Source: https://www.prawo.pl/kadry/pracodawca-bedzie-mogl-wyznaczyc-termin-nawet-polowy-biezacego,499847.html
Timestamp: 2020-08-11 10:07:15+00:00
Document Index: 77305456

Matched Legal Cases: ['art. 35', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 1672', 'art. 161', 'art. 163', 'art. 168', 'art. 1672', 'art. 168', 'art. 15', 'art. 15']

Pracodawca będzie mógł wyznaczyć termin nawet połowy bieżącego urlopu wypoczynkowego - rząd
Rząd robi wyłom w przepisach o prawie do urlopu wypoczynkowego
W okresie epidemii koronawirusa pracodawca będzie mógł wysłać pracownika na urlop wypoczynkowy w wybranym przez siebie terminie, bez jego zgody i z pominięciem planu urlopów – przewiduje najnowszy projekt tarczy antykryzysowej. Jeśli zyska aprobatę rządu i parlamentu, to w takim trybie będzie mógł być udzielony pracownikowi nie tylko urlop zaległy, ale i połowa urlopu bieżącego.
Jeszcze nie wiadomo, w jakim kształcie Komitet Stały Rady Ministrów przyjął w poniedziałek projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw, zwanym tarczą antykryzysową 4.0., i czy ostatecznie pozostanie w nim proponowany art. 35 i w jakiej wersji. W każdym razie jest w nim propozycja ważnej zmiany dotyczącej urlopów wypoczynkowych. Czytaj więcej, co aktualnie zmienia tarcza antykryzysowa 4 >>
Jak poinformował w poniedziałek na Twitterze Łukasz Schreiber, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, projekt KPRM został już rozpatrzony przez to gremium, nie doprecyzował jednak, który. Z naszych informacji wynika, że to ten roboczo nazywany przez nas tarczą 3. Projekt, którego gospodarzem jest Ministerstwo Rozwoju. Jak pisał na Twitterze Piotr Müller, rzecznik rządu, informacje medialne o ograniczaniu praw pracowniczych nie znajdą odzwierciedlenia w projekcie. - Pracownicy i pracodawcy zgłaszają różne propozycje zmian. Procedujemy je w drodze dialogu - podkreślał w poniedziałek rzecznik.
W projekcie rządowym z 22 kwietnia przepis ten zawiera proponowane przez rząd zmiany w ustawie z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374, 567, 568 i 695). Jedną z tych zmian jest właśnie nowy art. 15gb.
Czytaj również: Tarcza antykryzysowa na przekór kodeksowi pracy>>
Rząd chce zmienić Kodeks pracy tylnymi drzwiami
Proponowany przepis art. 15gb przewiduje, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19:
pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu;
pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, jednego pełnego dnia urlopu wypoczynkowego na każde dwa dni prawa do urlopu wypoczynkowego nabytego przez pracownika w bieżącym roku kalendarzowym; nie dotyczy to części urlopu wypoczynkowego udzielanego zgodnie z art. 1672 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.
W ten sposób nie zmieniając de facto Kodeksu pracy, rząd chce wprowadzić nowe zasady przyznawania urlopów wypoczynkowych. I to nie tylko zaległych, ale – co istotniejsze - także bieżących.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami (tj. art. 161 K.p.), pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Natomiast w myśl art. 163 par. 1 K.p., urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów, który ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy.
Ci zaś pracownicy, którzy nie wykorzystali całego urlopu wypoczynkowego w roku bieżącym, muszą to zrobić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. Tak stanowi art. 168 Kodeksu pracy. Nie dotyczy to jedynie części urlopu udzielanego na żądanie, czyli zgodnie z art. 1672 Kodeksu pracy. Te maksymalnie cztery dni (bo tyle można w tym trybie rocznie wykorzystać) nie jest też objęte planem urlopów, o czym warto pamiętać planując wypoczynek.
