Source: http://interesariusz.neon24.pl/post/148905,quo-vadis-14-5-2019r-wojna-o-nasze-dusze
Timestamp: 2020-06-04 15:02:17+00:00
Document Index: 52329704

Matched Legal Cases: ['art. 691', 'art. 32', 'art. 691', 'art. 2', 'art. 32', 'art. 75', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 32', 'art. 32', 'art. 14', 'art. 691', 'art. 691', 'art. 6801']

Quo vadis 14.5.2019r. , Wojna o nasze dusze - interesariusz z PL - NEon24.pl
POLITYKA - ŚWIAT 14.05.2019 15:19 4 komentarze
Czy można na nich głosować ?
Poniżej jeden z wielu przykładów prac sejmowych. Każdy może sam ocenić jakość i wagę argumentów, oraz intencje. Mafia okrągłostołowa realizuje wizję "nasze kamienice, wasze ulice", a jeden niezrzeszony się im przeciwstawia.
Komisja Ustawodawcza /nr 27/
Przewodniczący posełMarek Ast /PiS/
PosełEugeniusz Kłopotek /PSL/
Naczelnik Wydziału Postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym BAS Marzena Laskowska
Ekspert z BAS Dorota Lis-Staranowicz
Ekspert z Biura Analiz Sejmowych Krzysztof Oplustil
Ekspert z BAS Szymon Pawłowski
Przewodniczący posełStanisław Pięta /PiS/
PosełJanusz Sanocki /niez./
PosełWojciech Szarama /PiS/
PosełBartłomiej Wróblewski /PiS/
Przewodniczący poseł Marek Ast (PiS):
Pozostaje nam ostatnia sprawa o sygn. akt P 13/16. Proszę Biuro Analiz Sejmowych o jej przedstawienie. Co prawda pan poseł Wróblewski jest obecny, ale zgłosił taką prośbę. Proszę bardzo, panie mecenasie.
Ekspert z BAS Krzysztof Oplustil:
Wysoka Komisjo, szanowni państwo, sprawa została zainicjowana pytaniem prawnym Sądu Rejonowego w Kościerzynie i dotyczy art. 691 ustawy – Kodeks cywilny, a w szczególności § 5 tego przepisu. Zacznę jednak od § 1, który mówi, iż w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. Są to tzw. osoby bliskie pod warunkiem, że mieszkały w tym lokalu wspólnie z najemcą. § 5, którego dotyczy pytanie, przewiduje, iż tego przepisu o wstąpieniu nie stosuje się w razie śmierci jednego ze współnajemców lokalu mieszkalnego.
Pytanie zostało sformułowane na kanwie następującej sprawy. Było małżeństwo, które mieszkało w lokalu należącym do mieszkaniowego zasobu gminnego. To jest zasób przeznaczony głównie dla gospodarstw domowych o niższych dochodach. Tak mówi ustawa o ochronie praw lokatorów. To małżeństwo miało dwóch synów. Jeden z nich się wyprowadził, a drugi pozostał z rodzicami i to on jest powodem w sprawie. Mama powoda zmarła, pozostał ojciec, który był współnajemcą, bo małżonkowie są na podstawie Kodeksu cywilnego współnajemcami. Ten pan ożenił się ponownie i wyprowadził do domu swojej nowej żony. W związku z tym gmina wypowiedziała stosunek najmu temu panu, wychodząc z założenia, że on nie ma już potrzeb mieszkaniowych, które uzasadniałyby przebywanie w tym lokalu, a syn został. Na podstawie przepisu § 5, którego dotyczy pytanie, syn nie wstąpił w stosunek najmu i musiał opuścić ten lokal. Przypominam, że mówi o tym, iż nie stosuje się przepisu § 1 w razie śmierci jednego ze współnajemców. Ta pani zmarła, a małżonkowie byli współnajemcami, więc ten przepis znajdował zastosowanie.
