Source: https://forumprawne.org/sady-administracyjne/713391-czy-sen-czy-jawa.html
Timestamp: 2018-02-20 23:00:09+00:00
Document Index: 101014558

Matched Legal Cases: ['art. 39', 'art 173', 'SA/Ol ', 'art. 240', 'art. 123', 'art. 240']

§ Czy to sen czy jawa??? – Forum Prawne
Czy to sen czy jawa??? - Forum Prawne
Czy to sen czy jawa???
Od sześciu lat po tzw. modernizacji, walczę o przywrócenie pow, działki którą posiadam i zagospodarowuję od 1988 r.Bo firma przeprowadzające prace bez powiadomienia mnie i sąsiadów ( wnosiłem o ujawnienie zawiadomień ) nie przeprowadziła ich ...
Od sześciu lat po tzw. modernizacji, walczę o przywrócenie pow, działki którą posiadam i zagospodarowuję od 1988 r.Bo firma przeprowadzające prace bez powiadomienia mnie i sąsiadów (wnosiłem o ujawnienie zawiadomień) nie przeprowadziła ich na gruncie, i sprawdzenia stanu posiadania i zagospodarowania, tylko opierając się na jakichś wyliczeniach Starostwa za biurkiem z lat 60 tych. Szkic do uwłaszczeń w którym ta działka ma szer +/-24 a w rzeczywistości na gruncie i mapie ew, z 1975 r +/- 22 mb. wyliczyli mi pow.o 10% mniejszą. Nie ważne zapisy w Ks.W A.Notarialnym 28 lat posiadania bez żadmych pretensji.
Przytoczę fragment w/g mnie ciekawego a może śmiesznego ostatniego uzasadnienia wyroku WSA. kluczowy dla tej sprawy.
"Podczas prac związanych z modernizacją ewidencji gruntów i budynków, wykonawca dokonał oceny dostępnej dokumentacji źródłowej pozwalającej na ujawnienie przebiegu granicy działek znajdującej się w posiadaniu organu I instancji i stwierdził, że jest ona nie wiarygodna, (co ja laik cały czas podnoszę w kolejnych skargach) bowiem skutkował błędnym obliczeniem pow. i wykazaniem jej w wielkości 0,72 ha.
Podkreślił jednocześnie że zgodnie z art. 39 ust. 1 rozporządzenia ustalenie przebiegu granic ewidencyjnych, w tym położenia wyznaczających je punktów granicznych, może nastąpić na podstawie zgodnych wskazań właścicieli lub użytkowników wieczystych tych działek, albo osób władających tymi działkami na zasadach samoistnego posiadania i zostanie potwierdzone ich zgodnym oświadczeniem złożonym do protokołu ustalenia"
Cóż z tego skoro wykonawca tego nie zrobił. Wnoszę o ujawnienie "protokołu ustalenia".
Mimo tylu nieprawidłowości, które nawet wskazuje wykonawca modernizacji, sam nie stosując się do procedur i zaleceń odpowiedniej ustawy, które wymieniłem. Wysoki Sąd odrzuca moją skargę, nie odnosząc się w ogóle do moich argumentów, żądań i dowodów. Byłem na posiedzeniu poprosiłem o głos, aby dopytać czy zostały ujawnione żądane przezemnie dowody, ale Pan. Przewodniczący po kilku słowach przerwał mi?? "pan o tym napisał". Szkoda że nie użył "spieprzaj chamie"
Posty: 21.989
RE: Czy to sen czy jawa???
Napisał/a fel=x
nie odnosząc się w ogóle do moich argumentów, żądań i dowodów.
ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że na prawie zna się każdy ale czy zadałeś sobie trud przeczytania ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi?
04-12-2016, 21:24
Tak poradził mi prawnik z biura porad dla seniorów. Ponieważ nie chciano mi w Starostwie okazać: Powiadomienia o właściwym powiadomieniu stron, o pomiarach na gruncie, protokołów z przeglądu Ks.W. i A.Not. i innych dokumentów dotyczących modernizacji, zgodnie z ustawą. (jesteś prawnikiem to wiesz) Kazano mi wykupić kopie albo siedzieć i przeglądać w biurze mnie na opłacenie ileś kopi nie stać, A jestem osobą 73 l. niepełnosprawną w stopniu znacznymi nie mogę ze względu na kręgosłup dłużej siedzieć. Rozchodzi się o to że w Starostwie upierają się że żona była przy modernizacji,a jest to nie prawda, a było trzy sprawy na moją korzyść ale do kwestii chyba podstawowej niepowiadomienia o pomiarach przy których powinniśmy być i podpisać protokół, nigdy sąd się nie odniósł. Chociaż była to wspólność małżeńska i o takich pomiarach powinniśmy być powiadomieni oboje. Wobec powyższego prawnik mi doradził abym w skardze napisał aby Starostwo czy organ II instancji przedstawili te dowody przed Sądem. Widzisz ja na prawie się nie znam tylko życie, i polskie prawodawstwo Nieznajomość prawa ???? i dalej nie pamiętam zmusza mnie do przeczytania cokolwiek zresztą już z marnym skutkiem. A o co chodzi z tymi dowodami, przed S.A się nię liczą? Bo sam Inspektor Wojewódzki powiedział mi przez telefon "Przy pomiarach powinien pan być" ale w decyzji odmownej już o tym nie wspomina. Moja sprawa jest krótko przedstawiona w TVP Lublin w dniu 16 marca tego roku. Pozdrawiam.
