Source: http://prawo.vagla.pl/node/8916
Timestamp: 2020-06-02 21:19:53+00:00
Document Index: 101483367

Matched Legal Cases: ['art 23', 'art. 23', 'art. 54', 'art. 54', 'art. 14', 'art. 81', 'art. 41', 'art. 12']

Opublikowano uzasadnienie wyroku w sprawie hasła w polskiej Wikipedii (I ACa 949/09) | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Pn, 2010-02-01 15:43 by VaGla
Dziś media dostrzegły stanowisko Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 17 listopada 2009 r., o którym pisałem w tekście Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał wcześniejszy wyrok w sprawie przeciwko Wikipedii. Dlaczego dostrzegły? Ponieważ uzasadnienie tego wyroku ukazało się w biuletynie sądu. Dobrze, że dziennikarze podają czasem sygnatury spraw (w tym przypadku I ACa 949/09), ponieważ z krótkich relacji prasowych czasem zupełnie nie wiadomo, o co sądowi mogło chodzić. Tymczasem sąd postanowił tezować swój wyrok i powołując się na źródło (nie na dzisiejsze doniesienia prasowe) można te tezy przywołać: 1. Systematyczny udział w internetowych forach dyskusyjnych uzasadnia zaliczenie osoby dyskutanta do osób, które uczestniczą w życiu publicznym. 2. Nie jest działaniem bezprawnym dokonywanie ocen zachowań i wypowiedzi osób publicznych, o ile oceny te nie wykraczają poza akceptowane społecznie standardy.
Źródłem dla tego materiału jest styczniowy Biuletyn Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (PDF), nie zaś artykuł Dziennika Gazeta Prawna pt. Wulgaryzmy w sieci mniej wulgarne. Ten drugi materiał też można sobie przeczytać, ale zachęcam jednak do sięgnięcia do źródeł, podobnie jak zrobili to koledzy z Sekcji Prawa Własności Intelektualnej TBSP UJ w tekście Arnold Buzdygan v. Wikipedia - wyrok opublikowany.
Wiemy już z wcześniejszych materiałów opublikowanych w tym serwisie, że p. Arnold Buzdygan pozwał członków Zarządu Stowarzyszenia Wikimedia Polska, a domagał się ochrony naruszanych - jego zdaniem - dóbr osobistych w jednym z haseł opublikowanych w Wikipedii. Komentowałem kilkakrotnie tą sprawę, np. w tekstach: Ogłoszono wyrok w sprawie Arnold Buzdygan vs. Stowarzyszenie Wikimedia Polska oraz "Polska Wikipedia" a ochrona dóbr osobistych. Nawiązywałem do niego również komentując inną sprawę, w tekście O tym, że Sąd Apelacyjny potwierdził odpowiedzialność NK za naruszenie dóbr osobistych. Dziś wreszcie można zapoznać się z treścią samego uzasadnienia listopadowego wyroku, który zapadł na gruncie oceny art 23 i 24 Kodeksu cywilnego.
Wyrok SA we Wrocławiu z dnia 17 listopada 2009 r. (sygn. akt I ACa 949/09)
1. Systematyczny udział w internetowych forach dyskusyjnych uzasadnia zaliczenie osoby dyskutanta do osób, które uczestniczą w życiu publicznym.
2. Nie jest działaniem bezprawnym dokonywanie ocen zachowań i wypowiedzi osób publicznych, o ile oceny te nie wykraczają poza akceptowane społecznie standardy.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w dniu 3 listopada 2009 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa Arnolda B. przeciwko Stowarzyszeniu Wikimedia Polska w Ł. i Agnieszce K. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego we W. z dnia 8 czerwca 2009 r. sygn. akt I C 802/07: oddalił apelację i zasądził od powoda na rzecz pozwanych po 270 zł tytułem zwrotu kosztów
Wyrokiem z dnia 8 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy we W. oddalił powództwo (pkt I), zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej Stowarzyszenia Wikimedia Polska w Ł. kwotę 3.977 zł oraz na rzecz pozwanej Agnieszki K. kwotę 377 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II) oraz nakazał powodowi, aby uiścił na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego we W. kwotę 3.791,74 zł tytułem brakujących kosztów sądowych (pkt III).
