Source: https://rzemioslooprawie.zrp.pl/projekt-ustawy-o-zmianie-niektorych-ustaw-w-celu-ograniczenia-zatorow-platniczych/
Timestamp: 2020-06-05 08:56:52+00:00
Document Index: 117730243

Matched Legal Cases: ['art 7', 'art. 7', 'art. 4', 'art. 485', 'art. 485', 'art. 7']

Dyskusja na temat projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych - Związek Rzemiosła Polskiego | Panel dyskusyjny - Polski Związek Rzemiosła
Strona główna / Prawo gospodarcze ogólne / Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych
Dodatkowo proponowane zmiany obejmują zasadę, że najwięksi podatnicy będą musieli ujawniać swoje praktyki płatnicze przy rocznych sprawozdaniach, by było wiadomo czy proceder kredytowania dużych u małych jest stosowany. W przypadku potwierdzenia tegoż procederu, taka firma musi liczyć się z pozbawieniem szeregu przywilejów i ulg podatkowych.
33 odpowiedzi na “Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych”
Odroczona płatność bardzo często narusza drażliwy temat zaufania między przedsiębiorcami. Każdy odpowiedzialny właściciel – w tym zaangażowany w firmę rodzinną – chciałby otrzymać wynagrodzenie za swoje towary bez zwłoki, równocześnie regulować nagromadzone zobowiązania, nie opierając się na tak zwanych „podporach” finansowych takich jak na przykład kosztowny kredyt obrotowy zaciągany w rodzimym Banku, oraz godnie zapłacić za należną pracę swoim pracownikom. Problem z praktyką w tej kwestii jest na tyle trudny, że każde działanie w kierunku poprawy sytuacji jest godne poparcia każdego z nas, jak wiemy w jedności siła.
Bardzo dobra informacja, mam nadzieję , że wkrótce zakończy się proceder wyzysku mniejszych przedsiębiorców przez wiekszych i nierzetelnych. Zatory płatnicze to plaga w mojej firmie gdyby nie wspolpraca z firmą windykacyjną to pewnie dawno bym nie miał firmy niestety to kosztowne i nie każdego przedsiębior cy na to stać. Uważam, ze to co proponowane jest w ustawie jest najtańszym sposobem na rozwiązanie tego problemu nauczy duże firmy uczciwości.
Arkadiusz Michalski pisze:
Projekt ustawy zmiany o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych daje szanse na zasadniczą poprawę klimatu dla rozwoju przedsiębiorczości, gdyż jak wiadomo zatory płatnicze są jedną z głównych jeśli nie podstawową przeszkodą w planowaniu działalności gospodarczej. Zmiana przepisu kodeksu cywilnego dopuszczająca by sąd wydał nakaz zapłaty na podstawie dołączonej do pozwu umowy, dowodu spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego, dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, w przypadkach w których przedsiębiorca dochodzi należności zapłaty świadczenia pieniężnego to amunicja ciężkiego kalibru na oszustów i naciągaczy, którzy dobrze czują się w mętnej wodzie. Jestem za proponowanym projektem.
Nazwa firmy : Arma Błysk Arkadiusz Michalski
Marzanna Tutek pisze:
Jestem zadowolona z tego projektu iam nadzieję, że szybko wejsze w życie, co do jej kształtu nie mam większych zastrzeżeń.
