Source: https://mamopracuj.pl/dodatkowa-praca-a-urlop-wychowawczy-i-zasilek-z-opieki-spolecznej/
Timestamp: 2018-01-22 06:15:33+00:00
Document Index: 21153121

Matched Legal Cases: ['art. 1832', 'art. 36', 'art. 1862', 'art. 109', 'art. 186', 'art. 36', 'art. 8']

Dodatkowa praca a urlop wychowawczy i zasiłek z opieki społecznej - Mamopracuj
Dodatkowa praca a urlop wychowawczy i zasiłek z opieki społecznej
Czy pobierając zasiłek z opieki społecznej i będąc na urlopie wychowawczym Czytelniczka może podjąć dodatkowe zatrudnienie? W jakim wymiarze? Ile może pracować i ile dorobić, aby nie stracić świadczeń. Na pytanie pani Agnieszki odpowiada nasz ekspert.
Marta Mianowska - 23/07/2012
Samotnie wychowuję 2 dzieci i pobieram zasiłki z pomocy społecznej. Obecnie korzystam z urlopu wychowawczego, ale rozważam podjęcie dodatkowego zatrudnienia. W związku z tym mam następujące pytania:
Czy będąc na urlopie wychowawczym i pobierając zasiłki z pomocy społecznej mogę podjąć dodatkową pracę bez ryzyka utraty zasiłków?
Jeśli tak, to na podstawie jakiej umowy mogę podjąć dodatkowe zatrudnienie i jakie dochody mogę uzyskiwać z tego tytułu żeby nie utracić prawa do zasiłków?
Czy powinnam informować dotychczasowego pracodawcą i podjęciu zatrudnienia w czasie urlopu wychowawczego?
Kwestii dopuszczalności podjęcia dodatkowego zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej w czasie urlopu wychowawczego poświęcony został częściowo tekst „Mama na urlopie wychowawczym zakłada firmę”, do lektury którego odsyłam.
W związku z powtarzającymi się pytaniami dotyczącymi tego problemu przypominam, że urlop wychowawczy jest udzielany przez pracodawcę w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Zasadniczo zatem pracownik w czasie urlopu wychowawczego powinien zajmować się tylko i wyłącznie osobistą opieką nad dzieckiem. Jednakże, art. 1832 Kodeksu pracy dopuszcza od tej zasady jeden wyjątek. Stanowi on, że w czasie urlopu wychowawczego pracownik ma prawo podjąć pracę zarobkową u dotychczasowego lub innego pracodawcy albo podjąć inną działalność, a także naukę lub szkolenie, jeżeli nie wyłącza to możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Przepis ten uznaje więc za dozwolone podjęcie dodatkowego zatrudnienia przez pracownika, o ile nie uniemożliwia mu to sprawowania opieki nad dzieckiem.
Przepisy prawa pracy nie precyzują ile dokładnie czasu pracownik może poświęcać na dodatkowe zatrudnienie, żeby zatrudnienie mogło być uznane za uniemożliwiające sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem. Dlatego też każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Niemniej wydaje się, że jeśli zajęcie to będzie angażować pracownika w znacznym stopniu, np. 6-8 godzin dziennie, to będzie ono stało na przeszkodzie sprawowaniu przez pracownika osobistej opieki nad dzieckiem. W konsekwencji należało będzie uznać, że pracownik trwale zaprzestał sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem (choć sztywnej reguły – jak zaznaczono to powyżej – nie ma).
Przepisy Kodeksu pracy nie obligują pracownika do poinformowania pracodawcy o rozpoczęciu działalności czy zatrudnienia w czasie urlopu wychowawczego. Jeśli jednak z tytułu tej działalności będzie podlegał on ubezpieczeniom społecznym, to obowiązek ten wynika z art. 36 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych zgodnie z którym osoba przebywająca na urlopie wychowawczym jest obowiązana poinformować płatnika składek o podleganiu ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu niż przebywanie na urlopie wychowawczym. Informacja taka powinna dotrzeć właśnie do pracodawcy ponieważ w stosunku do pracowników przebywających na urlopie wychowawczym płatnikiem składek jest pracodawca.
