Source: http://www.ptg-org.pl/mam-problem-prosze-o-pomoc/odwolanie-do-wsa/
Timestamp: 2019-02-21 17:41:09+00:00
Document Index: 71033843

Matched Legal Cases: ['art. 12', 'art 42', 'art. 97', 'SA/Ke ', 'art.138', 'art. 8']

odwolanie do WSA
Autor: INWAR Wątek: odwolanie do WSA (Przeczytany 6578 razy)
« dnia: 25 Maj 2015, 16:23 »
Kto może polecić dobrą kancelarię prawną ze znajomością pgik
Wykonałem mdcp z zast. § 79 ust 5 i 6 rozp. w sprawie standardów, ustaliłem granice w trybie 39.1 i 3 egib.
Starosta nie przyjął operatu do zasobu "bo nie było wnikliwej analizy, co utrudniło mu ocenę operatu"
Odwołałem się do WING, ale stwierdzili, że skoro nie ma odpowiednio udokumentowanej analizy w sprawozdaniu technicznym. Moje wyjaśnienia z podaniem paragrafów uznali za polemikę, nie ocenili czy operat jest wadliwy, bo nie są od tego...ale dali do zrozumienia i to ostro, ze wykonawca jest głupi bo gdyby dokonał analizy zastosował by przepisy ustawy pgik czyli w domyśle chyba 39 bo sa dokumenty ( szkic ze pomiaru stanu posiadania z 1963 r metodą przedłużeń, osnowy brak i szkic z pomiaru mapy syt-wys bez ustalonego stanu prawnego z r.1995) z czym ja się nie zgadzam. Operatu w Starostwie nie chcą wydać, twierdząc, że jest częścią archiwalną postępowania. Jak chcę wykonać mdcp muszę jeszcze raz zgłosić pracę, zapłacić, licencje, ustalić/wznowić granice itd....
Proszę o komentarze, wasze doświadczenia, pomoc.
Odp: odwolanie do WSA
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Maj 2015, 16:57 »
Załącz decyzję starosty, Twoje odwołanie i decyzję WINGiK. Będzie łatwiej cokolwiek skomentować.
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Maj 2015, 08:18 »
No... i mamy tu ciekawą sprawę. Jak to jest z operatem, bo gdyby ściśle przestrzegać procedury opisanej w art. 12a i 12b uPgik to, tak:
- wykonawca zawiadamia ośrodek o zakończeniu zgłoszonych prac oraz przekazuje równocześnie operat techniczny;
- ośrodek niezwłocznie weryfikuje operat pod względem kompletności oraz zgodności z prawem obowiązującym w geodezji; (konia z rzędem temu kto określi np. czy przepisy z 1995 r. ws rodzaju i zakresu opracowań geodezyjno-kartograficznych... w budownictwie, mieści się w prawie obowiązującym w geodezji, czy nie?)
- w przypadku negatywnej weryfikacji ośrodek zwraca operat wykonawcy wraz z protokołem zawierającym opis uchybień i nieprawidłowości; (i znowu konia z rzędem temu kto mi wskaże gdzie we wzorze protokołu jest miejsce na opis "uchybień" bo ja tam widzę tylko "informacje o zakresie nieprawidłowości" oraz "naruszony przepis prawa"?)
- wykonawca w terminie 14 dni ustosunkowuje się na piśmie do weryfikacji;
- jeżeli ośrodek nie uwzględni stanowiska wykonawcy wydaje decyzję administracyjną o odmowie przyjęcia do PZGiK operatu.
prawo w przypadku negatywnej weryfikacji oraz po zwrocie operatu wykonawcy nie przewiduje by ten wraz z pismem ustosunkowującym się do zarzucanych nieprawidłowości z powrotem przekazywał operat komukolwiek. To dlaczego Inwar piszesz, że starostwo nie chce Ci wydać operatu? Przecież zgodnie z ustawą ten operat powinien znajdować się u wykonawcy. Prawo w żadnym miejscu nie nakazuje ponownego przekazania operatu ani w przypadku przekazania pisma ustosunkowującego się do zarzutów ani tym bardziej przy odwołaniu.