Nazwa firmy : Spółka cywilna
W zalewie różnych aktów prawnych, które spływają na biurka przedsiębiorców projekt ustawy mającej zapobiegać zatorom płatniczym jest jednym z niewielu odpowiadającym bezpośrednio na potrzeby małych przedsiębiorców. Bowiem to najmniejsi przedsiębiorcy są najbardziej wrażliwi na opóźnienia w płatnościach za ich usługi i dostawy towarów. Wielokrotnie małe firmy były zmuszone do zgłoszenia upadłości z powodu nie regulowania bądź regulowania wobec nich zobowiązań finansowych przez dużych kontachentów, jak na przykład generalnych wykonawców na placach budów
Projekt poza dobrymi rozwiązaniami, jak wprowadzenie uproszczonej procedury nakazowej dla roszczeń nie przekraczających 75 tys. zł, skrócenie terminu zapłaty w transakcjach przedsiębiorców do 60 dni zawiera też rozwiązanie w mojej opinii kontrowersyjne, które zbiurokratyzuje części małych firm obsługę księgowo-podatkową ich działalności. Chodzi o przeniesienie rozwiązań, tzw. „ulgi na złe długi” obowiązującej na gruncie ustawy o VAT do przepisów ustaw o podatku dochodowym. Uważam, że ile w VAT ulga na złe długi wiąże się z realnym zwrotem do przedsiębiorcy nadpłaconego podatku, o tyle ta sama korekta w podatkach dochodowych może być iluzoryczna, np. w przypadku gorszej sytuacji finansowej firmy, kiedy odnotuje stratę, choćby z powodu większych inwestycji . W przypadku podatków dochodowych korekta dochodu, poprzez doliczenie do dochodu kwoty nieuregulowanego zobowiązania przede wszystkim znacznie utrudni rozliczenia księgowo-podatkowe wszystkim podatnikom, którzy nie są podatnikami VAT, a prowadzą księgi podatkowe dla celów rozliczeń podatków dochodowych, którzy zostaną zobligowani do szczegółowego monitorowania płatności. Niezależnie od tego w VAT termin na korektę ustalono po 90-ciu dniach od upływu daty płatności, a tutaj proponuje się 120 dni, co będzie powodowało konieczność kolejnej weryfikacji płatności, tylko dla podatku dochodowego. Rozwiązanie to wywoła także dodatkowe komplikacje, np. w zakresie rozliczeń remanentów, bo mając na stanie magazynowym towar muszę w rozliczeniu rocznym powiększyć dochód do opodatkowania i jeżeli nie będzie zapłacony, dodatkowo drugi raz powiększę dochód (zapłacę podatek w tej części podwójnie). Jak pokazały doświadczenia z funkcjonującego do końca 2015r. podobnego przepisu, opartego na korekcie kosztów, przepis ten we wszystkich rankingach został oceniony jako najbardziej uciążliwy, utrudniający rozliczenia księgowo-podatkowego firmom. Potwierdzono również, że faktycznie nie przyczynił się do likwidacji zatorów płatniczych i w rezultacie został uchylony z dniem 1 stycznia 2016r. ZRP wnioskował o rezygnację z wprowadzania ponownie podobnej regulacji, ale nie zdołaliśmy przekonać Autorów projektu do naszych argumentów. Przepis został "wyjęty" z ostatniego projektu ustawy o redukcji obciążeń administracyjnych i włączony do projektu tej ustawy.
Izba Rzemieślnicza oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach pisze:
Zgadzam się z w/w zdaniem.
Nazwa firmy : Izba Rzemieślnicza oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach
Daria Nowakowska pisze:
Przy zmianach prawa ważne by przepisy były precyzyjnie sformułowane, tak aby nie było wątpliwości przy ich interpretacji. I tak duże znaczenie ma zmieniony zapis nowego artykułu 5 w ustawie z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty transakcji handlowych, mówiący, że jeżeli strony transakcji handlowej przewidziały w umowie termin zapłaty dłuższy niż 30 dni, wierzyciel może żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni, liczonych od dnia spełnienia swojego świadczenia i doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, do dnia zapłaty. Także zmienione zapisy art 7 tej ustawy począwszy od ust 2. przewidują m. inn. że termin zapłaty określony w umowie /../ nie może przekraczać 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, chyba że strony w umowie wyraźnie ustalą inaczej i pod warunkiem że ustalenie to nie jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Dodano tez ... Z punktu wiedzenia dochodzenia roszczeń przez wierzyciela podoba mi się nowy ustęp 3 w artykule 7, który przewiduje, że wierzyciel może odstąpić od umowy albo umowę wypowiedzieć ze skutkiem natychmiastowym, jeżeli termin zapłaty przewidziany w umowie przekracza 120 dni liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi i został ustalony z naruszeniem art. 7 ust. 2.
