Source: http://klubabi.odoradca.pl/2013/11/
Timestamp: 2018-03-24 15:45:31+00:00
Document Index: 2588251

Matched Legal Cases: ['art. 6', 'art. 30', 'art. 36', 'art. 22', 'art. 43', 'art. 188', 'art. 27', 'art. 6', 'art. 30', 'art. 24', 'art. 25', 'art. 33']

Listopad 2013 – Klub ABI
Przegląd sprawozdania GIODO za rok 2012.
Na naszym blogu znajdziecie Państwo nowy wpis – przegląd sprawozdania generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z działalności w 2012 roku. Liczę, że nasz subiektywny wyciąg najważniejszych tematów poruszanych w sprawozdaniu GIODO, ponownie spotka się z pozytywnym przyjęciem z Państwa strony.
Autor jzOpublikowano 17 listopada 2013 3 sierpnia 2017 Kategorie AktualnościTagi featured, GIODO, Sprawozdanie, Ustawa o ochronie danych osobowychDodaj komentarz do Przegląd sprawozdania GIODO za rok 2012.
Sprawozdanie GIODO za 2012 rok.
28 października 2013 roku, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych złożył sprawozdanie z działalności w 2012 roku.
Tradycyjnie już, przygotowałem dla Państwa mój subiektywny przegląd najważniejszych problemów, na które zwrócili uwagę kontrolerzy GIODO. Mam nadzieję, że ułatwi to nieco pracę tym z Państwa, którzy nie mają czasu na czytanie całego sprawozdania. Trzeba jednak powiedzieć, że sprawozdanie GIODO może być najlepszym źródłem informacji i jest lekturą obowiązkową dla wszystkich profesjonalnie zajmujących się ochroną danych osobowych.
W 2012 r. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych przeprowadził łącznie 165 kontroli zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych. W tym:
8 kontroli w podmiotach z sektora administracji publicznej – w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, Powiatowych Urzędach Pracy, w urzędach miejskich, w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej oraz w Miejskich Ośrodkach Pomocy Rodzinie.
11 kontroli przetwarzania danych osobowych w Krajowym Systemie Informatycznym (KSI) umożliwiającym organom administracji publicznej i organom wymiaru sprawiedliwości wykorzystywanie danych gromadzonych w Systemie Informacyjnym Schengen oraz w Wizowym Systemie Informacyjnym.
16 kontroli w podmiotach sektora bankowego.
5 kontroli u operatorów publicznej sieci telekomunikacyjnej, dostawców publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych.
9 podmiotów służby zdrowia, w tym siedem ośrodków dawców szpiku.
10 podmiotów należących sektora szkolnictwa wyższego – Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, osiem uczelni oraz Ośrodek Przetwarzania Informacji Instytut Badawczy.
11 kontroli w podmiotach prowadzących hotele.
109 kontroli w innych podmiotach.
Ważniejsze problemy, o których mowa w sprawozdaniu:
Jako jedną z bardziej interesujących kontroli uznano kontorlę przeprowadzoną w Powiatowym Urzędzie Pracy, w toku której ustalono, że pracownicy PUP mieli dostęp do danych przetwarzanych w MOPS, natomiast pracownicy MOPS mieli dostęp do danych przetwarzanych w PUP. Dostęp był realizowany poprzez system informatyczny.
Pozwolę sobie tutaj na małą dygresję.
Dostęp był realizowany prawdopodobnie poprzez system SEPI. Jest to system, który pozwala na wymianę dowolnych informacji, pomiędzy różnymi podmiotami. Gdy kilka lat temu powstawała pierwsza wersja systemu, była ona oparta o wspólną bazę klientów wszystkich urzędów wymieniających się informacjami. Gdy zwracałem uwagę na niezgodność z prawem takiego rozwiązania, moje uwagi zostały zignorowane – być może dlatego, że prasa przedstawiała już wdrożenie systemu jako wielki sukces. Smutną satysfakcją było dla mnie, gdy Generalny Inspektor zakwestionował przyjęte rozwiązanie i system musiał być przepisany w taki sposób, że umożliwia wymianę informacji pomiędzy urzędami, bez budowania osobnej bazy. To, czy pracownicy jednego z urzędów mają dostęp do bazy drugiego, czy też odbywa się na zupełnie poprawnej tutaj zasadzie występowania w drodze elektronicznej o udostępnienie danych i świadome ich udostępnianie przez drugi z urzędów, jest kwestią konfiguracji systemu. Jest dla mnie niezrozumiałe, że w obecnej sytuacji, wymiana danych była realizowana w taki sposób. Nie stanowi żadnego problemu technicznego odpowiednie skonfigurowanie tego systemu.
