Source: https://oko.press/nominaci-pis-ignoruja-tsue-krs-i-izba-dyscyplinarna-sn-pracuja-pelna-para/
Timestamp: 2020-04-02 05:12:57+00:00
Document Index: 63491121

Matched Legal Cases: ['art. 9', 'art. 187', 'art. 2', 'art. 10', 'art. 173', 'art. 186', 'art. 188', 'art. 8', 'art. 190', 'art. 6', 'art. 439', 'art. 439', 'art. 47', 'art. 9']

„Jeżeli wyrok TSUE nie zostanie zrealizowany szybko i w zgodzie ze standardami europejskimi, zasadą pewności prawa, a także z poszanowaniem praw obywateli, którzy pokładali zaufanie w polskim systemie sądownictwa, to nieuchronnie dojdzie do bezprecedensowego chaosu w systemie prawnym. Orzeczenia polskich sądów nie będą przede wszystkim korzystać z zasady wzajemnego zaufania i ‍uznawania w innych państwach członkowskich UE” – napisało w oświadczeniu trzynaście organizacji zrzeszających sędziów i prokuratorów, organizacji społecznych i inicjatyw obywatelskich broniących praworządności.
oraz Stowarzyszenie Sędziów „Themis”
i Inicjatywa „Wolne Sądy”.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w połączonych sprawach C-585/18, C- 624/18 i C-625/18, z uwagi na swój charakter prawny, wywiera skutek jedynie w odniesieniu do postępowań głównych prowadzonych przez Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, w których skierowano pytania prejudycjalne będące przedmiotem dzisiejszego rozstrzygnięcia Trybunału. Oznacza to, że jest on wiążący jedynie dla tego sądu, który skierował pytanie, oraz tylko w tej sprawie, której dotyczy. Tym samym nieskuteczne jest powoływanie się na zawarte w nim rozstrzygnięcia w innych postępowaniach sądowych.
Przypomnieć także należy, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 25 marca 2019 roku (sygn. akt K 12/18), zajął się zagadnieniem dotyczącym ukształtowania składu osobowego Krajowej Rady Sądownictwa w wyniku wyboru przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej piętnastu sędziów w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3 ze zm.) stwierdzając, że „art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz. U. z 2019 r. poz. 84) jest zgodny z art. 187 ust. 1 pkt 2 i ust. 4 w związku z art. 2, art. 10 ust. 1 i art. 173 oraz z art. 186 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Nie można pominąć także tego, że zgodnie z art. 188 pkt
1 Konstytucji RP Trybunał Konstytucyjny ma wyłączną kompetencję do oceny zgodności przepisów ustawowych z Konstytucją RP, będącej w świetle art. 8 ust. 1 Konstytucji RP najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z brzmieniem art. 190 ust. 1 Konstytucji RP orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
Ponadto, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 kwietnia 2019 roku (sygn. akt II DSI 54/18), będącej zasadą prawną wpisaną do księgi zasad prawnych, jednoznacznie orzekł, że „udział w składzie sądu osoby, która została powołana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego w następstwie procedury zainicjowanej obwieszczeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wydanym bez kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów oraz na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej w zakresie udziału w niej sędziów w wyniku wyboru przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej piętnastu sędziów, w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3 ze zm.), nie narusza wynikającego z art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284) prawa do rozpoznania sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą, wskutek czego osoba taka nie jest osobą nieuprawnioną do orzekania w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k., a skład orzekający sądu, w którym zasiada taka osoba, nie jest sądem nienależycie obsadzonym w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.”. Powołana zasada prawna wiąże wszystkie składy orzekające Sądu Najwyższego w każdej sprawie.
Mając na uwadze powyższe, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego niezmiennie spełniać będzie powierzoną jej, ważną społecznie, misję sprawowania wymiaru sprawiedliwości.
Prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej
W związku z tym, Izba Dyscyplinarna SN wydała dziś prawomocny wyrok skazujący sędzię Alinę Czubieniak z Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim za wydane orzeczenie – choć odstąpiła od wymierzenia kary. Wyjaśnień w sprawie sędzi Czubieniak domagał się m.in. Pierwszy Specjalny Sprawozdawca ONZ do spraw Niezależności Sędziów i Prawników.
