Source: http://www.zarzadca.eu/dyskusja/214/miejsca-postojowe-deweloper-sprzedaje-nieruchomosc-wspolna/
Timestamp: 2018-10-17 19:22:47+00:00
Document Index: 108422236

Matched Legal Cases: ['SA/Wa ', 'art. 18', 'art. 33', 'art. 4', 'Art. 22', 'Art.3', 'art.3', 'Art.3', 'art.3']

CommentAuthorPontus
CommentTime29-05-2009
Deweloperzy sprzedają miejsca parkingowe jako garaże lub miejsca postojowe na trzy sposoby:
Sytuacja nr 1 - garaż jako samodzielny lokal z KW
Sytuacja nr 2 - miejsce postojowe wyodrębnione liniami w hali garażowej, będącej samodzielnym lokalem z KW
Ostatnio deweloperzy sprzedają zamiast lokalu lub udziału tylko prawo do korzystania z części wspólnej nieruchomości, w której zorganizowano miejsca postojowe – sytuacja nr 3
Sytuacja nr 3 - miejsca postojowe jako prawo każdego właściciela konkretnego lokalu do wyłącznego korzystania z konkretnego miejsca postojowego w hali garażowej – żadne udziały nie są sprzedawane i nie ma KW
Opis sytuacji z wyroku Naczelny Sąd Administracyjny III SA/Wa 363/08 dotyczącej wysokości VAT należnego przy sprzedaży prawa do miejsca postojowego jako części wspólnej nieruchomości:
Wraz z mieszkaniami sprzedawane są miejsca parkingowe znajdujące się w halach garażowych pod budynkiem jak i miejsca parkingowe naziemne znajdujące się na terenie nieruchomości wspólnej. Miejsca parkingowe znajdujące się w hali garażowej pod budynkiem sprzedawane są jako prawo każdego właściciela konkretnego lokalu do wyłącznego korzystania z konkretnego miejsca parkingowego w hali garażowej będącej częścią powierzchni wspólnych budynku, a hala garażowa nie jest samodzielnym lokalem użytkowym. Natomiast miejsca postojowe naziemne sprzedawane są jako prawo każdego właściciela konkretnego lokalu do wyłącznego korzystania z konkretnego miejsca postojowego znajdującego się w częściach wspólnych działki.
.........miejsca postojowe nie są też częściami składowymi - pomieszczeniami przynależnymi lokali mieszkalnych i nie są też sprzedawane jako udział w lokalu użytkowym, są natomiast w znaczeniu fizycznym pewnym obszarem oznaczonym graficznie liniami przebiegającymi po posadce, nie oddzielonymi od siebie ścianami i co istotne, pomieszczenia te nie są prawnie wyodrębnione, należąc do nieruchomości wspólnej.
Czy deweloper może sprzedać prawo do wyłącznego korzystania z nieruchomości wspólnej???
Co w sytuacji kiedy liczba lokali jest mieszkalnych jest różna od liczby miejsc postojowych – czy właściciel, który nie dokupił prawa do wyłącznego korzystania z nieruchomości wspólnej jest ograniczony w korzystaniu z tej części nieruchomości wspólnej???
CommentTime31-05-2009 zmieniony
Moim zdaniem deweloper nie może sprzedać takiego prawa. Więcej na ten temat w wątku:
http://www.zarzadca.eu/discussion/193/zapis-w-akcie-notarialnym/#Item_0
"Zawarcie umowy o sposobie korzystania z miejsc postojowych wymaga zgody członków wspólnoty mieszkaniowej wyrażonej w sposób określony w przepisach od art. 18 do art. 33 WŁLokU. Nieskuteczne są zatem, składane nagminnie w aktach notarialnych ustanawiających odrębną własność lokali, jednostronne oświadczenia deweloperów upoważniające nabywców tych lokali do korzystania z konkretnych miejsc postojowych z wyłączeniem innych osób. Wprowadzają one nabywców w błąd w zakresie przedmiotu nabycia, pozostawiając w przeświadczeniu, że wraz z lokalem nabyli prawo do wyłącznego korzystania z miejsca postojowego, co jest oczywista nieprawdą. Do umów o sposobie korzystania z nieruchomości nie stosuje się przepisu art. 4 ust. 2 WŁLokU, dotyczącego umów o ustanowienie odrębnej własności lokali, według którego właściciele lokali już wyodrębnionych nie są stronami umów o wyodrębnieniu dalszych lokali." (Własność lokali. Komentarz. R. Strzelczyk, A.Turej, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 72).Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
CommentTime3-06-2009
"jednostronne oświadczenia deweloperów" z piśmiennictwa wskazuje, że przy obustronnych uzgodnieniach pomiędzy deweloperem i nabywcą taki zapis wywoła skuteczne skutki prawne. Czy chodzi tu o umowy przedwstępne czy wystarczyłby sam akt notarialny? I jak to się odnosi do wspólnoty mieszkaniowej z KC i wspólnoty z UoWL? Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.
Przedwstępne - raczej nie, bo uzgodnienia dotyczą właścicieli, ale można to jeszcze rozważyć.
Moim zdaniem w przypadku wspólnoty mieszkaniowej z UoWL nie wywoła, z kc - wywoła.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
Ciekawa sprawa. Przykładowe oświadczenie(???):
cyt.: """"kupujący złożył oświadczenie, że wyraża zgodę na dokonanie podziału do korzystania z pozostałych miejsc postojowych dla samochodów osobowych, znajdujących się w części wspólnej budynków, i zrzeka się roszczeń do pozostałych znajdujących się w budynkach miejsc postojowych oraz wyraża zgodę na ich wyłączne korzystanie i pobieranie pożytków przez pozostałych właścicieli lokali i ich następców prawnych, którzy nabędą własność lokali i na podstawie zawartej odrębnej umowy będą korzystać z przynależnych do ich lokali miejsc postojowych.""""
