Source: http://zbfsop.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=568:glosa-krytyczna-do-uchway-sn-z-dnia-3-marca-2011-r-ii-uzp-211&catid=26:legislacja&Itemid=53
Timestamp: 2017-06-29 03:57:13+00:00
Document Index: 51228889

Matched Legal Cases: ['art. 15', 'art. 25', 'art. 45', 'art. 153', 'art. 2', 'art. 6', 'art. 15', 'art. 32', 'art. 32', 'art. 33', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 33', 'art. 33', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 33', 'art. 15', 'art. 33', 'art. 145', 'art. 11', 'art. 11', 'art. 149', 'art. 3', 'art. 15', 'art. 390', 'art. 61', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 14', 'art. 15', 'art. 14', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 14', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 2', 'art. 13', 'art. 15', 'art. 5', 'art. 15', 'art. 5', 'art. 14']

Glosa krytyczna do uchwały SN z dnia 3 marca 2011 r., II UZP 2/11	czwartek, 24 listopada 2011 21:39	Legislacja	Andrzej Ring
Ustalanie wysokości emerytury policyjnej dla osób pełniących służbę w organach bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 - glosa krytyczna do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2011 r., II UZP 2/11. I. Glosowana uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2011 r. nie udziela trafnej odpowiedzi na pytanie prawne przedstawione przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie o III Aua 882/10, związane z art. 15b ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (tekst jedn.: Dz. U. z 2004 r. Nr 8, poz. 67 z późn. zm.), zwanej dalej krótko "ustawą o emeryturach policyjnych". Stanowisko wobec tej uchwały mam tedy zdecydowanie krytyczne, bo na zdecydowaną krytykę ów "judykat o charakterze ekscesu orzeczniczego"1 bez wątpienia zasługuje. Uchwała winna być (gdyby tylko można było) odesłana do poprawki. Można ją oceniać tak jak ja negatywnie, zarówno za treść merytoryczną przedstawianego do rozstrzygnięcia problemu prawnego, jak i za styl, w jaki owo merytoryczne przedstawienie sprawy przez Sąd Najwyższy zostało zaprezentowane. Jest w niej wszechobecny redukcjonizm aksjologiczny. Ten zaś zarzut jest wynikiem zbyt wąskiego- jak mniemam- prawdopodobnie rozumienia przez Sąd sprawiedliwości jako legalizmu prawniczego, co w wielu wypadkach może prowadzić do "uświęcania spraw nieświętych, a więc do legalizacji bezprawia"2. Skład orzekający uległ tyranii wartości kosztem honorowania zasady równości, szczególnie równości wobec prawa stanowionego oraz obiektywności i bezstronności w samym akcie rozstrzygania konfliktu wartości3. Ulegając tej tyranii, sądzę też, że sprzeniewierzył się konstytucyjnej zasadzie bezstronności światopoglądowej władzy (w tym wypadku sądowniczej), ustalonej w art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, która to bezstronność ma w tym artykule sens tożsamy, co w przepisach art. 45 ust. 1 oraz w art. 153 ust. 1 Konstytucji RP4.
II. Nie ma raczej wątpliwości, że uchwała skierowana została przeciwko emerytom oraz rencistom już pobierającym emeryturę policyjną, którzy w latach 1944-1990 pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (tekst jedn.: Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425 z późn. zm.), a więc w zdecydowanej większości przypadków przeciwko osobom, których prawo do emerytury policyjnej już zostało ustalone, czy to ostateczną decyzją organu emerytalno-rentowego, czy też wręcz prawomocnym wyrokiem sądowym, wydanym w przypadku kwestionowania wcześniej odwołaniem ustalanego decyzją emerytalno-rentową prawa do tego świadczenia. W takich też okolicznościach, gdy w obrocie prawnym pozostawała już decyzja o przyznaniu prawa do emerytury policyjnej osobie, pełniącej pomiędzy latami 1944-1990 służbę w organach bezpieczeństwa państwa, pojawiała się kolejna decyzja, tożsama co do przedmiotu z pierwszą, tyle że w jej ustaleniu wysokość należnej emerytury policyjnej była zdecydowanie niższa niż w decyzji wcześniejszej.
