Source: http://www.45minut.pl/forum/viewtopic.php?t=1879
Timestamp: 2017-09-24 20:58:43+00:00
Document Index: 5376023

Matched Legal Cases: ['art. 17', 'art. 17', 'art. 71', 'art. 16', 'art. 6', 'art. 42']

Opieka nad dziećmi dojeżdżającymi do szkoły - Forum dla nauczycieli
Opieka nad dziećmi dojeżdżającymi do szkoły
agatakloska
Rejestracja: 2007-06-04, 17:10
Przewóz dzieci szkolnym autokarem.
Postautor: agatakloska » 2007-06-04, 17:13
Mam pytanie w sprawie przewozu dzieci ze szkoły do ich miejsca zamieszkania.
Wiem, że w takich przypadkach w autokarze powinien znależć się opiekun. Mam
jednak mały problem. W ubiegłym tygodniu w pobliskiej miejscowości miał
miejsce wypadek. Autokar przywiózł dzieci ze szkoły na przystanek, na którym
zawsze wysiadały. Uczeń klasy pierwszej wyszedł z autokaru i przechodził na
drugą stronę ulicy przed autokarem. Wyjechał samochód osobowy i dziecko
zostało potrącone. Zmarło na drugi dzień. W autokarze nie było opiekuna.
Prawdopodobnie dzieci weszły do autobusu, a ten podszedł do kierowcy z pytaniem
czy kierowca może jechać sam. Kierowca więc zabrał dzieci i pojechał. Zastanawiam się jaką winę w tym wszystkim poniesie kierowca. Jak to jest w przepisach?
Też jestem nauczycielem, ale w mojej szkole nie ma dowozu dzieci i nigdy się
nad tym nie zastanawiałam. Wiem, że na wycieczkach szkolnych kierowca nie
może sprawować opieki na uczniami. Może znacie odpowiedź na moje pytanie?
Zapewne nauczyciel odpowie za to zdarzenie, bo przecież go tam nie było. Ale
co z kierowcą?
Postautor: Nosferata » 2007-06-04, 18:00
W naszej szkole - organizowane są dowozy i odwozy - wyznaczeni są nauczyciele - tylko tacy którzy ukończyli odpowiedni kurs ....i tylko z opiekunem - nauczycielem może ruszyć autobus ...
odpowiada - za drogę i wyjście z autobusu
Opieka nad uczniami podczas dowozu do szkoły.
Postautor: MójDzieńŚwira » 2007-12-11, 18:20
Witam serdecznie. Mam nadzieję, że nie dubluję wątków, więc pozwoliłem sobie założyć nowy.
Szkoła, w której uczę, jest typowym wiejskim zespołem (gimnazjum+podstawówka) z trzema setkami uczniów, w większości dojeżdżających. Przewoźnikiem jest PKS, który wykonuje od tego roku przewozy trzema autobusami na dwóch trasach (wcześniej czterema na trzech trasach - sytuacja sprzed połączenia obu szkół w zespół). Gmina nigdy nie zatrudniała żadnych opiekunów, natomiast w całości przeniosła ten obowiązek na nauczycieli, którzy realizują go w ramach przydziału obowiązków. Nigdy nie przeprowadzono żadnych szkoleń w tym zakresie, nauczyciele nie otrzymują biletów. O godzinie 7.10 z reguły musimy być już na wyznaczonym przystanku, a sam przejazd trwa ok. 30 minut. W dotychczasowej praktyce miałem takich dyżurów od 3 do 9 w tygodniu! Ostatnio wójt po wizycie audytorki z RIO zakwestionował sposób naliczania godzin ponadwymiarowych (funkcjonujący od zarania dziejów - przeliczanie wskaźnika 3,6 za każdy dzień nieobecności) i nakazał nam wypłatę zakwestionowanego wynagrodzenia za ostatni rok w wysokości kilkuset zł na osobę). Atmosfera zrobiła się nieprzyjemna
Wiem, że w wielu innych szkołach kwestie opieki rozstrzygane są w bardziej cywilizowany sposób (opiekunów zatrudnia organ spoza szkoły, bądź nauczyciele są opłacani). Podstawą do obciążania nas opieką w autobusach ma być 40 godzinny tydzień pracy nauczyciela (kwestionowany już wielokrotnie, także przez sądy). O ognisku ZNP nie będę się wypowiadał, więc może ktoś ma pomysł na rozwiązanie tego problemu. Skoro wójt może sięgać do naszej kieszeni na zasadzie działania prawa wstecz, to może i my moglibyśmy postawić go przed problemem zaległych świadczeń z ostatnich ośmiu lat?
Jestem otwarty na wszelkie sugestie, za które z góry dziękuję.
