Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/02/biezaca-emerytura-w-sadzie.html
Timestamp: 2019-01-22 04:31:52+00:00
Document Index: 10207813

Matched Legal Cases: ['Art. 28', 'art. 103', 'art. 6', 'art. 2', 'art 103', 'art. 88', 'art 103', 'art 103', 'art 103', 'art. 28', 'art. 103', 'art 103', 'art. 28']

Zawieszenie emerytury: „Bieżąca” emerytura w sądzie
Poniższa informacja jest przeznaczona dla osób, które zaskarżyły omyłkowo, lub zamierzają zaskarżyć do sądu decyzje o wznowieniu emerytury. Osoby, których poniższy tekst nie dotyczy są uprzejmie proszone aby się powstrzymały od jego komentowania .
Ostatnio dostaję dużo listów z których wynika, że emeryt wnosząc skargę
o wznowienie postępowania z 2011 r. omyłkowo zaskarżył również aktualną decyzję
wznawiającą emeryturę po wyroku TK od 22.11.2012 r., zacytuję fragment maila:
„Sąd Okręgowy w ………. wystąpił o uzupełnienie braków formalnych skargi o wznowienie postępowania poprzez złożenie odpisu skargi oraz sprecyzowanie wniosku i wskazanie czy wnoszę o zmianę wyroku i uchylenie decyzji ZUS z dnia 8.12.2011 r. czy też o zmianę wyroku i zmianę decyzji ZUS przez wznowienie wypłaty emerytury. Obecnie ZUS wznowił wypłatę emerytury od dnia 22 listopada 2012 r. i jednocześnie poinformował, że decyzję z dnia 8.12.2011 r.( zawieszająca wypłatę)
uchyla w części, w jakiej dotyczy zawieszenia wypłaty emerytury od dnia 22.11.2012 r. „
Wiele osób pyta też czy mają skarżyć do sądu aktualnie wydane decyzje wznawiające emerytury, bowiem ZUS pisze w nich, że zmienia swoją, wydaną w 2011 roku decyzję zawieszającą emeryturę, ale tylko w tej części, która dotyczy wznowienia wypłaty od 22.11.2012 r. W decyzji takiej jest pouczenie o tym, że jeśli się z nią nie zgadzamy albo uważamy że narusza prawo, to możemy się od niej odwołać do sądu okręgowego w terminie
1-go miesiąca.
Aktualnych decyzji nie skarżymy do sądów, bowiem są one dla nas korzystne i ich
uchylenie przez sąd pozbawiłoby nas bieżącej emerytury i wywołało konieczność ponownego składania wniosku do ZUS o wypłatę świadczenia.
Uchylenie aktualnej decyzji przez sąd nie spowoduje nakazania ZUS-owi wypłaty zaległych świadczeń, jak niektóre koleżanki i koledzy uważają . Aby ZUS musiał wypłacić zaległe musiałaby być uchylona decyzja zawieszająca z 2011 r., nie ta aktualna, a droga do uchylenia decyzji zawieszającej z 2011 r. jest prawnie dla sądu zamknięta z uwagi na to, że wszystkie terminy upłynęły.
Obecnie sąd może uchylić tylko to, co dotyczy aktualnej sytuacji, robiąc to sąd nakazałby ZUS-owi wstrzymanie wypłaty bieżących świadczeń, (sąd nie może niczego orzekać w sprawie tamtej zawieszającej decyzji) a po za tym sąd tego nie zrobi bo nie ma podstaw prawnych do uchylenia decyzji ZUS wznawiającej emeryturę na bieżąco.
Sąd taką skargę oddali, a jeśli przy okazji będzie nieprzychylny nam pełnomocnik ZUS i wystąpi do sądu o koszty zastępstwa procesowego, to sąd mu je przyzna i zapłacimy 120 zł albo 240 zł niepotrzebnie. Jeśli ktoś ma w tej sprawie jeszcze jakieś pytania lub czegoś nie rozumie, proszę do mnie pisać na adres mailowy.
Autor: Zyzka o 10:35:00
Krzysztof 4 lutego 2013 13:33
Tu jest błąd zamiast : "uchylenie decyzji ZUS z dnia 8.12.2011 r." powinni być : "uchylenie decyzji ZUS z dnia 8.12.2012 r."
Panie Krzysztofie,może podpowie nam Pan jak bronić się w SA,w którym ma być wznowiona sprawa na podstawie zaskarżenia wyroku,w związku z wyrokiem TK, jeśli chodzi o osoby, które prawo do emerytury nabyły przed 2009r.,a świadczenie zaczęły pobierać w 2009r. nie zwalniając się z pracy.Ponieważ widzę,że sądy orzekają na niekorzyść tych osób. Np. SA w Łodzi - sygn.akt III AUa 794/12 z dn. 20.12.2012. w uzasadnieniu oddalającym sprawę stwierdził m.in.,że wyrok TK tej osoby nie dotyczy,bo prawo do emerytury uzyskała w 2008r. /choć świadczenie zaczęła pobierać w 2009,bez zwolnienia z pracy/. Pozdrawiam .Iga.
Krzysztof 4 lutego 2013 18:57
Pisałem to już wielokrotnie. Na głupotę (sądu) nie ma lekarstwa, a zwłaszcza sądu apelacyjnego w Łodzi. Jedyna obrona może polegać po pierwsze na wysłaniu do sądu pisma procesowego z załączoną decyzją wznawiającą wypłaty od 22 listopada 2012 r. ograniczającego roszczenie tylko do wypłaty zaległych. Proszę pamiętać, że sprawa przed sądem apelacyjnym dotyczy żądania uchylenia decyzji zawieszającej z 2011 r, i żądania wypłaty emerytury od 1.10.2011 r. Piszemy, że ZUS uwzględnił nasze żądania w części dotyczącej uchylenia tamtej decyzji, a więc uznał nasz pozew co do zasady, natomiast ZUS nie chce wypłacić zaległych czyli spełnić drugiego żądania więc ograniczamy nasze roszczenia tylko do zwrotu zaległych i to wnosimy do sądu. Sąd jest związany zakresem naszej skargi i nie może po za nią wychodzić w orzeczeniu, jak ograniczymy roszczenie tylko do zaległych to sąd nie ma możliwości rozstrzygać czy jesteśmy sprzed 2009 czy po, a zresztą ZUS już uznał, że wyrok TK nas dotyczy i emeryturę wznowił.
Ale to sposób tylko dla pracujących z decyzją o wznowieniu.
Osoby już nie pracujące powinny sobie ściągnąć z Internetu ze strony Gazety Prawnej dzisiejszy wywiad z prezesem ZUS, w którym mówi on, komu ZUS wznawia emerytury i domagać się, aby sąd potraktował nas tak, jak osoby które miały pierwsze naliczenie w tym samym roku co my, są traktowane przez ZUS.
Należy to sobie wydrukować i ewentualnie dołączyć do pisma procesowego ,które można do sądu wysłać albo wręczyć sądowi na rozprawie po wygłoszeniu tego ustnie.
A co zrobi nieprzewidywalny sąd - tylko on wie
Iwona 4 lutego 2013 21:46
Panie Krzysztofie proszę mi podpowiedzieć, czy przed Sądem Okręgowym na rozprawie o wznowienie wypłaty zaległych swiadczeń można tak samo postępować jak Pan wyżej napisał.Mam identyczna sytuację tylko,że w SO.Wprawdzie nie mam jeszcze terminu, ale myślę,że niebawem wyznaczą .Wniosek złozyłam 29 grudnia 2012r.Pozdrawiam.Iwona
Krzysztof 4 lutego 2013 22:44
Można dokładnie tak samo Pani Iwono, tyle że po ewentualnej wygranej przez Panią ZUS na pewno złoży apelację do SA
Bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jestem osobą nadal pracującą, wobec tego muszę jakoś "zmusić" ZUS do wydania decyzji o wznowieniu wypłaty,ponieważ sprawę mam w SA we Wrocławiu 21.02.2013. Wrocław też już parę spraw orzekł na naszą niekorzyść.Pozdrawiam.Iga.
Jagoda 4 lutego 2013 20:02
Pan Prezes ZUS wypowiada się w GP
Pan Prezes ZUS odpowiada na pytania w GP
Pytanie dziennikarza ......"A czy ZUS wypłaci zaległe emerytury tym osobom?"
Odpowiedź "Trybunał Konstytucyjny – zarówno w sentencji wyroku, jak i w jego uzasadnieniu – nie wskazał innej daty, od której przepis utracił moc prawną. Zatem przepis ten przestał obowiązywać dopiero od 22 listopada 2012 r."
Jagoda 4 lutego 2013 20:05
http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/677790,prezes_zus_emerytury_beda_takie_jakie_zaplacilismy_skladki.html - link do artykułu
Jak bubel ,niezgodny z Konstytucją może mieć moc prawną w i obowiązywać w jakimkolwiek czasie? To już tylko może zrozumieć tylko pan prezes ZUS i jemu podobni.Iga.
