Source: http://krzysztofmazur.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?6,2011
Timestamp: 2017-06-29 00:31:36+00:00
Document Index: 11494223

Matched Legal Cases: ['art.2', 'art. 8', 'Art. 99', 'art. 99', 'art. 210', 'art. 204', 'art.211', 'art. 99', 'art.196', 'art.100', 'art. 99', 'art.96']

Reforma systemu emerytalnego: Ocena zmian w systemie emerytalnym w 2011 roku W wywiadzie dla Gazety Wyborczej z dnia 28 czerwca 2011 roku minister Jacek Rostowski powiedział: Jestem przeciwnikiem wszystkich przywilejów emerytalnych – w kolejnej kadencji czekają nas tu reformy. Zanim Pan Minister rozpocznie kolejne reformy systemu emerytalnego dobrze aby krytycznie ocenił reformę obniżającą składkę emerytalną do OFE i wprowadzającą dodatkowe składki emerytalne i subkonta emerytalne w FUS.
We wpisie z dnia 30 czerwca omówiono podstawowe zasady jakie powinien spełniać system ubezpieczeń społecznych. Są to następująca kryteria: być powszechny tzn. obejmować wszystkich obywateli,
mieć jednakowe zasady dla wszystkich obywateli, być samofinansujący, opierać się na stabilnych i prostych zasadach zrozumiałych dla obywateli,
być tani w eksploatacji.
Reforma przeprowadzona w 2011 roku nie spełnia powyższych zasad i ma kilka wad:
Zaproponowany sposób indeksacji dodatkowej 5 proc. składki emerytalnej w FUS wskaźnikiem wzrostu PKB z dużym prawdopodobieństwem spowoduje, że w przyszłości FUS będzie miał deficyt. Składki na nowe subkonta w FUS nie wystarczą na pokrycie wypłat emerytur z tych subkont. Wynika to z tego, że tempo wzrostu PKB będzie szybsze niż tempo wzrostu funduszu płac, a co za tym idzie składek do FUS. Wraz ze wzrostem udziału sektora prywatnego w gospodarce część PKB generowana przez kapitał będzie rosła szybciej niż część PKB wytwarzana przez pracowników. Obecny system indeksowania kapitału zaksięgowanego na kontach obywateli w FUS w większym stopniu zapewnia równowagę pomiędzy składkami a wypłatami emerytur. To, że nierównowaga FUS powstanie za kilkadziesiąt lat nie upoważnia Sejmu do zatwierdzania rozwiązań zobowiązujących do ponoszenia wydatków, które nie mają dostatecznego źródła finansowania. Wprowadzono drugi mechanizm nierównowagi polegający na ustanowieniu początkowej składki do FUS na poziomie 5 proc. a następnie zmniejszeniu jej do 3,8 proc. Na szczęście wpływ tego mechanizmu na nierównowagę FUS będzie niewielki.
Wprowadzenie zasady dziedziczenia kapitału naliczonego wg nowej składki w FUS spowoduje, że nie zwiększą się środki w FUS na finansowanie rent rodzinnych z tytułu śmierci rodzica lub małżonka. W zreformowanym systemie wartość wypłacanych rent rodzinnych przez FUS nie powinna być większa od sumy składek wpłacanych przez pracowników, którzy nie dożyją wieku emerytalnego. Rezygnacja z zasady dziedziczenia zwiększy środki na renty rodzinne o ok. 30 procent. Jej wprowadzenie powoduje, że renty rodzinne trwale będą musiały dotowane przez budżet państwa lub ich wartość będzie musiała być niższa.
Wprowadzenie dodatkowych subkont, dodatkowej zasady indeksacji, zasady dziedziczenia nie potrzebnie komplikuje system emerytalny w FUS, który będzie jeszcze mniej zrozumiały dla obywateli. Powoduje, że koszty zarządzania FUS-em przez ZUS będą większe, co nie pozwoli na zmniejszenie prowizji jaka pobiera ZUS z płaconych przez obywateli składek na pokrycie swoich kosztów funkcjonowania.
