Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/07/od-pana-mariana_13.html
Timestamp: 2017-09-26 00:09:50+00:00
Document Index: 71995483

Matched Legal Cases: ['art 28', 'art 103', 'art.37', 'art.103', 'art.103', 'art.45', 'art.103', 'art.45', 'art.37', 'art.103', 'Art. 45', 'art.103', 'art.45', 'art.45', 'art.45', 'Art.103', 'art. 45', 'art.45', 'art.45', 'art. 28', 'art. 6', 'art. 2', 'art.45', 'art.45', 'art 28', 'art 103', 'art.45', 'Art.45', 'art.103', 'art.45', 'Art. 45', 'art. 103', 'art. 37', 'art. 103', 'art.45', 'art.45', 'art. 28', 'art. 103', 'art.45', 'art.45', 'art.45', 'art.103', 'art. 45', 'art. 28', 'art.28', 'art.28', 'art.28', 'art.28', 'ART. 28', 'art. 6', 'art,45', 'art. 28', 'art. 103', 'Art.28', 'art. 28', 'art.184', 'art. 28', 'ART. 28', 'art. 3', 'art.103', 'art. 103', 'art. 103', 'Art. 100', 'art.103', 'art. 28', 'art.184', 'art. 3', 'art.103']

Zawieszenie emerytury: Od Pana Mariana ......
Anna1952 13 lipca 2013 05:57
Witam wszystkich zawieszonych.
Anonimowy 13 lipca 2013 08:12
dziękujemy drogi rządzie , że nam cały czas rzucasz kłody pod nogi
Anonimowy 13 lipca 2013 06:29
Proszę podpowiedzieć gdzie szukać projektu nowej ustawy o wypłacie zaległych emerytur.
Anna1952 13 lipca 2013 07:17
Anonimowy 13 lipca 2013 08:23
Wczoraj o 22,16 napisałam i wysłałam e-mail do biura senatora Skurkiewicza o takiej treści:
I znowu , od razu w pierwszym punkcie projektu dzielicie Państwo emerytów na tych "PRZED" i "PO" jak robią to dotychczas sądy i tym zapisem spowodujecie ograniczenie możliwości uzyskania zwrotu nienależnie zabranych świadczeń emerytalnych do emerytów "PO". Pozostawienie zaproponowanego zapisu w projekcie ustawy pozostawi pole do manipulacji i złego orzekania przez sądy.
"Emeryt , który nabył prawo do emerytury przed dniem 01 stycznia 2011 r. i skutecznie ją realizował bez konieczności rozwiązania stosunku pracy w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 30 września 2011 r. do której prawo zostało zawieszone od dnia 1 października 2011 r na podstawie art 28 w związku z art 103 a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych(Dz.U. z 2009 r Nr 153 poz 1227 z póź.zm) może do dnia 31 grudnia 2014 r złożyć wniosek o wypłatę świadczeń za okres w czasie którego prawo do emerytury było zawieszone"
Koniecznie należy uświadamiać senatorów, na czym polega problem "złego orzekania przez sądy".
Anonimowy 13 lipca 2013 13:16
Kobieto na logike.TK orzekl w jasnych granicach czasowych komu się należy.Jeżeli chcesz zeby orzekl w innych ramach, dla tych np.2008 roku musi ta kwestie rozważyć jeszcze raz. Nie twórz prawa na nowo. Jasno i wyraznie jest w ustawie napisane komu się należy.I wedłg mojej wiedzy tym będą wypłacać.Na nic twoje pisma,czas i zawracanie glowy senatorowi.tak tez będzie wygladac ustawa przygotowana przez ministerstwo.I temat komu wypłacą jest zamknięty.
Widzę, że nie należysz do emerytów z 2008 i sprzed 8.01.2009 roku skoro tak "pyszczysz". Równie dobrze można sobie wogóle odpuścić sprawy sądowe i cały ten zabagniony przez ustawodawców bałagan prawny, bo i tak zrobią co chcą! Gratuluję postawy
Gdyby Pan Marian przyjął taką samą postawę jaką radzisz, to dziś nie byłoby wyroku TK i nikt by się nie ubiegał o zwrot zabranych nam emerytur. Reagować trzeba kiedy przepis idzie do konsultacji społecznych i nie ma jeszcze mocy prawnej. Kiedy go już uchwalą - to wtedy będzie już za późno - będzie tak jak piszesz - wypłacą komu chcą.
I nie mów do mnie "kobieto" zwłaszcza w tak ironicznym kontekście, bo podpisywałam się imieniem.
Elżbieto z Łodzi -pyszczysz ty,mało tego nie potrafisz wyciągnąć prostego wniosku z krótkiego tekstu.Ironiczny jest twój mało stylistyczny wpis-również gratuluje postawy.
Ja nie mówię a pisze. Też kobieto trudno ci to pojąć?i jeszcze jedno kobieto Elżbieto z Łodzi nie komu chcą tylko tym,których określa wyrok TK.Napiszę prościej bo widzę do ciebie tak trzeba. Tych,którzy o swiadczenia emerytalne wystąpili 1 raz pomiędzy 2009,a 2010.określenie miesięcy sobie znajdź kobieto.w końcu to nie jest chyba dla ciebie za trudne kobieto. pokory życzę kobieto
Anonimowy 13 lipca 2013 15:40
taki jesteś "mądry" i odważny chłopie to się podpisz z imienia i nazwiska i skąd jesteś.
Elżbieto kobieto z Łodzi z tobą wątpliwa przyjemność...
Ponieważ na tym blogu najwyraźniej rozpoczął się trolling, proponuję NIE KARMIĆ TROLLI, a więc nie odpowiadać na zaczepki.
„Trollami w baśniach skandynawskich są mieszkające w lasach złośliwe istoty, które lubią płatać figle. W słowniku internautów okazało się to idealnym określeniem na irytujących osobników, ukrytych pod pseudonimami, którzy wypowiadają się na forach dyskusyjnych. Dodatkowo, w języku angielskim występuje czasownik trolling, czyli łowienie ryb na haczyk. W przypadku trolla ów haczyk to kontrowersyjna lub obraźliwa wypowiedź, na którą emocjonalnie reagują inni użytkownicy forum. Wtedy dyskusja schodzi na boczny tor i zaczyna się wymiana ciosów, epitetów, zwana z ang. flejmem (czyli płomieniem). Ponieważ gwałtowny przyrost dyskutujących pozwala na wyświetlanie większej liczby reklam, są podejrzenia, że niektóre trolle to tak naprawdę osoby wynajęte przez największe portale w celu zwiększania oglądalności i zysków. W przypadku trolli wyjątkowo zaangażowanych politycznie podejrzewa się, że mogą to być osoby opłacane przez partie.
Obu teorii nigdy nie udało się potwierdzić, natomiast psychologowie uważają, że zazwyczaj są to po prostu niedowartościowane osoby o typie destruktywnym i narcystycznym, które uwielbiają skupiać na sobie uwagę. I mają bardzo dużo wolnego czasu.”
http://www.polityka.pl/nauka/komputeryiinternet/297942,1,poczet-trollow-polskich.read
Anonimowy 13 lipca 2013 17:39
Ten adres: biuro@skurkiewicz.pl,jest nie aktywny, przychodzi wiadomość na e-mail że jest bład; Na stronie Pana senatora jest jeszcze adres e-mail: w.skurkiewicz@wp.pl
Anonimowy 13 lipca 2013 08:36
adres e-mail do biura senatora:
ponadto pełen okres zawieszenia obejmuje 13 miesięcy i 21 dni
Anonimowy 13 lipca 2013 08:42
Pani Elżbieto w projekcie nic nie ma o dzieleniu przed i po, to Pani podpowiada, że tak można. Prawo do otrzymywania emerytury od 8.01.2009 dotyczyła wszystkich i przed i po innej możliwości nie było bo od tego dnia zaczęła obowiązywać ustawa. I proszę przestańcie już mieszać i czytać ze zrozumieniem pozdrawiam Zosia.
Anonimowy 13 lipca 2013 09:00
Czytając projekt i jego uzasadnienie też odniosłam wrażenie, że nie dzieli on emerytów. Może jednak wykształciła się u nas taka nadwrażliwość, wywołana wyrokami sądów, które niekoniecznie sugerowały się literą prawa a panującą wokół sprawy atmosferą(czytaj zawiść)- świadczą o tym niestety przywoływane tu na blogu zasłyszane na sali sądu komentarze.Zwrócenie uwagi Senatorów na tę naszą "nadwrażliwość" wydaje się i stosowne i konieczne. Stąd gratulacje i podziękowania dla Pani Elżbiety. D.
Anonimowy 13 lipca 2013 11:08
To nie wynika z nadwrażliwości, ale z doświadczenia. Na mojej sprawie w SO sędzina powiedziała że "PIERWSZĄ EMERYTURĘ nabyłam w 2008 roku, a emeryturę dostaje się tylko raz". Pomimo, że moje odwołanie zawierało wszystkie przytoczone przez Panią artykuły prawne, jak również dołączyłam decyzję z 2009 r. przyznającą mi wypłatę świadczenia.
Dlatego również uważam że obecny zapis w projekcie ustawy nie będzie dotyczył osób sprzed zakreślonego w projekcie terminu 2009-2010.
Anonimowy 13 lipca 2013 11:43
Zosiu, gdyby sformuowanie było jasneod początku czyli od wyroku TK to cała sprawa by miała w sądach inny zupełnie obrót i doskonale o tym chyba wiesz. Zapis jednak nie jest jednoznaczny dla "mądrych głów" i stąd te różne interpretacje wyroku.
Błagam, zanim coś napiszesz i ocenisz działania innych policz do 10 i pomyśl.
No chyba że jesteś emerytką "po" i dla ciebie akurat sprawa jest "czysta"...chociaż nie do końca bo jak czytasz ten blog od dłużeszego czasu to chyba wiesz że i ci "po" mają czasem pod górkę..
Anonimowy 13 lipca 2013 11:59
ci po maja pod górkę tylko w sprawie odsetek
Pani Elżbieto !
Ma Pani rację w 100 procentach.
Pani Elżbieto! Ma pani rację i dziękuję za odwagę, że Pani napisała do Senatora. Emerytka "sprzed". Julia z Białegostoku.
Anonimowy 13 lipca 2013 15:06
Senat odniósł się do wyroku TK, a ten już listopadzie określił komu wypłacić.Ludzie trochę pomyśleć wystarczy
Piękny Łukasz 13 lipca 2013 08:43
Musimy się dowiedzieć od senatorów czy ta ustawa obejmie wszystkich zawieszonych czy tylko wybranych. Czy obejmie również tych "sprzed" czy nie. Moim zdaniem obejmie wszystkich ale to musi być powiedziane przez ustawodawców żeby ZUS znowu nie interpretował jak chciał pod siebie
Anonimowy 13 lipca 2013 13:19
Nie obejmie wszystkich. tylko tych,którzy łapią się w granicach, których orzekał TK.Ani senatorska ani ministerska nie obejmie wszystkich.
Nie obejmie!!! Dla tego jasno i czytelnie powinno być zapisano w projekcie ustawy.
np. tak: "nie obejmuje tych, ktorzy myśla, że ich obejmuje" ;)
Anonimowy 14 lipca 2013 11:52
Anonimie z 13:19;
To znaczy tylko tym, ktorzy miescili sie w granicach ZUS wznowi wypaty - czy tak? Jezeli tak to niezaleznie kiedy skladali wnioski o ustalenie emerytury, a mogl to byc rok dowolny przed 2009.
Wiec jak tam z Twoja logika?
Anonimowy 14 lipca 2013 11:54
Mialo byc - ZUS WZNOWIL"
Anonimowy 13 lipca 2013 08:49
Pani Zosiu, proszę sobie poczytać wypowiedzi z poprzedniego postu po ujawnieniu treści projektu.
Ponadto, ja już jestem po sprawie w SO i otrzymałam pisemne uzasadnienie, WIEM jak rozumują sądy przez stwierdzenie "prawo do emerytury w okresie od 8.01.2009 do 31.12.2010" na tej podstawie sąd odrzucił moje odwołanie i innych "PRZED" też.
Zawężanie przez Senatorów daty wymienionej w projekcie napewno da podstawę Zusowi i sądom do odrzucania wniosków osób z 2008 roku i wcześniejszych
Myślę, że bardzo wskazane będzie wysłanie senatorom z Komisji Ustawodawczej kilku wyroków z uzasadnieniem niekorzystnych dla osób, które nabyły prawo do emerytury przed 8 stycznia 2009. Przecież w tych uzasadnieniach wyroków używane są te same określenia, które wprowadzili senatorowie do projektu ustawy. Może to pozwoliłoby najlepiej zilustrować w czym problem i czego się obawia duża grupa emerytów.