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że urzędy nie uczą się na błędach. Realizowany obecnie i wdrażany w niektórych urzędach system Jowisz, opiera się na podobnej zasadzie jak pierwsza wersja systemu SEPI. Znowu jest budowana wspólna baza klientów PUP i OPS. Na niektóre problemy zwracałem uwagę na forum grupy ABI, ale jest to tylko część wątpliwości budzonych przez system Jowisz. Sytuacja będzie tu o tyle trudniejsza, że system Jowisz jest budowane ze środków unijnych i w razie braku możliwości jego używania, okazać się może, że poniesione wydatki będą uznane za niekwalifikowane.
Warto zwrócić tu uwagę jeszcze na system Empatia. Prawdopodobnie uzyska on odpowiednie umocowanie w ustawie, ale obecnie, na etapie wdrożenia, jeszcze go nie ma…
GODO zwrócił uwagę, że banki powinny bez zbędne zwłoki aktualizować dane przekazywane do BIK.
W spółce prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie usług ochrony osób i mienia realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej oraz zabezpieczenia technicznego, prowadzono wobec kandydatów na konwojentów i dyspozytorów badania poligraficzne. GIODO stwierdził, że wyrażona przez kandydatów zgodna na piśmie nie stanowi podstawy do przetwarzania danych uzyskanych w trakcie takiego badania.
Spółka zbierała dane na temat stanu cywilnego zatrudnionych osób.
Kandydaci do pracy otrzymywali formularz aplikacyjny, za pomocą którego spółka uzyskiwała informacje o mocnych i słabych stronach kandydata.
Nieadekwatny w stosunku do celu zakres zbieranych danych.
Brak dobrowolności wyrażenia zgody.
Dane powinny być usuwane niezwłocznie po zrealizowaniu celu przetwarzania.
Zawierając umowę powierzenia przetwarzania danych, w sytuacji gdy przepisy szczegółowe stawiają wymagania w stosunku do osób dopuszczonych do przetwarzania danych, należy zapewnić, aby wymagania te były również spełnione przez osoby dopuszczone do przetwarzania danych przez procesora.
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, daną osobową może być również nr identyfikacyjny. Udostępnianie danych innemu podmiotowi, w sytuacji gdy dane te będą zawierały jedynie numer identyfikacyjny i potencjalnie odbiorca danych nie będzie w stanie zidentyfikować konkretnej osoby fizycznej, będzie w rozumieniu GIODO stanowiło jednak udostępnianie danych osobowych.
Brak aktualizacji zgłoszeń zbiorów danych osobowych.
W wypadku uczelni stwierdzono m.in. brak prowadzenia lub aktualizacji polityki bezpieczeństwa, brak wyznaczenia ABI, nie zapewniono by zmiana hasła następowała nie rzadziej niż co 30 dni.
Brak dopełnienia obowiązku informacyjnego. W tym brak poinformowania osób o tym, kto jest administratorem danych i jaka jest jego siedziba.
Niespełnianie wymagań przez systemy informatyczne – dopuszczenie zbyt krótkich haseł, niekorzystanie z protokołu https.
Przechowywanie danych przetwarzanych w formie papierowej w niezamykanych szafkach i na półkach.
Bankowe karty przedpłacone wydawane przez stowarzyszenie swoim członkom i będące jednocześnie kartami członkowskimi, uznano za marketing produktów banku.
W wypadku spółki, która realizowała obowiązek informacyjny poprzez podanie informacji w regulaminie oraz w treści polityki prywatności zamieszczonej w portalu, uznano, że nie przedstawiła ona wystarczających dowodów realizacji obowiązku informacyjnego.
Wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną, nie może być realizowane w drodze jednego oświadczenia.
Uzyskanie przez spółkę danych od sprawców kradzieży w prowadzonych przez spółkę sklepach, w celu zawiadomienia policji o zaistniałej kradzieży, nie stanowi naruszenia obowiązujących przepisów.
Administratorzy kilku portali internetowych – w celu umieszczenia ogłoszeń towarzyskich – bezprawnie zamieścili i udostępniali innym osobom na swej stronie internetowej, dane osobowe w zakresie imienia, nazwiska i daty urodzenia osoby.
