Source: https://www.prawo-cywilne.info/zniesienie-wspolwlasnosci-samochodu-bez-splat-352-c.html
Timestamp: 2019-04-19 09:16:47+00:00
Document Index: 42963155

Matched Legal Cases: ['art. 158', 'art. 46', 'art. 210', 'art. 195', 'art. 221', 'art. 204', 'art. 197', 'art. 206', 'art. 207', 'art. 617', 'art. 917', 'art. 918', 'art. 210', 'art. 74', 'art. 244', 'art. 210', 'art. 15', 'art. 184', 'art. 618']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2017-07-17
Do zniesienia współwłasności może dojść umownie (nawet na wszelki wypadek przydałoby się oficjalne potwierdzenie podpisów) albo na drodze sądowej. Samochód jest rzeczą ruchomą (ruchomością), więc nie ma ogólnego obowiązku prawnego dokonywania czynności prawnych (dotyczących rzeczy ruchomych) – np. zniesienia współwłasności – w formie aktu notarialnego; forma aktu notarialnego jest wymagana w art. 158 Kodeksu cywilnego (K.c.) w przypadku nieruchomości (art. 46 K.c.). Oczywiście, dopuszczalna jest forma aktu notarialnego – także w przypadku zniesienia współwłasności (art. 210 i następne K.c.) rzeczy ruchomej, ale proszę pamiętać o tym, że taksa notarialna w wielu rodzajach sytuacji wiąże się z wartością rzeczy lub prawa, którego dotyczy dana czynność notarialna (np.: sprzedaż, zamiana, zniesienie współwłasności).
Zapewne dziś – zwłaszcza w związku z prawdopodobnymi różnicami stanowisk współwłaścicieli – nie bylibyśmy w stanie ustalić rzeczywistych intencji, jakie towarzyszyły powstaniu współwłasności odnośnego samochodu. Te intencje są najprawdopodobniej zupełnie bez znaczenia prawnego; po prostu: dokumenty wskazują na współwłasność (od art. 195 do art. 221 K.c.) i to ma znaczenie podstawowe. Proponuję skoncentrować się na załatwieniu sprawy (czyli na doprowadzeniu do zniesienia współwłasności) – bez dokonywania „wędrówek w czasie” (jakieś wspomnienia i związane z nimi kontrowersje mogłyby nawet utrudnić porozumienie co do zniesienia współwłasności.
Pani słowa wskazują na to, że współwłaściciel używa samochodu samodzielnie. Czymś oczywistym w takiej sytuacji wydaje się pokrywanie przez niego wydatków bieżących. Gdyby brat starał się dochodzić stosownego do udziałów we współwłasności (art. 204 K.c.) – zapewne równych (art. 197 K.c.) – podziału nakładów na wspólny samochód, to prawdopodobnie współwłaścicielka wystąpiłaby o odpowiednie rozliczenie pożytków, w tym związanych z użytkowaniem auta (art. 206 K.c.) tylko przez jego współwłaściciela; takie roszczenia są dopuszczalne, chociażby z uwagi na art. 207 K.c.
W ewentualnym postępowaniu sądowym z wniosku o zniesienie współwłasności – art. 617 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) – spore znaczenie może mieć przedstawienie sądowi roszczeń związanych z posiadaniem tegoż samochodu (jako rzeczy wspólnej). Proszę zwrócić uwagę na treść artykułu 618 K.p.c.:
Sporo – nie tylko tak zwane względy ludzkie, ale także przepisy prawne i aspekty ekonomiczne – przemawia za dążeniem do ugodowego załatwienia sprawy. Współwłaściciele mogliby zawrzeć ugodę (art. 917 oraz art. 918 K.c.), w której dokonaliby zniesienia współwłasności (art. 210 i następne K.c.) oraz zdecydowali o związanych ze współwłasnością i jej zniesieniem roszczeniach. Oczywiście ugoda powinna zostać zawarta w formie pisemnej – także ze względów dowodowych (np. art. 74 K.c. oraz art. 244 i następne K.c.), zaś podpisy współwłaścicieli mogłyby zostać potwierdzone notarialnie (w mniejszych miejscowościach poświadczenie podpisu można uzyskać w urzędzie gminy lub w banku).
Współwłaściciel mógłby przedstawić (np. listem poleconym, wysłanym „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”) współwłaścicielce propozycję co do zniesienia współwłasności, jak też co do rozliczeń; w propozycji można by wskazać datę oczekiwania na odpowiedź.
