Source: https://jakwyjsczdlugow.pl/komornik-a-umowa-zlecenie/
Timestamp: 2020-02-23 17:41:54+00:00
Document Index: 33409834

Matched Legal Cases: ['Art. 833', 'art. 833', 'art. 835', 'art. 833', 'art. 10', 'art 833']

Umowa zlecenie a komornik - dlaczego zajął całe wynagrodzenie? • JakwyjśćZdługów.pl
Umowa zlecenie a komornik – dlaczego zajął całe wynagrodzenie?
Dochód chroniony prawem, kwota wolna od zajęcia 2018
Oświadczenie dla komornika, że umowa zlecenie to jedyne i powtarzalne źródło dochodu
Współpraca z komornikiem, czy ma sens?
Wniosek o ograniczenie zajęcia na rachunku bankowym
Witam serdecznie. Przedmiotem mojego zapytania jest umowa zlecenie a komornik: pracuję od 13 lat na umowę zlecenie, bo nie mam grupy, to jest jedyny powód dla firm, które mnie zatrudniają, ciężko mi było całe życie, gdyż sama wychowałam pięcioro dzieci, obecnie mam na utrzymaniu jeszcze najmłodsze – ma 16 lat. Miałam kredyt w Alior Banku, ale ponieważ jedną pracę straciłam po jakimś czasie, trudno mi było spłacać raty.
Chciałam się dogadać z bankiem, ale to nic nie dało, żądano ode mnie kwot wyższych niż raty i wpłaciłam 2 miesiące, ale wiedziałam, że sobie nie poradzę.
Sprawa trafiła do komornika oczywiście na drugim końcu Polski i został mi kontakt telefoniczny, ale porozmawiałam z Panią komornik, przedstawiłam jej swoją sytuację i ona zgodziła się na moje wpłaty, po 300 zł od czerwca robię.
Jakie było moje zdziwienie, gdy w piątek dostałam pismo od komornika o zajęciu wynagrodzenia z umowy zlecenie, dzwoniłam do Pani komornik, ale już jej nie było, mam zadzwonić w poniedziałek. Komornik sprawdził na pewno US i ZUS, widzi moje dochody i to, że są one wypłacane co miesiąc więc dlaczego tak zrobił?
Co ja muszę teraz zrobić, żeby nie zostać bez środków do życia? czy komornik może zająć umowę zlecenie? jestem zrozpaczona, bo chcę dług spłacić, a w takiej sytuacji znowu zostanę pogrążona, bo za co mam żyć z dzieckiem i opłacić rachunki? co ja muszę komornikowi przedstawić jeszcze, żeby ograniczył mi to zajęcie komornicze z umowy zlecenie? albo wrócił do moich dobrowolnych wpłat?
Umowa zlecenie a komornik – co może komornik a czego nie może – SPRAWDŹ!
Już na początku muszę Panią pocieszyć, pisząc, że komornik, który działa oczywiście na zlecenie wierzyciela i po to, by ściągnąć dług – w tym przypadku, tak jak Pani napisała z wniosku Alior Banku – w toku prowadzonego postępowania egzekucyjnego może m.in. zająć wynagrodzenie za pracę dłużnika, jego rachunki bankowe, ruchomości – komornik nie może jednak zostawić dłużnika bez środków do życia – musi przestrzegać przepisów prawa, w tym przepisów, które mówią o ograniczeniu egzekucji.
Nigdy nie doradzam, by dłużnicy nie regulowali swych zobowiązań. Wręcz przeciwnie namawiam, by w miarę możliwości finansowych dokonywać dobrowolnych wpłat, wywiązywać się z zawartych umów, ugód i porozumień, tak by uniknąć dodatkowych kosztów.
Jednak bardzo często dochodzi do sytuacji, w których komornik zmuszony jest zamknąć (umorzyć) prowadzone postępowanie egzekucyjne dlatego, że dłużnik nie posiada majątku, który komornik mógłby zająć.
