Source: http://msp-24.pl/Maj-2015,156,129.html
Timestamp: 2017-12-14 22:47:46+00:00
Document Index: 9834027

Matched Legal Cases: ['art. 182', 'art. 54', 'art. 24', 'in dubio', 'in dubio', 'in dubio']

MSP-24 Maj 2015
Wyrok: Parkowanie samochodu poza siedzibą firmy nie wyłącza obniżenia należnego VAT o całą kwotę podatku naliczonego
Interpretacja indywidualna: Brak obowiązku podawania numeru ISBN na fakturach VAT
Interpretacja indywidualna: Finansowanie noclegów pracownikom a koszt podatkowy w PIT
Nowości legislacyjne: Trwają prace parlamentarne nad ustawą o administracji podatkowej
Nowości Podatkowe PwC (nr 92, 28.05.2015)
Nowa ordynacja podatkowa: Przed fiskusem nie będzie żadnych tajemnic
– Ministerstwo Finansów postanowiło w ten sposób "obejść" obecne ograniczenia w dostępie organów podatkowych do rachunków bankowych podatników, do czego wprost przyznało się w uzasadnieniu do projektu – komentuje doradca podatkowy Marek Kwietko-Bębnowski. – To furtka pozwalająca na wykorzystanie dużo szerszej kompetencji UKS tam, gdzie w grę wchodzi tajemnica bankowa, bez rozszerzania kompetencji organów podatkowych – mówi Agnieszka Tałasiewicz, doradca podatkowy w EY.
Obecnie organy podatkowe mogą pozyskiwać informacje wyłącznie o "obrotach i stanach" rachunków bankowych podatników, a nie o ich pełnej historii oraz danych wpłacającego (art. 182 ordynacji podatkowej). Pełne dane o kontach bankowych podatników mogą pozyskiwać jedynie organy kontroli skarbowej. – I to jest prawdziwy powód zmiany – tłumaczy Marek Kwietko-Bębnowski.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że przejmowanie postępowań przez UKS uderzy w podatników. – Zmiana właściwości organu prowadzącego postępowanie będzie całkowicie poza kontrolą podatnika. Nie będzie mógł on nawet zaskarżyć postanowienia o przekazaniu sprawy do UKS – zauważa Agnieszka Tałasiewicz. To oznacza, że postępowania wszczynane przez organy podatkowe będą mogły kończyć się decyzjami organów kontroli skarbowej.
Marek Kwietko-Bębnowski zwraca uwagę na różnice między dostępem do prywatnych kont podatników a rachunków związanych z działalnością gospodarczą. Przyznaje, że trzeba uznać prawo organów podatkowych do rzeczywistej, kompleksowej kontroli tych drugich. – Organy nie powinny mieć natomiast nieograniczonej możliwości kontrolowania prywatnych rachunków bankowych obywateli, chyba że są one wykorzystywane do prowadzenia ukrytej działalności gospodarczej, ale to problem natury karnoskarbowej, a nie administracyjnej – stwierdza doradca.
Projekt zakłada także, że "czynności podjęte we wszczętym postępowaniu podatkowym przez dotychczasowy organ podatkowy pozostaną w mocy". Dotyczy to jednak wyłącznie czynności faktycznych, czyli np. zebranych dowodów, a nie czynności prawnych oraz terminów. – Z tego powodu pojawiają się istotne wątpliwości – uważa Kwietko-Bębnowski. Przykładowo, nie jest jasne, czy wniosek dowodowy złożony przez podatnika do organu podatkowego będzie wiązał organ kontroli skarbowej, który przejął postępowanie. Nie wiadomo też, jaki będzie obowiązywał termin na doręczenie decyzji – trzy miesiące (zgodnie z art. 54 par. 1 pkt 7 ordynacji podatkowej) czy sześć miesięcy (zgodnie z art. 24 ust. 5 ustawy o kontroli skarbowej).
Projekt e-Sens dla firm
Unijny projekt e-Sens ma ułatwić polskim przedsiębiorcom realizację usług w innym kraju UE. Ponadto przedsiębiorca łatwiej rozpocznie działalność w innym państwie. Ułatwienia mają również dotyczyć służby zdrowia, sądownictwa, zamówień publicznych.
Unijny projekt e-Sens ma na celu cyfryzację szeregu usług publicznych w krajach członkowskich UE, dzięki czemu procedury transgraniczne zostaną uproszczone. Pomysłodawcy projektu podkreślają, że pozwoli on nie tylko uruchomić potencjał 20 mln małych i średnich firm w UE, lecz także przyniesie duże oszczędności. – e-Sens to projekt, który ma na celu tworzenie usług transgranicznych. W ramach projektu będzie też budowana infrastruktura, która umożliwi realizację tych usług między krajami europejskimi – mówi dr Marcin Kraska, kierownik Centrum Elektronicznej Gospodarki Instytutu Logistyki i Magazynowania.
– Usługi transgraniczne ułatwiają przedsiębiorcy polskiemu realizację usług w innym kraju. Mogą one dotyczyć rozpoczynania szerokiego rodzaju usług transgranicznych czy działalności gospodarczej w innych krajach. Infrastruktura, która jest budowana w ramach projektu, ma pomóc w odnalezieniu się w gąszczu przepisów innego kraju – wyjaśnia Marcin Kraska. – Przykładowo przedsiębiorca, wypełniając dokumenty, które są wymagane w kraju docelowym swojej działalności, np. we Włoszech, będzie wiedział dokładnie, jakie dokumenty z Polski ma złożyć wraz z wnioskiem o rozpoczęcie działalności gospodarczej. W niektórych przypadkach – w zależności od regulacji w poszczególnych krajach – możliwe będzie również złożenie tego wniosku online.