CommentTime4-06-2009
To jest koszmar, który poznałam na własnej skórze. W mojej wspólnocie dotyczy to nie tylko miejsc postojowych. Garaż jest pomieszczeniem wydzielonym, we współwłasności właścicieli(?)/korzystających(?) z miejsc postojowych (za grube pieniądze zapłacone developerowi), ale przecież znajdują się w nim pomieszczenia do użytku wspólnego wszystkich właścicieli (kotłownia, rowerownia, wózkownia) oraz instalacje c.o.,c.w.u., wod.-kan. oraz elektryczne. Wspólnota obarczyła kosztami utrzymania tgarażu tylko korzystających z miejsc postojowych i właścicicieli piwnic, co nie zawsze oznacza tego samego właściciela. Zarząd nie chce zrozumieć problemu, wspólnota nie chce partycypować w kosztach utrzymania garażu, nie chce słyszeć o umowie "quoad usum", czyli sposobie korzystania, która rozwiązałaby problem. Mamy we wspólnocie także ogródki przylegające do tarasów mieszkań położonych na parterze, a będących częścią nieruchomości wspólnej. Korzystający z tych ogródków uważają się za ich właścicieli. Nie chcą rozmawiać o umowie "quoad usum", nie chcą zwracać podatków płaconych przez wszystkich za te ogródki. Opierają się właśnie na tym zapisie z aktów notarialnych, "że pozostali wyrażają zgodę... itd". Mam pytanie do zarządcy. Przeczytałam na forum dwie sprzeczne opinie na ten temat:
1. Że takie zapisy w aktach notarialnych nie mają mocy prawnej (oby to była prawda). Na mój "chłopski rozum" developer nie miał prawa rozporządzaćnie swoją(?) własnością. Nie chciałam się zgodzić na ten zapis w akcie notarialnym, ale developer zagroził. że nie podpisze aktu sprzedaży i zwróci mi pieniądze wpłacone za mieszkanie, w którym mieszkałam już od pół roku. A notariusz? Ostentacyjnie opuścił pokój w tym momencie, stwierdzając, że nie ma czasu na uczestniczenie w kłótniach.
2. Że deweloper mógł tak zrobić i wszystko jest w porządku. Podpisując pierwszą umowę u notariusza zawarł taki zapis, ponieważ był jedynym właścicielem nieruchomości. Następne umowy były tylko kontynuacją takiego stanu, a nawet zgodnie z uwl musiały takie być. Tylko, że pierwsza umowa była zawarta z właścicielem mieszkania na parterze, który właśnie takim zapisem był zainteresowany. A więc musztarda po obiedzie?
CommentTime5-06-2009
Odnośnie garażu: w sytuacji, gdy w garażu znajdują się urządzenia wspólnoty - koszty jego utrzymania wspólnota może zaliczyć do kosztów zarządu nieruchomością wspólną (wyrok Sądu Apelacyjnego I ACa 601/08 - na stronie portalu www.zarzadca.pl).
W przeciwnym razie - współwłaściciele mogą wystąpić do sądu o wynagrodzenie za korzystanie przez wspólnotę z garażu.
Ogródki: developer nie miał prawa rozporządzać nieruchomością wspólną, jeżeli to duża wspólnota - konieczna była uchwała.
Zapisy w pierwszym akcie obowiązują pozostałych w zakresie sposobu zarządu, a to nie jest przecież sposób zarządu.
Moim zdaniem można to rozpatrywać w aspekcie klauzul niedozwolonych.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozstrzyga w takich sprawach:
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów takiego przypadku jeszcze nie miał
Delegatury UOKiK:
http://uokik.gov.pl/pl/kontakt_20/delegatury_uokik/
CommentTime8-06-2009
uważam, że w przypadku małej wspólnoty takie zapisy również nie wywołają skutków prawnych.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
CommentTime9-06-2009
klauzula niedozwolona wpisana do rejestru:
Sygn. akt XVII AmC 122/05
Powód: Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Postanowienie wzorca umowy uznane za niedozwolone:
„W Umowie Sprzedaży Nabywca zobowiązuje się udzielić:
a)nieodwołalnego i niewygasającego pełnomocnictwa do ustanowienia nieodpłatnych praw do korzystania z części Nieruchomości (np. służebności, użytkowanie, użyczenie) przez właściwe przedsiębiorstwa oraz użytkowników wieczystych nieruchomości sąsiednich, polegających w szczególności na prawie ułożenia, korzystania i konserwowania sieci uzbrojenia terenu usytuowanych na nieruchomości;
b) nieodwołalnego i niewygasającego pełnomocnictwa do złożenia wszelkich oświadczeń pozwalających Spółce na prowadzenie przez Spółkę
inwestycji budowlanych na Nieruchomości i nieruchomościach sąsiednich.”
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 marca 2008 r. (Sygn. akt VI ACa 1078/07)
data wpisu w rejestrze 23 wrz 2008 pod nr 1503
CommentTime17-06-2009
CommentTime18-09-2009
Witam, A co sądzicie o takim wpisie w akcie notarialnym? Kupujący zobowiązuje się w akcie notarialnym (Przedwstępna Umowa Sprzedaży) do dokonania podziału nieruchomości quoad usum w treści jak niżej:
3. W skład nieruchomości wspólnej wchodzić będzie grunt, na którym budynek zostanie
wzniesiony oraz części budynku i urządzenia nie przeznaczone do wyłącznego użytku
właścicieli lokali; jednocześnie strona kupująca wyraża zgodę i zobowiązuje się dokonać
wszelkich czynności prawnych, niezbędnych w celu dokonania podziału nieruchomości
quoad usum w ten sposób, że każdocześni właściciele lokali użytkowych, położonych na
parterze budynku będą mieli prawo korzystania, z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli,
z 16 (szesnastu) miejsc parkingowych, zlokalizowanych przed budynkiem od strony Alei K.
CommentTime19-09-2009
Zapis wskazuje, że autor zapisu podziela pogląd, że to takiego podziału konieczna jest zgoda wspólnoty.
Moim zdaniem, nawet gdyby wydzielono miejsca, wspólnota może pobierać z tego tytułu opłaty.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
CommentAuthorcomperia
CommentTime4-05-2012
UOKiK nie jest sądem i ostatnio okazywało się, że sąd go nie bierze pod uwagę. Ale kary mogą być ;] http://envol.pl/2012/uokik-i-dm.
A gdzie się tak okazywało?Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
"Sprzedaż" takich zatok parkingowych będących częścią wspólną nieruchomości przez dewelopera to wielce naganne działanie. Dostrzegam ze smutkiem jednak również drugą stronę tego medalu. Niestety, zawsze znajdą się chętni sąsiedzi, żeby takie miejsca "kupić" i to nawet wśród osób posiadających odpowiednią wiedzę...
