Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/410546,mieszkania-za-1-zl-spor-o-reprezentacje-spoldzielni-przed-notariuszem.html
Timestamp: 2017-08-20 17:22:56+00:00
Document Index: 112097471

Matched Legal Cases: ['art. 55', 'art. 54', 'art. 55', 'art. 55', 'art. 55', 'art. 54', 'art. 55', 'art. 54', 'art. 55', 'art. 54', 'art. 99', 'art. 54', 'art(2010', 'art. 103']

"Mieszkania za 1 zł": spór o reprezentację spółdzielni przed notariuszem - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawo"Mieszkania za 1 zł": spór o reprezentację spółdzielni przed notariuszem
autor: Henryk Cioch01.04.2010, 03:00
Pewności prawnej nie mogą mieć osoby, które umowy o przekształcenie mieszkań lokatorskich we własność zawarły ze spółdzielniami reprezentowanymi jednoosobowo przez pełnomocników ustanowionych na podstawie art. 55 prawa spółdzielczego.
Zasada bezpieczeństwa obrotu prawnego wymaga, by nabywcy nowych, znacznie szerszych praw do lokali spółdzielczych mieli całkowitą pewność, że zostali uwłaszczeni i stali się właścicielami mieszkań. O taką pewność nie jest jednak łatwo, gdy przepisy o reprezentacji spółdzielni przez zarząd, a także przez pełnomocników ustanowionych przez zarząd od lat budziły i budzą nadal szereg kontrowersji zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie prawa spółdzielczego.
Szczególne problemy powstają, gdy spółdzielnia reprezentowana jest przez pełnomocnika bądź pełnomocników, a nie przez członków zarządu spółdzielni. O tym, kto reprezentuje spółdzielnię mieszkaniową, rozstrzyga w każdym wypadku jej statut. Postanowienia statutu powinny jednak pozostawać w zgodności z art. 54 par. 1 ustawy – Prawo spółdzielcze. Przepis ten jest klarowny, jasny i niebudzący wątpliwości. Stanowi on, że „oświadczenia woli za spółdzielnię składają dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik. W spółdzielniach o zarządzie jednoosobowym oświadczenie woli mogą składać również dwaj pełnomocnicy”.
Wątpliwości interpretacyjnych nie byłoby, gdyby nie przepis art. 55 par. 1 i 2 ustawy – Prawo spółdzielcze. Zgodnie z art. 55 par. 1 „zarząd może udzielić jednemu z członków zarządu lub innej osobie pełnomocnictwa do dokonywania czynności prawnych związanych z kierowaniem bieżącą działalnością gospodarczą spółdzielni lub jej wyodrębnionej organizacyjnie i gospodarczo jednostki, a także pełnomocnictwa do dokonywania czynności określonego rodzaju lub czynności szczególnych.” W myśl art. 55 par. 2 „statut spółdzielni może uzależnić udzielenie pełnomocnictwa przez zarząd od uprzedniej zgody rady.”
Pobieżna lektura prowadziłaby do wniosku, że pomiędzy tymi przepisami istnieje sprzeczność, ponieważ przepis art. 54 par. 1 przy zarządzie kolegialnym wprowadza zasadę reprezentacji łącznej (dwóch podpisów), natomiast przepis art. 55 par. 1 tej ustawy umożliwia takiemu zarządowi udzielenie jednemu z członków zarządu lub innej osobie pełnomocnictwa do reprezentowania spółdzielni jednoosobowo. Wynikałoby więc z tego, że przekreśla on sens art. 54 par. 1 zdanie pierwsze tej ustawy.
