Source: http://www.sedziowie.net/viewtopic.php?t=674&start=0
Timestamp: 2014-04-25 01:53:06+00:00
Document Index: 6390094

Matched Legal Cases: ['art. 178', 'Art. 10', 'art. 10', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 173', 'art. 62', 'art. 178', 'art. 62', 'art. 178', 'art. 62', 'art. 178', 'Art. 82', 'art. 1', 'art. 2', 'art. 62', 'art. 178', 'art. 62', 'art. 178', 'art. 62', 'in fine', 'art. 10', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 10', 'art. 71', 'art. 178', 'art. 10', 'Art. 71', 'art. 15', 'art. 178', 'art. 10', 'art. 39', 'art. 10', 'art. 10', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 71', 'art. 178', 'art. 10', 'art. 71', 'art. 178', 'art. 71', 'art. 178', 'art. 10', 'art. 71', 'art. 71', 'art. 10', 'art. 98', 'art. 101', 'art. 105', 'art. 122', 'art. 145', 'art. 154', 'art. 158', 'art. 176', 'art. 178', 'art. 179', 'art. 180', 'art. 183', 'art. 184', 'art. 185', 'art. 188', 'art. 10', 'art. 176', 'art. 216', 'art. 10', 'art. 10', 'art. 10']

Forum Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej • Zobacz wątek - Powody naszych protestów...
Wyszukiwanie zaawansowane Strona główna forum ‹ Informacyjne ‹ Kompendium PROTESTU
przez Dreed » czwartek, 27 marca 2008, 23:45 LIST OTWARTY Szanowny Panie Ministrze Sprawiedliwości: Środowisko sędziowskie z wielką radością i ufnością przyjęło Pana mianowanie na to zaszczytne stanowisko. Osoba będąca czynnym zawodowo adwokatem stanowiła dla nas gwarancję zauważenia szeregu problemów nurtujących szeroko pojęty wymiar sprawiedliwości. Kilkanaście ostatnich lat kierownictwo resortu w mniejszym lub większym stopniu rekrutowało się z osób związanych stosunkowo blisko z władzą ustawodawczą lub wykonawczą. Mając świeżo w pamięci dokonania ministra sprawiedliwości w osobie Pana Bentkowskiego wiązaliśmy i wiążemy z Pana osobą nadzieję na poprawę zarówno wizerunku sądów w społeczeństwie jak również związanych z tym postaw władzy wykonawczej w stosunku do sędziów. Sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej od dłuższego już czasu z zaniepokojeniem obserwują brak radykalnych zmian w odniesieniu do swojej grupy zawodowej oraz postępującą jej pauperyzację. Zauważamy jawną niechęć ustawodawcy oraz władzy wykonawczej. Ignorowanie naszej grupy zawodowej zauważamy nawet w odniesieniu do uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, której apele pozostają całkowicie bez odzewu ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości. Szczególnie bolesna jest dla nas tendencja zbijania kapitału politycznego, wyrażająca się w publicznym podważaniu nawet prawomocnych orzeczeń sądowych, skutkująca lekceważącym stosunkiem stron do sędziów i całego wymiaru sprawiedliwości. Jesteśmy przekonani, że w znacznym stopniu niechęć społeczeństwa do sądów jest właśnie wynikiem tego rodzaju postępowań. Sędziowie nie boją się słów krytyki, natomiast publiczne stwierdzenia niektórych polityków, podważające godność naszego urzędu są naszym zdaniem niedopuszczalne. Pan Minister, jako przedstawiciel władzy wykonawczej w obecnym rządzie, a jednocześnie czynny zawodowo adwokat, jest naszym zdaniem jedyną osobą, która może i powinna publicznie potępiać tego typu wystąpienia oraz doprowadzić swoimi działaniami do zaprzestania tego typu praktyk. Pragniemy publicznie zauważyć, że Konstytucja RP jednoznacznie określa status sądów. Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz. Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. Warto publicznie zwrócić na ten fakt uwagę, albowiem w opinii społeczeństwa wymiar sprawiedliwości to prokuratura. Zdajemy sobie sprawę z pragnień opinii społecznej w postaci walki z przestępczością i tym samym celowego przekłamania przez niektórych polityków definicji wymiaru sprawiedliwości. Zasadnym działaniem Pana jako Ministra Sprawiedliwości powinno być medialne eksponowanie różnicy. Jedną z bardzo ważnych spraw, wiążącą się ściśle z zasadą równorzędności i niezależności sądów, która również wymaga podjęcia zdecydowanych działań, jest sprawa wynagrodzeń sędziów. Zdajemy sobie sprawę, że są to czynności, które na dzień dzisiejszy nie uzyskają społecznego poparcia. Wiemy, że w powszechnym mniemaniu, co wynika także z publikacji prasowych ukazujących się przy okazji protestów lekarzy - sędziowie uważani są za grupę osób znacznie lepiej wynagradzanych, chociaż realia są całkowicie odmienne. Sędzia Sądu Rejonowego, będący 5 lat po nominacji nie otrzymuje kwoty 4 tysięcy złotych za swoją pracę. Przypominamy, że propagowany przez Pana model „sędziego jako ukoronowania kariery prawniczej” wymaga rozwiązań przyjmowanych przez inne kraje członkowskie UE, również na kanwie uposażeń sędziów. Trudno uznać za satysfakcjonujące wynagrodzenie sędziego, w wysokości odpowiadającej płacy przeciętnego pracownika biurowego kancelarii adwokackiej i nieporównywalnie niższych niż wynagrodzenia adwokatów i radców prawnych. Z wielkim smutkiem musimy przyjąć Pana ciche przyzwolenie na niedawne zmiany wprowadzone do ustawy budżetowej obniżające i tak iluzoryczne podwyżki wynagrodzeń sędziów. Zgodnie z art. 178 ust.2 Konstytucji RP: "Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków." W naszej ocenie już od kilku lat ustawodawca nie zapewnia sędziom wynagrodzeń odpowiadających godności sprawowanego urzędu. Prostym udokumentowanym przykładem na poniżające traktowanie naszej grupy zawodowej jest raport Europejskiej Komisji ds. Sprawnego Wymiaru Sprawiedliwości (European Commission for the Efficiency of Justice (CEPEJ), która jest organem Rady Europy w oparciu o dane z 2004 roku. Jednoznacznie wynika z niego, iż sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej osiągają dochód rażąco niski w odniesieniu do średniego wynagrodzenia w kraju. Odnosząc nasze uposażenia do swoich odpowiedników w nowo przyjętych krajach członkowskich Unii Europejskiej, a nawet krajów nie należących do niej, znajdujemy się na szarym końcu. Przypominamy, że raport powstał 3 lata temu, a z uwagi znaczny wzrost gospodarczy kraju dane są już mocno nieaktualne. W listopadzie 2007 roku średnia płaca przekroczyła 3000 zł brutto i była aż o 12 procent wyższa niż przed rokiem. Niestety jednym z nielicznych zawodów, które zaniżają ten wzrost płac i w którym nie nastąpił wzrost są właśnie sędziowie. Ostatnio nawet Bank Światowy zwrócił uwagę na zbyt niskie uposażenia sędziów w Polsce i wskazał, że problem wynagrodzeń mógłby zostać rozwiązany w prosty sposób, powiązując zarobki sędziów z przeciętną płacą w gospodarce. Obecnie waloryzuje się je jedynie przy pomocy sztucznie ustalanej kwoty bazowej. W poprzednich latach wzrost wynagrodzeń sędziów wynosił średnio 40-50 zł w skali jednego roku. Przypominamy, że tylko sędziowie nie skorzystali jak inne grupy zawodowe na obniżce składki rentowej, która to obniżka miała na celu faktyczny i szybki wzrost płac. Monteskiuszowska zasad trójpodziału władz, zawarta w naszej Konstytucji, zakłada ich równowagę. Nie domagamy się parytetów osobistych przysługujących parlamentarzystom i przedstawicielom władzy wykonawczej, ale zdecydowanie uważamy, że przynajmniej w sferze budżetowej ta równowaga powinna pozostać utrzymana. O ile stosunek ten ściśle jest przestrzegany w sferze wynagrodzenia parlamentarzystów oraz wiceministrów, o tyle wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego znacząco od nich odbiega. Taka sytuacja jest naszym zdaniem niedopuszczalna. Przypominamy, że obowiązujący nas nienormowany czas pracy, często znacznie przekraczający 12 godzin dziennie, łącznie z weekendami i świętami oraz brak możliwości uzyskiwania dochodów z innych źródeł stawia nasze rodziny w trudnej sytuacji, zwłaszcza finansowej. Absolutnie niezauważalnym przez społeczeństwo i ustawodawcę problemem jest przeznaczanie naszego czasu prywatnego na pracę zawodową, na ciągłe dokształcanie, na stałe wydatki na bieżącą literaturę prawniczą. Praca w nadgodzinach powinna być nam zrekompensowana znaczącym wzrostem wynagrodzenia zasadniczego. To na władzy ustawodawczej i wykonawczej powinien spoczywać obowiązek stworzenia nam godziwych warunków płacy. Z wykonywanym przez nas zawodem wiąże się wiele wyrzeczeń: zakazy prowadzenia działalności gospodarczej, podejmowania dodatkowego zatrudnienia, a także społeczne oczekiwanie reprezentowania godności urzędu także w życiu prywatnym. Nasza grupa zawodowa musi ograniczać życie towarzyskie do niezbędnego minimum nie chcąc stwarzać sytuacji mogących poddawać w wątpliwość naszą bezstronność przy rozstrzyganiu poszczególnych spraw. Ograniczenia te - których słuszności nie kwestionujemy - nie są nam jednak w żaden sposób rekompensowane. Wielu z nas stoi przed alternatywą: czy dla dobra rodziny odejść z zawodu sędziego do lepiej płatnych zawodów: adwokata, notariusza, radcy prawnego czy też pozostać sędzią bez satysfakcji finansowej, bez możliwości zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. Znaczne grono sędziowskie jest obciążone wysokimi kredytami, których spłata przy obecnych wynagrodzeniach, często stawia nas w kłopotliwych sytuacjach. Państwo nie realizuje swoich ustawowych zobowiązań w postaci zapewnienia nam stosownej pomocy, dlatego jesteśmy zmuszani do korzystania z pomocy banków, albowiem nie jest nas stać przy obecnych wynagrodzeniach spłacać krótkoterminowych pożyczek sądowych. Nie chcemy stać przed taką alternatywą: nie jest w interesie państwa, aby Ci najlepsi rezygnowali z wykonywania zawodu sędziego. Wielu jednak już takie decyzje podjęło lub zamierza podjąć w najbliższym czasie. Apelujemy o publiczne i precyzyjne wskazanie przez Pana Ministra jakie zamierzenia w celu znaczącego podniesienia naszych wynagrodzeń i ich uniezależnienia od bieżących decyzji politycznych podejmie w najbliższych miesiącach. Uważamy, że państwo, które chce skutecznie wykonywać swe zadania powinno być stać na to, aby zapewnić godziwe wynagrodzenia sędziów. Zauważając konsekwentne stanowisko poszczególnych Ministrów Sprawiedliwości ograniczania dostępu do zawodu sędziego, na poszczególnych stopniach jego kariery, zdajemy sobie sprawę, iż w znacznym stopniu wymiar sprawiedliwości będzie oparty na sędziach sądów rejonowych. Znaczące zwiększenie naszych wynagrodzeń do 3 średnich krajowych w gospodarce narodowej, przy przyjęciu obecnej liczby sędziów i asesorów, wynoszącej zaledwie 9931 osób, nie będzie stanowiło większego obciążenia dla przyszłych budżetów, a zdecydowanie pozwoli osiągnąć gwarantowaną nam przez Konstytucję niezależność i odrębność od pozostałych władz. Jest rzeczą niedopuszczalną