Przydałaby się rozsądna propozycja – w tym umożliwiająca negocjowanie (a więc dająca szansę na osiągnięcie porozumienia). W opisie akcentuje Pani nakłady brata, ale – zwłaszcza w świetle dokumentów – również współwłaścicielka ma swe uprawnienia. Takowe uprawnienia mogą dotyczyć zagadnień proceduralnych, np. związanych ze zniesieniem współwłasności (art. 210 i następne K.c.). Same właściwości samochodu (poza tak zwanym złomem) najczęściej stoją na przeszkodzie podziałowi fizycznemu, więc zasadne wydaje się to, by jedna osoba stała się wyłącznym właścicielem auta, z czym mogą się wiązać spłaty. Rozliczenie związanych ze współwłasnością roszczeń obojga współwłaścicieli mogłoby przyczynić się nie tylko do ugodowego zniesienia współwłasności, ale również do obniżenia wysokości podatków, np. podatku od czynności cywilnoprawnych lub podatku od darowizn; ten ostatni podatek może mieć znaczenie, ponieważ sporo ludzi w ramach faktycznych rozliczeń dokonuje darowizn, zaś darowizny między osobami sobie prawnie obcymi są objęte najwyższą stawką podatkową – proponuję zapoznać się z przepisami ustawy o podatku od spadków i darowizn (w tym z zawartą w jej art. 15 tabelą).
Gdyby pojawiły się trudności w osiągnięciu porozumienia na drodze wyłącznie prywatnej, to proponuję rozważyć zawezwanie do próby ugodowej – kierowane do sądu, by sąd jego odpis przesłał współwłaścicielce. Za takim rozwiązaniem może przemawiać nie tylko niska opłata sądowa, ale także to, że sądowe posiedzenie pojednawcze (art. 184-186 K.c.) jest prowadzone przez sędziego, co wskazuje na powagę sytuacji (nie chodzi o relacje wyłącznie w gronie osób prywatnych).
Być może (nawet w przypadku fiaska wcześniej wskazanych metod) udałoby się doprowadzić do tego, by oboje współwłaściciele skierowali do sądu wniosek o zniesienie współwłasności ze zgodnym projektem podziału. Za takim wariantem przemawia aspekt ekonomiczny – dotyczący nie tylko opłaty sądowej (a w przypadku postępowania rzeczywiście spornego często spore znaczenie mają honoraria prawników oraz wynagrodzenie biegłego sądowego). Artykuł 41 ustawy o opłatach sądowych w sprawach cywilnych brzmi:
„1. Opłatę stałą w kwocie 1000 złotych pobiera się od wniosku o zniesienie współwłasności.
2. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt zniesienia współwłasności, pobiera się opłatę stałą w kwocie 300 złotych.”
Brak porozumienia przemawiałby zapewne za dochodzeniem w trakcie postępowania sądowego roszczeń związanych z posiadaniem rzeczonego samochodu (art. 618 K.p.c.).
Termin ważności bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE)
Bank wystawił przeciwko mojemu mężowi z tytułu niespłaconego kredytu BTE wraz z klauzulą wykonalności, a w 2012 bank otrzymał taką klauzulę również na mnie. Minęło już ponad 5 lat, dane widniejące w BTE są już nieaktualne, tzn. dług główny został przez nas spłacony, została do spłaty cześć odsetek, co do wysokości których mamy poważne zastrzeżenia. Czy BTE ma jakiś „termin ważności\\\'”, czy na jego podstawie można ściągać długi bezterminowo? Dodam, że na chwilę obecną bank podjął na nowo zawieszone wcześniej postępowanie komornicze, a ja chciałabym wystąpić do sądu z powództwem przeciwegzekucyjnym.
Polska emerytura a dalsza praca w Anglii Przekazanie do sądu starego długu Czy jest możliwe wznowienie sprawy o rozwód po zawarciu nowego związku małżeńskiego? Odrzucenie spadku w placówce dyplomatycznej Czy po urlopie wychowawczym można zwolnić nauczyciela? Kiedy mogę iść na L4 w nowej pracy? Wezwanie do złożenia wyjaśnień dotyczących źródła finansowania środków trwałych wykazanych w deklaracji VAT Jak najprościej przejąć biznes męża? Czy właściciel może odmówić ustanowienia służebności przesyłu? Udostępnienie mieszkania komunalnego członkowi rodziny Własność zabudowań wchodzących w skład gospodarstwa rolnego przekazanego na rzecz Skarbu Państwa Jazda samochodem bez prawa jazdy zatrzymanym za jazdę po alkoholu Przepisanie gospodarstwa rolnego a zachowek