Source: http://krzysztofmazur.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?4
Timestamp: 2018-07-18 08:39:20+00:00
Document Index: 85849325

Matched Legal Cases: ['Art. 27', 'art. 2', 'art. 84', 'art. 3', 'art. 9', 'art. 4', 'art. 194', 'art. 19', 'art. 137', 'art. 137', 'art.137', 'art. 137', 'art. 19']

Wicepremier Henryk w wywiadzie z 13 czerwca dla "Dziennika Gazeta Prawna" informuje o planach rządu PiS w zakresie zmian w podatku PIT i innych daninach obywatelskich. Poniżej krótka ocena pomysłów PiS (kolor zielony oznacza dobry projekt, czerwony - zły).
Mimo wcześniejszych zapowiedzi w 2017 roku nie zostanie zwiększony pułap dochodu wolnego od PIT - no to będziemy mieli bałagan prawny. Trybunał Konstytucyjny na posiedzeniu 28 października 2015 roku orzekł:
Art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych ....w zakresie, w jakim nie przewiduje mechanizmu korygowania kwoty zmniejszającej podatek, gwarantującego co najmniej minimum egzystencji, jest niezgodny z art. 2 i art. 84 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Przepis wymieniony w części I , w zakresie tam wskazanym, traci moc obowiązującą z dniem 30 listopada 2016 r."
Innymi słowy, 30 listopada br. traci moc prawo określające kwotę wolna od podatku. Nowe przepisy w tym zakresie powinny zapewnić kwotę wolną od podatku na poziomie minimum egzystencji (pojecie to nie jest określone w polskim prawie , IPiSS co roku szacuje minimum socjalne ) oraz zasady jej corocznej waloryzacji. PiS planuje zlekceważyć orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ "według ministra Kowalczyka - przy rezygnacji z podwyższenia kwoty wolnej robi się miejsce na obniżenie wieku emerytalnego". Jak będziemy rozliczać PIT za 2016 rok? Jaką kwotę wolną od podatku przyjąć w zeznaniu rocznym? Czy w 2017 roku nie będzie kwoty wolnej od podatku?
Jak podnieść kwotę wolną od podatku zgodnie z orzeczeniem Trybunału i jednocześnie utrzymać plus/minus dochody z PIT na niezmienionym poziomie napisałem kilka miesięcy temu.
Podatek jednolity (łączący dzisiejszy PIT, składkę zdrowotną, składki na ZUS, na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i na Fundusz Pracy w jedno) ma wejść w życie od początku 2018 r. - pomimo, że hasło jednolitego podatku brzmi kusząco, jest to zły pomysł. Nie należy sprowadzać obywateli do "ciemnej masy", która nie wie ile płaci składki emerytalnej, ile za ubezpieczenie zdrowotne, ile podatku PIT (w tym ile podatku płaci do swojej gminy). Świadomie akceptować podwyżki lub obniżki poszczególnych danin. Ustanawiając jednolity podatek, "walkę" o jego podział na poszczególne cele: emerytury, ochronę zdrowia, itd. pozostawiamy administracji, poza kontrolą obywatelską.
Rząd nie chce zabierać żadnych ulg i innych preferencji w postaci m.in. ulg na dzieci i wspólnego opodatkowania małżonków - rząd PiS myśli jak szejk Kuwejtu. Minimum socjalne na utrzymanie trzeciego dziecka wg szacunków IPiSS wynosi ok. 750 zł. Po wprowadzeniu 500+ rodzina z budżetu państwa otrzymuje na trzecie dziecko 666 zł (500 + 166 zł ulgi w PIT). Wniosek: państwo przejęło prawie w całości minimalne koszty utrzymania dziecka. Tak było w systemie niewolniczym i w komunistycznych kibucach. Co do wspólnego opodatkowania małżonków to jest to przywilej podatkowy (wprowadzony ze względów na górników) dla bogatych rodzin, w których jeden z współmałżonków płaci PIT wg wyższe stawki podatkowej. Zamiast wspólnego opodatkowania małżonków, należy wprowadzić zasadę, że współmałżonek, który osiągnął dochód poniżej kwoty wolnej od podatku może przekazać "niewykorzystaną" część kwoty wolnej do odliczenia przez drugiego współmałżonka.
Koniec z degresywnością obciążeń podatkowych - bardzo słuszny zamiar. Łączne obciążenie dochodu podatkiem PIT i pozostałymi składkami jest w Polce degresywne (pomimo, że składka PIT wzrasta, ale składki na ubezpieczenie społeczne maleją bardzej). Jeżeli progresywne obciążenie (PIT + składki) będą wg zasad, że krańcowe obciążenie nie przekroczy 50 proc., a średnie będzie poniżej np. 40 proc. to OK. Niestety oznacza to, że osoby o wyższych dochodach będą płacić wyższe dochody niż obecnie.
Rząd chce dać preferencje jednoosobowej działalności gospodarczej w części ubezpieczeniowej podatku. Już dziś widać, jaką barierą jest koniec dwuletniego okresu preferencyjnie niskiej składki ubezpieczeniowej w działalności gospodarczej. Po upływie tego okresu wiele firm kończy działalność. My tę barierę usuniemy - obecna zasada dwuletnich ulg w składkach ubezpieczeniowych dla nowopowstałych firm jest zła. Po pierwsze, firmy kończące po dwóch latach działalność gospodarczą to zazwyczaj pracownicy, na których wymuszono założenie JDG zamiast zatrudnienia na etat. Po dwóch latach pojawiają sie nowe nie są w stanie konkurować niskimi płacami z nowymi pracownikami którzy właśnie rozpoczęli JDG. Po drugie, nawet bez dwuletniej ulgi, osoby prowadzące DG płacą skandalicznie niskie składki na ubezpieczenia społeczne tj. liczone od kwoty 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Każda pielęgniarka płaci wyższe składki. Sposób opodatkowania JDG wymaga reformy, ale nie poprzez zwiększenie ulg. To jest typowe przekupstwo wyborcze.