Dla mnie w tej chwili nie ulega wątpliwości, że w obecnym sformułowaniu projekt dotyczy tylko osób, które złożyły PO RAZ PIERWSZY wnioski emerytalne w okresie, gdy nie obowiązywała konieczność rozwiązywania stosunku pracy, aby otrzymywać świadczenie. Co do osób, które złożyły wnioski emerytalne wcześniej (i wcześniej nie pobierały świadczenia, bo się nie zwolniły) ten projekt niczego korzystnego nie wnosi. Mówiąc wprost: obawiam się takiej oto interpretacji: te osoby dostały w styczniu 2009 COŚ EKSTRA i zabranie im tego na mocy późniejszej ustawy zawieszającej nie naruszało prawa. Oby moje obawy okazały się bezpodstawne.
Aha, jeszcze jedno. Wprawdzie nie powstało STOWARZYSZENIE, ale ten blog jest już swojego rodzaju organizacją pokrzywdzonych emerytów. Może byłoby dobrze, gdyby wspólnie wybrać osobę, która reprezentowałaby stanowisko wszystkich w korespondencji z senatorami. Oczywiście, po uzgodnieniu takiego stanowiska.
Proponuję wysłać senatorom także nieliczne wyroki korzystne dla tych emerytów, którzy nabyli prawo do emerytury przed 9 I 2009. Senatorowie będą mogli porównać uzasadnienia.
Anonimowy 13 lipca 2013 10:38
Zgadzam się w zupełności z wypowiedzią Anonimowego z 13 lipca 2013 09:16
Zarówno sądy jak i zus zrozumieją tak tą ustawę, że dotyczy tylko osób, które złożyły PO RAZ PIERWSZY wnioski emerytalne w okresie, gdy nie obowiązywała konieczność rozwiązywania stosunku pracy, aby otrzymywać świadczenie. Co do osób, które złożyły wnioski emerytalne wcześniej (i wcześniej nie pobierały świadczenia, bo się nie zwolniły) ten projekt niczego korzystnego nie wnosi.
Zgadzam się z przedmówcą, również uważam że sądy i ZUS zrozumieją jednoznacznie że dotyczy tylko osób, które złożyły PO RAZ PIERWSZY wnioski emerytalne w okresie, gdy nie obowiązywała konieczność rozwiązywania stosunku pracy, aby otrzymywać świadczenie. Co do osób, które złożyły wnioski emerytalne wcześniej (i wcześniej nie pobierały świadczenia, bo się nie zwolniły) ten projekt niczego korzystnego nie wnosi.
"Na chłopski rozum" - skoro po orzeczeniu TK ZUS wznowił świadczenia WSZYSTKIM, którym je uprzednio zawiesił na mocy ustawy z grudnia 2010, to znaczy, że teraz WSZYSCY POWINNI MIEĆ PRAWO DO WYPŁATY zaległych. Trzeba to tylko odpowiednio zapisać w ustawie. Tak, żeby zapisy nie budziły żadnych wątpliwości związanych z tworzeniem podziału na tych "sprzed" i "po".
Do anonimowy z godz.11:00
Ma Pan zupełną rację skoro wznowili świadczenia wszystkim.To i wypłacą wszystkim zaległe.
Gdyby miało być inaczej to senat by nie debatował nad tą ustawą. Ponieważ w sądach wygrywają wszyscy "po".
I nie potrzebna byłaby ustawa.
Ustawa będzie dotyczyć wszystkich "przed" i "po".
Anonimowy 13 lipca 2013 12:19
to, że wznowili wszystkim wcale nie oznacza, że nie mogą poprosić o zwrot
Zgadzam się Anonimie 12;19
Xenefont o/Olsztyn 13 lipca 2013 16:14
"Jest dobrze,ale nie najgorzej jest..." Idę z kolegą, starszym emerytem na piwo!!!Gdy wrócę,ma być tu porządek i tylko...dobre wieści!!!Pozdrawiam
Sądzicie , że ZUS nie wie , kiedy każdy zawieszony nabył prawo do emerytury? Przecież ZUS doskonale to wie . Wznowił wszystkim zawieszonym emerytury od 22 listopada , bo KAŻDY z zawieszonych nabył prawo do emerytury pomiędzy 8 stycznia 2009 r. a 31 grudnia 2010 r. - dokładna data zależy od daty złożenia odpowiednich dokumentów. Czy ktoś pamięta , kto wprowadził to zamieszanie z datami?
Anonimowy 13 lipca 2013 18:40
Przeczytajcie na spokojnie uzasadnienie do projektu ustawy. Senatorowie podają tam co w ich rozumieniu znaczy 'nabyć prawo do emerytury"
Anonimowy 13 lipca 2013 08:51
Ponadto Pani Zosiu! gdzie w projekcie jest słowo otrzymywania emerytury. Jest tylko "Emeryt,który nabył prawo do emerytury od dnia 8 stycznia 2009 r do dnia 31 grudnia 2010 r...."
Anonimowy 13 lipca 2013 13:08
Zus ustalał w np. 2008 roku (i wcześniej) najpierw prawo do emerytury a dopiero potem „badał” czy można wypłać tą emeryturę (zwolnienie z pracy). W 2009 roku ustał warunek zwolnienia, – czyli wypłacał emeryturę, ale prawo do emerytury było od 2008 roku.
Anonimie ty jeden jesteś tu myślący.w końcu ktoś oświecił to towarzystwo
Proszę tych co jeśli nie mogą pomoc choćby radą to niech tak nie oświecają na siłe i zamilkną. Ciekawa jestem gdyby byli w takiej samej sytuacji jak ci sprzed też sądziliby,żę wszystko jest ok. Nie pomagasz siedz cicho i pozwól walczyć innym o swoje prawa. Niech zazdrość ciebie nie zżera,że mogliby dostać wszyscy zawieszeni.S.
Pani Ulo05 proszę nie znikać z blogu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Anonimowy 13 lipca 2013 09:21
Też przyłączam się do tego apelu! P. Ulu 05 proszę być "ponad" i wrócić ,czekamy na Pani cenne rady
P.Elzbieto
Czy w pierwszej części maila nie powinno być-
nienależnie zabranych świadczeń emerytalnych do emerytów "Przed"
Anonimowy 13 lipca 2013 09:32
Pani Uleńko proszę wrócić pozdrawiam Anna G
http://pieniadze.fakt.pl/Czy-emeryci-odzyskaja-swoje-pieniadze-,artykuly,220290,1.html
artykuł w w superexpres strona Fakt.pl
Państwo dobiera się do emerytur
Anonimowy 13 lipca 2013 09:59
To jest najwyraźniej ten artykuł, który zapowiedział p. Marian dwa dni temu.
Krystyna 13 lipca 2013 11:04
Czytałam ten artykuł i też jest data od 08.01.2009 roku. Jeszcze trochę będę miała alergie na tą datę, Czyli nas SPRZED nie dotyczy!!!!
Podano tę datę od 08.01.2009 ponieważ to jest data od której obowiązywał przepis a nie data od której zależy którzy emeryci dostaną wyrównanie. Dostać powinni wszyscy zawieszeni w innym przypadku nie potrzeba pisać noweli ustawy , która by powieliła to co teraz jest. Chodzi tylko o to aby zus i sądy potrafiły zrozumieć co jest napisane. No te 800 mln. nie dotyczy chyba tylko tych emerytur "po" bo ich nie ma przecież tak dużo.
niestety tych przed i po było razem znacznie więcej
Jot z Pomorza 13 lipca 2013 13:54
"Znacznie więcej" wg jakiego źródła?
Mnie akurat wydało się, że szacunkowa kwota, podana za ZUS w uzasadnieniu projektu ustawy: "oznaczać to może 700-800 milionów złotych" jest trochę nadmuchana.
Potem pomyślałam, że może to się brać z tego, że w okresie zawieszenia emeryci sukcesywnie osiągali powszechny wiek emerytalny i... wiemy co.
Sądzę, że jeśli "Rzepa" podawała w listopadzie 2012 r. kwotę 640 mln zł, to też nie bez zasięgnięcia informacji u źródła:
Anonimowy 13 lipca 2013 10:26
Myślę, że projekt ustawy nie jest czytelny. Zawiera niekorzystny dla nas przedział czasowy tj. od 08.01.2010r.
My sobie interpretujemy to inaczej, a prawnicy inaczej. Czyli tak jak interpretują to sądy. Walka nie skończy się po wejściu tej ustawy. Myślę, że może być inaczej jak my sobie to myslimy. Najlepiej jak by projekt tej ustawy przeanalizował prawnik. Boję się pisać o swoim negatywnym nastawieniu do tych "sprzed". bo może mnie ktoś nazwać przedstawicielem ZUS. Żle się wypowiadamy o tych osobach, którzy myślą inaczej.My rozumujemy "na chłopski sposób", a oni po prawniczemu.
Anonimowy 13 lipca 2013 10:27
Przepraszam nie od 08.01.2010r. tylko 2009r.
Wiga 13 lipca 2013 10:29
Kochani piszę bo mam wątpliwości co do tego projektu. Co Wy o tym myślicie?
Ustawa kapitałowa art.37 zniosła art.103ust.2a ustawy emerytalnej od dnia 8 stycznia 2009. co za tym idzie wszyscy/Ci co spełniali ustawowe warunki/ mogli od tego dnia do momentu ponownego wprowadzenia art.103a /od 2011/ składać wnioski o ustalenie prawa do emerytury i jej wypłatę. Dodatkowo wprowadziła art.45 dając szansę tym, którzy mieli już ustalone prawo do emerytury ale wstrzymane na podst.art.103ust.2a.
TK pomimo ,że w swojej sentencji mówi o nabyciu i realizacji prawa do emerytury nabytego przed 2011r. to w swoim uzasadnieniu zakreśla okres nabycia prawa do emerytury/2009-2010/ .
Sam TK dał furtkę sądom/nie wiem czy to było celowe, czy też TK inaczej rozumie nabycie prawa do emerytury/ .Jeżeli jest tak to wg mnie bardzo ważny dla tych sprzed jest art.45 wprowadzony w tym samym czasie ustawą kapitałową co art.37 uchylający art.103 ust. 2a.
Art. 45 regulował status emerytów , którzy już wcześniej przed 2009r składali wnioski o ustalenie prawa do emerytury i mieli ją wstrzymaną/wypłatę/ na podstawie art.103ust.2a .
Na podstawie art.45 wszyscy mający zawieszone emerytury mogli rozpocząć jej pobieranie, tym samym realizacja ich wcześniej ustalonego prawa do emerytury nastąpiła też w okresie wym. przez TK.
Gdyby TK w swoim uzasadnieniu odnosił się tylko do nabytego prawa do emerytury przed 2011r/nie wymieniał okresu 2009-2010/ nie byłoby problemu w niektórych sądach i orzeczenia byłyby na korzyść emerytów, ponieważ wszyscy mieścimy się przed 2011r. a tak Ci co składali wnioski po raz pierwszy w 2009r nabyli prawo do emerytury i od razu je realizowali, natomiast Ci sprzed tylko je realizowali bo ustawodawca art.45 pozwolił im na tą realizację. /wg mnie tym art. zniósł ryzyko emerytalne wstrzymujące wypłatę emerytury/
Czyżby TK w swoim uzasadnieniu zapomniał/celowo?/ o tych co mieli wcześniej ustalone prawo do emerytury i realizowali je w tym okresie na podstawie art.45. czy też każdy interpretuje wyrok inaczej?
Dlatego też ważnym jest aby SN zauważył, /mam na myśli kasacje/że nie tylko swoje nabyte prawo do emerytury realizowali emeryci składający wnioski po raz pierwszy w okresie 2009-2010 ale również wszyscy Ci ubezpieczeni, którzy mieli wcześniej nabyte prawo do emerytury przed 2009r. ale wstrzymane na podst. Art.103 ust.2 a dzięki wprowadzeniu art. 45 mogli je zrealizować .
TK powinien w swoim uzasadnieniu zauważyć, że te osoby tak samo ryzykowały ufając państwu jak te , które po raz pierwszy składały wnioski w okresie 2009-2010. Dlaczego za tym odniósł się tylko do okresu 2009-2010? Jeżeli senatorowie chcą min. naprawić swój błąd popełniony przed wydaniem wyroku TK/moim zdaniem nieprecyzyjne sformułowanie wniosku/ zmieniając ustawę o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw powinni mieć na uwadze art.45 który dotyczył tych sprzed.
Czytając projekt senatorów i mając powyższe na uwadze uważam , że w projekcie powinien znaleźć się czytelny zapis dot. emerytów , którzy swoje prawo do emerytury /wypłaty/ nabyli przed 2009r. a realizowali na podstawie art.45 od 2009r . Jeżeli tego nie będzie to ustawa nic nowego nie wniesie. Potwierdzi tylko to co umieścił w swoim uzasadnieniu wyroku TK a my dalej będziemy pokrzywdzeni i nie ominie nas Trybunał Europejski. Pani ULu 05 liczę również na Pani opinie.Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 13 lipca 2013 13:03
I w tym jest sens czy w uzasadnieniu wyroku TK wprowadzono podział celowo czy przez nieumiejętność odczytania przepisu. To tak długie oczeniwanie na uzasadnienie mogło mieć znaczenie przy ustalaniu przez tk jak zawężyć wyrok by dostało jak najmniej osób. Działanie mogło być celowe. To zaś byłoby dalece nieuczciwe dla tych emerytów sprzez. Tfu, tfu obym się myliła. Wybaczcie ale ja nie wierzę w tę fałszywą troskę o emeryta.
