Source: https://iff.pl/topic/14544-propozycje-rozwi%C4%85za%C5%84-problem%C3%B3w-farmaceut%C3%B3w/
Timestamp: 2019-02-21 14:08:30+00:00
Document Index: 2599147

Matched Legal Cases: ['Art. 88', 'Art. 88', 'Art. 88', 'Art. 90', 'Art. 131', 'art. 88', 'Art. 132']

Propozycje rozwiązań problemów farmaceutów - Ogólne dyskusje o farmacji - Internetowe Forum Farmaceutyczne | iff.pl
Rozpoczęty przez MlodaFarmacjaGdansk, Kwiecień 27, 2013
MlodaFarmacjaGdansk 2
Zapraszamy do wyrażania swoich opinii, spostrzeżeń i propozycji kolejnych kroków w kierunku poprawy sytuacji farmaceutów w Polsce!
Poniżej znajdują się rezultaty dyskusji końcowej konferencji „Farmaceuta Dziś i Jutro”.
http://forum-farmace...a-dzis-i-jutro/
Na pewno wzbudzą one sporo emocji, ale mamy nadzieję, że zapoczątkują dyskusję na temat poprawy jakości usług farmaceutycznych.
1.	Solidarność farmaceutów, zwłaszcza w środowisku kierowników i właścicieli aptek, jest niezbędna dla dalszych działań w kierunku poprawienia pozycji zawodu farmaceuty.
2.	Potrzebne są uregulowania prawne dotyczące:
kontroli Inspektoratu Farmaceutycznego, które obecnie musza być wcześniej zapowiedziane. Apteka ma czas na przygotowanie się do wizyty osoby kontrolującej, co zmniejsza wiarygodność takiej oceny,
kontrole doraźne są możliwe tylko przy podejrzeniu zagrożenia zdrowia lub życia pacjenta, co jest trudne do udowodnienia,
noszenia identyfikatorów zgodnych z posiadanym wykształceniem przez pracowników aptek,
nadania statusu zawodu medycznego dla zawodu farmaceuty,
wykonywania zawodu farmaceuty poza apteką, jako wolny zawód,
określenia obowiązków i uprawnień technika farmacji, który obecnie np. nie ma obowiązku przestrzegania tajemnicy zawodowej,
prowadzenia innych usług w aptece takich, jak pomiar ciśnienia,
udzielania informacji o zdrowiu, do czego obecnie nie jest uprawniony farmaceuta, wedle prawa może jedynie udzielać informacji o lekach,
prawa pacjenta do konsultacji z farmaceutą w szpitalu,
prawa do urlopu szkoleniowego, który nam nie przysługuje.
3.	Wiele z tych propozycji zmian mogłoby być wprowadzone przy pomocy ze strony Rzecznika Praw Pacjenta.
4.	Ze względu na brak metod oceny jakości usług w aptekach, należy opracować pewne standardy, stworzyć dokument taki, jak Dobra Praktyka Apteczna (w tej chwili istnieje jedynie Dobra Praktyka Dystrybucji, która jest mało obszerna i konkretna oraz Dobra Praktyka Wytwarzania, nie obejmująca ściśle swoją treścią zagadnień związanych z prowadzeniem apteki).
5.	Rozwój usług farmaceutycznych będzie możliwy jeżeli farmaceuta będzie mógł samodzielnie wykonywać swój zawód poza apteką. Mógłby wtedy udzielać porad np. w ośrodkach opieki zdrowotnej lub szpitalach jako farmaceuta kliniczny.
6.	Korzystne byłoby również założenie związku zawodowego farmaceutów.
7.	Niepokojący jest brak nadzoru nad ilością, stażem i pracą techników farmaceutycznych. Nie ma rejestrów, mówiących o liczbie osób wykonujących ten zawód. Szkoły, które kształcą w tym kierunku, nie kontrolują jakości dwuletniego stażu w aptece.
