Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1047012,zmiany-w-procedurze-administracyjnej-wchodza-w-zycie.html
Timestamp: 2018-03-23 11:21:08+00:00
Document Index: 6038201

Matched Legal Cases: ['art. 122', 'art. 151', 'art. 155', 'art. 158', 'art. 163', 'art. 35', 'art. 163', 'art. 119', 'art. 36', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 54', 'art. 64', 'art. 151', 'art. 230', 'art. 127', 'art. 35', 'art. 35', 'art. 35', 'art. 83', 'art. 263', 'art. 263', 'art. 264', 'art. 7', 'art. 81', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 79', 'art. 7', 'in dubio', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 8']

Rewolucyjne zmiany w procedurze administracyjnej wchodzą w życie - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoRewolucyjne zmiany w procedurze administracyjnej wchodzą w życie
autor: Paulina Szewioła31.05.2017, 07:33; Aktualizacja: 31.05.2017, 08:18
Od 1 czerwca wyłączone będzie karanie administracyjną karą pieniężną w przypadku naruszenia prawa popełnionego wskutek działania siły wyższejźródło: ShutterStock
Od jutra zaczyna obowiązywać obszerna nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw. Rządowy projekt to największa od lat reforma tej procedury. W nowelizacji duży nacisk położono na przyspieszenie załatwiania spraw, urzeczywistnienie bardziej partnerskiego podejścia urzędników do obywateli oraz zapewnienie adekwatności kar administracyjnych do naruszenia prawa. Prezentujemy kluczowe regulacje i sprawdzamy, czy założone przez resort rozwoju cele mają szansę na realizację.
Cel 1: Szybsze załatwianie spraw
art. 122a–122g; art. 151 par. 3; art. 155a; art. 158a par. 1 zd. 2, art. 163a k.p.a.
Jeśli urząd nie wyda decyzji we wskazanym terminie (co do zasady w ciągu miesiąca), strona będzie mogła uznać, że organ odpowiedział na wniosek pozytywnie.
Milczące załatwienie sprawy niezawsze znajdzie zastosowanie. Wymaga szczególnego przepisu, kierującego określone przypadki do tego trybu.
art. 35 par. 3a, art. 163b–163g k.p.a., art. 119 pkt 5 p.p.s.a.
Stosowane w sprawach, w których występuje tylko jedna strona postępowania.
Obowiązuje ograniczony zakres postępowania dowodowego.
Sprawy w tym trybie mogą być inicjowane podaniem złożonym na urzędowym formularzu.
W postępowaniu uproszczonym obywatel ma szansę otrzymać decyzję w krótszym czasie.
Postępowanie to wymaga szczególnego przepisu, kierującego określone sprawy do tego trybu.
art. 36–38 k.p.a., art. 52 par. 2 p.p.s.a.
Ponaglenie można wnieść, jeśli organ przekroczył termin załatwienia sprawy albo jeśli prowadzi postępowanie zbyt opieszale (np. przedłuża termin na załatwienie sprawy, mimo że nie są gromadzone żadne nowe lub istotne dowody).
Organ będzie miał obowiązek rozpatrzenia go w terminie 7 dni.
Skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania będzie można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu.
Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy będzie opcjonalny
art. 52 par. 2 i 3 oraz art. 54a p.p.s.a.
Obecnie, jeżeli decyzja wydana np. przez ministra środowiska nie satysfakcjonuje strony, żeby zaskarżyć ją na drodze sądowej, trzeba najpierw złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Dopiero jego rozstrzygnięcie może być zaskarżone do sądu administracyjnego.
Od 1 czerwca jeżeli strona nie chce skorzystać z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, może od razu wnieść skargę do WSA. Termin do jej złożenia wynosi 30 dni od dnia otrzymania decyzji.
Skrócenie drogi do zaskarżenia decyzji przed sądem powinno przyspieszyć postępowanie.
art. 64a–64e, art. 151a i art. 230 par. 2 p.p.s.a.