III. Decyzja organu rentowego (pierwsza) o ustaleniu prawa osoby uprawnionej (w tym zwłaszcza pełniącej w latach 1944-1990 służbę w organach bezpieczeństwa państwa) do emerytury policyjnej, nie była decyzją o charakterze konstytutywnym (konstytuującym prawo rzeczonej osoby do emerytury policyjnej), lecz właśnie decyzją deklaratoryjną, potwierdzającą przysługiwanie jej z mocy prawa (ex lege), prawa (a więc nawet nie ekspektatywy tego prawa) do emerytury policyjnej, a to wobec spełnienia przez nią warunków do jej otrzymywania (ponadto w wysokości wynikającej z ustawy ze względu na ustalony w postępowaniu staż służby i jej charakter). Co więcej, wysokość tej emerytury i podstawy jej wymiaru były waloryzowane w terminach i na zasadach przewidzianych w ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 z późn. zm.) stosownie do postanowień art. 6 cyt. ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o emeryturach policyjnych. W takich też okolicznościach organ emerytalno-rentowy doręczył- w naszym przypadku Ewie C.- "drugą" decyzję o przyznaniu emerytury policyjnej, wydaną na podstawie otrzymanej z IPN informacji o pełnieniu służby w organach bezpieczeństwa państwa w okresie 1944-1990 oraz na podstawie przepisów art. 15b w związku z art. 32 ust. 1 pkt 1 wymienionej ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o emeryturach policyjnych.
IV. Zgodnie z art. 32 ust. 3 cyt. ustawy o emeryturach policyjnych postępowanie w sprawie ustalenia prawa do zaopatrzenia emerytalnego wszczyna się na wniosek zainteresowanego, natomiast w oparciu o art. 33 tej ustawy prawo do świadczeń pieniężnych z tytułu zaopatrzenia emerytalnego lub ich wysokość ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby zainteresowanej albo z urzędu, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji w tej sprawie zostaną przedstawione nowe dowody lub ujawnione nowe okoliczności, które mają wpływ na prawo do świadczeń albo ich wysokość. Oznacza to, zważywszy, że Ewa C.- która okresów służby w organach bezpieczeństwa państwa w pierwszym postępowaniu, zakończonym wydaniem pierwszej decyzji, nie ukrywała przed organem emerytalno-rentowym- miała już ustalone prawo do emerytury policyjnej, iż po uprawomocnieniu się tej decyzji możliwe było ponowne ustalenie jego prawa do emerytury policyjnej lub jej wysokości- na jej wniosek lub z urzędu- jeżeli w sprawie zostaną przedstawione nowe dowody lub ujawnione nowe okoliczności, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Należy też również zwrócić uwagę na to, że przepis art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin oraz ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin przesądza, iż organ rentowy obowiązany jest wszcząć z urzędu postępowanie "w przedmiocie ponownego ustalenia prawa do świadczeń i wysokości świadczeń". Jest przeto oczywiste, że "wszczęcie z urzędu postępowania w przedmiocie ponownego ustalenia prawa do świadczeń i wysokości świadczeń" (art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r.) nie jest równoważne zakresowo z "ponownym ustaleniem- na wniosek osoby zainteresowanej albo z urzędu- prawa do świadczeń pieniężnych z tytułu zaopatrzenia emerytalnego lub ich wysokości, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji w tej sprawie zostaną przedstawione nowe dowody lub ujawnione nowe okoliczności, które mają wpływ na prawo do świadczeń albo ich wysokość" (art. 33 ustawy o emeryturach policyjnych). Przepis art. 33 cyt. ustawy o emeryturach policyjnych musi być interpretowany ściśle (tak samo jak art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r.). Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tej kwestii było dotąd, i chyba jest nadal, oczywiście ugruntowane i jednoznaczne, i żadne odstępstwa od tej reguły nie są możliwe. Przepis art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. wyraża nakaz wszczęcia z urzędu postępowania w przedmiocie ponownego ustalenia prawa do świadczeń i wysokości świadczeń, ale zarazem nie przesądza wyniku tego postępowania, to jest tego, czy zostanie wydana nowa decyzja w przedmiocie, w jakim to postępowanie wszczynano. Wynik postępowania (w sensie wydania nowej decyzji w omawianym przedmiocie) zgodnie z art. 33 ustawy o emeryturach policyjnych jest zdeterminowany tym, czy zostaną przedstawione nowe dowody lub ujawnione nowe okoliczności, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Jeśli nie zostaną przedstawione, brak jest podstaw do tego, aby zmieniać prawomocną decyzję organu już wcześniej wydaną dla ustalenia prawa do emerytury policyjnej i jej wysokości. Nową okolicznością i nowym dowodem, o jakie tu może chodzić, nie jest bynajmniej "nowe prawo", podające kryteria obliczania wysokości emerytury (to jest art. 15b ustawy o emeryturach policyjnych, wprowadzony do ustawy- jakby nie było epizodycznej, będącej dla mnie- mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, K 6/09- złym prawem). Przepis art. 33 ustawy o emeryturach policyjnych, określając przesłankę decydującą o możliwości wznowienia postępowania (i w jego następstwie wydaniu nowej, tym razem "prawidłowej" decyzji), różni się oczywiście od analogicznej (ale nie tożsamej) przesłanki wznowienia postępowania, opisanej w art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., który to przepis ze względu na treść art. 11 ustawy o emeryturach policyjnych nie będzie miał w sprawie zastosowania (bo wznowienie postępowania i jego przesłanki reguluje ustawa o emeryturach policyjnych), to jednak sposób rozumienia tam i tu (czy tu i tam, a więc w obu wymienianych przepisach kodeksu postępowania administracyjnego i ustawy o emeryturach policyjnych) nowych dowodów lub ujawnienia nowych okoliczności będzie tożsamy. Według "minimalistów" nowa okoliczność to taka, którą przepis prawny nakazywał ustalić, a której organ nie ustalił w toku postępowania instancyjnego lub którą ustalił, lecz ustalił ją w świetle wówczas posiadanego materiału dowodowego, niezgodnie z rzeczywistością. Według "maksymalistów" natomiast nowa okoliczność to także taka (oprócz już określanej), której organ nie usiłował ustalić pierwotnie w toku postępowania instancyjnego, gromadząc materiał dowodowy w granicach swobodnego uznania. Powołanie nowych okoliczności polega na ich przytoczeniu (scharakteryzowaniu) oraz wskazaniu na ich znaczenie dla sprawy; natomiast powołanie nowych dowodów polegać będzie na konkretnym ich wskazaniu i przytoczeniu tezy dowodowej. Ujawnienie nowych dowodów prowadzić może nie tylko do ustalenia nowych okoliczności, ale także do zmiany oceny stanu faktycznego sprawy. W sprawie Ewy C. nie wystąpiły ani nowe dowody, ani nowe okoliczności faktyczne. W związku z tym brak było podstaw do wydawania ponownie decyzji o ustaleniu jej prawa do emerytury policyjnej. Zauważmy, że ze względu na treść przepisu art. 11 ustawy o emeryturach policyjnych w związku z art. 149 § 1 k.p.a. i z uwagi na treść art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. organ rentowy, mając obowiązek wszcząć postępowanie z urzędu w przedmiocie ponownego ustalenia prawa do świadczeń i wysokości świadczeń oraz w związku z tym mając obowiązek wydania postanowienia o wszczęciu takiego postępowania, postanowienia takiego nie wydał, a więc i nie wszczął postępowania w ustawowo zakreślonym przedmiocie, lecz nową decyzję o przyznaniu prawa do emerytury policyjnej wydał poza tego rodzaju postępowaniem. W efekcie w obrocie prawnym pozostaje jedna decyzja, którą ustalono prawo Ewy C. do emerytury policyjnej (wydanej przed uzyskaniem przez organ rentowy zaświadczenia- informacji z IPN o służbie Ewy C. w organach bezpieczeństwa państwa) oraz wydana poza postępowaniem, inaczej ustalająca wysokość emerytury policyjnej Ewy C. decyzja ponownie ustalająca jej prawo do emerytury policyjnej. Wydaje się, że Sąd Apelacyjny, ponieważ nie było prawem przewidzianych warunków do wydania decyzji tu nazywanej drugą, bo decyzja taka wykracza w sposób jawny przeciwko prawu, nie miał bynajmniej powodów, aby występować z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego w kwestii określonej w tym pytaniu, bo była ona obojętna dla rozstrzygnięcia sprawy Ewy C. Wydaje się także, że Sąd Najwyższy omówionych uwarunkowań, wszak nie obojętnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy Ewy C., z powodu prawdopodobnie swojego emocjonalnego zaangażowania przeciwko "sprawie funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa" nie dostrzegł.
