Source: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6117
Timestamp: 2019-10-19 15:32:36+00:00
Document Index: 87525960

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 20', 'art. 23', 'art. 22', 'art. 23', 'art. 23', 'art. 42']

Ultimatum FIFA: straszak władz światowej piłki - Racjonalista
159.485.802 wizyty
Prawo » Prawo sportowe
Ultimatum FIFA: straszak władz światowej piłki [1]
Sytuacja z początku 2007 r. powtórzyła się. Minister sportu Drzewiecki podobnie jak minister Lipiec podjął ostatnio próbę usunięcia władz polskiej piłki. Z kolei Polski Związek Piłki Nożnej i jego władze statutowe zostały wsparte przez władze światowej i europejskiej piłki – FIFA i UEFA. Min. Lipiec, ustanawiając kuratora rok temu, powoływał się na konieczność walki z korupcją w związku z naruszaniem polskiego prawa oraz interesów polskiej piłki przez PZPN. Wskazywałem już rok temu ("FIFA kontra minister sportu: walka o PZPN", Gazeta Prawna z 31 stycznia 2007 r.), że w praktyce ministerstwo sportu jest w takiej sytuacji na straconej pozycji i że min. Lipiec musi ustąpić oraz odwołać kuratora, gdyż FIFA nie uczyni dla nikogo wyjątku i zastosuje sankcje. Tak też się stało – Lipiec odwołał kuratora.
Jestem przekonany, że teraz będzie podobnie – i minister Drzewiecki ustąpi pod naporem FIFA. Jeszcze raz chciałbym podnieść swoją wcześniejszą tezę, że jeśli wstępuje się do jakiegoś klubu, to trzeba respektować w praktyce jego statutowe reguły. Nawet – paradoksalnie i niestety — jeśli kolidują one z prawem krajowym. Tak jest z FIFA i jej członkami, czyli piłkarskimi związkami narodowymi, które wszak działają na terytorium określonych państw, gdzie panuje suwerennie jakiś krajowy porządek prawny. Dziś dodałbym jeszcze, że trudno o inne postępowanie jak „wymuszone uleganie” państw wobec władz światowej piłki, gdy monopol na organizację światowej piłki ma tylko FIFA. FIFA jest w stanie – grożąc sankcjami (np. wykluczeniem zespołów z rozgrywek) i narażając władze państwa na złość kibiców — nie tylko zmusić do zmiany decyzji z zakresu praktyki prawa (np. wycofanie wniosku ministra o ustanowienie kuratora), ale także na podjęcie kroków w celu zmiany prawa krajowego sprzecznego ze Statutem FIFA (kazus Grecji i Portugalii zmuszonych do tego mimo swoich sukcesów piłkarskich)!
29 września 2008 r. PZPN poinformował, że Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim zdecydował się ustanowić Roberta Zawłockiego kuratorem Polskiego Związku Piłki Nożnej, na wniosek Ministra Sportu i Turystyki Mirosława Drzewieckiego. W tym samy dniu kurator stawił się z postanowieniem Trybunału w siedzibie PZPN, oświadczając, że przejmuje kompetencje władz PZPN i nakazując Prezesowi Listkiewiczowi i innym członkom Zarządu opuszczenie siedziby. Kurator Zawłocki wydał także decyzję o odwołaniu wyznaczonego na 30 października 2008 r. Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego PZPN. Dokonał zmian personalnych m.in. na stanowisku rzecznika prasowego PZPN. Zarząd PZPN natychmiast wydał oświadczenie, w którym przedstawił swoją interpretację ustawy o sporcie kwalifikowanym, z której wynikało, że „ustanowiony kurator nie ma prawa przejęcia praw i obowiązków władz PZPN i może działać jedynie łącznie z legalnie funkcjonującym Zarządem Związku”. Zarząd uznał, że kurator jest uzurpatorem praw w PZPN i działa nielegalnie, a tylko Zarząd jest legalnym organem reprezentującym Związek. Jednocześnie Zarząd dodał, że wniosek o ustanowienie kuratora został złożony w Trybunale Arbitrażowym „przed zakończeniem czynności kontrolnych w Związku, bez zapoznania władz PZPN z wynikami kontroli i bez możliwości zajęcia stanowiska wobec nieznanych na dzień dzisiejszy zarzutów”.
Stanowcza reakcja FIFA i UEFA
We wspólnym oświadczeniu z 30 września 2008 r. (Zurych, Nyon) Europejska Unia Piłkarska (UEFA) reprezentowana przez prezydenta Michela Platiniego i Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) reprezentowana przez prezydenta Josepha S. Blattera poinformowały, że nie uznają „nominacji komisarza PZPN”, a za legalne władze PZPN uznają dotychczasowe władze pod kierownictwem Prezesa Listkiewicza. „Zawieszenie” władz PZPN uznano za nielegalne. Zaznaczono, że komitet Wykonawczy FIFA podejmie decyzję w tej sprawie w dniach 23-24 października 2008 r. Sprawa trafi w tym czasie też do rozpatrzenia przez Komisję ds. Nagłych UEFA.
FIFA i UEFA w oświadczeniu zakwestionowały wyrok niezawisłego Trybunału Arbitrażowego. Expressis verbis podały, że nie uznają „decyzji Sądu Arbitrażowego Polskiego Komitetu Olimpijskiego”. Wszelkie pisma nie pochodzące od dotychczasowych władz PZPN, w tym pochodzące od kuratora Zawłockiego, będą ignorowane – brzmi oświadczenie. Zobowiązano jednocześnie dotychczasowe władze PZPN z Listkiewiczem na czele do stałego informowania o sytuacji w Związku. FIFA i UEFA oświadczyły, że skontaktują się z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim „celem rozpoznania sytuacji w Polskim Komitecie Olimpijskim i naruszenia fundamentalnych zasad ruchu sportowego i olimpijskiego takich, jak autonomia federacji sportowych”. Był to wyraźny przytyk w stronę Trybunału Arbitrażowego przy PKOl i samego PKOl. Na koniec oświadczenia z 30 września 2008 r. FIFA i UEFA poinformowały, że niezwłocznie podejmą one wspólne konsultacje co do decyzji w stosunku do PZPN i polskiej piłki nożnej. Nietrudno się domyślić, że chodziło o ewentualną decyzję o wykluczeniu polskich zespołów narodowych i klubowych z międzynarodowych rozrywek piłkarskich.
Co robi PZPN? Spokojnie i bez zmian
30 września w reakcji na działania ministra i kuratora Zarząd PZPN na nadzwyczajnym zebraniu podjął decyzję o złożeniu wniosku do Trybunału Arbitrażowego przy PKOl o odwołanie kuratora lub zmianę osoby pełniącej tę funkcję aktualnie. Zarząd uznał, że wszystkie zmiany personalne dokonane przez kuratora Zawłockiego są nielegalne („nieobowiązujące”), gdyż naruszył on procedurę. Zarząd podtrzymał natomiast decyzję z 29 lipca 2008 r. o zwołaniu Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego (na wspomniany 30 października 2008 r.).
Warto podkreślić, że o ile piłkarskie organizacje międzynarodowe FIFA i UEFA po prostu nie uznały decyzji polskiego Trybunału Arbitrażowego (przy PKOl) o wyznaczeniu kuratora, to władze PZPN w postaci Zarządu w dniu 30 września uznały prawnie postanowienie Trybunału, skoro zdecydowały się złożyć od niego odwalanie. PZPN jako osoba prawna działająca w Polsce nie może negować istnienia polskich przepisów i decyzji podejmowanych przez działające w Polsce instytucje sprawujące jurysdykcję w danym zakresie życia społecznego (np. postanowienie Trybunału Arbitrażowego). FIFA czy UEFA mogą sobie na to pozwolić, natomiast PZPN występuje między „młotem i kowadłem”: prawem FIFA i UEFA a prawem polskim. Z jednej strony, może to być bezpieczne wytłumaczenie dla PZPN i własnej postawy działaczy: dlatego PZPN neguje kompetencje kuratora i krytykuje wykonywanie nadzoru przez ministra; a z drugiej strony, jest to oportunistyczne powołanie się przez PZPN na „wyższe prawo”, prawo „nad-związkowe” organizacji międzynarodowych piłkarskich, bez uwzględnienia kontekstu polskich przepisów ustawowych o nadzorze ministra, Trybunału Arbitrażowego i sądu nad PZPN.
A przecież Zarząd jeszcze w oświadczeniu z 29 września 2008 r. kwestionował w swej interpretacji prawnej zakres kompetencji kuratora i sprzeczność postanowienia Trybunału z ustawą o sporcie kwalifikowanym! Zarząd 29 września br. dramatycznie ferował: „Powołany tym postanowieniem Kurator ma pełnić swoje obowiązki do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał PKOl, czy wniosek Ministra Sportu i Turystyki o zawieszenie władz PZPN jest uzasadniony. Tymczasem z treści w.w. przepisów [art. 23a ust. 4 i 6 ustawy o sporcie kwalifikowanym – uzupeł. D.B.] wynika, że obecnie ustanowiony kurator nie ma prawa przejęcia praw i obowiązków władz PZPN i może działać jedynie łącznie z legalnie funkcjonującym Zarządem Związku. Uprawnienia władz Związku, które uzurpuje sobie Robert Zawłocki, mogą przysługiwać jedynie kuratorowi ustanowionemu po ewentualnym zawieszeniu władz Związku przez PKOl, co nie nastąpiło”.
