Source: http://sp5mxf.com/przyklad-wniosku-o-wydanie-pozwolenia-zainstalowanie-anteny-radiokomunikacyjnej-dachu-budynku-mieszkalnego/
Timestamp: 2018-01-19 03:44:44+00:00
Document Index: 90832167

Matched Legal Cases: ['Art. 64', 'art. 29', 'SA/Kr ', 'Art. 29', 'art. 12', 'art. 206', 'Art. 206', 'Art 29', 'art 30']

Przykład wniosku o wydanie pozwolenia na zainstalowanie anteny radiokomunikacyjnej na dachu budynku mieszkalnego - SP5MXF
Jan Kowalski Warszawa 01.12.12017r.
ul.Nieznaleziona 13 m7 Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Centrum I
ul.Świętokrzyska 31/33A Warszawa
Zwracam się z wnioskiem o zezwolenie na zainstalowanie amatorskiego systemu antenowego na dachu
budynku przy ulicy Nieznalezionej 13 w którego skład wchodzi:
Rotor zmieniający kierunek anteny
Podstawa masztu antenowego
maszt antenowy (rura fi 70 mm) wysokość 2,90 m powyżej dachu budynku wraz z rotorem i anteną
(zgodnie z prawem budowlanym maszt wysokości do 3m ponad wysokość budynku nie wymaga żadnych zgłoszeń czy zezwoleń)
Skrzynka antenowa do sterowania pracą anteny.
Kable sterujące skrzynką antenową oraz rotorem kierunku anteny.
Montaż i poprowadzenie kabla antenowego z dachu do lokalu mieszkalnego
według wytycznych Działu Technicznego Spółdzielni.
Mocowanie masztu przy pomocy obejm oraz śrub stalowych
Maszt ze stali ocynkowanej o średnicy 70 mm wysokość 2.9 m.
Antena na pasma radioamatorskie.
Informuję że posiadam Pozwolenie Radiowe kategorii 1 na używanie
radiowych urządzeń nadawczo – odbiorczych w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej.
Wydane przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.
– załącznik nr. 1
Podstawą prawną do wydania powyższego pozwolenia jest pozytywne zdanie egzaminu państwowego
na operatora służby radiokomunikacyjnej amatorskiej przed komisją Urzędu Komunikacji Elektronicznej
z zakresu elektroniki i rozchodzenia fal radiowych, zasad BHP, techniki urządzeń nadawczo – odbiorczych.
– świadectwo operatorskie załącznik nr.2
Do zainstalowania urządzenia radioamatorskiego wymagane jest pozwolenie radiowe (zwane licencją)
z przydzielonym indywidualnym znakiem wywoławczym.
Aby uzyskać pozwolenie radiowe, należy zdać egzamin państwowy i uzyskać uprawnienia operatorskie.
Tak więc moje kwalifikacje zostały potwierdzone zdanym egzaminem państwowym.
Oświadczam iż jestem członkiem Polskiego Związku Krótkofalowców i od wielu lat przeprowadzam łączności z innymi krótkofalowcami na całym świecie, mam duże doświadczenie w budowie i instalacji anten, jak również w ich prawidłowej eksploatacji.
Oświadczam iż mój zawód to monter anten i urządzeń radiokomunikacyjnych, pracowałem w tym zawodzie przez okres 10 lat, między innymi w MPWiK, Kampinoskim Parku Narodowym, Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku oraz w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy, zapewniałem łączność Straży Miejskiej na terenie województwa Mazowieckiego.
Instalowałem maszty antenowe oraz anteny, a także same radiostacje we wszystkich gminach województwa Mazowieckiego. W okresie w którym pracowałem w wyżej wymienionych instytucjach, odpowiadałem za łączność awaryjną, dziś nazywaną kryzysową z 49 gminami. Posiadana wiedza i doświadczenie zawodowe uprawnia mnie do instalacji systemu antenowego zgodnie ze wszystkimi zasadami BHP.
