Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-kradziez-ii-aka-177-13-sad-apelacyjny-w-lodzi-z-2013-11-07.html
Timestamp: 2019-04-21 10:22:52+00:00
Document Index: 82122850

Matched Legal Cases: ['art. 437', 'art. 624', 'art. 278', 'art. 294', 'art. 437', 'art. 624', 'art.278', 'art.294', 'art.46', 'art.7', 'art.167', 'art.424', 'art.2', 'art.167', 'art.366', 'art.4', 'art.46', 'art.46', 'art.294']

Orzeczenie II AKa 177/13 Sąd Apelacyjny w Łodzi
II AKa 177/13
art. 437 §1 kpk, art. 624 §1 kpk
Sygn. akt II AKa 177/13
SA Paweł Misiak (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2013 r.
oskarżonego z art. 278 § 1 w zw. z art. 294 § 1 kk
z dnia 16 maja 2013 r., sygn. akt II K 111/12
na podstawie art. 437 § 1 i art. 624 § 1 kpk
1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelacje za oczywiście bezzasadne;
2. zwalnia oskarżonych od kosztów sądowych za drugą instancję.
M. R., I. J. i A. R. zostali oskarżeni o to, że:
w dniu 30 kwietnia 2012 r. w miejscowości R. pow. (...) działając wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi dotychczas osobami, dokonali zaboru w celu przywłaszczenia 48 rur używanych do budowy rurociągu, indywidualnie oznaczonych, o łącznej wartości nie mniejszej niż 582.318,65 zł netto, 716.251,94 brutto, stanowiących mienie znacznej wartości, na szkodę (...) Spółka z o.o. z/s w W. oraz (...) S.A. Oddział w R.,
tj. o czyn wyczerpujący dyspozycję art.278 §1 k.k. w zw. z art.294 §1 k.k.
Sąd Okręgowy w Płocku wyrokiem z dn. 16 maja 2013 r. uniewinnił A. R. od dokonania zarzucanego mu czynu, natomiast uznał M. R. i I. J. za winnych i na podstawie powołanych wyżej przepisów wymierzył każdemu z nich karę 1 roku pozbawienia wolności.
Na podstawie art.46 §1 k.k. orzekł od obu oskarżonych solidarnie: na rzecz (...) Zakładu (...) w Ł. kwotę 532.250 zł i na rzecz (...) SA kwotę 63.963,54 zł.
Ponadto sąd orzekł o:
- zaliczeniu na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności okresów tymczasowego aresztowania: M. R. od 30 maja 2012 r. do 28 września 2012 r. zaś I. J. od 30 maja 2012 r. do 19 lutego 2013 r.,
- dowodach rzeczowych,
- wynagrodzeniu dla obrońcy z urzędu osk. A. R.,
- kosztach zastępstwa adwokackiego na rzecz oskarżyciela posiłkowego,
- kosztach sądowych, zwalniając od nich obu oskarżonych.
Apelacje od tego wyroku wywiedli obrońcy oskarżonych M. R. i I. J..
Obrońca I. J. zaskarżył wyrok co do orzeczonego w pkt IV obowiązku naprawienia szkody i zarzucił:
1. mające wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów postępowania w postaci art.7 k.p.k. i 410 k.p.k., poprzez błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego wyrażającą się w:
- uznaniu za udowodnione twierdzeń pokrzywdzonych, iż przedmiot zaboru, tj. rury wysokociśnieniowe, choć zostały przez organy postępowania przygotowawczego odnalezione i zwrócone pokrzywdzonemu nie nadają się do ich dalszego użytku zgodnie z przeznaczeniem, bez przeprowadzenia koniecznego postępowania dowodowego w tym zakresie,
- błędne ustalenie wartości zwróconych rur polegające na ograniczeniu się sądu orzekającego do akceptacji oświadczenia pokrzywdzonego, iż wartość zwróconych rur to wartość złomu wyrażające się w kwocie pieniędzy wypłaconych oskarżonemu R. przez firmę (...) Spółka z o.o. Oddział w B., a pominięcie zeznań świadka M. U. złożonych na rozprawie głównej w dniu 8 lutego 2013 r. w części w jakiej wskazywał on na możliwość sprzedaży rur innym osobom trzecim i zastosowanie rur do innych celów, co nasuwa uzasadnione wątpliwości co do rzeczywistej wartości odzyskanych rur,