Konsekwencją podjęcia przez pracownika dodatkowego zatrudnienia, które uniemożliwia mu sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem, będzie możliwość „odwołania” pracownika przez pracodawcę z urlopu wychowawczego (art. 1862 § 2 Kodeksu pracy). Odwołanie polega na wezwaniu pracownika przez pracodawcę do stawienia się w pracy w terminie wskazanym przez pracodawcę, nie później jednak niż w ciągu 30 dni od dnia powzięcia przez pracodawcę wiadomości o podjęciu przez pracownika dodatkowej działalności i nie wcześniej niż po upływie 3 dni od dnia wezwania.
Ile mogę dorobić, żeby nie stracić zasiłków z pomocy społecznej?
Odnośnie pytań dotyczących wysokości dodatkowego dochodu, które osoba pobierająca zasiłki z pomocy społecznej może uzyskać bez utraty prawa do zasiłków wyjaśniam, że wsparcie z pomocy społecznej jest przyznawane osobom znajdującym się w szczególnej sytuacji życiowej. Przyznanie wsparcia z pomocy społecznej zależy z spełnienia szeregu przesłanek, z czego najważniejsza dotyczy nieprzekroczenia tzw. kryterium dochodowego. Obecnie kryterium dochodowe dla osoby samotnie gospodarującej wynosi 477 zł, a dla osoby w rodzinie – 351 zł. Nie są to jednak kwoty stałe, ponieważ – po pierwsze – rada gminy może je podwyższyć, a po drugie – kwoty te podlegają co 3 lata weryfikacji przez właściwe organy.
Wysokość dochodu osiąganego „bezkarnie” w czasie pobierania zasiłków z pomocy społecznej jest zatem limitowana kwotą dochodu na osobę – suma dochodów podzielona na członków rodziny nie może przekraczać powyższych kwot. Z uwagi na to, że kwota kryterium dochodowego może być w różnych częściach kraju różna proponuję, aby Pani Agnieszka zasięgnęła w tym względzie informacji w organie pomocy społecznej, który wypłaca jej zasiłki.
Zwracam uwagę, że osoby lub rodziny korzystające z pomocy społecznej są obowiązane niezwłocznie poinformować organ, który przyznał świadczenie, o każdej zmianie w ich sytuacji osobistej, dochodowej i majątkowej, która wiąże się z podstawą do przyznania świadczeń (art. 109 ustawy o pomocy społecznej). Jeśli więc Pani Agnieszka osiągnęłaby z dodatkowego zatrudnienia takie dochody, że przestałaby spełniać kryterium dochodowe, to powinna powiadomić o tym właściwy organ pomocy społecznej i zaprzestać pobierania wsparcia z pomocy społecznej.
W przeciwnym razie Pani Agnieszka mogłaby się narazić na uznanie, że pobrane przez nią zasiłki były jej nienależne (w okresie osiągania zwiększonych dochodów), co z kolei uprawniałoby właściwy organ do żądania ich zwrotu.
– art. 186, 1862 § 1 i 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 roku – Kodeks pracy (t.j. Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94 ze zmianami),
– art. 36 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2009 r., Nr 205, poz. 1585 ze zmianami),
– art. 8 ust. 1 i 2, 109 ustawy z dnia 12 marca 2004 roku o pomocy społecznej (t.j. Dz. U. z 2009 roku, Nr 175, poz. 1362 ze zmianami).
Jak komunikować swoje potrzeby w domu i w pracy?
O tym jak ważna jest umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania uczuć, bez krzywdzenia drugiej strony pewnie czytałaś już wiele razy. Wiele razy też, domyślam się, nie wyszło tak jak planowałaś i cała rozmowa wzięła w łeb. A gdybyś tak dostała kilka prostych wskazówek, po prostu parę zdań odczarowujących to modne ostatnio słowo: asertywność? Spróbujesz, może tym razem Ci się uda?
Kasia Krupa & Agata Szydłowska - 17/01/2018
Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim był dla nas trudnym doświadczeniem. Zarówno organizacyjnie, logistycznie, jak i emocjonalnie. Tyle rzeczy trzeba było na nowo zorganizować – kto odbierze dziecko z przedszkola, kto zrobi zakupy, ugotuje obiad, ogarnie dom.
Emocji też było sporo – zaczynając od dumy, że znów jesteśmy doceniane i uważnie słuchane przez współpracowników, a nasza wiedza się liczy, poprzez poczucie winy, że za mało czasu poświęcamy dzieciom i reintegracji z zespołem w pracy, aż do niepewności we własne kompetencje i umiejętności.
