Source: https://gazetalekarska.pl/?p=52064
Timestamp: 2020-03-30 10:25:59+00:00
Document Index: 15614435

Matched Legal Cases: ['art. 50', 'ustawy 1', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 16', 'Art. 3', 'art. 13', 'art. 5', 'art. 44']

Na zleceniu bez praktyki – formy wykonywania działalności leczniczej | Gazeta Lekarska
Cofnijmy się w czasie o ponad 20 lat. We wrześniu 1997 r. weszła w życie ustawa z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (obecnie – po wielokrotnych nowelizacjach – o zawodach lekarza i lekarza dentysty).
Stanowiła ona w ust. 3 art. 50, że za równoznaczne z indywidualną praktyką lekarską lub indywidualną specjalistyczną praktyką lekarską uważa się wykonywanie zawodu lekarza poza zakładem opieki zdrowotnej na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej.
Przepis ten był uznawany za podstawę do wykonywania zawodu lekarza w oparciu o umowę zlecenia bez otwierania praktyki lekarskiej. Zwrócić trzeba jednak uwagę, że mówi on wprost tylko o wykonywaniu zawodu poza ówczesnymi zakładami opieki zdrowotnej (bez rozróżnienia czy publicznymi, czy niepublicznymi).
To już dyskwalifikowało go jako uniwersalną podstawę do zawierania umów zlecenia bez względu na rodzaj podmiotu, w którym umowa miałaby być wykonywana. Ostatecznie zniknął on z ustawy 1 lipca 2011 r., uchylony w związku z wejściem w życie ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. Ustawa ta reguluje zasady wykonywania działalności leczniczej, czyli udzielania świadczeń zdrowotnych. Określa ona (w art. 5 ust. 2 pkt 1) formy ich wykonywania przez lekarzy.
Taka aktywność zawodowa może być podejmowana po spełnieniu określonych warunków i wpisie do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą (art. 5 ust. 1), gdyż jest to działalność regulowana w rozumieniu ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (art. 16 ust. 1). Pojawia się wobec tego pytanie, czy ustawa o działalności leczniczej zawiera zamknięty katalog form wykonywania działalności leczniczej przez lekarzy, czy też nie zawiera takich ograniczeń. Z jednej strony mamy bowiem zasadę swobody umów, z drugiej konieczność zagwarantowania pacjentom, że będą leczeni przez osoby spełniające określone w przepisach wymagania (zarówno co do odpowiednich kwalifikacji, jak i choćby ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej).
W mojej opinii należy przyjąć, że co do zasady lekarze mogą udzielać świadczeń, zawierając umowy zlecenia bez prowadzenia praktyki zawodowej, ale taka swoboda może, a nawet musi podlegać pewnym ograniczeniom. Art. 3 ustawy Prawo przedsiębiorców definiuje działalność gospodarczą jako zorganizowaną działalność zarobkową, wykonywaną we własnym imieniu i w sposób ciągły. Z kolei art. 13 pkt 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych mówi, że przychody z działalności osobistej to przychody z tytułu wykonywania usług, na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, uzyskiwane wyłącznie od osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, osoby prawnej i jej jednostki organizacyjnej oraz jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej.
Umowy zlecenia nie mogą być wobec tego zawierane z osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej. Dużo większe pole do interpretacji daje jednak ustawowe pojęcie wykonywania działalności zorganizowanej w sposób ciągły. Zorganizowanie działalności to dysponowanie środkami niezbędnymi do podjęcia się określonych zadań i dającymi możliwość ich wykonania. A ciągłość to zamiar wykonywania jej w sposób stały, powtarzalny, regularny, a nie sporadyczny, okazjonalny czy jednorazowy. Jeśli zatem lekarz chce udzielać świadczeń w sposób ciągły, powinien zarejestrować działalność gospodarczą i otworzyć praktykę zawodową.
Uwaga na OC
Kolejny problem, jaki wiąże się z wykonywaniem zawodu na podstawie umowy zlecenia bez otwierania praktyki, to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Umowy takiego ubezpieczania mogą zawierać postanowienia przewidujące, że ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje działalności, która podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej. Należy więc uważnie zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia OC, a potem wybrać taki jego wariant, który obejmie ochroną szkody na osobie wyrządzone w związku z wykonywaniem zawodu lekarza, gdy nie stanowi ono działalności leczniczej, która podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą.
Zasygnalizować też trzeba kwestię podmiotu odpowiedzialnego wobec pacjenta za ewentualne szkody wyrządzone przy udzielaniu świadczeń na zlecenie innego podmiotu. Z jednej strony udzielanie świadczeń zostaje powierzone wykwalifikowanemu lekarzowi (osobie, która w zakresie swej działalności zawodowej trudni się wykonywaniem takich czynności), a z drugiej powierzenie następuje na własny rachunek podmiotu będącego w jakimś stopniu zwierzchnikiem lekarza bezpośrednio udzielającego świadczeń. W rozstrzygnięciu tego problemu pomocny może być wyrok Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2011 r. (IV CSK 308/10).
Przyjęto w nim, że niezależność zawodowa lekarza w zakresie sztuki medycznej nie sprzeciwia się stwierdzeniu stosunku podporządkowania. Istotne jest działanie na rachunek powierzającego podmiotu, w jego imieniu i interesie oraz ogólnoorganizacyjne, a nie szczegółowe, podporządkowanie. Konsekwencją tego jest przyjęcie odpowiedzialności podmiotu powierzającego lekarzowi udzielanie świadczeń, a nie samego lekarza. Kończąc, warto również wskazać, że wykonywanie działalności leczniczej nie będzie nigdy działalnością nieewidencjonowaną w rozumieniu art. 5 ust. 1 prawa przedsiębiorców, jako że jest to działalność wymagająca wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą (rejestru działalności regulowanej), o czym wprost stanowi art. 44 ust. 3 tej ustawy.
Większe uprawnienia ministra zdrowia w dobie koronawirusa
Nieobecność w pracy a zasiłki w czasie kwarantanny lub izolacji
Czy obowiązki pacjenta wpisać do ustawy?