CommentAuthormarian
CommentTime8-02-2017 zmieniony [Blog]
Sims: To jest koszmar, który poznałam na własnej skórze. W mojej wspólnocie dotyczy to nie tylko miejsc postojowych. Garaż jest pomieszczeniem wydzielonym, we współwłasności właścicieli(?)/korzystających(?) z miejsc postojowych (za grube pieniądze zapłacone developerowi), ale przecież znajdują się w nim pomieszczenia do użytku wspólnego wszystkich właścicieli (kotłownia, rowerownia, wózkownia) oraz instalacje c.o.,c.w.u., wod.-kan. oraz elektryczne. Wspólnota obarczyła kosztami utrzymania tgarażu tylko korzystających z miejsc postojowych i właścicicieli piwnic, co nie zawsze oznacza tego samego właściciela. Zarząd nie chce zrozumieć problemu, wspólnota nie chce partycypować w kosztach utrzymania garażu, nie chce słyszeć o umowie "quoad usum", czyli sposobie korzystania, która rozwiązałaby problem. Mamy we wspólnocie także ogródki przylegające do tarasów mieszkań położonych na parterze, a będących częścią nieruchomości wspólnej. Korzystający z tych ogródków uważają się za ich właścicieli. Nie chcą rozmawiać o umowie "quoad usum", nie chcą zwracać podatków płaconych przez wszystkich za te ogródki. Opierają się właśnie na tym zapisie z aktów notarialnych, "że pozostali wyrażają zgodę... itd". Mam pytanie do zarządcy. Przeczytałam na forum dwie sprzeczne opinie na ten temat:
Po części ma pani rację deweloper robi takie myki i niestety jeżeli wszyscy podpiszą taki akt sąd może potraktować to jak umowe Quoad Usum ale po pierwsze nie jest to stała jeżeli wspólnota podejmie uchwałę o zmianie sposobu korzystania w formie prawem przewidzianej to te zgody z aktu będą nieważne, a po drugie to jeżeli podział został dokonany na szkode innych np. z ich pominięciem co zachodzi np. wtedy kiedy miejsc jest 10 a współwłaścicieli 15 to taki zapis rzeczywiście jest bezprawny i można w sądzie spokojnie udowodnić że podział został dokonany w sposób bezprawny.
W kwestii sprzedaży takich miejsc to deweloper nie może żądać zapłaty za takie miejsce a może inaczej nie może sprzedać terenu wspólnego jeżeli ktoś zapłaci to ma jedynie gwarancje użytkowania takiego miejsca na wyłączność, zatem jeżeli w akcie ma zapis który mówi o sprzedaży części wspólnej to jest to zapis bezprawny takie miejsce nigdy nie będzie jego własnością zatem nie może on nim także dysponować, np jak ktoś kupi mieszkanie to to miejsce będzie mu przysługiwało na wyłącznośc ale jak już je wynajmie to musi sie podzielić pożytkami ze wspólnotą.
W przypadku kiedy w garażu sa rury i pomieszczenia gospodarcze to na mocy UWL Art. 22. 3. ust 8 wspólnota ma wręcz obowiązek przejąć część kosztów związanych z utrzymaniem garaży jeżeli pomieszczenia lub inne użytki służa przynajmniej dwóm współwłaścicielom
myśle że należało by wytoczyc powództwo o ustalenie lub po prostu o bezumowne korzystanie z rzeczy prywatnej.
Wtedy myślę że wspólnota sie obudzi.
W kwestii miejsc do wyłącznego użytku jest także inny sposób zgodnie z Art.3 ust.2 UWL
zatem miejsca postojowe nie stanowia części wspólnej a prawie zawsze jak nie zawsze opłaty ponosimy od całości terenu wspólnego łącznie z miejscami postojowymi używanymi na wyłączność zatem opłaty powinni ponosić współwłaściciele uzywający te miejsca na wyłącznośc a nie wszyscy, do tych miejsc powinno sie doliczyc koszty eksploatacji takie jak odśnieżanie miejsca postojowego, odśnieżanie drogi dojazdowej, oświatlanie, ochrona(jak jest), sprzątanie itd jeżeli miejsca przylegaja do terenów zielonych(drzewa, krzewy.itd) to opłata powinna być zwiększona o coroczne odnawianie zieleni zniszczonej przez spaliny. Pamiętać także należy że do wyłącznego korzystania jest także droga dojazdowa i przestrzeń manewrowa ponieważ z tego miejsca nie mogą korzystać wszyscy np nie można tam postawić ławki czy placyku zabaw, spacerując trzeba uciekac przed samochodami itd zatem teren do wyłącznego korzystania powinien być wydzielony i ta częśc wspólnoty co nie ma miejsc na wyłączność płaci od TW pomniejszonego o miejsca do użytku na wyłączność łącznie z drogą dojazdową i manewrową i za tę wydzieloną część powinni płacić po równo korzystający. Za takim twierdzeniem przemawia także fakt że sądy uznają wyłączne użytkowanie jako szkodę na innych współwłaścicielach ponieważ osoba korzysta z takiego miejsca z pominięciem innych współwłaścicieli i mimo iż ustawa daje możliwośc równego współkorzystania to zostają takiej możliwości pozbawieni dlatego w ustawie znalazł sie zapis art.3 ust.2. pozbawiający możliwości rozliczania części wspólnej z uwzględnieniem takich miejsc.
Co do ogródka to tak jak miejsca postojowe jeżeli korzysta tylko jeden to nie jest to część wspólna w rozumieniu prawa a dokładnie Art.3 ust.2 UWL po prostu przy zatwierdzaniu planu zaskarżyć uchwałę o zatwierdzeniu planu i podjęciu nowego ze wzgledu na fakt że pani płaci za miejsca parkingowe i ogródek których używać pani nie może, stawka za zarządzanie jest naliczana na podstawie całości terenu np 80gr od metra części wspólnej i np przy cześci wspólnej 1000m koszt jest 800zł TYLE BIERZE ADMIN a gdyby odłączyć miejsca postojowe z dojazdem i częścią manewrową to by było juz pewnie ok 400m i koszt 320zł, inne koszty to tak jak wspomniałem odśnieżanie,sprzątanie,serwis bramy itd zatem pozew jak najbardziej zasadny ponieważ płaci pani opłaty za ogródek i miejsca do wyłącznego użytku z których pani korzystać nie może co jest niedopuszczalne.
