Source: http://sprawynauki.edu.pl/archiwum/dzialy-wyd-elektron/294-nauka-i-prawo-el
Timestamp: 2017-11-24 01:51:20+00:00
Document Index: 46270736

Matched Legal Cases: ['art. 52', 'art. 78', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 78', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 78', 'art. 52', 'Art. 52', 'art. 78', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 94', 'art. 95', 'art. 70', 'art. 70', 'art. 70', 'Art. 70', 'art. 70', 'art. 32', 'art. 31', 'art. 94']

Nauka i prawo (el)
Nauka w rękach sądu
Utworzono: sobota, 01, czerwiec 2013	ANNA LESZKOWSKA
Dr Rongxiang Xu, właściciel patentu na technologię regeneracji uszkodzonych organów pozwał dr. Yamanakę za oszustwo.
Dr Rongxiang Xu, twórca medycyny regeneracyjnej i cieszący się uznaniem specjalista z dziedziny medycyny i nauk przyrodniczych, uważany za jedyną osobę, która jak dotąd opatentowała technologię bezpośredniej regeneracji uszkodzonych organów, złożył 8.05.13 do Sądu Najwyższego Stanu Kalifornia pozew przeciwko dr. Shinya Yamanace - jednemu z laureatów Nagrody Nobla za rok 2012 w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Podstawą pozwu Xu jest między innymi domniemanie oszustwa ze strony dr. Shinya Yamanaki.
Dr Xu pół roku wcześniej złożył pozew przeciwko Zgromadzeniu Noblowskiemu, domagając się od niego sprecyzowania pewnych aspektów uzasadnienia, jakie podało przy okazji wręczania Nagrody Nobla za rok 2012 w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Jak dotąd, nie doczekał się jednak żadnych wyjaśnień. W związku z tym, naukowiec wniósł kolejny pozew - tym razem bezpośrednio przeciwko dr. Yamanace, zarzucając mu nieuczciwe praktyki.
Prawnik dr. Xu oświadczył, że w publicznych wypowiedziach dr. Yamanaki na temat jego badania dotyczącego sztucznych komórek transgenicznych mówił on o "indukcji komórek somatycznych do komórek macierzystych", a więc technologii opatentowanej przez dr. Xu, tym samym narażając na duży szwank reputację jego i firmy.
Dr Xu twierdzi, że dr Yamanaka oszukał wielu specjalistów, którzy zainspirowani jego badaniami w dobrej wierze zaangażowali się w badania na polu nauk przyrodniczych, co, jak uważa dr Yamanaka, jest błędnym kierunkiem.
Dr Xu uważa, że nawet rząd Stanów Zjednoczonych został wprowadzony w błąd przez szum medialny wokół dr. Yamanaki, gdy w corocznym orędziu prezydenta o stanie państwa w 2008 r. była mowa o stworzeniu sprzyjających warunków do przeprogramowywania komórek skórnych osób dorosłych na embrionalne komórki macierzyste, zgodnie z postulatami dr. Yamanaki.
Dr Xu jest przekonany, że na finansowanie tych niemerytorycznych badań zmarnowano pieniądze setek milionów podatników.
Zgromadzenie Noblowskie przyznało dr. Yamanace Nagrodę Nobla za rok 2012 w dziedzinie fizjologii lub medycyny w dowód uznania jego badań nad potencjałem regeneracyjnym komórek transgenicznych. Mając świadomość realnego zagrożenia, jakie badania takie mogą nieść dla życia ludzkiego, dr Xu chce powstrzymać to oszustwo na drodze prawnej.
Dr Yamanaka określił uzyskaną przez siebie sztuczną komórkę stworzoną za pomocą przeniesienia onkogenu jako "indukcję komórek somatycznych do pluripotencjalnych komórek macierzystych", tzn. zgłosił swoje badanie na temat sztucznych komórek transgenicznych pod nazwą opatentowanej technologii powoda i nazwał ją w skrócie iPSC. Badanie szybko zyskało uznanie grupy prestiżowych naukowców, którzy dostrzegli w nim rozwiązanie kwestii etycznej badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi.
Użyty przez dr. Yamanakę termin stanowi podstawę patentów dr. Xu, przy czym dr Xu utrzymuje, że badanie dr. Yamanaki nie ma nic wspólnego z komórkami macierzystymi. Dr Yamanaka przyznał w swoim artykule opublikowanym w 2012 r. w czasopiśmie Cell Stem Cell, że naturalnych pluripotencjalnych komórek macierzystych nie uzyskał poprzez indukcję komórek somatycznych. Według dr. Xu, należy postawić pytanie, jak takie niedorzeczne oszustwo mogło bezkarnie przetrwać w świecie naukowym przez ostatnich kilka lat?
