Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/postanowienie-podzial-majatku-wspolnego-xv-ca-238-14-sad-okregowy-w-poznaniu-z-2014-05-06.html
Timestamp: 2019-02-21 07:34:35+00:00
Document Index: 99536254

Matched Legal Cases: ['art. 43', 'art. 11', 'art. 5', 'art. 32', 'art. 33', 'art. 567', 'art. 688', 'art. 211', 'art. 212', 'art. 624', 'art. 567', 'art. 43', 'art. 11', 'art. 520', 'art. 233', 'art. 43', 'art. 14', 'art. 212', 'art. 1035', 'art. 46', 'art. 212', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 14', 'art. 14', 'art. 2', 'art. 14', 'art. 14', 'in fine', 'art. 385', 'art. 13', 'art. 520']

Orzeczenie XV Ca 238/14 Sąd Okręgowy w Poznaniu
XV Ca 238/14
st. sekr.sąd. Ewelina Plank-Fabiś
art. 43 §2 krio
Sygn. akt XV Ca 238/14
Sędzia: SO Agata Szlingiert (spr.)
Sędzia: SO Alina Szymanowska
Protokolant: st. sekr.sąd. Ewelina Plank-Fabiś
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 maja 2014 roku w Poznaniu
przy udziale B. P.i M. P.
sygn. akt V Ns 547/12
2. oddalić wniosek uczestniczki postępowania o zasądzenie od wnioskodawcy kosztów postępowania apelacyjnego;
3. przyznać adw. K. A. ze Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu) kwotę 1476 zł brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej wnioskodawcy z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
/-/ A. Szlingiert/-/ M. Agaciński/-/ A. Szymanowska
W dniu 22 lutego 2012 r. J. P. wniósł o podział majątku wspólnego jego oraz uczestniczki postępowania B. P. poprzez przyznanie uczestnikowi postępowania lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w P. na os. (...) wraz z prawem do wkładu mieszkaniowego. W uzasadnieniu wnioskodawca wskazał, że wkład mieszkaniowy jest jedynym majątkiem wspólnym stron. W 2001 r. uczestniczka postępowania B. P. wraz z dziećmi Ł. P. i P. P. wyprowadzili się z przedmiotowego lokalu mieszkalnego. Od tego czasu nie interesuje się mieszkaniem ani jego utrzymaniem. Podał, że jest po zawale serca i operacji, ma orzeczony lekki stopień niepełnosprawności. Utrzymuje się z pomocy opieki społecznej. Wniósł o zwolnienie od kosztów sądowych.
W odpowiedzi na wniosek, uczestniczka B. P. wniosła o ustalenie, że w skład majątku wspólnego wchodzi spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu położnego na os. (...) budynek nr (...) lokal nr (...) o pow. 48,40 m oraz dokonanie podziału majątku wspólnego stron poprzez przyznanie jej na wyłączną własność prawa do ww. lokalu mieszkalnego bez spłaty na rzecz wnioskodawcy. W uzasadnieniu uczestniczka przyznała, że jedynym składnikiem majątku wspólnego stron jest spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu położonego na os. Rusa nr (...) lokal (...) w P., zaprzeczyła jednak, by nie interesowała się przedmiotowym lokalem, ale wskazała, że do wyprowadzenia się przez nią i dzieci z lokalu, doszło z powodu alkoholizmu i agresywnego zachowania wnioskodawcy względem nich. Uczestniczka podniosła, że w czasie trwania małżeństwa stron, wyłącznie ona podejmowała wysiłki mające na celu uzyskanie przydziału na lokal, we własnym zakresie zdobyła środki na pokrycie wkładu mieszkaniowego. Po zawarciu związku małżeńskiego strony mieszkały wraz z matką uczestniczki przy ul. (...) w P.. W związku z zamieszkaniem siostry uczestniczki, podjęto decyzję o zamianie lokalu przy ul. (...) na dwa lokale. W ten sposób w 1983 r. uczestniczka uzyskała przydziału lokalu na warunkach lokatorskiego prawa do lokalu na warunkach lokatorskiego prawa do lokalu na os. (...). Wskutek zamiany dokonanej z inicjatywy uczestniczki uzyskała ona przydział do kolejnego lokalu na ówczesnym os. (...). Dzięki jej inicjatywie, w 1995 r. uzyskała ona we wrześniu przydział do przedmiotowego lokalu na os. (...). Decyzja o zmianie podyktowana była faktem, że uczestniczka, wobec braku jakiegokolwiek udziału finansowego wnioskodawcy w kosztach utrzymania rodziny i bieżących opłatach, nie była w stanie utrzymać lokalu na os. (...). Fakt, iż wnioskodawca obecnie mieszka w przedmiotowym lokalu, wynika wyłącznie wskutek jego agresji i alkoholizmu wobec bliskich, którzy zmuszeni byli wyprowadzić się.
W piśmie z dnia 25 października 2012 r. uczestniczka postępowania wniosła o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym stron poprzez przyjęcie, że uczestniczce postępowania przypadnie cały majątek wspólny, a wnioskodawca zostanie pozbawiony udziału w majątku wspólnym.
W dalszym toku postępowania wnioskodawca i uczestniczka postępowania podtrzymali dotychczasowe, przedstawione wyżej, stanowiska, a wnioskodawca pismem z dnia 19 kwietnia 2013 r. wniósł o oddalenie wniosku uczestniczki w przedmiocie ustalenia nierównych udziałów w majątku stron, z uwagi na jego bezzasadność.
Postanowieniem z dnia 6 sierpnia 2013 r. Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu:
1. stwierdził, iż w skład majątku wspólnego J. P. i B. P. wchodzi lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego położonego w P., na os. (...), wraz z prawem do wkładu mieszkaniowego o wartości 234.172,67 złotych (dwieście trzydzieści cztery tysiące sto siedemdziesiąt dwa 67/100);
2. dokonał podziału majątku wspólnego stron w ten sposób, iż przyznał prawa, o których mowa w pkt 1 postanowienia wyłącznie na rzecz uczestniczki postępowania B. P.;
3. ustalił nierówne udziały stron w majątku wspólnym, w ten sposób, iż stwierdził, iż udział wnioskodawcy J. P. w tym majątku wynosi 10%, a udział uczestniczki postępowania B. P. wynosi 90%;
4. oddalił wniosek o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym w pozostałym zakresie;
5. zasądził od uczestniczki postępowania B. P. na rzecz wnioskodawcy J. P. kwotę 23.417,27 złotych (dwadzieścia trzy tysiące czterysta siedemnaście 27/100) tytułem spłaty jego udziału w majątku wspólnym, płatną w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia;
6. nakazał wnioskodawcy J. P., aby opuścił, opróżnił i wydał uczestniczce postępowania B. P. lokal mieszkalny, położony w P., na os. (...) i to w terminie 1 miesiąca od dnia otrzymania wpłaty, o której mowa w pkt 5 postanowienia;
7. stwierdził brak uprawnień wnioskodawcy do lokalu socjalnego;
8. kosztami postępowania obciążył strony w zakresie przez nie poniesionym, a w pozostałym zakresie, w tym co do wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego z urzędu Skarb Państwa – Sąd Rejonowy Poznań Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, pozostawiając szczegółowe ich rozliczenie referendarzowi sądowemu.
Podstawę powyższego orzeczenia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i rozważania:
W dniu 17 czerwca 1977 r. wnioskodawca J. P. i uczestniczka B. P. zawarli związek małżeński. W ich małżeństwie był ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Po zawarciu związku małżeńskiego wnioskodawczyni i uczestnik postępowania zamieszkali w lokalu mieszkalnym matki uczestniczki przy ul. (...) w P..
