Source: http://www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=interwencje&id=2294
Timestamp: 2020-08-07 12:53:43+00:00
Document Index: 77115540

Matched Legal Cases: ['art. 56', 'art. 49', 'art. 49', 'art. 510', 'art. 233', 'art. 271', 'art. 231', 'art. 510', 'art. 42', 'art. 231']

Aferyprawa - Afera S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie. Cz. I. Jak sędziowie III R.P. „mianują” prezesów spółdzielni. dr Janusz B. Kępka
Aferyprawa.com Interwencje Afera S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie. Cz. I. Jak sędziowie III R.P.
AFERY PRAWA WARSZAWA OSIEDLE SŁUŻEW NAD DOLINKĄ PREZES STANISŁAW BARANOWSKI AFERZYSTA
Afera S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie. Cz. I. Jak sędziowie III R.P. „mianują” prezesów spółdzielni. dr Janusz B. Kępka
W 1991 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Służew nad Dolinką” wydzieliła się z dużej Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Mokotów” w Warszawie.
We wrześniu 1996 r. Rada Nadzorcza S.M. Służew nad Dolinką” Uchwałą nr 55/96 wypowiedziała prezesowi Stanisławowi Baranowskiemu stosunek pracy, zarzucając mu m.in.:
„1. Poświadczanie nieprawdy… 2 i 3. Przekroczenie przez Zarząd uprawnień…4. Niegospodarność…, która zakończyła się stratą za rok 1995 w kwocie 556.000 PLN, którą muszą pokryć członkowie Spółdzielni… 7. Utrudnianie wypełniania funkcji kontroli i nadzoru przez Radę Nadzorczą…
8. Prezentowanie arogancji i lekceważącego stosunku do członków Spółdzielni…”.
Także, Uchwałą nr 56/96 z dnia 18.09.1996 r. oraz Uchwałą nr 72/96 z dnia 24.09.1996 r. odwołano też Mieczysława Przychodnego – zastępcę prezesa Zarządu S.M. „Służew nad Dolinką”.
W zasadzie było to tylko przyjęcie wcześniejszych rezygnacji z pracy złożonych w dniu 30.06.1996 r., przez prezesa Stanisława Baranowskiego oraz jego zastępcę Mieczysława Przychodnego.
Z kolei, Uchwałami nr 57/96 oraz nr 73/96 z września 1996 r. Rada Nadzorcza wyznaczyła dwoje członków tej Rady do czasowego pełnienia funkcji członków Zarządu, zwanego dalej Zarządem Weryńska-Dryja. Nowopowołany Zarząd S.M. „Służew nad Dolinką” wystąpił do sądu rejestrowego o wpisanie do rejestru sądowego składu nowego Zarządu oraz Rady Nadzorczej.
Jednak odwołany „prezes” Stanisław Baranowski doszedł do wniosku, że nie ustąpi ze stanowiska, wezwał na pomoc Policję, która umożliwiła mu wyrzucenie za drzwi legalnie wybranego Zarządu Weryńska-Dryja, i z kolei zajęcie miejsca za biurkiem „pana prezesa”.
Później okazało się, że niektórzy policjanci otrzymali od „pana prezesa” mieszkania spółdzielcze za cenę kilku tysięcy złotych (sic!).
Następnie, odwołany(!) przez Radę Nadzorczą „prezes” Stanisław Baranowski, a który także wcześniej sam złożył rezygnację i formalnie nie wycofał tej rezygnacji(!), w imieniu S.M. „Służew nad Dolinką (sic!) wystąpił do Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, XVI Wydział Gospodarczy Rejestrowy (sygn. akt: XVI Ns REJ. S-815/96), kwestionując wpis do rejestru nowowybranego Zarządu Weryńska-Dryja.
Należy tu zwrócić uwagę, że odwołany „prezes”, nielegalnie(!) posługując się drukami i pieczątkami Spółdzielni, występuje w swojej sprawie (sic!) do sądów jako… Spółdzielnia Mieszkaniowa „Służew nad Dolinką”.
