Source: https://law24.pl/923-marzec-wyrok-warszawie/
Timestamp: 2019-10-21 05:31:21+00:00
Document Index: 62988992

Matched Legal Cases: ['art. 410', 'art. 58', 'art. 3', 'art. 10', 'art. 3531', 'in fine', 'art. 3', 'art. 5', 'art. 98', 'art. 3531', 'art. 233', 'art. 328', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 5', 'art. 3531', 'art. 385', 'art. 98', 'art. 108', 'art. 391']

8 marzec 2012 - wyrok SA w Warszawie, I ACa 861/11 | Komarnicka Korpalski Kancelaria Prawna
AktualnościOrzeczenia 8 marca 2012 – wyrok SA w Warszawie, I ACa 861/11
Sygn. akt I ACa 861/11
Dnia 8 marca 2012 r.
Przewodniczący – Sędzia SA – Bogdan Świerczakowski
Sędzia SA – Przemysław Kurzawa /spr./
Sędzia SO del. – Maria Zgiet – Zawadzka
Protokolant – st. sekr. sąd. Katarzyna Foltak
po rozpoznaniu w dniu 8 marca 2012 r. w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa “[…]” Spółki Akcyjnej z siedzibą w L.
przeciwko […] Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
z dnia 4 marca 2011 r. sygn. akt XVI GC 558/10
1. oddala apelację,
2. zasądza od “[…]” Spółki Akcyjnej z siedzibą w L. na rzecz […] Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Powód – […] S.A. w L. wystąpił przeciwko pozwanemu ,,[…]” S.A. w W. o zasądzenie kwoty 88.403 zł. tytułem zwrotu nienależnego świadczenia w związku z rozliczeniami transakcji opcji walutowych.
Pozwany wnosił o oddalenie powództwa stwierdzając, że objęta sporem kwota została pobrana z rachunku powoda zgodnie z umową stron.
Wyrokiem z 4 marca 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz zasądził od „[…]” Spółka Akcyjna w L. na rzecz […] Spółka Akcyjna w W. kwotę 3.617 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.
Podstawę rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego stanowiły następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
W dniu 24.07.2007 r. strony zawarły umowę rachunku bankowego, określającą zasady współpracy stron w zakresie gospodarowania zasobami pieniężnymi dotyczącymi tego rachunku.
W dniu 08.02.2008 r. strony zawarły umowy:
– ramową regulującą zasady zawierania i rozliczania transakcji, których rodzaje miały być określone odrębnie w dokumencie zawierającym definicję i warunki danej transakcji;
– dodatkową określającą zasady dokumentowania stosunków prawnych między stronami, zawierania transakcji i zasady działania transakcji;
– umowę zabezpieczającą wraz z suplementem stanowiącym załącznik Nr 1, określający szczegółowo sposoby zabezpieczenia.
Do w/w aktów składających się na treść umowy stron zostały dołączone: lista osób uprawnionych do działania za powoda i oświadczenia powoda. Nadto powód złożył oświadczenie o poddaniu się egzekucji upoważniając pozwanego do wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego – w ramach rozliczeń z umowy –
do kwoty 3.375.000 zł. W § 12 ust. 1 umowy ramowej strony ustaliły, że uzgodnienia warunków transakcji następować będą telefonicznie.
Jak ustalił następnie Sąd Okręgowy, na podstawie umowy w dniu 15.07.2008r. prowadzone były uzgodnienia co do zawarcia transakcji opcji w ramach zerokosztowej struktury opcyjnej (Extendible Tarn Forward). Rozmowa prowadzona była przez p. M. S. ze strony powoda, a ze strony pozwanego przez p. W. Cz., którego upoważnienie do działania pozwany wywodzi z pełnomocnictwa udzielonego p. M. S. Zawarcie transakcji zostało potwierdzone na piśmie.
Powód przedstawił potwierdzenie transakcji opcji walutowych z 07.05.2008 r. i wyciąg z rachunku bankowego z 20.10.2008 r. i z 31.12.2008 r. odnośnie pobrania przez pozwanego z rachunku powoda kwoty objętej pozwem.
Jak ustalił dalej Sąd Okręgowy, strony zawarły umowy opcji w ramach 3 struktur zerokosztowych z 10.04.2008r., 07.05.2008r., 03.07.2008r., które wyłączyły się po osiągnięciu maksymalnego zysku lub poziomu. Trzy struktury opcyjnie rozliczone (wyłączone) przyniosły powodowi zysk. Powołując się na wydruk internetowy bieżącego raportu pozwany wywodzi, że ta struktura opcyjna nie uległa wyłączeniu bowiem kurs walut nie pozwalał na osiągnięcie zysku przez powoda.