Zdaniem pytającego sądu przepis ten budzi wątpliwości, przede wszystkim ze względu na zasadę równości (art. 32 konstytucji), ale także zasadę ochrony praw nabytych, ochrony ekspektatywy, zaufania do państwa. Sąd wskazuje, że gdyby ojciec był wyłącznym najemcą, to syn mógłby wstąpić, natomiast w tym przypadku mamy do czynienia ze śmiercią współnajemcy i syn nie ma prawa wstąpienia. To budzi wątpliwości przede wszystkim z punktu widzenia zasady równości.
W stanowisku, odwołując się do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które zapadały na podstawie art. 691 k.c., ale również poprzedników prawnych tego przepisu, proponujemy bronić konstytucyjności tego przepisu. Wskazujemy na to, że zbytnie rozszerzanie zakresu podmiotowego osób, którym przysługuje jednak wyjątkowe prawo wstąpienia w stosunek najmu po śmierci najemcy, prowadziłoby do naruszenia interesów drugiej strony, czyli wynajmującego. Przepis ten dotyczy bowiem zarówno podmiotów prywatnych, jak i publicznego zasobu mieszkaniowego, którym dysponuje gmina. W pierwszym wypadku to jest ingerencja w prawo własności. W drugim przypadku zasób mieszkaniowy ma charakter celowy. On powinien przede wszystkim służyć zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych gospodarstw domowych, które rzeczywiście mają niższe dochody.
Kodeks cywilny abstrahuje od kwestii dochodowych. Tu jest tylko nawiązanie do tego, że to jest osoba bliska i mieszkała z wyłącznym najemcą w tym lokalu. Po drugie, a właściwie to jest najistotniejsza kwestia, kwestionujemy tezę pytającego sądu, która nie była uzasadniona dość wyczerpująco, że mamy tu do czynienia z naruszeniem zasady równości. Inna jest sytuacja osoby bliskiej wyłącznego najemcy. Cechami relewantnymi, po pierwsze, jest fakt bliskości, po drugie, fakt zamieszkiwania w tym lokalu, wreszcie po trzecie, okoliczność, że w sytuacji gdyby nie było tego przepisu, to musiałby opuścić lokal. Natomiast jeśli umiera jeden ze współmałżonków, to syn nie musiał opuścić tego lokalu, ponieważ w stosunek najmu wstąpił jego ojciec zanim ożenił się ponownie i zanim się przeniósł do domu swojej nowej żony. W momencie śmierci matki syn nie musiał opuścić tego lokalu. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazuje się na wyjątkowy charakter prawa wstąpienia, dlatego że ma on charakter pochodny. To nie jest żadna ekspektatywa, ponieważ tak naprawdę…
Poseł Janusz Sanocki (niez.):
Ekspektatywa to jest prawnie chroniona możliwość nabycia prawa. Ona musi być dokładnie ukształtowana. W tym przypadku nie można mówić o czymś takim, bo, po pierwsze, osoba bliska może zostać, jak mówi to Trybunał, ekspulsowana z tego mieszkania. Wszystko zależy od najemcy, czy on będzie chciał go mieć nadal w mieszkaniu. W związku z tym Trybunał to odrzuca.
Istnieje potrzeba wyważenia z jednej strony interesów osób bliskich, a z drugiej strony właściciela tego lokalu, przypominam, że to może być podmiot prywatny, ale także może to być gmina, która ma zadania określone ustawowo w ustawie o ochronie lokatorów. Zresztą gdyby syn spełniał kryteria, a każda rada gminy musi określić kryteria dochodowe, których spełnienie warunkuje możliwość ubiegania się o lokal z publicznego zasobu, to on będzie się mógł ubiegać o lokal, może już nie tak duży, bo on jest sam, więc nieco mniejszy, ale dlaczego z automatu rozszerzać prawo, które ma charakter wyjątkowy?
My wnosimy o stwierdzenie, że ten przepis jest zgodny z art. 2, art. 32 oraz nie jest niezgodny z art. 75 ust. 1 konstytucji. W pozostałym zakresie wnosimy o umorzenie postępowania.
