stanowić pożytków cywilnych dochody uzyskiwane z tego tytułu, że używający nieruchomości korzysta np. z urządzeń na niej posadowionych, czy chociażby dochody uzyskiwane w wyniku jakichś procesów wytwórczych czy technologicznych prowadzonych na nieruchomości. Warto przywołać w tym miejscu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2012 r., wydany w sprawie IV CSK 244/12 gdzie sąd ten stwierdził, iż uzyskiwanie przez uprawnionego dochodów ze sprzedaży energii elektrycznej otrzymywanej przez przetworzenie energii wiatrowej za pomocą turbin wiatrowych posadowionych na gruncie oddanym mu – na podstawie stosunku obligacyjnego – do korzystania w celu eksploatacji tych urządzeń nie jest pobieraniem pożytków z rzeczy w rozumieniu przepisów o umowie dzierżawy. Innymi słowy, pożytków nie należy rozumieć jako zysków z prowadzonej na nieruchomości działalności gospodarczej. Pożytki muszą bowiem wynikać z samej rzeczy, a nie przykładowo z pracy ludzkiej wykonywanej na terenie takiej nieruchomości.
Precyzyjnie wyjaśnia tą kwestię orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 1959 r., sygn.akt I CR 771/58 uznające, że odpłatne oddanie innej osobie do eksploatacji zorganizowanego w całości przedsiębiorstwa rodzi między stronami stosunek dzierżawy. Jeżeli jednak przedmiotem takiej umowy jest tylko używanie lokalu z urządzeniem (tu) piekarni, która nie jest czynna jako zorganizowane przedsiębiorstwo, jest ona umową najmu.
W praktyce zatem z umową dzierżawy najczęściej będziemy mieć do czynienia w przypadku gruntów rolnych lub leśnych oraz zespołów zorganizowanych składników materialnych i niematerialnych jak gospodarstwo rolne czy przedsiębiorstwo. Natomiast oddanie do użytku budynku czy lokalu użytkowego (lokalu sklepowego, hali warsztatowej itp.) nie rodzi stosunku dzierżawy, lecz stosunek najmu, pomimo że ów budynek czy lokal jest wykorzystywany w działalności prowadzonej przez najemcę. Nie zmienia postaci rzeczy też okoliczność, iż lokal taki jest przystosowany do prowadzenia w nim czy to działalności gastronomicznej czy handlowej, a więc odpowiednio wyposażony. Sam fakt prowadzenia na nieruchomości działalności gospodarczej nie kwalifikuje stosunku prawnego jako dzierżawy. Lokal przeznaczony do prowadzenia działalności gospodarczej nie może być z gruntu uznany za przedmiot dzierżawy skoro stanowi on wyłącznie jeden ze składników przedsiębiorstwa umożliwiających produkcję, czy prowadzenie działalności gospodarczej której efektem końcowym jest dopiero dochód przedsiębiorstwa najemcy. Aby można mówić o umowie dzierżawy dzierżawca musi mieć zagwarantowane nie tylko prawo używania przedmiotu dzierżawy, ale dodatkowo także prawo wytwarzania i pobierania pożytków z przedmiotu samej umowy.
Reasumując, uprawnienie dzierżawcy do pobierania pożytków stanowi najważniejszą cechę odróżniającą dzierżawę od najmu.
Inne różnice pomiędzy umową najmu a dzierżawy
Najemca może w określonych warunkach oddać rzecz w podnajem lub do bezpłatnego używania, nie ma natomiast prawa poddzierżawić nieruchomości najętej tj. upoważnić kolejny podmiot do pobierania z niej pożytków. Prawo takie zaś przysługuje dzierżawcy.
O ile najemca zawrze z innym podmiotem stosunek podnajmu lub użyczenia te zawsze ulegają zakończeniu najpóźniej z chwilą rozwiązania stosunku najmu, w przypadku zaś poddzierżawy sytuacja nie jest już taka oczywista, a to z uwagi na rozbieżności w orzecznictwie, część sądów uznaje bowiem, że zakończenie stosunku dzierżawy powoduje rozwiązanie z mocy prawa stosunku poddzierżawy na podstawie art. 668 § 2 k.c. w zw. z art. 694 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu wydany w sprawie I ACa 990/06), część wyraża pogląd zgoła odmienny a zatem, że rozwiązanie umowy dzierżawy powoduje, iż umowa poddzierżawy wiąże nadal wydzierżawiającego z poddzierżawcą (patrz wyrok Sądu Najwyższego w sprawie V CK 370/05).
