Source: http://kazimierzjaworski.pl/node/172
Timestamp: 2018-06-19 14:27:37+00:00
Document Index: 20814776

Matched Legal Cases: ['art. 24', 'art. 23', 'art. 24', 'art. 8', 'art. 10', 'art. 10', 'art. 11', 'art. 1', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 9', 'Art. 24', 'Art. 23', 'art. 10']

KAZANIE KS. ARCYBISKUPA MICHALIKA NIE NARUSZA DÓBR OSOBISTYCH | Kazimierz Jaworski | Senator RP
Strona główna Blogi Blog użytkownika KJ KAZANIE KS. ARCYBISKUPA MICHALIKA NIE NARUSZA DÓBR OSOBISTYCH
KAZANIE KS. ARCYBISKUPA MICHALIKA NIE NARUSZA DÓBR OSOBISTYCH
Dr Michał Chajda[1]
Dr Michał Skwarzyński[2]
braku możliwości odpowiedzialności na naruszenie dóbr osobistych
za treść ogólnych ocen zawartych w kazaniach[3]
Część Pierwsza: Prawo cywilne - Dobra Osobiste.
Jest tak dlatego, że wypowiedź taka nie narusza istoty dóbr osobistych, jaką jest indywidualność. Wynika to z definiowania pojęcia dobra osobistego[4]. Oczywiście początkowo dominowała definicja subiektywistyczna Stefana Grzybowskiego[5], który określał dobra osobiste jako: „pewne wartości związane ściśle z jednostką ludzką, pewne indywidualne wartości świata uczuć, stanu życia psychicznego człowieka, dobra nie majątkowe, co nie wyłącza, że mają one również znaczenie w sferze majątkowej”[6].
Inną dominującą obecnie koncepcję wysunęli jednak A. Szpunar[7] i Z. Radwański, którzy zaproponowali, aby przez dobra osobiste rozumieć: „uznane przez system prawny wartości (...), obejmujące fizyczną i psychiczną integralność człowieka, jego indywidualność oraz godność i pozycję w społeczeństwie, co stanowi przesłankę samorealizacji osoby ludzkiej”[8]. Teoria ta, zwaną obiektywną zajmuje dzisiaj pozycję dominującą w doktrynie i orzecznictwie.
Co prawda, już w 1972 r., Sędzia Sądu Najwyższego Henryk Dąbrowski, w komentarzu do Kodeksu cywilnego słusznie argumentował, iż: „wydaje się też, że zupełnie ścisła i równocześnie wyczerpująca definicja [dóbr osobistych – przyp. M.Ch./M.S.] byłaby nie możliwa”[9], to jednak w spornych przypadkach w praktyce stosuje się ujęcie zaproponowane prze A. Ciska, który określa dobra osobiste jako: „wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z osobą ludzką, decydujące o jej bycie, pozycji w społeczeństwie, a będące wyrazem jej odrębności psychicznej i fizycznej oraz możliwości twórczych, uznane powszechnie w społeczeństwie i akceptowane przez dany system prawny”[10].
Odnosi się do tego kolejne orzeczenie, tj. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2013 r., w sprawie sygn. akt I ACa 1034/12, gdzie stwierdzono, że: „konstrukcja ochrony dóbr osobistych opiera się w prawie polskim na obiektywnym ujmowaniu ich istoty. Odmiennie niż w ujęciu subiektywnym, odwołującym się przede wszystkim do indywidualnych wartości świata uczuć, stanu życia psychicznego jednostki, koncepcja obiektywna przyjmuje, że źródłem dóbr osobistych, jako wartości niemajątkowych i ściśle związanych z osobą ludzką, jest porządek prawny oraz zawarte w nim społeczne normy i oceny. Dobra osobiste charakteryzowane są więc jako wartości wynikające ze społecznych ocen, stanowiące przedmiot społecznego uznania i typizacji, o których istnieniu rozstrzyga osąd opinii społecznej. Są to wartości uznane powszechnie w społeczeństwie i akceptowane przez dany system prawny (zob. m.in. A. Szpunar, Ochrona dóbr osobistych, Warszawa 1979, s. 107; A. Cisek, Dobra osobiste i ich niemajątkowa ochrona w kodeksie cywilnym, Acta UWr, Prawo CLXVII, Wrocław 1989, s. 39; Z. Radwański, Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa 2003, s. 156). Z tych względów naturę i granice poszczególnych dóbr osobistych wyznaczają przeważające w danym społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i obyczajowe. Dokonując oceny, czy nastąpiło naruszenie danego dobra osobistego należy odnosić się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać się w tym celu abstrakcyjnym wzorcem "przeciętnego obywatela", nie zaś odwoływać się do jednostkowych odczuć i ocen osoby pokrzywdzonej.
