Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/415913,spoldzielcy-powinni-czesciej-zadac-lustracji-finansowej.html
Timestamp: 2017-08-23 04:26:53+00:00
Document Index: 774283

Matched Legal Cases: ['Art. 19', 'SK 30/05 ', 'art. 4', 'art. 19', 'art. 353', 'art. 42']

Spółdzielcy powinni częściej żądać lustracji finansowej - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoSpółdzielcy powinni częściej żądać lustracji finansowej
autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz23.04.2010, 03:00; Aktualizacja: 23.04.2010, 12:08
Spółdzielnia mieszkaniowa, która ma straty, może żądać od swoich członków dodatkowych wpłat na ich pokrycie, nawet do wysokości zadeklarowanych udziałów. W stosunku do spółdzielców, którzy nie zapłacą, komornik dokona zajęcia.
Spółdzielnie mieszkaniowe ponoszą coraz większe straty. Nie potrafią sprzedać nowo wybudowanych mieszkań, więc muszą płacić kary umowne wykonawcom. Na pokrycie bieżących wydatków zaciągają kredyty, których nie spłacają, więc zadłużenie powiększa się o coraz wyższe odsetki – to tylko niektóre z zarzutów pod adresem spółdzielni, jakie ujawnili nasi czytelnicy po artykule Anny Marszałek pt. Państwo w państwie, czyli jak się rządzi spółdzielnia mieszkaniowa (DGP 76/2010). Straty spowodowane niegospodarnością zarządów spółdzielnie coraz częściej przerzucają na swoich członków – skarżą się spółdzielcy. Jak członkowie spółdzielni mogą bronić się przed takimi żądaniami?
Straty pokryją członkowie
Na utrzymanie spółdzielczych osiedli przestają wystarczać pobierane co miesiąc od członków opłaty na koszty utrzymania mieszkań, wspólnych części budynków, np. korytarzy, strychów i suszarni. Tym bardziej że te kwoty spółdzielnie muszą przeznaczyć przede wszystkim na utrzymanie porządku w blokach, remonty, wynagrodzenie członków zarządu, dozorców i pracowników spółdzielni.
Dlatego na pokrycie strat spółdzielnie domagają się od członków dopłat, nawet do wysokości zadeklarowanych udziałów. Są to wysokie kwoty, ponieważ udział członka mającego własnościowe prawo do lokalu ma wartość całości kosztów budowy przypadających na jego lokal.
– Gdy spółdzielnia ponosi straty, to w pierwszej kolejności powinna pokryć je z własnych funduszy. Dopiero gdy te fundusze nie wystarczą, to może domagać się wyłożenia pieniędzy przez członków. Musi przy tym dopełnić wymogów przewidzianych w jej wewnętrznych procedurach określonych w statucie – tłumaczy radca prawny Wojciech Biernacki z Kancelarii Radców Prawnych Biernaccy.
Walne uchwali dopłaty
– Najczęściej statuty wskazują, że uchwałę zobowiązującą członków do dokonania dopłat na poczet pokrycia strat podejmuje walne zgromadzenie. Taka uchwała obowiązuje ich pod warunkiem, że nie zostanie skutecznie zaskarżona do sądu – dodaje Wojciech Biernacki.
– Przed uczestniczeniem w pokrywaniu strat spółdzielni mieszkaniowej członkowie mogą bronić się już podczas walnego zgromadzenia, podnosząc, że spółdzielnia dysponuje innymi funduszami, które może przeznaczyć na ten cel – wyjaśnia adwokat Maria Urbańska z kancelarii Kosińscy i Wspólnicy. Uważa, że spółdzielcy mogą wówczas twierdzić, że strata w ogóle nie powstała, jest niższa, niż wskazuje na to zarząd, albo udziały poszczególnych członków w pokryciu jej zostały źle wyliczone. Dlatego podczas głosowania nad uchwałą mogą głosować przeciwko niej.
