Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/i-aga-140-18-wyrok-sadu-apelacyjnego-w-rzeszowie-522853711
Timestamp: 2020-08-04 11:22:04+00:00
Document Index: 13312973

Matched Legal Cases: ['art. 100', 'art. 380', 'art. 214', 'art. 2141', 'art. 216', 'art. 224', 'art. 232', 'art. 6', 'art. 217', 'art. 212', 'art. 278', 'art. 379', 'art. 214', 'art. 216', 'art. 217', 'art. 224', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 385']

I AGa 140/18 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
Opublikowano: LEX nr 2760015
Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
I AGa 140/18
Przewodniczący: Sędzia SA Kazimierz Rusin.
Sędziowie SA: Małgorzata Moskwa, Edyta Pietraszewska (spr.).
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie Wydział I Cywilny po rozpoznaniu w dniu 3 października 2019 r. na rozprawie sprawy z powództwa G. S. przeciwko S. M. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Gospodarczego w Rzeszowie z dnia 12 czerwca 2018 r., sygn. akt VI GC 19/18
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód G. S. wniósł o zasądzenie od pozwanego S. M. 461 742,68 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 448 227,32 zł od dnia 12 lipca 2017 r. i od kwoty 13 515,36 zł od dnia 20 listopada 2017 r.
W uzasadnieniu żądania podał, że zawarł z pozwanym ustną umowę, w ramach której pozwany zlecił mu wykonanie instalacji elektrycznej słaboprądowej, odgromowej i przeciwpożarowej, w ramach inwestycji " Pensjonat - (...) z pokojami gościnnymi - B. gm. J. L. dz. nr (...)". Przed zawarciem umowy powód przedstawił kosztorys ofertowy, obejmujący wycenę kosztów wykonania instalacji elektrycznej jednego pokoju wzorcowego. Wynagrodzenie powoda miało być ustalone na podstawie kosztorysu powykonawczego, w oparciu o ceny zawarte w ofercie. Powód zakończył prace w całości, a w trakcie inwestycji strony dokonywały rozliczeń w oparciu o protokoły odbiorów częściowych i kosztorysy powykonawcze częściowe. Odbiór nastąpił w dniu 9 grudnia 2015 r., powód przekazał pozwanemu całą niezbędną dokumentację i usunął usterki zgłaszane w ramach rękojmi za wady. Koszt prac powoda wyniósł 1 562 042,68 zł brutto, z czego powód otrzymał 1 100 300 zł. Niniejszym pozwem dochodzi pozostałej części należności.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 29 listopada 2017 r. sąd uwzględnił roszczenie w całości.
Pozwany S. M., w sprzeciwie od nakazu zapłaty, wniósł o oddalenie powództwa.
Zarzucił, że stron nigdy nie łączył żaden stosunek zobowiązaniowy. Umowę o wykonanie robót budowlanych zawarł z wykonawcą Firmą Handlowo-Usługową (...). Powód podjął się wykonania robót instalacyjnych jako podwykonawca.
Prace powoda zostały wykonane wadliwie, a powód usuwał błędy na własny koszt. Powodowi nie należy się też wynagrodzenie na usuwanie wad po zakończeniu prac. Dokumentacja przekazana pozwanemu była niekompletna.
Powód wystawił faktury obejmujące należność określoną w pozwie dwa lata po zakończeniu robót.
Z faktur tych nie wynika za jakie roboty domaga się zapłaty. Powód nie usunął też wszystkich zgłoszonych usterek.
Pozwany podniósł również zarzut przedawnienia roszczenia.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 12 czerwca 2018 r.:
I. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 459 010,36 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 445 495 zł od dnia 12 lipca 2017 r. i od kwoty 13 515,36 zł od dnia 20 listopada 2017 r.,
III. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 33 905 zł tytułem kosztów procesu,
IV. zarządził zwrot na rzecz powoda kwoty 4.700 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki,
V. zarządził zwrot na rzecz pozwanego kwoty 5.000 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki,
W uzasadnieniu wyroku sąd ustalił, że pozwany S. M., jako inwestor, zlecił powodowi G. S. kompleksowe wykonanie instalacji elektrycznej słaboprądowej, odgromowej i przeciwpożarowej w budowanym pensjonacie w B. Umowa została zawarta w formie ustnej. Budowa była realizowana na podstawie projektu budowalnego i pozwolenia na budowę, prowadzony był dziennik budowy, a inspektorem nadzoru został ustanowiony J. T.
Przez zawarciem umowy powód przedłożył kosztorys ofertowy, obejmujący wycenę kosztów wykonania instalacji elektrycznej w jednym pokoju wzorcowym, przygotowaną w oparciu o projekt aranżacji wnętrza sporządzony przez zatrudnionego przez inwestora architekta. Kosztorysy ofertowe przygotowały na zapytanie inwestora również inne firmy. Pozwany wybrał i zaakceptował kosztorys powoda. Strony umówiły się pierwotnie na wykonanie instalacji na jednym piętrze, a wynagrodzenie miało zostać ustalone na podstawie zakresu robót z kosztorysu powykonawczego, według cen z kosztorysu ofertowego.
