Source: https://forum.e-chomik.pl/topic/6902-naruszenie-praw-zwierz%C4%85t-gdzie-i-jak-zg%C5%82asza%C4%87/?tab=comments
Timestamp: 2019-11-19 05:37:28+00:00
Document Index: 49923687

Matched Legal Cases: ['art. 6', 'art. 33', 'Art. 4', 'Art. 4', 'Art. 6', 'art. 6', 'art. 6']

Naruszenie praw zwierząt - gdzie i jak zgłaszać... - Interwencje / Chomiki w potrzebie - E-chomik.pl
Naruszenie praw zwierząt - gdzie i jak zgłaszać...
dodany przez pastuszek, 23 Listopad 2010 w Interwencje / Chomiki w potrzebie
Często spotykamy się z sytuacją, kiedy w naszym odczuciu naruszone zostały prawa zwierząt i czujemy, ze nie możemy przejść obok tego obojętnie. Czasem uda Nam się poprzez zwykłą rozmowę uświadomić posiadacza zwierząt i poprawić ich byt. Jednak w szeregu przypadków Nasza interwencja kończy się na nieudanym pouczeniu, wręcz straszeniu właściciela zwierząt czy sklepu "na oślep" TOŻ-em (często nie mając ku temu niestety podstaw prawnych)...Dzieję się tak, bo w istocie nie znamy regulacji prawnych, nie wiemy na jakie paragrafy się powoływać argumentując swoje stanowisko (i czy w ogóle takowe istnieją) a przede wszystkim gdzie i jak prawidłowo zgłosić złe traktowanie zwierząt, aby rzeczywiście im pomóc.
Pierwszym najważniejszym krokiem jest dokładne zapoznanie się z "Ustawą o ochronie zwierząt", ażeby mieć świadomość jak prawnie jest regulowana kwestia traktowania zwierząt przez człowieka:
Ustawą o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku
W niektórych przypadkach pomocna może również okazać się:
Ustawa o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt z dnia 11 marca 2004 roku
Jeśli widzicie, że zostały naruszone przepisy "Ustawy o ochronie zwierząt" w szczególności zapisy z części dotyczącej okrutnego traktowania (art. 6 ust. 2) czy też niehumanitarnego zabijania zwierząt (art. 33 ust. 1) najlepiej jest powiadomić w pierwszej kolejności Powiatowego Lekarza Weterynarii (PWL) czyli Powiatowy Inspektorat Weterynarii (PIW) z terenu powiatu na którym doszło do zajścia. Warto także przy dobrze udokumentowanych (dobrej jakości zdjęcie, film itp.) i sprawdzonych sytuacjach (czyli nie ktoś Nam powiedział, że ktoś komuś mówił, ale nikt nic nie widział i nikt nic nie wie…) powiadomić policję lub prokuraturę o naruszeniach zapisów prawa.
W sytuacji gdy macie zastrzeżenia, co do warunków utrzymania jakiegoś zwierzęcia sprawę warto zgłosić najpierw telefonicznie do najbliższego Powiatowego Lekarza Weterynarii (PLW) z prośbą o sprawdzenie warunków utrzymania zwierzęcia podając adres oraz nazwisko właściciela zwierząt a następnie po zgłoszeniu telefonicznym warto wysłać równocześnie tam pismo z opisem sytuacji oraz informacją, iż powiadomiono w danym dniu Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Spis adresów i telefonów wszystkich Powiatowych Lekarzy Weterynarii w Polsce można znaleźć na stronie Głównego Lekarza Weterynarii:Powiatowe Inspektoraty Weterynarii wg województw
Od zgłoszenia PIW ma na interwencję 7 dni, a na decyzję (np. zamknięcia sklepu) 30 dni, czyli jeśli trzeba szybko działać –to za dużo czasu to trwa. Dlatego najlepiej wzywać policję lub straż miejską jeśli sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Oni sporządzają notatkę i mogą poinformować o wynikach interwencji PIW lub sami ich wezwać na miejsce. Co najważniejsze - działają natychmiastowo.
Uprzedzam, że:
Państwowa Inspekcja Handlowa (PIH), Sanepid itd. nie mają narzędzi prawnych, więc doniesienie do któregokolwiek z nich spowoduje tylko odpisanie, że to nie ich działka i skierują Was do PIW. Sanepid może interweniować tylko w przypadku pewności, że istnieje zagrożenie epidemiologiczne, np. jeżeli kupiliście zwierzaka ze świerzbem, ale to też tylko skończy się kontrolą pod tym kątem.
