Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1415974,przymus-adwokacko-radcowski-w-interesie-stron.html
Timestamp: 2020-04-03 06:27:11+00:00
Document Index: 40839968

Matched Legal Cases: ['art. 17', 'Art. 17', 'Art. 17', 'Art. 17', 'Art. 6', 'Art. 17']

Postulat przymusu adwokacko-radcowskiego jako odpowiedź na wzrost formalizmu w KPC - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoPostulat przymusu adwokacko-radcowskiego jako odpowiedź na wzrost formalizmu w KPC
autor: Piotr Szymaniak05.06.2019, 07:32; Aktualizacja: 05.06.2019, 07:32
Wzrost formalizmów procesowych przewidziany w projekcie nowelizacji kodeksu sprawi, że strona bez prawnika będzie skazana na porażkę. Odżył więc postulat przymusu adwokacko-radcowskiego.źródło: ShutterStock
Z propozycją obowiązkowego zastępstwa procesowego w sprawach cywilnych wyszli w ostatni weekend uczestnicy Kongresu Prawników Polskich. Postulat zgłoszono w odpowiedzi na przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt dużej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, nad którym trwają już zaawansowane prace w Sejmie. Nowelizacja ma doprowadzić do przyspieszenia procesów, ale sposobem na osiągnięcie tego celu jest znaczny wzrost formalizmu, zwłaszcza w przywracanym postępowaniu gospodarczym.
– Między bajki możemy włożyć kwestię, która jeszcze jest w kodeksie, że 13-latek może sam prowadzić postępowanie w niektórych sprawach. To niewykonalne. Projektowane rozwiązania nie wzbudzałyby aż takich obaw, gdyby ustawodawca pokusił się o wprowadzenie przymusu adwokacko-radcowskiego – wskazywał prof. Andrzej Jakubecki (patrz rozmowa obok).
Obowiązek zastępstwa przez profesjonalnych pełnomocników w sprawach cywilnych od dawna forsuje adwokatura.
– Takie rozwiązanie procesowe byłoby z korzyścią dla obywateli, którzy nierzadko gubią się w gąszczu przepisów. Wydaje się ono szczególnie ważne teraz, w świetle proponowanych przez ministra zmian w kodeksie – wskazuje adwokat Jacek Trela, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, który dodaje, że obecność profesjonalnych pełnomocników znacząco zwiększy uprawnienia procesowe stron. – Takie zasady można by początkowo wprowadzić na próbę, w określonych kategoriach spraw – przekonuje szef NRA.
Podobnego zdania jest prof. Jerzy Pisuliński, dziekan Wydziału Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uważa, że wprowadzenie przymusu korzystania z profesjonalnego pełnomocnika jest konieczne przynajmniej w postępowaniach gospodarczych. – Szczególnie z powodu powrotu do rozbudowanej prekluzji dowodowej, która sprawia, że jeżeli przedsiębiorca nie podniesie pewnych twierdzeń w pozwie albo w odpowiedzi na niego, zostaną one pominięte. W ten sposób strona, która nie będzie korzystać z pomocy prawnika, może wpaść w pułapkę zastawioną przez ustawodawcę i przegrać sprawę, którą być może mogłaby wygrać – tłumaczy prof. Pisuliński. Jak zaznacza, zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzenie takiego obowiązku będzie kosztowne, szczególnie dla małych przedsiębiorców. Z drugiej strony zwraca jednak uwagę, że ceny usług prawnych systematycznie spadają. – Poza tym to się może obrócić przeciwko przedsiębiorcom, bo będą zapadać rozstrzygnięcia formalnie poprawne, ale z punktu widzenia prawa materialnego dosyć przypadkowe. Jeśli ustawodawca wprowadziłby przymus zastępstwa, wówczas to fachowy pełnomocnik ponosiłby odpowiedzialność za to, że nie podniósł twierdzeń czy nie przedstawił dowodów w odpowiednim czasie – wskazuje cywilista.
