Source: https://kbg-adwokaci.pl/news/31/65/Porady-Fakt---30-07-2010.html
Timestamp: 2019-02-21 19:42:24+00:00
Document Index: 118770609

Matched Legal Cases: ['art. 31', 'art. 33', 'art. 17', 'SA/Łd ', 'art. 17', 'art. 76', 'art. 305', 'art. 947', 'art. 945', 'art. 991']

W przypadku rozwodu najczęściej dochodzi także do podziału wspólnego majątku małżonków, jaki zgromadzili w czasie trwania swojego małżeństwa. Pamiętać trzeba, że zgodnie z art. 31 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ustawowa wspólność majątkowa między małżonkami powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa. Dopiero od tej chwili część z nabywanych przez każdego z małżonków dóbr wchodzi automatycznie do majątku wspólnego. Jednak zgodnie z art. 33 pkt 1 ww. ustawy do majątku odrębnego należą przedmioty majątkowe nabyte przez każde z Państwa przed powstaniem wspólności majątkowej (przed dniem ślubu), czyli m.in. mieszkanie otrzymane przez męża w darowiźnie od babci. Jeżeli umową małżeńską nie rozszerzyli Państwo wspólności majątkowej także na przedmioty nabyte przed dniem ślubu, to w razie rozwodu i działu majątku nie będą Pani niestety przysługiwały żadne prawa do mieszkania męża.
Moja siostra jest osobą chorą na stwardnienie rozsiane, od ponad 20 lat porusza się na wózku inwalidzkim, jest zupełnie niesprawna i wymaga opieki przez 24 godziny na dobę. Również jej mąż jest niepełnosprawny i sparaliżowany po wylewie. Obydwojgiem na co dzień zajmuje się ich córka – 26-latka. Siostrzenica z powodu sprawowania opieki nie może normalnie pracować i z tego powodu wystąpiła do Ośrodka Pomocy Społecznej o przyznanie jej świadczenia pielęgnacyjnego. Niestety dostała decyzję odmowną, bo ustawa wyklucza możliwość przyznania świadczenia, gdy osoba niepełnosprawna pozostaje w małżeństwie. Co robić?
Ustawa o świadczeniach rodzinnych rzeczywiście przewiduje wskazane przez Panią wyłączenie przyznania świadczenia w art. 17 ust. 5 pkt 2a. Jak jednak wynika z orzecznictwa (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 20 sierpnia 2008 r., II SA/Łd 223/09), intencją ustawodawcy było przeniesienie obowiązku alimentacyjnego wobec osoby niepełnosprawnej na jej małżonka i zwolnienie tym samym z tego obowiązku innych osób, zobowiązanych w dalszej kolejności. Nie oznacza to jednak, by każda osoba pozostająca w związku małżeńskim nie mogła pozostawać pod opieką innej niż małżonek osoby, która z tego tytułu pobierałaby świadczenie pielęgnacyjne – np. córki. Należałoby więc ponownie wystąpić z wnioskiem o przyznanie świadczenia i opisać w nim szczegółowo (wraz ze stosownymi dokumentami na poparcie stanowiska) dlaczego, mimo trwania małżeństwa, opieki nad siostrą nie może sprawować mąż, lecz robi to córka. W razie ponownej odmowy wskazane byłoby decyzję zaskarżyć, a w razie nieuwzględnienia odwołania – zaskarżyć do sądu administracyjnego. W trakcie sprawy można także w ww. zakresie posiłkować się wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 lipca 2008 r., P 27/07, podważającym konstytucyjność art. 17 w świetle odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego osobom innym niż małżonek niepełnosprawnego.
W maju 2007 r. mój syn został skazany za wypadek samochodowy wyrokiem 1,5 roku na 3 lata w zawieszeniu. Chciałbym się dowiedzieć kiedy będzie mógł pisać o wyczyszczenie karty skazania? Proszę o wyjaśnienie jak liczyć te terminy, bo syn potrzebuje zaświadczenia do pracy, że jest niekarany.
