Source: http://marcinmaruta.pl/?p=135
Timestamp: 2020-06-03 19:48:15+00:00
Document Index: 113917196

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 5', 'art. 75', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 75']

ODSPRZEDAŻ OPROGRAMOWANIA – PRAWNICZA NEVERENDING STORY – marcin maruta – blog prywatny
ODSPRZEDAŻ OPROGRAMOWANIA – PRAWNICZA NEVERENDING STORY
Posted on Marzec 12, 2017 Marzec 19, 2017 In Kontrakty, Software audyty, kontrakty	0
(współautorstwo dr Zbigniew Okoń, nasz Partner w kancelarii MARUTA WACHTA)
Mieliśmy Used Soft, sztandarowy wyrok wskazujący na możliwość „odsprzedaży licencji”, mamy od kilku dni (dokładnie od 12 października 2016 r) wyrok w sprawie C-166/16 Ranks i Vasiļevičs. Oba wyroki popularne i cytowane, oba często upraszczane. Kilka więc słów o ostatnim z nich – uprzedzając: tak, nadal można dokonać obrotu używanym oprogramowaniem. Ale jak się to uczyni niestarannie można naruszyć przepisy. Cienka czerwona linia, jest, ale cienka.
Trybunał Sprawiedliwości UE powrócił w sprawie Ranks do kwestii dopuszczalności odsprzedaży „używanych” programów komputerowych. Pytania do Trybunału skierował sąd łotewski, rozpatrujący sprawę karną, w której oskarżeni sprzedawali za pomocą eBay-a nieoryginalne kopie programów Microsoft. Dotyczyły one dopuszczalności odsprzedaży kopii zapasowej programu w sytuacji, w której pogorszył się stan oryginalnego nośnika, na którym program został dostarczony i w zamian za ten nośnik oryginalny sprzedawany był nośnik „z kopią zapasową”.
Trybunał wskazał, że zezwolenie na sporządzenie kopii zapasowej (art. 5 ust. 2 dyrektywy 91/250/EWG w sprawie prawnej ochrony programów komputerowych) obejmuje wyłącznie sytuację, w której kopia zapasowa jest sporządzana i używana jedynie w celu zaspokojenia potrzeb osoby uprawnionej do używania programu. Wyjątek dotyczący kopii zapasowych nie obejmuje więc używania tej kopii dla celów odsprzedaży używanego programu osobie trzeciej, nawet jeżeli oryginalny nośnik uległ zniszczeniu, uszkodzeniu czy zagubieniu (pkt 40 uzasadnienia wyroku). W konsekwencji Trybunał orzekł, że o ile pierwotny nabywca kopii programu jest uprawniony do odsprzedaży nabywcy „z drugiej ręki” używanej kopii programu, to nie może on dostarczyć temu nabywcy „z drugiej ręki” zamiast oryginalnego nośnika programu swojej kopii zapasowej. Wyrok więc dotyczył dość wąskiego przypadku handlu nieoryginalnym nośnikiem.
Wyrok TS UE nie powinien być nadinterpretowany. Trybunał wypowiedział się wyłącznie w kwestii braku możliwości odsprzedaży na rynku wtórnym kopii zapasowych (sporządzonych na podstawie art. 5 ust. 2 dyrektywy komputerowej, a u nas art. 75 ust. 2 pkt 1 polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Z wyroku wynika ponadto, że w przypadku, w którym oprogramowanie dostarczane jest na fizycznych nośnikach (płytach CD, DVD, nośnikach flash itp.), zawsze dopuszczalna jest odsprzedaż takiego oryginalnego nośnika. Uzasadnienie wyroku (pkt 53-57) sugeruje zresztą, że pod pewnymi warunkami dopuszczalna może być również odsprzedaż nośnika „nieoryginalnego”. Dotyczy to przypadków, w których nabywca oryginalnego, fizycznego nośnika, który został zniszczony lub uszkodzony, odsprzedaje kopię oprogramowania pobraną ze strony producenta wykonaną nie na podstawie art. 5 ust. 2 dyrektywy, a na podstawie jej art. 5 ust. 1 (u nas art. 75 ust. 1 pr.aut.).
Trybunał nie wycofał się więc ze stanowiska wyrażonego w sprawie C‑128/11 UsedSoft, a dalszy obrót oprogramowaniem „z drugiej ręki” nadal jest dopuszczalny, niezależnie od tego, czy oprogramowanie to zostało wprowadzone do obrotu w kanale dystrybucji elektronicznej (przez udostępnienie plików do pobrania), czy tradycyjnej (przez odsprzedaż fizycznych nośników).
Warto natomiast zwrócić uwagę na istotną kwestię praktyczną, wynikającą z wyroku Trybunału. W uzasadnieniu wyroku (pkt 56) TS UE wskazał, że ciężar dowodu w zakresie spełnienia przesłanek wyczerpania prawa spoczywa na osobie, która się na to wyczerpanie powołuje. Tym samym niezbędne jest takie przygotowanie transakcji po stronie nabywcy „używanego” oprogramowania, aby móc udowodnić legalność całej operacji. I tutaj warto zapytać się o poradę prawnika, bo uproszczony pogląd, że można „odsprzedać oprogramowanie” tak naprawdę jest prawdziwy po spełnieniu szeregu przesłanek, jak odpowiedni typ licencji, sposób za nią zapłaty, zakres przenoszonych uprawnień (np. nie wolno dzielić uprawnień), wykazanie usunięcia programu „pierwotnego” etc. Transakcje takie zapewne będą coraz bardziej popularne (np. przy migracji do chmury pozostają stosy licencji desktopowych), więc warto dokładnie oba wyroki przestudiować.
Post-Gartner czyli przyszłość dalsza i bliższa
Kontra, czyli polemika - dlaczego nie zgadzam się z tezami Harvard Business Review.