Source: http://nawokandzie.ms.gov.pl/numer-20/wokanda-numer-20/dolegliwosc-na-wolnosci.html
Timestamp: 2019-09-16 02:07:52+00:00
Document Index: 63358483

Matched Legal Cases: ['art. 178', 'art. 197', 'art. 69', 'art. 37', 'art. 37', 'art. 34', 'art. 35']

Dolegliwość na wolności | Na wokandzie
Strona główna › Numer 20 › Wokanda › Dolegliwość na wolności
Ponad 15 lat, jakie upłynęło od wejścia w życie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, zaowocowało 63 nowelizacjami tego aktu prawnego. Bez wątpienia, zmiany te nie wyeliminowały wszelkich wad i nieścisłości ustawy. Przeciwnie, zakres zmian wprowadzonych w ostatnich kilkunastu latach nakazuje gruntowne przyjrzenie się funkcjonowaniu polskiego systemu karnego.
Powyższe przekonanie stanęło u podstaw prac podjętych przez działającą przy Ministrze Sprawiedliwości Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego. Przedstawiony przez Komisję z końcem ub. r. projekt nowelizacji części ogólnej k.k. stanowił podstawę dla Ministerstwa Sprawiedliwości do przygotowania kompleksowej reformy.
Mało przestępstw, dużo osadzonych
Jednym z największych problemów, z jakimi boryka się polski wymiar sprawiedliwości, jest przeludnienie zakładów karnych. Polska znajduje się na czele niechlubnej statystyki – przelicznik osadzonych na 100 tys. mieszkańców wynosi 217 osób, a więc znacznie więcej niż w innych krajach europejskich. Z początkiem 2013 r. obłożenie zakładów karnych w Polsce wynosiło 101 proc., co przy normie 3 m2 oznaczało 86 tys. osadzonych. Warto zauważyć, że dostosowanie polskiego więziennictwa do standardów europejskich, wyrażających się w normie 4 m2 na osadzonego, oznaczałoby konieczność zmniejszenia populacji więziennej (przy obecnej liczbie zakładów karnych) do 60 tys. osadzonych.
Zważywszy na fakt, iż w 2005 r. odnotowano w Polsce łącznie ok. 516 tys. skazań, zaś w 2012 r. – 461 tys., należy stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich lat liczba popełnianych przestępstw wykazuje tendencję malejącą. Co więcej, poziom przestępczości na tle innych krajów europejskich jest w Polsce jednym z najniższych. Dane publikowane w European Sourcebook of Crime and Criminal Justice Statisctics wskazują, że liczba przestępstw w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców jest ponad dwukrotnie niższa niż w Niemczech oraz Anglii i Walii (współczynnik wynosi odpowiednio: 2,9 tys., 7,3 tys. i 8,1 tys.).
Bezsprzecznie, w Polsce mamy do czynienia ze zjawiskiem nadmiernej populacji więziennej w stosunku do poziomu i struktury przestępczości. Według innych statystyk spadającej liczbie sprawców towarzyszy rosnąca liczba recydywistów. W 2005 r. odsetek osób ponownie skazanych stanowił niespełna 8 proc. populacji więziennej, podczas gdy w 2012 r. wyniósł aż 30 proc.
Szaleństwo „zawiasów”
Powyższe tendencje dały projektodawcy asumpt do analizy ich przyczyn oraz odpowiedzi na pytanie, co sprawia, że „jeden z najniższych wskaźników przestępczości w Europie generuje jeden z najwyższych wskaźników odsetka populacji pozbawionej wolności” (por. uzasadnienie do projektu z dnia 31 marca 2014 r. ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, źródło: www.ms.gov.pl).
W opinii autorów projektu nowelizacji części ogólnej k.k., węzłowy problem stanowi struktura kar. Z analizy orzecznictwa wynika, że w 2012 r., z ogólnej liczby 397 822 skazanych przez sądy rejonowe, bezwzględną karę pozbawienia wolności wymierzono 39 961 osobom (10 proc.), a karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania – 219 716 osobom (55,2 proc.), karę ograniczenia wolności – 51 097 osobom (12,8 proc.), zaś karę grzywny samoistnej – 86 270 osobom (21,7 proc.); nadto warunkowo umorzono postępowanie karne wobec 30 411 osób (6,7 proc. ogółu osądzonych). Dane te, choć na przestrzeni ostatnich lat ulegały pewnym wahaniom, składają się na stosunkowo ugruntowany model struktury kar orzekanych w Polsce.