Powyższe uwagi do projektu są bardzo rozsądne i walka powinna już się rozpocząć, a więc już na etapie przygotowanych projektów, które muszą zawierać bardziej precyzyjne sformułowania prawne.
Baszka 13 lipca 2013 11:46
Może warto rozważyć pomysł Anonimowy13 lipca 2013 09:16
"Aha, jeszcze jedno. Wprawdzie nie powstało STOWARZYSZENIE, ale ten blog jest już swojego rodzaju organizacją pokrzywdzonych emerytów. Może byłoby dobrze, gdyby wspólnie wybrać osobę, która reprezentowałaby stanowisko wszystkich w korespondencji z senatorami. Oczywiście, po uzgodnieniu takiego stanowiska."
Ja proponuję Danielę, Jot, Ulę, Wigę, Xenefonta... , proszę dopisywać (strasznie dużo na blogu anonimów, niestety).
To do korespondencji JUŻNATYCHMIAST z senatorami i do pomocy p. Marianowi w formułowaniu pism w rozmowach na temat projektu. A na dalsze działania wróćmy do pomysłu dołączenia do istniejącego stowarzyszenia, ale nie indywidualnie, ale jako grupa EMERYT TO BRZMI DUMNIE (lub inaczej?). Zadbajmy jak najszybciej o włączenie nas do opiniowania projektu ustawy, Krzyżak i kibic robią celne uwagi (wg mnie). Pozdrawiam, chętnie pomogę, ale jeśli chodzi o przepisy, to nieźle radzę sobie z ich odczytywaniem, ale najpierw ktoś musi mi wskazać potrzebne...Słabo w tym gąszczu się orientuję.
Pozdrawiam, liczę na więcej imion, nazw, mniej anonimów we wpisach. To trochę więcej wysiłku, ale zdecydowanie łatwiej się orientować, kto, komu odpisuje i co kto...
Anonimowy 13 lipca 2013 13:33
Do wyżej już wymienionych osób ja dopisuję jeszcze p.Krzysztofa i p.Jadwigę.
Może ktoś sam się zgłosi "biegły w prawie", a mieszkający w pobliżu p. senatora Skurkiewicza???
Pozdrawiam Basia z Bielska-Białej.
Jot z Pomorza 13 lipca 2013 14:09
Natomiast ja z tej listy wypisuję Jot :-))
Rozważania śledzę, ale nie odważyłabym się zabierać głosu w tej sprawie - wobec wiedzy pozostałych wymienionych osób. Jestem "po".
Podczas transmisji z obrad, Przewodniczący Komisji Ustawodawczej był pod wrażeniem bardzo dużego zainteresowania projektem ustawy. Szczególnie ze strony mediów. Może warto mieć także "dziennikarza - ambasadora". Myślę np. o red. Marczuku z Rzepy. Gdy jeszcze pracował dla Gazety Prawnej pilotował sprawę prawa do wcześniejszej emerytury dla mężczyzn. Skutecznie. Jego teksty na temat zawieszenia emerytury wydają się sensowne.
Anonimowy 13 lipca 2013 15:46
Do anonimowego z 13;13 najlepiej gdyby mieszkał z senatorem przez ścianę a ewentualnie obok w domku tak, żeby mógł go na podjeździe widywać.Codziennie mógłby mu głowę zawracać.Senator pewnie marzy o tym...
I jeszcze jeden pomysł. Nie wiadomo, czy pani poseł Hrynkiewicz jakoś zareagowała na odpowiedź jakiej udzielił w-ce minister Bucior na interpelację, którą złożyła.
Tak, czy inaczej, można podjąć kroki, aby zainteresować panią poseł, która jest specjalistką od systemu ubezpieczeń, współpracą z senatorami z tego samego klubu parlamentarnego (sejm + senat) przy doskonaleniu projektu ustawy. Zdaje się, że na blogu jest osoba, która ma kontakt z panią poseł?
Anonimowy 13 lipca 2013 15:55
Do anonimowego z 15:46.
Jaki cel mają twoje złościwości? Czy sprawiają ci przyjemność? A może sądzisz, że takie wpisy zdezorganizują bloga? Na to ostatnie raczej nie licz.
Anonimowy 13 lipca 2013 16:20
Do anonimowego z 15:46
Aleś ty durny ! Jak nie masz nic mądrego do napisania to poczytaj sobie to intelektu ci przybędzie aby głupot nie wypisywać na blogu. Nie wiem skąd się takie miernoty biorą co to tylko jatrzyć potrafią i czubek własnego nosa tylko widzą. Od takich to tylko uciekać co sił w nogach.M
Anonimowy 13 lipca 2013 17:21
Czytam te wpisy i oczom nie wierze.anonimowy z 15;46 odniósł się do czyjegoś wpisu.ja też odebrałam wpis 13;13 jakby ktoś szukał Pana senatora sąsiada.Może trzeba myśleć co się pisze a póżniej to komentować bez braku zrozumienia tematu.to tak w drodze obiektywnej oceny sytuacji M!
Anonimowy 13 lipca 2013 11:01
Do Wilgi :
Mam takie same wątpliwości . Projekt Ustawy nadal nie precyzuje jasno i dokładnie kto ma prawo do otrzymania zawieszonej emerytury. Czy wszyscy zawieszeni emeryci "sprzed"czy tylko Ci "Po" .
Zmiana Ustawy nadal nie rozwiąże problemu i nadal będą emeryci nękani prze sądy . W/g mnie zapisy w nowej Ustawie powinny być jasno sprecyzowana i zrozumiale jednoznacznie dla emeryta. sędziego,pracownika ZUS.Jeżeli tak się nie stanie to taka ustawa nic nie wnosi ,dalej będzie bałagan a nie temu miała służyć ta nowa Ustawa.
Czy to jest trudno napisać precyzyjny i nie podlegający dyskusji Art.Ustawy.
Może jeszcze Senatorowie zastanowią się nad treścią projektu Ustawy i doprecyzują jasno i zrozumiale dla wszystkich, którzy emeryci będą mogli otrzymać zawieszone emerytury.
Anonimowy 13 lipca 2013 11:02
cały tok Pani rozumowania jest słuszny a przytoczone przez Pania akty prawne pokazują dlaczego powstał taki problem. Na mojej sprawie w SO sędzina powiedziała że "PIERWSZĄ EMERYTURĘ nabyłam w 2008 roku, a emeryturę dostaje się tylko raz". Pomimo, że moje odwołanie zawierało wszystkie przytoczone przez Panią artykuły prawne, jak również dołączyłam decyzję z 2009 r. przyznającą mi wypłatę świadczenia.
Wiga 13 lipca 2013 11:11
Może to szaleństwo ale potrzebny jest chyba adwokat diabła. Sentencja wyroku mówi wyraźnie , że art. 28…….. dodanym przez art. 6 pkt 2 ustawy z 16 grudnia 2010 r., w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r., bez konieczności rozwiązania stosunku pracy, jest niezgodny z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Co prawda myśmy nabyli prawo do emerytury/wypłaty/ w okresie gdy obowiązywało ryzyko emerytalne/ aby pobierać emeryturę należało rozwiązać stosunek pracy/ jednakże to ryzyko w stosunku do nas zniósł ustawodawca w art.45 ustawy kapitałowej.
Jest to fakt mający uzasadnienie w art.45 , dlatego też nie powinniśmy być traktowani odmiennie od tych z roku 2009 -2010. Wiga
Dlatego w swoim e-mailu do senatora Skurskiego proponuję zapis zgodny z sentencją wyroku TK:
"Emeryt, który nabył prawo do emerytury przed dniem 01 stycznia 2011 r. i skutecznie ją realizował bez konieczności rozwiązania stosunku pracy w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 30 września 2011 r. do której prawo zostało zawieszone od dnia 1 października 2011 r na podstawie art 28 w związku z art 103 a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych(Dz.U. z 2009 r Nr 153 poz 1227 z póź.zm) może do dnia 31 grudnia 2014 r złożyć wniosek o wypłatę świadczeń za okres w czasie którego prawo do emerytury było zawieszone"
Należy tylko doprecyzować dodając w treści zaproponowanego projektu:
....przed dniem 01 stycznia 2011 r. i skutecznie ją realizował bez konieczności rozwiązania stosunku pracy w okresie......
... i z dniem 8 stycznia 2009 uzyskał prawo do pobierania/wypłaty świadczenia bez konieczności rozwiązania stosunku pracy."
Wiga 13 lipca 2013 11:48
Obawiam się , że taki zapis nic nie da. Zapis dot.tych sprzed musi być wyartykułowany osobno.Musi jasno i czytelnie mówić o tym, że zwrot zawieszonych emerytur dot.tez osób , którym na podstawie art.45 odwieszono emerytury i wypłacano w okresie 2009-2010.
Art.45 zniósł ryzyko emerytalne dla tych sprzed. Gdyby go nie było w ustawie kapitałowej osoby , które nabyły prawo do emerytury przed uchyleniem art.103ust.2a nie mogłyby w 2009r. składać wniosków o wypłatę zawieszonej emerytury., co za tym idzie nie byłoby tego bałaganu i straconego zdrowia tych sprzed. Sądziliby się tylko Ci składajacy wnioski w 2009-2010 i wszystko byłoby jasne.Rządzący nawżyli piwa a nam każą je wypić. Dopóki państowo prawa nie będzie faktycznie państwem prawa to zawsze będzie królowało draństwo. Wiga
Ma Pani w zupełności rację i proszę wybaczyć, ale chyba bez osobistego kontaktu z senatorem się nie obejdzie. Bo jeżeli nawet zakładać,że Trybunał wydając swój wyrok miał w istocie na myśli tylko ten przedział czasowy z jakichś sobie wiadomych względów(który znamy;żeby nie wywoływać alergii), to ZUS swoimi decyzjami te domniemane"intencje"Trybunału obalił. Idąc tą drogą popełnił błąd, za który teraz powinien zapłacić.
Anonimowy 13 lipca 2013 15:42
WIGO przeczytaj raz jeszcze kiedy nabylaś prawo do emerytury,a później wyciągaj ręce po pieniądze.Chyba nie masz do tego podstaw.To jest hipokryzja!
Anonimowy 13 lipca 2013 15:49
No kto? ZUS.
Anonimowy 13 lipca 2013 15:54
nawet jeśli w wyniku błędu wypłacił znowu coś ekstra?
Wiga 13 lipca 2013 17:20
Anonimie z 15:42 Wiem kiedy nabyłam swoje prawo do emerytury .Na pewno przed 2009r. Jednakże swoją pierwszą wypłatę tej nabytej emerytury pobrałam w 2009r. na podstawie art.45.
Art. 45.1. Wypłaty emerytury, do której prawo zostało zawieszone na podstawie art. 103
o której mowa w art. 37, o warunkach pobierania świadczeń.Nie wyciągam rąk po pieniądze.Na razie mam za co kupić przysłowiowy chleb. Chodzi mi o elementarną uczciwość i sprawiedliwość państwa wobec tych którzy ufając państwu podejmują na podstawie stanowionego prawa swoje życiowe decyzje, a z którą coraz bardziej jest kiepsko po stronie rządzących.Tyle i tylko tyle co do Twojej anonimie wypowiedzi. Wiga
Baszka 13 lipca 2013 18:08
Wigo! Popieram!
Znowu ktoś próbuje nam wchodzić na ambicje, sugerując pazerność. Teraz, to nie chodzi już o pieniądze, tylko o przestrzeganie przez silniejszego=państwo elementarnych zasad uczciwości. Jeśli na takie bezprawne działania pozwolimy, to po co nam sądy, TK, ustawy, skoro silniejszy nie musi ich przestrzegać, a słabszy zawsze musi przegrać? I nigdy nie wiadomo jakie naprawdę są zasady tej gry...
Czy można prosić o interpretację zapisów senackiego projektu ustawy pana mecenasa Hołówkę? Czy słuszne są nasze obawy co do tego, czy projekt obejmuje wszystkich "zawieszonych"
Czy Pan Mecenas Hołówka może nas "oświecić" w zakresie art. 103 ust. 2a, który to artykuł został usunięty i utracił moc prawną już 5 lat temu, czy w 2012 i 2013 roku nadal ma ewentualnie, czy zawsze będzie miał zastosowanie dla osób które otrzymały prawo do emerytury w czasie kiedy obowiązywał.
Czy tak jest ZAWSZE w przypadku innych usuniętych z porządku prawnego aktów prawnych.
Za wyjaśnienie będę bardzo zobowiązana
Baszka 13 lipca 2013 18:10
kto? Myślę, że wypada ujawnić kto prosi o wyjaśnienia...
