Source: http://infinitysubs.republika.pl/umowy,sprzedazy,rzeczy.shtml
Timestamp: 2014-09-01 07:25:49+00:00
Document Index: 68066641

Matched Legal Cases: ['Art. 158', 'Art. 155', 'Art. 157', 'Art. 385', 'art 560', 'Art. 770', 'Art. 770', 'art. 560', 'art. 560']

umowy sprzedaży rzeczy
Oglądasz posty znalezione dla hasła: umowy sprzedaży rzeczy
· Jak radze sobie na Allegro z podatkiem.
Czasem sprzedaje używane rzeczy , jeśli wartosc przekracza 1000 złsporządzam umowę kupna sprzedaży podstawowe dane nazwa cena itp. . orazadnotacja wszelkie opłaty zwiane z zakupem pokrywa kupujący czyli 2%podatku.Wg mnie to uczciwe rozwianie , i jeśli kupujący nie zgłosi tego faktu do USto jego sprawa a ja mam czyste sumienie . Rozwiązuje to definitywne problempodatku w przypadku sprzedaży rzeczy używanych.pozd
Czasem sprzedaje używane rzeczy , jeśli wartosc przekracza 1000 złsporządzam umowę kupna sprzedaży podstawowe dane nazwa cena itp. . orazadnotacja wszelkie opłaty zwiane z zakupem pokrywa kupujący czyli 2%podatku.możesz się naciąć jak się okaże, że kupujący jest z niego zwolniony.
koniec cwaniactwa na alledrogo
Powyższy artykuł nie oznacza, że transakcja na allegro nie jest ważnaz punktu widzenia prawa. Akurat w tym przypadku kupujący sprawęprzegrał, ponieważ:- sprzedający nie miał prawa do sprzedania samochodu, ponieważ nie byłjego właścicielem- opis pojazdu na allegro nie pokrywał się z żadną istniejącą wersjątego samochodu. Trudno było zatem domagać się dokończenia umowy kupna-sprzedaży,jeśli sprzedawca nie był właścicielem, oraz trudno domagać się nakazaniawydania rzeczy, skoro w rzeczywistości taki pojazd nie istnieje. Nie oznacz to jednak, że gdyby transakcja była formalnie poprawna(tzn. sprzedaży dokonywał właściciel, a produkt był by istniejacyprzynajmniej teoretycznie), to wynik sprawy byłby taki sam.
Witamtelefon jest "w nowej obudowie", a tytuł brzmiał "...jak nowy". Otrzymałempaczkę i okazało się, że telefon jest w nieoryginalnej obudowie i to wdodatku bardzo marnej jakości (oczywiście w opisie aukcji nie było o tymanisłowa). Czuję się oszukany. Zadzwoniłem do człowieka i poprosiłem o zwrotpieniędzy - ten kategorycznie odmówił. Super sprzedawca - rwał jego nać.PytanieCzy mam prawo w takich okolicznościach odstąpić od umowy kupna -sprzedaży?Jeśli tak to jakie formalności należy spełnić?Załatwiać sprawę z Allegro czy bezpośrednio ze sprzedawcą?Dzięki------------------------------------------------------Jest jeszcze jeden problem z a tym telefonem. Okazało się, że nie działa wsieci Plus, a w tej właśnie sieci miał być używany. W Idei i w Erze działa,a w Plusie nie. Wynika to najprawdopodobniej z tego, że ktoś nieudolniezdjął z niego simlocka.To chyba zmienia postać rzeczy i upoważnia mnie do ubiegania się o zwrotpieniędzy?
· gwarancja czy zwrot kasy ?
[...]Wlasciwie jestem w takiej sytuacji w ktorej musze wymienic cos namniejszy rozmiar,Sądzę, że właśnie dlatego Allegro narzuca sprzedaż tylko jednegorozmiaru na jednej aukcji, by zniwelować pomyłki z rozmiarami;p pisalem do sprzedawcy jakis czas temu, aby podalwarunki na jakich moge wymienic towar, ale nie odpowiadal.Bo co Ci miał odpowiedzieć? Że on wywiązał się z zamówienia, aTobie ta rzecz nieodpowiada? Owszem, prawo mówi o tym, że on musioddać Ci kasę za zwrócony towar w przypadku Twojego odstąpienia odumowy (zwrot towaru), ale jednocześnie nie nakłada na niegoobowiązku ponoszenia kosztów tego zwrotu;/ I, przyznaj to, takierozwiązanie byłoby sprzeczne z zasadami biznesu jak isprawiedliwością społeczną;]Dlatego jak zobaczył Twoje pytanie "o warunki zwrotu" to pewnieprzewidywał boksowanie w tym temacie.Dzisinformacja, ze nie ma problemu :). Albo tutaj czytuje (jesli tak topozdrawiam ;)) albo przekonalo go moje podejscie do sprawy.Zobaczył, że jesteś "normalnym" klientem;p
szkoda caÂłkowita w pojeÂździe naleÂżÂącym do EFL
| A jak chcesz zmusić właściciela do oddania swojej rzeczy komuś innemu?A częściowa spłata leasingu nie ma tu znaczenia?? Chyba zdanie klienta teżma jakieś znaczenie!To nie jest sprzedaż na raty.To nie jest kredyt.Kolego poczytaj umowę i zasady leasingu.Leasing to inaczej opłata za korzystanie z cudzej rzeczy!!!PZDRMichał
zdrapki loterii pienieznej kto to kontroluje?
pamietam jak kiedys (jakies 2 lata temu) w Polityce byl artykul na tentemat. juz nie pamietam tresci ale pamietam jedna rzecz:po przeprowadzeniu kontroli (nie wiem kto kontrolowal) okazalo sie, zewszytskie losy z najwiekszymi wygranymi lezaly w magazynach totalizatora. tosa takie magazyny, gdzie leza losy, ktore z reguly nigdy nie wychodza nazewnatrz, tylko ida na przemial....I to jest skandal!Za to cały zarząd i kierownictwo firmy powininni iść siedzieć naconajmniej 5 lat... bez apelacji! Dlaczego? Ponieważ setki tysięcy ludzizostało w ten sposób oszukanych, to wyłudzenie pieniędzy, niedotrzymaniewarunków umowy jaką jest sprzedaż losów bez możliwości wygranejnajwyższego stopnia.btw: Czy istnieje archiwum artykułów z Polityki online?ale i tak raz na jakis czas kupuje zdrapke :-)Ja też kupuję, ale po takim info jak twoje chyba przestanę. Potwierdzato tylko moje podejrzenia wobec TS.
pomoc DG
witamto mój pierwszy post na tej liście, mam nadzieję że ktos mi pomoże w moichproblemach.a oto pytania.1. zacząłem w zeszłym miesiącu prowadzić DG jestem VATowcem. Prowdze małąfirme komputerową wraz z usługami serwisu i sprzedaż urzywanych części ikomputerów.pytanie:sprzedaż komputerów i części stawka VAT 22%, a jaka stawka VAT na usługiserwisu czy usługi modernizacji sprzetu, jaka stawka za robocizne.Kupuję urzywane części i komputery na umowę kupna sprzedaży, czy jaksprzedaję te rzeczy firmie to normalnie wystawiam fakture VAT i 22% ?,jaki dokument sprzedaży wystawiam osobą nie prowadzącym DG, wystarczydowód sprzedaży, zaznaczam że nie mam kasy fiskalnej - narazie :).dziekuje za wszelka pomoc
witamto mój pierwszy post na tej liście, mam nadzieję że ktos mi pomoże w moichproblemach.a oto pytania.1. zacząłem w zeszłym miesiącu prowadzić DG jestem VATowcem. Prowdze małąfirme komputerową wraz z usługami serwisu i sprzedaż urzywanych części ikomputerów.pytanie:sprzedaż komputerów i części stawka VAT 22%, a jaka stawka VAT na usługiserwisu czy usługi modernizacji sprzetu, jaka stawka za robocizne.Kupuję urzywane części i komputery na umowę kupna sprzedaży, czy jaksprzedaję te rzeczy firmie to normalnie wystawiam fakture VAT i 22% ?,jaki dokument sprzedaży wystawiam osobą nie prowadzącym DG, wystarczydowód sprzedaży, zaznaczam że nie mam kasy fiskalnej - narazie :).dziekuje za wszelka pomocpoducz sie najpierw jezyka pisanego...