Sprzeciw będzie kierowany przeciwko uchyleniu decyzji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania.
Instytucja ta ma służyć skontrolowaniu, czy decyzja kasatoryjna organu drugiej instancji, która w obowiązującym systemie powinna być wyjątkiem od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, została wydana prawidłowo.
Powinno to przyczynić się do zmniejszenia liczby decyzji kasatoryjnych wydawanych przez organ odwoławczy zbyt pochopnie, mimo obiektywnej możliwości załatwienia sprawy merytorycznie.
Sprzeciw wnoszony jest do WSA za pośrednictwem organu, który wydał decyzję kasatoryjną, w terminie 14 dni od jej doręczenia.
art. 127a k.p.a.
Chcąc przyspieszyć uzyskanie decyzji ostatecznej (zwłaszcza wtedy, gdy decyzja wydana przez organ I instancji jest zgodna z wnioskiem) strona może zrzec się prawa do wniesienia odwołania.
Takie oświadczenie musi zostać złożone przed organem, który wydał decyzję.
OPINIE CEL 1
Czy założony cel szybszego załatwiania spraw uda się zrealizować?
Dr Karolina Wojciechowska administratywistka z Uniwersytetu Warszawskiego
Nowe przepisy w dużej mierze mogą przyspieszyć postępowanie. Na pewno do takich regulacji należy nowa instytucja milczącego załatwienia sprawy. Jest to bowiem jeden ze sposobów na przeciwdziałanie bezczynności w administracji. Taki tryb stosowany jest obecne w prawie budowlanym, gdzie się sprawdza. Należy jednak pamiętać, że kluczowe kwestie tj. rodzaje spraw rozpoznawanych w tym trybie, zostaną określone w przepisach szczególnych. Zmiana k.p.a. określa tylko samą procedurę. Jedynym rodzajem spraw, wskazanym wprost w nowej regulacji, w których będzie można zastosować ten tryb, jest postępowanie uproszczone, chyba że w przepisie szczególnym zostanie to uregulowane inaczej.
Cel szybszego załatwiania spraw realizuje również nowa instytucja ponaglenia. Tym bardziej, że ustawodawca wskazał krótki – 7-dniowy termin na jego rozpatrzenie. Ponaglenie ma zastąpić zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie lub na przewlekłe prowadzenie postępowania. Dotychczasowy środek był mało skuteczny, dlatego liczę, że nowy sprawdzi się lepiej. Podobnie oceniam wprowadzenie sprzeciwu od decyzji kasatoryjnej. W praktyce nagminnie zdarza się bowiem, że organy II instancji uchylają się od rozpoznania odwołania i rozstrzygnięcia sprawy co do istoty. W sposób niezasadny korzystają z możliwości uchylenia decyzji organu I instancji i przekazania mu sprawy do ponownego rozpatrzenia. Sądzę, że sprzeciw od decyzji kasatoryjnej zrealizuje cel szybszego załatwienia sprawy. Tym bardziej, że termin na wniesienie tego środka jest krótszy niż w przypadku skargi i wynosi 14 dni. Ponadto sprzeciw będzie rozpoznawany przez sąd administracyjny na posiedzeniu niejawnym.
Przyspieszyć postępowania może także instytucja zrzeczenia się odwołania. Zmiana ta jest odpowiedzią na postulaty zgłaszane szczególnie przez inwestorów w sprawach budowlanych. Kluczowe będzie w tym przypadku rzetelne pouczenie przez organ strony o skutkach zrzeczenia się odwołania, tj. utracie uprawnienia do zaskarżenia decyzji do sądu administracyjnego. Jeżeli chodzi natomiast o postępowanie uproszczone, to jego cechą ma być ograniczone postępowanie dowodowe. W tym przypadku także ustawodawca daje narzędzie, ale nie określa rodzajów spraw, w których ten tryb znajdzie zastosowanie. Rozwiązanie to może potencjalnie przyspieszyć postępowanie. Mam jednak wątpliwości co do art. 35 par. 3a k.p.a. Zgodnie z tym przepisem załatwienie sprawy w postępowaniu uproszczonym powinno nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie miesiąca. Analogiczny czas ustawodawca przewiduje na zakończenie sprawy w trybie tradycyjnym (art. 35 par. 3 k.p.a.). Nie ma zatem różnicy w długości obydwu postępowań.
