Source: http://www.strony.toya.net.pl/~maceikianec/ostud/malyszko.htm
Timestamp: 2017-09-26 19:55:35+00:00
Document Index: 35410523

Matched Legal Cases: ['art. 85', 'art. 9', 'Art. 2', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 7', 'art. 7', 'Art. 33', 'art. 16', 'art. 13', 'art. 32']

Początki kształcenia w Polsce młodzieży polskiej ze Wschodu
i związane z tym regulacje prawne
1. Studenci obcokrajowcy w PRL
2. Początki kształcenia Polaków z b. ZSRR w Polsce
3. Założenia i cele akcji
5. Sprawność kształcenia oraz pytania o skuteczność akcji
6. Regulacje prawne ujmujące kształcenie polskiej młodzieży
7. Kierunki zmian polityki wobec Polaków na Wschodzie oraz systemu stypendialnego
Niniejszy rozdział jest przede wszystkim poświęcony początkom kształcenia w kraju młodzieży polskiej z krajów b. ZSRR. Zawiera też krótkie omówienia aktów prawnych, które regulowały przebieg studiów. Dotyka również wielu tematów pochodnych, m.in. polityki rządu RP wobec Polonii i Polaków na świecie, sprawności kształcenia młodzieży polskiej ze Wschodu przyjętej na studia w latach 1988-1990, kształcenia cudzoziemców w PRL.
Na końcu rozdziału zawarte są niektóre akty prawne, a także wykresy statystyczne sporządzone na podstawie uzyskanych do wglądu zestawień w Biurze Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej. Dla porównania zawierają one dane dotyczące nie tylko polskiej młodzieży ze Wschodu, a również z Czech.
„Ogólnie można stwierdzić, że liczba studentów obcokrajowców w Polsce ciągle wzrasta, przy wzroście liczby studentów pochodzących z krajów bardziej rozwiniętych naukowo
i gospodarczo” – pisał w 1990 r. Paulo de Carvalho[1]. Z kilkoma okresami stagnacji było ich w PRL coraz więcej:
- w roku akad. 1955/56 – 575 osób (z czego 367 z Korei Północnej),
- w roku akad. 1960/61 – 740 osób (w tym już „tylko” 108 studentów z Korei Pn.),
- w roku akad. 1965/66 – 1364 osób (studentów z Korei Pn. brak),
- w roku akad. 1970/71 – 2576 osób (najwięcej studentów z Wietnamu – 725; pierwszych 57 studentów z USA i Kanady),
- w roku akad. 1975/76 – 2438 osób (liczba studentów z USA i Kanady wzrosła do 238),
- w roku akad. 1980/81 – 2913 osób (USA i Kanada – 292 osoby),
- w roku akad. 1985/86 – 2986 osób (najwięcej z Iraku – 652 studentów; USA i Kanada – spadek do 125 osób),
- w roku akad. 1987/88 – 3447 osób (już „tylko” 476 studentów z Iraku)[2].
Znacznie odbiegają od powyższych liczby podane przez Julię Sułkowską-Kusztelak. Powołując się na Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stwierdziła ona, iż „w 1985 r. w polskich szkołach wyższych uczyło się 5389 cudzoziemców, w tym 4273 studentów i 1116 doktorantów. W porównaniu z 1975 r. liczba kształconych obcokrajowców zwiększyła się więc przeszło dwukrotnie” [3].
Studenci obcokrajowcy stanowili w latach 70. średnio 0,5 proc., a w 1987 r. już 1,2 proc. ogółu studentów[4].
W tym okresie do PRL przybywali na studia pierwsi cudzoziemcy mający polskie korzenie, głównie z USA i Kanady.
Zdaniem Carvalha, „w latach 70. występowało zakłócenie w rozwoju współpracy naukowo-technicznej pomiędzy Polską a innymi krajami socjalistycznymi w dziedzinie kształcenia obywateli tych państw w Polsce”[5]. Jako powód widocznego wówczas spadku liczby studentów m.in. z Rumunii, Wietnamu i ZSRR podaje „brak stabilności polityczno-ideologicznej w Polsce, powodujący między innymi brak zaufania władz państw bloku socjalistycznego co do skutecznego kształcenia ideologicznego swoich obywateli w Polsce”[6]. „W Polsce w omawianym czasie - pisała Julia Sułkowska-Kusztelak w 1987 r. o latach 70. - preferencje w polityce stypendialnej były nakierowane na zachowanie dotychczasowej struktury kształconych, tj. przyjmowanie do szkół wyższych młodzieży z europejskich krajów socjalistycznych oraz zwiększenie zainteresowania nauką w naszym kraju obcokrajowców polskiego pochodzenia i z wysoko rozwiniętych krajów kapitalistycznych. Są to te kategorie cudzoziemców, które charakteryzują się stosunkowo najlepszym przygotowaniem merytorycznym do podjęcia studiów. Ze względu na bliskość kulturową ich kraju i warunki klimatyczne tam panujące, łatwiej pokonują oni barierę adaptacji, osiągają relatywnie dobre wyniki w nauce. Mogą więc być w procesie dydaktyczno-wychowawczym traktowani w sposób w znacznym stopniu podobny do studentów polskich”[7].
Najmniejszą grupę stanowili studenci z krajów kapitalistycznych. Jej wzrost obserwowany w latach 70. jest – zdaniem Carvalho – wynikiem „emigracji polskich obywateli do krajów kapitalistycznych w poprzednich latach i coraz większego otwarcia granic polskich dla nich, bowiem duża część tych studentów jest polskiego pochodzenia”[8]. W latach 1975-1978 wśród studentów pochodzących z krajów kapitalistycznych 91-95 proc. miało polskie pochodzenie.
„Struktura kształconych w Polsce studentów zagranicznych uległa zmianie dopiero na początku lat 80., przy czym nastąpiło to w dużej mierze wskutek czynników zewnętrznych”[9]. Zdaniem Julii Sułkowskiej-Kusztelak, w 1987 r. już od kilku lat widoczny był „znaczny, planowy” wzrost liczby studentów zagranicznych. Tendencja ta miała się utrzymać, co zakładał program współpracy naukowej i technicznej z zagranicą do 1990 r., kiedy ich liczba miała wynieść 10 tys. osób (w tym 9,5 tys. osób z tzw. krajów rozwijających się[10]). W wyniku tych zmian już w 1987 r. struktura narodowościowa studiujących cudzoziemców była odmienna od tej z lat 70. – „ich gros pochodził z krajów pozaeuropejskiego kręgu kulturowego”[11]. W pierwszej połowie lat 80. liczba studentów z krajów socjalistycznych spadła aż o 70 proc.[12] (gównie za sprawą NRD, Bułgarii i ZSRR, w mniejszym stopniu – Węgier i Czechosłowacji). Ich miejsce zajęli studenci z tzw. krajów rozwijających się (największy udział obywateli Iraku i Syrii). Zdaniem Carvalho, w ostatnich latach PRL większość studentów obcokrajowców stanowiła młodzież z tzw. krajów rozwijających się, udział obywateli krajów socjalistycznych oscylował w granicach 10 proc., najmniej było osób z krajów kapitalistycznych.
Z materiałów Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej przy Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu wynika, że w latach akademickich 1986/87 i 1987/88 w Polsce kształcił się zaledwie jeden student polskiego pochodzenia z ZSRR. Natomiast od roku akademickiego 1988/89 sytuacja zaczęła się zmieniać; studentów, słuchaczy Studium Języka Polskiego (SJP) oraz doktorantów było odpowiednio - 26, 1, 1. W kolejnych latach liczba cudzoziemców polskiego pochodzenia z ZSRR (lub b. ZSRR) na polskich uczelniach szybko rosła – w roku akademickim 1989/90 było ich odpowiednio 135, 79, 2; 1990/91 - 342, 219, 5; 1991/92 – 684, 327, 41[13]. Dzięki statystyce prowadzonej w Biurze Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej (przed 1999 r. nosiło ono nazwę: Biuro Kształcenia Zagranicznego) przy resorcie edukacji można dość dokładnie podać liczbę młodzieży z każdego kraju. Bardziej szczegółowe dane tam zawarte odnoszą się do roku akademickiego 1993/94 i lat następnych, dlatego większość wykresów dołączonych do tej części ilustruje sytuację po roku akademickim 1993/94. Zawarty jest w nich podział ze względu na kraj pochodzenia, kierunek studiów oraz warunki kształcenia – stypendium, odpłatność dewizowa lub bez świadczeń. Wykresy zawierają również dane dotyczące kraju, który nie powstał w wyniku rozpadu ZSRR – Czech. Polska młodzież z tego kraju nieco wcześniej uzyskała możliwość zdobycia stypendium rządowego. Wystarczy zaznaczyć, że już w 1986 r. na rządowym stypendium pobierało w PRL naukę 37 studentów i 1 doktorant polskiego pochodzenia z ówczesnej Czechosłowacji. Dane dotyczące Czechosłowacji, a następnie Czech, dodane zostały w celach porównawczych oraz ze względu na dość znaczącą liczbę młodzieży z tego kraju na polskich uczelniach.
