Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2011,1.html
Timestamp: 2017-09-23 02:12:09+00:00
Document Index: 70828175

Matched Legal Cases: ['art. 358', 'art. 446', 'art. 446', 'art. 448', 'art. 446', 'art. 2', 'art. 6', 'art. 11', 'art. 1015', 'art. 1020', 'art. 927', 'art. 927', 'art. 101', 'art. 6', 'art. 445', 'art. 444', 'art. 444', 'art. 822', 'art. 30', 'art. 33', 'art. 251', 'art. 58', 'art. 300', 'art. 33', 'art. 264']

2011-01-22 17:59
Odszkodowanie i populizm
Jako wysoce populistyczną oceniam wypowiedź pełnomocnika 6 rodzin rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej w przedmiocie wysokości odszkodowania proponowanego przez Rząd odszkodowania w wysokości 250.000 zł dla jednej osoby. „To skandaliczne, żenujące niskie propozycje, próba przykrycia raportu MAK” powiedział Mecenas.
Adwokat korzysta z wolności słowa, jednakże taką wypowiedź należy uznać za nadużycie immunitetu wynikającego z ustawy o adwokaturze, ponieważ zawiera niezasadną krytykę Rządu.
Co więcej tego rodzaju wypowiedź jest obrazą rodzin dla wielu rodzin ofiar nieszczęśliwych wypadków. Ludzie giną codziennie, a wysokość odszkodowania które jest wypłacane dla całej rodziny jest kilka razy niższe, niż świadczenie proponowane przez Rząd dla jednej osoby, wypłacane zresztą zaliczkowo, albowiem poszkodowani będą mogli dochodzić dalszych roszczeń na drodze sądowej.
Odszkodowanie dla rodziny ofiary wypadku przy pracy wynosi 55.853 zł jeżeli pozostał jedna tylko osoba ( małżonek lub dziecko) i natomiast gdy osobami poszkodowanymi jest małżonek i dziecko – 66.713 zł ( 55.853 + 10.860 ) – vide obwieszczenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej M.P. nr 10 poz. 103.
Tak więc wysokość odszkodowania dla wdowy po pracowniku, który zginął w wypadku przy pracy jest 4,5 razy mniejsze od świadczenia należnego wdowie ofiary katastrofy, natomiast gdy rodzina składałaby się dwóch osób suma odszkodowania ( 500.000 z) byłaby 7, 5 razy mniejsza
Nie sposób porównywać krzywdy rodzin, jednakże nie wolno inaczej mierzyć tragedii i bólu tych ludzi, którzy utracili osobę najbliższą – męża, żonę, matkę, ojca, brata, czy siostrę.
Z tych przyczyn uważam cytowaną wyżej ocenę adwokata za skandaliczną i obraźliwą, przysparząjącą populistycznego rozgłosu.
Przy okazji pragnę nadmienić, że kiedyś „Rzeczpospolita” wymieniła moje dane osobowe relacjonując rozprawę przed Sądem Najwyższym, w której brałem udział jako pełnomocnik powoda w wygranej przez niego sprawie o waloryzację polisy posagowej. Rozstrzygnięcie S.N. było szeroko omawiane przez media, z cytowaniem mojego imienia i nazwiska. Udzieliłem wywiadu redakcjom TVN 24 oraz Polsat, a także „Ziemi Kaliskiej”. Konsekwencją tych faktów było postępowanie dyscyplinarne o rzekome naruszenie zasad etyki zawodowej wytoczone mi przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Poznaniu, kierowaną od 20 lat przez panią Krystyną Babiak i z jej inspiracji. Postępowanie zostało umorzone po ponad jednorocznym przebiegu. Nadmieniam że moje wypowiedzi miały instruktażowy charakter ( jak dochodzić waloryzacji świadczeń PZU z tytułu ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci - art. 358,1 par.3 k.c.) i nie zawierały pejoratywnych dla przeciwnika procesowego akcentów, aczkolwiek wygrana kwota była kilkadziesiąt razy wyższa, niż proponował Ubezpieczyciel.
A wracając do tematu chciałbym dodać, że wspomniane 250.000 zł jest zaliczką na poczet odszkodowania.
Rodzin ofiar katastrofy mogą dochodzić dalszych świadczeń t.j. :
1) odszkodowania z tytułu pogorszenia się sytuacji życiowej ( art. 446 § 3 k.c. ),
2) zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 446 § 4 k.c.),
3) zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dobra osobistego ( art. 448 k.c.),
4) renta obliczona stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego art. 446 par. 2 k.c.)
