Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152505100000503_I_C_002791_2016_Uz_2018-09-20_001
Timestamp: 2020-06-03 19:13:36+00:00
Document Index: 27157727

Matched Legal Cases: ['art. 158', 'art. 11', 'art. 158', 'art. 157', 'art. 11', 'art. 11', 'art. 445', 'art. 444', 'art. 444', 'art. 444', 'art. 322', 'art. 440', 'art. 440', 'art. 481', 'art. 441', 'art. 189', 'art. 100', 'art. 102']

Treść orzeczenia I C 2791/16 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
Sygnatura akt I C 2791/16
K., dnia 20-09-2018 r.
po rozpoznaniu w dniu 20-09-2018 r. w Kaliszu na rozprawie
przeciwko D. L. i A. Z.
o zapłatę 62 530,00 zł
I. zasądza od pozwanych D. L. i A. Z. solidarnie na rzecz powoda A. M. kwotę 54.616,00 zł (pięćdziesiąt cztery tysiące sześćset szesnaście złotych 00/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21.09.2016 r. do dnia zapłaty,
II. ustala, że pozwani ponoszą odpowiedzialność za dalsze skutki zdarzenia z dnia 27.10.2014 r.
IV. rozdziela stosunkowo koszty procesu i z tego tytułu zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 5.340,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania,
V. nie obciąża stron kosztami sądowymi.
Sygn. akt I C 2791/16
W dniu 21.09.2016 r. A. M. wystąpił z powództwem przeciwko D. L. i A. Z. o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym o zapłatę:
- 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,
- 9.300 zł tytułem odszkodowania w związku z kosztami opieki osób trzecich wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,
- 800,00 zł tytułem odszkodowania w związku z poniesionymi kosztami leczenia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,
- 2.430,00 zł tytułem odszkodowania w związku z poniesionymi kosztami przejazdów w trakcie leczenia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od wniesienia pozwu do dnia zapłaty
Nadto powód wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu podniesiono, że powód dochodzi zapłaty w związku ze zdarzeniem z dnia 27 października 2014 r., w wyniku którego powód A. M. został pobity przez pozwanych D. L. i A. Z.. Powód wskazał, iż w dniu 27 kwietnia 2015 roku Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim uznał pozwanych winnych między innymi tego, że działając wspólnie i w porozumieniu po doprowadzeniu powoda do stanu bezbronności, poprzez przewrócenie na ziemię, zadawali mu ciosy nogami i dłońmi po głowie, klatce piersiowej oraz plecach, powodując u niego naruszenie czynności narządów ciała powyżej siedmiu dni, co wypełniało znamiona art. 158 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Wyrok uprawomocnił się 05 maja 2015 r.
Wobec stwierdzenia braku podstaw do wydania nakazu zapłaty, sprawę przekazano do rozpoznania w postępowaniu zwykłym.
Powód postanowieniem z 19.10.2016 r. został zwolniony od kosztów sądowych.
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazali, iż nie kwestionują swojej odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 27 października 2014 r., jednak kwota jakiej domaga się powód jest zdecydowanie za wysoka i nieuzasadniona. Podniesiono także, iż budzi wątpliwość twierdzenie powoda o konieczności przyjmowania tak dużej ilości leków, podczas gdy nie przedstawiono dowodów na zakup tych leków. Pozwani kwestionowali także zasadność żądania o zwrot kosztów opieki osób trzecich. Ponadto podniesiono, iż krzywda której doznał powód nie była tak wysoka jak się ją określa, powód odzyskał sprawność i zdolność funkcjonowania, a konsekwencje doznanych urazów nie były tak poważne.
Powód pismem z dnia 27 grudnia 2016 r. zaprzeczył wszystkim nie przyznanym twierdzeniom pozwanych oraz rozszerzył powództwo - wnosząc o ustalenie odpowiedzialności pozwanych za skutki pobicia, które mogą ujawnić się w przyszłości w zdrowiu powoda, ponieważ proces leczenia nie został zakończony.
W dniu 27 października 2014 roku doszło do zdarzenia, w wyniku którego samochód kierowany przez jednego z pozwanych uderzył w płot znajdujący się na nieruchomości syna powoda. Powód zaalarmowany hałasem wyszedł na zewnątrz; pozwani po opuszczeniu pojazdu działając wspólnie i w porozumieniu pobili powoda A. M.. Do pobicia doszło w ten sposób, że pozwani doprowadzili powoda do stanu bezbronności, poprzez przewrócenie na ziemię, zadawali mu ciosy nogami i dłońmi po głowie, klatce piersiowej oraz plecach, powodując u niego naruszenie czynności narządów ciała na czas powyżej siedmiu dni.