powiązanie naszych wynagrodzeń ze sztucznie ustalanymi kwotami bazowymi, które jawnie uzależniają naszą pozycję od aktualnej politycznej sytuacji w kraju. Wykonujemy swoją służbę z zaangażowaniem, mając na względzie złożone ślubowanie "stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości." Nie możemy jednak tolerować sytuacji, gdzie tylko sędziowie wywiązują się z obowiązku nałożonego na nich przez Konstytucję i ustawy, brak zaś jednocześnie tych samych działań ze strony Parlamentu i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Środowisko sędziowskie nie podejmie działań niezgodnych z prawem w celu osiągnięcia przysługujących nam na mocy Konstytucji uposażeń finansowych oraz szacunku władzy ustawodawczej i wykonawczej. Zobowiązuje nas do tego złożone ślubowanie. Sędziowie w przeciwieństwie do innych grup zawodowych nie udadzą się z protestem pod siedzibę Rady Ministrów, osiągając tym samym szerokie zainteresowanie mediów i wymuszając reakcję władzy wykonawczej. Pozostaje nam złożenie stosownego protestu, pełne poparcie dla uchwał Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, Krajowej Rady Sądownictwa oraz ewentualne środki prawne wiążące się przykładowo z kodeksem pracy oraz orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego, który w uzasadnieniach swoich wyroków zakreślił dla prawodawcy obiektywne ramy swobody regulacji wynagrodzeń sędziowskich, a które obecnie w żadnej mierze nie są spełniane. Domagamy się od Pana Ministra podjęcia stosownych i szybkich działań, precyzyjnie określających w jaki sposób i w jakim terminie możemy oczekiwać wynagrodzeń nas satysfakcjonujących. Zdajemy sobie sprawę, że obecny budżet jest przygotowany przez poprzednią ekipę rządzącą, która notabene przewidywała podwyżki dla sędziów i byli Państwo zmuszeni do poszukiwania oszczędności. Nie wyrażamy jednak zgody na dotknięcie nimi w praktyce tylko jednej i to nielicznej grupy zawodowej. Obecny budżet przewiduje podwyżki dla wszystkich innych pracowników budżetówki. Wierzymy głęboko, że w przyszłorocznym budżecie na rok 2009, znajdą się znaczne większe środki na nasze uposażenie, niż mająca tylko symboliczny wydźwięk kwota będąca równowartością poziomu zakładanej inflacji, stawiająca nas na finansowym dolnym szczeblu kariery prawniczej, a której na marginesie nawet nie otrzymamy. Państwo jest tak silne jak silny jest jego wymiar sprawiedliwości. Obecny stan, w którym sędzia Rzeczypospolitej Polskiej, osiąga dochód rażąco niższy niż wykwalifikowany pracownik fizyczny, świadczy o słabości naszego kraju. Z wyrazami szacunku Sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej
Ostatnio edytowano poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 16:18 przez Dreed, łącznie edytowano 4 razy
Posty: 5303Obrazy: 4Obrazy: 4Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 22:58Lokalizacja: SSR Jarosław
przez Dreed » czwartek, 27 marca 2008, 23:50 Art. 10 Konstytucji RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 2 kwietnia 1997 r. stanowi:Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.
Sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej - trzecia władza, „elita zawodów prawniczych„ i tylko niespełna dziesięć tysięcy osób piastujących tę funkcję.... Wymagania w stosunku do sędziów są duże: sędzia musi być nieskazitelnego charakteru, godnie zachowywać się w urzędzie i poza nim, nieustannie podnosić swoje kwalifikacje, nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, za wyjątkiem pracy dydaktycznej, nie ma prawa do premii i nagród ( za wyjątkiem nagrody jubileuszowej), nie ma prawa do dodatkowego wynagrodzenia za dyżury aresztanckie i dyżury związane z sądami 24 godzinnymi, nie ma prawa do strajku, musi być apolityczny...
Polska „klasa polityczna”, od lewicy po prawicę, obawia się niezawisłych sądów. Jeżeli politycy dostrzegają w ogóle potrzebę istnienia niezawisłych sądów, to tylko wtedy, gdy akurat znajdują się w opozycji. Niestety nasi politycy nie dostrzegają tego, że społeczeństwo obywatelskie nie może prawidłowo funkcjonować bez ochrony ze strony silnego państwa, zaś silne państwo tylko wówczas nie obróci się przeciwko społeczeństwu, gdy będzie przestrzegana zasada niezawisłości sędziów oraz niezależności władzy sądowniczej od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Jest to fundament, na którym oparte jest funkcjonowanie wszystkich demokracji zachodnich (zasada trójpodziału władzy). Pomimo publicznych deklaracji naszych polityków o przywiązaniu do zasady trójpodziału władzy, tak naprawdę są oni tej zasadzie przeciwni, gdyż nie potrafią zaakceptować faktu, iż pewien obszar funkcjonowania państwa nie podlega ich kontroli. Niezawisłość nie jest przywilejem sędziów. Niezawisłość jest przywilejem społeczeństwa i gwarancją wolności obywatelskich. Gdy nie ma rzeczywistej niezawisłości sędziów, to naruszona zostaje także wynikająca z art. 10 Konstytucji zasada trójpodziału władzy. Nie może, bowiem wówczas funkcjonować mechanizm wzajemnego oddziaływania i hamowania, gdyż nie ma równowagi między władzami.
Jedna poprzez zmiany w Prawie o ustroju sądów powszechnych i wzmocnienie centralnego zarządzania sądami, inna skuteczniejszą metodą, jaką jest przywiązanie finansowe. Cóż, bowiem bardziej zabezpieczy stabilność wykwalifikowanej kadry, jak nie związanie jej planów życiowych z sądem, jako źródłem stałego, choć niewielkiego dochodu i możliwością spłat zaciągniętych kredytów....? Przykładem może być sposób wzmacniania nadzoru w ostatnich latach i sposób kształtowania wynagrodzeń sędziów przez okres ostatnich dwudziestu lat.:
Doświadczenie pokazuje, że sprawowanie nadzoru nad działalnością administracyjną sądów nie pozostawało bez wpływu na tok postępowań sądowych oraz na próby wywierania wpływu na wydanie orzeczenia. Dla sprawności i rzetelności funkcjonowania władzy sądowniczej nadzór powinien polegać na wytworzeniu mechanizmów nadzoru w obrębie właśnie tej władzy, chociażby przez nadzór prezesów sądów. Realia są jednak inne...
Do końca 1988 roku zasady wynagrodzeń sędziów określała ówczesna Rada Ministrów w uzgodnieniu z Radą Państwa. W ustawie z dnia 31 stycznia 1989 roku o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w sferze budżetowej przyjęto zasadę, że wynagrodzenie zasadnicze sędziów stanowić będzie wielokrotność przyjętego wynagrodzenia w sferze produkcji materialnej w połączeniu z zastosowaniem odpowiednich mnożników przygotowywanych przez Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych. Na efekty takiej polityki nie trzeba było długo czekać. Po upływie roku wskaźniki były już znacznie niższe od rzeczywistego poziomu płac w gospodarce. Sędziowie wielokrotnie apelowali o zmiany, ale wobec braku reakcji odpowiedzialnych za ten stan rzeczy władz – doszło do zjawiska kierowania przez sędziów pozwów przeciwko Skarbowi Państwa. Brak stabilności finansowej sędziów, niedoinwestowanie sądów jak również atrakcyjność innych zawodów prawniczych spowodowały, iż do końca 1995 roku z zawodu sędziego odeszło ponad 500 sędziów o znacznym doświadczeniu zawodowym. Głównym powodem odchodzenia od wykonywanego zawodu, była ponownie nieatrakcyjność wynagrodzenia, zwłaszcza w porównaniu z innymi zawodami prawniczymi. Braki kadrowe spowodowały rażąco długie terminy załatwiania spraw, a tym samym obniżenie autorytetu polskiego sądownictwa i państwa prawa. Ten kryzys trwał jeszcze parę lat, zanim sądownictwo zaczęło realizować podstawowe prawa obywateli – do sprawnego i szybkiego działania sądu. Jak widać „historia się lubi powtarzać”...
W minionej dekadzie proporcje te kształtowały się w sposób następujący: - rok 2007 kwota bazowa dla sędziów (1.459,84 zł) tj. 55,8% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.616 zł) i 155,9% płacy minimalnej (936 zł); - rok 2006 kwota bazowa dla sędziów (1.459,84 zł) tj. 59,5% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.452 zł) i 162,4% płacy minimalnej ( 899 zł); - rok 2005 kwota bazowa dla sędziów (1.438,27 zł) tj. 59,4% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.423 zł) i 169,4% płacy minimalnej ( 849 zł); - rok 2004 kwota bazowa dla sędziów (1.396,38 zł) tj. 60,9% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.290 zł) i 169,5% płacy minimalnej ( 936 zł); - rok 2003 kwota bazowa dla sędziów (1.355,71 zł) tj. 61,7% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.195zł) i 169,5% płacy minimalnej ( 800 zł); - rok 2002 kwota bazowa dla sędziów (1.303,57 zł) tj. 60,5% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.154 zł) i 171,5% płacy minimalnej ( 760 zł); - rok 2001 kwota bazowa dla sędziów (1.303,57zł) tj. 62,2% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.094zł) i 171,5% płacy minimalnej ( 760 zł); - rok 2000 kwota bazowa dla sędziów (1.211,50 zł) tj. 66,3% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (1.826 zł) i 173,1% płacy minimalnej ( 700 zł); - rok 1999 kwota bazowa dla sędziów (1.135,40 zł) tj. 83,1% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (1.365 zł – bez ubruttowienia) i 215% płacy minimalnej ( 528 zł – bez ubruttowienia).
Produkt krajowy brutto utrzymywał się w 2007 r. na wysokim poziomie 6,5%. Jednocześnie prognozy na 2008 r. wskazywały na tempo wzrostu PKB na poziomie 5,5%. Przewiduje się przy tym, że w latach 2007 – 2008 fundusz wynagrodzeń w gospodarce narodowej może wzrosnąć realnie odpowiednio o 9,0% i 5,7%. Zakłada się również, iż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2008 r. wyniesie 2.843 zł, co oznacza 6,0% nominalny i 3,6% realny wzrost w stosunku do 2007 r.. Powyższe wskaźniki nijak się mają do wprowadzonej od 1 stycznia 2008 r. podwyżki tylko o 2,3% - w stosunku do stycznia 2006 r., gdyż w latach 2006-2007 poziom uposażeń sędziów był niezmienny. Należy przy tym dodać, iż w 2008 r. kwota bazowa dla sędziów (1.493,42 zł) stanowi jedynie 52% prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (2.843 zł) i 132,6% płacy minimalnej (1.126 zł). Są to najgorsze wskaźniki w historii III RP. Sędziowie to jedyny zawód, o którego wynagrodzeniu mówi się w przepisach Konstytucji. Zgodnie z art. 178 ust. 2 Konstytucji, „Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków." Również w prawie międzynarodowym poświęcono wiele uwagi temu zagadnieniu. Przepis gwarantujący odpowiednie i na stosownym poziomie wynagrodzenie sędziów służy nie tylko umocnieniu szacunku społecznego dla osób wykonujących ten zawód, ale jest jedną z gwarancji niezawisłości sędziowskiej i służy uodpornieniu sędziego na wszelkie pokusy korupcyjne.
Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu z dnia 4 października 2000 roku (P 8/00) wyraźnie stwierdził, iż zapis konstytucyjny art. 178, wyznacza pewien konieczny standard, który musi być respektowany przez ustawodawcę i nie może mieć charakteru deklaracyjnego. Oznacza to, że wynagrodzenia sędziów muszą być kształtowane w sposób godny sprawowanego urzędu. Zdaniem Trybunału (P 12/98) godność urzędu „jest zwrotem niedookreślonym, trudnym bądź wręcz niemożliwym do zdefiniowania”. Godność urzędu „musi być realizowana wielopłaszczyznowo…. Przez takie sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, aby utrwalało ono obraz sądu bezstronnego, niezawisłego i sprawiedliwego”. Tym samym, „godność urzędu” wpisana do Konstytucji, do określenia pozycji sędziego, jest wartością szczególną, nakazującą ustawodawcy kształtować wynagrodzenie na odpowiednim, wyższym poziomie, zwłaszcza, gdy zawód sędziego jest wyróżniany konstytucyjnie w stosunku do innych profesji.
Prawidłowe i właściwe randze sprawowanego urzędu wynagrodzenie nielicznej grupy zawodowej sędziów jest podstawową gwarancją niezawisłości, – na co też wielokrotnie zwracała uwagę Krajowa Rada Sądownictwa. Z trójpodziału władzy wynika, iż obowiązkiem władzy ustawodawczej i wykonawczej jest zapewnienie władzy sądowniczej odpowiednich warunków jej funkcjonowania. Żaden z dotychczasowych rządów nie uwzględnił w swojej polityce tych standardów. Powoływano się na brak możliwości finansowych państwa oraz na również uzasadnione potrzeby innych grup zawodowych.
Nie ulega wątpliwości, że w myśl art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz. Skoro tak jest, to niedopuszczalna jest ingerencja innych władz (w tym wykonawczej) w sferę funkcjonowania i działania sądów, chyba, że dopuszcza to sama ustawa zasadnicza. Niedopuszczalne jest permanentne ignorowanie protestów grupy zawodowej, po przez zasłanianie się „godnością zawodu sędziego”. Czy w państwie demokratycznym, moralne i etyczne, jest wykorzystywanie swojej uprzywilejowanej pozycji? Sędziowie nie mogą strajkować, nie chcą tego robić i nie będą. Ale, w jaki sposób mają stać na straży prawa, jeżeli w tym samym czasie, zapisy Konstytucji są jaskrawo naginane przez „uzurpowanie” sobie prawa do decydowania o równorzędnej władzy?
W Konstytucji z 1952 r. art. 62 stanowił, iż sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko ustawom. W Konstytucji z 1997 r. art. 178 ustęp 1 stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Jest to, więc w istocie powtórzenie brzemienia art. 62 Konstytucji z 1952 r. Różnica wynika z dwóch następnych ustępów art. 178. Otóż w ustępie 2 zagwarantowane są prawa sędziów, mające na celu urzeczywistnienie zasady niezawisłości: „Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków”. Z kolei w ustępie 3 mowa o obowiązkach sędziego: „Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”. Prawa i obowiązki sędziów są ze sobą skorelowane. Jeżeli zatem nie jest realizowany ustęp 2, to sędziowie nie muszą przestrzegać obowiązków wynikających z ustępu 3. Jeżeli zaś nie działa mechanizm określony ustępami 2 i 3, to tym samym nie jest realizowana także zasada niezawisłości sędziów, o której mowa w ustępie 1, a ściślej mówiąc, niczym nie różni się od „niezawisłości” wynikającej z art. 62 Konstytucji PRL z 1952. Nie ma lepszego sposobu na podporządkowanie sobie kogoś, jak uzależnienie ekonomiczne. Nie trzeba wówczas takiej osoby zakuwać w kajdany, nie ma też obawy, że zbuntuje się przeciwko swojemu władcy.
Lekceważenie tego obowiązku na przestrzeni ostatnich lat jest aż nadto widoczne. Nie tylko bowiem płace sędziów nie wzrosły realnie w porównaniu z ogólnym wzrostem wynagrodzeń ale znacząco zwiększył się zakres kognicji sędziów i wymagań wobec sędziów w zakresie wiedzy niezbędnej do wykonywania zawodu. Najbardziej doniosłym tego przykładem jest konieczność stosowania w bieżącej pracy przepisów prawa wspólnotowego. Taka sytuacja, przy utrzymującej się dysproporcji zarobków sędziów w porównaniu do dochodów przedstawicieli innych zawodów prawniczych, pogłębia poczucie braku satysfakcji z wykonywania odpowiedzialnej i niezbędnej dla prawidłowego funkcjonowania Państwa służby. Skutkuje to między innymi coraz częstszymi przypadkami rezygnacji sędziów z pełnienia urzędu. Tolerowanie takiej sytuacji przez przedstawicieli władzy wykonawczej prowadzi do groźnego w skutkach obniżenia roli władzy sądowniczej jako jednego z fundamentów prawidłowo funkcjonującego państwa prawa.
Ignorowanie słusznych postulatów środowiska sędziowskiego pozostaje w sprzeczności nie tylko z art. 178 ust 2 Konstytucji RP, ale także z Podstawowymi Zasadami niezależności i niezawisłości sędziów potwierdzonymi rezolucjami Zgromadzenia Ogólnego ONZ 40/32 z 29.09.1985 r. i 40/146 z 13.12.1985 r., a ponadto z Zaleceniem nr R(94) Komitetu Ministrów dotyczącym niezawisłości, sprawności i roli sędziów, wystosowanego przez Radę Europy w dniu 13.10.1994 r. do rządów Państw Członkowskich. Wynagrodzenia sędziowskie w Polsce należą do najniższych w Unii Europejskiej - jeżeli chodzi o wynagrodzenia sędziów sądów najniższej instancji, to niższe zarobki otrzymują jedynie sędziowie na Łotwie, w Bułgarii i Rumunii. Żenująco w tym świetle przedstawia się nawet porównanie z krajami byłego „bloku wschodniego" takimi jak Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia. Sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej, w miesiącu styczniu 2008 roku zwrócili się z apelem do Pana Ministra Sprawiedliwości o wdrożenie prac nad systemową zmianą, sposobu kształtowania statusu sędziego, w celu spełnienia wzorców nałożonych przez przepisy Konstytucji oraz Prawo Unijne.
Pozwolę sobie na koniec przypomnieć:- do końca miesiąca marca 2008r. składamy pozwy- 31 marzec 2008r. – „sądy bez sędziów” – bez sędziów, którzy mogli w tym dniu skorzystać z zaległych urlopów ! Tylko i wyłącznie z urlopów !- 15 kwietnia 2008r. – przedstawienie projektu „USP autorstwa Sędziów RP”Wierzymy głęboko, że zdecydowanie proeuropejska i unijna, obecnie rządząca koalicja zacznie traktować poważnie sędziów Rzeczypospolitej Polskiej. Że zauważy potrzebę szybkich i gruntownych zmian, nie tylko żądania podwyżek.
Ostatnio edytowano piątek, 28 marca 2008, 10:42 przez Dreed, łącznie edytowano 1 raz
przez chomik » piątek, 28 marca 2008, 12:27 Proponuję zmienić kolejność punktów i nieco je zmodyfikować, walczymy przecież o demokrację i Państwo Prawa, a nie tylko o swoje wynagrodzenia:
a.	likwidacja delegacji stałych i ad hoc do sądów wyższych instancji, gdyż jest to forma obejścia ustawowej i doktrynalnej zasady sędziego naturalnego i jednocześnie wyraz administracyjnego wpływu na obsadę stanowisk sędziowskich. Delegacje osłabiają sądy z których pochodzą sędziowie delegowani. Błędna jest tezą, iż pracy sędziego nie można ocenić na podstawie jego starań w sądzie którego jest sędzią. Jak sądy wyższych instancji odczują potrzebę wzmocnienia kadrowego to zwracają się do ministra o wydanie obwieszczenia i przydzielenie etatu. b.	likwidacja delegacji do MS. Nic gorszego niż sędzia urzędnik, a to często i orzekający. Ta delegacja to drenowanie zasobów kadrowych sądów powszechnych i pomysł na taniego prawnika w ministerstwie, 2.	Wymiar sprawiedliwości sprawują niezawiśli sędziowie - Stanowisko sędziowskie mogą objąć osoby, które skończyły 35 rok życia i wykonywały przez 5 lat zawód adwokata, radcy, notariusza, prokuratora, referendarza sądowego, asystenta itp. Aplikacja sądowa umożliwia tylko objęcie funkcji referendarza i asystenta sędziego. Należy zachować dotychczasową hierarchię stanowisk sędziowskich, bez powoływania kolejnego rodzaju stopnia służbowego typu sędzia grodzki czy na próbę, gdyż to spowoduje konieczność proceduralnego opisu obowiązków takiej kategorii sędziów, konieczność rozróżnienia czynności takiego sędziego z czynnościami referendarza, czyli same problemy, do których projektodawcy takich nowych stopni sędziowskich chyba się nie przymierzyli,
a.	Wynagrodzenia korpusu sędziowskiego (sądy powszechne, administracyjne, wojskowe, SN i TK) oderwane od wynagrodzeń innych kategorii pracowników, w tym prokuratorów, referendarz i w wysokości ustalanej wyłącznie ustawą budżetową. Skoro rząd ma problem, aby powiązać wynagrodzenia sędziów z wysokością średniego wynagrodzenia pracowniczego za bieżący rok, to niech będzie takie wynagrodzenie z IV kwartału poprzedniego roku. b.	Zachowanie stanu spoczynku,
Posty: 859Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:11
przez tujs » piątek, 28 marca 2008, 22:13 No dobrze jak mamy to okroić skoro wszystko jest swietnie ujęte?:sad:
Posty: 947Dołączył(a): piątek, 21 grudnia 2007, 10:42Lokalizacja: były SSO w Łodzi
przez falkenstein » sobota, 29 marca 2008, 10:06 Moim zdaniem trzeba by też opracować wersje pytań i odpowiedzi napisanych prostym językiem, których możnaby używać przy tłumaczeniu sprawy osobom całkowice niezorientowanym w sprawie. np
Posty: 8392Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 20:32Lokalizacja: Warszawa
przez falkenstein » poniedziałek, 31 marca 2008, 10:44 po przeczytaniu dzisiejszych publikacji prasowych myślę że trzeba opracować prostą informację dla dziennikarzy wyłuszczającą, najlepiej w formie pytań i odpowiedzi, czego się domagamy. Powinny być tam tez odpowiedzi na najczęściej stawiane nam zarzuty i zadawane pytania: np:
przez ludzka » poniedziałek, 31 marca 2008, 11:28 falkenstein napisał:
Przekonaliśmy się, w szczególności dzisiaj, że obecna polityka Ministerstwa Sprawiedliwości to polityka przekłamań, dezinformacji oraz manipulacji. Ministerstwo do naszych, znanych mu postulatów się nie odnosi, twierdząc, że środowisko jest zadowolone ze zmian projektowanych przez Ministerstwo. Do tej polityki wpisują się niestety ostatnie działania oraz brak działań Zarządu Iustitii. Mam wątpliwości, czy Ministerstwo będzie chciało zmienic tą politykę wtedy, gdy nasze postulaty dotrą do społeczeństwa. Oczywiście, że trzeba podjąc próbę, ale i uzbroic się na taką ewentualnośc, że odpowiedzią Ministerstwa na nasze postulaty bedzie permanentny brak odpowiedzi (tu się chyba przedstawiciele MS uczyli od Przemysława Edgara Gosiewskiego).