W kwietniu 1983 r. uczestniczka postępowania B. P.zwróciła się do Spółdzielni Mieszkaniowej (...)o wyrażenie zgody na zamianę mieszkania z R. K.zamieszkałą w P.na os. (...). Decyzją z dnia 1 lipca 1983 r. Miejskie Przedsiębiorstwo (...)w P.wyraziło zgodę na dokonanie zamiany. Decyzją z dnia 18 lipca 1983 r. Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej (...) uczestniczka postępowania B. P.została przyjęta w poczet członków Spółdzielni pod nr (...).
W dniu 20 lipca 1983 r. wnioskodawca J. P. i uczestniczka B. P. dostali przydział na mieszkanie M-2 na os. (...) w P.. W przydzielonym mieszkaniu zamieszkali razem ze sowimi małoletnimi dziećmi P. P. i Ł. P..
W dacie przydziału, uczestniczka zgromadziła wkład budowlany w wysokości 23.500 zł. Środki te pochodziły z należności uzyskanych z zamiany mieszkania matki uczestniczki przy ul. (...) na dwa mniejsze lokale mieszkalne.
W czerwcu i lipcu 1986 r. październiku 1988 r., kwietniu 1989 r. uczestniczka postępowania B. P.zwracała się do Spółdzielni Mieszkaniowej (...) z prośbą o zamianę mieszkania M-2 na większe, z uwagi na stan zdrowia dziecka oraz jej pracę jako nauczycielka.
Na podstawie zaświadczenia nr (...)z dnia 14 października 1988 r. Wydział Oświaty w P.stwierdził prawo B. P.nauczycielki Szkoły Podstawowej nr (...)w P.do korzystania z dodatkowej powierzchni mieszkalnej w postaci osobnej izby.
W dniu 18 grudnia 1989 r. uczestniczka postępowania B. P.dostała przydział na mieszkanie M-5 na os. (...)(obecnie os. (...)) w P.. W przydzielonym mieszkaniu zamieszkała razem z mężem J. P.i ich małoletnimi dziećmi P. P.i Ł. P..
Pismem z dnia 15 lipca 1995 r. uczestniczka postępowania B. P. wniosła o przydział mieszkania M-3, celem zamiany dotychczasowego mieszkania na niniejsze.
W dniu 31 lipca 1995 r. uczestniczka postępowania B. P. dostała przydział na mieszkanie M-3 na os. (...) w P.. W przydzielonym mieszkaniu zamieszkała razem z mężem J. P. i ich małoletnimi dziećmi P. P. i Ł. P..
Uchwałą nr (...)Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P.z dnia 5 stycznia 1998 r. B. P.została wykluczona ze Spółdzielni. Jako przyczynę wskazano zadłużenie czynszowe na dzień 30 listopada 1997 r. na kwotę 3.568,52 zł. Pismem z dnia 12 lutego 1998 r. uczestniczka B. P.wniosła od ww. uchwały odwołanie wskazując, ze zaległość czynszowa wynikła z bardzo trudnej sytuacji materialnej. Wskazała, że w ciągu trzech miesięcy uregulowała połowę zadłużenia, a czynsz opłaca regularnie. w ciągu kolejnych trzech miesięcy zobowiązała się spłacić całość zaległości.
Uchwałą nr (...)Zebrania Przedstawicieli Spółdzielni Mieszkaniowej (...) P.z dnia 20 czerwca 1998 r. odwołanie B. P.zostało uwzględnione. Uchwała nr (...)o wykluczeniu została uchylona.
Uczestniczka B. P.przez cały okres trwania małżeństwa stron pracowała jako nauczyciel. Jej zarobki były na średnim poziomie i nie zawsze wystarczały na zaspokojenie wszystkich potrzeb całej rodziny. W szczególności w okresach wzmożonych wydatków, takich jak początek roku szkolnego, sezon zimowy, uczestniczka nie miała środków na pokrywanie potrzeb dorastających i uczących się dzieci, i jednoczesne opłacanie wszystkich kosztów utrzymania mieszkania. Wnioskodawca J. P.z zawodu jest malarzem. W 1983 r. był zatrudniony w (...)Spółdzielni (...)w P.Przez większość czasu trwania małżeństwa pracował dorywczo, aczkolwiek w nieznacznym tylko stopniu i incydentalnie przekazywał środki na pokrycie kosztów utrzymania rodziny. Wnioskodawca zarobione pieniądze przeznaczał niemal wyłącznie na alkohol oraz własne potrzeby. Uzurpował sobie nadto prawo do posiadania własnego pokoju oraz wymagał należytego prowadzenia domu. Jednocześnie jednak, nie wykazywał zainteresowania w opiece oraz przy wychowywaniu dzieci stron i był agresywny w stosunku do członków rodziny, urządzał w mieszkaniu libacje alkoholowe. Wielokrotnie stosował przemoc fizyczną, szczególnie względem uczestniczki postępowania B. P.. Chcąc zapobiec tragedii związanej z konfrontacją męża oraz dorastającego syna, uczestniczka postępowania postanowiła opuścić wraz z dziećmi wspólne mieszkanie stron i przeprowadzić się do swojej matki. Uczestnik nadal nie łożył na utrzymanie dzieci, nie interesował się ich losem, nie wspierał ich materialnie oraz nie pomagał wejść w dorosłe życie.
Wnioskodawca J. P. obecnie ma 64 lata, nie posiada uprawnień emerytalnych i korzysta z pomocy opieki społecznej. Wnioskodawca ma orzeczony lekki stopień niepełnosprawności, aczkolwiek nie ma przyznanej renty. Utrzymuje się on z zasiłku w wysokości 418 zł, obejmującego również dodatek do czynszu oraz z pomocy przyjaciółki. Otrzymuje także bony na jedzenie. Gaz i prąd w spornym lokalu, także opłacane są z pomocy społecznej.
Uczestniczka postępowania obecnie jest na emeryturze, w wysokości ok. 1400 zł miesięcznie. Mieszka ona wraz z córką i jej rodziną w lokalu po swojej matce, co do którego zamieszkałe tam osoby mają orzeczenie o eksmisji, bez prawa do lokalu socjalnego. Córka uczestniczki postępowania oraz jej mąż pracują, ich dochód wynosi około 3500 zł miesięcznie, mają na utrzymaniu jedno dziecko w wieku 5 lat.
Uczestniczka od 1998 r. stopniowo wyprowadzała się z mieszkania na os. (...). Ostatecznie w 2005 r. zamieszkała wraz z dziećmi u swojej mamy. Wnioskodawca pozostał i nadal mieszka w przedmiotowym lokalu.
Prawomocnym wyrokiem z dnia (...)wydanym w sprawie o sygn. akt XII C (...)Sąd Okręgowy w P. rozwiązał małżeństwo wnioskodawcy J. P.z uczestniczką B. P.przez rozwód bez orzekania o winie.
Po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej uczestnik dokonał na rzecz Spółdzielni Mieszkaniowej (...)w P.tytułem opłat za lokal na os. (...)w P.łat na łączną kwotę 34.603 zł.
Wartość spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na os. (...) w P., liczona na potrzeby niniejszego postępowania, tak jak w wypadku wygaśnięcia tego prawa i wypłaty uprawnionemu wartości rynkowej lokalu, w trybie art. 11 ust.2 1 in. ustawy z dnia grudnia 2000 r., o spółdzielniach mieszkaniowych, według stanu na dzień 14 listopada 2002 r. z cen aktualnych, wynosi 234.316,00 zł.
