Source: http://www.administratywista.pl/decyzja-administracyjna/glos-w-sprawie-dwukadencyjnosci/
Timestamp: 2020-05-26 10:09:51+00:00
Document Index: 120098090

Matched Legal Cases: ['art. 26', 'art. 18', 'art. 28', 'art. 61', 'SA/Wr ', 'SA/Bk ']

Głos w sprawie dwukadencyjności - Administratywista
Głos w sprawie dwukadencyjności
Czas najwyższy zająć się na blogu kwestią, która rozpala w ostatnim czasie samorządowców –zapowiedzianym przez Prezesa PiS wprowadzeniem ograniczenia liczby kadencji w ramach wyborów na wójta, burmistrza i prezydenta miasta. Przypomnę tylko, że liczba kadencji miałaby zostać ograniczona jedynie do dwóch, zaś odpowiednie zmiany w prawie wyborczym miałyby wejść w życie już od najbliższych wyborów. Co więcej, ograniczenie liczby kadencji miałoby dotyczyć również kadencji już „odbytych”, a więc miałoby zadziałać wstecz.
Moje komentarze na temat dwukadencyjności można poczytać na drugim moim blogu – www.prawowyborcze.com.pl
W tym miejscu postaram się przedstawić ten problem od strony organu, jakim niewątpliwie jest wójt, burmistrz i prezydent miasta.
Faktem jest, że wójt, burmistrz i prezydent miasta mają najszersze uprawnienia spośród wszystkich organów administracji samorządowej. Ich mandat wydaje się być najsilniej społecznie uzasadniony, jako że ich wyboru dokonuje się w głosowaniu bezpośrednim. Zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym wójt jest organem wykonawczym. Czy oznacza to, że ma on najszersze kompetencje w gminie? Zgodnie z art. 18 ust. 1 wszystkie sprawy pozostające w zakresie działania gminy należą do rady gminy. Wójt wykonuje więc jedynie polecenia rady gminy, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oczywiście, organem wg Kodeksu postępowania administracyjnego nie jest jednak rada gminy, a właśnie wójt.
Rada gminy, na mocy art. 28a i 28b ustawy o samorządzie gminnym może doprowadzić do referendum mającego na celu odwołanie wójta z pełnionej funkcji. Rada gminy nie może więc podjąć decyzji o odwołaniu wójta samodzielnie.
Właśnie takie ukształtowanie wyborów oraz odwołania wójta wzbudza najwięcej kontrowersji. Zdarzają się sytuacje, w których wójt pozostaje w realnym konflikcie z radą gminy. Jako że zadaniem wójta jest wykonywanie uchwał rady gminy, współdziałanie pomiędzy tymi dwoma ciałami jest konieczne. Rozwiązanie, w którym wójt pochodzi spoza rady gminy spotyka się więc z krytyką. Wskazuje się, że to rada gminy powinna wybierać wójta, co zapewniałoby odpowiednią współpracę. Nie można nie zauważyć, że zarysowany powyżej problem może mieć doniosłe znaczenie praktyczne. Z drugiej strony jedynym rozwiązaniem byłoby uzależnienie wójta od rady gminy, co prowadziłoby do faktycznego przejęcia władzy w gminie przez opcję polityczną wygrywającą wybory do rady gminy.
Sytuację można więc sprowadzić do prostego pytania – czy na szczeblu samorządowym potrzebna jest wzajemna kontrola na linii wójt – rada? Wydaje się, że istniejące rozwiązanie nie jest być może idealne… tylko że nie bardzo widać jakąkolwiek alternatywę. Przekazanie wyboru wójta w ręce rady gminy prowadziłoby do zmarginalizowania jego pozycji oraz upolitycznienia funkcji wójta. Jako jasno uzależniony od pewnej opcji politycznej w pełnym zakresie musiałby z nią współdziałać. Zmiana opcji lub wystąpienie konfliktu prowadziłoby zaś do zmiany wójta, co destabilizowałoby samorząd.
Może w takim razie dwukadencyjność? Ograniczenie liczby kadencji faktycznie odbierze wójtom przywilej wieloletniego zarządzania daną gminą i zmusi do… no właśnie, do czego? Dwukadencyjność nie jest żadnym rozwiązaniem, ponieważ nie prowadzi do żadnego realnego skutku. Jedynym skutkiem będzie w wielu gminach wyeliminowanie z życia publicznego bardzo dobrych samorządowców. Oczywiście, w kilku gminach prawdopodobnie zostaną rozbite „lokalne układy”, ale działanie takie wydaje się być typowym „wylewaniem dziecka z kąpielą”.
Na gruncie samorządu nie ma realnego i prawnego uzasadnienia dla wprowadzenia dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Jest za to potrzeba i miejsce na mądrą i merytoryczną dyskusję o stanie samorządów, na którą to dyskusję nieustannie czekam.
Tagi: Postępowanie administracyjne, organy samorządowe, Decyzja administracyjna
Żeby decyzja była decyzją , czyli co musi się znaleźć w decyzji administracyjnej
Odmowa wszczęcia postępowania na gruncie art. 61a KPA
Dowód z przesłuchania strony w praktyce
IV SA/Wr 390/15 – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 grudnia 2015 r.
Czy strona coś musi? – zasada ogólna prawdy obiektywnej
Spór o właściwość a zarzut bezczynności organu
Dowód z przesłuchania strony a równa moc środków dowodowych
Przesłuchanie a wyjaśnienia strony
II SA/Bk 775/14 – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 28 października 2014 r. – sposób precyzowania żądania