Z kolei w kwestii opcjonalności wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy należy spodziewać się kontroli zgodności tej zmiany z obowiązującym ustawodawstwem.
Konrad Młynkiewicz radca prawny z Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy
Większość dokonanych przez ustawodawcę zmian zmierza do realnego przyspieszenia postępowania administracyjnego. Jeżeli urzędy sprawnie zaczną stosować nowe przepisy, istnieje szansa na to, że będzie ono krótsze. W niektórych przypadkach, wpływ na czas zakończenia postępowania będą miały również strony, m.in. poprzez bezpośrednie zaskarżenie do sądu decyzji administracyjnej, co do której służy wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy czy też zrzeczenie się odwołania.
Pozytywnie oceniam m.in. wprowadzenie instytucji ponaglenia, która w zaproponowanej przez ustawodawcę formie może w końcu stanowić sprawne narzędzie do przymuszenia organów do zakończenia długotrwale prowadzonych postępowań. Nowe przepisy k.p.a. obligują urzędników do przekazania ponaglenia organowi wyższego stopnia nie później niż w terminie 7 dni. Natomiast on w analogicznym czasie będzie musiał rozpoznać sprawę. Ważne, że w toku rozpoznawania ponaglenia organy będą przekazywały między sobą jedynie odpisy akt sprawy, a nie ich oryginały, jak dotychczas, co w praktyce również wydłużało postępowanie.
Cel 2: Partnerskie relacje między administracją a stronami
rozdział 5a, art. 35 par. 5, art. 83 par. 4, art. 263 par. 1, art. 263a i art. 264 par. 1a k.p.a.
Mediacja będzie prowadzona między organem, który załatwia daną sprawę, a stroną lub wyłącznie pomiędzy stronami postępowania.
Mediacja prowadzona będzie przez bezstronnego mediatora.
Ma pomóc wyjaśnić sprawę i załatwić ją szybko. Dzięki niej organ może łatwiej ustalić fakty, uzyskać dowody, wyjaśnić stronom wynikające z obowiązującego prawa przesłanki, którymi się kieruje przy rozstrzygnięciu. W rezultacie stronom będzie łatwiej zaakceptować treść wydanej decyzji i odstąpić od jej zaskarżenia.
art. 7a, art. 81a k.p.a.
Jeżeli w rezultacie postępowania administracyjnego obywatel może stracić uprawnienia lub zostać obciążony konkretnym obowiązkiem, a istnieją wątpliwości, których nie można wyjaśnić, to powinny być one rozstrzygane na jego korzyść.
Stosowanie tej reguły zostanie wyłączone, jeżeli będzie tego wymagać ważny interes publiczny, a także w sprawach osobowych funkcjonariuszy i żołnierzy.
art. 8 par. 2 k.p.a.
Zgodnie z tą zasadą organy administracji, bez uzasadnionej przyczyny, nie odstępują od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym.
W toku postępowania, a także w odwołaniu lub skardze do WSA obywatel może podnieść, że organ powinien zastosować utrwaloną praktykę, wynikającą np. z innych decyzji, których ta osoba była adresatem.
art. 8 k.p.a.
Jeżeli czynności organu są dla strony uciążliwe, np. urzędnik żąda od niej dokumentów, które są publicznie dostępne albo które już posiada, to może ona odmówić ich dostarczenia. W takim wypadku organ nie powinien ponawiać żądania ani wyciągać żadnych negatywnych konsekwencji.
