Source: http://prawo.vagla.pl/node/6180
Timestamp: 2019-09-16 13:27:07+00:00
Document Index: 64182658

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 43', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 22', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 4', 'art. 6', 'art. 7', 'art. 6', 'art. 9', 'Art. 60', 'art. 5', 'art. 78', 'art. 10', 'art. 15']

Dyrektywa o handlu elektronicznym i projekt jej implementacji | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Rozwijająca się współcześnie (przede wszystkim w Europie) koncepcja społeczeństwa informacyjnego, którego organizacja ma odpowiadać technologicznym i pozatechnologicznym wyzwaniom współczesności, zaowocowała w legislacji Unii Europejskiej wydaniem Dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, a w szczególności handlu elektronicznego w obrębie Wspólnego Rynku (dyrektywa w sprawie handlu elektronicznego)[1] . Wobec obserwowanego wciąż rozwoju technik komunikowania się na odległość oraz rosnącego ich wykorzystania w obrocie gospodarczym, niezbędne było zakreślenie ram prawnych dla funkcjonowania handlu elektronicznego, albo szerzej: gospodarki elektronicznej. Wymienić w tym miejscu należy także inne, podjęte wcześniej, inicjatywy Unii Europejskiej mające istotne znaczenie dla przygotowaniu niezbędnych regulacji w tej dziedzinie. Do najbardziej znaczących należą niewątpliwie: Dyrektywa 97/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 maja 1997 r. o ochronie konsumentów w umowach zawieranych na odległość[2] oraz Dyrektywa 99/93/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 13 grudnia 1999 r. w sprawie ramowych warunków Wspólnoty dla podpisu elektronicznego[3].
Podstawowym celem dyrektywy o handlu elektronicznym (dalej: dyrektywa), wyrażonym wprost w pkt. 8 preambuły oraz w art. 1 ust. 1, jest stworzenie ram prawnych dla zapewnienia swobodnego przepływu usług społeczeństwa informacyjnego pomiędzy Państwami Członkowskimi. Regulacja ta pozostaje w związku z przyjętymi w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka standardami swobody wypowiedzi (pkt 9 preambuły). Zapisy dyrektywy znajdują także odniesienie do zasady wolności świadczenia usług oraz pojmowanej szerzej swobody działalności gospodarczej (art. 43 traktatu amsterdamskiego).
Zakres regulacji dyrektywy obejmuje następujące grupy zagadnień:
(1) zasady świadczenia usług społeczeństwa informacyjnego (information society services), w tym obowiązki informacyjne ciążące na usługodawcy,
(2) wymagania dotyczące zakresu i treści informacji handlowych (dostarczanych w ramach usług społeczeństwa informacyjnego), w tym szczególne wymagania wobec informacji pochodzących od przedstawicieli wolnych zawodów, a także problematykę przesyłania informacji niezamówionych,
(3) zawieranie umów za pomocą środków elektronicznych (handel elektroniczny),
(4) odpowiedzialność dostawców usług społeczeństwa informacyjnego.
Mając na uwadze perspektywę uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej, w d. Ministerstwie Łączności podjęto prace nad implementacją dyrektywy do polskiego systemu prawnego. W efekcie tych prac powstał projekt ustawy o świadczeniu usług teleinformacyjnych i handlu elektronicznym[4], który dość ściśle wpisuje się w zakreślone przepisami dyrektywy ramy regulacji.
Poniżej przybliżone zostaną najważniejsze zapisy dyrektywy, przy jednoczesnym odniesieniu ich do w/w projektu ustawy, w wersji przyjętej przez Komitet Integracji Europejskiej na posiedzeniu w dniu 1 sierpnia 2001 r. i zarekomendowanej Radzie Ministrów do przyjęcie jako projekt rządowy. Co do zasady posługiwać się będę terminologią zaczerpniętą z roboczego tłumaczenia dyrektywy dostępnego m.in. na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów[5], w nawiasach podając odpowiednie określenia użyte w projekcie ustawy.