Co najwyżej, po pisemnym żądaniu organów, wykonawca może przekazać uwierzytelnione przez siebie kopie potrzebnych materiałów, ale nie oryginału operatu technicznego, który jest jego własnością, bo nie został przyjęty do PZGiK i dlatego został zwrócony.
Ja wystąpiłbym do starosty by zwrócił operat, który ewidentnie nie jest jego własnością, w terminie 14 dni z zagrożeniem wystąpienia do sądu powszechnego o nakazanie zwrotu mienia znacznej wartości. A jeśli potrzebuje do postępowania jakieś z niego dokumenty to niech sobie zrobi ich kopie, zresztą już przy protokole weryfikacyjnym powinien był to zrobić, tym bardziej, że wiedział iż oryginalny operat musi zwrócić.
« Ostatnia zmiana: 26 Maj 2015, 08:37 przez Leszek »
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Maj 2015, 08:52 »
wraz z zachowanym 14 dniowym terminem i pismem odnoszącym się do uwag, przekazałem operat Staroście, gdzie jest do dnia dzisiejszego. Nawet nie otrzymałem jego kopii do napisania odwołania do WING a czas na odwołanie uciekał.......
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Maj 2015, 09:15 »
ale to jakieś horrendalne nieporozumienie, to ośrodek przed zwróceniem Ci operatu powinien był sobie zrobić kopie dokumentów z operatu uzasadniające twierdzenia o nieprawidłowościach i obrazie konkretnych przepisów, które powinny stanowić akta sprawy.
W chwili obecnej wystąp na piśmie o zwrot twojej własności tj. operatu bo w przeciwnym razie wystąpisz z wnioskiem do sądu o wydanie rzeczy znacznej wartości. I tu możliwe, że lepszy skutek byłby gdyby to w Twoim imieniu wystąpiła kancelaria adwokacka lub radcy prawnego.
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Maj 2015, 10:08 »
pismo z prośbą o zwrot operatu GK....złożyłem wczoraj na biuro podawcze i czekam
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Maj 2015, 10:59 »
Pismo z prośbą...
Z tego co pamiętam, to powinieneś "wezwać" i nie ma to związku z uprzejmością należną każdemu. W "wezwaniu" wiem, że istotne jest sformułowanie:
Niniejsze wezwanie proszę traktować jako ostateczne. W przypadku nie wydania przez .... przedmiotu w określonym terminie, skieruję sprawę na drogę postępowania sądowego.
« Odpowiedź #7 dnia: 26 Maj 2015, 12:38 »
Panie Leszku staram się działać już spokojnie, choć trudno o spokój, szczególnie na początku walki . Po 3 latach już nic nie jest mnie zaskoczyć , żadna nonsensowna uwaga i kłoda rzucona pod nogi. A mam na swoim koncie negatywnych weryfikacji bez liku, niektóre to wisienki na geodezyjnym torcie. Stąd skargi na bezczynność, nierówne traktowanie, szczególnie w zakresie analiz...mam się czym "pochwalić". My przedsiębiorcy opowiadamy za swoje czyny przed Klientem, starostwem, skarbówką, PEFRONEM... a za co odpowiada urzędnik...?! Ale nie generalizuję, są i porządni.
RoBoCIK połączył wiadomości: 26 Maj 2015, 13:26
muszę się pochwalić choć nie ma zapewne czym.... w tym samym czasie 24.04.2015 złożyłem inne odwołanie do WING.
TEMAT Mapa z projektem podziału, wyznaczenie projektowanych znaków i mdcp.
I etap prac bez uwag, do czego się przyczepił inspektor w II etapie ...brak skutecznego doręczenia bo podpisała zwrotkę osoba o innym nazwisku, na granicy którego wyznaczyłem i zastabilizowałem projektowany znak ( jeden z 10 ) .
Odniesienie do uwagi: proszę zapoznać się z art 42 §1 i 43 ustawy kpa oraz regulaminem Poczty Polskiej.
