Source: http://paragrafwkieliszku.pl/alkohol-z-dostawa-do-domu-czyli-sprzedaz-przez-internet-raz-jeszcze/
Timestamp: 2020-08-15 13:32:07+00:00
Document Index: 90168672

Matched Legal Cases: ['Art. 9', 'Art. 9', 'art. 17', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 43']

Alkohol z dostawą do domu – czyli sprzedaż przez internet raz jeszcze | Paragraf w kieliszku
Alkohol z dostawą do domu – czyli sprzedaż przez internet raz jeszcze
19/03/2020 paragrafwkieliszku 14 komentarzy
Lata mijają, w przepisach nic się nie zmienia ale legendy miejskie żyją i ewoluują w najlepsze. Popełnione już w tym zakresie publikacje wyczerpały zupełnie temat w mojej ocenie. Problem jest powszechnie znany, orzecznictwo stabilne a ustawodawca nieugięty. Dziś gdy każdy z nas odczuwa skutki kryzysu wywołanego epidemią koronawirusa, które spotęgowane zostały przez specustawę, każdy szuka ratunku dla rozpadających się rynków zbytu. Sam jako producent też, problem ten niewątpliwie odczuję. Dla wielu z Was sprzedaż to kwestia przetrwania w biznesie. Od kilku dni odbyłem sporo rozmów telefonicznych i wymieniłem wiele maili w tym przedmiocie. Różnego rodzaju domysły zatruwają dziś niczym wirus także strony branżowe w społecznościowych portalach. Uprzedzam, że wpis ten Wam nie pomoże w dylematach dzisiejszego dnia, nie rozwiąże Waszych problemów dostarczając na nie prawnicze lekarstwo. Ufam jednak, że pomoże przynajmniej obalić mity i niejasności narosłe wokół tej sprawy i podejmować racjonalne i świadome decyzje, mając na względzie faktyczną sytuację prawną. Oczywiście nie mogę też Was zachęcać do sprzedaży napojów alkoholowych z dostawą, bo jak słusznie się domyślacie, nie jest to faktycznie dopuszczalny sposób obrotu. Każdy podejmuje dziś trudne decyzje w swoim życiu, niekiedy wręcz tragiczne. Ratujcie się zatem sposobami, które odniosą skutki, oceniając i przyjmując świadomie ryzyko.
CZY WOLNO SPRZEDAWAĆ ALKOHOL PRZEZ INTERNET?
To najczęściej przewijające się pytanie, samo w sobie zawiera poważny błąd. Podchodząc bowiem do niego literalnie powinniśmy sobie uświadomić czym jest internet, sprzedaż za pomocą tego medium i jak ma się to do sprzedaży napojów alkoholowych. Internet nie jest miejscem. Jest bytem wirtualnym, elektronicznym a zatem „sprzedaż przez” internet, w swoim ścisłym a nie potocznym rozumieniu, może dotyczyć wyłącznie sprzedaży produktów elektronicznych – czyli takich, które wysłać możemy przez internet także dostarczyć, jak muzyka, telewizja, ebooki, itp. Do czasu (nie wiem czy chcę ich doczekać) gdy inżynierowie opracują sposób przesyłania wina pomiędzy urządzeniami elektronicznymi – sprzedaż napojów alkoholowych przez internet nie będzie tematem naszych rozważań.
Sklep internetowy, zawierający ofertę napojów alkoholowych, umożliwiający na zapoznanie się z naszym asortymentem, złożenie zamówienia a nawet zapłacenie ceny – nie stanowi kłopotu! Sklepy internetowe z napojami alkoholowymi same w sobie są legalne, mogą istnieć, przyjmować zamówienia, zawierać umowy. Głównym problemem nie jest zatem sam internet. Prawdziwym problem z którym musimy się zmierzyć, dotyczy wszystkich, którzy chcą sprzedawać detalicznie napoje alkoholowe z dostawą poza swój punkt sprzedaży. W tej samej sytuacji są zatem sklepy internetowe, różnego rodzaju subskrypcje alkoholu z dostawą do domu, kluby degustacyjne pakietujące zestaw miesiąca, czy sprzedawcy przyjmujący zamówienia na dostawę mailem lub nawet telefonicznie. Niedopuszczalną częścią sprzedaży przez internet nie jest zatem sam sklep ale wieńcząca proces sprzedaży, dostawa do konsumenta.