Anonimowy 14 lipca 2013 09:12
Przepraszam, dlaczego nie?
Przecież by nic się nie stało a tym sposobem by pomógł nam.
Popieram zamieszczone jasne i cenne uwagi Pani Wigi i Pani Elżbiety z Łodzi o nabyciu prawa do emerytury/wypłaty/ przed 2009r. a realizowali od 8.01.2009r. na podst.art.45. Musi być kawa na ławę i czarno na białym. Inaczej nic z tego nie będzie.
Jestem "Sprzed" i mnie tylko takie zapisy ratują,jak już pisałam na blogu (jeżeli to już nudne to przepraszam) mam wyrok niekorzystny z SA i nie przysługuje od tego wyroku kasacja a do 20 września mam termin na skargę do Trybunału Europejskiego.Ale chyba gra nie jest warta świeczki. ZUS sprawił mi taką niespodziankę wypłacając od 01.10.2011r. przez 4 m-ce świadczenia mimo kontynuacji pracy. A potem zażądał zwrotu tych pieniędzy wydając decyzję o "zwrot nienależnie pobranych świadczeń" i decyzję o zawieszeniu.Odwołałam się o tej decyzji o "zwrot nienależnie pobranych" i przegrałam w SO i SA, pieniądze oddałam do ZUS. Po ogłoszeniu orzeczenia TK bieżące świadczenia ZUS wypłaca, a w sprawie zaległych nie wydał mi żadnej decyzji bo była sprawa sądowa i odesłał mnie do SA, w którym usłyszałam wyrok niekorzystny w przedmiocie o "zwrot nienależnie pobranych"( kwota sporu 7.500 zł., od którego nie przysługuje kasacja,i że te dwie decyzje są łączne. Nie mam już żadnych możliwości ubiegania się w pojedynkę o swoje.
Baszka 13 lipca 2013 11:49
Zanim wpisałam, doszło kilka postów, więc jeszcze raz wklejam:
Baszka13 lipca 2013 11:46
Anonimowy 13 lipca 2013 15:08
Tylko nie Xenofonta!!!!
Jego wpisy i poczucie humoru jest na żałosnym poziomie. Przepraszam ale proszę przed atakiem na mnie odszukać jego wypowiedzi i wpisy i obiektywnie ocenić - ani to mądre ani śmieszne.
Anonimowy 13 lipca 2013 15:57
Nieelegancko mój Anonimie z15.08. Czyżby coS Cię ugryzło? A
Baszka 13 lipca 2013 16:57
Nieelegancko, w dodatku z błędem w Nicku. Powinno być Xenefont. Ale trudno.
Celem mojego wpisu było zebranie grupy , która w imieniu nas wszystkich będzie występowała z pismami, uzgodnionymi wcześniej tu, na blogu. Myślę, że będzie to bardziej czytelne dla odbiorców, np. senatorów niż lawina e-maili o podobnej treści. Poza tym, wszyscy robimy uwagi, że trzeba wysłać, trzeba napisać, trzeba zwrócić uwagę... , ale dopóki konkretnie nie ustalamy kto to zrobi i kto daje mu do tego upoważnienie, wszystko się rozmywa. Tak stało się ze stowarzyszeniem, o którym jest już długo mowa. Jest grupa osób, które zgodziły się na dołączenie do jakiegoś istniejącego stowarzyszenia, ale znowu na propozycji się skończyło, bo nikt nie chce się "wychylać", bo nie ma upoważnienia innych. Proponuję, aby nie oceniać innych, tylko wpisywać NIEANONIMOWO swoje uwagi.
ja proponuję, abyśmy w jednym miejscu wpisywali swoje adresy e-mailowe, które będzie można dołączać, jako członków BLOGU EMERYT TO BRZMI DUMNIE w korespondencji i działaniach w naszym imieniu na uzgodnionych zasadach. Nie ma chyba obaw o jakieś nadużycia, bo wystarczy zawsze podać link do miejsca blogu, gdzie treść pisma była uzgadniana.
Oczywiście można pomysł odrzucić, albo doszlifować, wybór należy do nas.
Anonimowy 13 lipca 2013 18:48
Mądra propozycja , proponuję podawać do Adminki te adresy z zaznaczeniem ,że dotyczą potwierdzenia zgody z treścią pism jakie ewentualnie pisane byłyby do senatorów z komisji ustawodawczej i innych w imieniu emerytów. Te adresy byłyby formą podpisu pod pismem. Teraz tylko niech osoba chętna zgłosi się i podda propozycję takiego pisma pod rozwagę. Są takie osoby na blogu , które już podały pewne uwagi bardzo cenne więc wystarczy je zebrać w całość i zamieścić na blogu. Z mojej strony jest pełna akceptacja pomysłu.Co o tym sądzicie ?
Wiga 13 lipca 2013 12:11
Jaki był sens wprowadzania do ustawy kapitałowej art.45 jeżeli teraz nas się dyskryminuje i poniża przed sądami? Takie sytuacje nie powinny funkcjonować w państwie prawa.W państwie prawa prawo powinno być skuteczne ale jednocześnie sprawiedliwe. O to uchwalane prawo przez naszego ustawodawcę my obywatele planujemy i podejmujemy korzystne dla nas decyzje.Najbardziej jednak boli i traci się zaufanie wtedy, gdy państwo , któremu ufamy i wierzymy , że nas nie skrzywdzi bawi się nami nie zważając na to , że to my jesteśmy jego podstawą. Wiga
Anonimowy 13 lipca 2013 12:24
W tej sytuacji uważam ,że należy skierować korespondencję do Senatorów będących członkami Senackiej Komisji Ustawodawczej . Wszystkie uwagi dotyczące zapisów w projekcie Ustawy kierujmy raczej na adresy mejlowe Członków Senackiej Komisji Ustawodawczej ,może w ten sposób możemy wskazać na nasz problem i skłoni Senatorów do napisania precyzyjnej Ustawy,która będzie jasno określała kto ma otrzymać zawieszona emeryturę.
Anonimowy 13 lipca 2013 14:34
Coraz bardziej odnoszę wrażenie,że projekt dąży do ograniczenia liczby uprawnionych - co gorsze wydaje mi się,że intencje Trybunału też miały ograniczony "zasięg szczodrobliwości"- nic tu nie jest czyste. Zwątpiłam.
Anonimowy 13 lipca 2013 13:10
Myślę, że projekt ustawy jest celowo tak skonstruowany, żebyśmy wszyscy nie dostali zaległych. Budzet sie sypie, a Vincent pracuje juz nad nowym budżetem . Nie ma dla nas pieniedzy. Albo mam wypłacą, albo będą zwlekać i liczyć na opieszałość sądów, które jak wiemy orzekają wg własnego widzimisię.
Anonimowy 13 lipca 2013 13:42
Myślę,że ta ustawa jest zbędna,bo dotyczy tych "po"a oni i tak wygrywają w sądach więc pieniądze odzyskają bez ustawy
Anonimowy 13 lipca 2013 14:02
ustawa była potrzebna nie ze względu na osoby (dlatego powtórzono to, co w wyroku TK i ze słowem "prawo" od ..) lecz by ustalić, dla tych, co im się zgodnie z wyrokiem TK należy:
- czy z wyrównaniem od 2011 r., czy bez
- jeśli z wyrównaniem to, czy z odsetkami, czy bez
- z jakich pieniędzy wypłacać - czy z zusowskich czy z budżetowych (np. w formie świadectw rekompensacyjnych, jak to było w 1991 r. kiedy za utracone dodatki z tytułu pracy w szczególnych warunkach przy em. i rentach z zus świadectwa rekompensacyjne odbieralo się w PKO a nie w ZUS)
Ula05 13 lipca 2013 13:34
Proponuje zapis który, moim zdaniem, jest czytelny i obejmuje wszystkich:
"Emeryt, który prawo do emerytury nabył przez 1 stycznia 2011r. i skutecznie je realizował na mocy przepisów ustawy kapitałowej z dnia 21 listopada 2011r.(Dz. U ...) w przedziale czasowym 8 stycznia 2009r. - 31 grudnia 2010r.a któremu prawo do otrzymywania świadczeń zostało wstrzymane na mocy art. 28 ustawy o finansach publicznych z dnia 16 grudnia 2010r. (Dz. U...) połączonego, przez ustawodawcę, z art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS (Dz. U. 2009r. ...) ma prawo, w okresie do 31 grudnia 2014r.. złożyć wniosek do ZUS o wypłatę zaległych świadczeń łącznie z ustawowymi odsetkami uregulowanymi przepisami prawa cywilnego."
Anonimowy 13 lipca 2013 16:19
Przepraszam, ale ustawa o emeryturach kapitałowych jest z dnia 21 listopada 2008 roku.
Aneks do wpisu Ula05 zamieściła i znajduje się kilka wpisów poniżej.
Ulao5 13 lipca 2013 13:39
a) nabył "przed"
b) ustawy kapitałowej z dnia 21 listopada 2008r.
Małga 13 lipca 2013 14:01
co oznacza nabycie prawa do emerytury?
W piśmie ZUS z listopada 2011, które złożył jako odpowiedź na moje odwołanie od decyzji zawieszającej wypłatę emerytury mam zapis: "Organ rentowy podaje, iż ubezpieczona miała ustalone prawo do emerytury od ...2006 r. Ubezpieczona nie rozwiązała stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywała zatrudnienie bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury."
Z tego zapisu wynika, że dopiero prawo do emerytury nabyłam w 2009 roku. Wg mojego rozumowania prawo do emerytury nabywa się. jeżeli spełni się wszystkie warunki, a więc spełniłam je dopiero w 2009 roku, ponieważ nieprzerwanie pracowałam i pracuje w tym samym zakładzie.
Czy z zacytowanego zapisu ZUS wynika, że prawo do emerytury mogliśmy nabyć wszyscy dopiero od 8.01.2009? Co o tym sądzisz?
Wiga 13 lipca 2013 17:02
Do Małgi , Od 2006r miałaś ustalone prawo do emerytury tzn do jej pobierania/wypłaty/, ponieważ w 2006 r spełniłaś ustawowe warunki tj. staż i wiek. Jedak aby pobierać wypłatę tej emerytury powinnaś przed złożeniem wniosku o ustalenie przesłanek ustawowych nabycia tego prawa rozwiązać stosunek pracy.W 2006r nie spełniłaś warunku jakim było obwarowanie pobierania wypłaty przyznanej emerytury/inaczej świadczenia/. Dzięki art.45 z ustawy o emeryturach kapitałowych mogłaś zacząć pobierać w 2009r, przyznaną w 2006 r emeryturę ponieważ art.45 zniósł wobec tych sprzed warunek rozwiązania stosunku pracy. Gdyby tego art.45 nie było to nie mogłabyś pobierać emerytury od 2009r dlatego ponieważ dalej obowiązywałby nas art.103ust.2a.Jednakże ustawodawca usunął go też wobec nas dlatego powinniśmy wszyscy być jednakowo traktowani przez sądy ponieważ jest to jawna dyskryminacja części emerytów, którzy również zaufali państwu i też na tym stracili . Pozdrawiam Wiga
Małga 13 lipca 2013 18:26
dziękuję Ci za odpowiedź. Rozumiem, że prawo do emerytury - to znaczy tyle co do jej wypłaty a skuteczne nabycie - to jej wypłacenie. Wobec tego - to nas wszystkich (od 2009) dotyczy. Sprawę moją w SO miałam zawieszoną do 2013 roku, po czym wygrałam (pisałam już o tym na blogu). ZUS złożył apelację od części wyroku (o zaległe), terminu jeszcze nie ma. Wiem, że mam marne szanse, ale zamierzam, po wyznaczonym terminie sprawy, złożyć pismo o oddalenie apelacji i użyć w nim argumentacji ZUSu przytoczonej w poprzednim moim poście. Będę walczyć ich orężem.
Anonimowy 14 lipca 2013 01:37
Ten termin "skutecznie nabyły" , użyty przez TK , jest bardzo ciekawy.Skuteczne nabycie prawa do emerytury oznacza powstanie z dniem określonym w decyzji skutecznego nabycia prawa do emerytury , czyli do jej wypłaty Skoro tak , to znaczy , że może być nieskuteczne nabycie prawa do emerytury - moim zdaniem , są to wszystkie przypadki decyzji ZUS sprzed 8 stycznia 2009 r. , w których ubezpieczony nie rozwiązał stosunku pracy , a tym samym nabycie prawa do emerytury nie nastąpiło. Ubezpieczony próbował , badał sprawę , składając wniosek o emeryturę , ale nie rozwiązał stosunku pracy , czyli nie nabył prawa do emerytury , czyli nabył to prawo nieskutecznie czyli nabycie prawa do emerytury nie było skutkiem wydanej decyzji ZUS , innymi słowy po wydaniu decyzji przez ZUS nie było skutku w postaci nabycia prawa do emerytury. To jest to , o czym pisała Ula05 , że decyzja ZUS ze zwrotem "wypłata emerytury podlega zawieszeniu..." itd praktycznie oznacza , że nabycie prawa do emerytury (w sensie skutku decyzji administracyjnej )(prawo do emerytury = prawo do wypłaty , emerytura = pieniądze )nie nastąpiło , a nastąpi 1 dzień po rozwiązaniu stosunku pracy w przyszłości. Połamałam zwoje mózgowe.Naprawdę , język , którego używa ZUS , to jest zupełnie odrębny język , różny od polskiego. Pozdrawiam , Anna
Anonimowy 14 lipca 2013 09:59
SKUTECZNIE NABYŁY, czyli spełniły wszystkie warunki uprawniające je do otrzymywania WYPŁATY ich świadczenia podjętej przez właściwy organ rentowy (emerytalno-rentowy).
