Source: http://prawoodpodstaw.blogspot.com/2013/
Timestamp: 2018-02-19 08:10:02+00:00
Document Index: 54841731

Matched Legal Cases: ['art. 1011', 'art. 117', 'Art. 5', 'art. 415', 'Art. 200', 'art. 201', 'Art. 201', 'art. 204']

Prawo od podstaw: 2013
dopuszczenie się przeciwko spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
Powyższy katalog przyczyn jest zamknięty, więc nic nowego nie możemy wymyślić. Wskazany krąg przesłanek jest jednak bardzo szeroki.
Wydziedziczenie pozbawia zachowku, ale odnosi się wyłącznie do tej osoby, która została wydziedziczona. Bardzo wiele osób zapomina o konsekwencjach płynących z normy prawnej zawartej w art. 1011 kodeksu cywilnego. Wskazuje ona, iż zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę. Innymi słowy wydziedziczenia naszego syna powoduje, iż zachowek przypadnie wnukowi. Może mieć to z kolei bardzo istotne znaczenie przy ustalanie wielkości zachowku. Standardowo bowiem uprawnionemu przysługuje połowa tego, co uzyskałby w drodze dziedziczenia ustawowego. Jednakże jeżeli uprawniony między innymi jest małoletni, to wówczas przysługują mu dwie trzecie potencjalnego udziału spadkowego.
Autor: Prawo od podstaw o 19:45 Brak komentarzy:
Etykiety: prawo spadkowe, wydziedziczenie, zachowek
Standardowo, ale czasami nie ma co się wyłamywać ze standardów. Życzę wszystkim czytelnikom, o ile tacy są (a jeżeli nie ma, to wszystkim czytającym cokolwiek, poza może kilkoma szkodliwymi publikacjami), spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. W szczególności bez jakichkolwiek problemów, w tym oczywiście bez problemów prawnych, a także spędzonych z rodziną, a nie przed ekranem telewizora. Najlepszego na Święta i na Nowy Rok od razu.
Autor: Prawo od podstaw o 19:25 Brak komentarzy:
Autor: Prawo od podstaw o 20:21 Brak komentarzy:
Etykiety: eksmisja, naruszenie posiadania, umowa najmu
Skokier, sznifiarz, doliniarz,
czyli jak nie dać zrobić się na aferę
Wgląd na dzisiejsze czasy daje nam jasny obraz, że nic się nie zmieniło - poza metodami, którymi posługują się oszuści. Akcja "na wnuczka", oszustwo nigeryjskie, oszustwa aukcyjne, sprzedaże na prezentacjach nieświadomym lub niedowidzącym staruszkom. Wszystko to dzieje się obok nas i każdy z pewnością zna osobę, która dała się naciągnąć. Może doszło jedno - zdecydowanie większa bezczelność i mniej skrupułów.
Istnieje jednak pewna metoda obronna, która można sobie wyrobić czytając chociażby prozę wspominanego Piaseckiego. Sposób ten, to doktryna ograniczonego zaufania do wszystkiego i wszystkich, a szczególnie tych, którzy chcą nam coś sprzedać, a tym bardziej za podejrzanie niewielką cenę (a już zwłaszcza darować). Czytajmy zatem umowy w całości, regulaminy serwisów internetowych, czy regulaminy konkursów SMS. Przestrzeżmy rodziców, dziadków, znajomych, zwłaszcza ludzi starszych. Jeżeli ktoś z naszej rodziny ma problemy ze wzrokiem, poinformujmy go, aby nie podpisywał żadnej umowy bez pomocy zaufanej osoby trzeciej. Mówiąc językiem prozy Piaseckiego - skoro już jesteśmy frajerami (każdy nie będący firmowym złodziejem jest frajerem), to bądźmy przynajmniej frajerami rozumnymi.
Autor: Prawo od podstaw o 21:47 Brak komentarzy:
Etykiety: ochrona przed naciąganiem, oszustwo, Piasecki
Instytucję pomocy prawnej z urzędu regulują przepisy art. 117 i następne kodeksu postępowania cywilnego. O pełnomocnika z urzędu mogą starać się dwie kategorie osób - zwolnione od kosztów sądowych lub takie, które zwolnione nie są, jednakże nie są również w stanie uiścić wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Jest to tak zwane prawo ubogich.