Nazwa firmy : Nami sp. z o.o.
Zatory płatnicze stanowią jedną z głównych przyczyn hamujących rozwój gospodarczy. Ma to szczególne znaczenie dla małych firm rzemieślniczych nie dysponujących wyspecjalizowanymi kadrami prawnymi, zajmującymi się dochodzeniem roszczeń i występowaniem przed sądami.
Nazwa firmy : ASPI Artur Rojekt
Lubomir Plutecki pisze:
Ustawa potrzebna, podzielam jednak zgłoszone w dyskusji wątpliwości wskazując na to, że ustawa przenosi „ulgi na złe długi” na gruncie przepisów ustawy o VAT do przepisów ustawy o podatku dochodowym - ulga VAT na złe długi oznacza realny zwrot nadpłaconego podatku dla przedsiębiorcy, jednak ta sama ulga w podatku dochodowym może być iluzoryczna, np. w przypadku gorszej sytuacji finansowej firmy, która ponosi stratę, wskutek na przykład dużej inwestycji . W przypadku podatków dochodowych korekta dochodu, poprzez doliczenie do dochodu kwoty nieuregulowanego zobowiązania utrudni rozliczenia księgowo-podatkowe wszystkim podatnikom, którzy nie są podatnikami VAT, a prowadzą księgi podatkowe dla celów rozliczeń podatków dochodowych, gdyż będą oni zobowiązani do monitorowania płatności. Niezależnie od tego w VAT termin na korektę ustalono po 90-ciu dniach od upływu daty płatności, a proponowana ustawa proponuje 120 dni, co będzie powodowało konieczność kolejnej weryfikacji płatności, tylko dla podatku dochodowego. Takie rozwiązanie wywoła skomplikuje rozliczenia remanentów, gdyż mając na stanie magazynowym towar w rozliczeniu rocznym należy powiększyć dochód do opodatkowania co może oznaczać konieczność podwójnej zapłaty podatku
Nazwa firmy : VERSO.PL
Elżbieta Dedek pisze:
Podoba mi się to, że proponowana ustawa przewiduje zmiany w art. 4. ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w której dodaje się art. mówiący, iż czynem nieuczciwej konkurencji jest narzucanie nadmiernie długich terminów zapłaty za produkty lub usługi, a także narzucanie przez przedsiębiorcę narzucanie nadmiernie długich terminów zapłaty na skutek wykorzystania przez dłużnika znacznej dysproporcji w potencjale ekonomicznym między dłużnikiem a wierzycielem w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Nie da rady bowiem uregulować omawianego problemu jedna ustawą, muszą to być działania komplementarne odnoszące się do całego systemu prawa. Będziemy z nadzieją obserwować jak proponowane zmiany będą wdrażane w praktyce dnia codziennego.
Nazwa firmy : Pracownia Finansowa
Intencje autorów może są i dobre. Jednak trzeba pamiętać, jakie są przyczyny opóźnień w płatnościach. Nie zawsze jest tak, że nie płacę w terminie tylko dlatego, że i mnie płacą z opóźnieniem. Przyczyny zatorów płatniczych bywają różnorodne, najczęściej wynika to z trudnej sytuacji finansowej firmy, z powodu braku zamówień, czy nie planowanej, znacznej podwyżki kosztów działalności. Tak ostatnio dzieje się np. w budownictwie. Dla przedsiębiorców, którzy znaleźli się w takiej sytuacji wprowadzenie proponowanych rozwiązań nic nie zmieni, a może nawet stanowić pewne utrudnienie. Spotkałam się też z takim podglądem, że im więcej regulacji administracyjnych ograniczających zatory płatnicze, tym bardziej one się nasilają i jestem skłonna z tym się zgodzić. Zresztą nie mam wątpliwości, że silniejsze ekonomicznie podmioty znajdą rozwiązania, żeby ominąć rygory ustawowe; natomiast słabsze odczują je dotkliwie.
