Source: http://www.lowiecki.pl/nowelizacja/druk732.php
Timestamp: 2019-08-20 07:11:11+00:00
Document Index: 87334923

Matched Legal Cases: ['Art. 5', 'Art. 8', 'Art.12', 'Art.26', 'Art.12', 'Art.12', 'Art.12', 'Art. 23', 'Art. 23', 'Art. 28', 'Art. 29', 'art. 28', 'Art. 39', 'Art. 42', 'Art.42', 'Art. 42', 'Art. 42', 'Art. 42', 'Art.42', 'Art. 42', 'Art.43', 'Art. 42', 'Art. 42', 'Art. 42', 'Art. 42', 'Art. 51', 'Art. 9', 'Art. 15', 'Art.33', 'Art. 32', 'Art. 31', 'Art. 32', 'Art. 32', 'Art. 32', 'Art. 32', 'Art. 32', 'Art.32', 'Art. 32', 'Art. 42', 'Art. 51', 'Art. 52', 'Art.42', 'Art. 52', 'Art. 52']

Zmiany redakcji
użytkowników i redaktorów serwisu www.lowiecki.pl
do ustawy o zmianie ustawy 'Prawo łowieckie' (druk nr 732)
uchwalonej przez Sejm RP w dniu 17 czerwca 2004 r.
Uwagi zebrano poniżej w odwołaniu do właściwego artykułu ustawy.
Art. 5 Wprowadzony przez Sejm zapis o podziale zwierzyny jest logicznie mylący, ponieważ zwierzyna płowa jest w polskiej tradycji łowiectwa również zwierzyną grubą, a drapieżniki z listy zwierząt łownych są w Polsce zwierzyną drobną . Właściwym byłby więc zapis następujący:
..........uwzględniając podział na zwierzynę, grubą, w tym płową i zwierzynę drobną, w tym drapieżniki.
Art. 8 ust. 3d W tekście tego zapisu jest: "...zainteresowanemu przysługuje odwołanie odpowiednio do dyrektora regionalnej dyrekcji lub Dyrektora Generalnego...". W tym jednym krótkim zapisie są dwie niejednoznaczności:
Zapis wprowadza niezdefiniowane pojęcie 'zainteresowanego'. Logika podpowiada, że chodzi o sporządzającego plan, ale 'zainteresowanych' może być więcej, np. starosta jako wydzierżawiający, rolnik o relatywnie dużych szkodach, członek koła, dla którego nie starcza odstrzałów. W związku z powyższym słowo 'zainteresowanemu' powinno zostać zmienione na "sporządzającego plan" lub na "strony"
Do czego odnosi się pojęcie "odpowiednio"? Z treści zapisu nie wynika, czy odpowiednio w zależności, czy jest to odwołanie od zatwierdzenia czy od uzgodnienia, czy też może odpowiednio w zależności od tego czy decyzja dotyczy całości czy części planu. Zapis ten w zależności od zamierzonego celu należy poprawić.
Art.12 Wprowadzony przez Sejm zapis umożliwiający wyznaczanie i oznaczanie obszarów stanowiących ostoje zwierzyny stoi w jawnym konflikcie kompetencyjnym z Art.26 ustawy o lasach. Zgodnie z tym artykułem ustawy o lasach "Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące..........
3) ostoje zwierząt" i dalej "Lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu, ............. oznacza się tablicami z napisem 'zakaz wstępu' oraz wskazaniem przyczyny i terminu obowiązywania zakazu. Obowiązek ustawiania i utrzymywania znaków ciąży na nadleśniczym w stosunku do lasów będących w zarządzie Lasów Państwowych oraz na właścicielach pozostałych lasów."
Pozostawiając zapis wprowadzony prze Sejm do Art.12 ustawy 'Prawo łowieckie" obowiązek oznaczania ostoi zwierzyny ciąży nadal na nadleśniczym, a równocześnie zostaje przyznany zarządcy obwodu łowieckiego (np. kołu) i nie bardzo wiadomo, czy jako obowiązek czy prawo.