Pierwszą rzeczą, jaką musimy zrobić jest co do zasady wypełnienie formularza według ustalonego wzoru. Wzór taki możemy zdobyć albo w Sądzie albo też w Internecie, na przykład na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości. Formularz należy wypełnić zgodnie z prawdą, ponieważ podanie faktów niezgodnych z prawdą grozić może grzywną (przy świadomym wprowadzeniu Sądu w błąd) lub też koniecznością zapłaty wynagrodzenia dla pełnomocnika z własnej kieszeni (to ostatnie spadnie na nas również wówczas, gdy podane przez nas okoliczności przestały istnieć). Czytamy zatem wszystko uważnie, piszemy zgodnie z rzeczywistością i składamy razem z wnioskiem o adwokata lub radcę prawnego.
Wniosek jest wolny od opłat, więc nic nie ryzykujemy w tym przypadku, poza naszym czasem. Oczywiście wnioski takie należy składać, gdy faktycznie nie mamy środków na adwokata lub radcę prawnego.
Pamiętać należy również o jeszcze jednym. Sąd uwzględni nasz wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny. Oznacza to, że Sąd nie przyzna nam pełnomocnika, jeżeli oceni, że sprawa jest całkowicie nieskomplikowana dla konkretnej strony postępowania (im bardziej świadoma prawnie strona, to większy zakres spraw, które mogą być uznane za niewymagające udziału adwokata lub radcy prawnego).
Ciekawym rozwiązaniem jest również wskazanie przez stronę konkretnego Adwokata lub Radcę Prawnego. Jeżeli strona takowego wskazała, to okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, w miarę możliwości i po porozumieniu ze wskazanym adwokatem lub radcą prawnym, wyznaczy nam tego upragnionego adwokata lub radcę prawnego.
Autor: Prawo od podstaw o 14:34 Brak komentarzy:
Etykiety: adwokat z urzędu, prawo ubogich, radca prawny z urzędu
Jakie zima przynosi obowiązki,
czyli co zrobić, żeby nie narazić się na pozew zimową porą
Zajrzyjmy zatem szybkim okiem do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Dla właścicieli nieruchomości ma ona bowiem dość istotne znaczenie. Ustawa nie reguluje bowiem wyłącznie obowiązków gminy, ale także właścicieli tak zwanych posesji.
Art. 5 tejże ustawy mówi nam wyraźnie, że to właściciel nieruchomości między innymi sprząta błoto, śnieg, lód i itp. z chodników położonych wzdłuż jego nieruchomości. Ustawa definiuje w tym względzie chodnik jako wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Właściciel nieruchomości nie jest natomiast obowiązany do uprzątnięcia chodnika, na którym jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych.
Obowiązek zatem istnieje, jest wyartykułowany na tyle wyraźnie, że nie wiadomo o co chodzi z tymi stosami zalegającego śniegu i lodu. Oczywiście zdarzają się przypadki na tyle wyjątkowe, że ten obowiązek może być bardzo trudny do zrealizowania. Powinien znaleźć się jednak zawsze ktoś, kto tym przypadkom wyjątkowym dopomoże. Tymczasem rzucając okiem na krajobraz po tym straszliwym corocznym zimowym kataklizmie wyłania się dość ciekawy obraz, gdzie zalodzone chodniki prowadzą nas nawet do sklepów.
Czy jest jakaś sankcja za brak odśnieżania? Oczywiście. Co najważniejsze w przypadku zdarzenia wywołującego szkodę, która powstała w związku z brakiem odśnieżania (np. upadek na oblodzonym chodniku), ponosimy odpowiedzialność odszkodowawczą (art. 415 kodeksu cywilnego). Po drugie grozi nam teoretycznie grzywna przewidziana przez ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Brak odśnieżenia przyległego do nieruchomości chodnika stanowi bowiem wykroczenie.
Do łopat zatem!
Autor: Prawo od podstaw o 12:41 Brak komentarzy:
Etykiety: czystość i porządek w gminach, odśnieżanie chodników
Małe wspólnoty. Dla jednych prawdziwa zmora, dla innych piekło, szczypało i w ogóle koszmar. Instytucja, która niestety wielokrotnie nie spełnia swojej funkcji. Tym bardziej, że większość osób nie ma pojęcia o regulacjach prawnych rządzących małą wspólnotą. I miota się.
Problemu nie ma, kiedy i my i nasi sąsiedzi należymy do osób rozsądnych, wyzbytych złośliwości czystej wody i ogólnie zgodnych. Jest to jednak rzadkość. Częściej wygląda to tak, że jest jakaś inicjatywa, które wszystkim się przysłuży, natomiast jednostka działająca w oparciu o starosłowiańską zasadę "nie, bo nie" będzie oporować. Co zrobić zatem? Poznać swoje prawa na początek.
