Source: https://www.f-lex.pl/2011/10/
Timestamp: 2017-11-22 16:20:38+00:00
Document Index: 101544045

Matched Legal Cases: ['art. 11', 'art. 1', 'art. 44', 'art. 44', 'art. 44', 'art. 44', 'art. 44', 'Art. 44', 'art. 44', 'art. 44', 'art. 922', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 22', 'Art. 22', 'art. 22']

Październik | 2011 | F-LEX
Promujemy się na YouTube
Opublikowany 31 października 2011 przez dar_wro
Umieszczając na YouTube jakikolwiek materiał z pewnością nie pamiętasz jaki zaakceptowałeś regulamin, zakładając sobie konto w Google. Z pewnością nie pamiętasz tej chwili, kiedy zakładałeś konto. Zakładając to tu, to tam nowe konto użytkownika trzeba było zaakceptować regulamin. Kto by spamiętał wszystkie regulaminy. O ryzykach akceptowania w ciemno regulaminów było na F-LEX w „Chwili sławy”.
Dzisiaj zajrzyjmy do regulaminu Google. Czemu do tego regulaminu? No przecież Youtube to część Google. Zresztą sama witryna w procesie rejestracji wymusza zaakceptowanie Warunków korzystania z Serwisów spółki Google. Cóż tam na nas czyha? Tak na dobry początek. Warunki oraz stosunek prawny pomiędzy Użytkownikiem a spółką Google wynikający z Warunków, podlega prawu angielskiemu. Użytkownik i spółka Google wyrażają zgodę na poddanie się wyłącznej jurysdykcji sądów angielskich w celu rozwiązania wszelkich kwestii prawnych wynikających z Warunków. Common law i jurysdykcja sądów angielskich. Super. Już na starcie jesteś “loser”. 😉 To było o sądzeniu. Co natomiast dzieje się z prawami do Twojego filmu zamieszczonego na YouTube? Ty jako użytkownik zachowujesz prawa autorskie i wszelkie inne przysługujące prawa do Treści, które dostarczałeś, publikowałeś lub wyświetlałeś w Serwisie lub za jego pośrednictwem (11.1 warunków). Uff. jest jedno ale. Udzieliłeś spółce Google bezterminowej, nieodwołalnej, obowiązującej na całym świecie (globalnej), bezpłatnej i niewyłącznej licencji na reprodukowanie, dostosowywanie, modyfikowanie, tłumaczenie, publikowanie, publiczne wykonywanie, publiczne wyświetlanie i rozpowszechnianie Treści dostarczanych, publikowanych lub wyświetlanych przez Użytkownika w Serwisie lub za jego pośrednictwem. Google nie ma prawa do rozporządzania Twoim filmem, nie może go sprzedać, ani nie może udzielić licencji komukolwiek, co wynika z punktu 9.4 Regulaminu.
Czy wobec tego inni mogą korzystać bez jakichkolwiek ograniczeń z Twojego filmu? Czy mogą go umieszczać na swojej stronie internetowej lub w reklamie firmy? Uwaga niespodzianka! Zapomnij o wszystkim co przeczytałeś powyżej! Ciebie będą obowiązywały również, a może przede wszystkim warunki YouTube. Można się nabrać, bo zakładając konto na YouTube musisz akceptować warunki Google, nikt nic nie wspomina o Regulaminie YouTube. Wejdźcie na YouTube i kliknijcie „Załóż konto”. Sami zobaczycie. A co z Regulaminem YouTube? Zgodnie z punktem 2.1. tegoż regulaminu, rozpoczynając korzystanie z usług przyjmujesz do wiadomości i uznajesz regulamin. Czyli nieświadomie zgadzasz się miedzy innymi na warunki licencji o następującej treści:
8.1. Przesyłając do YouTube lub zamieszczając w jego witrynach Treści, użytkownik udziela:
1. YouTube nieograniczonej terytorialnie, niewyłącznej, bezpłatnej, zbywalnej licencji (z prawem sublicencji) na korzystanie z Treści, powielanie takich Treści, ich rozpowszechnianie, opracowywanie na ich podstawie utworów zależnych, ich wystawianie bądź wykonywanie w związku ze świadczeniem Usług i prowadzeniem działalności YouTube, w tym m.in. do promowania i rozpowszechniania Usług w części lub całości (wraz z utworami zależnymi) niezależnie od formatu nośnika i sposobu przekazywania materiału;
2. Każdemu użytkownikowi Usług – nieograniczonej terytorialnie, niewyłącznej, bezpłatnej licencji na dostęp do jego Treści za pośrednictwem Usług oraz na korzystanie z takich Treści, ich powielanie i rozpowszechnianie, opracowywanie na ich podstawie utworów zależnych, oraz ich wystawianie bądź wykonywanie w ramach zespołu funkcji oferowanych przez Usługi oraz w granicach dozwolonych na podstawie niniejszych Warunków.
