Source: http://prawo.vagla.pl/node/4944
Timestamp: 2020-01-22 09:01:42+00:00
Document Index: 77575456

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 3', 'art. 4', 'art. 4', 'art. 5', 'art. 4', 'Art. 11', 'art. 4', 'Art. 10', 'art. 10', 'art. 7', 'art. 9', 'art.8', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 535', 'art. 14', 'art. 86', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 9', 'art. 6', 'art. 66', 'art. 15', 'art.9', 'art. 1', 'art. 7', 'art. 6', 'art. 9', 'art. 78', 'De lege lata', 'art.10', 'art. 9', 'art. 9', 'art. 3', 'art. 544', 'Art. 7', 'art. 2', 'art. 9', 'art.10', 'art. 8', 'art.11', 'art. 58', 'art. 58', 'art. 7', 'art. 10', 'Art. 15', 'art. 15']

Zawieranie umów z konsumentem na odległość | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Ochrona ekonomicznych interesów konsumenta jest jednym z elementów szerokiego programu Wspólnoty Europejskiej dotyczącego polityki ochrony i informowania konsumentów, posiadającego swe potwierdzenie w Uchwałach Rady Europy oraz w przyjętych planach działania Komisji Europejskiej.
Obrót gospodarczy z udziałem konsumentów polegający na zawieraniu umów na odległość - inter absentes - jest jedną z dziedzin, gdzie zagrożenie ekonomicznych interesów konsumenta jest szczególnie widoczne.
Konsumenci ponoszą znacznie większe ryzyko finansowe w tego typu transakcjach niż w umowach zawieranych w siedzibie przedsiębiorstwa. Posiadają mniejsze możliwości sprawdzenia jakości oferowanych towarów i usług, rzetelności sprzedawcy, a zwłaszcza dochodzenia swych roszczeń[1].
Niebezpieczeństwo wiążące się z jednoczesną nieobecnością dwóch stron i, co ważniejsze, zawieranie umowy bez możliwości zapoznania się konsumenta z przedmiotem świadczenia (rodzajem towaru bądź jakością usługi), znaczne ograniczenie swobody zapoznania się konsumenta z warunkami transakcji oraz, trudności w ustaleniu tożsamości przedsiębiorcy - oferenta i miejsca prowadzenia przez niego działalności gospodarczej, trudności z występującym w tym wypadku przygotowaniem treści przyszłej umowy w sposób uwzględniający wymagania współpracy kontraktowej, a także trudności z dochodzenia odpowiedzialności na wypadek niewłaściwego wykonania umowy to tylko kilka z powodów dla których ochronna konsumenta w tego typu transakcjach jest niezbędna.
Zagrożenia te, znane już od dawna a związane z istniejącymi na rynku technikami marketingowymi (telezakupy, zakupy przez telefon, telefax, sprzedaż wysyłkowa z katalogów, korespondencyjna wymiana ofert) ale szczególnie uwypukliły te zagrożenia nowoczesnej techniki (zwłaszcza elektroniczne) komunikowania się na odległość, mam tu na myśli zawieranie umów przez Internet, który staje się coraz popularniejsza forma sprzedaży towarów i usług.
Tym niekorzystnym zjawiskom mają przeciwdziałać rozwiązania przyjęte w ustawie z dnia 02.03.2000 r. o ochronie niektórych praw konsumenta oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzona przez produkt niebezpieczny[2].
Niewątpliwie funkcjonowanie międzynarodowych sieci komputerowych, a zwłaszcza Internetu wiąże się z powstaniem szeregu korzyści dla konsumentów. Chodzi tu m.in. o łatwiejszy oraz szerszy wybór towarów i usług, a także o możliwość lepszego dostosowywania produktów do indywidualnych potrzeb konsumenta. Uważa się przy tym, ze zwiększenie liczby dostawców oraz wprowadzenie nowych produktów specyficznych dla sieci (łącznie z produktami digitalnymi) zwiększyło konkurencje, a w konsekwencji doprowadziło do obniżenia cen.
Równocześnie jednak z komercyjnym wykorzystaniem sieci komputerowych pojawiają się nowe zagrożenia interesów konsumentów. Chodzi tu w szczególności oprócz tych , które wymieniłam wyżej, o:
wytworzenie nowych form łatwiejszego i tańszego dostępu do indywidualnego konsumenta, które wiążą się z możliwością nieetycznej lub natarczywej działalności marketingowej;
powstanie znacznie większych możliwości zbierania i przetwarzania informacji dotyczących indywidualnego konsumenta; w szczególności rośnie tendencja rejestrowania informacji dotyczących zachowania się indywidualnych konsumentów w czasie ich "surfowania" lub zawierania transakcji w Internecie. Informacje te są następnie wykorzystywane do marketingu bezpośredniego adresowanego do indywidualnego klienta;
możliwość "podszywania się" pod inne osoby przy składaniu oświadczeń poprzez sieci komputerowe, "wypieranie się " własnych oświadczeń, niedopuszczalnego zmieniania ich treści.
W literaturze opisuje się także zagrożenia dla konsumentów związane ze zjawiskiem:
zwiększania się liczby transakcji realizowanych w sieciach komputerowych, w których konsument przez omyłkę zamawia niechciany towar;
dostarczenia produktu nie odpowiadającego w istocie wyobrażeniom zamawiającego ukształtowanym na podstawie "sieciowej" oferty[3].
Także ponadkrajowy charakter Internetu umożliwia zainteresowanym lokalizowanie działalności (m.in. polegającej na gromadzeniu informacji o konsumentach) w tych krajach, które nie posiadają przepisów zapewniających należytą ochronę konsumentom ( w tym ochronę prywatności)[4]. Wreszcie pojawia się także specyficzna problematyka dowodowa w odniesieniu do informacji pokazywanym konsumentom w Internecie. Ponieważ częsta modyfikacja materiałów marketingowych oraz okoliczności, że wielokrotnie konsumenci nie dysponują egzemplarzami materiałów marketingowych, z którymi zapoznali się w Internecie, sprawi, że wzrasta liczba sporów, gdzie brak jest zgodności pomiędzy stronami co do informacji, na podstawie których konsument podjął decyzje o zamówieniu określonego towaru lub usługi.
Celem niniejszego rozdziału będzie wskazanie odpowiedniego wzmocnienia zabezpieczenia interesów konsumenta m.in. w sieciach komputerowych przy zawieraniu umów na odległość z punktu widzenia zagrożeń czekających tam na konsumenta i porównanie ochrony jaka przysługuje konsumentom na podstawie dyrektywy 97/7/ WE w sprawie ochrony konsumentów w umowach zawieranych na odległość z dnia 20.05.1997[5], z polską ustawą obowiązującą w tym zakresie, która powstała na bazie powyższej dyrektywy.
