Source: https://www.l-instruktor.pl/aktualnosci/o-hierarchii-znakow-drogowych.html?cp=4
Timestamp: 2019-08-24 18:33:56+00:00
Document Index: 16635924

Matched Legal Cases: ['Art. 5', 'art. 5', 'art. 24', 'art. 85', 'art. 2', 'art. 2']

O hierarchii znaków drogowych :: L-instruktor.pl
O hierarchii znaków drogowych
L-instruktor.pl / Aktualności / O hierarchii znaków drogowych
Data publikacji: 26 lutego 2015, 11:26
fot. Agata Szadkowska
Do redakcji Tygodnika Prawo Drogowe@News napisał instruktor nauki jazdy kat. B z 2,5 letnim stażem, uczestnik kursu podstawowego na egzaminatora, z pytaniem:
Pomimo, iż wiele wątpliwości, co do oznakowania pionowego i poziomego, tzw. hierarchiczności pojawia się w środowisku instruktorskim, temat przeniósł się na jeden z bloków podczas kursu na który aktualnie uczęszczam. Mianowicie egzaminator prowadzący odniósł się do hierarchii w przepisach ruchu drogowego, gdzie najważniejsze są polecenia dawane przez osobę kierujące ruchem, sygnały świetlne, znaki pionowe, znaki poziome oraz ogólnie przyjęte zasady. Pomimo, iż jego staż w egzaminowaniu jest większy, aniżeli ja mam lat (mimo że jest już 3 z przodu:)), to nie mogę się zgodzić z wyższością znaków pionowych na poziomymi.
Art. 5.1 ustawy PRD mówi:
"Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne luz znaki drogowe". Ustawa PRD nie nawiązuje w żaden sposób do podziału na znaki pionowe i poziome, jedynie do tej kwestii odnosi się "Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych" z 2002 roku, które mówi w § 1.3: na drogach stosuje się następujące znaki i sygnały drogowe:
1) znaki pionowe w postaci tarcz, tablic z napisami lub symbolami, które występują również w postaci znaków świetlnych,
2) znaki poziome w postaci linii, napisów i symboli umieszczonych na nawierzchni drogi.
Egzaminator odniósł się do podziału w rozporządzeniu, ale w żaden sposób nie mówi on o hierarchii, stąd też nasz "spór merytoryczny". Pomimo, iż niejednokrotnie na naszych drogach istnieje niespójność w oznakowaniu pionowym i poziomym co jest niezgodne z § 2.6 rozporządzenia (znaki poziome odzwierciedlają znaki pionowe ostrzegawcze lub zakazu stanowią powtórzenie zastosowanych znaków pionowych), winy należy upatrywać po stronie zarządcy drogi, który jest odpowiedzialny za oznakowanie, czy odnosić się jeszcze do innych aktów prawnych lub wyroków sądowych?
Mam nadzieję, że doświadczenie Państwa ekspertów w sposób jednoznaczny pozwoli rozwiać wszelkie wątpliwości co do tej tematyki oraz liczę na kontakt w późniejszym okresie, ponieważ jestem pewien, iż jeszcze niejednokrotnie na kursie pojawią się sytuacje sporne, a moja dociekliwość nie pozwoli na pozostawienie problemu bez rozwiązania :)
Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. Tomasz Feliński
Nie wiem na jakiej podstawie egzaminator prowadzący szkolenie oparł zacytowane w liście wyjaśnienie dotyczące "hierarchii" znaków drogowych (tekst podkreślony), ponieważ żadne przepisy - ani ustawa Prawo o ruchu drogowym, ani rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych nie ustalają pierwszeństwa pomiędzy znakami drogowymi pionowymi i poziomymi.
Zasady pierwszeństwa w stosowaniu się do poleceń osób oraz wskazań znaków i sygnałów drogowych są określone w art. 5 ust 2 i 3 ustawy. Przytaczam go, łącznie z ust. 1, dla umożliwienia porównania całości tej regulacji i wskazania, że ust. 1. nie określa tego pierwszeństwa, jak to jest niekiedy interpretowane. Ust. 1 nakłada jedynie obowiązek stosowania się do wymienionych tam wskazań.