Nieco inaczej na ten pomysł patrzy prof. Andrzej Torbus z Uniwersytetu Śląskiego, który sceptycznie podchodzi też do postulatu wprowadzenia przymusu w postępowaniach gospodarczych. – Chcącemu nie dzieje się krzywda. Trudno narzucić przedsiębiorcom przymus, tym bardziej że część z nich ma własne działy prawne i zatrudnia prawników, którzy nie są ani adwokatami, ani radcami prawnymi. Jednak czasem lepiej się znają na specyfice danego przedsiębiorstwa i konkretnej branży niż wykwalifikowany adwokat czy radca prawny – wyjaśnia prof. Torbus. Dodaje, że jest też druga i to znacznie większa grupa mikroprzedsiębiorców, którzy mają bardzo ograniczone środki na pomoc prawną.
– Nie wiem, czy dla nich przymus nie byłby zbyt dużą barierą, zwłaszcza że uzyskanie przez nich pomocy prawnej z urzędu zdarza się niezwykle rzadko – mówi prof. Torbus, zastrzegając, że pozostaje zwolennikiem takiego wymogu w postępowaniach odwoławczych. – Na tym etapie pomoc doświadczonego adwokata czy radcy prawnego mogłaby być bardzo pomocna – zaznacza procesualista.
Argumenty środowiska prawniczego nie przekonują jednak twórców reformy. – Jeśli chcielibyśmy wprowadzić przymus, to odpowiednie przepisy znalazłyby się w projekcie. To nasza świadoma decyzja. Nie jesteśmy zamknięci na te postulaty, ale uważamy, że to nie ten czas – nie pozostawia złudzeń Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. – Są oczywiście kategorie spraw, w których warto to rozważyć, dlatego taką propozycję przedstawiliśmy w odniesieniu do sądów własności intelektualnej. Jeśli przepisy zostaną uchwalone w zaproponowanym przez nas kształcie, to będziemy obserwować, jak zadziałają – pointuje Łukasz Piebiak.
Idea przymusu adwokacko-radcowskiego jest odpowiedzią na przywrócenie prekluzji dowodowej
Prof. Andrzej Jakubecki, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej
Pański postulat wprowadzenia przymusu adwokacko-radcowskiego w postępowaniu cywilnym spotkał się z ogromnym entuzjazmem środowiska prawniczego. Co jest zrozumiałe, bo na pewno takie rozwiązanie byłoby w interesie profesjonalnych pełnomocników. A czy również w interesie stron?
Ja mówię o przymusie adwokacko-radcowskim nie z perspektywy zawodów prawniczych, bo nie jestem ani radcą, ani adwokatem, lecz z perspektywy stopnia komplikacji przepisów procesowych. Jest tak duży, że osoba, która działa bez profesjonalnego pełnomocnika, naraża się na przegrany proces z braku wiedzy. Idea adwokacko-radcowskiego przymusu pojawia się jako odpowiedź na przywrócenie prekluzji dowodowej w planowanej nowelizacji. Strona, która z powodu braku wiedzy czy umiejętności nie przytoczy we właściwym czasie twierdzeń i dowodów istotnych dla sprawy, bo np. nie wie, co jest ważne, poniesie tego konsekwencje w postaci przegranego procesu. To ryzyko byłoby zmniejszone, gdyśmy mieli do czynienia z działającym na jej rzecz adwokatem lub radcą prawnym. Oczywiście, nie ma przeszkód, by już teraz strona angażowała profesjonalnego pełnomocnika, może się też starać o przyznanie pomocy prawnej z urzędu, ale do tego też trzeba mieć troszkę świadomości i zdawać sobie sprawę, że taka pomoc jest potrzebna.
Pomoc prawna z urzędu przysługuje tylko najuboższym, a sytuacja, że zostaje ona przyznana drobnemu przedsiębiorcy, jest tak rzadka jak śnieg w lipcu.
Oczywiście. W toku dyskusji, jaka była prowadzona w Krajowej Izbie Radców Prawnych na temat przywrócenia postępowania w sprawach gospodarczych, uznano, że jeśli rzeczywiście ma ono być przywrócone, to konsekwencją powinno być jednocześnie wprowadzenie obowiązku reprezentacji przez profesjonalnego pełnomocnika. Bo postępowanie w sprawach gospodarczych to cały szereg regulacji szczegółowych, nie tylko prekluzja materiału procesowego. To prymat dowodu z dokumentów nad zeznaniami świadków, to wykluczenie powództwa wzajemnego, to wykluczenie przekształceń podmiotowych procesu, to ograniczenie postępowania do jednej nitki. Trudno sobie wyobrazić inne postępowanie, w którym wprowadzenie przymusu adwokacko-radcowskiego byłoby bardziej zasadne.
