Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iv-k-859-17-wyrok-sadu-rejonowego-w-czestochowie-522774216
Timestamp: 2020-01-25 07:34:09+00:00
Document Index: 119009470

Matched Legal Cases: ['art. 13', 'art. 223', 'art. 224', 'art. 11', 'art. 190', 'art. 224', 'art. 224', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 85', 'art. 86', 'art. 69', 'art. 70', 'art. 89', 'art. 71', 'art. 63', 'art. 73', 'art. 72', 'art. 627', 'art. 3', 'art. 624', 'art. 13', 'art. 223', 'art. 224', 'art. 11', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 224', 'art. 224', 'art. 190', 'art. 224', 'art. 223', 'art. 223', 'art. 223', 'art. 223', 'art. 223', 'art. 190', 'art. 224', 'art. 85', 'art. 86', 'art. 69', 'art. 70', 'art. 76', 'art. 73', 'art. 72', 'art. 627', 'art. 3', 'art. 624']

IV K 859/17 - Wyrok Sądu Rejonowego w Częstochowie
Opublikowano: LEX nr 2680520
IV K 859/17
Przewodniczący: Sędzia SR Karol Wielgus.
Przy udziale Prokuratora Dariusza Klatowa.
Sąd Rejonowy w Częstochowie, IV Wydział Karny po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2018 r. i 15 marca 2018 r. sprawy:
P. L. syna Z. i E. zd. S. urodzonego w dniu (...) w W. oskarżonego o to, że:
I. w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził funkcjonariuszowi Policji K. W. pozbawieniem życia w celu zmuszenia go do zaniechania prawnej czynności służbowej w związku z przeprowadzoną interwencją, a następnie po uprzednim sięgnięciu prawą ręką za ubranie, gdzie miał schowany nóż kuchenny usiłował dopuścić się czynnej napaści na funkcjonariusza Policji K. W. podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, a nadto szarpał wymienionego funkcjonariusza za ubranie powodując rozerwanie jego koszuli służbowej, tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 223 § 1 k.k. i art. 224 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k.
II. w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził E. L., Z. L. i K. L. pozbawieniem życia oraz uszkodzeniem mienia w postaci spalenia garażu i zniszczenia samochodów, przy czym groźby te wzbudziły u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, tj. o czyn z art. 190 § 1 k.k. orzeka:
1. oskarżonego P. L. uznaje za winnego tego, że: w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził funkcjonariuszowi Policji K. W. pozbawieniem życia w celu zmuszenia go do zaniechania prawnej czynności służbowej w związku z przeprowadzoną interwencją, to jest uznaje go za winnego popełnienia czynu z art. 224 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 224 § 1 i 2 k.k. wymierza mu karę 10 (dziesięć) miesięcy pozbawienia wolności
2. oskarżonego P. L. uznaje za winnego tego, że w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził E. L. pozbawieniem życia oraz uszkodzeniem mienia w postaci spalenia garażu i zniszczenia samochodów, przy czym groźby te wzbudziły u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, tj. uznaje go za winnego popełnienia czynu z art. 190 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 190 § 1 k.k. wymierza mu karę 4 (cztery) miesięcy pozbawienia wolności
3. na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. łączy kary pozbawienia wolności orzeczone oskarżonemu w pkt 1-2 wyroku i wymierza mu karę łączną 1 (jeden) roku pozbawienia wolności
4. na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 70 § 1 k.k. wykonanie kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres próby lat 3 (trzy)
5. na podstawie art. 89a § 2 k.k. w zw. z art. 71 § 1 k.k. wymierza oskarżonemu karę grzywny w wysokości w wysokości 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych po 20 (dwadzieścia) złotych każda z nich
6. na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet kary grzywny orzeczonej w pkt 5 wyroku zalicza oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 28 sierpnia 2017 r. do dnia 7 listopada 2017 r.