Indukcja ludzkich somatycznych komórek macierzystych do pluripotencjalnych komórek macierzystych stanowi podstawę ścieżki naukowej, opatentowanej przez dr. Xu, dotyczącej regeneracji uszkodzonych organów i doczekała się zastosowania w warunkach klinicznych. Jednak ta technologia umożliwiająca regenerację uszkodzonych organów nie mogła służyć społeczeństwu z powodu oszustwa naukowego dr. Yamanaka, które pozbawiło dziesiątki tysięcy pacjentów możliwości dostępu do innowacyjnych badań i technologii leczenia.
Ścieżka naukowa obejmująca opracowanie leków umożliwiających regenerację uszkodzonych organów została uznana za jeden z głównych tematów omawianych w kraju, a także została skomentowana przez prezydenta Obamę w jego tegorocznym orędziu o stanie państwa, w którym stwierdził: "Jeśli chcemy uzyskiwać najlepsze produkty, musimy inwestować w najlepsze pomysły. Każdy dolar zainwestowany w poznanie genomu ludzkiego przyniósł naszej gospodarce 140 USD. Dzisiaj nasi naukowcy zajmują się badaniem mózgu ludzkiego, aby rozwiązać tajemnicę choroby Alzheimera. Opracowujemy leki umożliwiające regenerację uszkodzonych organów i materiały, które umożliwiają dziesięciokrotne zwiększenie mocy baterii. Teraz pora na ukierunkowanie tych inwestycji na naukę i innowacyjność, które przyczyniają się do tworzenia miejsc pracy. Pora na osiągnięcie poziomu badań i rozwoju niespotykanego od czasów wyścigu kosmicznego. Potrzebujemy tych inwestycji".
Dr Xu jest wdzięczny rządowi Obamy za dostrzeżenie tak ważnej kwestii, jaką jest regeneracja organów, oraz uważa, że obranie tego kierunku rozwoju przyniesie ogromne korzyści dla Amerykanów i ludzi na całym świecie.
PKA w Trybunale Konstytucyjnym
Utworzono: sobota, 27, lipiec 2013	ANNA LESZKOWSKA
25 lipca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał skargę konstytucyjną wyższej szkoły dotyczącą Państwowej Komisji Akredytacyjnej i orzekł, iż zaskarżony przepis dotyczący Państwowej Komisji Akredytacyjnej jest niezgodny z Konstytucją.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 52 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym jest niezgodny z art. 78 konstytucji. Przepis ten traci moc obowiązującą z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.
Trybunał Konstytucyjny badał art. 52 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (dalej: u.p.s.w.), określający sposób rozpoznawania środka zaskarżenia od uchwały Prezydium Państwowej Komisji Akredytacyjnej wyrażającej negatywną ocenę jakości kształcenia. Środkiem zaskarżenia, który przysługuje uczelni jest wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, rozpoznawany, zgodnie z art. 52 ust. 3 u.p.s.w., na wspólnym posiedzeniu zespołu i prezydium PKA w terminie nie dłuższym niż dwa miesiące od otrzymania wniosku.
W ocenie skarżącej szkoły, kwestionowany art. 52 ust. 3 u.p.s.w. narusza wyrażone w art. 78 konstytucji prawo do zaskarżania rozstrzygnięć wydanych w pierwszej instancji, ponieważ w postępowaniu drugoinstancyjnym biorą udział te same osoby, które uczestniczyły w wydaniu kwestionowanego rozstrzygnięcia.
Trybunał Konstytucyjny, badając rozwiązania kształtujące status PKA (obecnie: Polskiej Komisji Akredytacyjnej; dalej: Komisja) i charakter wydawanych przez nią uchwał, zwrócił uwagę na utrwalone orzecznictwo sądów administracyjnych, w świetle którego od uchwał Komisji wydanych w drugiej instancji nie przysługuje skarga do sądu administracyjnego.
W przypadku podjęcia przez Komisję uchwały wyrażającej negatywną ocenę jakości kształcenia minister nauki i szkolnictwa wyższego, związany stanowiskiem Komisji w zakresie powyższej oceny, został zobowiązany przez ustawodawcę do wydania jednego z dwóch rozstrzygnięć - tj. decyzji o zawieszeniu albo decyzji o cofnięciu uprawnień ocenianej uczelni.