Roszczenie o jednorazowe odszkodowanie z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej przysługuje gdy szkoda ma przede wszystkim materialny charakter, natomiast zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę przysługuje z tytułu szkody niematerialnej.
Wysokość świadczeń przyznawanych przez sądy wynosi wg mojego rozeznania oraz wg anonsów prasowych średnio w granicach od 10 tysięcy do 50. tysięcy dla jednej osoby, Oczywiście zdarzają się sprawy, gdy świadczenie przyznawane jest w kwocie 100.000 zł i więcej, ale chodzi tu o nieliczne wyjątki. Imputowanie, że kwota 250.000 zł jest "skandalicznie niska" nie powinno mieć miejsca.
Na zakończenie pragne powiedzieć, że odszkodowanie w kwocie 1 miliona dla każdej osoby nie stanowiłoby świadczenia sprzecznego z zasadami współżycia, rzecz w tym, że na obecnym etapie rozwoju gospodarczego nie stać nas po prostu na wypłatę takich świadczeń.
Ktoś z adwokatów mówił o ubezpieczeniu na 1 mln zł, owszem pasażer miał możliwość takiej asekuracji, ale jest to umowa dobrowolna, wysokość świadczenia zależy od woli stron. Umowy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków zawierane są przez cywilnych przewoźników. Nie wiadomo czy ubezpieczyciele kierowali swoją ofertę także do wojska.
Odpowiedzialność za katastrofę-aspekty prawne
Ochrona najważniejszych funkcjonariuszy Państwa t.,j. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, Prezesa Rady Ministrów, wiceprezesa Rady Ministrów, ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz ministra właściwego do spraw zagranicznych należy do zadań Biura Ochrony Rządu ( art. 2 ust. 1 pkt.1 ustawy z dnia 16 marca 2001 r. t.j. Dz.U. 2004 r. nr 163, poz. 1712 ).
Stosownie do art. 6 ust.1 powyższego aktu Szef BOR podlega ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych.
Natomiast art. 11 ustawy określa najważniejsze zadania BOR, które:
Fakt katastrofa smoleńska dowodzi, że BOR nie wywiązało się z powierzonych mu zadań.
Żenująca była dyskusja w Sejmie, a w szczególności dialog pomiędzy posłem a ministrem. Jednakże sprzeciw budzi stanowisko Premiera naszego Rządu, który powinien zacząć wszelkie komentarze od przyznania faktu że to On jako Szef Rządu i przełożony Ministra Spraw Wewnętrznych, a także Ministra Obrony Narodowej ponosi odpowiedzialność polityczną za tragedię, jaka tak boleśnie dotknęła Naród.
Prezydentowi R.P. nie zapewniono bezpieczeństwa, za ten fakt w pierwszej kolejności odpowiedzialność ponosi Rząd. a nie PiS. czy jak się nawet imputuje- prezes tej partii.
Jednocześnie oświadczam, że nigdy nie rzucałbym w stronę naszego Premiera nikczemnych inwektyw, które niestety miały miejsce w naszym parlamencie, co dowodzi o niedojrzałości nie tylko emocjonalnej, ale i psychicznej niektórych posłów. Premier popełniał błędy za co odpowie swoją dymisją po najbliższych wyborach, ale nigdy celowo nie działał na szkodę Państwa.
2011-01-16 17:41
Nasciturus dziedziczy
W marcu 2010 roku zmarł bezpotomnie mój wujek. W dacie śmierci wujek był wdowcem, nie miał dzieci, a tylko troje rodzeństwa, w tym moją mamę. Moja mama zmarła w 2008 roku, Nie chciałam spadku po wujku, więc w kwietniu 2010 roku złożyłam u notariusza oświadczenie o odrzuceniu spadku. Zgodnie z naszym rodzinnym uzgodnieniem scheda ma być przydzielona siostrze mojej śp mamy, czyli mojej cioci. Na rozprawie w sprawie spadku po wujku sędzia zapytał ciocię, czy ja mam dzieci, mój syn urodził się maju 2010 roku, sędzia powiedział, że w moje miejsce spadek dziedziczy mój syn. Jest to dla mnie niezrozumiałe, ponieważ nie chcę spadku ani dla mnie ani dla mojego syna.
Spadkobierca który nie chce schedy może w terminie 6 miesięcy od dnia, w który dowiedział się o tytule swojego powołania spadek odrzucić ( art. 1015 par. 1 kodeksu cywilnego), oświadczenie w tym przedmiocie powinno być złożone w formie aktu notarialnego albo przed sądem.
