Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1088291,zmiany-w-krajowej-radzie-sadownictwa.html
Timestamp: 2018-12-14 03:20:28+00:00
Document Index: 23906612

Matched Legal Cases: ['art 187', 'art 187', 'art. 187', 'art. 187', 'art 187', 'art 180', 'art. 187', 'art. 187', 'art. 187']

Będzie wojna o sądownictwo. Poprawki PiS pogłębiają niekonstytucyjność - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoBędzie wojna o sądownictwo. Poprawki PiS pogłębiają niekonstytucyjność
autor: Małgorzata Kryszkiewicz29.11.2017, 07:17; Aktualizacja: 29.11.2017, 07:50
Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz oraz wiceprzewodniczący Andrzej Matusiewiczźródło: PAP
Nie likwidują, a wręcz pogłębiają niekonstytucyjność przygotowanego przez prezydenta projektu zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa. Tak poprawki PiS odbierają eksperci, z którymi rozmawiał DGP
Sędziowie chcą ukrócenia samowolki prezesów »
Ziobro: Porozumienie ws. SN i KRS daje nadzieję na pozytywną zmianę w sądownictwie »
Biorąc pod uwagę powyższe, ci, którzy liczyli na to, że po prezydenckich lipcowych wetach do noweli ustawy o KRS i ustawy o SN PiS spuści nieco z tonu w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości, muszą czuć się zawiedzeni. Zgłoszone wczoraj przez posłów PiS poprawki oznaczają bowiem de facto powrót do tego, co PiS proponował w czasie wakacji.
– Chodzi o to, żeby koniec końców ostatnie słowo w sprawie składu KRS zawsze miała ta partia, która ma przewagę w Sejmie – komentuje Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
Co chce zmienić PIS w prezydenckich projektach
Z kolei dr hab. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, mówi wprost: przedstawione poprawki to nic innego jak próba pudrowania trupa.
– One nie mają większego znaczenia dla oceny projektu. Propozycje prezydenta od początku były bowiem niezgodne z konstytucją, gdyż ta nie dopuszcza możliwości, aby to Sejm wybierał sędziów do KRS – uważa ekspert.
Zgodnie z wolą posłów wpływ na to, jak będzie ostatecznie wyglądać nowy skład KRS, będzie mieć nie tylko władza ustawodawcza, lecz także wykonawcza. Tymczasem to właśnie przed zakusami tych dwóch władz, zgodnie z konstytucją, chronić sądy i sędziów ma rada.
– Posłowie PiS proponują, aby prawo do zgłaszania kandydatów na członków rady mieli również prokuratorzy. To ryzykowne. Dziś przecież na czele prokuratury stoi czynny polityk, czyli minister sprawiedliwości – tłumaczy prof. Patyra.
Prokuratorzy wskażą
Prezydencki projekt przewiduje, że kandydatów na członków KRS będą mogły wskazywać grupy 2 tys. obywateli oraz 25 sędziów. Tymczasem posłowie PiS chcą, aby katalog ten został poszerzony o grupy 25 prokuratorów, adwokatów, radców prawnych lub notariuszy. Nowością jest również to, że swoich kandydatów będą mogli zgłaszać także sędziowie w stanie spoczynku. Prezydencki projekt wykluczał taką możliwość.
– To nie jest zmiana na lepsze. Niezrozumiałe jest, dlaczego takie prawo ma przysługiwać także tym sędziom, którzy nie są już czynni zawodowo, a w związku z tym mogą nie mieć wiedzy, w jaki sposób obecnie funkcjonuje sądownictwo – komentuje Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
Eksperci mają też obiekcje co do włączenia w proces wyboru kandydatów na członków KRS adwokatów i radców prawnych, którzy przecież jako profesjonalni pełnomocnicy reprezentują strony w konkretnych postępowaniach przed sądami.
