Source: http://docplayer.pl/1435208-Nadmierne-koszty-restytucji-a-odpowiedzialnosc-ubezpieczyciela-za-tzw-szkody-komunikacyjne.html
Timestamp: 2018-05-25 09:58:10+00:00
Document Index: 77634010

Matched Legal Cases: ['art. 34', 'art. 36', 'art. 8', 'art. 361', 'in fine', 'in fine', 'art. 363', 'art. 822', 'in fine', 'art. 805', 'art. 13', 'art. 363', 'art. 363', 'art. 363', 'in fine', 'art. 363', 'in fine', 'art. 13', 'art. 363', 'art. 361']

NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ UBEZPIECZYCIELA ZA TZW. SZKODY KOMUNIKACYJNE - PDF
NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ UBEZPIECZYCIELA ZA TZW. SZKODY KOMUNIKACYJNE
Download "NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ UBEZPIECZYCIELA ZA TZW. SZKODY KOMUNIKACYJNE"
1 STUDIA IURIDICA XLVII/2007 Beata Janiszewska WPiA UW NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ UBEZPIECZYCIELA ZA TZW. SZKODY KOMUNIKACYJNE WPROWADZENIE Stosownie do treści art k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Odniesienie tych fundamentalnych reguł naprawienia szkody do przypadku odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, związanej z ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej (powoływanej dalej jako OC) posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, doprowadziło do utrwalenia się w praktyce orzeczniczej specyficznego sposobu określania wysokości świadczenia należnego poszkodowanemu od zakładu ubezpieczeń. Otóż przyjęto, że co do zasady poszkodowany może żądać zapłaty kwoty odpowiadającej kosztom naprawy samochodu (przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego) albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej (art k.c.). Wyłącznie drugie ze wskazanych roszczeń przysługuje natomiast poszkodowanemu w razie niemożliwości restytucji naturalnej albo nadmiernych trudności lub kosztów tej restytucji. W takiej sytuacji wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej, obliczanej zgodnie z założeniami metody dyferencyjnej, stanowi różnicę między obecną wartością majątku poszkodowanego i hipotetyczną wartością, jaką majątek ten miałby w razie niewystąpienia zdarzenia, powodującego szkodę. Pozwala to uwzględnić zmiany w segmentach majątku poszkodowanego dotkniętych uszczerbkiem, obejmujące co najmniej zmniejszenie wartości samego uszkodzonego pojazdu. Mimo pieniężnego charakteru obu tych świadczeń, z punktu widzenia interesów zakładów ubezpieczeń i osób poszkodowanych nie jest obojętne, który z modeli ustalenia wysokości roszczenia zostanie przyjęty jako podstawa określenia zakresu
2 44 BEATA JANISZEWSKA odszkodowawczego obowiązku ubezpieczyciela. Wśród występujących między nimi istotnych odmienności warto podkreślić przede wszystkim tę, że w przypadku tzw. szkód komunikacyjnych kwoty stanowiące równowartość kosztów naprawy samochodu są zwykle wyższe od odpowiednich sum pieniężnych obliczanych metodą dyferencyjną. Skłania to poszkodowanych do twierdzenia, że restytucja naturalna pojazdu jest technicznie możliwa i gospodarczo celowa (tzn. nie stwarza nadmiernych trudności lub kosztów), wobec czego wysokość roszczenia przysługującego przeciwko zakładowi ubezpieczeń powinna być ustalana z uwzględnieniem kosztów przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego sprzed szkody. Nie trzeba szerzej wyjaśniać, że częstokroć inne stanowisko reprezentują w tej kwestii ubezpieczyciele, co niejednokrotnie prowadzi do sporów w sprawie wyboru właściwego w danej sytuacji sposobu naprawienia szkody i związanego z nim modelu obliczenia wysokości odszkodowania. Podstawowe znaczenie przypisuje się wtedy ocenie, czy naprawa jest możliwa i celowa, czy też przeciwnie zachodzą wskazane w art zd. 2 k.c. okoliczności wyłączające po stronie poszkodowanego uprawnienie do żądania przywrócenia stanu poprzedniego. W razie niemożliwości, nadmiernych trudności lub kosztów restytucji poszkodowanemu przysługuje bowiem jedynie roszczenie o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej obliczanej jako różnica między poprzednią wartością pojazdu i obecną wartością 1 tzw. pozostałości. Stosowanie wspomnianego ostatnio systemu obliczania wysokości odszkodowania, określanego mianem rozliczenia szkody całkowitej, stawiało przed orzecznictwem i nauką prawa zadanie sprecyzowania, kiedy, w przypadku jakiego rozmiaru uszkodzeń naprawa pojazdu jest nieopłacalna. Koncentrując się na tej bardzo doniosłej praktycznie problematyce, pozostawiono jednak w cieniu inne zagadnienie, niejako pierwotne względem wyjaśnienia pojęcia szkody całkowitej, a sprowadzające się do kwestii, czy w sytuacji odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w ogóle jest celowe rozważanie nadmierności kosztów przywrócenia stanu poprzedniego w takim rozumieniu i z takimi skutkami, jakie wynikają z treści art zd. 2 k.c. W ujęciu tego przepisu zagadnienie nadmiernych kosztów restytucji pojawia się przecież tam, gdzie występuje alternatywa sposobów naprawienia szkody (przywrócenie stanu poprzedniego odszkodowanie pieniężne). Dopiero gdy poszkodowany ma zagwarantowaną prawnie możliwość wyboru sposobu naprawienia szkody przez restytucję naturalną bądź rekompensatę pieniężną, może powstać pytanie: czy restytucja stwarza nadmierne trudności po stronie zobowiązanego do naprawienia szkody? Tymczasem zarówno przepisy kodeksu cywilnego, jak i ustawy z 22 maja Precyzyjnie rzecz ujmując, różnica ta jest obliczana między hipotetycznym stanem majątku jaki istniałby, gdyby nie zaszło zdarzenie szkodzące oraz stanem majątku powstałym po zaistnieniu tego zdarzenia. W dalszych fragmentach opracowania z przyczyn redakcyjnych będzie jednak używane mniej precyzyjne określenie skrótowe przytoczone w głównym nurcie tekstu. 2 Artykuły 805, 822, 828 k.c.
3 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (powoływanej dalej jako 3 4 ustawa lub ustawa z 2003 roku) stanowią, że zakład ubezpieczeń jest obowiązany do spełnienia świadczenia pieniężnego, a nie do faktycznego, fizycznego przywrócenia stanu istniejącego przed wyrządzeniem szkody. Jeśli więc uznać, że następuje tym samym wyłączenie przewidzianej w art k.c. możliwości wyboru przez poszkodowanego sposobu naprawienia szkody, wobec czego nie może on żądać od ubezpieczyciela restytucji naturalnej, być może należałoby przyjąć, że nie powstaje także możliwość skutecznego zgłoszenia żądania zapłaty równowartości kosztów przywrócenia stanu poprzedniego, czyli kosztów naprawy samochodu. Podważałoby to z kolei celowość odwoływania się do nadmierności kosztów restytucji, o której mowa w art k.c. Zarysowanie tej właśnie problematyki będzie przedmiotem niniejszego opracowania. SPRECYZOWANIE ZAKRESU ANALIZY Przed przystąpieniem do omówienia zarysowanego tu zagadnienia należy sprecyzować zakres dalszej analizy, ograniczając ją do sytuacji żądania zapłaty równowartości kosztów naprawy samochodu w razie faktycznej możliwości i gospodarczej celowości naprawy pojazdu uszkodzonego w związku ze zdarzeniem komunikacyjnym. Takie zawężenie podejmowanej problematyki jest równoznaczne z wyłączeniem z rozważań kilku kwestii. Po pierwsze, dalsze wywody będą dotyczyły wyłącznie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy 5 pojazdów mechanicznych. Zagadnienie nadmierności kosztów restytucji ma tu szczególnie istotne znaczenie, ponieważ zakres i zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela są ściśle określone przepisami ustawy z 2003 roku i kodeksu cywilnego. Natomiast w przypadku dobrowolnego ubezpieczenia autocasco (AC) jest możliwe swobodniejsze ustalenie w umowie z ubezpieczycielem, kiedy zachodzą podsta- 3 Artykuł 13 ust. 2 i 3, art. 34 ust. 1, art. 36 ust. 1 ustawy z 2003 roku. 4 Dz.U. z 16 lipca 2003 r., nr 124, poz ze zm. 5 Także w orzecznictwie Sądów (w szczególności Sądu Najwyższego) dostrzega się specyfikę sposobów naprawienia szkody w pojeździe w zależności od typu ubezpieczenia, w związku z którym szkoda jest naprawiana. Z uwzględnieniem typu ubezpieczenia jest również oceniana zasadność określonego sposobu naprawienia szkody. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 11 czerwca 2003 roku (V CKN 308/01), dla oceny [...] konieczne jest najpierw odniesienie się w ogólności do reguł rządzących odszkodowaniem ubezpieczeniowym przy ubezpieczeniu OC i na tym tle rozstrzygnięcie, jakie znaczenie dla dokonania ich wyboru ma nieopłacalność naprawy uszkodzonego pojazdu.
