Source: http://wroclawianin.info/legalna-kultura-czy-mozna-opublikowac-filmik-z-koncertu/
Timestamp: 2019-08-24 09:02:48+00:00
Document Index: 15416396

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 17', 'Art. 85', 'Art. 81', 'art. 25']

Legalna kultura. Czy można opublikować filmik z koncertu? - Wroclawianin.info
31 lipca 2019 31 lipca 2019 (red)	Comment(0)
Co do zasady, jeżeli nie ma wyraźnego zastrzeżenia (vide obiekty wojskowe), samo nagranie nie stanowi ingerencji w prawa autorskie oraz prawa występujących artystów. Do naruszenia dochodzi w momencie rozpowszechnienia np. fragmentu wykonywanego utworu. A i rozpowszechnienie rozpowszechnieniu nierówne, gdyż należy pamiętać o tzw. dozwolonym użytku prywatnym. Opisany w art. 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej Pr. Aut.) zezwala na nieodpłatne korzystanie z już rozpowszechnionego utworu (wykonanie piosenki na koncercie mieści się w katalogu środków rozpowszechnienia) w zakresie własnego użytku osobistego. Dodatkowo, regulacja ta zezwala nam na dzielenie się takim „egzemplarzem” (np. kopią nagrania) z osobami „pozostającymi w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego”.
W tym konkretnym kontekście sprawa jest prosta – możemy dowolnie korzystać z cudzych utworów, jeżeli robimy to zgodnie z zasadami dozwolonego użytku osobistego.
Jednak, w momencie publicznego udostępnienia nagrania z występu może dojść do naruszenia szeregu przepisów. Przede wszystkim prawa autorskiego (zarówno osobistego, jak i majątkowego) twórcy utworu. Przypomnijmy, że do katalogu praw osobistych zalicza się m.in. prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu (art. 16 pkt 5 Pr. Aut.) czy prawo nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania (art. 16 pkt 3 Pr. Aut.). Z kolei, prawa majątkowe uprawniają autora do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do pobierania wynagrodzenia za korzystanie z tego utworu. (art. 17 Pr. Aut.). Wydaje się być zatem oczywiste, że nieautoryzowane upublicznienie fragmentu koncertu narusza wyżej wskazane przepisy ustanawiające swego rodzaju prawny monopol twórcy.
Czasami zdarza się również tak, że oprócz (albo zamiast) autora lub współautorów, na scenie znajdują także tzw. artyści wykonawcy. Do tej kategorii przepisy zaliczają instrumentalistów, wokalistów, dyrygentów oraz „inne osoby w sposób twórczy przyczyniające się do powstania wykonania” – chodzi oczywiście o wykonanie utworu innego twórcy. Art. 85 Pr. Aut. przyznaje artystycznym wykonaniom odrębną ochronę prawną zaliczaną do kategorii tzw. praw pokrewnych. Uprawnienia te, poniekąd pokrywają się z prawami autorskimi twórcy, jednak należy pamiętać, że te drugie chronią swoje podmioty w o wiele szerszym zakresie.
Wizerunek chroniony czy nie?
Żeby jeszcze bardziej skomplikować sytuację wspomnę o ochronie wizerunku – zarówno artysty, jak i publiczności. Nie sposób przecież nie zgodzić się z twierdzeniem, że nagrywając fragment występu, utrwalamy także wizerunek twórcy, a dodatkowo, nagrywając z perspektywy widza, ciężko uniknąć sytuacji, w której ktoś z publiczności nie pojawi się w kadrze. Art. 81 ust. 1 Pr. Aut. stanowi, że „rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej”.
Na szczęście i od tej zasady istnieją pewne wyjątki, które mogą uratować nas od nieprzyjemnych konsekwencji. Otóż, zgodnie z ustępem drugim, cytowanego wyżej przepisu, „Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych (…); 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.”. Jeżeli wykonawca, na którego koncercie jesteśmy, jest osobą powszechnie znaną, to jego występ śmiało można zaliczyć do kategorii „pełnienia funkcji publicznych”. To samo dotyczy drugiego przytoczonego wyjątku – rozpowszechniając nagranie tłumu, z którego trudno wychwycić poszczególne twarze, nie powinniśmy bać się żadnych przykrych konsekwencji. Oczywiście wszystko zależy od kadru i konkretnych okoliczności danej sprawy. Jeżeli ktoś stwierdzi, że jego wizerunek nie stanowi „szczegółu” i został precyzyjnie utrwalony, a następnie bezprawnie udostępniony – wtedy musimy liczyć się z dochodzeniem swoich racji na drodze sądowej.
Prince i Alicia Keys – stanowcze nie!
Wypada jeszcze wspomnieć o działalności informacyjnej, która stanowi wyjątek od wszelkich wyżej omówionych reguł. Wolno bowiem w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać utwory wówczas wykonane, jeżeli takie wykorzystanie będzie uzasadnione celem informacyjnym i nie przekroczy granic dozwolonego użytku publicznego uregulowanego w art. 25 Pr. Aut.
Tagged bezpłatne, impreza, koncert, koncerty, kradzież, Legalna Kultura, Wrocław na weekend
Złodzieje firanek zatrzymani
5 grudnia 2016 4 grudnia 2016 (red)