Posty: 5461Dołączył(a): wtorek, 19 lutego 2008, 19:52
przez Dreed » czwartek, 3 kwietnia 2008, 21:36 Ostatnio zadano mi pytanie, czy uważam, że protesty sędziów, niezależnie od jej formy są zgodne z Prawem o Ustroju Sądów Powszechnych, czyli nie uchybiają godności urzędu....? Jak wiecie, znaczna część sędziów, nie potrafi przyłaczyć się do naszych protestów, a najczęstszym argumentem, także medialnym jest "godnośc urzędu"....Zastanówmy się: Art. 82 USP stanowi: „..Sędzia powinien w służbie i poza służbą strzec powagi stanowiska sędziego i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego...”Słowo godność. Czym jest?W ujęciu słownikowym posiada kilka znaczeń. Jest to poczucie własnej wartości, szacunek dla samego siebie. To również zaszczytne stanowisko, oficjalna funkcja. Synonimami tego pojęcia są honor, duma, tytuł, urząd...Początkowo „godność” była ściśle związaną z przywilejami, miarą osobistej pozycji konkretnej jednostki, miarą doskonałości człowieka rozumianą jako spełnianie wzorca osobowego arystokraty i wojownika. W późniejszym okresie pod pojęciem godności zaczęto rozumieć stan ducha jednostki, jego wartości oraz szacunku dla samego siebie, o godności i wielkości człowieka świadczyła jego wolność.Wolność wyboru, wolność od wszelkich obciążeń, wolność będąc podstawą każdej demokracji.Czym zatem kierował się ustawodawca umieszczając w przepisach Konstytucji, w Prawie o Ustroju Sądów Powszechnych zawód sędziego?Odpowiedź jest prosta – sędzia Rzeczypospolitej Polskiej to synonim poczucia wartości, zajmowanej funkcji, prawa do wyboru. Prawa niezbywalnego i wiążącego się ściśle z osobą, która pełni ten zaszczytny urząd.Rozwój demokracji zawsze wiąże się z fundamentem, jakim jest idealny wymiar sprawiedliwości, wspaniałymi ludźmi tworzącymi ten system. Sędzia, jako osoba piastująca urząd, otrzymał konstytucyjne gwarancje w postaci niezawisłości, godnego wynagrodzenia. Konstytucja wskazała historyczny kierunek i nałożyła na państwo obowiązek szczególnej troski o tę grupę zawodową. To do jego obowiązków należy organizacja pracy oraz wynagrodzeń sędziów. Do obowiązku sędziów, należy szacunek do siebie, stron, swojej pracy, korzystanie z przywileju wolności wyboru. Czy w sytuacji, jeżeli godność urzędu nie znajduje odzwierciedlenia w statusie majątkowym sędziów, dziwi protest? Sędziowie, jako osoby stojące na straży praworządności, mają nie prawo, a obowiązek uwidocznić zły kierunek rozwoju demokracji. Muszą uświadomić, pozostałym władzom, że zapisy Konstytucji są łamane. Muszą wpłynąć, w każdy dopuszczalny dla nich prawem sposób, na tok zmian. Od wielu lat scena polityczna nie zauważa konieczności posiadania w pełni niezawisłych sądów, nie widzi, że godność sędziego to również gwarancja swobód obywatelskich i sprawnego funkcjonowania państwa. W tym celu sędziowie są niejako „przymuszani” do wspólnych działań mających na celu zaprotestowanie. Skierowali „list otwarty”, podjęli szereg kolegialnych uchwał nawołujących do przestrzegania prawa, wystąpili na drogę sądową, próbując zwrócić uwagę na niekonstytucyjność swoich przepisów płacowych. Wreszcie w wąskim gronie udali się na zasłużone urlopy wypoczynkowe. Wszystko miało jeden cel...Pokazać, że istniejemy i nie można sprowadzać nas do roli przeciętnego urzędnika państwowego. Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy powolną i posłuszną grupą zawodową, Jesteśmy III władzą i dlatego jesteśmy „godni”...Żadne z działań sędziów nie stanowiło w najmniejszym stopniu uciążliwości dla społeczeństwa. Nikt z nas, sędziów nie dopuściłby do siebie myśli o odwołaniu wyznaczonego posiedzenia. Jesteśmy odpowiedzialni za stan państwa, ale jednocześnie nie możemy pozostawać bierni w stosunku do postępującej pauperyzacji naszego zawodu. Godność sędziego, jako wolność wyboru i niezawisłość, musi wiązać się z wypełnianiem obowiązków przez kraj. Nie wolno nam milczeć, oczekiwać i biernie spoglądać na permanentne ignorowanie dziesiątków apeli. Dobrze, że nasi przełożeni, to również sędziowie. Dobrze, że w zancznej większości pamiętają, że oprócz funkcji, pełnią jeszcze rolę osób dumnych, mających prawo wyboru i charyzmę. Takie osoby, nie zapominają, co to jest godność urzędu... Przynajmniej dla mnie „godność urzędu” będzie prawem do wolności, prawem do wyrażenia swojego stanowiska, obowiązkiem złożenia sprzeciwu na każdy, niezależnie od metody zamach na demokrację...Dopóki tak będę postępował, będę uważał, ze nie przynoszę „ujmy godności urzędu”.
przez bladyswit » czwartek, 3 kwietnia 2008, 22:10 Ci, którzy krytykują podejmowane przez sędziów próby protestu przeciwko wyraźnym zagrożeniom niezawisłości, posługując się zarzutem naruszenia „godności zawodu sędziego”, nie chcą widzieć, że godność tę nie od dziś naruszają bowiem wysokości sędziowskich wynagrodzeń i warunki pracy sędziów, w szczególności wzrastające zwiększenie zakresu ich obowiązków.
Posty: 4954Dołączył(a): sobota, 7 lipca 2007, 14:19Lokalizacja: Legnica
przez skorpion » poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 10:52 Kochani,
Posty: 343Dołączył(a): środa, 9 stycznia 2008, 09:20
przez Dreed » poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 16:29 Ponieważ ten temat stanowi "pigułkę" działu forum odnośnie protestu będą tutaj wklejane obszerniejsze teksty użytkowników .... Mam nadzieję, że szczególnie uwypuklą one nasze nastroje...
przez Dreed » poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 16:31 Bardzo ciekawa analiza...
Kod: Zaznacz cały...Zamiast zastanawiać się nad tym, ile powinny zarabiać poszczególne grupy zawodowe skoncentrujmy się na walce w obronie zagrożonej niezawisłości. Nie jesteśmy odpowiedzialni za reformę całego państwa czy nawet wymiaru sprawiedliwości, nie do nas należy także zastanawianie się nad odpowiednim ujęciu w budżecie państwa kwestii wynagrodzeń sędziowskich. Zadaniem władzy wykonawczej jest takie zorganizowanie pracy wymiarowi sprawiedliwości, aby zapewnić każdemu prawo do niezawisłego sądu i do rozpoznania jego sprawy bez zbędnej zwłoki. Natomiast obowiązkiem sędziego jest rzetelne rozpoznanie spraw – rzetelne a więc bez nadmiernego pośpiechu, bo decydujemy o ludzkich sprawach, a także wolne od jakichkolwiek wpływów, w tym także wolne od obciążeń sędziego związanych z własną sytuacją materialną. Obrona niezawisłości sędziego to walka o godne wynagrodzenie dla sędziego podstawowej jednostki organizacyjnej wymiaru sprawiedliwości, czyli sądu rejonowego (lub grodzkiego, jeżeli zostanie wprowadzony). Konstytucja nie mówi przecież o tym, że niezawiśli są wyłączenie sędziowie Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego oraz sądów apelacyjnych (w II stawce awansowej z 20% dodatkiem stażowym). Jeżeli nie chcemy, aby nasz protest nie został potraktowany jak protest kolejnej grupy zawodowej, jednym żądaniem płacowym powinna być kwestia wysokości wynagrodzenia sędziego sądu rejonowego w podstawowej stawce awansowej. Uważam, że powinna być to kwota około 10.000 zł., a więc odpowiadająca mniej więcej 3 średnim krajowym. Jeżeli wywalczymy godne wynagrodzenie dla sędziego sądu rejonowego, to kwestią wtórną będzie dyskusja o wysokości stawek awansowych, ich liczbie oraz zróżnicowaniu płacowym w zależności od zajmowanego stanowiska w strukturze sądów. Wówczas nawet kwestia awansów poziomych nie będzie budzić większych emocji. Najważniejsze jest odwrócenie dotychczasowej filozofii ustalania wynagrodzeń sędziowskich, która obecnie sprowadza się do zapewnienia w miarę godnego wynagrodzenia sędziemu dopiero pod koniec jego pracy zawodowej, i to tylko pod warunkiem, że dojdzie do stanowiska sędziego w sądzie apelacyjnym (około 500 stanowisk) lub SN (około 100 stanowisk), a późnej – jak dożyje – „dobrodziejstwo” stanu spoczynku. Jednocześnie w ten sposób pokażemy, że walczymy o zasadę ustrojową (niezawisłość wszystkich sędziów), a nie o konkretne kwoty dla poszczególnych grup sędziów. Nasze walka o godne wynagrodzenie dla sędziów wszystkich szczebli i urzeczywistnienie tym samym zasady niezawisłości nie tylko w Sądzie Najwyższym, lecz w odniesieniu do każdego sędziego, nie może jednak prowadzić do skonfliktowania z pozostałymi grupami zawodowymi np. lekarzami czy nauczycielami, jak również z tymi grupami zawodowymi, których płace są w tej chwili powiązane z naszymi wynagrodzeniami. Jedną z wielkich manipulacji władzy było wmówienie nam, że płace sędziów nie mogą rosnąć z uwagi na mechanizm powiązania. Tymczasem wystarczy przeanalizować dane zamieszczone w uzasadnieniu do projektu zmian w u.s.p. w zakresie oceny wpływu regulacji na finanse publiczne, aby przekonać się, że środki które przeznaczane są na pozostałe grupy zawodowe są tak niewielkie, że w ogóle nie warto o nich mówić. Wydatki związane z wprowadzeniem regulacji – zmiana w u.s.p. według projektu MS: 1) sędziowie – 254.898.000 zł. 2) prokuratorzy – 162.298.000 zł. 3) sądy administracyjne – 28.437.000 zł. 4) referendarze – 27.800.000 zł. 5) Sąd Najwyższy – 11.877.000 zł. 6) IPN – 5.680.000 zł. 7) sądy wojskowe – 2.755.000 zł. Podwyższa dla sędziów wynosząca 254.898.000 zł. pociąga za sobą konieczność zagwarantowania środków dla innych grup powiązanych w wysokości 238.847.000 zł. Porównajmy te dane z kwotą około 6 miliardów przeznaczoną w tegorocznym budżecie na wynagrodzenia dla nauczycieli, kwotą 5 miliardów przeznaczoną na służbę zdrowia itd. Nie piszę o tym przez zawiść, tylko po to, aby zobrazować skalę problemu. Uważam, że nauczyciele i lekarze (przynajmniej niektórzy) zarabiają i tak za mało, nawet przy tych środkach budżetowych, które