Source: https://kadry.infor.pl/kadry/indywidualne_prawo_pracy/czas_pracy/104801,2,Wyrok-SN-z-dnia-8-czerwca-2004-r-sygn-III-PK-2204.html
Timestamp: 2019-06-17 23:52:27+00:00
Document Index: 28943665

Matched Legal Cases: ['K 22/04 ', 'K 22/04\n', 'K 22/04\n', 'art. 135', 'art. 135', 'art. 233', 'art. 355']

Wyrok SN z dnia 8 czerwca 2004 r. sygn. III PK 22/04 - Strona 2 - Czas pracy - Indywidualne prawo pracy - Infor.pl
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Indywidualne prawo pracy > Czas pracy > Wyrok SN z dnia 8 czerwca 2004 r. sygn. III PK 22/04
Wyrok SN z dnia 8 czerwca 2004 r. sygn. III PK 22/04
Osoby zatrudnione na stanowiskach kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (art. 135 § 1 k.p.), jeżeli wskutek niezależnej od nich wadliwej organizacji pracy, są zmuszone do systematycznego przekraczania obowiązujących norm czasu pracy.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiódł pełnomocnik powoda. W apelacji zarzucił: 1) naruszenie art. 135 § 1 k.p. przez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że stałe wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych przez osobę pełniącą funkcję kierowniczą mieści się w ramach obowiązków pracownika, a w konsekwencji przyjęcie, że za stałe świadczenie pracy z przekroczeniem ustawowego czasu pracy pracownikowi takiemu nie przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, 2) sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez przyjęcie, że powód pracował od godz. 400 do godziny 1200 w sytuacji, gdy pracownicy świadczący pracę w sklepach i w hurtowni zeznali, że powód pracował z przekroczeniem norm czasu pracy, 3) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego i przyjęcie, że do obowiązków powoda należała organizacja czasu pracy, podczas gdy organizacja tego czasu była spowodowana przyczynami niezależnymi od powoda, mianowicie godzinami otwarcia hurtowni i potrzebą przyjęcia towaru, który był dostarczany przed otwarciem hurtowni; przez przyjęcie, że opinia biegłego w zakresie czasu pracy powoda była dowodem wiarygodnym, oraz przez przyjęcie, że w wyłącznej kompetencji powoda było rozdzielanie środków chemicznych, gdy faktycznie środki te z polecenia pozwanego kupowane były wyłącznie dla utrzymania czystości lokali, w których odbywała się sprzedaż, oraz prania ścierek służących do przykrywania pojemników z mięsem, 4) naruszenie przepisu art. 355 § 1 k.p.c. przez błędne przyjęcie, że kwota podlegająca umorzeniu wynosi 22.165 zł, w sytuacji gdy jej prawidłowe wyliczenie wynosi 12.719 zł. Skarżący domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i zasądzenia szczegółowo wyliczonych kwot wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych.
Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z 3 grudnia 2003 r. [...] oddalił apelację powoda. Sąd Apelacyjny podkreślił, że należy odróżnić sytuację powoda przed 1 sierpnia 1999 r. od tej, jaka istniała po tej dacie. Przed 1 sierpnia 1999 r. powód zajmował stanowisko sprzedawcy, a od tego dnia -stanowisko kierownika zakładowego punktu sprzedaży w Radomiu. Po 1 sierpnia 1999 r. był wobec tego osobą zarządzającą wyodrębnioną komórką organizacyjną zakładu pracy. Dla tej oceny istotny był zakres obowiązków powoda. Zakres jego czynności z 2 stycznia 2001 r., przyjęty przez niego z tą datą ma znaczenie przy określaniu zakresu jego obowiązków po tej dacie, brak jest natomiast podobnego zakresu czynności powoda sporządzonego w formie pisemnej przed 2 stycznia 2001 r. Okoliczność ta może być jednak dowodzona przy pomocy innych środków dowodowych. Z zeznań świadków wynika, że to powód ustalał lub akceptował harmonogramy pracy w sklepach i hurtowni w R. Obejmowały one także godzinę rozpoczęcia i zakończenia pracy. Powód odbierał utarg ze sklepów, dostarczał tam środki piorące i środki czystości. Skoro zatem do faktycznych obowiązków powoda należało ustalanie lub akceptowanie chwili rozpoczęcia i zakończenia pracy pracowników zakładowego punktu sprzedaży w R., to powinien zorganizować pracę tego punktu w taki sposób, aby i on, i inni pracownicy, mogli świadczyć pracę w normatywnym czasie pracy. Kierowanie punktem sprzedaży żywności musi także uwzględniać obowiązek dbałości o przestrzeganie podstawowych zasad higieny, a w ramach tego obowiązku - zapewnienie czystości odzieży roboczej pracowników. Do powoda należało zorganizowanie prania tej odzieży bądź na terenie punktu sprzedaży, jeżeli pozwalały na to warunki, bądź korzystanie na koszt pracodawcy z pralni. Sąd Apelacyjny stwierdził, że skoro powód nie wypełniał tych obowiązków, to nie może z ich zaniedbywania wyciągać korzyści dla siebie. Jego roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i zwrot kosztów prania odzieży roboczej za okres po 1 sierpnia 1999 r. -jako pozbawione podstawy prawnej - nie mogły być uwzględnione. Sąd stwierdził, że słusznie skarżący uważa, że praca w godzinach nadliczbowych kierowników wyodrębnionych komórek organizacyjnych zakładu pracy powinna być realizowana jedynie w razie konieczności. Powód pomija jednak okoliczność, że jeżeli świadczył pracę w takich godzinach, to wyłącznie na skutek własnej woli, a nie potrzeb pracodawcy. Transport towarów z M. do hurtowni można było tak zorganizować, aby nie było konieczności pracy w wymiarze ponadnormatywnym. Zgłaszanie propozycji i rozwiązań w tym zakresie należy do osób kierujących komórkami organizacyjnymi. Sąd Apelacyjny uznał ponadto, że w odniesieniu do roszczenia powoda o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za czerwiec i lipiec 1999 r., kiedy powód zajmował jeszcze stanowisko sprzedawcy, brak było podstaw, aby za ten okres przyjąć inny czas pracy niż wynikający z harmonogramu przedstawionego przez pełnomocnika powoda. Taki rzeczywisty czas pracy do swoich wyliczeń przyjął biegły. Z zeznań świadków nie wynika rozgraniczenie czasu pracy powoda na okres przed i po 1 sierpnia 1999 r. Skarżący twierdził w apelacji, że cofnął powództwo jedynie do kwoty 12.719 zł i tylko do tej kwoty postępowanie powinno być umorzone. Sąd Apelacyjny nie podzielił tego poglądu. Sąd wskazał, że roszczenie powoda w pozwie zostało określone na kwotę 67.440,80 zł, ostatecznie powód wnosił o zasądzenie na jego rzecz kwoty 52.151,80 zł, cofając pozew w pozostałej części. Kwota, w odniesieniu do której pozew został cofnięty, wynosiła zatem 15.289 zł i do tej kwoty Sąd Okręgowy powinien był umorzyć postępowanie. Tak więc zarzut skarżącego, aby kwotę umorzenia określić na 12.719 zł, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny. Nie można zatem dokonać zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie umorzenia postępowania w taki sposób, jaki podaje i jakiego domaga się skarżący, pomimo tego, że kwota, co do której Sąd Okręgowy umorzył postępowanie, została wyliczona błędnie, pomijając niedopuszczalność określenia jej w wyroku „po zaokrągleniu”.