Source: http://jssadwokaci.pl/tag/spolka-z-o-o/
Timestamp: 2019-10-21 23:27:21+00:00
Document Index: 89798639

Matched Legal Cases: ['art. 182', 'art. 596', 'art. 598', 'art. 599', 'art. 59', 'art. 59', 'art. 598', 'art. 65', 'art. 59', 'art. 598', 'art. 596', 'art. 109', 'art. 95', 'art. 109', 'art. 109', 'art. 109', 'art. 205', 'art. 109', 'art. 109', 'art. 205', 'art. 38', 'art. 38', 'art. 12', 'art. 271', 'art. 271', 'art. 21', 'art. 271', 'art. 20', 'art. 271', 'art. 271', 'SK 18/09 ', 'art. 271', 'art. 271', 'art. 271', 'art. 3', 'art. 271', 'art. 205', 'art. 373', 'art. 210', 'art. 379', 'art. 202', 'art. 202', 'art. 369', 'art. 4', 'art. 210', 'art. 379', 'art. 61', 'art. 210', 'art. 379', 'art. 205', 'art. 205', 'art. 373', 'art. 291', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 299']

JSS | spółka z o.o.
Prawo pierwokupu a prawo pierwszeństwa nabycia udziałów w spółce z o.o. jako sposoby ograniczania zbycia udziałów.
7 września 2016 /0 Komentarzy/w fuzje&przekształcenia, prawo handlowe, prawo spółek, spółki, spółki fuzje/przejęcia /przez JSS Adwokaci
Kwestie związane z ograniczeniami w zbywaniu udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością mają bardzo duży walor praktyczny. Co do zasady kwestie te powinny w wielu przypadkach stanowić punkt wyjścia już przy konstruowaniu zapisów umowy spółki. Już bowiem na tym etapie wspólnikom może – i co do zasady – powinno zależeć na tym, aby skład osobowy wspólników pozostał niezmieniony, a jego ewentualne zmiany były przewidywalne i następowały w sposób możliwie bezkonfliktowy. Niekorzystną z punktu widzenia wielu spółek sytuacją będzie niewątpliwie zbycie udziałów przez wspólnika na rzecz osoby trzeciej, niewchodzącej w skład dotychczasowych wspólników spółki. Na przeciw oczekiwaniom wspólników w tym zakresie wychodzi ustawodawca, który w Kodeksie spółek handlowych dopuścił wprowadzenie do umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością norm ograniczających swobodę zbywania udziałów spółki przez wspólników. Zgodnie bowiem z art. 182 § 1 k.s.h. zbycie udziału lub jego części lub ułamkowej części udziału oraz zastawienie udziału umowa spółki może uzależnić od zgody spółki lub w inny sposób ograniczyć. Tym samym już w samych umowach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością można zawrzeć zapisy, które uchronią co do zasady wspólników przed wstąpieniem w ich krąg osób spoza ich grona. Sposobem uregulowania tej kwestii jest wprowadzenie do umowy spółki zapisów w przedmiocie prawa pierwokupu lub prawa pierwszeństwa nabycia zbywanych udziałów. Wskazane uregulowania pozwalają wspólnikom na zapobieżenie nabyciu udziałów w spółce przez osoby trzecie, które dotychczas nie były jej udziałowcami poprzez uregulowanie zasad nabycia zbywanych udziałów przez dotychczasowych wspólników.
W praktyce korporacyjnej bardzo często dochodzi do sytuacji, w której wspólnicy spółki utożsamiają ze sobą obydwie wyżej wskazane instytucje – tj. prawo pierwszeństwa oraz prawo pierwokupu. Tymczasem wskazane uregulowania mają inny zakres, a różnice z nich wypływające mogą w sytuacji podjęcia decyzji przez jednego wspólnika o sprzedaży udziałów rodzić doniosłe konsekwencje praktyczne i prawne dla pozostałych wspólników. Jednocześnie może dojść do nieprzewidzianej i niekorzystnej z punktu widzenia wspólników sytuacji, w której błędne lub nieprecyzyjne uregulowania w zakresie prawa pierwszeństwa lub pierwokupu zawarte w umowie nie zrealizują założonego przez strony umowy celu, jakim jest kontrola nad zmianą składu osobowego i zapobieżenie wstąpieniu do spółki niepożądanych osób trzecich. Wobec powyższego zachodzi potrzeba wskazania różnić pomiędzy w/w instytucjami.
Prawo pierwokupu nabycia udziałów w spółce z o.o.
Prawo pierwokupu, jako instytucja prawna, zostało zdefiniowane w Kodeksie cywilnym (art. 596k.c. – 602 k.c.). W odniesieniu do omawianej materii – zastrzeżenie w umowie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością prawa pierwokupu na rzecz jednego lub kliku wspólników będzie polegało na daniu pierwszeństwa kupna oznaczonych udziałów wspólnika wychodzącego ze spółki określonemu w umowie wspólnikowi lub wspólnikom na wypadek, gdyby sprzedający zamierzał je zbyć na rzecz osoby trzeciej (jako niewskazanej w umowie spółki, której przysługiwałoby prawo pierwokupu). Zastrzeżenie w umowie spółki prawa pierwokupu zobowiązuje wspólnika, który zamierza zbyć swoje udziały na rzecz osoby trzeciej do zawarcia z nabywcą warunkowej umowy sprzedaży udziałów oraz do zawiadomienia uprawnionego z umowy o treści warunków umowy. Taka warunkowa umowa sprzedaży zawierana jest pod warunkiem zawieszającym – tj. warunkiem nieskorzystania z prawa pierwokupu przez uprawnionego wspólnika w terminie ustawowym tygodnia od daty zawiadomienia o treści warunkowej umowy sprzedaży (zgodnie z art. 598 § 2 k.c. prawo pierwokupu co do nieruchomości można wykonać w ciągu miesiąca, a co do innych rzeczy – w ciągu tygodnia od otrzymania zawiadomienia o sprzedaży) lub w innym zastrzeżonym na tę okoliczność terminie wskazanym w umowie spółki. W taki przypadku jeżeli wspólnik uprawniony na podstawie umowy spółki z tytułu prawa pierwokupu zdecyduje się nabyć udziały, to wówczas dojdzie do zawarcia umowy sprzedaży pomiędzy wspólnikiem korzystającym z prawa pierwokupu oraz wspólnikiem sprzedającym udziały na zasadach wskazanych w treści umowy wynegocjowanej z osobą trzecią, która zamierzała nabyć udziały (niezmienne pozostają ustalenia w zakresie ceny sprzedaży udziałów, terminu sprzedaży, sposobu płatności itp).
