Source: https://swkatowice.forumoteka.pl/viewtopic.php?t=3826
Timestamp: 2017-11-23 01:33:34+00:00
Document Index: 98816430

Matched Legal Cases: ['art. 49', 'art. 256', 'art. 49', 'art. 49', 'art. 256', 'art. 49', 'art. 256', 'art. 256', 'art. 256', 'art.256', 'art. 256', 'in fine', 'art. 256', 'art. 256', 'art. 256', 'art. 256']

" /> Dyskusje ogólne :: Sprawa ulicy Kruczka nie ma końca......
Sprawa ulicy Kruczka nie ma końca......
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 10:55 pm Temat postu: Sprawa ulicy Kruczka nie ma końca......
Rzeszów 06.03.2008 r.
Ul Podwisłocze 38b/102
sygn. akt. 6 Ds 32/08
Zaskarżam w całości, Zarządzenie Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa z dn. 20.02.2008 r., sygn. akt. 6 Ds 32/08, to jest zaskarżam w całości pkt.1, dotyczący odmowy przyjęcia zażalenia na postanowienie w sprawie propagowania totalitarnego ustroju komunistycznego na XXIV sesji Rady Miasta Rzeszowa oraz pkt. 2, dotyczący odmowy doręczenia mi postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia w tej sprawie.
Zaskarżonemu Zarządzeniu Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa zarzucam:
1.	Pominięcie istotnego dowodu w sprawie, jakim jest Protokół z przesłuchania mnie w dn. 25.01.2008 r., który to dokument przywołałem na okoliczność formalnego potwierdzenia - uzyskanego w postępowaniu - statusu pokrzywdzonego.
2.	Niewłaściwe zastosowanie art. 49 § 1 kpk, wskutek błędnego ustalenie indywidualnego przedmiotu ochrony prawnej gwarantowanej art. 256 kk,, przez co niesłusznie odmówiono mi statusu pokrzywdzonego w sprawie.
Na tej podstawie wnoszę o uchylenie zaskarżonego Zarządzenia Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa z dn. 20.02.2008 r., sygn. akt. 6 Ds 32/08, w całości.
I.	Co należy szczególnie podnieść, w uzasadnieniu zaskarżonego zarządzenia Prokuratura w ogóle nie odnosi się do treści Protokołu z przesłuchania z dn. 25.01.2008 r., co moim zdaniem stanowi istotne uchybienie formalne, gdyż dokument ten przywołałem jako dowód potwierdzający moją legitymację do składania środków odwoławczych w sprawie. Brak ustosunkowania się do tego dowodu specjalnie mnie nie dziwi, gdyż Prokuratura musiałaby przyznać (jest to przecież dokument urzędowy) za urzędowo potwierdzony fakt pouczenia mnie przed przesłuchaniem o obowiązkach i uprawnieniach pokrzywdzonego. Fakt ten jest o tyle niewygodny, że w jego obliczu upada zaskarżone tym pismem zarządzenie, oparte o założenie rzekomego braku po mojej stronie legitymacji do działania w sprawie. Jednak z dokumentu tego niezbicie wynika, że zostałem pouczony o obowiązkach i uprawnieniach przynależnych pokrzywdzonemu, co stwierdziłem własnoręcznym podpisem. Nie zmienia tego stanu rzeczy okoliczność, że jednocześnie pouczono mnie o uprawnieniach i obowiązkach zawiadamiającego. Jedno nie wyklucza drugiego, gdyż zawiadamiający może być jednocześnie pokrzywdzonym. W tym miejscu wskazuję, że po pouczeniu mnie jako zawiadamiającego w Protokole jest stwierdzenie, że „ Pokrzywdzonego pouczono ponadto...”. „Ponadto” czyli, że w tamtym momencie dla Prokuratury byłem zarówno zawiadamiającym, jak i pokrzywdzonym. Przyznanemu mi początkowo przez Prokuraturę statusowi pokrzywdzonego nie przeczy również inna okoliczność, że zostałem pouczony i słuchany jako świadek. Wszak bycie pokrzywdzonym, w polskiej procedurze karnej, nie wyklucza możliwości występowania w tym samym postępowaniu, w dowolnej jego fazie - w roli świadka.
Zmiana stanowiska Prokuratury w sprawie mojego statusu w postępowaniu była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Moim zdaniem przekształcenie podmiotowe polegające na pozbawieniu statusu pokrzywdzonego, o ile jest możliwe bez dodatkowych czynności, wymagało wcześniejszego wydania stosownego aktu wraz z uzasadnieniem tej okoliczności. Jest to bowiem pozbawienie istotnych uprawnień, wcześniej skutecznie w postępowaniu nabytych.
II.	Dla przyznania statusu pokrzywdzonego w rozumieniu art. 49 § 1 kpk konieczne jest prawidłowe rozpoznanie indywidualnego przedmiotu ochrony analizowanej normy karnej (por. Z. Gostyński w: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 1998, str. 278).
