Source: http://www.annarakowska.pl/post/o-jednolita-procedure-wyborcza-do-parlamentu-europejskiego-22/
Timestamp: 2018-02-23 06:28:12+00:00
Document Index: 2974170

Matched Legal Cases: ['art. 21', 'art. 138', 'art. 9', 'art. 1', 'art. 7', 'art. 8', 'art. 9', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 7', 'art. 138', 'art. 8', 'art. 138', 'art. 9', 'art. 3', 'art. 1', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 10', 'art. 9', 'art. 8', 'art. 2', 'art. 8', 'art. 5', 'art. 7', 'art. 6', 'art. 2', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 9', 'art. 10']

﻿ O jednolitą procedurę wyborczą do Parlamentu Europejskiego KANCELARIA ADWOKACKA
O jednolitą procedurę wyborczą do Parlamentu Europejskiego
12.01.2012, 07:45, Anna Rakowska-Trela
Począwszy od 1979 r. co pięć lat odbywają się powszechne i bezpośrednie wybory do Parlamentu Europejskiego (dalej też: PE). Podjęcie w 1976 r. decyzji o takim właśnie wyborze jego członków wynikało z szeregu przesłanek:
z dążenia do wzmocnienia jego pozycji i roli decyzyjnej, zwiększenia poziomu jego legitymizacji oraz z chęci zagwarantowania obywatelom państw członkowskich Wspólnot wpływu na skład choć jednej z instytucji wspólnotowych . Wybory te jednak odbywają się na podstawie ordynacji wyborczych, przyjmowanych przez poszczególne państwa członkowskie. Pomimo wielu prób nie udało się bowiem przez ponad trzydzieści lat, gdy przeprowadzane są powszechne wybory, ustanowić jednolitej ordynacji, wspólnej dla wszystkich państw członkowskich. Udało się jedynie w Akcie Rady z 20 września 1976 r., poważnie znowelizowanym w 2002 r., ustalić ogólne zasady, którymi są związane państwa członkowskie przy przyjmowaniu własnych regulacji, dotyczących wyborów do PE .
1. Ewolucja zasad i trybu przeprowadzania wyborów do PE
Idea stworzenia wspólnej dla wszystkich państw członkowskich ordynacji wyborczej do PE ma długą historię. Już w Traktacie Paryskim z 1951 r. zawarte zostało postanowienie, które przewidywało bezpośredni i powszechny charakter wyborów do Wspólnego Zgromadzenia, pozostawiając jednak państwom członkowskim swobodę co do określenia procedury wyborczej (art. 21 Traktatu). Kwestę jej ujednolicenia podniesiono natomiast w Traktatach Rzymskich (1957 r.) , zgodnie z którymi Zgromadzenie miało opracować projekty mające na celu umożliwienie przeprowadzenie powszechnych wyborów bezpośrednich, zgodnie z jednolitą procedurą we wszystkich państwach członkowskich (ówczesny art. 138 ust. 3).
Pierwszą próbą wprowadzenia jednolitej ordynacji wyborczej do Zgromadzenia był przedłożony 17 maja 1960 r. projekt tzw. konwencji Dehousse’a. Zakładał on docelowo powszechny wybór 426-osobowego Zgromadzenia w wyborach powszechnych, odbywających się co pięć lat. Jednak przez okres przejściowy nowe zasady miały się odnosić do 2/3 składu, zaś 1/3 deputowanych miała być nadal desygnowana przez parlamenty krajowe. Projekt zawierał także inne postanowienia, m.in. określał wiek uzyskania czynnego prawa wyborczego (21-25 lat), zasadę incompatibilitas, przewidywał, że wybory miałyby się odbywać we wszystkich państwach członkowskich w tym samym dniu. Należy jednak podkreślić, że twórcy projektu nie poświęcili wiele uwagi wspólnej procedurze wyborczej, wskazując, że w okresie przejściowym wybory nadal miałyby się odbywać wg procedur krajowych. Jedynie art. 9 projektowanej Konwencji ogólnie wskazywał, że procedura powinna być „jednolita, jak tylko to możliwe”. Konwencja miała wejść w życie po jej ratyfikacji przez wszystkie państwa członkowskie, a wybory miały się odbyć 6 miesięcy później. Niestety, ostatecznie nie została ona przyjęta przez Radę z powodu sprzeciwu Francji .
