Source: https://jazdaprawna.pl/wniosek-do-pg-ws-wyrokow-sn-wydawanych-bez-podstawy-prawnej/
Timestamp: 2020-01-28 20:36:34+00:00
Document Index: 91255230

Matched Legal Cases: ['K 4/14 ', 'K 71/13 ', 'art. 21', 'K 4/14 ', 'art. 8', 'art. 6', 'K 4/14 ', 'K 4/14 ', 'art. 21']

Strona główna Diety i Ryczałty Noclegowe Wniosek do PG ws. wyroków SN wydawanych bez podstawy prawnej
Kategorycznie protestujemy przeciwko traktowaniu pracodawców branży transportowej jak „podobywateli” pozbawionych elementarnego prawa do sprawiedliwego wyroku, w orzeczeniach wydawanych bez jakiejkolwiek podstawy prawnej! Dlatego po raz kolejny w imieniu Stowarzyszenia Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego „Najlepsza Droga” zwracam się do Prokuratora Generalnego z prośbą o interwencją w wyżej wymienionej sprawie.
Modlnica, 13.01.2015 r.
dot.: wyroku wydanego przeciwko pozwanej spółce …………… w składzie trzech Sędziów Sądu Najwyższego z dnia z 24 września 2014 roku III PK 4/14, zasądzającego na podstawie nieistniejącego stanu prawnego wypłatę kierowcom ryczałtów za nocleg z tytułu „podróży służbowych”, w której kierowcy w okresie przed 3 kwietnia 2010 roku formalnie nie przebywali z uwagi na odmienność ówczesnego uregulowania definicji „podróży służbowej” w stosunku do obecnego stanu prawnego.
Przedmiotowy wniosek odnosi się do orzeczenia SN z 24 września 2014 (III PK 4/14), który stanowi przykład kolejnego (drugiego) wyroku, w którym Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w sprawie o ryczałty za noclegi zasądziła wypłatę ryczałtów na podstawie nieistniejącego stanu prawnego.
Pierwszy taki wyrok orzeczono 10 września 2013 roku i dotyczył analogicznej sprawy o wypłatę ryczałtów w sprawie pozwanego …….. – (sygn. akt: I PK 71/13). W sprawie tej skierowaliśmy już do Pana Prokuratora Generalnego wniosek z dnia 12.12.2014 r. z prośbą o zajęcie oficjalnego stanowiska w przedmiotowym zakresie.
W obu powyższych przypadkach Izba Pracy Sądu Najwyższego orzekła, według znowelizowanego stanu prawnego obowiązującego w 2013 roku, zamiast według stanu prawnego obowiązującego przed 3 kwietnia 2010 roku (czyli stanu prawnego odnoszącego się do temporalnego zakresu objętego rozstrzygnięciem Sądu Najwyższego).
O fakcie, iż przedmiotowe orzeczenie Sądu Najwyższego z 24 września 2014 roku III PK 4/14 (podobnie jak orzeczenie I PK 71/13 z 10 września 2013 roku) zostało wydane wbrew obowiązującemu wówczas stanowi prawnemu, na podstawie późniejszego ustawodawstwa, wiadomo z treści samego orzeczenia Sądu Najwyższego (III PK 4/14), który wprost tę okoliczność przyznaje – cytat:
Niemożliwym do zrozumienia jest takie stanowisko Sądu Najwyższego (zarówno w kategoriach logicznych oraz kategoriach zasad wykładni prawa), z którego wprost wynika, iż: „stan rzeczy”, w którym „pracodawca nie miał obowiązku wypłacenia należności z tytułu ryczałtów noclegowych” „uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy” tychże ryczałtów.
Takie stanowisko musi nie tylko zastanawiać, ale wprost szokować (!) tym bardziej, że zostało wyartykułowane nie przez niższy rangą Sąd powszechny (co także byłoby naganne), ale wprost przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego, który z założenia i co do idei powinien stać na straży paradygmatu wykładni prawa oraz elementarnej logiki w procesie orzekania.
Przytoczone rozstrzygnięcie trzyosobowego składu orzekającego Sądu Najwyższego jest tym bardziej zaskakujące, iż jest wprost sprzeczne z uchwałą siedmiu sędziów z 2008 roku (II PZP 11/08), w której Sąd Najwyższy rozstrzygnął, iż pracodawcy nie mieli w ówczesnym stanie prawnym (odnoszącym się do lat 1996 – 2010), normatywnego obowiązku wypłaty ryczałtu za nocleg.
