Source: http://stolicakujaw.pl/jak-wspolpracowac-z-administracja-publiczna/
Timestamp: 2018-01-24 01:35:25+00:00
Document Index: 53030431

Matched Legal Cases: ['art. 10', 'Art. 89', 'Art. 87', 'Art. 86', 'Art. 87', 'Art. 87', 'Art. 10', 'Art 66', 'Art. 19', 'Art. 24', 'Art. 24', 'Art. 18']

Jak współpracować z administracją publiczną? – Stolica Kujaw
Sektor publiczny różni się znacząco od sektora prywatnego, ponieważ jego działania są bardziej szczegółowo uregulowane prawem. To z kolei powoduje mniejszą elastyczność w kontaktach biznes-administracja niż w kontaktach biznes-biznes.
Sektor prywatny często rozsyła swoje oferty „w ciemno”, bo w ten sposób może znaleźć klienta. Przykładem takim jest e-mail marketing (strona dostępna 27 listopada 2016 r.), ale nie jest to dobra forma dla administracji, ponieważ:
wpierw musi być ogłoszenie o chęci nabycia danej usługi, a dopiero później urząd może zbierać oferty. Musi tu być zachowana zasada konkurencyjności, więc wszyscy potencjalni oferenci muszą mieć te same szanse. Urząd nie może faworyzować nikogo, więc zawsze przed zamówieniem będzie ogłoszenie dostępne dla wszystkich (są wyjątki, ale rzadziej stosowane). Kontakt (e-mail, spotkania) z administracją nie oznacza, że zdobędzie się klienta. Trzeba pamiętać o tym, że kolejny etap dla firmy to wygranie konkursu, a sam kontakt z urzędnikami nie ma żadnego wpływu na ten konkurs. Ważniejsze są kryteria konkursu niż prezentacja firmy;
bardzo często e-maile trafiają do przypadkowych osób, którzy nie powinny być odbiorcą e-maila (tzw. wychodzący marketing, ang. „Outbound Marketing„, strona dostępna 27 listopada 2016 r.)”;
zgodnie z polskim prawem użytkownik musi wyrazić zgodę na otrzymywanie e-maila z ofertą handlową (stan na 27 listopada 2016 r., art. 10 Ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną). Jest to bardziej w kierunku „marketingu przychodzącego” (ang. Inbound Marketing, strona dostępna 27 listopada 2016 r.), czyli formy, gdzie to potencjalny klient nas szuka np. poprzez newsletter czy media społecznościowe (strona dostępna 27 listopada 2016 r.).
Przesyłanie ofert i kontakt z administracją (spotkania, prezentacje itd.) jest dobre do wzbudzenia zainteresowania daną usługą, która może być przydatna w administracji. Nie zawsze administracja posiada wiedzę o aktualnych trendach albo osoby decyzyjne nie są przekonane do danej usługi. Oferty i spotkania powinny być skierowane właśnie do osób podejmujących decyzje, aby zbudować u nich poczucie potrzeby zamówienia danej usługi. Oczywiście takie zamówienie będzie się wiązało z konkursem dostępnym także dla konkurencji.
Ważnym dokumentem dla urzędów jest Ustawa PZP czyli Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 2164 z późn. zm.), która reguluje zasady kupowania droższych rzeczy w administracji. Na stronie internetowej mogą się pojawiać dwa rodzaje ogłoszeń:
ogłoszenia, gdzie nie stosuje się Ustawy PZP. Chodzi tutaj głównie o zamówienia szacowane poniżej 30 tys. euro. Są to ogłoszenia poniżej progu zamówień publicznych. Kurs euro jest zmienny, więc dla zamówień publicznych jest ustawiany raz do roku stały kurs. Obecnie reguluje go Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 28 grudnia 2015 r. w sprawie średniego kursu złotego w stosunku do euro stanowiącego podstawę przeliczania wartości zamówień publicznych (strona dostępna 27 listopada 2016 r.). Ustawa PZP ma opracowany katalog, gdzie nie trzeba jej stosować i nie tylko chodzi tu o zamówienia szacowane poniżej progu.