Krótsze terminy płatności, publikowanie informacji o praktykach płatniczych i terminach zapłaty przez największe firmy, czy szybka ścieżka do nakazu zapłaty to korzystne moim zdaniem zmiany w propozycji przepisów. Podzielam jednak zadnia w kwestii kolejnej próby wprowadzenia do podatku dochodowego możliwości korygowania dochodów/przychodów o faktury nie opłacone w terminie 120 dni. Podobne rozwiązanie funkcjonowało do 2015 roku i nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, wręcz przeciwnie wprowadziło chaos i naraziło małych przedsiębiorców na dodatkowe koszty związane z obsługą księgową.
Obawiam się, że na niektórych zmianach proponowanych w projekcie ustawy skorzystają przede wszystkim duże firmy, mające przewagę konkurencyjną na rynku, o pozycji monopolistycznej. Firmy te naliczają odsetki za najmniejsze opóźnienia, w zasadzie automatycznie, nie negocjując. Są to wszyscy operatorzy mediów od energii elektrycznej po gaz i wodę do usług telekomunikacyjnych. Wszystkie są niezbędne w działalności małego przedsiębiorcy, zatem w przypadku nawet niewielkich opóźnień w płatnościach zapłacą oni odsetki ustawowe, które w projekcie zamierza się podwyższyć o 2% z obecnych 9,5% do 11,5%. W drugą stronę, to już nie działa, z powodów oczywistych, bo z pozycji silniejszego – na przykład jeśli firma telekomunikacyjna płaci z opóźnieniem za roboty budowlane małemu podwykonawcy, ten na pewno nie zdecyduje się na naliczanie odsetek. Podobno w tej ustawie miały znaleźć się rozwiązania, które doprowadzą do pewnej równowagi w tym zakresie, ale nie znalazłem ich.
Nazwa firmy : Bogdan Głodowski
18 stycznia 2019 o 12:13
Z jednej strony to dobrze, że zamierza się uprościć dochodzenie roszczeń w tych mniejszych transakcjach, do 75 tys. zł, w tzw. trybie nakazowym, proponując, żeby wystarczającym dowodem dołączanym do pozwu była umowa, faktura oraz uprawdopodobnienie wykonania świadczenia. Rozwiązanie to zapewne przyczyni się do przyspieszenia odzyskiwania mniejszych długów, ale pojawiają się też głosy, że takie uproszczenia mogą prowadzić do nadużyć. Może częściej się zdarzyć, że zostaniemy narażeni na dochodzenie roszczeń, które zostały już zapłacone albo wcale się nie należą, bo umowa nie została wykonana, albo jej realizacja budzi wiele zastrzeżeń. Właśnie na takie sytuacje mogą być narażeni ci najmniejsi przedsiębiorcy, których nie stać na wsparcie prawne ich działalności.
Z jednej strony podobają mi się uproszczenie postępowań sądowych w sprawach roszczeń o malej wartości. Będzie to niewątpliwie duże ułatwienie w dochodzeniu wierzytelności o stosunkowo małej wartości. Po wydaniu przez sąd nakazu zapłaty mogę liczyć, że odzyskam moją należność w krótkim, 14 dniowym terminie. Trzeba jednak brać pod uwagę, że takie rozwiązania mogą utorować drogę nieuczciwym praktykom. Po uzyskaniu nakazu sądowego zapłaty - wierzyciel, już bez żadnych dodatkowych czynności, może skierować nakaz do komornika i dochodzić zajęcia jego majątku. Wszystko w porządku jeśli roszczenia są uzasadnione. Dłużnik może znaleźć się natomiast w trudnej sytuacji, jeśli roszczenia wierzyciela nie są do końca uzasadnione.