Tymczasem w zdecydowanej większości krajów Unii Europejskiej struktura ta kształtuje się zupełnie inaczej, a proporcje są w niektórych przypadkach zupełnie odwrotne. O ile w Polsce wskaźnik grzywien samoistnych utrzymuje się na poziomie ok. 20 proc., to np. w Wielkiej Brytanii wynosi on powyżej 70 proc., a w Niemczech – powyżej 80 proc. Z kolei wskaźnik kar pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania utrzymuje się w Polsce w granicach 60 proc., a w krajach takich jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia – znacznie poniżej 20 proc. Jeśli do tych informacji dodać fakt, iż w krajach skandynawskich – gdzie różnice wynikające z porównania tamtejszego orzecznictwa karnego z polskim nie są tak ogromne – w kategorii kar bezwzględnego pozbawienia wolności dominujący charakter mają kary krótkotrwałe, to należy stwierdzić, że polski system penalny stanowi pewien ewenement.
Jakkolwiek kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem nie jest w swej istocie karą nieuzasadnioną czy nieefektywną, to, zdaniem projektodawców nowelizacji, jest ona w orzecznictwie nadużywana, stanowiąc ponad 60 proc. konkluzji procesowych. Najczęściej kara ta orzekana jest w postaci czystej probacji, co sprowadza się wyłącznie do zagrożenia, że w przypadku kolejnego naruszenia przez sprawcę porządku prawnego (oczywiście w zależności od stopnia tego naruszenia) nastąpi zarządzenie jej wykonania. W przekonaniu wielu skazanych jest to de facto brak kary.
Stan realnej bezkarności
Przykładem przepisu, który nie powstrzymuje sprawców od ponownego popełnienia czynu zabronionego, jest art. 178 a § 4 k.k. Dotyczy on osób prowadzących pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości i zakłada konstrukcję tzw. quasi–recydywy, w przypadku popełnienia której sąd może zawiesić karę pozbawienia wolności jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach. Okazuje się, że w 2012 r. sądy z tego artykułu skazały na karę pozbawienia wolności 12 411 osób, z czego… 8 589 w zawieszeniu. Szczególne uzasadnienie miało zatem miejsce aż w ok. 70 proc. przypadków. Niepokojące tendencje mają również miejsce w przypadku przestępstw o szczególnej intensywności szkodliwości społecznej, np. przestępstwa zgwałcenia (art. 197 § 1 k.k.) – na 455 skazanych za ten czyn w 2011 r. aż 35,5 proc. otrzymało wyrok kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Regularnie dochodzi też do wielokrotnego skazywania tych samych sprawców na kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania. W połowie 2012 r. prawie 300 tys. osób było co najmniej dwukrotnie skazanych na tego rodzaju karę, z czego wobec ponad 100 tys. skazanych karę orzeczono co najmniej trzykrotnie. Rekordziści tego niechlubnego rankingu mieli takich orzeczeń 20 i więcej.
Analiza struktury osadzonych unaoczniła projektodawcy, że prawie połowa osadzonych przebywa w zakładach karnych ze względu na zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności wcześniej zawieszonej. Czas trwania takiej kary jest dłuższy niż miałoby to miejsce w przypadku bezwzględnej kary pozbawienia wolności – orzekając kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem sądy wymierzają, właśnie ze względu na fakt zawieszenia, ich większy wymiar.
Izolacja, ale krótka
W opinii autorów projektu nowelizacji części ogólnej Kodeksu karnego, kara grzywny lub kara ograniczenia wolności orzekana jako kara podstawowa byłaby dla sprawcy bardziej odstraszająca i dolegliwa, a jednocześnie bardziej proporcjonalna do popełnionego czynu zabronionego niż sankcja w zawieszeniu. Projekt reformy zakłada zatem modyfikację struktury orzekanych kar. Jedna z najistotniejszych zmian w tym zakresie dotyczyć ma przesłanek warunkowego zawieszenia kary.