Stan prawny w Unii Europejskiej. Omówienie dyrektywy Parlamentu i Rady 97/7/WE.
Obserwując szeroko rozumiana działalność legislacyjną prowadzoną w ramach Unii Europejskiej w ostatnich latach można dojść do wniosku, że do istotniejszych zadań, jakie obecnie stawia sobie Unia Europejska, zaliczyć można stworzenie prawnych ram dla funkcjonowania społeczeństwa informatycznego. Chodzi tu o model społeczeństwa, w którym w wielu sferach życia zasadniczą rolę odgrywa technika informatyczna oraz sieci komputerowe, zintegrowane z sieciami telekomunikacyjnymi i telewizji kablowej. Stworzenie nowych ram prawnych dokonuje się w pierwszym rzędzie poprzez wypracowanie prawnych uwarunkowań dla stosowania nowych usług i zastosowania istniejących już rozwiązań mających na celu ochronę interesów konsumentów w zakresie nowych sytuacji związanych z wykorzystaniem sieci komputerowych , zwłaszcza Internetu. Ochronna polityka Wspólnot znalazła wyraz w przyjętej dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 97/7/ WE w sprawie ochrony konsumentów w umowach zawieranych na odległość z dnia 20 maja 1997 r. Jest to podstawowy akt prawny, który w sposób skondensowany i wyczerpujący reguluje problematykę sprzedaży towarów i usług na odległość z udziałem konsumentów. Tworzenie tego aktu prawnego zajęło długi okres czasu, projekt został opublikowany już w 1992 r. Termin implementacji postanowień dyrektywy upłynął dla państw członkowskich z dniem 04.06.2000 r.
Zakres unormowań wyznaczony jest zarówno przez kryterium podmiotowe, regulacja odnosi się tylko do tych umów, w których jedną ze stron jest konsument, a drugą dostawca, jak i prze kryterium przedmiotowe w postaci sposobu zawarcia umowy, czyli zawarcia umowy na odległość, bez jednoczesnej obecności stron w tym samym miejscu. Rozumie się przez to każdą (także dopiero mająca pojawić się w przyszłości) technikę umożliwiającą udział w obrocie prawnym bez jednoczesnej obecności kontrahentów[6].
Umowa zawarta na odległość oznacza według art. 2 pkt 1, niniejszej dyrektywy każdego rodzaju umowę, zawartą między konsumentem a dostawcą, dotyczącą towarów i świadczenia usług w ramach zorganizowanej przez dostawcę sprzedaży wysyłkowej, który do chwili i łącznie z chwilą zawarcia umowy korzysta z jednego lub większej liczby środków komunikacji na odległość. Użycie sformułowania- w ramach zorganizowanej przez dostawcę sprzedaży (w zakresie przygotowania umowy i jej zawarcia[7]) powoduje, że zakresem regulacji nie będą objęte przypadki umów, w których strona jest osobą fizyczną lub prawną nie zajmująca się w sposób profesjonalny dostarczaniem dóbr i świadczeniem usług (możliwością ich zamówienia) na odległość, a czyniąca to w sposób okazjonalny, odznaczający się brakiem odpowiedniej organizacji w prowadzeniu tego rodzaju działalności. Sformułowanie " w celu zawarcia umowy dostawca czyni wyłączny użytek z jednego lub więcej środka komunikacji na odległość włącznie z momentem jej zawarcia" oznacza, że oferta dostawcy jak i odpowiedz na nią w postaci oświadczenia woli konsumenta zostały przekazane przez środek komunikacji na odległość oraz, że postanowieniami niniejszej regulacji będą objęte następujące stany faktyczne:
negocjacje stron, jak i samo zawarcie kontraktu odbywały się za pomocą środka komunikacji na odległość (np.e-mail);
zawarcie umowy odbyło się według schematu- przekazanie oferty środkiem komunikacji na odległość i przyjęcie oferty przekazane środkiem komunikacji na odległość (brak elementu negocjacji), notabene najczęstszy sposób zawierania umów na odległość;
strony negocjowały umowę bez użycia środka komunikacji na odległość, natomiast zawarły ją za jego pomocą.
Za taka interpretacja przemawia celowościowa wykładnia postanowień dyrektywy[8]. Natomiast , jeżeli strony negocjowały umowę za pomocą środka komunikacji na odległość, ale samo zawarcie umowy odbyło się przy fizycznej obecności obu stron bez użycia środka komunikacji na odległość, to ten stan faktyczny nie może być uznany za zawarcie umowy na odległość w myśl opisywanej dyrektywy.
Istotnym elementem jest też fakt, aby inicjatywa zawarcia umowy pochodziła od dostawcy, w sensie skorzystania ze środka komunikacji na odległość do zaprezentowania propozycji handlowej. Użyciem będzie każde działanie dostawcy, które jest świadomym posłużeniem się środkiem komunikacji na odległość w celu zawarcia umowy. Od tych działań należy rozróżnić użycie takiego środka jedynie w celach reklamowych bądź informacyjnym, które nie może posłużyć zawarciu umowy. Miernikiem tych działań jest analiza działania dostawcy pod kątem możliwości przypisania celu zawarcia umowy z perspektywy przeciętnego konsumenta[9].
W umowach zawieranych na odległość podstawowe znaczenia ma "propozycja zawarcia umowy" (okazanie zamiaru kontraktowego przez profesjonalistę) i "zamówienie" (ze strony konsumenta), przy czym każde z tych zachowań może kryć za sobą - z techniczno-prawnego- punktu widzenia: ofertę, zaproszenie do jej składania, zaproszenie do rokowań, różnego rodzaju listy intencyjne, przyjęcie oferty itd.
Dyrektywa dąży wiec, przez rozbudowanie obowiązku informacji ciążącym na przedsiębiorcy, do wymuszenia zmiany, przekształcenia niewiążącego inseratu handlowego w ofertę[10].
Środek komunikacji na odległość oznacza każdy środek, który pozwala na zawarcie umowy bez jednoczesnej fizycznej obecności dostawcy i konsumenta.
Dyrektywa w Załączniku I zawiera przykładowe wyliczenie środków komunikacji na odległość, a są to:
zaadresowane lub nie zaadresowane formularze (druki),
listy seryjne,
reklama prasowa wraz z formularzami zamówieniowymi,
automatyczne połączenia telefoniczne,
połączenia telefoniczne z ludzką interwencja,
wideotelefony,
poczta elektroniczna (e - mail).
Lista ta nie jest wyczerpująca, co jest związane z brakiem możliwości wskazania wszystkich możliwych środków komunikacji, które umożliwiają przekazanie oświadczeń woli, spowodowanym szybkością postępu technicznego.