18 stycznia 2019 o 15:27
Mnie także podoba się uproszczenie postępowań sądowych w sprawach roszczeń o małej wartości, co będzie to niewątpliwie duże ułatwienie w dochodzeniu wierzytelności o stosunkowo małej wartości. Po wydaniu przez sąd nakazu zapłaty mogę liczyć, że odzyskam moją należność w krótkim, 14 dniowym terminie. Powinno się brać pod uwagę, że takie rozwiązania mogą utorować drogę nieuczciwym praktykom. Po uzyskaniu nakazu sądowego zapłaty - wierzyciel, już bez żadnych dodatkowych czynności, może skierować nakaz do komornika i dochodzić zajęcia jego majątku. Dłużnik może znaleźć się natomiast w trudnej sytuacji, jeśli roszczenia wierzyciela nie są do końca uzasadnione.
Nazwa firmy : Mechanika Pojazdowa
Proponowana ustawa zmienia przepisy innych, powiązanych ustaw - ryzykowny dla mikro firm są przepisy art. 485 § 2b i art. 485 § 2c kodeksu postępowania cywilnego, gdyż obniżają kryteria uzyskania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, którego wydanie ma skutki procesowe i też obligują sądy do orzekania z urzędu o roszczeniach wynikających z ustawy o terminach zapłaty, co może prowadzić do zasądzania niezasadnych roszczeń. Nadto art. 7 ust. 3a, 3b i 3c ustawy o terminach zapłaty uprawniający do natychmiastowego rozwiązania umowy lub odstąpienia od niej w przypadku zastrzeżenia terminu zapłaty przekraczającego 120 dni wydaje się zbyt daleko idący wobec trzydniowego terminu wymagalności świadczeń w przypadku wypowiedzenia umowy.
Nazwa firmy : Ewa Wrzyszcz Consulting
W pełni podzielamy pogląd, że uproszczenie postępowań sądowych w sprawach roszczeń o małej wartości stanowić będzie faktycznie duże ułatwienie w dochodzeniu wierzytelności. Po wydaniu przez sąd nakazu zapłaty istotnie wiele firm rzemieślniczych może liczyć, że odzyska należności w krótkim, 14 dniowym terminie. Takie rozwiązania mogą utorować oczywiście drogę nieuczciwym praktykom. Po uzyskaniu nakazu sądowego zapłaty - wierzyciel, już bez żadnych dodatkowych czynności, może skierować nakaz do komornika i dochodzić zajęcia jego majątku. Wszystko będzie w porządku jeśli roszczenia sa uzasadnione. Jednak dłużnik może znaleźć się w trudnej sytuacji, gdy roszczenia wierzyciela nie są do końca uzasadnione.
iwona pyzinska pisze:
22 stycznia 2019 o 15:50
Witam, w mojej opinii projekt ustawy może mieć pozytywny wpływ na funkcjonowanie małych i średnich firm, w szczególności na poprawę bezpieczeństwa obrotu gospodarczego, bowiem opóźnienia w płatnościach "pogrzebały" już niejedną solidną firmę. Wszystkie rozwiązania mające na celu poprawę sytuacji w tym zakresie są warte dyskusji.
Nazwa firmy : Active V Media sp. z o.o.
W mojej opinii problem płynności finansowej jest tym co nie pozwala na zajęcie się mikro - przedsiębiorców tym, co jest przedmiotem naszej działalności. Musimy martwić się na co dzień, wręcz "modlić", aby wpłynęły należne nam pieniądze. Popieram wszelkie działania w tej sprawie. Jednakże ważne, aby w tak ważnej sprawie nie powstał "bubel legislacyjny", dlatego trzeba dużego zaangażowania ekspertów i środowiska przedsiębiorców.
Marek Wysmułek pisze:
23 stycznia 2019 o 14:03
Nareszcie jakaś pomoc dla niewielkich firm, wobec których duże koncerny nie regulują należności. Na plus wypada ocenić wprowadzenie maksymalnego, 60-dniowego, niepodlegającego przedłużeniu terminu zapłaty w transakcjach handlowych, w których wierzycielami są mikro, mali i średni przedsiębiorcy, a dłużnikiem duży przedsiębiorca i także ustalenie 30-dniowego, terminu zapłaty w transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny oraz 60-dniowego terminu dla podmiotów publicznych będących podmiotami leczniczymi.