Kolejną próbę ujednolicenia procedury wyborczej do PE stanowił tzw. Raport Patijn’a z 1975 r. W zawartym w nim projekcie konwencji dotyczącej wyborów do PE zakładano przeprowadzenie bezpośrednich i powszechnych wyborów do Parlamentu (art. 1), które miałyby odbywać się w oparciu o jednolitą ordynację, opracowaną przez PE. Aż do czasu wejścia w życie wspólnej procedury (Raport nie uściślał, kiedy to miało nastąpić), powszechne i bezpośrednie wybory miały się odbywać zgodnie z zasadami ustalonymi przez każde z państw (art. 7). W raporcie zawarto zasadę równości formalnej (art. 8) oraz że wybory powinny we wszystkich państwach odbywać się w jednym okresie, obejmującym następujące po sobie cztery dni od czwartku do niedzieli i że liczenie głosów nie może się rozpocząć przed zakończeniem głosowania w ostatnim z państw (art. 9). Kadencja PE miała być pięcioletnia (art. 3).
Kolejnym, istotnym krokiem do bezpośrednich i powszechnych wyborów oraz do wprowadzenia jednolitej ordynacji wyborczej było uchwalenie 20 września 1976 r. wspomnianego już Aktu dotyczącego wyborów członków Zgromadzenia w bezpośrednich i powszechnych wyborach. Wcześniej, bo już podczas szczytu rady Europejskiej w Paryżu w 1974 roku, mimo sprzeciwu Danii i Wielkiej Brytanii zdecydowano, że pierwsze wybory do PE powinny się odbyć w 1978 r.
Mimo wejścia w życie pomysłu przeprowadzania bezpośrednich i powszechnych wyborów do PE, idea stworzenia jednolitej ordynacji wyborczej nadal jednak została niespełniona, a jednocześnie obecna w pracach Parlamentu. Dnia 10 lutego 1982 r. został przyjęty tzw. raport Seitlingera. Określono w nim, że wybory odbywać się będą według systemu proporcjonalnego, w związku z czym państwa członkowskie zostaną podzielone na wielomandatowe okręgi wyborcze. Minimalna liczba przedstawicieli wybieranych w okręgu miała wynosić 3, maksymalna zaś 15, a państwa miały mieć swobodę ich tworzenia, z uwzględnieniem czynników geograficznych i etnicznych. Jako metodę dystrybucji mandatów przyjęto system d’Hondta (art. 3 ust. 3), system list otwartych (art. 3 ust. 2), brak progów wyborczych (art. 4) oraz dwudniowy okres głosowania (art. 7). Raport nie został ostatecznie przyjęty przez Radę Europejską wobec sprzeciwu Wielkiej Brytanii, wynikającego głównie z jej niechęci do systemu proporcjonalnego .
Niepowodzeniem zakończyła się także próba przyjęcia kolejnego dokumentu dotyczącego jednolitej procedury wyborczej, tzw. raportu Bockleta, którego projekt został przedstawiony w 1987 r. Raport ten dopuszczał tworzenie ogólnopaństwowych okręgów wyborczych oraz wprowadzenie maksymalnie 5% klauzuli zaporowej – poza tym niewiele się zmieniło w porównaniu z Raportem Seitlingera .
W trzeciej kadencji Parlamentu Europejskiego zadanie opracowania projektu jednolitej ordynacji do PE zostało powierzone Komisji ds. Instytucjonalnych na czele z Karelem de Gutch’em. Wstępna wersja jej raportu została przedstawiona 10 października 1991 r., ostateczna 10 marca 1993 r. Obie miały charakter ogólny, pozostawiając państwom członkowskim duży margines swobody, przez co uważa się je za krok w tył w porównaniu z propozycjami Bockleta. Wskazywano nawet, że raport ten był zbyt ogólny, a przez to niezgodny z art. 138 Traktatu .
