Source: https://www.ebos.pl/artykul/1520_likwidacja_sadow_bez_wplywu_na_sprawnosc_postepowan.html
Timestamp: 2017-10-18 05:49:21+00:00
Document Index: 90751055

Matched Legal Cases: ['art. 20', 'art. 176', 'art. 180', 'art. 6', 'art. 176', 'art. 6', 'art. 180', 'art. 75', 'art. 56', 'art. 56', 'art. 56']

Likwidacja sądów bez wpływu na sprawność postępowań
23.03.2012 / ebos/iustitia
Likwidacja sądów nie będzie miała żadnego wpływu na zwiększenie sprawności postępowania w tzw. sądach wielkomiejskich, bowiem z projektu wynika, że zmiany w ogóle nie dotyczą największych z tych jednostek - uważa w swojej opinii Krajowa Rada Sądownicza
Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowanie negatywnie zaopiniowała projekty wszystkich czterech przedstawionych przez Ministerstwo Sprawiedliwości rozporządzeń. Projekty te dotyczyły rozporządzeń w sprawie: zniesienia niektórych sądów rejonowych, utworzenia sądów apelacyjnych, sądów okręgowych i sądów rejonowych oraz ustalenia ich siedzib i obszarów właściwości, w sprawie ustalenia sądów okręgowych i sądów rejonowych, którym przekazuje się rozpoznawanie spraw gospodarczych z obszarów właściwości innych sądów okręgowych i sądów rejonowych oraz w sprawie ustalenia sądów rejonowych, którym przekazuje się rozpoznawanie spraw z zakresu prawa pracy lub ubezpieczeń społecznych z obszarów właściwości innych sądów rejonowych.
W opinii KRS z dnia 9 marca tego roku czytamy:
Ze względu na to, że trzy ostatnie z nich proponują wprowadzenie zmian będących jedynie prostymi konsekwencjami zniesienia niektórych sądów rejonowych, co przewiduje projekt pierwszego z rozporządzeń, Rada ogranicza swoje uwagi wyłącznie do projektu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie zniesienia niektórych sądów rejonowych, utworzenia sądów apelacyjnych, sądów okręgowych i sądów rejonowych oraz ustalenia ich siedzib i obszarów właściwości.
Wbrew deklaracji zawartej w uzasadnieniu projektu, zgodnie z którą prowadzona przez Ministra Sprawiedliwości polityka ma służyć doprowadzeniu stanu sądownictwa powszechnego, w tym jego struktury organizacyjnej, do stanu porównywalnego ze standardami sądownictwa powszechnego w wiodących państwach Unii Europejskiej oraz do sprostania przez to sądownictwo wymogom Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności nie jest dla Rady jasny powód likwidacji ponad 1/3 z obecnie funkcjonujących sądów rejonowych, które w zdecydowanej większości osiągają bardzo dobre wyniki w zakresie sprawności toczących się w nich postępowań, są najlepiej zorganizowane i zarządzane, a nadzór nad ich działalnością administracyjną sprawowany przez prezesów jest dużo bardziej efektywny niż w sądach, w których orzeka kilkudziesięciu sędziów.
Krajowa Rada Sądownictwa uważa, że w uzasadnieniu projektodawca nie wyjaśnił przekonująco rzeczywistych przyczyn zniesienia tak dużej liczby sądów rejonowych ani nie wskazał istotnego społecznie celu, dla którego zamierza to uczynić, co wskazuje, że jest nim idea doprowadzenia do sytuacji, w której wszystkie sądy tego samego szczebla staną się mniej więcej równe, bez zwracania uwagi na jakiekolwiek różnice i uwarunkowania wynikające ze specyfiki niektórych regionów kraju, w tym dysproporcje w zakresie gęstości zaludnienia, wysokości dochodów ludności i odległości dzielących miejsca zamieszkania stron od siedzib sądów.
Proponowane zmiany dowodzą - w ocenie Krajowej Rady Sądownictwa - niezgodności nowego brzmienia art. 20 ustawy z dnia 27 lipca 2011 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych z art. 176 ust. 2 w zw. z art. 180 ust. 1, 2 i 5 Konstytucji RP, a także z art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 roku, zmienionej Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm.). Z art. 176 ust. Konstytucji wynika bowiem, że ustrój i właściwość sądów - miejscowa, rzeczowa i instancyjna - z woli ustrojodawcy stanowią materię ustawową, co oznacza, że decyzje w sprawie tworzenia i znoszenia sądów powinien podejmować ustawodawca, a nie przekazywać tych zagadnień do uregulowania w drodze aktu wykonawczego Ministra Sprawiedliwości. Zastrzeżenie w Konstytucji, że zagadnienia związane z właściwością sądów stanowią materię ustawową jest jedną z gwarancji niezawisłości sędziów, bowiem dokonywanie zmian ustroju sądów lub granic okręgów sądowych stanowi podstawę do przenoszenia sędziego do innego sądu lub w stan spoczynku.