( dowód: wyrok SR w Ostrowie W. z 27.04.2015 r. w sprawie II K 1344/14 k. 18-19 )
Powód trafił na oddział chirurgii ogólnej Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w O.. Stwierdzono złamanie ściany przedniej i górnej zatoki szczękowej lewej, złamanie lewej kości jarzmowej, złamanie oczodołu lewego, rany tłuczone okolic małżowin usznych i liczne stłuczenia twarzy, głównie warg i lewej okolicy jarzmowej oraz oczodołowej oraz stłuczenie klatki piersiowej ze złamaniem żebra VI po stronie lewej. Powodowi udzielono pomocy medycznej oraz przeprowadzono badanie tomograficzne. Na oddziale przebywał od 27.10.2014 r. do 03.11.2014 r. Powodowi zalecono przyjmowanie środków farmakologicznych oraz dalsze leczenie w Klinice (...) w P..
Powód kontynuował leczenie w Szpitalu (...) w P. na Oddziale (...) Szczękowo-Twarzowej, gdzie przebywał od 03.11.2014 r. do 08.11.2014 r. Powód opuścił szpital z zaleceniem zdjęcia szwów za 7 dni w poradni chirurgicznej oraz z zaleceniem kontroli w poradni chirurgii szczękowo – twarzowej w P. za 3 tygodnie.
Po zdarzeniu w trakcie pobytu w szpitalu w O. powód był zmuszony do pozostawania nieruchomo przez 7 dni, nie mógł wstać, ani wychodzić samodzielnie do toalety. Zmuszony był załatwiać potrzeby fizjologiczne w łóżku. Powód przyjmował wówczas leki przeciwbólowe, które tylko częściowo łagodziły dolegliwości. Odczuwał silny ból twarzy, głowy, miał spuchniętą twarz. Po przewiezieniu karetką pogotowia do szpitala w P., celem dalszego leczenia, został poddany zabiegowi operacyjnemu, po którym nie mógł jeść i wówczas karmiony był dożylnie.
Po powrocie ze szpitala powód zmuszony był leżeć przez kolejne 3-4 miesiące. Korzystał z opieki rodziny przy podawaniu jedzenia, leków, utrzymywania higieny i załatwianiu potrzeb fizjologicznych, dopiero po upływie około miesiąca z pomocą osób trzecich mógł przejść do toalety. Dolegliwości bólowe uniemożliwiały powodowi swobodne gryzienie. Przez około 2 miesiące musiał przyjmować zmiksowane posiłki, z czasem mógł przejść na mniej płynną dietę.
W codziennych czynnościach nadal pomagali mi członkowie rodziny tj. zapewniali transport do lekarzy, zmieniali opatrunki, wykonywali masaże, dostarczali i podawali lekarstwa, jedzenie i picie.
Powód po zaistniałym zdarzeniu podjął leczenie psychiatryczne. Nawiedzały go koszmary senne, w których pozwani go biją i kopią, bał się wychodzić z domu.
Powód do dziś odczuwa lęk i stał się bardzo nieufny, wieczorami w ogóle nie wychodzi z domu.
Powód nadal przyjmuje środki przeciwbólowe, uspokajające i antydepresyjne.
Powód w chwili zdarzenia miał 66 lat. Był na emeryturze, pomagał synowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Przed zdarzeniem powód nie leczył się u żadnego specjalisty, nie miał żadnych problemów zdrowotnych.
Przed wypadkiem był osobą aktywną, jeździł często na rowerze, spacerował, chodził na grzyby, odwiedzał sąsiadów. Był pełnym życia pogodnym, aktywnym i towarzyskim człowiekiem.
Przed wypadkiem powód sam prowadził samochód.
Obecnie powód unika prowadzenia auta, gdyż jest to dla niego źródłem dużego stresu, unika kontaktów towarzyskich, bardzo ograniczył swoją aktywność życiową, bardzo często jest smutny, zamyślony. Nie jest już w stanie pomagać synowi w gospodarstwie. Boi się opuszczać dom po zmroku z obawy przed ponownym pobiciem. Nadal ma koszmary senne dotyczące przedmiotowego zdarzenia.
Z uwagi na problemy z pamięcią, musi zdawać się na opiekę i pomoc żony, która czuwa nad zaleconym przez lekarzy harmonogramem podawania leków – podając je powodowi w odpowiednich porach i dawkach.
W związku z wypadkiem – z uwagi na osłabienie słuchu - powód musiał zacząć korzystać z aparatu słuchowego, którego koszty poniósł w zakresie 2.640 zł.
Pomoc w transporcie oraz możliwość stawienia się do placówek medycznych zapewniał mu syn R. M..
