Source: http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/SPC-303
Timestamp: 2014-03-07 21:48:02+00:00
Document Index: 56439740

Matched Legal Cases: ['art. 8', 'art. 30', 'art. 30', 'art. 1', 'art. 18', 'art. 32', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 1', 'art. 14', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 18', 'Art. 18', 'art. 18']

Wersja publikowana w formacie pdf: 0540406.pdf
Biuletyn nr:5404/VI
Komisja: Komisja Polityki Spo�ecznej i Rodziny /nr 337/, Komisja Sprawiedliwo�ci i Praw Cz�owieka /nr 303/
M�wcy:Pose� Iwona Arent /PiS/
Pose� Anna Ba�kowska /SLD/
Cz�onek zarz�du Kampanii Przeciw Homofobii Robert Biedro�
Pose� Andrzej Czuma /PO/
Pose� Marian Filar /niez./
Ekspert grupy inicjatywnej KPH Marcin G�rski
Pose� Iwona Guzowska /PO/
Pose� Zdzis�awa Janowska /SLD/
Pose� Ryszard Kalisz /SLD/
Pose� Zbys�aw Owczarski (PJN) – spoza sk�adu Komisji
Pose� Jerzy Kozdro� /PO/
Pose� Agnieszka Koz�owska-Rajewicz /PO/
Pose� Filip Libicki /PO/
Przewodnicz�cy pose� S�awomir Piechota /PO/
Prezes KPH Tomasz Szypu�a
Pose� Teresa Wargocka /PiS/
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwo�ci Zbigniew Wrona
Pose� Marzena Wr�bel /PiS/
Komisje: Polityki Spo�ecznej i Rodziny oraz Sprawiedliwo�ci i Praw Cz�owieka, obraduj�ce na wsp�lnym posiedzeniu pod przewodnictwem pos�a S�awomira Piechota (PO), przewodnicz�cego Komisji Polityki Spo�ecznej i Rodziny, przeprowadzi�a: – pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o umowie zwi�zku partnerskiego (druk nr 4418).
W posiedzeniu udzia� wzi�li: Zbigniew Wrona podsekretarz stanu w Ministerstwa Sprawiedliwo�ci wraz ze wsp�pracownikami, Barbara Kwiatkowska g��wny specjalista w Ministerstwie Zdrowia wraz ze wsp�pracownikami, Marek Trosi�ski wicedyrektor Departamentu Pracy, Spraw Socjalnych i Zdrowia Najwy�szej Izby Kontroli, Tomasz Szypu�a prezes Kampanii Przeciwko Homofobii wraz ze wsp�pracownikami, Krystian Legierski cz�onek zarz�du partii Zieloni 2004.
W posiedzeniu udzia� wzi�li pracownicy Kancelarii Sejmu: Ma�gorzata Cholewa, Daniel K�dzierski, Dariusz Lipski, Barbara Orli�ska, El�bieta Przybylska – z sekretariat�w komisji w Biurze Komisji Sejmowych; Magdalena Klorek, �ukasz Nykiel – legislatorzy z Biura Legislacyjnego.
Przewodnicz�cy pose� S�awomir Piechota (PO):
Otwieram wsp�lne posiedzenie Komisji Polityki Spo�ecznej i Rodziny oraz Komisji Sprawiedliwo�ci i Praw Cz�owieka. Porz�dek dzisiejszego posiedzenia przewiduje pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o umowie zwi�zku partnerskiego, druk nr 4418. Czy s� uwagi do zaproponowanego porz�dku posiedzenia? Nie s�ysz� uwag. Stwierdzam, �e porz�dek posiedzenia zosta� przyj�ty. Przyst�pujemy do jego realizacji. Prosz� przedstawiciela wnioskodawc�w, pana przewodnicz�cego Ryszarda Kalisza, o przedstawienie projektu ustawy.
Pose� Ryszard Kalisz (SLD):
Projekt ustawy o umowie zwi�zku partnerskiego zosta� z�o�ony przez pos��w Klubu Poselskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej w brzmieniu zaproponowanym przez grup� inicjatywn� do spraw zwi�zk�w partnerskich w sk�adzie: Iga Kostrzewa, Mariusz Kurc, Krystian Legierski i Tomasz Szypu�a. Grupa ta wsp�pracowa�a z naszym klubem. Projekt zosta� przez ni� przygotowany, a my, jako parlamentarzy�ci, przej�li�my go i dzisiejsza debata podczas pierwszego czytania projektu ustawy dotyczy tej inicjatywy obywatelskiej. Jest to inicjatywa spo�ecze�stwa obywatelskiego i organizacji pozarz�dowych zajmuj�cych si� t� dziedzin� praw i wolno�ci obywatelskich.
Poprzez projektowan� ustaw� wprowadzamy now� instytucj� do prawa polskiego, tj. umow� zwi�zku partnerskiego. Ze zwi�zkiem partnerskim mamy do czynienia, gdy dwie osoby fizyczne, pozostaj�ce we wsp�lnym po�yciu, okre�laj� swoje wzajemne zobowi�zania o charakterze maj�tkowym lub osobistym w celu organizacji wsp�lnego �ycia. Przy takiej definicji nie ma mowy o tym, czy osoby fizyczne s� heteroseksualne, czy te� homoseksualne. Umowa zwi�zku partnerskiego dotyczy tak�e konkubinat�w, w tradycyjnym rozumieniu tego s�owa, czyli zwi�zk�w nieformalnych os�b r�nej p�ci, jak r�wnie� zwi�zk�w os�b tej samej p�ci. Umowa zwi�zku partnerskiego ma form� pisemn�. Podpisy s� po�wiadczone notarialnie. Zawarcie umowy zwi�zku partnerskiego musi by� zg�oszone przez strony tej umowy kierownikowi urz�du stanu cywilnego, w�a�ciwemu ze wzgl�du na miejsce zawarcia umowy.
Na podstawie projektowanej ustawy, umowa zwi�zku partnerskiego b�dzie rodzi� r�norakie skutki. B�d� one mia�y charakter praw osobistych, praw cywilnych, maj�tkowych i finansowo-podatkowych.
Umowy zwi�zku partnerskiego nie mo�e zawrze� osoba przed uko�czeniem 18 roku �ycia, osoba ca�kowicie ubezw�asnowolniona lub pozostaj�ca w zwi�zku ma��e�skim oraz osoba zwi�zana inn� umow� o zwi�zku partnerskim. Z zawarcia umowy wy��czone s� tak�e osoby dotkni�te chorob� psychiczn� i niedorozwojem umys�owym oraz krewni i powinowaci w linii prostej, a tak�e przysposabiaj�cy i przysposobiony. Chcia�bym bardzo wyra�nie podkre�li�, �e umowa zwi�zku partnerskiego nie powoduje zmiany stanu cywilnego. To nie jest ma��e�stwo. W wyniku ma��e�stwa zmienia si� stan cywilny. W wyniku umowy zwi�zku partnerskiego tak si� nie dzieje. Umowa jest jedynie umow�, a nie aktem o charakterze administracyjnym. To bardzo wa�ne rozgraniczenie.
Strony umowy zwi�zku partnerskiego mog�, w drodze o�wiadczenia z�o�onego kierownikowi urz�du stanu cywilnego, zg�osi� przej�cie nazwiska drugiej strony przez jedn� ze stron. Mo�na te� zg�osi� dodanie do nazwiska drugiego cz�onu w postaci nazwiska partnera.
Umowa zwi�zku partnerskiego wygasa z chwil� �mierci jednej ze stron, a ulega rozwi�zaniu z chwil� z�o�enia wsp�lnego, pisemnego o�wiadczenia o rozwi�zaniu zwi�zku partnerskiego oraz, po up�ywie 6 miesi�cy od z�o�enia przez jedn� ze stron pisemnego wypowiedzenia umowy drugiej stronie. Umowa zwi�zku partnerskiego wygasa tak�e z chwil� zawarcia przez jedn� ze stron umowy zwi�zku ma��e�skiego. Nikt, kto pozostaje w ma��e�stwie nie mo�e by� stron� umowy zwi�zku partnerskiego, a �adna ze stron umowy zwi�zku partnerskiego nie mo�e pozostawa� w ma��e�stwie. Wynika to z art. 8 ust. 2 projektu ustawy.
Efektem zwi�zku partnerskiego jest wiele r�norakich uprawnie� zwi�zanych z istot� to�samo�ci cz�owieka i jego relacji z innym cz�owiekiem. Nale�y do nich np. prawo do pochowania zw�ok partnera, prawo odmowy zezna� w charakterze �wiadka, gdy z�o�one zeznania mia�yby dotyczy� partnera, wst�pienie w stosunek najmu w przypadku �mierci partnera, je�eli ten by� najemc�, czy te� prawo do dziedziczenia po partnerze na takich samych prawach jak te, kt�re przys�uguj� osobom w pierwszej grupie, czyli dzieciom i ma��onkowi. Niezwykle istotne jest r�wnie� to, �e partner zwi�zany ze spadkodawc� umowy zwi�zku partnerskiego, dziedzicz�cy z ustawy w zbiegu z innymi spadkobiercami, wyj�wszy zst�pnych spadkodawcy, kt�rzy mieszkali z nim w chwili jego �mierci, mo�e ��da� ze spadku, ponad sw�j udzia� spadkowy, przedmiot�w urz�dzenia domowego. Chodzi tu o wszystkie sprz�ty osobiste, z kt�rych korzysta� za �ycia spadkodawcy, wsp�lnie z nim lub wy��cznie samodzielnie.
