Source: https://ebos.pl/zdaniem-sedziego/4048-o-skladzie-sadzacym.html
Timestamp: 2020-04-03 01:47:21+00:00
Document Index: 49298634

Matched Legal Cases: ['art. 47', 'art. 93', 'art. 96', 'art 113', 'art 113', 'art. 569', 'Art. 18']

o składzie sądzącym
monikissima napisał w dniu 08.02.2011 o godzinie 20:09:31 :
SO w wyroku rozwodowym napisał "wykonywanie władzy rodzicielskiej ... powierza matce, zawieszając władzę rodzicielską ojca" (w jednym punkcie)
Mam teraz wniosek ojca o uchylenie tegoż zawieszenia oraz o kontakty. Połączyłam obie sprawy, bo obie są w składzie 1-os.
Matka w odpowiedzi, nie zaoponowała uchyleniu zawieszenia, ale wniosła, aby orzeczenie rozwodowe zostało zmienione w ten sposób, że &quotowierza matce, ograniczając ojcu do ..." (czyli skład ławniczy).
Najchętniej sprawę z wniosku ojca o uchylenie i z wniosku matki prowadziłabym, jako jedną o zmianę wyroku rozwodowego, w składzie ławniczym - z racji żądania matki, a wyłączyłabym sprawę o kontakty. Orzeczenie byłoby jasne - zmienia wyrok rozwodowy w ten sposób, że ... (i tu uwzględnienie żądania ojca lub matki).
Jednak mój SO stoi ostatnio na stanowisku, że sprawy ławnicze i nieławnicze należy ZAWSZE rozdzielać.
Ile Waszym zdaniem spraw powinnam prowadzić? Co łączyć, czego nie łączyć?
Gdy najpierw uchylę zawieszenie, to gdy później będę chciała powierzyć wykonywanie wł. rodz. z jednoczesnym ograniczeniem, to które orzeczenie zmieniam? Rozwodowe? Które zostało już wcześniej zmienione poprzez uchylenie zawieszenia?
Ciekawam Waszych opinii ....
kazanna napisał w dniu 08.02.2011 o godzinie 20:24:45 :
obsadzić tak żeby SO nie miał nic do powiedzenia ( znaczy w sposób zadowalający obie strony )
a tak na poważnie... jak są tak bardzo uczuleni na takie niuanse ( w sprawach wielowątkowych ) to poprowadź szybko sprawę o odwieszenie władzy i kontakty ( bo domyślam się że przyczyna zawieszenia ustała, nie ma nad czym dyskutować ) , a osobno wielki proces o ograniczenie władzy rodzicielskiej ojcu z wniosku matki... może sobie odpuści ?
monikissima napisał w dniu 08.02.2011 o godzinie 21:30:15 :
Właśnie ograniczenie byłoby szybkie, a kontakty mogą być kłopotliwe.
kry_mi napisał w dniu 08.02.2011 o godzinie 22:40:35 :
Jest takie orzeczenie SN wydane w sprawie pracowniczej, że jeeli jest kilka żądań w jednym pismie, w tym jedne do rozpoznania w składzie jednosobowym a jedne w ławniczym, to mozna całość prowadzić w składzie ławniczym. Jeszcze ewentualnie można matkę wezwać do uisczenia opłaty od wniosku i może jakoś to padnie śmiercią naturalną?
monikissima napisał w dniu 08.02.2011 o godzinie 22:47:47 :
Znam je kry_mi, ale nasz SO wyżej ceni to niedawne orzeczenie SN też w sprawie pracowniczej, to o nieważności postępowania (choć ma się ono do naszych spraw, jak piernik do wiatraka, co wynika wprost z uzasadnienia). Szkoda gadać
sponn napisał w dniu 09.02.2011 o godzinie 11:11:36 :
No ja bym sie z tym nie zgodzil ze to co jednoosobowo to mozna w lawniczym. Taka sama niewaznosc jak w druga strone bo przeciez od dawna wiadomo ze "nie ma skladow lepszych i gorszych"
Ja bym sadzil oddzielnie kontakty + odwieszenie a oddzielne ograniczenie ojcu wladzy. Oczywiscie I w skladzie 1-osobowym a drugie lawniczym.
