Source: http://www.widmanski.pl/2013/08/autorska-koncepcja.html
Timestamp: 2017-12-17 10:06:04+00:00
Document Index: 65067809

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1']

Autorska koncepcja ~ LESZEK WIDMAŃSKI PRAWO IT / IP BLOG
Kontynuując temat zapoczątkowany w poprzednim poście dotyczącym „pomysłu”w prawie patentowym, można zastanowić się nad innymi niż prawo patentowe możliwościami ochrony „pomysłu”. Niejako naturalnie w pierwszej kolejności nasuwa się prawo autorskie, ale i ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W poniższej notce skupię się na prawie autorskim, a raczej na wybranych aspektach ochrony pomysłu, które pojawiły się w stosunkowo niedawnym orzecznictwie.
O ile uzyskanie patentu jest procedurą sformalizowaną i uzależnioną od wydania decyzji przez Urząd Patentowy, o tyle ochrona przyznawana prawem autorskim następuje z mocy prawa, a więc „automatycznie”, niezależnie od woli i zamiaru twórcy. Nie każdy jednak wytwór intelektu korzysta z ochrony. Zgodnie bowiem z ogólną definicją utworu – a więc przedmiotu ochrony na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.; dalej: „Prawo Autorskie”):
Nie wchodząc tu w szczegółową analizę, należy wspomnieć, że dla uznania danego dzieła niematerialnego za utwór istotne jest to aby było rezultatem działania człowieka, cechowało się oryginalnością (a więc było przejawem działalności twórczej) oraz indywidualnością. Musi zostać także „ustalone”, a więc uzewnętrznione w jakikolwiek sposób umożliwiający zapoznanie się, percepcję przez inne osoby. Prawo Autorskie zawiera przykładowy katalog kategorii utworów (art. 1 ust. 2), obejmujący utwory wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe), utwory plastyczne, fotograficzne, lutnicze, wzornictwa przemysłowego, architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne, muzyczne i słowno-muzyczne, sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne, audiowizualne (w tym filmowe). Nie jest to lista wyczerpująca, nie wpływa też na możliwość uznania za utwory innego rodzaju dzieł.
Jednocześnie jednak, Prawo Autorskie zawiera wyłączenia i ograniczenia zakresu ochrony, a wśród nich art. 1 ust. 2^1, w którym wprost dookreślono zakres (zasadę) ochrony:
Zasadniczo więc na pierwszy rzut oka, zgodnie z powyższym przepisem, pomysł, koncepcja jako takie - nie podlegają ochronie. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Pojawiają się bowiem pewne sytuacje „na pograniczu”, które stają się przedmiotem sporów i znajdują ostatecznie odzwierciedlenie w orzecznictwie sądowym.
Dla zasygnalizowania sposobu podejścia do „pomysłu” i „koncepcji” przez sądy, a w rezultacie przyznania przejawom danej działalności twórczej statusu utworu przytaczam poniżej kilka przykładowych stanowisk sądów (poniżej podkreślenia własne).
Koncepcja filmu (reklamowego)
W sprawie nawiązań do koncepcji filmu, przygotowanego w ramach kampanii reklamowej, wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie wwyroku z dnia 18 października 2011 r. (sygn. akt VI ACa 496/11)
Sądy w tej sprawie oparły się opinię powołanego biegłego, prof. J. B. W uzasadnieniu wyroku, Sąd Apelacyjny stwierdził:
Biegły w swej opinii dokonał porównania oraz ocenił podobieństwo filmów "(...)" i "(...)" przez pryzmat wykorzystania w obu filmach podobnej koncepcji, powołując się na wynikającą z materiału dowodowego okoliczność, iż powódka przed zrealizowaniem swojego filmu przedstawiła pozwanej stworzoną przez siebie koncepcję kampanii reklamowej. Powódka stworzyła założenia kampanii reklamowej oraz - w wyniku realizacji przygotowanych przez siebie założeń - konkretny film reklamowy. Według biegłego zbieżność koncepcji oraz identyczne ujęcie wiodących motywów filmu - skoncentrowanie się na wyrażeniu emocji poprzez podobne ukształtowanie bohaterów obu filmów - stanowią elementy wskazujące na ukryte naśladownictwo filmu "(...)". Zdaniem biegłego film "(...)" nawiązuje do koncepcji pierwszego filmu. Zależności występują w warstwie koncepcji całości. W obu filmach ukazana jest żywiołowa radość z sukcesu polegającego na uzyskaniu dobrej pracy, akcja rozgrywa się w nowoczesnym wnętrzu biurowym, elementem wspólnym jest ukazanie żywiołowo okazywanej radości z uzyskanej pracy bez udziału osób trzecich, co pozwala na nieskrępowana reakcję, występują te same założenia dotyczące wyglądu bohatera filmu, jego cech i zachowania się. Nie podzielając stanowiska powódki co do tożsamości obu porównywanych filmów, biegły stwierdził ukryte naśladownictwo pierwszego filmu w drugim, co odnosi się do powtórzenia oryginalnej koncepcji, prowadzenia akcji. Jakkolwiek fabuła obu filmów jest odmienna, to identyczna jest ich koncepcja i ujęcie wiodących motywów, wyrażające się w skoncentrowaniu akcji na demonstracji przeżyć podobnie ukształtowanego bohatera obu filmów.
