Source: https://spkancelaria.pl/2019/09/04/o-sumowaniu-powierzchni-nieruchomosci-w-ramach-reformy-rolnej/
Timestamp: 2020-05-26 04:30:42+00:00
Document Index: 63849085

Matched Legal Cases: ['SA/Wa ', 'art. 2', 'SA/Wa ', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 1', 'art. 10', 'SA/Wa ', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 1']

O sumowaniu powierzchni nieruchomości w ramach reformy rolnej | SP Kancelaria
Dzisiejszy wpis poświęcony jest tematyce reformy rolnej, a ściślej rzecz ujmując zasad dotyczących sumowania powierzchni nieruchomości na potrzeby dekretu z 1944 r. Chodzi o przypadki, gdy jedna osoba była właścicielem jednej nieruchomości i współwłaścicielem innej. Ponieważ zaś najlepiej prawo wyjaśniać na kazusach, poniżej przedstawię zarys prowadzonej przeze mnie sprawy, która pozytywnie dla moich Mocodawców zakończyła się wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 listopada 2018 r., sygn. akt: I SA/Wa 731/18. Postępowanie dotyczyło stwierdzenia nieważności orzeczenia urzędu wojewódzkiego z 1949 r., uznającego że majątek ziemski o powierzchni 83,43 ha podpadał pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Majątek ziemski obejmował powierzchnię ok. 83,43 ha i składał się z czterech działów o konkretnych numerach, odpowiednio o powierzchni 19,31 ha, 49,24 ha, 2,23 ha i 12,65 ha. W styczniu 1938 r. małżonkowie, będący właścicielami tego majątku, w drodze darowizny częściowo rozdysponowali ww. majątkiem. Córka właścicieli otrzymała dział o powierzchni 12,65 ha, natomiast syn właścicieli otrzymał dział o powierzchni 49,24 ha oraz – jak zapisano w umowie – jedną trzecią część działu Nr 12. o obszarze jednego hektara (czyli tego działu o powierzchni 2,23 ha). Małżonkowie pozostawili sobie dział o powierzchni 19,31 ha oraz pozostałą część tegoż działu Nr 12. W trakcie działań wojennych akt notarialny zaginął, jednakowoż zaraz po wojnie został odtworzony przez sąd powszechny. W 1949 r. urząd wojewódzki uznał, iż odtworzony akt notarialny nie jest wiążący dla Państwa, wobec czego stwierdził, że cały majątek ziemski o powierzchni ponad 80 ha podpada po działanie dekretu z 1944 r. Takich ustaleń dokonał Minister Rolnictwa w postępowaniu nieważnościowym.
Minister wydał decyzję, mocą której stwierdził nieważność orzeczenia z 1949 r. w zakresie dotyczącym działu o powierzchni 19,31 ha oraz 12,65 ha, odmówił natomiast stwierdzenia nieważności orzeczenia w pozostałym zakresie. Zdaniem Ministra, zsumowanie działu o powierzchni 49,24 ha oraz powierzchni 1 ha z kolejnego działu, który otrzymał syn właścicieli majątku na podstawie umowy darowizny, oraz charakter spornej nieruchomości (użytki rolne), prowadzi do konstatacji, że w tym zakresie majątek ziemski podlegał pod działanie dekretu z 1944 r.
Podstawowe pytania w sprawie
W przedmiotowej sprawie przede wszystkim powstało pytanie, czy małżonkowie darowali na rzecz swojego syna – pomijając oczywiście bezsporną nieruchomość o powierzchni 49,24 ha – udział wynoszący 1/3 w nieruchomości stanowiącej dział nr 12 czy też część działu nr 12 o powierzchni 1 ha (w umowie zapisano: jedną trzecią część działu Nr 12. o obszarze jednego hektara). Należy bowiem zauważyć, że nieruchomość stanowiąca dział nr 12 miała powierzchnię 2,23 ha. 1/3 z ww. powierzchni wynosi zaś ok. 0,74 ha. W mojej ocenie należało uznać, że zawarty w umowie opis siedliska o powierzchni 1 ha stanowi podział quoad usum, czyli podział do używania, a także że syn właścicieli otrzymał wyłącznie udział w wysokości 1/3 w nieruchomości stanowiącej dział nr 12, a nie – jak błędnie uznał Minister – część tego działu o powierzchni 1 ha.
Przyjęcie powyższego stanowiska, tj. iż obdarowany syn był właścicielem nieruchomości o powierzchni 49,24 ha oraz współwłaścicielem w 1/3 nieruchomości stanowiącej dział nr 12 o powierzchni 2,23 ha (pozostały udział 2/3 należał do jego rodziców) rodziło zaś pytanie, czy na potrzeby ustalenia, czy majątek obdarowanego syna podpadał pod dyspozycję art. 2 ust. 1 lit. e dekretu z 1944 r., należy zsumować ww. nieruchomość stanowiącą jego wyłączną własność z nieruchomością stanowiącą jego współwłasność.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 13 kwietnia 2016 r. (sygn. akt: I SA/Wa 1991/15) wskazał, iż podziela w pełni stanowisko organu, że zgodnie z literalną wykładnią treści art. 2 ust. 1 lit. e dekretu PKWN o reformie rolnej nie jest dopuszczalne sumowanie powierzchni nieruchomości o różnym statusie właścicielskim, tj. nieruchomości będącej własnością jednego podmiotu wraz z nieruchomością będącą współwłasnością. Natomiast sam organ podniósł, iż analiza treści art. 2 ust. 1 lit. e dekretu prowadzi do wniosku, że zastosowanie przez prawodawcę spójnika rozłącznego „albo” świadczy o tym, że konstrukcja przepisu została oparta na alternatywie rozłącznej, dlatego w myśl wykładni literalnej tego przepisu dopuszcza on możliwość łączenia powierzchni różnych nieruchomości, ale tylko tych o takim samym jednolitym statusie właścicielskim tj. będących przedmiotem własność tych samych podmiotów. Nie jest natomiast zdaniem organu dopuszczalne na gruncie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu sumowanie powierzchni nieruchomości o różnym statusie właścicielskim np. nieruchomości będącej własnością jednego podmiotu wraz z nieruchomością będącą współwłasnością. Wynika to z faktu, iż w treści art. 2 ust. 1 lit. e dekretu wyraźnie rozdzielono spójnikiem „albo” własność od współwłasności.