Definicja 'ostoi' jest przytoczona w ustawie o ochronie przyrody, i tak:
"ostoja - miejsce o warunkach sprzyjających egzystencji roślin, zwierząt lub grzybów zagrożonych wyginięciem lub rzadkich gatunków". Czy zamiarem zmiany Art.12 ustawy 'Prawo łowieckie' było nadanie zarządcom obwodów łowieckich prawa określania miejsce o warunkach sprzyjających egzystencji zwierzyny zagrożonej wyginięciem lub rzadkich gatunków zwierzyny? Chyba nie i dlatego wniosek z powyższego może być tylko jeden:
Art.12 ustawy powinien powrócić do poprzedniego zapisu sprzed zmiany dokonanej przez Sejm.
Art. 23 ust. 1 Pojęcie obwodu łowieckiego w ustawie w dotychczasowym kształcie może sugerować, że obwód dzierżawiony jest kołom łowieckim oraz PZŁ ściśle w rozumieniu słowa 'dzierżawa' określonym w kodeksie cywilnym, a wiec jako dzierżawa nieruchomości czy rzeczy. Tak jednak nie jest, bo dzierżawione jest od państwa prawo do polowania na danym obwodzie a nie grunt tego obwodu. Proponuje się więc uściślenie definicji obwodu poprzez wymianę słów 'istnieją warunki' na 'dzierżawione jest w rozumieniu niniejszej ustawy prawo', a więc cały zapis uzyskałby następująca treść:
Art. 23.1. Obwód łowiecki stanowi obszar gruntów o ciągłej powierzchni, zamkniętej jego granicami, nie mniejszy niż trzy tysiące hektarów, na którego obszarze dzierżawione jest w rozumieniu niniejszej ustawy prawo do prowadzenia łowiectwa.
Art. 28 ust.1a Przepis ten nieprecyzyjnie oddaje słuszny sens tego zapisu. Wydaje się, że zapis ten lepiej by korespondował z ust.1 tego artykułu, gdyby brzmiał:
1a. Obwody łowieckie podlegają wydzierżawieniu również Polskiemu Związkowi Łowieckiemu, ale tylko wtedy, gdy żadne koło łowieckie nie jest zainteresowane ich dzierżawieniem i tylko do czasu złożenia oferty wydzierżawienia przez koło łowieckie.
Art. 29 ust. 6 W celu uniknięcia niejasności w przyszłości, należałoby uściślić pojecie 'nakładów poniesionych na zagospodarowanie obwodów, poprzez dodanie słów 'udokumentowanych' nakładów oraz 'łowieckie' zagospodarowanie obwodów, żeby zapobiec konfliktowi stron, o jakich nakładach się mówi. Artykuł ten powinien brzmieć:
6. W przypadku określonym w art. 28 ust. 1a i przekazaniu przez Polski Związek Łowiecki dzierżawionego obwodu łowieckiego kołu łowieckiemu, następuje rozliczenie między stronami obejmujące zwrot nadpłaconego czynszu dzierżawnego oraz udokumentowanych nakładów poniesionych na łowieckie zagospodarowanie obwodu w okresie dzierżawy obwodu łowieckiego przez Polski Związek Łowiecki, ale za okres nie dłuższy niż 2 ostatnie lata.
Art. 39 ust.2.9b Obecny zapis tego punktu jest wieloznaczny, bo w przeciwieństwie np. do punktu 9a, nie precyzuje w jakim zakresu mogłaby odbywać się kontrola powołanych w przepisie podmiotów. Wydaje się, że zgodnie z treścią wcześniejszych zapisów, właściwym zapisem byłoby:
9b. dokonywania kontroli podmiotów prowadzących sprzedaż usług obejmujących polowania wykonywane przez cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w zakresie rozliczenia organizowanych przez nie polowań.
Art. 42 W świetle Art.42 ust.1 ustawy, myśliwy z kraju UE może polować w Polsce nie będąc członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, jeżeli spełni warunki zapisane w Art. 42a. To jest zrozumiałe. Ale w świetle całości rozszerzonego Art. 42, obywatel kraju UE może zostać również członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, czy to rozpoczynając od stażysty, czy też bez stażu (Art. 42 ust.5 pkt.4), poza uregulowaniami Art.42a. Jeżeli zostaje członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, to przy zdawaniu przez niego egzaminów przywołanych w Art. 42 ust.6 pkt.3 i ust.7 pkt.3 nie ma warunku zdawania w języku polskim. Te uregulowania są niejasne, bo po to zróżnicowanie?