Pojawiały się też urażone ambicje, kiedy patrzyłyśmy na koleżanki z pracy, które prześcignęły nas w swoim rozwoju zawodowym.
Konflikty po powrocie do pracy
Był jeszcze jeden ważny powód, który utrudniał ten czas: konflikty. Bycie w domu z dzieckiem było wygodne dla wszystkich. Maluszek był szczęśliwy, mąż wracał do domu na ciepłą kolację i nie musiał martwić się o logistykę wyjazdów służbowych czy choroby dziecka.
My nie miałyśmy nad sobą szefa i zadań do zrealizowania “na wczoraj”. Powrót do pracy nieuchronnie zaburza status quo, doprowadzając do pojawienia się konfliktów – zarówno w domu, jak i w pracy.
Nagle ważna staje się umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania swoich uczuć w sposób konstruktywny, tak, aby nie doprowadzić do zepsucia relacji w domu lub w pracy.
Jak to efektywnie zrobić? Oto prosty model składający się z 3 elementów, który bardzo ułatwił nam życie i który mamy nadzieję pomoże i Tobie.
Po pierwsze: Fakty
Budując konstruktywną, asertywną wypowiedź do drugiej osoby przede wszystkim skup się na faktach. Opisz sytuację z własnego punktu widzenia. Staraj się być obiektywna, opisując tylko to, co naprawdę się zdarzyło, bez ocen, oskarżania, przypisywania intencji.
Przykład z życia zawodowego.
Wyobraź sobie, że wróciłaś do pracy na część etatu i Twój dzień kończy się o 15. Tymczasem już kolejny raz Twój współpracownik ustawia ważne spotkanie po 15, uniemożliwiając Ci uczestnictwo. Jesteś wściekła, ale chciałabyś zareagować profesjonalnie.
Oto jak możesz zacząć, skupiając się na nazwaniu faktów:
“Marek, zauważyłam, że po raz 3 w tym miesiącu zaplanowałeś ważne spotkanie naszego zespołu po moich godzinach pracy.”
Uwaga! Używając tonu oskarżenia łatwo mogłybyśmy zamienić to zdanie w atak: “Marek, jak zwykle nie wziąłeś pod uwagę mojego czasu pracy przy ustalaniu spotkania”.
Wyrażenie “jak zwykle”, “znowu”, “ciągle” itd. plus oskarżenie: “nie wziąłeś pod uwagę”, to gwarancja, że druga osoba odbierze nasze słowa jako atak i zamiast słuchać, zacznie się bronić.
Precyzyjne nazwanie faktów (3 raz w tym miesiącu) nie pozostawia pola do dyskusji i nie ocenia drugiej strony.
Po drugie: Nazwij swoje uczucia
W kolejnym kroku zachęcamy Was do powiedzenia o swoich uczuciach i ewentualnie konsekwencjach, jakie określone zachowanie spowodowało dla Was.
Kontynuując poprzedni przykład mogłybyście powiedzieć:
“Jest mi przykro (uczucie), że nie będę mogła wziąć udziału w dyskusji o projekcie, nad którym intensywnie pracuje od 3 miesięcy. Dodatkowo martwi mnie, że nie będę miała szansy przedstawić wyników mojej analizy zespołowi projektowemu, co może przyczynić się do podjęcia niewłaściwych decyzji (konsekwencja)”.
Po trzecie: Nazwij swoje oczekiwanie lub potrzebę
Aby zakończyć swoją wypowiedź w sposób konstruktywny, zasugeruj rozwiązanie zaistniałej sytuacji, nazywając to, czego potrzebujesz lub czego oczekujesz od drugiej osoby.
Ważne, aby Twoja prośba była realna i możliwa do spełnienia. Jak moglibyśmy zakończyć nasz przykład?
“Chciałabym, abyś w miarę możliwości zmienił godzinę spotkania na 14 i utrzymał ją w przyszłości. Jeśli tym razem nie jest to już możliwe, chciałabym, abyś zaprezentował wyniki mojej analizy zespołowi w moim imieniu oraz zreferował mi dokładnie przebieg spotkania i podjęte decyzje, abym mogła się do nich ustosunkować, przesyłając mailową komunikację do zespołu”.
Trudne? Okazuje się, że trochę praktyki szybko utrwali w nas nawyk konstruktywnego sposobu komunikowania się, ułatwiając tym samym osiągnięcie tego, czego potrzebujemy.
