Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/xvi-c-1230-17-wyrok-sadu-rejonowego-dla-warszawy-522985504
Timestamp: 2020-07-06 17:06:38+00:00
Document Index: 74576865

Matched Legal Cases: ['art. 405', 'art. 358', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 411', 'art. 56', 'art. 354', 'art. 56', 'art. 354', 'art. 731', 'art. 56', 'art. 354', 'art. 229', 'art. 230', 'art. 69', 'art. 64', 'art. 1047', 'art. 3852', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 385', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 3851', 'art. 3851', 'art. 3851', 'art. 69', 'art. 3851', 'art. 3', 'art. 3851', 'art. 5', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 8', 'art. 358', 'art. 56', 'art. 354', 'art. 65', 'art. 7', 'art. 410', 'art. 410', 'art. 410', 'art. 411', 'art. 411', 'art. 731', 'art. 118', 'art. 118', 'art. 5', 'art. 410', 'art. 120', 'art. 455', 'art. 481', 'art. 98']

XVI C 1230/17 - Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie
XVI C 1230/17 - Wyrok Sądu Rejonowego dla...
Opublikowano: LEX nr 2891808
XVI C 1230/17
Sąd Rejonowy dla W. M. w W., Wydział XVI Cywilny po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2020 r. w W. (1) na rozprawie sprawy z powództwa M. D. przeciwko (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. o zapłatę 1. zasądza od strony pozwanej (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda M. D. kwotę 72 917,84 zł (siedemdziesiąt dwa tysiące dziewięćset siedemnaście złotych i osiemdziesiąt cztery grosze) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 stycznia 2017 r. do dnia zapłaty;
2. zasądza od strony pozwanej (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda M. D. kwotę 6 417 (sześć tysięcy czterysta siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Pozwem z dnia 21 kwietnia 2017 r. (data nadania w placówce pocztowej) powód M. D. (1) (dalej także: (...)) wniósł o zasądzenie na jego rzecz od strony pozwanej (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej także: Bank) kwoty 72 917,84 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 stycznia 2017 r. do dnia zapłaty. Wniósł także o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania w sprawie według norm przepisanych.
Uzasadniając żądanie wskazał, że dnia 19 marca 2015 r., wraz ze zmarłą obecnie matką J. D., zawarli ze stroną pozwaną umowę kredytu hipotecznego, na podstawie której został udzielony kredyt w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość 38 830 CHF, na sfinansowanie zakupu nieruchomości i dokończenie budowy budynku mieszkalnego. Zgodnie z umową wypłata kredytu miała zostać wypłacona w transzach w złotych przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz obowiązujących w banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Wyjaśnił, że zgodnie z literalną treścią umowy, spłata kredytu miała następować w drodze potrącenia przez Bank swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku (...) kredytobiorców, zaś potrącenie środków z rachunku (...) w walucie polskiej miało następować w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielany był kredyt, według obowiązującego w Banku w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz. Kolejno podał, że w toku wykonywania umowy powziął informacje w przedmiocie sprzeczności znacznej liczby postanowień umowy z przepisami prawa, w tym w szczególności postanowień dotyczących waloryzacji kredytu i sposobu przeliczania dokonywanych przez powoda spłat. W konsekwencji powód wezwał stronę pozwaną do zapłaty kwoty 74 590,64 zł, wskazując na nieważność umowy. Strona pozwana odmówiła spełnienia roszczenia. Podkreślił, że w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 2 listopada 2016 r. kredytobiorcy uiścili tytułem spłaty kredytu kwotę 82 115,26 zł, zaś powód jest jedynym spadkobiercą zmarłej J. D. W dalszej części podał, że żądanie zawarte w petitum pozwu znajduje swoje oparcie w treści art. 405 k.c., bowiem wszelkie świadczenia kredytobiorców, związane z przedmiotową umową, stanowią świadczenia nienależne.
Powód wskazał, iż przedmiotowa umowa jest nieważna:
1) gdyż stosuje klauzule abuzywne, w szczególności odnoszące się do waloryzacji udzielonego kredytu oraz zasad rozliczania spłat dokonywanych przez kredytobiorców (tj. § 1 pkt 8 i 9, § 2 ust. 1, § 5 ust. 1, 4 i 5, § 10 ust. 1, § 13 ust. 7 Umowy);
2) gdyż narusza zasadę walutowości wyrażoną w art. 358 § 1 k.c.;
3) jako sprzeczna z treścią art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, poprzez zastrzeżenie przez Bank w umowie na jego rzecz dodatkowego zysku w postaci marży na kursie, który Bank uzyskiwał poprzez dokonywanie przeliczeń waluty w oparciu o dowolnie ustalany, korzystniejszy dla Banku kurs waluty;
4) jako sprzeczna z art. 69 ust. 1 i 2 (...) poprzez nieokreślenie w umowie kwoty kredytu, zasad spłaty kredytu oraz wysokość oprocentowania kredytu;
Zaznaczył, że w sytuacji uznania, iż umowa jest ważna kredytobiorcy dokonywali nadpłat nie mając świadomości, iż harmonogramy spłat przedstawiane przez Bank są niezgodne z umową. Podsumował, że na roszczenie objęte pozwem składają się wszystkie świadczenia uiszczane przez kredytobiorców na rzecz strony pozwanej w okresie od dnia 2 maja 2007 r. do dnia 2 listopada 2016 r., które stanowią świadczenia nienależne. Dodał, że w przypadku uznania, iż strony związane są umową z pominięciem kwestionowanych klauzul niedozwolonych, posiada on roszczenie o zwrot wszystkich nadpłat dokonywanych przy spłacie poszczególnych rat kredytowych, tj. kwoty 4 473,65 zł stanowiącej sumę nadpłat dokonywanych przez kredytobiorców w zakresie uiszczanych rat kredytowych w okresie od dnia 2 maja 2017 r. do dnia 2 listopada 2016 r.
W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania w sprawie według norm przepisanych.
Strona pozwana wskazała, iż umowa jest ważna. Była poprzedzona negocjacjami poprzez zaoferowanie kredytobiorcom kredytu w walucie PLN, z czego zrezygnowali. Kredytobiorcy zostali poinformowani o istocie i mechanizmie kredytu denominowanego w walucie obcej oraz różnicach między kredytem złotówkowym, a denominowanym w walucie obcej, jak również o ryzykach, jakie wiążą się z tego rodzaju kredytami. Na podstawie umowy kredytu Bank oddawał do dyspozycji Kredytobiorców kwotę 38 830 CHF na zakup nieruchomości. Wskazała, że w Umowie Kredytobiorcy zobowiązali się do spłat kredytu w ratach kapitałowo-odsetkowych, płatnych w określonych w umowie terminach, zaś wraz z zawarciem rzeczonej umowy złożyli szereg oświadczeń, w których kwota kredytu była podawana również w (...). Podkreśliła, że hipoteka także opiewała na (...). Nadto wyjaśniła, iż Kredytobiorcy nie musieli przy tym korzystać z możliwości przeliczania (...) na PLN oferowanych przez Bank. Mogli bowiem negocjować kurs wymiany walut na etapie wypłaty kredytu. Powód miał także do wyboru trzy rodzaje rachunków z których dokonywana mogła być spłata kredytu. Powód dokonał indywidualnych uzgodnień z Bankiem w zakresie wyboru rachunku do spłaty kredytu, wybierając rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy ((...)) w PLN. Podniosła, że w przypadku, gdyby Kredytobiorcy zdecydowali się na spłatę rachunku walutowego w (...), do przeliczania wysokości rat kredytu wyrażonych w (...) nie znajdowałby zastosowania kurs sprzedaży dewiz z Tabeli kursów Banku. Kolejno powołała się na treść ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 listopada 2011 r. Wskazała, że co do zasady powód spłacał kredyt terminowo, pomimo że od lutego 2009 r. kurs PLN uległ osłabieniu względem (...). Niezależnie od wzrostu kursu (...)/PLN Kredytobiorcy nie artykułowali względem Banku zarzutów dotyczących braku informacji o możliwości zaistnienia tego rodzaju sytuacji. W dalszej części podniosła, że roszczenia dochodzone pozwem stanowią próbę uchylenia się przez powoda od ekonomicznych skutków ważnie i świadomie zaciągniętych zobowiązań finansowych. Wyjaśniła, że Kredytobiorcy zaciągnęli kredyt w określonej ilości (...), dzięki czemu byli beneficjentami znacznie niższego oprocentowania, niż w przypadku kredytów w złotówkach. Do momentu, gdy kurs (...) był niski, przez ponad 12 lat Kredytobiorcy nie kwestionowali ważności umowy kredytu, jak również nie mieli wątpliwości ani zastrzeżeń do treści ww. umowy. Kolejno podniosła, że świadczenie powoda znajduje swoje usprawiedliwienie w łączącej strony umowie kredytu, co wyklucza możliwość kwalifikowania świadczenia powoda jako świadczenia nienależnego. Jednocześnie wskazała, że nie sposób uznać, by wskutek zawarcia przedmiotowej umowy strona pozwana miałaby być wzbogacona, gdyż udzielenie kredytu w (...) implikowało konieczność zaciągnięcia analogicznego zobowiązania przez Bank w (...). Z ostrożności procesowej, na wypadek uznania, że spełnione przez powoda świadczenie nie miało podstaw prawnych, zaznaczyła, że na podstawie art. 411 k.c. powód nie może żądać zwrotu tego, co świadczył, gdyż miał on świadomość braku podstaw swoich świadczeń. W ocenie strony pozwanej przedmiotowa Umowa pozostaje przy tym zgodna z ustawą Prawo bankowe, jako stanowiąca kredyt denominowany w (...). Okoliczność, iż taka konstrukcja jest dozwolona potwierdził dodatkowo fakt wprowadzenia ustawy antyspreadowej. Skoro Bank oddał do dyspozycji kredytobiorców 38 830 CHF, powinnością Kredytobiorców był zwrot tej kwoty, powiększonej o odsetki inne należności Banku w tej samej walucie. Dodała, że spełnienie świadczeń następuje w walucie obcej, która jest wyznacznikiem zaciągniętego zobowiązania, zaś kwestia ewentualnych przeliczeń waluty polskiej na obcą następuje jedynie wtórnie i jest operacją techniczną, wynikającą z uzgodnionych przez strony na etapie zawarcie umowy kredytu opcji. Wypłata kredytu nastąpiła zgodnie z wyborem dokonanym przez Kredytobiorców w PLN, po przeliczeniu świadczeń w oparciu o odpowiedni kurs pary walut (...)