Source: http://forum.ladnydom.pl/forumdom/w,523,32589413,32589413,siedziba_zarzadu_.html
Timestamp: 2017-03-30 06:49:02+00:00
Document Index: 77442154

Matched Legal Cases: ['Art. 6', 'art.18', 'Art. 710', 'Art. 16', 'Art. 12', 'Art. 12', 'Art. 16', 'art.17']

siedziba zarządu... - Wspólnoty mieszkaniowe - Forum dyskusyjne | Ładny Dom
siedziba zarządu... babczyk
26.11.05, 17:34
Czy siedzibą wspólnoty mieszkaniowej jest adres wspólnoty czy adres zarządcy?
oznaczenie pisma: EI/402-40/03
z dnia: 10-05-2003
Art. 6 ustawy z dnia 24.06.1994r. „o własności lokali” (j.t. Dz.U. z 2000r., Nr 80,poz.903 z póź.zm) stanowi, że „ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzy wspólnotę mieszkaniową.” Wspólnota mieszkaniowa jest jednostką organizacyjna nie posiadającą osobowości prawnej. Nabywa prawa i obowiązki z tym skutkiem, że ich podmiotami stają się właściciele lokali tworzący wspólnotę. Organem wspólnoty mieszkaniowej jest ogół właścicieli, którzy stosownie do art.18 ust.1 ustawy o własności lokali „mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej.” Zatem pomiędzy zarządcą a właścicielami lokali następuje nawiązanie stosunku umownego, który jest źródłem umocowania zarządcy do podejmowania w imieniu wszystkich właścicieli lokali czynności zwykłego zarządu nieruchomością wspólną. Brak jest jakichkolwiek podstaw prawnych do stwierdzenia, że powierzenie innemu podmiotowi zarządzania nieruchomością oznacza, że organ wspólnoty mieszkaniowej przestaje istnieć. Oczywiste jest bowiem, że wspólnota mieszkaniowa stanowi odrębny od osoby zarządcy podmiot prawa. Sąd apelacyjny w Białymstoku w uzasadnieniu do wyroku z dnia 10.09.2002 r. (sygn. akt I ACa 384/02 OSAB 2002/2-3/3) podkreśla, iż „ W kwestii powierzenia zarządu nieruchomością zarządcy musi zapaść uchwała właścicieli, która konstytuuje ten sposób zarządu nieruchomością (ustala, iż nieruchomością nie będzie zarządzać bezpośrednio zarząd, ale \"zarządca\"). Konsekwencją takiej treści uchwały jest \"wybranie zarządcy\". Ogół właścicieli lokali w stosunku do zarządu w odniesieniu się do zarządzania nieruchomością, traktowany jest jako organ nadrzędny. ” Zgodnie z §7 pkt.2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27.07.1999r. dotyczącej „Sposobu i metodologii prowadzenia i aktualizacji rejestru podmiotów gospodarki narodowej (...)” (Dz.U. z 1999r., Nr 69, poz.763)
„ Za adres siedziby osoby prawnej oraz jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej przyjmuje się adres siedziby o r g a n u zarządzającego, a w przypadku osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą - wskazany przez osobę adres prowadzenia działalności gospodarczej, a w razie braku takiego wskazania - miejsce zamieszkania.”
Mając powyższe na uwadze, siedzibą wspólnoty jest adres siedziby organu zarządzającego (a zatem adres miejsca położenia lokali wchodzących w skład określonej nieruchomości), a nie adres podmiotu ,któremu wspólnota mieszkaniowa powierzyła zarządzanie (administrowanie). Odpowiedz
Re: siedziba zarządu...
26.11.05, 18:04
to ja Ona
W 2003\r. mój US chciał koniecznie widzieć prawo wspólnot do jakiegoś lokalu, mógł nim być nawet lokal członka zarządu, oczywiście z umową najmu.
Od nas przyjął uchwałę i oświadczenie wybranego administratora i uznał jego adres jako siedzibę wspólnoty.
26.11.05, 19:04
Zawsze i to zawsze adresem dla siedziby wspólnoty był adres posadowienia nieruchomości ... gruntowe.
Jeżeli ktoś , nieżaleznie jakie stanowisko piastuje interpretował prawo to je łamał. Tak robili urzędasy z GUS. Trzeba było 10 lat by do nich dotarło, że sie mylą wpisujac adres ...zarządcy NW.(administratora). Problemem stała się data ropoczęcia działalności WM . Oni (GUS) wpisuje datę z aktu notarialnego (niekoniecznie z tego pierwszego lecz dołaczonego do wniosku -
sprawdzają, że naprawdę "jest" wspólnota ) a nie z uchwały o przyjeciu nazwy i siedziby WM.
Czas pokaże kto ma racje
26.11.05, 19:32
Zobacz kiedy z mocy prawa powstaje wspólnota mieszkaniowai będziesz wiedzieć co
wpisac jako datę.
26.11.05, 19:35
nie myślisz - wspólnota powstaje z datą wyodrębnienia pierwszego lokalu Odpowiedz
26.11.05, 20:25
serafin666 czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem?
Poradź Babczyk co robić?