Zatem w sytuacji, kiedy jedyny majątek dłużnika to np. minimalne wynagrodzenie za pracę, czyli właśnie w kwocie wolnej od zajęcia zawarcie porozumienia z dłużnikiem, dla komornika to jak strzał w dziesiątkę.
Pisze Pani, że jej sytuacja jest trudna, domyślam się więc, że dochód z umowy zlecenia nie wystarcza na spokojne życie i jednoczesne regulowanie zobowiązań. Jak wspomniałam powyżej, komornik, prowadząc postępowanie egzekucyjne, zobowiązany jest przestrzegać przepisów mówiących o ograniczeniu egzekucji.
Art. 833 kpc wskazuje, że wynagrodzenie ze stosunku pracy podlega egzekucji w zakresie określonym w przepisach Kodeksu pracy – zapis ten stosuje się odpowiednio do uposażeń posłów i senatorów, należności członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i ich domowników z tytułu pracy w spółdzielni, wynagrodzeń członków spółdzielni pracy oraz wszystkich świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania.
Jeżeli zatem dłużnik pobiera dochód ze stosunku pracy (umowa o pracę), ochronie przed zajęciem podlega 50% jego wynagrodzenia, jednak zawsze kwota 1 530 zł netto miesięcznie – jest to kwota minimalnego wynagrodzenia w roku obecnym.
Pani jednak pisze, że łączy ją z pracodawcą umowa zlecenie. Co do zasady wynagrodzenie pobierane z prac zleconych nie podlega ochronie prawnej (komornik może zająć je w 100%).
Jednakże jeśli jest to jedyny dochód dłużnika i jest świadczeniem powtarzającym się, należy traktować go jak dochód z pracy. I wówczas komornik powinien zastosować ograniczenia przewidziane w art. 833 kpc. – wskazane powyżej.
W Pani sytuacji zatem należałoby zsumować wszystkie dochody pobierane ze świadczonych prac i wówczas ustalić, jaka kwota podlegałaby zajęciu. Bo jak wskazuje przepis art. 835 kpc., jeżeli dłużnik otrzymuje dochody z kilku źródeł, podstawę obliczenia stanowi suma wszystkich dochodów.
Skoro jednak pomimo zawartej ugody komornik zdecydował się dokonać zajęcia, moim zdaniem mogły wystąpić dwie sytuacje:
Spóźniła się Pani z zapłatą umówionej „raty”
Komornik powziął informację, iż pozyskana z zajęcia kwota będzie znacznie wyższa niż wpłacane przez Panią 300 zł.
To są jedynie moje domniemania. Aby ustalić, dlaczego tak się stało, radzę podjąć kontakt telefoniczny z Panią komornik, która powinna wyjaśnić, co takiego zadziało się w sprawie.
Często zdarza się, że komornik, dowiadując się, że dłużnik zatrudniony jest na umowę zlecenie, zajmuje takie wynagrodzenie z automatu. W takich przypadkach, jeśli jest to Pani jedyna praca i ma ona charakter ciągły, to trzeba złożyć:
Wniosek trzeba pobrać, wydrukować i wypełnić, a następnie dostarczyć komornikowi.
Ubocznie dodam jeszcze, że zgodnie z § 6 art. 833 kpc. nie podlegają egzekucji świadczenia alimentacyjne, świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe, dla sierot zupełnych, zasiłki dla opiekunów, świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia integracyjne, świadczenie wychowawcze oraz jednorazowe świadczenie, o którym mowa w art. 10 ustawy z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” (Dz. U. poz. 1860 oraz z 2018 r. poz. 1076).
Czyli wolne spod zajęcia będą wszelkie świadczenia pobierane na dziecko. Komornik nie może zająć ani renty rodzinnej na dziecko, ani alimentów, a także zasiłków i świadczeń wypłacanych przez Ośrodki Pomocy Społecznej takich jak 500 plus, czy tzw. rodzinne.