monikissima napisał w dniu 09.02.2011 o godzinie 13:53:20 :
Sponn, to jak Ci tata wniesie o:
- ograniczenie władzy matce przez nadzór kuratora
- o kontakty z dzieckiem
a matka w odpowiedzi:
- o pozbawienie władzy ojca
a ewentualnie o:
- zawieszenie władzy ojca
to wyłączasz główny i ewentualny wniosek matki i rozdzielasz na dwie sprawy?
prowadzisz 4 różne sprawy?
łączysz wniosek ojca o kontakty z wnioskiem matki o zawieszenie, a wniosek ojca o ograniczenie z wnioskiem matki o pozbawienie?
I to nie jest najbardziej absurdalny przykład, bo czasami są takie różnorakie wnioski, które uzasadniałyby zawieszenie niektórych z będących w toku spraw opiekuńczych do czasu zakończenia innych. Np. konkurencyjne wnioski o powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej, uzasadniałyby zawieszenie prowadzonych osobno "zawnioskowanych z ostrożności" kontaktów ...
Bzdura, a to o lepszych i gorszych składach to slogan z pierwszego roku aplikacji
Moim zdaniem optymalne byłoby łączne prowadzenie wszystkich spraw opiekuńczych jednego dziecka (celowość, ekonomika, dobro dziecka), ale jeżeli coś z podanego przykładu miałoby być prowadzone osobno, to kontakty, a wszystkie kwestie władzy rodzicielskiej w jednej sprawie.
Chociaż ... rozporządzenia Rady WE, które stosujemy bezpośrednio, zaliczają (inaczej, niż nasze prawo) kontakty do elementów odpowiedzialności rodzicielskiej i prowadzenie ich ławniczo jest do obronienia.
kry_mi napisał w dniu 09.02.2011 o godzinie 22:22:56 :
Monikissima[. Proszę zajrzyj na wątek zgody na zabieg opieracyjny. Jakoś nie mogę sie doczekać reakcji na swoje wątpliwości. Napisałam do Ciebie i do Kazanny na PW, ale bez efektu. Wiem, że naruszam reguły pisząc tutaj o innym wątku, ale mam chyba jakieś zaćmienii bo nie potrafie wpisać się "na nowo". Ciągle tylko umieszczam dodatkowe wpisy. Chyba nikt tego nie czyta, niestety. Może i Kazanna i inni w końcu się odezwą ?
K.Ierownik napisał w dniu 09.02.2011 o godzinie 22:46:57 :
Ja też niestety stoję na tym stanowisku. Piszę niestety, bo czasami prowadzi ono do dublowania postępowań. Dlatego czekam z niecierpliwością na wyłączenie ławników od rozpoznawania spraw dotyczących władzy rodzicielskiej.
kry_mi napisał w dniu 10.02.2011 o godzinie 16:15:07 :
Znam je kry_mi, ale nasz SO wyżej ceni to niedawne orzeczenie SN też w sprawie pracowniczej, to o nieważności postępowania
Prosze podaj bliższe namiary bo nie znam tego orzeczenia. Na szczęście nasz SO przychyla się do tego "mieszanego" poglądu
monikissima napisał w dniu 11.02.2011 o godzinie 08:47:40 :
postanowienie SN z dnia 9 czerwca 2009 r. II PZP 5/09
anpod napisał w dniu 14.02.2011 o godzinie 11:56:53 :
Moni, nie wiem, czy Twój SO, to w ogóle czytał to orzeczenie ? tzn oba ? Bo one sa zupełnie niesprzeczne, co nawet z treści wynika.
w postanowieniu cytowanym przez Ciebie SN odwołuje się do tego pierwszego orzeczenia i popiera je.
