Source: http://okopowa.waw.pl/viewtopic.php?f=7&t=272&p=1985
Timestamp: 2018-08-21 00:16:40+00:00
Document Index: 120864214

Matched Legal Cases: ['art. 60', 'art=10', 'art 24', 'art=10', 'art. 212', 'art. 7']

Żądanie usunięcia postów przez pełnomocnika Status - Okopowa 56
Żądanie usunięcia postów przez pełnomocnika Status
Postautor: sandie » piątek, 14 lutego 2014, 23:19
Spieszę donieść, że jako administrator forum otrzymałem dzisiaj taką oto prywatną wiadomość.
Tytuł: PISMO
Wysłano: dzisiaj, o 10:19
Od: sbiwak
Do: sandie
Warszawa, dnia 14 lutego 2013 r.
Administrator forum okopowa.waw.pl
ZAWIADOMIENIE O BEZPRAWNYM CHARAKTERZE POSTÓW ORAZ WEZWANIE DO USUNIĘCIA NARUSZEŃ
W imieniu Spółki Status Nieruchomości Mieszkaniowe Sp. z o.o., na podstawie udzielonego mi pełnomocnictwa, niniejszym wskazuję iż na administrowanym przez Państwa dyskusyjnym forum internetowym Okopowa 56 Forum mieszkańców (http://www.okopowa.waw.pl) znajdują się wpisy, które - poprzez zawarte w nich treści nieprawdziwe lub obraźliwe - naruszają dobra osobiste Spółki i jej organów.
Do tych wpisów należą:
1. http://okopowa.waw.pl/viewtopic.php?f=7&t=245
Prawdziwe oblicze firmy Status
przez maff1 » środa, 30 października 2013, 18:12
przerażenie mnie ogarnia gdy czytam biuletyn informacyjny Banderii 4, po zebraniu zmieniającym forme zarzadu z powierzonego (my tak takze mamy) na właścicielski.
http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f=1&t=1292
"...firma Status wystawiła, a następnie (jako zarządca) sama sobie zaakceptowała faktury korygujące, podnoszące wynagrodzenie zarządcy o 20% za kilka miesięcy wstecz (oczywiście, bez zgody mieszkańców i wbrew zapisom planu gospodarczego), po czym wykonała przelewy nienależnych kwot (wstecz i wprzód) na swoje konta. To samowolne zwiększenie wynagrodzenia odbyło się dodatkowo w okresie rozmów z Radą Osiedla na temat zmniejszenia wynagrodzenia dla Statusu w związku z nieprawidłowościami w zarządzaniu naszą wspólnotą, jakie zaobserwowaliśmy w ostatnich miesiącach. Ponadto, już po przegłosowaniu uchwały o zmianie formy zarządu – czyli wtedy, gdy formalnie nie miała żadnych praw do dysponowania naszymi funduszami – firma Status przelała nagle z kont Wspólnoty znaczne pieniądze na konto firmy Metropolis Development 2 (tj. firmy, którą zarządzają prezesi firmy Status), jak również na konta zaprzyjaźnionej kancelarii mec. Zająca oraz p. Piwońskiej – z niewiadomych tytułów. Nie udało nam się jeszcze uzyskać wyjaśnień w tej kwestii. Status przeniósł dokumentację Wspólnoty (umowy, faktury itp.) do swojej siedziby przy ul. Bema i na razie uniemożliwia nam dotarcie do niej. Dodatkowo, mamy powody do obaw o los weksla Karmaru na rzecz Wspólnoty, opiewającego na kwotę ok. 90 tys. zł. Status zapewniał nas (np. w mailu z 01.07.2013), że znajduje się on w skrytce w banku BRE. Tymczasem podczas spotkania w banku zostaliśmy poinformowani, że takiej skrytki w ogóle nie ma ..."
Re: Prawdziwe oblicze firmy Status
przez ulkan » czwartek, 31 października 2013, 11:10
No cóż, jeżeli rzeczywiście istnieją uzasadnione podejrzenia należy zrobić audyt finansowy przez niezależnych biegłych a jeżeli wyjdą nieprawidłowości i świadome działania na szkodę wspólnoty poprzez przestępcze osiąganie nieuzasadnionych korzyści materialnych to przecież jeszcze istnieją prokuratury i sądy. Samo biadolenie na forum napewno nie jest wystarczające i nic nie zmieni.
Niestety to po stronie pokrzywdzonego jest udowodnienie winy, a to pociąga za sobą dość wysokie koszty, ale innej drogi nie ma aby otrzymać satysfakcję, a potencjalni oszuści otrzymali nauczkę i dotkliwą karę
przez maff1 » czwartek, 31 października 2013, 12:38
nie ma mowy o biadoleniu.
należy jednak piętnować takie zachowania.
Dodam że prezes Wiechowski na zebraniu Banderii (na które zostałem zaproszony przez grupę inicjatywną) wszystkie zarzuty z tego roku skomentował że to sa kłamstwa. Ale na te zarzuty, pomimo kilku próśb z sali ani on, ani p.Brodzik nie potrafili odpowiedzieć. Poza jednym: otóż Status nie konsultował z radą osiedla zmiany firmy ochroniarskiej, gdyż chciał zaoszczędzić (w skali roku) 150 tys zł. A Rada nakazała anulować już podpisaną umowę i przywrócić poprzednią (sprawdzoną i rzetelną) firmę. W tym stwierdzeniu jest sugestia że to rada działała na szkodę wspólnoty.
Zapomniała dodać że nic nie stało na przeszkodzie by np tydzień wcześniej skonsultować to z radą. I uzyskać stosowna akceptację.
Tłumaczenie że chcieli coś zaoszczędzić, i dlatego za plecami rady podpisali jakaś umowę, a inną wypowiedzieli, jest na poziomie przedszkolaka.
przez maff1 » czwartek, 31 października 2013, 22:29
na forum Wspólnoty Mieszkaniowe, prowadzonym na Gazecie.pl skasowano prawie wszystkie nieprzychylne wątki. Piszę prawie, gdyż jeden nigdzie nie był zalinkowany (a leniwi "statusowi" nie zadali sobie trudu czesania netu) i się ostał.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,523,9164 ... _o_o_.html
Ponadto był drugi wpis autora watson że on, jako cukierpl swoimi wpisami naruszył dobra firmy Status, za co bardzo przeprasza.
No i ten wątek dziś został usunięty przez moderację.... ciekawe dlaczego?
czyżby ktoś w GW uznał że legalność pogróżek ze strony Status NM wobec portalu jest nieuzasadniona?
Panie mecenasie Krzysztofie Z. - czyż nie jest to Pana osobista porażka?
przez radzisz » czwartek, 31 października 2013, 22:59
Witajcie wspólnie doświadczeni wspaniałą firmą Status i Facility.
Czytam Was od dawna, ale dopiero teraz postanowiłem się odezwać. Miałem przyjemność uczestniczyć w zebraniu wspólnoty na Banderii i obserwować żałosne zachowanie statusów, począwszy od prezesa Wiechowskiego, a skończywszy na Pani prokurent-dyrektor Iwonie Brodzik.
Firma Status i pochodne jest dla mnie swego rodzaju fenomenem - jak można tyle lat funkcjonować na rynku pracując w tak mierny sposób?
Jestem członkiem wspólnoty na Osmańczyka oraz członkiem zarządu na Pirenejskiej. Sam osobiście podpisywałem wypowiedzenie firmie Facilty Management Group w związku z brakiem możliwości dalszej współpracy. Zarząd wspólnoty (złożony z właścicieli wspólnoty) wspólnie z p. Mieleszką (v-ce prezesem FMG) doszedł do wniosku, że tak dalej być nie może i umowę należy rozwiązać. Nie było żadnej możliwości poprawy pracy konserwatorów, a ze strony zarządu nie było woli dalszej współpracy.
Na Osmańczyka nie jestem w zarządzie wspólnoty, natomiast dość aktywnie biorę udział w życiu wspólnoty .