Zobowiązuję się, że przez cały okres eksploatacji zespołu antenowego, będę utrzymywał instalację antenową,
w prawidłowym stanie technicznym, przeprowadzał okresowe przeglądy i kontrole stanu technicznego oraz konserwacje w/w konstrukcji. Ponadto oświadczam że ewentualne szkody jakie mogą powstać w wyniku eksploatacji mojego systemu antenowego, zobowiązuje się usunąć lub pokryć koszty napraw. Instalacja antenowa zostanie objęta ubezpieczeniem OC.
Moja stacja radiowa to sprzęt najwyższej klasy, fabryczne urządzenie japońskiej firmy YAESU,
model: FT-1000 MP MARK V, posiada homologację oraz wszelkie atesty dopuszczające do użytkowania na terenie UE oraz USA i Japonii a także we wszystkich państwach świata, z wyjątkiem Korei Północnej, nie stanowi zagrożenia dla ludzi i zwierząt, jak również nie zakłóca pracy innej aparatury. Instalacja anteny krótkofalarskiej jest mi niezbędna do wykonywania łączności w służbie radioamatorskiej jak również łączności kryzysowej, obecnie jest to bardzo utrudnione ponieważ muszę pełnić dyżury w OT-37.
Moja stacja jest włączona do wykorzystywania przez Wydział Kryzysowy Urzędu Wojewódzkiego, jako awaryjna łączność w sieci Wojewody Warszawskiego na wypadek klęsk żywiołowych / Prawo Telekomunikacyjne ustawa z dnia 21.07.2004 r. DZ.U. 73 poz. 852 z dnia 06.09.2000 r. z późniejszymi zmianami Art. 64 , 65 /.
Załączam opinię klubu łączności kryzysowej załącznik nr. 4
Otrzymałem pozytywną opinię Komitetu Domowego załącznik nr.3
Instalacja zostanie wykonana przez specjalistyczną firmę, i nie będzie zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców oraz bezpieczeństwu nieruchomości. Antena którą zamierzam zamontować jest anteną fabryczną, posiadającą atest i właściwą wytrzymałość mechaniczną. Instalacja systemu antenowego będzie zamontowana do wskazanej wcześniej konstrukcji szkieletowej z rur stalowych ocynkowanych bez naruszenia poszycia dachu, na maszcie nie przekraczającym wysokości 3 metrów ponad wysokość dachu.
Całość konstrukcji posiadać będzie instalacje odgromową trwale podłączoną do instalacji odgromowej budynku.
1.Licencja / zezwolenie / na posiadanie i używanie urządzenia nadawczo – odbiorczego.
2. Świadectwo Radiooperatora klasy A
3. Opinia Komitetu Domowego budynku Nieznalezionej 13
4. Opinia Prezesa klubu zarządzania kryzysowego
5. Opinia Prezesa 37 Oddziału Terenowego Polskiego Związku Krótkofalowców
A to co poniżej, znalazłem w necie na różnych forach internetowych i zebrałem tu najciekawsze informacje które mogą się przydać w razie spraw spornych.
Jeśli natomiast sąsiad postawiłby maszt antenowy w taki sposób, aby był on połączony z budynkiem (na przykład na dachu), to mógłby to uczynić zgodnie z wymogami prawa i wystarczyło by, aby w tym celu złożył u miejscowego starosty zgłoszenie (dotyczy to konstrukcji o wysokości powyżej 3 metrów; przy niższych masztach do 3m zgłoszenie nie jest wymagane).
Wskazuje na to treść art. 29 ust. 2 punkt 15 prawa budowlanego, zgodnie z którym pozwolenia na budowę nie wymaga instalowania urządzeń, w tym antenowych konstrukcji wsporczych i instalacji radiokomunikacyjnych, na obiektach budowlanych. Przy czym wykonanie robót budowlanych może być zakwalifikowane jako instalowanie tylko wtedy, jeśli nastąpi przymocowanie (połączenie, przyłączenie) urządzenia instalowanego do innego obiektu w sposób pozwalający na jego odinstalowanie bez uszkodzenia bądź naruszenia struktury obiektu „podstawowego” (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 25.04.2010 r. – ISA/Kr 360/10).