Dostawcą w dyrektywie jest "każda osoba fizyczna lub prawna, która w umowach objętych dyrektywą działa zgodnie ze swymi kompetencjami handlowymi lub profesjonalnymi.(art. 2 pkt 3). Konsument oznacza zaś "każdą osobę fizyczna, która w umowach objętych niniejsza dyrektywą działa w celu nie związanym z prowadzonym przez nią handlem, działalnością gospodarcza lub wykonywanym zawodem" (art. 2 pkt 2). W wypadku sprzedaży na odległość za konsumenta należy wiec rozumieć osobę fizyczna - nabywcę finalnego, kupującego towar lub usługę bez przedłużania cyklu ekonomicznego. Możliwa jest kwalifikacja jako konsumenta osoby fizycznej, prowadzącej działalność gospodarczą, w przypadkach kiedy zawierając umowę sprzedaży na odległość nabywając towary lub usługi nie występuje w charakterze podmiotu gospodarczego czy tez w ramach prowadzonej działalności gospodarczej[11].
Dyrektywa nie dotyczy usług finansowych, których lista wymieniona jest w Załączniku II, są to w szczególności usługi bankowe, ubezpieczeniowe, reasekuracyjne, inwestycyjne. Nad opracowaniem specjalnej dyrektywy w sprawie usług finansowych udzielanych na odległość toczą się prace we Wspólnocie[12]. Wyłączeniem spod reżimu prawnego dyrektywy objęte są też (art. 3) następujące umowy:
umowy zawierane przy wykorzystaniu automatów sprzedających, automatów umieszczonych w lokalach handlowych;
zawartych z operatorem telekomunikacji i dotyczących eksploatacji publicznych kabin telefonicznych;
zawartych w celu sprzedaży nieruchomości lub obrocie innymi prawami dotyczącymi nieruchomości (z wyjątkiem umowy najmu);
zawartych na aukcji ( sprzedaż licytacyjna).
Ponadto przepisów art. 4, 5, 6 i 7 (1) dyrektywy, czyli dotyczących: prawa do otrzymania wcześniejszej informacji, pisemnego potwierdzenia zawarcia umowy, prawa do odstąpienia od umowy i obowiązku wykonania umowy w ciągu 30 dni nie stosuje się do:
umów na dostawę artykułów żywnościowych, napojów i innych towarów przeznaczonych do bieżącej konsumpcji, dostarczanych do miejsca zamieszkania lub pracy za pośrednictwem regularnych dostawców;
do umów dotyczących zakwaterowania, transportu, wyżywienia lub usług w dziedzinie wypoczynku, jeżeli ich wykonanie przez dostawce jest ściśle terminowo oznaczone.
Chodzi tu o przypadki zamówienia wskazanych kategorii usług przez środki porozumiewania się na odległość na określony czas i w określonym terminie. Dyrektywa w art. 4, przewidziała rozbudowany obowiązek informacji "przedkontraktowej", ciążący na kontrahencie konsumenta, który obejmuje konieczność dostarczenia w dogodnym czasie przed zawarciem umowy danych dotyczących dostawcy, jego adres, tożsamość, ceny towaru i usług łącznie z wszelkimi podatkami, kosztach dostawy, prawa odstąpienia, okresie obowiązywania oferty itd. W tym rozdziale chciałabym tylko zasygnalizować zagadnienia, które pojawią się również przy omawianiu implementowanej już do prawa polskiego dyrektywy.
W art. 5 dyrektywa wprowadza obowiązek pisemnego potwierdzenia informacji o które chodzi w art. 4, ze szczególnym zwróceniem uwagi na informację dotyczącą odstąpienia od umowy, adresu, pod który można składać reklamację, serwisu i udzielonych gwarancji, zasad rozwiązania umowy, jeśli jest ona zawarta na czas nieoznaczony lub powyżej roku. Art. 11 dyrektywy sugeruje państwom członkowskim wprowadzenie przepisów obciążających kontrahenta konsumenta dowodem udzielenia informacji, jej pisemnego potwierdzenia zachowania terminów i istnienia zgody konsumenta.
Poza tym już w momencie "pierwszego kontaktu" konsumenta i przedsiębiorcy istnieje zagrożenie dla konsumenta (poprzez niebezpieczeństwo naruszenia prywatności konsumenta). I preambuła, i treść dyrektywy przewidują konieczność przeciwdziałania temu zagrożeniu (art. 4 pkt 3- nakazuje przy pierwszym kontakcie z konsumentem sygnalizować komercjalny cel np. rozmowy telefonicznej z konsumentem). Art. 10 wprowadza dalej idący nakaz używania tylko za zgodą konsumenta (opt in) automatów wywołujących i faksów należących do konsumenta. Ustęp 2 art. 10 wprowadza dla implementujących opcje, by uregulować użycie innych środków komunikacji na odległość tylko bez sprzeciwu konsumenta ( konstrukcja opt out).
Dopuszczalność otrzymywania ofert, które nie są wyraźnie pożądane przez konsumenta, co wiąże się ze stosowaniem agresywnych technik sprzedaży, była przedmiotem dyskusji na łonie parlamentu Europejskiego, Rady, Komisji Europejskiej, organizacji konsumenckich i organizacji zrzeszających przedsiębiorców.
W Niemczech techniki te uważane są za niedopuszczalne jako wkraczające w sferę prywatności konsumenta, w Wielkiej Brytanii stosowane jest bardziej liberalne stanowisko, uwarunkowane tradycją. Istotą rozbieżności jest to, że w Niemczech posłużenie się określonymi środkami jest dopuszczalne w wypadku, kiedy istnieje wyraźna zgoda konsumenta (opt-in system), natomiast w systemie prawa angielskiego nie jest to konieczne, ale tylko wyraźny sprzeciw konsumenta tamuje stosowanie takich technik (opt-out system). W efekcie przyjęto rozwiązanie kompromisowe, w którym tylko użycie faksu i automatycznych połączeń bez udziału czynnika ludzkiego (ang. Automatde calling system without human intervention,automatic calling machine niem.- kommunikation mit Automaten als Gespraechspartner, Voice -Mail- System) wymaga wyraźnego przyzwolenia konsumenta[13].
Poza rozbudowanym obowiązkiem informacji dla konsumenta, wprowadzono uprawnienie do odstąpienia konsumenta od umowy bez podania przyczyny i nie wiążący się z żadnymi obciążeniami dla niego, drogą pisemnego oświadczenia w terminie 7 dni (tzw. tempus ad deliberandum). Dyrektywa przewiduje również, że zamówienie jest realizowane najpóźniej w terminie 30 dni. Przejściowa niemożliwość świadczenia musi być konsumentowi zakomunikowana (art. 7 ust.2). Dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do uregulowania spraw świadczeń nie zamówionych (innertia selling), tak aby nie nakładały one żadnych powinności na konsumenta[14] (art. 9).