– To ryzykowne rozwiązanie – ocenia dr hab. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Najbardziej jednak bulwersuje pomysł, aby prawo do zgłaszania kandydatów na członków rady przysługiwało również grupie 25 prokuratorów. – Prokuratura jest obecnie włączona w struktury rządowe. Na jej czele stoi prokurator generalny, który równocześnie sprawuje funkcję ministra sprawiedliwości. W efekcie tej zmiany wpływ na to, kto zostanie wybrany do organu mającego stać na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów, będzie miała nie tylko władza ustawodawcza, ale także wykonawcza – tłumaczy prof. Patyra. Jego zdaniem poprawkę tę należy uznać więc za stojącą w sprzeczności z konstytucją, gdyż zaburza równowagę między judykatywą a egzekutywą.
Komisja zdecyduje
Zgodnie z dalszymi poprawkami, lista sędziów zgłoszonych przez obywateli i grupy przedstawicieli zawodów prawniczych zostanie podana do wiadomości publicznej. Trafi też w ręce posłów. W następnym etapie każdy z klubów parlamentarnych spośród tak wyselekcjonowanych sędziów wybierze maksymalnie dziewięciu swoich kandydatów. Jeżeli łączna ich liczba będzie mniejsza niż 15, brakujących do tej liczby sędziów dobierze Prezydium Sejmu. Tak przygotowana lista trafi z kolei do „właściwej” komisji sejmowej, która wybierze spośród osób na niej figurujących 15 sędziów. Następnie Sejm będzie głosował listę przygotowaną przez komisję. W pierwszym etapie Sejm będzie musiał wybrać członków rady większością 3/5 głosów. Gdy to się nie uda, wystarczy bezwzględna większość. Eksperci podkreślają, że jest to w praktyce powrót do rozwiązań zaproponowanych przez Sejm, a następnie zawetowanych w lipcu br. przez prezydenta. A te już wówczas spotkały się z ostrą krytyką. Zgłoszone wczoraj poprawki rodzą jednak dodatkowe wątpliwości.
– Na mocy tych przepisów o składzie rady nie będzie de facto decydował Sejm, a któraś, na razie nie wiadomo która, bo z treści poprawek to nie wynika, komisja. Sejm będzie jedynie przyklepywał przygotowaną wcześniej przez komisję listę – zauważa dr hab. Patyra.
Z kolei sędzia Markiewicz uważa, że nie ma kompletnego znaczenia, czy o składzie rady decydował będzie sam Sejm, czy też któryś z jego organów. – Zarówno przecież w Prezydium Sejmu, jak i w jego komisjach większość mają przedstawiciele jednej partii – mówi prezes Iustitii.
O tym, że nie ma co rozmawiać na temat tego typu „technikaliów”, przekonany jest również Dariusz Zawistowski, przewodniczący KRS. Jego zdaniem fundamentalną kwestią jest to, że z obowiązującą konstytucją nie da się pogodzić rozwiązania, zgodnie z którym o wyborze sędziów do rady decyduje organ władzy ustawodawczej.
Powtórzony błąd
Prezydencki projekt, nad którym pochylała się wczoraj komisja, od początku krytykowany był m.in. za to, że nie gwarantuje, iż w składzie rady znajdą się przedstawiciele wszystkich szczebli i rodzajów sądów. Wskazywała na to m.in. prof. Anna Łabno z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, która podkreślała, że konstytucja jasno stanowi, iż KRS składa się z członków wybranych spośród sędziów SN, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych. Poprawki PiS powtarzają błąd prezydenta, gdyż i one stanowią, że Sejm, dokonując wyboru sędziów do rady, jedynie „w miarę możliwości” będzie uwzględniał potrzebę reprezentacji w tym organie sędziów poszczególnych szczebli i rodzajów sądów.
Poprawki zmierzają do maksymalnego przyśpieszenia momentu dokonania wyboru członków KRS według nowych zasad. Po pierwsze, skracają proponowany przez prezydenta okres vacatio legis z 30 do 14 dni. Po drugie, zamierzają wprowadzić przepis przejściowy, zgodnie z którym procedura wyboru członków KRS według nowych zasad rozpocznie się już dzień po wejściu w życie nowelizacji. Tymczasem eksperci nie mają wątpliwości, że przy tak ważnej zmianie okres ten nie powinien być tak krótki.
