Source: http://proprium.pl/signum-temporis-postepujace-wywlaszczenie/
Timestamp: 2018-01-20 23:04:35+00:00
Document Index: 808280

Matched Legal Cases: ['art. 156', 'art. 2', 'art. 156', 'art. 156', 'art. 156', 'art. 215']

Signum temporis: postępujące wywłaszczenie – proprium
„Działanie organów państwa na podstawie prawa nie oznacza bezwzględnego obowiązku eliminowania z obrotu wadliwej decyzji administracyjnej, na podstawie której strona nabyła prawo lub jego ekspektatywę, a ponadto nastąpił znaczny upływ czasu od jej wydania. Ograniczenie zasady praworządności uzasadnia potrzeba stabilizacji stanów społeczno-gospodarczych ukształtowanych mocą wadliwego aktu administracyjnego oraz zasada zaufania obywatela do państwa” – stwierdził Trybunał Konstytucyjny przy ogłoszeniu wyroku w dniu 12 maja 2015 (sygn. akt P 46/13). W wyroku tym Trybunał odniósł się do pytania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, czy art. 156 § 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest zgodny z art. 2 konstytucji, stwierdzając tym wyrokiem niezgodność wskazanego przepisu z Konstytucją RP.
Przypomnijmy, zgodnie z art. 156 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego, nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1, 3, 4 i 7 ww. ustawy, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne. Wynikające ze wskazanego przepisu dziesięcioletnie ograniczenie czasowe możliwości stwierdzenia nieważności nie obejmuje decyzji, która została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2).
W uzasadnieniu wątpliwości pytający Sąd wskazał, iż regulacja niezawierająca takiego ograniczenia czasowego, a więc dopuszczająca stwierdzenie nieważności decyzji niemalże zawsze, może nie być zgodna z zasadą pewności prawa oraz zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Trybunał uznał, iż nie można uzasadniać zasadą praworządności stwierdzenia nieważności takiej decyzji, która przecież przez okres dłuższy (w przedmiotowej sprawie przez blisko 60 lat) korzystała z domniemania zgodności z prawem w sytuacji, jeśli mocą tej decyzji nabyto prawa lub ukształtowano ekspektatywę nabycia praw.
Teoretycznie wyrok zapadł w jednostkowej konkretnej sprawie. Teoretycznie. Obawiam się jednak, że w niedalekiej przyszłości możemy mieć do czynienia z rozszerzającą jego wykładnią. Obecna linia orzecznicza obserwowana od kilku lat (linia de facto utrudniająca warszawskim dekretowcom walkę o zwrot i odszkodowanie), każe przypuszczać, iż możliwy będzie taki scenariusz, w którym urząd odmówi uznania decyzji odmawiającej zwrotu nieruchomości za wydaną z naruszeniem prawa, powołując się na wyrok Trybunału (wszak odmowa zwrotu nieruchomości kreuje ekspektatywę uzyskania odszkodowania).
Pójdźmy dalej, z podobną odmową uznania decyzji za wydaną z naruszeniem prawa mogą spotkać się pozbawieni swych przedsiębiorstw mocą ustawy z 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, mocą ustawy z 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, itd, itp.
Zadane przez WSA w Warszawie pytanie padło w konkretnych okolicznościach rozpoznawanej sprawy. Jasnym jest, że stwierdzenie nieważności wydanej przed ponad półwieczem decyzji, która ukształtowała prawa strony w określony sposób przyznając jej prawo własności czasowej (teraz użytkowania wieczystego gruntu) oraz prawo własności budynku na tym gruncie posadowionego, nie mogło mieć miejsca w sytuacji, kiedy strona z nadanych praw od dziesiątek lat korzystała. Jednak kształt wyroku Trybunału Konstytucyjnego każe wyrazić obawę o jego dalsze stosowanie. Nie możemy mieć wątpliwości, że Sąd pytający przeanalizował problem wnikliwie i zdecydował o takich wątpliwościach natury konstytucyjnej, które bez omawianego rozstrzygnięcia nie były możliwe do rozwikłania, z pewnością również rozważano zastosowanie w tym konkretnym przypadku klauzuli o nieodwracalnych skutkach prawnych. Jednak pytanie o długofalowe skutki udzielonej przez Trybunał odpowiedzi pozostaje aktualne.
Wnikliwie analizując działania organów państwowych i samorządowych w ostatnich miesiącach można zaobserwować dokonujące się postępujące wywłaszczenie. Są to działania zarówno na poziomie władzy ustawodawczej (brak obiecywanej ustawy reprywatyzacyjnej, procedowanie nad senackim projektem noweli ustawy o gospodarce nieruchomościami prawie zupełnie uniemożliwiającym zwrot wywłaszczonej dekretem Bieruta nieruchomości właściwie bez odszkodowania), na poziomie władzy sądowniczej (chociażby omawiany wyrok Trybunału, ale także milczenie tego samego Trybunału w sprawie pytania WSA dot. zrównania wszystkich dekretowców w świetle art. 215 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, oraz również niezwykle kontrowersyjna wypowiedź prezes Sądu Najwyższego przedkładająca własność wspólną/publiczną nad własność prywatną), na poziomie samorządów (chociażby propozycja dopuszczenia prokuratorów do postępowań zwrotowych dot. nieruchomości dekretowych, albo odmowy podpisania decyzji z powołaniem się na brak umocowania od prezydenta miasta).
Trudno oprzeć się wrażeniu, iż jest to nasz zatrważający znak czasu.
Last Modified on 15 maja 2015
Tagged with dekret Bieruta, legislacja, orzeczenia, wywłaszczenie
Bookmark this article Signum temporis: postępujące wywłaszczenie