Na szczęście w obu wspólnotach Status Nieruchomości Mieszkaniowe pełni wyłącznie rolę administratora - w obu wspólnotach jest zarząd właścicielski. Wasza sytuacja jest ciut gorsza, ponieważ u Was status ma zarząd powierzony. Jednak przykład Banderii 4 pokazuje, że dla chcącego nic trudnego, można się pozbyć również zarządu powierzonego.
Potwierdzam czyszczenie internetu z negatywnych opinii - statusy wzięły się ostro do pracy i starają się zmusić administratorów portali do usunięcia wszystkich negatywnych opinii.
Prawdziwe oblicze... dlaczego jest tak źle.
przez maff1 » poniedziałek, 4 listopada 2013, 22:58
jest źle, i lepiej nie będzie.
bo zarząd realizuje własne ekonomiczne cele, niekoniecznie skorelowane (a raczej całkiem rozbieżne) z celami wspólnoty.
Celem wspólnoty jest po:
1. optymalizacja kosztów - a raczej ich minimalizowanie
2. utrzymanie w nie pogorszonym stanie, lub nawet poprawienie stanu nieruchomości, co wiąże sie z jej wyceną. To ważne przede wszystkim na poziomie indywidualnego właściciela.
a celem Zarządu powierzonego co jest?
http://www.ogrodybema.com/dane-firm-status/#comment-3
bardzo obrazowo skomentował to blogger, z w.w linku.
cyt.fragment :
"Większość deweloperów zrobi mniej lub więcej rzeczy po łebkach i po oddaniu budynku pojawią się jakieś mniejsze lub większe usterki. Mając jako zarząd wspólnoty zaprzyjaźnioną firmę deweloper ma gwarancję, że nie będzie musiał za dużo kasy wydać na usuwanie usterek. Firma wsadzona na zarząd powierzony stara się ze wszystkich sił, ale zawsze coś jej będzie przeszkadzało w dociśnięciu dewelopera. Przecież nie będą kąsać ręki która ich karmi, firma zarządzająca wie, że deweloper będzie miał następne osiedla do zarządzania.
Czy wybierze ponownie firmę która zmusi go do naprawy wszystkich usterek, czy też taką która zrobi naprawy pieniędzmi właścicieli?
Firma zarządzająca po kilku latach od oddania budynku rozpocznie naprawy usterek, ale już za pieniądze właściciel. W efekcie mamy zadowolonego dewelopera i firmę zarządzającą, a właściciele zostali pozbawieni pieniędzy, które poszły na naprawy usterek.
Wciskanie firm zarządzających przez deweloperów na nowe osiedla zostało wymuszone przez rynek. Kiedyś deweloper był sam zarządcą po oddaniu budynku. Jednak ludzie szybko się połapali i wywalali taki zarząd bardzo szybciutko, wiedząc o konieczności wymuszenia na deweloperze usunięcia usterek.
Deweloperzy wspólnie z firmami zarządzającymi takimi jak Status Nieruchomości Mieszkaniowe znaleźli rozwiązanie.
Przykładem jest Banderii oraz Okopowa. Deweloper podpisał akt notarialny ze Statusem lub spółką powiązaną i powierzył w nim zarząd spółce. Następnie firma Status kilka lat udawała, że nie wie o zarządzie powierzonym, a czas leciał … "
nie wiedzieli? panie prezesie, pani Brodzik - toż to kłamstwo, i jestem w stanie to udowodnić. Bez prezentacji z rzutnika.
i dlatego nie miejmy złudzeń, że uda się odzyskać jakiekolwiek środki od Nowych ogrodów, na naprawę garażu. To działania pozorne, służące zasilaniu naszymi środkami firm zaprzyjaźnionych, prawników, kancelarii prawnych, rzeczoznawców itp.
a potem usłyszymy - strasznie staraliśmy się - ale się nie udało, bo to inni zawinili, bo nam zabronił jeden właściel, itp.
Ile statusowych wspólnot to usłyszało? (najbliższy przykład to Banderii 4)
muszę poszukać w archiwum pismo które status skierował do nas ponad 3 lata temu. (znajdę to i załączę)
Bo zapewne nie wszyscy pamiętają.
ps. celowo ponownie wklejam ten sam fragment... bo jest on bardzo charakterystyczny.
przez maff1 » środa, 6 listopada 2013, 09:15
już wiadomo dlaczego negatywne wpisy dot Statusa poznikały z różnych portali.
Do wszystkich zostały wysłane pisma, indywidualnie sformułowane, wskazujące że w takim i takim wątku pojawiła się jakaś negatywna opinia, np. że przedstawiciele statusowi kłamali na zebraniu. W sformułowanej opinii dowodzono że by móc kogoś nazwać kłamcą musi być to potwierdzone stosownym wyrokiem sądowym, a skoro go nie ma to takie sformułowanie jest nieuprawnione i jest pomówieniem.
Dość zaskakująca logika - jakoś statusowy prawnik nie protestował gdy prezes Wiechowski na zebraniu B4 po usłyszeniu zarzutów powiedział, kilka razy - to kłamstwa!
I jest to nagrane przez Status (fonia) i dodatkowo sfilmowane przez wspólnotę B4.
http://www.eporady24.pl/pomowienie_a_zn ... 3,350.html
Zarówno pomówienie jak i zniewaga podlegają trybowi ścigania z oskarżenia prywatnego, co oznacza, że jedynie od woli pokrzywdzonego i od jego inicjatywy będzie zależało wszczęcie postępowania karnego, gdyż jedynie on może wnieść akt oskarżenia (zasadniczo nie zajmie się tym ani prokuratura ani policja). W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego (np. pomówienia lub zniewagi) prokurator wszczyna bowiem postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego tylko wtedy, jeżeli wymaga tego interes społeczny (art. 60 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.).
czyli portal który udostępnia swoje łamy nie jest odpowiedzialny za takowe wpisy. I nie może, a nawet nie wolno mu wchodzić w rolę Sądu. A takte portale uczyniły. Pod wpływem pogróżek, bo tak to należy interpretować pismo ze strony Statusa.
Mamy dość ciekawą sytuację - Status nie poprosił o dane użytkownika, by skierować przeciwko niemu oskarżenie. Tylko zasugerował skasowanie wątku. Co oznacza że nie chce iść do Sądu.
Dlaczego ? to chyba wiemy.
przez palmer » środa, 6 listopada 2013, 23:11
czytam to co piszesz i z jakim zaangażowaniem starasz się udowodnić wady firmy zarządzającej,jak bardzo starasz się na innych forach wspólnot przekonywać do swoich racji.Tylko zaczynam Sobie zadawać pytanie jaki naprawdę masz w tym CEL!!! i co się wydarzyło pomiędzy TOBĄ MAFF a Statusem.
Dlaczego tak zaczynam myśleć, bo działania jakie podejmujesz są moim zdaniem za bardzo OSOBISTE.Ciekawe !! ???
przez maff1 » czwartek, 7 listopada 2013, 19:14
1. znakomite pytanie.
bo nie jestem licencjonowanym zarządcą, bo nie mam firmy sprzątającej, ani konserwującej. Mnie nie można kupić.
i z całą pewnością nie mam zamiaru składać jakiejkolwiek oferty właścicielom.
dlaczego mam dość zarzadu powierzonego notarialnie firmie status?
odpowiedz jest tak prosta że budzi zdumienie Twoje pytanie.
2. znakomite pytanie, choć obarczone błędem logicznym.
Ja nie udowadniam że firma zarządzająca ma wady. Wady ma Zarząd powierzony notarialnie. I najwyższy czas to zmienić.
Załatwiony sobie z deweloperem - bo nie ma zwyczaju zapraszać zarządcę na pierwszy akt. To dość pokretny sposób by wymknąć sie zapisom klauzul uokik.
Wyobaź sobie że Prezes Wiechowski przekonywał mnie że to wspólnota powierzyła zarząd. To prawda, jest zebranie z jesieni 20084 na którym przegłosowano uchwałę o powierzeniu zarządu. Po co? skoro już go powierzono notarialnie? sam sobie odpowiedz.
Osobiście zgodziłbym się za pozostawieniem firmy Status jako zarządcę - ale pod kontrolą właścicielską.
