Source: https://www.prawo-karne.info/klopotliwa_wspollokatorka_corki_w_wynajmowanym_mieszkaniu-12-p.html
Timestamp: 2019-07-21 06:56:53+00:00
Document Index: 64412222

Matched Legal Cases: ['art. 212', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 59', 'art. 23', 'art. 448', 'art. 448', 'art. 212']

Marek Gola • Opublikowane: 2016-07-28
Moja córka jest studentką i wynajmujemy jej mieszkanie. Razem z nią mieszkała współlokatorka. Do tej drugiej dziewczyny co kilka dni na noc wpadał chłopak, w końcu całkowicie zamieszkał w tym mieszkaniu mimo sprzeciwu naszego i córki. Doszło do ostrej rozmowy telefonicznej między mną a matką współlokatorki. Puściły nam nerwy i wygłosiłam moje podejrzenie, że współlokatorka jest narkomanką (kiedyś znalazłam na jej biurku podejrzany proszek). Jej matka wśród wyzwisk powiedziała, że zgłosi to zniesławienie do sądu. Czego mogę się spodziewać? Dodam też, że kobieta utrzymuje, że chłopak jej córki dał naszej 300 zł za podnajem – nic takiego nie miało miejsca. Jak bronić się przed takim zarzutem?
W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż znaczenie dla Pani będzie miało przede wszytki to, jakich słów Pani użyła, a także przeciwko komu zostały skierowane. Jeżeli bowiem w swoich wypowiedziach odnosiła się Pani do współlokatorki córki, to z całym szacunkiem do jej matki, nie ona będzie stronę ewentualnego postępowania. Co najwyżej będzie mogła, jako matka, reprezentować córkę w postępowaniu cywilnym. O ile córka ma taką możliwość, niech próbuje dokumentować zamieszkiwanie partnera współlokatorki w mieszkaniu. Jeżeli jakiekolwiek środki miały być przekazane, mężczyzna, który twierdzi, że je wręczył, musi przedstawić dowód potwierdzenia odbioru pieniędzy. W tym przypadku zeznania jego, jak również jego partnerki mogą być podważane zeznaniami Pani córki, a to z kolei powoduje, że prymat wiarygodności będzie, moim zdaniem, leżał po stronie Pani córki.
Po drugie zastanowić należy się, jakimi dowodami dysponuje Pani na poparcie swoich twierdzeń. Czy są to tylko zeznania córki, czy też zeznania przyjaciół córki, którzy odwiedzają ją w najmowanym mieszkaniu.
Po trzecie są dowody, co do których wnioski o ich przeprowadzenie będą mogły być złożone w toku postępowania, a na które na dzień dzisiejszy nie ma Pani żadnego wpływu, jak np. wniosek o poddanie się badaniu współlokatorki córki na zawartość narkotyków we krwi.
W mojej ocenie matka współlokatorki córki może zechcieć próbować wykazać, iż doszło do zniesławienia jej córki lub naruszenia jej dóbr osobistych. Jak już wskazałem wcześniej, w mojej ocenie, jeżeli nie wypowiadała się Pani na temat matki współlokatorki, to stroną postępowania nie powinna być matka, lecz córka (współlokatorka).
Zniesławienie stanowi przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Zgodnie z art. 212 § 1 K.k. „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Zasadą jest, iż każdy podmiot korzysta z domniemania, iż jego zachowanie, działanie jest uczciwe i zgodne z zasadami. Ustawodawca posługuje się zwrotem „zarzucać”, „posądzać” lub „oskarżać”. Powyższe wskazuje, iż sprawca swoim zachowaniem, dla wypełnienia przesłanek przestępstwa stypizowanego w art. 212 K.k., przypisuje pomawianemu negatywne zachowanie, które w swych skutkach może doprowadzić do utraty zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu. Zachodzi pytanie, czy Pani twierdzenia wypowiadane tylko w rozmowie telefonicznej mogły w jakikolwiek sposób poniżyć koleżankę córki w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. W mojej ocenie nie. Nie wskazuje Pani bowiem, jakoby osoby trzecie miały wiedzieć o treści wypowiadanych przez Panią słów.
