Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1202591,zastepca-prokuratora-generalnego-oskarza-sn.html
Timestamp: 2019-07-22 23:21:44+00:00
Document Index: 107049154

Matched Legal Cases: ['art. 732', 'art. 734', 'art. 734', 'art. 755', 'art. 267', 'art. 755', 'art. 27']

Zastępca prokuratora generalnego oskarża SN: Sąd dopuścił się szeregu naruszeń prawa - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
Podkreślił, że zgodnie z konstytucją "ustawy należą do źródeł prawa i bez konstytucyjnego upoważnienia nikt nie może zawieszać ich stosowania". "W polskim porządku prawnym, w szczególności ukształtowanym przepisami Konstytucji, żaden organ Państwa, w tym także Sąd Najwyższy, nie jest władny czasowo zawiesić stosowania obowiązujących przepisów rangi ustawowej" - napisał Hernand.
Takiej kompetencji - zaznaczył - "nie przyznano nawet Trybunałowi Konstytucyjnemu, który oceniając przepisy ustawy jako niezgodne z Konstytucją, może swym wyrokiem spowodować ich usunięcie z porządku prawnego niezwłocznie lub po określonym czasie, lecz przed ostatecznym rozstrzygnięciem nie jest władny do zawieszenia stosowania tych przepisów". Według zastępcy prokuratora generalnego Sąd Najwyższy "uzurpuje sobie kompetencję pozostającą w jaskrawej sprzeczności z obowiązującą Konstytucją" i nie może zatem wiązać organów państwa.
Zastępca prokuratora generalnego zaznaczył też, że sprawa zawisła przed Sądem Najwyższym - w związku z którą SN wydał czwartkowe postanowienie - "dotyczy całkiem innego przedmiotu, niż objęty został pytaniami prejudycjalnymi". "Wykorzystanie konkretnej indywidualnej sprawy do przedstawienia kwestii dotyczących sędziów wyznaczonych do jej rozpoznania jest ewidentnym nadużyciem prawa przez Sąd Najwyższy" - napisał.
Chodzi o sprawę dot. odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - w siedmioosobowym składzie sędziowskim, znalazł się sędzia SN, który ukończył 65. rok życia i trwa wobec niego procedura opisana w ustawie o SN - dotycząca przechodzenia w stan spoczynku lub dalszego orzekania w SN. Jak mówił w czwartek rzecznik SN Michał Laskowski SN zadał pytania TSUE "na tle kwestii, związanej z możliwością orzekania przez tego sędziego".
Hernand stwierdził, że "rozpoznając zupełnie inną sprawę, dla rozstrzygnięcia której wykładnia prawa europejskiego nie może mieć żadnego skutku, Sąd Najwyższy wystąpił z pytaniami prejudycjalnymi do Trybunału Sprawiedliwości, dotyczącymi statusu prawnego sędziów, co jest całkowicie niezwiązane z przedmiotem rozpoznawanej sprawy".
"Oczekiwana przez Sąd Najwyższy wykładnia prawa europejskiego w żadnej mierze nie jest niezbędna dla rozstrzygnięcia sprawy zawisłej przed Sądem Najwyższym. Dotyczy, jak już wykazano i co wyraźnie potwierdza uzasadnienie postanowienia, statusu sędziów wyznaczonych do rozstrzygnięcia tej sprawy, a nie przedmiotu samej sprawy. Tym samym doszło nie tylko do naruszenia przez Sąd Najwyższy krajowego prawa, ale także prawa europejskiego, bowiem w tej konkretnej sprawie nie było przesłanek do angażowania TSUE" - napisał zastępca prokuratora generalnego.
Ponadto - napisał Hernand - postanowienie Sądu Najwyższego w części zabezpieczenia "jest dotknięte ex lege nieważnością, albowiem nie ma żadnych podstaw do wydania w tym zakresie postanowienia, skoro: 1) zgodnie z art. 732 k.p.c. zabezpieczenie udzielane jest na wniosek, a z urzędu wyłącznie wówczas, gdy postępowanie w danej sprawie może być wszczęte z urzędu. 2) godnie z art. 734 k.p.c. do udzielenia zabezpieczenia właściwy jest sąd, do którego właściwości należy rozpoznanie sprawy w pierwszej instancji".
Zastępca prokuratora generalnego zaznaczył, że "wniosek o udzielenie zabezpieczenia zgłoszony w toku postępowania rozpoznaje sąd tej instancji, w której toczy się postępowanie, z wyjątkiem przypadku, gdy sądem tym jest Sąd Najwyższy; wtedy o zabezpieczeniu orzeka sąd pierwszej instancji". "Sam Sąd Najwyższy przyznaje w pkt. 38 i 39 uzasadnienia postanowienia, że w istocie nie ma podstawy prawnej do zastosowania takiego środka tymczasowego i dlatego pomija normy kodeksu postępowania cywilnego, stwierdzając przy tym, że art. 734 k.p.c. jest niezgodny z prawem unijnym" - napisał Hernand.
Według niego, "w tym zakresie Sąd Najwyższy myli skuteczność orzeczeń TSUE ze swymi kompetencjami, wadliwie wywiedzionymi z dorobku orzeczniczego Trybunału i popada w sprzeczność z własnymi wywodami". "Z jednej strony uznaje, że zawieszenie stosowania ustawy mieści się w katalogu zabezpieczeń przewidzianych w art. 755 k.p.c., zaś z drugiej strony odwołuje się do art. 267 TFUE nieprzyznającego sądowi krajowemu takiej kompetencji" - napisał Hernand.
Stwierdził też, że "za całkowicie absurdalne trzeba uznać zawieszenie stosowania jakichkolwiek przepisów obowiązującej ustawy". "Fakt otwartego katalogu sposobu zabezpieczenia określonego w art. 755 k.p.c. nie powoduje, że dopuszczalne jest wybranie takiego sposobu zabezpieczenia, który oznaczałby pogwałcenie porządku konstytucyjnego i ustawowego Rzeczypospolitej Polskiej" - dodał zaznaczając, że w sprawie, którą zajmował się SN "żadna ze stron procesu nie wystąpiła o takie zabezpieczenie, zaś sama ta sprawa nie należy do kategorii spraw mogących zostać wszczętymi z urzędu".
Zastępca prokuratora generalnego napisał w oświadczeniu, że "przyjęcie bezprawnej koncepcji Sądu Najwyższego stanowiłoby podstawę zawieszania przez każdy sąd stosowania prawa w drodze postanowienia tymczasowego, prowadząc do całkowitego chaosu w obowiązującym porządku prawnym".
"Powoduje to, że w tej części postanowienie Sądu Najwyższego, jako wydane z rażącym naruszeniem prawa i bez legalnej podstawy, nie może wywołać zamierzonych skutków. Wreszcie, nawet gdyby przed Sądem Najwyższym zawisła sprawa dotycząca stosunku służbowego sędziów Sądu Najwyższego - co nie jest przedmiotem postępowania w rozpoznawanej sprawie - na podstawie art. 27 ustawy o Sądzie Najwyższym, co dostrzega Sąd Najwyższy w uzasadnieniu swojego postanowienia, właściwa do jej rozpoznania byłaby Izba Dyscyplinarna tego Sądu, a nie Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w której toczy się postępowanie" - zaznaczył Hernand.
Stwierdził też, że działanie SN "podjęte w interesie sędziów tego sądu, spowoduje naruszenie ważnego interesu stron postępowania, bowiem doprowadzi do niezasadnego odroczenia rozpoznania sprawy rzeczywistych stron tego postępowania".
Rzecznik SN mówił w czwartek, że Sąd Najwyższy postąpił zgodnie z prawem. "Wskazano bardzo szczegółowo przepisy prawne na podstawie których takie orzeczenie zapadło, jest uzasadnienie tego, rozbudowany wywód prawny" - powiedział sędzia Laskowski. Według rzecznika SN były "pełne podstawy" do wydania takiego postanowienia i wstrzymania wykonywania przepisów trzech artykułów ustawy o SN.
"Żyjemy w czasach, kiedy dochodzi do kreowania najróżniejszych, nowych zupełnie sytuacji prawnych - od trzech lat mniej więcej. To nie jest normalny czas rozpoznawania spraw i interpretacji przepisów" - powiedział w czwartek Laskowski. Według niego to, że dotychczas nie skorzystano ze wspomnianej podstawy prawnej wynikało m.in. z tego, że nie było "tak karkołomnych rozwiązań ustawowych, jak te, które pojawiają się od jakiegoś czasu".
Tagi:TSUE, praworządność w Polsce, ustawa o SN, Prokurator Generalny, KRS, I prezes SN