I tu zapewne wiele osób zdziwię - są wspólnoty, gdzie Status jest zarządcą, i puki co nikt nie chce ich wywalać. Ale są kontrolowani przez właścicieli.
My takiej kontroli nie mamy, a nasz administrator, (i ma moje puki co poparcie) choćby nie wiem jak by sie starał jest ubezwłasnowolniony przez swojego pracodawcę oraz w tej samej osobie zarząd. Czyż nie jest to patologia
Przypominam że to zarząd wskazuje kierunki działań, wybiera firmy zewnętrzne, niby jest robiony konkurs, a w efekcie i tak go wygrywa firma nie biorąca udziału, albo oferująca znacząco wyższe ceny usług. Już to pisałem, ale przypomnę że firma Facility Managment jest firmą prezesa Wiechowskiego czyli prezesa zarządu wspólnoty jak rozumiem.
I jest zadziwiająca arogancja ze strony tej firmy jeśli chodzi o usterki - mają wiele wpadek, (mogę podać przykłady korespondencji) a jednak wciąż nas obsługują, nawet doświadczyłem idiotycznej/żenującej polemiki z ich strony sugerującej że z usterki na nieruchomości odpowiadają właściciele.
(w sumie to mają racje, bo gdyby nie korzystano np z bram wjazdowych toby sie nie psuły - a właściciele o zgrozo jednak wjeżdżają do garażu, i zapewne Ty także; jakby nikt nie mieszkał, można by nie zapalać oświetlenia elewacji, a wtedy by się nie psuło itd)
W normalnie zarządzanej wspólnocie - taka osoba z zarządu realizująca prywatę , na najbliższym zebraniu zostałaby odwołana w try-mi-ga. A firma dawno wypowiedzenie. Bo im wyższe koszty firmy konserwującej to tym wyższe przychody dla właściciela - prezesa Zarządu.
Ja nawet dopuszczam myśl że moglibyśmy mieć zarząd powierzony - ale w formie zwykłej umowy, bez notariusza.
Różnica jest taka że zawsze możemy odwołać taki zarząd, a w chwili obecnej nie. Bo teraz musimy mieć frekwencję na zebraniu ponad 50% w obecności notariusza , a normalną uchwalę możemy głosować obiegiem.
Podsumowując, powiedz mi Palmer jaki masz wpływ na koszty utrzymania naszej nieruchomości w niepogorszonym stanie, na koszty działania wspólnoty, i na ich minimalizowanie? Żaden - ani Ty, ani nikt inny. (poza prezesem Wiechowskim - właścicielem, oraz firmą także prezesa, będącą właścicielem pomieszczenia administracji )
pomimo faktu że niespecjalnie darzymy się sympatią (bo jak sądzę znamy się) czy nie uważasz że nadszedł najwyższy czas by zawiesić nasze wzajemne animozje, po to by zacząć decydować o swojej własności?
a swoisty upór i zaangażowanie - o którym piszesz - wynika z wychowania jakie otrzymałem w domu rodzinnym.
Ze należy być przyzwoitym. By codziennie przy goleniu spojrzeć śmiało w lustro.
Ja w pojedynkę wiele nie zdziałam, ale jeśli Ty i inne osoby, mnie a raczej naszą wspólnotę wesprzesz, i przyłączysz sie do zbiorowego sprzeciwu wobec tego co nam deweloper w zmowie ze Statusem zrobił (lub odwrotnie), to tylko przysłużysz się sobie i innym ze wspólnoty.
Dodam że w ostatnim czasie z zarządu powierzonego Statusowi zrezygnowała wspólnota w Wilanowie (na rzeczpospolitej), wcześniej Dębowy Park, B4,... i taka będzie tendencja. Bo wspólnoty czują się oszukane przez firmę Status NM.
ps. jeszcze jedna dość istotna uwaga - zarząd powierzony i zarządca w jednej osobie - wskazują że powinniśmy mieć do czynienia z wysokim standardami pracy i profesjonalizmem ze strony Statusa. Ale jak widać i słychać (bo jak wiesz byłem na zebraniu B4) mamy do czynienia z dyletanctwem i amatorszczyzną.
Przykład skrajny - zarząd i zarządca banderii Status NM w oficjalnym piśmie wywieszonym na klatkach schodowych B4 składa deklarację że zaskarży uchwałę zmieniającą formę zarządu! jeśli sobie zażyczysz - moge wkleić skan. Zarządca chce skarżyć uchwalę wspólnoty
to ja sie pytam jakim cudem ktoś z zarządu SNM zdobył licencję zarządcy? toż to podstawy, znajomość ustawy owl. To pismo to jakaś groteska
i to robi ponoć profesjonalny zarządca. Podobnych wpadek jest o wiele więcej. Mam spora listę, a to o czym piszę tu to mały fragment.
ps2. zauważ że Status nie podaje referencji, nie wiadomo gdzie działa. Pytam sie co ma do ukrycia? zazwyczaj firmy sie chwalą.
dzięki mojej i nie tylko mojej działalności, doszło do czegoś do czego Status nie chciał dopuścić. Doszło do wymiany informacji pomiędzy wspólnotami.
I jak się okazuje, nie ma czym sie chwalić.
myślę że w pełni zaspokoiłem Twoją ciekawość, a także wielu innych czytających forum. Także z firmy Status. Pozdrawiam ciepło.
ps3. i żeby nie było że Status to moje życie, zapraszam do działu kultura- wydarzenia. Będę sie starał tam wrzucać info o tym co ciekawe, warto posłuchać, obejrzeć...
zresztą sam wnioskowałem o założenie tego działu.
przez maff1 » czwartek, 7 listopada 2013, 22:31
http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f= ... 563#p10555
2. Dokumenty poświadczające przegłosowanie uchwały o powołaniu zarządu właścicielskiego zostały Statusowi okazane -- i nic to nie zmieniło Dalej dokumenty Wspólnoty są "inwentaryzowane" w siedzibie SNM, a nawet jeśli nie są -- bo np. są dostępne w formie elektronicznej u p. Zieńczuk w administracji, jak baza danych adresowych -- to i tak Status zarządowi tych dokumentów nie udostępnia. [Odpowiedź na żądanie udostępnienia bazy danych adresowych brzmiała "nie bo nie".
ewidentne złamanie zapisów ustawy owl.
czy tak działa profesjonalna, zachowująca standardy firma zarządzająca? czy taki Zarząd/zarząd nam potrzebny?
Czy komuś sie wydaje że B4 to wyjątek? nie, Status już ma sprawę w prokuraturze na Woli, z B4 będzie następna o to samo, czyli utajnienie dokumentacji wspólnoty, jak sie sprawy połączą - to mamy recydywę.
Status stanowi realne zagrożenie dla wspólnoty.
pisze realne:
- bo np. w innej wspólnocie wniosek do sądu ws dłużnika zawierał błędne dane pozwanego, w konsekwencji pozwany wygrał, a wspólnota nie odzyskała kwoty zaległych zaliczek, to dodatkowo zapłaciła koszty sądowe,
- bo nielegalnie podwyższył sobie wynagrodzenie na B4, wbrew uchwale o planie gospodarczym...
- bo status przegrał sprawę wytoczoną właścicielowi o nękanie (hahaha) który domagał sie okazania dokumentów wspólnoty.
Zarząd i zarządca który działa wbrew zapisom ustawy, naraża wspólnotę na niepotrzebne koszty i stracony czas w imię czego?
by za wszelką cenę nie stracić zarządu powierzonego co oznacza że Status w wyniku głosowania nad zmianą zmiany formy sprawowania zarządu poniesie duże straty
a skoro tak, to jakie straty poniesie na naszej nieruchomości albo jakie straty ponosi wspólnota w utrzymaniu obecnego stanu prawnego?
A jeśli mówimy o stratach, to znaczy że i zyski są ponad rynkowe, i to się wyda.
że np. żarówka za za np 120 zł w hurtowni, u Facility na rachunku kosztuje 200 zł, ze np tona soli (na zimę) kosztuje 900 zł , zamiast 380 zł, itd.itp.
moge przykładów podać więcej
2. http://okopowa.waw.pl/viewtopic.php?f=7 ... f&start=10
przez maff1 » niedziela, 10 listopada 2013, 21:07
maff1 napisał(a):Ja nawet dopuszczam myśl że moglibyśmy mieć zarząd powierzony - ale w formie zwykłej umowy, bez notariusza.
