Source: https://www.rpo.gov.pl/raport_1/856
Timestamp: 2020-05-31 17:34:54+00:00
Document Index: 7464762

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 149', 'art. 41', 'art. 47', 'art. 50', 'art. 7', 'art. 2', 'SA/Wa ']

Nienaruszalność mieszkania uregulowana została analogicznie do swobody korespondencji – wraz z zakazem wglądu do niej osób trzecich.
Prawo to może być określane jako niezakłócone korzystanie ze swego mieszkania (tzw. mir domowy) i ma bezpośredni związek z prawem do prywatności oraz zasadą godności.
Za naruszenie mieszkania uznaje się wkraczanie do mieszkania bez zgody osób tam zamieszkujących bądź nieopuszczenie go na żądanie mieszkańców. Może być więc rozumiane jako zakaz przeszukiwania (bez dostatecznych podstaw) oraz zakaz wszelkiego nieuprawnionego wkraczania i przebywania w nim.
Podmiotami zobowiązanymi do szanowania tej wolności są wszystkie inne osoby, w tym ewentualny właściciel mieszkania lub przedstawiciele organów władzy i pracownicy służb publicznych. Uprawnieni do korzystania z nienaruszalności są mieszkańcy (a więc także lokatorzy).
Koronawirus. PUODO podjął działania po wycieku adresów osób w kwarantannie
Adresy ponad 300 osób objętych kwarantanną w powiecie gnieźnieńskim wyciekły do sieci
Rzecznik Praw Obywatelskich podjął tę sprawę z urzędu
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych poinformował RPO, że wystąpił o informacje od policji i prokuratury
Jan Nowak napisał, że są one niezbędne organowi nadzorczemu do spraw ochrony danych osobowych dla oceny zdarzenia i podjęcia dalszych działań w tej sprawie.
Media informują o wycieku do sieci adresów ponad 300 osób objętych kwarantanną w powiecie gnieźnieńskim. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu wszczęła już postępowanie. Zawiadomienie o przestępstwie złożyła Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gnieźnie. Sprawę bada policja.
Rzecznik podjął sprawę z urzędu w związku z możliwością naruszenia konstytucyjnego prawa do prywatności i prawa ochrony danych osobowych w odniesieniu do dużej grupy obywateli. Ujawnienie adresu ludzi objętych kwarantanną nie tylko jest niezgodne z prawem – może to też zagrażać ich bezpieczeństwu.
RPO spytał Prezesa UODO, jakie działania w tej sprawie podjął lub je planuje. Do Prokuratora Okręgowego w Poznaniu wystąpił zaś o informacje dotyczące wszczętego postępowania.
Według Jana Nowaka do jego urzędu wpłynęło pismo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gnieźnie. Prezes UODO wezwał Komendanta Powiatowego Policji w Gnieźnie do złożenia wyjaśnień. Zwrócił się też do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu o przekazanie informacji, które są niezbędne organowi nadzorczemu do spraw ochrony danych osobowych celem oceny zaistniałego zdarzenia i podjęcia dalszych działań w tej sprawie w ramach posiadanych kompetencji.
Informacje te dotyczą w szczególności podmiotu, który spowodował ujawnienie danych osobowych oraz okoliczności tego zdarzenia.
VII.501.95.2020
Koronawirus. Wyciekły adresy osób w kwarantannie - działania RPO
Narusza to prawo do prywatności i do ochrony danych osobowych tych osób - może też zagrażać ich bezpieczeństwu
Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę z urzędu w związku z możliwością naruszenia konstytucyjnego prawa do prywatności i prawa ochrony danych osobowych w odniesieniu do dużej grupy obywateli. Ujawnienie adresu ludzi objętych kwarantanną nie tylko jest niezgodne z prawem – może to też zagrażać ich bezpieczeństwu.
RPO spytał Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jakie działania w tej sprawie podjął lub je planuje. Do Prokuratora Okręgowego w Poznaniu wystąpił zaś o informacje dotyczące wszczętego postępowania.
Pracownicy ochrony zdrowia stykają się z „mową nienawiści”, a nawet są atakowani, np. oblaniem farbą drzwi mieszkania
Zdarzają się też odmowy obsłużenia w sklepie czy zapisania dziecka do szpitala
Zaniepokojony RPO pyta Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie o skalę zjawiska
Z doniesień medialnych oraz skarg wpływających do Biura RPO Rzecznik wie o atakach i mowie nienawiści wobec osób pracujących w sektorze ochrony zdrowia.