Zgodnie z lubianą przez wszystkich, ustawą z dnia 26 października 1982 o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, określa jasno – sprzedaż napojów alkoholowych może być dokonywana wyłącznie na podstawie wydanego zezwolenia i zgodnie z jego warunkami.
Sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży może być prowadzona tylko na podstawie
zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), właściwego ze względu na lokalizację punktu sprzedaży […].
Punktami takimi być mogą:
Art. 9(6). ust. 1
sklepy branżowe ze sprzedażą napojów alkoholowych
wydzielone stoiska – w samoobsługowych placówkach handlowych o powierzchni sprzedażowej powyżej 200 m2
Art. 9(6). ust. 2
Producenci określeni w art. 17 ust. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina (Dz. U. z 2019 r. poz. 1534), którzy mogą prowadzić sprzedaż detaliczną win gronowych pochodzących z upraw własnych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży w punkcie sprzedaży, którym jest lokalizacja w miejscu wytworzenia wina uzyskanego z winogron pochodzących z upraw własnych.
Ogólnymi warunkami prowadzenia sprzedaży napojów alkoholowych są natomiast:
art. 18 ust. 7.
zaopatrywanie się w napoje alkoholowe u producentów i przedsiębiorców posiadających odpowiednie zezwolenie na sprzedaż hurtową napojów
w terminach do dnia 1 lutego, 1 czerwca, 1 października każdego roku kalendarzowego objętego zezwoleniem, okazanie przedsiębiorcy zaopatrującemu dany punkt sprzedaży napojów alkoholowych odpowiedniego
dowodu potwierdzającego dokonanie opłaty
posiadanie tytułu prawnego do korzystania z lokalu, stanowiącego punkt sprzedaży
wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie objętym zezwoleniem tylko przez przedsiębiorcę w nim oznaczonego i wyłącznie w miejscu wymienionym w zezwoleniu
zgłaszanie organowi zezwalającemu zmian stanu faktycznego i prawnego, w stosunku do danych zawartych w zezwoleniu, w terminie 14 dni od dnia powstania zmiany
prowadzenie sprzedaży w punkcie sprzedaży spełniającym wymogi określone przez radę gminy
Ustaliliśmy więc, że sprzedaż napojów alkoholowych może się odbywać wyłącznie na podstawie ważnego zezwolenia i tylko w warunkach określonych zezwoleniem oraz przepisami. Inaczej mówiąc sprzedaż alkoholu musi nastąpić w miejscu (punkcie sprzedaży) określonym w zezwoleniu.
Orzecznictwo w tej sprawie od lat jest stabilne i niestety niekorzystne. Sądy podążają konsekwentnie za linią orzeczniczą NSA, którego zdaniem nie ulega wątpliwości, że jeśli rozporządzający skutek umowy sprzedaży następuje poza sklepem dysponującym zezwoleniem na sprzedaż, powoduje, że alkohol niezgodnie z zezwoleniem staje się dostępny w nieograniczonej liczbie miejsc.
Inaczej mówiąc, możemy przyjmować zamówienia przez Internet, warunkiem legalności takiego rozwiązania (w rozumieniu zgodności z warunkami prowadzenia sprzedaży napojów alkoholowych) jest jednak fizyczny odbiór rzeczy w punkcie sprzedaży określonym w zezwoleniu – co wyklucza zgodne z warunkami zezwolenia dostarczenie wina do konsumenta. Budzi to oczywisty sprzeciw. Istnieją też poważne kontrargumenty przeciwko stanowisku przyjętemu przez sądy administracyjne. Nie jest to jednak dobra pora by je wnikliwie omawiać – zwłaszcza gdy głównym argumentem sądów pozostaje celowość ustawy, przypomnę… z 1982 roku.
Języczkiem uwagi wszystkich jest kwestia weryfikacji wieku. Nie zważając na zasadnicze podstawy ograniczenia, o których mowa wyżej, wiele osób uważa, że sprzedaż alkoholu osobie nieletniej jest jedynym problemem sprzedaży z dostawą. Tak, jest potencjalnym obszarem ryzyka a zatem argumentem psującym nam samopoczucie. W pierwszej kolejności mamy jednak do czynienia ze sprawą znacznie większej powagi.