W wyroku, sąd zauważył także, że:
Prawo autorskie nakazuje przyznać walor utworu każdemu przejawowi działalności twórczej o indywidualnym charakterze, przy czym nie podlegają ochronie prawa autorskiego idee i pomysły, które nie przybrały żadnej konkretnej formy.
Każdy pomysł korzysta z ochrony prawnoautorskiej, o ile jest wystarczająco zindywidualizowany i twórczy oraz jeżeli został utrwalony w jakiejkolwiek postaci.
W wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 20 grudnia 2006 r. (sygn. akt I ACa 672/06), wydanego w związku ze sporem o ochronę koncepcji targów na gruncie prawa autorskiego, sąd nie uznał możliwości jej potraktowania jako utworu w rozumieniu prawa autorskiego.
Cytując uzasadnienie wyroku:
Jak wywodzi się w apelacji istotą tej koncepcji (pomysłu i projektu organizacji imprezy) było "skupienie dopiero co powstających przedsiębiorców z zakresu reklamy na jednej imprezie, tak aby wykreować branżę i związać ją w szerszej perspektywie czasowej z ową imprezą targową".
Koncepcja ta musiała wykazywać odmienności w stosunku do innych targów branżowych i być "na tyle konkretna, aby w oparciu o nią można takie targi zorganizować".
Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że nie sposób mówić tu o jakiejś oryginalnej koncepcji.
Treść apelacji w części prezentującej ową koncepcję dodatkowo podkreśla tezę Sądu Okręgowego, że chodzi tu o bardzo ogólną ideę sprowadzającą się w gruncie rzeczy do prostego przeniesienie na grunt polski pomysłu organizacji targów branży reklamowej, które powszechnie odbywały się w krajach, w których od dawna występowały stosunki wolnorynkowe w gospodarce.
Jest oczywiste, że w dobie przemian ustroju gospodarczego w naszym kraju kwestią czasu było zorganizowanie podobnej imprezy także w Polsce, gdyż takie po prostu były potrzeby dynamicznie rozwijającego się rynku.
Pomysł organizacji takiej imprezy jest koncepcją na tyle ogólną, że nie może być uważany za twórczy, indywidualny i oryginalny oraz by praktyczne wykorzystanie tej idei przez inny podmiot stanowić mogło czyn nieuczciwej konkurencji czy przejaw naruszenia praw autorskich.
Przy przyjęciu przeciwnego założenia można by się domagać ochrony każdej praktycznie formy aktywności ludzkiej, z powołaniem się na rzeczywiste czy też urojone pierwszeństwo.
Sąd stwierdził także, że:
Jest bowiem oczywiste, że przedmiot niematerialny, określony jako koncepcja organizacji jakiejś imprezy (nie stanowiąca przy tym przedmiotu uregulowania z art. 1 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa własności przemysłowej) aby mogła w ogóle - w razie jej naruszenia, wykorzystania przez inny podmiot - podlegać ochronie na podstawie przepisów prawa, w tym i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - nie może mieć charakteru ogólnego pomysłu i być jedynie powieleniem powszechnie funkcjonujących w rzeczywistości idei i projektów lecz powinna mieć charakter nowatorski i oryginalny.
Pomysł reklamy
Możliwość ochrony na gruncie prawa autorskiego pomysłu reklamy była badana w sprawie, w której wydany został wyrok Sądu Apelacyjnego wKatowicach z dnia 9 października 2012 r. (sygn. Akt V ACa 175/12).