Co nie pozostawało bez znaczenia dla ewolucji prawa wyborczego do PE, Traktat o Unii Europejskiej z Maastricht ustanawiając obywatelstwo UE, wprowadził zasadę, że „każdy obywatel Unii zamieszkały na terenie państwa członkowskiego, którego nie jest obywatelem, posiada prawo głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego w państwie członkowskim, na którego terenie przebywa, na takich samych zasadach, jak obywatele tego państwa” (art. 8b). Następnie, Traktat Amsterdamski zmienił brzmienie przywoływanego wcześniej art. 138 ust. 3 Traktatu i od tej pory możliwe jest przeprowadzenie powszechnych wyborów bezpośrednich do PE według jednolitej procedury lub zgodnie ze wspólnymi zasadami dla wszystkich państw członkowskich.
W efekcie, w 1998 r. został przedstawiony tzw. Raport Anastassopoulusa, w którym podkreślano, że przyszłe rozszerzenie Unii powoduje, że niezbędnym jest podjęcie ostatecznych decyzji co do procedury wyborczej do PE, przynajmniej w kwestiach, w których istnieje zgoda między państwami członkowskimi. Raport ten rozpoczął pogłębioną dyskusję, która zakończyła się przyjęciem w 2002 r. nowelizacji Aktu o bezpośrednich i powszechnych wyborach .
Ważnym etapem na drodze ustalania systemu wyborczego do PE było także podpisanie 13 grudnia 2007 r. traktatu lizbońskiego . Po jego wejściu w życie art. 9a zmienionego Traktatu o Unii Europejskiej przewiduje odnośnie wyborów do Parlamentu, że w skład Parlamentu Europejskiego wchodzą przedstawiciele obywateli Unii. Ich liczba nie przekracza siedmiuset pięćdziesięciu, nie licząc przewodniczącego . Reprezentacja obywateli ma charakter degresywnie proporcjonalny, z minimalnym progiem sześciu członków na państwo członkowskie. Żadnemu państwu członkowskiemu nie można przyznać więcej niż dziewięćdziesiąt sześć miejsc. Rada Europejska przyjmuje jednomyślnie, z inicjatywy Parlamentu Europejskiego i po uzyskaniu jego zgody, decyzję określającą skład Parlamentu Europejskiego, z poszanowaniem wymienionych zasad (ust. 2). Członkowie Parlamentu Europejskiego są wybierani na pięcioletnią kadencję w powszechnych wyborach bezpośrednich, w głosowaniu wolnym i tajnym.
W październiku 2008 roku Komisja Spraw Konstytucyjnych przyjęła projekt sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego zmiany Aktu dotyczącego wyborów przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego w powszechnych wyborach bezpośrednich z dnia 20 września 1976 r. (tzw. raportu Duffa). Prace nad tym projektem toczą się nadal.
2. Obowiązujące wspólne zasady wyborów do PE
We wspomnianym Akcie o bezpośrednich i powszechnych wyborach przyjęto ogólne, wspólne zasady przeprowadzania wyborów do PE. Poza kwestiami objętymi jego regulacją, państwa członkowskie mają swobodę w zakresie określania zasad i trybu przeprowadzania wyborów.
W odniesieniu do zasad przeprowadzania wyborów Akt stanowi, że wybory muszą być wolne, powszechne, bezpośrednie, tajne i proporcjonalne.
Zasada wolności wyborów dotyczy istoty procedury wyborczej i aktu wyborczego. Jej znaczenie zostało ukształtowane w nauce prawa zarówno na poziomie europejskim (choćby na tle art. 3 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności ), jak i w poszczególnych państwach członkowskich. Oznacza ona nakaz regularnego przeprowadzania wyborów, obowiązek zapewnienia pluralistycznego charakteru wyborów oraz swobodnego podejmowania decyzji przez wyborców i oddania głosu w sposób wolny od jakiegokolwiek przymusu, nacisków i kontroli .