Tymczasem niższy rangą skład trzyosobowy Izby Pracy Sądu Najwyższego dokonał zasądzenia ryczałtów za nocleg według stanu prawnego z roku 2013, wbrew uchwale składu siedmioosobowego SN, pomimo, iż pracodawca nie miał fizycznej możliwości przed 3 kwietnia 2010 roku wiedzieć ani nawet przypuszczać, iż za kilka lat aktualny wówczas stan prawny ulegnie zmianie, poprzez odmienne traktowanie podróży służbowej. Pracodawca nie mógł bowiem wiedzieć, że za kilka lat z woli ustawodawcy, po nowelizacji art. 21a u.ocz.p.k. z 3 kwietnia 2010 roku, kierowcy będą formalnie przebywać już w podróży służbowej.
Warto także zwrócić uwagę na okoliczność, iż Sąd Najwyższy zasądził orzeczeniem III PK 4/14 na rzecz kierowcy roszczenie z tytułu ryczałtów za nocleg za okres sprzed 3 kwietnia 2010 roku, pomimo że pracodawca miał prawo zakładać, iż są to świadczenia nienależne, ponieważ na takim dokładnie stanowisku stały, aż do 3 kwietnia 2010 roku (czyli do nowelizacji u.ocz.p.k.) kluczowe instytucje państwowe, takie jak Izby Skarbowe oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych, domagające się od pracodawców ubruttowienia ryczałtów noclegowych jako świadczeń nienależnych.
W tym miejscu zasygnalizować można tylko (co będzie przedmiotem kolejnego wniosku do Pana Prokuratora), iż także w kolejnym orzeczeniu z 16 września 2014 roku (II PK 133/13), Izba Pracy Sądu Najwyższego uzasadniając jeden z wątków wyroku zasądzającego wypłatę ryczałtów noclegowych, powołała się na „przyszły” stan prawny, który nie obowiązywał w zakresie temporalnym przedmiotowego orzeczenia.
Taki stan rzeczy, w którym Sąd Najwyższy dokonuje szeregu kolejnych rozstrzygnięć w oparciu o nieobowiązujący stan prawny musi budzić poważne zaniepokojenie i jednocześnie budzi otwarty sprzeciw zarówno środowisk transportowych, jak również sprzeciw przedstawicieli środowisk prawniczych.
Pozwem z dnia 15 listopada 2012 r., rozszerzonym następnie pismem procesowym z dnia 8 lutego 2013 r., powód …. dochodził należności w wysokości 15890,69 zł tytułem ryczałtów za noclegi w okresie od 1 października 2009 r. do dnia 31 marca 2010 r. wraz z ustawowymi odsetkami liczonym odpowiednio dla każdego miesiąca do dnia zapłaty. ……..zatrudniony był w pozwanej spółce ……………. na stanowisku kierowcy w pełnym wymiarze czasu pracy. Za bezsporne w ustaleniach Sądu I instancji uznano, że powód wykonywał pracę poza siedzibą pracodawcy, jak również, że praca często była wykonywana w nocy. Bezspornym również został uznany fakt, że pracodawca nie wypłacał ryczałtu za nocleg. Wobec powyższych faktów Sąd oddalił powództwo w całości jako bezzasadne, powołując się na obowiązujące w danym stanie faktycznym orzecznictwo oraz przepisy prawa, z których jasno i jednoznacznie wynikało, że kierowca nie przebywa w podróży służbowej, ze względu na fakt, że podróż służbowa nie może polegać na wykonywaniu uzgodnionej przez strony pracy, która ze swej istoty polega na stałym przemieszczeniu się po określonym obszarze, albowiem pracownik realizuje wówczas jedynie niewykraczające poza warunki umówione przez strony zobowiązanie, jakie przyjął na siebie nawiązując stosunek pracy. Sąd I instancji podkreślił za Sądem Najwyższym (uchwała siedmiu sędziów z 19.11.2008 r. II PZP 11/08), że pracownicy mobilni są grupą osób pracujących w warunkach stałego przemieszczania się (podróży). Podróż nie stanowi wśród ich zadań zjawiska wyjątkowego, lecz jest normalnym wykonywaniem obowiązków pracowniczych.
