Source: https://serwiskadrowego.pl/2018/01/odwolanie-od-decyzji-zus-krok-po-kroku-wzor-z-komentarzem/
Timestamp: 2018-10-17 23:37:05+00:00
Document Index: 4158774

Matched Legal Cases: ['art. 112', 'art. 115', 'art. 4779', 'art. 36', 'art. 633', 'art. 636', 'art. 638', 'art. 635', 'art. 636']

Odwołanie od decyzji ZUS krok po kroku - wzór z komentarzem - SerwisKadrowego.pl
Odwołanie składa się do właściwego sądu powszechnego (właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę odwołującego się) za pośrednictwem oddziału ZUS, który wydał kwestionowaną decyzję.
Jeżeli ZUS podziela argumenty odwołującego i uzna odwołanie za słuszne, sam zmieni lub uchyli decyzję, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia pisma odwołującego. W takich okolicznościach odwołaniu nie nadaje się dalszego biegu. W przeciwnym wypadku – gdy ZUS nie zgadza się z tezami z odwołania, wówczas niezwłocznie przekazuje odwołanie, razem z aktami sprawy, do właściwego sądu.
Generalnie odwołania rozpatrywane są przez sądy okręgowe, za wyjątkiem spraw, dla których zastrzeżona jest właściwość sądów rejonowych. Do właściwości tych ostatnich należą sprawy:
Co ważne, każda zusowska decyzja na samym jej końcu musi zawierać pouczenie, w treści którego powinna być podana pełną nazwa właściwego do odwołania sądu.
Istnieje możliwość przekazania sprawy przez sąd właściwy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu (rejonowemu lub okręgowemu), o ile jednak:
na taką zmianę zgodzi się zarówno ZUS, jak i wnoszący odwołanie oraz
występują wymagane prawem przesłanki celowościowe (np. prowadzenie sprawy w sądzie właściwym generowałoby zwiększone koszty, doprowadzałoby do przewlekłości postępowania).
Jeśli ZUS wskazuje niewłaściwy sąd (np. wskutek pomyłki), wówczas warto poinformować o tym ZUS i poruszyć ten wątek w odwołaniu.
Odwołanie wnosi się na trzy sposoby:
na piśmie (najczęściej wykorzystywany sposób) – tu mamy dwie opcje:
– wysłanie odwołania listem poleconym (najlepiej za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) na adres odpowiedniego oddziału ZUS (do zachowania terminu wystarcza wysłanie listu przed upływem terminu; należy zachować dowód nadania przesyłki) albo
– złożenie pisma na dzienniku podawczym ZUS – w takiej sytuacji obok podpisanego oryginału i odpisu odwołania, warto mieć także trzecią kopię, na której ZUS poświadczy datę złożenia odwołania;
ustnie do protokołu sporządzonego przez właściwy oddział ZUS;
ustnie do protokołu w sądzie właściwym do rozpoznania sprawy albo w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania odwołującego się (w takim przypadku sąd przekazuje protokół oddziałowi ZUS, który wydał kwestionowaną decyzję, lub – jeżeli jest właściwy do rozpoznania odwołania – żąda akt sprawy i nadaje bieg odwołaniu, przesyłając ZUSowi odpis protokołu).
Odwołanie od decyzji ZUS należy wnieść w terminie miesiąca, od dnia, w którym decyzja została doręczona.
Zalecamy, aby odbierając odpis decyzji zusowskiej zapisać sobie dzień odebrania, np. na kopercie, w której otrzymano decyzję i którą najlepiej spiąć z odpisem decyzji.
Termin na złożenie przedmiotowego odwołania jest liczony w miesiącach, a zatem – jak stanowi art. 112 Kodeksu cywilnego – kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było – w ostatnim dniu tego miesiąca.
Spółka X otrzymała decyzję z ZUS w dniu 11 września 2017 r., a zatem termin miesięczny do wniesienia przez nią odwołania upłynie w dniu 11 października 2017 r.
Gdyby decyzja zusowska została doręczona przykładowo w dniu 31 stycznia, termin miesięczny upłynie w dniu 28 lutego (ewentualnie 29 lutego, gdy wypada rok przystępny) o godzinie 24:00.
Bywa, że miesięczny termin upływa w dniu ustawowo wolnym od pracy lub w sobotę. W takiej sytuacji, odwołanie należy złożyć najpóźniej następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą (art. 115 Kodeksu cywilnego).