Xenefont o/Olsztyn 4 lutego 2013 20:36
Iguniu...Tak Prezes mówił,ale będzie też mówił inaczej...baranim głosem.Hej,pozdrawiam
Anonimowy 4 lutego 2013 21:49
Artykuł z GP - wywiad z prezesem ZUS
Sandra 5 lutego 2013 07:52
A czy na deficyf budżetowy nie wpływa jednoczesna praca i pobieranie emerytury przez osoby, które się zwolniły na 1 dzień z pracy. Przecież gdyby każdy z nas "zawieszonych" miał możliwość zwolnienia się na 1 dzień i pobierania emerytury to rozumiem że wtedy nie miałoby to wpływu na deficyt budżetowy? Nie mówiłoby sie o tym. Dlatego takie wnioski w sprawie deficytu budżetowego z powodu wyroku TK są kompletnie nietrafione. Pora wymyślić inny powód.A może by tak zmniejszyć liczbę posłów w parlamencie? Wtedy byłyby napewno oszczedności.A może ukrócić bizancjum na wysokich szczeblach a w końcu zacząć dobrze gospodarować.
Sandra 5 lutego 2013 07:54
Przepraszam, nie doczytałam żeby nie komentować tego wątku.
jeżeli mądry ZUS twierdzi, że od daty wydania wyroku TK zostały nam wznowione emerytury to po jakiego ....( nerwy mnie ponosza ) ten TK trzymał rok czasu sprawę!!! Niech TK nam teraz wypłaci za ten rok emerytury - BO JEDNAK DECYZJA NIE BYŁA ZGODNA Z KONSTYTUCJĄ!!! Ot w tym ZUsie to oracują.....!!!!!
Krzysztof 5 lutego 2013 08:31
Przepraszam, ale wpis na poziomie Jasia z piaskownicy.
Żaden sąd , a Trybunał jest sądem konstytucyjnym, nie rozpatruje sprawy przed jej zdarzeniem się tylko w bliższym lub dalszym czasie po tym zdarzeniu stosując się do obowiązującego go prawa, w tym wypadku ustawy o TK. Trybunał rozpatrzył sprawę w ciągu 8 miesięcy,co nie może być uznawane za postępowanie przewlekłe w każdym sądzie, nie tylko w TK. Po wpłynięciu skargi, pod koniec stycznia 2012, Trybunał musiał wystąpić do Sejmu i prokuratora Generalnego o przedstawienie stanowisk bo tak wymaga ustawa.
na odpowiedź Sejm i Prokurator Generalny mieli 3 miesiące, bo tak stanowi ustawa. W ciągu następnych 3 miesięcy każdy z wyznaczonych sędziów musiał wypracować swoje stanowisko i w lipcu Trybunał wyznaczył posiedzenie, w TK jest bardzo dużo spraw, to był i tak ekspresowy termin.
Na posiedzenie w lipcu nie stawił się przedstawiciel wnioskodawców, sen Paszkowski (choroba), bez jego obecności nie można było prowadzić sprawy, bo tak stanowi ustawa. Następny termin był we wrześniu, wszyscy byli, ale podczas swoich wystąpień sen Paszkowski i mec Cichoń powołali się na niezgodność badanych przepisów z jeszcze innymi niż zawarte we wniosku przepisami unijnymi, co TK potraktował jako rozszerzenie wniosku (zawsze możliwe na rozprawie). Dlatego TK odroczył wtedy sprawę bezterminowo (bo nie miał w najbliższej perspektywie czasowe wolnego terminu. Po za tym zobowiązał wnioskodawców do sprecyzowania rozszerzenia na piśmie i wszyscy wnioskodawcy (31 senatorów)musieli się pod tym podpisać. Po za tym znowu Sejm i Prokurator musieli się do tego odnieść na piśmie. Ponadto Trybunał zażądał dodatkowych wyjaśnień od ZUS i Ministerstwa Pracy i zobowiązał ich przedstawicieli do uczestnictwa w kolejnej rozprawie, którą zresztą wyznaczył bardzo szybko co 13 listopada i już na tym trzecim posiedzeniu został wydany wyrok. Jak na postępowanie przed TK było to bardzo szybko niecałe 9 miesięcy.
Więc jak się nie ma pojęcia o czym się pisze yo lepiej nie pisać wcale. Zamiast się cieszyć, że w ogóle jest szansa na odzyskanie zaległych świadczeń a bieżące już są w większości powznawiane. tacy jak anonimowy z 23:20 krzyczą na blogu (duże litery to krzyk),"dawajcie moje pieniądze, mnie się należy i to już". A trzeba pamiętać że wygraliśmy o włos, wyrok zapadł głosami 3:2, a przed jego ogłoszeniem przewodniczący Trybunału wnioskował o to, by sprawa została odroczona i rozpatrzona przez Trybunał w pełnym składzie ( wtedy na pewno byśmy przegrali, na co przykładem jest orzeczenie w sprawie waloryzacji kwotowej.Więc prośba na przyszłość , blog nie jest miejscem do wyładowywania swoich frustracji.
Anonimowy 5 lutego 2013 10:42
Do Anonimowego z 23.20
"ZWŁOKA JEST NAJBARDZIEJ ZABÓJCZĄ FORMĄ ODMOWY" Tak brzmi Prawo Zwłoki, sformułowane przez C.Northcote Parkinsona w latach 60-tych ubiegłego wieku /TUTAJ/.Polski Trybunał Konstytucyjny przyswoił sobie dobrze tę mądrość i spróbował zastosować ją podczas rozpatrywania sprawy zawieszania emerytur. "
http://niepoprawni.pl/blog/6206/tk-o-zawieszaniu-emerytur-czyli-prawo-zwloki
Krzysztof 5 lutego 2013 15:26
Anonimowy z 5 lutego 2013 10:42
I co ma wynikać z Twojego wpisu?
bo wg mnie nie wynika nic, po co to piszesz?
Anonimowy 4 lutego 2013 23:54
Panie Krzysztofie ale ma Pan ,końskie,zdrowie !Pozdrawiam XXX
Grażka 5 lutego 2013 18:19
Od czasu kiedy czytam wpisy na blogu, podziwiam cierpliwość i pomocne serce Pana Krzysztofa. Gdybym miała świadomość o sile ludzi w tej batali zawieszonych z pewnością odwołałabym się od zawiszonej emerytury w 2011 r. Wtedy uważałam, że będzie to walka z wiatrakami.Tymczasem Panie Krzysztofie wielkie dzięki. Z wyrazami szacunku.
Anonimowy 5 lutego 2013 08:08
panie Krzysztofie mam pytanie -mam wyznaczony termin sprawy w SO w wznowienie .Do ZUS wysłałam dwa pisma o wznowienie. wypłaty bieżących i zaległych-dostałam ich zwrot z pismem;;ODMOWA''.W dniu 29,01,2013-mam wznowioną wypłatę bieżących bez żadnej decyzji.Do sądu napisałam o zawężenie wniosku o wypłatę zaległych.Emerytura przyznana 2010r.Jestem rocznik 1953.Czy mam prosić. ZUS o wydanie mi decyzji o wznowieniu wypłaty
Krzysztof 5 lutego 2013 08:35
Tak i ponaglać, żeby na sprawę do sądu iść już z tą decyzją
Czy do tego pisma o zawężenie roszczeń dołączyć decyzję ZUS czy nie potrzeba
Obowiązkowo dołączyć
Anonimowy 5 lutego 2013 09:57
Radzę wszystkim zawieszonym przeczytać w dzisiejszej Gazecie Wyborczej art. na str.17 ZUS płaci za błędy... Kolejne ŚWIATEŁKO. Wyjaśnienia dla nas dobre. Nocny marek
Bardzo pozytywny artykuł, wręcz ustawodawcy zostali zmasakrowani przez wypowiadającego się specjalistę, prawnika. Kolejny głos, że powinni zwrócić zaległe.
Ewo przeczytaj odpowiedź Pana Krzysztofa na Twoje pytanie z 4.02. godz.18.57.Pozdrawiam .Iga./Jednocześnie przepraszam,że wciągnęłam się w dyskusję na tym poście nie na temat, odnośnie wypowiedzi prez.ZUS/
Czytałam artykuł w GW. Wypowiedź Pana Przemysława Hinca w zakresie naszych zaległych: cyt."Zachowanie ministra pracy jest trudne do zrozumienia przez osoby,którym bezprawnie zawieszono wypłatę należnych emerytur.Dziwi to zwłaszcza dlatego., że wcześniej już na etapie projektu wnoszonego do Sejmu wątpliwości zgłaszali eksperci.Zatem minister pracy musiał mieć świadomość, że jeżeli TK uzna przepis za niekonstytucyjny, to będzie zobowiązany do zwrotu należnych świadczeń.Trzeba zwrócić uwagę na to ,że przepis ten nie stał się niezgodny z konstytucją dopiero z chwilą ogłoszenia wyroku przez TK, ale był taki już od chwili jego uchwalenia.A skoro tak to zawieszenie emerytur było niezgodne z prawem i emerytom należy się ich zwrot i to nie od dnia złożenia wniosku ale od chwili, od której mieli do niej prawo. Gdyby resort pracy nie przyczynił się do stworzenia bubla prawnego to teraz nie miałby problemu ze zwrotami niewypłaconych emerytur" itd......... warto przeczytać!!!!!!!!!! Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 5 lutego 2013 11:31
Jeszcze jedno GW wspomina o blogu.Wiga
Ja czytałam w wersji papierowej.Wiga
Anonimowy 5 lutego 2013 13:51
A może Pan Krzysztof zredaguje coś dla tych co przeszli na emerytury i walczą tylko o zaległe? Jak wynika z wpisów jest też ich wielu.