Wybory do PE mają być także powszechne, co oznacza, że zasadniczo wszyscy obywatele mają posiadać prawo do głosowania i kandydowania. Akt przy tym nie doprecyzowuje warunków przyznania obywatelom poszczególnych państw członkowskich czynnego i biernego prawa wyborczego. Należy więc przyjąć, że państwa mają tu możliwość dostosowania rozwiązań do swoich tradycji w zakresie prawa wyborczego np. do legislatur krajowych. Z pewnością nie mogą przy tym wprowadzać takich ograniczeń, które prowadziłyby do naruszenia istoty powszechności, w szczególności uzależniać przyznania praw wyborczych od spełnienia jakichkolwiek cenzusów , w tym choćby nadmiernie podwyższać wieku wyborczego. Należy także przyjąć, że zasada powszechności nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia wyborcom realnej możliwości uczestniczenia w wyborach.
Analizowany Akt ustanawia także zasadę bezpośredniości wyborów, która polega na tym, że sami wyborcy bezpośrednio na kacie głosowania mają decydować o składzie PE. Oznacza to, że brak jest jakichkolwiek gremiów pośredniczących, które w imieniu wyborców wskazywałyby przedstawicieli do PE, w szczególności nie mogą być oni wybierani przez legislatury krajowe, jak miało to miejsce przed 1979 r. Zasada bezpośredniości nie wyłącza natomiast możliwości oddania głosu przez pocztę czy w sposób elektroniczny (e-voting), także bowiem przy zastosowaniu tych technik wyborca bezpośrednio wskazuje preferowanego przedstawiciela.
Zasada tajności natomiast ma ochronić wyborcę przed uzyskaniem przez kogokolwiek wiadomości, w jaki sposób głosował, ma więc umożliwić mu powzięcie swobodnej decyzji wyborczej bez obawy, że ktokolwiek pozna treść jago głosu i będzie w związku z tym wyciągał wobec niego jakiekolwiek konsekwencje. W tym sensie zasada tajności stanowi istotną gwarancję wolnych wyborów. Należy zwrócić uwagę, że wbrew brzmieniu art. 1 ust. 3 Aktu, stanowiącego o tajnych wyborach, ta zasada odnosi się jedynie do samego aktu głosowania. Pozostałe etapy procesu wyborczego, w tym zgłaszanie kandydatów, zbieranie podpisów czy nawet sam fakt zagłosowania, mają charakter jawny.
Wybory do PE mają być także proporcjonalne. Postanowienie o proporcjonalności wyborów zostało do Aktu wprowadzone dopiero w 2002 r. Zasada ta, odnosząca się do etapu ustalania wyników głosowania, jako swój podstawowy cel zakłada, by skład PE jak najlepiej odpowiadał preferencjom wyborców, a jednocześnie jak najmniejsze były deformacje wyników wyborów. Konieczność podporządkowania się tej zasadzie oznacza więc, że w państwach członkowskich albo muszą być tworzone wielomandatowe okręgi wyborcze, w których możliwy jest proporcjonalny podział oddanych głosów na mandty albo też terytorium całego państwa powinno być traktowane jako jeden okręg wyborczy. Jednocześnie struktura i wielkość okręgów nie mogą naruszać „istoty reprezentacji proporcjonalnej” (art. 2 Aktu) . Jak wiadomo, pomiędzy wielkością okręgu wyborczego a poziomem proporcjonalności istnieje relacja, sprowadzająca się do tego, iż stopień proporcjonalności systemu wyborczego ulega wzmocnieniu wraz z powiększaniem okręgu wyborczego . Stosownie więc do dyspozycji art. 2 Aktu, stanowiącego o „nienaruszaniu proporcjonalnego charakteru systemu wyborczego” należy przyjąć, że nie tylko niemożliwe jest wprowadzenie wprost systemu większościowego, ale także takie ukształtowanie systemu wyborczego sensu stricto, które mimo określenia go mianem proporcjonalnego, w istocie przekreślałoby jego proporcjonalną istotę.
