Source: http://operacji.org/uwagi-wstpne-v4.html?page=11
Timestamp: 2019-12-15 12:38:56+00:00
Document Index: 22010858

Matched Legal Cases: ['SA/Ol ', 'SA/Ol ', 'art. 61', 'art. 54', 'art. 64', 'art. 7', 'SA/Ol ', 'art. 61', 'art. 61', 'art. 1', 'art. 61', 'SA/Ol ', 'art. 53', 'art. 53', 'art. 53', 'art. 106', 'art. 138', 'SA/Ol ', 'art. 138', 'art. 6', 'art. 7', 'SA/Ol ', 'SA/Ol ', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 28', 'SA/Ol ', 'art. 18', 'art. 3', 'art. 18', 'art. 27', 'SA/Ol ', 'art. 4', 'art. 1', 'art. 2', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 7', 'art. 1', 'SA/Ol ', 'art. 4', 'art. 1', 'art. 21', 'art. 64', 'art. 6', 'art. 64', 'art. 31', 'SA/Ol ', 'SA/Ol ']

/ zagospodarowanie przestrzenne
2/ zagospodarowanie przestrzenne
W tej kategorii spraw w 2012 r. do sądu wpłynęło 115 skarg (repertorium SA), co stanowi 4,84 % wszystkich spraw, które wpłynęły do Sądu w 2012 r. Rozpoznano łącznie 115 skarg (co stanowi około 4,81 % ogółu spraw rozpoznanych w sądzie w okresie sprawozdawczym). W kategorii spraw z zakresu zagospodarowania przestrzennego do Sądu wpłynęło także 5 skarg na bezczynność organów (repertorium SAB), a rozpoznano 8 skarg na bezczynność organów.
Największą grupę skarg w sprawach z zakresu zagospodarowania przestrzennego stanowiły skargi na decyzje o warunkach zabudowy (wpłynęły 64 skargi, rozpatrzono 68 skarg). Kolejną liczną grupę stanowiły skargi dotyczące uchwał w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (wpłynęło 37 skarg, rozpatrzono 32 skargi). Ponadto skarżono decyzje o lokalizacji inwestycji celu publicznego (wpłynęło 7 skarg, rozpoznano 7 skarg) i decyzje dotyczące opłat z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (wpłynęło 6 skarg, rozpatrzono 7 skarg). Ponadto wpłynęła 1 skarga w przedmiocie uzgodnienia projektu decyzji w sprawach z zakresu zagospodarowania przestrzennego (rozpoznano 1 skargę).
W sprawach, w których przedmiotem skargi były decyzje o warunkach zabudowy Sąd zajmował się różnorodną problematyką.
W wyroku z dnia 26 czerwca 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 348/12) Sąd zawarł stwierdzenie, iż przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie określają maksymalnych granic obszaru analizowanego. Ustalając granice obszaru analizowanego organ winien zatem wnikliwie ocenić, czy w celu ustalenia wymagań dla wnioskowanej przez inwestora zabudowy w zakresie warunków, o jakich mowa w powołanym przepisie, wystarczające jest określenie granic obszaru analizowanego w minimalnej wymaganej prawem odległości, czy też ze względu na szczególne, istniejące w sąsiedztwie inwestycji warunki zagospodarowania terenu, konieczne jest wyznaczenie granic omawianego obszaru w odległości większej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem. Powyższe nie oznacza jednak, że prowadząc postępowanie w sprawie ustalenia warunków zabudowy organ administracji ma obowiązek wyznaczenia obszaru analizowanego w taki sposób, aby zawsze objął on działki o cechach i parametrach zabudowy zgodnych z zamierzeniami inwestycyjnymi wnioskodawcy.