Zamiast wprowadzać tak nieracjonalną zmianę wartości składek emerytalnych rząd powinien wprowadzić najprostsze rozwiązanie. Podwyższyć składkę płaconą do FUS np. do 17 proc. i zmniejszyć obowiązkową składkę płaconą do OFE do poziomu 2,5 proc., zachowując prawo obywateli do dobrowolnych dodatkowych wpłat do OFE do poziomu obecnej składki tj. 7,3 proc.﻿
sobota, 30 lipca 2011 22:34
Przejdź do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: Ocena zmian w systemie emerytalnym w 2011 roku ”
Dodaj komentarz do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: Ocena zmian w systemie emerytalnym w 2011 roku ”
Reforma systemu emerytalnego: FUS jako instytucją ubezpieczeniowa
Dlaczego równowaga Funduszu Ubezpieczeń jest ważna. Nie tylko z powodów makroekonomicznych tj. równowagi sektora finansów publicznych. FUS, którym zarządza ZUS jest funduszem ubezpieczeniowym , który powinien działać wg zasad jak towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych. Jak każde towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych powinien kierować się zasadą, że składki uczestników pokrywają wypłaty. Utrzymywanie strukturalnego deficytu FUS, a z takim deficytem mamy do czynienia jest nieuczciwe w stosunku do następnych pokoleń, które będą musiały ponosić koszty obsługi długu. Inna sytuacja jest w przypadku deficyt sektora publicznego powstałego w wyniku wydatków inwestycyjnych. Powstaje dług publiczny, ale równocześnie dla następnych pokoleń pozostają drogi, mosty, itp. . W przypadku FUS pozostaję dług, który świadczy o tym, że obecne pokolenie płaciło zbyt niskie stawki ubezpieczeniowe lub wypłacało sobie zbyt wysokie świadczenia a kosztami obciąża swoje dzieci, wnuki i prawnuki, które nie mają możliwości zaprotestować. Każde to﻿
piątek, 29 lipca 2011 01:14
Przejdź do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: FUS jako instytucją ubezpieczeniowa”
Dodaj komentarz do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: FUS jako instytucją ubezpieczeniowa”
Reforma systemu emerytalnego: Nierównowaga Funduszu Ubezpieczeń Społecznych Jednym z celów zmian systemu emerytalnego jest zmniejszenie nierównowagi Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W latach 2008-2009 deficyt FUS wynikał z niedostatecznej wielkości przychodów ze składek na pokrycie wypłat rent i wypłat emerytur. Fundusze: chorobowy i wypadkowy miały nadwyżki lub niewielki deficyt. Deficyt funduszu rentowego wynosił 14,2 mld zł w 2008 roku i 15,6 mld zł w 2009 roku. Składki pokrywały ok. 60% wydatków rentowych. Niedobór środków na emerytury był większy i wynosił odpowiednio37,8 mld zł i 45,8 mld zł. Składki pokrywały jedynie 52-55% wydatków emerytalnych. Niedobór FUS został pokryty dotacją z budżetu, powodując znaczny wzrost deficytu budżetu państwa.
Przychody ze składek, koszty świadczeń FUS w latach 2008-2009 ( w mld PLN)
Składki na fundusz rentowy
Świadczenia z funduszu emerytalnego
Świadczenia z funduszu rentowego
Najważniejsze przyczyny deficytu FUS to:
Zmniejszenie w 2007 roku składki rentowej, co spowodowało brak środków na wypłatę rent. Ustanowienie w 1999 roku w ramach reformy systemu emerytalnego zbyt niskiej składki emerytalnej do FUS na poziomie 12,22 proc..
Duża liczba osób mających swobodę wyboru czy przystąpić do II filaru zdecydowała się w na płacenie części składek do OFE,
Zbyt długie utrzymywanie liberalnych przepisów umożliwiających przechodzenie na wcześniejszą emeryturę. Skokowy wzrost liczby emerytów w latach 2006-2009, kiedy to, co roku przyznawano 200-300 tysięcy nowych emerytur corocznie . Przed 2006 rokiem średnio przyznawano ok. 100 tysięcy nowych emerytur rocznie.
Niedostateczny przyrost liczby pracujących w porównaniem z przyrostem liczby emerytów (wysokie bezrobocie, emigracja zarobkowa) przy jednocześnie wzroście udziału osób prowadzących działalność gospodarczą, którzy płacą niskie składki do FUS.
