Source: http://sedziowie.kei.pl/forum/viewtopic.php?f=17&t=7064&start=300
Timestamp: 2020-01-24 03:42:06+00:00
Document Index: 66559815

Matched Legal Cases: ['art. 55', 'art. 55', 'art. 1', 'art. 55', 'art. 77', 'art. 10', 'art. 55']

Posty: 416 • Strona 13 z 17 • 1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17
przez Joasia » poniedziałek, 8 lutego 2016, 21:19
I bardzo przychylam Ropuchowi. Optymalna opcja to zero awansów. Sędzia - to sędzia, i już.
przez TEZ » wtorek, 9 lutego 2016, 09:10
J. Gudowski [w:] Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, Warszawa 2009, komentarz do art. 55
TZW. AWANS POZIOMY
14. W ostatnim czasie propagowana jest, a nawet miała wymiar normatywny - wywołująca ostre kontrowersje - idea tzw. awansu poziomego (por. § 2a art. 55, uchylony przez art. 1 pkt 18 ustawy z 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 136, poz. 959). Należy ją stanowczo zanegować, gdyż jej głównym i jedynym motywem jest aspekt finansowy, czyli podwyższenie wynagrodzeń sędziów, którzy - z różnych przyczyn - nie chcą lub nie mogą awansować do sądu wyższego rzędu. Jest oczywiste, że w takiej sytuacji kwestie finansowe powinny być normowane przepisami płacowymi, a nie ustrojowymi. Koncepcja „awansu poziomego" budzi także wątpliwości konstytucyjne oraz zamazuje ideę sędziego naturalnego.
Poza tym „awans poziomy" jest obcy polskiej tradycji ustroju sądów, a wprowadzanie dodatkowych stanowisk tytularnych, niezależnie od ich humorystycznego brzmienia (sędzia sądu okręgowego w sądzie rejonowym oraz sędzia sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym), powoduje duże zamieszanie w sferze kompetencyjnej. Prowadzi także do budowania konstrukcji, które trudno zaakceptować; jest oczywiste, że sędzia apelacyjny w sądzie okręgowym miałby swą siedzibę - w rozumieniu § 3 art. 55 - a tym samym prawo wykonywania władzy sądowniczej, w określonym sądzie okręgowym. W związku z tym, aby orzekać w sądzie apelacyjnym, a więc w sądzie, którego jest sędzią, musiałby być tam delegowany na podstawie art. 77, co stawiałoby go na absurdalnej pozycji „sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym delegowanego do sądu apelacyjnego". Należy poza tym pamiętać, że nie ma sądów apelacyjnych (okręgowych) „w ogóle"; są tylko konkretne sądy apelacyjne i okręgowe, umiejscowione w określonych siedzibach i mające określone obszary właściwości, utworzone przez Ministra Sprawiedliwości w drodze rozporządzenia (por. art. 10 i 20), zatem nie można być sędzią sądu apelacyjnego (okręgowego) „w ogóle", a tym bardziej ulokowanym w innym sądzie niższego rzędu.
Spoglądając na problem „awansu poziomego" retrospektywnie należy więc stwierdzić, że dużo więcej wątpliwości konstytucyjnych i ustrojowych spowodowało jego wprowadzenie do Prawa o ustroju sądów powszechnych niż jego zniesienie.
przez Żagiel » wtorek, 9 lutego 2016, 11:15
Sędzia nie powinien awansować dla podwyżki:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/9 ... wyzka.html
przez ropuch » wtorek, 9 lutego 2016, 12:24
Tomasz Zawiślak napisał(a): J. Gudowski [w:] Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, Warszawa 2009, komentarz do art. 55
Z całym szacunkiem ale tego typu postawa z całą pewnością nie służy budowaniu owej "wewnątrzśrodowiskowej solidarności" o której mówimy.
przez amelius » wtorek, 9 lutego 2016, 14:44
Wyczuwa się osobistą niechęć autora do instytucji awansu poziomego. Mnie nie przekonują jego argumenty, moim zdaniem są tylko pozornie merytoryczne (co dziwi ze względu na osobę komentatora) bo sprawdzają się do tego, że ich autorowi nie podobają się nazwy poszczególnych tytułów. W istocie wzmacniają istnienie obecnego, feudalnego, bizantyjskiego systemu.