4 46 BEATA JANISZEWSKA wy do rozliczenia tzw. szkody całkowitej. Ocena przyjętych przez strony zasad 6 likwidacji szkody wymagałaby więc rozważenia treści konkretnej umowy, co wykraczałoby poza bardziej generalnie ujęte ramy tego opracowania. Po drugie, specyfika odpowiedzialności ubezpieczyciela uzasadnia pominięcie kwestii nadmiernych trudności restytucji, które stosownie do brzmienia art zd. 2 k.c. także wyłączają skuteczne zgłoszenie przez poszkodowanego żądania przywrócenia stanu poprzedniego. Świadczenia zakładu ubezpieczeń są zawsze świadczeniami pieniężnymi, jest zatem wykluczona możliwość żądania od ubezpieczyciela naprawy pojazdu. Tymczasem dopiero spełnienie takiego żądania mogłoby zrodzić organizacyjne czy techniczne nadmierne trudności, o których mowa w art k.c. Jeśli więc nawet zaaprobuje się możliwość zgłaszania przez poszkodowanych żądania sfinansowania przez ubezpieczyciela doprowadzenia rzeczy do stanu poprzedniego, tzn. zapłaty kwoty umożliwiającej restytucję, kwestia wysokości odszkodowania powinna być rozpatrywana pod kątem ewentualnej nadmierności kosztów, a nie nadmiernych trudności restytucji. Także wtedy, gdy np. konieczność sprowadzenia lub wytworzenia części zamiennych uszkodzonej rzeczy pociąga za sobą nadmierne trudności, z uwagi na pieniężny charakter świadczenia zakładu ubezpieczeń, dla ubezpieczyciela ostatecznie i tak trudności te przekładają się na nadmierne koszty przywrócenia stanu poprzedniego. Po trzecie, z punktu widzenia żądania zapłaty równowartości kosztów naprawy pojazdu wydaje się również bezprzedmiotowe rozważanie przypadku niemożliwości restytucji. Skoro przywrócenie stanu poprzedniego obiektywnie nie jest możliwe, wysokość odszkodowania nie może być ustalana jako odpowiadająca kosztom niemożliwej wszak restytucji naturalnej rzeczy. Kwestia nadmierności kosztów pozostaje jednak w istotnym związku z niemożliwością przeprowadzenia skutecznej naprawy samochodu. Niektóre przypadki kosztownych napraw, obejmujących podstawowe zespoły samochodu, mogą być bowiem oceniane nie od strony nadmiernych trudności lub kosztów..., ale niemożliwości przywrócenia stanu poprzedniego. Kryteria oceny możliwości przywrócenia pojazdu do stanu sprzed uszkodzenia powinny być, jak przekonująco wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 11 maja 2000 roku (I CKN 678/98, Lex nr 50839), zaostrzane. Tech- 6 Jak zauważył Eugeniusz Kowalewski (Glosa do uchwały SN z dnia 15 listopada 2001 roku, III CZP 68/01, OSP 2002, nr 7 8, poz. 103, opublikowana bezpośrednio po wspomnianej uchwale, s. 381), w razie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w związku z umową ubezpieczenia OC w ruchu komunikacyjnym, mamy do czynienia z tzw. odszkodowaniem na zasadach ogólnych, w odróżnieniu od przypadku, gdy wypłata odszkodowania przez ubezpieczyciela na rzecz poszkodowanego następuje w związku z zawartą z nim (lub ubezpieczającym) umową ubezpieczenia, np. ubezpieczenia AC. Wtedy odszkodowanie wypłacane przez ubezpieczyciela jest»odszkodowaniem ubezpieczeniowym«[s. 381], które istotnie różni się od odszkodowania na zasadach prawa cywilnego. Dla przykładu, jest ono z reguły ograniczone kwotowo (suma ubezpieczenia, udział własny, franszyza, system proporcji przy niedoubezpieczeniu), rządzi nim tzw. ubezpieczeniowa zasada odszkodowania (art. 8.1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej), a ponadto sposób jego ustalania i»obliczania«jest z reguły często odmiennie, niż stanowi art. 361 k.c. szczegółowo uregulowany w OWU, mających zastosowanie do danej umowy ubezpieczenia i zaakceptowanych przez ubezpieczającego.
5 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ niczne skomplikowanie samochodów i ryzyko wyrządzenia szkody przez pojazd, który po istotnej naprawie nie odzyskał swych poprzednich walorów, przemawiają za bardziej rygorystyczną oceną tego, czy pojazd mimo rozległych (i kosztownych) uszkodzeń może być naprawiany, czy też roszczenie poszkodowanego ogranicza się do żądania zapłaty odszkodowania. Przynajmniej część poważnych napraw, powodujących koszty porównywalne z ceną całego, nieuszkodzonego samochodu, może być zatem traktowana jako przypadek niemożliwości restytucji naturalnej. Po czwarte, z dalszej analizy będzie także wyłączona sytuacja, w której poszkodowany z powodu nadmiernych kosztów... nie może zgłosić żądania restytucji. W tym przypadku wysokość odszkodowania nie powinna być, jak się wydaje, obliczana tak, jakby stanowiła równowartość kosztów przywrócenia stanu poprzedniego. Nie byłoby bowiem logiczne i spójne, gdyby wobec nadmiernych kosztów restytucji roszczenie poszkodowanego ograniczało się do zapłaty odszkodowania, a następnie odszkodowanie było obliczane jako równowartość kosztów przywrócenia stanu poprzedniego które przecież z powodu swej nadmierności były wcześniej przyczyną wykluczenia możliwości restytucji i poprzestania na przyznaniu poszkodowanemu roszczenia o zapłatę odszkodowania. W ten sposób zostałaby zaprzepaszczona myśl ustawodawcy, który racjonalizując ochronę poszkodowanego oraz wysokość obciążeń podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody, wykluczył obarczanie tego ostatniego nadmiernymi kosztami restytucji, ponoszonymi bezpośrednio lub w formie odszkodowania. SPOSOBY NAPRAWIENIA SZKODY W SYTUACJI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZAKŁADU UBEZPIECZEŃ Podstawowe znaczenie w zbadaniu, czy odwołanie się do nieopłacalności naprawy pojazdu ( nadmierności kosztów restytucji ) może wpływać na sposób obliczenia wysokości odszkodowania, należy przypisać ocenie, w jakim zakresie fakt naprawiania szkody przez ubezpieczyciela ogranicza poszkodowanego w wyborze sposobu naprawienia szkody. Czy poszkodowany jest tym samym pozbawiony możliwości zgłoszenia żądania przywrócenia stanu poprzedniego, a może wystąpić jedynie o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej? Czy też ograniczenia wynikające z przepisów o odpowiedzialności ubezpieczyciela dotyczą tylko charakteru świadczenia, które zawsze musi pozostać świadczeniem pieniężnym, natomiast nie wyłączają alternatywy uprawnień poszkodowanego wynikającej z art zd. 1 k.c.? W tym ostatnim przypadku, jak się wydaje, nie byłoby wykluczone argumentowanie, że poszkodowany nie traci roszczenia o przywrócenie stanu poprzedniego, tyle że w razie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń może być ono realizowane nie przez zobowiązanie do naprawy rzeczy, a jedynie przez zapłatę kwoty pieniężnej
6 48 BEATA JANISZEWSKA pozwalającej na sfinansowanie restytucji. Poszkodowany zachowywałby tu zatem 7 możliwość wyboru między żądaniem przywrócenia stanu poprzedniego, następującego przez zapłatę kwoty pozwalającej na wykonanie naprawy rzeczy, a żądaniem zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej, która w art k.c. jest wskazywana jako alternatywny względem restytucji sposób naprawienia szkody. Po obu stronach tej alternatywy między szeroko rozumianą restytucją, sprowadzającą się do sfinansowania naprawy pojazdu, a zwykłą rekompensatą pieniężną występowałoby świadczenie pieniężne, dzięki czemu nadal byłoby można sprostać ograniczeniom, które w zakresie pieniężnego charakteru świadczeń ubezpieczyciela stawiają przepisy kodeksu cywilnego o umowie ubezpieczenia oraz przepisy ustawy z 2003 roku. Jednocześnie, mimo tożsamego charakteru świadczenia ubezpieczyciela, uznanie żądania zapłaty kosztów restytucji samochodu za jeden z przypadków szeroko rozumianego przywrócenia stanu poprzedniego nie pozostawałoby bez znaczenia dla dokonania prawnej oceny relacji zakład ubezpieczeń poszkodowany. Po pierwsze, mogłyby zachodzić sygnalizowane wcześniej różnice w wysokości kwoty niezbędnej do sfinansowania restytucji oraz odpowiedniej sumy pieniężnej (art zd. 1 in fine k.c.). Po drugie, inny mógłby być mechanizm ustalenia wysokości kwot zasądzanych w celu naprawienia szkody. W świetle bowiem art k.c. tylko w razie naprawienia szkody przez przywrócenie stanu poprzedniego jest możliwe powołanie się na nadmierne trudności lub koszty... restytucji. Jeśli natomiast przyjąć, że poszkodowany może od zakładu ubezpieczeń żądać jedynie zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej, traktowanej jako alternatywa przywrócenia stanu poprzedniego, nie powstawałaby kwestia nadmierności kosztów restytucji. Żądanie zapłaty tej sumy byłoby bowiem zwykłym odszkodowaniem, wskazanym w art zd. 1 in fine, a nie specyficzną postacią przywrócenia stanu poprzedniego w drodze sfinansowania naprawy rzeczy. W razie żądania naprawienia szkody przez zapłatę odszkodowania, art. 363 k.c. nie przewiduje zaś możliwości powoływania się przez podmiot odpowiedzialny, że zachodzi przypadek nadmiernych kosztów restytucji. Podsumowując, ocena nadmierności kosztów przywrócenia stanu poprzedniego, do której takie znaczenie przywiązuje praktyka stosowania prawa, wydaje się celowa jedynie wtedy, kiedy pieniężne świadczenie ubezpieczyciela jest uznawane za pozostające w obszarze szeroko rozumianej restytucji samochodu. Tylko w tym przypadku powstaje bowiem potrzeba rozważenia, czy przywrócenie stanu poprzedniego prowadzi do powstania nadmiernych kosztów odtworzenia poprzedniego stanu pojazdu. Jeśli zaś zgłoszone przez poszkodowanego żądanie zapłaty sumy pieniężnej traktować jako odszkodowanie, czyli drugi z alternatywnych sposobów naprawienia szkody, nie można wysokości zasądzanej kwoty oceniać z punktu widzenia nadmiernych kosztów w takim znaczeniu i kontekście, o jakim mowa w art k.c. 7 Pominięto w tym miejscu wszystkie umowne uzgodnienia co do sposobu naprawienia szkody, które mogą nastąpić między ubezpieczycielem i poszkodowanym po powstaniu szkody.