26.11.05, 20:06
Zarząd naszej wspólnoty urzęduje w piwnicy budynku 2 razy w miesiącu po 1-ej godzinie. Przez pozostały czas pomieszczenie to jest zamknięte. Zarząd mieszka w tym samym budynku. Na jaki adres ma pisać właściciel list polecony skoro nikt nie urzęduje w biurze wspólnoty i nie ma komu pokwitować odbioru tego listu?
Proszę Cię i innych Forumowiczów o poradę bo jest to dla mnie istotna sprawa.
Re: Poradź Babczyk co robić?
26.11.05, 20:12
u nas tez jest biuro w piwnicy tyle ze w ogóle zamknięte, poczta idzie na adres prywatny do prezesa wspól;noty, który mieszka w tej samej klatce. zresztą kiedy wspólnota zmniniała zarząd (2002) to do gus-u podawany był adres siedziby wspólnoty i adres do korespondencji, nikt się tam nie burzył, tak jest do dziasiaj
Nie mam zamiaru tu polemizować z niektórymi, bo też nie ma takiej potrzeby.
Dla mnie jakiekolwiek orzeczenie urzędu państwowego na rację choćby było najdebilniejsze, bo, z czym mam do czynienia to mnie przekonuje. Mając to orzeczenie, chciałem sie podzielić z innymi i nie polemizować na ten temat.
Jeśli ktoś chce błysnąć swą inteligencją to proszę bardzo, ale ja nie mam zamiaru brać udziału w tym, wprowadzając tych niezorientowanych w błąd.
A polemika z xxxll i jemu podobnych słuchając tych wypocin, może nie jednego wprowadzić w błąd. Nie jestem orłem, ale sądy słuchają opinii fachowców z danej branży i nie działają na zasadzie....co by było....gdyby. Tak, więc osąd tego co podałem jak i zastosowanie tego, zależy tylko od Was samych.
26.11.05, 20:30
Dla mnie jest jasne że jeśli zarząd nie ma siedziby to jakiekolwiek pisma wysyła sie na prywatne adresy członków zarządu. Przynajmniej dwóch. Bo czy koszt za wysłanie do nich pism, to są jakieś duże pieniądze. Nie sądzę.
Jeżeli sądy nie znaja tego orzeczenia i zachowuja sie jak słoń w składzie porcelany, to nie ma się czemu dziwić, że mamy taki .....bajzel.
Po to są sądy czy izby skarbowe ze swymi orzeczeniami czy wyrokami, aby zastosować owe ORZECZENIA DLA SWOICH CELÓW A NIE KONKURENCJI.
26.11.05, 20:34
Babczyk gg 3033157:
Ale to sa twoje - jakty to nazywasz - wypociny. Adresowanie pism do Zarządu /Administratora - jest problemem wielu wspólnot.
26.11.05, 20:47
XXXLL może mi wyjaśnisz z łaski swojej: jaka jest zależność służbowa między właścicielem a administratorem bo moim skromnym zdaniem administrator jako podległy zarządowi nie może nawet pisać w żadnej sprawie do właściciela bez upoważnienia zarządu. Mój administrator zachowuje się jak superzarząd i pisze do mnie bez upoważnienia zarządu. Zeby papier listowy był łagodniejszy w dotyku to bym takimi listamy przynajmniej d..ę podcierał. Wyobraź sobie że masz firmę i świadczysz usługi dla swojego kontrachenta i któryś z Twoich pracowników bez Twojej zgody wysyła pisma do tegoż kontrachenta.
26.11.05, 21:06
Co was pogieło. Jak możesz porównywać działanie firmy do wspólnoty. Firme to ty możesz sobie porównywać ze spółdzielnią mieszkaniową - są takie samae zasady.
Widzę że czytasz aby przeczytać ani ekumasz nic. W ustawie owl słowo zarząd jest podane jako czynnosć i jako funkcja, to myli wielu i dlatego tak pisza jak piszą robiąć (świadomie czy nie) wode z mózgu właścicielom.
Wielu tych co korzystaja z takich rad "płaci" i to ze swaojej kieszeni. Sądy, adwokaci i ślepy upór bo mie się.... to droga nauka.
A wracając do administratora , to ja nie pisze o stanowisku ( bo on wsytępuje najczęściej w Spółdzielni mieszkaniowej) tylko o funkcji zarządcy NW, który zgodnie z powierzonymi obowiązkami zarządza nieruchomością.
A tak na marginesie, mądry administrator nie powinien ślepo wykonywać poleceń przemądrzałego, niedouczonego Zarządu WM , ale tak jest w wielu WM w Polsce.
26.11.05, 21:42
Witam Nic nie rozumiesz XXXL
"Adresowanie pism do Zarządu /Administratora - jest problemem wielu wspólnot"
Dlaczego Właściciel ma pisać do administratora. Od czego jest Zarząd. Administrator jest na usługach wspólnoty i jego rola jest żadna w stosunku do właściciela. Chciałem Ci tylko uświadomić te prawdy oczywiste. Niestety nie zrozumiałeś mojego postu. Powtarzam jeszcze raz, może zrozumiesz. Pomyśl chwilę: Masz firmę np. budowlaną i budujesz dla kontrahenta jakiś obiekt. Budowę obiektu finansują udziałowcy tegoż kontrahenta. Twój pracownik bez Twojej wiedzy podległy Tobie jak administrator zarządowi wysyła pisma do jednego z udziałowców bez Twojej zgody. Czy uważasz że jest to normalne. Chciałem Ci pokazać że administrator pisząc pisma do właściciela bez zgodzy zarządu robi to samo.