Wzrost formalizmów procesowych i zaostrzenie rygoryzmów nie zostały wprowadzone bez przyczyny, w ten sposób projektodawcy chcą doprowadzić do przyspieszenia postępowań. Część rozwiązań wydaje się sensownych, jak np. wprowadzenie obligatoryjnego posiedzenia przygotowawczego. Czy patrząc na projekt nowelizacji, dostrzega pan więcej szans czy zagrożeń?
Idea posiedzenia przygotowawczego pojawiała się w pracach kierowanej przez prof. Tadeusza Erecińskiego Komisji Kodyfikacyjnej, ale na zupełnie innej płaszczyźnie i w innym wymiarze. Chodziło o to, by sąd omawiał ze stronami występujące w sprawie zagadnienia prawne. Pomysł nie zyskał akceptacji z różnych przyczyn. Obawiano się przełamania pozycji sędziego jako Sfinksa, który zachowuje duży dystans do stron. Tymczasem omawianie zagadnień prawnych występujących w sprawie w moim przekonaniu ma sens. Dlaczego strona ma nie być świadoma, jak sędzia postrzega sprawę, jaka kwalifikacja prawna może się pojawić? Przecież od tego zależy potem dobór twierdzeń, wniosków dowodowych. Z tego punktu widzenia zaproponowana idea posiedzenia przygotowawczego nie jest zła. Mnie martwi oprzyrządowanie tej idei w postaci prekluzji materiału procesowego. Czyli co nie zostanie powiedziane na tym etapie, to później nie będzie mogło być uwzględnione. Dlatego strony bez fachowych pełnomocników, czy to na etapie posiedzenia przygotowawczego, czy na etapie planowania rozprawy, nie dadzą sobie rady. Poza tym ciężar planowania rozprawy spadnie na sędziego, bo jeżeli strona nie ma pojęcia o sprawie, to nie jest w stanie we właściwy sposób zaprogramować czynności, które mają być dokonane.
Ale nawet wprowadzenie przymusu adwokacko-radcowskiego licznych wad projektowanej nowelizacji nie usunie.
Tagi:prekluzja dowodowa, Kongres Prawników Polskich, przymus adwokacki, KPC
Konstytucja(2019-06-05 08:02) Zgłoś naruszenie 2517
Przymus adwokacko-radcowski jest sprzeczny z Konstytucją i traktatami UE. TSUE już trzykrotnie wypowiadał się na ten temat.
re(2019-06-06 17:50) Zgłoś naruszenie 70
Parafrazując pewien wiersz Różewicza: Kochani analfabeci prawni, nie ma takiego zawodu jak pełnomocnik. Pełnomocnik, o którym tu mowa to rola w procesie, nie zawód. Rolę tę od czasu do czasu wykonują adwokaci i radcy prawni. Niektórzy prawie codziennie, inni w ogóle nigdy albo raz na parę lat. Zestawianie występowania przed sądem z załatwianiem czyichś spraw "finansowych" jest kolejnym dowodem absolutnego braku pojęcia o temacie dyskusji. W połaczeniu z kłamstwem o rzekomej sprzecznosci istnienia samorzadów z Konstytucją (gdy Konstytucja RP wyraźnie nakazuje istnienie samorządów zawodowych) albo z prawem europejskim i kłamstwem, jakoby TSUE kiedyś coś takiego powiedziało (nie było żadnej takiej sprawy) dyskwalifuje tak zachowującego się "dyskutanta" (a w istocie przecież zwykłego trolla).