Ile trwa nadanie EU NIPu
To ja się podepnę i zapytam... Czy jest może gdzieś w sieci jakaś stronapoświęcona zagadnieniom związanym ze sprzedażą zagraniczną...Chodzi mi o zwrot Vatu, sprawy umów, przelewów - sam nie wiem czegojeszcze...Chodzi o kraje UE.jest mnostwo różnych, ale nie wiem, na ile to jest na pierwszy rzut oka zrozumiałe, stary dosc opis jest np tu:http://www.eic.tarr.org.pl/eic_prasa_tvat.phprzecz ogólnie polega na tym, że sprzedając innemu zagranicznemu podmiotowi towar stosujesz stawke zerową w sposob podobny, jak przy eksporcie przez UC.Musza zostac spełnione łacznie różne warunki, tj kupujacy i sprzedający musza byc zarejestrowanymi płatnikami VAT w swoich krajach na dzien dostawy, słuzy temu Biuro informacji na temat VAT, do ktorego sie dzwoni, podaje dane kupującego i NIP i uzyskuje potwierdzenie, ze taki istnieje. Jak masz potwierdzenie nalezy tylko jeszcze zadbac by miec potwierdzenie dostawy danej partii towaru, tj albo list przewozowy podpisany przez przewoznika, albo podpis kupujacego ze otrzymal, jesli akurat odbiera osobiscie - slowem dokument, ktory potwierdza, ze dany podmiot z innego kraju odebral towar (czyli ze zaplaci VAT u siebie).I to w skrócie tyle.Wojtek
E, chyba nie tak. Czy im nie chodzi przypadkiem o ograniczeniejednoosobowych DG które wykonują działalność tylko na rzeczjednego podmiotu? Bo jakiś czas temu tak właśnie mówiono.No teoretycznie chodzi. Tylko nie powiedzieli nic na temat"okresu rozliczeniowego". Jeśli więc przez następne 3 m-cebędę pracowała dla jednej firmy (powiedzmy konsultacje nt.efektywności sprzedaży - muszę być w firmie, w godzinach jejotwarcia, odpowiadam za efekty przed właścicielem, ryzykomam w sumie żadne) - to podpadam czy nie podpadam?Poza tym, zobaczysz jak ładnie skarbówki za parę miechówzaczną trzepać wszystkie jednoosobowe DG w poszukiwaniujeleni, których można "przekwalifikować" i "zaległości"pościągać ;Swoją drogą to paranoja, bo państwu nic do tego jak i dlakogo wykonuję prace, jaką mam z nim umowe i jaka forma prawnami odpowiada. Płace podatki i na tym powinna sie kończyćingerencja państwa w moją działalność.Amen.Kira
Zostac dystrybutorem.
adresy pod ktorymi moglbym znalezc wiecej informacji?Zgodnosc towaru z umowa ma mi zapewnic dostawca, czy ja klientom? Tazgodnosc, to rozumiem cos w stylu rekojmi?zgodnosc z umowa dotyczy rzecz jasna zgodnosci umowy sprzedazy pomiedzysprzedajacym a kupujacym. Dotyczy 24 miesiecy ale nie ma wiele wspolnegoz gwarancja.
zgodnosc z umowa dotyczy rzecz jasna zgodnosci umowy sprzedazy pomiedzysprzedajacym a kupujacym. Dotyczy 24 miesiecy ale nie ma wiele wspolnegoz gwarancja.Jednak ma troche wspolnego - jedno i drugie pozwala konsumentom dochodzicswoich roszczen. Poza tym z postu autora zrozumialem, ze mysli on, ze 12miesiecy to okres, w ktorym odpowiada za produkt, wiec zwrocilem uwage nafakt ze jest on dluzszy.Pozdrawiamjarek
brak DG a potrzeba r-k
Witam!Nie prowadze wlasnej DG (planuje za jakis czas).Tak sie sklada, ze produkuje i sprzedaje pewne przedmioty.Jest okazja sprzedac wieksza ilosc tych przedmiotow, ale kupiec che FVAT.Oczywiscie nie moge jej wystawic.Kupiec mowi, ze moglby takze przyjac rachunek ale tez wydaje mi sie, zenie moge czegos takiego wystawic.Czy w ogole moge jakis papier (quasi r-k) wypisac no moje przedmioty?Dodam, nie wiem czy to jest istotne, ze pracuje zawodowo a te przedmiotyco wykonuje i sprzedajenie sa moim glownym źrodlem dochodow.Spisz umowe kupna / sprzedazy, on musi ja oPCCowac :) i moze sobiezaksiegowac. Ujmij ta umowe (zarobek na tym) w zeznaniu i po klopocie, tegorobic nie musisz jesli sa to rzeczy ktore posiadasz dluzej niz pol roku.Picasso
umowa z hurtownia
| To wyglada troche jak sprzedaz komisowa. Jednak musi byc kilka warunkowdo| spelnienia, wiaze sie tez to z innym rozliczaniem VAT (wtedy tylko od| marzy)| i nie wiem czy z firma mozna miec taka umowe. Poczytaj o tym.No wlasnie, ale gdzie o tym poczytac, szukam jakis zrodel ale nic nieznalazlem.O komisie znajdziesz np tu:http://www.e-podatnik.pl/artykul/doradca_podatnika/15889/Sprzedaz_kom...wie_dostawy.htmlPrzykładowa umowa tutaj:http://www.federacja-konsumentow.org.pl/wzory/8.docJednak tradycjnie w takiej umowie sytuacja wyglada inaczej niż u Ciebie,gdyż towar najczęściej jest oddawany na rzecz Komisanta(tutaj Ciebie) przezKomitenta(tutaj hurtownie) oraz komistant nie płaci od razu komitentowi, aledopiero po sprzedaży.najpierw kupujesz towar z hurtowni, ona zobowiązuję sie do jegoprzechowywania oraz do zapakowania i wysyłki pod wskazane przez Ciebieadresy w innym terminie po takich i takich kosztach. Powinieneś sieskoncentrowac na wszelkich pułapkach i mozliwych nieporozumieniach, ktoremoga wyniknac. Powinienes dostac potwierdzenia nadania przesylek i niebardzo wiem jak sobie poradzisz jak wysla np przyslowiowa cegle zamiasttowaru. Do tego warunki gwarancji. Lepiej zadaj to pytanie na innej grupie np pl.soc.prawo lubpl.soc.prawo.poadatki i tam Ci fachowo i szybciej odpowiedzą.
Doładowania komórek on-line. Unikalna oferta dla punktów handlowych.
Utrzymywanie strony firmy na interii (limit transferu się wam skończył :/ )oraz posiadanie aliasu w.pl jest dla mnie lekkim przegięciem i nie świadczyo was zbyt dobrze :-(Dziękujemy za państwa komentarze.Firma AIDA System rozwija swoją sieć sprzedaży w oparciu o franchising,podobnie jak na przykład McDonnald.Strona w Interii, do której prowadzi alias aida.w.pl jest stronąfranchisingobiorcy zwanego w systemie menedżerem. Stosowna o tyminformacja została obecnie dodana w nagłówku strony www. Przepraszamy zawcześniejszy brak tej informacji i powstałe w wyniku tegonieporozumienie. W gruncie rzeczy informacja była, ale zbyt małoczytelna - na stronie "Kontakt" stoi: Przedstawicielstwo firmy AIDASystem w Krakowie". Korzystając też z państwa sugestii zamierzamywykupić własną domenę.Strona franchisingodawcy znajduje się pod adresem www.aidasystem.plUmowę podpisuje się z franchisingodawcą i z nim następują wszystkierozliczenia.Aby ułatwić ocenę naszej wiarygodności postaramy się, aby logo AIDASystem znalazło się na stronach operatorów. Tymczasem najprostszymsposobem na sprawdzenie działania całego systemu jest spotkanie z naszymprzedstawicielem i naoczne przekonanie się jak łatwo i szybko możnadoładować wskazany przez państwa telefon - co ciekawe można to zrobić naodległość, telefon doładowywany nie musi być obecny na miejscu spotkania.Z poważaniemJacek KołodziejczykMenedżerAIDA System Sp. z o.o.
ja też jestem zdania że nie mogą zakazać Ci sporzedaży jeżeli w umowiemiędzy wami nie było takieog punktu.mogli by jeżeli by swój produkt opatentowali, ale gdyby to zrobili to pewniejuż był byś dawno w sądzie.najlepiej sprawdź to dokładnie i idź z tym do prawnika.bedziesz mieć 100% pewność.Ale opatentowanie chroni prawa właściciela patentu do _produkcji_, anie do sprzedaży. :) Sprzedaż polega na tym, że prawo własności rzeczyprzechodzi na nabywcę za zapłatą ustalonej ceny sprzedawcy. A potemnowy właściciel może sprzedać rzecz dalej. Jedyną możliwością zabronieniamu tego (o ile nabycie było w pełni legalne) jest zawarcie umowy opowstrzymywaniu się od takiej czynności. Skoro takiej umowy nie było,a alarmy nie są kradzione - nikt nie ma prawa zabronić mu ichsprzedawania, z dowolnym zyskiem.Swoją drogą to ciekawe dlaczego sprzedawanie alarmu na allegro miałobycokolwiek wnosić w kwestii uznania za zaufane zabezpieczenie dla celówubezpieczeniowych. Przecież każdy złodziej i tak ma alarmikrozpracowany tydzień po wypuszczeniu go na rynek. Każda osoba "z tejbranży" może mieć taki alarm do dłubania szybciej, niż doczeka się naprzesyłkę z allegro.
Ale opatentowanie chroni prawa właściciela patentu do _produkcji_, anie do sprzedaży. :) Sprzedaż polega na tym, że prawo własności rzeczyprzechodzi na nabywcę za zapłatą ustalonej ceny sprzedawcy. A potemnowy właściciel może sprzedać rzecz dalej. Jedyną możliwością zabronieniamu tego (o ile nabycie było w pełni legalne) jest zawarcie umowy opowstrzymywaniu się od takiej czynności. Skoro takiej umowy nie było,a alarmy nie są kradzione - nikt nie ma prawa zabronić mu ichsprzedawania, z dowolnym zyskiem.Swoją drogą to ciekawe dlaczego sprzedawanie alarmu na allegro miałobycokolwiek wnosić w kwestii uznania za zaufane zabezpieczenie dla celówubezpieczeniowych. Przecież każdy złodziej i tak ma alarmikrozpracowany tydzień po wypuszczeniu go na rynek. Każda osoba "z tejbranży" może mieć taki alarm do dłubania szybciej, niż doczeka się naprzesyłkę z allegro.
