Source: https://rf.gov.pl/art-361-szkoda-zwiazek-przyczynowy/Wyrok_Sadu_Najwyzszego_z_dnia_5_marca_1998_roku__sygn__akt_II_CKN_639_97__niepublikowany__2814
Timestamp: 2020-01-27 16:02:02+00:00
Document Index: 108769657

Matched Legal Cases: ['art. 3931', 'art. 361', 'art. 3932', 'art. 393', 'art. 361', 'art. 393']

Sąd Najwyższy - Izba Cywilna, po rozpoznaniu w dniu 5 marca 1998 r. na rozprawie sprawy z powództwa Krzysztofa W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń S.A., Inspektorat w N., o zapłatę na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w N. z dnia 13 maja 1997 r., oddala kasację.
Powód Krzysztof W., obywatel Niemiec - żądał zasądzenia od pozwanego Zakładu Ubezpieczeń S.A., Inspektorat w N., kwoty 82.278 zł - jako równowartości kwoty 5.743,31 DM - tytułem naprawienia szkód poniesionych przez niego w wyniku kolizji drogowej, mającej miejsce w dniu 8 kwietnia 1994 r. Szkody te - według powoda - stanowią: koszty naprawy samochodu "Volkswagen Golf" (5.908,77 DM), koszty opinii specjalistycznej (605,48 DM) oraz koszty pełnomocnika (367,30 DM). W postępowaniu przed sądem strona pozwana wypłaciła powodowi jedynie równowartość kwoty 1.138,24 DM, toteż wniesienie pozwu stało się konieczne.
Sąd Rejonowy w N. - wyrokiem z dnia 30 grudnia 1996 r. - zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 2.843,32 zł, natomiast w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Sąd I instancji ustalił, że w dniu 8 kwietnia 1994 r. - na terenie Polski - samochód powoda marki "Volkswagen Golf uległ uszkodzeniu w wyniku kolizji drogowej z autobusem, o czym powód powiadomił stronę pozwaną pismem z dnia 25 kwietnia 1994 r. Strona pozwana - pismem z dnia 12 maja 1994 r. - wezwała powoda do przedstawienia samochodu do oględzin oraz poinformowała o konieczności dokonania naprawy samochodu w Polsce. Powód jednak, nie zastosowawszy się do tego pouczenia, przedstawił samochód do oględzin na terenie Niemiec i tam go naprawił. W tej sytuacji pozwany Zakład wyliczył szkodę na podstawie notatki policyjnej, oświadczenia kierowcy autobusu oraz zdjęć fotograficznych przedstawionych przez powoda, i wypłacił powodowi kwotę równowartą sumie 1.138,24 DM.
W toku postępowania Sąd Rejonowy przeprowadził dowód z opinii biegłego ds. motoryzacyjnych A.G., której nie podzielił, oraz z opinii Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej w W., którą zaaprobował w pełni. Z opinii tej wynikało, że wyliczenie przedłożone przez powoda obejmuje uszkodzenia, które nie były następstwem kolizji drogowej z dnia 8 kwietnia 1994 r. Chodzi w szczególności o wykazane uszkodzenia kół, które - gdyby rzeczywiście wstąpiły - nie pozwoliłyby na przejechanie powodowi ok. 1.000 km oraz używanie samochodu przez ponad miesiąc.
Sąd Rejonowy podzielił wnioski biegłych i uznał, że powodowi należy się odszkodowanie w kwocie 2.681,85 DM, co po odliczeniu wypłaconej przez stronę pozwaną kwoty 1.138,25 DM, daje kwotę 1.543,61 DM, a więc - po przeliczeniu według kursu marki w dniu orzekania - kwotę 2.843,32 zł, zasądzoną w wyroku.
Zarazem Sąd nie uznał za uzasadnione żądanie zasądzenia odszkodowania z tytułu kosztów poniesionych przez powoda w związku ze zleceniem przeprowadzenia kalkulacji szkody na terenie Niemiec, które powód wystawił na własne ryzyko. Bezzasadne - w ocenie Sądu - było też żądanie zwrotu wynagrodzenia wypłaconego pełnomocnikowi na terenie Niemiec, gdyż powód - z pochodzenia Polak - nie miał żadnych trudności w kontaktach ze stroną pozwaną, toteż udział pełnomocnika nie był konieczny, zwłaszcza że ograniczył się tylko do złożenia pełnomocnictwa.