Przywracanie równowagi w FUS nie jest procesem miłym i bezbolesnym, jakby chcieli populistyczni politycy. Zadaniem polityków, którzy chcą być mężami stanu jest wytłumaczenie obywatelom, co i dlaczego musi być zmienione i przekonanie ich do zmian. Przywracanie równowagi opiera się zawsze na prostych zasadach: zmniejszenia wydatków i zwiększenia dochodów, innych cudownych działań nie ma. Zaktualizowaną tabelę z danymi za lata 2007-2012 zamieszczono tutaj ﻿
czwartek, 28 lipca 2011 22:46
Przejdź do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: Nierównowaga Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ”
Dodaj komentarz do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: Nierównowaga Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ”
Zamiast poprawiać obecny system służb mundurowych należy wypracować i wynegocjować ze związkami zawodowymi sposób przeniesienia wszystkich pracujących pracowników mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. Negocjacje powinny dotyczyć:
daty wprowadzenia reformy,
sposobu wyliczenia kapitału początkowego,
systemu odpraw dla pracowników, którzy przechodzą do pracy w sektorze cywilnym,
skali i harmonogramu podwyżek dla pracowników mundurowych,
Operacje tę należy przeprowadzić jednorazowo np. 1 stycznia 2013 roku. Niepowodzenie włączenia służb mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego w momencie wprowadzania reformy emerytalnej wynika stąd, że w 1999 roku włączono do powszechnego systemu tylko tych „nowych” pracowników, którzy rozpoczęli pracę po 1999 roku. Pozbawiając nowych pracowników przywilejów emerytalnych nie zaoferowano im wyższych wynagrodzeń (szczerze mówiąc nie jest możliwe aby w homogenicznej grupie zawodowej jaką stanowią poszczególne grupy służb mundurowych funkcjonowały dwa systemy wynagrodzeń, dlaczego więc oczekiwano, że możliwe będzie funkcjonowanie dwóch różnych systemów emerytalnych). Powstała duża dysproporcja pomiędzy „starymi’ i „nowymi” pracownikami w oczekiwanych dochodach pracowników rozumianych jako suma przyszłych wynagrodzenia i emerytury. Wyliczając kapitał początkowy należy uwzględnić wszystkie prawa nabyte pracowników. Kapitał początkowy wyliczany jest wg następujących zasad:
dla pracowników, którzy osiągnęli prawa do emerytury ( czyli przepracowali w służbach mundurowych minimum 15 lat i osiągnęli wiek 40 lat) kapitał początkowy wyliczany jest jako iloczynem oczekiwanej długości życia w miesiącach i wartości pierwszej emerytury wyliczonej zgodnie z obecnymi regułami dla pracowników, którzy nie nabyli jeszcze praw do emerytury, można zastosować różne podejścia. Najprościej jest przyjąć zasadę, że kapitał początkowy zostanie obliczony w momencie kiedy pracownik osiągnie prawa emerytalne i że będzie on obliczony wg obecnie obowiązujących zasad. Jeżeli kapitał początkowy miałby być wyliczony w momencie włączenia pracowników mundurowych do FUS to przykładowo można obliczyć go wg następującego algorytmu. Dla każdego pracownika wyznacza się datę kiedy nabędzie prawa do emerytury mundurowej wg obecnych zasad i oblicza się: oczekiwany okres trwania życia od tej daty,
wielkość emerytury jaką by wtedy otrzymał wg obecnych regulacji biorąc za podstawę jego obecne wynagrodzenie,
współczynnik korekty będący ilorazem (liczby lat pozostałych do nabycia uprawnień emerytalnych) i (sumy lat przepracowanych dotychczas w służbach mundurowych i liczby lat pozostałych do nabycia uprawnień emerytalnych)
Kapitał początkowy jest wyliczony jako iloczyn ww. trzech składników. W służbach mundurowych na wielu stanowiskach (głównie liniowych) nie jest możliwe pracować po przekroczeniu określonego wieku. Nie dla wszystkich pracowników będzie możliwe przeniesienie na stanowiska w służbach mundurowych gdzie będzie można pracować do 65 roku życia. Po prostu takich stanowisk jest mniej niż stanowisk liniowych i często wymagają innych kwalifikacji. Pracownicy, którzy przechodzą do cywila powinni otrzymywać odprawę. Po pierwsze zwrot kosztów przekwalifikowania do nowego zawodu. Po drugie pracownicy, którzy przepracowali w służbach minimum 20 lat i osiągnęli wiek np. 50 lat powinni dostać świadczenie pomostowe. Cywilne wynagrodzenie starszych pracowników odchodzący do pracy w cywilu prawdopodobnie będzie niższe od tego jakie otrzymywali jako pracownicy mundurowi. Celem świadczenia jest częściowa (nie całkowita) rekompensata spadku dochodów. Wysokość świadczenia pomostowego powinna zależeć od okresu pracy. Nie powinna przekraczać 20 proc. ostatniego wynagrodzenia. Świadczenie powinno być wypłacane wtedy kiedy wynagrodzenie w cywilu jest niższe niż np. 66 proc. ostatniego wynagrodzenia mundurowego. Włączenie pracowników mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego oznacza konieczność „ubruttowienia” ich wynagrodzeń tj. zwiększenie o wielkość składki odprowadzanej do FUS oraz wynegocjowania skali i harmonogramu wprowadzania podwyżek wynagrodzeń. W pierwszej kolejności konieczne jest podniesienia wynagrodzeń dla wybranych pracowników służb mundurowych np. pilotów, informatyków aby uniknąć masowego ich odejścia ze służby.