Ponadto, kodeks cywilny bardziej chroni dzierżawcę niż najemcę przewidując dłuższe terminy rozwiązania umowy w przypadku zwłoki z zapłatą czynszu jako, że wydzierżawiający może wypowiedzieć umowę dzierżawy gdy dzierżawca dopuszcza się zwłoki z zapłatą czynszu co najmniej za dwa pełne okresy płatności, a w wypadku gdy czynsz jest płatny rocznie, jeżeli dopuszcza się zwłoki z zapłatą ponad trzy miesiące ale wcześniej powinien uprzedzić dzierżawcę udzielając mu dodatkowego trzymiesięcznego terminu do zapłaty zaległego czynszu, podczas gdy wynajmujący lokal ma co prawda obowiązek udzielić dodatkowego terminu ale już tylko miesięcznego do zapłaty zaległego czynszu, a wynajmujący inną nieruchomość nie musi nawet udzielać dodatkowego terminu i może rozwiązać najem w sytuacji powstania zaległości za dwa pełne okresy płatności.
Istotne różnice występują także w ustawowych terminach wypowiedzenia stosunków najmu i dzierżawy, tj. w przypadkach w umowie wskazanych najem można wypowiedzieć w następujących terminach:
– gdy czynsz jest płatny w odstępach czasu dłuższych niż miesiąc, najem można wypowiedzieć najpóźniej na trzy miesiące naprzód na koniec kwartału kalendarzowego;
– gdy czynsz jest płatny miesięcznie – na miesiąc naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego;
– gdy czynsz jest płatny w krótszych odstępach czasu – na trzy dni naprzód; gdy najem jest dzienny – na jeden dzień naprzód
natomiast dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego.
Puentując, umowa najmu i dzierżawy są umowami podobnymi z tym zastrzeżeniem, że dzierżawa daje większe prawa tj. poza używaniem cudzej nieruchomości pozwala także na pobieranie z niej pożytków.
Krąg spadkobierców ustawowych – kto i w jakiej kolejności dziedziczy
8 lipca 2019 Katarzyna Siwiec Prawo cywilne i rodzinne
Jeżeli spadkodawca nie sporządzi testamentu bądź też sporządzony przez niego testament okaże się nieważny dojdzie do ustawowego dziedziczenia po nim. Zgodnie z ustawą Kodeks cywilny spadkobierców ustawowych można podzielić na kilka grup poczynając od małżonka oraz bliższych i dalszych krewnych aż po podmioty publicznoprawne.
Generalną zasadą jest to, że spadkobierca powołany w dalszej kolejności dochodzi do spadku wówczas gdy brak jest osoby powołanej przed nim, względnie osoba ta nie chce czy nie może dziedziczyć.
Najogólniej rzecz mówiąc poszczególne grupy spadkobierców wg kolejności obejmują:
– małżonka oraz dzieci i dalszych zstępnych spadkodawcy,
– małżonka oraz rodziców, rodzeństwo i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy,
– dziadków spadkodawcy i ich zstępnych,
– dzieci małżonka spadkodawcy, których żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku,
– gminę ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy albo Skarb Państwa.
Zgodnie z wolą ustawodawcy wyrażoną w art. 931 Kodeksu cywilnego w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek, przy czym jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Regułę tą stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych, a zatem do prawnuków spadkodawcy, jego praprawnuków itd.
Warto podkreślić, że po spadkodawcy dziedziczy jedynie osoba pozostająca w związku małżeńskim ze spadkodawcą w chwili otwarcia spadku, a zatem małżonka wyłącza od dziedziczenia po zmarłym unieważnienie jego małżeństwa ze spadkodawcą ale także orzeczenie z nim rozwodu albo separacji. Totalnie bez znaczenia jest natomiast istniejący pomiędzy małżonkami ustrój małżeński. Identycznie będzie dziedziczył ten z małżonków, który ze zmarłym pozostawał w stroju wspólności majątkowej, jak i mający ustanowioną rozdzielność majątkową.
Może się też zdarzyć tak, że małżonek będzie jedynym spadkobiercą ustawowym po zmarłym, mianowicie stanie się tak w przypadku braku zstępnych, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy.
