Source: http://jakprawnie.pl/artykuly/jak-prawnie-przeciwdzialac-porwaniu-rodzicielskiemu.html
Timestamp: 2019-07-18 15:17:44+00:00
Document Index: 14817269

Matched Legal Cases: ['art. 93', 'art. 87', 'art. 91', 'art. 113', 'art. 59815', 'art. 59817']

Jak prawnie przeciwdziałać porwaniu rodzicielskiemu? | Jak prawnie? - porady prawne online, artykuły prawne
Tematyka prawa rodzinnego, zwłaszcza w zakresie kontaktów pomiędzy rodzicami i dziećmi w przypadku rozwodu, to zagadnienia szczególnie trudne, wrażliwe i niewygodne. Z jednej bowiem strony orzeczenie dotyczące sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej przez rodziców jest jednym tych środków prawnych, które najgłębiej wnikają w życie osobiste stron konfliktu, zaś z drugiej strony siła uczuć rodziców, którzy nie potrafiąc się ze sobą porozumieć, rozpoczyna trudną, zwłaszcza dla dziecka, walkę o prawo do realizacji praw rodzicielskich.
W polskim prawie rodzinnym zasadą jest, iż władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom (art. 93 § 1 k.r.i.o.), niezależnie od tego, czy mieszkają oni razem i wychowują dziecko wspólnie, jednak należy pamiętać, iż mają oni obowiązek wzajemnego szanowania się oraz wspierania (art. 87 k.r.i.o.). Od tej zasady możliwe jest jednak odstępstwo, które wynika bezpośrednio z art. 91 § 2 k.r.i.o., a które znajduje swoje oparcie w najważniejszej przesłance całego rozdziału II tej ustawy – dobru dziecka.
Zgodnie z art. 113 k.r.i.o. niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy.
Tyle w teorii, przejdźmy do praktyki. Najczęstszym orzeczeniem sądowym w zakresie powierzenia opieki nad dzieckiem jest, co powszechnie wiadomo, powierzenie jej matce. Nie oznacza to jednak automatycznie tego, iż ojciec zostaje pozbawiony władzy rodzicielskiej w sensie prawnym, wręcz przeciwnie, nadal ma on możliwość i obowiązek wychowywania dziecka (chyba, że zostanie w orzeczeniu pozbawiony władzy rodzicielskiej). Co więcej, należy zwrócić uwagę na to, iż zgodnie z orzecznictwem obligatoryjne jest wydanie dziecka drugiemu rodzicowi, z którym na co dzień nie mieszka, a posiada władzę rodzicielską i prawo do kontaktów, a rodzic ten powinien później odprowadzić dziecko do drugiego rodzica (uchwała SN z dnia 28.08.2008, III CZP 75/08).
Praktyka zna jednak mnóstwo przypadków, w których orzeczenia sądów nie są faktycznie wykonywane. Polega to zwykle albo na ograniczaniu możliwości spotkania drugiego rodzica z dzieckiem, przeprowadzeniu się do odległego miejsca zamieszkania bez konsultacji z drugim rodzicem czy samodzielne podejmowanie decyzji dotyczących ważnych spraw dziecka. Czy w takiej sytuacji drugi rodzic jest bezradny? Nie. Ale czeka go bardzo trudna przeprawa.
Pierwszym krokiem w takim przypadku nieuchronnie powinna być próba kontaktu z rodzicem lub dzieckiem, jeśli tylko istnieje taka możliwość, co wynika, jak podkreśla się w orzecznictwie, z wyżej opisanych regulacji, tj. zasady współdziałania dla dobra dziecka. Poza tym wszelkie próby kontaktu, w tym również z dzieckiem, stawiają rodzica w o wiele lepszym świetle w ewentualnym postępowaniu sądowym, niż w przypadku, gdyby od razu zostały „wytoczone ciężkie działa”. Praktyka pokazuje, że próby kontaktu w takich przypadkach rzadko przynoszą oczekiwany rezultat, w związku z czym kolejnym krokiem winno już być pisemne wezwanie do zaprzestania naruszeń prawa rodzica do kontaktu z dzieckiem pod rygorem przeprowadzenia odpowiedniego postępowania sądowego. Wezwanie takie powinno zostać wysłane listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, jednak, co oczywiste, jest możliwe tylko w przypadku, gdy znany jest adres zamieszkania dziecka i rodzica sprawującego opiekę. O porwaniach rodzicielskich napiszę jednak później.
Zgodnie z przepisami art. 59815 i następnych Kodeksu postępowania cywilnego naruszanie obowiązków związanych z kontaktem z dzieckiem rodzicowi grozi sankcja pieniężna wypłacana drugiemu z nich. Jest to nieprocesowe postępowanie wnioskowe (konieczne jest więc wystąpienie do sądu z żądaniem podjęcia działań). Sąd najpierw zagrozi zastosowaniem sankcji pieniężnej osobie naruszającej prawo, a następnie, jeśli ta nadal się uchyla od wykonania obowiązków na niej ciążących – wymierzy zagrożoną grzywnę, lub w wyjątkowych przypadkach dokona zmiany jej wysokości.
Zgodnie z treścią art. 59817 k.p.c. jeżeli do kontaktu nie doszło wskutek niewykonania lub niewłaściwego wykonania przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, sąd opiekuńczy przyzna od tej osoby uprawnionemu do kontaktu zwrot jego uzasadnionych wydatków poniesionych w związku z przygotowaniem kontaktu. Za takowe koszta uznać należy np. koszt dojazdu do wyznaczonego miejsca, w którym do kontaktu z dzieckiem miało dojść.
Najbardziej drastycznym środkiem, jaki przewiduje k.p.c., jest możliwość doprowadzenia do przymusowego odebrania osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką. Orzeczenie o odebraniu dziecka może nastąpić wyłącznie po przeprowadzeniu przez sąd rozprawy, podczas której przesłuchuje się nie tylko rodziców i świadków, ale także dziecko, jeśli jest ono zdolne do złożenia zeznań. Najczęściej jednak dzieci składają zeznania poza miejscem rozprawy, w specjalnie dostosowanym pomieszczeniu i w towarzystwie psychologa dziecięcego.
Podobnie ma się sytuacja w przypadku, w którym aktualny adres zamieszkania dziecka nie jest znany. W takim wypadku sąd cywilny ma prawo, wykorzystując do tego celu Policję, przeprowadzić postępowanie zmierzające do ustalenia miejsca zamieszkania dziecka. Wtedy Policja, na żądanie sądu, zobowiązana jest podjąć postępowanie, a następnie przekazać swoje ustalenia sądowi. Na etapie prowadzenia postępowania przez Policję uprawniony do kontaktów nie dysponuje prawem do przeglądania akt sprawy, a w konsekwencji musi on czekać na rozstrzygnięcie ze strony Policji. Należy mieć na uwadze, iż uprawniony do kontaktów nie jest w postępowaniu prowadzonym przez Policję na wniosek sądu stroną.
Takie sytuacje, jak powyżej opisana, zdarzają się nader często i dotyczą tzw. porwań rodzicielskich. Należy jednak pamiętać, iż nawet w przypadku, gdy postępowanie o odebranie dziecka zostało już ukończone, to nie jest to jednoznaczne z odebraniem praw rodzicielskich drugiemu rodzicowi. Oczywiście, dokonanie porwania rodzicielskiego może być silną przesłanką dla odebrania władzy temu rodzicowi, jednak należy tego dokonać w zupełnie innym postępowaniu.