II. Usługi społeczeństwa informacyjnego (usługi teleinformacyjne)
Podstawowym pojęciem decydującym o zakresie przedmiotowym zastosowania dyrektywy jest "usługa społeczeństwa informacyjnego" (information society service), której definicja została przejęta przez odesłanie, z Dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 czerwca 1998 r. ustanawiającej procedurę udzielania informacji w zakresie norm i przepisów technicznych[6], zmienionej Dyrektywą 98/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 lipca 1998 r.[7].
W projekcie ustawy przyjęto natomiast, jako odpowiednik "usługi społeczeństwa informacyjnego", termin "usługa teleinformacyjna". Opierając się na definicji z cytowanej dyrektywy, projekt ustawy przewiduje w art. 3 pkt 1, określenie usługi teleinformacyjnej, jako usługi spełniającej wszystkie z poniższych warunków, a więc świadczonej:
(1) poprzez sieć,
(2) bez jednoczesnej obecności stron,
(3) w ramach działalności gospodarczej usługodawcy,
(4) na indywidualne zamówienie usługobiorcy.
Stosownie do powyższych wymagań, za usługi teleinformacyjne uznaje się m. in.: kierowanie poprzez sieć ofert zawarcia umowy, oferowanie innych przekazów o charakterze gospodarczym (reklam, serwisów informacyjnych itp.), usługi udostępniania stron www, grup dyskusyjnych, wyszukiwarek, usługi przesyłania danych (mere conduit) oraz ich przechowywania (hosting).
Nie są natomiast usługami teleinformacyjnymi wszelkiego rodzaju usługi świadczone off-line (np. dystrybucja programów na nośnikach CD lub dyskietkach), oraz takie, które co prawda wykonywane są poprzez sieć, ale strony jednocześnie obecne mogą komunikować się w sposób konwencjonalny, z pominięciem środków komunikacji elektronicznej. Chodziu tu np. o usługi rezerwacji biletów lotniczych dokonywane z użyciem sieci komputerowej, przy obecności klienta. Nie są tymi usługami także usługi transmisji danych dla symultanicznego odbioru przez nieograniczoną liczbę odbiorców (transmisja "point to multipoint"), w tym przede wszystkim: przekazy radiowe, telewizyjne i teletekstowe, jako usługi nie zamówione indywidualnie przez odbiorcę. Zamieszczona w projekcie ustawy definicja usługi teleinformacyjnej zawiera także bardzo istotny element kwalifikacji podmiotowej usługodawcy. Usług ta świadczona jest bowiem w ramach działalności gospodarczej usługodawcy, ma więc charakter co najmniej jednostronnie profesjonalny. Należy podkreślić, że dyrektywa nie przewiduje expressis verbis takiej kwalifikacji. Nie powinno jednak budzić wątpliwości, że w świetle dyrektywy usługi społeczeństwa informacyjnego mają właśnie taki charakter[8]. Dodać przy tym należy, iż fakt świadczenia usług przez profesjonalistę nie przesądza o ich odpłatności; ich koszty pokrywane być mogą przez osoby trzecie (np. sponsorów). Odnosząc się jeszcze do zakresu podmiotowego ustawy, dodać należy, iż dyrektywa, a w ślad za nią projekt ustawy, wprowadza pojęcie "zawodu poddanego szczególnej regulacji". Chodzi tu o tzw. wolne zawody, a więc takie których wykonywanie określają odrębne przepisy oraz zasady deontologii zawodowej. Nakłada się przy tym na przedstawicieli tych zawodów (świadczących usługi społeczeństwa informacyjnego) dodatkowe obowiązki oraz ograniczenia. Przede wszystkim, informacje handlowe stanowiące usługę społeczeństwa informacyjnego lub jej część, pochodzące od przedstawicieli tych zawodów są dozwolone pod warunkiem ich zgodności z przyjętymi zasadami szeroko pojętej etyki zawodowej. Ponadto wchodzą tutaj w grę dodatkowe obowiązki informacyjne, o czym niżej.
Podstawową dla świadczenia usług społeczeństwa informacyjnego jest przyjęta w art. 4 dyrektywy zasada, zgodnie z którą świadczenie tych usług nie może być uzależnione od uprzedniego uzyskania zezwolenia lub spełnienia innego wymogu mającego równorzędny skutek (zasada swobody świadczenia usług społeczeństwa informacyjnego). W projekcie ustawy zrezygnowano z wyrażenia wprost tej zasady, wychodząc z założenia, że przepis taki stanowiłby zbędne powtórzenie obowiązującej w naszym prawie zasady wolności działalności gospodarczej (art. 22 Konstytucji RP oraz art. 5 Prawa działalności gospodarczej).
