Source: https://www.prawo.pl/biznes/czy-kazdy-spadek-obrotow-uzasadnia-doplaty-dla-przedsiebiorcow,499339.html
Timestamp: 2020-07-08 04:51:20+00:00
Document Index: 50414517

Matched Legal Cases: ['art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 15']

Czy każdy spadek obrotów uzasadnia dopłaty dla przedsiębiorców?
Nie każdy spadek obrotów uzasadnia dopłaty dla przedsiębiorców
W obecnej sytuacji gospodarczej wyższą wartością powinna być nie szczelność systemu udzielania pomocy, ale szybkość prowadzenia postępowania. Jednak nie każdy spadek obrotów – nawet jeżeli spełnia on limity wskazane w ustawie – kwalifikuje przedsiębiorcę do uzyskania dopłat - pisze radca prawny Przemysław Mazur, z kancelarii Romanowski i Wspólnicy. I dodaje, że wszelkie wątpliwości w tym zakresie powinny być jednak rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy.
W dniu 31 marca 2020 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, określana powszechnie jako „tarcza antykryzysowa” (zwana dalej ustawą). Celem ustawy jest złagodzenie skutków gospodarczych szerzącej się pandemii COVID1-19. Warto więc przyjrzeć się jednemu z kluczowych dla wielu pracodawców rozwiązań zawartych w tej ustawie, tj. świadczeń przeznaczonych na ochronę miejsc pracy (dopłat). Dopłaty stanowią bowiem jedno z kluczowych narzędzi, które uchronić ma przedsiębiorcą przed upadłością oraz koniecznością masowego zwalniania pracowników.
Najlepszym testem dla każdej ustawy jest praktyka, bo to ona weryfikuje przydatność i funkcjonalność przyjmowanych rozwiązań legislacyjnych. Już sama lektura ustawy pozwala jednak wskazać pierwsze problemy, z którymi w ramach praktyki stosowania nowych przepisów będą musieli zmierzyć się przedsiębiorcy. Problemy te dotyczą przede wszystkim przepisów, które regulują zasady obliczania spadku obrotów gospodarczych, który to spadek jest warunkiem uzyskania przez przedsiębiorcę dopłat.
Czy każdy spadek obrotu należy traktować w ten sam sposób?
Podstawową przesłanką uzyskania dopłat z tytułu przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy jest wykazanie przez przedsiębiorcę okoliczności spadku „obrotów gospodarczych” (art. 15g ust. 1 ustawy). Analogiczna przesłanka znajduje zastosowania dla tzw. dopłat przeznaczonych na utrzymanie miejsc pracy (art. 15zzb ust. 1 ustawy). Ustawodawca wskazuje, że przez spadek obrotów gospodarczych należy rozumieć spadek sprzedaży towarów lub usług, w ujęciu ilościowym lub wartościowym (art. 15g ust. 9 ustawy i odpowiednio art. 15zzb ust. 3 ustawy). Prowadzi to do wniosku, że obrót gospodarczy to wolumen sprzedaży bez względu na jego wartość mierzoną pieniądzem (nie ma on zatem związku z wartością przychodów osiąganych przez przedsiębiorcę) lub wartość przychodów osiąganych przez danego przedsiębiorcę bez względu na wolumen sprzedaży.
Czytaj w LEX: Tarcza antykryzysowa – zasady i ocena rozwiązań dla przedsiębiorców >
Ustawa wymaga jednak, aby spadek obrotów miał miejsce w następstwie wystąpienia COVID-19 (art. 15g ust. 1 oraz art. 15 zzb ust. 1 ustawy). Literalnie brzmienie przepisu wskazuje więc, że nie każdy spadek obrotów – nawet jeżeli spełnia on limity wskazane w ustawie – kwalifikuje przedsiębiorcę do uzyskania dopłat. Brzmienie przepisu wskazuje, że prawo do dopłat przysługuje tylko wtedy, gdy spadek ma miejsce na skutek obecnej pandemii („w następstwie wystąpienia COVID-19”). Powstaje zatem pytanie, w jaki sposób przedsiębiorcy powinni wykazać, że związek między spadkiem obrotów a szerzącą się pandemią COVID-19.
Sprawdź w LEX: Jak naliczać składki ZUS na liście za marzec 2020 r., jeśli pracodawca wystąpił o zwolnienie (druk RZ)? >
Przedsiębiorcy, który działalność została zakazana lub ograniczona
W najlepszej sytuacji są w tym przypadku przedsiębiorcy, na których nałożony został zakaz sprzedaży towarów i usług, wynikający z kolejnych rozporządzeń: (i) Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r. w sprawie w sprawie ogłoszenia na obszarze rzeczypospolitej polskiej stanu zagrożenia epidemicznego; (ii) Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze rzeczypospolitej polskiej stanu epidemii; oraz (iii) Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Wskazane powyżej akty wyraźnie zakazują lub ograniczają bowiem prowadzenia działalności w niektórych obszarach gospodarki. Dotyczy to w szczególności kin, teatrów, kasyn, zakładów fryzjerskich. Zakaz ten dotyczy również wielu przedsiębiorców prowadzących handel detaliczny w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2 000 m2 (np. prowadzących handel biżuterią, obuwiem, czy też odzieżą).
