Source: http://pomocfrankowiczom.pl/?p=147
Timestamp: 2017-08-18 23:51:52+00:00
Document Index: 122097878

Matched Legal Cases: ['art. 405', 'art. 410', 'art. 385', 'art. 411', 'art. 411', 'art. 58', 'art. 76', 'art. 58']

Klauzule abuzywne – oprocentowanie – Pomoc Frankowiczom
Standardem w długoterminowych umowach kredytowych jest oprocentowanie zmienne. Jednak zmienność oprocentowania nie oznacza, że bank może dowolnie kształtować jego wysokość. W szeregu orzeczeń sądy zakwestionowały te zapisy umów kredytowych, które dawały bankowi dowolność w ustalaniu oprocentowania. Klauzule zmiennego oprocentowania zostały wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych.
W wyroku z dnia 9 kwietnia 2010 r. (XVII Amc 959/09), Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za abuzywną i zakazał stosowania klauzuli Banku Spółdzielczego w Barlinku:
Kredyt oprocentowany jest według zmiennej stopy procentowej obowiązującej w okresach, za które naliczane są odsetki. Oprocentowanie kredytu w dniu zawarcia umowy wynosi 5,99 proc. w stosunku rocznym. Wysokość ustalonego oprocentowania może ulec zmianie w przypadku zmiany o co najmniej 0,25 pkt proc. jednego z niżej wymienionych czynników:
Jak wskazał sąd ustalenie zmiennej stopy oprocentowania (…) winno być tak unormowane w umowie, by w chwili zawarcia umowy konsument mógł dokonać oceny celowości i opłacalności zaciągnięcia kredytu, a w toku jego spłacania zmiany jego oprocentowania nie miały charakteru oderwanego od czynników wpływających na nie. Ponadto, pojęcie „może ulec zmianie” powoduje, iż nie jest wiadome, czy nastąpi jakakolwiek zmiana wysokości oprocentowania kredytu – co pozostawia dowolnemu uznaniu przez bank zmiennych wynikających z tego postanowienia i ich wpływu na oprocentowanie udzielonego kredytu. Również fakt, iż nie jest wiadome, o ile wzrośnie oprocentowanie, albowiem postanowienie to odnosi się jedynie do wzrostu o określoną wartość punktu procentowego wskazanych czynników, nie zawierając informacji o sposobie wyliczenia nowego oprocentowania, powoduje, iż konsument nie ma możliwości dokonania analizy zasadności wprowadzenia tej zmiany, a tym samym nie jest w stanie ocenić jej zasadności. Nadto, brak jest w kwestionowanej klauzuli nie tylko miary dokonywanych zmian (przez co np. przy wzroście jednego z czynników o 0,25 proc. oprocentowanie kredytu może wzrosnąć o 1 proc), ale nawet ich kierunku, przez co w zgodzie z jej literalnym brzmieniem możliwe byłoby np. podwyższenie oprocentowania kredytu, gdyby np. o 0,5 proc. spadła stopa redyskonta weksli.
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem 10.02.2012 (VI ACa 1460/11) zakazał stosowania klauzuli BRE Banku (mBanku):
Wyrokiem z 24.07.2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie (XVIII AmC 285/11) zakazał stosowania klauzuli Eurobank:
Ponadto, szereg sądów w sprawach indywidualnych o uznanie klauzuli za bezskuteczną, uznawało klauzule podobne do powyższych za abuzywne i nie wiążące klientów.
Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu (I C 1153/13), który zasądził od mBanku zwrot nienależnego świadczenia, wynikającego ze stosowania zawyżonego oprocentowania. Zawyżonego, bo opartego na nieważnej klauzuli pozwalającej na zmianę oprocentowania w trakcie umowy bez dokładnego sprecyzowania warunków takiej zmiany.
Analogiczne rozumowanie zawarte jest w wyroku Sądu Rejonowego we Wrocław Śródmieście z 20.3.2014 (I C 454/13).
Patrz też prawomocny wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu, na tej samej podstawie prawnej (II Ca 1265/14).
Sąd pierwszej instancji uznał prawidłowo, że zapis § 4 umowy kredytu, w zakresie warunków, w jakich pozwany bank zastrzegł dla siebie uprawnienie do zmiany stopy oprocentowania kredytu, stanowił klauzulę abuzywną. Nie tylko Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale także każdy inny Sąd powszechny obwiązany jest poddawać kontroli z punktu widzenia zgodności z przepisami prawa treści stosunku prawnego stanowiącego oś sporu i podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Argumentacja Sądu Rejonowego o abuzywności powyższego postanowienia była zasadna w całości i to z obu przyczyn wskazanych przez Sąd Najwyższy w wyroku z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, LEX nr 1102253 . W spornym zapisie przesłanki umożliwiające zmianę oprocentowania sformułowane zostały w sposób nie ostry oraz niejednoznacznie w zakresie relacji między zmianą tych czynników a zmianą oprocentowania kredytu (…)
Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku 14 czerwca 2012 r., C-618/10, LEX nr 1164386, przypomniał, że to do Sądów krajowych należy wybranie takich instytucji prawa krajowego, które zapewnią, że niedozwolone postanowienie umowne nie będzie wiązało konsumenta. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że mechanizm ustalony w dyrektywie 93/13 służyć ma ochronie konsumentów także przez zniechęcający efekt uchylenia abuzywnej klauzuli, bez możliwości ingerowania przez Sąd krajowy w kontrakt celem jego modyfikacji w związku z usunięciem postanowienia uznanego za niedozwolone, przy uwzględnieniu interesów obu stron.