Zarówno dyrektywa, jak i projekt ustawy, zgodnie z zasadą jawności świadczenia usług, nakładają na usługodawców szereg obowiązków informacyjnych. Stosownie do postanowień art. 5 dyrektywy oraz odpowiadającego mu przepisu art. 4 projektu ustawy, usługodawca ma obowiązek umożliwić adresatom usługi oraz odpowiednim władzom, łatwy, bezpośredni i stały dostęp do następujących informacji:
(1) nazwy usługodawcy,
(2) danych adresowych,
(3) danych umożliwiających szybkie nawiązanie kontaktu elektronicznego (adres poczty elektronicznej),
(4) odpowiednich danych z rejestrów publicznych do których jest wpisany,
(5) danych dotyczących odpowiednich organów koncesyjnych, zezwalających lub akredytujących, jeżeli jego działalność wymaga odpowiedniego zezwolenia,
(6) numeru identyfikacji podatkowej.
Ponadto, jeżeli usługodawcą jest osoba wykonująca zawód poddany szczególnej regulacji, zobowiązany jest on dodatkowo do podania informacji o:
(1) samorządzie zawodowym do którego należy,
(2) tytule zawodowy którego używa oraz kraj, w którym został on przyznany,
(3) właściwych dla danego zawodu zasadach etyki i deontologii zawodowej.
Niezależnie od powyższych wymogów, kierowany do usługobiorcy przekaz powinien zawierać wyraźną i jednoznaczną informację o cenach usługi, wraz z określeniem wysokości podatku i kosztów dostarczenia towaru lub usługi.
III. Informacje handlowe (przekazy o charakterze gospodarczym)
Jak zaznaczono na wstępie, dyrektywa reguluje także wymagania dotyczące zakresu i treści informacji handlowych dostarczanych w ramach usług społeczeństwa informacyjnego. "Informacja handlowa" (w projekcie ustawy: "przekaz o charakterze gospodarczym") jest pojęciem krzyżującym się z pojęciem usługi społeczeństwa informacyjnego. Obejmuje ona wszelkie komunikaty mające na celu promocję towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorstwa, organizacji lub osoby prowadzącej działalność gospodarczą albo wykonującej zawód poddany szczególnej regulacji. Nie są uznawane za informację handlową, w rozumieniu dyrektywy, informacje umożliwiające dostęp do usługodawcy poprzez sieć (nazwa domeny, adres poczty elektronicznej) oraz informacje o towarach, usługach i wizerunku przedsiębiorstwa opracowane w sposób niezależny, w szczególności bez wynagrodzenia od producentów i świadczących usługi (niezależne analizy rynkowe itp.). Zgodnie z art. 6 dyrektywy, informacja handlowa powinna być łatwo rozpoznawalna jako taka, oraz zawierać określenie podmiotu od którego pochodzi, a także w sposób wyraźny i jednoznaczny wyodrębniać komunikaty o ofertach promocyjnych, konkursach reklamowych i grach, wraz z określeniem zasad uczestnictwa.
