Source: https://www.prawo-karne.info/niedostarczenie-zakupionego-towaru-na-olx-266-p.html
Timestamp: 2019-07-21 06:18:44+00:00
Document Index: 107749049

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 24', 'art. 535', 'art. 471', 'art. 58', 'art. 82', 'art. 405']

Janusz Polanowski • Opublikowane: 2017-12-22
Daleki jestem od używania ostrych określeń wobec sprzedającego (choć brak kontaktu z nim po zawarciu umowy sprzedaży może skłaniać do różnych domysłów), ale zasadne wydaje się dążenie do wyjaśnienia sprawy; z uwagi na zaistniałe (po zapłaceniu przez Pana umówionej ceny) okoliczności zapewne w wyjaśnieniu istotnych okoliczności niezbędne okaże się przedstawienie problemu organom ścigania. Na ogół tego rodzaju sytuacjami zajmuje się Policja Państwowa (względy praktyczne przemawiają do zwrócenia się o pomoc do większego komisariatu lub nawet do komendy powiatowej, bo małe komisariaty oraz posterunki bywają przeciążone „codzienną policyjną robotą”, co może zmniejszać gorliwość w przyjmowaniu spraw bardziej złożonych).
Podkreślam, że teraz można jedynie formułować hipotezy – najprawdopodobniej także Pan jest w stanie tylko domyślać się przyczyn. Czasami wariant (który wydaje się bardzo prawdopodobny) okazuje się błędny (przynajmniej częściowo), więc proponuję unikać formułowania swych wypowiedzi (tak pisemnych, jak i zeznań ustnych) w tonie jednoznacznie oskarżycielskim (zwłaszcza przy użyciu słów stawiających sprzedającego w bardzo negatywnym świetle). Proszę skoncentrować się na faktach i dowodach (np. mieć przy sobie pokwitowanie zapłaty lub wydruk z pokwitowaniem przelewu oraz wydruki korespondencji elektronicznej w związku z odnośną transakcją).
Jeżeli wstępne czynności sprawdzające lub postępowanie wstępne (czyli etap oficjalnego postępowania karnego) wykażą złą wolę lub działalność nakierowaną na naruszanie prawa (zwłaszcza karnego), to wtedy może przyjść pora na ton bardziej stanowczy, ale również wtedy przydać się może umiar. Nie zawsze oszustwo (wyłudzenie) – i to rzeczywiste – wiąże się z planowaniem; niekiedy na człowieka spada jakiś cios (np. nagłe bardzo ważne wydatki) i człowiek robi coś nagannego. Nie można również wykluczyć choćby wypadku lub poważnej choroby sprzedającego.
Przesyłki ulegają zagubieniu; ludzie gubią rzeczy – a nawet siebie (w różnych aspektach znaczeniowych). Czasami coś się zawieruszy (np. spadnie między palety lub paczki w jakimś centrum dystrybucyjnym). Nie można więc także wykluczyć problemu w czasie przesyłania rzeczy przez Pana zakupionej (o ile doszło do nadania przesyłki). Taki problem powinien być rozwiązywany przy współpracy stron umowy – niestety, brakuje przejawów woli współpracy ze strony sprzedającego (choć od razu stawianie ostrych zarzutów mogłoby być przejawem błędu lub nadmiernej surowości).
Sprawa rzeczywiście może być poważna. Samo przedstawienie problemu organom ścigania (w sposób rzeczowy i poparty dowodami) bardziej powinno przyczynić się do wyjaśnienia sytuacji od używania ostrych sformułowań. Co więcej, czasami ludzie (w tym rzeczywiście nawykli do nagannego zachowywania się) pozywają inne osoby o naruszenie dóbr osobistych – zwłaszcza art. 23 oraz art. 24 Kodeksu cywilnego (K.c.). Niekiedy zdarzają się jeszcze większe problemy, np. osobę domagającą się wykonania umowy przedstawia się jako sprawcę nękania lub jako kogoś dopuszczającego się gróźb bezprawnych. Akcentowanie przeze mnie potrzeby zachowania umiaru ma na celu, w dużym stopniu, uniknięcie przez Pana różnych ewentualnych problemów – nie można przecież wykluczyć nawet prób przedstawiania Pana w złym świetle przed organami władzy państwowej w związku z zaistniałą sytuacją (obiektywnie rzecz biorąc, przynajmniej niepokojącą).