Ze statystyki prowadzonej przez Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej (BUWiWM) nic nie wynika odnośnie przyczyn, celów ani inicjatorów akcji fundowania przez rząd RP stypendiów Polakom ze Wschodu. Polska opinia publiczna przekonana była na początku lat 90. – i jest przekonana o tym nadal - że kształcenie polskiej młodzieży ze Wschodu zostało zainicjowane, by odbudować inteligencję w polskich społecznościach, z których się wywodzi. Miało to być elementem rządowej polityki wobec Polaków w b. ZSRR. Założenia akcji nie zostały jednak ujęte w żadnym akcie prawnym. Zdawkowo wspomina o niej załącznik do Uchwały Rady Ministrów z 5 listopada 1991 r. W owym czasie kształcenie pobierał już czwarty nabór studentów. Świadczy to o tym, że akcję nie rozpoczęło państwo. Najbardziej prawdopodobne jest współdziałanie w tej kwestii powstających w 1988 r. organizacji polskich Wschodzie oraz tzw. towarzystw kresowych w Polsce. Od początku nad rekrutacją czuwało Biuro Kształcenia Zagranicznego w Ministerstwie Edukacji Narodowej, do którego trafiały dokumenty pierwszych kandydatów na studia. Na MEN spoczywał cały ciężar organizacyjny, zanim jeszcze akcja zaczęła być de facto postrzegana jako część polityki Polski wobec Polaków na Wschodzie.
Ogólne założenia polityki państwa wobec Polaków poza granicami kraju podaje Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 1991 r. „Przyjęto zasadę, że gospodarzem naszego państwa jest cały naród – także ta jego część, która żyje poza granicami kraju – oraz że obowiązkiem Rzeczpospolitej jest zajęcie się sprawami całego wychodźstwa. Państwo polskie postawiło sobie za cel wspomaganie zamieszkałych poza krajem Polaków i osób polskiego pochodzenia w ich żywotnych sprawach”[14].
23 lutego 1990 r. premier Tadeusz Mazowiecki powołał Międzyresortową Komisję ds. Polonii, Emigracji i Polaków za Granicą. „Przewodniczącym Komisji jest minister – szef Urzędu rady Ministrów, jego zastępcą – podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, stałymi członkami zaś – sekretarze stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, podsekretarze stanu w Ministerstwie Kultury i Sztuki i w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej. W pracach Komisji uczestniczą także przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów naturalnych i Leśnictwa, Ministerstwa Przekształceń Własnościowych, Głównego Urzędu Statystycznego, Komitetu do Spraw Radia i Telewizji. Jest tam reprezentowana sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą, senacka komisja ds. Emigracji i Polaków za Granicą, Kancelaria Prezydenta RP, Episkopat Polski, oraz Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”[15]. Do zadań Komisji należało opracowywanie i wdrażanie rządowego programu współpracy z wychodźstwem polskim oraz nadzorowanie jego realizacji. Komisja zajmowała się także opiniowaniem programów i zamierzeń organizacyjnych naczelnych organów administracji państwowej dotyczących współdziałania z polskim wychodźstwem oraz ułatwianiem międzyresortowej wymiany informacji w tym zakresie[16].
Z informacji uzyskanych od posła Mariana Piłki (PiS) wynika, że na jednym z posiedzeń Komisji to BKZ MEN wystąpiło z inicjatywą, by stypendia przyznawane były nie przedstawicielom tzw. Trzeciego Świata, lecz Polakom ze Wschodu. Marian Piłka był
w latach 1990-1991 sekretarzem Międzyresortowej Komisji ds. Polonii, Emigracji i Polaków za Granicą, która działała przy prezesie Rady Ministrów. Jej przewodniczącym był wówczas Aleksander Hall. Komisja ta miała wystąpić do wszystkich resortów z poleceniem przygotowania programów współpracy z Polonią. W odpowiedzi resort edukacji miał właśnie zaproponować, by rządowe stypendia, które trafiały dotychczas do przedstawicieli krajów tzw. Trzeciego Świata, przeznaczyć dla Polaków ze Wschodu. Podkreślić jednak należy, że już wcześniej w Polsce kształciło się kulkuset studentów polskiego pochodzenia z ZSRR.
W styczniu 1991 r. Komisja przyjęła dokument pn. „Główne kierunki polityki rządu wobec Polonii, Emigracji i Polaków poza granicami kraju w latach 1991-1992”. „Został on przekazany ministrom, wojewodom oraz polskim placówkom za granicą do wykorzystania w prowadzeniu współpracy z polską grupą etniczną”[17].
Jeszcze tego samego roku Rada Ministrów pod przewodnictwem premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego podjęła Uchwałę nr 145/91 z dnia 5 listopada 1991 r. w sprawie współpracy z Polonią, emigracją i Polakami za granicą. Załącznikiem do niej był kolejny opracowany przez Komisję dokument pn. „Cele i priorytety polityki rządu wobec Polonii, emigracji i Polaków za granicą”. Uchwała wraz z załącznikiem zalecała „naczelnym organom administracji państwowej oraz wojewodom opracowanie własnych programów współdziałania z Polonią i emigracją, uwzględniających zarówno doświadczenia państwa polskiego w tym zakresie, jak i działania tych środowisk Polaków, które były zgodne z interesami kraju. Zalecono również wspomaganie prac związanych z problematyką polonijną podejmowanych przez organy samorządu terytorialnego, organizacje pozarządowe oraz polonijne. Koordynację zadań w zakresie współpracy z Polonią, emigracją i Polakami za granicą Rada ministrów powierzyła ministrowi – szefowi Urzędu Rady Ministrów”[18].
Punkt 2 wyżej wspomnianego załącznika do Uchwały Rady Ministrów nosił tytuł „Podtrzymywanie polskości w świecie – upowszechnianie znajomości j. polskiego, polskiej kultury i tradycji narodowych”. Można uznać, że jeden z jego akapitów miał związek z trwającą akcją stypendialną: „Umożliwianie kształcenia w Polsce (w szkołach średnich i wyższych) zamieszkałych za granicą Polaków i osób polskiego pochodzenia”[19]. Również w pkt. 5 pod nazwą „Pomoc środowiskom Polskim na Wschodzie”, znajdujemy zwrot o umacnianiu polskości m.in. „poprzez odbudowę polskiej inteligencji i klasy średniej”, który nasuwa skojarzenia z podejmowaniem przez młodych Polaków z b. ZSRR studiów w Polsce. Najbardziej prawdopodobna jest teza, że to tzw. towarzystwa kresowe oraz organizacje zrzeszające Polaków na Wschodzie zainicjowały spontanicznie – nie czekając na sformułowanie oficjalnej polityki państwa – napływ polskiej młodzieży ze Wschodu na wyższe uczelnie w kraju. Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej z 1991 r. podaje, że począwszy od 1988 r. na Wschodzie powstawały polskie stowarzyszenia, a akcja niesienia pomocy dla polskich środowisk w ZSRR przez społeczeństwo w kraju nabrała znacznego rozmiaru[20]. Na fali idei odradzania polskości na dawnych Kresach oraz wspierania świadomości narodowej wśród potomków Polaków, których historia rzuciła nieraz w bardzo odległe zakątki ZSRR, musiała też spontanicznie zrodzić się idea kształcenia polskiej młodzieży w Polsce. Wysiłek dookreślenia założeń i celów akcji stypendialnej podjęły – z braku oficjalnej wykładni – środowiska w kraju, którym jej powodzenie „leżało na sercu”. Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców UMCS zorganizowało w latach 1991-1996 pięć konferencji naukowych poświęconych różnym zagadnieniom kształcenia Polaków ze Wschodu. Podjęto również dyskusję nad założeniami, skutkami i skutecznością kształcenia tej młodzieży. Wydaje się, iż były to jedne z nielicznych forum, na których kwestie te były omawiane wspólnie przez przedstawicieli rządu (m.in. MEN, MSZ) oraz organizacji społecznych (Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”), a także świata nauki. Być może miało to miejsce również wcześniej, na posiedzeniach Międzyresortowej Komisji ds. Polonii, Emigracji i Polaków za Granicą bądź w ramach prac odpowiednich komisji w Sejmie oraz Senacie. Resort edukacji również podjął w 1993 r. wysiłek określenia celów kształcenia oraz przebiegu rekrutacji na studia, o czym szerzej będzie w kolejnym podrozdziale pn. „Rekrutacja”.