Od powyższego wyroku powód wniósł apelację, opierając się na dotychczasowej argumentacji podtrzymującej żądania pozwu, wskazującej, że kierowcy należny jest ryczałt z samego tylko faktu wykonywania pracy na stanowisku kierowcy wykonującego transport międzynarodowy. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Zamościu wyrokiem z dnia 23 września 2013 r. zmienił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego z dnia 18 kwietnia 2013 r. zasądzając od pozwanej spółki …… 15 890, 69 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Powyższe rozstrzygnięcie zostało poprzedzone ustaleniami Sądu I instancji, które Sąd Okręgowy przyjął za własne. Nie podzielił jednak oceny Sądu I instancji, iż powodowi za okres pracy od 1 października 2009 r. do 31 marca 2010 r. nie przysługuje ryczałt. Zdaniem Sądu Okręgowego, choć powód w spornym okresie, wykonując pracę kierowcy w transporcie międzynarodowym, nie przebywał w podróży służbowej, to jednak z uwagi na to, że pozwana spółka nie udostępniła powodowi bezpłatnych noclegów należy mu się odpowiedni rekompensata za uciążliwość nocowania w warunkach nieodpowiadających standardowi godziwego wypoczynku (w kabinach pojazdu). Co więcej, pomimo braku ewidencji, Sąd w sposób szacunkowy określił ilość noclegów powoda w kabinie pojazdu, na podstawie ilości wypłaconych diet, nie biorąc pod uwagę, że pozwana spółka zapewniała kierowcom również nocleg w specjalnie do tego przystosowanych budynkach i pomieszczeniach noclegowo – socjalnych.
Od powyższego wyroku Sądu Okręgowego strona pozwana wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, zarzucając między innymi stosowanie niewłaściwej analogii przepisów, z których wprost wynikało, że kierowca zatrudniony w transporcie międzynarodowym do dnia 3 kwietnia 2010 r., jako tzw. pracownik mobilny, nie przebywał w podróży służbowej, a więc zarzucając wydanie wyroku contra legem, na podstawie przepisów, których obowiązywanie weszło z datą późniejszą niż okres objęty pozwem. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 24 września 2014 r. oddalił kasację stwierdzając, że choć pracodawca nie miał obowiązku wypłacania należności z tytułu diet i ryczałtów za noclegi kierowcy, to jednak specyficzne koszty przez niego ponoszone powinny mu być rekompensowane na zasadach określonych w umowie o pracę lub w aktach wewnątrzzakładowych. W przypadku braku takich uregulowań, koszty te powinny podlegać wyrównaniu w wysokości odpowiadającej należnościom z tytułu podróży służbowej. Pomimo zatem, iż do 3 kwietnia 2010 r. kierowcy nie przebywali w podróży służbowej sąd uznał, że należało ich traktować właśnie tak, jakby w niej jednak przebywali, co przeczy zasadom i wykładniom prawa, w szczególności pierwszej i podstawowej wykładni literalnej.
Wskazana teza wyroku: Zapewnienie przez pracodawcę pracownikowi (kierowcy wykonującemu przewozy w międzynarodowym transporcie drogowym) odpowiedniego miejsca do spania w kabinie samochodu ciężarowego, czyli wyposażenie samochodu w odpowiednie urządzenia (leżankę, klimatyzację, ogrzewanie itp.) pozwala na wykorzystanie przez kierowcę w samochodzie dobowego (dziennego) odpoczynku, przy spełnieniu warunków określonych w art. 8 ust. 8 rozporządzenia nr 561/06 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz.UE.L z 2006 r. Nr 102, str. 1). Nie oznacza natomiast zapewnienia mu przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podroży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.). Taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy zwrotu kosztów noclegu co najmniej na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1 lub 2 tego rozporządzenia.
Obecnie trwa przygotowywanie Skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, wobec naruszenia przez Państwo Polskie, poprzez wydany contra legem wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2014 r., prawa pozwanej spółki do rzetelnego procesu (art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności).
III. Rozwinięcie Tezy wraz z uzasadnieniem.
a) Sąd Najwyższy orzekł w kwestii „ryczałtów noclegowych” na podstawie stanu prawnego nieobowiązującego w odniesieniu do temporalnego zakresu roszczenia, czyli w latach 1996 – 2010 lecz orzekł na podstawie stanu prawnego z 2013 roku, który nie miał zastosowania dla przedmiotowej sprawy.
b) Sąd Najwyższy orzekł, contra legem w sposób normotwórczy i retroaktywny w odniesieniu do treści rozporządzenia MPiPS regulujących zasady pokrywania kosztów podróży służbowych z 2002 roku, ponieważ do 3 kwietnia 2010 roku, (czyli do nowelizacji Ustawy o czasie pracy kierowców), kierowcy formalnie nie przebywali w podróży służbowej. W przedmiotowym zakresie jednoznaczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w składzie siedmiu Sędziów w uchwale z dnia 19 listopada 2008 roku (II PZP 11/08).
