Source: http://www.aferyprawa.eu/Afery/2012-09-03-Zaproszenie-Zbigniewa-Kekusia-dla-premiera-Donalda-Tuska-na-posiedzenie-Sadu-Rejonowego-dla-Warszawy-Srodmiescia-w-dniu-6-wrzesnia-2012-r
Timestamp: 2019-12-09 11:26:16+00:00
Document Index: 33577141

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 241', 'art. 521', 'art.523', 'art. 148', 'art. 34', 'art. 523', 'art. 523', 'art. 521', 'art. 366', 'art. 7', 'art. 519', 'art. 226', 'art.523', 'art. 439', 'art. 212', 'art. 366', 'art. 7', 'art. 35', 'art. 231', 'art. 523', 'art. 231', 'art. 271', 'art. 523', 'art. 523', 'art. 231', 'art. 148', 'art. 35', 'art. 271', 'art. 226', 'Art. 226', 'art. 117']

Aferyprawa - 2012.09.03 Zaproszenie Zbigniewa Kękusia dla premiera Donalda Tuska na posiedzenie Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w dniu 6 września 2012 r.
Aferyprawa.com Afery 2012.09.03 Zaproszenie Zbigniewa Kękusia dla premiera Donalda Tuska na posiedzenie Sądu
Kraków, dnia 31 sierpnia 2012 r. - Zbigniew Kękuś
„Zawdzięczam Jejżycie, wychowanie, zasady.”
Donald Tusk, w: Jerzy Kubrak,„Mama premiera nie żyje”, „Fakt”, 8 kwietnia 2009r., s. 5
„Jest w porządku oszukać gojów.”
Sanhedryn 57a
„Ja ponoszę polityczną, organizacyjną odpowiedzialność za pracę rządu i służb państwowych, które mi podlegają.
Nie mam najmniejszego zamiaru od tej odpowiedzialności uciekać.”
Donald Tusk, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 30 sierpnia 2012 r.
Zawiadomienie o mającym się odbyć w dniu 6 września 2012 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, ul. Marszałkowska 82, sala 239, godz. 09:40, posiedzeniu w sprawie rozpoznania mojego zażalenia na postanowienie z dnia 26 kwietnia 2012 roku prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście w Warszawie Bartosza Tomczaka o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie m.in. przez Adresata niniejszego pisma przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
Wniosek o uczestnictwo Adresata niniejszego pisma, Prezesa Rady Ministrów w posiedzeniu, jak w p. I.
„Odnoszę wrażenie, że zbliża się godzina powrotu na scenępolskiej inteligencji.”
Antoni Słonimski,Godzina poezji.Kontrmarsz, 1923
Uprzejmie informuję, że w dniu 6 września 2012 r. odbędzie się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia ul. Marszałkowska 82 posiedzenie-godz. 09:40, sala 239-w sprawie rozpoznania zażalenia, które złożyłem na postanowienie z dnia 26 kwietnia 2012 roku prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście w Warszawie Bartosza Tomczaka o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie przez:
Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego,
Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumę dwukrotnie przestępstw z art.:
231 § 1 Kodeksu Karnego
271 § 1 Kodeksu Karnego
Prokuratora Generalnego Krzysztofa Kwiatkowskiego przestępstwa z art.:
Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego.
W załączeniuprzesyłam wydane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia Zawiadomienie o w.w. posiedzeniu–Załącznik 1.
Jak Pana wielokrotnie informowałem, w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał prawomocny wyrok /sygn. akt II K 451/06/, którym uznał mnie za winnego tego, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. popełniłem osiemnaście przestępstw z art. 226 § 1 kk i inne, tj. niżej wymienione czyny I-XVIII:
Czyn I, III-XVI- Znieważenie /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./za pośrednictwem portaluwww.zgsopo.webpark.pli strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl,w związku z pełnieniem obowiązków służbowych piętnaściorga sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie -SSO Maja Rymar/była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/SSO Ewa Hańderek,SSO Teresa Dyrga,SSR Agata Wasilewska-Kawałek,SSO Agnieszka Oklejak,SSO Danuta Kłosińska,SSR Izabela Strózik,SSO Anna Karcz-Wojnicka,SSO Jadwiga Osuch,SSO Małgorzata Ferek,SSA Włodzimierz Baran/były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,SSA Jan Kremer,SSA Maria Kuś-Trybek,SSA Anna Kowacz-Braun,SSA Krzysztof Sobierajski.
Czyn II- Znieważenie /art. 212 § 2 kk/za pośrednictwem Internetu, tj. portaluwww.zgsopo.webpark.pli strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl,adwokataWiesławy Zoll,pełnomocnika mej żonyw prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/.