Maria Teresa Mazur (MEN) oraz prof. Władysław Miodunka (UJ) we wspólnym referacie w 1996 r. na konferencji pn. „Kształcenie Polaków ze Wschodu w Polsce” przyznali, że w latach akademickich 1988/1989, 1989/1990 oraz 1990/1991 kategoria „student polskiego pochodzenia z Europy środkowo-wschodniej” była nowa, a „jej usytuowanie formalno-prawne i edukacyjne – niedookreślone”. „Nabór odbywał się prawie żywiołowo: prowadzony był przez stowarzyszenia polskie, zajmujące się w stanie organizacji. Duża odległość polskiej placówki dyplomatyczno-konsularnej (w Moskwie) od największych skupisk ludności o polskim rodowodzie oznaczała faktyczny brak nadzoru nad trybem kwalifikowania kandydatów. Po „pilotażu” w roku akad. 1988/1989, kiedy przyjęto pierwszych 26 studentów, rozpoczęło się ogromne – trwające do dziś [tzn. 1996 roku – JM] – zainteresowanie kształceniem w Polsce, któremu niezmiennie towarzyszy presja środowisk polskich, by rozszerzać zakres rekrutacji” [21].
Za otwartą należy uznać kwestię, czy w 1988 r., kiedy pierwszych kilkudziesięciu stypendystów otrzymało indeksy polskich uczelni, założenia tej akcji były już formułowane. Wydaje się, że akcja regulowana była wówczas jedynie na szczeblu resortowym (BKZ MEN). Pierwsze stypendia były efektem starań różnych towarzystw kresowych, podejmowanych na własną rękę z poczuciem potrzeby kształcenia polskiej młodzieży ze Wschodu na krajowych uczelniach. Ówczesne prawo, dotyczące kształcenia w Polsce cudzoziemców, tego nie uniemożliwiało.
W ciągu pierwszych trzech lat liczba stypendystów co roku znacznie rosła. „Stało się wówczas jasne, że żywiołową akcję trzeba opanować organizacyjnie i przekształcić w sterowany proces edukacyjny. W następnych latach rekrutacja przebiegała już według precyzyjnie określonych zasad i kryteriów, ujętych w formę instytucji. Formalną kwalifikację na podstawie dokumentów zastąpiono egzaminem z użyciem testów jako narzędzi zobiektywizowanego pomiaru, uzupełnionych merytorycznymi rozmowami komisji z kandydatami”[22].
W grudniu 1993 r. na konferencji naukowej pn. „Merytoryczne kształcenie Polaków ze Wschodu” rozpętała się na temat akcji stypendialnej „bardzo ożywiona dyskusja, prowadzona zarówno w czasie obrad, jak i po ich zakończeniu, trwająca w pierwszych dwóch dniach do późnych godzin nocnych”. „Wagę tej dyskusji podnosi okoliczność, iż udział w niej wzięli i twórcy, i realizatorzy polityki edukacyjnej różnych szczebli, posiadający często odmienne punkty widzenia na wiele zagadnień poruszanych w referatach i komunikatach, a także nasuwających się na podstawie obserwacji dokonanych w toku działalności dydaktycznej. (…)
Dyskusja dotyczyła, ogólnie rzecz biorąc, następujących zagadnień:
1) modyfikacji sposobu rekrutacji i udoskonalenia testów kwalifikacyjnych,
2) oceny kierunków i modeli kształcenia,
3) sposobów zwiększenia efektywności kształcenia,
4) podjęcia działań w celu zmniejszenia skutków tzw. szoku językowego i kulturowego.
Podstawę dyskusji nad modyfikacją sposobu rekrutacji stanowiła „Informacja
o przebiegu i wynikach rekrutacji kandydatów polskiego pochodzenia z krajów WNP, Litwy, Łotwy, Estonii i Zaolzia na studia w Polsce w roku akademickim 1993/1994”, przedstawiona przez dyrekcję Biura Kształcenia Zagranicznego MEN” [23].
Następny obszerny fragment dość szczegółowo odnosi się do problemów rekrutacji na studia młodzieży ze Wschodu. Jest to jeden z nielicznych przykładów z literatury tematu pozwalających wyrobić zdanie na ten temat.
„Uczestnicy dyskusji wysoko ocenili całość sprawozdania, podkreślając szczególnie celowość wprowadzenia testów egzaminacyjnych, obligujących kandydatów do wszechstronniejszego przygotowania się. Jednocześnie zwrócono uwagę na konieczność ciągłej modyfikacji i udoskonalania testów, kładąc nacisk na ich jednoznaczność, uwzględnianie zagadnień (tematów) reprezentatywnych, bez pomijania kwestii istotnych
i uciekania w szczegóły. Odnosi się to zwłaszcza do historii, geografii i zagadnień z zakresu kultury i literatury. Wobec niedostatecznej znajomości przez kandydatów terminologii fachowej, wskazywano na konieczność wprowadzenia do testów także odpowiedników
w języku rosyjskim. Dotyczy to zwłaszcza przedmiotów ścisłych, w szczególności zaś matematyki i fizyki. Dyskutanci zwracali uwagę na ogromną rolę informacji o wymaganiach stawianych kandydatom na egzaminach kwalifikacyjnych. Istotne znaczenie ma tu wysyłanie przez BKZ MEN do poszczególnych szkół na Wschodzie testów z lat ubiegłych, ułatwiających nauczycielom i kandydatom przygotowywanie się do egzaminów.
Ogromne kontrowersje wzbudził postulat podniesienia dolnej granicy wieku kandydatów na studia w Polsce do 18, a nawet, jak chcieli niektórzy, do 19 lat. Dezyderat ten, zgłaszany przez uniwersyteckie placówki kształcenia młodzieży polskiej ze Wschodu w związku z licznymi kłopotami, wynikającymi z niedojrzałości psychicznej tej młodzieży, był krytykowany szczególnie przez przedstawicieli placówek dyplomatycznych, zwracających uwagę na negatywne skutki tzw. pustego roku między zdaniem matury a staraniem się na studia. Wskazywano między innymi na możliwość poboru do wojska męskiej części młodzieży i praktyczne uniemożliwienie jej przez to studiów w Polsce. Wymieniano także szereg innych komplikacji (również materialnych), jakie ten rok mógłby spowodować u większości kandydatów i ich rodzin.
Zwolennicy podniesienia wieku kandydatów wskazywali na możliwość ich intensywnego przygotowania się do egzaminu w czasie tego roku. Taka przerwa ich zdaniem powodowałaby, że o przyjęcie na studia do Polski staraliby się kandydaci rzeczywiście zainteresowani dalszą edukacją. W dyskusji podkreślano także konieczność wytypowania kierunków, których studiowanie w Polsce może być preferowane. Dotyczy to głównie filologii polskiej, historii, ekonomii i kilku kierunków technicznych. Za niecelowe uznano np. studiowanie w Polsce różnych neofilologii.
