Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/01/batalia-o-biezace-chyba-juz-wygrana.html
Timestamp: 2017-09-26 00:17:55+00:00
Document Index: 50258560

Matched Legal Cases: ['Art. 194', 'art. 103', 'art. 194', 'Art.194', 'art. 194', 'art. 28', 'art.28', 'art. 28', 'art 28', 'art 28', 'art. 28', 'art. 28', 'art.28', 'art. 190', 'art. 28', 'art. 103', 'art. 6', 'art. 134', 'art. 135', 'art.28', 'art 28', 'art. 145', 'art. 2', 'art. 28', 'art. 103', 'art. 2', 'art. 39', 'art. 28', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 190', 'art. 28', 'art. 464', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 103']

Zawieszenie emerytury: Batalia o bieżące chyba już wygrana, dalsza walka czeka nas chyba tylko o zaległe świadczenia.
Autor: Zyzka o 15:26:00
Anonimowy 29 stycznia 2013 15:47
Czy może Pan napisać kiedy został ogłoszony ten wyrok?L
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:29
ktoś nie umie czytać to jest w atrykule:
"wyrokiem Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 9.02.2012 r.",
a pismo z sądu z odpowiedzią ZUS-u pani Ewa dostała wczoraj, nie podała daty pisma ZUS-u
czy teraz jest jasne????????????????
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:13
Ludzie nauczcie się do cholery czytać ze zrozumieniem!
Pani Ewa odwołała się od decyzji zawieszającej w październiku 2011 r. Na sprawę w Sądzie Okręgowym czekała do lutego 2012 r. i te sprawę przegrała. I to jest ten wyrok z lutego. Teraz po wyroku TK złożyła do SO skargę o wznowienie postępowania, właśnie tamtego z lutego 2012, bo był to wyrok prawomocny. Sąd wystąpił do ZUS o stanowisko w sprawie tego wznowienia i ZUS odpisał sądowi tak jak jest na górze cytowane. Sąd przesłał odpowiedź ZUS-u pani Ewie jako stronie postępowania. Z tej odpowiedzi ZUS-u i to tylko ona jest ważna wynika niezbicie, ze ZUS uznaje powództwo częściowo i bezie wszystkim nadal pracującym wznawiał wypłaty od 22 listopada 2012 r. a zaległych na razie płacić nie chce.
Już bardziej łopatologicznie tego wytłumaczyć nie potrafię
Grażyna 29 stycznia 2013 16:20
Wprost nie do wiary co dzieje się w temacie zawieszenia emerytur. Najbardziej dziwią różne wyroki sądów. To do Sądów powinniśmy iść i idziemy po sprawiedliwość. Jak się okazuje to one robią największe zamieszanie. Sędziowie zanim wydadzą wyrok powinni wgłębić się w przepisy prawa. Przecież żyjemy w Państwie prawa.Emerytury zostały zawieszone z naruszeniem przepisów. A więc winny być wypłacone od początku ich zawieszenia tj. zaległe i na bieżąco.
Anonimowy 29 stycznia 2013 16:39
Niby europejski kraj,a sądy przed wydaniem wyroku mają czekać na interpretacje przepisów prawa przez MPiPS.Doprawdy nie wiadomo:czy śmiać się czy płakać.
Anonimowy 29 stycznia 2013 16:53
Skoro MPiPS oraz ZUS zdecydują,że zaległe świadczenia nam się należą, to jak w świetle tego będą się miały negatywne zaskarżone wyroki w SA ,które już się uprawomocnią? T.R.
Anonimowy 29 stycznia 2013 16:56
Jak go nie kijem to pałką" bo jeśli mądrzy wymyślą, żeby nam nie oddać naszych zaległych emerytur to jeszcze ponownie nas wykiwają wypłacając nam bieżące emerytury od 22listopada i tym sposobem zabraknie nam 4 miesiące i 8 dni do przeliczenia emerytury wg. aktualnej kwoty bazowej tj. z lutego br.(przepis ten przestał obowiązywać).Patrząc na to wydaje mi się, że tym bardziej winniśmy otrzymać nasze zaległe emerytury. A co Pan Krzysztof na to ?
Elżbieta Radom 29 stycznia 2013 17:12
A dlaczego zabraknie nam tych 4 miesięcy i 8 dni do przeliczenia emerytury nie bardzo to rozumiem. Myslę , że do przeliczenia z nową kwotą bazową potrzebne jest nam wyższe przeciętne wynagrodzenie za rok ubiegły. Czy ja coś źle myślę. To do Juli. Pozdrawiam Ela
Anonimowy 29 stycznia 2013 17:15
temat przeliczen klania sie prezydentowi
Do p. Eli z Radomia : bo według ustawy prezydenckiej gdy byśmy przepracowali 18 m-cy od zawieszenia to można by przeliczyć emeryturę wg. nowej kwoty bazowej, ale ten przepis już nas nie dotyczy.
Elżbieta Radom 29 stycznia 2013 17:39
Do Juli przepraszam , że po imieniu ale będziemy mogli i tak przeliczyć o ile wskaźnik pozwoli czyli o ile weźmieny inne lata włącznie z 2012 i wskaźnik wyjdzie wyższy czy dobrze myślę Ela
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:01
Panprezydenckie przeliczenie i tak by nam nic nie dało, wzrosty emerytur byłyby minimalne. w żaden sposób nie rekompensowałyby kwoty 18 straconych emerytur. Ta cała panaprezydencka ustawa to był "pic na wodę-fotomontaź" przeliczenie z nową kwotą bazową części socjalnej z nową podstawą wymiaru części składkowej i nieskładkowej i tak by się należało, warunkiem był tylko wzrost współczynnika wwpw.To od początku było mydlenie oczu emerytom. Jak wywalczymy zaległę i mamy bieżące to niech pan Prezydent brzydko się wyrażę co ma zrobić ze swoją ustawą
Anonimowy 29 stycznia 2013 18:18
Art. 194c.
Jeżeli w okresie od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 30 września 2011 r. emeryt pobierał emeryturę, do której prawo zostało zawieszone od dnia 1 października 2011 r. na podstawie art. 103a, może zgłosić wniosek o ponowne ustalenie wysokości emerytury na zasadach określonych w art. 194d–194h, o ile nie pobrał emerytury wskutek tego zawieszenia przez co najmniej 18 miesięcy.
Art.194h.
1. Ponowne ustalenie wysokości emerytury następuje na wniosek zgłoszony nie wcześniej niż po ustaniu ubezpieczeń emerytalnych i rentowych.
2. Jeżeli w wyniku ponownego ustalenia emerytura jest niższa, świadczenie przysługuje w dotychczaso-wej wysokości.
3. Ustalenie wysokości emerytury zgodnie z art. 194c–194g może nastąpić tylko raz.
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:26
Te panaprezydenckie 18 miesięcy miało działać tak jak poprzednio 30 miesięcy, tzn przeliczenie należałoby się dopiero z chwilą rozwiązania definitywnie stosunku pracy, wcale nie w kwietniu 3013 jeśli ktoś dalej pracuje
miałobyć w kwietniu 2013 , sorry
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:15
Ale przecież ustawa prezydencka była uchwalona kiedy nikt jeszcze nie wiedział jaki będzie wyrok TK i miała być jakby zadośćuczynieniem gdyby TK wydał wyrok niekorzystny dla zawieszonych emerytów, jeżeli od momentu zawieszenia emerytur pracowaliby przez 18 miesięcy, czyli co najmniej do 31.03.2013r,bez pobierania emerytury i wówczas nie musiałby być wyższy wskaźnik podstawy wymiaru, aby przeliczyć emeryturę wg nowej kwoty bazowej po tych 18 miesiącach zatrudnienia.W innej sytuacji przeliczenie emerytury z nową kwotą bazową nie zawsze by się należało, ponieważ to nie jest takie oczywiste, że WPW musiałby być zawsze wyższy po dołączeniu nowych zarobków.Zatem to nie tak że zawsze należałoby się przeliczenie emerytury z nową kwotą bazową, bo warunkiem był "TYLKO" wyższy WPW.To tylko to "AŻ" tylko.Ale cała ta sprawa stała się bezprzedmiotowa po uruchomieniu wypłaty emerytur od 22.11.2012r. ponieważ w takim układzie nie ma już możliwości niepobierania emerytury przez 18 m-cy.
Pozdrawiam.Jadwiga z Aleksandrowa Ł.
Anonimowy 14 lutego 2013 10:16
Każdy emeryt, który nie przerwał pracy ani na jeden dzień po decyzji o przyznaniu prawa do emerytury, może co kwartał lub co rok wystąpić do ZUS-u o doliczenie do stażu przepracowanego okresu oraz na początku każdego nowego roku, o ponowne przeliczenie, biorąc pod uwagę wyższy wskaźnik przychodu za miniony rok i jeszcze w marcu każdego roku o przeliczenie wg nowej kwoty bazowej (na razie rośnie więc warto).Proszę pamiętać, że to wszystko można uzyskać tylko na podstawie pisemnego podania emeryta, ZUS sam od siebie nic nie podwyższy ,no oprócz waloryzacji. która jednak jest % mniejsza niż w/w przeliczenia.
Pozdrawiam G. z Gdańska
Anonimowy 29 stycznia 2013 16:58
Jeśli sądy czekają na interpretację przepisów przez MPiPS to jeszcze pół biedy,ale najgorzej jak orzekają na podstawie artykułów prasowych.To dopiero jest fenomen! A już kilka takich wyroków mamy.T.R.
Olsztyński ZUS jest wobec tego beznadziejny! Jest koniec stycznia , a ja cały czas czekam na wypłatę bieżących emerytur.Dwa tygodnie temu w ZUSowskiej informacji usłyszałam, że bez względu na to, czy sprawa wylądowała w sądzie, czy nie, emerytury bieżące są już wypłacane.Złożyłam skargę do SO , więc domyślam się ,że czekają po prostu na wyrok Sadu Okręgowego , a swoim klientom udzielają błędnych informacji !ElaR
Dostanie pani razem z wypłatą za luty/28 I ZUS Tychy przysłał decyzję odwieszającą od 22XI 2012/Zaległa w póżniejszym czasie.
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:05
Jak będziesz siedziała w domu , wydzwaniała do ZUS to efekt będzie taki jak dzwonienie w rynnę i parapet. Trzeba iść do oddziału, i o swoje się awanturować. Wszystkie terenowe oddziały 18-go dostały wytyczne z centrali i jak odsyłają doi sądów to po prostu kiwają emeryta
To ,ze ZUS płaci wszystkim biezace pisałem kilka lub kilkanascie dni temu ! W mawiano nam ,ze sa wypowiedzi pracownikow ZUS o rzekomym zwracaniu przez tzw z przed 2009 r dzielono nas na grupy .Dziś jest temat działania orzeczenia w przod .tył . Pytam o podstawe prawną i co słyszę...pana profesora prawa nie trzeba uczyc ! Kto osmiela sie uczyc?Ile razy mam powtarzac ,ustawe tez opiniowali prawnicy ,prezydentowi rekomendowali podpisanie prawnicy (wczesniej mowił o vecie o ile sie nie myle z Wisly).