/PLN. Następnie zakwestionowała, by klauzule walutowe mogły być utożsamiane z klauzulami waloryzacyjnymi, skoro kredyt jest udostępniony i spłacany w (...). Wskazała także, iż Umowa nie narusza także zasady walutowości. Kolejno podała, że nie sposób doszukać się naruszenia dobrych obyczajów w konstrukcji umowy kredytu, przewidującej udzielenie Kredytobiorcom kredytu denominowanego do waluty obcej, gdyż konstrukcję taką ustawodawca dopuszcza wprost w ustawie o Prawie bankowym. Przy tym Bank poinformował kredytobiorców o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych. Strona pozwana zakwestionowała również, by klauzule walutowe mogły być uznane za abuzywne. Wyjaśniła, że badanie abuzywności postanowień umownych dopuszczalne jest wyłącznie, jeżeli stroną umowy jest konsument oraz zwróciła uwagę, że zawarta Umowa jest bezsprzecznie i nierozerwalnie związana z finansowaniem kosztów zakupu i remontu nieruchomości, w której powód prowadzi działalność gospodarczą, dlatego też nie można bezkrytycznie przyjąć, że czynności związane z zakupem i remontem nieruchomości miały wyłącznie konsumencki charakter. Nadto zwróciła uwagę na konieczność oceny okoliczności sprawy z punktu widzenia "przeciętnego konsumenta" który jednakże musi być świadomy możliwości zmiany kursów walut. Następnie wskazała, że postanowienia umowy kredytu określające zasady przeliczania świadczeń oraz zawierające klauzulę denominacyjną stanowią główne świadczenia stron w rozumieniu (...) k.c. i są jednoznaczne. Podniosła, że Umowa była przedmiotem indywidualnych uzgodnień, polegających na wyborze rachunku z którego miała być dokonywana spłata zadłużenia. Wreszcie argumentowała, iż nie doszło tu do ukształtowania praw i obowiązków Kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszając ich interesy. W tym celu strona pozwana dokonała porównania sytuacji kredytobiorców zaciągających zobowiązania w (...) i w PLN. Podkreśliła, że kursy walut stosowane faktycznie przez Bank były kursami rynkowymi tj. nieodstającymi od średnich kursów oferowanych przez inne banki. Sposób ukształtowania tych kursów limitowały jednocześnie obowiązki wykonywania zobowiązania zgodnie z zasadami współżycia społecznego i ustalonymi zwyczajami (art. 56 k.c. i art. 354 § 1 k.c.). Bank wskazał również, że nawet w wypadku stwierdzenia, że klauzule te są abuzywne, ich wyeliminowanie nie powoduje nieważności Umowy. Umowa ta może być bowiem w dalszym ciągu wykonywana, a jej treść szczegółowo ustalona w oparciu o art. 56 k.c. i art. 354 k.c. Finalnie pozwany Bank podniósł także zarzut przedawnienia roszczenia, argumentując że żądanie ma swoje źródło w umowie rachunku bankowego (art. 731 k.c.), a więc przedawnia się z upływem lat dwóch. Ewentualnie mają charakter świadczeń okresowych, więc przedawniają się z upływem lat trzech.
W piśmie procesowym datowanym na dzień 26 stycznia 2018 r. powód wskazał, że nigdy nie została przedstawiona mu oferta kredytu złotowego niewaloryzowanego kursem (...), zaś roszczenia związane są z abuzywnością kwestionowanych postanowień umownych. Wyjaśnił, że nie kwestionował przez długi czas ważności Umowy z braku wiedzy, iż znajdują się w niej klauzule niedozwolone. Podkreślił, że przysługujące mu roszczenia w żaden sposób nie są związane z kwestią ryzyka walutowego, które kredytobiorcy ponosili przy zawarciu umowy kredytowej oraz, że nie kwestionuje możliwości waloryzacji kwoty kredytu. Następnie wyjaśnił, że w świetle przedmiotowej umowy kredytowej do waloryzacji kwoty kredytu nigdy nie doszło, gdyż postanowienia odnoszące się do waloryzacji kwoty kredytu są niedozwolone. W dalszej części podniósł, że we wniosku kredytowym wnioskował o kwotę kredytu w PLN, a nie jak twierdzi strona pozwana w walucie (...). Wskazał nadto, że wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie został wyjaśniony mu mechanizm kredytu denominowanego oraz zaprzeczył, jakby był świadomy skali ryzyka związanego z zaciąganiem przedmiotowego kredytu. Powód zaprzeczył również, jakoby w świetle umowy kwota kredytu była wyrażona w walucie (...). Wyjaśnił, że kurs waluty (...) stanowił jedynie miernik wartości dla waloryzacji kwoty kredytu. Powód zakwestionował kolejno, że na podstawie umowy bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji kredytobiorcy kwoty 38.830 CHF, gdyż z par 5 ust. 1 i 3 pkt 2 wynika wprost, ze kredyt miał zostać wypłacony w złotych, a nie w walucie obcej. Powód dodał, że nie miał możliwości wyboru sposobu spłaty rat kredytowych, bowiem możliwość ta pojawiła się dopiero w dniu 9 lutego 2006 r., a więc po zawarciu przedmiotowej umowy. Powód podsumował, że odpowiedzialność strony pozwanej może mieć podstawy zarówno w przepisach dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia, jak i w przepisach dotyczących nienależytego wykonania zobowiązań. Przy tym podkreślił, że nie wiedział, iż nie był do świadczeń zobowiązany, a nadto świadczenia te zostały spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.
Na rozprawie w dniu 26 stycznia 2018 r. pełnomocnik strony pozwanej podniósł, iż możliwość korzystania z rachunku dewizowego istniała w 2004 r., zaś w odpowiedzi na pozew omyłkowo wskazano 2006 rok.
W kolejnych pismach przygotowawczych strona pozwana podtrzymała dotychczasową argumentację. Podkreślano nadto konieczność badania sposobu wykonania umowy na potrzebę oceny abuzywności kwestionowanych postanowień umowy. Wskazano, że Bank nie ponosi straty ani nie osiąga zysku w zależności od zmiany kursów walut, gdyż dokonuje transakcji na rynku międzybankowym. Argumentowano również, że nawet w wypadku uznania za abuzywne klauzul przeliczeniowych, umowa może być w dalszym ciągu wykonywana, a tak powstałe luki powinny wypełnić odpowiednio stosowane art. 56 k.c. i art. 354 § 1 k.c. Kolejno podniesiono, że powód nie świadczył nic na rzecz Banku, gdyż do płatności kolejnych rat dochodziło w drodze potrącenia wierzytelności z rachunku bankowego. Podniesiono także argument, iż ewentualny skutek uznania kwestionowanych postanowień umownych za abuzywne powinien skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą strony pozwanej, nie zaś nieważnością całej umowy.
Dnia 23 lutego 2005 r. M. D. (1) oraz J. D. (dalej również jako: (...)) złożyli w (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej również jako: Bank) wniosek o udzielenie kredytu mieszkaniowego Własny K. hipoteczny. Oznaczyli wnioskowaną kwotę na wysokość 78 000. Jako wnioskowana waluta kredytu została wskazana (...).
(okoliczność bezsporna, a nadto wniosek wraz z załącznikiem - k. 165-170)
Dnia 29 marca 2005 r. J. D. i M. D. (1) zawarli z (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. Umowę Kredytu Własny K. hipoteczny nr 203- (...)- (...) (spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej - dalej (...)).
Strony wskazały, iż na warunkach określonych w (...) S.A. zobowiązuje się postawić do dyspozycji kredytobiorcy kredyt w kwocie 38 830 CHF. Kredyt jest zaś przeznaczony na sfinansowanie zakupu nieruchomości położonej w C. przy ul. (...), będącej własnością Ł. Ś. do całości, dokończenie budowy budynku mieszkalnego położonego w C. przy ul. (...), na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych (§ 2 pkt 1 Umowy).
Wypłata kredytu miała być dokonywana na rzecz Kredytobiorcy w formie przelewu na wskazany rachunek, w transzach:
- I transza w kwocie (...) stanowiącej równowartość 48 000 zł na sfinansowanie zakupu nieruchomości, o której mowa w § 2 ust. 1 umowy;
- II transza w kwocie (...) stanowiącej równowartość 20 000 zł;
- III transza w kwocie (...) stanowiącej równowartość 20 000 zł;
- IV transza w pozostałej kwocie (...) w terminie do dnia 1 marca 2006 r. (§ 5 ust. 1 Umowy).
Całkowita wypłata kredytu miała nastąpić do dnia 1 marca 2006 r. (§ 5 ust. 2 Umowy).
1) w walucie wymienialnej - na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego;
2) w walucie polskiej - na finansowania zobowiązań w kraju (§ 5 ust. 3 pkt 1 i 2 Umowy).
W przypadku wypłaty transzy kredytu w walucie wymienialnej stosuje się kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów), obowiązujących w (...) S.A. w dniu zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 4 i 5 Umowy).
Zgodnie z przewidzianą w Umowie definicją aktualna Tabela kursów jest to tabela kursów (...) S.A. obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) S.A. określonych w umowie przeliczeń kursowych (§ 1 pkt 8 Umowy).