Tytułem szybkiego wstępu - liczymy samodzielne lokale (wyodrębnione i niewyodrębnione). Jeżeli ich suma jest nie wyższa niż siedem (to właśnie mała wspólnota) do zarządu nieruchomością wspólną stosujemy przepisy kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności. Największe znaczenie mają tu przepisy materialnoprawne, a więc kodeks cywilny (zwany dalej k.c.).
I teraz tak. Art. 200 k.c. stanowi, że każdy ze współwłaścicieli powinien współdziałać w zarządzie rzeczą wspólną. Brak owego współdziałania nie niesie żadnej bezpośredniej sankcji. Powinno to jednak zostać wzięte przez Sąd w razie ewentualnego sporu sądowego, np. w sprawie o zgodę na czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu. Rzecz wspólna, to oczywiście grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli poszczególnych lokali.
Najważniejszymi przepisami regulującymi działanie wspólnoty są jednak art. 201 k.c. oraz 199 k.c. dotyczące podejmowania decyzji co do czynności zwykłego zarządu oraz przekraczające zakres zwykłego zarządu. Rozróżnienie, do której kategorii należy dana czynności, to zadanie podstawowe, a jednocześnie często najtrudniejsze.
Art. 201 kc. dotyczy czynności zwykłego zarządu. Zgodnie z nim taka czynności może być podjęta przez wspólnotę, jeżeli taka jest wola większości. W tym miejscu wspomnę, że zgodnie z art. 204 k.c. większość liczona jest według udziałów, czyli stosunku powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi (do ustalenia np. w KW). W braku posiadania większości - każdy współwłaściciel (czyli każdy właściciel lokalu we wspólnocie) może wnioskować do sądu o zgodę na dokonanie czynności zwykłego zarządu.
Jak już wspominałem, ocena tego, czy mamy do czynienia z czynnością zwykłego zarządu czy też taki zakres przekraczającą, jest często bardzo trudna i uzależniona od okoliczności danej sprawy. Zasadniczo można przyjąć, iż czynności zwykłego zarządu, to takie które wiążą się z zachowaniem rzeczy wspólnej w stanie niepogorszonym (np. remonty konieczne) oraz polegające na bieżącej eksploatacji. Czynności wykraczające poza ten zakres będą należeć do kategorii przekraczających zwykły zarząd.
Jeżeli zatem przecieka wam dach, stanowicie małą wspólnotę, macie zgodę właścicieli dysponujących większością udziałów - to nie jest potrzebna na tę czynność zgoda Sądu i można działać. Z kolei przykładowa przebudowa strychu na suszarnię będzie wymagać zgody wszystkich współwłaścicieli, albo też zastępczej zgody Sądu.
Autor: Prawo od podstaw o 17:36 Brak komentarzy:
Etykiety: czynność przekraczająca zwykły zarząd, czynność zwykłego zarządu, mała wspólnota, zarząd rzeczą wspólną
Wszyscy pożyczamy sobie jakieś sumy, często również w rodzinie. Bywają to małe kwoty, ale i także duże sumy. W obrocie rodzinno - koleżeńskim bardzo rzadko umowy te są nawet spisywane, a co dopiero odpowiednio zabezpieczane. Rozsądnym jest jednak posiadanie jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego fakt zawarcia umowy. Gdy bowiem pożyczkobiorca z pożyczkodawcą są na etapie spijania sobie z dzióbków lub przynajmniej jako takiej komitywy, to problemu nie ma. Niestety pieniądze potrafią takie problemy wywołać nawet pomiędzy najbliższą i najbardziej zgodną rodziną.
Co mówi przepis? Ano wskazuje, że umowa pożyczki, której wartość przenosi pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem. Przenosząc to na język ludzki - do 500 zł można pożyczać bez spisywania jakiegokolwiek dokumentu i żadnych później konsekwencji braku takiego dokumentu nie będzie. Z kolei powyżej tej kwoty powinniśmy zawrzeć umowę na piśmie, żeby uniknąć problemów, o której będzie mowa poniżej.
Brak formy zastrzeżonej dla celów pożyczki powyżej 500 zł nie powoduje nieważności umowy. Forma ta zastrzeżona została dla celów dowodowych. Taka konstrukcja prawna oznacza, że w przypadku sporu sądowego dowód z zeznań świadków oraz dowód z przesłuchania stron na fakt zawarcia umowy pożyczki dopuszczalny jest w razie:
Rozwiązaniem jest zatem spisanie krótkiej i banalnej umowy lub chociażby posiadanie pokwitowania. Ułatwi to później zadanie nam, Sądowi, czy też pełnomocnikowi, który nas będzie reprezentował.
Autor: Prawo od podstaw o 14:15 Brak komentarzy:
Etykiety: forma umowy, początek dowodu na piśmie, pożyczka