Ponadto, „prezes” St. Baranowski zwołał Zebranie Przedstawicieli, i z jego inicjatywy Zebranie to uchwaliło Uchwałę nr 5/96 z dnia 5.10.1996 r., która to Uchwała uchyliła wcześniejszą Uchwałę nr 55/96 Rady Nadzorczej o odwołaniu pana St. Baranowskiego z funkcji prezesa Zarządu.
Należy tu zaznaczyć, że odwoływanie się pana St. Baranowskiego do Zebrania Przedstawicieli było niezgodne z prawem. Pan St. Baranowski nie był członkiem S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie, stąd nie miał prawa i z kolei nie mógł odwoływać się do organów tej Spółdzielni.
Przy okazji warto wskazać, że na zwoływane przez „pana prezesa” Zebrania Przedstawicieli wpuszczani byli (przez mundurowych policjantów!) sami „swojacy”, zgodnie ze wskazaniami za pomocą umownych znaków, a co bezpośrednio obserwował i doświadczał (też kontrolowany przez mundurowych) niżej podpisany. Zapewniało to przegłosowanie uchwał zgodnie z życzeniem „pana prezesa”.
Postanowieniem z dnia 21.10.1996 r. Sąd Rejonowy Gospodarczy odmówił wpisania do rejestru Zarządu Weryńska-Dryja, uwzględniając wskazaną wyżej Uchwałę nr 5/96 Zebrania Przedstawicieli. Ponadto Sąd ten podniósł wątpliwości co do legalności nowego Zarządu Weryńska-Dryja, ponieważ jego członkowie będąc członkami Rady Nadzorczej byli wyznaczeni do czasowego pełnienia funkcji członków Zarządu.
Jednak wątpliwości tego Sądu były rażąco niezgodne z treścią art. 56 §1 prawa spółdzielczego:
„W razie konieczności rada nadzorcza może wyznaczyć jednego lub kilku ze swoich członków do czasowego pełnienia funkcji członka zarządu.” (Dz.U. nr 54, poz. 288, z dnia 26 maja 1995 r.).
W dniu 30.10.1996 r. Zarząd Weryńska-Dryja odwołał się od wskazanego wyżej Postanowienia Sądu Rejonowego.
Jednak Sąd Wojewódzki w Warszawie XVI Wydział Gospodarczy (sygn. akt: XVI GR 1195/96) Postanowieniem z dnia 22.05.1997 r. podtrzymał stanowisko Sądu Rejonowego wskazując, że Uchwała nr 5/96 Zebrania Przedstawicieli, a przywracająca pana St. Baranowskiego na stanowisko prezesa, jest wystarczającą podstawą odmowy dokonania zmian w rejestrze spółdzielni ARS 3048.
W tej sytuacji, Zarząd Weryńska-Dryja wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie III Wydział Cywilny, o uchylenie uchwały Zebrania Przedstawicieli przywracającej pana Stanisława Baranowskiego na stanowisko prezesa.
Tak Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn. akt: III C 114/00, z dnia 14 czerwca 2002 r.) jak i z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt: I A Ca 1322/02, z dnia 20 maja 2003 r.) uchyliły Uchwałę nr 5/96, „…którą Zebranie Przedstawicieli uchyliło uchwały Rady Nadzorczej z 18 i 24 września 1996 r. odwołujące prezesa i wiceprezesa Zarządu. Zgodnie bowiem z art. 49 § 3 prawa spółdzielczego organ, który dokonuje wyboru członków zarządu może ich w każdej chwili odwołać, a ponieważ jak wynika z § 25 statutu pozwanej powoływanie i odwoływanie członków zarządu należy w Spółdzielni do Rady Nadzorczej, Zebranie Przedstawicieli nie ma uprawnień decydowania w tym zakresie. Nie należy to bowiem do jego kompetencji. Sąd zwrócił ponadto uwagę na fakt, że S. Baranowski i M. Przychodny nie będąc członkami pozwanej Spółdzielni nie mieli uprawnień do wnoszenia odwołań od uchwał Rady Nadzorczej w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym. Z tych względów Sąd Okręgowy uchylił uchwałę 5/96.” (z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego, str. 3).
