Source: https://www.rozwodowy.pl/alimenty_na_studiujace_dzieci,20,p.html
Timestamp: 2019-06-17 03:33:57+00:00
Document Index: 49314315

Matched Legal Cases: ['art. 232', 'art. 6', 'art. 230', 'art. 133', 'Art. 1441', 'art. 133', 'art. 135']

Autor: Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2014-10-21
Jestem po rozwodzie. Moje dzieci (bliźniaki) bez mojej wiedzy i zgody podjęły studia w innym mieście. Ja mam 62 lata, jestem bezrobotny, czeka mnie rehabilitacja biodra z własnej kieszeni. Czy muszę łożyć na dzieci w tej sytuacji? Jak się bronić przed alimentami?
W Pańskim dobrze pojętym interesie leży opracowanie planu działania. Plan działania, którego przygotowanie Panu zalecam, powinien uwzględniać zagadnienia zarówno z zakresu prawa materialnego (to jest merytorycznego, głównie według przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – skrótowo: K.r.io.), jak również z zakresu proceduralnego, określonego w Kodeksie postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.).
Bardzo poważnie proszę potraktować prawny obowiązek udowodnienia okoliczności (faktów), z których wywodzi się skutki prawne – art. 232 K.p.c., art. 6 K.c. Szczególnie ważne jest przygotowanie sensownej argumentacji oraz związanych z nią dowodów – dowody i argumenty powinny się wspierać (być komplementarne). Proszę pamiętać o tym, że bardzo ważne jest uzasadnienie Pana twierdzeń oraz aktywne odnoszenie się do twierdzeń (np. żądań, odpowiedzi na pozew, treści zeznań) innych osób. Bierność – w tym milczenie (brak merytorycznych odniesień do słów kogoś innego) – sąd jest uprawniony uznać za przejaw zgody z twierdzeniami innej osoby (art. 230 K.p.c.), a to może wpłynąć na orzeczenie.
Zgodnie z art. 133 § 3 K.r.io. „rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”.
Art. 1441: „zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka”.
Przywołanie powyższych zasad współżycia społecznego niejako pomocniczo nada szczególny wymiar art. 133 § 3 – oczywiście przesłanki z obu tych przepisów mają być oparte na dowodach, a nie tylko twierdzeniach.
Oceniając zatem możliwości osoby zobowiązanej do alimentowania, sąd zbada:
Pana sytuacji materialnej,
niemożności wykonania obowiązku alimentacyjnego.
Warto zrobić sobie wstępne zestawienie wydatków, przychodów oraz zgromadzić dowody na tę okoliczność. Bez dowodów może to być niewiele warte dla sądu. Powinien Pan przede wszystkim udokumentować aktualnie ponoszone wydatki, przedstawić np. zaświadczenia o posiadanych kredytach, które dodatkowo obciążają Pana budżet, opłaty za czynsz, rachunki za zakupy, leki itp. Istotny będzie na pewno fakt konieczności leczenia biodra, co – jak wiadomo – wiąże się ze znacznymi kosztami dla Pana. Również związana z Pana chorobą niemożność podjęcia pracy będzie miała duże znaczenie dla sądu w kontekście wysokości zasądzanych alimentów. Oczywiście na wszystkie te okoliczności musi Pan mieć stosowne zaświadczenia (lekarskie, o niezdolności do pracy itp.)
Aktualnie proszę zgromadzić materiały dowodowe dotyczące Pana sytuacji materialnej i majątkowej – warto przedstawić je szeroko, tak jak napisałam powyżej – im bardziej będzie wynikało, że nie ma Pan z czego płacić alimentów, tym lepiej to rokuje w sprawie.
Proszę mieć na uwadze, że sąd nie orzeknie w orzeczeniu rozwodowym o alimentach automatycznie. To Pana dzieci, jako że są już dorosłe, muszą samodzielnie taki pozew przeciwko Panu złożyć w sądzie.
Na marginesie tylko zaznaczę, że w przypadku alimentacji dzieci przez rodziców, niskie dochody rodziców nie zwalniają ich od obowiązku świadczenia alimentów na rzecz dziecka (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 stycznia 2000 r., I CKN 1077/99, niepubl., wyrok z 24 marca 2000 r. I CKN 1538/99, niepubl.). Ponadto zasada łożenia przez oboje rodziców na utrzymanie i wychowanie dziecka nie wyklucza dochodzenia alimentów wyłącznie od jednego z nich, w szczególności gdy dochodzenie świadczeń od drugiego rodzica jest niemożliwe.
Kluczowy wydaje się tu wątek szkoły. Oczywiście wbrew powszechnemu przekonaniu podjęcie studiów przez dziecko nie odbiera mu prawa do żądania alimentów. Jeżeli Pana dzieci kontynuują naukę, uczą się zawodu, to za usprawiedliwione uznać należy ich alimentowanie.
Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 lutego 1998 r., sygn. akt I CKN 499/97 (niepubl.), nawet zdobycie dwóch zawodów przez dziecko nie uwalnia rodziców od obowiązku świadczenia alimentów, jeżeli taki uprawniony podejmuje studia.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy nakłada na rodziców obowiązek troszczenia się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i należytego przygotowania go do pracy dla dobra społeczeństwa, odpowiednio do jego uzdolnień.
Przyjęte jest, że alimentacja występuje zwykle do momentu, w którym dziecko jest zdolne samo podjąć pracę. Nie napisał Pan jednak, jaki charakter mają studia dzieci. Czy są to studia dzienne, które co do zasady uniemożliwiają podjęcie pracy, czy też są to studia wieczorowe, zaoczne, które jak najbardziej podjęcie pracy umożliwiają.
Co do braku wzajemnych relacji i braku komunikacji (podjęcie studiów przez dzieci w innym mieście), to korzystnie dla Pana jest ukazanie i obiektywne uwydatnienie faktu, że to dzieci, a nie Pan nie utrzymują z Panem kontaktu, nie interesują się Pana stanem zdrowia itp.
W razie przesłuchania dzieci (jeżeli oboje złożą pozwy o alimenty) – sąd zezwoli Panu na zadawanie im pytań – proszę skorzystać z prawa uzyskania odpowiedzi na pytania o szkołę, czy dzieci podejmują próby znalezienia pracy, czy zostały zarejestrowane w urzędzie pracy, czy pobierają jeszcze jakieś zasiłki lub świadczenia np. socjalne z uczelni, proszę również zapytać ich o podejście do kontaktów z Panem, tak by sąd wyrabiał sobie pogląd na całość Państwa wzajemnych relacji.
W swojej obronie powinien Pan zatem wykazać wszystkie okoliczności wskazujące na możliwość ewentualnego podjęcia pracy i samodzielnego utrzymania dzieci (wskazując na ich wiek, wykształcenie, stan zdrowia itp.) oraz opisać ich dotychczasowy tryb życia.
Co się tyczy wskazania Panu wysokości alimentów, jakie może zasądzić sąd, to niestety bardzo ciężko jest mi taką konkretną kwotę wskazać, ponieważ zależy to od okoliczności konkretnej sprawy.
Jak podaje art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
§ 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także, w całości lub części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie”.
Skatalogowanie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego do alimentacji jest nie tylko niemożliwe, lecz również zbędne. Decydują bowiem okoliczności konkretnego przypadku, co nadaje tym potrzebom wymiar indywidualny. Tak więc sąd może równie dobrze zasądzić 300 zł alimentów lub 3 tys. zł albo oddalić powództwo dzieci. Wszystko zależy od wskazanych powyżej przeze mnie okoliczności.