Należna (...). S.A. prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 2,0% kwoty kredytu, to jest kwota 776,60 CHF zostanie zapłacona jednorazowo przez Kredytobiorcę w dniu uruchomienia kredytu, w walucie polskiej przy zastosowaniu obowiązującego w dniu uruchomienia kredytu (aktualna Tabela kursów) kursu sprzedaży dla dewiz - w przypadku wypłaty w formie przelewu środków lub sprzedaży dla pieniędzy - w przypadku wypłaty w formie gotówkowej.
(§ 10 ust. 1 Umowy).
Zabezpieczeniem spłaty kredytu było:
1) docelowo hipoteka zwykła w kwocie 38 830 CHF dla zabezpieczenia spłaty wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu oraz hipoteka kaucyjna do kwoty 10 100 CHF tytułem zabezpieczenia spłaty należności ubocznych od ww. kredytu oraz kosztów (...) S.A. na nieruchomości położonej w C. przy ul. (...) pgr 888/7, stanowiącej własność M. D. (2) do całości,
2) cesja praw z umowy ubezpieczenia nieruchomości o której mowa w § 2 ust. 1 od ognia i innych zdarzeń losowych na rzecz (...) S.A. Oddział 1 w C.,
3) oświadczenia o poddaniu się na rzecz (...) S.A. Oddział 1 w C. egzekucji świadczeń pieniężnych z tytułu umowy kredytowej,
4) weksel własny in blanco Kredytobiorcy wraz z deklaracją wekslową oraz oświadczenia o poddaniu się egzekucji świadczeń pieniężnych z tytułu wystawienia weksla (do czasu zabezpieczenia kredytu hipoteką),
5) klauzula potrącenia z rachunków, o której mowa w § 30 ust. 2 (§ 11 ust. 1 Umowy).
Strony umówiły się, iż kredytobiorca korzysta z karencji w spłacie kredytu w okresie do dnia 1 kwietnia 2006 r. W okresie tym kredytobiorca miał spłacać odsetki od dnia wypłaty do dnia poprzedzającego dzień o którym mowa w ust. 1. Spłata odsetek w okresie karencji rozpoczynała się odpowiednio w pierwszym lub drugim miesiącu kalendarzowym po wypłacie kredytu albo pierwszej transzy. Kredytobiorca został zobowiązany do spłaty całości wynikającego z umowy zadłużenia w terminie do dnia 1 marca 2025 r., w ratach annuitetowych. Następnie spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek miała rozpocząć się w pierwszym lub drugim miesiącu po okresie karencji (§ 12 ust. 1-5 Umowy).
W Umowie stwierdzono następnie, iż spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącenia (...) S.A. swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorcy nr (...) (§ 13 ust. 1 Umowy).
Kredytobiorca zobowiązany był do posiadania środków w pierwszym dniu każdego miesiąca kalendarzowego, na rachunku wskazanym w ust. 1, w wysokości umożliwiającej uregulowanie należności z tytułu kredytu przez (...) S.A. (§ 13 ust. 3 Umowy).
Potrącenie o którym mowa w ust. 1 było dokonywane w terminie, o którym mowa w ust. 3 w wysokości wynikającej z zawiadomienia (§ 13 ust. 4 Umowy).
Potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej następowało w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony był kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów) (§ 13 ust. 7 Umowy).
Kredytobiorca oświadczył, że poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych (§ 30 ust. 4 Umowy).
Umowa ulega rozwiązaniu jeżeli w terminie 12 miesięcy od dnia zawarcia umowy nie nastąpiła wypłata kredytu (§ 31 ust. 1 Umowy).
(okoliczności bezsporne, a nadto kopia Umowy - k. 24-29v.)
Umowa została zawarta w oparciu o przygotowany przez Bank wzorzec umowy.
(okoliczność bezsporna, a nadto - wzorzec umowy - k. 172 - 179).
Spadek po J. D., zmarłej w dniu 19 stycznia 2011 r. w C., na podstawie ustawy nabył w całości jej syn M. D. (1).
(okoliczność bezsporna, a nadto kopia odpisu skróconego aktu zgonu - k. 30 i aktu poświadczenia dziedziczenia, Rep. A nr 494/2011 - k. 31-31v.)
Bank (...) S.A. wypłacił na podstawie Umowy w transzach środki:
- w dniu 30 marca 2005 r. w wysokości 18 343,01 CHF co miało stanowić równowartość 47 999,99 zł,
- w dniu 30 marca 2005 r. w wysokości 7 642,92 CHF co miało stanowić równowartość 19 999,99 zł,
- w dniu 2 sierpnia 2005 r. w wysokości 7 837,30 CHF co miało stanowić równowartość 20 000,01 zł,
- w dniu 27 grudnia 2005 r. w wysokości 5 006,77 CHF co miało stanowić równowartość 12 058,30 zł.
(okoliczności bezsporne, a nadto zestawienie - k. 44)
Począwszy od maja 2005 r. do 2 listopada 2016 r. M. D. (1) i J. D. wpłacili na rachunek bankowy nr (...) przeznaczony do obsługi kredytu co najmniej kwotę 72 917,84 zł.
(dowód zaświadczenie - k. 32-43v)
W piśmie datowanym na dzień 15 września 2016 r. Bank wskazał, że w trakcie kontroli stwierdzono rozbieżność pomiędzy zapisem umowy kredytowej, a danymi ewidencjonowanymi w systemie informatycznym Banku. Wyjaśnił, że zgodnie z treścią umowy termin spłaty kredytu powinien przypadać na dzień 1 marca 2025 r., zaś dotychczasowa spłata kredytu hipotecznego wskutek rozbieżności po stronie banku w zaewidencjonowaniu kontraktu w systemie informatycznym przebiegała na podstawie harmonogramu, który zakładał okres jego spłaty do dnia 1 marca 2030 r. Odmienna rejestracja danych skutkowała spłatą kredytu w niższych miesięcznych ratach. Bank podał, iż niedogodnością wynikającą z tego faktu było naliczenie i uregulowanie w dotychczasowym okresie spłaty wyższej kwoty odsetek w racie oraz niższej kwoty kapitału w racie. Oświadczył, że wartość nadpłaconych odsetek wynosi 715,68 CHF, a niedopłata kapitału 5 192,43 CHF względem warunków umownych. Kolejno Bank poinformował o zamiarze dokonania korekty poprzez pomniejszenie salda kapitału pozostałego do spłaty o kwotę nadpłaconych odsetek oraz kwotę powstałych różnic kursowych w wysokości 3 593,04 zł. Wskazał nadto na konieczność skorygowania w systemie informatycznym okresu kredytowania, a w konsekwencji zmiana harmonogramu spłaty i wzrostu rat. Bank przygotował trzy warianty w celu zawarcia aneksu.
W piśmie datowanym na dzień 6 lutego 2017 r. wobec braku reakcji M. D. (1) na przedstawione propozycje zawarcia aneksu Bank poinformował Kredytobiorcę, że w dniu 3 lutego 2017 r. zaliczył na spłatę ww. kredytu kwotę wynikającą z nadpłaty odsetek w wysokości 759,06 CHF oraz kwotę wynikającą z różnic kursowych w wysokości 4292,84 zł. Wskazał, iż powyższe kwoty zostały zaksięgowane na spłatę kapitału z opcją zmniejszenia wysokości przyszłych rat oraz skorygował okres kredytowania.
(okoliczności bezsporne, a nadto pisma - k.56-62)
Wezwaniem z dnia 3 stycznia 2017 r., doręczonym Bankowi dnia 13 stycznia 2017 r., pełnomocnik J. D. i M. D. (1) wezwał Bank do zapłaty na ich rzecz wszelkich uiszczonych przez nich w okresie od 1 lutego 2007 r. do 2 listopada 2016 r. należności w związku z Umową w łącznej kwocie 74 590,64 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w płatności liczonymi od dnia wymagalności ww. roszczeń - w terminie 14 dni od otrzymania przedmiotowego pisma. Jednocześnie pełnomocnik wyjaśnił, że z uwagi na występowanie w Umowie postanowień stanowiących klauzule niedozwolone nie zawiera ona żadnych wiążących postanowień dotyczących waloryzacji kwoty kredytu. Pełnomocnik podsumował, że brak określenia w umowie głównych świadczeń powoduje nieważność całej umowy.
W piśmie datowanym na dzień 30 stycznia 2017 r., stanowiącym odpowiedź na powyższe wezwanie do zapłaty, Bank stanął na stanowisku, że brak jest możliwości uwzględnienia rozwiązań wskazanych w treści wezwania, gdyż mają one na celu wykreowanie całkowicie nowego stosunku zobowiązaniowego, oderwanego od warunków na jakich została zawarta umowa kredytu. W ocenie Banku postanowienia przedmiotowej umowy kredytu nie zostały uznane za sprzeczne z prawem ani unieważnione przez organ do tego uprawniony. Bank podkreślił, że postanowienia umowy kredytu zarówno w dniu jej zawarcia, jak i w chwili obecnej nie naruszają przepisów obowiązującego prawa i nie mają charakteru klauzul niedozwolonych.
(okoliczność bezsporna, a nadto wezwanie z dowodem nadania i doręczenia - k. 45 -46, 48, odpowiedź na wezwanie z dnia 27 stycznia 2017 r. - k.49-50)
M. D. (1) prowadzi działalność gospodarczą pod firmą Firma Usługowa (...). Jest kierowcą. Stałe miejsce wykonywania działalności zostało wskazane w (...) pod adresem ul. (...), C. Jako dodatkowe stałe miejsce wykonywania działalności gospodarczej wskazano również ul. (...), C. Nieruchomość nie została zakupiona na cele prowadzenia działalności gospodarczej. M. D. (1) miał tam zamieszkać z żoną i z córką. M. D. (1) parkował jedynie przez pewien czas samochód ciężarowy na terenie posesji, pod wiatą. Wiata została zbudowana w 2008 r., już po wykorzystaniu kredytu i nie ze środków z niego pochodzących. Kredyt nie został wliczony w koszty prowadzonej działalności gospodarczej, media i koszty związane z domem także nie były w ten sposób rozliczane.