Re: Poradź Babczyk - Lepiej nie...
26.11.05, 22:04
sacowny HOOVERRze.
Ja rozumiem, że sobie zarządzasz według zasad "spółdzielnianych" . Bo tam jest zatrudniony jakiś adminstrator jako pracownik , który musi ....!?.
I to jest twój problem ,że tak traktujesz zarządzanie nieruchomosciami ,nieruchomościami wspólnotowymi, gdzie ludzi traktujesz jak narzędzie i z góry. Nie do wszystkiego jest potrzebny Zarząd WM , a przynajmniej nie jest on (admin.) ubezwłasnowolniony jak ty tego sobie życzysz. Do wysyłania pism mam sekretarke i ta nie musi nie pytać czy może przykleić znaczek na kopertę. Współpracuję też z samodzielnymi pracownikami , którzy sami w pewnych kwestiach, podejmują decyzje i za nie odpowiadają. A wracając do Zarządu WM , tylko On podejmuje ostateczne decyzje . To by było na tyle resze w innych postach na tym forum.
27.11.05, 07:13
Szanowny XXXII dzięki za opinię ale nie wypowiedziałeś się co do sedna sprawy.
Cały czas chciałem Cię przekonać że administrator nie jest uprawniony do wysyłania jakichkolwiek korespondencji do właściciela bez upoważnienia zarządu.
Adnotacja "Z upoważnienia zarządu" musi być w każdym piśmie skierowanym do właściciela przez administratora, jeśli jej nie ma to właściciel takie pismo może wyrzucić do kosza. Pisałem już na ten temat i to co stwierdzam wyżej potwierdził na tym Forum Serafin666 i inni Forumowicze. Potwierdził to też mój znajomy prawnik. Administrator musi znać swoje miejsce we Wspólnocie i wysyłanie pism do właściciela poza plecami zarządu jest przekroczeniem jego uprawnień. Dla mnie jest to szczególnie ważne zagadnienie bo w mojej wspólnocie administrator nie może znaleźć sobie miejsca i uzurpuje sobie rolę superzarządu
pisząc do mnie kolejne listy bez upoważnienia zarządu. Pozdrawiam
27.11.05, 13:03
Do hooverr :
O jakiego administratora ci chodzi (choc prawo nie przewiduje takiej funkcji) tego co ma etat w Zarządzie WM i jest na ich utrzymaniu, czy ten który administruje wspólnotą i zatrudniają go właściciele lokali podejmując stosowną uchwałę?
Ja bym żadnego pisma nie lekceważył a zwłasza mówiącego że np: mam 2000 zł nadpłaty z tytułu..... Nieważne kto je podpisał ważne że działa w imieniu wspólnoty. To zawsze będzie argumentem w sądzie - że ktoś działa w imieniu WM.
27.11.05, 14:16
Coraz mniej Cię rozumiem XXXII ja chyba jakiś niekumaty:
czy ten który > administruje wspólnotą i zatrudniają go właściciele lokali podejmując stosowną > uchwałę?
Cały czas piszę o administratorze zatrudnionym przez właścicieli lokali
Nieważne kto je podpisał ważne że działa w imieniu > wspólnoty. W imieniu Wspólnoty działa Zarząd a nie administrator i tylko Zarząd jest uprawniny do występowania w pismach do właściciela. Gdzie jest napisane że administrator ma jakieś uprawnienia w stosunku do właściciela.
Widzę że szukasz sobie następnej władzy.
Zarządznai i administrowanie to...
27.11.05, 21:27
A teraz karty na stół:
Ja stosuje takie definicje w zarządzaniu (fragm. art. miesięcznika "Wspólnota Mieszkaniowa")
Zarządzanie nieruchomością to podejmowanie wszelkich decyzji i wykonywanie wszelkich czynności odnoszących się do nieruchomości, wynikających z praw przysługujących właścicielowi, w tym decyzje związane z dysponowaniem nieruchomością (jak sprzedaż, darowizna, wynajem czy likwidacja), jej utrzymaniem i zmianą standardu technicznego. W przypadku zarządzania nie przez właściciela, lecz przez osobę go reprezentującą, prawa decyzyjne mogą być częściowo ograniczone (np. mogą nie obejmować prawa do sprzedaży nieruchomości lub jej części czy też prawa likwidacji nieruchomości), obejmują jednak prawo dysponowania nieruchomością (prawo wynajmu), prawo reprezentowania właściciela (np. przy podpisywaniu umów), jak i prawo ponoszenia nakładów w granicach określonych przez właściciela. Administrowanie nieruchomością
to podejmowanie bieżących decyzji oraz wykonywanie czynności zmierzających do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania nieruchomości bez zmiany jej stanu fizycznego lub prawnego, bez prawa reprezentowania właściciela, jak i bez prawa decydowania o nakładach innych niż wynika to z dyspozycji właściciela (z wyjątkiem sytuacji awaryjnych). Treaz mnie zrozumiesz czy dalej nie.