Kolejną przeszkodą do uznania naruszenia dóbr osobistych przez treść kazania abpa Józefa Michalika są mechanizmy ochrony dóbr osobistych[11]. Artykuł 23 kc określa katalog przykładowych dóbr osobistych[12], natomiast art. 24 kc wskazane są przesłanki ochrony dóbr osobistych: bezprawność naruszenia lub zagrożenie jakiegoś dobra osobistego.
Jednak jak widać regulacje zawarte w normie z art. 23 i 24 kc cechuje wysoki stopień ogólności. Dlatego określenie szczegółowych przesłanek odpowiedzialności musiała wziąć na siebie doktryna i orzecznictwo. Doprowadziło to do krystalizacji i werbalizacji cech dóbr osobistych. Są one prawami podmiotowymi, o charakterze bezwzględnym – erga omnes – skutecznymi przeciwko wszystkim. Są również niezbywalne, ściśle związane z podmiotem i wygasają wraz ze śmiercią osoby fizycznej lub likwidacją osoby prawnej. Z praw podmiotowych mogą wynikać roszczenia niemajątkowe, które nie ulegają przedawnieniu. Z przepisu art. 24 kc wynika domniemanie bezprawności, co w ewidentny sposób jest korzystne dla pokrzywdzonego, ponieważ dowód co do działania w ramach prawa musi przedstawić pozwany. Być może te cechy dóbr osobistych mogą wynikać z dorobku nauki i orzecznictwa, jednak niektóre aspekty realizacji odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych również kształtowały doktryna i orzecznictwo. Najważniejszą z nich było przyjęcie, że odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych jest uniezależniona od winy i następuje jedynie w oparciu o kryterium obiektywnej bezprawności naruszenia. Konstrukcję tą wypracowała doktryna i orzecznictwo[13], a oczywistym jest, że to kluczowa cecha determinująca odpowiedzialność.
Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych należy zaliczyć: działanie w granicach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, ochrona interesu społecznego, które mają zastosowanie w niniejszej sprawie, jak również zezwolenie uprawnionego, sprzeczność żądania ochrony z zasadami współżycia społecznego[14].
W zakresie dobra osobistego – czci, wytworzyła się wyjątkowa okoliczność uchylająca bezprawność tj. prawo do krytyki[15]. W jego ramach „można powiedzieć” więcej zwłaszcza na tematy występujące w aktualnej debacie publicznej. Co więcej, oceny w ramach prawa do krytyki mogą być ostre, z uwagi na przedmiot tej krytyki czy ważkość tematu. Ewidentna chęć ochrony rodziny i dziecka, jaka wynika z całego tekstu kazania abpa Józefa Michalika, a nie tekstu celowo uproszczonych przekazów prasowych, pozwala na stosowanie ostrych ocen,co jednak nie podlega odpowiedzialności na gruncie prawa polskiego.
Stwierdzić należy, że w systemie ochrony praw człowieka ogromne znaczenie ma podział na prawa i wolności[16]. Zgodzić się należy, że definicja wolności „jest nader sporna i trudna do uchwycenia”[17], to jednak „wolność stanowi fundamentalny, naturalny (pierwotny wobec prawa stanowionego) i chroniony prawnie atrybut ludzkiej egzystencji, dotyczący możliwości autonomicznego i autentycznego rozporządzania przez człowieka sobą, swobodnego wyboru i realizowania wartości oraz nieskrępowanego kierowania swoim postępowaniem. Wolność przejawia się w różnych aspektach, częściowo tylko definiowanych i normowanych przez prawo stanowione, poprzez tworzenie pozytywnych warunków ich realizacji oraz ustalenie negatywnych granic zakresu korzystania z uprawnień w ramach dopuszczalnych ingerencji prawnych”[18]. Wolność jest to sfera możności postępowania w określony sposób np. działania albo zaniechania, w którą państwu zakazuje się ingerencji, jest to więc prawo w znaczeniu negatywnym, a jednostka w ramach swojej woli z wolności korzysta bądź nie. Dlatego też państwo nie jest całkiem zwolnione z działania na rzecz ochrony wolności i polega ona na wyznaczeniu koniecznych jej granic. W sytuacji istnienia wolności prawnie chronionej „należy odróżnić trzy proste modalności: zakaz ingerencji państwa, zakaz ingerencji dla innych podmiotów, nakazu udzielenia ochrony prawnej przez państwo”[19].