Jak ustalił następnie Sąd Okręgowy, od III kwartału 2008 r. złoty zaczął słabnąć w stosunku do EURO (transakcja została zawarta w oparciu o złoty polski i EURO). W związku z tym uzgodnieniem zamknięcia transakcji, dotyczącym trzech struktur (10.04.2008 r., 07.05.2008 r. i 03.07.2008 r.) objęto również część struktury z 15.07.2008 r. dotyczącej transakcji opcji z terminem zapadalności do lipca 2009 r.
W związku z zamknięciem tej części struktury powód zapłacił pozwanemu 1.240.000 zł. Pozostały – w ramach struktury z 15.07.2008 r. – transakcje opcji z terminem zapadalności od sierpnia 2009 r. do lipca 2010 r. – transakcje opcji do struktury z 15.07.2008 r. Pozwany obciążył rachunek powoda: kwotą zł. 20.080 z tytułu transakcji opcji nr […] oraz kwotą zł. 68.040 z tytułu transakcji opcji nr […].
Dokonując ustaleń sąd oparł się na materiale dowodowym w postaci dokumentów, przedstawionych przez strony, których autentyczność nie była kwestionowana, jak również na zeznaniach świadków M. S. i W. Cz. oraz zeznaniach powoda.
Sąd pominął wniosek powoda z pkt 2 pozwu, mając na względzie, że po przedstawieniu dokumentów przez pozwanego powód nie określił, jakich dokumentów konkretnie jeszcze żąda. Natomiast złożona przez pozwanego opinia, jako dokument prywatny nie mogła stanowić podstaw do dokonywania ustaleń. Ponieważ powód nie kwestionował zapisów rozmów, Sąd pominął wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
W rozważaniach Sąd Okręgowy zauważył, że powód, w oparciu o art. 410 k.c. domagał się od pozwanego zapłaty kwoty zł. 88.403 zł. wywodząc, że zastała ona pobrana z jego konta bezpodstawnie. Powód zarzuca, że:
1. strony nie zawarły umowy sprzedaży i zakupu opcji (powód nie złożył oświadczenia woli obejmującego niezbędne elementy umowy),
2. gdyby nawet uznać, że umowa została zawarta to należy ją uznać za nieważną stosownie do art. 58 § 1 k.c.;
3. sama umowa ramowa nie przewidywała transakcji opcji (ani innych konkretnych) i powstała sytuacja w której zawieranie tych transakcji przeniesiono na zwykłych pracowników, którzy działali pod presją pozwanego;
4. treść stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy jest sprzeczna z naturą zobowiązania, a także jest sprzeczna z ustawą prawo bankowe i ustawą o obrocie instrumentami finansowymi;
5. treść umowy narusza zasady współżycia społecznego;
6. pozwany nie wykonał należycie umowy przez brak należytej oceny adekwatności świadczeń;
7. umowa narusza przepisy ustawy z 16.04.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji — art. 3 ust. 1, art. 10 ust. 1;
8. pozwany nie wywiązał się z obowiązków określonych w zasadach dobrej praktyki bankowej;
9. miało miejsce naruszenie — zwartej w sposób dorozumiany — umowy o doradztwo.
Przede wszystkim Sąd Okręgowy stwierdził, że bez znaczenia dla oceny zasadności dochodzonych roszczeń pozostawały okoliczności dotyczące zmiany składu zarządu i stawianych uprzedniemu zarządowi zarzutów. Wybór zarządu, prawidłowość jego działania i ewentualna odpowiedzialność wobec spółki za działania nieprawidłowe nie wpływa na prawa innych jednostek wywodzone z umów zawartych z podmiotem reprezentowanym, zgodnie z zasadami, przez zarząd.