ZUS doręczył płatnikowi decyzję w dniu 11 stycznia 2017 r. Termin na a złożenie odwołania od decyzji w tym przypadku upływa 13 lutego 2017 r. (miesięczny termin upływa 11 lutego, a ponieważ jest to sobota, termin ulega przesunięciu na najbliższy dzień powszedni).
Omawiany termin uważa się za zachowany, jeżeli w ostatnim dniu terminu odwołanie zostanie złożone osobiście we właściwym organie lub nadane listem poleconym (ekonomicznym lub priorytetowym) w placówce operatora pocztowego.
Aby móc udowodnić terminowość wniesienia odwołania, płatnik powinien domagać się potwierdzenia wpływu odwołania (np. w formie stempla na kopii odwołania przystawionego przez organ, do którego składane jest odwołanie) albo zachować dowód nadania i poświadczenie odbioru (w przypadku przesyłki pocztowej).
Odwołanie po terminie
Zdarzyć się może, że odwołanie jest wnoszone po upływie miesięcznego terminu.
Zgodnie z art. 4779 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego, sąd odrzuca odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się.
Powyższe oznacza, że sąd z urzędu sprawdza nie tylko to czy termin do wniesienia odwołania został zachowany, ale także – w razie stwierdzenia uchybienia terminowi – ocenia jego rozmiar oraz przyczyny. Sąd ma zatem możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie, ale to wszystko zależy od okoliczności i od podejścia sądu.
W przypadku opóźnienia, dobrą praktyką jest złożenie wraz z odwołaniem wniosku o nadanie biegu odwołania, który powinien zawierać opis okoliczności uzasadniających uchybienie miesięcznemu terminowi.
Wyjątkowo, gdy ZUS nie wyda decyzji w terminie dwóch miesięcy, licząc od dnia zgłoszenia roszczenia o jej wydanie, odwołanie można wnieść w każdym czasie po upływie ww. terminu.
Postępowanie w sprawach odwołań od decyzji zusowskich jest, co do zasady, bezkosztowe czyli wolne od kosztów i opłat sądowych.
Jedynie od apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia pobiera się opłatę podstawową w kwocie 30 zł (art. 36 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych).
Jak już to wspomniano wyżej, gdy ZUS uznaje odwołanie za słuszne, we własnym zakresie zmienia lub uchyla wydaną decyzję, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania. Jest to równoznaczne z tym, że sprawa nie ma nadanego dalszego biegu.
Niestety najczęściej jest inaczej czyli ZUS pozostaje przy swoim i odwołanie traktuje za niezasadne. W takiej sytuacji, musi przekazać odwołanie wraz z aktami sprawy i uzasadnieniem do właściwego sądu – w terminie 30 dni od złożenia odwołania.
Jeśli w ciągi 60 dni od dnia złożenia odwołania, ZUS nie podejmie żadnych działań, możemy wnieść do sądu skargę na bezczynność ZUSu.
Sąd z kolei sprawdza złożone odwołanie od decyzji ZUS pod względem formalnym: czy nie ma braków i czy nie zawiera błędów. W razie stwierdzenia uchybień formalnych wzywa odwołującego do poprawienia lub uzupełnienia pisma, pod rygorem zwrotu.
Gdy sąd po rozpatrzeniu odwołania zgodzi się z argumentacją odwołującego się, stwierdzając, że były podstawy do jego wniesienia, wówczas zmienia zaskarżoną decyzję ZUSu w całości lub w części.
Może się oczywiście również zdarzyć, że sąd uzna odwołanie za bezpodstawne. Wtedy dochodzi do jego oddalenia.
Jeśli odwołanie dotyczy niewydania decyzji przez ZUS, sąd, uwzględniając je, zobowiązuje ZUS do jej wydania w określonym terminie bądź też wydaje decyzję samodzielnie.
Od wyroku sądu okręgowego, przysługuje apelacja do sądu apelacyjnego. Apelację wnosi się do sądu, który wydał zaskarżony wyrok, w terminie dwutygodniowym od doręczenia stronie skarżącej wyroku z uzasadnieniem, a jeżeli strona nie zażądała uzasadnienia wyroku w terminie tygodniowym od ogłoszenia sentencji wyroku – termin do wniesienia apelacji biegnie od dnia, w którym upłynął termin do żądania uzasadnienia. Tak więc, odwołując się od wyroku sądu I instancji, apelację należy wnieść w terminie nie późniejszym niż 3 tygodnie od dnia ogłoszenia sentencji wyroku.
