Source: http://sedziowie.kei.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=3184
Timestamp: 2020-08-08 14:45:35+00:00
Document Index: 32421560

Matched Legal Cases: ['art. 178', 'art. 1', 'art.2', 'art. 10', 'art.386', 'art. 397', 'art.395', 'Art. 93', 'k 50/50 ', 'k 50/50 ']

przez TDK » czwartek, 18 lutego 2010, 15:34
Decyduje data orzekania, a nie zlecenia, czy wystawienia faktury.
W końcu zeszłego roku pisząc kolejne zażalenie na postanowienie, w którym odmówiono mi przyznania VAT do wynagrodzenia (zaskarżałem w zasadzie wszystkie - szykując się do skargi konstytucyjnej) na końcu dopisałem tak:
Pragnę również wskazać, że w chwili rozpatrywania niniejszego zażalenia przez Sąd Rejonowy jak i Sąd Odwoławczy wejdzie już w życie ustawa z dnia 5 listopada 2009 r. o zmianie dekretu o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym, która jednoznacznie określa, że wynagrodzenie biegłego, będącego podatnikiem podatku od towarów i usług, podwyższa się o stawkę podatku od towarów i usług przewidzianą dla tego rodzaju czynności w przepisach o podatku od towarów i usług, obowiązującą w dniu orzekania o tym wynagrodzeniu.
SR nie został przeze mnie przekonany, lecz SO już tak. Dzisiaj dostałem takie postanowienie:
Sygn. akt - II Cz 123/10
Dnia 29 stycznia 2010 r.
Przewodniczący: SSO Jolanta Solarz
Sędziowie: SSO Jolanta Bojko
SSO Lidia Mazurkiewicz-Morgut
po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2010 r. we Wrocławiu
z powództwa SMB przeciwko GW
na skutek zażalenia biegłego
na postanowienie Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt IX C 385/08
postanawia: zmienić zaskarżone postanowienie w pkt. II w ten sposób, że przyznać biegłemu dalszą kwotę 21,03 zł.
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy przyznał biegłemu wynagrodzenie za opinię w kwocie 95,58 zł oddalając wniosek biegłego ponad tę kwotę. W uzasadnieniu Sąd Rejonowy wskazał, że biegły może domagać się wynagrodzenia jedynie w kwocie 95,58 zł i nie może doliczył do tego podatku VAT z przyczyn wskazanych w postanowieniu z dnia 17.09.2009r.
W zażaleniu biegły wniósł o przyznanie mu dalszej kwoty 21,03 zł.
W uzasadnieniu żalący stwierdził, że postanowienie Sądu zostało wydane z naruszeniem art. 178 Konstytucji oraz jest niezgodne z art. 1 ust.2 Dyrektywy nr 112 z 26.11.2006r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej Unii Europejskiej i art.2 Konstytucji.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Zażalenie jest uzasadnione.
Obecnie przepis art. 10 dekretu z 26.10.1950r.o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym stanowi, że wynagrodzenie biegłego, będącego podatnikiem podatku od towarów i usług, podwyższa się o stawkę podatku od towarów i usług przewidzianą dla tego rodzaju czynności w przepisach o podatku od towarów i usług, obowiązującą w dniu orzekania o tym wynagrodzeniu.
Artykuł 10 ust.2 a dekretu został dodany przez art. l ustawy z dnia 5.11.2009r.o zmianie dekretu, która weszła w życie w dniu l stycznia 2010r.
W chwili orzekania przez Sąd Okręgowy jako sąd merytorycznie rozpoznający sprawę, w polskim porządku prawnym znajduje się podstawa, która umożliwia podwyższanie biegłym sądowym, ( będącym podatnikiem podatku od towaru i usług), wynagrodzenia za wykonaną pracę o podatek VAT.W tej sytuacji nie ma potrzeby merytorycznego odnoszenia się przez sąd odwoławczy do pozostałych zarzutów zawartych w zażaleniu
Wobec powyższego należało postanowić jak na wstępie (art.386§1 kpc w zw. z art. 397§2 kpc).
Gotka: nie wiem, w którym z sądów wrocławskich pracujesz, ale jak w jednym z tych, dla których zdarzyło mi się popełnić jakąś opinię - to mam nadzieję, że nie będę musiał już pisać kolejnego zażalenia :smile:
przez doctor » środa, 17 marca 2010, 18:57
Pragnę również wskazać, że w chwili rozpatrywania niniejszego zażalenia przez Sąd Rejonowy jak i Sąd Odwoławczy wejdzie już w życie ustawa z dnia 5 listopada 2009 r.