t(2019-06-06 07:24) Zgłoś naruszenie 06
Do re. Powiem Ci, że widzę to podobnie jak "semantyk". Nie musi być reprezentantem przestępców stale. Sam fakt, że jest to częścią jego pracy, dyskwalifikuje ten zawód jako zawód zaufania publicznego. Klient przestępca to uwypuklenie problemu, ale to samo dotyczy innych klientów. Adwokat czy radca prawny to zwykli pełnomocnicy posiadający umiejętności specjalistyczne. Ale ich pełnomocnictwo tak naprawdę nie różni się do dowolnego innego pełnomocnictwa. Jeśli ktoś bierze sobie pełnomocnika w sprawach finansowych, to też ma nadzieje, że ten pełnomocnik ma odpowiednie kwalifikacje, że będzie działał w jego imieniu, i że nie będzie działał na jego szkodę. Do wykonywania zawodu pełnomocnika nie jest potrzebne, żeby ktokolwiek mu ufał poza jego klientem, i chyba w większości przypadków nikt poza jego klientem mu nie ufa, bo każdy wie, że reprezentuje on interes klienta i co więcej robi to za pieniądze. Reprezentując interes klienta za pieniądze, jest żywotnie zainteresowany w tym, aby robić to sprawnie w interesie swojego klienta, a nie społeczeństwa. I społeczeństwo o tym wie, bez większego szoku. Więc nie może tu być mowy o publicznym zaufaniu.
@re(2019-06-05 22:20) Zgłoś naruszenie 16
Kolego, Ty jak zwykle piszesz w sposób emocjonalny i mało merytoryczny. Czy Ty jesteś prawnikiem, czy też wypowiadasz się o rzeczach, których nie zgłębiłeś w sposób wyczerpujący?
re(2019-06-05 21:28) Zgłoś naruszenie 92
Tu nie ma żadnego monopolu, na rynku usług prawnych jest tak wielka konkurencja, że kompromitujące jest wypisywanie takich dyrdymałów. Utożsamianie adwokata z "reprezentatntem przestępcy" (w styuacjii, gdy obrony w sprawach karnych stanowią dośc niewlką część ogółu czynności wszystkich adwokatów a dla radców są marginesem) pokazuje dobitnie, że ktoś tu nie ma pojęcia o czym próbuje się wypowiadać. O nieodróżnianiu postępowania cywilnego od karnego nie ma co wspominać.
semantyk(2019-06-05 17:22) Zgłoś naruszenie 410
Z konstytucją jest sprzeczne w sposób oczywisty. Po pierwsze tworzenie monopoli w usługach narusza funkcjonowanie gospodarki rynkowej. Taki monopol jest dla korzyści w nim zrzeszonych. Nawet Adam Smith wieki temu już o tym pisał. Ponadto pełnomocnik strony nie ma przymiotu zaufania publicznego. Adwokat to reprezentant nie społeczeństwa tylko przestępcy. Z jakiej racji społeczeństwo miałoby mu ufać bardziej niż psychoterapeucie, kierowcy czy doradcy finansowemu? Zaufanie publiczne nie jest ani wyznacznikiem tego zawodu ani nie jest do jego wykonywania potrzebne bardziej niż w jakimkolwiek innych zawodzie. Zaufanie publiczne to ma sędzia, dla którego to zaufanie jest istotą zawodu i bez którego jest zawód traci sens. Adwokat natomiast to rzecznik przestępcy (najczęściej), który prowadzi go przez meandry prawa ku bezkarności. Zaufanie publiczne? Beż żartów. Nie w przypadku zawodowych pełnomocników.
? (2019-06-05 15:52) Zgłoś naruszenie 110
TSUE wypowiadał się na temat sprzeczności z Konstytucją? Cuda panie... A w którym z tych trzech wyroków stwierdził jakąś sprzeczność z "traktatami UE"? Można prosić o jakiś konkret?
postaw sukna szarpiemy?(2019-06-05 08:07) Zgłoś naruszenie 1814
To jest kpina z demokracji i wolnego rynku - zapisanych w konstytucji. Nie powinno być żadnych przymusów procesowych, a te istniejące powinny być zlikwidowane. To może teraz piekarze wprowadzą obowiązek kupowania chleba tylko w cechowych piekarniach, a mechanicy obowiązek naprawy samochodów tylko w certyfikowanych warsztatach. Interes prawników chcących wprowadzić taki przymus jest tak oczywisty, że dziwię się, że nie wstyd im występować z czymś takim.