Projekt ustawy przewiduje tak�e uprawnienia o charakterze prawno-podatkowym. Mam na my�li kwesti� wsp�lnego opodatkowania si� partner�w oraz mo�liwo�� otrzymania renty rodzinnej. Mo�liwe b�dzie tak�e nabycie praw zwi�zanych z prawem autorskim i prawami pokrewnymi, kt�re przys�ugiwa�y partnerowi. Podobnie rzecz si� ma z zagadnieniami regulowanymi przez prawo bankowe. Zaraz po �mierci partnera, jeszcze bez przeprowadzenia post�powania spadkowego, b�dzie mo�na za��da� wyp�aty odpowiedniej kwoty z rachunku bankowego.
Bardzo wa�n� spraw� jest proponowana zmiana w ustawie o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu tkanek i narz�d�w. Pobranie narz�du na rzecz partnera b�dzie mog�o nast�pi� w spos�b szczeg�lny, tak jak ma to miejsce w przypadku os�b najbli�szych. Istnieje przepis, kt�ry m�wi, �e pobranie kom�rek, tkanek lub narz�d�w od dawcy na rzecz osoby nieb�d�cej krewnym w linii prostej wymaga zgody s�du rejonowego. W projekcie ustawy zapisali�my, �e zgoda s�du rejonowego nie jest wymagana do pobrania kom�rek lub narz�du od partnera pozostaj�cego w zwi�zku partnerskim.
Z tego co powiedzia�em wynika wyra�nie, �e konsekwencji zawarcia zwi�zku partnerskiego jest do�� du�o. S� one wymienione enumeratywnie. Wsp�czesne pa�stwo jest, w swojej istocie, gwarantem ochrony praw i wolno�ci obywatelskich. W naszej konstytucji posiadamy art. 30, kt�ry odnosi si� do godno�ci cz�owieka, kt�ra jest przyrodzona, czyli powstaje w chwili narodzin. W ramach godno�ci posiadamy prawo do to�samo�ci ludzkiej we wszystkich jej przejawach, zar�wno to�samo�ci seksualnej, jak osobistej i emocjonalnej. Wydaje si�, �e dzi�, 14 lat od przyj�cia konstytucji, nadszed� w�a�ciwy czas, aby sprawi�, �eby przepisy tej konstytucji, a szczeg�lnie jej art. 30, mia�y zastosowanie do wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. Zgodnie bowiem z art. 1 Konstytucji RP, Rzeczpospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli.
Dzi�kuj� panu pos�owi. Otwieram dyskusj�. Prosz� o przedstawienie stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwo�ci w przedmiotowej sprawie.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwo�ci Zbigniew Wrona:
Stanowiska rz�du w sprawie projektu ustawy jeszcze nie ma. Przed kilkoma dniami otrzymali�my wniosek o przedstawienie stanowiska wobec projektu ustawy i w tej chwili jest ono opracowywane. Omawiany projekt ustawy dotyczy bardzo istotnych zagadnie�, kt�re nie s� w naszym prawie uregulowane, a wydaje si�, �e uregulowane by� powinny. Mi�dzy innymi dlatego rz�d opowiada� si� przeciwko projektowi rozporz�dzenia dotycz�cego ujednolicania norm kolizyjnych w zakresie spraw maj�tkowych wynikaj�cych ze zwi�zk�w partnerskich. Brak jest w Polsce regulacji prawnych tych zagadnie�, a sam problem wymaga g��bszej analizy i starannego zastanowienia si�. Potrzebna b�dzie analiza prawno-por�wnawcza i analiza konstytucyjna. Opowiadam si� za dalsz� prac� nad tym projektem i deklaruj� wsp�dzia�anie w tym zakresie resortu sprawiedliwo�ci.
Dzi�kuj� panu ministrowi. Rozumiej�c intencj� przedstawiciela resortu sprawiedliwo�ci, chcia�bym z�o�y� formalny wniosek o skierowanie projektu do podkomisji nadzwyczajnej, kt�ra przeanalizowa�aby szczeg�owo wszystkie kwestie. Udzielam g�osu pos�owi Andrzejowi Czumie.
Pose� Andrzej Czuma (PO):
Osoby, kt�re nie chc� zawrze� zwi�zku ma��e�skiego, a w �wietle projektu ustawy nie ma znaczenia, czy s� one homoseksualne czy heteroseksualne, dysponuj� takimi instrumentami prawnymi w obowi�zuj�cym dzi� systemie prawnym, mog� udzieli� sobie wszelkiej pomocy, ofiarowywa� narz�dy, maj�tek, sprawowa� nad sob� opiek� itd. M�wi�c potocznie, posiadaj� one prawo do pomagania sobie i bycia razem. Nic im tych uprawnie� nie zak��ca i nie s�dz�, �eby kto� d��y� do zmiany tej sytuacji. Przyj�cie proponowanej ustawy i wprowadzenie do naszego systemu prawnego instytucji zwi�zk�w partnerskich uwa�am za szkodliwe dla istniej�cej i zagwarantowanej konstytucyjnie instytucji ma��e�stwa. Uwa�am, �e zg�oszony projekt nie zas�uguje na to, �eby nad nim procedowa�. Poniewa� jednak poruszana problematyka jest bardzo interesuj�ca z punktu widzenia medi�w, to jestem za przekazaniem projektu do podkomisji. M�wi�c ogl�dnie, uwa�am, �e tam b�dzie miejsce do nale�ytego potraktowania tego projektu. Osobi�cie b�d� go traktowa� negatywnie. Zapowiadam to ju� teraz.
Jestem przekonany, �e w projekcie znajduje si� bardzo du�o kwestii w�tpliwych i spornych. Na forum dw�ch komisji trudno by�oby szczeg�owo przeanalizowa�, po kt�rej stronie le�� racje i jak nale�y dalej post�powa�. Zgadzam si�, �e szczeg�owa analiza jest potrzebna, zw�aszcza �e projekt obejmuje bardzo szeroki zakres zmian, w tym ingerencj� w materi� kodeksow�.
Udzielam g�osu pani pose� Wargockiej.
Pose� Teresa Wargocka (PiS):
Mieli�my ju� do�wiadczenia zwi�zane z bardzo wa�n� ustaw�, nazw� j� skr�towo „in vitro”, kt�r� zdecydowali�cie pa�stwo opracowywa� w komisjach. Nic z tej pracy nie wysz�o. Uwa�am, �e dok�adnie taki sam b�dzie efekt prac nad omawian� dzi� ustaw�. Jest ona z�o�ona w trybie kampanii przedwyborczej.
Wszystkie powa�ne inicjatywy obywatelskie maj� poparcie przynajmniej 100 tysi�cy podpis�w z�o�onych przez zwolennik�w konkretnego rozwi�zania. Gdyby przed�o�enie nast�pi�o w tym trybie, mogliby�my si� nad spraw� zastanawia�. Wielokrotnie wyra�ali�my na sali sejmowej przekonanie, �e ka�d� inicjatyw� obywatelsk� nale�y rozpatrze�. My�l�, �e organizatorzy tej inicjatywy nie byli w stanie zebra� tylu podpis�w. Wszystkie zmiany, kt�re dokonuj� si� na korzy�� �rodowiska homoseksualnego w Polsce, s� w naszym prawie przemycane niejako przy okazji. By�y ju� takie przyk�ady w tej kadencji Sejmu. Ta inicjatywa jest kolejn�, kt�ra przy okazji, powo�uj�c si� na przepisy konstytucji, ma zburzy� porz�dek spo�eczny i moralny w naszym kraju.
Przypominam, �e zwi�zek ma��e�ski to zwi�zek kobiety i m�czyzny. Jest to zwi�zek trwa�y. Przypisuje si� mu wa�ne funkcje spo�eczne. Tylko ma��e�stwo i pocz�te w nim dzieci posiadaj� ochron� prawn� wymienion� w 9 przywilejach, kt�re chcecie nada� zwi�zkom partnerskim. Uwa�am, �e nazwa „zwi�zek partnerski” ma r�wnie� znaczenie. Chodzi o zr�wnowa�enie na poziomie j�zykowym zwi�zku ma��e�skiego i zwi�zku partnerskiego.
Autorzy projektu powo�uj� si� na argument, �e ludzie nie chc� zawiera� zwi�zk�w ma��e�skich. Domy�lam si�, �e chodzi o zwi�zki sakramentalne. Ta sprawa jest poza dyskusj�, poniewa� dotyczy wolnej woli ka�dego obywatela. Je�eli jednak mamy do czynienia ze zwi�zkiem ma��e�skim zawartym w formie �lubu cywilnego, to co stoi na przeszkodzie, �eby zach�ca� ludzi do korzystania z tej formu�y? Jest ona mocno ugruntowana prawnie i daje faktyczne przywileje. Rodzina pracuje na rzecz spo�ecze�stwa, a spo�ecze�stwo pomaga rodzinie. Nie widz� �adnych przes�anek do tego, �eby wszystkie warunki, kt�re maj� by� spe�nione przez osoby zawieraj�ce zwi�zek partnerski, by�y takie same jak w zwi�zku ma��e�skim, �eby by�y r�wnowa�ne ustawowo. Istniej� do�wiadczenia innych kraj�w, g��wnie europejskich, w kt�rych zalegalizowano zwi�zki partnerskie. Powinni�my mie� �wiadomo��, �e kolejnym krokiem b�dzie prawo do adopcji dzieci przyznane osobom pozostaj�cym w tych zwi�zkach. Wszystko to b�dzie dzia�o si� na podstawie konstytucyjnej zasady r�wno�ci. Je�eli nie b�dziemy postrzega� tego procesu w odpowiedniej perspektywie, widzie� ostateczne konsekwencje, to finalny cel zostanie osi�gni�ty przez zainteresowanych bardzo szybko.