PZPN i stary Zarząd działają zaś faktycznie i normalnie, obok kuratora. 1 października 2008 r. na stronie internetowej PZPN ogłoszono, że jest 4 kandydatów na stanowisko Prezesa PZPN, którzy zebrali wymaganą statutową liczbę głosów poparcia. Są nimi: legendarni byli piłkarze Zbigniew Boniek i Grzegorz Lato oraz wieloletni działacz związkowy Zdzisław Kręcina i działacz piłkarski Tomasz Jagodziński. Z kolei trener kadry narodowej Leo Beenhakker odmówił komentarza na temat wprowadzenia kuratora do PZPN. Powiedział tylko, że „w ostatnich tygodniach wiele się działo przy PZPN i to rzeczy nie do końca związanych z futbolem”. Trener skupił się na najbliższych dwóch meczach eliminacji MŚ.
Kto ma rację? Minister ma kompetencję ustawową
Czy kurator ma prawo przejąć władzę w PZPN? Jakie kroki w ogóle może podjąć minister jako organ nadzoru nad związkiem sportowym? Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym (Dz. U. z 2005 r. Nr 155, poz. 1298, ze zm.) dopuszcza środki kontroli (zob. art. 20-22) i nadzoru nad związkiem sportowym (art. 23 i nast.). W ciągu 30 dni od otrzymania wniosków i zaleceń pokontrolnych dotyczących stwierdzenia nieprawidłowości związek sportowy musi zawiadomić organ kontrolujący (ministra) o ich wykonaniu lub przyczynach niewykonania (art. 22 ust. 3). Minister zatem może przeprowadzać kontrole w PZPN.
Ważne są zwłaszcza przepisy ustawy dotyczące nadzoru nad związkiem sportowym. Otóż, art. 23 ust. 1 ustawy daje ministrowi cztery środki nadzoru w razie, gdy działalność związku sportowego jest niezgodna z prawem, postanowieniami statutu lub regulaminów. Zależy wybór tych środków od rodzaju i stopnia stwierdzonych nieprawidłowości. Po pierwsze, minister może udzielić upomnienia poszczególnym członkom władz polskiego związku sportowego albo władzom takiego związku w ogóle. Kara ta ma charakter symboliczno-moralny. Po drugie, minister może zawiesić wykonanie uchwały polskiego związku sportowego niezgodnej z prawem lub postanowieniami statutu lub regulaminów oraz zażądać jej uchylenia w wyznaczonym terminie, a w przypadku nieuchylenia uchwały w wyznaczonym terminie minister sam może uchylić taką nielegalną uchwałę. Np. minister Drzewiecki mógł uchylić uchwały PZPN o zjeździe etc. Jest to poważne uprawnienie nadzorcze ministra. Po trzecie, minister może wystąpić do Trybunału Arbitrażowego do Spraw Sportu działającego przy Polskim Komitecie Olimpijskim o zawieszenie w czynnościach poszczególnych członków władz polskiego związku sportowego albo władz takiego związku w ogóle. Jest to możliwość stworzona przez ustawę z dnia 23 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o sporcie kwalifikowanym oraz niektórych innych ustaw (wówczas dodano art. 23a, zmieniono art. 42 ust. 2-4). Od tej nowelizacji to nie minister, ale Trybunał Arbitrażowy na jego wniosek ma prawo zawiesić władze związku sportowego. Przesunięcie kompetencji jest jasne i związane z konfliktem min. Lipca z PZPN i FIFA w 2007 r. Władza wykonawcza, minister etc., nie może w świetle prawa FIFA ingerować w działalność PZPN w ten sposób, że ustanawia kuratora – może co najwyżej taka władza rządowa wystąpić o jego ustanowienie do sądu. Ta zmiana prawa była podyktowania presją FIFA. Po czwarte, minister może wystąpić do sądu o rozwiązanie związku sportowego, jeśli rażąco narusza on przepis prawa. Jest to krok radykalny i w skrajnej sytuacji bezprawia absolutnego.
« Prawo sportowe (Publikacja: 02-10-2008 )
str. 6117