Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/93404,referendarze-powinni-zostawac-sedziami.html
Timestamp: 2019-04-25 16:37:59+00:00
Document Index: 114445909

Matched Legal Cases: ['art. 61', 'art. 61', 'art 61', 'art 61', 'art. 61', 'art. 61', 'art 61']

Referendarze powinni zostawać sędziami - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoReferendarze powinni zostawać sędziami
Referendarze powinni zostawać sędziami
autor: Grzegorz Karcz04.11.2008, 03:00; Aktualizacja: 06.11.2008, 09:12
Osoby będące w trakcie szkolenia na aplikacji sądowej musiały brać pod uwagę pracę na stanowisku asystenta lub referendarza. Nie każdy aplikant zostawał bowiem asesorem.
Krajowa Rada Sądownictwa nie popiera proponowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmian w procesie kształcenia kandydatów na sędziów, które mają polegać m.in. na wprowadzeniu wymogu stażu tych osób na stanowisku referendarza czy asystenta sędziego. Zdaniem KRS takie rozwiązanie jest dla osób kształcących się na sędziów krzywdzące, gdyż nie przewidywały one ewentualności, że po odbytej aplikacji i zdanym egzaminie sędziowskim będą musiały przez kilka lat dodatkowo wykonywać zawód referendarza lub asystenta sędziego. Stąd KRS optuje za utworzeniem dla nich nowego stanowiska sędziowskiego - sędziego grodzkiego. Stanowisko KRS zaskakuje co najmniej z kilku względów.
Argument, że ponieważ osoby, które rozpoczynały i skończyły aplikacje na zasadach dotychczas obowiązujących, nie przewidywały ewentualności, że po odbytej aplikacji i zdanym egzaminie sędziowskim będą musiały przez kilka lat dodatkowo wykonywać zawód referendarza lub asystenta sędziego, nie przekonuje, bo nie odpowiada prawdzie. Powstanie referendariatu zbiegło się niemal w czasie ze znacznym poszerzeniem naboru na aplikację sądową - pozaetatową. Takiego stanu rzeczy nie zmieniła nowela prawa o ustroju sądów powszechnych, na mocy której wprowadzono instytucję asystenta sędziego. Osoby będące w trakcie szkolenia musiały więc brać pod uwagę pracę na tych stanowiskach, zwłaszcza że o obsadzie stanowisk asesorskich decydowała niemal wyłącznie ocena uzyskana podczas egzaminu sędziowskiego.
Nieporozumieniem jest argument KRS, że Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował merytorycznego przygotowania asesora, lecz wyposażenie tego stanowiska w pełnię gwarancji niezawisłości. Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał sprawę w związku z konkretnym pytaniem i wyrażoną w nim wątpliwością. Skupił on więc swoją uwagę na kwestii legitymizacji władzy, a nie zajmował się problemem merytorycznego przygotowania młodych adeptów Temidy. Kwestia ta nie jest zaś tak oczywista, jak to zakłada KRS. Skoro wizerunek wymiaru sprawiedliwości kształtowany jest w zasadzie przez sądy rejonowe, bo to na ich barkach, statystycznie biorąc, spoczywa gros rozpoznawanych spraw, to czy modelem optymalnym jest powierzanie pełni imperium i powagi Rzeczpospolitej osobom młodym, nieposiadającym niezbędnego doświadczenia życiowego i zawodowego?
Obawa Krajowej Rady Sądownictwa, że stosunkowo długa droga do urzędu sędziego i relatywnie niskie wynagrodzenie na stanowiskach czy to asystenta, czy referendarza sądowego spowoduje, że dla wielu osób urząd sędziego nie będzie atrakcyjną ofertą zawodową, zdumiewa. Praca w wymiarze sprawiedliwości jest, a przynajmniej powinna być, dla każdego prawnika honorem. Praca ta niekoniecznie jednak musi się od razu wiązać z wyniesieniem pozycji zawodowej młodego prawnika.
Rzecznik TSUE: Przepisy ws. sędziów Sądu Najwyższego sprzeczne z prawem UE
Jest wstępny projekt ustawy ws. sędziów pokoju
Sądom grozi paraliż. Wszystko przez zmiany w kosztach sądowych
referendarz(2008-12-11 13:12) Zgłoś naruszenie 00
co by nie mówić o komentarzach asystentów i referendarzy - wśród każdej grupy zawodowej są jednostki lepsze i gorsze - różnica jest jednak taka, że jak sama nazwa "asystent" wskazuje, osoba wykonująca ten zawód nie wykonuje na własne konto żadnych czynności, a tylko asystuje - pomaga sędziemu. referendarz cokolwiek robi - podpisuje własnym imieniem i nazwiskiem
logik(2008-11-04 13:22) Zgłoś naruszenie 00
Zgodnie z logiką zaprezentowaną przez asystenta "a", co do osób, spełniających identyczne przesłanki do mianowania sędziowskiego istnieją 2 różne wymagane staże: 5 i 6 lat.
