Source: http://www.aferyprawa.eu/Interwencje/Wniosek-o-podjecie-przez-Rzecznika-Praw-Obywatelskich-Rzeczypospolitej-Polskiej-Janusza-Kochanowskiego-wzruszenia-prawomocnego-zaocznego-wyroku-wydanego-z-oczywistym-i-razacym-naruszeniem-prawa-materialnego-dr-Zbigniew-Kekus-3094
Timestamp: 2019-01-16 03:59:37+00:00
Document Index: 83332833

Matched Legal Cases: ['Art. 17', 'Art. 439', 'Art. 521', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 226', 'art. 11', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226']

Aferyprawa - Wniosek o podjęcie przez Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Janusza Kochanowskiego wzruszenia prawomocnego zaocznego wyroku wydanego z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa materialnego. dr Zbigniew Kękuś
Kraków, 6 listopada 2009r.
Wniosek o odebranie dowodu z zeznań Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, Pana Krzysztofa Łapaja, który potwierdzi, że ja nie byłem sprawcą czynów, za których popełnienie skazał mnie sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18.12.2007r.
Wniosek o – ze względu na poważną chorobę Pana K. Łapaja, w tym w ostatnim czasie jego kilkutygodniową hospitalizację i możliwe w związku z tym problemy po jego stronie z odbiorem korespondencji – o przysłanie wezwania dla Pana K. Łapaja do stawiennictwa w Biurze RPO na adres:
Wniosek o rozpoznanie – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości, dobro moich trojga dzieci i moich bliskich oraz moje dobro – przedstawionego w p. I wniosku w terminie 30 dni od daty jego złożenia przeze mnie w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wniosek o wyznaczenie przez Rzecznika Praw Obywatelskich terminu spotkania ze mną, przed rozpoznaniem przez Rzecznika niniejszym zgłoszonej sprawy, celem przedstawienia przeze mnie będących w moim posiadaniu dokumentów, potwierdzających wiarygodność przedstawionych przeze mnie w niniejszym piśmie informacji.
Art. 17 Kodeksu Postępowania Karnego:
Art. 439 Kodeksu Postępowania Karnego:
„ § 1. Niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść orzeczenia sąd odwoławczy na posiedzeniu uchyla zaskarżone orzeczenie, jeżeli: (…) 11/ Sprawę rozpoznano podczas nieobecności oskarżonego, którego obecność była obowiązkowa.”
Art. 521 Kodeksu Postępowania Karnego:
Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.
W dniu 18 grudnia 2007r. sędzia Sądu Rejonowego Tomasz Kuczma wydał wyrok skazujący mnie na karę grzywny w kwocie 15.000,00 /słownie: piętnaście tysięcy/ zł oraz zobowiązujący mnie do pokrycia kosztów prowadzenia sprawy karnej przeciwko mnie w kwocie 2.122,00 /słownie: dwa tysiące sto dwadzieścia dwa/ zł za popełnienie w latach 2003 do 2005 przestępstw:
W dniu 14 września 2009r. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Wassermann złożył interpelację w sprawie w.w. wyroku do Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy.
Podał w niej Poseł Z. Wassermann – patrz: strony internetowe Sejmu RP, interpelacja nr 11505:
Zagadnienie, które pozwoliłem sobie przedstawić w niniejszej interpelacji, oparte jest bezpośrednio na sprawie sądowej jednej tylko osoby, jednakże wątpliwości, które pojawiają się na tle tegoż postępowania, mają doniosłe znaczenie dla każdego obywatela, ponieważ dotykają zasady praworządności, na której opiera się cały system prawny Rzeczypospolitej Polskiej. Stąd też uznałem, że doniosłość zagadnienia wymaga formy interpelacji poselskiej.
Zwrócił się do mnie Pan dr Zbigniew Kękuś z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu jego sprawy, z którą zwraca się do różnych organów władzy publicznej już od dłuższego czasu, bezskutecznie oczekując pomocy. Po wnikliwym zapoznaniu się z dostarczonymi przez zainteresowanego materiałami zdecydowałem zwrócić się do Pana Ministra.
W dniu 13 czerwca 2006 roku Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód sporządziła i wniosła do Sądu akt oskarżenia (sygn. akt 1 Ds. 39/06/S), przeciwko Panu Kękusiowi zarzucając mu znieważenie kilku osób publicznych, tj. oskarżając go z art. 226 § 1 i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk. Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 roku (sygn. akt II K 451/06), Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił sprawę Prokuraturze, żądając przede wszystkim wyjaśnienia jednoznacznie, kto zamieszczał na stronach internetowych wskazane w akcie oskarżenia obraźliwe teksty. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił jednak powyższe postanowienie w dniu 5 stycznia 2007 roku (II Kz 675/06).
