Source: https://forumprawne.org/oswiata/350586-zwolnienie-nauczyciela-kontraktowego.html
Timestamp: 2018-01-24 09:36:36+00:00
Document Index: 99510636

Matched Legal Cases: ['art.20', 'art. 20', 'art. 112', 'art. 91', 'art. 20', 'art. 41', 'art 365']

§ Zwolnienie nauczyciela kontraktowego – Forum Prawne
Zwolnienie nauczyciela kontraktowego - Forum Prawne
Witam Jestem nauczycielem kontraktowym i od roku przebywałem na urlopie bezpłatnym. W tym czasie moje godziny zostałem przydzielone (nauczycielowi mianowanemu) Panu który ukończył studia podyplomowe z inf a studia te nie są studiami zawodowymi zatem ...
Oświata - aktualne tematy:
§ Groźby sądem za fanpage
Witam. Dzisiaj na rozmowę wzięła mnie p. dyrektor w szkole bo dowiedziała się o fanpage szkoły. Mianowicie fp to...
§ Decyzja o usunięciu z listy st...
Witam serdecznie. Wraz z dniem dzisiejszym odebrałem pismo z ręki Dziekana uczelni, z którego treści dowiedziałem...
§ Naruszenie godności ucznia, mo...
Witam, mój syn został w szkole podstawowej 7 klasy oskarżony o mobbing. Polegał on na tym, że zabrał uczniowi z...
RE: Zwolnienie nauczyciela kontraktowego
Nie wiem, czy nie powinieneś zamiast wniosku o przeniesienie w stan nieczynny złożyć pozew o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne i ewentualnie przywrócenie do pracy. W tej chwili pozostaje spróbować apelować i oprzeć się na wprowadzeniu ciebie w błąd, opinia z kuratorium może być przydatna. Można także podważyć zasadę sprawiedliwości, równości, przesłanki brane pod uwagę podczas wyboru nauczyciela do zwolnienia ( z tego co rozumiem nie ma miejsca likwidacja etatu), dyskryminacja itd
Wnosiłem do sądu o przywrócenie mnie do pracy na dotychczasowe stanowisko w pełnym wymiarze godzin. Ale tak jak pisze złożyłem pismo o przeniesienie w stan nieczynny do dyrektorki i sad uznał ze stosunek pracy nie wygasł do tego powołał się na inny wyrok który jest niezgodny z prawdą. Pytanie co teraz rezygnować ze stanu nieczynnego? jeśli się da ? Jak się dobrze odwołać do II instancji
Ja jestem nauczycielem kontraktowy i rozumiem moje położenie względem nauczyciela mianowanego ale chciałbym żeby to było zgodnie z prawem. Po pierwsze kwalifikacje a on ich nie posiada...i wszedł na moje godziny
Sąd postąpił słusznie , nie można kogoś przywrócić do pracy jeżeli jeszcze pracuje, mogłeś do końca procesu zmienić roszczenie. Stan nieczynny to właściwie okres, który może zostać przerwany jeżeli znajdzie się etat. W Twoim przypadku zostałeś wprowadzony w błąd, bo nie było innego nauczyciela, który maiłby kwalifikacje. To dla twojego kolegi nie było godzin, więc to on powinien dostać wypowiedzenie, tu nie ma znaczenia stopień awansu. Teraz należy się odwołać, nic nie masz do stracenia- najwyżej do zyskania. Opisz sytuację, poszukaj w necie jakieś wyroki na temat trybu wyboru nauczycieli do zwolnienia ( są takie), możesz sie zwrócić do prawnika ze zw.zawodowych ( nawet jeśli nie jesteś członkiem)
Sprawa była bardzo dobrze opisana do sądu I instancji który w ogóle nie wziął tego pod uwagę i zasłonił się poprzednim niesłusznym wyrokiem w którym nie byłem stroną. Rozumiem ze mogę się odwołać ale jak to ma się do stanu nieczynnego jeśli sad I instancji odrzucił wszystko, bo jestem w stosunku pracy to i druga instancja to zrobi ?
Rozumiem...trochę to nietypowe. Trzeba spróbować, sędziowie często nie maja pojecia o prawie oświatowym. Podeprzyj się interpretacją art.20 KN pkt 7 "Dyrektor szkoły ma obowiązek przywrócenia do pracy w pierwszej kolejności nauczyciela pozostającego w stanie nieczynnym w razie powstania możliwości podjęcia przez nauczyciela pracy w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony lub na okres, na który została zawarta umowa, w tej samej szkole, na tym samym lub innym stanowisku, pod warunkiem posiadania przez nauczyciela wymaganych kwalifikacji. Odmowa podjęcia pracy przez nauczyciela powoduje wygaśnięcie stosunku pracy z dniem odmowy"
Wydaje mi się, że fakt nieposiadania kwalifikacji przez innych nauczycieli jest zasadniczy. Trzeba spróbować, nasze sądy nie są precedensowe więc nie musiał wziąć wspomnianego wyroku pod uwagę.