Przetwarzanie danych osobowych przez podmioty prowadzące strony internetowe, bez posiadania podstawy prawnej.
Udostępnianie danych osobowych podmiotom nieupoważnionym. Przykładowo udostępnienie danych aptece przez spółdzielnię mieszkaniową, w celu wydania osobom kart rabatowych.
Pozostawienie dokumentacji medycznej w lokalu opuszczanym przez podmiot zajmujący się usługami medycznymi.
Ujawnienie danych poprzez rozesłanie maila w taki sposób, że widoczne były adresy pozostałych adresatów.
Ujawnienie danych przez szpital, na rzecz spółki ubezpieczeniowej.
Wykorzystanie danych pracowników na potrzeby kampanii wyborczej.
GIODO wydał decyzję nakazującą burmistrzowi udostępnienie skarżącemu danych osobowych w zakresie imion i nazwisk osób, które wniosły na niego do urzędu miasta skargę w przedmiocie zasad współżycia społecznego.
Koperty z dokumentami zawierającymi dane osobowe osób były umieszczane przez pracowników urzędu gminy na bramach ich posesji.
GODO nakazał usunięcie ze strony internetowej informacji o osobie, która jako mieszkanka przytuliska dla osób bezdomnych opracowała broszurę informacyjną a następnie, jako jej autorka znalazła się w wykazie bibliotecznym. GIODO uznał, że dyrektor placówki prawidłowo przetwarzał dane, jednak wykazana przez osobę jej szczególna sytuacja uzasadnia jej żądanie zaprzestania przetwarzania jej danych.
Wywieszanie zawiadomienia o porządku obrad walnego zgromadzenia spółdzielni, zawierające dane osobowe ich członków, na tablicach informacyjnych znajdujących się na klatkach schodowych budynków.
Przekazywanie korespondencji członkom spółdzielni w niezaklejonych kopertach. Co prawda inni członkowie spółdzielni mieli prawo do zapoznania się z tymi danymi, ale jedynie na żądanie.
Pracodawca nie może żądać od związku zawodowego listy wszystkich pracowników objętych ochroną związkową.
Umieszczenie na karcie miejskiej imienia i nazwiska oraz wizerunku jej posiadacza było wystarczające dla umożliwienia weryfikacji, czy daną kartą, jako nośnikiem imiennego biletu komunikacji miejskiej, posługuje się osoba upoważniona do jej używania. Zbędne było kodowanie na karcie nr PESEL.
Brak szyfrowania danych przesyłanych przez Internet. Zwłaszcza dotyczy to poczty elektronicznej.
Ustawa o ochronie danych osobowych nie ma zastosowania do udostępniania dokumentów, a jedynie do wykonywania operacji na danych osobowych.
Kontroli poddano 280 systemów informatycznych, tj. o 104 mniej niż w roku 2011, w którym skontrolowano 384 systemy informatyczne wykorzystywane do przetwarzania danych osobowych. Większość kontroli należała do kontroli częściowych, które swym zakresem obejmowały jedynie wybrane aspekty przetwarzania danych.
„W przypadku, gdy kontrolowana jednostka opracowała wymagane dokumenty (takie jak polityka bezpieczeństwa oraz instrukcja zarządzania systemem informatycznym służącym do przetwarzania danych osobowych), prowadziła ewidencję osób upoważnionych do przetwarzania danych osobowych oraz wdrożyła opisane w tej dokumentacji procedury przetwarzanie danych osobowych w zakresie wymogów formalno-organizacyjnych, realizację wymogu prowadzenia dokumentacji uznawano za prawidłową. Sprawdzano również, czy wyznaczony został administrator bezpieczeństwa informacji oraz czy osoby dopuszczone do przetwarzania danych posiadały stosowne upoważnienia nadane przez administratora danych.”
Niemal wszystkie skontrolowane jednostki przetwarzały dane w systemie informatycznym, a 93% z nich zastosowało wysoki poziom bezpieczeństwa. 22% podmiotów zastosowało całkowity outsourcing systemów informatycznych.
Zauważalny jest wzrost liczby decyzji administracyjnych dotyczących postępowań zainicjowanych skargą.
GODO skierował 12 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
„W 2012 r. do Departamentu Orzecznictwa, Legislacji i Skarg Biura GIODO wpłynęły 1593 skargi dotyczące naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. W porównaniu z rokiem 2011, w którym wpłynęło 1271 skarg, liczba ta uległa zwiększeniu o 322”
Do GIODO wpłynęło:
75 skarg dotyczących sektora sądów, prokuratury, policji i komorników,
231 skarg dotyczyło sektora banków i innych instytucji finansowych,
179 skarg dotyczyło sektora administracji publicznej.,
227 skarg dotyczących Internetu,
60 skarg dotyczących sektora marketingu,
88 skarg dotyczących mieszkalnictwa,
24 skargi dotyczących sektora ubezpieczeń społecznych, majątkowych i osobowych,
91 skarg dotyczących działalności telekomunikacyjnej
156 skarg dotyczących podmiotów sektora zatrudnienia
462 innych skargi
„W 2012 r. Generalny Inspektor wydał ogółem 99 decyzji administracyjnych zawierających nałożony na strony nakaz do wykonania i podlegających egzekucji administracyjnej.”
„W roku 2012, administratorzy danych wypełniając nałożony przepisami ustawy o ochronie danych osobowych obowiązek, zgłosili do rejestracji Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych 21580 zbiorów, z czego podmioty z sektora administracji publicznej zgłosiły 14917 zbiorów, co stanowi 68 % ogólnej liczby zgłoszeń dokonanych w tym okresie, zaś podmioty z sektora prywatnego 6663 zbiory, co stanowi 32 % ogólniej liczby zgłoszonych zbiorów.”
„W okresie sprawozdawczym do ogólnokrajowego, jawnego rejestru zbiorów danych osobowych prowadzonego przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych zostało wpisanych 16267 zbiorów danych”
„rozpatrzonych zostało 4090 zgłoszeń aktualizacyjnych”
„Przełomowe z punktu widzenia przetwarzania danych osobowych w omawianych sektorze było stwierdzenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w uzasadnieniu do wyroku z dnia 19 maja 2011 r. (sygn. akt: I OSK 1079/10), że cyt.: „(…) Internet często pozornie, a czasami faktycznie zapewnia anonimowość jego użytkownikom. Stanowi medialne forum, na którym prezentowane są treści naruszające ludzką godność, cześć i dobre imię. Dlatego też wszędzie tam gdzie numer IP pozwala pośrednio na identyfikację konkretnej osoby fizycznej powinien on być uznany za dane osobowe w rozumieniu art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Odmienna interpretacja byłaby sprzeczna z normami konstytucyjnymi zawartymi w art. 30 i 47 Konstytucji RP (…)”. Skład sędziowski w ww. wyroku jako pierwszy jednoznacznie stwierdził, że adres IP (Internet Protocol Address) jest daną osobową.”
Korzystając ze swoich uprawnień, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych skierował w 2012 roku szereg wystąpień do centralnych organów państwa i do innych podmiotów z sektora publicznego. Przykładowe wystąpienia:
Generalny Inspektor wystąpił do Ministra Zdrowia – jako podmiotu odpowiedzialnego za nadzór nad stosowaniem przepisów ustawy transplantacyjnej – o wydanie opinii, czy w jego ocenie przekazywanie przez ośrodek dawców szpiku danych osobowych potencjalnych dawców do innych, niż Centralny Rejestr, rejestrów potencjalnych dawców szpiku, było dopuszczalne w świetle przepisów ustawy transplantacyjnej, przy założeniu, iż uprzednio osoba, której dane dotyczą, wyraziła zgodę na ich przekazanie.
Generalny Inspektor wystąpił do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazując, iż powinien on przekazywać uczelniom dokumentację, która zawierałaby pełny opis funkcjonalności systemu POL-on, a także przeprowadzał szkolenia dla użytkowników systemu POL-on, co będzie stanowiło realizację obowiązków nałożonych na administratora danych przez przepis art. 36 ust. 1 ustawy.
Prośba o zasygnalizowanie członkom samorządu lekarskiego konieczności respektowania prawa do prywatności oraz ochrony informacji związanych z pacjentem podczas wykonywania praktyk lekarskich, jak również organizowania obsługi pacjentów, w szczególności w sytuacjach rejestrowania pacjentów na wizyty lekarskie, wydawania im wyników badań, ustalania harmonogramu zabiegów w sanatoriach, wywoływania do gabinetów lekarskich lekarzy specjalistów.
Wystąpienie w sprawie wyeliminowania praktyki umieszczania przy łóżkach pacjentów kart gorączkowych.