przez falkenstein » wtorek, 9 lutego 2016, 14:51
ja kiedyś proponowałem żeby oderwać awans od miejsca służby. Czyli jest sędzia, starszy sędzia, starszy sędzia sztabowy czy jak tego nie nazwać, natomiast osiągnięcie tej wyższej rangi nie wiąże się automatycznie ze zmianą miejsca służbowego. czyli każdy sędzia może być sędzią w sądzie rejonowym, natomiast tylko starszy sędzia może zostac sędzią sądu okręgowego.
przez ropuch » wtorek, 9 lutego 2016, 14:56
falkenstein napisał(a): ja kiedyś proponowałem żeby oderwać awans od miejsca służby. Czyli jest sędzia, starszy sędzia, starszy sędzia sztabowy czy jak tego nie nazwać, natomiast osiągnięcie tej wyższej rangi nie wiąże się automatycznie ze zmianą miejsca służbowego. czyli każdy sędzia może być sędzią w sądzie rejonowym, natomiast tylko starszy sędzia może zostac sędzią sądu okręgowego.
I mundury też wprowadźmy.
Od dawna nurtuje mnie pytanie : czy naprawdę musimy się koniecznie "stopniować" ? Po co ? Żeby poczuć się lepiej ?
przez witoldw1 » wtorek, 9 lutego 2016, 15:19
Każdy sędzia kiedyś będzie starszy. Ja jak poszedłem do SO miałem 34 lata ,a teraz jestem starszy sędzia i wszystko mnie boli.
przez suzana22 » wtorek, 9 lutego 2016, 19:34
Ja najlepiej czułabym się, gdyby tytuł brzmiał tylko "sędzia".
Jednak to utopia. Tymczasem chodzi w istocie nie tyle o tytuły, ile o kolejne stawki awansowe (wynagrodzenie). Dzisiaj nawet najlepszy sędzia w rejonie choćby pracował do 70 roku życia maksymalne, co może osiągnąć to 20% stażowego i 4 stawka awansowa. To za mało. Tylko darujmy sobie twierdzenie, że skoro sędzia jest merytorycznie dobry, to awansować może do okręgowego - apelacyjnego - SN. Są osoby niawansowalne i dobrze o tym wiemy.
przez karuzelka » wtorek, 9 lutego 2016, 20:07
Wobec powyższych wpisów proszę PT Moderatorów o wydzielenie nowego wątku, np. w dziale: Sędziowie. Tytuł może być np. Nasze poglądy na wszelkie awanse tudzież inne nagradzanie...
przez promo » wtorek, 9 lutego 2016, 21:01
Joasia napisał(a): I bardzo przychylam Ropuchowi. Optymalna opcja to zero awansów. Sędzia - to sędzia, i już.
Brak awansu to rzeczywiście opcja optymalna, ale na razie mamy awanse pionowe i wówczas potrzebne są też poziome.
O ile pamiętam we Francji wysokość wynagrodzenia sędziego nie zależy od sądu, w którym się pracuje. I dlatego w sądzie najniższego szczebla mogły pracować osoby, które interesowały się egzekucją i zarabiać tyle co w apelacyjnym. Wysokość wynagrodzenia zależy od stażu i oceny sędziego a nie od szczebla sądownictwa.
przez Vilgefortz » wtorek, 9 lutego 2016, 21:13
witoldw1 napisał(a): ...teraz jestem starszy sędzia i wszystko mnie boli.
Gdy mężczyzna po 40 - ce obudzi się rano i stwierdzi, że nic go nie boli, to znaczy, że nie żyje Tak więc nie jest źle
przez witoldw1 » wtorek, 9 lutego 2016, 21:58
Dlatego dałem zadowoloną gębę.
przez ropuch » środa, 10 lutego 2016, 09:02
Ja myślę, że musimy też w sobie dokonać pewnej rewolucji w swoim myśleniu tak żeby raz na jutro wyrzucić ze swych umysłów tą okropną zbitkę awans (już samo słowo zupełnie nie pasuje do sędziego) = ocena.
Bez tego zawsze będzie tak, że jedni koniecznie chcą oceniać a drudzy koniecznie awansować żeby zacząć oceniać i przestać być ocenianymi.
Tyle, że to będzie bardzo trudne bo jak powszechnie wiadomo jest wśród nas wielu takich co lubi oceniać, chce oceniać, mało tego uważają, że powinni oceniać bo są do tego szczególnie predystynowani, w zasadzie ich praca sprowadza się wyłącznie do oceniania i tak powinno być.