8.2. Powyższe licencje udzielane przez użytkownika w odniesieniu do Treści wygasają z chwilą, gdy użytkownik usunie lub wykasuje je z Witryny Internetowej.
Czytasz i akceptujesz świadomie jeden regulamin, a obowiązują Cię dwa. Milczysz? Ja też pozostawię to bez komentarza. Pomilczmy razem. 🙂
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Ogólne	| Tagi: licencja YouTube, ochrona kontentu	| 4 komentarze
U nas w B.
Opublikowany 28 października 2011 przez dar_wro
Prasa wrocławska rozpisuje się na temat promocji Wrocławia w związku z mistrzostwami Euro 2012 r. w Niemczech oraz Austrii i pohukuje na Włodarzy Miasta, którzy chcą m.in. używania niemieckiej nazwy Breslau.
Nie, nie będzie to tekst czy używać nazwy Breslau, czy jedynie i wyłącznie Wrocław. Będzie o tytułach zdjęć. O tytułach zdjęć pisała współautorka zaprzyjaźnionego bloga – Ewa – w październikowym DFV, więc nie śmiałbym wchodzić jej w paradę. Czy w sprawie tytułu zdjęcia można „znaleźć paragraf”? Paragraf można znaleźć na wszystko i na każdego ;-). Twój tytuł zdjęcia może być obraźliwy dla osoby lub osób na nim uwiecznionych. W takiej sytuacji możesz narazić się na zarzut naruszenia dóbr osobistych. Zdjęcie Twojego jaguara z numerem rejestracyjnym podpisane „Czym jeździ lokalny handlarz narkotyków”, w sytuacji gdy jesteś kościelnym lub wuefistą, a nie handlarzem narkotyków, też może być przyczynkiem do procesu sądowego. Jednak co to ma wspólnego z Breslau? Nic, a nic. Jednak czytając dzisiaj tekst dotyczący promocji Breslau, przypomniałem sobie oburzenie niektórych, gdy umieściłem cykl zdjęć pod tytułem „U nas w Breslau”. Nie, nie było to o bojówkach, czy spotkaniach Panów z pochodniami, a jedynie cykl zdjęć architektury Wrocławia. Architektury, która nie powstała za czasów Piastów, a raczej gdy Wrocław oficjalnie nazywał się Breslau. Gdzie tu paragrafy? Oczywiście nie chcę mówić o jakichś wydumanych konstrukcjach odpowiedzialności karnej za rewizjonistyczne zachowania, ale o języku polskim. A w zasadzie o ustawie o języku polskim. Ustawa o języku polskim ustala zasady ochrony tegoż języka. Ochrona ta ma polegać w szczególności na:
a) dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji;
b) przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji;
c) szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze;
d) upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi;
e) promocji języka polskiego w świecie;
f) wspieraniu nauczania języka polskiego w kraju i za granicą.