kon sty tuc ja kon sty tuc ja :))(2019-06-05 08:20) Zgłoś naruszenie 1517
Oczywiście o konstytucję dba się tylko jak się ma w tym interes? :))) Już samo istnienie korporacji zawodowych pełnomocników - jest sprzeczne w konstytucją (art. 17). Pełnomocnik STRONY nie jest wyrazicielem ani reprezentantem społeczeństwa. Nie można w takim przypadku mówić o zaufaniu publicznym, gdyż prowadziłoby to do logicznego absurdu. Pełnomocnik np. przestępcy, którego przeciwnikiem procesowym jest państwo (czyli ogół), ma się cieszyć zaufaniem tego przeciwnika. No skoro społeczeństwo (czyli państwo) ufa pełnomocnikowi przestępcy - to po co proces? Wystarczy, że pełnomocnik powie, że jego klient jest niewinny. Zaufanie tak działa. :)))
re(2019-06-06 16:55) Zgłoś naruszenie 50
Istnienie samorządów zawodowych zawodów zaufania publicznego nie tylko oczywiście nie jest "sprzeczne" z Konstytucją, ale wprost i jednoznacznie właśnie przez tę Konstytucję nakazane. Pewnie można dyskutować, czy to dobrze czy żle, ale takie są po prostu fakty.
no(2019-06-06 05:23) Zgłoś naruszenie 51
Do "do kon sty tuc ja" Ale to nie jest wyróżnik tego zawodu. Z takim samym zaufaniem idzie się do szewca, mechanika czy budowlańca. Jak korzystam z czyichś usług, to dlatego, że ufam, że się na tym ktoś zna. Ale nie jest to jeszcze zaufania publiczne. Zaufanie publiczne, z samej nazwy wskazuje, że to zaufanie powszechne, a skoro zostało wymienione musi być to zaufanie istotne dla wykonywania zawodu. W przypadku pełnomocnika zaufanie jest na poziomie jaki ma reprezentowana przez niego strona. Do tego aby strona ufała pełnomocnikowi nie jest potrzebne zaufanie innych ludzi. Dla przykładu mafiozo ufa swojemu consiliere, choć reszta społeczeństwa musiałaby na głowę upaść, żeby ufać consiliere mafioza.
do kon sty tuc ja(2019-06-05 20:49) Zgłoś naruszenie 50
To nie chodzi o to, że wszyscy wokół mają bezkrytycznie przyjmować wszelkie twierdzenia pełnomocnika. Zaufanie publiczne objawia się przez to, że każdy kto zdecyduje się na bycie reprezentowanym przez pełnomocnika może liczyć na to, że pełnomocnik będzie dbał o właściwy przebieg procesu i stał na straży uprawnień przysługujących klientowi. Pełnomocnicy pełnią też niejako funkcję kontrolną, bacząc, aby sąd stosował właściwą procedurę. Zatem na tym polega zaufanie publiczne - na świadomości, że twoje prawa będą chronione dzięki fachowej wiedzy, nie na tym że można gadac bzdury, bo wszyscy mają wierzyć pełnomocnikom
semantyk(2019-06-05 17:16) Zgłoś naruszenie 26
Do MMM Art. 17. 1. W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. No i po kolei: 1) pełnomocnik strony nie jest zawodem zaufania publicznego, z samej istoty tego zawodu. Ogłoszenie się adwokatów i radców zawodami zaufania publicznego jest równie sensowne jak obwołanie konia pojazdem mechanicznym, bo koń pourusza się zgodnie z zasadami mechaniki Newtona. 2) Przepis ten dotyczy sędziów i notariuszy. Ale nawet oni mogą sprawowac piecze nad tymi zawodami w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Wprowadzania ograniczeń wolnego rynku nie jest ani w interesie Polaków anie dla ich ochrony, tylko w interesie korporacji pełnomocników dla ich większego zysku.
@MMM(2019-06-05 13:11) Zgłoś naruszenie 21
MMM najwyraźniej nie przeczytał. Art. 17 ust. 2 mówi o innego rodzaju samorządzach, niż samorządy zawodowe. Samorząd zawodowy stanowi zrzeszenie osób wykonujących ten sam zawód.
MMM(2019-06-05 11:26) Zgłoś naruszenie 21
A 17.2 Konstytucji przeczytał czy zatrzymał się na 17.1?
Ziom(2019-06-05 08:18) Zgłoś naruszenie 1313
Przecież chodzi tylko o kasę. Już miałem kiedyś adwokata, którego wkład w sprawę był praktycznie zerowy. Olewatorstwo całkowite.
mec(2019-06-05 11:52) Zgłoś naruszenie 91
Kompilkujmy zamiast upraszczać oto dewiza polskich reformatorów.