Anonimowy 13 lipca 2013 14:29
Wydaje mi się , że prawo do emerytury ma każdy ( w tej chwili nawet małolat), tylko dostanie ją wtedy kiedy spełni wszystkie warunki ( wiek , lata pracy , wynagrodzenie). Czyli nasza emerytura została zrealizowana dopiero w 2009 roku.
Anonimowy 13 lipca 2013 16:17
Wg nowej ustawy do nabycia praw nie jest wymagany staz tylko wiek.
Bezrobotny,też?
Pani Ulu 05. Nie jestem do końca pewna, ale my nie mamy emerytur kapitałowych, tylko powszechne.
Kapitałowe emerytury to są z OFE.
Ula05 13 lipca 2013 16:39
Ta ustawa, która została wprowadzona z dniem 21 listopada 2008r. tak się nazywa. My tylko skorzystaliśmy z przepisów tej ustawy a w szczególności art. 45. Tak samo jest z art. 28 ustawy o finansach publicznych.
Proszę poszukać innych nieścisłości w moim zapisie - to na co zwracasz uwagę jest poprawne.
Baszka 13 lipca 2013 17:59
DZIĘKUJĘ, miło widzieć Twoje wpisy. Przepraszam za zbytnią poufałość i proszę o pozwolenie.
Zofia z Bydgoszczy 13 lipca 2013 23:01
Cieszę się, że Ulka jest z nami - nie przejmuj się głupimi wpisami. Mnie kilka dni temu ostro potraktowano, że pisze, iż na blogu są wpisy ziejące jadem. I się mnie dostało. Mam to gdzieś - to są wpisy " nie naszych ludzi". Bądź z nami.,Pozdrawiam.
Pisałam o tym wcześniej \ale wpis nie pojawił się
Aneks do wpisu Ula05 zamieściła i jest kilka wpisów poniżej.
U mnie nie otwiera się senatorski projekt ustawy:( H.W.
Baszka 13 lipca 2013 17:02
Wklejam, bo już mi raz zjadło wstęp do tego wklejania;)
Baszka 13 lipca 2013 17:05
To komentarz do wpisu wcześniej (Anonimowy13 lipca 2013 15:08).
Baszko kochana myslisz, że to coś zmieni?
Baszka 13 lipca 2013 17:43
Jeśli nic nasze rozważania nie mogą zmienić, to po co tracimy czas, oczy, buszujemy w przepisach, emocjonujemy się...? Ci, co biernie (z różnych powodów) czekają, nie wchodzą tutaj. Ale jest tu grupa osób, które są już ekspertami od przepisów ZUS-owskich, dużo jest mądrych uwag, propozycji. Myślę, że niejeden prawnik znalazłby tu cenne wskazówki i to gratis!
Dlaczego ma to być tylko na blogu, dlaczego nie wykorzystać tego w oficjalnych ustaleniach z senatorami, prawnikami. Z każdym z nas osobna nikt nie będzie się konsultował, co tu mówić o uzgadnianiu! A jako grupa jesteśmy silniejsi. Może potraktujmy to jako pomoc i wyraz wdzięczności dla Pana Mariana, który nie może ciągle sam nas reprezentować i dbać o nasze sprawy. Oczywiście byłoby wspaniale, gdyby zechciał nas nadal prowadzić, ale bardziej zorganizowanych. I może Pani mecenas Karolinie JEDEN uzgodniony, przemyślany tekst łatwiej byłoby czasem ocenić pod względem formalno prawnym , niż czytać cały blog i odpowiadać na mnóstwo pytań.
Nie bądźcie dziewczyny tak bardzo skromne, zgódźcie się być naszymi reprezentantami! I tak każdy kto tu zagląda widzi, kto wpisuje fachowe uwagi, kto ma rozeznanie w przepisach, wie gdzie szukać i radzi innym. Więc chodzi tylko o sformalizowanie tego stanu faktycznego. Przecież to co teraz robicie, to nic innego jak dochodzenie do treści, które należy przekazać ustawodawcy i nie wiem komu, ale Wy wiecie;)
Zofia z Bydgoszczy 13 lipca 2013 23:04
Baszko, popieram Twój pomysł
Braszko bardzo dobry pomysł by grupa osób reprezentowała "Emerytów" i prowadziła korespondencję z osobami mającymi wpływ na kształt nowej Ustawy.
Bezpośrednia korespondencja np. z Senatorami Senackiej Komisji Ustawodawczej , z Posłami z Ministerstwem PiPS może wywołać pozytywne skutki .
Pisanie na blogu to jest tylko wzajemna wymiana zdań ,uwag i złośliwości i nie ma większego wpływu na nasze sprawy.
Baszka 13 lipca 2013 17:54
Dzięki, to jest nas dwie! I liczę na to, że pan Krzysztof wkrótce tu wróci, bo chyba już kończy poprawiny? ;)
A ja spadam na zakupy, chociaż klikanie tutaj jest milsze...
Dziewczyny kochane, nie dajcie się długo prosić. Ja niestety nie jestem "przepisowo" wyedukowana, ale mogę studiować wskazane przez Was teksty, wyszukiwać czegoś, przekazywać, no nie wiem, co będzie potrzeba (poza pieczeniem ciast, 100% skuteczności zakalca) . A może odezwie się pan Marian, co o tym sądzi? Czy pomożemy, czy utrudnimy? Będą gotowe zredagowane materiały do przekazania, to chyba dobrze?
Pozdrawiam wszystkich cieplutko, znowu pada...
Anonimowy 13 lipca 2013 18:58
I ja tak myślę i jestem trzecia , która popiera ten pomysł.
Anonimowy 13 lipca 2013 19:39
I ja tak myślę i popieram ten pomysł. Julia z B-ku
Daniela 13 lipca 2013 19:49
Ale się narobiło, nie było mnie w domu, więc nie mogłam zabrać głosu.
Cieszę się, że Ula05 jest z nami!
Kochani: W naszej sprawie wystarczy doprecyzować art.28a w projekcie Komisji Senackiej.
Bardzo dobre pomysły można znaleźć już na blogu.
1) z 12.07 - godz 17:52 Anonim ( Anna )
2) z 12.07 - godz 19:05 Daniela - powt. Anny z dodaniem, że tak powinien wyglądać art.28a ustawy emerytalnej
3) z 13.07 - godz 11:22 Elżbieta z Łodzi
4) z 13.07 - godz 13:34 z poprawką z 13:39 Ula05
Powtarzam, trzeba wg powyżej podanych wzorów zapisać art.28a projektu Komisji Senackiej !!!
Przecież proponowany zapis w przepisie prawnym w postaci art.28a podtrzymuje orzecznictwo sądów, sąd w moim przypadku właśnie orzekł, że nie jestem w odpowiedniej grupie, bo wystąpiłam do ZUS o ustalenie prawa do emerytury w 2008 r., nie przeszkadzało, że pierwsze św. emer. otrzymałam na podstawie ustawy emerytalnej z 21 listopada 2008, gdy nie musiałam się zwalniać z pracy.
Prosimy zatem o takie samo traktowanie, gdyż wszystkim zawieszono, a wcześniej przyznano świadczenie emerytalne na podstawie takich samych przepisów prawnych.
Daniela 13 lipca 2013 19:58
Warto wziąć pod uwagę jeszcze uwagi Wigi i Baszki z 18:56 - nie widziałam tego wpisu, bo pisałam powyższe.
Jest to ładnie podsumowane !!!
Ula05 13 lipca 2013 20:57
ART. 28. Do emerytur przyznanych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy , o której mowa w art. 6 (...) stosuje się poczynając od 1 października 2011r..
Co tutaj miałoby być doprecyzowane? On dotyczy wszystkich świadczeniobiorców, którym emerytury (czyt. świadczenie) zostały przyznane przed dniem 1 stycznia 2011r. - jest to dzień wejścia w życie tej ustawy.
Próbowałam wysłać mail do sen. Skurkiewicza , ale sie nie da. Czy ktoś jeszcze próbował , i czy się to udało? Proszę o pomoc - już trzeci raz , chcę napisać o sprawach dotyczących wszystkich zawieszonych. Pozdrawiam , Anna
Anonimowy 13 lipca 2013 19:01
Proszę napisać pismo i wysłać pocztą na adres biura. Prawdopodobieństwo przeczytania pisma jest większe niż z wyłowienie czegoś z e-maila w przypadku gdy będzie ich sporo w skrzynce e-mailowej. Ja tak zrobię.
Na swojej stronie internetowej Senator podaje też telefon. Może warto skorzystać:
48 363 02 30
Anonimowy 14 lipca 2013 01:34
Aniu, jeśli dobrze pamiętam Elżbieta z Łodzi także pisała,że nie mogla wysłać e-maila do Pana senatora Skurkiewicza, ale skorzystała z drugiego adresu e-mail senatora i tutaj wklejam Ci ten adres : w.skurkiewicz@wp.pl
Spróbuj, może ten będzie dobry.
Anonimowy 14 lipca 2013 02:40
Jadwigo , dzękuję , już wysłałam. Pozdrawiam , Anna
Dlaczego wszyscy/sądy ,media itd/ mówią tylko o tych co nabyli prawo do emerytury w okresie 2009 -2010 a nie wspominają o tych co skorzystali z art,45 ustawy kapitałowej i też znaleźli się w tym okresie dzięki ustawodawcy.Czyżby byli z innej epoki albo wcale nie istnieli?
Baszka 13 lipca 2013 18:56
Proszę o ocenę i kopiowanie z naniesionymi poprawkami. Dopiszcie jeszcze to, co uważacie za konieczne. Oczywiście proszę o zgodę autorki, od których powklejałam;)
PROSIMY O ROZWAŻENIE NASTĘPUJĄCYCH PROPOZYCJI EMERYTÓW:
* DOPRECYZOWANIE, KOGO OBEJMUJE USTAWA: (Ula05)
"Emeryt, który prawo do emerytury nabył przed 1 stycznia 2011r. i skutecznie je realizował na mocy przepisów ustawy kapitałowej z dnia 21 listopada 2008r. (Dz. U ...) w przedziale czasowym od 08 stycznia 2009r. do 31 grudnia 2010r. a któremu prawo do otrzymywania świadczeń zostało wstrzymane na mocy art. 28 ustawy o finansach publicznych z dnia 16 grudnia 2010r. (Dz. U...) połączonego, przez ustawodawcę, z art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS (Dz. U. 2009r. ...) ma prawo, w okresie do 31 grudnia 2014r. złożyć wniosek do ZUS o wypłatę zaległych świadczeń łącznie z ustawowymi odsetkami uregulowanymi przepisami prawa cywilnego."
KOMENTARZ, uzasadniający prośbę o doprecyzowanie (WIGI)
Baszka 13 lipca 2013 18:57
* ODSETKI
§ 2 ust. 1 tegoż rozporządzenia odsetki wypłaca się za okres od dnia następującego po upływie terminu na ustalenie prawa do świadczeń lub ich wypłaty, przewidzianego w przepisach określających zasady przyznawania i wypłacania świadczeń – do dnia wypłaty. Ten przepis prawny jest podstawą zasądzenia odsetek do dnia zapłaty świadczenia emerytalnego.
Data początkowa odsetek od poszczególnych miesięcznych świadczeń wynika z
§ 2 ust. 4 powołanego rozporządzenia, w myśl którego, okres opóźnienia w wypłaceniu świadczeń okresowych liczy się od dnia następującego po ustalonym terminie ich płatności.
UWAGA LEGISLATORA O WYKLUCZENIU TYCH, KTÓRZY OTRZYMALI NA PODSTAWIE INNYCH PRZEPISÓW
*Takie sformułowanie w projekcie ustawy grozi wykluczeniem z otrzymania odsetek ustawowych przez tych, którym ZUS wypłacił już na podstawie wyroków sądowych.
Na mocy nowej ustawy ZUS każdemu policzy, ile mu się należy, rozliczając emeryta tak, jak co roku, wg schematu:
3. różnica
Wystarczy więc każdemu naliczyć ile POWINIEN dostać z należnymi odsetkami ustawowymi (czyli odsetki za każdy okres zwłoki od daty zawieszenia do dnia wypłaty, różnej dla każdego. To obejmuje też tych, którzy bez odsetek już dostali zaległe), odliczyć to ile pobrał i wypłacić różnicę. Rozwiązuje to sprawę ewentualnych nadużyć polegających na wyłudzeniu świadczeń zaległych przez osoby, które częściowo już je otrzymali.