Propozycja nowelizacji art. 69 k.k. zakłada zmniejszenie do roku granicy kary pozbawienia wolności, która może być zawieszona, przy czym warunkowe zawieszenie nie będzie możliwe, jeżeli sprawca w czasie popełnienia czynu był już skazany na karę pozbawienia wolności. Projektodawca postuluje również skrócenie okresów próby, a także wprowadzenie zakazu orzekania warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności w przypadku nadzwyczajnego złagodzenia kary bądź w przypadku multirecydywistów.
Proponuje się również rezygnację z warunkowego zawieszenia wykonania kary ograniczenia wolności i grzywny, co stanowi jeden z szeregu zabiegów mających na celu nobilitację kar wolnościowych. Kolejną preferencję dla kar nieizolacyjnych stanowi projektowany art. 37b k.k., w myśl którego, jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, będzie można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności. Z przepisem tym skorelowany jest proponowany art. 37b k.k., wprowadzający do polskiego systemu nowość w postaci instytucji kary mieszanej. Niezależnie od minimalnego zagrożenia ustawowego za konkretny typ czynu zabronionego, sąd będzie miał możliwość orzekania kary pozbawienia wolności do trzech miesięcy, połączonej z karą ograniczenia wolności do dwóch lat.
W założeniu projektodawców kara mieszana ma być skuteczną formą represji, swego rodzaju terapią szokową dla sprawcy, polegającą na jego krótkim pobycie w zakładzie karnym, a następnie wykonaniem kary wolnościowej, przy możliwości jej zamiany na pozbawienie wolności w przypadku uchylania się sprawcy od wykonywania tej kary. W wielu sytuacjach bowiem wymierzenie krótkoterminowej kary izolacyjnej będzie wystarczające dla osiągnięcia celu prewencyjnego.
Jakkolwiek główne zmiany w nowelizowanym systemie kar związane są z nadużywaną instytucją warunkowego zawieszenia, to przedmiotowy projekt zawiera również szereg innych rozwiązań mających na celu zapewnienie bardziej efektywnej polityki karnej.
Zgodnie z projektowanymi art. 34 i art. 35 k.k., zwiększone zostaną dolegliwości związane z karą ograniczenia wolności. By tego rodzaju kara stała się podstawową karą orzekaną za występki, których społeczna szkodliwość nie jest bardzo wysoka, musi ona stanowić realną alternatywę dla kar izolacyjnych. Dlatego autorzy projektu proponują m.in. wydłużenie do dwóch lat okresu, na jaki można będzie orzekać karę ograniczenia wolności.
Zmiany obejmą również system dozoru elektronicznego. W kontekście zwiększających się możliwości stosowania tego systemu (maksymalna pojemność SDE wynosi obecnie 7,5 tys. skazanych, natomiast od 2015 r. planowane jest jej rozszerzenie do 10 tys., w 2016 r. – do 12,5 tys., zaś w 2017 r. – do 15 tys. skazanych) projektodawcy proponują przeniesienie przepisów o dozorze elektronicznym do Kodeksu karnego wykonawczego.
Ponadto, projekt zakłada uporządkowanie katalogu środków karnych oraz rozszerzenie katalogu środków zabezpieczających o środki o charakterze wolnościowym (dozór policji, dozór kuratora, elektroniczna kontrola miejsca pobytu, leczenie ambulatoryjne).
Przedstawione propozycje zmian są w zamierzeniu projektodawcy remedium na niedostateczną wydolność systemu karnego. Jej przyczyna nie tkwi w niedostatecznej surowości sankcji karnych, lecz w ich nieefektywności, na którą składa się zarówno nagminne zawieszanie kar pozbawienia wolności, jak i coraz częstsze zjawisko recydywy. Nowelizacja części ogólnej k.k. jest zatem nie tyle krokiem w kierunku modelu bardziej liberalnego, lecz po prostu bardziej efektywnego. Postulowane ograniczenie stosowania kar izolacyjnych w żadnym razie nie dotyczy sprawców niebezpiecznych przestępstw. Przeciwnie, projektodawcy proponują m.in. wprowadzenie górnej granicy kary pozbawienia wolności w wymiarze 20 lat.
Projekt reformy 3 kwietnia 2014 r. został przyjęty przez Komitet Rady Ministrów.
Kazimierz W. Ujazdowski
Autor jest starszym specjalistą w Departamencie Prawa Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości