Source: https://forumprawne.org/forum-mlodych-prawnikow/16993-stawiennictwo-na-rozprawe.html
Timestamp: 2019-08-22 15:48:17+00:00
Document Index: 48001809

Matched Legal Cases: ['Art. 382', 'Art. 382', 'art.513', 'art.214', 'art.13', 'art.214', 'art.13', 'Art. 479', 'art. 396', 'art. 479', 'art. 175']

§ Stawiennictwo na rozprawe – Forum Prawne
Stawiennictwo na rozprawe - Forum Prawne
Stawiennictwo na rozprawe
Nie znam przepisow w Polsce. Moje pytanie.Czy jest to mozliwe ze sad moze przenosic rozprawe z jednego terminu na nastepny, gdy wezwani nie zglaszaja sie do sadu??? Moje rodzenstwo zamieszkale w Polsce nie uwzglednilo mnie ...
05-11-2007, 14:15
Nie znam przepisow w Polsce. Moje pytanie.Czy jest to mozliwe ze sad moze przenosic rozprawe z jednego terminu na nastepny, gdy wezwani nie zglaszaja sie do sadu???
Moje rodzenstwo zamieszkale w Polsce nie uwzglednilo mnie w postepowaniu spadkowym po moim ojcu.
Nie zostalam podana jako spadkobierca.
W Szwecji byloby to krzywoprzysiestwo.
Sprzedali nieruchomosc i podzielili pieniadzy miedzy soba.
Mialo to miejsce w 1986 roku. Ja dowiedzialam sie o tym przed dwoma miesiacami i wystapilam do sadu o wprowadzenie mnie na liste spadkobiercow po moim ojcu.
Nie doszlo do rozprawy bo moje rodzenstwo nie zglosilo sie na rozprawe.
Czy nie ma przepisu ktory reguluje te sprawy???
Sedzia wyznaczyl nastepny termin ale przeciez to moze sie powtarzac w nieskonczonosc!!!
Co powinnam zrobic?????
05-11-2007, 14:53
Sędzia da sobie rade. Zacznie od nałożenia grzywny i przez doprowadzenie przez Policję na aresztowaniu skończywszym sprawi, że osoby które chce słuchać (i których stawiennictwo jest obowiązkowe) pojawią się przed jego obliczem.
05-11-2007, 15:51
A mnie ciekawi podobna kwestia dotycząca Art. 382 Kpk.
Czy jeżeli oskarżony (w tym przypadku Sakiewicz) nie stawił się na rozprawę, to czy można od razu przed rozprawą zatrzymać oskarżonego zawiadamiając oskarżonego o tym wcześniej, co ma w tym przypadku miejsce?
Przeciez Art. 382 stanowi, że chodzi o natychmiastowe (niezwłoczne) zatrzymanie i doprowadzenie w sprawie już (w danym momencie) toczącej się, a nie na przyszłość.
To mnie ciekawi niezależnie od tego, czy lubię Sakiewicza, czy też nie.
w nieprocesie obowiązuje zasada, że niestawiennictwo uczestników nie tamuje rozpoznania sprawy (art.513kpc); oznacza to, że jeżeli wszyscy uczestnicy zostali należycie powiadomieni o terminie rozprawy - sąd dysponuje zwrotkami podpisanymi przez samych uczestników osobiście, względnie przez domowników dorosłych, albo dysponuje dwukrotnym awizo - to sprawa może być rozpoznana pod ich nieobecność;
oczywiście rozprawa ulegnie odroczeniu, jeżeli zawiadomienie o rozprawie nie zostało prawidłowo doręczone, względnie - gdy z innej przyczyny (nadzwyczajne wydarzenie lub inna znana sądowi przeszkoda) uczestnik nie może się stawić, np. choroba należycie udokumentowana (art.214kpc w zw. z art.13par.2kpc); jeżeli okaże się, że uczestnik podał nieprawdziwą okoliczność skutkującą odroczenie rozprawy, sąd może skazać go na grzywnę (art.214kpc w zw. z art.13par.2kpc)
to wszystko co można zrobić
Odpowiedź na to pytanie jest prosta jak sądzę.
W procesie karnym jest tylko jedna rozprawa. Nawet jeśli trwa w iluś terminach to od początku do końca jest to jedna rozprawa.
Hmmmm, nie do końca mnie to przekonuje.
Przecież tam jest jasno napisane, że chodzi o natychmiastowe zatrzymanie i doprowadzenie na toczącą sie rozprawę.
Jak można doprowadzić na rozprawę, którą odroczono na grudzień?
Przecież mówimy o 13 grudnia, to hen, hen.
Jeśliby w tym terminie się nie stawili, można by ich w trybie natychmiastowym zatrzymać i doprowadzić, ale uprzedzać fakty z tak odległym terminem, gdzie możliwe, iż pod rygorem takiej groźby zapewne bezproblemowo stawili by się na rozprawę?
Dziwne to trochę.