zostały przewidziane na ich potrzeby. Jednak znaczący wzrost wynagrodzeń w tych grupach zawodowych pociąga za sobą naprawdę znaczne środki finansowe i dlatego mogę zrozumieć, że żaden rząd nie znajdzie w budżecie nagle przeszło stu miliardów złotych na uzasadnione podwyżki dla wszystkich grup zawodowych (żołnierze, policjanci, urzędnicy itd.). Gdy jednak rząd mówi, że nie może podwyższyć wynagrodzeń sędziom ze względu na mechanizm powiązania, to ja w to nie wierzę. Nawet gdyby zwiększyć trzykrotnie planowane podwyżki, to i tak w skali budżetu, biorąc pod uwagę znaczenie sprawnego sądownictwa, nie byłaby to kwota, która spowodowałaby zawalenie się finansów publicznych. Tym bardziej, że są to kwoty brutto, a biorąc pod uwagę obecny system podatkowy i zakaz prowadzenia działalności gospodarczej (której prowadzenie umożliwia generowanie kosztów), znaczna część tej kwoty i tak wróci do budżetu w formie podatku dochodowego. Oczywiście nie mam nic przeciwko odejściu od mechanizmu powiązania. Decyzja jak należy ukształtować sposób wynagradzania innych grup powiązanych należy jednak do władzy wykonawczej. Zwracam jedynie uwagę, że nie jest przecież możliwe w ogóle zlikwidowanie grup powiązanych , czy też „zamrożenie” podwyżek, jakieś wynagrodzenie dla nich też musi być przewidziane. Przykładowo: obecnie mechanizm powiązanie w odniesieniu do sędziów SN jest taki, że wynagrodzenie zasadnicze sędziego Sądu Najwyższego ustala się w wysokości mnożnika 1,5 wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu apelacyjnego. Raczej nie można przyjąć, że sędzia SN będzie zarabiał mniej niż sędzia SA. Można dyskutować, czy ma być mnożnik, czy też kwota ustalana w inny sposób, jednak zawsze jakieś pieniądze na ten cel należy przeznaczyć. Podobnie ma się rzecz, gdy idzie o referendarzy. Można dyskutować, czy po znaczącym podniesieniu wynagrodzeń sędziów sądów rejonowych (do 10.000 zł.) proporcjonalnie mają wzrosnąć wynagrodzenia referendarzy, jednak i tak nie uniknie się wydatków w budżecie na ten cel. Wydatki te będą jeszcze rosnąć, z uwagi na „szaleństwo” ustawodawcy, co widać na przykładzie zwiększającej się gwałtownie liczby spraw w księgach wieczystych i co za tym idzie zwiększającej się liczby etatów referendarskich. Ktoś te miliony spraw musi załatwić, i raczej nie zrobią tego sędziowie. Gdyby nie referendarze, liczba sędziów w Polsce byłaby faktycznie największa w Europie. Należy zatem myśleć o poszerzeniu kognicji referendarzy i o przyciąganiu do tego zawodu także najlepszych prawników, gdyż referendarze choć nie sprawują wymiaru sprawiedliwości, to jednak wykonują zadania z zakresu ochrony prawnej (art. 1 ust. 2 w zw. z art. 2 ust. 2 u.s.p.). Przykładem oderwania płac innych grup zawodowych są wynagrodzenia asystentów. Nie wyszło to jednak nikomu na dobre. Wynagrodzenia asystentów są skandalicznie niskie, w dużych sądach nie sposób za te pieniądze utrzymać w pracy asystentów po aplikacji sądowej. Chętni na ich miejsce zgłaszają się, jednak są to osoby bezpośrednio po studiach, często na tyle słabe merytorycznie, że nie mogą dostać się na żadną aplikację. Zastanawiam się, czy taki asystent stanowi pomoc dla sędziego, czy też to raczej sędzia będzie pomagał asystentowi, gdyż musi go najpierw wyszkolić, a później liczyć na to, że wyszkolony asystent nie odejdzie do kancelarii prawniczej, która w ten sposób pozyska sobie wyszkolone kadry. Z wynagrodzeniami sędziów nie są powiązane wynagrodzenia pracowników administracyjnych. Praca sędziego będzie tylko wówczas dobrze zorganizowana, gdy zapewniona będzie należyta obsługa administracyjna. Przy obecnym poziomie wynagrodzeń pracowników administracyjnych (poza może kierowniczkami sekretariatów oraz oddziałów administracyjnych) nie jest możliwe pozyskanie i utrzymanie odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Przez wiele lat wmawiano nam, że nie można podwyższyć wynagrodzeń sędziów właśnie z powodu administracji. Zresztą wielu sędziów nadal w to wierzy. Tymczasem ustawa, która taką regulację powiązania wprowadzała była ustawą epizodyczną (trzy lata). Nie obejmowała ona przy tym pracowników obsługi, z fatalnymi skutkami dla tej grupy. W końcu pracownicy obsługi (woźni, kierowcy, sprzątaczki) to też pracownicy sądownictwa, a w każdym normalnym kraju pracownicy sądownictwa, nawet najniższego szczebla, są bardzo dobrze wynagradzani. Urąga powadze sędziego RP to, że w polskim wymiarze sprawiedliwości płaci się wynagrodzenia pracownikom na poziomie płacy minimalnej. Jedyna grupą zawodowa, z którą związane są większe środki (choć i tak niewielkie w skali budżetu) to prokuratorzy. Stąd właśnie pomysł odłączenia tej grupy zawodowej od naszych wynagrodzeń. Wszyscy wiemy, jak skończyła się ta nieśmiała próba. Nie wynikało to bynajmniej z protestu szeregowych prokuratorów. Pamiętajmy, że prokuratura to struktura hierarchiczna, stąd też każdej władzy zależy na przychylności ze strony osób zajmujących kierownicze stanowiska w prokuraturze, oczywiście po to, aby postępowania prowadzone były tylko przeciwko „złym ludziom” oraz żeby nie „szargać dobrego imienia osób niewinnych” . Przecież największy szum medialny jest właśnie na etapie postępowanie przygotowawczego. Dlatego prokuratura zawsze miała bardzo dobre przełożenie polityczne. Jeżeli nie wywalczymy gwarancji rzeczywistej niezawisłości, to na traktowanie sędziów przez polityków w ten sam sposób możemy liczyć tylko wówczas, gdy sądy będą wydawać „jedynie słuszne wyroki” , a sędziowie będą „urzędnikami w gabinecie Pana Prezesa”... . Dreed
przez Dreed » poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 21:45 Kolejna wypowiedź....
...Sposób w jaki media przedstawiają nasz protest, deprecjonując sędziów i wykorzystując do tego „autorytety” pokazuje, że musimy wyraźne zaakcentować, iż walczymy nie tylko o wzrost wynagrodzeń, ale przede wszystkim w obronie niezawisłości. Polska „klasa polityczna”, od lewicy po prawicę, obawia się niezawisłych sądów. Jeżeli politycy dostrzegają w ogóle potrzebę istnienia niezawisłych sądów, to tylko wtedy, gdy akurat znajdują się w opozycji. Dla PO niezawisłość jawi się jako zagrożenie dla społeczeństwa obywatelskiego. Z kolei dla PiS niezawisłe sądy stoją na drodze do budowy silnego państwa. Niestety nasi politycy nie dostrzegają tego, że społeczeństwo obywatelskie nie może prawidłowo funkcjonować bez ochrony ze strony silnego państwa, zaś silne państwo tylko wówczas nie obróci się przeciwko społeczeństwu, gdy będzie przestrzegana zasada niezawisłości sędziów oraz niezależności władzy sądowniczej od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Jest to fundament, na którym oparte jest funkcjonowanie wszystkich demokracji zachodnich (zasada trójpodziału władzy). Pomimo publicznych deklaracji naszych polityków o przywiązaniu do zasady trójpodziału władzy, tak naprawdę są oni tej zasadzie przeciwni, gdyż nie potrafią zaakceptować faktu, iż pewien obszar funkcjonowania państwa nie podlega ich kontroli. Wynika to zapewne z tradycji PRL, która ugruntowała zasadę jednolitości władzy państwowej. Demokracja to nie tylko formalne zapisy w konstytucji – to przede wszystkim rzeczywista praktyka oraz tradycja. W niektórych krajach Ameryki Łacińskiej obowiązują konstytucje, których treść jest przepisana z konstytucji USA, co nie oznacza jednak, że w krajach tych panuje system demokratyczny. Z drugiej strony w niektórych państwach zachodnich nie ma przepisów przewidujących immunitet dla sędziów. Nie jest to jednak potrzebne, gdyż żadnemu politykowi nie przyszłoby nawet do głowy próbować wpływać na treść orzeczeń sądowych, czego niestety o polskich politykach powiedzieć nie można. W Konstytucji z 1952 r. art. 62 stanowił, iż sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko ustawom. W Konstytucji z 1997 r. art. 178 ustęp 1 stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Jest to więc w istocie powtórzenie brzemienia art. 62 Konstytucji z 1952 r. Różnica wynika z dwóch następnych ustępów art. 178. Otóż w ustępie 2 zagwarantowane są prawa sędziów, mające na celu urzeczywistnienie zasady niezawisłości: „Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków”. Z kolei w ustępie 3 mowa o obowiązkach sędziego: „Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”. Prawa i obowiązki sędziów są ze sobą skorelowane. Jeżeli zatem nie jest realizowany ustęp 2, to sędziowie nie muszą przestrzegać obowiązków wynikających z ustępu 3. Jeżeli zaś nie działa mechanizm określony ustępami 2 i 3, to tym samym nie jest realizowana także zasada niezawisłości sędziów, o której mowa w ustępie 1, a ściślej mówiąc, niczym nie różni się od „niezawisłości” wynikającej z art. 62 Konstytucji PRL z 1952.... Dreed
przez iga » sobota, 19 kwietnia 2008, 00:10 od siebie dorzucę tylko to:
Posty: 9448Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 22:58Lokalizacja: Kraków
przez bladyswit » poniedziałek, 21 kwietnia 2008, 21:36 Jeszcze jeden powód: http://www.kprm.gov.pl/templates/admin/ ... 122007.pdf
przez bea » wtorek, 22 kwietnia 2008, 12:46 bladyswit napisał(a):Jeszcze jeden powód: http://www.kprm.gov.pl/templates/admin/ ... 122007.pdfa zwłaszcza in fine.
przez Dreed » środa, 23 kwietnia 2008, 09:56 Akceptacja postów w tym dziale wiąże się z dbałością o przejrzystość powodów naszych protestów. Nie mogę dopuścić tutaj do szerszej dyskusji.Osoby wchodzące w ten dział mają prawo do przeczytania powodów naszych protestów i tylko i wyłacznie ich... bardzo proszę o stosunkowo szerokie i konstruktywne wypowiedzi. Takie napewno będa akceptowane.