Konsekwencją naruszenia zawartego w umowie spółki prawa pierwokupu udziałów (polegająca na zbyciu udziałów w spółce osobie trzeciej na podstawie umowy bezwarunkowej z pominięciem uprawnionego z umownego prawa pierwokupu) będzie odpowiedzialność odszkodowawcza po stronie sprzedającego. Zgodnie bowiem z art. 599 k.c. niewykonanie obowiązków związanych z pierwokupem rodzi po stronie zobowiązanego odpowiedzialność odszkodowawczą, sama zaś umowa zawarta z osobą trzecią wywołuje skutek rozporządzający. Wspólnik, którego prawo pierwokupu zostało naruszone, w określonych przypadkach będzie miał także prawo do wytoczenia powództwa o uznanie bezwarunkowej umowy sprzedaży udziałów w spółce z o.o. za bezskuteczną (część doktryny stoi na stanowisku, iż roszczenie to jest niedopuszczalne). Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 listopada 2001 r. (sygn. akt V CKN 536/00) wystąpienie na podstawie art. 59 k.c. z powództwem o uznanie umowy zbycia udziału w spółce z o.o. zawartej bezwarunkowo, mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwszeństwa nabycia udziału, jest możliwe jeżeli o uprawnieniu tym obie strony umowy wiedziały. Ponadto zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 maja 2010 r. (sygn akt: I ACa 1122/09), który wskazał, iż w przypadku w którym wspólnik spółki z o.o. zobowiązany z prawa pierwokupu zawarł umowę sprzedaży udziałów, nie uzależniając jej ważności od tego, czy inny uprawniony wspólnik skorzysta z przysługującego mu prawa pierwokupu, to prawomocne orzeczenie sądu oparte na art. 59 k.c. może pozbawić te umowę skuteczności w takim zakresie, w jakim uniemożliwiła ona wykonanie tego prawa. Dodatkowo Sąd w cytowanym wyroku wskazał, iż uprawomocnienie się orzeczenia skutkuje możliwością złożenia przez uprawnionego oświadczenia o skorzystaniu z prawa pierwokupu w terminie określonym w art. 598 § 2 k.c. (tj. w terminie tygodnia od daty uprawomocnienia się wyroku o uznanie bezwarunkowej umowy sprzedaży udziałów w spółce z o.o. za bezskuteczną).
Prawo pierwszeństwa nabycia udziałów nie zostało uregulowane w treści Kodeksu cywilnego czy też Kodeksu spółek handlowych, co nie oznacza, że jako instytucja mająca na celu ochronę składu osobowego wspólników spółki z o.o. nie może zostać zastrzeżone w umowie. Prawo pierwszeństwa jest innym rodzajem prawa niż prawo pierwokupu, przy czym jego treść podlega, tak jak inne postanowienia umowy, interpretacji zgodnie z celem w jakim zostało ustanowione i funkcją jaką nadali mu wspólnicy zawierając umowę spółki, a przy wykładni tego prawa dla potrzeb konkretnej umowy należy stosować normy przepisu art. 65 k.c. Zastrzeżenie tego prawa w treści umowy w sposób prawidłowy może stanowić skuteczne narzędzie mające wpływ na stosunki pomiędzy wspólnikami w przypadku chęci wycofania się jednego z nich z działania spółki (poprzez zbycie udziałów).
Prawo pierwszeństwa wyraża się w konieczności uzyskania zgody wszystkich wspólników na zbycie udziału osobie spośród wspólników lub spoza ich grona. Zgoda wspólników zostaje w takim przypadku wyrażona poprzez ich rezygnację z realizacji prawa pierwszeństwa jeszcze przed zawarciem przez wspólnika zamierzającego sprzedać udziały umowy sprzedaży. Wspólnik, który ma zamiar zbycia swego udziału, jest zobowiązany zawiadomić o tym spółkę lub wspólników. Pozostali wspólnicy w określonym terminie mogą zgłosić zamiar nabycia tego udziału i jest to traktowanie jako ich oferta kupna. Zasadniczym problemem, który powinien zostać uregulowany w umowie spółki jest określenie sposobu określenia ceny sprzedaży udziałów, terminu wykonania prawa pierwszeństwa nabycia udziałów, a także zasad wskazania nabywcy udziałów w przypadku, w którym chęć ich nabycia na zasadach pierwszeństwa zgłosi więcej niż jeden ze wspólników (w przypadku gdy zostało ono zastrzeżone dla wszystkich wspólników bez określenia kolejności wykonania tego prawa). Jednocześnie należy wskazać, iż prawem pierwszeństwa nabycia udziałów w umowie spółki można uregulować wszystkie sytuacje, w których dochodzi do ich zbycia (np. sprzedaż, darowiznę, zamianę). Takiej możliwości nie daje nam prawo pierwokupu, które dotyczy wyłącznie sytuacji sprzedaży udziałów przez jednego ze wspólników.
Wspólnik, na rzecz którego zastrzeżono prawo pierwszeństwa, a który został pozbawiony możliwości jego wykonania przez wspólnika sprzedającego udziały może dochodzić obrony swoich roszczeń na drodze powództwa o uznanie umowy sprzedaży udziałów z pominięciem prawa pierwszeństwa za bezskuteczną na podstawie art. 59 k.c.
