Source: http://wiki.leba.eu/wikariak_slawomir_%E2%80%9Ewyzsza_zaplata_pod_znakiem_zapytania_dgp_9_kwietnia_2019_nr_70_4972?rev=1554981737&do=diff
Timestamp: 2020-01-19 08:08:37+00:00
Document Index: 5687594

Matched Legal Cases: ['art. 144', 'art 144', 'art. 144', 'art: 3571', 'art 632', 'art 3581']

2019/04/11 13:22 Grzegorz Kleina [Ta strona jeszcze nie istnieje]
wikariak_slawomir_„wyzsza_zaplata_pod_znakiem_zapytania_dgp_9_kwietnia_2019_nr_70_4972 [2019/04/11 13:22] (aktualna)
+ //WIKARIAK, Sławomir „Wyższa zapłata pod znakiem zapytania” (DGP ,9 kwietnia 2019 nr 70 (4972)//
+ Nie ma szans na kompleksową waloryzację kontraktów drogowych - uznaje Ministerstwo Infrastruktury. Indywidualne zmiany są możliwe, ale w ograniczonym zakresie Włoskie firmy Salini i Impresa Pizzarotti domagają się dodatkowej zapłaty - w sumie grubo ponad miliarda złotych. Twierdzą, że nikt nie brył w stanie przewidzieć tak dużych wzrostów cen materiałów budowlanych i robocizny. Takich roszczeń jest dużo więcej, choć na niższą skalę. Wysuwają je także polskie firmy. W marcu z jednej z budów zeszła mazowiecka spółka Planeta. Przedstawiciele branży twierdzą, że to dopiero początek problemów i ostrzegają,​ że jeśli rząd nic nie zrobi, to zagrożone będą kolejne kontrakty.
+ Tymczasem okazuje się, że kompleksowej waloryzacji umownie będzie, bo - jak twierdzi Ministerstwo Infrastruktury - być nie może. Byłoby to sprzeczne z prawem polskim, europejskim,​ a nawet groziło odebraniem nam części unijnego dofinansowania. Takie wnioski płyną z odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich udzielonej ubiegłym tygodniu przez Andrzeja Bittela, podsekretarza startu w resorcie infrastruktury.
+ „W sytuacji gdy wynagrodzenie dla wykonawców ulegnie podwyższeniu już po przeprowadzeniu procedury przetargowej i wyborze najkorzystniejszej oferty, nie można wykluczyć, że dodatkowe wynagrodzenie może zostać uznane za korzyść dla wykonawcy. W związku z powyższym (...) przyznanie dodatkowego wynagrodzenia dla wykonawców mogłoby zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną. Należy również mieć na uwadze, że sprzeczna z prawem zamówień publicznych zmiana postanowień umowy zawartej w sprawie zamówienia publicznego może skutkować uznaniem wydatków za niekwalifikowane” - napisał wiceminister w odpowiedzi na poselską interpelację. Podkreślił że nie chodzi przy tym o politykę konkretnego rządu , ale o regulacje, głównie unijne.
+ {{::​zmiana_umowy_o_roboty_budowlane.png?​600|}}
+ **Starsze umowy**
+ Eksperci zgadzają się, że określenie reguł, które pozwoliłyby na kompleksową waloryzację kontraktów,​ rzeczywiście nie jest możliwe. Bruksela mogłaby to uznać za pomoc publiczną. Prawnicy są natomiast zdania, wbrew temu, co twierdzi resort, że zmiany w umowach są dopuszczalne i nie powinny być a priori traktowane jako naruszenie reguł unijnych. Stosunkowo najprościej wygląda sytuacja z kontraktami zawartymi na podstawie przepisów obowiązujących po wejściu w życie nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych z 2016 r. (Dz.U. z 2016 r poz. 1020). Od tego momentu zaczęły obowiązywać nowe zasady doprecyzowujące możliwość zmian w umowach. W tym również art. 144 ust. pkt 6 ustawy - p.z.p. Pozwala on podwyższyć wynagrodzenie do 15 proc. , o ile wartość tych zmian nie będzie przekraczała progu unijnego (nieco mniej niż 24 mln zł).