Powyższe oznacza, że na mocy uchwały nr 55/96 Rady Nadzorczej oraz prawomocnych(!) wyroków Sądu Okręgowego oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie, pan St. Baranowski nie jest prezesem S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie od września 1996 r.
W marcu 2004 r. Zarząd Weryńska-Dryja. ponownie wystąpił do sądu rejestrowego o wpisanie do rejestru członków Zarządu według wniosku z września 1996 r.
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, XX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego (sygn. sprawy: WA.XX NS-REJ.KRS/17819/4/254 z dnia 16.07.2004) uwzględnił ten wniosek.
Jednak pan St. Baranowski ponownie nie dopuścił legalnego Zarządu do pełnienia obowiązków, i z kolei przedstawiając się jako Spółdzielnia Mieszkaniowa „Służew nad Dolinką” (sic!), odwołał się do Sądu Okręgowego w Warszawie Wydział XV Gospodarczy. Sąd ten w składzie: SSO Anna Miśkiewicz, SSO Jolanta Stępień-Kordiał oraz SSO Bolesław Wadowski, przychylił się do prośby „pana prezesa” i uchylił Postanowienie Sądu Rejonowego o wpisaniu Zarządu Weryńska-Dryja do rejestru sądowego, oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu do swego Postanowienia (sygn. akt: XV GA 430/04 z dnia 18 listopada 2004 r.) Sąd Okręgowy Gospodarczy pisze m.in.: „Sytuacja w której w świetle uchylenia przez Sąd Okręgowy uchwały nr 5/96 Zgromadzenia Przedstawicieli funkcjonuje zarząd wobec którego podjęto uchwały o jego odwołaniu i jednocześnie nie ujawniono w rejestrze innego składu osobowego zarządu z uwagi na uchybienia przy jego wyborze powoduje stan wręcz patologiczny i ze wszech miar niepożądany”. (k.742).
1. To, że „funkcjonuje zarząd wobec którego podjęto uchwały o jego odwołaniu…” jest
w znacznej mierze zasługą wskazanego Sądu Okręgowego Gospodarczego, który przez wiele lat odmawiał wpisu do rejestru legalnie wybranego Zarządu Weryńska-Dryja.
Natomiast w Uchwale III CZP 20/2000 Sądu Najwyższego – Izba Cywilna, czytamy:
…„Tymczasem zdarzeniem prawnym, będącym źródłem nabycia bądź utraty przez określoną osobę uprawnień członka zarządu spółdzielni jest uchwała właściwego organu spółdzielni, określonego w art. 49 § 1 Pr. spółdz., o wyborze bądź odwołaniu członka zarządu, a nie wpis do rejestru spółdzielni zmian, będący jedynie bezpośrednim, choć obligatoryjnym zarazem, następstwem wspomnianej uchwały”.
W świetle powyższego, Sąd Gospodarczy był zobligowany (sic!) do wpisu do rejestru nowego Zarządu, jako następstwo zdarzenia prawnego jakim była uchwała właściwego organu spółdzielni, że powtórzymy wskazanie Sądu Najwyższego.
Niestety, Sąd Gospodarczy uchylił się od wypełnienia tego obowiązku.
2. „Odwołany członek zarządu spółdzielni nie jest zainteresowanym w rozumieniu art. 510 § 1
kpc w sprawie o wpis do rejestru spółdzielni imion i nazwisk członków nowego zarządu”. (Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna, III CZP 20/2000).
Według wskazanych wyżej Sądów Gospodarczych – jest.
Ergo: Wskazane sądy gospodarcze pouczają Sąd Najwyższy, że nie ma racji!
Dowód powyższego: wskazane wyżej Sądy Rejonowy i Okręgowy Gospodarczy dopuszczają do
postępowania o wpis do rejestru odwołanych członków zarządu jako… zainteresowanych, a którzy to „członkowie zarządu” nielegalnie(!) posługują się drukami i pieczęciami Spółdzielni. Ale to jest jawne wspieranie działalności przestępczej! Przez wskazane wyżej sądy gospodarcze!