Przywołana ustawa ustala zasady „wyłączności stosowania języka polskiego” i odstępstwa od nich. Dotyczą one określonego kręgu wymienionych podmiotów. Zakładając nawet, że z jakichś powodów zrobione zdjęcie należałoby do podmiotu podlegającego regulacjom ustawy o języku polskim (np. zdjęcie zrobione przez pracownika Urzędu Marszałkowskiego), to zgodnie z art. 11 ust. 4 zasad tych nie stosuje się do twórczości naukowej i artystycznej. Jak pewnie pamiętacie do działalności twórczej odwołuje się w art. 1 ust. 1 Ustawy definiując pojęcie utworu. Jednak w Ustawie nie ma mowy o twórczości artystycznej, a generalnie o twórczości. Skoro nie każdy twórca w rozumieniu Ustawy jest artystą, tak samo jak nie każdy utwór jest dziełem sztuki, to czy w związku z tym tylko osoba uznana za artystę może używać angielskich, niemieckich, czy też japońskich nazw do swoich dzieł? Moim zdaniem nie. Kto ma bowiem monopol na ustalanie kto jest, a kto nie jest artystą (wykluczam tu oczywiście wszelkie wyższe uczelnie o charakterze artystycznym)?
Uważam, że ustawa o języku polskim nie zawiera norm zakazujących używania języka obcego w tytułach. Czy jednak angielski tytuł spowoduje, że zdjęcie będzie lepsze? Sam sobie odpowiedź czytelniku.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Ogólne	| Tagi: tytuł zdjęcia, ustawa o języku polskim	| 3 komentarze
Opublikowany 26 października 2011 przez dar_wro
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Ochrona, Prawo autorskie	| Tagi: dozwolony użytek, graffiti, prawo do fotografowania w przestrzeni publicznej	| 1 odpowiedź
Opublikowany 24 października 2011 przez dar_wro
„Sprzedałeś” za bezcen swoje zdjęcia, a potem okazało się, że nabywca zbił na nich krocie? Głupia sprawa. Możesz trochę czuć się zażenowany, że dałeś się wystrychnąć na dudka. Ale czy rzeczywiście nie da się z tym nic zrobić? Zdesperowany idziesz do prawnika, pokazujesz umowę sprzedaży, czy to licencji z kwotą brutto 150,00 PLN. Przy okazji przynosisz stos kolorowych magazynów, gdzie wykorzystano Twoje zdjęcie do promocji produktu X, za grube setki tysięcy złotych. Włączacie telewizor, a tam kampania reklamowa z Twoim zdjęciem w roli głównej. Prawnik Cię „dobił”, bo poinformował, że widział dziesiątki bilbordów w podobnym stylu. Fajnie jest pomarzyć, że zrobiło się i miało takie sławne zdjęcie ;-). Wróćmy do pytania. Jest punkt zaczepienia i to bardzo istotny. Ba nawet nie punkt, a cały artykuł w znanej nam Ustawie. Chodzi bowiem o art. 44, który stanowi, że w razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.
Poznański Sąd Apelacyjny (sygn. akt ACa 502/09) rozważał, czy prawo twórcy może przez strony być wyłączone na podstawie zawartej pomiędzy nimi umowy (musiał rozstrzygnąć czy jest to prawo bezwzględnie obowiązujące, czy prawo, które strony mogą dowolnie kształtować w drodze postanowień umownych). Sąd uznał, że przyjęcie względnego charakteru art. 44 Ustawy prowadziłoby do sytuacji pokrzywdzenia twórcy (twórca umownie mógłby zostać pozbawiony możliwości stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd, w sytuacji rażącej dysproporcji między tym wynagrodzeniem a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy). Celem art. 44 jest ochrona twórcy, który z zasady jest słabszą stroną umów zawieranych z podmiotami eksploatującymi dzieła chronione prawem autorskim. Mając to na uwadze sąd doszedł do konkluzji, że „Norma zawarta w art. 44 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych ma charakter bezwzględnie obowiązujący.” Co to oznacza w praktyce? Oznacza, że zapis umowny ograniczający prawa fotografa do żądania podwyższenia wynagrodzenia będzie nieważny.