8.	Ważne jest uświadamianie pacjentów o różnicy między technikiem, a magistrem farmacji. Zdarzają się przecież różne sytuacje takie, jak noszenie identyfikatora magistra, czy wydawanie leków silnie działających przez technika farmacji.
9.	Farmaceuci, dysponując istniejącymi przepisami, powinni przestrzegać prawa i pilnować organizacji pracy w aptece, np. przestrzegać zasady obecności w godzinach czynności apteki przynajmniej jednego magistra farmacji.
10. Leki nie powinny być sprzedawane poza apteką, ze względu na brak profesjonalnego personelu oraz warunki przechowywania.
Wprowadzenie tych zmian może być trudne do zrealizowania, ale wierzymy, że stopniowo uda się wprowadzić je w życie.
http://mfgdansk.pl/
Będę na pewno bardzo niepopularna i włożę kij w mrowisko, ale jestem zdania, że nadchodzi czas, kiedy powinno się powoli odchodzić od kształcenia techników farmacji i cały ciężar kształcenia przerzucać na studia farmaceutyczne. Tak jak to miało już wiele lat temu w przypadku felczerów.
Rosnące potrzeby społeczeństwa powodują, że w niedługim czasie program kształcenia techników nie pozwoli tej grupie zawodowej sprostać oczekiwaniom stawianym przez pacjentów w aptekach.
Już w tej chwili obserwuję, będąc od czasu do czasu na gościnnych występach lub pacjentem w aptece otwartej, jak wielkie trudności często stwarza technikom udzielenie wartościowej porady "wyedukowanemu przez google'a" pacjentowi ze względu na brak poszerzonej wiedzy o leku lub udzielenia odpowiedzi na inne pytania dotyczące zdrowia.
A nie oszukujmy się, technik jest jedynie idealnym rozwiązaniem dla przedsiębiorcy, zarówno tego,który go szkoli, jak i tego , który go zatrudnia. Myślę, że przy wymogach, jakie farmaceutom stawia współczesna farmacja, technicy sami muszą sobie zdawać sprawę ze swoich ograniczeń i na pewno chcieliby coś zmienić.
Nie chcę tu skłócać środowiska, ale zwrócić jedynie uwagę na bezcelowość kształcenia dalszych roczników techników farmacji w świetle światowych trendów. Nie mam nic przeciwko zachowaniu uprawnień uzyskanych dotychczas przez obecnych techników pod warunkiem dokształcania, tak jak są do tego zobligowani farmaceuci.
Jeśli chodzi o inne postulaty, to zgadzam się w kwestii Inspekcji Farmaceutycznej, która powinna mieć więcej uprawnień, być mniej zachowawcza i nie podejmować decyzji podszytych polityką, oraz trzymać się ściśle litery prawa, jako organ kontrolujący, a nie posuwać do daleko idących nadinterpretacji biorąc chyba wzór z NFZ .
Zastanawiam się nad związkiem zawodowym farmaceutów, czy rzeczywiście miałoby to sens,bo być może udałoby się poprawić wiele dla naszego zawodu, ale obawiam się, że mogłoby to się odbyć kosztem wizerunku, tak jak to ma miejsce w przypadku pielęgniarek, których związki zawodowe nieustannie nawołujące do strajków i sprzeciwów wzbudzają niechęć społeczeństwa do tego zawodu. Ale to moje zdanie, być może nie mam racji .
Widzę,ze Pani pracuje w aptece szpitalnej. Rozumiem więc bez takich praktyk,jak niepełne Zusy i częsc pensji pod stołem.
Zwiazki zawodowe sa potrzebne,aby walczyły o przestrzeganie praw pracowniczych.
Pani moze nie wie,jak często obecni pracodawcy pozwalaja sobie na takiego typu propozycje.
Jezeli trafią na opornego kandydata,który jest oburzony,to nawet niektórzy posuwaja się do grożenia sprawą cywilną w przypadku opowiedzenia komuś o takiej propozycji waruków pracy,bo np. myślą,ze ta osoba nie ma dowodów,np.nagrania rozmowy.