Organy administracji będą miały obowiązek poświadczania za zgodność z oryginałem kopii dokumentów przedłożonych przez stronę na potrzeby prowadzonego postępowania. Oznacza to, że jeżeli w sprawie potrzebny będzie dokument w szczególnej formie, np. akt notarialny, to urzędnik powinien, na wniosek obywatela, poświadczyć przedstawioną kopię za zgodność z oryginałem i włączyć ją do akt sprawy.
106 a k.p.a.,
W sprawach, w których konieczne jest uzyskanie opinii lub zgody innego organu, możliwe będzie wyjaśnienie istotnych dla sprawy okoliczności w trakcie wspólnego posiedzenia zaangażowanych w sprawę organów, a w razie potrzeby – także stron.
Dzięki temu strona będzie miała okazję przedstawienia obu organom wszystkich istotnych dla sprawy informacji, co może przyspieszyć jej załatwienie.
art. 79a k.p.a.
Organ ma obowiązek wskazać konkretne warunki, które nie są spełnione, aby można było uwzględnić wniosek strony i umożliwić jej przedstawienie dodatkowych dowodów. W tym celu wyznacza termin, w którym strona może nie tylko odnieść się do zebranych w sprawie dowodów, ale także przedstawić dodatkowe argumenty na potwierdzenie, że przesłanki zostały spełnione.
Dzięki temu wzrasta szansa, że organ wyda decyzję zgodną z żądaniem obywatela.
OPINIE CEL 2
Czy te przepisy spowodują, że relacje między administracją a stronami będą partnerskie?
Dr Karolina Wojciechowska, administratywistka z Uniwersytetu Warszawskiego
Nowe przepisy mogą spowodować, że pozycja strony wobec organu zyska więcej cech kontradyktoryjności. Sposobem do realizacji założonego przez ustawodawcę celu – partnerskich relacji między organem a stroną, jest wprowadzenie do postępowania administracyjnego instytucji mediacji. Liczę na to, że sprawdzi się równie dobrze jak w postępowaniu cywilnym. Może ona doprowadzić także do przyspieszenia postępowania. Podobnie oceniam wprowadzenie zasady pewności prawa, która zakłada, że organ będzie przewidywalny dla strony, jeżeli wykształcił w danym rodzaju spraw praktykę stosowania prawa. Na uwagę zasługuje też przepis, który obliguje organ do wskazania niespełnionych przesłanek do wydania decyzji zgodnej z żądaniem strony. Dzięki niemu nie będzie ona zaskakiwana wskazaniami co do tego, co mogła zrobić w toku postępowania, aby sprawa zakończyła się dla niej decyzją pozytywną. Jeżeli chodzi o rozstrzyganie wątpliwości prawnych i faktycznych na korzyść strony, to o ile kierunek zmiany oceniam pozytywnie, to sformułowanie nowej zasady ogólnej k.p.a. pozostawia wiele do życzenia. Zgodnie z wprowadzanym art. 7a k.p.a. wątpliwości co do prawa mają być rozstrzygane na korzyść strony. Regulacja ta stanowi odpowiednik zasady in dubio pro reo z prawa karnego. Jednak liczba wyjątków od tej zasady: sporne interesy stron, interesy osób trzecich, na które wynik postępowanie ma bezpośredni wpływ, ważny interes publiczny, może uniemożliwić w praktyce jej stosowanie.
Konrad Młynkiewicz, radca prawny z Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy
Mediacja jest instrumentem, który z powodzeniem wprowadzono w postępowaniu cywilnym, niemniej w administracji będzie służyła przede wszystkim wyjaśnianiu okoliczności faktycznych sprawy. Ma doprowadzić do lepszej komunikacji między stronami co powinno służyć kształtowaniu partnerskich relacji między urzędnikiem a petentem.
Trzeba jednak pamiętać, że skuteczność przepisów dotyczących mediacji czy zasad rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony, będzie zależała głównie od podejścia urzędników.
Cel 3: Adekwatne kary administracyjne
art. 189d k.p.a.
To okoliczności, które organ powinien wziąć pod uwagę, określając wysokość kary.
