Source: https://czasopismo.legeartis.org/2017/06/spor-kompetencyjny-sn-prezydent-akt-laski.html
Timestamp: 2019-04-20 17:03:38+00:00
Document Index: 95927725

Matched Legal Cases: ['art. 139', 'art. 144', 'art. 139', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 144', 'art. 144', 'art. 144', 'art. 441', 'art. 139', 'art. 144', 'art. 189', 'art. 45', 'art. 139', 'art. 139', 'art. 199', 'art. 199']

Spór kompetencyjny SN-prezydent o akt łaski w TK (Kpt 1/17)
polityka, Trybunał Konstytucyjny
Breaking news: do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego na linii Sąd Najwyższy — prezydent Andrzej Duda, a który to spór ma dotyczyć wykonywania prezydenckiej prerogatywy udzielania łaski (sprawa w TK ma sygnaturę Kpt 1/17).
Przedstawione przez Marszałka Izby Poselskiej pytania brzmią następująco:
1) jaki charakter ma kompetencja, o której mowa w art. 139 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 18 Konstytucji:
a) czy jest to uprawnienie Prezydenta RP, które wykonuje on osobiście i bez ingerencji innych podmiotów;
b) czy jest to uprawnienie, które jest realizowane przy udziale innych podmiotów, a jeśli tak, to które organy uczestniczą w wykonywaniu tej kompetencji i czy jest wśród nich Sąd Najwyższy;
2) czy Sąd Najwyższy może dokonywać wiążącej interpretacji przepisów Konstytucji w związku z wykonywaniem przez Prezydenta RP prerogatywy, o której mowa w art. 139 i decydować o tym, czy została ona skutecznie zastosowana.
Wątpliwości dotyczą rzekomego — werbalizowanego przez polityków PiS — przekroczenia uprawnień przez SN, który w uchwale z 31 maja 2017 r. (I KZP 4/17) wyraził pogląd, że prezydencki akt łaski może dotyczyć wyłącznie osób prawomocnie skazanych — a jeśli głowie państwa zdarzy się ułaskawić osobę formalnie niewinną, akt taki jest bezskuteczny procesowo.
Przypomnieć warto, że rozstrzyganie sporów kompetencyjnych między centralnymi konstytucyjnymi organami państwa jest jednym z konstytucyjnych uprawnień TK (art. 189 Konstytucji RP).
art. 189 Konstytucji RP
W historii Trybunału trafiły doń dwa takie wnioski: o uprawnienie do opiniowania kandydatów na stanowisko sędziego (postępowanie umorzone, Kpt 1/08) oraz o określenie organu uprawnionego do reprezentowania Polski na posiedzeniach Rady Europejskiej (postanowienie z 20 maja 2009 r., Kpt 2/08, por. mój komentarz do rozstrzygnięcia „sporu krzesłowo-samolotowego”).
Zamiast komentarza: oczywiście polityka jest sporem, więc zawsze jest dobrze, jeśli spory załatwia się w sądach i trybunałach, a nie metodą pt. „schowam dokumenty i nie wydrukuję wyroku„. Rzecz jasna są wątpliwości czy Trybunał Konstytucyjny w bieżącym składzie (lub rozkładzie) jest rzeczywiście kompetentny do rozstrzygania takich problemów (wydaje się, że najsamprzód musiałby zmierzyć się z własnymi problemami…) — jednak zawsze lepsze takie coś niż zwykła pyskówka.
Jednakże mam wątpliwości co do samej treści pytań przedstawionych przez marszałka Kuchcińskiego: pytanie nr 1 jest nieco tendencyjne, ale też i wynika z pewnego niezrozumienia istoty uchwały SN (oraz ew. dalszego postępowania sądowego). Otóż uchwała Sądu Najwyższego nie oznacza uzurpowania sobie ingerencji lub współ-decydowania o prerogatywach prezydenckich przez władzę sądowniczą — z orzeczenia wynika tylko i aż, to, że prezydent musi szanować prawo, nawet jeśli wynika ono z art. 144 ustawy zasadniczej. (Dygresja: wyobraźmy sobie, że prezydent desygnuje na premierkę Elżbietę Aleksandrę Marię Windsor (art. 144 ust. 3 pkt 11) albo już skraca kadencję parlamentu i zarządza najbliższe wybory na 30 lutego 2022 roku (art. 144 ust. 3 pkt 1) — czy to oznacza, że decyzje prezydenta, które wynikają z jego konstytucyjnych prerogatyw, nie podlegają żadnej ocenie?!!).