Z kolei spółdzielnia może przekonać członków o konieczności podjęcia uchwały o dopłatach, grożąc ogłoszeniem upadłości. Może do tego dojść wówczas, gdy według sprawozdania finansowego spółdzielni ogólna wartość jej aktywów nie wystarcza na zaspokojenie wszystkich zobowiązań. W tej sytuacji decydujący głos w sprawie konieczności wniesienia dopłat mają członkowie spółdzielni.
R7(2010-04-23 09:47) Zgłoś naruszenie 00
Włos mi się jeży ze zgrozy po przeczytaniu tego artykułu. Czy to Fakt, Nie czy Gazeta Prawna? Poziom merytoryczny żenujący, nieznajomość prawa bije w oczy, tekst tendencyjny i zawierający nieuzasadnione uogólnienia. Zgroza, zastanawiam się nad dalszą prenumeratą Gazety.
Niech jeden przykład wystarczy: udział to nie jest wartość mieszkania, ale kwota wpłacana przez osobę przyjmowaną na członka, dla lwiej części spółdzielców będzie to ... złotówka, dla członków nowoprzyjmowanych najczęściej jest to 50 lub 100 zł - oczywiście przy rezygnacji z członkostwa kwota ta jest zwracana.
ja(2010-04-23 10:13) Zgłoś naruszenie 00
Hej, ty odwal się od gazety prawne. Sam jesteś żenujący i chory na umyśle. Ta wystrzałowo to wypowiadaj się w swoim domu. Na ogól to z ciebie dziwoląg.
PIS chciał zniszczyć spółdzielnie mieszkaniowe(2010-04-23 10:45) Zgłoś naruszenie 00
i w dużej mierze jest bliski celu - po to, żeby powstały wspólnoty.
Spółdzielnie mieszkaniowe - to DUŻE WSPÓLNOTY.
PIS miał poprawić;
-transparentność funkcjonowania;
-przejrzystość; w wydawaniu pieniędzy, wyborze prezesa i obsadzie kluczowych stanowisk itd;
-kadencyjność prezesa;
-przedstawianie członkom rocznych sprawozdań finansowych - UPODMIOTOWIĆ CZŁONKÓW SPÓLDZIELNII, a nie ROZDAWAĆ MAJĄTKU /za złotówkę - chorzy ludzie/.
Krzysztof(2010-04-23 11:16) Zgłoś naruszenie 00
Z tytułu gazety można wnioskować, że artykuły w niej zamieszczane opierają się na znajomości prawa. Niestety treść powyższego artykułu, o tym nie świadczy.
Prawo spółdzielcze nie zna instytucji dopłat uchwalanych przez Walne Zgromadzenie. Art. 19 paragraf 2 prawa spółdzielczego przewiduje,że członek odpowiada za straty spółdzielni do wysokości zadeklarowanych udziałów. Te udziały to najczęściej dla nowo przyjmowanych członków kilkadziesiąt, maksymalnie kilkaset złotych, a faktyczna odpowiedzialność członka sprowadza się do tego, że w razie pokrycia strat z funduszu udziałowego, nie dostanie zwrotu udziałów, gdy ustanie jego członkostwo. Wartości budowanego mieszkania natomiast odpowiada wkład budowlany. Jeżeli koszty budowy okażą się większe niż pierwotnie przewidywane, również z tej przyczyny, że trzeba zapłacić kary wykonawcom, to koszty te ostatecznie winni pokryć członkowie, którzy budują mieszkania w ramach danej inwestycji, a nie wszyscy członkowie spółdzielni. Następuje to poprzez podwyższenie pierwotnie planowanego wkładu budowlanego. Nie decyduje o tym Walne Zgromadzenie tylko Zarząd Spółdzielni.
Podsumowując artykuł wprowadza czytelników w błąd.
sceptyk(2010-04-23 12:38) Zgłoś naruszenie 00
Obecna sytuacja w tym zakresie będzie trwała tak długo jak długo Cżłonkowie Rad Nadzorczych i Rad Osiedli nie będą zwolnieni z ospowiedzialnści Cywilnej i Karnej za podejmowane decyzje i nie podejmowane decyzje.
