Source: https://www.stalking24.pl/
Timestamp: 2020-05-25 16:18:49+00:00
Document Index: 89935896

Matched Legal Cases: ['art. 190', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 190', 'de lege lata', 'art. 107', 'art. 207', 'art. 207', 'art. 191', 'art. 191', 'art. 191', 'art. 30', 'art. 39', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 209', 'art. 186', 'art. 209', 'art. 115', 'art. 190', 'art. 76', 'art. 47', 'art. 58', 'art. 41', 'art. 190', 'art. 151', 'art. 190', 'art. 41', 'art. 2', 'art. 41', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 190']

STALKING24 | Pomoc prawna | Stalking | Uporczywe nękanie | Hejt
S T A L K I N G 2 4 . P L
stalking24.pl
Mój stalker
NAME IT. KNOW IT.
Polskie prawo i postępowanie w przedmiocie przestępstw uporczywego nękania - w praktyce.
było nękanych
obecnie liczba
przekracza 1.000.000 kobiet
wszystkich mieszkańców Polski
ponad połowa mieszkańców Warszawy
więcej niż cała
osób, tylko tyle zostało skazanych
na bezwzględne
wolności w 2018 r.
oskarżonych zostało tylko 1409
osób, z czego 1211 pozostało na wolności **
ankietowanych padło ofiarą
rozpowszechniania oszczerstw, kłamstw
i plotek
na ich temat *
* Wykorzystano statystyki skazań w latach 2011-2018 za przestępstwo stalkingu w Polsce oraz ogólnopolskie badanie przeprowadzone w 2010 r. przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Dane opracowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, dostępne na isws.ms.gov.pl i gov.pl
** Na pozbawienie wolności bez zawieszenia za przestępstwo stalkingu (art. 190a k.k.) skazano: w 2011 roku - 1 osobę/ na 43 oskarżonych, w 2012 roku - 25 osób/ na 549 oskarżonych, w 2013 roku - 57 osób/ na 792 oskarżonych, w 2014 roku - 77 osób/ na 950 oskarżonych, w 2015 roku - 93 osoby/ na 1021 oskarżonych, w 2016 roku - 125 osób/ na 1168 oskarżonych, w 2017 roku - 159 osób/ na 1228 oskarżonych. Statystyki są zatrważające, a oprawcy pozostają bezkarnie na wolności. Na ok. 1.000.000 (100%) zgłoszeń od nękanych kobiet rocznie w Polsce, policja rozpatruje ok. 1.000 spraw (0,1%), gdzie ok. 100 sprawców zostaje odizolowanych (0,01%). Skuteczność pracy policji i prokuratury w Polsce wynosi 0,01%.
*** 800K = 800.000 = 800 tysięcy
#stalking24.pl
Strona skierowana do wszystkich osób zainteresowanych tematyką stalkingu. Celem jest zwrócenie uwagi na powszechny obecnie problem, który to jest lekceważony i pomijany przez organy ścigania w Polsce co powoduje, że przepis art. 190a Kodeksu Karnego jest martwy.
Głównym zamysłem jest zwiększenie świadomości społecznej, poszerzenie dostępu do informacji psychologicznych i prawnych, mechanizmów popełniania przestępstwa uporczywego nękania oraz przywłaszczenia tożsamości, motywacji do aktywnego walczenia o swoje prawa, prawa członków swojej rodziny, bliskich, osób z otoczenia pomimo niskiej wydolności organów ścigania, tak by koszmarna sprawa była tylko chwilą, która właśnie mija.
W 2011 roku, w polskim systemie prawnym pojawiło się nowe przestępstwo tzw. stalking. Przestępstwo to definiowane jest jako uporczywe nękanie, wzbudzanie uzasadnionego okolicznościami poczucia zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotne naruszenie prywatności innej osoby lub osoby jej najbliższej.
Stalking jest zjawiskiem znanym od dawien dawna, lecz w ostatnich latach przybierającym na sile, głównie dzięki rozwojowi techniki i nowych metod komunikacji. Gwałtowne rozprzestrzenianie się zjawiska stalkingu stało się podstawą do usankcjonowania tego czynu zabronionego w polskim kodeksie karnym. Dnia 25 lutego 2011 roku Sejm Rzeczpospolitej Polskiej uchwalił ustawę nowelizującą polski kodeks karny, która weszła w życie po upływie 60 dni od dnia jej ogłoszenia. Do katalogu przestępstw przeciwko wolności dodany został nowy rodzaj przestępstwa tzw. uporczywego nękania, określany mianem „stalking”, który został stypizowany w art. 190a Kodeksu Karnego.
Hejt zaczyna się niewinnie, z czasem przeradza się w coraz to bardziej uciążliwe i agresywne zachowania, często proporcjonalnie do braku działań organów ścigania i przyzwolenia środowiska. Za motywy wskazuje się m.in. kompleksy, indywidualną zemstę, zazdrość i zawiść, negatywne postrzeganie własnej osoby, chęć zwrócenia uwagi ...
Stalking, to poszczególne czyny przestępstwa uporczywego nękania i przywłaszczenia tożsamości, które mogą być bezpośrednio nakierowane na ofiarę, związane z mieniem poszkodowanego, popełnione przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii (cyberstalking), przy pomocy osób trzecich lub w postaci cyberprzemocy.
CO ROBIĆ I
Stalking jest uznany za problem zdrowia publicznego. Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) opracowało specjalne wytyczne, tzw. pakiety techniczne (identyczne jak w przypadku wytycznych chorób), aby pomóc państwom i społecznościom w wykorzystaniu najlepszych dostępnych metod w celu zapobiegania przemocy.
Hejt / mowa nienawiści to przestępstwo wg. definicji Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR-OSCE).
Osoba fizyczna lub prawna, której dobro zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo, jest pokrzywdzonym w postępowaniu karnym...
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność,
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w §1 lub §2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie,
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w §1 lub §2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Tak wygląda praca policji & prokuratury
w Polsce oraz przebieg postępowania
UMORZONY PLAGIAT DZIEKANA UMK
SKASOWANE NAGRANIA JACKA SAPY Z UJ, Z KTÓRYCH STENOGRAMY SPISAŁ ADWOKAT
SKASOWANE NAGRANIA SYNA POLICJANTA !
SĘDZIA SR ODMAWIA PRZESŁUCHANIA !
SSO SOŁTYSIŃSKA - KRAKÓW
DZIAŁANIA PRZESTĘPCÓW & SKUTKI
#prześlijanonimowo:
screen / zdjęcie / nagranie / pomocne informacje /
opisz sytuację / opisz osoby / napisz wiadomość dot. sprawy
Reportaże telewizyjne | Media
Skarga na przewlekłość | Wzór skargi
Zażalenie | Orzecznictwo | Wzory pism
Przepisy UE | Skarga do ETPC
Dyrektywa PE i Rady 2012/29/UE
Książki | Publikacje naukowe
Zjawisko stalkingu | Typologia stalkerów
Mowa nienawiści w ujęciu prawnym
Kluczowe kategorie dowodów
rozmowaostalkingu.
Wywiad z dr Dagmarą Woźniakowską-Fajst,
kryminolożką i badaczką stalkingu, o formach nękania i trudnościach w ich zwalczaniu.
JOANNA CIEŚLA: Cieszy się pani z zaostrzenia kar za stalking w znowelizowanym Kodeksie karnym?
DR DAGMARA WOŹNIAKOWSKA-FAJST:
Nie, ten krok nic dobrego nie przyniesie. Zmiana przepisów jest sensowna wtedy, kiedy wpływa na potencjalnych sprawców, zniechęca do popełniania przestępstw. Zaostrzanie kar tak nie działa, zwłaszcza że nawet teraz sędziowie i tak nie orzekają kar w najwyższym możliwym wymiarze. I moim zdaniem robią słusznie. Najsłabsze ogniwo w ściganiu stalkingu – jak zgłaszają organizacje pozarządowe, a także osoby pokrzywdzone – tkwi zupełnie gdzie indziej: policjanci niechętnie uznają pewne zachowania za stalking. I zniechęcają osoby pokrzywdzone do składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa.
Policja ignoruje nękanie?
Oczywiście nie zawsze, ale często. Na potrzeby mojej książki „Stalking i inne formy przemocy emocjonalnej” przeanalizowałam akta 281 losowo wybranych spraw w całej Polsce, w których zapadły wyroki skazujące za uporczywe nękanie. I są wśród nich przykłady dobrych praktyk. Ale są też takie jak sprawa urzędniczki, którą nękał były chłopak. Dzwonił, wysyłał wiadomości, chodził za byłą partnerką. Policjanci przez dwa lata odpowiadali na jej prośby o interwencje: „Co my poradzimy, że on tak panią kocha?”. A natarczywość mężczyzny rosła. Wreszcie kobieta poszła po pomoc do swojego szefa, burmistrza, a ten wykonał jeden telefon do komendanta policji i od razu wszczęto postępowanie. Znikły wątpliwości, czy to stalking. Wątpliwości nie miał też sąd, żeby tego człowieka skazać. To pokazuje realny problem. Trzeba byłoby zbadać, skąd takie podejście policji i zainwestować w systemowe szkolenie, uwrażliwienie funkcjonariuszy, tak jak przez lata zmieniano ich postawy wobec przemocy domowej. To kolejny obszar, który wymaga pogłębionej edukacji, a nie podwyższania kar. Zwłaszcza że stalkerzy mają skłonność do rozkręcania się, ale aż 40 proc. z nich zaprzestaje nękania już w momencie, gdy zostanie wszczęte postępowanie.
Ale podobno niekiedy zawiadomienie policji skutkuje też eskalacją stalkingu?
Tak też bywa – i tu ujawnia się inna część problemu – nawet jeśli policja zawiadomienie przyjmie, organy ścigania niechętnie wydają decyzje o ochronie ofiary, choćby to było ewidentnie wskazane. Najczęściej ci, którzy nękają, powodowani są złością – także wtedy, gdy chcą odzyskać partnera. Poczucie odrzucenia stalkera jest związane z silnym gniewem, który co jakiś czas wybucha, zwłaszcza podlany alkoholem. Wtedy pojawiają się wyzwiska – najczęściej, jak to jest w zwyczaju w naszym kręgu kulturowym, odwołujące się do kobiecej seksualności: „Dziwko!”, „Pół miasta cię miało” itd. Kobiety – bo to one częściej są ofiarami stalkingu – zgłaszają te sprawy, bo się boją.
Z zebranych przez panią statystyk wynika, że od 2011 r., kiedy stalking stał się karalny, do więzienia trafiło 600 osób. Wszystkich skazań było 5,6 tys. Tymczasem nękanie dotknęło ok. 10 proc. dorosłych Polek i Polaków. To by znaczyło, że liczbę ofiar trzeba szacować na prawie 2 mln.
Tak. Ale ludzie doświadczają tego w skali całego życia – u części naszych badanych zapewne było to przed 2011 r., gdy stalking jeszcze nie był uznawany za przestępstwo. Na pewno jednak jest to jeden z tych rodzajów przemocy, gdzie ciemna liczba jest bardzo duża. Również dlatego, że sprawcy często wykorzystują np. intymne zdjęcia, które partnerki wysyłały im w trakcie trwania związku. Stalker straszy ich upublicznieniem. Gdy sprawa sądowa rusza, te zdjęcia zostają dołączone do akt, i tak więc oglądają je obcy ludzie. Dla ofiary to kolejna trudność, musi przełamać barierę wstydu, być bardzo udręczona i zdeterminowana.
Jaki jest najczęstszy scenariusz stalkingu?
Jest związek, w którym się nie układa. Zwykle dlatego, że ze strony jednego z partnerów nie ma zaufania, jest duża kontrola, wybuchy złości. Wielu stalkerów ma problem z prawidłowym przywiązaniem, czują się w związku zagrożeni i sami go sabotują – właśnie dlatego, że nie mogą uwierzyć, że ktoś może ich kochać.
Częstsze są więc sytuacje, w których stalker i jego ofiara się znają niż obsesyjne fascynacje na odległość?
Zdecydowanie tak. Bywa, że ktoś popada w obsesję na punkcie nieznajomej osoby, jak to pokazuje się w filmach. Ale zwykle jest to albo osoba publiczna, albo pracująca w zawodzie, w którym spotyka się wielu ludzi. Lekarze, nauczycielki, księża, psychoterapeuci to grupy szczególnego narażenia na stalking. Ale wróćmy do standardowej sytuacji – kobieta mówi, że zrywa związek, mężczyzna nie może się z tym pogodzić. Towarzyszy temu bardzo silne pobudzenie emocjonalne – faluje poczucie odrzucenia, skrzywdzenia, miłość, złość. Wysyła wiadomości z niewinnymi zaczepkami „Co tam u Krzysia?”, z linkiem do wspólnej ulubionej piosenki, na zmianę ze wspomnianymi obelgami. Jak mówiłam, jeśli ofiara jest poważnie potraktowana przez policję, stalker często odpuszcza. Bywa tak, że sprawa w sądzie się toczy, a on już milczy. Bywa też tak, że emocje stalkera same z czasem wygasają. Z mojego rozpoznania wynika, że nękanie trwa najczęściej około pół roku – do roku.
Jakie niesie skutki psychologiczne?
Ofiara żyje w ciągłym lęku i niepokoju. Staje się więźniem codzienności, gdy ma poczucie, że cały czas jest obserwowana. Nigdy nie wiadomo, czy stalker poprzestanie na słowach, czy będzie szkalować ofiarę w jej otoczeniu, czy zaatakuje fizycznie. W jednym z badanych przeze mnie przypadków sprawca dzwonił do ofiary kilkaset razy dziennie. Bywa to na tyle trudne, że doprowadza do prób samobójczych. W analizowanym przeze mnie materiale było tak aż 14 razy. Najlepiej jeśli osoba nękana nie reaguje na zaczepki, bo wtedy nie dostarcza stalkerowi paliwa
Reakcja „Nie pisz do mnie więcej” też jest zła?
Nie, to akurat bardzo dobra reakcja. Wskazane jest wręcz wysłanie takiej wiadomości listem poleconym, jest to też przydatne dowodowo. Ale na tym komunikacie należy poprzestać. Bywa to jednak niemożliwe, gdy para ma wspólnych znajomych, czy wspólne dziecko, albo gdy razem pracuje. Są też stalkerzy, którzy uruchamiają się skokami. Jedną z moich byłych studentek dawny kolega nękał co kilka lat przez kilka tygodni, potem znikał, potem znów się ujawniał. Policja konsekwentnie to ignorowała.
Jak wielu stalkerów posuwa się do fizycznego ataku na swoje ofiary?
W badanych przeze mnie sprawach tak było w co czwartym przypadku. Atakowali najczęściej byli partnerzy, którzy już w trakcie związku byli agresywni, stalking często jest dalszym ciągiem przemocy domowej. Czasem te ataki to popchnięcia czy zastępowanie drogi, ale bywa, że ofiara jest bita kablem, kopana albo wręcz sprawca próbuje ją zabić. Jeden ze stalkerów podpalił dom, w którym mieszkała była żona, syn i matka żony. Był chemikiem, dyrektorem dużego przedsiębiorstwa chemicznego. Miał romanse, żona zażądała rozwodu, on jej zostawił dom, ale nie mógł przeboleć straty. Nakręcał się w złości, kłócił o pieniądze, dzwonił, pisał obraźliwe graffiti, aż któregoś dnia przez okno wrzucił butelkę łatwopalnej substancji.
Czy przez to, że komunikacja w ogóle stała się łatwiejsza, komunikacja nękająca, patologiczna, też się stała częstsza?
Oczywiście, znacznie łatwiej jest wysyłać złośliwe wiadomości, niż jechać do innego miasta i stać u kogoś przed domem. Są desperaci, którzy się na to decydują, ale siła tych emocji musi być naprawdę duża. Podobnie tzw. alkowiadomości – ktoś się wieczorem upije i zaczyna stukać w telefon. Gdyby musiał pójść do automatu, znaleźć żetony, odstać w kolejce, to zdążyłby wytrzeźwieć. Związany z upowszechnieniem komunikatorów i esemesów wzrost częstości stalkingu ujawnił się mniej więcej 10 lat temu. Dziś właśnie telefon i media społecznościowe to podstawowe narzędzia nękania. Jeszcze w latach 90. stalkerzy często wysyłali listy papierowe. W moich ostatnich badaniach czasem robili to 50-latkowie, a poza nimi jeden młody człowiek, który zapisywał ręcznie całe zeszyty i wysyłał je dziewczynie.