Sprzedaz wierzytelnosci na Allegro ->ktos robil?
WitamMam paru takich zatwardzialcow co mi zaplacic nie chca. Sumy sa male, alejednak do nich dolozylem, bo musialem zaplacic podatek:( wiec jakos bym zprzyjemnoscia czesc tej kasy odzyskal.I teraz sedno: Wydaje mi sie, ze regulamin allegro pozwala na sprzedazwierzytelnosci jednak jest pewwien haczyk. Konkretnie moze sie okazac, zetransakcja moze nie dojsc do skutku poniewaz moj wierzyciel moze w tymczasie zaplacic, jak ludzie zacznal do niego dzwonic:) Jakie jest waszezdanie o tym? i Druga kwestia czy znacie jakas przykladowa umowekupna=sprzedazy dlugow (sprawiedliwa dla obu stron, wystarczy przyklad).Na koniec, ogolnie, co sadzicie o takim pomysle, w szczegolnosci jezeliwierzytelnosci nie sa sporne.PozdrawiamPrzemekMysle ze w momencie kiedy na allegro udostepnisz dane osobowe albochociazby telefon o ktorym juz tu wspomniales to poplyniesz na ochroniedanych osobowych.Pomysl jest fajny ale mysle ze musisz poszukac sobie gieldy wierzytelnoscibo na allegro chyba nikt nie bedzie szukal takich rzeczy chociaz zdrugiej strony to juz rozne rzeczy na allegro byly:-).
| Witam wszystkich!| Nie majac zalozonej DG nie moge im sprzedac licencji.Mozesz udzielic jak najbardziej.Ściśle rzecz biorąc to jeśli wykonuje się program na umowę o dzieło to odbiorcaprogramu jest jego właścicielem więc ma wszystkie prawa do niego i nie musitwórca mu dodatkowo udzielać licencji. Inna rzecz, że skoro odbiorca staje sięwłaścicielem programu to twórca traci prawa autorskie i nie ma uprawnień dokolejnej sprzedaży tego programu innemu odbiorcy. Inaczej jest przydziałalności gospodarczej. Twórca zachowuje prawa autorskie i sprzedajeodbiorcy tylko licencję na użycie programu.
| Lepiej...kup na Interii, bedziesz mial hot-line na 0701 (jedyne 1,05| brutto za 3 minuty rozmowy, ale nie martw sie pewnie zanim skonczy| automat minie z 10 - w sumie to niezly pomysl)...albo wiesz co, moze| lepiej WP.pl...moze maja jakis hosting, ale...oni chyba mieli| tydzien temu oglosic upadlosc...hmm...to sam juz nie wiem.www.top100.plRacja.konta.pl -- to sprawdzony serwisMialem doswiadczenia z kontami znajomych u tych dwoch Panow i szkoda gadac,lezalo srednio 5 razy w tygodniu bo to pradu nie ma, bo to tpsa odcielalacze. Wiekszosc osob uciekala od nich jak sie tylko dalo.onet.pl - jest bardzo drogi i jak juz kupowac to tylko w promocji dokwadratu .Tutaj odroznijmy kilka kwestii. Sam onet.pl swiadczy uslugi hostingowe podmarka Republika a te drozsze serwery w ofercie standardowej to sa serweryhome.pl na zwyklej umowie partnerskiej za procent. Przy czym te pierwsze nieroznia sie od darmowych jakoscia, a drugie to juz inna bajka czyli najlepszajakosc hostingu w Polsce tj. Home.pl i panowie ze Szczecina. Jesli mowimy opakiecie "Ja w sieci" to mowimy o serwerze Republiki, ktory de facto pododaniu wszyskich rzeczy, ktore sa niezbedne w normalnym pakieciehostingowym wychodzi mocno srednio atrakcyjnie w stosunku do wiekszosciofert firm z top100, ktore tylko zajmuja sie sprzedaza hostingu, a niedywersyfikacyjna sprzedaza owocow na gieldzie samochodowej.PozdrawiamBiEj
Witam.Wiem, że jest dużo pytań tego typu, ale tam każdy chce dostać taką umowęza darmo.Czy ktoś mógłby mi polecić jakiś serwis gdzie mógłbym nabyć taką umowę,bądź też odpłatnie udostępnił by mi treść swojej umowy ?Chodzi mi o to, że to jednorazowy wydatek a używał będę wiele razy, ichciałbym żeby to miało ręce i nogi, więc chyba lepiej zapłacić.Chodzi mi o takie rzeczy jak:- nabywca ma prawo używać, ale nie ma prawa odsprzedać kodu,- nabywca nie ma prawa dokonywać zmian w kodzie, bo jeżeli to zrobi toze mnie spada jakikolwiek obowiązek naprawiania tych zmian,- jeżeli nie z mojej winy nie będzie działać hosting na którym jeststrona to do mnie nie można mieć roszczeń,- i ogólnie, że za nic nie odpowiadam i takie tam.Gdzie powinienem się zgłosić ?Pozdrawiam
Pełnomocnictwo rodzajowe po angielsku
Specific Power of Attorney wg Warszawski Zbiór Pism - wzory umów pism, ed.C.H.BeckDwa małe problemy:Po pierwsze pełnomocnictwo zawarte w tym zbiorze to - wbrew polskiemutytułowi - pełnomocnictwo szczególne a nie rodzajowe (upoważnia pełnomocnikado sprzedaży określonej rzeczy).Po drugie tłumacze zbioru nie proponują żadnego rozwiązania w kwestiirozróżnienia terminologicznego p. szczególnego i p. rodzajowego. Specificp.o.a. to to samo co special p.o.a. i obejmuje jedno i drugie.
en-pl:and maintenance of the Company
DISTRIBUTOR AGREEMENT: the Company hereby appoints and grantsDistributor the non-exclusive right to sell the software andmaintenance of the company ("product") listed in the then current"Price List" (exhibit C attached hereto)Prawo Dystrybucyjne. Spólka niniejszym wyznacza Dystrybutora iprzyznaje mu niewylaczne i nieprzenoszalne prawo do sprzedazyoprogramowania oraz .............THANKS :)DISTRIBUTOR AGREEMENT = Umowa Dystrybucyjna: z doświadczenia - wfirmach IT właśnie tak było to tłumaczoneThe Company: może lepiej 'firma', a nie 'spółka'?Software maintenance: oprogramowanie można serwisować, ale takżewdrażać. Więc może '(...) prawo do sprzedaży, wdrażania iserwisowania (...)'.Niekiedy 'maintenance' = 'support', i wtedy zrobiłoby się 'wsparcietechniczne'.Przepraszam za chaotyczną odpowiedź, ale właśnie w pracy robiękilka rzeczy na raz na 30 min temu :-(P.
eng-pl umowa dystrybucyjna - kolejna zagwozdka logiczna
| Rys ogólny: umowa dystrybucyjna między producentem aut a| dystrybutorem. Dystrybutor bedzie sprzedawać pojazdy tego producentaw| ściśle określonych warunkach (co do lokali, ich wystroju, obsługi| klienta etc. etc.) Umowa długa niemożliwie, jeśli to coś zmienia:)A wolno mu sprzedawać pojazdy innych producentów? Nie ma zastrzeżeniaw umowie, że nie wolno?Tak wolno, aczkolwiek jest to obwarowane wieloma zastrzeżeniami (niema nic mowy o proporcji takich pojazdów do pojazdów producenta). Stądbyła moja wątpliwość, czy wolno mu sprzedawać tych aut 'obcych' aż takdużo (bo z umowy poza punktem, ktory omawiamy, to nie wynika), jednakpo zastanowieniu stwierdzam, że Ty i Maciek macie rację, bo pojazdproducenta to marka w PL mało popularna, więc logicznie rzecz biorąc,dystrybutor ze sprzedaży tej tylko marki nie wyżyje..A swoją drogą mogłam poprosić o wynagrodzenie w naturze za tozlecenie:)pzdr.Pat=====http://www.gmina.pl/glosow/wynik2.php - pomóżcie Wrocławiowi!
