Source: https://www.borczykstrubel.com/single-post/2016/09/23/Strona-internetowa-zgodna-z-prawem
Timestamp: 2020-03-29 11:20:45+00:00
Document Index: 36009326

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 15', 'art. 3', 'art. 10', 'art. 296', 'art. 153', 'art. 173', 'art. 1', 'art. 116', 'art. 172', 'art. 10']

Jedną z podstawowych metod komunikacji z potencjalnym Klientem oraz sposób na reklamę i wypromowanie marki niewątpliwie stanowi własna strona internetowa. Poniżej omówione zostały wybrane aspekty prawne tworzenia i zarządzania stroną internetową, które pod uwagę powinien brać każdy administrator witryny internetowej, w szczególności zaś przedsiębiorca z szeroko rozumianej branży Beauty.
Wybór domeny (adresu internetowego), pod którą dostępna będzie strona internetowa przedsiębiorcy jest zadaniem skomplikowanym nie tylko pod względem marketingowym, ale również prawnym. Funkcjonowanie strony internetowej pod niefortunnie wybraną domeną może stanowić m.in.:
naruszenie dóbr osobistych przedsiębiorcy – art. 23 w zw. z art. 43 Kodeksu cywilnego,
bezprawne naruszenie prawa do firmy – art. 43[10] Kodeksu cywilnego,
czyn nieuczciwej konkurencji – art. 15 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 3 oraz art. 10 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji,
naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy – art. 296 ust. 2 w zw. z art. 153 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej.
Jeszcze przed wykupieniem domeny warto zatem przystąpić do analizy rynku pod względem możliwości wyłącznego używania wstępnie wybranej nazwy strony internetowej. Pomocne w tym zakresie mogą okazać się rejestry Krajowego Rejestru Sądowego, Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej oraz rejestr znaków towarowych prowadzony przez Urząd Patentowy RP. W kontekście branży Beauty warto zaznaczyć, że samo użycie w domenie słów określających przedmiot działalności, takich jak „hotel” czy „SPA” nie stanowi jeszcze naruszenia prawa. Dopiero połączenie ich z innymi określeniami tożsamymi bądź wystarczająco podobnymi do oznaczeń używanych przez innych przedsiębiorców może skutkować dotkliwą odpowiedzialnością, w tym odpowiedzialnością karną oraz koniecznością zamknięcia prowadzonej witryny internetowej. Decyzja o nazwie strony internetowej powinna być zatem podejmowana z daleko idącą ostrożnością, przede wszystkim z uwzględnieniem wskazanych powyżej potencjalnych naruszeń.
Ciasteczka (cookies) to nieduże informacje wysyłane przez stronę internetową, które zapisywane są na komputerze albo innym urządzeniu, z którego korzysta osoba odwiedzająca stronę. Ciasteczka usprawniają funkcjonowanie serwisu internetowego, pozwalają zapamiętać preferencje odwiedzającego, dopasować reklamy czy przyspieszyć proces logowania. Choć ciasteczka są w zasadzie „niewidoczne” to przeciętny internauta ma na swoim dysku tysiące tego typu plików. Obecnie zdecydowana większość stron internetowych korzysta z technologii cookies, w tym strony rządowe czy strony o charakterze niekomercyjnym.
Począwszy od 22 marca 2013 roku, na mocy art. 173 ustawy Prawo telekomunikacyjne, przechowywanie ciasteczek na urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego jest legalne wyłącznie gdy:
abonent lub użytkownik końcowy, po otrzymaniu informacji, o których mowa w punkcie powyżej, wyrazi na to zgodę;
Aktualnie brak jest urzędowego, jednolitego wzoru informacji o wykorzystaniu technologii cookies. Stworzenie takiego komunikatu, który z jednej strony nie będzie przytłaczająco długi, z drugiej zaś strony spełniać będzie ww. ustawowe wymogi, może okazać się nie lada wyzwaniem.
Strony internetowe branży hotelarskiej czy kosmetycznej obfitują w fotografie m.in. pokoi, gabinetów zabiegowych czy klientów korzystających z konkretnej usługi. Znaleźć można na nich również opisy poszczególnych pozycji z oferty, recenzje klientów czy krytyków, artykuły sponsorowane i wiele innych przekazów. Choć problematyczne może okazać się momentami określenie czy dany wytwór stanowi „utwór” w rozumieniu jego definicji legalnej (art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), co obrazuje chociażby różnorodność orzecznictwa sądowego w zakresie kwalifikowania niektórych zdjęć jako utworów, zalecam przyjęcie stanowiska możliwie ostrożnego poprzez bezpieczne założenie, że każdy z tych wytworów stanowi chroniony utwór.