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy oznaczało to, że należy uznać, że § 4 umowy z 8 kwietnia 2005 r. nie obowiązuje powodów. Brak było przy tym podstaw, by dokonywać jakiejkolwiek modyfikacji w drodze orzeczenia sądowego, przez odwołanie się do prokonsumenckiej wykładni, tak jak tego chciała strona pozwana. Taka modyfikacja umowy stanowiłaby naruszenie zasady wyrażonej w przywołanym orzeczeniu.
Skoro niedozwolone postanowienie umowne nie wiązało powodów, to nie było podstawy do uiszczenia podwyższonych na jego podstawie odsetek. Świadczenie spełnione ponad wartość odsetek ustalonych zgodnie z postanowieniami, które obowiązują konsumenta, jest świadczeniem spełnionym bez podstawy prawnej, bowiem niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta, a więc w grę wchodzi zwrot nienależnego świadczenia (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 par. 1 k.c. i art. 385(1) par. 1 zd. pierwsze k.c.). Uwarunkowania umowne, w szczególności ewentualność postawienia całego kredytu w stan natychmiastowej wykonalności, z obowiązkiem zapłaty odsetek karnych, przy uwzględnieniu statusu powodów jako konsumentów, czyniły zasadnym odwołanie się do instytucji spełniania świadczenia w celu uniknięcia przymusu (art. 411 pkt 1 k.c.). O tym, czy określone umowne postanowienie wypełnia znamiona klauzuli abuzywnej, decyduje ostatecznie Sąd; orzeczenie w tym zakresie ma konstytutywny charakter. Trudno oczekiwać, by strona poprawność swojego myślenia weryfikowała narażając się na wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Wątpliwości co do obowiązku spełnienia świadczenia nie mogą przy tym być utożsamiane z wymaganą przez art. 411 pkt 1 k.c. pozytywną wiedzą o braku powinności spełnienia świadczenia.
Co ciekawe, w innej sprawie, sąd we Wrocławiu (wyrok z dnia 20.06.2011, sygn. VI C 65/10; apelacja banku została oddalona) przyjął, że w miejsce bezskutecznych postanowień dopuszczających zmianę oprocentowania (w tym przypadku był to Raiffeisen Bank), powinna wejść zasada ustalania oprocentowania LIBOR + marża. Takie orzeczenie sądu było co prawda zgodne z wnioskiem kredytobiorców, ale moim zdaniem tego typu modyfikacja stosunku umownego pozbawiona jest podstaw prawnych. O ile bowiem istnieją przepisy dotyczące uznania niektórych postanowień umownych za bezskuteczne, o tyle brak podstaw do wprowadzania nowych zapisów umownych, chyba że przyjąć, że taki był zgodny zamiar stron (czemu jednak w tej sprawie bank gorąco zaprzeczał).
Bardzo ważny wyrok zapadł w Łodzi. Wyrokiem z 19.05.2015 r. Sąd Okręgowy w Łodzi (III Ca 155/15) prawomocnie podtrzymał wyrok sądu rejonowego, który stwierdził, że klauzula dowolnej zmiany oprocentowania stosowana przez mBank nie jest abuzywna, bo jest nieważna.
Nie sposób również zgodzić się z apelującym, iż w rozpoznawanej sprawie nie zachodzą przesłanki do zastosowania art. 58 § 3 k.c. Ponieważ treść § 10 ust. 2 umowy z dnia 20 września 2003 roku oraz § 11 ust. 2 umowy z dnia 10 września 2003 roku nie spełnia wymogów stawianych przez art. 76 pkt 1 Prawa bankowego, zgodzić się należy z Sądem I instancji, iż sporne postanowienia są bezwzględnie nieważne (art. 58 § 1 k.c.).
Inny ciekawy wyrok zapadł 26.05.2014 w Sądzie Okręgowym w Lodzi (III Ca 1673/13).
Klient wytoczył więc kolejną sprawę, którą oczywiście wygrał a mBank musiał zwrócić kilka tysięcy i pokryć koszty procesu. Jednak sąd ze zdumieniem zauważył, że mBank nie zastosował się do wcześniejszego orzeczenia sądu i złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia oszustwa przez pracowników mBanku.
← mBank ignoruje wyroki… i musi płacić Kurs CHF od 1996 roku →