Uregulowano tez sprawę zapłaty kartą płatniczą (art.8) oraz uprawnienie konsumenta do żądania anulowania zapłaty dokonanej w razie niewłaściwego wykorzystania karty (na ryzyko i koszt kontrahenta konsumenta), podobnie jak żądanie restytucji środków (kredytów) użytych przez kontrahenta w taki właśnie sposób[15].
Konsument nie może zrzec się praw przyznanych mu przez implementacje dyrektywy do prawa krajowego. Uprawnienia przyznane konsumentowi powinny mieć charakter bezwzględny. Wymienione przeze mnie zagadnienia pojawiające się w Dyrektywie nie wyczerpują wszystkich jej założeń.
Dyrektywa ma charakter minimalny, co umożliwiło w prawie krajowym na wyższy poziom ochrony konsumenta.
Przedstawię te problemy w następnym punkcie pracy.
W dniu 2 marca 2000 r. została uchwalona ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny[16] . Ustawa, która weszła w życie w dniu 1 lipca 2000 r., odgrywa istotną rolę dla oceny transakcji internetowych. Dotyczy to w szczególności jej art. 6 - 17 poświęconych umowom zawieranym na odległość. Ustawa stanowi kolejny ważny krok na drodze dostosowywania prawa polskiego do standardów europejskich. Jak już wcześniej zaznaczałam ustawa zaszczepia na grunt prawa polskiego cztery spośród licznych tzw. dyrektyw konsumenckich, m.in. dyrektywę 97/7 WE o ochronie konsumentów w umowach zawieranych na odległość, o której była mowa wyżej.
Z definicji umowy na odległość zawartej w art. 6 ust. 1 wynika, że przepisy ustawy będą miały zastosowanie do umów zawieranych przy wykorzystywaniu wszelkich środków porozumiewania się na odległość, w tym Internetu (zarówno witryny WWW jak i poczta elektroniczna) a także innych środków takich jak telefon, telefax, reklama prasowa z wydrukowanym formularzem zamówienia, katalog sprzedaży wysyłkowej.
Ustawa odnosi się wiec zarówno do "tradycyjnych", jak i elektronicznych form porozumiewania się na odległość. W związku z tym, przepisy ustawy znajdą zastosowanie m.in. do sklepów internetowych, działających w istocie według tych samych zasad co firmy wysyłkowe, z tym, że polem wystawienniczym jest strona WWW zamiast np. reklamy prasowej z wydrukowanym formularzem zamówienia, czy katalogu lub programu telewizyjnego.
Różnica z innymi sposobami zawierania umów na odległość polega również i na tym, że transakcje internetowe odbywają się w drodze korespondencji prowadzonej nie w formie pisemnego zamówienia (np. zamówienie towaru z katalogu), czy też zamówienia telefonicznego (np. przy teleshoppingu), lecz w drodze przesłania wiadomości pocztą elektroniczną (e-mail)[17].
Na podkreślenie zasługuje fakt, że do czasu uchwalenia odrębnej ustawy o handlu elektronicznym, przepisy ustawy dotyczące umów zawieranych na odległość będą miały pełne zastosowanie do umów zawieranych on-line z konsumentem.
Stosunkowo niedawno, bo dopiero w maju 2000 r., uchwalona została dyrektywa o handlu elektronicznym a jej wprowadzenie do prawa polskiego potrwa pewnie jeszcze trochę.
Do dnia wejścia w życie omawianej ustawy sprzedaż na odległość była jedynie w przepisach kodeksu cywilnego dotyczących sprzedaży (art. 535 i nast.) oraz w przepisach rozporządzenia rady ministrów z dnia 30.05.1995 r. w sprawie szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomych z udziałem konsumentów[18]. Na przykład art. 14 rozporządzenia nakładał na sprzedawcę obowiązek dostarczenia towaru zgodnie ze wzorem uzgodnionym z konsumentem przy zawieraniu umowy. Dotyczył ten przepis sprzedaży wysyłkowej. Był fragmentaryczny i brakowało w rozporządzeniu przepisów związanych z zabezpieczeniem interesów finansowych konsumentów w postaci prawa odstąpienia od umowy i takiego skonkretyzowania treści propozycji handlowej dostawcy, aby mogła być ona uważana przez konsumenta za ofertę.
Zawieranie umowy na odległość z wykorzystaniem środków komunikacji pozwala na przekazanie oświadczeń woli oferenta i oblata bez jednoczesnej ich fizycznej obecności w tym samym miejscu. Możliwe jest skierowanie oferty do nieograniczonego kręgu adresatów, wyodrębnionej w myśl określonych kryteriów grupy odbiorców, jak i do zindywidualizowanego adresata.
Oferta polega na oświadczeniu drugiej stronie woli zawarcia umowy z podaniem istotnych postanowień i oznaczeniem terminu, w ciągu którego oblat będzie związany ofertą.
Wiec jeżeli konsument będący w tym wypadku adresatem oferty, przyjmie ją jednak z zastrzeżeniem zmian lub uzupełnienia nawet kwestii nie dotyczących elementów przedmiotowo istotnych, co jest możliwe w wypadku kilku środków komunikacji na odległość (np. zaadresowane druki), umowa nie może zostać uznana za zawartą, a tego rodzaju przyjęcie należy traktować jako kontrofertę (art. 86 KC).
Do składników umowy, które ewentualnie mogłyby ulec zmianie przez oblata w akceptacji oferty, a umowa byłaby uważana za zawarta, należą elementy przedmiotowo nieistotne, które odpowiadają zasadom współżycia społecznego i ustalonym zwyczajom, a także takie, które zawierają treści korzystniejsze dla oferenta[19]. Zakres możliwości zmian jest niewielki, ponieważ w wypadku posługiwania się formularzami zamówieniowymi należy uznać, ze konsens stron powinien objąć całość postanowień zawartych w formularzu jako subiektywnie istotnych, co uniemożliwia ich kwalifikacje jako przedmiotowo nieistotne. Oświadczenie woli oblata (konsumenta) należy traktować wiec jako kontrofertę. Jeżeli dostawca przystąpi do wykonania umowy, jej treść należy rozstrzygać według "zawartości" kontroferty.
W istocie rzeczy jest to mechanizm chroniący konsumenta. Jednak w większości przypadków problem polega na tym, że konsument nie dysponuje takim zakresem informacji, które pozwoliłyby mu na racjonalną ocenę zasadności przyjęcia propozycji handlowej dostawcy.
