Source: http://www.stopquadom.pl/news/article/2012/02/28/soleccy-lesnicy-otwarci-na-trasy-off-road/
Timestamp: 2017-04-29 17:25:07+00:00
Document Index: 81288612

Matched Legal Cases: ['art. 3', 'art.5', 'art.42', 'art. 42', 'art. 42', 'ART. 42', 'art. 45', 'art.5', 'art.42', 'art. 212', 'art. 15']

STOPQUADOM.pl ♦ Soleccy leśnicy otwarci na wyznaczenie tras off-roadowych
Soleccy leśnicy otwarci na wyznaczenie tras off-roadowych
Lasy Państwowe, tory
StopQuadom.PL (SQ): Jaki jest status prawny terenu, na którym występują problemy, jaka jest ich skala, jakie niosą zagrożenia?
Nadleśniczy Jakub Siedlecki (JS): Problemy z quadami występują głównie na gruncie leśnym. Niestety "quadowcy" nie przestrzegają (i pewnie nie znają) żadnych przepisów z zakresu możliwości poruszania się po terenach leśnych oraz ochrony przyrody. Obecnie stwierdzamy, że quady poruszają się po terenie leśnym, poza drogami, często na terenie upraw leśnych (obowiązuje całkowity zakaz wstępu na tereny upraw leśnych do wysokości 4 m – red.) . Stwierdzaliśmy także wjazd do rezerwatu przyrody. Skala problemu jest niestety znaczna, gdyż można stwierdzić ślady jazdy praktycznie na terenie całego Nadleśnictwa. Jeden z zatrzymanych przyjechał do Solca Kujawskiego z Inowrocławia. Spotkaliśmy również zorganizowane grupy na motorach crossowych (profesjonalnych marek - KTM) , zamaskowani, bez tablic rejestracyjnych. Potrafili wjechać na podwórko leśniczówki. Oprócz niszczenia wydm, które z trudem udaje się uchronić przed ruchem piasku niszczone są drogi leśne, szczególnie na zakrętach.
SQ: Jaki jest status terenu na którym miał być wyznaczony obszar dozwolony do jazdy? Na jakiej podstawie można wyznaczyć takie obszary? Ustawa o lasach wprost nie daje leśnikom możliwości wyznaczania trass off-road w lesie.
JS: Obszar dozwolony do jazdy chcielibyśmy wyznaczyć pod liniami energetycznymi - nie trzeba szukać podstawy prawnej aby pozwolić na jazdę pod nimi. Obecnie obszary te mają status - tereny różne (płacimy od tego terenu podatek od nieruchomości). Po szczegółowym określeniu i wyłączeniu miejsc chronionych (stanowiska roślin, ptaków i zwierząt) jesteśmy w stanie wyznaczyć ok. 20km tras. Na terenie obecnie sklasyfikowanym jako plac chciałbym zorganizować mini tor rajdowy (teren ok 4ha). Mam już jednego zapaleńca, który na części zrobił sobie tor i jeździ tam motorem crossowym. Można by było cały ten teren sensownie wykorzystać.
SQ: Nie wszyscy orientują się w zawiłościach ustawy o lasach, prosimy więc o wyjaśnienie, co to jest „teren różny” - czy nie jest to las w rozumieniu art. 3 Ustawy o lasach? Czy można założyć, że teren pod każda linią energetyczną nie jest lasem?
JS: O kwalifikacji terenu decyduje sposób jego wykorzystania. Teren pod linią energetyczna może być lasem jeżeli jest wykorzystywany na cele związane z gospodarką leśną. Generalnie jednak można określić (bo nie zawsze), że przechodzące przez lasy (i inne grunty) linie wysokiego napięcia mają status Terenu różnego. Ale znam przypadki, gdy tak nie jest i są one kwalifikowane jako lasy. Jednocześnie należy zaznaczyć, że i w tych miejscach mogą występować siedliska roślin i zwierząt, które należy objąć ochroną. Dlatego przed wytyczeniem ewentualnych tras do jazdy konieczna jest współpraca z miejscowymi leśnikami.
SQ: Czy nie obawia się Pan, że off-roadowcy będą zjeżdżać z trasy? Podobne przypadki miały miejsce po wyznaczeniu szlaków w okolicach Piwnicznej – szlaki w konsekwencji zlikwidowano.
JS: Taka możliwość zawsze istnieje. To zależy tylko i wyłącznie od świadomości użytkowników. Jeżeli udałoby się doprowadzić do nawiązania współpracy ze środowiskiem (zorganizowaną grupą) quadowców, to mam nadzieję, że będą umieli dostosować się do narzuconych reguł. Przypadki „indywidualne” będą się zdarzać, ale gdyby udało się trochę „sformalizować” warunki korzystania z terenu, to myślę, że sami off-roadowcy będą zainteresowani aby było ich jak najmniej.
SQ: Co Pana zdaniem spowodowało brak zainteresowania ze strony off-roadowców? Czy propozycja wyznaczenia tras jest nadal aktualna?
JS: Zrobiłem na terenie Nadleśnictwa akcje „łapania" quadów z nadzieją, że po rozmowie i wskazaniu potencjalnych miejsc uda nam się nawiązać sensowna współpracę. Miałem nawet nadzieję, że uda mi się przekonać organizację zrzeszające quadowców do pomocy przy zwalczaniu szkodnictwa leśnego. Niestety! Mimo pozostawienia kontaktu do mnie osobiście i do biura Nadleśnictwa nikt nie raczył się skontaktować. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Może wolą być „wolni" i robić co im się spodoba i jeździć gdzie tylko uda się wjechać - im trudniej tym lepiej! Zatrzymać quada jest niestety trudno! Ale szykuję dla niesfornych niespodzianki. Nie, nie gwoździe na drogach ani wilcze doły. Wszystko legalne! Jak znowu zacznie się sezon, to na pewno zaczną się nielegalne rajdy. Ale i na to znajdzie się sposób. Nie mogę na razie zdradzić jak, ale na pewno część amatorów mocnych wrażeń zaskoczą przykre niespodzianki. Ponieważ z natury jestem optymistą więc liczę na to, że kiedyś ten problem uda się uregulować.
SQ: Czy problem nadal występuje?
