Source: http://reklamacjembank.blogspot.com/2017/02/rek894850873-odpowiedz-mbank-w-sprawie.html
Timestamp: 2018-07-19 22:39:57+00:00
Document Index: 46577294

Matched Legal Cases: ['art.358', 'art.69', 'art.358', 'art. 353', 'art. 358', 'art. 69', 'art. 353', 'art. 358', 'art. 69', 'art.358', 'art.385', 'art.479', 'art. 479', 'art.23', 'art. 7', 'art. 7', 'art.4', 'art.4', 'art. 385', 'art.479', 'art. 69', 'art.69', 'art.69', 'art.69', 'art.358', 'art.69', 'art.358', 'art.358', 'art. 385', 'art.69', 'art. 385', 'art. 69', 'art.358', 'art. 353', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 69', 'art. 353', 'art. 69', 'art.358', 'art.358', 'art. 358', 'art. 69', 'art. 353', 'art.358', 'art. 69', 'art.358', 'art.69', 'art.358', 'art.358', 'art.110', 'art.358', 'art.353']

Odpowiedź banku na wniosek Rzecznika Finansowego.
http://reklamacjembank.blogspot.com/2017/02/rek894850873-wniosek-rf-do-mbank.html
RS>>Należy zaznaczyć na wstępie, że bank nie odniósł się do argumentów Rzecznika Finansowego.
1. Rzecznik oparł się na wykładni systemowej odnajdując wzajemny stosunek art.358/1 §2 oraz art.69 P.b. w świetle art.358/1 §5.
2. Bank natomiast poświęcił 95% odpowiedzi argumentując w ramach klauzul niedozwolonych oraz prawa do ustalania kursu waluty obcej.
3. Należy uznać odpowiedź banku za kompromitującą, świadczącą o manipulacji lub też skrajnej niekompetencji osoby, która podpisała się pod poniższym pismem.
4. Analiza składa się w treści pisma banku /czarna czcionka/ oraz moimi uwagami /niebieska czcionka/, poprzedzonymi inicjałami RS>>.
w nawiązaniu do otrzymanego przez mBank S.A. pisma o sygnaturze RF/WBK/ZBK/2414/PP/16 dotyczącego Pana sprawy, należy wskazać, że nie uznaliśmy Pana zarzutów.
Poniżej przysyłam stanowisko banku.
mBank S.A. nie podziela stanowiska Rzecznika Finansowego wyrażonego w przedmiotowym piśmie, co do abuzywności, czy też nieważności kwestionowanych postanowień umowy kredytowej numer 00159095/2006 (zwanej dalej Umową).
Podkreślić należy, iż w przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, kredyty tego rodzaju udzielane były wyłącznie na wniosek klienta banku ubiegającego się o udzielenie kredytu i zainteresowanego tego rodzaju kredytem, wówczas znajdującym się w szeroko dostępnej ofercie większości banków w Polsce.
RS>>Nie jest to istotne w sprawie. Nie można zresztą usprawiedliwiać łamania prawa, zasłaniając się generalnym łamaniem prawa przez innych uczestników rynku.
Podstawę prawną zawierania umów kredytów stanowiły w szczególności art. 353/1 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (zwanej dalej k.c) w zw. z art. 358/1 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. 1997 nr 140 poz. 939 z późn. zm.)
RS>> Powyższe oznacza, że bank przyznaje się otwarcie do złamania prawa.
Przywoływany art. 353/1 stanowiący tzw. zasadę swobody zawierania umów, mówi że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Niestety zastosowanie art. 358/1 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe jest sprzeczne z w/w zasadą z powodu:
1. sprzeciwiania się naturze umowy kredytu bankowego z uwagi na literalnie wyrażony nominalizm świadczenia zwrotnego polegającego na zwrocie kwoty wykorzystanego kredytu,
2. sprzeciwiania się naturze waloryzacji umownej poprzez wybór czynnika waloryzacyjnego, który doprowadził do oderwania wysokości świadczenia pieniężnego od właściwej utracie wartości pieniądza polskiego,
3. sprzeciwiania się ustawie z uwagi na art.358/1 §5 jasno wyrażający brak możliwości stosowania waloryzacji umownej gdy przepis szczegółowy posiada autonomiczne mechanizmy regulowania wysokości świadczenia pieniężnego,
4. sprzeciwiania się zasadom współżycia społecznego, poprzez efektywną zmianę umowy kredytowej w umowę losową.
Równolegle udostępnialiśmy ofertę kredytów złotowych niewaloryzowanych, w ogóle nie przewidujących odniesienia się do jakiegokolwiek kursu waluty obcej, którą to ofertą Pan nie był zainteresowany, wnioskując o udzielenie kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej jako kredytu wówczas dla niego korzystniejszego, przede wszystkim z uwagi na jego stopę procentową. Ponadto wiedza o zmienności kursów tj. ryzyku kursowym jest wiedzą powszechną i oczywistym wydaje się fakt, że w przypadku gdyby kredyt waloryzowany kursem waluty obcej nie był korzystniejszy dla klienta od kredytu złotowego - klient wówczas nie wnioskowałby o udzielenie mu kredytu waloryzowanego kursem zagranicznej waluty.
RS>>Nie jest to istotne w sprawie. Rozumiem, że bank podnosi te argumenty z uwagi na konieczność rozpatrywania całości sytuacji związanej z zawieraniem umowy, która to jest wyrażona art.385/2 K.c. Należy jednak zauważyć, że dobrowolne zawarcie umowy nie może być uznane ze czynnik niwelujący niedozwolony charakter postanowień wzorca umowy.
Oznacza to, że klient, posiadając szereg innych dostępnych ofert kredytów na rynku finansowym - wybrał ofertę kredytu waloryzowanego kursem waluty obcą, godząc się tym samym na ryzyko kursowe z nim związane.
RS>>Nie jest to istotne w sprawie. Omawiana abuzywność dotyczy nie ryzyka kursowego, tylko możliwości dowolnego ustalania wysokości świadczenia pieniężnego przez bank poprzez stosowanie własnych tabel walut.