CommentTime8-02-2017 zmieniony
Cały powyższy wpis to nieporozumienie.
Polega ono na niezrozumieniu konstrukcji wyłącznego użytkowania.
Głównie tego, że podział quoad usum nie wywiera ż a d n y c h skutków w sferze praw rzeczowych współwłaścicieli (umowa quad usum dotyczy użytkowania części wspólnej, a nie prawa do jej własności), a na jego mocy pomiędzy współwłaścicielami kształtuje się wyłącznie stosunek obligacyjny (zobowiązaniowy).
http://www.baltic-management.pl/aktualnosci-szczegoly-23.html
Kilka wpisów z 2012 to już kuriozum.
CommentTime8-02-2017
blazejh: Cały powyższy wpis to nieporozumienie.
Kuriozum to pański wpis nie wiem gdzie pan wyczytał w mojej odpowiedzi że quoad usum wywiera skutki w sferze praw rzeczowych współwłaścicieli napisałem jasno że sądy mogą zinterpretować jako przyznanie sposobu korzystania z cześci wspólnych a jeżeli chodzi o zrozumienie to widocznie ma pan z nim problemy. W kwestii odpowiedzi to pisanie że twierdzenia to kuriozum świadczą o ignorancji bowiem nie napisał pan dlaczego pan tak uważa ani nie uargumentował tego oraz o tym że pan prawdopodobnie jest kolejnym zarządcą który działa na szkodę swoich podmiotów.
Wyłączne użytkowanie jest zawsze z pominięciem innych współwłaścicieli co zawsze oznacza że jest niejako działaniem na ich szkodę zatem jeżeli ktoś nie rozumie konstrukcji to właśnie pan, zatem proszę nie wprowadzać ludzi potrzebujących w błąd a jeżeli ma pan jakieś argumenty na poparcie swojego twierdzenia to proszę je przedstawić i nie pisać to kuriozum bo taki wpis jest do usunięcia.
Nieruchomość wspólną stanowią części gruntu oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.
Jest wg mnie pewna różnica między tymi zapisami.
Pamiętaj Blazejh że "oni" przychodzą zawsze wcześnie rano. Wstań wczesniej coś zjeść.
tajfun: marian:
Proszę zobaczyć tekst ujednolicony http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19940850388
tam jest tak jak ja napisałem to oficjalny tekst z gov pl nie wiem skad pan wziął swój
Z głowy. Przeciez ten "twój" tekst wyraźnie mówi o całym gruncie. Części dotyczą budynku. Gdybu bylo inaczej słowo części stałobby przed słowem grunt. Dlatego to napisalem.Podajesz tekst dobry , a interpretujesz go jak mój zapis.
Kolego marian - nie występuję tu jako obrońca użytkownika blazejh bo ani on tego nie potrzebuje ani ja nie mam potrzeby.
Natomiast z tej racji, że w pełni poparłem jego stwierdzenia:
Kilka wpisów z 2012 to już kuriozum
- zmuszony jestem zaprotestować Twoim twierdzeniom, że użytkownik blazejh nie ma racji.
Żeby nie zanudzać (...) przytoczę tylko jedno Twoje zdanie:
Co do ogródka to tak jak miejsca postojowe jeżeli korzysta tylko jeden to nie jest to część wspólna w rozumieniu prawa... po prostu przy zatwierdzaniu planu zaskarżyć uchwałę
Jest to zdanie całkowicie nieprawdziwe, niezgodne z prawem, wprowadza użytkowników w błąd - świadczy o Twoim niewłaściwym zrozumieniu definicji samej NW.
Nie dziwi mnie zatem kolejne Twoje kuriozalne stwierdzenie z innego wątku:
Myślę że większośc na tym forum jest w błedzie jak i wiele sądów.
- pozostawiając je bez komentarza.
CommentTime9-02-2017 zmieniony
kasander: Kolego marian - nie występuję tu jako obrońca użytkownika blazejh bo ani on tego nie potrzebuje ani ja nie mam potrzeby.
NW to nie jest żaden teren do wyłącznego użytku a to wspólnota ma w obowiązku ustalić sposób korzystania jeżeli ty tak dobrze rozumiesz NW to może wytłumacz (...) o czym mówi art.3 ust.2 i jak sie ma do tego wyłączne korzystanie a nie piszesz (...) ze to bezprawne itd co to w ogóle jest??? użytkownicy sami podejmą decyzję. Ja mam już dwie sprawy wygrane ze wspólnotą a ty jakie masz doświadczenie pewnie w pozywaniu członków wspólnoty- HE HE daj spokój (...)
Nowy doklejony: 09.02.17 00:45
tajfun: Z głowy. Przeciez ten "twój" tekst wyraźnie mówi o całym gruncie. Części dotyczą budynku. Gdybu bylo inaczej słowo części stałobby przed słowem grunt. Dlatego to napisalem.Podajesz tekst dobry , a interpretujesz go jak mój zapis.
(...) ja nie pisze o częściach tylko o gruncie z przepisu jasno wynika że zarówno grunt części budynku i urządzenia są częściami wspólnymi ale tylko wtedy kiedy nie służą do wyłącznego użytku i nie ma tu znaczenia jakie słowo jest pierwsze a jakie drugie wiadomo o co chodzi powtarzam przepis mówi jasno częściami wspólnymi jest grunt części budynku i urządzenia służące do korzystania współwłaścicieli nie stanowi części wspólnej grunt części budynku i urządzenia służące do wyłącznego korzystania a jak błednie to zrozumiałeś to twoja sprawa.
No właśnie to co piszesz jest bez sensu ja nie pisze o częściach tylko o gruncie z przepisu jasno wynika że zarówno grunt części budynku i urządzenia są częściami wspólnymi ale tylko wtedy kiedy nie służą do wyłącznego użytku i nie ma tu znaczenia jakie słowo jest pierwsze a jakie drugie wiadomo o co chodzi powtarzam przepis mówi jasno częściami wspólnymi jest grunt części budynku i urządzenia służące do korzystania współwłaścicieli nie stanowi części wspólnej grunt części budynku i urządzenia służące do wyłącznego korzystania a jak błednie to zrozumiałeś to twoja sprawa.
