Source: http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=CRE&reference=20090203&secondRef=ITEM-005&language=PL&ring=A6-2009-0026
Timestamp: 2013-05-26 05:55:54+00:00
Document Index: 26405287

Matched Legal Cases: ['art. 7', 'art. 8', 'art. 9', 'art. 9', 'art. 15', 'art. 142']

Debaty - Wtorek, 3 lutego 2009 r. - Kary dla pracodawców zatrudniających obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających na terytorium UE (debata) Parlament EuropejskiChoisissez la langue de votre document :
Wtorek, 3 lutego 2009 r. - Strasburg
5. Kary dla pracodawców zatrudniających obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających na terytorium UE (debata) zapis wideo wystąpieńPV
Przewodnicząca. - Kolejny punkt to sprawozdanie (A6-0026/2009) opracowane przez Claudio Favę, na temat kar dla pracodawców zatrudniających obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających na terytorium UE. Claudio Fava, sprawozdawca. – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Cztery minuty wystarczą, aby przedstawić w skrócie dwuletnią pracę – pracę, która była ciężka, ale mam nadzieję użyteczna –angażująca Parlament wraz z Komisją, która przedstawiła swój wniosek, jak i Radę. Istotą tej pracy było opracowanie dyrektywy, która po raz pierwszy przewiduje kary dla pracodawców czerpiących korzyści z pracy nielegalnych imigrantów.
Uważam, iż udało się nam zmienić filozofię będącą u podstaw tej dyrektywy, która była dotąd ograniczona jedynie do zwalczania nielegalnej imigracji. Kompromisowy tekst uzgodniony z Radą przewiduje także pewną ochronę imigrantów zmuszanych do pracy nielegalnie, którzy są często zakładnikami organizacji przestępczych. W przeciwnym razie, pani przewodnicząca, występowałoby ryzyko karania ich podwójnie, zarówno jako wyzyskiwanych pracowników, często zmuszanych do przyjmowania niegodnych warunków pracy, oraz jako nielegalnych imigrantów, którzy muszą zostać odesłani do swojego kraju, z zakazem repatriacji, który w wielu krajach oznacza całe lata.
W tym kontekście, w art. 7 i 14, zapisaliśmy, że w przypadkach dotyczących nieletnich, poważnego wyzysku lub handlu ludźmi, państwa członkowskie będą zobowiązane ustalić zasady wydawania tymczasowych zezwoleń na pobyt, których okres obowiązywania może zostać przedłużony do czasu wypłaty ewentualnego należnego wynagrodzenia. Chcieliśmy rozciągnąć tę możliwość na wszystkich nielegalnych imigrantów, ale uniemożliwia to dyrektywa w sprawie powrotu nielegalnych imigrantów przyjęta w ubiegłym roku. Nie należałem do tych, którzy ją popierali.
Udało się nam jednak wprowadzić przepis umożliwiający państwom członkowskim zastosowanie bardziej korzystnych środków w stosunku do imigrantów w odniesieniu do wydawania zezwoleń na pobyt. Artykuł 10 jest w moim przekonaniu artykułem kluczowym. Po raz pierwszy przewidziano w nim nałożenie sankcji karnych w najgorszych przypadkach, w tym w przypadkach, gdy nielegalnymi pracownikami są nieletni.
Myślę, że dodatkowe kary przewidziane w art. 8 są ważne. Obejmują one odebranie koncesji, zamykanie zakładów w szczególnie poważnych przypadkach, oraz pozbawienie pomocy państwa pochodzącej ze środków europejskich. W przeciwnym razie bylibyśmy winni nadzwyczajnej hipokryzji: karalibyśmy pracodawców jedną ręką, a drugą udzielali im hojnych subsydiów.
Uważam, iż fundamentalne znaczenie ma to, że udało się nam uwzględnić definicję wynagrodzenia, która zrównuje wypłatę należną nielegalnemu imigrantowi z płacą pracownika legalnego, bez jakiejkolwiek dyskryminacji.
Zakresem dyrektywy objęliśmy agencje pracy tymczasowej. W niektórych krajach – w tym w moim własnym – w szczególności są to organizacje, które niezwykle chętnie zajmują się naborem nielegalnych pracowników w najgorszych warunkach wyzysku. Proszę pomyśleć chociażby o przypadkach zatrudniania nielegalnych robotników rolnych, które przez długi czas zapełniały kroniki kryminalne.
Z powodzeniem zwróciliśmy się o to, aby związki zawodowe mogły reprezentować imigrantów w sprawach administracyjnych i cywilnych. W tekście wspominano poprzednio o osobach trzecich w ogóle, ale teraz wskazuje się na związki zawodowe.
Potrzebny jest nam okres rozruchu, aby przekonać się, jak to działa, i dlatego zwróciliśmy się do Komisji o złożenie sprawozdania Parlamentowi i Radzie po trzyletnim okresie obowiązywania dyrektywy, szczególnie na temat przepisów dotyczących kontroli, zezwoleń na pobyt, kar i podwykonawstwa.
W odniesieniu do tematu podwykonawstwa – art. 9, który był przedmiotem dyskusji między Parlamentem a Radą oraz na forum samej Rady – wasz sprawozdawca chciał rozciągnięcia odpowiedzialności na cały łańcuch wykonawstwa, zgodnie z pierwotnym wnioskiem Komisji. Rada i Parlament, czy też raczej część Parlamentu, opowiadali się za całkowitym wyłączeniem podwykonawstwa, ale wypracowaliśmy rozwiązanie kompromisowe, które uważam za wykonalne: dwojaka odpowiedzialność, która nie powinna nam uniemożliwić działań legislacyjnych w tej kwestii w przyszłości. Dlatego też jutro, ze swojej strony oraz w imieniu pozostałych sprawozdawców pomocniczych, którym dziękuję za współpracę ze mną w ciągu tych dwóch lat, zwrócę się do Rady o dodanie do tekstu kompromisu stwierdzenia, nad którym będziemy głosowali, że postanowienia niniejszego art. 9 pozostają bez uszczerbku dla jakichkolwiek działań legislacyjnych dotyczących podwykonawstwa.
Na zakończenie, pani przewodnicząca, wierzę, iż ta dyrektywa pozwoli nam wyobrazić sobie Europę, w której imigracja stała się wreszcie sprawą zbiorowej odpowiedzialności i uznanych praw, a nie tylko przepisów wymierzonych przeciwko imigrantom. Jacques Barrot, Wiceprzewodniczący Komisji. − (FR) Pani przewodnicząca! Chciałbym oczywiście podziękować panu posłowi Favie i Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych.
Różne strony podejmowały znaczące wysiłki, aby osiągnąć porozumienie przy pierwszym czytaniu i, zważywszy na pokaźne większości opowiadające się za tą sprawą w Komisji LIBE kilka dni temu oraz w Komitecie Stałych Przedstawicieli tuż przed Bożym Narodzeniem, myślę, że cel uda się nam osiągnąć.
Tekst ten oczywiście nie spełnia pierwotnych ambicji pod wszystkimi względami. Komisja może jednakże bez wahania poprzeć ten kompromis. Dyrektywa ta pozwala nam wprowadzić skuteczny instrument, wspólne ramy zniechęcające do zatrudniania obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających na terytorium UE.
Komisja będzie uważnie śledziła kontrole. W kompromisowym tekście zaleca się bardziej ukierunkowane kontrole jakościowe, więc w nadchodzących latach zobaczymy, czy te kryteria jakościowe zostaną wykorzystane i czy ciążący na państwach członkowskich obowiązek systematycznego wskazywania sektorów ryzyka w zakresie nielegalnie wykonywanej pracy na ich terytoriach będzie skutecznie wypełniany. Tego chcemy, aby zwalczać zatrudnienie osób z państw trzecich nielegalnie przebywających w UE oraz, przede wszystkim, aby nakładać kary na pracodawców, którzy czerpią zyski z pracy tych osób. Badanie wdrażania postanowień dotyczących kontroli będzie zatem stanowiło priorytet dla Komisji w jej przyszłych sprawozdaniach dotyczących stosowania tej dyrektywy.
Ponadto, z kompromisu tego wynikają oczywiście pozytywne rezultaty, szczególnie consensus osiągnięty w trudnej kwestii podwykonawstwa. Zauważyłem, że pan poseł Fava miał nadzieję na oświadczenie Rady i Parlamentu. Osobiście nie dostrzegam żadnych trudności w tej mierze.
Komisja jest zadowolona, że w dyrektywie zaleca się sankcje karne za szczególnie poważne przypadki, w których sankcje te są zarówno konieczne, jak i właściwe. Są one konieczne, aby wzmocnić działanie czynnika odstraszającego, ponieważ w najpoważniejszych przypadkach, kary administracyjne nie wystarczają, aby zniechęcić pozbawionych skrupułów pracodawców. Są one właściwe jako instrument mający w założeniu pasować do ambitnej europejskiej polityki zwalczania nielegalnej imigracji. W związku z tym Komisja docenia fakt, iż kryminalizacja pracodawców ofiar handlu ludźmi została ponownie wprowadzona do tekstu ostatecznego kompromisu.
Pani przewodnicząca, panie i panowie! Dyrektywa ta stanowi pierwszy znaczący krok w walce z nielegalną imigracją. Wymierzona jest ona w praktyki pozbawionych skrupułów pracodawców, chroniąc jednocześnie pracowników migrujących, którzy najczęściej są w takich przypadkach ofiarami.
Dyrektywa ta powinna zostać przyjęta i wdrożona szybko. Komisja będzie wspierała i towarzyszyła temu procesowi, zwołując systematyczne spotkania ekspertów z państw członkowskich podczas fazy transpozycji w celu omawiania wszelkich kwestii, które mogą się pojawić. Jest to ważne narzędzie i Komisja uczyni wszystko, co niezbędne, aby zapewnić jego skuteczne wykorzystanie.
Swoje podziękowania kieruję do Parlamentu, pana posła Favy i Komisji LIBE. Edit Bauer, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. – (SK) Wyrażana jest nadzieja, że akt ustawodawczy wymierzony przeciwko pracodawcom zatrudniającym nielegalnych imigrantów z państw trzecich będzie stanowił instrument zmniejszania oddziaływania czynników zachęcających do nielegalnej imigracji. Z drugiej jednak strony, można także dostrzec jego możliwy wpływ na polepszenie warunków konkurencji. Uważam też, iż pomoże on w zwalczaniu handlu ludźmi.
Wyrażany jest pogląd, że ten akt prawny nie wniesie wartości dodanej. Ponieważ na szczeblu wspólnotowym nie istnieje dotąd taki instrument ustawodawczy, dla niektórych państw członkowskich wartość dodana jest wysoka, podczas gdy dla innych, w których ustawodawstwo takie już istnieje, wartość dodana może nie być oczywista.
Przy omawianiu możliwych kompromisów z Komisją i Radą dyskusje koncentrowały się na poszczególnych obszarach problemowych. Po pierwsze: kwestia odpowiedzialności wykonawcy za zobowiązania wynikające z przepisów dotyczących podwykonawców, zważywszy, że projekt wniosku ogranicza odpowiedzialność za działania bezpośrednich podwykonawców. Po drugie: środki zapewniające skuteczne procedury, w ramach których nielegalnym imigrantom można wypłacać zaległe wynagrodzenia biorąc pod uwagę, że stosujemy zasadę zakazu dyskryminacji i szukamy sposobu udzielenia dostępnej pomocy nielegalnym migrantom oraz zapewnienia narzędzi umożliwiających im otrzymanie zapłaty nawet po powrocie do kraju ojczystego. Po trzecie: możliwy skutek odłożenia w czasie powrotu nielegalnego migranta do czasu otrzymania przezeń wynagrodzenia. W tym miejscu chciałabym powiedzieć, że odłożenie w czasie realizacji takiej decyzji podważyłoby w znaczącym stopniu i być może zaprzeczyło celowi proponowanego aktu ustawodawczego. No i wreszcie, problem kontroli pozostawiono państwom członkowskim wiedząc, że inspektorzy pracy odgrywają zasadniczą rolę w czynieniu aktu prawnego skutecznym.
Niewątpliwie różne są poglądy na temat tego, jak rozwiązać ten i inne problemy występujące w tym projekcie. Niektóre z nich zostaną rozstrzygnięte, kiedy nastąpi ich wdrażanie. Chciałabym na zakończenie podziękować panu posłowi Favie, Komisji i prezydencji francuskiej za udane uwzględnienie kompromisów. Esther de Lange, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia. − (NL) Ja także pragnę podziękować sprawozdawcy za jego pracę, nie pomijając przy tym wysiłków sprawozdawcy pomocniczego grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) oraz Europejskich Demokratów, pana posła Busuttila, i sprawozdawcy ds. społecznych, pani poseł Edit Bauer. To przecież dzięki ich wysiłkom osiągnięty ostatecznie kompromis czyni to, co czynić powinien, to znaczy usuwa perspektywę pracy jako zachętę do nielegalnej imigracji karząc faktycznie pracowników, którzy przebywają w Unii Europejskiej nielegalnie.
W przeciwieństwie do tego, co niektóre partie w tym Parlamencie starały się osiągnąć za pierwszym razem, ten akt prawny nie stał się instrumentem legalizowania nielegalnych imigrantów. Debata na temat legalnej migracji odbywa się bowiem gdzie indziej. Jako sprawozdawca Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, wierzę jednak, iż należy poświęcić więcej uwagi zagadnieniom równouprawnienia przy okazji zajmowania się grupą ludzi, którzy przebywają w Unii Europejskiej nielegalnie i, jak już stwierdzono, są często ofiarami wyzysku.