Sporo uwagi poświęcono kierunkom i modelom kształcenia Polaków ze Wschodu. Podkreślano konieczność edukacji na poziomie podstawowym w krajach zamieszkania, koncentrując się w Polsce na niektórych studiach specjalistycznych i zawodowych, kształceniu na poziomie wyższym (doktorów i doktorów habilitowanych) oraz na rozmaitych formach doskonalenia zawodowego. Jako formy godne popierania wymieniano zawodowe studia licencjackie, studia podyplomowe, uzupełniające praktyki zawodowe oraz krótkie kursy doszkalające. (…)
Jednym z podstawowych braków w wykształceniu Polaków ze Wschodu jest – oprócz niedostatków merytorycznych, wynikających często z różnic programowych – nieznajomość polskiego słownictwa specjalistycznego. Na fakt ten zwracali uwagę prawie wszyscy referenci, niezależnie od specjalności nauczania. Podkreślano konieczność położenia dużego nacisku na nauczanie słownictwa specjalistycznego nie tylko na tzw. roku zerowym, lecz także na lektoratach w trakcie studiów magisterskich. (…) Niepowodzenia choćby przejściowe, w połączeniu z brakiem pełnej akceptacji w nowym środowisku, prowadzą u niektórych słuchaczy do depresji, a nawet załamania się i poczucia pełnego osamotnienia. (…) w dyskusji postulowano bliższe zainteresowanie się tą młodzieżą, zwłaszcza w czasie wolnym. Wskazywano na celowość organizowania wspólnych imprez z udziałem Polaków ze Wschodu i młodzieży z miejscowego środowiska akademickiego. Z dobrym przyjęciem spotkała się propozycja zatrudnienia na etacie wychowawcy odpowiednio przygotowanego psychologa, odpowiedzialnego za organizację czasu wolnego, pełniącego rolę opiekuna i powiernika tej młodzieży, będącego także pośrednikiem między nią a administracją Uczelni. (…)
Dyskutanci byli zgodni co do potrzeby dokonania analizy sprawności kształcenia Polaków ze Wschodu, studiujących na różnych uczelniach w Polsce, a także konieczności zbadania zgodności zatrudnienia pierwszych absolwentów z ich kwalifikacjami. Z uwagi na to, iż pierwsza grupa młodzieży ukończy studia w Polsce dopiero w roku 1994 postanowiono, że Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców UMCS zorganizuje jesienią 1995 r. następną konferencję naukową poświęconą tej problematyce”[24].
Resort edukacji (BKZ MEN) dokonał pogłębionej analizy przebiegu rekrutacji na rok akademicki 1993/1994 i poddał ją dyskusji w kompetentnych gremiach Ministerstwa Edukacji Narodowej, Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Poniżej znajduje się obszerny fragment sprawozdania z efektów tej pogłębionej analizy i dyskusji, który nie wymaga komentarza. Przyniosła ona „dwa komplementarne względem siebie postulaty:
1) dokładnego sprecyzowania celu kształcenia w Polsce (pierwotne założenie odrodzenia polskości okazało się zbyt ogólne),
2) określenia głównego kierunku pomocy strony polskiej w dziedzinie edukacji, z uwzględnieniem zasady niewchodzenia w kolizje z prawem i obowiązkami rządów danych państw w stosunku do mniejszości narodowych oraz z przekonaniem, iż w dalszej perspektywie o odrodzeniu tam polskości zdecyduje istnienie i poziom szkolnictwa polskojęzycznego.
Sugerowaliśmy następnie – relacjonowała Maria Teresa Mazur z MEN podczas konferencji naukowej pn. „Kształcenie sprawności komunikacyjnej Polaków ze Wschodu” – by rozstrzygnięcia w tych dwu zasadniczych sprawach znalazły odbicie w corocznych limitach stypendystów Rządu RP, które powinny być racjonalnie umotywowane i respektowane. Z merytoryczną stroną rekrutacji pozostawał w związku także wniosek o rozszerzeniu kształcenia Polaków z Zaolzia i przygranicznych państw wschodnich na warunkach bez świadczeń i bez konieczności wnoszenia opłat za studia. (…)
Precyzując cele i modyfikując koncepcje kształcenia, kierowano się troską, by w możliwie najwyższym stopniu sprzyjały one umacnianiu związku z krajem stałego zamieszkania, by zapobiegały osłabianiu środowisk polskich, a pomagały w podejmowaniu decyzji życiowych zbieżnych z interesami Polski na danym obszarze.
Cele kształcenia określono następująco:
1. Odrodzenie inteligencji polskiego pochodzenia w ośrodkach skupisk polonijnych (Białoruś, Litwa, Łotwa, Ukraina, Zaolzie);
2. Pomoc organizacjom Polaków (stowarzyszeniom społeczno-kulturalnym) w odrodzeniu i umacnianiu poczucia tożsamości narodowej osób polskiego pochodzenia (we wszystkich krajach wschodnich);
3. Pomoc rządom ww. państw w wypełnianiu obowiązku edukacyjnego wobec mniejszości polskiej, przede wszystkim poprzez przygotowanie kwalifikowanych kadr nauczycielskich do nauczania języka polskiego w szkołach różnojęzycznych oraz innych przedmiotów w szkołach polskojęzycznych (Kazachstan, Białoruś, Litwa, Ukraina, Łotwa, Zaolzie);
4. Przygotowanie fachowców dla różnych dziedzin gospodarki i kultury, rozumiejących mentalność społeczeństwa kraju stałego zamieszkania i kraju pochodzenia oraz potrzeby gospodarcze obu krajów, dysponujących umiejętnościami merytorycznymi i gotowością intelektualno-psychiczną do rozwijania obustronnie korzystnej współpracy;
5. Przygotowanie specjalistów dla dziedzin gospodarki i kultury, na których w kraju obywatelstwa jest szczególne zapotrzebowanie, a możliwości kształcenia ograniczone (np. specjalistów konserwacji zabytków);
6. Pomoc w zmianie struktury społecznej i zawodowej społeczności polskiego pochodzenia oraz związanej z tym jakości życia – przez zwiększenie dostępu do studiów i możliwości uzupełnienia wykształcenia, a następnie szansy podjęcia interesującej pracy;
7. Umożliwienie kształcenia w Polsce młodzieży polskiego pochodzenia z terenów szczególnie niekorzystnych dla pełnego, wielostronnego rozwoju i trudnych do stosowania innych form pomocy edukacyjnej (Kazachstan, Syberia).
Tak sformułowanym celom przyporządkowano elastyczną, funkcjonalną i możliwie spójną koncepcję kształcenia, w której znalazły się następujące poziomy i formy kształcenia:
Roczny kurs przygotowawczy dla słabo i średnio znających język polski.
Dwustopniowe studia wyższe:
a) pierwszego stopnia w Kolegium Nauczycielskim, w którym nauka kończy się uzyskaniem tytułu licencjata, z możliwością kontynuowania studiów magisterskich na II stopniu w szkołach wyższych, w systemie stacjonarnym (najlepsi absolwenci KN), w systemie zaocznym (wszyscy). Kierunki: nauczanie początkowe, pedagogika wczesnoszkolna, język polski, języki nowożytne;
b) I-go stopnia w szkołach wyższych – na kierunkach pedagogicznych i przygotowujących do nauczania różnych przedmiotów w szkołach podstawowych;
c) II-go stopnia w szkołach wyższych – na kierunkach prowadzących kształcenie pierwszego stopnia (zawodowe).
Studia wyższe magisterskie:
a) pełne studia magisterskie w szkołach wyższych,
b) studia częściowe – semestralne, roczne (na podstawie porozumień między uczelniami).
a) roczny kurs językowo metodyczny dla nauczycieli (przede wszystkim z państw wschodnich),
b) studia podyplomowe w zakresie filologii polskiej, historii, geografii, specjalności pedagogicznych, dziennikarstwa, prawa,
c) staże artystyczne,
d) staże i specjalizacje medyczne,
e) studia doktoranckie,
f) staże habilitacyjne.
Koncepcję tę cechują:
- drożność (poszczególne etapy nie zamykają możliwości kontynuacji),
- elastyczność (podatność na zmiany organizacyjne i modyfikacje, uwzględniające nowe akcenty w celach kształcenia),
- wielostopniowość (umożliwienie dostępu do studiów kandydatom o różnych możliwościach i ambicjach, różnym wieku i wykształceniu „bazowym”),
- stopniowe rozszerzenie zakresu kształcenia na wyższych poziomach (studia drugiego stopnia, studia podyplomowe, studia częściowe),
- różnorodność kierunków i specjalności, powiązana z rozpoznanymi potrzebami kraju zamieszkania studentów oraz interesem środowiska polonijnego.
W ślad za tym określono dla poszczególnych krajów kierunki preferowane, z ograniczoną rekrutacją oraz takie, na które przewiduje się tylko kształcenie podyplomowe. W rozdzielniku stypendiów rządowych uwzględniono poziomy i formy zawarte w koncepcji oraz zróżnicowane potrzeby poszczególnych obszarów. Nieznacznie ograniczono lub utrzymano na dotychczasowym poziomie limity stypendiów dla państw nadbałtyckich i graniczących z Polską, wyraźnie zwiększono dla Kazachstanu”[25].