Tak wolno, aczkolwiek jest to obwarowane wieloma zastrzeżeniami (niema nic mowy o proporcji takich pojazdów do pojazdów producenta).Stądbyła moja wątpliwość, czy wolno mu sprzedawać tych aut 'obcych' ażtakdużo (bo z umowy poza punktem, ktory omawiamy, to nie wynika),jednakpo zastanowieniu stwierdzam, że Ty i Maciek macie rację, bo pojazdproducenta to marka w PL mało popularna, więc logicznie rzeczbiorąc,dystrybutor ze sprzedaży tej tylko marki nie wyżyje..No to ja popieram swoją poprzednią propozycję jednak :-)A swoją drogą mogłam poprosić o wynagrodzenie w naturze za tozlecenie:)A warto by było? ;-)PozdrawiamMagda
Przepraszam za opoznienie w odpowiedzi. Kapitalizm mi sie rozlatywal w rekachi musialem go troche podreperowac, czyli bylem out of town.Zwracam tylko uwage, ze mowilismy o slowie "pre(-)mpt" a nie "preemptive".I stad moje zamieszanie, bo tego terminu na ogol sie nie uzywa. w USA. Podanecytaty sa OK, jednak nie moglem znalezc w United States Code prawa ktorebyloby nazywane doslpwnie pre-empt. Byc moze jest cos w ksiegach stanowych.Sama zasada kojarzy sie z polska Wadza ktora pozwala sobie na wkladanie nosaprzy sprzedazy ziemi pomiedzy obywatelami. Tego sie w USA nie stosuje. Bycmoze kiedys gdzies to bylo. W USA raczej przemawia sie do kieszeni (patrzAlaska). Jestem przekonany, ze tego typu sztuczki istnieja w umowach np.bankowych (zabezpieczenia hipoteczne etc.), ale nie sa one nazywane jednymterminem pre-empt. Stad sugestia nieuzywania takiego terminu, bo tylko mozewprowadziz dalsze zamieszanie.Ja w gruncie rzeczy zareagowalem naslowo "blad", ktore w obydwu przypadkach wydalo mi sie zbytmocne.Faktycznie przepraszam. To bezmyslne przetlumaczenie error z jezyka ktorymposluguje sie na codzien.Miro
Zapowiedzi szczescia we Wroclawiu :)
Pewnych rzeczy sie po prostu nie da zrobic. Za lacza tez trzeba placic, aoni tez chca na tym zarobic. Dlatego chcialem troszke przystopowacoptymizm przedmowcy pokazujac ciemna strone zagadnienia:-)Byc moze uda im sie kupic "hurtowo" lacze od jakiegos operatoranadrzednego z rozbudowanym szkieletem - sprzeda taniej bo odpadnie muobsluga drobnych klientow (faktury, reklamacje), nie bedzie musialzdobywac wielu malych klientow (koszt zdobycia - reklama, stosy drobnychumow, handlowcy), No ale ktory operator szkieletowy w Polsce nastawiasie wylacznie na hurtowa sprzedaz ? Kazdy z checia by "lyknal" rowniezmaluczkich...Zgadzam sie calkowicie. Problemem moze byc wlasnie ta cena podana nastronie - pewnych kosztow stalych nie da sie przeskoczyc i albo bedzietanio, albo bedzie szybko(*). Na te obydwie rzeczy naraz moze sobieteraz pozwolic jak na razie tylko TPSA (neostrada itp)...A i tutaj sie okazalo, ze bilans przychodow/wydatkow pozwolil nauruchomienie uslugi nie do konca spelniajacej potrzeby uzytkownikow.Jezeli lacze nie dziala przez 30% czasu, przez kolejne 30% uzytkowniknie siada przed komputerem bo "i tak pewnie nie dziala" to teoretyczne300zl/512kbps urasta do 500zl... Adam Gasiorski
Indeksacja GUS
No to jaki masz naprawdę problem? Masz w umowie że masz płacić przywaloryzacji i już. Po to są umowy przedwstępne. Umowa właściwa to sprzedaż ikoniec dalszych rozliczeń.chodzi mi o to ze umowe przedwstepna podpisalem w II kwartale 08' roku(kwiecień-czerwiec), pierwsza transza zostala wyplacona (zgodnie zumowa) w III kwartale (lipiec-wrzesień) wobec tego sila rzeczy, w IIkwartale bylem dluzny deweloperowi cala kwote za mieszkanie od ktorejpoliczyl indeksacje (i wyszla spora sumka) czy to oznacza ze jak bymwstrzymal sie jeden miesiac z umowa (do III kw) to czy indeksacja zaII kw nie byla by liczona? jezeli tak to przeciez to to jest jakasgranda...przyznam szczerze ze nie spodziewalem sie takiej sytuacji (ze ktoswaloryzuje juz przed pierwsza transza, od momentu podpisania um.przedwst.) i ze zaskakuje mnie kwota ktora trzeba nadplacic.
Art. 158. Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomościpowinna być zawarta w formie aktu notarialnego. To samo dotyczy umowyprzenoszącej własność, która zostaje zawarta w celu wykonania istniejącegouprzednio zobowiązania do przeniesienia własności nieruchomości;Art. 155. § 1. Umowa sprzedaży, zamiany, darowizny lub inna umowazobowiązująca do przeniesienia własności rzeczy co do tożsamości oznaczonejprzenosi własność na nabywcę, chyba że przepis szczególny stanowi inaczejalbo że strony inaczej postanowiły.Podpisanie umowy przedwstepnej czy tez wstepnego porozumienia nie przenosipraw.Art. 157. § 1. Własność nieruchomości nie może być przeniesiona podwarunkiem ani z zastrzeżeniem terminu.To podkreśla, ze umowa przedwstepna nie przenosi praw, bo zwyczajowo zawieraklauzule odnośnie warunków i terminów.Poza tym jeszcze nie spotkałem sie z interpretacją, ze umowa przedwstepnasprzedazy musi byc w formie aktu notarialnego.W dalszym ciągu nie wiem jak interpretowac umowę zobowiązującą doprzeniesienia własności. Od umowy przedwstepnej można odstąpić.
Działka budowlana w nowym planie zagospodarowania przestrzeni
Witam szanownych Grupowiczów,Skąd mogę wziąć takie informacje?W starostwie - wydział architektury i czegoś tam...;-)Jak przeprowadzić taki zakup? Umowa przedstępna? Co w niej w takimprzypadku zawrzeć? Z góry dziękuję za pomoc.Może być i przedwstępna byle notarialna.Musi być w tej umowie zadatek (najlepiej poświadczony wekslem na podwójnąkwotę lub klauzula poddania się dobrowolnie egzekucji) na wystarczającowysoką kwotę aby sprzedawcy nie przyszło do głowy aby zrezygnować zesprzedaży na rzecz lepszego kupca.Musi być warunek że jak okaże się że działka nie jest budowlana to oddajezadatek i rozwiązujecie ugodowo umowę.Musi być podana kwota, termin do którego docelową umowę trzeba zawrzeć ioczywiście przedmiot zakupu- a resztę podpowie Ci notariusz.Pozdrawiam, Krzemo.
CE na komputer
| Ale to chyba tylko w przypadku odbiorcow prywatnych.| No musi byc warunek ze nie oferujesz tych rzeczy osobno.| Czesto niewielki problem - klient i tak sa sie spyta o zasilacz.Jak coś wiesz czym się różni odbiorca prywatny od nie prywatnego w tymtemacie to daj znać.To chyba bedzie w KCArt. 385-3.W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniamiumownymi są te, które w szczególności: [..]7) uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innejumowy, nie mającej bezpośredniego związku z umową zawierającąoceniane postanowienie,W sensie: nie mozesz okreslic "sprzedaz urzadzenia TYLKO z jednoczenymzakupem zasilacza".Ale "zestaw" to zestaw, oczywiscie wymaga CE :-)J.
RAM i serwis pietnuje
Popatrzmy jak Lulek zapodaje na pl.pregierz:| Nie. Do niedawna obowiązywały przepisy ogólne| dotyczące gwarancji i rekojmii.Rozmawiałem w tej sprawie z toruńskim rzecznikiem praw konsumenta i jestinnego zdania. Ja również nie pamiętam by gdzieś znajdowała się takanorma. Możesz podać podstawę prawną?Uzupełnienie przepisów o rękojmi (kodeks cyw. art 560-576)Rozporządzenie Rady Ministrów z 30.5.95 w sprawieszczegółowych warunków zawierania i wykonywania umówsprzedaży rzeczy ruchomych z udziałem konsumentówDz. Ust nr 64 z dnia 14.6.95 poz 328.ICMPTZ?
allegro, firma - firmie, uzywka.