Istotna cześć sprawozdania dotyczy opiniowania przez GIODO aktów prawnych, m.in. dotyczących europejskiej i krajowej reformy ochrony danych osobowych. Również informacje dotyczące współpracy GIODO z instytucjami międzynarodowymi, są interesujące, gdyż zwracają uwagę na najistotniejsze, europejskie problemy ochrony danych. GIODO zajmował się zagadnieniami dotyczącymi biometrii, monitoringu, sieci inteligentnych, projektu INDECT, profilowania, izb dziecka, izb wytrzeźwień, wymagań systemów informatycznych pozwalających na umawianie wizyt pacjentów, itd.
Podsumowanie może stanowić kolejny cytat ze sprawozdania:
„W podsumowaniu, na podstawie ustaleń z kontroli przeprowadzonych w 2012 r. należy stwierdzić, że w porównaniu z latami ubiegłymi osoby odpowiedzialne za przetwarzanie danych osobowych wykazały większą świadomość zagrożeń związanych z przetwarzaniem danych osobowych, a tym samym świadomość konieczności zapewnienia odpowiednich środków organizacyjnych i technicznych zapewniających ochronę tych danych. Konsekwencją było większe wyczulenie na prawidłowe dopełnienie obowiązków wynikających z przepisów o ochronie danych osobowych. Niestety, powyższe spostrzeżenia nie dotyczą wszystkich podmiotów, w których przeprowadzono kontrole. Zdarzały się bowiem kontrole, które wykazywały, że jednostki kontrolowane nie wykonywały większości obowiązków wynikających z przepisów o ochronie danych osobowych. Uchybienia te dotyczyły zarówno zastosowanych rozwiązań organizacyjnych, jak i aspektów technicznych.”
Mam wrażenie, że sprawozdanie GIODO za 2012 rok, jest wyjątkowo bogate w praktyczne informacje, przydatne osobom zajmującym się ochroną danych osobowych. Zachęcam do zapoznania się z pełną treścią sprawozdania.
Autor jzOpublikowano 17 listopada 2013 15 czerwca 2014 Kategorie BlogTagi ABI, GIODO, Orzecznictwo, Reforma, Rejestracja zbiorów, Sprawozdanie, Ustawa o ochronie danych osobowychDodaj komentarz do Sprawozdanie GIODO za 2012 rok.
Sprawozdanie GIODO za 2011 rok.
Sprawozdania Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych stanowią doskonałe źródło wiedzy dla osób zajmujących się ochroną danych. Warto przyjrzeć się, na co zwracają uwagę kontrolerzy GIODO w 2011 roku.
Postanowiłem zamieścić poniżej moje, jak najbardziej subiektywne, zestawienie zagadnień i błędów Administratorów danych, wskazywanych w sprawozdaniu GIODO za 2011 rok.
Biorąc pod uwagę ilość realizowanych zadań, poziom zatrudnienia w Biurze GIODO wydaje się umiarkowany. Jeżeli spojrzeć na średnią płacę, też nie jest ona powalająca.
W 2011 roku przeprowadzono 199 kontroli w tym
21 w podmiotach należących do administracji publicznej,
10 kontroli przetwarzania danych w KSI,
15 kontroli w podmiotach świadczących usługi doradztwa podatkowego i finansowego,
5 kontroli podmiotach świadczących usługi w obszarze służby zdrowia,
17 kontroli w sektorze agencji pracy,
14 kontroli w podmiotach zajmujących się organizacją imprez masowych na stadionach,
10 kontroli u operatorów publicznej sieci telekomunikacyjnej oraz dostawców publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych,
12 przedszkoli,
95 innych podmiotów
Ważniejsze problemy:
Zlecenie podmiotowi prywatnemu przetwarzania danych z fotoradarów i wypełniania kart rejestracyjnych. Przekazanie takich danych jest możliwe dla wykonywania czynności z zakresu obsługi administracyjno-technicznej, jednak nie czynności zastrzeżonych dla Straży Gminnej.
Przetwarzanie danych w zakresie nieadekwatnym do celu przetwarzania – np. przetwarzanie nr PESEL potencjalnych klientów w celu przedstawienia tym osobom oferty
przetwarzaniu danych osobowych z naruszeniem art. 22¹ Kodeksu pracy – osoby aplikujące na stanowiska kierownicze w podmiocie były poddawane badaniu którego celem było zbadanie roli i hierarchii postaw pracownika/kandydata w miejscu pracy.