- pominięcie zeznań świadków przewożących rury w dniu 30 kwietnia 2012 r. i posiadających rury po tym dniu, a także dokumentacji fotograficznej z akt sprawy, w zakresie w jakim dowody te wskazują na brak uszkodzeń przedmiotu zaboru, a przyjęcie jako wiarygodnej prezentowanego przez pokrzywdzonego stanowiska, że odzyskany towar nie nadaje się do jego dalszego stosowania zgodnie z przeznaczeniem,
- brak ustaleń w zakresie warunków w jakich rury stanowiące przedmiot zaboru były przechowywane na placu (...) w B., w szczególności ustalenie, czy mogły one ulec uszkodzeniu po dniu 30 kwietnia 2013 r., a także brak ustaleń co do sposobu odbioru i przechowywania rur przez (...) po zwróceniu rur temu pokrzywdzonemu, co mogło doprowadzić do ustalenia powstania uszkodzeń rur na skutek działania osób innych niż oskarżeni, a zatem mieć wpływ na orzeczenie naprawienia szkody;
1. obrazę przepisów postępowania, mających wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art.167 k.p.k. oraz 366 §1 k.p.k. poprzez nieprawidłowe przeprowadzenie rozprawy głównej przez przewodniczącego składu, powodujące nie wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy i nie przeprowadzenie z urzędu dowodów na te okoliczności, w szczególności:
- zaniechanie przez sąd orzekający ustalenia jakie działania w związku z odzyskanymi rurami wysokociśnieniowymi poczynił pokrzywdzony (...), w szczególności czy rury te zostały zezłomowane, czy zbyte innym podmiotom i jaką kwotę pokrzywdzony uzyskał z tego tytułu, jak też zażądanie dokumentu sprzedaży rur – faktury VAT,
- zaniechanie przez sąd orzekający ustalenia, który z pokrzywdzonych podmiotów kupił nowe rury w miejsce zwróconych uszkodzonych rur będących przedmiotem zaboru i czy w ogóle którykolwiek z podmiotów to uczynił, co można było ustalić na podstawie zwrócenia się do tych podmiotów o podanie informacji w tym zakresie, w tym zażądanie dokumentu zakupu,
- zaniechanie przez sąd orzekający ustalenia co jakie działania względem odzyskanych rur podjęli bezpośredni pokrzywdzeni, czy rury te zostały wybrakowane, czy zbyte, poprzez zażądanie stosownych informacji, w tym ewentualnych dokumentów sprzedaży,
- zaniechanie przez sąd orzekający dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu badania materiałów i wyceny ruchomości na okoliczność stanu i wartości rur wysokociśnieniowych po ich odzyskaniu przez pokrzywdzonego,
- zaniechanie przez sąd orzekający zażądania akt szkodowych postępowania likwidacyjnego prowadzonego w związku z kradzieżą rur prowadzonego przez pokrzywdzonego (...) na okoliczność podstawy przyznania odszkodowania (...) w ustalonej wysokości, w szczególności, na jakich dowodach i oświadczeniach pokrzywdzonego oparł się zakład ubezpieczeń ustalając swoją odpowiedzialność, albowiem dokonanie tej czynności mogło pozwolić na ustalenie dlaczego ubezpieczyciel nie dokonał likwidacji całości szkody, co mogło przyczynić się do orzeczenia obowiązku naprawienia szkody w innej wysokości;
1. obrazę przepisów art.424 §1 pkt 1 k.p.k. oraz art.2 §2 k.p.k., polegającą na sporządzeniu uzasadnienia z pominięciem wskazania podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia w zakresie orzeczonego obowiązku naprawienia szkody, w szczególności pominięcie wskazania na jakich dowodach i dlaczego na nich oparł się sąd podejmując rozstrzygnięcie, co powoduje brak możliwości kontroli instancyjnej orzeczenia.
Obrońca wniósł w efekcie o zmianę zaskarżonego wyroku i nieorzekanie wobec oskarżonego obowiązku naprawienia szkody (chodzi o uchylenie rozstrzygnięcia w tym zakresie) oraz zwolnienie oskarżonego od kosztów sądowych (chodzi o koszty za II instancję).
