Source: https://archiwumosiatynskiego.pl/wpis-w-debacie/list-open-dialogue-foundation-komisji-europejskiej-w-sprawie-sadownictwa-polskiego/
Timestamp: 2020-06-03 22:49:22+00:00
Document Index: 107031146

Matched Legal Cases: ['art. 228', 'art. 123', 'art. 127', 'art. 2', 'art. 19', 'art. 11']

List Open Dialogue Foundation do Komisji Europejskiej w sprawie sądownictwa polskiego - Archiwum Osiatyńskiego
Szanowni członkowie Komisji Europejskiej, zwracamy się do Państwa w związku z pogłębiającym się załamaniem rządów prawa w Polsce, a w szczególności w związku z działaniami, które muszą zostać podjęte przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i wyborem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego...
Wersja oryginalna apelu jest dostępna tutaj.
Oczekiwanie na wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom traktatowym państwa członkowskiego i jednoczesne niezłożenie wniosku o zastosowanie środków tymczasowych w sytuacji, gdy sytuacja w zakresie praworządności w danym państwie członkowskim pogarsza się w sposób tak oczywisty i rażący na skalę wręcz “przemysłową”, oznacza jedynie, że Komisja będzie stała w obliczu znacznie poważniejszego i trudniejszego do rozwiązania problemu na późniejszym etapie.
Problem ten nie zniknie, jeśli się go zignoruje. Jest to pilny moment na podjęcie działań. […] Jest to nie tylko wyraźne i aktualne zagrożenie dla polskiego porządku prawnego, ale stanowi również egzystencjalne zagrożenie dla funkcjonowania wzajemnie powiązanego systemu prawnego UE jako całości. […] Jeżeli Komisja nie podejmie działań, wówczas państwa członkowskie (i inne) sądy będą musiały podjąć działania w obronie własnej, wycofując się ze współpracy sądowej z polskim systemem sądownictwa, a ostatecznie nie uznając i nie wykonując orzeczeń polskich sądów. Aby zapobiec dalszemu rozpadowi podstawow systemu prawnego UE, konieczne jest, aby Komisja podjęła działania bez zwłoki.
Polska partia rządząca ma wkrótce podporządkować sobie cały Sąd Najwyższy, podczas gdy – w szczytowym momencie pandemii COVID19 – mają się odbyć wybory, które nie będą ani wolne, ani uczciwe. Co więcej, mają się odbyć w momencie, w którym po raz pierwszy w historii porządku prawnego UE otwarcie ignoruje się orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zawierające środek tymczasowy, a sędziów karze się za próby stosowania orzecznictwa tegoż Trybunału.
Forum Obywatelskiej Współpracy (FOR, Polska)
– wprowadzenie nowego typu deliktów dyscyplinarnych sędziów, zgodnie z którym wystąpienie przez sędziego z pytaniem prejudycjalnym do TSUE odnośnie statusu sędziów, powołanych z udziałem neo-KRS, jest poważnym deliktem dyscyplinarnym, zagrożonym karą wydalenia z profesji,
– pozbawienie organów samorządu sędziowskiego jakiegokolwiek znaczenia (m.in. utraciły one prawo opiniowania kandydatów na sędziów i kandydatów na wyższe stanowiska sędziowskie, a także prawo przyjmowania krytycznych opinii na temat zmian w organizacji wymiaru sprawiedliwości),
– upolitycznienie w jeszcze większym stopniu nowego trybu postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom (np. decyzja o uchyleniu immunitetu sędziowskiego i aresztowaniu sędziego została przekazana do wyłącznej kompetencji sprzecznej z konstytucją Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w świetle wyroku prejudycjalnego TSUE z 19 listopada 2019 r. nie stanowi sądu),
– nałożenie na sędziów obowiązku ujawnienia informacji o przynależności do stowarzyszeń sędziowskich, które będą powszechnie dostępne w Internecie,
– przyznanie, w sposób sprzeczny z konstytucją, prezydentowi prawa do korygowania – poprzez wręczenie nominacji sędziowskiej – wadliwości procedury powołania sędziego,
– ułatwienie obozowi rządzącemu politycznego podporządkowania przyszłego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, po tym, jak kadencja obecnego Prezesa – prof. Małgorzaty Gersdorf wygaśnie w kwietniu 2020 r., m.in. poprzez przyznanie każdemu sędziemu Sądu Najwyższego prawa zgłoszenia kandydata, zmniejszenie kworum wystarczającego do wyboru w trakcie Zgromadzenia Sędziów, czy upoważnienie Prezydenta RP do wyboru tymczasowego prezesa SN na czas wyborów (znamienne jest, że wszystkie te rozwiązania zostały zastosowane wcześniej, w okresie politycznego przejęcia stanowiska Prezesa Trybunału Konstytucyjnego),
– przyznanie powołanej w całości ab initio przez neo-KRS Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wyłącznej kompetencji do oceny prawidłowości powołań sędziowskich,
Należy podkreślić, że zawieszenie 20 sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest zagadnieniem bardzo pilnym, gdyż w przeciwnym razie, wraz z wybranymi przez neo-KRS pozostałymi sędziami Sądu Najwyższego (z czego 10 zasiada w Izbie Dyscyplinarnej, a 7 w Izbie Cywilnej) będą oni w stanie wskazać jednego z 5 kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, jako następcę profesor Gersdorf.