Nie musimy mieć frekwencji ponad 50% w obecności notariusza. Ważne by mieć pełnomocnictwa od nieobecnych właścicieli.
I tu od razu uprzedzam pytania - wystarczy by były to zwykle pełnomocnictwa.
Status próbował "namieszać" i przestraszyć właścicieli banderii wmawiając (na piśmie!) że muszą być notarialne. Prawda jest taka że nie muszą.
załączam link do dość szerokiej wypowiedzi na ten temat
http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f= ... =30#p10388
takie wypowiedzi to kolejny przykład amatorszczyzny ze strony zarządu statusa i wspólnoty.
dziś na forum banderii pojawił sie wpis osoby z osiedla Dębowy Park z ul.Ceramicznej (tarchomin)
http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f= ... 120#p10565
cyt. prawie w całości:
"...Proszę pamiętać o natychmiastowej wymianie WSZYSTKICH dostawców. Gdy poznają Państwo wszystkie doskonale ukryte koszta, to przekonacie się, że nawet zmiana tych firm na droższe (gdyby takie istniały) byłaby niebywale wręcz korzystniejsza finansowo. (.).. Jednocześnie (to o zarządzie - przypis maff) inwestują aby ograniczać przyszłe koszty, np. w modernizację oświetlenia, kompensację energii biernej, etc. I mimo tego, w ciągu kilku miesięcy zaoszczędzili ok. 150 tys. zł czyli prawie 10% dotychczasowego budżetu. Wygrali też już kilka pierwszych spraw z dłużnikami, a Status doprowadził do zadłużenia rzędu niemal pół miliona złotych! W szczególności przestrzegam przez choćby jednym dniem współpracy z Panią Piwońską. ..."
przez palmer » sobota, 7 grudnia 2013, 10:36
sytuacja jest zła!!!! dla kogo!? poruszacie tu cały czas przykład BANDERII.Ta ignorancja tych najbardziej zapalczywych mieszkańców,nie słuchanie rad nawet nazwijmy to ,,wspólnego wroga>> doprowadziła i już to widzę doprowadzi do jeszcze większego zamieszania.Nie wspominam już o kosztach,które też nie są wcale małe - ale bogatego stać,prawda.
Żaden z WAS moi kochani sąsiedzi maff1,miromm,roman-b,andrzeji Ty sandie zapomnieliście dodać ,ze już pierwsza rozprawa w SADZIE się odbyła ,gdzie SĄD nakazał cooo.. WSTRZYMANIE DLA BEZPIECZEŃSTWA MIESZKAŃCÓW wykonania uchwały o zmianie sposobu zarządzania!!!! i cooo.. firma STATUS dalej jest zarządca,a to ta firma uprzedzała aby dokładnie liczyć głosy/udziały/nad uchwałą bo pospiech jest złym doradcą.
i tej bajki mamy ciąg dalszy a mam tu na myśli koszty poniesione przez wspólnotę co mnie jako mieszkańca Banderii najbardziej by wkurzyło, jakie przykładowo ;wyznajecie nowej firmy zarządzającej HOLC -trzeba będzie im zapłacić ,wstrzymana działania gwarancyjne z KARMAREM a czas leci /chyba koniec grudnia/,koszta działań prawniczych,firma Status też pewnie się upomni o swoje i na pewno to otrzyma ,dlaczego bo podstawa już jest pierwszy wyrok sadu.To są pierwsze wnioski moje,i to tyle.Dlatego uważam ,ze pójście na udry jest najgorszym z możliwych rozwiązań i zwyczajnie porostu brakuje tu dialogu,dobrej woli i zwyczajnego rozwiązywania problemów bo to jest podstawa normalnego funkcjonowania.
przez maff1 » sobota, 7 grudnia 2013, 13:51
zapomniałeś dodać że pomimo wstrzymania wykonania prawomocnej uchwały Status zablokował konta, ale sobie nie odblokował, na szczęście, i pokazał że działa na niekorzyść wspólnoty. I sąd to zauważy.
Status pozwala sobie na fałszowanie umów - skoro pełnomocnictwo jest w września, to umowa nie mogła być z lipca, a jeśli podpisana została w lipcu przez osoby nie umocowane to jest nie ważna... nieprawdaż?
przez maff1 » sobota, 7 grudnia 2013, 22:42
palmer napisał(a):sytuacja jest zła!!!! dla kogo!? poruszacie tu cały czas przykład BANDERII.Ta ignorancja tych najbardziej zapalczywych mieszkańców,nie słuchanie rad nawet nazwijmy to ,,wspólnego wroga>> doprowadziła i już to widzę doprowadzi do jeszcze większego zamieszania.Nie wspominam już o kosztach,które też nie są wcale małe - ale bogatego stać,prawda.
1. przykład Banderii pokazuje styl pracy firmy Status. Firmie która załatwiła sobie w zmowie z NO zarząd powierzony, i wobec tego uznała że "hulaj dusza, piekła nie ma". Piszesz o kosztach - zauważ że na Banderii tylko rosną, i to w sposób sprzeczny z prawem. Status a to podnosi sobie stawkę za zarządzanie (to wymaga uchwały), a to pobiera opłaty za najem pomieszczenia administracji - choć wcześniej nigdy nie było o tym mowy i fałszuje umowę , realizuje przelewy po dniu kiedy został odwołany, przelewa środki na konta zaprzyjaźnionych firm przed wykonaniem zleconych zadań... i nie jest to bajka jak piszesz - to twarda rzeczywistość
1a. i to Ciebie nie wkurza?
I TY piszesz o kosztach jakie są związane z zmianą sposobu zarzadu? Doprawdy zastanawiam sie kto z nas jest większym ignorantem.
2. puki co nie ma wyroku sadu - sąd tylko wstrzymał działanie uchwały. Sugeruję trzymania się faktów (a nie Statusowych marzeń) Sąd na tę chwilę nie zgłębiał sie w szczegóły (niestety) - zrobił tak by mieć czas na podjęcie właściwej decyzji. Ale jeśli znasz uowl to wiesz że zarządca nie może skarżyć uchwały. (poza art 24 - ale on nie ma zastosowania w tym przypadku)
Ponadto kwestionowanie sposobu głosowania oznacza że wszystkie uchwały od 2009 roku które były tak głosowane są nieważne. A skoro tak, nie było planów gospodarczych i uchwał które uzasadniałyby wypłaty za zarządzanie. Co oznacza że Status jest winien Wspólnocie Banderii grubą kasę.
Trzeba być idiotą by coś takiego robić.
Od naszego zarządcy pana Łukasza Pisuli wiem, że i u nas właśnie tak realizowane są głosowania. Czyli nasze uchwały od 2009r są nieważne. Oraz na wszystkich innych statusowych nieruchomościach, gdzie głosowano tym sposobem. Trudno to Tobie zauważyć
3. piszesz że Status jest ponownie zarządcą - ech, raczej inwalidą zarządcą - skoro sąd nie przyznał mu prawa dysponowania rachunkami. Czyli Status niczego tym nie ugrał. I pokazał że jako zarządca działa na szkodę wspólnoty - co także jest sprzeczne z prawem (zajrzyj do ustaw)
Puki co w Księgach Wieczystych jest zapis że Status utracił zarząd powierzony. Sprawdź co to jest rękojmia ksiąg wieczystych. Bo mnie nie chce się tłumaczyć.
4. pójście na udry - o czym TY w ogóle piszesz? Przecież prezes Wiechowski sam powiedział na zebraniu że zmiana sposobu zarządu jest prawem każdej wspólnoty. Jeśli już ktoś na udry idzie - to Status. Bo nie chce uznać faktu że mieszkańcy sobie nie życzą sobie zarządu powierzonego w sposób narzucony przez NO w zmowie ze Statusem.