Obrońca M. R. zaskarżył wyrok w całości i zarzucił:
1. obrazę art.167 k.p.k. w zw. z art.366 §1 k.p.k. poprzez zaniechanie wyjaśnienia przez Sąd Okręgowy wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a mianowicie, że oskarżony utrzymywał kontakty handlowe z firmami, które przwiozły rury z R. do siedziby (...) w B., co mogłoby uzasadniać połączenia telefoniczne z użyciem telefonu ww. z właścicielami tych firm (bądź kierowcami) i wykluczyć tym samym ustalenia sądu w tym zakresie;
2. obrazę art.4, 7 i 410 k.p.k. w wyniku pomijania, bagatelizowania i nieuwzględnienia – przy wyrokowaniu – okoliczności wykluczających sprawstwo M. R. oraz dowolnej, subiektywnej i fragmentarycznej oceny poszczególnych dowodów, która w konsekwencji doprowadziła do błędnych wniosków końcowych, a co przejawia się zwłaszcza w:
- błędnej ocenie wyjaśnień M. R., który od samego początku procesu – opisując przebieg zdarzenia – negował swoje sprawstwo, a nie ma dowodu, który wskazywałby na jego świadomy udział w zaborze rur,
- niedostrzeżeniu faktu, iż podpisując oświadczenie z k. 83 M. R. uczynił to bez zastanowienia i oporów, bowiem zawierzył I. J., co do legalnego pochodzenia rur i temu, że niedługo dostanie fakturę VAT to potwierdzającą,
- zignorowaniu kontekstu i logiki zdarzeń, albowiem jako mało prawdopodobne i sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania jawi się to, ażeby M. R. w sposób świadomy sprzedał, swojemu wieloletniemu odbiorcy, skradzione rury poprzez swoją – legalną i od lat działającą – firmę,
- nieuprawnionym zdeprecjonowaniu wniosków płynących z naturalnego zachowania M. R. na terenie (...) Spółka z o.o. Oddział w B., kiedy to podczas sprzedaży rur ww. zapewniał o legalnym ich pochodzeniu, podpisał każdą wystawioną fakturę VAT, nie żądał wpisania jako nabywcy innego podmiotu – a zatem ww. nie starał się w jakikolwiek sposób stworzyć pozorów legalnego pochodzenia rur, będąc przekonany, że wszystko jest w porządku,
- bezzasadnym zdeprecjonowaniu faktu, że M. R.pytał się I. J. o pochodzenie rur i uzyskał odpowiedź o ich legalnym pochodzeniu (vide s. 2 uzasadnienia) oraz zapewnienie o dostarczeniu faktury, to potwierdzającej (s. 7 uzasadnienia),
- całkowitym pominięciu tego, że większość kierowców oraz właściciel posesji K. Ł., widząc, na miejscu składowania rur, osoby ubrane w kamizelki odblaskowe, odzież ochronną, kaski, sądziła, że rury wywożone są przez uprawniony podmiot i nic nie wzbudziło ich podejrzeń – co przeczy całkowicie konkluzji sądu meriti w tym przedmiocie (vide s. 20 uzasadnienia, ostatni akapit) i jednocześnie potwierdza błędne, acz usprawiedliwione przekonanie M. R. o legalności procederu,
- niedostrzeżeniu, że telefony przypisane poszczególnym oskarżonym były aktywne po ich zatrzymaniu (vide k.1789v., 1790) – co deprecjonuje m.in. przypisanie przez sąd M. R. kontaktów telefonicznych z kierowcami transportującymi rury i wywnioskowany na tej podstawie zamiar zaboru rur,
- nielogicznym konkludowaniu, iż wykaz połączeń telefonicznych świadczy o sprawstwie M. R., w sytuacji gdy wykaz ten dokumentuje tylko fakt rozmowy telefonicznej (bądź próbę jej nawiązania), nie ujawnia zaś treści rozmów i osób rozmawiających – czego nie dostrzegł sąd meriti,
- całkowitym zignorowaniu tych fragmentów zeznań pracowników (...) w B., z których wynika, że w ich branży, to wszystko co wjeżdża na plac skupu złomu, to złom, nawet jeśli są to nowe rzeczy (R. P. – vide rozprawa 2013.02.19) – dlatego przedmiotowe rury M. R. uznał za złom,
- błędnej ocenie zeznań P. K., który wskazał, że nie kupił rur od M. R., ponieważ były one pokryte otuliną, a nie dysponował on odpowiednim sprzętem bu ją zdjąć (vide rozprawa 2013.03.14 – k.2328);
2. mający wpływ na treść zaskarżonego wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na dowolnym ustaleniu, iż oskarżony M. R. dopuścił się zarzucanego mu czynu, w sytuacji gdy brak jest wiarygodnego dowodu uprawniającego do konkluzji, że miał on świadomość, iż uczestniczy (i to w sposób aktywny, świadomy i z zaangażowaniem) w procederze zaboru rur, albowiem ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy oparte są na selektywnie wybranym materiale dowodowym, z pominięciem jego całokształtu, zwłaszcza, że – chociażby – żaden z oskarżonych nie wskazał na M. R., jako jednego ze sprawców, sprzedał on rury w ramach legalnie prowadzonej działności gospodarczej, a przywołane (wielokrotnie) przez sąd I instancji wykazy połączeń telefonicznych nie wskazują ani na treść rozmowy telefonicznej, ani na interlokutorów; nadto gdy przesłuchani świadkowie nie wskazywali na ww. oskarżonego jako na osobę kierującą całym procederem (często w ogóle go nie rozpoznając).
Skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie M. R. od zarzucanego mu czynu ewentualnie o uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Płocku do ponownego rozpoznania.
Obie apelacje są oczywiście bezzasadne, gdyż żaden z podniesionych w nich argumentów nie mógł być podstawą do zakwestionowania prawidłowości rozstrzygnięcia sądu I instancji. Przede wszystkim zaś nietrafne są zarzuty podniesione przez obrońcę M. R., jakoby sąd dopuścił się sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Wbrew temu co wynika z apelacji, sąd nie pominął żadnej istotnej okoliczności, ani fragmentów dowodów i ich powiązań, ani też nie podszedł do nich wybiórczo, atomizując treści poszczególnych dowodów. To raczej apelacja ocenia dowody w sposób oderwany od siebie. Sąd pierwszej instancji wydając wyrok rozważył wszystkie okoliczności sprawy, jakie zostały ujawnione zgodnie z prawem procesowym w toku rozprawy oraz ocenił je zgodnie z wymogami procedury karnej. Sąd I instancji przeprowadził szczegółową analizę zgromadzonych dowodów, odniósł się jednocześnie do wszystkich okoliczności mogących stanowić podstawę ustaleń faktycznych. Prawidłowo wskazał na przesłanki dokonanej oceny. Tok rozumowania sądu I instancji, przedstawiony w pisemnych motywach wyroku, jest czytelny i poprawny logicznie, nie zawiera sprzeczności i dwuznaczności, a wywiedzione wnioski oparte zostały w całości na wynikających z materiału dowodowego przesłankach.
Przede wszystkim odrzucić należy argument obrońcy osk. M. R., jakoby fakt sprzedaży skradzionych rur poprzez prowadzoną przez niego firmę przeczył możliwości przypisania mu współsprawstwa w zaborze. Taka droga tj. sprzedaży rur poprzez firmę oskarżonego do (...) Oddział w B., była konieczna i stanowiła najważniejszy warunek powodzenia całej akcji. Żadna firma zajmująca się skupem złomu wielkogabarytowego nie nabyłaby takiej ilości rur od przypadkowego oferenta. Sprzedaż przez firmę (...), współpracującego od lat z (...), uwiarygodniała wobec odbiorcy legalność pochodzenia rur. Z uwagi na wielkość i wagę przedmiotu zaboru, sprawcy jeszcze przed kradzieżą musieli przygotować zespół ludzi do załadunku, specjalny sprzęt i sposób transportu, a wreszcie – co najważniejsze – znaleźć nabywcę, gotowego kupić taką ilość stali. To najistotniejsze zadanie wykonał M. R.. Wcześniej próbował zresztą znaleźć innego nabywcę w osobie P. K.. Mimo zapewnień, że są to rury wycofane z inwestycji, bo nie spełniają norm eksploatacyjnych, P. K. odmówił ich nabycia, bo od razu podejrzewał, że mogą pochodzić z kradzieży. Dodatkową tylko przeszkodą był brak możliwości usunięcia z nich otuliny. Ostatecznie oskarżony poczynił uzgodnienia z (...) i dopiero to otwierało drogę do przeprowadzenia z sukcesem zaplanowanej kradzieży, a wcześniej pozwalało na załatwienie środków transportu etc. Sąd I instancji z pełną zasadnością odrzucił wyjaśnienia M. R., który w początkowej fazie śledztwa utrzymywał, że I. J. zjawił się u niego na dwa dni przed wywiezieniem rur z placu magazynowego. Wyjaśnienia te nie mogły się ostać choćby w świetle ustaleń dotyczących roli oskarżonego w próbach znalezienia odbiorcy i przy poszukiwaniach przewoźników. Dobrze wiedział, jaki ładunek (długość, ciężar) będzie przewożony, bo nawet oglądał niektóre samochody, które miały być do tego użyte. Obrońca zdaje się przywiązywać dużą wagę do faktu, że oskarżony na żądanie