Dzięki świadomości istnienia art. 44 Ustawy możesz zarzucić ciągłe rozmyślania, czy aby przypadkiem nie oddałem zdjęć za darmo. Jeżeli uznasz, że zachodzą rażące dysproporcje pomiędzy otrzymanym wynagrodzeniem a korzyściami osoby, która nabyła majątkowe prawa do zdjęcia lub uzyskała licencję na korzystanie ze zdjęcia, to możesz wystąpić do sądu z roszczeniem o podwyższenie wynagrodzenia.
Art. 44 Ustawy dotyczy podwyższenia wynagrodzenia, natomiast nic nie mówi o sytuacji, w której przekazałeś prawa do zdjęcia nieodpłatnie. W doktrynie słychać głosy, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby przez analogię stosować art. 44 do takich sytuacji, przyjmując, że wynagrodzenie wynosiło 0.
PS. Nie szukajcie ustawowego pojęcia „rażąca dysproporcja”, bo go nie znajdziecie w Ustawie.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Prawo autorskie	| Tagi: art. 44 prawa autorskiego, roszczenie twórcy o podwyższenie wynagrodzenia	| 1 odpowiedź
Zapis od stryja
Opublikowany 23 października 2011 przez dar_wro
Majątkowe prawa autorskie, jako prawa podlegające obrotowi (m.in. sprzedaży, zamianie, darowiźnie), podlegają również dziedziczeniu, zgodnie z ogólnymi przepisami prawa spadkowego (art. 922 i następne kodeksy cywilnego). Dlaczego dzisiaj o tym piszę? Właśnie dzisiaj weszła w życie zmiana do kodeksu cywilnego pozwalająca rozporządzać majątkiem w określony sposób na wypadek śmierci. Osoba sporządzająca testament (testator) nie miała dotychczas możliwości wskazać na osobę, która nabędzie z chwilą jego śmierci konkretny wymieniony w testamencie składnik majątkowy. Od dzisiaj będzie inaczej. Możesz liczyć, że ukochany stryj lub ciotunia przekaże Ci pośmiertnie swojego Nikona D6x, lub Canona 1D Mark XXIII, a nawet autorskie prawa majątkowe do zdjęć o wartości stanowiącej równowartość 10-krotnej wartości zbiorów Annie Leiboviz.
Ustawa z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw wprowadza nową instytucję – zapis windykacyjny. Będzie jak na amerykańskich filmach 🙂 . Zapis windykacyjny polega na przeznaczeniu w testamencie oznaczonej osobie przedmiotu zapisu, który zapisobierca nabywa w chwili otwarcia spadku. Przedmiotem zapisu windykacyjnego może być:
rzecz oznaczona co do tożsamości (Nikon D6x),
zbywalne prawo majątkowe (prawa majątkowe do zdjęć),
Jest jeden warunek formalny. Zapis windykacyjny musi być umieszczony w testamencie sporządzonym w formie aktu notarialnego.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Prawo autorskie	| Tagi: dziedziczenie, zapis windykacyjny	| 3 komentarze
Opublikowany 22 października 2011 przez dar_wro
Dzisiaj nie będzie ani o fotografii, ani o prawie. W końcu jest weekend i trzeba robić zdjęcia, a nie siedzieć w paragrafach. Po prostu krótka informacja dotycząca F-LEXa.
Październikowe też już są (od zdjęcia Old Jewish Cemetery XVIII – Wrocław, PL).
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Ogólne	| Tagi: F-LEX, nowy adres URL	| 7 komentarzy
Opublikowany 21 października 2011 przez dar_wro
Czyli jak się rozliczać z fiskusem za „sprzedane zdjęcia”. Nie będzie dzisiaj zawiłego wykładu z prawa podatkowego. Chciałbym jedynie skupić się na kwestii, kiedy można ustalić koszty w wysokości 50% przychodów? Rzecz warta grzechu, a przynajmniej krótkiego wpisu, bo zawsze to parę złotych może zostać w kieszeni. Lepiej mieć w kieszeni 100 złotych więcej na własne uciechy, niż za pośrednictwem fiskusa finansować partię X czy Y. W czym rzecz. W obrocie autorskimi prawami majątkowymi możliwe jest uzyskanie korzystniejszego opodatkowania, poprzez fakt ustalenia kosztów na poziomie 50%. Są jednak pewne ograniczenia w tym zakresie. Przychody. jakie osiągamy ze „sprzedaży” zdjęcia, można zakwalifikować jako przychody z praw majątkowych w rozumieniu art. 18 ustawy PIT.
