Source: https://wypowiedzenie-umowy-o-prace.pl/koszty-odwolania/
Timestamp: 2020-06-06 18:04:17+00:00
Document Index: 46361942

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art 52', 'art. 365', 'art.45', 'art. 264', 'art. 365', 'art. 45']

Koszty wystąpienia do Sądu Pracy przez pracownika
W większości przypadków wszczęcie procedury sądowej łączy się z koniecznością uiszczenia określonych opłat (tzw. opłat sądowych). Jeśli powód wygra sprawę, przeciwnik zostanie zobowiązany przez sąd do zwrotu tych kosztów, jednak w większości przypadków nie da się uniknąć konieczności poniesienia ich z góry. Tymczasem w przypadku postępowania przed sądem pracy pracownik z reguły nie musi uiszczać żadnych kosztów w związku z założeniem sprawy. Od tej zasady są jednak wyjątki.
To, czy pracownik będzie zmuszony do poniesienia kosztów postępowania przy założeniu sprawy zależy od tzw. wartości przedmiotu sporu (zwanej też „wps”). Zgodnie z odpowiednimi przepisami pracownik jest zwolniony od opłat w przypadku sprawy, której wartość przedmiotu sporu nie przekracza 50. 000, 00 PLN.
Wartość przedmiotu sporu to z reguły wysokość kwoty jakiej żąda się w pozwie. Zatem w przypadku żądania odszkodowania, „wps” to nic innego jak kwota odszkodowania. Skoro roszczenie o odszkodowanie z tytułu bezprawnego albo nieuzasadnionego wypowiedzenia umowy o prace nie może – co do zasady – przekraczać trzykrotności pensji, to pracownik musiałby zarabiać ok. 17 000, 00 PLN brutto, żeby w przypadku żądania odszkodowania zaktualizował się obowiązek ponoszenia opłat sądowych przy zakładaniu sprawy. Można zatem śmiało przyjąć, że w przypadku żądania odszkodowania konieczność zapłaty kosztów będzie rzadkością.
Nieco inaczej wygląda to w przypadku, gdy pracownik domaga się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne lub przywrócenia do pracy. Ponieważ w takim wypadku pracownik nie żąda żadnej kwoty pieniężnej, wartość przedmiotu sporu musi zostać ustalona na podstawie innej wartości. Zgodnie art. 231 kodeksu postępowania cywilnego, w takim wypadku wps oblicza się mnożąc wysokość miesięcznego wynagrodzenia brutto razy 12 (ilość miesięcy w roku). W takim wypadku obowiązek uiszczenia opłaty powstaje w przypadku, gdy pracownik zarabia ok. 4.200, 00 PLN brutto. Zatem w przypadku występowania z tego typu roszczeniami należy pamiętać, że stosunkowo łatwo przekroczyć barierę, która wyznacza obowiązek poniesienia opłaty sądowej.
Wysokość opłat sądowych w przypadku spraw z zakresu prawa pracy jest taka sama, jak w przypadku większości innych roszczeń majątkowych i stanowi 5 % wartości przedmiotu sporu. Zatem jeśli pracownik zarabiał ok. 4. 200, 00 PLN brutto miesięcznie, to będzie zobowiązany do uiszczenia opłaty za odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę w wysokości ok. 2, 500. 00 PLN.
Czy można uniknąć w/w kosztów?
Jest na to sposób. Wystarczy w treści odwołania wnieść najpierw o odszkodowanie. Wówczas sąd pracy uzna, że wps wynosi trzykrotność miesięcznej pensji pracownika. Następnie na pierwszej rozprawie należy zmienić żądanie na przywrócenie do pracy (ew. uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne). W takim wypadku sąd pracy ma prawo wezwać o dokonanie opłaty, jednak jeśli powód – wbrew treści wezwania – nie zapłaci, to sąd musi dalej prowadzić postępowanie (tymczasem, gdyby powód – pomimo odpowiedniego wezwania – nie dokonał opłaty przed wszczęciem postępowania, sąd pracy zarządziłby zwrot pozwu). Obowiązek uiszczenia opłaty powstanie wówczas po zakończeniu sprawy.
Niestety proponowana przeze mnie strategia stała się bardzo ryzykowna w kontekście treści orzeczenia Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2016r. (II PK 264/15). Sąd Najwyższy wskazał w nim, że bez zgody pracodawcy nie jest możliwa zmiana powództwa z odszkodowania na przywrócenie do pracy. Z tego co zauważyłem, przytoczony pogląd zyskuje akceptację sądów pracy.
Dziękuję za zwrócenie mojej uwagi na to orzeczenie i tym samym merytoryczny wkład dla moich czytelników mecenasowi Markowi Lewandowskiemu z Olsztyna. Pozdrawiam.
PrevPoprzedni wpisJakie są terminy dochodzenia przez pracownika roszczeń z zakresu prawa pracy?
NastępnyZwolnienie dyscyplinarne, czyli rozwiązanie umowy bez wypowiedzeniaNastępny
9 thoughts on “Jakie są koszty odwołania się od wypowiedzenia umowy o pracę?”
11 marca, 2017 at 2:33 pm
nie rozumiem: pisze Pan „Czy można uniknąć w/w kosztów?