Chcę jednak przypomnieć, że współpraca z komornikiem ma istotne znaczenia zarówno dla dłużnika, jak i całego toku prowadzonego postępowania. Kontaktu z komornikiem nie warto unikać. Lepiej wiedzieć co dzieje się w sprawie, tak by móc trzymać rękę na pulsie i w razie potrzeby szybko reagować.
Odpowiadając jednak na pytanie, co powinna Pani jeszcze zrobić poza telefonem do Pani komornik, to uważam, że złożenie formalnego oświadczenia o ograniczenie zajęcia będzie tu jak najbardziej właściwym.
We wniosku o ograniczenie zajęcia warto wskazać, iż dochód z prac zleconych jest Pani jedynym źródłem utrzymania i jedynym stałym, powtarzającym się dochodem zatem powinien być chroniony przez zajęciem jak wynagrodzenie z umowy o pracę.
W oświadczeniu warto krótko opisać sytuację finansową oraz przywołać dobrowolnie dokonywane od czerwca wpłaty w kwocie 300 zł miesięcznie.
Jednocześnie z wnioskiem o ograniczenie zajęcia można złożyć oświadczenie o stanie majątku i dochodach, które być może wpłynie na decyzję Pani komornik.
Mam jednak nadzieję, że wszystko wyjaśni się już podczas rozmowy telefonicznej, którą planuje Pani wykonać. Życzę zatem powodzenia oraz wszystkiego dobrego!
Proszę jeszcze zagłębić się w poniższe publikacje:
13 komentarzy w “Umowa zlecenie a komornik – dlaczego zajął całe wynagrodzenie?”
Rozmawiałam z Panią komornik i dowiedziałam się że Alior Bank ma elektroniczny dostęp do działań komornika kazała mi napisać prośbę o zdjęciu tego zajęcia opisać swoją sytuację podpisać i wysłać skanem a ona to wyślę wierzycielowi tak też zrobiłam spis majątkowy to już jej w czerwcu wysłałam . Widać po rozmowie ze ta Pani nie działa złośliwie być może że nawet mi to wynagrodzenie odda kazała mailem numer konta przesłać, raty wpłacam regularnie od czerwca do września mam zapłacone ,jutro mam zadzwonić żeby coś więcej się dowiedzieć i powiem o tym zsumowaniu wynagrodzeń bo ona mi mówiła że to ograniczenie może się tyczyć jednego a nie dwóch a ja mam koło 1100 zł razem . Różne firmy te przetargi wygrywają bo ja od 13 lat tak pracuje w jednym miejscu tylko zakłady się zmieniają, chciała bym mieć normalną umowę ale musiała bym mieć grupę nawet mi sugerowano żebym sobie załatwiła .Tak teraz działają te wszystkie firmy ale ja grupy nie mam i nic na lewo nie mam zamiaru załatwiać bo jestem zdrowa a na prywatne wizyty u lekarzy mnie nie stać . Zresztą to jest dla mnie absurd. Nie unikam zobowiązań staram się wszystko spłacać a taka sytuacja pogrąży mnie tylko bo wygeneruje następne długi bo za 0 zł żyć się nie da a zostaną mi wtedy tylko alimenty na dziecko to bym nawet nie wiedziała co mam zapłacić mieszkanie czy prąd czy kupić chleb . Zobaczę co jutro mi powiedzą ale uważam że to powinno być już dawno uregulowane prawnie że jeśli umowa zlecenie jest jedynym źródłem dochodu to z automatu nie powinno tak być komornicy sprawdzają us i ZUS widzą kwoty zarobków i z jakiego tytułu a ja teraz będę czekać czy dostanę wynagrodzenie w tym miesiącu czy nie ..pozdrawiam
