Source: http://www.fijalkowskimariusz.pl/2012/07/
Timestamp: 2020-08-04 08:57:39+00:00
Document Index: 10512388

Matched Legal Cases: ['art. 101', 'art. 20', 'art. 20', 'art. 20', 'art. 20', 'art. 20']

2012 Lipiec | dr Mariusz Fijałkowski
Odwołanie z naruszeniem prawa?
W dniu dzisiejszym działając w oparciu o postanowienia art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym złożyłem skierowane do Rady Miejskiej w Łęcznej wezwanie do usunięcia naruszenia prawa w związku z podjęciem przez Radę na ostatniej sesji uchwały Nr XXI/132/2012 zmieniającej uchwałę w sprawie powołania stałych Komisji Rady Miejskiej w Łęcznej. Na podstawie tej uchwały zostałem odwołany z funkcji Przewodniczącego Komisji Etyki oraz jej członka. Jednak sama procedura podejmowania tej uchwały, jak i pośpiech z jakim to uczyniono budzą już wiele wątpliwości prawnych.
Przy podejmowaniu tej uchwały doszło moim zdaniem do rażącego naruszenia przepisów ustawy o samorządzie gminnym oraz Statutu Gminy Łęczna. Pierwsze naruszenie dotyczy § 52 ust. 4 Statutu Gminy Łęczna. Przepis ten stanowi, że „wnioskodawca – o ile nie jest nim Burmistrz – przedstawia projekt uchwały Przewodniczącemu Rady, co najmniej na 10 dni przed datą sesji”. W tym przypadku wnioskodawcami była grupa radnych. Ich wniosek zawierał datę 9 lipca, a do Rady Miejskiej wpłynął w dniu 11 lipca 2012 roku, czyli w dniu obrad XXI sesji Rady ! Według powyższej regulacji statutowej wniosek ten wraz z projektem uchwały powinien wpłynąć do Rady, co najmniej na 10 dni przed datą sesji. Jak widać termin ten nie został zachowany, a radni ( w tym i ja) nie mieli możliwości wcześniejszego zapoznania się z projektem uchwały. Przytoczę w tym miejscu fragment wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 6 listopada 2007 roku (III S.A./Kr 783/07, LEX nr 340503): “Obowiązek dostarczenia radnym projektu uchwały przed sesją, na której ma być przedmiotem głosowania, nie tylko zapewnia wszystkim radnym możliwość merytorycznego przygotowania się do zajęcia stanowiska w sprawie, ale - co równie istotne - chroni mniejszość radnych, którzy powiadomieni o treści projektu, którego nie akceptują, mogą podjąć starania o pozyskanie poparcia dodatkowej liczby radnych”.
W moim przypadku od momentu, w którym dowiedziałem się o projekcie uchwały w sprawie mojego odwołania do podjęcia uchwały minęło około pół godziny. Tempo wręcz ekspresowe.
Drugie naruszenie dotyczy tym razem art. 20 ust. 1a ustawy o samorządzie gminnym. Według tego przepisu rada gminy może wprowadzić zmiany w porządku obrad bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady. Przewodnicząca Rady Krystyna Borkowska nie zarządziła jednak głosowania nad zmianą porządku obrad sesji, lecz szybko dokonała tej zmiany w formie autopoprawki, informując jedynie o tym fakcie radnych. Dopiero wtedy przekazano radnym projekt uchwały w sprawie mojego odwołania.
Stanowi to moim zdaniem rażące naruszenie art. 20 ust. 1a ustawy o samorządzie gminnym. Na potwierdzenie moich słów przytoczę fragment komentarza do ustawy o samorządzie gminnym (A. Szewc, Teza 6 do art. 20 (W:) A. Szewc, G. Jyż, Z. Pławecki, Ustawa o samorządzie gminnym. Komentarz, ABC 2010): “Wprowadzenie zmian w porządku obrad wymaga bezwzględnej większości głosów ustawowego składu rady (art. 20 ust. 1a u.s.g.). Przepis ten odnosi się zarówno do zmian w porządku proponowanym do uchwalenia, jak i już uchwalonym. Wobec wyraźnego określenia w art. 20 ust. 1a ustawy o samorządzie gminnym, iż wprowadzanie zmian w porządku obrad należy do rady gminy, nie można uznać w tym zakresie kompetencji przewodniczącego rady“. Jak wynika z powyższego Przewodnicząca Rady nie miała prawa samodzielnie dokonać zmiany porządku obrad. Powinna ona zarządzić w tej sprawie głosowanie i uzyskać zgodę, co najmniej 11 radnych.
