Source: https://www.rozwodowy.pl/alimenty-w-przypadku-konkubinatu,960,p.html
Timestamp: 2019-10-19 07:31:11+00:00
Document Index: 90630635

Matched Legal Cases: ['art. 92', 'art. 58', 'art. 107', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 107', 'art. 113']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-09-23
Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda sprawa alimentów w przypadku konkubinatu. Rozstałem się z dziewczyną, ponieważ mnie zdradzała, mamy 7-letnie dziecko. Wyprowadziła się, zabrała dziecko i teraz mieszka ze swoim nowym partnerem. Opiekuję się dzieckiem przez dwa tygodnie w miesiącu i płacę dobrowolnie alimenty w wysokości 300 zł. Czy jeśli była dziewczyna złoży papiery o alimenty, to czy sąd może jej przyznać więcej niż płacę obecnie? Dodam jeszcze, że od czasu do czasu wyjeżdżam do pracy za granicę, w Polsce aktualnie nie pracuję.
Wysokość alimentów zależy – według artykułu 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (skrótowo: K.r.o.) – od następujących czynników: uzasadnionych potrzeb uprawnionego (czyli wierzyciela alimentacyjnego) oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (to jest dłużnika alimentacyjnego); na ogół pamięta się o możliwościach zarobkowych, ale warto mieć na uwadze także możliwości majątkowe (np. działkę budowlaną lub odziedziczony majątek). Proszę zastanowić się nad tym, jakie są uzasadnione potrzeby dziecka (a przecież chodzi już o wiek szkolny) oraz jakie są możliwości Pana i matki dziecka (zarówno zarobkowe, jak i majątkowe).
Przedstawiony przez Pana opis sytuacji wskazuje na to, że Państwo praktykują równoważne sprawowanie władzy rodzicielskiej („pieczę równoważną”); ten wariant sprawowania władzy rodzicielskiej (art. 92 i następne K.r.o.) niedawno uzyskał wzmocnienie prawne – za sprawą (kolejnej już) nowelizacji artykułu 58 K.r.o. Wprawdzie art. 58 K.r.o. dotyczy sytuacji związanych z rozwodem lub orzekaniem separacji, ale przecież prawo w Polsce obowiązujące (w tym Konstytucja RP) akcentuje zasadę równości wobec prawa. Sąd (zwłaszcza w przypadku braku porozumienia między rodzicami dziecka) jest władny decydować o sprawowaniu władzy rodzicielskiej przez rodziców „żyjących w rozłączeniu” (art. 107 K.r.o.). Skoro jest porozumienie między Państwem, co do sposobu i zakresu sprawowania pieczy nad dzieckiem, to sam zdrowy rozsądek wskazuje na to, że odpowiadać temu powinny rozwiązania z zakresu alimentacji. Niestety, bywa różnie.
W wielu obszarach rzeczywistości (w tym społecznej) nadal występują bardzo poważne braki prawne; to dotyczy (między innymi) problematyki alimentacji. Chodzi o różne aspekty. Także dlatego bardzo ważna jest odpowiednia aktywność – bo wiele osób przegrało (przynajmniej częściowo) sprawę cywilną np. z uwagi na lekceważenie artykułu 230 Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.), w którym ustawodawca zaakcentował znaczenie odpowiedniej aktywności. Osoba pozwana (np. o zasądzenie alimentów) powinna przynajmniej udzielić (na piśmie i w wyznaczonym terminie) odpowiedzi na pozew – przedstawiając swe stanowisko (np. żądanie oddalenia powództwa w części albo w całości) oraz wnioski (w tym wnioski dowodowe). Na stronach sporu cywilnego spoczywa prawny obowiązek udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 Kodeksu cywilnego oraz art. 232 K.p.c. Krótko rzecz ujmując: pozwany powinien się bronić – sensownie, w tym odpowiednio aktywnie.
W procesach o alimenty dość wiele osób (zwłaszcza dochodzących alimentów) stosuje „podwójną miarę”: swe dochody wskazuje „netto”, zaś dochody pozwanego są wskazywane „brutto”; należy dążyć do stosowania „jednej miary”. Skoro Pan zarabia za granicą, to proponuję (w ewentualnym procesie o alimenty) akcentować także Pańskie wydatki – także za granicą trzeba gdzieś mieszkać, coś jeść oraz jakoś dojeżdżać do pracy. Jeżeli sędzia nie miał własnych (np. w swym okresie studenckim) doświadczeń z zarabianiem za granicą, to trzeba (metodą „kawa na ławę”) wykazać, że mrzonką są twierdzenia, jakoby za granicą były „tylko dochody” (a więc „bez wydatków”).
Pan (jako pozwany) powinien akcentować zakres zajmowania się Państwa dzieckiem. Skoro jest to faktycznie (prawie) „piecza równoważna”, to być może nawet płacenie alimentów byłoby zbędne. Kwota 300 złotych może wydać się niska, więc Pan powinien tym silniej akcentować zakres swej troski o Państwa wspólne dziecko; obcy mężczyzn nie ma obowiązku utrzymywać Pańskiego dziecka – niestety, prawo w Polsce obowiązujące jest tak ogólne, że pozwala na różnorakie podejścia (w tym sędziów), np. co do znaczenia dochodów w rodzinie, w której wychowuje się dziecko, gdy jeden z rodziców dziecka pozostaje poza tą rodziną.
Niestety, nadal dość często zdarza się wskazywanie fałszywych adresów pozwanych – zapewne byłoby inaczej, gdyby za coś takiego groziła kara. W takich sytuacjach pozwanemu trudno się bronić – a często nawet nie wie on nic o wytoczonym przeciwko niemu powództwu. Dlatego proszę rozważyć wytoczenie przez Pana powództwa o alimenty – by sąd dysponował Pańskim adresem oraz informacją o Pańskich częstych pobytach za granicą. Być może trzeba będzie także skierować do „sądu rodzinnego” (czyli do jednego z wydziałów sądu rejonowego) wniosek o podjęcie decyzji, co do sprawowania władzy rodzicielskiej (art. 107 K.r.o.), a może również o uregulowanie Pańskich kontaktów z dzieckiem (art. 113 i następne K.r.o.).
▸ Podział płatności za dom opieki społecznej na dzieci
▸ Do kiedy muszę płacić alimenty?
▸ Zabezpieczenie alimentów od rodzica a podjęcie pierwszej pracy