Ale to nie koniec. Posłowie PiS chcą bowiem, aby marszałek Sejmu miał jedynie trzy dni od momentu ogłoszenia nowelizacji na obwieszczenie rozpoczęcia procedury zgłaszania kandydatów do rady (w prezydenckim projekcie mowa była o siedmiu). Z kolei obywatele i inne uprawnione podmioty będą miały jedynie 14 dni od dokonania przez marszałka obwieszczenia na zgłoszenie swoich kandydatów (prezydent chciał, by było to 21 dni).
– Nie rozumiem, po co posłowie chcą tak wydłużać całą procedurę. Jakby nie można było ustalić jednodniowych terminów – ironizuje sędzia Markiewicz.
Duże kontrowersje wywołuje również poprawka mówiąca o wygaszeniu kadencji obecnych członków rady. Zgodnie z nią stanie się to w dniu poprzedzającym rozpoczęcie kadencji przez sędziów wybranych do KRS przez Sejm, jednak nie później niż w ciągu 90 dni od daty wejścia w życie nowelizacji. Przepis ten budzi tym większe zdziwienie, że jest mało prawdopodobne, aby Sejm miał problem z szybkim wyborem nowych członków KRS.
Podczas wczorajszego posiedzenia członkowie komisji mogli się zapoznać również z poprawką do prezydenckiego projektu dotyczącego zmian w Sądzie Najwyższym. Zgodnie z nią osobom, które startowały do tego sądu, ale poniosły porażkę, przysługiwać będzie odwołanie nie do SN, jak to jest obecnie, ale do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Pomysłodawcy tłumaczą, że zmiana ta ma na celu „wyeliminowanie zasady samokooptacji, zgodnie z którą decydujący wpływ na to, kto może zostać nowym sędzią Sądu Najwyższego, mają dotychczasowi sędziowie tego sądu”.
– To wyraz braku zaufania do SN. Tymczasem nie ma ku temu żadnych powodów – uważa Krystian Markiewicz.
Poza tym propozycja, jego zdaniem, jest kompletnie nietrafiona. – Sędziowie NSA nie mają kompetencji do tego, aby oceniać kandydatów do SN. Oni przecież na co dzień orzekają w zupełnie innych sprawach niż sędziowie sądów powszechnych. Nie mają więc przygotowania, aby oceniać ich dorobek. To tak, jakby dokonania chirurga miał oceniać laryngolog. Niby i to lekarz, i to lekarz – kwituje sędzia Markiewicz.
W momencie zamykania numeru komisja nadal obradowała.
Większość poprawek ma charakter techniczny
Bartłomiej Wróblewski konstytucjonalista, poseł PiS
Zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym są potrzebne. Nie jest wcale tak, że nie mają one znaczenia przy reformowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Poprawki do projektu ustawy o KRS mają na celu doprecyzowanie procedury wyboru członków rady. Warto pamiętać, że zastrzeżenia dotyczące działalności KRS pojawiały się na długo przed wygranymi przez Prawo i Sprawiedliwość wyborami parlamentarnymi. Krytyka wobec rady pojawiała się także w środowisku sędziowskim.
Dlaczego kadencja obecnych członków rady powinna wygasnąć? Wydaje się po prostu, że model funkcjonowania KRS w obecnym kształcie się wyczerpał. Zamieszanie wokół asesorów sądowych, wywołane przez radę, z ostatnich tygodni to tylko uzupełnienie szeregu działań niemających wiele wspólnego z transparentnym i merytorycznym działaniem.