Obniżenie klina podatkowego - słuszny zamiar. PiS jako partia narodowo-socjalistyczna planuje obniżyć klin podatkowy poprzez wprowadzenie niższych składek na ubezpieczenia społeczne dla osób o niższych dochodach. Nie jest to dobry pomysł. Aby obniżyć klin należy:
a) wprowadzić wyższą kwotę wolną od podatku, np. wprowadzić zmienna kwotę wolną od podatku. Podatnicy z wyższym dochodem do opodatkowanie mają mniejszą kwotę wolna. Przykładowo, każde 10 zł dochodu powyżej kwoty wolnej od podatku powoduje spadek kwoty wolnej od podatku o 1 zł. Przykładowo, ustalając kwotę wolna od podatku na poziomie 8000 zł/rok (obecnie kwota ta wynosi 3091 zł/rok) dla podatnika z dochodem do opodatkowanie równym 88 000 zł/rocznie (co odpowiada dochodowi brutto w kwocie 8600 zł/miesiąc) kwota wolna od podatku wynosiłaby 0 zł.
b) wprowadzić niższą stawkę PIT dla dochodów poniżej średniego wynagrodzenia np. 12% zamiast obecnych 18 proc.
c) zmienić system emerytalny, wprowadzić równe emerytury obywatelskie co pozwoli zmniejszyc składkę emerytalną do 12 proc. (tekst na ten temat )
Zrównanie podatkowe wszystkich form zatrudnienia - słuszny zamiar, można to zrobić bez jednolitego podatku.
Uproszczenie poboru danin oraz obniżenie kosztu ich poboru. Dziś wynosi on około 1,6 proc. wpływów z tych danin, dobrze by było, gdyby spadł do 0,8 proc. Będzie jeden poborca w miejsce obecnych dwóch, czyli ZUS i aparatu skarbowego - kolejny słuszny projekt PiS. Należy podzielić Ministerstwo Finansów na dwa ministerstwa: Ministerstwo Poboru Podatków i Danin i Ministerstwo Budżetu Państwa. MPPiD powinno pobierać podatki i składki na ubezpieczenia społeczne. Dodatkowa korzyść, MBP - odciążone od zajmowania się gospodarkę (tj. system podatkowy) wreszcie zajmie się celowością i efektywnością wydatków budżetowych.
Obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Według ministra Kowalczyka - przy rezygnacji z podwyższenia kwoty wolnej robi się miejsce na obniżenie wieku - zgodnie z orzeczeniem TK zróżnicowanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn jest niezgodne z Konstytucją. PiS powinien był ustanowić wiek emerytalny na poziomie 60 lub 65 lat.
5 ocen czerwonych, 5 zielonych.
Powoli staję się sympatykiem propozycji PiS.
poniedziałek, 13 czerwca 2016 21:16
Przejdź do wpisu „Plany PiS w zakresie PIT i innych danin”
Dodaj komentarz do wpisu „Plany PiS w zakresie PIT i innych danin”
STRACH - pierwsze zwycięstwo PiS
"Władza nie ukrywa nieufności, a biznes strachu. "
"Co gorsza, nie było wiadomo kogo z przedstawicieli rządu obstawiać"
"Jeśli w poprzednich latach ludzie gospodarki przyjeżdżali ...., by wylewać swoje żale i pretensje do administracji rządowej, to w tym roku czuło się atmosferę napięcia i strachu.
Wysłuchiwano w pokorze, gdy przedstawiciele rządu objaśniali, jak ma wyglądać nowy, lepszy świat, który będziemy budować. Choć często były to opinie kontrowersyjne, niepoparte wiedzą, nikt nie protestował. Uczestnicy kiwali głowami ze zrozumieniem lub dyplomatycznie milczeli."
"Część audytorium ustawiała się, by nowemu urzędnikowi przynajmniej się przedstawić i wręczyć wizytówkę"
"Przedstawiciele prywatnego biznesu tłumaczyli, ze wola nie zwracać na siebie uwagi i nie denerwować nowej władzy. Bo to może skończyć się niedobrze, nie tylko dla nich, ale dla całej branży."
"Czuć strach i wazelinę - skomentował w kuluarach profesor..."
To nie są wspomnienia z czasów PRL. To jest relacja Adama Grzeszaka (POLITYKA nr 23) z tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jeśli prawdziwa, to PiS odniósł pierwsze poważne zwycięstwo we wprowadzaniu nowej formy sprawowania władzy.
sobota, 04 czerwca 2016 12:35
Przejdź do wpisu „STRACH - pierwsze zwycięstwo PiS”
Dodaj komentarz do wpisu „STRACH - pierwsze zwycięstwo PiS”
W dniu 17 maja br. odbyło się w Sejmie publiczne wysłuchanie w sprawie poselskich projektów ustaw o :
mediach narodowych
składce audiowizualnej
Projekty ustaw zostały przygotowane w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod nadzorem wiceministra Krzysztofa Czabańskiego. Do Sejmu zostały wniesione jako projekty poselskie, po to aby uniknąć konsultacji społecznych, które są obowiązkowe przy projektach rządowych. Praktyka skandaliczna, często stosowana przez PiS w tej kadencji Sejmu. Trzeba coś z tym zrobić ale to temat na inny post. Na szczęście posłowie PO, Nowoczesnej i PSL zgłosili wnioski o wysłuchanie publiczne. Na wysłuchaniu publicznym byłem, miałem zaszczyt i zarazem pecha zabrać głos jako pierwszy (cała transmisja z przebiegu wysłuchania tutaj )
Najważniejsze elementy proponowanego systemu mediów narodowych to:
Instytucje mediów narodowych (IMN) - w skład mediów narodowych wchodzą: TVP wraz a ośrodkami regionalnymi, PR - Polskie Radio, regionalne rozgłośnie radiowe, PAP, w sumie 20 instytucji. Ustawa nadaje im nową formę prawną – zamiast spółki akcyjnej - państwowej osoby prawnej kierowanej przez dyrektora naczelnego, mającej status zbliżony do instytucji kultury.