Powód na koszty leczenia wydatkował co najmniej kwotę 800 zł.
Doszło także do wydatków w związku dojazdami powoda oraz członków jego rodziny do placówek medycznych, w których powód musiał przebywać lub stawiać sie celem konsultacji medycznych. Przejazdy odbyły się:
3-krotnie - Z. (miejsce zamieszkania powoda) – P. (szpital) – Z.
30-krotnie – Z. – O. W. (szpital oraz wizyty lekarskie)- Z.
15-krotnie – Z. – G. (konsultacje lekarskie) – Z..
Powodowi pomoc osób trzecich w zakresie podawania leków, przygotowywania i podawania posiłków, płynów, karmienia, mycia, ubierania, pomocy przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych była niezbędna przez okres 3 tygodni po 6 godzin na dobę.
(dowód:, karta informacyjna leczenia szpitalnego- k. 57-58, 59-62, zaświadczenia lekarskie- k. 45-47, historia choroby- k. 48-52, zeznania świadka A. M. w charakterze powoda k. 41v-42v, oświadczenie- k. 22-26, zeznania świadka R. M.- k. 43v-45, zeznania K. M.- k. 45-45v, zeznania M. M.- k. 45v, zeznania E. M.- k. 44, faktury k.85-86 , zeznania powoda k. 313v-314 w zw. z k. 41v-42v, opinia biegłego sądowego z zakresu chirurgii k. 173-174, dowód wpłaty i faktura k. 85-86 )
Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2015 r. (sygn. akt II K 1344/14) uznał D. L. i A. Z. za winnych zarzucanych im czynów wypełniający dyspozycję art. 158 § 1 kk i art. 157 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Wyrok uprawomocnił się 05 maja 2015 r.
Powód wezwał pozwanych do zapłaty kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia, 9.300 zł tytułem odszkodowania, 800,00 zł tytułem kosztów leczenia oraz kwoty 2.300 tytułem odszkodowania w związku z poniesionymi kosztami przejazdów w trakcie leczenia.
( dowód: wyrok z dnia 27.04.2015 r.- k. 18-19, wezwanie do zapłaty k. 27-40)
Pozwani zapłacili na rzecz powoda do tej pory łącznie kwotę 2.540 zł.
Z punktu widzenia ortopedycznego powód nie doznał urazu w zakresie narządu ruchu, a doznane urazy głowy, twarzoczaszki i klatki piersiowej nie stanowią obrażeń podlegających ocenie specjalisty z zakresu ortopedii.
U powoda wystąpiło wstrząśnienie mózgu, nie stwierdzono jednak neurologicznych następstw zdarzenia. Doznanym obrażeniom nie towarzyszyły bowiem objawy uszkodzenia nerwów czaszkowych i nerwów obwodowych.
(dowód: opinia biegłego lekarza ortopedy M. G. (1)- k. 111, opinia biegłego lekarza neurologa A. K.- k. 130-131)
Na skutek wypadku – w zakresie chirurgii szczękowej -powód doznał urazu policzka lewego, ze złamaniem dna oczodołu lewego i ścian zatoki szczękowej oraz zniesieniem czucia w obrębie unerwienia drugiej gałęzi nerwu trójdzielnego lewego. W wyniku wypadku zostało trwale zniesione czucie w obrębie policzka i wargi górnej po stronie lewej, a rokowania na przyszłość są niepewne z powodu niepowracania czucia na policzku lewym, w związku z czym przez dwa lata zmiany te mogą być utrwalone.
Ponadto obrażenia spowodowały niekorzystny wygląd estetyczny twarzy.
Doznane obrażenia w powyższym zakresie skutkowały 10% trwałym uszczerbkiem na zdrowiu powoda.
(dowód: opinia biegłego lekarza chirurga szczękowego M. Ś.- k. 141-142v, opinia uzupełniająca- k. 194)
Z punktu widzenia chirurgicznego, powód doznał trwałego uszkodzenia drugiej gałęzi nerwu czaszkowego V, które ze względu na czas trwanie nie ulegnie poprawie oraz na skutki złamania zatoki szczękowej i oczodołu wymagające zespolenia metalem w celu stabilizacji i nie dopuszczenia do deformacji twarzy i zaburzeń ruchomości i funkcji wzrokowej gałki ocznej. Cierpienia związane z urazem głowy oraz złamaniami twarzoczaszki były znaczne. Ze względu na czas trwania zaburzeń tj. zaburzeń czucia lewej połowy twarzy z subiektywnym obrzękiem policzka, mają one charakter utrwalony bez możliwości regeneracji. Doszło też złamania żebra (VI lewego) bez powikłań i niewydolności oddechowej.