Ale to też oznacza, że sędziowie tych sądów z zamiarem bezpośrednim, i być może w zmowie przestępczej, dopuścili się przestępstw ukrywania prawdy (art. 233 § 1 k.k.), poświadczania nieprawdy w dokumencie jakim jest wyrok sądowy wraz z uzasadnieniem (art. 271 § 1 k.k.), a tym samym dopuścili się działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego (art. 231 k.k.).
3. Z inicjatywy St. Baranowskiego, który w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego (w związku
z art. 510 § 1 k.p.c.), nie jest zainteresowanym, – a przedstawiającego się jako Spółdzielnia Mieszkaniowa, – Sąd Okręgowy Gospodarczy zauważa (bliżej nie sprecyzowane w uzasadnieniu) „uchybienia przy wyborze” nowego Zarządu.
Ale Sąd ten, w składzie jak wyżej, nie zauważa uchybień przy przywracaniu pana Stanisława Baranowskiego na stanowisko prezesa (Uchwała nr 5/96 uchylona prawomocnymi wyrokami Sądu Okręgowego III Wydział Cywilny i Sądu Apelacyjnego w Warszawie).
W języku prawniczym określane jest to jako rażąca stronniczość (= przestępstwo).
4. „Wpisy do rejestru spółdzielni mają w zasadzie charakter deklaratywny, a więc stwierdzają
jedynie istniejący już stan prawny, ukształtowany uprzednio innym, wcześniejszym zdarzeniem prawnym” (wskazana wyżej Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna, III CZP 20/2000).
Ale, także i w tym przypadku Sąd Najwyższy nie ma racji, ponieważ rację ma Sąd Okręgowy Gospodarczy, który przedstawia:
„Zatem należało przyjąć, iż w tym stanie rzeczy Sąd Rejonowy wszczynając postępowanie z urzędu winien dokonać ponownej oceny podjętych przez Radę Nadzorczą uchwał dotyczących odwołania i powołania członków zarządu Spółdzielni z roku 1966”. (k. 744).
A to oznacza, że Sąd Okręgowy Gospodarczy kwestionuje (sic!) wcześniejsze prawomocne wyroki Sądu Okręgowego III Wydział Cywilny i Sądu Apelacyjnego (uchylenie Uchwały nr 5/96 odwołującej pana St. Baranowskiego z funkcji prezesa).
A także, z inicjatywy St. Baranowskiego, Sąd ten kwestionuje prawomocne(!) uchwały powołujące Zarząd Weryńska - Dryja.
5. Sąd Okręgowy Gospodarczy przedstawia: „Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd
Rejonowy będzie musiał odnieść się także do tych uchwał Zebrania Przedstawicieli,… co do których Sąd Okręgowy Sąd Cywilny wypowiedział się w swoim rozstrzygnięciu uznając te uchwały jako nieistniejące”. (k.745 akt sprawy).
Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził: „ Z tych względów Sąd Okręgowy uchylił uchwałę nr 5/96. Sąd ten podzielił także zarzut powodów co do braku quorum przy podejmowaniu uchwał nr 6, 7 i 8/96 z dnia 5 października 1996 r., ale powództwo o ich uchylenie oddalił, jako że uchwały podjęte przy braku quorum są traktowane jako nieistniejące, a więc nie ma potrzeby ich zaskarżania w trybie art. 42 prawa spółdzielczego. Uchylić bowiem można tylko taką uchwałę, która istnieje” (str. 3-4 uzasadnienia wyroku).
Ale Sąd Okręgowy Gospodarczy – w składzie wyżej wskazanym – uważa, że można jednak odnieść się do czegoś co nie istnieje, i z kolei uchylić coś nieistniejącego!
Sąd Rejonowy Gospodarczy uwzględniając cytowane wyżej wskazówki i nakazy Sądu Okręgowego Gospodarczego, w dniu 6 grudnia 2005 r. odmówił wpisu do rejestru Zarządu Weryńska-Dryja.
W świetle powyższego, całkowicie zgadzamy się z cytowanym wyżej zauważeniem tegoż Sądu Okręgowego Gospodarczego, że jest to „…stan wręcz patologiczny i ze wszech miar niepożądany”.