Proszę sobie wyobrazić w takim razie,jak musza być zastraszani i traktowani pracownicy,którzy juz sa przyjęci do pracy i dostaja 1/3 lub 1/2 pensji pod stołem.
Przypuszczam,ze w razie jakiegoś buntu,lub podejrzenia donosu,również pracodawca grożić im będzie sądem.
Większość pracodawców tak postępujacych czuje się zupełnie bezkarnie.Nie tylko łamią prawo,ale uwazaja,ze pracownik niczego im nie moze udowodnić,więc w swojej bezczelnosci posuwają się nawet do gróżb.
W dobie kryzysu jest duze niebezpieczeństwo rozszerzania się tej szarej strefy.
Ja więc uwazam,ze Zwiazki Zawodowe sa bardzo potrzebne.Izby tego nie załatwią,bo takie patologie tez dotyczą włascicieli farmaceutów.Dotyczy to głównie małych,lub sredniej wielkosci firm.
gisette 0
Jeżeli chodzi o techników farmaceutycznych to w lutym NIA obwieściła swoje zdanie na ten temat:
"Naczelna Rada Aptekarska uważa za konieczne zakończenie
naboru i w perspektywie dwóch-trzech lat procesu kształcenia na poziomie szkoły policealnej na kierunku technik farmaceutyczny."
http://nia.org.pl/news/2355/1/stanowisko-naczelnej-rady-aptekarskiej-nr-vi92013.html
I nie chodzi tutaj o skłócenie środowiska techników i farmaceutów. Większość techników powinna się z tym zgodzić, że na rynku pracy jest już trudno z tym zawodem, więc byłoby to korzystne dla wszystkich, gdyby ograniczyło się liczbę techników, którzy co roku kończą szkołę.
Także uważam, że związek zawodowy powinien zaistnieć. Obecnie izby nie reprezentują w pełni poprawnie interesów farmaceutów, a dodatkowo fakt bycia właścicielami aptek przez ich działaczy, a nawet prezesów może rodzić (mam nadzieję, że nie) różnego rodzaju patologie. Dla mnie nie jest to w pełni przejrzyste, lecz od razu zaznaczam, że nie jest moim zamiarem oczernianie nikogo.
W mojej ocenie kuleje system szkoleń, bo w wielu przypadkach jest to robione na siłę, aby wykonać plan narzucony przez rozporządzenie.
O inspekcji lepiej nie wspominać, bo nie chcę się denerwować. W wielu przypadkach nie wiadomo w zasadzie czyje interesy reprezentuje i kto szkoli jej reprezentantów.
A technicy niech sobie będą, ale unormowani jak magistrzy tj. wprowadzić PWZ obwarowany obowiązkiem szkoleń, weryfikacją umiejętności, prawdziwymi egzaminami. Wtedy Ci gorsi zrezygnują, wykruszą się. Tak jak wykruszają się magistrzy. Jest spora rzesza mgr, którzy w aptekach nie chcą pracować, bo trzeba się dokształcać, interesować zagadnieniami, mieć cierpliwość do Pacjentów, być dokładnym. Wolą pracować gdzie indziej i bardzo dobrze, nie każdy MUSI po farmacji pracować w aptece, ba, nie każdy się nadaje.
Technicy są potrzebni. Zawsze jest lepiej aby sprawdzać po sobie. Nie bądźmy totalnie obłudni i nieomylni. Rutyna gubi każdego, niezależnie od wykształcenia. Do sprawdzenia czy się zgadza opakowanie, ilość, dawkowanie nie potrzeba doktoratu, magisterium. Jeśli jest ktoś z nami na zmianie i jest to technik to czemu unosić się ambicją i nie sprawdzić razem z nim gdy już miks totalny w głowie?
Obniża się wtedy ryzyko pomyłki, a konsekwencje mogą być poważne.