Odnośnie pierwszego zarzutu podnoszonego powoda, to Sąd wskazał, że potwierdzenia transakcji to nie są odrębne umowy, a uzgadnianie wykorzystania, w ramach umowy określonego produktu bankowego (określonej transakcji), przy czym uzgadnianie warunków konkretnej transakcji miało być dokonywane telefonicznie pomiędzy osobami wskazanymi przez strony. M. S., który zawierał strukturę transakcji opcji z 15.07.2008 r. był wskazany przez powoda, natomiast pozwany nie przedstawił analogicznej listy, na której byłby wymieniony p. W. Cz. Powoływanie się na pełnomocnictwo udzielone św. M. S. i na oświadczenie oraz zeznania tego świadka było w ocenie Sądu bezprzedmiotowe, jako że w/w pełnomocnictwo upoważniało św. S. do działania ale łącznie z członkiem zarządu, prokurentem lub drugim pełnomocnikiem, a ponadto nie upoważniało (nawet przy działaniu łącznym) do udzielenia kolejnego pełnomocnictwa (w tym wypadku św. W. Cz.). Powód nie kwestionował jednak upoważnienia p. W. Cz. do zawarcia struktury transakcji opcji z 15.07.2008 r. ani też upoważnienia p. R. W., który uzgadniał 29.12.2009 r. zawarcie transakcji zamykającej, w ramach której nastąpiło rozliczenie. Ponadto, jak zauważył Sąd Okręgowy, powodowi zostało doręczone pisemne potwierdzenie zawarcia struktury transakcji i nie zgłaszał on zastrzeżeń; przeciwnie strony przystąpiły do realizacji tej struktury a jej część została objęta transakcją zamykającą z 29.12.2009 r. W tych więc warunkach, w ocenie Sądu Okręgowego, należało uznać, że doszło również do skutecznego zawarcia struktury transakcji opcji z 15.07.2008 r., niezależnie od
tego, że w umowie ramowej – § 14 ust. 7 znalazło się upoważnienie dla pozwanego do dokonywania rozliczeń z rachunku powoda.
Odnosząc się do drugiego zarzutu powoda, to Sąd Okręgowy uznał, że bez względu na ocenę przydatności dla powoda określonego produktu bankowego faktem jest, że struktura transakcji opcji walutowych zerokosztowych została zawarta, zgodnie z umową przez działającego w oparciu o upoważnienie uprawnionego do działania za powoda prezesa zarządu. Niezależnie od zeznań św. W. Cz., który stwierdzał, że udzielał reprezentującemu powoda p. M. S. niezbędnych informacji, brak było w ocenie Sądu Okręgowego podstaw do uznania, że pozwany „wciągnął” powoda w grę hazardową. Przede wszystkim powód zawarł zarówno umowę ramową co do korzystania z produktów bankowych, jak też strukturę (konkretną zerokosztową) w ramach tej umowy, dobrowolnie, działając jako przedsiębiorca od lat obecny na rynku, prowadzący rozliczenia i korzystający z usług banku. Poza tym struktura zerokosztową opierała się na wahaniach kursów walut a więc miała przynosić powodowi zysk gdy EURO ulegało osłabieniu w stosunku do złotego a stratę, gdy EURO ulegało umocnieniu, przy czym pozwany nigdzie nie udzielił gwarancji, że EURO będzie się tylko osłabiać (a złotówka umacniać), bo nikt takiej gwarancji dać nie może.
Odnośnie zarzutu przeniesienia odpowiedzialności na zwykłych pracowników spółki, to Sąd Okręgowy zauważył, że tak zostało ustalone w umowie ramowej. Nadto, jeśli powodowi nie odpowiadały formy kontaktów z przedstawicielami pozwanego, to mógł w ogóle z usług tego banku zrezygnować (zmienić bank).
Sąd nie podzielił również zarzutów powoda co do tego, że umowa stron narusza naturę zobowiązania (art. z art. 3531 in fine k.c.). Nie doszło do żądnego odwrócenia ról, skoro jasne dla stron były zasady działania transakcji opcji zerokosztowych, zawieranych dobrowolnie przez powoda działającego profesjonalnie w obrocie gospodarczym. Nie można uznać w ocenie Sądu, iż tyko opcje sprzedaży przez pozwanego są zgodne z naturą stosunku prawnego.
Brak było także w ocenie Sądu podstaw do uznania, iż nastąpiło naruszenie zasad współżycia społecznego skoro powód, jako profesjonalny uczestnik obrotu (przedsiębiorca) dobrowolnie zawarł z pozwanym umowę i — w
jej wykonaniu — zawierał struktury transakcji opcji walutowych osiągając określony zysk (pułap tego zysku ustalono w postaci „wyłącznika” określonego kwotę po uzyskaniu której ten „wyłącznik” działał) a zastrzeżenia zaczął zgłaszać gdy, skutkiem zmiany (i to drastycznej) kursu walut zaczął ponosić straty, przy czym możliwość poniesienia tych strat wynikała z zasad transakcji. Zdaniem Sądu to powód winien ocenić adekwatność świadczeń dla swojego przedsiębiorstwa, a jeśli czuł się niedoinformowany to zażądać tych (konkretnych) informacji, albo w ogóle nie korzystać z tego produktu bankowego.