7. na podstawie art. 73 § 1 k.k. oddaje oskarżonego w okresie próby pod dozór kuratora
8. na podstawie art. 72 § 1 pkt 5 k.k. zobowiązuje oskarżonego do powstrzymywania się od używania substancji psychoaktywnych
9. na podstawie art. 627 k.p.k. i art. 3 ust. 1 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zobowiązuje oskarżonego do pokrycia kosztów postępowania, w tym opłaty w kwocie 180 (sto osiemdziesiąt) złotych oraz wydatków w kwocie 70 (siedemdziesiąt) złotych w pozostałym zakresie na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. wydatkami obciążając Skarb Państwa
P. L. został oskarżony o to, że:
I. w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził funkcjonariuszowi Policji K. W. (1) pozbawieniem życia w celu zmuszenia go do zaniechania prawnej czynności służbowej w związku z przeprowadzoną interwencją, a następnie po uprzednim sięgnięciu prawą ręką za ubranie, gdzie miał schowany nóż kuchenny usiłował dopuścić się czynnej napaści na funkcjonariusza Policji K. W. (1) podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, a nadto szarpał wymienionego funkcjonariusza za ubranie powodując rozerwanie jego koszuli służbowej, tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 223 § 1 k.k. i art. 224 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k.
II. w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził E. L., Z. L. (1) i K. L. pozbawieniem życia oraz uszkodzeniem mienia w postaci spalenia garażu i zniszczenia samochodów, przy czym groźby te wzbudziły u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, tj. o czyn z art. 190 § 1 k.k.
28 sierpnia 2017 r. ok. 16:20 P. L. udał się do miejsca zamieszkania swoich rodziców E. i Z. L. (1) oraz brata K. L. w R. Domagał się od nich zwrotu narzędzi, alkoholu i pieniędzy. E. L. poinformowała go, że pieniądze mu już wydano wcześniej a w domu nie ma narzędzi i jego alkoholu. To zdenerwowało P. L. Oświadczył, że skoro nie może odzyskać swoich rzeczy to policzy się członkami rodziny w inny sposób. Zaczął im grozić spaleniem garażu i zniszczeniem samochodów. Oświadczył, że "sprzeda im kosę". E. L. wróciła do domu po telefon. Wezwano Policję. Wtedy P. L. udał się na drugi plac znajdujący się na tej samej posesji. Ruszył za nim ojciec a następnie brat. Doszło między nimi do szarpaniny. Przed przybyciem Policji P. L. oddalił się udając się na posesję dziadka C. L. (1). Po tym fakcie na posesję L. dotarł funkcjonariusz Policji K. W. (1), który uzyskał informację o miejscu gdzie udał się oskarżony (zeznania E. L. - k. 5-6, 278; zeznania Z. L. - k. 13-16)
K. W. ruszył pieszo w tym kierunku posesji C. L. oddalonej o ok. 200-300 m. Zbliżając się do niej zobaczył, że oskarżony ją opuszcza i kieruje się w kierunku posesji rodziców. Polecił mu zatrzymanie się. Oskarżony nie reagował i dalej szedł. Kolejny raz został wezwany do zatrzymania się. Wtedy P. L. zaczął wykrzykiwać "odpierdol się bo ożenię ci kosę" i zaczął chaotycznie oklepywać się po kieszeniach. K. W. postanowił go obezwładnić. Założył mu chwyty obezwładniające i czekał na przyjazd policjantów ze wsparcia, którzy wkrótce dotarli na miejsce. Jak się okazało w kieszeni kurtki oskarżony miał nóż, który zabrał z garażu dziadka. Nóż został zabezpieczony (k. 50 - protokół oględzin). W toku szarpaniny K. W. z oskarżonym, doszło do rozerwania jego służbowej koszuli (protokół oględzin - k. 32 i n., zeznania K. W.: k. 51-52, 279-280)
W toku postępowania przygotowawczego oskarżony nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że do miejsca zamieszkania rodziców poszedł po swoje rzeczy. Wcześniej tam mieszkał ale został przez matkę wymeldowany. Na miejscu został pobity przez brata i ojca. Nie groził w żaden sposób rodzicom. Bratu jedynie powiedział, żeby mu się zepsuł garaż. Po tym opuścił plac rodziców i udał się do dziadka. Będąc w jego garażu wziął nóż potrzebny mu do otwierania konserw. Włożył go do kurtki i z wcześniej potarganą koszulą udał się w kierunku lasu. Nie szedł do domu rodziców. Wtedy spotkał policjanta K. W. (1). On go chwycił za rękę i docisnął do płotu posesji dziadka. Nie wyciągał wtedy żadnego noża. W ogóle nie chciał go użyć. Nie groził policjantowi w żaden sposób. Po jego przeszukaniu znaleziono nóż o którym wcześniej informował policjanta (k. 61-62).