Natomiast Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 grudnia 2016 r. (sygn. akt: I OSK 3267/14) wskazał zaś, co następuje:
Badając legalność decyzji sąd I instancji niesłusznie pominął czemu służyło przejęcie dekretowe tj. jaki był jego cel, czy zmierzało ono w istocie do zaboru prawa własności, w tym współwłasności, czy raczej chodziło o przejęcie jak największej ilości ziemi.
Zgodnie z art. 1 ust. 2 dekretu z 1944 r. reforma rolna to upełnorolnienie istniejących i tworzenie nowych gospodarstw rolnych oraz wydzielenie odpowiednich terenów na cele publiczne, a według art. 10 ust. 1 tegoż dekretu to podział ziemi. Tego celu nie można było osiągnąć poprzez podział prawa do idealnych części nieruchomości ziemskich, nie jest możliwe bowiem by ułamkowy udział we współwłasności określić obszarowo bądź granicami. Z tego też względu wejście Skarbu Państwa w miejsce dotychczasowego współwłaściciela w ułamkowej części zdaje się tych kryteriów nie spełniać. […]
Skoro zatem cele dekretowe spełnia jedynie przejęcie pełnych praw do nieruchomości nie sposób przyjąć, by udział we współwłasności miał samodzielne znaczenie z punktu widzenia analizowanych norm obszarowych, by decydował o przejęciu w trybie dekretu z 1944 r.
Rozstrzygnięcie WSA w sprawie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 listopada 2018 r., sygn. akt: I SA/Wa 731/18, podniósł następującą argumentację.
Na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu z 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej na własność Skarbu Państwa, bez żadnego odszkodowania przechodziły w całości i bezzwłocznie tylko nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym, stanowiące własność lub współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeśli ich łączny rozmiar przekraczał bądź 100 ha powierzchni ogólnej bądź 50 ha użytków rolnych a na terenie województwa poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar łączny przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od powierzchni użytków rolnych.
Zdaniem Sądu, w świetle powyższej regulacji nie powinna budzić wątpliwości dopuszczalność zasady dodawania powierzchni poszczególnych nieruchomości należących do tego samego właściciela lub będących przedmiotem współwłasności tych samych osób. Wynika to z literalnej wykładni treści art. 2 ust. 1 lit. e dekretu. Także w orzecznictwie sądowoadministracyjnym był już wyrażany pogląd, że o łącznym rozmiarze nieruchomości w rozumieniu tej normy decyduje kryterium własności i gospodarczego przeznaczenia, jeśli tylko nie budzi wątpliwości, że nieruchomość ma charakter ziemski (por. wyrok NSA wydany w sprawie I OSK 619/08).
Podkreślić należy, że dla podpadania pod art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu nie jest istotne, czy dla danej nieruchomości była urządzona jedna, czy też kilka ksiąg wieczystych, istotne natomiast jest, że była to nieruchomość ziemska. Natomiast o łącznym rozmiarze nieruchomości decyduje kryterium własności i gospodarcze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podtrzymał stanowiska zaprezentowane w powyżej zacytowanych orzeczeniach dotyczących zasad sumowania powierzchni, uznając, że Minister, wydając zaskarżoną decyzję, nie uwzględnił tych poglądów i bezpodstawnie zsumował powierzchnię nieruchomości 49,24 ha, stanowiącą wyłączną własność obdarowanego syna właścicieli, z powierzchnią nieruchomości stanowiącej współwłasność tylko w 1/3 tegoż syna, a w pozostałej innych osób. WSA uznał bowiem zarzut skargi dotyczący błędnej wykładni umowy darowizny i stwierdził, że jej przedmiotem był udział w wysokości 1/3 w nieruchomości stanowiącej dział nr 12, a nie – jak błędnie uznał Minister – część tego działu o powierzchni 1 ha.
WSA przypomniał, że zgodnie z art. 1 ust. 2 dekretu z 1944 r. reforma rolna to upełnorolnienie istniejących i tworzenie nowych gospodarstw rolnych oraz wydzielenie odpowiednich terenów na cele publiczne. Tego celu nie można było osiągnąć poprzez podział prawa do idealnych części nieruchomości ziemskich, nie jest możliwe bowiem by ułamkowy udział we współwłasności określić obszarowo bądź granicami. Z tego też względu wejście Skarbu Państwa w miejsce dotychczasowego współwłaściciela w ułamkowej części tych kryteriów nie spełnia. Skoro zatem cele dekretowe spełnia jedynie przejęcie pełnych praw do nieruchomości nie sposób przyjąć, by udział we współwłasności miał samodzielne znaczenie z punktu widzenia analizowanych norm obszarowych, by decydował o przejęciu w trybie dekretu z 1944 r.
WSA uznał zarzuty skargi za zasadne, uchylił decyzję Ministra w części niekorzystnej dla moich Mocodawców, Minister zaś następnie – wykonując ww. wyrok – stwierdził nieważność decyzji z 1949 r. co do całości majątku.
Tagsnieruchomość ziemska, reforma rolna, skarga do wsa, wojewódzki sąd administracyjny