Source: http://forum.prawnik24.pl/viewtopic.php?f=5&t=106&sid=5fa5be81cd3a854282d0302764eb6b92
Timestamp: 2017-11-24 07:40:19+00:00
Document Index: 107274074

Matched Legal Cases: ['art. 56', 'art. 58', 'art. 50', 'art. 440', 'art. 385', 'art. 216', 'art. 102']

FORUM PRAWNE • Zobacz temat - Zmiana wyznania jako podstawa rozwodu
Zmiana wyznania jako podstawa rozwodu
przez prawnik24 » Czw Lip 12, 2007 1:48 pm
I ACa 729/97
OSA 1998/11-12 poz. 49 str. 74
Zmianę wyznania przez jednego z małżonków, zmianę wyznania dzieci bez akceptacji drugiego z małżonków, można uznać za zawinienie w rozkładzie pożycia małżeńskiego, zwłaszcza gdy ze zmianą jest też związana zmiana tradycji rodzinnych i gdy powstała w związku z tym sytuacja ma wpływ na pożycie małżeńskie.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki rozwiązał przez rozwód związek małżeński zawarty przez Zbigniewa Sz. z Ireną Sz. w dniu 29 września 1973 r. z winy obu stron. Wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią córką stron Esterą Sz. urodzoną dnia 2 sierpnia 1987 r. Sąd powierzył jej matce, a ojcu przyznał prawo współdecydowania w istotnych sprawach małoletniej oraz prawo utrzymywania z nią kontaktów osobistych i tytułem przyczyniania się do kosztów jej utrzymania zasądził na jej rzecz od pozwanego alimenty w kwocie po 150 zł miesięcznie. Sąd oddalił żądanie powódki o orzeczenie eksmisji pozwanego ze wspólnego mieszkania i odstąpił od orzekania o sposobie korzystania przez strony z tego mieszkania. Wpis ostateczny Sąd ustalił na kwotę 800 zł i obowiązkiem jego pokrycia obciążył strony po połowie.
Uzasadnienie tego wyroku zawiera następujące motywy.
Strony zawarły związek małżeński w dniu 29 września 1973 roku. Z małżeństwa posiadają troje dzieci - dwie pełnoletnie córki Magdalenę i Monikę i 10-letnią Esterę. Od 2 - 3 lat strony nie współżyją cieleśnie i nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego. Od sierpnia 1996 r. strony mieszkają oddzielnie, gdyż pozwany wyprowadził się do swojej matki.
Pozwany nadużywał alkoholu i pod jego wpływem awanturował się i bił powódkę. Za znęcanie się nad powódką został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Sosnowcu z dnia 28 października 1996 r. w sprawie sygn. akt (...).
Powódka w okresie trwania małżeństwa zmieniła wiarę z katolicyzmu na wyznanie świadków Jehowy. Na zgromadzenia świadków Jehowy zabierała też trzy córki. Pozwany był temu przeciwny, lecz z czasem przestał oponować. Według zeznań córki stron, Magdaleny Sz., od tego czasu strony żyją w separacji. Powódka od czasu zmiany wyznania zaprzestała urządzać w domu święta. Pozwany sam ubierał sobie choinkę, powódka wówczas najczęściej wyjeżdżała nie przygotowując wieczerzy wigilijnej. Na podstawie zeznań córki stron, Moniki Sz., złożonych w sprawie karnej, sąd ustalił, że pozwany przychodził do domu pijany, nie oddawał pieniędzy. Gdy przychodził pijany, to kładł się spać. Kłótnie wywoływane były też przez powódkę, która miała o wszystko pretensje do pozwanego i „karciła” go nawet, gdy ten „się starał”. Świadek zeznała również, że powódka była agresywna i to było przyczyną tego, że strony nie mogły się porozumieć. W rozmowie z córką powódka podała, że nie chce się z pozwanym porozumieć, bo chce go „zniszczyć”. Kilkakrotnie z powodu awantur pozwanego powódka zwracała się o interwencję policji.
Po wyprowadzeniu się pozwanego powódka zamieszkuje z córką Magdaleną oraz z małoletnią Esterą. Opiekę nad córką powódka sprawuje należycie. Małoletnia wie o rozwodzie rodziców, zaakceptowała ten stan rzecz i pogodziła się z obecną sytuacją rodziców.