Dziękuję, panie mecenasie. Otwieram dyskusję. Pan poseł Sanocki, proszę bardzo.
Chcę się upewnić, czy dobrze rozumiem. Rodzice są współnajemcami lokalu komunalnego, syn z nimi mieszka i jest zameldowany. Umiera matka, syn nie wstępuje, bo rzekomo, jakoby. Interpretacja jest taka…
Bo ojciec wstępuje.
Ojciec nie wstępuje, bo on już jest. Moim zdaniem, ta interpretacja jest błędna, ale ja w tej chwili to pomijam. Ojciec nie musi, bo już jest. Wtedy syn, moim zdaniem, powinien wstąpić. Gdyby sąd działał w ramach prawa akcji, to on powinien wstąpić przez analogię, bo gdyby ojca nie było, to on by wstąpił z automatu. W sytuacji, kiedy ojciec wyprowadza się wcześniej, matka umiera, to syn wstępuje. Czy mam rację panie mecenasie? Rodzice się rozwodzą, ojciec się wyprowadza, matka umiera, syn wstępuje. Czy tak? No to analogia jest żelazna, to syn musi wstąpić. Jeśli sąd interpretuje, że nie może przyznać, to znaczy, że przepis jest niekonstytucyjny.
Zaraz skończę, panie mecenasie. Trzeba się posługiwać analogią w rozumowaniu. Przecież nie może mniejszego prawa mieć syn w sytuacji, o której decydują warunki niezależne od niego. Ta sytuacja powinna przyznawać w sposób żelazny prawo do wstąpienia. Gdyby rodzice się rozwiedli i ojciec wcześniej się wyprowadził, a matka zmarła, to on by wstąpił. Gdyby oboje rodzice zmarli – on by wstąpił. A teraz mamy sytuację, że matka umiera, ojciec się żeni i wyprowadza, a on jest tam zameldowany i nie może wstąpić. Dla mnie jest to absolutnie nie do przyjęcia.
Pan poseł Wróblewski, proszę.
Poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS):
Ja się zgadzam z konkluzjami pana mecenasa, aczkolwiek nie mam wątpliwości, że w tym przypadku, ale i w wielu innych sytuacjach, odczuwamy, że nie jest to właściwe rozwiązanie. Jest wiele przypadków, że rodziny mieszkają pokoleniami od czasów II wojny światowej w takich lokalach. Tak jest w Poznaniu, ale i w innych miastach.
W wyniku różnych zdarzeń losowych pozostaje jeden z domowników w tym lokalu i musi go opuścić. Na przykład kiedy rodzice się rozwodzą, ktoś wyjeżdża za granicę, pozostawia dzieci, a przez wiele lat ponoszono nakłady finansowe. Bez wątpienia krzywda ludzka nierzadko się zdarza. Natomiast prawdą jest też to, że pytanie nie jest takie, czy rzeczywiście konsekwencje prawne odpowiadają naszemu poczuci sprawiedliwości, czy nie. Pytanie jest takie, czy te przepisy, o których mówimy, są niezgodne z prawami przyznanymi przez konstytucję.
Konstytucja nie przewiduje prawa obywateli do … inaczej powiem. Podstawy prawne, które przywołał sąd są podstawami słabymi. Kiedy już nie mamy argumentów, to wówczas powołujemy się na art. 2 konstytucji i na jakąś pochodną art. 2, czy to na zasadę równości, czy na normy programowe. Jakkolwiek uważam, że nie jest to rozwiązanie dobre – rzeczywiście w wielu wypadkach dochodzi do sytuacji, które są niesprawiedliwe – to nie widzę dobrych podstaw konstytucyjnych, żeby argumentować z tym, że w tym i podobnych przypadkach najemcy miałoby przysługiwać wyjątkowe prawo wchodzenia w stosunek najmu lokalu, które miałoby być rozciągane na wszystkich domowników.
Proszę, panie pośle.
