Source: https://www.cds-odszkodowania.info/post/2014/03/20/jak-naprawd%C4%99-jest-z-ubezpieczeniem-ocs
Timestamp: 2020-04-06 23:57:02+00:00
Document Index: 116751638

Matched Legal Cases: ['art. 827', 'art. 827', 'art. 355', 'art. 799', 'art. 827', 'art. 799', 'art. 794', 'art. 17', 'art. 65', 'art. 3', 'art. 5', 'art. 286']

Takie stanowisko podzielił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 2013 r., sygn. akt II CSK 202/12, w którym stwierdził, że „Wina umyślna byłaby (...) podstawą wyłączenia tej odpowiedzialności, gdyby wykazane zostało, że spedytor (ubezpieczający) lub osoby działające na jego zlecenie współdziałały z przestępcą w wyrządzeniu szkody.”. Sąd Najwyższy uznał również, że „...krąg osób, za które w myśl art. 827 § 1 k.c. ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, powinien być określany wąsko i obejmować tylko te osoby, których winę można zrównać z winą własną ubezpieczonego; dotyczy to więc tych osób, na które ubezpieczony delegował w taki sposób swoje obowiązki wynikające z umowy ubezpieczenia, że można przyjąć, iż w ramach umowy ubezpieczenia działały one za niego.”. Taką samą wykładnię art. 827 § 1 k.c. Sąd Najwyższy przyjął w odniesieniu do ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w wyroku z 22 listopada 2006 r., V CSK 303/06 (niepubl.). W innym wyroku Sąd Najwyższy również uznał, że „Wpływ ubezpieczającego na działania takich osób, aby mógł być zakwalifikowany jako możliwa do realizacji powinność, musi być rzeczywisty, co ogranicza krąg tych osób, do takich, których postępowanie pozostaje pod jego nadzorem” (zob. wyrok z dnia 14 października 2009 r., V CSK 149/09, niepubl.).
Zdaniem Sądu Najwyższego, „Należyta staranność spedytora w rozumieniu art. 355 K.c. w zw. z art. 799 K.c. jest zachowana, jeśli wykaże, że powierzył określone usługi przewozowe przewoźnikowi, którego profesjonalizm i jakość świadczonych usług budziła zaufanie” (wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 389/02). Sąd Najwyższy ocenił również, że „Należyta sta­ranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności, nie oznacza staranności wyjątkowej, lecz staranność dostosowaną do działającej osoby, przedmiotu oraz okoliczności w jakich działanie następuje” (wyrok SN z dnia 25 września 2002 r., I CKN 971/00). Sąd Najwyższy w późniejszym wyroku również wskazał, że „Ocena, czy zachodzi wypadek rażącego niedbalstwa w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. wymaga uwzględnienia obiektywnego stanu zagrożenia oraz kwalifikowanej postaci braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków, a więc uwzględnienia staranności wymaganej od działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy oraz okoliczności, w których doszło do zaniechania pożądanych zachowań z jej strony.” (wyrok SN z dnia 7 marca 2008 r. III CSK 270/2007).
Za miernik należytej staranności sądy uznają zatem miernik obiektywny, odnoszący się do każdego, kto znajdzie się w określonej sytuacji, formułowany na podstawie takich reguł, jak zasady współżycia społecznego, szczegółowe normy prawne, pragmatyki zawodowe, zwyczaje, itp. Nie można zatem oceniać działania spedytora w kategoriach rażącego niedbalstwa tylko dlatego, że zlecił on przewóz osobie, która podszyła się pod określonego przewoźnika. Zdaniem Sądu Najwyższego „Przypisanie określonej osobie niedbalstwa uznaje się za uzasadnione wtedy, gdy osoba ta zachowała się w określonym miejscu i czasie w sposób odbiegający od właściwego dla niej miernika należytej staranności” (wyrok SN z dnia 10 marca 2004 r., IV CK 151/03). Niezależnie od tego, czy przywołana staranność miała cechy rażącego niedbalstwa czy też nie, konsekwencją wyboru takiego właśnie „podwykonawcy”, jest ponoszenie przez spedytora odpowiedzialność zgodnie z art. 799 k.c., gdyż przez sam fakt dopuścił się on winy w wyborze tej osoby.
Jeżeli spedytor zlecił przewóz osobie, która podszyła się pod przewoźnika i w sposób nieuprawniony wyłudziła od spedytora zlecenie, również w sposób nieuprawniony weszła w posiadanie towaru. W tym kontekście fałszywy przewoźnik może być uznany za osobę nieuprawnioną. Czy jednak fakt zlecenia przez spedytora oszustowi wykonania przewozu
jest tożsamy z wydaniem jemu towaru?