Jesli wszyscy asystenci reprezentują ten sam poziom co "a" to radcowie i adwokacji moga spać spokojnie i nie bać się o emeryturę: z ewentualnymi rywalami asystentami w 2011 roku spokojnie dadzą sobie radę.
a(2008-11-04 12:55) Zgłoś naruszenie 00
wypowiedź z pkt 94 i 96 dotyczy oczywisćei osoby o pseudonimie Bury (poz. 84)
Rufus(2008-11-04 12:55) Zgłoś naruszenie 00
82 i 94. Mnie zastanawia to, dlaczego asystenci po aplikacji sądowej, którzy dzieki krytykowanemu projektowi w ogóle dostali możliwość ubiegania się o stanowisko sędziego, kwestionują różnicę w wymaganym stażu. Do chwili obecnej są oni w znacznie gorszej sytuacji niż referendarze sądowi, ustawa da im szansę ubiegania się po 3 latach, a oni ciągle są niezadowoleni.
Praktyka zatrudniania asystentów wymusza na ustawodawcy uregulowanie sytuacji, w której asystentami sa osoby ze zdanym egzaminem sędziowskim. Do tej pory nikt nie ukrywał, że asystent sędziego to zawód dla absolwenta prawa, który po 6 latach może podchodzić do egzaminu sędziowskiego.
a(2008-11-04 12:59) Zgłoś naruszenie 00
kwestionowanie różnicy wymaganego stażu wynika choćby tylko z art. 61 ust. 4 u.s.p. Dla osób bez aplikacji okres stażu był równy, a wić dla oób z aplikacja okres stażu tez powinien być równy
praw(2008-11-04 12:59) Zgłoś naruszenie 00
z cytowanego artykułu wyraźnie wynika, że po 6 latach asystent może zdawać egzamin sędziowski, podobnie jak referendarz wyłącznie po referendarskiej. I w tym zakresie obecne USP zrównuje staż.
Natomiast w art. 61 § 1 USP w ogóle nie wspomnia o asystentach, mówi tylko o asesorach i referendarzach.
Elementarna logika się kłania, panowie asystenci.
majk(2008-11-04 13:13) Zgłoś naruszenie 00
102. to bardzo ciekawe, bo w takim razie co do referendarzy obowiązują 2 rodzaje stażu: 5 i 6-letni :).
Proponuję nie udawać idioty tylko zająć się konkretami.
a(2008-11-04 13:10) Zgłoś naruszenie 00
61 ust 4 nie mówi tylko o możliwosci przystąpienia do egzaminu. Przepis ten mówi takze ze taka osoba MOZE ZOSATC POWOŁANA na stanowisko sędziego sądu rejonowego. Po okresie stażu i zdanym egzainie nie ma dalej idących wymagań co do stażu.
Oczywiscie art 61 ust 1 u.s.p. nie mówi o asysentach (lecz wynika to z tego, ze droga właściwą była asesura), ale to nie ozancza że nie mozan domagać sie uregulowanai tej kwestii skoro dotychczaowa droga (poprzez asesure) została zamknieta.
Czy fakt odbycia apliakcji i zdania egzaminu oznacza, że referendarz ma większe kompetencje niz niż jego kolega REFERENDARZ bez apliakcji sądowej i zdanego egzaminu. Nie i to tu kłania sie elemetarna logika, Panowie referendzrze.
naga prawda(2008-11-04 13:16) Zgłoś naruszenie 00
referendarze po sądowej - 5 letni staż
referendarze po referendarskiej - 6 letni staż i zdany egzamin
asystenci bez aplikacj - 6 letni staż i zdany egzamin
asystenci po sądowej - oczekują na projekt
czytam i nie wierzę(2008-11-04 13:15) Zgłoś naruszenie 00
Artykuł to czysta grafomania z zerowym zasobem merytoryki - nie rozumiem kiedy referendarze (a zwłaszcza z WSA) pojmą, że po rocznej aplikacji referendarskiej mają hektary roboty żeby pojąć tą wiedzę i doswiadczenie zawodowe aplikantów sądowych, którzy teraz muszą czekać az ktoś im skapnie asystenturę?
a(2008-11-04 13:26) Zgłoś naruszenie 00
proponuję przeczytać cały art 61 u.s.p. a nie tylko jego jeden fragment który oczywiscie jest cytowany przez referendarzy gdyz jest dla nich korzytny . Wykładni przepisu nie mozna dokonywać tylko w oparciu o jeden fragment.