Sprawdź w LEX: Czy osobie wykonującej wolny zawód przysługuje zwolnienie od ZUS na podstawie tarczy antykryzysowej? >
W przypadku przedsiębiorców, których działalność została ograniczona w sposób administracyjny, związek między spadkiem obrotów a pandemią COVID-19 jest bezsporny. Skoro bowiem wskazane powyżej ograniczenia w prowadzeniu działalności nakładane są w związku z dążeniem do ograniczenia epidemii COVID-19, to spadek obrotów wywołany tymi ograniczeniami pozostaje bezspornie w związku z COVID-19. Składając wniosek o dopłaty przedsiębiorca należący do tej grupy powinien zatem jedynie wskazać, że prowadzona przez niego działalność została zakazana lub ograniczona. Samo wskazanie tej okoliczności jest wystarczające do tego, aby wykazać, że spadek obrotów gospodarczych wynika właśnie z COVID-19.
Sprawdź w LEX: Jak skutecznie zwolnić pracownika pracującego zdalnie? >
Przedsiębiorcy, których działalność została w sposób pośredni dotknięta przez ograniczenia
Pozornie w trudniejszej sytuacji są natomiast przedsiębiorcy, których działalność nie została formalnie ograniczona, jednak została ona dotknięta w sposób pośredni przez ograniczenia, jakie zostały narzucone na określone obszary funkcjonowania państwa, czy też wprowadzone przez wybrane organy. Jako przykład można poddać biura podróży. Formalnie działalność biur podróży nie została zakazana, jednak ograniczenia związane z zakazem przemieszczania się, czy związane z prowadzeniem hoteli, w sposób pośredni oddziałują na popyt na rynku usług turystycznych. Inny przykład to działalność pośredników nieruchomości. Formalnie prowadzona przez nich działalność nie została zakazana, jednak w praktyce – z uwagi na wprowadzone ograniczenia w przemieszczeniu się – szanse tych osób na doprowadzenie do transakcji zbycie nieruchomości są drastycznie niższe. Tak samo notariusze, którzy nie mogą sporządzać aktów on-line, kancelarii prawnych wyspecjalizowanych w procesach sądowych w związku z zawieszeniem prac sądów, linii lotniczych, prywatnych przychodni lekarskich, firm proponujących wykończenia wnętrz wymagających osobistego kontaktu z klientem, projektantów wnętrz itp.
Sprawdź w LEX: Czy osoba, która z jednym podmiotem ma zawartą umowę o pracę a z drugim umowę zlecenia, nabędzie prawo do świadczenia postojowego? >
W przypadku tej grupy przedsiębiorców, pomimo że prowadzona przez nich działalność formalnie nie została zakazana, nie wywołuje żadnych wątpliwości, że oddziałujące na nich ograniczenia w funkcjonowaniu państwa istotnie wpływają na prowadzoną przez nich działalność. Przedsiębiorca mieszczący się w tej grupie powinien zatem co najmniej wskazać, jaki jest związek między prowadzoną przez niego działalnością, a ograniczeniami nałożonymi w określonych obszarach państwa (np. przedsiębiorca prowadzący biuro podróży może wskazać, że popyt na rynku usług turystycznych determinowany jest między innymi przez dostępność bazy noclegowej oraz swobodę przemieszczania się konsumentów – ograniczenie działalności hoteli oraz wprowadzenie ścisłych ograniczeń w przemieszczaniu się wpływa więc na poziom przychodów osiąganych na rynku usług turystycznych). Wykazanie tego związku uzasadniać powinno przyjęcie domniemania, że spadek obrotów gospodarczych ma związek z wystąpieniem COVID-19. Generalnie wystarczy uprawdopodobnić, że w świetle doświadczenia życiowego zdalny kontakt z klientem nie stanowi substytutu kontaktu bezpośredniego. Nie chodzi tu przy tym o dowodzenie jak w sądzie, ale o odwołanie się do praktyki i doświadczenia życiowego, czyli do zdrowego rozsądku.
