Source: https://oko.press/pis-blefuje-w-sprawie-banasia-zmiana-konstytucji-nie-umozliwi-odwolania-pancernego-mariana/
Timestamp: 2020-04-02 16:58:23+00:00
Document Index: 26414179

Matched Legal Cases: ['art. 205', 'art. 206', 'art. 205', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 14', 'Art. 3', 'art. 1', 'art. 205']

PiS blefuje w sprawie Banasia. Zmiana konstytucji nie umożliwi odwołania "pancernego Mariana"
29.06.2018 Warszawa , plac Zelaznej Bramy 10 . Palac Lubomirskich . Siedziba Business Centre Club . Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansow i szef Krajowej Administracji Skarbowej Marian Banas podczas finalu XVI edycji konkursu Urzad Skarbowy Przyjazny Przedsiebiorcy . Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Gazeta
PiS twierdzi, że chce "poprawić" przepisy, by odwołać Mariana Banasia z funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Oskarża przy tym opozycję, że nie chce współpracować i rozmawiać np. o zmianie konstytucji. Kłopot w tym, że proponowana przez obóz władzy zmiana przepisów... nie dotyczyłaby Banasia.
„Partie opozycyjne zapowiedziały, że żadnych zmian nie poprą. W związku z tym ciężko rozmawiać, żeby cokolwiek można było dalej wdrażać” – stwierdził 12 grudnia rzecznik PiS, Piotr Müller. Opozycja, rzeczywiście, w sprawie zmieniania ustawy, czy konstytucji w celu usunięcia Mariana Banasia ma jednoznaczne stanowisko.
„Nie róbmy wydmuszki z polskiego państwa. Konstytucja ma służyć wszystkim obywatelom, a nie tylko PiS, by partia ta mogła rozliczać się ze swoich błędów”
– komentowała na antenie RMF FM posłanka Lewicy Marcelina Zawisza.
W tym samym tonie wypowiadał się poseł KO Borys Budka: „Nie ma takiej możliwości, byśmy przyłożyli rękę do zmiany konstytucji pod kątem jednego człowieka, bo byłoby to bezprawne. Prawa nie pisze się dla konkretnego przypadku, prawo powinno być generalne, abstrakcyjne”.
Ale propozycje PiS rozwiązania sprawy Banasia zmianą konstytucji lub ustawy nie tylko łamią dobre obyczaje prawodawcze, ale mogłyby się okazać po prostu nieskuteczne.
Prof. Ryszard Piotrowski dla OKO.press: „Uchwalone teraz przepisy mogłyby mieć zastosowanie, ale dopiero za sześć lat wobec kolejnego prezesa NIK”.
Jak obecnie można odwołać prezesa?
Konstytucja reguluje status Prezesa NIK w art. 205 i art. 206. Prezes powoływany jest przez Sejm za zgodą Senatu na 6 lat i jest nieodwoływalny. Można go pociągnąć do odpowiedzialności karnej jedynie za zgodą Sejmu.
zobacz art. 205 i 206 Konstytucji
W ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli kluczowe są art. 16, 17 i kolejne. Sejm odwołuje Prezesa NIK w przypadku, gdy:
zrzeka się stanowiska (co prawie się udało);
jest on niezdolny do wykonywania funkcji z powodu choroby;
został skazany przez Trybunał Stanu;
został prawomocnie skazany za popełnienie przestępstwa.
zobacz art. 16 i 17 ustawy o NIK
1. Kadencja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli trwa 6 lat, licząc od dnia
złożenia przysięgi. Po upływie kadencji Prezes Najwyższej Izby Kontroli pełni
obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Prezesa Najwyższej Izby
2. Ta sama osoba może być Prezesem Najwyższej Izby Kontroli nie dłużej niż
przez dwie kolejne kadencje.
3. Kadencja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli wygasa w razie jego śmierci,
3a) złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone
4) Trybunał Stanu orzekł w stosunku do niego zakaz zajmowania kierowniczych
stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością
w organach państwowych.
2. Do odwołania Prezesa Najwyższej Izby Kontroli stosuje się odpowiednio
przepisy art. 14.
Klub Lewicy początkowo deklarował złożenie wniosku o postawienie Mariana Banasia przed Trybunałem Stanu. Problem polega jednak na tym, że zgodnie z ustawą o Trybunale najwyżsi funkcjonariusze mogą przed nim odpowiadać za złamanie Konstytucji lub ustawy, ale tylko w związku z zajmowanym stanowiskiem.
Art. 3: „Odpowiedzialność konstytucyjna obejmuje czyny, którymi osoby wymienione w art. 1 ust. 1, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, chociażby nieumyślnie, naruszyły konstytucję lub ustawę”.
Jak zwracała uwagę Ewa Siedlecka: „Banasiowi trzeba by udowodnić, że nie płacił podatków w ramach pełnionych funkcji. Tymczasem wynajmował kamienicę całkiem prywatnie, jako osoba fizyczna, bez związku z funkcją ministra, którą zresztą pełnił dopiero od czerwca 2019 roku. Albo przynajmniej trzeba mu udowodnić, że jako minister finansów nakazywał urzędnikom skarbowym zamykać oczy na to, że zaniża płacone podatki. Na razie nikt o niczym takim nie słyszał”.
Z tego właśnie powodu Lewica wstrzymała swój wniosek, domagając się dostępu do raportu CBA, którego nie chce ujawnić Prawo i Sprawiedliwość.
Czy propozycje PiS są w ogóle legalne?
Żaden z polityków PiS mówiących o zmianach w konstytucji nie podaje przykładu nowego brzmienia przepisu albo dopisku. Nie dziwne, to najmniej realna politycznie propozycja. Nieco więcej wiemy o propozycjach ustawowych, które w Sejmie PiS może uchwalić samodzielnie.
Wojciech Szarama w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz opowiadał o poprawce w ustawie o NIK, która mogłaby brzmieć „osoba, która ma postawione zarzuty prokuratorskie może zostać zawieszona w pełnieniu swojej funkcji”.
Prof. Ewa Łętowska dla OKO.press: „Do rozwiązania zaistniałej sytuacji nie jest potrzebna zmiana konstytucji, tylko przestrzeganie obowiązujących przepisów. Wszystko jest przecież w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli – odwołać można prawomocnie skazanego prezesa.
Praworządnie należy wyczekać i sprawić, żeby spełniły się przesłanki ustawowe”.
A jeśli posłowie dopiszą w ustawie, że odwołać można prezesa z zarzutami?
Prof. Łętowska: „W konstytucji jest napisane, że jest powołany na kadencję sześcioletnią. Jeżeli oni sobie w ustawie napiszą, że jest odwoływalny, to co to ma być? Ustawą poprawią konstytucję? A zarzuty prokuratora muszą zaprowadzić do ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej (art. 205 Konstytucji ) i skazania. My musimy najpierw się dowiedzieć, czy ten pan jest przestępcą”.
Ale zdaniem ekspertów, to nie jedyny problem z próbami usunięcia Mariana Banasia ze stanowiska drogą legislacyjną.
„Prawodawca musi być racjonalny, a nie emocjonalny. Nie można niszczyć ustrojowej pozycji Najwyższej Izby Kontroli dla partykularnych interesów” – komentuje w rozmowie z OKO.press dr hab. Ryszard Piotrowski.
„Zarówno w przypadku zmian w konstytucji, jak i w ustawie o NIK mamy do czynienia z tym samym mechanizmem. Oznacza on demontaż istniejącego modelu, a do tego zmianę reguł w trakcie gry. Uchwalone teraz przepisy mogłyby mieć zastosowanie, ale dopiero za sześć lat wobec kolejnego prezesa NIK”.
Afery, Marian Banaś, Najwyższa Izba Kontroli,
Czy przypadkiem nie działa tu zasada respektowania praw nabytych? Nawet jeśli udałoby się w prowadzić do Konstytucji zapisy teoretycznie umożliwiające odwołanie prezesa NIK, to Banaś został powołany na to stanowisko w momencie, gdy możliwości odwołania były takie, jakie są i dzisiaj. Ciekaw jestem opinii prawników.
13 grudnia 2019 at 15:39
13 grudnia 2019 at 16:16
Michał Cz 13 grudnia 2019
Profesor Ewa Łętowska łopatologicznie tłumaczy jaka jest zgodna z Konstytucją procedura odwołania prezesa NIK. Wystarczy zwyczajny wyrok skazujący. Majstrowanie przy Konstytucji pod dyktando PiS jest niebezpieczne i podłe.
13 grudnia 2019 at 19:22
Adrian Janecki 14 grudnia 2019
Mamy kilka prawniczych zasad, które mają swój cel i sens, a pochodzą jeszcze z prawa rzymskiego. Np. zasada, że prawo nie działa wstecz. Ale… My, nie jesteśmy Rzymianami! Możemy tworzyć własne prawa. I skoro Konstytucja jest w Polsce "najwyższym prawem", to jeżeli zapiszemy w niej, że Banaś (oczywiście nie dosłownie) "leci od razu", to będzie to prawem i koniec. To ludzie stworzyli te prawa i ludzie mogą je dowolnie zmienić. Nawet zakończyć ten chory system jakim jest demokracja parlamentarna.
14 grudnia 2019 at 05:10