Dlatego policja. Nie wykluczam, że weterynarze z inspekcji poczują się i od razu przeprowadzą interwencję, dlatego zawsze warto do nich zadzwonić, dopiero jeżeli odmówią - dzwonić po policję.
Najważniejsze – nie bać się Policji.
W większych miastach policjanci mają szkolenia odnośnie interwencji "zoologicznych" - pewne pojęcie o zwierzętach mają, a jeśli osoba , która ich wezwała wzbudzi ich zaufanie będą pytać o szczegóły i chętnie uwzględnią jej opinie i zastrzeżenia w swoim raporcie. W takich sytuacjach trzeba zachowywać się spokojnie i praktycznie, podawać niezbite argumenty i mieć się na co/kogo się powołać tj. znać wspomniane akty prawne.
W najgorszym wypadku przyjadą i pokręcą nosem. Wtedy NACISKAJCIE, żeby sporządzili notatkę i przekazali do PIW. Chętnie to robią, bo wtedy mają problem z głowy.
Zgłaszając naruszenie ustawy telefonicznie bądź pisemnie do PWL czy wzywając na miejsce policje trzeba wskazać podstawy prawne które Waszym zdaniem zostały naruszone.
Jeżeli poprosicie pisemnie PIW o interwencję (ma na nią 7 dni) to ta NIE MA PRAWA WAM ODMÓWIĆ! Na końcu podania napiszcie, że chcecie, aby pisemnie Was poinformowano o wynikach lub przynajmniej o podjętych działaniach. Też nie może Wam odmówić.
NA CO KŁAŚĆ NACISK ZGŁASZAJĄĆ ZŁE TRAKTOWANIE ZWIERZĄT?
Niżej kilka konkretnych zwrotów i paragrafów, na które można się powołać prosząc o interwencję policję lub pisząc skargę do PIW.
Po pierwsze zwroty:
"Dobrostan zwierząt", które nie pojawia się literalnie, określa trzymanie zwierząt ( i traktowanie ) zgodne z przepisami wszystkich dokumentów mających zastosowanie. Dlatego złe traktowanie, brak leczenia, złe warunki, znęcanie się itd. określa się ogólnie mianem "naruszenia dobrostanu".
Natomiast "zagrożenie epizootyczne" oznacza zagrożenie chorobami, które zwierzęta mogą przenosić między sobą lub także przenosić na ludzi.
Warto o nich pamiętać, bo dobrostan i monitorowanie epizootyczne są podstawowymi zadaniami Inspektoratu Weterynaryjnego.
Po drugie przepisy:
Z czystym sumieniem można sypać paragrafami, ale interesują nas podstawowe.
Ustawa o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r. zwięźle określa, że:
Art. 4 ust. 2 definiuje humanitarne traktowanie zwierząt:
rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę
a Art. 4 ust. 11 definiuje rażące zaniedbanie -
rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nie leczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie
Czyli brak ochrony zwierzęcia przed stresem, zimnem, głodem i chorobą narusza ten przepis. Dalej jest bardziej szczegółowo:
Art. 6 wymienia czym konkretnie jest niehumanitarne traktowanie:
Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień
ust. 10
•Dowody pomocne w ukaraniu sprawcy.
Źródło: http://empatia.pl/str.php?dz=39&id=107
•Odnośnie wielkości akwarium, klatki w sklepie - precyzyjnych przepisów nie ma, dlatego trudno karać za zbyt małą powierzchnię (pozostaje wspomniany art. 6 ust. 10 z ustawy). Natomiast cała reszta jest w ustawie expressis verbis i można egzekwować. Problem jest z postawą konkretnych PIW. Bo po nałożeniu mandatów trzeba dbać o ich egzekucję, a to wymaga czasem zadzwonienia do skarbówki; czasem się ukarany odwołuje i trzeba się zjawić w sądzie itd.
Dlatego wszelkie wnioski, zapytania i żądania trzeba do opornych słać precyzyjnie napisane, żeby nie było się do czego przyczepić, a oprócz tego słać do wiadomości Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego drugi egzemplarz.
•W załącznikach nr 2 -3 do aktualnie obowiązującej "Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczania chorób zakaźnych" - nie ma wymienionego świerzbu, grzybicy i nużycy. Choroby te nie podlegają obowiązkowi zwalczania, ani rejestracji. Jednak, jeżeli lek. wet. je stwierdza, to powinien je leczyć – oczywiście wcześniej właściciel zwierzęcia powinien się do tego weterynarza zgłosić ze zwierzątkiem, aby stwierdził chorobę. Równicy między „powinien” a „musi” nie trzeba chyba tłumaczyć, bo jak wiadomo właściciel zainteresowany jest zyskiem a nie ładowaniem dodatkowych pieniędzy w „towar”.