Las(2019-06-05 09:20) Zgłoś naruszenie 914
Przymus adwokacki czy radcowski to kpina na tle tego, że przedstawiciele tych zawodów muszą należeć do swoich korporacji, których członkami są do dzisiaj także SBcy czy TW. Do takich przedstawicieli nie można mieć z definicji zaufania ! W przypadku przymusu jak taki układ będzie chciał rozwalić interes jakiemuś przedsiębiorcy to będzie miał ułatwione zadanie. Poza tym jak np. postępowanie gospodarcze ma być maksymalnie uproszczone to po co jeszcze jakieś przymusy ? bo terminy uciekną ? sąd ma obowiązek o nich pouczyć a jak strona im i tak uchybi to volenti non fit iniura !. Tu jeszcze o postulacie wolnościowym do wyznawców OTUA: https://www.salon24.pl/u/fakt-opinie/100519,janusz-kochanowski-przymusowa-przynaleznosc-do-korporacji-zawod?fbclid=IwAR2M10gfKxHcuBTDKspenrqpC5nyUwmdRA3evffLXwyRCwAEJqKPDw-Pa-c
? (2019-06-05 15:54) Zgłoś naruszenie 91
To jest jakiś obowiązek być adwokatem lub radcą? Jeśli ktoś chce być jednym lub drugim to automatycznie wiążą się z tym pewne rygory. Coś za coś. Wszędzie za granicą jest identycznie.
realista (2019-06-05 15:20) Zgłoś naruszenie 810
Troska Kongresu Prawników Polskich o przedsiębiorców poprzez nałożenie im na szyje łańcucha przymusu adwokacko-radcowskiego w sprawach cywilnych bardziej przypomina mi troskę lisa o kurę, ażeby drzwi do kurnika były zawsze otwarte na wypadek ewentualnego pożaru.
hahar(2019-06-05 09:13) Zgłoś naruszenie 714
TvKB(2019-06-05 14:40) Zgłoś naruszenie 712
Dziwi mnie postulat tych „profesjonalnych“ prawników, którzy przemilczają zobowiązania RP wynikające z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950r, w szczególności Artykuł 6.3.c) prawo do rzetelnego procesu sądowego: "Każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co najmniej prawo do: c) bronienia się osobiście lub przez ustanowionego przez siebie obrońcę, a jeśli nie ma wystarczających środków na pokrycie kosztów obrony, do bezpłatnego korzystania z pomocy obrońcy wyznaczonego z urzędu, gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości"; w związku z Art. 17 zakaz nadużycia praw: "Żadne z postanowień niniejszej Konwencji nie może być interpretowane jako przyznanie jakiemukolwiek Państwu, grupie lub osobie prawa do podjęcia działań lub dokonania aktu zmierzającego do zniweczenia praw i wolności wymienionych w niniejszej Konwencji, albo ich ograniczenia w większym stopniu, niż to przewiduje Konwencja". Przymusowa pomoc sądowa członków korporacji prawniczych, którzy przemilczają te zobowiązania: Art. 6.3.c. do „... bronienia się osobiście” w związku z Art. 17.„ ...zakazem nadużycia praw” mogłaby stanowić bezzasadne ograniczenie podstawowych praw i wolności wynikających z tej konwencji. Magistrów prawa nie zrzeszonych w korporacjach prawniczych nie powinno się dyskryminować, gdyż oni też prawo studiowali, a państwo im poświadczyło wystarczającą znajomość prawa, nadając im tytuł zawodowy magistra prawa. Fakt, że nie chcieli tracić dalszych 3 lat i pieniędzy na zbyteczną powtórkę studiów podczas tzw. aplikacji, nie znaczy, że oni nie są profesjonalistami w zawodzie prawnika. Przeto postuluję raz jeszcze o ustanowienie ustawowo samorządu magistrów prawa jako konkurencji jakościowo-cenowej do istniejących korporacji prawniczych, do którego każdy magister prawa mogłby przystąpić i postulować we wszystkich sądach RP na równi z adwokatami i radcami prawnymi, co leżałoby w interesie klientów, czyli w interesie ogółu, w interesie publicznym, a nie tylko w interesie korporacyjnych prawników. Ograniczając ustawowo dostęp do sądów przez przymus prawniczy, państwo narażałoby się na zarzut bezzasadneego w jeszcze większym stopniu ograniczania podstawowych praw i wolności człowieka, do których przestrzegania i ochrony samo się dobrowolnie w europejskiej konwencji zobowiązało.
