Source: http://mojafirma.infor.pl/spolki/212052,Zobowiazanie-sie-akcjonariusza-do-oddania-glosu-okreslonej-tresci.html
Timestamp: 2017-08-18 13:09:12+00:00
Document Index: 77703477

Matched Legal Cases: ['art. 64', 'art. 1047', 'art. 353', 'art. 58', 'art. 422', 'art. 64', 'art. 1047', 'art. 64']

Zobowiązanie się akcjonariusza do oddania głosu określonej treści - Spółki - Infor.pl
Jeżeli odpowiedzi na tak postawione pytania będą pozytywne, wówczas należy się zastanowić, czy w przypadku gdy akcjonariusz zagłosuje wbrew porozumieniu, istnieje możliwość sądowego przymuszenia go do oddania głosu określonej treści (art. 64 k.c. i art. 1047 k.p.c.).
Orzecznictwo Sądu Najwyższego w zakresie prawa głosu nie jest jednolite. Początkowo Sąd Najwyższy kwalifikował prawo głosu jako uprawnienie o charakterze korporacyjnym1. W innym natomiast orzeczeniu Sąd Najwyższy uznał, iż uprawnienia korporacyjne, w tym także prawo głosu, należą do uprawnień o charakterze niemajątkowym2. W literaturze przedmiotu podkreśla się jednak, że pogląd Sądu Najwyższego oparty jest na „błędnym założeniu, że tzw. prawa organizacyjne (prawo głosu) mają charakter niemajątkowy”3. Uprawnienia wspólników/akcjonariuszy dzieli się najczęściej na prawa majątkowe i prawa korporacyjne. Te ostatnie wynikają z samego uczestnictwa w spółce, natomiast ich wykonywanie tylko pośrednio prowadzi do osiągnięcia przez akcjonariuszy korzyści majątkowych (np. prawo do uczestniczenia w zgromadzeniu oraz prawo głosu)4.
Prawo głosu na walnym zgromadzeniu ma charakter bezwzględny, w związku z tym akcjonariusz nie może być tego prawa pozbawiony, chyba że - tak jak w przypadku spółki akcyjnej - są to akcje nieme (art. 353 § 3 k.s.h.)5.
Ze względu na fakt, iż prawo głosu jest jednym z podstawowych praw korporacyjnych przysługujących akcjonariuszowi, pojawia się wątpliwość, czy dopuszczalne jest zawieranie przez akcjonariuszy porozumień, mających na celu zrzeczenie się wykonywania prawa głosu bądź też zobowiązanie się do oddania głosu określonej treści. W związku z powyższym należy przyjąć tezę, zgodnie z którą prawo głosu należy do praw majątkowych. Przyjęcie takiego wniosku jest istotne ze względu na analizę dopuszczalności zobowiązania się do wykonywania prawa głosu w określony sposób6.
Zawieranie przez wspólników/akcjonariuszy umów co do sposobu wykonywania prawa głosu ma na celu przede wszystkim uregulowanie sposobu głosowania przez akcjonariusza w konkretnych sprawach, bądź też określenie procedur wspólnego wykonywania prawa głosu oraz podejmowania decyzji w sprawach spółki przez grupę akcjonariuszy. Celem takiego porozumienia się akcjonariuszy jest najczęściej stworzenie i utrzymanie większości zdolnej kontrolować spółkę oraz zapewnienie współdziałania akcjonariuszy w realizacji długookresowej strategii spółki7.
Zawieranie umów przez akcjonariuszy nie zostało kompleksowo uregulowane w prawie polskim. Nie istnieją także przepisy ustawy, które by wprost zakazywały zawierania takich porozumień co do wykonywania prawa głosu. Ich typowe formy, jak i konstrukcja są wynikiem praktyki i odpowiedzią na potrzeby konkretnych przypadków8. Niemniej jednak część doktryny jest zdecydowanie przeciwna dopuszczalności zawierania tego typu umów. Jak się podkreśla „(...) nikt nie ma prawa wywierać presji na akcjonariusza jak ma on wykonywać prawo głosu (...)”9. Autor tej tezy opiera się przede wszystkim na poglądach doktryny francuskiej. Zgodnie z tym stanowiskiem, zobowiązania takie są z istoty sprzeczne z naturą stosunku spółki, w którym akcjonariusz podejmuje decyzje kierując się przede wszystkim dobrem spółki z uwzględnieniem interesu pozostałych akcjonariuszy. Należy jednak przyjąć, że część doktryny francuskiej, jak i judykatury nie stwierdza jednoznacznie, że umowy akcjonariuszy są zawsze nieważne10.