5. zdumiewa mnie ton Twojej wypowiedzi - stałeś się rzecznikiem medialnym Statusa? piszesz "Status też pewnie się upomni o swoje i na pewno to otrzyma" , jeśli coś jest pewne to to że będzie musiał wiele oddać. A straty w wizerunku będą nie do odrobienia. W języku biznesu o takich firmach mówi sie "spadająca gwiazda". I będzie to upadek bolesny, bo klienci segmentu "Manor House" już obserwują Banderii, co może skutkować wypowiadaniem umów.
Ale nie można wykluczyć że taki plan biznesowy mają w Statusie, może już planują upadłość?
Czy naprawdę sądzisz że w sądzie Status wybroni fałszowanie umów? i łamanie prawa wspólnotowego w szerokim zakresie?
przez sandie » niedziela, 8 grudnia 2013, 13:02
Drogi Palmer,
Zła dla mieszkańców. NIE MA ŻADNEGO POWODU BY UMOWA O ZARZĄDZANIE (SPRAWOWANIE ZARZĄDU POWIERZONEGO) BYŁA UMOWĄ ZAWARTĄ W FORMIE AKTU NOTARIALNEGO! Dlaczego Pani Iwona nie wrzuciła uchwały o zniesienie formy aktu notarialnego w porządek obrad zebrania? Dziwi mnie zachowanie Statusa - gdyby chcieli dobrze dla wspólnoty to daliby taką uchwałę pod głosowanie. Zresztą mam nieodparte wrażenie, że Status kręci. Generalnie nie chce mieć nic wspólnego z ludźmi nieszczerymi, którzy nie działają w moim interesie i nie czują odpowiedzialności za swoją pracę.
Na koniec dodam, że mam ok. 200 stron papierów dot. wspólnoty od naszego ex-dewelopera Nowych Ogrodów (da się? da się!) Bardzo ciekawa lektura....
przez sandie » niedziela, 8 grudnia 2013, 13:12
palmer napisał(a):sytuacja jest zła!!!! dla kogo!? poruszacie tu cały czas przykład BANDERII.
Ustosunkuj się do głosowania elektronicznego. Uchwałę o wymianie liczników za kilkadziesiąt tysięcy Status potrafi położyć na głosowanie, za to uchwały o głosowaniu elektronicznym i zakupie (niezaprzeczalnych) tokenów dla mieszkańców - 200-300 PLN / lokal nie bardzo.... Od zarządcy w XXI wieku, przy dużej wspólnocie oczekuję porządnych i nowoczesnych rozwiązań. Wcale nie trzeba zbyt wiele by wprowadzić zbieranie głosów drogą elektroniczną. Dziwię się, że profesjonaliści tego nie zaproponowali. Zresztą zakup tokena można pozostawić jako koszt mieszkańca nie wspólnoty (wtedy każdy kto chce głosować elektronicznie i nie mieć wątpliwości co do tego co się dzieje zakupi sam za pośrednictwem zarządcy token). Tylko hurtowo takie tokeny wyjdą taniej. Oczywiście można się obejść bez tokenów i wydać mieszkańcom certyfikaty / klucze prywatne, ale obawiałbym się zbyt łatwych fałszerstw.
3. http://okopowa.waw.pl/viewtopic.php?f=7&t=240&start=10
Re: a na Banderii - Powołanie zarządu właścicielskiego
przez maff1 » środa, 6 listopada 2013, 15:34
http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f= ... 555#p10555
cyt z załączonego pisma:
Ponadto dodajemy, że dalsze próby zastraszania prawomocnie wybranych członków Zarządu
Wspólnoty Mieszkaniowej spowodują skierowanie sprawy do prokuratury.
wyjaśniam: Status jako...no właśnie, nie bardzo wiadomo jako kto, wystosował pismo do osób z nowo wybranego zarządu by - uwaga - zaprzestały wszelkich działań na niekorzyść Statusa, i Wspólnoty Mieszkaniowej B4.
Ja tylko zauważam że to Status przede wszystkim działa na własną szkodę i niekorzyść.
A jako były Zarząd nie ma już uprawnień do oceny właścicieli którymi zarządzał, jako zarządca - podlega mocy właścicieli, i krytyka swych mocodawców, którzy im płacili i płacą jest co najmniej niestosowna
4. http://okopowa.waw.pl/viewtopic.php?f=7&t=242
pieszczochy z nas/was względem Status
przez ValKilmer » piątek, 4 października 2013, 22:43
http://forum.gazeta.pl/forum/w,523,1470 ... _.html?v=2
http://www.gowork.pl/opinie_firma,1326170,0#
https://www.facebook.com/pages/No-Statu ... 1044355971
http://warszawa.naszemiasto.pl/kontakty ... ,id,t.html
mamy/macie znakomity Zarząd i Zarządcę, który w zmowie z Nowymi Ogrodami dostał zarząd powierzony, choć na zebraniu pani Iwona B. twierdziła że nie wiedziała że tak jest, to niech powie kto personalnie podpisał akt notarialny w imieniu Statusa ws zarządu powierzonego?
wg prawa nie da się powierzyć takiej formy zarządu bez obecności zainteresowanego u notariusza.
Stawiam że były to osoby: Jerzy Wiechowski i Iwona Brodzik.
Pewności nie mam, bo nikt z nas/was nie widział na oczy żadnego ŻADNEGO dokumentu który potwierdzałby ten fakt.
Mamy tylko przekaz ustny na zebraniu. Widział ktoś z was dokumenty?
Na szczęście wszyscy otrzymaliśmy maila 3 lata temu w którym czytamy że dla Statusa to też zaskoczenie... bla,bla, bla.
co oznacza że 3 lata temu (i wcześniej) Status działał na szkodę wspólnoty wprowadzając wspólnotę w błąd, także szykując uchwałę o powołaniu zarządu właścicielskiego.
ktoś musi sfinansować zachcianki prezesa Zarządu Wspólnoty
http://forumextremum.pl/wyprawa-po-lod/ ... ergen.html
Re: pieszczochy z nas/was względem Status
przez palmer » niedziela, 13 października 2013, 20:01
To co piszesz to jakiś bełkot,człowieka, który został w jakiś sposób urażony a teraz pragnie zemsty.Na twoim miejscu ostrożnie bym dobierał słowa.To co piszesz o jakieś zmowie należy potwierdzić a nie gdybać.Poza tym są w tym kraju odpowiednie instytucje, które zajmują się tzw zmowa .Ten post ewidentnie próbuje być złośliwy.Ostanie zdanie z linkiem do jakiej wyprawy - beczka śmiechu.Chyba MASZ jakiś kompleks.
fakty,liczą się tylko fakty a nie brednie!!!
przez maff1 » niedziela, 13 października 2013, 21:17
palmer, może masz rację,
ale jeśli czytasz watek dot zmiany formy zmiany sprawowania zarządu na forum Banderii, który zalinkowałem, to niekoniecznie masz rację.
Zresztą, nikt Ci nie zabroni pojawić sie na zebraniu Banderii we wtorek, i przekonasz się jak jest naprawdę, na tamtej nieruchomości. I zapewniam Ciebie ze u nas jest identycznie.
Od siebie dodam że rzeczą niezwykłą jest by członek zarzadu zatrudniał we wspólnocie własną firmę, która miała wiele wpadek. O których być może Ty nie wiesz, ale ja mam potwierdzającą to korespondencje mailową. W normalnie zarządzanej wspólnocie to po pierwsze wyleciałaby ta firma w try-mi-ga, a członek zarządu na najbliższym zebraniu. I w tym świetle utrzymywanie firmy Facility Managment na naszej nieruchomości ma sens, bo finansuje ona prywatne zainteresowania prezesa.
AAAA, i zapewniam Ciebie że są znacznie tańsze firmy, które równie dobrze wykonają prace konserwacyjne. A jeśli masz wątpliwości - zajrzyj do administracji i przeczytaj, lub lepiej sfotografuj, umowę z Facility i dogłębnie w zaciszu domowym zapoznaj sie z niekorzystnymi zapisami dot wspólnoty. Tę umowę zaakceptował zarząd w skład którego wchodzi pan Wiechowski, w jego własnym interesie.
ps. znam osobę która usłyszała od wysokiej rangi pracownika NO w kwestii naszej nieruchomości że "Status dostał wszystko czego chciał"
ja to mogę interpretować jako zmowę. Ktoś kto tego nie słyszał - ale ma trochę szarych komórek - też tak naszą rzeczywistość zinterpretuje.