Dodać należy, że przy tej okazji w BKZ opracowano materiały informacyjne o formach i warunkach kształcenia w Polsce obywateli państw obcych polskiego pochodzenia, które informowały m.in. o celach i koncepcji kształcenia, a także o zasadach i trybie rekrutacji na kształcenie ze stypendium rządowym, które placówki dyplomatyczno-konsularne upowszechniły w środowiskach polskich. Zgodnie z opracowaną instrukcją komisje egzaminacyjne w zaakceptowanym przez ministra EN składzie przeprowadziły postępowanie kwalifikacyjne:
1) egzaminy testowe z języka polskiego i przedmiotów kierunkowych na wybierany kierunek studiów (każdy kandydat wykonywał zadania zawarte w trzech testach),
2) rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami.
(…) Pracami Komisji kierowali przewodniczący – pracownicy naukowi polskich szkół wyższych. W składzie komisji byli pracownicy dydaktyczni studiów języka polskiego, BKZ, przedstawiciele Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, resortów zdrowia i opieki społecznej oraz kultury i sztuki. Organizatorami warunków koniecznych do sprawnego przebiegu egzaminów były polskie placówki dyplomatyczno-konsularne (współdziałające ze Związkami Polaków lub dyrekcjami szkół polskich na danym terytorium)”[26].
Zdaniem MEN, opracowana w 1993 r. „koncepcja kształcenia młodzieży polskiego pochodzenia z państw wschodnich, Czech i Słowacji oraz instrukcja, regulująca tryb ich kwalifikowania na studia w Polsce, uwzględniają rzeczywiste uwarunkowania, potrzeby i możliwości oraz jako takie powinny obowiązywać w 1994 i następnych latach. Oznacza to kontynuację takich tendencji, jak stopniowe zwiększanie liczby studiujących na wyższych poziomach kształcenia (drugiego stopnia, studia podyplomowe) z równoczesnym respektowaniem kryterium dolnej granicy wieku kandydata. Oznacza to również uzależnienie preferencji dla określonych kierunków kształcenia od specyfiki poszczególnych krajów”[27].
Podkreślić należy, że już wówczas – w 1994 r. – wśród zadań i wniosków znalazł się punkt następującej treści: „W roku akademickim 1994/1995 należy opracować system ewidencji absolwentów polskich uczelni, powracających do państw stałego zamieszkania i charakteru podejmowanej przez nich pracy (jak to się ma do kierunku i specjalności kształcenia?)”[28]. Realizacja powyższego postulatu albo nie została podjęta, albo była prowadzona bez konsekwencji i kompleksowości, które to cechy widoczne są w powyższych fragmentach sprawozdania z prac nad dookreśleniem celów kształcenia oraz sposobu rekrutacji.
Maria Teresa Mazur z Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz prof. Władysław Miodunka z Uniwersytetu Jagiellońskiego dokonali analizy sprawności kształcenia studentów polskiego pochodzenia z Czech i ze Wschodu przyjętych na studia w latach akademickich 1988/1989, 1989/1990, 1990/1991; z wyjątkiem słuchaczy Kolegiów Nauczycielskich oraz „uczelni religijnych”. W 1996 r. można już było dokonać oceny sprawności kształcenia tej grupy studentów, która – przypomnijmy – nie przechodziła selekcji merytorycznej w trakcie naboru (z wyjątkiem laureatów Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Polskiego i Literatury, z których najlepsi otrzymywali indeksy po przejściu kilku szczebli konkursu).
Część osób przyjętych na studia w roku akad. 1990/1991 została objęta rocznym kursem przygotowawczym. Dlatego w wynikach z tego roku został podany wskaźnik będący sumą absolwentów oraz studentów ostatniego roku – pobierali oni naukę bez opóźnień, więc autorzy badań ocenili, że mają realną szansę na ukończenie studiów. Średnia dla sprawności kształcenia za pierwsze trzy lata kształcenia polskiej młodzieży z b. ZSRR to niecałe 51 proc. Autorzy badań podkreślają, że wynik ten należy uznać za zadowalający zwarzywszy na brak selekcji kandydatów na studia. Wśród młodzieży z Zaolzia średnia dla sprawności kształcenia wyniosła 55,4 proc.[29].
Organizatorzy konferencji naukowej pn. „Kształcenie rodaków ze Wschodu w Polsce”, która odbyła się w Kazimierzu Dolnym w dniach 18-20 kwietnia 1996 r., mieli zamiar znaleźć odpowiedzi na następujące pytania:
a) ilu kandydatów ze Wschodu, rozpoczynających naukę w Polsce w roku 1989, ukończyło terminowo studia, a ilu nie i dlaczego (problem sprawności kształcenia)?
b) ilu z tych absolwentów wróciło do kraju swojego zamieszkania, a ilu nie i dlaczego?
c) czy absolwenci powracający do kraju zamieszkania znaleźli pracę zgodnie z otrzymanymi kwalifikacjami (lub w ogóle pracę), czy nie i dlaczego?
d) jakie są losy absolwentów, którzy pozostali w Polsce?
e) Jak sami zainteresowani oceniają dotychczasowy system stypendialny i model kształcenia w Polsce, programy studiów, możliwości integracji w naszym społeczeństwie i jakie mają wnioski na przyszłość?[30].
„Okazało się jednak, że odpowiedzi na te pytania są bardzo trudne. Wynika to z braku możliwości dotarcia do danych o naszych absolwentach. Wiele z tych osób zaczęło po ukończeniu studiów na własną rękę szukać pracy w Polsce, bądź w kraju stałego zamieszkania, nie informując o swoich losach naszych urzędów i placówek konsularnych. Sporo trudności w uzyskaniu danych sprawiały administracje niektórych uczelni. W wielu szkołach wyższych dane te były bardzo niepełne. (…)
Cieszy, wynikający co prawda z niepełnych danych, fakt powrotu sporej grupy absolwentów do krajów stałego zamieszkania. Obawy w tym względzie, wysnute
z wcześniejszych badań ankietowych, w wielu wypadkach – na szczęście – nie znalazły potwierdzenia. Również sprawność kształcenia tych studentów nie jest tak niska, jak wynikało to z pierwszych obserwacji”[31].
Szeroka dyskusja nad „założeniami kształcenia, jego organizacją i potrzebami” odbyła się również przy okazji pierwszej konferencji naukowej pn. „Problemy kształcenia Polaków ze Wschodu”, zorganizowanej w Kazimierzu nad Wisłą w grudniu 1991 r. „Przyświecający władzom Rzeczypospolitej naczelny cel kształcenia – chęć odbudowy polskiej inteligencji na Wschodzie – nie wytrzymuje krytyki w zderzeniu z realiami dnia codziennego. Polemiczne uwagi w tym zakresie (…) potwierdza zgłaszana dziś powszechnie chęć pozostania młodzieży ze Wschodu w Polsce po ukończeniu rozpoczętych studiów. Z rozmów z rodzicami wynika, iż zdają oni sobie sprawę z tego, że dzieci ich nie wrócą w rodzinne strony; co więcej – rodzice ci chcieliby, aby ich dzieci pozostały w Polsce z uwagi na otwierającą się przed nimi szansę lepszego życia w obliczu braku jakiejkolwiek perspektywy w kraju zamieszkania. Coraz powszechniejsze staje się przekonanie, iż za lata wyrzeczeń i cierpień Polaków na Wschodzie dzieci ich mają prawo do lepszej przyszłości w kraju przodków”[32].
Dobiesław Rzemieniewski z Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie przedstawił na wspomnianej wcześniej kilkakrotnie konferencji w 1996 r. następujące informacje – spośród 217 młodych Polaków z Litwy, którzy przed 1996 r. mieli ukończyć studia, dyplomy uzyskało 122 (56 proc.), a 69 z nich (32 proc.) powróciło do domu[33]. Większość absolwentów – 69 osób – wróciła do domu, los 32 nie był Konsulatowi znany, 11 kontynuowało naukę w Polsce i tylko o 10 wiadomo było na pewno, że zostali w Polsce bądź wyjechali na Zachód. Niestety, nic nie wiadomo o blisko połowie osób, które nie ukończyły studiów.
Spośród 69 osób, które wróciły z dyplomem – 43 znalazły pracę w szkolnictwie, 8 w środkach masowego przekazu, po 7 osób znalazło inną pracę zgodnie z wykształceniem oraz nie w ramach wyuczonego zawodu, pozostali nie podjęli pracy. Ze słów Konsula wynika, że z pierwszych kilku roczników wracali głównie nauczyciele, natomiast powroty specjalistów z innych dziedzin były „zaledwie jednostkowe”.
