Source: http://medfor.me/topic/378-dodatkowa-praca-na-sta%C5%BCu/?page=2&tab=comments
Timestamp: 2018-07-17 19:19:11+00:00
Document Index: 91267024

Matched Legal Cases: ['Art. 51', 'Art. 51', 'Art 57', 'Art 51', 'Art 51', 'Art 57']

Dodatkowa praca na stażu? - Strona 2 - Miejsca stażowe i specjalizacyjne - MedFor.me: Portal Lekarzy i Studentów Medycyny
Dodatkowa praca na stażu?
Przez dsk, September 10, 2011 w Miejsca stażowe i specjalizacyjne
praca na stażu
Napisano March 27, 2012
Do pracy niezwiązanej z wykonywaniem zawodu ma się to nijak - moizesz robić co chcesz, bylebyś tylko nie łamał prawa i stawiał się w szpitalu kiedy trzeba
blademccoy 13
Napisano July 2, 2012
hmmm... a teraz nasunelo mi sie jeszcze jedno pytanie
jako ze po studiach 'najkorzystniejszą' branżą do pracy dodatkowej jest albo przemysl farmaceutyczny, albo przemysl zwiazany ze sprzetem medycznym... czy podjecie pracy jako np przedstawiciel medyczny lub farmaceutyczny jest mozliwe? ...chodzi mi tutaj glownie o teoretyczny 'konflikt interesow' - lekarz, pracujacy dla firmy farmaceutycznej moze teoretycznie propagowac leki tej firmy, wypisujac je czesciej na receptach itd itp...
czy też nie ma zapisów które by tego zabraniały?
...dzwoniłem dzisiaj do Izby Lekarskiej, ale odeslali mnie zebym oddzwonil jutro sie zapytac
Podejrzewam, że nikt ich o to jeszcze nie pytał. Pracę lekarza z pracą przedstawiciela pogodzić jest logistycznie ciężko (godziny pracy się pokrywają), zresztą nie wiem po co to robić.
Prawo nie zabrania wprost takiej praktyki - zabrania jedynie sprzedawania przez lekarza produktów leczniczych, wyrobów medycznych etc.
...chodzi mi tutaj glownie o teoretyczny 'konflikt interesow' - lekarz, pracujacy dla firmy farmaceutycznej moze teoretycznie propagowac leki tej firmy, wypisujac je czesciej na receptach itd itp...
"Art. 51a.
1. Lekarz nie powinien przyjmować korzyści od przedstawicieli przemysłu medycznego, jeżeli może to ograniczyć obiektywizm jego opinii zawodowych lub podważyć zaufanie do zawodu lekarza."
"Art. 51b.
Lekarzowi mającemu związki finansowe z przemysłem medycznym nie wolno w żaden sposób odstąpić od podejmowania w pełni obiektywnych decyzji klinicznych lub działania w najlepszym interesie pacjentów i osób biorących udział w badaniach."
Art 57.3.
"Lekarz nie powinien dokonywać wyboru i rekomendacji ośrodka leczniczego oraz metody diagnostyki ze względu na własne korzyści."
Wszystko rozbija się tutaj o "godność zawodu lekarskiego", która w tym wypadku może być (i zapewne będzie) naruszona. Naruszenie owej godności może się skończyć postępowaniem przed sądem lekarskim.
Gdyby taka sprawa trafiła do mnie nie miałbym wątpliwości, że takie postępowanie ową godność narusza.
hmmm... czyli w teorii:
Ad Art 51a
Jeśli nie będę subiektywnie podchodził do tematu, ale obiektywnie będę wydawał opinie, przepisywał leki itd itp, nie propagując działalności związanej z moim przedstawicielstwem (tj. zachowam obiektywizm), to tego punktu nie narusze. Dopoki nie stwarzam sytuacji w ktorej zachodzi podejrzenie ze moge robic jakies przekrety, albo przestaje wydawac obiektywne opinie to nic zlego nie robie...