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o okoliczności bezsporne a nadto na podstawie: wyroku Sądu Okręgowego w P.z dnia (...). sprawie XII C (...), pisma uczestniczki z dnia 27.04.1983 r., decyzji z (...)z dnia 01.07.1983r., przydziału nr (...)z dnia 20.07.1983 r., pisma uczestniczki z dnia 02.06.1986 r.,23.07.1986 r., 12.10.1988 r., 14.04.1989 r., przydziału nr (...)z dnia 18.12.1989 r., wniosku o przydział z dnia 15.07.1995r., przydziału nr (...)z dnia 31.07.1995 r. - akta lokalowe os. (...), Uchwały nr (...)Rady Nadzorczej SM„ (...)w P.z dnia 05.01.1998r., pisma uczestniczki B. P.z dnia 12.02.1998 r., Uchwały nr (...)Zebrania Przedstawicieli SM (...)z dnia 20.06.1998 r. - akta lokalowe os. (...), dowodów wpłat – k. 149 – 161, opinii biegłego sądowego M. S., pisma Spółdzielni Mieszkaniowej (...)w P.z dnia 12 kwietnia 2013 r. oraz zeznań świadka P. K., zeznań świadka Ł. P.oraz zeznań wnioskodawcy J. P.i uczestniczki postępowania B. P..
Oceniając zgromadzony w sprawie materiał Sąd Rejonowy wskazał, że na miano wiarygodnych zasługiwały złożone do akt dokumenty oraz ich kserokopie świadczące o istnieniu dokumentów źródłowych tej samej treści. Ich autentyczność nie została zakwestionowana przez żadną ze stron, a Sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu. Sąd I instancji nie znalazł również podstaw, by kwestionować wiarygodność zeznań świadków P. K.i Ł. P.. Zgodnie zeznali, że to wyłącznie uczestniczka czyniła starania względem przydziału i zamian kolejnych mieszkań oraz, że to głównie ona utrzymywała rodzinę. Wyłącznie ona zajmowała się opieką i wychowywaniem dzieci stron, a także, że wnioskodawca wszczynał awantury, nadużywał alkoholu i stosował przemoc wobec rodziny. Oceniając wartość dowodową zeznań P. K.i Ł. P., Sąd Rejonowy miał również na uwadze, że są oni silnie związani z uczestniczką postępowania i wykazywali duże emocjonalne zaangażowanie w jej sprawy. Nie kryli również swojej niechęci i negatywnego stosunku do wnioskodawcy. Powyższe, w ocenie Sądu Rejonowego nie miało jednak znaczenia dla szczerości i prawdziwości ich zeznań, a które znalazły potwierdzenie również w słowach uczestniczki postępowania. W zakresie braku zatrudnienia wnioskodawcy w czasie trwania małżeństwa stron oraz nieprzyczyniania się przez niego do zaspokajania potrzeb rodziny, potwierdzeniem może być dodatkowo fakt, iż wnioskodawca mimo że ma 64 lata i jak twierdzi przez cały czas pracował, nie ma prawa do emerytury, a od wielu lat utrzymuje się z pomocy opieki społecznej. Nadto jako wiarygodne i szczere, a nadto znajdujące potwierdzenie z zgromadzonej dokumentacji i zeznaniach świadków, Sąd Rejonowy uznał zeznania uczestniczki postępowania B. P., uczestniczka postępowania w sposób logiczny i przekonujący przedstawiła swoją sytuację majątkową i życiową, jak również przyczyny dla których nie była w stanie utrzymać kolejnych mieszkań stron. Zdaniem Sądu Rejonowego, zeznania uczestniczki postępowania w zakresie jej starań o inne lokale oraz fakt uzyskiwania dochodów z pracy, znajdują potwierdzenie w aktach lokalowych złożonych do sprawy. Sąd ten nie dał wiary zeznaniom wnioskodawcy, który zaprzeczył, by stosował przemoc wobec rodziny oraz nadużywał alkoholu w trakcie trwania małżeństwa stron, albowiem przeciwko jego twierdzeniom świadczyły zeznania przesłuchanych w sprawie córki i syna, a których prawdziwości wnioskodawca w żaden sposób nie podważył. Opinię sporządzoną przez biegłego sądowego z dziedziny szacowania nieruchomości M. S. odnośnie wartości lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu na os. (...)w P.Sąd Rejonowy uznał za fachową i przydatną dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie tego Sądu, operat zawiera wszystkie wymagane przepisami prawa elementy. Biegły podał metodykę opracowania oraz dane wyjściowe, umożliwiające analizę i weryfikację opartych na nich wyliczeń. Z uwagi na to, że wiedza i świadczenie zawodowe biegłego nie budzą wątpliwości, Sąd Rejonowy uznał wskazaną opinię za istotny dowód opiniodawczy w sprawie, podkreślając, że przedmiotowa opinia nie została zakwestionowana przez żadną ze stron.
Dokonując rozważań prawnych, Sąd I instancji wskazał, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego okolicznością bezsporną pozostawał fakt, że w okresie od dnia 17 czerwca 1977 r. do dnia 14 września 2002 r. r. w stosunkach majątkowych miedzy J. i D. małż. P. panował ustrój małżeńskiej wspólności ustawowej.
Sąd Rejonowy zważył, że zgodnie z art. 5 ust. 5 pkt 3 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy –Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1691) do podziału majątku wspólnego jak i do zwrotu wydatków i nakładów dokonanych z majątku wspólnego na majątek osobisty lub z majątku osobistego na majątek wspólny, jeżeli wspólność majątkowa małżeńska ustała przed wejściem w życie ustawy tj. przed dniem 20 stycznia 2005 r., stosuje się przepisy dotychczasowe kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z art. 32 § l krio w brzmieniu obowiązującym na dzień ustania wspólności majątkowej pomiędzy wnioskodawczynią i uczestnikiem postępowania dorobkiem małżonków są przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania wspólności majątkowej przez oboje małżonków lub przez jednego z nich. O zaliczeniu przedmiotów majątkowych do majątku wspólnego zatem decyduje przede wszystkim czas ich nabycia, z uwzględnieniem wyjątków przewidzianych w przepisie art. 33 krio. Sąd Rejonowy wskazał, że na gruncie rozpoznawanej sprawy wnioskodawca i uczestniczka postępowania zgodnie twierdzili, że spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego na os. (...)w P.wraz z prawem do wkładu mieszkaniowego o wartości 234.172,67 zł stanowi składnik ich majątku wspólnego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w dniu 20 lipca 1983 r. wnioskodawca i uczestniczka postępowania otrzymali przydział na mieszkanie M-2 na os. (...)w P.. W przydzielonym mieszkaniu zamieszkali razem ze swoimi małoletnimi dziećmi P. P.i Ł. P.. W wyniku inicjatywy podjętej przez uczestniczkę postępowania w celu zamiany dotychczasowego mieszkania na większe, w dniu 18 grudnia 1989 r. dostała ona przydział na mieszkanie M-5 na os. (...) (obecnie os. (...)) w P.. Po wniosku uczestniczki postępowania na kolejną zamianę, w dniu 31 lipca 1995 r. dostała ona przydział na mieszkanie M-3 na os. (...)w P.. W przydzielonym mieszkaniu mieszkała razem z mężem J. P.i ich małoletnimi dziećmi P. P.i Ł. P..