Wskaźnik powrotów był wyższy wśród absolwentów studiów I stopnia – 3-letnich Kolegiów Nauczycielskich (wcześniej były to 2-letnie Studia Nauczycielskie), do których nabór był prowadzony od 1990 r. Rzemieniewski podał kilka prawdopodobnych powodów na to: mniejsze szanse na zatrudnienie w Polsce, krótszy okres pobytu poza domem, nauka z dala od dużych aglomeracji[34].
Ze względu na niższe ryzyko decyzji pozostania w Polsce, pracownicy Konsulatu przychylniej odnosili się do inicjatyw podjęcia kształcenia na studiach podyplomowych, doktoranckich czy stażach medycznych przez osoby, które miały już ukończone studia na Litwie. Z tego samego względu pozytywną opinię zebrały studia semestralne dla studentów Katedry Języka Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego czy praktyki wakacyjne, które dawały 100-procentową pewność powrotu na Litwę.
Nie można pominąć wątku, który świadczył o tym, że dyrektorzy szkół na Litwie są bardzo zadowoleni z nauczycieli wykształconych w Polsce. „Absolwentki Kolegiów Nauczycielskich, mimo że nie posiadają wyższego wykształcenia, często są lepiej przygotowane do wykonywania zawodu, niż ich starsi koledzy, którzy ukończyli szkoły wyższe w byłym Związku Radzieckim”[35].
Niestety, to jest jedyny – oraz szczątkowy – przykład przeprowadzenia tego typu badania, na jaki można natrafić w literaturze tematu. Powyższe dane o odsetku powracających do krajów urodzenia absolwentów dotyczą jedynie wąskiej ich grupy i są zawężone do pierwszych 3 lat kształcenia polskiej młodzieży w kraju. Ewidencja absolwentów oraz monitorowanie ich dalszych losów nie były podejmowane, co jest kolejnym negatywnym skutkiem braku należnej staranności w dbaniu o interesy Polski bądź Polaków na Wschodzie. Nie należy się dziwić, że resort edukacji nie wykazał się tak dalece idącą starannością, bowiem nie zadbał o to żaden inny urząd ani ciało zajmujące się koordynowaniem polityką Rzeczpospolitej wobec Polaków na Wschodzie.
Na podstawie art. 85 ustawy z dnia 4 maja 1982 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 1985 r. nr 42, poz. 201) - który brzmiał: „Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w porozumieniu z Ministrem Spraw Zagranicznych, określa warunki przyjmowania osób nie będących obywatelami polskimi i odbywania przez nie studiów” – obowiązywało wówczas Zarządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 10 czerwca 1986 r. w sprawie warunków przyjmowania na studia osób nie będących obywatelami polskimi i odbywania przez nie tych studiów (M.P. 1986 Nr 17 poz. 110). Zawierało ono art. 9 ust. 1 brzmiący: „Opłaty za studia wyższe oraz świadczenia związane z odbywaniem tych studiów w Polsce przez osoby nie będące obywatelami polskimi, jak również warunki przyjmowania na studia osób pochodzenia polskiego zostaną określone odrębnie. Do czasu wydania tych przepisów obowiązują przepisy dotychczasowe[36]”. Przyszło na nie poczekać blisko półtora roku, kiedy to ukazało się Zarządzenie nr 2 Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 grudnia 1987 r. w sprawie opłat za studia wyższe i świadczeń związanych z odbywaniem tych studiów w Polsce przez osoby nie będące obywatelami polskimi oraz warunków przyjęć na studia osób pochodzenia polskiego (Dziennik Urzędowy Ministra Edukacji Narodowej z 1988 r. nr 1, poz. 2). Zawierało ono jedynie kilka modyfikacji do systemu rekrutacji obowiązującego wszystkich cudzoziemców. Kandydaci mający polskie pochodzenie zostali zobligowani, by wziąć udział w sesji orientacyjnej organizowanej w Instytucie Badań Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego (nie dłużej niż jeden miesiąc). Jeżeli znajomość języka polskiego kandydata okazywała się niewystarczająca był kierowany do odbycia rocznego kursu przygotowawczego. W zakresie pozostałych warunków przyjmowania na studia do osób pochodzenia polskiego nie będących obywatelami polskimi stosowane miały być przepisy Zarządzenia z 10 czerwca 1986 r.
Art. 2 tego Zarządzenia brzmiał: „Osoby nie będące obywatelami polskimi mogą być również przyjmowane na studia na podstawie wniosków organizacji społecznych i politycznych, a także wniosków indywidualnych”. Ten właśnie zapis umożliwił w 1988 r. nabór polskiej młodzieży ze Wschodu. Wnioski o podjęcie przez cudzoziemca studiów w Polsce wraz z wymaganą dokumentacją, m.in. o posiadaniu odpowiedniego wykształcenia oraz dobrym stanie zdrowia, za pośrednictwem polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych (art. 5 ust. 1) lub przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych państw obcych akredytowanych w Polsce (art. 5 ust. 2), przesyłane miały być do ówczesnego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a w określonych przypadkach do Ministerstwa Kultury i Sztuki. Oceny kandydata na studia miała dokonywać Komisja Międzyresortowa, powołana odrębnymi przepisami (art. 7 ust. 1), a o przyjęciu na studia miał decydować Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego (art. 7 ust. 2).
Międzynarodową wymianą studentów zajmowała się i dotychczas się zajmuje Biuro Kształcenia Zagranicznego przy resorcie edukacji, które od 1999 r. zmieniło nazwę na Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej. To w tym urzędzie były i są rozpatrywane sprawy poszczególnych studentów lub doktorantów.
W ślad za przekształceniami w ustroju państwa postępowały zmiany w obowiązującym prawie i opisane wyżej Zarządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego zostało zamienione innym, wydanym na podstawie nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Na podstawie Art. 33 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. 1990 nr 65 poz. 385) – w brzmieniu: „4. Minister Edukacji Narodowej określa formy i warunki, na jakich osoba nie będąca obywatelem polskim może podejmować i odbywać studia, uczestniczyć w badaniach naukowych i szkoleniach. 5. Minister Edukacji Narodowej określa zasady odpłatności za studia i szkolenie osób nie będących obywatelami polskimi” – zostało wydane Zarządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 3 października 1991 r. w sprawie form i warunków podejmowania i odbywania studiów przez osoby nie będące obywatelami polskimi, uczestniczenia tych osób w badaniach naukowych i szkoleniach oraz zasad odpłatności za studia i szkolenia (M.P. 1991 nr 34 poz. 253). Zarządzenie to obowiązywało ze zmianą (nowelizacja z 29 listopada 1995 r.[37]) niemal do połowy 2002 r. i w ciągu ponad dziesięciu lat regulowało m.in. uczestniczenie cudzoziemców w badaniach naukowych, odbywanie studiów magisterskich, doktoranckich i podyplomowych, stażu habilitacyjnego, naukowego, artystycznego czy specjalizacyjnego oraz kursów podnoszących kwalifikacje zawodowe. Zgodnie z Zarządzeniem, obcokrajowcy w wymienionych wyżej okolicznościach mogli przebywać w Polsce: 1) jako stypendyści strony polskiej, 2) na zasadach odpłatności dewizowej, 3) bez odpłatności, ale i świadczeń ze strony resortu (§ 8). Stypendium przyznawał minister edukacji narodowej (§ 9, pkt 2) w ustalonej przez siebie wysokości (§ 14, pkt 2). Również on, w porozumieniu m.in. z ministrem finansów, ustalał corocznie limit miejsc dla osób, w tym pochodzenia polskiego, przyjeżdżających na studia do Polski (§ 9, pkt 1). Wówczas ministerstwo przestało mieć wyłączność na rekrutację (§ 10). Władze uczelni również mogły podjąć decyzję o kształceniu obcokrajowca, przyznać im stypendium (ze środków własnych uczelni) lub przyjąć na zasadach odpłatności dewizowej (określonej w § 19 tegoż Zarządzenia) albo nieodpłatnie (§ 10, pkt 2, a także § 19, pkt 3).