Poza tym jeśli ma wejść opieka to sorry, ale sami sobie nie poradzimy. Tylko naiwniak stwierdzi, że po obecnej chociażby specjalce aptecznej da radę sam pociągnąć opiekę. To bzdura albo próba wprowadzenia polskiego bubla po raz kolejny.
To są osobne studia podyplomowe na zachodzie a i to czasem za mało. Czy warto sobie jeszcze pchać do łba zagadnienia związane z dietetyką, suplami, wrastającymi paznokciami i innymi nieskomplikowanymi zjawiskami?
To jest furtka dla techników. Oni takie rzeczy konsultują w GB, USA, FR, AU(stralii) i robią to dobrze.
Tylko unormować, uporządkować, wymagać, szkolić. To wymaga energii, to czas na jej wytworzenie, a nie oszczędność i działanie po linii najmniejszego oporu.
W takim razie co? 15 izb i jeszcze związek zawodowy. To kto będzie nas wtedy reprezentować. I kto będzie główniejszy, lub jak mówi Nysander bardziej mojszy. Poza tym jaki związek u prywaciarzy?
Technicy są potrzebni, ale 1500 szkół kształcących techników to już za wiele. Kiedyś były technika przy uczelniach w trybie dziennym i to miało sens. W tej chwili przychodzą ludzie, którzy na pytanie co to jest mydło zaczynają się pienić i głupieją.
Inspekcje, niech naprawdę zajmują się tym co ważne, a nie duperelami
Opieka farmaceutyczna, super temat , ale nie w naszych realiach, gdzie każdy sobie rzepkę skrobie
postulat nr 8
Ważne jest uświadamianie pacjentów o różnicy między technikiem, a magistrem farmacji. Zdarzają się przecież różne sytuacje takie, jak noszenie identyfikatora magistra, czy wydawanie leków silnie działających przez technika farmacji.
NIE PRZESADZAJMY. Teraz realizacja recepty to jest wyciągnięcie leku z szuflady. Nie zapominajmy o automatach. Ten postulat jest anachroniczny i archaiczny. Owszem identyfikatory JESTEM ZA.
Może konstrukcja taka jak teraz jest OK tylko może ludzie powinni się zmienić.
Teraz odnoszę wrażenie, że ciągle prowadzone to jest przez jednostki w stylu T.K.M. po tym co nam komuna wydarła, więc jest właśnie to skrobanie pod siebie.
A z tymi szkółkami to też właśnie bida. Likwidacja kształcenia to wg mnie wylewanie dziecka z kąpielą i jeszcze jego dobijanie balią. Potem nagle okaże się, że znowu brakuje farmaceutów do roboty i historia koło zatoczy.
Zatem lepiej jest kilka razy zmierzyć zanim się raz utnie. Lepiej jest wprowadzić stosowne wymogi i weryfikacje szkół, absolwentów, pracujących techników, a rynek sam się oczyści. Proces długotrwały i trudny.
Myślisz o przyjęciach celowanych sytuacją na rynku?
Regulacja przyjęć to by był chyba strzał w 10.
Tylko, że najpierw trzeba odebrać uprawnienia do kształcenia szkołom-szopkom prowadzonych często przez laików, zatrudniających często laików.
vogos 4
Jako technik uważam tą propozycję za bardzo rozsądną. Za dużo jest na rynku niedouczonych osób, wypuszczanych przez uczelnie-krzaki. To tylko psuje opinię o technikach. Pozdrawiam.