Zwrot „w rozumieniu odrębnych przepisów” odnosi się w tym wypadku do bardzo dobrze już nam znanej ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Skoro więc robisz zdjęcie, w wyniku czego powstaje utwór, a Ty możesz nazywać się Twórcą, to art. 18 jest jak najbardziej skierowany również do Ciebie.
O tym, czy możemy ustalić koszty na tym poziomie 50% przychodu stanowi art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy PIT. 22.9.3. Koszty uzyskania niektórych przychodów określa się z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami – w wysokości 50 % uzyskanego przychodu.
Z punktu fotografa na podkreślenie zasługują następujące pojęcia z powyższego przepisu: (i) twórca, (ii) korzystanie z praw autorskich, (iii) rozporządzanie prawami autorskimi. Twórca to Ty, czyli autor zdjęcia. Z podatkowego punktu widzenia następca prawny lub osoba, która nabyła od Ciebie prawa majątkowe, nie będzie mogła odliczyć 50% kosztów, bo nie jest twórcą. Rozporządzanie autorskimi prawami (oczywiście mowa tylko o majątkowych prawach autorskich, bo osobiste, jak pamiętacie, są niezbywalne) to zbycie praw majątkowych do zdjęcia lub udzielenie licencji na określonych polach eksploatacji. Dla fotografa pod pojęciem korzystania z praw autorskich będzie kryło się uzyskanie dochodów z zezwolenia na wykonywanie praw zależnych (niedawno były dwa wpisy o prawach zależnych, tak więc jak ktoś nie pamięta, to niech szuka na F-LEX).
Jest jeden haczyk z tymi 50-cioma procentami. Jeżeli zdjęcia „sprzedajesz” w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej „Foto-Pstryk& Synowie”, to w takim wypadku zapomnij o 50% kosztach. Art. 22 ust. 12 Ustawy PIT wyłącza bowiem stosowanie art. 22.9.3 w odniesieniu do przychodów uzyskiwanych z działalności gospodarczej.
a) prowadzisz działalność gospodarczą i w ramach tej działalności „sprzedajesz” zdjęcia i wtedy nie masz możliwości skorzystania z 50% kosztów uzyskania przychodów (mogą być za to inne korzyści kosztowe),
b) nie jesteś przedsiębiorcą i nie prowadzisz działalności gospodarczej, a swoją działalność twórczą prowadzisz jako działalność wykonywaną osobiście i wtedy masz możliwość skorzystania z odliczenia 50% kosztów uzyskania przychodu, czerpiąc dochody z praw majątkowych.
PS. Ustawa PIT – ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych
Zaszufladkowano do kategorii licencja, Podatki, Prawo autorskie	| Tagi: działalność osobista, koszty uzyskania przychodu, uzysk 50%	| 14 komentarzy
Opublikowany 20 października 2011 przez dar_wro
W „Blaskach i cieniach bloga” pozwoliłem sobie powątpiewać w słuszność tarnowskiego orzeczenia. Przypomnijmy, że jak wynika z doniesień internetowych, tarnowski sąd uznał, że wydawca odpowiada za treść wpisu, nawet jeżeli go usunął na wniosek zainteresowanego. F-LEX, nie pierwszy i nie ostatni, miał szereg wątpliwości do takiej tezy.
Flickr-owe zasady
Opublikowany 17 października 2011 przez dar_wro
Wielu z nas prezentuje swoje zdjęcie np. na www.flickr.com. Portal posiada narzędzia umożliwiające autorowi zadecydować o sposobie korzystania ze zdjęć. Nie zawiera on wszystkich opcji (brak zarządzania komercyjnego), gdyż można albo ustalić, że wszelkie prawa do zdjęcia są zastrzeżone lub udzielić jednej z bezpłatnych licencji opartej na Creativecommons.