JS: Problem zimą zwykle wygasa. Tylko niewielu quadowców lubi marznąć. Ale niestety robi się coraz cieplej i powstają tak ulubione przez niektórych kałuże i wymokliska.
SQ: Dziękuję bardzo za wyczerpujące informacje. Mam nadzieję, że informacja o otwartości Nadleśnictwa Solec Kujawski dotrze do okolicznych off-roadowców oraz wiodących organizacji ich zrzeszających. Życzę jak najszybszego rozwiązania problemu.27 luty 2012
28 lutego 2012 07:44:11 Skomentuj
2012.02.28 09:08 [212.244.123.*]
Witam, przeczytany artykuł uważam że ze strony nadleśnictwa wyszedł fajny pomysł tylko taka jest prawda ze dopiero ten przeczytany artykuł może przekona do kontaktu z nadleśniczym ponieważ takie pozostawienie kontaktu i prośba o niego jak dla mnie to tylko "podpucha".. wiec nie ma co sie dziwic ze nikt sie nie odezwał.. ktos przez kogos musi sie dowiedziec i dotrzec do leśniczego.. Odpowiedz autorowi
2012.02.28 21:46 [89.75.34.*]
Rozumiem że tylko z "quadowcami" się skontaktowano (tak wynika z wypowiedzi). Szkoda że pominięto innych przedstawicieli offroadowego świata... No i że wyglądało to na zasadzie pozostawienia kontaktu (co pachnie prowokacją). Odpowiedz autorowi
~Jakub Siedlecki
2012.03.05 14:55 [212.244.241.*]
Zapewniam, że spotkanie odbyło sie w przyjaznej atmosferze i kolega kierowca quada obiecał zapoznać swoja grupę z moja propozycją. Innym razem rozmawiałem z grupa 11 quadowców. Zero odzewu. Moja komórka i kontakt do biura są opublikowane na stronie internetowej Nadleśnictwa. Można zadzwonić z budki telefonicznej, pre-paida. Trzeba tylko chcieć! A co do innych grup off-roadowców. Z kolegami (bo tak chyba mogę ich nazywać) zorganizowaliśmy Land Rover Loop, przez Nadleśnictwo przechodzi trasa rajdu Transghotica. Proszę sprawdzić i to nie u mnie ale u organizatorów. Rozumiem, że podejrzliwość powstaje, gdy dwie strony się nie rozumieją. Ja na prawdę chciałbym, aby było NORMALNIE.
J.Siedlecki Odpowiedz autorowi
2012.03.01 20:30 [91.196.213.*]
Trzymam kciuki za plany Nadleśnictwa... Oby przykład (wyznaczanie tras do legalnej jazdy i wyłapywanie nielegalnych wandali) zainspirował władze leśne w innych częściach Polski. Odpowiedz autorowi
2012.03.01 23:37 [77.254.151.*]
też trzymam kciuki. Zwłaszcza za to malutkie nadleśnictwo (ok. 140 km2). Jednakże proszę pamiętać, że 20 km tras na taki terenie nie rozwiąże problemu. Ja przeciętnie robię 150-200 km jednego dnia, więc trasa 20 km to tak jakbym kazał pieszemu turyście chodzić w kółko po kilometrowej trasie (zakładając że robi dziennie 10 km).
Ale trzymam kciuki, tylko takie myślenie ma przyszłość.
Państwo zarabia grube miliony na offroadowym sprzęcie (akcyza, homologacje, podatek VAT, podatki dochodowe, podatki w paliwie) i w zamian trzeba się nami zająć.
Z innej beczki, takiemu panu np. jak "TURYSTAPIESZY" i tak to będzie przeszkadzało, bo chałas ;-)
niestety, czytając wypowiedzi użytkowników tego forum (z naczelnym włącznie) odnoszę wrażenie że nigdy nic związanego z offroadem nie będzie się podobać. Jakiekolwiek rozwiązania nigdy nie znajdą akceptacji pseudoekologów
Proponuję przeczytać dyskusję pod donosem z 24.04.2010 "Zlot quadowców w rejonie gniazd czarnego bociana". Nawet impreza zorganizowana ze wszystkimi pozwoleniami na skraju wsi, na terenie prywatnym, pod opieką straźników TPN to dla naczelnego i kilku innych SKANDAL. Odpowiedz autorowi
2012.03.02 10:37 [91.196.213.*]
-no cóż, biologii nie oszukasz: hałas nie jest ani przyjemny, ani zdrowy. "Chałas" zresztą też...
- w terenach, gdzie udostępnia się tylko 1 km do zwiedzania, zwiedzam 1 km. I nie domagam się więcej (...że Państwo ma się mną zająć ? - a co to jest ? socjalizm ?.) - jak widzę powoli uświadamiasz sobie, ze nie wszystkim podoba się to co robisz. Ba, biorąc pod uwagę upierdliwość offroadu dla innych ludzi, jest bardzo prawdopodobne, że offroad podoba się tylko offroadowcom... Odpowiedz autorowi
2012.03.02 14:09 [89.75.34.*]
Państwo ma się mną zająć ? - a co to jest ? socjalizm ?. No właśnie! Pora żebyś zaczął odprowadzać akcyzę od butów i płacić za wstęp na szlaki piesze. Dlaczego to państwo ma za nie płacić? Socjalizmu się zachciewa? Odpowiedz autorowi
2012.03.02 11:08 [95.49.188.*]
Jednakże proszę pamiętać, że 20 km tras na taki terenie nie rozwiąże problemu. Ja przeciętnie robię 150-200 km jednego dnia, więc trasa 20 km to tak jakbym kazał pieszemu turyście chodzić w kółko po kilometrowej trasie (zakładając że robi dziennie 10 km).
Tory nie, bo w kółko. 20km nie, bo w kółko. Teraz nie jest w kółko, bo można wszędzie. Czy za powyższą wypowiedzią nie stoi przypadkiem chęć zalegalizowania stanu obecnego? Czy off-road będzie nadal tak atrakcyjny jeśli zostanie ograniczony w jakikolwiek sposób?