W powyższych okolicznościach, zawarcie umowy kredytu, przewidującej mechanizm waloryzacji kursem waluty obcej (przeliczenia kwoty kredytu na walutę waloryzacji)
RS>>Mechanizm waloryzacji nie polega na "przeliczeniu kwoty kredytu na walutę waloryzacji" tylko na utrzymaniu wartości ekonomicznej zobowiązania pieniężnego
, nie zostało odgórnie narzucone przez bank, ani nie stanowiło obligatoryjnego elementu umowy kredytu, narzuconego, czy zamieszczonego umowie, wbrew woli klientów.
RS>>Klauzula przeliczeniowa została narzucona przez bank poprzez stosowanie wzorca umowy będącego podstawą zawarcia umowy kredytowej. Jest ona istotnym elementem przygotowanej przez bank konstrukcji prawnej, przeznaczonej do masowego obrotu.
Korzyścią płynącą dla kredytobiorców z udzielania kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej było zdecydowanie niższe oprocentowanie kredytu niż kredytów złotówkowych.
RS>>Nie jest to istotne. Zakładam, że bank porusza ten aspekt w związku z analogią np. do zakupu usługi lub produktu o zaniżonej cenie, jednak zawierającego znane wady. Jest to analogia nietrafiona. Umowa kredytu nie jest umową ze znanymi wadami, usprawiedliwiającymi obniżoną cenę.
Jednocześnie wskazuję, że każdy z kredytobiorców informowany był szczegółowo o ryzyku walutowym, związanym z zawieraną umową waloryzowaną kursem waluty obcej - zarówno na etapie asysty przedkontraktowej - tj. omawiania oferty kredytowej jak i w dniu zawarcia samej umowy. O powyższym świadczą oświadczenia złożone we wniosku o udzielenie kredytu, następnie oświadczeń zawartych bezpośrednio w treści umowy kredytu, jak i następcze wykonywanie Umowy przez strony.
RS>>Należy zaznaczyć, że zgodnie z Rekomendacją S (2006) kredytobiorca był informowany o ryzyku kursowym na poziomie 20%. W związku z tym można postawić hipotezę, że bank przygotował umowę niezgodnie z Rekomendacją S, pozbawiając ją wbudowanych ograniczeń ryzyka walutowego.
Odnosząc się do poruszanych zapisów Umowy wyjaśniam, iż uznanie określonego postanowienia wzorca umownego w ramach kontroli abstrakcyjnej sprawowanej przez Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za niedozwolone postanowienie w treści wzorców umownych, nie oznacza, aby postanowienie to automatycznie upadało czy winno być traktowane jako nieskuteczne, na gruncie każdej już zawartej umowy kredytowej, zawierającej w swej treści tożsame lub podobne postanowienie
RS>>Nie jest to prawdą uwagi na art.479/43 k.p.c
Wyrok prawomocny ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 479/45 §2.
RS>>Nie jest to prawdą uwagi na art.23d ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów
Prawomocna decyzja o uznaniu postanowienia wzorca umowy za niedozwolone ma skutek wobec przedsiębiorcy, co do którego stwierdzono stosowanie niedozwolonego postanowienia umownego oraz wobec wszystkich konsumentów, którzy zawarli z nim umowę na podstawie wzorca wskazanego w decyzji.
RS>>Nie jest to prawdą z uwagi na Uchwałę Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów III CZP 17/15 z dnia 20-11-2015 r. który stwierdził, że:
Nie ma potrzeby, aby inne osoby mogły wszczynać na nowo postępowanie o uznanie za niedozwolone postanowienia wzorca umowy o tej samej treści normatywnej przeciwko temu samemu pozwanemu przedsiębiorcy, gdyż skutki wyroku działają na ich rzecz w indywidualnych sporach z tym przedsiębiorcą.
Jednokierunkowe - na rzecz wszystkich - rozciągnięcie skutków prawomocności materialnej wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone wpisuje się w wymaganie wynikające z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, aby przyjęte na poziomie krajowym środki byłystosowne i skuteczne.
co jest zgodnie z oceną Sądu zgodne z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w oryginalnym brzmieniu:
Należy tutaj zwrócić uwagę na określenie "contracts concluded", co oznacza umowy zawarte, a nie jak omyłkowo napisał tłumacz "umowach zawieranych". Jest to problem tożsamy ze skorygowanym art.4 ust.1. Należy podkreślić, że wykładnia przepisów wspólnotowych musi być dokonywana na podstawie przepisów opublikowanych w językach urzędowych w sposób zapewniający jednolitą interpretację.
O korekcie tłumaczenia art.4 ust.1 poinformował UOKiK 7-11-2016 (https://finanse.uokik.gov.pl/chf/kalendarium/sprostowanie-dyrektywy-w-sprawie-nieuczciwych-warunkow-w-umowach-konsumenckich) co najwidoczniej także nie jest uwzględnione w interpretacji przepisów ochrony konsumenta prezentowanej przez bank.
RS>>Należy zaznaczyć, że bank stosował powyższy akapit już w marcu 2015 r. co oznacza, że bank nie zmienił prezentowanej interpretacji prawa, pomimo zakończenia dywagacji doktryny na temat rozszerzonej prawomocności Rejestru klauzul niedozwolonych, przez Uchwałę Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów III CZP 17/15 z dnia 20-11-2015 r.
Cytat z odpowiedzi na reklamację z dnia 26-03-2015 r.
Odnosząc się do przedstawionych uwag dotyczących abuzywnego charakteru zapisów umowy o kredyt hipoteczny wyjaśniam, iż uznanie określonego postanowienia wzorca umownego, w ramach kontroli abstrakcyjnej sprawowanej przez Sąd Okręgowyw Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za niedozwolone postanowienie w treści wzorców umownych, nie oznacza, aby postanowienie to automatycznie upadało czy winno być traktowane jako nieskuteczne, na gruncie każdej już zawartej umowy kredytowej zawierającej w swej treści tożsame lub podobne postanowienie.
, jako że postanowienie to podlega indywidualnej ocenie na płaszczyźnie każdej sprawy, z uwzględnieniem okoliczności wskazanych w art. 385/2 k.c., podlegających każdorazowo indywidualnej ocenie.