Okoliczności, które organ powinien uwzględnić, gdy kara określona jest w przepisach widełkowo („od-do”) albo wskazana jest tylko jej górna granica, to m.in.: waga naruszenia prawa, częstotliwość niedopełniania w przeszłości obowiązków, wysokość korzyści, które strona osiągnęła, uprzednie ukaranie za to samo zachowanie, działania podjęte dobrowolnie przez stronę, jej warunki osobiste.
art. 189f k.p.a.
Organ musi odstąpić od nałożenia kary, gdy spełniony jest przynajmniej jeden z poniższych warunków:
– waga naruszenia prawa jest znikoma, a strona zaprzestała zachowania, które naruszało prawo
– strona za to samo zachowanie już została ukarana.
Ulgi w zapłacie kary
art. 189k k.p.a.
Ze względu na ważny interes publiczny lub ważny interes strony organ może udzielić ulgi w wykonaniu kary, czyli na przykład umorzyć ją, rozłożyć na raty czy odroczyć termin jej wykonania.
Obywatel musi złożyć w tej sprawie odrębny wniosek.
189g k.p.a., 189h k.p.a., 189j k.p.a.
Jeżeli upłynęło 5 lat od dnia naruszenia prawa albo od wystąpienia skutków naruszenia nie można już nałożyć administracyjnej kary pieniężnej.
Jeśli upłynęło 5 lat od dnia, w którym kara powinna być wykonana nie można jej egzekwować.
189 e k.p.a.
Przykładem jest działanie sił przyrody – np. powódź.
OPINIE CEL 3
Czy nowe regulacje spowodują, że wymierzane kary administracyjne będą adekwatne?
Agata Legat radca prawny z Kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners
W systemie prawa brakowało dotąd ogólnych regulacji dotyczących administracyjnych kar pieniężnych. W efekcie ich nakładanie cechował automatyzm, a finansowa odpowiedzialność była oderwana od winy sprawcy. Regulacje zawarte w dziale IVa znowelizowanego k.p.a. mają ten stan rzeczy zmienić.
Przede wszystkim nowe przepisy wskazują na okoliczności, które organ administracji jest zobowiązany wziąć pod uwagę przy wymierzaniu kary administracyjnej. Chodzi tu przykładowo o wagę i okoliczności naruszenia prawa, winę sprawcy czy wysokość korzyści, którą stronie przyniosło złamanie przepisów. To wszystko organ będzie musiał wziąć pod uwagę w sprawach, w których regulacje przewidują karę w określonych widełkach czy ustalają jej maksymalną wysokość. Dotąd brakowało jakichkolwiek regulacji, które pozwoliłyby w takich sytuacjach dopasować wysokość sankcji do indywidualnych okoliczności sprawy czy szczególnych cech osobistych sprawcy.
Nowością jest, że od 1 czerwca wyłączone będzie karanie administracyjną karą pieniężną w przypadku naruszenia prawa popełnionego wskutek działania siły wyższej. Taka regulacja wydaje się w państwie prawa naturalna, a jednak dotąd jej brakowało.
Wreszcie przepisy przewidywać będą w niektórych przypadkach możliwość, a niekiedy wręcz obowiązek, odstąpienia od nałożenia kary.
Oczywiście k.p.a. ustanawia tylko ramy prawne, w których działać będą organy stosujące prawo. Przy założeniu jednak, że nowe regulacje będą prawidłowo stosowane, powinny one zrealizować przyjęte przez projektodawców cele.