Ułatwienie procedur i ograniczenie biurokracji powinno zaktywizować potencjał drzemiący w unijnych firmach. Działa ich w UE ok. 20 milionów, z czego zdecydowana większość to małe i średnie przedsiębiorstwa, które zatrudniają ok. 87 milionów ludzi (66 proc. miejsc pracy w UE). Wyjście na zagraniczne rynki to dla nich duża szansa na rozwój. Dodatkowo zmiany w unijnej e-administracji powinny skutkować wymiernymi korzyściami i oszczędnościami dla firm i administracji, zarówno czasu, jak i pieniędzy.
W poprzednim artykule (z dnia 14.05.2015 - przyp. red.) omawialiśmy aspekty związane z podjęciem decyzji o rozpoczęciu eksportu. Analiza dotychczasowej działalności, pytanie o pozycję na rynku krajowym, określenie mocnych i słabych stron firmy oraz opracowana strategia w sytuacjach kryzysowych pomogą nam ocenić, czy jesteśmy w stanie wywalczyć mocną pozycję zagranicą.
Jeśli analiza dała pozytywne wyniki i podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu eksportu, następnym krokiem jest przygotowanie niezbędnych dokumentów. Do tego będzie potrzebna wiedza prawnicza oraz wsparcie instytucji, które pomogą przebrnąć nam przez pierwsze, najtrudniejsze miesiące działalności.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze nowego rynku?
Czytaj więcej – cały artykuł
Projekt nowelizacji ustawy o akcyzie ma ułatwić przedsiębiorcom wykonywanie działalności gospodarczej, związanej z obrotem towarami obłożonymi akcyzą. Projekt zakłada m.in. zniesienie części obowiązków biurokratycznych. Rząd zajmie się tym na dzisiejszym posiedzeniu.
Według resortu finansów, który przygotował zmiany, ich celem jest "uproszczenie przepisów w zakresie podatku akcyzowego oraz zniesienie lub ograniczenie niektórych uciążliwych i zbędnych obowiązków administracyjnych, które dotyczą podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w zakresie wyrobów akcyzowych i samochodów osobowych". Propozycje te, uważa MF, przyczynią się do ułatwienia przedsiębiorcom wykonywania działalności gospodarczej, związanej z obrotem wyrobami akcyzowymi.
Resort podkreślił, że proponowane rozwiązania upraszają procedury związane z pobieraniem akcyzy. Doprecyzowują także przepisy dotyczące wyrobów energetycznych, opodatkowanych zerową stawką akcyzy ze względu na przeznaczenie. Część regulacji dotyczy podmiotów zajmujących się obrotem wyrobami tytoniowymi. "Przewidywane zmiany są oczekiwane przez podatników, gdyż w dużej części stanowią realizację postulatów kierowanych do Ministerstwa Finansów przez przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w zakresie obrotu wyrobami akcyzowymi" – podkreśliło Ministerstwo Finansów.
Projekt przewiduje m.in. wprowadzenie możliwości wyboru przez podatnika właściwego organu podatkowego, gdy czynności prawne objęte akcyzą występują na obszarze dwóch lub więcej organów podatkowych. Zniesiony ma zostać odrębny druk INF – informacja o wyrobach akcyzowych w składzie podatkowym.
Coraz lepsze dane w BIG
Rośnie liczba pozytywnych informacji o klientach indywidualnych i przedsiębiorstwach – wynika z danych Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Od początku ubiegłego roku liczba ta wzrosła dziesięciokrotnie.
Eksperci BIG zaznaczają, że o tworzenie pozytywnego wizerunku płatnika można też zadbać we własnym zakresie. Można na przykład poprosić firmy, w których regularnie opłacamy rachunki, aby przekazywały dane na ten temat do biur informacji gospodarczej. Wcześniej warto też zajrzeć do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, tworząc bezpłatne BIGkonto. Uzyskamy wtedy obraz, kto i jakiego rodzaju informacje o nas wpisał, a jednocześnie od kogo pochodzą zapytania dotyczące weryfikowania wiarygodności. Raz na pół roku każdy może sprawdzić się w istniejących BIG za darmo.
Nowa Ordynacja podatkowa – konsultacje społeczne
Za kilka dni rozpoczną się konsultacje społeczne nowej ordynacji podatkowej w Polsce – to złożona dziś deklaracja ministra finansów. Historyczne zmiany, na razie opracowywane przez ekspertów, mają wejść w życie najpóźniej za dwa lata.
Ordynacja podatkowa to, najogólniej mówiąc, zbiór przepisów określających kto i jak dużo podatków ma zapłacić. Obecna obowiązuje od osiemnastu lat i była poprawiana osiemdziesiąt razy. Czas na zmianę radykalną. – Przyczynić się do zlikwidowania odczucia takiego oto, że organy podatkowe są złe, a podatnicy mają o tych organach wyobrażenie jak najgorsze – podkreśla prof. Leonard Etel z komisji kodyfikacyjnej przy Ministerstwie Finansów.
Dlatego trzeba dać podatnikom więcej praw, najważniejsze to prawo do obrony. W przypadku sporu, fiskus będzie mógł ściągnąć podatek dopiero na podstawie prawomocnego wyroku Sądowego, ale będzie to mógł robić skuteczniej niż do tej pory. – Jeżeli jest tak, że mamy 34 miliardy zaległości podatkowych. 34 miliardy to mniej więcej tyle, ile wynosi dziura w budżecie. To są potężne pieniądze! Ta efektywność musi być większa, i to także jest cel ordynacji podatkowej, który sobie postawiliśmy – mówi prof. Leonard Etel.