Głupio o tym wspominać, ale sąd rejonowy raczej nie mógł rozpoznać zażalenia na swoje własne postanowienie...
przez TDK » środa, 17 marca 2010, 20:05
A czyż sąd rejonowy nie mógł uwzględnić zażalenia ?
Rozpatrując moje zażalenie sąd rejonowy mógł uznać, że jest ono w oczywity sposób uzasadnione.
Mógł na posiedzeniu niejawnym, nie przedstawiając akt sądowi drugiej instancji, uchylić zaskarżoną część postanowienia i rozpoznać sprawę na nowo - przyznajać mi nieszczęsny VAT - jak to piszą w art.395 § 2 kpc
Nie pisałem o "rozpoznaniu" tylko "rozpatrzeniu" to chyba jakaś różnica - chociaż ja tam sam nie wiem ... bo ja tylko zwykły biegły jestem.
przez meluzyna » niedziela, 3 października 2010, 22:48
27 listopada br. odbędzie się I Kongres Nauk Sądowych, w Wa-wie.
CELEM I KNS JEST:
to jest strona http://www.1kns.pl/
jak wrócę to opowiem
przez Rafalski » poniedziałek, 4 października 2010, 20:14
Byłoby dobrze podjąć wspólną uchwałę o skierowaniu do Ministra Sprawiedliwości prośby o ujęcie w jakieś sztywne ramy kwestii rozliczeń należności biegłych. Oczekiwania w stosunku do nas, biegłych, są niemałe, wymogi jeszcze większe, a w zamian jest łaska pańska. Z przykrością stwierdzam, że na palcach jednej ręki mogę policzyć sędziów (nie - sądy, bo to od ludzi zależy, a nie instytucji), którzy na terminową opinię - a takie są moje z zasady - reagują terminowym przyznaniem kosztów i zarządzeniem rozliczenia. Normą jest oczekiwanie po kilka miesięcy na pieniądze. Na szkoleniach w SO porusza się ten temat, w odpowiedzi uzyskując, że powinno to być robione w rozsądnym terminie, bez zbędnej zwłoki itd. Po przyciśnięciu o sprecyzowanie usłyszałem - do miesiąca. Śmiech pusty...
Co do reszty założeń programowych 1KNS - właściwie można pogadać, ale nie dostrzegam jakichś istotniejszych problemów. Integracja natomiast - zawsze cenna.
przez baśka » piątek, 8 października 2010, 07:58
Rozliczanie biegłych to rzeczywiście duży problem , biję się w tym miejscu w piersi ,że niekiedy
dostałam terminowo opinię a z rozliczeniem czekałam do rozprawy i przesłuchania biegłego.Wydaje mi się jednak , że nie ma potrzeby kierować do pana MS w tej kwestii pisma bo w ramach zkresu czynnośći czuwa nad tym PW LUB jego zastępca .
przez Rafalski » piątek, 8 października 2010, 09:34
@baśka - gdyby czuwanie przewodniczącego było skuteczne, to problem by nie istniał. Tymczasem istnieje i bynajmniej nie dotyczy tylko mnie - śmiem twierdzić, że jest powszechny i nagminny. Wydaje mi się, że gdyby sprawę ująć w jakieś konkretne przepisy (choćby w ramach rodzącej się wciąż w nieopisanych bólach ustawy o biegłych), to możliwe byłoby rozjaśnienie sytuacji i uniknięcie tego rodzaju narzekań. Biegły ma czas na wykonanie opinii do ... i sąd ma czas na rozliczenie jej kosztów do ... Gdyby pojawiły się jakiekolwiek problemy, to piszemy wyjaśnienia (ja np. mam zasadę, że w chwili otrzymania sprawy sprawdzam termin i gdyby się okazał nierealny, z mety piszę do zleceniodawcy pismo w tej sprawie). Koniec kropka. Tymczasem pozostawiając sędziom dużą dowolność w tym względzie (PW reaguje dopiero, gdy zaczyna się pisać kolejne pisma po upływie kolejnych miesięcy), znakomita część z nich zabiera się za kwitologię kończąc sprawę. A jak to wygląda z kończeniem spraw sama na pewno doskonale wiesz.