RS>>Nie jest to prawdą. Argumentacja jak powyżej.
Na gruncie kontroli incydentalnej istotne znaczenie ma nie tylko sama wyodrębniona z całości treści Umowy klauzula umowna, oceniana pod kątem abuzywnego charakteru, ale należy podkreślić, iż w tejże kontroli priorytetowe znaczenie odgrywa całokształt okoliczności towarzyszących zawarciu Umowy
Na gruncie umów już zawartych (umów kredytowych w toku), to, czy ww. postanowienia mogą zostać uznane za sprzeczne z dobrymi obyczajami czy naruszające interesy konsumentów w kwalifikowanym, rażącym stopniu, podlega indywidualnej ocenie,na gruncie każdego przypadku odrębnie, z uwzględnieniem całokształtu elementów towarzyszących zawieraniu umowy.
, w tym okoliczności indywidualnego uzgodnienia treści umowy z konsumentem, jego oświadczenia złożone w toku procesu udzielania kredytu
RS>>Nie jest to prawdą.
1. Umowa bazująca na wzorcu umowy nie byłą uzgadniana indywidualnie poza wypełnieniem zmiennych elementów umowy takich jak dane personalne, kwota kredytu, oprocentowanie czy też wybierane z dostępnych opcji wariacje wzorca umowy takie jak zestaw ubezpieczeń czy zabezpieczeń długu.
2. Oświadczenie klienta co do świadomości ryzyka związanego ze zmiennością rynku walutowego nie ma tutaj żadnego znaczenia.
, świadomość klienta choćby co do podstawowych ryzyk finansowych związanych z mechanizmem waloryzacji pieniężnej.
RS>>Nie jest to prawdą. Jest to wręcz kłamstwem.
1. Waloryzacja pieniężna ma na celu utrzymanie wartości zobowiązania pieniężnego. Waloryzacja umowna nie jest metodą na obejście zasady walutowości.
W tejże ocenie abuzywności postanowienia Umowy rolę odgrywa także ocena zgodności z dobrymi obyczajami z chwili zawarcia umowy, analiza czy doszło w konkretnym przypadku do rażącego naruszenia interesu konsumenta. Wobec tego aby stwierdzić abuzywność danego postanowienia umownego - należy w kontroli incydentalnej odnieść się do indywidualnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie, aniżeli bezpośrednio odnosić orzeczenia SOKiK w zakresie abuzywności klauzul umownych stosowanych przez przedsiębiorcę w stosunku do konsumentów jako wywierające bezpośrednio swój skutek na gruncie skonkretyzowanej danym stanem faktycznym sprawy bez analizy tychże indywidualnych okoliczności towarzyszących tejże sprawie.
RS>>Nie jest to prawdą. Przedstawiona interpretacja jest sprzeczna z duchem Dyrektywy Rady 93/13/Ewg. Rejestr klauzul niedozwolonych jest elementem systemu prawa wspólnotowego chroniącego konsumenta. O roli Rejestru wypowiedział się TSUE w sprawie C‑472/10 znanej jako Invitel. Wyrok w tej sprawie należy wiązać z art.479/43 k.p.c znajdującym się w polskim systemie prawnym.
Jednocześnie, orzeczenie zapadłe w sprawie będącej podstawą wpisu do Rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK pod poz. 5743, nie powoduje takich skutków, aby postanowienie to na gruncie już zawartej i wykonywanej umowy, winno podlegać eliminacji czy usunięciu z treści umowy.
Sam fakt, że raty kredytu podlegają przeliczeniu według tabeli kursowej banku, nie powoduje, aby na gruncie indywidualnej umowy postanowienie § 11 ust. 4 nie obowiązywało czy powinno zostać z umowy usunięte
RS>>Najzabawniejsze jest, że RF nie poruszał kwestii klauzul abuzywnych, którym bank poświęcił większość swojej odpowiedzi.
, zwłaszcza, gdy uwzględnić skutek orzeczeń zapadających przed SOKiK
RS>>To jest przedziwne stwierdzenie banku. Oznacza to, że bank właśnie stara się wykorzystać pasywność UOKiK w zakresie Rejestru.
RS>>Należy zauważyć, że doniosłość rejestru widoczna jest od czasu do czasu w wyrokach Sądów powszechnych. Godna uwagi jest sprawa III C 1073/14, w której Sąd powołując się a klauzule dotyczące umowy kredytowej Millenium orzekł nieważność umowy.
oraz dokonane zmiany o charakterze normatywnym.
RS>>To jest przedziwne stwierdzenie banku. Nie jest mi znany jakikolwiek skutek zmian o charakterze normatywnym na klauzule abuzywne zawarte w umowach przed wprowadzeniem wspominanych zmian.
Orzeczenie SOKiK nie oznacza bowiem, aby na gruncie zawartej umowy postanowienie takie uznawane było wyłącznie na tej podstawie za abuzywne, co zostało już wyżej wyjaśnione.
RS>>Nie jest to prawdą. Zostało to omówione powyżej.
W zakresie stanowiska przedstawionego w piśmie Rzecznika Finansowego w zakresie tego, iż waloryzacja kredytu kursem waluty obcej nie może zostać zaaprobowana na gruncie art. 69 ust 1 ustawy Prawo bankowe - należy przede wszystkim wskazać, iż wykładnia literalna tego przepisu nie pozbawia możliwości dokonania waloryzacji kredytu kursem waluty obcej
1. Posłużenie się jedynie wykładnią literalną jest rażący błędem. Biorąc pod uwagę, że bank jest przedsiębiorstwem profesjonalnym bazującym na wiedzy prawniczej, należy uznać że jest to kłamstwo popełnione przez urzędnika odpowiadającego na pismo Rzecznika Finansowego.
2. Wykładnia przepisów prawa składa się z zestawu zasad. Wykładnia literalna jest jej pierwszym elementem. Interpretator prawa musi posłużyć się wykładnią systemową oraz funkcjonalną wraz z szeregiem dyrektyw interpretacyjnym.
3. Biorąc pod uwagę wykładnię systemową zauważyć należy na położenie Prawa bankowego w stosunku do Kodeksu cywilnego. Prawo bankowe jest przepisem szczególnym, zachodzi więc reguła lex specialis.
