Source: https://www.eporady24.pl/odszkodowanie_od_dentysty_za_niedopatrzenie,pytania,4,60,16234.html
Timestamp: 2020-06-06 07:09:06+00:00
Document Index: 10112408

Matched Legal Cases: ['art. 361', 'art. 444', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 31', 'art. 3', 'art. 8', 'art. 10', 'art. 13', 'art. 21', 'art. 6', 'art. 355', 'art. 445', 'art. 4', 'art. 448']

Odszkodowanie od dentysty za niedopatrzenie
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 10.08.2016
Od kilku lat mój syn był leczony w prywatnej klinice stomatologicznej. Lekarz nie zauważył, pomimo wykonywanego pantomogramu i RTG, że syn (obecnie lat 17) ma mleczny ząb (dwójkę), który lada dzień wypadnie. Zalecił założenie aparau ortodontycznego na 2,5 roku. Koszt takiego leczenia to ponad 8000 zł. Czy lekarz stomatolog nie ponosi odpowiedzialności za swoje niedopatrzenie? Na zdjęciu RTG widać „dodatkową” dwójkę, którą można było usunąć już kilka lat temu, gdy wychodziły zęby stałe. Czy mogę wnosić o odszkodowanie od kliniki za teraźniejsze długotrwałe leczenie i zwrot kosztów aparatu?
Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.), ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (zwanej dalej „ustawą”), a także przepisy Kodeksu etyki lekarskiej.
Opierając się na Pani opisie, wnioskować można, że błąd lekarski w przedmiotowej sprawie polega na niewłaściwym leczeniu, w szczególności zaleceniu założenia aparatu na zęby, w sytuacji kiedy syn nie miał jeszcze wszystkich stałych zębów. Wyraźnie podkreślić należy, iż odrębnie należy potraktować odszkodowanie – szkoda za poniesione straty i zadośćuczynienie za krzywdę związaną z długotrwałym leczeniem.
„Szkodę medyczną na osobie zatem może stanowić każdy niepomyślny wynik leczenia (lub zaniechania leczenia), który prowadzi bezpośrednio lub pośrednio do pomniejszenia majątku poszkodowanego albo utraty przez niego korzyści (art. 361 § 2 K.c.).”1
Podstawę materialno-prawną przedmiotowego roszczenia odnoszącego się do odszkodowania stanowi art. 444 § 1 K.c.: „W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu”.
W niniejszej sprawie upatrywać należy bezprawności w działaniu stomatologa poprzez naruszenie powszechnie obowiązujących zasad współżycia społecznego objawiających się w obowiązku lekarza do działania z najwyższą starannością, z którą nierozłącznie wiąże się konieczność należytego wykonania leczenia, do którego zobowiązany jest lekarz dentysta na podstawie umowy, jaką zawiera z pacjentem. Tym samym stomatolog dopuścił się niedbalstwa przy leczeniu syna.
Do oceny zachowania stomatologa i braku w jego działaniach podejmowanych wobec Pani syna należytej staranności należy również wskazać przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U.08.136.857). Ustawa ta poprzez art. 3 ust. 1 znajduje również zastosowanie do lekarza dentysty.
Nakłada ona na lekarza dentystę liczne obowiązki, których naruszenie może stanowić przesłankę oceny działania lekarza jako działania bezprawnego i zawinionego.
Zgodnie z treścią art. 4 ustawy: „Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością”.
Już sam ten przepis konstytuuje wobec lekarza czy też lekarza dentysty wymagania, których niespełnienie będzie pozwalało na przyjęcie, iż dopuszcza się on naruszenia swoich obowiązków wobec pacjenta, a tym samym będzie można mu przypisać naruszenie prawa, a więc zaistnieje stan bezprawności.
Natomiast z przepisu art. 31 ust. 1 wynika, że: „Lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu”.
Pomocne w niniejszej sprawie będą również postanowienia Kodeksu etyki lekarskiej –uchwała Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Lekarzy z 14 grudnia 1991 z późniejszymi zmianami (zwanego dalej „Kodeksem”), który choć nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa, to jednak stanowi pewien wzorzec zachowania lekarza, w tym lekarza dentysty, który może być również pomocny przy ocenie czy jego zachowaniu, czy też działaniu można przypisać najwyższą staranność i profesjonalizm w leczeniu pacjenta.
