Source: http://czasopismo.legeartis.org/2016/09/ubezwlasnowolnienie-siebie-samego.html
Timestamp: 2017-06-26 19:13:08+00:00
Document Index: 113752344

Matched Legal Cases: ['art. 13', 'art. 545', 'art. 13', 'art. 559', 'art. 13', 'art. 545', 'art. 559', 'art. 422']

Ubezwłasnowolnienie siebie samego (uchwała SN III CZP 38/16)
by Olgierd Rudak • 28 września 2016 • 9 komentarzy Ściśle informacyjnie: w wydanej dziś uchwale Sąd Najwyższy stwierdził, że dopuszczalne jest złożenie wniosku o ubezwłasnowolnienie siebie samego (por. „Czy można żądać ubezwłasnowolnienia siebie samego?„)
uchwała Sądu Najwyższego z 28 września 2016 r. (III CZP 38/16)
Uchwałę podjęto w odpowiedzi na następujące pytanie Sądu Apelacyjnego w Katowicach:
Czy osoba, która występuje o swe własne ubezwłasnowolnienie jest legitymowana do złożenia takiego wniosku?
Przypomnijmy, że problem dotyczy wątpliwości, o których mogło się nie śnić nawet filozofom — ale czasem muszą zmierzyć się z nią prawnicy: skoro ubezwłasnowolnić można tylko osobę, która nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem (art. 13 par. 1 kc), to czy taka osoba może złożyć prawilny wniosek o ubezwłasnowolnienie siebie samego?
Ustawodawca wątpliwości nie ma: zgodnie z art. 545 par. 1 kpc wniosek taki może wyjść wyłącznie od małżonka, krewnych w linii prostej i rodzeństwa, a także od przedstawiciela ustawowego — zaś możliwości złożenia wniosku przez osobę, która uważa, że jej stan wymaga ubezwłasnowolnienia brak.
art. 13 § 1 kc
Ale już o uchylenie lub zmianę ubezwłasnowolnienia może wystąpić nawet sam ubezwłasnowolniony — czyli ta sama osoba, która już na pewno nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem (art. 559 par. 3 kpc).
Dzisiejsze orzeczenie jest dość ciekawym przykładem uchwały Sądu Najwyższego, która formalnie będąc contra legem — można przecież zarzucić, że SN dopisał sobie coś do par. 545 kpc — na pewno nie jest sprzeczny z logiką i zdrowym rozsądkiem.
Nie wiem w jaki sposób SN uzasadnił taki pogląd — jak wywiódł coś, czego nie ma w przepisie (na uzasadnienie uchwały poczekamy jakiś czas) — ale naprawdę z niecierpliwością będę sprawdzał serwis internetowy SN w poszukiwaniu dokumentu.
Tags: art. 13 kc art. 545 kpc art. 559 kpc choroba psychiczna Sąd Najwyższy ubezwłasnowolnienie uchwała	Post navigation
← Skreślenie z listy aplikantów za oblanie egzaminu zgodne z konstytucją (SK 11/14)
Odpowiedzialność za pomocnictwo w popełnieniu deliktu (art. 422 kc) →
Czy tak ubezwłasnowolniona osoba może potem odkręcić wyrok jak uzna, że jest z nią wszystko ok?
Tak, może nawet (nawet dziś) o to wnosić :)
Można do tego podejść dwojako:
1. Czy jako dorosły własnowolny człowiek nie jestem przypadkiem swoim własnym przedstawicielem ustawowym? 2. Czy prawo do dokonania czynności na rzecz osoby przez przedstawiciela ustawowego przy jednoczesnym zakazie dokonania tej czynności przez samą osobę nie jest sprzecznością? Czy nie jest to sprzeczne z konstytucyjnymi wolnościami i prawami?
Tak czy inaczej dobrze się stało.
Hehe, można pętlić dalej, ale niewątpliwie nie jestem swoim własnym przedstawicielem, zatem niezależnie od tego czy czynności dokonane przez przedstawiciela z samym sobą są wadliwe — tu nie o taki problem chodziło.
Na chłopski rozum (nie jestem prawnikiem) ubezwłasnowolnienie jest swego rodzaju stwierdzeniem stanu, więc osoba, która wnosi o swoje ubezwłasnowolnienie zmieni swój status po jego stwierdzeniu, jako że w momencie złożenia wniosku nie jest w tym stanie. ;-)
Choć na logikę, skoro ktoś jest świadomy, że nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem, to chyba jednak jest w stanie, bo ma tę świadomość. Ufff :-))
Ale ubezwłasnowolnienie dotyczy oceny „tej chwili”, chociaż oczywiście skutek ma od „po orzeczeniu”. Sąd nie może antycypować: ten pan „teraz” jest zdrów, więc jest w stanie ocenić swój stan — ale po podpisaniu postanowienia sprawy będą miały się inaczej.
Skoro „paragraf 22” został już obśmiany w literaturze, to chyba dobrze, że nasz system prawny przestał w końcu działać według jego zasady :)
Zakładam, że sąd tak z marszu nie przyznaje ubezwłasnowolnienia każdemu kto poprosi. Potrzebne są badania, opinie, dowody itp. Chodzi tylko o możliwość wniesienia sprawy do sądu.
Przykładowo, jeśli ktoś miewa napady choroby psychicznej, które zagrażają jego dobru ale między napadami jest w miarę świadomym człowiekiem to tu sytuacja ma zastosowanie. Podobnie gdyby ktoś miał postępującego np. alzheimera i wiedział, że z czasem przestanie być sprawny umysłowo.
Tak i nie, bo: uzależnienia mogą mieć ten skutek, że w związku z nałogiem robi się rzeczy, które są motywowane uzależnieniem, a mimo tego ma się świadomość choroby. Nawet inne zaburzenia czy choroby psychiczne nie cechują się tym, że są aktywne cały czas (tak na ogół nie da się być 24h/7 dni /365/366 dni w roku być pod wpływem alkoholu czy dragów), co oznacza, że można podczas fazy biernej/remisji (to z pewnością nie jest fachowe określenie) zaburzenia czy choroby da się rozpoznać, że coś się z nami działo nie tak, zrobiliśmy coś, co nie do końca jest tym, co umysł w fazie bez zaburzenia by nie zrobił. A z faktu, że da się rozpoznać, że coś jest z nie tak i robimy coś czego nie jesteśmy świadomi nie wynika, że wszyscy mamy aż taką zdolność, żeby zaburzenia pokonać. Stąd wniosek o ubezwłasnowolnienie samego siebie nie jest w ogóle pozbawiony podstaw.
A, że ustawodawca nie nadążył, a SN orzekł, to już inna bajka.