Wiele spółdzielni mieszkaniowych wprowadza uchwały, w których zakazują wieszania anten satelitarnych na ścianach czy też balkonach, przylegających do mieszkań. Czy mają do tego prawo? Spółdzielnie powołują się na prawo budowlane oraz na kwestie estetyczne. Z tego pierwszego powodu podstaw do wydawania zakazów nie ma. Według Art. 29 ustawy o prawie budowlanym nie wymaga się żadnego pozwolenia na budowę przy instalowaniu urządzeń na obiektach budowlanych. Jednak pełnej swobody nie mamy.
– Ustawa o własności lokali – art. 12 ust. 1 – „właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem”.
– Kodeks cywilny – art. 206 – „każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli”.
– Odmowy zgody na montaż nie można uzasadniać możliwym zniszczeniem elewacji lub pokryć dachowych, bowiem z zasady instalacja anteny nie powoduje istotnego naruszenia stanu elewacji, okien, balkonów czy pokryć dachowych i nie musi automatycznie wiązać się z ich uszkodzeniem – tłumaczy Tomasz Cudowski, redaktor naczelny miesięcznika „Wspólnota Mieszkaniowa”.
„Z pewnością nie można utrudniać montażu anteny satelitarnej ani poprzez zbyt kosztowne warunki instalacji i użytkowania, co spowodowałoby ograniczenie przysługującej każdemu możliwości odbioru wszystkich programów, które wybierze, ani tym bardziej poprzez ogólny zakaz lub nieuzasadnioną odmowę czy sprzeciw np. z przyczyn estetycznych lub technologicznych” – stwierdzono w odpowiedzi.
– Z montażem indywidualnych anten na zewnętrznych ścianach bloku sprawa nie jest prosta, bo zakazać co prawda nie można, ale dowolność w tym względzie też nie jest dopuszczalna. Anteny do niedawna były montowane całkowicie dowolnie, co nierzadko skutkowało uszkodzeniami elewacji lub izolacji przeciwwilgociowej. Zrozumiałe jest zatem, dlaczego wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie zawsze były temu niechętne i odmawiały zgody na instalację – podkreśla Tomasz Cudowski, redaktor naczelny miesięcznika „Wspólnota Mieszkaniowa”.
Aktualnie organem właściwym do wydawania i cofania pozwoleń radiowych jest Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Nie wydaje się jednak, aby spółdzielnia miała prawo wprowadzenia generalnego zakazu stawiania anten lub wprowadzania warunków montażu anten sprzecznych z przepisami prawa.
Spółdzielnia może uzależnić zgodę na montaż anteny od wykazania, iż użytkownik posiada stosowne pozwolenia wynikające z prawa telekomunikacyjnego oraz ewentualnie określić warunki techniczne, montażowe. Każdy kto posiada własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego ma także prawo współwłasności w częściach wspólnych nieruchomości (w tym dachu) , jednak z uwagi na brak fizycznego wydzielenia części przypadającej na danego współwłaściciela (co może nastąpić przez zniesienie współwłasności) trudno będzie wykazać, iż dana osoba używa dachu w ramach swojego udziału we współwłasności dachu a więc tu reguluje Art. 206 KC Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli.
Wystąpienie zakłóceń programów RTV spowodowanych nadajnikami radiowymi może przejściowo wystąpić z powodu.