Misja mediów narodowych - jedna misja (bardzo długa) została określona dla instytucji radiowych i TVP, druga dla PAP (krótka),
Rada Mediów Narodowych (RMN) - sześcioosobowy organ powoływany przez Sejm, Senat i Prezydenta RP, zarządzający Funduszem Mediów Narodowych i pełniący rolę super rady nadzorczej/właściciela w stosunku do instytucji i SRP,
Społeczne Rady Programowe (SRP) - liczące od 9 do 15 członków, oceniające stopień realizacji misji MN, powoływanych przez RMN spośród kandydatów zgłoszonych przez organizacje społeczne związane z działalnością MN, w sumie zostanie powołanych 36 SRP (20 dla IMN + 16 dla oddziałów regionalnych TVP) , które liczyć będą 324 - 540 osób,
Fundusz Mediów Narodowych FMN) - fundusz gromadzący środki ze składki audiowizualnej, finansujący instytucje, zarządzany przez RMN,
Składka audiowizualna - miesięczna składka ok. 15 zł płacona przez właściciela licznika poboru prądu elektrycznego. Lista zwolnionych ze składki długa.
Podstawowy "szkielet" struktury zarządzania mediami publicznymi zaproponowany w projektach ustaw jest spójny, jest OK. Jest zdefiniowana misja, organy kontrolujące realizacje misji SRP, jest organ pełniący rolę właściciela RMN, są zapewnione pieniądze FMN. Jednak kilka zaproponowanych szczegółowych rozwiązań, wskazuje na to, że chodzi głównie o zawłaszczenie mediów publicznych przez większość parlamentarną (obecną i przyszłą). Kilka proponowanych rozwiązań jest niedopracowanych lub obarczonych błędem formalnym, które należy/można je poprawić.
Poniżej zamieszczam kilka uwag do projektów ustaw (kolory czerwony oznacza negatywną ocenę , kolor zielony pozytywną, czarny neutralną).
Misja PR , TVP, PAP - misja (art. 3 ustawy o mediach narodowych) jest OK. Misję rozpisano w art. 9 na 23 zadania szczegółowe. Jedna kwestie należy poprawić. Misja dla regionalnych rozgłośni radiowych jest identyczna jak dla ogólnokrajowego PR. Ośrodk regionalny TVP i regionalna rozgłośnia PR nie będą w stanie realizować tak zapisanej misji w pełnym zakresie (mają do dyspozycji jeden kanał, ograniczone zasoby ludzkie i finansowe), a według zapisów ustawy SRP będą oceniać dyrektorów tych ośrodków za stopień realizacji misji.
Rekomendacja: Trzeba napisać oddzielną misje dla mediów regionalnych lub dodać w kolejnym ustępie ustawy określić w jakim zakresie media regionalne mają realizować misję. Zapis w art. 4 ust.2 "Instytucje respektują chrześcijański system wartości, przyjmując za podstawę uniwersalne zasady etyki" moim zdaniem jest niezgodny z Konstytucją RP. Preambuła Konstytucji nie jest dobrym uzasadnieniem do jego zamieszczenia.
Instytucje (TVP, PR, regionalne PR, PAP) są państwowymi osobami prawnymi - rezygnacja z formy spółki akcyjnej jest błędem, stwarza przesłanki do marnotrawstwa środków publicznych, utrudnia porównanie efektywności działania IMN z efektywnością prywatnych nadawców, zwalnia instytucje z obowiązku corocznego audytu finansowego. Rekomendacja: Pozostawić formę spółki akcyjnej. RMN powinna pełnić rolę właściciela. Misje określona dla IMN można realizować również w formie spółek akcyjnych. IMP powinny prowadzić buchalterię zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości. Corocznie powinny byc audytowane przez renomowaną firmę audytorską.
Pozostawienie regionalnych rozgłośni radiowych jako samodzielnych instytucji - przy okazji tak dużej reformy regionalne rozgłośnie PR powinny zostać włączone do struktur PR, analogicznie jak to ma miejsce w TVP. Takie rozwiązanie byłoby tańsze. Od lokalnych rozgłośni nie oczekujemy aby były pełnowymiarowym radiem, mają skoncentrować się na dostarczaniu informacji o regionie, ale jeśli ograniczą się tylko do lokalnych wydarzeń społeczno-polityczno-kulturalnych ich popularność będzie niska, dlatego też ok. 50 proc. audycji powinno dotyczyć spraw ogólnokrajowych, produkowanych przez ogólnopolskie redakcje PR.