W praktyce więc pracodawcy mogą wysłać pracownika na zaległy urlop we wskazanym przez siebie terminie. I tak też się dzieje po wybuchu epidemii koronawirusa, kiedy otrzymywaliśmy wiele sygnałów o tym, że pracownicy są zmuszani do wykorzystania w tym czasie zaległego urlopu. Teraz jednak rząd zamierza pójść o krok dalej i umożliwić pracodawcy wysyłanie pracowników na zaległy urlop – bez zgody samego zainteresowanego, i z pominięciem planów urlopowych. W tym trybie będzie mógł go zmusić do wykorzystania maksymalnie 30 dni zaległego urlopu.
- W kwestii urlopu zaległego projekt z 22 kwietnia 2020 r. przewiduje, że pracodawca będzie mógł jednostronnie wysłać pracownika na zaległy urlop wypoczynkowy bez jego zgody i dodatkowo, sam będzie mógł zdecydować, kiedy pracownik ten urlop rozpocznie. To prawda, że takie rozwiązanie dotychczas też funkcjonowało. W praktyce jednak wielu pracodawców ma wątpliwości, czy może pracownika wysłać na zaległy urlop jednostronną decyzją i kiedy może sięgnąć po takie rozwiązanie. Temat ten stanowił pole do szerokich dyskusji i skarg do PIP, w szczególności w odniesieniu do momentu, w którym urlop wypoczynkowy staje się urlopem zaległym – podkreśla Marta Kosakowska-Tomczyk, radca prawny, starszy prawnik w kancelarii Raczkowski. Jak twierdzi, wielu pracowników sądzi, że urlop przykładowo za rok 2019 nie jest urlopem zaległym i można go wykorzystać zgodnie z art. 168 k.p. do 30 września 2020 r. i dopiero po tym czasie pracodawca może termin urlopu jednostronnie wyznaczyć. - Stanowisko takie prezentowali również niektórzy przedstawiciele organów. Moim zdaniem, urlop za 2019 r. stał się urlopem zaległym z dniem 1 stycznia 2020 r., co potwierdziła również finalnie PIP w swoim stanowisku z 12 marca 2020 r. – mówi mec. Kosakowska-Tomczyk. Jej zdaniem, zaproponowany przepis zakończy wszelkie dyskusje w tym temacie. - W tym zakresie rozwiązanie to należy więc oceniać pozytywnie – zaznacza.
Zobacz procedurę w LEX: Udzielanie urlopu zaległego >
W ocenie mec. Kosakowskiej-Tomczyk, nowością, a w zasadzie doprecyzowaniem jest propozycja, by pracodawca przy wyznaczeniu daty wykorzystania zaległego urlopu mógł pominąć obowiązujący plan urlopów. - Trudno jest ustalić cel tego rozwiązania, ale zakładam, że chodzi o to, by w sytuacji, gdy pracownik miał w planie urlopów np. na 2020 r. wpisany termin wykorzystania zaległego urlopu z 2019 r. np. na lipiec, pracodawca mógł polecić mu wykorzystanie zaległego urlopu nie w lipcu, jak pierwotnie planowano, ale przykładowo w maju – uważa mec. Marta Kosakowska-Tomczyk. Zwraca też uwagę na drugą zmianę, czyli ograniczenie wyznaczenia w ten sposób wykorzystania urlopu zaległego do maksymalnie 30 dni. - To rozwiązanie należy ocenić negatywnie. Dąży ono do ograniczenia praw pracodawcy. Gdybyśmy opierali się wyłącznie na tej ustawie już od 31 dnia zaległego urlopu pracodawca nie mógłby skorzystać z rozwiązania przewidzianego w projekcie z 22 kwietnia. Tu na szczęście, jeśli pula urlopu zaległego będzie większa, np. 35 dni, pracodawca będzie mógł opierać się na przepisach dotychczasowych – mówi.