W dniu 18 grudnia 2007 roku Pan Kękuś został skazany wyrokiem Sadu Rejonowego w Dębicy (II K 451/06), który się uprawomocnił, wobec nie złożenia w prawem przewidzianym terminie apelacji. Zainteresowany złożył bowiem spóźniony wniosek o uzasadnienie wyroku, a Sąd negatywnie rozpoznał jego kolejny wniosek o przywrócenie tegoż terminu. Postanowienie w powyższej kwestii utrzymał ostatecznie w mocy Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2008 roku.
Najważniejszą dla sprawy jest bowiem kwestia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 roku, którym to wyrokiem Trybunał przesądził, iż art. 226 § 1 kk jest niezgodny z Konstytucją w zakresie w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego dokonane wyłącznie w związku, a nie podczas pełnienia czynności służbowych. W uzasadnieniu trybunał wskazał ponadto, że od momentu wejścia w życie jego wyroku niedopuszczalne jest ściganie za znieważenie funkcjonariusza publicznego, które nie jest dokonane w związku i podczas pełnienia przez niego czynności służbowych. Efektem tego wyroku art. 226 § 1 kk, była nowelizacja w/w przepisu przez Parlament, właśnie przez zastąpienie spójnika „lub” spójnikiem „i”.
Z dokładnym opisem całej sprawy, Pan Kękuś zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości, skąd otrzymał w dniu 12 \lutego 2009 roku (PR V 861 – 1995/08) odpowiedź, która w istotnej części wzbudza również moje wątpliwości.
Pragnę zaznaczyć, że nie budzi mojego sprzeciwu, stwierdzenie, że zachowanie przypisane zainteresowanemu jest społecznie niepożądane, karygodne i winno spotkać się z właściwą reakcją organów wymiaru sprawiedliwości. Kwestią kluczową jest jednak właśnie to, aby reakcja ta była właściwa. Prawdziwe jest także stwierdzenie, iż Pan Kękuś został skazany za szereg przestępstw, a nie jedynie z art. 226 § 1 kk.
Jednakże należy mieć na uwadze przede wszystkim to, iż jedną z głównych postępowania karnego, jest jego rygoryzm, który nie dopuszcza żadnych odstępstw od ściśle nakreślonych przez prawo zasad odpowiedzialności i zasad postępowania karnego.
Mam pełne przekonanie, iż ściganie Pana Zbigniewa Kękusia z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 kk, było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne. Sama Konstytucja każe traktować orzeczenia Trybunału, jako wiążące i zmusza wszelkie organy władzy, w tym władzy sądowniczej, do podporządkowania się ich treści.
Sprawą mało istotną jest w mojej opinii fakt, na który zwraca uwagę w swoim piśmie Prokurator Elżbieta Szarek, iż de facto zainteresowanemu została wymierzona kara z art. 212 § 2 kk, a nie art. 226 § 1 kk, ponieważ takie rozstrzygnięcie nie wynika z merytorycznej oceny zarzucanych czynów lecz realizuje art. 11 § 3 kk, który stanowi dyrektywę wymiaru kary w przypadku zbiegu przepisów.
Pominięta zostaje natomiast milczeniem rzecz najistotniejsza – czy w ogóle mogła być w tym przypadku mowa o zbiegu przepisów. Jest to rzecz o tyle ważna, iż bezspornie taka kwalifikacja czynu powoduje surowszy wymiar kary. Jest normą, że Sądy skazując za przestępstwo popełnione w zbiegu z innym przepisem, stwierdzają, większą szkodliwość społeczną czynu i jego karygodność, co niewątpliwie wpływa na sądowy wymiar kary. Podkreśla to przecież sam ustawodawca, nakazując stosować w takich przypadkach przepis przewidujący karę najsurowszą.
Natomiast największą wątpliwość budzi właśnie powtarzające się kwalifikowanie czynu Pana Kękusia także z art. 226 § 1 kk, którego zastosowanie w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego budzi uzasadnione wątpliwości.
Osobiście uważam, iż po wydaniu przez Trybunał przedmiotowego wyroku, należało zmodyfikować akt oskarżenia w stosunku do zainteresowanego, eliminując z niego zarzuty z art. 226 § 1 kk i wówczas byłbym ostatnią osobą, która kwestionowałaby zasadność wydania wyroku skazującego w tej sprawie.
Dowód: Interpelacja Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Zbigniewa Wassermanna z dnia 28.08.2009r. w sprawie wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007r. /sygn. akt II K 451/06/ - podkreślenia Autora interpelacji
Odpowiedzi na interpelację Posła Z. Wassermanna udzielił w dniu 12 października 2009r. Zastępca Prokuratora Generalnego Andrzej Pogorzelski.
Została ona ogłoszona na stronach internetowych Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 5 listopada 2009r.
Pełna treść odpowiedzi prokuratora A. Pogorzelskiego z dnia 12.10.2009r. została umieszczona na stronach internetowych Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, numer interpelacji 11505.
