Source: https://czasopismo.legeartis.org/2016/07/rejestracja-telefonow-karte.html
Timestamp: 2018-08-16 08:38:05+00:00
Document Index: 52991397

Matched Legal Cases: ['art. 60', 'art. 60', 'ustawy 500', 'art. 20', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 43', 'art. 2', 'art. 60', 'art. 31']

Rejestracja telefonów na kartę od 25 lipca 2016 r. (art. 60b PT)
Za kilkanaście dni wchodzi w życie obowiązek rejestracji danych użytkowników przedpłaconych usług telekomunikacyjnych — jako jeden z owoców ustawy o działaniach antyterrorystycznych (Dz.U. z 2016 r. poz. 904), warto chyba rozkminić na czym właściwie ma polegać rejestracja telefonów na kartę.
Rejestracja telefonów na kartę: jeśli masz w szufladzie nieaktywowaną kartę SIM, włącz ją przed 25 lipca (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Obowiązek rejestracji prepaidów wynikać będzie z dodanego art. 60b prawa telekomunikacyjnego, zgodnie z którym:
każdy abonent będący osobą fizyczną musi podać: imię i nazwisko oraz numer PESEL albo (alternatywnie do PESEL, nie łącznie!) serię i numer dowodu osobistego (cudzoziemcy — numer paszportu), zaś abonenci firmowi — nazwę oraz REGON lub NIP lub KRS;
dane te mogą być przekazane drogą elektroniczną — „albo w inny sposób” określony przez telekom;
dostawca nie może rozpocząć świadczenia usługi przed potwierdzeniem zgodności danych, przy czym potwierdzenie wymaga ustalenia tożsamości abonenta będącego osobą fizyczną na podstawie dokumentu tożsamości (w przypadku abonenta firmowego — w odpowiednim rejestrze) — sprawdzanie tożsamości użytkowników prepaidów można także powierzyć osobie trzeciej (chodzi o to, że telekomy mogą zlecać takie usługi innym firmom, które mają dużo łatwo dostępnych punktów — jak poczta, salonik prasowy, a nawet punkty totolotka, etc. etc.);
potwierdzenie danych może też nastąpić drogą elektroniczną;
z tym potwierdzeniem tożsamości abonenta może być nawet ciekawie, ponieważ ustawa mówi o wykorzystaniu w tym celu różnych technik: od uwierzytelnienia się via system bankowy (zapewne rząd dostrzegł, że banki chętnie wzięły się za obsługę wniosków dotyczących ustawy 500+ zatem można liczyć, że będą próbowały skorzystać na okazji rejestracji telefonów na kartę), poprzez e-podpis. Usługodawca może także weryfikować dane przez internet, jeśli abonent ma już u niego inną (potwierdzoną) usługę;
dość enigmatycznie brzmi natomiast odesłanie do możliwości weryfikacji użytkownika z użyciem „środków identyfikacji elektronicznej służących do uwierzytelniania w systemie teleinformatycznym, który spełnia wymagania określone w przepisach wydanych na podstawie art. 20a ust. 3 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne” — ale najprawdopodobniej sam ustawodawca nie miał pewności o co chodzi, skoro jest obwieści to Ministerka Cyfryzacji (zapewne chodzi o ePUAP, może będzie to też załatwiane w urzędach??).
Co istotne: obowiązek rejestracji usług prepaid wchodzi w życie 25 lipca 2016 r., zatem od tego dnia każdy nowy użytkownik będzie musiał borykać się z w.w. problemami (bo że będą problemy, w to nie wątpię).
Gorzej będzie później, bo oto użytkownicy już czynnych kart SIM muszą dopełnić obowiązku zarejestrowania telefonu na kartę najpóźniej do 1 lutego 2017 r. (art. 60 ust. 1 ustawy antyterrorystycznej) — dla zapominalskich jest tam ust. 2, który pozwolę sobie zacytować w całości:
art. 60 ust. 2 ustawy o działaniach antyterrorystycznych
Dostawca usług przedpłaconych w publicznej sieci telekomunikacyjnej zaprzestaje świadczenia tych usług abonentom, którzy:
2) których dane nie zostały potwierdzone zgodnie z art. 60b ust. 3 i 4 ustawy zmienianej w art. 43.