Istnieją 4 podstawowe zasady:
a) uznanie autorstwa,
b) użycie niekomercyjne,
c) na tych samych warunkach,
d) bez utworów zależnych.
Na podstawie tych zasad wyodrębniono 6 następujących rodzajów licencji:
Ten utwór, autorstwa dar_wro jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Jest to najszersza licencja, pozwalająca zdjęcie publikować, wykorzystywać w sposób komercyjny, tworzyć utwory zależne (można wykorzystać zdjęcie do fotomontażu czy kolażu). Licencjobiorca jest zobowiązany zachować w stanie nienaruszonym wszelkie oznaczenia związane z prawno-autorską ochroną zdjęcia oraz zapewnić, stosownie do możliwości używanego nośnika lub środka przekazu oznaczenie:
a ) imienia i nazwiska (lub pseudonimu, odpowiednio) Twórcy, jeżeli zostały one dołączone do Utworu, oraz (lub) nazwę innych podmiotów jeżeli Twórca oraz (lub) Licencjodawca wskażą w oznaczeniach związanych z prawno-autorską ochroną Utworu, regulaminach lub w inny rozsądny sposób takie inne podmioty celem ich wymienienia;
b ) tytułu Utworu, jeżeli został dołączony do Utworu.
Ten utwór, autorstwa dar_wro jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W ramach niniejszej licencji zdjęcie może być wykorzystane do celów komercyjnych licencjobiorcy. Od licencji „Uznanie autorstwa” różni się tym, że utwór zależny (było ostatnio o tym na F-LEX) powstały w oparciu o licencjonowane zdjęcie, nie może być rozpowszechniany na bardziej restrykcyjnych warunkach, niż zdjęcie pierwotne.
Uznanie autorstwa – użycie niekomercyjne
Ten utwór, autorstwa dar_wro jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.
Nie można używać licencjonowanego zdjęcia do celów komercyjnych, mogą jednak na jego podstawie powstawać utwory zależne. Jeżeli chcesz ograniczyć prawo do komercyjnego wykorzystania utworu zależnego, to skorzystaj z licencji wskazanej poniżej.
Uznanie autorstwa – użycie niekomercyjne – na tych samych warunkach
Ten utwór, autorstwa dar_wro jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Uznanie autorstwa bez utworów zależnych
Ten utwór, autorstwa dar_wro jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Zdjęcie możesz kopiować, publikować, wykorzystywać dla celów komercyjnych (np. reklama Twojej firmy lub produktów, zdjęcie do katalogu), nie możesz jednak tworzyć na jego podstawie np. fotomontaży lub stworzyć inny utwór w procesie obróbki graficznej.
Uznanie autorstwa – użycie niekomercyjne – bez utworów zależnych
Ten utwór, autorstwa dar_wro jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Najbardziej rygorystyczna ze wszystkich licencji. Nie możesz używać zdjęć do celów komercyjnych, jak również tworzyć utworów zależnych.
Należy pamiętać, że udzielane na podstawie CC licencje są licencjami bezpłatnymi i licencjami niewyłącznymi. Ty udzielasz licencji za free, a korzystający z licencji musi się liczyć, że nie tylko on może korzystać ze zdjęcia. Osoba, która nabyła prawa do zdjęcia na zasadach CC nie może ich sublicencjować dalej. Jeżeli nie jesteś zainteresowany w określaniu licencji i wczytywaniu się w zawiłości prawne, CC posiada prosty mechanizm, który wygeneruje dla Ciebie stosowną licencję po udzieleniu odpowiedzi na kilka prostych pytań. „Generator licencji” pozwoli Ci korzystać z zasad CC również na Twojej stronie internetowej, czy też blogu (wszystkie powyższe przykłady zostały wygenerowane właśnie na Creativecommons). Tak więc okazuje się, że tytułu dzisiejszego wpisu jest mylny, albowiem to nie są zasady Flickr-owe, a wspólne :-).
Pełne teksty licencji
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, licencja, Prawo autorskie	| Tagi: Creative Commons, licencja CC	| 8 komentarzy
Opublikowany 15 października 2011 przez dar_wro