(dowód: wydruk z (...) k. 298, zeznania powoda M. D. (1) - k.404-407v. i k. 539-540, faktury VAT - k. 410-411, k. 421, podatkowa księga przychodów i rozchodów - k. 424 - 522)
Powyższy stan faktyczny - zasadniczo, poza kwestią związku (...) z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą, bezsporny pomiędzy stronami - Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej dokumentów, które nie były kwestionowane przez żadną ze stron, a w ocenie Sądu nie było podstaw, by podawać w wątpliwość okoliczności faktyczne wynikające z ich treści. Z uwagi na powyższe Sąd uznał, że dowody z tych dokumentów tworzą spójny, nie budzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a przez to w pełni zasługujący na wiarę materiał dowodowy. Czyniąc ustalenia faktyczne, Sąd uwzględnił także zgodne twierdzenia stron w trybie art. 229 k.p.c. oraz twierdzenia strony, którym przeciwnik nie przeczył w trybie art. 230 k.p.c.
Dokonując ustaleń faktycznych Sąd nie oparł się na zeznaniach świadka B. M., choć Sąd nie miał podstaw, by wiarygodność tych zeznań kwestionować. Świadek ten opisał bowiem w jaki sposób Bank tworzy kursy uwidaczniane w Tabelach. Ostatecznie jednak okoliczności dotyczące sposobu wykonania Umowy nie były brane przez Sąd pod uwagę przy orzekaniu, gdyż przy ocenie abuzywności postanowień wzorca umowy kluczowy jest stan z chwili zawarcia Umowy, nie zaś sposób jej wykonania, o czym szczegółowo będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Mechanizm ten nie był zaś wskazany w Umowie. Podobnie jako wiarygodne, lecz nieprzydatne dla rozstrzygnięcia Sąd ocenił zeznania świadka M. D. (3) i I. D. Ww. świadkowie nie potrafili opisać przebiegu zawierania Umowy z powodem, naświetlając jedynie ogólne procedury panujące wówczas w Banku.
Sąd uznał nadto za wiarygodne zeznania powoda, lecz także nie pozostały one przydatne dla dokonywania istotnych w sprawie ustaleń faktycznych. Zeznania te nie pozwoliły bowiem na ustalenie, by doszło do indywidualnego uzgodnienia warunków Umowy w zakresie Tabel kursowych, ani żadnych dalszych uzgodnień między stronami niż wynikające z Umowy. Jednocześnie zeznania te nie potwierdziły tezy strony pozwanej jakoby powód zawierając przedmiotową Umowę mógł działać jako przedsiębiorca.
Sąd oddalił wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka K. K., uznając ten wniosek za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia. Umowa o usługi telekomunikacyjne zawarta między świadkiem a powodem, miała obowiązywać od 2016 r., a więc ponad dekadę od daty zawarcia Umowy. Dowód ten nie mógł więc w żaden sposób potwierdzać twierdzenia strony pozwanej, jakoby powód zawierając Umowę w 2005 r. działał jako przedsiębiorca, nie zaś konsument. Zwłaszcza jak weźmie się pod uwagę okoliczności, że w samej umowie w § 2 ust. 1 strony jednoznacznie oświadczyły, że kredyt będzie przeznaczony na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych powoda, a następnie powód żadnych kosztów związanych ze spłatą kredytu, ale dalej także z płatnościami związanymi z utrzymaniem czy wykończeniem domu (w tym budową wiaty garażowej) nie uwzględnił jako koszty związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą.
Jednocześnie zgłoszony przez stronę pozwaną wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego okazał się być zbędny dla wyniku sprawy, gdyż w ocenie Sądu kwestia zwyczajów w zakresie dokonywania rozliczeń na rynku walutowym, czy oceny kursu stosowanego przez Bank jako "rynkowego", nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie, gdyż przy ocenie abuzywności postanowień wzorca umowy kluczowy jest stan z chwili zawarcia Umowy, nie zaś sposób jej wykonania, o czym szczegółowo będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Natomiast kwestia powszechności stosowania marży przy dokonywaniu wymiany walutowej przez uczestników rynku walutowego nie budziła wątpliwości Sądu.
Załączony do odpowiedzi na pozew niewypełniony formularz "umowy ramowej w zakresie współpracy na rynku finansowym" wraz z zanonimizowanym potwierdzeniem negocjacji kursu przez innego klienta Banku (k. 181 - 184), mające świadczyć o możliwości negocjowania kursu, nie mogły być wystarczającym dowodem na tę okoliczność, w sytuacji w której powód takiej umowy nie zawarł, a nadto twierdził, że nie miał wiedzy o możliwości jej zawarcia.
Także wpływu na treść ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie nie miały projekt ustawy (k. 63 - 69, 185 - 190), raport Rzecznika (...) (k. 94 - 124), prywatne opinie (k. 85 - 93, 213 - 227), opinia Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego (k. 191 - 192), poglądy i Raport Prezesa UOKiK (k. 70 - 84, k. 193 - 205, k. 347 - 348) czy Raport Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (k. 206 - 212). Dokumenty te należało traktować jedynie w kategorii umotywowanego stanowiska stron.
Wpływu na ustalenia faktyczne nie mogły także mieć - jako materiał dowodowy - załączone przez stronę pozwaną orzeczenia innych sądów w sprawach dotyczących "kredytów frankowych".
Oceniając w pierwszej kolejności charakter Umowy łączącej strony wskazać należy, iż był to kredyt walutowy, denominowany w relacji PLN/ (...). Jednocześnie ustawodawca nie zdefiniował pojęcia kredytu walutowego, denominowanego czy indeksowanego w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz. U. Nr 140, poz. 939 - dalej: (...)). W chwili zawierania umowy kredytu jedynym więc punktem odniesienia w kwestii oceny zgodności umowy z prawem (w ramach zasady swobody umów) był art. 69 (...).
Szczegółową ocenę tego faktu przeprowadził Sąd Okręgowy dla Warszawy - Pragi w Warszawie w wyroku z dnia 2 grudnia 2016 r. w sprawie o sygn. akt III C 75/16. Sąd w składzie niniejszym podzielając w pełni tę argumentację przychyla się do konkluzji, iż wprowadzenie tzw. ustawy "antyspreadowej" nie miało żadnego znaczenia z punktu widzenia oceny ważności Umowy, czy też abuzywności niektórych jej postanowień. Zmiana ta miała na celu jedynie doprowadzenie do sytuacji w której kredytobiorca już na etapie zawierania umowy będzie szczegółowo poinformowany o kluczowych dla niego zasadach związanych ze spłatą kredytu, dzięki czemu banki będą konkurowały ze sobą wysokością spreadu. Uregulowanie to nie miało jednakże skutku "sanacyjnego" dla już istniejących umów, które ze względu na sprzeczność z prawem mogłyby być dotknięte sankcją nieważności czy abuzywności. Jedyny skutek, jaki nowelizacja ta miała na umowy zawarte wcześniej polegał na zobligowaniu banków do wprowadzenia do umów postanowień, które usunęły by z ich treści ewentualnie abuzywne regulacje. Sąd w składzie niniejszym podziela także wyrażoną w ww. orzeczeniu krytykę poglądu zaprezentowanego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2015 r. (w sprawie o sygn. akt IV CSK 362/14). Regulacja ta nie daje bowiem konsumentowi podstawy do konstruowania żądania w oparciu o dyspozycję art. 64 k.c. w zw. z art. 1047 k.p.c., nie usuwa więc z mocą wsteczną ewentualnych wadliwości wcześniej zawartych umów. Odnośnie zaś oceny sposobu wykonywania umowy, wskazać należy, iż z punktu oceny abuzywności konkretnych postanowień umownych, nowelizacja ta nie mogła mieć żądnego wpływu na ich kwalifikację, gdyż badanie postanowień umownych zawartych we wzorcach - tak w wypadku kontroli abstrakcyjnej jak i indywidualnej - musi odbywać się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 3852 k.c.). Nadto, stwierdziwszy, iż nowelizacja ta nie ma skutku wstecznego, uznać należało, iż nie może ona mieć także znaczenia dla ustalenia ważności umowy - w rozumieniu zgodności jej zapisów z art. 69 (...). Wprowadzenie bowiem czytelniejszych zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty wymienialnej na przyszłość, nie mogłoby skutkować sanowaniem zdarzeń jakie miały już miejsce, tj. przyjętych kursów przy ustalaniu wartości środków kredytu przeznaczonych do wypłaty kwot w PLN i ewentualnego badania jednoznaczności określenia tych kwot. Ostatecznie kwestia ta nie miała jednakże znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie, gdyż Sąd uznał, iż Umowa była umową walutową, denominowaną do (...), a suma kredytu została ustalona właśnie w (...).
Zgodnie z treścią art. 69 (...) (w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (ust. 1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności:
Przenosząc powyższe rozważania na grunt ustalonego stanu faktycznego wskazać należy po pierwsze, iż niewątpliwie zgodnie z literalną treścią Umowy, wysokość kredytu została wyrażona w (...), także wysokość spłat kredytu wyrażona została w ratach we frankach szwajcarskich. Oczywistym jest przy tym, że powodowie faktycznie nie potrzebowali jakiejkolwiek sumy franków szwajcarskich. Kredyt zaciągnęli bowiem na dokończenie budowy domu w Polsce. Nie było także sporne, iż powodowie nie osiągali wynagrodzenia w walucie wymienialnej, a ich wolą było także dokonywanie spłat, co do zasady w złotówkach. Wobec powyższego pojawia się więc pytanie, dlaczego powodowie nie zaciągnęli kredytu w złotówkach? W ocenie Sądu nieskorzystanie przez powodów z kredytu złotówkowego wynikało tylko i wyłącznie z ich woli. Uznali po prostu ten model finansowania za korzystniejszy, gdyż wiązało się to z niższą ratą kredytu, ewentualnie nie mieli oni zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu w PLN. Tym samym uznać należało, iż powodowie stojąc przed wyborem czy zamierzoną kwotę chcą uzyskać zaciągając zobowiązanie w PLN, oprocentowane stopą referencyjną WIBOR powiększony o marżę, czy też chcą skorzystać z niższego oprocentowania opartego na stawce LIBOR powiększony o marżę, co jednak wiąże się z koniecznością zaciągnięcia kredytu w walucie obcej, co z kolei wiąże się z ryzykiem kursowym, świadomie zgodzili się na kredyt walutowy.
