Source: https://www.eporady24.pl/odpowiedzialnosc-zarzadcy-cmentarza,pytania,20,142,24693.html
Timestamp: 2019-12-06 23:47:25+00:00
Document Index: 44365878

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 34', 'art. 917', 'art. 918', 'art. 18', 'art. 415', 'art. 471', 'art. 24']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 02.03.2019
Chciałem postawić mojej zmarłej siostrze nagrobek. Zarządcą cmentarza jest proboszcz. Poinformował mnie, że je grób został wykopany w złym miejscu i kwatera jest przesunięta względem innych o metr. Powiedział, że mogę postawić nagrobek, ale nie może on być usytuowany centralnie nad grobem, tylko mam go przesunąć do tylu w stosunku do kwatery. Po przesunięciu w tym miejscu ma powstać chodnik. Czy nie powinno być tak, że nagrobek ma być dokładnie w miejscu grobu? Nie chcę, aby ludzie „deptali” po bliskiej mi osobie! Co mogę zrobić? Czy sprawę zgłosić do prokuratury? Zarządca cmentarza tłumaczy się tym, że to wina grabarza, który wykopał grób w złym miejscu.
Jak rozumiem, zostały wyczerpane możliwości ugodowego rozwiązania problemu, który wynikł prawdopodobnie z zaniedbania, np. w postaci „winy w nadzorze” (łacińskie: culpa in custodiendo). Trudno jest bowiem zakładać możliwość osiągnięcia porozumienia przez człowieka cywilizowanego z kimś namawiającym do popełnienia przestępstwa stypizowanego w artykule 262 Kodeksu karnego (K.k.), który stanowi:
„§ 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”
Świadome i celowe postawienie nagrobka (pomnika) poza grobem – nawet częściowo – mogłoby być przejawem naruszenia dóbr osobistych (dotyczących kultywowania pamięci o osobie zmarłej) – głównie: art. 23 i art. 34 Kodeksu cywilnego (K.c.)
Gdyby nawet udało się osiągnąć ugodę (art. 917 i art. 918 K.c.), np. w zakresie zagadnień organizacyjnych lub finansowych (a koszty mogą mieć istotne znaczenie) – to i tak występowałby prawny obowiązek powiadomienia władz publicznych o zaistniałej sytuacji, ponieważ rzeczywiste „przesunięcie grobu” wymagałoby dokonania ekshumacji, a ekshumacja jest prawnie dopuszczalna po uzyskaniu zezwolenia miejscowo właściwego państwowego inspektora nadzoru sanitarnego.
Artykuł 15 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych brzmi:
3. Zwłoki osób zmarłych na choroby zakaźne, których wykaz ustala minister właściwy do spraw zdrowia, nie mogą być ekshumowane w przypadkach przewidzianych w ust. 1 pkt 1, przed upływem 2 lat od dnia zgonu.”
Warto zacytować także art. 18 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych:
„1. Kto narusza przepisy niniejszej ustawy lub rozporządzeń wydanych na jej podstawie, podlega karze aresztu lub grzywny.
2. Orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia.”
Rzeczownik „nagrobek” wskazuje własne znaczenie swym brzmieniem; dla ustawodawcy było i jest tak bardzo oczywistym, że nagrobek powinien znajdować się na grobie, iż nawet w odnośnej ustawie nie zawarto prawnego określenia nagrobka (choć są przepisy dotyczące nagrobków). Dla każdego człowieka w miarę poprawnie znającego język polski jest oczywiste to, że nagrobek umieszcza się na grobie, a nie np. na jakimś placu lub na plebanii (w związku z odnośnym kontekstem). Należy wymagać (także od organizacji religijnych), by zarządzenia cmentarzami powierzano ludziom na odpowiednim poziomie.
Skoro odnośny cmentarz znajduje się na terytorium Polski, to zarządca cmentarza – w tym cmentarza wyznaniowego – ma prawny obowiązek szanować prawo polskie i się do niego stosować. Parafia (lub inna jednostka organizacyjna) – niezależnie od kościoła lub związku wyznaniowego – nie jest „państwem w państwie” ani terytorium eksterytorialnym. Bez prawnego znaczenia są ewentualne miejscowe przyzwyczajenia (w tym o cechach przesądów) – to dotyczy również osób duchownych. Można także rzecz ująć nieco kolokwialnie – skoro duchowny przyjmuje polskie pieniądze za posługi religijne oraz usługi związane z funkcjonowaniem zarządzanego przez niego cmentarza, to ma obowiązek posłuchu wobec prawa obowiązującego w państwie, którego pieniądze inkasuje.
Odnośnie do Pańskich słów: „Zarządca cmentarza tłumaczy się tym, że to wina grabarza, który wykopał grób w złym miejscu.”. Artykuł 2 ustęp 2 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych stanowi: „Utrzymanie cmentarzy wyznaniowych i zarządzanie nimi należy do związków wyznaniowych”. Zarządzanie – zwłaszcza ważnymi dziedzinami (np. cmentarzem) – powinno być powierzane osobom odpowiednim. Jeżeli określony kościół (np. Kościół Katolicki) lub związek wyznaniowy powierzył takie zadanie (być może związane z funkcją proboszcza lub administratora parafii) komuś nieodpowiedniemu, to niech znajdzie wyjście z zaistniałej sytuacji, np. „przesunie” duchownego na stanowisko odpowiadające jego właściwościom i doprowadzi niezwłocznie (to jest bez zbędnej zwłoki) do właściwego rozwiązania problemu. Także duchownych oraz organizacji wyznaniowych dotyczą przepisy o odpowiedzialności odszkodowawczej, np. za tak zwane delikty cywilne (art. 415 i następne K.c.); w tym artykułu: 429 K.c. („Kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.”) oraz 430 K.c. („Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.”). Poza tym załatwienie spraw związanych z wyznaczeniem miejsca pochówku oznacza zawarcie umowy (nawet bez używania takiego określenia w treści dokumentów). Wobec tego w grę może wchodzić odpowiedzialność kontraktowa (art. 471 i następne K.c.) – w tym przypadku za nienależyte wykonanie zobowiązania.
