Source: https://www.rp.pl/Firma/303269894-Uporzadkowana-restrukturyzacja-jako-prawna-szczepionka-na-wirusa-COVID-19.html
Timestamp: 2020-04-04 03:26:42+00:00
Document Index: 59672538

Matched Legal Cases: ['art. 22', 'art. 68', 'art. 20', 'art. 68', 'art. 22', 'art. 68']

Uporządkowana restrukturyzacja jako prawna szczepionka na wirusa COVID-19 - Firma - rp.pl
Aktualizacja: 26.03.2020, 16:22
Uporządkowana restrukturyzacja jako prawna szczepionka na wirusa COVID-19
Wprowadzone rozporządzeniami Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r., a następnie z 20 i 24 marca 2020 r., ograniczenia czy wręcz zakazy prowadzenia działalności gospodarczej naruszają konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej wyrażoną w art. 22 Konstytucji RP.
Wolność działalności gospodarczej nie ma charakteru bezwzględnego, ale jej ograniczenie jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Ograniczenie takie nie powinno także naruszać istoty tej wolności. Wirus COVID-19 stanowi okoliczność, która uzasadnia ważenie wartości konstytucyjnych.
Koronawirus wymusza ważenie wartości konstytucyjnych
Wszak zgodnie z art. 68 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony zdrowia, a zgodnie z ust. 4 tego artykułu władze publiczne są obowiązane do zwalczania m. in. chorób epidemicznych. Artykuł 31 ust. 3 Konstytucji dopuszcza ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw na mocy ustawy i tylko wtedy, gdy są one konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla jego bezpieczeństwa i porządku publicznego, ochrony zdrowia albo wolności i praw innych osób. Koronawirus wymusza ważenie wartości konstytucyjnych. Nie oznacza to jednak eliminacji and podważenia znaczenia żadnej z wartości podlegających ważeniu.
Czytaj także: Porozumienie z załogą na czas kryzysu ograniczy koszty płacy
W życiu pewna jest tylko śmierć, podatki i niepewność biznesu
Przedsiębiorca jest to osoba, której cechą wyróżniającą jest skłonność do podejmowania ryzyka w celu stworzenia pomysłu biznesowego dla generowania korzyści rynkowych dla uczestników rynku i dla przedsiębiorcy. W istotę przedsiębiorczości jest wpisane ryzyko, niepewność. W życiu pewna jest tylko śmierć, podatki i ... niepewność powodzenia przedsięwzięcia biznesowego. Przedsiębiorca zawsze działa w warunkach ryzyka, ale nie jest hazardzistą, a w każdym razie nie powinien nim być. Tak rozumiana przedsiębiorczość jest fundamentem demokratycznego państwa prawnego. Podstawą ustroju Rzeczypospolitej Polski jest społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej i własności prywatnej (art. 20 Konstytucji RP). Przedsiębiorca, który przegrywa walkę w ramach uczciwej konkurencji upada. Ustają jego funkcje życiowe. Zasady owej upadłości i ratowania przed upadłością w warunkach wolności gospodarczej i uczciwej konkurencji określają przepisy prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.
Przepisy prawa upadłościowego, a także restrukturyzacyjnego, nie uwzględniają jednak sytuacji wirusa COVID-19. Zakładają one bowiem upadłość jako wynik niepowodzenia biznesowego w normalnych warunkach gospodarczych, a nie w stanie nadzwyczajnym, całkowicie niezależnym od trafności strategii biznesowych. Są one nie tylko nieadekwatne do zaistniałej nadzwyczajnej sytuacji, ale mogą wręcz pogłębiać problem.
Układ odpornościowy przedsiębiorcy nie zwalcza koronawirusa
Należy założyć, że znaczna część przedsiębiorców mikro, małych, średnich i dużych na skutek ograniczeń wprowadzonych Rozporządzeniami Ministra Zdrowia z 13, 20 i ostatnio 24 marca utraci płynność prowadzącą do niewypłacalności.
Ważenie wartości konstytucyjnych nakłada na Państwo obowiązek poszukiwania szczepionki na wirusa COVID-19 powodującego upadłość, bo wirus ten zaatakował organizm przedsiębiorcy. Jednak organizm przedsiębiorcy nie przejdzie tego bezobjawowo. sam nie wyleczy się, a wskaźnik upadłości będzie nieporównywalny do wskaźnika umieralności ludzi. Układ immunologiczny przedsiębiorcy nie jest dostosowany do wirusa COVID-19, bo to jest sytuacja nadzwyczajna.
Upadłość wskutek wirusa COVID-19 staje się zatem problemem społecznym, a nie problemem wyłącznie między przedsiębiorcą a jego kontrahentami. To nie jest kwestia umiejętności prowadzenia działalności gospodarczej. Jest to wynik zakazów prawnych uzasadnionych potrzebą ochrony zdrowia obywateli (art. 68 Konstytucji). Zasada wolności gospodarczej (art. 22 Konstytucji) ustępuje chwilowo zasadzie ochrony zdrowia (art. 68 Konstytucji).
