Source: http://praworeklamy.blogspot.com/2011/04/rzecznik-generalny-o-propozycji-nabycia.html
Timestamp: 2020-05-31 23:15:45+00:00
Document Index: 82391263

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 7', 'Art. 2', 'art. 2']

Prawo reklamy: Rzecznik Generalny o propozycji nabycia produktu
Rzecznik Generalny o propozycji nabycia produktu
W dniu 3 lutego 2011 r. została przedstawiona opinia Rzecznika Generalnego Paola Mengozziego w sprawie C‑122/10 Konsumentombudsmannen KO v. Ving Sverige AB.
Pytania prejudycjalne szwedzkiego Marknadsdomstol dotyczyło interpretacji następujących pojęć zawartych w dyrektywie 2005/29 o nieuczciwych praktykach handlowych i związanych z tym obowiązków przedsiębiorców:
zaproszenie do dokonania zakupu (art. 2 lit. i dyrektywy);
istotne informacje, które powinny być podane konsumentowi w zaproszeniu do zakupu (art. 7 ust. 4 lit. c dyrektywy).
Konkluzje, które nasuwają się po lekturze treści opinii, poddają w wątpliwość sens istnienia art. 7 ust. 4 dyrektywy:
z jednej strony praktycznie każda reklama zawierająca cenę będzie uznana za zaproszenie do dokonania zakupu;
katalog informacji, które uznaje się za istotne w przypadku zaproszenia do dokonania zakupu, jest bardzo szeroki, a jednocześnie przepisy art. 7 dyrektywy wskazują, że zakres, w jakim istotne informacje powinny zostać podane konsumentowi, uzależniony jest od: „okoliczności” (ust. 1), „ograniczeń czasowych i przestrzennych” (ust. 3), „środka przekazu” (ust. 4);
tak szeroki katalog oznacza, że w praktyce przedsiębiorcy trudno będzie powołać się na dołożenie należytej staranności – organ ochrony konsumentów zawsze będzie dowodził, że reklama pozwalała na zamieszczenie większej ilości informacji (choćby było to zupełnie nieuzasadnione z punktu widzenia wymogów sztuki reklamowej);
ostatecznie decydujące znaczenie zazwyczaj będzie miała ocena, czy pominięcie istotnych informacji mogło mieć wpływ na decyzję dotyczącą transakcji; może przecież okazać się, że reklama uznana za zaproszenie do dokonania zakupu była na tyle ogólna, że nie mogła zniekształcić zachowania gospodarczego konsumenta, ponieważ nie zawierała informacji potrzebnych dla podjęcia decyzji zakupowej (o ile stanowcze wyobrażenie powzięte przez konsumenta na podstawie reklamy, które skłoniło konsumenta do zapoznania się ze szczegółami oferty, nie było błędne);
funkcjonowanie art. 7 ust. 4 w praktyce będzie zachęcało organy chroniące konsumentów do uznawania reklam pomijających niektóre informacje za nieuczciwą praktyką rynkową; przesłanka wpływu na decyzję dotyczącą umowy jest interpretowana przez UOKiK i Komisję Europejską bardzo szeroko (zbyt szeroko, ale temat na osobny post), dlatego też często wystarcza im wykazanie wprowadzenia w błąd czy – tak jak to miało miejsce w analizowanej sprawie – niespełnienia wymogu ustawowego (a moim zdaniem reklama Ving Sverige nie powinna zostać uznana za nieuczciwą praktykę…).
Sporna reklama:
W dniu 13 sierpnia 2008 r. w szwedzkim dzienniku SvenskaDagbladet spółka Ving zamieściła reklamę następującej treści: od góry dużymi literami tekst „Nowy Jork od 7820 SEK”; poniżej mniejszymi literami informacja: „Wylot z Arlandy z British Airways oraz dwie noce w hotelu Bedford – Cena za osobę w pokoju dwuosobowym wraz z opłatami lotniskowymi. Dodatkowy nocleg od 1320 SEK. Dla wybranych podróży od września do grudnia. Liczba miejsc ograniczona”. Na dole ogłoszenia podano adres strony internetowej spółki Ving oraz numer telefonu (pkt 12 opini)
Zastrzeżenia rzecznika praw konsumentów:
Dyrektor generalny Konsumentverket (szwedzkiego urzędu ds. ochrony konsumentów) jest również Konsumentombudsman (rzecznikiem praw konsumenta) czuwającym m.in. nad przestrzeganiem przez przedsiębiorstwa ustawy o praktykach handlowych. Z tego tytułu Konsumentombudsman uznał, że opublikowane ogłoszenie jest komunikatem handlowym stanowiącym zaproszenie do dokonania zakupu dotknięte wprowadzającym w błąd zaniechaniem, ponieważ podaje jedynie cenę wyjściową bez opisania lub opisując w sposób niewystarczający istotne cechy oferowanego produktu. W dniu 27 lutego 2009 r. Konsumentombudsman wniósł zatem skargę do Marknadsdomstol (sądu handlowego, Szwecja) żądając przede wszystkim zobowiązania spółki Ving do tego, by w ogłoszeniach reklamowych dotyczących oferowanych podróży wskazywała ustalone ceny oraz dokładniej określiła, w jaki sposób istotne cechy podróży, takie jak daty lub warianty (opcje) proponowane konsumentom, mogą wpływać na podaną cenę wyjściową. Konsumentombudsman żądał również, by sąd krajowy zakazał spółce Ving, pod karą grzywny, przedstawiania cen wyjściowych (opinia pkt 13).