Czy żeby ograniczyć prawo do polowania poza członkostwem w Polskim Związku łowieckim? Jeżeli tak, to nie prościej było po prosu stanowić, że myśliwy z UE, jeżeli nie chce polować na zasadach komercyjnych określonych w Art.43, musi zostać członkiem Polskiego Związku Łowieckiego? Byłoby to rozwiązanie jasne i nie różnicujące prawa polowania w Polsce w zależności od kraju pochodzenia wewnątrz Unii.
Art. 42a ust.2 Myśliwy z kraju UE jako członek Polskiego Związku Łowieckiego utraci uprawnienia zgodnie z Art. 42 ust.10, tylko w sytuacji, jeżeli po otrzymaniu uprawnień nie uzyskał członkostwa Polskiego Związku Łowieckiego lub też po upływie 5 lat od ustania członkostwa w Polskim Związku Łowieckim. Dlaczego więc myśliwy, który otrzymał uprawnienia na podstawie Art. 42a ust.1 ma je utracić po 5 latach niezależnie od żadnych okoliczności, nawet jeżeli mieszka w Polsce, intensywnie poluje i ma możliwość śledzenia wszystkich dotyczących łowiectwa spraw w Polsce. Właściwym byłby zapis:
Art. 42a ust.2 ......... wygasają po 5 latach od dnia egzaminu lub nie wykonywania przez 5 lat polowania w Polsce.
Art. 51. ust.1.5 W obecnym brzmieniu, zgodnie z regułami języka polskiego, zapis określa, że wykroczeniem jest również wybieranie karmy z lizawek, co jest bezsensem. Wydaje się, że właściwym zapisem byłoby:
5) niszczy urządzenia łowieckie, wybiera wyłożoną karmę lub sól.
Art. 9 ust. 1.2 Po zmianie przepis przewiduje możliwość organizowania przez PZŁ sprawdzianów psów i ptaków łowczych. Rodzi się pytanie, a w jaki sposób szkolić psy, szczególnie, że posiadanie psa przy polowaniach na ptactwo jest formalnym obowiązkiem. Wydaje się, że logicznym byłoby dodanie możliwości treningu, ale też tylko wykonywanego pod nadzorem PZŁ. Po uwzględnieniu tego argumentu, zapis tego punktu byłby następujący:
2) zakaz - poza polowaniami i odłowami, sprawdzianami pracy i szkoleniami psów myśliwskich, a także szkoleniami ptaków łowczych, organizowanymi przez Polski Związek Łowiecki.
Art. 15 ust. 4 Przepis ten poprzez odwołanie do rozporządzenia ministra środowiska reguluje istniejącą dotychczas pustkę prawną, dot. tusz zwierzyny pozyskanej bezprawnie, ale ustawa w dalszym ciągu pozostawia taką pustkę w przedmiocie tusz zwierzyny z wypadków komunikacyjnych, czy powstałych w wyniku sytuacji opisanych przez Art.33 ust.3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Czas najwyższy tę lukę w prawie czymś wypełnić, np. w tym samym rozporządzeniu ministra środowiska, powołanym wyżej.
Art. 32 ust. 1 Dotychczasowy zapis Art. 31 ust.1 stanowił, że "... Polski Związek Łowiecki jest zrzeszeniem osób fizycznych i prawnych, które ........ działają na rzecz ochrony przyrody......". W nowej wersji, z zapisu tego zniknęła "ochrona przyrody", a pokazała się hodowla, co kłóci się z wielopokoleniowymi tradycjami polskiego łowiectwa i postrzegane byłoby przez jego przeciwników, jako odejście od tradycji dla przyziemnych celów hodowania i strzelania dla przyjemności. Pozostawienie w zmodyfikowanym zapisie jedynie ochrony gospodarki łowieckiej jest niewystarczające, a odwoływanie się w tym samym zdaniu raz do pozyskiwania, a drugi raz do regulacji liczebności jest niezręczne.