Słowem: przedpłacone karty SIM tych użytkowników, którzy nie podadzą swoich danych i nie potwierdzą w któryś wskazany powyżej sposób zostaną 2 lutego 2017 r. odłączane od sieci.
przepis nie daje operatorowi możliwości luzu decyzyjnego — jeśli klient nie dokona rejestracji telefonu na kartę, telekom musi zaprzestać świadczenia usługi;
co do zrywania umów lub odbierania numerów (bo takie plotki też już widziałem): operator „zaprzestaje świadczenia usług” — czyli literalnie „zaprzestaje przekazywania sygnałów w sieci telekomunikacyjnej” (art. 2 pkt 41 w zw. z pkt 48 PT) zatem po prostu telefon traci zasięg, natomiast numeru nie tracimy, nie wraca on do puli operatora, nie dochodzi do rozwiązania umowy.
Tags: art. 60b PT dane osobowe PESEL telekomunikacja
← Procesowa dobra zmiana (co MKiDN wie o wniesieniu apelacji od wyroku)
Renoma znaku towarowego McDonald’s uniemożliwia rejestrację znaku z „Mc” lub „Mac” →
56 comments for “Rejestracja telefonów na kartę (już od 25 lipca 2016 r.)”
5 lipca 2016 at 09:04
Czy przy odsprzedaży trzeba przerejestrować kartę na nowego właściciela? Ustawa mówi coś na ten temat?
Pewnie w PT coś by się znalazło — a jeśli nie w PT, to w regulaminach (coś mi mówi, że operatorzy będą musieli pozmieniać regulaminy świadczenia usług).
Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie inaczej — ani korzystania z cudzej odkupionej, ani tym bardziej opędzlowania mojej karty bez zmiany danych użytkownika.
5 lipca 2016 at 09:05
Nie, żebym był pierwszym, który zjada słowa w pisanym tekście, ale w pierwszym zdaniu brakuje słowa; jak mniemam chodzi o dni.
Bardzo mię się podoba ta radosna totalna inwigilacja. W ogóle nie widać możliwości obejścia tych przepisów przez „kupowanie” danych od osób, które z uwagi na swój stan (ten czy inny, z tych, czy innych powodów powstały) będą miały z tego jakiś grosz.
W ogóle też nie widzę szturmu ludzi na przesiadanie się na jakieś abonamenty, a w związku z tym walką o ludzi/telefony, co akurat może, ale nie musi wyjść na dobre, bo można też sobie wyobrazić sytuację, że skoro jest musik, to telkomy na tym musiku będą próbowały zarobić.
5 lipca 2016 at 09:18
Panoptykon bodajże napisał, że w Turcji jest obowiązek rejestrowania telefonów na kartę — i co z tego?
Antyterroryzmu w tym wszystkim za grosz.
PS „dni”, dzięki :)
5 lipca 2016 at 09:38
A czy ktoś odrobinę trzeźwo myślący ma wątpliwości odnośnie realnej skuteczności tych przepisów w kwestii przeciwdziałania terroryzmowi.
5 lipca 2016 at 10:03
Pytanie: czy brak skuteczności systemu w Turcji spowodowany jest faktem, że rejestracja nie ma prawa działać, czy też faktem, że służby nie są w stanie wykorzystać możliwości jakie rejestracja daje? Turcja to chyba zbyt ogólny przykład.