Art. 2 lit. i dyrektywy
"zaproszenie do dokonania zakupu" oznacza komunikat handlowy, który określa cechy produktu i jego cenę w sposób właściwy dla użytego środka komunikacji handlowej i umożliwia w ten sposób konsumentowi dokonanie zakupu;
Artykuł 7 dyrektywy
2. Za wprowadzające w błąd uznaje się również zaniechanie, jeżeli, uwzględniając szczegółowe postanowienia ust. 1, przedsiębiorca zataja lub w sposób niejasny, niezrozumiały, dwuznaczny lub z opóźnieniem przekazuje istotne informacje, o których mowa w tym ustępie, lub nie ujawnia komercyjnego celu praktyki [swojego rzeczywistego zamiaru handlowego], jeżeli nie wynika on jasno z kontekstu i jeżeli powoduje to lub może spowodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął.
b) adres i tożsamość przedsiębiorcy, np. nazwa firmy [firma] i, w stosownych przypadkach, adres i tożsamość przedsiębiorcy, na którego rzecz [na którego rachunek] działa;
c) cena wraz z podatkami [ze wszystkimi podatkami] lub, w przypadku gdy charakter produktu nie pozwala w sposób racjonalny na wcześniejsze obliczenie ceny, sposób, w jaki cena jest obliczana, jak również, w odpowiednich przypadkach, wszelkie dodatkowe opłaty za transport, dostawę lub usługi pocztowe lub, w sytuacji, gdy wcześniejsze obliczenie tych opłat nie jest w sposób racjonalny możliwe, informacja o możliwości powstania takich dodatkowych kosztów;
Propozycja rozstrzygnięcia przedstawiona przez Rzecznika
Sąd szwedzki zadał 7 pytań prejudycjalnych. Ponieważ temat jest obszerny, a mamy do czynienia z opinią RG, ograniczę się do przytoczenia najważniejszych tez wraz z krótkim komentarzem:
Zgodnie z art. 2 lit. i) dyrektywy 2005/29/WE wymogu wyrażonego słowami „umożliwia w ten sposób konsumentowi dokonanie zakupu” nie należy interpretować w ten sposób, że zaproszenie do dokonania zakupu zostaje złożone wyłącznie wtedy, gdy zawiera konkretny środek umożliwiający dokonanie zakupu lub gdy istnieje dostęp do takiego środka. Wyrażenie to należy natomiast interpretować w ten sposób, że ustanawia ono ogólne kryterium, które pozwala na ustalenie, czy z obiektywnego punktu widzenia konsument dysponuje informacjami umożliwiającymi dokonanie zakupu. (teza nr 2)
RG proponuje szeroką interpretację pojęcia „zaproszenie do dokonania zakupu”, z którym będziemy mieli do czynienia w przypadku zaprezentowania ceny (również wyjściowej) oraz produktu, który jest możliwy do zidentyfikowania przez konsumenta - nawet, jeżeli istnieje w wielu wersjach (zob. teza 1 i 2 opinii). RG odrzucił interpretację, zgodnie z którą o zaproszeniu do dokonania zakupu można mówić jedynie wówczas, gdy komunikat zawiera „konkretny środek umożliwiający dokonanie zakupu (np. formularz zamówieniowy) albo by istniał dostęp do takiego środka (np. reklama umieszczona na zewnątrz sklepu)” (cytat z pierwszego pytania prejudycjalnego).
Artykuł 7 ust. 4 lit. a) dyrektywy 2005/29 należy interpretować w ten sposób, że zaproszenie do dokonania zakupu może wskazywać tylko niektóre istotne cechy danego produktu. Pozostałe natomiast istotne cechy produktu mogą zostać wskazane poza środkiem przekazu zastosowanym dla złożenia zaproszenia do dokonania zakupu, jeżeli wzmianka o nich w samym zaproszeniu nie jest niezbędna (biorąc pod uwagę kontekst lub dany produkt) lub nie jest możliwa (biorąc pod uwagę zastosowany środek przekazu) i jeżeli przedsiębiorca odeśle dodatkowo do swej strony internetowej lub innego porównywalnego środka przekazu pod warunkiem, że ta strona lub ten inny środek przekazu faktycznie umożliwiają konsumentowi uzyskanie dodatkowych informacji na temat głównych cech produktu. Do sądu krajowego należy ocena wszystkich tych elementów stanu faktycznego, a w każdym razie ustalenie, czy pominięcie w zaproszeniu do dokonania zakupu wzmianki o niektórych głównych cechach produktu nie przeszkodziło konsumentowi w podjęciu świadomej decyzji dotyczącej transakcji. (teza nr 4)
Teza nie budzi większych wątpliwości – poza próbą nałożenia na przedsiębiorcę wymogu każdorazowego odsyłania do strony internetowej lub innego środka przekazu. W większości przypadków przeciętny konsument będzie potrafił odszukać adres strony internetowej lub punkt sprzedaży reklamodawcy (wystarczy Google…). Jeżeli nie uda mu się to - to jak dokona zakupu? :) Nie zmienia to oczywiście zasady, że konsument powinien uzyskać istotne informacje w odpowiednim czasie przed zawarciem umowy. Odpowiedni czas nie oznacza jednak, że wszystkie informacje powinny być podane na bardzo wstępnym etapie. Trzeba pamiętać, że konsument kieruje się zasadą ekonomii zbierania informacji i zbyt wiele danych może po prostu „odrzucić” go od komunikatu reklamowego…
Autor: Michał Strzelecki o 16:06
Etykiety: nieuczciwa praktyka rynkowa, reklama, reklama wprowadzająca w błąd