Re: Zarządznai i administrowanie to...
A do kogo teraz pijesz.
Ten poprzeni post (wyżej) to był do "hooverr "
Zarząd - zarządca - administrator...LINGWISTA
Najważniejszą funkcją języka jest wyrażanie myśli i przekazywanie informacji innym członkom społeczeństwa. Język jest narzędziem, którym różni ludzie posługują się z różną sprawnością. Są i tacy, którzy operują nim niczym kowal 5-
kilogramowym młotem przy naprawie zegarka. Niemało problemów przysparza posługiwanie się terminami: zarząd, zarządca i administrator. --------------------------------------------------------------------------------
Terminy bliskoznaczne
Takimi elementami w zestawie narzędzi językowych dla osób zajmujących się zarządzaniem nieruchomościami są pojęcia "zarząd", "zarządca" i "administrator", a także "zarządzanie" i "administrowanie". Są to terminy bliskoznaczne, ale czy synonimy? A jeżeli nie synonimy, to jaka jest między nimi różnica? O tym, że ich użycie i/lub zrozumienie sprawia kłopoty, świadczą listy od czytelników, jak chociażby poniższy.
"Zarząd Domów Mieszkalnych uprzejmie informuje, że Administracja Domów Mieszkalnych nr 2 zaprzestaje zarządzania budynkiem przy ul. Wesołej 37 z dniem 31 marca 2004 r. Zgodnie z decyzją nowo wybranego zarządu wspólnoty mieszkaniowej w ww. budynku, od 1 kwietnia 2004 r. nowym zarządcą nieruchomości został [....]. We wszystkich sprawach związanych z administrowaniem tą nieruchomością należy się zwracać do [...]". Z kolei inna czytelniczka pyta, czy właściwe jest sformułowanie zawarte w uchwale "w sprawie wyboru zarządu nieruchomości wspólnej przy ul. Kordeckiego 7".
Przykłady tekstów zawierających nie w pełni zrozumiałe terminy lub ich niewłaściwe użycie można by mnożyć. Nie o to jednak chodzi. "Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa". I na dodatek, aby odbiorca wypowiedzianych słów odebrał takie ich znaczenie, jakie chciał im nadać autor wypowiedzi. Czy przy takim galimatiasie językowym, jaki panuje w dziedzinie zarządzania nieruchomościami, jest to w ogóle możliwe?
Terminy "zarządzanie" i "administrowanie" wiele osób stosuje zamiennie. Czy jednak słusznie?
Trudność wynika przede wszystkim z tego, że język prawa "odjechał" daleko od języka stosowanego na co dzień. Budynkami, w których mieszkamy - spółdzielczymi, komunalnymi czy też wspólnot mieszkaniowych zajmują się "administratorzy". W przypadku jednostek komunalnych pracują oni w ADM-ach, czyli w "administracjach domów mieszkalnych" lub jednostkach o podobnej nazwie. W dużych miastach kilka administracji lokalnych wchodzi w skład zakładu budżetowego, niekiedy o nazwie "Zakład Administrowania Nieruchomościami" lub podobnej. Wynikałoby z tego, że "administrowanie" istnieje. Tymczasem prawo zdecydowanie go nie lubi, ba, nawet nie uznaje. Jest co prawda "prawo administracyjne", lecz odnosi się ono do "administracji publicznej", tj. urzędów i jednostek pełniących w ich imieniu funkcje administracji państwowej i samorządowej, a nie do administrowania nieruchomościami. Terminu "administrowanie" używają sami politycy - twórcy prawa. Ostatnio w mediach często można usłyszeć lub przeczytać ich wypowiedzi, że "rząd, który nie uzyskał votum zaufania w sejmie, nie ma prawa zarządzać krajem, lecz powinien ograniczyć się do administrowania". Znaczenie terminu administrowanie różni się od słowa "zarządzanie". To ostatnie jest terminem szerszym, bardziej pojemnym. Niekiedy w ustawach używane są terminy bardzo ogólne: "gospodarowanie" lub "gospodarka". Ustawa o samorządzie terytorialnym zawiera zapis, iż: "Do zadań zarządu (gminy) należy gospodarowanie mieniem komunalnym". Istnieją też takie akty prawne, jak ustawa o gospodarce komunalnej czy też ustawa o gospodarce nieruchomościami. Ta ostatnia zawiera m.in. Dział II o nazwie "Gospodarowanie nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu Państwa oraz własność gminy". Pod tym terminem, zgodnie z treścią ustawy, należy rozumieć sprzedaż i oddawanie w użytkowanie wieczyste, oddawanie w trwały zarząd, przekazywanie i zagospodarowanie nieruchomości. Natomiast scalanie, podział i zwrot wywłaszczonych wcześniej nieruchomości, zgodnie z ustawą, nie mieszczą się w pojęciu "gospodarowanie". Dlaczego?
www.wm.info.pl/index.php?116+262+4260+2
26.11.05, 20:31
babczyk ma znowy dołek. Kac go nie opuszcza od września tego nieszczęsnego (a może prawidłowego) wyroku sadowego. Jak babczyk nie chce z nami gadać i bieże zabawki to PA.PA.PA
belkotbabczyka
06.04.06, 16:45
byc "kolejarzem" ,a nie pic ,to cos niezrozumialego!babczyk to stary kolejarz,bez wsadu nie pojedzie!