5 lipca 2016 at 10:23
(1) w Turcji jest o wiele większe i stałe zagrożenie terrorystyczne (czy terrorystyczne, to kwestia sporna mają na uwadze, że do tej pory większość ataków, zamachów prawdopodobnie była sprawą największej mniejszości narodowej bez państwa – Kurdów), zatem mają o wiele większe doświadczenie w przeciwdziałaniu niż u nas; (2) Turcja jest zdaje się bliżej USA niż Polska, więc być może jakieś know-how od nich mają (ale to tylko moja spekulacja); (3) nie mniej zgadzam się, że z jednego przypadku nie można wnioskować na całość, czy resztę.
Jednak wciąż wydaje się dziecinnie łatwe obejście tych przepisów.
5 lipca 2016 at 10:27
No właśnie, nie znam danych, ale czuję, że na przeciwdziałanie terroryzmowi — temu rzeczywistemu — wydają tam troszkę więcej i mają nieco lepsze doświadczenie (także to negatywne).
Być może jest też tak, że gdyby nie rejestracja kart SIM byłoby tam jeszcze więcej zdarzeń.
Ale można też powiedzieć, że nowoczesny terroryzm jest tak stary jak wynalazek A.G. Bella — aczkolwiek bezpośredniej korelacji między tymi zjawiskami raczej brak.
Różnice w sposobie działania i możliwości wykorzystywania danych są widoczne: Belgia- ich służby nie radzą sobie, Niemcy- radzą sobie. Obydwa kraje mają podobne możliwości technologiczne ale najwyraźniej skala sprawia, że jest różnica w efektywności.
Ja tam i tak jestem pewien, że to jest raczej wycelowane w przestępczość zorganizowaną a nie terroryzm.
5 lipca 2016 at 11:11
Być może chodzi zatem o teorię Maksa Webera — gdzie Belgia ciążąca ku katolicyzmowi jest nieruchawa, zaś zdecydowanie protestanckie Niemcy — zdyscyplinowane aż do wygięcia pikielhauby.
Nie podejmę dyskusji acz taka bogata Bawaria jest katolicka, dla przykładu.
Myślę, że gdyby rozdźwięk w działaniu katolickim/protestanckim był tak duży to przekładałoby się to też na służby bo to praca zespołowa. Ale ostatecznie kogo obchodzi co myślę :P
5 lipca 2016 at 11:44
Biorąc pod uwagę, że wyśledzenie aktywnej karty jak i połaczeń nie jest żadnym problemem, to wątpię żeby organizacje terrorystyczne w ogóle się w komunikację telefoniczną bawiły. Z wyjątkiem użycia telefonu do internetowych połączeń głosowych które łatwiej zakodować, trudniej wyśledzić i się nie rejestrują tak dokładnie u operatora, bo i co tu śledzić jeśli połączenie jest z popularnym serwerem?
Tak więc ta cała rejestracja nic tak naprawdę nie robi, poza utrudnianiem ludziom życia.
5 lipca 2016 at 11:51
Nawiasem mówiąc jestem ciekaw jak to będzie z małolatami :)
5 lipca 2016 at 17:17
Zapewne trzeba będzie rejestrować na rodziców. Znaczy się będę słupem? ;-)
5 lipca 2016 at 12:00
Myślę, że tu służby liczą na pomyłki: ktoś skorzysta z zarejestrowanego fonu i pokaże listę kontaktów, ktoś zapomni zakodować rozmowę, komuś rozładuje się fon z kodowaniem i użyje swojego zwykłego, da się powiązać czasowo i miejscowo zalegalizowany fon z fonem używanym do konspiry bo ktoś zapomniał wyłączyć lokalizację po aktualizacji softu. Tak kombinuję.
Czy podpisanie 1 kartki w salonie lub wysłanie maila to utrudnianie życia? Logistycznie na to patrząc: nie (życie o wiele bardziej utrudnia konieczność podawania identyfikatorów klienta na infolinii dostawcy prądu przy wyjaśnianiu najprostszej sprawy). Od strony ideowej- mogę zrozumieć.