Większość poprawek ma charakter techniczny. Nie wyobrażam sobie bowiem sytuacji, by Sejm nie wybrał członków rady. Głęboko wierzę w to, że uda się to uczynić ponad politycznymi podziałami i nie tylko większość 3/5 parlamentarzystów poprze kandydatury, lecz niemal wszyscy posłowie.
Brakuje odpowiedzi na rzeczywiste problemy sądownictwa
Barbara Grabowska-Moroz ekspertka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Kiedy 24 lipca prezydent Andrzej Duda zawetował ustawy o SN i KRS uchwalone przez Sejm, zapowiedział jednocześnie, że przygotuje własne propozycje zmian oraz podda je konsultacjom publicznym. Wywiązał się jednak tylko z tej pierwszej obietnicy. Z perspektywy organizacji obywatelskich dużym rozczarowaniem był fakt, że proces legislacyjny prowadzony przez prezydenta pod tym względem nie różnił się od sposobu, w jaki procedowane były ustawy przyjęte w lipcu przez Sejm. Co prawda prezydent konsultował się z osobami, które uznał za ekspertów, ale ich spotkania odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Choć jako HFPC przesłaliśmy mu analizę potrzebnych naszym zdaniem reform wymiaru sprawiedliwości, to nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi na te rekomendacje.
Niestety projekty prezydenckie, podobnie jak ustawy lipcowe, są głównie ukierunkowane na wymianę kadr. Niedawna decyzja ministra sprawiedliwości o wymianie prezesów sądów w okręgu krakowskim wpisuje się w ten kierunek działań. Tak samo nie były one też podparte rzetelnymi badaniami na temat tego, co w wymiarze sprawiedliwości nie funkcjonuje. Dlatego w prezydenckich propozycjach brak jest odpowiedzi na rzeczywiste problemy sądownictwa (i, rzecz jasna, przedstawione wczoraj poprawki PiS tej sytuacji nie zmieniają). Problemy zaś tkwią przede wszystkim w procedurach sądowych, ogromna liczba spraw, która trafia do sądów, organizacja pracy wynikająca z obowiązujących przepisów oraz braki kadrowe. Równolegle prowadzona jest negatywna kampania mająca zdyskredytować środowisko sędziowskie.
Warto podkreślić, że konsultowany obecnie projekt ustawy o jawności życiu publicznym nie podnosi dotychczasowych standardów stanowienia prawa w Polsce, a już z pewnością nie realizuje tego, co było postulowane od wielu lat: zapobieganie by-passowaniu projektów, czyli kierowania projektów rządowych na ścieżkę poselską, aby uniknąć konsultacji.
Projekty w pracach komisji
Tagi:wymiar sprawiedliwości, proces legislacyjny, sądownictwo
XXYYZZ(2017-11-29 08:45) Zgłoś naruszenie 5720
CHICHOT HISTORII - komunistyczny prokurator przewodniczy zamachowi na niezawisłość sądów w wolnej [?] Polsce!
PolakKatolik(2017-11-29 09:16) Zgłoś naruszenie 154
Piotrowicz to nikt ale wiadomo kto go tam postawił i to on odpowie mam nadzieje nie tylko przed Bogiem i historią za zdrade Rzeczypospolitej (republiki). Bo kazda republika konstytucja stoi, a łamanie świadome konstytucji to zdrada. a swiadomi są bo biuro legislacyjne sejmu wyraxnie wskazuje które zapisy sa niekonstytucyjne i na nic sie zda jazgot krychy na komisjach
mit(2017-11-29 08:46) Zgłoś naruszenie 4813
Czy nie szkoda pieniędzy na posiedzenie Sejmu , lub KOMISJI z Piotrowiczem skoro wynik "tragikomedii" z góry jest do przewidzenia .Konstytucja tylko wybiórczo przestrzegana . SKANDAL !!!
o(2017-11-29 09:08) Zgłoś naruszenie 520
do tej pory to oddzielnie była komedia i dramat, teraz jak chcą uporzadkowac to się oderwanym od koryta nie podoba
tkm(2017-11-29 09:11) Zgłoś naruszenie 4117
Bolszewizacja Polski idzie pełna parą
emeryt(2017-11-29 10:23) Zgłoś naruszenie 3021
PIS to terroryści konstytucyjni.!! Rodacy walczcie w obronie sądów , nie pozwólcie na niszczenie demokracji. Ci ludzie do barbarzyńcy konstytucyjni , Ustawa Zasadnicza umiera. Narodzie powstań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
bujdanaresorach2(2017-11-30 06:50) Zgłoś naruszenie 24
Raczej komuna umiera bo Naród powstał !