Ad Art 51b
Tutaj jw - dopoki nikomu nie szkodze, a decyzje podejmuje obiektywne to wszystko jest ok
Ad Art 57.3
Przepisuje leki takie jak uwazam za sluszne, informuje pacjentow o tym ze lek mozna zamienic tez innym, a jesli np bylbym innym przedstawicielem (np od sprzetu, albo czegos tam) to po prostu nie wskazuje mu zadnych miejsc - tutaj znowu zachowujac sie obiektywnie i mowiac 'moze pan/pani podjac diagnostyke w dowolnie wybranym przez siebie osrodku'.
godność godnością - ale co jak co trzeba iść gdzieś pracować, bo za te pieniądze które nam oferują na stażu 'godnie' wyżyć się nie da... tak więc uważam że uczciwie pracując, nie naruszając przepisów i nie szkodząc pacjentom etc, nikt nie powinien sie czepiac tego ze chce zarobic wiecej pieniedzy i zyc na poziomie... ja rozumiem żeby ścigać kogoś za lewe interesy, łapówki itd itp... a dość już mam programowania i innych pierdół i czymś w kierunku medycznym bym się chętnie zajął :] ...tylko teraz pozostaje kwestia przepisów, bo jak któreś przepisy mówią wprost 'nie' to wtedy juz lipton... jesli zaden przepis nie zakazuje mi wprost to dlaczego ktos by mial drazyc zeby mnie ukrecic? ...no poza zazdrością może
co do godzin pracy to kwestia ktora zamierzam z ewentualnym pracodawca dogadac, jesli sie nie dogadam, to w momencie podjecia stazu po prostu rezygnuje z pracy przedstawiciela i tyle :] ...i szukam innej pracy :]
hmmm... dobra, Pani z DILu rozwiała moje wątpliwości
jest tak jak mówiłeś Matt...
można podjąć dowolną pracę w trakcie stażu, aczkolwiek niepowiązaną w żaden sposób z przemysłem farmaceutycznym, medycznym itd itp.
nie ma zakazu bezpośredniego podejmowania pracy dla firm farmaceutycznych i innych, aczkolwiek jeśli ktoś podjąłby się takiej pracy, to może to go stawiać w złym świetle w społeczności lekarskiej (jako że osoba ta związała się z przemysłem farmaceutycznym i jest na ich usługach), a co za tym idzie może to prowadzić nawet do utraty prawa wykonywania zawodu lekarza..
czyli innymi słowy lipa i przez kolejne lata będę musiał zajmować się informatyką... bleee
Dopoki nie stwarzam sytuacji w ktorej zachodzi podejrzenie ze moge robic jakies przekrety, albo przestaje wydawac obiektywne opinie to nic zlego nie robie...
Sama praca dla firmy farmaceutycznej stwarza poważne podejrzenie braku obiektywności. Prawda jest taka, że lekarz reklamujący leki firmy X nie jest obiektywny - nie powie, że firma Y jest pod tym względem lepsza, bo po prostu nie zarobi.
Przepisuje leki takie jak uwazam za sluszne, informuje pacjentow o tym ze lek mozna zamienic tez innym
Wystarczy, że wypiszesz lek firmy X i pacjent ten lek kupi, a Rzecznik będzie czepliwy -->postępowanie wyjaśniające masz jak w banku
godność godnością - ale co jak co trzeba iść gdzieś pracować, bo za te pieniądze które nam oferują na stażu 'godnie' wyżyć się nie da...
To zalezy co rozumiesz przez godne życie
To, że na stażu mało płacą (bo i mało się robi tak naprawdę) nie oznacza, że można przehandlować godność zawodu na papierki z królami polskimi ;] Wszak zawód lekarza to nie to samo co pani w sklepie.
jesli zaden przepis nie zakazuje mi wprost to dlaczego ktos by mial drazyc zeby mnie ukrecic? ...no poza zazdrością może
Widzisz, są jeszcze w samorządzie osoby dla których "godność zawodu" to coś więcej niż pusty frazes. Prawda jest taka, że tego typu postępowanie godzi w wizerunek całego samorządu i zawodu jako takiego, a nie tylko lekarza, który dopuszcza się złamania KELu.
To, że przepis czegoś nie zabrania wprost jeszcze o niczym nie świadczy - zgodnie z polską doktryną prawną (wyłożoną m.in. w kpk 7) ocena dowodów przez odpowiednie organa postępowania jest swobodna.
Ustawa o izbach lekarskich tez zawiera taki zapis:
" Organy prowadzące postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy kształtują swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego."
Krótko mówiąc sąd lekarski po rozpoznaniu sprawy może spokojnie uznać, że łamiesz KEL i dobrać Ci się do tyłka.
Wystarczy, że na podstawie doświadczenia życiowego wysnują wniosek, że pracując w firmie możesz nie być obiektywny w kwestii ordynacji leków, żeby nabić sobie sprzedaż i załatwić premię.
co do godzin pracy to kwestia ktora zamierzam z ewentualnym pracodawca dogadac, jesli sie nie dogadam, to w momencie podjecia stazu po prostu rezygnuje z pracy przedstawiciela i tyle :]
Cóż, z tego co mówią znajomi przedstawiciele raczej nie dogadasz - chyba, że masz zamiar robić staż na papierze i wychodzić ze szpitala najpóźniej o godzinie 10
Z racji wykształcenia siedziałem w OSL więc wiem jak interpretowane są przepisy i jak się orzeka w tego typu sprawach.
a co za tym idzie może to prowadzić nawet do utraty prawa wykonywania zawodu lekarza..
Teoretycznie tak - praktycznie, na permanentne pozbawienie PWZ raczej bym w takim przypadku nie liczył. Najlepsze są oczywiście kary finansowe - nie są wygórowane, ale konieczność oddania OIL kilkunastu tysięcy złotych może nieźle zaboleć kieszeń.
bądź co bądź cieszę się że sytuacja stała się dla mnie klarowna zanim wybrałem się na jakąkolwiek rozmowę kwalifikacyjną ...bo trochę tych CV rozesłałem w sumie... ale najważniejsze że wiem żeby trzymać się z daleka od firm farmaceutycznych i innych od przemysłu medycznego
chyba, że masz zamiar robić staż na papierze i wychodzić ze szpitala najpóźniej o godzinie 10
hehe co jak co, ale ze stażu zamierzam się czegoś nauczyć, bo po stażu będzie już za późno na dokształcanie, a mały błąd może kosztować człowieka karierę ...a zresztą za to mi płacą że tam siedzę, więc źle bym się czuł biorąc pieniądze i kończąc staż o 10 ...mam tylko nadzieję że trafię do szpitala w którym będę mógł się czegoś nauczyć...
dzięki Matt za wyczerpujące podejście do tematu, bowiem w znaczącym stopniu mnie przekonałeś do tego żeby odstąpić od pomysłu pracy dla koncernów farmaceutycznych ...dużo aspektów nie dostrzegałem wcześniej, a przecież w sumie oczywistym jest że nikt mnie nie będzie pytał czy jestem obiektywny, tylko automatycznie patrzą na mnie jak na 'lekarza na usługach korporacji farmaceutycznej'...
...poszukam sobie posady informatyka, tak jak dotychczas ...tutaj nikt w OILu mnie ścigał nie będzie, a praca ta ma to do siebie że można i dostosować godziny pobytu w biurze, i pracować zdalnie... tak że powinienem mieć możliwość żeby sobie nieco dorobić do pensji stażowej, o ile uda mi się coś nowego znaleźć
Przejdź do listy tematów Miejsca stażowe i specjalizacyjne
Przez -Anthrax-
Rozpoczęty September 13, 2016