Powyższa argumentacja przeciwników dopuszczalności zawierania umów przez akcjonariuszy co do sposobu wykonywania prawa głosu budzi jednak pewne wątpliwości. Na uwagę zasługuje wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 stycznia 2006 r. (I ACa 630/05), którego teza brzmi następująco: „Postanowienia umowy, w których wspólnik zrzeka się wykonywania prawa głosu, bądź zobowiązuje się do oddania głosu określonej treści, stanowią rozporządzenie prawem głosu, bez rozporządzania udziałem. Prowadzą do ograniczenia korporacyjnego uprawnienia wspólnika wynikającego z posiadania przez niego udziału, zatem nie mogą wywrzeć skutków prawnych, jako prowadzące do obejścia prawa (art. 58 k.c.)”.
Powyższe orzeczenie budzi jednak pewne wątpliwości. Otóż jak już wcześniej wspomniano, brak jest w prawie polskim normy zakazującej zawierania powyższych umów. Należy bowiem zauważyć, że dla ochrony spółki oraz akcjonariuszy znaczenie ma treść uchwały oraz jej konsekwencje, a nie motywy jej podjęcia. Ponadto, w tym zakresie prawo przewiduje wystarczające mechanizmy ochrony w postaci możliwości zaskarżenia uchwały. Ponadto - jak słusznie podkreśla się w literaturze przedmiotu - „(...) pogląd o nieważności zobowiązań dotyczących określonego sposobu głosowania utrudniałby lub nawet uniemożliwiał funkcjonowanie szeregu ważnych z gospodarczego punktu widzenia instytucji, takich jak np. powiernicze wykonywanie praw akcjonariusza”11. W związku z powyższym, należy opowiedzieć się za dopuszczalnością zawierania przez akcjonariuszy umów co do sposobu wykonywania prawa głosu. Wywołują one jednak wyłącznie skutki w sferze obligacyjnej. Nie oznacza to jednak, że dopuszczalne jest każde „zobowiązanie” prawa do głosu. Po pierwsze - zasada autonomii woli doznaje na gruncie prawa spółek ograniczenia ze względu na interes osób trzecich, porządek publiczny oraz interes akcjonariuszy, w szczególności akcjonariuszy mniejszościowych12. A zatem umowa nie może wyłączyć ani też ograniczyć uprawnień akcjonariuszy wynikających z przepisów ustawy. Po drugie - umowy zobowiązujące akcjonariusza do głosowania w określony w umowie sposób nie mogą pozbawić skuteczności głosów oddanych wbrew ich postanowieniom13. A zatem, w przypadku gdy akcjonariusz głosuje wbrew postanowieniom umowy, nie czyni to uchwały wadliwą, a co za tym idzie - nie daje to podstawy do jej zaskarżenia. Jak podkreśla się w doktrynie, należy pominąć sytuacje, w których uchwała została podjęta nie tylko wbrew umowie, ale jednocześnie narusza przepisy prawa, czy też postanowienia statutu (art. 422 i 425 k.s.h.)14. Trzeba dodać, iż doświadczenia amerykańskie wskazują, że umowy akcjonariuszy są powszechnie zawierane bez większego uszczerbku dla bezpieczeństwa obrotu, jak również zasad funkcjonowania spółek akcyjnych. Nasuwa się jednak pewna wątpliwość, czy stroną takiej umowy mogą być także osoby trzecie. Jak się wydaje, odpowiedź na tak postawione pytanie będzie negatywna. Przeciwko takiej możliwości przemawia argument, że umowa, która zobowiązuje akcjonariusza do głosowania zgodnie ze wskazówkami osoby trzeciej, zdecydowanie oddaje decyzje w sprawach spółki w ręce osoby, która nie wniosła do spółki swojego kapitału. Jest to istotne, ponieważ zasadą prawa spółek kapitałowych jest powiązanie wpływu na działalność spółki z zaangażowaniem kapitałowym w spółkę. Należy jednak zaznaczyć, że umowy między akcjonariuszem a osobą trzecią, dotyczące sposobu wykonywania prawa głosu, są niekiedy konieczne, dotyczy to przede wszystkim stosunków powiernictwa.