Bardzo często biznes nie rozróżnia tych dwóch form albo nie wie o istnieniu ogłoszeń poniżej progu zamówień publicznych (są publikowane w innych zakładach niż zamówienia publiczne). Zamówienia publiczne mają bardzo bogate przepisy prawne, które nakładają obowiązki, ale też dają możliwości.
Liczba instytucji publicznych, czas trwania ogłoszenia oraz sama liczba ogłoszeń niezwykle utrudnia monitorowanie ogłoszeń. Większość firm od dawna korzysta z usług agregatów zamówień publicznych. Takim agregatorem treści może być Biuletyn Zamówień Publicznych (strona dostępna 27 listopada 2016 r.), który jest prowadzony przez Urząd Zamówień Publicznych. Należy jednak zwrócić uwagę, że ta strona nie zbiera ogłoszeń poniżej progu zamówień publicznych. Tutaj z pomocą przychodzą strony firm trzecich, ale znalezione ogłoszenie trzeba odnaleźć na stronie urzędu, ponieważ:
agregatory treści nie zawsze dobrze rozróżniają zamówienia publiczne od ogłoszeń poniżej progu zamówień publicznych;
nie mają wszystkich załączników lub nie aktualizują załączników;
nie publikują bardzo cennych pytań i odpowiedzi do konkretnego zamówienia publicznego.
Jak poradzić sobie bez specjalisty od Zamówień Publicznych (stan na 27 listopada 2016 r.)?
W biznesie nie ma zbyt dużo czasu na analizę ton dokumentów, dlatego najważniejszym źródłem informacji dla nas będzie ogłoszenie. To tam mamy wypisane wszystkie niezbędne rzeczy, które mamy przekazać. Czytajmy to niezwykle uważnie, bo nie ma tu zbyt dużo miejsca na błędy. Oferta musi być sprawdzona wielokrotnie, a zwłaszcza:
czy oferta zawiera wszystko co jest wymagane. Jeżeli Zamawiający chce kupić komputery i system operacyjny, a my oferujemy tylko komputery to nasza oferta zostanie odrzucona (Art. 89 ust. 1 pkt 3).
czy ceny są poprawne. Jeżeli wkradnie się błąd i będzie inna cena niż chcieliśmy dać to już tego błędu nie poprawimy (wyjątkiem są „oczywiste omyłki rachunkowe” – Art. 87 ust. 2 Ustawy UZP);
czy są podpisy upoważnionych osób (zgodnie z dokumentami firmy);
czy jest komplet dokumentów;
czy w odpowiednim terminie przekazaliśmy ofertę. Niewłaściwe przekazanie lub spóźnienie się nawet o minutę automatycznie powoduje odrzucenie oferty. Częsta praktyka to przekazywanie ofert w ostatnim dniu. Prawdopodobnie jest to spowodowane obawą ujawnienia konkurencji kwot złożonych w ofercie. Należy jednak pamiętać, że otwarcie ofert nie może nastąpić przed upływem terminu składania ofert (Art. 86 ust. 1 Ustawy PZP);
poprawne dokumenty świadczące o prawidłowym wykonaniu usługi, np. wydruk przelewów nie jest poprawnym dokumentem.
Nie ma tutaj zbyt dużej elastyczności i po otwarciu ofert niedopuszczalna jest zmiana oferty lub negocjacje (Art. 87 ust. 1 Ustawy PZP). Są pewne wyjątki od tej reguły, np. wspomniane wcześniej poprawianie „oczywistych omyłek pisarskich” (Art. 87 ust. 2 Ustawy PZP). Dużo też zależy od trybów (Art. 10 ust. 2), np. „Zamówienie z wolnej ręki” Zamawiający udziela zamówienia po negocjacjach tylko z jednym wykonawcą (Art 66 ust. 1 Ustawa PZP).