Niestety Starosta odmówił dokładając uwagę błędny adres strony, niezgodny z baza egib spowodował nieskuteczne doręczenie ( adres nie był kwestionowany w protokole weryfikacji)
Napisałem odwołanie do WING informując, że ów adres wziąłem po analizie otrzymanych dokumentów PZGiK ze wznowienia znaków tej sąsiedniej działki innego geodety z czerwca 2013 r, który zweryfikowałem telefonicznie z geodetą i tą zawiadamianą stroną.
Odpowiedzi z WINGa brak ...ale w systemie informatycznych od wczoraj pojawiło się info, że operat jest pozytywnie zweryfikowany i wystawione DDO za uwierzytelnienie.
Dlaczego sukces połowiczny...bo Klient zrezygnował z mojej usługi bo za długo czekał..., podział ma ujawniony w EGIB i KW a mdcp zrobi mu inny (bezkonfliktowy geodeta)
« Ostatnia zmiana: 26 Maj 2015, 13:26 przez INWAR »
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Maj 2015, 17:04 »
Jarku ale Ty do starostwa z biura to widzę, że nie masz daleko. Często parkowałem w tamtym roku koło Twojego biura...
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Maj 2015, 20:58 »
i to zamiast (choć nie tanim) być sukcesem...stało się powodem ...
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Maj 2015, 20:10 »
A co ma obciążenie gruntów służebnością drogową (o czym stanowi § 79 ust.5 i 6 "gniota") do ustalenia granic działek ewidencyjnych (§ 39 ust.1 i 3 rozporządzenia ws. egib)? Bo jakoś nie "skumałem"...
Tego problemu, opisanego kilka postów później, też nie zrozumiałem:
(...) TEMAT Mapa z projektem podziału, wyznaczenie projektowanych znaków i mdcp. (...)
To w końcu co robiłeś? Bo jakoś wygląda na to, że mamy do czynienia z zupełnie odrębnymi trzema pracami geodezyjnymi...
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Maj 2015, 00:01 »
Ad.1 ...nie "gniota" tylko rozp. w sprawie standardów, też gniota
Ad.2 dosłownie to co napisałem 3 asortymenty prac z jednym zgłoszeniu czyli podział nieruchomości zgodnie z art. 97 ust. 1a pkt 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami ( tekst jednolity Dz.U. z 2014 r. poz. 518 ) oraz § 7 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 grudnia 2004 r. w sprawie sposobu i trybu dokonywania podziałów nieruchomości (Dz. U. Nr. 268, poz. 2663 ), wyznaczenie i stabilizację projektowanych z znaków zgodnie § 14 ust. 2 i § 15 tegoż rop. i mapę d/c proj. z odp zakresem na wydzielone działki budowlane
« Ostatnia zmiana: 28 Maj 2015, 00:13 przez INWAR »
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Październik 2015, 10:46 »
Wczoraj byłem na ogłoszeniu wyroku ( sprawa odroczona z 7.10.2015 r).
WSA we Wrocławiu uchylił decyzje organów I i II instancji z powodów merytorycznych a nie proceduralnych.
Brak jeszcze pisemnego uzasadnienia i nie wiadomo czy strona przeciwna nie wniesie kasacji.
Ale to ważny wyrok (choć nieprawomocny) nie tylko dla mnie osobiście ale także dla wykonawców, albowiem Sąd uznał, że
1. Żaden przepis pgik nie nakazuje by w jakiś szczególny, pisemny sposób udokumentować wyniki analizy wymienionej w §6.1 rozp. w/s standardów ( jest oczywiste, że powinniśmy analizować dok. PZGiK ale nie mamy obowiązku pisać o wynikach analiz pisemnych elaboratów).
2. Jeśli organ ma uwagi do operatu geodety to powinien w jasny i czytelny sposób jest przedstawić by wykonawca mógł się do nich ustosunkować i tu przywołał sie na wyrok WSA w Kielcach z dnia 23.01.2013 r (sygn. II SA/Ke 800/12), ( choć Sąd zaznaczył, że był wydany po rygorami zmienionych przepisów pgik ).
