Source: https://www.zubek-gatner.pl/publikacje/wykorzystywanie-zdjec-tekstow-wzorcow-i-programow-a-prawo-autorskie
Timestamp: 2018-02-23 22:09:10+00:00
Document Index: 77610431

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 115', 'SA/Gl ', 'art. 79']

Obecnie Internet umożliwia nam korzystanie z niemalże nieograniczonych zasobów dóbr niematerialnych w tym utworów chronionych prawami autorskimi. Nowoczesne technologie sprzyjają niestety niekontrolowanemu dysponowaniu przejawami cudzej twórczości.
Niestety wśród wielu użytkowników sieci panuje niczym nieuzasadnione przekonanie, że wszystko to co się w niej znajduje jest przeznaczone do swobodnego korzystania bez żadnych ograniczeń. Internauci zapominają o szeregu ograniczeń i wymagań jakie należy spełnić aby cieszyć się zupełnie legalnym i bezpiecznym dostępem do poszczególnych zasobów sieciowych. Niniejszy artykuł ma na celu ogólne zasygnalizowanie skali problemu naruszeń praw autorskich w sieci, wskazać na najczęściej spotykane naruszenia i uświadomić Internautom powagę zjawiska.
Dozwolony użytek - nie zawsze znajdzie zastosowanie
Często słyszanym argumentem pozwanych w sprawach o naruszenie praw autorskich jest twierdzenie, że dysponują przecież prawem autorskim w ramach tzw. "dozwolonego użytku".
Co kryje się zatem pod tym hasłem?
Zgodnie z art. 23 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: pr.aut.) bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego czyli do swych własnych wyłącznie prywatnych celów przy czym nie dotyczy to wszystkich utworów. Tytułem przykładu można wskazać, że nie są objęte dozwolonym użytkiem programy komputerowe. Dozwolony użytek nie znajdzie także zastosowania wobec osób które korzystają z takiego utworu w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, dlatego tłumaczenie przez przedsiębiorcę, że nie wiedział lub korzystał prywatnie skazane będzie z góry na niepowodzenie.
Najczęściej spotykane rodzaje naruszeń praw autorskich w sieci.
Prowadząc e-biznes wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że poprzez kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści takich jak np. zdjęcia, strony www (bądź ich elementy), oprogramowanie komputerowe bez zgody uprawnionego z tytułu praw autorskich do tych treści, narusza te prawa. Należy podkreślić, że umożliwienie przez twórcę korzystania z jego utworu on-line, poprzez zamieszczenie go w Internecie, nie stanowi zezwolenia na jego nieograniczone rozpowszechnianie na innych stronach internetowych, niż ta na której pierwotnie utwór został udostępniony.
Powszechną niemalże praktyką, stanowiącą naruszenie praw autorskich, jest kopiowanie zawartości stron internetowych i wykorzystywanie ich na innych stronach www. Problem ten dotyka w dużej mierze osoby prowadzące działalność gospodarczą w formie sklepów internetowych, które kopiują w szczególności wzory regulaminów świadczenia usług, fotografie stanowiące często przejaw czyjejś twórczości. Warto wskazać, że poprzez nieuprawnione wykorzystywanie cudzych utworów na stronach www dochodzi również do naruszenia autorskich praw osobistych w sytuacji gdy osoba dokonująca naruszenia nie wskazuje autora dzieła lub podszywa się pod niego. Trafną ilustrację problemu naruszenia prawa autorskiego w tym przypadku do fotografii zaprezentował Sąd Apelacyjny w Poznaniu z dnia 17 października 2012 z którego sentencji wynika, że:
Naruszenie praw majątkowych do utworu fotograficznego polega zwykle na wykorzystaniu go wprost w całości lub we fragmentach. Ochronie może też jednak podlegać, w przypadku zdjęć pozowanych, ich szczególna kompozycja, w twórczy sposób wykorzystująca odpowiedni układ osób, przedmiotów, elementów krajobrazu itp. Natomiast, co do zasady, nie podlega ochronie, również w przypadku fotografii "pozowanych", samo wykorzystanie w niej konkretnych osób, rekwizytów itp.