Szacunki dotyczące tego, ile osób z państw trzecich przebywa w Unii Europejskiej nielegalnie, nie są precyzyjne i wahają się od 4,5 do 8 miliona. Ponadto, szacunki te nie wskazują na proporcje między mężczyznami a kobietami w tej liczbie ogółem, ani nie dają wglądu do problemów właściwych dla obu płci, wobec których stoją kobiety będące nielegalnymi imigrantami. Pragnę zwrócić państwa uwagę na fakt, że kobiety będące nielegalnymi imigrantami są bardzo narażone na niebezpieczeństwo, oraz że często są one obiektami przymusowej pracy, handlu ludźmi i przemocy. Wymaga to zatem konkretnej edukacji w ramach podmiotów zajmujących się tymi zagadnieniami.
Jak zawsze jednakże, jest to kwestia skutecznego monitorowania. Jestem zadowolona, że uznaniowy 10% poziom monitorowania, który początkowo zasugerowano, został teraz odrzucony, oraz że w tekście kompromisowym uwzględniono podejście oparte na ryzyku. Doniesienia w gazecie belgijskiej De Standaard minionego lata na temat niewolników domowych w niektórych ambasadach w Brukseli, o rzut kamieniem od budynku Berlaymont, dowodzą, że scenariusze te nie są zbyt daleko idące. Chciałabym zatem powiedzieć Komisji Europejskiej, że wszystko okaże się w praktyce. Niechaj zmierzy się ona z zadaniem krytycznego zbadania tego, jak kraje radzą sobie z tym aktem prawnym i czy stosują go w sposób skuteczny. Simon Busuttil, w imieniu grupy PPE-DE. – (MT) Ten akt prawny, pani przewodnicząca, jest prawdopodobnie jednym z pierwszych, który bezpośrednio podejmuje zjawisko nielegalnej imigracji z wykorzystaniem narzędzi legislacyjnych, a teraz można powiedzieć, że akt ten nareszcie jest. Był on pilnie potrzebny i dlatego bardzo się cieszę, że udało się nam tutaj wypracować wspaniały kompromis. Co dokładnie osiągnęliśmy za pomocą tego aktu prawnego? Zaatakowaliśmy jedno z głównych źródeł, które motywują ludzi do tego, aby zwrócić się ku nielegalnej imigracji. Zaatakowaliśmy zachętę. O jakiej zachęcie mówimy? Zachęta polega na tym, że ktoś żyjący na przykład w Afryce, być może musi ryzykować życie, aby podróżować do innego kraju, myśląc, że tam znajdzie pracę, choćby nielegalną. Od tej chwili, wysyłamy wyraźny sygnał, że nielegalne zatrudnienie nie będzie już tolerowane, a zatem nie ma sensu podejmować wyprawy do Europy pozostając pod mylnym wrażeniem, że czekają tam miejsca pracy. Od tej chwili będzie to zupełnie niemożliwe. Jak powiedziała moja poprzedniczka, ważne jest, aby instrument ten nie był stosowany do legalizowania nielegalności, ale służył jako czytelne przesłanie, że nielegalnego zatrudnienia nie można już dłużej tolerować. Egzekwuje się to za pomocą skutecznych środków i sankcji: finansowych, administracyjnych, a nawet karnych. Służą one także przekazaniu jednogłośnego komunikatu dla pracodawców, że nie będziemy już tolerowali rekrutacji pracowników bez zezwolenia. Dziękuję. Stavros Lambrinidis, w imieniu grupy PSE. – (EL) Pani przewodnicząca! Udało się nam tutaj, w Parlamencie Europejskim, radykalnie zmienić cel dyrektywy, o której dziś debatujemy. Nasze gratulacje należą się Claudio Favie szczególnie w tej kwestii. Po pierwsze, udało się nam uzyskać postanowienie dotyczące obowiązkowej wypłaty zaległego wynagrodzenia nielegalnym imigrantom, którzy są deportowani. Po drugie, przyczyniliśmy się do tego, że przewidziano surowe i wiążące sankcje karne dla pracodawców imigrantów znajdujących się w niemożliwych do przyjęcia warunkach życia. Po trzecie, zabezpieczyliśmy prawo związków zawodowych i innych podmiotów do skierowania sprawy do sądu w imieniu imigrantów oraz, po czwarte, nałożyliśmy prawo udzielania zezwoleń na pobyt krótki lub dłuższy dla nielegalnych imigrantów, którzy ujawnią organizacje przestępcze. Innymi słowy, nareszcie traktujemy nielegalnych imigrantów jak ludzi, nie legalizując jednocześnie nielegalnej imigracji. I oto dlaczego popieramy ten kompromis.
Występuje jednak w dalszym ciągu niebezpieczny brak dopasowania między utrzymującym się w dalszym ciągu policyjnym podejściem do nielegalnej imigracji a rzeczywistością w licznych państwach członkowskich. Dlatego stosowanie dyrektywy będzie także wymagało szczególnej uwagi. Mogłaby ona doprowadzić tysiące nielegalnych imigrantów do ubóstwa, zamykania ich w gettach oraz przestępczości i, aczkolwiek nie możemy ich deportować lub tego nie uczynimy, nielegalni imigranci mogą pozostać bez pracy. Jeżeli faktycznie liczni nielegalni imigranci obecnie zajmują w Europie posady, których Europejczycy nie chcą, powinniśmy teraz nareszcie debatować tej Izbie o wspólnych zasadach legalnej imigracji do Europy oraz legalizacji tych ludzi, a nie nowych zasadach ich deportacji.
Wreszcie, bezwzględnie konieczna walka z czarnym rynkiem pracy nie dotyczy oczywiście tylko nielegalnych imigrantów; dotyczy głównie imigrantów legalnych, dotyczy milionów obywateli Europy, których prawa do zatrudnienia są deptane przez ich pracodawców na co dzień, dotyczy faktu, że przepisy o zatrudnieniu sąlekceważone, pozostają bez żadnej znaczącej kontroli ani znaczących kar. Dzisiejsza dyrektywa powinna mieć zatem za podstawę, moim zdaniem, ogólną walkę z nieewidencjonowaną pracą w Europie, a nie konkretnie z imigracją. To kierowanie uwagi na imigrantów, ilekroć coś się nie udaje w Europie, jest bardzo niebezpieczne dla spójności społecznej w naszych krajach. Oczywiście, nielegalną imigrację trzeba także zwalczać, ale nie możemy demonizować ludzi, którzy z nadzieją na lepsze życie uciekają z bardzo trudnych warunków w swoich krajach. Jeanine Hennis-Plasschaert, w imieniu grupy ALDE. – (NL) Przez całe lata Unia Europejska musiała godzić się z obecnością milionów nielegalnych imigrantów na swoim terytorium, a presja na to, aby znaleźć rozwiązanie staje się coraz silniejsza. Presja ta jest znacząca i zresztą słusznie, szczerze mówiąc. Jeżeli bowiem chcemy przyjąć możliwą do realizacji i rzetelną politykę migracyjną, zgodnie z którą uchodźcy mają prawo do ochrony, i w ramach której tworzymy przejrzyste możliwości legalnej migracji, wówczas niezbędne jest podejście należycie uwzględniające wszystkie czynniki, które zniechęcają i sprzyjają nielegalnej imigracji. .
Ubiegłego lata Rada i Parlament osiągnęły porozumienie w kwestii tego, co znane było pod nazwą dyrektywy w sprawie powrotu, skupiającej się głównie na samych nielegalnych imigrantach, podczas gdy dziś zajmujemy się pracodawcami, którzy nie wahają się zatrudniać nielegalnych imigrantów. Stanowi to nie tylko znaczącą zachętę dla nielegalnych imigrantów, ale także niewątpliwie tworzy przypadki nadużyć i rażącego wyzysku.
Znaczenie ujednoliconej polityki europejskiej jest w moim przekonaniu kwestią bezsporną. Przecież w sytuacji, gdy granice wewnętrzne nie istnieją, państwo członkowskie A może się nie wiem jak zamartwiać, ale jeżeli państwo członkowskie B jedynie zajmuje się kwestią zatrudnienia nielegalnych imigrantów, jeżeli w ogóle, wówczas państwo członkowskie A pozostanie niczym innym jak głosem na puszczy.
Po dosyć powolnym początku, teraz, w następstwie intensywnych negocjacji z Radą, mamy przed sobą kompromis, który jest dla mnie do przyjęcia, i pragnę podziękować sprawozdawcy za jego konstruktywny i pragmatyczny sposób pracy. Było to jak powiew świeżego powietrza, czego nie można powiedzieć jednakże o kilku jego kolegach posłach, którzy obecnie nalegają, za każdą cenę, na tę towarzyszącą deklarację na piśmie, stanowiącą show dla Bühne, co nie służy dobrze wizerunkowi tego Parlamentu. Także i to moja grupa zaakceptuje.
Ponadto powinno być jasne, że z chwilą przyjęcia tej dyrektywy od państw członkowskich zależeć będzie, czy podejmą rzeczywiste działania. Powinno być oczywiste, że ani Komisja Europejska ani Parlament Europejski nie mają do swojej dyspozycji czarodziejskich różdżek, gdy przychodzi do decydowania lub egzekwowania przepisów. Rada wyraźnie sprzeciwiała się wiążącemu procentowi kontroli, i to właśnie w tym często tkwi problem – o czym mówiło wiele osób na forum tego Parlamentu, jak również komisarz. Mogę jedynie zachęcać państwa do przekuwania tych działań egzekwujących na rzeczywistość, w trosce o to, abyśmy nie zostali raz jeszcze zasypani przez puste słowa na papierze, bowiem nikt tak naprawdę na tym nie korzysta.
Wniosek jest także krokiem we właściwym kierunku, gdy przychodzi do wypracowania kompleksowej polityki migracyjnej. Przed nami jednak ciągle jeszcze daleka droga i musimy na niej wytrwać. W związku z tym chciałabym postawić pytanie za 64 tysięcy dolarów, które chcieliby zadać wszyscy : dlaczego w tej debacie nie uczestniczy Rada? W moim przekonaniu jest to raczej nie do przyjęcia. Zdzisław Zbigniew Podkański, w imieniu grupy UEN. – (PL) Pani Przewodnicząca! Unia Europejska nie radzi sobie z nielegalną imigracją. Dowodzi to wiele faktów, mamy je także w uzasadnieniu pana Favy. Czytamy m.in.: „szacuje się, że w Unii Europejskiej przebywa od 4,5 do 8 mln nielegalnych imigrantów i liczba ta ciągle wzrasta, w szczególności z powodu łatwego dostępu do nielegalnej pracy”. Sam fakt, że używa się cyfr od 4,5 mln do 8 mln świadczy, że nawet nie jesteśmy w stanie określić precyzyjnie skali tego problemu i zagadnienia. A przecież migracja zarobkowa dotyczy także wielu państw członkowskich Unii, zwłaszcza tych zapóźnionych historycznie.
Dzisiaj miliony Polaków i obywateli innych państw przemieszczają się wewnątrz Unii Europejskiej do starych państw członkowskich. Obywatele Ci poddawani są tej samej patologii i są w podobnej sytuacji, jak migranci przybywający z krajów trzecich. Bo przecież nielegalne zatrudnienie to wyzysk z pozbawieniem możliwości korzystania z ubezpieczeń zdrowotnych, z praw emerytalnych, wyzysk nieletnich, a nawet handel ludźmi. To zjawisko możemy zwalczyć tylko wtedy, kiedy będą ostre sankcje prawne i konsekwentnie będziemy je wykorzystywali. Jean Lambert, w imieniu grupy Verts/ALE. – Pani przewodnicząca! Doceniamy bardzo pracę zarówno pana Favy w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, jak i pani Bauer w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. Myślę, że my w tej Izbie będziemy musieli się przyzwyczaić do wzbogaconej procedury współpracy w zakresie środków, które w istocie łączą zatrudnienie i migrację.
Jak już powiedziano, ma to być część wspólnej polityki migracyjnej Unii Europejskiej, dotyczącej czynników zachęcających do migracji w celu podjęcia ewentualnej pracy, często w szarej strefie oraz pośród najsłabszych i niezorganizowanych pracowników. Może to także dotyczyć jednak przypadków występowania prawdziwych wakatów, których nie można obsadzić za pomocą puli krajowej siły roboczej, i gdzie państwa członkowskie nie wydają dostatecznie dużo zezwoleń na pracę, lub przypadków kulejącej biurokracji, która nie umie dostatecznie szybko zareagować na podania o zezwolenie na pobyt w celu zatrudnienia. Występuje także luka, którą musimy jeszcze wypełnić dla ludzi, dla których powrót do kraju pochodzenia nie jest możliwy – na przykład do Zimbabwe – i którzy często są pozostawieni właściwie bez żadnej pomocy, a zatem muszą znaleźć sposób na utrzymanie się przy życiu.
Większość państw członkowskich teoretycznie dysponuje już środkami służącymi podejmowaniu kwestii nielegalnej migracji, i można myśleć, że wskazuje to na widoczne zaangażowanie w działanie. Jednakże propozycje Komisji dotyczące kontroli, zawarte w jej pierwotnym dokumencie, zostały tak naprawdę rozmyte, a Parlament musiał walczyć o to, aby uzyskać nawet to, co mamy obecnie w art. 15. Pozostaje mieć nadzieję, że kontrole te nie będą polegały po prostu na wybieraniu małych firm, ale faktycznie zostaną przeprowadzone w niektórych większych przedsiębiorstwach, które w ostatecznym rozrachunku w znaczącym stopniu bazują na najsłabszych pracownikach. Dlatego kwestia odpowiedzialności podwykonawców była niezwykle ważna dla wielu z nas w tej Izbie. Niektórzy z nas uważają, że pozostaliśmy znowu z rozmytą wersją pierwotnej propozycji Komisji.