V. Sąd Najwyższy w glosowanej uchwale powiada, że poddane analizie przepisy (art. 15b ustawy o emeryturach policyjnych) są jednoznacznie czytelne, a przeto jasne i niewymagające szczególnie pogłębionej analizy prawnej ani prawniczej. Skoro tak, to podejmowanie tej uchwały nie miało żadnego proceduralnego uzasadnienia. Wynika to z ukształtowania stanu prawnego, a konkretnie z art. 390 k.p.c. i art. 61 ustawy o Sądzie Najwyższym5. Nie jest też tak, że "rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego było niezbędne ze względu na znaczną liczbę adresatów poddanych analizie regulacji prawnych, którym wskutek zastosowania spornych przepisów organy emerytalne skorygowały (obniżyły) w istotny sposób wysokość pobieranych emerytur z zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych"6. Byłoby tak, gdyby odpowiedź na przedstawiony przez Sąd Apelacyjny problem zmierzała w kierunku kreślonym w postanowieniu przez ten Sąd. Zagadnienie "jasne i niewymagające szczególnie pogłębionej analizy prawnej, ani prawniczej" przy podjętej w tych okolicznościach próbie jego pojaśnienia- odwrotnie, wymagało szczególnie pogłębionej "analizy prawnej i prawniczej"7. Intencja faktyczna podjęcia uchwały musiała być inna i pozwalają na jej identyfikację liczne w uzasadnieniu zwroty w rodzaju "ustawa lutracyjno-deubekizacyjna", "kryminogenne okresy", "w strukturach aparatu przemocy politycznej państwa o naturze komunistyczno-totalitarnej (PRL)", czy wręcz wypowiedzi- niepopartych żadnymi dowodami- w rodzaju "zdumienie i prawniczą oraz moralno-etyczną krytykę wywołuje porównywanie korzystnych regulacji zaopatrzeniowych stosowanych do uczestników demokratycznych formacji niepodległościowo-wolnościowych, w tym walczących o odzyskanie niepodległości państwowej po ponad stuletnim okresie rozbiorów Polski, do sytuacji prawnej przeciwników tych wartości korzystających z emerytur z zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariuszy, którzy pełniąc służbę w strukturach bezpieczeństwa publicznego państwa komunistyczno-totalitarnego- stosowały lub uczestniczyły w systemie stosowania represji, opresji lub innych środków przemocy politycznej wobec osób lub organizacji działających na rzecz niepodległości, wolności oraz odzyskania przyrodzonych praw człowieka, swobód narodowych, demokratycznych i obywatelskich"8.
VI. Pytanie Sądu Apelacyjnego w Warszawie było pytaniem o to, czy zawarte w art. 15b ust. 2 ustawy o emeryturach policyjnych odesłanie do odpowiedniego stosowania art. 15 tej ustawy przy ustaleniu wysokości emerytury policyjnej oznacza dla osób, pełniących służbę w organach bezpieczeństwa państwa, zachowanie w ogóle prawa do emerytury policyjnej w wysokości 40% podstawy wymiaru za 15-letni okres pozostawania w służbie. Pytanie to było usprawiedliwione. Odpowiedź Sądu Najwyższego w uchwale nie jest odpowiedzią na tak postawione pytanie. Sąd Najwyższy nie wyjaśnia bowiem w żadnym miejscu uzasadnienia uchwały, co to znaczy i jak właściwie należy rozumieć ową odpowiedniość stosowania (czy odpowiednie stosowanie) art. 15 ustawy, zapisaną w art. 15b ust. 2 ustawy. Przepis art. 15b ust. 2 stanowi bowiem, że "Przepisy art. 14 i 15 stosuje się odpowiednio". Jest tu też pytanie ogólniejsze, co rozumieć należy przez "odpowiednie stosowanie przepisów". Na czym owa odpowiedniość ma polegać? Przepis art. 15 (przy czym art. 14 celowo tu pomijam) jest "zakresem odniesienia" czy "przepisem stosowanym" do wyróżnionego zakresu odniesienia. Otóż jest tak9, że przepis art. 15b ust. 1 ustawy o emeryturach policyjnych (ze względu na ust. 2 jej art. 15b) jest prawdopodobnie (bo art. 15b ust. 2 tego nie wyjaśnia) zakresem odniesienia, a art. 15 ustawy to przepis stosowany (odpowiednio) do art. 15b ust. 1 ustawy, ale czy tylko do art. 15b ust. 1 i czy inne przepisy ustawy tu w rachubę nie wchodzą? Problem prawny, którego raczej nie dostrzegł Sąd Najwyższy, to problem związany z tym, że ze względu na zastosowaną technikę legislacyjną brak jest właśnie wyraźnego unormowania przez prawodawcę intuicyjnie tylko postrzeganej (ze względu na lokalizację ust. 2 w art. 15b ustawy) dziedziny stosunków, której dotyczy (lub ma albo może dotyczyć) odrębność (odmienność) traktowania osób pełniących służbę w organach bezpieczeństwa państwa w okresie lat 1944-1990 w stosunku do (z grubsza) innych emerytów policyjnych. To był właśnie obszar, w którym Sąd Najwyższy mógł się rzeczowo wypowiedzieć. W ustawie brak jest odrębnych i jednoznacznych przepisów, do których wystarczy zajrzeć i je przeczytać, aby zapoznać się ze stanem prawnym w rozważanej dziedzinie stosunków. Przepisy stosowane posiadają przynajmniej dwa (bo może ich być oczywiście więcej) zakresy odniesienia, które w operacji stosowania mogą być uwzględniane. Pierwszy zakres zastosowania dotyczy oczywiście stosunków prawnych, dla których przepis art. 15 ustawy w ogóle ustanowiono, drugi- stosunków względem tamtych zmienionych (stosowanych odpowiednio). Owe "odpowiednie stosowanie" według J. Nowackiego, za którym w tym omówieniu podążam, nie jest czynnością jednorodną, bo zdarzają się tu co najmniej trzy grupy przypadków, tj. takie, które: 1) bez żadnych zmian (modyfikacji) są stosowane do drugiego zakresu odniesienia; 2) będą doń stosowane z pewnymi zmianami, oraz 3) nie mogą być i nie bywają stosowane do drugiego zakresu odniesienia, głównie ze względu na ich bezprzedmiotowość bądź sprzeczność z przepisami ustanowionymi dla tych stosunków, do których mają one być stosowane odpowiednio. Dalej można by, kierując się treścią przepisu nakazującego "odpowiednie" stosowanie oraz treścią przepisu, który miałby być odpowiednio stosowany (dodajmy treścią w rzeczy samej tajemną przez oszczędną redakcję art. 15b ust. 2 ustawy), skonstruować normę bardziej ogólną, która miałaby zastosowanie do obu zakresów odniesienia. Sąd Najwyższy jednak tego nie robi. Dlaczego? Można również tutaj zamiast terminu "norma prawna" posiłkować się terminem "przepis prawa". Odpowiednie stosowanie przepisów prawa polega na najnormalniejszym stosowaniu określonych przepisów do drugiego zakresu odniesienia, z tym że całkowicie nie mają zastosowania bądź też w pewnej części swej treści ulegają zmianie te spośród nich, które ze względu na treść swych postanowień są bezprzedmiotowe lub sprzeczne z przepisami normującymi już dane stosunki, do których mają być one zastosowane. Dalej teoria prawa wskazuje na zasadę, że z postanowień prawa zdaje się wynikać, iż "modyfikacji" podlegają przepisy odpowiednio stosowane, a nie te przepisy, uzupełnieniem których przepisy stosowane być mają! Wykładnia secundum legem, a nie wykładnia praeter czy contra legem stanowi milczące założenie dla powyższego twierdzenia. Następnie rola takich przepisów, jak art. 15b ust. 2 ustawy o emeryturach policyjnych polega na tym, że mają wskazywać, które przepisy prawa należy stosować do wymienionych w nich przypadków. Problem w tym- i pytanie Sądu Apelacyjnego jest jak najbardziej uzasadnione- do których właściwie przypadków stosować przepisy art. 14 i 15 ustawy, skoro przepis art. 15b ust. 2 ich nie wymienia, a także jeśli stosować, to w jakim zakresie i do których elementów tych nieokreślonych w ust. 2 art. 15b przypadków i dlaczego. Przepis