(...) Umowa quoad usum nie ma nawet charakteru ustawowego.Jest traktowana jako rozwiazanie czasowe. Dlatego nie może zmeniać żadnych skutków prawnych dotyczących rzeczy.. (...)
Chlopie, jeśli samochód jest współwłanościa ( rzeczą wspólną) 5 właścicieli. I tych pięciu właścicieli nawet w sposob dorozumiany ustala że korzystać z niego będzie w tym roku tylko współwłasciciel nr 4 ( kowalski) to czy z tego wynika że samochód ten przestaje byś rzeczą wspólną? Staje się własnością Kowalskiego?
A tak na marginesie. Może byś podał sygnatury tych wygranych przez ciebie spraw.Bo przypuszczam że (...)
W przypadku quoad usum definicja Nw zawarta w UoWL nie ma zastosowania. Coś Ci sie pomyliło.
I jeszcze. Formuła quoad usum ma zastosowanie do rzeczy wspolnej
CommentTime9-02-2017
I jeszcze. Formuła quoad usum ma zastosowanie do rzeczy wspólnej
Tłustym drukiem.
ps. Dalej bez komentarza. W moim artykule jest chyba wszystko i nie muszę się powtarzać.
CommentTime22-09-2018
marian pisze: Co do ogródka to tak jak miejsca postojowe jeżeli korzysta tylko jeden to nie jest to część wspólna w rozumieniu prawa... po prostu przy zatwierdzaniu planu zaskarżyć uchwałę"
A co Pan na to - cytat z aktu notarialnego: Deweloper oświadcza, że właścicielom lokali przysługuje prawo do wyłącznego, bezterminowego korzystania z balkonów/ogródków stanowiących CZĘŚĆ NIERUCHOMOŚCI WSPÓLNEJ, które przylegają do stanowiących ich własność lokali.
Gdyby to była wyłączna własność właścicieli lokali, to tak byłoby w akcie notarialnym, a jest inaczej - BALKONY/OGRÓDKI TO CZĘŚĆ NIERUCHOMOŚCI WSPÓLNEJ! Jest tylko jedno oczywiste zastrzeżenie, że do takiego ogródka czy na balkon NIKT legalnie, poza właścicielem lokalu do niego przylegającego nie ma prawa wejść bez zgody właściciela lokalu.
Nowy doklejony: 22.09.18 15:55
Uzupełnienie - w tym samym akcie notarialnym jest jeszcze to: "Kupujący oświadczają (...), że zobowiązują się nie korzystać z innych balkonów/ogródków poza balkonem/ogródkiem przylegającym bezpośrednio do nabytego przez nich lokalu"."MÓJ" balkon
CommentTime22-09-2018 zmieniony
Zgadzam się. Moim zdaniem grunt służacy do wyłącznego użytku jednego lokalu - z pominięciem reszty członków wspólnoty nie wchodzi w skład nieruchomości wspólnej np.: grunt pod naziemnymi tarasem, przedprożem, nad którymi nic nie ma i na które prowadzi wejscie z poszczególnego, wyodrębnionego lokalu. Są one używane z pominieciem reszty wspólnoty. I nie da się tego zmienić nawet w sądzie.
CommentTime23-09-2018 zmieniony
Phantos"
Zgadzam się. Moim zdaniem grunt służacy do wyłącznego użytku jednego lokalu - z pominięciem reszty członków wspólnoty nie wchodzi w skład nieruchomości wspólnej n
Trudno mi sie zgodzić z takim twierdzeniem..
Rzecz mejąca jednego właściciela lokalu może słuzyć wielu innym właścicielom.
InstalacjaCO w obrebie lokalu w opomiuarowanych wspolnotach jest niewątpliwie własnością właściciela lokalu , co interpretuje się jako " służy tylko jednemu właścicielowi" . Jest to interpretacja którą ja nazywam interpretacją własnościową. Ale instalacja ta ogrzewa także elementy NW. W ten sposób służy więc wszystkim właścicielom . Powinna więc ( z twojego punku widzenia ) być elementem NW.
Inaczej . Jeśli jakaś rzecz ma jednego właściciela to służy temu właścicielowi bez względu na jej role i funkcje dla innych osób czy rzeczy. Umowa quad usum nie zmienia stosunków własnościowych.
Tak przynajmniej wynika z inyerpretacji orzecznictwa sądowego.
I odwrotnie . Jeśli dana rzecz jest przymusowa współwłasnością weszystkich właścicieli lokali prporcjonalnie do ich udziałów np: ogródki, to jest z punku widzenia własnościowego rzecza wspolną bez względu na to czy użytkowane sa przez wszystkich , kilku , czy jednego właściciela. Słowo "służy" * w sensie własnościowym, ma inne znaczenie ( jest własnością) niż w sensie przeznaczeniowym ( użytkuje}
Przy twojej interpretacji Instalacja elektryczna i koszty energii elektrycznej w lokalu to koszty NW. Przecież oświetlaja ściany nośne , sufit , działkę ( przez okno) itd.
Sąd Okregowy w Gdańsku uznał takie moje stanowisku i wydał wyrok że instalacja CO w obrebie mojego loalu jest moja własnością a koszty energii stanowia koszty utrzymania lokalu a nie koszty NW. Mimo że ta instalacji ogrzewa także elementy NW. Twierdzenie że jeśli instalacja CO ogrzewa NW to jest elementem NW nie jest tożsame z twierdzeniem że służy także innym właścicielom z bardzo prostego powoodu.
Przecież wszyscy inni właściciele także posiadaja takie odrębne instalacje ogrzewające ich lokal.
Phantos: Zgadzam się. Moim zdaniem grunt służacy do wyłącznego użytku jednego lokalu - z pominięciem reszty członków wspólnoty nie wchodzi w skład nieruchomości wspólnej np.: grunt pod naziemnymi tarasem, przedprożem, nad którymi nic nie ma i na które prowadzi wejscie z poszczególnego, wyodrębnionego lokalu. Są one używane z pominieciem reszty wspólnoty. I nie da się tego zmienić nawet w sądzie.
