Source: http://www.antitrust.pl/2013/09/projekt-dyrektywy-w-sprawie-private-enforcement/
Timestamp: 2019-05-23 06:53:03+00:00
Document Index: 101401528

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 248', 'art. 415', 'art. 13', 'art. 415', 'art. 16', 'art. 415', 'art. 322', 'art. 103', 'art. 114']

Projekt dyrektywy w sprawie private enforcement | Antitrust in Poland
Dodane przez Tekst gościnny Wrzesień 4, 2013 12:56
Odpowiedzialność za naruszenie prawa konkurencji UE w kontekście sprzedaży przedsiębiorstwa 0 06.Cze
Tradycyjnie naruszeniami prawa konkurencji zajmują się wyspecjalizowane organy, które po wykryciu takich praktyk nakładają w trybie administracyjnym kary pieniężne. Oczywistym jest, że kary takie, choćby najbardziej dolegliwe dla sprawców naruszeń, nie kompensują szkód wywołanych bezprawnymi praktykami. Naprawienia tych szkód poszkodowani mogą dochodzić w trybie prywatnoprawnym (private enforcement). Dopiero obie te metody łącznie, publicznoprawna i prywatnoprawna, składają się na komplementarny system wdrażania prawa konkurencji. Komisja Europejska dostrzegając słabości private enforcement w państwach członkowskich podjęła działania mające na celu zwiększenie efektywności prywatnego wdrażania prawa konkurencji w Unii Europejskiej. Do wzrostu aktywności Komisji w tym obszarze w dużej mierze przyczynił się przełomowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Courage p. Crehan (C-453/99). W Zielonej Księdze z 2005 r. Komisja przedstawiła główne bariery, które uniemożliwiają, w jej ocenie, skuteczne dochodzenie roszczeń odszkodowawczych za szkody poniesione w wyniku naruszenia prawa konkurencji. Następnie w 2008 r. Komisja opublikowała Białą Księgę, w której zaproponowała konkretne rozwiązania mające na celu ułatwienie poszkodowanym dochodzenia ich roszczeń przed sądami krajowymi. Wydaniu obu tych dokumentów towarzyszyły pogłębione konsultacje społeczne. W efekcie w czerwcu 2013 r. Komisja opublikowała projekt dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie niektórych przepisów regulujących dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia prawa konkurencji państw członkowskich i Unii Europejskiej (Projekt dyrektywy) (link).
Projekt dyrektywy przewiduje szereg rozwiązań, które istotnie odbiegają od reguł obowiązujących obecnie w wielu państwach członkowskich UE. Zatem po przyjęciu Projektu dyrektywy przez Parlament Europejski i Radę konieczna będzie ich implementacja polegająca na wprowadzeniu szczególnych rozwiązań prawnych dla spraw dotyczących żądania odszkodowania w związku z naruszeniem prawa konkurencji lub zmiana dotychczasowej praktyki stosowania przepisów prawa krajowego i ich interpretacja zgodna z postanowieniami zawartymi w Projekcie dyrektywy. Z tych względów Projekt dyrektywy będzie zapewne długo dyskutowany w ramach procesu prawodawczego UE i w rezultacie możliwe są jego modyfikacje. Można się bowiem spodziewać, że część środowiska prawniczego będzie negatywnie oceniać niektóre z proponowanych dalekoidących rozwiązań, ponieważ zaburzałyby one spójność obowiązujących regulacji prawnych poprzez wprowadzenie szczególnych rozwiązań często modyfikujących podstawowe zasady, na których opierają się reguły dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. W przypadku Polski zmiany te dotyczyłyby zarówno przepisów prawa cywilnego, jak i procedury cywilnej. Te rozwiązania uważam za najbardziej interesujące i tym zagadnieniom, z perspektywy prawa polskiego, będą poświęcone rozważania zawarte w moim wpisie.
W tym kontekście na uwagę zasługują następujące propozycje Komisji zawarte w Projekcie dyrektywy. Po pierwsze, rozwiązania dotyczące ujawnienia dowodów znajdujących się w posiadaniu strony przeciwnej lub osoby trzeciej. Po drugie, przyznanie legitymacji do wnoszenia roszczeń odszkodowawczym nabywcom pośrednim Po trzecie, zastosowanie domniemania, że naruszenie prawa konkurencji doprowadziło do powstania szkody.