Kolejna ważna zmiana technologiczna związana jest z tzw. internetem rzeczy. Chodzi o urządzenia i sprzęty AGD uruchamiane za pośrednictwem aplikacji internetowych i przechowujące różne informacje o zwyczajach, o funkcjonowaniu domu. Zdalnie nastawia się lodówkę, systemy alarmowe, ogrzewanie, nieświadomie zostawiając mnóstwo informacji w sieci. Kryminolog Kacper Gradoń mówił o podłączonych pod aplikację szczoteczkach monitorujących czas mycia zębów, za pośrednictwem których można uzyskać wiadomości o tym, o której użytkownik wstaje, o której idzie spać, jaki ma rytm dnia, nie mówiąc o lokalizacji. Osobnym ułatwieniem jest świadome, szokująco niefrasobliwe upublicznianie wszelakich informacji na swój temat na Facebooku.
…trasy porannych przebieżek udostępniane przez Endomodo.
To idzie dużo dalej. Mój znajomy kurator z Facebooka czerpał wiedzę o życiu podopiecznych, np. o zażywaniu narkotyków czy miejscu aktualnego zamieszkania, którego nie znał nawet sąd. Wciąż zdumiewająca jest też beztroska celebrytów. Prowadzę na uczelni m.in. zajęcia z przemocy emocjonalnej. Niejednokrotnie prosiłam studentów, żeby spróbowali się wcielić w rolę stalkera i zebrać informacje do „portfolio” znanej osoby. Każdy świetnie sobie radził z odnalezieniem imion dzieci, informacji, do jakiej chodzą szkoły, jakim samochodem ta osoba jeździ.
Dlaczego kobiety są rzadziej sprawczyniami nękania?
Bo najczęstszym typem stalkera jest były partner, a większość rozstań w Polsce jest inicjowanych przez kobiety. Kobiet wśród wszystkich stalkerów jest tylko 13 proc. i ich sposób działania jest zupełnie inny niż mężczyzn. Po pierwsze dlatego, że jeśli już zdarza się, że to on odchodzi, kobiety znajdują w społeczeństwie więcej zrozumienia dla tego, żeby się wypłakać i wykrzyczeć, ich złość uchodzi zdrowszym kanałem. Jeśli już jednak kogoś nękają, to są to nowe partnerki. Ale częstszymi ofiarami stalkerek padają sąsiadki albo dalsza rodzina, np. w związku z konfliktami na tle majątkowym. Albo taka historia z badanych przeze mnie akt: 30-letnia pacjentka psychiatryczna uczyniła obiektem swojej admiracji 50-letnią lekarkę psychiatrę. Wyznawała jej miłość („jak do matki”), śledziła ją, wystawała w miejscu pracy, domagała się spotkań. Kobietom zdarza się też stalkować celebrytów, jednak w takich sytuacjach stalkerki na ogół nie chcą seksu, raczej przyjaźni, bliskości. Piszą listy, wysyłają prezenty, ale bardzo rzadko atakują.
Pisze pani, że stalkujący mężczyzna jest częściej nie tylko samotny, młody, lecz także niezbyt dobrze wykształcony. Jak to interpretować?
Młodych jest większość sprawców przestępstw. Jeśli natomiast chodzi o wykształcenie i status społeczny – stalking często zdarza się w układach, w których on jest bezrobotny, ona pracuje. W mniejszych społecznościach, gdzie wypada mieć partnera, kobiety często biorą tego, kto jest, ale z czasem zaczynają się pytać: w imię czego? Albo wyjeżdżają. To też kwestia sposobów komunikacji. Lekarz albo menedżer, nawet jeśli jest rozżalony i zły, rzadziej będzie pisał do byłej żony, że ona się puszcza, ma subtelniejsze formy wyrażania frustracji. Mężczyźni o wyższym statusie mogą wreszcie mieć więcej możliwości, żeby sobie znaleźć nową partnerkę. Bo bardzo często stalking kończy się, gdy prześladowca wchodzi w nowy związek. Na ogół znów jest niezdrowy czy wręcz patologiczny, ale odciąga emocjonalnie od tamtej sytuacji.
Jak zapobiegać stalkingowi?
Potrzebna jest edukacja całego pokolenia chłopców i dziewcząt. Żeby one wprost przekazywały komunikaty: „Nie chcę się z tobą umawiać, nic z tego nie będzie”. I żeby oni rozumieli, że „nie” znaczy „nie”, a nie „być może”. Że nawet jeśli to „nie” jest gierką dziewczyny, jak zwykło się uznawać, to niech ona ponosi konsekwencje tej gierki; jeśli zechce, to w dzisiejszych czasach zawsze sama może do chłopaka przyjść. Jest to trudne tym bardziej, że popkultura wciąż karmi nas historyjkami o tym, jak zdeterminowany mężczyzna swoimi zabiegami zdobywa niechętną początkowo kobietę. Takie filmy jak „Krótki film o miłości” czy „Niemoralna propozycja” można wręcz uznać za gloryfikację stalkingu i pochwałę jego skuteczności.
Przez ich pryzmat na takie sprawy najwidoczniej patrzy też policja.
Dlatego jeśli chcemy ograniczać liczbę ofiar stalkingu, na zmianie tych postaw trzeba się skupić, a nie na zaostrzaniu kar. Ono nic w życiu ofiar nie zmieni, to klasyczny przejaw populizmu penalnego. Należałoby też skoncentrować się na terapii sprawców, nakazywać leczenie, tak jak nakazuje się je przestępcom z uzależnieniem od alkoholu. System ochrony zdrowia psychicznego w Polsce wygląda jednak tak, jak wygląda – z tej perspektywy jakakolwiek profilaktyka stalkingu też staje się wielkim wyzwaniem. A wiele przypadków nękania bierze się stąd, że ludzie nie radzą sobie z emocjami. Wystarczyłoby czasami kilka spotkań z terapeutą, który pomógłby im pogodzić się z rozstaniem, by historia potoczyła się zupełnie inaczej.
Źródło: Polityka 34.2019 (3224) z dnia 20.08.2019; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Łowcy bliskości"
#reakcjanaprzemoc
POLSKI RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH
#pracaadwokatów
rządowego projektu z 2010 roku.
Pełen tekst uzasadnienia do rządowego projektu ustawy, wprowadzającej art. 190a do Kodeksu Karnego z 2010 roku, druk sejmowy nr 3553:
Celem niniejszej regulacji jest stworzenie instrumentu ochrony prawnej w reakcji na negatywne zjawisko społeczne zwane „stalkingiem”. Zjawisko to zaczęto analizować w latach osiemdziesiątych XX wieku, wraz z pojawieniem się często obserwowanych, niebezpiecznych i agresywnych zachowań wobec znanych postaci życia publicznego. Jedną z bardziej znanych ofiar „stalkingu” był John Lennon, zastrzelony przez uporczywie śledzącego go Marka Davida Chapmana, ale również Jodie Foster, dla zwrócenia uwagi której prześladujący ją John Hinckley podjął nawet próbę zamachu na prezydenta USA – Ronalda Reagana.
Badania nad tego rodzaju zdarzeniami wykazały duże rozbieżności w definiowaniu zjawiska. Według amerykańskiego psychologa J. Reid Meloy’a „stalking jest formą złośliwego i powtarzającego się prześladowania i dokuczania innej osobie, przy czym zachowanie to wzbudza w pokrzywdzonym poczucie zagrożenia”. Inni redagują to pojęcie, zwracając uwagę przede wszystkim na sposób działań sprawcy wobec ofiary, jak L. Royakkers, który wskazywał, że jest to forma „psychicznej napaści, w której sprawca w sposób powtarzalny i niepożądany przez ofiarę, burząc jej spokój, wdziera się do sfery prywatności tejże osoby, z którą nic go nie łączy (albo już nie łączy) z pobudek wskazujących na uczuciowe podłoże działań.”
Nauka niemiecka zdefiniowała to zjawisko natomiast przez występowanie pewnych typowych cech takich jak: powtarzalność określonych zachowań sprawcy wobec pokrzywdzonego, wywoływanie lęku lub poczucia zagrożenia u ofiary oraz pewien kontekst działania „stalkera”, który jest zasadniczym motywem jego działania np. zazdrość, nieodwzajemnione uczucie, złość lub zdrada.