Istotne znaczenie dla funkcjonowania gospodarki elektronicznej ma problem przesyłania pocztą elektroniczną niezamówionych informacji handlowych (przekazów o charakterze gospodarczym). W art. 7 dyrektywy przyjęto w tym względzie tzw. model opt-out, tzn. dozwalający przesyłanie niezamówionych informacji handlowych, chyba że osoba fizyczna do której informacja została skierowana, wyraziła sprzeciw, wpisując się do odpowiedniego rejestru wyłączeń. Zarówno dyrektywa, jak i projekt ustawy przewidują w tym względzie ochronę jedynie osób fizycznych, wychodząc ze słusznego założenia, iż nie jest ona potrzebna działającym na rynku profesjonalistom. Jednocześnie dyrektywa nakłada na usługodawców obowiązek regularnego sprawdzania rejestrów wyłączeń oraz respektowania w tym zakresie życzeń odbiorców informacji. Taki sam model przyjęto w omawianej wersji projektu ustawy. Wydaje się jednak, że nie jest to rozwiązanie trafne. Po pierwsze, nie sposób pogodzić takiego rozwiązania z brzmieniem art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271), który dopuszcza posłużenie się wizjofonem, telefaksem, pocztą elektroniczną, automatycznym urządzeniem wywołującym i telefonem w celu złożenia propozycji zawarcia umowy wyłącznie za uprzednią zgodą konsumenta, a więc zakłada model opt-in. Wszak "propozycja zawarcia umowy" jest z pewnością "przekazem o charakterze gospodarczym". Po drugie, nie jest jasna kwestia sposobu prowadzenia rejestrów wyłączeń (kto, w jakim trybie itd.), co - jak się wydaje - może rodzić wiele wątpliwości w praktyce. W związku z tym, należy się opowiedzieć za przyjęciem w tym zakresie modelu opt-in, jako narzędziem lepszej ochrony konsumenta. Model opt-in jest też - jak należy przypuszczać - łatwiejszy do wyegzekwowania[9]. Wskazać w tym miejscu należy, iż projektowana Dyrektywa Parlamentu i Rady w sprawie przetwarzania danych osobowych oraz ochrony prywatności w sferze komunikacji elektronicznej[10] wybiera w zasadzie model opt-in - dla regulacji przesyłania niezamówionych informacji przy pomocy automatycznych urządzeń wywołujących (automatic calling machines), telefaksów i poczty elektronicznej. Wobec innych środków komunikacji (chodzić tu może np. o SMS, EMS), pozostawiono państwom członkowskim prawo wyboru modelu regulacji. Podkreślić należy iż dyskusja nad projektem dyrektywy ujawniła silne zróżnicowanie poglądów w tej sprawie[11]. Wydaje się, że kwestia wyboru między opisanymi modelami (opt-in i opt-out) nie jest jeszcze w legislacji europejskiej przesądzona.
IV. Umowy zawierane drogą elektroniczną (umowy zawierane na odległość poprzez sieć)
Podstawowym zagadnieniem regulacji prawnej handlu elektronicznego, jest problematyka zawierania umów. Dyrektywa, w art. 9 ust. 1, nakłada na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia możliwości skutecznego prawnie zawierania umów drogą elektroniczną. Ważność umowy nie może być kwestionowana z tego powodu, że została ona zawarta drogą elektroniczną. Trzeba przy tym podkreślić, że problem ważności oświadczeń woli składanych drogą elektroniczną jest zagadnieniem odrębnym od przypisywania składanym w ten sposób oświadczeniom (opatrzonym podpisem elektronicznym lub nie) skutków równorzędnych złożeniu ich w konkretnej formie, a w szczególności w formach kwalifikowanych (np. formie pisemnej lub aktu notarialnego). Ustawą z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym[12], która wejdzie w życie w dniu 16 sierpnia 2002 r., zmienione zostały przepisy kodeksu cywilnego o czynnościach prawnych. Art. 60 k.c. w nowym brzmieniu dopuszcza expressis verbis złożenie oświadczenia woli "w postaci elektronicznej". Nie powinno jednak budzić wątpliwości stwierdzenie, iż polski system prawa cywilnego w swym obecnym kształcie (przed wejściem w życie omawianej zmiany) nie stawia przeszkód dla uznania ważności oświadczeń woli składanych w formie elektronicznej. Dla porządku dodać należy, iż cytowana ustawa dokonuje zrównania co do skutków prawnych "dokumentów elektronicznych" opatrzonych bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu z dokumentami opatrzonymi podpisami własnoręcznymi (art. 5 ust. 2), a zmieniony art. 78 § 2 k.c. zrównuje oświadczenie woli złożone w ten sposób z oświadczeniem złożonym w formie pisemnej.
Omawiana dyrektywa dopuszcza jednocześnie, jako wyjątek od zasady, by niektóre kategorie umów pozostały poza sferą obrotu elektronicznego. Chodzi tu m.in. o umowy przeniesienia własności nieruchomości, umowy dokonywane z udziałem władz publicznych oraz umowy ze sfery prawa rodzinnego i spadkowego.