Znajduje to również swoje umocowanie w art. 3 ustawy, który stanowi, iż lekarz, również lekarz dentysta, jest zobowiązany do stosowania się do etyki zawodowej. I tak wymieniony Kodeks stanowi:
„Lekarz powinien przeprowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas (art. 8 Kodeksu).
Lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych (art. 10 ust. 1 Kodeksu).
Pacjent ma prawo zapoznać się ze stopniem ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanymi korzyściami związanymi z wykonywaniem tych zabiegów, a także z możliwościami zastosowania innego postępowania medycznego (art. 13 ust. 3 Kodeksu).
W przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lub wystąpienia nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia, powinien on poinformować o tym chorego oraz podjąć działania dla naprawy ich szkodliwych skutków (art. 21 Kodeksu).
Powyższe znajduje również uzasadnienie w ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.09.52.417; zwanej dalej „ustawą o prawach pacjenta”), która w art. 6 i następnych, również stanowi o prawach pacjenta, które zostały naruszone działaniem stomatologa.
Mając całokształt sprawy na uwadze oraz wskazane obowiązki lekarza dentysty, należy wskazać, iż w mojej ocenie dopuścił się on niedbalstwa poprzez niedołożenie należytej staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju – art. 355 K.c.
Przywołać w tym miejscu można stanowisko B. Lewaszkiewicz-Petrykowskiej, która stwierdziła, że w ujęciu Kodeksu cywilnego należyta staranność równa się staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Chodzi zatem o staranność ogólnie wymaganą, a nie ogólnie dokładaną. Staranność ogólnie wymagana to taka, jakiej mamy prawo oczekiwać, jakiej powinniśmy się spodziewać, na jaką wreszcie mamy prawo liczyć. Problem powinien być rozwiązany na platformie powinności, a nie faktu. Nieprawidłowa praktyka lub powszechnie występujące niedokładne wypełnianie powinności zawodowych, w szczególności np. respektowanie sprzecznego z obowiązkiem ostrożności zwyczaju, nigdy nie mogą ekskulpować sprawcy. Ignorancja lekarza stanowi również jego winę. Brak wiadomości, których – oceniając rozsądnie – można oczekiwać, stanowi naruszenie obowiązku kompetencji.2
Opisywany powyżej błąd lekarski stomatologa polega na niewykonaniu leczenia zgodnie z wiedzą, możliwościami współczesnej medycyny i zobowiązaniem, jakie na siebie przyjął. Spowodowało to u Pani syna liczne konsekwencje zdrowotne, które, jak mniemam, są normalnym następstwem jego czynności podejmowanych w opisanym powyżej leczeniu. Na te czynności składają się niewłaściwe sprawdzenie i przygotowanie uzębienia do dalszego leczenia, samo niewłaściwie, wbrew sztuce lekarskiej przeprowadzone leczenie przez lekarza dentystę, jak i liczne opisane powyżej naruszenia obowiązków lekarskich. Mniemać należy bowiem, iż stomatolog wcześniej lub później zorientował się, iż u syna nie wszystkie zęby są stałe, co z kolei utrudnia i wydłuża leczenie aparatem.
Normalnym następstwem tych okoliczności jest powstanie po stronie syna krzywdy w postaci uszkodzenia ciała i wywołania rozstroju zdrowia.
Nieodzowne w sprawie objętej niniejszym pozwem będzie zastosowanie dowodu prima facie, a stanowi o nim i znajdzie zastosowanie w niniejszej sprawie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 września 1963 r. (I CR 3/63) – „Wobec pacjenta zastosowano leczenie naświetlaniami promieniami radioaktywnymi. Po zabiegu okazało się, że pacjent uległ poparzeniu. Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że w razie stwierdzenia u pacjenta objawów poparzenia należy w drodze dowodu prima facie przyjąć, że zostały udowodnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności sprawcy: uszkodzenie ciała, ból fizyczny i krzywda moralna, wina sprawcy w postaci niedostatecznej uwagi personelu leczniczego i związek przyczynowy między zabiegiem a poparzeniem ciała.”
„Mając powyższe na uwadze, należy zatem przyjąć, iż pozwana dopuściła się w niniejszym stanie faktycznym błędu lekarskiego”. Sąd Najwyższy – Izba Cywilna w orzeczeniu z dnia 1 kwietnia 1955 r. IV CR 39/54, LexPolonica nr 373720, OSN 1957/I poz. 7 – „Błędem w sztuce lekarskiej jest czynność (zaniechanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodna z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym (…)”.