Rozważając zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 23 i 24 k.c. oraz art. 54 b pr.pr., Sąd Apelacyjny uznał, iż nie zasługuje on na uwzględnienie. Zgodnie z art. 54 b pr.pr. przepisy o odpowiedzialności prawnej i postępowaniu w sprawach prasowych stosuje się odpowiednio do naruszeń prawa związanych z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przeznaczonych do rozpowszechniania, niezależnie od techniki przekazu, w szczególności publikacji nieperiodycznych oraz innych wytworów druku, wizji i fonii. Nie jest wówczas konieczne, by publikacje te były periodyczne, ale zakres normowania w takich wypadkach jest węższy, ponieważ stosuje się jedynie przepisy o odpowiedzialności prawnej i o postępowaniu w sprawach prasowych, a ponadto stosowanie to ma być odpowiednie. Zatem ewentualna odpowiedzialność pozwanych na tej podstawie nie jest uwarunkowana uznaniem "Wikipedii" za tytuł
prasowy, konieczne jest natomiast istnienie związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanych - Stowarzyszenia Wikimedia Polska i Agnieszki K. - a faktem zamieszczenia w Internecie kwestionowanego artykułu. Tymczasem wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego pozwalają zdaniem Sądu Apelacyjnego wykluczyć istnienie takiego związku. Pozwani nie zamieścili hasła dotyczącego powoda, nie mieli też wpływu na treść tej notki biograficznej. Ich odpowiedzialność nie polega również na inkryminowanym zaniechaniu polegającym na dopuszczeniu do publikowania i rozpowszechniania tego hasła, skoro co wcześniej zostało rozstrzygnięte nie mają uprawnień do usunięcia spornej notatki.
Pomimo braku zarzutu skarżącego Sąd Apelacyjny, kierując się zasadą, iż w ramach rozpoznania apelacji powinien zastosować właściwe przepisy prawa materialnego, a więc także usunąć ewentualne błędy prawne sądu pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały one wytknięte w apelacji (tak Uchwała 7 Sędziów SN z 31.01.2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55; wyrok SN z 09.04. 2008 r., II PK 280/07, LEX nr 469169), uznał, że stwierdzenia zawarte w kwestionowanym artykule, a mianowicie "wypowiedzi zawierające wulgaryzmy (…) i groźby pobicia" oraz wzmianka o trollingu nie naruszają dóbr osobistych powoda. W tym miejscu należy zaznaczyć, że stosownie do treści żądania
pozwu oraz dalszych pism procesowych powoda (w szczególności na k. 174-187), którymi Sąd jest związany, ocenie podlegała treść notatki o powodzie w kształcie załączonym do pozwu (k. 10-11). Ta zaś wbrew stanowisku samego powoda oraz Sądu I instancji nie narusza jego dóbr osobistych.
« Nowe uzasadnienie - mam wrażenie, że Rząd gra z obywatelami w "Trzy karty" | Sekretariat Generalny Rady UE: nie możecie znać całej treści dokumentów nt. ACTA »
Pn, 2010-02-01 16:42 by incognitus (niezweryfikowany)
Albo sąd pomieszał kwestię "administrowania" Wikipedią z "administrowaniem" domeną wikipedia.pl, albo też zrobił to powód, żeby uzasadnić apelację. Bo w uzasadnieniu, na ile jestem w stanie odfiltrować kwestie techniczne ze skompilkowanego języka prawnego chodzi mniej więcej o to, że "nie ma możliwości kontrolując stronę wikipedia.pl zablokować dostępu do artykułu na Wikipedii".
"niezasadne jest czynienie pozwanym zarzutu, iż pomimo wezwań powoda nie zablokowali na poziomie logicznym spornego hasła, skoro nigdy takie żądanie ze strony powoda nie zostało zgłoszone"
Ciekawe jest też, że pozwane stowarzyszenie powstało PÓŹNIEJ niż artykuł w Wikipedii.
Tymniemniej dla zniechęcenie ewentualnych naśladowców, stona http://wikipedia.pl/ nigdzie już automatycznie nie przekierowuje.
Pn, 2010-02-01 18:09 by Tomasz W. Kozłowski
To prawda. Nie ma możliwości zablokowania dostępu do artykułu na Wikipedii, jeśli jest się administratorem domeny wikipedia.pl. Artykuł ten bowiem znajduje się pod innym adresem URL (ergo: „fizycznie“ na innym serwerze i w innym miejscu) i jest łatwo wyszukiwalny poprzez np. Google.