art. 15b ust. 2 ustawy jest więc przepisem drugiego stopnia (z drugiego lub wyższego piętra). Jako taki wysławia normę o normach. Na podstawie tego, co dotąd powiedziano, można założyć, że odpowiednie stosowanie art. 15 do najprawdopodobniej art. 15b ust. 1 ustawy (ze względu na przepis art. 15b ust. 2) może polegać wyłącznie na tym, iż odpowiednio stosowany przepis będzie wyrażany przez normę, że w odniesieniu do osób pełniących w okresie 1944-1990 służbę w organach bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (tekst jedn.: Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425 z późn. zm.), emerytura wynosi w przypadku osób pełniących służbę do 1999 r.- 40% podstawy jej wymiaru za 15 lat służby i wzrasta o: 1) 0,7% podstawy wymiaru- za każdy (kolejny) rok służby w organach bezpieczeństwa państwa w latach 1944-1990; 2) 2,6% podstawy wymiaru- za każdy rok służby lub okresów równorzędnych ze służbą, o których mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, 1a oraz pkt 2-4. Odpowiedniość stosowania dotyczyć może jedynie owego "wzrostu o", a nie "podstawy wymiaru" (o których jest mowa w art. 15 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy), szczególnie że art. 5 ustawy o emeryturach policyjnych określa, co tę podstawę wymiaru emerytury i renty policyjnej stanowi10, zaś przepis art. 15b ust. 2 odpowiedniego stosowania art. 5 ustawy (obok art. 14 i 15 ustawy) nie nakazuje. Inne interpretacje problemu zgłaszanego przez Sąd Apelacyjny w pytaniu prawnym do Sądu Najwyższego aniżeli tu przedstawiane zdają się być contra legem, i taki ma właśnie charakter ustalenie pomieszczone w glosowanej uchwale.
VII. W glosowanej uchwale Sąd Najwyższy bynajmniej nie dążył do prawdy (i jej nie ujawnił), postrzegając swoje zadanie wyłącznie praktycznie, które w dodatku podlegało wartościowaniu11 z punktu widzenia przyjmowanej ideologii (oraz światopoglądu) i dotyczyło nie wartości poznawczych, lecz przeciwnie- pozapoznawczych. Zauważmy, że konfrontacja uzyskanych przez ten Sąd rezultatów oraz sposobów ich uzyskiwania ze standardami teoretyczno-metodologicznej świadomości, których wolno jest oczekiwać- mówiąc z grubsza- od orzekających w sprawie sędziów Sądu Najwyższego12, z uwagi na angażowane wartościowanie (ocenianie), i to nie przepisów podlegających rozpatrzeniu czy metod prowadzonej analizy i wykładni dla rozwiązania zadania praktycznego (konkretnego) wyrażonego w pytaniu Sądu Apelacyjnego, lecz kwestii pozaprawnych, które winny być obojętne dla podejmowanych starań, bo neutralizowane tolerancją13, prowadzi do dysonansu poznawczego14, który ta glosa akurat szkicuje. Gdy chodzi zaś o wychwalany w glosowanej uchwale Sądu Najwyższego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 lutego 2010 r., K 6/09, to i on zapewne doczeka się niebawem krytycznego opracowania lub krytycznej glosy. To tylko kwestia czasu. W rozsądzaniu problematów prawnych (podobnie jak w filozofii) chodzi wszak o wiedzę, współczucie i zrozumienie, a nie o zemstę czy odpłatę. Non ridere, non lugerre, neque detestari, sed sentire et intelligere15. Celem uchwały- jak oczekiwałem- będzie uzyskanie wiedzy (przez Sąd Apelacyjny i czytelników uchwały), a nie zwolenników czy wyznawców. Oczekiwałem argumentowania, a spotkałem perswazje. Tych jednak od Sądu Najwyższego nigdy nie oczekiwałem i nie oczekuję.
1Tego rodzaju określenie zaczerpnąłem z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w W., który zastosował je przy argumentowaniu za swoim poglądem prawnym wobec przytoczonego przez stronę orzeczenia sądu wyższej instancji. Tam adekwatne ono nie było.
