Source: https://dom.trojmiasto.pl/Jak-rozwiazywac-typowe-sasiedzkie-spory-n123477.html
Timestamp: 2020-06-05 19:09:45+00:00
Document Index: 55876102

Matched Legal Cases: ['art. 144', 'art. 140', 'art. 18', 'art. 24', 'art 144', 'art 10', 'art. 51']

Jak rozwiązywać typowe sąsiedzkie spory? - Serwis DOM i NIERUCHOMOŚCI
6 maja 2018 (artykuł sprzed 2 lat) (277 opinii) autor: Joanna Puchala
Spory sąsiedzkie powinny być rozwiązywane już w zalążku. Próba polubownego załatwienia nieporozumień jest najlepszą drogą rozwiązywania konfliktu. mat. prasowe 123rf
Dobry sąsiad to skarb, zły - przekleństwo. Większość z nas ma doświadczenia i z tymi pierwszymi, i z tymi drugimi, którzy zakłócają ciszę i na różne sposoby łamią zasady życia pod jednym dachem. Jak rozwiązać spór, kiedy wyczerpiemy już wszystkie możliwości rozwiązania go polubownie?
Czy miałeś kiedyś konflikt z sąsiadem?
tak, ale dotyczył błahych kwestii 10%
tak, pojedyncze epizody 35%
tak, właśnie się zastanawiam co dalej robić 26%
tak, sprawa trafiła do sądu 8%
nie, nie miałem takiej sytuacji 10%
nie, ale nie raz słyszałem o takich problemach 11%
- Rozwiązywanie sąsiedzkich konfliktów nie należy do zadań straży miejskiej i w takie sprawy z zasady funkcjonariusze nie ingerują, o ile przy okazji toczonych sporów nie są popełniane wykroczenia - tłumaczy Wojciech Siółkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.
Do podejmowania interwencji domowych straż miejska nie ma uprawnień. W takiej sytuacji powinna być wzywana policja.
- Zdarza się, że wezwany na interwencję patrol ma do czynienia z sąsiedzkimi nieporozumieniami. Strażnicy próbują wtedy namówić zwaśnione strony do polubownego zakończenia sporu. Dzięki mediacji naszych funkcjonariuszy w niektórych sprawach udało się osiągnąć ugodę. Wśród przykładów można wymienić konflikty, których podłożem było dokarmianie kotów lub gołębi, zbyt głośne szczekanie psa albo pozostawianie auta przez jednego kierowcę, w "ulubionym miejscu" innego - mówi Wojciech Siółkowski. - Bywało, że ktoś oburzony zachowaniem sąsiada, zamiast poinformować go, w czym tkwi problem, od razu wzywał mundurowych.
Sąsiedzkie spory powinny być rozwiązywane już w zalążku. Jeżeli nie ma takiej możliwości, to sposób rozwikłania problemu będzie zależny od tego, czy mieszkamy w bloku czy domu jednorodzinnym.
Temat numer jeden: zakłócanie ciszy nocnej
Najpowszechniejszą formą zakłócania korzystania z nieruchomości, które znajdują się w sąsiedztwie są tzw. immisje, które uregulowane zostały w Kodeksie cywilnym w art. 144 k.c.
- Każdy właściciel zanim podejmie jakikolwiek działania na swojej nieruchomości musi uprzednio zastanowić się, czy jego postępowanie nie wpłynie na sytuację sąsiada, dla którego takie zachowanie może mieć charakter uciążliwy. Wzorcowym przykładem jest grillujący w czasie "majówki" sąsiad w ogrodzie, którego intensywny dym przeszkadza jego sąsiadowi w relaksowaniu się w obszarze swojej przestrzeni - mówi radca prawny Alicja Sławińska z Kancelarii Radcy Prawnego Rafała Dylewskiego.
Immisje dzielimy na bezpośrednie i pośrednie.
- Immisje bezpośrednie z uwagi na fizyczną ingerencję w cudzy obszar własności zakazane wprost na mocy art. 140 k.c. Z kolei immisja pośrednia oddziałuje na nieruchomość sąsiednią, na przykład na skutek wytwarzania hałasu, nieprzyjemnych zapachów czy zakłócając korzystanie z nieruchomości sąsiednich w normalny sposób - dodaje Alicja Sławińska.
Jednym z najczęstszych powodów kłótni z sąsiadem jest zakłócanie spokoju. Chodzi tu głównie o hałas w późnych godzinach wieczornych lub nocą.
Czytaj także: głośna budowa za oknem, w jakich godzinach mogą pracować?
Warto przy tym zaznaczyć, że w przypadku sąsiadów w domach jednorodzinnych nie istnieje coś takiego jak przestrzeganie ciszy nocnej. Obowiązuje natomiast Kodeks wykroczeń, który reguluje kwestię spoczynku nocnego. Za jego zakłócanie grozi kara grzywny do 5000 zł, co wynika z art. 18 kw w zw. z art. 24 par. 1 kw. Występująca w blokach cisza nocna jest natomiast określana w statucie, regulaminie lub przez uchwałę wspólnoty mieszkaniowej.
