Source: https://www.eporady24.pl/odpoczynek_dobowy,artykuly,2,14,459.html
Timestamp: 2019-10-23 20:19:06+00:00
Document Index: 39109944

Matched Legal Cases: ['art. 132', 'art. 136', 'art. 151', 'art. 133', 'art. 132', 'art. 133', 'art. 132', 'art. 132', 'art. 281']

Autor: Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 21.11.2008
Zgodnie z art. 132 Kodeksu pracy, pracownikowi w każdej dobie przysługuje prawo do odpoczynku dobowego. Odpoczynek ten nie dotyczy systemów czasu pracy, o których mowa w art. 136 i 137 K.p. Ponadto, w przypadku pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz w razie zaistnienia okoliczności, o których mowa w art. 151 § 1 pkt 1 K.p., pracownikowi przysługuje w okresie rozliczeniowym równoważny odpoczynek dobowy.
Z art. 133 § 2 K.p. wynika, że w przypadkach wskazanych w art. 132 § 2 K.p. oraz w razie zmiany pory wykonywania pracy w związku z przejściem na inną zmianę, zgodnie z ustalonym rozkładem czasu pracy, tygodniowy nieprzerwany odpoczynek może obejmować mniejszą liczbę godzin, nie może być jednak krótszy niż 24 godziny.
Odpoczynek dobowy jest obowiązkowym czasem nieprzerwanym przysługującym pracownikowi w każdej dobie zatrudnienia, uznawanym za czas wolny od obowiązku świadczenia pracy, jak również pełnienia dyżuru, czy też innych zobowiązań wobec pracodawcy.
Na tle wskazanych wyżej regulacji prawnych, powstaje pytanie o zależności normatywne między odpoczynkiem dobowym a odpoczynkiem tygodniowym. W szczególności wątpliwości interpretacyjne budzi art. 133 § 2 K.p., zwłaszcza w zakresie tego, czy krótszy odpoczynek tygodniowy uzasadnia prawo pracownika do odpoczynku równoważnego?
Kategoryczny charakter art. 132 K.p. zdaje się przesądzać o tym, że – poza wyraźnie wskazanymi w tym przepisie przypadkami – pracownik zawsze musi korzystać z odpoczynku dobowego. Powstaje wszakże pytanie o konsekwencje prawne przypadku, gdy faktycznie pracownik nie korzystał z odpoczynku dobowego, w sytuacji niewłaściwego zastosowania przez pracodawcę przepisów prawa.
Ustawodawca czytelnie ograniczył prawo do odpoczynku równoważnego w przypadkach wyraźnie zapisanych w art. 132 § 2 K.p. Z zapisu tego, który rzecz jasna ma charakter ochronny, nie można jednak wnosić, że odpoczynek dobowy o charakterze równoważnym nie przysługuje pracownikowi w innych stanach faktycznych.
Te inne przypadki możemy podzielić na okoliczności zależne i niezależne od pracodawcy. Zależną okolicznością będzie taki rozkład czasu pracy pracownika, który z góry pozbawi go prawa do odpoczynku dobowego. Nieplanowaną okolicznością może być np. pobyt w podróży służbowej, która przeciągnęła się w ten sposób, iż pracownik nie mógł skorzystać z odpoczynku dobowego.
Na tle podróży służbowej najlepiej widać, że odpoczynek dobowy może nie mieć miejsca, nawet jeśli pracodawca prawidłowo zaplanuje pracownikowi jego rozkład czasu pracy. W konsekwencji należy dojść do wniosku, że równoważny odpoczynek dobowy przysługuje pracownikowi zawsze wówczas, gdy z odpoczynku dobowego nie skorzystał.
Odrębną kwestią są przyczyny nieskorzystania z tego odpoczynku, które będą oceniane w świetle przesłanek wykroczenia z art. 281 pkt 5 K.p. jako zawinione, bądź niezawinione przez pracodawcę.
Skoro poprawna analiza przepisów rozdziału III działu szóstego Kodeksu pracy prowadzi do jednoznacznego wniosku na temat prawa pracownika do równoważnego odpoczynku dobowego, to należy szczegółowo wyjaśnić, co rozumiemy pod tym pojęciem.