Doznane obrażenia w powyższym zakresie skutkowały 12% trwałym uszczerbkiem na zdrowiu powoda.
(dowód: opinia biegłego lekarza chirurga ogólnego i chirurgii naczyń J. K. (1)- k. 173-174)
W związku ze zdarzeniem z dnia 27.10.2014 r. u powoda stwierdzono zaburzenia stresowe pourazowe. Wypadek jakiemu uległ i liczne obrażenia somatyczne, były dla powoda źródłem silnego stresu, który spowodował szereg zaburzeń psychicznych. Powód odczuwa lęk nie tylko przed kolejnym pobiciem, ale także przed pobiciem swoich bliskich. U powoda utrzymują się reminescencje myślowe związane z sytuacją pobicia, uczucie odrętwienia i zobojętnienia uczuciowego. Pomimo systematycznego leczenia psychiatrycznego i intensyfikacji farmakoterapii, działania medyczne nie przynoszą oczekiwanej poprawy, a stan psychiczny powoda ulega jedynie częściowej poprawie. Zaburzenia mają charakter falujący, a choroba wskazuje na jej przewlekły przebieg.
Powyższe wskazuje na duże prawdopodobieństwo dalszego przewlekania procesu chorobowego, a być może przejścia w trwałą zmianę osobowości. Zakres cierpień psychicznych był znaczny, istotny dla jego życia i funkcjonowania, a skutki wypadku nadal rzutują na aktywność życiową i społeczną powoda.
W wyniku wypadku u powoda doszło do 10% uszczerbku na zdrowiu psychicznym, który ma charakter długotrwały - z tendencją do przekształcenia się w charakter trwały.
(dowód: opinia biegłego lekarza psychiatry M. G. (2)- k. 233-239)
Z punktu widzenia otolaryngologicznego powód doznał osłabienia słuchu typu odbiorczego, zaburzenia oddychania nosem oraz istotne zaburzenie powonienia. Stwierdzone schorzenia laryngologiczne powodowały dyskomfort w postaci niepewności w chodzeniu i utrudnionego porozumiewania się.
Powód nie uzyska w pełni stanu sprzed pobicia, gdyż skutki w zakresie obrażeń laryngologicznych są nieodwracalne.
Powstałe obrażenia doprowadziły do 25 % trwałego uszczerbku na zdrowiu.
(dowód: opinia biegłego lekarza otolaryngologa- k. 264-266, opinia uzupełniająca- k. 281)
Sąd dał wiarę wszystkim dokumentom zgromadzonym w sprawie, a także zeznaniom powoda i wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków. Należy jedynie zaznaczyć, iż zeznania świadków co do potrzeby zapewnienia powodowi opieki miały charakter subiektywny i po części nie znalazły potwierdzenia w opiniach biegłych z dziedziny medycyny. Innymi słowy, fakt, iż powodowi udzielano pomocy w codziennych czynnościach, nie jest równoznaczny z tym, że ta pomoc była powodowi niezbędna.
Zeznania pozwanych były bardzo zwięzłe. Sąd nie dał im wiary w zakresie wysokości otrzymywanych wynagrodzeń. Pozwany A. Z. jest z zawodu technikiem robót wykończeniowych. Obecnie pracuje jako kierowca samochodów ciężarowych (wkrótce zamierza zrezygnować z tej posady z uwagi na niesatysfakcjonujące go zarobki). Twierdził, że zarabia miesięcznie 1.700 – 1.800 zł. Sąd, w świetle zasad doświadczenia życiowego oraz aktualnej sytuacji na rynku pracy, kiedy to pracodawca ma coraz większy problem ze znalezieniem pracownika, uznał te zeznania za niewiarygodne. Tak osoby z wyuczonym zawodem technika robót wykończeniowych, jak i przyuczonym zawodem kierowcy, są obecnie powszechnie poszukiwane na rynku pracy i niepodobnym jest aby osoba z takimi kwalifikacjami zarabiała tak, jak deklaruje to pozwany A. Z.. Niewiarygodne były także zeznania tego pozwanego co do ciążących na nim zobowiązań. Pozwany ten twierdził, że spłaca zobowiązania kredytowe, które zaciągnął chcąc pomóc swoim rodzicom, którzy mieli długi. Pozwany był w tym zakresie nieprzekonywujący, m.in. nie potrafił wyjaśnić źródła tych zobowiązań. Przede wszystkim jednak nie udowodniono, za pomocą dokumentów, że pozwany rzeczywiście jakiekolwiek finansowe zobowiązania posiada.