W miarę możliwości będę stał na straży konstytucji(2017-11-29 09:48) Zgłoś naruszenie 255
"konstytucja jasno stanowi, iż KRS składa się z członków wybranych spośród sędziów SN, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych. Poprawki PiS powtarzają błąd prezydenta, gdyż i one stanowią, że Sejm, dokonując wyboru sędziów do rady, jedynie „w miarę możliwości” będzie uwzględniał potrzebę reprezentacji w tym organie sędziów poszczególnych szczebli i rodzajów sądów." - CZYLI TYLKO W MIARĘ MOŻLIWOŚCI (CZYTAJ WIDZIMISIĘ) PRZESTRZEGAĆ BĘDZIEMY KONSTYTUCJI
2 minuty z tekstem Konstytucji(2017-11-29 09:20) Zgłoś naruszenie 1925
"Propozycje prezydenta od początku były bowiem niezgodne z konstytucją, gdyż ta nie dopuszcza możliwości, aby to Sejm wybierał sędziów do KRS – uważa ekspert." Gazeto Prawna, albo wybieraj lepszych ekspertów, albo weryfikuj to, co ci eksperci mówią. Zweryfikuj z art 187 Konstytucji, głównie z paragrafem 4 - w przepisach Konstytucji nie ma nic KTO wybiera członków KRS. Jest odesłanie do ustawy... Ot, eksperci...
do xxx(2017-11-29 17:07) Zgłoś naruszenie 13
Tak tak, zasada trójpodziału... Ministrem (władza wykonawcza) może być poseł (ustawodawcza). Członków TS i TK (trzecia władza: sądy i trybunały) wybiera Sejm. Sejm podejmuje decyzje w zakresie ministrów (votum zaufania/nieufności). Tak więc władze się przenikają wzajemnie, a pełna niezależność zawsze była mżonką, pustą figruą retoryczną. Takie np. Stany Zjednoczone AP mają Konstytucję perfekcyjnie hamującą zapędy każdej z władz, gdzie system powiązań jest dużo bardziej skomplikowany niż w naszej Konstytucji. I nikt nie płacze, że łamie się tam zasadę trójpodziału władzy. Do tego wszystkiego KRS nie należy do żadnej władzy. Owszem, stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, ale trzecią władzę tworzą, jak wyraźnie wskazuje Konstytucja, sądy i trybunały.
@do zlot(2017-11-29 15:14) Zgłoś naruszenie 30
Czyli z twojego rozumowania wnioskuję, że dzięki przedmiotowej ustawie sejm będzie wybierał 19 członków KRS?
do zlot(2017-11-29 12:33) Zgłoś naruszenie 27
Sejm wybiera 4 członków ze swego grona i Senat wybiera 2 członków ze swego grona - art 187 ust. 1 pkt. 3. Pkt 1 wymienia 4 członków, którzy mają miejsce "z urzędu". Pkt 2 wskazuje, że dalszych piętnastu członków wybranych jest spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych. Pkt 2 wskazuje, że 15 członków ma być sędziami, ale nie wskazuje kto wybiera tych 15 członków.Następnie art. 187 ust. 4 co do sposobu wyboru odsyła do ustawy. Teraz przejdźmy do rozumowań prawniczych: skoro przepis art. 187 ust.1 pkt 2 nie wymienia podmiotu wybierającego, a ust. 4 tego art. odsyła do ustawy, to ustawa reguluje, kto dokonuje wyboru. To, ze Sejm jest wskazany w art 187 ust. 1 pkt 3 jako podmiot wybierający, nie oznacza, że jest wyłączony jako podmiot wybierający tam, gdzie Konstytucja odsyła do ustawy. Teraz rozumiesz o co chodzi w tych przepisach ? :) Prościej wytłumaczyć się nie da.