(...) iż kredyt ten miałby być w istocie kredytem złotówkowym w ocenie Sądu nie można wywodzić z dyspozycji § 5 ust. 3 pkt 2 Umowy, w myśl którego kredyt jest wypłacany w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań kraju. W ocenie Sądu analizowaną Umowę należy interpretować w ten sposób, iż zgodnie z wolą stron, wyrażoną w Umowie, jak i wcześniej we wniosku kredytowym, powodom oddano w chwili zawarcia Umowy do dyspozycji kwotę 38 830 CHF. Wypłata natomiast, zgodnie z wolą stron nastąpiła w złotówkach w chwili złożenia przez powodów dyspozycji wypłaty. Rozliczanie kredytu w złotówkach stanowiło więc realizację zgodnej woli stron co do sposobu wypłaty środków. To bowiem wolą powodów, wyrażoną w Umowie, było uzyskanie kwoty kredytu w walucie, w której mogliby oni dokonywać dalszych rozliczeń, tj. w złotówkach, bez konieczności dokonywania wymiany we własnym zakresie oddanych im do dyspozycji franków szwajcarskich na złotówki. Analizując treść Umowy, należało dojść do wniosku, iż § 5 ust. 3 pkt 2 Umowy stanowi w istocie nienegocjowalny wzorzec umowy, zawierający uregulowania znacznie szersze niż mające zastosowania jedynie do przedmiotowej Umowy. Gdyby uznać bowiem ten przepis za indywidualnie i unikatowo uzgodniony, nie sposób byłoby wyjaśnić w jakim celu znalazł się tam § 5 ust. 3 pkt 1 dopuszczający wypłatę kredytu w walucie wymienialnej na sfinansowanie zobowiązań zagranicą, skoro cel umowy został jednoznacznie określony jako mający swój związek jedynie z Polską. Uznając ten zapis za element wzorca umowy stwierdzić należało, iż jego postanowienia nie mogły wiązać w takim zakresie w jakim pozostawałyby w sprzeczności z indywidualnie negocjowanymi postanowieniami Umowy, wskazującymi jednoznacznie na kwotę kredytu wyrażoną w (...). Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 385 § 1 k.c. w razie sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy strony są związane umową. Innymi słowy, gdyby Bank wobec żądania powodów, odmówił im wypłaty środków w (...), powołując się na § 5 ust. 3 pkt 2 Umowy, stwierdzić należałoby, iż działa wbrew Umowie i tym samym naraża się na sankcję odszkodowawczą z tytułu nienależytego wykonania Umowy. Jak już bowiem wcześniej wskazano zgodną wolą stron było pozostawienie do dyspozycji powoda kwoty wyrażonej w (...). W okolicznościach analizowanej sprawy oczywistym jest przy tym, iż powodowie nigdy nie chcieli uzyskać środków bezpośrednio w walucie kredytu, gdyż i tak musieliby je następnie wymienić na PLN, by zrealizować cel zawartej Umowy. Zawarcie więc w Umowie porozumienia, iż wypłata środków nastąpi w PLN, po przeliczeniu tej kwoty przez Bank stanowiło więc wynik zgodnej woli stron.
Za przyjęciem, że kredyt był w istocie wyrażony w PLN, a jedynie waloryzowany do (...), w ocenie Sądu nie może także przemawiać treść § 5 ust. 1 Umowy, zgodnie z którym wypłata kredytu miała być dokonywana na rzecz Kredytobiorcy w formie przelewu na wskazany rachunek, w transzach:
Zapis ten nie wskazuje bowiem, że kwota kredytu ma być udostępniona powodowi w PLN, a jedynie, że powodowi ma być przekazana określona ilość PLN, stanowiąca równowartość nieznanej liczby (...).
Jednocześnie celowość i przydatność takiego rozwiązania wynikała z faktu, iż Bank dysponujący kapitałem w walucie polskiej pozyskiwanym z depozytów musiałby (gdyby strony nie osiągnęły w tym zakresie porozumienia) dokonać wymiany tych środków na walutę obcą (nie zaś jedynie zabezpieczyć dostęp do waluty obcej), by móc wypłacić kredytobiorcy kwotę kredytu wyrażoną w tej walucie. Z kolei kredytobiorca potrzebujący kapitału w walucie polskiej musiałby po otrzymaniu kwoty kredytu dokonać sprzedaży waluty wyłącznie w celu pozyskania złotych niezbędnych mu do realizacji celu, na który kredyt został udzielony. Następnie zaś praktycznie co miesiąc musiałby dokonywać kolejnych transakcji wymiany walut w celu pozyskania waluty niezbędnej do uregulowania raty kredytowej. O ile przy tym dzisiaj dokonywanie takich transakcji jest dość proste, dzięki powszechnemu elektronicznemu dostępowi do usług wymiany walut (internetowych kantorów) to kilkanaście lat temu wiązało się to z dużymi trudnościami praktycznymi (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 22 sierpnia 2016 r. w sprawie o sygn. akt III C 1073/14 - dostępny w portalu orzeczeń sądów powszechnych).
W konsekwencji uznać należało, iż zawarta umowa odpowiadała w swej treści dyspozycji art. 69 (...), jako że określała kwotę i walutę kredytu (ust. 2 pkt 2). Za ważnością tego typu umów opowiedział się także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2011 r. w sprawie o sygn. akt IV CSK 377/10 oraz z w wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 r. w sprawie o sygn. akt V CSK 445/14, czy wyroku z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie o sygn. akt II CSK 803/16.
Uznając zatem, iż Umowa wypełnia wymogi formalne określone w art. 69 (...), a więc z tego punktu widzenia jest ważna, zastanowić należało się nad podnoszonymi przez powodów argumentami co do abuzywności klauzul przeliczeniowych i ewentualnych konsekwencji z tego wynikających.
Powód powoływał się na abuzywność m.in. następujących zapisów:
Kredyt może być wypłacany:
2) w walucie polskiej - na finansowania zobowiązań w kraju.
(§ 5 ust. 3 pkt 1 i 2 Umowy)
W przypadku o którym mowa w ust. 3 pkt 2 stosuje się kurs kupna dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego.
W przypadku wypłaty transzy kredytu w walucie wymienialnej stosuje się kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów), obowiązujących w (...) S.A. w dniu zlecenia płatniczego.
Tabela kursów jest to tabela kursów (...) S.A. obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) S.A. określonych w umowie przeliczeń kursowych
Spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek Kredytobiorcy następuje w drodze potrącenia przez (...) S.A. swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo - rozliczeniowego Kredytobiorcy nr (...). Potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo - rozliczeniowego w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).
W sprawie nie było wątpliwości, iż stroną Umowy był przedsiębiorca - Bank. Wątpliwości strony pozwanej budził natomiast status powoda jako konsumenta. Jako uzasadnienie dla tej tezy strona pozwana podniosła okoliczność, iż na posesji nieruchomości zakupionej z kredytu, pod wiatą, parkowany był samochód ciężarowy, który powód wykorzystywał w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Powód tę okoliczność przyznał, lecz podkreślił, że kredyt został zaciągnięty na jego prywatne cele mieszkaniowe, że koszty kredytu nie były przez niego rozliczane w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, że wiata została wybudowana później, już po spożytkowaniu środków uzyskanych z kredytu. W ocenie Sądu strona pozwana nie zdołała wykazać, że powód zawierając umowę mógł nie występować jako konsument. Ciężar dowodu w tym względzie spoczywał zaś na stronie pozwanej, wobec twierdzenia powoda, że nie działał jako przedsiębiorca (nie jest możliwe przeprowadzenie dowodu negatywnego, na okoliczność że się kimś nie jest) oraz jednoznacznego wskazania w § 2 ust. 1 Umowy, iż nieruchomość jest przeznaczana na cel mieszkaniowy. Także fakt, że powód zawierał Umowę wraz z matką, w powyższych okolicznościach, nie pozwalał na przyjęcie założenia, że oboje działali jako przedsiębiorcy. Kolejno wskazać należy, że powód nigdy nie rozliczał kosztów kredytu w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Wreszcie, nie bez znaczenia pozostawała tu okoliczność, że zawieranie umów kredytowych na nabycie i wykończenie domu mieszkalnego, nie mieści się w zakresie działalności gospodarczej kierowcy. Finalnie w tym względzie wskazać jeszcze należy, że samo zarejestrowanie działalności gospodarczej pod adresem domowym (zwłaszcza w sytuacji, gdy charakter prowadzonej działalności gospodarczej nie wymaga biura, a jedynie adresu korespondencyjnego - jak w przypadku powoda), a nawet wykorzystywanie w późniejszym okresie prywatnego majątku w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą (parkowanie pojazdu) nie może wpływać na ocenę charakteru działania wcześniej, przy zawieraniu umowy, gdzie powód występował jako osoba prywatna, nie zaś przedsiębiorca. Reasumując, w ocenie Sądu nie budziła wątpliwości okoliczność, że powód występował tu jako konsument.
Przechodząc do dalszych przesłanek z art. 3851 § 1 i 3 k.c., wskazać należy, że przedmiotowe klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy inkorporowanym do treści Umowy. Blankietowy wzorzec umowy został przy tym załączony do akt sprawy przez stronę pozwaną.