Nazwa firmy : ATFIN
Ewa Milewska pisze:
24 stycznia 2019 o 08:39
Intencja jest dobra, ale czas pokaże, jak w praktyce będzie to funkcjonować. Kartą przetargową dużych firm jest wielkość zlecenia, co pozwala im na narzucanie karygodnie długich terminów płatności faktur. Nie sądzę, żeby duże firmy tak łatwo zrezygnowały z dotychczasowych przywilejów. Jeżeli zmiany wejdą w życie, kontrola transakcji będzie musiała być bardzo dokładna, bo na pewno znajdzie się sposób, żeby jakoś obejść nowe zasady rozliczeń.
Nazwa firmy : firma handlowo-usługowa
4 lutego 2019 o 11:43
Projekt, który daje nadzieję małym firmom na zachowanie płynności finansowej. Ustawa powinna zakończyć proceder nadużyć finansowych w stosunku do małych przedsiebiorców. Uproszczenie postępowań sądowych będzie dużym ułatwieniem dla rzemieślników.
Czesław Przybyła pisze:
4 lutego 2019 o 14:06
Zgadzam się z opinią że ostrze zmienianych regulacji powinno być skierowane przeciwko nieuczciwym przedsiębiorcom a nie ułatwiały życia naciągaczom wykorzystującym słabsze momenty mniejszych firm rzemieślniczych
Nazwa firmy : Murarstwo i Posadzkarstwo Czesław Przybyła
Ustawa jest na etapie opiniowania. Wśród komentarzy zgłoszonych do ustawy można przeczytać m.in. że problem zatorów płatniczych dotyczy również relacji pomiędzy mniejszymi firmami, a także – co ciekawe – jest problemem dla dużych podmiotów gospodarczych, które czekają na płatności od małych firm. Stąd postulat, aby przepisy objęły wszystkich przedsiębiorców, bez względu na ich wielkość. Zmiany miały jednak docelowo chronić przede wszystkim małych i średnich przedsiębiorców. Stanowisko Ministerstwa Technologii i Przedsiębiorczości jest jasne: Dane pokazują, że koszt zatorów jest mniejszy dla dużych podmiotów (duzi maja łatwiejszy dostęp do kapitału, który dodatkowo jest dla nich tańszy). Ponadto mają większą siłę przetargową co ułatwia im narzucanie terminów zapłaty niekorzystnych dla małych kontrahentów.
Najnowsze dane statystyczne są alarmujące i wskazują nie na poprawę a na pogorszenie sytuacji. Według danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i w bazie BIK, łączna wartość przeterminowanych zobowiązań polskich przedsiębiorstw na koniec 2018 r. wyniosła 29,57 mld zł. W ciągu roku przeterminowane o minimum 30 dni i kwotę co najmniej 500 zł zaległości kredytowe i pozakredytowe firm wzrosły o 4,42 mld zł, czyli o 17,6 proc. W grudniu ub roku na przekraczające 60 dni opóźnienia płatności kontrahentów, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, wskazywało ok. 54 proc. firm, to jest 4 proc. więcej niż w poprzednim kwartale i najwięcej w ciągu ostatnich dwóch lat. Nadto z 54 do ponad 59 proc. zwiększył się udział firm wobec których zaległości przekraczają 30 dni. Najwyższa wartość zaległości dotyczy firm handlowych – wg BIG InfoMonitor zaległości wobec tych firm wyniosły pod koniec 2018 r. prawie 6,5 mld zł i w trakcie ubiegłego roku kwota ta wzrosła o 20%. Przytoczone dane potwierdzają konieczność pilnych działań legislacyjnych, które doprowadziłyby do systemowego ograniczenia możliwości zwlekania z płatnościami. W celu wspomożenia małych firm i usprawnienia mechanizmów kontrolnych powinno się też nadać nowe, szersze kompetencje UOKiK.