29.11.05, 21:09
Problem ten można rozwiazać np. przez:
- wygospodarowanie spośród istniejących lub zainstalowanie nowej kieszeni (skrzynki ) na korespondencję dla zarządu wspólnoty mieszkaniowej. Listy zwykłe i awizo poleconych będa wrzucane do tej skrzynki.
- Odbiór awizo listu poleconego może odbywać sie w urzędzie pocztowym bezpośrednio przez osobę posiadającą odpowiednie upoważnienie zarzadu wspólnoty
- upoważnienie stałe do odbioru przesyłki można złożyć w rejonowym UP i po opłaceniu taryfy od takiego upowaznienia osobie w nim wymienionej wydawane będą przesyłki pocztowe adresowane na "wspólnotę" czyteż "zarzad wspólnoty.
Model taki sprawdza się i funkcjonuje.
siedziba to nie adres
27.12.05, 00:01
hooverr napisał: Na jaki adres ma pisać właściciel list polecony skoro nikt
> > nie urzęduje w biurze wspólnoty i nie ma komu pokwitować odbioru tego listu?
Na taki jaki podał zarząd dla celów korespondencyjnych.
Nie należy mylić adresu z siedzibą. Mogą być takie same ale nie muszą, szczególnie adres korespondencyjny. Siedziba jest istotna dla określenia właściwości np sądów czy urzędu skarbowego, dla nieruchomości siedzibą jest miejsce położenia nieruchomości np. W-wa Mokotów - tak też traktuje kpc.. Niedawno czytałem o sprawie gdzie sąd wymagał od bezdomnego podania siedziby a ten biedny, nigdzie nie zameldowany nie potrafił jej podać.Sąd wreszcie wytłumaczył, ze chodzi o miasto, w którym przebywa tenże, i tylko po to, zeby ustalić czy sąd jest właściwy.
Cały wywód przytoczony na wstępie przez babczyka bierze w łeb w końcowej fazie gdzie przytacza się (nie wiem kto tak orzekł babczyk czy USk), że najwyższy organ wspólnoty jest tam gdzie są lokale. Otóż samo uznanie ogółu włascicieli za organ jest błędem. Wspólnota może powołać swój organ - zarząd, ale sama organem nie jest. Jeśli nawet przyjmiemy, ze ogół włascicieli jest najwyższym organem to jednak nie oznacza, że własciciele ci mieszkają w tych lokalach, mogą mieć różne stałe miejsca pobytu, zupełnie niezależne od lokalu w przedmiotowej wspólnocie. Zostańmy zatem przy siedzibie tam gdzie leży nieruchomość. I nie trzeba tu nadzwyczajnych wywodów. A porównywanie z firmami to bujanie w obłokach.
Re: siedziba to nie adres
asam11 napisał: > Cały wywód przytoczony na wstępie przez babczyka bierze w łeb w końcowej fazie > gdzie przytacza się (nie wiem kto tak orzekł babczyk czy USk), Wybacz szanowna asam11. Nie mam zwyczaju przerabiać, dopisywać czy zmieniać oficjalnych dokumentów, wprowadzając tym samym forumowiczów w błąd. Gdybyś łaskawie raczyła zauważyć w nagłówku kto jest tego autorem, to nie podpierała byś się mym nickiem próbując podważyć treść zacytowanego przeze mnie dokumentu. Nie wiem tylko co chciałaś przez to osiągnąć.
Pozwoliłem sobie go przedstawić tylko dlatego, że tu na forum jak i z tym co mam na co dzień do czynienia widzę, że jest to jednak problem zresztą jak z wszystkimi podobnymi sprawami.
26.11.05, 22:30
W moim przypadku w WUStat. w W-wie się pół godziny naradzali, bo budynków mamy we wspólnocie 7, numeracja kolejna ale tylko parzyste, a każdy z członków zarządu mieszka w innym budynku i zarząd nie ma siedziby...
Wynik: adresem Wspólnoty jest adres pierwszego budynku, w nazwie wspólnoty jest wymieniony adres pierwszego budynku, myślnik i adres ostatniego oraz na szczęście nazwa, bo mamy powszechnie stosowaną nazwę własną dla osiedla.
Jako adres do korespondencji jest podany adres jednego z członków zarządu.
Jak jest prawnie poprawnie, nie wiem. Jest to jedyne co nam w WUStat. sensownego przyszło do głowy.
26.11.05, 22:41
Zrobiliscie co wiedzieliście , ale czy prawnie...
Nie do końca, bo jak sie zarząd zmieni to trzeba znowu papierzyska wypełniać....
Ja mam stały adres (wspólnota siedmioklatkowa) w nazwie mamy podobnie ale w jednej jest zamotowana skrzynka do korespondencji. którą odwiedzamy , poczta niedaleko .
