Source: https://www.eporady24.pl/przylacze_kanalizacyjne_definicja_i_interpretacje,pytania,8,112,15226.html
Timestamp: 2020-04-05 03:08:29+00:00
Document Index: 51463599

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 31', 'SA/Wa ', 'art. 2', 'SA/Gl ', 'art. 2']

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 23.04.2016
Definicję przyłącza kanalizacyjnego zawiera ustawa z dnia 7 czerwca 2001 roku o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.
Zgodnie z treścią art. 2 pkt 5 tej ustawy przyłącze kanalizacyjne to odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku do granicy nieruchomości gruntowej.
Niestety, jak Pan zauważył, na tym tle występują rozliczne spory interpretacyjne. Wyselekcjonowałam i poniżej cytuję orzeczenia sądów administracyjnych, które zawierają interpretację definicji owego przyłącza:
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2011 r., VI ACa 870/11:
„Do poniesienia nakładów na wybudowanie odcinka sieci kanalizacyjnej do granicy nieruchomości przyłączanej obowiązana jest gmina, a nie osoba ubiegająca się o przyłączenie do sieci. Nie ponosząc tych nakładów i zmuszając osoby ubiegające się o przyłączenie do ich poniesienia bez zapewnienia późniejszego rozliczenia tych kosztów, a wręcz przejmując odcinek sieci nieodpłatnie na własność, gmina niewątpliwie osiąga nieuzasadnione korzyści materialne kosztem swoich usługobiorców.”
Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 września 2007 r., III CZP 79/07:
„Wybudowany z własnych środków przez odbiorcę usług zbiorowego odprowadzania ścieków odcinek przewodu kanalizacyjnego łączący wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości tego odbiorcy z istniejącą siecią kanalizacyjną stanowi w części leżącej poza granicą jego nieruchomości gruntowej urządzenie kanalizacyjne, o jakim mowa w art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (jedn. tekst: Dz. U. z 2006 r. Nr 123, poz. 858 ze zm.).”
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2007 r., IV SA/Wa 2132/06:
Z gramatycznej wykładni definicji (zawartej w art. 2 ust. 5 ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków) nie można jednoznacznie wywieść, na kim ciąży obowiązek wybudowania studzienki, odbiorcy usług czy też dostawcy. Wywieść z niej jednak można bezspornie, iż każde przyłącze, co do zasady winno być zakończone studzienką. Zgodnie z ww. definicją niedopuszczalna jest, bowiem sytuacja jej braku, może być ona najwyżej usytuowana poza granicami nieruchomości należącej do odbiorcy. Wobec powyższego przyjąć należy, iż w sytuacji, gdy istnieją możliwości techniczne wybudowania studzienki na gruncie odbiorcy usług, brak jest podstaw do uznania, iż nałożenie na niego takiego obowiązku, jako właściciela gruntu jest niezgodne z prawem.
W wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 10 sierpnia 2006 r., sygn. akt II SA/Gl 887/05 sąd stwierdził, że przyłącze zaczyna się za pierwszą studzienką od strony budynku, a w przypadku braku studzienki przyłączem jest odcinek od granicy nieruchomości kończący się włączeniem do sieci, natomiast o miejscu włączenia do sieci decyduje podmiot realizujący samą sieć.
Zacytuję Panu także stanowisko doktrynalne odnośnie definicji przyłącza kanalizacyjnego, a mianowicie pogląd zaprezentowany przez Jerzego Rotko w Komentarzu do ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków:
„Wyjaśnienia wymagają kwestie definicyjne. Precyzyjne określenie pierwszego elementu składającego się na przyłącze (patrząc od strony budynku), traktowanego jako to coś »pomiędzy« siecią wewnętrzną (osoby ubiegającej się o przyłączenie) i siecią zewnętrzną (przedsiębiorstwa), wymaga w pierwszym rzędzie dookreślenia, gdzie kończy się instalacja wewnętrzna. W tym zakresie sięgnąć należy po przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.). W myśl § 122 ust. 1 instalację kanalizacyjną stanowi układ połączonych przewodów wraz z urządzeniami, przyborami i wpustami odprowadzającymi ścieki i wody opadowe do pierwszej studzienki od strony budynku. Faktem jest, że nie jest bezsporne, czy chodzi o układ przewodów do pierwszej studzienki włącznie, czy też studzienka jest już poza instalacją wewnętrzną. Z kolei § 113 ust. 2 stwierdza: »Instalacja zimnej wody doprowadzanej z sieci wodociągowej rozpoczyna się bezpośrednio za zestawem wodomierza głównego, a instalacja zimnej wody pochodzącej z własnego ujęcia (studni) – od urządzenia, za pomocą którego jest pobierana woda z tego ujęcia«. Przyjąć więc można, że pierwszym elementem przyłącza wodociągowego od strony budynku jest »zestaw wodomierza«, zaś pierwszym elementem przyłącza kanalizacyjnego – odcinek za pierwszą studzienką od strony budynku (na to zdaje się też wskazywać definicja z art. 2 pkt 5).
