Source: http://aferyprawa.eu/Prokuratura/MALBORK-Tuszowanie-zbrodni-zabojstwa-oraz-wszczynanie-sledztw-w-sprawie-przestepstw-ktorych-nie-popelniono-to-pionierskie-i-nowatorskie-metody-pracy-prokuratorow-Waldemara-Zduniaka-z-Malborka-i-Artura-Tomaszewskiego-z-Gdanska-1563
Timestamp: 2018-06-19 10:47:18+00:00
Document Index: 61498614

Matched Legal Cases: ['art. 303', 'art. 209', 'art. 308', 'art. 207', 'art. 148', 'art.233', 'art. 231', 'art.299', 'art.71']

Aferyprawa - MALBORK. Tuszowanie zbrodni zabójstwa oraz wszczynanie śledztw w sprawie przestępstw, których nie popełniono, to pionierskie i nowatorskie metody pracy prokuratorów - Waldemara Zduniaka z Malborka i Artura Tomaszewskiego z Gdańska.
Aferyprawa.com Prokuratura MALBORK. Tuszowanie zbrodni zabójstwa oraz wszczynanie śledztw w sprawie przestępstw, których
AFERY PRAWA TUSZOWANIE ZBRODNI PRZEZ PROKURATORA Z MALBORGA WALDEMAR ZDUNIAK PROKURATOR Z GDAŃSKA ARTUR TOMASZEWSKI
„Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc świnia” *
W ostatnim dniu stycznia 2003 r. po rzekomej awanturze w obecności kilku osób, w tym policjanta z KPP w Malborku poniósł śmierć Piotr Łosicz. Pomimo, iż okoliczności śmierci wskazywały na uzasadnione a wręcz oczywiste popełnienie przestępstwa (art. 303 k.p.k.), to Prokurator Rejonowy w Malborku Waldemar Zduniak, który osobiście dokonywał oględzin zwłok na miejscu zdarzenia (art. 209 k.p.k.) - nie wykonał ani też nie zlecił policji wykonania czynności nie cierpiących zwłoki. (art. 308 k.p.k.) Nie powiadomiono rodziców o śmierci syna. Nie indagowano sąsiadów w sprawie rzekomej awantury. Zwłoki wywieziono „po cichu” nie wykonując żadnych czynności śledczych. Z protokołów przesłuchania świadków - morderców oraz zapisu obrazu - zdjęć, które zostały wykonane w kilka godzin po zdarzeniu wynika, że wezwany lekarz reanimował ofiarę z mocno zaciśniętą pętlą na szyi. W aktach sprawy brak karty zgonu. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci było zadzierzgnięcie, czyli zabójstwo. Pomimo, że zamordowany bronił się rozpaczliwie przed śmiercią, bo inaczej być nie mogło, to prokurator Piotr Wojciechowski sfałszował dokumenty procesowe – (postanowienie) i stwierdził, że nic takiego miejsca nie miało.
Ojciec ofiary od chwili, gdy z własnej inicjatywy powziął wiadomość o śmierci syna podejrzewał, iż śmierć syna była spowodowana przestępstwem.
Jednak w obliczu tragedii rodzinnej i osobistej musiał uwierzyć, że było to samobójstwo. Ponieważ posiadał wiedzę oraz porażające dowody na fakt psychicznego i fizycznego znęcania się nad synem, złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 207 § 3 k.k.
Niebawem - dzięki prokuratorowi okręgowemu poznał prawdę o śmierci syna.
Okazało się, że syn nie popełnił samobójstwa w wyniku znęcania się nad nim, lecz został zamordowany w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. (art. 148. § 2. p.3 k.k.)
Jednak sprawcy zbrodni zabójstwa do chwili obecnej pozostają bezkarni, bo zleceniodawcy i wykonawcy morderstwa, to miejscowa sitwa i „święte krowy”, które w Polsce odpowiedzialności karnej nie podlegają.
Wiele istotnych okoliczności sprawy zostało opublikowanych na stronach internetowego czasopisma AFERY PRAWA, które wskazują, że prokuratura i sąd chroniąc morderców- ochraniają jeszcze kogoś?
W jednej z publikacji opisałem, jak składając w dniu 08.10.2003 r. skargę do Prokuratora Okręgowego w Gdańsku na działalność Prokuratury Rejonowej w Malborku odniosłem wrażenie, iż Prokurator Okręgowy w Gdańsku Pan Józef Fedosiuk zarówno mnie, jak i sprawę z którą się zwróciłem potraktował poważnie. Natomiast zarzut, jaki skierowałem pod adresem prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Pana Artura Tomaszewskiego – prokurator okręgowy stanowczo odrzucił i stwierdził – cyt; „ nie panie - Tomaszewski to nie…”.
Widocznie - prokurator okręgowy, jako przełożony prokuratora Tomaszewskiego miał ogromne zaufanie do jego uczciwości i rzetelności jako prokuratora i uznał mój zarzut za absurdalny.
Przejdźmy do faktów i przypomnijmy - 27.03.2003 r. prokurator Prokuratury Rejonowej w Malborku Piotr Wojciechowski wydał sfałszowane postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie zgonu w dniu 31.01.2003 r. w Malborku Piotra Łosicz – Ds. 931/03.
Powyższe postanowienie zaskarżyłem zażaleniem z dnia 14.04.2003 r. do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku za pośrednictwem Prokuratury Rejonowej w Malborku. ( pieczęć malborskiej prokuratury)
Prokurator Rejonowy w Malborku nie uwzględnił zażalenia i przekazał zażalenie do prokuratora nadrzędnego, czyli okręgowego w Gdańsku.