W tym Zarządzeniu pominięte zostało zagadnienie rekrutacji. Ze słów dr Bogusława Szymańskiego, dyrektora Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej, wynika, że zajmowała się tym powołana specjalnie do tego celu komisja rekrutacyjna, która wyjeżdżała na Wschód, by w urzędach konsularnych krajów byłego ZSRR czuwać nad weryfikacją kandydatów na studia w Polsce. Jej działalność regulować miały bliżej nie określone „wytyczne i zasady” zatwierdzane co jakiś czas przez ministra na podstawie w proponowanym przez Biuro kształcie. Obecnie obowiązuje Rozporządzenie ministra edukacji narodowej i sportu z dnia
24 kwietnia 2002 r. w sprawie podejmowania i odbywania studiów przez cudzoziemców oraz ich uczestniczenia w badaniach naukowych i szkoleniach (Dz. U. 2002 nr 69 poz. 634). Nie wniosło ono istotnych zmian, więc nie wymaga szerszego omówienia; wysokość opłat za studia podaje w euro, a nie – jak było w poprzednich zarządzeniach – w dolarach amerykańskich.
Do regulacji prawnych, którym podlegały i podlegają Polacy ze Wschodu studiujący w kraju, należy również szereg przepisów regulujących pobyt wszystkich cudzoziemców w Polsce. W prawie polskim nie ma bowiem rozróżnienia między cudzoziemcami ze względu na ich pochodzenie. Przed drugą połową lat 90., gdy zaostrzyła się wewnętrzna polityka kraju wobec cudzoziemców, studenci ze Wschodu nie posiadali zazwyczaj żadnej wizy. Wjazd był bowiem możliwy na zasadach turystycznych, a państwo przymykało oczy na brak wizy z prawem do nauki. Stopniowo ta sytuacja się zmieniła – prawo zaczęto egzekwować. Rozporządzenie z 2002 r. przewiduje nawet możliwość zawieszenia stypendium z powodu braku ważnej wizy lub karty pobytu uprawniającej do przebywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 16 ust. 1. pkt 2).
W formie komentarza zaznaczyć należy, że wykazany na początku niniejszego opracowania brak opatrzenia akcji stypendialnej w stosowną podstawę prawną oraz towarzyszący temu brak rozróżnienia prawnego między cudzoziemcami polskiego pochodzenia a resztą cudzoziemców rzutowały wieloma przykrymi konsekwencjami. Rzeczywistość prawna często zawiera wiele rozwiązań mających na celu ochronę wspólnoty obywatelskiej danego kraju przed zewnętrznymi czynnikami destabilizującymi gospodarkę bądź kulturę. W prawodawstwie „linia frontu” przebiega jedynie między obywatelami a cudzoziemcami. Skutkuje to tym, że ścisłe regulacje i ograniczenia, którym podlegają cudzoziemcy, godzą m.in. w Polaków ze Wschodu, którzy nie z własnego wyboru nie posiadają obywatelstwa polskiego, ponadto cechuje ich wyjątkowo silne poczucie więzi z pozostałą częścią narodu polskiego – przeważnie obywatelami RP. Podkreślić również należy, że ów stan równości wobec prawa wszystkich cudzoziemców pozostaje w sprzeczności z odczuciami znacznej części Polaków w kraju, którym wręcz wydaje się, że Polacy ze Wschodu mają w Polsce pełne prawa obywatelskie. W debacie, która położyła kres staraniom części polityków, by udzielić Polakom poza granicami kraju tzw. przywileju ojczyźnianego, zwanego roboczo Kartą Polaka, przeważył zdaje się argument, że rozróżnianie obcokrajowców na „lepszych i gorszych” byłoby dyskryminacją. Na drodze dostosowywania Polski do członkostwa w Unii Europejskiej, szczególnie w końcowej fazie – tuż przed przystąpieniem do UE – powstają jednak akty prawne, których idea w niczym nie odbiega od podważonej przy okazji debaty nad projektem tzw. ustawy o Karcie Polaka. Zakładają one de facto od 1 maja 2004 r. podział cudzoziemców na „lepszych i gorszych” – tych z krajów Unii Europejskiej i pozostałych. Polacy z b. ZSRR (z wyjątkiem obywateli Litwy, Łotwy bądź Estonii) czeka więc „degradacja” z cudzoziemca na „gorszego” cudzoziemca.
Przed 1999 r. studenci obcokrajowcy korzystali z bezpłatnej opieki zdrowotnej. Zapewniał ją wprost art. 13 Zarządzenia z 1991 r.[38]; studentom - na zasadach obowiązujących studentów polskich, pozostałym osobom – na zasadach obowiązujących doktorantów polskich. Nowa ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym zmieniła to w fatalny sposób. Nie uwzględniała ona w ogóle studentów obcokrajowców, co skutkowało tym, że z usług lekarza mogli odtąd korzystać jedynie odpłatnie w prywatnych przychodniach. Natomiast wizyta w przychodni studenckiej możliwa była dopiero po pewnym czasie, wyłącznie za odpłatnością w pełnym wymiarze, kiedy sporządzono odpowiednie cenniki. Ten stan rzeczy miał miejsce do wejścia w życie nowelizacji ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym z dnia 20 lipca 2001 r. Obecnie cudzoziemcy mogą się ubezpieczać na własne życzenie i na własny koszt.
Sprawami Polonii i Polaków zagranicą zajmowali się m.in. Sejm (Komisja Łączności z Polakami za Granicą) i Senat (Komisja Emigracji i Polaków za Granicą). Od 1990 r. w Urzędzie Rady Ministrów funkcjonował Zespół ds. Polonii, Emigracji i Polaków za Granicą, który został przekształcony w Biuro, a następnie Departament ds. Polonii. Po kolejnych zmianach w strukturze URM w 1995 r. problematykę tę obsługiwał Zespół ds. Polonii i Polaków za Granicą w gabinecie wicepremiera, który był też przewodniczącym Komisji Międzyresortowej.
Komisja Międzyresortowa ds. Polonii, Emigracji i Polaków za Granicą została 16 października 1992 r. „odwołana i przeobrażona w Komitet Społeczny przy Radzie Ministrów” [39]. Komitet pełnił funkcje koordynacyjne do 7 lutego 1994 r. kiedy to zarządzeniem prezesa Rady Ministrów Waldemara Pawlaka została przywrócona działalność Międzyresortowej Komisji ds. Polonii, Emigracji i Polaków za Granicą. „Komisja zaleciła, aby MEN przygotował koncepcję nauczania języka polskiego na Wschodzie, dopracował projekt koncepcji kształcenia na poziomie studiów wyższych młodzieży, zwłaszcza na Litwie, spowodował, aby polskie placówki współpracujące z tym ministerstwem i Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska” podjęły prace rozpoznające stopień wykorzystania wiedzy zdobytej przez młodzież polskiego pochodzenia – absolwentów uczelni wyższych w Polsce”[40].
W 1998 r. wraz ze zreformowaniem struktury Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie powstał m.in. Departament Polonii, opracowano też nową koncepcję polityki polonijnej. Było to skutkiem zapisów nowej ustawy o działach administracji rządowej z 4 września 1997 r., która weszła w życie 1 kwietnia 1999 r. Jej art. 32 wśród dziedzin, które w ramach rządu miał koordynować minister spraw zagranicznych, wymieniał „współpracę z Polakami zamieszkałymi za granicą”. Departament Polonii stał się więc jednostką, na której spoczywał obowiązek prowadzenia bieżącej koordynacji polityki polonijnej i przedstawiania ministrowi spraw zagranicznych opinii, ocen i wniosków w tym zakresie[41].
W nowej koncepcji polityki polonijnej podkreślało się m.in. znaczenie: działań na rzecz podniesienia statusu Polonii w krajach zamieszkania; jak najszerszego dostępu do dóbr kultury narodowej oraz kultywowania tradycji polskiej; zapewnienia rzetelnej informacji o Polsce, m.in. kompletnie przygotowanych materiałów analitycznych i syntez, przede wszystkim w językach krajów zamieszkania. „Program naprawy indywidualnego statusu osób należących do Polonii musi również obejmować młodzież, a zwłaszcza uwzględniać działania ułatwiające jej awans oświatowy. Szczególny nacisk powinien tu być położony na akcję stypendialną, prowadzoną w krajach zamieszkania”[42].