2012.03.02 14:13 [89.75.34.*]
No niestety, prawa rynku. Jeżeli podaż nie nadąży za popytem, pozostanie szara strefa... Ale będzie znacznie znacznie mniejsza niż teraz kiedy popyt duży a podaży (oficjalnie zorganizowanej, legalnej formy offroadu i turystyki offroadowej) zupełnie brak. Więc warto od czegoś przynajmniej zacząć a nie tylko narzekać i próbować sankcjonować. Odpowiedz autorowi
2012.03.02 16:08 [77.254.151.*]
bo taka jest prawda. Jak sobie wyobrażasz, kilkadziesiąt tysięcy użytkowników offroadu na 20, nawet 50 krótkich trasach czy torach ?? Idąc Twoim tokiem myślenia z któregoś z donosów za chwilę się dowiem że i tak takie trasy to źle, to chałasujemy, a przecież nie jest zdefiniowana bliskość, więc wszystko można uznać za blisko terenów przyrodniczo cennych. A cennych też jest "wszystko". WAM, a zwłaszcza Tobie nie zależy na rozwiązaniu problemu. Zauważyłem iż masz bardzo brzydki zwyczaj czepiać się drobiazgów, a tam gdzie nie masz racji (bo nie masz argumentów), zamykasz klawiaturę i jesteś sobie ekologiem
2012.03.02 17:05 [91.196.213.*]
oczywiście, oprócz argumentów: -prawnych (zakaz wjazdu do lasu) -przyrodniczych (nieskrępowane rajdy po lasach bywają szkodliwe dla przyrody)
- porządkowych (nielegalny offroad to często dewastacja terenu) - ludzkich (offroad jest po prostu uciążliwy dla innych ludzi) - związanych z bezpieczeństwem (offroad często zagraża ludzim poruszającym sie po szlakach turystycznych) i jeszcze wielu innych...
...nie mamy żadnych argumentów. No i czepiamy się drobiazgów...
Marku KTM zawstydziłeś nas...
2012.03.02 17:25 [77.254.151.*]
wobec argumentów :
- prawnych - bezprawne insynuacje na temat rzekomych wjazdów do lasu (70% tzw. donosów)
- prawnych - bezprawne publikowanie zdjęć osob
- ludzkich (donosicielstwo)
- ludzkich (pseudoekolodzy są po prostu uciążliwi dla innych ludzi (np. blokowanie obwodnicy autustowa, zalewu w nidzicy)
- statystycznych (czyli czytamy liczby jak mi akurat pasuje)
.... skończmy tą dyskusję ;-)
2012.03.02 18:48 [91.196.213.*]
hihihi niezłe...
wytłumacz mi Mój Drogi:
- dlaczego opisywanie sytuacji, w których zachodzi dominiemanie, że mamy do czynienia z łamaniem prawa i nielegalnym offroadem jest "bezprawne" ? Prosze o podstawę prawną...
- podaj podstawę prawną dla Twojego twierdzenia, że bezprawne jest publikowanie zdjęć, na podstawie których nie można rozpoznać tożsamości fotografowanych osób. Tylko prosze o konkrety, a nie bajanie... - jeśli gromadzenie informacji o przypadkach domniemanego i faktycznego naruszania prawa nazywasz "donosicielstwem", to wybacz, ale jesteś społecznym i obywatelskim troglodytą... Jak kogoś oszukują czy coś kradną pewnie odwracasz głowę...
- tak na prawdę uciążliwi są tylko ci, którzy programowo ignorują prawo i zasady społecznego współistnienia... Raczej nie są przeciwnicy nielegalnego offroadu...
- to Ty czytasz liczby jak Ci pasuje - z faktu, że są dziesiątki tysięcy zarejestrowanych użytkowników forów offroadowych nie wynika, że wszystkie te osoby popierają łamanie prawa...
I powtórzę mojego poprzedniego posta:
"oczywiście, oprócz argumentów: -prawnych (zakaz wjazdu do lasu) -przyrodniczych (nieskrępowane rajdy po lasach bywają szkodliwe dla przyrody) - porządkowych (nielegalny offroad to często dewastacja terenu) - ludzkich (offroad jest po prostu uciążliwy dla innych ludzi) - związanych z bezpieczeństwem (offroad często zagraża ludzim poruszającym sie po szlakach turystycznych) i jeszcze wielu innych... ...nie mamy żadnych argumentów. No i czepiamy się drobiazgów... Marku KTM zawstydziłeś nas..."
2012.03.03 00:58 [89.75.34.*]
- dlaczego opisywanie sytuacji, w których zachodzi dominiemanie, że mamy do czynienia z łamaniem prawa i nielegalnym offroadem jest "bezprawne" ? Prosze o podstawę prawną... art.5 §1 KPK
art.42.3 KRP
Jeszcze kilka umów międzynarodowych (jak najbardziej obowiązujących u nas). Przeszkadza ci że offroadowcy łamią (według ciebie) prawo? To sam się nim zainteresuj najpierw (ale całym a nie wybranymi fragmentami) i nie popełniaj przestępstw.
2012.03.03 09:58 [178.42.242.*]
Czy chodzi o art. 42 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., czy o jakiś inny akt prawny? W tekście jednolitym KRP brak ust. 3 w art. 42.
2012.03.03 11:24 [89.75.34.*]
ART. 42 ma 3 punkty, chodzi o trzeci... Odpowiedz autorowi
2012.03.03 11:30 [178.42.242.*]
Fakt, moja pomyłka - niedaleko jest art. 45 na podobny temat i to on ma jedynie 2 ustępy.
2012.03.03 12:36 [91.196.213.*]
ciekawych rozmów ciąg dalszy... Co do art.5 §1 KPK "§ 1.Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu.
§ 2.Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego."
Nie trzeba wielkiej spostrzegawczości aby zauważyć, że fragmenty te dotyczą kogoś postawionego w stan oskarżenia. "Oskarżyć kogoś" jest tutaj terminem prawnym i oznacza rodzaj pisma procesowego wnoszonego do sądu przez oskarżyciela. Oskarżony więc to ktoś, przeciwko komu takie pismo wystosowano...
Pytanie na inteligencję do UnrealGod i Marek KTM: czy wiecie coś o piśmie procesowym wystosowanym przez Stopquadom ?
Drugi fragment, czyli art.42.3 KRP: "Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu." również dotyczy relacji między obywatelem a Państwem.
Spróbujcie przez chwilę pomyśleć: czy uważacie, że gdy Jaś pobił Krzysia, to Krzyś nie ma prawa mówić, że został pobity ? Nie ma prawa iść na policję i powiedzieć "zostałem pobity przez Jasia" ? Jeśli tak uważacie, to w świetle tego sami łamiecie prawo... wszak oskarżacie nas o łamanie prawa... hi hi hi
UnrealGod wielokrotnie stwierdzał tutaj, że "Ustawę o lasach" ma gdzieś i jeździ gdzie popadnie... Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 12:43 [91.196.213.*]
post powyżej ucięty:
My nie jesteśmy sądami, więc nie orzekamy o winie (!) w sensie prawnym. Więc nas ten zacytowany powyżej przepis konstytucji nie dotyczy.
My natomiast bierzemy za dobrą monetę to, co wielokrotnie powtarza tu UnrealGod. A gość ten sam wielokrotnie powtarza, że łamie prawo i ma to gdzieś. Skoro on tak robi, to czemu my mamy mu nie wierzyć ? Odpowiedz autorowi
2012.03.03 13:20 [89.75.34.*]
Pokaż mi gdzie twierdzę że mam gdzieś ustawę albo gdzie przyznaję się do łamania prawa? Ustawy nie łamię, tylko wykorzystuję wszelkie zapisane w niej ustępstwa żeby jeździć LEGALNIE. Chociaż ktoś może się z tym nie zgadzać, to swoją niewinność jestem w stanie udowodnić w sądzie. Nigdy nie przyjąłem żadnego mandatu za wjazd do lasu i nigdy nie zostałem skazany ani nie została orzeczona moja wina. Zgadza się natomiast że nie jesteś sądem ani stopquadom nim nie jest. Ale to tym bardziej nie daje wam prawa nazywania kogoś winnym lub przestępcom bo to jest czyste pomówienie. A na to już jest paragraf. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 13:42 [91.196.213.*]
-pisałeś wielokrotnie o tym, że jeździsz po lasach
-nigdy nie potrafiłeś podać jaki wyjątek przewidziany ustawą cię dotyczy (może zrobisz to teraz ?)
- sam napisałeś, że tak na prawdę nigdy nie dostałeś mandatu - więc twoja wypowiedź "Nigdy nie przyjąłem żadnego mandatu za wjazd do lasu i nigdy nie zostałem skazany ani nie została orzeczona moja wina." jest zwykłym wprowadzaniem czytelnika w błąd. "tym bardziej nie daje wam prawa nazywania kogoś winnym lub przestępcom bo to jest czyste pomówienie. A na to już jest paragraf."
W dalszym ciągu opowiadasz bzdury: nigdy nikogo nie nazywaliśmy "winnym" ani "przestępcą". Odpowiedz autorowi
2012.03.03 20:08 [89.75.34.*]
nigdy nie potrafiłeś podać jaki wyjątek przewidziany ustawą cię dotyczy (może zrobisz to teraz ?) A kim Ty jesteś żebym się miał Tobie tłumaczyć? Odpowiedz autorowi
2012.03.03 20:34 [91.196.213.*]
a co za problem podać ten wyjątek ? Odpowiedz autorowi
2012.03.03 20:48 [89.75.34.*]
Absolutnie żaden. Odpowiedz autorowi
2012.03.02 18:15 [77.254.151.*]
Oczwywiscie jak zwykle do konkretow (np. poligon czołgowy na obszarze natura 2000 opisany ponizej) jakoś się nie umiesz odnieść
2012.03.02 18:53 [91.196.213.*]
alez Marku KTM, skontaktuj się z wojskiem i instytucjami odpowiedzialnymi za program Natura 2000 i zasięgnij informacji jak się dogadali... Może będzie to przykład dla środowisk offroadowych. Tylko, że Ty wolisz rzucać się tutaj z pretensjami... A co my mamy do tego ?
2012.03.02 20:08 [77.254.151.*]
jak to co??? przecież kochasz przyrodę. Hałas i huk niszczy przyrodę. Traktujesz to wybiórczo ?
2012.03.02 20:41 [91.196.213.*]
Mareczku KTM drogi,
dla mnie podstawą jest obowiązujące prawo. Z twoimi dziwacznymi wyobrażeniami dyskutować nie warto. Z tego, że hałas panuje przy drogach, liniach kolejowych, poligonach itp. nie wynika że ma panować wszędzie - a tak zdaje się przebiegać Twój dziecinny tok rozumowania... Odpowiedz autorowi
2012.03.03 01:06 [89.75.34.*]
No chyba to prawo trochę też wybiórczo traktujesz. W tylu miejscach na tym portalu dopuściłeś się pomówień że jakoś nie specjalnie wydajesz się być wzorem praworządności. Ciekawe jakie jeszcze inne przepisy prawa tak ignorujesz jak ten o domniemaniu niewinności... Odpowiedz autorowi
2012.03.03 12:46 [91.196.213.*]
Kogo pomówiłem i kiedy ? Tylko konkretnie proszę.
2012.03.03 08:30 [77.254.151.*]
przepraszam co??? że może kodeks karny? czy tylko wykroczeń? uprzejmie informuję cię PUSTAKU że dokonujesz przestępstwa pomówienia, TY osobiście 5.02.2010 zrobiłeś tu wpis pomawiając bez dowodów 4 osoby o wjazd do PPN. potrafisz to głąbie udowownić?
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. więć zapamiętaj sobie GŁĄBIE że jeśli ktoś wjeżdża do lasu popełnia co najwyżej WYKROCZENIE za które grozi grzywna 500 zł. Natomiast ty jesteś PRZESTĘPCĄ i popełniasz przestępstwo za które kodeks karny przewiduje maksymalną karę 2 lata pierdzenia w pasiaki
2012.03.03 09:08 [178.42.242.*]
Bardzo proszę o nie używanie słów uważanych powszechnie za obraźliwe.
Czy nazwanie kogoś przestępcą, kogoś, kto nie został skazany wyrokiem sądu nie jest przypadkiem pomawianiem o właściwość, która może kogoś takiego poniżyć w opinii publicznej etc. (212KK)? Proszę pamiętać, że użytkownik turystapieszy występujący tutaj co prawda nie z imienia i nazwiska, ale jest powszechnie znanym użytkownikiem portalu StopQuadom.PL. W kwestii incydentu Incydent 208 :: crossy w PPN chciałbym zapytać, kogo turystapieszy pomówił w tym incydencie? Przestępstwa z art. 212KK to przestępstwa prywatno-skargowe - więc któraś z tych 4 osób musiała by udowodnić, że chodzi właśnie o nią. Nie wydaje mi się to możliwe, zatem nazywanie turystypieszego przestępcą jest chyba nadużyciem.