26.11.05, 22:46
3primer napisał: > W moim przypadku w WUStat. w W-wie się pół godziny naradzali, bo budynków mamy > we wspólnocie 7, numeracja kolejna ale tylko parzyste, a każdy z członków > zarządu mieszka w innym budynku i zarząd nie ma siedziby...
> Wynik: adresem Wspólnoty jest adres pierwszego budynku, w nazwie wspólnoty jest
> > wymieniony adres pierwszego budynku, myślnik i adres ostatniego oraz na > szczęście nazwa, bo mamy powszechnie stosowaną nazwę własną dla osiedla.
> Jako adres do korespondencji jest podany adres jednego z członków zarządu.
> Jak jest prawnie poprawnie, nie wiem. Jest to jedyne co nam w WUStat. > sensownego przyszło do głowy.
Każde rozwiązanie jest dobre jeżeli nie szkodzi wspólnocie mieszkaniowej. Okreslenie siedziby wspólnoty mieszkaniowej jest czynnoscia zwykłego zarządu i zawsze zarząd wspólnoty mieszkaniowej w oświadczeniu woli lub w zawartej umowie moze postanowic inaczej niż w ww. rozporządzeniu.
Dla Serafina pewnie to jest "totalna bzdura".:-)
27.11.05, 17:50
Jako siedzibę zarządu w przypadku istniejących możliwości po stronie Wspólnoty można ustalić biuro w budynku Wspólnoty, gdzie dla zapewnienia łatwiejszego kontaktu pomiędzy mieszkańcami a zarządem przewiduje się ustalenie dyżurów dla poszczególnych członków zarządu.
Na tablicach ogłoszeń wywiesić odpowiednią informację że siedziba zarządu wspólnoty mieścić się będzie w lokalu nr ........., stanowiącym część nieruchomości wspólnej, a koszty utrzymania tego lokalu pokrywać będą wszyscy właściciele lokali - każdy w części odpowiadającej jego udziałom we współwłasności nieruchomości wspólnej.
Korespondencję można adresować na adres siedziby biura czy też do najmądrzejszego członka zarządu jeśli ów zarząd nie ma przewodniczącego.
27.11.05, 18:06
Przeznaczenie lokalu stanowiącego część wspólną na biuro wspólnoty nie wymaga uchwały właścicieli?
27.11.05, 18:33
babczyk napisał: > Korespondencję można adresować na adres siedziby biura czy też do najmądrzejszego członka zarządu jeśli ów zarząd nie ma przewodniczącego.
A jak tę "mądrość" zmierzyć? Testem na IQ ? :-)
27.11.05, 19:31
dobud napisał: > A jak tę "mądrość" zmierzyć? Testem na IQ ? :-)
Też fakt. W zarządzie np. mojej wspólnoty jest tylko jeden orzeł, bo reszta to po prostu, statyści. Ten orzeł mówi wszystko i za wszystkich, mimo że jest kłamcą a orły z zarządu go słuchają i popierają. Przecież nie wyślę listu do kogoś, kto nie będzie wiedział, co z nim zrobić lub też, co odpowiedzieć na zadane pytania.
Są tylko członkami zarządu nie wiedząc nawet, jakie mają obowiązki.
Są po prostu...statystami.
oliviero8
30.11.05, 03:06
cały problem polega właśnie w owym §7 pkt.2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27.07.1999r. dotyczącym „Sposobu i metodologii prowadzenia i aktualizacji rejestru podmiotów gospodarki narodowej (...)” (Dz.U. z 1999r., Nr 69, poz.763)
„ Za adres siedziby osoby prawnej oraz jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej przyjmuje się adres siedziby o r g a n u zarządzającego.
Właśnie druk REGON wprowadza całe to zamieszanie.Ma on zbyt ogólną postać, która nie pasuje do takiego stworu, jak wspólnota mieszkaniowa, a już zwłaszcza ta kilkubudynkowa. Z drukiem NIP5 i innymi u.skarbowymi jest podobnie-mają zbyt mało miejsca aby w nich wpisać wszystkie dane wspólnoty.Ponadto w różnych formach zarządu, ktory występuje we wspólnocie, różne są przypadki organu zarządzającego i dlatego nie można jednoznacznie odpowiedzieć na postawione na wstępie pytanie.
Zawsze adresem dla siedziby wspólnoty jest adres posadowienia wszystkich nieruchomości gruntowych i taki powinien być wpisany w miejscu "nazwa" w REGONie
Choćby skład budynków a nawet ulic tworzących pojedynczą wspólnotę był b.długi, to trzeba go w całości wpisać w nazwie.
Natomiast linijkę niżej w druku REGON jest pytanie o siedzibę podmiotu wymienionego w nazwie, i tu w zależności kto jest zarządem, pada różna odpowiedź, w zależności czy jest zarząd w całości wlaścicielski czy w całości powierzony, czy też zarząd właścicielski powierzył czynności administrowania zawnętrznej firmie zarządzającej lub Zarządcy.Proszę też nie zapominać, że może wystepować również zarządca przymusowy, który także posiada jakiś adres swojej siedziby...