Państwa członkowskie mają przy tym swobodę wyboru spośród proporcjonalnych sposobów podziału mandatów. Akt przy tym wyraźnie dopuszcza zastosowanie systemu list lub pojedynczego głosu podlegającego przeniesieniu (art. 1 ust. 1) oraz system list preferencyjnych (art. 1 ust. 2).
Spośród zasad prawa wyborczego, Akt nie wymienia jako koniecznej w wyborach do PE zasady równości. Paweł Sarnecki zauważa, że wynika to zapewne z dwóch względów. Pierwszym z nich miałaby być dopuszczalność wprowadzenia przez ustawodawców krajowych klauzul zaporowych oraz różnych systemów proporcjonalnych, co powoduje, że nie wszędzie kandydaci mogą mieć takie same szanse, a więc niekoniecznie będzie realizowana zasada równości materialnej. Po drugie natomiast, zróżnicowane reprezentacje poszczególnych „Narodów” w PE nie spełniają wymogów równej normy przedstawicielskiej, co jednocześnie P. Sarnecki uważa za najważniejszą przyczynę pominięcia zasady równości w Akcie .
Wreszcie na mocy art. 3 Aktu zagwarantowano państwom możliwość zastosowania progu wyborczego, który nie może przekroczyć 5% ważnie oddanych głosów na poziomie krajowym (art. 3). Państwa członkowskie mogą też ustanawiać górną granicę wydatków na kampanię wyborczą kandydatów (art. 4).
Należy także wspomnieć, że wybory do PE, zgodnie z art. 10 Aktu, odbywają się w dniu i okresach wskazanych przez państwa członkowskie, które są ograniczone jedynie wskazaniem, że termin ten musi być wyznaczony w okresie między czwartkiem rano i kończącym się w następującą po nim niedzielę. Państwa członkowskie nie mogą jednocześnie urzędowo ogłaszać wyników przed zakończeniem głosowania w państwie członkowskim, którego wyborcy głosują jako ostatni. Mandaty nowo wybranych członków PE są weryfikowane przez sam Parlament.
Akt wprowadza ponadto zakaz wielokrotnego głosowania przez jednego wyborcę w danych wyborach do PE (art. 9). Wydaje się jednak, że pełna realizacja tego postanowienia może nastręczać trudności. Należy bowiem pamiętać o wprowadzonej mocą Traktatu z Maastricht zasadzie, iż każdy obywatel Unii zamieszkały na terenie państwa członkowskiego, którego nie jest obywatelem, ma prawo głosować i kandydować w wyborach do Parlamentu Europejskiego w państwie członkowskim, na którego terenie przebywa, na takich samych zasadach, jak obywatele tego państwa. Jednocześnie poszczególne państwa członkowskie stwarzają dla swoich obywateli możliwości głosowania za granicą. Może się więc zdarzyć, że wyborca wykorzysta z możliwości głosowania, jaką stworzyło państwo jego obywatelstwa dla swoich obywateli zamieszkałych za granicą, a jednocześnie będzie próbował skorzystać z uprawnienia wynikającego z traktatu z Maastricht i zagłosować w państwie swojego pobytu. Tym samym więc dla pełnej realizacji zasady jednokrotnego głosowania musi funkcjonować między państwami idealny przekaz informacji na temat obywateli głosujących w wyborach w danym państwie członkowskim tak, aby uniemożliwić wyborcy głosującemu w jednym państwie – obojętnie, czy na jego terytorium, czy przy wykorzystaniu możliwości głosowania za granicą na „ekipę narodową” tego państwa – głosowanie także na „ekipę narodową” innego państwa .