Czytaj również: „S”: Rządowe regulacje przerzucają skutki kryzysu na pracowników>>
Pracodawca wyśle też na część bieżącego urlopu
Absolutnym novum jest jednak udzielanie w tym trybie także urlopu bieżącego. Projektodawca przyjął dziwną konstrukcję ustalania dni urlopu do wykorzystania. W projekcie zapisano, że pracodawca może udzielić „jednego pełnego dnia urlopu wypoczynkowego na każde dwa dni prawa do urlopu wypoczynkowego nabytego przez pracownika w bieżącym roku kalendarzowym (projektowany art. 15gb pkt 2). Jeśli więc dobrze odczytujemy intencję autorów projektu (do projektu nie dołączono bowiem uzasadnienia, które wyjaśniałoby, czemu ma służyć określona zmiana), to osoba mająca prawo do 26 dni urlopu wypoczynkowego, zostałaby zmuszona do wzięcia 11 dni urlopu w terminie wskazanym przez pracodawcę. Do tej formy przyznawania urlopu nie liczy się bowiem urlopu na żądanie. A skoro tak, to nie trudno wyliczyć, że pracownikowi pozostaje do wykorzystania 22 dni, z czego połowę (czyli wspomnianych 11 dni) musiałby spędzić na urlopie, na który wyśle go pracodawca w dogodnym dla siebie terminie. Niekoniecznie musi to być okres wakacji.
Czas odpoczynku a przymusowy urlop
- Zgodnie z projektowanym art. 15gb specustawy pracodawca uzyska prawo do jednostronnego udzielenia pracownikom do 30 dni zaległego urlopu wypoczynkowego oraz połowy wymiaru urlopu bieżącego, przy czym plany urlopów nie będą miały zastosowania. Takie działanie w odniesieniu do urlopu zaległego dopuszczał w swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy (por. wyrok SN z 24 stycznia 2006 r., sygn. akt I PK 124/05), natomiast w stosunku do bieżącego urlopu wypoczynkowego jest to istotna nowość. Tym rozwiązaniem pracodawcy uzyskają dodatkowy czas pracy w przyszłości, bo pracownicy zachowają prawo jedynie do połowy nabytego urlopu wypoczynkowego – mówi Jerzy Hajn, adwokat z kancelarii Lubasz i Wspólnicy.
Według niego, abstrahując od tymczasowości tego rozwiązania oraz potrzeby chwili, należy zwrócić uwagę na poświęcenie idei urlopu, rozumianej jako czasu przewidzianego na odpoczynek w optymalnych okolicznościach. - Z uwagi na to, że czas odpoczynku służyć powinien regeneracji sił pracowników, wątpliwe pozostaje spełnienie tego celu przez przymusowe skierowanie pracownika także na bieżący urlop wypoczynkowy, w warunkach, które ogólnie nie sprzyjają rekreacji. Dotychczas dla odwołania z urlopu albo zmiany jego terminu konieczne były ważne powody lub porozumienie stron stosunku pracy – i tak powinno pozostać – uważa adwokat Jerzy Hajn.
Tymczasem zdaniem Macieja Gawrońskiego, radcy prawnego, partnera zarządzającego w kancelarii Gawroński & Partners, przepisy o przymusowym częściowym wykorzystaniu urlopów wypoczynkowych wydają się całkiem rozsądne i wypośrodkowujące interesy pracowników i pracodawców. - Są one nieco mniej zgrabnie napisane niż przepisy o pracy zdalnej, ale nie ma tragedii a właściwie jest całkiem dobrze jak na tematykę. Pracodawca może nakazać wykorzystanie części nagromadzonego urlopu wypoczynkowego za bieżący rok (ok 1/3) oraz do 30 dni z poprzednich lat. Zapewnia to jeszcze całkiem sporo bieżącego urlopu pracownikom a ciułacze i tak nigdy tego urlopu pewnie nie zobaczą, szczególnie w czasach zamrożenia podróży – ocenia mec. Gawroński. I dodaje: - Zamiana urlopu na ekwiwalent oczywiście nie jest zgodna z celem tej instytucji, więc pracusie nie mają się tu co obrażać na ustawodawcę.