Przyłączam się do prośby jw pozdrawiam
Anonimowy 5 lutego 2013 14:14
ja też jestem taką osobą, która w sierpniu 2012 przeszła na emeryturę bo osiągnęłam wiek emerytlany. Walczę o zaległą wstrzymaną emeryturę. Panie Krzysztofie - przecież jest to taka sama sytuacja jak osób które nadal pracują. Z tą róznicą ,że emeryci w mojej sytuacji walczą tylko o zaległe. Prosze o odpowiedź
Zanim odpowie Krzysztof odpowiem ja . /ponieważ jestem w tej samej sytuacji,tylko o 2 miesiące dłużej pracowałam/ Jestem dobrej myśli co do zaległych, w najgorszym przypadku pójdziemy do sądu.Nie pytam czy jest Pani przed , czy po2009, bo to obecnie, kiedy nie ma ostatecznej decyzji ZUS pozostaje bez znaczenia. Czekajmy ,przynajmniej do następnego tygodnia. W sytuacji niekorzystnych decyzji złożymy pozew zbiorowy.B Proszę jednak przeczytać artykuł w dzisiejszej Gazecie WYB.s 17
Dzięki za odpowiedź. Tez tak uważam poprostu trzeba czekać. Jestem sprzed 8.01.2009. Wyliczono mi emerytyre 12.2008, natomiast z wnioskiem o wypłatę wystapiłam , w marcu 2009
bardzo prosze o definicję -kto jest przed a kto po. czy liczy się data złożenia wniosku? aga
Anonimowy 5 lutego 2013 15:14
Pani Barbaro ja jestem też w takiej samej sytuacji. Może Pan Krzysztof nam wyjasni nasze watpliwości. Jest mnóstwo osób które przeszly już na emeryture ustawową.
Krzysztof 5 lutego 2013 15:45
Do tych co przeszli na emeryturę 1.10.2011 - 22.11.2012
Poprosiłem Adminkę żeby założyła dla Was stronę, będzie na górze po prawej tam gdzie obecnie jest napis STRONA3
tam bee zaglądał i odpowiadał na Wasze pytania
Dzięki Panie Krzysztofie :)
Czy jakiś ZUS wypłacił komuś emerytury zaległe? Może pani Sandra będzie pierwszą,bo o ile pamiętam jej wyrok SN był jednym z pierwszych? Pozdrawiam.Zofia.
Po 2-tygodniowej utarczce z ZUS-em 4.02 odebrałam wreszcie decyzję o wznowieniu emerytury(osobiście)Moja pani aprobant to nie miała mojej teczki(rzekomo była w sądzie),to program naliczający emeryturę nie działał.Tak jak radził Pan Krzysztof,byłam tak zdeterminowana w nękaniu i odniosłam niewielkie,ale zwycięstwo.W moim przypadku decyzja jest niezbędna,gdyż jutro mam sprawę w SO.Pozdrawiam.Bożena z Białegostoku.
Anonimowy 5 lutego 2013 22:46
Tak wypłacił ZUS W Poznaniu ale po wyroku SA. ZUS wznowił także wypłaty na biżąco. Pisałam o wygranej sprawie w listopadzie ub. i o wypłacie w połowie stycznia br.
Serdeczne pozdrowienia i gorące podziękowania przesyłam dla Pani Adminki, Pana Krzysztofa, Pana Mariana i wszystkich pomagających sobie na tym blogu, który bardzo wspierał mnie i wszystkich walczących o swoje nabyte prawa. Pozdrawiam i życzę każdemu z osobna korzystnego i szybkiego finału. Magda z Poznania.
Anonimowy 5 lutego 2013 23:09
Na początek szczere gratulacje ! Cieszę sie razem z Panią , tak , jak z każdym z "zawieszonym" , któremu uda się pomyślnie "odwiesić".Każdy taki wyrok to więcej państwa prawa w naszym państwie.Proszę o informację , czy zus pisał wniosek o wydanie odpisu wyroku z uzasadnieniem (w ciągu 7 dni po rozprawie )? Wnioskując po datach , zus nie wniósł w Pani przypadku skargi kasacyjnej , a termin do złożenia takiej skargi już minął ? Czy dobrze myślę? Proszę o informacje , bo bliska osoba jest w podobnej sytuacji.
Anonimowy 6 lutego 2013 00:04
Raz zdarzyło mi się w życiu stracić wiarę w państwo prawa w sprawie rodzinnej ale było to dawno i w sumie po długiej walce zakończyło się wygraną.
Tak więc od poczatku byłam pełna wątpliwości co do finału naszej sprawy zawieszonych ale z dużą dozą wiary i okazało się że odnisłam wielkie zwycięstwo.
Na sprawie w SA była przedstawicielka ZUS i oczywiście wnioskowała o oddalenie. To nie ZUS tylko ja ( tak na zapas) złożyłam wniosek o odpis wyroku z uzasadnieniem. Sama sprawa w SA była krótka, konkretna i rzeczowa - ja powiedziałam tylko że podtrzymuję apelację a ZUS tylko, że wnosi o oddalenie po czym zaraz zapadł wyrok. Po wyjściu ze sali sądowej przedstawicielka ZUS powiedziała do mnie, że muszę ok. 3 tygodni poczekać zanim dostanę spłatę. Trwało to jednak 2 miesiące. Kasacji ZUS nie składał a sprawa jest zakończona i już zrealizowana. Pozdrawiam Magda z Poznania
Anonimowy 6 lutego 2013 02:05
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Rzeczywiście , to co w kraju o sprawnej administracji i sądownictwie byłoby zwykłą sprawą , u nas jest wielkim zwycięstwem odniesionym po walce ,niemal jak na wojnie. Wiem , że jest to prawdziwie wielkie zwycięstwo i na pewno odczuwa Pani wielką satysfakcję. Życzę Pani , żeby mogła się Pani , teraz już spokojnie , długo cieszyć tym zwycięstwem i aby było ono startem w trzecią młodość - godne i spokojne życie.
Anonimowy 6 lutego 2013 02:08
A jeszcze pozwolę sobie dopytać: Czy zus , niezależnie od Pani , wystąpił o wydanie wyroku z uzasadnieniem , pomimo , że nie składał skargi kasacyjnej?
Anonimowy 6 lutego 2013 07:41
Jesli wyplacaja zalegle emerytury ,jest dobrze ,takze dzieje sie "dobrze" w MPiPS ,wyplacili sobie najwyzsze premie.Tak podawaly wczoraj media.Rzad sie sam wyzywi ,tak trzymac.
Anonimowy 6 lutego 2013 08:35
Czy ktoś już miał sprawę o zaległą emeryturę warz z odsetkami w Sadzie w Lublinie??????????
SA w Lublinie wydał pozytywny wyrok w sprawie , lecz odsetki pominął milczeniem( pomimo iz wniosek zawierał tę kwestię ) Ewa
Kiedy był wyrok?
Anonimowy 6 lutego 2013 11:28
24.I.2013 Ewa
Też prosimy o sygnaturę sprawy
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 08:41
Bardzo bym prosił o wyjaśnienie mojej sytuacji:
W grudniu 2008 skorzystałem z przepisów o wcześniejszej emeryturze i mam decyzję. ZUS nie zawiesił mi jej, bo nie pobrałem żadnego świadczenia. W grudniu 2012 skończyłem 65 lat i w związku z tym nabyłem prawa do emerytury powszechnej.
Moje pytanie: czy ZUS powinien mi z urzędu wypłacić emeryturę powszechną, czy muszę złożyć wniosek. Byłem w ZUS-się (Radom) i Pani powiedziała, że jeżeli chcę pobierać świadczenie i pracować, to muszę się zwolnić na 1 dzień i potem zatrudnić. Ale przecież tego wymogu już nie ma! Jestem skołowany.
Serdecznie pozdrawiam - Grzegorz
Jak rozumiem, w styczniu 2009 r. nie rozpoczął Pan pobierania wcześniejszej emerytury z uwagi na wysokość wynagrodzenia i taki stan (wysokość wynagrodzenia) trwał do grudnia 2012 r. Od 1.01.2011 r.,by otrzymywać emeryturę należy rozwiązać umowę o pracę. Od Pana i pracodawcy zależy czy zwiążecie się kolejną umową.