- Za zakłócanie spoczynku nocnego grozi mandat. Jeżeli dana osoba nie przyjmuje mandatu, to policja składa wniosek do sądu o ukaranie. Jeśli w czasie pomiędzy zawiadomieniem a przyjazdem policji muzyka zostanie wyłączona, to policja przyjmuje zgłoszenie i może zwrócić się do sądu o ukaranie na podstawie powiadomienia przez sąsiada. Sąd może wziąć pod uwagę okoliczności łagodzące, takie jak uprzedzenie sąsiadów i ich zgoda na jednorazowe zakłócanie spoczynku nocnego - mówi adwokat Maciej Duszewski.
Zakłócanie spoczynku nocnego jest jednym z najczęstszych powodów konfliktów sąsiedzkich. mat. prasowe 123rf
Spór o remont
O ile dochodzenie swoich praw w przypadku zakłócania ciszy nocnej nie należy do najbardziej skomplikowanych, o tyle sytuacja może być trudniejsza, jeśli spór dotyczy prac remontowych. Ta kwestia najbardziej dotyka osoby mieszkające w blokach czy apartamentowcach.
- Warto pamiętać, że w przypadku dużej wspólnoty mieszkaniowej ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali - mając na uwadze dobro wspólnoty i panujące w niej relacje sąsiedzkie - nakłada na jej członków obowiązek przestrzegania porządku domowego i korzystania z nieruchomości wspólnej w sposób nieutrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli. W przypadku członka wspólnoty, który stale i rażąco nie przestrzega narzuconych dla dobra ogółu reguł ustawodawca przewidział szczególny tryb eksmisji, który stanowi daleko posunięty środek prawny i dlatego powinien mieć zastosowanie w ostateczności - dodaje Alicja Sławińska.
Wspólnoty mieszkaniowe dzielimy na małe i duże. Duże to te, w których znajduje się co najmniej siedem lokali mieszkalnych.
- W przypadku małych wspólnot mieszkaniowych obowiązują przepisy ogólne Kodeksu Cywilnego, natomiast duże wspólnoty podlegają pod Ustawę o własności lokali - dodaje Maciej Duszewski.
Konflikty we wspólnotach dotyczą przeważnie zarządzania częściami wspólnymi, zwłaszcza jeżeli wiąże się to z kosztami dla mieszkańców.
Będąc właścicielem nieruchomości, która wchodzi w skład wspólnoty mieszkaniowej mamy prawo do uczestnictwa w decyzjach o częściach wspólnych takich jak: klatki schodowe, piwnice, garaże czy miejsca postojowe. Partycypacja w decyzyjności jest proporcjonalna względem powierzchni naszego mieszkania. To od niej zależy, w jak dużym stopniu będziemy o nich decydować. Jeżeli mamy do czynienia z dużą wspólnotą mieszkaniową to potrzeba uchwały współwłaścicieli. Decyzje są podejmowane większością głosów na zgromadzeniu lub poprzez zbieranie podpisów.
Klasycznym przykładem sporu pomiędzy sąsiadami są kwestie remontowe.
- Jeśli uchwała została podjęta, a jeden z mieszkańców z nią się nie zgadza, bo nie wiedział o podejmowaniu decyzji przez wspólnotę, to może zaskarżyć ją do sądu w terminie do sześciu tygodni od momentu, kiedy się dowiedział o uchwale. Jeśli wspólnota zakwestionuje zaskarżenie, to trzeba uprawdopodobnić, czyli wykazać, że nie wiedziało się wcześniej o uchwale - podkreśla Maciej Duszewski.
W przypadku kwestii remontowych dochodzenie swoich praw zazwyczaj trwa dość długo, bo spór może wymagać tzw. wiadomości specjalnych. W takiej sytuacji powoływani są biegli sądowi, którzy ocenią, czy przykładowo przeprowadzenie takiego remontu jest konieczne i w jakim zakresie. Powoływanie biegłych sądowych dodatkowo wydłuża cały proces.
- Składającemu zaskarżenie przysługuje prawo do wniosku o zabezpieczenie roszczenia na czas trwania poprzez wstrzymanie wykonania uchwały. Przykładowo jeśli na mocy uchwały wspólnota miała zaciągnąć kredyt, to sąd może przychylić się do wniosku i wstrzymać decyzję kredytową - podkreśla Maciej Duszewski.
Czytaj także: czy na terenie należącym do wspólnoty można grillować?
Opinie (277) 6 zablokowanych
Moj sasiad notorycznie napie.rza krzeslami, ma kafelki i jak zacznie tym krzeslem jezdzic to glowa odpada, najgorzej jest kolo 6 rano bo oczywiscie mnie budzii ok 24, 1 w nocy bo tez mnie budzi. I to nie jest jednorazowe przesuniecie, tylko napieprza tak pol godziny z przerwami, co czlowiek przysnie to znow pobudka. Bylam juz z prosba aby podkleil krzeselka, a on stwierdzil, ze widocznie tak juz musi byc, ze slychac. No i nie wiem co zrobic, 3 letnie dziecko mi codziennie wybudza, maz w weekendy spi w salonie zeby sie wyspac a ja zaczynam miec nerwice od tego ciaglego niewyspania.