Nie było też według Sądu meriti podstaw do uznania, że działanie pozwanego nosi znamiona czynu nieuczciwej konkurencji. Działania pozwanego oparte były na prawie (ustawa prawo bankowe), nie naruszały dobrych obyczajów i nie naruszały ani nie zagrażały interesom powoda, który jako profesjonalista działający na rynku dobrowolnie wszedł w stosunki umowne z pozwanym co do korzystania z konkretnego produktu bankowego (art. 3 ust. 1 u.z.n.k.). Analogicznie pozwany nie dokonywał żadnego oznaczania produktu mającego wprowadzić w błąd, a jeżeli powód nie był w stanie (będąc profesjonalistą w obrocie) ocenić ryzyka bo ten instrument finansowy był dla powoda skomplikowany, to nie powinien wchodzić w stosunki umowne co do korzystania z tego instrumentu finansowego (produktu bankowego).
Niezależnie od przedstawionych wyżej argumentów, Sąd Okręgowy zauważył, że żadne zasady dobrej praktyki bankowej nie zobowiązują banku do działania za klienta. Bank przedstawia produkt a klient decyduje czy z tego produktu skorzysta. Istota produktu sprowadza się do różnicy kursów walut. Pozwany bank w żaden sposób nie był zobowiązany do decydowania za powoda czy powodowi odpowiada czy nie dany produkt (instrument finansowy). Jeśli powodowi ten produkt (instrument finansowy) istotnie nie odpowiadał to nie powinien wchodzić w stosunki umowne odnośnie realizacji tego produktu.
Brak również w ocenie Sądu meriti podstaw do uznania, że nastąpiło naruszenie art. 5 k.c. skoro w stosunki umowne z pozwanym, z których wynikły pobrane kwoty (objęte sporem) powód wszedł dobrowolnie, jako profesjonalny przedsiębiorca działający od 1992 r. w obrocie gospodarczym.
O kosztach procesu orzeczono w oparciu o art. 98 i 99 k.p.c. oraz § 2 ust. 1 i § 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r.
Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł powód zarzucając zaskarżonemu rozstrzygnięciu:
1) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że w dniu 15 lipca 2008 r. strony zawarły ważną umowę której przedmiotem była tzw. opcyjna struktura bezkosztowa;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci błędnego zastosowania przepisu art. 3531 KC poprzez uznanie, iż umowa będąca przedmiotem sporu nie sprzeciwia się właściwościom stosunku prawnego oraz zasadom współżycia społecznego.
Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 88.403 zł. oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm przepisanych.
Apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie.
Podkreślić przede wszystkim należy, że Sąd Okręgowy w sprawie niniejszej prawidłowo zebrał materiał dowodowy i ocenił go w granicach przysługujących mu uprawnień określonych w art. 233 § 1 k.p.c., a zajęte stanowisko uzasadnił zgodnie z wymogami wynikającymi z art. 328 § 2 k.p.c.
Przytoczone ustalenia i motywy rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny podziela w całej rozciągłości i uznaje je za własne co powoduje, że nie zachodzi potrzeba kolejnego ich powtórzenia.
Odnosząc się w pierwszym rzędzie do zarzutów naruszenia przepisów postępowania podniesionych wskazać należy, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. polegający na przyjęciu, że w dniu 15 lipca 2008 r. strony zawarły ważną umowę której przedmiotem była tzw. opcyjna struktura bezkosztowa, jest bezzasadny.
Przepis art. 233 § 1 k.p.c. przyznaje Sądowi swobodę w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a zarzut naruszenia tego uprawnienia tylko wtedy może być uznany za usprawiedliwiony, jeśli Sąd zaprezentuje rozumowanie sprzeczne z regułami logiki lub doświadczenia życiowego. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu Powoda odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. Powód powinien zatem wskazać, jakie jego zdaniem kryteria oceny naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im ją przyznając (por. post. SN z 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00 niepubl., SN z 23 lutego 1998 r. III CKN 380/97, LEX nr 78207)
Zasadnie przyjął Sąd Okręgowy, że 15 lipca 2008r. pozwany Bank i Powód zawarli transakcje opcji w ramach zerokosztowej struktury opcyjnej („Transakcje Opcji”). Transakcje Opcji zostały zawarte na podstawie Umowy Ramowej z 8 lutego 2008.
