Source: https://www.sluzebnosc.info/zmiana_umowy_dozywocia-material-139.html
Timestamp: 2019-10-22 16:49:58+00:00
Document Index: 65365321

Matched Legal Cases: ['art. 908', 'art. 908', 'art. 913', 'art. 913', 'art. 913', 'art. 913']

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 16-01-2015
Wraz z mężem przekazałam gospodarstwo rolne dla córki i jej męża umową dożywocia. Mąż zmarł, a ja chcę zięcia usunąć z umowy, ponieważ pije i w gospodarstwie nie pomaga.
Umowa dożywocia uregulowana jest w art. 908-916 Kodeksu cywilnego (K.c.). Zgodnie z tymi przepisami właściciel nieruchomości zobowiązuje się w niej przenieść własność na nabywcę, w zamian za co nabywca zobowiązuje się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie, które w braku odmiennych uzgodnień między stronami obejmuje: przyjęcie uprawnionego jako domownika, dostarczanie mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału oraz zapewnianie pomocy i pielęgnowanie w chorobie, jak również sprawienie mu własnym kosztem pogrzebu odpowiadającego zwyczajom miejscowym. Strony kształtują treść umowy dożywocia według swoich potrzeb, np. nabywca może ustanowić użytkowanie wieczyste, służebność mieszkania lub inne powtarzające się świadczenia (art. 908 Kodeksu cywilnego).
I teraz najważniejsza kwestia w Pani sprawie: umowy dożywocia nie można odwołać. Może być ona jedynie rozwiązana przez sąd.
W uchwale składu 7 sędziów z 16 marca 1970 r. (III CZP 112/69, LexPolonica nr 300908, OSNCP 1/71, poz. 1) Sąd Najwyższy, dokonując wykładni art. 913 § 2 K.c., zwrócił uwagę na ratio legis tego przepisu, jaką stanowi założenie, że jeżeli stosunki między dożywotnikiem a zobowiązanym z tytułu prawa dożywocia ulegają zakłóceniu w formie uporczywej lub drastycznej, to podważają one lub uniemożliwiają spełnienie celu swoistego ubezpieczenia się dożywotnika, jakim jest zapewnienie mu przez zobowiązanego dożywotniego utrzymania.
W wypadku zatem, gdy inne sposoby nie prowadzą do właściwego rezultatu w zakresie zapewnienia dożywotnikowi przez dotychczasowego zobowiązanego dożywotniego utrzymywania – w drodze wyjątku od zasady pewności w stosunkach własnościowych – dożywotnikowi będącemu zbywcą nieruchomości musi być pozostawiona możliwość odzyskania własności zbytej nieruchomości po to, aby mógł zawrzeć następną umowę o dożywocie w celu zapewnienia sobie (lub także osobie mu bliskiej) dożywotniego utrzymywania przez innego zobowiązanego. Dlatego Kodeks cywilny stanowi w art. 913 § 2, że w wypadkach wyjątkowych sąd może na żądanie zobowiązanego lub dożywotnika, który jest zbywcą nieruchomości, rozwiązać umowę dożywocia; jest bowiem ona umową wzajemną. Rozwiązanie takiej umowy polega na tym, że nabywca nieruchomości zostaje zwolniony z obowiązku utrzymania dożywotnika-zbywcy, a własność nieruchomości przechodzi z powrotem na rzecz zbywcy.
Tylko sąd może w pewnych przypadkach na żądanie jednej ze stron, zdecydować o jej rozwiązaniu. Na przykład w sytuacji, w której dożywotnik i nabywca nie będą mogli pozostawać ze sobą w bezpośredniej styczności, sąd może zmienić uprawnienia wynikające z dożywocia (np. zamienić prawa dożywocia na dożywotnią rentę) lub w wyjątkowych sytuacjach – orzec o rozwiązaniu umowy.
Z wyjątkową sytuacją mamy do czynienia np. wtedy, gdy krzywdzony jest dożywotnik – tak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 9 kwietnia 1997 roku (III CKN 50/97). W kolejnym wyroku z 13 kwietnia 2005 r. (IV CK 645/04) SN uznał jednak, że przejaw agresji nie będzie wystarczył do rozwiązania umowy dożywocia, jednakże w sytuacji, gdy zobowiązany porzuca nieruchomość i pozostawia dożywotnika bez opieki – można taką umowę rozwiązać.
Ocena, czy zachodzi wyjątkowość ujęta w tym przepisie, należeć będzie tylko do sądu badającego sprawę o rozwiązanie dożywocia, który powinien za każdym razem uwzględniać interesy obu stron, w tym także interesy ekonomiczne. Zgodnie z orzecznictwem, wyjątkowość sytuacji musi uwidaczniać się w drastycznym przekraczaniu przez zobowiązanego norm współżycia społecznego. W uzasadnieniu wyroku SN z dnia 9 kwietnia 1997 r., czytamy: „wyjątkowość wypadku, może manifestować się przez częste intensywne awantury między stronami umowy dożywocia, w tym zwłaszcza awantury połączone z naruszaniem nietykalności cielesnej stron, przez usuwanie przemocą dożywotnika z domu, niszczenie jego rzeczy, permanentne poniżanie jego godności osobistej względnie także przez całkowite nie wywiązywanie się z obowiązków wobec dożywotnika, i to mimo podejmowania przez niego odpowiednich kroków, aby obowiązki te mogły być wykonywane”. Właściwością wspólną wszystkich takich zaszłości jest krzywdzenie dożywotnika, agresja i zła wola po stronie nabywcy nieruchomości.
Nie jest wystarczającą przesłanką dla rozwiązania umowy sama niechęć dożywotnika do kontrahenta. Dla rozstrzygnięcia żądania indyferentne są przyczyny i okoliczności konfliktu oraz fakt, która strona zawiniła, wystarczy bowiem ustalenie, że umowa dożywocia nie jest wykonywana i nie może być wykonywana w przyszłości. Przesłankę rozstrzygnięcia dla sądu stanowi ustalenie, czy w wytworzonej sytuacji strony mogą pozostawać w bezpośredniej ze sobą styczności i czy zachodzi wyjątkowy przypadek – wskazany w treści art. 913 § 2 K.c.
Z wnioskiem o rozwiązanie umowy dożywocia mogą wystąpić do sądu tylko strony umowy.
Osoba, która domaga się uznania bezskuteczności umowy dożywocia, powinna wytoczyć powództwo przeciwko nabywcy nieruchomości.
W przedstawionej przez Panią sprawie, z której wynika, że obowiązek przyjęcia dożywotnika (czyli Pani) jako domownika i opieki nad Panią jest zaniedbywany przez Pani córkę, to w mojej ocenie pozwala to na stwierdzenie, iż zachodzi wyjątkowy wypadek o jakim mowa w art. 913 § 2 K.c., dający podstawę do rozwiązania umowy dożywocia. Nie można wymagać od stron – w świetle stanu faktycznego – aby pozostawały w bezpośredniej ze sobą styczności, skoro Pani wobec obdarowanych (córki i zięcia) ma poczucie krzywdy i przestała im ufać.