przez baśka » piątek, 8 października 2010, 09:57
Przekonałeś mnie, trzeba by tą kwestię uregulować !
przez TDK » piątek, 8 października 2010, 23:52
Rafalski napisał(a): @baśka - gdyby czuwanie przewodniczącego było skuteczne, to problem by nie istniał. Tymczasem istnieje i bynajmniej nie dotyczy tylko mnie - śmiem twierdzić, że jest powszechny i nagminny. Wydaje mi się, że gdyby sprawę ująć w jakieś konkretne przepisy (choćby w ramach rodzącej się wciąż w nieopisanych bólach ustawy o biegłych), kończąc sprawę.
Wieczorową porą, zamiast przyjemnie spędzać czas siedzę sobie nad niezapłaconymi przez sądy fakturami - naliczyłem ich 25 - najstarsza z maja 2009r. razem sumka całkiem okrągła.
I tak w sumie mam zaległości obecnie niewiele – teraz robię mniej dla sądów i staram się egzekwować na bieżąco.
Sprawa wynagrodzeń jest obecnie jasno uregulowana.
Art. 93 ustawy o kosztach sądowych mówi wprost, że przyznane należności należy wypłacić niezwłocznie.
Jak mam napisane w wyroku sądu – niezwłocznie to znaczy w terminie 14 dni – i tego należy się trzymać.
Należność po uprawomocnieniu się postanowienia staje się wymagalna.
Rafalski - wiec gdzie tu widzisz problem. Nie możesz się doprosić należnych Ci pieniędzy? – to:
Najpierw wezwanie do zapłaty – SP- Prezes Sądu. Zwykle skutkuje.
Jak nie poskutkuje to wniosek o nadanie klauzuli wykonalności postanowienia ( tu już raczej poskutkuje) a jak nie to do komornika.
A potem jeszcze pozew o odsetki ustawowe.
Nikt Ci łaski nie robi.
Tylko trzeba zacząć wymagać – a nie siedzieć cicho, jak to robi większość biegłych (jednocześnie wspierając budżet sądu).
Bo ktoś krzywo popatrzy i nie da kolejnego zlecenia?
Jak ktoś z drugiej strony ma wątpliwości, co do takiego dochodzenia swoich praw to zapytam: „Jak długo by Pan/Pani tu pracował, gdyby przez kilka miesięcy, czy też nawet lat, nie dostawał wypłaty?
Pozostaje jeszcze kwestia szybkiego wydania postanowienia o wynagrodzeniu. Czy to można kategorycznie terminowo uregulować – chyba nie .
To tak jakby przepisem nakazać, że sprawa danego rodzaju powinna byś rozstrzygnięta np. w 2 miesiące.
Z mojego doświadczenia wynika, że to nie tu leży podstawowy problem.
Problemem zwykle jest wypłacenie przyznanego już wynagrodzenia.
przez Włóczykij » piątek, 8 października 2010, 23:59
Na jakieś tam pocieszenie mogą dla Was dodać, że u nas ciągle się przypomina, żeby niezwłocznie starać się podejmować decyzje w sprawie wynagrodzeń biegłych i kontrolują to wizytacje. No ale wiadomo, że potem różnie to bywa. Ale nawe samo to, że postanowienie trzeba wydać (akta leża u sędziego), wysłać (leżą w sekretariacie), zaczekać na dowody doręczenia i doczekać dostrzeżenia w sekretriacie na przedłożenie do decyzji o wypłacie po stwierdzeniu prawomocności (po leżeniu w sekretariacie znowu do leżenia u sędziego) i potem jeszce sekretarz to wykonuje przez przesłanie do księgowości, która też od ręki nie działa. Jeśli jeszcze jest gdzieś system, że orzeka w tym przedmiocie referendarz, to już w ogóle wtopa. Coż jeśli samemu poskłada się pisma z przypomnieniem to może będzie jakaś szansa, że akta wypłyną, ale niekoniecznie, bo wtedy z dobrego miejsca w wykonastwie niepotrzebnie trafią do sędziego. Mimo to w skrajnych przypadkach jednak należałoby się przypomnieć.
przez TDK » sobota, 9 października 2010, 00:44
Włóczykij napisał(a): Mimo to w skrajnych przypadkach jednak należałoby się przypomnieć.