4. Lex specialis w połączaniu z treścią art.69 pokazuje, że umowa kredytu, w zależności od jej interpretacji wyraża nominalizm oraz posiada wbudowany mechanizm regulacji wysokości świadczenie pieniężnego.
4.1 Przyjmując, że świadczeniem kredytobiorcy jest "zwrot kwoty wykorzystanego kredytu" dochodzimy do wniosku, że zapis ten jest wyrazem nominalizmu, z uwagi na jednoznacznie nominalne określenie "kwota wykorzystanego kredytu". Jest to także wyrażenie ustalania wysokości świadczenia pieniężnego.
4.2. Przyjmując, że świadczeniem kredytobiorcy jest "zwrot kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami", co jest właściwym odczytaniem art.69, dochodzimy do wniosku, że zapis ten jest wyrazem ustalania wysokości świadczenia pieniężnego.
5. Obie powyższe interpretacje art.69 prowadzą do wniosku, że nie można stosować waloryzacji umownej art.358/1 §2 w połączeniu z art.69 P.b. z uwago na art.358/1 §5 K.c.
- a to, z uwagi na fakt (, że - przyp. RS) postanowienia umowne odsyłające do tabeli kursowych banku (klauzule waloryzacyjne) nie określają głównych świadczeń stron
RS>>Nie jest to prawdą. Jest to kłamstwem
1. Fakt że postanowienie nie określa głównych świadczeń stron nie oznacza, że nie może ono być uznane za abuzywne
2. Postanowienia umowne odsyłające do tabeli kursowych banku nie jest klauzulą waloryzacyjną. Klauzula waloryzacyjna art.358/1 §2 ma na celu utrzymanie wartości świadczenia pieniężnego a nie przeliczenie z waluty A na walutę B.
, a sama klauzula waloryzacyjna jest możliwa do zastosowania w przypadku kredytu, gdyż nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art. 385/1 § 1 kc, nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia.
RS>>Nie jest to prawdą. Autor odpowiedzi wykazał się zupełnie błędną interpretacja przepisów.
1. Nie ma związku pomiędzy formalną możliwością stosowania waloryzacji umownej w art.69 P.b. a jej abuzywnością
2. Stwierdzenie "nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia" zostało zaczerpnięte z wyroku I CSK 257/14 bez podanie źródła, co należy uznać za plagiat.
3. W oryginalnym rozumowaniu Sądu chodziło o wykazanie, że "klauzula waloryzacyjna" nie jest świadczeniem głównym, może więc podlegać pod ocenę abuzywności i wyłączenie z umowy.
4. Stwierdzenie "wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia" nie jest prawdą. Może także wskazywać na manipulację banku. Waloryzacja umowna na na celu podwyższyć lub obniżyć wysokość świadczenia pieniężnego w celu zachowania wartości ekonomicznej zobowiązania pieniężnego.
Również w orzecznictwie dominuje pogląd, iż cel przepisu art. 385/1 § 1 kc nie pozwala na ograniczenie ochrony partnera umowy w wyniku szerokiej interpretacji formuły „postanowień określających główne świadczenia stron" (wyrok SN z 2 kwietnia 2015 r. I CSK 257/14).
1. Cytat został zaczerpnięty z wyroku I CK 690/04 a nie jak podał autor odpowiedzi I CSK 257/14. Jest to karygodny błąd, dyskwalifikujący autora jako prawnika.
2. Twierdzenie, że jest to pogląd dominujący jest manipulacją. Zostało to podane w I CK 690/04 a następnie zacytowane w I CSK 257/14. Trudno przyjąć, że jest to pogląd "dominujący".
3. Odczytanie treści I CK 690/04 pozwala odkryć intencje Sądu, które w przedmiotowej sprawie nie znajduje jednak zastosowania. Sąd w części swych rozważań procedował nad problemem czy "wykładnia systemowa mogłaby prowadzić do wniosku o założonym jakoby przez ustawodawcę priorytecie waloryzacji umownej nad sądową". Rozważanie te nie mają zastosowania w niniejszej sprawie. Argument jest więc nietrafiony. Jest to karygodny błąd, dyskwalifikujący autora jako prawnika.
Wobec tego zawężanie interpretacji w zakresie dopuszczalności zastosowania klauzul waloryzacyjnych do umowy kredytu sięgając wyłącznie do wykładni syntetycznej brzmienia art. 69 ust 1 ustawy Prawo bankowe jest nieuzasadnione i skutkujące błędnymi wnioskami.
RS>>Nie jest to prawdą. Jest to manipulacja oparta na błędnych przesłankach co wykazano powyżej.
Należy podkreślić, iż mechanizm indeksacyjny jako dopuszczalny stanowi skonkretyzowanie głównych świadczeń stron stosunku kredytowego, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych
1. Mechanizm indeksacyjny nie jest dopuszczalny z uwagi na art.358/1 §5.
, a sama umowa kredytu indeksowanego jest dopuszczalna i mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant - zgodnie z art. 353 kodeksu cywilnego w zw. z art. 69 Prawa bankowego (vide: wyrok SN z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14).
RS>>Przywołując wyrok I CSK 1049/14 autor podkreśla nielegalność klauzul przeliczeniowych bazujących na własnych tabelach banków. Jest to działanie ze wszech miar godna pochwalenia.
Wskazać również należy, że w powyżej wskazanym orzeczeniu, Sąd Najwyższy podkreślił dopuszczalność konstrukcji kredytu indeksowanego (waloryzowanego) z perspektywy art. 69 prawa bankowego.:
„Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną (art. 69 prawa bankowego z 1997 r.). W art. 69 ust. 2 prawa bankowego wskazano, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być zawsze ujawnione w tej umowie bankowej. Nie wszystkie z tych elementów stanowią oczywiście essentialia negotii umowy kredytowej.
Elementów konstrukcyjnych tej umowy poszukiwać należy w treści art. 69 ust. 1 prawa bankowego, zgodnie z którym „bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych", a „kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej (...) i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty". Oznacza to, że - używając syntetycznej formuły - bank zobowiązuje się do wydania określonej sumy pieniężnej, a kredytobiorca - do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu i zapłacenia odsetek kapitałowych. Zawarta przez strony „umowa kredytu hipotecznego" stanowi - jak określił ją pozwany Bank - „umowę kredytu indeksowanego".
