Source: https://www.podatki.biz/sn_autoryzacja/logowanie.php5/artykuly/jeszcze-raz-o-spotkaniach-biznesowych-w-restauracjach-warto-walczyc-o-placki-z-kefirem_31_21222.htm?idDzialu=31&idArtykulu=21222
Timestamp: 2019-09-23 11:17:01+00:00
Document Index: 1418403

Matched Legal Cases: ['FSK ', 'art. 16', 'art. 23', 'de lege ferenda', 'SA/Wr ', 'art. 16', 'art. 16']

Jeszcze raz o spotkaniach biznesowych w restauracjach – warto walczyć o placki z kefirem
Trudna sytuacja budżetu nie oznacza, że mamy pozwalać bezwolnie na strzyżenie do gołej skóry. Podatki w Polsce mogą być nakładane wyłącznie w drodze ustawy. Jeśli ustawa jest nieprecyzyjna – do gry przystępują sądy. W kwestiach dotyczących reprezentacji ustawy o podatkach dochodowych są wyjątkowo nieprecyzyjne. Stawiając kontrahentowi w restauracji placki ziemniaczane z kefirem i herbatę według ministerstwa zachowujemy się w sposób wystawny. Budujemy okazały wizerunek naszej firmy, co powoduje, że absolutnie nie możemy kosztu placków zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.
Są oczywiście sądy administracyjne, które coraz częściej stają po stronie podatników – zauważając absurdalne podejście urzędników do interpretowanych przez siebie przepisów. Ale niestety – wyroki są sprzeczne ze sobą. Jeśli poczytacie ministerialne interpretacje – zauważycie ciekawą rzecz. Kiedy podatnik przytacza wyroki popierające stawianą przez niego tezę, urzędnik stosuje gotową formułę, że wyrok ten dotyczy indywidualnej sprawy i dla wnioskodawcy nie ma znaczenia. Ale kiedy urzędnik uzasadnia decyzję odmowną, przytacza wyroków bez liku – oczywiście wyłącznie dla fiskusa korzystnych. Ale do rzeczy.
Praktycznie niezauważony przeszedł mający już ponad rok wyrok NSA z 25.05.2012 r. - który w sposób logiczny dowodzi absurdalności stanowiska ministerialnego w sprawie poczęstunku dla kontrahentów. Przeczytajcie proszę starannie (tekst jest dość długi, żeby nie powiedzieć okazały:), dlatego pozwoliłem sobie na wytłuszczenia niektórych fragmentów):
„Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 maja 2012 r. sygn. II FSK 2200/10 (wyciąg z uzasadnienia)
„...Dla ustalania zakresu wydatków podlegających wyłączeniu z kosztów uzyskania przychodów konieczne jest zatem w pierwszej kolejności określenie pojęcia "reprezentacja".
11. Pojęcie "reprezentacja" było wielokrotnie przedmiotem interpretacji, zarówno w piśmiennictwie, jak i orzecznictwie sądowym w sprawach z zakresu podatku dochodowego od osób prawnych bądź podatku dochodowego od osób fizycznych. Nie zostało ono bowiem zdefiniowane w ustawie podatkowej.
W stanie prawnym obowiązującym do 31 grudnia 2006 r., nie uznawano za koszt uzyskania przychodów kosztów reprezentacji i reklamy w części przekraczającej 0,25% przychodu, chyba że reklama jest prowadzona w środkach masowego przekazu lub publicznie w inny sposób (art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych – u.p.d.o.p., oraz art. 23 ust. 1 pkt 23 u.p.d.o.f.). Już wówczas, z uwagi na występujące problemy ze zdefiniowaniem pojęcia reprezentacji, postulowano de lege ferenda wprowadzenie jej ustawowej definicji (por. A. Mudrecki, Wydatki na reprezentację w sprawach podatkowych na tle orzecznictwa NSA, Glosa nr 3, marzec 2001). Postulat ten do dzisiaj nie został zrealizowany, co wywołuje problemy przy interpretacji zakresu pojęcia "reprezentacji" dla potrzeb prawa podatkowego.