Wykazanie naruszenia prawa konkurencji wymaga często dowodu z działań handlowych przeciwnika procesowego, jego strategii komercyjnej, polityki cenowej, a także struktury kosztów jego przedsiębiorstwa. Mając na względzie asymetrię informacji w tym zakresie pomiędzy poszkodowanym a naruszycielem, Komisja proponuje rozwiązanie zmierzające do ułatwienia poszkodowanemu dostępu do dowodów będących w posiadaniu innych podmiotów. Ujawnienie obejmowałoby, zgodnie z art. 5 Projektu dyrektywy, nie tylko ściśle określone dowody, ale i kategorie dowodów (np. prezentacje przedstawione na posiedzeniu zarządu spółki w danym półroczu). Warunkiem ich ujawnienia byłoby wykazanie, że ich udostępnienie będzie mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Prawo polskie przewiduje, zgodnie z art. 248 KPC, możliwość zobowiązania pozwanego przez sąd, w tym w postępowaniu o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez naruszenie prawa konkurencji, do ujawnienia określonych dowodów, które znajdują się w jego posiadaniu. Jednak takiemu ujawnieniu mogą podlegać jedynie konkretne dokumenty lub inne dowody. Sąd nie ma natomiast obecnie możliwości zarządzenia ujawnienia kategorii takich dowodów. W sprawach odszkodowawczych wynikających z naruszenia prawa konkurencji, choć problem ten dotyczy również innych rodzajów spraw, poszkodowanym często trudno jest precyzyjnie wskazać jakie dokumenty będące w posiadaniu pozwanego mogą zawierać niezbędne dowody naruszenia, czy też wysokości szkody, ponieważ w większości przypadków nie wiedzą o istnieniu konkretnych dokumentów. Możliwość żądania ujawnienia kategorii dowodów znacznie poprawi sytuację procesową poszkodowanych, ale jednocześnie będzie sprzeczna z utrwaloną w procesie cywilnym zasadą powoływania w pozwie konkretnych dowodów na poparcie twierdzeń w nim zawartych. To rozwiązanie zaburzy również istniejącą między stronami procesu równowagę na korzyść powodów. W mojej ocenie zapewnienie skuteczności dochodzenia roszczeń wymaga jednak wprowadzenia tego typu regulacji. Należy także podkreślić, że ujawnienie kategorii dowodów będzie odbywało się pod kontrolą sądu, który będzie oceniał proporcjonalność takiego żądania. Poza tym wnoszący o ujawnienie będzie zobowiązany do wąskiego i dokładnego zdefiniowania kategorii dowodów, których ujawnienia żąda. Te rozwiązania powodują, że nie można utożsamiać procedury ujawnienia kategorii dowodów przewidzianej w Projekcie dyrektywy z amerykańskim discovery. Ważnym aspektem jest również to, że sądy będą miały obowiązek zapewnić zobowiązanym do ujawnienia dowodów ochronę informacji poufnych stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. Nieuzasadnionym byłoby bowiem ich ujawnienie, jeżeli nie mają żadnego związku ze sprawą.
Kolejnym istotnym zagadnieniem jest legitymacja do wnoszenia roszczeń odszkodowawczych przez nabywców pośrednich, na których nadmierne obciążenie wynikające z naruszenia prawa konkurencji zostało przeniesione w ramach łańcucha dystrybucji. Zgodnie z dominującą w polskiej judykaturze i doktrynie interpretacją art. 415 KC nabywcy pośredni nie mają prawa do dochodzenia odszkodowania od podmiotów odpowiedzialnych za naruszenie prawa konkurencji, chyba że podmiot taki działał z zamiarem wyrządzenia szkody nabywcy pośredniemu. Przeważa pogląd, iż poszkodowanym w znaczeniu prawnym może być tylko podmiot, przeciwko któremu bezpośrednio skierowane było zdarzenie szkodzące. Jeżeli zatem interes danego podmiotu w niedoznaniu uszczerbku nie podlega ochronie prawnej, to nie może powstać po jego stronie roszczenie odszkodowawcze, nawet jeśli doznał szkody w znaczeniu naturalnym. Natomiast Projekt dyrektywy w art. 13 przewiduje możliwość występowania nabywców pośrednich z takimi roszczeniami. W mojej ocenie już obecnie przyjęcie interpretacji, zgodnie z którą poszkodowani pośrednio nie mogliby dochodzić roszczeń odszkodowawczych za szkody wynikłe z naruszenia prawa konkurencji UE, byłoby sprzeczne z prawem europejskim, ponieważ odszkodowania w oparciu to prawo może domagać się każdy, kto poniósł szkodę, co wyraźnie stwierdził Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie Manfredi (C-295/04). Po przyjęciu Projektu dyrektywy wskazana powyżej interpretacja art. 415 KC nie będzie mogła być już stosowana także w przypadku roszczeń odszkodowawczych wynikających z naruszenia polskiego prawa konkurencji. Zatem uchwalenie Projektu dyrektywy spowoduje, że obu przypadkach, roszczeń odszkodowawczych opartych na naruszeniu polskiego oraz europejskiego prawa konkurencji, legitymacja nabywców pośrednich do występowania z roszczeniami odszkodowawczymi nie będzie już budzić żadnych wątpliwości. Moim zdaniem będzie to pozytywna zmiana, ponieważ w tego typu sprawach należy odrzucić wszelkie ograniczenia prawne oparte na względach humanitarnych, które powodują ograniczenie zakresu obciążenia naruszyciela roszczeniami różnych podmiotów. Jeżeli poszkodowany może wykazać istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy poniesioną szkodą a zachowaniem sprawcy, to ograniczanie możliwości dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest niewłaściwe. Z tych względów w pełni popieram regulację zawartą w Projekcie dyrektywy.