Do najczęstszych zachowań występujących w ramach tego zjawiska zaliczano: uporczywe kontakty osobiste lub za pośrednictwem środków teleinformatycznych lub osób trzecich, obecność w pobliżu domu, czy miejsca pracy, a także wysyłanie korespondencji w każdej dostępnej formie od tradycyjnej po elektroniczną, śledzenie pokrzywdzonego, rozsyłanie fałszywych informacji lub plotek, nękanie osób najbliższych, jak również napaści na pokrzywdzonego lub osoby mu bliskie.
Konsekwencją negatywnych konotacji społecznych związanych z takimi zachowaniami i w rezultacie prowadzonych badań i analiz co do skali występowania tego rodzaju zachowań, było wydanie prawa chroniącego przed zachowaniami „stalkerów” we wszystkich 50 stanach USA, w Kanadzie, Australii i dziewięciu państwach Unii Europejskiej (w Austrii, Belgii, Danii, Niemczech, Irlandii, Holandii, Wielkiej Brytanii, we Włoszech i na Malcie).
Także i w polskim języku pojawiło się słowo „stalking”, gdy zaobserwowano przejawy tego zjawiska w naszym kraju, co nastąpiło w latach 90-tych XX wieku. Określane jest ono w psychologii jako „przemoc emocjonalna”, „nękanie na tle emocjonalnym”, „uporczywe nękanie” oraz „prześladowanie na tle emocjonalnym”.
W roku 2009 Ministerstwo Sprawiedliwości zainicjowało badania analityczne mające na celu rozpoznanie skali zjawiska „stalkingu” w Polsce. Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej, losowej próbie 10 200 respondentów, z których niemal co dziesiąty (9,9 %) odpowiedział twierdząco na pytanie, czy był ofiarą uporczywego nękania. Oznacza to, że można sobie pozwolić na wniosek, że ofiarami tego zjawiska mogło zostać ponad trzy miliony Polaków, z czego co najmniej 80 % w ciągu ostatnich 5 lat. Sposób szykanowania ofiar podejmowany przez sprawców był niezmiernie zróżnicowany, najczęściej polegał na rozpowszechnianiu plotek i oszczerstw, nawiązywaniu kontaktu za pomocą osób trzecich, groźbach lub szantażu, częstych, głuchych, obscenicznych telefonach, groźbach pod adresem najbliższych, niechcianych listach, e-mailach lub SMSach, niechcianym robieniu zdjęć, niszczeniu rzeczy, niechcianym dotyku, upublicznianiu wizerunku ofiary i innych. Ponad połowa pokrzywdzonych miała w związku z takim zdarzeniem problemy natury emocjonalnej lub inne natury psychicznej. Wskazywano najczęściej na przygnębienie, utratę poczucia bezpieczeństwa i strach, a także złość i irytację. Co trzecia ofiara obawiała się wyjścia z domu, co czwarta deklarowała objawy agresji lub rozkojarzenia. Wielu pokrzywdzonych deklarowało symptomy poważnych zaburzeń sfery psychiki – co dziewiąta myśli lub próby samobójcze, co piąta ataki paniki lub co dziewiąta natręctwo myśli i urojenia. U ofiar występowały również dolegliwości fizyczne, które deklarował co czwarty pokrzywdzony, a niespełna połowa respondentów była zmuszona do korzystania z pomocy lekarskiej. Co szósta ofiara zadeklarowała, że w wyniku uporczywego nękania utraciła lub zmieniła pracę, zaś co dziewiąta była zmuszona do zmiany miejsca zamieszkania. Połowa pokrzywdzonych stwierdziła, że konsekwencją było unikanie pewnych miejsc, ludzi lub sytuacji, a ponad 40 % wskazało na pogorszenie się funkcjonowania w życiu zawodowym lub rodzinnym. I wreszcie za penalizacją uporczywego nękania opowiedziało się aż 87 % badanych, przeciw zaledwie 5 %, a 8 % nie miało w tej sprawie opinii (zob. Stalking w Polsce. Rozmiary – formy – skutki. Raport z badania nt. uporczywego nękania pod redakcją Andrzeja Siemaszki). Analiza wyników tych badań powinna zatem prowadzić do znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy istniejące w polskim prawie instrumenty prawne są wystarczające dla zabezpieczenia przed zachowaniami mieszczącymi się w ramach tego zjawiska, czy też niezbędne byłoby wprowadzenie nowych rozwiązań prawnych, zwłaszcza w zakresie kryminalizacji tego rodzaju zachowań.
Kluczowe zagadnienie sprowadza się do tego, czy zachowanie o charakterze stalkingu stanowi naruszenie istotnych interesów (dóbr konstytucyjnych). Należy przy tym ustalić, czy działania te mają taki wymiar, że będzie można je uznać za istotne z perspektywy dóbr wspólnych, które uzasadnią przełamanie zasady subsydiarności ograniczenia wolności człowieka i pozwolą na posługiwanie się reakcją represyjną wobec sprawców. Istotne w tej analizie jest odnalezienie punktu odniesienia, tzn. ustalenie, czy zjawiska stalkingu są w jakiś sposób – choćby częściowo – rozpoznane w systemie prawnym, jak również, czy istnieją podobne do nich zakazy, które pozwolą na zarysowanie konkluzji co do typowych rozstrzygnięć ustawodawcy w zakresie podobnego ciężarem i charakterystyką czynu naruszenia dóbr jednostki.
Podstawowa regulacja, która de lege lata może być odniesiona do zachowań stalkingu przewiduje odpowiedzialność wykroczeniową. Kodeks wykroczeń w art. 107 typizuje czyn złośliwego niepokojenia: „Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny 1.500 złotych albo karze nagany”. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że aktualizacja znamion tego wykroczenia następuje jedynie wówczas, gdy sprawca zmierza do dokuczenia ofierze. Tymczasem osoby podejmujące działania, które mogą być ocenione w ramach zjawiska stalkingu niejednokrotnie wykazują zamiary zgoła odmienne, np. chęć okazania adoracji, admiracji, czy wręcz „miłości”, oczywiście bez uwzględnienia rzeczywistych emocji, czy odczuć pokrzywdzonych. Znamię czasownikowe określające sposób działania sprawcy wykroczenia jest dwupostaciowe, może polegać na złośliwym wprowadzeniu w błąd, albo na złośliwym niepokojeniu. Tylko ewentualnie w ramach drugiego z tych znamion moglibyśmy mówić o podjęciu działań charakterystycznych dla zjawiska określanego, jako stalking, przy czym jednak należy zauważyć, że wykroczenie w tej postaci ma charakter formalny i jego realizacja nie jest uzależniona od wystąpienia jakiegokolwiek skutku, czyli faktycznego wprowadzenia w błąd lub wzbudzenia u pokrzywdzonego uczucia niepokoju. Podkreślenia także wymaga fakt, że działanie sprawcy, który złośliwie niepokoi inną osobę może mieć charakter jednorazowy, gdy tymczasem z reguły działania podejmowane w ramach zjawiska stalkingu są z reguły kilkukrotne lub wielokrotne. Z kolei Kodeks karny przewiduje przestępstwo znęcania się, mówiąc w art. 207: „Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Typ kwalifikowany połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa i przewiduje możliwość wymierzenia kary pozbawienia wolności od roku do lat 10. Druga kwalifikacja związana jest z następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 w postaci targnięcia się pokrzywdzonego na własne życie, i prowadzi do zagrożenia karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Jeżeli odwołujemy się do przestępstwa znęcania się, to również w sytuacji, kiedy nie ustał stosunek zależności od sprawcy, ofiara jest małoletnia lub nieporadna, istnieje możliwość objęcia części zachowań stalkingu kryminalizacją z tego przepisu. W literaturze podkreśla się jednak słusznie, że w przypadku przestępstwa z art. 207 K.k. mamy do czynienia z przestępstwem o co najmniej podwójnym przedmiocie ochrony: o ile głównym przedmiotem ochrony w tym typie jest rodzina, jej prawidłowe funkcjonowanie lub instytucja opieki, to drugim przedmiotem ochrony – w zależności od tego, jaką formę i natężenie przybrało – będzie życie i zdrowie, nietykalność cielesna, wolność i cześć (godność) człowieka. Samo znęcanie jest definiowane najczęściej jako umyślne zadawanie bólu fizycznego lub dolegliwych cierpień psychicznych, z reguły powtarzających się, z wykorzystaniem stosunku zależności między sprawcą a ofiarą lub jej małoletniości lub nieporadności. Zatem nietrudno zauważyć, że szereg zachowań wymienianych jako charakterystyczne dla zjawiska stalkingu nie będzie się mieścić w ramach znamion występku znęcania, a i relacja między sprawcą a ofiarą w ramach tego zjawiska nie zakłada istnienia jakiejkolwiek więzi lub relacji, w której pozycja sprawcy jest zdecydowanie dominująca, z powodu względów społecznych, wiekowych, czy zdrowotnych. Trzeba również nadmienić, że część zachowań składających się na stalking może być objęta zakresem przestępstwa zmuszania (art. 191 K.k.). Oczywiście chodzi tylko o takie zachowania, które zawierają użycie groźby bezprawnej i prowadzą ofiarę do określonego działania, zaniechania lub znoszenia. Ale również i w tym wypadku podkreślenia wymaga fakt, że występek określony w art. 191 § 1 K.k. jest przestępstwem formalnym, niezależnym od wystąpienia jakiegokolwiek skutku, a jego istotą jest zastosowanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu wymuszenia określonego zachowania u pokrzywdzonego, który może nie odczuwać ani obawy spełnienia groźby, ani też nie podjąć żadnych działań mimo zastosowanej przemocy. Natomiast w ramach zjawiska stalkingu ofiara może odczuwać strach lub dyskomfort psychiczny. Działanie lub zaniechanie sprawcy oceniane w ramach art. 191 § 1 K.k. może być także jednorazowe, zaś w przypadku zachowań charakterystycznych dla stalkingu, mamy do czynienia z powtarzalnością i wieloczynnowością.