Przedstawicielka Okręgowej Izby Lekarskiej lek. Maria Kłosińska wskazuje na różne przejawy tego zjawiska:
związane z nierzetelnymi informacjami medialnymi, publikowanymi bez wcześniejszej weryfikacji,
nienawistne słowa wobec tych, którzy w mediach społecznościowych wskazują na nieprawidłowości systemowe w walce z epidemią,
ataki ze strony osób z otoczenia (sąsiadów, pasażerów transportu publicznego, pracowników usług handlowych).
Medycy spotykali się również z takimi zachowaniami, jak odmowa obsłużenia w sklepie, odmowa zapisania dziecka do szpitala, konieczność przeprowadzki czy oblanie drzwi mieszkania farbą.
Sytuacja ta budzi poważne zaniepokojenie Rzecznika w związku z potencjalnym zagrożeniem bezpieczeństwa medyków i pracowników służby zdrowia, ochroną ich prawa do prywatności a także zagwarantowaniem konstytucyjnie chronionej wolności wypowiedzi.
RPO poprosił Prezesa Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie o informacje o sprawach zgłoszonych przez pracowników ochrony zdrowia w tym zakresie.
VII.564.47.2020
RPO wycofał z Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie większych uprawnień Prokuratora Generalnego
RPO wycofał z Trybunału Konstytucyjnego wniosek z 2016 r. w sprawie ustawy o prokuraturze, która nadała ogromne uprawnienia Prokuratorowi Generalnemu
W składzie orzekającym zasiada osoba nieuprawniona do orzekania w TK; ponadto bez podstawy prawnej skład zmieniono z pełnego na pięcioosobowy - uzasadnia Rzecznik
To piąta taka decyzja Adama Bodnara wobec wcześniej zaskarżonych ustaw dotyczących praw i wolności obywateli
O wycofaniu swego wniosku do TK z 18 kwietnia 2016 r. (sygn. akt K 19/16) Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował Trybunał w piśmie z 17 października 2018 r. Zarazem wniósł o umorzenie postepowania w tej sprawie.
W marcu 2018 r. RPO wycofał z Trybunału wniosek, w którym kwestionował znowelizowane w 2016 r. przez PiS zasady prowadzenia inwigilacji. W kwietniu wycofał sprawę tzw. owoców zatrutego drzewa - czyli dopuszczania przed sądem dowodów zdobytych nielegalnie przez służby specjalne. W tym samym miesiącu podjął taką decyzję wobec ustawy o działaniach antyterrorystycznych. W maju wycofał zaś wniosek w sprawie tzw. zgody następczej na wykorzystanie podsłuchu jako materiału procesowego
Przyczyny zaskarżenia ustawy
Mocą ustawy z 28 stycznia 2016 r. polityk, którym jest Minister Sprawiedliwości - i zarazem Prokurator Generalny - może bezpośrednio wpływać na prowadzenie konkretnych śledztw, decydować o zatrzymaniu czy przeszukaniu. Może o tym informować o tym media a także ujawniać tajemnicę śledztwa osobom, które nie pełnią funkcji publicznych. Nadając ta,kie uprawnienia politykowi, ustawodawca nie dał przy tym żadnych uprawnień jednostce, aby mogła chronić swe prawa i wolności.
Dlatego RPO złożył do Trybunału wniosek o stwierdzenie niezgodności ustawy z Konstytucją RP (przed wszystkim – z zasadą zaufania obywateli do państwa i prawa wynikającą z art. 2 Konstytucji RP oraz z art. 149 ust. 1 Konstytucji RP). Za niekonstytucyjne Rzecznik uznał to, że ustawa:
nakazuje prokuratorom wykonywać polecenia Ministra Sprawiedliwości, sprawującego urząd Prokuratora Generalnego, w sprawach konkretnych czynności procesowych w indywidualnych postępowaniach;
uprawnia ministra sprawiedliwości do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora;
uprawnia ministra sprawiedliwości do przejmowania spraw prowadzonych przez prokuratorów;
uprawnia ministra sprawiedliwości do udostępniania informacji z konkretnej sprawy osobom, które nie pełnią funkcji publicznych;
umożliwia ministrowi sprawiedliwości, bez wymogu uzyskania zgody prokuratora prowadzącego postępowanie, przekazanie mediom informacji z toczącego się postępowania przygotowawczego.