Od kilku lat budowany jest równoległy system stypendialny dla młodzieży polskiej studiującej na uczelniach w krajach urodzenia. Przeważają dwa argumenty: eliminacja pokusy pozostania w Polsce po studiach oraz niższe kwoty stypendiów w krajach wschodnich. Wszystko wskazuje na to, że z chwilą nabycia przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej polska młodzież z Litwy, Łotwy i Estonii utraci możliwość uzyskania stypendium rządu RP na studia w kraju. Pozostaje nadzieja, że powstaną na Wschodzie kolejne uczelnie wyższe z polskim językiem nauczania, umożliwiające zdobycie wykształcenia na porównywalnym poziomie.
Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że akcja stypendialna dla polskiej młodzieży ze Wschodu nie została zapoczątkowana przez konkretne środowisko ani konkretną siłę polityczną, tylko miała charakter rozwojowy i nasilała się stopniowo z inicjatywy działaczy polskich środowisk na Wschodzie oraz w wyniku uznawania jej zasadności ze strony polityków antykomunistycznych, którzy zaczynali na przełomie lat 80. i 90. partycypować w kierowaniu państwem polskim. Równolegle do stypendiów na studia wyższe wrastała liczba stypendiów na studia doktoranckie. Lata 1988-1991 należy określić jako etap początkowy akcji stypendialnej, którego cechą charakterystyczną było niedookreślenie formalno-prawne i edukacyjne. Liczba przyznanych wówczas stypendiów dynamicznie rosła, a postrzeganie tego procesu nabierało cech „domniemanej” części polityki zagranicznej Polski, określanej ad hoc w zwrotach typu „odradzanie polskiej inteligencji na Wschodzie”. Szybko powstało domniemanie, podparte fragmentarycznymi sondami w środowiskach polskich na Wschodzie, że wykształcona młodzież często nie postępuje zgodnie z niepisanymi założeniami akcji i pozostaje w Polsce, zamiast wzmacniać lokalne polskie społeczności w krajach b. ZSRR. Trudno oprzeć się wrażeniu, że było to m.in. skutkiem braku rzetelnego podejścia do problemu ze strony władz Polski. Pogłębiona analiza kształcenia tej grupy studentów podjęta została dopiero w 1993 r. i przyniosła jedynie modyfikację systemu rekrutacji.
Brak sformalizowania akcji stypendialnej sprawił, że mimo upływu 15 lat od jej zainicjowania pozostawia wrażenie prowadzonej niejako „z rozpędu”, bez rzetelnego monitorowania jej skuteczności oraz planu wykorzystania potencjału wykształconej w tym czasie młodzieży. Nie ma bazy danych absolwentów ani całościowej, corocznej oceny, ile osób kończy studia z dyplomem, ile wraca na Wschód. W związku z tym potencjał absolwentów, którzy wrócili do krajów pochodzenia, pozostaje ukryty i niewykorzystany.
Już same liczby mówią o tym, co taka rzesza wykształconych młodych fachowców oznacza dla środowisk polskich na Wschodzie. Nawet jeśli skuteczność kształcenia była dla tych 15 lat na poziomie ok. 50 proc. i zaledwie co drugi absolwent powrócił do kraju.
Jednak solidnych podstaw, by twierdzić, jaka część młodzieży wraca, a jaka pozostaje – nie ma. Badania były prowadzone przez Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej poprzez placówki dyplomatyczno-konsularne jedynie wyrywkowo i na ograniczonym materiale.
[1] Carvalho de P., Studia wobec innych narodów, ras i grup etnicznych, t. 3, Studenci obcokrajowcy w Polsce, Warszawa 1990, s. 28.
[2] Ibidem, s. 23-25.
[3] Sułkowska-Kusztelak J., Materialne warunki obcokrajowców w Polskich szkołach wyższych, Warszawa-Łódź 1988, s. 4.
[4] Zob. Sułkowska-Kusztelak J., Kształcenie obcokrajowców w Polsce jako przedmiot badań naukowych, [w:] Życie Szkoły Wyższej, 1987, nr 3, s. 55.
[5] Carvalho de P., op. cit., s. 22.
[7] Sułkowska-Kusztelak J., Kształcenie obcokrajowców…, op. cit., s. 56-57.
[8] Carvalho de P., op. cit., s. 26.
[9] Sułkowska-Kusztelak J., Kształcenie obcokrajowców…, op. cit., s. 56.
[10] Sułkowska-Kusztelak J., Materialne warunki…, op. cit., s. 4.
[11] Sułkowska-Kusztelak J., Kształcenie obcokrajowców…, op. cit., s. 57.
[12] Carvalho de P., op. cit., s. 26.
[13] Są to liczby zaczerpnięte przez autora rozdziału bezpośrednio z tabel statystycznych udostępnionych do wglądu przez Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej. Szczegóły w wykresach zamieszczonych na końcu rozdziału.
[14] Wizimirska B., Polityka wobec Polonii, emigracji i Polaków za granicą. MSZ, MEN, [w:] Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej, 1991, s. 153.
[15] Ibidem, s. 154-155.
[19] Uchwała nr 145/91 Rady Ministrów z dnia 5 listopada 1991 r. w sprawie współpracy z Polonią, emigracją i Polakami za granicą wraz z Załącznikiem: „Cele i priorytety polityki rządu wobec Polonii, emigracji i Polaków za granicą” (nie publikowane).
[20] Wizimirska B., Polityka wobec…, op. cit., s. 153.
[21] Mazur M.T., Miodunka W., Efekty kształcenia Polaków ze Wschodu i z Czech w uczelniach polskich w latach 1988-1995 [w:] Kształcenie rodaków ze Wschodu w Polsce, red. Mazur J., Lublin 1996, s. 10.
[23] Mazur J., Wstęp [do:] Merytoryczne kształcenie Polaków ze Wschodu, red. Mazur J., Lublin 1994, s. 6.
[24] Ibidem, s. 6-9.
[25] Mazur M.T., Informacja o przebiegu i wynikach rekrutacji kandydatów polskiego pochodzenia z państw wschodnich, Czech, Słowacji i Węgier na studia w Polsce w roku akademickim 1994/1995 [w:] Kształcenie sprawności komunikacyjnej Polaków ze Wschodu, red. Mazur J., Lublin 1995, s. 239-242.
[26] Ibidem, s. 344.
[27] Ibidem, s. 356.
[29] Mazur M.T., Władysław Miodunka, Efekty kształcenia Polaków ze Wschodu i z Czech w uczelniach polskich w latach 1988-1995 [w:] Kształcenie rodaków ze Wschodu w Polsce, red. Mazur J., Lublin 1996, s. 11. Zobacz też tabelkę, Sprawność kształcenia studentów polskiego pochodzenia z b. ZSRR, ibidem, s. 15.
[30] Mazur J., Wstęp [do:] Kształcenie rodaków…, op. cit. s. 6.
[31] Ibidem, s. 7.
[32] Mazur J., Metodyka nauczania języka polskiego w aspekcie specyfiki potrzeb Polaków ze Wschodu, [w:] Metodyka kształcenia językowego Polaków ze Wschodu, red. Mazur J., Lublin 1993, s. 13-14.
[33] Rzemieniewski D., Drogi życiowe studentów – Polaków z Litwy (próba rekonstrukcji) [w:] Kształcenie rodaków…, op. cit., Lublin 1996, s. 116.
[34] Ibidem, s. 117.
[35] Ibidem, s. 118.
[36] Obowiązywało wówczas Zarządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 31 lipca 1985 r. w sprawie warunków i trybu przyjmowania na naukę w Polsce oraz opłat i świadczeń dla cudzoziemców pochodzenia polskiego (nie publikowane).
[37] Zarządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 29 listopada 1995 r. zmieniające zarządzenie w sprawie form i warunków podejmowania i odbywania studiów przez osoby nie będące obywatelami polskimi, uczestniczenia tych osób w badaniach naukowych i szkoleniach oraz zasad odpłatności za studia i szkolenia (Mon. Pol. Nr 64, poz. 699).
[38] Zarządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 3 października 1991 r. w sprawie form i warunków podejmowania i odbywania studiów przez osoby nie będące obywatelami polskimi, uczestniczenia tych osób w badaniach naukowych i szkoleniach oraz zasad odpłatności za studia i szkolenia (M.P. 1991 nr 34 poz. 253).
[39] Wyzimirska B., Polityka RP wobec Polonii i Polaków za granicą. Działalność Komisji Międzyresortowej i Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” [w:] Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej, 1995, s. 207.
[40] Ibidem, s. 211.
[41] Junosza-Kisielewski J., Polityka wobec Polonii – stan, osiągnięcia, założenia [w:] Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej, s. 37.
[42] Ibidem, s. 38-39.