Odrębnym elementem jest działaność organów rejestrowych które nie powinny przyjmować nie zbadanych przez biełych sprawozdań finansowych,
Krajowa Rada Spółdzielczy podjąć monitoring realizacji obligatoryjnego obowiazku lustracj Spółdzielni co trzy lata,
powinna być wprowadzona zmiana w Ustawie o Spóldzielnia i Własności Lokali
wprowadzająca możłiwość wprowadzania kuratora dla wspólnot które nie wykonują badań Bilansu jak i krajową Radę Spóldzielczą dla Spóldzielni
R7(2010-04-23 13:12) Zgłoś naruszenie 00
Do dziwoląga "ja": jesteś w stanie napisać dla odmiany na temat poruszony w artykule, czy tylko tak sobie ludzi obrażasz internetowy trolu? A może odniesiesz się merytorycznie do wysokości udziałów?
Fix(2010-04-23 13:22) Zgłoś naruszenie 00
W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 stycznia 2006 r., II CSK 30/05 Sąd Najwyższy zauważył, że:
cyt.: "... Przepisy art. 4 ust. 1, 11, 2 i 4u.s.m. stanowią w tym zakresie leges speciales w stosunku do art. 19 § 2 i 3 Prawa spółdzielczego, które wyrażają zasadę ograniczonej odpowiedzialności członków spółdzielni za jej długi.
Przesłanka uwzględnienia długów spółdzielni w opłatach eksploatacyjnych jest jednak istnienie zobowiązania w rozumieniu art. 353 § 1 k.c.,a wiec stosunku prawnego, w którym osoba trzecia (wierzyciel) może zadać od spółdzielni (dłużnika) świadczenia, a spółdzielnia powinna świadczenie spełnic..."
Fix(2010-04-23 13:34) Zgłoś naruszenie 00
W stosunku do właściciela lokalu niebędącego członkiem spółdzielni przepisy określające prawa i obowiązki członków, w tym inicjowanie postępowania wewnątrzspółdzielczego, nie znajdują zastosowania
Może warto zapoznać się uzasadnieniem do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2007 r., sygn. II CSK 439/06 Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna 2008/1/10
Osobie niebędącej członkiem spółdzielni mieszkaniowej, która ma prawo
do lokalu w budynku należącym do spółdzielni, przysługuje w stosunku do tej
spółdzielni ochrona oparta na zasadach ogólnych.
Stosunek łączący osobę uprawnioną do lokalu, niebędącą członkiem spółdzielni, ma charakter wyłącznie cywilnoprawny, bez elementów organizacyjnych wynikających z członkostwa.
Należy uznać, że osobom, którym służy prawo do lokalu, niebędącym członkami spółdzielni, przysługuje ochrona ich praw w stosunku do spółdzielni oparta na zasadach ogólnych.
Spółdzielca(2010-04-23 21:14) Zgłoś naruszenie 00
Artykuł jest rzetelny, tylko co niektórzy mącą wodę. Spółdzielnie to prywatne folwarki rządzących nimi prezesów. Do rad nadzorczych dobierają sobie emerytów, którzy za pareset zł. diety przegłosują wszystko i każdą podwyżkę, bo prezes zaproponuje im podwyżkę diet na pokrycie ich kosztów. Koło się zamyka a folwark się rozwija. To powinno zostać podzielone na wspólnoty ustawą i czekanie na los nic nie da.
kowal1102(2010-04-23 21:41) Zgłoś naruszenie 00
W sprawie I CRN 113/92 (wyrok z 4.08.1992r, OSN z 1993r, z.5, poz. 86) rozpatrywanej na skutek
wniesienia rewizji nadzwyczajnej przez Ministra Sprawiedliwości, Sad Najwyższy orzekł, iż „uchwała
Walnego Zgromadzenia spółdzielni, sprzeczna z prawem spółdzielczym, jest nieważna i nie podlega
wykonaniu, mimo nie zaskarżenia jej w trybie art. 42 § 2 i 3 „Prawa spółdzielczego”. Sady Rejonowy i
Wojewódzki w wydawanych wcześniej orzeczeniach w tej sprawie orzekały, że uchwała sprzeczna
z prawem obowiązuje, na skutek jej nie zaskarżenia w przewidzianym przez ustawę trybie. Sad Najwyższy
jednoznacznie uznał, iż „przyjecie takiego stanowiska naruszałoby interes Rzeczpospolitej Polskiej”.