Znajdź uchwałę SN Uchwała z dnia 7 grudnia 2006 r.I PZP 4/06 i tam na koncu jest taki fragment "Równocześnie nie budzi astrzeżeń stanowisko, że wybór nauczyciela do
zwolnienia z pracy w razie częściowej likwidacji szkoły albo w razie zmian organiza-
cyjnych powodujących zmniejszenie liczby oddziałów w szkole lub zmian planu na-
uczania uniemożliwiających dalsze zatrudnienia nauczyciela w pełnym wymiarze
zajęć (art. 20 ust. 1 pkt 2 Karty Nauczyciela) nie może być dowolny oraz nie powinien
naruszać zasady równego traktowania pracowników (nauczycieli) lub zakazu dys-
kryminacji (art. 112 i 183a k.p. w związku z art. 91c Karty Nauczyciela). W razie wy-
muszonej obiektywnie potrzeby redukcji zatrudnienia zwolnienie konkretnego nau-
czyciela z pracy powinno opierać się zatem na jednolitych dla wszystkich zatrudnio-
nych kryteriach pozostawienia w zatrudnieniu nauczycieli o wyższych walorach za-
wodowo-dydaktycznych, co prowadzi do usprawiedliwionego rozwiązywania stosun-
ków pracy z nauczycielami o niższych kwalifikacjach lub obniżonej sprawności czy
przydatności zawodowej lub dydaktycznej, a nawet zdrowotnej (np. nauczycieli czę-
ściej korzystających ze zwolnień lekarskich). Przy uwarunkowaniach dopuszczają-
cych zwolnienie tylko raz w roku (z końcem roku szkolnego) nauczycieli z przyczyn
określonych w art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela (z zastrzeżeniem ust. 4), uznanie
obowiązywania zakazów wypowiadania stosunków pracy w okolicznościach określo-
nych w art. 41 k.p. mogłoby prowadzić do łamania lub pogwałcenia wymagań obiek-
tywnego wyboru do zwolnienia z pracy nauczycieli mniej przydatnych kosztem nau-
czycieli o wyższych kwalifikacjach zawodowych tylko dlatego, że ci pierwsi w okresie
możliwego wypowiadania stosunków pracy okolicznościowo korzystali z usprawiedli-
wionej nieobecności w pracy. Inaczej rzecz ujmując, obecność w pracy nauczycieli z
wyższymi kwalifikacjami lub walorami zawodowymi w okresie wymuszonego obiek-
tywnymi przyczynami organizacyjnymi szkoły rozwiązywania stosunków pracy byłaby
oczywiście dyskryminującym, a przeto niedopuszczalnym kryterium ograniczającym
możliwości dokonywania wyboru do zwolnienia z pracy tylko spośród obecnych nau-
czycieli w pracy, zamiast spośród wszystkich nauczycieli, a zatem obejmujących
także nauczycieli potencjalnie mniej przydatnych zawodowo, tylko dlatego, że ci
ostatni w okresie dokonywania wypowiedzeń korzystali z usprawiedliwionej nieobec-
ności w pracy."
A w jaki sposób mogę odnieść się do stwierdzenia sądu:
zgodnie z art 365 1 Kpc orzecznie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby.
Wobec powyższego zarzut powoda o przydzieleniu jego godzin nauczycielowi bez kwalifikacji X jest chybiony, a sprawa posiadania kwalifikacji została prawomocnie nierozstrzygnięta w postępownaiu XXXX i wiąże sąd w mniejszej sprawie.
Ustaleń faktycznych dokonał sąd w oparciu o dokumenty urzędowe i prywatne. Dokumentami urzędowymi są wyrok sadu XXX wraz z uzasadnieniem.
Pozostałe zawarte w katach osobowych, skoroszycie i aktach sprawy są dokumentami prywatnymi.
Dalej pisze ze są autentyczne i tyle nic o nich.
Jak się do tego odnieść. !!!
Dyrektor szkoły posiada pismo z kuratorium ze pan X nie ma kwalifikacji jak spowodować żeby sad woził pod uwagę te dokumenty którymi włada dyrektor szkoły??
W tej poprzedniej sprawie o której pisze sąd również nie było wzięte pod uwagę pismo z kuratorium z tamtego okresu lub było źle zinterpretowane. Pisze w nim lakonicznie ze X posiada kwalifikacje do nauczania "informatyki we wszystkich typach szkół " a nie na boga informatycznych przedmiotów zawodowych. a to różnica i to wielka
Jack66 jak chcesz to prześle ci to pismo?