przez mitesek » czwartek, 24 kwietnia 2008, 09:30 Szanowny Panie Adminie! to może taki post będzie wystarczająco konstruktywny? [to można wyciąć - of course]
Posty: 857Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 10:20Lokalizacja: okręg wrocławski
przez Agnieszkaka » piątek, 25 kwietnia 2008, 20:38 http://www.rp.pl/artykul/125545.html
Posty: 9Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 12:38
przez Dreed » wtorek, 29 kwietnia 2008, 21:11 Polska od 1 maja 2004 r. jest członkiem Unii Europejskiej, co wiąże się z obowiązkiem realizacji podstawowych zasad niezależności i niezawisłości sądów, potwierdzonych rezolucjami Zgromadzenia Ogólnego ONZ 40/32 i 40/146 z 1985 r., oraz z Zaleceniem nr R(94) Komitetu Ministrów dotyczącym niezawisłości, sprawności i roli sędziów, wystosowanego przez Radę Europy w dniu 13.10.1994 r. do rządów państw członkowskich. Analiza tych dokumentów wskazuje, że jednym z punktów, niezbędnych gwarancji realizacji niezależności i odrębności sądów - jest odpowiedni status materialny sędziego. Zawód sędziego, usprawiedliwia relatywnie wysoki poziom wynagrodzenia, pozostający w proporcji do godności urzędu i znacząco wyższy od przeciętnej krajowej. Niezawisłość sędziów związana jest przede wszystkim z utrzymaniem zasady podziału władz i odrębności instytucjonalnej sądów. Organy władzy mają obowiązek zapewnienia sądom niezawisłości i niezależności. Ważnymi elementami niezależności sądów jest status sędziów i ich wynagrodzenie. Status, który jest bardzo szeroko powiązany ze sferą majątkową.
Ustawa z dnia 20.06.1985r. Prawo o Ustroju Sądów Powszechnych określała, iż wynagrodzenie sędziów stanowi, wielokrotność przeciętnego wynagrodzenia w sferze produkcji materialnej. Uchwalenie ustawy w tym kształcie, przed transformacją ustrojową, tworzącą Polskę państwem w pełni demokratycznym, jednoznacznie świadczyło o zauważeniu problemu. W 1999 roku wprowadzono nowy model wynagradzania sędziów, w postaci „kwoty bazowej”, ustalanej bez obiektywnych czynników, przez pozostałe władze. Przedłożony przez ówczesny rząd, projekt zmian, w żaden sposób nie uzasadnił wkroczenia w sferę konstytucyjnej zasady równowagi władz. Jej naruszenie zostało błyskawicznie dostrzeżone przez rząd Premiera Buzka, który w projekcie z 12.01.2000r. wnosił o zachowanie przepisów odnośnie powiązania w zakresie wielokrotności przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. Zwrócił on uwagę na niekonstytucyjność instytucji asesora, na administracyjne podporządkowanie struktury sądów i samych sędziów pozostałym władzom. Niestety, projekt nigdy nie doczekał się finalizacji. Mimo braku formalnego stwierdzenia nie ulega wątpliwości niezgodność obecnego systemu wynagrodzeń sędziów z zapisami art. 10 i art. 178 ust. 1 i 2 Konstytucji.. Samo Ministerstwo Sprawiedliwości w komunikacie z dnia 25.01.2008 r. przyznaje, że „…w jej ocenie obecny poziom wynagrodzeń sędziów nie odpowiada temu wymogowi”. Problem zauważyła również Krajowa Rada Sądownictwa, która rozważa zwrócenie się w tym zakresie do Trybunału Konstytucyjnego.
przez Dreed » wtorek, 13 maja 2008, 12:55 Odpowiedź pisemną MS pozostawię bez komentarza ze swojej strony.... Ciekawsze moim skromnym zdaniem fragmenty wytłuściłem.
Odpowiedź Ministra Sprawiedliwości na pismo Stowarzyszenia z 16 kwietnia 2008r. Warszawa, 12 maja 2008 r. Pani Maria Teresa Romer Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA W odpowiedzi na pismo z dnia 16 kwietnia 2008 r., uprzejmie informuję, że Minister Sprawiedliwości podziela stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, zgodnie z którym zawód sędziego powinien być korona zawodów prawniczych. Opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, wychodzi naprzeciw temu założeniu. Likwidując instytucję asesury sądowej, przewiduje następujące, równorzędnie traktowane, trzy drogi dochodzenia do stanowiska sędziego: poprzez ukończenie aplikacji sądowej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury lub pracę w charakterze asesora prokuratorskiego przez okres co najmniej trzech lat poprzez wykonywanie zawodu adwokata, radcy prawnego, notariusza lub prokuratora poprzez ukończenie aplikacji ogólnej, pracę na stanowisku referendarza sądowego lub asystenta sędziego przez okres – odpowiednio – 5 lub 6 lat oraz złożenie egzaminu sędziowskiego. Ponadto projekt zachowuje dotychczasową zasadę, że ubieganie się o stanowisko sędziego przysługuje osobom mającym tytuł naukowy profesora lub stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych. Proponowane w tym projekcie przepisy zmieniające, przejściowe i końcowe stanowią w drodze wyjątku, że w przypadku osób mianowanych na stanowisko asesora sądowego w okresie od 5 listopada 2005 roku do 4 listopada 2007 roku, minimalny okres pracy na stanowisku asesora sądowego, warunkujący możliwość ubiegania się o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego, obniżony zostanie do 12 miesięcy, zaś wymagany wiek – do 28 lat. Jednocześnie, celem realizacji przyjętego założenia co do wzmocnienia statusu zawodu sędziego, w Ministerstwie Sprawiedliwości zostały podjęte prace zmierzające do zmiany systemu wynagrodzeń sędziowskich. W tym zakresie został przygotowany projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw oraz zmianie innych ustaw, który po uzgodnieniach międzyresortowych, w dniu 24 kwietnia 2008 roku był przedmiotem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów. Projekt przewidywał: w pierwszym etapie – zastąpienie instytucji tzw. awansu poziomego trzecią stawką awansową dla sędziów sądów rejonowych i okręgowych, które to rozwiązania, jako mające zabezpieczenie w budżecie sądownictwa powszechnego na 2008 r., miały wejść w życie z dniem 1 lipca 2008 r. w drugim etapie – zmianę dotychczasowego sposobu określenia kwoty bazowej, stanowiącej podstawę ustalania wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, poprzez ustalenie wysokości tej kwoty bezpośrednio w przepisach ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.) i ukształtowanie jej na poziomie 1866,78 zł, tj. przy założeniu wzrostu o 25% w stosunku do jej aktualnej wysokości (1.493,42 zł). Ponadto projekt zakładał wprowadzenie regulacji, zgodnie z którą wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosiłoby co najmniej 125% wynagrodzenia zasadniczego w stawce podstawowej dla bezpośrednio niższego stanowiska sędziowskiego. Rozwiązania te miały wejść w życie od dnia 1 stycznia 2009 r. Projekt, jako przedwczesny, z uwagi na nieznany w chwili obecnej kształt budżetu Państwa na 2009 r., nie znalazł na tym etapie akceptacji Stałego Komitetu Rady Ministrów w zakresie zmian określonych w pkt 2. W związku z powyższym Minister Sprawiedliwości podjął decyzję o wyłączeniu rozwiązań dotyczących zastąpienia instytucji tzw. awansu poziomego trzecią stawką awansową do odrębnych prac legislacyjnych. W tej części opracowano nowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw oraz o zmianie innych ustaw. W ocenie Ministra Sprawiedliwości, instytucja tzw. awansu poziomego pozostaje w sprzeczności z przyjętymi założeniami w zakresie nowego modelu dochodzenia do stanowiska sędziego, a ponadto pociągałoby za sobą negatywne skutki dla prawidłowej organizacji sądownictwa powszechnego, tak w aspekcie ustrojowym, jak i praktycznym. Nowy model dochodzenia do zawodu sędziego przewiduje daleko idąca swobodę przepływu kadr pomiędzy zawodami prawniczymi, która wymaga – co do zasady – przeprowadzania naboru na stanowiska sędziowskie w formie konkursu, do którego przystępowaliby przedstawiciele wszystkich zawodów prawniczych. Wejście w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych i niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 136, poz. 959) wprowadziłoby tymczasem odrębną ścieżkę awansu zawodowego, zastrzeżoną wyłączenie dla już urzędujących sędziów, w istocie automatyczną i bez powiązania z rzeczywistymi osiągnięciami i kwalifikacjami zawodowymi kandydatów. Awans poziomy miałby bowiem następować w zasadzie na skutek upływu określonego czasu, bez dokonywania merytorycznej oceny dotychczasowej pracy sędziego kandydującego na wyższe stanowisko sędziowskie. Niezależnie od powyższego należy wskazać, że instytucja awansu poziomego nie jest również spójna z systemowymi założeniami aktualnie obowiązującej ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, które przyjmują ścisłe powiązanie awansu zawodowego sędziego z hierarchiczną strukturą sądów powszechnych. Awans zawodowy polega na objęciu stanowiska sędziowskiego w sądzie bezpośrednio wyższym przez kandydata wyłonionego w drodze konkursu. W wypadku kandydatów ze środowiska sędziowskiego, okres zajmowania dotychczasowego stanowiska sędziowskiego jest tylko jednym z warunków ubiegania się o wyższe stanowisko sędziowskie. Instytucja awansu poziomego, wiążąc się z koniecznością utworzenia wyższych stanowisk sędziowskich w sądach niższych, odrywałaby się zatem od hierarchicznego modelu sądownictwa powszechnego, komplikowałaby nadmiernie jego organizację i czyniła strukturę stanowisk sędziowskich nieprzejrzystą. System awansu poziomego stanowiłby zarazem istotny czynnik demotywujący sędziów o dużym doświadczeniu i wysokich kwalifikacjach zawodowych do ubiegania się o wyższe stanowiska sędziowskie w sądzie wyższym, czyli w drodze tzw. awansu pionowego. Jednocześnie, im dłuższy byłby staż sędziowski, tym mniejsza byłaby wola sędziów do podnoszenia kwalifikacji zawodowych i dbałość o najwyższą jakość orzecznictwa, skoro i tak po upływie określonego czasu mieliby perspektywę awansu na wyższe stanowisko sędziowskie – tyle, że w sądzie niższym. W praktyce, ze ścieżki awansu poziomego korzystaliby najczęściej sędziowie o krótszym stażu zawodowym, co mogłoby negatywnie rzutować na funkcjonowanie sądów wyższych, ze swej istoty rozpoznających sprawy bardziej zawiłe, wymagające nie tylko bardzo dobrego przygotowania merytorycznego, ale i dużego doświadczenia zawodowego sędziów. Pogłębiłoby to aktualne problemy z doborem kadry sędziowskiej o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych w sądach apelacyjnych. Wskazać bowiem należy, że już obecnie w apelacjach, w których sądy okręgowe są znacznie oddalone od siedziby sądu apelacyjnego, obserwowana jest niechęć