Bo wybacz, nie ma zwyczaju by deweloper zapraszał zarządcę na podpisanie pierwszego aktu notarialnego. W konsekwencji ten akt jest - UWAGA - trójstronny, tj. NO, kupujący (pani notariusz Bieniek) i Status (myślę że to był Wiechowski i nieznany nikomu Mieleszko)
ale, masz prawo do własnej opinii, ja podzielam tę zawartą w wątku.
przez maff1 » niedziela, 13 października 2013, 22:43
poczytałem załączone wątki.
zdumiewająca jest zbieżność opinii, i podobne problemy.
jakaż to zemsta miałaby być - ze komuś zechciało się przeczesać net i znaleźć te wpisy? nie przesadzasz aby?
zemstą jest to że Status sam na siebie ukręcił ten bicz.
ktoś urażony? chyba amatorskim zarządzaniem.
i nie przesadzaj - nie ma instytucji która zajmie się zmową pomiędzy deweloperem a firmą zarządzającą. Prawo tego nie zabrania, co nie oznacza ze nie było zmowy. Masz błędne wyobrażenie w tej kwestii.
a jeśli już masz tak wyrobioną opinię, to odnieś sie do przykładowych wątków z naszego forum:
viewtopic.php?f=7&t=153
viewtopic.php?f=7&t=180
viewtopic.php?f=7&t=192
zdumiewające, że w tych wątkach jakoś nie widzę Twojego wpisu. I komentarza.
możesz napisać dlaczego?
przez miromm » niedziela, 13 października 2013, 22:51
Tak jakbym znal ten typ retoryki osmieszajacy i dezaowujacy niezaprzeczalne fakty oraz wyciagane na ich podstawie opinie osob bezposrednio "dotknietych" dzialaniami tego typu firmy.
Tak jak piszesz Maff kazdy ma prawo do wyrazania swojego zdania jak np. Palmer, ale prawda jest tez to ze cos co powtarza sie w niejednym miejscu (czytaj wspolnocie) zaczyna nabierac innego wymiaru, tj. Reguly i z tym trudno juz bedzie dyskutowac komukolwiek.
Szkoda tylko ze ta regula ma taki wymiar i wplyw na nasze codzienne zycie.
Status Nieruchomosci Mieszkaniowe to...
przez ValKilmer » niedziela, 20 października 2013, 20:29
no właśnie? co to jest?
zadbali by wpisy z podanych linków zostały osunięte.
To bolszewizm w czystej postaci - czyli leninowska zasada że jak o czymś się nie pisze to tego nie ma.
nie ma niepochlebnych wpisów - to oznacza że firma jest super.
Skasowanie prawdy ... to sukces? czy porażka?
Tu uwaga dla czytających ze Status Nieruchomości Mieszkaniowe, Status Sp. z o.o., Facility Managment, itd:
- skorzystajcie z historii, dla tow. Lenina drukowano dziennik Prawda w jednym egzemplarzu.
Kiedy Wy dla siebie zaczniecie redagować i drukować podobny dziennik? w co najmniej 3 egz. (bo ponoć tyle osób jest w Zarządzie)
podobno, jak wieść niesie z gablot na Banderii, jesteście poszukiwaczami Prawdy. Której nie umożliwiono wam zaprezentować.
przez ValKilmer » niedziela, 20 października 2013, 22:47
treść wyciętego wątku z gowork.
oj, wam ze statusa, nie wstyd wam?
ELZBIETA - 2010-12-08 21:37:55 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Od kiedy ta firma zatrudnia pracowników? Czy słyszałeś coś na ten temat? Czy wiesz jak wygląda etat w firmie Status Nieruchomości Mieszkaniowe Sp. z o.o.? A być może wiesz czy Warszawa prowadzi aktualnie rekrutację? Co pozytywnego a co złego słyszałeś o tej firmie? Inni z chęcią też o tym poczytają. A jak wygląda system premii?
anonim - 2011-05-02 04:39:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ELZBIETA - 2010-12-08 21:37:55
Witam, chciałbym polecić każdemu firmę Status Nieruchomości Mieszkaniowe Sp. z o.o.. Praca w tejże firmie jest całkiem przyjazna, interesujący ludzie bywają jak również przełożeni. Jestem pracownikiem tej firmy już od kilku lat i nie zmieniłbym jej nigdy. Dla tych którzy myślą nad pracą w Status Nieruchomości Mieszkaniowe Sp. z o.o. mam zamiar powiedzieć że warto spróbować, nie bywa szybko się tam dostać aczkolwiek warunki bywają super! Polecam.
Co za reklama! Dobrze by bylo gdyby to byla jeszcze prawda.
anonim - 2011-05-02 04:39:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
anonim - 2011-11-30 04:41:00 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Znam pewną Elżbietę, ktora pracowała w tej firmie i niestety ona ma zupełnie inne odczucia. Kadra zarządzająca (zwłaszcza Pani \"Dyrektor\") to jakaś pomyłka. Ta kobieta nie ma pojęcia o profesjonalnym zarządzaniu nieruchomościami mieszkaniowymi i o zarządzaniu firmą wogóle, ma licencję i to wszystko, mierne doświadczenie. Nie potrafi rozwiązywać problemów ale świetnie je sama stwarza, podpis
lala - 2012-06-19 00:43:58 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Status jest OK. Ubiegając się u Nich o pracę trzeba być pewnym swoich kwalifikacji, bo pracuje u Nich tylko doświadczona kadra i wszelkie ukryte braki szybko wychodzą na światło dzienne.
olka - 2013-02-15 20:19:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jestem byłym współpracownikiem tej firmy i w 100% twierdzę, że ta firma to jedna wielka pomyłka. Mam wrażenie że ze wszystkimi swoimi współpracownikami kończą w sądzie. To ludzie nastawieni tylko na swój zysk, nie liczą się z nikim i z niczym. Nieterminowo płacą przelewy a co śmieszniejsze szukają argumentów żeby w ogóle nie zapłacić wynagrodzenia. Umowa z nimi to kilka ładnych kartek po to żeby później czepić się każdego słowa i nie wypłacić pieniędzy. Pani Dyrektor to profesjonalistka w stwarzaniu konfliktów i problemów, ponadto niesamowita materialistka . Jest słodka i przemiła tylko przed podpisaniem umowy. Myślę że przy taki sposobie pracy długo ta firma nie pociągnie bo już nawet sami deweloperzy z nich rezygnują.... Najgorsza moja decyzja w życiu to chęć współpracy z tą firmą!!!!!! Proponuję dobrze zastanowić się przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy z tą firmą.
mieszkaniec - 2013-06-30 12:25:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Uahhahaaha, niezłe, straszna ściema.
A tu garść informacji od strony oceny jakości obsługi tej firmy.
Styl obsługi i zarządzania nieruchomościami pozostawiający wiele do życzenia, zatrudnienie tej firmy nie polecane, referencje zdecydowanie niepochlebne, rekomendacja na zdecydowane NIE
Teraz proszę ocenić sobie jaka to firma i czy warto w niej pracować?
Ja uważam że zdecydowanie NIE
Ani pracować ani współpracować ani korzystać z usług tej firmy.
PracownikOdLat - 2013-09-16 14:53:21 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Fajnie wylewać swoje żale pod anonimem i bez konkretów, brawo
Ja pracuję w SNM od kilku dobrych lat, i wiecie co - jeśli znacie się na pracy, wykonujecie ją rzetelnie, i nie boicie się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, to spokojnie starajcie się o pracę u nas. Ale jeśli też jesteście typem ludzi(jak powyżej), którzy uważają, że pieniądze dostaję się za nic nie robienie i nieumiejętność rozwiązania jakiegokolwiek problemu, to nie warto próbować.