Czy on płaci większy podatek od nieruchomości gruntowej ? powiększony o tę część, która został mu przynależniona... UoWL ; UoGN ;
Czy on płaci większy podatek od nieruchomości gruntowej ? powiększony o tę część, która został mu przynależniona...
Z reguły cała wspolnota według udziałów płaci za grunt, ale nie zmienia to faktu wspólnota nie może dysponować tym gruntem jak jej się podoba ze względu na położenie na nim przeproża, które jest czescią składową lokalu. I tak dobrze napisałem, bo według ustawy o własności lokali nie jest nieruchomością wspólną grunt i części budynku, które służą wyłącznie jednemu właścicielowi. Moim zdaniem jeśli wspólnota nawet płaci za taki grunt to robi to bezprawnie i na szkodę pozostałych właścicieli lokali, którzy z tego gruntu nie korzystają i nie będą korzystać. Pozostaje też pytanie, jak przebiega granica działki, bo z reguły działki są wyodrębniane po obrysie budynku, a przedproża nie są brane do wyliczania udziałów, wiec czy działka przebiega po obrysie budynku czy tez pod przeprożem, ale to już dłuższy temat....
KubaP: Należy odpowiedzieć na pytanie:
Z reguły cała wspolnota według udziałów płaci za grunt, ale nie zmienia to faktu wspólnota nie może dysponować tym gruntem jak jej się podoba ze względu na położenie na nim przeproża, które jest czescią składową lokalu. I tak dobrze napisałem, bo według ustawy o własności lokali nie jest nieruchomością wspólną grunt i części budynku, które służą wyłącznie jednemu właścicielowi.
Moim zdaniem jeśli wspólnota nawet płaci za taki grunt to robi to bezprawnie i na szkodę pozostałych właścicieli lokali, którzy z tego gruntu nie korzystają i nie będą korzystać.
Wiesz mnie nauczono, /z obowiązującego prawa wynika/, że we wspólnocie nie wnosi się opłat za to z czego się KORZYSTA,
ale od stanu posiadania, zapisanego w akcie notarialnym.
właściciele lokali użytkowych za utrzymanie wind. Niestety tak nie jest. UoWL ; UoGN ;
właściciele lokali użytkowych za utrzymanie wind. Niestety tak nie jest.
Z informacji od Sądu Najwyższego - balkon, taras, jest stanem posiadania jako część składowa lokalu, stwierdzonym przez Sąd Najwyższy i powinna, ale wcale nie musi i często nie jest wpisana do aktu notarialnego. Więc nie wiem, w czym tkwi twój problem. Nie odnosisz się do sedna sprawy - gruntu pod przeprożem, tarasem naziemnym. Także poproszę kogoś innego, kto chciałby wnieśc coś merytorycznego do tematu...
CommentTime23-09-2018
Kolego Phantos, otóż uczeni w piśmie każą interpretować ten zapis następująco „Nieruchomość wspólną stanowi grunt (pierwsza część zdania, w której ustawodawca wskazuje, że częścią wspólną jest cały grunt – koniec, kropka) oraz (i dalej ustawodawca ogólnie określa co w budynku i jego substancji, jest wspólne) części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali”
Tak więc z semantycznego punktu widzenia, prezentowane przez ciebie rozumienie, iż nieruchomością wspólną nie są „części budynku, wraz z gruntem na którym bezpośrednio leżą” jest nieprawdziwe.
Co do kwestii, czy to sprawiedliwe, czy nie, że ktoś ma taras, który zajmuje część działki, za którą podatek odprowadzają wszyscy właściciele, nie wypowiadam się – pewnie ile osób tyle opinii. Może w przyszłości ustawodawca określi to sprawiedliwiej, bądź zastosuje jakiś cudowny algorytm?
"Uczeni w piśmie każą interpretować"- możesz podać linka? Najlepiej jakieś interpelacje z ministerstwa, bo "uczeni w piśmie" to tak jakbyś napisał że ufoludki. Logika kłania się, także przy budowaniu zdania: "czesc wspólna to grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali".
Ktoś kto liznął trochę języka polskiego wie, że wszystkie wymienione, w tym zdaniu podmioty szeregowe tj, "grunt oraz części budynku i urządzenia" - połączone są spójnikami.W tym przypadku spójniki pełnią funkcję równoważnika zdania , czyli wyrazu lub ciągu wyrazowego formalnie nietworzącego zdania (ponieważ nie zawiera orzeczenia), oddającego jednak tę samą treść co zdanie. Podsumowuje się je po przecinku stwierdzeniem - orzeczeniem : "które nie służa wyłącznie do użytku właścicieli lokali". Gdyby chodziło ustawodawcy, o cały grunt oraz cały budynek i wszystkie urządzenia wpisałby przed słowem "grunt", słowo "cały" lub jakiś inny wyraz bliskoznaczny, a jednak postanowił podsumować ową cześc zdania orzeczeniem mówiącym jasno : 'które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali". W języku polskim podmiot może pozostać domyślny ze względu na możliwość zidentyfikowania wykonawcy czynności na podstawie końcówki fleksyjnej czasownika w orzeczeniu.
Także kolego azygnerski do nauki, bo jak widzę, że piszesz:" Nieruchomość wspólną stanowi grunt (pierwsza część zdania, w której ustawodawca wskazuje, że częścią wspólną jest cały grunt – koniec, kropka)" to nie wiem czy się smiać czy płakać. Tą kropkę, której w ustawie nie ma po słowie grunt,a w Twojej interpretacji się pojawiła - chyba tam owe ufoludki ją wstawiły.