W takim wypadku Prezydent Duda z całą pewnością wskaże tego właśnie kandydata, który będzie dawał gwarancję ścisłego politycznego podporządkowania obozowi rządzącemu. Jak wskazuje przykład polskiego Trybunału Konstytucyjnego, obsadzenie większości stanowisk sędziowskich oraz stanowiska Pierwszego Prezesa, będzie wystarczające, aby poddać najwyższy polski organ sądowy ścisłej politycznej kontroli. Taka sytuacja będzie równoznaczna z upadkiem Sądu Najwyższego jako ostatniego symbolu sędziowskiej niezawisłości w Polsce, a ponadto organy Unii Europejskiej zostaną pozbawione partnera, który zapewnia właściwą i jednolitą interpretację prawa Unii Europejskiej w Polsce (czego najlepszym przykładem jest uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 roku).
Po drugie w sytuacji, w której nieprawidłowo wybrani sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych mają prawo orzekać, nie jest możliwe właściwe wykonanie zaleceń zawartych w wyroku TSUE z dnia 19 listopada 2019 r. (w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18, oraz C-625/19). Wynika to z faktu, że zgodnie z powołaną na wstępie niniejszego apelu „ustawą kagańcową” wyłącznie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest upoważniona do badania prawidłowości powołań sędziowskich, w tym również dokonanych z udziałem neo-KRS.
Biorąc pod uwagę, że wszyscy sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zostali wybrani z udziałem neo-KRS, w sposób oczywisty mają oni interes osobisty w zalegalizowaniu statusu sędziów powołanych z jej udziałem. Zgodnie z obowiązującą od czasów prawa rzymskiego zasadą „nemo iudex in causa sua” żaden z sędziów tej izby nie powinien orzekać w sprawie statusu sędziów wybranych z udziałem neo-KRS, co jednak 7 sędziom tej izby nie przeszkodziło wydać dnia 8 stycznia 2020 r. (a więc jeszcze przed wejściem w życie ustawy kagańcowej) uchwały w sprawie o sygnaturze I NOZP 3/19, w której przyznając decydujące znaczenie ceremonii wręczenia nominacji sędziowskiej przez Prezydenta de facto przesądzili na swoją korzyść legalność własnego statusu jako sędziów Sądu Najwyższego.
– przeprowadzenie wyborów w warunkach uzasadniających wprowadzenie konstytucyjnego stanu klęski żywiołowej (art. 228 ust. 1 Konstytucji), który uniemożliwia ich przeprowadzenie aż do upływu okresu 90 dni po zakończeniu tego stanu,
– przepisy wprowadzające wobec wszystkich wyborców uczestniczących w wyborach prezydenckich korespondencyjny tryb głosowania zostały przyjęte przez Sejm w trybie pilnym, co narusza art. 123 ust. 1 Konstytucji, a ich uchwalenie na mniej, niż 6 miesięcy przed zaplanowanym terminem wyborów, jest niezgodne z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego,
– przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w sposób, zawarty w projekcie ustawy przedstawionym przez koalicję rządzącą, narusza wynikające z art. 127 ust. 1 zasady powszechności i tajności wyborów, skoro w praktyce nie będą mogli w nich uczestniczyć wyborcy w obwodach zagranicznych, a także przebywający na kwarantannie, a razem z kartą do głosowania w kopercie należy dołączyć dane personalne,
– przygotowanie i przeprowadzenie w czasie kilku dni po ewentualnym wejściu w życie stosownych przepisów wyborów w formie korespondencyjnej przez państwo, które nie ma doświadczenia w takiej formie głosowania w sposób, który nie będzie naruszał demokratycznych standardów, jest wręcz niewykonalne, zwłaszcza, że z ich przygotowania została wyeliminowana Państwowa Komisja Wyborcza,
– ze względu na wprowadzone w związku z pandemią ograniczenia, w tym m.in. dotyczące wolności zgromadzeń, naruszona również została konstytucyjna zasada równości wyborów, jako że jedynym kandydatem, który jest w stanie efektywnie prowadzić kampanię wyborczą, jest urzędujący prezydent – popierany przez obóz władzy Andrzej Duda, intensywnie promowany przez państwowe media, które nawet nie usiłują zachować neutralności i obiektywizmu.