Bardzo dziękuję za szczegółowe informacje bardzo mi pomocne, szkoda że tak późno znalazłam tą stronę bo teraz bym pewnie spała spokojnie a nie szarpała się z tym wszystkim. Jest jeszcze jedna spraw bardzo dziwna ze urzędnicy takiego szczebla są tak niedoinformowani albo takich udają licząc, ze dłużnik się podda bo ja już też nieraz byłam w takim dołku że nie wiedziałam jak się obrócić i co dalej robić, teraz dzięki Wam jestem znowu ciut mądrzejsza i zawalczę o swoje… mimo tak ubogiego statusu materialnego staram się pomału spłacać wszystkie zobowiązania nie unikam rozmów i ustaleń ale przy obecnej mojej sytuacji jest mi ciężko i są to małe kroczki do przodu ale zawsze do przodu i to powinno być ważne że się staram i wszystkie te złe zaszłości reguluje, jeśli teraz zostanę się choć miesiąc bez wynagrodzenia to będę ze wszystkimi płatnościami do tyłu i będzie to znowu góra nie do pokonania przez długi czas. Jeszcze raz bardzo dziękuję i będę informować na bieżąco myślę, że na pewno jeszcze komuś te rady pomogą w walce nieraz bardzo nierównej. Pozdrawiam bardzo serdecznie
Elu cieszymy się, że mogliśmy pomóc, zajęcie komornicze z umowy zlecenia ma miejsce bardzo często i taka samo często komornicy w takich sprawach celowo zajmują wynagrodzenie z umowy zlecenia łudząc się, że dłużnik pozbawiony wiedzy, podda się temu zajęciu… i nie będzie protestował. Zajęcie wynagrodzenia z umowy zlecenia zawsze wyrządza krzywdę każdemu dłużnikowi, bo z dnia na dzień całkowicie pozbawiony on zostaje środków do życia, to bardzo nie fair! Zaglądaj na nasz blog i bądźmy na bieżąco. Pozdrawiamy!
Dziękuję za miłe słowa, ale nie wiem czy za szybko się nie ucieszyłam, dzisiaj dzwoniąc tam bo tak kazała mi Pani komornik, choć jej dzisiaj nie ma, ale powiedziała mi, że zostawi dyspozycje pracownikowi nie powiem miły Pan ja mu wszystko tłumaczę itd o art 833 i 835 a on tak tak ale oni mogą zabrać 50% tłumaczę że mają tu zastosowania przepisy jak do umowy o pracę, a wtedy z minimalnego wynagrodzenia nic nie można zabrać, a ja nawet minimalnego nie mam i płacąc raty po 300 zł jest to i tak duże obciążenie dla mojego budżetu ale nie unikam spłaty i robię to w miarę moich możliwości, a on swoje, ze to się nie tyczy umowy zlecenie itd.. tłumaczę że jest minimum które trzeba dłużnikowi zostawić na utrzymanie w takiej sytuacji, a jeśli będę miała zabrane 50% to na przeżycie z dzieckiem i opłacenie rachunków zostanie mi 500 zł nieraz parę zł więcej, ale to dosłownie parę bo są miesiące, ze mam ze 100 zł więcej, zależy ile jest godzin policzonych za prace to jak ja mam za to żyć?
Pracownik kazal mi jutro zadzwonić jak będzie Pani komornik, bo on mi nie potrafi nic powiedzieć ..może Pani skargę złożyć, mówię że ja nie chcę żadnych skarg składać bo do tej pory nasza współpraca układała się dobrze i mi nie chodzi o to żebym miesiącami czekała na rozstrzygnięcia sądu i pogrążała się w jeszcze większe długi, ja tu czegoś nie rozumiem, jak te przepisy te art . mają się do stosowania przez komorników i do rzeczywistości .. przepis mówi tak, a oni go interpretują po swojemu? czas mnie goni bo jeśli miała bym tą skargę na czynności komornika wnieść, to nie mam dużo czasu bo tam chyba jest tydzień czasu i z tego co wiem to opłatę trzeba wnieść a z czego? i gdzie niby ja bym miała tą skargę złożyć jeśli już by do tego doszło? pozdrawiam.