Kupić sprzęt nagrywać, założyć sprawę q,sądzie wystarczy dowodów z 6 miesięcy, wygra pani
Dodatkowo proszę iść do przychodów z tytułu nerwicy by karta lekarska była i sąd cywilny, wygra pani to karalne jest
grubo, ale tak z ciekawości w jakim budownictwie mieszkasz? (4)
Ja przez 26 lat mieszkałem w wielkiej płycie, potem przez 7 w nowszym budownictwie i nigdy problemu z suwaniem krzesłami nie miałem
Ja też nie. (2)
Bo mieszkam na najwyższym piętrze.
ja mieszkałem na II, potem na I (1)
więc nigdy na najwyższym
ja w piwnicy i tez nie mam problemów
choć kiedyś ze szczurami były
Mnietek menel
Zgadza sie, mieszkam w wielkiej plycie niestety ;-/
Miałem taką sytuację z samotną sąsiadką. Sam jej podkleiłem filcem krzesła. Załatwiliśmy to z uśmiechem. Czasem trzeba pomóc (1)
2018-05-07 06:53
podaj adres tej sasiadki
a ja miałam permanentny problem z trzyletnimi dziećmi sąsiadów (8)
Dwójka chłopców, którzy biegali od rana do wieczora boso po panelach w mieszkaniu nad naszym. I nikt nie zrozumie, kto nie doświadczył. Dzieci potrafiły tak biegać do północy, czasem do pierwszej , tatuś lubił biegać na bieżni (tak, miał bieżnię w mieszkaniu w bloku). Chłopcy ci nie byli wyprowadzani na dwór, a nieraz w sobotę czy niedziela mamusia "wystawiała" ich w łądną pogodę a balkon :) Żeby się przewietrzyły. Nie zrozumie nikt, kto nie przeżył. Ponieważ wspólczesne "wychowanie" polega na wychowywaniu rodziców przez dzieciaczki aniżeli odwrotnie i nic z tym nie zrobisz.
Myślę że krzesłą to pikuś przy cudownych piętach bosych stópek biegających po panelach w "nowym budownictwie" dzieci.
Sąsiedzi kąpali dzieciaczki o 24tej. Te radosnie skakaly w wannie, tragedia. Nowe budownictwo. Wyprowadzili się a ich miejsce zajęła pańcia z pieskiem. Ujada non stop gdy ona jest a wyje gdy jej nie ma. Pańcia pieska nie uciszy bo to naturalne by szczekał. Szczeka też w nocy lub wyje gdy pańci nie ma. Jestem strzępkiem nerwów. Marze o domu.
Chcesz zakazać dzieciom poruszania się?
Biega się po dworze, nie komuś nad głową.
To ile kroków na minutę można wykonać, żeby co poniektórym demagogom nie przeszkadzać?
Nie odróżniasz tępaku chodzenia od biegania? (1)
Można tupać nie tylko przy okazji biegania, odpadzie bezużyteczny.
Co możesz wiedzieć o współczesnym wychowaniu na jednym przykładzie ,a poza tym zapomniałeś (1)
,że sam tak latałeś i dokuczałeś sąsiadom chyba ,że staryz przywiązywali cie do mebli
ja biegałem po dworze
jak wróciłem to nie miałem sił ale teraz tyłki trzymacie na kanapie przed tv albo przy kompie przez pół dnia więc co wy możecie wiedzieć w tym temacie...
Albo ty ,albo twój sąsiad musicie iść do psychiatry ,to nie wstyd tam iść ,bo taki fachowiec
jest dla ludzi , bo niby co niszczy sobie krzesła by Pani dokuczyć i to tak długo ,
Niech Pani dzwoni na 112 za każdym razem
można też hałasować w dzień...żeby nie spał w dzień.... Jak ksiądz na kolendę przyjdzie, to też trzeba się poskarżyć, sąsiadom wszystkim... Jak to spółdzielnia, to do spółdzielni zadzwonić i się poskarżyć - to chyba jedyna zaleta spółdzielni, że jest gdzie się poskarżyć.
ja nie mam nic przeciwko bo często po nocy pracuje .sposoby na nie słuchanie hałasów są.
ale jak ktoś ma dziecko lub psa.. to ma wycinać struny głosowe. ? :D
weź się wyśpij może albo wyprowadź się do domu jednorodzinnego
ja popieram tych którym nie przeszkadza..chociaż na ogół zachowuje się cicho w przeciwieństwie to znajomych
ALE kurk.mnie to że komuś przeszkadza inny człowiek !!!!!
nie dajmy się zwariować! przez prowokatorów..
nauszniki , słuchawki podczas snu jest tyle opcji.
a co sąsiad ma meble wynosić dziecku usta zasłaniać i struny głosowe zwierzakom wycinać?
bo komuś przeszkadza krzesło.
mieszkam w bloku są świry w niektórych blokach co o 3 nad ranem puszczają muzę na całą piczek.
ale krzesła to raczej problem z twoją psychiką.
a ludzie którzy pracują w nocy?
albo wracają do domu z nocki?
albo np kierowca zapomniał zatankować.. a musi coś rano zawieźć.. to ma nie wychodzić z domu bo cisza nocna?
ja raczej w Polsce poszedł bym w drugim kierunku.
wziął za mordy tych którym wszystko przeszkadza :D
mój sąsiad o 3 w nocy przybija coś lub szafę składa ale mam to w dU... dajcie się cieszyć ludziom z życia.. wszyscy żyjemy i pracujemy w tym kraju..
polecam udać się do psychologa.