Do stanów faktycznych podobnych, jak Wasze, czyli np kontakty i orzeczenia dot ograniczenia, pozbawienia władzy rodzicielskiej zastosowanie ma wyłacznie pierwsze orzeczenie, które dopuszcza skład ławniczy w sprawach rozpoznawanych łącznie.
Drugie dotyczy takiej sytuacji, gdy w wyniku rozpoznania sprawy rozpoczętej jako sprawa z połaczonymi kilkoma roszczeniami ( ławniczymi i nieławniczymi ) - ale wszystkimi pracowniczymi - część roszczeń okaze się niepracownicza. Czyli np. powód dochodzi ustalenia istnienia stosunku pracy i wynagrodzenia, sąd dochodzi do przekonania, że strony łaczyła umowa, ale cywilnoprawna, oddala roszczenie o ustalenie i wówczas roszczenie o zapłatę wynagrodzenia nie jest pracowniczym, wobec czego nie ma żadnych podstaw do uznania, że zachodzi specyficzna podstawa z art. 47 prim §1 kpc w powiązaniu z intepretacją z uchwały SN do rozpoznania w składzie ławniczym.
Nie umiem wymyśleć jakiejś analogicznej sytuacji u Was, moze to tak, jakby ktoś dochodził alimentów łącznie z roszczeniem ławniczym i się okazałoby, że to nie alimenty, a no renta odszkodowawcza ? Kompletna abstrakcja, ale chyba własnie u Was nie ma stanów faktycznych, pod które możnaby podpiąć to orzeczenie SN 5/09 i Wasz okręgowy zupełnie nietrafnie na nie akurat się powołuje, tym bardziej, ze w mojej ocenie. zgodnej z wyżej napisaną przez Kierownika, akurat dobrze interpretuje przepis i nie musi się podpierać SN-ami .
Bo tylko powiem, co pisałam juz wielokrotnie w dziale pracowniczym, że kompletnie nie zgadzam się z interpretacją SN o składzie mieszanym, uwazam, ze przepis powinien byc zmieniony, a nie dostosowywany do praktyki i zycia twórczą interpretacją. Ale...własnie z uwagi na życie i kompletne oderwanie przepisu od niego stosuje to orzeczenie dla ułatwienia życia sobie i innym.
namieszałam ale to przez przerwę w materii prawniczej...
monikissima napisał w dniu 14.02.2011 o godzinie 17:03:39 :
An - według mojego podejrzenia mój SO przeczytał tylko tezę, gdyż nie wierzę, że ktoś, kto przeczytał też uzasadnienie mógłby się tak upierać z tą nieważnością.
Z poglądem K.Ierownika nie do końca się zgadzam.
Czy gdy w sprawie o ustalenie ojcostwa powódka wniesie o pozbawienie ojca władzy rodzicielskiej, to wyłącza on ten wniosek do rozpoznania w składzie ławniczym, czy może ławniczo prowadzi całe ustalenie ojcostwa?
Moim zdaniem w prawie rodzinnym jest tyle ustępstw na rzecz innego składu, uzasadnionych kompleksowością rozstrzygnięć, że intencja ustawodawcy była taka, aby w pierwszej kolejności skupić się na kompleksowym rozstrzygnięciu sytuacji prawnej małoletniego dziecka, w dalszej - pilnować składu i w tym celu wyłączać, rozdzielać, zawieszać, bo nie taki skład.
