Source: https://www.infor.pl/prawo/rozwody/podzial-majatku/774986,Byly-ukochany-nie-zawsze-musi-zwracac-prezenty.html
Timestamp: 2018-08-17 08:11:06+00:00
Document Index: 75846722

Matched Legal Cases: ['art. 405', 'art. 409', 'art. 415', 'art. 5', 'art. 890', 'art. 898', 'art. 899', 'art. 888', 'art. 710']

Były ukochany nie zawsze musi zwracać prezenty - Podział majątku - Rozwody - Infor.pl
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Podział majątku > Były ukochany nie zawsze musi zwracać prezenty
Coraz częściej w sferze sporu prawnego pojawiają się sprawy skłóconych ze sobą byłych narzeczonych lub partnerów. Zazwyczaj jedna ze stron, po zakończeniu związku wysuwa w stosunku do drugiej roszczenia dotyczące m.in. zwrotu poczynionych nakładów. Oczywiście w zależności od zachowania drugiej strony i ewentualnej możliwości polubownego zakończenia sporu, większość spraw nie trafia na wokandę. Część z nich jednak, prowadzona również „dla zasady”, przeradza się w merytoryczny w pełni spór. Od strony prawnej można uznać takie sprawy za interesujące. Przyznać przy tym jednak dodatkowo należy, że w każdym takim sporze trudno o jednoznaczny jego wynik.
Powstanie sporu o zwrot poczynionych sobie prezentów między byłymi partnerami ma miejsce zazwyczaj oczywiście w chwili zakończenia związku. Niejednokrotnie, pod wpływem emocji, dochodzi do kłótni i wzajemnych żali i oskarżeń. Aby skierować sprawę do sądu lub chociaż odwiedzić chętnego do współpracy prawnika, potrzeba wtedy niewiele. Problemy natomiast pojawiają się oczywiście w sądzie. Szczerze zakochani pierwotnie w sobie partnerzy nie zbierają paragonów zakupu prezentów, nie notują dat obdarowania, czy też niekoniecznie czynią takie prezenty w obecności świadków. Sądy lub w szczególności ewentualni pełnomocnicy, mogą się tutaj wykazywać pomysłami umożliwiającymi dochodzenie do prawdy poprzez składanie odpowiednich wniosków dowodowych czy zadawanie świadkom lub stronom interesujących pytań. Wszyscy jednak uczestnicy procesu mogą mieć tutaj do rozstrzygnięcia nie byle jaki kłopot. Wynik sporu często bowiem do końca jego trwania może być zagadką.
Prawo rodzinne nie reguluje zasadniczo kwestii wzajemnych rozliczeń po rozstaniu osób w nieformalnym związku jak również rozliczeń z nakładów czy z nabytego w trakcie trwania konkubinatu majątku, który ewentualnie będzie przedmiotem podziału tego majątku. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem konkubinat jest prawnie nieuregulowaną trwałą wspólnotą życiową mężczyzny i kobiety, charakteryzującą się trwałością, pożyciem jak w małżeństwie i brakiem zdarzenia prawnego regulującego ten związek. Zewnętrznym przejawem wymienionej trwałości i pożycia są: współżycie fizyczne, wspólne zamieszkiwanie i wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego. Niezależnie od tego, czy związek stron miał postać pełnego konkubinatu, czy też jedynie był związkiem o podobnym charakterze, ale bez wspólnego stałego zamieszkiwania, to i tak nie stoi to na przeszkodzie dokonaniu rozliczeń między stronami z tytułu dokonanych przesunięć majątkowych między stronami (por. P. Mostownik System Prawa Prywatnego t. 6 str. 236 i nast. C.H. Beck Warszawa 2009, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24.06.2014 r. sygn. akt VI ACa 1823/13).
Stosowane przepisy w sporach o zwrot podarunków
Zasadniczo w sporach związanych z domaganiem się zwrotu nakładów od byłego partnera, analizowane są przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia czy też nienależnego świadczenia. Zgodnie z art. 405 Kodeksu cywilnego (k.c.), kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości. Artykuł zaś 410 § 1 k.c. umożliwia stosowanie przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia do zagadnienia tzw. świadczenia nienależnego.
I oczywiście wydawać by się mogło, że przepisy te są jasne. Skoro partner otrzymał prezent, a już tym partnerem nie jest, powinien go zwrócić. Ale zaraz w kontekście bezpodstawnego wzbogacenia, czy też zwrotu świadczenia nienależnego pojawić się winny wątpliwości związane z art. 409 k.c. czy 411 k.c. Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie można żądać zwrotu świadczenia: jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej; jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego; jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu; jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna.
Nie wypada również zapomnieć, że podstawą prawną żądania zwrotu tychże prezentów może być art. 415 k.c. Kto bowiem z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Oczywiście tak jak w wielu innych sporach, znaczenie może mieć bardzo ogólny, lecz przydatny przepis dotyczący pojmowania działań spornych stron przez pryzmat zasad współżycia społecznego. Zgodnie bowiem z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Zatem z obowiązujących przepisów i praktyki wynika, że przyjęcie jakiegokolwiek generalnego założenia w zakresie przedmiotu sporu może być przedwczesne. Z jednej strony otrzymany od ukochanego, bądź ukochanej prezent można traktować jednoznacznie jako swoją własność. Przecież stajemy się właścicielem rzeczy ruchomej w oparciu o umowę darowizny. Czy istotne znaczenie ma tutaj, to że takiej umowy nie zawarto w formie aktu notarialnego (art. 890 § 1 k.c.)? Czy ważne może być tutaj ewentualne niewdzięczne zachowanie obdarowanego po zakończeniu związku (art. 898 § 1 k.c.)? A co z faktem, że darczyńca obdarowanemu takie zachowanie przebaczył (art. 899 § 1 k.c.)? I czy w ogóle miała miejsce w sprawie jakakolwiek darowizna (art. 888 § 1 k.c.), przez co doszło do zmiany właściciela, czy też miało miejsce raczej użyczenie tej rzeczy (art. 710 k.c.), a więc jedynie zezwolenie na bezpłatne używanie rzeczy bez przeniesienia własności. Bezsprzecznie można uznać, iż spór taki może zmierzać w różnym kierunku.
alimenty, kodeks cywilny, konkubinat, rozwód
Były ukochany nie zawsze musi zwracać prezenty /Fot. Fotolia