Z kolei pozwany D. L. zeznawał, że zarabia miesięcznie 500-600 zł, świadcząc pracę na 1/3 etatu. Podawał, że pracuje dorywczo, naprawia motocykle, ale tylko „sezonowo” kolegom i nie ma z tego tytułu większych dochodów. Twierdził, że jest na utrzymaniu matki.
D. L. jest z zawodu kucharzem, jak sam twierdzi – umie też naprawiać motocykle. Również fachowcy w takich branżach nie mają problemów z zatrudnieniem. Nie sposób zatem dać wiarę co do wysokości rzeczywistych zarobków tego pozwanego.
W zakresie kwestionowanych przez stronę pozwaną opinii biegłych należy stwierdzić, iż w ocenie Sądu opinie spełniły wymogi fachowości, rzetelności i logiczności. Nie budzi wątpliwości, że opinie zostały wydane przez osoby kompetentne, posiadające odpowiednia wiedzę i doświadczenie w swojej dziedzinie, a przedstawione sądowi wnioski poprzedzone zostały odpowiednią – dającą się zweryfikować z punktu widzenia zasad logiki - analizą.
W tym stanie rzeczy przedmiotowe opinie przyjąć należało za podstawę poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych.
Kwestionowanie opinii biegłych sądowych sprowadzało się do niczym nieuzasadnionej polemiki, wobec czego wnioski o dopuszczenie dowodów z opinii uzupełniających lub z opinii innych biegłych sądowych zostały oddalone.
Odnośnie żądania zadośćuczynienia , Sąd zważył, co następuje:
Powództwo jest w tym zakresie całkowicie zasadne.
Wina pozwanych została przesądzona prawomocnym skazującym wyrokiem w sprawie karnej. Zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sad w postępowaniu cywilnym.
Podstawę prawną żądania zadośćuczynienia stanowi przepis art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którym Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną tytułem rekompensaty za krzywdę niemajątkową doznaną w związku z uszkodzeniem ciała i rozstrojem zdrowia. Co do wysokości zadośćuczynienia, winno ono być adekwatne do rozmiaru krzywdy niemajątkowej, a zatem odpowiadać rozmiarowi cierpień fizycznych i psychicznych powoda. Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu złagodzenie tych cierpień, zarówno już doznanych, jak i tych, które zapewne wystąpią w przyszłości. Wysokość zadośćuczynienia ma być „odpowiednia”, co oznacza, iż ma ono mieć dla poszkodowanego ekonomicznie odczuwalną wartość nie będąc jednocześnie źródłem wzbogacenia; nie powinno również przybierać postaci li tylko symbolicznej. Ponadto wysokość zadośćuczynienia powinna pozostawać w zależności od intensywności cierpień, czasu trwania oraz ujemnych skutków jakie poszkodowany będzie musiał znosić w przyszłości (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 29.09.2004 r., II CK 531/03, publ. LEX nr 137577).
Jak wynika z ugruntowanego orzecznictwa wskazać należy, iż wielkość zadośćuczynienia zależy od całokształtu okoliczności danego przypadku, konkretyzujących w odniesieniu do osoby poszkodowanej w danej sprawie obiektywne kryteria oceny rozmiaru doznanej krzywdy. Zasadnicze przesłanki określające jego wysokość stanowią: rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych, ich intensywność , nieodwracalność skutków zdrowotnych, trwałość i stopień doznanego uszczerbku i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość . Do takich przesłanek należy zaliczyć także: stopień winy sprawcy, postawę odpowiedzialnego za spowodowanie szkody, jego zachowanie względem pokrzywdzonego, w szczególności ustalenia czy podjął kroki zmierzające do zadośćuczynienia krzywdzie.
Uszczerbek na zdrowiu, jakiego doznał powód w przedmiotowym zdarzeniu jest ogromny, wynosi on około 57% (w tym około 47% to uszczerbek trwały, zaś 10% - długotrwały).
I tak, zgodnie z opiniami biegłych sądowych: z zakresu chirurgii szczękowej - 10 %, z zakresu chirurgii ogólnej - 12%, z zakresu otolaryngologii - 25% oraz z zakresu psychiatrii - 10 % (w tym przypadku jest to uszczerbek długotrwały z tendencją do przekształcenia się w charakter trwały). Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, iż zarówno biegły z dziedziny chirurgii jak i biegły z zakresu chirurgii szczękowej wypowiedzieli się w przedmiocie złamania zatoki szczękowej i oczodołu, nie można wiec wykluczyć, że łączny uszczerbek „chirurgiczny” nie wynosił aż 22%. Jednakże obowiązkiem Sadu w sprawach o zadośćuczynienie nie jest dokładne ustalanie wysokości uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego; poziom tego uszczerbku ma bowiem jedynie charakter pomocniczy.