M. U. z (...) podpisał oświadczenie, że był właścicielem dostarczonych do B. rur. W istocie rzeczy znaczenie tego oświadczenia jest takie samo jak wartość dowodowa jego wyjaśnień. Podpisał je już w trakcie wdrożonego postępowania przygotowawczego i w sytuacji, gdy musiała stanąć kwestia ewentualnej odpowiedzialności pracowników (...) za nabycie przedmiotów pochodzących z przestępstwa. Samo w sobie było zresztą niezgodne z prawdą, bo oskarżony nie był przecież właścicielem tych rur. Sprzedając je za pośrednictwem swojej firmy oskarżony wcale nie działał irracjonalnie, dokonując samodenuncjacji – jak argumentuje obrońca. Sprawcy liczyli zapewne, że ich kradzież nie wyjdzie szybko na jaw i dopiero przy zakończeniu prac przy budowie gazociągu może zostać ujawniona. Na terenie o powierzchni 8.000 m ( 2) wynajętym od K. Ł. znajdowało się 1.240 rur, ułożonych w wielu pryzmach. Zabór dotyczył tylko stosunkowo małej ich ilości, zabieranych z kilku pryzm. Po upływie kilku miesięcy, po zagospodarowaniu rur przez (...), pocięciu lub nawet przetopieniu w hutach, trudno byłoby dociec czy transakcja z oskarżonym dotyczyła właśnie rur pochodzących z placu magazynowego w R.. Argument obrońcy w niczym nie podważa więc ustaleń sądu I instancji co do współudziału M. R. w dokonanym przestępstwie. Podobnie jak argument związany z zapewnieniami I. J. co do legalnego pochodzenia rur i możliwości przedstawienia na nie faktury. Ustalenia sądu I instancji, na które powołuje się obrońca, dotyczyły pierwszej rozmowy między oskarżonymi na temat sprzedaży, ale od początku sytuacja była oczywista, bo przecież I. J. nigdy nie handlował złomem z oskarżonym i nie był w stanie przedstawić takiej faktury. Już wtedy oskarżeni ustalili, że przez firmę (...), a więc dla wspomnianego wcześniej uwiarygodnienia, sprzedadzą te rury innej firmie i ten zamiar zrealizowali. Pieniądze, jakie uzyskał osk. M. R., w łącznej kwocie 21 tys. złotych, były jego wynagrodzeniem za spełnioną w przestępstwie rolę, a nie za pośrednictwo w sprzedaży, jak widzi to skarżący. Po co zresztą miałoby być potrzebne J. takie pośrednictwo, skoro rzekomo miał uzgodnienia z właścicielem rur o ich nabyciu, jako nie spełniających norm, a także fakturą na ich zakup umożliwiającą legalną ich sprzedaż w każdym odpowiednim punkcie skupu złomu.
Sąd I instancji nie przypisał analizie połączeń telefonicznych, dokonanej przez P. M., rozstrzygającego dla sprawy znaczenia. Jest to dowód świadczący wyłącznie o nawiązywaniu przez oskarżonych określonych połączeń telefonicznych w okresie bliskim przestępstwa, które w istocie miały miejsce. To dowód pomocniczy dla sprawy, a jego wymowa nie prowadzi do zakwestionowania ustaleń sądu I instancji. Gdyby zresztą nawet przyjąć argument skarżącego, że „niekoniecznie posiadacz danego numeru telefonu lub aparatu telefonicznego musiał wykonać dane połączenie” (apelacja k.2516), to o tym, że określone połączenia były wykonywane można wnioskować także z treści wyjaśnień M. R. czy zeznań świadków. Dowód ten sąd I instancji poddał wnikliwej analizie i wskazał na zmienność twierdzeń oskarżonego i niechęć do udzielania odpowiedzi na niektóre pytania. Rzecz jasna – oskarżony ma prawo do takiej odmowy, a nawet całkowitej rezygnacji z wyjaśnień i z tego tytułu nie można mu czynić zarzutu - ale taka postawa procesowa oskarżonego w obliczu zgromadzonych dowodów może być przedmiotem oceny sądu.
Reasumując tę część rozważań należy stwierdzić, że apelacja obrońcy M. R. nie przyniosła żadnego argumentu, który świadczyłby o nieprawidłowości ustaleń i rozstrzygnięcia sądu I instancji. Nietrafne są także poniesione w niej zarzuty procesowe dotyczące niewyjaśnienia sprawy i dotyczące oceny zgromadzonych w niej dowodów. Apelacja ta nie może prowadzić więc do postulowanego w niej skutku w postaci zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonego albo uchylenia tego orzeczenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Osobnego omówienia wymaga apelacja obrońcy osk. I. J., która dotyczy orzeczonego w zaskarżonym wyroku środka karnego obowiązku naprawienia szkody. Rozstrzygnięcie sądu jest w tym wypadku funkcją skazania oskarżonych za dokonany zabór i ustalenia, że będące jego przedmiotem rury zostały uszkodzone w sposób uniemożliwiający ich wykorzystanie w procesie montażu wysokociśnieniowego gazociągu. Okoliczność uszkodzenia tych rur skarżący kwestionuje i zarazem podaje w wątpliwość fakt, czy istotnie (...) zastąpiło je nowymi produktami. Stąd postulat dodatkowych w tym zakresie ustaleń i załączenia faktur zakupów nowych produktów. Obrońca najwyraźniej pomija tu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Już choćby z zeznań M. U. – specjalisty ds. zakupu złomu w (...) – (k.238 odw.) wynika, że rury przyjęte do złomowania były pogięte i poniszczone. Zostały zresztą rozładowane w oddziale (...) w B. bez troski o zachowanie ich rygorystycznych parametrów – przy pomocy żurawia z chwytakiem.
W aktach sprawy nie brak zresztą dokumentacji fotograficznej, obrazującej sposób ich składowania. Były tam zresztą traktowane jak złom, stąd jeżeli nawet wówczas uległy dalszym uszkodzeniom, nie zwalnia to oskarżonych w żadnej części z odpowiedzialności odszkodowawczej, bo sprzedali rury jako złom. Zarzut obrońcy braku ustaleń w tej mierze jest więc zupełnie pozbawiony słuszności. Obojętna jest przy orzekaniu środka karnego z art.46 §1 k.k. okoliczność, czy (...) miał nabywców na te rury, czy też nie. Obrońca najwyraźniej pomija też zeznania świadka J. K., związane z ekspertyzą B. V.(k.1461-1486) i pismem z dn. 14 marca 2013 r. z (...) S.A. (k.2207), z których to dowodów wynika jednoznacznie, że rury będące przedmiotem kradzieży nie nadawały się do montażu gazociągu, a przeprowadzenie koniecznych specjalistycznych badań sprawdzających byłoby nieopłacalne. Zarzut niewyjaśnienia przez sąd I instancji okoliczności sprawy, czy to przez brak dopuszczenia dowodu z opinii biegłego czy załączenia akt likwidacji szkody, jest w tej sytuacji pozbawiony słuszności. Pokrzywdzony odzyskał rury w postaci złomu, zaś orzeczone zaskarżonym wyrokiem odszkodowanie zostało ograniczone o ich wartości jako złomu. Z punktu widzenia rozwiązań przewidzianych w powołanym wyżej przepisie art.46 §1 k.k. orzeczenie sądu I instancji jest prawidłowe, bez względu na to, jak pokrzywdzony postąpił następnie z odzyskanymi rurami – oddał na przetopienie czy sprzedał innemu podmiotowi do wykorzystania jako rury osłonowe, uzyskując z tego tytułu określone kwoty pieniężne. Apelacja obrońcy I. J. niezasadnie więc kwestionuje rozstrzygnięcie sądu I instancji w tej części.
Jak zatem wykazano, zaskarżony wyrok nie zawiera dyskwalifikujących go błędów. Natomiast wymierzone nim kary, jako najniższe przewidziane przez art.294 §1 k.k. nie mogą być uznane za rażąco surowe. Przeciwnie – zważywszy na wartość przedmiotu zaboru, zaplanowany i zorganizowany sposób działania, zaangażowaniu wielu osób i sprzętu, uzyskanie przez oskarżonych sporych korzyści z przestępstwa, należy uznać, że są to kary nad wyraz łagodne.
Zwolnienie oskarżonych od kosztów sądowych za II instancję uzasadnione jest tymi samymi względami, które legły u podstaw analogicznej decyzji podjętej przez sąd merytoryczny.