To ty nie udawaj id.. (wytykajac nierzetelnosć w cytowaniu rozwiazań parwnych nikogo w swoich wypowiedziań nie obrażam) i zajmijsię konretami a wieć najpierw przeczytaj przepis a później się wypowidaj.
Oczywiscie, że dla regerefdazeru obowiazują dwa okresy stazu. Jest tak jak wskazano pod pkt. 105.
Rece mi opadaja czemu tak bardzo bronicie sie przed tym aby okres stażu był taki sam dla wszystkich (oczywiście inny dla osób z aplikacją a inny dla osób bez apliakcji).
a(2008-11-04 12:50) Zgłoś naruszenie 00
z aplikacjasądową i zdanym egzaminem ma byc różny.
Żeby była jasnosć nie chcę obrażać referendarzy, nigdy w swoich wypowiedział nie kwestionowałem tez ich kompetencji ani znaczenia wykonywanej przez nich pracy. Nigdy nie wskazywałem, ze okres stażu dla asystentów powinien być krótszy. Natomaist to ze asystenci nie podpisują sie pod wynikami swojej parcy nei oznacza ze sa gorszymi kandydatami. Wyraźnie wynika to bowiem z art. 61 ust. 4 u.s.p.
asystenci po sądowej - oczekują na projekt(2008-11-04 13:40) Zgłoś naruszenie 00
ed(2008-11-04 13:39) Zgłoś naruszenie 00
Kto się broni przed różnym stażem? Przecież to ustawodawca o tym decyduje a nie referendarze. Ustawodawca uznał, że skoro do tej pory asystenci po sądowej byli w gorszej sytuacji niż referendarze to hierarchię zawodów sądowych trzeba zachować i w nowej ustawie.
Dlaczego asystenci po sądowej zamiast cieszyć się, że wreszcie dostaną szansę na bycie sędzią, płaczą, że są w gorszej sytuacji niż referendarze?
Czy każdy asystent to wieczny malkontent?
logik(2008-11-04 13:34) Zgłoś naruszenie 00
referendarzy po sądowej obowiązują 2 okresy stażu? Oj, chyba się pan doszczętnie pogubił, panie "a".
Przepis ust. 4 dotyczy wyłącznie referendarzy po referendarskiej i asystentów bez aplikacji.
O asystentach po sądowej niestety USP milczy. A mogło przecież umieścić ich obok asesorów i referendarzy w art. 61 par. 1 ust. 7?
Logika, drogi panie. Inaczej zawsze będzie pan pomocnikiem a nie samodzielnym prawnikiem.
a(2008-11-04 13:45) Zgłoś naruszenie 00
to nie są identyczne przesłanki gdyż art 61 ust 4 odsyła jedynie do ust. 1 pkt 1-5 tego art.
Pkt 6 dotyczy osób które ukończyły aplikację sądową. Referendarz bez aplikacji sądowej nie może (obecbnie) przecież przystąpic do egzaminu sędzowiskiego przed upływem 6 lat stażu na tym stanowisku.
LUDZIE CZYTAJCIE PRZEPISY
Panie logik wytłumacz mi jak referendarz, który nie miał ukoińczonej apliakcji sądowej mógł przystapic do egzaminu sedziowskiego przed upływem 6 lat pracy na tym stanowisku. Dlaczego mnei obrazasz jesli nawet nie pofatygujesz sie o zapoznanie sie z terscia tego przepisu.
wiewiorka(2008-11-04 13:42) Zgłoś naruszenie 00
dobrze, ze to nie ustawodawca bedzie wybieral sedziow tylko kolegia jednak.
I jeszcze jedna ciekawostka dlaczego przez ostatnie kilka lat referedarzami zostawali tylko ludzie po aplikacji sadowej z ocena 3 i 3+ zas wszyscy lepsi trafiali na asesorow lub na asystentow - patrz chocby rok 2007, jak i wszystkie poprzednie.
No wiec dlaczego tak bylo?
obrzydliwy manifest i propaganda - hymn pochwalny 2(2008-11-04 09:39) Zgłoś naruszenie 00
gdyby to jeszcze była osoba neutralna (autor) - a to napisał sam referendarz - obrzydliwy Manifest - propaganda - na łamach gazety prawnej
realny do RWSA(2008-11-04 13:47) Zgłoś naruszenie 00
Panie RWSA Grzegorzu to Pan zaczął konflikt między asystentami a referendarzami poprzez koncepcję deprecjonowania pozycji ustrojowej asystentów w imię "dobra wymiaru sprawiedliwości" (czyt. wykoszenia konkurencji w walce o stołki sędziowskie)
Jest Pan z siebie dumny?
do 114(2008-11-04 13:59) Zgłoś naruszenie 00
szkoda słów na takie dictum.