Przełomem ma być również tak zwana klauzula o unikaniu opodatkowania. Narzędzie, które ma pomóc państwu w walce z szarą strefą i zatrzymać pieniądze "uciekające” poza granice kraju. Chodzi tu o 54 miliardy złotych w ciągu roku. – W Polsce cały czas PKB wzrasta, a dochody z tytułu podatku dochodowego maleją. To nawet już z perspektywy szarego człowieka coś tutaj nie gra, a więc warto się zastanowić – uważa prof. Dominik Gajewski z SGH, specjalista Komisji Europejskiej.
W najbliższych dniach powinny rozpocząć się konsultacje społeczne założeń do nowej ordynacji podatkowej, a wygrana opozycji w wyborach prezydenckich w ocenie ministra finansów nic nie zmienia. – Po to przedstawiamy cały ogrom pracy publicznie, aby one były w stanie obronić się i funkcjonować, niezależnie do tego kto jest prezydentem, kto jest premierem – mówi Mateusz Szczurek.
Rząd ma zaakceptować główne kierunki zmian jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Później pochyli się nad nimi komisja kodyfikacyjna, na opracowanie szczegółowych przepisów eksperci będą mieli dwa lata. Podatnicy to w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach ludzie uczciwi i to właśnie na ich korzyść trzeba rozstrzygać wszelkie wątpliwości prawne. Do takich wniosków dochodzą twórcy najnowszej ordynacji podatkowej. Pytanie – czy nie można było do takich wniosków dojść wcześniej?
Najwyższa Izba Kontroli zbadała, że gwałtownie rośnie liczba decyzji podatkowych uchylanych przez sądy administracyjne. W 2013 r. podatnicy złożyli o prawie 1/3 więcej skarg na decyzje organów podatkowych niż w 2012 r., na decyzje izb celnych o blisko 9 proc., a na decyzje izb skarbowych nieco ponad 42 proc. więcej.
Wzrosła także liczba i odsetek uchylonych przez sądy decyzji organów podatkowych, zarówno izb celnych, jak i skarbowych. Ta tendencja utrzymywała się również w I połowie 2014 r. NIK podkreśla, że wcześniej, do 2012 r. odsetek decyzji uchylanych zmniejszał się. W 2013 roku sądy administracyjne uchyliły łącznie blisko 1/4 wszystkich zaskarżonych decyzji wymiarowych wydanych przez organy podatkowe: odpowiednio 23 proc. uchyliły sądy wojewódzkie, a 27 proc. NSA. NIK zwrócił też uwagę, że w 2013 r. wojewódzkie sądy administracyjne uchyliły ponad 40 proc. więcej decyzji organów podatkowych niż rok wcześniej, podczas gdy w przypadku NSA liczba uchylonych decyzji wzrosła niemal dwukrotnie – o 95 proc. Zdaniem NIK wynika to przede wszystkim z błędów po stronie organów podatkowych oraz niskiej jakości prawa.
W ocenie NIK izby celne i urzędy skarbowe, poza nielicznymi przypadkami, prawidłowo wykonywały wyroki sądów administracyjnych. Jednak jak zauważył NIK, w sytuacji gdy wyrok był korzystny dla organów podatkowych, jego wykonanie przebiegało sprawniej. Niewiele było skarg podatników na bezczynność organów podatkowych w tym zakresie, a także ponagleń do ministra finansów na opóźnienia w realizacji wyroków. Zarówno organy podatkowe, jak minister finansów podejmowali liczne działania na rzecz poprawy jakości orzecznictwa i terminowości załatwiania spraw, jednak - mimo podejmowanych działań – nie doprowadzili do zmniejszenia w 2013 r. liczby uchylanych przez sądy administracyjne decyzji wymiarowych, czyli takich, które określają właściwy wymiar należnego podatku.
Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, w obliczu stwierdzonych problemów zarówno w obszarze kontroli podatkowej, jak i orzecznictwa, konieczne jest przede wszystkim zapewnienie jasnego, precyzyjnego prawa, spójnego z prawem wspólnotowym. Potrzeba także dalszych szkoleń dla pracowników izb celnych i urzędów skarbowych w zakresie stosowania tych przepisów.
Wyrok: Niezamortyzowana wartość znaków towarowych nie stanowi kosztu podatkowego w PIT
Interpretacja indywidualna: Możliwość zaliczenia diet z tytułu zagranicznej podróży służbowej w PIT
Interpretacja indywidualna: Darowizna przedsiębiorstwa na rzecz dzieci a VAT
Nowości legislacyjne: Uchwalono ustawę o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw
Nowości Podatkowe PwC (nr 91, 21.05.2015)
Rząd przyjął projekt zmian w Ordynacji
Wprowadzenie pełnomocnictw ogólnych, zwiększenie rozpiętości odsetek za zwłokę i informatyzacja sprawdzania dokumentacji księgowej – to główne zmiany, które zakłada przyjęty we wtorek przez rząd projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej i niektórych innych ustaw. Nowelizacja wejdzie w życie najprawdopodobniej w 2016 r.
W przygotowanym przez resort finansów projekcie zaproponowano m.in. wprowadzenie pełnomocnictwa ogólnego do reprezentacji we wszystkich sprawach podatkowych. Zgodnie z projektem, pełnomocnictwo takie ma być składane – drogą elektroniczną – do centralnego rejestru. W tym przypadku nie będzie trzeba uiszczać opłaty skarbowej. Równocześnie zachowane zostanie pełnomocnictwo szczegółowe (papierowe/elektroniczne), które odnosi się tylko do jednej sprawy.