Anonimowy 29 stycznia 2013 17:25
Przy wprowadzaniu art. 28 ustawy o finansach publicznych i zawieszaniu nam emerytur nie działała zasada niedziałania prawa w stecz ale przy usunięciu tego art. przez TK ta zasada ma obowiązywać. O czym to świadczy? Tak sobie w zależności od sytuacji?
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:08
Z tą zasadą retroakcji prawa czyli nie działania wstecz to trzeba ostrożnie, jest parę wyroków Trybunału, gdzie przyznał o że retroakcja była ale była uzasadniona i przepisów za niezgodne z konstytucją nie uznał
Anonimowy 29 stycznia 2013 18:01
Jeśli TK w wyroku z dnia 13.11.2012 uznał że art.28 ustawy z dnia 16.12.2010 był niezgodny z konstytucja to chyba był niezgodny od samego początku tzn od dnia wydania ustawy, a nie od wydania wyroku dopiero od 22.11.2012.TK Zastanówcie się co za bzdury się ludziom wmawia i mąci w głowach nie dajcie się zamotać.
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:12
A no niestety nie Trybunał tego w wyroku ani w uzasadnieniu nie napisał, a napisał wręcz odwrotnie:
"Z chwilą ogłoszenia sentencji wyroku w Dzienniku Ustaw utraci moc art. 28 ustawy zmieniającej z 16 grudnia 2010 r......"
czyli dopiero od 22 listopada art 28 nie ma i nie można zawieszać świadczeń na bieżąco. Niestety o zaległych Trybunał nic nie wspomniał ani słowem dlatego będziemy pewnie musieli się o nie procesować ze Skarbem Państwa.
Anonimowy 29 stycznia 2013 18:53
Prześledziłam "trochę" wyroków TK i one działają do przodu. Ewentualnie w gestii władzy leży uznanie o konieczności naprawienia szkód (zabrania emerytur)poprzez wydanie odpowiedniej ustawy, czy rozporządzenia.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:13
ANONIMOWY Z GODZ.18:01 !!!
100%RACJI BUBEL PRAWNY UZNANY JAKO NIEKONSTYTUCYJNY JEST BUBLEM PRAWNYM OD DNIA UCHWALENIA .CZYSTA LOGIKA .INACZEJ BYŁBY PRECEDENSEM DO UCHWALANIA ZŁEGO PRAWA CELEM KORZYŚCI DLA BUDŻETU .WIĘC JEŻELI BUBEL TO SKARB PAŃSTWA OBRACA I KORZYSTA Z PIENIĘDZY KTÓRE SĄ W JEGO POSIADANIU NIELEGALNIE !
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:16
Do Anonimowy z 18.01: Ma Pan(i)rację , tym bardziej , że przecież Konstytucja RP nie zmieniła się w czasie pomiędzy 1.10.2011 a 22.11.2012?
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:24
Anonimowy z 19:13
Po pierwsze nie krzycz (duże litery to krzyk). Po drugie Twoje oburzenie jest uzasadnione, ja tez tak uważałem, ale okazało się że jest inaczej i wyrok działa w stosunku do art 28 dopiero od 22 listopada a nie od początku. To co, mamy się kopać z koniem??? Walić głową w mur?? A ile masz orzeczeń Trybunału, niestety zachęcających do tworzenie złego prawa jak choćby orzeczenie o waloryzacji kwotowej? Trybunał wie, że to było złe, ale było z uwagi na budżet uzasadnione i po ptokach. W naszej sprawie o włos mogło być tak samo wyrok zapadł 3 : 2. niewiele brakowało i nie byłoby o czym dyskutować zostałby tylko ETPCz. A to co pisze ten z 18:01 i co Ty piszesz to niestety chciejstwo a nie realia. a z nami jako emerytami państwo się liczy najmniej.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:31
Do Anonimowy z 19.13 ; Bardzo słusznie Pan(i) zauważył. Bo jeżeli w tym wypadku byłoby tak , jak twierdzi p . Krzysztof obecnie , to taki wyrok Trybunału Konstytucyjnego byłby wręcz zachętą dla ustawodawcy , żeby dowolnie łupić (czyli - okradać )dowolne grupy społeczne. Recepta byłaby prosta: Uchwalać niekonstytucyjne przepisy , odbierające świadczenia obywatelom , a po roku , czy dwóch , jak Trybunał Konstytucyjny się wypowie (a zastanawiać się nad wyrokiem może przecież długo) - wznawiać te świadczenia z chwilą ogłoszenia wyroku TK. A to , co pomiędzy - czyli wszystkie niewypłacone na podstawie niekonstytucyjnego przepisu świadczenia - to nasze (czyli ustawodawcy). Jest to prosty przepis na legalne państwowe złodziejstwo w biały dzień. To wynika wprost z tej "interpretacji " wyroku TK , którą przedstawiono powyżej. Nic , tylko pogratulować epokowego odkrycia niezawodnego sposobu na łatanie dziury budżetowej.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:37
A Pan zmienił front i to Pana chciejstwo ! T.K nie musi wykładać na łopacie rzeczy oczywistych.BUBEL JEST OD DNIA UCHWALENIA . A PANA argumenty są dziwne !!!!
Krzysztof 29 stycznia 2013 20:05
Do anonimowego z 19:31
Dokładnie do takich samych wniosków doszedłem po tej lekturze na temat obowiązywania wyroków Trybunału o czy mówili Zoll, Safian i Zdziennicki , i szlag mnie trafił i mam wisielczy humor. Masz racje to jest bandyckie państwo i państwowe złodziejstwo w biały dzień. Zresztą mamy przykłady i gdzie indziej, a czym jest planowane półtora miliarda złotych z mandatów z fotoradarów jak nie państwowym złodziejstwem. Obywatela trzeba wycyckać z czego się da, liczy się tylko minister finansów i budżet takie mamy państwo Donalda Tuska
Krzysztof 29 stycznia 2013 20:12
Do wpisu z 19:37
Żadnego frontu nie zmieniłem, ale z koniem kopać się nie zamierzam. okazuje się, że państwo i jego prawo jest dla niego, a nie dla obywateli /Po tej lekturze jak obowiązują wyroki TK napisze jeszcze coś co czytających jeszcze bardziej wkurzy. Jeśli wyroki tak działają to ci co się pozwalniali przed 30 września 2011 r. o jakichkolwiek odszkodowaniach mogą raczej zapomnieć, a ci co przeszli na emerytury przed 13 listopada tez szanse mają niewielkie. I psiamać szlag mnie trafia i chyba przestane pisać dalej.
Pan Krzysztof uparcie na siłę udowadnia że dokładnie wie co będzie z emeryturami zaległymi i że wyrok TK uchyla art. niekonstytucyjny od 22.11.2012 może i tak będzie ale na razie nie ma jeszcze decyzji ZUS na które czekamy cierpliwie. Poczekamy, zobaczymy.
Krzysztof 29 stycznia 2013 20:37
Anonimowy z 20:16
Niczego nie wiem co będzie z zaległymi, czyli jakie będzie stanowiska ministerstwa i ZUS-u i niczego na silę nie udowadniam, może źle mi się dziś pisze i jestem mało zrozumiały. Na podstawie posiadanych dokumentów jakie mam i o jakich wiem napisałem tylko, ze uważam że batalie o bieżące emerytury mamy za sobą, więcej, ze nawet ci co przegrali w apelacjach a nadal pracują też bieżące będą mieli wznowione. O zaległych napisałem że czeka nas o nie walka. A niestety z koniem kopać się nie da, jak ktoś mi wykaże na podstawie obowiązujących wykładni prawa, ze z wyrokiem z 13 listopada jest inaczej niż piszę to będę szczęśliwy, ale na razie po tej lekturze o której piszę jestem wściekły i nieszczęśliwy, bo niestety faktem jest to, że wyrok działa dopiero od 22 listopada, a wstecz to może łaskawie państwo jakieś rozwiązanie przyjmie, a jak nie to zasuwaj emerycie do sądu i udowadniaj, że białe jest białe itd. I dlatego mam wisielczy humor pomimo, że cieszę się z tego, ze bieżące wszyscy dostaną
Ula05 29 stycznia 2013 21:40
Wydaje mi się, że my utożsamiamy dwa pojęcia użyte przez TK w wyroku i w jego uzasadnieniu i nie ma to nic wspólnego z jego działaniem.
Chodzi konkretnie o słowa użyte w sentencji tegoż wyroku "art. 28 ustawy jest niezgodny" oraz w uzasadnieniu "art. 28 ustawy utraci moc".
Jest niezgodny to znaczy, że jest niezgodny od chwili jego wprowadzenia aż do chwili kiedy utraci moc. Natomiast w chwili utracenia mocy wracamy do stanu sprzed jego wprowadzenia. Dlatego też wszyscy zawieszeni i pozostający na rynku pracy z chwilą utracenia przez jego mocy mają prawo do powrotu sprzed jego wprowadzenia co jest równoznaczne z pobieraniem wynagrodzenia i emerytury. Natomiast Ci, którzy mają decyzje wydane w okresie jego (art.28) obowiązywania powinni podjąć inne kroki badź zaczekać na kroki z zewnątrz.
Pani Ulo.Pani wpisy zawsze wnoszą coś mądrego, coś rzeczowego w dyskusji na nasze tematy.I o ile dobrze pamiętam dzięki Pani ścisłemu umysłowi potrafi Pani bardzo logicznie wyjaśnić sens i znaczenie najbardziej zawiłych czy niezrozumiałych przepisów, tak jak to Pani czyni w opisywanym wyżej przypadku ale i wielu innych Pani wpisach.
Dziękuje za "rozjaśnienie" umysłu i proszę nas tu "prostować" kiedy zaczynamy błądzić.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.Jadwiga z Aleksandrowa Łódzkiego
Anonimowy 29 stycznia 2013 22:17
Bardzo rzeczowe wyjaśnienie p. Uli05, ja też tak uważam.
Krzysztof 29 stycznia 2013 22:57
Droga Ulu05
"Jest niezgodny to znaczy, że jest niezgodny od chwili jego wprowadzenia aż do chwili kiedy utraci moc."