Je�eli tworzymy rodzin�, kt�ra ma posiada� 9 przywilej�w, to absolutnie nie do przyj�cia jest mo�liwo�� rozwi�zania zwi�zku jednostronnym o�wiadczeniem skutkuj�cym po okresie 6 miesi�cy. Prawo nie powinno zezwala� na tak� mo�liwo��. Zgadzamy si� na wsp�lne mieszkanie, wsp�lne wychowanie dzieci, wsp�lne rozliczanie podatk�w, a za p� roku jedna ze stron mo�e podzi�kowa� za taki uk�ad. Co to za prawo, kt�re dopuszcza tak� sytuacj�? Jak ustawodawca chce umacnia� wi�zi, kt�re stanowi� podstaw� bycia rodzin�? Z regulacji projektowanej ustawy wynika wiele zagro�e� zwi�zanych z nadu�ywaniem jej przepis�w do tzw. za�atwiania r�nych spraw. Chodzi np. o wsp�lne opodatkowanie, umow� najmu, odmow� zezna� itd. Nie widz� powodu, �eby w powa�nych sprawach kryminalnych mo�na by�o zawiera� zwi�zki partnerskie w celu uchylania si� od odpowiedzi w trakcie rozprawy. Ka�dy przepis tej ustawy jest kontrowersyjny i niebezpieczny. Poniewa� projekt tej ustawy jest szkodliwy spo�ecznie, gdy� podwa�a rol� ma��e�stwa i rodziny, Klub Parlamentarny PiS nie b�dzie stosowa� metod, kt�rymi pos�u�y� si� przedstawiciel rz�du, m�wi�c, �e resort b�dzie zajmowa� si� spraw� oraz pose� PO, kt�ry stwierdzi�, �e projekt nie jest godzien uwagi, ale mo�na si� nad nim zastanowi�. Naszym zdaniem ten projekt nie jest godzien uwagi pos��w Rzeczypospolitej Polskiej, dlatego sk�adam wniosek o odrzucenie go w pierwszym czytaniu.
Dzi�kuj� za wypowied�. Zosta� zg�oszony wniosek o odrzucenie projektu. Kontynuujemy dyskusj�. G�os ma pan pose� Zbys�aw Owczarski.
Pose� Zbys�aw Owczarski (PJN) – spoza sk�adu Komisji: Uwa�am, �e Komisje nie powinny zajmowa� si� dalszym procedowaniem nad projektem tej ustawy. Cz�� powod�w uzasadniaj�cych to stanowisko zosta�a ju� przytoczona, ale nale�y powiedzie� o sprawie podstawowej, kt�r� jest niezgodno�� tre�ci projektu ustawy z konstytucj�. Chodzi o art. 18, kt�ry brzmi w spos�b nast�puj�cy: „Ma��e�stwo, jako zwi�zek kobiety i m�czyzny, rodzina, macierzy�stwo i rodzicielstwo znajduj� si� pod ochron� i opiek� Rzeczypospolitej Polskiej”.
Projekt ustawy, kt�ry zmienia tak�e kilkadziesi�t innych obowi�zuj�cych ustaw dodaje w wielu miejscach, po instytucji ma��e�stwa instytucj� zwi�zku partnerskiego, kt�ry nie jest przewidziany w Konstytucji. Zwi�zek partnerski, nie maj�c umocowania konstytucyjnego, korzysta�by w ten spos�b z przywilej�w i uprawnie�, kt�re s� przewidziane w konstytucji wy��cznie dla instytucji ma��e�stwa. Uwa�am, �e zwyk�� ustaw� nie mo�na wprowadzi� proponowanych zmian. Mimo, �e nie jestem cz�onkiem Komisji, to w imieniu klubu Polska Jest Najwa�niejsza informuj�, �e b�dziemy optowa� za odrzuceniem projektu tej ustawy.
Dzi�kuj�. Kolejnym m�wc� jest pan pose� Filip Libicki.
Pose� Filip Libicki (PO):
Jestem przeciw projektowi. Chc� zada� trzy pytania panu pos�owi Kaliszowi. Pierwsze jest zwi�zane ze spo�ecznym charakterem projektu. Pose� Kalisz m�wi�, �e jest to projekt spo�eczny. Rozumiem, �e jest on spo�eczny w tym sensie, �e pomaga�y go pisa� organizacje pozarz�dowe i �rodowiska, kt�rym zale�y na wprowadzeniu okre�lonych rozwi�za�, natomiast nie jest projektem spo�ecznym, za kt�rym stoi 100 tysi�cy obywatelskich podpis�w. Wyja�nienie tej kwestii jest dla mnie istotne, poniewa� chodzi o podj�cie decyzji o skierowaniu projektu do dalszych prac w komisjach. Wol� 100 tysi�cy obywateli nale�y uszanowa� i kontynuowa� dalsze prace, ale je�li wymaganych podpis�w nie ma, to b�d� przeciwny dalszym pracom. Dlatego prosz� o doprecyzowanie tej kwestii.
Kolejna sprawa dotyczy tego, �e projekt, a w�a�ciwie jego tytu�, odnosi si� do zwi�zk�w partnerskich bez rozr�niania, czy chodzi o zwi�zki r�nop�ciowe, czy te� jednop�ciowe. Z analizy tre�ci poszczeg�lnych przepis�w wygl�da jednak na to, �e projekt jest w znacznie wi�kszym stopniu po�wi�cony zwi�zkom jednop�ciowym, ni� dwup�ciowym. Tak naprawd� jest to wst�p do legalizacji w Polsce zwi�zk�w jednop�ciowych. W zwi�zku z tym pytam pana pos�a Kalisza, czy nie warto wyst�pi� z otwart� przy�bic�, a nie podczepia� pod ustaw� r�nop�ciowe konkubinaty w celu wywo�ania wra�enia, �e za projektem nie stoi jedna, okre�lona grupa �rodowisk homoseksualnych.
Ostatnie pytanie dotyczy konkretnych rozwi�za�. Cz�sto, gdy rozmawia si� z osobami, kt�re �yj� w konkubinatach, na pytanie, dlaczego tak �yj�, pada odpowied�, �e m�czy je zb�dny formalizm, nie zale�y im na kawa�ku papierka itd. Proponowana procedura rejestracji zwi�zk�w partnerskich jeszcze bardziej biurokratyzuje ten ca�y proces. Wymagana jest wizyta u notariusza, uwierzytelnienie podpis�w, a nast�pnie trzeba odwiedzi� urz�d stanu cywilnego, �eby zwi�zek zarejestrowa�. Dla ludzi, kt�rzy cz�sto pos�uguj� si� niech�ci� do zb�dnego formalizmu proponowane rozwi�zania jeszcze bardziej ca�e zagadnienie formalizuj�. Chcia�bym wyja�ni�, czy przypadkiem autorzy projektu nie skomplikowali jeszcze bardziej formalno�ci, zamiast wprowadzi� �atwiejsze i prostsze rozwi�zania?
Dzi�kuj�. Kolejnym m�wc� b�dzie pani pose� Zdzis�awa Janowska, a po niej g�os zabierze pani pose� Iwona Guzowska.
Pose� Zdzis�awa Janowska (SLD):
M�j g�os jest g�osem przeciwnym wobec wszystkich wypowiedzi, kt�rych mogli�my wys�ucha� do tej pory. Chc� powiedzie� i przypomnie�, �e �yjemy w roku 2011. W 2004 r. ustawa o zwi�zkach partnerskich przesz�a przez Senat, ale nie doczeka�a si� procedowania w Sejmie. Senatorowie r�nych opcji, zg��biaj�c prawo i analizuj�c problem ze wszystkich stron, uznali, �e nale�y powa�nie potraktowa� pary �yj�ce w zwi�zkach, tak�e pary homoseksualne.
Chc� tak�e przypomnie� orzeczenie Europejskiego Trybuna�u Praw Cz�owieka z 2010 r. Uzna� on, �e Polska, pozbawiaj�c konkubenta prawa do wst�pienia w prawo najmu mieszkania po jego zmar�ym partnerze, dopu�ci�a si� dyskryminuj�cego zr�nicowania. Powodem by�a orientacja seksualna skar��cego.
Omawiane zagadnienia nie s� w Polsce unormowane ustawowo. M�wili o tym wszyscy moi przedm�wcy. Najwy�szy czas, �eby zmieni� t� sytuacj�, powo�uj�c si� na art. 32 Konstytucji RP, kt�ry jest pod�o�em i punktem wyj�cia do konstatacji, �e �aden obywatel nie mo�e by� dyskryminowany, tak�e z uwagi na jego orientacj� seksualn�.