Tak też staram się czynić.
Co 3 miesiące wysyłam imiennie do PW "uprzejmą prośbę o łaskawe wypłacenie zaległego wynagrodzenia".
Skutek bywa różny - czasami skutkuje - czasami nie.
Dwa lata temu powiedziałem sobie - starczy - nie będę ciągle prosił się o wypłacenie należnych mi pieniędzy - bo to była żenada.
Prosiłem przez cztery lata - część akt poszło już do archiwum i nikt nie chciał palcem kiwnąć.
Teraz po trzech miesiącach wysyłam jedną prośbę do PW, a potem po kolejnych trzech formalnie zaczynam dochodzić należnego wynagrodzenia - i tak dostaję je najwcześniej po 5 miesiącach od wystawienia faktury. Nie jest nic dziwnego jak po roku.
przez Rafalski » sobota, 9 października 2010, 00:44
@TDK - myślę że to @włóczykij ma w swoim poście najwięcej racji i tę właśnie patologię należałoby rozwiązać. Z mojego doświadczenia wynika, że jest tak 50/50 - 50% przypadków zaległości to brak przyznania (postanowienia), a pozostałe to przeciągające się wypłaty. Samo nakazanie niezwłocznej wypłaty przyznanego wynagrodzenia jak widzisz tematu nie załatwia, bo jeszcze trzeba je przyznać.
Swoją drogą, skoro znasz receptę, to dlaczego jej nie stosujesz i w piękne wieczory, zamiast zająć się czymś przyjemnym kwitniesz na stosem nieporozliczanych faktur? (tekst napisany, zanim zobaczyłem twój kolejny post )
Ja co jakiś czas przeglądam listę dłużników i smaruje kolejne wezwania do zapłaty, a w skrajnych przypadkach pisma do przewodniczących wydziałów czy prezesa. Raz mi ręce opadły, bo prezes odpisał, że przyznawanie kosztów to element niezawisłej decyzji sędziego i on nie może na to wpływać... W takiej sytuacji trudno nie czuć się na łasce jaśnie Sądu i nie odczuwać dolegliwie nierówności stron - ty masz złożyć opinię, bo jak nie i nie w terminie to czekają cię liczne plagi opisane wyczerpująco w stosownych artykułach, a co do kasy, to jak sąd niezawiśle się zastanowi, to może kiedyś dostaniesz. A jak się będziesz rzucał i bezczelnie dopominał o kasiorę materialisto przebrzydły, to w rewanżu więcej cię nie powołają. Uważam jednak, że to należałoby wyprostować stosownym przepisem i zupełnie nie rozumiem dlaczego niezawisłość Sądu miałaby ucierpieć w wyniku nakazu rozpatrzenia rachunku w ciągu dajmy na to 14 dni. To nie jest - chyba że się mylę - element orzekania, ale raczej zwykła czynność o charakterze administracyjnym. Szczególnie, że zostało określone w trakcie wojny z VAT-em, że wykonanie ekspertyzy jest rodzajem usługi. Skoro tak, to tym bardziej powinna obowiązywać zasada: usługa zlecona, wykonana - płacimy.
przez TDK » sobota, 9 października 2010, 01:27
Rafalski napisał(a): @TDK - myślę że to @włóczykij ma w swoim poście najwięcej racji i tę właśnie patologię należałoby rozwiązać. Z mojego doświadczenia wynika, że jest tak 50/50 - 50% przypadków zaległości to brak przyznania (postanowienia), a pozostałe to przeciągające się wypłaty. .
To są dwa zagadnienia które się na siebie nakładają - na pierwsze nie mamy wpływu - bo niezawisłość sędziowska. Na drugie jak najbardziej - powinno być wypłacone niezwłocznie. taki układ jest dla mnie jak najbardziej do przyjęcia.
Rafalski napisał(a): @Samo nakazanie niezwłocznej wypłaty przyznanego wynagrodzenia jak widzisz tematu nie załatwia, bo jeszcze trzeba je przyznać.
Jeśli się dobrze orientuję to dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia sędzia wydaje zarządzenie o wypłacie. Bardzo często bywa tak, że sędzia wyda zarządzenie o wypłacie ale wydział finasowy nie raczy ich przelać.