anpod napisał w dniu 14.02.2011 o godzinie 18:20:16 :
Moni, widzisz, to, co piszesz, to są dwa problemy:
1) treść przepisu- zarówno Waszego, jak i pracowniczego - i tu moim zdaniem ona jest jednoznaczna i w całości się zgadzam z Kierownikiem i tę samą regułę, uwazam, powinno się stosować w sprawach pracowniczych
2) sensowność prowadzenia łączących się roszczeń w jednym składzie, która moim zdaniem powinna przemawiac za dopisaniem do wszystkich tych przepisów prostego zdania- i łącznie dochodzone z wymienionymi roszczeniami roszczenia. Dopóki takiego zdania nie ma, a są enumeratywnie wymienione przypadki rozpoznania spraw w składzie ławniczym, moim zdaniem nie ma powodu, by się dopatrywać jakiejś intencji ustawodawcy i rozszerzać przepis o składzie ławniczym na sytuacje w nim niewymienione. Takie rozszerzanie poprzez orzeczenia SN to moim zdaniem mogą dawać jeden skutek - kolejny skład dojdzie do wniosku, ze poprzedni nie miał racji ( a mało to razy tak bywa ?? ) i się zacznie cyrk z nieważnościami.
A rozwiązanie jest trywialnie proste, w koncu te komisje kodyfikacyjne, jakiś kontakt z orzecznikami, i SN-em mają chyba, co ?
I ja przyznaję, mam tu wewnętrzny dylemat nieustannie, bo postępujac w zgodzie z własną interpretacją przepisu ( która nota bene jest w całości zgodna z interpretacja tego przepisu wygłoszoną przez SSN K. Gonerę na wykładzie na mojej podyplomówce jakieś 3 tygodnie przed tym, jak ta sama SSN K. Gonera uczestnicząc w składzie SN dokonała odmiennej interpretacji, a raczej kombinacji alpejskiej powołując sie na przepis ze składem niemający nic współnego ) powinnam sprawy dzielić, ale ze zwykłej pragmatyki i mając na podparcie owo orzeczenie sądzę je razem.
Przy czym zaznaczam, że ilości przypadków, gdy u nas, w sprawach pracowniczych roszczenia występują razem, jest zdecydowanie większa moim zdaniem niż ta w sprawach rodzinnych.
Mikasaty napisał w dniu 21.02.2011 o godzinie 14:11:54 :
w rodzinnym mamy dziwne przypadki i to nie tylko składu
w sprawie o ustalenie ojcostwa możemy pozbawić lub ograniczyć władzę 1 osobowo i to na dodatek w procesie - art. 93 par. 2 krio, i to na jeszcze lepszy dodatek możemy to zrobić stronie powodowej
co do składu Sądu to mam dodatkowe pytanie, czy w sprawie o pozbawienie władzy - 3 os. wychodzi nam, że powinno być zawieszenie - to co zmieniacie na 1 os.?
a jeszcze jedno bliskie temu tematowi: czy sprawę o uchylenie postanowienia w przedmiocie ograniczenia władzy rodzicielskiej traktujecie jako przywrócenie władzy i idziecie z tym na rozprawę?
i jeszcze jedno : czy pobieracie opłatę 40 zł za wnioski w tych sprawach?
kazanna napisał w dniu 21.02.2011 o godzinie 14:57:30 :
jak wychodzi zawieszenie to najpierw w 1 punkcie stwierdzam brak podstaw do pozbawienia władzy, a potem w kolejnym - zawieszam.. i co tam jeszcze trzeba ,,, trzyosobowo.
wszelkie zmiany w przedmiocie władzy rodzicielskiej, także uchylenie ograniczenia ( domyślam sie że chodzi o dosyć częste uchylenie nadzoru kuratora ) ja biorę na rozprawę. Ale jak chodzi o to uchylenie nadzoru- 1 osobowo. Chociaż można sobie wyobrazić , że sprawa sie skomplikuje i będzie wymagała nie dość że stwierdzenia braku podstaw do uchylenia nadzoru, to jeszcze potrzebę dalszej ingerencji we władzę... wtedy postanowieniem na rozprawie rozszerzam zakres postępowania, odraczam i dalej ciągane 3 osobowo...
