Source: https://pawelsikora.wordpress.com/2009/03/16/poswiadczac-czy-nie-poswiadczac%e2%80%a6/
Timestamp: 2016-12-07 22:09:52+00:00
Document Index: 69597774

Matched Legal Cases: ['art. 68', 'art. 130', 'art. 89', 'Art. 89', 'art. 68', 'art. 245', 'art. 86', 'art. 68', 'art. 68', 'art. 239', 'art. 68', 'art. 89', 'art. 89', 'art. 68']

Poświadczać czy nie poświadczać… | law life
« Uchwała SN z 24/09/2009 (III CZP 127/08).
III CZP 54/08 – czyli o wykładaniu oczywistości… »
Poświadczać czy nie poświadczać…
…dokumenty za zgodność z oryginałem? Oto jest pytanie. I jak się okazuje dla pracy adwokata, a tym samym interesów klienta dosyć istotne. Kilka dni temu Rada Adwokacka „ku przestrodze” rozesłała adwokatom izby zarządzenie Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział IX Gospodarczy w przedmiocie zwrotu pozwu, gdzie jako przyczynę wskazano, iż pełnomocnik przedłożył dokument urzędowy – odpis z KRS w postaci kserokopii poświadczonej za zgodność przez adwokata. Sąd stwierdził, z resztą słusznie, iż żaden przepis (poza wyjątkami potwierdzającymi regułę) nie daje adwokatowi uprawnienia do poświadczania dokumentów za zgodność z oryginałem, podpierając się przy tym szeregiem orzeczeń Sądu Najwyższego (nie wszystkie były co prawda na temat, ale to mało istotny detal). Słusznie czy niesłusznie postąpił Sąd Okręgowy? Chciałbym powiedzieć głośno i zdecydowanie nie!. Ale…no właśnie nie mogę, bo coś jednak jest na rzeczy i chyba warto się nad tą kwestią pochylić. Problem nawet był analizowany przez kilka składów Sądu Najwyższego i bilans jest raczej na korzyść Sądu w Krakowie. W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na rozsądną i w mojej ocenie słuszną uchwałę (III CZP 14/06, z dnia 30 marca 2006 roku), w której wskazał Sąd, że: „(…) Dokument ten (tj. dokument z art. 68 k.p.c. – przyp. wł) stanowi element pełnomocnictwa i jest z nim równoważny, skoro jego brak uzasadnia również wdrożenie przez przewodniczącego postępowania przewidzianego w art. 130 k.p.c., chyba że przepis szczególny przewiduje w takim wypadku natychmiastowy zwrot pisma procesowego. Uzasadniony jest w tej sytuacji pogląd, że dokument będący elementem pełnomocnictwa nie powinien podlegać rygorom dalej idącym niż samo pełnomocnictwo. Jeżeli zatem w art. 89 § 1 zdanie drugie k.p.c. jest mowa o uwierzytelnieniu odpisu pełnomocnictwa, pojęcie pełnomocnictwa należy rozumieć całościowo, jako komplet dokumentów niezbędnych dla wykazania umocowania pełnomocnika do działania za mocodawcę.”. A zatem w ocenie Sądu odpis z KRS jest dokumentem „równoważnym” z pełnomocnictwem. Art. 89 k.p.c. wyraźnie wskazuje, iż adwokat może uwierzytelnić odpis pełnomocnictwa. I tylko pełnomocnictwa. Wszystko ponad to będzie zatem pewnym twórczym rozwinięciem myśli ustawodawcy. Musimy też pamiętać, że w innych przypadkach Sąd Najwyższy wyrażał oczywiście odmienny pogląd (np. III CSK 182/07, III SZ 2/06). A zatem, mamy głosy Sądu Najwyższego „za” oraz „przeciw” możliwości poświadczenia przez adwokata dokumentu, z którego wynika uprawnienie mocodawcy do udzielenia pełnomocnictwa. I niestety musimy żyć ze świadomością, że to my będziemy adresatami zarządzenia sądu o podobnej treści…
Spróbujmy jednak zastanowić się czy jest w tej sytuacji jakieś rozsądne rozwiązanie i od razu dodajmy – rozwiązanie, które możemy oprzeć na kodeksowej regulacji. Wydaje się, że tak, albowiem ja „uprawnienia adwokata do poświadczenia za zgodność odpisu z KRS” upatrywałbym gdzie indziej, a to w art. 68 k.p.c. , zgodnie z którym przedstawiciel ustawowy obowiązany jest przy pierwszej czynności procesowej wykazać dokumentem swoje umocowanie. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że:
1. Przedstawiciel ustawowy obowiązany jest przy pierwszej czynności przedłożyć co najmniej dokument prywatny, z którego wynika umocowanie;
2. Dokumentem prywatnym będzie kopia odpisu z KRS poświadczona za zgodność z oryginałem przez przedstawiciela – tutaj uwaga: w mojej ocenie poświadczenie za zgodność z oryginałem dokumentu oznaczać będzie, że poświadczający składa oświadczenie tego rodzaju, iż „potwierdza, że widziała oryginał dokumentu oraz stwierdza, że to co podpisała odpowiada treści tego oryginalnego dokumentu” (i dokument ten jest dowodem, że takie oświadczenie złożyła – art. 245 k.p.c.);
3. Strony mogą działać osobiście lub przez pełnomocników (art. 86 k.p.c.), a więc czy jest jakaś przeszkoda w tym, aby takiego poświadczenia dokumentu za zgodność dokonał pełnomocnik strony, którą zastępuje? Ktoś widzi jakąś przeszkodę? Z resztą możnaby rzec, że adwokat może zrobić to i tak zrobić – w końcu 68 k.p.c. nakazuje złożenie dokumentu, a już nie wskazuje, że ma to być dokument „autorstwa” strony….