Poza koniecznością uwzględnienia wymienionych zasad, państwa członkowskie mają swobodę ustalania procedury wyborczej. Przyjmując rozwiązania w tym zakresie nie mogą jednak naruszać „zasadniczo proporcjonalnego charakteru systemu wyborczego” (art. 8 Aktu). Dwukrotne podkreślenie nienaruszalności istoty proporcjonalności wyborów do PE (w art. 2 oraz w art. 8) świadczy o wadze, jaką do tej zasady przywiązują twórcy wspólnych zasad wyborczych do PE.
Analizowany Akt zawiera także inne postanowienia, nieodnoszące się już jednak bezpośrednio do zasad i trybu przeprowadzania wyborów do PE. Ustala m.in. moment rozpoczęcia kadencji, zasadę ciągłości istnienia i funkcjonowania Parlamentu bez przerw międzykadencyjnych (art. 5), wymienia stanowiska i funkcje, z którymi nie można łączyć mandatu członka PE (art. 7), wprowadza zasadę mandatu wolnego (art. 6), a także odnosi się do sytuacji opróżnienia mandatu.
3. Regulacje procedury wyborczej do PE w poszczególnych państwach członkowskich
Poszczególne państwa członkowskie Unii Europejskiej korzystają z przyznanej im na mocy Aktu o bezpośrednich i powszechnych wyborach swobody i ustanawiają różne procedury przeprowadzania wyborów do PE. W odniesieniu do ilości okręgów wyborczych, dwadzieścia jeden państw ustanowiło jeden ogólnokrajowy okręg wyborczy , Belgia zdecydowała się na zorganizowanie trzech językowych kolegiów wyborczych i czterech regionalnych okręgów wyborczych. Pozostałe pięć państw ustanowiło po kilka okręgów (od czterech do trzynastu ). W odniesieniu do warunków nabycia praw wyborczych, to aby uzyskać czynne prawo wyborcze konieczne jest zazwyczaj ukończenie 18 lat (wszystkie państwa z wyjątkiem Austrii, gdzie wiek ten ustalono na 16 lat). Wiek umożliwiający kandydowanie jest już jednak zróżnicowany: od 18 lat aż do 25 lat , przy czym często przyjmowaną granicą jest wiek 21 lat . W dwunastu państwach przyjęto progi wyborcze: na poziomie 5 , 4 lub 3% . W Szwecji partie muszą uzyskać 4% oddanych głosów, kandydat zaś 5% całkowitej liczby głosów oddanych na jego partię.
Nie ma także jednolitości w zakresie możliwości głosowania preferencyjnego. System taki przyjmuje, na różnych zasadach, trzynaście państw . Różne są też systemy przeliczania głosów na mandaty. Trzynaście państw przyjęło w tym zakresie metodę D’Hondt’a , stosowania jest także metoda Hare-Niemeyer’a , Saint-Laguë’a , a także różne metody mieszane. Różne są także zasady zgłaszania kandydatów, zasady prowadzenia kampanii wyborczej, dostępu do radia i telewizji czy finansowania kampanii.
4. Szanse na ujednolicenie procedury wyborczej do Parlamentu Europejskiego
Jak już wspomniano, w październiku 2008 r. Komisja Spraw Konstytucyjnych przyjęła tzw. projekt Duff’a, czyli projekt sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego zmiany Aktu dotyczącego wyborów przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego w powszechnych wyborach bezpośrednich z dnia 20 września 1976 r. Ujęto w nim projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego, w której zgodnie z propozycją Komisji Spraw Konstytucyjnych, PE postanowiłby zreformować swoją procedurę wyborczą „w celu podniesienia popularności Parlamentu w całej Unii, ograniczenia rozbieżności między procedurami wyborczymi państw członkowskich oraz zwiększenia odpowiedzialności Parlamentu wobec obywateli, których jest przedstawicielem” .