Jeśli już idziemy w stronę 212KK, to warto także przeczytać 213KK:
Czy upublicznianie informacji o łamaniu art. 15 pkt. 18 Ustawy o ochronie przyrody służy obronie społecznie uzasadnionego interesu? W mojej skromnej ocenie jak najbardziej służy.
Należy także zauważyć, że o ile sam wjazd do lasu w ogólności jest faktycznie wykroczeniem (161 KW), to możliwe jest jeszcze współwystąpienie czynów określonych w rozdziale XXII przytaczanego już tutaj Kodeksu Karnego.
Co byśmy wszyscy nie powiedzieli na temat tego konkretnego incydentu - nielegalny off-road to fakt. Nie zmieni tego nazwanie kogoś przestępcą, czy pustakiem bądź głąbem. Niezależnie, czy ten ktoś jest off-roadowcem, czy wręcz przeciwnie.
Wszystkim biorącym udział w dyskusji przypominam, że Internet wbrew pozorom nie jest anonimowy.
2012.03.03 09:59 [77.254.151.*]
odnośnie słów uważanych za obraźliwe to niestety nie ja zacząłem. Proszę prześledzić dyskusję pod ostatnim "donosem"
"Przestępca" nie musi oznaczać "skazany" - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie i uchylił wyrok skazujący prezydenta-elekta Lecha Kaczyńskiego za zniesławienie Mieczysława Wachowskiego określeniem "wielokrotny przestępca"
ale rozumiem iż pan turystapieszy nikogo nie pomawiał, i tak sobie tylko napisał takie opowiadanie o tym jak to 4 motocykle wjechały do PPN. W zwiażku z tym PRZEPRASZAM ZA NAZWANIE PANA TURYSTY PIESZEGO PRZESTĘPCĄ
przecież on TYLKO pisze sobie takie opowiadania.
Podobnie jak PAN panie naczelny
2012.03.03 10:23 [178.42.242.*]
Szanowny Panie Marku KTM - nie dodał Pan, że sprawa wraca do I instancji, ale będzie zawieszona przez 5 lat prezydentury Kaczyńskiego, oraz SO uznał, że w I instancji były błędy proceduralne, a prawo Kaczyńskiego do obrony zostało naruszone.
źródło: http://www.wprost.pl/ar/?O=84004//
Nawet, gdyby zapadł prawomocny należy zaznaczyć, że polskie prawo nie jest prawem precedensowym, tj. sąd nie ma obowiązku orzekać zgodnie z wcześniej zapadłym wyrokiem.
2012.03.03 11:27 [89.75.34.*]
Oczywiście, ale jest przynajmniej 5 aktów prawnych obowiązujących w tym kraju, które stwierdzają że osoba pozostaje niewinną (czyli też nie jest przestępcą) do czasu skazania PRAWOMOCNYM wyrokiem sądu. Jest też pewna różnica między wykroczeniem (o którym najwyżej mogła by być mowa w przypadku faktycznie udowodnionego wjazdu do lasu drogami nie publicznymi) a przestępstwem. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 11:36 [178.42.242.*]
Oczywiście, ale jest przynajmniej 5 aktów prawnych obowiązujących w tym kraju, które stwierdzają że osoba pozostaje niewinną (czyli też nie jest przestępcą) do czasu skazania PRAWOMOCNYM wyrokiem sądu.
Otóż to. Dlatego też nie należy pomyśleć, zanim się kogoś tak jednoznacznie nazwie - niezależnie, czy jest się off-roadowcem, czy nie. Proszę mieć to na uwadze. Dotyczy to także innych, często co najmniej niekulturalnych określeń.
2012.03.03 13:18 [91.196.213.*]
Marku KTM
odpowiedziałem już poniżej, ale tutaj powtórzę:
Byłem świadkiem jak 4 crossy jeździły po terenie PPN. Opisałem to. Nie wskazałem z imienia i nazwiska o kogo chodzi. Nikogo nie pomówiłem.
Kiedy do ciebie dotrze, że nie bardzo rozumiesz określenia takie jak "pomówienie" "oskarżenie" itp. ?
2012.03.03 13:30 [89.75.34.*]
To gdybym napisał (hipotetycznie) "turysta pieszy jest gwałcicielem", tylko bez urazy, zaznaczam że to hipotetyczny przykład tylko. To też nie czułbyś się pomówiony bo przecież Cie nie wymieniłem ani z imienia ani z nazwiska? Odpowiedz autorowi
2012.03.03 13:58 [91.196.213.*]
niech do ciebie dotrze, że internet nie jest anonimowy kolego...
2012.03.03 12:58 [91.196.213.*]
Ufff, aleś wysmarował...
Po pierwsze, opisałem sytuację, której byłem świadkiem.
Po drugie, podaj mi osobę (z imienia i nazwiska), grupę osób (identyfikowalną z imienia i nazwiska), instytucję, osobę prawną, jednostkę organizacyjną którą pomówiłem.
Niech do Ciebie dotrze, że sytuacja, w której mówię, że widziałem jak jacyś niezidentyfikowani ludzie dokonali naruszenia prawa (np. pobicie, kradzieży, dewastacji itp) nie jest pomówieniem.
Zabawne: to co ty zrobiłeś tutaj pisząc o mnie: "Natomiast ty jesteś PRZESTĘPCĄ i popełniasz przestępstwo za które kodeks karny przewiduje maksymalną karę 2 lata pierdzenia w pasiaki"
pod pomówienie podpada - internet nie jest anonimowy.