Należy w szczególności podkreślić, że struktura z 15 lipca 2008r. była kolejną (czwartą) zawartą między stronami. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił także, iż o zamknięciu przez strony 29 grudnia 2008r. części transakcji opcji wchodzących w skład struktury z 15 lipca 2008r. Przed częściowym zamknięciem doszło do rozliczenia dwóch opcji (nr […] oraz nr […]), których umówione terminy realizacji przypadały odpowiednio w dniach 15.10.2008r. oraz 13.11.2008r. Suma tych dwóch rozliczeń składała się na kwotę żądaną pozwem.
W konsekwencji nie jest zasadny zarzut podniesiony w apelacji, że Sąd Okręgowy ustalił, iż transakcje opcji zostały zawarte na podstawie umowy rachunku bankowego z 24.07.2007r.
Zarzut przekroczenia przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów nie może polegać jedynie na przedstawieniu własnej, korzystnej dla powoda, wersji zdarzeń oraz ich subiektywnej oceny, do czego w istocie sprowadzają się zarzuty apelującego. Powód zarzucając Sądowi Okręgowemu nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego ogranicza się do przedstawienia własnej wersji wydarzeń, bez wskazania konkretnych uchybień Sądu I instancji przy ocenie dowodów. Nie wystarczą stwierdzenia, że ustalenia faktyczne są wadliwe ani też wskazanie stanu faktycznego, który – zdaniem skarżącego – odpowiada rzeczywistości. Sędziowskiej ocenie dowodów nie można przeciwstawiać własnej oceny, przeciwnie – konieczne jest wskazanie, umiejscowionych w realiach danej sprawy, przyczyn, dla których w przekonaniu skarżącego ocena dowodów nie spełnia kryteriów określonych w art. 233 § 1 k.p.c. Dopóki skarżący nie wykaże istotnych błędów logicznego rozumowania, sprzeczności oceny z doświadczeniem życiowym, braku wszechstronności czy też bezzasadnego pominięcia dowodów, które prowadzą do wniosków odmiennych, dopóty nie można uznać, że sąd przekroczył granice swobodnej oceny dowodów (…) Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, LexPolonlca nr 334141 (OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124) podkreślił, że same nawet bardzo poważne wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska.
Sąd I instancji na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prawidłowo stwierdził, że Powód i Pozwany skutecznie zawarli umowy opcji w ramach struktury opcyjnej z 15.07.2008r. Nietrafny jest zarzut Powoda, że w oświadczeniach woli stron złożonych podczas rozmowy telefonicznej z 15.07.2008r. brak jest niezbędnych elementów treści czynności prawnej, w szczególności takich jak: rodzaj zawieranej transakcji, określenie stron, wartości jednostkowej, terminów rozliczenia, wartości jednostkowej, terminów rozliczenia transakcji, kursu referencyjnego, warunków szczególnych. Wszystkie konieczne elementy transakcji opcyjnej zostały uzgodnione między Powodem i Pozwanym, na co wskazuje treść rozmowy telefonicznej z 15.07.2008r. Przy analizie zapisu
tej rozmowy należy mieć na uwadze, że struktura opcyjna z 15.07.2008r. była czwartą tego rodzaju strukturą zawieraną między stronami (wcześniej zawarte zostały umowy opcji w ramach analogicznych struktur opcyjnych z 10.04.2008r., 7.05.2008r. oraz 3.07.2008r.). Powyższe musi prowadzić do wniosku, że Powód orientował się w sposobie działania struktur opcyjnych zawieranych z Pozwanym, a w konsekwencji nie było konieczne każdorazowe powtarzanie wszystkich elementów transakcji, ponieważ były one przyjmowane w sposób dorozumiany, m.in. przez odwołanie się do warunków poprzednich, analogicznych transakcji.
