Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1417712,spor-o-kary-za-korupcje-dla-prezesow-spolek-warchol-bedzie-pozew-resortu-ws-opinii-prawnikow.html
Timestamp: 2019-12-12 04:47:55+00:00
Document Index: 67847228

Matched Legal Cases: ['art. 228', 'art. 229', 'art. 228', 'art. 296', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 296', 'art. 228']

Spór o kary za korupcję dla prezesów spółek. Warchoł: Będzie pozew resortu ws. opinii prawników - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoSpór o kary za korupcję dla prezesów spółek. Warchoł: Będzie pozew resortu ws. opinii prawników
15.06.2019, 07:00; Aktualizacja: 15.06.2019, 16:23
Chodzi o stwierdzenie dot. rzekomego złagodzenia odpowiedzialność prezesów państwowych spółek za korupcję.źródło: ShutterStock
W czwartek Sejm przyjął 41 poprawek Senatu do nowelizacji Kodeksu karnego, zaostrzającej kary m.in. za przestępstwa pedofilii. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.
W opinii z 9 czerwca prawnicy z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego (KIPK) stwierdzili, że zgodnie z poprawkami Senatu "przepisy dotyczące przestępstw łapownictwa w sektorze publicznym (art. 228 k.k., art. 229 k.k.) mogą nie mieć zastosowania do osób zarządzających największymi, strategicznymi spółkami handlowymi z udziałem Skarbu Państwa, co prowadzi do rażących nierówności wobec prawa i nieuzasadnionego uprzywilejowania niektórych podmiotów gospodarczych".
Władzy nie wystarczy zdobyć. Oto rzymski przepis na rządzenie »
W rozmowie z PAP wiceszef MS podkreślił, że teza ta jest nieprawdziwa. Jak dodał, zgodnie z wprowadzanymi przepisami odpowiedzialność karna za przestępstwa łapownictwa i przekupstwa będzie zaostrzona dla prezesów spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa, natomiast w przypadku spółek z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa, takich jak PKN Orlen, pozostanie na dotychczasowym poziomie.
"W przypadku prezesów spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego nowelizacja zaostrza prawo, wprowadzając jasne kryterium odpowiedzialności do lat ośmiu" - wskazał. Dotychczas za tego typu przestępstwo groziła im odpowiedzialność karna do 5 lat pozbawienia wolności. "A i tu często sądy ich uniewinniały, powołując się na niejednoznaczność stanu prawnego w tym zakresie" - dodał wiceminister.
Warchoł podkreślił jednocześnie, że "państwo nie może tolerować kłamstwa, które uderza w jego podstawy i sprawia, że zaufanie obywateli do niego zostaje zachwiane". W tym kontekście przywołał też wpis jednego ze współautorów opinii KIPK dr. Mikołaja Małeckiego, który podczas czwartkowego wystąpienia wiceministra w Sejmie napisał na Twitterze: "Minister Warchoł właśnie przyznał w Sejmie, że zmiany w kk łagodzą odpowiedzialność karną prezesów spółek Skarbu Państwa za korupcję: z max 8 lat (art. 228 kk) na max 5 lat (art. 296a k.k.). #bubelZiobry".
"W poniedziałek zostanie złożony pozew przeciwko profesorom i doktorom Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy skłamali w swojej opinii, a potem w swoich wypowiedziach" - zapowiedział wiceminister, dodając, że od takich prawników wymaga się "największego profesjonalizmu". Wskazał, że będzie to pozew w obronie dobrego imienia polskiego wymiaru sprawiedliwości, resortu, lecz także "w obronie obrony renomy samego Uniwersytetu Jagiellońskiego". "Są bowiem granice krytyki i politycznych sporów, których przekraczać nie wolno" - powiedział.