Najczęściej występującymi uchybieniami stwierdzonymi podczas kontroli było niezapewnienie, aby systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych umożliwiały odnotowanie daty pierwszego wprowadzenia danych do systemu oraz identyfikatora użytkownika wprowadzającego te dane
Przechowywanie danych w plikach, do których dostęp mieli wszyscy użytkownicy.
Szpital nie sprawował kontroli nad przechowywaniem i zabezpieczeniem zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy wystawionych pacjentom szpitala twierdząc, że obowiązek w tym zakresie spoczywa na lekarzach, którzy je wystawili.
Wskazano, że zwolnienie wskazane w art. 43 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych (Z obowiązku rejestracji zbioru danych zwolnieni są administratorzy danych dotyczących osób korzystających z ich usług medycznych, obsługi notarialnej, adwokackiej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, doradcy podatkowego lub biegłego rewidenta.) dotyczy podmiotów które samodzielnie świadczą te usługi.
Niedopełnianie obowiązków informacyjnych oraz błędne klauzule zgody na przetwarzanie danych osobowych w agencjach pośrednictwa pracy. Brak informacji o odbiorcach danych.
Brak umów powierzenia z dostawcą usług hostingowych.
Nieadekwatny zakres danych zbieranych od kandydatów do pracy (informacje o niekaralności dla pracowników zatrudnionych na stanowisku montera lub spawacza).
Niezabezpieczanie za pomocą środków ochrony kryptograficznej, danych osobowych, podczas ich przesyłania poprzez sieć publiczną.
Błędy w prowadzonej przez administratorów danych dokumentacji opisującej sposób przetwarzania danych osobowych oraz środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych, polegające na niezawarciu w niej wszystkich elementów określonych w § 4 i § 5 rozporządzenia.
Niespełnianie przez systemy informatyczne wymogów nakładanych przez § 7 rozporządzenia.
Niestosowanie środków ochrony kryptograficznej podczas przesyłania danych przez sieć publiczną.
Braki w prowadzonej dokumentacji, w tym brak opisu struktury zbiorów danych.
Zbyt długie przechowywanie danych retencyjnych, ze względu na przyjętą politykę tworzenia kopii bezpieczeństwa.
Na karcie przedszkolaka bywają przetwarzane dane nieadekwatne w stosunku do celu przetwarzania.
Zgoda na objęcie dziecka opieką medyczną nie może być rozumiana jako zgoda na przetwarzanie danych o jego stanie zdrowia.
„(…)GIODO wydał także decyzję nakazującą Narodowemu Funduszowi Zdrowia udostępnienie oddziałowi kardiochirurgii uniwersytetu medycznego, danych osobowych w zakresie daty i przyczyny hospitalizacji po wypisie z tego oddziału (zwłaszcza wszystkich postaci choroby wieńcowej, udaru mózgu, migotania przedsionków, cukrzycy) oraz wykonania procedur rewaskularyzacji przezskórnej (z lub bez implantacji stentu) oraz pomostowania aortalno-wieńcowego dotyczących powtórnych hospitalizacji chorych, osób uprzednio leczonych w ww. oddziale.
W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ stwierdził, iż okoliczność, że art. 188 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wskazywał cele, w jakich NFZ mógł przetwarzać dane osobowe ubezpieczonych, nie wykluczała legalności udostępnienia danych w celu prowadzenia badań naukowych w sytuacji, gdy publikowanie wyników badań naukowych nastąpi w sposób uniemożliwiający identyfikację osób, których dane zostaną udostępnione, bowiem przesłanką legalizującą takie udostępnienie będzie art. 27 ust. 2 pkt 9 ustawy o ochronie danych osobowych.”
Brak aktualizacji przez baki informacji w bazie Biura Informacji Kredytowej S.A.
Znamienne jest zdanie – „Analizując wyniki kontroli przeprowadzonych w 2011 roku należy stwierdzić, że w większości skontrolowanych podmiotów wystąpiły nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych. Uchybienia te dotyczyły zarówno zastosowanych rozwiązań organizacyjnych, jak i aspektów technicznych.”
„(…)stwierdzenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w uzasadnieniu do wyroku z dnia 19 maja 2011 r.83, że cyt.: „(…) Internet często pozornie, a czasami faktycznie zapewnia anonimowość jego użytkownikom. Stanowi medialne forum, na którym prezentowane są treści naruszające ludzką godność, cześć i dobre imię. Dlatego też wszędzie tam gdzie numer IP pozwala pośrednio na identyfikację konkretnej osoby fizycznej powinien on być uznany za dane osobowe w rozumieniu art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Odmienna interpretacja byłaby sprzeczna z normami konstytucyjnymi zawartymi w art. 30 i 47 Konstytucji RP (…)”. Skład sędziowski w ww. wyroku jako pierwszy jednoznacznie stwierdził, że adres IP (Internet Protocol Address) jest daną osobową.
