Source: https://forumprawne.org/postepowanie-administracyjne/788297-wniosek-o-zwrot-kosztow-do-wku.html
Timestamp: 2019-03-22 20:37:34+00:00
Document Index: 47497987

Matched Legal Cases: ['art. 61', 'art61', 'SA/Wa ', 'art. 61', 'art. 52', 'art. 52']

§ Wniosek o zwrot kosztów do WKU – Forum Prawne
Wniosek o zwrot kosztów do WKU - Forum Prawne
Wniosek o zwrot kosztów do WKU
Opis: Zainteresowany złożył wniosek o weryfikację przydatności do służby wojskowej. Komendant WKU skierował na RWKL. Badanie przed komisją trwało 2 dni. Zainteresowany złożył wniosek o zwrot kosztów przejazdu, diet i ryczałtu za nocleg. Komendant WKU ...
Posty: 12.399
Zainteresowany złożył wniosek o weryfikację przydatności do służby wojskowej.
Komendant WKU skierował na RWKL. Badanie przed komisją trwało 2 dni.
Zainteresowany złożył wniosek o zwrot kosztów przejazdu, diet i ryczałtu za nocleg.
Komendant WKU odpisał, że przy badaniu na wniosek zainteresowanego nie przysługują zwroty. Jako podstawę wskazał ogólnie UoPOORP bez konkretnego przepisu. Nie pouczono o prawie odwołania od odmowy.
W ocenie zainteresowanego odmowa nie spełniała wymogów dla decyzji administracyjnej.
Zainteresowany odwołał się do Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego.
Po odwołaniu Komendant WKU wszczął postępowanie administracyjne (2 miesiące po zgłoszeniu pierwotnego żądania zwrotu kosztów).
Pouczono o prawie składania dowodów i żądań na każdym etapie.
Czy pierwotne żądanie zwrotu kosztów oraz wyliczenie kosztów będzie uwzględnione we wszczętym postępowaniu?
Czy postępowanie nie powinno być wszczęte zaraz po złożeniu wniosku o zwrot?
RE: Wniosek o zwrot kosztów do WKU
2 miesiące i nikt nie potrafi odpowiedzieć?
Zmieniło się tyle, że:
Po odwołaniu do szefa WSW komendant WKU wszczął postępowania, w którym odmówił przyznania zwrotu.
Po ponownym odwołaniu do WSW sprawę tam przekazano wraz ze zgromadzona dokumentacją.
Mało tu jest osób zajmujących się tą tematyką, poza tym nikt nie ma takiego obowiązku.
Nie liczyłbym na skuteczne odwołanie.
A może było to postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania i WKU w swojej czynności oparło się o przepis art. 61 § 1 kpa. Nie możemy stwierdzić jednoznacznie bo nie wiemy czy to było postanowienie czy zwykłe pismo o charakterze informacyjnym skoro zainteresowany chce traktować dokument jako wadliwie wydaną decyzję.
Przesłanką do wydania postanowienia w trybie art61a §1 k.p.a. jest też zaistnienie innych uzasadnionych przyczyn uniemożliwiających wszczęcie postępowania. Przyczyny te nie zostały w ustawie skonkretyzowane. Należy przez nie rozumieć takie sytuacje, które w sposób oczywisty stanowią przeszkodę do wszczęcia postępowania; przykładowo, gdy w tej samej sprawie postępowanie administracyjne już się toczy albo w sprawie takiej zapadło już rozstrzygniecie lub, gdy w przepisać * prawa brak jest podstawy materialno-prawnej do rozpatrzenia żądania w trybie administracyjnym.
VII SA/Wa 141/14 - Wyrok WSA w Warszawie z 2014-09-10
Dlaczego wskazując stronę postępowania używasz osoby trzeciej?
* ta literówka jest w wyroku.
Pismo z odmową nie było decyzją a jedynie informacją. Nie odmówiono wszczęcia postępowania lecz próbowano sprawę zakończyć zwykłym listem z odmową zwrotu kosztów.
Zażaliłem się na nie wszczęcie postępowania administracyjnego w terminie. Nakazano wszczęcie. Po wszczęciu odmówiono zwrotu kosztów. Zażaliłem się na decyzję odmowną. Sprawa powędrowała z WKU do WSW.
Liczę na jakiekolwiek wyczerpanie sprawy przed organem odwoławczym. To krok przed WSA.
Odróżniasz postanowienie od decyzji?
To krok przed WSA.
Większe szanse miałby tryb cywilnoprawny choć także mam wątpliwości.
Jaki jaki chcesz postawić zarzut i jak go zamierzasz uzasadnić?
W drodze decyzji odmówiono mi zwrotu kosztów.
Zdaje mi się że jednak nie potrafisz odróżnić decyzji od postanowienia.
Słowo klucz to "zdaje mi się".
Wydano decyzję adm.
Nie rozumiesz o co mi chodzi.
Decyzję o odmowie w drodze decyzji dostałeś później. Zaś postanowienie jest elementem składowym postępowania administracyjnego. Dostałeś wcześniej dokument który Ty nazwałeś "pismem" i domyślnie wiele wskazuje, że nie było postanowieniem o odmowie.