Jak łatwo zauważyć w grupie znaków drogowych nie są wyodrębnione znaki pionowe i poziome; te drugie mają taki charakter, że nie można im przypisać pierwszeństwa nad pionowymi. Zwykle precyzują (uzupełniają) wskazania przepisów lub znaków pionowych, co nie oznacza, iż kierujący ma stosować się do nich w “drugiej” kolejności. Na przykład znaki poziome na zakrętach dróg dwukierunkowych dwupasowych precyzują przestrzeganie przepisu o zakazie wyprzedzania na zakrętach (art. 24 ust. 7 pkt 2). Podwójna linia ciągła wskazuje odcinki jezdni, na których nie wolno wyprzedzać jadącym w obu kierunkach, zaś linie ciągłe z przerywanymi, na odcinkach poprzedzających, wskazują odpowiednio, że przy wjeżdżaniu na łuk drogi wyprzedzanie jest już zabronione, a przy wyjeżdżaniu, gdy widoczność drogi się poprawia – dozwolone.
Podobnie, przed wlotami na skrzyżowanie znaki na jezdni w postaci strzałek kierunkowych (P-8) uzupełniają znaki pionowe (F-10) wskazujące zastosowaną na skrzyżowaniu organizację ruchu.
Dość znamiennym przykładem uzupełniania znaków pionowych znakami poziomymi jest wyznaczanie linii zatrzymania przed skrzyżowaniami, jako konkretyzującymi miejsce, w którym należy pojazd zatrzymać w związku z ustawieniem znaków B-20 “stop”, B-32 “stój” lub A-7 “ustąp pierwszeństwa”. Określa to wyraźnie § 89 rozporządzenia, który w ust. 1 i 2 stanowi, że:
1) znak P-12 “linia bezwzględnego zatrzymania - “stop” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w związku ze znakami pionowymi B-20 lub B-32.
2) znak P-13 “linia warunkowego zatrzymania złożona z trójkątów ” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w celu ustąpienia pierwszeństwa wynikającego ze znaku pionowego A-7.
A zatem obowiązek zatrzymania pojazdu i/lub ustąpienia pierwszeństwa wynika nie ze znaku poziomego lecz pionowego. Same znaki poziome nie mogą o tym decydować, gdyż w niektórych okolicznościach (niekorzystne warunki atmosferyczne, zaśnieżenie jezdni lub starcie znaku) mogą być niewidoczne.
Jeżeli zaś chodzi o swego rodzaju hierarchię dotyczącą znaków poziomych to można ją wyróżnić ale tylko wewnątrz tej grupy znaków. Wynika to z art. 85 ust 3 rozporządzenia ustalającego, że jeżeli na drodze są umieszczone znaki [poziome] barwy białej i żółtej, wskazujące różny sposób zachowania się, to kierujący jest obowiązany stosować się do znaków barwy żółtej. A więc mają one swego rodzaju pierwszeństwo. Chociaż na drogach spotykamy się z różnego rodzaju błędami oznakowania, to na pewno nie należy do nich podany tu przykład ze znakami o dwóch barwach.Ta sprzeczność jest celowo dopuszczona.
Oczywiście spotykamy się również z błędami niezamierzonymi, zwłaszcza przy oznakowaniu tymczasowym. Na przykład, gdy podczas prowadzenia robót, znakiem pionowym B-21 wprowadzono zakaz skręcania w lewo, a na lewym pasie ruchu pozostawiono strzałki kierunkowe wskazujące możliwość takiego skręcania. Jak w takiej sytuacji ma postąpić kierujący? Powinien uwzględnić występujące okoliczności, np. ograniczenia wynikające z prowadzonych robót oraz tymczasowy sposób umieszczenia znaku B-21, i zaniechać skręcenia, jednak takie zachowanie nie powinno wynikać z zasady pierwszeństwa znaku pionowego przed poziomym, bo takiej zasady nie ma, lecz ze zdrowego rozsądku, którego wymaga się od każdego kierującego.
Zdrowym rozsądkiem należy również kierować się, gdy przed skrzyżowaniem znajduje się linia zatrzymania, o której już była mowa, natomiast brak odpowiedniego znaku pionowego. Taka sytuacja w sposób bardzo prawdopodobny oznacza zniszczenie znaku, a więc linię zatrzymania należy traktować także jako wskazanie znaku pionowego.
Zasadę bezpiecznej jazdy zawsze należy traktować jako nadrzędną.