Tym samym należy postawić pytanie czy osoby w związku wyznaniowym mają wolność do organizacji i przebiegu uroczystości religijnych. Odpowiedź jest oczywiście pozytywna. Zatem związek wyznaniowy i osoba wskazana przez ten związek, w tym przypadku arcybiskup Józef Michalik korzystają z wolności wyznania, w którą państwo nie może ingerować. Odrzucenie tej tezy skutkowałoby określaniem treści kazań przez państwo, co kojarzy się z zakusami czasów słusznie minionych. Kazanie ze swej istoty jest wygłaszane w ramach związku wyznaniowego, więc w ramach realizacji wolności tego związku. Z istoty wolności wynika zakaz ingerencji. Przedmiot sprawy wskazuje, że chodzi „o pozwanie arcybiskupa”, który jest duchownym w związku, a nie pozwanie obywatela polskiego Józefa Michalika. Tym samym taki zakres postępowania powoda w sprawie powinien przez sąd zostać potraktowany, jako próba wciągnięcia sądu w ingerencję w wolność związku wyznaniowego i naruszenia jego autonomii przyznanej przez polskie prawo. Zgodnie z art. 8 ust. 2 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r.[20]: „organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego”. Stosowanie odpowiednio przepisów prawa polskiego nie może jednak dotyczyć treści kazania, w którym realizuje się także prawo do prezentowania własnego nauczania. Stanowiłoby to ingerencję w wolność religijną związku i wolność religijną duchownego. Odpowiedniość może dotyczyć wyłącznie traktowania kazania, jak wypowiedzi publicznej świeckiej osoby. W przedmiotowej sprawie kontekst wskazuje, że celem działania jest pozwanie duchownego, jako duchownego.
Przechodząc dalej, przyjmując nawet, że sprawa dotyczy nie arcybiskupa, a obywatela Józefa Michalika, który miał publiczne wystąpienie, a nie kazanie, należy stwierdzić, że korzystał on, jak każdy człowiek z przysługujących mu praw i wolności człowieka. Prawa człowieka próbuje się definiować na kształt rozumienia prawa podmiotowego w prawie cywilnym, jako przyznaną przez przepisy (normę) prawa i wynikającą ze stosunku prawnego sferę możności postępowania danego podmiotu w określony sposób[21]. Prawem człowieka jest więc taka sfera, w której człowiek może realizować swoją: wolność, uprawnienie, lub/i kompetencję[22], lecz państwo w tym wypadku musi zachować się aktywnie i zapewnić ochronę prawa poprzez tworzenie norm w prawie pozytywnym. Prawo człowieka jest to więc taki rodzaj wolności, uprawnienia bądź kompetencji, który jednostka chcąc zrealizować, ma prawo żądać od państwa ochrony w realizacji, którą państwo musi jej zapewnić. Cechą specyficzną praw człowieka jest to, że zobowiązane do przestrzegania praw człowieka po pierwsze jest państwo. W założeniu ma poprzez ten system ochrony jednostce ma być zapewnione bezpieczeństwo przed negatywnym działanie aparatu państwowego, jak i nakazanie państwu ochrony praw i wolności jednostek.
Podstawowym prawem człowieka jakie realizował Józef Michalik jest wolność wypowiedzi. Wskazującym na istotę tego prawa jest pogląd, iż odpowiednim terminem określającym tę wolność jest „wolność ekspresji”[23], choć w doktrynie wskazuje się również „swobodę wypowiedzi”[24]. Bezspornym w doktrynie jest, że normy wyrażające wolność słowa są źródłem swobody artystycznej, satyry czy krytyki.
Trafne zauważono, że w przypadku art. 10 ust. 1 EKPCz nie istnieje w zasadzie kategoria „wypowiedzi niechronionych” tym przepisem[25], tym samym w świetle standardów strasburskich kazanie korzysta z wolności wypowiedzi i jest chronione konwencją. Elementami wolności słowa są wolność posiadania poglądów oraz prawo do otrzymywania oraz przekazywania informacji i idei[26]. W Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wskazano, w art. 10 ust. 1 że wolność słowa „obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe”. Podobną treść zawiera Karta Praw Podstawowych[27] w art. 11 ust. 1[28], która co prawda w Polsce wydaje się nie jest bezpośrednim źródłem prawa, ponieważ zgodnie z art. 1 ust. 1 Protokołu „brytyjskiego” załączonego do Traktatu z Lizbony wobec Polski, jak i Zjednoczonego Królestwa nie można skutecznie powołać się na jej treść[29], to jednak „standardy zawarte w KPP w Polsce obowiązują, bądź jako standardy konstytucyjne, bądź jako obowiązujące nas standardy międzynarodowe”[30].