Wspominano kwestię zezwolenia na pobyt, gdzie państwa członkowskie mogą zdecydować na wydanie go w szczególnie trudnych przypadkach, w których wniesiono skargi. To, jak sądzę, stanowi krok naprzód – przynajmniej w stosunku do sytuacji, w jakiej znajdowały się niektóre państwa członkowskie.
Jedna z kwestii, które niepokoiły wielu z nas to wynagrodzenie – kiedy nie można ustalić, jak długo obowiązywała umowa o pracę – oraz kwestie dotyczące wpłacania obowiązkowych składek ubezpieczeniowych i podatków, które, jak wiemy, w przypadku wielu najsłabszych pracowników są często pobierane z ich pakietów płacowych, ale niekoniecznie przekazywane odpowiednim organom.
Dla wielu z nas zapłata za wykonaną pracę jest kwestią zasady; chodzi także o to, że firmy i gospodarki czerpały z tego korzyści, oraz że nie ma to być środek legislacyjny służący karaniu nielegalnego migranta. Jest to także – jeżeli spojrzymy na to jako na część polityki ogólnej – część trwałego powrotu, polegającego na tym, że ludzie tak naprawdę wracają z tym, co zarobili.
Nie mamy żadnej gwarancji, że państwa członkowskie zadbają o to, aby ludzie otrzymywali zapłatę. Mamy zapewnienie, że zostaną wprowadzone mechanizmy umożliwiające wnoszenie skarg, ale nie wypłaty pieniędzy. Nie ma zatem żadnej gwarancji, że płatność zostanie dokonana. Niektórzy mogą przyjąć pogląd, że ludzie podejmują próby, a to wiąże się z ryzykiem, ale jeżeli spojrzymy na kwestie godności ludzkiej oraz to, czy odpowiada to ogólnym celom wspólnej polityki migracyjnej, jest to zagadnienie poważne.
A zatem, dla mojej grupy politycznej, bilans tej propozycji nie jest już jasny, ani w przedmiocie kontroli ani wynagrodzeń, a inne obszary uległy rozmyciu. Nie uważamy, że państwa członkowskie wykazują się szczególnym zaangażowaniem i wobec tego nie będziemy popierali tej propozycji. Giusto Catania, w imieniu grupy GUE/NGL. – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! W Europie jest od czterech i pół do ośmiu milionów obywateli państw spoza UE o nieuregulowanym statusie – to są dane Komisji.
Jest to wielkość całkowicienieistotna: tylko nieco ponad 1% populacji mieszkańców Unii Europejskiej. To wyraźnie problem, który został przesadzony. Są to pracownicy, którzy świadczą użyteczne usługi, takie jak usługi dla ludności i pracują w turystyce, a w znakomitej większości przypadków zostali oni wchłonięci przez rynek pracy. Są to pracownicy przydatni dla naszej gospodarki, ale są pracownikami wyzyskiwanymi – wyzyskiwanymi po to, aby obniżyć koszty pracy i wzbogacić pozbawionych skrupułów pracodawców. Są to pracownicy, którzy często wykonują prace nie wykonywane przez obywateli UE.
Ludzie ci są nam potrzebni, ale przybyli do Europy nielegalnie z prostego powodu, którym jest brak możliwości legalnego wjazdu. To samo stało się udziałem znakomitej większości obywateli, których status jest obecnie uregulowany, ale którzy wjechali do Unii Europejskiej nielegalnie.
Potrzebne było inne działanie: działanie, które zalegalizowałoby sytuację tych milionów ludzi. Potrzebne było działanie uwalniające ich od niewolnictwa, szantażu i wyzysku. Zamiast tego mamy dyrektywę, która kontynuuje temat od miejsca, na którym poprzestała dyrektywa w sprawie powrotu. Najpierw zdecydowaliśmy o procedurach wydalania; dziś decydujemy o potencjalnym obszarze objętym wydalaniem i nawet wyszczególniamy, kto zapłaci za te wydalenia. Według tej dyrektywy, wyzyskiwani płacą więcej niż wyzyskujący. Nie przewidziano niestety generalnego środka legalizującego, nawet dla tych, którzy zgłaszają swój status, lub którzy zgłaszają swoich wyzyskiwaczy lub popełniane przestępstwo. Zamieniają oni stan wyzyskiwania w nielegalnej pracy na wydalenie.
Potrzebne nam było coś innego. Potrzebne nam było działanie sprzyjające legalności, a nie kryminalizacji tych, którzy są obecnie tutaj nielegalnie. Potrzebne nam było działanie ograniczające ksenofobię. Wczoraj włoski Minister Spraw Wewnętrznych powiedział konkretnie, ‘musimy być twardzi wobec nielegalnych imigrantów’; innymi słowy, musimy być twardzi wobec tych, którzy są najsłabsi. Uważam, że za pomocą tej dyrektywy sprzyjamy tego rodzaju ksenofobicznej postawie.
My w Unii Europejskiej potrzebujemy imigrantów – co twierdzi sama Komisja: 50 milionów do 2060 r. – dlatego, że przeżywamy kryzys demograficzny, ale nie robimy nic, aby pomóc im wjechać do UE. Ujednolicamy natomiast system wydalania i dziś postanawiamy wydalić tych, którzy są tutaj nielegalnie mimo, że mogą oni być pracownikami, których już wchłonął europejski rynek pracy.
Myślę, że skutki tej dyrektywy będą niszczące, ponieważ spowoduje ona, że imigranci i rynek miejsc pracy zejdą jeszcze bardziej pod ziemię i zwiększą się przestępstwa polegające na wyzyskiwaniu imigrantów przez pozbawionych skrupułów bossów. Nigel Farage, w imieniu grupy IND/DEM. – Pani przewodnicząca! Nielegalna imigracja jest problemem, który jeszcze się pogłębił przez swobodny przepływ ludzi. Jednakże obecna fala niepokojów, która rozlewa się szybko po Brytanii, jest oczywiście spowodowana legalną migracją oraz przepisami samej Unii Europejskiej.
Przez 20 lat brytyjskie związki zawodowe, zwodzone przez Jacquesa Delorsa, myślały, że Unia Europejska działa w ich interesie. No cóż, teraz klamka zapadła i zdały sobie one sprawę, że rząd brytyjski nie jest w stanie stawiać interesów brytyjskich na pierwszym miejscu.
Obawiam się, że sytuacja będzie jeszcze dużo gorsza. W miarę, jak podejmujemy szereg przedsięwzięć oznaczających ogromne wydatki publiczne, takie jak olimpiada i budowanie domów komunalnych, ma na tym skorzystać tysiące europejskich pracowników. Brytyjskie miejsca pracy nie mogą być zagwarantowane dla pracowników brytyjskich tak długo, jak długo pozostajemy w UE. Perspektywa finansowania zagranicznych pracowników przez brytyjskich podatników jest, szczerze mówiąc, nie do przyjęcia.
Ale rząd brytyjski obstaje przy swoim, twierdząc, że Unia Europejska jest wspaniałą rzeczą. No cóż, przecież to nic dziwnego, prawda? Lord Mandelson w dalszym ciągu otrzymuje 78 000 GBP rocznie z Komisji Europejskiej no i, oczywiście, już za kilka lat otrzyma naliczoną od tej kwoty emeryturę – to przecież prawdziwy konflikt interesów.
Bardzo istotne jest to, czy korzyści odniesie ksenofobiczna skrajna prawica. Tego także nie chcemy. My, w UKIP będziemy kierowali nierasistowskie przesłanie do Brytyjczyków podczas wyborów europejskich, głosząc, że czas postawić na pierwszym miejscu interesy brytyjskie. Nie jesteśmy protekcjonistami, ale chcemy zdrowego rozsądku. Chcemy kontrolować nasze własne granice i decydować o tym, kto mieszka, pracuje i osiedla się w naszym kraju. Andreas Mölzer (NI). – (DE) Pani przewodnicząca! Nadzieja na znalezienie dobrze płatnej pracy oddziałuje bardzo silnie w całym świecie. Zwłaszcza w czasach trudnych gospodarczo zaczyna się rozwijać czarny rynek, co oczywiście powoduje, że wielu ludzi ryzykuje życiem poszukując ziemi obfitości. Ważne jest, abyśmy jasno stwierdzili, że nielegalne zatrudnienie nie będzie już tolerowane.
Jednakże ostatnie sprawozdanie na temat podstawowych praw człowieka przedstawia pod tym względem kilka trudności. W sprawozdaniu wskazuje się, że naruszenia wymogów w zakresie wjazdu na terytorium UE będą nagradzane, ponieważ imigrantom zostanie udzielona większa ochrona niż narodom Europy, których tożsamość i harmonia społeczna są zagrożone masową imigracją. Nielegalna imigracja ulegnie trywializacji jeżeli w przyszłości każdy nielegalny imigrant będzie postrzegany po prostu jako osoba bez ważnego zezwolenia na pracę.
Nie wolno nam jednak zapominać, że migranci bez zezwoleń na pracę będą ostatecznie musieli być deportowani. Ważne jest, abyśmy wyeliminowali zachęty, takie jak masowa legalizacja i perspektywa zatrudnienia. Ponadto, z krajami pochodzenia musimy negocjować efektywne umowy w sprawie deportacji. Także sprawne działanie organizacji bezpieczeństwa granic FRONTEX wymaga wreszcie jej rozszerzenia. Marian-Jean Marinescu (PPE-DE) . – (RO) Obecna dyrektywa ułatwia konsolidację wspólnej polityki w sprawie nielegalnej imigracji i stanowi pierwszy krok w kierunku zwalczania nielegalnego zatrudnienia przez nakładanie kar finansowych na pracodawców. Chciałbym jednak przypomnieć, że we wszystkich państwach członkowskich obowiązuje ustawodawstwo krajowe dotyczące nielegalnej pracy oraz uchylania się od podatków i opłat. Stosowanie tych przepisów także służy identyfikacji zatrudnienia nielegalnych imigrantów.
Dlatego uważam, że ważne jest, abyśmy dysponowali odpowiednimi przepisami, ale jeszcze ważniejsze jest, aby państwa członkowskie zapewniły precyzyjne ich stosowanie. Z zadowoleniem przyjmuję postanowienia zawarte w tekście końcowym dotyczące sankcji, które są współmierne do liczby nielegalnych pracowników, a także nałożenia niższych kar w przypadku, gdy pracodawca jest osobą fizyczną, a pracownik świadczy usługi dla ludności lub pomoc domową, a warunki pracy nie są uznane za wyzyskujące.
Wynikiem negocjacji między Parlamentem Europejskim a Radą jest wyjaśnienie pojęcia podwykonawcy, który może zostać pociągnięty do odpowiedzialności oraz ustalenie kwoty płatności wstecz, których musi dokonać pracodawca. Jestem głęboko przekonany, że zastosowanie tej dyrektywy polepszy sytuację pod względem przestrzegania preferencji wspólnotowych przy przydzielaniu stanowisk pracy.
Uważam także, iż stosowanie tej dyrektywy powinno stanowić dodatkowy powód usunięcia przez państwa członkowskie ograniczeń na rynku pracy nałożonych na obywateli europejskich, biorąc pod uwagę fakt, że ograniczanie szansy zatrudniania nielegalnych imigrantów stworzy nowe możliwości dla UE w zakresie rekrutacji swoich własnych obywateli. Inger Segelström (PSE). – (SV) Chciałabym zacząć od podziękowania Claudio i wszystkim innym, dzięki którym sprawozdanie to było możliwe. We wcześniejszych debatach o przyszłej polityce dotyczącej azylu, uchodźców i migracji, koncentrowaliśmy się głównie na tych, którzy przebywają tutaj nielegalnie, tych, którzy są wykształceni, i tych, którym wolno tu przyjeżdżać, lub na osobach, które są po prostu biedne i chcą utrzymać swoją rodzinę i chcą móc tu przyjeżdżać.
Obecnie odpowiedzialnością obciążamy pracodawców, którzy zatrudniają ludzi bez dokumentów. Nie byłoby tylu osób bez dokumentów przebywających tutaj, gdyby nie było zawsze nieodpowiedzialnych pracodawców, którzy im zapłacą i będą ich wyzyskiwać. Wydaje mi się całkowicie słuszne nałożenie kar oraz wprowadzenie wymogu informacyjnego dla pracodawców, a jeżeli pracodawca kogoś wyzyskiwał, to powinno zostać wypłacone odszkodowanie nawetwtedy, gdy osoba ta wróciła do domu.
Jest jednak jedna propozycja, przeciwko której głosowałabym, gdyby nie głosowanie w komisji, a mianowicie, że większość wprowadza mniej surowe zasady dotyczące zatrudniania w domach. Dla mnie jest to kwestia równości, ponieważ to głównie kobiety pracują w domach za niewielkim wynagrodzeniem. Także i ta grupa ma większe trudności niż osoby w miejscach pracy, w których jest kilku pracowników, ale postrzegam to jako pierwszy krok.