W czasie kolejnego przesłuchania oskarżony również zanegował swoje sprawstwo. Powtórzył, że rodzicom nie groził. Bratu powiedział aby uważał na swój garaż. Tego dnia był trzeźwy i nie zażywał substancji psychoaktywnych. W żaden sposób nie groził policjantowi. Faktycznie w lewej kieszeni kurtki miał nóż. Był mu potrzebny do otwierania konserw. W obecności policjanta po niego nie sięgał (k. 75)
W toku posiedzenia aresztowego oskarżony ponownie nie przyznał się do winy. Dodał, że gdy opuścił posesję dziadka to docelowo nie szedł do rodziców lecz na stację benzynową albowiem było zgłoszenie, że ukradł na niej paliwo i chciał to wyjaśnić (k. 96)
W toku rozprawy oskarżony nie przyznał się do winy. Dodał, że gdy został obezwładniony przez policjanta ten zapytał się go czy ma coś w kieszeniach na co odpowiedział mu, że ma nóż (k. 277v)
Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, w których ten zanegował fakt grożenia bliskim na ich posesji. Powyższe pozostaje w oczywistej sprzeczności z ich zeznaniami. Zeznania rodziców oskarżonego nie wskazują na to aby oskarżony jak twierdzi został na ich posesji pobity. Przeciwnie wynika z nich, że to zachowanie oskarżonego sprowokowało szarpaninę z ojcem i bratem
Oskarżony zanegował również fakt grożenia policjantowi lecz i ten odmiennie przedstawił jego zachowanie w tym zakresie. Sąd dał natomiast wiarę oskarżonemu w części w której oświadczył, że nie miał zamiaru użycia noża wobec interweniującego policjanta. Zdaniem Sądu zebrany w sprawie materiał dowody nie pozwala na tak kategoryczne ustalenie.
Zdaniem Sądu zeznania matki i ojca oskarżonego są wiarygodne. Pamiętać trzeba, że z zeznań bliskich pokrzywdzonego wynika, że chcą oni w gruncie rzeczy jego dobra. Nie domagali się jego izolacji w jednostce penitencjarnej. Brak podstaw do przyjęcia, że kierowała nimi chęć odegrania się na oskarżonym. Kluczowym dla nich jest podjęcie przez oskarżonego leczenia odwykowego albowiem w jego nałogu - jak się wydaje słusznie - odnajdują przyczynę jego negatywnych zachowań wobec nich.
Sąd dał wiarę zeznaniom funkcjonariusza Policji K. W. (1) uznając, że jego zeznania mają charakter czysto sprawozdawczy i stanowią jego subiektywny opis interwencji przeprowadzonej wobec oskarżonego.
Brat K. L. (k. 278) i dziadek C. L. (3) (k. 302v) skorzystali z prawa do odmowy składania zeznań w sprawie oskarżonego.
Zeznania J. W. i M. W. nie wniosły nic do sprawy albowiem nie byli oni świadkami zdarzeń ujętych w zarzutach.
Artykuł 190 § 1 k.k. penalizuje grożenie pokrzywdzonemu lub osobie mu bliskiej popełnieniem przestępstwa przy czym groźba ma wywoływać u danej osoby uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona.
Zdaniem Sądu oskarżony niewątpliwe sformułował wobec bliskich słowa zawierające groźby popełnienia przestępstwa na ich szkodę. Zagroził im spaleniem garażu i zniszczeniem samochodów. Dodał, że "ożeni im kosę" a więc zagroził popełnieniem na ich szkodę przestępstwa przeciwko życiu czy zdrowiu.