Ustawa nie wyposaża SRP w żadne narzędzia umożliwiające zobiektywizowanie oceny stopnia realizacji misji przez IMN - członkowie SRP dokonywać będą oceny stopnia realizacji misji na podstawie swoich subiektywnych odczuć, ustawa nie przewiduje pomocy ze strony biura/instytutu analiz dokonującego badań telemetrycznych, badającego opinie o programach wśród odbiorców, itp.. Ponadto, sposób powoływania członków SRP stwarza przesłanki do tego, że mogą oni w ocenie kierować się interesem instytucji, które zgłosiły ich kandydatury. Rekomendacja: RMN powinna powołać zespół/instytut do badań/analiz stopnia realizacji misji przez poszczególne IMN.
Składka audiowizualna i jej pobór - to nie liczniki poboru energii elektrycznej korzystają z mediów publicznych lecz obywatele. Zamiast ustanawiać składkę na zasadzie "podatku podymnego" lepiej jest wprowadzić składkę na zasadzie "podatku pogłównego" płaconego przez każdego obywatela który ukończył np. 21 lat (zwolnieni obywatele, których dochody są niższe od kwoty wolnej od podatku PIT). Składka w wysokości 10 zł/miesiąc zapewniłaby roczne przychody FMN na poziomie ok. 2,5 mld zł. Taka składka ma tę zaletę, że aktywizuje trochę płatników-obywateli. Płacę to mam prawo wymagać. Jest trochę trudniejsza do poboru w porównaniu z "składką policznikową" , która wydaje się prostsza i tańsza w poborze. Ministerstwo Finansów cieszy się, że wymigało sie z obowiązku poboru "podatku pogłównego" i przerzuciło ten obowiązek na prywatnych dostawców energii. Pyrrusowy sukces.
Pozostawienie emisji reklam w mediach narodowych - Rekomendacja: należy zrezygnować z emisji reklam w IMN, czego domaga się wielu obywateli. W zamian za pozostawienie rynku reklam dla prywatnych mediów, należy obciążyć ich przychody z reklam podatkiem akcyzowym, który zasilałby FMN.
2 letnia kadencja dyrektora IMN - jest zbyt krótka aby zrobił coś sensownego. 3 - letnia kadencja jest OK.
Brak w ustawie podstawowych zasad przydziału środków z FNP poszczególnym instytucjom MN - ustawa pozostawia w tym zakresie całkowitą dowolność Radzie.
Polską Agencję Prasową potraktowano w ustawie "per noga" - nie doprecyzowano jej zadań szczegółowych jak również sposobu ich realizacji. PAP powinien redagować internetową gazetę z wiadomościami, wywiadami i reportażami, w której komentarze i opinie formułowane przez dziennikarzy PAP powinny być zakazane lub ograniczone do minimum, czyli takie "PAP - FAKTY",
Brak obowiązku prowadzenia porali internetowych przez instytucje - określając sposoby realizacji misji przez instytucje (np. "...Polskie Radio tworzy i rozpowszechnia.... ogólnokrajowe programy radiowe....") nie nałożono obowiązku prowadzenia portali internetowych i dostępu wszystkich wyemitowanych treści przez co najmniej 7-30 dni po ich premierowej emisji. Media publiczne w XXI wieku to przede wszystkim producenci programów i "magazynierzy" tych programów.
Niskie wynagrodzenia członków RMP - Rada ma ogrom zadań , będzie zarządzać dużymi pieniędzmi z FMN ok. 2,5 mld zł rocznie, a planowane w ustawie wynagrodzenie dla jej członków jest na skandalicznie niskim poziomie. Członkowi Rady przysługuje miesięczne wynagrodzenie w kwocie wysokości przeciętnego wynagrodzenia, a w przypadku Przewodniczącego Rady – półtorakrotności przeciętnego wynagrodzenia. To chyba jakieś żarty.
Traktowanie Rady mediów narodowych jako ciała/łupu politycznego - ustawa nie określa w jaki sposób będą wybierani członkowie RMN, przez Prezydenta, Sejm i Senat tzn. kto zgłasza kandydatów, w jakim terminie, jaką większością głosów jest wybierany członek RMN, itp. Natomiast bardzo dokładnie opisano wybór przez Sejm jednego członka RMN, spośród trzech kandydatów zgłoszonych przez najliczniejszy z opozycyjnych klubów poselskich. Milcząco chyba założono, że Prezes wyznaczy pozostałych pięciu, a Prezydent, Sejm i Senat bezrefleksyjnie zaakceptują decyzje prezesa. Rekomendacja: Prezes nie jest wieczny. Trzeba porządnie opisać procedury wyboru członków RMN. Co 3 lata powinno być wybieranych 3 członków z 6-cio osobowej Rady na 6 letnią kadencję. kandydaci powinni być zgłaszani nie przez partie polityczne ale przez na przykład: Prezydent wybiera członka RMN spośród kandydatów zgłoszonych przez samorządy pracownicze mediów publicznych, Senat wybiera spośród kandydatów zgłoszonych przez organizacje kulturalne.
Można zgłosić jeszcze wiele uwag, ale rozmiar tego tekstu przekroczył już limit cierpliwości czytelnika. "Ramy" określone w ustawie o mediach narodowych są OK. Szczegółowe rozwiązania wymagają poprawy. A i tak na koniec o sukcesie reformy zdecydują ludzie wybrani na poszczególne stanowiska. Jeśli nominacje będą takie jak w przypadku dyrektora stadniny koni arabskich, to najlepsza ustawa nic nie pomoże.
I to hasło jest tu we właściwym miejscu. Z wysłuchania publicznego w Sejmie w relacjach dziennikarskich na pierwszy plan wybiły się antysemickie wypowiedzi redaktor Stankiewicz.
piątek, 03 czerwca 2016 10:20
Przejdź do wpisu „ Media Narodowe”
Dodaj komentarz do wpisu „ Media Narodowe”
Call a friend in the UK - European Citizen Action
"Call a friend in the UK" - European Citizen Action
Many of us have friends in the UK.