odnośnie pobierania opłat - odsyłam do artykułu w ostatnim kwartalniku IS :D bardzo przekonująco napisany
monikissima napisał w dniu 21.02.2011 o godzinie 17:57:49 :
Dżizasss, Kazanka chciałam napisać dokładnie to samo, z odesłaniem do IS włącznie (może poza tym, co można sobie wyobrazić) :*** Love
Mikasaty napisał w dniu 22.02.2011 o godzinie 08:28:03 :
dziękuję, bo choć tak robiłam z tym uchyleniem nadzoru, przy wielkiej pomocy krymi, to do Sądu przyszła "młoda krew" i zaczęła burzyć mój spokój i coraz więcej muszę czytać i się upewniać się, że stare praktyki nie zawsze są złe.
ale też mi nie do końca ułatwiliście życie - muszę szukać kwartalnika
kry_mi napisał w dniu 22.02.2011 o godzinie 21:58:36 :
Mikasaty! "Młoda krew" i burzenie spokoju? No, no... aż się rumienię
K.Ierownik napisał w dniu 09.03.2011 o godzinie 22:02:31 :
Jak kazanka. I Moniś oczywiście. ( znowu)
iga napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 20:39:35 :
no więc ja też rozdzielam - osobno prowadzę o powierzenie a osobno o kontakty, ale zaczynam się łamać, bo po pierwsze aż się prosi by w tym samym postanowieniu jednemu powierzyć władzę a drugiemu uregulować kontakty - a tak, to te kontakty trzeba zebezpieczyć a samo postępowanie zawiesić do czasu rostrzygnięcia sprawy o powierzenie. Ale to co mnie najbardziej irytuje to koniecznośc podwójnego przesłuchiwania tych samych świadków na w zasadzie te same okoliczności
Tak więc u nas w wydziale ludzie łączą te sprawy w jedno postępowanie. Na razie żadna strona tego nie podważała - być może dlatego, że strony czy ich pełnomocnicy rzadko patrzą na skład, a nasz SO z urzędu tego nie kwestionuje.
iga napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 20:46:52 :
Na większości szkoleń mówią, że to jest lex specialis od ogólnej reguły składu ławniczego w sprawach o ograniczenie czy pozbawienie - i dlatego ma być jednoosobowo.
Nie powiem by mnie to przekonywało, chyba nikogo nie przekonuje
Katie napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 23:23:10 :
osobno prowadzę o powierzenie
Ja troszkę nie na temat - jakiś czas temu spotkałam się z konstrukcją powierzenia pieczy w orzeczeniu z Krakowa. Bardzo mnie to zaciekawiło, czym takie orzeczenie będzie się różnić od orzecznia o ustalenie miejsca stałego pobytu czy zamieszkania?
Ostatnio w sprawie z urzędu w zabezpieczeniu wydałam takie orzeczenie, ale chyba nie do końca to czuje. Mogę prosić o jakieś wyjaśnienie?
A odnośnie składu, ja też prowadze osobno. Dość długo prowadziliśmy łącznie ale nasz SO uprzedzając nas o tym zaczął uchylać, choć nie zawsze. Uważam, że z przepisu wynika że trzeba prowadzić osobno, ale przepis jest pozbawiony sensu. Mam nadzieje, że będzie tak jak ze składem w zabezpieczeniu, w końcu dodali przepis, że w razie nagłej sytuacji można jednoosobowo
iga napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 23:38:20 :
Nie wydawałam jeszcze takiego orzeczenia ale chyba chodzi Ci o art. 96 par. 2 - mowa jest o rodzicach, którzy nie mają pełnej zdolności do czynności prawnych (np. małoletnie matki) - tym samym nie przysługuje im władza rodzicielska, mogą co najwyżej sprawować pieczę (np. siedemnastolatka, zbliżająca się do 18 - tki).