Powyższe ustalenie nie wystarcza jednak do przyjęcia odpowiedzialności za czyn z art. 190 § 1 k.k. Należało jeszcze ustalić, czy słowa oskarżonego wywołały u adresatów groźby obawę jej realizacji.
Zdaniem Sądu w przypadku E. L. tak właśnie było. Pokrzywdzona wprost wyartykułowała zaistnienie obawy. W toku postępowania konsekwentnie swoje stanowisko podtrzymywała. Przedstawiła argumentację z tym związaną. To ona podjęła decyzję o udaniu się do domu po telefon aby wezwać Policję. Poczuła zagrożenie zachowaniem syna. Sąd przyjął zatem, że w tym przypadku doszło do realizacji znamion czynu z art. 190 § 1 k.k. na szkodę E. L.
Brak było natomiast podstaw do przyjęcia realizacji ww. czynu na szkodę ojca i brata oskarżonego.
W toku postępowania przygotowawczego Z. L. oświadczył: "ja obawiam się o życie, zdrowie swoje i mojej rodziny, jak również obawiam się, że mój syn może spalić garaż mieszczący się na mojej posesji i zniszczyć samochody należące do mojej rodziny" - k. 16. Jednakże w toku rozprawy Z. L. diametralnie zmienił stanowisko i oświadczył, że: "raczej nie obawiam się gróźb, ja się raczej nie boję syna, żona tak bo ona jest mniejszej postury". Na kategoryczne pytanie dotyczące tej kwestii wskazał, że "trudno mu powiedzieć czy się bał, że groźby syna wobec jego osoby zostaną zrealizowane" (k. 279). W tej sytuacji brak podstaw do przyjęcia, że Z. L. obawiał się gróźb syna. W toku bezpośredniego przesłuchania na rozprawie pokrzywdzony powyższe zakwestionował. W czasie śledztwa stwierdził, że gróźb się obawia lecz swego oświadczenia w żaden sposób wtedy nie uzasadnił. W tych realiach rozstrzygając wątpliwości na rzecz oskarżonego uznano, że brak podstaw do przypisania mu czynu z art. 190 § 1 k.k. popełnionego na szkodę ojca.
Z uwagi na skorzystanie przez brata oskarżonego z prawa do odmowy składania zeznań także w jego przypadku ocena zaistnienia znamienia uzasadnionej obawy spełnienia groźby nie dała pozytywnego wyniku. Zebrany w sprawie materiał dowodowy z którego Sąd mógł skorzystać w tym zakresie nie dawał podstaw do przyjęcia, że ww. znamię faktycznie zaistniało. W realiach sprawy można je przyjąć jedynie w ramach domniemania niekorzystnego dla oskarżonego a więc nieuprawnionego.
Z uwagi na powyższe Sąd uznał oskarżonego za winnego tego, że: w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził E. L. pozbawieniem życia oraz uszkodzeniem mienia w postaci spalenia garażu i zniszczenia samochodów, przy czym groźby te wzbudziły u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, tj. uznał go za winnego popełnienia czynu z art. 190 § 1 k.k.
Sąd przyjął również realizację przez oskarżonego znamion czynu z art. 224 § 2 k.k. Przepis ten penalizuje między innymi stosowanie groźby bezprawnej w celu zmuszenie funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej. Sformułowanie wobec policjanta K. W. (1) groźby "ożenienia kosy" w sytuacji gdy ten wcześniej podjął już interwencję wobec oskarżonego, wezwał go do zatrzymania się stanowi realizację znamion czynu z art. 224 § 2 k.k. Dodać wypada, że w tym przypadku do znamion czynu zabronionego nie należy zaistnienie uzasadnionej obawy spełnienia groźby jak ma to miejsce w przypadku art. 190 § 1 k.k.
Ostatecznie zatem oskarżonego uznano za winnego tego, że w dniu 28 sierpnia 2017 r. w miejscowości R. woj. (...) groził funkcjonariuszowi Policji K. W. (1) pozbawieniem życia w celu zmuszenia go do zaniechania prawnej czynności służbowej w związku z przeprowadzoną interwencją, to jest uznano go za winnego popełnienia czynu z art. 224 § 2 k.k.