If you think the UK should stay in the European Union, call your friends in the UK. Tell them that you care that UK stays in the European Union.
You do not have to say that the British will lose economically. President of the IMF, the President of the Bank of England and many others have said that already.
You do not have to convince them that the UK will lose political significance. President Barack Obama and members of the G7 have done that already.
It is important that your friends know that their decision in the vote on June 23 will determine not only their future, but also yours. It is better that we stay together.
Call your friends in the UK.
Share this appeal on your FB page.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1043463425747731&set=a.988044431289631.1073741826.100002522509767&type=3&theater
sobota, 28 maja 2016 15:23
Przejdź do wpisu „Call a friend in the UK - European Citizen Action”
Dodaj komentarz do wpisu „Call a friend in the UK - European Citizen Action”
Subiektywne sprawozdanie z manifestacji 7 maja 2016
Manifestacje to nie jest mój żywioł. Manifestacje, których jedynym celem jest aby pokazać jak dużo jest protestujących (a takie są ostatnio manifestacje KOD) wzbudzają we mnie niechęć. Nikt nie lubi być traktowany instrumentalnie. Nic tak nie mobilizuje do ruszenia d... z fotela jak kolejne pomysły Prezesa Kaczyńskiego; propozycja zmiany Konstytucji RP, kolejny cyniczny projekt nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Trzeba przyznać, Prezes potrafi mobilizować.
Biorę starą flagę, co maszerowała jeszcze przed towarzyszem Gomułką, i ruszam. Sporo spóźniony wyruszam. Wysiadam z metra na stacji Politechnika, a wraz ze mną spory tłum maruderów. Spiesznie podążamy na plac na Rozdrożu. Tam zbity tłum. Już przebrzmiały przemówienia, pochód ruszył. Miałem marzenie aby choć raz być w awangardzie pochodu (zawsze znajdowałem się w ariergardzie). Boczkiem, boczkiem po chodniku przebijam się do przodu. Skręt w Piękną, w Mokotowską, szybki marsz, jestem na Placu Trzech Krzyży. Siadam na schodach kościoła Św. Aleksandra. Widzę czoło marszu, które stoi przed pomnikiem Witosa. Mowy, Rota. W głębi Alei Ujazdowskich morze ludzi. Siedzę tak na tych schodach przez następne półtorej godziny i obserwuję.
Idą ludzie, dużo ludzi, to nie jest już marsz osób w wieku 50+ jak podczas zimowych protestów KOD. Dużo młodych "korporatów". Sporo studentów i młodzieży. Na chodnikach stoi wiele rodzin z małymi dziećmi i ......cyklistów.
Idą ludzie, pojedynczo, w rodzinach rozmawiając o swoich codziennych sprawach, w małych grupach rozmawiając o tym lub tamtym. Wodzireje dwoją się i troją wznosząc kolejne hasła, z rzadka podchwytywane przez tłum.
Idą ludzie, dużo ludzi, w marszu "Jesteśmy i będziemy w Europie", tylko Europy z nimi nie ma. Ani w hasłach wodzirejów, ani w przemówieniach polityków, ani w rozmowach uczestników. Jest Polska, jest anty-PiS.
Idą ludzie, w jednym miejscu i czasie, idą obok siebie ale jeszcze nie razem. To nie jest tłum zjednoczony jedną myślą, jedną pieśnią, zwarty, gotowy do wspólnego czynu. Niosą w głowach swoje światy, niepokój o Polskę, swoja egzystencję, złość na PiS,..... Myśli podobne, jeszcze nie scalone w jedną myśl.
Idą ludzie, zatomizowani, z protestu na protest czujący rosnąca moc z bycia razem.
Idą ludzie, idzie tłum. Nie jest groźny, nie jest zły. Nie jest radosny.
Stoją ludzie, człowiek przy człowieku, z trybuny płyną przemówienia. ( akapit z oceną przemówień, z powodu użytych przymiotników w trosce o nieletnich czytelników został usunięty). Stoją inteligentni ludzie na placu, samotni bez przywódcy, których by ich zjednoczył.
Pochód przeszedł, ruszam się z wygodnych schodów Św. Aleksandra. Sumuje uczestników protestu, którzy przeszli przez Plac trzech Krzyży. 123 975 osób plus około 20 tys. obserwatorów w Al. Ujazdowskich. Po raz kolejny znalazłem sie na końcu marszu. Panie robią selfie z czteroma rosłymi strażnikami marszu, którzy przyjechali z Bydgoszczy. Rosłe chłopy, czarne uniformy, na ramionach plakietki "KOD straż", trzeba przyznać, robią wrażenie. Sympatyczni policjanci, przy nich jacyś tacy drobni.
W drodze powrotnej spotykam sympatyczne panie w wieku ++ ze Szczecina. Wstały o 3.00 rano aby być na marszu. Obsługująca nas nastoletnia sprzedawczyni z mikro gastronomi nie rozumie, że też im się chciało. Różnica pokoleń.
Idąc w marszu, czujesz że nie jesteś sam.
Patrząc na marsz z dalszej perspektywy, widzisz jego moc.
Siedząc w domu przed telewizorem i oglądając marsz, słuchając komentarzy możesz pomyśleć.
Z marszu na marsz będzie coraz więcej ludzi. Niepokój władz będzie wzrastał, ale bez strachu.
Sytuacja ulegnie zmianie jeśli na kolejnym proteście pojawi się PRZYWÓDCA , który powie "co po PiS-ie", "co zamiast 500+", porwie tłum, ludzie mu zaufają, zjednoczy zatomizowany dzisiaj tłum, ....