Resort przypomniał jednocześnie, że nowela Kodeksu karnego zaostrza odpowiedzialność karną za łapownictwo, uznając wręczenie łapówki powyżej 1 mln za zbrodnię. Zgodnie z nowymi przepisami grozi za nią kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie poszerzono też karalność płatnej protekcji na krajowe jednostki organizacyjne dysponujące środkami publicznymi i jednoznacznie objęto nią osoby pełniące funkcje kierownicze w przedsiębiorstwie państwowym i spółkach handlowych z większościowym udziałem Skarbu Państwa, samorządu terytorialnego lub państwowej osoby prawnej. Zaostrzono i poszerzono także odpowiedzialność karną za ustawianie przetargów.
Nowelizacja została przyjęta przez Sejm 16 maja. Tydzień później Senat zarekomendował wprowadzenie do ustawy pakietu 42 poprawek wniesionych przez klub PiS i częściowo przez Biuro Legislacyjne Senatu.
Przyjęte przez Sejm poprawki izby wyższej zmodyfikowały niektóre z krytykowanych w noweli zapisów. Przewidują m.in. odejście od obowiązku orzekania przez sąd w określonych przypadkach tzw. bezwzględnego dożywocia bez prawa do warunkowego zwolnienia. Zgodnie z tą poprawką sąd będzie mógł orzec takie bezwzględne dożywocie za najcięższe zbrodnie, ale nie będzie to dla sądu obligatoryjne. Inna poprawka uzupełnia przepis dotyczący karalności za obcowanie płciowe z małoletnim poniżej 15 lat o czyn "doprowadzenia takiego małoletniego do obcowania płciowego", za co również będzie groziło do 15 lat więzienia.
Ozga: Bardziej niż sędziów potrzebujemy asystentów prawnych
Kolejna poprawka wraca do aktualnego brzmienia przepisu art. 212 Kk, który dotyczy ścigania pomówienia. Poprawka wykreśla zmiany wprowadzone nowelizacją do art. 212, zakładające kary do roku więzienia za "tworzenie fałszywych dowodów na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu lub nakłanianie innych osób do potwierdzenia okoliczności objętych jego treścią".
Senackie poprawki dotyczą też przepisu przewidującego karanie za fałszowanie wskazań liczników samochodowych. W ostatnich dniach niektórzy eksperci przekonywali, że nowelizacja znosi karalność tzw. przekręcania liczników poprzez zastąpienie tego czynu innym przestępstwem. Jak zaznaczono w uzasadnieniu poprawki, ma ona charakter techniczno-legislacyjny i prowadzi do uporządkowania jednostek redakcyjnych. Zapewniono jednocześnie, że fałszowanie liczników będzie karane.
Zaufanie do wymiaru sprawiedliwości to fundament państwa prawa, państwa demokratycznego i uczciwego. Dlatego państwo nie może tolerować kłamstwa, które uderza w jego podstawy, które sprawia, że zaufanie obywateli zostanie zachwiane. Szczególnie, gdy kłamią prawnicy, profesorowie jednej z najznamienitszych uczelni w Polsce, a nawet na świecie. Uczeni Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, którzy byli do tej pory niekwestionowanymi autorytetami w dziedzinie prawa. W swojej opinii o zmianie Kodeksu karnego zaostrzającego kary za najpoważniejsze przestępstwa – ustawy, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości - dwóch profesorów i pięciu doktorantów krakowskiego uniwersytetu napisało, że nowe przepisy dotyczące łapownictwa nie będą miały zastosowania do szefów największych strategicznych spółek z udziałem Skarbu Państwa, wymieniając jako przykład prezesa Orlenu, co w efekcie doprowadzić miałoby do jego bezkarności za korupcję. Ta opinia jest nieprawdziwa. Jest kłamstwem. W rzeczywistości zmiany zaostrzają prawo. Prezesom spółek prywatnych i tych z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa za łapówkarstwo będzie grozić – w myśl art. 296a par. 1 – 5 lat więzienia, tyle samo co dzisiaj. Ale prezes spółki, w której Skarb Państwa ma więcej niż połowę udziałów, za korupcję – w myśl art. 228 par. 1 – trafi za kraty na 8 lat. Żaden przepis, żaden paragraf nowego prawa, wbrew temu, co twierdzą profesorowie Uniwersytetu Jaiellońskiego, nie przewiduje wyłączenia prezesów państwowych spółek z karania za łapówkarstwo. Ministerstwo Sprawiedliwości nie zna powodów, dla których profesorowie i doktoranci znamienitej krakowskiej uczelni skłamali w swojej opinii. Od takich prawników wymaga się jednak najwyższych standardów, największego profesjonalizmu – są bowiem oni autorytetami w dziedzinie prawa dla wszystkich obywateli. Ich opinia, z której wynika, że nowe prawo rzekomo daje bezkarność określonej grupie przestępców, podważa społeczne zaufanie do państwa i uderza w podstawy demokracji. Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości pozwie za kłamstwo profesorów i doktorantów krakowskiego uniwersytetu do sądu, w obronie swojego dobrego imienia, w obronie polskiego wymiaru sprawiedliwości, a także w obronie renomy samego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Są bowiem granice krytyki i politycznych sporów, których przekraczać nie wolno.