Na zakończenie należy wskazać skutki, jakie może rodzić nieprecyzyjne sformułowanie w umowie prawa pierwszeństwa. Zazwyczaj bowiem w umowach oprócz zapisu iż „w przypadku sprzedaży udziałów pozostali wspólnicy mają pierwszeństwo ich nabycia” w umowie spółki nie sposób odnaleźć żadnych innych zapisów, które pozwalałyby nam na ustalenie sposobu wykonania tego prawa przez pozostałych wspólników. W takim przypadku pomocne może okazać się orzecznictwo, w którym przyjmuje się, iż w przypadku gdy umowa (statut) spółki przyznaje wspólnikom (akcjonariuszom) pierwszeństwo nabycia udziałów (akcji) i nie zawiera żadnych postanowień precyzujących zasady realizacji tego uprawnienia, przyjąć trzeba, iż obrót udziałami (akcjami) powinien się odbywać w sposób przewidziany przepisami art. 598 i następne k.c., a określoną w umowie (statucie) instytucję kwalifikować należy jako prawo pierwokupu. Analogicznie w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, iż w przypadku, w którym postanowienia umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością dotyczące prawa pierwszeństwa nabycia udziałów różnią się istotnie od prawa pierwokupu, o którym mowa w art. 596 i następne k.c., to przepisy te nie znajdują zastosowania do wykonywania prawa pierwszeństwa nabycia udziałów (tak też m.in. wyroki Sądu Apelacyjnego w Szczecinie – I Wydział Cywilny z dnia 5 grudnia 2014 r., sygn. akt I ACa 399/14; Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 9 listopada 2006 r., sygn. akt I ACa 392/06).
Należy podkreślić, iż pomimo utożsamiania przez część przedsiębiorców obu instytucji – tj. prawa pierwokupu i prawa pierwszeństwa, różnią się one w sposób zasadniczy oraz w odmienny sposób pozwalają na zabezpieczenie interesów wspólników na wypadek ewentualnej zmiany składu osobowego w spółce. Dlatego też zasadnym jest już na etapie kształtowania umowy spółki jest określenie priorytetów na przyszłość oraz prawidłowe uregulowanie zasad pierwszeństwa bądź pierwokupu, tak aby w przyszłości uniknąć konieczności sądowego dochodzenia swoich praw.
Prokura łączna niewłaściwa – uwagi na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego.
19 lipca 2016 /0 Komentarzy/w prawo handlowe, prawo spółek, spółki, spółki fuzje/przejęcia /przez JSS Adwokaci
W dniu 30 stycznia 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów podjął uchwałę (sygn. akt III CZP 34/14), na podstawie której rozstrzygnął powstałe w praktyce sądów rejestrowych wątpliwości co do możliwości dokonania wpisu do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prokury łącznej niewłaściwej. Sąd Najwyższy przesądził, iż udzielenie takiej prokury jest niedopuszczalne oraz nakazał sądom rejestrowym wykreślenie z urzędu takich – zdaniem Sądu Najwyższego – wadliwych wpisów.
Istota prokury.
Zgodnie z art. 109(1) k.c. § 1 prokura jest pełnomocnictwem udzielonym przez przedsiębiorcę podlegającego obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców, które obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. § 2 cytowanego przepisu stanowi natomiast, iż nie można ograniczyć prokury ze skutkiem wobec osób trzecich, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Prokura jest zatem specjalnym rodzajem pełnomocnictwa, co oznacza, że czynność prawna dokonana przez prokurenta w granicach umocowania pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla mocodawcy – prokurent jest bowiem przedstawicielem swojego mocodawcy (art. 95 § 2 k.c.).
Ustawodawca w Kodeksie cywilnym w sposób zupełny uregulował kwestie rodzajów prokury tj.:
prokurę singularną wykonywaną jednoosobowo, której przedsiębiorca udziela innej osobie lub osobom, przy czym jeżeli udzielono takiej prokury kilku osobom, każda z tych osób jest umocowana do czynności sądowych i pozasądowych jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, z wyjątkiem czynności, o których mowa w 109(3) k.c. (do zbycia przedsiębiorstwa, do dokonania czynności prawnej, na podstawie której następuje oddanie go do czasowego korzystania, oraz do zbywania i obciążania nieruchomości jest wymagane pełnomocnictwo do poszczególnej czynności);
prokurę łączną polegającą na tym, że przedsiębiorca udziela jej kilku osobom – do skutecznego składania oświadczeń woli za przedsiębiorcę konieczne jest złożenie oświadczenia woli przez wszystkie osoby, którym udzielono prokury łącznej;
prokurę oddziałową polegającą na udzieleniu prokury singularnej lub łącznej z jednoczesnym ograniczeniem jej zakresu do spraw wpisanych do rejestru oddziału przedsiębiorstwa.
Zgodnie z powyższym wyliczeniem kodeks cywilny ustanawia zamknięty katalog rodzajów prokury. Tymczasem w praktyce sądowej na przestrzeni lat pojawił się problem związany z wykładnią przepisów odnośnie prokury oraz jej rodzajów – niektóre wydziały sądów rejestrowych dopuszczały bowiem dokonanie czwartego rodzaju prokury nieznanego przepisom kodeksu cywilnego – tj. prokury udzielonej jednej osobie z zastrzeżeniem, że może ona działać tylko łącznie z członkiem zarządu, inne zaś stały na stanowisku, że udzielenie i wpisanie do rejestru takiego typu prokury jest niedopuszczalne. Wobec powyższego Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zauważył konieczność rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego – tj. rozstrzygnięcia dopuszczalności lub jej braku dokonania wpisu do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prokury łącznej niewłaściwej, polegającej na jej udzieleniu jednej osobie z zastrzeżeniem, że może ona działać tylko łącznie z członkiem zarządu, nigdy zaś jednoosobowo.
Dopuszczalność udzielenia prokury łącznej niewłaściwej.