W ocenie Sądu nie mogło także budzić wątpliwości, iż treść tych klauzul nie była w sposób indywidualny negocjowana z powodem. Ciężar wykazania, iż ww. klauzule były indywidualnie uzgodnione z powodem spoczywał na stronie pozwanej, jako wywodzącej z tego twierdzenia skutki prawne (art. 3851 § 4 k.c.). Strona w tym zakresie skutecznego dowodu nie przeprowadziła. Sam fakt wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych (PLN/ (...)/EURO/USD) nie stanowi jeszcze o możliwości przyjęcia, iż sposób ustalania kursu był indywidualnie negocjowany (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn. akt I ACa 606/17). Na brak możliwości negocjowania sposobu ustalania kursów wskazanych w Tabelach wskazywał także powód oraz zeznający świadkowie. O indywidualnym uzgodnieniu zasad ustalania kursów w Tabelach Banku nie może także świadczyć możliwość wyboru sposobu obsługiwania kredytu za pośrednictwem (...), rachunku walutowego Kredytobiorcy, bądź rachunku prowadzonego w walucie kredytu, na który kredytobiorca będzie dokonywał wpłat z tytułu udzielonego kredytu. Regulacje te nie uchylają bowiem niedookreśloności stosowania Tabel Banku w wypadku zaistnienia konieczności ich użycia.
Kolejno podkreślić należy, że o indywidualnym negocjowaniu sposobu wypłaty środków z kredytu nie może świadczyć treść § 5 ust. 1 Umowy, zgodnie z którym wypłata kredytu miała być dokonywana na rzecz Kredytobiorcy w formie przelewu na wskazany rachunek, w transzach:
- IV transza w pozostałej kwocie (...) w terminie do dnia 1 marca 2006 r.
Owszem, strony w drodze konsensu ustaliły tu ilość transzy oraz ich wysokość w odwołaniu do celu jaki powód chciał osiągnąć, w związku z planowanymi płatnościami w PLN. Dalej jednak nie uzgodniono tu, w jakiej wysokości część środków z kredytu wyrażonych w (...) ma tu być wypłacona. Regulacje te odwołują się tu bowiem jedynie do Tabel kursowych banku.
W ocenie Sądu kwestionowane klauzule umowne nie dotyczyły jednocześnie głównych świadczeń stron. W tym zakresie przywołać należy argumentacje przedstawioną przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 r. w sprawie o sygn. akt I CSK 1049/14, którą Sąd w składzie niniejszym w tym temacie, przyjmuje za własną. Orzeczenie to co prawda odnosi się do tzw. klauzuli indeksacyjnej, niemniej uwagi tam poczynione pozostają aktualne także na gruncie sprawy niniejszej. W szczególności zauważyć jednak należało, iż w sytuacji w której Sąd uznał, iż przedmiotowa Umowa stanowiła umowę o kredyt walutowy, zarówno przedmiotem świadczenia Banku jak i powoda, był frank szwajcarski. Jak już wskazano wcześniej, Umowa pozwalała na świadczenie bezpośrednio w tej walucie. Tym samym, w ocenie Sądu, skoro możliwe było rozliczenie Umowy bezpośrednio w (...), to tym bardziej klauzule przeliczeniowe nie mogły być uznane za główne świadczenia stron.
Niezależnie zaś nawet od powyższej konstatacji wskazać należy, iż nawet gdyby przyjąć, iż ta regulacja wzorca umowy stanowi jednak świadczenie główne stron, to nie odpowiada wymogom jednoznaczności jakie stawia art. 3851 § 1 k.c., interpretowany zgodnie z celami dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: "Dyrektywa 93/13"). Jak wskazał zaś w tym względzie Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie o sygn. akt C-26/13 ((...)) rozpoznając zagadnienie analogiczne jak w sprawie niniejszej tj. klauzuli przeliczeniowej kredytu denominowanego do waluty obcej, artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Analogiczne wnioski przedstawić Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r. w sprawie o sygn. akt C-186/16. Kwestionowane klauzule, choć napisane językiem prostym i jednoznacznym, w żaden sposób nie próbują nawet opisać mechanizmu wymiany waluty. Ich sens normatywny można sprowadzić do twierdzenia, iż kurs będzie taki, jaki wskaże bank.
W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne, które powodują rażącą dysproporcję praw i obowiązków umownych na niekorzyść konsumenta, jak również te, które są nietransparentne. Za działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14).
W orzecznictwie (...) zwrócono uwagę, że dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami stosownie do dyrektywy 93/13/EWG, istotne jest, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych (wyrok (...) z 14 marca 2013 r., C-415/11, (...):EU:C:2013:164, pkt 69).
W ocenie Sądu, w wypadku pełnego wyjaśnienia kwestionowanych klauzul przeliczeniowych, na takie zawarcie umowy Bank liczyć by nie mógł. Jak wynika bowiem z kwestionowanych regulacji wzorca umowy, sposób ustalenia wartości podawanych w Tabeli banku nie został w żaden sposób określony, postanowienia te są zatem całkowicie niejednoznaczne i nieprzejrzyste. Nie wiadomo po pierwsze jakie wartości są punktem wyjścia w określaniu kursu waluty (kurs NBP, a może informacje transakcyjne zawarte w systemie R., czy inne), nie wiadomo także kiedy kurs jest ustalany (na jaki konkretnie moment przed nadejściem terminu zapłaty raty), wreszcie nie wiadomo jaka jest wysokość stosowanego przez Bank spreadu walutowego, a w konsekwencji czy w kursie ustalonym przez Bank jest zawarty jedynie spread walutowy (koszt zabezpieczenia dostępu do (...) na rynku międzybankowym), czy także jakiegoś rodzaju dalsze świadczenie, np. marża za dokonanie wymiany waluty, czyli wynagrodzenie Banku. Należy przy tym pamiętać, że konstrukcja kredytu zgodnie z art. 69 (...) wymaga precyzyjnego określenia wszystkich składników wynagrodzenia banku. W Umowie nie ma zaś żadnych regulacji dotyczących ewentualnego wynagrodzeniu banku z tytułu dokonywania za konsumentów operacji walutowych na rynku międzybankowym. Nadto w warunkach umownych nie określono nawet zależności w zmianie kursu w Tabeli banku od zmian wartości walut na rynku międzybankowym. Klauzula ta może być więc wykorzystywana przez Bank w sposób całkowicie dowolny i niczym nie skrępowany. Występuje tu więc znaczna dysproporcja informacyjna co do sposobu realizacji Umowy między stronami. Wobec powyższego powodowie przy zawieraniu Umowy nie byli w stanie, nawet w przybliżony sposób ustalić, czy decydując się na skorzystanie z usługi banku spłaty kredytu w PLN, postępuje racjonalnie ekonomicznie. Pozbawieni zostali możliwości porównania warunków na jakich dokonywać będą spłaty kredytu w PLN z propozycjami innych banków (poszukując oferty w której sposób ustalania kursu sprzedaży waluty jest jednoznacznie określony z węziej zakreślonym spreadem). Wyeliminowany został w ten sposób czynnik konkurencyjności w ofercie Banku. Powodowie pozbawieni zostali także możliwości kontroli, czy stosowany przez Bank kurs jest prostą pochodną rzeczywiście dokonywanych na rynku międzybankowym transakcji waluty, czy też zawiera w sobie jakiś dodatkowy margines, stanowiący de facto zysk Banku. Nadto, nawet już decydując się na kredyt w pozwanym Banku powodowie nie mogli mieć pewności kiedy nastąpią zmiany kursów, a w konsekwencji czy też w dacie zapłaty konkretnej raty kredytu korzystniejsze dla nich będzie zgodzenie się na kurs Banku, a może lepszym wyjściem byłaby spłata bezpośrednio w walucie (...), uzyskanej w innym miejscu po korzystniejszej cenie. Umowa nie zawiera bowiem żadnych regulacji co do częstotliwości zmian Tabel. Konsument mógł być więc zaskakiwany nagłą zmianą wartości tabel w dniu w którym miałoby dojść do przelewu środków z jego konta, a zatem pozbawiony możliwości wyboru spłaty bezpośrednio w walucie wymienialnej, pozyskanej gdzie indziej, taniej.
W tym kontekście wrócić więc należy z całą mocą do kwestii obowiązku informacyjnego przedsiębiorcy wobec konsumenta. Istotą oceny postanowień jako abuzywnych jest bowiem właśnie niedoinformowanie klienta co do sposobu ustalania kursów przeliczeniowych. Gdyby sposób ten był opisany jasno, granice nierównowagi uprawnień i obowiązków przedsiębiorcy i konsumenta mogłyby być znacznie szersze, przy ocenie ich abuzywności. Konsument ma prawo bowiem zawrzeć umowę niekorzystną dla siebie, pod warunkiem, że ma tego świadomość.
Nadto jak już wcześniej sygnalizowano, niedopuszczalne było przy ocenie abuzywności wzorców umów badanie sposobu realizowania umowy przez strony, tj. ustalanie czy w istocie kurs przyjęty przez Bank w tabeli odstawał, czy też nie odstawał od innych kursów oferowanych na rynku. Istotna pozostaje w tym zakresie jedynie chwila zawarcia umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2016 r., połączone sprawy C - 154/15, C-307/15 i C-308/15 (...), w szczególności teza 75 i 61, w której TS wyraźnie stwierdza, że abuzywne postanowienia należy uważać za nigdy nieistniejące) Przeciwne stanowisko mogłoby bowiem doprowadzić do sytuacji, w której w zależności od momentu dokonywanej oceny, rozstrzygnięcia w przedmiocie abuzywności tego samego wzorca umownego mogłyby być odmienne. W konsekwencji także argumenty dotyczące porównania sytuacji kredytobiorców "frankowych" z kredytobiorcami "złotowymi", jako dotyczące sposobu wykonania umowy, nie mogły mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Reasumując, Sąd uznał, iż powyższe kwestionowane klauzule wzorca umowy były abuzywne, jako że nie dotyczyły głównych świadczeń stron, nie były jednoznaczne (w zakresie opisania mechanizmów ustalania kursu), nie były indywidualnie uzgodnione, a poprzez pozbawienie powoda jakichkolwiek możliwości przewidzenia zmiany kursów ustalanych przez Bank, został on pozbawiony możliwości podjęcia warunkowanej ekonomicznie decyzji, czy daną ratę spłacać po kursie Banku czy też bezpośrednio w walucie kredytu. Jednocześnie uznając, iż taki stan rzeczy rażąco naruszał interesy konsumenta, Sąd miał na uwadze, iż pomimo że sposób przeliczania kwoty rat kredytu nie stanowił głównego świadczenia stron, to miał bardzo istotne znaczenie dla określenia wysokości zobowiązań powodów.