Bank wydaje (udostępnia) kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat rata taka jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty (np. euro), tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku.
Tak ujęta „umowa kredytu indeksowanego" mieści się, oczywiście, w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353/1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego). Nie byłoby zatem podstaw do twierdzenia (i tak też nie twierdzi pozwany Bank), że w obrocie prawnym doszło do wykształcenia się jakiegoś odrębnego, oryginalnego typu umowy bankowej, powiązanej w sposób szczególny z kursem złotego do walut obcych w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej i tym samym - zakładającej szczególny sposób określania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w stosunku kredytowym.
W zakresie „umowy kredytu indeksowanego" także dochodzi do wydania (udostępnienia, wypłaty) sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższych odcinku czasowym. Dla kredytobiorcy istotne znaczenie ma z reguły wysokość rat spłacanych w poszczególnych okresach ich spłat. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej. Suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć bowiem inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu (w chwili wykonania umowy przez bank), ale taka wykorzystana suma (w całości lub części) może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu".
RS>>Autor popada w manipulację. Należy zauważyć, że:
1. SN nie procedował nad dopuszczalnością waloryzacji w umowie kredytu bankowego
2. Wywody Sądy były wykonane pobocznie, poza roszczeniami powodów. Nie potrafię powiedzieć dlaczego Sąd to robił, pomimo że nie był do tego zobligowany.
Także w opinii organów Unii Europejskiej konstrukcja kredytu indeksowanego nie budzi kontrowersji. Jak wskazał Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości UE :
„(...) warto przypomnieć podstawowe pojęcia prawa zobowiązań pieniężnych, a mianowicie „walutę rachunku" oznaczającą miarę zobowiązania i „walutę płatności" oznaczającą sposób wykonania zobowiązania. (...)
Korzystanie z klauzuli walutowej oznacza, że dłużnik zaciąga zobowiązanie do zapłaty nieokreślonej, lecz możliwej do określenia kwoty.
Mamy jednakże do czynienia ze zobowiązaniem pieniężnym, które może zostać wykonane poprzez zapłatę właściwej kwoty w walucie płatności (...) sytuacja faktyczna w niniejszej sprawie wydaje się dotyczyć kredytu udzielonego przez bank konsumentowi w sytuacji, gdy walutą rachunku jest zgodnie z umową frank szwajcarski, którego wartość określa kapitał kredytu i raty, podczas gdy walutą płatności jest forint węgierski".
RS>>Autor popada w manipulację cytując opinię Rzecznika Generalnego, która nie ma żadnej mocy. Jest to jedynie przygotowanie do procedowania TSUE.
1. Rozważania Rzecznika Generalnego mogą mieć zastosowanie w sprawie C-312/14 dotyczącej umowy zawartej w systemie prawa węgierskiego, nie może jednak być brane pod uwagę w systemie polskim.
2. Pierwszą przeszkodą jest wyrażenie długu w innym niż pieniądz mierniku wartości. Pomimo że saldo długu jest wyrażone w liczbach oznaczonych symbolem pieniądza szwajcarskiego, to jednak nie jest to wyrażenie długu pieniężnego oznaczonego w walucie obcej. Twierdząc, że jest inaczej bank przyznałby się do złamania zasady walutowości art.358 §1 w treści sprzed 2009 roku.
3. Drugą przeszkodą jest omawiany powyżej art.358/1 §5.
4. Powyższe wykazuje, że przywołanie sprawy C-312/14 jest nietrafione. Jako takie jest dowodem na manipulację autora odpowiedzi lub też jego niekompetencji.
Należy zauważyć, iż polskie orzecznictwo jest ugruntowane w zakresie dopuszczalności zawierania umów kredytu zwierającego klauzulę indeksacyjną.
RS>>Nie jest to prawdą. W żadnej sprawie Sąd nie procedował nad dopuszczalnością waloryzacji umownej w umowie kredytu,
RS>>Co więcej na podstawie orzecznictwa nie można twierdzić, że indeksacja stosowana w umowach kredytu jest tożsama z waloryzacją. Od interpretacji takiej odżegnuje się np. bank Millenium. Ocena taka znalazła się także w XXV C 342/16. Jako takie jest dowodem na manipulację autora odpowiedzi lub też jego niekompetencji.
Dla przykładu można wskazać Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 r. II CSK 429/11 (Lex 1243007), w którym Sąd Najwyższy w kontekście kredytu indeksowanego nie tylko dopuścił zawieranie tego typu umów
„zawarcie umowy kredytu opiewającego na określoną kwotę wyrażoną w złotych, ale spłacaną w złotych po obliczeniu kwoty miesięcznej raty według kursu złotego do franka szwajcarskiego”
RS>>Nie jest to prawdą. W tej sprawie Sąd nie procedował nad dopuszczalnością waloryzacji umownej w umowie kredytu, tylko nad nieuczciwością BRE Bank, który uruchomił kredyt w dniu z niższym kursem CHFPLN, doprowadzając do straty klienta na kwotę 32.742 CHF.
RS>>Sąd stwierdził stan faktyczny, bez analizowania dopuszczalności klauzuli waloryzacyjnej. Twierdzenie inaczej jest skrajną manipulacją.
, ale także zdefiniował ryzyko kursowe występujące tak po stronie Kredytobiorcy, jak i po stronie Kredytodawcy, tj. wyjaśnił, iż:
„Biorący kredyt, zwłaszcza długoterminowy z przeliczeniem zobowiązań okresowych (rat spłacanego kredytu) według umówionej waluty (klauzula walutowa) [Kredytobiorca] ponosi ryzyko polegające albo na płaceniu mniejszych rat w walucie kredytu, albo większych, niż to wynika z obliczenia w tej walucie, gdyż na wysokość każdej raty miesięcznej wpływa wartość kursowa waluty kredytu w stosunku do waluty waloryzacji tego kredytu. Podobne ryzyko ponosi Kredytodawca, który wprawdzie ma osiągnąć tylko zwrot kwoty udzielonego kredytu z odsetkami, ale w razie zawarcia klauzuli walutowej może poszczególne raty mieć większe po przeliczeniu, albo mniejsze, zależne od różnic kursowych. (...)".
