Source: http://www.prawoprzewozowe.pl/blog/odpowiedzialno-spedytora-wina-w-wyborze-przewonika
Timestamp: 2020-07-08 15:05:18+00:00
Document Index: 73874217

Matched Legal Cases: ['art. 799', 'art. 799', 'art. 429', 'art. 799', 'art. 799', 'art. 429', 'art. 799', 'art. 429', 'art. 799']

Odpowiedzialność spedytora – wina w wyborze przewoźnika - Prawo przewozowe
Odpowiedzialność spedytora – wina w wyborze przewoźnika
Co do zasady spedycja to kwestia wyboru odpowiedniego przewoźnika. W większości przypadków błędnie uważa się, że do zwolnienia z odpowiedzialności wystarczy uzyskanie potwierdzenia, że przewoźnik ma licencję i polisę OC, a reszta to zmartwienie klienta. Jest dokładnie na odwrót.
Przepis art. 799 kc odnoszący się do odpowiedzialności spedytora wart jest zacytowania w całości: "Spedytor jest odpowiedzialny za przewoźników i dalszych spedytorów, którymi posługuje się przy wykonaniu zlecenia, chyba że nie ponosi winy w wyborze." Przepis nie określa, co należy rozumieć poprzez dalszych spedytorów i przewoźników ani jaka jest relacja odpowiedzialności przewoźnika do odpowiedzialności spedytora.
Pojęcie winy ma bogatą literaturę i orzecznictwo, choć w odniesieniu do prawa cywilnego sprawa jest o tyle zagmatwana, że kodeks nie precyzuje pojęcia winy. Jednak na potrzeby poruszanego tematu wystarczy stwierdzić, że wina to przyczynienie się sprawcy do powstania szkody w wyniku wyboru określonego zachowania, przy czym wybór ten albo jest skierowany na wyrządzenie szkody (umyślność), albo opiera się na niczym niepopartym przekonaniu sprawcy, że szkody uda się uniknąć (nieumyślność). W obu przypadka przesądzające znaczenie ma to, że sprawca wybrał mniej lub bardziej intencjonalnie sposób działania zmierzający do powstania szkody.
Z treści art. 799 kc wynika podstawowa zasada – spedytor odpowiada za inne podmioty, czyli firmy, którymi posłużył się przy wykonywaniu umowy. Ma to bardzo istotne skutki, które wynikają z istoty umowy spedycji, bowiem to spedytor jest odpowiedzialny za prawidłowe zorganizowanie przewozu. Biorąc pod uwagę, że spedytor wydaje przewoźnikowi przesyłkę cudzą, uzasadnione jest rozstrzygnięcie, że wobec klienta odpowiada za to, komu zlecił przewóz. Dlatego jedyne, co wyłącza odpowiedzialność spedytora, to brak winy w wyborze przewoźnika.
Oceniając wybór spedytora często błędnie sięga się po przepis art. 429 kc, który pozwala zwolnić się z odpowiedzialności za winę w wyborze, jeżeli wybranym wykonawcą był podmiot profesjonalnie zajmujący się świadczeniem danego rodzaju usług. Zgodnie z logiką tego przepisu do zwolnienia z odpowiedzialności wystarczyłby status wybranego przewoźnika jako przedsiębiorcy oraz posiadanie licencji transportowej i polisy OC. Gdyby tak było, przepis art. 799 kc w ogóle nie byłby potrzebny. Jest jednak inaczej, a przepis art. 799 kc stanowi tzw. lex specialis, czyli przepis szczególny, który uchyla przepisy ogólne. Z tego względu w spedycji art. 429 kc nie ma w ogóle zastosowania, a jedynym przepisem regulującym winę w wyborze jest właśnie art. 799 kc. Jest to logiczne nie tylko z uwagi na systematykę kodeksu, ale też z uwagi na zasady działania całej branży TLS. O ile art. 429 kc stosuje się do każdego rodzaju umów, o tyle przewozem i spedycją z mocy prawa zajmować się mogą tylko przedsiębiorstwa z tej branży. Gdyby nie przepis art. 799 kc, spedytor byłby w praktyce niemal zawsze wolny od odpowiedzialności, bo przecież zawsze jego wybór pada na przedsiębiorstwa przewozowe.
Zatem kryterium wyboru nie ogranicza się wyłącznie do potwierdzenia statusu przewoźnika, choć niewątpliwie brak polisy OC czy nieaktualne dane co do funkcjonowania firmy pozwalają stwierdzić błąd w wyborze. Jednak to nie w tym rzecz. Właściwy wybór opiera się bowiem na ustaleniu rzeczywistego zakresu działania przewoźnika, jego bazy transportowej albo sieci podwykonawców, renomy, dotychczasowej historii realizacji zleceń czy wreszcie specjalizacji. I to też nie wszystko. Nie chodzi przecież o to, żeby udowodnić rzetelność danego przewoźnika w ogóle, ale jego kompetencje w odniesieniu do konkretnego zlecenia. Pomiędzy wyborem przewoźnika a treścią zlecenia musi istnieć związek wynikania – kryteria wyboru muszą być oparte o treść zlecenia spedycyjnego, tj. o to, czego oczekuje od spedytora klient.
I wreszcie ostatnia kwestia – to spedytor musi wykazać, że jest niewinny. Konstrukcja przepisu jest jednoznaczna – co do zasady spedytor odpowiada za przewoźników, o ile nie ponosi winy w wyborze. To zatem na spedytorze będą ciążyły wszystkie obowiązki związane z wykazaniem, że wybór był przeprowadzony prawidłowo. I nie chodzi tylko o ograniczenie się do stwierdzenia, że przewoźnik spełniał określone kryteria, ale także o wykazanie, dlaczego te kryteria uznano za kluczowe, a więc – jakie kwalifikacje konkretnego przewoźnika przemawiają za jego wyborem na potrzeby konkretnego zlecenia.
Przykładowo – jeśli spedytor wie, że dany przewoźnik, jakkolwiek rzetelnie wykonujący przewóz własnymi środkami transportu, nie posiada bazy do przewozu np. produktów głęboko mrożonych i powierza to zadanie innym firmom (niekoniecznie równie rzetelnym), spedytor powinien zdecydować się na innego przewoźnika. Bo kiedy dojdzie do procesu sądowego, to przeciwko spedytorowi będzie przemawiać domniemanie odpowiedzialności. A przedstawienie w sądzie dowodu, że przesyłkę powierzono przewoźnikowi, który nie specjalizuje się w danym rodzaju przewozu, domniemania tego nie obali. Chyba że dotychczasowa historia zleceń przemawia za wyborem przewoźnika wszechstronnego, ale solidnego. Niestety, tak to może w praktyce wyglądać, bo diabeł – jak wiadomo – tkwi w szczególe.
Podsumowując, spedytor musi udowodnić, że jego wybór przewoźnika opierał się o takie czynniki, które pozwalały uznać ryzyko powstania szkody za nieznaczące, czyli spedytor miał podstawy uważać, że szkody uda się uniknąć. Jeśli spedytor jest w stanie od początku uzasadnić, jakimi kryteriami kierował się przy wyborze konkretnego przewoźnika na konkretne zlecenie oraz jak sprawdził spełnienie tych kryteriów, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć brak winy po jego stronie. Natomiast niewykazanie przez spedytora choćby jednego z tych elementów praktycznie przesądza o tym, że można pociągnąć go do odpowiedzialności.