U powoda doszło do powstania bardzo dużych dolegliwości bólowych o znacznym nasileniu na tle przebytych urazów, w szczególności w pierwszych tygodniach po zdarzeniu, ale utrzymujących się jeszcze przez kolejne miesiące. Powód był dwukrotnie hospitalizowany, przeszedł zabieg operacyjny, musiał i nadal musi przyjmować leki - przeciwbólowe, uspokajające i antydepresyjne. Przez pewien czas musiał być żywiony dożylnie, a następnie był na diecie płynnej. Przez kilka tygodni był uzależniony od pomocy osób trzecich – jego bliskich.
Zmiany w sferze psychicznej u powoda są bardzo duże. Na skutek wypadku doznał on szeregu zaburzeń psychicznych; nadal odczuwa lęk nie tylko przed kolejnym pobiciem, ale także przed pobiciem swoich bliskich. Powód nie chce wychodzić z domu po zapadnięciu zmroku, nie angażuje się towarzysko, zaprzestał aktywności fizycznej. Pomimo systematycznego leczenia psychiatrycznego i intensyfikacji farmakoterapii, działania medyczne nie przynoszą oczekiwanej poprawy. Przypomnieć należy, iż przed zdarzeniem powód był pełnym życia, aktywnym, pomocnym i towarzyskim człowiekiem.
Jak już była o tym mowa powyżej ustalając wysokość zadośćuczynienia należy uwzględniać mi.in. zakres procentowego trwałego uszczerbku na zdrowiu. Obecnie zarówno w orzecznictwie jak i w piśmiennictwie zasadnie wskazuje się na samodzielny charakter uszczerbku na zdrowiu jako krzywdy wymagającej odrębnej kompensacji. Nie chodzi oczywiście o stosowanie swoistego taryfikatora, lecz o wyznaczenie granic sędziowskiej swobody decyzyjnej, a zwłaszcza minimalnych kwot, które powinny przysługiwać poszkodowanemu za każdy procent uszczerbku na zdrowiu (por. Mikołaj Wild, wysokość zadośćuczynienia pieniężnego w orzecznictwie sądów w latach 2010 - 2011 – analiza empiryczna, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Prawo w działaniu. Sprawy cywilne 15/2013, s. 272 – 273 i podane tam orzecznictwo sądów apelacyjnych).
Jeśli chodzi w wysokość przyznanego zadośćuczynienia, zwrócić należy uwagę na uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu do wyroku z 26.03.2015 r. w sprawie II Ca 716/14, w którym wyrażono pogląd, iż – jak wynika z orzecznictwa - wysokość przyznawanego zadośćuczynienia oscyluje wokół kwoty około 4.000 zł za 1 %, a w niektórych wypadkach kwota ta sięga nawet 10.000 zł za 1 % uszczerbku na zdrowiu.
Wszystkie wymienione powyżej okoliczności uzasadniają przyznanie powodowi zadośćuczynienia w wysokości 50.000 zł. Sąd wydając orzeczenie w tym zakresie miał na względzie tak fakt dobrowolnego uiszczenia przez pozwanych na rzecz powoda kwoty 2.540 zł, jak i wysokość nawiązki orzeczonej w toku postępowania karnego na kwotę 4.000 zł.
Odnośnie żądania odszkodowania Sąd zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.
W grupie wydatków celowych i koniecznych, pozostających w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia tradycyjnie wymienia się min. wydatki związane z transportem chorego na zabiegi i do szpitala, na wizyty lekarskie, koszty związane z odwiedzinami chorego w szpitalu czy wynikające z konieczności specjalnej opieki i pielęgnacji nad chorym, koszty leczenia i lekarstw. Orzecznictwo stosunkowo liberalnie podchodzi do formułowania pojęcia niezbędnych kosztów w rozumieniu art. 444 § 1 k.c.
Z drugiej strony judykatura wytycza pewne granice, by pojęcie niezbędnych kosztów nie było nadużywane. Uznaje się, że bez względu na to, kto czynił wydatki na poczet kosztów leczenia, czy dojazdów, osobą legitymowaną do ich rekompensaty jest poszkodowany.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, iż powód wykazał za pomocą swoich zeznań oraz opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii J. K., że koszty leczenia urazów i obrażeń będących wynikiem przedmiotowego zdarzenia wyniosły co najmniej 800 zł. W świetle tych dowodów, fakt iż powód nie gromadził rachunków z tego tytułu i nie przedłożył ich w niniejszym postępowaniu, nie ma żadnego znaczenia.