Tagi:procedura administracyjna, kodeks postępowania administracyjnego, reformy, KPA
Urzędnik(2017-05-31 12:51) Zgłoś naruszenie 54
W tabelce 2 przy Zasadzie proporcjonalności art. 8 k.p.a. piszecie Państwo mi.: "Oznacza to, że jeżeli w sprawie potrzebny będzie dokument w szczególnej formie, np. akt notarialny, to urzędnik powinien, na wniosek obywatela, poświadczyć przedstawioną kopię za zgodność z oryginałem i włączyć ją do akt sprawy.". No oczy mi wyskoczyły z orbit.. Z mojej wiedzy dokumenty w wersji papierowej wystepują w formie, mi.: oryginału, duplikatu, odpisu, kopii - są to diametralnie różne foormy dokumentu. ORYGINAŁ np. aktu notarialnego jest JEDEN (sama nazwa ORYGINAŁ to określa) i zazwyczaj znajduje się w księdze wieczystej. Więc jak urzędnik może poświadczyć przyniesiony odpis (kopię) aktu za zgodność z oryginałem ????????????? A ludzie to czytaja i wierzą ... no właśnie w co ?. Dziwię się, że Państwo radcowie autoruzuja takie pisaniei nazwiskami i własnymi zdjęciam w publikacji.
petent(2017-06-01 13:14) Zgłoś naruszenie 10
Niepotrzebnie się trochę najeżyłeś urzędniku. Moja wypowiedź nie była osobistą krytyką ani sugerowaniem, że niewłaściwie wykonujesz swoje obowiązki tylko krytyką pewnego podejścia do stosowania prawa. Nie wiem nawet czy w zgodzie z obowiązującymi do tej pory przepisami w tym także wewnętrznymi, pragmatyką służbową i stanowiskiem przełożonych urzędnik mógłby postępować tak jak to przedstawiłem nie narażając się na odpowiedzialność służbową. Postuluję zmiany ustrojowe w i mentalne w funkcjonowaniu administracji, nie wyżywam się na urzędnikach jako grupie - żeby to było jasne. Jednocześnie trzeba stwierdzić, że podstawą prawidłowego funkcjonowania państwa jest kapitał społeczny czyli zaufanie na linii: obywatel - państwo. Urzędnik nie jesteś od tego, żeby "wyłapywać" perfidnych ludzi i przeciwdziałać ich potencjalnej perfidii podejrzliwością. Od tego są prokuratury i kilkanaście rozmaitych służb jakie mamy oraz wymiar sprawiedliwości. Powinny one funkcjonować sprawnie i skutecznie, ale to jest zupełnie inny temat. Natomiast z całą pewnością przy prowadzeniu typowego postępowania administracyjnego rolą urzędnika nie jest koncentrowanie się na wyłapywaniu potencjalnych fałszerzy dokumentów. Tym bardziej zresztą, że poświadczając zgodność wykonanej przez siebie kopii z dokumentem przedstawionym przez stronę nie ponosisz w praktyce żadnej odpowiedzialności poza poprawnym wykonaniem kopii na kserokopiarce. Jeżeli strona sfałszowała to co Ci przedstawiła to niech ponosi odpowiedzialność z kk. - proszę bardzo - Ty poświadczyłeś tylko to co widzisz. Dać stronie możliwość samodzielnego poświadczania za zgodność pod rygorem odpowiedzialność karnej? Wprowadzić oświadczenia? Proszę bardzo, ja jestem zdecydowanie "za". Trzeba pamiętać, że opieranie funkcjonowania całej gigantycznej machiny państwowej na założeniu, że czasem ktoś może coś sfałszować to gigantyczny błąd systemowy wpływający negatywnie na funkcjonowanie państwa. Zniechęcimy ludzi do fałszowania szybkim i sprawnym karaniem i odstraszającym wymiarem kary (raczej uderzających w majątek a nie wolnościowych) a nie robiąc z pani Kazi i pana Romka z pokoju obok psy gończe patrzące podejrzliwie na każde indywiduum stające