2Zob. H. Promeńska, Trzy powody, dla których sprawiedliwość stanowi konieczny wymiar egzystencji ludzkiej (w:) Czy sprawiedliwość jest możliwa, pod red. naukową D. Probuckiej, wyd. I, Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków 2008, s. 21 i n.
3Ibidem, s. 2.
4Od sędziego wymaga się zachowania bezstronności w procesie rozstrzygania jakiejś kwestii i wymóg ten jest rozumiany jako odniesienie rozpatrywanej kwestii do uprawnionych kryteriów, tzn. takich, które umożliwiają rozstrzygnięcie sprawy w sposób wolny od osobistych uprzedzeń osoby pełniącej funkcje arbitra. Będą to zatem kryteria zgodności z literą obowiązującego prawa, a także z wartościami przez to prawo legitymizowanymi, jak sprawiedliwość, racjonalność prakseologiczna itp. Władze publiczne nie są powołane do rozstrzygania sporów światopoglądowych (zob. W. Brzozowski, Bezstronność światopoglądowa władz publicznych w Konstytucji RP, Wydawnictwo Wolters Kluwer 2011, s. 42 i n.).
5Ustawa z dnia 23 listopada 2002 r., Dz. U. Nr 240, poz. 2052 z późn. zm.
6Cytat z uzasadnienia uchwały.
7Sąd Najwyższy w żadnym miejscu uzasadnienia uchwały nie wyjaśnia, jakie treści ukrywają się pod terminami "analiza prawna" i "analiza prawnicza".
8Cytat z uzasadnienia uchwały.
9Wykorzystuję, jak już deklarowałem, w tym omówieniu sygnalizowanego problemu, opracowanie J. Nowackiego, "Odpowiednie" stosowanie przepisów prawa (w:) J. Nowacki, Studia z teorii prawa, Kantor Wydawniczy Zakamycze 2003, s. 451 i n.
10Stanowi je uposażenie należne funkcjonariuszowi na ostatnio zajmowanym stanowisku, a nie jakiś procent podstawy wymiaru emerytury.
11Odmawia się twierdzeniom wartościującym waloru poznawczego, ponieważ wyrażają one jedynie pewne emocje; są one ekspresyjnymi symptomami odpowiednich przeżyć aprobaty lub dezaprobaty i jako takie niczego o rzeczywistości nie stwierdzają.
12Oczekiwałem tutaj od sędziów SN neutralizmu aksjologicznego, bo: 1) wydawanie ocen nie jest ani niezbędne, ani niedopuszczalne- jednak wśród twierdzeń wygłaszanych w uchwałach sadowych mogą, chociaż nie muszą, występować konstatacje funkcjonujące jako oceny; 2) oceny należy poddawać kontroli wyłącznie ze względu na to, co komunikują one w trybie opisowym; 3) aksjologiczna trafność oceny- ze względu na jakikolwiek wartościujący porządek- nie powinna mieć żadnego wpływu na jej naukową akceptację lub odrzucenie (zob. J. Kmita, Norma metodologicznego neutralizmu aksjologicznego (w:) Metaetyka, red. I. Lazari-Pawłowska, Warszawa 1975).
13Tolerancja polega na szanowaniu poglądów, wierzeń i sposobu życia innych niż własne. Akceptuje fakt, że ludzie mają swoje poglądy, przekonania i swój sposób życia oraz że różnią się w sposób naturalny pod względem swego wyglądu, mowy, postępowania i wartości. Wymaga ona od państwa sprawiedliwego i bezstronnego ustawodawstwa, wdrażania prawa (a nie wartościowania) w postępowaniu sądowym i administracyjnym (zob. A. Łopatka, Tolerancja, nietolerancja, dyskryminacja (w:) Prawo a wartości. Księga jubileuszowa profesora Józefa Nowackiego, pod red. I. Boguckiej i Z. Tobora, Kantor Wydawniczy Zakamycze 2003, s. 187 i n.).
14Zob. B. Kotowa, O wartościowaniu w badaniach nad kulturą (w:) O kulturze i jej badaniu. Studia z filozofii kultury pod red. K. Zamiary, PWN, Warszawa 1985, s. 173 i n.
15Co tłumaczy się jako: "Nie płacz, nie śmiech ni skowyt, lecz czucie i rozumienie".
Na podstawie:System Informacji Prawnej LEXNowości w aktualizacji LISTOPAD 2011