Powyższa konstatacja wynika wprost z treści ustawowej definicji pokrzywdzonego zawartej w ww. przepisie („Pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo”). Jest to warunek sine qua non prawidłowego zastosowania art. 49 § 1 kpk, dlatego a contrario błędne ustalenie przedmiotu ochrony, daje całkowitą pewność wadliwego ustalenia podmiotu pokrzywdzonego konkretnym czynem.
W tym kontekście podnoszę, że Prokuratura dokonała niewłaściwej, pozakodeksowej oceny dobra prawnego zagrożonego czynem z art. 256 kk. Zdaniem organu czyn ten „godzi w ustrój państwa”, a przedmiotem jego ochrony „jest funkcjonowanie państwa w sposób demokratyczny”. Natomiast moim zdaniem i zdaniem kodeksu karnego (z uwagi na jego systematykę) czyn ten w ogólności godzi w „porządek publiczny” i na tym też tle należy dalej analizować prawidłowe zastosowanie art. 49 § 1 kpk .
Przedmiotem ochrony przepisów rozdziału XXXII k.k. (w tym art. 256 kk) jest porządek publiczny. Pojęcie to jest bardzo szerokie i trudne do precyzyjnego określenia. W uzasadnieniu do projektu Kodeksu karnego z 1997 r. stwierdzono, że przedmiot ochrony w przypadku tej kategorii przestępstw nie może być sprecyzowany in abstracto, ale dopiero w odniesieniu do konkretnego czynu zabronionego (Uzasadnienie do projektu Kodeksu karnego, opublikowane w: Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami, Kodeks karny - uzasadnienie, Warszawa 1997, s. 202-203). Dlatego w celu prawidłowego ustalenia pokrzywdzonego czynem z art. 256 kk niezbędna jest konkretyzacja i indywidualizacja chronionego tym przepisem dobra prawnego. W przypadku art. 256 kk zabieg taki wymaga nawet pewnej wnikliwości, gdyż ustawowe znamię „publiczności” czynu opisanego tym przepisem, może zasugerować, że przedmiotem jego ochrony jest przede wszystkim dobro powszechne, a nie indywidualne. Natomiast wbrew tak narzucającej się sugestii przestępstwo propagowania ustroju totalitarnego w typie opisanym w art.256 kk jest w pierwszej kolejności atakiem na pojedynczego obywatela. Wniosek taki nasuwa się z analizy kolejnej przesłanki tego czynu jaką jest „propagowanie”. Propagowanie, w rozumieniu art. 256 kk, oznacza każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, w zamiarze przekonania do niego (Sąd Najwyższy - Izba Karna, uchwała z dnia 28 marca 2002 r., I KZP 5/2002). Propagowanie jest więc zabiegiem socjotechnicznym nakierowanym na oddziaływaniu in fine na jednostkę ludzką. Przekonywać można wyłącznie pojedyncze osoby, aczkolwiek można to czynić zbiorowo. Propagowanie jest „atakiem” na świadomość pojedynczej osoby w celu przekonania jej do prezentowanych przez siebie poglądów, opinii, przekonań etc. Co, rzecz jasna nie wyklucza techniki zbiorowego oddziaływania, która w pewnych okolicznościach może nawet wzmagać percepcję indywidualną.
Biorąc powyższe pod uwagę uprawniony jest wniosek, że art. 256 kk zakazuje przekonywania nawet pojedynczych osób do idei w szczególności komunistycznych, jeżeli czyni się to w sposób publiczny tj. otwarty. Ustawodawca najwidoczniej uznał, że w kontekście najnowszych losów historycznych Polski nawet tylko samo przekonywanie do faszyzmu czy innego komunizmu jest karygodnym zuchwalstwem, bezczelnością, bezwstydnością, tupetem, cynizmem, od czego należy uchronić obywateli. Zatem dobrem indywidualnie chronionym tym przepisem jest gwarantowana przez Państwo pewność obywatela, że publicznie nie będzie narażony na reanimację upiorów przeszłości i wysłuchiwanie komunistycznych bredni, których dobrodziejstwa zaznał na własnej skórze. Bez wątpienia pewność ta poprzez art. 256 kk ma być elementem istniejącego porządku publicznego w Polsce.
Mając powyższe na uwadze twierdzenie Prokuratury, że czyn z art. 256 kk godzi bezpośrednio w ustrój państwa, nie godząc bezpośrednio w moje dobra prawne – jest oczywistym nieporozumieniem, nie mającym żadnego potwierdzenia w systematyce kk, ani nie wynika z treści normatywnej art. 256 kk.
III.	Wobec moich twierdzeń, opisanych w pkt. I i pkt. II niniejszego pisma, równie bezzasadna jest zawarta w pkt. 2 zaskarżonego Zarządzenia, odmowa doręczenia mi postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie.
Mając powyższe na względzie, wnoszę jak na wstępie.