Sąd I instancji zważył, że zgodnie z art. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 688 k.p.c. i art. 211 k.c. i art. 212 § 2 k.c. podział rzeczy może być dokonany przez podział fizyczny, przyznanie rzeczy jednemu z byłych małżonków, albo przez sprzedaż rzeczy i podział kwoty uzyskanej ze sprzedaży. W niniejszej sprawie, zarówno wnioskodawca jak uczestniczka postępowania, wnieśli o dokonanie podziału przedmiotowego spółdzielczego lokatorskiego prawo do lokalu mieszkalnego przez przyznanie go im, bez obowiązku spłaty drugiej strony. Z uwagi na fakt, że lokatorskie spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego jest prawem niezbywalnym, odpadła możliwość dokonania podziału cywilnego. Podział fizyczny i podział cywilny nie były możliwe. Stąd, w ocenie Sądu Rejonowego, rozważenia wymagał ostatni sposób podziału majątku wspólnego, przez przyznanie prawa do lokalu jednemu z byłych małżonków. Z uwagi na zebrany materiał dowodowy wskazujący, że jedyną osobą która przyczyniła się do powstania przedmiotowego składnika majątku stron była uczestniczka postępowania B. P. oraz fakt, że uczestniczka obecnie zaspokaja swoje potrzeby mieszkaniowe w mieszkaniu przy ul. (...) w P., w którym mieszka „kątem” u córki, która obecnie ma sądowy nakaz eksmisji z ww. lokalu Sąd Rejonowy uznał, że uzasadnione jest przyznanie przedmiotowego spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego uczestniczce postępowania. Zdaniem tego Sądu, w takim wypadku, nie tylko uczestniczka postępowania, ale również córka stron i jej rodzina będą miały zaspokojone potrzeby mieszkaniowe. Co więcej, Sąd Rejonowy uznał, iż to uczestniczka postępowania, która ma stałe dochody z tytułu emerytury, a nadto w przyznanym lokalu zamierza mieszkać wraz z córką i jej rodziną, jest w stanie wraz z nimi, lokal ten utrzymać, a także realne szansę na dokonanie jakiejkolwiek spłaty na rzecz wnioskodawcy. Wnioskodawca tymczasem, utrzymuje się wyłącznie z pomocy opieki społecznej, która opłaca za niego należności za lokal oraz media, a wiec nie ma nawet teoretycznej możliwości jakiejkolwiek spłaty uczestniczki postępowania, dodatkowo obciążając koniecznością ponoszenia kosztów utrzymania mieszkania podatników. W takiej sytuacji, zdaniem Sądu Rejonowego, przyznanie mu prawa do lokalu, byłoby oczywiście niesłuszne i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Sąd I instancji wskazał również, że zgodnie z treścią art. 624 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 567 § 3 k.p.c. w razie przyznania jednemu z małżonków składników majątkowych pozostających we władaniu jednego z nich sąd orzeka z urzędu o wydaniu tych składników temu z małżonków, któremu zostały one przyznane, określając stosownie do okoliczności termin wydania. Sąd Rejonowy, nakazując wnioskodawcy opuszczenie, opróżnienie i wydanie wnioskodawcy lokalu nr (...) na os. (...) w P., wyznaczył termin realizacji tego nakazu w wymiarze jednego miesiąca od dnia otrzymania od uczestniczki spłaty. Sąd Rejonowy miał na uwadze, że wnioskodawca, po otrzymaniu od uczestniczki zasądzonych na jego rzecz z tego tytułu środków pieniężnych, będzie miał dodatkowy czas na sfinalizowanie wynajęcia lub nabycia lokalu mieszkalnego. W ocenie tego Sądu powyższe, jak również okoliczność, iż jak wynika z zeznań wnioskodawcy, częściowo zaspokaja on swoje potrzeby mieszkaniowe u przyjaciółki, przemawiało również za uznaniem, iż nie przysługuje mu prawo do lokalu socjalnego, o czym Sąd ten obowiązany był orzec z urzędu. Wnioskodawca będzie miał bowiem realną możliwość zamieszkania w innym lokalu (pkt 7 postanowienia).
Sąd I instancji zważył również, że zgodnie z treścią art. 43 § l - 3 krio oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Przez przyczynienie się do powstania majątku wspólnego rozumie się bowiem całość starań każdego z małżonków o założoną przez nich rodzinę i zaspokajanie jej potrzeb, a więc nie tylko wysokość zarobków, czy innych dochodów, osiąganych przez każde z nich, lecz także i to, jaki użytek czynią oni z tych dochodów, czy gospodarują nimi należycie i nie trwonią ich w sposób lekkomyślny (tak: S. Piątowski „Udziały małżonków w majątku wspólnym" [w:] Studia z prawa cywilnego, Warszawa - Łódź 1983 r. s. 296). Ustawowa zasada równych udziałów w majątku wspólnym jest wyrazem równego traktowania małżonków i równouprawnienia w stosunkach majątkowych po ustaniu wspólności majątkowej. Warunkiem odstępstwa od tej zasady polegającego na ustaleniu nierównych udziałów w majątku wspólnym jest łączne spełnienie dwóch przesłanek, a mianowicie: istnienie ważnych powodów oraz różny stopień przyczynienia się przez małżonków do powstania majątku wspólnego. Przy ocenie owych „ważnych powodów" należy mieć na względzie całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 05.10.1974 r., sygn. III CRN 190/74, niepubl.).
Zdaniem Sądu Rejonowego, analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że uczestniczka postępowania B. P.w znacznie większym stopniu, aniżeli wnioskodawca J. P., przyczyniła się do powstania i pomnażania majątku wspólnego. Małżeństwo stron trwało od 23 sierpnia 1977 r. do 14 września 2002 r. Uczestniczka postępowania pracowała zawodowo przez cały okres wspólności majątkowej małżeńskiej, była zatrudniona w szkole jako nauczycielka języka polskiego i ze swoich dochodów pokrywała niemal w całości koszty utrzymania całej rodziny. Wnioskodawca z zawodu był malarzem, początkowo pracował w (...)Spółdzielni (...)w P., następnie wykonywał prace dorywcze, nie miał stałego miejsca zatrudnienia. W chwili obecnej nie przysługuje mu nawet prawo do emerytury i renty. Pomimo osiągania pewnych dochodów, wnioskodawca trwonił je na własne potrzeby i na alkohol. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w żaden sposób nie wynika, by strony dokonały choćby w sposób dorozumiany podziału obowiązków w ten sposób, że uczestniczka miała pracować zawodowo na utrzymanie rodziny, a wnioskodawca zajmować się prowadzeniem domu. Jednocześnie Sąd Rejonowy podkreślił, że uczestniczka mimo pracy zawodowej w głównej mierze sama zajmowała się wychowaniem i opieką nad dziećmi stron, bowiem wnioskodawca w trakcie małżeństwa nadużywał alkoholu, wszczynał awantury, i stosował przemoc wobec członków rodziny. Uczestniczka postępowania wraz z dziećmi zmuszona zatem była wyprowadzić się z lokalu na os. (...)do swojej matki by zapewnić spokój dzieciom oraz by nie dopuścić do rękoczynów między ojcem a synem, który stawał w obronie siostry i matki. Z zeznań uczestniczki oraz świadków wynika przy tym, że to głównie dzięki zaangażowaniu uczestniczki oraz jej matki udało się uzyskać przydział na mieszkanie na os. (...)oraz kolejne mieszkania zajmowane przez strony.
Sąd Rejonowy ustalając udział wnioskodawcy i uczestniczki postępowania w majątku wspólnym w proporcji 90%-10%, poza przedstawionymi wyżej argumentami, miał również na uwadze okoliczności przemawiające na korzyść wnioskodawcy. Zdaniem tego Sądu, nie sposób uznać, że w trakcie małżeństwa wnioskodawca nie wykazywał jakiejkolwiek aktywności zawodowej. Podejmował bowiem pracę, choć, jak to już wyżej zostało wskazane, uzyskiwał niskie dochody oraz nie wykorzystywał w pełni swoich możliwości zawodowych oraz nie zajmował się wychowaniem i opieką nad dziećmi, nie wspierał ich, a nadto nadużywał alkoholu.