Oznaczać to będzie koniec władzy PiS.
Na razie Prezes może spać spokojnie.
sobota, 14 maja 2016 18:24
Przejdź do wpisu „Subiektywne sprawozdanie z manifestacji 7 maja 2016”
Dodaj komentarz do wpisu „Subiektywne sprawozdanie z manifestacji 7 maja 2016”
Broń nuklearna na terytorium Polski
"Fakty po faktach" 28 marca br. gośćmi redaktora Grzegorza Kajdanowicza byli: gen. Stanisław Koziej, dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas - pracownik naukowy m.in. AON, Paweł Zalewski - były europoseł PO i Bartosz Kownacki - wiceminister w MON,
Słucham i nie wierzę. Wydawałoby się, że to dorośli ludzie z pewną wiedzą na tematy wojskowe i zagadnienia polityki zagranicznej rozprawiają jak "u cioci na imieninach" na temat przeniesienia amerykańskiej broni nuklearnej z terenu Niemiec i Holandii do Polski. Holendrzy na pewno się ucieszą. Przy okazji Panowie powtarzają banialuki o tym jakie to ważne, że na terytorium Polski stacjonować będzie kilkanaście amerykańskich czołgów, wozów pancernych i trochę sprzętu pomocniczego.
a) nie pamiętam przypadku z naszej historii (pomijając bitwę pod Grunwaldem) aby jakiś nasz sojusznik stanął zbrojnie skutecznie w naszej obronie,
b) z najnowszej historii: dla wszystkich państw/rządów (oprócz Grenady) w obronie, których stanęły Stany Zjednoczone skończyło to się fatalnie lub wręcz katastrofalnie.
W naszym interesie nie jest eskalacja napięcia z Rosją. NATO nie napadnie na Rosję i Rosja nie napadnie na żaden kraj NATO. Zagrożeniem dla Rosji (pośrednio dla UE również) jest utrata Syberii na rzecz Chin (proces już się rozpoczął). Zagrożeniem dla USA są ogniska konfliktu w rejonie Pacyfiku, również z udziałem Chin. Zamiast demonstrować wrogie zamiary wobec Rosji w formie rozmieszczenia kilkunastu czołgów powinniśmy realizować strategię polityczną o której często mówi Stanisław Ciosek, tj. wciągać Rosję do współpracy.
W naszym interesie jest doprowadzić do zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. Nawet za cenę utraty przez Ukrainę Donbasu i Krymu. Powrót Donbasu do Ukrainy - a tym bardziej Krymu -jest tak samo realny jak odzyskanie kontroli przez Serbię nad Kosowem lub Azerbejdżanu nad Górnym Karabachem. Smutne to ale prawdziwe.
W naszym interesie - i w interesie Rosji również - jest aby Białoruś, Ukraina, Mołdawia, Gruzja, były państwami neutralnymi. I aby ich neutralność była potwierdzona umowami międzynarodowymi ze wszystkimi sąsiadami. Innymi słowy zmodyfikowany model Finlandii. To działa.
W naszym interesie jest zaprzestać krucjaty mającej na celu wprowadzenie w Rosji systemu demokracji liberalnej w stylu zachodnioeuropejskim. To jest nierealne.
W naszym interesie jest wymóc na Rosji aby przestrzegała umowy międzynarodowe, które podpisała.
W naszym interesie jest rozwijać współpracę gospodarczą i kulturalną z Rosją. Koniecznie z programem "Łomonosow", odpowiednik "Erazmusa".
A tak na prawdę to potrzeba nam w Rosji i UE, kilka osób z elit, które wzorem Jean Moneta i Roberta Schumana zaproponuję "unijno-rosyjsko Wspólnotę Węgla i Stali". Niemożliwe powiecie. Przykłady: Francja i Niemcy po dwóch wojnach światowych były w stanie, Polska i Niemcy unormowały swoje relacje, USA i Japonia - po zrzuceniu bomb atomowych - są sojusznikami. Wspólne interesy gospodarcze i zagrożenie za strony Chin tworzą przesłanki do współpracy.
W kwestii bezpieczeństwa Polski. Pisałem o tym kilka razy. W pierwszej kolejności to my musimy być w stanie wystawić w ciągu 24 godzin 300-400 tys. armie obronną. Naszym celem powinno być aby siły szybkiego reagowania NATO liczyły nie kilka lecz kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy i aby faktycznie były w stanie szybko reagować. Obronić się musimy sami (Polska dała radę w 1920-21, Finowie w 1939-40) . Jak inni trochę pomogą to dobrze.
poniedziałek, 11 kwietnia 2016 23:54
Przejdź do wpisu „Broń nuklearna na terytorium Polski”
Dodaj komentarz do wpisu „Broń nuklearna na terytorium Polski”
Lista osób i instytucji odpowiedzialnych za obecny kryzys wokół Trybunałem Konstytucyjnym
Obecny kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego ma wielu ojców w tym sam Trybunał Konstytucyjny i jego Prezes. Oto ich lista i wkład w rozwój kryzysu:
Posłowie Sejmu VII kadencji za 2 lata lenistwa. Prezydent Bronisław Komorowski w lipcu 2013 roku przesłał do Parlamentu projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Przez prawie dwa lata posłowie prawie nic nie robili z projektem. Dopiero na kilka miesięcy przed końcem kadencji Sejmu, w pospiechu uchwalili ustawę z złymi zapisami, które dały podstawę do rozwoju kryzysu.