Proponowane zmiany są korzystne dla społeczeństw, respektują nabyte prawa emerytalne pracowników mundurowych. Nawet po podwyżce wynagrodzeń pracowników mundurowych w długim okresie wydatki na wynagrodzenia i emerytury będą niższe niż po zmodyfikowaniu obecnego systemu emerytalnego. Niestety krótkim horyzoncie czasowym proponowane zmiany nie zmniejszają deficytu sektora publicznego. Wynika to z dwóch czynników. Konieczności natychmiastowego podniesienia wynagrodzeń. dla wybranych pracowników służb mundurowych np. piloci, informatycy aby uniknąć odejścia ich ze służby. Konieczności przekazywania części składek do OFE. Zwiększenie wydatków z budżetu państwa na wynagrodzenia pracowników mundurowych wynikające z ich ubruttowienia oznacza konieczność zwiększenia wydatków z budżetu MSWiA i MON ale równocześnie wzrastają dochody FUS i maleje dotacja z budżetu państwa na pokrycie deficytu FUS. Dlaczego Rząd negocjuje modyfikację obecnego systemu emerytalnego. Po pierwsze związki zawodowe zajęły zdecydowane stanowisko w obronie dotychczasowych przywilejów. Po drugie Rząd nie przedstawił kompleksowej propozycji zmian, uwzględniającej prawa nabyte pracowników wraz z propozycją podwyżki wynagrodzeń. Po trzecie modyfikacja obecnego systemu poprzez wydłużenie minimalnego stażu pracy uprawniającego do otrzymania emerytury mundurowej z obecnych 15 lat do 20 lub 25 oraz podwyższenie wieku emerytalnego z obecnych 40 lat do 50 lub 55 powoduje, że w okresie najbliższych 5-10 lat wydatki budżetu na emerytury mundurowe będą wzrastać w mniejszej skali niż dotychczas. A to jest horyzont czasowy w jakim myślą politycy. ﻿
sobota, 23 lipca 2011 00:56
Przejdź do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: Emerytury mundurowe cz.2”
Dodaj komentarz do wpisu „Reforma systemu emerytalnego: Emerytury mundurowe cz.2”
Związki zawodowe służb mundurowych negocjują z przedstawicielami Rządu modyfikację obecnego systemu emerytalnego. Proponowane zmiany to wydłużenie minimalnego stażu pracy uprawniającego do otrzymania emerytury mundurowej z obecnych 15 lat do 20 lub 25 oraz podwyższenie wieku emerytalnego z obecnych 40 lat do 50 lub 55. Zmiany miałyby dotyczyć nowych pracowników służb mundurowych. Negocjowane zmiany są bardzo korzystne dla pracowników służb mundurowych i bardzo niekorzystne dla budżetu i społeczeństwa. Obecny system emerytalny służb mundurowych ma kilka wad:
Jest bardzo kosztowny dla podatników,
Stwarza przesłanki do niewłaściwego doboru pracowników służb mundurowych,
Pracownik mundurowy przechodzący na emeryturę w wieku 40 lat po przepracowaniu 15 lat otrzyma emeryturę wysokości 40 proc. ostatniego wynagrodzenia. Wartość wszystkich emerytur jakie zostaną mu wypłacone w przyszłości będzie równa (lub wyższa) sumie jego zarobków w okresie 15 lat służby. Gdyby podstawą do wypłacania emerytury był zgromadzony z jego składek kapitał (tak jak w zreformowanym systemie pracowników cywilnych), to comiesięczna składka emerytalna musiałaby być co najmniej równa wynagrodzeniu jakie obecnie otrzymuje pracownik mundurowy. Innymi słowy po włączeniu składki emerytalnej do wynagrodzenia wynosiła by on ponad 50 proc. wynagrodzenia. Dla porównania w powszechnym systemie emerytalnym składka wynosi 19,5 proc. wynagrodzenia. Przechodzenie pracowników mundurowych w późniejszym wieku na emeryturę przy jednoczesnym wydłużeniu okresu pracy nie wpływa w istotny sposób na zmniejszenie kosztów tego systemu dla podatników. Wynagrodzenia w służbach mundurowych są niskie, szczególnie na niższych stanowiskach służbowych. Wczesne i wysokie emerytury stanowią częściową gratyfikację za relatywnie niskie wynagrodzenie. Ta sytuacja rodzi frustrację wśród pracowników mundurowych, szczególnie dla tych, którzy mają poczucie, że z ich kwalifikacjami w cywilnych zawodach mogliby zarabiać więcej. Powoduje to, że po osiągnięciu wieku wymaganego do emerytury mundurowej najlepsi z nich odchodzą do cywila. Niskie płace i wczesna emerytura wpływają też na to jacy kandydaci zgłaszają się do pracy. Jeśli motywacją do pracy w służbach