Nie rozumiem natomiast tego komentarza:
Co ma jedno do drugiego..?
Jedno do drugiego nie ma nic
Pn, 2010-02-01 18:37 by incognitus (niezweryfikowany)
Ale jest ciekawe w kontekście tego:
"Dla przyjęcia odpowiedzialności na tej podstawie niezbędne byłoby jednak ustalenie związku pomiędzy działaniami pozwanych a faktem zamieszczenia w Internecie kwestionowanego artykułu."
Na mój nieprawniczy rozum, porównanie tych dat wystarczy żeby uciąć dywagacje na temat ewentualnej odpowiedzialności Stowarzyszenia jako wydawcy.
Mnie natomiast cieszy,
Wt, 2010-02-02 10:15 by igawron (niezweryfikowany)
że sąd zajął się wreszcie istotą problemu tzn. oceną czy ten konkretny wpis naruszył dobra osobiste powoda. Raziło mnie w uzasadnieniu Sądu Okręgowego, to że uznano wpis w wikipedii będący raczej opisem (relacją) niż opinią za naruszający dobra osobiste.
...porównanie tych dat wystarczy żeby uciąć dywagacje...
Trzeba pamiętać, że uzasadnienia sąd pisze nie tylko dla stron, ale także(a może przede wszystkim) dla sądu wyższej instancji. To dlatego sąd rozwodzi się nad wszystkimi zarzutami, twierdzeniami stron.
Bardzo często zarzutem apelacji (kasacji) jest "brak rozpoznania istoty sprawy", co, w przypadku jego zasadności, prowadzi zawsze do uchylenia wyroku i cofnięcia sprawy do ponownego rozstrzygnięcia.
Jeśli natomiast sąd dokona ustaleń, co do twierdzeń stron, to sąd odwoławczy, choćby inaczej ocenił te ustalenia, będzie się mógł na nich oprzeć i ewentualnie zmienić (utrzymać) wyrok.
Gdyby, jak piszesz, sąd tylko oparł się na tej jednej przesłance oddalania , naraził by się właśnie na wyżej wspomniany zarzut.
Cz, 2010-02-04 10:47 by Ency (niezweryfikowany)
Krótki komentarz, fragment z moje wiadomości na listę dyskusyjna plwiki:
Osobiście jednak, [...] wykładnię SA w tym aspekcie [dopuszczalnych form dyskursu na forach interentowych] uważam za niefortunną co do zasady i również będą dążył do tego, aby nie wykorzystywać tej wykładni na forach, w których uczestniczę. Dobrą wskazówkę daje Seneka w powiedzeniu o prawie i wstydzie.
kilka uwag do uzasadnienia
Pn, 2010-02-08 01:15 by Pig Star (niezweryfikowany)
Rozstrzygnięcie wydaje się słuszne, jednak niektóre tezy uzasadnienia uważam za co najmiej kontrowersyjne. Poniżej kilka luźnych uwag:
1. Status osoby publicznej
Wykładnia powyższego pojęcia dokonana przez Sąd Apelacyjny dosyć drastycznie odstaje od tego, w jaki sposób rozumiano je dotychczas. Przymiotnik "publiczny" był bowiem zazwyczaj interpretowany, jako taki, który łączy się z interesem publicznym. W konsekwencji osobą publiczną była osoba, która z uwagi na pełnioną funkcję, wywiera bezpośredni wpływ (polityczny, ale również np. gospodarczy) na funkcjonowanie określonej społeczności. Rozszerzone granice krytyki osoby publicznej uzasadniano prawem społeczeństwa do kontrolowania osób, które decydują o jego sytuacji.
Powyższe uzasadnienie odmiennego traktowania krytyki osób publicznych nijak się ma do działalności polegającej na publikowaniu komentarzy na forach internetowych. Trudno przyjąć, aby internetowy komentator wywierał istotny wpływ na funkcjonowanie jakiejś grupy społecznej, nawet, jeżeli grupę tą ograniczymy do użytkowników danego forum. Przyjęcie konstrukcji osoby publicznej nie ma tu zatem aksjologicznego uzasadnienia.
Dodatkowo wskazać można, że z publicznym charakterem działalności określonej osoby wiążą się istotne ograniczenia prawa do prywatności (art. 14 ust. 6 prawa prasowego) i do wizerunku (art. 81 usrawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czy ograniczenia te należy stosować do wszystkich osób, które wypowiadają się na publicznie dostępnych forach internetowych? Czy zamieszczając wypowiedź na tym forum ja również poddaję się tym ograniczeniom? Np. czy zdjęcie przedstawiające mnie przy pisaniu tego posta to wizerunek sporządzony "w związku z pełnioną funkcją publiczną"?