Krakowski Instytut Prawa Karnego w odpowiedzi na pozew: Działania ministerstwa godzą w wolność prowadzenia badań. Pełna odpowiedź krakowskich prawników na pozew znajduje się tutaj>>>
Tagi:Warchoł, spółki skarbu państwa, korupcja, pozew, kodeks karny
Warchoł: Pozywamy prawników z Krakowa, bo nie możemy pozwolić, aby oszukiwano społeczeństwo
Luk(2019-06-15 10:03) Zgłoś naruszenie 467
Strach opinie prawną napisać, bo jeszcze ktoś człowieka pozwie. Lepiej chwalić ministerstwo nawet jeśli nie potrafi przygotować nowelizacji KK.
re(2019-06-15 08:48) Zgłoś naruszenie 416
Niebywała bezczelność.
Daria(2019-06-15 11:55) Zgłoś naruszenie 366
To może zrobimy tak: kto krytykuje nowy kodeks karny będzie ścigany przez prokuratora generalnego Ziobrę w myśl nowego kodeksu karnego.
trem(2019-06-15 19:23) Zgłoś naruszenie 243
Ależ wrażliwi ci politycy w Ministerstwie Sprawiedliwości :)
T1000(2019-06-15 21:04) Zgłoś naruszenie 243
Metody Bolszewii w tym kraju rządzą!
?(2019-06-15 17:40) Zgłoś naruszenie 194
Katoprawacy są godnymi naśladowcami Świętej inkwizycji, NSDAP i Stalina. Ciekawe co prawnicy Ordo Iuris i Ziobry zaskarżą? aą opioni cyz tylko część tej opinii. Kościelni prawnicy lubią karać kobiety /teraz można je bić/ i dzieci. A tu proszę będą teraz walczyć prawnicy z ministerstwa przeciwko prawnikom z uniwersytetu. Jak można krytykować wspaniałe propozycję urzędników sprawiedliwości?! A stosy kiedy będą?
Wiera(2019-06-16 18:23) Zgłoś naruszenie 03
serio wspierasz psychopatów, podających się za profesorów ?
Kaczyzm(2019-06-15 19:19) Zgłoś naruszenie 183
okazuje się gorszy od komuny.
ola(2019-06-15 22:49) Zgłoś naruszenie 911
kłamanien to dziś nazywa się prowadzenie badań ?
OTUA(2019-06-15 10:38) Zgłoś naruszenie 832
Szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości razem ze szkolącymi do niego młode kadry "fachurami" musi być po wyborach zaorany i zbudowany na nowo. Z nimi nie można rozmawiać, ich trzeba wszystkich wymienić.
prawnik(2019-06-16 12:08) Zgłoś naruszenie 101
Słusznie, już nawet są sprawdzone wzorce z lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku. Wywalić wszystkich sędziów i prokuratorów (nawet tych, którzy u schyłku PRL-u chodzili do przedszkola) i obsadzić ich stanowiska sprawdzonymi ideologicznie kadrami po 3 miesięcznych kursach (brak studiów i aplikacji nie powinien stanowić przeszkody). p.s. Brawo za wstrzemięźliwość i humanitaryzm, to takie niespotykane wśród bolszewików - napisał Pan "wymienić", a przecież mógł Pan napisać "rozstrzelać" ;-))) Przepraszam za ten komentarz, ale jak człowiek czyta takie brednie, to trudno zachować powagę...