Przed zamieszczeniem cudzego utworu na stronie internetowej należy zawrzeć stosowną umowę licencyjną (z autorem utworu), względnie umowę sublicencyjną (gdy druga strona umowy sama korzysta z utworu na podstawie licencji). W umowy licencyjnej licencjodawca upoważnia licencjobiorcę do korzystania z utworu w zakresie w umowie takiej wskazanym. Zakres ten wyznaczają tzw. pola eksploatacji, które to powinny zostać szczegółowo wskazane. W omawianym przypadku bezwzględnie zatem jako pole eksploatacji ujęte powinno zostać rozpowszechnianie za pomocą Internetu, w tym publikacja na stronie internetowej. Oprócz pól eksploatacji umowa wskazywać powinna czas takiego korzystania, jak i należne wynagrodzenie. Na marginesie dodać należy, że umowa o przeniesieniu autorskich praw majątkowych, pod rygorem jej nieważności, powinna zostać zawarta na piśmie.
Choć często bagatelizowane, wykorzystanie cudzego utworu bez odpowiedniego zezwolenia jest surowo penalizowane. Zgodnie z art. 116 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Warto także wspomnieć, że jeżeli na zamieszczonym na stronie internetowej zdjęciu widnieje pewna osoba, powinna ona uprzednio udzielić zgody na wykorzystanie jej wizerunku. Zgoda taka nie jest wymagalna wyłącznie, gdy osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie (przy braku odmiennego zastrzeżenia) albo gdy stanowi jedynie szczegół większej całości, a także gdy chodzi o wizerunek osoby powszechnie znanej.
Zgody, zgody, zgody
Wiele ze stron internetowych prowadzonych przez podmioty z branży hotelarskiej czy Beauty wyposażone zostało w formularz kontaktowy umożliwiający nie tylko kontakt z przedsiębiorcą, ale także możliwość zarezerwowania terminu wizyty czy pokoju. Z reguły w formularzach tego typu Klienci podają szereg swoich danych osobowych, m.in. imię i nazwisko, numer telefonu czy adres e-mail, których odbiorca wiadomości używa następnie do należytego przygotowania zamówionej usługi. Niezbędne staje się zatem wyrażenie przez osobę wypełniającą formularz zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z rygorystycznymi wymogami ustawy o ochronie danych osobowych. Więcej o samych danych osobowych w SPA & Wellness oraz o związanych z ich przetwarzaniem obowiązkach można dowiedzieć się w naszym cyklu artykułów temu poświęconych.
Niejednokrotnie za pośrednictwem strony internetowej użytkownik ma możliwość przystąpienia do newslettera, e-mailingu lub innej bezpośredniej formy marketingu. W takim przypadku legalne przesyłanie informacji handlowej wymaga uprzedniej:
zgody na korzystanie z telekomunikacyjnego urządzenia końcowego w celu prowadzenia marketingu bezpośredniego (zgodnie z art. 172 Prawa telekomunikacyjnego),
zgody na przesyłanie za pomocą środków komunikacji elektronicznej informacji handlowej (zgodnie z art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną).
Podkreślenia wymaga, że wyżej wskazane zgody nie mogą zostać wyrażone w sposób dorozumiany. Innymi słowy internauta musi poczynić jakąś aktywność celem ich udzielenia, nie może następować to automatycznie. Najczęściej, co akceptują zarówno Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, jak i Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, odbywa się to poprzez zaznaczanie „okienek” obok właściwych oświadczeń.
Ciekawa i nowoczesna strona internetowa może stać się filarem dobrze prosperującego biznesu. Przed jej uruchomieniem bądź zmianą warto jednak zadbać, by jej treść i funkcjonalności dostosowane były do obowiązujących przepisów prawa. W innym przypadku, wskutek działań właściwych organów państwowych czy przedsiębiorców konkurencyjnych, administrator takiej witryny, poza odpowiedzialnością cywilnoprawną i karną, może zostać zmuszony do zamknięcia popularnej, tworzonej przez lata strony internetowej. To z kolei stanowiłoby niepowetowaną stratę dla renomy jego przedsiębiorstwa.