Wydaje mi się, że ZUS ma rację.
Może Pan Krzysztof mnie poprawi.
Czy dostarczył Pan do Zus-u zaświadczenie ,że pracuje Pan od..nadal i Rp - 7 za dany rok? Wydaje mi sie ,że emerytura jest na wniosek , bo we wszystkich decyzjach jest na wniosek z dnia...przyznaje się
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 12:02
do M 11.26
Dlaczego ode mnie żąda się rozwiązania umowy o pracę, a od koleżanki (wcześniejsza emerytura 10.2008, pobierała świadczenie, zawieszona i w 11.2012 odwieszona, pracuje nadal i pobiera świadczenie) - nie. Nie rozumiem.
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 12:04
do Anonimowy 11.36
Jeszcze nie dostarczyłem Rp7. Zamierzam to zrobić i złożyć za lata 2008-2012 wraz z wnioskiem o przeliczenie.
Anonimowy 6 lutego 2013 12:06
Do Grzegorza,
Niestety chcąc pobierać emeryturę (wcześniejszą czy też powszechną) musi Pan zwolnić się z pracy, choćby na 1 dzień. W Pana przypadku możliwe jest także wystąpienie o naliczenie emerytury wg nowych zasad (może będzie wyższa).
Gdyby Pan wystąpił po 8 stycznia 2009 o wypłatę emerytury, ale nie byłaby ona wypłacana ze względu na zbyt wysokie zarobki, to wtedy miałby Pan prawo pobierać ją teraz bez zwalniania się z pracy...tak myślę.
Dlaczego nie pobierał Pan wcześniejszej emerytury od stycznia 2009 r. do końca września 2011 r. Czy w ogóle w tym okresie występował Pan o wypłacanie emerytury ?
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 12:26
Niestety - nie zrobiłem tego. A szkoda.
Krzysztof 6 lutego 2013 12:29
NIE PISAĆ BZDUR GRZEGORZOWI, kochani poszaleliście???
Panie Grzesiu.
1. Jeśli miał Pan naliczoną emeryturę wcześniejszą w 2008 roku to jest Pan jak najbardziej beneficjentem wyroku Trybunału.
2. Pan jest rocznik 1947 i Pan nie może mieć emerytury powszechnej, bo w Pana przypadku nie naliczano kapitału początkowego i Pan go po prostu nie ma, więc nie ma po co składać wniosku o emeryturę powszechną czyli emeryturę obliczaną wg nowych zasad.
3. Musi Pan udać się osobiście do ZUS z zaświadczeniem z zakładu pracy, że pracuje Pan nadal od tego 2008 roku czyli od daty tamtej decyzji. Zaświadczenie z pracy musi ponadto zawierać wyszczególnienie wszystkich zwolnień lekarskich w tym okresie i urlopów bezpłatnych.
Ponadto kadry niech Panu wystawią RP-7 za ten okres od tamtej decyzji. W ZUS składa Pan osobiście dwa wnioski, jeden o przeliczenie emerytury z uwzględnieniem stażu pracy i drugi o podjecie wypłaty emerytury z uwagi na osiągniecie powszechnego wieku emerytalnego (65 lat i nie mylić tego z emeryturą powszechną)
Jeśli ma Pan jeszcze jakieś pytania proszę napisać do mnie maila, ja odpisze i podam Panu numer telefonu. I nie słuchać podpowiedzi które w Pana przypadku nie mają zastosowania. No i oczywiście nie musi się Pan absolutnie zwalniać z pracy
Ps. Pani w ZUS pewnie nie powiedział Pan że Pan jest rocznik 1947 a i ona może była niedoszkolona w przepisach
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 12:31
Nie występowałem, bo i tak wiedziałem, że mi nie będą wypłacać ze względu na wysokie zarobki. Nie przypuszczałem, że to na dzisiejszy dzień "zaowocuje" tym, że będę musiał się zwolnić z pracy.
Dziękuję za odpowiedzi. Szkoda, że niepomyślne. A może Pani/Pan M się myli???
Myślę , że może p. Krzysztof odpowie , czy na pewno musi się Pan zwolnić na 1 dzień , żeby pobierać emeryturę. Jeżeli rzeczywiście będzie się Pan musiał zwolnić na 1 dzień , żeby pobierać emeryturę , to może Pan podziękować tylko tym , którzy co chwilkę zmieniają przepisy , obowiązujące emerytów. Gdyby Pan do dnia 31.12. 2010r. wystąpił o wypłatę emerytury do zus , to chociażby zus Panu wtedy nie wypłacił , bo miał Pan za wysokie zarobki , ale teraz miałby Pan prawo do pobierania emerytury bez zwalniania się na 1 dzień.Od dnia 1.01.2011 przepisy się zmieniły , i jeżeli teraz występuje Pan o wypłatę emerytury , a wcześniej Pan nie występował , to musi się Pan zwolnić na 1 dzień. Za to wszystko może Pan podziękować tylko i wyłącznie tym , którzy zmieniają co chwile przepisy. Ale tez musi się Pan tymi przepisami na bieżąco interesować , żeby z nich skorzystać wtedy , kiedy są dla Pana dobre. Może się powtórzyć taka sytuacja , że znowu nie trzeba będzie się zwalniać z pracy , żeby pobierać emeryturę , choć pewnie nie prędko. Zaznaczam , że nie jestem pewny na 100% tego , co napisałem - pan Krzysztof się lepiej orientuje i na pewno zechce Panu odpowiedzieć.
życzę Grzegorzowi, aby Pan miał rację. Obawiam się jednak, że jeśli ktoś nie wystąpił o wypłacanie em. po 8.1. 2009, a przed 1.1.2011, to dziś musi się zwolnić.
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 12:40
Bardzo Panu dziękuję za odpowiedź. Już poprosiłem rachubę, aby wystawiła mi Rp7 za lata 2008-2012. Poproszę też kadry o zaświadczenia o zatrudnieniu, skompletuję wszystkie dokumenty i udam się do ZUS. Oczywiście z dwoma wnioskami.
Jest Pan tu "łagodzącym balsamem" dla wszystkich, którzy tu zaglądają.
Oczywiście, jeżeli będę miał dodatkowe pytania-napiszę.
Panie Grzegorzu i Panie Krzysztofie !
Cieszę się, że nie miałem racji.
Panie Krzysztofie, przecież TK pisał "...i skutecznie je zrealizował..."
Czy występując o emeryturę po raz pierwszy (przed 2011 r), po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, przyznana emerytura jest "powszechną".
ignorantka emerytalna
Anonimowy 6 lutego 2013 13:03
P. Krzysztofie, ma Pan b.zdolnych uczniow, juz jacy madrzy po pierwszym etapie, co bedzie gdy otrzymaja zalegle? , a jak jeszcze odsetki?! - wysadza Pana z siodla. k i ch.
"Czy czegoś istotnego się dosukałem..'?
Otórz, jeżeli w grudniu 2008 r. ZUS wydał Panu decyzję o wysokości świadczenia emerytalnego i zawiesił jego wypłatę ze względu na wysokość osiąganych dochodów i to zawieszenie trwało cały czas - to należy domniemywać, że pod rządami noweli ustawy o FUZ, gdy byliśmy wszyscy postawieni pod ścianą "emerytura albo etet", wybrał Pan etat, podpadałby Pan zatem pod wyrok TK. Nie mógł Pan (a pewnie chciał) skutecznie zrealizować świadczenia emerytalnego (w okresie od 8.01.2009 r. do 1.10.2011 r.) gdyż osiągał Pan w tym czasie za wysokie dochody.
Panie Krzysztofie, gdzie tkwi błąd w tym wywodzie ?
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 13:16
Ale ja (pisałem 12:31), że w ogóle nie składałem wniosku o wypłatę, bo i tak wiedziałem, że mi nie będą wypłacać ze względu na wysokie zarobki. Chyba tu przegapiłem sprawę.
Będąc na Pana miejscu, gdyby mi ZUS jednak odmówił wypłacenia świadczenia bez zwalniania się u dotychczasowego pracodawcy - złożyłbym odwołanie do SO.
Wydaje się istotna okoliczność, czy w decyzji z 2008 r. jest zapis: "Wypłata emerytury podlega zawieszeniu , gdyż ........".
Leży przede mną decyzja mojej żony z takim właśnie zapisem, decyzja z dnia 28.04.2004 r.
Myślę, że to co stwierdził TK "...i skutecznie je zrealizował..." w przypadku p. Grzegorza oznaczać może konieczność złożenia między 8.1.2009 - 31.12.2010 (albo 30.9.2011) wniosku o wypłatę (której zresztą by nie było z powodu zbyt wysokich zarobków).
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 13:34
Cytuję z decyzji:
"Wypłata emerytury podlega zawieszeniu,gdyż Pan(i) kontynuuje zatrudnienie. W celu podjęcia wypłaty emerytury należy przedłożyć w oddziale ZUS świadectwo pracy lub zaświadczenie potwierdzające fakt rozwiązania stosunku pracy z każdym pracodawcą, na rzecz którego praca ta była wykonywana bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury"
Tak mam napisane.