Z kolei w wyroku z dnia 22 lutego 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 607/11) wskazano, iż przewidziany w art. 61 ust. 1 pkt 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym warunek odnosi się do całej nieruchomości ujętej we wniosku o ustalenie warunków zabudowy, a nie tylko do tej jej części, na której miałby zostać posadowiony obiekt budowlany. Zgodnie bowiem z art. 54 w zw. z art. 64 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym decyzja o ustaleniu warunków zabudowy przesądza jedynie, że na konkretnej, wskazanej we wniosku działce, możliwa jest realizacja określonego przedsięwzięcia. W decyzji tej określa się zatem: rodzaj inwestycji, warunki i szczegółowe zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy wynikające z przepisów odrębnych oraz linie rozgraniczające teren inwestycji, wyznaczone na mapie w odpowiedniej skali. W decyzji tej nie określa się natomiast szczegółowo i dokładnie usytuowania obiektu budowlanego na działce. Zatem zawarte w art. 7 ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych kryterium obszarowe odnosi się do obszaru, który ma zmienić swoje przeznaczenie z gruntu rolnego lub leśnego na grunt przeznaczony na inne cele. Jednakże błędnie skarżący z tej tezy wywodzi, że zmiana przeznaczenia dotyczy tylko części działki, która miałaby zostać zabudowana. Przez "obszar zwarty" należy bowiem rozumieć teren jednej lub kilku działek ewidencyjnych, na których planowana jest realizacja danej inwestycji, a nie tylko powierzchnię zabudowy.
W wyroku z dnia 13 grudnia 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1279/12) Sąd stwierdził, iż przewidziane w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym sformułowanie „zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy” dotyczy niewątpliwie zabudowy legalnej. Przy sporządzeniu analizy i oceny spełnienia warunków, o których mowa w art. 61 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy organy administracji nie powinny zatem uwzględniać obiektów wzniesionych niezgodnie z prawem. Pomimo tego, że zakaz ten nie wynika wprost z treści przepisu, niemniej interpretacja taka wynika z samego celu wskazanego uregulowania. Stosownie do art. 1 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym celem regulacji przewidzianej w art. 61 tej ustawy jest zapewnienie ładu przestrzennego. Nowoprojektowane budynki i ich funkcja muszą więc nawiązywać do takich obiektów, które pozostają na obszarze analizowanym i wobec których nie został orzeczony nakaz rozbiórki. Wprowadzona konieczność dostosowania funkcji nowego obiektu do funkcji obiektów już istniejących winna stanowić kontynuację nie tyko zastanego stanu zabudowy, lecz także kontynuację uprzedniej woli organów gminy odnośnie przeznaczenia danych terenów na określone cele w uprzednio obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego lub w wydanych decyzjach o warunkach zabudowy.
Natomiast w wyroku z dnia 16 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1056/12) podniesiono, iż z regulacji art. 53 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wynika, że decyzje w odniesieniu do obszarów objętych ochroną na podstawie przepisów o ochronie przyrody innych, niż położonych w granicach parku narodowego i jego otuliny, wydaje się między innymi po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. Natomiast zgodnie z art. 53 ust. 5c powołanej ustawy niewyrażenie stanowiska w terminie 21 dni od dnia otrzymania projektu decyzji o warunkach zabudowy przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska, uznaje się za uzgodnienie decyzji. W sytuacji wydania przez RDOŚ postanowienia, o którym mowa w art. 53 ust. 4 pkt 8 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym pod rządami ustawy w brzmieniu przed dniem 17 lipca 2010 r. możliwa była ocena stanowiska organu uzgadniającego w postępowaniu zażaleniowym i przed sądem administracyjnym, a także w ewentualnym administracyjnym postępowaniu nadzwyczajnym. Takie uregulowanie było zasadniczym argumentem przemawiającym za wykluczeniem możliwości badania