Powód rozpoczął wykonywanie prac jesienią 2014 r., zlecając część robót firmie swojej żony M. S. (1) (...) jako podwykonawcy. Prace były wykonywane etapami. W miarę realizacji robót pozwany zlecał powodowi dalsze prace. Za roboty wykonane do lipca 2015 r. pozwany wypłacał powodowi wynagrodzenie na bieżąco, na podstawie wystawianych przez powoda faktur oraz protokołów odbioru częściowego i kosztorysów powykonawczych częściowych. Firma (...) nie realizowała inwestycji jako wykonawca od początku, przejęła wykonywanie robót po firmie (...). Zgodnie z umową pomiędzy inwestorem a wykonawcą, wynagrodzenie za wykonanie robót wynosiło 2 141 141,24 zł netto, w tym roboty elektryczne 106 293,33 zł netto. Pozwany zapłacił wykonawcy umówione wynagrodzenie w całości.
W. K. (1) nie zawierał z powodem żadnej umowy o wykonanie robót na przedmiotowym obiekcie, ani nie uczestniczył w odbiorach robót wykonanych przez powoda. Powód wystawiał faktury na rzecz firmy (...). Pozwany wypłacał wykonawcy wynagrodzenie w oparciu o fakturę zbiorczą, obejmującą roboty z zakresu wszystkich branż (w tym roboty powoda), a wykonawca przekazywał wynagrodzenie powodowi. Uczestniczył w przekazywaniu pieniędzy jako płatnik.
Taka forma rozliczeń obowiązywała w okresie, w którym inwestor otrzymywał dofinansowanie ze środków unijnych.
Po zakończeniu dofinansowania powód miał otrzymywać wynagrodzenie bezpośrednio od pozwanego. W. K. (1) za pośrednictwo w przekazywaniu wynagrodzenia otrzymał kwotę 135 942,58 zł netto.
Powód otrzymywał zlecenia wykonania instalacji w 2015 r., w tym również po 15 lipca 2015 r. Zlecenia były przekazywane ustnie, zakres prac ulegał częstym zmianom i przedłużał się czas zakończenia robót. Zlecenia dotyczyły oświetlenia terenu, wykonania głównego zasilania budynku ze stacji transformatorowej, wykonania iluminacji zewnętrznej budynku z dostarczeniem lamp, instalacji nagłośnieniowej, sieci komputerowej, instalacji dla niepełnosprawnych, oświetlenia awaryjnego i ewakuacyjnego, wifi bezprzewodowego, okablowania pod nagłośnienie, system multimedialny, okablowania pod iluminacje oświetlenia wewnętrznego (...), dostawę rozdzielni piętrowych w pokojach i głównych rozdzielni, wykonanie oświetlenia piwnic, strychów, klatek schodowych oraz instalacji oddymiania. Poza tym zlecano powodowi demontaż i montaż już wykonanych prac, w związku z koniecznością dostosowywania instalacji do zmian aranżacji pomieszczeń. Treść ustnych zleceń potwierdzała korespondencja mailowa, w której pozwany zwracał się do powoda o zakup i montaż przyzywówki (31 sierpnia 1915 r.), składał zapotrzebowanie na oprawy (28 sierpnia 1915 r.), potwierdzał i akceptował ofertę powoda na zakup światłowodu (5 października 1915 r.).
Zakres wykonanych prac dokumentowały protokoły odbioru sporządzane na poszczególne okresy. W 2017 r. powód wykonywał prace w ramach rękojmi.
Projekt instalacji elektrycznej miał być dostarczony przez inwestora, jednakże powód wykonywał roboty bez tego projektu, z uwagi na niedostarczenie go przez inwestora. Po wykonaniu robót powód sporządził projekt powykonawczy. Finalna kwota wynagrodzenia, wynikająca z tych prac wynosiła 1 269 953,40 zł netto (1 562 042,69 zł brutto).
Wystawiona przez powoda faktura nr (...) na kwotę 2 732,32 zł dotyczyła zakupu dokonanego na zlecenie córki pozwanego M. M., do jej prywatnego mieszkania.
Prace wykonywane przez powoda od lipca 2015 r. nie zostały między stronami rozliczone. Powód wystawił zbiorczą fakturę nr (...), obejmującą te roboty na kwotę 795 495 zł, z której dochodzi zapłaty kwoty 445 495 zł. Zakres robót objęty fakturą został ujęty w jednostronnym protokole odbioru z 4 lipca 2017 r. i kosztorysie powykonawczym. Prace te były dokumentowane protokołami, począwszy od protokołu (...).