Wartość lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego wraz z prawem do wkładu mieszkaniowego przysługujących stronom, Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o zasady obowiązujące przy ustalaniu wartości tego prawa, w razie jego wygaśnięcia i wzajemnych rozliczeniach uprawnionego i spółdzielni mieszkaniowej (art. 11 ust. 2 1 i 2 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r., o spółdzielniach mieszkaniowych (tj. DZ.U. 2003 Nr 119 poz. 1116 ze zm.). Powyższe zgodne jest z ustalonym już w tej mierze stanowiskiem Sądu Najwyższego, wyrażonym np. w postanowieniu z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. IV CSK 197/11. Sąd Rejonowy wskazał, że skoro, w przypadku wygaśnięcia prawa, strony otrzymałyby zwrot wkładu mieszkaniowego na poziomie 234.172,67 złotych, taka została ustalona wartość tego prawa. Wnioskodawcy, w związku z ustaleniem jego udziału 10% w majątku wspólnym została zasądzona od uczestniczki postępowania kwota 23.417,27 złotych.. Płatność powyższej kwoty została uczestniczce odroczona na okres 6 miesięcy, albowiem Sąd Rejonowy uznał, iż taki czas wystarczy jej na zgromadzenie takiej kwoty, czy też zaciągnięcie ewentualnej pożyczki na spłatę udziału wnioskodawcy. Z drugiej zaś strony wnioskodawca będzie mógł wykorzystać ten okres na poszukiwanie innego lokalu.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy na podstawie powołanych przepisów orzekł jak w pkt 3.-5. postanowienia.
O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 520 § l k.p.c., odstępując od obciążania stron kosztami postępowania w zakresie wyższym aniżeli już poniesione. Powyższe zostało podyktowane trudną sytuacją majątkową obu stron, jak również - co do uczestniczki wstępowania, dodatkowo okolicznością, iż została ona obciążona obowiązkiem spłaty na rzecz wnioskodawcy. Spłata ta, mimo ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, i tak mając na uwadze jej dochody, będzie dla uczestniczki znacznym obciążeniem. Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy na podstawie powołanych przepisów orzekł jak w pkt 8 postanowienia, pozostawiając szczegółowe rozliczenie kosztów referendarzowi sądowemu
Apelację od powyższego postanowienia wniósł wnioskodawca J. P., zaskarżając je w części tj. w punktach 2,3,5,6 i7.
- naruszenie art. 233 § l k.p.c. poprzez dokonanie oceny wiarygodności i mocy dowodowej zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dowodów z zeznań uczestniczki postępowania B. P. oraz świadków P. K. i Ł. P., w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego,
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na niewłaściwym przyjęciu, że wnioskodawca J. P. tylko w stopniu nieznacznym i incydentalnie przekazywał środki na pokrycie kosztów utrzymania rodziny przeznaczając zarobione pieniądze niemal wyłącznie na alkohol oraz własne potrzeby,
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na niewłaściwym przyjęciu, że wnioskodawca J. P. był agresywny wobec członków rodziny, urządzał w mieszkaniu libacje alkoholowe oraz wielokrotnie stosował przemoc fizyczną, szczególnie względem uczestniczki postępowania B. P.,
- naruszenie art. 43 § 2 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego wskutek jego błędnego zastosowania poprzez ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym małżonków, oraz stwierdzenie, iż udział wnioskodawcy J. P. w tym majątku wynosi 10%, a udział uczestniczki postępowania B. P. wynosi 90%, w przypadku gdy na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie stwierdzić należy, iż to wyłącznie wnioskodawca przyczyniał się do zaspokojenia potrzeb rodziny, za zasadne uznać należy żądanie wnioskodawcy w przedmiocie przyznania mu wyłącznej własności lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na os. (...) bez obowiązku spłaty na rzecz uczestniczki B. P.,
- naruszenie art. 14 ust. 4 pkt. 5 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu Cywilnego poprzez stwierdzenie braku uprawnień wnioskodawcy do lokalu socjalnego, w przypadku gdy takowe uprawnienia wnioskodawcy przysługują.
W związku z powyższym wnioskodawca domagał się:
1. zmiany zaskarżonego postanowienia i przyznania wnioskodawcy spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego położonego na os. (...) bez obowiązku spłaty na rzecz uczestniczki postępowania B. P.,
2. ewentualnie:
- zmiany zaskarżonego postanowienia i ustalenia równych udziałów w majątku małżonków oraz przyznania wnioskodawcy spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego położonego na os. (...) i zasądzenia od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki B. P. kwoty 117.086,33 zł tytułem spłaty jej udziału w majątku wspólnym,
- zmiany zaskarżonego postanowienia i ustalenia równych udziałów w majątku małżonków oraz przyznania uczestniczce postępowania B. P. spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego położonego na os. (...) i zasądzenia od uczestniczki na rzecz wnioskodawcy kwoty 117.086, 33 zł tytułem spłaty jego udziału w majątku wspólnym,
3. zasądzenia na rzecz adwokata K. A. kosztów z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym, które to nie zostały uiszczone nawet w części,
- uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji,
- zasądzenia na rzecz adwokata K. A. kosztów z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym, które to nie zostały uiszczone nawet w części.
W odpowiedzi na apelację uczestniczka postępowania wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki postępowania zwrotu kosztów postępowania za instancję odwoławczą, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy, których nie zdołały podważyć zarzuty podniesione w apelacji. Również ocena prawna zagadnienia i wyciągnięte przez Sąd I instancji wnioski prawne nie budziły zastrzeżeń Sądu odwoławczego.
Na wstępie należy podkreślić, że wnioskodawca zaskarżył punkt 2. postanowienia, jednak nie podał żadnego argumentu na to, że jedyny składnik majątku wspólnego będący przedmiotem podziału winien być przyznany na jego rzecz. W takich okolicznościach, już z tego powodu Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do zmiany wskazanego rozstrzygnięcia. W stosunku do innych od gospodarstwa rolnego rzeczy (bądź praw), jak stanowi art. 212 § 2 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. i art. 46 k.r.o. (w odniesieniu do majątku wspólnego małżonków), może być ona przyznana jednemu ze współwłaścicieli „stosownie do okoliczności”. W istocie więc decyzja w tym przedmiocie należy do sądu, który przyznając rzecz (prawo) jednemu ze współwłaścicieli, powinien uwzględnić wszelkie okoliczności sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2013 r., V CSK 132/12). Nadto w judykaturze wskazuje się, że prawidłowe zastosowanie art. 212 § 2 k.c. polega na ustaleniu i rozważeniu okoliczności, które w danym stanie sprawy przemawiają za dokonaniem wyboru pomiędzy ubiegającymi się o rzecz współwłaścicielami. Do naruszenia tego przepisu może dojść w wypadku zaniechania ustalenia takich okoliczności, bądź zaniechania ich rozważenia jako przesłanek orzeczenia, czy też sprzeczności pomiędzy przesłankami faktycznymi a przyjętym sposobem podziału (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 1997 r., II CKN 544/97 ). Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, Sąd Rejonowy, przy wyborze osoby, której lokal ma przypaść, wziął pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy, a argumentacja ta nie została podważona w wywiedzionej apelacji. Nie znajdowało też żadnego jurydycznego uzasadnienia, żądanie przyznania lokalu na rzecz wnioskodawcy bez jakichkolwiek spłat na rzecz uczestniczki przy uwzględnieniu, że nie żądał on ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym ani nie zgłosił żądania rozliczenia nakładów czy wydatków.
Wobec postawienia w apelacji zarówno zarzutów naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego trzeba zauważyć, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zatem uznanie za uzasadniony zarzutu naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997/9/128). Rodzi to konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie zarzutów naruszenia prawa procesowego zmierzających do zakwestionowania stanu faktycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 18/97, OSNC 1997/8/112).