Propozycje zawarcia umowy kierowane za pomocą środków elektronicznych, powinny spełniać określone wymogi. Zgodnie z art. 10 dyrektywy, usługobiorca powinien być powiadomiony przed złożeniem zamówienia o kolejnych etapach procedury prowadzącej do zawarcia umowy, o tym czy tekst umowy będzie zapisany przez usługodawcę oraz czy będzie on dostępny dla usługobiorcy, a także o językach w których umowa może być zawarta. Usługodawca powinien także poinformować o stosowanych regułach postępowania (codes of conduct) oraz wskazać usługobiorcy sposób elektronicznego dostępu do tychże reguł, a także zapewnić usługobiorcy przed złożeniem zamówienia odpowiednie środki umożliwiające identyfikację błędów popełnionych przy wpisywaniu danych oraz ich usunięcie.
Zawarcie umowy (dyrektywa i projekt ustawy są tu zgodne) dokonuje się przez potwierdzenie odebrania zamówienia skierowanego do usługodawcy na skutek jego propozycji zawarcia umowy. Konstrukcja ta jest dość elastyczna, tzn. pozwala na ustalenie (stosownie do okoliczności), że "propozycja zawarcia umowy" jest zaproszeniem do rozpoczęcia rokowań lub ofertą. Z kolei zamówienie pochodzące od usługobiorcy może być odpowiednio: ofertą, kontrofertą lub oświadczeniem o przyjęciu oferty. Za każdym razem, usługodawca powinien niezwłocznie potwierdzić usługobiorcy poprzez sieć odebranie zamówienia. W zależności od tego, czy zamówienie będzie (jak wskazano wyżej) ofertą, kontrofertą, czy oświadczeniem o przyjęciu oferty, potwierdzenie jego odebrania będzie potwierdzeniem zawarcia umowy, oświadczeniem o przyjęciu oferty lub kontrofertą. W ostatnim przypadku, do zawarcia umowy potrzebne będzie kolejne zamówienie usługobiorcy oraz potwierdzenie jego otrzymania przez usługodawcę.
Opisanej procedury nie stosuje się do umów zawieranych wyłącznie poprzez wymianę oświadczeń za pomocą poczty elektronicznej. Może ona także zostać wyłączona w stosunkach umownych między przedsiębiorcami, jeśli strony tak postanowią.
V. Odpowiedzialność usługodawców działających w charakterze pośredników
Kolejnym zagadnieniem regulowanym przez dyrektywę oraz projektowaną ustawę, jest problem odpowiedzialności usługodawców. Chodzi tu o ograniczenie odpowiedzialności za transmisję i przechowywanie informacji pochodzących od osób trzecich, które to informacje lub treści mogą mieć charakter nielegalny (np. pornografia). Podkreślić należy, iż ani dyrektywa, ani projekt ustawy nie przewidują generalnego obowiązku monitorowania przez usługodawców przesyłanych lub przechowywanych informacji, pod kątem ich zgodności z prawem (art. 15 dyrektywy). Wyłączenie odpowiedzialności o którym mowa, obejmuje zarówno odpowiedzialność cywilną, karną jak i administracyjną; ma zatem bardzo szeroki charakter. Przepisy dyrektywy określają przesłanki wyłączenia odpowiedzialności usługodawców, relatywizując je do trzech rodzajów usług:
1) Mere conduit
Jest to usługa polegająca na transmitowaniu poprzez sieć informacji dostarczanych przez usługobiorcę (usługa prostego przesyłu). Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie prawa, jeżeli (1) nie jest inicjatorem przekazu, (2) nie wybiera adresata przekazu, oraz (3) nie modyfikuje informacji będących przedmiotem przekazu.
Jest to usługa polegająca na automatycznym, pośrednim i czasowo ograniczonym przechowywaniu informacji, w celu przyspieszenia ponownego dostępu do niej na zamówienie innego usługobiorcy. W tym przypadku, odpowiedzialność usługodawcy jest wyłączona, jeżeli (1) nie modyfikuje informacji, (2) przestrzega warunków dostępu do informacji, (3) przestrzega zasad aktualizowania informacji, (4) nie zakłóca dozwolonego posługiwania się technologią uznaną i stosowaną w zakresie zbierania danych o korzystaniu z informacji, oraz (5) natychmiast usunie i uniemożliwi dostęp do przechowywanej informacji, gdy uzyska wiadomość, że informacja została usunięta z początkowego źródła transmisji, lub dostęp do niej został uniemożliwiony, albo gdy sąd lub inny organ nakazał usunięcie tej informacji lub uniemożliwienie do niej dostępu.