W interesującym nas tu zakresie, istota sporu została przedstawiona w następujący sposób (cytaty z uzasadnienia wyroku):
W uzasadnieniu pozwu [powód] podał, że w dniu 14 maja 2002 r. złożył w siedzibie pozwanej propozycję przeprowadzenia kampanii reklamowej opartej na motywie ośnieżonych gór skalistych na tle niebieskiego nieba. Twierdził, że sam wykonał collage przedstawiający, jak ma wyglądać motyw kampanii reklamowej na bilbordzie i przedstawił pozwanej swój autorski pomysł. Zaproponował pozwanej przeprowadzenie kampanii reklamowej i opisał, jak widziałby tę kampanię. Opisał wygląd reklamy:(...)obraz, a na dole napis czarny na białym tle i określił to co było na collage: (...)W piśmie do pozwanej przedstawił pozwanej propozycję wykorzystania sloganu reklamowego i przeprowadzenie kampanii reklamowej pod tym hasłem zarówno na bilbordach, jak i w telewizji. Akcja na bilbordach przedstawiałaby dwie przeciwności: z jednej strony piękne krajobrazy, które zajmowałyby (...)obrazu, z drugiej napis czarny na białym tle (...). Latem byłyby to krajobrazy gór, fiordów. Zimą byłyby to krajobrazy lagun, ciepłych mórz.
Powód oświadczył, że wszystkie pisma pozostawił w siedzibie pozwanej za pokwitowaniem odbioru, a dwa tygodnie później pozwana zwróciła mu pocztą wszystkie przedstawione przez niego materiały. Rok później pozwana wszczęła ogromną kampanię reklamową według przedstawionego przez niego projektu autorskiego. Na bilbordach(...) zajmował widok ośnieżonych gór skalistych, a pod nim na białym tle czarny napis zakończony słowem (...). W tło wklejono motyw z (...) Ż.. Kampania objęła reklamę zewnętrzną na wszystkich dostępnych nośnikach, w telewizji i prasie. Motywu użyto też w tzw. materiałach (...).
Uzasadniając wyrok, Sąd Apelacyjny nie uznał ochrony pomysłu na tle powyższego stanu faktycznego, zauważając:
Za utwór należy uznać każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Istotą zatem utworu jest również jego sposób wyrażenia (utrwalenia w jakiejkolwiek postaci), co oznacza, że musi on być zindywidualizowany w konkretnej postaci, uzewnętrzniony w treści lub formie rezultat działania. W przeciwieństwie do tak rozumianego utworu stoją natomiast pomysły (idee), które nie zawierają w sobie sposobu wyrażenia. Wśród nich powszechnie wymienia się pomysły na kampanię reklamową. Wyłączenie spod ochrony autorskoprawnej pomysłów miało zapobiec monopolizacji myśli człowieka, które powinny stanowić dobro publiczne, przynajmniej z punktu widzenia prawa autorskiego.
Sam pomysł połączenia obrazu ośnieżonych gór z letnim (...) p., do czego powód nawiązuje, nadal stanowi jedynie zamysł (ideę) na kampanię reklamową, który z ochrony prawa autorskiego jest wyłączony. Co więcej, utworem jest dzieło w całości, a nie jego poszczególne elementy, one nie podlegają odrębnej ochronie.
W innej sprawie, dotyczącej wystawy zjawisk (złudzeń) optycznych, Sąd Okręgowy we Wrocławiu w wyroku z dnia 10 maja 2013 r. (sygn. akt IC 1879/12; wyrok nieprawomocny) potwierdził możliwość ochrony pomysłu, w przypadku, w którym został on zindywidualizowany. Sprawa ta, dotycząca wystawy zjawisk (złudzeń) optycznych była kolejną z prowadzonych przez powódkę. Abstrahując od okoliczności, że nastąpiło kilkukrotne naruszenie przez różne podmioty, istotne dla naszych rozważań jest że projekt wystawy (koncepcja), w tym dobór zjawisk optycznych, została szczegółowo opisana i zaprezentowana przez powódkę w folderach informacyjnych.