W świetle powyższego Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności rozpoznał zarzut naruszenia przepisu art. 233 §1 k.p.c. oraz błędnych- zdaniem skarżącego- ustaleń faktycznych. Wymaga podkreślenia w tym miejscu, że zgodnie z brzmieniem przepisu art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. uzasadnienia orzeczeń Sądu Najwyższego: z dnia 14 marca 2002r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; z dnia 16 maja 2002r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499; z dnia 27 września 2002r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; z dnia 27 września 2002r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w P.z dnia 27 kwietnia 2006 r., I Aca (...)). Ponadto w orzecznictwie wskazuje się, że jeśli tylko z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Jedynie wówczas, gdy brak jest logiki w wysnuwaniu wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza reguły logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w W.z dnia 28 maja 2013 r. VI ACa (...)). Zakwestionowanie wiarygodności zeznań świadków może nastąpić wówczas, jeżeli wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego wskazują w sposób nie budzący wątpliwości, że zeznania te nie polegają na prawdzie ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w R.z dnia 30 maja 1995 r. III AUr (...)OSA (...)).
Zdaniem Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy w rozpoznawanej sprawie ocena materiału dowodowego, w tym zeznań świadków P. K. i Ł. P. oraz uczestniczki w pełni odpowiadała wymogom przewidzianym przez ustawodawcę w treści wskazanego powyżej przepisu. Zwalczanie ustaleń faktycznych Sądu I instancji i związanej z tym oceny materiału dowodowego może następować tylko poprzez argumenty natury jurydycznej poprzez wykazanie, jakie kryteria oceny naruszył Sąd Rejonowy przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności lub mocy dowodowej lub niesłusznie im ją przyznając. Analizy takiej wnioskodawcza tymczasem nie przeprowadził. W szczególności nie odwołał się do jakichkolwiek innych dowodów przeprowadzonych w sprawie, które pozwoliłyby na dokonanie ustaleń odmiennych. Charakterystyczne jest, że apelujący wywodząc, że to wyłącznie on przyczyniał się do zaspokojenia potrzeb rodziny, co miało wynikać zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie odwołał się do żadnego dowodu, zaś w apelacji powołuje jedynie swe własne, gołosłowne twierdzenia.
Wbrew stanowisku apelującego nie sposób odmówić przymiotu wiarygodności zeznaniom świadków P. K. i Ł. P. tylko z tego względu, że są oni dziećmi wnioskodawcy i istnieje pomiędzy nimi a wnioskodawcą głęboki konflikt. Nie sposób też przyjąć, by ów głęboki konflikt powstał na tle żądanej przez wnioskodawcę pomocy przy prowadzeniu gospodarstwa domowego. Dodać wypada, że przed Sądem Rejonowym J. P. twierdził, że powodem wyprowadzenia się uczestniczki wraz z dziećmi były długi (k. 57, 183). Oczywiste jest natomiast, że wyprowadzka z mieszkania nie prowadziłaby do zwolnienia jej z długu czy też jego umorzenia.
Zdaniem Sądu Okręgowego, wbrew zarzutom apelującego Sąd Rejonowy dokonał oceny materiału dowodowego w sposób wszechstronny, zgodny z zasadami logiki, rozumowania i doświadczenia życiowego. Wnioski wyprowadzone zostały w sposób prawidłowy. W szczególności rację ma Sąd Rejonowy wskazując, iż mimo silnego związania emocjonalnego z matką, zeznania świadków były zgodne, szczere i prawdziwe. Celowe jest zwrócenie uwagi na szczegóły podawane przez świadków, które wzmacniają wiarygodność świadków i czynią ich zeznania wyjątkowo przekonującymi W szczególności P. K. przytoczyła zdarzenie związane z pobiciem matki przez ojca przed jej I Komunią Świętą, w następstwie której oboje rodzice brali udział w tej uroczystości w gipsie ( ojciec miała złamaną nogę, zaś matka rękę) oraz zwróciła uwagę na ulubioną zabawę ojca, jaką było noszenie noża za rękawem, którym przy byle okazji wymachiwał przed uczestniczką (k. 66). Ł. P. także opisał sytuację, w której ojciec wysmarował mu buzię pastą do butów (k. 65) oraz podkreślił, że ojciec tłukł matkę jak psa ( k.67). Już zacytowane wyżej zachowania pozwalają uznać je za nietypowe i nie sposób uznać, że zostały wymyślone przez dzieci zainteresowanych na użytek niniejszej sprawy. Nie sposób było także uznać, że taki sposób postępowania mieścił się w ramach dopuszczalnych sprzeczek rodzinnych. Wypada dodać, że wnioskodawca będąc obecny na rozprawie w trakcie składania zeznań przez jego dzieci, nie miał do nich żadnych pytań i nie złożył żadnego oświadczenia, w którym podważyłby ich zeznania ( k. 64-67). Wbrew stanowisku apelującego, sam brak zgłoszenia właściwym organom faktu stosowania przemocy przez wnioskodawcę, nie oznacza jeszcze, iż do przemocy tej nie dochodziło. Świadek Ł. P. oraz uczestniczka zeznali, iż powodem braku zgłoszeń na policję był ich strach przed wnioskodawcą (k. 67, 184). Symptomatyczne są zeznania syna zainteresowanych, że byli tak wytresowani, że nie było możliwości żadnego zgłoszenia na policję (k. 67) oraz uczestniczki, która podniosła, że syn już nie wytrzymywał, ale tylko na jej prośbę nic nie robił, bo prosiła dzieci, by się nie stawiały wnioskodawcy (k. 183). B. P. bała się, że w końcu dojdzie do tragedii i dlatego wraz z dziećmi opuściła mieszkanie. Taką decyzję pomogła jej podjąć matka uczestniczki, która nie chciała, by powtórzył się los jej drugiej córki, którą zamordował zięć (k. 183).