Jest spraw� jasn�, �e gdy m�wimy o zwi�zku z osob� najbli�sz�, to prawo zapewnia uczestnictwo w dziedziczeniu i pomocy osoby najbli�szej, ale je�eli chodzi o sformu�owanie, kto jest osob� najbli�sz�, to rozumie si� pod tym terminem osoby r�nej p�ci. Tu jest pies pogrzebany. T� spraw� trzeba wreszcie rozwi�za�. Zbyt wiele tysi�cy ludzi boryka si� z ogromnymi problemami. Jeszcze raz chc� przypomnie� stanowisko �wiatowej Organizacji Zdrowia, kt�ra stwierdza, �e homoseksualizm nie jest chorob�. Jest to co� naturalnego, normalnego i powinni�my si� z tym pogodzi�. �yjemy w XXI wieku. Osoby, kt�re w pewnym momencie �ycia orientuj� si� w swojej seksualno�ci, s� nara�one na kpiny i na szyderstwa, na k�opoty w rodzinach, szko�ach, uczelniach i zak�adach pracy. Apeluj�, �eby t� spraw� unormowa�. Polska nie mo�e ci�gn�� si� w ogonie pa�stw, kt�re nie potrafi� rozwi�za� tych spraw. Wnosz� o przyspieszenie prac nad ustaw� i jak najszybsze unormowanie omawianych kwestii.
Pose� Iwona Guzowska (PO):
Nie zgadzam si� z g�osami, kt�re wnosz� o odrzucenie projektu. Godno�� cz�owieka jest gwarantowana przez konstytucj� bez wzgl�du na to, jaka jest jego seksualna orientacja oraz jak� wiar� wyznaje. Okazuje si�, �e narz�dzia prawne, kt�re obecnie posiadamy, nie wystarczaj� do zagwarantowania praw ludziom �yj�cym w zwi�zkach partnerskich, nie s� one w �aden spos�b usankcjonowane prawnie.
Je�eli odrzucimy omawiany dzi� projekt, to nie zmienimy w ten spos�b rzeczywisto�ci. Ludzie �yli, �yj� i b�d� �y� w takich zwi�zkach. S� oni obywatelami naszego kraju, tu pracuj� i p�ac� podatki, dlatego nale�� si� im prawa, kt�rych obecnie nie maj� zagwarantowanych.
Moim zdaniem, homofobia nie mo�e odbiera� zdrowego rozs�dku. Ta uwaga dotyczy zw�aszcza parlamentu, miejsca, w kt�rym nie mo�na odrzuca� projekt�w, kt�rych rozwi�zania dotycz� ca�ej rzeszy ludzi. Je�li nawet b�dziemy udawa� i zaklina� rzeczywisto��, to w niczym nie zmieni sytuacji, �e homoseksuali�ci istniej�, s� polskimi obywatelami i nale�� im si� okre�lone prawa.
Jako parlamentarzy�ci nie mamy prawa odbiera� innym ludziom praw pozwalaj�cych im na dokonanie wyboru drogi �yciowej. Zgodnie z tym, o czym m�wi� pan pose� Kalisz, omawiany projekt nie ma nic wsp�lnego ze zwi�zkami ma��e�skimi i z adopcj� dzieci. Jestem za przyj�ciem projektu ustawy do dalszych prac w podkomisji.
Dzi�kuj�. W tej chwili g�os zabierze pani pose� Ba�kowska, a p�niej pan pose� Kozdro�.
Pose� Anna Ba�kowska (SLD):
Uwa�am, �e nie mamy prawa decydowa� za innych. Niestety, zaczynamy wypowiada� si� w takim duchu, jakby nasze decyzje mog�y wywr�ci� �wiat do g�ry nogami. Trzeba twardo st�pa� po ziemi. Ostatnie przyk�ady wskazuj� na to, �e w naszym otoczeniu – czy nam si� to podoba czy te� nie – coraz wi�cej os�b �yje w wolnych zwi�zkach. Osobi�cie jestem tradycjonalistk� i chcia�abym, �eby instytucja ma��e�stwa by�a silna. Zar�wno ja, jak i moja rodzina preferujemy tradycyjne rozwi�zania, ale to nie znaczy, �e nie nale�y dostrzega� tego, co si� dzieje wok� nas.
Istnieje potrzeba wprowadzenia nowych regulacji. Zgadzam si� ca�kowicie z pani� pose� Janowsk�, kt�ra dobitnie przedstawi�a zjawisko homoseksualizmu i nierozwi�zanych problem�w, kt�re si� z tym wi���. Zgadzam si� tak�e z wypowiedzi� pani pose� Guzowskiej. Zamykanie oczu na przemiany, kt�re zachodz� w modelu rodziny, nic nam nie da. W zwi�zku z tym, odnosz�c si� tylko jednym zdaniem do wypowiedzi pani pose� Wargockiej, chcia�abym skupi� si� na obecnej sytuacji rodzin heteroseksualnych. Pani pose� Wargocka, krytykuj�c ustaw� pyta�a o jako�� przepis�w zwi�zanych z rejestracj� zwi�zk�w partnerskich. Dopytywa�a si�, c� to za zwi�zki, kt�re mo�na w ka�dej chwili anulowa�. A jak sytuacja wygl�da dzi�? Dzi�, je�eli kto� decyduje si� na konkubinat, to nie musi sk�ada� �adnego o�wiadczenia. Bierze portfel, walizk� i wychodzi. Uwa�am, �e proponowana ustawa wzmacnia takie zwi�zki, a nie os�abia. Jej rozwi�zania bardziej cementuj� wolne zwi�zki, ni� te regulacje, kt�re mamy obecnie. Pos�om z Komisji Polityki Spo�ecznej i Rodziny, kt�rzy sprzeciwiaj� si� ustawie sankcjonuj�cej zwi�zki partnerskie, chc� przypomnie�, �e to za czas�w rz�d�w Prawa i Sprawiedliwo�ci wesz�a w �ycie ustawa o �wiadczeniach alimentacyjnych. M�wi ona, �e alimenty, czyli �wiadczenia za osob�, ojca lub matk�, kt�rzy powinni �o�y� na swoje dzieci, p�aci pa�stwo. Ustawa ta dopuszcza do r�nicowania sytuacji dochodowej w spos�b niekorzystny dla rodzin pe�nych. Zgodnie z ustaw� o �wiadczeniach alimentacyjnych, prawo do aliment�w ma rodzina niepe�na, w kt�rej doch�d na osob� nie przekracza 720 z�. Je�li mamy do czynienia z tak� sytuacj�, to za ojca lub matk�, kt�rzy nie �o�� na swoje dzieci, p�aci pa�stwo. Je�eli we�miemy pod uwag� ustaw� o �wiadczeniach rodzinnych, to doch�d na osob� w rodzinie nie mo�e przekroczy� 504 z�. W�wczas rodzina ma prawo do zasi�ku rodzinnego. PiS nie podni�s� tego progu dochodowego. Jest on niezmieniony od 2004 r., tj. od czasu rz�d�w SLD, w trakcie kt�rych ustawa o �wiadczeniach rodzinnych zosta�a przyj�ta.
Dzi� mamy do czynienia z sytuacj�, w kt�rej nie potrafimy okre�li�, co powinno wp�ywa� na doch�d rodziny, kt�ra ubiega si� o uzyskanie uprawnie� do r�nego rodzaju �wiadcze�. Pytanie brzmi, czy b�dzie si� wlicza� doch�d partnera do og�lnej sumy dochod�w rodziny, czy te� nie? Nawet z tego punktu widzenia, a moi poprzednicy nie poruszali tego zagadnienia, warto spojrze� pozytywnie na proponowan� ustaw�. Ostatnia moja uwaga odnosi si� do tego, �e �ycie toczy si� swoim trybem, niezale�nie od tego, czy pos�owie uwa�aj� si� za kreator�w rzeczywisto�ci. Dostrzegajmy to, co dzieje si� wok� nas. Uwa�am, �e nale�y przyst�pi� szybko do rozpatrywania proponowanej ustawy. Jest wstydem, �e Polska zamyka oczy na istotne problemy spo�eczne w XXI wieku.
Pose� Jerzy Kozdro� (PO):
Zwi�zki partnerskie, homoseksualne lub heteroseksualne, to rzeczywisto��, w kt�rej �yjemy. Czy usankcjonujemy t� rzeczywisto�� na podstawie um�w, takich lub innych, nie ma wi�kszego znaczenia. My w tej rzeczywisto�ci istniejemy.
W zwi�zku ze zg�oszonym projektem ustawy chcia�bym odnie�� si� do obowi�zuj�cego systemu prawa. Nie mo�emy stwierdzi�, �e gdy uchwalimy ustaw� o zwi�zkach partnerskich, to pozostanie ona oboj�tna i nie naruszy obowi�zuj�cego systemu prawa, jako swoistej ca�o�ci. Nale�y wyj�� od art. 18 Konstytucji RP, bo stanowi on podstaw�, od kt�rej powinni�my rozpocz�� dyskusj� – „Ma��e�stwo, jako zwi�zek kobiety i m�czyzny, rodzina, macierzy�stwo i rodzicielstwo znajduj� si� pod ochron� i opiek� Rzeczypospolitej Polskiej”. Z tego artyku�u wywiedziono ca�y obowi�zuj�cy system: Kodeks rodzinny, wszelkie przywileje podatkowe, spo�eczne itd. W ocenie pa�stwa i spo�ecze�stwa rodzina i ma��e�stwo jest instytucj�, kt�r� nale�y propagowa�. Mamy do czynienia ze zwi�zkiem prokreacyjnym, kt�ry przed�u�a ci�g�o�� narodu. Dzi� m�wimy, �e ma��e�stwo b�dzie istnie� dla tych, co tego chc�, bo s� wystarczaj�co konserwatywni, ale z drugiej strony obywatele otrzymaj� identyczne przywileje, je�eli zawr� zwi�zek partnerski. Taki zwi�zek mo�na zawrze� na sezon, np. na wiosn�, a jesieni� zostanie on ju� rozwi�zany. W ten spos�b rozsadzamy ca�y istniej�cy system prawa. Jak si� do tego b�dzie mia� Kodeks rodzinny i opieku�czy? Jak si� do tego b�dzie mia�o prawo cywilne i prawo spadkowe? W istocie rzeczy nast�pi zr�wnanie obu zwi�zk�w: ma��e�skiego i partnerskiego. Co stanie si� z art. 18 konstytucji, kt�ry stwierdza, �e opieka nad rodzin� i ma��e�stwem jest zadaniem pa�stwa, �e pa�stwo ma szczeg�lnie chroni� zwi�zek ma��e�ski?