Anonimowy 6 lutego 2013 13:34
Czy nie lepiej by było dla Pana Grzegorza (sam musi przeliczyć to, co dostał 2008 to co by miał 2012 a od III 2013- nowa kwota bazowa)by wystąpił z wnioskiem dopiero w marcu?
Nie występował Pan do ZUS w styczniu 2009 r. o podjęcie wypłaty świadczenia, gdyż i tak byłoby ono nadal zawieszone ze względu na wysokość zarobków.
Zatem, będąc na Pana miejscu, postąpiłbym jak radzi Pan Krzysztof.
Poczekałbym na Rp-7, sprawdziłbym jak zmienił się mój procentowy WWPW w porównaniu z decyzją z 2008 r. i złożył (w marcu)wniosek o przeliczenie świadczenia i jego wypłatę bez zwalniania się u dotychczasowego pracodawcy. Potem (ewentualne) odwołanie do SO.
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 14:01
.."i złożył (w marcu)wniosek o przeliczenie świadczenia i jego wypłatę bez zwalniania się u dotychczasowego pracodawcy..."
Nie bardzo rozumiem, teraz muszę się zwolnić, żeby pobierać emeryturę, a w marcu nie? Zagmatwane to wszystko
Krzysztof 6 lutego 2013 14:09
"ignorantka emerytalna"
Powszechny wiek emerytalny do 31.12.2012 było to 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn nie ma nic wspólnego poz a słowem "powszechny" z emeryturą naliczaną na nowych zasadach zwana potocznie "emerytura powszechną" zamiast pełnej nazwy czyli "emerytura kapitałowa w powszechnym wieku emerytalnym"
Osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego nie wymusza ani rozwiązania stosunku pracy ani niczego innego.Pamiętajmy że w polskim prawie emerytalnym wszystko jest "na wniosek"
Krzysztof 6 lutego 2013 14:13
Uprzejmie proszę już więcej nie dywagować, Pan Grzegorz jest beneficjentem wyroku TK bowiem obejmuje on wszystkie osoby, które prawo do emerytury nabyły przed 1 stycznia 2011 r. I nie maja tu znaczenia żadne wyrwane z kontekstu zdania z uzasadnienia Trybunału.
ps. to, ze Pan Grzegorz nie pobierał świadczenia ponieważ jego zarobki przekraczały 130% przeciętnego wynagrodzenia jest całkowicie bez znaczenia
Krzysztof 6 lutego 2013 14:18
Panie Grzesiu niech Pan do mnie napisze , mail jest na górze po prawej bo zaraz Pan dostanie kota od tych rad.
emerytura w powszechnym wieku emerytalnym na NOWYCH ZASADACH, którą liczy się z uwzględnieniem KAPITAŁU POCZĄTKOWEGO to nie to samo, co emerytura KAPITAŁOWA, która określona jest w przepisach innej ustawy. Tak pisał kiedyś Z.K.
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 14:51
Mam dla Pana, Panie Grzegorzu, pewną radę. Jak dotąd nikt o tym pewnie Panu nie napisał.
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 16:49
Będę czytać uważnie.
Anonimowy 6 lutego 2013 17:31
Proszę, P. Grzegorzu, o doprecyzowanie, co znaczą dokładnie Pana słowa: "W grudniu 2012 skończyłem 65 lat i w związku z tym nabyłem prawa do emerytury powszechnej." ... czy był wniosek i decyzja? (pomijam na razie dyskusyjne słowo "powszechnej")
na blogu piszecie Państwo często "nabyłem prawo" a tak naprawdę nie składano nigdy wniosku, więc - z tego, co tu nieraz czytam - takie prawo "nabywacie" Państwo wyłącznie w swoim subiektywnym odczuciu i nie jest to poparte żadną decyzją
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 17:38
Może źle napisałem. Po prostu 7 grudnia 2012 skończyłem 65 lat. Decyzję o przyznaniu emerytury (tak jest napisane w decyzji ZUS)otrzymałem z datą 05.11.2008 na wniosek z dnia 17.10.2008. Żadnego wniosku o wypłatę nie składałem.
Krzysztof 6 lutego 2013 17:54
Szanowny Panie Z.K.
Mężczyzna urodzony w 1947 roku tak jak pan Grzegorz nie na i nigdy nie miał naliczonego kapitału początkowego, bo ustawa emerytalna tego nie przewidywała i ZUS tego nie robił. Ja też należę do tych urodzonych do 31.12.1948 i nie mam i nigdy nie miałem naliczonego kapitału początkowego. Pan Grzegorz nie może w związku z tym składać wniosku o naliczenie emerytury na nowych zasadach zwanej potocznie "emerytura powszechną". I może skończmy już na ten temat dyskusję , bo człowiek dostanie pomieszania zmysłów
Grzegorz - Radom 6 lutego 2013 18:08
Dostaję kota!
ja nigdzie nie piszę, że Pan Grzegorz może składać na NOWYCH zasadach, bo nie może!
ale napiszę coś jeszcze
Moje pytanie było podyktowane poznaniem rzeczywistego stanu sprawy.
Teraz niestety zasmucę Pana Grzegorza
Pan Krzysztof pisze (i w tym punkcie należy się zgodzić): "Pamiętajmy że w polskim prawie emerytalnym wszystko jest "na wniosek"
ale dalej już zgodzić się nie da
"to, ze Pan Grzegorz nie pobierał świadczenia ponieważ jego zarobki przekraczały 130% przeciętnego wynagrodzenia jest całkowicie bez znaczenia"
Pan Grzegorz stwierdza: "w ogóle nie składałem wniosku o wypłatę"
zatem - nie pobierał, bo nie złożył wniosku!
bo to, dlaczego nie złożył, to już niestety prywatna sprawa Pana Grzegorza, podobnie jak to, iż w grudniu - mimo iż ukończył 65 lat - nie złożył wniosku o tzw. emeryturę w wieku lat 65 po wcześniejszej emeryturze liczoną jako 24% kwoty bazowej (nie na nowych zasadach ale na emeryturę w wieku 65 lat z podwyżką jedynie w kwocie bazowej)
i dobrze, że nie złożył! (bo z praktycznego punktu widzenia należy to robić w zupełnie innym czasie).
Panie Krzysztofie - przepraszam - jest Pan dobry od decyzji wzwyż, ale od wniosku do decyzji nie powinien Pan radzić tu nikomu.
Panie Krzysztofie ale przecież Pan Grzegorz nadal pracuje i skąd Pan wie czy wcześniej nie składał o naliczenie kapitału początkowego.Jeśli cały czas pracuje się w jednym zakładzie to wszystkie te sprawy załatwiał zakład pracy, a w ZUS wiedzą czy ma naliczony kapitał początkowy czy nie.
Nawet, jeśli Pan Grzegorz pracuje to i tak nie naliczy już sobie emerytury na nowych zasadach z uwzględnieniem kapitału początkowego, bo już jeden wniosek o emeryturę złożył i tym samym przekreślił sobie drogę do tej NOWEJ (i często bywa, że wyższej). Ale ona jest "za coś" (za pracę aż po ten ostatni emerytalny wiek.
Ale gdyby w 2008 r. nie składał, to by teraz mógł. Mógłby (mimo ur. przed 1949 r.) i kapitał sobie naliczyć i emeryturę na nowych zasadach - jak Ci młodzi emeryci od 1.01.49 r. wzwyż.
Może natomiast wystąpić o emeryturę po 65 r.ż. z przeliczeniem tylko jej części socjalnej, w "nagrodę" za to, że na emeryturze wcześniejszej pracował minimum 30 m-cy tzw. emerytura E1.
przepraszam że wtrącę, jeszcze tylko jedno moje zdanie do Pana wypowiedzi
"Ja też należę do tych urodzonych do 31.12.1948 i nie mam i nigdy nie miałem naliczonego kapitału początkowego."
ale mógł Pan mieć! niestety skutecznie swoją szansę na to Pan zaprzepaścił - może szkoda?
Krzysztof 6 lutego 2013 19:39
Niczego nie zaprzepaściłem. Mój kapitał początkowy liczony do 31.12.1998 byłby niestety nie wysoki, zarobki które zostały wzięte przez ZUS do wyliczenia mojej emerytury obejmują lata 1999-2008, składkę miałbym może i wysoką ale niestety kapitał początkowy za mały, po za tym skorzystałem z wyroku TK i w 2009 r, uciekłem na wcześniejszą emeryturę mając 61 lat, i nie zamierzałem pracować ani dnia więcej ponadto co przepracowałem, musiałbym zostać na cztery lata bez emerytury i oczywiście nie składać wniosku w 2009 aby myśleć o nowych zasadach.