Spadkobierczyni złożyła w ustawowym terminie oświadczenie woli w przedmiocie spadku Spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku ( art. 1020 k.c.). Zatem zachodzi fikcja prawna że nie dożyła ona otwarcia spadku, a więc nie może być spadkobiercą (art. 927 par.1 k.c.).
Inaczej jest jednak z dzieckiem spadkobierczyni. Spadkodawca zmarł w marcu 2010 roku, natomiast dziecko urodziło się w w maju tego roku. Nie ulega więc wątpliwości fakt, że syn spadkobierczyni został poczęty przed śmiercią spadkodawcy. Przepis art. 927 par. 2 k.c. stanowi, że dziecko poczęte w chwili otwarcia spadku może być spadkobiercą jeżeli urodzi się żywe. Zatem syn spadkobierczyni może być spadkobiercą . Jest to zasada pochodząca jeszcze z prawa rzymskiego nasciturus pro iam nato habetur . dziecko poczęte, ale jeszcze nie narodzone uważa się za już narodzone.
Rzecz jasna - sąd wyrazi zgodę aby dziecko zostało na pozbawienie spadku tylko wówczas gdy nie będzie to sprzeczne z jego interesem.
Siostrzenica spadkodawcy nie chce jednak aby jej syn był spadkobiercą po wujecznym dziadku. Realizacja tego zamiaru może nastąpić jedynie poprzez wniosek do sądu rodzinnego o wyrażenie zgody na złożenie przez matkę oświadczenia o odrzuceniu spadku w imieniu syna ( art. 101 par.3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Stwierdzenie praw do spadku po zmarłym wujku spadkobierczyni, z wyłączeniem jej syna, może nastąpić dopiero po przedłożeniu prawomocnego postanowienia sądu opiekuńczego.
Upadek na śliskim chodniku-odszkodowania-10 zaleceń
Za zabezpieczenie chodnika przed gołoledzią odpowiadają solidarnie: właściciel nieruchomości przyległej ( art. 6 ust.1 pkt. 4 ustawy z dnia 13.09.1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach( t.j. Dz.U. 2005 r. nr 236, poz. 2008 ) oraz zarządca drogi, którym jest zazwyczaj gmina ( ustawa z dnia 21.03,1985 r. o drogach publicznych( t.j. Dz.U. 2007 r. nr 19, poz. 115).
Jakie czynności powinien wykonać poszkodowany aby uzyskać odszkodowanie z tytułu doznanych w wyniku upadku na śliski chodniku obrażeń.
Wezwać Pogotowie Ratunkowe, poprosić o nazwiska osób udzielających pomocy, zwrócić im uwagę na stan chodnika.
Jeżeli wezwanie Pogotowia nie jest konieczne – udać się do lekarza w przychodni, w wywiadzie podać, że przyczyną był stan chodnika.
Wykonać zdjęcie miejsca wypadku, co nie stanowi problemu, ponieważ wystarczy fotografia wykonana aparatem komórkowym, jeszcze lepiej gdy dokumentację fotograficzną wykonałby profesjonalista. Takowe zdjęcie może wykonać ktoś z rodziny albo z kręgu kolegów, czy znajomych. Jest to bardzo ważny dowód, zdjęcie powinno być wykonane w najkrótszym odstępie czasowym od momentu upadku.
Jeżeli nie ma bezpośrednich świadków upadku poszukać osób, które poświadczą jaki był stan chodnika w czasie zdarzenia. Taki dowód ma również istotne znaczenie w sprawie pozwala bowiem na ustalenie czy roszczenie w ogóle jest słuszne co do zasady.
Zatrzymywać paragony fiskalne wydawane przez aptekę w czasie zakupu leków oraz rachunki za taksówkę, bilety za przejazd. Zapisywać skrupulatnie daty przejazdów do lekarza oraz użyty środek lokomocji.
Złożyć w urzędzie gminy zapytanie do kogo należy dom przy którym położony jest chodnik, na którym nastąpił wypadek, podając że dane osobowe potrzebne są do dochodzenie odszkodowania.