Czyn XVII- Znieważenie /art. 226 § 3 k.k./i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./wza pośrednictwem portaluwww.zgsopo.webpark.pli strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl, Rzecznika Praw ObywatelskichAndrzeja Zollajakokonstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
Czyn XVIII- Rozpowszechnianiew okresieod stycznia 2003 r. do września 2005 r.za pośrednictwem Internetu, tj. portaluwww.zgsopo.webpark.pli strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl,wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności -art. 241 § 2 k.k.
Jak także Pana informowałem:
Innymi słowy … piętnaścioro wyżej wymienionych mściwych tumanów z Sądu Okręgowego w Krakowie, którzy uczynili mnie przestępcą, jeździło w okresie od maja do września 2007 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy, by mnie tam obciążać zeznaniami w sprawie, w której ścigano mnie za ich znieważenie w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, co Trybunał Konstytucyjny uznał wyrokiem z dnia 11 października 2006 r. za zgodne z prawem korzystanie z konstytucyjnego prawa do wolności słowa i stało się takowym w dniu 19 października 2006 r.,
znieważenieRzecznika Praw ObywatelskichAndrzeja Zolla jakokonstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie byłoprzestępstwem, ponieważ Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest konstytucyjnym organemRzeczypospolitej Polskiej, czego naucza nawetPana pupil i protegowany,Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnegoprzy Ministrze Sprawiedliwości, ignorant i notoryczny kłamca, prof. Andrzej Zoll w publikacjach z zakresu teorii prawa karnego wydawanychpod jego redakcją.
W związku zpowyższym w okresie od listopada 2008 r. do lutego 2010 r. składałem z mocy prawa określonego w art. 521 kpk oraz w art.523 § 1. wnioski do trzech kolejnych Prokuratorów Generalnych w Pana rządzie, Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Andrzeja Czumy i Krzysztofa Kwiatkowskiego o wniesienie kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku.
Wnioski o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie skazującego mnie wyroku złożyli także:
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiejśp. Zbigniew Wassermann do Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy,
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski do Prokuratora Generalnego Krzysztofa Kwiatkowskiego.
Do Pana, jako do dnia 30 marca 2010 r. konstytucyjnego zwierzchnika Prokuratora Generalnego /Artykuł 148 Konstytucji, p. 5 i p. 7/ złożyłem wniosek o zobowiązanie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego do zgodnego z przepisami prawa konstytucyjnego rozpoznania mego wniosku z dnia 3 listopada 2008 r. o wniesienie kasacji na moją korzyść od w.w. wyroku sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.
Prokurator Generalny Zbigniew Ćwiąkalski nie rozpoznał w ustawowym terminie zgłoszonej mu przeze mnie sprawy.
Pan niedopełnił konstytucyjnego i ustawowego – określonego w art. 148 ust. 5 Konstytucji i w art. 34.1 Ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów - obowiązku Prezesa Rady Ministrów sprawowania kontroli nad członkiem Rady Ministrów.
Nie zobowiązał Pan Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego do rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, zanim go Pan zdymisjonował w dniu 21 stycznia 2009 r.
Prokurator Generalny Andrzej Czuma dwukrotnie oszukał mnie i raz Posła Zbigniewa Wassermanna informując nas /pismo z dnia z dnia 12 lutego 2009 r., sygn. akt PR V 861-1995/08 oraz odpowiedź z dnia 9 października 2009 r., sygn. PR V 861-1995/08 na interpelację Posła Zbigniewa Wassermanna/, że dokonał analizy akt sprawy sygn. akt II K 451/06 i stwierdził, że nie zachodzą warunki określone w art. 523 § 1 k.p.k. do wniesienia przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku.
Prokurator Generalny Krzysztof Kwiatkowski oszukał mnie i Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.
Pismem z dnia 23 lutego 2010 r. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski korzystając z jego poselskich uprawnień skierował – na moją prośbę - do Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Krzysztofa Kwiatkowskiego wniosek o treści:
„Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski MARSZAŁEK SEJMUBiuro Poselskie, ul. Krakowskie Przedmieście 6, 00-325 Warszawa, Warszawa, dnia 23 lutego 2010r.Pan Krzysztof KWIATKOWSKI Minister Sprawiedliwości/adres - ZKE/Szanowny Panie Ministrze do mojego biura poselskiego wpłynęło pismo Pana Zbigniewa Kękusia z Krakowa (pismo w załączeniu).Wyżej wymieniony, skazany wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma utrzymuje, że został skazany za sprawstwo czynów których nie popełnił i domaga się wzruszenia skazującego go wyroku. Proszę Pana Ministra o zajęcie stanowiska w tej sprawie.Z wyrazami szacunku.Bronisław KomorowskiW załączeniu 1. pismo Zbigniewa Kękuś z dnia 4 lutego 2010r. Do wiadomości: Pan Zbigniew Kękuś/adres – ZKE/.