ZUS jak powiedział to jego prezes we wczorajszym wywiadzie "literalnie wykonuje wyrok TK, wyrok ogłoszony w Dzienniku Ustaw a nie uzasadnienie opublikowane na stronie internetowej Trybunału. ZUS nie jest w żaden sposób uprawniony ani do wykładni ani do jakiejś interpretacji wyroku TK, jako państwowa osoba prawna jest związany wyrokiem ogłoszonym w D.U. a ten jak pewnie Panu wiadomo mówi:
"Art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dodanym przez art. 6 pkt 2 ustawy z 16 grudnia 2010 r., w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r., bez konieczności rozwiązania stosunku pracy, jest niezgodny z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej."
Oznacza to, że w stosunku do osób wymienionych w tym wyroku, od dnia 22 listopada 2012 r nie ma zastosowania art 103a ustawy emerytalnej, więc nie ma żadnej podstawy prawnej do żądania od pana Grzegorza zwalniania się na jeden dzień i co tym idzie nie ma podstawy prawnej do zawieszenia obecnie jego emerytury jeśli złoży wniosek o jej wypłacanie. Oczywiście ZUS będzie wypłacał od 1 lutego. Może oczywiście pozostać pan przy swoim zdaniu jeśli chodzi o pana Grzegorza.
Proszę tez nie mówić mi czy się znam czy nie na "emeryturze powszechnej" skoro Pan się zna lepiej to świetnie i niech tak zostanie
Panie Krzysztofie, myślę, że nie zrozumiał Pan tego, o co mi chodzi
tu nie chodzi o to, żeby zostało, co kto wie, to sobie wie i tyle i niech tak pozostanie
tu chodzi o coś więcej - o nie wprowadzanie czytelników w błąd
ja proszę tylko, by dla dobra czytelników i bloga, przed napisaniem czegokolwiek w kwestii przyznawania świadczeń, konsultować swoje zdanie z kimś, kto w Pańskim gronie na tym się dobrze zna
nie zależy mi bowiem na udowadnianiu tu swoich racji - każde moje słowo można konsultować z pięcioma prawnikami - ale szkoda mi osób, które tu pytają bo mniej np. wiedzą, a inni bronią im do tej wiedzy dostępu
ja nigdy nie piszę, że coś mi się wydaje - jeśli piszę, to tylko to, o czym dobrze wiem
dlatego może mi łatwiej niż innym, wyłapać tu te wszystkie częste nieścisłości i czasem zabieram głos
Krzysztof 6 lutego 2013 20:35
Uprzejmie proszę o wskazanie w którym miejscu moje dzisiejsze wypowiedzi wprowadzają blogowiczów w błąd
ps. Stara się Pan za każdym razem kiedy zabiera Pan głos na blogu dyskredytować to co piszę, ale nigdy nie wskazał Pan żadnego słowa w moich wpisach którymi rzekomo wprowadzam w błąd blogowiczów. Jakoś do tej pory nikt na blogu nie napisał, że moje wpisy wprowadziły go w błąd, natomiast uważam, że pańskie dzisiejsze wpisy skierowane do pana Grzegorza wprowadzają go w błąd, bowiem absolutnie nie ma Pan racji pisząc, że nie złożenie przez niego w 2009 roku wniosku o wypłatę emerytury skutkuje dziś tym , że ma się zwalniać z pracy na 1 dzień aby móc pobierać emeryturę. Proszę o podanie przepisu ustawy emerytalnej na którym opiera Pan Swoje twierdzenie
z tego fragmentu sentencji wyroku TK:
"... w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011r., bez konieczności rozwiązania stosunku pracy,..." nie mówiąc już o Uzasadnieniu...!
może jednak wynikać konieczność złożenia przez p. Grzegorza wniosku o WYPŁATĘ (w odpowiednim terminie).
może warto wrócić do pierwszej decyzji Pana Grzegorza z 2008 r.,
W momencie przyznawania emerytury istniał ten przepis. Decyzja w ustawowym terminie stała się prawomocna.
"którzy nabyli prawo do emerytury na mocy wcześniejszych przepisów, bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy"
ale przecież Pan Grzegorz nabył prawo do emerytury Z KONIECZNOŚCIĄ rozwiązania stosunku pracy, bo o tym przecież stanowi wyraźnie jego prawomocna decyzja
Jak Pan to przeskoczy?
Pan Grzegorz nabył prawo do emerytury w 2008 gdy obowiązywało zwolnienie się z pracy.Panie Krzysztofie nie ma Pan racji.
Joanna 6 lutego 2013 21:24
No to jak wygląda sprawa zawieszonych wcześniejszych emerytów np. z 2008 r, którzy w momencie nabycia prawa do emerytury też mieli konieczność rozwiązania stosunku pracy, a mimo to, w tej chwili mogą pracować i pobierać emeryturę?
Ponieważ te osoby złożyły po 1 stycznia 2009 wniosek o wypłatę.
Tak tylko że oni złożyli wnioski o wypłatę w 2009 i do końca 2010. a Pan Grzegorz nie składał po 2008 żadnego wniosku o wypłatę.
Anonimowy 6 lutego 2013 21:35
Pan Grzegorz nie składał, bo wiedział, że nadal będzie miał zawieszoną wypłatę ze względu na zarobki. Złożenie wniosku byłoby czczą formalnością nie wywołująca skutku w postaci wypłaty.
Podejrzewam, że teraz ZUS odmówi wnioskowi ale w sądzie jest szansa.
Anonimowy 6 lutego 2013 21:38
Czyli....? To do A z 21:32
Znam osoby które obniżały sobie celowo pobory tzn rezygnowały z części etatu w okresie składania wniosku (2009-2010) żeby otrzymać emeryturę i pracować.Teraz po ukończeniu pełnego wieku emerytalnego ZUS wznowił im pełną emeryturę.
Czyli, że teraz jest żeby otrzymywać emeryturę musi zwolnic się z pracy na jeden dzień.
Przypadek p. Grzegorza dobrze ilustruje stanowisko TK odnośnie "ryzyka emerytalnego". Posiadanie prawa do emerytury (decyzji) i nie pobranie żadnego świadczenia skutkuje innymi prawami w przyszłości, niż gdy choć jedną emeryturę się pobrało.
Anonimowy 6 lutego 2013 22:01
to chyba nie tu tkwi problem w tym, że tak długo rozpoznawana jest sprawa wyroku TK - inaczej wszystko byłoby proste ...
tak naprawdę nabycie PRAWA do emerytury u Pana Grzegorza nie było uzależnione od rozwiązania stosunku pracy - PRAWO otrzymał, bo ma DECYZJĘ przyznającą - to jedynie wypłata była od uzależniona od tego rozwiązania
szkopuł z wyrokiem jednak jest nadal, ponieważ
w 2008 r. i wcześniej ale i nawet dzisiaj w przyznawaniu prawa do emerytur z niektórych przepisów i ustaw (np. nauczycieli z art. 88 KN a przed 1.01.2013 r. także emerytur ze szczególnych warunków pracy) funkcjonował przepis, iż PRAWO do przyznania emerytury uzależnione było u tego wąskiego grona osób od "rozwiązania stosunku pracy". Bez rozwiązania stosunku pracy nie było PRAWA lecz odmowa
dlaczego teraz tak długo analizowane są słowa TK?
... czy wnioskujący byli w tej ogólnej, czy w "szczególnej" (węższej) grupie przy nabywaniu PRAWA do swojej emerytury, gdzie każdy wniosek bez rozwiązania stosunku pracy kończył się u nich odmową a decyzja o przyznaniu PRAWA do emerytury i wyliczeniu kwoty była wydawana dopiero po spełnieniu akurat tego warunku KONIECZNEGO do zaistnienia prawa? (i tu wówczas nie tyle chodziło o rok składania wniosku ile o przepis, z którego się nabywało PRAWO)
gdyby nie było "problemu", nie byłoby wciąż tylu analiz - niestety w tym przypadku grupa osób, których dotyczyłby wyrok TK byłaby jeszcze węższa niż Ci sprzed i po
Krzysztof 6 lutego 2013 22:10
Wszystkie Wasze drodzy Państwo powyższe wywody dotyczą prób zastosowania wykładni językowych do poszczególnych zdań z uzasadnienia wyroku TK.
Jeśli już tak postępujemy to jak rozumieć zapis z tego uzasadnienia :
" Natomiast przepis ten(art 103 a - wtrącenie moje) pozostaje nadal w obrocie prawnym i znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury w momencie jego wejścia w życie i później, tj. od 1 stycznia 2011 r."
Na jakiej podstawie prawnej ma ZUS obecnie zawiesić wypłatę osobie , która prawo do emerytury nabyła przed 1 stycznia 2011 r. jaki przepis ma mieć tu zastosowanie?, skoro jak mówi Trybunał, art 103a ma zastosowanie wyłącznie do osób które prawo do emerytury nabyły po 1 stycznia 2011 r., a w stosunku do osób które prawo do emerytury nabyły przed 1 stycznia 2011 r, został on od dnia 22 listopada usunięty z porządku prawnego?