Typowe zagranie kancelarii komorniczej, skarga na czynności komornika kosztuje 100 zł i wnosi się ją do komornika na którego skargę składasz. Myślę, że rozmawiałaś z nie do końca kompetentną osobą, wg mnie gdy dojdzie do rozmowy z Panią komornik, to sprawa wyklaruje się na Twoją korzyść. Jeśli komornik nadal będzie upierała się przy tym co oznajmił Tobie pracownik kancelarii komorniczej, to będziesz musiała wnieść skargę na komornika (podejrzewam jednak, że do tego nie dojdzie). o tym czym jest skarga na czynności komornika <-- pisałam w tym wpisie, jest tam także wzór pisma. Zerknij proszę żebyś wiedziała co ewentualnie zrobić.
No ja też myślę że Pani komornik będzie bardziej kompetentna, bo ręce opadają. Mam pytanie o tą opłatę za wniesienie skargi na komornika, gdzie się ją wpłaca? jeśli bym chciała zwolnienia z tych kosztów to do kogo się to pisze? czytałam ten artykuł o tej skardze i powiem szczerze że laikowi prawnemu ciężko jest to wszystko ogarnąć. Może nie będę musiała tego robić po jutrzejszej rozmowie. Nie wiem czemu prawo do tej pory jasno nie wyklarowało tych przepisów. Bo ja odnoszę wrażenie że komornicy tak interpretują to wszystko jak im pasuje i liczą na strach i niewiedzę szarych ludzi. Cała ta sprawa już jest dziwna, zgoda na wpłaty dobrowolne, a po 4 miesiącach zrobić zajęcie całości wiedząc w jakiej jestem sytuacji.
Opisałam Pani komornik swoją sytuację od a do z. Nic nie ukrywam, zadeklarowałam kwotę która przy moich dochodach i tak jest duża z rat się wywiązuję … i jeszcze to, że komornik jest na drugim końcu Polski. Ja mam tylko kontakt telefoniczny z komornikiem i oni nie mogą sprawdzić jak mieszkam. Nie tłumaczę krętaczy tych co się migają, ale ja chcę swój dług uczciwie spłacić. Jakoś żeby zł alimentów ściągnąć dla moich dzieci nikt tak sprawnie nigdy nie działał. Sama wychowałam 5 dzieci z 2 związków… z pierwszego 3 z drugiego 2 gdzie jeszcze najmłodszy syn ma 16 lat i logiczne, że go wychowuję … na wszystkie dzieci całe życie płaciło państwo.. jednej złotówki nie dostałam nigdy od ojca dzieci .. dzieci wykształciłam, pracowałam zawsze, żadnych urlopów macierzyńskich wychowawczych nic.
Teraz od 13 lat dnia urlopu nie miałam, bo mi za to nie zapłacą zawsze się śmiałam, ze nie stać mnie na urlop, rwę kulszową miałam 4 miesiące, płakałam brałam zastrzyki i chodziłam do pracy … było mi zawsze ciężko, trudno bo nie mam żadnej rodziny. A teraz czuję się tak jak bym spadała w dół … widmo mega biedy zagląda mi w oczy. Niezapłacony czynsz lub prąd? Nie rozumie takiej niesprawiedliwości .
Jestem karana za uczciwą pracę a nie życie z opieki. Można zapytać czemu pracy nie zmienię. Ano jak podjęłam tą pracę kupę lat temu, to zarabiałam więcej… to raz, bo później jak te śmieszne firmy powygrywały przetargi na usługi to tak obcinają co jakiś czas to 10 minut to pół godziny. Jak weszła stawka godzinowa ta minimalna to z 4 godzin za sprzątanie od razu zmienili mi na 2,5.
Ale ja pracę szanuję jak dzieci wszystkie były ze mną małe, to mi godziny pasowały, bo mam przerwę między 10.30 – 15 i mogłam obiad ugotować, w piecu napalić z dziećmi wszystko przypilnować i mam blisko do pracy. To też były czasy że pracy i nie było. A teraz po tylu latach nie jestem już raczej w wieku żebym coś zwojowała i szukała wrażeń bo pracuje mi się dobrze. Znam wszystkich, wszyscy mnie szanują tylko ta cholerna głupia umowa zlecenie. Tego nie powinno być. Taką umowę to powinien dostać ktoś, kto pracuje dorywczo albo chce dorobić po godzinach do wypłaty lub emerytury.. rozpisałam się trochę ale mi lżej .. pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz później, zerknę na ten wzór skargi i poczekam do jutra.