W konsekwencji organ władzy wykonawczej może w drodze rozporządzenia ingerować w zasady nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziego. Z kolei z art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności wynika prawo każdej osoby do rozpatrzenia jej sprawy przez sąd ustanowiony ustawą, a nie aktem wykonawczym Ministra Sprawiedliwości. W wyroku z dnia 8 czerwca 2012 roku Sąd Najwyższy stwierdził, że „Miejscem sprawowania funkcji orzeczniczych przez sędziego jest to, które wskazano w akcie powołania go do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Doniosłość ustrojowa tej regulacji, określającej jedną z priorytetowych zasad funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, jest oczywista. Tak w odniesieniu do zakresu uprawnień sędziego, skoro w myśl zasady zakazu przenoszenia sędziów, wskazanej art. 180 ust. 2 Konstytucji RP i urzeczywistnionej w art. 75 p.u.s.p., stanowi jedną z gwarancji ich niezawisłości, jak też wobec obywateli, którym zabezpiecza prawo rozstrzygania ich spraw nie przez dowolnych sędziów, ale tylko przez ustawowo powołanych do orzekania we właściwym do rozpoznania tych spraw sądzie". Zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa, przewidziane w rozporządzeniu faktyczne przenoszenie sędziów pomiędzy oddalonymi terytorialnie jednostkami stanowi przykład zastosowania klauzuli „obejścia prawa".
Jedną z barier na drodze realizacji nadrzędnego celu polityki Ministra Sprawiedliwości, jakim jest zagwarantowanie obywatelom konstytucyjnego prawa do sądu, którą zamierza usunąć poprzez zniesienie 116 małych i średnich sądów rejonowych jest - według uzasadnienia projektu - skumulowanie się wieloletnich zaległości nierozpoznanych spraw w kilkudziesięciu sądach w skali kraju. Tymi sądami są m.in. sądy rejonowe w największych miastach Polski.
Zdaniem Rady, zaproponowana likwidacja sądów nie będzie miała żadnego wpływu na zwiększenie sprawności postępowania w tzw. sądach wielkomiejskich, bowiem z projektu wynika, że zmiany w ogóle nie dotyczą największych z tych jednostek, w tym m.in. żadnego z siedmiu sądów rejonowych w Warszawie, żadnego z trzech sądów rejonowych we Wrocławiu, żadnego z trzech sądów rejonowych w Poznaniu, żadnego z dwóch sądów rejonowych w Szczecinie, jednego z dwóch sądów rejonowych w Łodzi i jednego z dwóch sądów rejonowych w Gdańsku. Krajowa Rada Sądownictwa zauważa w związku z tym, że połączenie małych jednostek ze sobą lub z jednostkami średniej wielkości o podobnym obciążeniu sprawami może nie tylko nie spowodować polepszenia sprawności postępowania w nowoutworzonych większych sądach ale utrudnić zarządzanie nimi.
Innym argumentem mającym przemawiać za zniesieniem ponad 1/3 sądów rejonowych jest - według uzasadnienia projektu rozporządzenia - niewłaściwa (bo niedostosowana do bieżącego wpływu spraw) alokacja „zasobów etatowych" sądownictwa powszechnego, w szczególności w grupie etatów orzeczniczych. W związku z tym Krajowa Rada Sądownictwa pozwala sobie zauważyć, że już od dnia 31 sierpnia 2007 roku obowiązuje znowelizowany art. 56 § 2 Usp, na podstawie którego w razie zwolnienia się stanowiska sędziowskiego Minister Sprawiedliwości ma prawo przydzielić to stanowisko do danego sądu albo innego sądu, uwzględniając potrzebę racjonalnego wykorzystania kadr oraz potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów. Powołany przepis od ponad 4,5 roku stanowi wystarczający, zdaniem Rady, instrument alokacji „zasobów etatowych" sądownictwa w grupie etatów sędziowskich. Nie był on jednak należycie wykorzystywany przez kolejnych Ministrów Sprawiedliwości, którzy przez wiele miesięcy nie podejmowali decyzji czy i do jakiego ewentualnie sądu należy przenieść zbędne w danym sądzie stanowisko sędziowskie pomimo, że mieli obowiązek niezwłocznego ogłoszenia o takim stanowisku jeśli nie uznali za zasadne jego zniesienia. Co więcej, po nowelizacji, która wejdzie w życie 28 marca 2012 roku, w art. 56 § 2 Usp Ministrowi Sprawiedliwości wydłużono termin do podjęcia decyzji do trzech miesięcy, licząc od daty zawiadomienia go przez prezesa właściwego sądu apelacyjnego o zwolnieniu się stanowiska sędziowskiego. Może to oznaczać dalszą zwłokę w obsadzaniu stanowisk sędziowskich, a tym samym w podejmowaniu decyzji co do przemieszczania etatów sędziowskich do sądów, których obciążenie sprawami tego wymaga.
Wydaje się, że co najmniej od kilku lat Minister Sprawiedliwości dysponuje na tyle szczegółowymi danymi w zakresie wpływu spraw i ich ciężaru gatunkowego, że trafną decyzję w przedmiocie skierowania zwolnionego etatu sędziowskiego do określonego sądu powinien podejmować w terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie. Jeżeli Ministerstwo Sprawiedliwości nie jest w stanie poradzić sobie w rozsądnych terminach z alokacją sędziów przy wykorzystaniu art. 56 § 2 Usp, to należałoby rozważyć czy kompetencje w tym zakresie nie powinny zostać przekazane Krajowej Radzie Sądownictwa.