7 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ W orzecznictwie sądów oraz w wypowiedziach nauki prawa zaaprobowano zapatrywanie, stosownie do którego ubezpieczyciel jest obowiązany do spełnienia świadczenia pieniężnego, a wysokość tego świadczenia odpowiada kosztom naprawy pojazdu. W judykaturze odwołaniu się do utrwalonej praktyki takiego określania zakresu obowiązku zakładu ubezpieczeń nie towarzyszyło jednak wyjaśnienie podstaw tej 8 praktyki. Analiza stanowisk sądów przemawia za wnioskiem, że nie wypracowano jednoznacznego poglądu w sprawie tego, w którym z alternatywnych sposobów naprawienia szkody (restytucja naturalna rekompensata pieniężna) lokowane jest pieniężne świadczenie ubezpieczyciela. I tak, z uzasadnienia uchwały z 15 listopada roku można wnosić, że pieniężny charakter świadczenia zakładu ubezpieczeń sąd powiązał z wyłączeniem stosowania w tych okolicznościach art k.c. i ograniczeniem rozważań dotyczących pojęcia»naprawienia szkody«do wykładni 10 art k.c. Odmienny pogląd wynika natomiast z motywów wyroku Sądu 11 Najwyższego z 13 grudnia 1988 roku, w którym potwierdzono, że zasadniczo poszkodowany ma prawo wyboru sposobu naprawienia szkody i dopiero ustalenie, że dokonanie naprawy pociągnęłoby za sobą dla zakładu nadmierne koszty, w szczególności przekraczające wartość całego samochodu według cen wolnorynkowych, pozwalałoby uznać w razie stwierdzenia nieopłacalności naprawy, że jego roszczenie ogranicza się do świadczenia w pieniądzu aktualnej wartości samochodu według stanu przed wypadkiem, pomniejszonej o jego aktualną wartość według obecnego stanu. Co istotne, w niektórych orzeczeniach nie dość wyraziście były odróżniane obie omawiane tu metody obliczenia wysokości świadczenia zakładu ubezpieczeń. Jak wcześniej podkreślano, spory między ubezpieczycielami i poszkodowanymi wynikają m.in. z przyjmowania innych sposobów ustalenia kwoty odszkodowania jako odpowiadającej kosztom restytucji albo właściwej dla rozliczenia szkody całkowitej. Tymczasem w orzecznictwie sposoby te są niekiedy tak traktowane, jakby były tożsame i dlatego mogły być wymiennie stosowane. Jest to widoczne w uzasad- 12 nieniu uchwały Sądu Najwyższego z 15 listopada 2001 roku, w którym stwierdzono, że niezależnie od tego, czy poszkodowany naprawił uszkodzony w wypadku pojazd, należy mu się od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie ustalone według zasad art k.c. w zw. z art k.c., co oznacza, że jego wysokość ma odpowiadać kosztom usunięcia opisanej wyżej różnicy w wartości majątku poszkodowanego, a ściślej kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed 13 wypadku. 8 Na przykład w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 20 lutego 2002 roku, V CKN 903/00 (OSNC 2003, nr 1, poz. 15), stwierdzono jedynie, że...powszechnie przyjmuje się, że naprawienie szkody polegającej na uszkodzeniu pojazdu polega przede wszystkim na zapłaceniu kwoty koniecznej do przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego. 9 III CZP 68/01, OSP 2002, nr 7 8, poz III CZP 68/01, OSP 2002, nr 7 8, poz. 103, s I CR 280/88, LEX nr III CZP 68/01, OSP 2002, nr 7 8, poz III CZP 68/01, OSP 2002, nr 7 8, poz. 103, s. 379.
8 50 BEATA JANISZEWSKA Trudno jednak uznać, że oba te sposoby naprawienia szkody są równoważne lub też że jeden z nich stanowi jakąś ( a ściślej ) postać drugiego. Koszty usunięcia opisanej wyżej różnicy w wartości majątku poszkodowanego obliczane byłyby przecież jako różnica między stanem majątku przed uszkodzeniem pojazdu (czyli zasadniczo między wartością sprawnego samochodu) a stanem tego majątku po uszkodzeniu pojazdu, czyli wartością pozostałości. Takie obliczenie odszkodowania odpowiada sposobowi obliczenia tzw. szkody całkowitej różnicy między wartością samochodu przed uszkodzeniem i po nim. Natomiast uznane przez Sąd Najwyższy, jak należy wnosić, za równoważne koszty przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku odpowiadają sposobowi naprawienia szkody przez restytucję naturalną. Nie następuje tu wprawdzie przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego, ale żądanie zapłaty jest odnoszone do kosztów restytucji, tzn. kwota odszkodowania jest równa kosztom przywrócenia stanu poprzedniego. Ponieważ obie te kwoty mogą być istotnie różne, nie jest, jak można mniemać, zasadne, traktowanie ich jako rachunkowo równoważne, co stwarzałoby dopiero możliwość swobodnego przechodzenia z jednego sposobu kompensacji szkody na drugi. Z powyższego wynika, że Sąd nie rozstrzygnął jednoznacznie, czy świadczenie pieniężne ubezpieczyciela obliczane jako koszt naprawy samochodu jest formą przywrócenia stanu poprzedniego, czy też alternatywnej względem niego rekompensaty pieniężnej. A przecież dopiero w razie wyraźnego stwierdzenia, że w przypadku świadczenia ubezpieczyciela zapłata jest sposobem restytucji, byłoby potwierdzone uprawnienie poszkodowanego do wyboru sposobu naprawienia szkody. Dawałoby to z jednej strony lepszy punkt oparcia argumentacji za tym, aby zakład ubezpieczeń finansował naprawę w formie jakby zastępczej restytucji, a z drugiej strony wyraźnie zakreślałoby to krąg przypadków, w których jest dopuszczalne powołanie się na nadmierne trudności lub koszty przywrócenia stanu poprzedniego. Stanowisko obecnie dominujące w orzecznictwie można podsumować następująco: poszkodowany nie ma możliwości wyboru między restytucją naturalną i rekompensatą pieniężną, ponieważ działanie art k.c. jest wyłączone, a jednocześnie ustalenie wysokości odszkodowania powinno nastąpić w sposób właściwy dla restytucji. W konsekwencji odszkodowanie jest obliczane jako równowartość kosztów przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego, tzn. kwota odszkodowania odpowiada kosztom naprawy pojazdu 14. Wątpliwości związanych z oceną charakteru prawnego świadczenia zakładu ubezpieczeń w zasadzie nie wyjaśniono także w doktrynie prawa cywilnego. Trafnie 15 zwrócono tu uwagę na pieniężny charakter świadczenia ubezpieczyciela. Temu 14 Przykładami takiego wnioskowania są: wyrok SN z 16 stycznia 2002 roku, IV CKN 635/00; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 20 lutego 2002 roku, V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15; uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 listopada 1992 roku, I ACr 410/92, OSA 1993, nr 8, poz Tak: A. Wąsiewicz, Obowiązkowe ubezpieczenie OC oraz odpowiedzialność cywilna posiadacza i kierowcy pojazdu mechanicznego, Warszawa Poznań 1993, s. 37; A. Wąsiewicz,
9 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ stwierdzeniu zwykle nie towarzyszyło jednak szersze rozważenie, czy wobec takiego charakteru świadczenia w ogóle jest w tym przypadku wykluczona restytucja naturalna, przez co poszkodowany może żądać jedynie odszkodowania (ponadto zaś: jak obliczanego?). Czy też jest możliwe żądanie przywrócenia stanu poprzedniego, które w odniesieniu do obowiązku ubezpieczyciela z tytułu OC może nastąpić przez zapłatę kwoty odpowiadającej kosztom restytucji. Jednoznaczny pogląd w tej sprawie, zbieżny z drugim z podanych tu wariantów, zgłosiły Beata Balas- 16 -Noszczyk i Katarzyna Malinowska. Wskazując na zasadę pierwszeństwa ochrony interesów wierzyciela (poszkodowanego) oraz na kompensacyjną funkcję odpowiedzialności cywilnej, autorki stwierdziły, że w znaczeniu art. 822 k.c. nawet zapłata odszkodowania przez zakład ubezpieczeń może mieć na celu przywrócenie stanu poprzedniego. Pieniężna forma odszkodowania zatem będzie tylko stanem pozornym, w istocie zaś będzie to przywrócenie stanu poprzedniego. Podobne stano- 17 wisko można w tej kwestii wywieść z wypowiedzi Adama Szpunara, który wyraził zapatrywanie, że granice między restytucją naturalną a pieniężną są płynne. Zapłata odpowiedniej sumy pieniężnej przez ubezpieczyciela oznacza w istocie restytucję naturalną. 