Dowód:Biuro Poselskie Posła Bronisława Komorowskiego, pismo Posła B. Komorowskiego z dnia 23
lutego 2010r. do Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego
Prokurator Generalny Krzysztof Kwiatkowski oszukał mnie i Marszałka Sejmu, informując nas w odpowiedzi z dnia 24 marca 2010 r. sygn. akt PR V 861-1995/08 na zacytowane wyżej zapytanie poselskie, że dokonał wnikliwej analizy akt sprawy sygn. II K 451/06 i stwierdził, że nie zachodzą warunki określone w art. 523 § 1 k.p.k. do wniesienia przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku.
Na marginesie wskazać należy, że ekspert prawny „Faktu”, były Minister Sprawiedliwości, poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski ośmiela się oceniać zachowania innych ludzi.
Opublikowanemu w wydaniu „Faktu” z dnia 25-26 sierpnia 2012 r. artykułowi na temat szefa Amber Gold nadał tytuł …„Marcin P. to seryjny oszust„
Jakby Krzysztof Kwiatkowski sam nie był oszustem.
Na ogromną skalę.
Na oszukanie Marszałka Sejmu niewielu by sobie pozwoliło.
W dniu 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny wniósł do Sądu Najwyższego kasację na moją korzyść w zakresie pozostałych dwóch spośród 18-u czynów, za które skazał mnie sędzia T. Kuczma wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. tj. czynów II i XVIII.
W uzasadnieniu do kasacji podał Prokurator Generalny między innymi:
„(…) Na podstawie art. 521 kpkzaskarżam wymieniony wyrok w zakresie czynów opisanych w pjt II i XVIII jego części dyspozytywnej w całości na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia.
I.rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa procesowegoamianowicie art. 366 § 1 kpk,(…).
II.rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku, naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk, (…).
(…)W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy też w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.
(…)W tej sytuacji wniesienie kasacji z urzędu na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia jest uzasadnione.
Prokurator Generalny wniósł w dniu 23.08.2011 r. kasację na moją korzyść w zakresie czynów II i XVIII zaskarżonego przez niego wyroku na podstawie prawa określonego w art. 519 k.p.k.–„Od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie może być wniesiona kasacja.”
Prokurator Generalny wniósł kasację w zakresie dwóch tylko czynów skazującego mnie wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/, z tej przyczyny, że w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał w.w. wyrok /sygn. akt II Ko 283/10/, którym wznowił sprawę II K 451/06 w zakresie pozostałych 16-u czynów, za które zostałem skazany.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie podał w uzasadnieniu do wyroku z dnia 15 września 2010 r.:
„ (…) Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje narażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia– art. 226 § 1 kk.”
Dowód:Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny, sygn. akt II Ko 283/10, wyrok z dnia 15.09.2010 r.
Wskazać należy, że zacytowany wyżej, to także określony w art.523 § 1 Kodeksu postępowania karnego warunek do wniesienia kasacji:„Kasacja może być wniesiona tylko z powoduuchybień wymienionych w art. 439lubinnego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia;kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.”
W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, którym orzekł:
„Sygn. akt IV KK 272/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie SSN Jerzy Grubba (przewodniczący) SSN Barbara Skoczkowska SSA del. do SN Henryk Komisarski (sprawozdawca) Protokolant/imię i nazwisko protokolanta – ZKE/przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Mieczysława Tabora w sprawie Zbigniewa Kękusia skazanego z art. 212 § 2 k.k. i innych po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 26 stycznia 2012 r. kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść skazanego od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 uchyla zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.
Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności,co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k.Nadto,Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k.,nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.
(…)Uchybienia jakich dopuściła się Sąd Rejonowy mogły albo wręcz miały wpływ na treść wyroku.
Po uchyleniu wyroku sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. i wznowieniu sprawy sygn. akt II K 451/06, rozpoznaje ją ponownie Sąd Rejonowy w Dębicy.
