Source: http://www.arbitrationhq.com/polski/archives/02-2014
Timestamp: 2020-02-21 20:37:35+00:00
Document Index: 121046279

Matched Legal Cases: ['SK 45/13 ', 'SK 45/13\n', 'art. 647', 'art. 375', 'art. 375', 'art. 647']

Arbitraż w kontraktach FIDIC: pominięcie komisji rozjemczej nie przesądza o wadliwości wyroku sądu polubownego
Sąd Apelacyjny w Gdańsku w jednym ze swych ostatnich orzeczeń odniósł się do problematyki wielostopniowej struktury rozstrzygania sporów przewidzianej Warunkami Kontraktowymi dla Robót Inżynieryjno-Budowlanych Międzynarodowej Federacji Inżynierów Konsultantów (tzw. warunków kontraktowych FIDIC).
W rozpatrywanym stanie faktycznym, pomiędzy inwestorem a wykonawcą robót budowlanych wynikł spór o zapłatę za roboty dodatkowe. Umowa pomiędzy stronami została skonstruowana przy wykorzystaniu warunków kontraktowych FIDIC i zawierała wielostopniową klauzulę rozstrzygania sporów (więcej o strukturze rozstrzygania sporów w kontraktach FIDIC TUTAJ). W ramach tej klauzuli, spory pomiędzy stronami miały być ostatecznie rozstrzygane przez arbitraż, jednak przed skierowaniem sprawy przed sąd polubowny, strony wspólnie powinny były powołać jednoosobową komisję rozjemczą. W przypadku, gdyby nie były w stanie zgodnie powołać członka takiej komisji, powołania miał dokonać prezes instytucji wskazanej w kontrakcie.
W związku z wynikłym sporem o roboty dodatkowe, wykonawca zaproponował powołanie członka komisji rozjemczej. Inwestor nie zaakceptował tej propozycji, nie wysuwając jednocześnie żadnego kandydata ze swojej strony. Jednocześnie podkreślił, że jest zainteresowany polubownym rozstrzygnięciem sporu. W takim stanie rzeczy, wykonawca wniósł pozew przed sądem polubownym, gdzie uzyskał korzystny dla siebie wyrok zasądzający na kwotę ponad 1 mln euro.
Inwestor zaskarżył wyrok sądu polubownego, jako podstawę skargi wskazując wykroczenie przez sąd polubowny poza zakres klauzuli rozstrzygania sporów. Uzasadniać tak sformułowaną podstawę skargi miało nie wyczerpanie przez strony trybu postępowania przed komisją rozjemczą.
Sąd pierwszej instancji uchylił wyrok sądu polubownego, podzielając twierdzenia wykonawcy, że orzeczenie było obarczone wadą ze względu na brak poddania sporu komisji. W ocenie sądu, wykonawca, widząc brak zainteresowania inwestora wyznaczeniem arbitra, powinien był zwrócić się do instytucji wskazanej w kontrakcie z prośbą o jego wskazanie. Jednocześnie powołanie komisji rozjemczej sąd uznał za obligatoryjny element mechanizmu rozstrzygania sporu, bez którego arbitraż nie może się skutecznie toczyć.
Wykonawca wniósł apelację od wyroku sądu pierwszej instancji. Apelacja okazała się skuteczna. Sąd drugiej instancji wskazał, że fakt, że inwestor nie był zainteresowany rozstrzygnięciem sporu nie może powodować negatywnych następstw dla wykonawcy. Niezależnie od tego sąd apelacyjny podniósł, że wyrok sądu polubownego mieścił się w ramach zapisu na sąd polubowny sporządzonego przez strony.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 listopada 2013r. w sprawie o sygn. akt I ACa 550/13
Arbitraż w sprawach budowlanych a swoboda miarkowania kary umownej
Wyrokiem w sprawie o sygn. akt V CSK 45/13 Sąd Najwyższy wskazał, że sąd polubowny ma kompetencję do daleko idącego ingerowania w przewidzianą przez strony umowy karę umowną stosując tzw. miarkowanie. W rozpatrywanym stanie faktycznym umowa o roboty budowlane przewidywała karę umowną w wysokości 0,2% wartości wynagrodzenia przewidzianego umową za każdy dzień opóźnienia wykonawcy w realizacji inwestycji. Wykonawca ukończył prace budowlane w terminie, jednak spóźnił się w przekazaniu Inwestorowi dokumentacji związanej z inwestycją. Z tytułu tego opóźnienia inwestor naliczył ponad 38 mln złotych kary umownej i potrącił ją z wynagrodzenia wykonawcy.
Wykonawca nie zgodził się z zasadnością tak dotkliwej konsekwencji opóźnienia i skierował sprawę do sądu polubownego na podstawie uprzednio zawartego przez strony zapisu na arbitraż. Sąd polubowny swoim orzeczeniem dokonał miarkowania kary umownej, obniżając ją trzydziestokrotnie. Miarkowanie miał uzasadniać fakt, że prace przewidziane umową pomiędzy inwestorem a wykonawcą zostały wykonane w terminie w 97%.