W ten sposób polityk może podejmować działania procesowe bezpośrednio ingerujące w takie chronione konstytucyjnie dobra, jak:
wolność osobista (art. 41 ust. 1 Konstytucji RP),
prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP) czy też
nienaruszalność mieszkania (art. 50 Konstytucji RP)\
Ustawa formalnie powraca do rozwiązań sprzed 2009 r., kiedy urząd Prokuratora Generalnego sprawował Minister Sprawiedliwości. Istotne są jednak modyfikacje, które wpływają na niezależność prokuratorów. Na to zwraca uwagę rzecznik w swoim wniosku. Ustawa stwierdza co prawda, że prokurator przy wykonywaniu czynności jest niezależny, ale ta niezależność zostaje bardzo ograniczona. Prokurator jest obowiązany wykonywać zarządzenia, wytyczne i polecenia prokuratora przełożonego, a przełożony ma prawo zmienić jego decyzję, przejąć sprawę i sam wykonywać czynności prokuratorskie w takiej sprawie.
Wcześniej prokurator również był obowiązany wykonywać polecenia przełożonego, jednak nie mogły one dotyczyć treści czynności procesowej. A ponieważ Prokurator Generalny nie był równocześnie ministrem, zarządzenia, wytyczne, polecenia nie były wydawane prokuratorom przez czynnego polityka. Ponadto do zmiany lub uchylenia decyzji uprawniony był wyłącznie prokurator bezpośrednio przełożony.
Prokurator nie może być posłem, nie może należeć do partii politycznej ani brać udziału w działalności politycznej Tymczasem Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny nie ma takich ograniczeń. Nie musi być bezstronny. Jako polityk jest wręcz zobowiązany realizować interesy swojego ugrupowania politycznego, a jako członek rządu - do wdrażania polityki ustalonej przez Radę Ministrów.
W maju 2016 r. ówczesny prezes TK poinformował RPO, że sprawa zostanie rozpoznana przez pełny skład Trybunału, wspólnie z wnioskiem grupy senatorów.
W styczniu 2017 r. sędzia Julia Przyłębska, bez wskazania podstawy prawnej, wyznaczyła w sprawie skład pięcioosobowy. Znaleźli się w nim m.in. Mariusz Muszyński (przewodniczący składu) i Lech Morawski - osoby nieuprawnione do orzekania w Trybunale, bo wybrane w 2015 r. na zajęte już miejsca. Po śmierci Lecha Morawskiego w 2017 r. do składu orzekającego został wyznaczony Justyn Piskorski. Jak napisał RPO, nie został on ważnie wybrany na stanowisko sędziego Trybunału, gdyż zastąpił Lecha Morawskiego. W wyrokach z 3 grudnia 2015 r., 9 marca 2016 r. i 11 sierpnia 2016 r. TK stwierdził zaś, że Sejm nie miał kompetencji do wyboru m.in. Lecha Morawskiego.
Z kolei w lutym 2018 r. - także bez wskazania podstawy prawnej - w miejsce Mariusza Muszyńskiego do składu wyznaczona została Julia Przyłębska. Wtedy też od sprawy odsunięto sędzię Sławomirę Wronkowską-Jaśkiewicz, wcześniej do niej wyznaczoną.
Rzecznik uznał, że nie ma podstawy prawnej do zmiany składu na pięcioosobowy. Ponadto żaden przepis nie uprawnia do dowolnej zmiany już wyznaczonego składu orzekającego. Tym samym skład został ukształtowany z naruszeniem prawa. Zarządzenia w tej sprawie nie spełniają wymogu działania na podstawie prawa (art. 7 Konstytucji RP), a postępowanie w sprawie nie odpowiada standardowi sprawiedliwości proceduralnej wywodzonemu z art. 2 Konstytucji RP.
- Udział w orzekaniu osób nieuprawnionych może zaś prowadzić do daleko idących konsekwencji - podkreślił Adam Bodnar. Powołał się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 20 czerwca 2018 r. (sygn. akt V SA/Wa 459/18). Wskazano w nim, że gdy w pięcioosobowym składzie TK brała udział osoba, która w świetle wyroków TK nie jest sędzią Trybunału, możemy mieć do czynienia z ewentualną przesłanką nieważności wyroku z uwagi na nienależną obsadę sądu lub z wyrokiem nieistniejącym.
Wszystkie te okoliczności zmuszają Rzecznika Praw Obywatelskich do cofnięcia wniosku.
II.501.5.2016
TK: Przepisy o przeszukaniu i kontroli osobistej przez funkcjonariuszy publicznych niekonstytucyjne
14 grudnia 2017 r. Trybunał Konstytucyjny publicznie ogłosił orzeczenie wydane na posiedzeniu niejawnym w sprawie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącego przepisów regulujących przeszukanie osób, dokonywanie kontroli osobistej oraz przeszukanie pojazdów przez funkcjonariuszy publicznych.