2012.03.03 13:25 [89.75.34.*]
Do puki osobą tym nie zostanie UDOWODNIONA WINA i nie zostaną SKAZANI PRAWOMOCNYM WYROKIEM to są NIEWINNI. Tak mówi to prawo które podobno tak szanujesz i tak Ci przeszkadza że inni tego nie robią. I nikt nie pyta co widziałeś a co nie. Chyba że Cie sąd na świadka wezwie. Widziałeś że ktoś jeździł a może to był leśniczy z kolegami albo posiadał zezwolenie od leśniczego albo to akurat nie był las państwowy. Albo ludzie Ci dojeżdżali do swojej pasieki w lesie lub byli niepełnosprawni a ich pojazdy były do ich niepełnosprawności dostosowane? Jest jeszcze dużo dużo dużo sytuacji w których te osoby mogły być tam całkowicie legalnie, chociaż je widziałeś, albo Ci się tak wydawało. To nie czyi ich nawet winnymi wykroczenia, nie mówiąc o przestępstwie. I zgodnie z prawem nie wolno ci ich nazywać winnymi. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 13:44 [178.42.242.*]
Widziałeś że ktoś jeździł a może to był leśniczy z kolegami albo posiadał zezwolenie od leśniczego albo to akurat nie był las państwowy. Albo ludzie Ci dojeżdżali do swojej pasieki w lesie lub byli niepełnosprawni a ich pojazdy były do ich niepełnosprawności dostosowane?
Do pasieki, niepełnosprawni na pojazdach przystosowanych, leśniczy z kolegami, badania naukowe za zgodą LP, ratowanie życia?
2012.03.03 15:59 [77.254.151.*]
Chlopcy faktycznie brzydko się zachowali, bo nie powinno się pokazywać środkowego palca. To jedyna ich wina która wynika z tego "dowodu". Zdjęcia mogą być zrobione na drodze gminnej, terenie prywatnym itp. Czy autor potrafi udowodnić że to teren z zakazem wjazdu? A może tak jak naposał ktoś niżej jadą na działkę swoich rodziców? Dokąd ich nikt nie złapał, nie ukarał mandatem są niewinni. Zresztą w przypadku pierszego zdjęcia autor stwierdził autorytatywnie że "musieli dzis jezdzić po ścierzce". Potrafi to udowodnić? Takie zdjęcie można zrobić dosłownie wszędzie.
Niezależnie od faktu czy są winni czy nie, publikacja ich wizerunku w internecie bez zgody sądu jest nielegalna. I nie ma znaczenia fakt czy twarze są zasłonięte czy nie. Poniżej wypowiedź w tej sprawie jakiej udzielił RPO:
"W ocenie rzecznika, może w tych okolicznościach dochodzić do naruszenia praw i wolności osób prywatnych, które są na nagraniach lub zdjęciach, takich jak prawo do prywatności, prawo do dobrego imienia, czy też prawo do autonomii informacyjnej" - napisała Lipowicz w liście do gen. Andrzeja Matejuka. Jej zdaniem filmowanie oraz robienie zdjęć, a następnie upublicznianie tych materiałów, nasuwa wiele
RPO dodała, że nie ma na myśli sytuacji, gdy prokurator lub sąd zezwolił, ze względu na ważny interes społeczny, na ujawnienie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie. Przyznała, że co do zasady upublicznianie filmów lub zdjęć z zasłoniętymi lub zniekształconymi twarzami osób, wobec których podejmowane są czynności przez policję, nie jest niezgodne z Prawem prasowym, zakazującym publikacji bez zgody zainteresowanych danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne - jak również świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych."
2012.03.03 16:10 [178.42.242.*]
"W ocenie rzecznika, może w tych okolicznościach dochodzić do naruszenia praw"
Niezależnie od faktu czy są winni czy nie, publikacja ich wizerunku w internecie bez zgody sądu jest nielegalna.
Cały tekst jest pod adresem http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,10379616,Nie_zobaczycie_juz_zdjec_przestepcow__RPO__zakrycie.html i chodzi jednak o nieco inną sytuację.
2012.03.03 16:28 [91.196.213.*]
Marku KTM, czy potrafisz czytać ze zrozumieniem?
Bo w tekście, który przytoczyłeś pada zdanie że Prawo prasowe zakazuje "publikacji bez zgody zainteresowanych danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne - jak również świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych."
Czy przeciwko tym osobom toczy się postępowanie karne? Czy są to pokrzywdzenie, poszkodowani lub świadkowie w postępowaniu karnym ?
Autor opisu incydentu po po prostu napisał, że napotkał takich anonimowych, zamaskowanych panów na terenie Lasów Państwowych. Nic więcej. Ma do tego prawo.
Marku KTM czego się boisz ? Odpowiedz autorowi
2012.03.03 20:16 [89.75.34.*]
A w konstytucji pisze że nikt nie jest winny do puki wina nie zostanie prawomocnie orzeczona. Jak nazwiesz kogoś kto tego warunku nie spełnia przestępcom, to go pomawiasz. A to zabronione. Odpowiedz autorowi
2012.03.04 07:49 [77.254.151.*]
boję się osób którzy na tym zdjęciu widzą kogoś zamaskowanego.
2012.03.04 11:09 [91.196.213.*]
nie mają też tablic rejestracyjnych (wiem, wiem, nie jest to droga publiczna i być może nie są to pojazdy zarejestrowane więc być może nie muszą...)
No widzisz, masz odpowiedź na pytanie dlaczego robienie im zdjęć nie jest naruszeniem ich prawa do prywatności. Są nierozpoznawalni...
2012.03.04 12:15 [77.254.151.*]
Tak... Te motocykle nie mają tablic rejestacyjnych ... To bardzo ciekawe co Pan widzi na tych zdjęciach ... Już Pan to z kimś konsultował?
2012.03.04 17:24 [91.196.213.*]
no więc gdzie na dwóch pokazanych powyżej zdjęciach widzisz numery rejestracyjne?
Nie dąsaj się jak małe dziecko - zacząłeś wizyty tutaj od obrażania wszyskich..., rzucania śmiesznymi oskarżeniami na lewo i prawo..., potem pare razy skompromitowałeś się swoją nieznalomością prawa... Czego oczekujesz ? Masz podobno 40 lat... Odpowiedz autorowi
2012.03.04 18:20 [77.254.151.*]
ależ ja nie twierdzę że je widzę. No, może na pierwszym od góry zdjęciu troszkę widzę zarys tablicy rejestracyjnej. Natomiast upieranie się że ci dżentelmeni są zamaskowani i bez tablic rejestracyjnych to zwyczajne brednie.
