Source: http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=2397&cid=535
Timestamp: 2019-05-19 13:28:14+00:00
Document Index: 88647452

Matched Legal Cases: ['art. 27', 'art. 7', 'art. 99', 'art. 101', 'art. 126', 'Art. 38', 'Art. 7', 'Art. 23']

Prawnik radzi - Przyjęcie mandatu
Wędkuję od ponad 10 lat i nigdy jeszcze nie spotkała mnie tak nieprzyjemna sytuacja. We wrześniu udało mi się wygospodarować troszkę czasu w tygodniu na ryby. Szybko się spakowałem i pojechałem. Zaraz po rozpoczęciu wędkowania podszedł do mnie patrol PSR. Strażnicy poprosili o okazanie karty wędkarskiej i zezwolenia. W tym momencie zorientowałem się, że karta została w domu w innej kurtce. Po prostu w pośpiechu zapomniałem ją zabrać. Na nic zdały się tłumaczenia. Strażnicy wystawili mi mandat i zapytali, czy go przyjmuję, informując, że jeśli go nie przyjmę, sprawa zostanie skierowana do sądu i z tego tytułu mogę ponieść jeszcze wyższą karę finansową niż ten mandat. Przestraszyłem się komplikacji, które mogłyby nastąpić w sądzie, i mandat przyjąłem. Już go oczywiście zapłaciłem. Całe zdarzenie opowiedziałem koledze. Zdaniem kolegi, źle zrobiłem, że przyjąłem mandat. Nie wiem, co o tym myśleć, czy kolega ma rację. Co robić, gdyby taka sytuacja się kiedyś powtórzyła?
Andrzej K. z Grudziądza
Szanowny Panie, już na wstępie chciałbym zaznaczyć, że Pana kolega ma, moim zdaniem, rację. Podstawę ukarania Pana mandatem stanowił w tym przypadku przepis art. 27 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym, zgodnie z którym kto dokonuje amatorskiego połowu ryb bez posiadania dokumentów lub zezwolenia, o których mowa w art. 7 ust. 2, uprawniających do takiego połowu – podlega karze grzywny. Piszę to w kontekście tego, że funkcjonariusze PSR mieli prawo uznać Pana za osobę dokonującą połowu ryb bez wymaganych dokumentów. Nie zmienia to jednak faktu, że posiada Pan takowe dokumenty, tylko nie miał ich Pan w momencie kontroli. Tu należy zwrócić uwagę, że cytowany przepis nie wskazuje na możliwość ukarania grzywną za nieokazanie dokumentów na wezwanie uprawnionych służb.
Gdyby taki zapis istniał, sprawa byłaby jednoznaczna. W Pana przypadku mamy do czynienia z sytuacją posiadania wymaganych dokumentów/uprawnień i nieokazania ich na wezwanie funkcjonariuszy PSR. W tym stanie faktycznym, jak już wcześniej wspomniałem, należało odmówić przyjęcia mandatu, pozostawiając sprawę do rozstrzygnięcia sądowi.
Możliwość odmowy przyjęcia mandatu wynika z art. 99 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, zgodnie z którym w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy. W tym stanie rzeczy sprawa zostałaby pozostawiona ocenie sądu i w mojej ocenie zakończyłaby się Pańską wygraną.
Fakt przyjęcia i opłacenia mandatu bardzo komplikuje sprawę. W literaturze przedmiotu przyjęcie mandatu utożsamiane jest czasami wręcz z przyznaniem się do winy. Niemniej jednak przepisy i w takim przypadku umożliwiają określone działania. Stosownie bowiem do przepisu art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia – prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.
Uprawniony do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy do rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna. W przedmiocie uchylenia mandatu karnego sąd orzeka na posiedzeniu. W posiedzeniu ma prawo uczestniczyć ukarany, organ, który lub którego funkcjonariusz nałożył grzywnę w drodze mandatu albo przedstawiciel tego organu, oraz ujawniony pokrzywdzony. Przed wydaniem postanowienia sąd może zarządzić stosowne czynności w celu sprawdzenia podstaw do uchylenia mandatu karnego. Uchylając mandat karny, nakazuje się podmiotowi, na rachunek którego pobrano grzywnę, zwrot uiszczonej kwoty.