Dokonując oceny relacji zachowań określanych mianem stalkingu w odniesieniu do wzorców konstytucyjnych i porównując jego ciężkość z istniejącymi typami należy wskazać na to, że przez analizowane czynności sprawcze uszczerbku może doznać bezpośrednio godność człowieka, rozumiana jako przestrzeń podmiotowego traktowania człowieka, wynikająca z przyrodzonych i niezbywalnych jego właściwości, w dalszej kolejności dobrostan pokrzywdzonego wynikający z wolności od zastraszenia, prawa do prywatności i decydowania o swoim życiu, jak również – w przypadkach skrajnych – wolność od nieludzkiego traktowania. Są to podstawowe wartości związane ze statusem jednostki, które Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej rozwija w art. 30, 31 ust. 1 i 2, 40, 41 ust. 1 i 47.
Warto zwrócić też uwagę na to, że w przypadku pewnych form stalkingu mogą wchodzić w grę te same powody, dla których ustrojodawca w art. 39 Konstytucji RP wprowadził zakaz poddawania drugiego człowieka eksperymentowi bez jego zgody. W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że w zachowaniu typu stalkingu dostrzec można istotny potencjał podporządkowania i poniżenia człowieka, zniszczenia jego dobrego imienia lub pozycji, wynikający z coraz większych możliwości, jakie dają nowoczesne formy komunikacji i zmieniający się sposób uczestnictwa jednostki w życiu społecznym. Pozwala to uznać, że zachowania te, jakkolwiek obiektywnie nie mogą się równać ze znęcaniem o charakterze psychicznym lub fizycznym, cechuje podobna zdolność do wywołania cierpienia moralnego u pokrzywdzonego.
Reasumując stwierdzić zatem należy, że zachowania rejestrowane w ramach zjawiska stalkingu godzą w istotne dobra człowieka, takie jak chociażby wolność, godność i cześć, a jednocześnie różnorodność tych nagannych zachowań, nie zawsze poddająca się ocenie w ramach obowiązujących przepisów ustawy karnej, wymaga podjęcia prac legislacyjnych w zakresie odrębnej kryminalizacji zjawiska stalkingu i stworzenia nowego typu czynu zabronionego.
Warto także zwrócić uwagę na istniejące w systemie kar i środków karnych możliwości orzekania zakazów powstrzymywania od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, jak również od kontaktów z pokrzywdzonym lub innymi osobami. Mogą one odgrywać istotną rolę w kształtowaniu represji karnoprawnej względem stalkerów.
Z uwagi na fakt, że przedmiotem ochrony projektowanego przepisu jest przede wszystkim wolność człowieka, zdecydowano o umieszczeniu stosownego przepisu w rozdziale XXIII Kodeksu karnego – Przestępstwa przeciwko wolności, jako art. 190a.
Przy konstruowaniu przepisu wykorzystano model skutkowy zobiektywizowany przy zgeneralizowanym opisie czynności sprawczej, zakładający posłużenie się syntetyczną metodą opisu typu czynu zabronionego, w korelacji do rozwiązań obowiązujących w obecnej kodyfikacji karnej, w której z reguły unika się kazuistycznego określenia znamion. Zaznaczyć przy tym należy, że decyzja o przyjęciu takiej konstrukcji wynikała także z faktu, że o ile jesteśmy w stanie zdefiniować najbardziej negatywne i niepożądane skutki działań tzw. stalkerów, o tyle jest to trudne do uczynienia w zakresie możliwych do podjęcia przez nich czynności sprawczych.
Użycie słowa „uporczywe nękanie” dostatecznie jak się wydaje, oddaje sens zachowań określanych mianem stalkingu, w szczególności zachowań powtarzalnych, dręczących ofiarę, które same w sobie są oddziaływaniem na wolność jednostki, a w rezultacie jej ograniczeniem, skutkującym wywołaniem poczucia zagrożenia lub naruszeniem prywatności.
Według „Słownika języka polskiego” PWN 1998 r. – „uporczywy” to „powtarzający się – nieustanny, trwający ciągle, nieprzerywany”. Według „Uniwersalnego słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza, PWN 2003 r. – „uporczywy” to „trudny do usunięcia, utrzymujący się długo lub ciągle powtarzający się, nieustanny, uciążliwy”.
Natomiast „nękać” to – zgodnie z powołanym jako pierwszym słownikiem – „ustawicznie dręczyć, trapić, niepokoić (czymś) kogo, dokuczać komu, nie dawać spokoju”. Warto podkreślić, że użycie tego określenia kładzie generalny nacisk na odbiór przez ofiary zachowań sprawców, nie zaś na intencje sprawcy, które przy tej konstrukcji przepisu, są w istocie bez znaczenia. Wydawać by się też mogło, że użycie słowa nękanie bez dodatkowego określenia w postaci uporczywości mogłoby być wystarczające dla zobrazowania czynności wykonawczej, jednakże zamiarem projektodawców było wyraźne wskazanie, że chodzi o zachowania nie tylko powtarzalne, różnorakie, czy wielokrotne, ale także nacechowane absolutnie złą wolą. Zwłaszcza, że wśród synonimów dla pojęcia „uporczywy” można także wymienić chociażby takie określenia jak: nawracający, natarczywy, nieustępliwy, prześladujący, chroniczny, natrętny. Sprawca projektowanego przestępstwa z art. 190a § 1 K.k. będzie więc musiał mieć świadomość, że jego zachowanie jest niechciane i niepożądane przez pokrzywdzonego. Nieistotnym zaś będzie, czy będzie działać z chęci dokuczenia pokrzywdzonemu, czy też z powodu potrzeby jego admiracji. Ustawodawca w obszarze obowiązującego prawa karnego materialnego posługuje się już zresztą pojęciem uporczywości w odniesieniu do przestępstwa określonego w art. 209 § 1 K.k., na podstawie którego do odpowiedzialności karnej może być pociągnięta jedynie ta osoba, która nie tylko w obiektywnie długim okresie czasu nie łoży na utrzymanie innej osoby, ale jednocześnie i taka, która w sposób obiektywny może to uczynić, lecz ze złej woli takich działań nie podejmuje. Sąd Najwyższy interpretując pojęcie uporczywości w odniesieniu do przestępstwa z art. 186 § 1d K.k. wypowiedział się jednoznacznie, że „znamię uporczywości łączy w sobie dwa elementy [...] jeden z nich charakteryzuje postępowanie sprawcy od strony podmiotowej, a polega na szczególnym nastawieniu psychicznym wyrażającym się w nieustępliwości, chęci postawienia na swoim (obojętne, z jakich pobudek), podtrzymywaniu własnego stanowiska na przekór ewentualnym próbom jego zmiany. [...] drugi element, obiektywny, polega na trwaniu takiego stanu rzeczy przez pewien dłuższy czas” (uchwała SN z 9 czerwca 1976 r., VI KZP 13/75, OSNKW 1976, nr 7, poz. 86). Zaś w odniesieniu do obowiązującego Kodeksu karnego, stanowisko swoje podtrzymał w uzasadnieniu wyroku z 5 stycznia 2001 r. (V KKN 504/2000, OSNKW 2001, nr 7 – 8, poz. 57), wskazując że: „W przepisie art. 209 § 1 K.k. ustawodawca posłużył się znamieniem podmiotowo-przedmiotowym „uporczywości”, które oznacza, że musi wystąpić właśnie wielokrotność zaniechań na przestrzeni pewnego czasu, a ponadto znamię to wyraża psychiczne nastawienie sprawcy, który uchyla się od obowiązku wykonania świadczeń alimentacyjnych, pomimo realnej możliwości ich spełnienia; „uporczywość” jest (...) antynomią jednorazowego czy nawet kilkakrotnego zaniechania sprawcy”.