Zarówno brak normatywnego odniesienia w definicji legalnej „podróży służbowej” przed 3 kwietnia 2010 roku do kierowców zawodowych, jak również jednoznaczna uchwała w składzie siedmioosobowym Sądu Najwyższego (przywołana powyżej) określająca wprost, iż kierowcy nie znajdują się w „podróży służbowej” przed nowelizacją u.ocz.p.k., a także jednoznaczne stanowisko doktryny podzielające powyższe stanowisko Sądu Najwyższego, nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości, iż orzeczenie Sądu Najwyższego w składzie trzyosobowym z 24 września 2014 roku III PK 4/14 roku (zasądzające ryczałty za noclegi nie realizowane w podróży służbowej) ma charakter contra legem – a wręcz jest normotwórczy i retroaktywny.
Ocenę taką można wyrazić, ponieważ za sprawą uregulowań poczynionych przez racjonalnego ustawodawcę, a także zdaniem składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego oraz w opinii przedstawicieli doktryny prawa pracy, pracodawcy nie mieli normatywnego obowiązku wypłaty świadczeń z tytułu podróży służbowych (w tym także świadczeń z tytułu ryczałtów noclegowych) aż do 3 kwietnia 2010 roku.
Nie ma więc najmniejszej wątpliwości, iż orzeczenie Sądu Najwyższego z z 24 września 2014 roku III PK 4/14 odnoszące się do stanu prawnego z lat 1996-2010, zostało rozstrzygnięte nie w oparciu o wówczas obowiązujący stan normatywny, ale w oparciu o znowelizowany stan prawny obowiązujący po 3 kwietnia 2010 roku (!)
Można zauważyć, że powyższe pozanormatywne rozstrzygnięcie Sadu Najwyższego jest najwyraźniej pokłosiem szerszej filozofii orzeczniczej Izby Pracy Sądu Najwyższego w kwestii ryczałtów noclegowych, w której to filozofii Sąd Najwyższy od wielu lat dokonuje rozstrzygnięć „contra legem” na podstawie notorycznych poczynań. W ich efekcie SN jest autorem quasi norn, które na domiar złego stosuje w sposób retroaktywny. Przykładem na tę okoliczność może być szereg kolejnych orzeczeń: II PK 18/12, I PK 71/13, II PK 44/12, II PZP 1/14, III PK 4/14, I PK 7/14, I PZP 3/14, II PK 133/13.
W tym kontekście istotne jest, że stworzenie nienormatywnej praktyki orzeczniczej godzi w fundamentalną zasadę zaufania obywatela do Państwa, tworząc stan pewnego rodzaju „pułapki prawnej”, polegającej na tym, że nową wykładnię przepisów rozciągnięto na stany z przeszłości, kiedy w doktrynie prawa pracy nikt nie konstruował tezy, o konieczności wypłaty ryczałtów za noclegi jako świadczeń oderwanych od faktu poniesienia kosztu. Wręcz przeciwnie, przedstawiciele jurysprudencji (prawa pracy) oraz judykatury (z Sądem Najwyższym na czele) stali na stanowisku, iż kierowcy do 3 kwietnia 2010 roku nie znajdywali się w podróży służbowej, a więc nie mieli z tego tytułu obowiązków normatywnych. Tymczasem Izba Pracy Sądu Najwyższego dokonała rozstrzygnięcia właśnie na podstawie stanu prawnego po 3 kwietnia 2010 roku w ogóle nie obowiązującego przed 2010 rokiem w odniesieniu do zakresu temporalnego sprawy sprzed 2010 roku. Treść art. 21a u.ocz.p.k nie był komukolwiek znany. Orzeczenie to, więc narusza podstawową zasadę, iż prawo nie działa wstecz. W dotychczasowym porządku prawnym oczywiste wydawało się, że następstwa prawne zdarzeń, mających miejsce pod rządami dawnych norm, należy oceniać według ówcześnie obowiązujących uregulowań, nawet jeżeli w chwili dokonywania oceny (np.: orzekania) obowiązują już nowe przepisy (vide: wyrok TK z 12 Maja 2009 r., P66/07). Jednak w jawnej opozycji do przedmiotowego założenia stoi przywołane orzeczenie Sądu Najwyższego, w którym naruszono, więc najbardziej elementarną zasadę prawną, zgodnie z którą „do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się (…) przepisy tej ustawy”.
Należy wskazać na naruszenie w przedmiotowym orzeczeniu Sądu Najwyższego w szczególności:
Zaskakiwać może natomiast fakt, że to nie kto inny, ale Izba Pracy Sądu Najwyższego naruszyła podstawową dla systemu prawnego zasadę niedziałania prawa wstecz, charakterystyczną dla wszystkich państw demokratycznych, która swe źródła czerpie ze starożytności, z rzymskiego Kodeksu Justyniana, a w polskim porządku prawnym była przywołana już w XIV w.