*INFORMACJA DLA UPRAWNIONYCH
Każdemu, komu decyzją zawieszono wypłatę świadczeń , powinno się automatycznie wznowić i wyrównać, a jeśli to naprawdę niemożliwe, to przynajmniej KAŻDEGO SKUTECZNIE powiadomić o jego prawie i wskazać sposób odzyskania jego pieniędzy. Koszty powiadomień w porównaniu do kosztów odsetek spowodowanych przewlekaniem załatwienia sprawy, kosztów spraw sądowych, pracy senatorów itd są znikome. Ostatecznie, można potrącić tę opłate z należnego emerytowi wyrównania. A ryzyko nieskorzystania z dobrodziejstwa ustawy dotyczy najbiedniejszych, najsłabszych, najmniej zaradnych, chorych, pozbawionych dostępu do mediów. A to w ich interesie powinien działać ZUS.
Baszka 13 lipca 2013 18:58
formatowanie zostawiam innym, u mnie wyglądało to trochę lepiej...
w sprawie odsetek trzeba obalić przekonanie ZUS-u, że zwłoka w wypłacie emerytur nie powstała z ich winy. Są na to dowody w orzecznictwie SN.
Anonimowy 14 lipca 2013 01:16
do Anonima z 21:02: Wystarczy prześledzić , jak była uchwalana ustawa zawieszająca , jakie były opinie ekspertów , a jakie opinie wydał ZUS , oraz czy i kto z ramienia ZUS był (współ)autorem ustawy.
Anonimowy 13 lipca 2013 18:56
http://emerytury.wp.pl/kat,7531,title,Panstwo-dobiera-sie-do-emerytur,wid,15811053,wiadomosc.html
Poczytajcie sobie, co internauci piszą na ten temat,jak nieprzychylne do naszej sprawy są prawie wszystkie wypowiedzi.A wy chcieliście, żeby prasa nagłośniła naszą krzywdę
emerytka Krysia.
Większość internautów zawsze pisze bez zastanowienia co im ślina na język przyniesie pod wpływem chwili. Komentarz rzeczowy to komentarz zamieszczony po zapoznaniu się z problemem od początku a nie na podstawie skróconego tekstu.Tu nie chodzi o nasze pieniądze. Chodzi oto jak zauważył TK w swoim uzasadnieniu, że "Jednostka winna mieć możliwość określenia zarówno konsekwencji poszczególnych zachowań i zdarzeń na gruncie obowiązującego w danym momencie stanu prawnego, jak też oczekiwać, że prawodawca nie zmieni ich w sposób arbitralny. Bezpieczeństwo prawne jednostki związane z pewnością prawa umożliwia więc przewidywalność działań organów państwa, a także prognozowanie działań własnych” (wyrok z 14 czerwca 2000 r., sygn. P 3/00, OTK ZU nr 5/2000, poz. 138, zob. także, jako jeden z wielu, wyrok z 2 kwietnia 2007 r., sygn. SK 19/06, OTK ZU nr 4/A/2007, poz. 37). Chodzi przy tym o pewność prawa nie tyle w rozumieniu stabilności przepisów, co w aspekcie pewności tego, że na podstawie obowiązującego prawa obywatel może kształtować swoje stosunki życiowe............"Jednostka ma prawo jednak oczekiwać, że regulacja prawna nie zostanie zmieniona na jej niekorzyść w sposób arbitralny. Prawodawca nie może w sposób dowolny kształtować treści obowiązujących norm, traktując je jako instrument do osiągania stale to innych celów, które sobie dowolnie wyznacza” (wyrok w sprawie sygn. P 3/00, zob. także, jako jeden z wielu, wyrok z 28 lutego 2012 r., sygn. K 5/11, OTK ZU nr 2/A/2012, poz. 16). Zasada zaufania w stosunkach między obywatelem a państwem przejawia się bowiem m.in. w takim stanowieniu i stosowaniu prawa, „by nie stawało się ono swoistą pułapką dla obywatela i by mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, że jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z tym następstwa będą także i później uznane przez porządek prawny” (wyrok z 21 grudnia 1999 r., sygn. K 22/99, OTK ZU nr 7/1999, poz. 166). Przestrzeganie zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa ma szczególne znaczenie w sytuacji, „w której ma miejsce zmiana dotychczas obowiązujących przepisów, zwłaszcza zaś tych, które znalazły już zastosowane jako czynnik kształtujący sytuację prawną ich adresatów”. Zasada ta nabiera szczególnej wagi, gdy nowelizowane przepisy normują sytuację emerytów, a więc osób o ograniczonej zdolności adaptacyjnej do zmienionej sytuacji (zob. wyrok z 20 grudnia 1999 r., sygn. K 4/99, OTK ZU nr 7/1999, "
To jest już szósta publikacja w tym tygodniu tego samego artykułu tylko w różnych gazetach (SIC!).
To ma na celu NEGATYWNE NASTAWIENIE tzw. OPINII PUBLICZNEJ do tematu zwotu zabranych emerytur.
Baszka 13 lipca 2013 22:05
to może my dopisujmy komentarze, zwracające takim mądralom uwagę na to, że popierając takie bezprawne działania państwa, za chwilę sami mogą być pokrzywdzonymi. Wystarczy, że sejm przegłosuje, że od jutra dostają połową swoich poborów, a po kilku latach walki, łaskawie zaczną dostawać całe należne, ale bez zwrotu tego, czego nie dostawali! Powinni być wdzięczni emerytom za pilnowanie przestrzegania konstytucji.
Moi drodzy, wszyscy którzy jeszcze pracują odprowadzają dość spore składki na ZUS, przez cały czas zasilają jego konto. Jeżeli pracujący emeryt się zwolni, a pracodawca ograniczając zatrudnienie nikogo na ten etat nie zatrudni, to będzie tylko strata dla ZUS-u i Skarbu Państwa. Już wpływy są małe, bo głównie zasilają je jednostki budżetowe.
Zastanawia mnie czy ta władza potrafi coś tworzyć, budować, czy tylko generuje straty i działa na niekorzyść obywateli.
Baszka 13 lipca 2013 20:04
A może niepotrzebnie się denerwujemy podziałem na przed, po?
W uzasadnieniu jest fragment dot. ryzyka, dotyczy to wszystkich, którzy nie pobieraliby emerytury, gdyby wiedzieli o późniejszych zmianach prawa i ich skutkach.
TK wziął też pod uwagę to, że gdyby w momencie przejścia na emeryturę osoby, które nabyły i zrealizowały prawo do emerytury od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. (kiedy obowiązek rozwiązania stosunku pracy nie obowiązywał) wiedziały, iż będą musiały przerwać zatrudnienie, aby uzyskać świadczenie emerytalne, to w chwili osiągnięcia wieku emerytalnego zrezygnowałyby ze złożenia wniosku o ustalenie prawa do emerytury i kontynuowałyby zatrudnienie. Korzystniejsze dla nich byłoby bowiem uzyskiwanie wysokiego dochodu ze stosunku pracy niż dużo mniejszego świadczenia emerytalnego. Co więcej - późniejsze złożenie wniosku o ustalenie prawa do emerytury oznaczałoby dla nich wyższe świadczenie emerytalne - jak wiadomo, w zreformowanym systemie emerytalnym wysokość świadczenia jest zależna, poza wysokością składek zgromadzonych na koncie ubezpieczonego, od długości aktywności zawodowej. Im później pracownik zdecyduje się przejść na emeryturę, tym będzie ona wyższa, bo składki będą podzielone przez mniejszą liczbę miesięcy hipotetycznego dalszego trwania życia ubezpieczonego.
Zatem, gdyby wiedzieli, że nastąpi zmiana stanu prawnego, uzależniająca realizację prawa do świadczenia emerytalnego od uprzedniego rozwiązania stosunku pracy, ich decyzja mogła być inna, bo z perspektywy dokonanej nowelizacji ustawy i objęcia nią także tych osób, okazała się dla nich niekorzystna.
mój komentarz:A przecież ci którzy mieli prawo do emerytury, ale nie przeszli na nią, nie zrobili tego(rozwiązanie stosunku pracy z dotychczasowym) nie dlatego, że nie mogli, tylko właśnie dlatego, że nie chcieli rezygnować z pracy! Więc gdyby wiedzieli i dalej dotyczy głównie tych sprzed!
cd. uzasadnienia senackiego:
Decyzja o przejściu na emeryturę jest podejmowana przez ubezpieczonego raz na całe życie. Znając warunki, jakie będzie musiał spełnić, aby zrealizować nabyte prawo - w tym wypadku rozwiązanie stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą - ma on szansę się do nich przygotować. Może zatem odpowiednio ułożyć stosunki ze swoim dotychczasowym pracodawcą, ewentualnie poszukać pracodawcy, który zgodzi się rozwiązać z nim stosunek pracy, po czym ponownie go nawiązać. Pewnej grupie emerytów ustawodawca tą możliwość odebrał.
Baszka 13 lipca 2013 20:08
Podziękowania i życzenia zdrowia dla Jot :)
Daniela 13 lipca 2013 20:21
Baszko, ja nie chciałabym ryzykować. Art.28a musi być precyzyjny, dosyć naszych przykrych doświadczeń z sądami. Już nie możemy mówić "a może", nie mamy już zaufania, zabrano nam prawo nabyte - już wtedy zniszczono naszą wiarę, więc niech się teraz nie dziwią, że chcemy mieć czarne na białym.
Baszko, proszę pamiętać, że UZASADNIENIE NIE JEST SKŁADNIKIEM USTAWY! Ono jest wymagane i potrzebne na etapie prac legislacyjnych. Potem znika i liczą się wyłącznie zapisy ustawy. W trzecim "czytaniu" w sejmie przedmiotem głosowania jest "goła" ustawa. Dlatego zapisy ustawy muszą być absolutnie jednoznaczne.
Sądy i ZUS będą będą brać za podstawę ustawę a nie uzasadnienie, tak im będzie wygodniej, niestety...
Anonimowy 13 lipca 2013 20:41
w uzasadnieniu nie ma nic o tym, że gdyby wiedzieli to "nie pobieraliby emerytury" lecz jest zapis "zrezygnowałyby ze złożenia wniosku o ustalenie prawa do emerytury"
niektórzy celowo chcieli złożyć wniosek, by się zabezpieczyć i mieć ustalone PRaWO w myśl starych akurat(ich zdaniem - korzystniejszych) zasad a nie tych nowych, gdzie dzieli się przez miesiace życia, różne w różnych datach składania wniosków, o których wspomina uzasadnienie
TU trzeba sprawę zbadać : czy projekt senacki nie zmienia tekstu uzasadnienia wyroku TK na niekorzyść zawieszonych?
Ja też popieram ten bardzo dobry pomysł by grupa osób reprezentowała "Emerytów" i prowadziła korespondencję z osobami mającymi wpływ na kształt nowej Ustawy.
Pozdrawiam wszystkich a szczególnie tych, którzy mają silną wolę walki i wiedzą jak trudne sprawy rozwiązać nie tylko dla siebie.
- cytat z uzasadnienia do ustawy "senackiej":
"Decyzja o przejściu na emeryturę jest podejmowana przez ubezpieczonego raz na całe życie. Znając warunki, jakie będzie musiał spełnić, aby zrealizować nabyte prawo - w tym wypadku rozwiązanie stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą - ma on szansę się do nich przygotować. Może zatem odpowiednio ułożyć stosunki ze swoim dotychczasowym pracodawcą, ewentualnie poszukać pracodawcy, który zgodzi się rozwiązać z nim stosunek pracy, po czym ponownie go nawiązać. Pewnej grupie emerytów ustawodawca tą możliwość odebrał."
1. "pewna grupa emerytów"? - kto do niej należy?
2. jeśli sa jakieś grupy, o ktorych się tu pisze, to osoby z której grupy "wiedziały" o konieczności zwolnienia się z pracy i miały czas się dostosować?
Mowa o stanowiskach objętych konkursami(w przypadku n.p. urzędników państwowych).
Anonimowy 13 lipca 2013 21:38
osoby sprzed wiedziały o konieczności zwolnienia się z pracy, od dosyć dawna miały sposobność przygotować się i obgadać sprawę z pracodawca do zwolnienia i ewentualnego zatrudnienia na nowo żeby pobierać swoja przyznana emeryturę
Anonimowy 13 lipca 2013 21:56
Przepraszam o co chodzi Anonimowi z 21.38?
I co jeszcze wiedzieli SPRZED?
Dosyć już OPLUWANI tych SPRZED!