4. Składamy pozew z poświadczonym (przez stronę działającą przez pełnomocnika) za zgodność z oryginałem odpisem KRS – mamy więc dokument – zgodnie z wymogiem art. 68 k.p.c.;
5. Na wszelki wypadek – jeżeli uznamy w jakikolwiek sposób, że to co złożyliśmy w sądzie nie jest oryginałem dokumentu na który się powołaliśmy, to najpóźniej – zgodnie z wyraźnym wskazaniem ustawy – na rozprawie obowiązani jesteśmy złożyć go w takiej formie. To chyba jednak zbyteczne, skoro złożony został dokument prywatny w oryginale (jest podpis). Można raczej powiedzieć, iż jeżeli sąd poweźmie jakiekolwiek wątpliwości co do istnienia umocowania, to powinien wezwać stronę do złożenia oryginału odpisu z KRS względnie prawidłowo poświadczonej kopii.
6. Należy przy tym stanowczo podkreślić, iż wątpliwość sądu, o której mowa w pkt 5 powyżej, w żadnym wypadku nie może być podstawą do uznania, iż pozew obarczony jest brakiem formalnym i zarządzenia zwrotu pozwu na tej podstawie. Ponadto art. 68 k.p.c. nie jest szczególnym przepisem upoważniającym adwokata do poświadczenia dokumentów za zgodność z oryginałem (jak np. art. 239 prawa upadłościowego i naprawczego), a jedynie wyraźnym wskazaniem ustawodawcy, że wymaga co najmniej dokumentu prywatnego.
Taka jest więc moja koncepcja i recepta na ten problem. Nie twierdzę, że bez słabych punktów, aczkolwiek będąc pełnomocnikiem strony powodowej, któremu zależy na zachowaniu pierwotnej daty wniesienia pisma – tak właśnie bym argumentował w zażaleniu. Reasumując pokrótce – nie musimy odwoływać się do art. 68 k.p.c. żeby znaleźć wyjście z tej sytuacji. Cały więc problem sprowadza się do stwierdzenia, że sąd skoncentrował się na analizie art. 89 k.p.c. dywagując czy adwokat może poświadczyć czy nie, podczas gdy rozwiązanie jest kilka przepisów wcześniej…
Ciekaw jestem opinii ewentualnych czytelników i chętnie dowiem się jakie kontrargumenty możnaby sformułować. Zapraszam więc do dyskusji.
Jako, że udostępniony przez ORA skan omawianego zarządzenia Sądu Okręgowego w Krakowie został pozbawiony wszelkich cech pozwalających na identyfikację stron postępowania, to w najbliższym czasie dodam tutaj odnośnik do pliku.