18 Podsumowując, można zauważyć, że nie zostało rozstrzygnięte zagadnienie, czy zapłata świadczenia pieniężnego przez ubezpieczyciela odpowiedzialnego z tytułu ubezpieczenia OC sprawcy szkody stanowi formę przywrócenia stanu poprzedniego uszkodzonego samochodu, czy też jest odpowiednią sumą pieniężną, o której mowa w art zd. 1 k.c. in fine. W razie zaaprobowania szerokiego rozumienia pojęcia przywrócenie stanu poprzedniego wysokość pieniężnego świadczenia zakładu ubezpieczeń mogłaby być obliczana jako odpowiadająca kosztom naprawy samochodu zgodnie z utrwalonymi kierunkami w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Natomiast w razie przyjęcia poglądu, że kwota wypłacana przez ubezpieczyciela stanowi odszkodowanie, byłaby niezbędna dalsza argumentacja wyjaśniająca, dlaczego jego wysokość została ustalona jako równowartość kosztów Ubezpieczenia komunikacyjne, oprac. M. Orlicki, M. Wąsiewicz, Bydgoszcz Poznań 2001, s. 52; M. Krajewski, Umowa ubezpieczenia. Art k.c.. Komentarz, Warszawa 2004, s Warto zwrócić jednak uwagę, że, zdaniem M. Krajewskiego, wprawdzie art k.c. nie wyklucza restytucji naturalnej, ale taki sposób naprawienia szkody jest niedopasowany do brzmienia przepisów k.c. dotyczących umowy ubezpieczenia (s. 60). Zbigniew Radwański (Zobowiązania część ogólna, wyd. 2, Warszawa 1997, s. 94), odwołując się do przypadku odpowiedzialności ubezpieczyciela, stwierdził natomiast, że prawo wyboru sposobu naprawienia szkody jest wyłączone, gdy pieniężne odszkodowanie jest z góry wskazane w przepisach regulujących odpowiedzialność odszkodowawczą określonego rodzaju (np. świadczenia zakładu ubezpieczeń, art. 805, 828 k.c. 16 B. Balas-Noszczyk, K. Malinowska, W sprawie dopuszczalności spełnienia świadczenia z umowy ubezpieczenia w formie restytucji naturalnej (przywrócenia stanu pośredniego, Prawo Asekuracyjne 1998, nr 4, s Ibidem, s. 23. Zdaniem autorek, w takim przypadku zapłata przez ubezpieczyciela odpowiedniej sumy pieniężnej na pokrycie kosztów naprawy lub powierzenie jej wykonania innemu podmiotowi będzie w istocie oznaczać restytucję naturalną. 18 A. Szpunar, Ustalenie odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego, Kwartalnik Prawa Prywatnego 1993, z. 1, s. 41.
10 52 BEATA JANISZEWSKA restytucji, a nie w typowy dla odszkodowania pieniężnego sposób, czyli w drodze porównania hipotetycznej wartości majątku w razie niezajścia zdarzenia szkodzącego i rzeczywistej wartości majątku po zaistnieniu tego zdarzenia. Przechodząc do rozważenia charakteru prawnego świadczenia zakładu ubezpieczeń, można wyróżnić trzy stanowiska, w odmienny sposób ujmujące zakres uprawnień poszkodowanego w związku z odpowiedzialnością ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia OC sprawcy szkody komunikacyjnej. Według pierwszego z nich, przepisy kodeksu cywilnego i ustawy z 2003 roku, stanowiące o pieniężnym charakterze świadczenia ubezpieczyciela, w ogóle wyłączają poszkodowanemu wybór sposobu naprawienia szkody wynikający z art k.c. Poszkodowany może więc od zakładu ubezpieczeń żądać tylko zapłaty odszkodowania, a ustalenie jego wartości następuje jednakowo dla wszystkich przypadków według wskazań metody dyferencyjnej, bez odwołania się do kosztów restytucji. W tej sytuacji bezprzedmiotowe byłoby badanie nadmierności kosztów przywrócenia stanu poprzedniego, nie istniałaby bowiem po stronie poszkodowanego ani możliwość wystąpienia przeciwko ubezpieczycielowi z żądaniem restytucji naturalnej (skoro przepisy regulujące odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń wyłączałyby alternatywę uprawnień określonych w art k.c.), ani z żądaniem zapłaty kwoty obejmującej koszty restytucji skoro odszkodowanie byłoby obliczane jako odpowiadające ściśle wysokości uszczerbku zaistniałego w majątku poszkodowanego. W pozostałych (drugim i trzecim) wariantach interpretacyjnych byłaby aprobowana możliwość ustalenia wysokości roszczenia poszkodowanego z uwzględnieniem celowych kosztów naprawy pojazdu. Natomiast w każdym z nich inaczej byłoby charakteryzowane żądanie zapłaty kwoty odpowiadającej kosztom restytucji, traktowane albo jako specyficzna forma przywrócenia stanu poprzedniego, albo jako odpowiednia suma pieniężna w rozumieniu art k.c. Oba te zapatrywania będą przedstawione poniżej. RÓWNOWARTOŚĆ KOSZTÓW RESTYTUCJI A PRZYWRÓCENIE STANU POPRZEDNIEGO Motywując stanowisko głoszące, że zapłata na rzecz poszkodowanego kwoty obliczonej jako równowartość kosztów restytucji może być uznana za formę przywrócenia przez ubezpieczyciela stanu poprzedniego, można podnieść kilka argumentów. Po pierwsze, żaden przepis wprost nie stanowi, że ubezpieczyciel nie może być zobowiązany do przywrócenia stanu poprzedniego, jedyne ograniczenie w odpo-
11 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ wiedzialności zakładu ubezpieczeń dotyczy pieniężnego charakteru świadczenia. Taki charakter być może nie powinien jednak wykluczać uznania świadczenia ubezpieczyciela za formę restytucji niekiedy restytucja polega przecież wprost na świadczeniu kwoty pieniężnej, np. w razie zwrotu zabranej gotówki lub zwolnienia z zobowiązania przez dokonanie zapłaty. Wszak w innych typach ubezpieczeń, w których obowiązek świadczenia wynika wprost z umowy z poszkodowanym (a nie z ubezpieczenia OC sprawcy szkody jak w rozważanym obecnie przypadku), za nienaruszające właściwości (natury) stosunku prawnego są uważane postanowienia przewidujące obowiązek świadczeń niepieniężnych, np. naprawy rzeczy. Nie jest więc tak, iżby nie do pogodzenia z istotą odpowiedzialności ubezpieczyciela było przyjęcie, że jest on zobowiązany do jakiejś formy przywrócenia stanu poprzedniego, a nawet dalej do spełnienia świadczenia o innym charakterze niż świadczenie pieniężne. Po drugie, za szerokim określeniem zakresu uprawnień przysługujących poszkodowanemu wobec ubezpieczyciela przemawia także treść art. 13 ust. 2 ustawy, który stanowi, że w obowiązkowych ubezpieczeniach OC odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Skoro granicę obciążeń ubezpieczyciela wyznacza zakres odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, a nie budzi wątpliwości, że od sprawcy szkody można byłoby żądać naprawy rzeczy (co pociągałoby obowiązek poniesienia przez niego kosztów naprawy), te właśnie koszty naprawy wyznaczają również granicę odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Nawet jeśli koszty restytucji są większe niż kwota odszkodowania obliczonego według metody dyferencyjnej, należy uznać, że mieszczą się one w kwocie dopuszczalnych obciążeń ubezpieczyciela. Zakres tych obciążeń jest bowiem określany pośrednio jako odpowiadający granicom odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody objętego ubezpieczeniem, a przecież sprawca szkody jest w związku z obowiązkiem restytucji zobowiązany ponieść koszty naprawy samochodu. Po trzecie, co dotyczy odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu OC sprawcy szkody, z analizy przepisów wynika, że zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do naprawienia szkody przez zapłatę kwoty pieniężnej. Jeśli więc po powstaniu szkody nie dojdzie do umownego uzgodnienia innego przedmiotu świadczenia ubezpieczyciela, należy poprzestać na zasadzie, czyli pieniężnym świadczeniu zakładu ubezpieczeń. Z takiego charakteru świadczenia nie powinno się jednak wywodzić, że w zasadach odpowiedzialności odszkodowawczej zachodzą zmiany dalej idące, niż bezsprzecznie wynika to z przepisów. Bezsprzecznie wynika zaś w zasadzie tylko tyle, że ubezpieczyciel jest zobowiązany do zapłaty, a nie np. faktycznej restytucji rzeczy. W konsekwencji taki charakter świadczenia zakładu ubezpieczeń nie rozstrzygałby jeszcze, że poszkodowany nie ma typowej w przypadkach naprawienia szkody alternatywy między żądaniem przywrócenia stanu poprzedniego bądź odszkodowania, a od zakładu ubezpieczeń może żądać jedynie zapłaty odpowiedniej sumy