Cytowany tu przepis reguluje instytucję uchylenia prawomocnego mandatu karnego. Uchylenie to może nastąpić na wniosek ukaranego, czyli Pana, lub z urzędu. Termin do złożenia takiego wniosku przez ukaranego wynosi 7 dni, jest liczony od dnia uiszczenia grzywny i – co jest niezmiernie ważne – jest terminem zawitym, tzn. złożenie wniosku po tym terminie będzie prawnie bezskuteczne. Niemniej jednak można starać się o jego przywrócenie, na zasadach określonych w art. 126 Kodeksu postępowania karnego. Natomiast uchylenie mandatu z urzędu nie jest obwarowane żadnymi terminami.
Tagi: porady prawne, prawnik radzi, mandat, grzywna, przyjęcie mandatu, odmowa przyjęcia, odmowa, przyjęcia, wniosek, sąd, ukaranie, przyznanie, uchylenie, grzywna, wykroczenie
Prawnik radzi - Wjazd do lasu Prawnik radzi - Dostęp do wody (cz. II)
W sytuacji gdy prowadzę pojazd mechaniczny nie posiadając przy sobie dokumentów (uprawnień) lecz de fakto je posiadam będąc uprawnionym (zapomniałem dokumentów), zostaję zatrzymany do kontroli to otrzymuję mandat za brak dokumentów. Fakt faktem Kodeks Ruchu drogowego Art. 38 reguluje sytuację i nakłada obowiązek ukarania kierowcy za brak ich posiadania.
Jak jest z Ustawą o rybactwie śródlądowym? Otóż wspomniane w niej jest jakie dokumenty wchodzą w zakres uprawnień do połowu, oraz wymienione jest słowo "posiadać", jednak nie ma jednolitego zapisu o konieczności jak to ma miejsce w Kodeksie Drogowym do posiadania "przy sobie". Art. 7. 1, 2
Z drugiej strony strażnicy uprawnieni są do kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu Art. 23. 1
Niby absurd, lecz z drugiej strony bardzo łatwo można wywnioskować, ze aby posiadać i co ważne móc okazać, trzeba je mieć!
Tyle z grubsza jeśli chodzi o zapis Ustawy. Jako strażnik SSR niejednokrotnie spotkałem wędkarza, który nie posiadał przy sobie dokumentów uprawniających do połowu ryb. I co zrobić wzywać PSR a może Policję przecież takie prawo mi przysługuje. Wybieram o ile jest to możliwe inne alternatywne rozwiązanie.
Nie umawiam się broń Boże na spotkanie (celem okazania) na drugi czy trzeci dzień, ponieważ tłumaczenia kontrolowanego mogą być zwykłą ściemą. W dobie dzisiejszej rozwiniętej technologii prawie wszyscy korzystamy z telefonów komórkowych wyposażonych w aparat fotograficzny z opcja wysyłania i przyjmowania MMS- ów.
Ostatni miała miejsce taka sytuacja. Kontrolowany zostawił dokumenty w domu, rzekomo w innym plecaku, spodniach, porównań można by mnożyć. Telefonicznie skontaktował się z osobą, która w danej sytuacji znajdowała się w zasięgu jego dokumentów.
Osobą tą okazała się małżonka kontrolowanego, zrobiła zdjęcia w/w dokumentów i wysłała je w postaci MMS na jeden z naszych (strażników) numer telefonu. W ten sposób byliśmy w stanie stwierdzić czy kontrolowany nie wpuszcza nas w maliny.
Uważam jednak, że zapominalstwo niektórych kolegów wędkarzy zabiera cenny czas społecznych strażników, zaś w przypadku kontaktu z PSR zaczyna troszkę kosztować i przychodzi czas orzeźwienia.
Miejcie zatem Drodzy Koledzy wędkarze na uwadze czas innych oraz swój, jak i zasobność swojego portfela.
Wszystko zależy od ludzi. Miałem podobny przypadek, ale panowie ze Straży Rybackiej okazali się wyrozumiałością i zgodzili się na okazanie dokumentów w późniejszym terminie. Spiningowałem i pozostawiłem kartę , licencję w torbie ze sztucznymi przynętami, pod wieczór zasiadka na sandacza z gruntówkami i ... niestety kontrola, a karta w innym plecaku. W następny dzień podjechałem samochodem pod ustalony adres i okazałem dokumenty do kontroli. Najbardziej kulturalnych strażników rybackich jakich spotkałem to Straż Rybacka z Krosna działająca nad jeziorem Solińskim. Inni powinni się od nich uczyć. Wszędzie trzeba być człowiekiem, a nie urzędasem zaślepionym przepisami.