Szanuję kompetencje Rady Miejskiej do kreowania składów osobowych swoich komisji, jednakże nie zgadzam się, aby odbywało się to z naruszeniem ustawy o samorządzie gminnym oraz Statutu Gminy Łęczna. Wykorzystywanie faktu posiadania większości w Radzie nie oznacza, że można nie stosować się do reguł powszechnie obowiązującego prawa. Nie usprawiedliwia też tego tzw. “łęczyńska specyfika”. Zanim wprowadzi się coś pod obrady, a potem podniesie za tym rękę warto sprawdzić czy robi się to zgodnie z prawem, ponieważ bierze się za to odpowiedzialność. Może w poprzednich kadencjach Rady nikt by na to nie zwrócił uwagi, ale te czasy chyba bezpowrotnie minęły. Ja na takie rzeczy zwracam uwagę i to samo radzę “grupie radnych”.
Wobec powyższych zarzutów i wątpliwości co do zgodności z prawem podjęcia wyżej wymienionej uchwały wezwałem Radę Miejską do usunięcia naruszeń prawa poprzez uchylenie uchwały Nr XXI/132/2012. Pozostaje mi tylko czekać na odpowiedź. Mam nadzieję, że Rada ustosunkuje się w jakiś sposób do powyższych zarzutów. Jeżeli jednak wezwanie do usunięcia naruszeń prawa pozostanie bezskuteczne skorzystam z prawa zaskarżenia uchwały do sądu administracyjnego.
Przed dzisiejszą sesją Rady Miejskiej myślałem, że w końcu Rada przestanie zajmować się sobą i ciągłym atakowaniem “niepokornych radnych”. Znowu nie doceniłem twórczości “koalicji”. Tym razem radni postanowili odwołać mnie z funkcji Przewodniczącego Komisji Etyki Rady Miejskiej w Łęcznej.
Pod wnioskiem o moje odwołanie podpisali się: Krystyna Borkowska, Bogusław Góral, Jacek Kubicki, Małgorzata Olech, Roman Misiewicz, Teresa Wnuk, ostatnie nazwisko ciężko rozczytać. Wyżej wymienieni radni w uzasadnieniu wniosku napisali, że swoim zachowaniem naruszyłem zasady etyki w zakresie współpracy w strukturach Rady Miejskiej, a przez to utraciłem zaufanie i ich zdaniem możliwości pracy w Komisji Etyki. Jeżeli informowanie mieszkańców o bieżących wydarzeniach w Radzie, krytykowanie działań Burmistrza, posiadanie własnego zdania na wiele spraw, czy głosowanie przeciwko ciągłym podwyżkom to naruszenie zasad etyki to naprawdę gratuluję tym radnym poczucia humoru.
Każdy radny powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny i głosowania w Radzie. Głosowania są jawne, a radni mogą zostać poddani krytyce i ocenie przez mieszkańców. Warto wyciągnąć z tego wnioski, a nie obrażać się z tego powodu. Pozbawienie funkcji jednego lub drugiego radnego nie spowoduje zamknięcia mu ust. Nie spowoduje to też tego, że do mieszkańców przestanie płynąć przekaz o wydarzeniach jakie mają miejsce w Radzie.
Głosowanie zakończyło się spodziewaną wygraną koalicji. Za odwołaniem głosowało 11 radnych, 3 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. Dziękuję radnemu Pawlakowi i radnemu Łagodzińskiemu, którzy byli przeciw.
Zostałem radnym dla ludzi i tylko działania dla ludzi będę wspierał. Nie muszę być przy tym przewodniczącym żadnej komisji w Radzie. Nie będę popierał niektórych działań i decyzji tylko dla stanowiska. Dzisiejsze głosowanie nie jest niczym innym, jak tylko typowym politycznym odwołaniem za to, że byłem niepokorny i nie dałem się podporządkować. Dzisiejsze odwołanie nie zmieni mojego poglądu na działania władzy w Naszym mieście i dalej zamierzam Państwu te działania opisywać. Jestem radnym niezależnym i takim zamierzam pozostać. Na pewno nie dam sobie narzucić pewnych łęczyńskich standardów i poglądów, czego życzę również innym radnym.
Ostatnie wydarzenia i ciągłe ataki na młodych radnych pozwalają mi twierdzić, że w tym mieście posiadanie własnego zdania uznawane jest w pewnych kręgach za niedopuszczalne.