mundurowych jest perspektywa wczesnej emerytury to nie są to cechy charakteru dobre aby zostać wojskowym lub policjantem. Skutki negatywnej selekcji widać wyraźnie w jakości kadr w polskiej armii. Przykładem niskiego morale zawodowego może być odejście części pracowników wojskowych do cywila w momencie informacji o zamiarach modyfikacji systemu emerytalnego. Państwa nie stać na to aby płacić wysokie wynagrodzenia pracownikom mundurowym i utrzymać obecny system emerytalny. Zamiast motywować pracowników mundurowych do pracy poprzez wynagrodzenia i systemy premiowe, zachęcamy ich do pozostawania w służbie poprzez uprzywilejowany system emerytalny. Oprócz omówionych wyżej wad systemu za likwidacją obecnego systemu przemawia również kilka prostych prawd:
obecny uprzywilejowany system emerytalny służb mundurowych wynika z historycznych zaszłości i jego dalsze funkcjonowanie nie ma żadnego uzasadnienia,
kilkadziesiąt lat temu regułą było, że człowiek całe życie pracował w jednym zawodzie, często w tym samym miejscu pracy. Obecnie takie czasy nastały, że człowiek podczas swojego życia kilkakrotnie zmienia miejsce pracy, często zmienia też zawód. Pracownicy mundurowi to nie są „święte krowy”, muszą przyjąć do wiadomości, że po okresie pracy w służbach mundurowych będą musieli zmienić zawód,
na wielu stanowiskach w służbach mundurowych praca nie różni się od pracy w cywilnej gospodarce, można więc pracować do 60, 65 roku życia.
W części 2 przedstawiono jak włączyć pracowników mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. ﻿
piątek, 22 lipca 2011 23:23
Przejdź do wpisu „ Reforma systemu emerytalnego: Emerytury mundurowe cz.1”
Dodaj komentarz do wpisu „ Reforma systemu emerytalnego: Emerytury mundurowe cz.1”
W poprzednim wpisie do blogu starałem się wykazać jak obecna ordynacja wyborcza do Sejmu ogranicza bierne prawo wyborcze obywateli. W praktyce z biernego prawa wyborczego mogą skutecznie skorzystać tylko obywatele, którzy kandydują z list wyborczych komitetów wyborczych partii politycznych lub koalicyjnych komitetów wyborczych o zasięgu ogólnokrajowym (lub o zasięgu co najmniej kilku okręgów wyborczych) . Pozostali obywatele są pozbawieni biernego prawa wyborczego w wyborach do Sejmu.
Sposób w jaki partie polityczne wyłaniają kandydatów na listy wyborcze niewiele ma wspólnego z zasadami demokracji. Ostateczną decyzję o kształcie list wyborczych podejmuje lider partii lub zarząd. W demokratycznych wyborach do Sejmu wybieramy posłów spośród kandydatów wyłonionych w drodze niedemokratycznych procedur partyjnych.
Powstaje pytanie czy niedemokratyczne delegowanie kandydatów na partyjne listy wyborcze jest zgodne z art.2 Konstytucji RP, który stanowi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym……. oraz z art. 8 ustawy o partiach politycznych w którym zapisano, że partie polityczne kształtują swoje struktury oraz zasady działania zgodnie z zasadami demokracji…
Może trzeba jeszcze raz łopatologicznie zapisać w Kodeksie Wyborczym, że kandydaci na listy wyborcze komitetów wyborczych partii politycznych wyłaniani są w demokratycznych procedurach, które są podawane do publicznej wiadomości. ﻿
(1) Pokaż komentarze do wpisu „Wybory posłów spośród niedemokratycznie wybranych kandydatów”
czwartek, 21 lipca 2011 21:48
Przejdź do wpisu „Wybory posłów spośród niedemokratycznie wybranych kandydatów”
Dodaj komentarz do wpisu „Wybory posłów spośród niedemokratycznie wybranych kandydatów”
Czy ordynacja do Sejmu jest zgodna z Konstytucją?
Jesteśmy przekonani, że Konstytucja RP gwarantuje nam czynne i bierne prawo wyborcze o ile nie jesteśmy skazani prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Niestety tak nie jest. Obowiązująca ordynacja wyborcza do Sejmu powoduje, że większość obywateli spełniających wymogi Konstytucji RP nie może zostać wybrana do Sejmu. Art. 99, ust 1 Konstytucji RP stanowi, że „Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat”. Biernego prawa wyborczego pozbawione są osoby skazane prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego (art. 99, ust 3).