Czytaj w LEX: Okiem ID-a: ochrona danych osobowych przy pracy zdalnej >
Pozostali przedsiębiorcy
Kolejną grupą przedsiębiorców są podmioty, których działalność nie została ograniczona, ani nie została dotknięta w sposób bezpośredni lub pośredni przez ograniczenia w funkcjonowaniu państwa – np. podmioty zajmującej się prowadzeniem szkoleń z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Ta grupa podmiotów formalnie ani bezpośrednio ani pośrednio nie została dotknięta przez wprowadzane ograniczenia (w sensie wskazanym powyżej w stosunku do dwóch poprzednich grup), jednak bez wątpienia może ona zanotować spadek obrotów gospodarczych, związany z ogólnym pogorszeniem się koniunktury na rynku.
W tym przypadku wykazanie przez przedsiębiorcę związku spadku obrotów gospodarczych z wystąpieniem COVID-19 jest trudniejsze niż w przypadkach wskazanych powyżej. Przedsiębiorca należący do tej grupy celem wykazania związku spadku obrotów gospodarczych z COVID-19 może przykładowo powołać się na powszechnie dostępne informacje dotyczące skutków gospodarczych obecnej pandemii (np. wypowiedzi przedstawicieli władzy w mediach) oraz wskazać na związek uzyskiwanych przychodów z ogólną koniunkturą na rynku. Ogólny spadek skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy na towary i usługi inne niż niezbędne do bieżącego przetrwania bez wątpienia wpływa na poziom przychodów większości sektorów gospodarki, ale wykazanie tego związku zależy od okoliczności konkretnego przypadku.
Postępowanie dowodowe powinno mieć charakter ograniczony
Poza przypadkami przedsiębiorców, których działalność została ograniczona lub pozostaje w bezpośrednim związku z wprowadzonymi ograniczeniami, stwierdzenie, czy w danym przypadku spadek obrotów gospodarczych związany jest z COVID-19, może być rzeczą problematyczną. Wymaga bowiem rozstrzygnięcia, czy w danym przypadku spadek obrotów gospodarczych wynika z błędnego oszacowania popytu na jego produkty czy usługi, w tym z błędnych decyzji biznesowych, czy też np. ogólnego spadku koniunktury na danym rynku.
Należy mieć jednak na uwadze, że celem ustawy było zapewnienie przedsiębiorcom dostępu do możliwie jak najszybszej pomocy finansowej, która uchronić miała ich przed upadłością, a pracowników przez zwolnieniami. Sprzeczne z celem ustawy byłoby zatem przyjęcie wykładni stosownie do której, w każdym przypadku organ (czytaj urzędnik) przyznający dopłaty powinien przeprowadzać rozbudowane postępowanie dowodowe, mające na celu sprawdzenie, czy dany spadek obrotów rzeczywiście związany jest z pandemią, czy też może innymi czynnikami (np. kompetencjami menedżerskimi członków zarządu, czy też sytuacją danej branży gospodarki). Urzędnicy nie mają do tego kompetencji. Tego typu wymóg stanowiłby przejaw pozorności wsparcia tarczy antykryzysowej zamieniając ją w karykaturę pomocy.
W związku z tym należy uznać, że intencją ustawodawcy na gruncie art. 15g ust. 1 oraz art. 15zzb ust. 1 ustawy było to, aby obowiązek dokonywania przez organ analizy związku między spadkiem obrotów gospodarczych a wystąpieniem COVID-19 miał charakter ograniczony. Organ powinien w tym zakresie ograniczyć się jedynie do wychwytywania przypadków, w których wniosek o udzielenie pomocy w sposób oczywisty zmierza do jej wyłudzenia. Czasy kryzysu gospodarczego zawsze stanowią okres hossy dla oszustów, którzy próbują żerować na pomocy dedykowanej dla podmiotów w potrzebie. Rola organu podejmującego decyzję o udzieleniu przedsiębiorcy wsparcia powinna sprowadzać się do identyfikacji tych oczywistych przypadków. Organ w wybranych, oczywiście budzących wątpliwości przypadkach, powinien zatem badać związek między spadkiem obrotów gospodarczych a wystąpieniem COVID-19, jednak wszelkie wątpliwości w tym zakresie powinny być rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy. W obecnej sytuacji gospodarczej wyższą wartością powinna być bowiem nie szczelność systemu udzielania pomocy, ale szybkość prowadzenia postępowania, nawet jeżeli w niektórych przypadkach doprowadzi to do przyznania pomocy także tym podmiot, które nie powinny jej otrzymać. Pamiętajmy bowiem, że ostatecznie płatnikiem pomocy publicznej jesteśmy my wszyscy, a nie abstrakcyjnie pojmowana organizacja jaką jest Państwo. Państwo ma pieniądze, które nie są manną z nieba, ale które pochodzę z podatków lub są drukowane za co płacą ostatecznie i tak podatnicy.
Autor: Przemysław Mazur