Przecież ono jest rozciągnięte na wszystkich domowników. Wystarczającym wzorcem jest art. 32 konstytucji, zasada równości. Ewidentnie została wykluczona zasada równości. Jego sytuacja w zależności od innego układu rodzinnego, o czym mówiłem, byłaby inna. A nie może być inna, musi być taka sama. Jest przecież jakiś sens tego przepisu.
Ja się nie odwoływałem do zasady sprawiedliwości, ja się odwołuję do zasady równości i pewnej analogii, która pomaga mi zrozumieć problem. Z czegoś ten przepis wynika. On wynika z tego, że ludzie mieszkają razem, ponoszą nakłady, coś tam, coś tam. I ta sytuacja nie może być różna w zależności od decyzji innych osób czy zdarzeń losowych.
Moim zdaniem, gdyby sąd działał właściwie, powinien przyznać mu rację, nie pytając Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest dla mnie jasne, czy ten przepis mówi o tym, że w przypadku kiedy jest dwóch małżonków, to bliska osoba nie wstępuje. Nie wchodzi, bo już ma najem. Może to powinno być interpretowane, że to dotyczy dziecka, syna. Ale jeżeli sąd tak nie interpretuje przepisu i ma wątpliwości, to, moim zdaniem, wystarczającym wzorcem jest art. 32, zasada równości, które została tu złamana według mnie w sposób ewidentny. Nie zasada sprawiedliwości.
Dziękuje, panie pośle. Pan poseł Eugeniusz Kłopotek.
Mój tok rozumowania jest bardzo podobny do pana posła, bo też zastanawiam się, czym te sytuacje się różnią. Według mnie bez zadawania pytania prawnego Trybunałowi Konstytucyjnemu sąd powinien orzec, że syn wstępuje w najem, skoro tam mieszkał i są na to dokumenty. Gdyby rodzice zmarli jednocześnie, to wstąpiłby. A czy on jest winny temu, że ojciec po śmierci matki znalazł inną osobę, z którą zawarł związek małżeński i wyprowadził się do tej pani? Czy dlatego on ma opuścić lokal?
Moje pytanie jest takie, bo tu może pojawić się element dochodowości. Może syn jest tak dobrze sytuowany, że ten element mógłby być tu zastosowany. Ale czy wówczas wynajmujący, czyli gmina, bo to jest mieszkanie komunalne, nie powinien zaoferować lokalu zastępczego? Co chroni tego syna w świetle obowiązującego dzisiaj prawa? Nic go nie chroni. Nawet przy takiej tragedii, śmierć mamy, ojciec wyprowadza się, nic go nie chroni. To wtedy coś jest nie tak.
Oczywiście, że tak. Jeśli on by nie spełniał kryterium dochodowości, to gmina może rozwiązać z nim umowę, przyznać, a potem rozwiązać umowę, niech szuka sobie innego lokalu. Ale to jest już inna procedura.
Czy pan mecenas dostarczy nam argumentów na obronę przedstawionego stanowiska?
Wysoka Komisjo, jeśli chodzi o pytanie, czy sąd mógł rozstrzygnąć tak albo inaczej, to przepis mówi wyraźnie: „Przepisów § 1–4 nie stosuje się w razie śmierci jednego ze współnajemców lokalu mieszkalnego”. Ten przepis wyłącza możliwość, że sąd powie, a ja zastosuję. Dlatego sąd zadał pytanie prawne. Moim zdaniem, ten przepis jednak ma uzasadnienie. Syn nie ma żadnego prawa do tego lokalu. Najemcami są jego rodzice.
Ale on tam mieszka.
Faktycznie mieszka, ale gdyby sytuacja była rzeczywiście taka, że zmarła ta pani, ojciec mieszkał dalej i zmarł, to on wstąpiłby na mocy § 1 jako wyłączny najemca. On nie ma żadnej ochrony, tak Trybunał przyjmował, on w każdym czasie może opuścić to mieszkanie, może zostać wykluczony ze wspólności mieszkaniowej przez najemców, jak to określił Trybunał, i oni będą w prawie.