Mając na względzie, że drugoinstancyjna uchwała, zawierająca negatywną ocenę Komisji, zobligowała Ministra do wymierzenia sankcji skarżącej uczelni, Trybunał uznał, że uchwała ta kształtuje jej sytuację prawną, przy czym jedynym środkiem zaskarżenia uchwały Prezydium Komisji, umożliwiającym merytoryczną kontrolę, jest wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy rozpoznawany, w świetle zakwestionowanego art. 52 ust. 3 u.p.s.w., na wspólnym posiedzeniu zespołu i prezydium Komisji. Tym samym instrument, o którym mowa w art. 52 ust. 3 u.p.s.w. ma charakter niedewolutywny (nie następuje przeniesienie sprawy do wyższej instancji) i jest rozpoznawany częściowo przez te same osoby, które brały udział w wydaniu uchwały w pierwszej instancji.
Dokonując oceny zgodności art. 52 ust. 3 u.p.s.w. z art. 78 Konstytucji, Trybunał przypomniał, że brak dewolutywności (przeniesienia sprawy do wyższej instancji) w wymiarze organizacyjnym i personalnym sam w sobie nie przesądza o niekonstytucyjności regulacji zawartej w kwestionowanym przepisie. Brak ten musi być jednak równoważony odpowiednimi gwarancjami procesowymi dla podmiotu korzystającego z tego środka zaskarżenia. W przypadku art. 52 ust. 3 u.p.s.w. prawodawca nie tylko nie zapewnił takich gwarancji, ale wręcz stworzył mechanizm budzący poważne wątpliwości konstytucyjne.
Wątpliwości te wynikają z faktu, że rozstrzygnięcie w sprawie skarżącej wydał podmiot o niejasnym ustrojowo statusie, w procedurze, w której nie znajdują zastosowania przepisy konstruujące ustawowe gwarancje zapewnienia bezstronności orzekającego organu (w szczególności przepisy kodeksu postępowania administracyjnego). Jednocześnie rozstrzygnięcie Komisji, obligujące ministra do wymierzenia sankcji pod adresem ocenianej uczelni, na żadnym etapie nie podlega merytorycznej kontroli sądowej. Tymczasem kontrola ta jest w analizowanej sytuacji szczególnie uzasadniona, gdyż dokonanie przez Komisję negatywnej oceny jakości kształcenia danej uczelni, wiąże się z ingerencją w szereg zagwarantowanych konstytucyjnie wolności i praw przysługujących różnym podmiotom, tj. ocenianym szkołom wyższym, wykładowcom akademickim czy studentom.
W ocenie Trybunału, sytuacja, w której strona - w razie niezgodnego z prawem działania Komisji - nie ma szans na obronę swoich interesów w toku prowadzonego przez ministra postępowania administracyjnego i nie jest wyposażona w środki obrony swych praw w ramach procedury sądowo - administracyjnej, nie odpowiada konstytucyjnym standardom. Art. 52 ust. 3 u.p.s.w., kształtując postępowanie odwoławcze, którego elementem jest wspólne rozpatrywanie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w ramach posiedzenia zespołu i Prezydium Komisji, pozostaje w sprzeczności z art. 78 Konstytucji.
Biorąc pod uwagę kontekst normatywny zaskarżonego art. 52 ust. 3 ustawy, Trybunał podkreślił, że derogacja tego przepisu sama w sobie nie zapewni stanu zgodności z Konstytucją. Co więcej, w aktualnym stanie prawnym utrata mocy obowiązującej art. 52 ust. 3 u.p.s.w. pozbawiłaby szkoły wyższe jakiejkolwiek możliwości zaskarżania uchwał Komisji, co prowadziłoby do stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności. Z tego względu Trybunał odroczył utratę mocy obowiązującej art. 52 ust. 3 u.p.s.w. o 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.
Dokonując nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, prawodawca nie powinien ograniczać się wyłącznie do zmiany art. 52 ust. 3. Pożądanym stanem byłoby zrewidowanie dotychczasowych założeń co do pozycji ustrojowej Komisji i charakteru podejmowanych przez nią rozstrzygnięć pod kątem sytuacji prawnej szkół, wykładowców, pracowników i studentów oraz przysługujących im praw konstytucyjnych. Jakkolwiek wybór odpowiednich rozwiązań modelowych należy do ustawodawcy, to powinien on mieć na uwadze, że utrzymanie charakteru Komisji jako organu w pełni niezależnego, wymaga przyjęcia, że jej rozstrzygnięciom należałoby nadać walor publicznoprawny oraz, że rozstrzygnięcia te winny podlegać bezpośredniej kontroli sądowej, ilekroć kształtują sytuację innych podmiotów. Jeżeli jednak ustawodawca przyjmie model, w którym to Komisja miałaby pozostać organem doradczym ministra, to wówczas decyzje ministra powinny w szerszym zakresie podlegać kontroli sądowej.