Na kwotę dochodzoną pozwem składają się poza tym należności z faktury (...) w kwocie 2 732,32 zł i (...) na kwotę 13 515.36 zł. Faktury obejmujące należność wymienioną w pozwie zostały zwrócone przez pozwanego bez podpisu.
Pismem z dnia 10 września 2015 r. pozwany wezwał powoda do dokończenia prac przy obiekcie, wskazywał na niedociągnięcia w wykonaniu instalacji elektrycznej, konieczność wykonania poprawek i przeróbek, w sposób odpowiadający projektowi. W piśmie tym pozwany potwierdził zawarcie z powodem ustnej umowy o wykonanie instalacji.
W dniu 16 listopada 2015 r. sporządzony został protokół nr (...), w którym stwierdzono, że dotychczas wystawione przez powoda faktury zostały rozliczone, z tym, że ostatnia z faktur nr (...) na kwotę 199 260 zł brutto została zapłacona w części - tj. 100 000 zł. Powód oświadczył, że co do prac wykonanych przez niego do 11 września 2015 r., nieobjętych fakturami, dostarczył inwestorowi kosztorys powykonawczy na kwotę 466 908,90 zł netto, który pozwany zaakceptował. brak było uwag do obioru robót.
Powód zawarł z pozwanym ustne umowy również na wykonanie instalacji przeciwpożarowej i monitoringu. Za wykonanie tych robót powód wystawił faktury nr (...), które zostały w całości zapłacone. Prace z faktury (...) nie zostały objęte kosztorysem powykonawczym, bowiem były wykonywane na podstawie odrębnego zlecenia.
Powód w dniach 4 kwietnia 2016 r. i 5 grudnia 2016 r. przekazał pozwanemu dokumentację powykonawczą, obejmującą kosztorysy, projekty, certyfikaty, pomiary, świadectwa i uprawnienia. Pozwany zakwestionował ich rzetelność i kompletność.
W dniu 31 sierpnia 2015 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie obiektu. Obiekt został odebrany również przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, Sanepid i straż pożarną.
Powód w dniu 20 lipca 2017 r. złożył do Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim wniosek o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej, co do kwoty objętej fakturą (...).
Powód otrzymywał w trakcie wykonywania robót m.in. zapłatę zaliczkowo, w gotówce. Pieniądze były przyjmowane bądź przez powoda, bądź przez jego pracownika (...). Łącznie w ten sposób przekazano mu 350 000 zł. Przy wpłacaniu tych kwot wystawiane były dowody k.p., a jedynie przy zapłacie z dnia 13 października 2014 r., wobec braku dowodu k.p., wpłata została ujęta przy kolejnej zapłacie i wystawiono k.p. na dwie kwoty po 50 000 zł.
Sąd dokonał ustaleń na podstawie dowodów: kosztorysu ofertowego na pokój wzorcowy, oferty na wykonanie instalacji ppoż., ofert na lampy, telewizory i montaż światłowodów, protokołów, w tym protokołów odbioru, faktur i dowodów zapłaty, umowy między inwestorem a wykonawcą, dokumentów przelewu, harmonogramu rzeczowo-finansowego, korespondencji mailowej stron, dziennika budowy, pisma pozwanego z 10 września 2015 r., decyzji o pozwoleniu na użytkowanie, dowodów k.p., z zeznań świadków M. Ś., W. Z., R. S., M. K., W. K. (1), P. K., częściowo J. T. oraz z zeznań powoda.
Sąd dał wiarę dołączonym do pozwu dokumentom związanym z realizacją robót przez powoda. Dokumentacja ta jest co prawda niekompletna i chaotyczna, potwierdza jednak, że pozwany zlecił powodowi realizację prac, zobowiązywał się do zapłaty za te roboty według kosztorysu powykonawczego. W protokole z 16 września 2015 r. uznał dług wobec powoda na kwotę 466 908,90 zł. Pozwany wypłacał wykonawcy kwoty znacznie przekraczające wartość kontraktu, co świadczy również o zasadności twierdzeń powoda, iż wykonawca był jedynie pośrednikiem w przekazywaniu płatności.
Sąd dał wiarę zeznaniom świadków M. Ś., W. Z., R. S., M. K. i W. K. (1), którzy brali udział w procesie inwestycyjnym i mieli wiedzę o jego przebiegu.
Sąd uznał, że zeznania świadka M. W., G. S. i pozwanego, co do braku zlecenia wykonania robót przez pozwanego oraz, że prace wykonywane przez powoda po 14 lipca 2015 r. były związane jedynie z usuwaniem usterek. Twierdzeniom tym przeczy fakt, że pozwany płacił powodowi wynagrodzenie za te prace.
Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu elektryki, bowiem okoliczności jakie miały być wykazane za pomocą tego dowodu były bezsporne. Pozwany nie kwestionował wykonania prac, a jedynie brak podstaw uznania, że pozwany zawarł z powodem umowę na uch wykonanie. Pozwany, mimo zobowiązania go przez sąd do ustosunkowania się do kosztorysu powykonawczego co do zakresu i wartości prac, nie zakwestionował tego rozliczenia. Pozwany nie wykazał by prace były wykonane w sposób niewłaściwy i nie wywodził żadnych własnych roszczeń z tego tytułu.
Sąd oddalił wnioski dowodowe zgłoszone celem ustalenia przebiegu postępowania przygotowawczego, wszczętego w wyniku zawiadomienia sądu o możliwości popełnienia przestępstwa nakłaniania do fałszywych zeznań, jako że okoliczności te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd Okręgowy uznał, że strony łączyła umowa o wykonanie robót instalacyjnych, a także że pozwany nie zapłacił z tego tytułu całego należnego powodowi wynagrodzenia, w wysokości określonej w pozwie. Oświadczenie pozwanego, złożone w protokole nr (...) z dnia 16 września 2015 r. stanowi uznanie długu w kwocie 466 908,90 zł netto, a w takim przypadku ciężar wykazania, że zobowiązanie nie istnieje spoczywa na pozwanym. Brak jest podstaw do przyjęcia, że uznanie długu dotyczyło zobowiązania wobec wykonawcy, skoro nie był on stroną podpisaną pod protokołem. Poza tym w protokole znajduje się odniesienie do faktur wystawionych przez powoda. Niewiarygodne są też twierdzenia pozwanego, że podpisane dokumenty zostały mu podsunięte przez powoda i że nie miał świadomości ich treści.
Pozwany w pismach do powoda odwołuje się do umowy ustnej zawartej z pozwanym. Z żadnego z dokumentów nie wynika, by powód miał być podwykonawcą. Wartość robót dotyczących instalacji elektrycznych zleconych wykonawcy nie pokrywa się w sposób znaczący z wartością robót wykonanych przez powoda. Pozwany nie wyjaśnił też z jakich przyczyn miałby płacić wykonawcy kwoty przekraczające wartość umowy zawartej między nimi. Data kosztorysu pokoju wzorcowego, stanowiącego ofertę na wykonanie prac elektrycznych jest wcześniejsza niż data zawarcia umowy z wykonawcą.
Pozwany nie odstąpił od umowy z powodem z powołaniem się na wady prac czy nierzetelność dokumentacji, nie złożył oświadczenia o obniżeniu wynagrodzenia z uwagi na wady dzieła.
Sąd oddalił powództwo jedynie w zakresie kwoty 2 732,32 zł, objętej fakturą na zakup materiałów dla celów prywatnych M. S. (2).
Strony łączyła umowa o roboty budowlane, bowiem prace były wykonywane na podstawie projektu budowalnego, obejmującego wykonanie całego obiektu, pozwolenia na budowę a umowa była wykonywana z nadzorem inwestorskim. Wykonanie instalacji było jednym z elementów budowy pensjonatu. Nie nastąpiło tym samym przedawnienie roszczenia powoda, bowiem nie ma zastosowania termin przedawnienia określony dla roszczeń z umowy o dzieło. Nawet jednak przy zakwalifikowaniu umowy jako umowy o dzieło, z uwagi na to, że roboty elektryczne były wykonywane jeszcze po dopuszczeniu obiektu do użytkowania, co najmniej do 9 grudnia 2915 r., nie upłynął nawet dwuletni termin przedawnienia.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., mając na względzie, że powód uległ jedynie w nieznacznej części swojego żądania.
Od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie apelację złożył pozwany S. M., wnosząc o jego uchylenie, zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, ewentualnie o jego zmianę i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku z pkt I, III i V i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Wniósł również o rozpoznanie na podstawie art. 380 k.p.c. postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 12 czerwca 2018 r. o oddaleniu wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego oraz dopuszczenie i przeprowadzenie tego dowodu na okoliczności wskazane w piśmie procesowym pozwanego z dnia 9 maja 2018 r.