Wobec tego siedziba organu zarządzającego może co rusz ( jeśli będzie się zmieniała forma zarządu)być inna i zmiana tego faktu powinna(jeśli nie musi) być odnotowana w REGONIE i NIP5 co nie powoduje żadnych kosztów, a jedynie małą dodatkową fatygę.
Dlatego na dobrą sprawę pieczątka wspólnoty nie musi nawet zmieniać swojego wyglądu przy ewentualnej zmianie formy zarządu, jeśli jej wygląd zawiera treść określąjącą wspólnotę i jej adres.
Siedziba organu zarządzającego nie ma większego znaczenia w bieżącej działalności wspólnoty mieszkaniowej.Jeśli gdziekolwiek trzeba podać adres do korespondencji, to podaje sie adres i ewentualnie nazwę organu zarządzającego i ta korespondencja na 100 % trafi do adresata.Wiem to z autopsji. Sądzę,że idealnie rozumie to GZE S.A.(zakł.energetyczny) w Gliwicach.Przy zmianie formy zarządu, wystarczy im przesłać(np. faxem) info o zmianie zarządu i nowym adresie do korespondencji. Wtedy najbliższa faktura przychodzi na nowo wskazany adres do korespondencji, natomiast "kontrahent-odbiorca faktury" pozostaje bez zmian.
Warto też, aby wspólnota posiadała jakieś imię. Wtedy korespondencja adresowana jest tak :
Wspólnota Mieszkaniowa "ZGODA" - nazwa wspólnoty
PGM Północ Sp. z o.o. ul. Oszołomów 3 - adres org. zarządzającego
22-001 Komprachcice
lub adresowana jest tak :
Wspólnota Mieszkaniowa "ZGODA" Komprachcice Zdrój ul.Daruj Boże 1,3,5,7,9,11 i ul.Dekabrystów 4a, 6a,8a - nazwa wspólnoty
a jeśli nie ma imienia, to korespondencja powinna być adresowane tak:
Wspólnota Mieszkaniowa Komprachcice Zdrój ul.Daruj Boże 1,3,5,7,9,11 i ul.Dekabrystów 4a, 6a,8a - nazwa wspólnoty
Daję głowę,że wszystko jest O.K. i korespondencja zawsze dojdzie.
A jeżeli zarząd jest właścicielski, to oczywiście korespondencja będzie adresowana na adres np. skrzynki pocztowej na poczcie, albo skrzynki umieszczonej na budynku(listonosza poinformujecie, że każede pismo kierowane do wspólnoty ma tak wylądować), albo na adres najbystrzejszego członka zarządu.
P.S. Ty xxxll rzeczywiście jesteś strasznie zadziorny. Ciągle w ofensywie do wszystkich forumowiczów.
Aż się boję kiedy się i Tobie narażę :-)
oliviero8 napisał: >P.S. Ty xxxll rzeczywiście jesteś strasznie zadziorny. Ciągle w ofensywie do > wszystkich forumowiczów.
> Aż się boję kiedy się i Tobie narażę :-)
Ty sie oliviero8 nie bój tylko uruchom te szare komórki. Jeszcze 15-12 lat temu gdy poszedłem do urzedu to robili wielkie oczy na słowa: ja reprezentuje wspólnotę i pytalo co to jest wspólnota. Po wieli bojach i upierdliwościach na mój lub nie mój wniosek GUS wprowadził do wniosku pozycje adres do korespondencji. Teraz juz nie dyskutuja jaki adres siedziby ma wspólnota tylko smaruja to co jeswt zapisane w uchwale włscicieli lokali i sprawdzja czy jest zgodne z adresem nieruchomosci gruntowej.
US tez sie do tego dołozył i uważm ze teraz jest OK. Adres siedziby wspólnoty jest adersem posadowienia nieruchomosci a nie administratora czy zarzdcy NW.
30.11.05, 19:15
15 lat temu to mogli robić wielkie oczy i pytać co to jest wspólnota.
Przynajmniej taka o jakiej teraz jest to forum.
30.11.05, 04:38
Jeżeli w akcie prawnym jest okreslenie
"przyjmuje się" dotyczące siedziby wspólnoty,
to nie nalezy tego zapisu traktować jako bezwzględnie
obowiązującego. Odpowiedz
30.11.05, 04:48
Dodac do tego watku jeszcze należy to, że wyznaczenie
siedziby wspólnoty w lokalu np. jednego z członków zarządu wspólnoty
mieszkaniowej może stworzyć sytuacje w której urząd skarbowy
zażąda od właściciela lokalu zapłacenia podatku od umowy
użyczenia lokalu.
30.11.05, 07:52
jak nie masz nic do powiedzenia - to nie wypisuj bylejakich bzdur :
30.11.05, 18:31
serafin666 napisał: > jak nie masz nic do powiedzenia - to nie wypisuj bylejakich bzdur :
> kodeks cywilny :
> Art. 710. Przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, > przez czas oznaczony lub nie oznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym > celu rzeczy.