Rozprawie przewodniczyła sędzia TK Małgorzata Pyziak-Szafnicka, sprawozdawcą był sędzia TK Piotr Tuleja.
Utworzono: poniedziałek, 26, wrzesień 2011	Joanna Stojak
Toczy się rozprawa w sądzie. Oskarżony o morderstwo uśmiecha się kpiąco - przecież na miejscu zbrodni był tylko on. Biegły entomolog sądowy przedstawia jednak nietypowego świadka - muchę. Niemożliwe?
Uczelnie przed Trybunałem
Utworzono: sobota, 21, grudzień 2013	ANNA LESZKOWSKA
Po rozprawie dotyczącej finansowania niepublicznych szkół wyższych Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uregulowanie w rozporządzeniu warunków otrzymywania dotacji ze środków publicznych przez niepubliczne wyższe uczelnie jest niezgodne z Konstytucją RP.
10 grudnia 2013 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący finansowania niepublicznych szkół wyższych (dotacje).
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 94 ust. 5 w związku z art. 95 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym w zakresie, w jakim uzależniają prawo niepublicznych szkół wyższych do dotacji ze środków publicznych od warunków ustalonych w rozporządzeniu, są niezgodne z art. 70 ust. 3 zdanie trzecie konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.
Zaskarżone przepisy nakazują uregulowanie w rozporządzeniu warunków uzyskania dotacji przez szkoły niepubliczne, podczas gdy materia ta na mocy art. 70 ust. 3 zdanie trzecie konstytucji wymaga wydania ustawy. Równocześnie w prawie o szkolnictwie wyższym brak jest jakichkolwiek konkretnych kryteriów przyznawania środków publicznych - są w niej jedynie zasady ogólne, które mogą być realizowane w różny sposób.
Niekonstytucyjność zaskarżonych przepisów ma charakter oczywisty i rażący. Nakazują one ministrowi zastosowanie nieprawidłowej formy regulacji (rozporządzenia zamiast ustawy), a dodatkowo pozostawiają mu praktycznie całkowitą swobodę decydowania o treści aktu wykonawczego (który staje się tym samym samoistnym źródłem prawa).
Minister (lub podległe mu instytucje) jest także odpowiedzialny za rozpoznawanie wniosków o dotacje - skupia więc kompetencje prawotwórcze i wykonawcze. W rezultacie gwarancyjna funkcja art. 70 ust. 3 zdanie trzecie konstytucji przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, a przepis ten staje się jedynie pozornym źródłem praw uczelni niepublicznych, ich pracowników i studentów.
Art. 70 ust. 3 konstytucji nie jest źródłem prawa podmiotowego szkół niepublicznych do uzyskania środków publicznych na ich działalność w konkretnej wysokości. Przy ustalaniu skali udziału władz publicznych w finansowaniu szkół niepublicznych ustawodawca niewątpliwie powinien jednak brać pod uwagę potrzebę zapewnienia powszechności dostępu do edukacji (por. art. 70 ust. 4 konstytucji) oraz zasadę równości (art. 32 konstytucji), które mogą być ograniczane jedynie w zgodzie z przesłankami wskazanymi w art. 31 ust. 3 konstytucji (w tym m.in. ze względu na konieczność zapewnienia równowagi budżetowej).
Konstytucja już od 1997 r. wyraźnie przewiduje obowiązek określenia w ustawie zasad dofinansowywania szkół niepublicznych ze środków budżetowych, istnieje więc pilna konieczność podjęcia działań legislacyjnych w tym zakresie.
Uczelnie niepubliczne po ponad ośmiu latach oczekiwania na realizację art. 94 ust. 5 prawa o szkolnictwie wyższym powinny wreszcie otrzymać ustawowe gwarancje zasad ubiegania się o środki z budżetu państwa - nawet jeżeli ze względu na obecną sytuację budżetową to źródło finansowania będzie bardzo ograniczone. Jeżeli zaś ustawodawca uznaje, że dotacje wymienione w tym przepisie nie powinny być dostępne dla szkół niepublicznych np. ze względu na ich dublowanie z innymi sposobami finansowania, to powinien wyraźnie sprawę tę przesądzić w ustawie.
Rozprawie przewodniczył sędzia TK Andrzej Wróbel, sprawozdawcą był sędzia TK Wojciech Hermeliński.
Uwolnić wiedzę
Uzasadnienie do wyroku TK
Wątpliwości NIK