Apelacja powoda od wyroku Sądu I instancji w części oddalającej powództwo została - wyrokiem Sąd Wojewódzkiego w N. z dnia 13 maja 1997 r. - oddalona. Sąd odwoławczy uznał, że oparcie zaskarżonego orzeczenia na opinii Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej w W. było prawidłowe, zwłaszcza że trafne są zastrzeżenia co do rzetelności kalkulacji wykonanej w Niemczech. W motywach swego rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki zaakcentował także fakt, że powód - mimo pouczeń - nie wypełnił swych obowiązków wynikających z § 25 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.), skoro nie udostępnił pojazdu celem oględzin, nie przedstawił stosownych dowodów, a tym samym utrudnił ustalenie okoliczności wypadku i rozmiaru szkód.
Kasacja powoda, zawierająca wniosek o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, została oparta na obu podstawach art. 3931 k.p.c. Podstawę pierwszą powód uzasadnił naruszeniem art. 361 k.c. przez przyjęcie, że szkody z tytułu kosztów kalkulacji dokonanej na terenie Niemiec oraz kosztów pełnomocnika nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem, natomiast na uzasadnienie podstawy drugiej nie powołano żadnych argumentów jurydycznych, a skarżący ograniczył się do twierdzenia, że Sąd Wojewódzki toleruje dowolną ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji.
W judykaturze został wyrażony - i następnie utrwalony - pogląd, że Sąd Najwyższy, działając jako sąd kasacyjny, nie może wyręczać stron oraz nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów lub też stawiania hipotez co do tego, jakiego aktu prawnego (przepisu) dotyczy podstawa kasacji. Jest tak m.in. dlatego, że ustawodawca, wprowadzając przymus adwokacko-radcowski (art. 3932 § 1 k.p.c.), postawił kasacji wysokie wymagania profesjonalne, wśród których jest prawidłowe przytoczenie podstaw oraz ich uzasadnienie (np. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 13/97, OSNC 1997, nr 8, poz.114 oraz z dnia 19 marca 1997 r., II CKN 16/97 i z dnia 16 października 1997 r. II CKN 390/97 - niepublikowane).
W tej sytuacji kasacja, w zakresie drugiej podstawy z art. 393 1 pkt 2 k.p.c., formalnie przez pozwanego podniesionej, ale nieuzasadnionej i nieopatrzonej wywodem jurydycznym, uwzględniona być nie może.
Również bezzasadna jest kasacja pozwanego w zakresie podstawy pierwszej, albowiem sugerowane w niej naruszenie art. 361 k.c. nie miało miejsca. Żądając odszkodowania z tytułu kosztów oględzin, opinii i pełnomocnika na terenie Niemiec, skarżący bagatelizuje fakt niespełnienia przezeń obowiązku wynikającego z § 25 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.). Jest jasne, że odpowiadając na wezwanie ubezpieczyciela, przedstawiając mu samochód do oględzin oraz współdziałając przy ustaleniu okoliczności wypadku i rozmiaru szkód, powód nie musiałby ponosić na terenie Niemiec żadnych dodatkowych wydatków. Jest także oczywiste, i Sądy obu instancji przekonywająco to wyjaśniły, że wydatki powoda przedstawiane jako szkoda nie pozostają w normalnym, przeciętnym związku przyczynowym ze zdarzeniem ubezpieczeniowym; wydatki te powód poniósł z własnej woli i na własne ryzyko.
W tym stanie rzeczy kasacja, pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, ulega oddaleniu (art. 393 12 k.p.c.).
Tylko na marginesie Sąd Najwyższy zauważa, że poczyniony na końcu uzasadnienia kasacji zarzut wadliwości składu Sądu II instancji jest wynikiem nieporozumienia. W świetle akt sprawy jest całkiem pewne, że sędzia Sądu Rejonowego w N. D.S. nie zasiadała w składzie Sądu Wojewódzkiego w N. przy rozpoznawaniu apelacji, a jej nazwisko na odpisie uzasadnienia Sądu II instancji jest zapiskiem biurowym, wskazującym na osobę sędziego orzekającego jako sprawozdawca w Sądzie I instancji. Z kolei monogram "U.L." stanowi znak sekretarza sądowego, który odpis wyroku przygotował. Z tych przyczyn omawiany zarzut powoda żadnego skutku przynieść nie może.