Jest tylko jedna rada ... za**j g***a czym trzeba - to jest horror, od miesiąca bachory siedzą w bloku i napi**aja ile wlezie ... a ja z nimi zrobię co trzeba.
Kredytobiorcy wciśnięci w 44 metry kwadratowe które mają kowalskiego za ścianą w apartamentach (4)
Nagle zoriętowali się że kupili bukier za 500 tys zł z kredytem na 30 lat z sąsiadami za ścianą :)
trudno żeby wszyscy w domach mieszkali, mózgu
Widzę że "modlitwę polaka" znasz na pamięć
Wszędzie hałaś!
W 25 metrów również. Widziałem takie mieszkania, bardzo cienkie ściany. Ale ten problem nie dotyczy tylko nowych bloków, w starych też wszystko słychać a pod domkami jedno lub kilkumieszkaniowymi również idioci się zdarzają, co od 7 rano przodownicy pracy już do pracy, wiercenie, rąbanie drewna przy domu... Tacy ludzie to d**ile i prymitywy nie szanujący ciszy i spokoju.
też się dziwie.. że przeszkadza ludziom inny człowiek.
ci co pracują w nocy ale muszą mieć z takimi przeje.. :D
ale to musi po prosu wymrzeć nie życzę śmierci nikomu
ale sporo ludzi mściwych znam bardziej ze starszego pokolenia.
i nie jest problemem tu wiek a psychika która siada ludziom starszym..
rozumiem jak ktoś napierd.. o 3 w nocy
ale o ile się nie mylę.. to ludzie starsi mają twardszy sen :D
i na prawdę potrzeba starań by zbudzić delikwenta.
więc co sąsiad robi starszy jak nie ze szklanką z nudów słucha innych xD
najgorsze jest to że to samo pokolenie.. chociaż nie należy ludzi wrzucać do jednego worka.
za czasów komuny.. wtedy szaleli:D a teraz pajacują:D
tym którym się nudzi przydała by się druga zmiana w pracy :D
mój sąsiad z parteru który pochodzi z Iławy juz tydzień temu rozpoczął swój coroczny cyrk (32)
wystawił basenik, trampolinę i dzieciaki jego oraz jego kumpli wrzeszczą cały dzień, mogliby pójść na pobliski plac zabaw ale po co, teraz jak było trochę wolnego wpadali do niego kumple jego pokroju oraz jakaś rodzinka. od 14-15 rozpalali już grilla i tak do późnej nocy. śmiechy, głośna rozmowa, bluzgi raz nawet się szarpali. w ogródku w workach śmieci które leżą kilka dni, puszki przepełniona popielniczka. makabra, rozglądam się za innym mieszkaniem tylko jak ja sprzedam swoje? kto kupi z takim sąsiadem na dole?
ile gęgasz?
i ile metrów
kogo to winna (7)
Winna pana wzywa się policję,za to jest 500 zł mandatu, za palenie papierosów na balkonie też jest mandat a notorycznie trampoliny również, po prostu trzeba działać a nie pozwalać
Za palenie papierosów na balkonie mandat? (5)
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem palenia papierosów na balkonie ale z chęcią się dowiem na jakiej podstawie i kto wystawi mandat?
A jak ktoś wystawi tylko łepetynę przez okno i pali to też mandat, a jak pali przy otwartym oknie i dmucha dymem na zewnątrz to też mandat?
Nie ma takiego prawa karnego. Bzdura i tyle.
Nic nie ma w tej ustawie o zakazie palenia tytoniu w obrębie własnego mieszkania. (1)
Balkon to nie jest część mieszkania tylko część wspólna
Możesz sobie du... wytrzeć tą ustawą w tej kwestii.
Dotyczy ona innego zagadninia a nie bezpośrednio używania wyrobów tytoniowych.
Średnio rozgarnięty to zrozumie po jej przeczytaniu.
regulamin wspolnoty
Musi być w regulaminie wspólnoty to napisabe to raz, dwa dym z papierosów to dymisja pośrednia i art 144 KC, nie jest to bezkarne
Dzwonilam do straży miejskiej nie przyjadą nie ma podstaw prawnych
Jabłoniowa ? (5)
guderskiego :( (4)
chyba wiem o kogo chodzi (2)
Też mam go dosyć
hałas to ide i papierek pod dzwonek wkładam debilom a dzwoneki dzwoni i dzwoni (1)
nie pomaga to kolejny raz
Dzwonek można wyłączyć :-).
bloki TBS?
Pytam bo rozglądam się tam za mieszkaniem,a w tych zielonych tbs kiedys mieszkalem...