Przede wszystkim wskazać należy, że prokurator Andrzej Pogorzelski rozpoznał interpelację Posła Z. Wassermanna w sprawie skazującego mnie wyroku jako wniosek Posła Z. Wassermanna o wniesienie kasacji na moją korzyść od tego wyroku.
Tymczasem Poseł Z. Wassermann nie tylko jego interpelacją nie złożył wniosku o wniesienie kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007r. ale w złożonej przez niego interpelacji słowo „kasacja” nie zostało użyte ani jeden raz.
Poseł Z. Wassermann poinformował Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, że
„Mam pełne przekonanie, iż ściganie Pana Zbigniewa Kękusia z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 kk, było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne. Sama Konstytucja każe traktować orzeczenia Trybunału, jako wiążące i zmusza wszelkie organy władzy, w tym władzy sądowniczej, do podporządkowania się ich treści.”.
Poseł Z. Wassermann poinformował Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, że:
„Najważniejszą dla sprawy jest bowiem kwestia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 roku, którym to wyrokiem Trybunał przesądził, iż art. 226 § 1 kk jest niezgodny z Konstytucją w zakresie w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego dokonane wyłącznie w związku, a nie podczas pełnienia czynności służbowych. W uzasadnieniu trybunał wskazał ponadto, że od momentu wejścia w życie jego wyroku niedopuszczalne jest ściganie za znieważenie funkcjonariusza publicznego, które nie jest dokonane w związku i podczas pełnienia przez niego czynności służbowych. Efektem tego wyroku art. 226 § 1 kk, była nowelizacja w/w przepisu przez Parlament, właśnie przez zastąpienie spójnika „lub” spójnikiem „i”.
Przypomnę, że wyrokiem z dnia 11.10.2006r. /Dz. U. z dnia 19.10.2006r., nr 190, poz. 1409/ Trybunał Konstytucyjny orzekł:
W uzasadnieniu do w.w. wyroku z dnia 11.10.2006r. Trybunał Konstytucyjny podał między innymi:
Zastępca Prokuratora Generalnego Andrzej Pogorzelski rozpoznając interpelację Posła Z. Wassermanna w sprawie skazującego mnie wyroku jako – w istocie nie złożony przez Posła Z. Wassermanna wniosek o wniesienie kasacji na moją korzyść od tego wyroku - wykazał się wyjątkowo ograniczonymi zdolności mentalnymi.
Poseł Z. Wassermann ani raz w jego interpelacji nie posługuje się pojęciem kasacja.
Używa sformułowania … „wzruszenie prawomocnego wyroku”.
Co profesjonalizm, to profesjonalizm … .
Dla Zastępcy Prokuratora Generalnego Andrzeja Pogorzelskiego „wzruszenie prawomocnego wyroku” to tylko i wyłącznie kasacja.
Dla Zastępcy Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej wzruszenie niekonstytucyjnego, oczywiście i rażąco sprzecznego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, skazującego obywatela wyroku oznacza tylko i wyłącznie ewentualne wniesienie kasacji od tego wyroku.
Sam też nie wniesie kasacji od wydanego z naruszeniem prawa materialnego bo jego zdaniem SSR T. Kuczma łagodnie mnie ukarał.
Czegoś takiego chyba nawet za komuny nie było.
Wtedy szukano paragrafu na człowieka.
Teraz nawet jak go nie ma, niszczy się obywatela, który ośmieli się przeciwstawić patologii władzy.
Długo można by się zastanawiać nad przyczynami głupoty, ignorancji Zastępcy Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Pogorzelskiego.
Mnie jedna, jedynie chyba słuszna przychodzi na myśl.
Otóż Andrzej Pogorzelski jest człowiekiem Zbigniewa Ćwiąkalskiego.
To prof. nadzw. UJ dr hab. adw. Zbigniew Ćwiąkalski uczynił go Zastępcą Prokuratora Generalnego, gdy był Ministrem Sprawiedliwości.
W dodatku wtedy, gdy jego doradcą był jego kolega od czterdziestu lat z pracy, Andrzej Zoll, który jest najbardziej prominentną z osób, które uczyniły mnie przestępcą.
Co sam Z. Ćwiąkalski sobą reprezentuje widziała cała Polska w styczniu br., gdy go – samozwańczego fachowca i profesjonalistę - wyrzucał z urzędu ministra sprawiedliwości premier D. Tusk za … niechlujstwo.
„Jaki pan, taki kram”, chce się rzec widząc, jak uderzająco podobny do prof. nadzw. UJ dr hab. adw. Zbigniewa Ćwiąkalskiego poziom „profesjonalizmu” prezentuje uczyniony przez niego Zastępcą Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Pogorzelski.
Ciąg dalszy pisma do Rzecznika
Zbigniew Kękuś i jego walka z bezprawiem w sądach.