Odnośnie zagadnienia krzywdy wielokrotnie wypowiadała się judykatura, należy mieć tutaj szczególnie na uwadze: wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 20 marca 2002 r. V CKN 909/2000 LexPolonica nr 360149 Prokuratura i Prawo – dodatek 2003/2 poz. 39 Prokuratura i Prawo – dodatek 2003/2 poz. 40 Przegląd Sądowy 2003/4 str. 141: „Zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu, polegające na rozchwianiu emocjonalnym i znoszeniu cierpień psychicznych, spowodowane udzieleniem pacjentowi w wyniku popełnionych błędów diagnostycznych sprzecznych informacji o stanie jego zdrowia i podejmowaniem wzajemnie wykluczających się metod leczniczych, mogą być uznane za wywołanie rozstroju zdrowia i uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 kc”. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2005 r. VI ACa 1000/2005 LexPolonica nr 404024: „Wiadomym jest, iż w każdej chorobie stres powoduje negatywne skutki dla zdrowia i samopoczucia chorego (…)”.
Znajduje to również swoje uzasadnienie w art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta, który stanowi, iż: „W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego”.
Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż koniecznym byłoby uzyskanie opinii innego stomatologa, co do zasadności podjętych kroków w zakresie leczenia Pani syna. Po uzyskaniu takiego stanowiska mniemam, że miałaby Pani pełne prawo domagać się nie tylko odszkodowania, ale także zadośćuczynienia. W mojej ocenie najlepszym rozwiązaniem byłoby udzielenie pełnomocnictwa profesjonalnemu pełnomocnikowi, który reprezentowałby interesy syna przed sądami. Nadto należy spodziewać się, iż syn będzie zobowiązany, dla własnego interesu, do stawiennictwa przed biegłym celem wydania opinii, jak i do sądu celem przesłuchania. W chwili obecnej zasadnym jest zawiadomienie stomatologa o doznanym uszczerbku na zdrowiu, przy jednoczesnym zawiadomieniu Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego celem zabezpieczenia dokumentacji leczenia. Jeżeli ma Pani możliwość, proszę uzyskać pisemną opinię od niezależnego stomatologa, najlepiej z innego miasta. Proszę nadto zbierać wszystkie faktury potwierdzające Pani wydatki w związki z nienależytym leczeniem syna. Faktury winne być wystawiane na Pani syna.
Powyższe dowody są bowiem niezbędne do wykazania błędu w sztuce, a nadto wykazują podstawę do żądania zadośćuczynienia.
1. Por. Marszałkowska-Krześ Elwira, Krześ Sławomir, Zaborowski Piotr, Filar Marian Odpowiedzialność lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej, Warszawa 2004, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie I) ss. 452
2. Por. Marszałkowska-Krześ Elwira, Krześ Sławomir, Zaborowski Piotr, Filar Marian Odpowiedzialność lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej, Warszawa 2004, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie I) ss. 452
Wpisz wynik równania (liczba): 8 + dziesięć =
Zakażenie żółtaczką i roszczenie o odszkodowanie
Jakiś czas temu z zakładu pracy zostałem skierowany do stomatologa przyjmującego w szpitalu. Wcześniej miałem robiony komplet badań (wszystkie wyniki poprawne), natomiast wkrótce po wizycie okazało się, że jestem chory na żółtaczkę typu C. Do zakażenia musiało dość w gabinecie dentystycznym. Jak pos
Polisa posagowa PZU z lat 80. a waloryzacja polisy
W 1986 r. moja mama zawarła z PZU umowę ubezpieczenia na okres 22 lat, obejmującą sumę ubezpieczenia 100 000 zł przy składce miesięcznej 400 zł. Po upływie okresu ubezpieczenia miałam otrzymać 293 600 zł (starych zł), a suma ubezpieczenia miała wzrastać corocznie o 8,8%. W 2007 r. PZU zapr
Brak kontaktu ubezpieczyciela w celu naprawieniu szkody Roszczenie ubezpieczyciela za spowodowanie kolizji Uszkodzony towar podczas transportu a brak zapłaty za transport Spłata regresu za wypadek drogowy i dalsze roszczenia Polubowne załatwienie potrącenia Sprzedaż samochodu i domaganie się przez Fundusz Gwarancyjny okazania ubezpieczenia Ubezpieczyciel nie pokrył w całości wydatków za samochód zastępczy Odzyskanie straty od biura rachunkowego Zniszczenie podłogi przez gościa mieszkania Jak walczyć o wyższe odszkodowanie za zalanie mieszkania?