Powódka cierpiała na epilepsję. Córki przyzwyczaiły się do ataków choroby matki, wiedzą jak postępować w takiej sytuacji. Powódka jako inwalidka pobiera rentę w kwocie 380 zł netto miesięcznie i pracuje na 1/2 etatu za wynagrodzeniem 230 zł miesięcznie. Na córkę Esterę pozwany płaci alimenty w kwocie 100 zł miesięcznie, a na córkę Magdalenę, która jeszcze się uczy, w kwocie po 220 zł miesięcznie. Poznany ma wykształcenie podstawowe i uprzednio wykonywał zawód parkieciarza. Utrzymuje się z pracy dorywczej, osiągając dochód w granicach 300-400 zł miesięcznie.
W świetle powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że zaistniały między stronami rozkład pożycia małżeńskiego ma cechy trwałości i zupełności. Więzi małżeńskie między stronami zachwiane zostały 10 lat temu, tj. od czasu, gdy powódka zmieniła wyznanie. Do definitywnego zerwania pożycia doszło między stronami w 1996 r.
Wówczas to po kłótni, w czasie której powódka pobiła i pogryzła pozwanego, ten wyprowadził się do swej matki. Od tego czasu strony nie utrzymują żadnych kontaktów. Ich postawa co do rozwodu jest zdecydowana i stanowcza. Szczególnie wrogość powódki wobec pozwanego oraz niechęć do niego zezwalają na przyjęcie, że do ponownego nawiązania pożycia między stronami nie dojdzie.
Winę za zaistniały rozkład ponoszą oboje małżonkowie. Wina pozwanego tkwi w tym, że nadużywał alkoholu, wyzywał powódkę i ją bił. O winie tej przesądza wyrok karny, którym pozwany uznany został za winnego popełnienia przestępstwa znęcania się nad żoną.
Natomiast wina powódki polega na tym, że wbrew woli pozwanego zmieniła ona wyznanie i zaangażowała do tego także córki. Było to przyczyną nieporozumień małżeńskich, a nawet rękoczynów. Wraz ze zmianą wyznania powódka zmieniła tradycje rodzinne nie urządzając świąt. Naruszyła w ten sposób obowiązki małżeńskie i przyczyniła się do pogłębienia rozkładu.
Stąd Sąd Wojewódzki uznał, że istnieje pozytywna przesłanka do orzeczenia rozwodu, jaką jest trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego stron (art. 56 kro) i istnieją też podstawy do przyjęcia, że rozkład ten został zawiniony przez obie strony.
Orzeczeniu rozwodu nie sprzeciwia się dobro małoletniej córki stron. Wie ona o rozwodzie i akceptuje decyzję matki. Powódka opiekę nad córką wykonuje należycie, co uzasadnia powierzenie jej władzy nad małoletnią (art. 58 § 1 kro).
W kwestii zakresu obciążenia pozwanego obowiązkiem przyczyniania się do pokrywania kosztów utrzymania małoletniej Estery Sz. Sąd Wojewódzki miał na uwadze to, że z mocy ugody zawartej w dniu 15 września 1994 r. w sprawie sygn. akt IV RC 1333/94 Sądu Rejonowego w Sosnowcu, pozwany zobowiązany jest świadczyć na rzecz powódki i córki Magdaleny kwotę po 200 zł miesięcznie. Stąd stosownie do jego możliwości zarobkowych na utrzymanie małoletniej Estery winien on świadczyć kwotę po 150 zł miesięcznie w miejsce ustalonej w ww ugodzie kwoty 100 zł. Możliwości zarobkowe pozwanego Sąd ustalił w granicach 700-800 zł miesięcznie.
Sąd oddalił żądanie powódki o orzeczenie eksmisji pozwanego ze wspólnego mieszkania stron i odstąpił od orzekania w przedmiocie korzystania przez strony z tego mieszkania. W 1996 r. pozwany dobrowolnie opuścił to mieszkanie, zabrał swoje rzeczy i zamieszkał u swej matki. Nie zachodzą zatem przesłanki z art. 50 § 2 kro do orzekania w tym przedmiocie.