Wszystko to bierze się z pewnych nieścisłości i skrótów myślowych zastosowanych przez Trybunał w treści uzasadnienia. Gdyby rozumować tak jak Pan Z.K. i Państwo w powyższych wpisach to osoby sprzed 8 stycznia 2009 r. nie maja prawa ani do wznowienia ani do zaległych, czyli prezentujecie państwo dokładnie stanowisko red. Wiktorowskiej o zawężającej wykładni uzasadnienia w stosunku do sekwencji wyroku, Wobec tego wszystkim sprzed 8 stycznia 2009 r. ZUS nie powinien wznowić wypłat na bieżąco bo nabyli prawo do emerytury kiedy obowiązywał art 103 ust 2a przed zmianą z grudnia 2008 r, no i tak właśnie orzekają niektóre sądy. Złożenie wniosku o wypłatę nie jest złożeniem wniosku o emeryturę,nigdzie w uzasadnieniu wyroku TK nie występuje to jako warunek.
ZUS wypłacał emerytury paniom które np nabyły prawo w 2008 roku, ale z uwagi na zarobki nie miały szans na wypłatę do chwili ukończenia 60 lat, kończyły te 60 lat już w 2011 r, w okresie vacatio legis i wtedy składały wniosek o wypłatę i dostawały emerytury do końca września 2011 r. Tym osobom obecnie ZUS też powznawiał od 22 listopada, a znam taką spośród nich której przyznał to sąd apelacyjny. Czym się takie panie różnią od pana Grzegorza? one złożyły wnioski o wypłatę po 1 stycznia 2011 r. bo wcześniej nie miały takiej możliwości z uwagi na wysokość zarobków, Pan Grzegorz może taki wniosek złożyć dopiero od stycznia 2013 bo cały czas miał zarobki przekraczające 130%, ale skończył 65 lat i nie ma już ograniczenia z powodu zarobków.
Ale oczywiście każdy może interpretować sobie jak chce czyli np tak jak pani red Wiktorowska. Jeżeli panu Grzegorzowi ZUS odmówi wypłaty to musi on zaskrzyć to sądu i sąd podejmie decyzję.
Panie Z.K. i Państwo podzielający jego zdanie chcecie aby Grzegorz nie składał wniosku o wypłatę w tej chwili do ZUS tylko zwalniał się na 1 dzień bo rzekomo nie obejmuje go wyrok TK ?
Ja mam inne zdanie dlatego namawiam Grzegorza do składania dokumentów do ZUS, czemu chcecie go od tego odwieść?
Anonimowy 6 lutego 2013 22:17
Oczywiście, tylko że przepis obowiązywał w okresie 08.01.2009 -31.12.2010. i dotyczył wszystkich którzy z niego skorzystali w tym właśnie okresie niezależnie od roku naliczenia.2007 czy 2008 czy wcześniej.
Krzysztof 6 lutego 2013 22:26
Szanowny Panie ZK
Z pańskiego wpisu z godz 22:01 wynika, że Pan przesądza jak należy interpretować przepisy, Pan to wie najlepiej i inne osoby nie mogą mieć innego zdania, a jak maja to wprowadzają innych w błąd.
Pan Grzegorz ma nie składać wniosku do ZUS bo Pan Z.K. twierdzi, ze nie obejmuje go wyrok TK?
Pan jest Sądem Panie Z.K. Trybunałem, wyrocznią ???
I tym się właśnie różnimy, ja nie mam patentu na nieomylność zawsze to podkreślam, ale wskazuję innym osobom jakąś drogę postępowania, piszę jak rozumiem poszczególne przepisy i co bym zrobił na miejscu tych osób. W wielu sprawach ostateczna decyzja będzie należała do sądów być może do SN albo do Strasburga. ale nie do Pana .Panie Z.K.
Jestem zdania, żeby Pan Grzegorz złożył wniosek bez rozwiązywania stosunku pracy, odczytał decyzję i podjął odpowiednie kroki uzależnione od decyzji
Jest jednak jedno ale - nawet w przypadku pozytywnej decyzji o podjęciu wypłaty - jeśli wskaźnik będzie niższy, to nie będzie Pan Grzegorz po jej pobraniu pobierał emerytury od marcowej kwoty bazowej lecz od aktualnej (wygasającej już) i być może ta obawa powoduje, że Pan Grzegorz czeka ...
Panie Krzysztofie nikt nie kwestionuje Pana mądrości tylko proszę innym tez pozwolić myśleć i wymieniać się spostrzeżeniami.Te watki które Pan przytoczył z wyroku TK są bardzo jasne i zrozumiałe nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Krzysztof 6 lutego 2013 22:45
Do Anonima z 22:17
A co z osobami które skorzystały w okresie vacatio legis czyli po 1 stycznia 2011 r. a miały wówczas i obecnie też maja wypłacane emerytury?
Krzysztof 6 lutego 2013 23:07
Nie wiem czy ta dyskusja ma dalej sens, przecież stanowisko jakie zaprezentował Pan Z.K. jest tożsame z tym jakie podała w swoim artykule w GP red. Wiktorowska powołując się na "ekspertów-prawników" po czym posypały się oddalenia apelacji emerytów sprzed 8 stycznia 2009 r. Oczywiście blog służy do wymiany poglądów tylko czy ta wymiana ma celu, choć nie wprost, propagowanie tego co napisała pani redaktor? Pewna pani dyrektor oddziału ZUS w dużym mieście powiedziała, że nic tak nie zaszkodziło zawieszonym emerytom, jak artykuł w GP z 17 stycznia. Na szczęście pomimo interpretacji tychże prawników. z którymi każe konsultować swoje wypowiedzi pan Z.K. Centrala ZUS wydała w dniu 18 stycznia wytyczne nakazujące wznawiać wypłaty wszystkim bez wyjątku emerytom spełniającym warunek nabycia prawa do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. bez magicznego dodatku "bez rozwiązania stosunku pracy" bo nie ma on jak widać takiego znaczenia jakie chce mu nadać pan Z.K. I z mojej strony jest zakończenie tej dyskusji
Uważam , że pan Krzysztof bardzo logicznie przedstawił sprawę i pozostaje życzyć p. Grzegorzowi powodzenia w zus. Jest to logiczne nawet na "chłopski rozum" , a ponadto sprawiedliwe - bo dlaczego Państwo miałoby karać kogoś , kto pracował dłużej , niż inni i nie "obciążał w tym czasie budżetu" - chociaż mógł?
Anonimowy 7 lutego 2013 07:00
Po co dzielić włos na czworo. Co traci pan Grzegorz składając wniosek do ZUS czy potem ewentualnie odwołując się od negatywnej decyzji do sądu? Może co najwyżej zyskać rozpoczęcie wypłaty emerytury. Gdyby chciał zwolnić się na jeden dzień to by to zrobił.Występując o wyplatę nic nie traci a może zyskać.
To, co nam się wydaje logiczne,nie znaczy prawnie właściwe. Język prawniczy jest pogmatwany. Ale jak do tego podejdzie ZUS?
Anonimowy 7 lutego 2013 16:50
Pan Krzysztof przedstawił sprawę bardzo logicznie i bardzo sprawiedliwie tylko jak to się ma do wyroku TK no ale cóż takie mamy prawo TK sobie,ZUS sobie,a sądy jeszcze inaczej.Co nie oznacza że Pan Grzegorz nie powinien składać wniosku o wznowienie wypłaty emerytury bez zwalniania się z pracy. Nie bardzo tylko rozumiem jak można odwiesić albo wznowić coś czego nie było.
Anonimowy 7 lutego 2013 17:23
Pozwalam sobie wkleić wycinek z wyroku TK z 13. 11.2012 ,,Z chwilą ogłoszenia sentencji wyroku w Dzienniku Ustaw utraci moc art. 28 ustawy zmieniającej z 16 grudnia 2010 r. w zakresie, w jakim przewiduje stosowanie art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. Pozostanie on jednak nadal w obrocie prawnym i będzie stosowany do osób, które nabyły prawo do emerytury po jego wejściu w życie, tj. od 1 stycznia 2011 r .'' Jak w takim razie zastosować sprawę Pana Grzegorza innych osób na które powoływał się Pan Krzysztof do wyroku TK ?
Krzysztof 7 lutego 2013 17:30
Pan Grzegorz nie wnosi ani o odwieszenie, ani wznowienie czegokolwiek, składa wniosek o podjecie wypłaty emerytury, ponieważ jako osoby, która prawo do emerytury nabyła przed 1 stycznia 2011 r, nie dotyczy go warunek zawarty w art 103a ustawy emerytalnej. I tego właśnie dotyczy wyrok TK, a nie wznawiania czy odwieszania, nie ma żadnej rozbieżności miedzy prawem i wyrokiem TK, a na sąd pan Grzegorz ma czas, w przypadku gdyby ZUS nie chciał mu wypłacać świadczenia bez rozwiązania stosunku pracy.
Anonimowy 7 lutego 2013 19:07
Życzę Panu Grzegorzowi pomyślnego załatwienia sprawy aczkolwiek na podstawie dokładnego zapoznania się z treścią wyroku TK szanse ma nikłe.
