Source: https://czasopismo.legeartis.org/2016/02/ustawa-500-plus-dane-osobowe.html
Timestamp: 2020-01-23 10:37:55+00:00
Document Index: 122531061

Matched Legal Cases: ['art. 3', 'art. 3', 'art. 23', 'ustawy 500', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 440']

"Ustawa 500+" i wymiana danych osobowych między urzędami
Powiedzieli co wiedzieli #42 — „Podmioty, o których mowa w art. 3 ust. 1, uważa się za jednego administratora danych, jeżeli przetwarzanie danych służy temu samemu interesowi publicznemu”
by Olgierd Rudak • 10 lutego 2016 • 27 komentarzy
„Podmioty, o których mowa w art. 3 ust. 1, uważa się za jednego administratora danych, jeżeli przetwarzanie danych służy temu samemu interesowi publicznemu” — art. 23 ust. 2a UoODO wg projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci
Słusznie uwagę zwraca GIODO w opublikowanej opinii na temat tzw. „ustawy 500+” — w projekcie ustawy o wypłacaniu 500 złotych na „każde drugie” i następne dziecko przemyca się nowelizację ustawy o ochronie danych osobowych, która zezwala na traktowanie jako jednego administratora danych osobowych organów państwowych, organów samorządu terytorialnego oraz państwowych i komunalnych jednostek organizacyjnych (to są właśnie podmioty z art. 3 ust. 1 UoODO) — o ile owo przetwarzanie służy jakoś tam pojętemu (byle „temu samemu”) interesowi publicznemu.
Jak uwypukla temat Fundacja Panoptykon — dołożenie do projektu ustawy zmian w zakresie ochrony danych osobowych to wrzutka, która pojawiła się po zakończeniu konsultacji społecznych; od „wrzutki Rockiego” różni ją głównie to, że konsultacje społeczne nie są elementem czytań w parlamencie…
W ogólności chodzi o to, żeby urzędy mogły się swobodnie wymieniać różnymi danymi osobowymi o obywatelach — co ma wykluczyć problemy opisane przeze mnie w tekście poświęconym wyrokowi TSUE (C-201/14) — por. O tym, że urząd urzędowi może (przekazać dane osobowe człowieka tylko za podstawą prawną). Najpierw permanentna inwigilacja, później podatek od sprzedaży detalicznej — w międzyczasie dokopanie bogatym (podatek od banków, podatek od odpraw) — skumbrie w tomacie, chcieliście to macie…
A skoro w tagu jest #polityka — to ja się zapytam: czy ktokolwiek ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co naprawdę na myśli ma nasza władzuchna!?!
Tags: 500+ art. 3 UoODO dane osobowe GIODO PiS polityka powiedział co wiedział prywatność RCL sejm
← Rażąca niesprawiedliwość wyroku karnego a granice zaskarżenia (art. 440 kpk)
Opublikowanie artykułu bez zgody autora — czy cofnięcie zgody na rozpowszechnianie jest naruszeniem umowy czy odmową udzielenia licencji? (wyrok I ACa 479/15) →
Zaraz, zaraz, mówisz „chcieliście to macie”? Czy może raczej „chcieliśmy to mamy”? Ja wciąż uważam, że wstrzymując się od wyboru władz ( czy to nieidąc na wybory czy to oddając nieważny głos ) przyjmuje się stanowisko „idźcie i wybierajcie, wasz wybór będzie i moim wyborem”. Zatem proszę wszystkich Panów ( i Panie rownież ) mające ongiś „problemy z elekcją”, o przyjęcie po męsku na klatę decyzji podjętej przez wyborców, którzy w owym czasie posiadali twarde stanowisko w kwestii elekcji. Jak się grymasi, jak stara panna na wydaniu, że ci obecni „liberałowie” to jacyś tacy mało liberalni, że to nie to,… Czytaj więcej »
Brawo — bardzo mi się podoba taka rzeczowa i merytoryczna krytyka (zwłaszcza, że bardzo ładnie przywołujesz moje poglądy, postulaty i opinie). Jednak nie mogę się z nią zgodzić w całej całości :) Pomijam kwestię czy wystarczającym powodem do głosowania na jakąś partię mogą być kryteria estetyczne — wczoraj media trąbiły, że PO postanowiła przelicytować PiS jeśli chodzi o 500 zł na dzieci i dawać je na także na „każde pierwsze”. A nowela inwigilacyjna, oprócz udokumentowanego zarzutu olania tematu przez poprzedni parlament, jest oparta w znacznej mierze na projekcie PO. A nowa ustawa o ustroju rolnym to też poprzednia kadencja. A… Czytaj więcej »
https://pl.wikipedia.org/wiki/Skumbrie_w_tomacie
Właśnież o takim, trudnym, męskim wyborze mówię (choć niekoniecznie w kontekście PO). Co robi facet, gdy ma podjąć tak trudną decyzję (niekoniecznie wyborczą)? Z jednej strony źle, z drugiej jeszcze gorzej, z trzeciej niby lepiej, ale i tak źle? Podejmuje wyzwanie, ryzyko, i jednak coś wybiera? Czy ucieka, mówi „pitolę to, taki wybór to żaden wybór, niech inni za mnie zadecydują”?