Wszystkim, którzy już negocjują warunki legitymowania klienta odbierającego paczkę na okoliczność weryfikacji wieku, przypomnę – w przepisie jest jasna dyspozycja, zakazująca sprzedaży i podawania napojów alkoholowych osobom nieletnim oraz nietrzeźwym. Nie zapomnijcie więc wyposażyć Waszych kurierów także w alkomat 🙂
Zezwolenie organ zezwalający cofa między innymi w przypadku:
art. 18 ust. 10. pkt. 2
…nieprzestrzegania określonych w ustawie warunków sprzedaży napojów alkoholowych
Co szczególnie doniosłe:
art. 18 ust. 11. pkt. 2
Przedsiębiorca, któremu cofnięto zezwolenie, może wystąpić z wnioskiem o ponowne wydanie zezwolenia nie wcześniej niż po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o jego cofnięciu
Dla jasności w zakresie konsekwencji naruszenia warunków zezwolenia:
art. 43. ust. 1 pkt. 1 i 3
W razie popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 albo 2 można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy, można także orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży lub podawaniu napojów alkoholowych.
Pakiet Antykryzysowy – tarcza z papieru?
Odpowiedzi na wiele dodatkowych pytań, w możliwie esencjonalnej formie, znajdziecie w portalu informacyjnym prawoalkoholowe.pl – te kluczowe z perspektywy trudnych czasów zostaną oznaczone tagiem #epidemia
Jutro po 12, roześlę też specjalny ALERT PRAWNY, w którym napiszę krótko jak minimalizować ryzyko omawianej tu dziś działalności. Zachęcam do jego SUBSKRYPCJI. Jest oczywiście darmowa.
Mam przynajmniej nadzieję, że rząd, który zakpił sobie z nas wczoraj rzekomym pakietem pomocowym, będzie na tyle uprzejmy a przede wszystkim konsekwentny swoim słowom, by przynajmniej na czas kryzysu udawać, że mamy nowoczesne podejście do prawa i brzydzimy się reliktami prawa z czasów stanu wojennego. Świat po tej epidemii nie będzie taki sam. Na naszym podwórku też pora na zmiany o których nikt nie chciał słyszeć. Wyraźne zezwolenie na dostawę napojów alkoholowych powinna być częścią pakietu pomocowego i pozostać normą już na stałe.
Kroniki kryminalne, Przegląd przepisów ecommerce, epidemia, internet, sklep internetowy, sprzedaż przez internet
Previous Article← Pakiet Antykryzysowy – tarcza z papieru?
Next ArticleRządowy pakiet antypomocowy →
To jak to jest, że mimo to wiele sklepów internetowych sprzedaje wina z dostawą ?
A jak to jest, że ludzie piją w miejscach publicznych? Nie wydają paragonów? Obmacują pieczywo bez rękawiczek? 🙂
Przyszła mi do głowy jeszcze taką myśl: co w przypadku, gdyby kupujący wystawił mi pełnomocnictwo do odbioru towaru w jego imieniu? W tym przypadku ja, osoba fizyczna, jako pełnomocnik fizycznie odbieram towar w miejscu sprzedaży od sprzedawcy, czyli firmy (nawet jeśli jestem udziałowcem) i wysyłam już wtedy Panu X jako pan Y, a nie jako firma. A to mam nadzieję nie jest zabronione?
Gdybyśmy sami kupowali imieniem naszych klientów i wysyłali im w ramach prywatnej grzeczności 😉 Niemniej przyjmujemy pewną fikcję, która dla klientów może nie być komfortowa. Żeby było śmieszniej, przepisy o sprzedaży konsumenckiej regulują zasady zwrotu napojów alkoholowych zakupionych poza lokalem przedsiębiorstwa 😛
Maksym Lwow
Można przecież sprzedawać usługę zakupu alkoholu i oddzielnie dostarczenia. Nie jest przecież zakazane robienie zakupów na zlecenie.
Przyjętą w tej chwili praktyką jest „wysyłanie kuriera przez konsumenta”. Wydanie napoju alkoholowego kurierowi (jego sprzedaż) odbywa się wówczas w punkcie sprzedaży wymienionym w zezwoleniu a zatem zgodnie z warunkami zezwolenia. Problemem będzie jednak jeśli podmiot sprzedający i dostarczający będą tożsame. Nie możemy bowiem sprzedać towaru „sami sobie”. Ciężko w takim modelu przyjąć, że do wydania towaru klientowi doszło w sklepie a nie dopiero „u klienta”.
Pisze Pan, że nie możemy sprzedać towaru ,,sami sobie”, ale czy nie jest tak, że w zaistniałej sytuacji tylko wydajemy towar sami sobie (z upoważnieniem od klienta), a sprzedaż odbyła się już dawno temu (w myśl idei, że umowa została zawarta przez internet, ale zgodnie z regulaminem wewnętrznym w punkcie sprzedaży), a my jedynie dostarczamy towar?