re(2019-06-06 17:54) Zgłoś naruszenie 81
Nieodróznianie k.p.c od k.p.k. i mylenie obrony w sprawach karnych z zastępstem procesowym w sprawach cywilnych to dziś powód do dumy?
semantyk(2019-06-05 17:24) Zgłoś naruszenie 28
TvKB(2019-06-05 16:11) Zgłoś naruszenie 511
Demokracja to zespuł wartości (praw i wolności) wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950r, rozszerzanej i interpretowanej przez jurysdykcję ETPCz w Strassbourgu. W polskim systemie prawnym legislatywa ratyfikując tą konwencję, jest jedynym organem odpowiedzialnym przed społeczeństwem (wyborcami) za jej nienaruszalność i nie potrzebuje ona „dobrych porad“ korporacyjnych prawników, którym wydaję się, że system sprawiedliwości należy do nich i dla wygody sędziów i prawników, należałoby go jeszcze bardziej zawęźić, uściścić, tak aby oni zawsze finansowo ze wszystkich spraw przed sądami korzystali, wykluczając wszelkie inne opcje, Obywatele mają przestrzegać prawo (ignorantia iuris nocet), ale jeśli mają go przestrzegać, to państwo wychodzi z założenia, że go znają, a jak go znają, to mogą się też sami, bez przymusowej pomocy korporacyjnych prawników, przed sądami bronić, lub taką pomoc prawną swobodnie komukolwiek zaufanemu, nawet magistrom prawa, tym bez przymusowej przynależności do prawniczych korporacji, powierzyć. Taka wolność osobista wynika bezpośrednio z ogólnych zasad demokracji, autonomii osobistej człowieka i obywatela, chronionej przez EKPCz i Konstytucję RP.
Mecenas(2019-06-05 11:47) Zgłoś naruszenie 413
Adwokatura lubi sobie strzelać w kolano... tak już ma...
? (2019-06-05 15:56) Zgłoś naruszenie 70
Zapomniałeś się podpisać jako "Podatnik" i wyszło dość zabawnie, podszywko :-)))
Att(2019-06-05 15:55) Zgłoś naruszenie 411
Przymusy korporacyjne do likwidacji. Należy wprowadzić konkurencję w kształceniu prawników specjalistów, a teraz to jest nie do przyjęcia . To co trzeba zrobić to usprawnić systemy informatyczne sądów by przestać rąbać lasy. Dość z przymusem adwokacko-radcowskim. Szkoły wyższe nadają uprawnienia zawodowe, a nie rachityczne korporacje. Dość z komuną niezlustrowaną..
XZ(2019-06-05 13:18) Zgłoś naruszenie 28
Mozna samemu pisac do SN bez adwokaow?
wjw(2019-06-05 14:25) Zgłoś naruszenie 22
Taaa, a za sprawy z urzędu zlikwidować zupełnie wynagrodzenie, które i tak jest już dużo niższe (nawet o połowę) niż za sprawy z pełnomocnikami czy obrońcami z wyboru.
prosta ekonomia(2019-06-05 17:33) Zgłoś naruszenie 28
Wartość czegokolwiek jest taka, jaką cenę jest gotowy ktoś dać. Korporacje zawodowe pełnomocników procesowych zaburzają ten mechanizm, gdyż uniemożliwiają funkcjonowanie mechanizmów konkurencyjnych, poszukujacych jak najlepszych rozwiązań. Zupełnie tak, jakby ktoś uznał że ford T to szczyt doskonałości motoryzacji i wprowadził prawne ograniczenie na sprowadzanie innych samochodów. Po co byłoby się rozwijać. Wystarzyłoby klepać to samo w nieskończoność wmawiająć prostaczkom, że inaczej być nie może.
adwokat(2019-06-17 12:56) Zgłoś naruszenie 00
Takimi idiotycznymi wnioskami spowodowali tylko że obowiązki ciążą na pełnomocnikach, a jak ktoś występuje bez niego to go nie dotyczą.