Złożyć w urzędzie gminy ( w większych miastach do zarządu dróg miejskich) pismo zawierające żądanie odszkodowania, podając opis wypadku, załączając dowody jak zdjęcia, zaświadczenie lekarskie, wykaz świadków. Żądanie odszkodowania powinno zawierać określenie wysokości zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 445 par.1 k.c.) , zwrot kosztów leczenia, zwrot utraconych zarobków, zwrot kosztów opieki w okresie choroby ( art. 444 par.1 k.c.). Jeżeli leczenie jest długotrwałe należy podać, że wnosi się o wypłatę zaliczki na poczet odszkodowania, w takich przypadkach zachodzi możliwość dochodzenia renty z tytułu utraconych zarobków, z tytułu zwiększonych potrzeb. abo obu rent jednocześnie ( art. 444 par.2 k.c.).
Po otrzymaniu informacji o osobie właściciela nieruchomości analogiczne roszczenia wysłać do posiadacza posesji.
Jeżeli gmina oraz właściciel nieruchomości posiadają umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej żądanie odszkodowania skierować także przeciwko zakładowi ubezpieczeń na podstawie art. 822 par. 4 kodeksu cywilnego.
Jeżeli sprawa nie zostanie załatwiona w drodze ugody skierować pozew do sądu za pośrednictwem prawnika specjalizującego się w odszkodowaniach.
Jak uniknąć pułapek prawnych III - wieloletnie umowy o pracę
Wypowiedzenie umowy zawartej na czas określony nie wymaga uzasadnienia, takowe dotyczy jedynie umowy nie zawierającej terminu ekspiracji czyli umowy na czas nie określony ( art. 30 § 4 k.p.). Rozwiązanie umowy terminowej nie wymaga uzasadnienia.
Z drugiej strony umowa na czas określony powinna dawać pracownikowi poczucie satbilności stosunku pracy przez odstęp czasowy oznaczony na konkraktcie.
Umowa na czas określony jest stabilna tylko wówczas gdy okres jej trwania nie przekracza 6 miesięcy, czyli rozwiązanie kontraktu w tym okresie za wypowiedzeniem nie jest możliwe. Zakaz ten łatwo ominąć ustalając czas trwania umowy powyżej 6 miesięcy, wówczas strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem ( art. 33 k.p.).
Aby ograniczyć swobodę pracodawców w podejmowaniu czynności zatrudniania pracowników na czas określony ustawodawca wprowadził zasadę, że trzecia z kolei umowa zawarta na czas określony jest równoznaczna w skutkach prawnych z zawarciem umowy na czas nieokreślony ( art. 251 § 1 k.p.).
Kodeks pracy nie zawiera przepisu określającego dopuszczalny okres umowy. Skoro tak to wielu pracodawców zmusza kandydata do pracy do podpisania umowy na czas nawet na 10 lat, ale z zastrzeżeniem dwutygodniowego wypowiedzenia. Sytuacja prawna pracodawcy jest w takiej sytuacji bardzo dla niego wygodna, ponieważ każdego dnia może on umowę o pracę wypowiedzieć nie podając żadnej przyczyny swojej decyzji.
Pracownik powinien zaskarżyć wypowiedzenie i ma realne szanse na wygranie procesu. Czynność pracodawcy może być kwalifikowana przez sąd jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno-gospodarczego przeznaczenia lub zasad współżycia społecznego i na podstawie art. 58 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. uznana za nieważną w części dotyczącej zawarcia umowy na czas określony ( S.N. wyrok 7.09.2005 r. II PK 294.2004).
Przepis art. 33 k.p. nie może stanowić podstawy do przyznania pracodawcy nieskrępowanej możliwości rozwiązania stosunku pracy ( S.N. wyrok z dnia 25 lutego 2009 r.II PK 186/2008).
Zawarcie wieloletniej umowy o pracę na czas określony z klauzulą wcześniejszego jej rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem jest możliwe tylko wówczas gdy wynika to z przepisów prawa pracy albo z charakteru umowy dotyczącej wykonywania zadań w określonym czasie, albo gdy z innych przyczyn nie narusza to usprawiedliwionego i zgodnego interesu obu stron stosunku pracy ( S.N. wyrok z dnia 25 października 2007 r. II PK 49/2007). Taką umową byłaby np.umowa o pracę z aplikantem radcowskim na czas trwania aplikacji radcowskiej, po zakończeniu aplikacji i zdaniu przez pracownika egzaminu radcowskiego dalsze zatrudnienie na dotychczasowym stanowisku nie byłoby możliwe.
Ważną sprawą jest przestrzeganie określonego ustawą terminu do złożenia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę, który wynosi 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę ( art. 264 § 1 k.p.). Opóźnienie przekreśla szansę na wygranie sprawy, sądy są w tym zakresie bardzo rygorystyczne i rzadko dochodzi do przywrócenia uchybionego terminu.