Source: https://www.eporady24.pl/udostepnianie-danych-osob-i-nagran-na-grupie-na-facebooku,pytania,4,53,26604.html
Timestamp: 2019-11-18 09:27:59+00:00
Document Index: 22800327

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 24', 'art. 4', 'art. 4', 'art. 6', 'art. 8']

Udostępnianie danych osób i nagrań na grupie na Facebooku
Autor: Michał Soćko • Opublikowane: 08.11.2019
Nasze osiedle liczy około 50 domów i ma założoną grupę na Facebooku. Jeden z członków tej grupy publikuje posty piętnujące dzieci z ich imionami i opisem złych zachowań. Osoba ta była proszona przez rodziców o niepublikowanie imion dzieci, usunięcie postów z imionami lub nazwiskami i załatwiania problemów bezpośrednio z zainteresowanymi rodzicami. Osoba ta nie zamierza zmieniać swojego zachowania. Dodatkowo sąsiad udostępnia do oglądania nagrania z kamery. Wezwaliśmy tego pana do usunięcia wspomnianych wiadomości i zaprzestania takich działań. Czy administrator grupy nie powinien usunąć takich postów? Co robić, by zakończyło się piętnowanie dzieci?
Odnosząc się do zadanych przez Pana pytań, w pierwszej kolejności sięgnąć należy do przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny. Wskazać bowiem należy, że bezprawne posługiwanie się wizerunkiem innej osoby może stanowić naruszenie dóbr osobistych. Wobec tego sięgnąć należy do art. 23, który definiuje dobra osobiste. Przepis ten stanowi jak niżej:
Z powyższego wyliczenia wprost wynika, że wizerunek osoby fizycznej stanowi jej dobro osobiste i podlega ochronie. Niezależnie od tego ewentualnie można byłoby mówić także o naruszeniu innych dóbr osobistych, to jest czci, godności czy dobrego imienia.
W orzecznictwie wskazuje się, że godność powinna być rozumiana „jako poczucie własnej wartości i oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi. Sporną wypowiedź można też objąć szeroko obecnie rozumianym pojęciem naruszenia dobrego imienia (czci zewnętrznej), w którym zawiera się przypisanie danej osobie właściwości lub postępowania, mogących poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania określonego zawodu lub działalności. Uszczerbek wyrządzony reputacji jednostki odzwierciedla się zarówno w sferze jej samoidentyfikacji, jak i w postrzeganiu przez inne osoby” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt IV CSK 270/12).
W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził „cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71).
Odnośnie zaś wypowiedzi publikowanych przez Internet w orzecznictwie przyjmuje się nieco większą swobodę wypowiedzi. Nie wyklucza to oczywiście możliwości naruszenia dóbr osobistych we wpisach internetowych.
Sąd Najwyższy podkreślił, że „ochrona dóbr osobistych osoby uczestniczącej w wymianie poglądów na forum internetowym nie jest wyłączona, jeżeli kierowane przeciwko niej wypowiedzi nie mieszczą się w dopuszczalnej formule dyskusji. O zniesławiającym charakterze wypowiedzi nie decyduje jej skutek w postaci reakcji społeczeństwa, a właściwie osób z otoczenia pokrzywdzonego, wyrażającej się zmianą w nastawienia do niego. Chodzi wyłącznie o opinię społeczną znajdującą wyraz w poglądach ludzi rozsądnie i uczciwie myślących. Należy zatem badać każdorazowo, czy określona wypowiedź mogła nie tylko u adresata, ale u przeciętnego, rozsądnie zachowującego się człowieka wywołać negatywne oceny i odczucia. Osoba prywatna angażująca się do dyskusji na forum internetowym z udziałem określonego, ale otwartego, kręgu osób, prezentując w rzeczowy i kulturalny sposób swoje, chociażby kontrowersyjne, poglądy, musi liczyć się z negatywną i nawet ostrą, przesadzoną oceną internautów, wyrażających własne stanowisko, jednak i na tym forum osoba ta nie może być pozbawiona ochrony wobec wypowiedzi naruszających jej godność lub dobre imię, które nie mieszczą się w dopuszczalnej formule tej dyskusji. Podwyższone granice dopuszczalnej krytyki usprawiedliwia specyfika dyskursu na forum internetowym z udziałem zarejestrowanych osób, do którego mogą jednak zgłaszać się osoby przypadkowe o różnej wrażliwości i różnym sposobie bycia” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2012 r., sygn. akt V CSK 109/11).