A który to stan trwa do dnia dzisiejszego, i – niestety – na koszt spółdzielców (patrz: uzasadnienie zwolnienia pana prezesa St. Baranowskiego).
Można jednak zapytać:
a) czy pan Stanisław Baranowski jest prezesem S.M. „Służew nad Dolinką”?
Otóż, Uchwała nr 55/96 Rady Nadzorczej odwołująca pana Stanisława Baranowskiego ze stanowiska prezesa, nie została uchylona żadnym prawomocnym wyrokiem sądowym!
Natomiast w świetle cytowanej wyżej Uchwały Sądu Najwyższego, fakt iż aktualnie pan Stanisław Baranowski jest wpisany w rejestrze sądu gospodarczego rejestrowego, nie oznacza, że pan Stanisław Baranowski jest członkiem zarządu (prezesem).
A to z tego prostego względu, że sąd rejestrowy nie jest właściwy ani też uprawniony do powoływania… członków zarządu spółdzielni.
A to z kolei oznacza, że pan Stanisław Baranowski nie jest prezesem S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie, od września 1996 r. do dnia dzisiejszego.
b) czy Zarząd Weryńska-Dryja jest prawomocnym… Zarządem?
Uchwały nr 57/96 oraz 73/96 Rady Nadzorczej wyznaczające członków Zarządu Weryńska-Dryja do dnia dzisiejszego(!) nie zostały uchylone żadnym prawomocnym wyrokiem sądowym, jak to na przykład miało miejsce w przypadku Uchwały nr 5/96, przez właściwy Sąd Okręgowy III Wydział Cywilny oraz właściwy Sąd Apelacyjny.
A to oznacza, że Zarząd Weryńska-Dryja jest prawomocnym Zarządem S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie, od września 1996 r. do dnia dzisiejszego.
Ale wskazany Sąd Okręgowy XV Wydział Gospodarczy usiłuje powyższe zakwestionować…
Na pocieszenie można tylko zauważyć, że wskazany Sąd Gospodarczy nie był właściwy do uchylania uchwał uprawnionych organów spółdzielni, a także nie był właściwy i nie jest uprawniony do obalania Uchwał Sądu Najwyższego oraz prawomocnych wyroków Sądu Okręgowego III Wydział Cywilny oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
A to oznacza, że wskazani sędziowie Sądu Okręgowego XV Wydział Gospodarczy dopuścili się działań przestępczych z premedytacją!
Ale kto zwróci spółdzielcom straty z tytułu pełnienia funkcji „pana prezesa” przez Stanisława Baranowskiego z łaski wskazanych sędziów Sądu Okręgowego XV Wydział Gospodarczy?
Kodeks Hammurabiego, (XVIII-XVII w. przed Chrystusem), stanowił:
„§ 5. Jeśli sędzia rozstrzygnął spór, wydał orzeczenie, sporządził tabliczkę (opatrzoną) pieczęciami, zaś później zmienił swój wyrok, temu sędziemu dowiedziona zostanie zmiana wyroku, który wydała (wartość) roszczenia, które jest przedmiotem tego sporu, uiści dwunastokrotnie i na zgromadzeniu (sędziów) pozbawi się go sędziowskiego krzesła i nie powróci i nie będzie zasiadał z sędziami podczas sądzenia”.
Natomiast Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (XX – XXI po Chr.) stanowi:
Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.
(Marie von Ebner-Eschenbach, 1830-1916).
To kodeks karny Rzeczypospolitej Polskiej (XX – XXI w. po Chr.):
art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności…
nie ma zastosowania do uprzywilejowanych w togach sędziowskich.
A to oznacza, że, uprzywilejowani w togach sędziowskich są największymi wrogami.… prawa!
I taka jest zasadnicza różnica między Królestwem Hammurabiego a Rzeczpospolitą Polską, a w której – jak sama nazwa wskazuje – Rzeczą-pospolitą jest uprawianie przestępczości przez przedstawicieli prawa.
Powyższy tekst należy traktować jako oficjalne powiadomienie o wyjątkowo bezczelnych przestępstwach sędziów wskazanych wyżej sądów gospodarczych w Warszawie.