To niestety nie jest prawda, choć też tak początkowo uważałem, a to dlatego, że wyrok TK nie jest skuteczny ex tunc, tj. od dnia wejścia w życie zakwestionowanych przepisów,nie wierzysz to poczytaj:
http://www.trybunal.gov.pl/Wiadom/Prezes/002.htm,
to jest wystąpienie prof Safiana jeszcze najbardziej zrozumiałe z tego co czytałem, nie można powiedzieć, że w chwili utracenia mocy niekonstytucyjnego przepisu wracamy do stanu sprzed jego wprowadzenia. Trybunał musiałby to wyraźnie napisać w wyroku, a tego nie zrobił, bo nie bardzo może. Do stanu sprzed wprowadzenia wracamy dopiero 22 listopada. Dlatego szlag mnie trafił jak sobie to wszystko poukładałem. Stępień ma rację, jak nie zrobią ustawy rekompensacyjnej to pewnie pozostanie tylko droga sądowa przeciw Skarbowi Państwa. Oczywiście jestem bardzo ciekawy co zrobią ministerstwo i ZUS ale rewelacji się nie spodziewam. Wiem, ze emerytom na blogu trudno to zrozumieć i z tym się pogodzić dlatego trochę na mnie napadają, ale białe jest białe nic na to nie
poradzę. Zresztą moja żona jest w takiej sytuacji, że będąc wśród tych sprzed 2009 ma iluzoryczne szanse na zaległe w procesie apelacyjnym, dobrze że może bieżące będzie miała. Przepisy o Trybunale i wykładnia tych przepisów jak też wykładnia tego co jest z tym związane w konstytucji wcale nie jest taka jakby się nam wydawało
Krzysztof 29 stycznia 2013 23:07
Do anonima z 21:09
Moje frustracje biorą się stąd,że niestety wbrew temu co poprzednio uważałem przepisy prawa dotyczące konstytucji i Trybunału i ich obowiązująca wykładnia, właśnie przez Trybunał dokonana w okresie kiedy jeszcze miał prawo do takich wykładni jest taka a nie inna i sędzia Stępień ma rację. Jak pisałem dziś kilka razy, nie ma co kopać się z koniem, fakty są inne niż nasze życzenia, to bardzo przykre ale prawdziwe i mnie to też dotyczy
Ula05 29 stycznia 2013 23:49
Rozumiem, że jest Pan bardzo zmęczony i w dodatku pora póżna o czym świadczy Pana odpowiedź na mój wpis w którym jedno stwierdzenie zaprzecza drugiemu.
Pisze Pan cyt."nie można powiedzieć, że w chwili utracenia mocy niekonstytucyjnego przepisu wracamy do stanu sprzed jego wprowadzenia" i następnie "do stanu sprzed wprowadzenia wracamy dopiero 22 listopada" czyli w chwili utracenia mocy.
Trybunał już używając słowa "jest niekonstytucyjny " podkreślił jego stan już w chwili orzekania czyli nie odniósł tego do stanu przyszłego i nie stwierdziłł, że będzie niekonstytucyjny od chwili opublikowania w dzienniku ustaw.
Ale to jest tylko moja logika.
Anonimowy 30 stycznia 2013 00:09
Pani Ulu, dziękuję!
Ze zmęczenia i zniecierpliwienia nic mi się nie chce, ale po Pani słowach "nie odniósł tego do stanu przyszłego i nie stwierdził, że będzie niekonstytucyjny od chwili opublikowania" płaczę ze śmiechu. Rewelacyjnie przetłumaczyła Pani na język polski "prospektywne" działanie wyroku.
Anonimowy 30 stycznia 2013 01:19
Skutki prawne orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wyłożone przez prof. M. Safjana nie potwierdzają tak jednoznacznej interpretacji jaką przyjął Pan Krzysztof.
http://www.trybunal.gov.pl/Wiadom/Prezes/002.htm
Wykładnia dokonana w artykule wstępnym może ucieszyć ZUS i każdą władzę, ale zainteresowanych emerytów ma prawo bulwersować: "Jak wynika z tego pisma ZUS uznaje co do zasady odwołania od decyzji zawieszających z 2011 roku, wszystkim bez wyjątku. Ale uznaje dopiero od 22 listopada 2012 r. co potwierdzałoby słowa sędziego Stępnia, że wyroki Trybunału działają prospektywnie, czyli wprzód."
Jeśli ZUS potwierdza słowa sędziego Stępnia, to sędzia Stępień ma poczuć się nobilitowany?
TK wykonał swoje. Teraz z pierwszej z brzegu w Googlach uchwały Sądu Najwyższego:
Anonimowy 30 stycznia 2013 09:27
Absolutnie się zgadzam z Pani opinią.
Jak zauważył Anonimowy z 19.13 jest jeszcze wątek moralny tej sytuacji gdyby wyrok TK działał tylko w przód, cytuję
"Anonimowy z 19.13
Bardzo słusznie Pan(i) zauważył. Bo jeżeli w tym wypadku byłoby tak , jak twierdzi p . Krzysztof obecnie , to taki wyrok Trybunału Konstytucyjnego byłby wręcz zachętą dla ustawodawcy , żeby dowolnie łupić (czyli - okradać )dowolne grupy społeczne. Recepta byłaby prosta: Uchwalać niekonstytucyjne przepisy , odbierające świadczenia obywatelom , a po roku , czy dwóch , jak Trybunał Konstytucyjny się wypowie (a zastanawiać się nad wyrokiem może przecież długo) - wznawiać te świadczenia z chwilą ogłoszenia wyroku TK. A to , co pomiędzy - czyli wszystkie niewypłacone na podstawie niekonstytucyjnego przepisu świadczenia - to nasze (czyli ustawodawcy). Jest to prosty przepis na legalne państwowe złodziejstwo w biały dzień. To wynika wprost z tej "interpretacji " wyroku TK , którą przedstawiono powyżej. Nic , tylko pogratulować epokowego odkrycia niezawodnego sposobu na łatanie dziury budżetowej."
Anonimowy 30 stycznia 2013 09:30
Cytowałam oczywiście Anonimowego z 19.31
Krzysztof 30 stycznia 2013 10:22
Do Anonima z 01:19 i Ani z W-wy
Żeby było tak jak piszesz Anonimie to w naszej sprawie też musi się ukazać stanowisko (uchwała) Sądu Najwyższego bo prawo w RP niestety nie jest precedensowe i innych orzeczeń nie przenosi się wprost na naszą sprawę jak to jest w prawie np. amerykańskim.
Zaś Anonimowi z 19:31 tak odpowiedziałem Aniu :
"Dokładnie do takich samych wniosków doszedłem po tej lekturze na temat obowiązywania wyroków Trybunału o czy mówili Zoll, Safian i Zdziennicki , i szlag mnie trafił i mam wisielczy humor. Masz racje to jest bandyckie państwo i państwowe złodziejstwo w biały dzień. Zresztą mamy przykłady i gdzie indziej, a czym jest planowane półtora miliarda złotych z mandatów z fotoradarów jak nie państwowym złodziejstwem."
To powiedzcie kochani co robić, twarda rzeczywistość jest inna niż nasze rozumienie prawa i tego co się dzieje. Co z tego że będziesz się "tego trzymał" Anonimie z 1:19, skoro gdy pójdziesz ze Swoim "trzymaniem" do Sądu Apelacyjnego to ten Ci powie: -jesteś z tych co pierwsze naliczenie mieli po 8 stycznia 2009 i zwrot świadczeń Ci się nie należy - co Ci przyjdzie z tego czego się trzymasz? A sędzia Stępień jest co trzeba przyznać autorytetem, zresztą i inne autorytety podobnie się wyrażają, co nam przyjdzie z tego, że mamy inne zdanie? Wskażcie drogę postępowania a nie skupiajcie się na krytykowaniu mojej osoby
Anonimowy 30 stycznia 2013 11:09
Oczywiście,że realia się co rusz zmieniają ale warto wiedzieć jak Sąd Apelacyjny w Wwie (Sygn. akt III AUa 1135/12) uzasadnił swój pozytywny dla emeryta wyrok:
"......Sąd Najwyższy wypowiedział w tej kwestii pogląd, że akt normatywny uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją nie powinien być stosowany w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia orzeczenia Trybunału (postanowienie z dnia 7 grudnia 1999 r., III ( ZP 27)00, OSNAPiUS 2001 nr 10, poz. 331, wyrok z dnia 5 września 2001 r., II UKN 542)00, niepublikowany), oraz , że rozpoznając skargę na decyzję administracyjną wydaną na podstawie przepisu, który utracił moc obowiązującą zgodnie z obwieszczeniem Prezesa Trybunału Konstytucyjnego opublikowanym po wydaniu decyzji, Naczelny Sąd Administracyjny powinien uwzględnić zmieniony stan prawny ( wyrok z dnia 21 marca 1996 r. , III ARN 75)95, OSNAPiUS 1996 nr 20, poz. 298). Utrata mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu nastąpiła z dniem 22 listopada 2012 r. co oznacza ,że przestał on obowiązywać, został usunięty z porządku prawnego i nie powinien być stosowany do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia orzeczenia Trybunału, zaś Sąd rozpoznając odwołanie od decyzji wydanej na podstawie przepisu, który utracił moc obowiązująca uwzględnia zmieniony stan prawny. W obowiązującym porządku prawnym orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego na mocy art. 190 ust. l Konstytucji RP mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Wszystkie zatem sądy mają obowiązek ich respektowania i przestrzegania. W zaistniałej sytuacji prawnej skoro art. 28 cyt. wyżej ustawy w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , dodanym przez art. 6 pkt.2 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. przestał obowiązywać z uwagi na utratę jego mocy obowiązującej wznowienie wypłaty wstrzymanej emerytury skarżącej następuje od dnia 1 października 2011 r. t.j. od dnia zawieszenia jej wypłaty zgodnie z art. 134 ust. 1 pkt. l w związku z art. 135 ust. l ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U.
z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.). "
Anonimowy 30 stycznia 2013 11:20
wyrok pod linkiem:
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/art.$0020103a$0020ustawy$0020o$0020emeryturach/154500000001521_III_AUa_001135_2012_Uz_2012-12-19_001
Krzysztof 30 stycznia 2013 11:29
Jak będzie takie uzasadnienie dla emeryta z pierwszym naliczeniem przed 8 stycznia 2009 r. to wtedy będzie miało to znaczenie i przynajmniej w warszawie można się będzie na takie orzeczenie powoływać Ta sprawa dotyczy osoby z naliczeniem z 2010 roku. A po za tym orzeczenie jednego SA nie wiąże innych sądów w Polsce, nie mamy prawa precedensowego
ps. Pani Aniu.
Ja wiem to orzeczenie nam "pasuje" chcielibyśmy aby i inne sądy tak orzekały, ale będą orzekać tak jak same rozumieją przepisy, dopiero uchwała Sądu Najwyższego mogłaby tu coś zmienić, ale najpierw muszą do niego wpłynąć kasacje i to spora ilość, żeby SN zdecydował się podjąć w naszej sprawie uchwałę
jesli decyzja TK działa w przod ,to jaką decyzje ma podejmować MPiPS wszak decyzja została podjęta 13 pazdziernika? jesli sprawa by była tak prosta to minister by jej nie kierował do Rządowego Centrum Legislacyjnego(jesli taka ma nazwe).