W razie zaś naruszenia dóbr osobistych osobie pokrzywdzonej przysługują przede wszystkim roszczenia wskazane w art. 24. Przepis ten stanowi:
W związku z powyższym w razie naruszenia dóbr osobistych w pierwsze kolejności można żądać zaniechania takiego działania w przyszłości. W dalszej kolejności można żądać także usunięcia naruszenia dóbr osobistych (np. poprzez usunięcie postów lub zamieszczenie na stronie przeprosin).
Odnosząc się zaś do kwestii danych osobowych, sięgnąć należy przede wszystkim do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/we (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwanego dalej także „RODO”. Aktualnie definicja danych osobowych została zamieszczona w art. 4 pkt 1 RODO. Przepis ten stanowi:
„Artykuł 4. Definicje. Na użytek niniejszego rozporządzenia:
1) »dane osobowe« oznaczają wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej („osobie, której dane dotyczą”); możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej”.
W związku z powyższym przyjąć można, że publikacja imienia wraz z dodatkowymi elementami identyfikującymi, a w szczególności wraz z jej wizerunkiem może umożliwić identyfikację danej osoby, a tym samym stanowić dane osobowe.
Tak też wskazuje się w literaturze. W komentarzu do RODO wskazuje się, że „(…) niewątpliwie zgodzić się trzeba ze stanowiskiem, że to, czy informacje pozwalałby na identyfikację osoby, wynikało z kontekstu, w jakim informacja ta występowała, a osobowy charakter nie może być z góry przypisany jakiejkolwiek kategorii danych” (Rozporządzenie UE w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i swobodnym przepływem takich danych. Komentarz, red. P. Litwiński, Warszawa 2018, komentarz do art. 4).
Z kolei art. 6 ust. 1 RODO określa przypadki, gdy przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem.
„Artykuł 6. Zgodność przetwarzania z prawem.
W związku z tym, jeżeli nie ma żadnej innej podstawy do przetwarzania tych danych osobowych, to konieczna jest zgoda osoby, której dane są wykorzystywane. W przypadku dzieci, które nie ukończyły 16 lat zgodę powinni wyrazić rodzice (art. 8 RODO). Przy czym obowiązki związane z przetwarzaniem danych osobowych dotyczą zasadniczo zarówno administratora danych osobowych, jak i osoby przetwarzającej te dane. Aczkolwiek może być tak, że przy rejestracji grupy albo później przy okazji wejścia w życie RODO została wyrażona zgoda na przetwarzanie danych osobowych.
Warto jednak po zalogowaniu do grupy na Facebooku zajrzeć do zakładki odnoszącej się prywatności czy danych osobowych. Powinny być tam określone zasady przetwarzania danych osobowych. Przy czym ze swojej strony polecałbym w pierwszej kolejności zgłaszać do Facebooka posty naruszające dobra osobiste dzieci. Powinny być one usuwane.
Jeżeli jest także odrębny administrator grupy, to należałoby zgłaszać takie naruszenia również tej osobie. Natomiast, gdyby te naruszenia się powtarzały, to można wystąpić np. o usunięcie konta tej osoby, która dopuszcza się naruszeń, czy to do Facebooka, czy tego odrębnego administratora grupy, jeżeli taki jest. Jeżeli jest zaś jakiś regulamin tej grupy, to warto go również pod tym kątem przeanalizować.