Na koniec jeszcze 2 przykłady – jeden z życia prywatnego i jeden, obrazujący jak opisany model ten można wykorzystać do zbudowania asertywnej wypowiedzi.
Przykład z życia prywatnego:
(Fakty) W ostatnim miesiącu każdego dnia od poniedziałku do piątku, jak tylko położyliśmy dzieci spać, otwierałeś komputer i siedziałeś przed ekranem do 23, kiedy ja już kładłam się spać.
(Uczucia) Smuci mnie fakt, że nie mogę z Tobą porozmawiać i spędzić wspólnie czasu wieczorem.
(Potrzeby) Chciałabym spędzać z Tobą więcej czasu, bo potrzebuje się wygadać i odpocząć w Twoim towarzystwie. Dodaje mi to energii i sprawia, że moje uczucia do Ciebie są nadal silne. Czy możemy zaplanować 2 wieczory w przyszłym tygodniu tylko dla nas – z wyłączonym komputerem i komórką?
Przykłady asertywnych wypowiedzi:
Prośba od współpracownika: Czy możesz pomóc mi z moją prezentacją?
(Fakty) Widzę, że ta prezentacja jest dla Ciebie bardzo ważna. Chciałabym Ci dzisiaj pomóc, ale niestety jestem zajęta pracą nad ważnymi priorytetami.
(Uczucia) Nie czuję się komfortowo odmawiając, ale jeśli nie dokończę tego, co sobie na dzisiaj zaplanowałam, nie będę mogła na czas odebrać synka z przedszkola.
(Prośba) Czy moglibyśmy spotkać się jutro z samego rana o 8.30? Będę mieć 30 min, aby Ci pomóc.
Prośba od szefa: W wyniku zmiany w moim planie spotkań, będę potrzebował raportu na temat satysfakcji klienta szybciej, tzn. na dziś zamiast na czwartek.
(Fakty) Rozumiem, że przygotowanie tego raportu na dziś jest dla Ciebie bardzo ważne i chciałabym Ci pomóc.
(Uczucia) Zaplanowałam na dziś zrobienie innych 3 bardzo ważnych zadania, które mi zleciłeś ostatnio i boję się, że nie wyrobię się ze wszystkimi zadaniami na czas.
(Prośba) Doradź mi proszę, które zadanie z tych 3 mogę opóźnić w wykonaniu, aby móc przygotować raport na dziś.
A teraz Wasza kolej. Pomyślcie o sytuacji w pracy lub w domu, która budzi w Was silne emocje. Zbudujcie wypowiedź do drugiej osoby, używając modelu:
UCZUCIA / KONSEKWENCJE,
PROŚBY / POTRZEBY.
Kasia Krupa & Agata Szydłowska
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.
Mama, prawniczka i projektantka – rozmowa z Marzeną Pilarz – Herzyk
"Rola mamy nie wyklucza robienia czegokolwiek innego, bo macierzyństwo daje niewiarygodną szkołę łączenia różnych obowiązków, elastyczności, umiejętności dostosowania się do zmieniających się warunków" - mówi Marzena Pilarz - Herzyk, z zawodu prawniczka, z pasji projektantka i autorka bloga Mama Prawniczka.
Ewa Moskalik - Pieper - 17/01/2018
Marzeno prowadzisz blog Mama Prawniczka. Z wykształcenia jesteś prawnikiem, prywatnie mamą i żoną. Na blogu dzielisz się również informacją o swoich pasjach, którymi są architektura, fotografia, projektowanie. To dlaczego blog prawniczy, a nie np. fotograficzny?
Pomysł bloga lub portalu prawniczego powstał tuż po studiach, a więc kilka lat temu. Jak przystało na pomysł prawniczy, musiał przejść swoje „vacatio legis”, aby wejść w życie. Dopiero, gdy awansowałam na stanowisko Mama, wraz z pierwszymi krokami mojego osobistego Szefa, do raczkowania dojrzał również blog.
Choć nazwa bloga może już coś sugerować, to zapytam z myślą o kim go założyłaś?
Nazwa bloga łączy właśnie te dwie role, o których mówiłam. Niewątpliwie w tej mieszance, obecnie znacznie więcej jest mamy, niż prawniczki.
Uznałam jednak, że macierzyństwo w żaden sposób nie musi wykluczać rozwoju zawodowego. W tym bardzo prywatnym świecie macierzyństwa, pozostała jakaś część na przestrzeń zawodową i zdecydowałam się, że wypełnię ją blogiem prawniczym.