Przedmiotem czynności wykonawczej jest inna osoba, na którą ukierunkowane są działania sprawcy, lub osoba dla niej najbliższa, możemy bowiem wyobrazić sobie taki zespół zachowań sprawcy, który oddziałuje na osobę, z którą pozostajemy w szczególnej relacji bliskiej, co powoduje, że będziemy mieć poczucie zagrożenia np. w przypadkach oddziaływania przez dzieci na ich rodziców. Pojęcie osoby najbliższej powinno być interpretowane w myśl przepisu art. 115 § 11 K.k. Dla zaistnienia przestępstwa z art. 190a § 1 K.k. konieczny jest również skutek w postaci wzbudzenia u pokrzywdzonego poczucia zagrożenia, ocenianego w sposób obiektywny, bowiem wynikającego z takiej oceny okoliczności dotyczących zachowania sprawcy. Przesłanką odpowiedzialności sprawcy, będzie więc wyłącznie takie poczucie zagrożenia, które powstałoby u każdej racjonalnie myślącej osoby, a reakcja taka byłaby zupełnie w tych okolicznościach naturalna i nie budziła żadnych wątpliwości. Pojęcie zagrożenia w rozumieniu tego przepisu, to zatem obiektywnie oceniane jako brak poczucia bezpieczeństwa u pokrzywdzonego, wynikający z wielokrotnych, natarczywych i nawracających zachowań podjętych przez nękającego. Zgodnie z intencjami projektodawców innym skutkiem uporczywego nękania będzie również istotne naruszenie przez sprawcę prywatności. Projektodawcy wprowadzili to odrębne pojęcie, kierując się badaniami Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, z których wynika, że skutkiem uporczywego nękania może być również naruszenie naszego życia prywatnego, polegające na: próbach nawiązywania z inną osobą kontaktów, także za pośrednictwem osób trzecich, częstych głuchych telefonach, otrzymywaniu niechcianych e-maili, listów i SMSów, dotykaniu, pozostawianiu wiadomości pod drzwiami, czy robieniu zdjęć bez uprzedniego wyrażenia zgody. Wszelkie tego rodzaju zachowania, powtarzane wielokrotnie mogą doprowadzić do istotnego naruszenia naszej intymności. Pojecie „prywatność” pojawia się po raz pierwszy w obszarze przepisów polskiego prawa karnego. Występuje jednak wprost jako dobro chronione w art. 76 Konstytucji, a także w postaci prawa do ochrony prawnej życia prywatnego w art. 47 Konstytucji. Prawo to gwarantuje ochronę pewnej sfery odrębnej, nie zawsze i nie tylko określanej w kategoriach materialnych, której granice wyznacza z jednej strony prawna dopuszczalność oddziaływania ze strony władz publicznych lub innych osób np. ustanowienie służebności gruntowej przez sąd, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami, korzystanie z rzeczy stanowiących współwłasność, obowiązek opieki nad małoletnim dzieckiem, a z drugiej samoistna decyzja jednostki o dopuszczeniu do tej sfery innych osób, np. wybór określonej grupy znajomych, czy sposobu spędzania czasu, decyzja o wyborze osób, z którymi wymieniamy prywatną korespondencję. Ochrona prawa do prywatności może mieć charakter cywilnoprawny, administracyjny, ale również jak w niniejszym przypadku prawnokarny. O prawie do prywatności wypowiedział także się m.in. Trybunał Konstytucyjny, uznając, że „stanowią ją zasady i reguły odnoszące się do różnych sfer życia jednostki, a ich wspólnym mianownikiem jest przyznanie jednostce prawa do życia własnym życiem układanym według własnej woli z ograniczeniem do niezbędnego minimum wszelkiej ingerencji zewnętrznej”. W innym z orzeczeń Trybunał Konstytucyjny podkreślił nieco inny aspekt prywatności, podając, że „zarówno w piśmiennictwie, jak i orzecznictwie [...] przyjmuje się [...], że prywatność dotyczy również ochrony informacji dotyczących określonego podmiotu, co gwarantuje m.in. pewien stan niezależności, w ramach którego jednostka może decydować o zakresie i zasięgu udostępniania i komunikowania innym osobom informacji o swoim życiu” (Orzeczenie z dnia 24 czerwca 1997 r. sygn. akt K 21/96). W kolejnym stwierdził natomiast, że „wszelkie prawa i wolności konstytucyjne jednostki wywodzą się z godności [...] w wypadku prywatności, która – na poziomie konstytucyjnym – jest chroniona wieloaspektowo, poprzez kilka praw i wolności [...] związek ten jest szczególny, jakkolwiek nie taki sam w wypadku każdej z tych konstytucyjnych wolności i praw. Zachowanie przez człowieka godności wymaga bowiem poszanowania jego sfery czysto osobistej, gdzie nie jest narażony na konieczność „bycia z innymi” czy „dzielenia się z innymi” swoimi przeżyciami czy doznaniami o intymnym charakterze.” (Wyrok z dnia 12 grudnia 2005 r. Sygn. akt K 32/04). Zatem aktualizacja przez sprawcę znamion tego występku nastąpi wtedy, gdy wkroczy w sferę życia prywatnego pokrzywdzonego, wbrew jego woli, z drugiej zaś strony ingerencja ta nie będzie dopuszczalna na podstawie przepisów prawa i w zobiektywizowany sposób będzie istotna. Naruszenie prywatności powinno być każdorazowo oceniane pod tym właśnie kątem, musi być ono znaczące, dla każdej osoby racjonalnie myślącej i dokonującej obiektywnej analizy sytuacji. Inaczej więc powinno być ocenione pozostawienie kartki z serduszkiem, za wycieraczką samochodu, nawet kilkukrotne, a inaczej kilkunastokrotne pojawienie się wulgarnych, trudnych do usunięcia napisów na szybie tegoż samochodu. Wprowadzenie tego znamienia było celowym zabiegiem ze strony projektodawców, którzy celowo dążyli do wprowadzenia ram dla zakresu ochrony naszej prywatności i sprowadzenia jej do tych rzeczywiście istotnych przypadków. Podkreślić także należy, że pojęcie prywatności nie może i nie powinno być utożsamiane wyłącznie z naszym centrum życiowym takim, jak posesja, mieszkanie, czy dom, prywatność to bowiem nie tylko miejsce w świecie, ale przede wszystkim sfera swobody decyzji o wszystkim co istotne z punktu widzenia naszego życia osobistego i brak obowiązku znoszenia stanów, naruszających w sposób istotny nasze dobra osobiste takich jak: zdrowie, wolność, cześć, nazwisko, wizerunek, czy tajemnicę korespondencji.