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:16
Ależ on skierował właśnie do RCL pytanie o opinie co z zaległymi, kto i jak ma to emerytom wyrównać. Jeśli ZUS (MPiPS) nie zechce tego oddać pozostanie tylko droga sądowa i skarżenie Skarbu Państwa za tzw. "bezprawie legislacyjne"
Anonimowy 29 stycznia 2013 18:07
ZUS zawieszając emerytury 01.10.2011 powoływał się na art.28 ustawy z dnia 16.12.2010 Ten art. TK uznał za niezgodny z konstytucją więc jak to możliwe był zgodny do 22.11.2012 a później stał się niezgodny czy cały czas był niezgodny?
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:20
Kochani ja wiem , że to boli i trudno się z tym pogodzić, że trzeba będzie się procesować o swoje.
Ale Trybunał nie powiedział że art 28 "był" od początku niekonstytucyjny tylko, że "jest" niekonstytucyjny i usunął go z porządku prawnego dopiero z data 22 listopada 2012. To przykre ale takie są fakty, a z faktami trudno dyskutować
Anonimowy 29 stycznia 2013 18:48
Panie Krzysztofie nic nie boli bo bez tych pieniędzy też przeżyjemy są sprawy ważniejsze ale chodzi o logikę i rzeczywiste znaczenie wyroku TK.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:27
Panie Krzysztofie,już na rozprawie w TK na zadane pytanie do Pani z ZUS a co z zaległymi? Odpowiedz brzmiała,że nie będzie wyrównania tak na "pstryk" chyba,że ustawodawca zmieni -uchwali coś w tej kwestii.Wiadomym było,że swego trzeba będzie dochodzić w sądach.Tak donosiła prasa po wyroku,że mamy SZANSĘ na wyrównanie ale przez sądy.
Proszę nie czuć się "winnym"bo Pana rady były,są i będą POTRZEBNE jeszcze bardzo długo.
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:29
Anonimowy z 18: 48
No to przyjmij do wiadomości że wiele wyroków Trybunału zwłaszcza w sprawach skutkujących niekorzystnie dla budżetu państwa z logiką na niewiele wspólnego, Trybunał orzekał, że wie, że przepis był zły, ale usprawiedliwiał to tym , że był z uwagi na budżet państwa uzasadniony i niezgodności z konstytucja nie orzekał
Paweł 29 stycznia 2013 22:01
Niestety, prawda o TK jest równie przykra co o sytuacji z zaległymi emeryturami Moi Drodzy.
Nie od dziś wiadomo, że Trybunał ma pewną furtkę w orzekaniu o zgodności z konstytucją. Tą furtką jest "szeroko rozumiany interes społeczny". I tak nawet w sytuacji gdy jakiś kwestionowany przepis ewidentnie łamie ustawę zasadniczą - to TK może uznać go za zgodny w imię właśnie interesu publicznego. Co jest tym interesem - np. stan finansów publicznych - pod to można podpiąć niemal wszystko. O ile rozumiem ideę takiego stanu rzeczy o tyle w praktyce jest to furtka dla rządzących. Dzięki niej przy dobrej koniunkturze politycznej wewnątrz samego TK mogą pisać ustawy takie na jakie mają ochotę. Dzięki temu wiele wyroków jest sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem.
Przy nich nasza sytuacja to przysłowiowe "małe piwo".
Ale co ja się tu rozpisuję - wystarczy poczytać VS sędziego Rzeplińskiego do wyroku z 13.11.12 - rozpisuje się w nim o trudnej sytuacji finansów publicznych - a nie na merytorycznym odniesieniu do sprawy.
Drodzy Państwo - naprawdę powtórzę to raz jeszcze - cieszmy się tym co mamy! Nie wiele brakowało a.... sami wiemy.
Krzysztof 29 stycznia 2013 18:50
Bardzo mi przykro, że to tak brzmi, ale takie są realia, przecież nie będę pisał tego co ktoś chciałby usłyszeć, zawsze piszę to co wynika z obecnej sytuacji. Na temat obowiązywania wyroków Trybunały przeczytałem mnóstwo różnych materiałów głównie dostępnych na stronach internetowych Trybunału. Wypowiadali się w tym temacie i prof. Zoll i prof. Safian i prof. Zdziennicki (wszystko byli prezesi Trybunału), jak to to przeczytałem to też mi mina zrzedła, ale z koniem kopał się nie będę, taka jest wykładnia działania wyroków Trybunału jak powiedział sędzia Stępień i nie zamierzam walić głową w mur, a na dokładkę pisać co innego niż się dowiedziałem, bo niektórzy chcieliby usłyszeć co innego. Staram się niestety stąpać po ziemi. a nie bujać w obłokach i pisać o chciejstwie. Na dzień dzisiejszy pozostaje tym co nie maja spraw w sądach tylko czekanie na stanowisko ministerstwa i ZUS w sprawie zaległych świadczeń. Jak już to stanowisko będzie i ZUS napisze do emerytów co jego zdaniem mają robić to wtedy będziemy się zastanawiać jak te zaległe wywalczyć. Na razie szanse na zaległe mają tylko ci co mają sprawy w sądach, a że sądy różnie orzekają to głównie ci z pierwszym naliczeniem po 8 stycznia 2009 r. i takie są realia na dzisiaj. Piszę prawdę, piszę to co wiem, a nie to czego bym sobie życzył i tak postępuję od początku. Zresztą kto nie chce może moich wypowiedzi nie czytać
Anonimowy 29 stycznia 2013 18:59
Panie Krzysztofie, tak trzymać. Pisać prawdę, a nie to, co chciałoby się usłyszeć. W poście z 18.45 napisałam "dziękuję, teraz uzupełnię: dziękuję Dobremu Bogu".
Szanowne Panie, taka jest natura blogów. Są na nich swego rodzaju dywagacje. Nie mamy konkretów, wiec w zniecierpliwieniu krążymy wokół. Każdy ma prawo widzieć inaczej i może to wyrażać, temu służy blog.
Jot z Pomorza 29 stycznia 2013 19:19
"Na dzień dzisiejszy pozostaje tym co nie maja spraw w sądach tylko czekanie na stanowisko ministerstwa i ZUS w sprawie zaległych świadczeń."
Zgadzam się z tym zdaniem i jednocześnie zastanawiam się... Po co tyle już razy powtarza się, że czekają nas sprawy w sądzie o zaległe? Kogo chcemy o tym przekonać?
Z Internetu korzystam bez mała tak długo, jak on istnieje w Polsce. Znam jego wady i jego siłę.
Czekaliśmy, to poczekajmy spokojnie jeszcze trochę.
Zobaczymy, co zrobi Rząd. Naprawdę nie ma teraz lekkt. Dwa dni temu pisałam o "innych" emerytach (emerytury EWK), którzy równolegle z naszą sprawą, masowo wygrywają w Strasburgu odszkodowania za odebrane przez ZUS emerytury. Zareagował tylko "nocny stróż".
http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/01/pierwsza-jaskoka-nadziei-cd.html?showComment=1359241978775#c5556591586114922219
Może nieco paradoksalnie, ale dzięki odszkodowaniom wygrywanym teraz w ETPCz przez "tamtych" emerytów, pozytywnie patrzę na rozwiązanie przez Rząd naszego problemu. W porównaniu z "zawieszonymi", "tamtych" emerytów było niewielu, a sprawy w ETPCz wygrywają dziesiątkami. Nie wydaje mi się, aby Rząd chciał w Starsburgu świecić oczami za Polskę w setkach lub tysiącach spraw.
I to jest moim zdaniem POZYTYWNE.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:36
To do wyroków TK też stosuje się ich wykładnię?
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:42
Kochana Jot
Jestem niestety bardziej sceptyczny niż Ty. Oczami w Strasburgu będzie świecił inny rząd, inna opcja polityczna, ta raczej więcej już wyborów nie wygra więc działa w myśl zasady "po nas choćby potop". Za odebrane przez Bieleckiego dodatki za prace w szczególnych warunkach i inne przywileje "płacił" rząd Leszka Millera, Bielecki i jego rząd był już tylko wspomnieniem. Obawiam się że w sprawie zwrotu zaległych na razie rząd palcem w bucie nie kiwnie, no może w roku przedwyborczym coś w tej sprawie naobiecuje a rozwiązanie i tak zwali na innych
Przepraszam za sarkastyczny ton, ale po lekturze na temat obowiązywania wyroków TK mam wisielczy humor i może nie powinienem dziś pisać.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:44
I ta wypowiedź to nie jest właśnie żadne chciejstwo, tylko głos rozsądku.Nie dajmy się zwariować.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:47
Wyjaśniam:mój wpis z godz.19:44 dotyczy wpisu Jot z godz.19:19.
Jadwiga z Aleksandrowa Ł.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:54
Czekamy 2 miesiące. to poczekamy jeszcze 14 dni.
Uważam, że zaległe się należą i dostaniemy, ale musza znaleźć kasę, bo" i Salomon z próżnego nie naleje"
Dostaną wszyscy wznowienie i wypłatę zaległych.
a co z tymi, którzy pisali prawdę tu nieco wcześniej? ktoś ich przeprosi i pochwali za wnikliwość i znajomość prawa?
Kogo tu reprezentujesz. Miernot i bylejakości jest tu ci dostatek
Za co mam kogoś chwalić?
Twoja przenikliwość jest powalająca.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:17
Powróciłam przed chwilą do tekstu Pana Krzysztofa o Trybunale Konstytucyjnym ./patrz blog/Jakoś nie zauważyłam informacji ważnej, że wyroki TK działają w przód.
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:45
Bo tamten tekst dotyczył czego innego obowiązywania wyroków TK w ogóle, a nie tego jak one obowiązują pod względem czasowym, wtedy nie wydawało się jeszcze to tak ważne.
Pisałam już dwa miesiące temu,że nas wycyckają w kwestii zaległych emerytur.Nikt mi nie uwierzył.Usuwane były nawet moje komentarze.Przykro mi,że wyszło na moje.Co nie oznacza,że nie będę walczyć.Mam zamiar skarżyć państwo polskie w Strasburgu.Nikt mnie od tego nie odwiedzie.
Anonimowy 29 stycznia 2013 19:32
Ale Proszę Państwa, nie rozumiem dlaczego my sami na siebie wydajemy już "wyroki". Przecież jeszcze nikt do tej pory, szczególnie ZUS nie przesądził o wypłacie emerytur zaległych, przecież nie ma jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie, zatem dlaczego my chcemy być mądrzejsi od wszystkich, którzy to w tej sprawie zdecydują.Poczekajmy na decyzję, jaką otrzymamy od ZUS, nie róbmy szumu przed czasem i wtedy dopiero działajmy.