Jeśli chodzi o zatory płatnicze to w najtrudniejszej sytuacji są firmy budowlane. Większość małych przedsiębiorstw czeka na pieniądze za wykonane prace budowlane nawet kilka miesięcy. Budownictwo ciągle walczy z zatorami płatniczymi. Branża budowlana napotyka też na inne problemy, takie jak nieopłacalność długoterminowych inwestycji, brak siły roboczej, wzrost cen materiałów budowlanych oraz wynagrodzeń pracowników.
Z ciekawością zawsze czytam opinie do projektu ustaw. Zastanawiam się także, ilu przedsiębiorców zrzeszonych w ZRP to czyta? Także w jakim stopniu ekipy rządzące biorą tego typu opinie pod uwagę? Po wejściu ustawy o zakazie handlu w niedziele rozpoczęły się kontrole PIP u polskich przedsiębiorców. Dlaczego w tym tak ważnym temacie - zatorów płatniczych - polscy przedsiębiorcy znowu zostawieni są sami sobie z problemami?! Jacek Samborski na wniosek PARP, już wiele lat temu o tym pisał, że polscy przedsiębiorcy po 1989 roku zostali zostawieni sami sobie. Receptą prawie na wszystkie problemy, które dotykają przedsiębiorców polskich jest: - przywrócenie Powszechnego Samorządu Gospodarczego. Ale to dłuższa debata o PSG, czym on jest w ogolę i dlaczego nie został przywrócony? To przedsiębiorcy płacąc podatki zasilają głownie budżet Państwa. Zatem to silni przedstawiciele przedsiębiorców, tak jak w silnych gospodarczo krajach, powinni decydować o ustawach gospodarczych i finansach Państwa. Najbliższy byłby nam model francuskiego samorządu gospodarczego. Silne Izby Przemysłowo-Handlowe (wojewódzkie i krajowe) oraz Izby Rzemieślnicze. Mając wówczas wpływ na sprawy gospodarcze mocno znikają problemy z zatorami płatniczymi, zakazem handlu, zwrotami i marnowaniem żywności. Izby gospodarcze powinny być obecne na wszelkich płaszczyznach działań państwowych w zakresie kształtowania opinii w kwestiach gospodarczych i formułowania rozwiązań prawnopolitycznych, dotyczących sfery działalności gospodarczej. Za pośrednictwem Krajowej Rady izby posiadają swego kompetentnego reprezentanta na forum ogólnokrajowym, znajdującego się w stałym kontakcie z rządem, z jego ministerstwami, współuczestnicząc w sprawach polityki gospodarczej w wymiarze ogólnopaństwowym. Wszystko opisane w projekcie ustawy o PSG MiSP.
Nazwa firmy : ABC Kuchni PL
Droga w dobrym kierunku. Pytanie tylko jak zdefiniuje się małego i dużego podatnika, jak rozwiąże się narzędzia. Oby to nie był diabeł w anielskiej skórze. Oby po raz kolejny nie skończyło się to zgrzytaniem zębami, jak w większości zmian w prawie gospodarczo podatkowym.
Przychylam się do opinii pana Piotra Hadrysiaka.
Zapraszamy do zapoznania się ze stanowiskiem Związku Rzemiosła Polskiego na temat Projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych. Uwagi zostały oparte na konsultacjach na panelu online oraz ocenione podczas trzecich warsztatów konsultacyjnych w Wrocławiu, które odbyły się w kwietniu br.: https://bit.ly/2ZY1Vtf
Fryderyk Adam pisze:
W dzisiejszych uwarunkowaniach duże organizacje handlowe, hipermarkety kredytują się u dostawców, często płacąc nawet po 190 dniach od dnia dostarczenia towarów, więc 30 dniowy termin płatności dla administracji i maksymalnie 60-dniowy dla podmiotów gospodarczych byłby dużym postępem. Popieram ten projekt
Nazwa firmy : TARGET IT Fryderyk Adam