2. Kryteria oceny wypowiedzi
Analizując dopuszczalnośc spornych wypowiedzi Sąd Apelacyjny pominął niestety kryteria ustawowe.
Wypowiedź dotycząca "trollingu" jest wypowiedzią ocenną. Co za tym idzie nie podlega ona weryfikacji w kategoriach prawdy i fałszu, winna natomiast być rozpatrywana stosownie do kryteriów okreslonych w art. 41 prawa prasowego, tj. rzetelności i zgodności z zasadami współżycia społecznego. Sąd Apelacyjny prawidłowo odniósł się do kwestii zgodności z zasadami współżycia, całkowicie pominął natomiast kwestię rzetelności. Aby wykazać rzetelność zarzutu "trollingu" należałoby przytoczyć wypowiedzi, na których ten zarzut się opiera oraz udowodnić, że rzeczywiście pochodzą one od powoda. Z uzasadnienia wynika, iż dowód taki nie został przeprowadzony.
Jeszcze gorzej jest z zarzutami dotyczącymi wulgaryzmów i gróźb pobicia. Nie są to wypowiedzi ocenne, ale wypowiedzi co do faktów. Co za tym idzie, aby przyjąć, iż wypowiedzi te nie były bezprawne należałoby albo wykazać ich prawdziwość, albo zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy ich publikacji oraz przemawiający za publikacją istotny interes społeczny (art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego). Potraktowanie przedmiotowych wypowiedzi jako ocen, a w konsekwencji zaniechanie analizy wskazanych przesłanek, stanowi najbardziej rażący błąd tego uzasadnienia.
3. Brak naruszenia dóbr osobistych a brak bezprawności naruszenia dóbr osobistych
Z uzasadnienia wynika, że Sąd Apelacyjny nie odróżnia tych dwóch sytuacji. Samo naruszenie dóbr osobistych jest w opisywanej sprawie oczywiste. Dyskusja dotyczy natomiast bezprawności, bądź braku bezprawności tego naruszenia, w tym w szczególności kontekście "publicznej" działalności powoda. Na ten temat pisałem już zresztą tutaj:
http://prawo.vagla.pl/node/8755#comment-19431
4. Kontekst spornych wypowiedzi
Całość spornego hasła brzmiała następująco:
"Arnold B. to postać znana i aktywna w polskim Usenecie. Występuje na grupach dyskusyjnych, gdzie wypowiada się m.in. na tematy: reżyserii, prawa autorskiego, seksuologii, psychologii i polityki. Od lat wywołuje zainteresowanie kontrowersyjną treścią oraz stylem swych wystąpień. Ze względu na zawarte w nich wulgaryzmy, propozycje zakładów oraz zapowiedzi licznych procesów sądowych i groźby pobicia, część społeczności określa te zachowania mianem trollowania. Sam Arnold B. twierdzi, że z powodu swoich poglądów i pomysłów, stał się ofiarą serii oszczerstw i manipulacji. Uważa również, iż przynajmniej część wypowiedzi, która jest mu przypisywana, została sfałszowana przez osoby mu nieprzychylne."
Z powyższego wynika, że ocena dotycząca "trollingu" oraz zarzuty odnoszące się do używania wulgayzmów i gróźb pobicia nie pochodziły od samych wikipedystów, ale stanowiły jedynie relację pewnych twierdzeń podnoszonych przez osoby trzecie. Okoliczność ta została w treści hasła wyraźnie wskazana, podobnie jak fakt, iż powód wszystkie powyższe tezy kwestionuje.
Hasło zostało zatem zredagowane w sposób rzetelny, z uwzględnieniem stanowisko każdej ze stron. Za przytoczeniem zarzutów dotyczących powoda przemawiał fakt, iż jest on osobą powszechnie znaną (chociaż nie publiczną), zaś zarzuty te odnoszą się do działań podejmowanych przez niego na forum publicznym.
To w powyższych okolicznościach upatrywałbym wyłączenia bezprawności publikacji spornego hasła. Kierunek, w którym poszedł Sąd Apelacyjny wydaje mi się natomiast wątpliwy.