Proponowana ustawa okre�la, kto mo�e zawrze� zwi�zek partnerski. Chodzi jedynie o umow� dw�ch stron zawart� przed notariuszem i wymagaj�c� uwierzytelnienia podpis�w. Jakie s� konsekwencje, je�eli zawr� 5 lub 6 zwi�zk�w partnerskich? W ten spos�b mog� doprowadzi� do sytuacji wielo�e�stwa. Czy mog� posiada� wiele zwi�zk�w partnerskich, opr�cz zwi�zku ma��e�skiego, w kt�rym tkwi� ju� kilkadziesi�t lat? Kto mi zaka�e takich dzia�a�? Pose� Kalisz? Pose� Kalisz to nie jest s�d.
Panie po�le, prosz� o przedstawienie swojej opinii i powstrzymanie si� od niepotrzebnych komentarzy.
Nie ma �adnych konsekwencji prawno-karnych dla tego typu dzia�a�, ani �adnych innych. O ile w Kodeksie karnym istnieje instytucja bigamii, jako posta� zjawiskowa przest�pstwa, to bigamist�w zwi�zk�w partnerskich nie b�dzie si� chyba �ciga�. Nie istnieje takie uregulowanie prawne.
Uwa�am, �e przed�o�ony projekt ustawy demontuje funkcjonuj�cy system prawa. W mojej ocenie projektowana ustawa jest szkodliwa.
Dzi�kuj�. G�os zabierze pani pose� Iwona Arent.
Pose� Iwona Arent (PiS):
Na pocz�tek chc� powiedzie�, �e tytu� tej ustawy nie powinien brzmie� „o umowie zwi�zku partnerskiego”, ale „o umowie zwi�zku homoseksualnego i lesbijskiego”, bo czym innym s� zwi�zki partnerskie mi�dzy kobiet� i m�czyzn� oraz zasady, jakie tu funkcjonuj�. Na gruncie istniej�cego prawa nie ma problemu z zawieraniem jakichkolwiek zobowi�za� wobec siebie – ani je�li chodzi o sprawy maj�tkowe, ani o sprawy spadkowe. Prosz� nie kiwa� g�ow�, tylko spr�bowa� p�j�� do notariusza, do m�drego prawnika. Nie ma z tym problemu.
Nikt nie wyrzuci ze szpitala partnera, je�eli m�wi si�, �e jest si� w zwi�zku. Nie ma takiej mo�liwo�ci. Lekarz udzieli informacji, nie ma z tym problemu. Mam wielu znajomych, kt�rzy �yj� w zwi�zkach nieformalnych i nie ma tego problemu, nie zg�aszaj� takiego problemu.
Co innego ta ustawa, kt�ra chce de facto przemyci� pod og�ln� nazw� zwi�zk�w partnerskich spraw� homoseksualist�w. Tu powiem pani pose�, �e w XXI wieku mamy prawo do swoich pogl�d�w, a m�j pogl�d jest taki, �e zwi�zek homoseksualny nie jest zwi�zkiem naturalnym. Kiedy� m�wi�am ju� o tym, co to jest natura. Wyobra�my sobie trzy wyspy – na jednej z nich umie�cimy dw�ch m�czyzn, na drugiej dwie kobiety, a na trzeciej kobiet� i m�czyzn�. Pojed�my tam po 100 latach. Na kt�rej wyspie b�dzie istnie� �ycie? Tylko na jednej dalej b�dzie si� naturalnie rozwija� cywilizacja. Na tym polega natura. Mam prawo do swoich pogl�d�w i nie �ycz� sobie, �eby homoseksuali�ci czy inne organizacje narzuca�y mi, co mam s�dzi�, bo taki jest akurat trend. Mam prawo uwa�a�, �e to nie jest natura i z tym si� nie zgadzam. W XXI wieku jest wolno�� s�owa i mam do tego prawo.
Pani pose� m�wi�a o tym, czego oczekuj� wyborcy. Moi wyborcy oczekuj� ode mnie tego, o czym teraz m�wi�. By� mo�e pa�stwa maj� innych wyborc�w, macie prawo ich reprezentowa�, ale ja mam prawo reprezentowa� w Sejmie moich wyborc�w.
Dzi�kuj�. Pani pose� Agnieszka Koz�owska-Rajewicz. Nast�pnie pani pose� Wr�bel.
Pose� Agnieszka Koz�owska-Rajewicz (PO):
Wydaje mi si�, �e pos�owie reprezentuj� wszystkich Polak�w, wszystkich wyborc�w i decyzje, kt�re podejmuj� powinny by� tak konstruowane, �eby ogranicza�y szkody, albo s�u�y�y wszystkim dobrze.
Chcia�abym odnie�� si� do kilku kwestii. Chc�, po pierwsze, gor�co poprze� wniosek o powo�anie podkomisji, w kt�rej b�d� rozpatrywane kwestie szczeg�owe. Projekt dotyczy bardzo wielu spraw, kt�re powinny by� uregulowane, szczeg�lnie je�li chodzi o osoby homoseksualne, poniewa� nie mog� one zawiera� ma��e�stw w �wietle obecnego prawa. Kwestie reprezentacji prawnej nie s� za�atwione, wi�c nie mo�na powiedzie�, �e obecne prawo jest wystarczaj�ce. Nie jest wystarczaj�ce. Z ca�� pewno�ci� powinna by� powo�ana podkomisja, kt�ra nad tymi problemami si� pochyli.
W dw�ch kwestiach merytorycznych chcia�bym si� zapyta� wnioskodawc�w o szczeg�y. Przede wszystkim chodzi mi o sprawy ekonomiczne. Czy wnioskodawcy wyliczali koszty wdro�enia tej ustawy? Jest ona wzorowana na umowie partnerskiej, kt�ra dzia�a m.in. we Francji. Tam z takiej formy umowy korzystaj� w ponad 90% pary heteroseksualne – czy wnioskodawcy szacowali, jak du�a grupa os�b �yj�cych w Polsce w zwi�zkach heteroseksualnych chcia�aby tak� umow� zawrze�? Jakie by�yby konsekwencje ekonomiczne funkcjonowania tej ustawy?
Druga kwestia zwi�zana z tym pytaniem dotyczy pewnej symetrii. Nie mam w�tpliwo�ci, �e pa�stwo powinno na r�ne sposoby wspiera� osoby, kt�re �yj� razem, maj� wsp�lne gospodarstwo domowe, opiekuj� si� sob�, pomagaj� sobie. Gdyby te osoby nie pomaga�yby sobie wzajemnie, to z racji innych ustaw, to pa�stwo musia�oby im pomaga� i prawie zawsze jest to dro�sze ni� w chwili, gdy ta opieka ma charakter prywatny.
Je�li chodzi o ma��e�stwo, to mo�liwo�� wsp�lnego rozliczania i r�ne przywileje ekonomiczne s� r�wnowa�one obowi�zkami, np. alimentacyjnym, kt�re ci�gn� si� jeszcze przez wiele lat po ustaniu ma��e�stwa. W tej ustawie proponowane s� analogiczne przywileje ekonomiczne, natomiast nie proponuje si� r�wnowa�nych obowi�zk�w. Chc� zapyta� wnioskodawc�w, czy rozwa�ali jak�� symetri� w tym zakresie? Czy umowy zawierane w zwi�zku z t� ustaw�, kt�re – jak rozumiem – mog� by� bardzo elastyczne, mog� zawiera� minimaln� liczb� wzajemnych zobowi�za� albo bardzo szeroki ich zakres, niemal�e podobny do ma��e�stwa, czy nie powinny by� tak konstruowane, �e potencjalne przywileje ekonomiczne powinny sta� w r�wnowadze ze zobowi�zaniami, kt�re w tej umowie s� zawarte?
Na koniec kwestia zabezpiecze� przed nadu�yciami. Do�� cz�sto pojawiaj� si� pomys�y, �e z tej umowy mog�yby korzysta� osoby, kt�rych nie wi��e �adna prywatna relacja, ale zawiera�yby takie zwi�zki z innych powod�w. Czy zastanawiali si� pa�stwo, jak zabezpieczy� si� przed takimi nadu�yciami, bo z pewno�ci� osoby popieraj�ce t� ustaw� nie chcia�yby, aby by�a ona nadu�ywana i wykorzystywana niezgodnie z celem.
Dzi�kuj�. Pani pose� Marzena Wr�bel. Nast�pnie pan pose� Filar.
Pose� Marzena Wr�bel (PiS):
Bardzo wiele na tej sali zosta�o dzi� ju� powiedziane o tej ustawie, ale nie darowa�abym sobie, gdybym nie wypowiedzia�a swojej oceny.
Jest to projekt skandaliczny, haniebny, szkodliwy prawnie i moralnie, uderzaj�cy w pa�stwo. Dziwi� si� ob�udzie Platformy Obywatelskiej, bo niekt�rzy pos�owie PO aprobuj� ten projekt. Pa�stwo nie maj� jednej linii oceny, a m�wimy tu o kwestiach o charakterze zasadniczym dla funkcjonowania naszego pa�stwa. Wprowadzaj� pa�stwo wyra�ny dwug�os, prawdopodobnie po to, �eby przypodoba� si� zwolennikom tego projektu, a jednocze�nie, �eby nie straci� konserwatywnego elektoratu.
Ta ustawa to uderzenie w porz�dek moralny, spo�eczny i uderzenie w konstytucj� oraz prawa rodziny, a co za tym idzie – w prawa dzieci, a co za tym idzie – w prawa cz�owieka. Pa�stwo w og�le lub w niewielkim stopniu bierzecie pod uwag� to, �e przepisy tego projektu mog� s�u�y� nadu�yciom podatkowym, maj�tkowym, nadu�yciom, je�li chodzi o post�powania karne. To, co si� proponuje, to notarialne pseudo-ma��e�stwo. Ten projekt powinien si� nazywa� „o promowaniu homoseksualizmu lub pseudo-rodziny”.
Dzi�kuj�. Pan pose� Marian Filar.
Pose� Marian Filar (niez.):
Zgadzam si� z pani� pose� Wr�bel, tzn. z jej pierwszym zdaniem – wiele ju� na tej sali na ten temat powiedziano. Czas ko�czy�, ale aby sko�czy�, trzeba sobie jasno powiedzie�, od czego zacz�li�my t� rozmow�. Temat si� bowiem rozp�yn��. Pozwol� sobie nawi�za� do wyst�pienia pana pos�a Czumy. Jeste�my doro�li i musimy wiedzie�, o czym m�wimy. Tak naprawd� m�wimy o zalegalizowaniu zwi�zk�w homoseksualnych. O tym naprawd� dzi� m�wimy. Nie oszukujmy si�, �e m�wimy o czym� innym.
Zgadzam si� z pogl�dem, �e tzw. zwi�zki partnerskie mi�dzy osobami r�nej p�ci b�d� wyj�tkiem. Je�li b�d� ch�tni na takie zwi�zki, to prosz� bardzo, ale b�dzie to wyj�tek. Mi�dzy zwi�zkiem heteroseksualnym i homoseksualnym jest, niestety, jedna podstawowa r�nica – ma��e�stwo mo�e zawrze� tylko m�czyzna i kobieta. Jest niewielka r�nica mi�dzy kobiet� a m�czyzn�. M�wimy o zalegalizowaniu zwi�zk�w homoseksualnych. Jednak pytam – i co z tego?
Us�ysza�em na tej sali, �e homoseksualista nie mo�e by� moralny. Pomy�lmy przez chwil�, dlaczego homoseksualista ma by� z definicji niemoralny, a heteroseksualista ma by� z definicji moralny. Sk�d taki wniosek? Nie o moralno�� tu chodzi. M�wiono, �e b�d� z tym k�opoty prawne – b�d� cho�by takie, �e je�li ma to by� umowa cywilna, to podstaw� regulacji w r�nych sprawach ma by� prawo cywilne z Kodeksem cywilnym na czele.
Na zako�czenie nale�y powiedzie�, o co naprawd� chodzi. S� na �wiecie homoseksuali�ci i nie mog� pozostawa� ze sob� w zwi�zku prawnym, zalegalizowanym. Dlaczego mamy im tego nie umo�liwi�? C� s� winni ci nieszcz�liwi – z mojego punktu widzenia – ludzie, �e s� homoseksualistami czy te� maj� jeszcze wi�kszego pecha i s� tzw. transseksualistami? Czy ci ludzie nie maj� prawa do mi�o�ci, do zwi�zk�w? Maj� prawo. Mamy im zabrania� legalizacji? Dlaczego? Pami�tajmy, �e ��czy ich to, co na �wiecie jest najwa�niejsze – mi�o��. Nie chc� m�wi� o tej wyprawie na wysp�, o kt�rej m�wi pani pose�. Za 100 lat to my ju� nigdzie nie pojedziemy, a poza tym mo�emy si� bardzo rozczarowa�, gdyby�my nawet pojechali z pani� pose� Arent na tak� wysp� heteroseksualn�, bo np. po wojnie atomowej mogliby�my tam zobaczy� tylko stos by�ych mieszka�c�w tej wyspy.
Je�eli ludzie si� kochaj�, jakie mamy prawo im tego zabrania�? Powinni�my stworzy� ramy, kt�re s� do zaakceptowania. Nie chodzi o ma��e�stwo homoseksualne, bo to jest niemo�liwe. Umo�liwmy im takie zwi�zki, poddajmy ten projekt dalszej procedurze sejmowej.
Prosz�, pani pose� Wr�bel ad vocem.
Obawiam si�, �e przynajmniej cz�� mojej wypowiedzi pos�u�y�a panu pos�owi do jakiej� tyrady, z kt�r� ja si� kompletnie nie zgadzam. Nie lubi�, kiedy kto� wt�acza mi w usta s�owa, kt�rych nie wypowiedzia�am.
Powiem w zwi�zku z tym, na czym polega niemoralno�� tego projektu. Jest to projekt, kt�ry uderza przede wszystkim w rodzin�, kt�r� pa�stwo powinno chroni�. Czym innym jest niemoralno�� projektu, a czym innym niemoralno�� okre�lonych os�b. Prosi�abym, aby pan profesor rozr�nia� to, bo jaka� dyscyplina intelektualna nas jednak obowi�zuje. Odnosi�am si� wy��cznie do tego projektu. Uwa�am, �e jest on szkodliwy i niemoralny w tym sensie, o jakim m�wi�am, uderza w porz�dek prawny. Na podstawie tego prawa mo�liwe b�d� nadu�ycia o charakterze prawnym. Dziwi� si�, �e pan profesor tego nie dostrzega.
Panie profesorze, mam pro�b�, aby�my nie kontynuowali polemiki w tym duchu. Mam przekonanie, �e to nas nie zbli�a do rozstrzygni��.
Lista pos��w zosta�a wyczerpana, zatem oddaj� g�os go�ciom. Prosz� si� przedstawi�.
Cz�onek zarz�du Kampanii Przeciw Homofobii Robert Biedro�:
Przede wszystkim chcia�bym podzi�kowa� panom przewodnicz�cym za zaproszenie do prac komisji. Chc� te� podzi�kowa� pa�stwu pos�om za t� dyskusj�.
Szczerze m�wi�c, czeka�em na ten moment od wielu lat. Zajmuj� si� prawami cz�owieka od wielu lat i ten moment jest dla mnie bardzo wa�ny. Wyst�pienie przez komisjami te� jest dla mnie bardzo wa�ne. B�d� z pa�stwem szczery. Rozmawiamy o sprawie bardzo wa�nej, dla mnie fundamentalnej, poniewa� dotyczy to tak�e mojej osoby. �yj� w takim zwi�zku ju� ponad 9 lat, o kt�rym dzisiaj pa�stwo m�wili, �e mo�e by� niemoralny, �e rozbija rodzin�, �e jest zagro�eniem dla tego spo�ecze�stwa. Ten zwi�zek jest monogamiczny, trwa�y, zbudowany na wzajemnym partnerstwie, ale jest to zwi�zek przez polskie prawo ca�kowicie niezauwa�alny.
Nieprawd� jest, �e m�g�bym rozwi�za� moje problemy w inny spos�b ni� zaproponowany w ustawie. Mog� podawa� wiele przyk�ad�w, w moim �yciu by�o ju� wiele zdarze�. Np. gdy m�j partner trafi� do szpitala, niestety – wbrew temu, co powiedzia�a jedna z pa� pos�anek – nie mog�em decydowa� o jego zdrowiu i �yciu. Takie jest w Polsce prawo.
Pani pose�, prosz� nie przerywa� i uszanowa� prawa go�ci do swobody wypowiedzi.
Cz�onek zarz�du KPH Robert Biedro�:
Kiedy ka�dego roku rozliczam sw�j PIT, nie mog� si� rozliczy� ze swoim partnerem, mimo �e razem prowadzimy gospodarstwo domowe, mamy wsp�lne wydatki i dzielimy nasze �ycie na dobre i na z�e. Gdyby m�j partner chcia� przekaza� sw�j dobytek mnie, gdy chcemy uregulowa� jako� t� kwesti�, mo�emy oczywi�cie i�� do notariusza, ale prosz� pami�ta�, �e wtedy jeste�my w ca�kiem innej grupie spadkowej, wkraczamy w grup�, w kt�rej jest o wiele wy�szy podatek. W ma��e�stwie nie p�aci si� �adnego podatku, a ja musz� zap�aci� olbrzymi podatek. Musz� te� pami�ta�, �e te sprawy nale�y uregulowa�, a nie wszystkie osoby �yj�ce w takich zwi�zkach mog� takie kwestie uregulowa�.