Od strony ideowej, to choć groźba ataku jest, bo idziemy na wojnę gdzie się da, więc może się pojawić chęć odwetu, to jednak takie próby ułatwienia służbom sposobów inwigilacji nie wiele wnoszę, bo terrormisie o adaptują się do zmian szybciej niż służby, ergo ataki będą.
5 lipca 2016 at 12:13
Czy podpisanie 1 kartki w salonie lub wysłanie maila to utrudnianie życia?
Akurat wizyta w salonie mogłaby być problemem, bo zwykle są pieruńskie kolejki, zaś takich punktów (prowadzących obsługę abonentów) jest chyba mniej niż 15 lat temu (wiadomo: rynek niby się nasycił, a tak naprawdę sprzedaż poszła do internetów).
Na szczęście operatorzy już doszli do poziomu współpracy i widzę, że np. Nju pozwala na rejestrację karty w Sklepie Dla Idiotów.
Email w ogóle nic nie da, chyba że masz kwalifikowany e-podpis (czyli jesteś jednym z, strzelam, 5000 geeków, którzy mają to dla siebie hobbystycznie).
Liczę na systemy bankowości elektronicznej — to łakomy kąsek dla banków, pytanie czy telekomy będą chętnie wchodzić w takie porozumienia z bankami (kto za co komu miałby tu płacić?).
5 lipca 2016 at 12:37
> Akurat wizyta w salonie mogłaby być problemem, bo zwykle są pieruńskie kolejki, zaś takich punktów (prowadzących obsługę abonentów) jest chyba mniej niż 15 lat temu (wiadomo: rynek niby się nasycił, a tak naprawdę sprzedaż poszła do internetów).
Dodajmy że często obsługa w takich punktach to jak policjanci z kawałów. Tj jeden konsultant umie czytać (kiepsko), drugi umie pisać (jeszcze gorzej) a trzeci pilnuje tych dwóch inteligentów. A jak konsultanci kumaci to im się system wiesza.
5 lipca 2016 at 13:26
>Liczę na systemy bankowości elektronicznej — to łakomy kąsek dla banków, pytanie czy telekomy będą chętnie wchodzić w takie porozumienia z bankami (kto za co komu miałby tu płacić?).<
Jest taki jeden właściciel, który ma i telkoma i bank, więc może to dla niego, tym bardziej, że ma spory telkom.
5 lipca 2016 at 12:35
z lektur historii „jak wpadł taki a taki” wynika że wszystkie wpadki super zabezpieczonych kolesi polegają na tym że raz jeden zapomnieli przełożyć kartę i analiza logów powiązała ich anonimową działalaność z nieanonimową. Więc rejestracja kart jak najbardziej będzie przydatna dla służb, bo będzie więcej nieanonimowej działalności (być może że na słupa, ale to też kłopot), mniej anonimowej, łatwiej jedno z drugim powiązać.
8 lipca 2016 at 00:49
Tak. Do Internetu opłaca się kupować starter i wyrzucać.
Ukochany PiS pozbawi Cię tej możliwości :)
Chyba przez Ciebie.
8 lipca 2016 at 11:56
Nie, nie można powiedzieć, żeby to było przeze mnie — posiadane simy prepaid mam zarejestrowane :) poza tym nie uważam się za terrorystę :)
8 lipca 2016 at 13:55
liberalny terrorysta, zaciekły przeciwnik PISrządu też terrorysta.
8 lipca 2016 at 14:05
I mieszkańcy Warszawy oraz przyjezdni na ŚDM też :)
Przez Ciebie ukochany
9 lipca 2016 at 13:32
„poza tym nie uważam się za terrorystę :)” – zależy od punktu siedzenia ;-) Towarzysz Ernesto kreował się na bojownika rewolucji, nie na terrorystę
P.S. Ja też nie uważam się za terrorystę ;-D
5 lipca 2016 at 12:03
Jeśli dobrze pamięta, to terrormisie korzystają głównie z internatu. Była informacja, że korzystają z wrocławskiej aplikacji, czy programu do porozumiewania się (chatbox chyba), albo przez komunikatory do masowych gier internetowych.