•Istnieją przeróżne organizacje, które pomogą Nam zając się tą sprawą – bądź same wezmą się za nią np. lokalne organizacje ochrony zwierząt (np.TOŻ), Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt, Stowarzyszenia Empatia, Ekostraż we Wrocławiu; Można również napisać tutaj:
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt ANIMALS z siedzibą w Gdyni http://www.otoz.pl/kontakt.html do którego można zgłaszać wszelkiego rodzaju zaniedbania w sklepach zoologicznych. Oni za Nas napiszą pismo do PIW w odpowiednim mieście a Ci muszą to sprawdzić i napisać rozpiskę/raport z tej wizyty.
Od siebie dodam, że czasem najlepiej brać sprawy w swoje ręce ;)
• Warto zapoznać się z poradnikiem„Pomagamy zwierzętom – program edukacji ekologicznej”, gdzie znajdziemy odpowiedzi na 25 pytań z życia wziętych, np. co zrobić, gdy w internecie wypatrzymy film przedstawiający zabijane w okrutny sposób zwierzęta.
Tekst w większości (oprócz:"Dowody pomocne w ukaraniu sprawcy") został przekopiowany z wątku na forum Caviarnia za zgodą prezes SPŚM - Agaty Budek i wybranych użytkowników (za co serdecznie dziękuje :bukiet:) a następnie zredagowany na potrzeby forum E-chomik.
•Odnośnie wielkości akwarium, klatki w sklepie - precyzyjnych przepisów nie ma, dlatego trudno karać za zbyt małą powierzchnię (pozostaje wspomniany art. 6 ust. 10 z ustawy).
Teoretycznie są precyzyjne przepisy, jednakże są to przepisy kategorii: "ile miejsca trzeba, żeby zwierze mogło się obrócić wokół własnej osi"....
Więc niestety prawo nie bardzo jest w sprawie gryzoni przychylne...
Obecnie aktem prawnym który normuje minimalną przestrzeń życiowa dla chomika czy innych zwierząt jest rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 10 marca 2010 r.w sprawie szczegółowych warunków utrzymywania zwierząt laboratoryjnych w jednostkach doświadczalnych, jednostkach hodowlanych i u dostawców.
Link: http://www.nauka.gov...204137e8138.pdf
Normy które są tam zebrane zaczerpnięte są prawdopodobnie z literatury światowej dotyczącej trzymania zwierząt laboratoryjnych i pozostają niezmienne od lat 90 ubiegłego wieku.
Dwa linki: http://www.mnn.com/g...b-animals-need#
http://grants.nih.go...ory-animals.pdf
W laboratoriach przestrzeń życiowa dla tych zwierząt jest w 95% przypadków większa (choć nadal cudów nie ma...), niemniej, skoro Państwo ustala takie normy, to znaczy ze producenci klatek i sklepy je sprzedające są usprawiedliwieni...
Normy unijne tak naprawdę jeszcze nie weszły w życie. Ma to ogarniać dyrektywa unijna: DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2010/63/UE z dnia 22 września 2010 r. w sprawie ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych. Ale jak można przeczytać na stronie 58 niniejszej dyrektywy przepisy podnoszące minimalna zapewnianą prawnie przestrzeń życiową dla chomika z obecnych 160cm2 do 800cm2 na zwierzę (minimum adopcyjne 60x40 to 2400cm2) wejdą w życie dopiero w 2017 r... albo i nie, znając nasze realia...
Edytowane 30 Lipiec 2013 przez podrik
Interwencja. Czyli co zrobić by poprawić los zwierząt.
Będąc na giełdzie zoologicznej lub w sklepie zoologicznym często jesteście świadkami trzymania zwierząt w niewłaściwych warunkach (za ciasnych klatkach, bez pożywienia, wody, w brudzie itp.). Wtedy wielu z was próbuje sprzedawcom zwrócić uwagę jeśli to nie przynosi skutku nie wiecie co zrobić by poprawić los zwierząt. My niestety nie damy rady dotrzeć do każdego sklepu. Dlatego też postanowiliśmy przygotować dla was mini poradnik opisujący w jaki sposób możecie pomóc Ogonom w potrzebie.
Więcej w linku: http://adoptujogona.blogspot.com/2014/04/interwencja.html
Obawiam się, że brak segregacji płciowej w sklepie zoologicznym nie upoważnia do interwencji TOZ-u? Na każdy gatunek gryzoni po jednym boksie, w tym syryjskie ewidentnie dojrzałe i aktywne płciowo. Po co ja tam weszłam... :-(