Jeżeli mamy wątpliwości to w ogłoszeniu będzie podany kontakt, gdzie możemy dopytywać się odnośnie procedur. W przypadku merytorycznych pytań zwykle to trwa dłużej i jest publikowane na stronie w formie pytań-odpowiedzi, aby zachować równy dostęp dla wszystkich do kluczowych informacji o zamawianej usłudze.
Wszystko uregulowane jest przepisami, więc zazwyczaj nie ma tam pola do negocjacji czy wpływania na kształt zamówienia. Ogłoszenie przed publikacją jest opracowywane w specjalnie powoływanej komisji (Art. 19 Ustawy PZP), która musi uzyskać szereg zgód zanim opublikuje ogłoszenie na stronie internetowej. W sytuacji znalezienie błędów merytorycznych należy się zwrócić z oficjalnym zapytaniem. Uzyskamy odpowiedź, a czasem także modyfikację ogłoszenia (np. poprawienie błędu matematycznego).
Weterani zamówień publicznych często mają nad nami przewagę, bo znają na pamięć takie przypadki jak:
z powodu rażąco niskiej ceny mogą odrzucić Twoją ofertę, ale w praktyce jest to trudne do udowodnienia;
tracisz wadium jak odmówisz podpisanie umowy, ale jak minie termin związania umowy nie mogą Ci zabrać wadium;
jeżeli najkorzystniejsza oferta jest za kwotę wyższą niż przeznaczył Zamawiający można unieważnić przetarg, ale Zamawiający może zwiększyć pulę środków;
wykluczenia oferenta, który ma wyrok za zaleganie z podatkami i ZUS-em (Art. 24 ust. 1 pkt 15);
możliwość wykluczenie oferenta, który nie wykonał lub nienależycie wykonał zamówienie (Art. 24 ust. 5 pkt 2);
nieotwarcie oferty w odpowiednim czasie na „otwarciu ofert” powoduje unieważnienie przetargu.
A takich elementów jest znacznie więcej, dlatego prędzej czy później będzie konieczne przejrzenie ustaw, dokumentów itd.
Zamówienia publiczne są uregulowane Ustawą z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 2164 z późn. zm.). Dobry specjalista od Ustawy PZP jest na wagę złota w firmach bazujących na zamówieniach publicznych.
Nie każda firma jest w stanie zatrudnić takiego specjalistę, więc oprócz Ustawy PZP musimy wiedzieć o bardzo cennym Orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej (strona dostępna z 27 listopada 2016 r.). To właśnie tam często znajdziemy trudne przypadki, które pomogły wygrać firmie z administracją publiczną.
Niestety kij ma dwa końce i KIO (Krajowa Izba Odwoławcza) też często jest wykorzystywana do opóźnienia w realizacji danego zamówienia. Inaczej mówiąc Twoja konkurencja poprzez KIO lub inne działania może przeszkadzać w szybkim wykonaniu usługi. Musisz się z tym liczyć, zwłaszcza jak startujesz w przetargu z dużymi firmami. W administracji nawet krąży legenda, że niektóre firmy informatyczne zatrudniają więcej prawników niż informatyków :-(…
Kolejny źródłem informacji jest strona Urzędu Zamówień Publicznych i umieszczone na niej Repozytorium Wiedzy (strona dostępna 27 listopada 2016 r.).
… ze złym urzędem
często zmieniana koncepcja.