5 lipca 2016 at 13:37
Ani komunikatorów, ani szyfrowania. Raczej dziesiątki telefonów z kartami kupionymi w krajach gdzie obowiązku rejestracji nie ma. Do tego praktycznie same rozmowy (chociaż w Paryżu akurat sygnałem do rozpoczęcia był sms) i włączanie telefonu tuż przed użyciem i wyrzucanie od razu po.
To zależy od etapu. Trudno poważać, że przed atakiem to raczej burakofon.
A co w sytuacji gdy ktoś zarejestrowany umiera a jego karta dalej jest używana?
5 lipca 2016 at 14:43
Z punktu widzenia ustawy — nic.
Natomiast problem ten dotyczy (dotyczył) tak samo telefonów na abonament — rodzina (spadkobiercy) powinni coś z tym zrobić, albo wypowiedzieć umowę, albo zmienić dane abonenta.
22 lipca 2016 at 11:22
jak będzie wiedziała, że zmarły miał 101 telefonów na kartę ;)
22 lipca 2016 at 12:20
Albo będą ich używać, więc wiedzą.
Albo nie będą ich używać, więc nie doładują — numer się zdeaktywuje, wróci do puli.
Do tego momentu problemu nie ma: telefon zarejestrowany, działa.
A jak będzie wyglądała sprawa przetwarzania danych osobowych przez owe „osoby trzecie”? Czy dane będą od razu lądowały w systemie operatora, a pani w kiosku czy innym punkcie totolotka będzie tylko je potwierdzała czy też dane do systemu będą trafiały w jakiś inny sposób? Czy nie będzie tam mowy o nowym zbiorze danych osobowych i czy taki zbiór danych osobowych będzie podlegał zgłoszeniu do GIODO?
5 lipca 2016 at 14:45
Osoba trzecia będzie po prostu procesorem danych osobowych (art. 31 UoODO), dane powinny wędrować wprost do systemu operatora (aczkolwiek nie wykluczam, że na podstawie odrębnej zgod ich „fork” będzie zostawał u owego pośrednika).
Dla operatora nie jest to nowy zbiór DO, procesor nie jest ADO (więc też nie), ale jeśli procesor zechce przy okazji pozyskiwać te dane — tak (aczkolwiek już takie zbiory nie muszą być rejestrowane w GIODO).
5 lipca 2016 at 14:51
No właśnie wyobrażam sobie, że będą to jakieś „papierki” do podpisania, bo nie wiem jak miałby wyglądać dostęp do systemu operatora w jakimś kiosku. Chyba, że teraz internet jest już wszędzie lub operator od posiadania internetu uzależniałby możliwość sprzedaży pre-paidów.
Nie widzę w ustawie podstawy do uniemożliwiania SPRZEDAŻY przedpłaconych kart SIM tak jak dziś (kiosk, e-sklepy).
Natomiast operator nie może włączyć karty do sieci bez odebrania danych i ich potwierdzenia.
5 lipca 2016 at 15:19
W sumie o tym nie pomyślałem. Chociaż sensu w tym wiele nie widzę. W końcu i tak, w większości przypadków, użytkownik będzie musiał gdzieś te dane fizycznie potwierdzić. Wtedy kupno i rejestracja w jednym miejscu jest najlepszym i najszybszym wyjściem. No chyba, ze rzeczywiście potwierdzenie via system bankowy (to mogłoby się bankom opłacać gdyby żądały na przykład zgody marketingowej dla siebie) lub e-PUAP (chociaż nie wiem jak to miałoby wyglądać, patrząc na to jak ten system działa aktualnie).
Jak zawsze będzie to interesujące do obserwowania, bo to inni będą się z tym bić. (;
5 lipca 2016 at 19:57
„Warto w tym miejscu przytoczyć przykład Meksyku, którego rząd najpierw w 2009 roku wprowadzili obowiązkową rejestrację telefonów. Jednak, gdy nie zmieniło to poziomu przestępczości – liczba porwań i wymuszeń wzrosła, to po trzech latach zrezygnowano z kontrowersyjnego przepisu.”