Złożył zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego i prawa materialnego:
- k.p.c. w zw. z art. 214 § 1 k.p.c. i art. 2141 § 1 k.p.c., art. 216 k.p.c. k.p.c. i art. 224 § 1 k.p.c. przez pozbawienie pozwanego możliwości obrony i dochodzenia jego praw przez odmowę odroczenia rozprawy z dnia 12 czerwca 2018 r., pominięcie na tej rozprawie dowodu z uzupełniających zeznań nieobecnego pozwanego i wydanie na tej samej rozprawie wyroku, pomimo że przed rozprawą pozwany wnosił o jej odroczenie i dostarczył zaświadczenie lekarskie od lekarza sądowego, co skutkuje nieważnością postępowania,
- art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez przyjęcie, że na pozwanym spoczywa ciężar wykazania, że obowiązek zapłaty dochodzonej należności nie istnieje, podczas gdy pozwany z toku procesu wykazał, że łączyła go z W. K. (1) umowa o generalne wykonawstwo, obejmująca swoim zakresem prace objęte niniejszym sporem i zapłacił wykonawcy wynagrodzenie w całości. Generalny wykonawca, po odliczeniu marży, przekazywał powodowi jako podwykonawcy należne mu wynagrodzenie. Okoliczność ta w świetle logiki i doświadczenia życiowego oznacza, że pozwany nie mógł zlecić powodowi zakresu prac, który już zlecił innemu podmiotowi i dwukrotnie wypłacać wynagrodzenia za ten sam zakres prac,
- k.p.c. przez dowolną ocenę dowodów, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wyciągnięcie wniosków sprzecznych z treścią tych dowodów:
* uznanie za wiarygodne zeznań powoda co do zawarcia umowy z pozwanym na wykonanie kompleksowej instalacji elektrycznej, podczas gdy z umowy z generalnym wykonawcą wynika, że umowa o wykonanie robót elektrycznych została zawarta z W. K. (1),
* uznanie za wiarygodne twierdzeń powoda co do istnienia umowy między stronami, podczas gdy z przedłożonych faktur wystawionych przez powoda wynika, że powód rozliczał się z wykonawcą W. K. (1),
* uznanie za wiarygodne zeznań powoda co do zakresu robót i ich wartości, w części objętej pozwem, pomimo braku sprecyzowania jakiego zakresu robót dotyczy faktura i jaka jest podstawa wyliczenia objętej nią kwoty,
* uznanie za wiarygodne twierdzenia powoda, że przekazał on pozwanemu dokumentację powykonawczą, w sytuacji gdy z zeznań pozwanego i zeznań świadka P. K. wynika, że nie została przedstawiona szczegółowa dokumentacja powykonawcza, umożliwiająca weryfikację kosztorysu,
- art. 217 § 1 i § 2 k.p.c. oraz art. 212 k.p.c. w zw. z k.p.c., w zw. z art. 278 k.p.c. przez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu elektryki i uznanie, że dowód ten został zgłoszony na okoliczności bezsporne, podczas gdy dowód ten zmierzał do wykazania, że zakres prac wykonywanych przez powoda pokrywał się z zakresem prac zleconych wykonawcy i z nim rozliczonych,
- sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na ustaleniu, że:
* w ramach realizacji przedsięwzięcia pozwany zlecił powodowi w formie ustnej kompleksowe wykonanie instalacji elektryczne, słaboprądowej, odgromowej i przeciwpożarowej, podczas gdy roboty te zostały objęte zakresem prac zleconych generalnemu wykonawcy, na podstawie zawartej z nim pisemnej umowy,
* W. K. (1) nie zlecał powodowi wykonywania na jego rzecz instalacji elektrycznej w obiekcie pozwanego, że każdy wykonawca zajmował się swoim zakresem robót i samodzielnie ustalał wynagrodzenie z pozwanym, podczas gdy harmonogram i zakres robót zleconych wykonawcy na podstawie umowy obejmował zakres prac wykonywanych przez powoda, a należne z tego tytułu wynagrodzenie było przekazywane wykonawcy,
* powodowi przysługuje wobec pozwanego wierzytelność z tytułu wykonanych prac pomimo ustalenia przez sąd, że pozwany płacił wynagrodzenie wykonawcy, a wykonawca przekazywał wynagrodzenie powodowi. Gdyby W. K. (1) był jedynie - jak to przyjął sąd I instancji - płatnikiem, brak byłoby podstaw do wystawiania przez powoda faktur na rzecz W. K., skoro nie istniał między nimi stosunek prawny, umożliwiający wystawienie faktur VAT zgodnie z przepisami prawa podatkowego i przepisów karno-skarbowych,
* prace dotyczące instalacji elektrycznej zlecone wykonawcy nie pokrywają się z pracami zleconymi powodowi, podczas gdy wniosek ten sąd wyprowadził z porównania wartości prac zleconych wykonawcy i prac objętych kosztorysem powoda, nie odnosząc się do rzeczywistego zakresu tych prac i nie prowadząc w tym zakresie postępowania dowodowego, mimo złożenia przez pozwanego wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego,
* pozwany uznał dług wobec powoda w oświadczeniu w protokole nr (...) z dnia 16 września 2015 r. na kwotę 466 908,90 zł netto, w sytuacji gdy do uznania długu nie doszło. Pismo pozwanego z dnia 10 września 2015 r. świadczy jedynie o tym, że pozwany zwracał się do powoda o dokończenie prac elektrycznych i wydania dokumentacji powykonawczej, bowiem W. K. (1) nie był w stanie wyegzekwować od powoda zakończenia robót i przekazania dokumentacji,
* pozwany zapłacił zaliczki na poczet wykonania robót elektrycznych powodowi w kwocie 350 000 zł w sytuacji, gdy zaliczki te zostały uiszczone w kwocie 400 000 zł przez osobę trzecią - G. M., który przekazał te środki na prośbę wykonawcy W. K., co wynika z dokumentów k.p.,
* powód przekazał pozwanemu kompletną dokumentację powykonawczą dotyczącą instalacji elektrycznych wraz z certyfikatami w sytuacji, gdy przekazana dokumentacja nie zawierała wszystkich schematów, tras przebiegu przewodów i certyfikatów, o czym świadczą zeznania P. K. Sąd w uzasadnieniu nie odniósł się do zeznań tego świadka, że dokumenty, które otrzymał od powoda do analizy były inne niż te, które zostały złożone na rozprawie 19 kwietnia 2018 r.