Dostawca na gruncie starych przepisów nie miał obowiązku zaopatrzenia konsumenta w stosowny pakiet informacji, który w sposób należyty przedstawiałby oferowany towar lub usługę, a przede wszystkim zabezpieczałby ekonomiczne interesy konsumenta już po zawarciu umowy.
W związku z tym potrzebna była zmiana polegająca na nałożeniu na dostawcę obowiązku dostarczenia określonych informacji konsumentowi przed zawarciem umowy, bo wynikający z tych "starych" aktów zakres regulacji sprzedaży na odległość był ograniczony a ochrona konsumentów niepełna i niewystarczająca.
Obecnie nowa ustawa stanowi regulację szczególną w stosunku do kodeksu cywilnego i rozporządzenia, a względem tego ostatniego jest aktem wyższej rangi.
Dlatego ustawa będzie miała pierwszeństwo przed przepisami kodeksu cywilnego i rozporządzenia. Nie oznacza to oczywiście wyłączenia przepisów rozporządzenia i kodeksu co do umów zawieranych na odległość. Regulacje tych aktów znajda zastosowanie w przypadkach nieuregulowanych w ustawie o ochronie niektórych praw konsumenta.
Umowy zawierane na odległość, jak ciągle podkreślam, to umowy zawierane z konsumentami bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystywaniu środków porozumiewania się na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki właśnie sposób zorganizował swoją działalność. Ustawodawca wymaga zatem, podobnie jak dyrektywa, by kontrahentem konsumenta był przedsiębiorca, który standardowo wykorzystuje środki bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Tak wiec działalność na odległość powinna być immanentną cechą organizacji przedsiębiorstwa[20].
W rozumieniu art. 6 ustawy, nie będzie umową na odległość umowa zawarta przy wykorzystaniu Internetu, jeśli jest to sposób nadzwyczajny i nietypowy dla działalności danego przedsiębiorcy[21]. Sprzedaż poprzez Internet (wirtualny sklep) płyty lub kasety prowadzona przez specjalne przedsiębiorstwa będzie objęta reżimem umowy zawieranej na odległość, ale prośba skierowana do sklepu muzycznego o nadesłanie kasety - nie będzie objęta ochroną ustawy.
Podobnie użycie Internatu w początkowej fazie tj. gdy konsument wejdzie na odpowiednią stronę, żeby sprawdzić czy jest dany towar lub wyśle poczta elektroniczną zapytanie o dany towar, a następnie uda się do sklepu osobiście po niego, czyli skorzysta z tradycyjnych form kontaktu, nie będzie powodowało ochrony ustawy. Podobnie wiec okazjonalne czy przypadkowe użycie środka komunikowania się na odległość, jak twierdzi E. Łętowska- nie powoduje, że umowę należy uznać za poddaną reżimowi prawnemu rozdziału II ustawy.
Przedsiębiorcą, który może być stroną umowy zawartej na odległość, w rozumieniu ustawy będzie zatem np. podmiot prowadzący sklep internetowy.
Termin "konsument" jest w polskiej ustawie, inaczej niż w będącej jej pierwowzorem dyrektywie (97/7/WE), rozumiany szeroko i obejmuje: "wszystkie osoby, które zawarły umowę z przedsiębiorcą w celu bezpośrednio nie związanym z działalnością gospodarczą". Oznacza to, że obejmuje on nie tylko osoby fizyczne, ale i prawne, pod warunkiem, że są one końcowymi nabywcami dóbr i usług, działającymi poza zakresem swoich czynności zawodowych (gospodarczych). Konsumentem będzie więc np. kancelaria prawna nabywająca towary w sklepie internetowym (nie w celu dalszej odsprzedaży). Ustawa w art. 6 ust. 3 wprowadza zakaz posługiwania się przez przedsiębiorcę wizjofonem, telefaksem, poczta elektroniczną, automatycznym urządzeniem wywołującym i telefonem w celu składnia propozycji zawarcia umowy bez uprzedniej zgody konsumenta (opt in)[22].
Ponieważ użycie tych środków prawie zawsze zależy od woli przedsiębiorcy, a wiec może zaskoczyć konsumenta i naruszyć jego prywatność, stąd wydaj się konieczne uprzednie uzyskanie zgody konsumenta na ich stosowanie.
Zgoda może mieć charakter jednorazowy lub wielokrotny. Przedsiębiorca musi ją uzyskać przed udzieleniem konsumentowi szczegółowej informacji o proponowanej transakcji, o której mowa w art. 9 ustawy. Konieczność uzyskania zgody powoduje, że na przedsiębiorcy ciąży obowiązek zawiadomienia konsumenta o komercyjnym charakterze zainicjowanego kontaktu (np. rozmowy, maila) w taki sposób, aby konsument sam zadecydował, czy ten kontakt (rozmowę, list mailowy) chce podtrzymać bądź kontynuować bądź odrzucić .
Propozycja zawarcia umowy na odległość w postaci oferty, zaproszenia do składania ofert lub zamówienia albo do podjęcia rokowań powinna zatem jednoznacznie i w sposób zrozumiały informować o zamiarze zawarcia umowy przez tego, kto ja składa (art. 6 ust.2). Powyższe przepisy dotyczą każdej propozycji, która zawiera zrozumiałą i jednoznaczną informacje o intencjach składającego (przedsiębiorcy w naszym przypadku). Propozycja ta może mieć zarówno charakter oferty - stanowczej propozycji związania się umową (powstaje wtedy stan związania oferenta złożoną ofertą, art. 66 § 1 KC)[23], jak też niestanowczego zaproszenia do składania ofert, zamówień bądź zaproszenia do rozpoczęcia negocjacji. Z zapisu ustawy wynika jednak, iż informacja zawarta w złożonej propozycji musi być jednoznaczna i podana w sposób zrozumiały, a to oznacza, ze jej adresat powinien w chwili jej odebrania zdać sobie sprawę z tego, jakie zamiary ma wobec niego przedsiębiorca i czego spodziewa się po zawarciu z nim umowy na odległość. Jeżeli np. przedsiębiorca złoży propozycje zawarcia umowy na odległość i, nie czekając na odpowiedz konsumenta, spełni świadczenie, które zaproponował, to zawsze działa na własne ryzyko (art. 15)[24].