No i jest też, nie ukrywajmy, spora grupa takich co to chcą być oceniani i chwaleni. Lubią jak im się medal przypnie albo gwizdkę do pagonu, no bo wiadomo każdy lubi jak go doceniają.
Tylko że wtedy to nam folwark wychodzi nie sąd niestety.
Bo nawet ci co by chcieli żeby w sądzie jak w wosku było to się na wojsku g... znają i nie wiedzą, że w wojsku owszem są stopnie i medale ale o tym kto ile ma kasy to "grupa" decyduje, a o przywilejach i ilość roboty fala
przez Joasia » środa, 10 lutego 2016, 10:43
No i znowu - przychylam Ropuchowi. W caości.
przez ropuch » środa, 10 lutego 2016, 12:10
Wuaśnie się dowiedziałem co oznacza jak się nie chce "iść do góry". To oznacza, że się - uwaga : NIE MA AMBICJI
To smutne kiedy ambicją sędziego staje się nie poszerzanie swojej wiedzy, praca nad własną osobowością tylko "żeby iść do góry" ... przykre ...
przez andrzej74 » środa, 10 lutego 2016, 12:20
czyli dla ww. ujmą na honorze jest sądzenie w rejonie...żal mi ich
przez mpl » środa, 10 lutego 2016, 12:39
andrzej74 napisał(a): czyli dla ww. ujmą na honorze jest sądzenie w rejonie...żal mi ich
Nic nowego ile razy z pogardą słyszałam te "rejony", widziałam pogardliwe traktowanie na zgromadzeniach i szkoleniach - smutne ale prawdziwe i moim zdaniem niewiele da się z tym zrobić. Już słyszałam, że to skandal, że okręgowi mieliby sądzić w rejonach.
Dla porządku wielu SO i SA zachowuje się normalnie
Jak zawsze wszystko zależy od człowieka, choć od nas sędziów powinniśmy wymagać więcej.
Jedyna nadzieja, że awansujemy i nie będziemy pogardliwie traktować innych.
przez suzana22 » środa, 10 lutego 2016, 13:18
Sprzeciw wobec idei awansu poziomego wynika właśnie z tej pogardy plus zawiści.
A teraz się na mnie obraźcie
przez beta » środa, 10 lutego 2016, 23:36
zgadzam się z Tobą Suzi, niestety...
osobiście słyszałam takie wypowiedzi, z których wynikało, że to skandal, żeby ktoś kto nie był na delegacji, nie został oceniony przez wizytatora z SA i koleżeństwo mógł ot tak po prostu być SSA w SO...
no i nie widzą możliwości orzekania w takich bzdetach w postępowaniu nakazowym, bo oni maja poważne sprawy i te bardzo poważne sprawy zaginą w całym tym chłamie ...
zwróciłam uwagę, że dla danej osoby jego sprawa jest najważniejsza, ale to jakoś nie przekonało do zastanowienia nad istotą sądzenia ...
no i zmiana wydziału i nie daj Boże połączenie z jakimiś nieznanymi przypadkowymi osobami niedopuszczalne...
przez promo » czwartek, 11 lutego 2016, 00:15
Oj Betko rozmawiasz z niewłaściwymi osobami
Ale poważnie, to przecież sądy rejonowe zajmują się większością spraw kierowanych do sądów, a więc nie ulega wątpliwości, że są najważniejsze
I naprawdę spotykacie się z pogardą ze strony okręgowych i apelacyjnych
Bo dlja mnie to raczej przekonanie wielu sędziów, że dziedzina, którą się zajmują jest najtrudniejsza i najważniejsza...
I indywidualne cechy osobowości...
przez Dreed » czwartek, 11 lutego 2016, 00:37
promo napisał(a): Oj Betko rozmawiasz z niewłaściwymi osobami
Ech... Promo... Zawsze podziwialem Twoją wiarę w ludzi
przez Graffi » czwartek, 11 lutego 2016, 01:09
przez andrzej74 » czwartek, 11 lutego 2016, 08:26
i często są to osoby z którymi dopiero co siedziało się w jednym "gabinecie" lub pracowało w jednym wydziale czy sądzie...
przez efa » czwartek, 11 lutego 2016, 08:31
ale też każdy, kto nie chce "awansować" kwestionuje tym samym "awans" tych sędziów, a co za tym idzie - ich wyższość.