Source: https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/979821,ministerstwo-finansow-stosuje-in-dubio-pro-tributario-ale-rzadko.html
Timestamp: 2020-08-10 15:50:51+00:00
Document Index: 20175684

Matched Legal Cases: ['in dubio', 'in dubio', 'in dubio', 'art. 2', 'in dubio', 'art. 2', 'in dubio', 'in dubio', 'in dubio', 'In dubio', 'in dubio']

Ministerstwo Finansów stosuje in dubio pro tributario. Ale rzadko - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiMinisterstwo Finansów stosuje in dubio pro tributario. Ale rzadko
autor: Mariusz Szulc29.09.2016, 07:58; Aktualizacja: 29.09.2016, 09:04
Wiceminister finansów Wiesław Janczyk zapewnił, że in dubio pro tributario jest przedmiotem szczególnego zainteresowania jego resortu.źródło: ShutterStock
Tylko w nielicznych przypadkach organy podatkowe trafiają na niedające się rozstrzygnąć wątpliwości. Ale wtedy wydają decyzję na korzyść podatników – zapewnił wiceminister finansów Wiesław Janczyk w odpowiedzi na poselską interpelację.
Odniósł się w ten sposób do pytania zadanego przez posłankę Annę Nemś (Platforma Obywatelska). Przypomniała ona, że 1 stycznia br. weszła w życie nowelizacja ordynacji podatkowej, w której dodano art. 2a. Mówi on, że „niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyść podatnika”. Taką zasadę nazywa się też in dubio pro tributario. Posłanka podkreśliła, że biorąc pod uwagę problemy z właściwą interpretacją przepisów podatkowych, ta zasada powinna zapewnić minimum bezpieczeństwa w prowadzeniu obrotu gospodarczego małym i średnim firmom. – Po ponad pół roku jej obowiązywania okazuje się jednak, że nadzieje te nie zostały spełnione – zauważyła posłanka. Odwołała się m.in. do raportu firmy doradczej Grant Thornton, z którego wynika, że w ponad 17 tysiącach wydanych interpretacji podatkowych fiskus ani razu nie rozstrzygnął sprawy „na korzyść podatnika”. Zapytała też, czemu tak się stało i jakie działania podjął resort finansów, aby art. 2a ordynacji nie był tylko martwym przepisem.
W odpowiedzi wiceminister finansów Wiesław Janczyk zapewnił, że in dubio pro tributario jest przedmiotem szczególnego zainteresowania jego resortu. Przypomniał wydaną 29 grudnia interpretację ogólną ministra finansów nr PK4.8022.44.2015 w której wyjaśniono, w jaki sposób stosować nową klauzulę. Z dokumentu wynika, że nie wystarczy samo przedstawienie przez podatnika odmiennej argumentacji, aby fiskus zgodnie z zasadą in dubio pro tributario rozstrzygnął wątpliwości na jego korzyść. Klauzula może być stosowana tylko, jeśli organ podatkowy w konkretnym stanie faktycznym nie będzie mógł jednoznacznie zinterpretować przepisu, i to nawet pomimo prawidłowo przeprowadzonej wykładni. Dodatkowo minister wyjaśnił wtedy, że urzędnicy mają pełne prawo zakwestionować stanowisko podatnika i wskazać np., że treść przepisu w ogóle nie budzi wątpliwości, albo że wprawdzie one istnieją, ale dają się usunąć dzięki zastosowaniu jednej z metod wykładni.
Rozliczenia VAT: Mikroprzedsiębiorcy wciąż mogą wybrać papier. Ale do czasu »
– W praktyce więc, aby stosować nową klauzulę, muszą pojawić się niedające się rozstrzygnąć wątpliwości, a na te fiskus trafia raczej rzadko – wyjaśnił wiceminister Janczyk. Dodał, że w urzędach i izbach skarbowych wydano 13 decyzji na podstawie in dubio pro tributario. 4 razy klauzulę zastosowali celnicy. Tylko kilkakrotnie zasadę zastosowano w urzędach kontroli skarbowej.
Pozostało 15% tekstu
Mazanec: In dubio pro tributario, czyli złoty papierek, a w środku…
~j.(2016-09-30 07:11) Zgłoś naruszenie 20
To ma swoją ciemna stronę, bo jest wodą na młyn różnych cwaniaczków, którzy będą działać na granicy prawa, np. wpisywać w koszty „dziwne” wydatki, co do których zachodzi wątpliwość, czy mogą stanowić koszty uzyskania i żądać, żeby fiskus wobec tych wątpliwości działał według zasady „in dubio pro tributario”. Natomiast dla większości z nas żyjących z pracy nie ma to znaczenia, bo pracodawca musi nam potrącać zaliczkę na podatek i tu „dubio” raczej nie ma. A więc jest to zapewne wynik działania określonych lobbystów i nie powinniśmy tak jednoznacznie tego popierać, bo potem płacąc uczciwie podatki będziemy się składać na załatanie dziury w budżecie spowodowanej działaniami wyżej wymienionych cwaniaczków...