Story of my life. Pozdrawiam już z normalnego kraju.
jaki to jest normalny kraj? (4)
każdy inny niż polska
...na zachód od odry
wszędzie gdzie nas nie ma trawa jest bardziej zielona
Sprzedawaj zimą. Wtedy szczur siedzi w norze.
ogólnie cie rozumiem, jaranie szlugów czy grilla to chamstwo
ale dzieci zawsze będą nap....ać. Takie są dzieci i są częścią społeczeństwa. Jak pójdą na plac zabaw to będą nap....ać jak wrócą. Nic z tym nie zrobisz. A śmiechy i głośna rozmowa, no sorry ale zamieszkałeś w bloku. Ludzie ze sobą rozmawiają (nie mam na myśli pijackich bójek).
Aż mi wstyd za jegomościa, sam pochodzę z Iławy i nie wyobrażam sobie w ogródku robić spędów (1)
w ogródku przy bloku. Kultura to raz, a po prostu czułbym się niezręcznie będąc na oku wszystkich powyżej.
łatka na całe życie
Może i pochodzisz z Iławy, ale ja na twoim miejscu nigdy bym się do tego nie przyznawał.
wrzuć mu niepostrzeżenie g*wno na ruszt grilla - pomaga.
Tylko uwaga - musisz wycelować!
Mój z Wejherowo
Bmw a bachor 24h napier w podłoge. Dzielnicowa popier spytała co ma zrobić
Czy pochodzenie z Iławy ma tutaj jakiekolwiek znaczenie?
oczywiście że ma. Już dawno amerykańscy naukowcy (albo ci z Kazachstanu, nie jestem pewien) udowodnili że miejsce narodzin dodaje +10 do intelektu, kultury osobistej, a także gładkości twarzy. Więc jeżeli obszczymur z Gdańska twierdzi, że jest lepszy od profesora urodzonego w Iławie to ma absolutną rację.
moze sprzedawaj zimą
W Iławie pełna kulturka !
Kup snajperkę i trenuj.
wolę wynając, coś mi nie pasuje to zmieniam i tyle w temacie! (5)
wolę kupić, bo mi nie pasuje spłacanie kredytu komuś (1)
wolę go spłacać sobie. Sprzedać też nie problem. Raz już się przeprowadziłem. Taka jest prawda!
a pasuje ci oddawanie kasy bankom? kredyt jest za darmo?
za mieszkanie 300 tys. płacisz 600 tys.
A u nas jest psychol co nie mieszka ale przyjeżdza codziennie i otwiera wszystkie okna na klatce schodowej. (1)
I wynosisz się bez pieniędzy bez niczego, bo nigdy nie jest twoje, nie wkładasz kapitału, po prostu utrzymujesz obcą osobę a ona sie śmieje z ciebie.
Fakt jest ze Nikt nie chce mieszkać z naszymi - imprezy darcie ryja po północy , psy na balkonach, samochody na trawnikach i zakrętach, świecenie i nie stosowanie się do zasad na wspólnej przestrzeni. Jesteśmy udreka.
Co począć elity wybite i wpojona wolność sarmacka
typowe polskie robole za nic mają spokój i chęć normalnego życia swoich sąsiadów
Te typowe polskie robię na Ciebie robią, darmozjadzie i pasożycie!!!
GDZIE ?? konkrety.
gdzie tacy ludzie są? bo jak w praktyce rozmawiam z ludźmi nawet ze służb.. to zwykle ci którym coś przeszkadza przesadzają..
gdzie tak jest. bo pisać głupoty można.
ja będę tym złym , będę adwokatem diabła bo od kilku dziesięciu lat.. przyglądm się jak mam czas.. i widzę raczej młodych ludzi którym zabiera się wolność na rzecz
chorych psychicznie ludzi.
jak ktoś chce spokój to na wieś!!!!
to musi iść w dwie strony.. ja bym chciał u mnie w bloku imprezę by ktoś zrobił w końcu..
bo widzę jak moje miasto wymiera. i ludzie nie szczęśliwych.. z powodu konfidentów.
Pani Joanno (1)
Wydaje mi się, że pani artykuł nie jest odpowiedzią na postawione pytanie. No więc jak z tymi sąsiadami być???
Zgadzam się, artykuł w sumie o niczym.
A u mnie regularnie wypuszczony jest pies który szczeka na balkonie po 22 i trwa to nie długo ale i ta budzi. Zaczynam już nagrywać filmy by mieć dowody.
stukanie (6)
Sąsiad stuka kup dyktafon nagrywaj zrób kolegium zapłaci 5 tys nauczy się
Jeden taki madrala stukal w kaloryfer, więc w sklepie detektywistycznym kupiliśmy właśnie dyktafon i wizjer z kamerą, sprawa skończyła się w sądzie jak chciał uszkodzić drzwi bo nagralo się wszystko. Doradzam właśnie takie techniki.
fajnie się pisze...
a co powiesz na to (trwa od lat) -
nagranie z dyktafonu to zaden dowód
kamera z dyktafonem zapisuje date godzinę i dźwięk , tak zgromadzony materiał idzie do sądu jako dowód
ale nie wiadomo kto stukał
sa takie detektywistyczne bajery ze na pewno coś nada się i nagra wszystko
Śmieci & buty na klatce i przyjezdny który uważa ze kupil miejsce parkingowe więc moze parkować (3)
nawet na samej linii oddzielającej miejsca parkingowe. Klasyki buractwa.