Dokumenty wydane przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Prokuratora Generalnego i Sąd Najwyższy poświadczają, że:
mój wniosek z pisma z dnia 2 listopada 2008 r. do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego był zasadny, a ten nie rozpoznając go w ustawowym terminie określonym w art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego – maksymalnie dwa miesiące - niedopełnił obowiązków i działał na szkodę mojego interesu prywatnego, tj. popełnił czyn z art. 231 § 1 kk,
Prokurator Generalny Andrzej Czuma, informując mnie pismem z dnia 12 lutego 2009 r. że dokonał analizy sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 451/06 i na jej podstawie stwierdził, że nie zachodzą określone w art. 523 § 1 k.p.k. warunki do wniesienia kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku:
niedopełnił obowiązków i działał na szkodę mojego interesu prywatnego, tj. popełnił czyn z art. 231 § 1 kk,
poświadczył nieprawdę w wydanym przez niego dokumencie, tj. popełnił czyn z art. 271 § 1 kk
Prokurator Generalny Andrzej Czuma, informując Posła Zbigniewa Wassermanna i mnie odpowiedzią z dnia 9.10.2009 r. skierowaną do Marszałka Sejmu /sygn. akt: PR V 861 – 1995/08/ na interpelację Posła Zbigniewa Wassermanna w sprawie skazującego mnie wyroku, że wnikliwie zbadał akta sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 451/06 i na podstawie tych badań stwierdził, że nie zachodzą określone w art. 523 § 1 k.p.k. warunki do wniesienia kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku:
Prokurator Generalny Krzysztof Kwiatkowski, który pismem z dnia 24 marca 2010 r. /sygn. akt: PR V 861 – 1995/08/ udzielił odpowiedzi na zapytanie poselskie Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego informując autora zapytania i mnie, że dokonał wnikliwej analizy akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 451/06 i na podstawie tej analizy wyników stwierdził, że nie zachodzą określone w art. 523 § 1 k.p.k. warunki do wniesienia kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku:
niedopełnił obowiązków i działał na szkodę mojego interesu prywatnego, tj. popełnił czyn z art. 231 § 1 kk.
Pan, Prezes Rady Ministrów:
niedopełnił określonego w art. 148 ust. 5 Konstytucji obowiązku kontroli pracy członka Rady Ministrów, Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego i nie zobowiązał go do rozpoznania sprawy zgłoszonej przeze Prokuratorowi Generalnemu pismem z dnia 2 listopada 2008 r.
niedopełnił obowiązku określonego w art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. nie rozpoznał sprawy zgłoszonej mu przeze mnie pismem z dnia 5 listopada 2008 r.
W związku zpowyższym, pismem z dnia 23 marca 2012 r. skierowanym do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez Panów w.w. przestępstw.
Prokurator Generalny przekazał moje zawiadomienie do rozpoznania Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście.
Mimo że Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Prokurator Generalny Andrzej Seremet i Sąd Najwyższy dostarczyli dowody, że Panowie popełniliście w.w. przestępstwa, prokurator Bartosz Tomczak wydał postanowienie sygn. akt: 1 Ds. 428/12/BT
o odmowie wszczęcia śledztwa.
W uzasadnieniu podał między innymi.:„Sprawca przestępstwaokreślonego w art. 271 § 1musi bowiem obejmować swoją świadomością, że poświadcza nieprawdęw wystawianym przez siebie dokumencie,a warunek ten nie zachodzi w realiach niniejszej sprawy.”
Z wywodu dyżurnego wProkuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieścieobrońcy funkcjonariuszypublicznych naruszających prawo, Bartosza Tomczaka wniosek, że alboProkuratorzy Generalni Andrzej Czuma i Krzysztof Kwiatkowski nie zapoznali się z treścią moich do nich pism oraz z treścią interpelacji, którą Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiejśp. Zbigniew Wassermann skierował do Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy i z treścią zapytania poselskiego, które
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski skierował do Prokuratora Generalnego Krzysztofa Kwiatkowskiego, albo że … przeczytali je bez zrozumienia.
Drugi z w.w. przypadków źle świadczyłby o ich potencjale intelektualnym, jakkolwiek nie jest oczywiście usprawiedliwieniem dla popełnionych przez nich przestępstw.
Andrzej Czuma i Krzysztof Kwiatkowski nie są jedynymi w gronie Pana wybrańców, których potencjał intelektualny stanowi zagrożenie dla Polski, gdy obdarowani przez Pana synekurami.
Nie mniej od nich groźnym ignorantem – najdelikatniej rzecz ujmując – jest Andrzej Zoll powołany przez Pana w listopadzie 2009r. na wniosek ministra K. Kwiatkowskiego naPrzewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnegoprzy Ministrze Sprawiedliwości.
Przypomnę, że pismem z dnia 25 maja 2009 r. zawiadomiłem Pana jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej o tym, w jakich okolicznościach Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll razem z jego małżonką oszustką adw. Wiesławą Zoll i uległą im sędziowską ferajną uczynili mnie przestępcą.
Prosiłem Pana, by mi Pan udzielił pomocy mieszczącej się w ramach Pana poselskich uprawnień.
Pan to moje pismo do Pana jako Posła skierował do siebie samego jako Premiera i oszust w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Radca Jerzy Izdebski poinformował mnie pismem z dnia 24 czerwca 2009 r., że potwierdza wpływ mojego pisma z dnia 25 maja 2009 r. do … Prezesa Rady Ministrów oraz że Prezes Rady Ministrów nie posiada uprawnień do rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy.