Postulaty co do Izb:
- zwiększyć składki
- zmniejszyć liczbę Izb (scalić np. zachodnio- i środkowopomorską, kaliską z wielkopolską) - ograniczenie kosztów, lepsze wykorzystanie funduszy składkowych, większa integracja środowiska
- usprawnić komunikację w ramach Izby - położyć nacisk na komunikację elektroniczną (fora dyskusyjne w ramach Izb, elektroniczna skrzynka podawcza, głosowania wniosków przez internet z wykorzystaniem hasła przypisanego do PWZ)
- wprowadzić PWZ w formie kart chipowych, dodatkowo z kodem kreskowym lub kodem dwuwymiarowym (możliwość rozwiązania problemu magistrów niby- pracujących w n-miejscach w tym samym czasie oraz kierowników słupów)
- nasilić działania w ramach samopomocy finansowej, pomocy prawnej, umożliwić składanie i rozpatrywać skargi na linii farmaceuta - kierownik, farmaceuta - farmaceuta, oferować pomoc prawną w sporach z pracodawcą
- tworzyć dla potrzeb farmaceutów opracowania i ekspertyzy
Napisałbym więcej ale spać mi się chce
Dziwi mnie wyolbrzymiany moim zdaniem problem techników.Poziom kształcenia jest niski bo ogólnie poziom szkolnictwa jest niski.Matura to nie to samo co dawniej a przecież nie każdy technik musi mieć maturę.Czy ktoś zamyka uniwersytety bo nauczycieli jest za dużo? A czy Uniwersytety Medyczne też będą zamykane jak magistrów farmacji będzie za dużo?Przecież nikt nie każe wam przyjmować do pracy każdego nieudanego technika-tego wyeliminuje rynek-takie są prawa demokracji.Przez moją aptekę przewinęło się kilkunastu młodych techników.Kończyli takie szkoły jakie są dostępne.Jestem z nich dumna.Jest to moja szkoła,mój wizerunek,moja odpowiedzialność.Oczywiście technik to nie magister,Ale nie jest to sprawa do dyskusji.Najbardziej ubawił mnie argument z indentyfikatorami,które oczywiście trzeba nosić po to żeby ludzie wiedzieli czy obsługuje ich technik czy magister.Witaj zakompleksiony młody magistrze.Zaręczam,że technika od magistra powinien różnić nie tylko identyfikator i pacjent to zauważy nie trzeba go uświadamiać.Na koniec wyeliminujcie techników-będziecie pracować za 1500 bez ZUSu.
Najbardziej ubawił mnie argument z indentyfikatorami,które oczywiście trzeba nosić po to żeby ludzie wiedzieli czy obsługuje ich technik czy magister.Witaj zakompleksiony młody magistrze
odniosłem identyczne wrażenie przeczytawszy te w moim uznaniu w większości dość kuriozalne w wielu m-cach postulaty - widać że to studenty pisali, bo nie wierzę, że ktoś pracujący w zawodzie mógłby postulować coś tak oczywistego jak noszenie identyfikatorów. Podobnie postulaty dt. profesjonalnej opieki farm. o której większość farm. ma mgliste lub błędne pojęcie, a co mówić ktoś tuż po studiach - tak ad hoc, po polsku, byle jak = dziadosko - to ja wolę chyba tak jak jest.
Pomysły studenciaków też życie zweryfikuje, widać że nie mają pojęcia o pracy w praktyce. W aptece w której pracuję w grudniu w soboty i niedzielę było po 400 pacjentów dziennie, a precujemy wtedy po 12h w dwie osoby i tą szumnie zwaną "opiekę farmaceutyczną" to sobie można prowadzić Ja na szczęście mam świetny zespół i każdy pracuje jak równy z równym, kierowniczka nie ma focha,że technik jej recepty sprawdza, bo jak się ma ich 150 przez cały dzień to się nie marudzi. A studenty się niech nie napinają, bo i tak w DOZ-ie skończą i za 2000 na rękę będą mydło i powidło z przykasówek pacjentom wduszać.
Pozdrawiam trzeźwo myślących:)
No i się pastwią na młodzieży, no
Generalnie trzeba ich pochwalić, za chęć do działania i zebranie różnych rzeczy do kupy.
Resztę zweryfikuje życie, ale nie bądźmy takimi dinozaurami o których się cała aktywność rozbija tak jak w izbach ...