O takiej sprzeczności, moim zdaniem, nie może być tutaj mowy. Przepis art. 55 par. 1 dotyczy bowiem tylko sytuacji określonych w tym artykule. Udzielone na podstawie 55 par. 1 pełnomocnictwo, a także pełnomocnictwa do dokonywania czynności określonego rodzaju lub czynności szczególnych dotyczą jedynie czynności prawnych związanych z kierowaniem bieżącą działalnością gospodarczą spółdzielni lub jej wyodrębnioną organizacyjnie i gospodarczo jednostką. Osobom takim (kierownikom wyodrębnionych jednostek gospodarczych i organizacyjnych) zarząd może udzielić pełnomocnictwa ogólnego obejmującego dokonywanie czynności prawnych związanych z kierowaniem bieżącą działalnością gospodarczą spółdzielni, a także odrębnych pełnomocnictw do dokonywania czynności określonego rodzaju lub czynności szczególnych, uzależniając często ich udzielenie, gdy statut tak stanowi, od uprzedniej zgody rady nadzorczej spółdzielni. Te dwa odrębne pełnomocnictwa muszą jednak dotyczyć także czynności prawnych związanych z kierowaniem bieżącą działalnością gospodarczą spółdzielni lub jej wyodrębnionej jednostki.
Tagi:prawo spółdzielcze, mieszkania, nieruchomości
Spór o ważność aktów notarialnych mieszkań spółdzielczych wykupionych za "złotówkę"
Stanowisko Krajowej Rady Notarialnej w sprawie reprezentacji spółdzielni przy podpisywaniu aktów
JJ(2012-11-04 09:48) Zgłoś naruszenie 00
Pan H.Cioch posiada całkowitą rację. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych dla swojej wygody wprowadzili przy podpisywaniu aktów notarialnych ustanowionych jednoosobowych pełnomocników by nie zaprzątać sobie głowy tymi sprawami, a nieudolni notariusze to "kupili" uznając takie pełnomocnictwo za poprawne. Obecnie KRN tego stanowiska broni by nie ośmieszyć się przed społeczeństwem, że kancelarie notarialne są prowadzone przez nieudaczników nazywanymi prawnikami. Każde zbycie nieruchomości, czy to przez j.g.u., czy przez spółkę prawa handl. przepisy nakładają obowiązek dwóch podpisów Samochodu nie możesz sprzedać, jeżeli jesteś w związku małżeńskim i nie ma podpisu żony. Dlaczego ma być inaczej przy sprzedaży nieruchomości jakim jest spółdzielcze mieszkanie. Dla mnie art. 54 i 55 prawa spółdzielczego jest na tyle czytelny, że podzielam pogląd p. H. Ciocha. Ustanawianie dla wygody przez prezesów spół. jednoosobowych pełnomocników może mieć miejsce przy podpisywaniu zamówienia na zakup materiałów lub faktury za sprzedaż kostki brukowej, a nie trwałego majątku spółdzielczego jakim jest mieszkanie. Kto nie potrafi logicznie myśleć i poprawnie czytać przepisów prawa nie tylko prawa spółdzielczego ale także prawa cywilnego, niech nie zabiera głosu i pogodzi się z faktem, że taką umowę notarialną z jednym podpisem i to podpisaną przez pełnomocnika w randze szeregowego pracownika spółdzielczego może wyrzucić do kosza.
danka(2010-04-01 11:25) Zgłoś naruszenie 00
Notariuszy na ołtarze wystawcie wraz z prezesami spółdzielni
mąciwoda(2010-04-01 21:19) Zgłoś naruszenie 00
A gdzie byli jak były podpisywane umowy notarialne z mieszkania własnościowego na pełne uwłaszczenie przez jednoosobowego pełnomocnika . Tam zazdrości nie było i przy tych samych przepisach spółdzielczych.
@ MIX(2010-04-01 18:57) Zgłoś naruszenie 00
A czymże innym jest reprezentacja Spółdzielni, jeśli nie sposobem składania oświadczeń woli przez tę spółdzielnię (ale nie przez jej pełnomocnika !) ?