Sąd stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że:
każdy pomysł korzysta z ochrony prawno – autorskiej, jeśli jest wystarczająco zindywidualizowany i twórczy oraz jeżeli został utrwalony w jakiejkolwiek postaci
Sąd stwierdził ponadto w swoich wywodach, że:
Powódka nie mogłaby zatem dochodzić ochrony samego pomysłu, o ile nie zostałby on w żaden sposób uzewnętrzniony. Idea stanowi bowiem element procesu powstawania dzieła i – o ile nie została jeszcze wyrażona w dziele – nie stanowi samodzielnego przedmiotu ochrony. Początkiem ochrony dzieła jest uzewnętrznienie (ekspresja) będące warunkiem powstania dzieła. Dotyczy to również idei (koncepcji), która zaczyna istnieć z chwilą jej konkretyzacji, tj. nadania jej odpowiedniej formy (M. Poźniak-Niedzielska w: System prawa cywilnego. Tom 13. Prawo autorskie, Warszawa 2003, s. 9-10).
Powódka, działając częściowo samodzielnie, częściowo przy współpracy innych osób, tj. A. J. i A. T., opracowała swoją koncepcję i nadała jej postać materialną poprzez sporządzenie dwóch wersji folderu, pierwszej uproszczonej, drugiej bardziej rozbudowanej. Powódka sporządziła zestawienie interesujących zjawisk optycznych (złudzeń) wraz z rysunkami i opisami wyjaśniającymi istotę zjawisk i wskazującymi na ich interesujące cechy. Z zeznań powódki i świadka A. T. wynika, że powódka i jej współpracownik dokonali pomiarów, że powódka rozważyła rozmieszczenie poszczególnych obiektów w przestrzeni Galerii (...).
Zatem wypracowany przez powódkę pomysł zorganizowania wystawy złudzeń optycznych w Galerii (...) uzyskał materialne wyobrażenie, nie ograniczył się wyłącznie do „koncepcji”, czyli pewnego zjawiska pozostającego wyłącznie w sferze intelektualnej bez wyrażenia na zewnątrz. Istnieje zatem przejaw koncepcji na zewnątrz pozwalający na nadanie jej odpowiedniej formy utworu, a przez to możliwość uzyskania ochrony.
Niezależnie od powyższego niewątpliwie powódka opracowała koncepcję wystawy, dokonała doboru pewnego zestawu zjawisk optycznych, wskazała na ich cechy i interesujące aspekty. Już sam dobór zjawisk optycznych, choćby i tych najprostszych czy najbardziej znanych, ale także tych bardziej zaawansowanych albo dających się zobrazować na różne sposoby, może być uznany za utwór podlegający ochronie według prawa autorskiego.
Pomysł produktu ubezpieczeniowego
Kwestię ochrony pomysłu w prawie autorskim, a ściślej mówiąc, traktowania pewnej koncepcji jako spełniającej przesłanki uznania jej za utwór, dotyczył wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 listopada 2008 r. (sygn. akt I ACa 234/08). Sprawa dotyczyła stworzenia przez powoda nowego produktu ubezpieczeniowego, w ramach organizowanego przez pozwanego konkursu. Projekt powoda stanowił ogólne warunki kompleksowego ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków i odpowiedzialności cywilnej rowerzysty. Przy czym miał on formę nieskończoną; obok gotowych klauzul wzorca zamieszczone zostały jedynie szkicowe propozycje.
Analizując uzasadnienie wyroku w interesującym nas zakresie, Sąd Apelacyjny stwierdził:
Jak trafnie opisał Sąd Okręgowy, projekt powoda stanowił ogólne warunki kompleksowego ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków i odpowiedzialności cywilnej rowerzysty, przy czym miał on formę nieskończoną; obok gotowych klauzul wzorca zamieszczone zostały jedynie szkicowe propozycje. Nadto, co trzeba dodać (uzupełnić), poprzedzony był opisem zasadniczych cech tego nowego produktu ubezpieczeniowego.
Jako taki, z punktu widzenia formalnych wymogów prawa autorskiego, miał dostateczną postać ustalenia, chociaż niedokończoną (art. 1 ust. 3 pr. aut.). Nie był więc tylko pomysłem, ideą, jak to przyjął w końcowych rozważaniach Sąd I instancji. Nie był też wyrazem idei, procedur, metod, zasad, koncepcji lub odkryć, o których mowa w art. 1 ust. 2^1 pr. aut.
Sąd Okręgowy rozpatrując sprawę w pierwszej instancji, kwalifikując pracę powoda jako "pomysł", zauważył bowiem, że:
sam pomysł, temat nie podlega ochronie prawnoautorskiej. Ochronie podlega nie temat, lecz jego indywidualizacja, zaś wykorzystanie cudzego pomysłu nie stanowi jeszcze opracowania cudzego utworu, ale własny oryginalny utwór.