Bert(2019-06-15 14:33) Zgłoś naruszenie 835
Sądy i uczelnie trzeba w końcu zdekomunizować. Dokładnie przejrzeć akta personalne, sprawdzić w jakich organach budowali PRL dziadek z babcią i tatuś z mamusią i każdemu takiemu wyrzutkowi zaproponować pracę odpowiedniejszą dla jego kwalifikacji merytorycznych i moralnych
Anna(2019-06-15 18:10) Zgłoś naruszenie 823
Nie bardzo rozumiem w czym problem. Pracownicy naukowi napisali opinię prawną - mieli do tego prawo. Resort sprawiedliwości twierdzi, że w treści opinii podano tezy niezgodne ze stanem faktycznym i zamierza wnieść pozew - ma do tego prawo. Sprawa zostanie rozstrzygnięta przez niezależny sąd i to sąd oceni, czy opinia naukowa jest rzetelna czy też argumenty powoda są słuszne.
Anna(2019-06-16 21:45) Zgłoś naruszenie 16
Drogi znaku zapytania. Roumiem, że możesz nie lubić polityków, ale od kiedy fakt bycia politykiem oznacza brak zdolności procesowej? W imię jakich racji i na jakiej podstawie prawnej chcesz pozbawić grupę ludzi prawa do dostępu do wymiaru sprawiedliwości?
?(2019-06-15 22:16) Zgłoś naruszenie 157
Anno droga, odkąd to strona będąca przypadkiem równocześnie politykiem ma jakieś "prawo" do prześladowania sędziów orzekajacych nie po jego myśli? Skąd w ogóle taki niezwykły pomysł, co?
Anna(2019-06-15 21:50) Zgłoś naruszenie 716
Do Puchacz: Jeśli przegra, niech wytacza, pamiętaj, że takie jest prawo strony. Sąd dyscyplinarny jest złożony z sędziów a więc de facto nie jest złożony z polityków i jest od nich niezależny. Nie wyolbrzymiaj i nie histeryzuj proszę. Twierdzenie, że z góry wiesz, jak postąpi minister, jak postąpi rzecznik dyscyplinarny i jaki wyrok wyda sąd dyscyplinarny zakrawa o paranoję. Pozwólmy wypowiedzieć się sądom i uszanujmy ich wyrok. Jeśli się z nim nie zgadzasz, opublikuj artykuł naukowy stanowiący de facto glosę do wyroku.
puchacz(2019-06-15 19:30) Zgłoś naruszenie 207
Taki on niezależny, że jak Zero przegra, to wytoczy działa przeciwko sędziemu, który wyda taki wyrok. Wówczas również napiszesz, że przecież wszystko jest OK, rzecznik dyscyplinarny wszczyna tylko postępowanie, niezależny sąd dyscyplinarny oceni, czy sędzia popełnił delikt dyscyplinarny. Patrz troszkę szerzej na to co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości.
gol(2019-06-15 15:34) Zgłoś naruszenie 221
narobią im, przecież tam są sami swoi a "kruk krukowi oka nie wykole"
K.K.(2019-06-17 09:50) Zgłoś naruszenie 10
Mam nadzieję, że GP będzie śledziła rozwój wydarzeń i na bieżąco nas informowała.
sceptyk(2019-06-16 16:27) Zgłoś naruszenie 010
Zamiast zamówionej ekspertyzy,napisali paszkwil,posługując się nieprawdą. To nie były,jak ktoś tutaj napisal,badania naukowe,a zamówiona ekspertyza. Poczekajmy,jak to oceni niezawisły sąd.
zniesmaczony(2019-06-17 13:57) Zgłoś naruszenie 30
Proszę nie mijać się z prawda tak rażąco i tyle razy w jednym zdaniu.