12 54 BEATA JANISZEWSKA pieniężnej w rozumieniu art k.c. Uwzględniając zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia OC można uznać, że obligatoryjnie pieniężna postać świadczenia ubezpieczyciela nie wyklucza ujmowania obowiązku zakładu ubezpieczeń w kategorii szeroko rozumianego przywrócenia stanu poprzedniego. Jeśli poszkodowany deklaruje chęć odtworzenia poprzedniego stanu samochodu, a naprawa jest możliwa i nie jest nadmiernie uciążliwa lub kosztowna, sytuacja zakładu ubezpieczeń nie powinna bowiem (oprócz omawianego wcześniej charakteru świadczenia) odbiegać od sytuacji prawnej sprawcy szkody. Przemawia za tym fakt, że odpowiedzialność ubezpieczyciela jest oceniana według zwykłych zasad odpowiedzialności cywilnej za szkodę: ubezpieczyciel staje się kolejnym zobowiązanym obok sprawcy szkody, a możliwość kierowania bezpośrednio do niego żądania naprawienia szkody (tzw. actio directa) potwierdza, że sytuację zakładu ubezpieczeń można postrzegać jako bardzo zbliżoną do sytuacji sprawcy szkody. Oprócz ograniczenia wynikającego z pieniężnego charakteru świadczenia ubezpieczyciela (oraz nieistotnej tu wysokości sumy gwarancyjnej) nie ma różnic w odpowiedzialności sprawcy szkody i zakładu ubezpieczeń względem poszkodowanego. Ograniczenie dotyczące charakteru świadczenia powinno być więc ujmowane wąsko, jako stanowiące wyjątek od zasady, że poszkodowany może żądać podjęcia takich działań przez osobę odpowiedzialną za szkodę, jakie 19 doprowadzą do wybranego przez niego sposobu naprawienia szkody. Z natury rzeczy wybór ten został wyłączony przez ustawodawcę w przypadku niemożliwości restytucji, a ponadto tylko w razie nadmiernych kosztów lub trudności przywrócenia stanu poprzedniego. Dla wywodzenia wszelkich innych ograniczeń w uprawnieniu poszkodowanego do wyboru sposobu naprawienia szkody jest niezbędna wyraźna podstawa normatywna, której w odniesieniu do odpowiedzialności ubezpieczyciela brak. Jak wcześniej wskazano, jedyne ograniczenie, jakie można wywnioskować z treści przepisów, to ograniczenie w charakterze świadczenia zakładu ubezpieczeń, a nie w bardziej generalnie rozumianym sposobie naprawienia szkody. 20 Po czwarte, pojęcie przywrócenia stanu poprzedniego jest szerokie, nie konkretyzuje metod doprowadzenia do tego stanu i daje możliwość elastycznego określenia, co jest stanem poprzednim oraz w jaki sposób ma nastąpić jego 21 przywró- 19 Postulat wąskiej interpretacji ograniczeń, jakie wynikają z faktu spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela, zgłosiły również Beata Balas-Noszczyk i Katarzyna Malinowska (B. Balas- -Noszczyk, K. Malinowska, W sprawie..., s. 21). Jest zaś potwierdzoną w nauce prawa i orzecznictwie Sądu Najwyższego zasadą, że wybór sposobu naprawienia szkody należy do poszkodowanego. W odniesieniu do odpowiedzialności ubezpieczyciela istnienie po stronie poszkodowanego uprawnienia do wyboru sposobu naprawienia szkody potwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniach wyroku z 13 grudnia 1988 roku (I CR 280/88) oraz wyroku z 29 stycznia 2002 roku (V CKN 682/00). 20 Jeszcze dalej idące stanowisko zajmują Beata Balas-Noszczyk i Katarzyna Malinowska (B. Balas-Noszczyk, K. Malinowska, W sprawie..., s. 20 i n.) podnoszące, że świadczenie ubezpieczyciela może nie ograniczać się do zapłaty odszkodowania. 21 Jak zauważył Adam Szpunar (Ustalenie..., s. 146), decyduje tutaj ocena z gospodarczego punktu widzenia. Musi zachodzić odpowiednia proporcja między żądanymi od dłużnika środkami
13 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ cenie. Przez restytucję naturalną jest rozumiane naprawienie poszczególnego 23 naruszonego dobra lub konkretnego interesu, a przywrócenie stanu poprzedniego może nastąpić przez naprawę uszkodzonej rzeczy (restytucja fizyczna ), zwrot 24 rzeczy niezamiennej zabranej poszkodowanemu, świadczenie nowej rzeczy za- 25 miast zniszczonej rzeczy zamiennej lub przywrócenie poprzedniego stanu praw- 26 nego (np. zwolnienie z długu, jeżeli szkoda polegała na zwiększeniu pasywów ). Wyjątkowo restytucja może polegać na zapłacie kwoty pieniędzy, np. gdy szkoda 27 polegała na zaborze gotówki. Jak zauważył Zbigniew Banaszczyk, przywrócenia stanu poprzedniego nie można rozumieć jedynie dosłownie, jako odtworzenia stanu istniejącego przed wyrządzeniem szkody. Restytucja naturalna może bowiem polegać na stworzeniu takiego stanu gospodarczego, jaki by istniał gdyby nie nastąpiło zdarzenie szkodzące. Polegać więc ona może na przybliżonym zaspokojeniu potrzeb 28 poszkodowanego naruszonych przez sprawcę szkody. Można zatem twierdzić, że restytucja jest taką formą naprawienia szkody, w wyniku której ma być odtworzony stan poprzedni (sprzed szkody), dopuszczalny jest 29 zaś, a nawet zakładany, pluralizm sposobów doprowadzenia do takiego stanu. a przewidywanym rezultatem. Niepodobna żądać nadmiernych wydatków i nakładów od zobowiązanego do naprawienia szkody. 22 Beata Balas-Noszczyk i Katarzyna Malinowska (B. Balas-Noszczyk, K. Malinowska, W sprawie..., s. 23) stwierdzają: należy skłonić się do szerokiej definicji restytucji naturalnej, której istotą jest naprawienie poszczególnego, naruszonego dobra lub konkretnego interesu, w różnorodny sposób, w zależności od charakteru naruszonego dobra albo rodzaju szkody (s. 23) oraz: na tle wykładni art. 363 par. 1 k.c. można dojść do wniosku, że możliwe są wszelkie formy restytucji naturalnej, które mogą doprowadzić do likwidacji szkody. Za szeroką wykładnią przepisu art. 363 par. 1 przemawia zasada pierwszeństwa ochrony interesów wierzyciela oraz kompensacyjna funkcja odpowiedzialności cywilnej (wyrok SN z 29 listopada 1982) (s. 23). O szerokim rozumieniu pojęcia przywrócenie stanu poprzedniego pisze również: A. Szpunar, Ustalenie..., s. 142 i n. 23 Tak: Adam Szpunar (Odszkodowanie za szkodę majątkową. Szkoda na mieniu i osobie, Bydgoszcz 1998, s. 116), przytaczając stanowisko Tomasza Dybowskiego (System prawa cywilnego. Prawo zobowiązań część ogólna, red. Z. Radwański, Warszawa 1981, s. 288). 24 A. Szpunar, Odszkodowanie..., s F. Błahuta, [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 1972, s Tę formę restytucji aprobuje Zbigniew Banaszczyk ([w:] K. Pietrzykowski [red.], Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, Warszawa 2004, s. 829). 26 T. Wiśniewski, [w:] Komentarz do kodeksu cywilnego, ks. 3: Zobowiązania, t. I, Warszawa 1996, s Warto zauważyć, że wobec szerokiego rozumienia restytucji niemożliwość restytucji naturalnej w razie szkody na rzeczy byłaby ograniczona do zniszczenia rzeczy indywidualnie oznaczonych, niezamiennych, natomiast w przypadku rzeczy zamiennych istniałaby możliwość żądania restytucji przez świadczenie nowej rzeczy o takich samych cechach gatunkowych. 28 Z. Banaszczyk, [w:] K. Pietrzykowski [red.], Kodeks..., s. 828 (pkt 10) i powołana tam literatura. 29 Warto zauważyć, że Adam Szpunar (Odszkodowanie..., s. 122) za formę restytucji uznaje naprawienie rzeczy przez samego zobowiązanego lub przez osobę trzecią na jego koszt, natomiast w razie wyremontowania samochodu przez poszkodowanego lub na jego koszt, zachodzi zdaniem autora podstawa zapłaty poszkodowanemu odszkodowania pieniężnego polegającego na zwrocie kosztów remontu. Również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 11 grudnia 1997 roku, I CKN