Albo bierze fuzję lub jakąś inną dwururkę i naaaaaaa baaaaaaaaaarykaaaaaaaaaady!!! ;-)
I zasadniczo trudno się z tym nie zgodzić. I z tego, mniej więcej powodu, poszedłem na wybory i oddałem, w parlamentarnych, ważny głos. Wybrałem, co wybrałem, mówią, to czego się spodziewałem, władzy nie mają i mieć nie będą.
Nie mniej podoba mi się, jak jasno i wyraźnie mają gdzieś opinie i „idzie i wie, wie tylko tyle, że musi iść” ten „muł pancerny” rządu pod sztandarami prawdy, piękna i dobra.
Problem (między innymi) w tym, że czasem zdarzają się wybory z taką listą kandydatów, że naprawdę nie ma na kogo głosować. Tzn wybór jest taki, że mogę sobie zdecydować czy dostanę w pysk prawą ręką czy lewą nogą. Standardowo taki przypadek zdarza się np. na drugiej turze wyborów prezydenta miasta w którym mieszkam. I co mam zrobić, skoro każdego z tych dwóch uważam za niewłaściwego, a potem przebieg kadencji mnie w tym utwierdza?
Oto lider listy Nowoczesnej z Wrocławia:
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19610245,krzysztof-mieszkowski-teatr-polski-to-ja.html
No cóż. Nawet trudno to jakoś komentować, bo wygląda to tak jak każdy widzi.
Dobrze, że na tego pana nie oddałem głosu.
A ja przywołam nasze ówczesne rozważania: Nowoczesna może i byłaby warta rozważenia, gdyby nie skład listy z naszego okręgu, który rozważenia wart nie był :)
Tak, pamiętam. Ale znajoma się dostała. Co prawda nie widzę, żeby brylowała w mediach (choć może to i lepiej). Prawda jednak jest taka, że partia-z-kropką-na-przedzie stara się trzymać jakiś poziom, a nie idiotyczna licytacja PO na 500 zł.
Szczególnie aktywna nie jest (w ogóle pomijając nawet media):
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/posel.xsp?id=014&type=A
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=8&dzien=2&wyp=99&type=A&symbol=WYPOWIEDZ_POSLA&id=014
Dzień MLM, tak, genialny pomysł. Orzesz, no cóż, pani jest dopiero 3 miesiące w Izbie poselskiej, może okrzepnie, może nabierze doświadczenia, może przestanie robić rzeczy typowe dla typowych posłów.
ale poczytajcie sobie inne wystąpienia z tej dyskusji. Przecież tam wszyscy sa gorąco ZA, tylko pani z PO jest przeciw, ale dlatego że PiS jest za. I Pan z PSL jest „za, z leciusieńkimi wątpliwościami”. A poza tym, to super sprawa, bardzo ważna inicjatywa, obywatelski projekt, rolnik może sprzedać ziemniaki prosto z budy ….
A prywatnie pewnie wszyscy kur..ją jak im zadzwoni telefon po raz 10 danego dnia żeby zaproponować ubezpieczenie i ogólnie spotkanie w mieście w którym nigdy nie byli i nie planują być.