Po pierwsze, nawet jeśli obywatel uzyska poparcie 5000 obywateli w swoim okręgu wyborczym (art. 210, par.1Kodeksu Wyborczego) oraz zawiąże Komitet Wyborczy Wyborców, który uzyska poparcie 1000 obywateli (art. 204, par.6 Kodeksu Wyborczego) nie może kandydować do Sejmu. Kodeks Wyborczy wyklucza możliwość kandydowania do Sejmu z jednoosobowej listy wyborczej. Liczba kandydatów na liście nie może być mniejsza niż liczba posłów wybieranych w danym okręgu wyborczym (art.211, par.2). Obywatel spełniający wymaganie art. 99 Konstytucji RP, samodzielnie ubiegając się o mandat nie może zostać wybrany posłem. O mandat posła można ubiegać się tylko w grupie, ale takiego ograniczenia na bierna prawo wyborcze Konstytucja RP nie nakłada. Po drugie, nawet jeśli obywatel ubiegający się o mandat posła ze swojego okręgu wyborczego zorganizuje grupę kandydatów i lista Komitetu Wyborczego Wyborców zostanie zarejestrowana, to zgodnie z obowiązującą ordynacją wyborczą nie ma szans zostać wybranym posłem nawet jeśli lista z której kandyduje uzyska 100 proc. głosów. Kodeks wyborczy stanowi, że w podziale mandatów w okręgach wyborczych uwzględnia się wyłącznie listy kandydatów na posłów tych komitetów wyborczych, których listy otrzymały co najmniej 5 % ważnie oddanych głosów w skali kraju (art.196, par.1). W praktyce oznacza to, że obywatele kandydujący na posłów z list komitetów wyborczych, które zarejestrowały list wyborcze w jednym lub nawet kilku okręgach wyborczych nie mogą zostać wybrani do Sejmu. Nie wystarczy więc aby kandydat wygrał wybory w swoim okręgu wyborczym, aby można było zostać posłem potrzeba aby kandydaci z list wyborczych komitetu wyborczego kandydata w innych okręgach osiągnęli dobre wyniki. Konstytucja RP stanowi, że zasady i tryb zgłaszania kandydatów i przeprowadzania wyborów oraz warunki ważności wyborów określa ustawa (art.100, ust.3). Ta delegacja nie upoważnia jednak aby ordynacja ograniczała bierne prawo wyborcze obywateli wynikającego z art. 99 Konstytucji RP. Aby zrealizować konstytucyjny wymóg proporcjonalności wyborów (art.96, ust.2 Konstytucji RP), zastosowano w Kodeksie Wyborczym złą ordynację, która w praktyce ogranicza bierne prawo wyborcze obywateli. Zadaniem tego blogu nie jest krytykować, analizować ale przedstawiać propozycje rozwiązań problemów. Możliwe są dwa rodzaje działań: wprowadzić poprawki do obecnej ordynacji,
zmienić ordynację wyborcza do Sejmu,
Nie jest konieczne aby minimalna liczba kandydatów na liście wyborczej była równa liczbie mandatów w okręgu. Jeżeli lista uzyska ilość głosów dającą prawo do obsadzenia większej liczby mandatów niż liczba kandydatów umieszczonych na liście to różnica zostanie podzielona pomiędzy pozostałe partie. Proporcjonalność podziału mandatów w okręgu wyborczym zostanie nieznacznie naruszona, ale będzie to wynikało ze świadomego działania Komitetu, który zgłosił mniej kandydatów na liście niż miał prawo. Druga poprawka eliminująca dyskryminację lokalnych komitetów wyborczych z powodu 5 proc. progu wyborczego polega na tym aby dla komitetów wyborczych, które zgłosiły listę w jednym okręgu wyborczym przyjąć zasadę, że lista uczestniczy w podziale mandatów o ile uzyskała więcej niż np. 50 proc. głosów. Bierne prawo wyborcze obywateli nie byłoby ograniczone gdyby obowiązywała ordynacja oparta o jednomandatowe okręgi wyborcze lub ordynacja mieszana. Niestety obydwie ordynacje są sprzeczne z Konstytucją RP. Jedynie ordynacja większościowo-proporcjonalna oparta o dwumandatowe okręgi wyborcze zapewnia proporcjonalność wyborów, nie ogranicza biernego prawa wyborczego i nie wymaga zmian w Konstytucji (opis ordynacji: http://krzysztofmazur.blox.pl/2011/06/Wiekszosciowo-proporcjonalna-ordynacja-wyborcza.html ).
czwartek, 21 lipca 2011 01:42
Przejdź do wpisu „Czy ordynacja do Sejmu jest zgodna z Konstytucją?”
Dodaj komentarz do wpisu „Czy ordynacja do Sejmu jest zgodna z Konstytucją?”