a tak na temat: jasne, że za długi spółdzielni odpowiedzą członkowie spółdzielni w lokalach o statucie spółdzielczym. Czyli poniosą konsekwencje CAŁYM SWOIM WKŁADEM MIESZKANIOWYM lub BUDOWLANYM
Głupawy tytuł "..częściej żądać"(2010-04-24 14:31) Zgłoś naruszenie 00
Co to ma oznaczać? - iść z kijami do prezesa, siłą wymuszać??
Spółdzielnie posiadają własnych prawników i wiedzą co im wolno a co nie.
Parlament powinien wprowdzić obligatoryjne /ramowe/ ustalenia i skończyłaby się samowola zarządów i rad nadzorczych.
Nutka(2010-04-28 00:00) Zgłoś naruszenie 00
Łatwo powiedzieć,gdy ma się możliwości wyodrębnienia.W moim bloku część mieszkań jest na starych kredytach mieszkaniowych zaciągniętych przez spółdzielnię (17 lat temu).Dopiero za trzy lata będzie mozliwość przy terminowych spłatach rat przez spółdzielców, liczyć na umorzenie odsetek i realny wykup mieszkań,ale jest nie uregulowana sytuacja gruntu pod budynkiem.Jak wiadomo uregulowanie tej sytuacji nie leży w interesie spółdzielni,bo dała by nam możliwość wyodrębnienia się i założenie wspólnoty!A tak w ogóle to pilnie potrzebuję porady prawnej kogoś kto zna się na prawie spółdzielczym,bo bardzo żle się dzieje w mojej spółdzielni i nie wiem gdzie znależć pomoc!
ADDa(2010-04-28 10:49) Zgłoś naruszenie 00
Wspólnota nie jest wcale lepsza od spółdzielni - z wyjatkiem spółdzielni molochów (np w W-wie spóldzielnia Bródno, czy w Pruszkowie - niemal całość miasta). We wspolnocie też mogą sie zdarzyć emeryci, którzy wiedzą lepiej co innym mieszkańcom potrzeba. A na walne też przychodzi po pare osób.
WSZYSTKO ZALEŻY OD LUDZI (właścicieli czy członków spółdzielni).
Nawiedzony(2010-04-23 12:49) Zgłoś naruszenie 00
zapraszam wszystkich niedowiarków i legalistów do sm Przy Metrze - tam Was wypiorą z pieniędzy, marzeń o mieszkaniu,w sposób kazuistyczny nauczą prawa - a potem jeszcze będą ciągać po Sądach za obrazę majestatu.Prezes potrafi - wszak to NAJLEPSZY PREZES SPÓŁDZIELCZOŚCI w POLSCE - jak zdecydowała kapituła tego Związku,który powinien czuwać nad rzetelnością i gospodarnością poczynań władz spóldzielni.
Brzmi jak smutny żart - ale to niestety prawda.Tytuł artykułu państwo w państwie w 100% adekwatny do smutnej sytuacji w każdym aspekcie poruszanych spraw.
Fix(2010-04-25 16:21) Zgłoś naruszenie 00
Ręce opadają jak obserwuje się bezradność spółdzielców !
Porażająco niski poziom samozorganizowania się spółdzielców to główna przyczyna Waszych problemów w relacjach z organami spółdzielczej nomenklatury.
Nie liczcie na innych , że Wam coś załatwią.
Interesy spółdzielczej nomenklatury są inne niż Wasze.
Wy jesteście tylko ich „niewolnikami”.
Pozostając biernymi stajecie się współwinnymi sytuacji w Waszej spółdzielni.
Zamiast biadolenia lepiej zajmijcie się przekonaniem grupy właścicieli lokali w swoim budynku do zorganizowania większości, która przystąpi do wspólnoty mieszkaniowej i będziecie sami decydować o swoim i wspólnym majątku.