Apelację od powyższego wyroku złożyła powódka. Zarzuciła, że Sąd Wojewódzki wadliwie przyjął jako zawinioną przez nią przyczynę rozkładu pożycia zmianę wyznania. Zdaniem skarżącej, prawo wyboru wyznania jest zagwarantowane konstytucją i nie można ze zmiany wyznania przez powódkę oraz związanej z tym zmiany tradycji świątecznych wywodzić zawinienia powódki. Stąd powódka wnioskowała o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy pozwanego. Apelująca wnosiła też o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie żądania eksmisji pozwanego z mieszkania stron powołując się na to, że rażąco naganne zachowanie się pozwanego, uniemożliwiające wspólne zamieszkanie, wynika z wyroku karnego skazującego pozwanego za znęcanie się nad nią i dodatkowo żądanie uzasadnione jest tym, że pozwany z mieszkania się wyprowadził.
Truizmem jest, że każdy ma prawo decydowania o swoim wyznaniu i jest to prawo z zakresu bezwzględnych dóbr osobistych, lecz nie budzi też wątpliwości, że każdy ma prawo wyboru osoby małżonka konkretnego wyznania oraz prawo wychowywania dzieci w takim wyznaniu.
Stąd zmianę wyznania przez jednego z małżonków, zmianę wyznania dzieci bez akceptacji drugiego z małżonków można uznać za zawinienie w rozkładzie pożycia małżeńskiego, zwłaszcza gdy ze zmianą związana jest też zmiana tradycji rodzinnych i gdy powstała w związku z tym sytuacja ma wpływ na pożycie małżeńskie. Dlatego Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do winy powódki w zaistniałym rozkładzie pożycia małżeńskiego stron. Powódka wbrew woli pozwanego zmieniła wyznanie, zaangażowała też w to córki, zaniechała urządzania tak tradycyjnych świąt jak Święta Bożego Narodzenia. Niewątpliwie musiało to mieć wpływ na sytuację rodzinną stron i nie stwarzało atmosfery zaufania, zgody, klimatu wspólnych przeżyć tradycyjnych świąt. Stąd należy przyjąć, że ta sytuacja pogłębiła istniejące już wcześniej między stronami rozdźwięki i nie sprzyjała pogodzeniu się małżonków po poprzedniej sprawie rozwodowej, która skończyła się umorzeniem z mocy prawa zawieszonego na mocy art. 440 § 1 kpc postępowania.
Materiał dowodowy sprawy zezwala też na przyjęcie, że powódka w stosunku do pozwanego była agresywna, sama prowokowała pozwanego, biła go i gryzła. I to świadczy o tym, że postępowanie powódki nie zawsze było prawidłowe i miało wpływ na stosunki małżeńskie.
Niewątpliwie główną przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego stron było zachowanie się pozwanego, jego nadużywanie alkoholu, awantury i bicia powódki, lecz przy orzekaniu o winie w rozkładzie pożycia nie uwzględnia się winy „większej” lub „mniejszej”. Wystarczy, że małżonkowi można przypisać nawet niewielkie zawinienie w tym rozkładzie i wówczas orzeczenie rozwodu następuje także z winy tego małżonka.
Dlatego Sąd Apelacyjny rozstrzygnięcie Sądu Wojewódzkiego co do winy obu stron w zaistniałym rozkładzie uznaje za niewadliwe. Stąd apelacja w tej części jest bezzasadna i na mocy art. 385 kpc podlega oddaleniu.
Oddaleniu podlega też apelacja w części dotyczącej rozstrzygnięcia co do żądania eksmisji pozwanego z mieszkania stron. Skoro pozwany wyprowadził się do swojej matki, to taki stan nie uzasadnia orzeczenia eksmisji. Eksmitować można bowiem kogoś wówczas, gdy zajmuje on lokal. W żadnej mierze nie można - jak to widzi powódka (por. jej stanowisko zajęte na rozprawie apelacyjnej) - orzeczeniem eksmisji przesądzać o prawie do mieszkania spółdzielczego, które przysługuje obojgu małżonkom. Przyznanie takiego prawa następuje w trybie dobrowolnego lub sądowego podziału.
Dlatego nawet orzeczenie eksmisji nie zwalnia małżonków od obowiązku dokonania podziału przysługującego im prawa do lokalu, który to podział zgodnie z art. 216 Prawa spółdzielczego winien być dokonany w terminie jednego roku od ustania małżeństwa.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji, odstępując od obciążenia powódki kosztami postępowania apelacyjnego ze względu na to, że w subiektywnym odczuciu powódka mogła pozostawać w poczuciu krzywdy (art. 102 kpc).