Source: https://www.eporady24.pl/problem-z-nazwa-apteki-internetowej,pytania,24,187,19807.html
Timestamp: 2019-09-18 04:52:09+00:00
Document Index: 8815789

Matched Legal Cases: ['art. 86', 'SA/Wa ', 'art. 86', 'SA/Wa ', 'art. 30', 'art. 30', 'SA/Wa ', 'SA/Wa ', 'art. 104']

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 13.07.2017
Czy w nazwie (nazwie domeny, logotypie, głównym haśle reklamowym) strony internetowej można używać słów „apteka internetowa”? Strona, która ma być nazywana „apteką internetową”, ma oferować do sprzedaży wyłącznie suplementy diety, żadnych leków. Właściciel strony nie posiada koncesji na prowadzenie apteki.
Kwestie związane z użyciem słowa „apteka” reguluje ustawa z dnia z dnia 6 września 2001 roku Prawo farmaceutyczne. Szczegółowo mówi o tym art. 86 tej ustawy, stanowiąc, iż po pierwsze apteka jest placówką ochrony zdrowia publicznego, w której osoby uprawnione świadczą w szczególności usługi farmaceutyczne.
Po drugie natomiast w ustępie 2 ustawodawca wyraźnie wskazał, iż „nazwa apteka zastrzeżona jest wyłącznie dla miejsca świadczenia usług farmaceutycznych obejmujących:
2) sporządzanie leków recepturowych, w terminie nie dłuższym niż 48 godzin od złożenia recepty przez pacjenta, a w przypadku recepty na lek recepturowy zawierający środki odurzające lub oznaczonej »wydać natychmiast« – w ciągu 4 godzin;
4) udzielanie informacji o produktach leczniczych i wyrobach medycznych”.
Jak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wydanego w dniu 14 czerwca 2006 r. w sprawie o sygn. akt VII SA/Wa 576/06, „nazwa apteki musi być uwzględniona w treści zezwolenia, a jeżeli przedsiębiorca zamierza nadać nazwę aptece już po uzyskaniu zezwolenia, to winien wystąpić z wnioskiem o dokonanie stosownej zmiany”.
Jednakże, co bardzo istotne, sprawa dotyczyła tego, że apteka miała pozwolenie na używanie nazwy „Apteka” a dodatkowo wyraz „M.” umieszczony został na szyldzie apteki. Apteka broniła się, że wyraz „M” jest tylko opatentowanym znakiem usługowym dla celów oznaczenia usług farmaceutycznych, ale niestety sąd był zdania, że to nazwa i dodatek ten wymaga uzyskania pozwolenia. Piszę Panu o tym dlatego żeby wskazać, że bardzo rygorystycznie pojmowana jest tu nazwa apteki, stąd dodatek „internetowa” niewiele zmieni.
Tak więc nazwa „apteka” jest zastrzeżona wyłącznie dla miejsca świadczenia usług farmaceutycznych. Ustawodawca sformułował zatem wyraźny zakaz posługiwania się wyrazem „apteka” dla celów innych niż oznaczenie miejsca świadczenia usług farmaceutycznych. Podkreśla się, że „nazwa »apteka« jest zastrzeżona i chroniona prawnie, w szczególności na podstawie przepisów karnych prawa farmaceutycznego oraz prawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji” (M. Krekora, E. Traple, M. Świerczyński, Prawo farmaceutyczne, Warszawa 2008, s. 362). Należy uznać, że na mocy ochrony przysługującej nazwie „apteka” brak jest możliwości oznaczania tą nazwą lub nazwą o podobnym brzmieniu (np. apthecus lub aptecus) punktów aptecznych czy też innych placówek obrotu pozaaptecznego (M. Kondrat, Słowo apteka w nazwie sklepu zielarskiego, „Serwis Prawo i Zdrowie” nr 18241).