W taki sam sposób potraktował Pan wiele innych moich pism do Pana jako Posła.
A w listopadzie 2009 r. powołała Pan Żyda ortodoksa, sadystę, notorycznego oszusta, mściwego tumana i tchórza, prof. dr hab. Andrzeja Zolla na PrzewodniczącegoKomisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnegoprzy Ministrze Sprawiedliwości.
Ten Żyd ortodoks przez kilka lat jako Rzecznik Praw Obywatelskich oczywiście i rażąco naruszał konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego dziecka do ochrony zdrowia, pozbawiał mojego syna możności korzystania z jego praw, ryzykował jego zdrowiem, potem uczynił mnie przestępcą i przy każdej po temu okazji informuje sędziów i prokuratorów, że ja jestem chory psychicznie.
I żali się ten okrutny, zdemoralizowany, głupi Żyd ortodoks, przy każdej okazji na mnie, zarzuca mi, że ja go … atakuję.
Nadęty buc/„buc”-"o człowieku zarozumiałym i aroganckim"; Słownik Języka Polskiego/.
Żydowi w Polsce pod Pana, Żyda, rządami, wszystko wolno.
Nawet, gdy z tego Żyda degenerat i tuman, który swoim zachowaniem przeczy teorii prawa podawanej w publikacjach wydawanych pod jego redakcją.
Wykreował Pan kastę jednakowo nietykalnych, co groźnych dla gojów, bo cierpiących na rasowe poczucie wyższości, oraz dla Polski, bo nierzadko bezmyślnych /za wyjątkowo głupi i groźny dla Polski i Polaków nie-członków Platformy Obywatelskiej uważam, na przykład, pomysł Przewodniczącego Rady Gospodarczej przy Panu, mgr K. Bieleckiego, żeby Pan wybierał członków wymyślonego przez niego Komitetu Nominacyjnego, który następnie powoływał będzie członków zarządów spółek Skarbu Państwa, tzw. „narodowych czempionów”. Trzeba mieć nadzieję, że Pan w roli „superheadhuntera” już szczyt intelektualnych możliwości Pana kolegi. Ciekaw jestem, kto i w jaki sposób jego rekrutował na stanowiska, jakie w przeszłości zajmował, jakie to były komitety … . Pana kolega nie jest oryginalny, „Narodowe Czempiony już były. Za „komuny”. Przed laty uczyłem o nich studentów Akademii Ekonomicznej w Krakowie/ ignorantów.
Andrzej Zoll, jak wielu z Panów środowiska pasjami lubi dobrze, bardzo dobrze o sobie mówić.
Zanim go Pan na wniosek ministra K. Kwiatkowskiego obdarował w listopadzie 2009 r. synekurą w postaci stanowiskaPrzewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnegoprzy Ministrze Sprawiedliwości /tylko w Polsce pod Pana rządami jest możliwe, by tuman, który zachowuje się wbrew przez niego samego podawanej teorii prawa karnego stanowił prawo karne/, guru Żydów„salonowych”zwiastował:
Ani Andrzej Zoll Polak z „dziada pradziada” , ani z rozumu nie potrafi robić użytku.
Jak podaje biograf dziadka A. Zolla:
„Prof. Fryderyk Zoll, dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu.Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia.” – źródło: Krzysztof Pol, „Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948),W 140. rocznicę urodzin„ PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej Rok XLVIII.
Fryderyk Zoll „młodszy” był członkiem hitlerowskiej Akademii Prawa Niemieckiego „wodza prawa w Rzeszy” Hansa Franka.
Z tego najpewniej powodu był także protegowanym gestapo1.
Co do inteligencji Andrzeja Zolla wskazać należy, że„Inteligencja”to" bystrość, pojętność"–Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005 r. str. 281
Trudno uznać za bystrego i pojętnego Andrzeja Zolla, który w niepohamowanym, emocjonalnym pragnieniu uczynienia mnie przestępcą dwukrotnie obciążył mnie zeznaniami w sprawie,w której ścigano mnie za jego, Rzecznika Praw Obywatelskich znieważenie jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej /art. 226 § 3 kk/, mimo że nie tylko większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego, ale nawet on sam w publikacjach wydawanych pod jego redakcją jako słuszne prezentuje wskazanie doktryny prawnej, według którejRzecznik Praw Obywatelskich nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej.
Oto stanowisko A. Zolla w tej sprawie:„Art. 226 § 3. (…)W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.”/Źródło:Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla, 3 wydanie, 2008r., LEX Wolters Kluwer business, s. 942/.
Znaczy … czyta Andrzej Zollpublikacje wydawane pod swoją redakcją bez zrozumienia.
Mściwy, sponsorowany przez Państwo tuman stanowi prawo w Polsce rządzonej przez Pana.