Z przykrością usłyszałam dziś wiadomość, że szwedzki rząd konserwatywny zapatruje się negatywnie na sprawozdanie, które ma w założeniu wspieranie odpowiedzialnych przedsiębiorstw i kryminalizację nieodpowiedzialnych przedsiębiorstw, które wyzyskują pracowników nie mających dokumentów.
Wreszcie, niepokoją mnie oczywiście opinie na temat sprawozdania, które otrzymaliśmy od związków zawodowych. Mam nadzieję, że będziemy mogli rozstrzygnąć te kwestie przed podjęciem decyzji. Te same zasady, takie jak współodpowiedzialność w związku z umowami o pracę, muszą się stosować do wszystkich pracodawców, bo w przeciwnym razie będziemy przyzwalali na luki i zachęcali do oszustwa. Ignasi Guardans Cambó (ALDE). – (ES) Pani przewodnicząca! Najlepszy sposób na zabezpieczenie kontrolowanej imigracji, która jest możliwa do opanowania w naszym społeczeństwie – możliwa do opanowania w kategoriach tak ekonomicznych, jak i społecznych – to zwalczanie także nielegalnego zatrudnienia.
Nie oznacza to, że powinniśmy zwalczać samych nielegalnych imigrantów, ponieważ każdy z nich ma do opowiedzenia swoją własną historię, ale raczej zjawisko nielegalnej imigracji, co stanowi jedyny sposób uzasadnienia i prawdziwego usystematyzowania kontrolowanej imigracji, szczególnie we współczesnym świecie.
Oczywiście należy to czynić nie tylko z udziałem tych, którzy szukają pracy, ale także tych, którzy pracę oferują. Walka z nielegalną imigracją nie może się toczyć tylko na stacjach metra w Londynie czy Madrycie, ale musi być prowadzona w działach kadr wielu firm, które zatrudniają nielegalnych pracowników w celu ich wyzysku i pozbawiania ich praw.
To zatem uzasadnia przyjęcie z zadowoleniem przez nas tej dyrektywy. Jest to dyrektywa, która nadaje kontekst obowiązkom pracodawców i z pewnością karom, które muszą być nałożone na pracodawców wyzyskujących dla swojej własnej korzyści pracowników niemających praw.
Jest to dyrektywa dobrze wyważona. Należy pogratulować sprawozdawcy osiągnięcia rzetelnego kompromisu i wypracowania dobrej równowagi w tej kwestii.
Pragnę podkreślić artykuły zabezpieczające prawa pracowników, którzy byli wyzyskiwani. Chronią one pracowników w ten sposób, że mogą oni zgłaszać sytuacje, w których się znaleźli. Chronią ich one przez zagwarantowanie, że mogą żądać tego, co zarobili, co oczywiście nie nadaje prawa do pozostania przy zatrudnieniu. Jednakże za każdą pracę wykonywaną nielegalnie, bez obowiązkowego ubezpieczenia i bez zapłaty, będzie wypłacone wynagrodzenie niezależnie od statusu zatrudnienia pracownika, który pracował nielegalnie.
Kary są z pewnością odpowiednie i współmierne. Porozumienie w sprawie podwykonawstwa, do której sprawozdawca już nawiązał w swoim wystąpieniu, jest bardzo ważne. Ma ona ogromne znaczenie w praktyce, a o tym właśnie mówimy.
Jeszcze jedna uwaga na zakończenie: Uważam 24-miesięczny okres transpozycji dla tej dyrektywy za nadmiernie długi. Zdaję sobie sprawę, że nie można tego zmienić, ale 24 miesiące to zbyt długo i o ile możliwe, okres ten powinien zostać skrócony. PRZEWODNICZĄCA: PANI MORGANTINI Wiceprzewodnicząca Ewa Tomaszewska (UEN). – (PL) Pani Przewodnicząca! Zatrudnianie osób nielegalnie przebywających na terenie państw Unii Europejskiej uniemożliwia uczciwą konkurencję, jak i pozbawia tak zatrudnionych pracowników właściwej ochrony.
Myślę tu przede wszystkim o bezpiecznych warunkach pracy i o ochronie socjalnej w razie wypadku przy pracy. Liczba nielegalnych imigrantów na terenie państw Unii Europejskiej wynosi szacunkowo 4,5−8mln osób. Tak zatrudniani najczęściej pojawiają się w sektorze budownictwa, rolnictwa, turystyki, hotelarstwa i usług. Zdarzają się przypadki pracy niewolniczej, w warunkach wyzysku i pracy nieletnich. Zjawisko to istotnie wpływa na zaniżenie standardów zatrudnienia.
Dlatego tak ważne jest uprawnienie związków zawodowych do reprezentowania interesów tych pracowników. To pracodawca podejmuje decyzję o przyjęciu do pracy osoby nielegalnie przebywającej w danym kraju, a więc to on winien podlegać karze za łamanie prawa. W całym obszarze szarej strefy zatrudnienia potrzebne jest współdziałanie wszystkich państw Unii Europejskiej. Mary Lou McDonald (GUE/NGL). – Pani przewodnicząca! Zachodzi pilna potrzeba chronienia pracowników przez wyzyskiem w obecnych czasach gospodarczej traumy, a sprawa zapewnienia, aby warunki dla europejskich pracowników nie pogarszały się systematycznie za przyczyną wyzysku najsłabszych pracowników migracyjnych jest bezsporna. Odpowiedzialność za to spoczywa wprost na rządach i władzach państw członkowskich.
Jakkolwiek państwa członkowskie musza podjąć kroki w kierunku uregulowania imigracji, z wielkim ubolewaniem przyjmuję, że podstawa prawną dla tej propozycji jest zwalczanie nielegalnej imigracji. Prawdziwa walka to walka z nikczemnymi wyzyskującymi pracodawcami, a teraz potrzebne nam są działania propracownicze a nie antyimigracyjne.
Imperatywem politycznym i ekonomicznym musi być zaprzestanie wyzysku nielegalnych imigrantów, karanie nikczemnych pracodawców, a nie czynienie z pracowników, migrantów czy innych osób kozłów ofiarnych ani ich kryminalizowanie. Stosowanie sankcji karnych w propozycji nie powinno należeć do kompetencji UE, a ci, którzy twierdzą, że wydalanie pracowników migrantów jest rozwiązaniem problemu wyzysku są w błędzie. Dyrektywa ta nie jest należycie wyważona. Johannes Blokland (IND/DEM). – (NL) Minęły już dwa lata, od kiedy komisarz Frattini ujawnił plany podjęcia kwestii nielegalnego zatrudnienia, które powoduje stały napływ osób nielegalnie przybywających do Unii Europejskiej do pracy. Sytuacja ta ulega pogorszeniu i należy jej położyć kres.
Pani przewodnicząca! Pozwolę sobie jednakże różnić się od sprawozdawcy w kwestii tego, czy Unia Europejska powinna angażować się w prawo karne. Nie jestem zwolennikiem włączenia prawa karnego do sfery kompetencji Europy. Potrzebna jest natomiast otwarta metoda koordynacji. Z ogromnym zadowoleniem przyjmuję więc fakt, że w zmienionej kompromisowej propozycji ostrożnie podchodzi się do zastosowania prawa karnego. Kary finansowe stanowią dostateczną zachętę do tego, aby starannie dobierać pracowników. Mam nadzieję, że kontrole w firmach będą zachęcały państwa członkowskie do odwoływania się do prawa karnego. Philip Claeys (NI). - (NL) Z zadowoleniem należy przyjąć fakt, że zostanie wprowadzona dyrektywa karząca pracodawców nielegalnych imigrantów. Stwierdza się, całkowicie zasadnie, że możliwość znalezienia pracy w Unii Europejskiej czyni nielegalną imigrację atrakcyjną. Powinniśmy jednak być konsekwentni i również uwzględnić inne czynniki, które przyciągają imigrantów. Najważniejszym z nich jest bezkarność, z jaką cudzoziemcy mogą nielegalnie przybywać do Europy. Są przecież państwa członkowskie, które nagradzają nielegalnie przebywających tam cudzoziemców, przy czym wskazać tu można na masowe legalizacje między innymi w Hiszpanii, Włoszech i Belgii.
Występuje także hipokryzja w odniesieniu do tzw. indywidualnych legalizacji na podstawach humanitarnych. Tylko w ubiegłym roku było ich nie mniej niż 12 000 w tak małym kraju, jakim jest Belgia. Nielegalni imigranci powinni bowiem być deportowani, a ich pobyt nie powinien być legalizowany, jako że każdy zalegalizowany nielegalny imigrant przyciąga mnóstwo nowych imigrantów. Każde państwo członkowskie, które legalizuje ich pobyt, czyni to imieniem pozostałych państw członkowskich. Nie wystarczy zatem zająć się pracodawcami. Musimy podjąć zagadnienie nielegalnej imigracji w jego pełnym kontekście. Carlos Coelho (PPE-DE). – (PT) Pani przewodnicząca, panie Barrot, panie i panowie! Podczas tej sesji plenarnej przyjęliśmy kilka działań mających na celu stworzenie spójnej i zintegrowanej polityki imigracyjnej. Ta wspólna polityka musi przede wszystkim uwzględniać legalne kanały imigracji, a także integrację imigrantów w społeczeństwach państw przyjmujących. W związku z tym, dwa miesiące temu przyjęliśmy dyrektywę w sprawie niebieskiej karty oraz dyrektywę w sprawie jednolitej procedury wnioskowania o jednolite zezwolenie na pobyt i pracę w UE.
Musimy jednocześnie skutecznie zwalczać nielegalną imigrację, a także wszystkie związane z nią formy przestępczości. Inicjatywa ta ma na celu zwalczanie czynników sprzyjających nielegalnej imigracji na obszar europejski i położenie kresu wyzyskowi nielegalnych pracowników. Dla tych, którzy próbują wjechać na obszar europejski za każdą cenę – niekiedy płacąc za to własnym życiem – ważne jest zrozumienie, że jest tylko jedna możliwa droga: legalna imigracja, ze wszystkimi nierozerwalnie związanymi z nią prawami i możliwościami. Szacuje się, że w Unii Europejskiej przebywa nielegalnie od 5 do 8 milionów imigrantów; wielu z nich wykonuje prace niskokwalifikowane, raczej nisko płatne, a w niektórych przypadkach są oni mocno wyzyskiwani. Gratuluję sprawozdawcy, panu Favie, a w szczególności mojej koleżance pani posłance Bauer, ich pracy i osiągniętego kompromisu.
Zgadzam się zatem na zwalczanie nielegalnej pracy w całej Unii Europejskiej. Intencją tej dyrektywy jest zapewnienie, aby wszystkie państwa członkowskie mogły wprowadzić podobne sankcje w zakresie nielegalnych imigrantów i skutecznie je egzekwować. Możliwe będzie nałożenie trzech rodzajów sankcji: finansowych, administracyjnych i karnych, w zależności od powagi naruszenia prawa. Od pracodawców wymagać się także będzie podejmowania działań zapobiegawczych oraz sprawdzania statusu imigracyjnego poszczególnych osób w celu unikania zatrudniania pracowników przebywających w Unii nielegalnie. Wolfgang Kreissl-Dörfler, (PSE). – (DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym przede wszystkim podziękować mojemu koledze posłowi Claudio Favie tego sprawozdania oraz faktu, że osiągnięto porozumienie na spotkaniu trójstronnym. Zawsze oczywiście można żądać więcej i osiągnąć więcej. Istotnym krok naprzód stanowi fakt, że nareszcie uznano w obrębie Unii Europejskiej, iż nielegalnym imigrantom, którzy zostali schwytani, muszą także zostać przyznane prawa i muszą oni być chronieni przed wyzyskiem. Musi to oczywiście stanowić część całościowej polityki migracji i imigracji. Nikt tego nie kwestionuje. Jest jednak jedna rzecz, której nie rozumiem. Podczas gdy Zieloni – Jeana Lamberta już tu nie ma – lub ci na lewo od tak zwanej strony komunistycznej, tacy jak Giusto Catania, utrzymują, że to nie działa, że po raz kolejny działanie to spełzło na niczym, że nic nie może pomóc, chciałbym powiedzieć, że nic nie daje obiecanie ludziom żyjącym w tych trudnych warunkach posiłku złożonego z czterech dań a następnie niezapewnienie im chleba powszedniego. To jest działanie tchórzliwe i niczego nieułatwiające. Muszę zadać sobie pytanie, czego naprawdę chcą Zieloni, jeżeli zawsze głosują przeciwko środkom, które polepszyłyby sytuację ludzi. Widzieliśmy to już w przypadku wielu sprawozdań i działań.
Ponadto nie ma powodu, dla którego państwa narodowe nie miałyby ustanowić właściwych mechanizmów ograniczających, nakładać grzywien i udzielać subsydiów, i czynić środki krajowe i unijne niedostępnymi dla firm, które zatrudniają nielegalnych imigrantów.
Chciałbym widzieć zastosowanie tego samego twardego podejścia, które państwa członkowskie niekiedy stosują wobec nielegalnych imigrantów, do tych, którzy unikają podatków i tych, którzy pracują na czarnym rynku. Oczywiście musimy rozmawiać z naszymi kolegami w parlamentach narodowych, zachęcając ich do żądania, aby nielegalnym imigrantom przyznawano prawa, o których zdecydowano tutaj. Jednej rzeczy możemy oczywiście być pewni. Jeżeli ktoś jest zatrudniony nielegalnie, ponieważ nie może już przetrwać w swoim własnym kraju, nie może on pójść na policję i powiedzieć, że jest wyzyskiwany. W ten sam sposób zgwałcona kobieta nie może zgłosić przestępstwa. Obie te osoby wiedzą, że jeżeli zgłoszą się do władz, zostaną deportowane.