Posłowie PO Sejmu VII kadencji za głupotę prawną i przedkładanie interesów partii nad dobro ogółu. Projekt zgłoszony przez Prezydenta Komorowskiego zawierał rozbudowaną procedurę wyboru sędziego TK. Wg projektu prawo zgłaszania kandydata na sędziego TK przysługiwało: Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów Sądu Najwyższego; Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego; Krajowej Radzie Sądownictwa; Krajowej Radzie Prokuratury; właściwym ogólnokrajowym organom samorządu zawodowego adwokatów, radców prawnych oraz notariuszy; radom wydziałów prawa uczelni, uprawnionym do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego nauk prawnych, radzie naukowej Instytutu Nauk Prawnych i Komitetowi Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk oraz Komisji Prawniczej Polskiej Akademii Umiejętności. Takie rozwiązanie stwarzało warunki do tego, że sędzia byłby wybierany "...spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą", zgodnie z wymogiem art. 194 Konstytucji RP.
Posłowie zamietli propozycje Prezydenta pod dywan. Z niewielkimi korektami (termin zgłaszania kandydatów na sędziego ustalono na 3 miesiące przed rozpoczęciem kadencji zamiast dotychczasowych 30 dni) pozostawili dotychczasowe zasady wyboru sędziego TK. Głupota posłów polegała na tym, że: po pierwsze, dokonując zmian w procedurze wyboru sędziego w ustawie nie dokonano zmian w Regulaminie Sejmu; po drugie, w art. 19 ust. 1 ustawy ("Prawo zgłaszania kandydata na sędziego Trybunału przysługuje Prezydium Sejmu oraz grupie co najmniej 50 posłów") użyto słowa "oraz" zamiast dotychczasowego "lub"; po trzecie, wprowadzono do ustawy, art. 137, który umożliwiał zgłoszenie kandydatów na sędziów, których kadencje rozpoczynały się w 2015 roku w terminie 30 dni po wejściu w życie ustawy.
Super głupota posłów PO VII kadencji Sejmu polegała na tym, pomimo głosów zwracających uwagę na to, że wybór 2 sędziów TK, których kadencja rozpoczyna się w okresie trwania następnej kadencji Sejmu, 8 października 2015 r. dokonali ich wyboru.
Prezydent Andrzej Duda nie przyjął ślubowania od trzech sędziów TK, których kadencje rozpoczęły się dnia 7 listopada 2015 r.
Sędziowie TK: Roman Hauser, Krzysztof Ślebzak, Andrzej Jakubecki, których kadencje rozpoczęły się 7 listopada 2015 r. nie stawili się w miejscu pracy. Prezes TK nie wezwał ich do stawienia sie w pracy, nie przydzielił im gabinetów, nie wypłaca pensji. Fakt nie przyjęcia od nich ślubowania przez Prezydenta RP nie jest podstawą do nie podjęcia pracy. Nie zrzekli się mandatu sędziego.
Posłowie PiS Sejmu VIII kadencji 19 listopada 2015 r. uchwalili 5 uchwał w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu RP o wyborze sędziego TK z dnia 8 października 2015 r.
Posłowie PiS Sejmu VIII kadencji wybrali 2 grudnia 2015 r. 5 sędziów TK na kadencje, które były już obsadzone przez sędziów wybranych 8 października 2015 r. Trybunał stwierdził niezgodność z Konstytucją RP wyboru dwóch sędziów dopiero na posiedzeniu w dniu następnym 3 grudnia 2015 r.
Prezydent Andrzej Duda, który w nocy z 2 na 3 grudnia 2015 przyjął ślubowanie od 5 sędziów wybranych 2 grudnia
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński osobom wybranym niezgodnie z prawem w dniu 2 grudnia ub. r. na sędziów TK przydzielił gabinety, wypłaca wynagrodzenia a Piotra Pszczółkowskiego i Julie Przyłębską dopuścił do wykonywania funkcji sędziego TK.
Trybunał Konstytucyjny, który w dniu 3 grudnia wydał kuriozalne orzeczenie, stwierdzając że art. 137 ustawy o TK z 25 czerwca 2015 r. jest częściowo zgodny z Konstytucją RP a częściowo nie. Innymi słowy, wybór sędziów TK w dniu 8 października 2015 r., których kadencje rozpoczynają się 3 i 9 grudnia 2015 r. jest niezgodny z Konstytucją RP, a wybór sędziów, których kadencja rozpoczęła się 7 listopada 2015 r. jest zgodny z prawem. Poprawne orzeczenie powinno brzmieć, że art.137 , a co za tym idzie wybór wszystkich 5 sędziów przez Sejm VII kadencji, jest niezgodny z Konstytucją RP. Konstytucja RP stwierdza, że każdy sędzia TK jest wybierany indywidualnie, a art. 137 ustawy (" W przypadku sędziów Trybunału, których kadencja upływa w roku 2015, termin na złożenie wniosku, o którym mowa w art. 19 ust. 2, wynosi 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy.") określił warunki zgłaszania kandydatów na sędziego łącznie dla grupy 5 sędziów, których kadencje rozpoczynają się w trzech różnych terminach. Złamano zasadę indywidualizmu i jednakowych zasad wyboru sędziego.
Posłowie PiS Sejmu VIII kadencji, uchwalili dwukrotnie nowelizację ustawy o TK ( 19 listopada 2015 r. i 22 grudnia 2015 r.), których celem było ograniczenie niezależności TK.
Premier Beata Szydło zakazała publikacji orzeczenia TK z dnia 9 marca br. stwierdzającego niekonstytucyjność ustawy o TK z dnia 22 grudnia ub. r.
Poseł Jarosław Kaczyński - prezes PiS, autoryzujący działania członków partii PiS opisane powyżej. r
Czy kogoś jeszcze trzeba dopisać?
