Source: http://prawoczylewo.blogspot.com/2011/12/
Timestamp: 2018-05-27 01:22:24+00:00
Document Index: 76509624

Matched Legal Cases: ['art. 9', 'Art. 9', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 126', 'art. 89', 'art. 68']

Ius debet esse ars boni et aequi: grudnia 2011
Świąteczno-noworoczny bonus dla aplikantów od ministra Gowina
Nie tak dawno na łamach tego bloga zastanawiałem się nad celowością ustanowienia Ministrem Sprawiedliwości dr. Jarosława Gowina, politologa.
Niniejszym swoje wątpliwości cofam, z uwagi na to, że nowelizacją z 22.12.2011, wchodzącą w życie - co najważniejsze - już od 01.01.2012, zmieniony został znienawidzony przez wszystkich aplikantów radcowskich par. 1 Rozporządzenia MS z dnia 06.12.2005 r. w sprawie wysokości opłaty rocznej za aplikację radcowską, dotychczas brzmiący:
§ 1. Opłata roczna za aplikację radcowską jest równa trzyipółkrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalonego na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. Nr 200, poz. 1679, z 2004 r. Nr 240, poz. 2407 oraz z 2005 r. Nr 157, poz. 1314), w wysokości obowiązującej w dniu rozpoczęcia roku szkoleniowego.
Zmiana może i niewielka, ale (podkreślone przeze mnie) słówko "trzyipółkrotność" zostało zastąpione przez wskaźnik 2,8. Co dla aplikantów, przy kwocie 1500 zł minimalnego wynagrodzenia za pracę oznacza, iż tymże aplikantom zostanie w kieszeni w 2012 r. równy 1000 zł polskich. Opłata za rok aplikacji zmniejsza się w ten sposób bowiem z kwoty 5200 zł do 4200 zł. O ile wiem, współczynnik zostaje ujednolicony jednocześnie - tzn. aplikantom adwokackim również zostaje obniżony, tyle że z 3 do 2.8, ale zawsze to mniej.
Panu ministrowi bardzo, w imieniu swoim i wszystkich zainteresowanych, dziękujemy i wszystkim odpowiedzialnym za proces legislacyjny w tym kraju życzymy więcej takich - sensownych - pomysłów w nadchodzącym 2012 roku.
etykiety: aplikacja, minister sprawiedliwości, opłata za aplikację
Mieszkania z dopłatami z RnS nie wynajmiesz
Jedna z tegorocznych zmian Ustawy z 08.09.2006 r. o finansowym wsparciu rodzin i innych osób w nabywaniu własnego mieszkania, powszechnie kojarzonej słusznie z programem "Rodzina na swoim", okazuje się być potencjalnie sporym problemem w sytuacji, gdyby kredytobiorca korzystający z dopłat ze Skarbu Państwa chciał w okresie tych dopłat zmienić miejsce zamieszkania, np. w związku z pracą.
Dlaczego problem? Bo mieszkania nabytego na kredyt z dopłatami, po nowelizacji, nie można wynajmować. Nowy art. 9 w/w ustawy brzmi bowiem:
Art. 9. 1. Dopłaty stosuje się przez okres 8 lat od dnia pierwszej spłaty odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1.
2. Dopłata jest przekazywana instytucji ustawowo upoważnionej do udzielania kredytów każdorazowo po spłaceniu przez kredytobiorcę całości należnej raty kapitałowej oraz odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1.
3. Zaprzestaje się stosowania dopłat w przypadku:
1) postawienia wierzytelności wynikającej z umowy kredytu preferencyjnego w stan natychmiastowej wymagalności;
2) uzyskania przez docelowego kredytobiorcę w okresie stosowania dopłat prawa własności lub współwłasności innego lokalu mieszkalnego lub budynku mieszkalnego lub spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w całości lub w części, którego przedmiotem jest inny lokal mieszkalny lub dom jednorodzinny, z wyłączeniem nabycia tych praw w drodze spadku;
3) dokonania przez docelowego kredytobiorcę w okresie stosowania dopłat zmiany sposobu użytkowania lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, na którego zakup lub budowę został udzielony kredyt preferencyjny, na cele inne niż zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych.
Przepis znajduje też zastosowanie, niestety, wobec kredytobiorców, którzy uzyskali kredyt na preferencyjnych warunkach także przed wejściem w życie nowelizacji (31.08.2011). Jeden z większych banków - Bank Millenium - rozesłał już do osób, które uzyskały w nim kredyty, oświadczenia, żądając potwierdzenia przez kredytobiorcę na piśmie, iż lokal, na którego zakup kredyt został udzielony, nie jest wynajmowany.