W zarzucie pierwszym aktu oskarżenia pierwotnie zarzucono oskarżonemu poza grożeniem K. W. również usiłowanie dopuszczenia się na jego szkodę czynnej napaści z użyciem noża oraz rozerwanie jego koszuli służbowej.
Zdaniem Sądu brak jest podstaw do przypisania oskarżonemu obu tych zachowań.
Artykuł 223 § 1 k.k. stanowi, że odpowiedzialności podlega ten kto używając między innymi noża dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych. Nie ulega wątpliwości przy tak sformułowanym opisie znamion, że "czynna napaść" rozumiana być musi, jako działanie w celu wyrządzenia krzywdy fizycznej danej osobie.
Powstaje pytanie czy w przedmiotowej sprawie można mówić o realizacji przez oskarżonego znamion ww. czynu w formie usiłowania jak ujęto to w akcie oskarżenia. Aby odpowiedzieć na to pytanie należy wskazać, kiedy czyn z art. 223 k.k. zostaje dokonany.
Czynną napaścią w rozumieniu art. 223 k.k. jest tylko takie działanie, które podejmowane jest przez sprawcę w celu wyrządzenia krzywdy fizycznej funkcjonariuszom. Samo więc demonstrowanie przez trzymanie w rękach niebezpiecznych przedmiotów nie może być zatem uznane za równoznaczne z ich użyciem, w sytuacji gdy sprawca jednocześnie nie podejmuje żadnych takich zachowań, które uzewnętrzniłyby jego zamiar wyrządzenia pokrzywdzonym krzywdy wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 28 czerwca 2001 r., II AKa 249/01).
Z istoty narzędzia jakim jest nóż wynika, iż aby go użyć, należy wziąć zamach i uderzyć tym końcem na którym znajduje się metalowe ostrze.
Oskarżony nie podjął takiego działania. W ogóle noża nie użył. Co więcej nawet go nie wyciągnął z kieszeni kurtki. Brak jest podstaw by pociągnąć go do odpowiedzialności za przestępstwo z art. 223 k.k., bowiem przepis ten penalizuje jedynie czynną napaść na funkcjonariuszy policji połączoną z użyciem niebezpiecznego przedmiotu (tak analogicznie co do siekiery Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 10 marca 2010 r., II AKa 46/10)
Czy oskarżony usiłował dokonać czynu z art. 223 k.k.? Zdaniem Sądu w świetle definicji usiłowania nie.
W akcie oskarżenia wskazano, że oskarżony miał sięgać po nóż ręką za ubranie co zakwalifikowano właśnie jako usiłowanie czynnej napaści. Uczyniono to w oparciu o pierwotne zeznania K. W. Ten jednak w toku rozprawy z tego się wycofał oświadczając, że: "nie było zatem tak, że on sięgnął tylko raz za tą kurtkę jak to wynika z moich pierwszych zeznań. Gdyby tak było to zastosowałbym bezpośredni środek przymusu w postaci broni a nie pchał się tam do niego" (k. 280). Jak stwierdził K. W. oskarżony jedynie chaotycznie poklepywał się po kieszeniach. Nie można jednak kategorycznie przyjąć, jak chciałby prokurator, że czynił to właśnie po to aby znaleźć nóź i go użyć. Czy zatem owo poklepywanie się po kieszeniach może być już uznane za usiłowanie dokonania czynu z art. 223 k.k. Zdaniem Sądu mając na względzie fakt, kiedy dochodzi do dokonania tego czynu odpowiedź na to pytanie musi być negatywna.
Aktualność zachowuje teza wyroku Sądu Najwyższego z 23 października 1967 r., III KR 113/67, OSP 1970/3, poz. 65 mówiąca, iż bezpośredniość decydująca o przyjęciu istnienia usiłowania ma miejsce wówczas, gdy biorąc za podstawę zamiar sprawcy i oceniając jego działanie z punktu widzenia przedmiotowego, można stwierdzić, że stanowi ono już ostatnią fazę jego działalności, którą ma wykonać, aby urzeczywistnić swój zamiar.