Tak poradził mi prawnik z biura porad dla seniorów. Ponieważ nie chciano mi w Starostwie okazać: Powiadomienia o właściwym powiadomieniu stron, o pomiarach na gruncie, protokołów z przeglądu Ks.W. i A.Not. i innych dokumentów dotyczących modernizacji, zgodnie z ustawą. (jesteś prawnikiem to wiesz) Kazano mi wykupić kopie albo siedzieć i przeglądać w biurze mnie na opłacenie ileś kopi nie stać, A jestem osobą 73 l. niepełnosprawną w stopniu znacznymi nie mogę ze względu na kręgosłup dłużej siedzieć. Rozchodzi się o to że w Starostwie upierają się że żona była przy modernizacji,a jest to nie prawda, a było trzy sprawy na moją korzyść ale do kwestii chyba podstawowej niepowiadomienia o pomiarach przy których powinniśmy być i podpisać protokół, nigdy sąd się nie odniósł. Chociaż była to wspólność małżeńska i o takich pomiarach powinniśmy być powiadomieni oboje. Wobec powyższego prawnik mi doradził abym w skardze napisał aby Starostwo czy organ II instancji przedstawili te dowody przed Sądem. Widzisz ja na prawie się nie znam tylko życie, i polskie prawodawstwo Nieznajomość prawa ???? i dalej nie pamiętam zmusza mnie do przeczytania cokolwiek zresztą już z marnym skutkiem. A o co chodzi z tymi dowodami, przed S.A się nie liczą? Bo sam Inspektor Wojewódzki powiedział mi przez telefon "Przy pomiarach powinien pan być" ale w decyzji odmownej już o tym nie wspomina. Moja sprawa jest krótko przedstawiona w TVP Lublin w dniu 16 marca tego roku. Pozdrawiam.
Chce dopytać: czy niepowiadomienie mnie i sąsiadów o pomiarach i sprawdzenia stanu posiadania i zagospodarowania na gruncie, może być podstawą do podważenia pomiarów. W/w prawnik powiedział mi, że na wszystkie prace modernizacyjne z udziałem stron, powinny być sporządzone odpowiednie protokoły podpisane przez strony i powinny one znajdować się w dokumentacji w Starostwie.
nie będę się odnosiła do sprawy, w której nie wiem o co chodzi (opisujesz jakiś urywek)
zakładam, że WSA oddalił Twoją skargę a nie odrzucił (jak piszesz) - istnieje możliwość wniesienia skargi kasacyjnej -ale przed NSA obowiązuje przymus adwokacko - radcowski. art 173 ppsa i następne
Musisz udać się do profesjonalisty albo wystąpić o przyznanie pełnomocnika z urzędu
Własnie, dla mnie oddalił i odrzucił, to żadna różnica. Tak mam obrońcę z urzędu i ma wnieść skargę kasacyjną do NSA. Tylko wydaje mi się, że raczej mój obrońca raczej specjalizuje się w sprawach, ale "lepszy rydz jak nic". Pozdrawiam.
Posty: 17.387
Własnie, dla mnie oddalił i odrzucił, to żadna różnica.
08-12-2016, 18:52
A może coś więcej, może się mi przyda.
I jeszcze jedno pytanie. Ta działka była wspólnością małżeńską,i tak jest zapisane w Ks.W. i Akcie Not. to o modernizacji, i innych czynnościach, powinniśmy być razem z żoną powiadomieni, ( nie wiem w jakiej formie) czy wystarczyło jak powiadomiono, jak w tym przypadku z imienia i nazwiska tylko żonę.
08-12-2016, 18:55
łopatologicznie odrzuca się ze względów formalnych (skarga po terminie), oddala - merytorycznie
czy wystarczyło jak powiadomiono, jak w tym przypadku z imienia i nazwiska tylko żonę.