A jeśli chodzi o nasze zarządzanie.... no cóż, nie będę komentował frustracji ludzi, którzy potrafią pobić i zwyzywać administratora, i których zachowanie rozpatruje sąd. "mieszkańcu", jeżeli chcesz poprawy, to napisz o co chodzi, a nie rzucasz ogólnikami bo obrażanie ludzi w internecie bez konkretów jest głupie i dziecinne
gall - 2013-09-24 18:31:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
no sąd rozpatrzył i umorzył sprawę. A jak sie musi zachowywać administrator żeby mieszkańców doprowadzić do takiej determinacji. Administrator zachowuje sie poniżej krytyki
mieszkaniec - 2013-09-25 16:36:57 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Tak, potwierdzam jako osoba stykająca się permanentnie z pracownikami tej firmy. Kwalifikacje trzeba mieć wysokie. Trzeba być wysokiej rangi chamem, umieć okazywać pogadrę mieszkańcom wspólnot którzy łożą na wynagrodzenia firmy, umieć strzelać fochy i profesjonalnie się obrażać - wzór p. Dyrektor.
Kandydaci, jeśli myślicie że brak powyższych nadrobicie kompetencjami merytorycznymi, uprzejmością i zaangażowaniem - wylecicie przed upływem trzech miesięcy. Tak stalo się z kilkoma naprawdę kompetentnymi administratorami.
bylypracownik - 2013-09-25 17:55:07 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ja tam nie narzekam. Pracowałem w SNM ponad dwa lata, odszedłem w zgodzie z powodu przeprowadzki do innego miasta. było naprawdę przyjemnie.
okradany - 2013-09-26 15:45:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Potwierdzam. Jest to firma która doprowadza wspólnoty do ruiny. Przygotowanie to tak ma, ale na poziomie brazylijskiej telenoweli. Wszyscy ze wszystkimi a na koniec jedna wielka draka o wszystko. Merytorycznie dno.
przez maff1 » niedziela, 27 października 2013, 21:30
życzliwii podesłali link
http://www.ogrodybema.com/2013/10/16/powitanie/
styl, podobny do mojego,
jednak to nie ja
określenie "nie można być twórcą i tworzywem" - wskazuje że osób myślących podobnie jak ja, jest więcej.
5. http://okopowa.waw.pl/viewtopic.php?f=7&t=246
dlaczego na naszej nieruchomości jest źle
przez maff1 » sobota, 2 listopada 2013, 22:26
znakomity komentarz sytuacji w jakiej jesteśmy my na Okopowej, na Banderii, na Okólnik 11/11a, ale zapewne na wielu innych nieruchomościach jest podobnie
i dokładnie taką syt mamy na naszej nieruchomości.
w tym wszystkim jest jeden plus - administrator Łukasz Pisula, któremu zależy.
Nie mniej jednak wytyczne i kluczowe decyzje zapadają poza nim, i on musi sie podporządkować.
Re: dlaczego na naszej nieruchomości jest źle
przez miromm » sobota, 2 listopada 2013, 23:31
Swoboda decyzji i realny wplyw na sprawy dotyczace nieruchomosci to ZW
Wprowadzaja to nastepne WM, ostatnio Rzeczypos.
Czas pokaze kto next.?
przez miromm » wtorek, 10 grudnia 2013, 17:47
nieodparcie (pisalem juz o tym) struktura, forma jak i sam poziom tresci nieodparcie wskazuja na zrodlo tej "propagandy", co by nie pisal i jakby sie nie zarzekal autor
A i tak wiemy jak jest, i tego juz nic nie zmieni
oraz wszelkie inne komentarze zamieszczone na administrowanym przez Państwo forum internetowym, które w sposób obraźliwy i nieprawdziwy naruszają dobra osobiste mojego Mocodawcy.
Obraźliwe wpisy na forum jednoznacznie stanowią naruszenie dóbr osobistych, a także przestępstwo – pomówienie i zniesławienie.
Osoba korzystająca z forum zniesławiła pokrzywdzonego (art. 212 § 2 k.k.), to znaczy podała nieprawdziwą informację narażającą na poniżenie w opinii publicznej bądź naraziła na utratę zaufania potrzebnego do obejmowania danego stanowiska lub wykonywania zawodu.
Nadto pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż w pewnych przypadkach administrator forum internetowego może ponieść odpowiedzialność za treści umieszczane przez użytkowników. Są to takie przypadki gdy administrator wie o bezprawnym charakterze zamieszczonej informacji na forum i mimo to jej nie usuwa oraz administrator pomimo zawiadomienia go o znajdujących się na forum informacjach o bezprawnym charakterze nie usuwa ich. Za bezprawne uznaje się zaś zachowanie sprzeczne z normami prawa bądź z zasadami współżycia społecznego. Niewątpliwie, sprzecznym z normami prawa są wpisy godzące w dobra osobiste osoby prawnej.
Jak uznał Sąd Apelacyjny w jednym z orzeczeń: „jeśli właściciel strony internetowej jest świadomy bezprawności wpisów, to ma obowiązek natychmiast je usunąć; jeśli tego nie zrobi – ponosi odpowiedzialność”.
Zgodnie z prawem prasowym stwierdzając, że podmiotami pozwanymi mogą być zarówno autor materiału prasowego, redaktor naczelny, jak również wydawca, przy czym – co niezwykle istotne – za materiał prasowy uznawany jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa (art. 7 ust. 1 pkt 4 prawa prasowego).
Przedmiotowe wpisy zawierają treści obraźliwe, nieprawdziwe i naruszające dobre imię oraz reputację firmy, podważając ich kompetencje. Dobrem osobistym chronionym przez prawo jest również wizerunek firmy oraz jej odbiór w społeczeństwie. W kwestii zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego sąd w wyroku z dnia 19 maja 2004 r. (I CK 636/03) wyraził pogląd iż „W orzecznictwie sądów przeważa pogląd, zgodnie z którym, przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, decydujące znaczenie ma nie tyle subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, lecz to - jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie zdarzenie, stanowiące podstawę tego żądania. Zdaniem Sądu Najwyższego, przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, nie można jednak zupełnie wykluczyć subiektywnego odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Zależy to m.in. od istoty zdarzenia, na które powołuje się osoba uważająca, że nastąpiło naruszenie jej dóbr osobistych”.
Wzywam do usunięcia wskazanych wypowiedzi z forum internetowego w terminie 3 dni od dnia otrzymania niniejszego wezwania. W przypadku bezskutecznego upływu zakreślonego terminu podejmiemy przewidziane prawem kroki w celu ochrony dóbr osobistych firmy. Ponadto, Spółka poniosła szkody spowodowane zamieszczeniem niniejszych wpisów na forum Okopowa 56 Forum mieszkańców i w razie niepodjęcia działań z Państwa strony, w procesie będzie również żądać jej naprawienia poprzez zapłatę określonej sumy pieniężnej.
sbiwak
Dołączył(a): 4 lut 2014, o 15:41
Akceptowałem Panu założenie konta na forum, a Pan pisze do mnie takie rzeczy. Litości. Mam nadzieję, że jest grubą pomyłką to co chciał Pan powiedzieć/napisać. Inaczej będę musiał zrewidować swoje zdanie o Status Nieruchomości Mieszkaniowe sp. z o.o - firmie która utrzymuje się m.in. za moje pieniądze. Póki co zakładam, że Pana mail to może być jakiś głupi wybryk nastolatka podszywającego się pod Pana Bartosza Grasia z warszawskiej kancelarii kglegal.pl. Być może chce Pan wykonać "czarny PR" względem Status Nieruchomości Mieszkaniowe sp. z o.o. bądź też Pana mecenasa Bartosza Grasia? Tego nie wykluczam, więc spieszę donieść że Pana mail uważam za głupi, dziecięcy wybryk i puszczam w niepamięć. Przekażę go do osób ze Status Nieruchomości Mieszkaniowe sp. z o.o. i do Pana mecenasa Bartosza Grasia.