„W tym względzie Trybunał orzekł już, że chociaż organizacja wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich należy do kompetencji tych ostatnich, to wciąż przy wykonywaniu tej kompetencji państwa członkowskie mają obowiązek dotrzymywać zobowiązań wynikających dla nich z prawa Unii [wyrok z dnia 24 czerwca 2019, Komisja/Polska (Niezależność Sądu Najwyższego), C‑619/18, EU:C:2019:531, pkt 52 i przytoczone tam orzecznictwo].” (punkt 75)
„W rezultacie w przypadku wskazanym w pkt 160 niniejszego wyroku sąd krajowy powinien, w ramach swoich kompetencji, zapewnić ochronę prawną przysługującą jednostkom na podstawie art. 47 karty praw podstawowych i art. 9 ust. 1 dyrektywy 2000/78 oraz zagwarantować pełną skuteczność tych artykułów, w razie konieczności poprzez odstąpienie od stosowania wszelkich przepisów prawa krajowego, które stoją z nimi w sprzeczności (zob. podobnie wyrok z dnia 17 kwietnia 2018 r., Egenberger, C‑414/16, EU:C:2018:257, pkt 79).” (punkt 164)
Krajowa Rada Sądownictwa z satysfakcją zauważa, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada 2019 roku w całości podziela stanowisko Rady w sprawie C- 585/18, a w sprawach C-624/18 i C-625/18 nie podzielił opinii Rzecznika Generalnego E. Tancheva.
Stanowisko Trybunału jest zgodne z większością argumentów przedstawionych przez pełnomocników Rady wyrażonych na rozprawie ustnej.
Wprawdzie Trybunał w swoim orzeczeniu stwierdza, że każdy czynnik polityczny biorący udział w powoływaniu sędziów może rodzić wątpliwości i uruchamiać ocenę, czy sąd jest sądem niezawisłym ale jednocześnie zwraca uwagę, że to dopiero zespół czynników – wyliczonych przykładowo – może prowadzić do ostatecznej konkluzji wykluczającej istnienie przymiotów niezawisłości i bezstronności. Wśród tych czynników wymienia praktykę organów uczestniczących w procesie nominacyjnym sędziów. Rada zauważa, że praktyka należy do sfery faktów. Praktyka ma to do siebie, że może ulegać zmianom w czasie. Przepisy ustrojowe mają zaś charakter uniwersalny.
Poprzedni wyrok Trybunału z dnia 24 czerwca 2019 roku w sprawie C 619/18 dotyczącej niezależności Sądu Najwyższego kładł nacisk na nieusuwalność sędziów. W związku z tym niedopuszczalna jest wykładnia wyroku z dnia 19 listopada 2019 roku prowadząca do wniosku, że dopuszczalne jest odebranie sędziom i właściwemu sądowi prawa do orzekania. Taka wykładnia pozostaje w sprzeczności z fundamentalną wartością Unii Europejskiej – zasadą nieusuwalności sędziów.
Popierany wcześniej przez PiS sędzia TK prof. Jarosława Wyrembak, obecnie krytykuje działania Prezes Przyłębskiej w TK i domaga się jej niezwłocznej rezygnacji. Zarzuca jej manipulowanie składami orzekającymi, między innymi to, że usunęła ze składu TK orzekającego w sprawie KRS sędziego, który chciał zgłosić zdanie odrębne. O manipulowaniu składami w TK pisaliśmy już w obszernie w lipcu 2018 roku na podstawie raportu dr Michała Ziółkowskiego.
Sądownictwo, Krajowa Rada Sądownictwa, Sąd Najwyższy, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Unia Europejska, Alina Czubieniak Tomasz Przesławski
Sebastian Mackowiak 21 listopada 2019
W czasach komunistycznych też wielu sędziów zapomniało co oznacza słowo sędzia stając się partyjnymi aparatczykami wydającymi wyroki na żądanie.
Myślę i mam nadzieję że zostaną rozliczeni za działania sprzeczne z prawem, w końcu każdy jest równy wobec prawa. Cieszę się że w moim kraju jest jeszcze wielu porządnych sędziów i w przyszłości to Oni będą tworzyli wymiar sprawiedliwości. Cierpliwie poczekam…….
Nagłaśniać, rozsyłać, w Europie i na świecie.
21 listopada 2019 at 21:16
Adam Potoczek 21 listopada 2019
_ Najczęstsza narracja wychodząca z kręgów obrońców sądownictwa sugeruje, że celem istnienia sądów jest niezawisłość sędziów i niezależność sądów. Ewentualnie sądzenie zgodnie z Konstytucją i przepisami prawa.
_ Niestety z doświadczeń historycznych wynika, że wielkie hierarchiczne struktury organizacyjne powoływane przez ludzi, jeśli nie mają zewnętrznych weryfikatorów lub konkurencji, z czasem ulegają DEGENERACJI i przestają pełnić funkcje do jakich je pierwotnie przeznaczono. Zwykle dbają o rozpowszechnianie narracji o swoich szczytnych celach i misjach, ale równocześnie dbają o tuszowanie swoich PATOLOGII.
