Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/838066,graffiti-na-pendolino-to-nie-przestepstwo.html
Timestamp: 2017-03-23 22:02:00+00:00
Document Index: 45927854

Matched Legal Cases: ['art. 288', 'art. 124', 'art. 288', 'art. 288', 'art. 124', 'art.\n288', 'art. 288', 'art. 124', 'art. 288', 'art. 124', 'art. 288', 'art. 288', 'art. 288', 'art. 63', 'art. 288', 'art. 288', 'art. 288', 'art. 288', 'art. 124', 'art. 288', 'art. 63']

Graffiti na pendolino to nie przestępstwo - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki - ReklamaKomunikatyKonferencjePrenumerataDziennik.plForsal.plDziennik InternautówInfor.plIFKIRBZaloguj sięZalogowanyWyloguj sięzaloguj się jako inny użytkownikkliknij tutaj aby uzyskać pomoc »wpisz frazę, którą chcesz wyszukaćPrenumerata elektroniczna Dziennika Gazety PrawnejKUP TERAZREKLAMAPrawoStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijneWięcejNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaWięcejWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowieWięcejWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyWięcejWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaWięcejWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWięcejWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrWięcejWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaWięcejStrona głównaPodatkiVAT 2017PracaBiznesFinanseWiadomościKulturaSerwisy tematyczneEncyklopediaREKLAMAREKLAMA XX Tu jesteś:gazetaprawna.plPrawoGraffiti na pendolino to nie przestępstwoGraffiti na pendolino to nie przestępstwo
Piotr Szymaniak27.11.2014, 07:25; Aktualizacja: 27.11.2014, 09:37Facebook132Google Plus5Wykop0TweetZniszczenie mienia jest czynem przepołowionym, co oznacza, że w zależności od nakładów finansowych, jakie trzeba poczynić na usunięcie napisów, może być traktowany jako przestępstwo lub wykroczenieźródło: Materiały PrasoweZwykle grafficiarzy ściga się za
wandalizm. Tymczasem są ogromne wątpliwości,
czy samo pomalowanie pociągu lub elewacji budynku jest
równoznaczne ze zniszczeniem mienia Rozliczamy PIT 2016. Sprawdź, czy można zyskać na wspólnym rozliczeniu małżonków i rodziców.REKLAMAREKLAMAREKLAMAReklama W ubiegłym tygodniu jeden z długo
oczekiwanych składów pociągu Pendolino
został pomalowany przez grafficiarzy. Policja
sprawców nie ujęła, ale ma im grozić od
trzech miesięcy do nawet pięciu lat więzienia.
Taką karę przewiduje bowiem art. 288 par. 1 kodeksu
karnego. Tymczasem stosowanie tego przepisu zarówno w
tej sytuacji, jak i większości przypadków
dotyczących malowania na murach czy budynkach jest co
najmniej dyskusyjne.
Czy napis niszczy
Paragrafy na pseudoartstów
Zniszczenie mienia jest czynem
przepołowionym, co oznacza, że w
zależności od nakładów finansowych, jakie
trzeba poczynić na usunięcie napisów,
może być traktowany jako przestępstwo lub
wykroczenie. Jeśli koszty nie przekraczają 420
zł, to wówczas organa ścigania
sięgną po art. 124 kodeksu wykroczeń;
jeśli natomiast przekraczają ten próg, w
grę wchodzi przestępstwo z art. 288 kodeksu
karnego. Rzecz w tym, że nie zawsze umieszczenie
graffiti na budynku czy pojeździe powoduje jego
– Sprawcą przestępstwa z
art. 288 k.k. i wykroczenia z art. 124 k.w. jest ten tylko,
kto rzecz niszczy, uszkadza, czyni niezdatną do
użytku. Malowanie po murze nie stanowi realizacji tak
opisanych znamion – uważa Maciej Burda,
– Fundamentalne znaczenie ma argument,
że zniszczenie, zgodnie z poglądami wyrażanymi
w doktrynie, musi być nieodwracalne. Malarstwo
ścienne takie nie jest – dodaje prawnik.