Staraj się każde spotkanie podsumowywać e-mailem wysyłanym do uczestników spotkania z prośbą o potwierdzenia, że wszyscy tak samo zrozumieli ustalenia. Ślad w postaci e-maila może zdziałać cuda :). Warto to też spinać w jedną całość. Nie bój się też być dobrym mentorem, gdzie na podstawie przykładów pokazujesz dobre rozwiązania, a w złych tłumaczysz w czym jest problem. Drugim krokiem jest naciskanie na włączenie do spotkań osoby decyzyjnej i uświadomienie jej, że zmiany mogą spowodować problemy w projekcie. To osoba decyzyjna jest kluczowa, bo zwykły pracownik urzędu zazwyczaj ma bardzo ograniczone możliwości działania. Administracja jest bardzo mocno zhierarchizowana i bez zgody przełożonych nie są podejmowane ważne rzeczy, dlatego to z nimi musisz budować komunikację na temat projektu i jego problemów. Trzecim krokiem jest praca z umową i wskazywanie, że dana zmiana nie jest objęta zakresem umowy. W tym przypadku możesz podkreślić, że administracja jest ważnym klientem, jednakże realizacja umowy wymaga zrobienie tego w odpowiednim czasie (kary) i dodatkowe rzeczy mogą negatywnie wpłynąć na czas realizacji. Jeżeli mimo to chcesz się zgodzić na rzeczy dodatkowe to musisz pamiętać o kilku sprawach. Po pierwsze umowa jest święta i musisz się zmieścić w terminie, więc rzeczy dodatkowe zrób jak wykonasz umowę. Inaczej złapiesz karę mimo większej pracy i wiesz mi, że dodatkowe rzeczy Cię przed taką karą nie uratują. Po drugie co zrobisz w sytuacji, kiedy rzeczy dodatkowe będą źle działać lub powodować usterkę w rzeczach objętych umową? Musisz wyczuć czy te poprawki na pewno przyniosą korzyści Twojej firmie.
Administracja wie wszystko lepiej.
Czasami faktycznie pracownicy urzędu mają większą wiedzę niż biznes, więc warto się w słuchać w ich wskazówki. A czasami jest tak, że jest więcej gadania niż faktycznej wiedzy. Najgorsze są wielogodzinne spotkania, które niewiele wnoszą do projektu.
Tutaj ewidentnie masz problem z autorytetem. Będąc na tej wojnie kilka parę ładnych lat masz pewność czy osoba w administracji ma wiedzę z Twojej branży czy nie. Jeśli nie to prawdopodobnie trafiłeś na kierownika, którego jedynym atutem jest wzbudzanie strachu i przesadna pewność siebie. Zmora firm i pracowników urzędów. Tutaj przy każdej kluczowej decyzji musisz się podpierać zrealizowanymi projektami i dobrymi przykładami z innych instytucji. Po pewnym czasie powinno to wyhamować zapędy kierownika złego urzędu. Gdyby jednak się tak nie stało to niestety zazwyczaj najskuteczniejszą odpowiedzią na wzbudzenie autorytetu jest ostra forma komunikacji. W przeciwnym razie wykonasz projekt, którego będziesz się wstydziła/wstydził.
Brak decyzyjności.
W administracji otrzymanie urlopu wymaga często zgody osoby zastępującej, kierownika, szefa kierowników i kogoś w kadrach. Teraz pomyśl jak ta ścieżka wygląda w sytuacji wydawania publicznych pieniędzy? Zdziwisz się, ale urzędy są bardzo często kontrolowane, np. wewnętrzne komórki audytowe, Urzędy Skarbowe, Najwyższą Izbę Kontroli, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Urząd Kontroli Skarbowej, Komisja Europejska (fundusze unijne), Urzędy Pracy (staże), audyty zewnętrzne (np. bezpieczeństwo informatyczne). To wzbudza strach przed podejmowaniem decyzji. Najlepiej przychodzić do osoby decyzyjnej z gotowym rozwiązaniem i przykładami wdrożenia (najlepiej na e-mail).
Procedury, płatności, kary.
Procedury w urzędzie są nienaruszalne. Jedynie wykazanie niezgodności z prawem może zmienić procedurę. Nawet korzystniejsze rozwiązanie nie będzie przyjęte jak nie będzie zgodne z procedurą. Dlaczego? Procedury są wypracowywane na bazie doświadczeń, a te zazwyczaj są trudne. Niezgodność z procedurami zawsze się kończy problemami, a kontrole w urzędach potrafią trwać miesiącami. Jeżeli chcesz przeskoczyć procedurę musisz wykazać niezgodność z prawem lub niezwykły interes urzędu, aby pominąć procedurę. W tych sprawach trzeba rozmawiać wyłącznie z osobami decyzyjnymi.