Istota reformy ujednolicającej sprowadzałaby się do wdrożenia jeszcze przed wyborami w 2014 r. kilki zmian. Po pierwsze, wprowadzono by we wszystkich państwach członkowskich o liczbie ludności przekraczającej 20 milionów podział na okręgi wyborcze, co miałoby służyć przybliżeniu obywatelom posłów do Parlamentu Europejskiego. Zwraca się przy tym uwagę na możliwość utworzenia specjalnych okręgów wyborczych tak, aby zaspokoić potrzeby mniejszości językowych.
Po drugie, zobowiązano by państwa członkowskie do wprowadzenia systemów głosowania preferencyjnego, w których wyborcy mogliby dokonywać wyboru spośród kandydatów z preferowanych przez nich list („listy półotwarte”), a nie tylko między listami partyjnymi („listy zamknięte”).
Po trzecie, wprowadzono by zasadę, w myśl której rozdział miejsc w PE następowałby przed każdymi wyborami, o ile byłoby to obiektywnie uzasadnione przez Eurostat (Europejski Urząd Statystyczny); decyzja byłaby podejmowana w oparciu o ścisłe kryterium demograficzne liczby ludności i zgodnie z zasadą degresywnej proporcjonalności. Ponowny podział miejsc ogłaszano by co najmniej dwanaście miesięcy przed końcem kadencji.
Po czwarte, zaproponowano utworzenie jednego dodatkowego okręgu wyborczego, obejmującego całe terytorium Unii Europejskiej. Liczba posłów w nim wybieranych miałaby odpowiadać liczbie państw członkowskich. Na listach mieliby się znaleźć kandydaci pochodzący przynajmniej z jednej czwartej państw przy poszanowaniu równowagi płci. Każdy wyborca ma być uprawniony do oddania jednego głosu na listę ogólnoeuropejską, poza głosem oddanym na listę krajową lub regionalną; głosowanie miałoby przy tym charakter preferencyjny zgodnie z systemem listy „półotwartej”, a miejsca byłyby rozdzielane zgodnie z metodą Saint-Laguë’a. zmiana ta miałaby zapewnić głosującym większy wybór, oraz podkreślić europejski wymiar kampanii wyborczych i wzmocnić rolę europejskich partii politycznych. Kandydaci mogliby startować w tych samych wyborach jednocześnie zarówno w okręgu ogólnoeuropejskim, jak i krajowym lub regionalnym. Kandydaci zamieszkujący oficjalnie w więcej niż jednym państwie członkowskim oraz kandydaci posiadający podwójne obywatelstwo, zarejestrowani na odpowiednich listach wyborczych, byliby uprawnieni do kandydowania w tych samych wyborach z więcej niż jednej listy krajowej lub regionalnej.
Po piąte, zaplanowano powołanie na szczeblu UE organu wyborczego, którego zadaniem byłaby koordynacja przeprowadzania wyborów z listy ogólnoeuropejskiej oraz weryfikacja mandatów posłów wybranych z tej listy; w skład tego organu miałoby wejść po jednym przedstawicielu każdego państwa członkowskiego, Komisji i Parlamentu.
Po szóste, zaproponowano, by z myślą o podkreśleniu ogólnoeuropejskiego charakteru wyborów, głosowanie odbywało się wyłącznie w soboty i niedziele.
Po siódme, z uwagi na fakt, że w niektórych państwach członkowskich wakacje szkolne i uniwersyteckie zaczynają się w czerwcu, oraz w celu zapewnienia nowo wybranemu Parlamentowi dłuższego czasu na przygotowania do wyboru przewodniczącego Komisji, termin wyborów miałby zostać przesunięty z czerwca na maj.
Po ósme wskazano, że minimalny wiek uprawniający do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego powinien wynosić 16 lat, zaś minimalny wiek uprawniający do kandydowania – 18 lat.