Zbigniew DREXLER,
ekspert z zakresu prawa o ruchu drogowym, autor książek
Jacek Kaźmierski 22 kwietnia 2015, 16:21
Rysiu Merdekhttps://www.youtube.com/watch?v=6s1bt2ASDyU Czyli jak tu Panu wyłączą sygnalizację to już kaplica, już sobie Pan nie poradzi. Faktycznie będzie miał Pan problem trzymając się blisko prawej i jadąc "kierunkowo neutralnie" ale jak się Pan zastosuje do rad Panów Drexlera i Próchniewicza powinno być dobrze.
Jacek Kaźmierski 22 kwietnia 2015, 16:16
Rysiu Merdek Jazda na wprost do przeciwległego zjazdu pasem ruchu biegnącym od wlotu do wylotu nie jest tym samym co kontynuowanie jazdy na wprost okrężnie biegnącym pasem ruchu. Czyli jak się jedzie do przeciwległego zjazdu, to jednak jedzie się prosto. No właśnie i to chodzi czyli jeżeli jedzie się do wjazdu położonego po lewej od naszego wjazdu, to skręca się w lewo, no i o to własnie chodzi Panie Erdku, brawo.
Jacek Kaźmierski 22 kwietnia 2015, 16:12
Rysiu Merdek Cymbałem nie jest minister, a Pan. No to się doczekałem, byłem już mgr od tańca i śpiewu, malarzem ze Słupska a teraz zostałem cymbałem. Panie Erdku nigdy nie obrzucałem Pana inwektywami, cytuje Pana słowa jak "cymbał" w nadziei , że się Pan zreflektuje obraża Pan wszystkich którzy maja odmienne zdanie. Nawet jeżeli atakuje ostro czyjeś stanowisko to staram się nie obrażać bezpośrednio adwersarzy, bo to ujmuje mi. Atakuje się wypowiedzi a nie rozmówców.
Rysiu Merdek 22 kwietnia 2015, 00:42
Robert Prokopiuk.Cienki jesteś jak ...węża. Brak ci argumentów, więc zaczynasz się szmacić. Skrzyżowanie w § 36 to SKRZYŻOWANIE O RUCHU OKRĘŻNYM, a nie SKRZYŻOWANIE z art. 2 ust. 10 ustawy. W definicji znaku II B-3 (RUCH OKRĘŻNY), gdy go wprowadzano do polskiego prawa w 1959 r. zapisano wprost "skrzyżowanie (plac)", a żaden plac nie jest w całości jednym zwykłym skrzyżowaniem. Teraz podano wprost definicję czym jest RUCH OKRĘŻNY, a skoro jest nakazany na skrzyżowaniu z wyspa lub w formie placu to takie skrzyżowanie staje się Skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. W anglojęzycznej definicji znaku D,3 wg Konwencji zapisano ROUNDABOUT, co znaczy zarówno rondo, ruch okrężny, jak i skrzyżowanie o ruchu okrężnym, we francuskojęzycznej "Intersection à sens giratoire" - Skrzyżowanie obrotowe(okrężne), a w rosyjskojęzycznej "перекресток с круговым движением", czyli "Skrzyżowanie z ruchem okrężnym". Jak tego nie pojmujesz to twój problem.
Rysiu Merdek 21 kwietnia 2015, 17:47
Jacek KaźmierskiI jeszcze jedno zawiłość par 95 ust 4 Rozporządzenia w sprawie ZiSD. Albo minister też "cymbał" tak jak egzaminatorzy? Cymbałem nie jest minister, a Pan. Jazda na wprost do przeciwległego zjazdu pasem ruchu biegnącym od wlotu do wylotu nie jest tym samym co kontynuowanie jazdy na wprost okrężnie biegnącym pasem ruchu. Wiem, że to dla Pana zbyt trudne, więc niech Pan dalej wierzy w kierunkowość RUCHU OKRĘŻNEGO oraz w istnienie w polskim prawie przepisu który mówi, że skanalizowane skrzyżowanie dróg w formie placu (w tym typu rondo) to w całości jedno skrzyżowanie opisane w art. 2 ust. 10 ustawy. Może to czegoś Pana nauczy https://www.youtube.com/watch?v=6s1bt2ASDyU ? Nie jest nim i to niezależnie od jego organizacji, bo to obiekt złożony. Jeśli Pan nie widzi różnicy w zasadach ruchu na zwykłym kierunkowym skrzyżowaniu dróg z wysepką na środku, a takim samym obiektem z nakazanym znakiem C-12 RUCHEM OKRĘŻNYM, to znaczy, ze Pan Instruktor OSK nie wie co znaczy MINI-RONDO i czym jest SKRZYŻOWANIE O RUCHU OKRĘŻNYM. Szkoda dla Pana czasu.