Płatności? Po wykonaniu zadania zazwyczaj otrzymujesz potwierdzenie w postaci protokołu odbioru, a następnie dopiero możesz przekazać fakturę. Dokument ten przechodzi przez wszystkie szczeble hierarchii w jednostce urzędu, gdzie była odbierana usługa. Następnie faktura wędruje przez wszystkie szczeble w jednostce finansowej urzędu. To będzie trwać zawsze, więc musisz dbać o szybką wymianę dokumentów (czasem możliwa jest elektroniczna wymiana, np. faktura). Musisz też pamiętać, że faktura przekazana w piątek może zalegać do poniedziałku (braki kadrowe i duża rotacja jest bardzo powszechna w urzędach). Staraj się wcześniej dowiedzieć jak wygląda procedura zatwierdzania dokumentów (czy forma przykładowej faktury będzie odpowiednia?!). Często firmy wystawiają faktury przed dokonaniem odbioru usługi (wystawienie protokołu), a taka faktura nie może być zrealizowana.
Kary? Zrobiłeś wszystko świetnie? Dodatkowa praca, a mimo to kara za spóźnienie jeden dzień? Nie ma możliwości uniknięcia kary, bo w tej sytuacji pracowników urzędu miałbym na głowie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Anulowanie Ci kary to uszczuplenie dochodu Państwa, a to już ma swoje konsekwencje (Art. 18c ust. 1 Ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, Dz.U. 2005 nr 14 poz. 114 – strona dostępna 28 listopada 2016 r.). Tutaj musisz skorzystać z pomocy prawnika.
…. z dobrym urzędem (jak nie popełniać błędów?)
Po czym poznać dobry urząd? Atmosfera współpracy jest przyjazna, a osoba wyznaczona do współpracy wspiera nas w realizacji umowy, np.:
merytorycznie podpowiada jak zrealizować usługę;
prowadzi za rękę po wszystkich procedurach i zmorach administracji publicznej;
przypomina o terminach i jest dobra komunikacja;
próbuje znaleźć rozwiązanie w trudnych sytuacjach;
bierze na siebie ciężar machiny urzędowej;
wspiera w większym zakresie niż umowa nakazuje.
Stereotypowe spojrzenie na urząd i negatywna energia jest od razu widoczna. Czy trafisz na dobry urząd czy na zły bardzo mocno nie zalecam tego nieprofesjonalnego podejścia. Pracownicy urzędu spotykają się z:
przekraczaniem granic kontaktów poprzez agresję lub traktowanie z góry. Wrzeszczenie na pracownika urzędu z powodu doniesień medialnych na temat zamówienia publicznego z którym nie miał nic wspólnego to zły pomysł (znam taki przypadek). Taka nieuzasadniona agresja bardzo negatywnie wpływa na relacje. Pracownik urzędu otrzymuje zapłatę za świadczone usługi (np. informatyk), ale to nie on stanowi prawo czy politykę urzędu. Jest on wyłącznie wykonawcą poleceń służbowych – tak jak policjant. Nie ma on wpływu na kształt prawa, a agresja skierowanego w niego jest bardzo nieprofesjonalna. Dobry pracownik przypomni o terminach, w trudnych sytuacjach pokaże ścieżki zgodne z prawem, a także pomoże. Wbrew pozorom nawet najlepsze firmy mają problemy z właściwym wykonywaniem zadań, np. dostępnością dla osób z niepełnosprawnościami. Znam przypadki uczenia się od sektora publicznego, np. dostępność. W urzędach też pracują osoby znające rynek prywatny. Nie zawsze pogardliwe traktowanie pracownika w urzędzie ujdzie nam na sucho.