Skoro Prezez KRN nie zdołał Ci wyjaśnić, to może ja spróbuję - jak chłopu na miedzy wyjaśnić:
Spółdzielnia - jako osoba prawna działa zawsze i wyłącznie przez swój Zarząd. Zarząd ten musi przy dokonaniu czynności prawnych "w i m i e n i u Spółdzielni" zachować zasady reprezentacji Spółdzielni określone w Prawie spółdzielczym (zasadniczo reprezentacja dwuosobowa). Spółdzielnia może w ten sposób dokonać każdej czynności prawnej np. udzielić w formie aktu notarialnego pełnomocnictwa jednemu pełnomocnikowi do zawierania umów przeniesienia własności lokalu.
Tenże pełnomocnik jest osobą fizyczną, a więc nie dotyczą go zasady reprezentacji wynikające z Prawa spółdzielczego i przewidziane dla działania samej spółdzielni.
Tenże pełnomocnik - powołując się na udzielone mu przez Spółdzielnię pełnomocnictwo - dokonuje czynności prawnych "w imieniu i n a r z e c z Spółdzielni". Umowy przez niego zawarte wywołują skutki bezpośrednio dla Spółdzielni (art. 99 par 2 KC), ale nie są umowami zawartymi "przez Spółdzienię w jej własnym imieniu". Pełnomocnik jest osobą fizyczną - nie ma organów takich jak Zarząd - dlatego sam składa oświadczenia woli, bez względu na to, w jaki sposób składa oświadczenia woli osoba prawna, która go umocowała. Gdyby było inaczej spółki, które mają dwuosobową reprezentację nie mogłyby np. udzielić pełnomocnictwa jednemu adwokatowi, lecz zawsze tylko dwóm. Widać teraz absurdalność przenoszenia ustawowych zasad reprezentacji osób prawnych na kwestię sposobu działania pełnomocnika osoby prawnej na podstawie pełnomocnictwa ?
ewa(2010-04-01 17:25) Zgłoś naruszenie 00
„Jestem głęboko przekonany...”. Cóż za merytoryczny argument! A ja jestem głęboko przekonana, że ustanowienie odrębnej własności jest czynnością szczególną i wystarcza do niej jednoosobowe pełnomocnictwo. Jaką miarką mierzy się głębię przekonania?
MIX(2010-04-01 17:00) Zgłoś naruszenie 00
Przecież pan prezes KRN gada o reprezentacji nie zaś o złożeniu oświadczenia woli. Akt notarialny jest właśnie oświadczeniem woli art. 54 prawa spółdzielczego. Opanujcie się panie i panowie notariusze popełniliście błedy i będzicie musieli za to zapłacić
s(2010-04-01 15:32) Zgłoś naruszenie 00
Zalozmy, ze na prayklad Pan Profesor racje (choc jego znakomity kolega z Warszawy twierdzi zdaje sie cos diametralnie roznego), to co Pan robil przez kilka lat, bedac specljalista od prawa spoldzielczego i nie zabierajac glosu w tej sprawie? A teraz podkresla Pan, ze chodzi mu o bezpieczenstwo kilkuset tysiecy nabywcow...
Micho(2010-04-01 15:20) Zgłoś naruszenie 00
Tę profesurę to dawali chyba na wagę. Zreszą znamy historię otrzymywania prof. oraz dr z lat siedemdziesiątych. O poziomie pana profesora może świadczyć katalog przytaczanych już w temacie jego monografii. Ilość i fachowość tytułów aż głowa boli.
Szkoda poziomu UMCS, z którego parę ładnych lat temu słynął. No ale to już historia. Natomiast dzięki takiej kadrze profesorskiej niestety także przyszłość uczelni.
Prawnik(2010-04-01 13:22) Zgłoś naruszenie 00
Nie wiem dlaczego Pan prof. Cioch łączy pełnomocnictwo do czynności szczególnych tylko do spraw związanych z kierowaniem bieżacą działalnością gospodarczą spóldzielni. Czy Pan profesor uczestniczył na I roku studiów w zajęciach z logiki. Nie rozróżnia "a także", " lub", "albo" , "i". Rzeczywiście wszyscy, którzy się wypowiadają na ten temat w GP "dywagują" czyli gadają od rzeczy. W swoim komentarzu do Prawa Spóldzielczego i ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych Pan Adam Stefaniak wyraźnie dopuszcza takie pełnomocnictwa jakie sporządzają notariusze tj. do dokonywania czynności szczególnych np. ustanowienia odrębnej własności lokali.