Przestępstwo zagrożone będzie karą pozbawienia wolności do lat 3. Wysokość ustawowego zagrożenia wydaje się być odpowiednia, dla podjęcia trafnej reakcji prawnokarnej, umożliwia zarówno wymierzenie kary pozbawienia wolności w przypadkach niewątpliwie drastycznych nawet do 3 lat pozbawienia wolności, ale także zawieszenie jej wykonania. Przy zastosowaniu art. 58 § 3 K.k. sąd będzie mógł również wymierzyć karę grzywny i ograniczenia wolności, zwłaszcza jeżeli orzeknie jednocześnie któryś ze środków karnych przewidzianych w nowelizowanym równocześnie art. 41a § 1 K.k. Przy tak skonstruowanej wysokości ustawowego zagrożenia, dopuszczalne będzie również warunkowe umorzenie postępowania karnego, a także mediacja, jeżeli rzecz jasna wystąpią warunki do jej przeprowadzenia.
Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości jednym z częstych przejawów zjawiska stalkingu jest zamieszczanie zdjęć ofiar i komentarzy ujawniających informacje o nich w Internecie, zamawianie na koszt ofiar różnych niechcianych towarów i usług, a przede wszystkim rozpowszechnianie informacji o pokrzywdzonym, np. w ramach tworzonych bez wiedzy i zgody ofiary kont osobistych na popularnych portalach społecznościowych. Tego rodzaju zachowania z reguły nie będą mieścić się w ramach wieloczynowego zachowania określanego jako uporczywe nękanie, gdyż wykorzystanie danych osobowych może mieć charakter działania jednorazowego, dlatego też projektodawcy zdecydowali się na dokonanie odrębnej kryminalizacji takich negatywnych zjawisk. W związku z tym, w projektowanym § 2 określono, że tej samej karze podlegał będzie sprawca, który wykorzystuje dane osobowe innej osoby w celu wyrządzenia jej szkody materialnej lub osobistej. Penalizowane będzie w ten sposób ww. zjawisko „przywłaszczenia tożsamości” pokrzywdzonego, którego kryminalizacja powinna mieć miejsce na przedpolu skutku. Bezpośredniość zamiaru sprawcy wskazuje również wskazanie celu jego działania jakim jest chęć wyrządzenia szkody o charakterze materialnym lub osobistym. Proponowane pojęcie „danych osobowych”, będących przedmiotem wykorzystania, jest szerokie, ze szczególnym wskazaniem wizerunku osoby pokrzywdzonej jako przedmiotu ochrony. Ochroną w tym wypadku będą objęte m.in. te sytuacje, w których dane innej osoby wykorzystywane są przez sprawcę np. do złośliwego zamawiania wartościowych towarów lub usług za pomocą sieci teleinformatycznych lub do tworzenia fałszywych kont internetowych, w których umieszczane są informacje „w imieniu” pokrzywdzonego lub sam wizerunek w pewnym kontekście, który mógłby mu wyrządzić szkodę osobistą lub majątkową. Nie zdecydowano się na umieszczenie nowo projektowanego występku w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926, z późn. zm.), z uwagi przede wszystkim na fakt, że konstruowany przepis dotyczy zdecydowanie przestępstwa o charakterze powszechnym, które popełnić może każdy, w przeciwieństwie do większości przepisów karnych, umieszczonych w ww. ustawie, które mają charakter indywidualny i z reguły obejmują penalizację działań administratorów zbiorów danych, albo osób przetwarzających dane osobowe. Także przedmiotem ochrony tych występków jest przede wszystkim prawidłowy obrót danymi zawartymi w zbiorach prowadzonych na podstawie przepisów ww. regulacji ustawowej. Natomiast intencją projektodawców przepisu art. 190a § 2 K.k. było przede wszystkim zapewnienie ochrony dla swobody (wolności) decydowania o wykorzystaniu informacji o swoim życiu osobistym, co doskonale koreluje z prawem do ochrony życia prywatnego. I wreszcie podkreślić należy, że przepisów ustawy o ochronie danych osobowych nie stosuje się do osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach „osobistych i domowych”, więc wprowadzenie tego przepisu tamże doprowadziłoby do ewidentnej niespójności przepisów. Wysokość ustawowego zagrożenia została skorelowana ze stypizowanym występkiem uporczywego nękania, przede wszystkim z uwagi na podobny stopień społecznej szkodliwości czynów polegających na wykorzystaniu danych osobowych w celu wyrządzenia innej osobie szkody, dokonywanych najczęściej przy pomocy Internetu lub innych sposobów zwielokrotnienia przekazu, co jest niewątpliwą dolegliwością dla pokrzywdzonego.
W § 3 zaprojektowano typ kwalifikowany przestępstwa uporczywego nękania przez następstwo w postaci targnięcia się pokrzywdzonego na własne życie. W takiej sytuacji sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności na czas od roku do 10 lat. Granice ustawowego zagrożenia zostały określone na tym poziomie dla zapewnienia pełnej spójności z innymi rozwiązaniami kodeksowymi, w szczególności do sankcji przewidzianej w przepisie art. 151 K.k., która za doprowadzenie do targnięcia się na własne życie za pośrednictwem namowy lub udzielenia pomocy przewiduje odpowiedzialność karną w granicach od 3 miesięcy do 5 lat.
Z uwagi na fakt, że przestępstwo określone w art. 190a § 1 i 2 jest czynem godzącym w sferę wolności, a niekiedy nawet intymności człowieka, zaproponowano, aby ściganie tych czynów następowało na wniosek pokrzywdzonego. Z uwagi na konieczność użycia trafnych środków, w ramach reakcji prawnokarnej na zjawisko uporczywego nękania, zdecydowano o konieczności nowelizacji art. 41a § 1 K.k., regulującego warunki dopuszczalności orzeczenia środków karnych takich jak: zakaz kontaktowania się z określonymi osobami, zakaz przebywania w określonych środowiskach, czy niedawno wprowadzony zakaz zbliżania się do określonych osób. Artykuł ten w brzmieniu dotychczasowym przewidywał jedynie taką możliwość w odniesieniu do przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności popełnionych na szkodę małoletniego oraz w przypadku skazania za przestępstwo z użyciem przemocy wobec osoby najbliższej.
W art. 2 projekt przewiduje dwumiesięczne vacatio legis, niezbędne z uwagi na charakter projektowanych unormowań, które wprowadzają do Kodeksu karnego nowy typ czynu zabronionego. Okres ten zapewni możliwość zapoznania się przez odbiorców z regulacjami, które będą miały wpływ na funkcjonowanie życia społecznego.
1. Podmioty, na które będzie oddziaływała ustawa.
Ustawa oddziaływać będzie na:
– osoby fizyczne, które zrealizują znamiona czynów zabronionych objętych ramami projektu, jak również osoby, którym projektowane przepisy zapewniają wzmocnioną, w stosunku do obowiązującego stanu prawnego, ochronę prawną,
– prokuraturę i sądy oraz organy ścigania, ponieważ projekt przewiduje wprowadzenie nowego typu przestępstwa,
– innych uczestników postępowania karnego, a w szczególności biegłych z zakresu psychologii lub psychiatrii, których opinie będą niezbędne do oceny zachowań sprawców, przede wszystkim w kontekście ich zdolności do odpowiedzialności karnej.
2. Wyniki przeprowadzonych konsultacji.
W ramach konsultacji projekt ustawy został przedstawiony Sądowi Najwyższemu, Prokuratorowi Generalnemu, Krajowej Radzie Sądownictwa, Radzie Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym wykonującej zadania Krajowej Rady Prokuratury, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Naczelnej Radzie Adwokackiej, Krajowej Radzie Radców Prawnych, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Stowarzyszeniu Sędziów Polskich IUSTITIA, Niezależnemu Stowarzyszeniu Prokuratorów Ad Vocem, Stowarzyszeniu Prokuratorów RP, sądom powszechnym oraz powszechnym jednostkom organizacyjnym prokuratury oraz stowarzyszeniom zrzeszającym osoby wykonujące zawód dziennikarza.