Pragnę również dodać, że forum jest miejscem wolnych i niecenzurowanych przez nikogo wypowiedzi. Prowadzę je zgodnie z ideą non-profit - nie ma reklam, przynosi mi tylko materialne straty. Jest miejscem dla mieszkańców i właścicieli lokali w nieruchomości Okopowa 56 w Warszawie. Forum administruję w swoim czasie wolnym, którego generalnie nie posiadam (chyba zauważył Pan, że trzeba było poczekać kilka dni na aktywację konta?). Usuwanie postów wiążę się z pracą i kosztuje. Podkreślam, że bardzo cenię sobie swój czas i nie zamierzam ingerować w treści tak długo jak nie naruszą polskiego prawodawstwa. Osobiście nie zaobserwowałem tutaj żadnych treści obraźliwych czy naruszających dobra osobiste kogokolwiek.
Przytoczone przez Pana posty to raczej typowa krytyka czy też malkontenctwo / marudzenie jeśli Pan woli.
Jeżeli Pan lub Pana mocodawca uważa (o ile jest takowy), że należy wszcząć jakieś postępowanie to proponuję wszcząć je tradycyjnie - listami poleconymi skierowanymi w stosowne miejsca. Informuję również, że moje interesy jako właściciela forum reprezentują koledzy adwokaci - Pan mecenas XYZ oraz Pan radca prawny KJL. Wszelką korespondencję tradycyjną drogą proszę kierować więc do Pana mecenasa XYZ.
Mail uważam za niebyły. Jeżeli podtrzymuje Pan jakieś zarzuty względem mnie - administratora, to proszę złożyć je profesjonalnie. Pokazać umocowanie, wystosować żądania. Zaakceptuję również mail podpisany certyfikatem kwalifikowanym - mam możliwość jego zweryfikowania. Sugerowałbym jednak nie podejmować żadnych działań, bo zadziała Pan tylko na szkodę swojemu (rzekomemu) mocodawcy. Nie chciałby Pan chyba zmusić mnie do aktywnego zadziałania przeciwko Pańskiemu (rzekomemu) mocodawcy?
Pana email uznaję za głupi żart i puszczam w niepamięć. Informuję Pana, że powiadamiam zainteresowane strony o tym wybryku.
administrator i właściciel forum
Co o tym myślicie? W ogólności co myślicie o cenzurowaniu internetu?
Dodam, że taka wiadomość jest całkowicie nieweryfikowalna i bardzo nieczytelna. Ktoś mógł faktycznie działać w imieniu Status Nieruchomości sp. z o.o. jak również mogła to być wiadomość wysłana aby firmę tę oczernić.
Na koniec nadmieniam, że konto zbanowałem za SPAM. Każdy może do mnie na pisać, ale za dziesięciokrotną wysyłkę tej samej informacji każdy dostanie tutaj BANa.
Rejestracja: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 22:00
Skontaktuj się z eligiusz
Re: Żądanie usunięcia postów przez rzekomego pełnomocnika St
Postautor: eligiusz » sobota, 15 lutego 2014, 11:57
Proponuję wezwać autora tego postu, do podania które wpisy są nieprawdziwe (a co zdaniem piszącego jest prawdą), a które wpisy są obraźliwe i w jaki sposób narażają na poniżenie w opinii publicznej a w jaki sposób narażają na utratę zaufania potrzebnego do obejmowania danego stanowiska lub wykonywania zawodu. Dobrze byłoby poprosić o informację do jakiej Izby Okręgowej Adwokatów należy autor postu, a to na wypadek gdyby zaistniała konieczność złożenia zawiadomienia o naruszenie zasad etyki adwokackiej w postaci podejmowania przez autora postu działań o znamionach szantażu.
swoją drogą proponuję przejść na zamknięty typ forum z weryfikacją uczestników forum przez administratora
Postautor: sandie » sobota, 15 lutego 2014, 23:46
A jednak nie był to jak to określiłem "głupi wybryk", cytuję:
-- Treść oryginalnej wiadomości --
Temat: RE: Re: PISMO
Data: Sat, 15 Feb 2014 09:04:11 +0100
Nadawca: Bartosz Graś - Kijewski Graś Sp. k. <[email protected]>
Adresat: 'Forum okopowa.waw.pl' <[email protected]>
Kopia: Martyna Skrodzka - Kijewski Graś Sp.k. <[email protected]>
Proszę o podanie Pana imienia i nazwiska, adresu na jaki ma zostać skierowana korespondencja.
Sprawę Pana forum prowadzi z ramienia kancelarii Pani Martyna Skrodzka i to z nią proszę się kontaktować. W załączeniu jest adres mailowy Pani Martyny.
Pozdrawiam serdecznie/Best regards,
Adwokat/Attorney
Tel.: 0048<telefon>
http://www.kijewskigras.pl
Kijewski Graś Sp.k
Siedziba: Al.Wojska Polskiego 11
NIP: 5252531455
W portki nie narobiłem, ale jestem zły na Status Jest akcja to trzeba teraz reakcji.
Forum i domenę trzeba będzie chyba przekazać koledze z Wielkiej Brytanii, żeby kglegal.pl nie miał zbyt łatwo. Zaś sam hosting chyba wyrzucić na jakieś amerykańskie serwery. Jutro pogadam z kolegą prawnikiem i podejmiemy "prewencyjnie" stosowne kroki Nie żebym się bał kglegal.pl, ale niech wygenerują troche kosztów ustalając do kogo kierować roszczenia W sumie cała ta "przeprawa" będzie dla mnie dobrym i cennym (z perspektywy doświadczeń biznesowych ) "ćwiczeniem".
Re: Żądanie usunięcia postów przez pełnomocnika Status
Postautor: maff1 » środa, 19 lutego 2014, 08:50
ja także dostałem pismo z pogróżkami, żądaniami o podobnej treści.
Wobec tego ja żądam by Status zaprzestał zastraszania nas mieszkańców, bo na pogróżki i szantaż także są paragrafy.
Żądam wyjaśnień dlaczego Stastus NM oszukał nas mieszkańców wiosną 2011r.
Żądam wyjaśnień dlaczego mamy karuzelę na stanowisku administratora.
Dlaczego wbrew zapewnieniom administrator od czasu wprowadzenia 3 dniowych dyżurów nie był na nieruchomości nie był cały czas, tylko obsługiwał także inne nieruchomości.
Dlaczego firma Facility wciąż trwa na naszej nieruchomości pomimo wielu wpadek i uchybień. Na co posiadam korespondencję mailową.
I czy przypadkiem nie jest to związane z tym że to firma prezesa Wiechowskiego - czyli zarząd wspólnoty realizuje prywatę na naszej nieruchomości.
Postautor: sandie » piątek, 21 lutego 2014, 01:01
maff1 pisze: ja także dostałem pismo z pogróżkami, żądaniami o podobnej treści.
Ja Maćku żadnych pogróżek nie dostałem, nikt mnie szantażował. Po prostu podjęto działania dot. "czyszczenia internetu" za pomocą kancelarii, co mnie trochę zirytowało.
maff1 pisze: Żądam wyjaśnień dlaczego Stastus NM oszukał nas mieszkańców wiosną 2011r.
Ostatnie mi się również nie podoba - tzn. wolałbym by usługi konserwacyjne prowadził ktoś z zewnątrz. Reszty bym się, aż tak nie czepiał. Mnie bolą nie załatwione w pewnych kwestiach formalności. Tematy, które leżą.
Postautor: maff1 » piątek, 21 lutego 2014, 08:26
tak zgadzam sie, że to o czym piszę to drobiazgi.
Ale skoro zarządca "wywraca" sie na drobiazgach... to czy można mieć pewność że w sprawach zasadniczych działa właściwie?
a taką zasadniczą sprawą była wieloletnia pobłażliwość na korzystanie z elewacji przez dewelopera i firmy późniejsze, (np neon Ketlera pojawił się i nikt z zarządu i administracji nie uznał za stosowne reagować - choć zgłaszałem temat uwczesnemu administratorowi panu Konradowi)) brak służebności przejazdu do ul anielewicza, brak reakcji na fakt powoływania sie na zapisy w naszych aktach notarialnych przez nowego właściciela części usługowej zwanej potocznie biurowcem.
to ja zwróciłem uwagę zarządowi na fakt braku regulacji i działań zarządu w tych sprawach.
a to nie są drobiazgi.