gbart(2010-04-01 12:45) Zgłoś naruszenie 00
Rzeczywiście sztuczny problem, którym proponuję się w ogóle nie przejmować, a już szczególnie osobom które w ostatnim czasie wykupiły mieszkania. Jeśli w Księdze Wieczystej widnieją jako właściciele to mogą spać spokojnie. Wygląda na to, że parę osób (w tym dzinnikarzy) ma ochotę siebie i gazetę promować siejąc ferment. Sprawdzony sposób. A sprawdzony sposób na taki sposób to: zawsze brać poprawkę na to co się czyta, ogląda, słyszy oraz myśleć samodzielnie i krytycznie.
N(2010-04-01 12:15) Zgłoś naruszenie 00
NO I WIEMYCZEMU UMCS W RANKINGACH WYDZIAŁÓW PRAWA LECI NA ŁEB NA SZYJE
nn(2010-04-01 11:58) Zgłoś naruszenie 00
Moim zdaniem Profesor uważa , że akty trzeba powtórzć gdyż spółdzienia nie ma prawa ustanowić pełnomocnika do zawierania takich umów.
Profesor czyta przepis tak:
§ 1. Zarząd może udzielić jednemu z członków zarządu lub innej osobie:
1)pełnomocnictwa do dokonywania czynności prawnych związanych z kierowaniem bieżącą działalnością gospodarczą spółdzielni lub jej wyodrębnionej organizacyjnie i gospodarczo jednostki,
pełnomocnictwa do dokonywania czynności określonego rodzaju lub
czynności szczególnych...ale tylko związanych z kierowaniem bieżącą działalnością gospodarczą spółdzielni lub jej wyodrębnionej organizacyjnie i gospodarczo jednostki
czyli pełnom. rodzajowego np do zawierania umów o wywóz nieczystości
albo pełnomocnictwa szczególnego np do zawarcia umowy o wywóz nieczystości z bloku nr 5
Jeśli tak Pan Profesor interpretuje...to drodzy studenci zmieńcie uczelnie.
zawiedziony(2010-04-01 11:41) Zgłoś naruszenie 00
Kolego Mirku, ustawą zasadniczą jest tylko Konstytucja RP.
Artykuł 38 kc odnosi się tak samo do pr.spółdzielczego, jak do ksh i innych przepisów dotyczących osób prawnych - i jest po prostu odpowiednikiem naturalnego domniemania, że osoba fizyczna działa co do zasady osobiście.
Natomiast prawo udzielenia pełnomocnictwa przysługuje wszystkim osobom fizycznym, prawnym (działającym poprzez organy) i pozostałym (zgodnie z przepisami szczególnymi) - i pozbawienie organu osoby prawnej tego prawa może nastąpić tylko wprost w ustawie, nie może wynikać z domniemania.
NT(2010-04-01 11:36) Zgłoś naruszenie 00
Panie profesorze, ale przecież chodzi o to, że Zarządy spółdzielni dwuosobowo udzielały pełnomocnictw (w sposób ważny) jednemu pełnomocnikowi. I czynność taka była ważna (nie ma w przepisach zakazu udzielania pełnomocnictwa jednej osobie). I po tym, tenże pełnomocnik zawierał umowy przeniesienia własnosci lokalu w imieniu spółdzielni. O co Panu w takim razie chodzi ? Przecież zasada, o której Pan mówi (to jest "dwóch podpisów") została zachowana przy udzielaniu pełnomocnictwa. Sugeruje pan, że Spółdzielnia ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych i nie może dokonywać czynności w postaci udzielenia pełnomocnictwa jednej osobie ?