Dlatego też będziemy głosowali za przyjęciem tego sprawozdania. Stanowi ono pierwszy krok we właściwym kierunku. Alexander Alvaro (ALDE). – (DE) Pani przewodnicząca, panie wiceprzewodniczący Komisji! Uważam, że to co powiedział pan poseł Kreissl-Dörfler jest słuszne. Chciałbym podziękować panu posłowi Favie za to sprawozdanie oraz za wspaniałą pracę, którą wykonał.
W sprawozdaniu stwierdza się jasno, że obie strony uczestniczące w nielegalnym zatrudnieniu muszą być na równi pociągnięte do odpowiedzialności, co pozwoli uzyskać prawną równowagę. Nielegalne zatrudnienie musi być karane i zabronione we wszystkich państwach członkowskich.
Pracodawcy muszą być obciążeni odpowiedzialnością za utrzymywanie tego zakazu, ale do odnośnych władz należy monitorowanie jego przestrzegania i nakładanie kar. Najważniejszą kwestią jest chronienie przed wyzyskiem ludzi pozostających w stosunkach zatrudnienia.
Ustanowienie kar prawnych niewątpliwie jest krokiem naprzód. Jednakże władze muszą wprowadzić więcej mechanizmów kontrolnych i ścigać podejrzanych o popełnienie przestępstw. Sprawozdanie stanowi kompromis między Radą a Parlamentem Europejskim i nakreśla standardy minimum.
Niemniej jednak perspektywa zaostrzenia lub złagodzenia wymogów przez państwa członkowskie nie jest inspirująca. Zrobiliśmy pierwszy krok naprzód. Teraz powinniśmy resztę drogi pokonać wspólnie. Myślę, że mogę powiedzieć, przynajmniej za siebie oraz w imieniu części mojej grupy, jeżeli nie większości, że z czystym sumieniem możemy poprzeć to sprawozdanie. Kyriacos Triantaphyllides (GUE/NGL). – (EL) Pani przewodnicząca! Rozpatrywana przez nas dyrektywa dotyczy jednego z najbardziej podstawowych aspektów rozwoju i trwałości gospodarczej w naszych krajach. Dotyczy ona nielegalnego zatrudnienia, które często prowadzi do obniżania płac i zmniejszania przychodów państwa, ze wszystkimi związanymi z tym trudnościami w zapewnieniu świadczeń, oraz ograniczeniu działania państwa opiekuńczego. Pozbawia ono pracowników dostępu do ubezpieczenia społecznego i innego, emerytur a nawet do organów odpowiedzialnych za ochronę warunków obowiązujących w ich miejscu pracy.
Nielegalne zatrudnienie stanowi niestety część obecnego systemu, który wywołał globalny kryzys gospodarczy, a któremu musimy sprostać za pomocą środków ułatwiających zabezpieczenie nie tylko działań terapeutycznych, ale także realnych działań naprawczych zapewniających prosperitę w długofalowej perspektywie. W związku z tym, uważamy, że walka z nielegalnym zatrudnieniem nie może być rozpatrywana w sposób cząstkowy. Proponowane działania na rzecz zabezpieczenia ludzkiego podejścia do imigrantów nas nie zadowalają. Zadbajmy zatem o to, aby nie stały się one kwestiami wtórnymi. Panayiotis Demetriou (PPE-DE). – (EL) Pani przewodnicząca! Sprawozdawcy Claudio Favie i sprawozdawcom pomocniczym naprawdę należą się nasze serdeczne gratulacje. Udało się im osiągnąć wyjątkowy kompromis z Radą, oczywiście z pomocą wiceprzewodniczącego pana Barrota, któremu także gratuluję. Nareszcie dyrektywa nakładająca kary na pracodawców nielegalnych imigrantów została doprowadzona do etapu ostatecznego zatwierdzenia. Uważam, że w swoim obecnym kształcie dyrektywa ta będzie skutecznie służyła zwalczaniu zatrudniania nielegalnych imigrantów. Po raz pierwszy Unia Europejska skierowała swoją uwagę we właściwym kierunku, ku osobom, które wyzyskują nielegalnych imigrantów, ku pracodawcom, którzy łamią prawo. Wreszcie zatrudnienie nielegalnych imigrantów zostało ukarane. Sankcje karne i inne przewidziane w dyrektywie będą, czego jestem pewien, czynnikiem odstraszającym, który pomoże ograniczyć i zapobiegać niemożliwemu do przyjęcia wyzyskowi nielegalnych imigrantów. W dyrektywie przewidziano liczne wyważone i realistyczne sankcje. Ufam, że okażą się one skuteczne. Pomimo faktu, że nielegalni imigranci są traktowani jako ofiary i chronieni dyrektywą, do nich także kierowany jest zniechęcający komunikat, że nie będzie im już łatwo znaleźć zatrudnienie i wobec tego znalezienie pracy nawet na niekorzystnych warunkach nie będzie już atrakcyjne. Należy jednak szczególnie zająć się wszystkimi nielegalnymi imigrantami, którzy już przebywają w Unii Europejskiej. W moim kraju, na Cyprze, gdzie nielegalna imigracja jest ogromnym problemem, jakiś czas temu nielegalne zatrudnienie było karane. Oczywiście nie wyeliminowało to tego zjawiska, ale je ograniczyło. Jednakże wraz z wprowadzeniem licznych kar przewidzianych w dyrektywie oraz systemem kontroli pracodawców, problem zatrudniania nielegalnych imigrantów oraz nielegalnej imigracji generalnie z pewnością zostanie złagodzony. Catherine Boursier (PSE). – (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Chciałabym podziękować panu posłowi Favie za wspaniałą pracę, którą wykonał on w ciągu kilku minionych miesięcy opracowując ten wyważony tekst.
Nie było to zadanie łatwe, a ścieżka najeżona pułapkami. Myślę jednak, że rezultaty są bardzo pozytywne i wspomnę w szczególności trzy kwestie.
Karę nakłada się tutaj na naruszającego prawo pracodawcę, podczas gdy migrant jest uznawany za ofiarę. Poza karami finansowymi, zaleca się sankcje karne dla osób notorycznie popełniających wykroczenia, za handel ludźmi lub wyzysk nieletnich. Uważam, że sankcje karne są niezbędne i uważam także, iż od nas zależy zapewnienie przeprowadzania systematycznych kontroli, służących zapewnieniu skuteczności dyrektywy.
Innym pozytywnym punktem, który należy wskazać, jest automatyczna wypłata zaległego wynagrodzenia dla pracowników. Wreszcie, stowarzyszenia i związki postulują obronę interesów pracowników nielegalnie zamieszkujących w danym kraju, aby mogli oni zgłaszać nieuczciwego pracodawcę bez obawy, że będą potem ścigani.
Oczywiście, jak w przypadku wielu innych tekstów, moglibyśmy pójść dalej, ale czy możemy podejmować ryzyko zagrożenia kompromisowego stanowiska, gdy ten tekst już pozwoli na znaczący postęp w zakresie ochrony pracowników i ich godności?
Musimy wspierać wyważone spojrzenie na kwestię migracji i uznać, że imigracja za pracą jest więcej niż niezbędna, a jeżeli weźmiemy pod uwagę prognozy demograficzne, możemy się spodziewać, że tak będzie w coraz większym stopniu w przyszłości.
W związku z tym, niezbędne jest stwierdzenie, że model, którego chcemy, to model, w którym pracownicy imigracyjni są postrzegani jako pełnoprawni pracownicy korzystający z tych samych praw co pracownicy z państw członkowskich.
Musimy się zatem zmobilizować, aby bronić tych praw i dlatego uważam, że powinniśmy udzielić naszego poparcia dla tego sprawozdania, ponieważ stanowi ono decydujący krok w kierunku wprowadzenia standardów minimum oraz w walce z nielegalną pracą i wyzyskiem pracowników migrujących. Olle Schmidt (ALDE). – (SV) Wiemy, że coraz więcej ludzi ukrywa się w granicach UE. Wiemy, że w niedalekiej przyszłości UE będzie potrzebowała coraz większej liczby pracowników imigrantów. Wiemy również, iż tysiące ludzi próbuje każdego tygodnia znaleźć w Europie lepsze życie. Wielu z nich umiera w drodze na nasz kontynent. Wiemy, że wielu ludzi bez dokumentów jest wyzyskiwanych i żyje w bardzo trudnych warunkach. To nie przystoi Unii Europejskiej. Uniwersalne wartości, które UE chce szerzyć w całym świecie, obejmują prawo każdego człowieka do godnego życia. Zachodzi tu haniebny paradoks.
Słuszne jest to, że UE ma mieć wspólną politykę w sprawie azylu i migracji, ale nie może to oznaczać, że kraje, które chcą przyjąć twardsze stanowisko i ścigać ludzi na różne sposoby, powinny być tymi, które podejmują decyzje. Zmniejszy to szanse na znalezienie w Europie godnego życia. Jednocześnie ważne jest, że przebiegli pracodawcy, wyzyskujący ludzi znajdujących się w niebezpiecznej sytuacji, wiedzą, że kary i sankcje można wyegzekwować wszędzie w UE.
Przyznaję, że sprawozdanie jest trudnym aktem wyważania różnych racji i mogę podzielać rozumowanie pana posła Catanii w odniesieniu do jego zastrzeżenia. Jednakże kompromis ten jest krokiem we właściwym kierunku, nawet jeżeli mam określone opinie, na przykład w sprawie zakresu obowiązków sprawozdawczych pracodawcy.
Chciałbym powiedzieć pani poseł Segelström, że w Szwecji nie mamy rządu konserwatywnego. Nasz rząd złożony jest z przedstawicieli czterech partii, z silnymi elementami liberalnymi. Maria da Assunção Esteves (PPE-DE). – (PT) Sprawozdanie pana posła Favy stanowi postęp i nadaje ludzki wymiar przepisom imigracyjnym. Udziela nam moralnego zapewnienia, które jesteśmy sobie winni od czasu dyrektywy w sprawie powrotu. Ogólny zakaz zatrudniania nielegalnych imigrantów nie tylko pozwala uniknąć miejscowej nielegalności imigracji, ale przede wszystkim wyzysku i wykorzystywania niedoli ludzkiej, która generalnie towarzyszy tego rodzaju pracy.
Pierwsza zasadnicza uwaga dotycząca sprawozdania posła Favy polega na tym, że kwestionuje się w nim szkołę myślenia o nielegalnej imigracji, która skłania się ku łatwemu ale niemożliwemu do zaakceptowania potępieniu imigrantów zamiast nakreślać systemową reakcję, zgodnie z którą państwo i pracodawca ponoszą odpowiedzialność w jednakowej mierze. Do chwili obecnej głównym niedostatkiem polityk imigracyjnych był brak rzetelnej reakcji na straszną sytuację nielegalnych imigrantów, i to ich obciążał system prawny, a ich status był statusem winowajców a nie ofiar.
Druga zasadnicza sprawa dotycząca sprawozdania polega na tym, że wprowadza ono na europejską arenę publiczną etykę współodpowiedzialności państwa i firm. Obowiązek pracodawców, polegający na prowadzeniu nadzoru z wyprzedzeniem poprzez sprawdzanie statusu pobytowego pracowników, jest cenny w tym sensie, że nadaje pewną kompetencję sektorowi prywatnemu; jest to coś, czego Unia Europejska nie próbowała zbyt często. Tę kompetencję przyjmujemy z aplauzem, ponieważ obrona legalności i etyki publicznej nie należy jedynie do państwa, ale jest zadaniem dla każdego. Sprawozdanie wytyczna zatem ścieżkę dla nowej metody politycznej, którą inne sprawozdania powinny podążać.
Trzecia sprawa – a tak się składa, że najbardziej fundamentalna – to bardzo istotne oddzielenie obowiązku wypłaty wynagrodzenia od problemu legalności pobytu. Stanowi to prosty wyraz uniwersalnej zasady moralnej głoszącej, że sprawy ludzkie mają pierwszeństwo wobec przepisów systemu prawnego i są wobec nich nadrzędne.
A zatem gratuluję panu posłowi Favie. Javier Moreno Sánchez (PSE). – (ES) Pani przewodnicząca! Chciałbym przede wszystkim podziękować naszemu sprawozdawcy, Claudio Favie, za jego wytężoną pracę w wypracowaniu wspólnego stanowiska z Radą; w jej wyniku dokonano wielu ulepszeń zasugerowanych przez nasz Parlament.
Dyrektywą tą raz jeszcze pokazujemy nasze zaangażowanie w tworzenie wspólnej polityki migracyjnej opartej na podejściu globalnym. Cel dyrektywy jest jasny: zwalczanie grup mafijnych, karanie pozbawionych skrupułów pracodawców oraz ochrona wyzyskiwanych imigrantów, którzy nie dysponują żadną formą ochrony socjalnej.
Chcemy widzieć, jak znikają głodowe wynagrodzenia, które są niesprawiedliwe wobec imigrantów, a co więcej, zniekształcają przeciętne wynagrodzenia, szczególnie w sektorach takich jak budownictwo, rolnictwo, usługi dla ludności i hotelarstwo.
Działania te wymagają wiele odwagi i woli politycznej, ponieważ tkwi w nich wiele zadeklarowanych interesów, a przez szarą strefę przepływa mnóstwo pieniędzy. Szczególnie w trudnych latach ważniejsze jest bardziej niż kiedykolwiek, abyśmy panowali nad przepływami migracji w sposób inteligentny i szczodry, ale odpowiedzialny.
