Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/05/razaco-wygorowane-odsetki.html
Timestamp: 2020-02-19 01:56:42+00:00
Document Index: 28501762

Matched Legal Cases: ['art. 338', 'art. 359', 'art. 359', 'art. 58', 'art. 353', 'art. 359', 'art. 353', 'art. 359', 'art. 481', 'art. 58', 'art. 8', 'art. 200']

Rażąco wygórowane odsetki umowne określone w umowie pożyczki
Czy rażąco wygórowane odsetki umowne są podstawą do unieważnienia umowy?
by Olgierd Rudak • 15 maja 2019 • 10 komentarzy
Czy rażąco wygórowane odsetki umowne mogą skutkować częściową nieważnością pożyczki — jeśli umowę podpisano przed wejściem w życie przepisów określających maksymalną wysokość odsetek umownych? Czy jednak zasada swobody umów pozwalała na dowolne określenie ich wysokości przed 2005 r.? (wyrok Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2019 r., V CSK 626/17).
Odsetki umowne w wysokości 48% rocznie skutkują nieważnością umowy, nawet jeśli pożyczkę zaciągnięto przed wejściem w życie przepisów limitujących wysokość odsetek (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Spór dotyczył zaciągniętej w dniu 30 grudnia 2005 r. pożyczki na kwotę 360 tys. złotych, na pół roku, z oprocentowaniem w kwocie 4% miesięcznie (czyli 48% rocznie). Takie odsetki zostały od pożyczającej wyegzekwowane na podstawie prawomocnego wyroku zaocznego zaopatrzonego w rygor natychmiastowej wykonalności.
Po skutecznym sprzeciwie od wyroku zaocznego sąd prawomocnie uchylił orzeczenie, oddalił powództwo i nakazał zwrot wyegzekwowanej kwoty (art. 338 par. 1 kpc).
Pożyczkodawca wniósł skargę kasacyjną od wyroku, w którym wskazał, że skoro w czasie zaciągania pożyczki nie obowiązywały przepisy o odsetkach maksymalnych, to sąd nie miał podstaw do unieważnienia umowy — a w dodatku skoro należność została ściągnięta na podstawie prawomocnego wyroku, to nie można domagać się jej zwrotu.
art. 359 par. 2(1)-2(3) kc [w brzmieniu aktualnym, ogólnie regulacje te obowiązują od 20 lutego 2006 r.]
Oceniając skargę kasacyjną pożyczkodawcy Sąd Najwyższy stwierdził, iż niezależnie od tego, że w dniu kiedy strony zawierały umowę jeszcze nie obowiązywały przepisy ograniczające wysokość odsetek umownych (art. 359 par. 2(1)-2(3) kc), rażąco wygórowane odsetki mogły i mogą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, co skutkuje częściową nieważnością umowy (art. 58 par. 2 kc). Nie godzi to w kodeksową zasadę swobody umów i z przepisami pozwalającymi na swobodne kształtowanie przez strony umowy wysokości odsetek — wszakże art. 353(1) kc wprost mówi, że reguła ta nie prowadzić do skutków sprzecznych z zasadami współżycia społecznego.
Miarą oceny czy odsetki umowne w wysokości 48% rocznie może być, nawet w odniesieniu do umów zawartych przed datą wejścia w życie nowych przepisów, art. 359 par. 2(1) kc. Przepis ten nie jest stosowany wprost, ale pozwala na wyznaczenie kierunku oceny czy doszło do naruszenia zasad współżycia społecznego.
W konsekwencji oznacza to, że pożyczkobiorca, od którego wyegzekwowano rażąco wysokie odsetki umowne, może żądać zwrotu świadczenia jako nienależnego — zwłaszcza jeśli nie budzi wątpliwości, że zakwestionowane orzeczenie uzyskało walor prawomocności w sposób niezgodny z prawem (jak w tej sprawie — wyrok nie został prawidłowo doręczony, więc nie było podstaw do stwierdzenia jego prawomocności).
PS warto przypomnieć, że kilka dni temu Sąd Najwyższy orzekł podobnie w sprawie ze skargi nadzwyczajnej (wyrok SN z 8 maja 2019 r., I NSNc 2/19).
Tags: art. 353(1) kc art. 359 kpc art. 481 kc art. 58 kc art. 8 kc odsetki pożyczka Sąd Najwyższy zasady współżycia społecznego
← Znak towarowy „NEYMAR” — nie dla pasożyta (T-795-17)
Podwyższenie „wieku zgody” do 16 lat (projekt nowelizacji art. 200 par. 1 kk) →
Heh.. 48% rocznie i to ma być zawyżone oprocentowanie ? W telewizorze reklamują pożyczki z RRSO 168% !!! Albo więcej. nie pamiętam.
RRSO to co innego niż oprocentowanie pożyczki.
Przy oprocentowaniu nominalnym 6%, liczone RRSO może wynosić 15-30% w zależności od dodatkowych kosztów, okresu spłaty itd…
Co z tego, że co innego? 47% odsetek to zła lichwa, a 168% RRSO to prokonsumenckie lege artis? Przecież z daleka widać, że ta walka z odsetkami i lichwą z wieloma rzeczami ma coś wspólnego, ale na pewno nie z logiką.
Ustawowe w tamtym czasie wynosiły 11,5%.
Przyznam, że też uważam, że pożyczkobiorca powinien móc się zobowiązać do zwrotu pożyczonego kapitału powiększonego o czterdzieści osiem od sta.
Są też sytuacje przymusowe, zatem i wykorzystanie tej sytuacji, gdy robi się, co się da (i trzeba), że pozyskać środki, wtedy 5, moim zdaniem, powinna być używana jak pięści i nogi w filmach karate.
Są sytuacje przymusowe, niemniej nie zaliczam do tego sytuacji typu „musiałem gdzieś wziąć tę pożyczkę” — zwłaszcza, że dość często taka spirala jest efektem wcześniejszego luzu w zadłużaniu się. (Jak zdążę to tekst o tym będzie jutro, najpóźniej pojutrze.)
Co innego przymus (nie wiem czy to jeszcze się zdarza, kiedyś było częstsze): podpisz, bo jak nie, to wyrwiemy nogi.
Nie mówię o długach i przymusie przestępczym, ale zwykłym przymusie ekonomicznym, np. na leczenie albo w związku z leczeniem.
Oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru występować w obronie tych, którzy musieli mieć tej ajfona za 6,5k zł i podobne sytuacje.
Właściwie to by chyba wymagało wykazania, że pożyczający tak sprofilował pożyczkobiorcę, żeby zaproponować mu wyższe oprocentowanie:
– przychodzę po kasę na gadżety, czyli jestem dobre rokującym młodym człowiekiem z perspektywami — 10%,
– przychodzę po lekarstwa na nerkę, w przeciwnym razie mi ją wytną, czyli jestem w grupie ryzyka — 48%.
Ja jeszcze w latach ’90 pamiętam oprocentowanie lokat na 20%, a co dopiero pożyczek. Przed 2005 rokiem 48% na pożyczce mnie nie szokuje. Ba, nawet teraz mnie nie szokuje.
Jako że konto w mBanku założyłem bardzo wcześnie, to się chyba jeszcze załapałem na kilkanaście % na ROR, tak jak tutaj:
https://www.mbank.pl/pobierz/oprocentowanie/historia-zmian-stp-procentowych-rachunki-2000-2012.pdf
Skandal pt. „eKonto na 0%” pamiętam do dziś ;-)