Ww. terminy uznaje się za zachowane, gdy przed ich upływem strona wniosła apelację do sądu II instancji. W takim przypadku sąd II instancji niezwłocznie przesyła apelację do sądu, który wydał zaskarżony wyrok.
Jeśli wyrok II instancji jest niezadawalający dla którejś ze stron, wówczas ostatnią szansą na uchylenie niekorzystnej dla strony decyzji ZUS jest skarga kasacyjna, którą można wnieść do Sądu Najwyższego z pewnymi jednak zastrzeżeniami. Otóż, skarga kasacyjna jest niedopuszczalna w sprawach o prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż pięćdziesiąt tysięcy złotych, a w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych – niższa niż dziesięć tysięcy złotych. Mamy tu jednak wyjątek – w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna przysługuje niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawach o przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty oraz o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego.
Orzeczenia sądu apelacyjnego stają się prawomocne z upływem terminu przewidzianego na wniesienie skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną wnosi się do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie, w terminie dwóch miesięcy od dnia doręczenia stronie skarżącej orzeczenia z uzasadnieniem. Skargę kasacyjną wnosi się przez pełnomocnika, będącego adwokatem lub radcą prawnym.
Przygotowując odwołanie od decyzji ZUS trzeba szczególną uwagę zwrócić przede wszystkim na odpowiednie uzasadnienie prezentowanego stanowiska.
Pisząc ww. uzasadnienie najlepiej kierować się poniższymi wskazówkami:
Przede wszystkim przechodząc już do samego uzasadnienia trzeba zacząć od dokładnego opisu stanu faktycznego danej sprawy.
Następnie należy wskazać argumenty przemawiające za tym, iż stanowisko ZUS jest błędne. Trzeba wyraźnie podkreślić, w jakich obszarach organ rentowy naszym zdaniem się myli, czyli uwypuklić przykładowo, że ZUS:
nie wziął pod uwagę konkretnej dokumentacji, w tym tej znajdującej się już w aktach sprawy;
błędnie zinterpretował charakter wykonywanej przez zatrudnioną osobę pracy, nie uwzględnił jej efektu końcowego czy źle odgadnął intencje stron danej umowy;
nieprawidłowo wyliczył okresy składkowe ubezpieczonego;
przyjął błędną ocenę stanu zdrowia dokonaną przez lekarza orzecznika ZUS lub komisję lekarską wynikłą np. z pobieżnego zbadania ubezpieczonego czy z ignorowanie dokumentacji medycznej.
Dobrze byłoby w tym miejscu przytoczyć konkretne normy / przepisy, które w naszej opinii zostały przez ZUS naruszone przy wydawaniu zaskarżanej decyzji. Jeżeli istnieje orzecznictwo sądowe – szczególnie Sądów Apelacyjnych, Naczelnego Sądu Administracyjnego lub Sądu Najwyższego – które zostało wydane w podobnej sprawie i zakończyło się po myśli płatnika składek, zdecydowanie trzeba je tu opisać / zacytować. Im więcej korzystnych wyroków, poglądów doktryny, komentarzy do ustaw i rozporządzeń, na które się powołamy, tym oczywiście lepiej.
W dalszej kolejności trzeba odnieść się do wszystkich dowodów, jakie płatnikowi udało się zdobyć i opisać szerzej, jakich okoliczności one dotyczą i z jakiego powodu są one istotne dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Tę część warto podzielić na punkty / akapity, odnosząc się oddzielnie do każdego dowodu z osobna.
W razie, gdy dokumenty znajdują się już w aktach sprawy, należy kwestionować stanowisko organu rentowego jako niezgodne ze zgromadzonym w postępowaniu materiałem dowodowym. Zadaniem płatnika składek jest jak najwyraźniejsze wskazanie na czym owa niezgodność polega i poprzeć to stosowną argumentacją.
Pamiętajmy o konieczności zachowania chronologii poruszanych kwestii oraz o czytelnym układzie graficznym uzasadnienia. Wypunktowania i odpowiednio duże odstępy pomiędzy poszczególnymi akapitami służą temu najlepiej.
Uzasadnienie najlepiej zakończyć sformułowaniem: „Mając powyższe na względzie, wnoszę jak na wstępie.”
Przygotowując odwołanie od zusowskiej decyzji pamiętajmy, że:
sąd nie zgłosi za nas środka dowodowego, a więc ten obowiązek zawsze leży po naszej stronie,
wnosząc o to, aby sąd dopuścił i przeprowadził poszczególne dowody należałoby wskazać tylko te, które poprą nasze stanowisko.