+ - Oczywiście przepisu tego nie da się wykorzystać do zmiany najdroższych kontraktów,​ ale i znajdzie on zastosowanie przy tych mniejszych, w których wykonawcy również starają się o waloryzację. Jestem przekonany, że Komisja Europejska nie zakwestionowałaby podwyższenia wynagrodzenia w oparciu na tych przepisach - uważa dr Włodzimierz Dzierżanowski,​ prezes: Grupy Doradczej Sienna.
+ Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja przy umowach zwartych na podstawię przepisów obowiązujących przed nowelizacją. Dopuszczały one zmianę wynagrodzenia tylko o 1 proc. Prawnicy uważają jednak,że także i te kontrakty można waloryzować zgodnie z prawem.
+ - Prawo unijne i polskie zakazywało dokonywania istotnych zmian w umowach, ale nie określało okoliczności,​ które pozwalałby sprecyzować,​ co taką zmianą jest. Interpretacja „istotności"​ i „nieistotności”,​ „niedopuszczalności"​ i „dopuszczalności"​ zmiany oparta była na zasadach ogólnych. W nowej dyrektywie okoliczności te zostały precyzyjniej określone przede wszystkim w imię pewności prawa ale, przecież i w tym przypadku okoliczności te powinny być zgodne z zasadami traktatowymi. Skoro dzisiaj wiadomo, że możliwa jest np. zmiana do 15 proc. wartości kontraktu na roboty budowlane, to ta przesłanka odnosi się w równym stopniu do umów zawartych wcześniej – przekonuje dr Wojciech Hartung z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
+ **Pozostaje sąd**
+ Najtrudniej ewentualne waloryzacje będzie wywalczyć wykonawcom największych inwestycji. Doktor Hartung uważa jednak, że także tu przepisy pozwalają na kompromis. I wskazuje na art 144 ust 1 pkt 3 znowelizowanej ustawy p.z.p. Przepis ten pozwała na zmiany w wysokości nawet do 50 proc wartości umowy, jeśli wynika to z okoliczności,​ których zamawiający nie mógł przewidzieć. Oczywiście powstaje pytanie czy wzrost cen, a raczej skala tego wzrostu może zostać uznana za nieprzewidywalną. Nie budzi natomiast wątpliwości,​ że przepis ten wprowadza większą elastyczność niż dotychczasowe,​ w tym odno¬szące się choćby do przesłanek pozwalających na dodatkowe zamówienia udzielane w trybie wolnej ręki - przekonuje dr Wojciech Hartung.
+ Doktor Włodzimierz Dzierżanowski dużo bardziej restrykcyjnie podchodzi do przywołanej regulacji. Właśnie ze względu na to, że wprowadzono ją w miejsce przepisów pozwalających na zamówienia dodatkowe, a więc w sytuacji gdy dopiero podczas budowy okazywało się, że np. tunel trzeba poprowadzić w skale, a nie zwykłej ziemi - Zamawiający musi tu niejako dostać coś w zamian za to dodatkowe wynagrodzenie - tłumaczy dr Włodzimierz Dzierżanowski
+ Wykorzystanie art. 144 ust. 1 pkt 3 p.z.p. jest mało prawdopodobne. Poniekąd wynika to również z odpowiedzi na interpelację,​ w której resort infrastruktury wskazuje wykonawcom sądową drogę dochodzenia do ewentualnych roszczeń.
+ „Wykonawcy inwestycji nie są pozbawieni możliwości dochodzenia swoich roszczeń, bowiem mają prawo dochodzić w sądzie roszczeń o dodatkową zapłatę za nieprzewidziany wzrost kosztów”
+ Podstawy takich roszczeń w zależności od konkretni sytuacji prawnej i faktycznej można szukać w przepisach ustawowych dotyczących nadzwyczajnej zmiany okoliczności o charakterze niezależnym. od stron i nieprzewidywalnym w chwili zawarcia umowy, tj. w art: 3571 kodeksu cywilnego, art 632 k.c. oraz art 3581 k.c.
+ Droga sądowa pod względem prawnym jest najbezpieczniejsza dla Skarbu Państwa. Tyle , że oznacza nie tylko długie oczekiwanie na rozstrzygnięcie. Będzie trzeba podjąć decyzję, co zrobić z budowami, z których schodzą przedsiębiorcy. Słychać zapowiedzi, ze GDDKiA rozważa wejście w rolę wykonawcy generalnego i kończenie inwestycji siłami podwykonawców. Pytanie, czy oni będą chcieli pracować po dotychczasowych stawkach.