Zachęcam Pana do opracowania strategii własnych działań – w tym do wybrania stylu działania; przydać się może trochę cierpliwości z uwagi na specyfikę stylu działania instytucji kościelnych (w tym kurii) oraz ze względów pogodowych – na ogół w realiach polskich ekshumacje (poza sytuacjami bardzo pilnymi) przeprowadzane są od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Szczególnie realia klimatyczne oraz biurokratyczne (załatwianie zgody także w „inspektoracie sanitarnym” może trochę trwać) przemawiają na rzecz odpowiedniej cierpliwości – ale w żadnym razie sprzyjającej „zamieceniu sprawy pod dywan” (a może bardziej pod chodnik cmentarny).
Najprawdopodobniej przyjdzie Panu (być może przy wsparciu rodziny) dokonać podstawowego wyboru: albo postawić nagrobek na grobie – albo załatwiać sprawy po kolei (być może z poważnymi skutkami dla każdego odpowiedzialnego za powstały problem).
Instytucje śledcze (aktualnie szczególnie Instytut Pamięci Narodowej) doprowadzają do wydobywania ludzkich szczątków spod chodników cmentarnych. Błędem byłoby przyzwolenie na bezprawie – w dodatku zaproponowane w sposób właściwy próbie wywołania wrażenia, jakoby to Pan (pozostawiając część grobu w miejscu przewidzianym na chodnik) przynajmniej przyzwolił na coś tak haniebnego.
Bardzo przyda się Panu dbałość o zagadnienia dowodowe. Przede wszystkim należy ważne sprawy załatwiać wyłącznie w formie pisemnej – pisma należy składać za pokwitowaniem przyjęcia (jeśli nie w kancelarii parafialnej, to w kurii biskupiej oraz w innych instytucjach) lub wysyłać listami poleconymi (i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”).
Jeżeli Pan zdecyduje się na zamontowanie nagrobka dokładnie na grobie (najlepiej pod Pańskim nadzorem, by uniknąć nacisków innych osób), to właściwe ustawienie nagrobka trzeba będzie udokumentować – zarówno dokumentami (np. odpowiednio dokładnym dokumentem z podpisem szefa ekipy monterskiej) oraz zdjęciami i nagraniami (być może ukazującymi proces mierzenia odległości nowego nagrobka od wcześniej zainstalowanych nagrobków lub innych trwałych punktów orientacyjnych). Gdyby ktoś zdewastował nagrobek lub dopuścił się jego przestawienia (tym samym bezczeszcząc grób) – naraziłby się na poważną odpowiedzialność prawną (w tym np. karną). Absolutnie wykluczone jest przyzwalanie (w tym przez zaniechanie) na zabudowanie (części) grobu chodnikiem; w aspekcie prawnym chodzi głównie o uniknięcie przez Pana odpowiedzialności prawnej.
Proponuję sprawdzić status miejscowego „Kopacza grobów”. Jeżeli wykonuje te czynności w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, to może ponieść poważną odpowiedzialność majątkową – zwłaszcza w przypadku wytoczenia przeciwko niemu powództwa cywilnego (o odszkodowanie). Jeżeli ów człowiek pracuje dla danej parafii (lub podobnej jednostki organizacyjnej), to niech parafia się zajmuje ewentualnymi rozliczeniami z nim – po wypłaceniu odpowiednich kwot Panu lub po opłaceniu kosztów (zwłaszcza związanych z ekshumacją i zmienioną lokalizacją grobu).
Proszę rozważyć zawezwanie do próby ugodowe; takie wezwanie (objęte niską opłatą sądową) kieruje się do sądu rejonowego – w wezwaniu należy zaproponować ugodę (przynajmniej jej zarys). W grę może wchodzić wytoczenie powództwa cywilnego – z różnymi możliwymi roszczeniami (wyżej wspomnianymi). Powiadomienie prokuratury również wydaje się dobrym pomysłem. Oczywistością wydaje się zażądanie przyjęcia przez biskupa lub wysokiej rangi urzędnika kurialnego (np. przez kanclerza) – w przypadku przejawów odmowy motywująco mogłoby zadziałać wspomnienie o rozważaniu powiadomienia mediów. W zaistniałej sytuacji należało Pana przeprosić i dążyć do właściwego rozwiązania problemu w odpowiednim czasie – sama próba naciskania na Pana, by Pan zaakceptował chodnik na grobie swej siostry może uzasadniać wytoczenie powództwa z zakresu ochrony dóbr osobistych (podstawowe rodzaje roszczeń z tego tytułu wskazano w art. 24 K.c.).
Siostra bez mojej wiedzy dwa lata temu wniosła opłatę za prawa do grobu do 2030 r., w którym pochowani są nasi rodzice. Grób ja wykonałem. Obydwoje nie akceptujemy takiej sytuacji, nie odpowiada nam współdecydowanie. Jak można obecny stan zmienić? Czy jest możliwość, żebym to ja miał wyłączne prawo
Jestem opiekunem grobu mojej zmarłej mamy który mam opłacony do 2027 r. Kilka lat temu zmarła moja siostra i siostrzeńcy pochowali moją siostrę na grobie mojej mamy, nie pytając mnie o zgodę jako opiekuna. Ponieważ nasza siostra chciała być pochowana na grobie naszej mamy, my jako najbliższa rodzina