Wadliwej instalacji odbiorczej lub odbiornik został wykonany niezgodnie z obowiązującymi normami. (np. brak podłączonej anteny odbiorczej lub podłączenie wykonane niewłaściwie, zamiast anteny podłączony kawałek spinacza biurowego lub inny drut, instalacja indywidualna wykonana niezgodnie z przepisami np.: niewłaściwy kabel, zbyt długie połączenia, niewłaściwe rozgałęźniki powodujące zbyt duże tłumienie sygnału odbiorczego, brak dobrego kontaktu w gniazdkach, wtyczkach i złączkach). Odbiornik nie spełnia normy odporności na obecność obcych pól elekromagnetycznych (PN EN 55020), ponieważ został niewłaściwie zbudowany przez producenta np. brak jest w stopniu wejściowym elementów blokujących sygnały radiowe innych częstotliwości, niewłaściwie wykonany wzmacniacz m.cz., który sam odbiera sygnały radiowe (a nie powinien), brak zabezpieczeń zasilacza, który przepuszcza sygnały radiowe z sieci energetycznej do wnętrza odbiornika itp.
Jedyną instytucją mogącą sprawdzić skąd pochodzą zakłócenia (nie muszą wcale pochodzić od radiostacji) oraz określić, po której stronie leży wina jest Urząd Komunikacji Elektronicznej. To, że zakłócenia występują, a nawet to, że pochodzą z anteny radiostacji amatorskiej, wcale jeszcze nie jest wystarczającą podstawą do wydania nakazu do jej usunięcia, ponieważ wina może leżeć po stronie odbiorczej.
Użytkownikami urządzeń radiowych mogą być wszyscy obywatele na zasadach określonych w obowiązujących przepisach.Do zainstalowania urządzenia amatorskiego trzeba mieć wydane pozwolenie (zwane licencją) z przydzielonym indywidualnym znakiem wywoławczym. Do uzyskania takiego pozwolenia trzeba zdać egzamin państwowy i uzyskać uprawnienia operatorskie. Tak więc amator krótkofalowiec nie jest zwykłym szarym obywatelem, ale człowiekiem, którego kwalifikacje zostały potwierdzone egzaminem państwowym. W szczególności amator krótkofalowiec, który jest zrzeszony w Polskim Związku Krótkofalowców i od wielu lat przeprowadza łączności z innymi krótkofalowcami na całym świecie, przeważnie ma bardzo duże doświadczenie w budowie i instalacji anten, jak również w ich prawidłowej eksploatacji. Dlatego instalacje antenowe amatorów krótkofalowców wykonane są profesjonalnie i na pewno nie stanowią żadnego zagrożenia dla nikogo. Ponadto amatorskie urządzenia radiowe pracują w zakresie fal krótkich, które nie wpływają na organizm człowieka i nie stwarzają żadnego niebezpieczeństwa. W szczególności radiostacje amatorskie są urządzeniami małej mocy i pracują przeważnie sporadycznie, przez bardzo krótkie okresy czasu, przedzielone długimi okresami braku aktywności lub nasłuchiwania. Wpływ fal radiowych na człowieka jest minimalny, a ich szkodliwość nigdy nie została udowodniona. Powstał mit, wykorzystywany przez media, o szkodliwości fal radiowych, co zapewne wzięło się z tego, iż fachowcy używają terminu „promieniowanie anteny”. I zostało to podchwycone przez niefachowców, dla których termin promieniowanie kojarzy się tylko z promieniotwórczością. Tymczasem antena nadawcza wcale nie promieniuje tylko emituje fale radiowe i nie ma to nic wspólnego z promieniotwórczością. Jeśli już mówimy o promieniotwórczości to znacznie większym zagrożeniem jest promieniowanie ekranu telewizora lub monitora komputerowego, bo to promieniowanie jest promieniowaniem jonizującym, a wszyscy z tych urządzeń korzystają i to przeważnie przez kilka godzin dziennie, a szkodliwość promieniowania tych urządzeń jest bagatelizowana. W zamian nagłaśniana jest szkodliwość fal radiowych i to akurat tych, które są nieszkodliwe tj. fal długich, średnich i krótkich. Jeśli już jakieś fale radiowe mają jakiś wpływ na człowieka, to raczej fale ultrakrótkie używane w telefonii komórkowej. Prawie wszyscy korzystają z telefonów komórkowych i przystawiają anteny nadajników bezpośrednio do samej głowy, a jakoś nikomu to jeszcze nie zaszkodziło. Tym bardziej nikomu nie może zaszkodzić antena krótkofalowa zainstalowana na dachu budynku. Wymiary takiej anteny są duże, ale nie znaczy to, że im większa antena tym większa moc promieniowania. To bzdura. Wymiary anteny podyktowane są głównie częstotliwością, na której pracuje i jest to tak, że im większa antena tym niższa częstotliwość, na której pracuje. Dodam jeszcze, że antena emituje fale radiowe głównie poziomo w kierunku horyzontu, częściowo w górę, a już najmniej w dół. Dlatego błędem jest zmuszanie przez administracje do instalowania anten na balkonach przy ścianach budynku, bo wtedy taka antena ma niską sprawność, duże straty i największy wpływ na urządzenia odbiorcze. Wymaga też zastosowania większych mocy nadajnika w celu uzyskania takiej samej słyszalności u korespondenta. Natomiast antena zainstalowana na dachu budynku na wysokim maszcie ma najmniejszy wpływ na urządzenia odbiorcze i nie wymaga stosowania dużej mocy nadajnika.