Co więcej – na słusznie zwraca uwagę pozwany – niektóre elementy transakcji opcyjnych wynikały z umów i regulaminów normujących stosunki między stronami – np. zgodnie z § 2 punktem 14 Regulaminu opcji w […] S.A. („Regulamin opcji”) przez kurs referencyjny należy rozumieć kurs międzybankowy z momentu wykonania Opcji walutowej lub inny ustalony przez Strony, w momencie zawarcia transakcji, kurs (lub formuła jego obliczania) dla danej pary walutowej, a w § 2 punkcie 6 Regulaminu opcji zdefiniowano datę rozliczenia opcji wskazując, że standardowo za datę rozliczenia opcji przyjmowany jest drugi dzień roboczy od daty realizacji opcji.
Ponadto, wszystkie uzgodnienia telefoniczne między stronami znajdowały następnie odzwierciedlenie w potwierdzeniu transakcji, które Powód miał prawo zakwestionować zgodnie z § 17 Regulaminu opcji. Powód nie podważał potwierdzenia transakcji z 15.07.2008r., a w konsekwencji potwierdził warunki zawartej struktury opcyjnej. Zgodnie bowiem z § 14 punktem 3 Regulaminu opcji nieprzesłanle przez klienta potwierdzenia transakcji w terminie określonym w ust. 2, przy jednoczesnym braku informacji ze strony klienta, w trybie wskazanym w § 16 ust. 1, rozumiane jest jako nieodwołalna akceptacja warunków transakcji przez klienta. Dodatkowo, Powód potwierdził zawarcie transakcji z 15.07.2008r. także przez zawarcie transakcji zamykającej z 29.12.2008r.
Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że strony ważnie i skutecznie zawarły strukturę opcyjną z 15.07.2008r. a w konsekwencji za chybiony należy uznać zarzut Powoda, że Sąd Okręgowy błędnie ustalił stan faktyczny.
Nie zasługiwał również na uwzględnię zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, iż zawarte transakcje były sprzeczne z naturą stosunku prawnego
opcji. W kontekście powołanego zarzutu należy podkreślić, że przepisy Kodeksu cywilnego nie zawierają regulacji problematyki terminowych operacji finansowych. Zgodnie z piśmiennictwem, opcja walutowa jest umową, zgodnie z którą jedna strona (wystawca, sprzedający) zobowiązuje się wobec drugiej strony (kupującego) do sprzedaży lub kupna określonej waluty, po określonej cenie, w określonym terminie. Jeżeli strona umowy chce w określonym okresie sprzedać lub kupić walutę po umówionej cenie – kupuje opcję walutową od drugiej strony umowy (np. banku) za ustaloną kwotę (tzw. premię). Sprzedający opcję walutową (w tym wypadku bank) zobowiązuje się do kupna lub sprzedaży waluty od podmiotu po określonej cenie zwanej ceną wykonania lub ceną realizacji i w danym terminie. Zawieranie transakcji (umów) opcyjnych, będących terminowymi operacjami finansowymi pomiędzy stronami postępowania znajduje bezpośrednie umocowanie w art. 5 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe.
Argumentacja Powoda, że umowy opcji zawarte w ramach struktury z 15.07.2008r. są sprzeczne z naturą stosunku prawnego, a w związku z tym są nieważne, jest błędna. Powód nie wyjaśnia w apelacji jaka, jego zdaniem, jest natura stosunku prawnego opcji. Nie wiadomo więc nawet z jakim „wzorem” należy porównywać umowy zawarte między Powodem a Pozwanym. Powód podnosi zarzut, że transakcja opcyjna zerokosztowa nie daje się zakwalifikować jako normalny stosunek prawny, albo w nawiązaniu do przepisu nie wykazuje cech właściwych stosunkowi prawnemu sprzedaży, czy też Innej zbliżonej do sprzedaży umowy przenoszącej prawa. Aczkolwiek zarzut Powoda w tym zakresie nie jest precyzyjnie sformułowany, to wydaje się, że Powód upatruje niezgodności z naturą prawną opcji w okoliczności, że w ramach zerokosztowych struktur opcyjnych Sanwil jednocześnie nabywał i wystawiał opcje, co było nieuzasadnione z ekonomicznego punktu widzenia. Stanowisko Powoda nie jest uzasadnione, albowiem w ramach struktur opcyjnych strony zawierały szereg pojedynczych umów opcyjnych, które łącznie dawały określony efekt ekonomiczny, tj. zabezpieczenie możliwości sprzedaży waluty po określonym z góry kursie bez konieczności ponoszenia początkowego nakładu finansowego w postaci premii opcyjnej, ale jednocześnie z ewentualną rezygnacją przez Powoda
z nadzwyczajnych korzyści w razie umocnienia się kursu EURO. Wbrew zatem zarzutom apelacji, transakcje opcji zawarte także w ramach spornej struktury z 15.07.2008r. były zgodne z naturą prawną stosunku opcji. Powyższego stwierdzenia nie mogą skutecznie zakwestionować zastrzeżenia Powoda co do gospodarczej zasadności jednoczesnego nabywania i wystawiania opcji w ramach struktury opcyjnej.