Z kolei Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych[31] w art. 19 ust. 1 określa, że „każdy człowiek ma prawo do posiadania bez przeszkód własnych poglądów”, zaś art. 19 ust. 2 mówi, że „każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii; prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru”.
Wskazać należy również, że nie zostały spełnione przesłanki klauzul limitacyjnych z art. 9 ust. 2 EKPCz[32] i 10 ust. 2 EKPCz[33]. Aby było możliwe ograniczenie korzystania z wolności wyznania i wolności słowa musi ono wynikać z ustawy. Powyższa analiza wskazuje, że w sprawie nie może chodzić naruszenie dóbr osobistych jakiejkolwiek osoby. Dlatego też już ta okoliczność oznacza naruszenie praw człowieka. Procedowanie sądu dotyczy bowiem sprawy, której nie ma przedmiotu wynikającego z ustawy. Co więcej, ograniczenie takie, jakim jest sam tok postępowania nie jest niezbędne w społeczeństwie demokratycznym, które z istoty ma charakter pluralistyczny[34], gdzie w oczywisty sposób jednostki muszą liczyć się z innymi opiniami wyrażanymi publicznie. Tok postępowania, gdzie w oczywisty sposób sprawa nie ma przedmiotu – naruszenia dóbr osobistych, polegający na wezwaniu strony pozwanej reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika wywołuje oczywisty efekt chłodzący w debacie publicznej. Poza tym stanowi on niebezpieczny precedens. Zgodnie z zasadą równości wobec prawa, jeśli takie wezwanie jest możliwe wobec duchownego, to jest także możliwe wobec dziennikarzy, naukowców, czy choćby osób objętych immunitetem. Z punktu widzenia prawa cywilnego pozwać można niemal o wszystko, wobec czego taka praktyka może służyć odrywaniu od obowiązków, poprzez konieczność stawienia się w sądzie w sprawie w istocie bezprzedmiotowej. Może to prowadzić w skrajnych przypadkach do celowej dezorganizacji redakcji prasowych poprzez wzywanie na bezpodstawne sprawy dziennikarzy czy tłumieniu wolności w nauce. Taki precedens nie odnosiłby się wyłącznie do osób duchownych.
[1] Wyższa Szkoła Finansów i Prawa w Bielsku-Białej, Wydział Prawa i Nauk Społecznych, Uniwersytet Rzeszowski, Wydział Prawa i Administracji.
[2] Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Wydział Prawa Prawa Kanonicznego i Administracji, Katedra Praw Człowieka. Adwokat, Izba Adwokacka w Lublinie.
[3] Opinia prawna sporządzona na rzecz Senatora RP Pana Kazimierza Jaworskiego, w zw. z wykonywaniem mandatu posła i senatora.
[4] Szerzej zob. M. Skwarzyński, Odpowiedzialność dziennikarza za naruszenie dóbr osobistych, [w:] „Ogólnopolski Zjazd Cywilistów Studentów – 45 lat kodeksów cywilnych”, (red.) J. J. Skoczylas, Lublin 2009 r., s. 59–61.
[5] Szerzej zob. J. Sadomski, Naruszenie dóbr osobistych przez media, Warszawa 2003, s. 15; J. Chaciński Prawa podmiotowe a ochrona dóbr osobistych, Lublin 2004 , s. 105.
[6] A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo Cywilne, zarys części ogólnej, Warszawa 2001, s. 182
[7] Szerzej zob. J. Sadomski, Naruszenie..., s. 15.
[8] Z. Radwański, Prawo cywilne – cześć ogólna, Warszawa 2005, s. 161.
[9] H. Dąbrowski, w: red. Z. Resich Kodeks cywilny komentarz tom I, Warszawa 1972, s. 90.
[10] A. Cisek, w: E. Gniewek, Kodek cywilny. Komentarz tom I, Warszawa 2004, s. 87.
[11] Kodeks cywilny Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
[12] Kodeks cywilny Art. 23 Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
[13] Szerzej zob. H. Dąbrowski dz. cyt. s. 94 i powołane tam orzecznictwo i literatura; K. Piasecki dz. cyt., s. 42 i powołane tam orzeczenie Sądu Najwyższego (z 6 XII 1967r., II CR 318/67, GSiP 1968, nr 10, s. 2)
[14] Szerzej zob. J. Chaciński, Prawa…, s. 117.
[15] Zob. H. Dąbrowski dz. cyt., s. 94; K. Piasecki dz. cyt., s. 41; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 196 r. sygn. akt II CR 291/68, OSNCP 1969, poz. 200.