Większość komentatorów uważa, że jeśli pracownik skorzystał w danej dobie z odpoczynku w wymiarze np. 8 godzin, to odpoczynek równoważny wynosi 3 godziny i powinien być doliczony do odpoczynku dobowego przysługującego zasadniczo w następnej dobie.
Uważam tę wykładnię za oczywiście błędną. Prezentuje ona pogląd, iż odpoczynek dobowy w podanym przykładzie ma wynosić nieprzerwane 11 godzin. Skąd wzięła się owa zupełnie nieprzystająca do regulacji prawnych wykładnia, trudno doprawdy pojąć.
Odpoczynek dobowy, to 11 nieprzerwanych godzin wolnych od pracy w danej dobie pracowniczej. Równoważny odpoczynek dobowy musi więc odpowiadać w sensie ekwiwalentnym temu odpoczynkowi, a zatem musi również wynosić 11 godzin nieprzerwanego czasu wolnego od pracy.
W przeciwnym razie nie będzie mógł być nazwany odpoczynkiem dobowym równoważnym, gdyż niczego w istocie nie równoważy. Odpoczynek równoważny w wymiarze 11 godzin czasu wolnego bez przerwy równoważy odpoczynek, który miał być udzielony w danej dobie, w tym sensie, że jest udzielony, w tym samym należnym wymiarze, ale w późniejszym czasie danego okresu rozliczeniowego.
Gramatyczne rozumienie odpoczynku dobowego nie pozwala więc w żadnym razie na uznanie, że w podanym wyżej przykładzie odpoczynek dobowy równoważny będzie wynosił 3 godziny.
Poprawność każdej tezy wykładniowej należy sprawdzać na konkretnych stanach faktycznych, bo tylko wówczas można osiągnąć poziom właściwej wykładni prawa. Jeśli postawiona teza wykładniowa nie będzie odpowiadać choćby jednemu możliwemu stanowi faktycznemu, to oznacza, że cała konstrukcja interpretacyjna jest błędna.
Przeanalizujmy wobec tego postawioną tezę wykładniową o tym, że równoważnym odpoczynkiem dobowym w podanym przykładzie są 3 godziny wolne od pracy. Należy w takim przypadku zauważyć, że owe 3 godziny wraz z udzielonymi 8 godzinami wolnymi od pracy w poprzedniej dobie nie mogą stanowić żadnego odpoczynku równoważnego, ponieważ nie odpowiadają podstawowej cesze odpoczynku dobowego, a mianowicie nie realizują konieczności 11 godzin nieprzerwanie wolnych od pracy.
Udzielenie pracownikowi 3 godzin wolnych od pracy, jako równoważnego odpoczynku dobowego, niczego pracownikowi nie równoważy, co łatwo udowodnić w przypadku stosowania podstawowego systemu czasu pracy.
W przypadku stosowania podstawowego systemu czasu pracy, przy normie dobowej nieprzekraczającej 8 godzin, w każdej dobie pracownik pracuje 8 godzin, a 16 godzin ma wolne od pracy.
W razie udzielenia mu w danej dobie jedynie 8 godzin wolnych od pracy i w następnej dobie co najmniej 14 godzin wolnych od pracy (11 godzin + 3 godziny równoważne), jak widać, nie dochodzi do żadnego zrównoważenia przysługującego pracownikowi czasu wolnego od pracy.
Wynika to stąd, że w tej następnej dobie pracownik posiada 16 godzin wolnych od pracy, a zatem pracodawca w rzeczywistości niczego pracownikowi nie równoważy. Dopiero udzielenie łącznie 22 godzin wolnych od pracy (11 + 11 godzin), stanowi rzeczywisty odpoczynek równoważny, zakładając, że w tej dobie pracownik także będzie wykonywał pracę.
Reasumując, poprawny sposób rozumienia odpoczynku dobowego równoważnego musi zakładać udzielenie pracownikowi owych 11 nieprzerwanych godzin wolnych od pracy w danym okresie rozliczeniowym czasu pracy, w którym pracownik został odpoczynku dobowego pozbawiony.
Stan prawny obowiązujący na dzień 21.11.2008