05-11-2007, 16:16
Bo są 3 środki "zmotywowania"
1. Grzywna.
2. Doprowadzenie przez policję (policja przed rozprawą pofatyguje się po delikwenta i przyprowadzi do sądu na czas)
3. Doprowadzenie po uprzednim zatrzymaniu na czas, który (wybacz nie chce mi się sięgać do kodeksu) nie może chyba przekraczać 3 miesięcy.
Powtarzam. Tocząca się rozprawa jest jedna nawet jeśli trwa 3 lata.
Przerwa o której mowa w tym przepisie może trwać nie dłużej niż 35 dni.
05-11-2007, 19:17
Tylko, czy to nie są (w tak błahej sprawie) nadmierne środki zabezpieczające, niewspółmierne do rangi sprawy?
05-11-2007, 22:12
Nie wiem. Powiem że osobiście prawie cholera mnie trafia jak sobie ktoś ot tak nie przychodzi na rozprawę. Nienawidzę jak się marnuje mój czas więc entuzjastycznie podchodzę do kar stosowanych przez sądy.
I doświadczenie pokazuje, że po ukaraniu na kolejny termin każdy leci z płaczem i błaganiem aby uchylono mu karę.
06-11-2007, 08:12
No to już na sam koniec. (tak myślę)
Kpk stanowi:
[cytat:1ijr3j7w]Art. 479. § 1. Jeżeli oskarżony, któremu doręczono wezwanie, nie stawi się na rozprawę główną, sąd może prowadzić postępowanie bez jego udziału, a jeżeli nie stawił się również obrońca - wydać wyrok zaoczny.
§ 2. Jeżeli oskarżony nie stawił się na rozprawę, odczytuje się uprzednio złożone jego wyjaśnienia. Przepis art. 396 § 2-4 stosuje się odpowiednio.[/cytat:1ijr3j7w]
Dlaczego sąd nie skorzystał z tego rozwiązania?
Przeciez nieobecność oskarżonego (w tym konkretnym przypadku) może zaszkodzic jedynie jemu samemu a nie oskarżającemu, więc po co te siłowe rozwiązania?
No chyba,że obecne postępowanie jest wyjasniające, nie główne.
Nie znam się dobrze na prawie, więc dopytuję z ciekwaości.
06-11-2007, 12:32
Po pierwsze prowadzenie postępowania w nieobecności oskarżonego i wydanie wyroku zaocznego jest jedynie uprawnieniem, nie zaś obowiązkiem sądu.
Po drugie nie jest dopuszczalne wydanie wyroku zaocznego - nawet przy spełnieniu przesłanek, o których mowa w art. 479 § 1 k.p.k. - jeżeli w postępowaniu w ogóle nie przesłuchano oskarżonego.
W sytuacji gdy oskarżony nie złożył wcześniej wyjaśnień, w których wypowiedziałby się co do stawianych mu zarzutów - chociażby nawet w tej postaci, że (korzystając z przysługującego mu prawa określonego w art. 175 § 1 k.p.k.) odmówił ich złożenia - wydanie wyroku zaocznego nie jest możliwe.
08-11-2007, 13:51
Moje rodzenstwo, ktorych obecnie nie traktuje jako "moje rodzenstwo", poslalo na rozrawe swoich adwokatow. Czy JA jestem WINNA ze jestem?
Nic nie romumiem!!!!!!!!!
08-11-2007, 14:01
§ Niewstawienie się na rozprawe (odpowiedzi: 1) Witam. Mam pytanie na początku lipca miałam sprawę o rozwód na która się nie wstawiłam z powodu zagrożonej ciazy. Podałam jako usprawiedliwienie...
§ Stawiennictwo na rozprawe 500km o kulach? (odpowiedzi: 2) Mam pewien problem ponieważ dostałem wezwanie na sprawę do sądu oddalonego o 500km od mojego zamieszkania jestem teraz w trakcie oczekiwania na...
§ Stawiennictwo obowiązkowe a wezwanie na rozprawe (odpowiedzi: 1) Witam, mam pytanie dotyczące wezwania na rozprawe o stwierdzenia nabycia spadku. Dostała wezwanie osoba starsza i chora, a rozprawa ma się odbyć...
§ Ile za rozprawe (odpowiedzi: 1) Dzien dobry, chcialam sie dowiedziec ile mniej wiecej trzeba zaplacic za rozprawe sadowa typu: (gdy dziadkowie wystepuja o widzenia z wnukiem)? P.S...
§ wezwanie na rozprawe (odpowiedzi: 24) Witam wszystkich. Odebrałem dzisiaj list z Sądu zawiadamiający mnie o terminie rozprawy na 18 luty 2011 ,problem w tym że list odebrałem po drugim...
§ Niestawienie się na rozprawe główną (odpowiedzi: 6) Witam mam taki problem w 2006 roku bez zezwolenia rozebrałem budynek została namnie nałożona sankcja w postaci wpłaty na rzecz szpitala 1,000 zł lecz...