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:50
jeszcze do końca nie wycyckali, może jednak nie wycyckają. I chyba choć ma Pani satysfakcje, bo "a nie mówiłam" ale nie jest to chyba słodka satysfakcja a raczej ze smakiem piołunu. Niestety pozostaje jak Pani pisze walczyć do ETPCz włącznie. Ale teraz chyba nie ma o co kopać się z koniem i trzeba czekać co ministerstwo i ZUS wymyślą
A co z tymi co maja sądownie przyznany zwrot emerytur od pazdziernika 2011 do listopada 2012, bo juz takie wyroki SA iSO zapadły?
Krzysztof 29 stycznia 2013 19:53
To tym, ZUS czy che czy nie chce musi wypłacić bo wyroku SA są prawomocne od chwili wydania i jak nie wypłaci yo emeryt pójdzie do komornika a ten z konta ZUS ściągnie to natychmiast
Hanna 1 29 stycznia 2013 19:31
Panie Krzysztofie.Nie napisałam,że koleżanka twierdzi, że odsetki nam się należą . Dla niej również niezrozumiała jest różna interpretacja sądów. Co więcej ona nie widzi zróżnicowania emerytów. Pan także wcześniej pisał o tym na blogu.Zaznaczam,że jest to opinia p. prof. prawa wykładającej na uniwersytecie. Ponieważ jest bardzo zajęta więc dopiero dzisiaj do mnie zadzwoniła i zaraz się z Państwem tą informacją podzieliłam. Tak ja Pan i wszyscy wiem jakie są realia, ale tyle wywalczyliśmy, to myślę że się nie damy. Pozdrawiam Hanna 1
Krzysztof 29 stycznia 2013 20:22
No i okazało się że rzeczywiście dla ZUS-u zróżnicowania nie ma i bieżące wznawiają wszystkim. A reszta dyskusji jest trochę łapaniem ryb przed siecią.Trzeba wziąć na wstrzymanie , czekać co zrobi ZUS i ministerstwo, my na pewno będziemy walczyć
Anonimowy 29 stycznia 2013 21:01
Z tym czekaniem, to chyba i racja. Pojawia się tylko pytanie, jak długo?
Krzysztofie, czy Pana zdaniem istnieje jakiś termin obowiązujący ZUS na wydanie decyzji (odnośnie zaległych świadczeń) w przypadku jeśli osoba nie odwoływała się wcześniej do sądu, a wnosiła jedynie o zaległe - załóżmy 23.11. 2012?
Ewa 29 stycznia 2013 19:36
w dniu dzisiejszym otrzymałam decyzję o podjęciu wypłaty.
- Ustawa z dnia 17 grudnia 1988 FUS (Dz.U. z 2009r. Nr 153. poz 1227 ze zm)
Wyrok TK z dnia 13.11.201r.
-art. 145a, 151 i 180 ustawy z dn. 14 czerwca 1960 r. kpa ( Dz. u. z 2000 r. nr 98, poz 1071 ze zm.) Nie wspomniano o zaległych.
Nie wiem czy to istotne, ale przekazuję.
Ewa 29 stycznia 2013 19:43
Dodaję- kwota łącznie z odsetkami, ale odsetki ustawowe za okres od 07. 01. 2013 do 07.02. 2013 r. czyli od miesiąca ukazania się rozporządzenia w ZUS o wznowieniu wypłaty. Wypłata od 22. 11. 2012 r.
Hanna 1 29 stycznia 2013 20:19
Panie Krzysztofie. Dla poprawienia Pana "wisielczego" humoru. Wszyscy od czasu do czasu też taki miewamy. Pana porady bardzo nam pomogły.Nie zawsze mieliśmy prawników pod ręką.To także dzięki Pana obecności na tym blogu, łatwiej nam było przetrwać ten trudny okres wyczekiwania.Ja też mimo, że wydawało mi się,że raczej potrafię czytać ze zrozumieniem miałam mętlik w głowie, zwłaszcza ,że w naszym kraju niczego nie można być pewnym na sto procent.Proszę dalej dzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam Pana i Pana Żonę Hanna 1
Krzysztof 29 stycznia 2013 21:00
Do anonima z 20:39
W pewnym sensie masz rację, a potwierdzeniem tego jest to, ze bardzo niewiele osób przesłało Admince swoje pozytywne wyroki sądów z uzasadnieniem. Osiągnęli co chcieli dostali nawet zwroty zaległych i zniknęli z bloga, taka prawidłowość. Aktywni są ci co nie mają jeszcze wznowionych bieżących i mają sprawy w sądach, ci co mają powznawiane i się nie odwoływali czekają na stanowisko ZUS w sprawie zaległych i są mało aktywni. Tu nie chodzi o nudność czy ciekawość, sprawa dziś omawiana w komentarzach czyli zaległe ma niewiele wspólnego z artykułem pod którym się toczy..Ale chyba tak musi to działać
Widzę,że najbardziej się uaktywniły na tym blogu osoby,których nie było z nami od początku, a które się "podłączyły" po wygranej w TK, bo jednak wcześniej nawet nie odwołując się od decyzji zawieszającej - ZUS najwięcej zyskały. I smutne jest to,że często są bardzo krytyczne i niesprawiedliwe wobec osób,które swoją ciężką pracą doprowadziły do korzystnego wyroku TK. Pozdrawiam. Ada.
Anonimowy 29 stycznia 2013 23:23
Tak myślę , że my wszyscy , zawieszeni , powinniśmy docenić pracę każdej osoby , która zaangażowała się w sprawę oceny "zawieszenia" z października 2011 przez TK , i pamiętać o tej pracy. Ze swojej strony zapewniam o mojej nieustąjacej wdzięczności . Dziękuję zwłaszcza panu mecenasowi Cichoniowi i grupie senatorów RP , którzy przygotowali i złożyli wniosek w TK , ale także każdej osobie , która tę sprawę w jakikolwiek sposób wspomogła.
Jednakże blog (który też wielu zawieszonym pomógł) - wydaje mi się - powinien też służyć nie tylko wymianie konkretnych informacji , ale także poglądów. Myślę , że każdy ma prawo wyrazić swoja opinię , nawet , jeżeli nie zgadza się ona z opinia "zasłużonego". Byle to robić kulturalnie i z umiarem - proponuje skupić się na meritum , starać się odłożyć emocje na bok. Ważne jest to , co pomoże nam doprowadzić swoje sprawy do końca. Starać się zrozumieć swoja konkretną sytuację i nie zaniedbać niczego , co konieczne do pomyślnego zakończenia sprawy. Przecież większość z nas walczy nie o siebie , ale o możliwość wspomagania swoich dzieci (bezrobotnych , lub zarabiających grosze ) i wnuków .Dlatego to dla nas takie ważne.
Pozdrawiam wszystkich zawieszonych.
Anonimowy 29 stycznia 2013 21:59
Czy ktoś dostał z zus-u informację o tym,ze decyzja w sprawie wyrównania emerytury [2011]zostanie wydana w terminie późniejszym i jednoczesnie druk do wypełnienia(ale nie Rw -73)-oświadczenie o przychodach (od...do 2011)?. Pozdrawiam Marysia z Krakowa
Anonimowy 29 stycznia 2013 23:07
Otrzymałam taką samą decyzję i te same dokumenty do wypełnienia./to standard/
Anna 29 stycznia 2013 23:54
Również otrzymałam taką informację i druk Rw-73,ZUS Chrzanów
Anonimowy 30 stycznia 2013 09:09
Ale właśnie nie dostałam druku Rw-7 tylko oswiadczenie o przychodach,Pozdrawiam Marysia z Krakowa
Anonimowy 30 stycznia 2013 09:13
W uzupełnieniu nie wznowiono mi wypłaty , bo od 2012 roku pobieram już emeryture powszechna Marysia z Krakowa
Anonimowy 29 stycznia 2013 22:22
Jeśli decyzją ZUS z dnia 21.12.2012 r. mam odwieszoną wypłatę emerytury od 22.11.2012 r. na skutek złożonego wniosku, /w moim przypadku nie odwoływałam się do SO od decyzji z 10.2011 r. zawieszającej emeryturę /, to moim zdaniem na obecną chwilę warto chyba wnieść tym razem odwołanie od decyzji wznawiającej wypłatę emerytury, bowiem tą decyzją - decyzja z 10.2011 r. jest zmieniona tylko w części i dotyczy właśnie wypłaty od dnia publikacji orzeczenia TK w Dz.U. - emerytury - od 22.11.2012r.Niebawem w moim przypadku minie miesięczny termin do zaskarżenia decyzji wznawiającej wypłatę. Moim zdaniem /w przypadku gdyby SO wyrokiem oddalił moje odwołanie/, przysługuje mi prawo zaskarżenia tego wyroku SO - apelacją i wówczas bacząc na wydane już niektóre wyroki, Sądy Apelacyjne w różnych apelacjach orzekają o wypłacie zaległego świadczenia od 1.10.2011 r. do 21.11.2012 r. Może to być skrócona droga do dochodzenia swojego roszczenia, bez przeprowadzania procedury przez sądem cywilnym i związanymi z tym kosztami od pozwu.
Proszę o podpowiedź, co robić, bo termin biegnie ...
Krzysztof 29 stycznia 2013 23:25
Nie możesz skarżąc decyzję obecną domagać się uchylenia tego, czego ta decyzja nie zmieniła w decyzji zawieszającej z 2011 roku. Na to miałaś miesiąc od tamtej decyzji w 2011 r, wtedy trzeba było się odwoływać ten termin jest nieprzywracalny. Oczywiście możesz zaskarżyć tę decyzje tylko co będziesz skarżyć, jaki przepis prawa ta obecna decyzja Twoim zdaniem narusza?
Do Pana Krzysztofa z 29.01.2013 r. godz. 23.25
Decyzja z dnia 21.12.2012 r. była odpowiedzią na mój złożony wniosek o wypłatę zaległych świadczeń i wznowienie wypłaty emerytury. ZUS jedynie w części zmienił decyzję z 10.2011 r. /ja wiem, że dotyczyła ona jedynie zawieszenia świadczenia emerytalnego/ ale zmierzam do tego, iż na skutek mojego ewentualnego wniesionego do SO odwołania, Sąd może orzec zmianę zaskarżonej decyzji tej z 21.12.2012 r. i orzeknie o wypłacie zaległego świadczenia, począwszy od 10.2011 r. do 21.11.2012 r./w całości przychylając się do mojego wniosku/, bowiem może tak zinterpretować orzeczenie TK, a jeśli tak nie uczyni, to jeszcze szansa jest w SA, który może zająć takie stanowisko mając na uwadze powyższe. /dotyczy SO Radom i SA Lublin/
Pozdrawiam Zainteresowana
Krzysztof 30 stycznia 2013 10:31
Niestety Sąd może się odnieść tylko do tego czego dotyczy ta aktualna decyzja, nie będzie niczego zmieniał w decyzji z 2011 r. bo jest ona prawomocna wszystkie terminy do jej zmiany na tej drodze minęły
Nawet wyrok niesprawiedliwy musi być wykonany jeśli jest prawomocny i nie przysługuje na to zażalenie.