przez organ wydający decyzję o warunkach zabudowy kwestii ograniczeń wynikających z ochrony przyrodniczej terenów, na których położona jest nieruchomość mająca zostać objęta tą decyzją, ponieważ było to przedmiotem oceny w postępowaniu przed organem uzgadniającym. Jednak pogląd przytoczony powyżej prezentowano w odmiennych stanach faktycznych, w których nie było milczącego uzgodnienia. Milczące uzgodnienie wyklucza możliwość jego podważania w postępowaniu uzgodnieniowym i jakimkolwiek nadzwyczajnym. Ta okoliczność jest przyczyną, dla której należy przyjąć interpretację przepisów umożliwiającą ocenę milczącego stanowiska RDOŚ przez organ odwoławczy w postępowaniu głównym i przez sąd administracyjny. W ocenie Sądu zasadność przyjęcia takiej wykładni prawa wynika też z respektowania aktualnego kierunku orzecznictwa, które stoi na stanowisku, że w wypadku przewidzianego przepisami prawa milczącego uzgodnienia, niezaskarżalności uzgodnienia bądź wydania postanowienia o odmowie uzgodnienia po terminie, organ odwoławczy lub organ nadzorczy, a także sąd administracyjny (w postępowaniach głównych), zobowiązane są do oceny stanowiska organu uzgadniającego (także milczącego). Uzgodnienie, o którym mowa w art. 106 k.p.a., jest bowiem stanowczą formą wyrażenia przez organ współdziałający stanowiska, różniącą się zasadniczo w zakresie wywoływanych skutków od niewiążącej opinii - rzutuje w sposób bezwzględny na treść decyzji, która ma być wydana po uzgodnieniu przez organ decydujący w postępowaniu głównym. W związku z tym milczące uzgodnienie realizacji zamierzenia inwestycyjnego wskazanego w projekcie decyzji musi skutkować wydaniem przez organ rozstrzygnięcia pozytywnego dla inwestora. Skoro zaś zgodnie z zasadą dwuinstancyjności, organ odwoławczy obowiązany jest ponownie rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę rozstrzygniętą decyzją organu pierwszej instancji, z zastrzeżeniem rozwiązania przyjętego w art. 138 § 2 k.p.a., to organ odwoławczy nie może ograniczyć się tylko do kontroli decyzji organu pierwszej instancji, a obowiązany jest ponownie rozstrzygnąć sprawę, w tym ocenić zgodność rozstrzygnięć zawartych w decyzji pierwszoinstancyjnej z przepisami dotyczącymi ograniczeń wynikających z ochrony przyrodniczej terenów.
Podobnie w wyroku z dnia 20 marca 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 92/12) podniesiono, iż okoliczność zmiany przepisu rozporządzenia która zaistniała już po wydaniu postanowień przez organy uzgadniające, nie zwalnia organu odwoławczego z obowiązku uwzględnienia tej okoliczności w ramach ponownego rozpatrywania sprawy i rozważenia ewentualności wydania decyzji w oparciu o art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., po jednoznacznym ustaleniu, czy w świetle zmiany przepisu, który stanowił podstawę wydania negatywnego dla skarżącego rozstrzygnięcia, istnieje możliwość wydania decyzji ustalającej warunki zabudowy. Organ odwoławczy winien bowiem orzekać w oparciu o stan faktyczny i prawny sprawy obowiązujący w dniu wydania własnej decyzji. Zatem organ ten winien zwrócić się do organu uzgadniającego, czy stanowisko wyrażone w postanowieniu odmawiającym uzgodnienia projektu decyzji ustalającej warunki zabudowy w związku ze zmianą rozporządzenia Wojewody nie uległo zmianie. Ograniczenie się organu odwoławczego wyłącznie do badania prawidłowości decyzji organu pierwszej instancji w kontekście związania go postanowieniem uzgodnieniowym narusza obowiązek ponownego rozpatrzenia sprawy. W myśl bowiem art. 6 k.p.a. organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. Tak sformułowana zasada praworządności jest powtórzeniem zasady praworządności przyjętej w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Działanie na podstawie prawa w postępowaniu administracyjnym obejmuje dwa zasadnicze elementy, a mianowicie ustalenie przez organ administracji publicznej zdolności prawnej do prowadzenia postępowania w danej sprawie oraz zastosowanie przepisów prawa materialnego i przepisów prawa procesowego przy rozpoznaniu i rozstrzygnięciu sprawy.