Na wstępie omówienia wyników konsultacji społecznych należy podkreślić, że starano się uwzględnić te wszystkie uwagi, które wskazywały na konieczność szerszego uzasadnienia rozwiązań projektu oraz uzupełnienia ogólnych skutków regulacji, także przez rozszerzenie kręgu podmiotów, z którym projekt skonsultowano oraz rozbudowanie informacji o przewidywanych kosztach. W ten sam sposób uwzględniono uwagi, które dotyczyły pewnych wątpliwości interpretacyjnych w zakresie rozumienia pojęć takich jak: „uporczywe nękanie”, czy „istotne naruszenie prywatności”, które zostały zgłoszone m.in. w uwagach Prokuratora Generalnego, czy Rady Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym oraz Krajowej Rady Sądownictwa, Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Bezsprzecznie uznano za uzasadnioną uwagę zgłoszoną przez Prokuratury Apelacyjnąi Okręgową w Katowicach, dotyczącą konieczności nowelizacji art. 41a K.k., stanowiącego podstawę orzekania takich środków karnych jak zakaz zbliżania się do określonych osób lub zakaz kontaktowania się z określonymi osobami, które mogą okazać się niezbędne przy wyrokowaniu, w sprawach o przestępstwa z art. 190a § 1 K.k. Tego rodzaju zabieg legislacyjny stanowi jednocześnie częściową realizację postulatu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która wnosiła m.in. o uzupełnienie projektu w zakresie wskazania sposobu efektywnego zwalczania stalkingu. Za podobnie zasadną uznano również uwagę zgłoszonąprzez Prokuraturę Apelacyjną w Poznaniu, która wskazała na konieczność wyróżnienia wizerunku osoby jako elementu danych osobowych, co znalazło odzwierciedlenie w brzmieniu art. 190a § 2 K.k. Uwzględniono również opinię Krajowej Rady Sądownictwa, podnoszoną także przez Prokuraturę Apelacyjną w Białymstoku, uznającą za zbędne posłużenie się znamieniem złośliwości w przypadku przestępstwa wykorzystania danych osobowych, projektowanym w art. 190a § 2 K.k.
Natomiast uwagi, które nie zostały uwzględnione należy podzielić na dwie główne grupy:
– pierwszą, na którą składają się opinie m.in. Sądu Najwyższego, Prokuratury Apelacyjnej i Okręgowej w Katowicach, Sądu Okręgowego w Gdańsku, Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ, Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie, Prokuratury Rejonowej w Opatowie, a które negują celowość albo kryminalizacji zjawiska określanego mianem uporczywego nękania w ogóle, albo poszczególnych nowo projektowanych typów przestępstw,
– drugą, na którą składają się opinie m. in. Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi, Poznaniu, Warszawie, Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, Kielcach, Katowicach, Gliwicach, Ostrowie Wielkopolskim, Płocku, Szczecinie, Warszawie oraz Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu, Muszynie, a także Sądu Okręgowego w Suwałkach, Gliwicach, Wrocławiu, Warszawie, Prokuratora Generalnego, Rady Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym, Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, które to nie negują samej zasadności kryminalizacji, ale dostrzegają potrzebę bądź innego ujęcia znamion, bądź też odmienne ramy projektowanego ustawowego zagrożenia lub postulaty w zakresie zmiany trybu ścigania na prywatnoskargowy, wreszcie wyrażają wątpliwości co do krzyżowania się zakresów stypizowanych już przestępstw z nowo projektowanymi.
W zakresie pierwszej grupy uwag decyzję o ich nieuwzględnieniu podjęto przede wszystkim w oparciu o analizy dokonane przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, wyraźnie wskazujące na istnienie zjawiska uporczywego nękania, oraz niemożność oceny wszelkich przejawów tego zjawiska w ramach obowiązujących przepisów prawnych. Przede wszystkim, z uwagi na to, że pewne działania podejmowane przez osobę nękającą, są w polskim prawie indyferentne jak chociażby zasypywanie ofiary niechcianą korespondencją, a wywołują istotne negatywne skutki takie jak dyskomfort psychiczny, doprowadzają do zmiany zwyczajów i życia w nieustannym poczuciu zagrożenia.
W odniesieniu do drugiej grupy uwag, kwestionujących zakres normowania i konstrukcję znamion, pozostawiając je bez uwzględnienia projektodawcy kierowali się przede wszystkim potrzebą zakreślenia ram odpowiedzialności karnej na podstawie nowo projektowanych przepisów według przyjętej koncepcji stworzenia typu przestępstwa w ujęciu syntetycznym, ze zobiektywizowanym katalogiem znamion, wskazujących na najbardziej istotne negatywne skutki zjawiska nękania, jak również starali się w uzasadnieniu projektu wyeliminować wszelkie wątpliwości interpretacyjne. W zakresie projektowanego ustawowego zagrożenia uwagi nie zasługiwały na uwzględnienie, przede wszystkim w części dotyczącej łagodniejszego określenia projektowanej sankcji. Niewątpliwie bowiem stopień społecznej szkodliwości nowo projektowanego występku pozostaje na co najmniej tym samym poziomie co w przypadku zmuszania do określonego zachowania, które może mieć charakter jednorazowego zachowania, w przeciwieństwie do uporczywego nękania, zjawiska powtarzalnego i rozciągniętego w czasie. Nie uznano także, by prywatnoskargowy tryb dawał gwarancję właściwej ochrony dla osób, które doświadczyły zjawiska nękania, zwłaszcza, w kontekście możliwości gromadzenia dowodów i identyfikacji sprawcy, w przypadku zjawiska nękania w Internecie.
3. Skutki finansowe i społeczno-gospodarcze.
Nie można wykluczyć możliwości, że wejście w życie projektowanej ustawy spowoduje wzrost wydatków budżetowych, z uwagi na ewentualność zaistnienia wyższych kosztów związanych z wykonywaniem kar orzeczonych na podstawie przepisów przewidujących rozszerzoną, w stosunku do obowiązującego stanu prawnego, odpowiedzialność karną. Niewykluczone jest również zwiększenie kosztów postępowań karnych w zakresie wydatków na opinie biegłych psychologów, psychiatrów, lub w związku z koniecznością przeprowadzenia obserwacji sądowo – psychiatrycznej. Koszty te jednak mogą zostać zrównoważone, a nawet przewyższone, przez korzyści będące następstwem wzmocnionego generalnoprewencyjnego oddziaływania nowych przepisów, które może wpłynąć na zmniejszenie się liczby niektórych kategorii przestępstw, do których mogłoby dojść w przypadku eskalacji działań sprawcy w ramach zjawiska stalkingu. Podkreślić także należy, że obecny brak kryminalizacji tego zjawiska nie oznacza, że organy ścigania i organy wykonujące czynności na etapie postępowania przygotowawczego nie angażują się już obecnie w prowadzenie takich postępowań, w których dokonują oceny zdarzeń z zakresu zjawiska stalkingu, co wynika z obowiązującej w Polsce zasady legalizmu. Kryminalizacja tego rodzaju zachowań spowoduje jedynie to, że postępowanie karne będzie można zakończyć w ramach postępowania wykonawczego, a nie jedynie na etapie śledztwa lub dochodzenia.
Należy jednak podkreślić, że dokonanie jakichkolwiek oszacowań w tym zakresie nie jest jednak w chwili obecnej możliwe, także z uwagi na okoliczność, że istotny wpływ na ostateczne skutki stosowania projektowanych przepisów będzie miało ukształtowane na ich podstawie orzecznictwo sądów.
4. Zainteresowanie pracami nad projektem ustawy.
Projekt niniejszej ustawy został udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej, stosownie do postanowień ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. Nr 169, poz. 1414, z późn. zm.), i w tym trybie nie zgłoszono zainteresowania pracami nad projektem.
5. Zgodność z przepisami Unii Europejskiej.
STALKING24ORG.WIXSITE.COM/HOME
#be #brave #stop #stalking
™ | © Copyright, All Rights Reserved STALKING24.PL &
Stalking24.pl ani autorzy poszczególnych tekstów (dalej: "Autorzy") nie odpowiadają za treść niniejszego bloga ani poszczególnych wpisów w zakresie, w jakim podmioty trzecie mogłyby doznać szkody majątkowej lub niemajątkowej, podejmując (lub nie podejmując) jakiekolwiek czynności na podstawie treści zamieszczonych na blogu. Treść bloga nie stanowi opinii prawnej ani jakiejkolwiek porady prawnej i nie może być podstawą do podjęcia jakiejkolwiek decyzji biznesowej. Treść bloga nie stanowi informacji o stanie obowiązującego prawa. Treść bloga stanowi wyłącznie odzwierciedlenie poglądów Autorów i nie stanowi oficjalnego stanowiska Autorów w jakiejkolwiek sprawie. Autorzy zastrzegają prawo do zmiany tekstów oraz poglądów wyrażonych na blogu, w szczególności w przypadku zmiany prawa lub praktyki orzeczniczej sądów i organów administracji.