Source: https://czasopismo.legeartis.org/2015/03/dlugu-naruszenie-dobr-osobistych.html
Timestamp: 2019-01-23 14:08:51+00:00
Document Index: 113702729

Matched Legal Cases: ['art. 105', 'art. 105', 'art. 105', 'art. 105', 'art. 128', 'art. 128', 'art. 9', 'art. 105', 'art. 26', 'art. 105', 'art. 32', 'art. 105']

Czas na kolejne ciekawe orzeczenie do sztambucha: utworzony na podstawie art. 105 ust. 4 prawa bankowego rejestr dłużników nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, nawet jeśli informacja o długu klienta jest nieaktualna lub nieprawdziwa (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 listopada 2014 r., sygn. akt I ACa 641/14). Wyrok, który warto mieć w pamięci zanim zaczniecie kogoś pozywać za błędne dane w BIK.
Wyrok wydano w dość prostym do ogarnięcia stanie faktycznym: powód wystąpił do swojego banku o kredyt, jednak po zasięgnięciu opinii w bankowym rejestrze dłużników odmówiono zawarcia umowy ze względu na informację o nieuregulowaniu zadłużenia z dawno wypowiedzianej już karty kredytowej, którą posiadał w innym banku. Klient — który niewątpliwie był „czysty” — wystąpił do podmiotu prowadzącego ów rejestr dłużników z żądaniem zaprzestania naruszenia jego dóbr osobistych i przetwarzania danych osobowych, czyli usunięcia nieprawdziwego wpisu o zadłużeniu. Odpowiedź ze spisu dłużników natomiast wskazywała, że tylko bank zgłaszający dług jest uprawniony do wykreślenia nieprawdziwej informacji.
Niezadowolony klient wystąpił na drogę sądową z żądaniem ochrony dóbr osobistych: usunięcia informacji o istnieniu rzekomych nieuregulowanych zobowiązań oraz przesłania do jego banku pisemnego oświadczenia w tej sprawie, a także zwrotu poniesionych kosztów związanych z pomocą prawną.
Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, przyjmując, że naruszenie dóbr osobistych powoda — informacji o jego rzekomym zadłużeniu — nie jest bezprawne, albowiem bankowy rejestr długów jest uprawniony do dysponowania taką informacją objętą tajemnicą bankową (art. 105 ust. 4 prawa bankowego). Równocześnie art. 105a pr.bankowego zezwala na przetwarzanie informacji o nieistniejącym długu także rozwiązaniu umowy kredytowej, jeśli kredytobiorca nie wykonał zobowiązania lub dopuścił się zwłoki w spłacie kredytu.
art. 105 ust. 4 Banki mogą, wspólnie z bankowymi izbami gospodarczymi, utworzyć instytucje upoważnione do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania:
1) bankom — informacji stanowiących tajemnicę bankową w zakresie, w jakim informacje te są potrzebne w związku z wykonywaniem czynności bankowych oraz w związku ze stosowaniem metod statystycznych, o których mowa w art. 128 ust. 3 oraz w art. 128d ust. 1;
2) innym instytucjom ustawowo upoważnionym do udzielania kredytów — informacji stanowiących tajemnicę bankową w zakresie, w jakim informacje te są niezbędne w związku z udzielaniem kredytów, pożyczek pieniężnych, gwarancji bankowych i poręczeń;
3) instytucjom kredytowym — informacji stanowiących tajemnicę bankową w zakresie niezbędnym do oceny zdolności kredytowej konsumenta, o której mowa w art. 9 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim.
art. 105a ust. 1 Przetwarzanie przez banki (…) informacji stanowiących tajemnicę bankową w zakresie dotyczącym osób fizycznych może być wykonywane, (…) w celu oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego.(…)
3. Instytucje, o których mowa w ust. 1, mogą przetwarzać informacje stanowiące tajemnicę bankową dotyczące osób fizycznych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, bez zgody osoby, której informacje dotyczą, gdy osoba ta nie wykonała zobowiązania lub dopuściła się zwłoki powyżej 60 dni w spełnieniu świadczenia(…)
Od niekorzystnego dla siebie wyroku apelował powód — bezskutecznie. Przede wszystkim zdaniem sądu sposób realizacji obowiązków przez rejestr dłużników nie był sprzeczny z art. 26 ustawy o ochronie danych osobowych, w szczególności dlatego, że nie sposób zarzucać braku weryfikacji danych o starym zadłużeniu: zwłaszcza dlatego, że oznaczałoby to wejście w sferę objętą tajemnicą bankową. Dbałość o prawidłowość przetwarzania danych osobowych nie oznacza konieczności sprawdzania, czy ujawnione zobowiązanie faktycznie istnieje. Pozwany nie ma dostępu do historii operacji bankowych, zatem nie może usunąć danych wyłącznie na podstawie żądania osoby zainteresowanej — to na powodzie ciążył powinność zwrócenia się do banku, w którym korzystał z kredytu, z wnioskiem o usunięcie wpisu.