Jak wynika z opinii biegłego sądowego z dziedziny chirurgii, powód pomocy osób trzecich wymagał jedynie przez 3 tygodnie, a nie jak wywodził w pozwie – w okresie od 9.11.2014 r. do 31.03.2015 r. Fakt, iż – jak wynika z zeznań świadków – członkowie rodziny udzielali mu pomocy ponad okres 3 tygodni, nie jest równoznaczny z tym, że pomoc ta była niezbędna i celowa.
Z uwagi na zakres obrażeń jakich powód doznał, poziom cierpień, w tym psychicznych, a co za tym idzie zakres koniecznej powodowi pomocy, uzasadnione jest przyjecie, że pomoc ta była potrzebna w wymiarze 6 godzin na dobę. Pozwani nie kwestionowali stawki godzinowej podanej przez stronę powodową na 11 zł. Nadmienić należy, iż jak wynika z doświadczenia życiowego Sądu i wiedzy powziętej w innych procesach, nie jest to stawka wygórowana.
Wobec tego zasądzono z tego tytułu kwotę 1.386 zł (tj. 21 dni* 6-godzin dziennie*11 zł).
Po analizie dokumentacji medycznej powoda w zakresie miejsc, w których przebywał w ramach hospitalizacji jak i celem konsultacji/wizyt lekarskich, w całości uzasadnione jest żądanie w zakresie zwrotu poniesionych kosztów dojazdów do palcówek medycznych.
Jak wynika poczynionych ustaleń łącznie doszło do przejechania 2.910 km, co po pomnożeniu przez stawkę 0, (...), daje 2.430 zł. Pozwani nie kwestionowali stawki zaproponowanej przez powoda przy ustaleniu odszkodowania w tym zakresie, przy czym jest ona zgodna z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 25.03.2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobów dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów nie będących własnością pracodawcy (Dz. U. Nr 27, poz. 271 z 2002 r. ze zm.).
Ponadto, w zakresie ustalania poszczególnych składników odszkodowania, Sąd miał także na względzie normę prawną art. 322 k.p.c., zgodnie z którym jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, Sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
W tym miejscu należy poczynić jeszcze kilka uwag odnoszących się do wszystkich żądań w zakresie odszkodowani i zadośćuczynienia
Zgodnie z art. 440 k.c., w stosunkach pomiędzy osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę wymagają takiego ograniczenia zasady współżycia społecznego.
Pozwani nie wnosili o przeprowadzenie miarkowania na zasadzie powołanej powyżej normy prawnej. Sąd rozważał jednak sprawę również przez pryzmat tego przepisu.
W literaturze przedmiotu i orzecznictwie podnosi się, że przy miarkowaniu odszkodowania sąd powinien brać pod uwagę wszystkie okoliczności, czyli przede wszystkim porównać ze sobą zespół następujących elementów: stan majątkowy osoby odpowiedzialnej za szkodę ze stanem majątkowym poszkodowanego. Oceniając stan majątkowy odpowiedzialnego za szkodę, uwzględnić się powinno również jego możliwości zarobkowe, a nie tylko osiągane dochody. Stan majątkowy poszkodowanego i osoby odpowiedzialnej za szkodę nie jest jednak jedynym kryterium, które sąd winien brać pod rozwagę; przykładowo, kryterium takie stanowić też może sposób działania sprawcy, jego zachowanie się po wyrządzeniu szkody, stopień winy, sytuacja osobista sprawcy, konsekwencje dla sprawcy związane z wypłatą odszkodowania w całości, skutki ograniczenia odszkodowania dla poszkodowanego. Nadto sam zły stan majątkowy osoby zobowiązanej do odszkodowania nie stanowi wystarczającej przesłanki dla ograniczenia wysokości odszkodowania, jeżeli okoliczność ta nie znajduje jednocześnie usprawiedliwienia w zasadach współżycia społecznego. Wystąpić muszą zatem, poza złym stanem majątkowym, dodatkowe okoliczności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w łodzi z 1.10.2012 r., I ACa 420/12, lex 1237040). Sytuacja materialna pozwanego jest irrelewantna (nieistotna) z punku wiedzenia ustalenia rozmiaru krzywdy oraz wysokości zadośćuczynienia i może być brana pod uwagę tylko w przypadku spełnienia przesłanek art. 440 k.c., czyli jeśli wymagają tego zasady współżycia społecznego (por. wyrok SA w Gdańsku z 27.02.2018 r., V ACa 35/17).