25-08-2012, 21:02
W tym pierwszym postępowaniu nie byłem nawet stroną więc jak mogłem się bronić ? Dyrektor olał sprawę a ja teraz za to mam cierpieć że taki wyrok wydal sąd ?
Możesz wezwać na świadka kogoś z kuratorium na okoliczność złej interpretacji kwalifikacji tego nauczyciela. Opisz, że dyrektor posiada taki dokument ale go nie ujawnił.( możesz sie udać do kuratorium, powinni Ci ujawnić czy takie pismo było wystosowane, nie dadzą do ręki ( bo ochrona danych). Opisz swoimi słowami wszystko po kolei, napisz co zostało źle zinterpretowane, które fakty pominięto.
Czy ta sprawa kwalifikacji na której sąd oparł wyrok dotyczyła tego nauczyciela?
Tak dotyczyła tego nauczyciela i pośrednio mnie.
Nauczyciel ten otrzymał wypowiedzenie od poprzedniego dyrektora szkoły gdyż uznał on ze nie posiada kwalifikacji a ja posiadam, niestety dyrektor odszedł na emeryturę a na rozprawę nie stawiła się nowa Pani dyrektor. Sąd prawdopodobnie przyznał mu kwalifikacje (nie mam wyroku, ale pisze tam coś ze posiadamy takie samo wykształcenie co jest nie prawdą), nikt nie protestował dyrektorce " było to na rękę." Dyrektorka nie odwołała się od wyroku i tak zostało. Teraz po roku czasu wypowiedziała umowę mi i twierdzi ze on ma kwalifikacje bo sąd mu dał a ze jest mianowany to ma wyższy stopień od mnie. Mimo tego ze kuratorium również kwestionowało jego kwalifikacje i do dziś ostatnim pismem stwierdza ze zgodnie z ustawą ich nie posiada. Mam wrażenie stronniczości sądu po tym wszystkim.
Ja już sam nie wiem co w taki razie robić. W szkole po za wspomnianym nauczycielem jest jeszcze dwóch nauczycieli posiadających studia podyplomowe z informatyki ale oni sami wiedzą ze niemnogą uczyć tych przedmiotów. I gdzie tu prawo jeden może a inny nie bo jednemu sąd nadaje wbrew rozporządzaniu.
Co do dokumentu na rozprawie Pani dyrektor jawnie przyznał ze posiada taki dokument i ze pisze w nim ze nie ma kwalifikacji ale ona wszystko w kuratorium już załatwi i uzupełni kwalifikacje. W uzasadnieniu o tym ani słowa !!!
Faktycznie jakieś nieporozumienie, błędem było to, ze nikt nie zakwestionował tego wyroku. No ale kto miał zakwestionować??? Ja mimo wszystko bym się odwołała, w sądach apelacyjnych są trochę "mądrzejsi" sędziowie. Najgorsze jest to, że pośredniczy w tym sąd rejonowy,( czasami sędzia który wydał wyrok) i po analizie formalnej przekazuje sprawę dalej.
Tylko jak się do tego odnieść, sąd rozpatrywał jego kwalifikacje ale pani dyrektor przestała je kwestionować i nie stawiła się na rozprawie. Tym samym sąd nie wiele analizując przyznał że gość ma racje. W takim razie ja pozostaje bez prawa do obrony bo sąd z góry zakłada że taka sprawa się odbyła i nie rozpatruje jej na nowo. Gdzie moje prawo do obrony ?
Kolejną dziwną rzeczą jest że dyrektor sam na rozprawie informuje sąd że jest niedługo na stanowisku i popełnił błąd i że Pan X nie posiada kwalifikacji ale je uzupełni i rozpocznie studia. Czyli co posiada kwalifikacje a musi iść na studia !!!
Rozprawa w sądzie trwała kilka minut sędzina oddaliła mój pozew i tyle a w uzasadnieniu wyroku wyjechał 10 kartek dotyczących kwalifikacji moich i tego Pana. Wypisując przy tym jedną wielką nieprawdę.
do suniecia
Proszę o całkowite uśniecie tego wątku
Napisał/a zip20
Odmawiam. Jest dużo odpowiedzi.
§ zwolnienie nauczyciela kontraktowego bedącego na macierzyńskim (odpowiedzi: 5) Witam! Mam pytanie odnośnie praw nauczyciela. Będąc na macierzyńskim zostałam zwolniona z pracy. Chciałam zaznaczyć że jestem nauczycielem...
§ Zwolnienie nauczyciela (odpowiedzi: 3) Czy dyrektor może zwolnić nauczyciela mianowanego po 182 dniach zwolnienia lekarskiego?