Postautor: MójDzieńŚwira » 2007-12-11, 20:56
Nie. Po prostu mamy oddać nadwyżkę rzekomo źle indeksowanych godzinach ponadwymiarowych (np. jeśli wypadała w danym dniu czerwona kartka w kalendarzu a siłą rzeczy ktoś miał wtedy sporo godzin to odliczono te godziny, jako nieprzepracowane ponadwymiarowe). Nasz wójt wymyślił sobie, że osoba, która będąc na urlopie, zwolnieniu lekarskim, itp. nie może naliczać sobie godzin ponadwymiarowych. W jaki sposób to naliczono nikt nie wie, nie powołano się na żadną podstawę prawną, do szkoły dostarczono jedynie wykaz domniemanych wierzytelności z tego tytułu. Ten Pan miewał w przeszłości takie pomysły jak rezygnacja ze świadczenia urlopowego w ramach ZFŚS (odmówilismy!), albo wypłacanie trzynastek, lub podwyżek (raczej ich nieoprocentowanych wyrównań) nawet po 7 miesiącach od przekazania subwencji na ten cel. I co powiecie?
Postautor: Jethro Tull » 2007-12-12, 09:32
ano nie można..wójt sobie ..hymm.. może
Postautor: MójDzieńŚwira » 2007-12-12, 14:39
Jethro Tull pisze: ano nie można..wójt sobie ..hymm.. może
Dziś podpisaliśmy deklaracje, na których nie zgodziliśmy się na potrącenie tych pieniędzy. Teraz to dyrektorzy mają być odpowiedzialni (były dyrektor jest z nami nowa uważa, ze powinniśmy zapłacić, ciekawe dlaczego ). Jeśli przegramy zapłacimy, bo nasz poprzedni szef, na marginesie powiem, że życzyłbym każdemu takiego, musiałby sam wyłożyć ładnych kilka tysięcy. Poza tym, stworzylibyśmy precedens, któż więc zagwarantuje nam, że szanowny pan wójt nie zechciałby w przyszłości rozliczyć nas z kilku poprzednich lat?
Zapytam jeszcze raz. Czy ktoś zna jakikolwiek akt prawny nakładający na nauczyciela przymus sprawowania nad uczniami opieki podczas dowozów wyłącznie w ramach przydziału obowiązków? Czy można z tego tytułu formułować roszczenia płacowe za świadczony dotychczas tenże obowiązek?
Postautor: grey_wolf2 » 2007-12-12, 18:37
Zdaję się że w przedostatnim Głosie Nauczyciela jest obszerny artykuł na ten temat
Postautor: Jethro Tull » 2007-12-12, 21:29
MójDzieńŚwira pisze: Czy ktoś zna jakikolwiek akt prawny nakładający na nauczyciela przymus sprawowania nad uczniami opieki podczas dowozów wyłącznie w ramach przydziału obowiązków?
"Prawo oświatowe nie reguluje sposobu organizowania dowozu dzieci do szkół oraz zasad sprawowania opieki nad dziećmi w środkach transportu w czasie przewozu. Zostało jedynie określone, że zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu lub zwrot kosztów przejazdu środkami komunikacji publicznej jest obowiązkiem gminy. W związku z tym poszczególne jednostki samorządu terytorialnego realizują to zadanie własne w zależności od lokalnych uwarunkowań. Opiekę nad dziećmi może sprawować każda dorosła osoba, z którą gmina podpisze stosowną umowę. Jeżeli decyzją gminy jest, aby opiekę sprawowali nauczyciele, to również podpisuje z nimi dodatkowe umowy. Należy bowiem pamiętać, że nauczyciel obowiązany jest rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły, a dowóz dzieci do szkół jest zadaniem gminy, a nie szkoły."
Postautor: MójDzieńŚwira » 2007-12-13, 19:00
Jethro Tull pisze: "Prawo oświatowe nie reguluje sposobu organizowania dowozu dzieci do szkół oraz zasad sprawowania opieki nad dziećmi w środkach transportu w czasie przewozu. (...)"
Czy mógłbyś Jetro podać źródło, z którego zaczerpnąłeś ten cytat? Byłbym bardzo zobowiązany, bowiem zanosi się na postępowanie sądowe i każdy uprawniony argument będzie przez nas mile widziany.
Postautor: Jethro Tull » 2007-12-14, 00:34
Zgodnie z art. 17 ust. 3 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.), jeżeli droga dziecka z domu do szkoły, w której obwodzie dziecko mieszka, przekracza odległości:
2) 4 km - w przypadku uczniów klas V i VI szkół podstawowych oraz uczniów gimnazjów,
obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu lub zwrot kosztów przejazdu środkami komunikacji publicznej.