Witam ponownie. I tyle mi wyszło, kazano mi zadzwonić około 10:00, Pani komornik nie ma jest na licytacji proszę zadzwonić po 12, dzwonie Pani komornik już wyszła. Pismo zeskanowane w poniedziałek to do aliora miało być od razu wysłane, dzisiaj się dowiaduję ze będzie wysłane. I proszę zadzwonić w poniedziałek bo do końca tego tygodnie Pani komornik nie ma. Ja już nie wiem co mam myśleć i robić. Mam tydzień na złożenie skargi, ja odebrałam te pisma od niej w piątek, czyli do tego piątku mam czas na złożenie skargi na czynności komornika. Czy mogę tą skargę złożyć po poniedziałkowej rozmowie z Panią komornik? bo z tymi pracownikami jakoś nie mogę się dogadać i nie wiem czy odda mi to wynagrodzenie czekając na odpowiedź z banku cy nie??? kazała mi numer konta przesłać wynagrodzenie mam dzisiaj albo jutro z jednej firmy, a z drugiej najpóźniej do piątku, tylko że jeśli już by to zajęcie zrobili, to oni z tej drugiej firmy wysyłają zajęcia 29 .. proszę o poradę bo znowu rozpacz mnie ogarnia. Kręcę się w kółko. Pozdrawiam
Jeśli mini termin na złożenie skargi na czynności komornika, to nic już nie zdziałasz. Wydaje mi się, że Pai komornik która zajęła Ci wynagrodzenie z umowy zlecenie na tym właśnie zależy, żeby przeciągnąć sprawę i zamknąć Ci możliwość złożenia na nią skargi. W Twojej sytuacji złożyła bym skargę na komornika bez zastanowienia.
Przeczytałam w tym linku który Pani mi podała ze jeśli terminu nie mozna dotrzymac nie z mojej winy to taka skarga też będzie uwzględniona. Myślę że jesli bym po poniedziałkowej rozmowie nie doszła do porozumienia i wtedy zlozyła skargę uzasadniając że nie miałam kontaktu z komornikiem bo go nie było i nie mogłam otrzymać konkretnej odpowiedzi to czy by to skutkowało ? Bo na dzień dzisiejszy nie wiem czy Pani komornik zwróci mi coś z tego wynagrodzenia czy odstapi od zajęcia do czasu aż otrzyma informację od zakładów pracy z poświadczeniem ciagłości pracy i wynagrodzenia , bo pracownik mi powiedział że oni mają informację tylko za jeden miesiąc z us i zus i czekają na odpowiedź z zakładów pracy . Nie chciała bym działać pochopnie bo może to tylko pogorszyć moją sytuację . Ja mam tylko kontakt telefoniczny Pani komornik interesantów przyjmuje jak i telefonicznie tylko w poniedziałek to siłą rzeczy ten termin jest nierealny w takiej sytuacji kiedy jej 3 dni wcale w kancelarii nie ma bo jest na jakimś szkoleniu . Pozdrawiam
26/01/2019 at 18:37
Wracam do swojej sprawy którą opisywałam w tamtym roku, ja to widzę wszystko teksty i odpowiedzi od Pani do góry i wracam dlatego że dowiedziałam się że od stycznia 2019 r zmieniły się przepisy o egzekucji komorniczej z umowy-zlecenie i wygląda to tak, że mają zastosowania identyczne jak przy umowie o pracę czyli najniższa krajowa nie podlega egzekucji. I tu bym zadała pytanie bo komornik mi zabiera 50% mojego wynagrodzenia które wynosi około 1000 zł miesięcznie, co ja mam teraz zrobić wysłać pismo do komornika informując go o zmianie przepisów i żeby zaprzestał tę bandycką egzekucję? bo znając życie sam tego nie zrobi…
Czy zadzwonić do Krajowej Rady Komorniczej i się poradzić? bo tak też w darmowym prawniku mi poradzono… wiem że jeśli teraz jakieś nowe zajęcie by mi przyszło to od stycznia Komornik musi przesłać druk skargi na niego jeśli się nie zgadzam z tym co robi, ale ja to zajęcie mam od października bo dziwnych poczynaniach komornika co opisywałam szczegółowo poprzednio… proszę o radę co mam robić? bo już mam większe problemy niż miałam, bo za niecałe 500 zł nie da się żyć i opłat zrobić i mam coraz większe długi tylko przez taką bezduszność. Dlatego bardzo się ucieszyłam jak przeczytałam o zmianie prawa od stycznia tylko teraz jak to najszybciej załatwić? Pozdrawiam serdecznie.