skracaniem relacji. Dobra atmosfera jest ważna, ale w odpowiednich granicach. Każde przesłanie prezentu to duży problem dla pracownika urzędu, bo musi zgłaszać takie przypadki i wypełniać stos papierów oraz tłumaczyć się. Jeśli pracownik urzędu pomógł Ci z właściwym wykonaniem pracy wystarczy e-mail z podziękowaniami i nic więcej.
negocjowaniem umów. Jeżeli w umowie nie ma możliwości aneksowania to nie próbuj negocjować nowych warunków. Podpisałaś/podpisałeś umowę na takich warunkach i musisz ją na takich warunkach wykonać. Zmiana umowy po podpisaniu byłaby nieuczciwa wobec konkurencji, więc często nie ma możliwości jej zmiany.
nieuzasadnionymi skargami. Pisanie do głównego szefa wszystkich szefów, aby pokazać błędy i zdobyć ofertę jest mało skuteczne. Możesz mieć pewność, że zabiegany szef wszystkich szefów przekażę sprawę do pionu merytorycznego, oczywiście go przepytując z problemu. Oferta nie zostanie przyjęta, bo przepisy prawa wymagają odpowiedniego konkursu. Jak wygrasz w przyszłości konkurs to nic ponad to co masz zagwarantowane w umowie nie dostaniesz, a już relacje masz popsute.
nawet delikatne sugestie niezgodnych z prawem profitów ze współpracy to najszybszy sposób na popsucie relacji, a nawet kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Takie badanie pracownika urzędu skończy się bardzo źle dla firmy. Nawet, jeśli nie będzie oficjalnie zgłoszonej sprawy to pracownik z formalizuje do maksimum kontakty i będzie bardzo dokładnie badał odbieraną usługę. Żarty o łapówce też są złe. Po prostu. Kropka i koniec.
Pewnie zauważyłeś, że jestem oszczędny w używaniu słowa „urzędnik”. Potocznie na pracowników administracji mówi się „urzędnicy”, ale w rzeczywistości są to „pracownicy w służbie cywilnej”. Urzędnikiem jest wyłącznie osoba, która została mianowana (zdała egzamin i zmieściła się w limicie mianowań lub skończyła KSAP). Nie ma to większego wpływu na naszą współpracę, ale podaję to jako ciekawostkę :).
Jakie często błędy się zdarzają?
Bezpieczeństwo jest najważniejszym elementem dla projektów informatycznych w administracji publicznej. Jest to bardzo mocno testowane. Niestety nawet podstawowe testy oparte o „OWASP top 10” (strona w języku angielskim, dostępna 30 listopada 2016 r.) wykazują sporo podatności w bezpieczeństwie. OWASP to międzynarodowa fundacja (strona w języku angielskim, dostępna 30 listopada 2016 r.), która działa na rzecz poprawy bezpieczeństwa w aplikacjach internetowych, a „OWASP top 10” to najczęściej spotykane problemy w aplikacjach.
Dostępność dla osób z niepełnosprawnościami (zgodna z WCAG) to wciąż temat mało znany w firmach. Czy masz odpowiednią wiedzę na ten temat możesz sprawdzić czytając wpis o testowaniu dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.
Sprawy związane z danymi osobowymi są bardzo poważnie traktowane w urzędzie. Najczęściej tutaj firmy mają problem, bo nie spełniają narzuconych wymagań przez prawo. Skarbnicą Wiedzy jest strona Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (strona dostępna 30 listopada 2016 r.). Jest spora liczba dokumentów, które mogą mieć wpływ na zastosowane rozwiązania (ustawa, rozporządzenia ministrów, wyroki sądowe, decyzje GIODO, przepisy unijne, strona dostępna 30 listopada 2016 r.).
Niestety wciąż poważnym problemem jest wydajność stron internetowych. Zapisy w umowie zawsze są weryfikowane.
Terminy w administracji są święte. Koniec i kropka. Musisz dostarczać wszystko terminowo, bo nie ma możliwości negocjacji terminów.