CommentTime24-09-2018
Phantos: Ktoś kto liznął trochę języka polskiego wie, że wszystkie wymienione, w tym zdaniu podmioty szeregowe tj, "grunt oraz części budynku i urządzenia" - połączone są spójnikami.W tym przypadku spójniki pełnią funkcję równoważnika zdania , czyli wyrazu lub ciągu wyrazowego formalnie nietworzącego zdania (ponieważ nie zawiera orzeczenia), oddającego jednak tę samą treść co zdanie. Podsumowuje się je po przecinku stwierdzeniem - orzeczeniem : "które nie służa wyłącznie do użytku właścicieli lokali". Gdyby chodziło ustawodawcy, o cały grunt oraz cały budynek i wszystkie urządzenia wpisałby przed słowem "grunt", słowo "cały" lub jakiś inny wyraz bliskoznaczny, a jednak postanowił podsumować ową cześc zdania orzeczeniem mówiącym jasno : 'które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali". W języku polskim podmiot może pozostać domyślny ze względu na możliwość zidentyfikowania wykonawcy czynności na podstawie końcówki fleksyjnej czasownika w orzeczeniu.
Czemu nie idziesz dalej? Wszak przepis wspomina tylko o urządzeniach. A co z instalacjami? Taka instalacja kanalizacji, niby wszyscy tam sr...ją, ale „ktoś kto liznął trochę języka polskiego wie, że” urządzenie to może być; młynek do kawy, maszynka do golenia, telewizor… No i nie jest to cześć budynku, bo tym jest; kawałek cegły z muru albo dachówka…
Takim to sposobem dowiedziesz, że instalacja kanalizacji nie stanowi nieruchomości wspólnej
Jak widać, dla Kowalskiego, język prawny i prawniczy, może i zwykle stwarza problemy natury semantycznej – dzisiaj padło na ciebie
Pisz do ministerstwa, jeśli potraktują cię poważnie, to wróć, zawieś skan z odpowiedzią i ładnie przeproś
… nie ma za co
Tą kropkę
...juz bez żadnych interpretacji, tu bezwzględnie powinno być; tę kropkę
Panie azygnerski, z zainteresowaniem czytałem Pana WYMĄDRZANIE SIĘ i nie dziwię się, iż Pan nie może zrozumieć Phantosa. Przyczyną tego jest TAKŻE brak znajomości PODSTAW języka polskiego. Oto przykład, który z pewnością Pan zakwestionuje, nie pozwalając obrażać swojej wszechwiedzy: "INSTALACJA – zestaw URZĄDZEŃ wewnątrz budynku, pojazdu, statku lub innego obiektu, służących do przesyłania mediów takich jak prąd elektryczny, woda, gaz ziemny, paliwo, ścieki, czy inne substancje. Na instalację składają się zwykle elementy liniowe odpowiednie do transportu danego medium takie jak rury czy przewody elektryczne, oraz dodatkowe elementy służące do monitorowania i sterowania przepływem medium, takie jak pompy, zawory, liczniki, bezpieczniki i inne." Może czasem warto przed wszczynaniem kłótni troszkę poszukać i poczytać? Od tego rozumu nie ubędzie, a wprost przeciwnie.
Pozdrawiam."MÓJ" balkon
Posłuchaj @marian, Phantos, Sambor lub kim tam chcesz być, zakładanie wielu kont na forum jest wbrew regulaminowi ale też bezcelowe, twoja impotencja umysłowa jest tak charakterystyczna, że nie sposób jej nie rozpoznać, trolluj gdzie indziej
no już, sio...
azygnerski: Posłuchaj @marian, Phantos, Sambor lub kim tam chcesz być, zakładanie wielu kont na forum jest wbrew regulaminowi ale też bezcelowe, twoja impotencja umysłowa jest tak charakterystyczna, że nie sposób jej nie rozpoznać, trolluj gdzie indziej
"Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś pijany, możesz to zignorować. Jeśli mówią ci to dwie osoby, możesz zacząć się niepokoić. Jeśli wszyscy dookoła ci to mówią, to idź do domu i połóż się spać".
CommentTime29-09-2018 zmieniony [Ważne]
Najwieksza moja watpliwość.Pobieranie kasy przez developera za miejsca parkingowe. Za co wlaściwie on bierze kase?
1, Sprzedać nie może bo udziałów sie nie sprzedaje. Sprzedaje się wyłącznie lokale, a właściciel lokalu staje sie przymusowym współwłaścicielem dxiałki z mocy prawa jako elementu NW, co zawsze ma swoje odbicie w AN.Taka możliwość istniej tylko wtedy jeśli działka jest wyodrębniona z nieruchomości wspólonoty notarialnie , lub jeśli stanowi odrębną własność developera.
Powie ktoś . Przecież cała nieruchomość stanowi własność developera.Tak ,ale tylko do czasu wyodrebnienia pierwszego lokalu.Póżniej jest elementtem NW wspólnoty.
2. Po wyodrebnieniu pierwszego lokalu wszelkie pozytki z tytułu przeznaczenie miejsca parkingowego do wyłącznego użytkowania należą sie wspolnocie a nie wyłącznie developerowi.
Jesli więc w AN jest zapis że właściciel placi za prawo do wyłącznrgo użytkowania tego miejsca to powinien zapłacić wspólnocie a nie developerowi. A pieniądze z tego tytułu mogą być przeznaczone wyłącznie na finasowanie NW a nie wcxasów developera na Majorce.
Przykład Pucka wsazuje na naiwność i głupotę właścicieli lokali.Wcale nie musieli płacić za te miejsca. A developer nie mogł ich do tego zmusić. Wystarczyło podjąć uchwałę ( w swoim czasie) i każdy miałby " swoje" miejsce parkingowa.
A tak to właściciele za friko dali cwaniaczkowi "drobne" 1milion 350 tys złoty. No cóż > Za wiedzę się płaci . Za jej brak płaci się jeszcze więcej.
Tajfun, staram się zrozumieć... Gdyby deweloper wydzielił wcześniej działkę, urządził na niej parking (zamiast na NW) i sprzedawał udziały z vat 23%, to byłoby ok?
Czy deweloper pozyskując grunt pod inwestycję, poniósł nakłady z myślą o sprzedaży z zyskiem? Czy miał do tego prawo?
Czy gdyby członkowie WM postanowili być "sprytniejsi" i wziąć "co swoje", czy to byłoby fair?
Pomijając różnice wynikające z rodzaju tych współwłasności, czy uprawnione jest twierdzenie, że ktoś komuś coś dał za frajer? Moim zdaniem nie.
Nowy doklejony: 30.09.18 13:49
blazejh: Cały czas wracają pytania o quod usum...