Sąd Najwyższy w cytowanej na wstępie uchwale 7 sędziów dokonał rozważenia, czy możliwe jest ustanowienie prokurenta i uzależnienie skuteczności dokonywanych przez niego czynności w imieniu spółki od tego, aby dokonywał je łącznie z członkiem zarządu. Zgodnie z art. 109(4) k.c. prokura może być udzielona kilku osobom łącznie (prokura łączna) lub oddzielnie. Wobec brzmienia powyższego przepisu, każda z osób ustanowionych prokurentem pełni wskazaną funkcję z tym zastrzeżeniem, że do skuteczności czynności prawnej, której dokonują w imieniu spółki, wymagane jest oświadczenie woli każdego z nich. Sąd Najwyższy przyjął, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że istota prokury łącznej sprowadza się do tego, iż do ważności czynności dokonywanych przez prokurenta nie wystarcza tylko oświadczenie samego prokurenta, lecz wymagane jest także jeszcze inne oświadczenie woli. Oświadczenie to może pochodzić nie tylko od drugiego prokurenta, lecz może być również oświadczeniem woli członka zarządu. Pogląd taki jest sprzeczny z literalną wykładnią art. 109(4) k.c. W przepisie tym stwierdza się jednoznacznie, że prokura może być udzielona kilku osobom łącznie i to jest właśnie prokura łączna. Nie jest wobec tego prokurą łączną udzielenie prokury tylko jednej osobie. Brak też podstaw prawnych, aby uzależniać skuteczność czynności dokonywanych przez prokurenta w imieniu spółki od oświadczenia woli członka zarządu spółki. W konsekwencji uznać należy, że prokury łącznej można udzielić kilku osobom, co oznacza, że do skutecznego reprezentowania przez nich spółki będzie wymagane złożenie oświadczenia woli przez każdego z nich. Każda z tych osób jest więc prokurentem, gdyż skoro udziela się prokury, to znaczy każdemu z prokurentów łącznych. To, że w art. 109(4) k.c. nie wspomina się, iż przedsiębiorca udziela prokury prokurentowi nie upoważnia do przyjęcia, że drugą osobą w prokurze łącznej może być inna osoba niż prokurent. Gdyby wolą ustawodawcy było, aby drugą osobą w prokurze łącznej mogła być osoba, która nie jest prokurentem, wymagałoby to wyraźnego postanowienia ustawy. Jako przykłady takich rozwiązań przez ustawodawcę Sąd Najwyższy wskazał art. 205 k.s.h oraz 373 k.s.h., które w sposób wyraźny przewidują, że jeżeli zarząd jest wieloosobowy, do skutecznego złożenia oświadczenia woli za spółkę, jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, wystarczy złożenie oświadczenia woli przez członka zarządu i prokurenta.
Sąd Najwyższy wskazał jednocześnie, że uznanie za dopuszczalne ustanowienie prokury niewłaściwej, uzależniałoby skuteczność oświadczenia woli prokurenta składanego w imieniu spółki od złożenia oświadczenia woli także przez członka zarządu. Taka prokura godziłaby w jej istotę, wypaczając model ustawowy. Prokurent jest bowiem specjalnym pełnomocnikiem, który – jeżeli nie jest to prokura łączna – może samodzielnie składać oświadczenie woli w zakresie spraw określonych w kodeksie cywilnym. Dopuszczenie do tego, aby skuteczność oświadczeń woli prokurenta zależała od woli członka zarządu, czyniłaby z prokurenta nie samodzielnego pełnomocnika, ale pomocnika zarządcy, który jest mu podporządkowany. Takie ograniczenie umocowania prokurenta byłoby zatem sprzeczne z istotą pełnomocnictwa, szczególnie takiego jak prokura, gdyż z jednej strony zarząd daje mu umocowanie, aby mógł samodzielnie podejmować wszystkie czynności związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa spółki (z wyjątkiem wskazywanych już ograniczeń wynikających z art. 109(3) k.c.), z drugiej zaś zabrania dokonać jakiejkolwiek czynności samodzielnie, czyli w istocie bez zgody członka zarządu. Prokurent nie mógłby bowiem dokonać żadnej czynności bez zgody członka zarządu. Dlatego też takie postanowienia w zakresie powołania prokury łącznej niewłaściwej powinny – zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego – zostać uznane za bezskuteczne wobec osób trzecich na podstawie art. 109(1) § 2 k.c.
Wyjątek od zasady niedopuszczalności udzielenia prokury łącznej mieszanej.
Podkreślić należy, że istnieje jeden wyjątek (aprobowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w tym w cytowanym orzeczeniu), zgodnie z którym dopuszczalne jest ustanowienie prokury łącznej mieszanej – są to wskazywane już w niniejszym wpisie przepisy art. 205 k.s.h oraz 373 k.s.h., które stanowią, iż „jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentowania określa umowa spółki (statut). Jeżeli umowa (statut) spółki nie zawiera żadnych postanowień w tym przedmiocie, do składania oświadczeń w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem”. Powyższy wyjątek jest zgodny z wynikającą z art. 38 k.c. zasadą określającą działanie osób prawnych. Na mocy cytowanego przepisu jest zatem dopuszczalne określenie w umowie (statucie) spółki takiego sposób reprezentacji spółki, że oświadczenie woli w imieniu spółki może złożyć jeden z prokurentów i członek zarządu. O sposobie reprezentacji spółki może decydować wyłącznie ustawa lub oparty na niej statut (umowa spółki), a nie oświadczenie woli członków zarządu spółki. Zarząd, reprezentując spółkę, może działać tylko w zakresie wyznaczonym przez przepis ustawy oraz postanowienia umowy spółki lub statutu, co nie obejmuje uprawnienia do kreowania nowego rodzaju prokury.