Tu chodziło o urzędników którzy nie mieli możliwości zwolnić się na jeden dzień i zatrudnić się na nowo bo przy rekrutacji urzędników obowiązują procedury konkursowe i nie było pewności czy znowu nawet jak wystartują w konkursie pracodawca ich znowu zatrudni. Tę sytuację miał na myśli sędzia Kotlinowski zadając pytania na rozprawie wspomniał o takich emerytach pracujących jako urzednicy.
Anonimowy 13 lipca 2013 22:41
nie tylko urzędnicy nie mieli pewności ponownego zatrudnienia, więc dlaczego zapis miałby dotyczyc tylko urzędnikow?
Anonimowy 13 lipca 2013 23:06
Do Anonimowego z 21:38 : "osoby sprzed wiedziały o konieczności zwolnienia się z pracy, od dosyć dawna miały sposobność przygotować się i obgadać sprawę z pracodawca do zwolnienia i ewentualnego zatrudnienia na nowo żeby pobierać swoja przyznana emeryturę" - to Pani(a) wypowiedź . Tak , ma Pani całkowitą racje , mówiąc o przygotowaniu.Ale to dotyczy wyłącznie tych ubezpieczonych , którzy bezpośrednio po otrzymaniu decyzji CHCIELI przejśc na emeryturę. Tylko ,że nie wszyscy musieli chciec , i wielu takich było , którzy wcale nie chcieli , po otrzymaniu decyzji , przejść na emeryturę . Dlatego wcale nie chcieli i nie musieli sie przygotowywac do rozwiazania stosunku pracy , układac sie z pracodawcą ani obgadywać sprawy zwolnienia i ponownego zatrudnienia.Po prostu te warunki przejścia na emeryturę ( konieczność zwolnienia się z pracy ) im nie odpowiadały , totez schowali decyzję do szuflady i kontynuowali prace , nie mysląc o emeryturze. Tak więc masz racje , ale tylko w odniesieniu do osób , które w momencie otrzymania pierwszej decyzji były zdecydowane przejśc na emeryture i zwolnić sie z pracy . Tylko , że wśród zawieszonych nie ma ani jednej takiej osoby. Pozdrawiam ,Anna
to w jakim celu, Pani Aniu, na ten akurat argument powoływali się w swoim uzasadnieniu senatorowie?
Anonimowy 14 lipca 2013 01:12
Ten argument senatorowie przytoczyli w odniesieniu do tej grupy , która zamierzała przejść na emeryturę ( dotyczy okresu przed 8 stycznia 2009 r.) , czyli której odpowiadały obowiązujące wtedy warunki do spełnienia , to znaczy o grupie , która postanowiła w tym okresie przerwać kontynuowanie zatrudnienia , żeby nabyć prawo do emerytury. Senatorowie tej grupie przeciwstawiają grupę "zawieszonych" , którzy przeszli na emeryturę kontynuując bez przerwy zatrudnienie .Przechodząc na emeryturę na tych warunkach, nie musieli , oczywiście , prosić pracodawcy o zwolnienie i zatrudnienie , ani się z nim dogadywać.Pozdrawiam , Anna
Krystyna 2008 14 lipca 2013 09:03
1)Gdybym nie mogła mieć wypłacanej emerytury po wejściu ustawy -bubla, to bym się z tym pogodziła.
W czerwcu 2009 r ZUS -na mój wniosek- stwierdził, że mogę otrzymywać emeryturę (pomniejszoną) i zachować etat.
2)Ja NIE mogłam się zwolnić na 1 dzień bo w urzędzie jak wiadomo są konkursy.
3) Ustawa była zrobiona - nie ukrywajmy - dla SWOICH bo to oni mogli się umówić z pracodawcą i zwolnić się na 1 dzień.Pobrali wszelkie odprawy, przyjęli się ponownie.
I TO JEST SPRAWIEDLIWE?!
4. Gdyby RZĄDZĄCY NIE NAMIESZALI z ustawą-bublem - to dużo osób by nie pobierało kredytów tak ja. Ponieważ wiedziałam że mam emeryturę i etat to spokojnie mogę spłacać.
5. NAMIESZALI a przez nich wpadłam w silną nerwicę, ciśnienie tętnicze i WIELKI STRACH czy będę mogła spłacić kredyt.
Dziękuje BARDZO PANU MARIANOWI że walczył od początku i dzięki niemu mogę spłacać kredyt.
A co dalej nas wszystkich tych SPRZED czeka tylko jeden Pan Bóg wie.
Ja pracowałam na 1 i 1/2 etatu. Kiedy ZUS zaczął mi wypłacac emeryture , zwolniłam 1/2 etatu dla młodego. Po kilku miesiącach ZUS wstrzymał mi wypłate emerytury i zostałam bez 1/2 etatu i bez emerytury. Mój przychód obnizył sie skokowo o ok.40%. Zostałam "z ręka w nocniku " , a zaczęły sie kłopoty ze związaniem końca z końcem (bo pensja na etacie marana i nie podwyższana od kilku lat ani o złotówkę). Takie sa skutki radosnej twórczości legisratorów.
Baszka 13 lipca 2013 20:11
Ale się porobiło! wszyscy równocześnie wpisujemy, zanim opublikuje się, to jest w całkiem innym miejscu, czyli głuchy telefon. I chyba to jakieś grupowe myślenie o tym samym!
Baszko, komentarze uporządkowane chronologicznie są dostępne po kliknięciu na dole strony (po ostatnim komentarzu) na "komentarze do posta (Atom)". To znacznie ułatwia śledzenie wpisów.
W projekcie ustawy dodano art. 28a „emeryt, który nabył prawo do emerytury od dnia 08.09.2009 r. do 31.10.2010 r.”, brak jest zapisu „nabył i zrealizował”. Ale to może być „iluzją,” ponieważ czytając uzasadnienie do projektu znów nasuwają się wątpliwości co do okresu czasowego, i dlatego w tym zakresie potrzebne jest doprecyzowanie jak w rozumieniu wprowadzonych zmian należy rozumieć pojęcie „nabycia prawa do emerytury w okresie od 08.01.2009 r. do 31.10.2010 r.
Brak wyjaśnienia tego pojęcia w ustawie może spowodować, że ZUS przy złej woli będzie mógł wprowadzić swoją interpretację w tym zakresie i po złożeniu wniosków przez emerytów wydać decyzje odmowne. Wobec powyższego wrócimy do stanu poprzedniego tj. odwołania od decyzji ZUS, procesy sądowe.
Jakkolwiek tak nie powinno być biorąc pod uwagę - Wyrok Sądu Najwyższego z 23 kwietnia 2013 r. Sygn. akt I UK 592/12. -Publikacja gazeta prawna – prawo do emerytury po zwolnieniu z firmy. Zdaniem sędziów ubezpieczonemu prawo do emerytury przysługiwało dopiero po rozwiązaniu stosunku pracy. Jednocześnie SN zwrócił uwagę na fakt, że sąd apelacyjny przy ocenie prawa do świadczenia powinien brać pod uwagę wszystkie warunki.
Wobec powyższego można również wysnuć wniosek, że prawo do emerytury emeryci nabyli po 8 stycznia 2009 r., po zmianie treści ryzyka emerytalnego i spełnieniu wszystkich warunków do wypłaty. Wcześniej nie mieli prawa do emerytury bo nie rozwiązali stosunku pracy, a więc nie spełnili wszystkich warunków do prawa do emerytury
Anonimowy 13 lipca 2013 20:43
W naszej sprawie ten wyrok nie ma zastosowania bo dot.zatrudnionych w szczególnych warunkach./art.184 ustawy emerytalnej/
Nabycie do czegoś prawa lączy się z prawem do jego realizacji. Nie może być tak, że po nabyciu prawa ktokolwiek i pod jakimkolwiek pozorem może warunkować nam jego realizację.
Dlatego też każdy z nas nabył prawo do emerytury (świadczenia) wtedy gdy jego skuteczna realizacja nie była warunkowana.
Daniela 13 lipca 2013 20:59
Jeszcze lepiej by było tak w art. 28a tak: " EMERYT, KTÓRY OTRZYMAŁ ŚWIADCZENIE EMERYTALNE OD DNIA 8 STYCZNIA 2009 DO 31 GRUDNIA 2010 R. BEZ KONIECZNOŚCI ROZWIĄZYWANIA STOSUNKU PRACY, KTÓREMU ZAWIESZONO PRAWO DO ŚWIADCZENIA EMERYTALNEGO OD 1 PAŹDZIERNIKA 2011 R. NA PODSTAWIE WYCOFANEGO Z PORZĄDKU PRAWNEGO JAKO NIEZGODNEGO Z KONSTYTUCJĄ ART. 28 Z DNIA 16 GRUDNIA 2010 R....c.d."
Może mówmy o uzyskaniu uprawień do świadczeń emerytalnych, a nie o prawie do emerytury, będzie bardziej czytelne !!!
Anonimowy 13 lipca 2013 21:13
Emerytura to rodzaj świadczenia - art. 3 pkt 1 ustawy emerytalnej.
Daniela 13 lipca 2013 21:39
Emerytura, to prawo do wypłaty świadczeń emerytalnych po spełnieniu koniecznych warunków - powstaje na mocy obowiązujących przepisów prawnych - ex lege, natomiast wypłata świadczeń jest zatwierdzona przez organ rentowy po sprawdzeniu, czy wszystkie warunki zostały spełnione zgodnie z prawem.
ZUS potwierdził swoją decyzją, że spełniłam wówczas wymagane warunki i marcu 2009 wypłacił świadczenie, a 1 października 2011, wypłatę wstrzymał - tzn. stwierdził, że tych warunków nie spełniłam?? Masło maślane!!
Anonimowy 13 lipca 2013 22:01
a przed 2009 r. co zus decyzją potwierdził?
Daniela 13 lipca 2013 22:16
Stwierdził, że nie mogę otrzymać świadczenia, bo żeby je otrzymać muszę rozwiązać stosunek pracy wg obowiązujących przepisów prawnych, które obowiązywały do 7 stycznia 2009, tego obowiązku zwolnienia się z pracy już nie było od 8 stycznia 2009.
Anonimowy 13 lipca 2013 22:27
Przed 2009r. ZUS potwierdził, że Pani Daniela spełniła przesłanki ustawowe do otrzymywania emerytury /stwierdził, że zgodnie z prawem spełnia wszystkie warunki do nabycia prawa do emerytury/ ale jednocześnie wstrzymał/zawiesił/ jej przyznaną emeryturę na podstawie art.103ust2a.Zawieszenie w ujęciu art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS oznacza niemożliwość realizacji już nabytego ex lege prawa do świadczenia emerytalnego (w istocie dochodzi więc do odroczenia jego wypłaty),
Anonimowy 13 lipca 2013 22:36
ale czy decyzją przyznającą nie potwierdził już wtedy istnienia prawa do emerytury?
Anonimowy 13 lipca 2013 22:51
Przed 2009 r. ZUS w decyzji potwierdził , że ubezpieczony spełnił warunki wieku i stażu , aby otrzymać emeryturę. Jednocześnie poinformował ubezpieczonego , że nie spełnił warunku rozwiązania stosunku pracy. W tej samej decyzji ZUS , na podstawie złożonych przez ubezpieczonego dokumentów , ustalił wysokość emerytury , która przysługiwałaby ubezpieczonemu , gdyby ten zdecydował się przejść na emeryturę. Generalnie , ZUS w tej decyzji potwierdził spełnienie warunków wieku i stażu (które biegną niejako samoczynnie , bez względu na to , czy ubezpieczony chce przejść na emeryturę , czy nie. Natomiast po otrzymaniu przez ubezpieczonego takiej decyzji , nikt nie może zmusić ubezpieczonego do przejścia na emeryturę. Do przejścia na emeryturę (mowa o okresie do 8 stycznia 2009 r. )potrzebne było to ,żeby ubezpieczony chciał przejść na emeryturę. Wyrazem świadomej woli (chęci ) przejścia na emeryturę były 2 czynności , zależne wyłącznie od woli ubezpieczonego , które jednak musiały być spełnione "łącznie" , to znaczy ubezpieczony musiał dokonać jednego i drugiego aktu woli , a mianowicie : 1) złożyć wniosek o emeryturę i 2) przerwać kontynuowanie zatrudnienia , tzn . zwolnić się z pracy. W momencie otrzymania decyzji warunek złożenia wniosku był już spełniony , ale ZUS informował w decyzji , że ubezpieczony otrzyma pieniądze , jak się zwolni z pracy. Prawdziwy sens tej informacji jest taki , że ZUS informuje emeryta , że na w momencie wydania tej decyzji nie nabył prawa do emerytury (emerytura to jest świadczenie pieniężne) , ponieważ nie zwolnił się z pracy. Język zusowski jest bardzo skomplikowany , i w tym przypadku ZUS posługiwał się tekstem art. 103 ust.2a. Ale mówiąc prostym językiem: Nie zwolniłeś się z pracy , więc na dzień wydania decyzji nie nabywasz prawa do emerytury , ale jak się zwolnisz , to następnego dnia nabędziesz prawo do emerytury.Wybór należy do ciebie. Emeryt mógł dojść do wniosku , że ceni sobie prace , chce jeszcze pracować , i nie potrzebuje w tej chwili emerytury. W związku z tym chował decyzję do szuflady i pracował sobie dalej , na przykład jeszcze rok , 2,5, lub 10 lat. Wtedy pomyślał ,że chce przejść na emeryturę , zwalniał się z pracy , a dzień po ustaniu stosunku pracy nabywał prawo do emerytury .Tak to wygląda według tego , co wyczytałam z przepisów i wypowiedzi pracowników ZUS.Oczywiście nie jestem żadnym autorytetem emerytalnym . Pozdrawiam , Anna
Anonimowy 13 lipca 2013 23:18
W momencie wydania decyzji ZUS informuje , że przyznano mu prawo do emerytury ale ją automatycznie zawiesza bo nie przedstawiono dokumentu stwierdzającego rozwiązania stosunku pracy.Patrz wpis z 22:27
Anonimowy 14 lipca 2013 01:02
ZUS nie zawiesza(ł) (do 7 stycznia 2009 r.) prawa do emerytury , tylko jej wypłatę.Ta formuła jest stosowana automatycznie , bo np znam osobę , która nie pisała w ogóle wniosku o wypłatę emerytury , a ZUS w decyzji napisał , że "zawiesza wypłatę" .