Pan, Żyd, wnuk funkcjonariusza Wehrmachtu razem z wnukiem protegowanego gestapo, członka hitlerowskiej Akademii Prawa Niemieckiego, Żydem Andrzejem Zollem i Pana Prokuratorami Generalnymi doskonale współpracujecie w niszczeniu mnie, nie-Żyda, goja.
Wykorzystując w tym celu Państwo, tj. jego środki i zasoby.
Co do tego, że ja potrafię robić użytek z rozumu, kto, jak kto, ale Pan chyba nie ma najmniejszych wątpliwości.
Będąc ekonomistą z wykształcenia udowodniłem czterem Prokuratorom Generalnym /Zbigniew Ćwiąkalski, Andrzej Czuma, Krzysztof Kwiatkowski, Andrzej Seremet/, trzem Rzecznikom Praw Obywatelskich/Andrzej Zoll, Janusz Kochanowski, Irena Lipowicz/ i kilku tuzinom sędziów i prokuratorów, że lepszym niż oni jestem prawnikiem.
A raczej, że w przeciwieństwie do nich ze zrozumieniem czytam …nawet przez niektórych z nich wydawane publikacje.
Lider sekty autorytetów różnej maści, Aaron Szechter, występujący pod imieniem i nazwiskiem Adam Michnik miał kiedyś śmiałość powiedzieć:
choć ja sądzę, że nasz naród ma lepszą inteligencję, niż zasłużył."
Adam Michnik,„Wykład na nowe tysiąclecie - Mowa pogrzebowa nad grobem IV Rzeczpospolitej",
Półgłówek, któremu cwaniactwo pomieszało się z inteligencją.
Ja twierdzę, że jak nas, autentycznie polskich autentycznie inteligentów, dalej będziecie tępe, cwane nieudaczniki – jak np. Pan, Andrzej Zoll, byli Prokuratorzy Generalni w Pana rządzie) – czynić przestępcami, uznawać za chorych psychicznie, umieszczać w więzieniach lub zakładach psychiatrycznych to Polska stanie się kibucem.
Pan razem z Pana ministrem Aleksandrerm Gradem, dwaj najbardziej bezrozumni członkowie rządu w historii Polski lub zdrajcy, już zresztą podjęliście działania w tym kierunku, bublem promowanym przez Pana jako „sprawiedliwa i przyzwoita ustawa reprywatyzacyjna”.
Czy Pan kiedykolwiek wypracował złotówkę choćby dochodu narodowego, że tak szczodry był Pan dla obcokrajowców?
Ta „sprawiedliwa i przyzwoita” ustawa to dowód, że jedyne co Pan potrafi to wyłącznie … dużo gadać i służyć obcokrajowcom, od których zależy Pana kariera.
Frymarcząc Polską, zdobywa Pan popularność.
Zdobywając popularność, szykuje Pan sobie posadę w strukturach UE.
Nawet języka angielskiego zaczął się Pan uczyć … na nasz koszt oczywiście.
Twierdzę, nad grobem hucpy, którą Pan wprowadził ze sobą „na scenę”, że im szybciej uda się Panu osiągnąć ten cel, tym lepiej dla Polski i Polaków, a wśród nich normalnych Żydów, którym Waszą nieokrzesaną butą szkodzicie nie mniej niż nieokiełznaną głupotą, ciemnogrodem.
Szczerze zatroskany o losy uczciwych ludzi, jakich państw by nie byli obywatelami, mam wszak nadzieję, że i poza granicami Polski zorientują się wreszcie jak ogromne intelektualne i moralne nic Pan sobą prezentuje.
Coraz mniej życzliwyPanu „Fakt” – czyżby nawet do niedawna inwestujący w Pana zagraniczni promotorzy zorientowali się, że więcej z Pana dla nich kłopotu niż pożytku … ? – pyta wielkimi literami z pierwszej strony wydania z dnia 22 sierpnia 2012 r.:„Kto rządzi w tym kraju? Premier czy oszuści?”
Odpowiadam „Faktowi”:
„Polską rządzi oszust, krętacz, filister Donald Tusk razem podobnymi mu oszustami.”
Pan jest oszustem Panie Tusk.
Między innymi oszustem.
Celem ochrony Andrzeja Zolla oszukuje mnie Pan, mąż stanu, od maja 2009 r. dobrowolnie, tj. z własnej woli robiąc z siebie przy okazji idiotę, tj. kompromitując Państwo.
Jest Pan osobnikiem groźnym dla Polaków, wszak, jak mówią …„Raz złodziej, zawsze złodziej”.
Z oszustami jest zapewne tak samo.
W dniu 30 sierpnia 2012 r. poinformował Pan nas z mównicy sejmowej:
Pan faktycznie ponosi odpowiedzialność za pracę rządu i służb, które Panu podlegają.