im w drzwiach gabinetu. Straty społeczne takiego podejścia są o wiele wyższe niż zyski. Tych kilku cwaniaczków których uda się odsiać nie było warte utraty kapitału społecznego i tych kilkuset ludzi załatwiających swoje sprawy z rosnącą irytacją i przekonaniem "w tym kraju nie da się normalnie żyć". W warunkach globalizacji i funkcjonowania wspólnoty z Schengen nie tylko rynki pracy muszą być konkurencyjne, ale także systemy administracyjne i aparat państwowy muszą konkurować przyjaznością i sprawnością działania, bo inaczej obywatele głosują bardzo boleśnie - paszportami i biletem lotniczym. A ten zbawienny formalizm? Formalizm postępowania wynikający z ogólnych zasad k.p.a. i obowiązku działania przez urzędników na podstawie i w granicach prawa to jednak nie to samo co zbędny formalizm procedowania pozbawiony sensu i w praktyce utrudniający tylko i przewlekający postępowanie. Każda regulacja powinna być poddawana screeningowi dla dokonania oceny czy zawiera adekwatny stosunek oczekiwanego celu do kosztów społecznych. Nie zgadzam się z sugestią, że obecne zmiany w k.p.a. są wymyślone "na szybko" i "pod chwilowe potrzeby". Przypominam, że nasz ukochany Kodeks Postępowania Administracyjnego pochodzi z roku... 1960. A nawet biorąc pod uwagę poprawkę na zmianę rzeczywistości ustrojowej to od 1989r minęło przecież 28 lat ! To naprawdę tak krótki czas, żeby państwo było tak łaskawe wypracować zasadę, że obywatel może jednak nie jest złodziejem z założenia i należy go traktować jak człowieka? Nie wydaje mi się. Mam raczej smutne deja vu z nauki historii o czasach oligarchii magnackiej kiedy to niezbędne i oczywiste dla każdego myślącego zmiany ustrojowe trzeba było przeprowadzać niemal na siłę, bo inaczej się nie dało. Trzeba zwalczać ten tkwiący w aparacie gen inercji i niechęci do modernizacji dla dobra państwa i obywateli.
Urzędnik do adwersarzy(2017-06-01 09:20) Zgłoś naruszenie 11
Szanowni adwersarze - akt notarialny podałem jako przykład, to może być każdy inny dowmuent. Chodzi mi w tym przykładzie o czytelność i jasność tworzonych przepisów lub ich likwidację, gdzy utrudniają życie ludziom. Jestem zwolennikiem zmniejszenia przepisów prawnych do minimum - życie jest zbyt obszrne by je opisać przepisami. Może należało wprowadzić instytucje oświadczenia (częściowo funkcjonuje) jako dowodu w postępowaniu i problem by się rozwiązał. A może to niech osoba przynosząca dokument sama poświadcza dokument za zgodnośc z oryginałem z pełną odpowiedzialnością prawną ? Szybko i bez problemów - już takie prawo istnieje, np. w prawie zamówień publicznych poświadczanie przez oferenta. Można - możana. Więc prawo trzeba tworzyć powoli i z rozwagą a nie szybko i na kolanie pod chwilowe potrzeby. A formalizm drogi "petencie", przy czytelnie i jasno napisamym prawie jest podstawą działania administracji i to w twoim interesie. Urzędnicy to ludzie - a ludzie bywaja perfidni.
urzędnik :)(2017-05-31 17:18) Zgłoś naruszenie 05
Przede wszystkim szanowny urzędniku nie żądaj dokumentów które znajdują się w zasobie innego organu administracji publicznej. Akt notarialny .... Znajduje się równiez u starosty któremu notariusz jest zobowiązany przekazać odpis. Zatem gdy bedzie Ci niezbędny to nie poświadczaj, wystąp do Starosty.