do przerwa śniadaniowa(2017-11-29 10:55) Zgłoś naruszenie 34
Tak synu, nieusuwalni z urzędu sędziowskiego, ale KRS to nie urząd sędziowski ...
przerwa śniadaniowa(2017-11-29 10:35) Zgłoś naruszenie 54
To może poczytaj sobie art 180 ust 1 Konstytucji - Sędziowie są nie usuwalni !!!!
xxx(2017-11-29 10:04) Zgłoś naruszenie 193
żeby zrozumieć konstytucję nie wystarcza 2 minuty. analiza nie polega na przeczytaniu jednego przepisu - trzeba jej dokonać zgodnie z zasadami konstutucji wskazanymi w innych przepisach. zatem aby się wypowiadać w temacie, doucz się czym jest np. zasada trojpodzialu władz i niezależności sadów
zlot(2017-11-29 09:58) Zgłoś naruszenie 111
o ilości członków wybieranych przez sejm stanowi art. 187 ust.1 pkt 3 Konstytucji
Czy po to oddał swoje ŻYCIE ... Piotr SZCZĘSNY ? (2017-11-29 10:47) Zgłoś naruszenie 1814
Polskim Demokratom trzeba powtarzać jak MANTRĘ... DOPÓTY PIS-BOLSZEWICY będą niszczyć KONSTYTUCJĘ RP metodami bolszewickim i ustawami niekonstytucyjnymi po ZASTODOLU, ... DOPÓKI radykalna "ULICA" nie wyrzuci Ich z hukiem na ... SMIETNIK HISTORII.
abc(2017-11-29 08:18) Zgłoś naruszenie 1611
szkoda, że sytuacją w spółdzielniach mieszkaniowych tak się (kasta) nie przejmuje
Sprawiedliwy obywatel(2017-11-29 08:36) Zgłoś naruszenie 66
bo te dwie kasty przestępcze współpracują ze sobą a PIS nie rusza tego mafijnego bagna.Szkoda
kaka(2017-11-29 10:14) Zgłoś naruszenie 132
Skoro KRS składa się z a) osób, którym wotum daje Prezydent RP - I Prezes SN, Prezes NSA, Minister Sprawiedliwości i człowiek prezydenta; b) sędziów, c) ludzi wybranych przez Sejm i Senat to wydaje się jasne, że sędziów nie wybiera ani Prezydent RP, ani Sejm, ani Senat. Jeśli do tego dodać, że Sejm i Senat może wybrać członków "spośród posłów i senatorów" to wydaje się już całkiem klarowne, że nie może wybierać członków KRS spośród sędziów. Być może ustrojodawca powinien napisać, że "w skład KRS wchodzi piętnastu członków wybranych przez sędziów spośród sędziów(...)" ale to tylko, gdyby zakładał, że prawo będą w tym zakresie chcieli zmieniać wyłącznie ludzie, którzy się na prawie nie znają (albo mają je w głębokim poważaniu).
stncls67(2017-11-29 14:12) Zgłoś naruszenie 114
Zamach stanu. Poważyli się nie po raz pierwszy na Konstytucję. Sparaliżują do reszty państwo, bo w sądzie każdy adwokat użyje argumentu niekonstytucyjności i sprawy będą się przeciągać w nieskończoność.
satyr(2017-11-29 15:30) Zgłoś naruszenie 102
czy oni są idiotami -czy z nas chcą zrobić idiotów !