W przypadku ustalania miejsca zamieszkania dziecka przez sąd oboje rodzice mają pełną władzę rodzicielską - tyle, że nie mieszkają razem , a dziecko nie przebywa stale u żadnego z nich.
iga napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 23:43:50 :
nie wiem czy osoby , tóre prowadzą te postepowania razem nie wyinterpretowały tego z zasady, że pozbawienie władzy mozna łączyć z zakazem styczności w jednym postępowaniu. A zakaz styczności - to jak by nie było - kontakty.
Katie napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 23:48:38 :
W tym orzeczeniu które ja widziałam, piecza nad małoletnim była powierzona matce, której przysługiwała władza. Tyle, że sprawa była o ograniczenie lub pozbawienie władzy ojca.
Ja miałam ostatnio rodziców, którzy wyrywają sobie synka, wszczełam po sprawozdaniu kuratora o wydanie zarządzeń opiekuńczych i zabezpieczyłam powierzając piecze ojcu. Jak się nad tym zastanawiałam to powierzenie pieczy miało być czymś mniej niż ustalenie miejsca stałego pobytu. Musze poszukać cos na ten temat
iga napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 23:57:37 :
ja bym chyba nie łączyła tych dwóch rzeczy w ogóle. wydaje mi się, że ustalenie miejsca zamieszkania dziecka ma charakter tylko jakby administracyjny (do ustalania właściwości, zameldowania itp.). A piecza czy władza rodzicielska - to przede wszystkim opieka nad małoletnim. Ustalenie miejsca zamieszkania przy jednym z rodziców nie ma dla mnie związku z opieką (to zresztą wynika z przepisu - dziecko przebywa raz u jednego rodzica raz u drugiego).
Przypomniałam sobie, że dawniej w postępowaniach zabezpieczających, w sprawach związanych z władzą rodzicielską, niektórzy sędziowie pisali zamiast: " do czasu zakończenia postepowania powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej" - &quotowierza pieczę".
Katie napisał w dniu 11.03.2011 o godzinie 23:58:52 :
Może dlatego, że od zmiany kro zakaz styczności jest w przepisach o kontaktach, wcześniej był w przepisie o pozbawieniu władzy ?
[ Dodano: Sob Mar 12, 2011 12:03 am ]
No tak to właśnie rozumiem. Tylko nie bardzo widze takie orzeczenie w postanowieniu kończącym. U nas takiej praktyki nie ma, ale nie wiem czy tego nie postaram się naprawić.
iga napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 00:07:49 :
i tu dochodzimy do sedna tj. czy kontakty nie powinny były jednak zostać potraktowane przez ustawodawcę za element władzy rodzicielskiej - bo jak mozna wykonywać władzę rodzicielską w sytuacji gdy się ma się orzeczony zakaz styczności ? (w obecnym kro nie ma już wymogu pozbawienia władzy przy zakazie styczności).
Pewnie przeważylo stanowisko SN - ale teraz to się jakoś nie bardzo trzyma z sensem (chyba,że ja juz nie myslę, bo późno jest i może coś poplątałam )
iga napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 00:11:15 :
to było w kończącym? To ja się z czymś takim też nie spotkałam.
Katie napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 00:16:28 :
E tam, jasność umysłu zachowujesz niezachwianą!
Teraz tak sobie pomyślałam, że rozdzielenie kontaktów i władzy brało się ze starego art 113 kro - ze nawet rodzic pozbawiony władzy może mieć kontakty. Nowe przepisy troszkę inaczej ale też to podtrzymują - "niezależnie od władzy".
iga napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 00:18:28 :
Teraz tak sobie pomyślałam, że rozdzielenie kontaktów i władzy brało się ze starego art 113 kro - ze nawet rodzic pozbawiony władzy może mieć kontakty.
o tak, to byłby zatem argument za rozdzieleniem tych rzeczy
monikissima napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 08:08:45 :
Katie - coś mi się wydaje, że jesteśmy pod tym samym SO
Piecza - jakież to głupie słowo jest .