Zaskakiwać także musi naruszenie Monteskiuszowskiej zasady trójpodziału władzy, stanowiącej najbardziej fundamentalną podwalinę nowożytnej państwowości.
Jeszcze bardziej musi budzić zaskoczenie (a wręcz niedowierzanie) normotwórcza praktyka Izby Pracy Sądu Najwyższego, pomimo, iż Sąd Najwyższy wielokrotnie wysoce krytycznie odnosił się do praktyk normotwórczych. Przykładem może być wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2012 r. (III CSK 18/12) – cytat: „Sąd Najwyższy (…) stwierdza, że jedną z podstawowych dyrektyw wykładni przepisów prawa, wynikającą także z konstytucyjnych zasad państwa prawnego i podziału władz jest zakaz wykładni prawotwórczej. Sądom nie wolno wkraczać w kompetencje ustawodawcy i pod pozorem wykładni tworzyć nowych norm prawnych ani zmieniać treści i znaczenia norm istniejących (por. m.in. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 2001 r., III CZP 29/01, OSNC 2001, Nr 12, poz. 171, z dnia 25 lipca 2002 r., III CZP 46/02, OSNC 2003, nr 7 – 8 poz. 98, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2003 r., I CK 46/02, niepubl.). Sąd Najwyższy opowiada się, co do zasady, za pierwszeństwem stosowania dyrektywy wykładni pierwszego stopnia, tj. wykładni językowej stwierdzając jednak, że kiedy dochodzi do konfliktu między dyrektywami wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej możliwe jest odwołanie się do dyrektywy wykładni drugiego stopnia (preferencyjnej). Za dopuszczalnością takich odstępstw, jako uzasadnionego wyjątku, opowiedział się Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 28 czerwca 2000 r., K 25/99, OTK 2000, Nr 5, poz. 141 i Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 8 maja 1998 r., I CKN 664/97, OSNC 1999, Nr 1, poz. 7.
W kategoriach logicznych jest niezrozumiałe, w jaki sposób ten sam Sąd Najwyższy w czterech kolejnych orzeczeniach, powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, krytycznie odnosi się (wprost zakazuje) do orzecznictwa normotwórczego a jednocześnie Izba Pracy Sądu Najwyższego wprost dopuszcza się normotwórstwa i to ze skutkiem retroaktywnym ze szkodą dla jednej ze stron i to na dodatek nie tylko contra legem. Mało tego orzeka ponadto w sposób sprzeczny z orzecznictwem zarówno nadrzędnego rangą składu siedmiu Sędziów tej samej Izby Pracy, ale także wbrew orzecznictwu innych Izb tego Samego Sądu Najwyższego.
IV. Zapytania
Na wstępie warto zadać podstawowe pytanie – jak to jest możliwe w kategoriach logicznych, normatywnych i czysto ludzkich, że w praworządnym państwie Sąd Najwyższy orzeka na oparciu o nieistniejący stan prawny? Jeszcze raz warto przytoczyć treść uzasadnienia orzeczenia Sądu Najwyższego:
Mając powyższe na względzie, zwracam się w imieniu członków Stowarzyszenia U.R.K.S.i T.D. „Najlepsza Droga” z pytaniem:
czy w polskim i europejskim systemie prawnym oraz nowożytnym dorobku prawnym, na bazie uregulowań konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, dopuszczalne jest orzecznictwo oparte na nowym stanie prawnym w sprawach, w których obowiązywał odmienny stan prawny? Czy w konsekwencji w polskim systemie prawnym obowiązuje jeszcze zasada, iż „do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się (…) przepisy tej ustawy”?
Nie można zaakceptować sytuacji, w której za trud organizacji miejsc pracy, kreatywności oraz za trud tytanicznej, wręcz pracy wykonywanej wielokrotnie całodobowo, (często przez 7 dni w tygodniu) jesteśmy de facto karani orzecznictwem Sądu Najwyższego, opartym na nieistniejącym stanie prawnym, bez jakiegokolwiek poszanowania naszych praw.
W świetle omawianego kuriozalnego orzeczenia Sądu Najwyższego uprzejmie proszę, więc Pana Prokuratora Generalnego o pomoc. Pracodawcy bezwzględnie jej potrzebują i mają do niej prawo, takie samo jakie posiada każdy inny obywatel.
Uprzejmie proszę o pomoc w imieniu pracodawców dotkniętych niesprawiedliwym i bezprawnym orzeczeniem Sądu Najwyższego oraz o udzielenie mi wyczerpujących wyjaśnień na zadane pytanie.
SURKSiTD "Najlepsza Droga" interweniuje ws. postępowania dyscyplinarnego