W konsekwencji stwierdzić więc należało, iż zakwestionowane postanowienia wzorca umowy nie wiąże powoda.
Stwierdzenie powyższe nakazywało zastanowić się jaki skutek okoliczność ta ma dla całej umowy. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 3851 § 2 k.c. jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.
W ocenie Sądu wyeliminowanie abuzywnych postanowień z treści umowy nie będzie miało takiego skutku, że cała Umowa jest nieważna. Jak już bowiem wcześniej wskazano, kwotą kredytu był (...) i w takiej też kwocie możliwe było dokonywanie rozliczeń Umowy. Jednocześnie nie było w sprawie sporne, iż pozwany Bank wypłacił powodom kwotę kredytu nie w walucie (...), lecz w złotych polskich stosując przy tym zakwestionowaną klauzulę przeliczeniową. Z drugiej strony powodowie realizując Umowę przekazali Bankowi środki w PLN oraz częściowo w (...).
W tym kontekście rozważyć należało, czy dopuszczalne jest zastąpienie przez Sąd zakwestionowanych postanowień wzorca umowy innymi uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa i w ten sposób zbadanie czy strony prawidłowo zrealizowały postanowienia Umowy, czy też zabieg taki jest wykluczony. W sytuacji, w której powodowie wprost oponowali jakimkolwiek próbom wypełniania tak powstałej "luki" w umowie, godząc się z potencjalnym ryzykiem konieczności zwrotu wszystkich uzyskanych od Banku środków, Sąd uznał, iż nie ma możliwości, by ustalić czy uiszczane kwoty mogły prowadzić do wykonania jakiejkolwiek części umowy zgodnie z jej treścią.
Na gruncie Dyrektywy 93/13 przyjmuje się generalny zakaz tzw. "redukcji utrzymującej skuteczność". (por. wskazywane już wcześniej orzeczenie TS C 26/13 (...)) Oznacza to, że nie jest dopuszczalne przez sąd takie zmodyfikowanie treści klauzuli uznanej za sprzeczną z kryteriami art. 3 ust. 1 Dyrektywy, tj. przepisu który do polskiego porządku prawnego został implementowany w art. 3851 § 1 k.c. Sąd nie może zatem modelować klauzuli, pozbawiając ją cech niedopuszczalnych, dążąc do zachowania jej istoty. Zakaz ten wyprowadza się z art. 5 zd. 1 Dyrektywy, który ustanawia wymóg tzw. transparentności klauzul, ale także z wymogu zapewnienia efektywności dyrektywie jako takiej. Uznaje się bowiem, że w przypadku gdyby sąd miał możliwość tego rodzaju ingerencji w treść klauzuli, to ryzyko dla przedsiębiorcy stosowania klauzul niedopuszczalnych byłoby bardzo ograniczone, skoro w najgorszym razie jej treść zostałaby "zredukowana" przy pozostawieniu klauzuli w pozostałym zakresie. (por. F.Zoll, Klika uwag na temat tzw. zakazu redukcji utrzymującej skuteczność. Transformacje Prawa Prywatnego 1-2/2000). Szerszej wykładni sposobu wykładni Dyrektywy 93/13 dokonał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie o sygn. akt C-618/10, które warto w tym miejscu przytoczyć:
62. Jeśli chodzi o brzmienie rzeczonego art. 6 ust. 1 należy stwierdzić, po pierwsze, że pierwsza część zdania tego przepisu wprawdzie przyznaje państwom członkowskim pewien zakres autonomii w odniesieniu do definicji systemów prawnych mających zastosowanie do nieuczciwych warunków, niemniej wyraźnie zobowiązuje do stwierdzenia, że rzeczone warunki "nie będą wiążące dla konsumenta".
63. W tym kontekście Trybunał miał już okazję zinterpretować ten przepis w taki sposób, że do sądów krajowych stwierdzających nieuczciwy charakter warunków umownych należy wyciągnięcie wszelkich wynikających z tego zgodnie z prawem krajowym konsekwencji w celu zapewnienia, by warunek ten nie był wiążący dla konsumenta (zob. ww. wyrok w sprawie A. T., pkt 58; postanowienie z dnia 16 listopada 2010 r. w sprawie C-76/10 P., dotychczas nieopublikowane w Zbiorze, pkt 62; a także ww. wyrok w sprawie P. i P., pkt 30. Jak bowiem przypomniano w pkt 40 niniejszego wyroku, chodzi o przepis bezwzględnie obowiązujący, który zmierza do zastąpienia formalnej równowagi praw i obowiązków stron, ustanowionej w umowie, równowagą rzeczywistą, która przywraca równość stron.
64. Po drugie należy stwierdzić, że prawodawca Unii w drugiej części zdania art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a także w jej motywie 21 wyraźnie przewidział, iż umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem "w pozostałej części" będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe "po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków".
67. Zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem Trybunału ta dyrektywa jako całość stanowi środek niezbędny do osiągnięcia zadań powierzonych Unii, a w szczególności podniesienia poziomu i jakości życia na całym jej obszarze (zob. ww. wyroki: w sprawie M. C., pkt 37; w sprawie P. G., pkt 26; oraz w sprawie A. T., pkt 51.
68. Zatem na podstawie charakteru i znaczenia interesu publicznego, na którym oparta jest ochrona zagwarantowana konsumentom znajdującym się na słabszej pozycji względem przedsiębiorców, dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku z jej motywem 24, do zapewnienia stosownych i skutecznych środków "mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami".
69. W tym kontekście należy zatem stwierdzić, jak podniósł rzecznik generalny w pkt 86-88 opinii, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie ww. postanowienie w sprawie P.', pkt 41 oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
70. Z tego względu, nawet gdyby takie uprawnienie zostało przyznane sądowi krajowemu, samo nie mogłoby zagwarantować równie skutecznej ochrony konsumenta, jak ta wynikająca z niestosowania nieuczciwych warunków. Ponadto uprawnienie to nie może być też oparte na art. 8 dyrektywy 93/13, który pozostawia państwom członkowskim możliwość przyjęcia lub utrzymania bardziej rygorystycznych przepisów prawnych zgodnych z prawem Unii w dziedzinie objętej ową dyrektywą w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta (zob. wyrok z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-484/08 C. de A. y M. de P. M., Z. O. s. I- (...), pkt 28, 29; a także ww. wyrok w sprawie P. i P., pkt 34).
Argumentacja ta została powtórzona w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. sygn. akt C-260/18 (D.) oraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18.
Powyższa argumentacja przemawiająca za zakazem wprowadzania przez sąd do postanowień Umowy treści zastępujących klauzule abuzywne, wbrew woli konsumenta, jest przez Sąd w składzie niniejszym w pełni podzielana.
Nadto, by w ogóle móc rozważać zastąpienie abuzywnej normy innym przepisem prawa, należałoby wpierw rozważyć czy norma taka istniała w chwili zawarcia umowy. W tym kontekście nie może być więc brany pod uwagę art. 358 § 2 k.c. w myśl którego wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, gdyż norma ta została wprowadzona do Kodeksu Cywilnego dopiero dnia 24 stycznia 2009 r. Podstaw takich nie mogą też stanowić art. 56 k.c., ani art. 354 k.c. czy tez art. 65 § 2 k.c. Przepisy te kreują bowiem żadnych norm dyspozytywnych, które mogłyby zastąpić kwestionowaną klauzulę (por Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 r. w sprawie o sygn. akt I ACa 447/17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18). Nadto ich ewentualne zastosowanie, czy też sięgnięcie po przywoływane przez stronę pozwaną normy prawa wekslowego czy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie określenia brzmienia klauzuli wykonalności, wbrew woli konsumenta, doprowadzić mogłoby do zniweczenia długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13, tj. zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami, co byłoby działaniem niedopuszczalnym (por. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10).
Skutkiem powyższego musi być zaś uznanie, iż wszelkie kwoty świadczone przez powodów w złotych polskich stanowiły świadczenia nienależne - art. 410 § 2 k.c. Przyczyny nienależności świadczenia należy upatrywać w przesłance condictio indebiti, gdyż powodowie nie byli w ogóle zobowiązani do świadczenia, skoro w wyniku stwierdzenia abuzywności klauzul przeliczeniowych (ex tunc), umowa wiązała strony w pozostałym zakresie, lecz Bank nie spełnił swojego świadczenia (zgodnie z umową w (...)), a więc obowiązek spłaty rat kredytu także się nie uaktualnił. Zauważyć bowiem należy, że świadczenie Banku polegające na wypłacie powodom kwoty kredytu w PLN, wobec oparcia go o abuzywną klauzulę wzorca, także nie mogło być uznane za wykonanie umowy w zakresie wypłaty kwoty uzgodnionej w Umowie, wyrażonej we frankach szwajcarskich, a więc stanowiło również świadczenie nienależne (art. 410 § 2 k.c.). Nie istniało bowiem skuteczne postanowienie umowne zobowiązujące Bank do wypłaty kwoty w PLN. Świadczenie sumy w tej walucie nie było więc wykonaniem umowy.