W uzasadnieniu apelacji pozwany podniósł ponadto, że pozwany brał osobisty udział w rozprawach, a wniosek o odroczenie ostatniej z nich był spowodowany chorobą pozwanego, udokumentowaną zgodnie z przepisami. W rozprawie nie brał udziału także pełnomocnik pozwanego, bowiem był związany stanowiskiem mocodawcy, iż chce osobiście brać udział w rozprawach. Sąd odmawiając odroczenia rozprawy pozbawił pozwanego możliwości obrony, bowiem nie mógł on złożyć zastrzeżenia do protokołu co do oddalenia wniosku dowodowego pozwanego oraz możliwości złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania pozwanego.
Pozwany od początku postępowania, już w sprzeciwie od nakazu zapłaty, kwestionował wartość prac wykonanych przez powoda, a tym samym kosztorys powykonawczy i inne dokumenty oraz zawarcie umowy z powodem na wykonanie robót. Nie można zatem uznać, że w sprawie niesporna była okoliczność, że powód wykonał całość prac na zlecenie pozwanego.
Sąd nie uwzględnił, że z zeznań świadka W. Z. wprost wynika, że powód był podwykonawcą W. K. (1).
Powód nie był w stanie w toku postępowania określić, jakie konkretnie prace zostały objęte fakturą nr (...). Na pytanie sądu zeznał, że są to prace wykonane od 2014 r. do 2017 r., co jest nielogiczne w sytuacji, gdy w roku 2014 i 2105 powód wystawił faktury za prace elektryczne generalnemu wykonawcy.
Protokół nr (...) z dnia 16 września 2015 r. nie świadczy o uznaniu długu, a jedynie o tym, że pozwany przyjął do wiadomości kosztorys za wykonane prace. Protokoły były przygotowywane przez powoda i sporządzane w jednym egzemplarzu.
Dokument zestawienia wpłat gotówkowych przygotowany przez powoda świadczy o tym, że powodowi wypłacono w tej formie 400 000 zł. Sąd bezpodstawnie dał wiarę wyjaśnieniom powoda, że przy kolejnej zapłacie z 22 października 2014 r. wystawiono dowód k.p. na dwie kwoty po 50 000 zł, z uwagi na brak możliwości pokwitowania wpłaty wcześniejszej.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie.
Sąd Apelacyjny rozważył co następuje:
Nieuzasadniony jest zarzut pozwanego naruszenia art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 214 § 1 k.p.c. i k.p.c., art. 216 k.p.c. art. 217 k.p.c. i art. 224 § 1 k.p.c. przez pozbawienie pozwanego możliwości obrony i dochodzenia jego praw.
Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z przesłuchania stron na rozprawie w dniu 20 kwietnia 2018 r. Po przesłuchaniu stron sąd dopuścił jedynie dowód z dokumentów, których treść była stronom znana już wcześniej. Pozwany nie zgłosił przed rozprawą wniosku o uzupełniające przesłuchanie strony, nie wskazywał też by pozostały niewyjaśnione okoliczności, które za pomocą tego właśnie dowodu mogłyby zostać ustalone. Na rozprawie w dniu 12 czerwca 2018 r. pozwany nie stawił się, należycie usprawiedliwiając swoją nieobecność, natomiast nieobecność pełnomocnika pozwanego nie została w żaden sposób usprawiedliwiona. Gdyby istotnie ujawniły się okoliczności wymagające uzupełniającego przesłuchania stron, pełnomocnik pozwanego mógł taki wniosek zgłosić i wówczas sąd miałby obowiązek rozważenia czy taki wniosek dowodowy jest uzasadniony. Co więcej, nawet w apelacji, pomimo sformułowania zarzutu pozbawienia pozwanego możliwości obrony praw, pozwany nie sprecyzował jakie okoliczności miałyby zostać ustalone poprzez uzupełniające przesłuchanie pozwanego.
Podkreślenia wymaga, że dowód z przesłuchania stron, zgodnie z k.p.c. jest przeprowadzany jedynie wówczas, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwany nie wskazał, które fakty zostały niewyjaśnione, a z analizy toku postępowania przed sądem I instancji wynika, że po przesłuchaniu stron nie zostały ujawnione żadne nowe okoliczności, które nie były znane stronie pozwanej wcześniej.
Pozwany zarzucił w apelacji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną ocenę dowodów, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wyciągnięcie wniosków sprzecznych z treścią tych dowodów. Zakwestionował wiarygodność zeznań powoda co do zawarcia z pozwanym umowy na wykonanie robót w sytuacji, gdy została zawarta pisemna umowa na wykonanie całej inwestycji z wykonawcą W. K. (1).
Zarzut pozwanego w tym zakresie jest nieuzasadniony. Sąd Okręgowy dokonał ustaleń w tym zakresie nie tylko na podstawie zeznań samego powoda, ale również na podstawie innych dowodów, w tym zeznań wykonawcy W. K. (1), który jednoznacznie zaprzeczył by wykonywał instalacje elektryczne. Świadek ten wyjaśnił, że miał wykonać roboty wykończeniowe, nie umawiał się z powodem na wykonanie tych instalacji, a każdy z wykonawców ustalał własne stawki z inwestorem. Wyjaśnił również, że w ustaleniu z inwestorem powód wystawiał faktury na firmę świadka jako wykonawcy, a świadek po otrzymaniu pieniędzy od inwestora, przekazywał je powodowi i otrzymywał za to niewielkie wynagrodzenie. Taki sposób rozliczeń miał znaczenie dla pozwanego, który korzystając z dofinansowania publicznego miał obowiązek zatrudnienia generalnego wykonawcy. Niezależnie od zeznań świadka, również dowody z dokumentów potwierdzają, że powód nie był nigdy podwykonawcą W. K., ale łączyła go umowa z pozwanym, zawarta jeszcze przed zatrudnieniem generalnego wykonawcy. W protokole nr (...) z 13 maja 2015 r. (k. 20) ze spotkania między powodem, pozwanym i M. S. (1): inwestor oświadcza, że prace w hotelu zostaną zapłacone wg stawek w kosztorysie ofertowym, według KRN.
W protokole odbioru robót nr (...) z 14 lipca 2015 r. (k. 26) inwestor oświadczył, że materiały zakupione przez firmę elektryczną i robociznę zapłaci według stawek z umowy ustnej, na podstawie kosztorysów powykonawczych. Prace powoda zostaną rozliczone zgodnie z umową ustną. W protokole nr (...) z 22 lipca 2015 r. (k. 30) zawarto oświadczenie, że powód przekazuje pozwanemu dokumentację powykonawczą, a inwestor oświadcza, że prace są wykonane zgodnie z ustaleniami i wytycznymi zamawiającego w formie zlecenia oraz umowy ustnej, wykonane bez uwag i zostaną rozliczone końcową fakturą VAT. W protokole tym określa się powoda jako wykonawcę, pozwany zleca mu prace, a powód zwraca się o uregulowanie należności. Napisano również, że za wszystkie prace inwestor zapłaci zgodnie z umową ustną. Sam pozwany, w piśmie z 10 września 2015 r., skierowanym do powoda, (k. 120) napisał, że w związku z ustną umową o dzieło (roboty budowlane) na kompleksowe wykonanie instalacji elektrycznej"..., wzywa do dokończenia dzieła. Okoliczność, że taki sposób rozliczeń może być sprzeczny z przepisami prawa podatkowego nie ma żadnego znaczenia dla ustalenia rzeczywistej treści stosunków cywilnoprawnych między stronami. Nie można też uznać, że pismo pozwanego z dnia 10 września 2015 r. świadczy jedynie o tym, że pozwany zwracał się do powoda o dokończenie prac elektrycznych i wydania dokumentacji powykonawczej, skoro pozwany wyraźnie powoływał się na ustną umowę łączącą strony.
W zebranym w sprawie materiale dowodowym są również dowody, które mogłyby potwierdzać stanowisko pozwanego. W części protokołów powód był określany jako podwykonawca. niektórzy świadkowie tak właśnie traktowali powoda, a nadto sposób rozliczeń (za pośrednictwem wykonawcy) mógłby wskazywać na istnienie umowy pomiędzy wykonawcą, a powodem. Sąd I instancji dokonał jednak prawidłowej i całościowej analizy stanu faktycznego, wskazał z jakiej przyczyny dokonał uznał część dowodów za niewiarygodne i samo tylko niezadowolenie strony pozwanej co do tej oceny nie może być podstawą podważenia ustaleń sądu. Przypomnieć należy, że argumentacja polegająca wyłącznie na wykazaniu, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne, nie jest wystarczająca. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne.
Pozwany zakwestionował również ocenę sądu I instancji co do wiarygodności twierdzeń powoda, że przekazał on pozwanemu dokumentację powykonawczą, w sytuacji gdy z zeznań pozwanego i zeznań świadka P. K. wynika, że nie została przedstawiona szczegółowa dokumentacja powykonawcza, umożliwiająca weryfikację kosztorysu.
Przekazanie dokumentacji powykonawczej zostało potwierdzone protokołami (k. 51-54). W protokołach tych inwestor oświadczył, że po zapoznaniu się z dokumentacją poinformuje powoda o tym czy jest kompletna. Wiadomym jest, że istnieje między stronami spór co do prawidłowości dokumentacji, jednakże pozwany nie wskazał w sposób konkretny na czym miały polegać wady dokumentacji. Poza sporem jest, że obiekt, w którym powód wykonywał prace jest użytkowany i został odebrany, a zatem ewentualne braki dokumentacji nie były na tyle istotne, by nie można było uznać, że roboty zostały wykonane. Jak słusznie też wskazał sąd I instancji, w niniejszej sprawie sąd nie dokonuje badania istnienia wad, skoro pozwany nie zgłosił i nie sprecyzował żadnych roszczeń w tym zakresie.
Materiał dowodowy zebrany przez sąd I instancji nie pozwalał na precyzyjne ustalenie zakresu robót wykonanych faktycznie przez powoda i ich wartości oraz ustalenie czy nie zostały już one uprzednio rozliczone między stronami.
Z tego względu sąd dopuścił w postepowaniu apelacyjnym dowód z opinii biegłego, zmierzający do ustalenia tych okoliczności.
Z opinii biegłego wynika jednak, że dokumentacja budowlana, w tym również dokumentacja wykonana przez powoda były na tyle nieprawidłowo sporządzane, że nie ma możliwości zweryfikowania przebiegu procesu budowlanego.
Zastrzeżenia te dotyczą większości dokumentów, w tym kosztorysu ofertowego, wpisów w dzienniku budowy, projektu powykonawczego, kosztorysów. W związku z tym zweryfikowanie twierdzeń stron poprzez dowód z opinii biegłego w sytuacji, gdy nie ma już możliwości zbadania prac zakrytych, w użytkowanym już obiekcie, jest niemożliwe i sąd II instancji oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Słusznie sąd I instancji oparł się zatem na innym materiale dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności z dokumentu podpisanego przez obie strony, jakim jest protokół nr (...) z 16 września 2015 r. W protokole tym wskazano, że inwestor otrzymał kosztorys za prace wykonane przez powoda do 15 września 2015 r. na 466 908,90 zł netto i zaakceptował odbiór bez uwag oraz, że inwestor ustali do kiedy rozliczy się z powodem. Z dokumentów złożonych do akt wynika też, że po wrześniu 2015 r. były jeszcze zlecane powodowi roboty uzupełniające i dokonywano ich odbioru. Z protokołu z 15 września 2015 r. wynika, że pozwany istotnie zaakceptował fakt wykonania robót oraz ich kosztorys. W sytuacji, gdyby roboty nie zostały rzeczywiście wykonane, pozwany winien odmówić akceptacji kosztorysu bądź stosownie zweryfikować jego wysokość, czego nie uczynił. Sąd Okręgowy miał zatem podstawę do uznania, że pozwany przyznał wykonanie prac i ich wartość, a tym samym jego obciążałby dowód wykazania, że powód nie wykonał robót w tym zakresie i w takiej wysokości. Pozwany natomiast, zgłaszając wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, nie zamierzał kwestionować tych właśnie okoliczności, ale zmierzał do ustalenia jakie ogólnie prace zostały wykonane przez powoda, jaka była ich jakość, prawidłowość dokumentacji powykonawczej i jaki był zakres prac naprawczych. Okoliczności te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu dotyczącego zapłaty za część wykonanych robót, objętych fakturami.
Sąd Apelacyjny w pełni podziela również ustalenia i wnioski sądu I instancji co do wysokości zaliczek wypłaconych gotówką. Twierdzenia pozwanego, iż zostały one w istocie zapłacone przez wykonawcę (...) nie mają żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym.
Jak wynika z powyższych argumentów, pozwany nie zakwestionował skutecznie ustaleń Sądu Okręgowego, ani dokonanej przez niego oceny dowodów, a tym samym Sąd Apelacyjny ustalenia te podziela w całości.
Z ustalonego stanu faktycznego sąd wywiódł właściwe wnioski co do obowiązku zapłaty za wykonane przez powoda prace. Liczne nieprawidłowości w procesie inwestycyjnym, związane z prawidłowością dokumentacji, które obciążają wszystkich uczestników tego procesu, nie mogą powodować odmowy zapłaty za faktycznie wykonane roboty i doprowadzić do uzyskania przez pozwanego nieuzasadnionych korzyści z tego tytułu. Skoro inwestycja została odebrana, a budynek jest faktycznie użytkowany, słuszne jest przyjęcie, że roboty objęte umową ustną zawartą miedzy stronami zostały wykonane.
Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie k.p.c. i § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.