Edytowano Kwiecień 29, 2013 przez kfiaciarka
dokładnie; "starzy" wyjadacze na studentach się pastwią
parę pomysłów maja ciekawych; a najważniejsze,że coś robią w kierunku "dobrego" a nie siedzą na d.... jak my
Ale farmaceuta JEST JUŻ „zawodem medycznym”. Mówi o tym Ustawa o izbach aptekarskich („Wykonywanie zawodu farmaceuty ma na celu ochronę zdrowia publicznego”) i Ustawa Prawo farmaceutyczne („Apteka jest placówką ochrony zdrowia publicznego”). Na czym ma polegać ta ochrona zdrowia – mówią o tym Standardy kształcenia na naszym kierunku („Jest przygotowany do pełnienia roli gwaranta jakości produktów leczniczych oraz bezpieczeństwa i skuteczności farmakoterapii w ramach systemu opieki zdrowotnej”). Dodatkowo Ustawa o izbach aptekarskich mówi, że „Wykonywanie zawodu farmaceuty obejmuje udzielanie usług farmaceutycznych polegających w szczególności na sprawowaniu opieki farmaceutycznej polegającym na dokumentowanym procesie, w którym farmaceuta współpracując z pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby z przedstawicielami innych zawodów medycznych, czuwa nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii w celu uzyskania określonych jej efektów poprawiających jakość życia pacjenta”, a Rozporządzenie w sprawie wydawania z aptek produktów leczniczych i wyrobów medycznych mówi, że „Osoba wydająca produkt leczniczy lub wyrób medyczny udziela, w razie potrzeby, osobie odbierającej produkt leczniczy lub wyrób medyczny informacji co do sposobu jego stosowania i przechowywania oraz innych dotyczących działania farmakologicznego i ewentualnych interakcji, w które może on wchodzić”. Problem tkwi w tym, że w Polsce nie ma warunków do wykonywania tego zawodu. To, co robimy w aptekach jest tylko namiastką farmacji.
Na koniec wyeliminujcie techników-będziecie pracować za 1500 bez ZUSu.
Jeśli @parasolko wytłumaczysz mi logicznie ciąg zdarzeń od momentu zakończenia kształcenia techników do spadku płac w branży farmaceutycznej do poziomu 1500,- to chylę czoła za wyobraźnię.
nie wierzę, że ktoś pracujący w zawodzie mógłby postulować coś tak oczywistego jak noszenie identyfikatorów
Możliwe, że dla Ciebie @lekarzu jest to oczywiste, natomiast obecnie w aptekach cuda wianki się zdarzają - nawet i pomoc apteczna Ci lek wyda i jeszcze podyskutuje o farmakoterapii. Swoją drogą - dalej pielęgniarki w POZ-ach wypisują recepty i udają lekarzy?
tylko recepty podstęplowuje lekarz, więc to co piel czy rejestratorka wypisze z polecenia i tak sa weryfikuje - odkąd weszła nowa ustaw refundacyjna żaden normalny lekarz nikomu takiego czegoś nie zleci.
MOJE PRIORYTETY - NA WCZORAJ:
Art. 88. pkt 1. powinien przyjąć brzmienie: „W aptece ogólnodostępnej czynnej do pięciu dni w tygodniu musi być ustanowionych co najmniej dwóch farmaceutów, zwanych dalej kierownikiem apteki i zastępcą kierownika apteki. W aptece ogólnodostępnej czynnej sześć lub siedem dni w tygodniu musi być ustanowionych co najmniej trzech farmaceutów, zwanych dalej kierownikiem apteki i zastępcami kierownika apteki. W aptece ogólnodostępnej czynnej do pięciu dni w tygodniu, w której kierownikiem apteki jest podmiot prowadzący aptekę, musi być ustanowiony co najmniej jeden farmaceuta, zwany dalej kierownikiem apteki. Można być kierownikiem albo zastępcą kierownika tylko jednej apteki.”
Art. 88. pkt 2. powinien przyjąć brzmienie: „Osobą odpowiedzialną za prowadzenie apteki jest kierownik apteki. Kierownik apteki na czas swojej nieobecności na osobę odpowiedzialną za prowadzenie apteki wyznacza farmaceutę.”