14 56 BEATA JANISZEWSKA Charakterystyczne, a wręcz niezbędne dla zachowania istoty restytucji jest natomiast określanie kosztów przywrócenia stanu poprzedniego w konkretnej rzeczy, a nie w całościowo ocenianym majątku poszkodowanego. Po piąte, orzecznictwo sądów wydaje się aprobować stanowisko, że szkoda może być naprawiona częściowo przez przywrócenie stanu poprzedniego, a częściowo 30 przez zapłatę odszkodowania. W dążeniu do realizacji zasady pełnego odszkodowania przyjęto bowiem zapatrywanie, że oprócz żądania naprawy rzeczy jest możliwe jednoczesne żądanie zapłaty kwoty pieniężnej odpowiadającej utracie wartości handlowej (tzw. szkoda handlowa) właśnie w obrocie samochodami i w zakresie żądań zgłoszonych przeciwko ubezpieczycielowi z tytułu ubezpieczenia OC. Odnosząc się do takiego poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale SN 31 z 12 października 2001 roku (III CZP 57/01), należy jednak zauważyć, że nie sprecyzowano w nim, czy towarzyszące naprawie (sfinansowaniu naprawy) rzeczy zasądzanie kwoty odpowiadającej utracie wartości handlowej następuje w ramach przywracania stanu poprzedniego, czy też jest formą odszkodowania. Wyraźny pogląd w tej kwestii pozwoliłby pewniej wnioskować, czy Sąd Najwyższy pod pojęciem stan poprzedni rozumie szeroko pojętą sytuację majątkową poszkodowanego sprzed zaistnienia szkody (a nie tylko stan konkretnej, uszkodzonej rzeczy), czy też akceptuje połączalność uprawnień określonych rozłącznie ( bądź ) w art k.c. Jednak, nawet mimo braku stanowczego wyjaśnienia tej kwestii, można pośrednio, ostrożnie wnioskować, że w opisanej sytuacji zapłata mogłaby być traktowana jako uzupełniająca restytucję rzeczy. W syntetycznym ujęciu zaprezentowane tu stanowisko głosiłoby, że skoro odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń podlega ogólnym zasadom odpowiedzialności odszkodowawczej (przede wszystkim zasadom pełnego odszkodowania i uprawnienia poszkodowanego do wyboru sposobu naprawienia szkody), a jedyną specyfikę tej odpowiedzialności stwarza pieniężny charakter świadczenia ubezpieczyciela, można wnioskować, iż w razie technicznej możliwości i gospodarczej celowości naprawy samochodu, obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego sprowadza się w odniesieniu do zakładu ubezpieczeń do zapłaty kwoty pieniężnej odpowiadającej kosztom naprawy rzeczy. W świetle powyższego ubezpieczyciel odpowiedzialny z tytułu ubezpieczenia OC sprawcy szkody komunikacyjnej na ogólnych zasadach mógłby podnosić, że naprawa jest niemożliwa albo wymaga nadmiernych kosztów. Jednocześnie byłaby chroniona sytuacja poszkodowanego, który mimo skierowania żądania naprawienia szkody do ubezpieczyciela, w realizacji tego żądania nie doznawałby ograniczeń idących dalej niż te wynikające z wyłącznie pieniężnego charakteru świadczenia 385/97, za odszkodowanie uznał kwotę kosztów naprawy samochodu poniesionych przez samego poszkodowanego i zwracanych przez zobowiązanego do naprawienia szkody. 30 Adam Szpunar (Ustalenie..., s. 143) uznał, że w takiej sytuacji należy się dodatkowe odszkodowanie pieniężne. 31 OSP 2002, nr 5, poz. 61.
15 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ zakładu ubezpieczeń. Atrybutem takiego rozwiązania byłoby więc zachowanie w stosunkach zakładu ubezpieczeń i poszkodowanego podstawowych reguł naprawienia szkody (art. 363 k.c.), uwzględniających słuszne interesy obu stron stosunku prawnego, związane z oceną możliwości i kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed powstania szkody. RÓWNOWARTOŚĆ KOSZTÓW RESTYTUCJI A ODPOWIEDNIA SUMA PIENIĘŻNA Obecnie przedstawiany wariant ujmuje natomiast obowiązek zapłaty przez ubezpieczyciela kwoty odpowiadającej kosztom restytucji nie jako sposób przywrócenia stanu poprzedniego (jak wyżej), ale jako zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej (art zd. 1 k.c. in fine), czyli jako alternatywny względem restytucji sposób naprawienia szkody. W tym przypadku sporne zagadnienie wysokości kwoty, której można żądać od ubezpieczyciela, sprowadza się zatem do wyboru sposobu obliczenia owej odpowiedniej sumy, czyli do wyjaśnienia, czy może być ona równa kosztom naprawy rzeczy. Wcześniej zauważono już, że w przypadku odpowiedzialności podmiotów innych niż ubezpieczyciele odpowiednia suma pieniężna jest obliczana metodą dyferencyjną. Jeśli więc w razie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń roszczenie poszkodowanego miałoby odpowiadać równowartości kosztów naprawy pojazdu, trzeba by było wskazać przyczyny odejścia od tego modelu ustalania wysokości odszkodowania. Jak się wydaje, takie stanowisko można by wesprzeć kilkoma argumentami. Po pierwsze, skoro świadczenie ubezpieczyciela jest zawsze świadczeniem pieniężnym, ze swej natury powinno być uznawane za odpowiednią sumę..., o której mowa w art k.c. To stanowisko nie wyjaśnia wprawdzie, dlaczego wysokość odszkodowania powinna odpowiadać równowartości kosztów restytucji, ale pośrednio podważa wcześniej rozważany, konkurencyjny pogląd o uznaniu świadczenia zakładu ubezpieczeń za formę przywrócenia stanu poprzedniego. Po drugie, niedookreślony zwrot odpowiednia suma pieniężna nie powinien sądowi rozstrzygającemu sprawę z powództwa poszkodowanego przeciwko ubezpieczycielowi zamykać drogi do elastycznego określenia, jaka suma jest w danym przypadku odpowiednia. Niewykluczone wydaje się zatem uznanie, że w konkretnych okolicznościach odpowiednia będzie suma stanowiąca równowartość kosztów naprawy samochodu. Należy bowiem uwzględnić, że poszkodowany jest ograniczony pieniężnym charakterem świadczenia ubezpieczyciela, ale nie zakresem jego finansowej odpowiedzialności, której górną granicą są granice odpowiedzialności sprawcy szkody odpowiedzialnego za naprawę samochodu. Po trzecie, wprawdzie zwrot odpowiednia suma pieniężna jest stosowany wymiennie ze słowem odszkodowanie, ale użycie w art k.c. pierwszego
16 58 BEATA JANISZEWSKA z wymienionych pojęć może dodatkowo przemawiać za tym, że ustawodawca dał sądowi możliwość indywidualnego określania w danej sprawie, jaka suma jest 32 odpowiednia dla wyrównania uszczerbku w majątku poszkodowanego. Być może zatem nie zawsze odpowiednia suma... powinna być obliczana jako równa (zasadniczo) utracie wartości pojazdu wskutek zdarzenia szkodzącego. Zwłaszcza w szczególnej sytuacji odpowiedzialności ubezpieczyciela zachodzi potrzeba każdorazowej oceny, jaka odpowiednia suma pieniężna pozwoli uzupełnić uszczerbek po stronie poszkodowanego w konkretnej, zdatnej do naprawy rzeczy (wtedy odpowiednie byłyby koszty restytucji) lub w ogólnie pojętym majątku poszkodowanego. Sąd w zależności od okoliczności sprawy mógłby zatem dokonywać wyboru modelu ustalania wysokości odszkodowania i stosownie do niego określać wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej należnej od ubezpieczyciela. Jeśli zatem poszkodowany, powołując się na fizyczną możliwość i gospodarczą celowość naprawy rzeczy, żądałby od ubezpieczyciela zapłaty kwoty równowartości kosztów przywrócenia rzeczy do stanu sprzed szkody, to w świetle omawianej obecnie koncepcji zasądzenie tej kwoty byłoby traktowane nie jako realizujące żądanie restytucji, ale jako nałożenie obowiązku zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej. Wobec podnoszenia przez poszkodowanego argumentów o chęci naprawy samochodu, wysokość należnej mu kwoty sąd określałby, uwzględniając, że w tych okolicznościach ma ona pokryć koszty naprawy rzeczy. Wysokość odszkodowania byłaby tu zatem niejednokrotnie ustalana odmiennie, niż przez porównanie obecnego i hipotetycznego (w braku zdarzenia szkodzącego) stanu majątku wierzyciela, z powołaniem się na to, że art. 363 k.c. nie wiąże sądu konkretnym modelem ustalenia wysokości odszkodowania, a w szczególności modelem wynikającym z koncepcji dyferencyjnej. To stanowisko niosłoby jednak ze sobą pewne niebezpie- 33 czeństwa, wynikające z odejścia od utrwalonego, uniwersalnego modelu ustalania wysokości odpowiedniej sumy pieniężnej jako równowartości uszczerbku w majątku poszkodowanego i zaaprobowania swoistej wewnętrznej (w ramach określenia wysokości owej odpowiedniej sumy... ) multiplikacji sposobów obliczania wysokości odszkodowania. Z punktu widzenia ukształtowanej w praktyce orzeczniczej tendencji do badania nadmierności kosztów restytucji i wiązania zakresu obowiązku zakładu ubezpieczeń z oceną owych kosztów, podstawowe znaczenie ma jednak konstatacja, że w razie aprobaty dla opisywanego wyżej stanowiska, w którym koszty restytucji stanowią odpowiednią sumę pieniężną w rozumieniu art zd. 1 in fine k.c., nie 32 Warto jednak zauważyć, że w powołanym wcześniej art. 13 ust. 2 ustawy mowa wprost o odszkodowaniu, co bardziej koresponduje z sytuacją zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej, niż z uznaniem, że odszkodowanie jest formą rozważanej wcześniej restytucji naturalnej pojazdu. 