Source: https://czasopismo.legeartis.org/2020/02/odebranie-zwierzecia-trybie-interwencyjnym.html
Timestamp: 2020-02-28 15:34:45+00:00
Document Index: 119022880

Matched Legal Cases: ['art. 7', 'art. 7', 'SA/Gl ', 'art. 7', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 7']

Odebranie zwierzęcia w trybie interwencyjnym (art. 7 ust. 3 uoz)
Czy czasowe odebranie zwierzęcia w trybie interwencyjnym wymaga bezpośredniego i realnego niebezpieczeństwa zagrażającego jego życiu lub zdrowiu?
Odebranie zwierzęcia w trybie interwencyjnym: dla zastosowania procedury określonej w art. 7 ust. 3 uoz wystarczy sam fakt znęcania się nad zwierzęciem, nie musi dojść do bezpośredniego zagrożenia jego życia lub zdrowia (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
nieprawomocny wyrok WSA w Gliwicach z 22 listopada 2019 r. (II SA/Gl 1199/19)
„Zagrożenie” wskazuje na potencjalność i hipotetyczność nieprawidłowej sytuacji zwierząt. Stan zagrożenia nie oznacza bowiem, że nastąpi bezpośrednie, realne zagrożenie życia lub zdrowia zwierzęcia, ale, że określony stan może a nie musi wywoływać negatywne skutki dla życia lub zdrowia zwierzęcia, co właśnie wyczerpuje pojęcie zagrożenia.
Orzeczenie dotyczyło skargi na prawomocną decyzję prezydenta miasta „legalizującą” czasowe odebranie 5 psów i 5 kotów (w trybie nagłym, stosowanym „w przypadkach niecierpiących zwłoki”, art. 7 ust. 3 uoz), które zostały przekazane fundacji z obowiązkiem ich leczenia. Podstawą interwencji był stan zaniedbania lokalu (brzydki zapach), zwierzęta nie wychodziły na spacer (załatwiały się w mieszkaniu), część z nich nie potrafiła się samodzielnie poruszać, a jedno przebywało w zamkniętej klatce. Poza tym czworonogi są silnie „zalęknione, zapchlone, część nie chodzi i czołga się przy próbie przemieszczania, wykazują wyraźny zanik muskulatury, deformacje kości”, etc.,etc. — co pozwala na zarzut znęcania się nad zwierzętami.
Zdaniem właścicielki nie było podstaw do odebrania zwierząt, bo nie działa się im krzywda — cały problem polegał natomiast na tym, że sąsiadce przeszkadzało rzekome szczekanie, nie ma zakazu posiadania zwierząt w bloku. Kobieta uratowała życie zwierzakom i zapewniła im dach nad głową, od tamtego czasu leczy je i karmi (na co ma nawet rachunki — organ stwierdził, że owszem, ale na same kurze udka, co oznacza, że ich pokarm nie był prawidłowo zbilansowany).
art. 6 ust. 2 pkt 10 i 19 ustawy o ochronie zwierząt
Rozpatrując skargę WSA podkreślił, iż naczelną dyrektywą interpretacyjną przy stosowaniu przepisów ustawy o ochronie zwierząt jest przepis, w myśl którego „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Z powyższego wynika, iż każde stworzenie ma prawo m.in. do zgodnego z normami obyczajowymi traktowania, zaś wszelkie środki prawne powinny mieć na względzie ich dobro, a przede wszystkim prawo do istnienia, włącznie z zakazem zadawania bólu lub cierpienia (art. 6 ust. 2 uoz). Ustawodawca do form znęcania się nad zwierzętami zaliczył m.in. niewłaściwe warunki bytowania (utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji), a także podawanie odpowiedniego pokarmu i wody (por. „O tym czy wegetariańskie karmienie psa jest legalne?”)
W przypadku znęcania nad zwierzęciem może ono być czasowo odebrane właścicielowi na podstawie decyzji organu gminy; w sprawach niecierpiących zwłoki — gdy dalsze pozostawienie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu — dopuszczalne jest tymczasowe odebranie zwierzęcia w trybie interwencji, wyłącznie w oparciu o czynność osoby uprawnionej ustawowo. Obowiązkiem tej osoby jest niezwłoczne powiadomienie organu o odebraniu zwierzęcia, zaś wójt (burmistrz, prezydent) wydaje wówczas następczą decyzję.
Kluczem do wydania decyzji, o której mowa w art. 7 ust. 3 ustawy jest ustalenie, iż zwierzęta żyją w warunkach zagrażających ich życiu i zdrowiu. Jednakże odebranie zwierzęcia trybie interwencyjnym nie wymaga zagrożenia rozumianego jako bezpośredniej groźby, stan ten bowiem może ale nie musi wywoływać negatywnych skutków — natomiast niewątpliwie do przesłanek zastosowania przepisu można zaliczyć każde zdarzenie kwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami.
Skoro zatem zgromadzone w sprawie dowody (m.in. dokumentacja policyjna, weterynaryjna, etc.) wskazują, że kobieta nie wywiązywała się z powinności w zakresie opieki nad chowanymi zwierzętami, a zwłaszcza nie zapewniała im należytej opieki zdrowotnej, to interwencja była zasadna właśnie ze względu na istniejący stan zagrożenia dla życia u zdrowia zwierząt, zatem wydana w trybie następczym decyzja jest zgodna z prawem.
← O tym, że wszystko co złe zawsze zaczyna się od kłamstwa
Kolejna zmiana struktury adresów w serwisie DziennikUstaw.gov.pl →