Art. 88. pkt 5. powinien przyjąć brzmienie: „Do zadań osoby odpowiedzialnej za prowadzenie apteki należy (…)”
Art. 90. powinien przyjąć brzmienie: „Przy wykonywaniu w aptece czynności fachowych mogą być zatrudnieni wyłącznie farmaceuci i technicy farmaceutyczni w granicach ich uprawnień zawodowych. Ubiór służbowy farmaceutów musi być barwy białej, a ubiór służbowy techników farmaceutycznych musi być barwy niebieskiej. Farmaceuci i technicy farmaceutyczni w sposób widoczny dla pacjenta muszą nosić plakietki z nazwą wykonywanego zawodu.”
Art. 131. powinien przyjąć brzmienie: „Kto nie będąc farmaceutą wykonuje zadania wymienione w art. 88 pkt 5., podlega karze pieniężnej w wysokości 10 000 zł.
Art. 132. powinien przyjąć brzmienie: „Tej samej karze podlega osoba, która nie będąc farmaceutą, wydaje z apteki produkt leczniczy w czasie nieobecności osoby odpowiedzialnej za prowadzenie apteki.”
Powinien zostać dodany artykuł o brzmieniu: „Apteka gromadzi i przechowuje dane o stanie zdrowia osób, dla których zostały wystawione recepty zrealizowane w tej aptece. Farmaceuta w razie potrzeby przetwarza te dane w celu udzielenia usługi farmaceutycznej.”
Edytowano Kwiecień 29, 2013 przez pharmacien
Wiesz idąc do lekarza, też chciałbym wiedzieć czy osoba która mnie leczy to akurat lekarz, czy może salowa?
Krótkie uzasadnienie do moich propozycji:
Pracodawcy dążą do tego, by w aptece zatrudniać „na stałe” tylko jednego farmaceutę – kierownika apteki. W tej sytuacji kierownik apteki nie dysponuje farmaceutą, którego mógłby wyznaczyć na swojego zastępcę. To jest przyczyną do tego, że w aptekach nie ma aptekarzy. Pracodawcy nie boją się, bo Inspekcja ma związane ręce. Stało się to normą. Skoro Inspekcja nie może z tym poradzić, a kierownicy milczą z powodu trudnej sytuacji na rynku pracy, trzeba zapewnić dostateczną ilość farmaceutów w inny sposób. Tak naprawdę dwóch-trzech farmaceutów to liczba, która już teraz jest minimalnym wymogiem prowadzenia apteki. Tak więc nie chcę nałożyć na apteki dodatkowych wymogów, tylko sformalizować, usztywnić już istniejące. Rynek powinien zweryfikować rzeczywistość i wyeliminować apteki, które nie spełniają podstawowych warunków. Przy okazji najprawdopodobniej zmniejszy się liczba aptek do rozsądnego poziomu, a jednocześnie podwyższy się ich jakość, bo będzie większa pewność, że w tej aptece są aptekarze!
Rozdzieliłem funkcję kierownika apteki od funkcji osoby odpowiedzialnej za prowadzenie apteki. Kierownik apteki i zastępca apteki to funkcje stałe, natomiast osoba odpowiedzialna to funkcja przechodnia. Chodziło mi to, żeby było bardziej jasne, że w aptece musi być farmaceuta odpowiedzialny za aptekę, niekoniecznie kierownik.
Zmieniłem słowo kierownik na osoba odpowiedzialna, bo tak naprawdę w tym artykule wymienione są czynności, które wykonuje się również pod nieobecność kierownika. Organizacja pracy w aptece może być skupiona w rękach tylko jednej osoby na raz i powinien to być wyznaczony farmaceuta odpowiedzialny za aptekę.