Łatwo byłoby ulec pokusie niepodejmowania prób okiełznania szarej strefy. Nie możemy odwracać wzroku i pozostawić około 8 milionów nielegalnych imigrantów bezbronnych wobec warunków pracy graniczących z niewolnictwem.
Panie i panowie! Jeżeli chcemy, aby dyrektywa ta była skuteczna, trzeba przeprowadzać rygorystyczne kontrole oraz nakładać sankcje ekonomiczne, w tym w najpoważniejszych przypadkach sankcje karne, które będą działały odstraszająco na pracodawców.
Uda się nam tym samym zmniejszyć szarą strefę i położyć kres zachętom do migracji, które wynikają z możliwości podjęcia nielegalnej pracy. Należy jasno stwierdzić, że legalne zatrudnienie jest jedynym sposobem na pracę w Europie. Z tego powodu chcemy iść dalej, realizując globalne podejście i − panie komisarzu, panie pośle Barrot − wzywamy Komisję do wprowadzenia nowych ‘niebieskich kart’ dla wszystkich pozostałych kategorii zatrudnienia najszybciej, jak to możliwe. Marek Aleksander Czarnecki (ALDE). – (PL) Łatwy dostęp do nielegalnej pracy powoduje, że w Unii Europejskiej przebywa kilka milionów nielegalnych imigrantów. Nielegalne zatrudnienie, nierzadko w warunkach wyzysku, prowadzi do obniżenia stawek w danym sektorze, a także zagraża konkurencji między przedsiębiorstwami. Ponadto niezarejestrowani pracownicy nie mogą korzystać z ubezpieczenia zdrowotnego i praw emerytalnych. Konieczne jest więc ustanowienie mechanizmów umożliwiających wyzyskiwanym pracownikom wnoszenie skarg przeciwko ich pracodawcom osobiście lub za pośrednictwem osób trzecich.
Zwracam również Państwu uwagę na fakt, iż dyrektywa powinna obejmować swym zakresem także pracowników legalnie przebywających na terytorium Unii Europejskiej, w szczególności obywateli państw członkowskich, które przystąpiły do Unii w 2004 i w 2007 roku, i którzy nadal podlegają postanowieniom przejściowym, które ograniczają dostęp do legalnej pracy. Marie Panayotopoulos-Cassiotou (PPE-DE). – (EL) Pani przewodnicząca, panie wiceprzewodniczący Komisji! Dzisiejszy wniosek jest częścią ogólnej próby znalezienia rozwiązania polityki imigracyjnej w Unii Europejskiej, co oczywiście − zgódźmy się − ma posmak nieuczciwości. Nieuczciwości, ponieważ próbujemy skorygować niektóre aspekty tej polityki za pomocą niebieskiej karty, dzisiejszej decyzji, aby karać pracodawców nielegalnych imigrantów, decyzji, aby usuwać nielegalnych pracowników, dzisiejszej decyzji, aby karać pracodawców nielegalnych imigrantów. Ale są to tylko niektóre aspekty problemu, które staramy się skorygować.
Nie możemy oczywiście zrozumieć, jak nielegalny pracownik podejmuje pracę, a osoba, która go przyjmuje w celu pokrycia kosztów jego pobytu i utrzymania jest ostatecznie karana. Jest to logiczna sprzeczność, którą musimy objąć warunkami narzuconymi przez godną pracę. Ustawodawstwa wszystkich 27 państw członkowskich zabraniają nielegalnej i nie-ewidencjonowanej pracy, szczególnie przy uwzględnieniu dwojakiej absurdalności, z którą tutaj mamy do czynienia, dotyczącej nielegalnego wjazdu do państwa członkowskiego i nielegalnego wyzysku. Problem jest zatem skomplikowany, a osiągnięty kompromis ma oczywiście wiele luk. Jedna z nich dotyczy pracowników, którzy są wykorzystywani przez ludzi, powiedzmy, z powodów charytatywnych i oczywiście wykonują pracę, ale jednocześnie znajdują sposób na życie. Co się z nimi stanie? Jak przeżyją resztę swojego życia w ramach wymuszonej nielegalności, biorąc pod uwagę, że kraje sąsiadujące nie zaakceptowały powrotu imigrantów? Donata Gottardi (PSE). – (IT) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Jak wiadomo, w tej Izbie kompromisy należy analizować, oddzielając za i przeciw oraz dokonując ogólnego osądu z uwzględnieniem ograniczeń oraz kontekstu ustawodawczego i politycznego.
W odniesieniu do sfery zatrudnienia, istotnego elementu dyrektywy, która zostanie jutro poddana pod głosowanie, nasza ocena jest pozytywna pod wieloma względami. Do niektórych pozytywnych punktów zalicza się uwzględnienie definicji wynagrodzenia umożliwiającej porównanie z legalnymi stosunkami pracy; zmniejszenie proceduralnych obciążeń sankcji za prace domowe i opiekuńcze oraz powiązanie i wzmocnienie przepisów wspólnotowych chroniących ofiary handlu ludźmi i wyzysku, szczególnie nieletnich. Ważne jest także zobowiązanie, aby nie traktować postanowienia o podwykonawstwie jako precedensu.
Pozostają pewne wątpliwości dotyczące odpowiedzialności w łańcuchu pracodawców oraz trudności, na jakie napotykają pracownicy przy otrzymywaniu należnej im zapłaty przed wyjazdem z kraju. Kwestia ta nie jest całkowicie niejasna, ale ponieważ ta dyrektywa jest ściśle związana z dyrektywą w sprawie powrotu, ma ona ograniczenia, jeżeli chodzi o sytuację nielegalnych pracowników i pracodawców, którzy nie byli w stanie znaleźć legalnych ścieżek zatrudnienia.
Moja wiara w to, że postanowimy przyjąć ten dokument przy pierwszym czytaniu, nie zostanie osłabiona, w najpoważniejszych przypadkach jeżeli wskażę na kilka czynników ryzyka: ryzyko, że praca Parlamentu będzie w dalszym ciągu poddana presji ze strony rządów poszczególnych państw, oraz ryzyko, że będziemy wzmacniali wizerunek Europy jako ‘złej macochy’. Patrick Gaubert (PPE-DE). – (FR) Pani przewodnicząca! Ten projekt dyrektywy ma kluczowe znaczenie w walce z nielegalną imigracją i jest niezbędny dla wprowadzenia wspólnej polityki migracyjnej. Wszyscy jesteśmy świadomi, że nie-ewidencjonowane zatrudnienie stanowi główną atrakcję dla tysięcy mężczyzn i kobiet, którzy codziennie przekraczają nasze granice w poszukiwaniu przyzwoitej pracy oraz sposobu wyżywienia swoich rodzin.
W rzeczywistości, często znajdują oni pracodawców, którzy wykorzystują ich trudną sytuację i nadużywają jej oraz wykorzystują ich nieznajomość praw po to, aby ich wyzyskiwać i używać jako taniej siły roboczej. Jest to coś, co znamy pod nazwą współczesnego niewolnictwa.
Nie wolno nam ukrywać faktu, że zjawisko to dotyczy także jednostek, czy to obywateli Europy czy osób z państw trzecich, które pracują i zamieszkują normalnie, ale którzy nie podlegają zakresowi tej dyrektywy, jako że stanowi ona część walki z nielegalną imigracją.
Nie chodzi tu o wytykanie palcami mężczyzn i kobiet, którzy często postępują w dobrej wierze, ale padają ofiarą nieuczciwych pośredników lub pracodawców. Celem tego tekstu musi być właśnie ochrona tych najsłabszych osób i zapewnienie poszanowania ich najbardziej podstawowych, najbardziej fundamentalnych praw; taki jest właśnie deklarowany cel i ambicja osiągniętego kompromisu.
Nie powinniśmy stosować tej samej miary do wszystkich pracodawców i oczywiście nie powinniśmy traktować kogoś, kto zatrudnia daną osobę w dobrej wierze uznając, że pracuje ona i przebywa nielegalnie, w taki sam sposób, jak tych, którzy dążą do wykorzystania sytuacji tych ludzi.
Musimy być stanowczy i kierować czytelne przesłanie. Potrzebne nam są odważne przepisy stosowane w sposób przemyślany. Przyjęcie tego tekstu bowiem będzie oznaczało wysłanie dwóch wyraźnych sygnałów. Pierwszy z nich kierowany jest do pracodawców mówiąc im, że nie będą mogli w dalszym ciągu nadużywać tej najsłabszej siły roboczej, odstręczając ich od zatrudniania nielegalnych imigrantów. Drugi sygnał płynie do tych tysięcy niedoszłych nielegalnych imigrantów, których będą zniechęcać rygorystyczne warunki zatrudnienia w Europie.
Dziękuję bardzo wszystkim sprawozdawcom pomocniczym i sprawozdawcy.Jak wielu innych, mam nadzieję, że ten tekst zostanie wkrótce wprowadzony w życie po to, aby zwalczać nielegalną imigrację a tym samym promować imigrację...
(Przewodnicząca odebrała mówcy głos) Genowefa Grabowska (PSE). – (PL) Pani Przewodnicząca! Chcę pogratulować sprawozdawcy. Wiem, że znalezienie kompromisowego rozwiązania, które uwzględniałoby zarówno interesy krajowego rynku pracy, a jednocześnie chroniło imigrantów przed wyzyskiem, nie było łatwe. Claudio Fava zasługuje na uznanie.
Ja byłam we Włoszech, w Foggi, zaraz po odkryciu tzw. obozów pracy, gdzie obok siebie pracowali i funkcjonowali w tragicznych warunkach zarówno obywatele Unii Europejskiej, jak i nielegalni imigranci. Pamiętam, w jakich warunkach żyli i pracowali, a często umierali z powodu głodu i złego, nieludzkiego traktowania. Witam tę dyrektywę z dużym zadowoleniem, ponieważ cywilizuje ona wreszcie stosunki pracy. Jest zwycięstwem nad żądzą pracodawców, nad ich pogonią za zyskiem, za tanią, a często wręcz darmową siłą roboczą, za wykorzystaniem nielegalnych imigrantów.
Aby ta dyrektywa weszła w życie, musi być wdrożona we wszystkich państwach członkowskich. Paradoksem jest, że w naszych państwach prawo wewnętrzne przewiduje nielegalne zatrudnianie jako czyn naganny, jako przestępstwo. Mimo tego prawo nie działa. Zatem musimy dołożyć starań, aby ta dyrektywa weszła w życie. Wdrożyć wszystkie mechanizmy prawne, aby tego typu negatywnych zjawisk więcej nie było.
Chcę jeszcze powiedzieć kolegom z Wielkiej Brytanii: powiedzcie swoim pracodawcom, że nielegalne zatrudnianie imigrantów to przestępstwo. Nie miejcie pretensji, że Unia…
(Przewodnicząca odebrała mówczyni głos) Jörg Leichtfried (PSE). – (DE) Pani przewodnicząca! Najważniejszy rezultat tego sprawozdania jest taki, że karani będą nie tylko nielegalnie zatrudniani obywatele państw trzecich, ale także ich pracodawcy. Musimy zdawać sobie sprawę, że ludzie ci są wyzyskiwani nawet w postępowej konfederacji państw, jaką jest Europa i jest to naprawdę przestępstwo. Ktoś czerpie z nich niezłe zyski. Nie mają oni prawa do opieki zdrowotnej ani emerytury i żyją w ciągłym strachu, że zostaną złapani i odesłani do ojczystego kraju.
W związku z tym uważam, że inną bardzo ważną kwestią jest możliwość nakładania w przyszłości kar na pracodawców, którzy wyzyskują nielegalnych imigrantów. Środki takie jak grzywny, pokrycie kosztów deportacji, wycofanie finansowania ze środków publicznych czy wsparcia, czy nawet tymczasowe lub stałe zamknięcie firmy są w moim przekonaniu pilnie potrzebne po to, aby spowodować zmianę sytuacji. Regularne i skuteczne kontrole przeprowadzane przez poszczególne państwa członkowskie są także oczywiście niezbędne w tym względzie, wraz z możliwością żądania zapłaty podatków i składek na ubezpieczenie społeczne z mocą wsteczną.
Europa, w której niektórzy ludzie są wyzyskiwani przez innych, nie jest Europą prawdziwie socjalną. W moim przekonaniu dyrektywa ta stanowi krok we właściwym kierunku. Chciałbym podziękować sprawozdawcy za jego wspaniałą pracę. Nie może to jednak być pod żadnym pozorem ostatni stawiany przez nas krok. Daciana Octavia Sârbu (PSE). – (RO) Uważam, że ta inicjatywa legislacyjna jest przyjmowana z zadowoleniem w czasie, kiedy pracownicy z państw trzecich stanowią wcale nie pozbawiony znaczenia procent siły roboczej Unii Europejskiej, powodując, że nielegalna imigracja wywołuje niepokój. Mając to na uwadze, pragnę podkreślić potrzebę ustanowienia ram ustawodawczych umożliwiających nam precyzyjniejsze zdefiniowanie kar, które mają być nakładane na pracodawców imigrantów z państw trzecich przebywających nielegalnie w Unii Europejskiej, zważywszy, że nielegalna praca jest alarmującym problemem na szczeblu europejskim, a wyzysk imigranckiej siły roboczej stał się rzeczywistością.
Musimy także pamiętać, iż szereg pracodawców zwiększa swoje zyski, zatrudniając imigrantów bez papierów, unikając tym samym płacenia składek na ubezpieczenie społeczne czy podatków na rzecz państwa. Musimy także zadbać o to, aby tego rodzaju zachowanie było odpowiednio karane.