Klatka schodowa śmieci, buty to jest miejsce wspólne wystarczy pismo do wspólnoty
No wlasnie niestety nie zawsze... Moj sasiad trzyma na klatce meble, buty, a nawet donice z ziemniakami! Spoldzielnia nic sobie z tego nie robi, na prawde brak mi juz sil. Co moge z tym zrobic?
Odrobina pianki montażowej w każdym bucie skłania do rewizji zachowań.
A jeśli jest to sąsiad vis a` vis - to przy odrobinie szczęścia, dodatkowo masz niezły show w wizjerze.
Kot wypuszczany samopas ktory łazi po autach na parkingu (37)
na kota najlepszy pies (1)
I śrut
to już idiotyzm (9)
Naprawdę przeszkadza kot, równie dobrze może to być niczyj kot, zbierać dowody, nagrywać filmy, że to akurat kot sąsiada
Pies piszczony bez kaganca = mandat a kot może? (8)
Pies najwyżej obsika oponę a kot porysuje pazurami lakier auta.
nie porysuje, kot wysuwa pazury tylko jak musi się czegoś złapać, jak łazi po równym to nie wysuwa (4)
żeby wskoczyć na auto też nie musi się łapać pazurami bo to robi z wybicia. Druga sprawa jest taka że nie musi do nikogo należeć. Koty są zwierzętami wolnobytującymi i jako takie nie potrzebują kagańców ani innych środków kontroli. W Polsce nie ma groźnych kotów.
No popatrz a mi porysowal wspinajac lub zeslizgujac (3)
sie z auta. Wystarczyło ze wybral stromy bok auta a nie maskę
Jaki stromy? Bo coś ściemniasz. Stromy to jest bok auta a tam kot się nie ześlizguje tylko zeskakuje. (2)
albo sam se podrapałeś po pijaku
Rozumiem ze mierzysz ludzi swoja miarą? (1)
nie, ale nie wypisuję mitów że kot lakier podrapał
prędzej bym uwierzył że jakiś gołąb, one pazurów nie chowają
to nagraj to (2)
To nagraj to pies czy kot nie ma znaczenia ale musi być to kot sąsiada czy zwykła złośliwość Twoja? Nagraj udowodnij i tyle że to akurat ten kot, nie widzę problemu a nie głupie gadanie
Nagrane prze monitoring (1)
taaa ze zbliżeniem teleobiektywu na pazur który akurat drapał lakier :D
Bucu a co ma kota uwiazac na sznurku
Wychodzić z nim na spacer jak właściciele psow? (5)
Chyba ze nie ma na to czasu to albo niech go nie wypuszcza albo odda komus kto ma czas dla swojego zwierzaka
Ja swojego kota wypuszczam, mieszkam na parterze i nie wyobrażam sobie (4)
żeby kot siedział w mieszkaniu 24 godz. na dobę jak w więzieniu. Jednakże większość sąsiadów kota zna i lubi, ale na wszelki wypadek kot jest objęty OC (jako jeden z domowników, jakkolwiek śmiesznie to brzmi) właśnie na takie przypadki.
A pomyslales o tym że sąsiedzi wolą nie musieć korzystać z Twojego kociego OC? (1)
To tak jakby ktoś mial agresywnego psa i puszczal go bez kaganca ale spokoojjjnie mam OC wiec jak pogryzie kogoś to poszkodowany dostanie jakieś pieniądze z OC. A może ktoś po prostu nie rzyczy sobie aby Twój kot ogrzewal się na masce jego samochodu? Dziś np jeszcze przed godz 24:00 kot hasal na osiedlu tylko czekając jak przyjedzie jakies autko co by sue ogrzać (teraz jest 8 na plusie ale sasiad "wietrzy" kota nawet przy ujemnych temp).
nie prawda, właścicieli psów obowiązuje kontrola nad psem
art 10a, ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Za niedochowanie grozi odpowiedzialność karna. W przypadku kotów tak nie ma bo kot nie jest groźnym zwierzęciem. Stąd odpowiada się tylko cywilnie za uszkodzenia, a na to OC wystarczy.
Koty nie powinny być wychodzące ,bo czy prędzej czy póżniej marnie kończą (1)
a ten idiota co nie zna się na kotach głupoty wypisuje o jakich kocim drapaniu aut
marnie kończą ale to ich wolność
gdybyś miał świadomość że możesz zginąć i tak nie zamknąłbyś się w klatce, ba nawet w pałacu
na łancuchu i kaganiec mu założyć
obłóż auto zielonym ogórkiem (1)
Mój kot bardzo lubił świeże ogórki,jeść:)
Kupic wiatrowke
2 czy 3 lata za to? (2)
Poczęstować "przysmakiem" (1)
nie działa i też jest 2 albo 3 lata za to
Taki kot napewno jest więcej warty niż Ty.
O popatrz jaki nienawistny miłośnik kotow? (2)
U nas na PATIO regularnie dwa koty sr*ją . Jeden róg jest cały w kocich odchodach
Kłamiesz ,bo nie lubisz kotów ,a dlaczego ich nie lubisz ,boś wsiun
gdyby nie koty miałbyś wsiunie szczury
wariacja (5)
Ja mam ogrodzony ogród i sąsiad z.góry też tak mówił. Kot nie przeskakuje przez plot i ma obroże z aplikacją lokalizacji. Sąsiad w sądzie się wyglupil. Może koty bez domu tak robią
Kot nie przeskakuje przez płot? (4)
Nie znam kota, który nie przeskakuje przez płot :)
Ale rysy na lakierze od kota to chyba faktycznie rzadkość.