Tak samo jako przekonujące należało ocenić zeznania świadków i uczestniczki, z których wynikało, że wnioskodawca nadużywał alkoholu, urządzał libacje alkoholowe, a ciężar utrzymania rodziny spoczywał głównie na uczestniczce. Świadek Ł. P. podał, że od początku ich dom był meliną dla wszystkich gości ojca, a każdy kto trzymał w ręku pół litra był chętnie witany przez wnioskodawcę (k. 65) Z zeznań B. P. wynikało, że wnioskodawca nie pracował systematycznie i na utrzymanie rodziny dawał ile chciał (k. 58 w zw. z k.183). Również Ł. P. zeznał, że ojciec przepijał majątek, co polegało na tym, że powstawały zaległości czynszowe, a dzieci zainteresowanych nie posiadały tego, co mieli ich rówieśnicy (k. 67). Także P. K. zeznała, że wszystkim zajmowała się mama, a ojciec nie interesował się ani utrzymaniem rodziny, ani tym, czy mają książki lub coś do zjedzenia (k. 66). Potwierdzeniem tych zeznań jest, że mieszkanie na Os. (...) z powodu za dłużenia musiało być zamienione na mniejsze. Argumentacja wnioskodawcy, że cały czas pracował, lecz dorywczo i łożył na utrzymanie rodziny jest – w kontekście zeznań świadków i uczestniczki- zupełnie nieprzekonująca, albowiem poza własnymi twierdzeniami żadnych dowodów na tę okoliczność nie zaoferował. Należy natomiast podkreślić, że obecnie zarówno wnioskodawca, jak i uczestniczka są osobami, którzy ukończyli 60. rok życia, a zatem czas ich aktywności zawodowej przypadał także na lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte i osiemdziesiąte, kiedy bezrobocie nie występowało, co jest faktem powszechnie znanym. Każdy zatem, kto chciał pracować, posiadał zatrudnienie i regularne dochody. Dotyczy to w szczególności J. P., który będąc z zawodu malarzem nie tylko miał zapewnioną stałą pracę, ale dodatkowo mógł wykorzystać swoje umiejętności poprzez wykonywanie prac dodatkowych. Wnioskodawca mimo dużych możliwości zarobkowych, wynikających z posiadanego zawodu, jak i ówcześnie panujących realiów, nie wykorzystał posiadanego potencjału nawet w minimalnym stopniu, skoro nawet nie wypracował prawa do emerytury. Lektura akt niniejszej sprawy nie pozwala też na przyjęcie, że wnioskodawca chorował, czego zresztą nie podnosił. W efekcie nie nabył uprawnień do świadczeń z ubezpieczenia społecznego: ani do emerytury, ani do renty i obecnie korzysta ze świadczeń pomocy społecznej. Natomiast uczestniczka pracowała zawodowo wykonując zawód nauczyciela ( czego efektem jest uzyskanie prawa do emerytury), prowadziła i utrzymywała dom, zajmowała się wychowywaniem dzieci. Z zeznań świadków wyłonił się obraz wnioskodawcy, który nie łożył na utrzymanie rodziny, a ciężar utrzymania mieszkania i rodziny spoczywał w przeważającej większości na uczestniczce. Jak zeznał Ł. P. ojciec pasożytował na osobie, którą katował (k. 65) Prawidłowości oceny zeznań wskazanych osób nie podważa fakt, że uczestniczka jako nauczycielka nie zarabiała wiele, a zatem- jak twierdzi wnioskodawca- nie miała wystarczających środków na zabezpieczenie potrzeb rodziny. Należy bowiem podkreślić, że postępowanie dowodowe wykazało, że małżonkowie mieli zadłużenia z tytułu opłat należnych Spółdzielni, czego ewidentnym przykładem jest zamiana lokalu na Os. (...) na mniejsze mieszkanie na Os. (...) ( co wiązało się z umorzeniem długu małż. P.) oraz wykluczenie B. P. ze Spółdzielni w 1998 r. w związku z powstałym zadłużeniem odnośnie lokalu na Os. (...). Są to okoliczności, które zdecydowanie potwierdzają tezę, że rodzina nie miała środków na zaspokojenie jej podstawowych potrzeb. Wbrew natomiast gołosłownemu stanowisku apelującego, brak było jakiegokolwiek dowodu wskazującego na to, że wnioskodawca przekazywał uczestniczce środki w takiej wysokości, by pozwalały na regularne uiszczanie opłat na rzecz spółdzielni i utrzymanie rodziny, którymi ona źle gospodarowała. Doświadczenie życiowe, w połączeniu z zeznaniami świadków pozwala natomiast uznać, że tryb życia wnioskodawcy ( brak stałej pracy i spożywanie alkoholu) sprawiał, że rodzinie brakowało środków na utrzymanie, nie mówiąc już o gromadzeniu majątku.
Reasumując, zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawę do przyjęcia, że wnioskodawca nadużywał alkoholu, pieniądze uzyskiwane z prac dorywczych przeznaczał na własne potrzeby, głównie na alkohol, znęcał się psychicznie i fizycznie nad rodziną i nie czynił starań o jej utrzymanie stosownie do posiadanych możliwości. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że ustalenia faktyczne Sądu I instancji były prawidłowe, a zarzut naruszenia art. 233§ 1 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie.
Sąd Okręgowy za nietrafny uznał także zarzut naruszenia art. 43 § 2 k.r.io.
Zgodnie z treścią art. 43 § 1 k.r.io. oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Zgodnie natomiast z treścią § 2 zd. 1 tego przepisu, z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Przepis § 3 tego artykułu stanowi natomiast, że przy ocenie w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się też nakład osobistej pracy przy wychowywaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.
Z powyżej przywołanych przepisów wynika, że warunkiem ustalenia przez Sąd nierównych udziałów w majątku wspólnym jest łączne spełnienie dwóch przesłanek: 1) istnienie ważnych powodów, które uzasadniają ustalenie nierównych udziałów oraz 2) przyczynienie się małżonków do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu.
Należy podkreślić, że obie wskazane przesłanki ustalenia nierównych udziałów muszą wystąpić łącznie. Pozostają one ze sobą bowiem w takim wzajemnym stosunku, że żadne ważne powody nie stanowią podstawy orzeczenia o nierównych udziałach, jeżeli stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego jest równy, a jednocześnie nawet różny stopień przyczynienia się małżonków do powstania tego majątku nie stanowi podstawy ustalenia nierównych udziałów, jeżeli nie przemawiają za tym ważne powody (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2013 r. sygn. IV CSK 553/12 oraz z dnia 23 września 1997 r. sygn. I CKN 530/97).
W tym miejscu należy wyjaśnić, że ważne powody, o których mowa w art. 43 § 2 k.r.io. dotyczą oceny, kwalifikacji zachowania drugiego małżonka oraz spowodowanych przez niego takich stanów rzeczy, które stanowią przyczynę niższej wartości majątku wspólnego niż ta, która wystąpiłaby, gdyby postępował właściwie. Chodzi tutaj przede wszystkim o nieprawidłowe, rażące lub uporczywe nieprzyczynianie się do zwiększenia majątku wspólnego pomimo posiadanych możliwości zdrowotnych i zarobkowych. Nieprawidłowe postępowanie może też polegać na rażącym i odbiegającym od obiektywnych wzorców braku staranności o zachowanie istniejącej już substancji majątku wspólnego. Nie stanowią ważnych powodów okoliczności niezależne do małżonka i przez niego niezawinione, w szczególności związane z nauką, chorobą czy bezrobociem (por. Komentarz do art. 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, T. Sokołowski, Lex 2013). W myśl utrwalonego orzecznictwa Sadu Najwyższego, za ważne mogą być uznane tylko takie powody, których doniosłość wynika z zasad współżycia społecznego (por. postanowienie SN z dnia 28 kwietnia 1972 r. sygn. III CRN 626/71). Trafnie wskazał Sąd Najwyższy, że przy ocenie istnienia ważnych powodów w rozumieniu art. 43 k.r.io. należy mieć na uwadze całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (zob. postanowienie SN z dnia 5 października 1974 r. sygn. III CRN 190/74). Sąd Najwyższy wyraził też pogląd, że u podstaw art. 43 § 2 k.r.io. leży założenie, że tylko w małżeństwie prawidłowo funkcjonującym usprawiedliwione są równe udziały w majątku wspólnym pomimo, że małżonkowie przyczyniali się do jego powstania w różnym stopniu. Opiera się ono na więzach osobistych i gospodarczych między małżonkami oraz obowiązku wzajemnej pomocy. To założenie odpada jednak gdy małżonek rażąco lub uporczywie naruszał swoje obowiązki wobec rodziny, bądź doprowadził do zawinionego rozkładu pożycia. Kwestia winy nie jest bez znaczenia przy ocenie ważnych powodów (por. postanowienie SN z dnia 27 czerwca 2003 r. sygn. IV CKN 278/01).
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu Okręgowego słuszne było uznanie przez Sąd I instancji, że w rozpatrywanej sprawie istniały ważne powody do ustalenia nierównych udziałów. Postępowanie dowodowe wykazało w sposób niewątpliwy, że postawa wnioskodawcy w czasie trwania małżeństwa wskazuje na rażące i uporczywe nieprzyczynianie się do utrzymania i zwiększenia majątku wspólnego, albowiem pomimo posiadanych możliwości zdrowotnych i zarobkowych wnioskodawca ich nie wykorzystywał, a zarobione z pracy dorywczej środki przeznaczał głównie na swoje potrzeby, w szczególności alkohol. Wnioskodawca nie wykonywał w sposób właściwy swych obowiązków względem rodziny, które spoczywały na uczestniczce, a wręcz przeciwnie nadużywał alkoholu, urządzał awantury oraz notorycznie stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec najbliższych mu osób, w szczególności żony.