Dodam jeszcze, że w nauce prawa podkreśla się, że ograniczenie możliwości używania nazwy „apteka” jest jednym z argumentów przeciwników internetowej sprzedaży leków. Początkowo sądy stwierdzały, że „art. 86 ust. 2 ustawy uniemożliwia prowadzenie pod nazwą apteka serwisów internetowych i oferowanie w ich ramach produktów leczniczych on-line. Wskazywano, że "przedsiębiorca nieprowadzący apteki nie może posługiwać się w witrynie internetowej nazwą apteka, nawet jeżeli jest ona uzupełniona dodatkowym oznaczeniem, np. internetowa, elektroniczna” (wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 2215/06 M. Krekora, E. Traple, M. Świerczyński, Prawo farmaceutyczne , Warszawa 2008, s. 373). Powyższa interpretacja pozostawała jednak sprzeczna z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (wyrok ETS, DocMorris), który uznał zakaz wysyłkowej sprzedaży leków bez recepty za niezgodny z art. 30 TWE. Jednocześnie wskazał, że ograniczenie zamawiania leków przez Internet jest dopuszczalne jedynie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne dla skutecznej ochrony zdrowia i życia pacjentów - może zatem odnosić się do produktów leczniczych Rp (zob. M. Krekora, E. Traple, M. Świerczyński, Prawo farmaceutyczne, Warszawa 2008, s. 375). Z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej zarówno sądy, jak i organy administracyjne są zobowiązane do stosowania prawa wspólnotowego zgodnie z zasadą prymaty prawa wspólnotowego. Na jej podstawie w przypadku sprzeczności prawa krajowego z prawem wspólnotowym organ stosujący prawo ma obowiązek zastosowania prawa wspólnotowego i niestosowania sprzecznego z nim prawa krajowego (orzeczenie ETS z dnia 15 lipca 1964 r., 6/64, Flaminio Costa p. ENEL, ECR 1964/00585; oraz z dnia 22 czerwca 1989 r., C-103/88, Fratelli Costanzo SpA p. Comune di Milano, ECR 1989/6/01839). Dodatkowo prawo wspólnotowe wprowadza tzw. zasadę bezpośredniego skutku. Zgodnie z nią jednostki mają możliwość dochodzenia swoich praw przed sądami krajowymi na podstawie tych norm prawa wspólnotowego, które obowiązują lub są stosowane wprost (orzeczenie ETS z dnia 5 lutego 1963 r., C-26/62, Van Gend & Loos p. Holenderska Administracja Finansowa, ECR 1963/00001). W konsekwencji przyjmuje się, że od daty przystąpienia Polski do Unii Europejskiej sprzedaż internetowa leków OTC jest dopuszczalna, a jej ograniczenie powinno być ocenione jako sprzeczne z art. 30 TWE (wyrok WSA w Warszawie z dnia 14 sierpnia 2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 870/07) – fragment pochodzi z Komentarza do ustawy autorstwa M. Koremby.
Możliwość prowadzenia apteki przez Internet została potwierdzona po raz pierwszy w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Katowicach z 2006 r., sygn. akt XIII GC 189/2006/M. Sąd jednak wyraźnie powiedział, że nazwa ”apteka” może być stosowana wyłącznie przez portale internetowe, które jednocześnie mają też zwykłe, a nie wirtualne oddziały.
W myśl natomiast wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 sierpnia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1039/2009, usługi farmaceutyczne wykonywane są w miejscu określonym jako „apteka” przez osoby do tego uprawnione, a nie przez „aptekę” jako podmiot.
Tak więc, mając na uwadze powyższe, w mojej ocenie nie może Pan użyć nazwy „apteka internetowa” w opisanym przez Pana przypadku.
Razem z mamą (jako spółka cywilna) prowadzę aptekę typu B; oprócz tego mama prowadzi sama drugą aptekę (też typu B), jako jednoosobowa działalność gospodarcza. W związku z nowym prawem farmaceutycznym z 2007 r. apteka typu B nie spełnia wymogów lokalowych oraz nie ma możliwości dostosowania do nich. Zachowując prawa nabyte, mogę prowadzić aptekę nadal, ale art. 104 ustawy przewiduje wygaśnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki w przypadku: śmierci, rezygnacji z działalności gospodarczej i likwidacji osoby prawnej. Mama chce przekazać mi swoją aptekę. Czy mogę połączyć dwie apteki w jeden NIP? Czy istnieje możliwość kupna jednej apteki przez drugą?