Znaczenie dla podatników będzie mieć także zwiększenie rozpiętości stawek odsetek za zwłokę. W projekcie zaproponowano, by stawka obniżona i podwyższona miały symetryczną relację względem stawki podstawowej. "Odsetki obniżone mają służyć promowaniu samodzielnego korygowania błędów w deklaracjach przez podatników. Natomiast podwyższenie stawki odsetek za zwłokę będzie służyć prewencji przed uchylaniem się od obowiązków podatkowych w obszarach o podwyższonym ryzyku – VAT, akcyza i cło" – wyjaśnia rząd.
Zmianie ulec mają też m.in. zasady sprawdzania dokumentacji księgowej. Projekt przewiduje wprowadzenie jednolitej formy elektronicznych raportów z ksiąg podatkowych. W konsekwencji kontrole mają być szybsze i bardziej efektywne.
Po nieudanych próbach przeforsowania klauzul domniemania winy podatnika, obecne zmiany traktować należy jako kosmetyczne. Rząd nie chce zajmować się meritum problemu – czyli wreszcie wprowadzić klauzuli rozstrzygania niejasności prawnych na rzecz podatnika. Kłopoty przedsiębiorców, którzy latami spierają się z organami podatkowymi, wydając setki tysięcy złotych na opinie prawne i pomoc prawną – pozostaną zatem takie same, jak do tej pory.
Od lipca nowe zasady wydawania interpretacji podatkowych
Rozporządzenie z 22 kwietnia 2015 r. w sprawie upoważnienia do wydawania interpretacji przepisów prawa podatkowego i zaproponowane w nim regulacje stanowią pierwszy etap realizacji koncepcji centralizacji i specjalizacji rzeczowej Krajowej Informacji Podatkowej. Ministerstwo Finansów zdecydowało się odejść od modelu właściwości miejscowej na rzecz specjalizacji rzeczowej organów upoważnionych do wydawania interpretacji.
Jak informuje Ministerstwo, prowadzone działania mają doprowadzić do tego by interpretacje w zakresie każdego z tytułów podatkowych były wydawane wyłącznie przez wyznaczone ośrodki Krajowej Informacji Podatkowej. Celem ma być zapewnienie jednolitości i prawidłowości interpretacji.
Drugim aktem jest rozporządzenie z 22 kwietnia 2015 r. w sprawie wzoru wniosku o wydanie interpretacji przepisów prawa podatkowego oraz sposobu uiszczenia opłaty od wniosku. Proponowane zmiany mają na celu dostosowanie wzoru wniosku do planowanych zmian w zakresie właściwości organów upoważnionych do wydawania interpretacji indywidualnych.
Wprowadzenie objaśnień do wzoru wniosku ORD-IN dotyczących właściwości organów upoważnionych do wydawania interpretacji wspomoże wnioskodawców w ustalaniu organu właściwego do wydania interpretacji indywidualnej bez konieczności analizy tekstu rozporządzenia. Dodatkowo w projekcie przewidziano rezygnację z obsługi kasowej opłat od wniosków o wydanie interpretacji.
Rząd na dzisiejszym posiedzeniu zajmie się m.in. projektem nowelizacji ordynacji podatkowej, który przewiduje ułatwienia dla podatników. Ministrowie omówią również projekt zmian w ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym, którego celem jest m.in. ukrócenie lichwiarskich odsetek.
Projekt nowelizacji ordynacji podatkowej przewiduje m.in. liczne ułatwienia dla podatników, a także rozwiązania zachęcające do samodzielnego korygowania błędów w deklaracjach w przypadku zaniżenia zobowiązania podatkowego. "Celem tej zmiany jest wzmocniona prewencja przed uchylaniem się od obowiązków w zakresie podatków pośrednich oraz zwalczanie oszustw podatkowych" – argumentuje resort finansów w uzasadnieniu do projektu.
Minister finansów Mateusz Szczurek powiedział, że zaproponowana przez prezydenta zasada in dubio pro tributario, czyli rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, po doprecyzowaniu, może znaleźć się w noweli Ordynacji podatkowej – w Sejmie są już projekty prezydenta i Senatu. Szczurek powiedział, że sejmowa komisja finansów publicznych najpewniej przyjmie jedno sprawozdanie z prac nad trzema projektami nowelizacji Ordynacji podatkowej: tym, który we wtorek ma przyjąć rząd, zaproponowanym przez prezydenta projektem przewidującym m.in. wprowadzenie zasady in dubio pro tributario oraz projektem senackim.
W I kwartale tego roku polskie państwo wyprodukowało 6654 strony nowych aktów prawnych, o 5,5 proc. więcej niż przed rokiem – wyliczyła firma Grant Thornton. Gdyby ktoś chciał zapoznać się ze wszystkimi zmianami w prawie, musiałby na czytanie poświęcić ponad 3 godz. dziennie.
Firma doradcza Grant Thornton w lutym opublikowała po raz pierwszy wyniki "Barometru stabilności otoczenia prawnego w Polsce", z których wynikało, że w 2014 r. w Polsce w życie weszło aż 25,6 tys. stron aktów prawnych – najwięcej od co najmniej 1918 r. "Mieliśmy cichą nadzieję, że chwiejność prawodawstwa osiągnęła już swoje maksimum i prawo będzie się stabilizować. Niestety, myliliśmy się. Obecnie sytuacja jest jeszcze gorsza niż wtedy" – ocenił partner zarządzający Grant Thornton w Polsce Tomasz Wróblewski.
Z najnowszych wyliczeń firmy wynika bowiem, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku w życie weszło niemal 6,7 tys. stron nowych przepisów, co oznacza wzrost o 5,5 proc. wobec analogicznego okresu 2014 r. Zdaniem Grant Thornton, jeśli polscy legislatorzy utrzymają takie tempo tworzenia nowych przepisów, to w całym 2015 r. w życie wejść może ponad 27 tys. stron nowego prawa. Byłby to wzrost o ponad 1,4 tys. stron wobec wyniku odnotowanego w rekordowym 2014 r.