W końcu, art. 16 Projektu dyrektywy przewiduje, że w razie stwierdzenia naruszenia prawa konkurencji polegającego na kartelizacji danego rynku stosowane byłoby domniemanie, że takie naruszenie doprowadziło do powstania szkody. Zgodnie z art. 415 KC poszkodowany musi wykazać, że poniósł szkodę w znaczeniu prawnym. Oznacza to w każdym przypadku obowiązek wykazania przez poszkodowanego, że poniósł stratę, a więc damnum emergens lub utracił korzyść, a więc lucrum cessans, inną niż szkoda ewentualna (utrata szansy lub nadziei). W zależności od okoliczności danego przypadku udowodnienie wystąpienia szkody może poszkodowanemu w wyniku naruszenia prawa konkurencji przysporzyć wiele trudności. Dotyczy to zwłaszcza wykazania utraty korzyści. Szkoda w postaci utraconych korzyści musi być bowiem wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, iż w świetle doświadczenia życiowego uzasadnione jest przyjęcie, że utrata spodziewanych korzyści rzeczywiście by nastąpiła. Wprowadzenie domniemania przewidzianego w Projekcie dyrektywy znacznie poprawi sytuację procesową poszkodowanego w wyniku działania karteli. Sama wysokość szkody może być już następnie oszacowana przez sąd w trybie art. 322 KPC. Wątpliwości może budzić natomiast ograniczenie domniemania do szkód wywołanych porozumieniami kartelowymi. Z uwagi jednak, że działalność karteli jest szczególnie niebezpieczna dla gospodarki wolnorynkowej, takie rozwiązanie odpowiada podejściu Komisji, która z całą surowością zwalcza takie właśnie naruszenia w ramach metody publicznoprawnej. Domniemanie stanowi zapewne przeniesienie tego podejścia również na metodę prywatnoprawną. Wydaje się jednak, że bardziej właściwym byłoby jednolite traktowanie wszystkich naruszeń prawa konkurencji i objęcie domniemaniem także innych rodzajów naruszeń.
Podsumowując pozytywnie oceniam przedstawiony przez Komisję Europejską Projekt dyrektywy. Należy bowiem zauważyć, że według szacunków szkody wywołane przez same nielegalne kartele mogą wynosić rocznie do 37 miliardów euro. Jednocześnie ocenia się, że tylko ok. 20% karteli kończy się stwierdzeniem naruszenia prawa konkurencji w trybie publicznoprawnym. Wprowadzenie ułatwień w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych przez poszkodowanych w wyniku naruszenia prawa konkurencji powinno prowadzić do ich lepszej ochrony a tym samym może zwiększyć wykrywalność takich naruszeń. Do przyjęcia Projektu dyrektywy droga jednak daleka. Przy tym warto zwrócić uwagę, że również w samej Komisji długo zastanawiano się nad kształtem projektu. Komisja kilkakrotnie odkładała jego skierowanie do dalszych prac. Pierwsze sygnały o nim pochodzą z 2009 r. Zaproponowany obecnie projekt różni się znacząco od pierwotnego. Przykładowo, pod wpływem nacisków z Parlamentu Europejskiego i realnej groźby zaskarżenia aktu prawnego przez tę instytucję, rozszerzono podstawę prawną dyrektywy i obok art. 103 TFUE będzie ona oparta także na art. 114 TFUE, co oznacza zwiększenie uprawnień Parlamentu Europejskiego w ramach prac legislacyjnych. Zatem przyjęcie Projektu dyrektywy wymagać będzie znalezienia przez Komisję politycznego konsensusu zarówno w Radzie, jak i w Parlamencie. Ostateczny kształt dyrektywy może więc różnić się od przedstawionego projektu. Biorąc pod uwagę kontrowersje, jakie może wywoływać Projekt dyrektywy, należy jednak mieć nadzieję, że ewentualne modyfikacje nie dotkną jego istoty i zasadniczego celu, do którego zmierzają zaproponowane rozwiązania, czyli do zwiększenie efektywności private enforcement w UE. Jest to szczególnie ważne z polskiej perspektywy, ponieważ prywatne wdrażanie prawa konkurencji napotyka w naszym kraju wciąż na wiele przeszkód.
dr Bartosz Degener, LL.M.