To nie jest sprawa moralno�ci. Ba�bym si�, gdyby pa�stwo zacz�li rozmawia� w tej sali o moralno�ci. Chcia�bym, aby rozmawiali pa�stwo o prawie, a ono nie dostrzega mojego zwi�zku.
Wielu z pa�stwa znam. Pani pose� Arent powiedzia�a, �e mnie zna. Z niekt�rymi z pa�stwa znam si� na tyle dobrze, �e wiedz� jak wygl�da moje �ycie. Mam takie same problemy jak pa�stwo w swoich ma��e�stwach. Jednak praw nadal nie mam takich samych. Porozmawiajmy o tym, przedyskutujmy te propozycje. Jestem otwarty na dyskusj�. Mam nadziej�, �e pa�stwo reprezentuj� wszystkich Polak�w, a nie jest to problem marginalny. Dotyczy 2 milion�w os�b homoseksualnych, kt�re �yj� w tym kraju. Nie dotyczy wy��cznie zwi�zk�w homoseksualnych. Dotyczy par tej samej p�ci, ale te� par r�nej p�ci. Nie jeste�my w stanie sprawdzi�, kto wchodzi w taki zwi�zek, to oczywiste. Nie mo�emy sprawdzi� orientacji seksualnej.
Chcia�bym zwr�ci� uwag� pani pose� Iwony Arent na fakt, �e pochodzimy z Olsztyna, mieszka�em tam, sko�czyli�my te same studia. W 2004 r. kandydowa�a pani do Parlamentu Europejskiego i zag�osowa�em na pani�, bo zna�em pani dzia�alno�� i j� docenia�em. Mia�em nadziej�, �e jest pani pos�ank� wszystkich, a nie tylko wybranych. Dzi� si� rozczarowa�em i jest to dla mnie naprawd� du�e rozczarowanie.
Nieprawd� jest, �e ten projekt jest zwi�zany z jak�� parti� czy stronnictwem. Sam przewodnicz�cy Jaros�aw Kaczy�ski powiedzia� kiedy� w Parlamencie Europejskim, �e tak�e w Prawie i Sprawiedliwo�ci s� geje i lesbijki. Mam przyjaci� w PiS, pani pose� te� to wie, ale oni nie maj� tyle odwagi, �eby dzisiaj przed pa�stwem stan��, bo s�ysz� te obra�liwe s�owa, kt�re czasami padaj� w ich stron�. Jednak w ich imieniu chc� powiedzie�, �e oni te� chc� tej ustawy. Jest ona ponad podzia�ami, dotyczy praw cz�owieka, a nie rozbijania rodziny.
Chc� zaapelowa� do pa�stwa o przyj�cie tego projektu, o rozwi�zanie podstawowej kwestii dotycz�cej praw cz�owieka. Dzisiaj Polska jest w mniejszo�ci kraj�w Unii Europejskiej, w kt�rych takich rozwi�za� nie ma. Nie chcia�bym, aby�my pozostawali w tej dziedzinie w tyle, zw�aszcza �e ten problem dotyczy du�ej rzeszy obywateli i obywatelek tego kraju.
Dzi�kuj�. Pan Marcin G�rski, prosz�.
Ekspert grupy inicjatywnej KPH Marcin G�rski:
Jestem doktorem nauk prawnym w zakresie prawa europejskiego. Zajmuj� si� europejskim prawem konstytucyjnym. Z tej perspektywy chcia�bym powiedzie� par� s��w.
Chc� poruszy� trzy kwestie. Po pierwsze, chc� powiedzie� o perspektywie Europejskiej Konwencji Praw Cz�owieka i obowi�zkach, jakie ci��� na ustawodawcy z mocy Konwencji, je�li chodzi o interesuj�c� nas dzi� dziedzin�. Po drugie, chc� odnie�� si� do interesuj�cego problemu, kt�ry poruszy� pan pose� Libicki, a mianowicie – dlaczego warto konstruowa� t� ustaw�, jako przewiduj�c� umow� zwi�zku partnerskiego dla os�b tej samej p�ci, jak te� p�ci przeciwnej. B�d� tu nawi�zywa� do niedawnego wyroku Trybuna�u Sprawiedliwo�ci UE w sprawie Roemer. Po trzecie, chcia�bym odnie�� si� do art. 18 Konstytucji RP, kt�ry wielokrotnie by� dzisiaj przywo�ywany.
Na pa�stwach, kt�re s� stronami Europejskiej Konwencji Praw Cz�owieka i Podstawowych Wolno�ci, a Polska jest stron� tej Konwencji od ponad 18 lat, spoczywa, wynikaj�cy z art. 1 Konwencji obowi�zek standardu ochrony praw podstawowych, kt�ry b�dzie zgodny ze standardem konwencyjnym, a wi�c ze standardem Konwencji i protoko��w do Konwencji. Polska oczywi�cie nie musi by� stron�, to jej suwerenne prawo, ale p�ki co jest stron� i Konwencja wi��e polskiego ustawodawc�. W wyroku w sprawie Verein gegen Tierfabriken kontra Szwajcaria z 2007 r. Europejski Trybuna� Praw Cz�owieka nawi�za� do utrwalonej linii swojego orzecznictwa, dotycz�cej interpretacji Konwencji. Podkre�li�, i� Konwencja d��y do zagwarantowania praw, kt�re nie s� teoretyczne lub iluzoryczne, lecz praktyczne i skuteczne. Podkre�li� tak�e, �e na organach pa�stwa spoczywa obowi�zek bezpo�redniego stosowania Konwencji i orzecznictwa Trybuna�u.
W ubieg�orocznym wyroku w sprawie Schalk i Kopf przeciwko Austrii, a w uzasadnieniu do projektu ustawy jest szersze nawi�zanie do tego wyroku, Europejski Trybuna� Praw Cz�owieka fundamentalnie zmieni� swoje dotychczasowe stanowisko dotycz�ce wyk�adni art. 14 w zwi�zku z art. 8, a przede wszystkim art. 8 Konwencji. Przypomn�, �e art. 8 Europejskiej Konwencji Ochrony Praw Cz�owieka i Podstawowych Wolno�ci dotyczy ochrony prawa do prywatno�ci i �ycia rodzinnego. Trybuna� w tym wyroku powiedzia� m.in., inaczej ani�eli dotychczas, �e zwi�zki os�b tej samej p�ci, a przypomn� ponownie, �e ta ocena wi��e polskiego ustawodawc�….
Znamy uzasadnienie, ka�dy m�g� je przeczyta�. Prosz�, aby teraz nie nast�powa�o powt�rzenie wszystkich argument�w zawartych w tym uzasadnieniu. Na tak� szczeg�ow� dyskusj� w�a�ciwe jest forum podkomisji, st�d wniosek o jej powo�anie.
Dzi�kuj� za zwr�cenie uwagi, natomiast odnosz� si� do argument�w, kt�re pad�y na tej sali, kt�re dotyczy�y art. 18 Konstytucji RP. Niekt�rzy spo�r�d pa�stwa pos��w zechcieli wskaza�, �e ten projekt zagra�a instytucji ma��e�stwa, kt�rej szczeg�ln� ochron� przyznaje ten artyku�, ma��e�stwa rozumianego jako zwi�zek kobiety i m�czyzny. Prosz� jednak pami�ta�, �e art. 18 chroni tak�e rodzin�, jak j� rozumiemy w �wietle wyroku Trybuna�u strasburskiego w sprawie Schalk i Kopf. Rodzina to tak�e zwi�zek dw�ch os�b tej samej p�ci.
Kolejna kwestia dotyczy tego, o czym m�wi� pan pose� Libicki – dlaczego warto t� now� instytucj� przewidzie� tak�e wobec os�b p�ci przeciwnej. Prosz� pami�ta�, �e dlatego Trybuna� w sprawie Roemer w niedawnym wyroku z maja br. uzna�, i� dyrektywa antydyskryminacyjna zabrania r�nicowania dost�pu do pewnych �wiadcze� socjalnych, bo nie by�o instytucji zwi�zku partnerskiego w niemieckim systemie prawa dla par os�b tej samej p�ci, gdy� ma��e�stwa by�y zarezerwowane dla os�b p�ci przeciwnej.
Namawiam pana jednak do bardziej lakonicznego wyst�pienia na tym etapie pracy nad projektem.
Podsumowuj�c, nie widz� takich zagro�e�, o jakich pa�stwo pos�owie zechcieli powiedzie� odno�nie art. 18 Konstytucji RP. Ten przepis nale�y czyta� w ca�o�ci, z uwzgl�dnieniem standardu interpretacyjnego wynikaj�cego z orzecznictwa Trybuna�u, kt�ry dotyczy poj�cia �ycia rodzinnego, jako obejmuj�cego tak�e pary os�b tej samej p�ci. Namawiam r�wnie� do zastanowienia, czy korygowa� rozci�gni�cie tej instytucji na zwi�zki os�b p�ci przeciwnej, poniewa� z punktu widzenia tych interes�w, o kt�rych m�wi�a np. pani pose� Arent, jest to bardzo dobre zabezpieczenie, poniewa� umo�liwia Polsce unikni�cie w pewnym momencie zarzutu, �e dyskryminuje zwi�zki partnerskie i osoby w nich �yj�ce z uwagi na to, �e nie maj� one prawa dost�pu do pewnych �wiadcze� zarezerwowanych dla ma��e�stw. Warto si� nad tym zastanowi�.