"Oznaczałoby to, że gdyby obywatel chciał mieć pewność, że zapoznał się ze wszystkimi zmianami w prawie, musiałby na czytanie aktów prawnych poświęcić codziennie 3 godziny i 37 minut, czyli o 11 minut więcej niż przed rokiem" – powiedział Wróblewski. "Mówimy tu tylko o samym sczytywaniu zmian w prawie, a przecież jeszcze więcej czasu potrzeba, aby te zmiany osadzić w kontekście prawnym, zrozumieć je i – co najbardziej pracochłonne – dostosować się do nich, np. wprowadzając odpowiednie zmiany w funkcjonowaniu firmy" – zaznaczył.
Z zestawienia jasno wynika, iż w polskim prawie dokonywana jest tak ogromna liczba zmian, że w praktyce polscy obywatele i przedsiębiorcy nie są fizycznie w stanie im się podporządkować. "To oznacza, że są oni niejako systemowo narażeni na ryzyko łamania prawa, a więc grozi im niezawiniona kara" – podkreślił Wróblewski.
Nowa konstytucja dla firm zatwierdzona
Rząd, przyjmując założenia PDG, rozstrzygnął też rozbieżność na linii MG-MF dotyczącą obniżenia z 15 tys. euro do 3 tys. euro progu obowiązkowego rozliczania się bezgotówkowego przez przedsiębiorców. Obniżenie progu postulowało Ministerstwo Finansów, uzasadniając to potrzebą walki z szarą strefą. Jednak, jak poinformowała we wtorek rzeczniczka MF Wiesława Dróżdż: "Rząd uznał za zasadne pozostawienie limitu na dotychczasowym poziomie (15 tys. euro )".
"Celem tego centralnego aktu prawa gospodarczego jest zwiększenie praw i gwarancji dla przedsiębiorców oraz wzmocnienie mechanizmów dialogu w relacjach przedsiębiorców z organami administracji publicznej. Efektem proponowanych regulacji ma być m.in. zagwarantowanie, że załatwiając indywidualne sprawy organy administracji będą stosować naczelne zasady prawa gospodarczego" – podano w komunikacie CIR po posiedzeniu rządu.
Zawarto także regułę, że "co nie jest prawem zabronione – jest dozwolone", dzięki czemu "w obszarach nieuregulowanych prawem przedsiębiorca będzie dysponował swobodą wyboru celów i środków swego działania, o ile nie naruszy przy tym praw i wolności innych podmiotów".
Wyrok: Kryteria uznania przeprowadzonej akcji za konkurs na gruncie PIT
Interpretacja indywidualna: Kompleksowa usługa budowlana – stawka VAT
Interpretacja indywidualna: Zastosowanie podatku liniowego PIT a praca na rzecz byłego pracodawcy
Nowości legislacyjne: Założenia do projektu ustawy Prawo o działalności gospodarczej przyjęte przez Radę Ministrów
Nowości Podatkowe PwC (nr 90, 14.05.2015)
Aby polscy przedsiębiorcy mogli jak najlepiej wykorzystać sprzyjające tendencje na światowych rynkach, przygotowaliśmy cykl krótkich poradników, w których zaprezentujemy najważniejsze aspekty rozpoczęcia działalności eksportowej oraz skutecznego budowania marki na zagranicznych rynkach.
Zaskakujący zwrot ministra Szczurka
Wprowadzenie do systemu podatkowego zasady rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść obywatela nie budzi z punktu widzenia MF żadnych kontrowersji. Powinna ona znaleźć się w Ordynacji podatkowej – poinformował dzisiaj minister finansów Mateusz Szczurek.
"Ten element z punktu widzenia Ministerstwa Finansów nie jest w ogóle kontrowersyjny. W naszej propozycji założeń nowej Ordynacji podatkowej ten punkt się przecież znajduje" – powiedział dzisiaj w Brukseli Szczurek. "Dyskutujemy nie nad samą istotą takiej zasady, ale konkretnymi, prawnymi zapisami. Moim zdaniem ta zasada powinna się znaleźć w Ordynacji podatkowej" – dodał.
Szef resortu finansów nie spodziewa się, by wynik niedzielnych wyborów mógł wpłynąć na skłonność Komisji Europejskiej do ewentualnego zarekomendowania zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu. "Nie oczekiwałbym większych problemów pod tym względem, a na pewno nie spowodowanych wynikiem I rundy wyborów w Polsce" – powiedział minister finansów.
Jednak z pewnością spowodowana wynikiem I rundy wyborów prezydenckich jest ta nagła zmiana stanowiska ministerstwa finansów w sprawie wprowadzenia zasady rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść podatnika. Dlatego, znając realny stosunek ministerstwa finansów do nowelizacji prawa w tym zakresie, póki co te szumne zapowiedzi ministra Szczurka można spokojnie włożyć między bajki.
Polacy nie radzą sobie z zawiłymi przepisami podatkowymi
Zawiłości przepisów podatkowych powodują, że resort finansów wydaje rocznie niemal 34 tys. interpretacji podatkowych. Najwięcej trudności dostarcza Polakom podatek VAT, a w dalszej kolejności PIT i CIT.
Polscy podatnicy muszą wykonać ciężką pracę, jeśli chcą być pewni, że rozliczają podatki zgodnie z prawem i wolą organów skarbowych. Śledzić bowiem muszą nie tylko wchodzące w życie liczne ustawy podatkowe, ale także zapoznawać się z wydawanymi przez resort finansów interpretacjami podatkowymi – a tych są tysiące. Z wyliczeń firmy doradczej Grant Thornton wynika, że w minionym roku resort finansów opublikował aż 33,6 tys. indywidualnych interpretacji podatkowych.
– Jeśli wziąć pod uwagę, że jedna interpretacja ma ok. siedmiu stron maszynopisu, to resort finansów corocznie stara się łatać niejasności systemu podatkowego, produkując ok. 240 tys. stron wytycznych dla podatników – podkreśla partner w Grant Thornton Grzegorz Maślanko. – Tak gigantyczna skala wydawanych interpretacji pokazuje, jak bardzo niejasny i zagmatwany jest polski system podatkowy. Gdyby prawo w Polsce było lepszej jakości, to znaczy lepiej przystawało do realiów, organy skarbowe nie musiałyby poświęcać tyle energii na rozstrzyganie niejasności w systemie indywidualnymi interpretacjami – dodaje.
Podatnikom największe trudności sprawiają przepisy odnoszące się do podatku od towarów i usług, czyli VAT. W 2014 r. MF musiał aż 15 674 razy tłumaczyć podatnikom niejasności w przepisach o VAT. Ekspert ocenia, że jednym z powodów problematyczności tego podatku jest to, że "VAT to po prostu ogromny, niezwykle złożony system, wymagający bardzo obszernych ram legislacyjnych". Dodatkowo jest to podatek bardzo powszechny (rozliczany przez ogromną liczbę podmiotów). Dodatkowo przepisy te są w dużej mierze po prostu źle skonstruowane, tzn. niespójne, nieprecyzyjne i nieprzystające do realiów biznesowych. Trudno się dziwić, że podatnicy się w nich gubią. – Oba te powody - obszerność systemu i niska jakość przepisów - są w mojej ocenie równie ważne – podkreślił Maślanko.
Jak wynika ze statystyk Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, ok. 30 proc. negatywnych interpretacji podatkowych jest obecnie zaskarżana do NSA. Oznacza to, że w co trzecim przypadku podatnik jest przekonany do swoich racji i idzie walczyć o nie w sądzie. Jak się okazuje słusznie, bo spośród tych wszystkich zaskarżeń aż co drugie zostaje przez sąd uznane za zasadne (w 2014 r. podatnicy zaskarżyli 3098 interpretacji i w przypadku 1565 sąd stanął po ich stronie).
Trwa akcja "Proste podatki"
Organizacje zrzeszające przedsiębiorców i propagujące zasady wolnorynkowe rozpoczęły akcję pn. „Proste podatki”. Celem nowej inicjatywy jest doprowadzenie do zmian w prawie podatkowym. Inicjatorzy akcji zamierzają działać na rzecz wdrożenia zasady in dubio pro tributario, która sprowadza się do tego, że wątpliwości byłyby rozstrzygane na korzyść podatnika.
Pomysłodawcą nowej akcji jest Stowarzyszenie KoLiber. Wsparły ją następnie m.in. Fundacja Republikańska, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Federacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Organizatorzy uruchomili stronę internetową oraz fan page na Facebooku.
"Brak przejrzystości przepisów prawa podatkowego skutkuje licznymi wątpliwościami, które sprawiają, iż organy podatkowe wydają błędne i niesprawiedliwe decyzje, które często krzywdzą podatników" – przekonują organizatorzy akcji. Głównym celem akcji jest doprowadzenie do wejścia w życie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników, której wprowadzenie przewiduje prezydencki projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej.
Na utworzonej stronie internetowej organizatorzy akcji umożliwiają wysłanie petycji do posłów z sejmowej komisji ds. finansów publicznych, która pracuje nad prezydenckim projektem. "Możliwość stosowania tej zasady będzie szczególnym udogodnieniem dla przedsiębiorców – zmniejszą się koszty funkcjonowania ich firm, dzięki czemu więcej pieniędzy będą mogli poświęcić na inwestycje i zatrudnienie nowych pracowników, co przyczyni się do spadku bezrobocia oraz poprawy konkurencyjności polskiej gospodarki" – można przeczytać w liście otwartym organizatorów akcji.
Biznes chce więcej uprawnień w starciach z UOKiK
W kwietniu opublikowano projekt zmian w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Zmianie ulec ma m.in. system kontroli wzorów umów, a prezes UOKiK ma otrzymać więcej uprawnień, dotyczących decyzji tymczasowych, publikacji ostrzeżeń oraz korzystania z tzw. tajemniczego klienta. Jak zapewniają projektodawcy, głównym celem noweli jest przeciwdziałanie nieprawidłowym praktykom na rynku finansowym.
– Nowelizacja swoim zakresem w zasadzie obejmuje wszystkich przedsiębiorców ze wszystkich branż. Oczywistym jest, że prezes UOKiK musi mieć odpowiednie uprawnienia do zwalczania zakazanych praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów i innych, nielegalnych zachowań na polskim rynku. Tym niemniej, przedsiębiorcom należy zapewnić odpowiednie uprawnienia i gwarancje procesowe – komentuje ekspert Lewiatana, Bartosz Wyżykowski.
Krytykowana jest m.in. propozycja wprowadzenia decyzji tymczasowej, czyli instrumentu prawnego, który stanowiłby zobowiązanie przedsiębiorcy - bez prawomocnego orzeczenia odnośnie danego rodzaju sytuacji - do określonego działania albo powstrzymania od określonych zachowań na rynku. – Z tego powodu, kluczowym jest zapewnienie szybkiej kontroli sądowej takich decyzji. Nad wyborem konkretnego rozwiązania można dyskutować. Możliwa wydaje się kontrola ex ante, wyrażona w formie zgody sądu (SOKiKu) – bez takiej zgody działanie organu nie byłoby dopuszczalne – dodaje Wyżykowski.