Mamy bardzo skomplikowany i drogi w eksploatacji system emerytalny. W 1999 roku wprowadzono pierwszy etap reformy systemu emerytalnego, pozostawiając wiele elementów do wprowadzenia później. Niestety żaden z następnych rządów, ani żadna partia polityczna nie mieli i nie mają docelowej wizji tego systemu. Zmiany po 1999 roku w systemie emerytalnym są chaotyczne, podporządkowane bieżącym potrzebom budżetowym lub wymuszone protestami górników i służb mundurowych. Kolejne zgłaszane propozycje też nie są podporządkowane docelowej wizji lecz wymuszane potrzebą chwili.
W wyniku takich działań lub ich braku mamy chyba najbardziej skomplikowany, niezrozumiały dla większości obywateli i najdroższy w utrzymaniu system emerytalny. Powszechny system składa się aż z sześciu elementów. Obowiązkowe składki płacimy na:
konto w Fundusz Ubezpieczeń Społecznych,
dodatkowe subkonto w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,
konto w Otwartym Funduszu Emerytalnym,
Zasady gromadzenia funduszy emerytalnych w tym sposób indeksacji oszczędności są różne. Dodatkowo dobrowolnie obywatele mogą oszczędzać na emeryturę na:
Indywidualnych Kontach Emerytalnych,
Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego,
w ramach Pracowniczych Programów Emerytalnych
Zasady oszczędzania, limity i rodzaje ulg są różne dla ww. form.
Do tego dochodzą oddzielne systemy emerytalne dla rolników, służb mundurowych i prokuratury. A w ramach FUS uprzywilejowane zasady emerytalne dla wybranych zawodów.
Nie tylko zwykły obywatel, ale również posłowie, członkowie rządu, dziennikarze piszący o systemie emerytalnym nie są w stanie zapamiętać i zrozumieć podstawowych zasad tego systemu (niestety tzw. eksperci od systemu emerytalnego też maja problemy). Utrzymanie tak rozbudowanego systemu (liczba osób pracujących nad obsługa, systemy informatyczne) jest kosztowne. Do tego dochodzi koszt utrzymania urzędników nadzorujących system.
Utrzymanie takiego systemu nie jest racjonalne. Docelowo, w perspektywie 20-40 lat potrzebujemy systemu emerytalnego składającego się z dwóch części: Część pierwsza - obowiązkowa, oparta na zasadzie solidarności międzypokoleniowej, w ramach której każdy obywatel płaci składkę np. 17% dochodów brutto, czyli obecny Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, ale z jednym kontem emerytalnym dla każdego obywatela. Część druga - dobrowolna, oparta o oszczędności gromadzone przez obywateli w instytucjach finansowych indywidualnie lub w ramach pracowniczych programów emerytalnych. Roczne oszczędności obywatela w tej części są objęte kwotowym limitem ulgi podatkowej np. w wysokości przeciętnego wynagrodzenia.
Czyli zamiast obecnych trzech filarów z sześcioma elementami, system składałby się z dwóch filarów. W pierwszym filarze każdy pracujący miąłby jedno konto w FUS, w drugim filarze można byłoby mieć kilka kont w różnych funduszach, w tym w pracowniczych programach emerytalnych.
Co oznacza przyjęcie takiego systemu. Po pierwsze stopniowe przeniesienie OFE z obecnego obowiązkowego II filaru do części dobrowolnej, poprzez stopniowe zmniejszanie wysokości obowiązkowej składki płaconej do OFE, przy jednoczesnym dopuszczeniu dobrowolnych wpłat do OFE w ramach limitu ulgi podatkowej. OFE utworzone w ramach reformy 1999 roku były potrzebne, ponieważ nie było instytucji na rynku kapitałowym zdolnych do gromadzenia oszczędności emerytalnych oraz obywatele nie mieli nawyku oszczędzania na emeryturę. Za 10-20 lat OFE w obecnej postaci będą przeżytkiem.
Po drugie likwidacja wprowadzonego w 2011 roku drugiego subkonta w FUS. Jest to trudne zadanie ale możliwe do wykonania. Przykładowe rozwiązanie: ze względu na przyjęte prawo do dziedziczenia zgromadzonych na nich środków, najłatwiej dokonać likwidacji poprzez przekazanie tych środków w formie obligacji na rachunki obywateli w OFE. Obecna podwyższona składka do FUS pozostaje bez zmian ale jest płacona na jedno konto.
Po trzecie likwidacja IKE jako nieatrakcyjnej formy oszczędzania na cele emerytalne, którą wprowadzono tylko dlatego aby coś zrobić w ramach filaru III, nie wprowadzając ulgi podatkowej w PIT na oszczędności emerytalne. Po wprowadzeniu IKZE, IKE tracą racje bytu. Po czwarte likwidacja odrębnych systemów emerytalnych dla rolników (wpis na blogu z dnia 23 czerwca br.) i służb mundurowych. Likwidacja przywilejów emerytalnych dla wybranych grup zawodowych w FUS. Przywileje emerytalne mogą być w ramach obecnego III filaru, do negocjacji pomiędzy pracodawcami i pracownikami.