Jedynie starałem się wyprostować nieuprawnione twierdzenia "zakutych łbów", które ten ustawowy zapis "Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali" rozumieją niedorzecznie i tę niedorzeczność upowszechniają. Zresztą i tajfun i ty oraz inni wskazywali na ten błąd w rozumieniu, ale głupotę ciężko wykorzenić...
Gdzie tu dyskutować o quoad usum, skoro u niektórych podstawowe kwestie nie są do pojęcia...
CommentTime30-09-2018 [Ważne]
Oczywiście że tak. Taki udział właściciel lokalu może w kazdej chwili komukolwiek sprzedać. Tak zrobił developer na moim osiedlu. A np: za ogródki przy lokalach na parterze właściciele formalnie nie płacą przy zakupie lokalu.
Po co komu płacic za miejsce parkingowe jak ma je w ramach zakupu lokalu? A czy można zmusic kogoś do zakupu (czy prawa do wyłacznego użytkowania)miejsca parkingowego wydzielonego na gruncie w nieruchomości. Pierwszy raz słyszę o czymś takim .Jak develop[er sprzedaje nieruchomość z domkiem jednorodzinnym ( z działka) to nie sprzedaje osobno budynku i osobno działki. Sprzedaje nieruchomość, budynek z działką. Koszty gruntu zawarte sa w cenie za metr kwadratowy lokalu i pomiesczeń przynależnych. Podobnie jest z nieruchomościa we wspolnotach. Sprzedaje część nieruchomości , czyli nieruchomość lokalową. W cenie metra 2 jest zawarta cena gruntu, a właściciel uzyskuje udziały w NW które to udziały traci developer. A w taki sposób płaci dwa razy
Sprzedam pani lokal ,ale pod warunkiem że kupi pani prawo do wyłacznego uzytkowania miejsca postojowewgo. Czy to jest OK ?
Moim zdaniem developer nie ma prawa " sprzedać" miejsca postojowego poniewaz nie jest jedynym właścicielem tego mieisca, Nawet współwłaściciele nie mogą uczestniczyć w takiej transakcji i brać kasy proporcjonalnej do swoich udziałów ponieważ sa to pozytki stanowiące dochód wspolnoty i mogą być tylko przeznaczone na finansowania NW
Wiem że sprawa jest dyskusyjna . Ale ja mam taki pogląd i już. Mogę sie mylić
Krótko> To właściciel decyduje o przyznaniu prawa do wyłacznego użytkowania elemnetu NW. A tym właścicielem nie jest developer tylko wlaścicele stanowiący wspólnote mieszkaniową. I to wspólnota bierze za to kase.
tajfun: azygnerski:
Skąd bierzesz takie rewelacyjne przykłady?
Jest odwrotnie: sprzedam ci quod usum, o ile kupisz lokal. Będzie to użytkowanie przypisane do własności lokalu. Prawa związane.
Ale ja kochany developerku nie chce quad usum... bo miejsc parkingowych jest tyle że ... nie muszę Trzeba było sobie wydzielić działkę, to bym kupił.
I co na to developer ....?
Prawo związane> Kazdy własciciel dysponuje prawem związanym z jego lokalem. Ma prawo do korzystania z elementow NW zgodnie z ich przeznaczeniem.To prawo ustawowe > Developer nie może tego prawa zmieniać.
Przykłady ? Z Pucka.
Nowy doklejony: 30.09.18 15:52
Wydaje mi sie że różnica w naszym rozumowaniu polega na tym, ze ja uważam że jak właściciel sprzedaje mi rzecz i ja za nia zapłaciłem to ja jestem jej właścicielem i ja o niej decyduje.
W naszym przypadku ludzie płaca za udzialy ( wykupują działkę)w NW a developer cały czas uważa ją całą za własną. I tego nie rozumiem
Ja to widzę tak. Najprościej byłoby, gdyby deweloperzy mieli obowiązek sprzedawać miejsca na parkingu i postojowe w hali garażowej, wyłącznie jako udziały.
Doskonale zdaję sobie sprawę, że taka „quasi sprzedaż” na zasadzie podziału rzeczy wspólnej do używania, de facto nie jest sprzedażą miejsca, tylko samego lokalu + wpisu o wyłączności (tak jak kredyty we frankach, nie były we frankach) ale skoro taka instytucja jest w obrocie prawnym, to nie można twierdzić, że to przekręt i ktoś bierze kasę podwójnie. Ostatecznie można kupić mieszkanie bez miejsca do parkowania.
Deweloper oszczędza na vat i może dodatkowo zarobić, ale też ryzykuje, gdy popyt za oferowaną cenę jest mniejszy.
Tak do końca nie wiem, jak to jest, gdy sprzedaje wszystkie mieszkania a zostają miejsca… ale to nie moje zmartwienie.
Rzadko bywa, że podaż przerasta popyt i z całą pewnością, najgorszym rozwiązaniem byłyby miejsca na NW, na których można parkować gdziekolwiek i dowolną liczbą samochodów…
Nie możesz nie chcieć, jeśli chcesz mieć "własne" miejsce lub ogródek. To ma zastosowanie gdy jest niedobór jednego czy drugiego.
Quod usum w sytuacji w której miejsc starczyłoby dla wszystkich, czy dla powiedzmy wielu, traci sens i rację zastosowania.
To zawsze jest sytuacja gdy kołdra jest za krótka i za luksus parkowania pod oknem trzeba zapłacić.
To jest sytuacja gdy już nie możesz być właścicielem, ale już możesz posiadać. Nic nadzwyczajnego.
VAT przy sprzedaży wyłącznego użytkowania miejsc - stawka podstawowa. Taka, jak przy zwykłej sprzedaży.
Sądzę że deweloper bardzo często dokłada do miejsc, gdy są one w halach garażowych, a ma dobry zysk, gdy na zewnątrz. Konkretnie nie dokłada do miejsc tylko do całej inwestycji, bo każda hala garażowa to 1/4 czy 1/3 kosztów całości.
Miejsca nie zawsze się sprzedają, a jeśli w hali jest quod usum, to zaczynają się kombinacje żeby sprzedać takie użytkowanie komuś spoza wspólnoty, bo formalnie jest konflikt prawny związany z tym, że to jest ograniczone prawo i związane z własnością. Dlatego kto może buduje hale prawnie wyodrębnione z osobną KW.