Oczywiście, nie można wykluczyć, że Pan (a może także ktoś inny) padł ofiarą przestępstwa oszustwa, stypizowanego w artykule 286 Kodeksu karnego (K.k.), który stanowi:
Organa ścigania powinny mieć możność sprawdzenia, kto jest sprawcą, także w przypadku przejawu przestępczości zorganizowanej (część oszustów działa w grupie).
W przypadku postępowania karnego (zwłaszcza przeciwko sprawy) proszę pamiętać o swych uprawnieniach jako pokrzywdzonego. Pokrzywdzony jest uprawniony działać jako oskarżyciel posiłkowy (niejako wspierający oskarżyciela publicznego). Doszło do szkody, więc proszę rozważyć zawnioskowanie do sądu o orzeczenie nawiązki na Pańską rzecz. Być może Pan zdecyduje się na wytoczenie powództwa cywilnego (o zwrot pieniędzy, być może wraz z odsetkami, zapewne ustawowymi) w postępowaniu karnym. Kodeks postępowania karnego (K.p.k.) dopuszcza wytoczenie powództwa cywilnego w sprawie karnej przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy przed sądem karnym – niekiedy organ ścigania załącza otrzymany od poszkodowanego pozew do aktu oskarżenia (niekiedy szczegóły organizacyjne mogą się nieco różnić, ale szczególnie ważne jest wytoczenie powództwa cywilnego w postępowaniu karnym zanim sąd karny rozpocznie pierwszą rozprawę).
Jeżeli nawet nie popełniono przestępstwa, to sprzedający ma obowiązek zwrócić Panu otrzymane od Pana pieniądze (być może z odsetkami, prawdopodobnie ustawowymi). Wzajemność (a dokładniej: wzajemność świadczeń stron) jest jedną z wyrazistych cech umowy sprzedaży – art. 535 i następne Kodeksu cywilnego (K.c.). Umowa sprzedaży (podobnie jak znakomita większość rodzajów umów) należy do umów wzajemnych, dla których szczególnie charakterystyczne jest sformułowanie: „daję, ażebyś dał” (po łacinie: do ut des). Tym właśnie (czyli wzajemnością świadczeń) umowy wzajemne (w tym umowa sprzedaży) różnią się od umowy darowizny. Pan spełnił podstawowe świadczenie kupującego – czyli zapłacił Pan umówioną cenę. Doszło do zawarcia umowy sprzedaży, więc również sprzedający ma prawny obowiązek spełnić swe świadczenie wobec Pana – to jest wydać Panu rzecz sprzedaną (i to w sposób uzgodniony z Panem). Jeżeli nie dojdzie (w najbliższym czasie) do wydania Panu rzeczy sprzedanej, to sprzedający będzie obowiązany zwrócić Panu pieniądze przez Pana zapłacone. Zapewne w ramach odpowiedzialności za niewykonanie umowy (art. 471 i następne K.c.). Gdyby się okazało, że nie doszło do zawarcia umowy – nieważnością czynności prawnej (art. 58 K.c.) skutkuje np. wada oświadczenia woli (art. 82 i następne K.c.) – to w grę wchodziłby zwrot pieniędzy na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405-414 K.c.).
Jeżeli dane osobowe sprzedającego są wątpliwe, to występowanie na drogę cywilną (z roszczeniem o zwrot ceny, być może z odsetkami, a może nawet o odszkodowanie) byłoby przedwczesne; sądowi trzeba wskazać personalia pozwanego (w przypadku sprawy cywilnej) lub oskarżonego (w sprawie karnej, co na ogół czynią organa ścigania).
Jeżeli (a to wydaje się prawdopodobne) można zasadnie obawiać się wyłudzenia, to właściwym krokiem mogłoby być powiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Potem zaś Pan mógłby (jako pokrzywdzony przestępstwem) wnioskować o zasądzenie nawiązki albo wytoczyć powództwo – w sprawie karnej albo odrębnie (w osobnym postępowaniu cywilnym). Ustalenia organów ścigania zapewne byłyby pomocne we właściwym wskazaniu pozwanego. Bez jego danych droga cywilna może być rozważana „teoretycznie” (jako ewentualność) – jednak takie rozważania mogą obyć się bez (projektu) pisma.
▸ Nieuczciwy sprzedawca na Allegro - jak dochodzić swoich praw?