Ale może Pani oczywiście to rozumieć inaczej i do sądu pracy zaskarżyć tę decyzje, to jest wprawdzie dla emeryta bezpłatne, ale jeśli są oddali skargę może pełnomocnikowi ZUS przyznać koszty zastępstwa procesowego (120 lub 240 zł).
Anonimowy 30 stycznia 2013 04:56
Całą noc nie śpię i śledzę wpisy. Mam przed sobą wszystkie kodeksy, wgłębiam się w wyroki TK i podzielam bardzo mądre wykładnie czynione przez PANIĄ Ulę 05 jak również wpis z 30.01 z godz. 01.19 !!!. Bardzo doceniam pracę wszystkich osób pomagających nam w tych trudnych chwilach, przede wszystkim Pana Krzysztofa ale nie dajmy się zwariować - emerytury zostały zawieszone z konkretną datą i z tą datą będą odwieszone.To jest kwestia czasu- czekaliśmy tyle czasu na wyrok TKi., póżniej na decyzje ZUS jakże często sprzeczne, niemniej jeszcze karygodne wyroki niektórych sądów. I co - w większości wznawiają nam świadczenia i oddadzą nam nasze zaległe. Tak się składa, że mam bliską osobę pracującą w ETPCz i na bieżąco ją informuję/ oczywiście mam tam przyjętą skargę i nadany konkretny numer mojej sprawy/ i włos się jeży im na głowie co wyprawiają interpretatorzy wykładni wyroków.Ja będę walczyć do końca i radzę wszystkim nie poddawać się.Szanujmy wypowiedzi wszystkich, a że mamy czasami złe dni, tak bywa. Pozdrawiam wszystkich, tych co już"uciekli" z bloga,gdyż mają odwieszone świadczenia jak i pozostałych. Trzymajmy się razem , dla niektórych pozostała kasacja/kosztowna sprawa/ może te osoby zainteresowane, a takie jak wynika z wpisów są,wspólnie złożą się na napisanie pozwu. Nocny marek.
Anonimowy 30 stycznia 2013 05:48
Nocny Marku,tak się składa,że ja kasację złożyłam to tak zapobiegawczo ażeby nie wypaść z obiegu zanim TK rozstrzygnie sprawę.Teraz już wiem,że dobrze zrobiłam.
Co do kosztów to Ci powiem,że były do "przełknięcia" chociaż nie tak na na "pstryk" najpierw się upewniłam ile i zaczęłam działać / w sumie 430 zł/.
W tej chwili czekam na rozstrzygnięcie,mam nadzieję że z dobrym dla mnie skutkiem i nie poniosę kosztów dodatkowych chyba ,że będzie odwrotnie.Ale cóż mówi się trudno. jak się zaczęło to trzeba skończyć.
Xenefont o/Olsztyn 30 stycznia 2013 08:43
Witam szanownego Marka. Otóż ja też nockami markuję, z tym,że oczęta moje i kręgosłup wytrzymują najdalej do godziny 02:00. Muszę przyznać,że mój włos też jest zjeżony tymi wszystkimi żenującymi wyrokami-wywodami Sądów.Emerytury zostały zawieszone z konkretną datą i z tą datą muszą być odwieszone. Dla mnie sprawa oczywista i dlatego przyjąłem wariant przestrzegania - nadal nie odwołanego, więc obowiązującego nas Polaków, rozporządzenia z XVIII wieku: "Podwładny (czyt.emeryt)powinien mieć przed obliczem przełożonego (czyt.Sąd), wygląd lichy i durnowaty,
tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy, nie peszyć przełożonego."
(Zarządzenie Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708r)
To już Car przewidział jakie będą skutki wyroku TK dla współczesnych,zdemokratyzowanych instytucji tzw.Państwa prawa,stosującego wypróbowane metody wobec jego niesfornych,pazernych emerytowanych,jeszcze dobrze ubranych, obywateli,którzy za nic mają zasoby Skarbu Państwa.I nie chcą pozwolić na dobrowolne okradanie się z pieniędzy,które przez wiele lat sobie naciułali.Dziwią się przy tym,że nie odbieramy tego złodziejstwa jako zaszczytny udział w łataniu wiecznie dziurawej struktury budżetowej.Myślę, że najwyższy czas zorganizować się(tak na wszelki wypadek)i stworzyć front w postaci POZWU ZBIOROWEGO wobec Skarbu Państwa, ale wcześniej posłom załadować postami skrzynki mailowe, by wreszcie dotarło do nich to o czym się tu pisze i krzyczy!Pozdrawiam wszystkich...do napisania.
Anonimowy 30 stycznia 2013 10:19
No prawie jak Ksenofont, (ok. 430-ok. 355 p.n.e.), historyk ateński, syn Gryllosa z demu attyckiego Erchia. Uczeń Sokratesa, gorący rzecznik ustroju spartańskiego.
Ksenofont zdobywał czytelnika interesującym opisem i ciekawą tematyką:)
Anonimowy 30 stycznia 2013 10:54
Proszę przygotować taki "POZEW ZBIOROWY" ,
bo takie pisanie na blogu nie odniesienie żadnego skutku.
Krzysztof 30 stycznia 2013 11:11
Na chwilę obecną nie ma możliwości rozpatrzenia przez sady (cywilne) ani pozwów indywidualnych ani pozwu zbiorowego, bo nie jest znana druga strona, czy ma to być ZUS czy Skarb Państwa. Dopiero gdy ZUS (czytaj MPiPS) zajmie oficjalne stanowisko i prześle go emerytom na piśmie będzie można się zastanawiać co robić dalej.
Np. dziś składam pozew do sądu cywilnego przeciw ZUS , no bo na razie tylko z nim jestem w sporze, obliczam ile mi się należy, wpłacam wpis stosunkowy i mam powiedzmy termin za tydzień. Na sprawę przychodzi pełnomocnik ZUS i wnosi o zawieszenie postępowania do czasu ustalenia kto jest adresatem moich żądań. I jak znam polskie sądy to sąd z ochotą zawiesza postępowanie, no to po co mam dziś taki pozew składać.
Z drugiej strony aby iść do sądu pracy muszę mieć decyzję administracyjną wydaną przez ZUS odmawiającą wypłaty zaległych świadczeń - ma ktoś taką decyzję ????
Na razie niestety trzeba czekać na oficjalne stanowisko ZUS na piśmie.
Chciałbym jak Nocny Marek wierzyć, że:
"emerytury zostały zawieszone z konkretną datą i z tą datą będą odwieszone."
może i tak ale pewnie dopiero po wyroku ETPCz.
Maria 30 stycznia 2013 08:09
Drodzy emeryci po co to mleć, jak to było KOLEJNE OSZUSTWO PO-PSL.
Teraz walczmy o zaległe, ja mam sprawę w SO 25 lutego.
Maria 30 stycznia 2013 08:32
"Mlenie dotyczło 18 i 30 m-cy...
Anonimowy 30 stycznia 2013 08:16
Skoro TK orzekł,ze nie mozna zabrać praw nabytych, a wiadomo,że emeryci utracili je na skutek bubla,to przepis niezgodny z KOnstytucja.Skrzywdzonym należy sie zadośćuczynienie,stracili pieniadze,więc powinni dostać należność w postaci wyrównania. Skoro powstal bubel nie znaczy,że należy nim obciażac emerytów tworzac nowy bubel niezgodny z prawem.Anna
Paweł 30 stycznia 2013 09:03
TK nie orzekł w naszym przypadku, że miało miejsce złamanie zasady ochrony praw nabytych. Naruszona została zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Anonimowy 30 stycznia 2013 09:19
Ale zasada ochrony praw nabytych wywodzi się z art. 2 Konstytucji czyli zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Z tej to zasady ogólnej wywodzi sie rónież zasada niedziałania prawa wstecz.
Anonimowy 30 stycznia 2013 10:17
Zasada niedziałania prawa wstecz, zgoda ! tylko że art.z wyroku T.K WYCOFANY to nie prawo lecz bezprawie.
Krzysztof 30 stycznia 2013 10:57
W naszej sprawie Trybunał napisał w uzasadnieniu:
"W związku ze stwierdzeniem niezgodności art. 28 ustawy zmieniającej z 16 grudnia 2010 r. w związku z art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS z zasadą ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, zbędna jest ocena zakwestionowanej regulacji z pozostałymi zasadami wynikającymi z art. 2 Konstytucji, tj. zakazem działania prawa wstecz i zasadą ochrony praw słusznie nabytych. Postępowanie w tym zakresie podlega zatem umorzeniu na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK ze względu na zbędność wydania wyroku."
Proszę czytać co Trybunał zrobił zanim coś się napisze na blogu przepraszam, ale taka jest prawda, zagadnień retroakcji prawa i praw nabytych Trybunał nie rozpatrywał
Anonimowy 30 stycznia 2013 11:37
Tak czy siak,przepis prawa jest niezgodny z Konstytucją RP.Niezgodny jest nie tylko od chwili ogłoszenia wyroku,ale był również niezgodny w chwili jego stanowienia.I niech prawnicy rządowi nie kombinują jakby tu wycyckać emerytów,bo i tak państwo będzie musiało zapłacić,jeśli nie teraz to po wyroku Trybunału w Strasburgu.Prawnicy z którymi ja rozmawiałam są właśnie takiego zdania.
Anonimowy 30 stycznia 2013 12:39
A ponadto TK w sentencji wyroku użył stwierdzenia że art. 28 (...) " w zakresie w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia(...) jest niezgodny ... itd. Użycie formy "nabyły" odnosi sie do przeszłości, czy może nie?
Przecież została złamana zasada zaufania obywatela do państwa i prawa i to z chwila zawieszenia emerytury Anna
Krzysztof 30 stycznia 2013 11:15
Nawet wcześniej, bo już w grudniu 2010 r, jak to uchwali, a zawiesili dopiero od października 2011
i co ma z tego wynikać?
INKA 30 stycznia 2013 09:31
Dzisiaj byłam w ZUS pani poinformowała mnie że emeryture od 22.11.2012r będę mieć na koncie dopiero po zakończeniu sprawy w sądzie. A jak będe mieć wyrok oddalający to co? to ZUS po dostarczonym wyroku wznowi emeryturę od dnia pierwszego złożonego wniosku w ZUSsie
IWONA 30 stycznia 2013 10:25
Iwona.A ja byłam wczoraj w ZUS i otrzymałam informację,że w najblizszych dniach będę miała decyzję i kase na koncie.Tez mam sprawę w SO i czekam na wznowienie, nie mam terminu.Zus wypozyczył moje akta od SO w celu wydania decyzji.Zobaczymy czy faktycznie tak będzie.Napiszę.Pozdrawiam.