Ja używam słowa &quotieczy" tylko przy okresach osobistej styczności w adopcjach.
[ Dodano: Sob Mar 12, 2011 8:12 am ]
Ja na znak protestu, jak już rozdzielę sprawy (co czynię z bólem trzewi), to postępowanie dowodowe przeprowadzam tylko w jednej z nich, a w drugiej dopuszczam dowód z dokumentów znajdujących się w pierwszej. Wiem, że to nie do końca OK, ale nie będę robić głupka z siebie i ludzi i pytać ich dwa razy o to samo. Koniec
iga napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 10:28:35 :
Katie napisał w dniu 12.03.2011 o godzinie 12:09:54 :
SO w Warszawie?
[ Dodano: Sob Mar 12, 2011 12:15 pm ]
Wiem, że to dziwne ale widze sens takiego uregulowania. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
[ Dodano: Sob Mar 12, 2011 12:18 pm ]
Dlaczego nie do końca OK? Przecież to nieprocesowe, ja uważam że nie ma przeszkód. Miałam spraw gdzie miałam do przesłuchania z 10 nagrań, przecież nie będę tego robić 2 razy!
Ale czy pisząc, że nie będziesz pytać ludzi da razy o to samo, miałaś na myśli, że załączasz protokoły z słuchania świadków? Bo u nas się ostatnio taka koncepcja pojawiła...
iskierka napisał w dniu 16.04.2011 o godzinie 23:03:48 :
Monikissima napisała: "Ja na znak protestu, jak już rozdzielę sprawy (co czynię z bólem trzewi), to postępowanie dowodowe przeprowadzam tylko w jednej z nich, a w drugiej dopuszczam dowód z dokumentów znajdujących się w pierwszej. Wiem, że to nie do końca OK, ale nie będę robić głupka z siebie i ludzi i pytać ich dwa razy o to samo. Koniec"
...z ust mi to wyjęłaś...
Ja też mając świadomość prawniczej niepoprawności takiego postępowania robię to samo, żeby z siebie i z ludzi nie robic wariata. Kropka
bea napisał w dniu 30.04.2011 o godzinie 22:07:54 :
a na tym samym szkoleniu, co byłam u was, zwracali też uwagę, że to orzeczenie, jak stanowi przepis, zapada w wyroku, które to wyroki jednoosobowo się wydaje
monikissima napisał w dniu 01.05.2011 o godzinie 09:32:31 :
A kiedyś wydawało się trójkowo, choć nie można było wtedy pozbawić, czy ograniczyć.
Zresztą, jakoś nie widzę związku. Czy to rodzaj orzeczenia determinuje określony skład, czy przedmiot rozstrzygania? Chodzi o to, że jest to wszystko niespójne i trzeba z tym zrobić porządek.
Skoro można jedynkowo w procesie, dlaczego ma nie być można jedynkowo w nieprocesie? Albo jest to tak ważne rozstrzygniecie, że udział czynnika społecznego potrzebny jest zawsze albo jest to rozstrzygniecie, jak każde inne i skoro w procesie udział ten nie jest potrzebny, to i w nieprocesie nie jest potrzebny. Chodzi mi o konsekwencję!!!
To jest zresztą drugorzędny problem, dla mnie najważniejsza jest regulacja, która powstrzyma bezsensowne rozdzielanie spraw opiekuńczych prowadzonych w nieprocesie na kilka prowadzonych równolegle, ze względu na różny skład.
Alimenty/zaspokajanie potrzeb rodziny - dziwna sprawa
zwrot pobranych alimentów
Zarządzenia w nagłych wypadkach - art. 569 par. 2 kpc
kontakty z ubezwłasnowolnionym całkowicie
nieletni z epilepsją
właściwość sądu przy ustaleniu kontaktów
Art. 18 upn
znowu kontakty