Trafnie też Sąd Rejonowy uznał, że małżonkowie w nierównym stopniu przyczynili się do powstania majątku wspólnego. Jak już bowiem wyżej wskazano, to uczestniczka w czasie trwania małżeństwa przez cały czas pracowała zawodowo. To na niej zatem spoczywał ciężar utrzymania rodziny, a ponadto to ona zajmowała się prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowywaniem dzieci. Natomiast uczestnik nie dość, że nie pracował na stałe - mimo posiadanych możliwości - i nie troszczył się o dzieci, to jeszcze swoją postawą sprawił, że rodziną żyła w ciężkich warunkach finansowych i w ciągłym strachu przed ojcem, który zamiast zapewnić jej bezpieczeństwo finansowe i spokój, trwonił pieniądze na alkohol, urządzał libacje alkoholowe i awantury, stosował przemoc wobec rodziny, w szczególności wobec żony, co miało także wpływ na dzieci, które były świadkiem tak okrutnych zachowań. Jak podniósł świadek Ł. P. ojciec bił matkę jak psa, jak faceta (k. 67), natomiast P. K. zeznała, że ojciec matkę katował i za brudną szklankę potrafił ją zbić do nieprzytomności ( k. 66). Wyżej już podniesiono, że środki na utrzymanie rodziny wnioskodawca przekazywał sporadycznie i w kwocie niewystarczającej na zaspokojenie jej potrzeb. W takiej sytuacji winno być oczywiste, że małżonkowie nie dorobili się niczego poza przedmiotowym lokalem. Trzeba także podkreślić, że przydział pierwszego, zajętego przez małżonków lokalu położonego w P. na os. (...) nastąpił wskutek pomocy matki uczestniczki, która wyraziła zgodę na zamianę własnego lokalu przy ul. (...) na dwa mniejsze, a jeden z nich został przydzielony zainteresowanym. To uczestniczka zaciągnęła pożyczkę i w świetle ujawnionych w sprawie okoliczności dotyczących przeznaczania przez wnioskodawcę pieniędzy na alkohol i braku stałej pracy, wiarygodne było jej stanowisko, że spłata pożyczki nastąpiła dzięki zaangażowaniu i staraniom samej uczestniczki, w czym nie brał udziału wnioskodawca (k. 58).
W opisanych wyżej okolicznościach nie mogło zatem dojść do naruszenia art. 43§ 2 k.r.i.o., albowiem- wbrew stanowisku apelującego – materiał dowodowy zgromadzony w sprawie dawał podstawę do przyjęcia, że istniały przesłanki do ustalenia nierównych udziałów, w szczególności ustalenie ich w proporcjach : 1/10 wnioskodawca i 9/10 uczestniczka.
Nie zasługiwał także na uwzględnienie podniesiony przez apelującego zarzut naruszenia art. 14 ust. 4 punkt 5 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu Cywilnego (tekst jednolity: Dz.U. z 2014 Nr 150). Przesłanką, na którą powołuje się apelujący, jest posiadanie statusu bezrobotnego (art. 14 ust. 4 pkt 5 omawianej ustawy). Należy jednak wskazać, iż pojęcia bezrobotnego nie można rozumieć inaczej jak tylko w powiązaniu z ustawą z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu. Definicję pojęcia osoby bezrobotnej określa art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. z 2004 r. Nr 99, poz. 1001). Jedną z przesłanek wymienionych w definicji bezrobotnego jest zarejestrowanie we właściwym dla miejsca zameldowania stałego lub czasowego powiatowym urzędzie pracy oraz poszukiwanie zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej. Tymczasem wnioskodawca nie przedłożył dokumentu, z którego by wynikało, iż jest zarejestrowany jako bezrobotny.
Można by natomiast rozważać, czego nie podniósł skarżący, czy wnioskodawca spełnia przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały ( art. 14 ust.4 pkt 6 omawianej ustawy), natomiast w każdym wypadku istnienia obligatoryjnych przesłanek do lokalu socjalnego istnieje wyłączenie obowiązku przyznania takiego lokalu gdy osoba, objęta orzeczeniem eksmisyjnym może zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany.
Możliwość zamieszkania w innym lokalu nie oznacza przy tym, że osoba eksmitowana musi dysponować samodzielnym tytułem - własnościowym lub o charakterze lokatorskim - do lokalu mieszkalnego albo jego ekspektatywą, która będzie spełniona najpóźniej w realnej dacie eksmisji. Przepis art. 14 ust. 4 in fine cytowanej powyżej ustawy takiego wymagania nie statuuje. W doktrynie podkreśla się zgodnie, iż w omawianym wypadku wystarczy dysponowanie tytułem pochodnym lub możliwością jego uzyskania, który w świetle poczynionych przed sąd meriti ustaleń pozwoli zamieszkać osobie eksmitowanej (por. Roman Dziczek, „Ochrona praw lokatorów”, Warszawa 2008r., str. 98).
Zdaniem Sądu Okręgowego w omawianej sprawie istniały podstawy do przyjęcia, że wnioskodawca może zamieszkiwać w innym mieszkaniu, co czyniło niezasadnym przyznanie mu uprawnienia do lokalu socjalnego. Przede wszystkim należało uwzględnić, że opuszczenie przedmiotowego lokalu ma nastąpić dopiero w terminie 1. miesiąca od dnia otrzymania spłaty od uczestniczki, a zatem wnioskodawca będzie dysponował środkami finansowymi, które może przeznaczyć na zaspokojenie swych potrzeb mieszkaniowych. Oczywiste jest, że za zasądzoną kwotę 23.417,27 zł wnioskodawca nie kupi mieszkania i to w P., należało mieć jednak na względzie, że wnioskodawca może odpowiednie lokum wynająć. Trzeba podkreślić, że wnioskodawca jest osobą niezamożną, która utrzymuje się ze środków uzyskanych z (...), nie posiadającą rodziny, a zatem nie ma podstaw do przyjęcia, że winien wynająć samodzielne mieszkanie jednopokojowe czy dwupokojowe, natomiast na zaspokojenie jego potrzeb wystarczy wynajęcie pokoju. Tym bardziej, że wnioskodawca ma partnerkę, u której –jak wskazał w apelacji - przebywa w ciągu dnia. Do rozważenia pozostaje także kwestia zamieszkania poza P., gdzie stawki czynszowe są zdecydowanie niższe, skoro wnioskodawca nie pracuje i nie ma jakichkolwiek innych przesłanek uzasadniających konieczność zamieszkiwania w P..
Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd Okręgowy oddalił apelację jako niezasadną na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13§ 2 k.p.c.
Przy uwzględnieniu zasady określonej w art. 520§ 1 k.p.c., zgodnie z którą każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie i braku przesłanek określonych w § 2 i 3 do odstąpienia od niej, w punkcie 2. sentencji Sąd odwoławczy oddalił wniosek złożony w odpowiedzi na apelację o zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
O kosztach należnych adw. K. A. w instancji odwoławczej jako pełnomocnikowi z urzędu ustanowionemu dla wnioskodawcy, Sąd odwoławczy orzekł na podstawie § 19 pkt 1 w zw. z § 20 w zw. z § 7 ust. 1 pkt 10 w zw. z § 6 pkt 5 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 1 i § 2 ust.3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ( Dz.U.2013.461 j.t.), zasądzając kwotę 1476 zł brutto z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej wnioskodawcy z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.