1.Można w tym miejscu wskazać inne przykłady utworów wobec których orzecznictwo sądowe nie dopatrzyło się cech utworu:
Mapa stanowiąc odzwierciedlenie rzeczywistości może być wykonana bez tego twórczego i indywidualnego zaangażowania i wówczas nie będzie utworem w rozumieniu prawa autorskiego
2.Interesujące natomiast stanowisko w kwestii wizerunku osoby zajął WSA w Gliwicach, który w jednym ze swych wyroków stwierdził:
Prawa autorskie dotyczą utworu, a więc nie wizerunku danej osoby lecz jego przedstawienia w określonej formie będącej utworem w rozumieniu tego prawa. Wizerunek danej osoby staje się utworem, będącym przedmiotem prawa autorskiego, dopiero wówczas, gdy stanowi przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Prawo do wizerunku, a więc własnego wyglądu, nie jest również prawem pokrewnym w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, skoro niewątpliwie nie stanowi artystycznego wykonania utworu lub dzieła sztuki ludowej.
3.Ciekawy dorobek orzeczniczy dotyczy także kwestii stron www i tak:
Stworzenie układu i formy graficznej portalu, jak również jej ulepszanie i zmiany w okresie eksploatacji portalu internetowego mieści się w definicji utworu, o jakim mowa w art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p. Szata graficzna portalu - jako istotny element wchodzi w skład utworu zbiorowego, jakim jest portal internetowy.
4.Nie ma wątpliwości co do tego, że strony internetowe należy traktować jako utwory w rozumieniu prawa autorskiego . Strona internetowa jest bowiem, co do zasady, w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr.aut. przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. W zależności od techniki sporządzania stron internetowych utwory te różnie mogą być kwalifikowane (np. jako utwory multimedialne), przy czym ochronie podlegać mogą zarówno całość jak i poszczególne elementy budujące stronę tj. czcionka, zdjęcia, animacje, kolorystyka czy też konstrukcja graficzna
5.Warto zatem zastanowić się nad tym, czy przy tworzeniu strony www posługiwać się przejawem cudzej twórczości, nawet w zakresie jednego małego elementu takiej strony jakim może być niepozorna nawet grafika. Bez upewnienia się o podmiocie praw autorskich do takiego, nawet fragmentu dzieła, nie ma co narażać siebie na odpowiedzialność. W przypadku prowadzenia strony internetowej na której zamieszone zostały utwory w rozumieniu prawa autorskiego należy upewnić się, że dysponujemy tytułem prawnym do korzystania z zawartości poszczególnych składników strony.
Sam fakt zawarcia z wykonawcą strony internetowej stosownej umowy o jej wykonanie i nawet przeniesienie na nas praw autorskich, nie daje nam 100% gwarancji że mamy prawo do korzystania z wszystkich utworów które otrzymujemy wraz ze stroną www.Nie trudno spotkać także osoby, które prowadząc działalność "ściągnęły coś z sieci" bez upewnienia się do końca czy mogły tak postąpić. Częstym zjawiskiem jest ściąganie oprogramowania tzw. software’u rzekomo jedynie na próbę, będąc błędnie przekonanym że nikt nie zauważy. Może to tylko w pełni legalna wersja demo lub Freeware. Pewnie tak skoro można ściągnąć. Upewnij się zanim "klikniesz" na przycisk "download".Częstym, niestety nagannym zachowaniem jest przekonanie, że z zasobów sieci można korzystać bez żadnych ograniczeń. Pamietajmy, że naruszając prawo autorskie w sieci nie pozostajemy anonimowi
6. Osoba dokonująca naruszenia praw autorskich w postaci nielegalnego udostępnienia utworu (cudzych fotografii, grafik, opracowań naukowych, układów tekstów lub programu komputerowego) musi liczyć się z tym, że udostępniając taki utwór kolejnemu użytkownikowi, narazi się na to że osoba taka będzie zobligowana do wskazania danych "dostawcy" tego utworu. Tego rodzaju mechanizmy z powodzeniem wykorzystywane są w sprawach sądowych o naruszenia praw autorskich.
Kto i kiedy narusza cudze prawa autorskie?