RS>>Nie jest to związane ze sprawą. Zarzut nie dotyczy ryzyka walutowego, tylko działania zastosowanej przez bank waloryzacji w przedstawionej konsumentowi umowie kredytu bankowego.
RS>>Powyższe rozważania Sądu prowadzą wręcz do wniosku, że klauzula waloryzacyjna oparta na cenie waluty obcej nie może działać prawidłowo z powodu czysto spekulacyjnego charakteru rynku walutowego, który od lat 70. zerwał z parytetem złota, niwelując wym samym gwarancję utrzymania wartości zobowiązania pieniężnego, znaną szczególnie ze stosunków sprzed II wojny światowej. Należy jednak zaznaczyć, że nawet w tamtym czasie klauzula ta nie spełniała pokładanej w niej nadziei z uwago na krachy na rynkach. Takim krachem był krach z 1920 r. w USA, który doprowadził od ustaw waloryzacyjnych tzw. Lex Zoll.
Zatem za w pełni prawnie dopuszczalne i zaaprobowane w judykaturze należy uznać istnienie klauzul walutowych jako klauzul waloryzacyjnych w rozumieniu art. 358/1 § 2 k. c. w kredytach złotowych.
Przytoczone poglądy Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 24 maja 2012 r. stoją także w sprzeczności z argumentacją, że sporne umowy kredytu są jakoby niezgodne z naturą stosunku kredytu (art. 69 ust. 1 Prawo bankowe) i są w tym zakresie nieważne z uwagi na naruszenie granic swobody kontraktowej określonych w art. 353/1 k. c.
W uzasadnieniu przytoczonego orzeczenia Sąd Najwyższy w sposób jednoznaczny uznał za dopuszczalne stosowanie w kredytach złotowych waloryzacji świadczeń wynikających z umowy kredytu w oparciu o kurs waluty obcej.
RS>>Sąd nie prowadził rozważań nad dopuszczalnością, w szczególności nie wspomniał o doniosłości art.358/1 §5.
W obecnie istniejących unormowaniach prawnych jak i dorobku orzeczniczym, kwestionowanie przez Rzecznika Finansowego istoty kredytu waloryzowanego obcą walutą - jest w zupełności nieuzasadnione.
Rzecznik finansowy w przedstawionym stanowisku nie odniósł się w ogóle do otoczenia prawnego związanego z kredytami indeksowanymi, zawężając swoją analizę do literalnej wykładni art. 69 ust 1 prawa bankowego oraz 358/1 § 2 kodeksu cywilnego, wyłączając z tejże analizy istniejące obszerne orzecznictwo i doktrynę przedmiotu.
RS>>Nie jest to prawdą. Rzecznik dokonał wykładni prawa wychodzącą poza wykładnię literalną. Stosując wykładnię systemową w związku z położeniem Prawa bankowego w systemie prawa, wykazał niemożność stosowania art.358/1 §2 K.c. do art.69 P.b.
Uwzględniając skutki nowelizacji przepisów ustawy Prawo bankowe tj. ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2011 nr 165 poz. 984), obowiązującej od dnia 26.08.2011 r. (tzw. Ustawa antyspreadowa) Klientowi przysługuje uprawnienie do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji, uniezależniając się od kursów wynikających z tabel kursowych banku.
RS>>Nie ma to związku ze sprawą. Podstawą reklamacji jest zwrócenie uwago na błędnie działającą waloryzację skutkującą zerwaniem z zasadą utrzymania wartości zobowiązania pieniężnego.
RS>> W przypadku wykorzystanie możliwości wcześniejszej spłaty długu wynikającej z umowy kredytu, konsument informowany jest przez bank o niewiarygodnie dużej kwocie do spłacenia. Aktualnie jest to około 450.000 zł przy zaciągniętym długu 364.100 zł oraz około 200.000 zł spłaconymi przez 10 lat trwania umowy.
Oznacza to, że klient uzyskał ustawowe uprawnienie uniknięcia różnic kursowych ogłaszanych wg tabeli kursowych banku - poprzez możliwość spłaty w walucie waloryzacji spowodowało wyeliminowanie ryzyka hipotetycznego zawyżania kursu waluty przez bank.
RS>>Nie ma to związku ze sprawą. j.w.
W konsekwencji ryzyko zawyżania kursów na podstawie kursów z taeli kursowych banku zostało ustawowo wyeliminowane. Ustawa wprowadziła także prawo klienta żądania od banku zmiany umowy przez określenie zasad ustalania kursów walut. Za okres sprzed wejścia w życie powołanej wyżej nowelizacji, tj. za okres przed 26 sierpnia 2011 r. można wyłącznie dokonać oceny prawidłowości zastosowanych przez bank kursów, jednakże ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na zarzucającym nieprawidłowość w tym zakresie.
Należy podkreślić również fakt, iż bank pismem okólnym z dnia 1 lipca 2009 r. wprowadził zmiany do oferty produktowej umożliwiające kredytobiorcom spłatę kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej w walucie waloryzacji
, toteż już od tej daty zaistniała możliwość eliminacji ryzyka walutowego.
RS>>Nie jest to prawdą. Spłata w walucie waloryzacji nie eliminuje ryzyka walutowego.
Należy wskazać, iż waloryzacja kredytu do waluty CHF ma charakter jednorazowy - następuje w momencie uruchomienia kredytu poprzez przeliczenie wypłaconych środków w PLN na walutę CHF
1. Waloryzacja polega na zastrzeżeniu w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości.
2. Waloryzacja nie jest przeliczeniem długu wyrażonego w pieniądzu polskim na dług w innej walucie. Zmiana kursu jest tylko wskaźnikiem mającym na celu zwiększenie lub zmiejszenie nominalnej wartości długu.
3. Saldo wyrażone w liczbach z symbolem CHF nie jest wyrażone w pieniądzu obcym.
4. Twierdzenie przez pracownika banku, że saldo kredytu wyrażone jest w walucie obcej, jest oświadczeniem, że bank złamał zasady walutowości art.358 §1 w brzmieniu sprzed 2009 r.