Umowa akcjonariuszy, która zobowiązuje do oddania głosu określonej treści, nie wywołuje skutków wewnątrzkorporacyjnych15, czyli - jak już wcześniej wspomniano - brak jest możliwości zaskarżenia uchwały podjętej wbrew zasadom głosowania określonym w umowie. Nie oznacza to jednak, że akcjonariusze nie dysponują żadnymi środkami, które umożliwiają wyegzekwowanie zobowiązania wynikającego z umowy o głosowanie. Jak się wydaje, należy przyjąć tezę, że uprawniony będzie mógł dochodzić od akcjonariusza, który głosował wbrew postanowieniu umowy, odszkodowania, bądź też złożenia określonego w umowie oświadczenia woli. A zatem, roszczenie to jest objęte ochroną sądową. Powstają jednak wątpliwości co do wykonania ewentualnego wyroku. Zgodnie z art. 64 k.c., prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli zastępuje to oświadczenie. Przepis ten znajduje potwierdzenie w art. 1047 § 1 k.p.c. Przepisy te lege non distinguente dotyczą także wykonywania prawa głosu na walnym zgromadzeniu spółki akcyjnej. Należy podkreślić, że prawomocne orzeczenie sądu zastępuje oświadczenie akcjonariusza, nie zastępuje jednak uchwały walnego zgromadzenia16.
Za uznaniem powyższej tezy przemawia przede wszystkim fakt, iż akt głosowania jest oświadczeniem woli. Sam akt głosowania nie stanowi czynności prawnej, lecz jest jedynie oświadczeniem woli akcjonariusza, które stanowi element uchwały. Do dokonania czynności prawnej dochodzi dopiero wtedy, gdy wymagana większość głosujących złoży oświadczenia woli wyrażające zamiar podjęcia uchwały. A zatem, jak podkreśla się w piśmiennictwie, charakter prawny aktu głosowania jest praktycznie niezależny od tego, czy uchwała, na którą został oddany głos została podjęta, czy też - wskutek braku wymaganej większości głosów - nie została podjęta. Natomiast rzeczywiste wystąpienie zamierzonego skutku prawnego oświadczenia woli nie jest konieczne dla jego charakteru i ważności17. Na uwagę zasługuje również stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym „art. 64 k.c. normuje skutki orzeczeń stwierdzających obowiązek złożenia oświadczenia woli, jakie mogą być przedmiotem stwierdzenia. Jak wiadomo, oświadczenie woli jest podstawowym i niezbędnym elementem wszelkich czynności prawnych”18. Co prawda Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu wspomina tylko o czynnościach jednostronnych i umowach, niemniej jednak wydaje się, że nie ma przeszkód co do tego, aby odnieść powyższe stanowisko do uchwał, które - jak słusznie podkreśla się w doktrynie - nie mieszczą się w dychotomicznym podziale na czynności jednostronne oraz umowy19. Należy również podkreślić, że akcjonariusz ma prawo do podejmowania decyzji zgodnie z własnym przekonaniem, czyli ma prawo poddać się pewnym reżimom wynikającym z zawartej umowy co do sposobu oddania głosu, oczywiście w granicach wytyczonych przez prawo. Jak z powyższego wynika, skoro akcjonariusz zobowiązał się w umowie do określonego głosowania, a mimo tego nie głosował w sposób ustalony w umowie, musi się liczyć z przymusową egzekucją zobowiązania. Przymusowa egzekucja przybiera postać orzeczenia sądu, które zastępuje oświadczenie woli.