Kolejne pytanie: gdzie kończy się przyłącze? Racjonalne mogłoby się wydawać twierdzenie, że kończy się na sieci wodociągowej i na sieci kanalizacyjnej, ale brzmienie przepisów dopuszcza odmienne wnioski, zwłaszcza w przypadku przyłącza kanalizacyjnego. Przede wszystkim zauważyć trzeba, że jego definicja uwzględnia dwie sytuacje: gdy jest studzienka na nieruchomości i gdy jej nie ma. W pierwszej przyłącze zaczyna się za pierwszą studzienką, a kończy na sieci. W drugim przypadku słowa użyte przez ustawodawcę wydają się zupełnie niezrozumiałe: »a w przypadku jej braku (czyli braku studzienki) do granicy nieruchomości gruntowej«. Kierując się założeniem, że analizujemy przyłącze patrząc od strony budynku powinno paść słowo »od« a nie »do«. Wtedy przyłącze zaczynałoby się od granicy nieruchomości i sięgało po sieć, zaś odcinek wewnątrz granic nieruchomości traktowany byłby w istocie jako sieć wewnętrzna. Sens istniejącej obecnie definicji jest natomiast taki, że przyłącze (przy braku studzienki) jest odcinkiem łączącym wewnętrzną instalację z granicą nieruchomości, a nie z siecią. Odcinek od granicy nieruchomości do sieci nie jest według takiej interpretacji przyłączem i jego wykonanie nie obliguje osoby zainteresowanej przyłączeniem. Inaczej jest w sytuacji istnienia studzienki kanalizacyjnej – wówczas przyłącze nie kończy się na granicy nieruchomości, lecz na sieci. Dlaczego jednak przyłącze ma sięgać aż po sieć, gdy istnieje studzienka, ale tylko do granic nieruchomości, gdy studzienki nie ma, nie bardzo wiadomo. Skoro przyłącze łączy wewnętrzną instalację w nieruchomości z siecią (a tak literalnie stanowi przepis), więc nie może się kończyć na granicy nieruchomości, lecz poza nią musi wykraczać (chyba że przedsiębiorstwo podciągnie sieć aż do granicy nieruchomości). Można jeszcze ewentualnie twierdzić, że wolą ustawodawcy nowelizującego ustawę było odwrócenie spojrzenia i przyjęcie, że przyłącze zaczyna się na sieci. Tylko przy takim założeniu miałyby sens »a w przypadku jej braku do granicy nieruchomości«. Rzecz w tym, że dokonując takiego wyboru, trzeba było też zmienić wcześniejsze słowa definicji w sposób następujący: »odcinek przewodu łączącego sieć kanalizacyjną z wewnętrzną instalacją w nieruchomości odbiorcy usług, przed pierwszą studzienką, licząc od strony budynku (...)«. Trzeba bowiem pamiętać, że patrząc z takiej perspektywy (tj. od sieci) za studzienką zaczyna się sieć wewnętrzna.
Wyjaśniając tę definicyjną osobliwość, przypomnieć trzeba, że obecna definicja przyłącza kanalizacyjnego różni się od istniejącej w brzmieniu pierwotnym ustawy. Słowa »od granicy nieruchomości« zastąpiono w 2005 r. obecnymi słowami »do granicy nieruchomości«, a więc definicję zmieniono diametralnie. Projekt ustawy zmieniającej ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę skierowany do Sejmu IV kadencji (druk 3191) takiej zmiany definicji przyłącza nie przewidywał i doszło do niej dopiero w trakcie prac podkomisji. O ile definicja przyłącza miała sens w wersji sprzed nowelizacji, to po niej swoją racjonalność utraciła, gdyż dopuszcza dwojakie wnioskowania, wywołujące krańcowo różne skutki prawne, a zależą one od przypadkowej w gruncie rzeczy okoliczności, czy studzienka jest, czy jej nie ma.”