W przedmiotowej sprawie tak nie było. Na wstępie wskazać należy, że oskarżony w swoich wyjaśnieniach kategorycznie zaprzeczał aby w ogóle miał zamiar użycia noża. Z kolei z punktu widzenia przedmiotowego nie sposób uznać poklepywania się po kieszeniach za ww. "ostatnią fazę działalności" sprawcy ukierunkowaną na wyrządzenie krzywdy funkcjonariuszowi. Nawet gdyby przyjąć, że oskarżony poklepywał się po kieszeniach szukając noża to musiałby go jeszcze znaleźć a następnie wyciągnąć. Dopiero po tych czynnościach można by rozważać kwestie usiłowania jego "użycia". Jak już wcześniej wskazano nie sposób jednak kategorycznie wykazać, że już samo "poklepywanie" miało związek z obecnością noża w kieszeni kurtki oskarżonego. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego jest to jedynie domniemanie oparte na czysto subiektywnej ocenie policjanta, który jeszcze przed podjęciem interwencji miał wiedzę, że oskarżony może mieć ze sobą nóż i co mogło implikować jego ocenę i opis sytuacji. Obiektywnie rzecz biorąc nie można przyjąć, że w realiach sprawy oskarżony chciał noża użyć czy chociażby go zademonstrować K. W. Z uwagi na powyższe wyeliminowano z opisu czynu ww. część zachowania oskarżonego.
Podobnie uczyniono w przypadku rozerwania koszuli służbowej funkcjonariusza policji. Z opisu czynu wynika, że prokurator statuuje to jako celowe działanie oskarżonego. Trudno jednak w świetle zgromadzonego materiału dowodowego o potwierdzenie tej tezy zwłaszcza, że sam K. W. w toku rozprawy oświadczył, że: "w moim przekonaniu zniszczenie koszuli nie było zamierzone, na początku tak myślałem ale przemyślałem tą sytuację" (k. 279v)
ROZSTRZYGNIĘCIA O KARZE I INNYCH KONSEKWENCJACH PRAWNYCH CZYNÓW
Za czyn z art. 190 § 1 k.k. wymierzono oskarżonemu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności.
Za czyn z art. 224 § 2 k.k. wymierzono mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności
Przy wymiarze kar jednostkowych Sąd miał na względzie stopień winy oskarżonego i stopień społecznej szkodliwości przypisanych mu czynów.
Oskarżony jest osobą dorosłą, dojrzałą. Był w pełni świadomy bezprawności podejmowanych przez siebie zachowań. Nie zachodziły okoliczności winę wyłączające.
Sąd w przypadku obu czynów miał na względzie treść słów zawierających groźby a więc ich rodzaj. W przypadku czynu popełnionego na szkodę E. L. uwzględniono fakt, że oskarżony groził zarówno zniszczeniem mienia jak i realizacją czynu zabronionego skierowanego przeciwko życiu i zdrowiu. Sąd miał na względzie pozytywne wyniki postępowania mediacyjnego w tym zawarcie w jego toku ugody między stronami. Uwzględniono stopień obawy spełnienia groźby. Jest to przecież stan stopniowalny. Jak się wydaje w przedmiotowej sprawie ta obawa nie była duża. Powyższe uwzględniono również w przypadku czynu popełnionego na szkodę K. W. choć tutaj obawa spełnienia groźby nie jest znamieniem czynu. Nie oznacza to jednak, że nie należy jest oceniać i uwzględniać przy wymiarze kary. Uwzględniono rodzaj czynności służbowej, której zaprzestania chciał oskarżony oraz jej znaczenie dla zabezpieczenia porządku prawnego. Sąd uwzględnił fakt sformułowania groźby wobec interweniującego funkcjonariusza policji.
W obu przypadkach na niekorzyść oskarżonego Sąd uwzględnił jego uprzednią karalność.
Przy wymiarze kar jednostkowych Sąd miał również na względzie wzgląd na ich społeczne oddziaływanie podyktowany potrzebą przekonania społeczeństwa o nieuchronności kary za naruszenie dóbr chronionych prawem i nieopłacalności zamachów na te dobra, wzmożenia poczucia odpowiedzialności, ugruntowania poszanowania prawa i wyrobienia właściwego poczucia sprawiedliwości oraz poczucia bezpieczeństwa.