_ Tymczasem „zwykłe” społeczeństwo oczekuje od sądów tylko tyle, aby były SPRAWIEDLIWE I SPRAWNE. Większości ludzi i tak nie obchodzą jakieś tam KRS-y, Izby i Trybunały.
_ Za to PiS w sprawie sądów porusza się jak słoń w składzie porcelany.
_ Efemeryczna obywatelska obrona sądów przed niby reformami PiS-u, oznacza wątpliwości każdego protestującego obywatela, czy cofnięcie zmian PiS-owskich spowoduje jakiś przełom w strukturach i działaniach sądów, aby wreszcie stały się sprawne i działały zgodnie ze społecznym, wyważonym poczuciem sprawiedliwości.
_ Od razu dodam, że nie chodzi o to, że z sądu jedna strona wychodzi zadowolona a druga niezadowolona, ale o to jak wyroki sądu odbiera i rozumie „publiczność” przyglądająca się z boku i oceniająca czy wyrok był sprawiedliwy. Tak buduje się autorytet sądu i jego przydatność w społeczeństwie.
. [ciąg dalszy niżej]
_ Zarzutów wobec działania sądownictwa jest wiele. Że wytworzyła się elita (korporacja) oderwana od społeczeństwa i posługująca się niezrozumiałym językiem. Że zdarzają się wyroki/orzeczenia niezgodne z logiką lub dowodami. Że sprawcy przestępstw mogą się spodziewać od sądów większej empatii niż ofiary tych przestępstw. Że bogaty przestępca (strona) jest lepiej traktowany niż biedny przestępca (strona) z tańszym adwokatem. O przewlekłości postępowań i innych mankamentach wiadomo już dostatecznie wiele.
_ Co mogłoby pomóc sądom w odzyskaniu szacunku i sprawności?
_ Na pewno zdecydowane odcięcie się od władzy parlamentarnej i wykonawczej, ale za to ściślejsze uzależnienie od woli społecznej. Na przykład poprzez powszechne, bezpośrednie i DEMOKRATYCZNE WYBORY na najwyższe kilka – kilkanaście sądowych stanowisk w państwie. Na okres kadencji. Kandydaci musieliby spełniać bardzo restrykcyjne warunki i nawet powinni być zgłaszani jedynie przez sędziów, ale po wygraniu wyborów na swoje stanowiska, byliby odpowiedzialni „głową” za jakość działania zarządzanych przez nich struktur sądowych. Również dobrym rozwiązaniem są wybieralni Sędziowie Pokoju do spraw mniejszej wagi.
_ Na pewno pomogłaby kadencyjność wielu stanowisk kierowniczych poprzedzana konkursami lub wyborami wewnątrz struktur sądowych. Na pewno także pomógłby system usuwania najsłabszych osób z listy sędziów (według mierzalnych i merytorycznych kryteriów oceny) i nie chodzi tu o oczywiste usunięcia dyscyplinarne.
_ Na końcu warto wreszcie zadbać o KOMUNIKACJĘ ze społeczeństwem.
21 listopada 2019 at 22:14
Sprawiedliwość sądów to jego mądrość i niezależność. Wydawanie wyroków dla zaspokojenia społecznego odbioru nie ma nic wspólnego z zasadami państwa prawa. Wszechobecną zasadą obecnie jest zasada że prawo działa od momentu do czasu gdy chce tego plityk. Co to ma wspólnego ze sprawiedliwym osądem ? Tylko przestrzegając zasad , umów, tak w życiu jaki w legislacji, możemy sprawiedliwie osądzać ludzi.
21 listopada 2019 at 23:14
21 listopada 2019 at 22:45
Sami stworzyli machinę która ich pokona….
21 listopada 2019 at 23:16
Zwłaszcza że bynajmniej nie są głupcami ani ignorantami w swoim zawodzie, i na pewno nie byli przepychani na siłę przez egzaminy dyplomowe, a potem przez aplikacje. Oni mają niezłą wiedzę prawniczą i nie pozwolę temu zaprzeczać. Problem w tym, że ci prawnicy, o których mówisz, swoją wiedzę wykorzystują do naciąganych interpretacji prawa, by uzasadnić w ten sposób samowolę polityków. Kiedyś to się nazywało "falandyzacją", od nazwiska pewnego profesora prawa – pamięta to ktoś jeszcze?
22 listopada 2019 at 08:26
Andrzej Ryszka 24 listopada 2019
Nie obrażaj prof.Falandysza.To co on robił bylo tak profesjonalne,że nie można było stawiaż zarzutu,że było contra legem.Teraz lokaje pisbolszewii walą maczugą w prawo.
Damian Kwiatkowski 22 listopada 2019
I znowu ta Iusytitia, Themis organizacje na które demokratyczne społeczeństwo nie ma wpływu
22 listopada 2019 at 19:22