Source: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/840582,fiskus-znow-przykreca-srube-w-vat-ograniczy-potracanie-podatku-z-faktur-zakupowych.html
Timestamp: 2018-01-22 06:10:00+00:00
Document Index: 54836017

Matched Legal Cases: ['art. 86', 'art. 15', 'art. 7', 'art. 8', 'art. 90', 'art. 90']

Fiskus znów przykręca śrubę w VAT. Ograniczy potrącanie podatku z faktur zakupowych - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiFiskus znów przykręca śrubę w VAT. Ograniczy potrącanie podatku z faktur zakupowych
autor: Łukasz Zalewski, Katarzyna Jędrzejewska09.12.2014, 07:00; Aktualizacja: 09.12.2014, 07:16
Kiedy VAT od przekazania towarów, a kiedy prewspółczynnikźródło: Dziennik Gazeta Prawna
Ministerstwo Finansów zamierza ograniczyć potrącanie podatku z faktur zakupowych. Zdaniem części ekspertów od aut odliczymy przez to jeszcze mniej niż 50 proc. podatku.
W ustawie mają się pojawić przepisy, które ograniczą odliczanie VAT z faktur w sytuacji, gdy kupiony towar lub usługa służą zarówno działalności gospodarczej, jak i innym celom niż działalność gospodarcza. W tym także osobistym.
VAT od nieruchomości: więcej wątpliwości niż pewników »
Z kolei każde inne osobiste użytkowanie firmowego majątku – jeśli nie będzie opodatkowane – ma skutkować ograniczeniem prawa do odliczenia podatku naliczonego.
W jaki sposób ma to wyglądać? MF proponuje metodę prewspółczynnika. Słowem, najpierw trzeba będzie ustalać, w jakim zakresie firmowy majątek (np. laptop) służy celom służbowym, a w jakim – osobistym. Jeśli, dajmy na to, jest on wykorzystywany po połowie, to podatnik odliczy tylko 50 proc. VAT wykazanego na fakturze.
Zdaniem Radosława Kowalskiego takie ograniczenie będzie miało zastosowanie także do samochodów osobowych, niezależnie od tego, że już dziś podatnik może odliczyć tylko 50 proc. VAT. Słowem, jeśli przedsiębiorca korzysta z auta w 70 proc. do celów służbowych, a w 30 proc. do celów prywatnych (np. jeździ nim na zakupy, podwozi żonę do pracy, a dziecko do przedszkola), to odliczy tylko 70 proc. z 50 proc. VAT naliczonego. De facto odejmie jedynie 35 proc. podatku naliczonego.
Wynika to wprost z uzasadnienia do projektu. MF napisało w nim na str. 13, że prewspółczynnik „znajdzie również zastosowanie w odniesieniu do kwoty podatku naliczonego, określonego zgodnie z zasadami wskazanymi w art. 86a ust. 1 ustawy o VAT, tj. w przypadku wydatków związanych z pojazdami samochodowymi”.
– Oczywiście, że prewspółczynnik będzie dotyczyć także samochodów, dla których odliczenie jest ograniczone do 50 proc. – potwierdza Tomasz Michalik, partner w MDDP. Przyznaje, że takie ograniczenie jest dolegliwością. Patrząc jednak pod kątem konstrukcji systemu VAT, nie ma żadnego uzasadnienia, aby prewspółczynnik nie miał zastosowania do VAT naliczonego od samochodów – komentuje ekspert.
– Gdyby ustawodawca chciał, aby w przypadku samochodów prewspółczynnik był traktowany inaczej, to musiałby to wprost napisać. Ale nie ma takiej formuły – mówi Michalik.
W 2014r. będzie mniej wyłudzeń w VAT »
Pomysł na europejski NIP nie umarł »
Podobnie uważa Andrzej Kapczuk, starszy menedżer w EY. – Obecny przepis, umożliwiający odliczenie tylko 50 proc. VAT, jest przepisem szczególnym i spełnia już funkcję quasi-prewspółczynnika. Mimo więc tego, że nie zostało to jednoznacznie wskazane w projekcie, nie wydaje się zasadne stosowanie prewspółczynnika i dodatkowo jeszcze ograniczenia 50 proc.