33 W zależności od ustaleń faktycznych sprawy sąd wybierałby więc sposób określenia wysokości odszkodowania. W tych przypadkach, w których dostrzegałby możliwość i celowość naprawy pojazdu, odszkodowanie obejmowałoby prognozowane koszty takiej naprawy, natomiast w pozostałych sytuacjach wysokość odszkodowania odpowiadałaby ściśle równowartości uszczerbku w majątku poszkodowanego.
17 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ pojawia się zagadnienie nadmiernych kosztów przywrócenia stanu poprzedniego. Jak wcześniej wskazano, rozważenie takiej nadmierności dotyczy tylko przypadku żądania przez poszkodowanego restytucji naturalnej. Dopóki więc żądanie zapłaty kosztów naprawy rzeczy jest traktowane jako postać szeroko rozumianej restytucji (o specyficznym charakterze wynikającym z naprawiania szkody przez ubezpieczyciela), dopóty można rozważać podnoszoną przez zakład ubezpieczeń nadmierność kosztów. Powołanie się na nadmierność kosztów restytucji ma w tym przypadku pozwolić na ograniczenie uprawnień poszkodowanego wyłącznie do zapłaty odszkodowania. Rola przepisu art zd. 2 k.c., wskazującego zależność między nadmiernością kosztów restytucji i zakresem uprawnień poszkodowanego, polega bowiem właśnie na wykluczeniu możliwości restytucji. Przepis ten nie jest natomiast stosowany, gdy poszkodowany żąda od razu odszkodowania, rezygnując z możliwości wystąpienia o przywrócenie stanu poprzedniego lub z różnych przyczyn nie mogąc zgłosić takiego żądania. W razie żądania odszkodowania, art. 363 k.c. nie przewiduje możliwości podnoszenia przez zakład ubezpieczeń, że koszty przywrócenia stanu poprzedniego są nadmierne, ponieważ żądanie nie dotyczy przywrócenia stanu poprzedniego. Żądanie odszkodowania odpowiadającego kosztom restytucji z powołaniem się na możliwość i celowość naprawy rzeczy może być więc potraktowane jedynie jako pobudka, motyw w argumentacji uzasadniającej, dlaczego poszkodowany żąda kwoty odszkodowania obliczonej nie jako równowartość uszczerbku majątkowego, ale jako równowartość kosztów restytucji naturalnej. Natomiast spoglądając na tę sytuację od strony ubezpieczyciela, można podkreślić, że w opisanym wariancie interpretacyjnym zakład ubezpieczeń nie mógłby powołać się na nadmierność kosztów restytucji w takim znaczeniu i w takiej roli, jakie wynikają z art k.c. Wykazując nadmierność kosztów naprawy, nie mógłby bowiem doprowadzić do wyłączenia po stronie poszkodowanego uprawnienia do żądania przywrócenia stanu poprzedniego. W przypadku wystąpienia o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powołanie się na nadmierność kosztów... mogłoby odgrywać jedynie pośrednią rolę jednego z argumentów, które ubezpieczyciel podnosiłby przeciwko wygórowanemu żądaniu poszkodowanego, w celu przekonania sądu o tym, że żądana kwota nie stanowi sumy odpowiedniej w rozumieniu art zd. 1 k.c. ŚWIADCZENIE ZAKŁADU UBEZPIECZEŃ A OCHRONA SYTUACJI PRAWNEJ POSZKODOWANEGO Pierwszy z wyróżnionych wcześniej poglądów, wyłączający uprawnienie wierzyciela do wyboru sposobu naprawienia szkody, a jednocześnie zakładający ustalenie wysokości odszkodowania jako równowartości uszczerbku, stwarza sytuację naj-
18 60 BEATA JANISZEWSKA mniej korzystną dla poszkodowanego. Doprowadza bowiem do istotnej różnicy między zakresem odpowiedzialności sprawcy szkody i zakładu ubezpieczeń. Jeśli pojazd jest zdatny do naprawy, sprawca na żądanie poszkodowanego jest zobowiązany do przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego. Założeniem obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych jest m.in. polepszenie sytuacji prawnej wierzyciela przez zagwarantowanie mu sprawnego i pewnego naprawienia szkody. Tymczasem w opisywanym przypadku wystąpienie przeciwko ubezpieczycielowi doprowadzałoby nie tylko do niemożności żądania naprawy rzeczy, ale także do takiego ustalenia wysokości odszkodowania, które nie pozwoliłoby poszkodowanemu na sfinansowanie kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. O ile pierwsze ograniczenie, wynikające z pieniężnego charakteru świadczenia ubezpieczyciela, jest usprawiedliwione specyfiką odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, o tyle trudno znaleźć bezsprzeczne uzasadnienie dla ograniczenia zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela za powstałą szkodę. Do takiego efektu prowadziłoby natomiast określenie wysokości roszczenia przysługującego poszkodowanemu jako różnicy między obecną wartością uszkodzonego, ale zdatnego do naprawy pojazdu, i wartością, jaką miałby on w razie niezajścia zdarzenia, z którym jest wiązana odpowiedzialność. Z kolei na tle dwu pozostałych stanowisk nasuwają się wątpliwości, czy proponowane w nich ukształtowanie obowiązków i uprawnień wynikających z powstania szkody komunikacyjnej nie powoduje wręcz nadmiernej ochrony wierzyciela, realizowanej z naruszeniem przyjętych w kodeksie cywilnym i w ustawie z 2003 roku zasad kompensacji szkody. Artykuł 363 k.c. stwarza poszkodowanemu możliwość wyboru między dwoma sposobami naprawienia uszczerbku, z których każdy może po stronie zobowiązanego powodować różny zakres obciążeń. Te różnice zasadniczo nie zniechęciły jednak ustawodawcy do idei pozostawienia poszkodowanemu wyboru pożądanej metody kompensacji. Dopiero w przypadkach niewykonalnej i gospodarczo niecelowej naprawy rzeczy potrzeba racjonalizacji kosztów przywrócenia stanu poprzedniego skłoniła ustawodawcę do wyraźnego, normatywnego ograniczenia żądania restytucji. Jednak nawet wtedy poprzestanie na zgłoszeniu żądania zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej ma dla poszkodowanego swe dobre strony. Poszkodowany może bowiem wydać kwotę odszkodowania na wybrany cel, co stwarza dla niego sytuację 34 bardziej elastyczną niż uzyskanie naprawy rzeczy. Pozwala to zachować pewną 34 Jak zauważył Zbigniew Radwański (Zobowiązania..., s. 93): W sprawnie funkcjonującej gospodarce towarowo-pieniężnej, pieniężna postać odszkodowania zwykle zapewnia uzyskanie dóbr lub usług, koniecznych do zrekompensowania szkody i dlatego można poprzestać tylko na takim sposobie naprawienia szkody. Jest on nawet dla poszkodowanego dogodniejszy, ponieważ pozostawia mu swobodę decyzji co do spożytkowania uzyskanego odszkodowania. Odpowiedzialny za wyrządzoną szkodę nie ma bowiem prawa kontrolowania poszkodowanego, na jakie cele użył on uzyskaną tytułem odszkodowania sumę pieniędzy. Odszkodowanie pieniężne spełnia więc swoją funkcję kompensacyjną przez przywrócenie globalnej wartości majątku poszkodowanego naruszonego przez doznaną szkodę.