Najważniejsza sprawa: stawisz najpierw ATRAPY anten by przyzwyczaić ludzi.
Dzięki temu obronisz się prze donosami o zakłócanie a takie na pewno się pojawią jak tylko postawisz to na dachu. Zapraszasz UKE, przedstawiciela spółdzielni i okazuje się, że to kij od szczotki bądź sznurek a nie antena. Dzięki temu nie musisz udowadniać, ze nie jesteś wielbłądem. Potem stawiasz w to miejsce normalną antenę. Dowiedziałbym się czy w SM jest ktoś kto ma uprawnienia z nadzoru budowlanego.
Jesli tak po otrzymaniu zgody poszedlbym do niego i dogadal sie o odbior wyzszego masztu antenowego z antena.
Pozwolenie na budowę już nie…
Co prawda w starostwie mogą zażądać pozwolenia na budowę ale tu wystarczy odwołanie do wojewody…
Ja też uważam, że najpierw należy po dobroci. Sam idąc z odpowiednim pismem po przeczytaniu wielu podobnych wątków na różnych forach, szedłem z nastawieniem że idę na wojnę i nie obędzie się bez sądu.
Złożyłem pismo o wydanie warunków postawienia na dachu anteny. Prezes kręcił nosem, że jak mi wyda zgodę, to zaraz znajdzie się 10 kolejnych co chcą sobie satelitę postawić na dachu, bo z balkonu nie mają widoczności. Ale dostałem warunki. Postawiono mi dwa.
1. Kabel będzie poprowadzony tak aby nie uszkodzić elewacji.
2. Miejsce montażu na dachu wyznaczy wspólnota.
warto najpierw poprosić dz.techniczny aby określił warunki do zainstalowania anteny. Z mojego doświadczenia wiem że jest to dobry krok kiedy odpowiedzialni za stan techniczny budynku określą czego oczekują. Często potrafią wskazać firmę do której mają zaufanie w kwestii robót na dachu, etc i najważniejsze nie szukają wtedy dziury w całym.
znalazłem w internecie coś takiego,
1. Wyślij poleconym/zanieś do Zarządu podanie o zgodę na instalację, dołącz opis instalacji, projekt. Zażądaj potwierdzenia na kopii jej przyjęcia.
2. W przypadku otrzymania odpowiedzi odmownej, poinformuj Zarząd, że wobec wydania niezgodnej z prawem odmowy, w terminie takim i takim przystąpisz do instalacji. Poproś jeszcze raz o podanie warunków technicznych, bo nie chciałbyś uszkodzić dachu.
3. Zastosuj nożyce/szlifierkę kątową do przecięcia kłódki na dach i wykonaj instalację.
4. Opcjonalnie dokonaj ubezpieczenia Twojej anteny (jest firma ubezpieczeniowa, która to zrobi)
5. Jeśli zarząd zagrozi Ci, że antenę zdemontuje, poinformuj go pisemnie o odpowiedzialności karnej za zniszczenie mienia – to, że nie masz pisemnego zezwolenia na instalację nic tu nie zmienia, zniszczenie instalacji jest przestępstwem nawet jeśli była wykonana nielegalnie, podobnie jak jest nim zniszczenie nieprawidłowo zaparkowanego samochodu.