rękojmia. Aczkolwiek w umowie sprzedaży możecie wyłączyć lub ograniczyćobowiązywanie rękojmi np. dlatego, że rzecz jest używana.Ale jednak poczytaj kodeks cywilny i dopytaj prawników.Dobra, niewazne, za wady wyniklem w sprzecie u klienta, ktorych nie bylopodczas mojego uzytkowania, nie odpowiadam :) (np. transport + uszkodzenieetc/itd. oraz normalne uzytkowanie, jak strzeli mu kondensator)..Czyli gitara :D
Tyle tylko, że to nie zakup telefonu (jako rzeczy), tylko podpisanie umowy,której jednym z elementów jest subsydiowana sprzedaż telefonu na warunkachpromocyjnych.Chyba nie do końca: fakturę za *telefon* dostajesz, a jakiś regulaminjakiejś promocji ma trochę niższą rangę niż ustawa.Pozdrawiam,Krzysiek Kiełczewski
Nie ma prawa zobowiązującego sprzedawcę do przyjęcia takiegotowaru w opisywanej sytuacji. Wyjątkiem jest sprzedażwysyłkowa bądź poza siedzibą firmy.PozdrawiamCzarek GorzeńskiO to mi właśnie chodziło. Natomiast druga rzecz: Jak to wygląda w systemieratalnym? Dzwoniłem dzisiaj do przedstawiciela ,,Żagla'' i dowiedziałem się,że w moim przypadku, jeżeli klient chce na przykład zamówić u mnie komputerna raty, to gotówka na moje konto wpłynie z banku dopiero dnia jedenastego.Powodem podobno jest możliwość odstąpienia od umowy kredytowej. Czy w takimrazie - rozwiązanie umowy kredytowej jest równoważne z rozwiązaniem umowymiędzy mną a klientem o sprzedaż komputera? Bo jeżeli tak - to co ja - jakosprzedawca - mam zrobić? Klient składa zamówienie, idę do ,,Żagla'', klientdostaje akceptację i podpisuje on z Żaglem umowę. W tym momencie ja zaczynamswoją działkę - jadę do hurtowni - wydaję pieniądze firmy na części, składamkomputer i daję klientowi. On po kilku dniach rozmyśla się i odstępuje odumowy kredytowej. Co następuje dalej?Pozdrawiam,Jurek Bartuszek
na małą naprawę . Tam okazało się, że samochód jest po wypadku i brakujepoduszek powietrznych, zepsute są napinacze pasów bezpieczeństwa.Poinformowano mnie tam, że ten model powinien mieć w standardzie poduszki.Zwróciłem się do sprzedawcy auta, czyli do Fiata, o to aby usunęli usterki.Tam stwierdzili, że oni są tylko pośrednikami, a odpowiedzialność spoczywana komitencie. Ten znowu mówi, że trzeba iść do Fiata, bo oni odebrali autow rozliczeniu za nowe i to oni odpowiadają. Pytanie: Na kim spoczywaodpowiedzialność? Napomkne jeszcze, że nie ma umowy-sprzedaży takiej jak siękupuje na giełdzie, tylko jest faktura VAT wydana przez dealera Fiata. Niebyłem informowany o tym, że auto jest po wypadku. Za porady Dziękuję.Art. 770. Komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizycznerzeczy, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podałdotyczy wad rzeczy, o których komisant wiedział lub z łatwością mógł siędowiedzieć.No to ponosi odpowiedzialność.
Art. 770. Komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizycznerzeczy, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podałdotyczy wad rzeczy, o których komisant wiedział lub z łatwością mógł siędowiedzieć.No to ponosi odpowiedzialność.chyba że stosujemy przepisy o sprzedaży konsumenckiej i wtedy nie mamowy o wyłączeniuKG
| Ale (art. 560 par. 1 k.c. stanowi):| '[...] Jednakze kupujacy nie moze od umowy odstapic, jezeli sprzedawca| niezwlocznie wymieni rzecz wadliwa na rzecz wolna od wad.[...]| Czyli cos w tym wszystkim bylo. Powinienes byl przyjac nowe BihgStary.Przede wszystkim to tu nie bylo wady towaru, wiec przepisy orekojmii/gwarancji nie maja zastosowania.Otoz wada jest.Wada spodni jest to, ze nie mozna ich uzywac zgodnie z ichprzeznaczeniem wynikajacym z umowy kupna-sprzedazy (bo np. cisnaw kroku)I to jest podstawa do realizowania uprawnien wynikajacych z rekojmi.Lukasz Kusak
Nie jesteś właścicielem. Sprzedaż polega na tym, ze Ty masz roszczenie ozapłatę, a nabywca roszczenie o wydanie rzeczy. Samochód od razu jestjego. Wpisz spokojnie, jak Ci KAM radzi w umowę to, ze w chwili jejspisania nabywca płaci 50%, a pozostałe ma wpłacić do określonego dnia.Ok, a jesli nie wplaci? Brac weksel? Umowe pisac na niego czy na ich oboje?
Użytkownik "Gotfryd Smolik - listy dyskusyjne" Czy to była umowa kupna-sprzedaży ? Bo z punktu widzenia handlarza rzeczami używanymi pomiedzyosobami fizycznymi bezpieczniejszym sposobem jest pośrednictwow sprzedaży: kupujesz od "dostawcy", nie handlarza - i wtedyrękojmi (np. za wady ukryte) nie ma.Tak?Rękojmi nie ma?A gdzie się podziała?Proszę nie wprowadzać w błąd!Polecam art. Rafała Olewiczaw Rzeczpospolitej z dn. 1999.06.25"Wady fizyczne przy sprzedaży rzeczy używanych"
bylem swiadkiem takiego zdarzenia,kobieta przedemna w kolejce do kiosku kupowalafajki, sobieskie, facet zazadal 5,50zl, kobietai nie widzi powodu dla ktorego mialaby placicwiecej, facet powiedzial cos w stylu, ze poniewazodprowadza do urzedu skarbowego akcyze od roznicyw cenie na pudelku i ceny po jakiej oferuje fajki,wolno mu sprzedawac wlasnie za 5,50zl...kto mial racje i jak to sie ma do Dz.U.95.64.328(w sprawie szczegółowych warunków zawierania iwykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomychz udziałem konsumentów.) i Rdz. 2. § 8. Sprzedażtowaru nie może następować po cenie wyższejod uwidocznionej na towarze...
teraz z ta akcyza porobily sie chpple wskutek przyjecia nowego okreslaniaakcyzy, sa sprzeczne przepisy w zwiazku z ustawa o VAT i akcyzie musial takpostapickto mial racje i jak to sie ma do Dz.U.95.64.328(w sprawie szczegółowych warunków zawierania iwykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomychz udziałem konsumentów.) i Rdz. 2. § 8. Sprzedażtowaru nie może następować po cenie wyższejod uwidocznionej na towarze...
jak to musial?jesli kupil fajki od hurtownika za powiedzmy 4,00zlto dlaczego nie moglby ich sprzedawac za 4,45zl (czyli zacene jaka jest na pudelku)?kilka razy w gazecie widzialem reklame, jakies stowarzyszeniapolskich producentow tytoniu, czy kogos podobnego... ze terazcena jest na pudelku drukowana i nie musisz placic wiecej...wiec jak to jest? na pudelku jest 4,45... gosc mowi one kosztuja4,50... i wyglada na to ze moze tak zrobic, wiec jednak trzebaprzeplacac?teraz z ta akcyza porobily sie chpple wskutek przyjecia nowego okreslaniaakcyzy, sa sprzeczne przepisy w zwiazku z ustawa o VAT i akcyzie musial takpostapic| kto mial racje i jak to sie ma do Dz.U.95.64.328| (w sprawie szczegółowych warunków zawierania i| wykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomych| z udziałem konsumentów.) i Rdz. 2. § 8. Sprzedaż| towaru nie może następować po cenie wyższej| od uwidocznionej na towarze...
Jesli dobrze zrozumialam (nie jestem prawnikiem) po upadku firmy leasingowejmoge stracic samochod wlacznie z wplaconymi wczesniej pieniedzmi?!?!?!Nie można stracić tego czego się nie miało ;)Leasing jest odmianą najmu; polega na tym finansujący kupuje od zbywcyjakąś rzecz i oddaje ją korzystającemu w używanie. Używający płaci ratyrówne w sumie co najmniej wartości rzeczy, które są jednocześniewynagrodzeniem finansującego. Opcjonalnie można po zapłaceniu całościsumy leasingowej przenieść własność rzeczy na korzystającego.Nie myl leasingu ze sprzedażą na raty - przy tej drugiej własność rzeczyjest przenoszona na kupującego już w momencie zawarcia umowy (zwyklepołączonego z wpłaceniem pewnej części ceny). Sprzedawcy służy prawo doodstąpienia od umowy w razie zwłoki z zapłatą i wtedy oczywiściewłasnośc przedmiotu sprzedaży wraca do niego (jeśli już ją przeniósł).GSN
Naprawa gwarancyjna - pomocy!!!