19 NADMIERNE KOSZTY RESTYTUCJI A ODPOWIEDZIALNOŚĆ równowagę między omawianymi sposobami naprawienia szkody. Przywrócenie stanu poprzedniego odtwarza bowiem jedynie stan rzeczy sprzed jej uszkodzenia, natomiast odszkodowanie wyrównuje uszczerbek w majątku poszkodowanego kwotą, która niejednokrotnie nie wystarczyłaby na sfinansowanie restytucji naturalnej, ale za to może być dowolnie spożytkowana przez poszkodowanego bez konieczności wydatkowania jej na naprawę rzeczy. Powstaje pytanie, czy ta klarowna alternatywa między przywróceniem stanu poprzedniego a wypłatą odszkodowania nie zostałaby zaburzona, gdyby dochodziło do zaaprobowania systemu łączącego w sobie oba elementy dwu odrębnych sposobów naprawienia szkody. To znaczy, gdyby poszkodowany mógł uzyskać zapłatę kwoty, która ma mu wystarczyć na opłacenie naprawy rzeczy czyli kwoty obliczonej jako równowartość kosztów restytucji. Ponieważ nie ma możliwości wymuszenia na poszkodowanym, aby już wypłacone pieniądze wydał na sfinansowanie naprawy uszkodzeń, poszkodowany być może doznawałby wzbogacenia naruszającego zasadę kompensacji. Jego szkodę stanowiłaby bowiem różnica między rzeczywistą i hipotetyczną (tzn. w razie niezajścia zdarzenia sprawczego) wartością majątku, natomiast wypłacona kwota byłaby swą wysokością dostosowana do kosztów, które trzeba ponieść, aby rzecz wróciła do stanu poprzedniego, ustalanych zwykle przy założeniu wykonania naprawy nowymi częściami i w autoryzowanych serwisach. W razie wykonania naprawy rzeczy ryzyko wzbogacenia nie istnieje, 35 gdyż poprzez restytucję jest jedynie odtwarzany stan sprzed powstania szkody. Jeśli jednak z jakichś powodów nie można żądać naprawy od osoby odpowiedzialnej za szkodę lub nie można skłonić poszkodowanego do wykonania naprawy, zachodzi obawa, że wypłacona kwota, obliczona jako równowartość kosztów restytucji, będzie przewyższać wielkość szkody obliczonej metodą dyferencyjną. W razie odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu OC zachodzi taki właśnie przypadek: poszkodowany nie może żądać fizycznego naprawienia rzeczy przez zakład ubezpieczeń, ponieważ przepisy pozwalają mu skutecznie wystąpić jedynie o spełnienie świadczenia pieniężnego. Z drugiej zaś strony, zakład ubezpieczeń dokonuje zapłaty, nie mając żadnej gwarancji, że nawet jeśli kwota jest wystarczająca do opłacenia naprawy samochodu rzeczywiście na ten cel zostanie ona następnie wydatkowana przez poszkodowanego. W każdym z dwu zapatrywań, traktujących zapłatę równowartości kosztów restytucji jako formę przywrócenia stanu poprzedniego lub jako odpowiednią sumę pieniężną, nie istnieje możliwość uniknięcia ryzyka wydatkowania przez poszkodowanego uzyskanej kwoty na cele inne niż naprawa rzeczy. Zgłoszone tu zastrzeżenia mogą być jednak wskazówką w wyborze tego z poglądów o charakterze prawnym świadczenia ubezpieczyciela, który wydaje się lepiej współgrać z zasadami naprawienia szkody. Spośród przedstawionych wyżej propozycji traktowania przez ubezpieczyciela zapłaty kosztów naprawy samochodu jako formy szeroko rozumianej restytucji albo 35 Pominięto w tym miejscu odrębne zagadnienie możliwego niekiedy wzrostu wartości pojazdu w związku np. z jego naprawą nowymi częściami.
20 62 BEATA JANISZEWSKA jako zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej kilka racji może przemawiać za uznaniem tego świadczenia za szczególną postać przywrócenia stanu poprzedniego. Takie rozwiązanie akcentowałoby ścisły związek odpowiedzialności ubezpieczyciela z odpowiedzialnością sprawcy szkody, a różnice między nimi wywodziłyby się w zasadzie tylko z pieniężnego charakteru świadczenia zakładu ubezpieczeń. Dzięki temu zakład ubezpieczeń mógłby w sporze z poszkodowanym powoływać się wprost na niemożliwość lub nadmierne koszty restytucji, dążąc tym samym do ograniczenia zakresu swej majątkowej odpowiedzialności wynikającej z ubezpieczenia OC sprawcy szkody. Wprawdzie rozumienie pojęcia przywrócenie stanu poprzedniego byłoby tym samym poddawane istotnemu poszerzeniu, ale jak wskazuje analiza wypowiedzi nauki prawa oraz części orzeczeń Sądu Najwyższego dostrzega się tendencje do szerokiego rozumienia tego terminu. Wydaje się jednak, że bardziej spójne systemowo jest drugie z zarysowanych stanowisk, zgodnie z którym świadczenie ubezpieczyciela stanowi odpowiednią sumę pieniężną w rozumieniu art k.c. Rozwiązanie to z charakteru świadczenia zakładu ubezpieczeń wywodzi uzasadnione, jak myślę, wnioski o potrzebie uznania tego świadczenia za formę rekompensaty pieniężnej. Jednocześnie zaś pozwala uniknąć nadmiernego rozszerzania znaczenia pojęcia restytucja naturalna, stwarzającego ryzyko pewnej deformacji rozumienia tego terminu. Skoro zapłata sama w sobie nie doprowadza do usunięcia uszkodzeń w pojeździe, a nawet nie musi być w tym celu spożytkowana, mogą wszak powstawać wątpliwości, czy mamy tu do czynienia z choćby szeroko rozumianym przywróceniem stanu poprzedniego. Aprobata dla omawianego obecnie poglądu nie musi się także wiązać z istotnym zróżnicowaniem zakresu uprawnień poszkodowanego w stosunku do zakładu ubezpieczeń w porównaniu z odpowiedzialnością samego sprawcy szkody. Obawa uszczuplenia tych uprawnień nie powstaje w razie elastycznej wykładni zwrotu odpowiednia suma pieniężna, odwołującego się do zakresu obowiązku podmiotu cywilnie odpowiedzialnego za szkodę (art. 361 k.c.), a w konsekwencji wyznaczającego także granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela. Jeśli wysokość tej odpowiedniej sumy ustalać z uwzględnieniem, że samochód jest technicznie i gospodarczo zdatny do naprawy, można byłoby twierdzić, że odpowiednią kwotą odszkodowania będzie kwota obejmująca prognozowane koszty przywrócenia rzeczy do jej stanu poprzedniego. Dzięki temu byłaby utrzymana utrwalona w praktyce stosowania prawa tendencja do uznawania, że poszkodowany może od ubezpieczyciela żądać sfinansowania kosztów restytucji. Podobnie jak w przypadku pierwszego ze stanowisk, traktującego zapłatę kosztów naprawy samochodu jako postać przywrócenia stanu poprzedniego, także tutaj zakład ubezpieczeń mógłby bronić się przed wygórowanymi żądaniami poszkodowanego, tyle że inna byłaby konstrukcja prawna tej obrony. Skoro świadczenie ubezpieczyciela nie stanowiłoby formy restytucji naturalnej, nie byłoby można podnosić argumentu o niemożliwości przywrócenia stanu poprzedniego lub jego nadmiernych kosztach w takim znaczeniu i z takimi skutkami, jakie wynikają
STUDIA IURIDICA XLVII/2007 Beata Janiszewska WPiA UW UWAGI O USTALENIU SZKODY CAŁKOWITEJ W OBOWIĄZKOWYCH UBEZPIECZENIACH KOMUNIKACYJNYCH WPROWADZENIE W praktyce zakładów ubezpieczeń, obowiązanych do naprawienia