Prezes KPH Tomasz Szypu�a:
Odnios� si� na wst�pie do zarzutu, �e ta ustawa promuje homoseksualizm. Przypomnia�a mi si� wypowied� nie�yj�cej ju� Izabeli Jarugi-Nowackiej, kt�ra kiedy� w debacie parlamentarnej powiedzia�a, �e promowa� mo�na kurczaki w supermarkecie, a nie orientacj� seksualn�. Homoseksualno��, heteroseksualno�� czy biseksualno�� jest immanentn� cech� ka�dego z nas i nie mo�na tego promowa�.
Je�li chodzi o przywo�ywany art. 18 i kwesti� zagro�enia dla rodziny, o wskazywanie, �e ten projekt mo�e w jakikolwiek spos�b szkodzi� instytucji ma��e�stwa, to 70% obywateli Unii Europejskiej �yje w krajach, w kt�rych zwi�zki par jednop�ciowych istniej� i nigdzie nie odnotowano, aby z tego powodu rozpada�y si� ma��e�stwa. Wprost przeciwnie, we Francji, gdzie jest podobne rozwi�zanie, jakie proponujemy w tej ustawie, 90% zawieranych zwi�zk�w jest przez pary heteroseksualne. Je�li s� one rozwi�zywane, to w wi�kszo�ci przypadk�w tylko dlatego, �e ci ludzie zawieraj� zwi�zek ma��e�ski. Jest to zatem stopie� do ma��e�stwa. Z do�wiadczenia Francji wynika, �e to wzmacnia instytucj� ma��e�stwa.
By� mo�e ten projekt i zawarte w nim rozwi�zania s� rewolucyjne, nie by�o takich dotychczas w polskim prawie, ale chc� zaznaczy�, �e instytucja zwi�zk�w partnerskich istnieje od 22 lat. W 1989 r., jeszcze przed wyborami w Polsce, w Danii uchwalono ustaw� o zwi�zkach partnerskich i po 22 latach widzimy, �e to rozwi�zanie si� sprawdza. Te rozwi�zania zacz�y przyjmowa� inne kraje. W Unii Europejskiej 16 kraj�w ma usankcjonowane zwi�zki partnerskie lub ma��e�stwa dla par os�b tej samej p�ci.
Pojawia�y si� te� argumenty dotycz�ce moralno�ci. Nie wiem, czy Irlandia, Belgia lub Hiszpania – kraje katolickie – s� mniej moralne ni� Polska? Nie wydaje mi si�. Te kraje, kt�re maj� podobn� kultur� wywodz�c� si� z ko�cio�a rzymskokatolickiego, a jednak przyj�y nawet silniejsze rozwi�zania, gdy� – jak w Hiszpanii i Belgii – wprowadzono ma��e�stwa par os�b tej samej p�ci, a wi�c w pe�ni zr�wnano wszystkich obywateli swojego kraju.
Reprezentuj� tu tak�e osoby hetero– i biseksualne, sam jestem gejem. Chc� powiedzie�, �e osobom heteroseksualnym ten projekt ustawy daje wyb�r. B�d� one mog�y wybra�, czy chc� by� w zwi�zku partnerskim, czy te� zawrze� ma��e�stwo. Dla gej�w i lesbijek w Polsce ta ustawa to jedyna mo�liwo�� prawnego zalegalizowania naszych relacji partnerskich, aby pa�stwo chroni�o i wspiera�o nasze zwi�zki. Dw�ch m�czyzn czy dwie kobiety, a tak�e kobieta i m�czyzna mieszkaj�cy razem i tworz�cy gospodarstwo domowe, to te� rodzina.
Na tym wyczerpali�my dyskusj�. Pan pose� Kalisz w imieniu wnioskodawc�w proszony jest o kr�tkie podsumowanie.
By�o kilka pyta� do przedstawiciela wnioskodawc�w. Pierwsze pytanie pana pos�a Libickiego, czy jest to projekt obywatelski, czy te� nie. Jest to projekt obywatelski, ale nie jest to obywatelska inicjatywa ustawodawcza. Konstytucja m�wi o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej i m�wi o tym, �e taka inicjatywa musi uzyska� 100 tysi�cy podpis�w. Jest to projekt obywatelski, poniewa� wiele organizacji i �rodowisk postanowi�o go przygotowa� i zaproponowa� go wszystkim klubom, o ile si� orientuj�, ale tylko klub SLD podj�� si� z�o�enia tego projektu w Sejmie.
O sprawie promocji zwi�zk�w partnerskich jednop�ciowych czy r�nop�ciowych by�a ju� mowa, wi�c nie b�d� o tym m�wi�.
Niezwykle wa�ny jest art. 18 Konstytucji RP, o czym m�wiono. Jestem w tej szcz�liwej sytuacji, �e pami�tam prace nad konstytucj�, gdy� uczestniczy�em w nich bezpo�rednio. Art. 18 ma bardzo przemy�lan� tre��. Pan pose� Kozdro� j� zacytowa�: „Ma��e�stwo, jako zwi�zek kobiety i m�czyzny, rodzina, macierzy�stwo i rodzicielstwo znajduj� si� pod ochron� i opiek� Rzeczypospolitej Polskiej”. Ma��e�stwo jest pod szczeg�ln� opiek� pa�stwa, ale to nie znaczy, �e nie mo�e by� innych zwi�zk�w o charakterze osobistym, kt�re mog� by� r�wnie� pod tak� opiek�. Ma��e�stwo, jako forma tradycyjna zwi�zku kobiety i m�czyzny, jest pod opiek�, jednak art. 18 wcale nie daje jakichkolwiek uprawnie� czy wy�szo�ci moralnej osobom pozostaj�cym w zwi�zku ma��e�skim nad osobami, kt�re wol� wolne zwi�zki, a dzi� nie tylko te wolne zwi�zki mog� si� �atwo rozsta�, o czym m�wi�a ju� pani pose� Ba�kowska.
Prosz� wszystkich przeciwnik�w zwi�zk�w partnerskich – szczeg�lnie m�wi� to do pani pose� Arent, kt�ra m�wi�a o naturze – aby pami�tali, �e problem polega w�a�nie na tym, �e ci ludzie tacy si� rodz�. Jedni rodz� si� homoseksualni, a drudzy heteroseksualni i bardzo prosz� wszystkich przeciwnik�w zwi�zk�w partnerskich, �eby na moment postawili si� w roli tych os�b, kt�re urodzi�y si� jako homoseksualne. Postawcie si� w roli takich os�b s�uchaj�cych waszych wypowiedzi. Jak by�cie si� wtedy czuli?
Pa�stwo musi zauwa�a� wszystkich obywateli. Zrozumcie, �e taka jest natura. Ludzie rodz� si� r�ni i dajmy im mo�liwo�� normalnego �ycia z pe�nym poszanowaniem ich to�samo�ci osobistej, intelektualnej i psychicznej.
Dzi�kuj�. Stwierdzam zako�czenie pierwszego czytania projektu ustawy o umowie zwi�zku partnerskiego. Informuj�, �e nie zg�oszono wniosku o wys�uchanie publiczne. Zg�oszono natomiast dwa wnioski: o skierowanie projektu do podkomisji oraz o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.
Jako pierwszy poddam pod g�osowanie wniosek dalej id�cy, czyli wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Kto jest za przyj�ciem takiego wniosku? Kto jest przeciwny? Kto si� wstrzyma� od g�osu?
Za przyj�ciem wniosku by�o 12 os�b, 26 os�b by�o przeciwnych, 3 osoby wstrzyma�y si� od g�osu. Wniosek zosta� odrzucony.
Poddaj� pod g�osowanie wniosek o skierowanie projektu do podkomisji nadzwyczajnej. Kto jest za przyj�ciem tego wniosku? Kto jest przeciwny? Kto wstrzyma� si� od g�osu?
Za wnioskiem opowiedzia�o si� 29 os�b, przeciwnych by�o 10 os�b, 3 osoby wstrzyma�y si� od g�osu. Wniosek zosta� przyj�ty.
Proponuj�, aby podkomisja by�a siedmioosobowa przy zachowaniu parytetu, tzn. 3 pos��w PO, 2 pos��w PiS, i po 1 osobie z klub�w SLD i PSL. Czy jest akceptacja dla takiej propozycji? Pose� Iwona Arent (PiS):
W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwo�� informuj�, �e nie we�miemy udzia�u w pracach podkomisji. Rezygnujemy z cz�onkowstwa w tej podkomisji.
To pa�stwa decyzja. Rozumiem, �e jest propozycja powo�ania siedmioosobowej podkomisji w przedstawionym parytecie, a je�eli klub PiS nie zg�osi swoich kandydat�w, po prostu nie b�dzie reprezentowany w podkomisji.
Klub PO zg�asza nast�puj�ce osoby: pani pose� Janina Okr�g�y, pani pose� Agnieszka Koz�owska-Rajewicz i pan pose� Norbert Raba. Klub SLD zg�osi� pani� pose� Zdzis�aw� Janowsk�. Klub PSL zg�osi� pana pos�a Piotra Walkowskiego. Klub PiS nie zg�asza kandydat�w. Czy jest sprzeciw wobec powo�ania podkomisji w przedstawionym sk�adzie? Nie s�ysz� sprzeciwu. Uznaj�, i� podkomisja zosta�a powo�ana. Prosz�, aby po zako�czeniu posiedzenia Komisji cz�onkowie podkomisji pozostali na sali w celu ukonstytuowania si�.
Zamykam wsp�lne posiedzenie komisji.