Source: http://mojafirma.infor.pl/dzialalnosc-gospodarcza/211319,3,Ochrona-nazwy-i-firmy-przedsiebiorcy.html
Timestamp: 2017-12-13 17:32:44+00:00
Document Index: 33336962

Matched Legal Cases: ['art. 434', 'de lege lata', 'art. 23', 'art. 24', 'art. 24', 'art. 4310']

Ochrona nazwy i firmy przedsiębiorcy - Strona 3 - Działalność gospodarcza - Infor.pl
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Działalność gospodarcza > Ochrona nazwy i firmy przedsiębiorcy
Każdy przedsiębiorca działa w obrocie pod firmą. Jest to jedno z dóbr niematerialnych przedsiębiorcy i jego naruszenie jest surowo ścigane przez prawo. Warto jednak wiedzieć, jak zachować się w sytuacji, gdy nasze prawo zostaje naruszane.
Spółka cywilna działa pod nazwą, w której powinny się znaleźć nazwiska wspólników. Wedle powszechnie przyjętego poglądu nie jest to jednak firma w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, a zatem każdy wspólnik działa pod własną firmą (zgodnie z art. 434 k.c. firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko; nie wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych), która jednak na zasadzie faktycznego połączenia może być zastępowane w obrocie przez nazwę spółki cywilnej. Warto wskazać w tym miejscu na wyrok SA w Katowicach z 14 marca 2006 r. (sygn. akt I ACa 2057/05, niepublikowany), w którym stwierdzono: firma jest prawem podmiotowym bezwzględnym, skutecznym erga omnes i przysługującym każdemu przedsiębiorcy także tym osobom fizycznym, które prowadzą działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej. Przy czym prawo do firmy powstaje z chwilą wpisania przedsiębiorcy do ewidencji działalności gospodarczej, a w każdym razie z chwilą użycia firmy po raz pierwszy w obrocie gospodarczym. Trzeba też podkreślić, że przedsiębiorca może posługiwać się tylko jedną firmą w danym czasie. Przykładowo, fakt zawarcia umowy spółki cywilnej nic w omawianej kwestii nie zmienia, bowiem spółka cywilna, nie będąc przedsiębiorcą, nie posługuje się własną firmą tylko innego rodzaju oznaczeniem. Pod swoimi firmami występują tylko poszczególni wspólnicy spółki cywilnej. Tytułem przykładu można wskazać, że nazwa spółki może zawierać też nazwę fantazyjną i wyglądać np. w ten sposób: „Medea spółka cywilna Stefan Abramowicz, Piotr Warszawski, Władysław Garwoliński”. Jest to jednak jeden z poglądów i niektórzy przedstawiciele doktryny stawiają tezę o niedopuszczalności oznaczenia spółki cywilnej nazwą fantazyjną2.
Wskazuje się przy tym, że taka nazwa z natury rzeczy nie pozwala na identyfikację wspólnika lub wspólników, wprowadzając w błąd potencjalnych kontrahentów. Wydaje się, że jest to hiperbolizacja problemu, na co wskazuje też praktyka obrotu - przeważająca część spółek cywilnych posługuje się dodatkiem lub nazwą fantazyjną. W tym kontekście warto wskazać również na wyrok SN z 13 listopada 1997 r. sygn. akt I CKN 710/97, OSNC z 1998 r. nr 4, poz. 69), w którym stwierdzono: pomiędzy prawidłowymi, pełnymi określeniami działalności gospodarczej powodów prowadzących ją jako osoby fizyczne, będące wspólnikami spółki cywilnej, i pozwanego, prowadzącego taką działalność jako osoba fizyczna, nie zachodzi - przez posłużenie się na oznaczenie przedsiębiorstw częściowo jednakową, dodatkową nazwą fantazyjną - kolizja uzasadniająca przyjęcie możliwości wprowadzenia profesjonalnych klientów w błąd co do tożsamości każdego z tych przedsiębiorców. Sprawa wymagałaby jednak bardziej wyraźnej wypowiedzi Sądu Najwyższego. Nie ulega przy tym kwestii fakt, że spółka cywilna de lege lata nie jest przedsiębiorcą, stąd nie może występować pod firmą, jednak teza o ochronie prawnej nazwy spółki cywilnej nadaje się do obrony i w dzisiejszym stanie prawnym - zgodnie z wyrokiem