Jeżeli zaś chodzi o dzieci, a dalej wnuki czy prawnuki ustawodawca nie uzależnił dziedziczenia tej grupy osób od tego czy pochodzą z tzw. małżeńskiego albo pozamałżeńskiego łoża spadkodawcy. Nie jest też ważne czy drugi rodzic był współmałżonkiem zmarłego w chwili śmierci. Innymi słowy, tak samo dziedziczą dzieci z pierwszego małżeństwa zmarłego, jak i z drugiego czy trzeciego małżeństwa. Również dzieci ze związków pozamałżeńskich są uprawnione do dziedziczenia w pierwszej kolejności. Dzieci poczęte w chwili śmierci spadkodawcy ale jeszcze nie narodzone dziedziczą o ile urodzą się żywe.
Druga grupa spadkobierców ustawowych
Jeżeli spadkobierca nie posiadał dzieci w dalszej kolejności powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice, aczkolwiek jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych, a jeżeli któreś z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych udział ten przypada jego dzieciom, wnukom, prawnukom itd.
Ustawa nie uzależnia powołania do spadku z ustawy rodziców spadkodawcy od pozostawania przez nich w związku małżeńskim ani nawet przysługiwania im władzy rodzicielskiej nad spadkodawcą. Oznacza to, że dziedziczą po zmarłym dziecku także ci z rodziców, którzy zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej albo wykonywanie jej zostało im zawieszone. W razie przysposobienia (adopcji) spadkodawcy do spadku po nim z ustawy powołany jest przysposabiający zamiast rodziców naturalnych.
Jak wyżej wspomniałam, w razie gdyby żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, dziedziczy po nim rodzeństwo spadkodawcy. Co bardzo ważne, jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 października 2011, wydanej w sprawie o sygn.akt III CZP 49/11, po spadkodawcy dziedziczy w takim wypadku zarówno jego rodzeństwo rodzone, jak i przyrodnie.
W razie gdyby żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, rodzeństwo spadkodawcy dziedziczy w częściach równych.
Dziedziczenie dziadków spadkodawcy
Jeżeli nie ma wszystkich wymienionych wcześniej osób bliskich spadkodawcy (zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy) do dziedziczenia dochodzą jego dziadkowie. Za dziadków spadkodawcy uważa się zarówno dziadka, jak i babcię spadkodawcy w obu liniach: ojcowskiej i macierzyńskiej.
Natomiast nie należą już do kręgu spadkobierców ustawowych spadkodawcy jego dalsi wstępni tj. pradziadkowie.
Jeżeli zaś któreś z dziadków spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Możliwe zatem będzie, że po spadkodawcy dziedziczył będzie jego wujek czy ciotka, a w razie ich braku także jego kuzyni.
W następnej kolejności dziedziczą pasierbowie spadkodawcy, są oni powołani do spadku z ustawy w częściach równych. Pasierbem spadkodawcy jest zarówno dziecko naturalne jego małżonka, jak i przez małżonka tego przysposobione, niezależnie od rodzaju przysposobienia (tak Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom VI. Spadki). W przypadku pasierbów ustawodawca nie przewidział już analogicznej zasady jak we wcześniej omówionych przypadkach tj., że w razie gdy pasierb nie dożyje otwarcia spadku w jego miejsce wchodzą jego zstępni, a zatem skutek ten należy definitywnie wykluczyć. Nie dotyczy to rzecz jasna sytuacji, w której śmierć pasierba nastąpi po otwarciu spadku, gdyż wówczas przypadający mu udział podlega dziedziczeniu według reguł ogólnych.
Warto także zaakcentować okoliczność, iż zasada dziedziczenia przez pasierbów nie działa już w relacji odwrotnej, a zatem ani ojczym ani macocha nie jest spadkobiercą ustawowym swego pasierba.
Ostatnia grupa spadkobierców ustawowych
W ostatniej kolejności, w braku małżonka i jakichkolwiek krewnych spadkodawcy powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadkobiercą ustawowym jest gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Nie ma przy tym znaczenia miejsce położenia majątku spadkowego. Jeżeli natomiast miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy w Polsce nie da się ustalić lub miał on miejsce zamieszkania za granicą, spadkobiercą ustawowym w ostatniej kolejności jest Skarb Państwa.
Co oczywiste w tej sytuacji ani gmina, ani Skarb Państwa nie mogą odrzucić spadku odziedziczonego z ustawy.
Powyższą kolejność dziedziczenia można zmienić poprzez sporządzenie testamentu.