Wyrok wyraźnie mówi
,,,Rozwiązanie przyjęte przez ustawodawcę w art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. spowodowało natomiast, że osoby, które skutecznie nabyły i zrealizowały prawo do emerytury w 2009 i 2010 r. zostały objęte nową, mniej korzystną dla nich treścią ryzyka emerytalnego: po to, by dalej dostawać emeryturę po 1 października 2011 r., musiały rozwiązać umowę o pracę z dotychczasowym pracodawcą.
Pan Grzegorz nie zrealizował swego prawa nabytego bo się o niego nie upomniał nawet formalnie.''
Artur 7 lutego 2013 19:24
Niby prosta sprawa-emerytura wcześniejsza,nie pobierana i teraz problem..
Anonimowy 8 lutego 2013 17:33
Wyrok TK odnosi się do osób którym ZUS na mocy ustawy z dnia 16.12.2010 zabrał emerytury czy Panu Grzegorzowi ZUS coś zabrał?
Anonimowy 13 lutego 2013 10:27
mnie emeryturę zawieszono w październiku 2011, pracowałam nadal do końca lipica 2012 po czym poszła na emeryture bo kto by mnie zwolnił i przyjał rocznik 1948 a mogłam pracować do lipca 2013 koniczę 65 lat, wybrałam emeryturę bo kto mógł przewidzieć, że w Polsce prawo zadziała wstecz/państwo prawa/ nAPISALAM DO ZUS wniosek o wypłacenie mi wstrzymanej emerytury od października 2011 do czerwca 2012 r- czy ją dostanę? Dzisiaj przeczytałam Gazetę Wyborcza a wniej miedzy innym że panowie sędziowie TK nawet zastanawiali się a niektórzy wręcz twierdzili że waloryzacja emerytur to jakiś SF wymysł i po co im to potrzebne a dlaczego mamy płacić my emeryci podatki /takie jak pracujący/ od emerytur które przecież nie są 100 procent pensji? Przecież myśmy juz podatki płacili i jeszcze podatki od podatków nam zabierają.W jakim terminie ZUS będzie płacił wstrzymane emerytury, przeciez rosna odsetki. Moja koleżanka nie zwolniła sie z pracy rocznik 1950i płace jej emeryuture od listopadka 2012 r oraz pensję.A co z nami?
Anonimowy 6 lutego 2013 09:25
Droga PANI MAGDO bardzo proszę podać sygnaturę Pani sprawy. Z góry dziękuję. Nocny marek
IRENA 6 lutego 2013 09:36
Ja również proszę. Pozdrawiam Irena z lubuskiego.
Drodzy Państwo .Pani Magdzie gratulowaliśmy już po jej wpisie 21 go stycznia / Sprawa Pani Magdy obyła się w listopadzie/ o czym sama pisała/ tzn przed pisemnym uzasadnieniem wyroku T K. .Być może będziemy mogli potraktować sprawę Pani Magdy jako precedens w dochodzeniu swoich praw do zwrotu zaległych.Prosimy zatem o sygnaturę sprawy.B
Anonimowy 6 lutego 2013 12:23
W polskim prawie nie obowiązuje zasada precedensu. Każda sprawa traktowana jest indywidualnie. To nie ten kraj anonimie B z 11:15.
Sąd nie musi , ale może wziąć to pod uwagę, dlatego warto mieć sygnaturę.
Jeżeli to Pani w niczym nie zaszkodzi - bo sprawa jest całkowicie zakończona i wiadomo , że zus nie wniesie skargi kasacyjnej - to przyłączyłbym się do prośby o podanie sygnatury , gdyż to może mieć istotne znaczenie zarówno w sądzie , jak i zusie , dla osób , których sprawy się nie zakończyły , oczywiście , o ile Pani zechce .
Anonimowy 6 lutego 2013 17:25
Dziękuje za wyjaśnienie Od razu zwróciłam się do znajomego prawnika który potwierdził, że jest to zasada anglosaska i zaczął wyjaśniać szczegóły. Ponieważ nie jestem prawnikiem ;z całego jego wywodu zrozumiałam, że można stosować zasadę per analogia/ Czy coś podobnie/ Dlatego warto mieć sygnaturę Adresat anonim 12 23 B
Anonimowy 6 lutego 2013 11:54
Od zawsze naród rząd wyżywi. Na pewno dla Nich starczy.
Ustawa budżetowa zatwierdzona,wcześniejsze propozycje ustaw sejmowych na najwyższym stopniu merytoryczności i prawa. B. mało zakwestionowanych przez TK ustaw, czyli państwo sprawiedliwe i praworządne.
Jak najbardziej należą się premie, najwyższe z możliwych!
Pozdrawiam Wszystkich Emerytów. Elżbieta z P.
Proszę o informację, czy ktoś dostał jakieś pieniądze w Olsztynie, bo niektórzy mówią, że tam panuje cisza. H.
Anonimowy 6 lutego 2013 13:33
Tak, dostałam 15.01.2013 emeryturę od 22.11.2012.
Anonimowy 6 lutego 2013 14:16
Ewa bardzo bym chciała z Toba porozmawiac czy możesz podac swój numer telefonu jesteśmy z jednego miasta a ja czekam na sprawę w Sądzie Okręgowym, chcę się dowiedzieć jak bylo na sprawie.Podaję swój meil ewik52@o2.pl , bardzo prosze napisz do mnie. Dzięki serdeczne czekam.
Nie uczestniczyłam w rozprawie, poniważ dzieli mnie duża odległość.Ewa
Dobre wieści ze wschodu Polski.Dzisiaj miałam rozprawę w SO.Sąd nakazał wypłatę od 1.10.2011 do21.11.2012.Oprócz mnie wygrały 4 panie.Jestem z 1953r.,emeryturę miałam naliczoną w 2008r.Dziękuję Panie Krzysztofie.Bożena z Białegostoku.
Do Pani Bożeny z Białegostoku. Jeśli Pani może, to bardzo proszę o krótką informację o rozprawie, niedługo też mam w SO. Chodzi mi głównie o to czy był przedstawiciel ZUS-u i czy zabierała Pani głos i czy odniosła Pani wrażenie, że ZUS będzie apelował. Gratuluję. M.K.
Był przedstawiciel ZUS tylko na rozprawie, na ogłoszeniu już się nie pojawił. Pani sędzia była bardzo przychylnie nastawiona do zawieszonych emerytów, niezbyt mile do przedstawiciela ZUS. W czasie ogłoszenia wyroku Pani sędzia powiedziała, że prawdopodobnie ZUS się odwoła, gdyż już poprosił o wydanie wyroku z uzasadnieniem ze sprawy sprzed tygodnia. Stwierdziła też, że jeśli ZUS nie wypłaci odsetek to należy ponownie odwołać się do SO. Pozdrawiam. Bożena
Anonimowy 6 lutego 2013 17:37
A tak na marginesie,to wielkie przeżycie.Byłam tak przerażona,że ograniczyłam się tylko do poinformowania o zawężeniu roszczeń tylko do zaległych świadczeń.Kiedy po rozprawie chciałam przekazać decyzję o wznowieniu emerytury,przychylna nam PANI SĘDZIA podziękowała i stwierdziła,że to obowiązkiem ZUS-u było dostarczenie niezbędnych dokumentów,a tego nie uczynił.Pozdrawiam.Bożena
Anonimowy 6 lutego 2013 18:02
Pani Bożeno - podała Pani bardzo ważną informację o odsetkach.
Pani Bożeno! Gratulacje i podziękowanie za przekazanie dokładnej relacji (odsetki) ze sprawy. Życzę pomyślności i dużo zdrowia , aby doprowadzić sprawę do pomyślnego końca.
Anonimowy 6 lutego 2013 17:59
P.Bożeno czy zasądzono wypłatę z odsetkami, bo mnie takżeSO zasądził zwrot od 10,2011 ale bez odsetek
Nie,to już należy do ZUS.Jeśli nie wypłaci,to należy odwołać się ponownie do SO.Ja w ogóle zapomniałam o odsetkach.Wyrecytowałam tylko ,że wnoszę tylko o zaległe świadczenie.To Pani Sędzia zapytała,czy również wnoszę o odsetki.Miałam szczęście,trafiłam na wspaniałego człowieka.Bożena
Dziękuję za odpowiedż,może ZUS nie będzie sie odwoływał
Pozdrawiam-Mila
Anonimowy 1 sierpnia 2017 10:38
pobierając emeryturę wznowioną orzeczeniem TK z dnia 13. 11.2012 r. bez zwalniania się z pracy, czy jest to zgodne z przepisami i co trzeba udokumentować do ZUS. Nie rozwiązałem umowy o pracę , pracuję i pobieram emeryturę. Proszę o pomoc.
Anonimowy 4 września 2017 19:47
Jest zgodne z przepisami tylko niestety ZUS od kapitału odejmuje pobrane emerytury