Przeprowadzenie powszechnych wyborów ogólnokrajowych w warunkach pandemii zostało zresztą bardzo krytycznie ocenione przez szefową biura OBWE, która w swoim oświadczeniu z 7 kwietnia 2020 r. stwierdziła, że uniemożliwienie prowadzenia kampanii w okresie pandemii w połączeniu z wprowadzonym na krótko przed wyborami trybem głosowania korespondencyjnego rodzi poważne obawy o uczciwość głosowania i zachowanie demokratycznych standardów.
Z kolei zgodnie z podjętą 17 kwietnia 2020 r. uchwałą Parlamentu Europejskiego przygotowania polskiego rządu do przeprowadzenia wyborów podczas pandemii są „całkowicie niezgodne z wartościami europejskimi”, a także „mogą zagrozić życiu obywateli polskich i podważyć koncepcję wolnych, równych, bezpośrednich i tajnych wyborów, o których mowa w polskiej konstytucji”.
Należy podkreślić, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych już udowodniła swoją polityczną dyspozycyjność wobec obozu rządzącego w sprawach wyborczych, kiedy w postanowieniu z dnia 6 kwietnia 2020 r. sygn. I NSW 11/20 oddaliła skargę osoby, która chciała zarejestrować się w wyborach prezydenckich, jednak – jak wynika z jej skargi – ze względu na epidemię koronawirusa nie była w stanie zebrać wystarczającej liczby podpisów obywateli pod swoją kandydaturą.
Początkowo skarga ta została uwzględniona przez sędziego z Izby Pracy, który orzekał w sprawie wobec powstrzymywania się od orzekania sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej w związku z treścią uchwały połączonych Izby Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., jednak po rozpoznaniu odwołania od tej decyzji trzej sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdzili, że „wprowadzenie stanu epidemicznego nie jest tożsame z wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego, który wiąże się z ograniczeniem m.in. praw wyborczych”.
Okoliczność ta jasno wskazuje, że sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie uważają stanu pandemii za istotną przeszkodę w procesie wyborczym, a dokonana przez nich ewentualna kontrola legalności przyszłych wyborów nie będzie kontrolą dokonaną przez niezależny i bezstronny sąd.
Coraz powszechniej dążenie polskiego rządu do przeprowadzenia za wszelką cenę wyborów prezydenckich w warunkach pandemii jest postrzegane jako kolejna faza pełzającego zamachu stanu, który rozpoczął się od odmowy zaprzysiężenia przez Prezydenta trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a jego kolejnymi przejawami były powołanie niekonstytucyjnego neo-KRS, próba dokonania czystki w Sądzie Najwyższym, a także szereg zmian ustroju sądów powszechnych, w tym upolitycznienie trybu postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom.
Za element tego samego planu, zmierzającego do obalenia w Polsce demokracji i rządów prawa, a tym samym wprowadzenia ustroju autorytarnego, należy uznać również ustawę kagańcową, której wprowadzenie bezpośrednio narusza zasady lojalności, bezpośredniej skuteczności i pierwszeństwa prawa europejskiego. Realizacja tego planu jest równoznaczna z rażącym naruszeniem standardów prawnych wynikających z europejskich traktatów (art. 2 i art. 19 TUE, art. 11, 47, 48, 49 Karty Praw Podstawowych UE), oraz rozbiciem integralności Unii Europejskiej.
Co więcej, postawa rządu polskiego wskazuje, że nie zamierza on respektować prawa europejskiego, oraz orzeczeń TSUE, na co wskazuje fakt, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nadal funkcjonowała, pomimo wyroku polskiego Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2019 r., oraz uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 jednoznacznie stwierdzających, że nie jest ona sądem zarówno w rozumieniu prawa polskiego, jak i prawa europejskiego. Najlepszym tego dowodem jest bezpodstawna i wydana z rażącym naruszeniem procedury decyzja Izby Dyscyplinarnej z 4 lutego 2020 r. o zawieszeniu w pełnieniu obowiązków sędziego Pawła Juszczyszyna z powodu wydania przez niego orzeczenia, które realizowało wytyczne zawarte w wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r.
Komisja EuropejskaOpen Dialogue Foundationsądownictwo