5. Powyższe jest skrajną manipulacją lub dowodem na skrajną niekompetencję autora odpowiedzi.
po to, by zgodnie z wolą Kredytobiorcy odsetki mogły być naliczane w oparciu o niższą stopę procentową właściwą dla waluty CHF.
RS>>Intencje klienta banku nie są istotne. Ważne jest czy postępowanie banku było zgodne z prawem czy też nie.
Na skutek uzgodnionej przez strony waloryzacji, która następuje w momencie wypłaty kredytu, przedmiotem świadczenia jest niezmienna w czasie suma jednostek pieniężnych wyrażonych w walucie CHF.
RS>>Twierdzenie przez pracownika banku, że saldo kredytu wyrażone jest w walucie obcej, jest oświadczeniem, że bank złamał zasady walutowości art.358 §1 w brzmieniu sprzed 2009 r.
RS>>Powyższy argument wygląda na przeklejony z linii argumentacyjnej dotyczącej rat stałych. Jest to dowodem na skrajną niekompetencję autora odpowiedzi.
Zmienna jest jedynie ich wartość w przeliczeniu na PLN. Przeliczenie kredytu z CHF na PLN przy spłacie nie jest „waloryzacją" raty, tylko określeniem sposobu spełnienia świadczenia w PLN (waluta zapłaty) raty wskazanej w harmonogramie spłat w walucie CHF.
Należy także podkreślić, iż w związku z wyborem przez klienta kredytu waloryzowanego walutą CHF dochodzi w banku do bezgotówkowych przepływów finansowych, gdyż w związku z udzieleniem kredytu bank finansuje odpowiednią ilość waluty CHF zaciągając stosowne zobowiązanie na rynku finansowym - w tym zakresie ponosi koszt zakupu waluty niezbędnej do sfinansowania kredytu. Następnie w związku z tym, iż klient wniósł o udzielenie kredytu waloryzowanego, w celu sfinansowania oznaczonej w umowie nieruchomości, której cena wyrażona jest w PLN - dochodzi do wymiany waluty CHF na PLN w celu jego wypłaty. Fakt wypłaty kredytu CHF w równowartości PLN, oznacza, że bank musi pozyskaną walutę CHF sprzedać na rynku finansowym, aby móc przekazać kwotę PLN na sfinansowanie nieruchomości klienta.
RS>>Nie jest to związane ze sprawą.
1. Wewnętrzne mechanizmy funkcjonowania banku nie mają żadnego związku ze zgodnością lub też nie z prawem umowy zawartej z klientem. Nie mam pojęcia w jakim celu bank informuje o swoich wewnętrznych operacjach.
2. Z drugiej strony należy podkreślić, ze oficjalna narracja propaguje stanowisko, że bank finansuje kredyty z depozytów.
3. Przedstawione stanowisko banku, pokazuje że bank wbrew obiegowej opinii nie angażuje depozytów klientów, tylko dokonuje spekulacji na rynku walutowym w celu zdobycie zysku pochodzącego z marży na oprocentowaniu. Robi to narażając na stratę kredytobiorców, jednocześnie narażając bezpieczeństwo depozytów a także stabilności systemu bankowego.
4. Do materializacji ryzyka może dojść w każdej chwili w przypadku wzrostu ceny pary CHFPLN lub też zwiększenia stawki LIBOR CHF.
5. Powyższe informacje powinny zostać zaraportowane do nadzoru KNF.
Klient posiada zobowiązanie w konsekwencji ustalone w CHF i w tej walucie są wyrażone raty kredytu, zgodnie z harmonogramem spłaty i przede wszystkim księgami banku, natomiast sposób spłaty dopuszcza możliwość dokonywania wpłat wyrażonych w walucie polskich złotych (także w walucie waloryzacji).
Kursy wymiany walut są ustalane w mBank S.A. na podstawie bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku między bankowym (kursy rynkowe), zgodnie z metodologią tworzenia tabel kursowych w mBanku.
1. Waloryzacja polega na utrzymaniu wartości zobowiązania pieniężnego. Do osiągnięcia tego celu, przy założeniu, że można dokonywać waloryzacji kursem waluty obcej, wystarczy kurs średni.
2. Wykładnia funkcjonalna prowadzi do wniosku, że nie ma podstaw do stosowania kursów kupna i sprzedaży w celu utrzymania wartości ekonomicznej zobowiązania pieniężnego.
3. Wykładnia funkcjonalna biorąca pod uwagę praktykę bankową, daje wiedzę, że banki stosowały ukryty "spread" w celu osiągnięcia dodatkowych zysków.
4. Zyski te nie znajdują się w katalogu dozwolonych zysków banku art.110 z uwagi na brak przepływów dewizowych na styku bank-kredytobiorca.
W przypadku spłaty przez klienta raty kapitałowo-odsetkowej bądź całości kredytu w walucie waloryzacji kredytu - do czego klient ma uprawnienie
RS>>Nie ma to związku ze sprawą.
, w Banku nie powstaje transakcja wymiany walutowej, w tym zakresie nie powstaje ryzyko walutowe.
RS>>Jest to kłamstwo. Twierdzenie, że spłata w walucie waloryzacji nie prowadzi do ryzyka walutowego jest kłamstwem, bądź dowodem na skrajną niekompetencję autora odpowiedzi.
Kredyt jest waloryzowany miernikiem w postaci waluty franka szwajcarskiego, natomiast stosowanie kursów kupna/sprzedaży waluty dotyczy możliwości realizacji zastosowania tegoż miernika pieniężnego waloryzacji ustalonego w umowie kredytu, ponieważ możliwość jego stosowania pozostaje nierozłącznie zdeterminowana z uwarunkowaniami ekonomicznymi związanymi z transakcjami kupna/sprzedaży waluty waloryzacji na rynkach walutowych.
RS>>Jest to kłamstwo.