Tagi: postępowanie cywilne, poświadczanie dokumentów
This entry was posted on 16/03/2009 at 14:12 and is filed under procedura cywilna.	You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Odpowiedzi: 3 to “Poświadczać czy nie poświadczać…”
czytelnik Says:	30/10/2009 o 12:33 | Odpowiedz Ja mam jeszcze inne zdanie na ten temat. Skoro art. 89 pozwala adwokatowi i radcy UWIERZYTELNIĆ udzielone mu pełnomocnictwo, to – czy nie oznacza to, że poza dokumentem nie jest konieczne składanie żadnego innego dokumentu? Uwierzytelnić oznacza wszak „uwiarygodnić, uczynić wiarygodnym, nie budzącym wątpliwości” W mojej ocenie nie chodzi tu o samo poświadczenie za zgodność, lecz uwierzyutelnienie a więc również stwierdzenie, iż pełnomocnictwo zostało udzielone w sposób zgodny z zasadami reprezentacji określonymi w KRS. Wszak i adwokat i rada prawny są profesjonalistwami, potrafiącymi stwierdzić tę okoliczność nie gorzej niż sąd, a ponadto pełnią zawody zaufania publicznego, stąd trudno zakłądać ich brak dobrej woli, oszustwa czy niedbalstwo? Oczywiście można stwierdzić, iż uwierzytelnoć oznacza tylko sporządzić wiarygodny odpis, ale schody zaczynają się przy pełnomocnictwie notarialnym. Brak bowiem w kpc przepisu wyraźnie żądającego składania krs przy pierwszej czynności. Oczywiście z art. 68 wynika obowiązek wykazania umocowania organu, ale nie odpisem z KRS ale „odpowiednimi dokumentami” Konia z rzędem temu, kto wskaże że tylko oryginał lub notarialnie poświadczona kserokopia jest wiarygodna (oczywiście kwestia wiarygodności podlega ocenie Sądu, ale nie arbitralnej, lecz Sąd winien wskazać co jego zdaniem jest niewiarygodnego w kserokopii). A czy – jeśli dysponuję notarialnym pełnomocnictwem, z którego treści wynika, że mocodawca okazał notariuszowi sądowy odpis z KRS, notariusz stwierdził umocowanie zgodne z krs i sporządził pełnomocnictwo – to czy wówczas też należy dołączać do takiego pełnomocnictwa odpis z KRS i po co? Czy takie pełnomocnictwo budzi wątpliwości co do wykazania umocowania organu? A jeśli nie trzeba krs – to dlaczego wyjątek taki dotyczyć ma wyłącznie pełnomocnictw notarialnych. Wszak notariusz w tej sprawie nie ogranicza się do potwierdzenia (uwierzytelnienia” odpisu dokumenty, ale dokonuje sprawdzenia umocowania. Zawodowy pełnomocnik również przy umocowaniu go przez mocodawcę bada właściwość umocowania, to chyba nie budzi wątpliwości, a z pewnością winien tak robić. Czyżby były jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości co do profesjonalizmu i staranności adwokatów i radców prawnych, a nie było ich w stosunku do notariuszy? Moim zdaniem sprawa najczęściej sprowadza się do prostej zasady – im więcej formalizmu tym mniej merytoryki. Nie widzę uzasadnienia dla żądania po raz 1000 oryginału pełnomocnictwa i odpisu sądowego z KRS w sprawie z wniosku banku, który w jedenj kopercie przysłał 1000 wniosków np. o nadanie klauzuli BTE. Czy umocowanie pełnomocnika – nie budzące wątpliwości w sprawie o sygnaturze x zaczyna budzić wątpliwości w sprawie o sygnaturze x+1 rozpoznawanej 5 minut później tylko dlatego że dołączona jest kserokopia krs? Wg mnie jest to nadmierny formalizm bowiem w mojej ocenie wystarczy takie wykazanie umocowania, które nie budzi wątpliwości Sądu, a nie o zbieranie szeregu nic nie mówiących podpisów pod byle pismem.
ag Says:	11/02/2010 o 11:29 | Odpowiedz Papierologia do niczego dobrego nie prowadzi. W postępowaniu uproszczonym prosta z założenia sprawa wymaga stosu papieru, a więc wycinania drzew. Nasze pozwy przypominają rozprawy naukowe, a nie podania o rozpoznanie sprawy. Ile jest statystycznie prostych spraw „o zapłatę faktury”, przecież nie wszystko co trafia do sądu to skomplikowane sprawy.
A bałaganu w niczym to nie ogranicza.
Jestem przeciw poświadczeniu za zgodność z oryginałem kopii KRS ponieważ dostęp do KRS on line jest swobodny, i w razie wątpliwości nawet sąd, zapewne obsługujący google, dalby sobie radę, a w ostateczności, zawsze w razie wątpliwości można zarządać oryginału. Ale tylko w razie uzasadnionych wątpliwości. Pracuję w wielkiej firmie, pozywamy i jestęsmy pozywani. Każdy odpis zupełny z KRS kosztuje nas 60 pln, dziennie zdarza się więc wydać kilkaset złotych na oryginały, bo stado radców prawnych nie może poświadczać za zgodność . To jest chore.
Zmiany (ku zaskoczeniu) pozytywne! « blog o prawie Says:	03/01/2010 o 20:54 | Odpowiedz […] (ku zaskoczeniu) pozytywne! By pawel.sikora Mój post dotyczący poświadczania za zgodność z oryginałem dokumentów przez profesjonalnych […]