(1) Pokaż komentarze do wpisu „Reforma systemy emerytalnego: Wizja docelowa”
środa, 06 lipca 2011 00:40
Przejdź do wpisu „Reforma systemy emerytalnego: Wizja docelowa”
Dodaj komentarz do wpisu „Reforma systemy emerytalnego: Wizja docelowa”
Radio TOK FM w dniu 30 czerwca otworzyło dyskusję nt. kanonu lektur szkolnych. Problem jest głębszy. W gimnazjum i liceum zamiast przedmiotu „język polski” powinny być nauczane dwa przedmioty: język polski i literatura. Przedmiot język polski powinien obejmować naukę gramatyki, ortografii, czytania ze zrozumieniem różnych tekstów, poprawnego rozumienia znaczenia wyrazów, sztuki wypowiedzi, techniki pisania tekstów, wystąpien publicznych itd.. Przedmiot literatura ma trzy wątki nauczania:
historia literatury – tematyka i forma utworów napisanych wcześniej niż 20-30 lat temu, we współczesnym szybko zmieniającym się świecie, dla uczniów jest to już historia,
literatura współczesna – utwory wydane w ostatnich 10 - 20 latach,
zajęcia literackie - praktyczne zajęcia z literatury: pisanie wierszy, opowiadań, mini sztuk teatralnych, uczymy w szkole młodzież rysować, rzeźbić w glinie, tak samo można uczyć młodzież literatury. Kanon lektur potrzebny jest do nauczania historii literatury. Nie jest konieczne aby uczniowie wszystkie utwory czytali w całości. Dla zapoznania się z formą utworu wystarczy obowiązkowa lektura wybranych fragmentów, a cała treść z omówienia. Czytanie sztuk teatralnych powinno być zabronione. Sztuki są do oglądania, jeśli nie możliwości w teatrze, to w nagraniach wideo lub ze strony internetowej telewizji publicznej.
Do nauczania literatury współczesnej potrzebna jest szeroka lista rekomendowanych utworów. Do wyboru przez nauczyciela i do czytania w całości przez uczniów.
Niechęć dyskutantów do kanonu lektur wynika z faktu, że kiedyś lektury te wykorzystywano do kształtowania postaw młodzieży, często w formie indoktrynacji. ﻿
wtorek, 05 lipca 2011 23:19
Jakie programy w telewizji publicznej? ﻿﻿W ciągu najbliższych dwóch lat w całym kraju uruchomiona zostanie naziemna telewizja cyfrowa. O tym jak TVP zamierza realizować misję świadczyć będzie to jakie nowe kanały zaoferuje TVP na platformie cyfrowej. Obecnie TVP emituje kanały: TVP1, TVP2, Info oraz w telewizji kablowej i satelitarnej kanały: Polonia, Kultura, Sport, Historia, Seriale. Gołym okiem widać, że brak jest programów dedykowanych dzieciom (do lat 7) i młodzieży (8-14 lat). Brak jest kanału TVP Maluch z filmami, polskimi kreskówkami, programami edukacyjnymi, konkursami, poradami dla rodziców w godzinach wieczornych. Jeśli TVP mając do dyspozycji platformę cyfrowa nic nie zrobi to maluchom pozostanie Dobranocka w obudowie reklam oraz dla tych które maja dostęp do telewizji satelitarnej lub kablowej Cartoon Network z makabrycznymi kreskówkami lub Disney Channel z ogłupiającymi filmami (dobrze, że jest kanał Mini Mini). Brak jest kanału TVP Nastolatek z filmami, programami popularnonaukowymi, sportowymi, konkursami, poradami, wideoklipami itp. Nie potrzeba dużego wysiłku intelektualnego i finansowego na uruchomienie TVP Seriale lub TVP Film ale zbudowanie atrakcyjnego kanału telewizyjnego adresowanego do nastolatków jest dużym i kosztownym wyzwaniem. Również najstarsi seniorzy byliby wdzięczni za kanał TVP Senior. Na razie muszą się zadowolić Radiem Maryja. W dobie telewizji cyfrowej emitowanie dwóch kanałów w stylu TVP1 i TVP2, które adresowane są do wszystkich odbiorców mija się z celem. Konieczne są kanały tematyczne i kanały adresowane do wybranych segmentów odbiorców. O realizacji misji przez TVP świadczyć będzie nie tylko nowa struktura kanałów i ich ramówki ale również zasoby udostępniane przez TVP Internecie. Na razie nie ma za dużo tych zasobów. Spektakli Teatru Telewizji w Internecie na razie nie obejrzym﻿