Przykładowa treść uzasadnienia odwołania od decyzji ZUS
Przykład uzasadnienia przy odwołaniu od decyzji ZUS uznającej umowę o dzieło za umowę zlecenia:
Zaskarżoną decyzją z dnia 9 października 2017 r., doręczoną mi w dniu 11 października 2017 r. ZUS Oddział w Zduńskiej Woli uznał, iż umowa o dzieło zawarta w dniu 1 czerwca 2017 r. z Panem Tadeuszem Bobrowskim (PESEL: 52102904850), zwanym dalej: Wykonawcą, była w istocie umową starannego działania i w związku z tym zakwalifikował ją jako umowę zlecenia, nakazując mojej firmie zapłatę zaległych składek wraz z odsetkami.
Z powyższym nie mogę się zgodzić.
Przedmiotem kwestionowanej umowy o dzieło było wykonanie instalacji solarnej z kolektorami słonecznymi na obiekcie mojego zakładu, zgodnie z projektem instalacji wykonanym przez wyspecjalizowane w tym zakresie biuro projektowe, przekazanym w wersji papierowej.
Kontrolujący moją firmę inspektor zarzucił mi, iż:
przedmiotem podważanej umowy nie było nic nowatorskiego, niepowtarzalnego i twórczego,
wykonawca nie określił metodologii swojego działania, skoro wykonywał on prace na podstawie projektu przeze mnie mu przekazanego,
wykonawca pracował w stałych godzinach i nie decydował o środkach służących wykonaniu prac, skoro były mu one dostarczane przez drugą stronę umowy,
określone w umowie o dzieło wynagrodzenie uzależnione było od rozmiaru podlegającej wykonaniu instalacji.
Odnosząc się do przedstawionych powyżej zarzutów, chciałbym w pierwszej kolejności podnieść, iż Wykonawca w zawartej z nim umowie oświadczył, że posiada odpowiednie uprawnienia i kwalifikacje zapewniające właściwe wykonanie przedmiotu umowy według wymaganych przez Zamawiającego standardów i norm, tak aby umowa została zrealizowana zgodnie z celem, dla którego została zawarta.
Jednocześnie chciałbym przywołać w tym miejscu wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r. (sygn. akt I UK 313/15), akcentujący to, iż umowa o dzieło zachowuje swój charakter, nawet gdy jest wykonywana:
w godzinach udostępnienia miejsca realizacji umowy,
z materiałów dostarczonych przez zamawiającego (art. 633, art. 636 § 2, art. 638 § 1 zdanie drugie Kodeksu cywilnego),
pod kontrolą prowadzoną ze względu na: dochowanie terminów umożliwiających ukończenie dzieła we właściwym czasie (art. 635 Kodeksu cywilnego) oraz zgodność z kryteriami określonymi w umowie (art. 636 § 1 Kodeksu cywilnego),
za wynagrodzeniem, którego podstawy ustalenia mogą odnosić się do koniecznego nakładu pracy wyrażonego długością / rozmiarem podlegającej wykonaniu instalacji.
W omawianym wyroku wyjaśniono, że:
ZUS ani sądy nie mogą przyjmować, że firma zlecająca wykonanie umowy o dzieło jest pozbawiona możliwości kontrolowania wykonawcy. Kodeks cywilny w sposób jednoznaczny potwierdza prawo do sprawdzenia stopnia wykonania umowy. Jeśli bowiem przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia dodatkowego terminu odstąpić od umowy jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła.
Przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być z góry przewidziany i określony (oznaczony) na bazie wskazanych w umowie podstaw, co może nastąpić nie tylko poprzez zastosowanie metod opisowych, ale także przez odwołanie się do dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji technicznej, projektów czy rysunków.
Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
W wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 23 czerwca 2016 r. (sygn. akt III AUa 859/15), wskazano, że dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności.
W wyroku Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2006 r. (sygn. akt I CK 281/05), podkreślono z kolei, że wymaganie nowości nie jest niezbędną cechą twórczości jako przejawu intelektualnej działalności człowieka. Utworem może być kompilacja wykorzystująca dane powszechnie dostępne pod warunkiem, że ich wybór, segregacja i sposób przedstawienia ma znamiona oryginalności.
Uwzględniając argumentację z ww. orzeczeń sądowych, zapisy kwestionowanej umowy oraz zeznania Wykonawcy i charakter jego pracy, w mojej ocenie kwestionowana umowa jest umową o dzieło.