2018-05-07 06:34
wcale nie, wystarczy miec takiego z amputowanymi 4 łapkami (1)
sąsiad takiego ma i woła na niego Kadłubek :).
Kot jak to słyszy to pełznie uroczo do niego.
może ma wysoki płot (1)
mój ma 1,7m i dla kota nie jest przeszkodą. Natomiast bzdury o tym że kot coś zniszczy mnie rozczulają
koty niszczą
meble, tapety, i co tam im w łapy wpadnie jak mają ochotę. całe mieszkanie mam podrapane i poniszczone przez kota. więc nie piep*yć że nie niszczą.
2018-05-07 02:15
Kupic litr waleriany i wylac w ustronnym miejscu - z dala od samochodow.
Ewentualnie na samochodzie wlasciciela kota.
bez sensu napisane (1)
Pisać pisma do wspólnoty, wzywać policję, wzywać straż miejska, ze stopy cywilnej robić kolegium, ponieważ wspólne mieszkanie w bloku to nie robienie co się chce, wtedy to kup dom.
nigdzie nie można robić "co sie chce"
natomiast wypuszczanie kota nie jest obwarowane zakazami
Jeszcze ochrona zwierząt zawsze można,zeslac na właściciela na zwierzęcia że zostawia psa na balkonie
Polska patologia.
To fikcja. Panie urzędniczki przyjdą pogłaszczą pieska i pójdą sobie. Podobnie jest z policją. Niestety polskie państwo to patologia i nic się nie zmieni w tym temacie bo identyczne jest społeczeństwo. Dlatego zagranicą nie lubią Polaków.
kiedyś przez kilka tygodni zaobserwowałam w bloku naprzeciwko
że wystawiają na balkon psa, na średnio 4-5 godzin, i on tak sobie szczeka (udręka) a głos się niesie po osiedlu, balkon zamknięty. PEwnego dnia był duży upał, pies szczekał ze dwie godziny, patrzę, a on w pełnym słońcu i ani miski wody. Drapał w szybę balkonu i wskakiwał na parapet okna...dramat. Telefon na straż i przyjechali. Okazało się że w domu normalnie była pańcia, tylko psa sobie lubiła na balkoniku trzymać. Teraz już nie trzyma,
mój szczeka nawet po 2 w nocy :D
bo jest malutki.:)
jak ktoś zgłosi to się dogadam.. psa nie zabiję a przyszłe pokolenia też muszą mieć coś z życia..
a nie działać jak w wojsku pod dyktando innych.
a jak się bliżej spojrzy to ludzie którym non stop coś przeszkadza.. są mniej odpowiedzialni ale na siebie nie potrafią spojrzeć.!!
nie judź !!!!!!!
a ja mam sąsiadkę która bez niczego opala się na balkonie (3)
a jest na co popatrzeć
i nie mam z nią konfliktu
Ale zawistne sąsiadki będą miały przeciwko
Napisz gdzie bo chcę kupić mieszkanie (-.
stary zboczuś
Hynka 12 Gdańsk
Hałas może być wykroczeniem niezależnie od pory dnia. (12)
Temat w artykule potraktowany został trochę powierzchownie.
1. W prawie polskim NIE MA czegoś takiego jak "cisza nocna 22-6". NIE MA. Pojęcie to związane jest tylko i wyłącznie z wewnętrznymi regulaminami spółdzielni mieszkaniowych/wspólnot.
2. W kodeksie wykroczeń mamy natomiast pojęcie "zakłócania spokoju" i "spoczynku nocnego" (art. 51. kw), a spoczynek nocny nie jest zdefiniowany żadnymi godzinami.
Oznacza to, że zakłócać spokój możemy przez całą dobę. Tak! Jeśli słuchasz sobie głośnej muzyki startując od 6:30 i kończąc tuż przed 22:00 to nadal kwalifikujesz się na wezwanie policji i grzywnę. Karane jest zakłócanie spokoju, a nie słuchanie muzyki, stąd musi znaleźć się ktoś, komu to przeszkadza (jak nikomu nie przeszkadza to nie ma sprawy).
W ocenie takiego zakłócenia bierze się pod uwagę na ile hałas jest związany ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem nieruchomości. Co to znaczy? Mieszkanie to nie klub ani słuchowisko muzyczne, więc za imprezę można być karanym jak najbardziej. Trudniej jest w przypadku, jeśli hałasy są związane z korzystaniem z mieszkania zgodnie z przeznaczeniem: rozmowami, chodzącym sprzętem AGD, przekładaniem naczyń w kuchni itd.
Immisje zostały ujęte w artykule, więc nim następnym razem pomyślisz "JAK MU PRZESZKADZA TO NIECH SIĘ WYPROWADZI", zwróć uwagę, że przeszkadzasz mu w korzystaniu z jego własności i nie powinieneś na nią oddziaływać.