Kapczuk przypomina, że polski ustawodawca ustalił sztywny prewspółczynnik 50 proc. z Komisją Europejską. Tym bardziej więc odejście od niego byłoby teraz niezasadne.
– To jednak również nie wynika z projektu – zauważa Radosław Kowalski, cytując ponownie uzasadnienie.
Według MF przez inne cele należy rozumieć „sferę działalności danego podmiotu niebędącą działalnością gospodarczą w rozumieniu art. 15 ust. 2 i 3 ustawy o VAT (przykładowo działalność podmiotu w charakterze organu władzy czy nieodpłatną działalność statutową), a także cele prywatne, z definicji niemające nic wspólnego z działalnością gospodarczą podatnika”.
Inni eksperci również są zdania, że prewspółczynnik nie obejmie tylko samorządów, stowarzyszeń i fundacji, ale również typowe przedsiębiorstwa.
– W grę wchodzi przykładowo również działalność holdingowa i pobieranie dywidend, transakcje finansowe, które pozostają poza systemem VAT (i nie są zwolnione), sprzedaż własnych wierzytelności itd. – wymienia Andrzej Kapczuk.
Jego zdaniem pewne wątpliwości budzi to, czy pre- współczynnika nie trzeba też będzie stosować do sytuacji, w których co prawda mamy bezpośrednio czy pośrednio do czynienia z działalnością gospodarczą podatnika, ale dane czynności pozostają poza zakresem VAT. Chodzi np. o odsetki z lokat bankowych, przepływy między centralą a oddziałami, kary umowne, odszkodowania.
Tomasz Michalik jest zdania, że konstrukcja prewspółczynnika jest dość przyjazna. Przede wszystkim dzięki wyłączeniu obowiązku jej stosowania przy czynnościach, o których mowa w art. 7 ust. 2 i art. 8 ust. 2. – Gdyby nie było takiego wyłączenia, to najpierw podatnik opodatkowałby przekazanie towarów na cele osobiste, a następnie stosowałby prewspółczynnik, co oznaczałoby, że dostawałby dwa razy po głowie. A MF zakłada, że nie ma tego drugiego uderzenia – przekonuje ekspert.
– Rozdziału VAT naliczonego dokonać należy w sposób, który maksymalnie dobrze odda zakres, w jakim dany zakup wykorzystuje się w celu opodatkowanym i nieopodatkowanym. Może być to podział według czasu, w jakim zakup jest wykorzystywany, przychodów, jakie generuje on dla podatnika, bądź w jakikolwiek inny sposób. Projektodawca jest tu bardzo elastyczny – zauważa Maria Kukawska, partner w Stone and Feather.
Z projektu wynika, że podatnicy mogą brać pod uwagę np.: średnioroczną liczbę osób, średnioroczną liczbę roboczogodzin, roczny obrót z działalności gospodarczej, średnioroczną powierzchnię wykorzystywaną do działalności gospodarczej.
Niezależnie od prewspółczynnika, nadal będzie obowiązywał art. 90 ustawy nakazujący stosowanie współczynnika, czyli częściowe odliczanie VAT przez podatników dokonujących zarówno sprzedaży opodatkowanej, jak i zwolnionej z VAT (nie należy mylić z czynnościami nieopodatkowanymi, bo do nich właśnie trzeba będzie stosować prewspółczynnik). To oznacza, że podatnik, który kupi świadczenia służące jego działalności gospodarczej i innej, będzie limitował VAT i tylko jego część potraktuje jako podatek naliczony. Ale jeżeli będzie ono związane ze sprzedażą zwolnioną i opodatkowaną według innych stawek, to posłuży się dodatkowo jeszcze proporcją wyznaczoną na podstawie art. 90 ustawy o VAT (jak do tej pory) – tłumaczy Radosław Kowalski.
Projekt z 2 grudnia 2014 r. ustawy o zmianie ustawy o VAT oraz ustawy – Prawo zamówień publicznych – przekazany do rozpatrzenia 10 grudnia br. przez Komitet do spraw Europejskich
Jedlak: VAT bez (od)liczenia
Pozbywając się własnej wierzytelności, nie można odliczyć tylko straty
gosc(2014-12-09 09:34) Zgłoś naruszenie 00
No cóż, komplikowania przepisów oraz dociskania fiskalnej śruby ciąg dalszy.
ZUS z nowym rokiem również większy.
Z całą pewnością czeka nas "rozkwit przedsiębiorczości i większe wpływy do budżetu".
To już jest równia pochyła z kierunkiem tylko w dół, a na horyzoncie bankructwo, bo w nieskończoność nie będą mogli pożyczać, żeby ten cały bałagan łatać. Grecja też pożyczała dopóki mogła, ukrywając lub fałszując rzeczywiste wskaźniki dotyczące stanu ich gospodarki. Śmiechu warte są zapewnienia prezesa czy rzecznika ZUS-u o bezpieczeństwie polskiego systemu emerytalnego, bo jego gwarantem ma być budżet. Już teraz żeby spiąć ten "gwarant bezpieczeństwa" trzeba pożyczać niebotyczne pieniądze, a co będzie za lat kilka, jak przybędzie kilka milionów emerytów?
I żadnej perspektywy na zmianę obecnego stanu, bo "władzy raz zdobytej nie oddamy"...nieprawdaż lemingi?!!
espan(2014-12-09 11:55) Zgłoś naruszenie 00
Przez te "uszczelnienie" systemu wszyscy opuszczaja biznesy w Polsce. Koszty sa wyrzucane, bo to kontrahenta sie nie dodzwonic, sprzedaz juz nie podlega tym regulacją, liczy sie kazda.
kkkkkkkkkkkkkkk(2014-12-09 12:19) Zgłoś naruszenie 00
Weronika(2014-12-12 11:01) Zgłoś naruszenie 00
Jak tak to tak, chyba że coś to tam, to wtedy tak, chyba że przepis jakiś tam to wtedy srak.
Dość już tego mam!!! Żeby człowiek po studiach nie był w stanie ogarnąć podatków? To ja jestem taka głupia, czy koniecznie chcą ze mnie zrobić głupią? W nosie z tym wszystkim, przenoszę firmę do UK!
gosc(2014-12-09 14:26) Zgłoś naruszenie 00
następny wyprodukowany bubel przez pożal się... parlamentarzystów;
wyprodukowali jakiś knot, który nie jest zrozumiały nawet dla doradców podatkowych nie mówiąc o MSP;
jeżeli nie nauczą się pisać prawa tak, by było jasne dla wszystkich - nic w tym kraju się nie zmieni;
znowu będą ci, którzy mają znajome "przysłowiowe Gośki" i ci, których fiskus będzie ścigać;
Nadchodzą wybory, ludzie zastanówcie się na kogo głosujecie !!!
K(2014-12-09 15:03) Zgłoś naruszenie 00
Może to paradoksalne, ale prawnicy nie powinni zajmować się pisaniem prawa. Dlaczego? W ich interesie nie jest, żeby prawo było proste, przejrzyste i zrozumiałe - wtedy nie mieliby przecież nic do roboty...
To trochę tak jak cywilna kontrola nad armią. Wolałbym, żeby prawo pisali ludzie któryz sa za pan brat z logiką, matematyką, inżynierią.
jednoosobowy(2014-12-09 15:28) Zgłoś naruszenie 00
Cudownie, jeśli to wprowadzą to wyprowadzam dzialalnosc poza PL. I ch... nie dostaną ani złotówki więcej.
prezes(2014-12-12 20:43) Zgłoś naruszenie 00
Oderwane od ziemi, *********** urzędnika który w życiu nic nie stworzył oprócz interpretacji paragrafu. Jak by dostał łopatę na 2 lata to wróciły do rzeczywistosci!