Na drugi raz od razu informuj pana subiekta w sklepie, że chcesz korzystać zrękojmi a nie gwarancji. To jest twój wybór. Jak korzystasz z gwarancji tomusisz podporządkować się jej postanowieniom, a jak z rękojmi to gwarancjarok.Podstawa prawna to art. 560 kodeksu cywilnego oraz Rozporządzenie RadyMinistrów z dnia 30.05.95 (Dz. U. 1995 nr 64 poz 328) w sprawieszczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży rzeczyruchomych z udziałem konsumentów, Â§23 ust. 2,Po 14 dniach możesz zarządać zwrotu gotówki, wymiany sprzętu lub obniżeniaceny.Ostatnio tak oddałem po 8 miesiącach używania CD-Recorder philipsa któregonie naprawili mi przez 14 dni. Była to wina serwisu, bo jak się późniejdowiedziałem sprzęt ten leżakował przez 10 dni zanim ktoś się za niegowziął.Czasem zdarzają się gwarancje korzystniejsze od rękojmi i wtedy warto z nichskorzystać, szczególnie jeśli gwarant jest poważną firmą.Aha, jeszcze jedno, gwarancji udziela producent, a rękojmia dotyczysprzedawcy, więc będzie on starał się zawsze skłonić cię do korzystania zgwarancji. W wyżej opisanym przypadku do sklepu udałem się z gotowym,pisemnym oświadczeniem o zamiarze skorzystania z rękojmi.To są uwagi na przyszłość, bo na twoją obecną sytuację nie wiem co sensownieporadzićR-Wing
WitamTak, nie mozesz odmowic, ale naprawa lub wymiana musi nastapic"niezwlocznie"Czyli te 14 dni, tak?Tak, istnieje, ale tylko w przypadku rzeczy ciezszych niz 10 kg i nie zadojazd i nie wynika z kc tylko z przywolywanych tutaj ogolnych warunkowzawierania umow sprzedazy rzeczy ruchomych z udzialem konsumentow (par 17.1oraz par 25).Czyli w koncu jak. Jesli jedziesz z zamiarem wymiany to powinien ci zwrocicpieniadz czy nie?celu naprawy, towar został dostarczony staraniem konsumenta, załatwiającyreklamację, na żądanie konsumenta, zwróci mu poniesione przez niego koszty ztym związane (koszty transportu, demontażu, ponownego zainstalowania towaru,ubezpieczenia itp.).Czy nie powinno sie z tego wyciagnac wniosku ze sprzedawca jednak powinienkase oddac.SleszMarcin
Juz zagadalem. Dla nich to wszystko baaaardzo niestandardowe - czyliniechciane. W Polsce najlepiej idzie sprzedaz wódy - proste i nie mareklamacji, bo i jak?Mam na razie 1 oferte. Niezla jak na Polske, slabiutka - jak na swiat.To nieprawda, że jest to niechciane tylko w Polsce.Jak wejdziesz sam, pojedynczo do ubezpieczyciela "z ulicy" w Londynie, czyParyżu to dostaniesz taką samą ofertę, co w Polsce czyli nic. Bo "z ulicy"można ubezpieczyć tylko właśnie występujące powszechnie standardy.Na Zachodzie, czy w Stanach odpowiednie ramowe programy ubezpieczeńprzygotowują za to w ścisłej współpracy z towarzystwami i przede wszystkimdla swoich członków różne kluby i stowarzyszenia. Często są to też programyotwarte w tym sensie, że po spełnieniu pewnych warunków przystąpić możekażdy a członkowie mają tylko dodatkowe zniżki. I w Polsce takie rozwiązaniarównież są oczywiście możliwe o ile tylko takie w miarę spójne i prężneśrodowisko powstanie i jest się w stanie samo, wewnętrznie dogadać iodpowiednie wymagania stworzyć.Znam w Polsce programy np. dla nurków (wartość sprzętu nawet indywidualniebywa wyższa, umowa obejmuje m.in. transport, losowe uszkodzenia wużytkowaniu, kradzieże w różnych dzikich krajach na świecie) czy posiadaczystarych instrumentów (dochodzi problem wyceny; tu pomogła jedna z AkademiiMuzycznych). Dla fotografów też na pewno rozwiązanie by się znalazło. Niejest zresztą wcale wykluczone, że gdzieś mniej lub bardziej niszowo już niefunkcjonuje.Nie pieprz więc, że w Polsce takich rzeczy się zrobić nie da. Da się zrobićna dokładnie takich samych zasadach jak gdzie indziej.A jeśli Ty tego nie potrafisz to rzucaj gównem w siebie na nie w kraj, wktórym żyjesz.
Brodku Drogi,Nie uwazam, ze rzucam gownem, tylko uwazam, ze wiekszosc z nas zyje wgownie po uszy. Tylko przyzwyczajenie do smrodu od dziecka powoduje, zemamy wrazenie iz jest inaczej.Na te liste dyskusyjna trafilem wlasnie z pl.rec.foto czyli listysrodowiskowej fotografow.Tzw. srodowisko znam dosc dobrze i od "paru" lat. (zapraszam na| Juz zagadalem. Dla nich to wszystko baaaardzo niestandardowe - czyli| niechciane. W Polsce najlepiej idzie sprzedaz wódy - proste i nie ma| reklamacji, bo i jak?| Mam na razie 1 oferte. Niezla jak na Polske, slabiutka - jak na swiat.To nieprawda, że jest to niechciane tylko w Polsce.Jak wejdziesz sam, pojedynczo do ubezpieczyciela "z ulicy" w Londynie,czy Paryżu to dostaniesz taką samą ofertę, co w Polsce czyli nic. Bo "zulicy" można ubezpieczyć tylko właśnie występujące powszechnie standardy.Na Zachodzie, czy w Stanach odpowiednie ramowe programy ubezpieczeńprzygotowują za to w ścisłej współpracy z towarzystwami i przedewszystkim dla swoich członków różne kluby i stowarzyszenia. Często są toteż programy otwarte w tym sensie, że po spełnieniu pewnych warunkówprzystąpić może każdy a członkowie mają tylko dodatkowe zniżki. I wPolsce takie rozwiązania również są oczywiście możliwe o ile tylko takiew miarę spójne i prężne środowisko powstanie i jest się w stanie samo,wewnętrznie dogadać i odpowiednie wymagania stworzyć.Znam w Polsce programy np. dla nurków (wartość sprzętu nawetindywidualnie bywa wyższa, umowa obejmuje m.in. transport, losoweuszkodzenia w użytkowaniu, kradzieże w różnych dzikich krajach naświecie) czy posiadaczy starych instrumentów (dochodzi problem wyceny;tu pomogła jedna z Akademii Muzycznych). Dla fotografów też na pewnorozwiązanie by się znalazło. Nie jest zresztą wcale wykluczone, żegdzieś mniej lub bardziej niszowo już nie funkcjonuje.Nie pieprz więc, że w Polsce takich rzeczy się zrobić nie da. Da sięzrobić na dokładnie takich samych zasadach jak gdzie indziej.A jeśli Ty tego nie potrafisz to rzucaj gównem w siebie na nie w kraj, wktórym żyjesz.
Z tym jest ciągle problem, ludzie pamiętajcie jak kupujecie samochód tozłóżcie wypowiedzenie w firmie gdzie zawarte było ubezpieczenie (oczywiściejeśli chcecie zmienić ubezpieczyciela). Powiem jak to wygląda w PZU:sprzedający przychodzi z umową kupna sprzedaży żeby ściągnąć pojazd zeswojej kartoteki, inspektorat wysyła do kupującego (z umowy kupna sprzedaży)pismo informujące że ma prawo przeprowadzić aktualizację na siebie i prosi ozgłoszenie się do najbliższego inspektoratu. Jeśli nie złożyciewypowiedzenia to i tak musicie opłacić składkę sprzedającego.A inną sprawą jest że przedstawiciele innych firm ubezp. nie informują otakich rzeczach. Witam serdecznie i pytam grzecznie.byłubezpieczony. Jak za dawnych czasów, ponieważ ubezpieczyciel mi się niepodobał dokonałam tej czynności u innego. Jak ten poprzedni zacząłprzysyłaćdo mnie podejrzane pisma a to o ustalenie ulg a to o podanie peseluzaczęłamzastanawiać się dlaczego? Dowiedziałam się, że mam obowiązek kontynuowaćubezpieczenie bo teraz ubezpieczenie OC jest przypisane do samochodu a niedo właściciela. Okres 30 dniowy wypowiedzenia minął. Co prawda jeszcze niemam wezwania do zapłaty drugiej raty ale zapewne niedługo nadejdzie. I coteraz mam z tym począć, ewentualnie co mnie czeka. Mam podwójneubezpieczenie co jest chyba niezgodne z prawem. Po drugie: zapłaciłam jużubezpieczenie i nie bardzo mam ochotę na zapłacenie jeszcze jednego za tensam okres. Czy mogę anulować umowę z nowym ubezpieczycielem i prosić ozwrotskładki bo nie przypuszczam aby stary chciał z niej zrezygnować? Bardzoproszę o podpowiedź.
Witam,sprawa jest bardziej złożona - jeśli chcesz go zaimportować z Singapurubo wtedy musisz tam pojechać z kasą - a takiej kasy zabrania Ci wywozićprawo dewizowe, a jak powiesz że na zakup zegarka to to przekracza limit 70euro, które wolno Ci przywieźć bez cła jako upominek.wtedy powinieneś go oclić , a potem w transakcji między osobami prywatnymito US już nic bodajże do tego nie ma, chyba że na fakturęnatomiast jeśli masz ten zegarek w Polsce to nie płacisz podatkudochodowego, co najwyżej opłatę skarbową - ale nie bądźmi uczciwsi odpapieżachyba, że nabywca dla swojego bezpieczeństwa będzie chciał umowę, ale takjak przy sprzedaży samochodu - może stać w umowie, że nabywca płaci opłatęskarbową i najlepiej żeby tak byłomarkos----- Wiadomość oryginalna -----Wysłano: 16 stycznia 2002 22:51Temat: Re: sprzedażPrzestań bzdury opowiadać, nie wymyślaj cudów tylko go sprzedaj i nie mównikomu, bo Cię okradną. Co za ludzie...| Witam,| no tak, ale jak kupuję ją w Singapurze to gdzieś jakiś podatek chybamuszę| zapłacić? Może jakieś cło, albo coś. Jak wiadomo jest to suma powyżej 10000| euro i ktoś może się później do tego doczepić.| Zbyszek| | | Witaj| Jeśli to rzecz Twoja, uzywana, to US nic na tobie nie zarobi.| Pozdrowienia| AG| | | | Witam,| | chce sprzedać dość drogi zegarek -Rolexa za 12 000USD. W jaki sposób| nalezy| | rozliczyć się z urzędem skarbowym. Ile będe musiał zapłacić podatku.| Jestem| | studentem i nie mam innej pracy| | Zbyszek--Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.biznes
Rękojmia a waruRękojmia a warunki gwarancji.nki gwarancji.