Droga do bycia dobrą mama, nie wymusza skupienia się tylko i wyłącznie na tej roli. Stąd też pomysł, aby nazwa dawała wyraz temu przeświadczeniu.
Z drugiej strony nazwa jest odzwierciedleniem pierwszej grupy docelowej. Gałęzi prawa, o których można by pisać jest bardzo wiele, ale nie da się trafić do wszystkich, pisać o wszystkim – trudno byłoby taki blog sprofilować.
Wiedząc jak wiele pytań trafia do mnie choćby od znajomych, dotyczących tego szczególnego okresu macierzyństwa, to właśnie Mamy były pierwszą mobilizacją do stworzenia miejsca, gdzie znajdą zaserwowane w przystępny sposób odpowiedzi na problemy, związane z okresem ciąży i macierzyństwa w kontekście przepisów prawa. Dodatkowo z racji faktu, że sama byłam w tym właśnie okresie życia, sprawy te były mi bardzo bliskie.
Kto najczęściej zwraca się do Ciebie z pytaniami, z prośbą o poradę? Z jakimi pytaniami się spotykasz?
Pytającymi najczęściej są kobiety w ciąży i mamy na urlopach macierzyńskich, mamy wracające do pracy. Najwięcej wiadomości, dotyczy ochrony kobiet w ciąży i na urlopie, następującym po ciąży, przed zwolnieniem z pracy.
To daje do myślenia, jak dużym problem w Polsce jest powrót mam do pracy.
Pojawia się coraz więcej pytań, dotyczących prawnej strony rodzicielstwa, czyli spraw związanych bezpośrednio z prawem rodzinnym i opiekuńczym, pewnie więc będzie to jedna z kategorii, którą będzie można na blogu znaleźć.
Czy udzielasz indywidualnych porad prawnych?
Na ten moment, biorąc pod uwagę fakt, że w październiku drugi raz zostałam mamą, nie udzielam porad indywidualnych. Niestety nie mam jeszcze na tyle tej przestrzeni zawodowej, aby móc przyjrzeć się każdej sprawie z osobna, dopytać o szczegóły, których brakuje zwykle w pierwszych wiadomościach mailowych, a które mogą być kluczowe dla sprawy.
Uważam, że bez takiej indywidualnej atencji dla każdej osoby, która się do mnie zwraca, porada prawna byłaby nierzetelna. Ale odpowiadam na każdego e-maila.
Jeśli pytania, dotyczą problematyki, o której pisałam odsyłam do konkretnych materiałów. Staram się aby w miarę możliwości, każda osoba, która do mnie się zwraca, wiedziała gdzie może szukać sposobów na rozwiązanie swoich problemów. Zachęcam zawsze do pisania wiadomości, bo często one są inspiracją do kolejnych artykułów.
Zatem inspiracją są maile i historie od Czytelniczek. A jakie jeszcze tematy poruszasz na swoim blogu i skąd czerpiesz pomysły na nie? Czy piszesz też coś o sobie i swoim życiu prywatnym?
Najwięcej artykułów powstało w cyklu „poradnik macierzyński” , opisujący kolejno uprawnienia i obowiązki, które mogą pojawić się w tym szczególnym okresie.
Kontakt z czytelniczkami utwierdził mnie w przekonaniu, że każda z nas doskonale zna fizjologiczne czy medyczne objawy tego stanu, ale często zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, że z każdym centymetrem ciążowego brzuszka, coraz bardziej zbliża się bardzo duża zmiana zawodowa (przynajmniej na jakiś czas).
Przyszłe mamy przygotowują się do ciąży, ale najczęściej zupełnie zapominają o tym, aby przygotować się do niej również pod kątem sprawdzenia jak ten okres wygląda od strony prawnej.
Tak jak powiedziałam, bardzo często inspiracją do kolejnych artykułów są właśnie czytelniczki. Mnie się bowiem wydaje, że temat jest już wyczerpany, a otrzymuję kilka wiadomości z pytaniami szczegółowymi.
Dostaję mnóstwo pytań od mam, posiadających działalność gospodarczą, stąd też na pewno kolejnym cyklem będzie zapowiedziana już „mama przedsiębiorca”. Wiele wiadomości, dotyczy również problemów życia codziennego, reklamacji, zwrotu zakupów, umów etc. Te tematy staram się wplatać w międzyczasie pomiędzy artykuły, związane z macierzyństwem.