W wyroku z dnia 23 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1088/12) wskazano, iż sam fakt, iż działka której współużytkownikiem wieczystym jest skarżący nie graniczy bezpośrednio z działką, co do której wydano ostateczną decyzję o ustaleniu warunków zabudowy nie wyklucza jeszcze posiadania przez skarżącego legitymacji procesowej strony w postępowaniu wznowieniowym dotyczącym tej decyzji. W takim bowiem przypadku, konieczne jest zbadanie, czy planowana inwestycja będzie oddziaływać swoim zasięgiem na nieruchomość skarżącego, w taki sposób, że może wpływać na sferę jego praw lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. W orzecznictwie sądowym prezentowany jest bowiem pogląd, że stroną postępowania w sprawach warunków zabudowy mogą być, w zależności od okoliczności, także właściciele działek niesąsiadujących bezpośrednio z terenem planowanej inwestycji. O interesie prawnym tych osób przesądza bowiem zasięg oddziaływania danej inwestycji na nieruchomości sąsiednie oraz stopień jej uciążliwości dla tych nieruchomości.
Rozpatrując skargi na uchwały rady gmin w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Sąd zajmował się zarówno kwestiami procedury obowiązującej przy podejmowaniu uchwał, jak i treścią uchwał pod kątem ich zgodności z prawem.
W wyroku z dnia 24 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 840/11) Sąd stwierdził nieważność uchwały o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego wskazując, iż zasadniczym i kluczowym powodem takiego orzeczenia jest fakt sporządzenia go w skali sprzecznej z obowiązującymi przepisami prawa. Zgodnie bowiem z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym plan miejscowy sporządza się w skali 1:1.000, z wykorzystaniem urzędowych kopii map zasadniczych albo w przypadku ich braku map katastralnych, gromadzonych w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym. W szczególnie uzasadnionych przypadkach dopuszcza się stosowanie map w skali 1:500 lub 1:2.000, a w przypadkach planów miejscowych, które sporządza się wyłącznie w celu przeznaczenia gruntów do zalesienia lub wprowadzenia zakazu zabudowy, dopuszcza się stosowanie map w skali 1:5000. Wskazano, iż na gruncie przedmiotowej sprawy brak jest takiego szczególnie uzasadnionego przypadku, gdyż zmieniony plan miejscowy przewiduje wybudowanie elektrowni wiatrowych. Nie można więc mówić o przeznaczeniu tych terenów do zalesienia lub wprowadzeniu na nich kategorycznego zakazu zabudowy, skoro taką zabudowę będą stanowiły właśnie elektrownie wiatrowe. Sporządzenie więc planu miejscowego w skali 1:5000 zamiast w skali 1:1000 jaka wskazana jest w powołanym przepisie art. 16 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stanowi istotne naruszenie ustawowo określonych zasad sporządzania planu w rozumieniu art. 28 ust. 1 tej ustawy.
Z kolei w wyroku z dnia 28 listopada 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1161/12) Sąd rozstrzygał dwie kwestie. Po pierwsze podniesiono. iż warunkiem formalnej ważności uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego było zachowanie w trakcie procesu uchwałodawczego wymogów proceduralnych określonych przepisami ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym, obowiązującej w dacie podejmowania uchwały. Jednym z takich wymogów, ustanowionych w art. 18 ust. 2 pkt 4 lit. a) powołanej ustawy było uzgodnienie projektu planu z organami właściwymi do uzgadniania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, na podstawie przepisów szczególnych. Zachodziła zatem konieczność uzgodnienia projektu miejscowego planu z Państwową Inspekcją Sanitarną, która w zakresie swojego działania ma przewidziane opiniowanie m.in. projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej). Tymczasem projekt planu nie był uzgadniany z Państwową Inspekcją Sanitarną, bowiem opinia sanitarna została wydana już po uchwaleniu miejscowego planu. W tej sytuacji należało uznać, że przedstawienie projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego pod obrady rady gminy, mimo braku stanowiska właściwego organu uzgadniającego, a następnie podjęcie przez radę gminy uchwały w tym przedmiocie, stanowiło naruszenie trybu postępowania określonego w art. 18 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, skutkujące w myśl art. 27 ust. 1 powołanej ustawy nieważnością zaskarżonej uchwały. Podkreślono przy tym, iż wprawdzie gmina samodzielnie kształtuje sposób zagospodarowania terenu, podlegającego jej władztwu planistycznemu, to