aby było tak jak było(2017-11-29 13:23) Zgłoś naruszenie 814
OPOzycja "idzie" zgodnie z POwiedzeniem Rzepińskiego-" trzeba zmieniać tak, aby wszystko zostało po staremu". To nie konstytucyjne ,tamto nie konstytucyjne- Już widać jak dobra jest konstytucja. Wara wszystkim w ingerowanie "kasty nadzwyczajnej". Niech się sami wybierają, sami siebie oceniają, osądzają i najlepiej trwają na tych wysokokastowych tronach do śmierci. Ostatnie zatrzymania pokazują dokładnie, że te kasty kradły nie tylko w markietach. Jakość wyroków nie których też wskazuje na układy i korupcje. Wypowiedzi publiczne sędziów wołają o ich dymisje- a oni nic się nie stało Polacy.
stncls67(2017-11-29 15:03) Zgłoś naruszenie 71
Jeśli uważasz, że sytuacja klientów sądów w Polsce zmieni się w wyniku zatrzymania kliku sędziów-złodziei lub dyrektorów-złodziei, to niestety bujasz w oparach propagandy. Mogą przyskrzynić jeszcze drugie tyle - to niczego nie zmieni. Twarzą zmian jest stary cwaniak, prokurator stanu wojennego. Ale suwerenowi widać z nim po drodze. Widzę niestety wokół siebie nowe pokolenie asystentów sędziego, już przebierają nóżkami, żeby złapać swoją szansę za nogi. Za długo czekali i teraz za etat oddadzą sumienie, bo za coś trzeba kredyt spłacić. Twarz ma się jedną i wysługiwanie się władziuni nie da się wymazać. Takiej czy innej.
?(2017-11-29 13:18) Zgłoś naruszenie 713
konstytucyjność w stylu sędziów z Krakowa, czyżby o to chodziło?
Andrzej Falicz(2017-11-30 01:47) Zgłoś naruszenie 26
Zmiencie..."ekspertow" Prosze pokazac gdzie w Konstytucji zapisane jest kto wybiera KRS… Jedyne co mowi na ten temat Konstytucja o ile wiem to z jakich gremiow i ilu - moga byc wybrani czlonkowie. Jak maja byc wybrani okresla USTAWA ! Cytuje: Rada składa się z 25 członków (art. 187 ust. 1 Konstytucji): Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Ministra Sprawiedliwości (wchodzą w skład KRS z urzędu, na czas sprawowania funkcji), jednej osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej, piętnastu członków wybranych spośród (!) sędziów: Sądu Najwyższego (dwóch), sądów apelacyjnych (dwóch), sądów administracyjnych (dwóch), sądów okręgowych (ośmiu) i sądów wojskowych (jeden) czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów. Ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru (!) określa ustawa (art. 187 ust. 4 Konstytucji). SPOSOB WYBORU - okresla ustawa a ustawy uchwala Sejm
kotAlik(2017-12-01 00:26) Zgłoś naruszenie 10
Ale przeciez nowa ustawa nie przewiduje np. 15 sedziów spośród poszczególnych rodzajów sadów , np SN-dwóch, sądów apelacyjnych-dwóch i tp. Sam sobie zaprzeczasz, bo ustawa wybierze sedziów w proporcjach odpowiadajacych proporcji rzadzących i opozycji, a właściwie z przewaga rzadzacych (9:6)-w najlepszym wypadku.
Andrzej Falicz(2017-11-30 01:52) Zgłoś naruszenie 13
Co to za argument, ze ta ustawa nie spowoduje przyspieszenia dzialania sadow. Przeciez TA USTAWA tego nie dotyczy. Beda tez i inne, ktore przyspiesza. I z nowa struktura cale konieczne reformowanie moze sie okazac wreszcie po 30 latach mozliwe.
Kot-alik(2017-12-01 00:16) Zgłoś naruszenie 00
Po prostu prezydent oraz PiS zagrali w "dobrego i złego policjanta". Tym samym prezydent nie zadowolił ani jednej, ani drugiej strony, i cnotę stracił i rubla nie zarobił.