26/01/2019 at 18:52
Witaj Elżbieta, jeżeli komornik zabiera Ci połowę pensji z kwoty 1.000 zł, to nie jest to zgodne z prawem, jeśli Twoje długi nie mają charakteru alimentacyjnego, to komornik ma obowiązek, aby zostawić Ci do dyspozycji kwotę równającą się minimalnej krajowej (pełen etat) na dany rok, w tym roku jest to 1634 zł, i jeśli Twoja pensja wynosi 1.000 zł, to komornik z takiej pensji nie może Ci nic zająć.
Pamiętaj też, że to pracodawca wylicza kwotę zajęcia komorniczego, dlatego zanim zrobisz cokolwiek, pójdź proszę do księgowości (lub do szefa firmy) i zapytaj dlaczego nie stosują się do kwoty wolnej od zajęcia.
U mnie jest sytuacja trochę skomplikowana, bo jestem zatrudniona w dwóch firmach z czego w jednej mam umowy na dłuższy czas np na 5-7 miesięcy a w drugiej mnie przerzucają co 2 -3 miesiące do rożnych córek matek, generalnie zatrudnienie w solid security, a zlecenie np. w grupie solid security zaznaczam że pracę wykonuję od kupy lat w jednym miejscu tylko różne firmy przetargi wygrywają komornik to wszystko wie bo mu wszystko napisałam i do wszystkich tych firm wysłał pismo najpierw o zajęciu całości a po moich wyjaśnieniach ograniczył do 50% .. z tego co wiem w takiej sytuacji komornik powinien obliczać zajęcie z łącznego dochodu a on mi zrobił zajęcie tak jak zrobił ale to było w tamtym roku i wiem że tego nie powinien ale twierdził że może 50% zabrać dlatego jak przeczytałam o tym nowym przepisie co wszedł teraz od stycznia, to się ucieszyłam.
Bo jak wcześniej opisywałam swoją sprawę na samym początku, zadeklarowałam dobrowolne wpłaty po 300 zł i płaciłam je przez 4 miesiące sumiennie a po tym czasie komornik zrobił to co zrobił.. czyli pracodawca zatrudniający mnie na umowę zlecenie nie ma wiedzy czy jest to moje jedyne źródło dochodu dopiero komornik po sprawdzeniu mnie przez ZUS wie gdzie i za ile pracuję dlatego proszę o radę co mam zrobić w obecnej sytuacji .. skoro prawo zmieniło się na korzyść takich osób jak ja… od czego zacząć od rozmowy z komornikiem? wysłaniem pisma do niego z informacją że przepis się zmienił i już nie może tak postępować? jeszcze jedno firmy które mnie zatrudniają są daleko od mojego miejsca zamieszkania więc też tylko kontakt telefoniczny. Proszę o radę. Pozdrawiam i z góry dziękuję
Witam Serdecznie. Komornik zajął moje wszystkie konta bankowe. Chcę rozpocząć pracę na umowie zlecenia. Pracodawca będzie mi wypłacił pieniądze do ręki, nie na konto. Czy komornik ma wtedy prawo coś zabrać? Jeśli tak to ile? jeśli to pensja z której tylko się otrzymuję. Jakie mam prawa? Z poważaniem Mateusz