Wymaga także podkreślenia, że przedmiotem łączącej strony umowy ramowej było zawieranie i rozliczanie negocjowanych transakcji rynku finansowego. Przedmiotem umowy nie było zaś objęte doradztwo na rzecz powoda, czy też odpowiedzialność za wynik decyzji gospodarczych, jakie w ramach prowadzonej działalności podejmował powód.
Słusznie podnosił pozwany, że powód jest przedsiębiorcą, spółką akcyjną.
Ponadto, istotnym zakresem działalności powoda jest działalność eksportowa, z czym wiąże się niewątpliwie świadomość funkcjonowania mechanizmów działania rynków walutowych, w tym kursów walut. Prowadzenie działalności gospodarczej, a zwłaszcza w tak dużych rozmiarach jak w przypadku powoda nakłada zarówno na przedsiębiorcę, jak i na osoby, które w imieniu tego przedsiębiorcy występują, obowiązek zachowania staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Nadto, członkowie organów statutowych powoda, gdy idzie o czas zawierania umowy i transakcji, dysponowali odpowiednim doświadczeniem i wykształceniem pozwalającym im rozeznać i rozsądnie decydować w zakresie działań biznesowych powoda, w tym zakresie transakcji opcji walutowych.
Trzeba także zaznaczyć, że przedmiotem łączącej strony umowy ramowej było zawieranie i rozliczanie negocjowanych transakcji rynku finansowego. Przedmiotem umowy nie było zaś objęte doradztwo na rzecz powoda, czy też odpowiedzialność za wynik decyzji gospodarczych, jakie w ramach prowadzonej działalności podejmowała powódka. Strony mogły zawierać transakcje rynku finansowego, w tym opcje walutowe. Z treści umowy nie wynika, by obowiązkiem pozwanego było uwzględnianie w zawieranych transakcjach potrzeb i celów, które powódka chciała osiągnąć. Pozwany przedstawił powodowi ofertę w zakresie świadczonych usług, a osoby uprawnione i zobowiązane do
podejmowania decyzji gospodarczych ze strony powoda mogły te ofertę przyjąć bądź nie. Powód nie była zobowiązana do wystawiania opcji. Decyzją powoda było finansowanie nabycia opcji zabezpieczających jego przepływy walutowe poprzez wystawianie opcji na rzecz pozwanego. Tym samym powód nie musiał płacić za nabywane opcje (tzw. struktura bezkosztowa, zerokosztowa). „Zerosztowość” dotyczyła zatem wyłącznie bezkosztowego zawarcia transakcji, nie zaś jej rozliczenia. To powód decydował, jakie umowy i na jakich warunkach chce zawierać.
Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut, że umowy opcji zawarte w ramach struktury z 15.07.2008r. są niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Wedle Powoda o niezgodności zawartych transakcji z zasadami współżycia społecznego świadczy: a) wysoki poziom skomplikowania zawieranych umów b) rzekomy brak ekwiwalentności (zdaniem Powoda ryzyko zmiany kursu waluty ponoszone było wyłącznie przez […], który miał jednocześnie szansę na uzyskanie jedynie niewielkiego zysku).
Odnosząc się do tego zarzutu należy wskazać, że trafnie podnosi pozwany w odpowiedzi na apelację, iż umowy opcji zawierał w imieniu […] M. S., który był doświadczonym uczestnikiem rynku instrumentów finansowych, i który zdawał sobie sprawę z ryzyka związanego z zawieraniem struktur opcyjnych. Powód mógł zrezygnować z zawarcia umowy, której warunków nie rozumiał.