Ja tak sobie kombinuję, że z tym antyterroryzmem to ściema kompletna jest. Po pierwsze primo, karty w roamingu z krajów gdzie nie ma obowiązku rejestracji. Po drugie primo, crakierzy znajdą sposób na rejestrację kart „na lewo”. Po trzecie primo, jeśli ktoś ma się zamiar wysadzić w samobójczym zamachu, to w du.. ma czy służby znają jego nazwisko czy nie. Dla mnie to przejaw czegoś, co nazywają NWO, a co przepowiadali twórcy SF. Społeczeństwo coraz bardziej przypomina to znane z filmów „V for Vendetta”, „1984”, „Equilibrium” czy „Black Mirror – Fifteen Million Merits”. Widząc jaką złość wśród „wierchuszki” UE wywołał Brexit (gdzie w sumie jako „mocarstwu” powinno im to zwisać), trudno nie mieć wrażenia, że oto padł pewien bastion „prawilności”. Fail w teście na wytrzymałość społeczeństwa. Z drugiej strony pomyśleć że trzydzieściparę lat temu do buntu wystarczyła podwyżka ceny kotleta w zakładowej stołówce.
6 lipca 2016 at 07:46
To z zamachowcami-samobójcami zadziała tylko w przypadku, gdy faktycznie nie użyją telefonu, inaczej faktycznie możliwe jest dojście do pozostałych z grupy.
Ale co z tego że dojdziesz do pozostałych z grupy, skoro nie zapobiegniesz atakowi?
6 lipca 2016 at 23:34
Może zapobiegniesz kolejnym?
7 lipca 2016 at 00:20
Może… chociaż historia wydarzeń pokazuje że jest inaczej
7 lipca 2016 at 07:36
Być może dlatego, że takim przypadku następuje automatyczna przesiadka na kolejny z 58 numerów, który wcześniej był nieaktywny.
7 lipca 2016 at 08:55
Niekoniecznie, bo nie informuje się w mediach o atakach, którym udało się zapobiec.
a jak sobie zarejestruje 100 kart i potem rozdam dla 100 osób to będzie źle :) i kto mi zabroni tak zrobić?
Nikt, podobnie jak nie ma zakazu użyczania lub darowizny samochodu lub roweru.
14 lipca 2016 at 12:25
w Meksyku zrezygnowano z rejestracji, dwa jak sobie kupie kartę w kraju UE gdzie nie ma rejestracji i przyjadę do PL to będę musiał rejestrować obcy nr? :) zabawne to jest
Ale czego to dowodzi? ;-) że ustawa nie dotyczy (w tej części) obcych kart działających u nas w roamingu? Bo przecież nie tego, że raptem operatorzy meksykańscy będą prowadzić akcje promocyjne ku Polsce ;-)
rozmawiałem z pracownikiem operacyjnym – wyraził się wprost – ta rejestracja nic nie zmieni dla kogoś kto robi w brudnych interesach bez problemu sobie poradzi, to jest tylko wymuszanie danych osobowych i nic więcej
8 sierpnia 2016 at 09:06
W dzisiejszym DGP jest tekst o tym jak rynek handlu porejestrowanym pre-paidami kwitnie i o tym jak bardzo dziurawa jest ta ustawa.
Cóż… jest popyt, jest podaż. Inna sprawa, że zawsze pojawiają się po prostu naciągacze (pewnie parę osób uda się namówić na kupno przysłowiowej cegły — od łobuza).
A to z pewnością.
I to mi się podoba w tym idealnym czarnym rynku: naciągną, to nawet nie ma jak z tym walczyć, poza łomem i kastetem. Na legalnym rynku to samo, ale można próbować walczyć (skuteczność to inna sprawa).