PO może być za albo przeciw (rzut monetą) — projekt był już w poprzedniej kadencji, ale nie prześlizgnął się przez wstępną wyżymaczkę:
https://czasopismo.legeartis.org/2015/08/dzien-sprzedazy-bezposredniej.html
PO, skądinąd jak wcześniej PIS i każda opozycja, jest dla zasady przeciw, tam gdzie tematy są seksowne medialnie vel ideologiczne. Jak w przypadku pińcet +, nie tylko był przeciw, ale też chciał dać więcej. Bo kto zabroni mieć opozycji jeszcze durniejsze propozycje niż rządząca większość?
Reszta (albo: orzeł i reszta) chyba nie lepsza…
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19616170,petru-gubi-sie-w-dzialaniach-wlasnej-partii-lider-nowoczesnej.html
Dwa pierwsze, a szczególnie pierwszy, to jeszcze jak cię mogę – głupio nie znać założeń ustawy składanej przez własną partię, choć to może też dowodzić, że nie jest typowym prezesem-wodzem-carem partii. Ale ostatni o nazwisko, to dziennikarskie bicie piany … to jest wierszówki.
Z nazwiskami pewnie Petru cierpi na podobną przypadłość jak ja (mnie się jeszcze zdarza pomieszać imiona ;-)
Troszkę off-topic (acz nie całkiem bo też dotyczy administrowania danymi): http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/nsa-apostazja-tylko-wedlug-koscielnych-procedur
Ech, zmienili własną linię orzeczniczą, czyli skończy się na uchwale. No cóż, a moja sprawa w toku. Od 2013 wypisuje się. GIODO wydał decyzję, odwalił, mooocno (o jakieś 9 miesięcy) spóźnioną skargę na decyzję. Ale z pewnością czeka ich/mnie WSA, które powinno też uwalić, acz nie wiadomo. Ale jednak irytująca i wewnętrznie sprzeczna jest interpretacja, że do GIODO decyduje o przynależności znakowej (religijnej), a zapomina się o tym, że to jednak obywatel wystawia odpowiednie zaświadczenie. Jeszcze innym paradoksem jest to, że BXVI wykreślą z kodeksu kanonicznego procedurę i kwestię występowania z KK, zatem nie ma też jakiś szczególnych podstaw do… Czytaj więcej »
> Najciekawsze jest to, że jest nowy GIODO, ciekawe jakie będzie teraz jego podejście do tematu.
Z Fejsbóka już można, może i z Rzymu będzie można ;-)
http://di.com.pl/giodo-nakazuje-facebookowi-usuniecie-danych-pierwsza-taka-decyzja-wazna-dla-polakow-54404
Fejsbuk to jednak młoda spółka i nie ma aż tak rozwiniętych i rozległych wici. Jasne, glansuje bereciki, ale nie aż tak dobrze jak naziemny personel.
I teraz cała nadzieja w UE. Bo widać, że w kraju gdzie królową jest matka-dziewica, a królem na zostać syn-dziewicy pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
Niemniej, ciekawa jest taka nagła zmiana stanowiska przez NSA. Wcześniej dzielnie trwał na straży prawa i rozumu, a przy nowej władzy …
To jeszcze offtop, ale dalej w kwestii zbierania i przetwarzania danych: rp.pl/Postepowanie-podatkowe/302129996-Fiskus-bedzie-sledzic-podatnikow-przez-spolki.html#ap-1
Ech, po co w ogóle taka spółka. Powinna być ustawa o formularzu OB-1 (Formularz Obywatelski), który każdy składałby raz w miesiącu, spowiadając się z czego tam trzeba — pieniędzy, podróży, planów życiowych, zapatrywań politycznych, etc.
Bo mogą, to znaczy tak im się wydane. Bo chcą, to na pewno. Zupełnie nie bawią się w jakieś ceregiele, tylko dla osiągnięcia jakiś tam skutków (fiskalnych; tak na marginesie z tego co widzę z mojej perspektywy, to US-y cisną podatników ostro), gotowi są zrobić wszystko. No, ale znów, to tylko pomysł. Choć po co strzępić język i mówić zanim się pomyśli?