Ponosi zatem Pan odpowiedzialność za pracę Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Andrzeja Czumy i Krzysztofa Kwiatkowskiego, gdy byli Prokuratorami Generalnymi w Pana rządzie.
Pragnę zwrócić uwagę, że Pan ponosi odpowiedzialność także za Pana pracę, tj. za wypełnianie Pana konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.
Z mównicy sejmowej deklaruje Pan, że nie ma Pan najmniejszego zamiaru od tej, za pracę rządu, odpowiedzialność uciekać.
Co do tego, że jest Pan oszustem, nie muszę Pana przekonywać.
Teraz daję Polakom szansę na przekonanie się co do słuszności mojego stanowiska, że jest Pan także tchórzem, manipulującym opinią publiczną.
Jeśli nie jest Pan takowym, niech się Pan stawi na posiedzenie Sądu, jak w p. I. s. 1 niniejszego pisma.
Będzie tam o Panu i Pana wybrańcach, w tym o przyszłości – jak Pan mówi – Platformy Obywatelskiej, oszuście Krzysztofie Kwiatkowskim.
Jeśli sędzia, który będzie rozpoznawał sprawę jest sędzią sprawiedliwym i bezstronnym, niezależnym i niezawisłym, Pan oraz Zbigniew Ćwiąkalski, Andrzej Czuma i Krzysztof Kwiatkowski, skończycie jako „banda czterech”, tzn. jako przestępcy.
Głośna dzisiaj sprawa Amber Gold jest o tym, jak Państwo w osobach jego przedstawicieli, funkcjonariuszy publicznych, sędziów i prokuratorów ochraniało osobę, której działalność jest ze szkodą dla obywateli.
Sprawa, której dedykowane będzie posiedzenie Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w dniu 6 września 2012 r. także jest o państwie, o współpracy sędziów i prokuratorów.
W tym przypadku chodzi jednak o Państwo, które niszczy obywatela, który udowodnił niekompetencję państwu, tj. jego funkcjonariuszom publicznym.
W obydwóch przypadkach mamy do czynienia z patologią.
Co je natomiast różni, to że szkodliwą dla innych obywateli działalność obecnego właściciela Amber Gold chronili sędziowie i prokuratorzy niższych szczebli.
W niszczenie mnie zaangażowało się natomiast obok bardzo licznego patologicznego funkcjonariuszowskiego „planktonu” aż trzech– tj. … wszyscy –Prokuratorów Generalnych w Pana rządzie, a i Pan celem dopomożenia moim przeciwnikom nieudacznikom w niszczeniu mnie, niedopełnił konstytucyjnych i ustawowych obowiązków Premiera.\
Trzeba mieć nadzieję, że posiedzenie w dniu 6 września 2012 r. będzie prowadził sprawiedliwy i bezstronny, niezależny i niezawisły sędzia.
Mam nadzieję, że zaraz po tym, gdy ten sprawiedliwy i bezstronny, niezależny i niezawisły sędzia uchyli postanowienie Pana oraz Prokuratorów Generalnych Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Andrzeja Czumy i Krzysztofa Kwiatkowskiego obrońcy, prokuratora Bartosza Tomczaka, Pan poda się do dymisji.
Zawiadomił Pan przecież Sejm i cały Naród Polski, że nie ma Pan najmniejszego zamiaru uciekać od odpowiedzialności za prace rządu.
Jeśli nie stawi się Pan na posiedzenie Sądu w dniu 6 września 2012 r. dowiedzie Pan po raz kolejny, że jest Pan nie tylko oszustem, ale i tchórzem.
Jak wielu Żydów w Polsce, którzy tępi ale cwani, na „plecach” Narodu Polski wleźli pod zmienionymi nazwiskami „na świecznik”, teraz realizują wyłącznie interesy ich środowiska, a silni są wyłącznie w gębach, tj. w żenujących krasomówczych, bla, bla, bla, popisach.
Jak ten Pana, obłudny, sprzeczny z Pana rzeczywistym zachowaniem, w dniu 30 sierpnia 2012 r. z mównicy Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Pana matka być może nauczyła Pana zasad, ale nie wpoiła Panu wartości.
Dzisiaj jest Pan moralnym dnem, jeśli sprawiedliwy i bezstronny jest sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, który prowadził będzie posiedzenie w dniu 6 września 2012 r. niedługo zostanie Pan przestępcą.
Razem z Pana trzema moralnymi karłami, Zbigniewem Ćwiąkalskim, Andrzejem Czumą i Krzysztofem Kwiatkowskim.