[16] Z. Hołda (w:) Prawa Człowieka, Zarys wykładu, red. Z. Hołda, D. Ostrowska, J. Hołda, J. A. Rybczyńska, Warszawa 2011, s. 11 oraz K. Motyka, Wprowadzenie, (w:) Prawa Człowieka, Wprowadzenie, Wybór Źródeł, K. Motyka, Lublin 2004, s. 20; szerzej zob. M. Skwarzyński, Bluźnierstwo w świetle standardów ochrony praw człowieka, [w:] „Odpowiedzialność karna artysty za obrazę uczuć religijnych”, red. F. Ciepły, Warszawa 2014, s. 91-95, M. Skwarzyński, Sprzeciw sumienia w europejskim i krajowym systemie ochrony praw człowieka, Przegląd Sejmowy nr 6/2013, s. 18–19.
[17] D. Dudek (w:) Zasady Ustroju III Rzeczpospolitej, red. D. Dudek i in., Warszawa 2010, s. 105.
[18] Tamże, s. 105.
[19] A. Michalska, Podstawowe prawa człowieka w prawie wewnętrznym a pakty praw człowieka, Warszawa 1976, s. 64.
[20] Dz.U. z 1998 r., nr 51, poz. 318.
[21] K. Motyka, Wprowadzenie..., s. 18; A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo Cywilne, zarys części ogólnej, Warszawa 2001, s. 128 i n.
[22] P. Tuleja, Stosowanie Konstytucji RP w świetle zasady jej nadrzędności (wybrane problemy), Kraków 2003, s. 135, podobnie A. Michalska, Podstawowe..., s. 62.
[23] R. Mizerski (w:) Prawa człowieka i ich ochrona – podręcznik dla studentów prawa i administracji, red. T. Jasudowicz, B. Gronowska, M. Balcerzak, M. Lubiszewski, R. Mizerski, Toruń 2005, s. 328.
[24] M. A. Nowicki, Wokół Konwencji Europejskiej. Komentarz do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Warszawa 2009, s. 413.
[25] L. Garlicki, Komentarz do art. 10 EKPCz (w:) Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Komentarz do artykułów 1-18, red. L. Garlicki, P. Hofmański, A. Wróbel, Tom I, Warszawa 2010, s. 594 pkt. 15.
[26] Stwierdzić należy, że wyrażenie wolność słowa, nie może skutkować traktowaniem uprawnień z niej wynikających jako „wolności”, a nie „praw”. Semantyka w tym przypadku nie zmienia charakteru tych uprawnień i wynikających stąd obowiązków państwa.
[27] Z dnia 7 grudnia 2000 r., Dz.U.UE. z 2010 r., C. 83, s. 389, dalej jako: KPP.
[28] „Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe”.
[29] Szerzej zob. A. Wyrozumska, Ochrona praw podstawowych w Unii Europejskiej, (w:) Obywatel Unii. Tom VI Traktat z Lizbony, I. Skomerska - Muchowska, A. Wyrozumska, Warszawa 2010, zob. s. 219 i n. oraz K. Kowalik - Bańczyk, Konsekwencje przyjęcia protokołu polsko-brytyjskiego dotyczące stosowania Karty Praw Podstawowych, (w:) A. Wróbel (red.), Karta Praw Podstawowych w europejskim i krajowym porządku prawnym, red. A. Wróbel, Warszawa 2009, s. 136 - 138.
[30] R. Wieruszewski, Postanowienia Karty Praw Podstawowych w świetle wiążących Polskę umów międzynarodowych i postanowień Konstytucji RP z 1997 r., (w:) J. Barcz (red.), Ochrona praw podstawowych w Unii Europejskiej, Warszawa 2008, s. 143.
[31] Otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. Załącznik do Dz.U. 1977 r.; nr 38, poz.167 - dalej MPPOiP.
[32] Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.
[33] Korzystanie z tych wolności pociągających za sobą obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej.
[34] Szerzej zob. K. Orzeszyna, Podstawy Relacji Między Państwem a Kościołami, w Konstytucjach Państw Członkowskich i Traktatach Unii Europejskiej Studium Prawnoporównawcze Lublin 2007, s. 23 – 34. Na temat zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego szerzej zob. K. Orzeszyna, Społeczeństwo Obywatelskie w Unii Europejskiej, Teka Komisji Prawniczej Polskiej Akademii Nauk Oddział w Lublinie Tom II, Lublin 2009, s. 94 –108; A. Kość, Relacja prawa i wartości w społeczeństwie otwartym, [w:] Prawo a wartość. Księga jubileuszowa Profesora Józefa Nowackiego, red. I. Bogucka, Z. Tobor, Kraków 2003, s. 135.