Source: https://www.sluzebnosc.info/brak_apelacji_w_sprawie_o_odszkodowanie_za_sluzebnosc_z_winy_kancelarii-material-287.html
Timestamp: 2020-08-09 05:31:13+00:00
Document Index: 122417461

Matched Legal Cases: ['art. 86', 'art. 417', 'art. 370', 'art. 130', 'art. 168', 'art. 734', 'art. 471', 'art. 751', 'art. 118']

Anna Sufin • Opublikowane: 09-05-2016
W postępowaniu sądowym strona może działać osobiście lub też przez swojego pełnomocnika (art. 86 K.p.c.). Pełnomocnik działa w imieniu strony, sam jednak oczywiście tą stroną się nie staje. Dlatego też obowiązki procesowe spoczywają na stronie i to ona ponosi konsekwencje ich niedopełnienia wobec sądu, nie zaś pełnomocnik. Pełnomocnik może jedynie odpowiadać wobec swojego klienta, jeśli nienależycie wykonał swoje zobowiązanie do rzetelnego poprowadzenia sprawy (art. 417 K.c.).
Z tego też względu obowiązek uiszczenia opłaty od apelacji, bo zapewne o takiej tu mowa, spoczywał na Pani. Nieuiszczenie takiej opłaty powoduje odrzucenie apelacji, po uprzednim wezwaniu do jej uiszczenia (art. 370 w zw. z art. 130 K.p.c.).
Wedle ugruntowanego poglądu w orzecznictwie błąd pełnomocnika obciąża samą stronę. Natomiast przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej może nastąpić tylko, gdy strona nie dokonała tej czynności w terminie bez swojej winy (art. 168 § 1 K.p.c.). Niezachowanie terminu przez pełnomocnika procesowego musi być traktowane jako zaniechanie samej strony, a strona nie może twierdzić, że za działanie tych osób nie ponosi odpowiedzialności (por. np. postanowienie SN z 27.10.2009 r. II UZ 35/09). Dopiero gdyby pełnomocnik także nie ponosił winy w uchybieniu terminowi, uzasadniony byłby wniosek o przywrócenie terminu (por. np. postanowienie SN z 30.05.2007 r. II CSK 167/07). Przy czym należy mieć wtedy także na uwadze, że przy tym sąd by badał, czy Pani i pełnomocnik podjęli czynności świadczące o zabezpieczeniu się w dotrzymaniu terminu (postanowienie SN z 6.10.1998 r., II CKN 8/98).
Podsumowując, jeśli nie było szczególnych okoliczności, które i Pani, i pełnomocnikowi nie pozwoliły zachować terminu do opłacenia apelacji, nie ma podstaw, aby wnosili Państwo o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji. Tym samym wyrok sądu I instancji pozostaje prawomocny, a zasądzone koszty sądowe powinny być zapłacone.
Wyrok wyraźnie wskazuje osobę zobowiązaną do uiszczenia kosztów – jest nią strona postępowania, nie jej pełnomocnik. Zatem to od Pani druga strona będzie egzekwowała zasądzone koszty, w tym może zwrócić się do komornika, by ściągnąć je w trybie egzekucji.
Niestety zatem tak przed sądem, jak i przed drugą stroną, jest już Pani związana zapadłym wyrokiem.
Czym innym natomiast jest Pani stosunek z samym pełnomocnikiem, od którego można żądać odszkodowania, jeśli nienależycie wykonał umowę o wykonanie usługi reprezentacji. Odszkodowanie równe powinno być szkodzie, jaką Pani poniosła przez jego zaniedbania.
Powierzając profesjonalnemu pełnomocnikowi sprawę do prowadzenia, zawiera z nim Pani umowę zlecenia (art. 734 K.c. i n.). Jest to umowa starannego działania, nie zaś umowa rezultatu. Pełnomocnik zatem zobowiązuje się do starannego działania w Pani sprawie, zgodnie ze swoją fachową wiedzą, nie zaś do osiągnięcia wygranej.
Gdy pełnomocnik profesjonalny popełnia tzw. błąd w sztuce i nienależycie wykonuje swoje obowiązki bądź ich nie wykonuje, może Pani dochodzić od niego odszkodowania na podstawie art. 471 Kodeksu cywilnego.
Przy dochodzeniu odszkodowania konieczne jest dowiedzenie zaistnienia zdarzenia powodującego szkodę (tu: błędu, niewykonania umowy), zaistnienia i wysokości szkody (tu: strat, które Pani poniosła, i korzyści, które utraciła) oraz związku przyczynowego między zdarzeniem a szkodą. Żeby wykazać istnienie związku przyczynowego, wymaga się, by dowieść, że błąd pełnomocnika doprowadził do przegranej, a bez popełnienia tego błędu z pewnością wygrałaby Pani sprawę. Nie chodzi zatem tylko o to, by dowieść, że prawnik popełnił rażące błędy, ale też o to, żeby udowodnić, że gdyby nie te błędy sprawa byłaby wygrana. Udowodnienie tej ostatniej okoliczności jest bardzo trudne, często niemożliwe.
W Pani przypadku mogłaby Pani jednak jeszcze zastanowić się, czy pełnomocnik błędnie nie poradził Pani wniesienia pozwu albo pozwu na wysoką kwotę. Tu jednak również musiałaby Pani dowieść, iż pozew został wniesiony za jego poradą, a sprawa nie miała szans na wygraną. Niestety dokładnie nie znam sprawy, stąd trudno mi się wypowiadać w tym przedmiocie. Jeśli jednak wniosła Pani pozew za jego poradą bezzasadnie, stracone koszty zastępstwa to właśnie Pani szkoda, podobnie jak jego wynagrodzenie za prowadzenie sprawy.
Jeśli doszłaby Pani do wniosku, że jest w stanie udowodnić powyższe okoliczności, w pierwszej kolejności polecam drogę przedsądową, tj. wystosowanie pisma do kancelarii wzywającego do zapłaty kwoty równej poniesionej przez Panią szkodzie i wykazującego nienależyte wykonanie przez kancelarię zobowiązania. Gdyby bowiem kancelaria uznała swoją winę, ubezpieczyciel pełnomocnika zapewne wypłaciłby odszkodowanie jeszcze bez postępowania sądowego (adwokat musi bowiem mieć wykupione ubezpieczenie OC). W ten sposób mogłaby Pani zrekompensować obowiązek poniesienia kosztów sądowych. Zastrzegam jednak, że nie wypowiadam się co do zasadności takich roszczeń, bo nie znam całości sprawy.
Nadmienię, że roszczenie (jako że nie należy do roszczeń wskazanych w art. 751 K.c.), nie jest roszczeniem okresowym ani roszczeniem związanym z działalnością gospodarczą) przedawni się po upływie terminu lat 10 od dnia wymagalności roszczenia (art. 118 K.c.).
Jeśli w sprawie występuje pełnomocnik, sąd wszelkie pisma wysyła tylko do niego, nie do Państwa. Jeśli apelacja nie została opłacona, sąd wezwał o uiszczenie opłaty. Pełnomocnik, jeśli oczywiście nie byli Państwo umówieni, że to kancelaria ponosi tego typu koszty (tego się nie praktykuje), powinien Państwa poinformować, jaką kwotę, na jakie konto i w jakim terminie powinni Państwo uiścić.