Z uwagi na brak orzecznictwa w tej materii, ocena powyższego wymaga analizy istniejącego stanu prawnego. Zgodnie z art. 794. § 1. k.c. „...Przez umowę spedycji spedytor zobowiązuje się za wynagrodzeniem w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa do wysyłania lub odbioru przesyłki albo do dokonania innych usług związanych z jej przewozem.”. Jak jasno wynika z powyższego, zadaniem spedytora jest wysyłanie przesyłki nie zaś jej wydawanie, trudno zatem oceniać jego odpowiedzialność w kategorii wydania towaru. W przypadku, gdy spedytor wstępuje w stosunek umowy przewozu (występuje jako tzw. przewoźnik umowny), jego odpowiedzialność rozciąga się od przyjęcia towaru do przewozu do jego wydania (art. 17.1. konwencji CMR i art. 65. prawa przewozowego) oraz na podwykonawców (art. 3. konwencji CMR i art. 5. prawa przewozowego). Prawo przewozowe posługuje się pojęciami „przyjęcie” i „wydanie”, które mają znaczenia przeciwstawne. Przewoźnik przyjmuje od nadawcy towar do przewozu a nadawca mu ten towar wydaje, czego dowodem jest wystawiany przez nadawcę list przewozowy. Wydanie towaru przez przewoźnika następuje dopiero z chwilą postawienia towaru wraz z listem przewozowym do dyspozycji odbiorcy wskazanemu w tym liście. Z uwagi na to, że przewoźnik ponosi odpowiedzialność za czynności wykonywane przez swoich podwykonawców jak za własne, zachowanie podwykonawców należy oceniać na równi z zachowaniem samego przewoźnika (tutaj przewoźnika umownego). Nie można zatem twierdzić, że w chwili przyjmowania przez podwykonawcę towaru od nadawcy, towar jest jednocześnie wydawany temu podwykonawcy przez przewoźnika zlecającego mu przewóz (przewoźnika umownego) – towar wydaje nadawca. Taka ocena byłaby irracjonalna i pozbawiona sensu. Stosowanie przez zakłady ubezpieczeń przesłanki wydania towaru osobie nieuprawnionej przy zleceniu przewozu oszustowi nie ma zatem żadnego uzasadnienia.
Prawidłowa wykładnia postanowień ogólnych warunków umowy powinna prowadzić do wniosku, że przesłanką wyłączającą odpowiedzialność ubezpieczyciela, w sytuacji, gdy spedytor powierzy przesyłkę przestępcy podającemu się za przewoźnika, jest rażące niedbalstwo spedytora, jego pracowników lub innych osób działających na jego zlecenie (wyrok SN z dnia 16 stycznia 2013 r., sygn. akt II CSK 202/12). Obalenie dwóch z trzech przesłanek wydaje się więc możliwe. Jak jednak widać z powyższego uwolnienie się od zarzutu rażącego niedbalstwa nie jest już takie proste. Brak staranności w wyborze podwykonawców to jeszcze na tyle poważne naruszenie obowiązków spedycyjnych, że zakłady ubezpieczeń nie muszą się za bardzo obawiać o swój interes. Szczególnie gdy większość oferuje ubezpieczenie OCS bez rażącego niedbalstwa.
Zawarcie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nakłada na ubezpieczyciela obowiązek wyrównania szkody w razie nastąpienia określonego w umowie wypadku. Pamiętać należy, że z prawnego punktu widzenia ważne jest, aby umowa zawarta z ubezpieczycielem posiadała takie elementy, które w danej sytuacji dadzą spedytorowi ochronę prawną oraz pozwolą na uzyskanie wypłaty odszkodowania za powstałą szkodę. Niejasne formułowanie warunków ubezpieczenia często wprowadza spedytora w błąd i powoduje wytworzenie w jego świadomości fałszywego obrazu pewnego stanu rzeczywistego, jakim jest określony zakres udzielanej ochrony. Ubezpieczyciel, jako autor tych warunków, w przypadku nie przyjęcia odpowiedzialności za szkodę jawnie wyzyskuje ten błąd, co w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. można również potraktować, jako oszustwo.
Prezentowane podejście ubezpieczycieli jest również niezgodne z istotą funkcjonowania ubezpieczeń i jawnie łamie pierwszoplanową w ubezpieczeniach gospodarczych zasadę realności ochrony ubezpieczeniowej, którą ocenia się jako "pewność, gwarancję urzeczywistnienia prawa do otrzymania odszkodowania ubezpieczeniowego, prawdziwą rękojmię tego prawa" (Por. V. K. Rajcher „Społeczno-historyczne typy ubezpieczeń”, Książka i Wiedza, Warszawa 1951, s. 482). Na realność ochrony ubezpieczeniowej składają się gwarancje prawne i ekonomiczne wypłaty odszkodowania. Brak którejkolwiek z nich znosi realność świadczonej ochrony ubezpieczeniowej, ponieważ ubezpieczenie nie spełnia swego zadania, gdy z jednej strony gwarantuje ubezpieczonemu możliwość sądowego potwierdzenia roszczenia do odszkodowania, a z drugiej strony nie daje gwarancji realizacji tego roszczenia, gdyż prawo do roszczenia ustala ubezpieczyciel przy cichym przyzwoleniu istniejącego porządku prawnego. Realność ochrony ubezpieczeniowej jest ściśle związana z istotą i celem ubezpieczenia, które powinno eliminować część ryzyk a w zamian gwarantować ochronę ubezpieczeniową ryzyk pozostałych. Takiej ochrony z pewnością nie może gwarantować wprowadzanie do ubezpieczenia elementu niepewności, gdyż oferowane ubezpieczenie, zatracając swoją realność, przestaje być ubezpieczeniem.
#ubezpieczenieocs #ubezpieczenieocspedytora #polisaspedycyjna #jakubezpieczaćocspedytora