Na zakończenie pozwolę sobie przypomnieć, że wyznawszy się już przed kilkoma laty na Pana środowiskach i na Panu, od lutego 2009 dedykuję wszystkim – w tym Panu, frymarczącemu Polską stronnikowi bezprawia - fałszywie zatroskanym o nadrzędny interes Polaków i praworządną Polskę, durnym Żydom manipulantom oraz sędziom wymienionym na stronie 2 niniejszego pisma razem z ich przełożonymi, SSA Andrzejem Struzikiem i SSO Barbarą Baran, fragment wiersza Juliana Tuwima oraz kilka rymów skleconych na jego podstawie – czasem muszę trochę „ściągać”, nie będąc osobą aż tak kreatywną, jak Pan, który celem oszukania Polaków wmawiał nam przez ponad dwa lata, że 20 proc. od każdej kwoty powyżej 100 mld zł będzie zawsze kwotą nie większą niż 20 mld zł - przeze mnie:
„Nieskazitelne charaktery,
Autorytety różnej maści,
Co kły wbijacie, jak rotweilery
W ofiary waszej nikczemności,
Którzy bezprawia tworzycie kupę,
W dziedzinie prawa amatorzy
A szczególnie Pan Donaldzie Tusk,
którego największą kwalifikacją jest tupet,
Pan niech mnie pierwszy pocałuje w dupę!”
Przez wieki poeci nie znajdą lepszego tematu
Niż Donald Tusk, który dla Andrzeja Zolla,
Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyrzekł się mandatu.”
Zbigniew Kękuś(1958 … )„Wiersz, w którym autor z pogardą z domieszką ironii prosi posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska oraz liczne zastępy quasi-autorytetów moralnych i quasi-nieskazitelnych charakterów, tj. sędziów i prokuratorów, aby go w dupę pocałowali
Mój wiersz napisałem przed ponad dwoma laty.
Co by w nim trzeba zmienić, to że Pana największą kwalifikacją jest tupet.
Dzisiaj już jest dla wszystkich chyba w Polsce oczywiste, że wcale nie największą.
Jedyną … .
Moją prezentację na temat sporządzonego przez Ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada projektu ustawy reprywatyzacyjnej zwanej przez Pana obłudnie „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawą”, której wprowadzenie w życie zmieniłoby Polskę „murowaną” w „drewnianą” może Pan obejrzeć na stroniewww.monitor-polski.pl.
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia, sygn. II Kp 1170/12, Zawiadomienie z dnia 19 lipca 2012 r.
Prezes Rady Ministrów, akt powołania przez premiera Donalda Tuska w dniu 13 listopada 2009 r. Andrzeja Zolla naPrzewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnegoprzy Ministrze Sprawiedliwości
1Jako jedynego z spośród 183 przybyłych w dniu 6 listopada 1939r. do gmachu Collegium Novum na odczyt Sturmbahnnführera SSBruno Müller’a profesorów i wykładowców uczelni krakowskich i ujętych w akcji pod kryptonimemSonderaktion Krakau,funkcjonariusze gestapo zwolnili prof. Fryderyka Zoll z aresztu na Montelupich już następnego dnia.
Jak podał jego biograf, Krzysztof Pol, w dodatku go przepraszając.
Dla żadnego z pozostałych 182 ujętych nie byli tak łaskawi funkcjonariusze formacji uznanej wyrokiem Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze w 1946 r. za organizację przestępczą, winną zbrodni ludobójstwa i zbrodni wojennych.
Jak mi wyjaśnili prokuratorzy IPN, gestapo okazało łaskawość prof. Fryderykowi Zollowi bo ten był … autorytetem.
W Polsce pod Pana rządami też chroni się „autorytety”, jak Andrzej Zoll.
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia, ul. Marszałkowska 82, 00-517 Warszawa, sygn. akt II K 1170/12
Pani Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, Al. Solidarności 77, 00-090 Warszaw
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Karmelicka 1, 31-133 Kraków
24-10-2016 / 16:12
gunstigekfzversicherung.info/kfz-versicherung-schadenfreiheitsrabatt
14-10-2016 / 16:11
autoversicherung.tech/axa-kfz-versicherung-kontakt.html
20-09-2016 / 16:04
dustbunniesusa.com/can-you-insure-a-car-not-registered-in-your-name.
23-09-2012 / 10:56
Tusk powinien podać się do dymisji -do takiej decyzji potrzeba mężczyzny.W zaistniałej sytuacji to demokracja powinna odsunąć tego osobnika od władzy -który trzyma się mocno koryta niczym zwierze znanego wszystkim gatunku -nawet przez żydów uważanego za nieczyste.Co do jego posunięć -to kwestia gazu łupkowego,podatki,skandale i niszczenie polaków,bezprawie.Czas posprzątać
08-09-2012 / 19:36
08-09-2012 / 14:16
Tusk ,,obniżył,, podatki-taką miał kampanię.Czyli kim jest? Czym się różni świnia od człowieka-tylko tym że świnia ma ryj ,a człowiek twarz.
05-09-2012 / 20:10