Poza tym, budzi moje poważne wątpliwości Pańska znajomość Kodeksu cywilnego. Nawet gdyby przyjąć (co jest absurdem i nieprawdą), że pełnomocnictwa spółdzielni były nieważne, bo udzielone jednej osobie (a więc, że pełnomocnik spółdzielni działał przy zawieraniu umowy o przeniesienie własności lokalu bez umocowania), to i tak nie trzeba powtarzać tych umów. Wystarczyłoby jednostronne potwierdzenie przez Spółdzielnię umowy przeniesienia własności lokalu. Mówi o tym wyraźnie i jasno art. 103 par. 1 Kodeksu cywilnego:
Brak takiej podstawowej wiedzy dyskwalifikuje każdego prawnika. Aż trudno uwierzyć, że ktoś z tytułem naukowym może tego nie wiedzieć...
Ksiądz(2010-04-01 11:33) Zgłoś naruszenie 00
Danka! Wezwać Ci lekarza?
Rozczarowany Gazetą Prawną(2010-04-01 10:45) Zgłoś naruszenie 00
W całym tym stworzonym pod publikę sporze (bo kto zna przepisy nie ma wątpliwości, że Spółdzielnia, podobnie jak wszystkie inne osoby prawne, ma możliwość udzielenia pełnomocnictwa i nie postrzega tego jako sporu) pojawia się jedno pytanie, kierowane do gazety i tzw. ekspertów. Czy warto aż tak się kompromitować by na chwilę zaistnieć? Bo koniec końców kompromitacja czeka właśnie was, jako osoby które to wszystko zaczęły,
a nie notariuszy, czy spółdzielnie.
Franek z Zaścianek(2010-04-01 07:14) Zgłoś naruszenie 00
NIKT nie może być bezpieczny w mieszkaniu, które mu "określone siły polityczne przywłaszczyły". To tylko w latach 1944-45 taka "mokra robota uchodziła na sucho". Dziś w Polsce pozostało dużo mądrych ludzi - nie Wszystkich udało pisowi wymóżdżyć. Pozostaje tylko pytanie: Jak tej sprawie przywrócić wymiary cywilizowane. Szanse są jednak marne - "Polska to kraj półdziki" /Drzewieski/.
JAN(2010-04-01 10:16) Zgłoś naruszenie 00
JEST TO ABSURD I PUBLICZNA OBRAZA WSZYSTKICH NOTARIUSZY, SPÓŁDZIELNI , SĄDÓW WIECZYSTOKSIĘGOWYCH CZYŻBY NIE ZNAŁY PRAWA ? BO WSZYSTKIE NIE WIDZIAŁY NIEPRAWIDŁOWOŚCI WIĘC DYWAGACJE PANA PROFESORA SA WYSOCE NIEZROZUMIAŁE I NIJAK MAJA SIĘ DO AKTÓW NOTARIALNYCH I WPISÓW WIECZYSTOKSIĘGOWYCH utrzymanych w mocy PRAWO NIE OBOWIĄZUJE WSTECZ AKTY SIĘ UPRAWOMOCNIŁY I JEDYNIE SĄDY W WYROKU MOGŁY BY JE ZMIENIĆ ALE NA PEWNO NIE NA NIEKORZYŚĆ SETEK TYSIĘCY LUDZI KTÓRYM I TAK UTRUDNIANO OTRZYMAĆ TO CO OD LAT IM SIĘ NALEŻAŁO.
zmieniłem w swojej przeglądarce stronę startową z cenionej do tej pory gazety prawnej na inną.
Zeo(2010-04-01 10:16) Zgłoś naruszenie 00
Panie Henryku Cioch, profesorze, kierowniku Zakładu Prawa Spółdzielczego i Organizacji Spółdzielczości UMCS w Lublinie, adwokacie, ekspercie w pracach legislacyjnych nad ustawami – Prawo spółdzielcze... "nie idźcie tą drogą" i skończcie pisać te "bajki".
Zawsze jakaś menda musi mędzić i szukać dziury w c(2010-04-01 10:12) Zgłoś naruszenie 00
Zawsze jakaś menda musi mędzić i szukać dziury w calym