W analizowanym dokumencie zarekomendowano ponadto maksymalne wykorzystanie techniki głosowania elektronicznego w 2014 r., o ile tylko zagwarantowana zostanie wiarygodność tego sposobu głosowania zarówno pod względem technicznym, jak i prawnym. Zwrócono się także do Parlamentu wybranego w czerwcu 2009 r., aby w świetle traktatu z Lizbony rozważył, czy skład Parlamentu od 2014 r. powinien być ustalany – tak jak obecnie – w oparciu o liczbę mieszkańców, czy też o liczbę obywateli UE danej narodowości zamieszkujących w UE.
Co istotne, poza powyższymi sugestiami w Raporcie sformułowano także projekt zmian do Aktu o bezpośrednich i powszechnych wyborach. Zaproponowano m.in., by dotychczasowe określenie „członkowie PE” zastąpić określeniem „posłowie”, zapisano wprost, że przyjęte systemy list mają być półotwarte, w których wyborcy mogą dokonywać wyboru spośród kandydatów z preferowanych przez nich list. Nakazano państwom o liczbie ludności wynoszącej co najmniej 20 milionów podział swojego terytorium na okręgi wyborcze, przy czym wprowadzono dwa kryteria podziału na okręgi: terytorialne lub językowe. Wprowadzono nowe art. 2a i 2b, które potwierdzają zasadę degresywnej proporcjonalności, ustalają zasady podziału miejsc w PE pomiędzy państwa członkowskie, a także stanowią podstawę do utworzenia ogólnoeuropejskiego okręgu wyborczego oraz ogólnoeuropejskiego organu wyborczego. Przewidziano przy tym, że w ogólnoeuropejskim okręgu wyborczym nie powinien obowiązywać żaden próg wyborczy (art. 3 ust. 2). Nowo utworzony organ wyborczy ustalałby – obok państw członkowskich – górne granice wydatków na kampanię wyborczą kandydatów i partii (art. 4). Zaproponowano też nowy art. 9a, wprowadzający ogólnoeuropejską granicę wieku dla czynnego (16 lat) i biernego (18 lat) prawa wyborczego. Nowelizacja wprowadziłaby też zasadę, że wybory odbywają się w sobotę i niedzielę w maju (art. 10 ust. 1).
Ja więc można zauważyć, zgłaszane propozycje mają jedynie na celu usprawnienie i modyfikację obowiązującego systemu, nie zaś wprowadzenie jednolitej procedury wyborczej we wszystkich państwach członkowskich UE. Pewne jednak elementy reformy, jak np. skrócenie czasu przeprowadzania wyborów z czterech do dwóch dni, utworzenie dodatkowego ogólnoeuropejskiego okręgu wyborczego z kandydatami różnych narodowości oraz organu wyborczego na poziomie europejskim z pewnością sprzyjają ujednolicaniu procedur wyborczych w poszczególnych państwach. Raport ten podlega zresztą ciągłej dyskusji. Nieco ponad pół roku temu, bo 19 maja 2010 r., opracowano dodatkowy dokument, dotyczący raportu Duff’a , w którym – co do zasady – powtórzono propozycje z 2008 r. Dodano niewiele nowym elementów (jak np. położenie większego nacisku na równą reprezentację kobiet i mężczyzn na listach wyborczych), ale też złagodzono niektóre z tych, które były mocno akcentowane dwa lata temu (np. nastąpiło odejście od jednoznacznego określenia, że wybory mają się odbywać w sobotę i niedzielę – obecnie jest to tylko zalecenie). Wydaje się więc, że nadal za niemożliwe należy uznać sformułowanie jednolitej ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, wspólnej dla wszystkich państw członkowskich. Świadczą o tym nie tylko istniejące i utrwalające się poważne różnice w procedurach wyborczych w poszczególnych państwach, wynikające z odmiennych tradycji, ale także brak na poziomie europejskim zdecydowanych prób ujednolicenia procedur, a nawet – co też nie jest rzadkością – wycofywanie się z wcześniej zaproponowanych wspólnych rozwiązań.
Dyskusja: "O jednolitą procedurę wyborczą do Parlamentu Europejskiego"