Anonimowy 30 stycznia 2013 10:34
P.Inko,proszę dokładnie przeczytać wpis p.Krzysztofa,pod którym trwa wymiana poglądów i domagać się kategorycznie wypłaty emerytury od 22 XI 2012
Krzysztof 30 stycznia 2013 10:38
To pani w ZUS zwyczajnie Cie spławiła, żądaj rozmowy z przełożonym i powołuj się na to, że dzwoniłaś do Centrali na Szamocką i oni Ci powiedzieli zupełnie inaczej, że Twoja emerytura ma być wznowiona z dniem 22 listopada 2012 r.przez inspektorat terenowy niezależnie od sprawy sądowej. Nie dawajmy się zbywać
urzędnikom którym nie chce się pracować.
Anonimowy 30 stycznia 2013 11:35
Paweł 30 stycznia 2013 11:36
Proszę udać się do ZUS na jakiej podstawie ma Pani w chwili obecnej zawieszone świadczenie. Jak Pani powie że na podstawie art. 103a - to proszę powiedzieć że stracił on moc w Pani przypadku 22.11.12.
Krzysztof 30 stycznia 2013 12:37
Też od początku tak uważałem, choć przyznam się że może za dużo się naczytałem o tych wyrokach i stąd moje wątpliwości, nie co do niezgodności bo to uważam jest oczywiste tak jak to że ta niezgodność jest od chwili uchwalenia, ale co do tego jak ma to być naprawione osobom pokrzywdzonym. I podzielam Twoje zdanie, ze w RP trudno nam będzie to wyegzekwować i pewnie trzeba będzie pisać do Strasburga
Anonimowy 30 stycznia 2013 10:11
proszę zwrócić uwagę na uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie
Sygn. akt III AUa 1135/12 - 19 grudnia 2012 r. , odnośnie stosowania wyroku TK wstecz i przytoczonego orzeczenia Sądu Najwyższego
Portal orzeczeń sądów powszechnych – hasło : art. 103a ustawy o emeryturach
Dodano: 23 stycznia 2013, Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny
Pozdrawiam Ewa II
Krzysztof 30 stycznia 2013 10:48
Tak, bo to osoba z pierwszym naliczeniem w 2010 roku czyli po 8 stycznia 2009 r. a uzasadnienie jest typowe jak w innych SA w takich przypadkach, gdyby dotyczyło osoby sprzed 8 stycznia 2009 można by było w SA w warszawie się nie powoływać
KSJ Łódź 30 stycznia 2013 11:21
Rzeczywiści była to osoba z tej "lepszej" grup, ale argumentacja sądu co do wypłaty także zaległych (w kontekście wyroku TK) moim zdaniem daje jakieś nadzieje na przyszłość.
"[...]Utrata mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu nastąpiła z dniem 22 listopada 2012 r. co oznacza ,że przestał on obowiązywać, został usunięty z porządku prawnego i nie powinien być stosowany do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia orzeczenia Trybunału, zaś Sąd rozpoznając odwołanie od decyzji wydanej na podstawie przepisu, który utracił moc obowiązująca uwzględnia zmieniony stan prawny.
W obowiązującym porządku prawnym orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego na mocy art. 190 ust. l Konstytucji RP mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Wszystkie zatem sądy mają obowiązek ich respektowania i przestrzegania.
W zaistniałej sytuacji prawnej skoro art. 28 ... przestał obowiązywać z uwagi na utratę jego mocy obowiązującej wznowienie wypłaty wstrzymanej emerytury skarżącej następuje od dnia 1 października 2011 r.... "
Warto zwrócić także uwagę na sposób potraktowania sprawy odsetek.
"...Sąd nadto zgodnie z art. 464 § 1 k.p.c. przekazał wniosek skarżącej o wypłatę odsetek z tytułu opóźnienia w wypłacie wstrzymanego świadczenia Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych celem rozpoznania bowiem zaskarżona decyzja nie zawierała rozstrzygnięcia w przedmiocie odsetek. Sąd zaś rozpoznaje odwołanie w granicach przedmiotowych decyzji. Zakres rozpoznania i orzeczenia Sądu wyznacza bowiem treść wydanej przez organ rentowy decyzji.[...]"
Anonimowy 30 stycznia 2013 11:27
Anonimowy 30 stycznia 2013 10:13
Po wczorajszym piśmie otrzymanym z Sądu w Lublinie,o podjęciu wypłaty przez ZUS, zadzwoniłam do szanownej instytucji ZUS i otrzymałam potwierdzenie o podjęciu wypłaty w dniu dzisiejszym za okres od 22.11 2012 r do 31.01.2013 włącznie. Czyli bieżącą odwieszoną emeryturę. Teraz czekam na przelanie pieniędzy na moje konto, dopiero uwierzę.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i dziękuję bardzo serdecznie Krzysztofowi za pomoc.
Szczęśliwa Ewa z Lublina
Kochani Internauci!
Z tego bloga, przemyśleń p. Krzysztofa i Jego wskazówek zaczęłam korzystać dopiero po wyroku TK. Muszę przyznać,że nigdy nie poczułam się wprowadzona w błąd czy wyprowadzana w pole. Wręcz przeciwnie!
Po przeczytaniu niektórych wpisów, ataku na p. Krzysztofa,jestem zniesmaczona.
Trzeba być bardzo dobrym człowiekiem, by chcieć jeszcze wyjasniać.
Wielkie dzięki Panie Krzysztofie!
Serdecznie pozdrawiam z P. Elżbieta
Anonimowy 30 stycznia 2013 12:01
Szanowny Panie Krzysztofie nie rozumiem Pana irytacji w stosunku do mojego wpisu,
z czystej życzliwości podałam ten wyrok.
Ponadto jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach a tu już jest inna sytuacja, chyba że zawiera błąd o dacie przyznania emerytury.
Sygn. akt III AUa 590/12 - Dnia 20 grudnia 2012 r.
„Sąd Apelacyjny podkreśla, że w niniejszej sprawie rozstrzygnięcie Sądu I instancji dotyczyło sytuacji ubezpieczonej, która nabyła prawo do emerytury z dniem 1 września 2008 roku (a zatem przed dniem 1 stycznia 2011 r.), w oparciu o art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jedn. tekst Dz. U. z 2009 r., Nr 153, poz. 1227 ze zm.)”.- Dodano: 28 stycznia 2013, Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach.
Moja sugestia była taka, skoro wszystkie sądy apelacyjne orzekają na korzyść emerytów
z decyzjami po 08 grudnia 2009 r. (wydanymi w związku z art. 103a) , więc nie wiem dlaczego niektóre wyroki są na niekorzyść (co do innych decyzji - wcześniejszych) jeśli wypłaty były podjęte na podstawie tych samych podstaw prawnych., które , który traci moc jakby wynikało innych orzeczeń z mocą wstecz i sądy nakazują Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi wypłatę emerytury od dnia 1 października 2011 r. Przepraszam Pana i raczej więcej nie będę dokonywać wpisów na tym blogu., chciałam tylko pomóc.
Wiem, że w Polsce nie ma takiego prawa precedensu ale z mojego doświadczenia wiem również, że czasami można wygrać „beznadziejną” sprawę wyszukując orzeczenia innych sądów.
Krzysztof 30 stycznia 2013 12:44
Przepraszam jeśli Pani odebrała mój wpis za irytację. Ale np koleżanka Wiesia z Radomia powoływała się przed Lubelskim SA na inny pozytywny dla emeryta wyrok tego sądu w sprawie takiej ona osoby - obie sprzed 8 stycznia 2009 r, i od sędziego usłyszała, ze Sąd zna przepisy i proszę nas nie pouczać i jej apelacje oddalono bo jej sprawa była 20 stycznia a ta druga 11 stycznia przed ogłoszeniem uzasadnienia i prze artykułem w GP. Na szczęście ZUS i tak wznowił Wiesi bieżącą emeryturę.
Anonimowy 30 stycznia 2013 13:40
W Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych nie ma orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Katowicach o podanej przez p. Ewę sygnaturze. Jolanta.
Sandra 30 stycznia 2013 13:48
To był Sd Apelacyjny w Warszawie.
To dotyczy pierwszego wpisu p.Ewy.
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:15
Sandro a co u Ciebie?Czy wyrok już wykonany?
Sandra 30 stycznia 2013 14:53
Witaj Barbaro, no niestety jeszcze nie. ZUS dopiero 16.01. dostał akta z sądu. Dzisiaj nawet rozmawiałam z panią z naszego zusu, która powiedziała mi że kończą naliczać emeryturę powszechną i najprawdopodobniej jutro akta dostanie osoba od em. wcześniejszej. No niestety trwa to trochę, ale nic na to nie mogę poradzić. Zapytałam panią czy nie mogą mi odwiesić wcześniejszej bez obliczonej jeszcze tej poszechnej ale pani stwierdziła, że teoretycznie tak ale jest tylko jeden komplet akt, a to są dwie sprawy , które załatwiają różne osoby. To tyle co się dowiedziałam. Poostaje mi tylko jeszcze cierpliwie poczekać. Myślę, że to już nie potrwa długo.
Sandro, dzięki za wiadomości.Kibicuję Ci bardzo.
CZEKAM NA TĄ NAJWAŻNIEJSZĄ.
Anonimowy 30 stycznia 2013 13:36
jestem bardzo ciekawa czy juz ktos z Panstwa skladal pismo w Sadzie w sprawie odszkodowania za okres wyboru emerytury zamiast pracy od 1.10.2011r .duzo sie czyta o emerytach ,ktorzy nadal pozostali na etatach .Chetnie nadal moglabym pracowac ,ale gdzie ,przez te ustawe tak sie stalo .
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:03
CZARNO TO WIDZĘ !!!PRZECIEŻ MIELIŚMY WYBÓR EMERYTURA LUB ETAT .DECYZJE PODEJMOWALIŚMY SAMI NIKT NAS DO NICZEGO NIE ZMUSZAŁ !!!
Wczoraj wygrałam sprawę o zaległe emerytury od 10.2011 do 21 11.2013, z ZUSu nikogo nie było.Od 22.11 2012 mam już wypłacone / emerytura naliczona w kwietniu 2009/
IRENA 30 stycznia 2013 14:12
W jakim sądzie tak orzekają tzn od 10.2011 prosimy o więcej informacji pozdrawiam Irena
IRENA 30 stycznia 2013 13:58
Jest środa,podobno Pan Krzysztof dzisiaj ma spotkanie z kimś kompetentnym.Irena
Krzysztof 30 stycznia 2013 16:59
Jestem po rozmowie telefonicznej z Marszałkiem Karczewskim. Pan Marszałek wciąż jeszcze nie dostał
(co prawda nie minął jeszcze miesiąc od 8 stycznia) odpowiedzi w sprawie zaległych od ministra Kamysza-Kosiniaka. Jak tylko będzie ta odpowiedź odbędzie się spotkanie z Marszałkiem i innymi osobami
Przepraszam do 21.11.2012r pomyłka
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:24
Gratulacje. Czy to wyrok w SA?