jednak nie może czynić tego dowolnie. Swoboda w ustalaniu przeznaczenia i zasad zagospodarowania terenu jest ograniczona przepisami procedury planistycznej, w tym przepisem wprowadzającym wymóg uzgodnień z właściwymi podmiotami. Ponadto sąd zwrócił uwagę, iż postanowienia miejscowego planu nie mogą być adresowane do żadnego indywidualnie oznaczonego podmiotu. Miejscowy plan jest bowiem aktem prawa miejscowego. Akt prawa miejscowego to akt o charakterze abstrakcyjnym i generalnym, zawierający normy prawne powszechnie obowiązujące na określonym terenie. Z istoty aktu prawa miejscowego wynika, że nie reguluje on jednostkowych kwestii odnoszących się do ściśle określonych osób i nie nadaje konkretnych uprawnień indywidualnie wskazanym podmiotom, lecz zawiera ogólne regulacje skierowane do nieokreślonego bliżej kręgu adresatów. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jako akt prawa miejscowego nie może przesądzać o tym, jakie konkretnie podmioty mogą korzystać z danego terenu i nie może takich osób jednoznacznie wskazywać. Tymczasem zaskarżoną uchwałą zostały przyznane określenia uprawnienia oraz nałożone obowiązki na indywidualny podmiot. Zatem w miejscowym planie, będącym aktem prawa miejscowego, zostały zawarte unormowania nie abstrakcyjne i generalne, lecz konkretne i szczegółowe. Tak daleko idąca konkretyzacja miejscowego planu nie jest dopuszczalna, gdyż nie mieści się w pojęciu aktu prawa miejscowego.
W wyroku z dnia 9 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 489/12) Sąd stwierdził, iż uregulowanie zawarte w art. 4 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przyznaje gminie uprawnienie do ustalania przeznaczenia terenu, rozmieszczenia inwestycji celu publicznego oraz określenia sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu, przy czym z uprawnienia tego nie wynika dowolność gminy w zakresie przeznaczenia terenu na określony cel w planie miejscowym. Działanie gminy mające swoje źródło w omawianym przepisie musi odbywać się w granicach wymienionych w art. 1 ust. 2 ustawy oraz z poszanowaniem porządku prawnego wynikającego z innych ustaw. W polskim ustawodawstwie nie ma uregulowań, które dawałyby wprost prymat interesowi zbiorowemu nad interesem indywidualnym. Jeżeli zaś w zagospodarowaniu przestrzennym zaistnieje taka konieczność aby dać pierwszeństwo interesowi publicznemu kosztem interesu indywidualnego, to winny być wskazane racjonalne przesłanki takiego wyboru, w szczególności pierwszeństwo interesu publicznego kosztem interesu indywidualnego może wynikać z konieczności realizacji inwestycji celu publicznego. Wskazano, iż zgodnie z art. 2 pkt 5 powołanej ustawy pod pojęciem „inwestycji celu publicznego” - należy rozumieć działania o znaczeniu lokalnym (gminnym) i ponadlokalnym (powiatowym, wojewódzkim i krajowym), a także krajowym (obejmującym również inwestycje międzynarodowe i ponadregionalne), bez względu na status podmiotu podejmującego te działania oraz źródła ich finansowania, stanowiące realizację celów, o których mowa w art. 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. W przepisie tym zostały enumeratywnie wymienione cele publiczne, do których nie należą ogólnodostępne ciągi spacerowe, plaża ogólnodostępna z kąpieliskiem, czy też ciąg spacerowy z pomostem. W pkt. 10 powołanego art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami zapisano natomiast, że celami publicznymi w rozumieniu tej ustawy są inne cele publiczne określone w odrębnych ustawach. Od normatywnego pojęcia „celu publicznego” należy odróżnić pojęcie „celu ogólnodostępnego”, które pojawiło się w skarżonym paragrafie planu. Ogólnodostępność stanowić może bowiem jedną z cech celu publicznego, nie stanowi jednak sama w sobie celu publicznego. Zatem sposób określenia celów publicznych w art. 6 pkt 10 ustawy o gospodarce nieruchomościami polega na odesłaniu do uznania za cel publiczny przy stosowaniu tej ustawy także tych celów publicznych, które zostały określone w odrębnych ustawach. Oznacza powyższe, że katalog celów publicznych określony w art. 6 tej ustawy nie jest pod tym względem wyczerpujący. Sąd nie uznał za słuszny pogląd przedstawiony przez Gminę, że skoro zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy, a w szczególności zadania własne obejmując sprawy kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych - art. 7 ust. 1 pkt 10 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, to powyższa regulacja stanowi, o tym, że ustanowienie terenów rekreacyjnych przez gminę stanowi cel publiczny. W ustawie o samorządzie gminnym brak jest regulacji wskazującej, iż celem publicznym jest zadanie z zakresu kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych. Wskazano także, iż nie sposób przyjąć, aby pojęcie „ogólnodostępnych ciągów spacerowych” spełnia definicję „drogi publicznej” określoną w art. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, zgodnie z którym to przepisem droga publiczna jest drogą zaliczoną na podstawie niniejszej ustawy do jednej z kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem, z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w tej ustawie lub innych przepisach szczególnych. Elementami ustawowej definicji drogi publicznej jest zatem zaliczenie jej do określonej kategorii dróg publicznych, powszechność dostępu do takiej drogi w postaci korzystania z niej zgodnie z jej przeznaczeniem oraz dopuszczalność ograniczenia tego dostępu na podstawie obowiązującego prawa. Z powyższego wynika, że pojęcie ciągu pieszego nie spełnia tych ustawowych elementów pojęcia drogi publicznej co oznacza, że także ustawa o drogach publicznych nie mogła stanowić podstawy prawnej dla wprowadzenia do uchwały jako celu publicznego ogólnodostępnych ciągów pieszych.
Podobnym zagadnieniem zajmował się Sąd w wyroku z dnia 12 grudnia 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1203/12) podnosząc, iż art. 4 ust. 1 ustawy planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stanowi wyraz uprawnienia planistycznego gminy wynikający z art. 1 ust. 1 i ust. 2 tej ustawy. Określenie bowiem przeznaczenia terenu w planie miejscowym przede wszystkim przesądza o ograniczeniu prawa własności osób będących właścicielami nieruchomości, objętych zapisami planu miejscowego. Z zasady prawa własności wynika możliwość szerokiego korzystania z nieruchomości gruntowych, a konkretny zapis planu miejscowego może skutkować w stosunku do określonych terenów i ich właścicieli ograniczeniem tego prawa własności. Wprawdzie prawo własności, którego ochronę zapewniają przepisy art. 21 ust. 1 i art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, jak również art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie jest prawem bezwzględnym i doznaje określonych ograniczeń. Dopuszcza je Konstytucja RP, stanowiąc w art. 64 ust. 3, że własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza to istoty prawa własności. Z kolei stosownie do art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, w tym prawa własności, mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ingerencja w sferę prawa własności pozostawać musi w racjonalnej i odpowiedniej proporcji dla wskazanych wyżej celów, dla osiągnięcia których ustanawia się określone ograniczenia. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd stwierdził, że wprawdzie na mocy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym Rada Miejska została upoważniona do ingerencji w prawo własności innych podmiotów m.in. w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności - obywateli, jednakże z zapisów podjętej uchwały nie wynika z uwagi na jakie wartości, czy chronione dobra np. z zakresu ochrony środowiska w zakwestionowanych przepisach uchwalonego planu miejscowego doszło do ograniczenia prawa własności właścicieli nieruchomości poprzez wprowadzenie zakazu realizacji wolnostojących budynków gospodarczych i garażowych mimo, że przepisy ustawy - Prawo budowlane dopuszczają taką zabudowę po spełnieniu określonych wymogów technicznych co do zagospodarowania nieruchomości w stosunku do granic sąsiednich nieruchomości oraz po spełnieniu wymogów co do wskaźnika intensywności zabudowy, czy zachowania powierzchni biologicznie czynnej. Brak jest zatem racjonalnego uzasadnienia dla wprowadzenia takiego ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości na wskazanym terenie. Podobnie zakaz wykonywania ogrodzeń nieruchomości, na których posadowione są budynki wspólnot mieszkaniowych, wprowadza ograniczenia w wykonywaniu prawa własności przez te wspólnoty w stosunku do nieruchomości gruntowej pod budynkiem, dodatkowo różnicując ich pozycję prawną w stosunku do innych podmiotów. Literalne odczytywanie tego zapisu wskazuje bowiem, że pomimo całkowicie nieuzasadnionego ograniczenia w stosunku do wykonywania prawa własności do takich nieruchomości, dodatkowo zróżnicowano pozycję prawną wspólnot mieszkaniowych w stosunku do np. spółdzielni mieszkaniowych, których takie ograniczenia nie dotyczą.
