Source: https://www.eporady24.pl/zakaz-odbioru-dziecka-z-przedszkola-przez-babcie,pytania,3,61,19718.html
Timestamp: 2020-07-11 01:26:41+00:00
Document Index: 15423930

Matched Legal Cases: ['art. 97', 'art. 917', 'art. 918', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 98']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 02.07.2017
Rodzice się rozwodzą. Tytułem zabezpieczenia miejsce pobytu dziecka sąd ustalił przy ojcu. Na pierwszej rozprawie rozwodowej strony zgodziły się, że do czasu ostatecznego orzeczenia sądu opiekę nad dzieckiem rodzice sprawują naprzemiennie (matka 3 dni w tygodniu, ojciec – 4). Matka cofnęła upoważnienie dla babci ojczystej do odbioru dziecka z przedszkola. Dyrekcja przedszkola nie zgadza się na odbiór dziecka przez babcię (co często miało miejsce w sytuacjach awaryjnych). Statut przedszkola przewiduje upoważnienie podpisane przez obydwoje rodziców. Czy w takiej sytuacji powołanie się na art. 97 i 98 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego powinno być podstawą do respektowania przez przedszkole upoważnienia dla babci do odbioru dziecka podpisanego tylko przez ojca? Upoważnienie dotyczy dni, kiedy to on sprawuje opiekę nad dzieckiem.
Opis sytuacji wskazuje na to, że doszło do naruszenia podstawowych celów ugody – art. 917 oraz art. 918 Kodeksu cywilnego (K.c.). Ugoda powinna przynajmniej zmniejszać stan niepewności lub zakres sporny między podmiotami prawa. Taka sytuacja (najlepiej odpowiednio udokumentowana) powinna niezwłocznie zostać przedstawiona sądowi. Sąd orzekający (zapewne chodzi o pierwszą instancję, a więc o sąd okręgowy) jest władny dokonać zmian, np. przywrócić zajmowanie się dzieckiem wyłącznie (albo w większym zakresie, np. w dni zajęć przedszkolnych) ojcu dziecka. Także w takich sytuacjach należy wywiązać się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 K.c. oraz art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).
Trudno jest przewidzieć dalszy rozwój wypadków, ale proszę (być może nie tylko w związku z przedstawionym „problemem przedszkolnym”) brać pod uwagę możliwość wnioskowania o przesłuchanie dyrektora owego przedszkola lub jego zastępcy (ewentualnie kogoś innego z personelu placówki). Przydać się może dowód obiektywny, np. z dokumentu albo z nagrania (proponuję unikać przesady, bo z nagraniami wiążą się różne kontrowersje, ale niekiedy taki dowód ma bardzo duże znaczenie). Jednym z podstawowych dowodów z dokumentu może być nie tylko pełnomocnictwo (art. 98 i następne K.c.), ale również pokwitowanie przyjęcia przez przedszkole pisma przewodniego z załączonym do niego pełnomocnictwem (albo odpisem pełnomocnictwa); w przypadku odmowy przyjęcia pisma (a w takiej okoliczności przydałby się świadek lub nagranie) należałoby o sytuacji (w tym o odmowie przyjęcia pisma, z podaniem dokładnego czasu oraz danych osoby odmawiającej) powiadomić nie tylko sąd, ale także gminę (prowadzącą albo nadzorującą to przedszkole) – gdyby odmówiono przyjęcia go w owej placówce. Dowody mogłyby także wiązać się z ewentualną interwencją policyjną.
Odrębnym zagadnieniem jest konsekwencja w relacjach z dyrekcją owego przedszkola. Różnym ludziom – w tym z administracji lub z organizacji pozarządowych (zwłaszcza korzystających ze wsparcia publicznego) – wydaje się, jakoby jakieś ich widzimisię lub normy wewnętrzne (np.: statutowe, regulaminowe) były ważniejsze od prawa powszechnie obowiązującego w Polsce, w tym od ustaw. Jeżeli ktoś prowadzi lub chce (nadal) prowadzić działalność w Polsce, to jednym z jego podstawowych obowiązków jest przestrzeganie prawa obowiązującego w Polsce.
Rozsądnie Pani zinterpretowała artykuły 97 oraz 98 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Niestety, często zdarza się tak, że decydenci są oporni na rozsądne argumenty. Można im tłumaczyć, pokazywać przepisy prawne lub inne materiały – a oni i tak „wiedzą swoje” oraz „swoje robią”. Doszło do sporu (także z dyrekcją tego przedszkola), więc należy zachowywać się w sposób właściwy sytuacji spornej. W pierwszej kolejności należy zadbać o to, by przedszkole (wprost lub za pośrednictwem nadrzędnego nad nim podmiotu) otrzymało odpis pełnomocnictwa albo upoważnienia z sądu – proszę rozważyć zawnioskowanie do sądu o wydanie wykładni orzeczenia albo ugody (by nikt nie mógł „udawać Greka”). Nawet na wszelki wypadek byłoby dobrze, gdyby podpis pod pełnomocnictwem był oficjalnie potwierdzony – proszę odróżniać niezbyt drogie poświadczenie podpisu albo odpisu dokumentu (np. ugody lub orzeczenia sądowego) od znacznie droższej formy aktu notarialnego. W przypadku odmowy wydania dziecka osobie uprawnionej (np. na podstawie pełnomocnictwa) zasadne może okazać się nie tylko zadzwonienie pod numer policyjnej infolinii, ale również podjęcie innych kroków prawnych. Okres wakacji jest często okresem zmian personalnych w placówkach edukacyjnych – w tym zmian na stanowiskach kierowniczych. Dyrektor przedszkola powinien liczyć się z tym, że problemy z prawem (np. wszczęcie przez organa ścigania postępowania w związku z bezprawnym zatrzymaniem dziecka) mogłoby mieć poważne następstwa (np. ryzyko utraty stanowiska kierowniczego). Poważne skutki mogłoby pociągać za sobą także ewentualne postępowanie dyscyplinarne.
Dążenie do zainicjowania postępowań karnych lub dyscyplinarnych to zagadnienia poważne. Niekiedy są nawet nakładane mandaty karne za bezzasadne wezwanie patrolu. Także z takich względów dobrze jest mieć możliwość udowodnienia swych racji lub przebiegu zdarzeń – świadek (np. osoba towarzysząca babci dziecka) lub nagranie mogą się przydać jako dowody.