Dalszym skutkiem powyższych rozważań musi być zaś stwierdzenie, iż skoro nie doszło do wypłaty kredytu, zgodnie z § 5 Umowy w kwocie określonej w § 2 Umowy wyrażonej w (...), termin biegnący dla spłaty zadłużenia i odsetek nie rozpoczął się. Co więcej, zgodnie z § 31 ust. 1 Umowy, wobec braku możliwości stwierdzenia, by doszło do wypłaty kredytu albo pierwszej transzy, Umowa uległa rozwiązaniu po upływie 12 miesięcy od jej zawarcia tj. z dniem 30 marca 2006 r. Tym samym w dacie dokonywania spłat przez powoda świadczenia te były realizowane bez podstawy prawnej. Powód nie był bowiem wówczas zobowiązany do świadczenia czegokolwiek na rzecz Banku wobec faktu, iż "spłacany" kredyt nie został mu jak dotąd udzielony (art. 410 § 2 k.c. - condictio indebiti). Nie sposób przy tym uznać, by można było przypisać powodowi wiedzę, co do faktu, iż nie jest zobowiązany do świadczenia w chwili spełniania tych świadczeń (art. 411 ust. 1 k.c.). Świadczenia były bowiem realizowane zgodnie z wyliczeniami Banku i przezeń przyjmowane. Sąd nie dopatrzył się także w spełnianiu przez powoda świadczeń na rzecz Banku w oparciu o abuzywny wzorzec skonstruowany przez Bank, zadośćuczynienia zasadom współżycia społecznego. Powód świadczył bowiem kwoty, które jak się okazało, na skutek jednostronnie i nieprecyzyjnie skonstruowanych przez Bank klauzul przeliczeniowych, nie zmierzały do wywiązania się z Umowy, z drugiej zaś strony została mu wypłacone kwota inna niż ta której dotyczyła Umowa (art. 411 ust. 2 k.c.). Nie można także uznać, by świadczenie miało miejsce w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu. Skoro nie doszło do skutecznego wykonania umowy przez Bank - wypłaty kwoty zgodnej z umową - nie można przyjąć, że świadczenia w wykonaniu niewymagalnego zobowiązania może być uznane za zadośćuczynienie roszczeniu przedawnionemu.
Przechodząc do argumentów strony pozwanej, iż spór w sprawie niniejszej należałoby ewentualnie przenieść na płaszczyznę odpowiedzialności kontraktowej wynikającej z nienależytego wykonania Umowy (wypłaty środków w innej wysokości niż umówiona), bądź na grunt umowy rachunku bankowego, Sąd uznał je za niezasadne.
Jak już wcześniej wskazano, zastosowanie przez Bank uznanych za abuzywne postanowień Umowy dotyczących klauzul przeliczeniowych, wykluczało możliwość zastąpienia ich innymi miernikami, celem zbadania czy i w jakim zakresie zobowiązanie Banku do udzielenia kredytu w kwocie wyrażonej w (...) zostało wykonane. Nie można tu więc mówić o wykonaniu umowy, ale nienależytym, tylko wskazać należy na brak wykonania umowy. Konsekwentnie przyjęcie, że umowa nie została w określonym czasie wykonana, prowadzić musiało do stwierdzenia, że uległa rozwiązaniu, jeszcze przed rozpoczęciem dokonywania przez powoda wpłat na rzecz Banku. Zastosowanie tu reżimu odpowiedzialności kontraktowej z tytułu nienależytego wykonania Umowy było więc niemożliwe. Przeciwne przyjęcie doprowadziłoby de facto, do obejścia zakazu stosowania redukcji utrzymującej skuteczność. Nie jest bowiem dopuszczalne zastosowania innych przeliczników kursowych w miejsce zapisów abuzywnych, ale powód musiałby jednocześnie wykazywać, że poniósł szkodę stanowiącą różnicę między tym, jaką kwotę od Banku otrzymał, a tą jaką powinien był otrzymać, gdyby Umowa była wolna od klauzul abuzywnych, czyli przy użyciu "sprawiedliwych", czy też jak chce tego strona pozwana "rynkowych" kursów wymiany walut. Niezależnie więc od braku zgody konsumenta na zastąpienie niedozwolonych zapisów dotyczących kursów wymiany walut, sam powód musiałby ten prawidłowy kurs udowodnić. Zdaniem Sądu wniosek taki byłby nie do zaakceptowania.
W ocenie Sądu sporu tego nie należało także przenosić na płaszczyznę umowy o rachunek bankowy. Zauważyć bowiem należy, że zagadnienie sposobu dokonywania spłat kredytu zostało kompleksowo uregulowane w Umowie. W szczególności konsekwencje wyboru określonego sposobu spłaty kredytu, w żadnym miejscu nie odsyłają do regulacji konkretnej umowy o rachunek bankowy.
Odnosząc się jeszcze do twierdzeń strony pozwanej, jakoby powód nie "świadczył" na rzecz Banku, Sąd uznał, iż niewątpliwie doszło ze strony powoda do świadczenia na rzecz Banku, a fakt, że odbyło się to w drodze potrącenia (§ 13 ust. 1 i 7 Umowy) nie zmienia postaci rzeczy, że to powód świadomie zapewniał obecność odpowiedniej ilości środków pieniężnych danego dnia na prowadzonym dla niego rachunku bankowym, a zatem w ten sposób "świadczył" w wykonaniu umowy.
Wreszcie, brak było podstaw do uwzględnienia zarzutu przedawnienia zgłoszonego przez stronę pozwaną, bowiem dla ustalenia terminu przedawnienia zastosowania nie mógł mieć art. 731 k.c., który reguluje wyłącznie roszczenia wynikające ze stosunku rachunku bankowego, wskazując, iż przedawniają się one z upływem lat dwóch. Roszczenie powoda nie jest bowiem oparte o twierdzenia, jakoby umowa rachunku bankowego wykonywana była w sposób nienależyty. Powodowie kwestionują podstawę umowną, która stanowiła przyczynę dokonywania dalszych rozliczeń na rachunku bankowym. Nie mamy tu więc do czynienia z nieprawidłowym wykonaniem zlecenia dotyczącego rozliczeń na rachunku bankowym, a z twierdzeniem, iż samo zlecenie było nieprawidłowe. Fakt, iż Umowa była rozliczana poprzez rachunek bankowy stanowi więc jedynie kwestię techniczną, wtórną dla głównej osi sporu. Żądanie powodów nie dotyczyło także świadczenia okresowego (nieokreślonego z góry, co do całkowitej wartości) co wyłączało możliwość zastosowania trzyletniego terminu przedawnienia przewidzianego w art. 118 k.c. (świadczenie w założeniu było określone co do globalnej kwoty lecz jedynie rozłożone w czasie). W konsekwencji zastosowanie miał 10-letni okres przedawnienia (zgodnie z art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1104)). Wymagalność, opartego o nieważne zobowiązanie, roszczenia wynikającego z art. 410 § 1 k.c. powstaje z chwilą spełnienia nienależnego świadczenia. (v. wyrok z dnia 11 lipca 2016 r. Sądu Apelacyjnego w Białymstoku I ACa 114/16) Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w chwili określonej w art. 120 § 1 k.c. zdanie drugie, czyli od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. W przypadku świadczenia nienależnego, tym najwcześniejszym możliwym terminem jest data świadczenia.
Tym samym, wobec ustalenia, że pierwsza płatność dochodzona obecnie przez powodów została uiszczona w dniu 2 maja 2007 r., 10-letni okres przedawnienia w chwili złożenia pozwu (21 kwietnia 2017 r.) jeszcze nie upłynął.
Odnosząc się do kolejnych argumentów strony pozwanej Sąd nie uznał by potencjalna możliwość zawarcia umowy ramowej, co mogłoby skutkować negocjowaniem kursu po którym kredyt był wypłacany, mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Niesporne w sprawie było, że powód takiej umowy nie zawarł. Strona pozwana nie wykazała zaś, by brak zawarcia takiej umowy wynikał z celowych działań powoda, który nie chciał dokonać indywidualnej negocjacji kursu walut. Przy czym udowodnienie, że kurs wypłaty transz kredytu był przez powoda negocjowany, musiałoby oznaczać, że doszło do zmiany treści stosunku zobowiązaniowego łączącego strony, poprzez wyparcie regulacji odsyłających do Tabel Banku. Stwierdzenie, że istniała potencjalna możliwość negocjowania kursów, o czym nie wspomniano jednakże w Umowie kredytowej, i nie wykazano by powód miał tego świadomość, należało uznać za daleko niewystarczające dla wykazania, iż poprzez brak wyboru innego kursu powód świadomie wybrał kurs oferowany przez Bank w Tabeli.
Mając na uwadze powyższe, Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda całą kwotę dochodzoną niniejszym pozwem. Wartość wpłat przez powoda na rzecz Banku w okresie od maja 2007 r. do 2 listopada 2016 r. wynikała zaś z zaświadczenia przedstawionego przez stronę pozwaną (k. 32 - 34).
Jednocześnie na uwzględnienie zasługiwało żądanie zasądzenia odsetek za opóźnienie od ww. kwot, zgodnie z dyspozycją art. 455 k.c., liczonych od daty bezskutecznego upływu terminu zakreślonego przez powoda stronie pozwanej na spełnienie świadczenia (14 dni od daty doręczenia wezwania do zapłaty, czyli od dnia 13 stycznia 2017 r., a zatem od dnia 28 stycznia 2017 r.). Podstawę rozstrzygnięcia w przedmiocie odsetek stanowił art. 481 § 1 k.c.
Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w punkcie 1. sentencji.
O kosztach postępowania orzeczono stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik sporu, obciążając nimi w całości stronę przegrywającą spór - stronę pozwaną (art. 98 k.p.c.). Na zasądzoną sumę 6 417 zł składały się: opłata od pozwu - 1 000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 17 zł oraz wynagrodzenia pełnomocnika będącego adwokatem w kwocie 5 400 zł (ustalonej stosownie do § 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800).
Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w punkcie 2. wyroku.
Z/ odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda.