Source: https://www.prawo-budowlane.info/czy_sasiad_moze_postawic_budynek_wyzszy_niz_mur_bez_powiadomienia_mnie_o_tym,136,material_prawo_budowlane.html
Timestamp: 2019-12-14 04:57:05+00:00
Document Index: 84919992

Matched Legal Cases: ['art. 144', 'art. 144', 'art. 140', 'art. 222', 'art. 144', 'art. 222', 'art. 144', 'art. 222', 'art. 144']

Niestety sąsiad może to zrobić. Jeśli jest to zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego czy decyzji o warunkach zabudowy, to niestety może.
Nie jest wymagana Pani zgoda, aby budynek powstał przy granicy.
Zgodnie z zapisami rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie:
Jeśli zachowane są powyższe przepisy, nie powtrzyma Pani budowy. Naświetlenie ma znaczenie w przypadku zacieniania budynku przeznaczonego na pobyt ludzi, a nie działki.
To może Pani podnosić tylko w postępowaniu cywilnym jako immisje niematerialne.
Prawo rzeczowe powinno przewidywać ochronę przed immisjami niematerialnymi. Taka ochrona jest związana z tym, że korzystanie z nieruchomości i narażenie na immisje niematerialne jest związane z rzeczą. W uzasadnieniu do orzeczenia z dnia 4 marca 1975 (sygn. akt III CZP 89/74) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że „art. 144 kodeksu cywilnego obejmuje obowiązek powstrzymania się nie tylko od działań, które wpływają ujemnie na sąsiednią nieruchomość i znajdujące się na niej rzeczy, lecz także od działań, które mogą negatywnie wpływać na osoby przebywające na nieruchomości”. Tym właśnie cechują się immisje niematerialne. Także w uchwale z dnia 21 marca 1984 r. (sygn. akt III CZP 4/84 oraz glosy J. Piątowskiego i J. Serdy) Sąd Najwyższy dopuścił stosowanie art. 144 Kodeksu cywilnego także do immisji niematerialnych.
Poza samym sporem pozostaje fakt, że często odróżnienie immisji materialnych od niematerialnych może być trudne w konkretnym przypadku. Tak np. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 21 marca 1984 r. (sygn. akt III CZP 4/84) błędnie zakwalifikował jako immisję niematerialną wybudowanie budynku, co stanowiło przeszkodę do przenikania fal elektromagnetycznych, powodującą zakłócenia w odbiorze programu telewizyjnego na nieruchomości sąsiedniej. Fale elektromagnetyczne są częścią materii i wobec tego przenikanie ich na nieruchomość sąsiednią stanowi immisję materialną.
Niestety ochrony można tu szukać tylko w drodze powództwa cywilnego.
Roszczenie negatoryjne wynika z prawa własności (art. 140 Kodeksu cywilnego). Przewidziane zostało w art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z jego treścią przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób, aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. Aby skutecznie wystąpić z roszczeniem negatoryjnym, właściciel powinien być więc we władaniu nieruchomości
Właściciel nieruchomości może w konkretnej sprawie skutecznie żądać – stosownie do okoliczności - bądź każdego z tych działań osobno, bądź łącznie obydwu.
Przywrócenie stanu zgodnego z prawem polega przede wszystkim na usunięciu się z cudzej nieruchomości, ale także na usunięciu skutków naruszenia (np. na zasypaniu rowu, rozebraniu budynku).
Budynek, który choć został wybudowany, przebudowany lub nadbudowany zgodnie z prawem (w szczególności z prawem budowlanym – zob. ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane), może zakłócać korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze stosunków miejscowych i społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości
Stanowisko Sądu Najwyższego nie jest jednolite w kwestii dopuszczalności żądania rozebrania takiego budynku (czy też zaniechania robót budowlanych, których konsekwencją mogłyby być niedozwolone immisje) na podstawie art. 144 w związku z art. 222 Kodeksu cywilnego. W orzeczeniu z 19 marca 1987 r. (sygn. akt III CRN 53/87) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że „ocena, czy zamierzona inwestycja budowlana nie narusza praw osób trzecich, należy do organów administracji pozostających pod kontrolą sądu administracyjnego. Wobec tego właściciel nie może skutecznie wystąpić przed sądem powszechnym z roszczeniem o zaprzestanie naruszeń (czyli negatoryjnym ), opartym na art. 144 kodeksu cywilnego”.
Odmienne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 3 czerwca 1983 r. (sygn. akt III CRN 100/83), gdzie przyjął, że „okoliczność, że pozwani przystąpili do budowy obiektu na podstawie pozwolenia na budowę, sama przez się nie wyłącza możliwości uwzględnienia powództwa o zakazanie kontynuowania budowy”.
Ostatnio Sąd Najwyższy w wyroku Izby Cywilnej z dnia 16 grudnia 1992 r. (sygn. akt I CRN 188/92) przyjął, że „uwzględnienie roszczenia negatoryjnego (art. 222 § 2 kodeksu cywilnego) w sytuacji, gdy wybudowanie obiektu budowlanego zgodnie z pozwoleniem na budowę narusza prawa właściciela nieruchomości sąsiedniej, przez zakłócenie korzystania z tej nieruchomości (art. 144 kodeksu cywilnego), nie może polegać na nakazaniu rozebrania obiektu”. Podobnie Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 5 maja 1995 r. (sygn. akt I ACr 175/95) stwierdził, że jeżeli wybudowanie obiektu budowlanego nastąpiło zgodnie z pozwoleniem na budowę, to mimo że narusza prawa nieruchomości sąsiedniej przez zakłócenie korzystania z niej, nie może być uwzględnione powództwo o nakazanie rozebrania budynku. Pozwolenie na budowę jest ostateczną decyzją administracyjną i – o ile nie jest bezwzględnie nieważne – wiąże sąd w postępowaniu cywilnym co do tego co jest jej przedmiotem. Pozwolenie na budowę powinno respektować założenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jeśli decyzja o pozwoleniu na budowę nie została uchylona jako niezgodna z tym planem, to oznacza, że nie narusza ona założeń tego planu. Odmienne orzeczenie sądu, gdyby zostało wydane, kwestionowałoby w istocie zasadność decyzji administracyjnej przy istnieniu tych samych okoliczności, które warunkowały udzielenie zezwolenia na budowę. Sąd powszechny jednak nie jest powołany do kontroli i wzruszenia decyzji administracyjnej. Jest to obecnie stanowisko dominujące.
Na tym etapie może Pani wnioskować o uznanie Pani za stronę postępowania i wnieść sprzeciw, opierając się na argumencie zacienienia działki. Ale nie wróżę tu Pani sukcesu, bo wiem, jak kończą się takie postępowania.