W prokuraturze okręgowej do akcji wkroczył prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku mgr Artur Tomaszewski.
Występując w roli prokuratora nadrzędnego prokurator Artur Tomaszewski miał dwie możliwości, które byłyby zgodne z prawem.
- przychylić się do zażalenia i wówczas byłby organem rozstrzygającym.
– nie przychylić się do zażalenia i skierować sprawę do sądu.
Prokurator Artur Tomaszewski stanął jednak w rozkroku.
Jak wynika z pisma adresowanego do Sądu Rejonowego w Malborku pan prokurator nieźle namieszał. Bowiem powinien wiedzieć, że zeznania świadków oraz wyjaśnienia podejrzanych są integralną i nierozłączną częścią procesu karnego. Zatem wyłączając do odrębnego postępowania sprawę o czyn z art.233 k.k. prokurator przekroczył swoje uprawnienia i tym samym dopuścił się popełnienia czynu zabronionego, którego znamiona określa art. 231 k.k.
Ale, co my tu widzimy?
Prokurator Artur Tomaszewski, to nie taki „zwykły” prokurator, - bo Kierownik Działu Nadzoru Instancyjnego. Zapewne z tego powodu Prokurator Okręgowy w Gdańsku tak stanowczo odrzucił mój zarzut pod adresem prokuratora Tomaszewskiego. Widocznie wykluczał możliwość, aby prokurator pełniący funkcję kierownika komórki organizacyjnej dopuści się rażącego naruszenia prawa. Zwłaszcza, że prokurator Artur Tomaszewski, jako zwierzchnik prokuratorów zatrudnionych w „swojej” komórce - do rozpoznania zażalenia powinien wyznaczyć innego prokuratora i dopiero na jego wniosek mógł zlecić Prokuratorowi Rejonowemu wykonanie pewnych czynności, ale na pewno nie rozmnażanie spraw.
Bardziej sensowne, a nawet wskazane byłoby zobowiązać Prokuratora Rejonowego w Malborku, aby wyjaśnił –na czym polegała istota zadzierzgnięcia, jeżeli śmierć mojego syna nastąpiła po awanturze w której uczestniczyło kilka osób, a które to osoby zeznały, że syn się powiesił?
Szczególnie, że prokurator powinien wiedzieć, iż wszczynanie śledztwa o składanie fałszywych zeznań przeciwko osobą, które miały prawo kłamać, jak „bure suki” i nic im za to nie grozi, to głupota i ignorancja dla obowiązującego prawa.
Wynika to wprost z art.299 § 1 k.p.k. w związku z art.71 k.p.k. i oznacza, że podejrzany nie może wystąpić w innej roli procesowej, a zwłaszcza w charakterze świadka we własnej sprawie, ponieważ stoją temu na przeszkodzie gwarancje związane ze statusem podejrzanego. Obowiązujące prawo daje podejrzanemu wiele uprawnień w tym prawo odmowy złożenia wyjaśnień, a gdy zdecyduje się je składać, nie musi mówić prawdy. Prokurator powinien również wiedzieć, że prawo karne nie przewiduje żadnej sankcji za złożenie nieprawdziwych wyjaśnień. Oraz, że w takiej i tylko takiej roli (podejrzanych), mając na uwadze okoliczności śmierci mojego syna mogli wystąpić uczestnicy rzekomej awantury.
W ten oto sposób narodziła się nowa sprawa Ds.1335/03 w sprawie śmierci w dniu 31.01.2003 r. mojego syna Piotra.
Prokurator Waldemar Zduniak miał niezłą frajdę z decyzji Prokuratury Okręgowej w Gdańsku i niezwłocznie wszczął śledztwo.
Efekt końcowy takiego śledztwa jest łatwy do przewidzenia, ale będziemy o tym pisać, bo było naprawdę ciekawie.
Kończąc, informuję czytelników, że wszystkie niżej zamieszczone artykuły, to zasługa bohatera niniejszej publikacji Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku – Artura Tomaszewskiego oraz Prokuratora Rejonowego w Malborku Waldemara Zduniaka.
* Mikołaj Wasiljewicz Gogol (1809 - 1852)
ojciec zamordowanego syna,
~tradycja1
28-12-2014 / 06:20
Teraz trochę wiem więcej , kto jest kto w Gdańsku i jak się sądzi w Pomorskim gdyż tam od ponad 4 lat mam sprawę o rozbój policyjny. Wyrzucili nas na bruk i zagarnęli nasze dobra. Działo się to w Prabutach. Ale kraj, ale państwo.
~Gyula
23-12-2014 / 23:49
Ewa pisze:Z wielka" rel="nofollow">ucfwbtqi.com"> pmnzjeryością wracam do Was , aby zobaczyć jak zmieniliście się i co udało Wam się nowego, bardziej kreatywnego stworzyć po upływie już 3 lat odkąd mf3j film powstał dzięki Wam.Aż miło popatrzyć .Pozdrawiam.
~Wael
A ja żem to na serio wziął, pf3ki komentarzy nie prczezytał! Moja radość nie miała granic, gdy czytałem, że Dagoberta zagra Żebrowski, Gerarda Szyc, a Piotra Baka. A gdy czytałem o Aine, ucieszyłem się, że zagra ją Karolina Gruszka, bo podczas czytania Trylogii wyobrażałem sobie ją podobnie jak wygląda aktorka. A gdy prczezytałem, że Aine zagrać może Doda, przemknęło mi przez myśl: Doda?! Czy oni pocipieli? Tylko nie to, ona do Aine nie pasuje !A jak prczezytałem komentarze, to myślałem, że popadnę w depresję. Pan Domagalski narobił mi nadziei Taka przykrość.SZKODA! WIELKA SZKODA!!!