Source: https://www.prawo-cywilne.info/pomowienia_pod_adresem_przelozonego_i_kolezanek_z_pracy-68-c.html
Timestamp: 2019-09-15 06:25:15+00:00
Document Index: 7028110

Matched Legal Cases: ['art. 212', 'art. 212', 'art. 59', 'art. 23', 'art. 448', 'art. 448']

Marek Gola • Opublikowane: 2016-05-18
Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) oraz przepisy Kodeksu karnego (K.k.).
W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż w opisanym stanie faktycznym zasadnym jest zwrócenie uwagi na dwa aspekty: pierwszy – karny, drugi – cywilny.
Zasadnym jest jednak wskazanie, iż nie zostały względem Pana wyciągnięte żadne konsekwencje dyscyplinarne lub porządkowe w pracy. Powyższe ma o tyle istotne znaczenie, że ostatnimi czasy można zaobserwować jakoby w ocenie sądu zniesławienie lub naruszenie dobrego imienia, jako „samo w sobie”, nie mają tak istotnego znaczenia, co negatywne konsekwencje, które są z tym związane. Innymi słowy, jeżeli nawet dojdzie do zniesławienia lub naruszenia dóbr osobistych, ale pokrzywdzony nie ponosi z tego tytułu żadnych negatywnych skutków, wówczas ukaranie i zasądzenie zadośćuczynienia jest sporadyczne.
W przedmiotowej sprawie w mojej ocenie można mówić o zniesławieniu. Zniesławienie stanowi przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Zgodnie z art. 212 § 1 K.k. kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Zasadą jest, iż każdy podmiot korzysta z domniemania, iż jego zachowanie, działanie jest uczciwe i zgodne z zasadami. Ustawodawca posługuje się zwrotem „zarzucać”, „posądzać” lub „oskarżać”. Powyższe wskazuje, iż sprawca swoim zachowaniem, dla wypełnienia przesłanek przestępstwa stypizowanego w art. 212 K.k., przypisuje pomawianemu negatywne zachowanie, które w swych skutkach może doprowadzić do utraty zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu.
Jak wynika z § 4 ww. przepisu, ściganie powyższego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego. Oskarżycielem prywatnym jest pokrzywdzony, który wnosi i popiera oskarżenie o przestępstwo ścigane w trybie prywatnoskargowym (art. 59 § 1 K.p.k.). Opłata od prywatnego aktu oskarżenia wynosi 300 zł. W sytuacji wniesienia prywatnego aktu oskarżenia wskazać należy, iż pierwsza rozprawa ma charakter posiedzenia pojednawczego, na którym sędzia wzywa strony do zawarcia ugody na określonych warunkach, uprzednio ustalonych przez strony postępowania. W sytuacji kiedy ugoda nie zostanie zawarta, sprawa zostaje skierowana na rozprawę i przeprowadzane są wszystkie czynności procesowe.
Z opisu sprawy nie wynika, jaki był cel i zamiar osoby zgłaszającej zawiadomienie do kierownika. Nie wskazuje Pan także, czy ze zgłaszającym łączy Pana lub któregoś z Pana kolegów jakakolwiek więź rodzinna lub przyjacielska.
Jak podnosi się w literaturze: „Ocena ujemnej treści pomówienia musi więc być dokonywana w kontekście wymagań lub oczekiwań związanych z zajmowanym stanowiskiem czy pełnioną funkcją (chodzi tu zarówno o stanowiska i funkcje kierownicze, jak i wszelkie inne”(A. Marek).
Zasadnym jest zastanowienie się, czy jest Pan w stanie wykazać, że doszło do naruszenia Pańskiego dobrego imienia, które doprowadziło do ujemnej oceny Pana osoby. Proszę zatem popytać osób, czy nie chciałyby zeznawać w Pana sprawie. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż brak świadków może stanowić na Pana niekorzyść, co oczywiście nie pozbawia Pana szansy na pozytywne zakończenie procesu. Wniesienie prywatnego aktu oskarżenia winno być jednak dokładnie przemyślane, tak aby „nie przegrać już na starcie”.
Wskazać bowiem należy, iż na skutek zachowania mogło dojść do naruszenia dóbr osobistych. Zgodnie z art. 23 K.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż dla zasądzenia zadośćuczynienia, jak i świadczenia na cel społeczny nie wystarczy ustalenie bezprawności naruszenia, niezbędnym jest bowiem wykazanie w postępowaniu sądowym, że działanie takie było umyślne. Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 17 marca 2007 r., I CSK 81/2005, w którym wyraził pogląd, że: „W razie naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może żądać zarówno przyznania mu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, jak i zasądzenia sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny (art. 448 K.c.). Przesłanką roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 448 K.c.) jest wina kwalifikowana sprawcy naruszenia dobra osobistego, mianowicie wina umyślna albo rażące niedbalstwo”.
W mojej ocenie istotna w niniejszej sprawie jest przede wszystkim wola, którą sprawca się kierował. Sąd Najwyższy uznaje cześć i godność za najważniejsze dobra osobiste. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., II CR 455/71 (OSNCP 4/72, poz. 77), wyjaśniając, że „cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci więc może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności” (identyczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 8 października 1987 r., II CR 269/87). Nie ulega zatem wątpliwości, iż pomówienie o ujemne postępowanie w życiu prywatnym może podważyć zaufanie niezbędne do wykonywania zawodu lub zajmowania określonego stanowiska, z czym może mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie.
Innymi słowy, może Pan wystąpić na drogę cywilną z roszczeniem o zadośćuczynienie lub zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W sytuacji postępowania cywilnego opłata sądowa wynosi 5% dochodzonej kwoty. W sytuacji wygranej druga strona jest zobowiązana zwrócić wpłacone środki pieniężne tytułem opłaty sądowej. W sytuacji zasądzenia tylko części dochodzonej kwoty, zwrot kosztów sądowych jest dzielony procentowo w stosunku wygranej do przegranej. W przypadku żądania przeproszenia opłata wynosi 600 zł.
Wybór działań należy do Pana. W mojej ocenie jednak, jeżeli poczuł się Pan obrażony, zasadnym jest na początek wezwanie pana X do przeprosin w obecności innych współpracowników oraz szefostwa.