Rozstrzygnięcie tej sprawy wcale nie musiało trwać tak długo ( od lutego 2015 r) gdyby weryfikator rzetelnie, merytorycznie i precyzyjnie napisał uwagi w protokole weryfikacji.
Sprawę mógł rozstrzygnąć organ II instancji wydając decyzję reformatoryjną (rozstrzygającą) na podstawie art.138 §1 pkt 2 kpa, gdyby merytorycznie wczytał się w odwołanie od decyzji I instancji. Ale organ zdecydował się na solidarność i lojalność wobec organu podrzędnego i utrzymał w mocy decyzję Starosty, dorzucając kolejne argumenty, tym samym dokonując w sposób nieuprawniony kolejnej weryfikacji.
Więc ...sprawa się ciągnie a najważniejszy w tej sprawie interes mojego klienta, czyli pozyskanie mapy d/c projektowych do planowanej inwestycji się przedłuża.
Czym to się skończy, czas pokaże.
Niewątpliwie wynikł spór co do interpretacji przepisów pgik ale ten spór i nauka zarówno dla wykonawcy jak i administracji nie może odbywać się kosztem obywatela . Taka sytuacja podważa bowiem zaufanie nie tylko do władzy publicznej, naruszając art. 8. kpa, który stanowi, że "organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej" ale także do wykonawcy-przedsiębiorcy. Kto ponosi tego wymierne straty finansowe i wizerunkowe...jest oczywiste.
Czym różnimy się od podatników w sporach przed US którym proponuje sie referendum (przy już istniejącej ustawie) by wszelkie spory interpretacyjne w przepisach rozstrzygać na korzyść podatnika.
W tej sprawie nie było by tego sukcesu gdyby nie wsparcie merytoryczne i mentalne koleżanek i kolegów z PTG.
Przy tej okazji chciałbym Wam gorąco podziękować, cieszę się, że jestem z Wami.
« Ostatnia zmiana: 21 Październik 2015, 18:32 przez INWAR »
« Odpowiedź #13 dnia: 21 Październik 2015, 12:57 »
My jako wykonawcy prac geodezyjnych jesteśmy i chcemy pozostać geodetami, a nie prawnikami.
To, że przepisy są jakie są.. wszyscy się męczymy i administracja i wykonawstwo.
Zastanawia mnie tylko dlaczego w związku z tą sytuacją nie ma żadnej woli współpracy. Nie ma dialogu.
Po co sądy, strata czasu i pieniędzy oraz wstrzymywanie inwestycji..
Czemu ma to służyć.. Kto i co oraz komu chce udowodnić.
Jaki będzie ciąg dalszy Twojej sprawy..
Po uprawomocnieniu się wyroku (może to potrwać kilka miesięcy, albo jeszcze dłużej w sytuacji wniesienia kasacji) nieprawidłowość z protokołu weryfikacji stanie się bezprzedmiotowa. Czyli operat zostanie włączony do zasobu. Nie widzę tu możliwości przeprowadzenia kolejnej weryfikacji i sporządzenie nowego protokołu.
Czyli praca, która powinna być skończona w lutym 2015 może mieć swój finał może też w lutym, ale 2016 roku..
A teraz lista konkretnych strat poniesionych w wyniku błędnej weryfikacji:
- oczywiście brak wynagrodzenia dla geodety (w związku z tym nieodprowadzenie podatków)
- brak możliwości rozpoczęcia planowanej inwestycji przez Inwestora (w związku z tym nie zatrudnił nikogo do wykonania zadania - ktoś nie miał pracy, nie odprowadził podatków)
- być może po zakończeniu zadania nastąpiłaby zmiana w EGiB powodująca wzrost podatku dla gminy.
A w zamian - decyzje, prawnicy, sąd.. dodam, że też za nasze podatników pieniądze..
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Październik 2015, 15:07 »
rozumiem AnnaBe, że końcowa wypowiedź jest kontekście kampanii wyborczej i debat tv albo współpracy z US albo polityk
« Ostatnia zmiana: 21 Październik 2015, 15:22 przez INWAR »