Uważam zatem, że potrzebne jest bardzo pilnie kompleksowe rozwiązanie ustawowe, które reguluje kwestię upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw w imię ochrony stabilności sektora gospodarczego i związanego z tym zatrudnienia. Pewnie będzie konieczność zawieszania postępowań egzekucyjnych, wprowadzenie pierwszeństwa dla wniosków o otwarcie restrukturyzacji, zawieszanie lub umarzanie danin publicznoprawnych, w tym podatków i ZUS, być może jakieś formy specjalnej ochrony przed wierzycielami z wyważeniem interesów dłużnika i wierzyciela, modelowe układy restrukturyzacyjne. Trzeba ozpocząć pilnie pracę z udziałem ekspertów oraz przedstawicieli dłużników i wierzycieli. Teraz jest czas na uruchomienie przez władze publiczne zasady subsydiarności (pomocniczości) Państwa, która w przypadkach gdy stan niewypłacalności jest skutkiem zakazów prawnych chroniących przed koronawirusem nakazuje pilnie wprowadzić nadzwyczajną procedurę uporządkowanej restrukturyzacji. Nie można zostawić przedsiębiorców samych sobie i mechanizmom obowiązującego prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego, bo to jest jak wyrok śmierci.
Mamy przykłady uporządkowanej restrukturyzacji zapobiegającej upadłości
Nie jest to rzecz całkowicie nowa i niespotykana. Przykłady takiego działania państwa na poziomie Unii Europejskiej można odnaleźć w przepisach o przymusowej restrukturyzacji instytucji finansowych. Chodzi w nich o ochronę rynków finansowych - i w konsekwencji realnej gospodarki zasilanej środkami z rynków finansowych - przed społecznymi i gospodarczymi skutkami utraty płynność i niewypłacalności instytucji finansowych od odpowiedzi na kryzys rynków finansowych z 2008 r.
Celem Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/59/UE z 15 maja 2014 r ustanawiającej ramy dla potrzeb działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w odniesieniu do instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych (tzw. BRRD) jest m. in. zapewnienie ciągłości funkcji krytycznych, uniknięcie znaczących negatywnych skutków dla stabilności finansowej, a w szczególności przez zapobieganie efektowi domina (contagion), w tym w infrastrukturach rynkowych oraz przez utrzymanie dyscypliny rynkowej, ochrona finansów publicznych przez ograniczanie do niezbędnej konieczności publicznego wsparcia finansowego, rozróżnianie przypadków upadłości zwykłej oraz upadłości wymagającej obiektywnie zastosowania instrumentów nadzwyczajnych.
Analogiczne problemy powstają teraz, ale na znacznie większą skalę, bo dotykają całą realną gospodarkę i wpływają na stosunki społeczne, dramaty rodzin, które dopiero zaczną się ujawniać, jeżeli obecny stan będzie utrzymywać się. Teraz nikt nie wie jak długo to może jeszcze potrwać oraz czy nie będzie nawrotów. Oczywiście na tym tle powstanie mnóstwo dylematów prawnych, finansowych i etycznych związanych z odpowiedzią na pytania dotyczące rozkładu strat między dłużników i wierzycieli oraz podatników wedle modelu innego niż w prawie upadłościowym; o kryteria doboru przedsiębiorców obejmowanych uporządkowaną restrukturyzacją; o kryteria i rodzaje pomocy publicznej chroniącej przed upadłością w interesie publicznym, a nie tylko interesie dłużnika i wierzyciela; o właściwe organy i tryb podejmowania decyzji. To wszystko stanowi oczywiście pokusę hazardu moralnego, ryzyka nadużyć i nieetycznego zachowania ze strony dłużników, wierzycieli, ale i organów ds. uporządkowanej restrukturyzacji oraz polityków.
Tak jest w przypadku instytucji finansowych, a więc takie ryzyka powstaną i w przypadku uporządkowanej restrukturyzacji przedsiębiorców. Jak mawiał noblista Milton Friedman ludzie dzielą się na dobrych, złych i ... between. Znane nieliczne przykłady zastosowania BBRD w bankach europejskich potwierdzają występowanie tych wszystkich uwarunkowań.
Pytanie nie brzmi jednak „czy", ale „komu, jak i ile". Nie ma przy tym czasu, aby jak w przypadku BBRD pracować 6 lat nad rozwiązaniami.
prof. dr hab .Michał Romanowski, adwokat w Kancelarii Romanowski i Wspólnicy
Koronawirus: firmy można i trzeba ratować
Krajobraz po koronowirusie: co dalej, przedsiębiorco?
Upadłość firmy to podwójny kłopot dla jej wierzycieli