Zbierania zgody na przetwarzanie danych osobowych powinno być poprzedzone dopełnieniem obowiązku informacyjnego. Klauzule obowiązku informacyjnego nie powinny być łączone ze zgodą.
Żądanie przesłania skanu dowodu tożsamości od osoby chcącej usunąć swoje konto w portalu randkowym.
Pomimo wyrażenia sprzeciwu przeciwko przetwarzaniu danych w celu marketingowym, do osób były nadal kierowane SMS-y informujące o możliwości przedłużenia umowy czy skorzystania z nowej oferty. Zdarzyło się również dołączanie oferty do przesyłanej faktury VAT.
Udostępnianie danych osobowych mieszkańców osobom nieupoważnionym. W tym danych wrażliwych, dotyczących stanu zdrowia, wyroków lub decyzji administracyjnych.
Przekazywanie przez operatora telekomunikacyjnego numerów zastrzeżonych podmiotom trzecim.
W sprawozdaniu umieszczono dużą ilość informacji o nakazaniu przez GIODO udostępnienia danych osobowych. Może to świadczyć o niejasności przepisów i wynikających z tego problemom administratorów danych, w tym administratorom ze sfery publicznej w ocenie, czy są zobowiązani do udostępnienia danych, czy do ich zachowania w tajemnicy.
Przekazywanie pracodawcom przez związki zawodowe listy wszystkich pracowników podlegających ochronie związku.
GIODO nakazał usunięcie adresu poczty elektronicznej, zawierającego imię i nazwisko osoby, która nie była już pracownikiem spółki. Pomimo, że adres ten był wykorzystywany jedynie do odbierania wiadomości.
Niedopełnianie przez administratorów obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 24, art. 25 i art. 33 ustawy o ochronie danych osobowych.
W roku 2011 administratorzy danych wypełniając nałożony przepisami ustawy o ochronie danych osobowych obowiązek, zgłosili do rejestracji Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych 15643 zbiory, z czego podmioty z sektora administracji publicznej zgłosiły 10690 zbiorów, co stanowi 68 % ogólnej liczby zgłoszeń dokonanych w tym okresie, zaś podmioty z sektora prywatnego 4953 zbiory, co stanowi 32 % ogólniej liczby zgłoszonych zbiorów.
Autor jzOpublikowano 17 listopada 2013 15 czerwca 2014 Kategorie BlogTagi ABI, GIODO, Orzecznictwo, Sprawozdanie, Ustawa o ochronie danych osobowychDodaj komentarz do Sprawozdanie GIODO za 2011 rok.
Przetwarzanie danych osobowych w marketingu. Dysonans poznawczy, czy zła wola?
Niezwykle często obserwujemy przedziwną różnicę w opiniach osoby na temat ochrony danych osobowych w zależności od tego czy mówimy o naruszeniu jej prywatności, czy też o konieczności podjęcia działań niezbędnych dla ochrony własnej prywatności.
Powszechne oburzenie spowodowało ujawnienie skali inwigilacji prowadzonej przez amerykańskie agencje. Dlaczego Minister Spraw Zagranicznych nic z tym nie zrobi? Co na to GIODO? Nie spotkałem osoby, która godziłaby się na to, by ktoś czytał jej maile i podsłuchiwał rozmowy. Rozmawiamy o potwornych ilościach danych zbieranych przez portale społecznościowe. Boimy się korzystać z kart zbliżeniowych, metek RFID, kamer w przymierzalni, itd.
Powiedzmy sobie jednak szczerze, ile z tych narzekających osób zrezygnuje z podania swojego adresu e-mail, jeżeli w zamian uzyska zniżkę w sklepie? Ile z tych osób umieściło w sieci zdjęcie swojego dziecka? Ile zablokowało możliwość zbliżeniowego płacenia kartą?