SN z 14 grudnia 1990 r. (sygn. akt I CR 529/90, OSNC z 1992 r. nr 7-8, poz. 136): nazwa (firma) przedsiębiorstwa prowadzonego w formie spółki prawa cywilnego stanowi dobro osobiste wspólników (art. 23 k.c.), podlegające ochronie stosownie do art. 24 k.c. Warto też wskazać na wyrok SA w Warszawie z 24 kwietnia 2002 r. (sygn. akt I ACa 1182/01, Wokanda z 2003 r. nr 2, poz. 42), w którym stwierdzono, że przedsiębiorcy prowadzący działalność jako wspólnicy spółki cywilnej nie muszą wykazywać podstawy prawnej korzystania z określonej fantazyjnej nazwy, a za używanie nazwy zgodnie z prawem uznać należy, w przypadku przedsiębiorcy podlegającego wpisowi jedynie przez organ ewidencjonujący do ewidencji gospodarczej, takie posługiwanie się nazwą fantazyjną, która nie narusza praw osób trzecich. Z posługiwaniem się konkretnym oznaczeniem mamy do czynienia wówczas, gdy określony podmiot podjął formalne kroki zmierzające do zaistnienia na rynku pod danym oznaczeniem, rzeczywiście tą nazwą się posługuje lub po zaprzestaniu działalności nazwa ta trwa w świadomości klienteli. Nie wystarczy zatem do przyjęcia używania oznaczenia przedsiębiorcy samo tylko formalne zarejestrowanie, zaewidencjonowanie nazwy. W pewnych okolicznościach, gdy przedsiębiorcy mają określoną klientelę, działając na rynku równolegle, zasada pierwszeństwa używania oznaczenia powinna ustąpić zasadzie ochrony nabytej pozycji rynkowej. Pomimo zatem zastrzeżeń przedstawicieli doktryny3 teza o ochronie prawnej nazwy spółki da się utrzymać i jest też najbardziej prawidłowa z punktu widzenia potrzeb praktyki.
Pod koniec czerwca 2009 r. wspólnicy spółki cywilnej „Retro s.c.” dowiedzieli się, że w tym samym mieście rozpoczął działalność jednoosobową były wspólnik spółki. Strony rozstały się w konflikcie w efekcie wypowiedzenia udziału ze skutkiem na 31 grudnia 2007 r. Nazwa nowej firmy to „Retro Antoni Grabowski”, jednak w obrocie posługuje się ona nazwą skróconą - dentyczną jak nazwa spółki cywilnej. Nazwa spółki cywilnej podlega ochronie prawnej i każdy naruszający musi się liczyć z konsekwencjami swego działania. W szczególności możliwe jest zadośćuczynienie z art. 24 k.c., a także potraktowanie takiego zachowania jako czynu nieuczciwej konkurencji. Spółka (czy też ujmując rzecz ściśle działający łącznie wspólnicy) powinna więc wystąpić do sądu z żądaniem zaniechania naruszeń nazwy.
1. Orzeczenie uwzględniające powództwo w postępowaniu o ochronę dóbr osobistych, w którym powód domagał się zobowiązania pozwanej do złożenia oświadczenia woli i przeproszenia powoda za działanie, z którym wiązał naruszenie jego dóbr osobistych, ma na celu przede wszystkim strony zadośćuczynienie powodowi i danie mu satysfakcji. Skoro bowiem wskutek bezprawnego działania pozwanej naruszenie doznało dobre imię powoda, to przeprosiny za to działanie winny mu zrekompensować ujemne przeżycia związane z dokonanym naruszeniem.
2. Umieszczenie w piśmie zawierającym przeprosiny innych, dodatkowych informacji, wykraczających poza sentencję wyroku uwzględniającego powództwo, nie stanowiących przeprosin w sposób oczywisty nie wypełnia celu orzeczenia przepraszającego za naruszenie dóbr osobistych. W okolicznościach danej sprawy może to być zinterpretowane jako zmierzające do dokuczenia powodowi niwecząc tym samym istotę wyroku, którego celem jest zadośćuczynienie powodowi w związku z dokonanym naruszeniem jego dóbr osobistych.
Wyrok SA w Poznaniu z 19 czerwca 2008 r. sygn. akt I ACa 420/08, niepublikowany.
1 Za K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008; komentarz do art. 4310 k.c.
2 Tak: J. Szwaja [w:] Komentarz do Kodeksu Handlowego t. I, str. 298.
3 Tak: K. Pietrzykowski [w:] Kodeks cywilny z komentarzem t. II, str. 733.