W jaki sposób członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może uniknąć zapłaty za jej zobowiązania
10 czerwca 2019 Katarzyna Siwiec Prawo administracyjne i gospodarcze
Zgodnie z art. 299 kodeksu spółek handlowych (dalej k.s.h.) członkowie zarządu spółki są odpowiedzialni całym swoim majątkiem osobistym jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. W nauce nie ma jednolitości poglądów co do charakteru odpowiedzialności członków zarządu, część przedstawicieli opowiada się za przyjęciem odszkodowawczego, część zaś gwarancyjnego jej charakteru. Tym niemniej jednak, niezależnie od charakteru tejże odpowiedzialności, materializuje się ona w sytuacji gdy istnieje niezaspokojone zobowiązanie spółki, a egzekucja prowadzona przeciwko spółce okazała się bezskuteczna.
Od odpowiedzialności tej członek zarządu może uwolnić się w trójnasób:
– jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu,
– wykaże, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy,
– wykaże, że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.
W myśl ustawy Prawo upadłościowe zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinien złożyć wniosek o ogłoszenie jej upadłości nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Co do zasady istnieją dwie podstawy ogłoszenia upadłości, pierwsza to sytuacja gdy dłużnik jest niewypłacalny tj. jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych i tu ustawodawca wprowadził domniemanie, że utrata zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych następuje wówczas gdy opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Ponieważ w przepisie użyto zwrotu zobowiązanie pieniężne w liczbie mnogiej oznacza to nic innego jak to, że istnienie jednego wymagalnego zobowiązania nie stanowi przesłanki wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, stan niewypłacalności powstaje dopiero z chwilą nieuregulowania w terminie określonym ustawą lub umową drugiego z kolei zobowiązania (por. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 7 sierpnia 2018 r., sygn.akt I SA/Gd 545/18). Nie ma znaczenia zaś fakt czy spółka nie wykonuje wszystkich zobowiązań pieniężnych, czy tylko niektóre z nich. Podobnie prawie irrelewantna jest wartość nieuregulowanych zobowiązań.
Druga podstawa do ogłoszenia upadłości pojawia się wówczas gdy zobowiązania pieniężne spółki przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Punktem odniesienia dla potrzebnych ustaleń może być tu sprawozdanie finansowe, które pozwala dokonać oceny sytuacji finansowej podmiotu gospodarczego pod kątem wielkości majątku i zobowiązań. Aczkolwiek zarówno pojęcia „zobowiązań”, jak i pojęcia „majątku” nie można utożsamiać wprost z pojęciami „aktywów” i „pasywów”. Majątek winien być bowiem rozumiany jako ogół składników majątkowych z uwzględnieniem jego rzeczywistej wartości.
Właściwy czas do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości jest kategorią obiektywną, dla jego określenia nie ma znaczenia subiektywne przekonanie członków zarządu co do terminu, kiedy wystąpiły przesłanki ogłoszenia upadłości.
Warto też podkreślić, że złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości musi być skuteczne, a tym samym nie będzie wystarczającą przesłanką do uchylenia się od odpowiedzialności za zobowiązania złożenie wniosku, który zostanie przez sąd zwrócony. Zwrócony wniosek nie wywołuje bowiem żadnych skutków prawnych. Co więcej, od obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie zwalnia zarządu okoliczność, że majątek spółki nie wystarczałby na koszty postępowania upadłościowego i wniosek podlegałby w związku z tym oddaleniu.
Reasumując, jeżeli pozwany członek zarządu wykaże, iż złożył wniosek o ogłoszenie upadłości wytoczone przeciwko niemu powództwo wierzyciela spółki o zapłatę, zostanie oddalone.
Niezawinione przez członka zarządu spółki niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości
Ustawodawca przewidział również możliwość uwolnienia się przez członka zarządu od odpowiedzialności za długi spółki z o.o. jeżeli nie sposób mu przypisać winy za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie czy też za złożenie tego wniosku z opóźnieniem nie katalogując w żaden sposób przypadków braku zawinienia. Tym samym okoliczności leżące u podstaw niezawinionego działania członka zarządu mogą być różnorakie od np. choroby członka zarządu ale jedynie takiej, która uniemożliwiała mu podjęcie działań zmierzających do ogłoszenia upadłości spółki do chociażby długiej niezawinionej nieobecności członka zarządu w sytuacji gdy wniosek o ogłoszenie upadłości winien być złożony. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 25 października 2013 r. w sprawie o sygn.akt V ACa 348/13 przepis art. 299 § 2 k.s.h. przewiduje domniemanie winy członka zarządu w niezgłoszeniu wniosku o upadłość we właściwym czasie, albowiem członkom zarządu powinien być bowiem znany na bieżąco stan finansowy spółki i możliwość zaspokojenia długów. Członek zarządu, chcący uniknąć odpowiedzialności, powinien wykazać swój niezawiniony brak kontaktu z finansami i księgowością spółki. Natomiast brak winy może wiązać się z różnymi okolicznościami, istotne jest jedynie, aby te okoliczności powodowały brak możliwości stwierdzenia istnienia podstawy do ogłoszenia upadłości pomimo dołożenia należytej staranności przez członka zarządu.