I SA/Ol 66/10 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2010-05-20
Doręczenie zaś decyzji osobie nie mającej pełnomocnictwa do reprezentowania strony przed organem podatkowym, skutkuje brakiem udziału strony bez jej winy na tym etapie postępowania podatkowego i stanowi przesłankę do wznowienia postępowania na podstawie art. 240 § 1 pkt 4 O.p. Doręczenie pism, postanowień i zawiadomień w toku postępowania oraz decyzji tylko jednemu małżonkowi z pominięciem drugiego stanowiło zatem nie tylko naruszenie wyrażonej w art. 123 O.p. zasady zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania, lecz w ogóle pozbawiało drugą stronę udziału w postępowaniu, powodując naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania - art. 240 § 1 pkt 4 O.p. Podkreślenia wprawdzie wymaga, że ani we wniesionym wspólnie odwołaniu ani w skardze do WSA żadne z małżonków nie podnosiło zarzutów odnoszących się do pomijania strony przez organ w toku postępowania.
09-12-2016, 00:45
17-12-2016, 21:53
Czy firma wykonawca, przeprowadzająca modernizację, powinna to w/w. powinna zrobić, i w/g tego wytyczyć tą jedną granicę i przywrócić powierzchnię, czy wystarczyło że zwróciła uwagę. Jest to granica między działką moją a granicą sprzedającego, w 1979 r mojemu poprzednikowi, czyli ja będę musiał mu ten kawałek zwrócić chociaż on tego nie żąda, ale jak ktoś mu doradzi to będzie żądał odszkodowania za 28 lat a może nawet od 1979r bezprawnego użytkowania) Kto w takim razie ma to zrobić, przez te wszystkie lata ja to podnoszę (może nieudolnie) w swoich skargach, ale bezskutecznie, WSA oddala NSA Zwraca do WSA ten przyznaje mi rację, Starostwo znowu znajduje jakieś coś i koło się zamyka.
WSA oddala NSA Zwraca do WSA ten przyznaje mi rację, Starostwo znowu znajduje jakieś coś i koło się zamyka.
19-12-2016, 23:27
I tu koło się zamyka - nie mogę zarzucić bezczynności, bo Starostwo coś robi w odpowiednich terminach ale? Ja nie mam kasy liczę np. na was internet teraz jeszcze na porady dla seniorów, i obrońców z urzędu. Starostwo ma kilku prawników i nie liczą się z naszą kasą (podatki) tyle co wydali na sądy geodetę to już zrobili by rozgraniczenie i byłoby po sprawie. Np. przysyłają firmę geod. która zgodnie z zaleceniem (wyrokiem) sprawdza swoje paliki (opisują że odnaleźli ustalili itp) które wcześniej powbijała w/g dokumentacji już po modernizacji. i starostwo tłumaczy że wykonało wyrok, sprawdzenia stanu gruncie, ale stan po modernizacji. Tego że działka jest o 32 mb. dłuższa już nikogo nie obchodzi nadmieniają jedynie "tak skarżący twierdzi że granica działki jest 32 mb. dalej ale nie potwierdzają tego wyniki modernizacji") A w wyroku jest jak byk sprawdzić stan rzeczywisty, zagospodarowania na gruncie. A oni twierdza że stan rzeczywisty to stan po modernizacji, chociaż jak napisałem (pogrubionym drukiem) dokumentacja źródłowa jest niewiarygodna. Ja piszę kolejne odwołanie itd. Ja mógłbym to rozwiązać chociaż nic nie zawiniłem (kupowałem całość w tych granicach i geodeta wtedy powiedział po co ładować się w koszta jak kupujesz całość i granice są dobrze zaznaczone) robiąc rozgraniczenie ale wiadomo kasa. kasa. Ten kawałek jest wart ok 500 zł. i mógłbym??? ale zostaje wtedy ziemia niczyja, sąsiad, który graniczy z tą działką to ten który w 1979 r sprzedawał mojemu poprzednikowi i to im, przy obliczaniu (było to jedno pole) pow. 0,72ha. jaki jest w Ks.W granica, na gruncie wyszła w tym miejscu, on nie ma pretensji, Starostwo także nie mówi kto ma to przejąć. Czyli wypadałoby na zdrowy rozum po prawie 40 latach oddać sąsiadowi, który tą działkę za jakieś pieniądze, (więc nic traci) Aktem Not. sprzedał, mojemu poprzednikowi. Można dalej użytkować, ale co dalej jak ja, (sąsiad już nie żyje tylko jego żona) zakończę, kłopot zostaje przyszłym pokoleniom.
I tu koło się zamyka - nie mogę zarzucić bezczynności, .
Tu nie bezczynność, ale związanie wyrokiem - w nim sąd zbadał sprawę i trzeba sprawdzić, czy dokładnie wykonał zalecenia WSA. Sprawa była już osądzona i organ jest związany wykładnią WSA.