Dla stwierdzenia naruszenia prawa autorskiego i dla powstania odpowiedzialności z tego tytułu nie ma znaczenia, czy działanie to było zawinione czy też nie. Warto wskazać, że naruszenie zawinione7 to naruszenie popełnione zarówno z winy umyślnej, jak i nieumyślnej. Z pewnością wina lub jej brak będzie miała wpływ na zakres odpowiedzialności, ale z pewnością jej nie wyłączy. Nawet zawierając umowę w której rzekomo nabywamy własność prawa autorskich do danego utworu, a następnie okazuje się że zbywcy, prawa takie nie przysługiwały, możemy być narażeni na odpowiedzialność. Jeżeli nabyliśmy takie prawo od osoby która nie była legitymowana do jego zbycia, uprawniony którego prawa autorskie zostały naruszone będzie mógł dochodzić od nas swoich roszczeń, jako osoby która naruszyła jego prawa.
Czego będzie mógł żądać?
Przede wszystkim zaniechania naruszeń, usunięcia skutków naruszenia oraz naprawienia wyrządzonej szkody a także wydania uzyskanych korzyści. Dodatkowo możemy zostać także zobowiązani do złożenia stosownego oświadczenia o odpowiedniej treści w prasie lub podania do publicznej wiadomości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, a ponadto zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na rzecz Funduszu Promocji Twórczości.
Pozwanym w sprawie o naruszenie praw autorskich może być nawet osoba która działała w dobrej wierze, obojętny jest także jak już wyżej sygnalizowano brak subiektywnego zawinienia. Warto podkreślić, że "dla prawno-autorskiej ochrony utworu nie ma znaczenia, w jaki sposób dokonujący naruszenia wszedł w jego posiadanie lub też, w jaki sposób utwór do niego dotarł, w szczególności nie ma znaczenia okoliczność, iż utwór stanowiący przedmiot naruszenia dotarł do dokonującego naruszenia jako niezamawiana korespondencja przesyłana drogą elektroniczną, tak zwany spam"8
Czy jesteśmy zatem bezbronni?
Nie! Za naruszenie prawa autorskiego odpowiada nie tylko ten kto naruszenie bezpośrednio spowodował (sprawca), lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Odpowiedzialność tych wszystkich podmiotów jest solidarna. Ma to taki skutek, że w przypadku przegranego procesu o naruszenie praw autorskich będzie nam przysługiwało zwrotne roszczenie tzw. regres od sprawcy szkody czyli np. firmy która sprzedała nam nielegalne oprogramowanie. Co więcej, warto także zasygnalizować, że zgodnie z art. 115 Pr. aut. ten kto wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu ponosi odpowiedzialność karną.
Darmowy nie znaczy bez ograniczeń
W sieci napotykamy na setki rzekomo darmowych przejawów cudzej twórczości z którymi jak się powszechnie wydaje możemy robić co nam się tylko podoba. Nic bardziej mylnego. Należy pamiętać o tym, że każdy utwór posiada swego twórcę lub osobę której przysługuje prawo do rozporządzania nim. Sam fakt udostępnienia utworu "za darmo" nie oznacza, że nie musimy przestrzegać określonych reguł wyrażonych najczęściej w formie licencji. Warto zatem dokładnie zapoznawać się z dostępnymi on-line warunkami korzystania z darmowych utworów w sieci i upewnić się na jakich warunkach i w jakim zakresie są nam one udostępniane.
Zob. post. SA w Poznaniu z dnia 17 października 2012, sygn. akt I Acz 1753/12, LEX nr 1223398
Zob. wyrok SA w Katowicach z dnia 28 grudnia 2011, sygn. akt I ACa 639/11, LEX nr 1213882
Zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 1 sierpnia 2012, I SA/Gl 873/11, LEX nr 1217885
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, z dnia 11 maja 2007r. I ACa 1145/06, LEX nr 558375
por. D. Flisak "Utwór multimedialny w prawie autorskim" Oficyna 2008
Możliwym w obecnym stanie prawnym jest uzyskanie danych osobowych naruszającego albo zobowiązanie osoby trzeciej do wskazania jego danych osobowych. Powyższe nabiera na znaczeniu w szczególności w związku z zapadłym 21 sierpnia 2013 wyrokiem NSA w Warszawie w którym NSA orzekł że udostępnienia danych z forów internetowych może domagać się poza policją, prokuraturą czy sądem każda osoba fizyczna i firma, które wykaże, że jest to niezbędne dla ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia. (Wyrok NSA w Warszawie z dnia 21 sierpnia 2013, sygn. akt I OSK 1666/12, LEX nr 1350341)w rozumieniu przepisu art. 79 pr.aut. tak orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 14 marca 2006 r., VI ACa 1012/05, OSA 2007, z. 12, poz. 36, s. 56