święte słowa ale w Polsce 90% ludzi to czubki. hałasy psy imprezy darcie mordy pety pod balonem i te brudasy sprawiają wrażenie jak by wogole nie spały. niby zwykle robole a śpią chyba 2 godziny w nocy tylko
Mój sąsiad regularnie palił na balkonie, wreszcie puscila mi cierpliwość na pranie które nieładnie pachnialo, Dostał mandat już nie pali
palić na balkonie nie można? , a jaki przepis zabrania?
a taki, że ja miałam np takich delikwentów (1)
co to wychodzili z mieszkania żeby sobie nie smrodzić i palili pod drzwiami od klatki - ja mieszkam na parterze i musiałam to wdychać. A smród po całym mieszkaniu roznosił się momentalnie. Ja nie palę i cudzych smrodów wdychać nie muszę.
bredzi pani
Tak - dym to immisja - przeczytaj artykuł
dokładnie tak nie ma pojęcia ciszy nocnej jest jedynie pojęcie pory nocnej od 23 do 7 i określone są w decybelach normy hałasu dosyć liberalne
Z tymi normami w decybelach to też nie do końca
Jeśli sąsiedzi puszczają np. uporczywie radio po 10 godzin w ciągu dnia i są to np. uprzykrzające życie gadaniny, możesz sprawę wygrać nawet jeśli nie przekraczają norm decybeli. Głównie dlatego, że to uporczywe.
Niestety w moim otoczeniu mieszkają ludzie uważający, że na swojej działce mogą robić wszystko na co mają ochotę. Ja natomiast uważam, że mogą robić wszystko co nie wychodzi poza granice ich działek. Jeśli słuchają muzyki, którą słychać u sąsiada, czy dymią palonym mokrym drewnem, śmieciami, czy innym syfem, to jest to ograniczenie prawa mojej własności. Jeśli moje dzieci nie mogą bawić się na swojej działce, bo sąsiad kopci jak z parowozu, czy ja nie mogę spokojnie odpocząć po tygodniu pracy, bo ktoś obok ma ochotę słuchać muzyki tak, że nawet słuchawki na uszach nie zagłuszają hałasu, to jest to właśnie ograniczenie korzystania z mojej własności. Jak idziesz grzecznie porozmawiać, aby wytłumaczyć, to nie rozumie, bo to przecież nie blok i można głośno muzyki słuchać, a dym to normalne przy drewnie, chociaż u mnie przy drewnie mało kiedy widać, że się pali. Wezwiesz SM, czy Policję to już jesteś "kabel i p..lacz".
To jest źle rozumiane prawo własności
Prawo własności nie oznacza, że można sobie robić z rzeczą co tylko się chce :)
O ile jeszcze ludzie rozumieją np., że nie mogą swojemu 12 letniemu dziecku kazać spać na dworze albo jeździć swoim samochodem bez koła, to ciężko im zrozumieć, że nie mogą kopcić sąsiadom ze swojej działki.
Zgadzam się, że ludzie tego nie rozumieją.
Skoro grzecznie prosiłeś, a oni się nie zastosowali
to nie masz sobie nic do zarzucenia. Oni są winni, ich problem.
ja jestem dobrym sąsiadem.. więc jak ktoś chce pomieszkać w bloku ze mną to będzie mógł imprezować.
bo nie odpowiedziani judziciele zniszczą społeczeństwo..
nie zdziwcie się później jak dzieciaki wam wyślą bilet wilczy w przyszłości.
są wariaci którzy non stop hałasują ale znaczna większość to ci którzy judzą..
lub zazdroszczą to takie Polskie :)
A co z sąsiadami, którzy zalegają z czynszem do Wspólnoty? (7)
a my musimy dokładać się do ich utrzymania...
Jest robione zebranie wspólnoty i to właściciele decydują czy oddać już sprawę do komornika więc w czym problem nawet w przypadku komunalnych mieszkań nie ma z tym problemu
Mieszkanie zadłużone ponad wartość, dzieci w mieszkaniu (1)
= mieszkanie nie do zlicytowania (nikt nie chce kupić z lokatorami-ddziecmi). Oficjalnie rodzina bez dochodów więc można im pogwizdac, mają wyj... na wszystko, nie do ruszenia. komornik bezradny
Tu jest Polska a nie USA
Wiecej - sasiad robi upadłosć konsumerncką i możesz mu skoczyć
do komornika?:)))
z pustego nie wyciągniesz...a eksmisje trwają latami...
niby jak (1)
Niby jak dokładać ? zajmij się swoimi rachunkami a nie cudzymi . Od tego są Urzędy Miasta , Wspolnoty , Spółdzielnie
A myślisz Aniu że kto płaci za takiego lokatora?
Pozostali mieszkańcy pokrywają koszty remontów, różnice w rozliczeniach wody i raty kredytów bankowych. Nikt wspólnocie pieniędzy nie daje i nie uzupełnia brakujących wpłat z czynszu. Więc właściwie to zajmuję się swoimi rachunkami
ja pokrywam nadwyżki więc nie wiem w jakim miejscu tak masz.
ale ci którzy się wprowadzają wynajmujący..np.. są wyciskani z forsy jak cytryny więc
jeśli tak uważasz to widocznie pośrednicy jacyś chcą dzielić ludzi :)