Jeżeli jednak członek zarządu został odsunięty od prowadzenia spraw spółki lub też do ich prowadzenia nie dopuszczony może na tej podstawie uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki. Należy jednak pamiętać, że od członka zarządu, jak wskazano w przywołanym wyżej orzeczeniu, wymaga się należytej staranności w zarządzeniu nią, stąd też wewnątrzorganizacyjny podział czynności pomiędzy poszczególnych członków w zarządzie i np. niezajmowanie się przez jednego z nich akurat kwestiami finansowymi nie jest przesłanką uwolnienia go od odpowiedzialności.
W praktyce rzadko kiedy członek zarządu będzie mógł powołać się na tą akurat przesłankę aby uwolnić się od zapłaty zobowiązań spółki, którą zarządzał.
Brak poniesienia przez wierzyciela szkody
Na gruncie odpowiedzialności zarządu na podstawie art. 299 k.s.h. pojęcie szkody różni się od cywilistycznego pojęcia szkody. O szkodzie w rozumieniu art. 299 § 2 k.s.h. można bowiem mówić jedynie wówczas, gdy zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości (lub odpowiednio wydanie postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu) spowodowałoby zaspokojenie wierzyciela w części większej niż w przypadku zaniechania dokonanego przez członka zarządu. Dokładnie wyjaśnia to teza Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 października 2013 r. , sygn.akt I ACa 52/13 stanowiąca, że szkoda, o której mowa w art. 299 § 2 in fine k.s.h. odpowiada różnicy w potencjale majątkowym spółki, jaka wystąpiła, a do jakiej nie doszłoby, gdyby we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości. Członek zarządu odpowiada jedynie za taką część należności, jaką otrzymałby wierzyciel w zainicjowanym we właściwym czasie postępowaniu upadłościowym. Pozwany członek zarządu musi zatem wykazać, że gdyby we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości spółki ów wierzyciel zostałby zaspokojony z funduszy masy upadłości. Oczywiście winno się uwzględnić w tym zakresie regulacje ustawy Prawo upadłościowe regulujące kolejność zaspokajania wierzycieli (art. 342 i nast.).
Tak wiec ustalenie czy wierzyciel poniósł szkodę wymaga odwołania się do stanu majątkowego spółki istniejącego w czasie właściwym dla zgłoszenia upadłości i zbadaniu czy biorąc pod uwagę określoną w Prawie upadłościowym kolejność zaspokajania się z masy upadłości istniała możliwość uzyskania przez wierzyciela zaspokojenia swojego zobowiązania.
Ciężar dowodu spoczywa oczywiście na członkach zarządu.
Z mojej praktyki wynika, że niejednokrotnie na tej właśnie podstawie udaje się uchylić członkom zarządu od odpowiedzialności za zobowiązania spółki.
Reasumując wierzyciel, który nie wyegzekwował swojej należności od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nie musi dowodzić wysokości doznanej wskutek tego szkody, w zasadzie wystarczy że przedłoży tytuł egzekucyjny stwierdzający zobowiązanie spółki istniejące w czasie pełnienia przez daną osobę funkcji członka zarządu i wykaże, że egzekucja wobec spółki okazuje się bezskuteczna. Jeżeli pozwany członek zarządu nie udowodni wystąpienia żadnej z opisanych wyżej przesłanek, poniesie odpowiedzialność do wysokości tego zobowiązania, z art. 299 § 1 k.s.h.
Bardzo istotne jest zatem posiadanie merytorycznej wiedzy o możliwościach obrony swojego majątki przed wierzycielem i z uwagi na spoczywający na pozwanym ciężar dowodowy znajomość regulacji procesowych, które pozwolą na skuteczną obronę.