Source: http://www.doradcasamorzadu.pl/component/content/article/116-sas3_2018/3749-czy-mo%C5%BCliwe-jest-skuteczne-wybranie-na-w%C3%B3jta-osoby-skazanej-na-grzywn%C4%99.html
Timestamp: 2018-10-20 02:23:51+00:00
Document Index: 9519490

Matched Legal Cases: ['art. 11', 'art. 11', 'art. 492', 'art. 11', 'art. 6', 'Art. 11']

FUNKCJONOWANIE SAMORZĄDU - SAS 3 / 2018
Konflikt przepisów Kodeksu wyborczego z ustawą o pracownikach samorządowych
Sprzeczne przepisy Kodeksu wyborczego i ustawy o pracownikach samorządowych mogą być problemem dla niektórych kandydujących na stanowisko wójta (burmistrza, czy prezydenta miasta). O ile bowiem pierwsza ustawa dopuszcza – z pewnymi ograniczeniami – możliwość ubiegania się o tę funkcję przez osoby skazane, o tyle druga uniemożliwia z osobą karaną nawiązać stosunek pracy w gminnym urzędzie.
Zgodnie z art. 11 ust. 2 pkt 1 Kodeksu wyborczego bierne prawo wyborcze nie przysługuje osobom skazanym prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe. Z przepisu tego wynika zatem, że kandydować w wyborach (w tym samorządowych na stanowisko wójta burmistrza, prezydenta miasta) może skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo popełnione z winy umyślnej, ścigane z oskarżenia publicznego, na inną karę niż pozbawienie wolności, czyli np. grzywnę. Co więcej, z przepisów Kodeksu wyborczego wynika, że osoba taka może zostać skutecznie wybrana na stanowisko wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Z innego przepisu Kodeksu wyborczego wynika bowiem, że wygaśnięcie mandatu wójta (burmistrza, prezydenta miasta) następuje z powodu „utraty prawa wybieralności”, czyli wystąpienia przesłanki, o której mowa w art. 11 ust. 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego (patrz art. 492 § 1 pkt 4).
Ustawodawca uchwalając 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy popełnił jeden błąd. Zapomniał bowiem dostosować do jego przepisów (w szczególności do treści art. 11 § 2 pkt 1 Kodeksu wyborczego) przepisów ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych.
Ta ostatnia ustawa, w art. 6 ust. 2, stanowi bowiem, że „Pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie wyboru lub powołania może być osoba, która spełnia wymagania określone w ust. 1 oraz nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe”.
Z przepisu tego jasno wynika, że pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie wyboru nie może być osoba, na której ciąży jakikolwiek wyrok skazujący, a nie tylko skazujący ją na karę pozbawienia wolności, za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.
W 2016 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na ten błąd ustawodawcy, kierując stosowne wystąpienia do Państwowej Komisji Wyborczej oraz do sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Wskazywał w nich, że kwestia niespójności przepisów Kodeksu wyborczego i ustawy o pracownikach samorządowych powinna zostać wzięta pod rozwagę przez ustawodawcę.
NIEMOŻLIWE NAWIĄZANIE STOSUNKU PRACY
Na problem zwraca także uwagę dr Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreślając, że przepisy Kodeksu wyborczego nie mogą być traktowane jako lex specjalis w stosunku do przepisów ustawy o pracownikach samorządowych. M.in. dlatego, że ustawa o pracownikach samorządowych nie zajmuje się kwestią biernego prawa wyborczego, lecz wyłącznie kwalifikacjami urzędników samorządowych.
Dlatego — zdaniem dr Stefana Płażka — wybór osoby skazanej na wójta jest możliwy, ale nie można z wybranym nawiązać stosunku pracy.
Ponadto, w ocenie dr Stefana Płażka, są także i inne argumenty przemawiające za tym, że skazany nie powinien piastować urzędu wójta, burmistrza, prezydenta miasta.
– Żadną racją dobra publicznego nie można uzasadnić tego, że wójt byłby jedynym spośród wszystkich pracowników samorządowych z powołania lub wyboru o łagodniejszym do spełnienia warunku niekaralności – przekonuje dr Stefan Płażek. – A co gorsza, byłby on zwierzchnikiem urzędników, od których w tym względzie wymagałoby się więcej – dodaje.
Podobnie uważa dr Stanisław Bułajewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
– Osoba, która jest przestępcą, wybrana na urząd wójta, z całą pewnością nie będzie mogła być zatrudniona w urzędzie gminy – wskazuje dr Stanisław Bułajewski. – Uzasadnia to wnioskowanie ze słabszego na silniejsze (a minori ad maius). Skoro bowiem pracownik referatu geodezji w urzędzie miasta nie może być osobą karaną, to tym bardziej taką osobą nie może być naczelnik tego referatu czy też ich pracodawca: wójt (burmistrz, prezydent miasta). Przeciwne stanowisko prowadziłoby do konstatacji, że wójt-przestępca (wydający decyzje administracyjne) może być przełożonym pracowników samorządowych, od których wymaga się niemal nieskazitelnego charakteru — przekonuje.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 października 2015 r., sygn. akt II OSK 2276/15
„Art. 11 § 2 pkt 1 Kodeksu wyborczego mówi o osobie skazanej prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności. W pojęciu skazania na karę pozbawienia wolności mieści się zarówno orzeczenie bezwzględnego wykonania kary, jak i orzeczenie warunkowego zawieszenia jej wykonania. Tym samym ustawodawca uznaje, że osoby, które dopuściły się czynu karalnego zagrożonego określonym rodzajem kary stają się niegodne piastowania funkcji w urzędach publicznych, a co za tym idzie tracą prawo wybieralności”.