Ta usługa polega na udostępnianiu pamięci podłączonych do sieci serwerów, dla przechowywania (o charakterze stałym) różnego rodzaju danych osób trzecich (strony www, usługi wirtualnego dysku itp.). Przesłankami wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy świadczącego takie usługi, są: (1) brak pozytywnej wiedzy o bezprawnym charakterze przechowywanej informacji, (2) podjęcie niezwłocznych działań w celu usunięcia lub uniemożliwienia dostępu do informacji, gdy tylko uzyska wiadomość o bezprawnym charakterze informacji lub związanej z nią działalności.
Projekt ustawy zawiera bliźniaczą regulację dotyczącą powyżej scharakteryzowanych usług.
Opisane powyżej najważniejsze postanowienia dyrektywy o handlu elektronicznym, znajdują dość wierne odbicie w projekcie ustawy mającym na celu implementację tej dyrektywy do polskiego prawa. Dodatkowo, wykraczając znaczenie poza zakres przedmiotowy dyrektywy, projekt ustawy przewiduje bardzo obszerny rozdział dotyczący ochrony danych osobowych przetwarzanych w związku ze świadczeniem usług teleinformacyjnych. Omówienie tej problematyki wymaga jednak odrębnego opracowania.
Termin implementacji przepisów dyrektywy do porządków prawnych państw członkowskich upłynął 17 stycznia 2002 r. Spośród krajów Unii Europejskiej jedynie Austria, Finlandia, Niemcy, Irlandia oraz Luksemburg dokonały implementacji dyrektywy w wymaganym terminie. Implementacji dyrektywy dokonały także dwa państwa aspirujące do członkostwa we Wspólnotach: Rumunia i Węgry. Wypada mieć nadzieję, że polski ustawodawca (kontynuując pracę nad omawianym projektem, lub w innej formie) sprosta obowiązkowi wprowadzenia odpowiednich przepisów do czasu uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej.
[1] OJ L 178 z 17.07.2000 r.
[2] OJ L 144 z 4.06.1997 r.
[3] OJ L 013 z 19.01.2000 r.
[4] Jedną ze wstępnych wersji projektu ustawy znaleźć można w wortalu prawnicznym R. Chmury, http://www.netlaw.pl/e-commerce/e-handel_ml1.pdf
[5] www.uokik.gov.pl
[6] OJ L 204 z 21.07.1998 r.
[7] OJ L 217 z 05.08.1998 r.
[8] Potwierdza to pośrednio D. Kot, Dyrektywa Unii Europejskiej o handlu elektronicznym i jej implikacje dla prawa cywilnego, Kwartalnik Prawa Prywatnego 2001, z. 1, str. 48, stwierdzając, że regulacja prawna dyrektywy dotyczy zarówno usług świadczonych pomiędzy przedsiębiorcami (obrót profesjonalny), jak i tych, gdzie stroną jest konsument (obrót konsumencki).
[9] Odmiennie E. Łętowska, Ochrona niektórych praw konsumentów. Komentarz, Warszawa 2001, s. 53
[10] http://www.europa.eu.int/eur-lex/en/com/dat/2000/en_500PC0385.html
[11] M. Grubben, State of play regarding the new Directive on the processing of personal data and the protection of privacy in the electronic communications sector, e-Contract Conference: A Practical Overview and regulatory Framework, Brussels, 18-19 October 2001 [12] Dz. U. Nr 130, poz. 1450
Absolwent prawa na Uniwersytecie Wrocławskim oraz Podyplomowych Studiów Prawa Konkurencji i Ochrony Konsumentów w Instytucie Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracując w Ministerstwie Łączności oraz Ministerstwie Gospodarki, uczestniczył w opracowaniu projektu ustawy o świadczeniu usług teleinformacyjnych i handlu elektronicznym. Obecnie pracuje w Biurze Prawnym Urzędu Regulacji Telekomunikacji.
« Droga konieczna - felieton Krzysztofa | Cisza wokół UKE »