(2) Pokaż komentarze do wpisu „Lista osób i instytucji odpowiedzialnych za obecny kryzys wokół Trybunałem Konstytucyjnym”
wtorek, 05 kwietnia 2016 22:27
Przejdź do wpisu „Lista osób i instytucji odpowiedzialnych za obecny kryzys wokół Trybunałem Konstytucyjnym”
Dodaj komentarz do wpisu „Lista osób i instytucji odpowiedzialnych za obecny kryzys wokół Trybunałem Konstytucyjnym” i/lub któregoś z (2) komentarzy
Co powiedziałem na obywatelskim wysłuchaniu publicznym w sprawie tzw ustawy o sześciolatkach.
9 stycznia br. na Uniwersytecie Warszawskim odbyło się obywatelskie wysłuchanie publiczne w sprawie tzw. ustawy o sześciolatkach . W poście z dnia 10 stycznia napisałem co usłyszałem podczas spotkania. Poniżej prezentuję, co powiedziałem, wersja wygładzona i skrócona (moja wypowiedź znajduje się na youtube , 3 godz. 20 min. nagrania)
1. Jeśli w przyszłości rząd podejmie decyzje o posłaniu 6-latków do szkoły to jako obywatel będę się domagał wprowadzenia 10-letniej edukacji powszechnej w układzie 3-letnia szkoła podstawowa, 7-letnie gimnazjum. Uzasadnienie:
a) nie ma potrzeby posyłać młodych ludzi rok wcześniej do pracy,
b) autorzy reformy systemu edukacji ulegli urokowi liczby 3. 3 lata edukacji zintegrowanej, 3 lata nauki w podziale na przedmioty w szkole podstawowej, 3 lata gimnazjum, 3 lata liceum lub szkoły zawodowej. Podstawa programowa dla każdego z ww. 3-letnich okresów jest przygotowana przez inny zespół dydaktyków. Skutek jest taki, że młodzież dobrze zna historię okresu starożytności i mało wie o historii najnowszej, zna mechanikę i nie wie nic o fizyce kwantowej, zna geometrię i nie wie nic o rachunku prawdopodobieństwa i statystyce. 7-letnie gimnazjum powinno wyposażyć w kompendium wiedzy niezbędne w XXI wieku i do dalszej edukacji.
c) 10-letnia edukacja powszechne ma szczególne znaczenie dla 1/3 młodych ludzi którzy kontynuują edukację w szkole zawodowej,
d) 3-letnie szkoły podstawowe pozwolą utrzymać małe placówki szkolne na terenach wiejskich w połączeniu lokalowym z małymi przedszkolami.
e) rozpoczęcie nauki w gimnazjum w wieku 9 lat może pomoże w łagodniejszym przejściu przez tzw. "wiek trudny" młodzieży",
2. Jeśli w przyszłości rząd podejmie decyzje o posłaniu 6-latków do szkoły to jako obywatel będę się domagał aby zajęcia w pierwszych trzech klasach szkoły podstawowej trwały od godziny 8.00 do 16.00, aby klasa była pod opieką nauczyciela i asystenta. Uzasadnienie:
a) w przedszkolu dziecko ma zapewnioną opiekę od 7.30 do 17.00, co umożliwia rodzicom pracę zawodową.
b) dodatkowe zajęcia to wychowanie fizyczne, zabawa, zajęcia plastyczne itd.
c) w szkole są świetlice, ale w większości to "przechowalnie", dla 6-8-latków lepiej aby dodatkowe "zajęcia" odbywały się w ich klasach.
d) co robią dzieci odbierane po 3-5 godzinach zajęć szkolnych przez babcie, płatne opiekunki,.....? Siedzą w domu przed TV, komputerem. Nie ma podwórka z trzepakiem, nie ma wspólnego popołudniowego pasania krów na wsi. Dzieci nie nabywają kompetencji społecznych, które mogły zdobywać jako 7-latki w przedszkolu.
3. Jeśli w przyszłości rząd podejmie decyzje o posłaniu 6-latków do szkoły to jako obywatel będę się domagał aby zweryfikowano program nauczanie początkowego. Zmiana powinna realizować hasło "Więcej przedszkola w okresie nauczania początkowego". Więcej zabaw, przygotowywania przedstawień, śpiewu, tańca,...... więcej pracy w grupie. Uzasadnienie:
a) jak w punkcie 2, trzeba rozwijać bardziej kompetencje społeczne, położenie w salach klasowych dywanów, to za mało,
Ps. Organizatorami wysłuchania obywatelskiego byli: Uniwersytet Warszawski, Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego, Fundacja Przestrzeń dla edukacji, Fundacja Idealna Gmina, Fundacja Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego, Federacja Inicjatyw Oświatowych, Federacji Stowarzyszeń Nauczycielskich, Stowarzyszenie Rodzice w Edukacji. Instytucjami wspomagającymi są: Fundacja im. Stefana Batorego oraz Fundacja Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”.
A poza tym sądzę, że dziennikarze muszą wziąć sie do pracy.
Informacje o nowych wpisach na Facebooku i Twitterze
(4) Pokaż komentarze do wpisu „Co powiedziałem na obywatelskim wysłuchaniu publicznym w sprawie tzw ustawy o sześciolatkach. ”
środa, 13 stycznia 2016 23:00
Przejdź do wpisu „Co powiedziałem na obywatelskim wysłuchaniu publicznym w sprawie tzw ustawy o sześciolatkach. ”
Dodaj komentarz do wpisu „Co powiedziałem na obywatelskim wysłuchaniu publicznym w sprawie tzw ustawy o sześciolatkach. ” i/lub któregoś z (4) komentarzy