W rozpoznawanej sprawie powód jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, utrzymuje się jedynie z emerytury w wysokości 1.800 zł, prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z żoną, której świadczenie emerytalne wynosi ok. 870 zł. Powód jest obecnie w bardzo złym stanie zdrowia, z tego względu, a także z uwagi na wiek, nie ma żadnych możliwości zarobkowych. Z kolei pozwani są młodymi, zdrowymi mężczyznami, mają poszukiwane i dobrze płatne na rynku pracy zawody. Obaj pozwani mają w istocie duże możliwości zarobkowe. Żaden z nich nie ma rodziny na utrzymaniu. Stopień ich winy w przebiegu przedmiotowego znaczenia jest bardzo wysoki. Zachowanie pozwanych po wyrządzeniu szkody powodowi jest wręcz naganne. Po pierwsze nie uiścili na jego rzecz orzeczonej w wyroku karnym nawiązki 4.000 zł. Świadczy to o lekceważeniu tak pokrzywdzonego – powoda jak i obowiązków nałożonych przez Sad w procesie karnym i to w celu subminimalnego wynagrodzenia krzywd. Do tej pory – od 2014 r. zapłacili powodowi jedynie 2.540 zł.
Z tych względów należy jednoznacznie stwierdzić, że nie zachodziły podstawy do miarkowania odszkodowania i zadośćuczynienia.
O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. oraz art. 441 § 1 k.c.
Podstawą żądania ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość jest art. 189 k.p.c. Na tej podstawie osoba zainteresowana – poszkodowany może domagać się ustalenia odpowiedzialności pozwanego za ewentualną szkodę, jaka może wyniknąć w przyszłości. Przepis ten nie stoi na przeszkodzie jednoczesnemu wytoczeniu powództw o świadczenie i o ustalenie w sytuacji, gdy ze zdarzenia wyrządzającego szkodę w postaci uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia przysługują już poszkodowanemu określone świadczenia, ale z tego samego zdarzenia mogą się ujawnić w przyszłości inne jeszcze szkody, których dochodzenie nie jest na razie możliwe. Przy uszkodzeniu ciała lub doznaniu rozstroju zdrowia poszkodowany może określić podstawę żądanego odszkodowania jedynie w zakresie tych skutków, które już wystąpiły, natomiast nie może określić dalszych skutków jeszcze nie ujawnionych, których jednak wystąpienie jest prawdopodobne. Często bowiem nie da się przewidzieć wszystkich następstw rozstroju zdrowia, chociaż nie można wyłączyć wystąpienia w przyszłości dalszych następstw uszkodzenia ciała obok tych, które się już ujawniły (tak Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 17.04.1970, III PZP 34/69, opubl. OSNC 1970/12/217).
Oceniając interes prawny powoda w przedmiotowym zakresie oraz zasadność samego żądania, należy stwierdzić, iż interes prawny występuje, a żądanie znajduje swoje podstawy. Sąd w tej kwestii miał w szczególności na uwadze wnioski opinii biegłego sądowego z zakresu psychiatrii. Zgodnie z tą opinią doznane obrażenia mogą skutkować w przyszłości powstaniem nowych, jeszcze nieujawnionych skutków zdarzenia w postaci trwałych zmian osobowości.
Materiał dowodowy w niniejszej sprawie daje więc podstawy, by sądzić, iż po wydaniu wyroku mogą ujawnić się nowe, dotychczas jeszcze nieznane skutki zdarzenia. Z tej przyczyny żądanie ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość należało uznać za zasadne.
Należy mieć przy tym na uwadze, że odpowiedzialność rozciąga się jedynie na dalsze, nieujawnione obecnie skutki pozostające w związku przyczynowym z przedmiotowym zdarzeniem, nie zaś na każdą zmianę chorobową u powoda. W ewentualnym przyszłym procesie osobnego udowodnienia będzie wymagał tak związek przyczynowy ewentualnych nowych skutków z niniejszym zdarzeniem, jak i zakres oraz wysokość szkody.
O kosztach postępowania orzeczono w punkcie 4 wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Uwzględniając, że na rzecz powoda zasądzono 54.616 zł, a żądał pierwotnie 62.530 zł, to znaczy, iż powód wygrał sprawę w 87%.
Po porównaniu kosztów poniesionych przez strony z kosztami, które powinny ponieść stosownie do stopnia, w jakim przegrały sprawę i ustaleniu różnicy wynikającej z tego porównania, należało zasądzić solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwotę 5.340 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W pkt 5 Sąd na podstawie art. 102 k.p.c. nie obciążył stron kosztami sądowymi. Sytuacja finansowa i osobista powoda jest bardzo trudna. Jeśli zaś chodzi o pozwanych, w ocenie Sądu przedmiotowa sprawa miała tak szczególny charakter, że nie należało ustanawiać pozwanym jakiegokolwiek zobowiązania na rzecz Skarbu Państwa, aby dać niejako pierwszeństwo zadośćuczynieniu krzywdom i stratom powoda.