Z kolei w wyroku z dnia 3 kwietnia 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 174/12) podniesiono, iż ponieważ późniejsza zmiana projektu planu, przez wyłączenie z opracowania jedynie stosunkowo niewielkiego pasa terenu, nie wprowadzała znaczących zmian w przyjętym ostatecznie kształcie planu miejscowego, to nie można uznać za zasadne ponawianie procedury planistycznej w jej pełnym zakresie, w tym ponowne uzgadnianie i opiniowanie zmienionego projektu planu, skoro wprowadzone zmiany nie wpływały na prawa, czy też obowiązki uczestników procesu planistycznego. Skoro na skutek zmiany uchwały intencyjnej nie wprowadzono do opracowania nowych terenów, nie zmieniono funkcji terenu na obszarze, który pozostał w granicach opracowania, to na skutek tej uchwały nie rozpoczęto procedury od początku, uchylając poprzednią uchwałę o przystąpieniu. Nie można zatem zmiany uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu traktować jak uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu, ani jak uchwały o przystąpieniu do zmiany planu. Jej treść wyraźnie wskazuje, że zmienia ona jedynie w niewielkiej części uchwałę o przystąpieniu do opracowania planu, która jest podstawą procedury planistycznej. W tej sytuacji nie ma obowiązku przeprowadzania procedury sporządzania planu w jej całokształcie. Zasadnie zatem organy gminy ponowiły jedynie konkretne czynności, których zachowanie było niezbędne ze względu na prawa uczestników procesu planistycznego.
Niewielką grupę spraw stanowiły skargi na decyzje w sprawie ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W wyroku z dnia 26 czerwca 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 352/12) Sąd stwierdził, iż okoliczność odstąpienia przez skarżących od sprzedaży niektórych działek, bądź zbycie ich po upływie 5-letniego okresu od dnia wejścia w życie uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie stanowi przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o ustaleniu jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku ze zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W decyzjach tych nie określono bowiem żadnego warunku, a w związku z tym nie sposób uznać, iż są to decyzje wydane z zastrzeżeniem warunku, a strona tego warunku nie dopełniła. Ponadto decyzje te nie są bezprzedmiotowe, gdyż zostały wykonane. Natomiast zupełnie odrębną kwestią jest zgodność przedmiotowych decyzji z przepisami prawa, gdyż słuszne są argumenty skargi, iż brak spełnienia przesłanek określonych w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie rodzi obowiązku zapłaty opłaty planistycznej, a tym samym brak jest podstawy do wydania decyzji nakładającej obowiązek uiszczenia opłaty planistycznej przed zbyciem działek. Jednakże wydanie decyzji bez podstawy prawnej, bądź też z rażącym naruszeniem prawa nie stanowi podstawy do stwierdzenia jej wygaśnięcia, lecz do wzruszenia decyzji w trybie stwierdzenia nieważności.
Podsumowując stwierdzić należy, iż w roku sprawozdawczym większość zagadnień pojawiających się w sprawach zawisłych przez Sądem stanowiła powtórzenie kwestii rozstrzyganych już w latach ubiegłych.