Wiga 14 lipca 2013 09:37
Decyzje ZUS dotyczą przyznania emerytury /jej wypłaty/ po spełnieniu warunków ustawowych.ZUS wydając decyzję pozytywną/spełnione wszystkie przesłanki ustawowe ,wiek i staż/ pisze o przyznaniu prawa do emerytury /inaczej prawa do pobierania świadczenia/tzn. od dnia złożenia wniosku należy się nam jej wypłata. Jeżeli pracujemy dalej to zostaje zawieszona realizacja nabytego ex lege prawa z powodu niezajścia ryzyka./rozw.stosunku pracy/. Nabyte prawo do emerytury ex lege /jej wypłaty/nigdy nie może być nam zabrane , jedynie jego realizacja z powodu braku zajścia ryzyka emerytalnego jakim jest rozwiązanie stosunku pracy jest odłożona w czasie.. Art. 100 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych stanowi, że prawo do świadczeń określonych w ustawie powstaje z dniem spełnienia wszystkich warunków wymaganych do nabycia tego prawa a więc np.mamy staż i wiek więc należy się nam również świadczenie /wypłata/. Składając wniosek /mamy staż i wiek/ZUS potwierdza , że faktycznie należy się nam prawo do emerytury /świadczenia emerytalnego od dnia spełnionych warunków/. Jednakże jego wypłata następuje nie wcześniej niż od dnia złożenia wniosku.Jeżeli pracujemy zawiesza wypłatę.Wiga
Wiga 14 lipca 2013 10:08
W uzasadnieniu uchwały całej Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 20 grudnia 2000 r. (III ZP 29/00, OSNAPiUS 2001 nr 12, poz. 418) Sąd Najwyższy stwierdził, że ,,Prawo do świadczeń powstaje i istnieje niezależnie od decyzji organu rentowego, a tylko jego realizacja w postaci wypłaty świadczenia wymaga potwierdzenia decyzją. Stanowisko to jest zbieżne z poglądami wyrażanymi w piśmiennictwie prawa ubezpieczeń społecznych". Tzn , że prawo do emerytury /świadczenia/ związanego z jej wypłatą gwarantuje nam niezależnie od nikogo ustawa o ile spełniamy warunki ustawowe/staż i wiek/. Od nas zależy czy z tego prawa chcemy skorzystać już po osiągnięciu stażu i wieku czy też później. Jeżeli chcemy to jego realizacja wymaga potwierdzenia decyzją a wypłata następuje od dnia złożenia wniosku.Składając wnioski np:w 2008r,spełnialiśmy warunki staż i wiek to świadczenie już moglibyśmy pobierać/należało się nam/ bo gwarantowała nam to ustawa. ZUS wówczas potwierdzał nabyte prawo do emerytury ,świadczenia/jej wypłaty/ ale nie mógł nam jej wypłacić ponieważ nie spełniliśmy jeszcze jednego warunku z art.103ust.2a związanego z realizacją nabytego ex lege prawa do emerytury dlatego zawieszał/wstrzymywał z urzędu /jej wypłatę. Wiga
Anonimowy 13 lipca 2013 20:58
Jeśli tak to proszę wyjaśnić, co ustawodawca ma na myśli wprowadzając- art. 28a „emeryt, który nabył prawo do emerytury od dnia 08.stycznia 2009 r. do 31 października .2010 r.” - do pana lub pani anonima z godz. 20:43, 20:44
Anonimowy 14 lipca 2013 10:42
Anonim z 20;43 ma rację: Jeżeli ktoś starał się o wcześniejszą emeryturę z art.184 , to musiał dzień przed datą wymieniona w decyzji potwierdzającej spełnienie warunków stażu i wieku ) ZUS zwolnić się z pracy. Emeryci , którzy składali wnioski o wcześniejsza emeryturę z innych artykułów , nie musieli zwalniać się z pracy ,żeby uzyskać decyzję potwierdzającą spełnienie warunków stażu i wieku . Mogli się zwolnic z pracy rok , 2,3, 4 lata po uzyskaniu takiej decyzji.
Anonimowy 13 lipca 2013 21:11
Do anonima z 20:58
Nabył prawo do świadczeń emerytalnych.
Prawo do WYPŁATY świadczenia emerytalnego. (?)
Tak, emerytura jest rodzajem świadczenia - art. 3 pkt 1 ustawy emerytalnej (po prostu prawa do otrzymywania kasy).
Anonimowy 13 lipca 2013 22:35
Pani Danielu nie masło maślane, tylko od 1 października 2011 r. przepisy powodujące wstrzymanie emerytury było niezgodne z konstytucją,
Baszka 13 lipca 2013 23:04
Proponuję wprowadzić rozgraniczenie:
prawo do emerytury = potwierdzenie spełnienia warunków umożliwiających pobieranie emerytury, ale na wniosek zainteresowanego
pobieranie emerytury = prawo do otrzymywania wypłaty emerytury
Mam prawo zjeść swoją kanapkę, ale to ja decyduję, czy ją zjadam.
Mam prawo do emerytury, ale to ja decyduję, czy chcę ją pobierać (składam wniosek).
Uważam, że osoby, które przed 2009 rokiem upewniły się w ZUS-ie, że mają prawo do emerytury, dopiero w 2009 roku chciały ją pobierać (po nowelizacji prawa). Wcześniej nie składały o wypłatę, bo świadomie nie spełniały koniecznego do podjęcia wypłat warunku rozwiązania umowy o pracę..(wybrały pracę i zrezygnowały z pobierania emerytury).
Dopiero w 2009r. ZUS przyznał im prawo do pobierania wypłat, czyli wtedy nabyły prawo do pobierania świadczenia.
Tylko ustawodawca zapomniał porządnie zdefiniować używane przez siebie pojęcia i stąd teraz zamieszanie i nerwy...
Dobranoc! Będzie dobrze, zobaczycie!
Anonimowy 14 lipca 2013 02:00
Anonimowy 14 lipca 2013 09:26
Przeraża mnie ta dyskusja. Niektórzy piszą w kółko to samo.Nabycie prawa do emerytury, realizowane prawo ,wypłata.
Swoje interpretacje przepisów.Po co tyle sie produkować. Kazdy rozumie inaczej i najczęściej na swoją korzyść. Tu tylko może wypowiedzieć się prawnik.
Anonimowy 14 lipca 2013 09:54
Zdecydowanie sprawa stała się przegadana. Już nie wielu wie o co tak naprawdę chodzi. Myślę, że trzeba wysłać tą ustaloną, czytelną wersje Senatorom i poczekać co oni z tym zrobią. Jeżeli już wszystko nie jest ustalone?!
Anonimowy 14 lipca 2013 10:31
jest już ustalone - jest treść ustawy i jasno w niej określono, że dotyczy tylko "pewnej grupy osób" (to z uzasadnienia), która prawo do emerytury nabyła od 8.01.2009 r. (to z treści ustawy)
według projektu ustawy wyplata ma iść z zus, a zus ma podstawy od kiedy się liczy prawo do emerytury patrz teksty ich apelacji: emerytka nabyła prawo do emerytury w ... 2006, 2007, 2008 roku decyzją z dnia ... 2006, 2007, 2008 r. nie sa wzięte te daty z komina lecz majace umocowania prawne i nie od dziś sa już stosowane
opinie naszych blogowiczów będa prawdopodobnie tyle samo warte, ile opinie internautów pod artykułami o ustawach, wyrokach i przyznawaniu zaległych - nikt na życzenia z bloga nie będzie zmieniał treści przegłosowanej po kompromisach ustawy i podejmował w senacie głosowań nad nowa jej treścia na nowo
Anonimowy 14 lipca 2013 10:41
Para idzie w gwizdek.
Anonimowy 14 lipca 2013 11:24
Anonimie z 10;31 brawo.dziękuję.Twój post chyba zrozumieli wszyscy.Może skończy się tu w koncu atmosfera wrogości i złośliwości.Prawda jest taka jak piszesz powyżej i na nic pisma do senatorów,interpretacji prawa po swojemu i podciągania swojej sytuacji pod kątem a może wypłacą .Ustawa senatorska już jest,a rzadowa wygląda tak samo.wystarczy jeszcze raz zobaczyc dla których emerytów orzekał TK.jasne i wyrazne
Do Anonim z 10.31 i 11.24 czy to znaczy że tylko Ustawa Senacka jest dla tych "PO"?
Jeżeli tak tj SKANDAL!!!
Może osoby z "PO" przestaną przeszkadzać (niech się cieszą) tym "SPRZED"
A ja myślę, że jest jeszcze Trybunał Europejski. Przecież Ci sprzed tak samo ponieśli straty na skutek wprowadzenia do obiegu prawnego bubla:Nagła zmiana w 2011r. wprowadzonych w 2009r., nieprzemyślanych do końca regulacji prawnych” poskutkowała tym iż moja sytuacja faktyczna i prawna zmieniła się w sposób niekorzystny dla mnie i to nie z winy leżącej po mojej stronie ale z winy państwa i stanowionego przez niego prawa.Mianowicie niemożności:
- przeliczenia emerytury z nową kwotą bazową bo szanse wykorzystałam w 2009r.
- Przeliczenia części socjalnej emerytury z nową kwotą bazową bo wiek powszechny /60lat/ukończyłam w 2013r pod obowiązywaniem ustawy , która weszła w życie od 1 stycznia 2013r.
- Straciłam na wyliczeniu emerytury ze zgromadzonego kapitału ponieważ organ rentowy przy ustaleniu wysokości takiej emerytury odejmuje całą kwotę pobranej emerytury, u mnie jest to okres od kwietnia 2009r do 1 października 2011r/do czasu ponownego zawieszenia emerytury na podstawie wprowadzonego ponownie art.103a ustawy o Em./ Mając powyższe na uwadze uważam, że wyrok TK dotyczy również mojej sytuacji faktycznej i prawnej ponieważ zaufałam państwu podjęłam ryzyko emerytalne i na tym straciłam.
prawda jest taka, że pewnie przed 2009 r. większość bez przymusu poskładała wnioski i uciekała na stare zasady żeby się ustrzec przed nowymi i nadchodzącą nową ustawą, a teraz pewnie ci sami piszą, że ta nowa dla nich byłaby nagle taka dobra?
Anonimowy 14 lipca 2013 11:44
Ten komentarz zamieszczam też pod najnowszym postem, ponieważ ten wygląda na przeładowany.
Wydaje mi się, że w dyskusji nad precyzyjnym sformułowaniem senackiego projektu ustawy warto przypomnieć nieco z historii ustawy „zawieszającej”. Poniżej zamieszczam link do tekstu projektu ustawy z 16 grudnia 2010. Ciekawe i ważne rzeczy można znaleźć w UZASADNIENIU do projektu ustawy. Na linkowanej poniżej stronie sejmowej są zamieszczone 3 pliki (jeden w pdf i dwa w WORD). Dla ułatwienia, przytoczona przeze mnie numeracja stron, na których są kluczowe fragmenty pochodzi z pliku w WORD: UZASADNIENIE.
http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/wgdruku/3576
Kluczowe informacje można znaleźć na stronach UZASADNIENIA:
21-22, 27 oraz 31.
Opinie tzw. "partnerów społecznych" do kwestii zawieszenia emerytur, o których jest mowa w UZASADNIENIU na str. 21-22, można chyba jakoś znaleźć na stronie MPiPS. Może w archiwum?
Dodatkowo, podaję link do korespondencji RPO z MPiPS w związku ze skargami emerytów na postępowanie ZUS po wyroku TK K2/12.
Sygnatura: RPO/669410/11/III/302.3.3 RZ
Data wystąpienia/sprawy: 2013-02-07
http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/szczegoly.php?pismo=1700342