Zdaniem eksperta, przedsiębiorcy powinni mieć prawo do zaskarżania takich "decyzji" sądu. Rozwiązaniem miałby być również mechanizm zatwierdzania – przez SOKiK – przedmiotowej decyzji ex post, jak jest to obecnie w przypadku m.in. postępowania zabezpieczającego.
Wyrok: Stosowanie procedury VAT marża do świadczenia usług hotelowych
Interpretacja indywidualna: Sposób opodatkowania PIT przychodów z dwóch działalności
Interpretacja indywidualna: Brak obowiązku rejestracji przy użyciu kasy przy świadczeniu usług wyłącznie na rzecz podmiotów gospodarczych
Nowości legislacyjne: Opublikowano nowy projekt nowelizacji ordynacji podatkowej
Nowości Podatkowe PwC (nr 89, 7.05.2015)
Przechowywanie akt pracowniczych - ankieta
Przedstawiamy Państwu ankietę, sporządzoną przez zaprzyjaźnioną z nami Fundację Przyszłość Pokoleń, w celu zbadania problematyki przechowywania akt pracowniczych, w tym kosztów z tym związanych oraz preferowanych rozwiązań.
Wypełnienie jej pozwoli Fundacji Przyszłość Pokoleń stworzyć ekspertyzę dotyczącą rzeczonego zagadnienia i możliwych zmian istniejącego stanu rzeczy poprzez nowelizację aktów prawnych. Celem naszym jest umożliwienie archiwizowania akt pracowniczych w wersji elektronicznej - nie jako obowiązek przedsiębiorcy, ale uprawnienie, z którego będzie mógł skorzystać. Ostatecznie zatem przedsiębiorca mógłby przechowywać akta pracownicze wyłącznie w formie elektronicznej, jeżeli tylko wyrażałby taką wolę.
Uważamy bowiem, że w ten sposób można ograniczyć znacznie koszty tejże archiwizacji oraz umożliwić znacznie łatwiejszy dostęp do archiwizowanych danych, przy jednoczesnym zagwarantowaniu ich bezpieczeństwa. Jednak nawet rozwiązania zdawałoby się oczywiste wymagają szczegółowego przeanalizowania i poddania pod dyskurs społeczny. Uważamy za złą praktykę dokonywanie zmian prawnych wobec przedsiębiorców bez ich wiedzy, woli i zgody.
Biorąc powyższe pod uwagę uprzejmie prosimy o poświęcenie chwili swojego czasu i wypełnienie kwestionariusza zgodnie z prawdą. Całość nie powinna zająć dłużej niż 3 minuty.
Ankieta: http://goo.gl/forms/660hKx4Oh3
Jak wynika z wyliczeń FOR, między 2013 a 2014 r. rachunek od państwa wzrósł o 3 proc., co oznacza realny wzrost wydatków publicznych – w tym czasie nie wzrósł bowiem poziom cen w gospodarce. Największą część wydatków stanowiły emerytury i renty. W przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły 5 908 zł, z czego połowa to emerytury wypłacane przez ZUS (2 739 zł). Mniej pieniędzy trafia na finansowanie edukacji (2 202 zł), służbę zdrowia (2 026 zł), drogi i transport (1 310 zł) oraz na bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne (1 148 zł).
– Wydatki państwa są finansowane z naszych podatków. Dlatego rozmawiając o tym, że państwo powinno wydawać na coś więcej (np. na służbę zdrowia albo budowę autostrad), musimy od razu zastanawiać się, czy chcemy, by było to sfinansowane wyższymi podatkami, czy może ograniczeniem innych wydatków publicznych – dodaje Łaszek.
Z rachunkiem od państwa za 2014 rok można zapoznać się TUTAJ.
Nowela ustawy o PIT pozwoli rolnikom na tzw. sprzedaż bezpośrednią
Od nowego roku rolnicy, którzy nie mają własnej firmy, bez jej zakładania będą mogli przetwarzać surowce z własnego gospodarstwa.
Uchwalona przez Sejm w kwietniu nowela daje możliwość sprzedaży przez rolników i członków ich rodzin produktów żywnościowych wytworzonych z własnych surowców, bez konieczności rejestracji działalności gospodarczej. Dotychczas rolnicy nie mogli legalnie sprzedawać przetworzonej żywności, np. serów, kiełbas czy dżemów. Jest to krok w dobrą stronę. Szkoda tylko, że na taką sensowną zmianę trzeba było latami czekać, aż do roku wyborczego.
Ustawa przewiduje możliwość przetwarzania własnych płodów rolnych przez prowadzących działalność rolniczą, bez konieczności rejestrowania działalności gospodarczej i bez konieczności przejścia z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego do ZUS. Dotychczas rolnicy mogli na takich warunkach sprzedawać głównie własne surowce. Nie mogli ich przetwarzać.
Z dwuprocentowej stawki podatkowej będzie można skorzystać, gdy produkcja będzie się odbywać siłami własnego gospodarstwa bez zatrudniania osób trzecich. Rolnik powinien powiadomić Urząd Skarbowy o prowadzeniu działalności przetwórczej i prowadzić ewidencję takiej sprzedaży, ale w uproszczonej formie; z datą i kwotą przychodu, bez żadnych specjalnych druków. Limit sprzedaży w skali roku to 150 tysięcy euro. Takie produkty będą mogły być sprzedawane w miejscu wytworzenia, na targowiskach, ale z wykluczeniem budynków. Ustawa ogranicza sprzedaż do osób fizycznych.
Ministerstwo Finansów wykreśliło groźną klauzulę?