Być może byłoby inaczej, gdyby powód wykazał, że zwracał się do kredytodawcy ze stosownym wnioskiem, który został bezpodstawnie odrzucony (i wykazałby to należycie w drodze reklamacji złożonej do rejestru długów), jednak nie uczynił tego, poprzestając na wskazaniu rozkładu ciężaru dowodu w sprawach o ochronę dóbr osobistych.
Tags: art. 105 pr. bank. bank BIK dług windykacja
← Dziś pierwszy dzień wiosny…
Skarga o uchylenie wyroku sądu polubownego →
10 comments for “Błędne dane w BIK a naruszenie dóbr osobistych”
23 marca 2015 at 08:12
Dlaczego powód na wystąpił z roszczeniem wobec banku, który tenże niepoprawny wpis umieścił tylko procesował się z prowadzącym rejestr ?
23 marca 2015 at 08:54
Tego nie wiem, aczkolwiek czuję, że poszedł tropem „oto kto ma moje dane i je przetwarza”. Wychodzi na to, że nie wystarczy mieć rację — trzeba, żeby ten drugi nie miał racji.
23 marca 2015 at 11:26
ciekawe, kto temu „dłużnikowi” pisał kwity do sądu. Obstawiam absolwenta Wyższej Szkoły Zarządzania, Marketingu i Technik Prawnych
23 marca 2015 at 11:37
Przy czym to jest chyba dość łatwa do popełnienia pomyłka — wziąć pod uwagę fakt przetwarzania danych osobowych, zapomnieć sprawdzić, że być może istnieje podstawa prawna do takiego przetwarzania.
Inna sprawa, że z samego art. 32 UoODO też można wywieść wniosek, że z uprawnienia do kontroli przetwarzania danych mogą wynikać pewne roszczenia… Jak się okazuje jest inaczej.
Nie zdziwiłbym się jednak gdyby w podobnej sprawie inny sąd orzekł inaczej — np. że podmiot przetwarzając dane na zlecenie banku powinien, powziąwszy taką informację, sam wystąpić ze stosowną wątpliwością do banku zlecającego usługę.
25 marca 2015 at 00:52
Omyłka omyłką, paradoksem jest, że podmiot może operować danymi i udostępniać je dalej, nie mając obowiązku weryfikacji ich prawdziwości.
Coś jak głuchy telefon, w majestacie prawa.
25 marca 2015 at 09:12
Ale o tym właśnie sporo sąd napisał w uzasadnieniu: raz, że musiałby mieć wgląd w dokumenty, które są objęte tajemnicą bankową, a dwa, że zarobiłby się na śmierć.
Ta sama uwaga odnosi się do setek innych biznesów, choćby przyjmowania zleceń na reklamę. Jakby gazeta czy portal weryfikował wszystkie dane przeznaczone do publikacji w ogłoszeniu…
25 marca 2015 at 21:11
IMHO wystarczyłoby, gdyby żądał potwierdzenia aktualności przekazywanych danych a w braku takiego oświadczenia odmawiał publikacji.
Skoro byle zaświadczenie wydane przez urząd jest ważne 3 miesiące, czemu dane z banku miałyby mieć dłuższą trwałość?
Moim zdaniem nie można tłumaczyć ‚zarobieniem na śmierć’ sytuiacji w której bank danych operuje danymi przestarzałymi, działając na szkodę czyjegoś dobrego imienia.
25 marca 2015 at 21:37
> Skoro byle zaświadczenie wydane przez urząd jest ważne 3 miesiące, czemu dane z banku miałyby mieć dłuższą trwałość?
Jakie zaświadczenie? ;-)
I: chciałbyś, żeby informacja o długu była aktualizowana co 3 miesiące? Mnie się wydaje, że wystarczy raz — po spłaceniu długu. Aczkolwiek tu jest problem inny — dług dostaje status „zamknięty”, ale ex-dłużnik nadal figuruje jako „niezbyt solidny”. I to przez kolejne lata, albowiem zgodnie z art. 105a ust. 5 prawa bankowego:
– 5 lat od wygaśnięcia zobowiązania, jeśli zwłoka wyniosła przeszło 60 dni (plus jeszcze inne warunki),
– 12 lat w celach statystycznych.
26 marca 2015 at 00:48
Nie będę pisał co bym chciał, bo wyjdzie mi program wyborczy i niechcący wygram wybory prezydenckie.
Głupie pytanie: co bank rozumie przez cele statystyczne w kontekscie faktu, że dane dotyczą klienta potencjalnie nierzetelnego?
26 marca 2015 at 08:41
Te dane statystyczne (trzeba przeczytać ze zrozumieniem kilka przepisów ;-) a mi się nie chce) ogólnie dotyczą oceny ryzyka kredytowego — czyli jakiejś bazy do scoringu.
Zaś co do programu wyborczego to niedługo ciekawa sprawa przed TK — kierowanie przez banki wierzytelności do postępowania egzekucyjnego z pominięciem sądowego postępowania rozpoznawczego (P 45/12):
http://trybunal.gov.pl/s/p-4512/