Pytanie nr 2 jest nieco rozsądniejsze (por. „Czy prezydencki akt łaski oznacza zaprzestanie ścigania sprawcy przestępstwa?”), niemniej wydaje mi się, że art. 441 par. 1 kpk mówiąc o „zasadniczej wykładni ustawy” nie pomija żadnej ustawy (także ustawy zasadniczej) — chociaż trzeba też pamiętać, że uchwały SN nie są powszechnie obowiązującą wykładnią (te na szczęście odeszły w niebyt wraz z konstytucją z 1997 r.).
Tak czy inaczej sprawa może być ciekawa, a co dalej — zobaczymy.
Tags: art. 139 konstytucji art. 144 konstytucji art. 189 konstytucji prezydent Sąd Najwyższy ułaskawienie
← Czy outsourcing programistów oznacza odpowiedzialność za podwykonanie projektu informatycznego?
Korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem (art. 45 ust. 2 pkt 1 pord) →
Ja tu nie widzę sporu kompetencyjnego między Prezydentem a SN, bo uchwała SN dotyczyła kasacji od wyroku sądu okręgowego. Prezydent nie jest stroną postępowania karnego, a zatem nie jest stroną sporu.
Poza tym jeżeli SN nie może oceniać skutków aktu łaski i/lub interpretować przepisu konstytucji to sąd okręgowy tym bardziej nie powinien móc tego zrobić (a zrobił). Czy zatem spór kompetencyjny polega na tym, że sąd nie zignorował aktu łaski, czy też na tym, że zignorował?
To jest dobre pytanie, które zapewne pozostanie bez odpowiedzi ;-)
Ciekawe, że ponoć są jeszcze dwa wnioski, reszta niepokazana.
Proszę oto finalna wersja: http://smocze-opary.salon24.pl/784581,interpretacja-zmieniajaca
co do meritum to jednak przychylam się do opinii, że SN naruszył w sposób oczywisty. Konstytucję.
Ja się przychylam do opinii, że nie naruszył, więc chyba w internetach remis.
Nie rozumiem o co chodzi z 2. W jaki sposób ten przepis łączy się z art. 139 Konstytucji?
Ale co ma przepis o tymczasowym aresztowaniu do ułaskawienia?
No jest tam skazany który jest oskarżonym albo na odwrot
Nie jest skazanym, „sąd pierwszej instancji skazał” to raczej innego ;-)
Gdyby zdanie brzmiało „sąd pierwszej instancji wymierzył karę” to by nie było problemu, prawda? ;-)
Ot właśnie na tym polega cała PiSprawiedliwość…
Jak skazał to znaczy, że skazany. Jak ukarał, znaczy że ukarany
„sąd pierwszej instancji skazał” w rozumieniu, że nieprawomocnie.
Poza tym w momencie skazania w pierwszej instancji nie wiadomo jeszcze, czy w ogóle skazany będzie składał apelację więc kwestia skazania to jedno, a jego prawomocności to drugie.
Tak w ogóle, to drugie zdanie art. 139 Konstytucji sugeruje co autorzy tejże mieli na myśli. „Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu.” Gdyby prezydent mógł stosować prawo łaski w stosunku do osób nieskazanych, to i przed TS mógłby chronić, póki osoba nie została skazana, a raczej nie taka były intencje.
Autor miał to na myśli co chciał ;-) Pamiętajmy, że rekordzista uchwalał to „pod siebie” brzydko mówiąc.
Myślisz, że Kwaśniewski liczył się ze wszystkim, ale nie z TS? ;-)
Obstawiam, że skład TS w tamtym okresie był jedynie-słuszny ;-)
Akurat TS nigdy nie ma składu niesłusznego (art. 199 ust. 1 konstytucji):
Tylko na przewodniczącego TS można zawsze liczyć — jest to I Prezes SN (art. 199 ust. 2).
O widzisz, obecnie nie jest to temat medialny to zapomniałem!
Czyli zapis był jak najbardziej „słuszny” ;-)