petent(2017-05-31 13:39) Zgłoś naruszenie 33
I powyższa wypowiedź urzędnika to jest właśnie klasyczny przykład utrudniającego życie obywatelom, niepotrzebnie formalistycznego nastawienia, które powinno być eliminowane... Czynność wykonywana przez urzędnika jest czynnością czysto techniczną, w której urzędnik potwierdza tylko identyczność "kopii" z "oryginałem". Występuje w ten sposób w roli quasi-notariusza, namiastki osoby zaufania publicznego dokonującej tej jednej konkretnej czynności dla celu przyspieszenia i ułatwienia stronie procedowania. Potwierdzając "za zgodność z oryginałem" potwierdza tylko zgodność wykonanej samodzielnie lub przedstawionej kopii z oryginałem przedstawionego lub znajdującego się w aktach dokumentu. Który to dokument sam może być odpisem aktu notarialnego! Urzędnik nie poświadcza, że jest to kopia identyczna z "oryginalnym oryginałem" (powiedzmy) aktu notarialnego znajdującego się czy to w KW czy to w kancelarii notarialnej, bo tego poświadczyć nie może, ale w praktyce nie jest to wcale konieczne. Jakość wykonywanych fotokopii we współczesnej technologii jest tak wysoka, że nie budzi wątpliwości co do identyczności dokumentu, a jeżeli organ ma jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości w tym przedmiocie to zawsze może się przecież zwrócić o weryfikację. Natomiast przyjmowanie a priori, że w przypadku każdej sprawy administracyjnej niezbędne jest ponowne uzyskiwanie urzędowego odpisu z aktu jest całkowicie niepotrzebnie kłopotliwe i kosztogenne dla strony. Jeżeli w sprawie A strona przedstawiła uwierzytelniony odpis aktu notarialnego, to w jakim celu miałaby być zmuszona do przedstawiania identycznego dokumentu w sprawie B, C, D i tak dalej? Organ nie ma oczek i nie może poświadczyć co widzi w aktach sprawy A ? Dokładnie z takimi absurdami użeram się od lat.
czytelniczka(2017-05-31 10:45) Zgłoś naruszenie 30
cóż, akurat Urząd Skarbowy nie działa na podstawie KPA
kopia(2017-05-31 20:03) Zgłoś naruszenie 20
Pobożnożyczeniowe banialuki bo teoretycy-gawędziarze sobie a życie sobie. Widziałem kiedyś ciekawą sytuację, w której interesant twierdził, ze zgubił oryginał ale ma na szczęście kopię. Urzędnik nie odesłał go w diabły tylko poprosił interesanta żeby własnoręcznie napisał na odwrocie kopii, że zgubił oryginał a to co zostało to jest zgodne z oryginałem i czytelnie się podpisał imieniem i nazwiskiem. Gostek na to odpowiedział, że on jednak poszuka jeszcze raz :-)))
petent(2017-06-01 13:36) Zgłoś naruszenie 00
PS. Wygwiazdkowywanie przez filtr GP zwrotu "z - a - m - o - r - d - y - s -t - y - c - z - n - e" jest nie tylko zbędne (to nie inwektywa ani wulgaryzm) ale rodzi niepotrzebne wrażenie, że autor wypowiedzi użył mocniejszego zwrotu. Moim zdaniem to bez sensu.
petent(2017-06-01 13:30) Zgłoś naruszenie 11
No i? Potencjalny zysk to odsianie jednego oszusta (choć i to nie jest pewne, bo gość mógł się po prostu z zaskoczenia wystraszyć, albo nie chcieć podpisać z innych przyczyn, może np. nie chciał żeby teściowa zobaczyła, że coś robił w tej sprawie? Może robił komuś przysługę i nie chciał żeby było w aktach? itp) a strata to setki, tysiące uczciwych ludzi kursujących po urzędach z rosnącą irytacją. Warto? Opłacało się? Nawet zakładając, że to był oszust, to oszusta powinna łapać prokuratura, a konstruowanie systemu prawnego w taki sposób, żeby utrudnić życie wszystkim, żeby ten jeden oszust też miał trudniej - przypomina ************** "wzajemna kontrola warunkiem wzajemnego zaufania". No odsialiśmy, oszusta, hurra, w międzyczasie kolejna setka ludzi uciekła do Londynu. Jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś - "pobożnożycieniowe banialuki" to jest przekonanie, że poprzez utrudnianie obywatelom zmniejsza się liczbę oszustów. Życie jakoś tego nie potwierdza. Teraz prawo i system mamy bardzo nieprzyjazny co do czego większość obywateli jest raczej zgodna. I co - mamy dzięki temu mało oszustów, oszustw, przestępstw i patologii? :) Tylko kapitał społeczny.