Groźna dla przedsiębiorców klauzula obejścia prawa trafiła do kosza? Czy definitywnie? Ministerstwo Finansów pod obrady rządu skierowało projekt nowelizacji ordynacji podatkowej bez całego działu poświęconego kontrowersyjnemu mechanizmowi – pisze "Pulsu Biznesu".
Chodzi o forsowane przez resort finansów przepisy wprowadzające klauzulę do walki z unikaniem opodatkowania. Klauzula obejścia prawa miała być silną bronią fiskusa przeciwko optymalizacji podatkowej, czyli legalnym metodom obniżania i unikania podatków. Optymalizacja miała się stać przestępstwem skarbowym, zagrożonym bardzo wysokimi grzywnami.
Eksperci alarmowali, że przepisy w kształcie proponowanym przez Ministerstwo Finansów nałożyłoby na przedsiębiorców obowiązek płacenia możliwie najwyższych podatków. Resort finansów zastrzega jednak, że kwestie dotyczące tych regulacji będą w przyszłości analizowane i projekt w tym zakresie zostanie potem przekazany.
Rada Legislacyjna przy kancelarii premiera zażądała porządnego poprawienia projektu lub jego zaniechania. Głównymi zarzutami były: niezgodność z konstytucją, niejasność przepisów, zwiększanie władzy i uznaniowości urzędników skarbowych, przekreślanie legalnych działań gospodarczych i zniechęcanie do prowadzenia biznesu.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, ze jest to tylko i wyłącznie zagranie mające na celu nabicie kilku pubktów partii rządzącej w roku wyborczym. Poza tym warto zauważyć jakże "łaskawy" jest nasz rząd. Najpierw straszy wprowadzeniem niekorzystnej dla podatników tzw. klauzuli obejścia prawa, a potem wspaniałomyślnie daruje, albo raczej - odracza jej wprowadzanie. Wszystko to przy braku jakichkolwiek sensownych reform mogących uzdrowić polską gospodarkę.
Pracodawcy przeciwko przechowywaniu dokumentacji przez 50 lat
Pracodawcy nie chcą przechowywać dokumentacji pracowniczej przez okres 50 lat. Zdaniem wielu organizacji pozarządowych rząd powinien wprowadzić możliwość elektronicznej archiwizacji takich dokumentów oraz znacznie skrócić wymagany czas ich przechowywania.
W kwietniu do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji Kodeksu pracy. Resort pracy i polityki społecznej zaproponował w nim zróżnicowanie okresów przechowywania dokumentów w zależności od ich rodzaju i przydatności do określonych celów. Wprowadzone zostać mają trzy okresy przechowywania dokumentacji pracowniczej: – przez okres zatrudnienia („0 lat”); – 5 lat po ustaniu zatrudnienia (dokumentacja pomocna przy dochodzeniu roszczeń ze stosunku pracy); – 50 lat po ustaniu zatrudnienia (dokumentacja gromadzona dla celów emerytalno-rentowych).
Te zmiany są jednak niewystarczające. Pracodawcy od dawna oczekują na wprowadzenie elektronicznej archiwizacji dokumentów. Stąd postulujemy, aby nie przeprowadzać nieznaczących zmian legislacyjnych tylko wdrożyć systemowe rozwiązania, które pozwolą na alternatywne przechowywanie dokumentacji pracowniczej w postaci cyfrowej.
Próg dla rozliczeń w gotówce zostanie obniżony do 3 tys. euro?
Banki lobbują za obniżeniem progu rozliczeń w gotówce z 15 do 3 tys. euro, a resort finansów popiera ten pomysł – alarmuje ZPP. Jak twierdzi organizacja, za różnymi argumentami kryje się "nieokiełznana chciwość" sektora bankowego.
Obniżenie wysokości progu miałoby zostać wprowadzone w ramach nowego Prawa działalności gospodarczej – obecnie trwają prace nad założeniami do projektu tej ustawy. Za zmianami opowiada się resort finansów oraz sektor bankowy. Pozostawienia progu na dotychczasowym poziomie chce natomiast ZPP oraz Ministerstwo Gospodarki.
– Ministerstwo Finansów zachowuje się jakby było agencją PR banków. Nie możemy zgodzić się na propozycje MF, by próg obrotu bezgotówkowego obniżyć do poziomu 3 tys. euro, bo dla wielu mikro i małych firm w Polsce oznaczałoby to wykluczenie i konieczność działania w szarej strefie – ocenia prezes ZPP, Cezary Kaźmierczak.
Znaczne obniżenie progu doprowadzi do sytuacji, kiedy przedsiębiorcy będą zmuszeni do masowego i powszechnego stosowania bankowości elektronicznej. To z kolei miałoby stanowić poważny problem dla sporej części przedsiębiorstw, szczególnie tych najmniejszych. Związek powołuje się też na raport Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, z którego wynika, że 10,6 proc. firm z sektora MSP nie ma komputerów, a 17,4 proc. nie używa internetu.
– Nie jesteśmy przeciwnikami płatności bezgotówkowych. Jednak sprzeciwiamy się narzucaniu przedsiębiorcom sposobu rozliczania ich transakcji, zarówno w relacji przedsiębiorca-klient, jak i relacji przedsiębiorca-przedsiębiorca – dodaje wiceprezes ZPP, Marcin Nowacki.
Federacja MSP popiera stanowisko ZPP i MG w sprawie utrzymania progu obrotu bezgotówkowego na obecnym poziomie. Ograniczenie, a w marzeniach banków – docelowo likwidacja gotówki, to de facto utrata wolności przez obywateli oraz ich pełna kontrola i inwigilacja przez aparat finansowo-urzędniczy.