Zgodnie z art. 212 K.k.:
Jak wynika z § 4 ww. przepisu, ściganie powyższego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego. Oskarżycielem prywatnym jest pokrzywdzony, który wnosi i popiera oskarżenie o przestępstwo ścigane w trybie prywatnoskargowym (art. 59 § 1 Kodeksu postępowania karnego). Opłata od prywatnego aktu oskarżenia wynosi 300 zł. W sytuacji wniesienia prywatnego aktu oskarżenia wskazać należy, iż pierwsza rozprawa ma charakter posiedzenia pojednawczego, na którym sędzia wzywa strony do zawarcia ugody na określonych warunkach, uprzednio ustalonych przez strony postępowania. W sytuacji kiedy ugoda nie zostanie zawarta sprawa zostaje skierowana na rozprawę i przeprowadzane są wszystkie czynności procesowe. W mojej ocenie Pani działanie nie zmierzało bezpośrednio do poniżenia współlokatorki córki, lecz wykazania pewnej patologii w jej zachowaniu, które być może ma wpływ na jej wyniki na studiach.
Powyższe ma o tyle istotne znaczenie, o ile ostatnimi czasy można zaobserwować, jakoby w ocenie sądu zniesławienie lub naruszenie dobrego imienia jako „samo w sobie” nie mają tak istotnego znaczenia jak negatywne konsekwencje, które są z tym związane. Innymi słowy, jeżeli nawet dojdzie do zniesławienia lub naruszenia dóbr osobistych, ale pokrzywdzony nie podnosi z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji, nie mówi się wówczas o naruszeniu dóbr osobistych. Zachodzi pytanie, czy na skutek Pani rozmowy z matką współlokatorki ocena tejże osoby w lokalnym społeczeństwie zmalała? Czy zdarzenie jest opisywane w lokalnych gazetach? Czy dochodzą do matki dziewczyny lub Pani słuchy, jakoby zdarzenie to stało się plotką na mieście? Czy z tego powodu spotkały współlokatorkę jakiekolwiek negatywne konsekwencje?
Wskazać bowiem należy, iż na skutek zachowania tej osoby doszło do naruszenie Państwa dóbr osobistych. Zgodnie z art. 23 K.c. „dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”.
Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż dla zasądzenia zadośćuczynienia, jak i świadczenia na cel społeczny nie wystarczy ustalenie bezprawności naruszenia, niezbędnym jest bowiem wykazanie, iż ustalenie w postępowaniu sadowym, że działanie takie było umyślne. Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 17 marca 2007 r., sygn. akt I CSK 81/2005, w którym wyraził pogląd, że: „w razie naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może żądać zarówno przyznania mu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, jak i zasądzenia sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny (art. 448 k.c.). Przesłanką roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 448 k.c.) jest wina kwalifikowana sprawcy naruszenia dobra osobistego, mianowicie wina umyślna albo rażące niedbalstwo”.
Sąd Najwyższy uznaje cześć i godność za najważniejsze dobra osobiste. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71 (OSNCP 4/72, poz. 77), wyjaśniając, że „cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci więc może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (identyczne stanowisko zajął SN w wyroku z 8 października 1987 r., II CR 269/87). Nie ulega zatem wątpliwości, iż pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym, które może podważyć zaufanie niezbędne do wykonywania zawodu lub zajmowania określonego stanowiska, sprawowania opieki nad małoletnim dzieckiem z czym mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, jest naruszeniem dóbr osobistych”.
Reasumując, moim zdaniem nie zostały spełnione przesłanki z art. 212 § 1Kk.k., a w przypadku naruszenia dobra osobistego nie sposób mówić o jego naruszeniu, jeżeli nikt poza matką nie zna treści Pani z nią rozmowy.
▸ Groźby znajomego z internetu - co zrobić?