6. Jeśli Twoja antena zostanie zdemontowana lub uszkodzona, zgłoś sprawę na Policję, sprawę o zniszczenie mienia a nie o odmowę zgody na instalację.
Zgodnie z nowymi przepisami tylko wolno stojące konstrukcje wsporcze anten i urządzeń radiowych, w tym wolno stojące maszty antenowe i wieże antenowe, będą uważane za obiekty budowlane. Budowlami telekomunikacyjnymi nie będą już natomiast maszty i anteny montowane na dachach budynków. Od dziś będą one zaliczane do kategorii urządzeń. W praktyce ma to bardzo duże znaczenie. Instalowanie anten i masztów na obiektach budowlanych nie będzie bowiem od dziś wymagało pozwolenia na budowę. W tej chwili są z tym duże problemy, a sądy w wielu podobnych sytuacjach orzekają odmiennie – raz uznają, że na tego typu inwestycje pozwolenie jest potrzebne, a innym razem że nie. Od dziś nie będzie już żadnych wątpliwości, że pozwolenie na budowę będzie konieczne jedynie w przypadku instalowania wolno stojącego masztu lub anteny. O pozwolenie będzie też musiał wystąpić inwestor, jeżeli wznoszony przez niego obiekt będzie znacząco oddziaływał na środowisko lub obszar Natura 2000.
Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem PB (przynajmniej rozdział 4, a w szczególności: Art 29, pkt 2.15) i art 30), które mówi, że:
– instalacje antenowe wystające ponad dach powyżej 3 m (maszt + antena) podlegają zgłoszeniu do odpowiedniego terytorialnie urzędu – czyli do Starostwa…
– Starostwo może w szczególnych przypadkach nakazać wystąpienie o pozwolenie budowlane, od którego można odwołać się do wojewody (mnie się udało z odwołaniem)…
Link do źródła: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19940890414
jesli chodzi o próby zainstalowani anteny na budynku którym zarzadza sp-nia lub gorzej wspólnota to niestety nie ma złotego środka, zreszta widac to w postach. opierając sie o własne doswiadczenia sugeruje jednak zaczać od luxnej rozmowy z działem technicznym sp-ni, ewentualnie w przypadku wspólnoty – zarządca budynku. pomagałem kilku kolegom i w każdym przypadku osiągalismy sukces. diał techniczny z reguły nie mówi nie tylko chcąc miec swięty spokój nie zgadza sie na żadne amatorskie montowanie czegokolwiek. ludzie od dachów wiedza co i jak i zrobią to dobrze. w każdym przypadku kier. dz.techn. odsyłała do wykonawcy/gwaranta dachu. czasem treba było poczekac bo zbliżał sie remont dachu i wtedy montowaliśmy rury/maszty i co tam było potrzebne. ale jak na wstepie to nie jest reguła bo kazda sp-nia czy wspólnota rządzi sie swoimi prawami. chce natomiast zasygnalizowac inny dowcip. na osiedlach ludzi trymaja zwierxzęta domowe w mieszkaniach. każdy wielbiciel/posiadacz psa kiedy go nabywa to nie pyta nikogo o zgode. wprowadza go do swojego mieszania niczym nowonarodzonego członka rodziny i tyle. na moim osiedlu do dzisiaj radni nie potrafia opanowac problemu wyjacych psów więc moja antena stoi juz 15 lat i nikomu nie wadzi. czemu o psach? bo rada osiedla usiłowała zmusić mnie do likwidacji masztu/anteny. napisałem krótką informacje iż zdejme antene nastepnego dnia kiedy tylko ustanie wycie psów po nocach. no i czekam już 15 lat na ten dzień.