A ilu zrezygnowało z wejścia na stronę internetową, mimo że przeglądarka ostrzegała o nieaktualnym certyfikacie? O czym?! A co to jest certyfikat?! No dobrze, nie wymagajmy zbyt wiele…
Ciągle oczekujemy, że ktoś zadba o naszą prywatność. Że przyjdzie GIODO i zrobi z nimi porządek. Ale niech nam nie zawracają głowy jakimiś klauzulami informacyjnymi! Nie chcemy podejmować decyzji, czy zgadzamy się na przetwarzanie naszych danych! Niech ktoś zdecyduje za nas!
Niestety, to nie działa w ten sposób. GIODO nie jest szeryfem, który zaprowadzi porządek i sam pokona wszystkich bandziorów. O naszą prywatność musimy zadbać sami. Jak na razie, każdy, kto nie chce, aby jego dane były gdzieś wykorzystywane, kto nie chce, aby ktoś dokonywał jakichkolwiek operacji, podszywając się pod jego tożsamość – musi samodzielnie zadbać o swoje interesy. Każdy musi poznać podstawy zasad ochrony prywatności, dowiedzieć się, jakie prawa mu przysługują i jak je egzekwować. A gdy z tym egzekwowaniem będą jakieś problemy – GIODO zapewne pomoże.
Bardzo ciekawe jest obserwowanie postaw osób zajmujących się zawodowo przetwarzaniem danych. Czy pracodawca instalujący kamerę w toalecie narusza prywatność swoich pracowników? Jego zdaniem oczywiście nie. W swojej ocenie, jest on pozytywnym bohaterem, działającym na korzyść przedsiębiorstwa. Przecież należy potępiać obiboków, ukrywających się w ubikacji.
Czy rozsyłający spam marketingowiec wie, że działa niezgodnie z prawem? Tak, ale nie ma z tego powodu poczucia winy. Po pierwsze, prawo jest złe, bzdurne i nie działa. Amerykanie i tak zbierają te dane. A ustawodawca działa tylko po to by utrudnić nam życie… Po drugie, marketingowiec działa przecież dla dobra osób, które otrzymają spam – chodzi o to, by żadna ciekawa oferta ich nie ominęła. Po trzecie, on też dostaje spam i w ogóle mu to nie przeszkadza. Po czwarte, ci którzy nie chcą otrzymywać spamu, są niedouczeni, bo powinni filtry w przeglądarce skonfigurować…
Co pomyśli o takiej argumentacji osoba, nie zajmująca się na co dzień rozsyłaniem spamu? Na pierwszy rzut oka, argumenty są takie, że aż trudno z nimi polemizować. Czy oni naprawdę w to wierzą? Zrozumienie takich postaw może nam ułatwić teoria dysonansu poznawczego.
Jestem wewnętrznie przekonany, że ludzie naruszający naszą prywatność, nie muszą działać ze złych pobudek. Ich celem nie jest wyrządzenie nam krzywdy. Mają do wykonania określone zadanie, a nie znają innych narzędzi do jego realizacji, niż te, którą godzą w naszą prywatność. Nie dopuszczając do swojej świadomości informacji o wpływie ich działań na wolność innych osób i na ich prawo do decydowania o swojej prywatności, obarczają winą obowiązujące prawo lub wręcz osoby, których dobra naruszają! Klasyczny przypadek obwiniania ofiary…
Racjonalizacja postępowania wymaga, aby w jakiś sposób przekonać siebie, że podejmowanie działanie jest sensowne. Czy nie ma lepszego sposobu przekonania klientów by kupili określony produkt, niż rozsyłanie milionów maili? Marketingowcy nie będą brali pod uwagę statystyk skuteczności. Przecież oni działają dla dobra otrzymujących spam…
Być może szansa zwiększenia skuteczności działania ustawy o ochronie danych osobowych kryje się nie w podniesieniu jej represyjności, a w wykorzystaniu technik poznanych przy okazji badań nad zjawiskiem dysonansu poznawczego?
Ciekawy jest jeszcze jeden aspekt zagadnienia. Osoba, która nierozważnie zgodziła się na przetwarzanie swoich danych osobowych, będzie twierdziła, że tak naprawdę, to jej w ogóle na tym nie zależy. Że jej dane są nieistotne i tak naprawdę, to nie ma nic do ukrycia.
Wikipedia – Dysonans poznawczy
Wikipedia – Teoria spostrzegania siebie
Autor jzOpublikowano 11 listopada 2013 12 listopada 2013 Kategorie BlogTagi GIODO, Marketing, Ustawa o ochronie danych osobowychDodaj komentarz do Przetwarzanie danych osobowych w marketingu. Dysonans poznawczy, czy zła wola?