Przez wynajmujących?
Tak, przez wynajmujących. Jeśli chodzi o jego ochronę, to w stanowisku wskazujemy, że ustawa o ochronie praw lokatorskich w art. 14 mówi, że w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd orzeka o uprawnieniu otrzymania lokalu socjalnego wobec osób, których nakaz ten dotyczy, biorąc pod uwagę ich sytuację. Więc sąd, wydając taki wyrok, jeśli jego sytuacja jest zła, może orzec… to nie jest tak, że on jest wyrzucany na bruk, mówiąc kolokwialnie. Będzie musiał być dostarczony lokal socjalny.
Można też argumentować w drugą stronę. Ten syn równie dobrze może być prezesem banku i wstąpi w najem lokalu. Rzeczywiście gmina może mu później wypowiedzieć, ale nie należy zapominać, że art. 691 k.c. jest przepisem wyjątkowym – tak przyjmuje Trybunał i tak się przyjmuje w piśmiennictwie. Wyjątkowość tego przepisu, jego kolizja z innymi prawami konstytucyjnymi uzasadnia takie stanowisko. Trybunał między wierszami wskazał, choć ustawodawca tego nie zrobił, że można byłoby ukształtować inaczej – bardziej liberalnie – przypadek wstąpienia w odniesieniu do zasobu publicznego, do gminy, niż do prywatnego. Ale ustawodawca w Kodeksie cywilnym rozstrzyga sprawę w odniesieniu do wszystkich, niezależnie od tego, czy to jest wynajmujący publiczny, czy prywatny.
Poseł Wróblewski, proszę.
Trzeba pamiętać, że – odwracając sytuację – wszystkie przypadki ochrony lokatorów są ograniczeniem prawa własności. Krótko mówiąc, jest to ograniczenie jednego z podstawowych, najważniejszych praw konstytucyjnych. Ze względu na inne wartości, które uważamy za istotne – stabilizacja stosunków rodzinnych, dobro dzieci itd. te przepisy muszą pozostać ograniczone. W innym przypadku bardzo trudno byłoby korzystać z prawa własności do lokali mieszkalnych. Dlatego też to jest tak naprawdę punkt wyjścia do analizy tej sprawy.
Hipotetycznie można sobie wyobrazić sytuację, że rodzic mieszka z dorosłymi dziećmi, ma mieszkanie komunalne, nabywa lokal na własność, przeprowadza się, traci de facto prawo do lokalu komunalnego, bo są pewne zasady, pozostawia dzieci. I co, te dzieci mają prawo do tego lokalu komunalnego? No, panie pośle.
Tu jest zbliżona sytuacja. Po prostu rodzic przeprowadza się z małżonką do innego lokalu. Proszę bardzo, niech weźmie tego dorosłego syna ze sobą.
Jeśli można. Rozumiem pojęcie skrajnego liberalizmu, który pan poseł Wróblewski zaprezentował, ale nie jesteśmy w Walii w XIX wieku, więc może sobie to odpuśćmy.
Odwołujemy się nie do wszystkich hipotetycznych sytuacji, proszę państwa, a do konkretnego przepisu Kodeksu cywilnego, który wręcz zabezpiecza relacje, kiedy umiera najemca i mieszkająca z nim osoba bliska wchodzi w stosunek najmu. I to jest gwarancja. Tłumaczyłem to już, że gdyby ojciec zmarł i matka zmarła, to syn wszedłby w stosunek najmu.
Z drugiej strony, czy to jest gmina, czy właściciel prywatny ma prawo rozwiązać stosunek najmu. To jest tak, że jeżeli on ma duże dochody, jeżeli on jest dyrektorem banku, gmina ma prawo wypowiedzieć, bo lokal komunalny mu nie przysługuje. Według mnie należy pamiętać, że przepis kodeksowy – art. 691 – gwarantuje. W związku z tym nie może on mieć innych praw, dlatego że ojciec przeżył i nie umarł razem z matką. Moim zdaniem źle interpretuje to sąd.