W orzecznictwie przyjmowano, że skoro prawodawca nie zdefiniował w sposób jednoznaczny pojęcia reprezentacji i reklamy, należy posiłkować się definicją słownikową. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 lutego 2003 r., sygn. akt I SA/Wr 339/01, (dostępny w systemie LEX nr 79334), wskazywano, że wg Słownika Języka Polskiego PWN reprezentacja to okazałość, wystawność, a w przypadku firmy "dobre" jej reprezentowanie, które może polegać na wystroju firmy, interesującym logo, tablicach informacyjnych, sposobie podejmowania interesantów i kontrahentów. W potocznym rozumieniu reprezentacją są wszelkie działania zmierzające do stworzenia jak najkorzystniejszego wizerunku firmy (...). Sąd w wyroku tym uznał, że wydatki na poczęstunek dla osób będących klientami, muszą być uznane za koszt uzyskania przychodów, nie ulega bowiem wątpliwości, że stworzenie właściwego klimatu dla prowadzonej działalności rodzi skutek w postaci zwiększenia przychodu. Pomiędzy poniesionym wydatkiem polegającym na serwowaniu w lokalu poczęstunku w postaci między innymi darmowych napoi, w tym alkoholu, a osiągniętym przychodem zachodzi związek przyczynowy.
Jak podkreśla Mariusz Chudzik w komentarzu do art. 16 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (Komentarz do ustawy z dnia 16.11.2006 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. 06.217.1589) LEX/el. 2007)), pojęcie reprezentacji definiowane jest poprzez odczytanie jego językowego znaczenia, najczęściej w oparciu o rozumienie zapisane w słownikach języka polskiego, w tym przede wszystkim takim słowniku wydanym przez PWN. Zgodnie z takim podejściem, reprezentacja definiowana jest jako "okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia, związaną ze stanowiskiem, pozycją społeczną" - Słownik języka polskiego PWN (zob. R. Dłuska, Jak odróżnić reprezentację od wydatków reklamowych, Rzeczpospolita 2007, nr 15, dodatek Dobra Firma; J. Marciniuk red., Podatek dochodowy od osób prawnych. Rok 2007. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2007, teza 430 do art. 16, s. 567; W. Nykiel, A. Mariański, Komentarz do ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ODDK, Gdańsk 2006, s. 421; zob. też postanowienie Naczelnika Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie z dnia 8 marca 2006 r., nr 1472/ROP1/423-43/83/06/MG oraz pismo Ministerstwa Finansów z dnia 17 lipca 1995 r., nr PO-4/AK-722702/95). Podnosi się więc, że reprezentacja jest kreowaniem pozytywnego wizerunku firmy (R. Dłuska, Jak odróżnić reprezentację...).
Zdaniem autora, można też, opierając się na wykładni językowej pojęcia "reprezentacja", rozumieć to pojęcie funkcjonalnie, tzn. jako wszelkie celowe działania podatnika mające na celu jego odpowiednie reprezentowanie, rozumiane jako okazałość, wystawność w funkcjonowaniu podatnika (w tym przede wszystkim w jego kontaktach gospodarczych), związaną z pozycją, jaką podatnik zajmuje jako podmiot gospodarczy. Zgodnie z takim podejściem, przez reprezentację należy rozumieć: "działania polegające na kontaktach oficjalnych i handlowych związane z innymi podmiotami gospodarczymi, związane w szczególności z przyjmowaniem i utrzymywaniem delegacji lub kontrahentów, uczestnictwem w przyjęciach związanych z pobytem tych podmiotów i inne" (B. Brzeziński, M. Kalinowski, Podatek dochodowy od osób prawnych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 159; zob. też wyrok NSA z dnia 26 września 2000 r., sygn. akt III SA 1994/99, Lex nr 47078 oraz wyrok NSA z dnia 4 listopada 1999 r., sygn. akt III SA 5696/98, Lex nr 43959).
Podsumowując tę część rozważań przyjąć należy, że wobec braku zdefiniowania pojęcia "reprezentacji" w prawie podatkowym, w piśmiennictwie oraz orzecznictwie odwoływano się do słownikowego oraz potocznego znaczenia tego pojęcia. Spory wynikające na tym tle rozstrzygano ad casum.
Jak stwierdził A. Mudrecki w powołanym artykule (Wydatki...), z prezentowanego w nim orzecznictwa Naczelnego Sądu Administ...