Niedopuszczalny jest wpis do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym jednego prokurenta z zastrzeżeniem, że może on działać tylko łącznie z członkiem zarządu na podstawie uchwały podjętej przez zarząd. Brak jest bowiem ustawowych podstaw dla ustanowienia takiej prokury, gdyż nie przewidują jej przepisy kodeksu cywilnego o prokurze, a ponadto taka prokura byłaby sprzeczna z podstawową zasadą reprezentacji osób prawnych, określoną w art. 38 k.c.;
Dopuszczalne jest ustanowienie prokury łącznej mieszkanej na podstawie umowy spółki (statutu spółki);
Wpisy w Krajowym Rejestrze Sądowym prokury łącznej niewłasciwej, powinny zostać wykreślone na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1203 ze zm.);
wobec istnienia wieloletniej praktyki sądów rejestrowych w zakresie dokonywania wpisów do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym prokury łącznej niewłaściwej, przyjęta wykładania przepisów o prokurze nie może doprowadzić do podważenia bezpieczeństwa obrotu i możliwości pozbawiania skuteczności wielkiej ilości czynności prawnych, dokonanych przez prokurentów ustanowionych w ten sposób. Dlatego też zaprezentowana wykładnia przepisów obowiązuje od daty podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy – tj. od dnia 30 stycznia 2015 r.
Rozwiązanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez sąd na podstawie art. 271 k.s.h. – konflikt pomiędzy wspólnikami jako przyczyna rozwiązania spółki.
8 lipca 2016 /0 Komentarzy/w compliance, fuzje&przekształcenia, prawo handlowe, prawo spółek, spółki, spółki fuzje/przejęcia /przez JSS Adwokaci
Kodeks spółek handlowych w określonych przypadkach dopuszcza rozwiązanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez sąd. Zgodnie z treścią art. 271 k.s.h. poza przypadkami, o których mowa w art. 21, sąd może wyrokiem orzec rozwiązanie spółki:
Cytowany przepis kodeksu spółek handlowych posługuje się pojęciami niedookreślonymi takimi jak:
„osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe”;
„zajście innych ważnych przyczyn wywołanych stosunkami spółki”;
„działalność spółki, która naruszając prawo zagraża interesowi publicznemu”.
Ustawodawca powyższy zabieg stosuje celowo – nie było bowiem możliwe na etapie tworzenia przepisów ustawy precyzyjne wskazanie przesłanek, które uzasadniałyby żądanie rozwiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Dlatego też ustawodawca pozostawił ocenę okoliczności faktycznych i prawnych, które uzasadniają w ocenie powoda rozwiązanie spółki z o.o. wyłącznie sądowi. Powyższe stanowisko znalazło potwierdzenie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r. (sygn. akt II CSK 18/09), który wskazał, iż z przyznanej sądowi kompetencji do orzeczenia rozwiązania spółki na podstawie art. 271 pkt 1 k.s.h. wynika, że stwierdzenie istnienia przewidzianej w tym przepisie przesłanki rozwiązania spółki – niezależnie od przekonania o tym uprawnionych do żądania rozwiązania spółki, ostatecznie zależy wyłącznie od oceny sądu.
Wśród przyczyn, warunkujących rozwiązanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez sąd, w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywane są m.in.:
trwała, obiektywna i nieprzemijająca niemożność osiągnięcia jakiegokolwiek celu spółki, brak zainteresowania sprawami spółki przez wspólników czy pozbawienie wspólnika istotnych uprawnień przez innych wspólników, trwałe konflikty między członkami zarządu, naruszenie art. 20 KSH, utrata lub wygaśnięcie koncesji (tak też Kidyba, Komentarz KSH, t. I, 2013, s. 1235–1237; J.P. Naworski, [w:] Potrzeszcz, Siemiątkowski, Komentarz KSH, t. II, 2011, s. 585–586, Nb 5);
niemożność osiągnięcia celu spółki spowodowana znaczącym i długotrwałym konfliktem między wspólnikami powodujący brak możliwości prowadzenia spraw spółki i podejmowania niezbędnych decyzji;
pozbawianie wspólnika przez władze spółki w sposób jaskrawy jego uprawnień umownych i ustawowych w taki sposób, że jego dalsze uczestnictwo w spółce staje się dla niego bezprzedmiotowe, wystąpienie zaś ze spółki lub zbycie udziału za cenę, odpowiadającą jego wartości, jest dla niego niemożliwe, a odzyskanie powyższych uprawnień na innej drodze nadzwyczaj utrudnione (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 kwietnia 2013 r., sygn. akt I ACa 169/13);
sytuacja, w której brak jest możliwości podejmowania decyzji w spółce, brak organów i niemożność ich powołania, wspólnik większościowy wykorzystuje notorycznie swoją pozycje, zwłaszcza, gdy pełni on jednocześnie funkcję członka zarządu spółki, działając na jej szkodę, z korzyścią dla własnych interesów.
Rozwiązanie spółki przez sąd w razie wystąpienia między wspólnikami konfliktu.
W niniejszym wpisie przedstawiona zostanie możliwość wystąpienia w powództwem o rozwiązanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w przypadku wystąpienia między wspólnikami konfliktu. Wskazana przesłanka – tj. konflikt pomiędzy wspólnikami stanowi jedną z podstawowych przesłanek, na których opierane jest powództwo o rozwiązanie spółki przez sąd na podstawie art. 271 k.s.h. Konflikt ma stanowić w ocenie powodów okoliczność, która uniemożliwia osiągnięcie przez spółkę określonego w umowie celu lub stanowić ma inną ważną przyczynę wywołane stosunkami spółki. Tym samym w ocenie powodów wypełnione zostają przesłanki z art. 271 pkt. 1 k.s.h.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentnie przyjmowane jest stanowisko iż znaczący i długotrwały konflikt między wspólnikami może przesądzać o niemożności osiągnięcia celu spółki i uzasadniać żądanie wspólnika rozwiązania spółki, którego zasadność oceni sąd (np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2008 r., sygn. akt IV CSK 20/08, z dnia 15 maja 2009 r., sygn. akt II CSK 18/09 i z dnia 13 marca 2013 r., sygn. akt IV CSK 228/12). Jednocześnie w orzecznictwie wskazuje się, iż nie wystarczy sam konflikt między wspólnikami w sytuacji, w której spółka aktywnie prowadzi działalności gospodarczą i tym samym realizuje założone cele umowne. Konflikt pomiędzy wspólnikami musi sprowadzać się do sytuacji, w której nie może on zostać rozwiązany na innej drodze niż droga rozwiązania spółki przez sąd w trybie art. 271 k.s.h. lub tez konflikt jest tego rodzaju, że dojdzie do rozkładu głosów w proporcji 50:50, co uniemożliwi tym samym podjęcie przez spółkę jakiejkolwiek decyzji. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 21 maja 2014 r. (sygn. akt I ACa 1440/13) „zasadniczym, choć często nie jedynym celem gospodarczym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest prowadzenie działalności zmierzającej do uzyskania czystego zysku i przysporzeń majątku na rzecz spółki. Z punktu widzenia przesłanek z art. 271 k.s.h. niemożliwość osiągnięcia celu powinna mieć trwały i nieprzemijający, a nadto obiektywny charakter. Niemożność osiągnięcia celu przez spółkę może być następstwem przyczyn natury faktycznej, jak i prawnej. Sąd po wytoczeniu powództwa o rozwiązanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na podstawie art. 271 k.s.h. dokonuje oceny możliwości osiągnięcia celu przez spółkę z szerokiej perspektywy, a przejściowe trudności ekonomiczne, które nie są trwałe, nie będą uzasadniać rozwiązania spółki”. Oznacza to, że w sytuacji, w której spółka funkcjonuje, aktywnie prowadzi działalność gospodarczą realizując cel, w zakresie szczegółowo określonym umową spółki, jej bieżąca działalność gospodarcza nie jest zagrożona, to sam konflikt pomiędzy wspólnikami nie będzie wystarczającą przesłanką do rozwiązania przez sąd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Istnienie bowiem osobistego konfliktu pomiędzy wspólnikami, znajdującego odzwierciedlenie zarówno we wzajemnych kontaktach jak i na płaszczyźnie postępowań sądowych, cywilnych i karnych nie wpływające na prawidłową bieżącą działalność spółki w zakresie wskazanym w umowie spółki, nie może stanowić samoistnego uzasadnienia dla rozwiązania spółki. Sąd we wskazanym orzeczeniu wskazał jednocześnie, że rozwiązanie spółki, która ma możliwość funkcjonowania w obrocie gospodarczym powinno stanowić decyzję wyjątkową. Samo naruszanie praw wspólnika nie jest przesłanką wystarczającą rozwiązania dobrze prosperującej spółki. Jednocześnie sprzeczne z zasadą bezpieczeństwa obrotu byłoby przyznanie wspólnikowi mniejszościowemu prawa rozwiązania spółki, jeżeli ma on możliwość poszukiwania ochrony przysługujących mu praw w inny sposób (w szczególności poprzez wykorzystanie procedury umorzenia lub zbycia udziałów).
Należy przychylić się do stanowiska, iż konflikt pomiędzy wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może doprowadzić do sytuacji, w której niemożliwe będzie przez nią osiągnięcie celu określonego umową spółki, co jednocześnie będzie stanowić przesłankę do rozwiązania spółki przez Sąd. Konflikt pomiędzy wspólnikami musi być jednakże znaczący i długotrwały, uniemożliwiać musi podjęcie jakichkolwiek decyzji w spółce, a także musi zachodzić w sytuacji, w której jego rozwiązanie nie jest możliwe przy wykorzystaniu innych trybów wynikających z kodeksu spółek handlowych. W orzecznictwie słusznie przyjmuje się, iż rozwiązanie spółki, która ma możliwość funkcjonowania w obrocie gospodarczym powinno stanowić decyzję wyjątkową, która może zostać wydana dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego przed sądem. Celem bowiem każdej spółki handlowej jest dążenie do osiągnięcia wspólnego celu (art. 3 k.s.h. stanowi iż przez umowę spółki handlowej wspólnicy albo akcjonariusze zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu przez wniesienie wkładów oraz, jeżeli umowa albo statut spółki tak stanowi, przez współdziałanie w inny określony sposób). Przy czym we wskazanym przepisie chodzi nie tylko o cel gospodarczy, ale również społeczny, zaś podstawową cechą każdej spółki jest idea współdziałania wspólników. Wspólnicy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinni przez cały czas trwania spółki dążyć do osiągnięcia wspólnego celu określonego umową. W sytuacji w której stanie się to niemożliwe ze względu na ich konflikt, możliwe stanie się wystąpienie do sądu z powództwem o rozwiązanie spółki na podstawie art. 271 k.s.h. i uzyskanie orzeczenie o rozwiązaniu spółki.
Komu członek zarządu spółki kapitałowej składa oświadczenie woli o rezygnacji z pełnienia funkcji?
13 czerwca 2016 /0 Komentarzy/w compliance, prawo handlowe, prawo spółek, spółki, spółki fuzje/przejęcia /przez JSS Adwokaci
W dniu 31 marca 2016 r. Sąd Najwyższy w siedmioosobowym składzie podjął uchwałę III CZP 89/15, w której rozstrzygnął spotykany bardzo często w praktyce korporacyjnej problem ustalenia osoby lub podmiotu, któremu członek zarządu spółki kapitałowej składa oświadczenie woli o rezygnacji z pełnienia funkcji. W doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego pojawiły się bowiem trzy rozbieżne ze sobą stanowiska, które w odmienny sposób wskazywały podmiot lub organ, któremu członek (lub członkowie zarządu) spółki kapitałowej mieli składać oświadczenie woli o rezygnacji ze sprawowania zajmowanej funkcji, tak aby było ono skuteczne:
stanowisko pierwsze – oświadczenie woli członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji ze sprawowanej funkcji powinno być złożone członkowi zarządu lub prokurentowi zgodnie z art. 205 § 2 lub art. 373 § 2 k.s.h.;
stanowisko drugie – oświadczenie woli członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji ze sprawowanej funkcji powinno być złożone radzie nadzorczej lub pełnomocnikowi powołanemu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością zgodnie z art. 210 § 1 k.s.h., a w spółce akcyjnej zgodnie art. 379 § 1 k.s.h.;
stanowisko trzecie – oświadczenie woli członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji ze sprawowanej funkcji powinno być złożone organowi uprawnionemu do powoływania członków zarządu.
Wobec powyższych rozbieżności Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł o rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów powyższego zagadnienia prawnego. W podjętej w dniu 31 maca 2016 r. uchwale Sąd Najwyższy wskazał, iż zgodnie z treścią art. 202 § 4 k.s.h., mandat członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wygasa m.in. wskutek rezygnacji. Artykuł 202 § 5 k.s.h. nakazuje do złożenia rezygnacji przez członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością stosować odpowiednio przepisy o wypowiedzeniu zlecenia przez przyjmującego zlecenie. Bliźniaczą w stosunku do art. 202 § 4 i 5 k.s.h. (regulującego rezygnacje członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością) regulację w odniesieniu do rezygnacji członka zarządu spółki akcyjnej zawierają przepisy art. 369 § 5 i 6 k.s.h. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu podjętej uchwały wskazał, że rezygnacja, wskutek której następuje wygaśnięcie stosunku organizacyjnego, powstałego między spółką kapitałową (art. 4 § 1 pkt 2 k.s.h.), a osobą powołaną w skład zarządu, stanowi w obecnym stanie prawnym niewątpliwie jednostronną czynność prawną osoby powołanej w skład zarządu, analogiczną do wypowiedzenia zlecenia – konsekwencją czego jest fakt, iż dla oceny skuteczności rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu spółki kapitałowej wymagane jest złożenie oświadczenia woli przez tę osobę o rezygnacji, nie istnieje jednocześnie potrzeba uzyskiwania zgody spółki na rezygnacje.
Sąd Najwyższy w wydanej przez siebie uchwale wskazał, iż oświadczenie o rezygnacji z członkostwa zarządu należy zatem – poza przypadkami, w których ma do niego zastosowanie art. 210 § 2 lub art. 379 § 2 k.s.h. – do obszernej kategorii oświadczeń woli wymagających złożenia innej oznaczonej osobie – tej której, oprócz składającego, mają dotyczyć skutki prawne składanego oświadczenia. W przypadku oświadczenia o rezygnacji z członkostwa zarządu osobą tą – czyli adresatem oświadczenia – jest spółka, z której zarządu występuje składający oświadczenie.
Sąd Najwyższy zaznaczył, iż dla skuteczności oświadczenia o rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu spółki kapitałowej nie wystarczy tylko i wyłącznie samo złożenie takiego oświadczenia przez członka zarządu- konieczne jest bowiem zapoznanie się z tym oświadczeniem przez określone organy spółki. Sąd Najwyższy przypomniał, iż oświadczenie woli skierowane do osoby prawnej dojdzie do skutku (zgodnie z art. 61 zdanie pierwsze i § 2 k.c.), gdy dotrze pod odpowiedni adres i osoby pełniące funkcję właściwego organu osoby prawnej uzyskają w zwykłym toku czynności możliwość zapoznania się z treścią tego oświadczenia, przy czym to czy i kiedy w rzeczywistości dojdzie do zapoznania się z treścią oświadczenia woli jest bez znaczenia. W konsekwencji oznacza to, że oświadczenie o rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu spółki kapitałowej przekazane na piśmie lub przesłane drogą elektroniczną powinno być uznane za złożone spółce i tym samym dokonane, po jego dojściu na adres spółki lub adres siedziby zarządu albo adres do doręczeń, w chwili uzyskania przez przynajmniej jednego członka zarządu lub prokurenta w zwykłym toku czynności – tj. uwzględniając przede wszystkim czas pracy – możliwości zapoznania się z jego treścią. W praktyce, w związku z tym, że zarząd działa stale, a przy wykonywaniu reprezentacji biernej wystarcza udział jednego tylko członka zarządu, byłby to dzień dojścia oświadczenia na adres spółki lub następny po nim dzień roboczy.
Tym samym Sąd Najwyższy przychylił się do pierwszego ze wskazanych poglądów i podjął uchwałę, zgodnie z którą oświadczenie członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji z tej funkcji jest składane – z wyjątkiem przewidzianym w art. 210 § 2 i art. 379 § 2 k.s.h. – spółce reprezentowanej w tym zakresie zgodnie z art. 205 § 2 lub 373 § 2 k.s.h. – tj. członkowi zarządu lub prokurentowi. Jednocześnie Sąd Najwyższy przyjął, iż analogiczna sytuacja występuje, gdy rezygnację składa członek zarządu jednoosobowego lub ostatni członek zarządu wieloosobowego albo składają ją jednocześnie wszyscy członkowie zarządu wieloosobowego, a w spółce brak prokurenta. Należy bowiem podkreślić, iż inne niż zarząd organy spółki, ani tym bardziej inne podmioty, nie mają kompetencji do reprezentacji biernej spółki. Jeżeli tak, to nie mają jej również w w/w przypadkach. W takiej sytuacji pisemne oświadczenie o rezygnacji lub wyrażone w postaci elektronicznej powinno być w tym przypadku przekazane spółce pod jej adresem (adresem zarządu, adresem do doręczeń) w sposób umożliwiający – analogicznie jak w przypadku, gdy reprezentację spółki w razie rezygnacji członka zarządu wykonuje inna osoba pozostająca w składzie zarządu – nadanie mu biegu w celu podjęcia działań, które wymusza rezygnacja, w szczególności zmierzających do obsady zwolnionego miejsca w zarządzie.
Podsumowując należy wskazać, iż zakresie dotyczącym rezygnacji członków zarządu spółkę kapitałową reprezentuje zarząd lub prokurent zgodnie z art. 205 § 2 i art. 373 § 2 k.s.h. – także wtedy, gdy rezygnację składa członek zarządu jednoosobowego lub ostatni członek zarządu wieloosobowego albo gdy składają ją jednocześnie wszyscy członkowie zarządu wieloosobowego, a spółka nie ma prokurenta.
Odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. wobec wierzycieli spółki po zmianach w prawie upadłościowym.
8 czerwca 2016 /0 Komentarzy/w prawo handlowe, prawo spółek, prawo upadłościowe, spółki, spółki fuzje/przejęcia /przez JSS Adwokaci
Odpowiedzialność członków organów, osób tworzących, likwidatorów spółki z o.o co do zasady została uregulowana w kodeksie spółek handlowych (art. 291 – 300 k.s.h.). Podstawowym sposobem dochodzenia należności przysługujących w stosunku do spółki sp. z o.o. od członka zarządu w przypadku bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko tej spółce wydaje się być zatem powództwo przeciwko członkowi zarządu z art. 299 k.s.h.
Co prawda, ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – prawo upadłościowe (wcześniej: prawo upadłościowe i naprawcze) również przewiduje możliwość dochodzenia należności od m.in. członków zarządu (tj. “każdego, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie lub łącznie z innymi osobami.” – art. 21 § 2), jednakże powództwa na podstawie art. 21 § 3 pr. upadł. nie cieszą się taką popularnością jak powództwa oparte na art. 299 k.s.h. Dzieje się tak z uwagi na fakt, iż dotychczas w przypadku powództwa na podstawie art. 21 § 3 pr. upadł. ciężar dowodu spoczywał na osobie dochodzącej odszkodowania. Odpowiedzialność z art. 21 § 3 pr. upadł. podobnie jak odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. ma charakter deliktowy, a zatem jej przesłanką jest wina osób odpowiedzialnych za zgłoszenie. Nadto, w toku postępowania na postawie art. 21 § 3 pr. upadł. należało wykazać poniesioną przez wierzyciela szkodę (przy czym szkoda taka polega na tym, że wskutek niezgłoszenia albo spóźnionego zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości wierzyciel został pozbawiony zaspokojenia albo zaspokojony został w mniejszym stopniu, niż gdyby wniosek złożono w odpowiednim czasie, a tym samym należało wykazać uszczuplenie masy upadłości lub mniejsze zaspokojenie z masy majątku ze względu na np. większą ilość wierzycieli). Oczywiście należało wykazać także związek przyczynowo- skutkowy pomiędzy szkodą a działaniem członka zarządu. W postępowaniu tym nie było żadnych domniemań co do winy czy związku przyczynowego, a cały ciężar dowodzenia spoczywał na wierzycielu (odmiennie do art. 299 k.s.h., w którym § 2 przerzucił ciężar dowodzenia na broniącego się członka zarządu).
Ustawodawca wprowadzając ustawę z dnia 15 maja 2015r. – prawo restrukturyzacyjne (weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r.) zmienił także brzmienie części przepisów prawa upadłościowego, w tym brzmienie art. 21. Dotychczasowa treść art. 21 § 3 pr. upadł. otrzymała następujące brzmienie: “osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie określonym w ust. 1, chyba że nie ponoszą winy. Osoby te mogą uwolnić się od odpowiedzialności, w szczególności jeżeli wykażą, że w terminie określonym w ust. 1 otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu”. Aktualne brzmienie przepisu, podobnie jak treść art. 299 § 2 k.s.h. przerzuca zatem ciężar dowodzenia na broniącego się członka zarządu. Co więcej, ustawodawca wprowadził kolejne domniemanie dodając do art. 21 pr. upadł. ust. 3a o treści: “w przypadku dochodzenia odszkodowania przez wierzyciela niewypłacalnego dłużnika domniemywa się, że szkoda, o której mowa w ust. 3, obejmuje wysokość niezaspokojonej wierzytelności tego wierzyciela wobec dłużnika”.
Tym samym, wierzyciel nie musi wykazywać nawet wysokości szkody, co na zasadach opisanych powyżej nie było łatwym zadaniem oraz mogło prowadzić do niepełnego zaspokojenia wierzyciela. Wprowadzone zmiany należy uznać za korzystne dla wierzycieli także z tego względu, iż przepisy prawa upadłościowego nie wymagają wykazania bezskuteczności egzekucji wobec spółki (przesłanką dochodzenia należności jest niezłożenie wniosku o upadłość w terminie), choć z uwagi na treść art. 21 ust. 3a należy uznać, iż koniecznym będzie wykazanie wysokości niezaspokojonej wierzytelności.
Na marginesie można wskazać dodatkowo, że znowelizowane przepisy prawa upadłościowego są korzystne także dla wierzycieli spółek akcyjnych, albowiem kodeks spółek handlowych nie przewiduje odpowiednika odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. dla spółek akcyjnych.
Na zakończenie należy oczywiście wskazać na pewne odmienności konstrukcji i funkcji obu opisywanych w niniejszym artykule przepisów, inne są także przesłanki wystąpienia odpowiedzialności w nich przewidzianej. Odpowiedzialność członka zarządu na podstawie art. 299 k.s.h. ma na celu bowiem ochronę zindywidualizowanego wierzyciela w przypadku bezskuteczności egzekucji wobec spółki, natomiast przepis art. 21 § 3 jest przepisem o charakterze ogólnym. Jednakże wprowadzone przez ustawodawcę zmiany pozwalają na szersze wykorzystanie przepisu prawa upadłościowego i mogą przyczynić się do zwiększenia jego znaczenia w praktycznym wykorzystaniu. Co więcej, z uwagi na możliwość uwolnienia się przez członka zarządu od odpowiedzialności na podstawie art. 299 k.s.h. w przypadku złożenia we właściwym czasie wniosku o upadłość należałoby zweryfikować utrzymywanie w stanie prawnym dwóch regulacji pozwalających na osiągnięcie de facto tożsamych skutków, tym bardziej, że regulacja prawa upadłościowego z uwagi na ogólny charakter ma szersze zastosowanie.
Tomasz Jachowicz, adwokat
Klaudia Dzieweczyńska, aplikantka adwokacka