Jacek Kaźmierski 21 kwietnia 2015, 17:12
I jeszcze jedno zawiłość par 95 ust 4 Rozporządzenia w sprawie ZiSD. Po co było pisać ten ustęp, przecież według Pana teorii wszyscy jadą na wprost po obwiedni. A zapomniałem znaki nie obowiązują "WSZYSTKIE", a nie one się "zmieniają". Tak czy inaczej, czy znikają, czy się zmieniają paragraf 95 ust 4 nie pasuje do tych bzdur. Albo minister też "cymbał" tak jak egzaminatorzy?
Jacek Kaźmierski 21 kwietnia 2015, 17:01
Jakoś nie wydaje mi się sensowne, żeby Angielski motocyklista rozgraniczał skrzyżowania (roundabout) kierunkowe oznaczone znakiem nakazu jazdy w lewo przed znakiem, na których pasy ruchu biegną notabene w koło wyspy ze mini roundabout oznaczone C12, które jest neutralne kierunkowo? Cała ta Pańska kierunkowość i neutralność kierunkowa to są bzdury, istotą jest z której strony objechać wyspę. Załóżmy motocyklista na roundabout ma dojechać do prawej a na mini roudabout do lewej (u nich jest odwrotnie) oczywiście z zamiarem skrętu w prawo czyli zjechaniu trzecim zjazdem w lewo.
Jacek Kaźmierski 21 kwietnia 2015, 16:52
MrErdek1 Pisanie, że wlot na rondo nie jest skrzyżowaniem typu T jest piramidalną głupotą, ponieważ wlot na rondo tworzy z jezdnią biegnącą okrężnie na jego obwiedni SKRZYŻOWANIE . Wydaje mi się, że wcześniej Pan pisał, że jak się wjeżdża to się nie skręca? A teraz się już skręca? Takie rozbierania skrzyżowania na pod skrzyżowania nie pasuje do przepisów, chociaż jak się na tym zastanowić, to dzida bojowa składa się z: przed dzidzia dzidy bojowej, śród dzidzia dzidy bojowej i za dzidzia dzidy bojowej. Zwykły kierowca nie byłby w stanie ogarnąć tych Pańskich mądrości.
Robert Prokopiuk 21 kwietnia 2015, 15:02
A i w kwestii wlotu jako skrzyżowania. Ponieważ w twojej nieskładnej pisaninie nie wychwyciłem. To droga podporządkowana też ci sie kończy na drodze z pierwszeństwem gdy skrzyżowanie ma kształt X ? I są trzy drogi dochodzące do skrzyżowania ? :-) Oczywiście negacja z mojej strony wlotu jako skrzyżowania T ma podstawy w paragrafie 36, gdzie jest napisane o skrzyżowaniu, a nie skrzyżowaniach. Tak się zapętliłeś w tych swoich ( kiepskiej jakości) tłumaczeniach, że za bardzo nie rozumiesz co po polsku napisali. Cienki jesteś jak ...węża.
Robert Prokopiuk 21 kwietnia 2015, 14:56
Również pozwolę sobie mieć wątpliwości czy ty w ogóle masz PJ, jeśli tak to nie są dla mnie zaskoczeniem statystyki. Oczywiście, ze nie jesteś w stanie zrozumieć czym są kierunku jazdy przez skrzyżowanie tylko piszesz o kierunku jazdy na skrzyżowaniu. Dlatego ci wychodzi na obwiedni prosto a z ronda to zawsze w prawo. I właśnie, aby zatkać buziola takim miszczom jak ty, zarządcy dróg zaczęli robić ronda turbinowe czy też oznaczone na wlotach znakami F-10 i P-8x.Idea tych znaków jest podana w dz.u 220 Po co sie szarpać z idiotami, prawda Rysiu ? Masz namalowane, skoro twoja bystrość może konkurować z obuchem siekiery w kwestii wyostrzenia. Nie dociera- masz namalowane i możesz się powoływać na ełropejskie przepisy.I tak nie masz większego pojęcia co w nich napisano, ponieważ do ciebie nie dociera,ze odpowiednie zachowania zgodne z twoja wizją są tam uregulowane za pomocą odpowiednich przepisów