Poza powyższym, przepis w obecnym brzmieniu pozwala każdej osobie prawnej być członkiem PZŁ, a przecież chodzi o koła łowieckie, to czyż nie można tego napisać jednoznacznie? Zapis tego przepisu mógłby być następujący:
Art. 32. 1. Polski Związek Łowiecki jest zrzeszeniem osób fizycznych i kół łowieckich, które prowadzą gospodarkę łowiecką i ochronę przyrody ojczystej poprzez poprawianie warunków bytowych zwierzyny oraz działają na rzecz tej ochrony poprzez regulację liczebności populacji zwierząt łownych.
Art. 32 ust.3 W świetle tego zapisu znika dotychczasowa 80-letnia tradycja Polskiego Związku Łowieckiego, że koła łowieckie mają swoje własne statuty, które muszą tylko zawierać pewne określone przez statut PZŁ minimalne i konieczne uregulowania, a pozostałe zapisy regulujące zasady odpowiadające członkom danego koła są przez nie samodzielnie uchwalane. Czy rzeczywiście na obecnym etapie wolnego i samorządnego społeczeństwa, mamy wprowadzać rozwiązania centralnie ustalane, które przecież nie mogą pasować idealne i do kół bogatych, gospodarujących na zasobnych w zwierzynę obwodach i tych biedniejszych, gdzie zwierzyna tak licznie nie występuje. Zapis tego przepisu powinien wyglądać następująco:
3. Polski Związek Łowiecki oraz koła łowieckie działają na podstawie ustawy oraz statutów uchwalanych odpowiednio przez Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego i koła łowieckie, których statuty musiałyby regulować co najmniej sprawy przywołane w statucie Polskiego Związku Łowieckiego.
Art. 32 ust. 6 Dodanie członkom Polskiego Związku Łowieckiego obowiązku ubezpieczenia się od następstw nieszczęśliwych wypadków i od odpowiedzialności cywilnej jest dodatkowym ciężarem i powinno być bardzo ostrożnie i rozważnie stosowane w ustawach. Można z dużą dozą pewności przypuszczać, że rozwiązanie to zostanie wyjątkowo negatywnie przyjęte przez koła łowieckie, jako dodatkowa danina, do której dopuścił ZG PZŁ. Należy zauważyć, że o ile ryzyko odpowiedzialności cywilnej jest w jakiś sposób uzasadnione, to ustawowy obowiązek ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków jest przesadzony. Tego nie ma nawet w najbardziej 'wypadkowej' dziedzinie, jaką jest komunikacja. Poza tym przepis ten nie precyzuje, czy chodzi o ubezpieczenie zawierane przez indywidualnego myśliwego, podobnie jak ma to miejsce z ryzyku komunikacyjnym, czy też odpowiedzialność za zawarcie tego ubezpieczenia ma spadać na koła czy Polski Związek Łowiecki.
Rekomendowane byłoby usunięcie ust.6 Art. 32 ustawy.
Art. 32a ust.1 W punkcie 2 tego przepisu zostają przywołane Okręgowe Rady Łowieckie, ale w przeciwieństwie do wszystkich innych organów przywołanych w Art.32a, Okręgowe Rady Łowieckie nie mają przyporządkowanych żadnych zadań, choć mają je np. przywołane w ust.4 inne organy okręgowe. Żeby Art. 32a był spójny i jednoznaczny, należałoby skreślić w punkcie 2 słowa "oraz Okręgowe Rady Łowieckie", a dodać nowy punkt 2a w brzmieniu:
2a) Okręgowe Rady Łowieckie, do których zadań należą nadzorowanie działalności PZŁ na terenie jej działania.
Podobnie ma się rzecz z tradycyjnie od lat występującymi w statutach PZŁ organami sądownictwa łowieckiego. Dlaczego te organy zostały pominięte? Pominięcie ich w ustawie, a powołanie np. dopiero w statucie PZŁ spowoduje, że ranga organów sądowniczych Związku będzie niższa, niż ranga organów prawodawczych i wykonawczych. To nie jest dobre rozwiązanie w państwie prawa, którego podstawami jest właśnie równowaga w trójpodziale władzy: prawodawstwo, wykonawstwo i sadownictwo. W tym artykule należy dodać nowy punkt w brzmieniu:
4) Główny Sąd Łowiecki i Okręgowe Sądy Łowieckie, do których zadań należy rozpatrywanie w trybie dyscyplinarnym spraw osób fizycznych - członków Zrzeszenia, o czyny niezgodne z prawem łowieckim, statutem PZŁ, etyką łowiecką lub dyscypliną organizacyjną.