W przypadku umów zawieranych na odległość, ochrona konsumenta jest oparta na trzech zasadniczych założeniach, odpowiadającym kolejnym etapom zawierania umowy. Po pierwsze, konsument powinien być przed zawarciem umowy najpóźniej w chwili złożenia propozycji zawarcia umowy powiadomiony o szeregu istotnych postanowieniach (art.9), takich jak:
imię, nazwisko (nazwę dostawcy) i adres zamieszkania (siedzibę) przedsiębiorcy,
organ, który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy, a także numer, pod jakim przedsiębiorca został zarejestrowany,
cenę lub wynagrodzenie obejmujące wszystkie składniki, a w szczególności cła i podatki, zasady zapłaty ceny lub wynagrodzenia,
koszty, termin i sposób dostawy,
prawo odstąpienia od umowy w terminie 10 dni (wraz ze wskazaniem wyjątków) i wypowiedzenia umowy,
termin, w jakim oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący,
Informacje, te w przypadku transakcji internetowych powinny być uwidocznione na ekranie monitora (np. na stronie WWW)[25]. Przedsiębiorca powinien posługiwać się językiem polskim, co wynika nie tylko z pojęć użytych w ustawie "informacja zrozumiała i łatwa do odczytania", ale również z art. 1 i art. 7 ustawy z dnia 7.10.1999 r. o języku polskim[26]. Informacji obcojęzycznej musi towarzyszyć jej polska wersja językowa[27] (umowa i informacje "przedkontraktowe" oraz propozycja zawarcia umowy (art. 6 ust.2) powinny być sporządzone w języku polskim).
Wytyczne OECD w sprawie ochrony konsumenta w kontekście handlu elektronicznego zawierają podobne postanowienia co do zakresu informowania konsumentów m.in. w preambule zaznaczono: "Uznając, że handel elektroniczny może oferować konsumentom nowe i znaczące korzyści, włącznie z wygodą, ułatwieniem dostępu do szerokiego wachlarza dóbr lub usług oraz możliwość gromadzenia i porównywania informacji o tych towarach i usługach. "Konsumenci, którzy uczestniczą w handlu elektronicznym powinni mieć zapewnioną przejrzystą i skuteczną ochronę w stopniu nie mniejszym niż poziom ochrony zapewniony w innych formach handlu"[28].
W każdym przypadku, gdy przedsiębiorca udostępnia informację o sobie lub na temat oferowanych towarów lub usług, informacja taka powinna być podana w sposób jasny, widoczny i ścisły oraz łatwo dostępny. Przedsiębiorcy nie powinny wykorzystywać specyficznych właściwości handlu elektronicznego do celów ukrycia ich prawdziwej tożsamości lub siedziby, lub celem uniknięcia zastosowania się do standardów ochrony konsumentów lub/i mechanizmów ich wdrażania.
Przedsiębiorcy zaangażowani w handel elektroniczny z konsumentami powinni zapewnić ścisłą, jasną i łatwo dostępną informację o nich samych umożliwiającą, jako minimum:
lokalizację przedsiębiorcy i jego zarządu w odniesieniu do obowiązującego prawa i urzędników regulacyjnych.
Dalej w ww. wytycznych czytamy:
W cz. II punkt B "INFORMACJE ODNOSZĄCE SIĘ DO TOWARÓW I USŁUG":
Przedsiębiorcy zaangażowani w handel elektroniczny z konsumentami powinni zapewnić ścisłą i łatwo dostępną informację opisującą oferowane towary i usługi; wystarczającą, aby umożliwić konsumentom dokonanie świadomej decyzji co do tego czy chce on przystąpić do transakcji w taki sposób i zrobić to tak, aby umożliwić konsumentowi zachowanie odpowiedniego zapisu takiej informacji.
I w cz. II punkcie C "INFORMACJE ODNOSZĄCE SIĘ DO TRANSAKCJI"
Przedsiębiorcy zaangażowani w handel elektroniczny powinni dostarczyć wystarczających informacji co do warunków i kosztów związanych z transakcją tak, aby umożliwić konsumentowi opartą na pełnej informacji decyzję czy chce on przystąpić do transakcji.
Taka informacja powinna być jasna, ścisła, łatwo dostępna i dostarczona w taki sposób, aby dała konsumentom możliwość adekwatnego sprawdzenia przed przystąpieniem do transakcji.
Tam, gdzie transakcja może być prowadzona w więcej niż jednym języku przedsiębiorcy powinni udostępnić w tych samych językach wszystkie informacje, potrzebne konsumentowi do podjęcia świadomej decyzji co do transakcji.
Przedsiębiorcy powinni zapewnić konsumentom jasny i pełen tekst istotnych warunków transakcji w taki sposób, który umożliwia konsumentom dostęp i utrzymanie odpowiednich zapisów takich informacji. Tam, gdzie to stosowne ze względu na rodzaj transakcji, informacja taka powinna zawierać:
wyszczególnienie pełnych kosztów, pobieranych i/lub nakładanych przez przedsiębiorców;
informacje o istnieniu innych rutynowo stosowanych kosztach dla konsumentów, które nie są pobierane i/lub nakładane przez przedsiębiorców;
warunki dostawy lub wykonania świadczenia;
warunki i metody płatności;
restrykcje, ograniczenia lub warunki sprzedaży takie jak wymogi uzyskania zgody rodziców/ opiekunów oraz geograficzne lub czasowe ograniczenia;
instrukcje prawidłowego użytkowania, obejmujące ostrzeżenia w zakresie bezpieczeństwa i zdrowia
informacje dotyczące istnienia obsługi posprzedażnej;
szczegóły i warunki związane z wycofaniem się z transakcji, jej zakończeniem, zwrotem, wymianą, unieważnieniem i/lub polityką zwrotu pieniędzy, oraz
dostępne rękojmie i gwarancje. Wszystkie informacje odnoszące się do kosztów powinny wskazywać stosowaną walutę[29].
Jak wiec widać ustawa o ochronie niektórych praw konsumenta, zawiera w swej części dotyczącej informowania konsumenta o, przedsiębiorcy transakcji, towarze, większość wytycznych OECD dotyczące ochrony konsumenta w handlu elektronicznym.
Po drugie, najpóźniej w momencie rozpoczęcia spełnienia świadczenia, przedsiębiorca (np. firma prowadząca sklep internetowy) powinien na piśmie potwierdzić większość spośród informacji podanych przed zawarciem umowy. Obowiązek ten, nałożony w art. 9 ust. 3 polskiej ustawy, ma na celu uniknięcie niebezpieczeństwa zmiany wcześniej podanych informacji przez przedsiębiorcę, jak i ułatwienie konsumentowi w razie sporu udowodnienia, na jakich warunkach umowa została zawarta.