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:26
Anonimowy 30 stycznia 2013 20:18
Mila - nie wierzę ci .....piszesz aby zaistnieć...Nie podałaś ŻADNYCH KONKRETÓW.Nudzisz się w pracy ???
DARUJ SOBIE TAKIE ŻARTY !!!
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:21
Sąd Okregowy w katowicach , na rozprawie nikogo z ZUSu nie było odsetek nie zasądzono- ZUS nie jest winny , taka była ustawa, którą musiał wykonywać,nie wiadomo czy będzie ZUS się odwoływać
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:27
Życzę Pani, aby tylko ZUS nie składał apelacji!
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:35
Podziekowania dla P Krzysztofa za dobre rady i życzliwość
Krzysztof 30 stycznia 2013 17:08
Droga Milu.
Sprawdź i sprawdzaj prze dwa tygodnie w sekretariacie sądu, czy ZUS nie złożył wniosku o wydanie wyroku z uzasadnieniem. Jeśli nie złoży to hurra i masz kasę, ale jeśli złoży wniosek w ciągu 7 dni to raczej na
pewno wniesie apelację. Bo ZUS nie zamierza płacić zaległych, chyba że Ministerstwo go do tego zmusi. A jak złoży apelacje na kasę będziesz musiała czekać do sprawy apelacyjnej.
I proszę inne osoby żeby nie pisały że "kraczę" albo "wydziwiam". ZUS nie musiał być na rozprawie jeśli Mila jest z pierwszym naliczeniem po 8 stycznia 2009 r. wystarczy że zadzwonili następnego dnia do sekretariatu i wyrok znają, a na razie od wszystkich wyroków w SA pełnomocnicy zapowiadali już na sali sądowej apelację
Może Mila będzie miała szczęście i apelacji nie złożą
Małga 30 stycznia 2013 17:34
Panie Krzysztofie, ma pan rację. U mnie w sądzie ZUSu nie było, apelację zapowiedzieli po czterech dniach od wyroku a ja czekam cierpliwie co dalej.
Anonimowy 30 stycznia 2013 18:29
Pani Milu,
Wyrok zapadł w SO czy SA, bo od SA to jest kasacja a nie apelacja jak wyżej pisze Pan Krzysztof.
Krzysztof 30 stycznia 2013 19:43
do wpisu z 18:29
Pani Mila o 14:21 pisała że to sąd okręgowy (SO) w Katowicach
Anonimowy 31 stycznia 2013 14:00
Krzysztofie, chyba miało być "wyroków w SO ..."?
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:36
Dziekuję, zobaczymy
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:43
Milu gratuluję wygranej.Jeśli możesz napisz coś więcej,w jakim sądzie ,w jakim mieście.Ja mam wznowienie w SA we Wrocławiu 21.02.2013. i chciałabym wiedzieć jak bronić się przed ewentualną przegraną.Pozdrawiam Iga.
Anonimowy 30 stycznia 2013 14:44
Przepraszam,już przeczytałam jaki to sąd i gdzie. Iga.
Bardzo proszę osoby Które funkcjonują na blogu ,aby dokonały stosownego wpisu pod informacją na ONECIE na temat ZUSu, i jego wydatków Proszę B
IRENA 30 stycznia 2013 15:19
http://biznes.onet.pl/zus-wyda-800-mln-zl-na-aktualizacje-i-utrzymanie-s,18490,5408159,1,news-detal
Anonimowy 30 stycznia 2013 15:21
Droga Pani Bożenko czy może Pani napisać od kiedy Pani kasacja jest już w SN i czy orientowała się Pani w ewentualnych terminach i kto pisał pozew? Nocny marek
Anonimowy 30 stycznia 2013 16:22
Nocny Marku odpowiedziałam Ci wpis niżej.
Anonimowy 30 stycznia 2013 15:37
1) w Google : Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych”
2) następnie pojawia się internetowa strona: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
bip – na której jest „Wyszukiwanie” w wyszukiwarce -wpisz szukaną frazę- można wpisać np. hasło:
art. 103 a ustawy o emeryturach
3) po wpisaniu hasła j/w, w dniu 30.01.2013 r. wyświetla się 105 orzeczeń udostępnionych przez Sądy, na tej stronie u góry jest zakładka „data orzeczenia” kliknąć w dół - wyświetlą orzeczenia wg dat - od najnowszych
3) z lewej strony jest sygnatura III AUa 590/12 (Sądu Apelacyjnego) w Katowicach, na którą klikamy i następnie wyświetla się strona na której u góry w zakładce jest : Treść – „klikamy” i wtedy się otwiera się treść uzasadnienia.
Anonimowy 30 stycznia 2013 17:27
Bardzo dziękuję za instruktaż. Udało się otworzyć i wydrukować treść. Może przyda się na rozprawie o wznowienie. Pozdrawiam. .Jolanta
Anonimowy 30 stycznia 2013 15:44
Nie Bożenka ,ale inny blogowicz
Też po wyroku w SA złożyłem skargę kasacyjną do SN.
Niedawno dowiedziałem się ,że w lutym na wokandzie są skargi z lipca 2012r, a moja wpłynęła w pażdzierniku 2012- czyli mniej więcej może być wyznaczona w czerwcu lub lipcu br.
Martwię sie tylko tym,ze moja skarga" nie znała wyroku TK z listopada" i czy nie wymaga uzupełnienia lub modyfikacji i czy SN z urzędu uwzględni nowy stan prawny- chociaż już w mojej skardze akacentowano kilkakrotnie NIEKONSTYTUCYJNOŚĆ art. 103a. Najlepiej byłoby gdyby SN orzekł co do istoty sprawy i nie zwracał jej ponownie do SA, bo to kolejne kilka miesięcy , a jeśli ZUS złozy kasację to nawet rok!!!!!!!
Anonimowy 30 stycznia 2013 16:20
Nocny Marku,chciałam Ci odpisać pod Twoim postem. w "odpowiedzi"ale nie otwiera mi się pole.
Odpowiadam Ci na pytania.
Kasacja złożona w połowie września 2012../oczywiście za pośrednictwem kancelarii adwokackiej/ Wrocław.
Czas oczekiwania jeszcze ok. 2- 3 m-cy.
Anonimowy 30 stycznia 2013 20:00
Pani Bożeno ja jestem po wyroku apelacyjnym wynik negatywny jaki koszt kasacji
Anonimowy 30 stycznia 2013 20:10
Tadeuszu,jak wiesz kasację należy złożyć przez kancelarię adwokacką.Także musisz skorzystać z pomocy adwokata,który przyjrzy się Twojej sprawie i powie Ci co robić dalej.
Koszt to 30 zł opłata sądowa + honorarium.
Ja w sumie zapłaciłam 430 zł.
Dla mnie adwokat powiedział 2000zł + 500 za obecność na rozprawie. Co Pani na to?
Anonimowy 31 stycznia 2013 12:25
no cóż, tak to dzisiaj jest wiedza kosztuje.Nie jest to mało.
Trzeba wziąć pod uwagę jakie są szanse na wygraną i podjąć decyzję.
Po prostu KALKULACJA
Anonimowy 30 stycznia 2013 17:16
Decyzja z ZUS-u Oddział w Toruniu:
"Termin wydania decyzji w sprawie wyrównania emerytury za okres od 1.10.2011r. do 31.08.2012r. ulega przesunięciu z powodu braku przepisów".
Anonimowy 30 stycznia 2013 18:23
Pani Elżbieto, proszę o przedstawienie Pani sytuacji: czy jest Pani sprzed 09.01.2009 r., czy Pani odwoływała się do SO,SA itp.?
Pozdrawiam, Danuta.
Anonimowy 30 stycznia 2013 19:09
A JAKA TO RÓŻNICA ? ZUS BIEŻĄCE PŁACI WSZYSTKIM !JESTEM .JESTEM 12.2008 .KASA NA KONCIE.ODPOWIEDŻ W SPRAWIE WYRÓWNANIA EMERYTURY ZOSTANIE WYDANA W TERMINIE PÓŻNIEJSZYM NIE ODWOWYWAŁEM SIĘ DO SĄDU BO TO BYŁO BEZ SENSU PONIEWAŻ W TAMTYM CZASIE ZUS DZIAŁAŁ ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM !
Anna z Radomia 30 stycznia 2013 19:41
Chociaż tyle Pani napisali.Ja dostałam decyzję o wznowieniu i ..... ani słowa o zaległych.
Xenefont o/Olsztyn 30 stycznia 2013 17:46
Nie będzie reformy górniczych emerytur. Nadal będą ustalane według starych, hojnych zasad.
Jak dowiedziała się „Rz", rząd przymierza się do wycofania się z zapowiadanej w exposè reformy systemu emerytur górniczych. Oficjalnie dalej będzie nad nimi pracował, ale nieoficjalnie osoby zbliżone do rządu przyznają wprost: odebranie górnikom ich wysokich świadczeń, choć dałoby realne oszczędności, jest zbyt ryzykowne politycznie....Zacytowałem ten dzisiejszy fragment, po to by my emeryci, wreszcie zaczęli organizować się jak nasza brać górnicza.Hej!
Anonimowy 30 stycznia 2013 19:55
Decyzję o podjęciu wypłaty emerytury od dnia 22.11.2012 do styczeń 2013 otrzymałam 29 stycznia. pieniądze na konto wpłynęły 25 stycznia . Doliczono waloryzację za 2012rok 71 zł , stażu nie doliczono. Do decyzji dołączono załącznik , w którym podano podstaw w do wznowienie wypłaty zawieszonej emerytury oraz informację że decyzja w sprawie wyrównania emerytury zostanie wydana w terminie późniejszym.Ostatnie zdanie w załączniku brzmi " zakład uchyla decyzję z dnia 11.10.2011r." / decyzja o wstrzymaniu wypłaty emerytury/ Moim zdaniem jeżeli ZUS uchylił decyzję w całości to powinien wypłacić zaległe - emerytura naliczona w 2008r, wypłata od marca 2009r.
W odpowiedzi na mój wniosek do ZUS-u z dnia 23.11.2012 w sprawie wyrównania emerytury,której wypłata została zawieszona od dnia 01.10.2011 r.- otrzymałam informację w grudniu 2012 r.,że decyzja w sprawie wypłaty zostanie podjęta w terminie późniejszym. Chodziło mi o okres od października 2011 r. do kwietnia 2012 r. W maju 2012 r. rozwiązałam stosunek pracy i przeszłam na emeryturę. Z usługi żadnego sądu nie korzystałam. Czy jest szansa na wyrównanie zaległych świadczeń?
Daniela z Gdańska
Zyzka 30 stycznia 2013 21:32
Pod tamtym postem lada chwila zaczną się problemy z przewijaniem komentarzy. Link: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/01/batalia-o-biezace-chyba-juz-wygrana_30.html