Witam( w tym momencie patrze ze strony sprzedawcy)Wiadomo ze klient moze skorzystac z gwarancji lub rękojmi, jak mu siechce. Niestety gwarancja, której notabene żąda większość klientów,zawiera w swojej treści poza uprawnieniami również wyłączenia iobowiazki klienta. Niektórzy ją czytają, inni nie. Taki klient mnie sieniestaty trafił. Nie przestrzegając warunków gwarancji, (mniejwiecej)stwierdził ze ją ma głęboko i zwraca towar korzystajac z rękojmi.(niezgodnosc towaru z umową). Dla dobra ogółu sprawę zaąłtwiłęmpolubownie, ale ( teraz najlepsze) "Rzecznik Praw Konsumenta" powiedziałze to jak najbardziej zasadne! czyli dostajemy w gwarancji- po 2 tyś kmzmien olej, nie zmieniamy oleju, silnik sie zaciera - mozemy oddać towarkorzystajac z rękojmi.Czy jest jakis przepis, który obala tą absurdalną teze?wyjaśnienie (naiwne, ale nie potrafie go podważyc):Jesli wada (slinik stanął) przytrafiłą sie w 6 miesięcy od daty zakupu,to znaczy ze wada miała miejsce w chwili sprzedaży. W ewentualnymprocesie sądowym do sprzedawcy(nie producenta) należy udowodnienieklientowi ze sam zepsuł towar. To akurat jest prawie niemozliwe.Dlaczego? gdyby klient wymienił olej, wystarczy mu paragon naolej+usługa wymiany. Natomiast udowodnic komus ze NIE kupił oleju chybasie nieda...Co wiecej, nie musiał tego robic bo niema obowiązku czytac gwarancji,moze jej nie dostac, co nie zwalnia sprzedawcy od honorowania rękojmi.....Pomocy!ToMaszTo, że silnik pracował na zbyt starym oleju i przez to się zepsuł chybada się udowodnić. I nawet chyba nie wymaga super laboratorium. Ale niejestem fachowcem od takich rzeczy. Inna sprawa, że może należy o tyminformować przy pomocy gryzącej w oczy nalepki.Czas jaś temu kupiłem rower. Przywieszona była do niego wyraźnainformacja, że najpóźniej po trzech miesiącach trzeba go dać doserwisowania, bo inaczej gwarancja nie będzie ważna. Może to tak należyzałatwiać.W. Bicz
Użytkownik "Artur Kosmal"| A jak kupujesz od kogos samochod to tylko od osoby z dzialalnoscia ?| Mozesz umowe sprzedazy podpisac z kazdym (z nieletnimi chyba nie bedziesz| robic interesow) :)Qrcze Artur, jesteś genialny :)Takie rozwiązanie jest dla mnie idealne, tym czego szukałam, minimumpapierkowej roboty :) :) :)| Jak wystawiasz fakture, to nawet umowy nie potrzebujesz. Ale w tym| przypadku to Ty bys otrzymymywala fakture (wystawia sprzedawca !).| Aha. Przypomnialo mi sie. Ale nie jestem pewny. Jesli wartosc umowy jest| powyzej 1000 zl, to kupujacy (czyli TY) placi 2% podatku PCC. Wiec staraj| sie nie placic "az" tyle :)Tak się raczej nie da, ale jeden projekt można rozbić na funkcjonalny,koncepcyjny, wykonawczy. Czy to już dla US bedzie kombinowaniem, aby niepłacić tego PCC?Wielkie dzięki :) :) :)IMHO sama idea kupowania projektu na umowe kupna sprzedazy jest trocheprzekombinowana..Lepiej udaj sie do jakiegos biura rachunkowego i tam jeszcze zasiegnijporady, zanim zaczniesz kupowac w ten sposob i sobie klopotow narobiszstosujac sie do porad przypadkowych ludzi (bez obrazy) z internetu.Pracowalem pare lat jako freelancer i sie osobiscie z takim czyms takim niespotkalem. Zawsze byla to umowa o dzielo.Idac tym tropem myslenia po co np. piekarzowi dg? chleb sobie upiecze ipotem by z kazdym podpisal umowe k/s :)Co do podatkow to tez tak rozowo nie bedzie w przypadku umow k/s. Oprocz 2%osoba ktora Ci sprzeda taki projekt bedzie musiala zaplacic podatekdochodowy. Od kwoty sprzedazy pomniejszonej o kwote zakupu. (nawet wprzypadku gdy jest to kwota ujemna to i tak sie to wykazuje w picie rocznym)A w tym przypadku skoro o zakupie nie ma mowy, to od calej kwoty. Podatkusie nie placi jedynie w przypadku gdy sprzedawana rzecz posiada bodajzedluzej niz 1/2 roku.
IMHO sama idea kupowania projektu na umowe kupna sprzedazy jest trocheprzekombinowana..Ale legalna. Byc moze nagina prawo, ale go nie lamie.Lepiej udaj sie do jakiegos biura rachunkowego i tam jeszcze zasiegnijporady, zanim zaczniesz kupowac w ten sposob i sobie klopotow narobiszstosujac sie do porad przypadkowych ludzi (bez obrazy) z internetu.Jesli masz znajoma ksiegowa, to jest to dobra rada :)Pracowalem pare lat jako freelancer i sie osobiscie z takim czyms takim niespotkalem. Zawsze byla to umowa o dzielo.Niekoniecznie. Ja czasami w ten sposob kupowalem tlumaczenia tekstow.Idac tym tropem myslenia po co np. piekarzowi dg? chleb sobie upiecze ipotem by z kazdym podpisal umowe k/s :)Bo piekarz prowadzi dzialalnosc w sposob zorganizowany ? Gdyby sobieupiekl raz na jakis czas i sprzedal nie musialby prowadzic dg.Co do podatkow to tez tak rozowo nie bedzie w przypadku umow k/s. Oprocz 2%osoba ktora Ci sprzeda taki projekt bedzie musiala zaplacic podatekdochodowy.Z tego co wiem PCC placi kupujacy a nie sprzedawca. Podatek jest zasliczony od dochodu sprzedawcy. Jesli wartosc przedmiotu umowy jestponizej 1000 zl to PCC odpada, a PIT jest na glowie sprzedawcy. I o tokupujacemu chodzi.Od kwoty sprzedazy pomniejszonej o kwote zakupu. (nawet wprzypadku gdy jest to kwota ujemna to i tak sie to wykazuje w picie rocznym)A w tym przypadku skoro o zakupie nie ma mowy, to od calej kwoty. Podatkusie nie placi jedynie w przypadku gdy sprzedawana rzecz posiada bodajzedluzej niz 1/2 roku.Nie chce mi sie grzebac w przepisach, ale cos mi swita ze posiadanieprzez 6 mies. to wymog przy podatku VAT.
| | 2 sprawa to wrzucanie kosztow mieszkania w koszta firmy| http://malybiznes.pl/prowadzenie_firmy/mieszkanie_jako_koszt.htm| czyli wszystko zalezy od umowy jaka bede mial skonstruowana z| pracodawca - jesli bedzie tam wzmianka o miejscu pracy to chyba wliczanie| kosztow mieszkania mi odpadnie.W ogóle kosztem może być tylko wydatek, który wiąże się z generowaniemprzychodu. Jeżeli umiemy udowodnić, że dana rzecz jest związana zprzychodem - wszystko jest w porządku.| Co do okreslenia siedziby firmy - mozna okreslic jako miejsce pokoj| lazienke i kuchnie?Łazienki nie, ponieważ służy także potrzebom osobistym. Kuchni też nie,chyba że jest to firma cateringowa, która w tej kuchni przygotowujeprodukty na sprzedaż.Choć osobiście wolałbym, żeby mi po mojej własnej kuchni Sanepid niełaził. :-)| Jak jest ze sprzetem ktory tam jest - moze tam stac i moge go uzywac w| ramach uzyczenia?| rzeczy - tych tez nie moge uzywac w ramach uzyczenia?Bo cały tekst dotyczy wyodrębnionego pokoju. Jest to najłatwiejszepodatkowo i podczas kłócenia się z kontrolami.Facet podchodzi, bierze pierwszą lepszą rzecz z biurka i pyta, czy to jestwłasność firmy. Jest. To z jakim przychodem jest powiązane?Gdy z mieszkania wydzielony jest pokój, można łatwo się z takiego pytaniawykręcić. Kalkulator jest firmowy i powiązany z wszystkimi przychodami, bona nim liczysz pozycje faktur. Kartka jest firmy, bo drukujesz na niejfaktury czy rozpiskę kosztów. I tak dalej.W wydzielonym kawałku pokoju ilość rzeczy nie należących do firmyautomatycznie będzie coraz większa z każdym tygodniem i na to nic poradzićnie można.Okey powiedzmy ze wydziele sobie pokoj na siedzibe firmyCzy z tego pokoju musze wywalic wszystko co jest nie firmowe?Meble lozko tv itp?PozdrawiamPiotr
Co lepsze , co lepiej wybrac?