Na podkreślenie zasługuje fakt, ze potwierdzenie powinno być dokonane na piśmie (chodzi tu o dokonanie potwierdzenia w zwykłej formie pisemnej, art. 78 KC)[30], co ma na celu polepszenie sytuacji dowodowej konsumenta w przypadku ewentualnego sporu. De lege lata nie jest możliwe dostarczenie potwierdzenia na nośniku elektronicznym z uwagi na brak w prawie polskim regulacji o podpisie elektronicznym[31].
W braku takiego potwierdzenia termin, jaki konsument ma na odstąpienie od umowy, wydłuża się aż do 3 miesięcy. Termin ten liczy się wtedy od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia. Jeśli jednak przedsiębiorca potwierdzi w tym czasie konsumentowi, informacje które powinien mu dostarczyć w chwili złożenia propozycji zawarcia umowy, termin, w czasie którego konsument będzie mógł odstąpić od umowy ulega skróceniu do 10 dni od momentu potwierdzenia (art.10 ust. 2 zd. 2 ustawy).
Niezastosowanie przepisów art. 9 ust. 1 i art. 9 ust. 3, czyli udzielenia informacji i potwierdzenia ich konsumentowi na piśmie jest działaniem sprzecznym z prawem w rozumieniu art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i dlatego potencjalnie może stanowić podstawę powództwa wytoczonego przez inne przedsiębiorstwo (konkurenta) lub, co bardziej prawdopodobne, przez organizacje konsumenckie[32].
Po trzecie, jak już wyżej wspomniałam, konsument ma prawo odstąpienia od umowy, bez podania przyczyn, w terminie 10 dni od dnia wydania rzeczy tj. w istocie od dnia wysłania towaru przez przedsiębiorcę (art. 544 KC), a jeżeli świadczenie polega na wykonaniu usługi - od dnia zawarcia umowy.
Prawo do odstąpienia ma charakter prawa kształtującego i rodzi skutki analogiczne do przewidzianego w ustawie dla odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa. Konsumentowi, który zawarł umowę w warunkach przewidzianych w ustawie, przysługuje więc prawo podmiotowe wyrażające się w możności doprowadzenia do unicestwienia uprzednio skutecznie zawartej umowy z przedsiębiorcą[33]. Treść prawa kształtującego wyraża się w tym, że podmiot uprawniony może doprowadzić do powstania, zmiany lub zakończenia stosunku prawnego w drodze jednostronnej czynności prawnej[34]. Wykonanie prawa kształtującego do odstąpienia od umowy polega zatem na dokonaniu jednostronnej czynności prawnej - złożeniu oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy. Uprawnienie wynika bezpośrednio z ustawy i nie można go wyłączyć. Skorzystanie przez konsumenta z tego prawa (na piśmie) powoduje, że umowę uważa się za niezawarta (skutek wsteczny), a strony powinny sobie wzajemnie zwrócić to, co świadczyły.
Art. 7 ustawy jest powtórzeniem treści art. 2, omówionego wyżej w rozdziale dotyczącym umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa.
Termin 10-dniowy ulega wydłużeniu (do 3 miesięcy) w przypadku, gdy przedsiębiorca uchybił obowiązkowi z art. 9 ust. 3 i nie poświadczył na piśmie postanowień umowy. Prawo odstąpienia nie przysługuje konsumentowi w sytuacjach wymienionych w art.10 ust. 3 tj. w przypadku:
umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wyłącznie od ruchu cen na rynku finansowym (np. zakup akcji, obligacji, usług bankowych innych operacji pieniężnych),
świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu (dotyczy to zwłaszcza umów sprzedaży artykułów spożywczych),
Od prawa odstąpienia należy odróżnić prawo wypowiedzenia z zachowaniem terminu miesięcznego, które służy konsumentowi w przypadku umów o świadczenie ciągłe lub okresowe zawartych na czas dłuższy niż rok lub umów zawartych na czas nieoznaczony (art. 8 ust. 3)[35]. Charakter taki niewątpliwie będą miały np. umowy abonenckie on-line. Szczególnie interesującym przepisem ustawy jest - bezwzględnie obowiązujący -art.11 ust. 1, który inaczej niż dyrektywa nr 97/7, wprowadził zakaz uiszczenia ceny za towar (lub wynagrodzenia za usługę) przez konsumenta przed otrzymaniem świadczenia. Przepis przewiduje zatem pierwszeństwo świadczenia rzeczowego przed pieniężnym, którego to pierwszeństwa nie można zmienić w drodze porozumienia stron. Sankcją złamania tego zakazu będzie nieważność (art. 58 § 1 KC) klauzuli umownej zastrzegającej pierwszeństwo świadczenia pieniężnego. Reszta umowy pozostanie w mocy (art. 58 § 3 KC)[36].
Przepis ten stoi w sprzeczności z ustaloną praktyką obrotu, w tym i umów on-line. Z drugiej jednak strony, w innych przepisach ustawy (art. 7 ust. 3 zd. ostatnie: "Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty."; oraz 12 ust. 2 "Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną"), wyraźnie dopuszczono możliwość dokonywania przez konsumenta, przed otrzymaniem świadczenia, określonych płatności na rzecz przedsiębiorcy - np. w formie przedpłat.
O zakresie zastosowania powyższego zakazu zdecyduję więc prawdopodobnie dopiero jego wykładnia przez sądy czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta[37].
1 D. Kacprzycki, Problematyka sprzedaży na odległość, Ochrona konsumenta cz. I- praca zbiorowa pod redakcją - E. Traple, 1998
2 DZ. U. z 2000. Nr 22, poz. 271.
3 J. Barta, R. Markiewicz, Ochrona praw konsumenta w sieciach komputerowych, Ochrona konsumenta cz. I- praca zbiorowa pod redakcją - E. Traple, 1998
4 " The legal Protection of Consumer rights in Relation to Transasational Digital Networks", http://www.fs.dk/uk/acts/misc/eminntuk.html.
5 OJ L 144 z dnia 4 czerwca 1997, s 19-27.
6 E. Łętowska, Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów, C. H. Beck, Warszawa 2000, s. 46.
7 O ile faza przygotowawcza umowy może odbywać się w inny sposób, o tyle konieczne jest, aby przynajmniej zawarcie umowy wykorzystywało środek porozumiewania się na odległość, wtedy mowa jest o umowie objętej zakresem dyrektywy. E. Łętowska.
8 D. Kacprzycki, Problematyka sprzedaży na odległość, Ochrona konsumenta cz. I- praca zbiorowa pod redakcją - E. Traple, 1998, s. 145.
9 D. Kacprzycki, j. w., s. 145
10 E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, C.H. Beck, Warszawa 1999, s. 227.
11 D. Kacprzycki, j. w., s. 147.
12 Pisemne zapytanie dotyczące sprzedaży usług finansowych nr 1436/96 Phillip Whitehead do komisji OJ C 322, 28/10/1996 s. 0066.