W przypadku skazania sprawcy wyrokiem z zastosowaniem warunkowego zawieszenia wykonania kary, bez równoczesnego skazania na karę grzywny lub zastosowania innego środka karnego, zastosowanie ma art. 76 §1 kodeksu karnego – skazanie takie ulegnie zatarciu po upływie 6 miesięcy od zakończenia okresu próby. W opisanej sprawie okres próby wynosi 3 lata i jego bieg zaczyna się liczyć od uprawomocnienia wyroku w sprawie (nie wskazał Pan, czy wyrok z maja 2007 r. był prawomocny, czy też został zaskarżony), a następnie dodaje się do niego jeszcze ww. 6 miesięcy. Daje to razem 3 lata i 6 miesięcy. Po upływie tego czasu syn będzie mógł podawać, że jest osobą niekaraną. Gdyby przyjąć, że wyrok uprawomocnił się w dniu 1 maja 2007 r. zatarcie z mocy prawa (samoistne, bez konieczności składania o nie wniosku), nastąpi z dniem 2 listopada 2010 r.
W okresie socjalizmu często na działkach budowlanych przeprowadzano linie elektryczne średniego napięcia czy też telefoniczne bez wiedzy i zgody, czy stosownego odszkodowania dla ich właścicieli. To z kolei dyskwalifikowało działki jako budowlane i znacznie obniżało ich wartość. Czy obecnie jest podstawa do żądania odszkodowania za utratę ich wartości lub podstawa do otrzymania wynagrodzenia za te niedogodności ?
Kwestię opisaną wyżej reguluje wprowadzony do kodeksu cywilnego z dniem 30 maja 2008 r. rozdział III, regulujący tzw. służebność przesyłu, regulacja obejmuje art. 305 [1] i następne kc. Zgodnie z tymi przepisami firmy będące właścicielami urządzeń tego typu, jak opisane wyżej, jeżeli już znajdują się one na działce, korzystają z tzw. służebności przesyłu, ukształtowanej w kc na wzór służebności gruntowej. Właściciele obciążonych działek mogą przede wszystkim zawrzeć umowę o ustanowieniu służebności z przedsiębiorcą - właścicielem urządzeń, który będzie z tego tytułu w przyszłości uiszczał na rzecz właściciela działki stosowne wynagrodzenie. Właściciele, w braku zgody przedsiębiorcy na zawarcie takiej umowy, mogą z żądaniem ustanowienia odpłatnej służebności zwrócić się także do sądu. Poza tym właściciel działki może także wystąpić z powództwem do sądu o wynagrodzenie za tzw. bezumowne korzystanie przez przedsiębiorcę z działki w przeszłości (przed zawarciem umowy o służebność) oraz o odszkodowanie za utratę wartości działki poprzez umiejscowienie na niej urządzeń przedsiębiorcy (na zasadach ogólnych z kodeksu cywilnego). Trzeba jednak pamiętać, że podając kwotę żądanego odszkodowania lub czynszu za bezumowne korzystanie trzeba udowodnić zasadność roszczenia i wskazać dlaczego żądamy takiej a nie innej kwoty.
W październiku 2008 r. zmarł mój znajomy, który w testamencie zapisał mi swoje mieszkanie. Był to starszy i samotny człowiek, który ma tylko siostrę, a z siostrą całe życie pozostawał w nienajlepszych stosunkach. Na rok przed śmiercią poprosił mnie i męża, żebyśmy pomogli mu w załatwianiu codziennych spraw, bo jako osoba chora był nieporadny. Niedługo po śmierci siostra znajomego wniosła do sądu sprawę, przynosząc do sądu jeszcze inne, starsze testamenty zmarłego. Ten najnowszy jednak, sporządzony u notariusza, jest na mnie. Czy gdyby sprawę rozstrzygnięto na moją korzyść, to muszę oddać zachowek siostrze znajomego?
Znajomy miał prawo rozporządzić swoim majątkiem na wypadek swojej śmierci zgodnie ze swoją wolą. Pamiętać jednak trzeba, że skoro istnieją wcześniejsze testamenty, to o ile w najnowszym z nich spadkodawca nie zaznaczył wyraźnie, że odwołuje dotychczasowe, wówczas odwołaniu tylko te postanowienia poprzednich testamentów, których nie można pogodzić z treścią nowszego (art. 947 kc). Równocześnie siostra zmarłego może dążyć do unieważnienia spisanego na Pani korzyść testamentu (podstawy w art. 945 kc). Gdyby jednak został on utrzymany w mocy i odziedziczyłaby Pani mieszkanie wówczas nie będzie Pani zobowiązana do spłaty kwoty zachowku na rzecz siostry spadkodawcy, ponieważ na mocy art. 991 § 1 kc z roszczeniem o zachowek wystąpić mogą tylko zstępni, małżonkowie oraz rodzice zmarłego – rodzeństwo nie zalicza się do kręgu osób uwzględnionych w tym przepisie.