Dlatego też każde państwo musi zaakceptować środki służące zwalczaniu nielegalnego zatrudnienia, oferować większą ochronę imigrantom i organizować systematyczne kontrole, szczególnie w sektorach działalności gospodarczej, w których zakłada się, że zatrudniani są nielegalni imigranci. Chcemy także, aby został zapewniony dostęp do europejskiego rynku pracy w sposób kontrolowany, i aby szanowane były prawa imigrantów. Z tej przyczyny zwracamy się do państw członkowskich o podjęcie wszystkich działań niezbędnych do zapewnienia skuteczniejszej współpracy i ułatwiania wymiany informacji między odnośnymi organami władz krajowych. Yannick Vaugrenard (PSE). - (FR) Pani przewodnicząca! Chciałbym przede wszystkim pogratulować panu posłowi Favie wspaniałej pracy, która umożliwi przyjęcie dyrektywy określającej kary dla pracodawców nielegalnych pracowników.
Pragnę jednak zwrócić państwa uwagę na złożoność aktualnej sytuacji. Musimy opracować przepisy prawne, które sprostają tej złożoności.
W całej Unii Europejskiej ci, którzy składają zamówienia posługują się kaskadą umów o podwykonawstwo, korzystają z podwykonawców z państw członkowskich nie wiedząc, czy pracownicy są zatrudnieni legalnie. Zaproponowano poprawkę służącą sprawdzaniu legalności statusu pracowników. Dlaczego nie została ona uwzględniona?
Przewidziano także, iż główny wykonawca ponosi odpowiedzialność za wypłatę wynagrodzeń, ale tylko jeżeli wie, że podwykonawcy zatrudniają nielegalnych imigrantów. Nie znajdziemy chybanikogo, kto składa zamówienie i spontanicznie przyzna się do winy.
Wreszcie, najlepsza dyrektywa na świecie może być skuteczna tylko wtedy, gdy towarzyszą jej rzeczywiste mechanizmy kontrolne. Moglibyśmy ulepszyć te kontrole, gdybyśmy mieli więcej inspektorów ds. zatrudnienia w każdym państwie europejskim, wyposażonych w szersze kompetencje.
Niezbędne jest wypracowanie bardziej rygorystycznego arsenału prawnego najszybciej, jak to możliwe, aby ci, którzy składają zamówienia mogli zostać w pełni uznani za odpowiedzialnych w przypadku winy leżącej po stronie podwykonawców.
Nie powinniśmy zamykać oczu na znane praktyki w niektórych sektorach gospodarki, które występują w działaniach zorganizowanych sieci nielegalnej imigracji. Richard Falbr (PSE). – (CS) Pani przewodnicząca! W związku z tym sprawozdaniem, chciałbym zwrócić państwa uwagę na pilny problem, który wyniknął w rezultacie obecnego kryzysu. W niektórych państwach – w tym w moim własnym – jesteśmy świadkami masowego zwalniania pracowników agencyjnych, których większość przyjechała do naszego kraju z krajów wschodnioeuropejskich i azjatyckich. Stali się oni pracownikami nielegalnymi. Po zwolnieniu, pozostali bez żadnych środków utrzymania, a tym samym stali się zakładnikami w rękach tzw. przedsiębiorców, którzy poddają ich jeszcze większemu wyzyskowi niż agencje. Jednocześnie chciałbym wskazać ponownie na dalece niewystarczające zasoby kadrowe inspektoratów pracy w wielu z naszych państw członkowskich. Nic się nie zmieni, jeżeli nie stworzymy dokładnie przeszkolonej i wyposażonej grupy inspektorów, którzy rozumieją prawo pracy, i którzy zapoznali się z dyrektywami europejskimi.
Podczas, gdy instytucje europejskie uzgodniły obecnie pewne standardy w zakresie działalności gospodarczej, zwykle pośród państw członkowskich pojawia się oburzenie, ilekroć podejmowany jest chociażby najmniejszy wysiłek w kierunku zrobienia czegoś podobnego w dziedzinie ustawodawstwa socjalnego. Odwoływanie się do tradycji, pomocniczości i temu podobnych w sytuacji, gdy pracownicy w Unii Europejskiej podlegają nieokiełznanemu wyzyskowi, to śmieszność i zakłamanie. Z tego powodu z zadowoleniem witam wszelkie próby ścigania i karania tych, którzy zatrudniają nielegalnych imigrantów i dziękuję panu posłowi Favie. Corina Creţu (PSE) . – (RO) Nielegalne zatrudnienie skupia się w niektórych sektorach, gdzie zakłada się, że praca nie wymaga kwalifikacji, takich jak budownictwo, rolnictwo, prace porządkowe oraz hotelarstwo i gastronomia. Sektory te korzystają z pracy nielegalnej w alarmującym stopniu. Szczególnie w czasach kryzysu, pracodawcy ulegają pokusie obchodzenia prawa i korzystania z pracy nielegalnych pracowników w celu utrzymania zysków lub po prostu przetrwania na rynku.
Dokument, który mamy dziś przed sobą, stanowi krok w kierunku zmniejszenia skali nielegalnego zatrudnienia, które wywołuje tak wiele niekorzystnych reperkusji z punktu widzenia podatkowego i społecznego. Dobrą rzeczą jest dla nas karanie nielegalnego zatrudnienia obywateli państw trzecich, ale nie wolno nam zapominać, że ta sama zmora prześladuje naszych współobywateli z mniej rozwiniętych państw członkowskich Unii Europejskiej. Nawet Rumuni stoją w obliczu licznych nadużyć ze strony pracodawców w obrębie Unii Europejskiej.
W odniesieniu do tekstu sprawozdania, chciałbym widzieć bardziej surowe kary dla pośredników na rynku pracy. Sebastiano Sanzarello, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Uważam, że zajmujemy się tym tematem w szczególnie trudnym czasie.
Międzynarodowy kryzys gospodarczy doprowadził lub prowadzi kraje, które znajdują się w najbardziej kryzysowej sytuacji, do korzystania z nielegalnej siły roboczej, co prawie zawsze dotyczy nielegalnych imigrantów, szczególnie w niektórych sektorach, pośród których wymieniono budownictwo, rolnictwo i inne. Sprzyja to nielegalnej imigracji, wywołując tragedie, których doświadczamy. Nie jest więc niczym zaskakującym, że nielegalna imigracja zwiększa się niezwykle, a dziś po południu i jutro będziemy się zajmowali w tej Izbie problemami Lampedusy i innych obszarów nadgranicznych.
Działanie to przychodzi więc we właściwym momencie. Uważam zatem, iż kary przewidziane dla pracodawców będą działały jako kolejny środek odstraszający, ponieważ istnieją już kary za nielegalną pracę, szczególnie z udziałem nielegalnych imigrantów. Kary te będą nadal powstrzymywały pracodawców od zatrudniania pracowników.
Słyszeliśmy o 8 milionach osób nielegalnie przebywających na terytorium UE, wykonujących nielegalnie pracę; musimy założyć, że gdy tylko środki te wejdą w życie, będziemy mieli na ulicach 8 milionów nielegalnych imigrantów i będziemy musieli się nimi zająć. Myślę, że jest to problem, który musimy zacząć dostrzegać, ponieważ w przeciwnym razie ci, którzy trwają nielegalnie, ale niemniej jednak trwają, zostaną oficjalnie zgłoszeni jako osoby przebywające w UE nielegalnie przez swoich pracodawców, którzy już nie będą mogli zapewnić im mieszkania, i będziemy mieli ogromny problem 8 milionów ludzi w Europie, których będziemy musieli wydalić i którym będziemy musieli pomóc. Uważam, że jest to temat, który trzeba podjąć z wyprzedzeniem – kończę, ponieważ widzę, że mój czas już minął. Musimy bardzo starannie przyjrzeć się problemowi tymczasowego zatrudnienia pracowników, szczególnie w rolnictwie, i musimy wyeliminować biurokrację w celu ułatwienia ich integracji i akceptacji. Zuzana Roithová (PPE-DE). – (CS) Pani przewodnicząca! Nielegalne zatrudnienie dotyczy nie tylko pięciu do dziesięciu milionów ludzi, ale w szczególności tych, którzy ich zatrudniają. W przeciwieństwie do autora tego sprawozdania uważam, że problem ten odnosi się nie tylko do nielegalnych imigrantów z państw trzecich, ale także milionów obywateli Unii Europejskiej, którzy wykonują niekiedy pracę za wynagrodzeniem, które nie jest opodatkowane, i od którego pracodawcy nie odprowadzają składek ubezpieczeniowych. Wzrost nielegalnego zatrudnienia poważnie podkopuje konkurencję ekonomiczną. Jedynym skutecznym lekarstwem, które państwa członkowskie mają do swojej dyspozycji, byłoby zmniejszenie podatkowego obciążenia zatrudnienia. Popieram także jednak ten wniosek Komisji, aby ujednolicić kary dla pracodawców, ponieważ uważam, że konsekwentne kary wymierzone głównie przeciwko pracodawcom, którzy w sposób powtarzalny naruszają prawo, ograniczy dostępność nielegalnie wykonywanej pracy, a tym samym także liczbę nielegalnych migrantów. Zmniejszy to także zakres społecznego wykluczenia oraz, w pewnej mierze, także wyzysk obywateli państw trzecich. Dostrzegam jednakże problemy w obciążaniu głównie pracodawców brzemieniem sprawdzania uprawnień pracowników wynikających z miejsca zamieszkania. Janusz Onyszkiewicz (ALDE). – (PL) Pani Przewodnicząca! Chciałbym wrócić do sprawy sankcji dla tych pracodawców, którzy mają podwykonawców zatrudniających nielegalnie osoby. Otóż ten zapis bardzo mnie niepokoi, dlatego, że przedsiębiorca nie ma żadnych możliwości, żeby sprawdzić, czy podwykonawca takie osoby zatrudnia, czy też nie. Jeżeli nabierze nawet przekonania, że tak jest, to pojawia się pytanie co on ma wtedy zrobić? Czy ma donieść na policję, czy też ma zerwać kontrakt? Jeżeli zerwie kontrakt, to naraża się na proces sądowy, w którym będzie musiał wykazać powody, dla których ten kontrakt został zerwany. Takich powodów nie jest on w stanie dostarczyć. W związku z tym powtarzam raz jeszcze, bardzo niepokoi mnie ten zapis, gdyż może on doprowadzić do sytuacji, w której albo będzie on martwy, albo też będzie powodem, dla którego przedsiębiorcy będą zupełnie niesłusznie i bez podstaw niepotrzebnie sankcjonowani. Colm Burke (PPE-DE). – Pani przewodnicząca! Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie, ponieważ musimy zwracać szczególną uwagę i podejmować problem pracodawców wyzyskujących nielegalnych imigrantów. Przybywali do mnie przedstawiciele wyborców, a więc z zadowoleniem przyjmuję działania w tej kwestii.
Występują liczne niszczące konsekwencje, w tym wyzysk imigrantów polegający na zaniżonych płacach, a w niektórych przypadkach na braku zapłaty. Wywiera to negatywne naciski na płace pracowników zamieszkujących legalnie i zakłóca konkurencję między firmami, które przestrzegają przepisów dotyczących zatrudnienia, a tymi, które te przepisy naruszają.
Na zakończenie, jeżeli mamy dążyć do wyeliminowania tej nielegalnej praktyki w naszych państwach członkowskich, musimy wyraźnie twierdzić, że nie jest to tylko kwestia praw pracowniczych, ale także sprawa konkurencji. Genowefa Grabowska (PSE). – (PL) Pani Przewodnicząca! Chcę dokończyć myśl z mojego głównego wystąpienia i powiedzieć to, co chciałam przekazać brytyjskim kolegom narzekającym, że ta dyrektywa jest interwencyjna, że ingeruje w sprawy wewnętrzne państw. Otóż ona nie ingeruje, ona te sprawy porządkuje.
Chciałam właśnie powiedzieć kolegom brytyjskim, którzy narzekają, aby się zwrócili do swoich pracodawców, aby szanowali także prawa imigrantów, aby nie zatrudniali nielegalnie przebywających na terenie Wielkiej Brytanii. Wtedy wszyscy będziemy zgodni, iż jest to dobra dyrektywa. Czesław Adam Siekierski (PPE-DE). – (PL) Mówimy, że pewnym lekarstwem na negatywne skutki kryzysu demograficznego może być migracja. Bardzo istotne jest, aby zachęcić obywateli krajów trzecich do przyjazdu na teren Wspólnoty w celu podjęcia pracy. Nas interesuje jednak tylko legalny pobyt i legalne podejmowanie zatrudnienia. Nielegalnie pracujący cudzoziemcy przyczyniają się bowiem do strat w budżecie i zakłócenia zdrowej konkurencji między przedsiębiorcami. Profity z ich pracy czerpią przede wszystkim pracodawcy. Niewielkim wysiłkiem mają oni do dyspozycji tanią siłę roboczą. Cudzoziemcy z krajów trzecich zatrudnieni są najczęściej do najcięższych i najsłabiej opłacanych prac. Ze względu na swą trudną sytuację godzą się spełniać wszelkie wymagania pracodawców, a Ci niejednokrotnie wyzyskują ich desperację. Są nie tylko źle opłacani, pracują bez żadnych socjalnych zabezpieczeń, bez ubezpieczenia zdrowotnego, ale również ciągle zagrożeni są wydaleniem z kraju pobytu. Unia powinna ułatwiać podejmowanie zatrudnienia przez imigrantów i w tym kierunku powinniśmy działać. Myślę tutaj np. o pracy dla obywateli Ukrainy w Polsce. Jacques Barrot, wiceprzewodniczący Komisji. − (FR) Pani przewodnicząca! Myślę, że ta bardzo interesująca debata, za którą dziękuję wszystkim mówcom, pokazała, iż w Parlamencie jest bardzo szerokie porozumienie co do potrzeby skierowania działań na pracodawców, którzy zatrudniają, a bardzo często wyzyskują nielegalnych imigrantów.