Świadczenia stron miały charakter ekwiwalenty, a każda ponosiła ryzyko związane z transakcją. Słusznie podnosił Pozwany, że każda opcja walutowa (jako prawo) ma swoją wartość rynkową, a jej odzwierciedleniem jest tzw. premia opcyjna. Przekonywująca jest także argumentacja Pozwanego wskazująca na to, że niechęć przedsiębiorców do ponoszenia wysokiego początkowego nakładu finansowego w chwili otwierania pozycji opcyjnej w postaci premii opcyjnej – przy jednoczesnej niepewności co do efektu finansowego realizacji opcji – wpłynęła na popularność struktur zerokosztowych, w których premia opcyjna należna za opcje „put” zostaje sfinansowana przez wystawienie opcji „call”. W warunkach rynkowych panujących w 2008r., na skutek trwałości trendu umacniania się złotego i powszechności przewidywań kontynuacji tego trendu, „cena” uzyskania
zabezpieczenia przed spadkiem kursu euro (opcji put) była coraz wyższa. Strony musiały zatem w taki sposób ukształtować zawierane transakcje, aby zwiększone ryzyko Banku zrównoważone zostało w inny sposób, np. poprzez ograniczenie zysku Powoda do wysokości określonej tzw. wyłącznikiem zysku, przy jednoczesnym braku analogicznego ograniczenia w odniesieniu do zysku Pozwanego. W przypadku braku wyłącznika zysku, Bank nie mógłby zaoferować Powodowi interesujących go wysokich kursów wykonania opcji, odbiegających od kursu możliwego do uzyskania na rynku natychmiastowym, a więc przy zawieraniu transakcji zwykłej wymiany walutowej (tzw. transakcje spot czy transakcje typu forward).
Sama dysproporcja świadczeń, nie może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Wniosek o takiej sprzeczności może być bowiem uzasadniony wyłącznie w przypadkach jaskrawego, rzucającego się w oczy pokrzywdzenia jednej ze stron. W doktrynie i orzecznictwie podkreśla się przy tym, iż pogląd przeciwny prowadziłby do sytuacji, w których dla podmiotów gospodarczych atrakcyjne byłoby eliminowanie ryzyka prowadzonej działalności, poprzez następcze badanie trafności podjętych zobowiązań i przyjmowanie nieważności umów, w oparciu o zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego w odniesieniu do tych z nich, które przynoszą straty. Uzupełnienie tych poglądów stanowi wyrok Sądu Najwyższego z 4 października 2001r. (sygn. akt I CKN 328/99), w którym Sąd Najwyższy stwierdził, iż przyjęcie zwiększonego ryzyka prawnego, nie stanowi dostatecznej przesłanki uznania za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego umowy zawartej na podstawie przesłanek (w tym spodziewanych korzyści) kalkulowanych swobodnie przez obie strony. W orzecznictwie wskazuje się, że brak ekwiwalentności nie stanowi naruszenia zasad współżycia społecznego, jeśli nie powoduje zachwiania równości stron i nie dochodzi do pokrzywdzenia strony słabszej. Muszą przy tym istnieć okoliczności pozwalające na stwierdzenie, że w ogóle mamy w danym przypadku do czynienia ze stroną słabszą. Kryteria słuszności kontraktowej powinny być różnicowane w zależności od tego, czy umowa jest zawierana pomiędzy profesjonalistami, czy też w obrocie nieprofesjonalnym, w szczególności konsumenckim. Postrzeganie zatem przez Powoda siebie jako podmiotu
słabszego, wymagającego szczególnej ochrony w stosunkach z Bankiem, nie jest uzasadnione.
Przytoczyć należy także stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 maja 2011 r. (sygn. akt II CSK 528/10), w którym stwierdzono, że „W ramach wyrażonej w art. 3531 k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy. Nieekwiwalentność sytuacji prawnej stron umowy nie wymaga, więc, co do zasady, istnienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, skoro stanowi ona wyraz woli stron. Obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla niej w sposób widoczny krzywdzący, doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem, wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycj”.
Wskazać na końcu także należy i na tę okoliczność, że kiedy transakcje opcji zawierane z Bankiem przynosiły Powodowi zyski, a Powód miał nadzieję na dalsze uzyskiwanie korzyści, nie zgłaszał zarzutów w odniesieniu do umów łączących do z Bankiem.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku na podstawie art. 385 k.p.c.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło w trybie art. 98 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika pozwanej Sąd Apelacyjny ustalił na mocy § 6 pkt 6 w związku z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (…) (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).
6 marca 2012 - wyrok SR dla Wrocławia - Śródmieścia, I C 494/11
Dziennik Gazeta Prawna - Stały klient ma prawo..
Wyrok TSUE po stronie frankowiczów!
Prześlij umowę w celu bezpłatnej analizy na adres analizy@law24.pl
Przygotujemy dokumenty niezbędne do złożenia pozwu przeciwko bankowi.