Na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. Sąd połączył kary pozbawienia wolności orzeczone oskarżonemu i wymierzył mu karę łączną 1 roku pozbawienia wolności.
Przy wymiarze kary łącznej uwzględniono stopień związku między poszczególnymi przestępstwami, ich łączność przedmiotową i podmiotową. Im związek ten jest ściślejszy, tym bardziej przeważa absorbowanie poszczególnych kar, im luźniejszy - ich kumulacja, to jest sumowanie. Popełnienie przestępstw w bliskich odstępach czasu uzasadnia absorpcję w wymiarze kary łącznej, a dopuszczenie się ich na szkodę różnych pokrzywdzonych - odstąpienie od absorpcji pełnej na rzecz częściowej kumulacji, gdyż oznacza właśnie niekompletność kryteriów wskazanego związku przedmiotowego i podmiotowego zabiegających się realnie przestępstw.
Związek pomiędzy przestępstwami popełnionymi przez oskarżonego jest stosunkowo bliski. Chodzi tu o bliskość miejsca i czasu ich popełnienia. W obu przypadkach sposób działania sprawcy był podobny. Oskarżony groził innej osobie. Uwzględniono fakt, że czyny popełniono na szkodę różnych pokrzywdzonych. Przy wymiarze kary łącznej istotne znaczenie ma nie tylko kwestia istnienia lub nieistnienia bliskości związku podmiotowego i przedmiotowego lub nawet pewnej zwartości czasowej pomiędzy poszczególnymi czynami, lecz istotne jest także, jak wielki stopień społecznej szkodliwości charakteryzuje wszystkie czyny objęte karą łączną. Innymi słowy jedną z podstaw wymiaru kary łącznej jest globalna ocena stopnia społecznej szkodliwości wszystkich przestępstw, za które wymierzono kary jednostkowe. W przypadku oskarżonego ten "globalny" stopień społecznej szkodliwości nie jest znaczny. Uznać go należy za średni.
Na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 70 § 1 k.k. Sąd wykonanie kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby lat 3.
Zdaniem Sądu wobec oskarżonego, który zadeklarował podjęcie leczenia odwykowego można postawić pozytywną prognozę związaną z jego zachowaniem w przyszłości.
Oskarżony w przeszłości był karany. Na mocy wyroku Sądu Rejonowego w Częstochowie z 10 maja 2013 r., sygn. akt II K 161/13 wymierzono mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby lat 2. Obok tej kary orzeczono karę grzywny (karta karna - k. 295). Jak ustalono 18 marca 2014 r. oskarżony grzywnę uiścił. W czasie próby i w ciągu 6 miesięcy od jego zakończenia nie doszło do zarządzenia wykonania ww. kary pozbawienia wolności. Tym samym przyjąć należy, że doszło do zatarcia skazania z mocy art. 76 § 1 k.k. Brak zatem przeszkód do ponownego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego.
Weryfikacji pozytywnej prognozy kryminologicznej jaką postawiono wobec oskarżonego ma służyć oddanie go na podstawie art. 73 § 1 k.k. w okresie próby pod dozór kuratora. Oskarżony nie jest osobą wspólnie zamieszkującą z E. L.
N podstawie art. 72 § 1 pkt 5 k.k. zobowiązano oskarżonego do powstrzymywania się od używania substancji psychoaktywnych, które w jego przypadku mogą stanowić istotny czynnik kryminogenny.
Biegli psychiatrzy wskazali w opinii, że celowym jest wdrożenie wobec oskarżonego terapii uzależnień w warunkach ambulatoryjnych. Oskarżony zadeklarował podjęcie takiej terapii (k. 303). Powyższe podtrzymał w toku postępowania mediacyjnego (ugoda - k. 288)
Na podstawie art. 627 k.p.k. i art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zobowiązano oskarżonego do pokrycia kosztów postępowania, w tym opłaty w kwocie 180 złotych oraz wydatków w kwocie 70 złotych w pozostałym zakresie na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. wydatkami obciążając Skarb Państwa
Z/ Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć prokuratorowi.