Koleś, weź na wstrzymanie. Wejdź na stronę mBanku, kliknij w jabłuszko, izobacz co to są za modele, a nie zaczynaj dnia od ciężkiej pomyłki, jakąjest deptanie mi po odciskach. Dowiesz się, że chodzi o iBooka 14,1 cala iiMaca G4 800 15" SuperDrive. Wtedy będziesz mógł inteligentnie zadaćpytanie.PS. Ostatecznie chyba to ja najlepiej wiem, na jakie modele iBooków iiMakówpodpisywałem umowę z mBankiem.nie mam zamiaru nikomu deptac po niczym.nie lubie takiej polskiej zazdrosci - nie robie ale nie pozwole zeby innypracowal i mial.wiesz , nie pytalbym sobie ot tak .sprawdzalem , dzwonilem do SAD w Warszawie. jesli tam pracujesz to wiesz zena pewno nie bylem pierwszy.wiec mozesz mi logicznie odpowiedziec :w specyfikacji sprzedazy jest Z/A a na stronach mBanku LL/A , czy roznicatylko w nazwie i nic nie znaczy - ot czyjas pomylka, czy roznica wynikawlasnie z tego ze na stonach mBanku pisze ze lcd ma 14,1 cala, specyfikacjaapple mowi o 15 calach , nawet w stanach.i tak samo bylo w przypadku ibooka nie bylo w specyfikacji spedazy modeluM7701LL/A stad tez drugie moje pytanie, wlasnie co oznaczaly te LL/A kiedynormalnie bylo co innego.wszak sam sie przyznales ze podpisywales umowy z mBankiem .i mozesz mi rzeczowo odpowiedziec.takich rzeczy nie ma zastrzezonych w tajemnicy hadlowej.inna sprawa, ze ibook M7701LL/A - obojetnie jaka koncowka nie jest juzprodukowany i nie jest w sprzedazy, ale nie wiem , cz jest jeszcze dostepny, czy sa tego zapasy magazynowe, stad jaka jest jego wartosc.jak widzisz nie pytam o pierdoly .pozd i czekam na rzeczowa odpowiedz
novell + windows + apps = kłopoty?
Czy można na serwerze nw3.12 zainstalować win9x + aplikacje? Jak to zrobić?Czy ma sens taka praca?Mozna robic rozne rzeczy... czy ma sens to zalezy od konfiguracji i tego co jestdo osiagniecia. Jezeli np mamy serwer 386 z dyskiem IDE 425 MB i siec 100komputerow bezdyskowych na arcnecie to nalezy sie spodziewac ze instalacjaWindows9* na serwerze spowoduje niejakie spowolnienie procesu startu koncowek.Poza tym to jest troche kwestia filozofii - czy mamy w firmie siec po to, zebyserwer pracowal jako wol roboczy (a my oszczedzamy na dyskach twardych wkoncowkach, na konfigurowaniu oprogramowania na tychze itp) - typowa sytuacja wroznych firmach "przemyslowych" - baza w Fox-ie: sprzedaz+ksiegowosc, czy tezmamy do czynienia z w miare swiadomymi uzytkownikami, ktorym pewne zasobyudostepniamy w sieci (mailserver, webserver, system pracy grupowej) przy okazjizalatwiajac np uwspolnianie drukarek (i zupelnie na boku jakies male aplikacje).Osobiscie jestem zwolennikiem raczej tej drugiej filozofii - w dziesiejszychczasach instalacja sieciowa na przyklad przegladarki internetowej jest trochebez sensu (bo kazdy dostaje wlanego explorera razem z systemem operacyjnym) iniepotrzebnie obciaza sie siec. Podobnie jest z cenami dyskow. Jezeli mam dowyboru bootrom za 30 U$D i dysk za 400 PLN to nie bardzo widze sens obciazaniaserwera (+klopoty przy kazdej rekonfiguracji bo przeciez trzeba popoprawiacjakies batche, jakies loginscripty, moze wygenerowac od nowa image file etc.) zazysk rzedu 300 zlotych na kompie. No i jest jeszcze jeden argument - awariaservera czy glownego elementu aktywnego nie powoduje od razu tragedii w firmie.A przy rozwiazaniach z sieciowa instalacja systemu operacyjnego nagle okazujeSFT III, klastry serverow, umowe supportu technicznego i servisu 6-godzinnego...tylko co wtedy z ta "oszczednoscia", ktora mielismy osiagnac?Oczywiscie to ma sens w firmie, w ktorej jeden informatyk przypada na powiedzmy- 20, gora 30 userow i to dosc inteligentnych i zdyscyplinowanych. Pozniej moznaosiwiec. Zreszta - mowie to kwestia filozofii (z greckiego "mislosc madrosci).Czyli - trzeba pomyslec (i to nie "czy taka praca ma sens" tylko "czy u mnie wfirmie taka praca ma sens")
De>PL Fahrzeugbrief
Witam,pisze pierwszy raz, wiec witam z tym wiekszym szacunkiem; a uprzejmiepoprosze szacowne grono o pochylenie sie nad nastepujacym problemem: rzeczdotyczy Briefu motocykla Honda, w uwagach pod nr. 33 stoi jak nastepuje:M.ABE Ausn. Gen: (to jest akurat jasne, ale teraz): Fahrtricht-Anz. federndbefestigt (pewnie bardzo proste... ale dzis nie dla mnie). A przy okazjijeszcze jedno: w tym samym briefĂ­e, jak i kazdym innym, pod wpisemdotyczacym homologacji (str. 4) widnieje wpis dot. firmy z data. Celniktwierdzi wobec mojego klienta, ze to data produkcji motocykla; dla mniejestto najwyzej data wystawienia Briefu (data homologacji jest trochepowyzej).Moze ktos cos wie wiecej na ten temat ?Przetłumaczyłem już w życiu niezliczoną ilość briefów i prawie zawszetłumaczę tylko pierwszą, drugą i szóstą stronę (ostatnie wymeldowanie). Totakie minimum, które potrzebują urzędy rejestracyjne. W briefie nie mawprost podanego roku produkcji, jest tylko data pierwszej rejestracji,bodajże pozycja 32. Natomiast rok produkcji (Baujahr) musi być w innychdokumentach koniecznych do rejestracji (umowa kupna sprzedaży, a obecniedodatkowo EURO2). Data wystawienia briefu, to jest pierwszy wpis napierwszej stronie o przydzieleniu numerów rejestracyjnych i dopuszczeniu doruchu.Te skróty w pozycji 33 zawsze sprawiają trudność, za mało wiem o tympojeździe, ale może "Fahrtrichtunganzeige federnd befestigt" - "wskaźnikkierunku jazdy osadzony amortyzująco" To nie jest czysty język, więć myślę,że można również posługiwać się skrótami myślowymi.Z WIELKANOCNYMI POZDROWIENIAMI dla WSZYSKICHStaszek Gurgul
| Bedzie o operatorze telefonicznym Dialog.......... nieźle się uchachałam czytając to wszystko! Jedno mogę stwierdzić:z moim operatorem żadnych problemów nigdy niemiałam.Ale przypomniało mi się jak mój chłop próbował się dogadać z panią zurzędu skarbowego W PUCKU !!! TAK CHCĘ IM ZROBIĆ REKLAMĘ!!!!!!!!! Otóżchłop chciał się dowiedzieć ile wyniesie podatek za kupno samochodumarki jakiejśtam,rocznik jakiśtam.I w tej sprawie do nich zadzwonił.Paninie czując bata przy dupie tzn.nie widząc petenta przed sobą udzielałasame wykrętne odpowiedzi bo nie chciało jej się w tabelkęzajrzeć.Najpierw nawiązywała do umowy o sprzedaży ,która jak wiadomo niema nic wspólnego z cenami samochodu w ich tabelach.Więc chłop zadzwoniłdo pani naczelnik twierdząc,że poprzednia pani powiedział mu,ze oweinformacja są TAJNE,a on uważa,ze ma prawo wiedzieć ile zapłacipodatku.Okazało się ,ze pani naczelnik również jest leniwa i niesprawdzi w tabelce,więc na odczepne poinformowała chłopa,ze jeśli jestuwzględniana jest cena z umowy.Od tej pory wielu naszych znajomychkupiło "uszkodzone" auta....... Jak to miło,ze przez czyjeś lenistwomożna się czasem ciekawych rzeczy dowiedzieć.... :-)--Pozdr.Lilaheytak sobie czytam, i mysle, ze mialem chyba przypadek podobny do wyzejwymienionych - dzielnie walcze z SDI (Szatanski Dostep Internetowy) - ikiedys, pewnego poludnia (bo asy z tepsy pracuja tylko do 15.00) dzwoniedo nich i mowie, ze jest problem - mianowicie SDI mruga i cwierka, tylkobajty nie ida w zadna strone - po dluzszej chwili nasyconej ciamkaniem(przypuszczam) kanapki z szynka przez operatora uslyszalem radosnaodpowiedz - nieeee... (ciam, ciam), to niemozliwe (chwila zastanowienia,ciam) - u mnie chodzi (centrala tepsy w moim miesci), chodzi bez zarzutu- wlasnie sobie czytam gazete w Internecie. moja odpowiedz byla lodowatajak piwo zywiec w reklamie - wiem, ze u was dziala, ale u mnie niedziala". ahaaaa.. hyyy... ciam.... zawiadomie technikow. po 15 minutachznowu zaczelo dzialac. utwierdzilo mnie to w przekonaniu, ze ONI sanawet w tepsie.pozdr.Karol
szkola w mrokowie
avanti armida 168
pracodawce umowy 200
ukB3ad cgs
jakuszyce hala izerska niebieskim