Orzeczenie sądu polubownego zostało zaskarżone przez inwestora z powołaniem się na tzw. klauzulę porządku publicznego. Przywołanie tej podstawy oznacza zwykle, że zdaniem skarżącego wyrok sądu polubownego narusza podstawowe zasady krajowego porządku prawnego. Skarga okazała się skuteczna w sądach dwóch instancji, po czym sprawa znalazła finał przed Sądem Najwyższym. SN stwierdził, że brak było podstaw do uchylenia wyroku sądu polubownego. Sąd polubowny ma kompetencję do miarkowania kary umownej, a jej zmniejszenie proporcjonalnie do przewidzianych inwestycją prac, mieści się w jej zakresie. Uzasadniając ustnie motywy orzeczenia Sędzia Sądu Najwyższego Kazimierz Zawada wskazał, że naruszeniem zasad porządku publicznego byłaby sytuacja, w której w wyroku sądu polubownego doszłoby do zaakceptowania kary umownej w wysokości przewidzianej umową pomiędzy inwestorem a wykonawcą.
Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt V CSK 45/13
Zapis na sąd polubowny a podwykonawca robót budowlanych
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu orzekł, że zapis na sąd polubowny nie wywołuje skutku wobec podwykonawcy umowy o roboty budowlane, jeśli ten nie wyraził uprzednio zgody na związanie się takim zapisem.
W rozpatrywanym stanie faktycznym, umowa inwestora z generalnym wykonawcą zawierała klauzulę arbitrażową. Podwykonawca wystąpił do sądu powszechnego z powództwem przeciwko inwestorowi o zapłatę wynagrodzenia na podstawie przepisu art. 647 (1) § 5 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z normą z tego artykułu, inwestor i generalny wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.
Inwestor bronił się przed powództwem podwykonawcy, podnosząc zarzut zapisu na sąd polubowny zawarty w umowie z generalnym wykonawcą. Twierdził przy tym, że jako dłużnik solidarny i na mocy normy z art. 375 § 1 Kodeksu cywilnego, może się bronić zarzutami, które przysługują mu osobiście względem wierzyciela, jak również tymi, które ze względu na sposób powstania lub treść zobowiązania są wspólne wszystkim dłużnikom.
Sąd I instancji odrzucił pozew wskazując, że przed wdaniem się w spór pozwany skutecznie podniósł zarzut zapisu na sąd polubowny.
Sąd Apelacyjny nie podzielił argumentacji Sądu Okręgowego. Stwierdził, że norma z art. 375 § 1 KC odnosi się wyłącznie do zarzutów materialnoprawnych. Zarzut zapisu na sąd arbitrażowy ma charakter procesowy, a ten nie może być skutecznie podniesiony przez inwestora odpowiadającego na podstawie normy z art. 647 (1) § 5 k.c. jeśli podwykonawca nie wyraził zgody na zawarcie umowy o poddanie sporu pod sąd polubowny lub do takiej umowy nie przystąpili.
Postanowienie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie o sygn. akt I ACz 918/13 z dnia 29 maja 2013 r.
Wąski zakres podstaw skargi o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego
Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2013 r. w sprawie o sygn. akt VIII GC 174/13 Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego. W rozpatrywanej sprawie, strona, która uprzednio przegrała proces przed sądem arbitrażowym, domagała się uchylenia wyroku tego sądu powołując się na błędną, jej zdaniem, interpretację przez sąd polubowny oświadczeń stron w wiążącej je umowie.
Sąd Okręgowy w Szczecinie wskazał, że w sprawie o uchylenie wyroku sądu polubownego poza kognicją sądów powszechnych pozostaje badanie dokonanej przez sąd polubowny wykładni zapisów umowy oraz oświadczeń woli stron.
Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 12 grudnia 2013 r. w sprawie o sygn. akt VIII GC 174/13
Sąd Najwyższy o charakterze prawnym podstaw skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego
Sąd Najwyższy w jednym ze swych ostatnich orzeczeń odnoszących się do tematyki sądownictwa polubownego wskazał, że przepisy regulujące arbitraż mają niejednolity charakter. I tak, zgodnie z tezami przedstawionymi w orzeczeniu w sprawie o sygnaturze V CSK 222/12, przepisy odnoszące się do wymogów formalnych skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego mają mieć charakter procesowy, natomiast te regulacje, które odnoszą się do podstaw skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego, mają przymiot materialnoprawnych. Sąd Najwyższy wskazał też, że sąd, do którego wnosi się skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego jest związany wskazanymi podstawami prawnymi skargi. Co więcej, jak stwierdzono w orzeczeniu SN „przytaczanie nowych podstaw skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego po upływie terminu do jej wniesienia jest niedopuszczalne”.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2013 r. w sprawie o sygn. akt V CSK 222/12