Wracam do swojego ostatniego szeregu
26.12.05, 23:20
Informacja dla debila:
Art. 16 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym
27.12.05, 08:05
Niestety "bezpłatne użyczenie" - jest przychodem dla celów podatkowych "z innych żródeł". Wielkość "papierowego przychodu" nie powinna odbiegać od rzeczywistych wielkości kwoty wynajmu odpłatnego. Tak określona "kwota" bezpłatnego użyczenia jest przychodem tak dla użyczającego (np. członka Zarządu ) jak i dla korzystającego z użyczenia tj. wspólnoty. Może to trochę dziwne, że po dwóch stronach umowy użyczenia występują tylko przychody
(wspólnota nie ponosi kosztów). Ale taka jest interpretacja skótków umowy użyczenia - żadna ze stron nie płaci kasy, żadna nie otrzymuje wynagrodzenia - obie strony jednocześnie mają "papierowe przychody" z użyczenia, które podlegają opodatkowaniu.
27.12.05, 11:18
rzecz dotyczy właściciela - członka zarządu wspólnoty ; mylisz się fundamentalnie - nie ma mowy o żadnych podatkach ( i poprzedzających je jakiekolwiek sprawozdania dla USk )
Dodatkowe wyjaśnienia : Zgodnie z Art. 12 ust.1 pkt2 Ustawy o podatku od osób prawnych do przychodów zalicza się m.in. wartość nieodpłatnych świadczeń ( nieodpłatne użytkowanie lokalu ) oraz przychodów w naturze.
Zgodnie z Art. 12 ust. 6 pkt 3 w/w Ustawy wartość nieodpłatnych świadczeń ustala się w wysokości równowartości czynszu, jaki przysługiwałby w razie zawarcia umowy najmu tego lokalu.
Jeżeli udostępniającym nieodpłatnie lokal jest osoba fizyczna - jej przychodem jest wartość czynszowa nieodpłatnie udostępnianego lokalu, ustalona na podstawie Art. 16 ust. 1 Ustawy o podatku od osób fizycznych.
Omawiane przychody dla wspólnoty nie są przychodami w świetle prawa bilansowego ale powinny być wykazane w deklaracji CIT-2 i CIT-8.
Użyczający powinien wykazać w deklaracji PIT-37 jako przychody osiągnięte z innych źródeł.
serafin666 napisał: > rzecz dotyczy właściciela - członka zarządu wspólnoty ; mylisz się > fundamentalnie - nie ma mowy o żadnych podatkach ( i poprzedzających je > jakiekolwiek sprawozdania dla USk )
Serafin666 - proszę o dodatkowe wyjaśnienia.
27.12.05, 13:47
proszę bardzo - pomiędzy wspólnotą a członkiem wspólnoty nie występuje obrót w rozumieniu przepisów podatkowych
27.12.05, 15:11
Ja zacytowałem odpowiedź Urzędu Skarbowego na zapytanie z 2002r : jakie obowiązki wobec US ma Wspólnota a jakie członek Zarządu użyczający nieodpłatnie część swojego mieszkania na siedzibę Zarządu Wspólnoty. Odpowiedz
27.12.05, 18:19
Czy Ministerstwo Finansow wypowiedziało się w sprawie podatku dochodowego we wspolnocie mieszkaniowej?
27.12.05, 19:42
do 31 grudnia 2006 podatek dochodowy może powstać jedynie w sytuacji nadwyżki pożytków nad kosztami zarządu nieruchomością wspólną - tak zdecydował ustawodawca, ministerstwo zbędne
serafin666 napisał: > do 31 grudnia 2006 podatek dochodowy może powstać jedynie w sytuacji nadwyżki > pożytków nad kosztami zarządu nieruchomością wspólną - tak zdecydował > ustawodawca, ministerstwo zbędne
to czego dotyczyła Twoja wypowiedż w watku nr 5215?- cytuję fragment:
"- jestem bowiem od dawna w merytorycznym sporze z fiskusem o podstawę prawną stosowania do wspólnot mieszkaniowych ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych." czy tylko spór z US?
A z tym podatkiem to przemyśl. Do 31 grudnia 2006 r. stosuje się zwolnienia z art.17 uopdoop do nadwyżki o której piszesz.
A ponieważ taka nadwyżka to rzadkość, problem podatku w większości wspólnot nie powinien istnieć.
Jednak istnieje bo do przychodów i kosztów w CIT bo księgowe zaliczają wszystko co księgowane na "4" (?) i "7"(?). W efekcie dochodem staje się różnica(nadwyżka) z zaliczek.
Dlatego ja poszukuję interpretacji na temat podatku dochodowego we wspólnotach.
Sama noszę się z zamiarem wystąpienia o mojego US.
28.12.05, 06:58
1. spór dotyczy j.o.n.p.o.p. - ja twierdzę, że wspólnota taką jednostką nie jest
2. sposób księgowania przez jakieś idiotki nie może być źródłem problemu
28.12.05, 08:03
Czy możesz powiedzieć co wykazujesz w zeznaniu CIT-8 w pozycjach przychody i koszty?
28.12.05, 10:29
Łon ma US w życi i z nimi nie koresponduje :-)
28.12.05, 00:30
Podatek dochodowy nie powstaje. Podatek dochodowy nalicza się, a powstać może obowiązek podatkowy. Myśle, że tak wybitny ekspert nie powinien popełniać
takich błędów.
Mrozik Odpowiedz