O życiu prywatnym raczej nie piszę, przede wszystkim dlatego, że tych pytań, inspiracji, pomysłów na tematy prawnicze jest tak wiele, że trudno mi znaleźć czas na coś zupełnie innego na blogu. Prowadzę profil na facebooku, instagramie. Zwłaszcza ten drugi częściej #mamaprawniczkapogodzinach.
Dużo czasu poświęcasz na prowadzenie bloga?
Od dwóch miesięcy bardzo mało, bo rola podwójnej mamy pochłania znacznie więcej czasu, a doba wciąż ma tylko 24h. Powoli wracam jednak do regularnego pisania.
Od kiedy prowadzisz blog i czy masz zamiar go jakoś rozwijać, np. wprowadzić właśnie porady prawne?
Blog w grudniu obchodził swój roczek, przeszedł swoje kroki milowe, a teraz oczywiście, jak przystało na roczniaka myślę, że jest gotowy do dalszego rozwoju. Mam kilka pomysłów i na pewno z biegiem czasu będą pojawiać się nowości, ale na razie muszę na nowo znaleźć czas i balans pomiędzy mamą i prawniczką.
Porady indywidualne to tak naprawdę największe marzenie, dotyczące rozwijania bloga i rozwoju osobistego. Widzę ogromną potrzebę w tym zakresie i mam nadzieję, że porady indywidualne Mamy Prawniczki są tylko kwestią czasu.
Od dłuższego czasu współpracuję, pisząc artykuły dla mamopracuj.pl Rozpoczęłam współpracę z Fundacją Prawo dla Mam. W tym obszarze również mam jeszcze kilka pomysłów na rozwój, ale tak jak podkreśliłam, w tej chwili skupiam się głównie na byciu mamą i powoli na nowo rozdzielam siebie na wszystko to, co mam do zrobienia.
Marzeno wiem, że oprócz prowadzenia bloga zaprojektowałaś kolekcję drewnianych zabawek i można je już zobaczyć i kupić na stronie http://www.bubuconcept.pl/. Opowiedz o tym pomyśle, jak powstał i jak działa?
BUBU Conept to przejaw mojej trzeciej życiowej roli, czyli artystki.
Projektowanie, to coś co jest głęboko we mnie, moja pasja, która co jakiś czas daje o sobie znać w różnej formie.
Tutaj ten przejaw jest bardzo mocno związany z rolą mamy. Pomysł na zabawki pojawił się jakiś czas temu, ale czekał chyba na czas, aż będę miała własne dzieci.
Kompletowanie wyprawki, przeglądanie mnóstwa stron internetowych, pokazało mi czego na rynku zabawek brakuje, w jakim kierunku się rozwija. Utwierdziło mnie to też w przekonaniu, że rynek polski jest gotowy na naprawdę jakościowe, designerskie produkty i że takie produkty przez rodziców są doceniane. To wszystko utorowało drogę na rozwój tego projektu.
W tej chwili powstała pierwsza kolekcja drewnianych zabawek BUBU, której bohaterem jest Hipolit – uroczy hipopotam. Ale w głowie mam pomysły na kolejnych przyjaciół naszych małych odbiorców.
Zabawki BUBU mają charakter edukacyjny, rozwijają zdolności motoryczne maluchów. Zgodnie z założeniami i przekonaniami wykonywane są w Polsce, tylko i wyłącznie z polskich surowców. Każda zabawka wykańczana jest ręcznie, co daje nam przekonanie, że do małych rączek trafiają bezpieczne produkty.
Dbamy jednak o to, aby zabawki były również ciekawe i designerskie. Mam nadzieję, że docelowo BUBU Concept będzie całą gamą produktów, stworzonych z myślą o dzieciach, zgodnych z naszą zasadą: To proste! To ekoLOGICZNE!
A masz jakieś wykształcenie w kierunku projektowania? Czy po prostu odkryłaś w sobie taką pasję i zdolności?
Zanim zostałam prawnikiem, ukończyłam liceum plastyczne. I wbrew powszechnej opinii, żaden z tych kierunków nie był fanaberią. Po prostu zawsze interesowało mnie wiele rzeczy i nie widziałam powodów, aby z czegoś rezygnować, bo przecież czy nie wypada być prawnikiem po liceum plastycznym?