sędziów do ubiegania się o stanowisko sędziego sądu apelacyjnego, gdyż jego objęcie powoduje konieczność codziennych, uciążliwych dojazdów do miejsca pracy albo konieczność przeniesienia centrum życiowego sędziego. Wprowadzenie kolejnych stawek awansowych, zgodnie z propozycją Stowarzyszenia, nie jest możliwe, gdyż środki konieczne na ten cel nie zostały przewidziane w budżecie sądownictwa powszechnego na 2008 r. Prace w zakresie pozostałych rozwiązań będą natomiast skorelowane z pracami nad projektem budżetu Państwa na 2009 r., w części 15 – Sądownictwo powszechne. Ponadto należy podkreślić, że Minister Sprawiedliwości, przedkładając Radzie Ministrów w styczniu 2008 r. założenia do ustaw wprowadzających nowe regulacje w zakresie dostępu do zawodów prawniczych oraz racjonalizacji i uelastycznienia struktury organizacyjnej sądów powszechnych, jak też wzmocnienia statusu sędziego i kariery sędziowskiej proponował, aby kwota będąca podstawą ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych stanowiła równowartość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego brutto w gospodarce narodowej w drugim półroczu roku poprzedniego, ogłaszanego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Rada Ministrów nie zaakceptowała jednak tej propozycji, uznając, że nie ma ona dostatecznego uzasadnienia merytorycznego. Wskazać należy, że w świetle orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 lutego 2004 r. (K 12/03), z dnia 22 marca 2000 r. (P 12/98) oraz z dnia 4 październik 200 r. (P 8/00), obiektywnym układem odniesienia – w kontekście gwarancji zawartych w art. 178 ust. 2 Konstytucji RP – jest przede wszystkim poziom przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. W tym zakresie wpływ kształtujący organów władzy publicznej, bezpośrednich adresatów wyżej wskazanej normy konstytucyjnej, jest pełny i bezpośredni. Natomiast ogólny wzrost gospodarczy i wzrost poziomu zamożności społeczeństwa niewątpliwie długookresowo rzutuje na rozumienie „odpowiedniości” wynagrodzeń sędziowskich, jednak z normy konstytucyjnej nie wynika wymaganie ustanowienia w ty względzie przez ustawodawcę jakiejś ścisłej zależności. Niezależnie od powyższego, pragnę nadmienić, że przedstawiciele Stowarzyszenia uczestniczą w prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości pracach, obejmujących omówione wyżej zagadnienie. Z upoważnienia Ministra Sprawiedliwości, Jacek Czaja Podsekretarz Stanu Dreed
przez iga » piątek, 16 maja 2008, 16:14 I to też jest powód :WYROK* z dnia 4 października 2000 r. Sygn. P. 8/00 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Janusz Trzciński – przewodniczący Jerzy Ciemniewski Zdzisław Czeszejko-Sochacki Teresa Dębowska-Romanowska Lech Garlicki Stefan J. Jaworski Wiesław Johann Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska Andrzej Mączyński Ferdynand Rymarz Marek Safjan – sprawozdawca Jadwiga Skórzewska-Łosiak Jerzy Stępień Marian Zdyb Joanna Szymczak – protokolant po rozpoznaniu 4 października 2000 r. na rozprawie pytań prawnych Sądu Okręgowego w Krakowie oraz Sądu Okręgowego w Częstochowie, z udziałem umocowanych przedstawicieli uczestników postępowania: Sądu Okręgowego w Krakowie, Sądu Okręgowego w Częstochowie, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prokuratora Generalnego, o udzielenie odpowiedzi: 1) czy przepisy § 1, § 2 i § 3 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) są zgodne z art. 178 ust. 2 oraz z art. 10 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; 2) czy art. 71 ustawy z 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych i stanowiące jego wypełnienie rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) są zgodne z art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w związku z jej art. 10 o r z e k a: Art. 71 ustawy z 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym przez art. 15 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej (Dz.U. z 1995 r. Nr 34, poz. 163), a także § 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) w części określającej stawki wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu rejonowego i asesora sądowego oraz § 3 tego rozporządzenia w części określającej stawkę dodatku funkcyjnego na stanowisku przewodniczącego wydziału w sądzie rejonowym – są zgodne z art. 178 ust. 2 i nie są niezgodne z art. 10 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto p o s t a n a w i a: na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643; zm.: z 2000 r. Nr 48, poz. 552) w pozostałym zakresie umorzyć postępowanie z powodu niedopuszczalności wydania orzeczenia. Uzasadnienie: Uzasadniając pytania prawne Sąd Okręgowy uznał, że w systemie kształtowania wynagrodzeń poszczególnych władz doszło do zachwiania równowagi, o której mowa w art. 10 ust. 1 konstytucji. Spektakularnych, zdaniem Sądu, przykładów w tym zakresie dostarczają przepisy rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 czerwca 1999 r. w sprawie wielokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia oraz szczegółowych zasad wynagradzania prezesa, wiceprezesa, pozostałych członków samorządowego kolegium odwoławczego i pracowników biura tego kolegium (Dz.U. Nr 51, poz. 521) oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 października 1999 r. w sprawie określenia stanowisk urzędniczych, wymaganych kwalifikacji zawodowych, stopni służbowych urzędników służby cywilnej, mnożników do ustalania wynagrodzenia oraz szczegółowych zasad ustalania i wypłacania innych świadczeń przysługujących członkom korpusu służby cywilnej (Dz.U. Nr 89, poz. 996). Członkowie samorządowych kolegiów odwoławczych otrzymują, zgodnie z pierwszym z powołanych rozporządzeń, wyższe wynagrodzenie niż sędziowie sądów rejonowych, wobec których zarówno wymogi kwalifikacyjne, jak i ograniczenia możliwości wykonywania innej pracy zarobkowej są nieporównywalnie surowsze. W ocenie Sądu Okręgowego świadczy to o braku zachowania proporcji. Z kolei w drugim z powołanych rozporządzeń dla korpusu służby cywilnej ustalono mnożniki prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej znacznie przekraczające mnożniki przewidziane dla sędziów sądów powszechnych (np.: dla stanowisk wspomagających w służbie cywilnej – 2,713; dla stanowisk wyższych, średniego szczebla zarządzania, koordynujących i samodzielnych oraz specjalistycznych odpowiednio – 10,85; 9,63; 7,154 i 4,3). W opinii Sądu Okręgowego przedstawione przykłady są dowodem na zachwianie równowagi władz RP w zakresie wynagrodzeń funkcjonariuszy publicznych. Pojęcie “równowaga władz RP” – zdeterminowane zapisem art. 10 ust. 1 konstytucji – obejmuje, zdaniem Sądu, niewątpliwie także równowagę w zakresie wynagrodzeń. “Oczywiście równowaga władz nie będzie nigdy polegała na jakiejś matematycznie sprawdzalnej równości uposażeń, musi jednak odzwierciedlać proporcje określone rangą zajmowanego stanowiska, wymaganymi kwalifikacjami oraz zakresem i charakterem wykonywanych zadań”. Tak rozumiana równowaga w zakresie wynagrodzeń uległa, zdaniem Sądu, zdecydowanej destabilizacji. Z kolei art. 178 ust. 2 konstytucji stanowi, zdaniem Sądu, wymóg zapewnienia sędziom warunków pracy i wynagrodzenia odpowiadających godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków i ma charakter normy gwarancyjnej wobec zasady sformułowanej w ust. 1 art. 178 konstytucji. Sąd zauważa, że wynagrodzenia członków samorządowych kolegiów odwoławczych oraz członków korpusu służby cywilnej zostały ukształtowane także przy zastosowaniu m.in. kryterium godności urzędu i zakresu obowiązków, ale jedynie w stosunku do sędziów kryteria te zostały określone wprost w konstytucji. Doszło zatem, w opinii Sądu, do istotnej dysproporcji wynagrodzeń sędziów i innych funkcjonariuszy publicznych (kształtowanych przy zastosowaniu podobnych kryteriów). W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu Okręgowego, w pełni uzasadnione są poważne wątpliwości co do konstytucyjności rozporządzenia z 23 grudnia 1996 roku. Odpowiedź na przedstawione pytania prawne będzie miała decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia wskazanych wyżej spraw toczących się przed Sądem Okręgowym, gdyż w sprawach tych powództwa opierają się na koncepcji bezpośredniego stosowania art. 178 ust. 2 konstytucji. Zatem ocena konstytucyjności zakwestionowanych przepisów rozporządzenia będzie wymagała określenia charakteru normy zawartej w ust. 2 art. 178 konstytucji, jako przepisu “roszczeniowego” albo jako normy generalnej nie mogącej stanowić podstawy indywidualnych roszczeń. 2. Sąd Okręgowy w Częstochowie postanowieniem z 31 maja 2000 r., rozpoznając apelację w sprawie z powództwa sędziego sądu rejonowego o wynagrodzenie za pracę (sygn. IV Pa127/98), przedstawił pytanie prawne, czy art. 71 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (tekst jednolity z 1994 r. Dz.U. Nr 7, poz. 25 ze zm.; dalej: usp) i stanowiące jego wypełnienie rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) są zgodne z art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w związku z jej art. 10. We wskazanej wyżej sprawie sędzia domaga się odszkodowania w wysokości 6 000 zł, w związku z tym, że w okresie od 17 października 1997 r. do 31 grudnia 1997 r. otrzymywał wynagrodzenie w wysokości niezgodnej z konstytucją. Wyrokiem z 30 czerwca 1998 r. Sąd Rejonowy w Częstochowie uwzględnił w części powództwo, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda określone w sentencji wyroku kwoty wraz z ustawowymi odsetkami. Apelację od tego wyroku wniosły obydwie strony. Rozpoznając apelację, Sąd Wojewódzki postanowieniem z 18 listopada 1998 r. przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne, czy wypełnienie treści art. 71 ustawy z 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych poprzez rozporządzenie Prezydenta RP z 28 kwietnia 1995 r. w sprawie szczegółowych zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, w brzmieniu sprzed 1 stycznia 1998 r., jest zgodne z art. 178 Konstytucji RP. Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z 22 marca 2000 r. umorzył postępowanie w związku z niedopuszczalnością orzekania (sygn. P. 12/98). Sąd Okręgowy zdecydował się na ponowne przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego w przedmiocie wyżej wskazanym. W uzasadnieniu pytania prawnego Sąd Okręgowy uznał, że zaistniały wątpliwości co do konstytucyjności art. 71 usp oraz rozporządzenia z 23 grudnia 1996 r., będących podstawą orzekania w przedmiotowej sprawie. W opinii Sądu Okręgowego z art. 178 ust. 2 konstytucji wynika nie tylko nakaz kształtowania wynagrodzeń sędziów na poziomie korespondującym z ich godnością, ale także zakaz ustanawiania unormowań, które nadawałyby wynagrodzeniom kształt kolidujący z tą zasadą. Skład orzekający sądu nie jest jednak władny rozstrzygać o kolizji treści ustawy z konstytucją, a dostrzeżenie niezgodności winno go skłonić do podjęcia starań o wyeliminowanie z systemu prawnego niekonstytucyjnych przepisów. W związku z powyższym Sąd Okręgowy przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnego wskazane wyżej pytanie prawne. 3. Zarządzeniem Prezesa Trybunału Konstytucyjnego z 1 sierpnia 2000 r. wyżej wskazane sprawy z pytań prawnych Sądu Okręgowego w Krakowie oraz Sądu Okręgowego w Częstochowie zostały połączone do wspólnego rozpoznania. (...) IV Przechodząc do kwestii merytorycznych, Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje: 1. Przepis art. 10 ust. 1 konstytucji nie stanowi adekwatnego wzorca oceny art. 71 usp i rozporządzenia z 23 grudnia 1996 r. Statuuje on zasadę podziału i równowagi władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Przepis art. 71 usp, w brzmieniu nadanym przez ustawę z 23 grudnia 1994 r., określa natomiast szczegółowe zasady ustalania wynagrodzeń sędziowskich, zobowiązując Prezydenta do określenia w tych ramach, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, stawek wynagrodzenia (zob. niżej, IV.2). Wyrażona w art. 10 ust. 1 konstytucji zasada trójpodziału i równowagi władz nie oznacza ich separacji i braku wzajemnych zależności. Konstytucja, mówiąc we wspomnianym przepisie o “równowadze” władz, w szeregu innych przepisów wyraźnie przewiduje służące tej równowadze kształtujące oddziaływanie między organami należącymi do różnych władz (np. art. 98 ust. 4 i 5, art. 101, art. 105 ust. 1, art. 122, art. 145, art. 154 ust. 2, art. 158-160, art. 176 ust. 2, art. 178 ust. 1, art. 179, art. 180 ust. 2-4, art. 183 ust. 3, art. 184, art. 185 i art. 188). Całkowicie pozbawione podstaw byłoby interpretowanie zasady podziału i równowagi władz w sposób prowadzący do sparaliżowania przewidzianego w konstytucji kształtującego wpływu, jaki każda z władz może, w granicach i formach prawem przewidzianych, wywierać na dwie pozostałe. Z zasady określonej w art. 10 ust. 1 konstytucji wynika natomiast zakaz wkraczania w sferę kompetencji należących ekskluzywnie do każdej z władz. Kształtowanie systemu wynagrodzeń sędziów przez władzę ustawodawczą, znajdujące podstawy w art. 176 ust. 2 oraz w art. 216 ust. 1 konstytucji (o czym niżej), byłoby nie do pogodzenia z art. 10 ust. 1 konstytucji tylko o tyle, o ile system ten ustanawiałby zależność między wynagrodzeniem a wykonywaniem ekskluzywnych kompetencji sądów (np. gdyby uzależniał wielkość wynagrodzeń od liczby wyroków skazujących albo ustanowienia dodatków płacowych proporcjonalnych do wielkości kwot zasądzanych na rzecz Skarbu Państwa). Ocenie z punktu widzenia art. 10 ust. 1 konstytucji wymyka się również zarzut braku równowagi między wysokością wynagrodzeń otrzymywanych przez asesorów sądowych i sędziów sądów rejonowych z jednej strony a wysokością wynagrodzeń funkcjonariuszy władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej zajmujących, zdaniem stawiających taki zarzut, stanowiska porównywalne z określonymi stanowiskami w sądownictwie. Zasada podziału i równowagi władz nie determinuje bowiem określonych proporcji arytmetycznych między poziomem wynagrodzeń w obrębie poszczególnych władz czy między poziomem wynagrodzeń otrzymywanych z tytułu pełnienia porównywalnych stanowisk. Porównania stanowisk występujących w obrębie różnych władz są przy tym zawsze dyskusyjne, zważywszy złożoność czynników określających pozycję zawodową, często znaczne zróżnicowanie rodzaju pracy, charakteru i zakresu odpowiedzialności, a także niejednakowy (w przypadku sędziów najwyższy) stopień stabilności sprawowania urzędu czy pewnych uprawnień związanych z funkcją. Z tych m.in. powodów nie znajduje oparcia w treści art. 10 ust. 1 konstytucji sugestia, według której sędzia sądu rejonowego powinien zarabiać nie mniej niż wicewojewoda (czyli zastępca przedstawiciela rządu w jednym z 16 województw). Uznanie wicewojewody za najniższego rangą funkcjonariusza władzy wykonawczej jest przy tym dowolne (abstrahuje od często stosowanych w administracji rządowej upoważnień do wydawania decyzji przez pracowników urzędów, pomija też wykonywanie zadań administracji publicznej, w tym zadań zleconych z zakresu administracji rządowej, przez organy administracji samorządowej). Mierzenie stopnia równowagi między trzema władzami za pomocą kryterium poziomu wynagrodzeń oznaczałoby zbyt daleko idące uproszczenie problemu (np. nietrafny byłby wniosek, że orzekanie przez Sąd Najwyższy o ważności wyborów prezydenckich, a przez Trybunał Konstytucyjny – o zgodności z konstytucją i ustawami aktów normatywnych wydawanych przez Prezydenta wymaga przyznania sędziom obu organów władzy sądowniczej wynagrodzeń równych temu, jakie ustawa przyznaje Głowie Państwa). (...)
Ostatnio edytowano czwartek, 17 lipca 2008, 09:57 przez iga, łącznie edytowano 3 razy
przez iga » piątek, 16 maja 2008, 16:22 jeszcze jedna informacja:art. Artykuł 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym:"Trybunał Konstytucyjny, zwany dalej "Trybunałem", jest organem władzy sądowniczej (...)" Ostatnio edytowano piątek, 16 maja 2008, 16:42 przez iga, łącznie edytowano 1 raz
przez iga » sobota, 17 maja 2008, 07:42 kolejny powód:
jarocin Global Moderator
Raport o zarobkach sędziów w Europie - nieaktualny bo z 2004r. Obecnie jest dużo gorzej Wrzucając kij w mrowisko zwracam uwagę na ciekawy raport Europejskiej Komisji ds. Sprawnego Wymiaru Sprawiedliwości (European Commission for the Efficiency of Justice (CEPEJ), która jest organem Rady Europy. Komisja przedstawiła raport obrazujący sytuację w poszczególnych krajach. Praktycznie u każdego z naszych sąsiadów sędzia jest osobą lepiej wynagradzaną. Oto tabelka - po kolei są w niej podane w kolejnych kolumach: kraj (1.) - średnie roczne wynagrodzenie brutto w ogóle w danym kraju (2.) - średnie roczne wynagrodzenie brutto sędziego 1. instancji na początku pracy (3.) - współczynnik ile średnich wynagrodzeń brutto z danego kraju zarabia sędzia 1. instancji na początku kariery (4.) - średnie roczne wynagrodzenie brutto sędziego w SN (5.) - współczynnik ile średnich wynagrodzeń brutto z danego kraju zarabia sędzia w SN (6.) tak więc dla więszkości z nas liczą się kolumny 3 i 4 1. 2. 3. 4. 5. 6. Albania 2 440 € 7 750 € 3,2 times 18 600 € 7,6 times Andorra 14 846 € 63 425 € 4,3 times 34 189 € 2,3 times Armenia 756 € 4 884 € 6,5 times 5 868 € 7,8 times Austria 38 640 € 41 301 € 1,1 times 100 180 € 2,6 times Azerbaijan 994 € 6 860 € 6,9 times 11 440 € 11,5 times Belgium 31 992 € 51 187 € 1,6 times 93 658 € 2,9 times Bosnia and Herzegovina 4 634 € 24 151 € 5,2 times 40 611 € 8,8 times Bulgaria 2 417 € 4 140 € 1,7 times 10 644 € 4,4 times Croatia 9 582 € 22 837 € 2,4 times 51 845 € 5,4 times Cyprus 11 700 € 30 449 € 2,6 times 54 123 € 4,6 times Czech Republic 6 783 € 16 344 € 2,4 times 37 464 € 5,5 times Denmark n.a. 83 000 € - 118 000 € - Estonia 5 588 € 20 620 € 3,7 times 28 353 € 5,1 times Finland 33 000 € 50 000 € 1,5 times 105 000 € 3,2 times France 38 921 € 49 095 € 1,3 times 158 561 € 4,1 times Georgia 992 € 4 800 € 4,8 times 9 248 € 9,3 times Germany 39 815 € 38 829 € 1, times 86 478 € 2,2 times Greece 16 776 € n.r. - 56 400 € 3,4 times Hungary 6 984 € 20 729 € 3, times 34 426 € 4,9 times Iceland 38 700 € 100 500 € 2,6 times 125 000 € 3,2 times Ireland 27 780 € 125 563 € 4,5 times 198 942 € 7,2 times Italy 22 254 € 34 582 € 1,6 times 112 903 € 5,1 times Latvia 3 600 € 8 552 € 2,4 times 16 740 € 4,7 times Liechtenstein 74 592 € 100 000 € 1,3 times n.a. - Lithuania 4 024 € 14 316 € 3,6 times 32 449 € 8,1 times Luxembourg 39 587 € 68 880 € 1,7 times 113 285 € 2,9 times Malta 11 644 € 26 548 € 2,3 times 31 235 € 2,7 times Moldova 853 € 851 € 1, times 2 663 € 3,1 times Monaco n.a. 38 905 € - - - Montenegro 3 636 € - - - - Netherlands 30 642 € 65 000 € 2,1 times 110 000 € 3,6 times Norway 41 219 € 70 477 € 1,7 times 111 688 € 2,7 times Poland 6 218 € 11 633 € 1,9 times 37 217 € 6, times Portugal 13 492 € 32 272 € 2,4 times 77 583 € 5,8 times Romania 2 423 € 4 056 € 1,7 times 18 894 € 7,8 times Russian Federation 2 379 € 10 428 € 4,4 times 24 600 € 10,3 times San Marino 23 609 € 70 000 € 3, times - - Serbia 3 420 € - - - - Slovakia 4 997 € 17 632 € 3,5 times 24 132 € 4,8 times Slovenia 13 565 € 22 260 € 1,6 times 48 260 € 3,6 times Spain 25 060 € 46 412 € 1,9 times 108 549 € 4,3 times Sweden 31 906 € 23 364 € ,7 times 88 416 € 2,8 times Turkey 7 783 € 12 637 € 1,6 times 27 158 € 3,5 times Ukraine 1 105 € 7 679 € 6,9 times 19 705 € 17,8 times UK England & Wales 36 900 € 150 135 € 4,1 times 265 390 € 7,2 times UK Northern Ireland 31 061 € 181 181 € 5,8 times 253 001 € 8,1 times UK Scotland 33 500 € 167 275 € 5, times 253 559 € 7,6 times Jak nietrudno zauważyć u nas jest żałośnie. Dane są z 2004, więc współczynnik u nas jeszcze spadł bo średnie wynagrodzenie w gospodarce wzrosło.Obecnie średnie wynagrodzenie brutto wynosi ok. 3 tys. zł. Zarobki początkującego sędziego to ok. 4 920 zł, a zatem współczynnik aktualny to 1,64 - w zaokrągleniu 1,6. Jak w Turcji.
Ostatnio edytowano sobota, 17 maja 2008, 17:02 przez iga, łącznie edytowano 4 razy
przez bladyswit » niedziela, 18 maja 2008, 14:13 Wyżej zamieszczono porównanie naszych wynagrodzeń z naszymi kolegami z innych europejskich państw. A teraz coś z naszego podwórka : http://biznes.onet.pl/0,1751429,wiadomosci.html
wykwalifikowany kierownik budowy zarabia w Polsce ok. 13-14 tys. zł brutto. "Jeśli zwykły budowlaniec nie dostanie dziś 3 tys. zł do ręki, to nie przyjdzie na budowę" - powiedział."Jeżeli glazurnik nie zarabia w Polsce 8 tys. zł do ręki miesięcznie, to jedzie do Norwegii, gdzie »na wstępie« zarabia 14 tys. zł" - podkreślił Kaliszuk.