Ten przepis wbrew temu, co pan mecenas mówi, dotyczy tego, że nie stosuje się go wtedy, jeśli jest dwóch współnajemców. Jeżeli jeden umiera, to wiadomo, że drugi nie wchodzi, bo już ma to prawo. Natomiast w stosunku do syna on powinien wejść w stosunek najmu po śmierci matki, w to miejsce, które matka opuściła. Wtedy nie byłoby problemu. Ale skoro sąd tak interpretuje, to co mamy do wyboru? Moim zdaniem nie może być tak interpretowany ten przepis, bo on jest niekonstytucyjny, on łamie według mnie zasadę równości wobec prawa.
Proszę państwa, mamy dwa lokale komunalne. Sąsiedzi. W jednym mieszka małżeństwo z dzieckiem, niech to będzie syn, który cały czas z rodzicami mieszka. Jest w tym momencie już pełnoletni. W drugim lokalu też mieszka małżeństwo z córką, która osiągnęła pełnoletność i nadal mieszka z rodzicami. Zdarza się nieszczęście. Rodzice giną w wypadku, w mieszkaniu pozostaje pełnoletni syn. A w drugim przypadku rodzice postanowili się rozwieść i każdy z nich idzie w swoją stronę. On idzie do swojej partnerki, ona do partnera. Zostaje córka. Cały czas mam na uwadze analizę konstytucyjną, kwestię zasady równości. Z punktu widzenia prawa sytuacja tej dwójki dzieci bardzo się różni, ale czy powinna? Niech to Trybunał rozstrzygnie. Czy powinna się różnić sytuacja tych dzieci? Nie mówię o rodzicach. Nie bierzemy w tym momencie z punktu widzenia prawnego pod uwagę z jednej strony tragedii, która się wydarzyła, a z drugiej decyzji podjętej przez rodziców. Patrzymy tylko na sytuację tych dzieci. Syn ma prawo dalej przebywać w tym lokalu, a córka nie ma prawa. Nie wiem, czy sąd konstytucyjny nie zwróci uwagi, że jest naruszona zasada równości.
Proszę, panie mecenasie.
Wysoka Komisjo, szanowni państwo, chcę podkreślić pochodność możliwości wstąpienia. Po drugie, w przykładzie podanym przez pana posła należy wskazać na to, że rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec dzieci. A jeżeli to są osoby dorosłe, to rodzi się pytanie, czy obowiązkiem państwa jest dostarczanie każdemu mieszkania?
Nie, nie. Chodzi mi o ich sytuację prawną.
To będziemy rozszerzać dalej katalog i za chwilę będzie sytuacja podobna do tej.
Na jeszcze jeden aspekt chcę zwrócić uwagę. Jest przepis Kodeksu cywilnego, który mówi, że małżonkowie są z mocy prawa współnajemcami i jeśli jeden z małżonków umiera, to ten drugi staje się wyłącznym najemcą. Gdyby było tak, jak chciał pan poseł Sanocki, to małżonek stałby się współnajemcą z synem i z innymi osobami bliskimi, które by tam mieszkały. Natomiast tu, jak również w prawie spadkowym, ustawodawca chroni silnie małżonków. To znaczy mówi tak: jeśli byłeś współnajemcą wraz ze swoim małżonkiem, to po jego śmierci stajesz się wyłącznym najemcą lokalu.
A jaki to jest przepis?
To wynika właśnie z tego przepisu.
A dlaczego wyłącznym?
To jest logiczną konsekwencją, ponieważ wynika to przepisu, który wyłącza wstąpienie pozostałych osób.
On nie wyłącza, moim zdaniem.
To jest jednak ochrona małżonka i od tego małżonka zależy, czy osoby bliskie będą nadal z nim mieszkały, czy nie. Gdyby to z ustawy wynikało, że osoby bliskie stają się współnajemcami, zwracam uwagę, że to dotyczy nie tylko dzieci, jak mieliśmy w tym przypadku, ale to są osoby bliskie i ten katalog jest dość szeroki zakreślony, wtedy sytuacja małżonka byłaby zupełnie inna. On nagle byłby jednym z wielu współnajemców. Prawo mówi natomiast, że to on jest wyłącznym najemcą. Dopiero jak on umrze, to inne osoby bliskie mieszkające z tobą w chwili śmierci mogą wstąpić.
Wydaje się, że argumenty są już przedstawione, ale proszę, pan poseł Kłopotek.
Odwróćmy sytuację w drugą stronę. Mama zmarła. Ojciec zawarł nowy związek małżeński i nie wyprowadził się, tylko nowa żona przyszła do tego mieszkania.
Stała się współnajemcą.
I teraz ojciec umiera. Co z tym synem?
Dlaczego z mocy pracy staje się współnajemcą?
Bo małżonkowie mają wspólnotę małżeńską.
Panie mecenasie, wygląda na to, że zawsze w najgorszej sytuacji będzie dziecko, które od urodzenia tam mieszkało. Ojciec zawrze nowy związek, przyjdzie kobieta, staje się współnajemcą. Mało tego, ojciec umrze, a ta kobieta zawrze nowy związek i znowu ktoś przyjdzie do tego mieszkania, obcy, i będzie współnajmcą. A ten syn pozostanie na aucie. Nie, coś tu jest nie tak.
Jeśli mogę na zakończenie, panie przewodniczący, bo to za długo już trwa. Mam taką propozycję. Niech Komisja wyrazi stanowisko, a pan mecenas potem je wykona. Nie może być tak, że prawnicy rządzą państwem, a nie posłowie.
Argumenty zostały przedstawione, stanowisko zaproponowane i decydujemy w formie głosowania, chyba że pan mecenas ma jeszcze coś do dodania.
Chcę dodać tylko, że art. 6801 k.c. mówi, że małżonkowie bez względu na istniejące między nimi stosunki majątkowe są najemcami lokalu, jeżeli nawiązanie stosunku najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych założonej przez nich rodziny nastąpiło w czasie trwania małżeństwa.
Panie mecenasie, przeczy pan sobie. Przecież to małżeństwo nastąpiło po stosunku najmu. Nie sadzę, żeby żona stawała się współnajemcą.
Argumenty padły. Przechodzimy do głosowania.
Kto jest za przyjęciem zaproponowanego stanowiska? (4)Kto jest przeciw? (2). Kto się wstrzymał? (0).
Stanowisko zostało przyjęte. To była ostatnia sprawa. Dziękuję za bardzo interesującą dyskusję. Dziękuję państwu mecenasom. Zamykam posiedzenie Komisji.
czytaj więcej POLITYKA - POLSKA Andrzej Tokarski03.06.20205
czytaj więcej POLITYKA - POLSKA krzysztofjaw03.06.202084
The Dead Game - lewe sanki lekkiej jazdy
czytaj więcej POLITYKA - ŚWIAT Andrzej Tokarski03.06.202010
Uważny czytelnik zauważy
że wypowiadający się ekspert z BAS Krzysztof Oplustil, nie rozumie nawet tych przepisów prawa, które sam cytuje.
interesariusz z PL 14.05.2019 16:07:49
@interesariusz z PL 16:07:49
Głosując popiera się Szatana
roux 14.05.2019 16:25:19
Dlatego jestem za likwidacją Sejmu; po co ta instytucja?
Krzysztof J. Wojtas 15.05.2019 07:36:43
@Krzysztof J. Wojtas 07:36:43
no, zabawna propozycja,
chociaż też wolałbym oświeconego dyktatora,
bowiem, niestety, współcześni Polacy nie potrafią żyć we wspólnocie, nie potrafią dobrwolnie podporządkować się jakimkolwiek zasadom.
interesariusz z PL 15.05.2019 13:49:53