13 D. Kacprzycki, j. w., s. 152.
14 E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, j. w. str. 229.
15 E. Łętowska j.w. s.229
16 Dz.U. z 2000 r., nr 22, poz.271
17 X. Konarski, Prawo cywilne, a Internet, 17 października 2000, www.biznesnet.pl
18 Dz. U. nr 64, poz. 328.
19 L. Zalewski, zawieranie umów przy użyciu wzorców nienormatywnych (tzw. konflikt formularzy), Ruch prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny 1989, nr 3.
20 Tak E.Łętowska, Prawo umó konsumenckich. jw., s. 231
21 W. Kocot, Nowe zasady zawierania i wykonywania umów z udziałem konsumentów cz. II, PPH, 12/2000.
22 Podobnie art. 10 Dyrektywy 97/7/WE, z tym że dyrektywa odnosi ten warunek tylko do telefaksu i automatycznych telefonicznych aparatów odbiorczych bez udziału człowieka. Są to w naszej ustawie dalej idące rozwiązania ochronne.
23 Z. Radwański, prawo cywilne cz. ogólna, 1997, s.253.
24 Art. 15. Spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.
25 X. Konarski, jw.
26 Dz. U. nr 90, poz. 999 " języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium rzeczpospolitej polskiej pomiędzy podmiotami polskimi oraz gdy jedna ze stron jest podmiot polski"
27 Naruszenie tych przepisów grozi kara grzywny - art. 15 ustawy o języku polskim.
28 Wytyczne OECD w sprawie ochrony konsumentów w kontekście handlu elektronicznego, UNW/2000/0003, tłumaczenie robocze UOKIK, cz. II, zasady ogólne.
29 Wytyczne OECD w sprawie ochrony konsumentów w kontekście handlu elektronicznego, jw.
30 Podobne rozwiązanie zawiera artykuł 5 dyrektywy 97/7/ WE, z tym, ze przedsiębiorca może potwierdzić udzielone informacje w jakiejkolwiek dostępnej formie.
31 W. Kocot, Nowe zasady...cz.II, jw. s. 31.
32 X. Konarski, Konsument w Internecie.
33 M. Łaszczuk, J. Szpara ,Terminy do odstąpienia od umowy w ustawie o ochronie niektórych praw konsumentów, Palestra 3-4/2001 str.52.
34 Z. Radwański: Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa 1997, s. 90.
35 Przepis ten nie ma swojego odpowiednika w dyrektywie 97/7.
36 E.Łętowska, Komentarz...jw. s. 58
37 X. Konarski, jw.
« Linki - możliwości i odpowiedzialność | Utwór muzyczny w Internecie (MP3) - wybrane zagadnienia. »
superrrr") "):) dziekuje
So, 2009-06-20 17:50 by incognitus (niezweryfikowany)
superrrr") "):) dziekuje bardzo , mam nadzieje ze zapamnietm wszystkie istotne informacje i jutrzejszy egzamin pojdzie do przodu wrrrr:)
Przepuściłem ten komentarz tylko dlatego, by
So, 2009-06-20 18:04 by VaGla
Przepuściłem ten komentarz tylko dlatego, by zwrócić uwagę pt. czytelników na daty publikacji materiałów. Komentowany powyżej artykuł powstał w 2001 roku. Dziś mamy połowę 2009 roku.
Wiedza się nie przeterminowuje
So, 2009-06-20 19:12 by Makdaam
Jak widać wiedza na prawo.vagla.pl ma długi termin przydatności. Sam komentarz chyba bardziej dziękczynno-sesyjny niż merytoryczny. :)
Czy powyższe ustalenia dotyczą umów zawartych przez telefon?
Cz, 2010-06-10 18:03 by Piotr52 (niezweryfikowany)
Wyjaśniam, Multimedia S.A. poprzez swojego przedstawiciela telefonicznie proponowały mi włączenie sygnału "na próbę". Po sprawdzeniu na ich stronie internetowej, że oferta telefoniczna jest droższa, na drugi dzień po włączeniu sygnału, a czwarty od rozmowy zgodnie z ustaleniami zrezygnowałem z tej usługi.No i Multimedia straszą mnie karami umownymi,twierdząc że nie mogę zrezygnować, tymczasem ja uważam, że nawet w sytuacji gdyby umowa była ważna to 10 dniowy okres ich obowiązuje. Pozdrawiam - Piotr
Umowa zawarta z przedsiębiorcą
So, 2011-12-10 12:07 by incognitus (niezweryfikowany)
o umowach z konsumentami w sieci jest już sporo informacji. Ciężko jednak znaleźć wsparcie jeśli jest się przedsiębiorcą. Tutaj obowiązują inne przepisy. Nie mamy np. owych 10 dni na odstąpienie od umowy. Czytając regulamin pkt.pl odnośnie zawierania umowy z telemarketerem można zauważyć, że na odstąpienie od umowy mamy 1 dzień! Sami telemarketerzy są gotowi zawrzeć umowę nawet z naszym psem, jeśli tylko uznają, że ma związek z naszą firmą. Nie podanie Nipu podczas zawierania umowy nie robi na nich wrażenia. Wystarczą im dane jakie znajdą na naszej stronie internetowej - imię, nazwisko, adres. Nie muszą nawet wiedzieć z kim rozmawiają, byleby potwierdził, że się zgadza na ich ofertę. A potem już nie dają o sobie zapomnieć...
Witammam pytanie w sprawie
Śr, 2012-03-21 12:20 by incognitus (niezweryfikowany)
mam pytanie w sprawie pobieraczka. czy do prawidłowego zawarcia umowy muszę dostać na piśmie umowę zawartą przez internet poprzez rejestrację na stronie pobieraczka?
W ich siedzibie uslyszalam, ze umowa jest zarejestrowana na trwałym nośniku (dysku) i to wystarczy żeby spełniony był wymóg, że musze się z umowa zapoznać....
Śr, 2012-03-21 19:45 by VaGla
Proszę przeczytać to: SOKiK zgadza się z UOKiK w sprawie kary dla Pobieraczka
Pytanie co do przypisu (bibliografii)
Pn, 2012-04-23 22:22 by Zastanwiający się student (niezweryfikowany)
Jestem bardzo zainteresowany dokładną lokalizacją przypisu, pozycji 7 w bibliografii i czy interpretacja ta była postawiona w kontekście dyrektywy 97/7/WE czy może jej polskiej implementacji. Zastanawiam się czy polski ustawodawca nie rozszerzył zakresu stosowania, jeżeli chodzi o etapy zawierania umowy po przez nie użycie słowa "wyłącznym" przed "wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość". Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Adrian