Art. 42 ust.12 Ten nowy przepis pokazał się we wnioskach mniejszości w Sejmie i przy negatywnym stanowisku tak komisji sejmowej, jak i ZG PZŁ, nie został przyjęty. Jako główny argument odrzucenia tego zapisu poseł sprawozdawca podał, że konsekwencje użycia broni po spożyciu alkoholu reguluje ustawa o broni. Nie jest to cała prawda, ustawa o broni reguluje sprawę używania lub przenoszenia broni po użyciu alkoholu, ale ustawa ta nie zajmuje się innym osobami, które biorą udział w polowaniu, np. naganka, karawan, osoby towarzyszące. W związku z tym nie ma ustawowych przesłanek, zabraniającym w/w osobom spożywania napojów alkoholowych podczas polowania. Ponadto po podniesienie takiej propozycji poza Związkiem, wyrażanie negatywnego stanowiska Związku wobec niej stawią myśliwych w złym świetle obrońców prawa do picia podczas polowania, szczególnie, że rzeczywistość w kołach łowieckich w tej materii wcale nie jest różowa, na co na co dzień jest aż nadto przykładów.
W związku z powyższym ustawowy zakaz spożywania napojów alkoholowych podczas polowania powinien być wprowadzony, w brzmieniu wniosku mniejszości głosowanym w Sejmie:
12. Zakazuje się w czasie polowania spożywania napojów alkoholowych lub innych środków odurzających.
Art. 51. ust.1.6 Zapis w obecnym brzmieniu każe w postępowaniu o wykroczenia za brak przy sobie dokumentu, co wydaje się nadmierną penalizacją. Co innego, jak dokumentów tych dana osoba nie posiada w ogóle, ale wtedy podpada pod Art. 52 ust. 1.2. Żeby punkt ten logicznie pasował do sytuacji w jakich może się znaleźć myśliwy, powinien uzyskać następujące brzmienie:
6). poluje nie posiadając przy sobie pisemnego upoważnienia wydanego przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego, o którym mowa w Art.42 ust.8 ustawy.
Art. 52. ust.1.6 Dodanie przez Sejm wniosku mniejszości o pozyskaniu zwierzyny innej płci nie jest dobrym rozwiązaniem. W warunkach najbardziej nawet rozważnego i prawidłowego polowania, myśliwy może się znaleźć w sytuacji naruszenia tego zapisu. Przykładowo, jeżeli myśliwy jest przekonany, że strzela odyńca, a znajduje zastrzeloną jałową samurę. Czy i w tej sytuacji należy angażować organa ścigania i wymiaru sprawiedliwości?
Gdyby odpowiedzieć, że nie wszystkie przypadki będą podlegały temu przepisowi, to rodzi się pytanie, kto ma prawo decydować czy przepis został naruszony czy nie, zanim skieruje sprawę do prokuratora? Organa koła, rzecznik? W ten sposób powstawałoby narzędzie pozwalające pewne zdarzenia ukrywać, a pewne napiętnować, co bez zaangażowania organów sądowniczych jest w państwie prawa niedopuszczalne.
A jeżeli zaś każde takie zdarzenie ma przechodzić przez organa ścigania, to czy nie mogą tej sprawy załatwić organy sądownicze Związku? Po co każde opisane zdarzenie musi przejść drogę kończącą się w sądzie powszechnym?
Słowa "lub innej płci" powinny być wykreślone z tego zapisu.
Art. 52. ust.1.7 Brak w przepisach karnych odniesienia do bardzo niebezpiecznego
w skutkach polowania po spożyciu alkoholu. Logicznym więc, byłoby wprowadzenie to tego artykułu ustawy nowego punktu w brzmieniu:
7) poluje po spożyciu alkoholu lub innych środków odurzających.