Source: https://www.eporady24.pl/przesylka_ze_sfalszowanym_dokumentem,pytania,6,80,15779.html
Timestamp: 2020-01-27 08:45:23+00:00
Document Index: 64132596

Matched Legal Cases: ['art. 270', 'art. 270', 'art. 270', 'art. 191', 'art. 191', 'Art. 191', 'art. 191', 'art. 191', 'art. 191', 'art. 191', 'art. 191', 'art. 191']

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 24.06.2016
Pod wpływem impulsu zamówiłam nielegalny dokument (niby „kolekcjonerski”) u internetowego fałszerza, a dokładnie indeks studencki. Umówiliśmy się na przesyłkę za pobraniem. Jednak zanim indeks został wysłany, dotarło do mnie, że popełniam błąd i postanowiłam się wycofać z kupna, nie informując o tym sprzedawcy. Przesyłka czeka na odbiór na poczcie, a nadawca zaczął mi grozić mailowo. Przyznam, że boję się, co on może zrobić. Czy mogę gdzieś to zgłosić, jeśli tak, to gdzie? I co mnie czeka za zamawianie fałszywego dokumentu?
Sąd Najwyższy w wyroku z 25 października 1979 r. (II KR 10/79, OSNPG 1980, nr 11, poz. 127) stwierdził: „Dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporządzony”. Zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem sprawca czynu, o którym mowa w art. 270 K.k., może dokument będący przedmiotem czynu zabronionego sporządzić w całości albo uzupełnić dany przedmiot lub inny nośnik o pewien tylko element. Istotne jest jednak, aby z dokumentem lub nośnikiem związane były określone prawa, np. majątkowe, albo aby jego treść miała istotne znaczenie prawne. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu prawa karnego materialnego „wprowadzony przez sprawcę element lub elementy przesądzają o tym, że konkretnemu przedmiotowi albo innemu zapisanemu nośnikowi informacji nadawany jest pozór autentycznego dokumentu. Takim elementem może być określony tekst, podpis, odbity znak pieczęci”. Dlatego też Sąd Najwyższy w uchwale z 17 marca 2005 r. (I KZP 2/2005, OSNKW 2005, nr 3, poz. 25) słusznie uznał, że: „Podrobieniem dokumentu [...] jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową”. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy osoba, której podpis został podrobiony, wyraziła na to zgodę, czy też nie (wyrok SN z 9 września 2002 r., V KKN 29/2001). W przedmiotowej sprawie zasadnym byłoby zatem ustalenie treści dokumentu – indeksu studenckiego. Jeżeli bowiem z jego treści wynikałoby, że został sporządzony przez jakąkolwiek wyższą uczelnię, wówczas w mojej ocenie możliwym byłoby pociągnięcie sprzedawcy do odpowiedzialności karnej.
Każda tego typu sprawa winna być zatem oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności. Nie bez znaczenia będzie także treść ogłoszenia z portalu. Z Pani opisu nie wynika, czy chciała się Pani posłużyć indeksem jak oryginalnym, a jeżeli tak, to gdzie (na uczelni, przed przyszłym pracodawcą, przed rodziną). Wszystko to miałoby bowiem wpływ na Pani ewentualną odpowiedzialność z powodu posługiwania się dokumentem podrobionym. Im więcej świadectwo będzie miało inwencji twórczej, a tym samym im mniej będzie podobne do oryginału, tym lepsza będzie pozycja w sprawie o ewentualny czyn z art. 270 § 1 K.k. Jeżeli sprzedawca wyrobi pieczęć szkoły i użyje jej na świadectwie nawet z naniesionymi poprawkami kolekcjonerskimi, możliwym jest wszczęcie postępowania z art. 270 § 1 K.k.
Jeżeli chodzi o kierowane wobec Pani słowa, wszystko zależy od tego, czy obawia się Pani gróźb sprzedawcy, czy też nie. Istotna jest tu treść art. 191 K.k.:
Istotny dla oceny tego czynu jest pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 grudnia 1998 r., I KZP 22/98, zgodnie z którym „przemoc wobec osoby” jako forma zmuszania – w rozumieniu art. 191 § 1 K.k. – może polegać tylko na bezpośrednim fizycznym oddziaływaniu na człowieka i nie obejmuje oddziaływania pośredniego (tzw. przemocy pośredniej) przez postępowanie z rzeczą.
„Przemocą jest takie oddziaływanie środkami fizycznymi, które przez oddziaływanie na procesy motywacyjne ofiary ma na celu ukierunkowanie jej decyzji w pożądanym przez sprawcę kierunku lub przełamanie jej oporu będącego przejawem decyzji woli przeciwnej zamiarom sprawcy (vis compulsiva) albo też wyeliminowanie z góry możliwości podjęcia takiej decyzji woli, czy też jej przejawienia będącego efektem oporu (vis absoluta). Art. 191 § 1 obejmuje natomiast bez wątpienia przypadki stosowania przemocy wobec jednej osoby w celu zmuszenia innej osoby do określonego zachowania. Brak tu przy tym wymogu, aby taka »pośrednia« przemoc skierowana była na osobę najbliższą dla pokrzywdzonego” (zob. Marian Filar, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2008, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, wydanie I, ss. 1291).
„Przemoc, o której mowa powyżej, polega na szeroko pojętej czynności fizycznej, skierowanej bądź to bezpośrednio przeciwko samemu pokrzywdzonemu, co zniewala go do poddania się woli sprawcy i określonego zachowania się bądź to przeciwko rzeczy posiadanej przez pokrzywdzonego, przez co swoboda woli pokrzywdzonego w zakresie posiadania tej rzeczy czy władania nią lub korzystania z niej zostaje ograniczona” (zob. postanowienie SN z 10 stycznia 1976 r., sygn. akt VI KZP 36/75). Przestępstwo określone w art. 191 § 1 K.k. polega na użyciu przemocy lub bezprawnej groźby w zamiarze osiągnięcia określonego celu. Jest ono dokonane już z chwilą użycia przemocy lub groźby, nie zaś dopiero z chwilą podporządkowania się zmuszonego woli zmuszającego. Wyraźnie podkreślić należy, iż przestępstwo opisane w art. 191 K.k. jest przestępstwem czynnościowym, nie zaś znamienne skutkiem (podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 1982 r., sygn. akt IV KR 75/82).
Istotnym jest nadto, aby groźba bezprawna stanowiąca postać przestępstwa określonego w art. 191 § 1 K.k. (przestępstwo kierunkowe) była na tyle realna, że u obiektywnego obserwatora zdarzenia wywołuje przekonanie, że jej użycie może wpłynąć na określone zachowanie pokrzywdzonego zgodnie z wolą sprawcy tego zdarzenia. Dla bytu tego przestępstwa bez znaczenia jest okoliczność, czy „zmuszany” podporządkował się woli „zmuszającego”. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 września 2006 r., sygn. akt WA 27/06.
Innymi słowy, z przestępstwem, o którym mowa w art. 191 § 1 K.k. będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy osoba trzecia stojąca niejako z Pani boku poweźmie przekonanie, że Pani przyszłe zachowanie może być podjęte pod wpływem groźny stosowanej przez sprzedawcę dokumentu. Sąd Najwyższy wielokrotnie w swoich orzeczeniach dawał wyraz, iż ważny jest jedynie subiektywny odbiór tej groźby u pokrzywdzonego, tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona u niego obawę spełnienia, czy wywołała uczucie strachu lub zagrożenia (zob. wyrok SN z 27 kwietnia 1990 r., IV KR 69/90; wyrok SA w Lublinie z 11 października 2005 r., II AKa 233/2005).
Występek z § 1 zagrożony jest karą pozbawienia wolności od miesiąca do 3 lat. Występek penalizowany w art. 191 § 1 K.k. ścigany jest z urzędu. Trudno jednak o sytuację, w której organa ścigania dowiadują się o wskazanej przez Panią okoliczności. W związku z powyższym może Pani złożyć zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 191 § 1 K.k. Zawiadomienie to może Pani złożyć w formie pisemnej lub ustnej do protokołu. Właściwym organem do przyjęcia takiego zawiadomienia jest właściwa miejscowo prokuratura rejonowa lub komenda / komisariat policji. Proszę wskazać, iż Pani wolą było posłużenie się dokumentem jedynie w celach kolekcjonerskich na potrzeby rodzinne. Samo zresztą zamówienie nie powinno stanowić podstawy postawienia Pani zarzutu.
Wpisz wynik równania (liczba): sześć + osiem =
Wracałem z delegacji zagranicznej busem międzynarodowym. Z przewoźnikiem ustaliłem, że zapłacę po dotarciu do Warszawy. Tymczasem w Łodzi kazano mi wysiąść i zapłacić za przewóz. Odmówiłem, więc kierowca zatrzymał mój portfel z dokumentami (przekazany mu jako zastaw na początku drogi). Moim zdaniem