Takie głosy ciągną się tak naprawdę za mną od lat, ale myślę, że skutecznie udowadniam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby prawnik miał również pasję. Tak samo, jak nie ma nic złego w tym, aby mama rozwija własne pasje i poświęcała również czas na rozwój zawodowy. I to wcale w mojej opinii nie jest czas ukradziony dzieciom, rodzinie.
Dzięki temu, że staram się ten czas znajdywać, pozostały mogę pełniej oddać dzieciom, bo nie mam poczucia, że tak zatraciłam się tylko w tej jednej roli, że na mnie samą nie ma w niej już miejsca.
Dwa lata temu ukończyłam szkołę projektowania i wystroju wnętrz. Z jednej strony była to odpowiedź na to, że chciałam sama zaprojektować nasze mieszkanie, a miałam świadomość, że muszę zdobyć dodatkowe umiejętności, aby podjąć się tego przedsięwzięcia.
Z drugiej strony ta szkoła pokazała mi, że pewnych rzeczy się nie zapomina, że rzeczywiście ręka wymaga ćwiczeń i ćwiczeń, ale nadal mam w głowie mnóstwo kreatywnych pomysłów, które nadal potrafię przenieść na papier. W tej dziedzinie nawet kolorowanie z dwulatkiem może być rozwojowe 🙂
Muszę Cię teraz zapytać, co będzie Ci bliższe? Tematy prawnicze, czy projektowanie? Czy po prostu masz zamiar realizować się w obu tematach, na obu przestrzeniach? Jakie masz plany na przyszłość?
Zawodowo niewątpliwie chciałabym rozwijać tematy prawnicze. Mam nadzieję, że wraz z planowanym rozwojem bloga, uda mi się w tym kierunku rozwijać również siebie.
BUBU Concept to realizacja pasji, więc jak najbardziej ten projekt zamierzam dalej realizować. Chciałabym, aby te zabawki rosły z moimi dziećmi. Rozpoczęliśmy od gryzaków, które były odpowiedzią na ząbkowanie mojego Malucha, obecnie jesteśmy na etapie zabawek do pchania, puzzli, jak na dwulatka przystało.
Tak sobie myślę, że moje dzieci będą potrzebowały jeszcze wielu różnych produktów w swoim zabawowym świecie. A przecież inne dzieci, to inne potrzeby i pomysły.
Sądzę więc, że na obu polach działania mam jeszcze wiele do zrobienia. Na ten moment te działania w żaden sposób nie wykluczają się, tak jak
rola mamy nie wyklucza robienia czegokolwiek innego. Co więcej uważam, ze macierzyństwo daje niewiarygodną szkołę łączenia różnych obowiązków, elastyczności, umiejętności dostosowania się do zmieniających się warunków.
Myślę, że rodzina i macierzyństwo dopełniło moje życie, ale wiele nowych umiejętności mogę przenieść na grunt zawodowy i wykorzystać do realizacji swoich projektów.
Jeśli potrzebujesz jakiejś wiedzy na tematy prawne, związane z macierzyństwem, ale i innymi kwestiami zajrzyj na blog Marzeny.
A jeśli szukasz, edukacyjnych i ekologicznych zabawek dla swojego maluszka to znajdziesz je na http://www.bubuconcept.pl/.
Zdjęcia: archiwum prywatne Marzeny Pilarz – Herzyk
Zarabiaj z domu – 20 pomysłów na pracę zdalną
Marketing, sprzedaż, korekta tekstów albo wirtualna asystentka. Praca zdalna jest coraz bardziej popularna. Możesz zostać freelancerką i szukać zleceń, albo...
Branża odzieży używanej może nie należy do najłatwiejszych i osiągnięcie w niej sukcesu wymaga sprawnego prowadzenia działań w wielu dziedzinach...
Kobiety w IT Nationale-Nederlanden to agentki do zadań specjalnych
Kobieta w IT to nie jest już przypadek jeden na milion. Coraz więcej z nas decyduje się na odkrycie świata,...
Jak się przygotować na powrót do pracy?
Powrót do pracy po urodzeniu dziecka nie musi być dla Ciebie trudnym i stresującym przeżyciem. Po pierwsze nie dotyczy to...
Anna Łopuchin
Na czym polega praca florysty i czy wymaga specjalnych predyspozycji? Lubisz kwiaty i może już od dawna nosisz się z...