W mojej ocenie po złożeniu wniosku powinieneś dostać postanowienie o odmowie w szczęścia i które najprawdopodobniej zostałoby utrzymane w mocy przez WSzW. Na tym etapie, moim zdaniem,takie postanowienie, byłoby wystarczające ponieważ brak podstaw prawnych można uznać jako przesłankę tego że postępowanie nie może być wszczęte (vide: art. 61a kpa). Z drugiej strony patrząc to ustosunkowanie się przez WKU wymaga sprawdzenia czy byłeś wezwany w tej sprawie (vide: art. 52 ust. 3 u.op.o.o.R.P.) czy nastąpiło to z twojej inicjatywy a to już postępowanie dowodowe.
Nastąpiło to z mojej inicjatywy. WKU nie kwestionuje faktu, że z mojego wniosku skierowało mnie do RWKL.
Pierwotne pismo nie było postanowieniem. Nie zawierało np pouczenia o procedurze odwoławczej. Było to zwyczajne "nie bo nie".
WSzW nakazał wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wniosku o zwrot kosztów. WKU wszczęło i w drodze decyzji odmówiło. Zażaliłem się do WSzW za pośrednictwem WKU i obecnie teczka powędrowała do WSzW.
Wypada czekać na odpowiedź. Z rozmowy z radcą prawnym WSzW decyzja WKU była błędna, przepis bowiem nie rozgranicza na skierowanych z inicjatywy WKU czy skierowanych na wniosek własny w związku z nagłą i trwałą zmianą stanu zdrowia.
W obu przypadkach tak samo chodzi o ustalenie kategorii zdrowia dla celów związanych z obronnością RP.
Dlatego, moim zdaniem, wszczęto później postępowanie administracyjne zakończone niezadowalającą decyzją. De facto nic nie warte generowanie dokumentów po obu stronach.
Nastąpiło to z mojej inicjatywy.
W takim razie ja nie dostrzegam szans na skuteczność wyegzekwowania twoich roszczeń w trybie administracyjnoprawnym (ewentualnego trybu cywilnoprawnego w tej sprawie nie podejmuję się komentować). Co innego gdybyś został "przymuszony" do poddania się procedurze "komisyjno-lekarskiej".
W mojej ocenie błąd WKU dotyczył nie treści ale formy wyartykułowania sedna sprawy.
przepis bowiem nie rozgranicza na skierowanych z inicjatywy WKU
Z tym się nie zgodzę, wspomniany przepis art. 52 ust. 3 enumeratywnie wymienia jako osoby uprawnione jedynie osoby które zostały wezwane do stawiennictwa. Zabrakło w przepisie frazy: "w szczególności" aby wysnuć taki wniosek.
Z rozmowy z radcą prawnym WSzW
Radcą prawnym czy referentem prawnym?
Czym innym jak nie zmuszeniem do wyjazdu jest skierowanie do RWKL bez pouczenia, że zwrot kosztów nie przysługuje a stawiennictwo nie jest obowiązkowe?
Na jakiej podstawie rozróżniasz skierowanych na wniosek od skierowanych z inicjatywy WKU?
Znasz przepis prawa nakazujący takie pouczenie?
Na podstawie lektury całego artykułu 52-go u.op.o.o.RP i posiadanej wiedzy czym są tzw. "katalogi otwarte" i "katalogi zamknięte".
W moim rozumieniu kierując do RWKL poucza się o prawie / braku prawa do zwrotu kosztów.
Mnie nie pouczono.
Sprawą zajmuje się WSzW. O wynikach poinformuję. Temat przekazania pouczenia jest widać ważny bo miałem w tej sprawie telefon z działu prawnego WSzW.
Sam Pan radca się fatygował.
19-11-2018, 20:26
Nie ma takiego obowiązku ponieważ brak jest przepisu prawa nakazującego tą czynność.
Ten cytat także jest przepisem prawa i to nadrzędnego nad sprawami które roztrząsamy.
Jakoś nie przekonuje mnie ten argument. W ilu to sprawach ja pouczyłem swoich petentów z szeroko pojętego poczucia człowieczeństwa a nie miałem takiego obowiązku, ile było przypadków gdzie pouczałem bez obowiązku dla świętego spokoju aby petent się nie naprzykrzał - rzecz niepoliczalna.
Było to zwyczajne "nie bo nie".
To nie przekora ale strach przed tą ustawą:
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/Do...WDU20050140114
§ Wniosek o zwrot kosztów badań lekarskich (odpowiedzi: 1) Sprawa wygląda następująco. Pracowałem na podstawie umowy o pracę na okres próbny 30 dni (przepracowałem pełny okres). Zrobiłem na własny koszt...
§ wniosek o zwrot kosztów dojazdu składany do UP (odpowiedzi: 1) Witam. Przez okres 6-miesięcznego stażu składałam do Urzędu Pracy wnioski o zwrot kosztów dojazdu. Od listopada zostałam zatrudniona we firmie na...