Source: https://www.eporady24.pl/wyjscie-na-jaw-cofniecia-licznika-w-kupionym-samochodzie,pytania,4,54,20513.html
Timestamp: 2018-07-19 00:13:24+00:00
Document Index: 6001373

Matched Legal Cases: ['art. 556', 'art. 556', 'art. 556', 'art. 557', 'art. 559', 'art. 568', 'art. 568', 'art. 560', 'Art. 561', 'art. 560', 'art. 8', 'art. 560', 'art. 560', 'art. 6', 'art. 232']

Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 03.10.2017
Pół roku temu kupiłem jako osoba prywatna samochód od przedsiębiorcy. Auto zarejestrowałem, opłaciłem, ubezpieczyłem. Wczoraj, po wizycie w autoryzowanym serwisie wyszło na jaw, że auto ma cofnięty licznik o 120 tys. kilometrów. Podczas zakupu miało około 94 tys. km. Przejechałem nim około 10 tys. km. Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
W Pana przypadku zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu cywilnego (art. 556 i n.) o rękojmi za wady rzeczy sprzedanej, dotyczące obrotu konsumenckiego.
Na mocy art. 556 K.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną. Wedle orzecznictwa przepisy o rękojmi za wady fizyczne rzeczy odnoszą się także do rzeczy używanych (SA w Katowicach, wyrok z dn. 3 lipca 2008 r., V ACa 239/08).
Wadą fizyczną rzeczy jest jej niezgodność z umową. Z taką natomiast mamy do czynienia m.in. jeśli rzecz nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia; jeśli nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór; nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia (art. 556 (1) § 1 pkt 1, 2, 3 K.c.).
W Pana przypadku zakupił Pan samochód z przebiegiem 94 tys. km – taka wartość uwidoczniona była na liczniku, być może również taka wartość była wpisana w umowie. Zakładam, że w momencie zawierania umowy nie wiedział Pan o tym, że przebieg jest nieprawdziwy. Sprzedawca nie mógłby się zatem zwolnić od odpowiedzialności przez to, że wiedział Pan o wadzie w chwili zawarcia umowy (art. 557 § 1 K.c.) – o takiej wadzie ani nie został Pan poinformowany, ani nie miał szans jej zauważyć (tu oczywiście należy ocenić tę kwestię indywidualnie – gdyby przeciętna rozsądna osoba mogła zauważyć, że przebieg jest nieprawdziwy, a sprzedawca nigdzie nie potwierdzałby podanego przebiegu, mógłby on próbować zwolnić się z odpowiedzialności). Za wyższym stanem licznika idzie także wyższy stopień zużycia, o którym nie wiedział Pan w chwili zawierania umowy, stąd może jej dotyczyć rękojmia za wady rzeczy (por. wyrok SN z 13 marca 1981 r., III CRN 31/81).
Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi za wady fizyczne, o ile istniały one w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego (Pana) lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili (art. 559 K.c.). W ewentualnym postępowaniu musiałby Pan wykazać, że już w momencie sprzedaży przebieg był zaniżony, co jednak nie byłoby trudne.
Aktualnie co do roszczeń z tytułu rękojmi nie ma już tak rygorystycznych wymagań zachowania terminów, jak były poprzednio. W tym zakresie trzeba tylko wiedzieć, że sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeśli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat (art. 568 § 1 zd. 1 K.c.), natomiast roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady. W tym rocznym terminie kupujący może złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej. Jeśli jednak wcześniej żądałby Pan usunięcia wady, bieg terminu do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny rozpoczyna się z chwilą bezskutecznego upływu terminu do usunięcia wady (u Pana nie może być bowiem mowy z przyczyn oczywistych o roszczeniu o wymianę rzeczy; por. art. 568 § 3 K.c.). Jak jednak rozumiem, nie zamierza Pan korzystać z uprawnienia do żądania usunięcia wady. Jednak upływ dwuletniego terminu nie wiąże, jeśli wada została przez sprzedawcę podstępnie zatajona (tu można by się zastanawiać, czy tak nie było. Jednak z uwagi na to, że przedmiotowe terminy jeszcze nie upłynęły, nie musimy powoływać się na podstęp).
Pana roszczenia w związku wadą samochodu opisują art. 560 i 561 K.c.:
Art. 561 § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady.
W Pana wypadku pozostają tylko: roszczenie o obniżenie ceny i możliwość odstąpienia od umowy. Jak podejrzewam, preferuje Pan to drugie rozwiązanie. W zaistniałych okolicznościach będzie Pan mógł z niego skorzystać, jeśli wykaże Pan, że wada nie jest nieistotna. Na pewno nie musi Pan w pierwszej kolejności żądać wymiany lub naprawy, bowiem nie jest możliwe usunięcie wad albo wymiana rzeczy.