Proszę zwrócić uwagę, że nie chcę, by odebrano komuś uprawnienia zawodowe. Technicy nadal będę mogli wydawać leki. Przynajmniej na tym etapie zmian. Chodziło mi o to, że farmaceuci powinni wyglądać jak farmaceuci, a technicy powinni wyglądać jak technicy, żeby nie mylić pacjenta. Musimy budować odrębną tożsamość zawodową. Nikt nie powinien wstydzić się swojego zawodu. A biały fartuch jest symbolem większego autorytetu w zakresie ochrony zdrowia. Farmaceuci, którzy kończyli uczelnie medyczne, powinni stanowić dla pacjentów większy autorytet w tej dziedzinie niż technicy. Są informacje, które pacjent chce usłyszeć od technika, i są informacje, które wolałby usłyszeć od osoby po studiach farmaceutycznych. Teraz pacjent myśli, że wszyscy są po studiach (albo że wszyscy są tylko kasjerami), pacjent sam nie jest w stanie ocenić wiarygodności udzielanych informacji.
Nie kara grzywny, ale kara pieniężna w wysokości 10 000 zł to odpowiednia kara dla osoby, która np. organizuje pracę w aptece, mimo że nie jest farmaceutą. Tylko farmaceuta może być osobą odpowiedzialną, jakiś manager czy technik, ani nawet podmiot prowadzący aptekę nie może wchodzić w jego kompetencje.
Równie wysoka kara powinna spotkać osobę, która wydaje leki pod nieobecność farmaceuty. Najlepsze jest to, że technicy nie wiedzą, że już dziś obowiązuje za to kara, ale jest to tylko kara grzywny.
Rozumiem, że opieki farmaceutycznej nie można wprowadzić z dnia na dzień, ale już teraz można poczynić pierwsze kroki. Po pierwsze trzeba zacząć gromadzić dane potrzebne do wykonywania tej usługi. Nie musi to być od razu system ogólnopolski. Wystarczą nam dane naszych pacjentów. Dzięki temu już teraz będziemy mogli pomóc naszym pacjentom, w oparciu o posiadane przez nas informacje, a nawet jeśli jakiś farmaceuta będzie chciał wdrożyć u siebie opiekę w pełnym wymiarze, będzie miał do tego narzędzie. Wbrew opiniom zasłyszanym na tym forum, opieka nie jestem niczym trudnym. Nie wymaga kończenia studiów podyplomowych. Bazując na wiedzy ze studiów magisterskich można to robić. Wystarczy trochę wprawy. Jest różnica między zwykłą opiekę farmaceutyczną w aptece a farmacją kliniczną.
Te zmiany są niezbędne i pilne. Nie może być tak, że specjaliści kształceni za niemałe pieniądze podatników siedzą w domu, podczas gdy leki wydają podatnikom technicy farmaceutyczni o wykształceniu porównywalnym z technikami usług kosmetycznych czy technikami mechanikami. Czy rząd chce, żebyśmy wszyscy wyjechali za granicę? Nie widzę innego uzasadnienia dla obecnej sytuacji i opieszałości.
Dzięki Ci Bohunnie za dobre słowo o mojej wyobrażni Logika mi podpowiada,że jak zabraknie techników to pozostali się dokształcą i będziemy mieli w aptekach wyłącznie pracowników z wyższym wykształceniem.Dokształceni technicy też będą chcieli więcej zarabiać.Rozumiem,że przeciętna apteka utrzyma dotychczasowe pensje dla magistrów nawet jak będzie zatrudniała ich więcej-zamiast techników.Koszty utrzymania apteki wzrosną.Albo nie.Znajdż mi właściciela,który na to pójdzie.Zaczną się jęki,że apteka upadnie.W konsekwencji wszyscy dostaną po równo.Przy okazji wytłumacz mi logicznie dlaczego pensje kierowników aptek sukcesywnie się obniżają. Może technicy winni ?
o to się nie bój, nosi sie identyfikatory często wszyste w fartuch i nikt poza lekarzem nie zbiera wywiadów i nie bada - a w aptece jak się słyszy nawet sprzątaczki potrafią od biedy obsłużyć petenta
Przez lunaak
Przez paulinaa92
Przez weronikakrol