Rafalski napisał(a): A jak się będziesz rzucał i bezczelnie dopominał o kasiorę materialisto przebrzydły, to w rewanżu więcej cię nie powołają. Uważam jednak, że to należałoby wyprostować stosownym przepisem i zupełnie nie rozumiem dlaczego niezawisłość Sądu miałaby ucierpieć w wyniku nakazu rozpatrzenia rachunku w ciągu dajmy na to 14 dni. To nie jest - chyba że się mylę - element orzekania, ale raczej zwykła czynność o charakterze administracyjnym. Szczególnie, że zostało określone w trakcie wojny z VAT-em, że wykonanie ekspertyzy jest rodzajem usługi. Skoro tak, to tym bardziej powinna obowiązywać zasada: usługa zlecona, wykonana - płacimy.
Już dwa lata temu (jak pozywałem sąd do sądu ) liczyłem się z tym, że mnie wypierniczą - nawet się zdziwiłem, że tego nie zrobili. Stwierdziłem jednak, że nie pozwole się tak traktować.
Jednak się chyba mylisz nie jest to czynność administracyjna - sąd orzeka o wynagrodzeniu. Nie zgodzę się też, że za każdą opinię powinno być wypłacone wynagrodzenie. Jak czytam te niektóre gnioty to .... niestety - wynagrodzenie jest za nie wypłacane.
przez romanoza » sobota, 9 października 2010, 07:57
TDK napisał(a): To są dwa zagadnienia które się na siebie nakładają - na pierwsze nie mamy wpływu - bo niezawisłość sędziowska. Na drugie jak najbardziej - powinno być wypłacone niezwłocznie. taki układ jest dla mnie jak najbardziej do przyjęcia.
Jest niewiele rzeczy, których nie piszę sam, ale u mnie jest taki układ, sekretariat po wpłynięciu rachunku od razu pisze postanowienie według wzoru, jak nie mam zastrzeżeń do kwoty to podpisuję. Dzieje się to tego samego dnia.
przez Rafalski » sobota, 9 października 2010, 13:49
TDK napisał(a): Nie zgodzę się też, że za każdą opinię powinno być wypłacone wynagrodzenie. Jak czytam te niektóre gnioty to .... niestety - wynagrodzenie jest za nie wypłacane.
Od każdej reguły można znaleźć wyjątki. W tym przypadku rzeczywiście trudno się nie zgodzić - też miewam podobne spostrzeżenia. Rzecz w tym, że nie zawsze sąd jest w stanie właściwie ocenić wartość opinii, w końcu nie jest specjalistą.
przez meluzyna » niedziela, 10 października 2010, 01:53
z mojego doświadczenia wynika, ze najgorzej ( czytaj : najpóźniej ) wypłacane są należności w sprawach cywilnych - w zasadzie najczęściej po zakończeniu , a te sprawy ciąąąągnąąąął się dłuuuugo
przez TDK » niedziela, 10 października 2010, 14:25
Eeeee Kolego! Co Wy tu mówicie!!! Sąd jest Najwyższym Biegłym i się na wszystkim zna
Tak jak wcześniej pisałem, nie zamierzam nastawać na sędziowską niezawisłość - sąd ma prawo mieć wątpliwości co do wartości opinni. Z pewnością może wydać postanowianie o wynagrodzeniu dopiero po przesłuchaniu biegłego i rozwianiu wątpliwości co do opinii. Może wcześniej może później.
Ale zupełnie inną sprawą jest wypłata wynagrodzenia po uprawomocnieniu się postanowienia - należy mi się niezwłocznie - "jak psu zupa". A zwykle jest to czas porównywalny, jak nie dłuższy od wystawienia faktury do uprawomocnienia postanowienia.
De facto wspieramy budżet sądu - bo sąd już pobrał pieniadze od stron.
[ Dodano: Nie Paź 10, 2010 2:33 pm ]
To chyba przeniosę z Ziem Wyzyskanych na Kresy Wschodnie
przez romanoza » niedziela, 10 października 2010, 20:44
przez larakroft » niedziela, 10 października 2010, 21:05
przez Dred » niedziela, 10 października 2010, 22:35
oczywiście........
przez romanoza » niedziela, 10 października 2010, 22:38
Nie zazdraszczaj
przez Dred » niedziela, 10 października 2010, 22:48
przez TDK » niedziela, 10 października 2010, 23:26
przez Dred » niedziela, 10 października 2010, 23:28
przez markosciel » niedziela, 10 października 2010, 23:28