Pytanie - co ten przepis zmieni? Nic. Państwu nic nie pomoże, a jedynie zaszkodzić może, ponieważ ludzie swoich planów najpewniej i tak nie zmienią, jeśli będą mieli zaoferowaną pracę na innych, korzystniejszych warunkach. Wyjadą i tak, mieszkania wynajmą i tak. Różnica? Bez cytowanego wyżej przepisu pewnie sformalizowali by wynajem w postaci umowy, która została by opodatkowana. Teraz - wynajmą, tyle że na czarno.
o 15:45 8 komentarze
etykiety: dopłaty, kredyt hipoteczny, nacjonalizacja nieruchomości, prawo cywilne, rodzina na swoim, wynajem
E-postępowanie - jednak nie do końca "e" przed komornikiem
Statystyka podaje, iż w pierwszym półroczu 2011 r. do komorników wpłynęło przeszło 350 000 nakazów zapłaty wydanych w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Na oko, to 16% wszystkich wniosków egzekucyjnych jakie do nich wpłynęły w tym czasie. Lubliński e-sąd umożliwia także zgłoszenie egzekucji tytułu wykonawczego przezeń wydanego - o ile dany komornik posiada dostęp do systemu e-sądu (większość posiada).
Okazuje się jednak, że elektroniczna wymiana danych nie wystarczy, gdy wierzyciela reprezentuje pełnomocnik. Potwierdził to Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 30.11.2011 wydanym w sprawie CZP 66/11. W elektronicznym postępowaniu wierzyciela - bank - reprezentował pełnomocnik. Wniosek elektroniczny o wszczęcie egzekucji komornik zwrócił wierzycielowi, powołując się na art. 126 par. 3 ze zn. 1 KPC:
§ 3 1. Przepisu § 3 nie stosuje się do pism wnoszonych w elektronicznym postępowaniu upominawczym.
Komornik uznał, iż przepis odnosi się do elektronicznego postępowania upominawczego, jednak nie obejmuje swoim zakresem już egzekucji prowadzonej na podstawie tytułu egzekucyjnego w takim elektronicznym postępowaniu upominawczym uzyskanym. Zatem pełnomocnik wierzyciela winien był przy pierwszej czynności - złożeniu wniosku egzekucyjnego - wykazać swoje umocowanie pełnomocnictwem (art. 89 KPC - "pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis pełnomocnictwa"). Wierzyciel zaskarżył postanowienie komornika, Sąd Okręgowy w Szczecinie, mając wątpliwości, zwrócił się o rozstrzygnięcie do Sądu Najwyższego.
Istnieją bowiem 2 poglądy co do sygnalizowanego problemu:
postępowanie egzekucyjne jest kontynuacją postępowania przed e-sądem, więc powinno mieć taki sam sposób wszczynania: wystarczy jeśli pełnomocnik wskaże komornikowi w e-zawiadomieniu podstawę umocowania (art. 68 KPC); zatem brak pisemnego pełnomocnictwa i odpisu z KRS nie stanowi w tej sytuacji braku formalnego wniosku egzekucyjnego; pogląd ten ma uzasadnienie w rozumieniu istoty i celu e-postępowania sprowadzającego się do szybkiego rozpoznawania powództw i wniosków (podczas gdy przesłanie odpisu pełnomocnictwa, odpisu z KRS to koszt przesyłki, opłaty od pełnomocnictwa, nie mówiąc o podstawowym kryterium - informacja ta dociera do komornika po na pewno 3 tygodniach, o ile nie nawet miesiącu
zasady postępowania elektronicznego nie mogą podlegać wykładni rozszerzającej i należy stosować zasady ogólne - zatem konieczne jest wykazanie pełnomocnictwa jego pisemnym egzemplarzem lub uwierzytelnionym odpisem.
Sąd Najwyższy przychylił się do drugiego stanowiska:
Pełnomocnik wierzyciela składający do komornika za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego elektroniczne postępowanie upominawcze wniosek o wszczęcie egzekucji ma obowiązek wykazać swoje umocowanie pisemnym pełnomocnictwem.
Jest jednak prawdopodobne, że przygotowywana na przyszły rok nowelizacja KPC przewidzi zwolnienie z obowiązku przedstawienia papierowego pełnomocnictwa wszystkich postępowań wszczętych elektronicznie - nie tylko przed sądem, ale także przed komornikiem.
etykiety: e-sąd, elektroniczny sąd, nakaz zapłaty, postępowanie egzekucyjne, windykacja