Idąc dalej, czy jeżeli jako sprzedający, będę miał podpisaną umowę zlecenie z kierowcą na każdorazowy kurs dostawczy i to on będzie przez klienta uprawnioną osobą do odbioru towaru w jego imieniu z punktu sprzedaży, to nagle wszystko układa się w całość?
W całość układa się wszystko co jesteśmy w stanie obronić przed sądem 🙂 Miejsce sprzedaży konsumenckiej zostało nakreślone w kodeksie cywilnym z możliwością swobody kształtowania stosunku umownego przez strony. Podobnie jasny jest zapis ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która nakreśla warunki sprzedaży napojów alkoholowych przez podmioty posiadające zezwolenie. Internet nie jest zupełnie istotny w całym problemie a jedynie dostawa. Umów za pomocą środków elektronicznych jak sklep internetowy, mail, sms czy też klasycznie listem pocztowym, możemy przyjmować ile chcemy. Przekroczymy warunki naszego zezwolenia dopiero w momencie przedmiotowej dostawy – sprzedaż jest bowiem dozwolona wyłącznie w punkcie sprzedaży. Miejscem sprzedaży konsumenckiej jest natomiast miejsce wydania towaru konsumentowi. Tu oczywiście możemy się umówić, że miejscem wydania będzie nasz punkt sprzedaży a klient sam odbierze towar lub kogoś (choćby i kuriera po ten towar wyśle). Tak trzeba zatem wdrożyć tę fikcję prawną aby efekt ten uzyskać .
Tylko, że w tych przykładach grozi kara jedynie za złapanie na gorącym uczynku a w przypadku wina strona funkcjonuje cały czas. Mi to nie przeszkadza, jestem wielkim zwolennikiem sprzedaży przez internet a weryfikacja wieku może polegać na zapłacie kartą. Ustawa zupełnie niedopasowana do współczesności a politycy udają, że tego nie rozumieją. Osobiście mogę kupić ale za pośrednictwem kuriera już nie. Gdzie tu sens ? Bardzo przydatna taka forma zakupu szczególnie gdy trzeba zostać w domu a pobliskie dla mnie vinoteki w Czechach są teraz tak bardzo odległe. Tak samo jak denerwuje mnie, że nie mogę się napić wina w restauracji do której przyjechałem samochodem. Ale to już inny temat.
W tym przypadku także. Jeśli postępowanie wszczynane jest jedynie na podstawie twierdzenia, że dostarczamy to niczego tak naprawdę na nas nie mają. Sensu nie ma co się doszukiwać w tym wszystkim niestety. Sprzedaż z dostawą jest normą w dzisiejszej gospodarce i niewątpliwie powinno to dotyczyć także alkoholu. W tylu dziedzinach jesteśmy bardzo nowoczesnym społeczeństwem (choćby płatności elektroniczne) a tu taka zaszłość.
Ciekawi mnie jak problem sprzedaży alkoholu przez internet rozwiązało Allegro? Jest tam w kategorii „Supermarket” sekcja „Wina”. Praktycznie każdy, kto ma zezwolenie na alkohol może tam założyć konto i legalnie(?) handlować. W regulaminie allegro nie ma wzmianki o sprzedaży win. Czy analizował Pan ten przypadek?
Nie, nie analizowałem zasadniczo w większym stopniu niż brak zakazu w regulaminie. Zasadniczo jednak allegro i inne portale tego typu nie prowadzą działalności handlowej ani nawet pośredniczej. Umożliwiają jedynie zawieranie umów. Jedynym problemem w sprzedaży tego typu jest sama dostawa a za tę odpowiada sprzedawca. Nie ma tu najmniejszego naruszenia przepisów przez allegro zatem.
A jak wygląda to w przypadku posiadania koncesji cateringowej? Normalnie alkohol podawany jest na przyjęciach/ eventach, obecnie funkcjonuje tylko dostawa posiłków. Przykładowo konsument zamawia zestaw przekąsek i do tego butelkę wina?
Jeśli posiadamy takie zezwolenie i podpiszemy z naszym konsumentem umowę obsługi organizowanego przez niego wydarzenia to nie ma problemu oczywiście 🙂 Naturalnie należy zachować przyzwoitość ale dwuosobowy event to też event 😛