Source: https://www.eporady24.pl/odebranie_dziecka,artykuly,3,61,573.html
Timestamp: 2020-03-31 09:10:35+00:00
Document Index: 86646285

Matched Legal Cases: ['art. 100', 'art. 5981', 'art. 569', 'art. 509', 'art. 5984', 'art. 5983', 'art. 5985', 'art. 578', 'art. 5986', 'art. 5987', 'art. 5989', 'art. 59811', 'art. 59811', 'art. 59812']

Dziecko nie chce wracać do matki - co zrobić?
Jan i Maria rozwiedli się. Mają jedno dziecko – małoletniego Damiana. Sąd powierzył sprawowanie władzy rodzicielskiej Marii, która mieszka z Damianem w Katowicach. Jednocześnie sąd nakazał, by jeden miesiąc w roku (lipiec), chłopiec spędzał z ojcem w Warszawie. Maria zawiozła więc syna na jeden miesiąc do Warszawy, tak by dziecko miało okazję przebywać w czasie wakacji z ojcem. Jest już wrzesień, a dziecko nie chce wracać do matki. Zrozpaczona Maria twierdzi, że to wynik manipulacji Jana. Co powinna zrobić?
Zgodnie z art. 100 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: „Każde z rodziców może zwrócić się do sądu opiekuńczego o odebranie dziecka zatrzymanego przez osobę nieuprawnioną”. Oczywiście osobą nieuprawnioną może być także drugi rodzic, jeśli sąd pozbawił go władzy rodzicielskiej albo ją istotnie ograniczył – jak w opisywanym tu przypadku.
Maria może więc wystąpić do sądu opiekuńczego. Postępowanie o odebranie dziecka regulowane jest w art. 5981-59813 Kodeksu postępowania cywilnego. Natomiast jeśli dziecko zostało uprowadzone za granicę, to wówczas zastosowanie znajdą przepisy Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicą (Dz. U. z 1995 r. Nr 108, poz. 528 i z 1999 r. Nr 93, poz. 1085).
W tym artykule opisałem pokrótce pierwszy rodzaj postępowania, tj. gdy dziecko znajduje się w kraju.
Odebrania dziecka można dochodzić w trybie postępowania nieprocesowego. Wniosek złożyć może rodzic, opiekun, prokurator, a także Rzecznik Praw Obywatelskich. Co do zasady, sąd opiekuńczy nie ma możliwości wszczęcia postępowania z urzędu. Wniosek składa się do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dziecka, którego postępowanie dotyczy, a jeśli dziecko nie ma miejsca zamieszkania – sądu miejsca jego pobytu, a jeżeli nie można ustalić miejsca pobytu – sądu rejonowego dla m.st. Warszawy (art. 569 § 1 K.p.c.). Sąd orzeka w składzie jednego sędziego (art. 509), obowiązkowe jest przeprowadzenie rozprawy (art. 5984).
Jeśli miejsce pobytu dziecka nie jest znane, sąd może przeprowadzić z urzędu dochodzenie w celu ustalenia miejsca jego pobytu. W szczególności sąd może zażądać ustalenia miejsca jego pobytu przez policję (art. 5983), a także korzystać z pomocy innych organów jak np. Centralnego Biura Adresowego.
W toku postępowania może zdarzyć się, że zobowiązany (w naszym wypadku Jan) dobrowolnie odda uprawnionemu (Marii) dziecko. W takim wypadku postępowanie zostanie umorzone. Może jednak zajść i taka sytuacja, że Jan nie zgadza się na dobrowolne wydanie dziecka. Wówczas, jeśli sąd uzna, że żądanie Marii jest zasadne, wydaje odpowiednie postanowienie, w którym określa termin, w jakim zobowiązany powinien oddać uprawnionemu dziecko (art. 5985). Od postanowienia przysługuje apelacja, brak jest natomiast możliwości wniesienia skargi kasacyjnej jak i zażalenia do Sądu Najwyższego. Postanowienie jest skuteczne i wykonalne z chwilą jego ogłoszenia (art. 578). Jeśli więc Jan w terminie oznaczonym przez sąd nie wyda dziecka Marii, to wówczas postępowanie wchodzi w tzw. etap wykonawczy (realizacyjny).
Jeśli więc zobowiązany do oddania dziecka nie zastosuje się do postanowienia, o którym mowa wyżej, sąd zleci kuratorowi przymusowe odebranie dziecka (art. 5986). Konieczny jest więc osobny wniosek Marii. Właściwy jest kurator działający w sądzie, w którego okręgu osoba, która ma być odebrana, faktycznie przebywa (art. 5987). Jest on uprawniony do odebrania dziecka od każdej osoby, u której się ona znajduje, toteż nawet jeśli Jan ukrywa Damiana u swojego znajomego, to fakt ten nie stoi na przeszkodzie do odebrania chłopca. Kurator może skorzystać z pomocy policji (co jest regułą) jak i organu opieki społecznej lub innej powołanej do tego instytucji. Do odebrania dziecka konieczna jest obecność uprawnionego albo osoby lub przedstawiciela instytucji przez niego upoważnionej. Jeżeli żadna z tych osób nie stawi się w terminie wyznaczonym przez kuratora, odebranie nie będzie dokonane (art. 5989). Natomiast dla skuteczności odebrania nie jest konieczna obecność zobowiązanego (tj. Jana).
Naturalnie wykonanie przez kuratora postanowienia o odebraniu dziecka może rodzić trudności. Po pierwsze, dziecko może być ukrywane albo też przedsiębrane zostały inne czynności w celu udaremnienia wykonania orzeczenia. W takim wypadku kurator sądowy zawiadamia prokuratora. Ponadto, jeżeli Jan nie ujawnia miejsca pobytu dziecka, sąd, na wniosek kuratora, zarządzi przymusowe sprowadzenie Jana celem złożenia oświadczenia o miejscu pobytu Damiana. Jeśli Jan będzie kłamał albo zatai prawdę, może ponieść odpowiedzialność karną jak za składanie fałszywych zeznań (art. 59811 § 1).
Po drugie, jeśli zobowiązany lub inne osoby przeszkadzają w wykonaniu orzeczenia w miejscu pobytu dziecka, na żądanie kuratora policja usunie te osoby z miejsca wykonywania orzeczenia (art. 59811 § 3).
Wreszcie, przy odbieraniu dziecka kurator ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i uczynić wszystko, aby nie naruszyć dobra dziecka, nie wyrządzić mu krzywdy zarówno fizycznej jak i moralnej. Jeśli jednak wskutek odebrania dziecko miałoby takiego uszczerbku doznać, kurator wstrzyma się z wykonaniem orzeczenia do czasu ustania zagrożenia (art. 59812). Zdarza się często, iż dziecko, które ma być odebrane, płacze, zamyka się w łazience albo znajduje się w stanie paniki. W takim wypadku kurator powinien wstrzymać się z odebraniem. Ale jeśli pozostawienie Damiana u Jana stwarzałoby znacznie poważniejsze zagrożenie dla dobra dziecka (np. istnieje podejrzenie, że dziecko jest u niego bite, głodzone albo niebezpieczeństwo, że zostanie wywiezione za granicę), to nawet mimo tak szczególnej sytuacji, kurator obowiązany jest dziecko odebrać i wydać je Marii.