Source: http://kancelaria-zdanowiczlegal.blogspot.com/2016/04/nowe-zasady-odpowiedzialnosci.html
Timestamp: 2019-07-17 12:27:45+00:00
Document Index: 50185404

Matched Legal Cases: ['art. 109', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 20', 'art. 21', 'art. 299']

.: Nowe zasady odpowiedzialności prokurenta za zobowiązania spółki
Z instytucją prokurenta przedsiębiorcy zdążyli się zżyć. Regulowana jest Kodeksem cywilnym („Kc”), jako rodzaj pełnomocnictwa, które może być udzielone wyłącznie przez przedsiębiorcę podlegającego obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców. Zakresem takie pełnomocnictwo obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa (art. 109 (1) § 1 Kc). Unia Europejska do dnia dzisiejszego nie pokusiła się o ujednolicenie zasad dotyczących prokury w krajach członkowskich, chociaż występuje ona w szeregu państw, a regulacja polska pozostaje bez wątpienia pod przemożnym wpływem regulacji niemieckiej. Wiele regulacji dotyczących prokury w państwach unijnych jest bardzo do siebie zbliżonych, włącznie z ustawowymi ograniczeniami działań prokurenta (np. na Litwie, w Estonii, w Finlandii, w Szwecji). Ustanowienie prokury ma znaczenie dla obrotu prawnego w Unii. Prokurent ustanowiony pod prawem polskim może reprezentować polskiego przedsiębiorcę również względem kontrahentów unijnych i vice versa, prokurent ustanowiony pod np. prawem niemieckim może reprezentować spółkę w Polsce. Prokurę mogą w Polsce ustanowić takie podmioty, które wprost mają zakorzenienie w regulacjach unijnych, jak przykładowo europejskie zgrupowania interesów gospodarczych, spółki europejskie, spółdzielnie europejskie, czy oddziały przedsiębiorców zagranicznych działających na terenie RP, w tym oczywiście unijnych.
Z definicji prokury wynika, że prokurent nie jest organem, w przeciwieństwie do np. rad nadzorczych czy zarządów spółek. Dlatego też prokurentów nie objął Rozdział 3 dyrektywy 2009/101/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 września 2009 roku, regulujący związanie się spółki działaniami swoich organów i ograniczający możliwość uchylenia się spółki od zaciągniętych w ten sposób zobowiązań. Brak zastosowania tych przepisów nie oznacza jednak, że zobowiązania zaciągane przez prokurentów są mniej doniosłe prawnie ani nie oznacza, że prokurent w pewnym przynajmniej stopniu nie powinien ponosić odpowiedzialności za skutki swoich działań lub zaniechań. Taka potrzeba umotywowana jest zwłaszcza w przypadku spółek, których zarządy przebywają poza granicami RP, a obrót prawny w Polsce realizowany jest właśnie przez prokurentów.
Doktryna podkreślała dotychczas, że prokurent jest jedynie uprawniony do reprezentowania, ale z samego faktu posiadania takiego umocowania nie wynika obowiązek. Na tle art. 299 Kodeksu spółek handlowych („Ksh”), który reguluje odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jeśli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, narosło co prawda orzecznictwo, że przepis ten, wbrew jego literalnemu brzmieniu, można stosować także do innych podmiotów. Sąd Najwyższy rozciągnął przewidzianą tam odpowiedzialność na likwidatorów. Jednak w uzasadnieniu trudno byłoby znaleźć argumenty za odpowiedzialnością z tego tytułu prokurentów. Zgodnie z brzmieniem do 1.01.2016 r. art. 21 Prawa upadłościowego i naprawczego („p.u.n.”) osoby, które mają prawo reprezentować spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością samodzielnie lub łącznie z innymi osobami ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną w skutek niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie 2 tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa od ogłoszenia upadłości. I choć literalnie z tego przepisu wynikałoby, że prokurent jako uprawniony do reprezentowania spółki powinien taką odpowiedzialność ponieść, to jednak generalnie uznawano, że przepis ten nie stosuje się do prokurenta. Przeważały argumenty natury funkcjonalnej – prokurent ze swojego umocowania nie ma obowiązku działania za spółkę, w tym do składania wniosku o ogłoszenie upadłości oraz nie ma ustawą nadanych uprawnień co do wglądu w dokumentację spółki (nie miałby zatem jak stwierdzić, czy przesłanki upadłości nastąpiły).
Utrzymujący się stan niepewności spowodował, że zdecydowano się na zmianę przepisów w tym zakresie przy okazji wprowadzenia w życie ustawy – Prawo restrukturyzacyjne, choć nie było to głównym zamierzeniem ustawodadwcy, który w tym zakresie kierował się Zaleceniami Komisji Europejskiej z 12 marca 2014 roku w sprawie nowego podejścia do niepowodzenia w działalności gospodarczej i niewypłacalności. Uzasadnienie do projektu było następujące w tym zakresie: Zmiana art. 20 ust.2 pkt 2 p.u.n. ma na celu wyeliminowanie wątpliwości co do uprawnienia do składania wniosku przez prokurentów. Co prawda, zgodnie z dominującym w literaturze poglądem, prokurent nie jest legitymowany do złożenia wniosku, aczkolwiek problem ten nie jest postrzegany jednolicie. Pewność prawa wymaga, aby eliminować z ustawy przepisy niejednoznaczne i budzące wątpliwości. Przyjrzyjmy się zatem obecnemu brzmieniu art. 21 Prawa upadłościowego - statuuje on, iż każdy, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie lub łącznie z innymi osobami zobowiązany jest w terminie 30 dni od dnia, w którym nastąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Osoby te ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie, chyba że nie ponoszą winy bądź wystąpią inne przesłanki egzoneracyjne. Wydaje się, że można było znowelizować ten przepis w sposób jeszcze bardziej czytelnie wskazujący na prokurentów, zwłaszcza, że już pojawiły się pierwsze głosy, że prokurentów on nie dotyczy. Zwolennicy odpowiedzialności prokurentów wydają się bazować głównie na treści ww. uzasadnienia do nowelizacji. Wskazałabym też na potencjalną łatwość uchylenia się prokurenta od odpowiedzialności przez powoływanie się na brak winy. Jeśli z innych ustaleń – np. umowy zlecenia ze spółką, nie wynika jego obowiązek zajmowania się finansami spółki, będzie mógł powoływać się, że nie był świadom zaistnienia przesłanek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości i nie należało to do zakresu jego obowiązków.
Rozciągnięcie odpowiedzialności na prokurenta ma charakter pragmatyczny – od niewypłacalnej spółki wierzyciele rzadko w toku upadłości są w stanie uzyskać pokrycie swoich należności. Szukają zatem odpowiedzialności odszkodowawczej względem zarządu, który nierzadko nie jest dostępny, albo ma charakter fasadowy. Poszerzenie kręgu osobiście odpowiedzialnych w takiej sytuacji zwiększa szanse zaspokojenia. Co ciekawe, ustawodawca w tym zakresie nie znowelizował art. 299 Ksh, ani 586 Ksh (odpowiedzialność karna za niezgłoszenie wniosku o upadłość), Szkoda jednak, że znowelizowany przepis już teraz rodzi wątpliwości, które dopiero rozstrzygnie orzecznictwo.
Autor: Kancelaria Zdanowicz i Wspólnicy o 13:12