1. Mają legalnie zakupione kaski motocyklowe wymagane przez prawo.
2. odnośnie tablicy rejestracyjnej, to zakładam że znajduje się tam, gdzie znajdują się tablice motocykli (quadów również) czyli na tylnym błotniku pojazdu, gdyż motocykle i quady są wyposażane w JEDNĄ tablicę rejestracyjną. Zgodnie z przepisami:
Dyrektywa Rady 93/94/EWG
odnosząca się do miejsca montażu tylnej tablicy rejestracyjnej pojazdów dwu- lub trzykołowych
2. OGÓLNE PRZEPISY DOTYCZĄCE UMIEJSCOWIENIA TABLICY
2.1. Mocowanie tylnej tablicy rejestracyjnej motocykla, motocykla z bocznym wózkiem lub pojazdu trzykołowego musi być umiejscowione na tyle pojazdu w taki sposób, aby:
2.1.1. tablica mogła być umieszczona w obrębie płaszczyzn wzdłużnych, przebiegających przez zewnętrzne krańce pojazdu
Na zakończenie, bo już mi się znudziło pisanie.
To tak, jak by ktoś szanownemu Panu zrobił sobie zdjęcie tyłka, i na podstawie tejże fotografii ktoś wysnułby wniosek iż jest Pan kastratem.
Tak wygląda sprawa z 90% incydentów. Te bez fotek, pisane np. przez Ciebie można potłuc o kant tyłka. Skoro na tych zdjęciach widzisz zamaskowanych i bez tablic, to rozumiem że w PPN mogłeś widzieć UFO.
Czyli zwykłe insynuacje i konfabulacje.
2012.03.04 18:29 [77.254.151.*]
i jeszcze jedna uwaga. Może i nie znam dokładnie prawa, w niektórych przypadkach jest zagmatwane. ZA CO PRZEPROSIŁEM.
Natomiast umiejętności oglądania obrazków uczy się zdaje się przedszkolu i w pierwszych klasach szkoły podstawowej ...
2012.03.04 19:34 [91.196.213.*]
Popatrz, a twoi koledzy podkreślali, że do poruszania się poza drogami publicznymi nie trzeba mieć pojazdu zarejestrowanego. I mieli rację.
Długo bronili też tezy, że - jesli pojazd jest zarejestrowany i posiada tablice - do jazdy tereneowej tablice sie się odkręca by ich nie stracić...
Podobno są też niezawodne sposoby na zachlapanie tablicy czyms co udaje błoto i uniemożliwia identyfikację (o tym akurat przeczytałem kiedyś na jakimś formum miłośników offroadu w wątku poświęconym unikaniu mandatów...)
A co do zamaskowania... kaski i gogle uniemożliwiają identyfikację... Rozumiem obudził sie w tobie literat... Tak czy inaczej kask i gogle powoduję, że fotografowanie panów nie zdradza ich tożsamości... PS
Zachęcam - drodzy miłosnicy nielegalnego offroadu - poruszajcie się po lasach z czytelnymi tablicami.
2012.03.04 19:55 [77.254.151.*]
żałosna odpowiedź ....
2012.03.04 20:57 [77.254.151.*]
idź proszę jutro z samego rana do pierwszego patrolu drogówki, i podziel się swoimi uwagami odnośnie tablic rejestracyjnych i kasków. Powiedz panom policjantom że co chwilę mijają Cię na ulicy zamaskowani na niezarejestrowanych motocyklach. Bardzo proszę, napisz nam co Ci odpowiedzą ;-) Odpowiedz autorowi
2012.03.04 21:04 [159.205.148.*]
Turysto pieszy - popieram tezę, by off-roadowcy poruszali się w swoich rajdach po lasach i innych niedozwolonych miejscach pojazdami z tablicami rejestracyjnymi i to nie zachlapanymi betonem - to takie właśnie "porady" wymieniają sobie pomiędzy sobą "doświadczeni" w uciekaniu przed odpowiedzialnością of-roadowcy. Niechże znajdą w sobie tę odrobinę odwagi cywilnej i to co robią robią nie chowając swoich numerów, bo odkręcając tablice, czy zachlapując je błotem dowodzą tego czym są naprawdę, nie dość, ze są cwaniakami, to jeszcze są tchórzami.
2012.03.04 21:34 [77.254.151.*]
tak, na tym forum doświadczeni ekolodzy radzą z kolei rozpinać linkę między drzewami
2012.03.03 13:56 [91.196.213.*]
Ależ ja nie napisałem o nikim, że jest winny złamania prawa, ani że jest przestępcą. Ja napisałem, że widziałem cztery crossy na terenie PPN. Wolno mi to zrobić.
Cała twoja aktywność tutaj to wymyślanie bredni i oskarżanie nas o te wymysły...
2012.03.03 20:12 [89.75.34.*]
Brednie to w większości tu czytam, a nie wypisuję. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 01:04 [89.75.34.*]
Jak się dogadali? Nie przejęli się i swoje ćwiczenia na swoich terenach prowadzą jak prowadzili. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 13:10 [91.196.213.*]
Czyżbyś pomawiał Wojsko Polskie ? Pytam bo niedawno wydawałeś się bardzo wrażliwy na pomówienia ?
Internet nie jest anonimowy...
2012.03.03 13:28 [89.75.34.*]
Kogo pomawiam niby? Wojsko sobie ma swoje tereny i tyle. Że ktoś im jakąś naturę wprowadził... Ich trochę inne przepisy dotyczą i z żadną naturą się nie muszą dogadywać. Połowa Pustyni Błędowskiej (tej niesamowicie cennej gdzie jak quad wiedzie to niebiosa płaczą) jest poligonem wojskowym i są tam ćwiczenia... No niestety takie realia. Doczytaj sobie przepisy i ustawy, bo ciągle się powołujesz na tą o lasach, na jej jeden artykuł, ale ona w próżni nie jest a prawo to całość. Odpowiedz autorowi
2012.03.03 13:43 [91.196.213.*]
Uciekasz od sedna swojej poprzedniej wypowiedzi... Ściemniasz...