Od dawna wielu pracowników administracji ma doświadczenia w sektorze prywatnym, a nawet tytuły naukowe. Pamiętaj o tym, jak masz zamiar czarować magicznymi pojęciami z marketingu czy informatyki albo badań. Źle będzie wyglądać jak w komunikacji będzie dużo ozdobników, ale mało konkretów. Czas w urzędzie to też dobro. Zawsze jest pracy więcej niż pracowników (duża rotacja).
Urzędy działają na zatwierdzonych wzorach umów. Bardzo często nie ma możliwości ich edycji.
Pracownik urzędu bardzo często prowadzi kilka projektów. Będzie się starał pilnować terminów i przypominał o ważnych elementach umowy, a także będzie pilotował umowę. Nie zawsze będzie w stanie poświęcić 200 proc. uwagi danej umowie, więc nie bój się przypominać mu o rzeczach, które administracja musi przekazać do realizacji umowy. Bardzo często się zdarza, że firmy odpuszczają właściwe pilnowanie umowy z administracją np. terminy. Często też nie dbają o jakość i powtarzają te same błędy. Często urzędy komunikują się między sobą, więc opinia idzie w świat. To nie jest dobre dla Twojej firmy, zwłaszcza że wielu pracowników urzędu wraca do sektora prywatnego (lepszego zarobki).
Mitem jest, że kryterium najniższej ceny oznacza najniższą jakość. Przeczytaj dobrze Opis Przedmiotu Zamówienia. W nim mogą być wysokie wymagania, które trzeba spełnić. Danie najniższej ceny nie oznacza, że się zarobi (kary). Patrz również co w ocenie oferty ma najwyższa wagę, bo często można wygrać przetarg z niską ceną na jedną usługę, a wysokimi na inne usługi.
Jeżeli dobrze Ci się współpracuje przy Umowie, ale często dostajesz trudne uwagi to prawdopodobnie do projektu miesza się osoba o niskich kwalifikacjach, ale kierującym stanowisku. Twój autorytet może pomóc pomóc. Warto z szeregowym pracownikiem przedyskutować strategię komunikacji z kierującym na stanowisku, aby zachęcić go do rezygnacji z pomysłów szkodliwych dla projektu.
Pamiętaj, że rozeznania rynku to nie zamówienia publiczne, tam nie obowiązuje ustawa. Jest większa elastyczność.
Strony internetowe administracji publikują dwie formy ogłoszeń: zamówienia publiczne, ogłoszenia poniżej progu zamówień publicznych. Na rynku istnieją usługi agregowania ogłoszeń. Same zamówienia publiczne będą dostępne na państwowym portalu Biuletyn Zamówień Publicznych.
Jak poradzić sobie bez specjalisty od Zamówień Publicznych
Skup się na tym co jest w ogłoszeniu internetowym. W przypadku pytań skontaktuj się z urzędem. Pamiętaj o wielu ograniczeniach związanych z zamówieniami publicznymi, np. często nie można negocjować cen. Sprawdź dokładnie ofertę, którą wysyłasz. Dobrze jest przeczytać dokumenty związane z zamówieniami publicznymi, a oprócz Ustawy PZP dobrym źródłem są Orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej (strona dostępna z 27 listopada 2016 r.).
Często zmieniana koncepcja – po spotkaniach wysyłaj podsumowania e-mailem, włącz osobę decyzyjną, czytaj dokładnie umowę – co musisz robić w ramach niej?
Administracja wie wszystko lepiej – wysyłaj przykłady w biznesie, które chcesz zastosować.
Brak decyzyjności – przychodź z gotowym rozwiązaniem do osoby decyzyjnej.
Procedury, płatności, kary – wykaz duży interes urzędu w pominięciu procedury, zapoznaj się z procesem płatności, a w przypadku kar skorzystaj z pomocy prawnika, bo administracja nie może anulować kar.
Biznes najczęściej ma problemy z bezpieczeństwem informatycznym, ochrona danych osobowych, dostępnością dla osób z niepełnosprawnościami, wydajnością, terminami.
Tematyka wpisu: bizneszarządzanie