Jest na to sposób. Wystarczy w treści odwołania wnieść najpierw o odszkodowanie. ”
chodzi mi o zwrot ” odwołania” czy to chodzi o pozew. Zostałem zwolniony art 52 KP, złożyłem pozew w sadzie o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie. WPS oszacowałem na 3 x 9 tys. Aktualnie wezwano mnie do uzupełnienia formalności w kwocie ok. 5,5 tys czyli 5 % ze 108 tys. ( WPS za rok bo miałem umowę na czas nieokreślony) nie wiedziałem że to sie tak liczy. Czy na tym etapie mogę jeszcze coś zmienić czy jednak musze zapłacic te 5,5 tys.
14 marca, 2017 at 9:43 am
Można powiedzieć mądry Polak po szkodzie. No właśnie chodziło o to, żeby nie wnosić o przywrócenie do pracy, a tylko o odszkodowanie. Wtedy wartość przedmiotu sporu wynosiłaby tylko trzykrotność wynagrodzenia. Potem na pierwszej rozprawie można zmienić żądanie na przywrócenie do pracy, a wtedy nawet jeśli sąd zażąda opłaty, to nie trzeba jej wnosić, a postępowanie trwa dalej. A co do pytania czy w Pańskiej sprawie na tym etapie można coś zrobić, to już nie miejsce, żeby w dwóch zdaniach wyjaśniać tak skomplikowane rzeczy. Jeśli Pan źle zrozumie moją wypowiedź, to sąd zwróci pozew, a wtedy nie będzie szans ani na przywrócenie do pracy, ani na odszkodowanie.
4 sierpnia, 2017 at 7:50 am
Czy jest Pan pewien co do możliwości zmiany żądania z odszkodowania na przywrócenie do pracy ? Czy w tym przypadku nie będzie potrzebna zgoda pracodawcy? (po zawiśnięciu sporu?) Własnie chodzi o uniknięcie uiszczenia wyżej opłaty na początku postępowania i ewentualną jego regulację w orzeczeniu kończącym
7 sierpnia, 2017 at 6:45 am
Dzień dobry. Na zmianę roszczenia pracownika nie jest potrzebna zgoda pracodawcy. M.in. na tym polega odrębność postępowania przed sądem pracy, a przed sądem cywilnym. Mimo, że sprawy pracownicze prowadzone są wg zasad z kodeksu postępowania cywilnego, to jest kilka interesujących wyjątków.
24 sierpnia, 2017 at 1:03 pm
Jak to się ma do wyroku SN z dnia 08.12.2016 r. sygn.akt: PK 246/15, w ktorym Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik, który dokonał oświadczenia przemienego (odszkodowania ) zgodnie z art. 365 paragraf 2 k.c., po dojsciu oświadczenia woli do pracodawcy, bez jego zgody, nie może skutkować dochodzić przywrócenia do pracy ( art.45 paragraf 1 k.p. ) Inaczej rzecz ujmując, znaczenie art. 264 paragraf 1 k.p ograniczone zostalo do ustanowienia prekluzji sądowej.
Na czym polega ten wyjątek że mozna znienić roszczenie w trakcie postępowania w pierwszej instancji z odszkodowania na aprzywrócenie do pracy.
29 sierpnia, 2017 at 1:43 pm
Istota tego orzeczenia dotyczy innego problemu. Mianowicie czy przyczyna może dotyczyć zdarzenia, które jeszcze nie nastąpiło. Czyli czy może być „przyszła”. Pracownik może w każdej chwili zmienić roszczenie z odszkodowania na przywrócenie do pracy i odwrotnie. Właśnie na tym polega wyjątek od reguły.
14 września, 2017 at 9:49 am
Upiera się Pan przy swoim ale orzeczenie SN nie pozostawia wątpliwości w tym zakresie. Poniżej pkt 4 .5 z tez z w/w wyroku.
4.Pracownik ma prawo bez zgody pracodawcy zmienić żądanie z przywrócenia do pracy na odszkodowanie.
5. Pracownik, który dokonał wyboru świadczenia przemiennego (odszkodowania) zgodnie z art. 365 § 2 KC, po dojściu oświadczenia woli do pracodawcy, bez jego zgody, nie może skutecznie dochodzić przywrócenia do pracy (art. 45 § 1 KP).
Przyjęcie Pana ” strategii” niesie bardzo poważne ryzyko dla klienta. Pomyślałbym poważnie o zmianie stanowiska, mając na uwadze czytelników- nieprofesjonalistów, którzy mogą z Pana porad korzystać.
18 września, 2017 at 7:47 am
Mielibyśmy wcześniej szansę na merytoryczną rozmowę, gdyby Pan podał prawidłową sygnaturę orzeczenia (264/15, a nie jak Pan twierdził 246/15). Wpis powstał przed wydaniem tego wyroku na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń i dziesiątek spraw, przy których proponowany przeze mnie zabieg pozwolił zaoszczędzić Klientom kosztów. Przyznaję, że w kontekście treści wskazanego orzeczenia wskazany przeze mnie zabieg jest dosyć ryzykowny, dlatego dziękuję za zwrócenie uwagi i wzbogacenie merytorycznej treści mojego bloga.
18 września, 2017 at 8:02 am
Z drugiej strony możliwa jest pewna modyfikacja tej strategii. A jakby zrobić tak: Wysłać pozew o odszkodowanie, a następnie pismem nadanym na drugi dzień (zanim jeszcze sąd zdąży wysłać pozew drugiej stronie) zmienić na przywrócenie do pracy? Co Pan o tym myśli Mecenasie?