5. Wewnętrzne rozliczenia banku pozostają poza analizą aspektów pranych na styku bank-kredytobiorca.
W przypadku spłaty rat kapitałowo-odsetkowych kredytu waloryzowanego walutą obcą, dokonywanej przez klienta bezpośrednio w walucie waloryzacji - klient/kredytobiorca aby nabyć walutę byłby zobowiązany zakupić odpowiednią ilość jednostek pieniężnych tejże waluty w kantorze celem dokonania spłaty zgodnie z harmonogramem spłaty kredytu wyrażonego w
walucie, co obiektywnie wskazuje na mechanizm konieczności przeprowadzania transakcji bezgotówkowych (zawsze ze strony banku) lub gotówkowych zarówno kupna jak i sprzedaży danej waluty na rynku finansowym - co z kolei stanowi wypadkową zastosowania miernika waloryzacji kredytu którym jest waluta obca (w tym przypadku frank szwajcarski), który to stanowi podstawę wysokości uruchomionego kredytu.
2. Waloryzacja nie może prowadzić do zmiany stosunku prawnego z długu denominowanego w PLN na dług denominowany w CHF
3. Twierdzenie banku, że jest inaczej stanowi przyznanie się banku do zastosowania waloryzacji nie w celu utrzymania wartości zobowiązania pieniężnego, co jest jedynym celem art.358/1 §2, tylko do ominięcie zasady walutowości.
4. Nie są mi znane powody dla których bank nie uruchomił kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Pozwoliłoby to zapewne na znaczne oszczędności z uwagi na możność wymiany środków pieniężnych na PLN na warunkach rynkowych, które z założenia byłyby lepsze niż stosowanie automatycznych przeliczników banku.
W zakresie kształtowania kursów walut w tabeli kursowej banku, zwracam uwagę na aktualne orzecznictwo sądowe, w tym m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 24 lutego 2016 r. , sygn. akt I C 523/15, w uzasadnieniu którego Sąd podniósł, iż
,,(...)chybione są argumenty powoda, że Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczenie w tabeli kursowej kursu sprzedaży CHF (...).
Zmiana kursu CHF wynika bowiem z mechanizmów makroekonomicznych, na które pozwany Bank z jednej strony nie ma jakiegokolwiek wpływu, czego potwierdzeniem są chociażby wskazane wyżej kursy średnie CHF publikowane przez Narodowy Bank Polski, a z drugiej musi się do nich dostosować, co oznacza że na przykład nie może stosować w tabeli kursowej kursu sprzedaży niższego od kursu kupna.
Ustalając cenę sprzedaży jakiejkolwiek waluty Bank musi się dostosowywać do cen wyznaczanych przez polityki walutowe.
Obniżenie cen w tabeli kursowej wbrew kursom walut stosowanym na rynku spowodowałoby konieczność pokrywania różnicy w własnych środków, do czego żaden bank nie jest uprawniony. Takie działanie groziłoby bankowi utratą płynności finansowej ze szkodą dla jego klientów.
Ponadto należy zgodzić się z pozwanym, że ustawodawca skutecznie zneutralizował potencjalne zagrożenie wynikające z możliwości zawyżania przez banku kursów sprzedaży poprzez nowelizację prawa bankowego ustawą z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011, nrl65, poz. 984)."
RS>>Uwagi Sądu są nietrafione.
1. Bank nie doprowadza do obrotu dewizowego.
2. Waloryzacja polega na utrzymaniu wartości zobowiązania pieniężnego. Do osiągnięcia tego celu, przy założeniu, że można dokonywać waloryzacji kursem waluty obcej, wystarczy kurs średni.
3. Bank dokonał jednostronnej zmiany tzw. spreadu w styczniu 2015. Pokazuje to możliwość banku do dowolnej modyfikacji kursów walut w oderwaniu od sytuacji rynkowej. Nie widzę powodu dla którego bank ma rezygnować z należnego, jak bank twierdzi, zysku w sytuacji wzrostu kursu CHFPLN. Działanie takie jest na szkodę akcjonariuszy.
4. Skoro bank zmienił spread raz może to zrobić ponownie. Nie można tego nazwać inaczej niż uprawnienie do dowolnego kształtowania kursów walut uzależnione od subiektywnej oceny strony umowy.
5. Nie tylko jest niezgodne z dobrymi obyczajami,ale także jest wbrew art.353
Kredytobiorca nie jest świadom jakiej wielkości ma spełnić świadczenie do momentu pobrania pieniędzy przez bank z jego konta. W każdej chwili bank moze także zmodyfikować spread co wprowadzi dodatkowy stan niepewności.
Należy podkreślić, iż to nie bezpośrednio mBank S.A., tylko warunki rynkowe wyznaczają aktualny w danym momencie kurs waluty, który to stanowi cenę danej waluty wyrażonej w jednostkach innej waluty.
1. Bank nadał sobie prawo do kształtowania spreadu. Prawo które nie jest wymienione w umowie ani w regulaminie.
Cena ta powstaje w wyniku transakcji na rynkach walutowych. Kurs polskiej waluty w stosunku do walut obcych determinowany jest poprzez m.in. bieżące notowania kursów wymiany walut na rynku międzybankowym, zmianę popytu i podaży waluty krajowej, co z kolei determinowane jest uwarunkowaniami makroekonomicznymi na które składają się m.in. dynamika PKB, poziom przyszłej inflacji, płynność rynku walutowego a także czynniki polityczne, czy również psychologia uczestników rynku - jako czynniki niezależne od banku, tworzące podstawy gospodarki wolnorynkowej.
RS>>Nie jest to istotne w sprawie.
Nawiązując do kwestii dotyczącej formy wysyłki korespondencji (zwykła przesyłka pocztowa), informuję, że forma ta została wybrana ze względów praktycznych i dla wygody naszych klientów. Nie ma przepisów prawnych regulujących kwestię sposobu nakazujący bankowi wysyłanie dokumentacji listem poleconym.
RS>>Nie jest to kluczowe w sprawie. Wysyłka lisem zwykłym działa na niekorzyść banku.
Biorąc na uwagę powyższe nie znajdujemy podstaw do uznania Pana roszczeń za zasadne.
RS>>Biorąc pod uwagę powyższą analizę, jestem zszokowany poziomem ustosunkowania się banku do wniosku Rzecznika Finansowego.