Ponadto, obowiązkiem gminy jest: (art. 17 ust. 3a)
1) zapewnienie uczniom niepełnosprawnym, których kształcenie i wychowanie odbywa się na podstawie art. 71b, bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej i gimnazjum, a uczniom z niepełnosprawnością ruchową, upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym - także do najbliższej szkoły ponadgimnazjalnej, nie dłużej jednak niż do ukończenia 21. roku życia,
2) zapewnienie dzieciom i młodzieży, o których mowa w art. 16 ust. 7, a także dzieciom i młodzieży z upośledzeniem umysłowym ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka umożliwiającego tym dzieciom i młodzieży realizację obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25. roku życia,
3) zwrot kosztów przejazdu ucznia, o którym mowa w pkt 1 i 2, oraz jego opiekuna do szkoły lub ośrodka, wymienionych w pkt 1 i 2, na zasadach określonych w umowie zawartej między wójtem, burmistrzem, prezydentem miasta i rodzicami, opiekunami lub opiekunami prawnymi ucznia, jeżeli dowożenie i opiekę zapewniają rodzice, opiekunowie lub opiekunowie prawni.
Jak wynika z wyżej przedstawionego zapisu, zapewnienie dzieciom bezpłatnego transportu oraz opieki w czasie przewozu jest obowiązkiem gminy, a nie szkoły.
Umieszczenie takiego zapisu w ustawie oraz brak określenia w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia z dnia 10 września 2002 r. w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli oraz określenia szkół i wypadków, w których można zatrudnić nauczycieli niemających wyższego wykształcenia lub ukończonego zakładu kształcenia nauczycieli (Dz. U. z 2002 r. Nr 155, poz. 1288 z późn. zm.) niezbędnych kwalifikacji dla osób sprawujących opiekę nad dziećmi w czasie przewozu oraz brak odpowiednich zapisów w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69) pozwala stwierdzić, że opiekę nad dziećmi w czasie przewozu może sprawować każda dorosła osoba, z którą gmina podpisze stosowną umowę i wcale nie muszą to być nauczyciele.
Jeżeli decyzją gminy jest, aby opiekę sprawowali nauczyciele, to również powinna z nimi podpisać dodatkowe umowy. Należy bowiem pamiętać, że zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 z późn. zm.) nauczyciel obowiązany jest rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły, a dowóz dzieci do szkół jest zadaniem gminy, a nie szkoły. Ponadto w art. 42 tej samej ustawy zostało określone, że czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień. W ramach tego czasu pracy oraz ustalonego wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:
2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów,
Poszczególne jednostki samorządu terytorialnego przyjęły w zakresie organizacji dowozów uczniów do szkół różne rozwiązania. Do najczęściej stosowanych możemy zaliczyć:
1) wynajęcie firmy przewozowej, która dowozi uczniów do szkół i jednocześnie zapewnia opiekę w środkach transportu,
2) wynajęcie firmy przewozowej, która dowozi uczniów do szkół i jednocześnie przekazuje szkole środki finansowe na pokrycie wynagrodzeń związanych z pełnieniem przez nauczycieli lub innych pracowników opieki nad uczniami w środkach transportu,
3) posiadanie przez gminę własnego środka transportu (np. gimbus) i przekazanie szkole środków finansowych na pokrycie wynagrodzeń związanych z pełnieniem przez nauczycieli lub innych pracowników opieki nad uczniami w środkach transportu; osoby do pełnienia opieki wskazuje dyrektor szkoły,
4) posiadanie przez gminę własnego środka transportu (np. gimbus) i bezpośrednie podpisanie przez nią umów z wybranymi osobami na sprawowanie opieki nad uczniami w środkach transportu.
Postautor: MójDzieńŚwira » 2007-12-14, 13:10
Wielkie dzięki Jethro. Taki ktoś to podpora forum
tsiasia
Rejestracja: 2007-09-07, 18:28
Postautor: tsiasia » 2008-02-08, 22:37
Właśnie dziś zobaczyłam na naszym planie lekcji, że mam dużur -godzina po moich lekcjach z dziećmi, które czekają na szkolny autobus. Jestem zatrudniona na 15/22 w oddziale przedszkolnym. Czy tak może być? Dodam, że pracuję do godziny 13, a tenże dyżur zaczyna się o 12:45. Na dodatek p. dyrektor nawet mnie o tym nie poinformowała, nie zapytała czy ten dzień mi odpowiada. Czy taki dyżur liczy się jako godzina nadliczbowa?
Postautor: MójDzieńŚwira » 2008-02-09, 08:27
Taki temat był już niedawno poruszany na forum - może powinnaś zajrzeć tutaj
Postautor: tsiasia » 2008-02-09, 16:39
Dzięki za podpowiedź, ale ja pytałam o opiekę nie w autobusie, ale w szkole, gdy dzieci już nie mają lekcji i muszą czekać godzinę na autobus.
[ Dodano: 15 Luty 2008, 20:36 ]
Czy ktoś może mi w powyższej sprawie pomóc!!! Nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie!
[ Dodano: 18 Luty 2008, 14:43 ]
OJ! Chyba nikt mi nie pomoże!
Podróż w autobusie do szkoły
Postautor: gobus1 » 2014-04-27, 17:45
Chyba rodzicom powinno najbardziej zależeć na bezpieczeństwie i kulturze w autobusie swoich pociech