2012.03.03 20:10 [89.75.34.*]
Nie ściemniam. Wojsko ma swoje przywileje które są dużo starsze od jakiejś natury 2000. Proste. Maja prawo do manewrów na swoich terenach. Nie muszą się nikogo prosić ani konsultować. Gdzie w tym "ściemnianie"? Odpowiedz autorowi
2012.03.02 14:06 [89.75.34.*]
Mam nadzieję że będzie jak piszesz. Znaczy że wandali wyłapią a offroadowców zostawią wreszcie w spokoju. Odpowiedz autorowi
2012.03.02 16:16 [77.254.151.*]
dokładnie. Niestety, tak naprawdę też mi się nóż otwiera w kieszeni jak widzę rozjeżdżony młodnik. Nigdy zrobiłem czegoś takiego, nigdy nikomu nie przejechałem przez pole uprawne. Jest wystarczająca ilość ścierzek, przecinek, bezdroży.
Nie ma innego wyjścia jak offroad ująć w ramy, dostępne dla ludzi posiadających zarejestrowane maszyny, a co za tym idzie z homologowanymi wydechami które robią nie mniej hałasu niż traktor.
Lub zestaw pilarek do ścinki ;-)
2012.03.02 16:51 [77.254.151.*]
jeszcze takie małe spostrzeżenie co do obszarów chronionych.
W nadleśnictwie Nowa Dęba obszar Natura 2000 w dużej części obejmuje teren poligonu, na którym regularnie ćwiczy artyleria, czołgi i inne oddziały chłopców którzy bawią się w wojnę. Jakoś tam hałas kompanii 30 sztuk 800 konnych diesli który ciągnie się na dziesiątki kilometrów nie przeszkadza ......
2012.03.03 16:07 [159.205.157.*]
winny, niewinny, domniemanie niewinności, sąd .....
a to dobre, to np. kierowca, który przekroczył prędkość, powinien stanąć przed sądem, żeby ten udowodnił mu winę??? do czasu udowodnienia winy jest niewinny??? ciekawe to bardzo ;-)
off-roadowiec, który ZŁAMAŁ zakaz wjazdu do lasu jest WINNY, żaden sąd nie musi mu tej winy udowadniać. Należy mu się za to grzywna i koniec. JEST WINNY.
A co do waszego, mili off-roadowcy, zamiłowania "taplania się w błocie" - co, zabraniali wam w dzieciństwie połazić po kałużach, teraz musicie to nadrabiać??? ;-) Odpowiedz autorowi
2012.03.03 20:24 [89.75.34.*]
a to dobre, to np. kierowca, który przekroczył prędkość, powinien stanąć przed sądem, żeby ten udowodnił mu winę???
Jeżeli nie czuje się winny i odmawia przyjęcia mandatu (mandat oznacza przyznanie się do winy i poddanie każe w systemie uproszczonym) to owszem, sprawa kierowana jest do sądu i to sąd na podstawie przedstawionych dowodów o winie orzeka. Wyrok takie uprawomocnia się po 2 tygodniach, jeżeli nie wpłynie apelacja. off-roadowiec, który ZŁAMAŁ zakaz wjazdu do lasu jest WINNY, żaden sąd nie musi mu tej winy udowadniać. Należy mu się za to grzywna i koniec. JEST WINNY. Chyba że NIE JEST WINNY albo do winy się nie poczuwa i nie przyjmuje mandatu. Wtedy owszem sąd orzeka w sprawie. Odpowiedz autorowi
2012.03.04 20:58 [159.205.148.*]
a to jeszcze lepsze - "nie poczuwa się do winy i nie przyjmuje mandatu" - zatem nie dość, że łamie przepisy kilku Ustaw*, to jeszcze "nie poczuwa się do winy", czyli MARNUJE pieniądze podatników na wszczynanie bezsensownych i bezpodstawnych spraw sądowych.
że nie wspomnę o niszczeniu dóbr do niego nie należących, a dla innych cennych i zakłócaniu spokoju i bezpieczeństwa ludzi i zwierząt, w tym gatunków chronionych Odpowiedz autorowi
2012.03.05 09:43 [89.75.34.*]
Nie rozumiem? To w końcu prawo jest dobre i trzeba go przestrzegać (prawo do nie przyjęcia mandatu, konstytucja) czy złe i trzeba coś z nim zrobić? Odpowiedz autorowi
~adamsss
2012.03.04 21:09 [89.69.25.*]
Marek KTM oraz turystapieszy. Jak byście tą energie poświecili na sprzątanie lasu a nie bezsensowną dyskusję - świat byłby piękniejszy :)
2012.03.05 00:41 [91.196.213.*]
Adamsss, jakbyś poświęcił energię na sprzątanie lasu a nie na czytanie tej dyskusji, świat byłby jeszcze bardziej piękny ; )))
2012.03.05 11:57 [89.69.25.*]
Nie doczytałem do końca... nie dałem rady :) idę sprzątać...
~Bombardier 2012.03.19 20:38 [212.244.232.*]
UnrealGod i Marek KTM podziwiam was za waszą wytrwałość jabym długo nie wyrobił, gdybyście z nimi nie dyskutowali to chopaki nie mieli by co w życiu robić , ich życie straciło by sens, spróbujcie nie pisać miesiąc a zamkną ten portal , haha pozdrowienia
2016.03.11 11:15 [176.10.104.*]
a czy jeżdżacym na quadach sprawdza się prawo jazdy? Muszą je posiadać! A jeśli odebrano im prawko na samochody to nie mogą prowadzić i quadów (zob. http://www.eporady24.pl/czy_moge_prowadzic_czterokolowiec_lekki_bez_prawa_jazdy_kat_b,pytania,8,116,13467.html ) to takie małe wtrącenie. często piraci drogowi to też szaleni off-roadowcy - niestety...
ramu rama
ramurr6
2017.02.04 13:05 [182.68.18.*]
http://www.holidaysrajasthan.com/
. However talk of Rajasthan, you can't control your passion and temptation to discover this beautiful land among the maharajas. Question a talented about because this destination will fully feel you proud as a tourist because of the rich heritage and culture of california. Before you plan a time at this state of India, appear to select some good Rajasthan tour
holidays packages rajasthan@http://www.holidaysrajasthan.com/
cheap holiday packages jaipur@http://www.holidaysrajasthan.com/
2017.02.07 14:36 [139.190.216.*]
Howdy all, I am emmajhons. What's there to say in regards to myself. My most loved artist is Aretha . I wedded as of late in February. Right now, I'm watching the True Detective arrangement. I am still really new here yet don't hesitate to put forth any inquiries and I'll be cheerful to offer assistance.