„Nieistotność” wady jest pojęciem niedookreślonym. Pozwolę sobie przedstawić, jak próbuje się je dookreślić w doktrynie prawa i orzecznictwie (nie będzie to miało znaczenia, czy czyni się to na podstawie przepisów konsumenckich czy ogólnych):
Jezioro, Komentarz do art. 560 K.c., red. E. Gniewek, Legalis:
„Na tle uregulowania SprzedażKonsumU przyjmuje się, że ocena powinna uwzględniać przede wszystkim punkt widzenia kupującego (J. Pisuliński, [w:] System pr. pryw., t. 7 s. 198). A. Kołodziej, na podstawie szerokiego przeglądu wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, komentując uregulowanie art. 8 ust. 4 SprzedażKonsumU, ocenia, że niezgodność towaru z umową jest istotna, »jeśli towar ten nie odpowiada powszechnym, rozsądnym i uzasadnionym oczekiwaniom konsumenta budowanym na podstawie umowy, obejmującej ewentualnie indywidualnie uzgodnione, szczególne przeznaczenie towaru lub na podstawie zwykłego przeznaczenia i właściwości tego rodzaju towaru (…) lub też zapewnień (reklamy) producenta, importera lub sprzedawcy, co do cech i właściwości towaru. Przy ocenie istotności niezgodności należy także brać pod uwagę tak funkcjonalność i użyteczność towaru, jak i jego walory estetyczne, jeśli wynikają ze szczególnego lub zwykłego przeznaczenia towaru. (…) Prawo konsumenta do odstąpienia od umowy musi być wykluczone, jeśli świadczenie sprzedawcy, chociaż wadliwe, znacznie zaspokaja interes konsumenta…« (tak [w:] J. Jezioro (red.), Ustawa, s. 277; zob. też szerokie rozważania na s. 274-277 oraz przywołana tam literatura). Wydaje się, że ocena ta zasługuje na akceptację także na gruncie komentowanego tu uregulowania kodeksowego.”
K. Haładyj / M. Tulibacka, Komentarz do art. 560 K.c., red. Osajda, Legalis:
„Dla stwierdzenia czy wada spełnia przesłankę istotności, podstawowe znaczenie mają przede wszystkim odpowiednie oczekiwania nabywcy rzeczy związane z jej funkcjonowaniem, a nie tylko zobiektywizowany stan techniczny rzeczy – w postaci jej niezdatności do zwykłego użytku (w ogóle lub w określonym zakresie) lub bezwartościowości w znaczeniu funkcjonalnym. Innymi słowy, nabywca rzeczy może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej rzeczy, ale także sprawnego, normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jej zespołów i elementów, pozwalających na właściwą i normalną eksploatację rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem lub parametrami techniczno-eksploatacyjnymi (wyr. SN z 29.6.2004 r., II CK 388/03, Legalis). Według A. Brzozowskiego, »dopuszczalna jest praktyka umownego definiowania wad istotnych w rozumieniu danej umowy sprzedaży« (A. Brzozowski, [w:] Pietrzykowski, Komentarz 2013, t. II, art. 560, pkt 4).”
W świetle powyższych definicji w mojej ocenie tak znaczne oszukanie na przebiegu pojazdu jest wadą istotną.
Tu warto nadmienić, że w ewentualnym postępowaniu dowody na okoliczności, na które się Pan powołuje, będą bardzo istotne. To bowiem na dochodzącym roszczeń z tytułu rękojmi spoczywa obowiązek udowodnienia faktów, z których odpowiedzialność wywodzi (por. art. 6 K.c., art. 232 K.c.). Brak przedstawienia dowodów na te fakty, choćby one rzeczywiście istniały, doprowadzi do przegrania procesu. Warto zatem zadbać o zebranie dowodów, świadczących tak o samym cofnięciu licznika, jak i o tym, że sprzedawca okazywał Państwu samochód jako samochód z niższym przebiegiem niż w rzeczywistości i o takim niższym przebiegu zapewniał, Trzeba się liczyć z tym, że dodatkowo w postępowaniu sądowym wskazane będzie powołanie biegłego sądowego ds. motoryzacji, by okoliczność cofnięcia licznika wykazać bezsprzecznie.
W celu skutecznego odstąpienia od umowy winien Pan złożyć sprzedawcy oświadczenie woli stosownej treści, tak by mógł się zapoznać z jego treścią (najlepszym sposobem jest rzeczywiście wysłanie listu poleconego za potwierdzeniem odbioru). Odstępujący powinien podać przyczynę odstąpienia (tj. określenie wadliwości). Samo wezwanie o zwrot ceny albo pozew o taki zwrot nie stanowią oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Na skutek odstąpienia umowa ulega zniweczeniu ze skutkiem wstecznym (wyrok SN z 27 marca 2003 r., V CKN 1874/00,). W takim wypadku każda ze stron powinna zwrócić świadczenie otrzymane wcześniej od drugiej strony (Pan zatem winien zwrócić samochód, druga strona – zapłaconą cenę). Do momentu zaoferowania zwrotu ceny przysługuje Panu jednak prawo zatrzymania samochodu.
Pozostaje jeszcze kwestia ubezpieczenia i rejestracji – w takim wypadku, jeśli druga strona uzna oświadczenie o odstąpieniu, konieczne będzie uzyskanie od niej oświadczenia o tym uznaniu i na tej podstawie „odwrócenie” stanu prawnego w tych podmiotach (ewentualnie przedłożenie potwierdzenia przelewu zwrotu uiszczonej ceny, co będzie miało walor uznania oświadczenia). Jeśli nie uzna oświadczenia, dopiero na podstawie prawomocnego wyroku sądu o zasądzeniu zwrotu ceny w mojej ocenie będzie Pan mógł ponownie przerejestrować samochód i wypowiedzieć umowę ubezpieczenia – wtedy dopiero stanie się jasne, że Pana oświadczenie było skuteczne. Tu jednak polecam bezpośrednio u tych podmiotów dowiedzieć się, jakich dokumentów będą żądać.
Wpisz wynik równania (liczba): pięć minus siedem =