Chciałbym wskazać Parlamentowi, że ocena oddziaływania, której dokonała Komisja, pokazała, iż za pomocą aktualnych kar nie udało się zagwarantować przestrzegania reguł. Dyrektywa poprawiła tę sytuację, zobowiązując państwa członkowskie do wprowadzenia równoważnych kar i zapewnienia ich skutecznego stosowania. Na początku tego posiedzenia podkreśliłem także, iż Komisja będzie monitorowała kontrole, które muszą przeprowadzić państwa członkowskie.
Pragnę także raz jeszcze podziękować panu posłowi Favie i Parlamentowi za umożliwienie tego kompromisu. Wydaje mi się, że jest to dobry pierwszy krok.
Wskazałbym także, iż dyrektywa stanowi część ram wspólnej polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Musimy oczywiście zwalczać nielegalną imigrację i handel ludźmi. Jest to temat, którym zajmujemy się dziś, ale musimy także podkreślić korzyści wynikające z legalnej imigracji. Poza dwoma wnioskami przedstawionymi w październiku 2007 r., w sprawie niebieskiej karty dla wysoko wykwalifikowanych pracowników migrantów oraz jednolitego pozwolenia, w odniesieniu do praw migrantów, wiosną 2009 r. Komisja przedstawi trzy inne projekty dyrektyw w sprawie legalnej imigracji, mające na celu ustanowienie wspólnych przepisów dla pracowników sezonowych, którzy są generalnie niżej wykwalifikowani, dla osób indywidualnych przenoszonych w obrębie swoich firm oraz dla płatnych stażystów.
Pragnę dodać, że Komisja rozważy, zgodnie ze swoim zobowiązaniem wobec Parlamentu Europejskiego oraz w ramach przygotowania i wdrażania programu sztokholmskiego, czy zachodzi potrzeba przyjęcia aktów ustawodawczych dla innych kategorii pracowników migrujących.
Tak więc się to przedstawia. Uznałem, że konieczne było umieszczenie tej proponowanej dyrektywy w ogólnym kontekście Paktu o imigracji i azylu. Chciałem przedstawić ją Parlamentowi, aby pokazać, że wasze życzenia zostaną wprowadzone w życie. Dziękuję także za jakość tej debaty. Claudio Fava, sprawozdawca. – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Z zadowoleniem przyjmuję uwagi i nadzieje komisarza. Parlament stwierdził, myślę, dosyć wyraźnie – i to nie tylko dziś – że działania w zakresie legalnej imigracji są potrzebne, a imigracją należy się zajmować w całościowym kontekście, nie mając na celu jedynie wypracowanie środków karnych w stosunku do imigracji nielegalnej.
Jesteśmy spóźnieni pod tym względem, i oczywiście nie zadowala nas to, że traktaty nie upoważniają Parlamentu do podjęcia procedury współdecydowania z Radą w sprawie legalnej imigracji. Podstawa prawna, która nas obecnie ogranicza do mówienia jedynie o ustawodawstwie mającym na celu zwalczanie imigracji jest czymś, co dla mnie także jest frustrujące. Jednak jest to podstawa prawna, na której musimy się opierać.
To powiedziawszy, uważam, że nasze sprawozdanie dziś wprowadziło artykuły, które rzeczywiście chronią prawa zagranicznych pracowników, nawet jeżeli są oni nielegalnymi imigrantami. Myślę o tymczasowym pozwoleniu na pobyt dla nieletnich, którzy byli wyzyskiwani. Myślę o wynagrodzeniu: nareszcie stwierdza się wyraźnie, że wynagrodzenie nie może być niższe niż to, które prawo przewiduje dla wszystkich innych obywateli państw europejskich. Myślę o roli związków zawodowych, które po raz pierwszy mogą bronić i reprezentować zagranicznych pracowników, nawet nielegalnych, w sprawach administracyjnych i cywilnych.
To, w moim przekonaniu, są powody, dla których możemy mówić o przywróconych prawach, kroku naprzód a nie wstecz, oraz o dyrektywie, która podejmuje trudny i drażliwy temat, ale z poczuciem równowagi, na które ten Parlament jest szczególnie wyczulony. Przewodniczący. – Debata została zamknięta.
Głosowanie odbędzie się w środę, 4 lutego 2009 r.
Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu) Carl Lang (NI), na piśmie. – (FR) Sprawozdanie to ma różne zalety.
Pierwsza z nich polega na tym, że ma ono w swoim zamierzeniu charakter informacyjny: odnotowano w nim alarmujące fakty dotyczące wzros tu nielegalnej imigracji w Europie, oszacowano skalę imigracji, według danych własnych Komisji na 4,5 do 8 milionów ludzi. Wskazano także sektory gospodarki, w których nielegalna praca jest najbardziej skoncentrowana, to znaczy budownictwo, rolnictwo, sprzątanie, hotele i gastronomia.
Jego druga zaleta polega na tym, że intensyfikuje ono walkę z nieewidencjonowaną pracą, szczególnie w połączeniu z sankcjami finansowymi i karnymi przewidzianymi dla pracodawców nielegalnych pracowników.
Niestety, w sprawozdaniu występuje szereg ograniczeń. Nie mówi się w nim nic o tym, jakie działania powinny zostać podjęte, aby zatrzymać te nieprzerwane napływy nielegalnej imigracji. Nie rozważa się w nim nawet ponownego wprowadzenia kontroli na granicach wewnętrznych.
W czasach kryzysu tak społecznego, jak i gospodarczego oraz dużego wzrostu bezrobocia, pierwszym wymogiem dla krajów Unii jest chronienie miejsc pracy. Niezbędne do tego jest prowadzenie krajowych i europejskich polityk ochrony socjalnej. Miejsca pracy we Francji muszą być zastrzeżone dla Francuzów, podczas gdy miejsca pracy w Europie są zarezerwowane dla Europejczyków. Zastosowanie zasad preferencji krajowych i europejskich jest warunkiem niezbędnym do gospodarczego i społecznego ożywienia w krajach Unii Europejskiej. Rareş-Lucian Niculescu (PPE-DE), na piśmie. – (RO) Nikt nie może wątpić o użyteczności ani aktualności działań mających na celu karanie tych, którzy zatrudniają nielegalnych imigrantów. Kraju, który reprezentuję te konkretne niepokoje dotyczą mniej, ponieważ dla nielegalnej imigracji jest on raczej krajem tranzytowym. Musimy jednocześnie być świadomi przyszłych zagrożeń, na jakie jesteśmy narażeni. W odniesieniu do samego sprawozdania, z zadowoleniem przyjmuję propozycję usunięcia procentu obowiązkowych kontroli, które chciałaby nałożyć Komisja. Procent ten jest nadmiernie wysoki i skutkowałby jedynie generowaniem biurokracji i ogromnych wydatków publicznych, bez faktycznego skutku. Maria Petre (PPE-DE), na piśmie. – (RO) Chciałabym przede wszystkim pogratulować sprawozdawcy wspaniałej pracy, którą wykonał. Wszyscy wiemy, że od 4,5 do 8 milionów nielegalnych imigrantów pracuje w Unii Europejskiej w sektorach takich, jak budownictwo, rolnictwo i turystyka.
Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że dyrektywa przewiduje sankcje karne dla pracodawców winnych powtarzających się wykroczeń, zatrudniania na dużą skalę osób, których status prawny jest nieuregulowany, jeżeli pracownik jest ofiarą handlu ludźmi, a pracodawca o tym wie, lub jeżeli pracownik jest osoba nieletnią.
Państwa członkowskie muszą także ustanowić mechanizm stwarzający nielegalnym imigrantom możliwość złożenia skargi w przypadku, kiedy na przykład są oni ofiarami wyzysku.
Musimy mieć na uwadze fakt, że ludzie przebywający nielegalnie na terytorium UE wyjechali ze swojego kraju pochodzenia, aby zapewnić lepszą przyszłość swoim rodzinom. Na miejscu pozostaje coraz więcej dzieci: niektóre pozostawione bez opieki, a inne pod opieką dziadków i sąsiadów, a nawet w placówkach opiekuńczych.
Ilekroć dzieci towarzyszą swoim rodzicom, musimy dać im szansę dostępu do systemu oświaty i ochrony socjalnej w Unii Europejskiej, nawet, jeżeli przebywają one tu nielegalnie. Nicolae Vlad Popa (PPE-DE), na piśmie. – (RO) Sprawozdanie opracowane przez Claudio Favę wchodzi w skład pakietu działań mających na celu zwalczanie nielegalnej imigracji przez zniechęcanie firm do zatrudniania tych ludzi. Niestety sprawozdawca położył zbyt duży nacisk na działania mające na celu karanie pracodawców i poparł rozszerzenie praw nielegalnych imigrantów.
Ponieważ niezwykle ważne jest utrzymanie równowagi w odniesieniu do sankcji, które można nałożyć na pracodawców, spróbowałem, dokonując proponowanych przeze mnie poprawek, podkreślić te postanowienia w sprawozdaniu, w których sankcje wobec pracodawców są zbyt surowe, i które mogły pozostawić pole do interpretacji mogącej prowadzić do ich nadużywania.
Jednocześnie, szczególną uwagę należy zwrócić na sytuację humanitarną tych imigrantów. Z tej przyczyny, niezwykłe znaczenie ma zachęcanie państw członkowskich do nakładania sankcji karnych w poważnych przypadkach, takich jak ten, gdy pracodawca wie, że pracownik jest ofiarą handlu ludźmi. Ponadto, obowiązki weryfikacji i zawiadamiania ciążące na pracodawcach − wskazane w sprawozdaniu − odgrywają odpowiednią rolę w czynieniu ich odpowiedzialnymi w odniesieniu do tego poważnego problemu, który napotykamy w EU z coraz większą częstotliwością. Bogusław Rogalski (UEN), na piśmie. – (PL) Państwa członkowskie powinny zacieśnić współpracę w zakresie zwalczania nielegalnej imigracji, wzmacniając działania przeciwko nielegalnemu zatrudnieniu na szczeblu państw członkowskich UE. Jednym z podstawowych czynników zachęcających nielegalnych imigrantów do przyjazdu do UE jest możliwość podjęcia pracy bez konieczności uregulowania swojego statusu prawnego. Działania przeciwko nielegalnej imigracji i nielegalnemu pobytowi powinny służyć zlikwidowaniu tego zjawiska.
Jednakże dyrektywa dotycząca zwalczania nielegalnej imigracji powinna obowiązywać bez uszczerbku dla prawa krajowego zakazującego nielegalnego zatrudniania obywateli państw trzecich, którzy legalnie przebywają na terytorium państw członkowskich, lecz pracują niezgodnie ze swoim statusem osoby uprawnionej do pobytu.
Wspólne definicje, metody i normy w zakresie zwalczania nielegalnej imigracji są niezbędne w procesie ustalania wspólnej europejskiej polityki migracyjnej. Andrzej Jan Szejna (PSE), na piśmie. – (PL) Szanowni Państwo! Pozwólcie, że na wstępie podziękuję wszystkim, którzy współpracowali przy tworzeniu dyrektywy.
Dane statystyczne dotyczące liczby nielegalnych pracowników w Unii są zatrważające. Nie ulega wątpliwości, iż potrzebna jest nam ścisła współpraca w zakresie zwalczania nielegalnej imigracji. Walka z nielegalnym zatrudnieniem stanowi priorytet strategii UE w dziedzinie imigracji.
Projekt dyrektywy nie jest idealny: jej zakres podmiotowy mógłby być szerszy i obejmować obywateli przebywających legalnie na terytorium UE, a zatrudnianych na bardzo niekorzystnych warunkach. Korzystne byłoby też rozszerzenie definicji pracodawcy na podmioty zatrudniające tymczasowo i pośredników pracy. Pomimo wad projekt, nad którym toczy się dyskusja, zasługuje na pochwałę.
Prawdą jest, iż to pracodawcy ponoszą odpowiedzialność za nielegalne zatrudnianie. Dyrektywa nakłada na nich dodatkowe obowiązki administracyjne oraz przewiduje szereg różnego rodzaju sankcji za ich niespełnienie. Nie oznacza to jednak, iż chodzi tylko o karanie pracodawców.
W tym miejscu chciałbym wyraźnie zaznaczyć: przede wszystkim dążymy do wyeliminowania zjawiska zatrudniania w warunkach wyzysku. Nie można pozwolić, by ludzie byli zatrudniani w niegodziwych, nieludzkich wręcz warunkach, by byli pozbawiani praw czy podstawowych świadczeń socjalnych. Wierzę, że niniejsza dyrektywa jest niezbędna by osiągnąć minimalny poziom harmonizacji przepisów zakazujących nielegalne zatrudnienie. Mam też nadzieję, iż przepisy te będą skutecznie egzekwowane przez państwa członkowskie. PRZEWODNICZY: PAN VIDAL-QUADRAS Wiceprzewodniczący Ostatnia aktualizacja: 24 czerwca 2009Informacja prawna