Z kolei uszkodzenie mienia, na gruncie art.
288 k.k., polega na takiej zmianie materii rzeczy, po
której nie można już jej wykorzystywać
dla celów, dla których była pierwotnie
przeznaczona.zobacz także:Obraźliwe komentarze nie usprawiedliwiają zniesławienia »Andrysiak: Urzędnik kreatywny inaczej »
– Jest więc jasne, że
jeśli usunięcie rysunku nie wiąże
się z koniecznością zburzenia całego
budynku, muru, fabryki czy też skucia całej
elewacji, to znamiona przestępstwa z art. 288 k.k.,
podobnie jak wykroczenia z art. 124 k.w. nie zostaną
zrealizowane. Stosowanie wobec graficiarzy art. 288 k.k. i
124 k.w. to, z wyjątkiem sytuacji ekstremalnych,
zło gorsze niż graffiti – uważa mec.
Doktor Maciej Kulik z Uniwersytetu Marii
Curie-Skłodowskiej, podkreśla, że naruszenie
substancji rzeczy przez samo uczynienie na niej napisu lub
rysunku jest trudne do wyobrażenia.
– Ale do takiego naruszenia może
pośrednio doprowadzić – wskazuje karnista,
odsyłając do orzecznictwa Sądu
Z wyroku o sygnaturze VI KPZ 48/83 wynika,
że umieszczenie rysunku lub napisu w miejscu do tego
nieprzeznaczonym może stanowić uszkodzenie mienia
tylko wówczas, gdy w wyniku tego działania
nastąpiło pomniejszenie wartości materialnej
lub użytkowej obiektu w takim stopniu, że do
usunięcia tego uszkodzenia konieczne jest naruszenie
jego substancji.
Pomalowany nadal jeździ
Doktor hab. Michał Królikowski,
były wiceminister sprawiedliwości,
odpowiadając na jedną z poselskich interpelacji
dotyczących problemu nielegalnego graffiti,
zaznaczał, że pomniejszenie wartości
użytkowej rzeczy, na której umieszczono malunek,
jest wystarczającą przesłanką
przyjęcia, że został popełniony czyn z
art. 124 k.w. lub art. 288 k.k.
Doktor Maciej Kulik w pracy pt. „Z
prawnokarnej problematyki graffiti” zauważa
jednak, że choć umieszczenie napisu na ścianie
budynku może spowodować spadek jego wartości
materialnej (pobazgrany dom trudniej sprzedać niż
estetyczny), to nie oznacza to obniżenia jego
wartości użytkowej. W jakich przypadkach napisy
wpłyną na wartość użytkową
obiektu? Dr Kulik wymienia np. namalowanie graffiti na
witrynie sklepu, na tablicy ogłoszeniowej.zobacz także:Kluby przeciw projektowi likwidacji kary za obrazę uczuć religijnych »Opłata za bagaż podręczny zależy od dobrej woli przewoźnika »
– Regułą jest jednak,
że uczynienie napisu lub rysunku na rzeczy cudzej, np.
samochodzie, budynku czy ogrodzeniu, nie obniża jego
wartości użytkowej – konkluduje dr Kulik.
Wracając do Pendolino, które
zostało zabezpieczone przed nieautoryzowanymi malunkami,
trudno mówić o wypełnieniu czynu z art. 288
k.k., mimo że – jak informuje Beata Czemerejda z
biura prasowego PKP Intercity – koszty zmycia farb
wynoszą 3 tys. zł.
– Umieszczenie graffiti na wagonach
nie jest przestępstwem z art. 288 k.k., chyba że
ten akt kreacji uniemożliwi ich wykorzystanie zgodnie z
przeznaczeniem, co trudno sobie wyobrazić. Pomalowanie
pociągu nie niweczy możliwości korzystania z
niego, a odpowiedzialność autorów
rysunków powinna być rozpatrywana jedynie na
gruncie art. 63a par. 1 k.w. – uważa mec.
Przepis ten zabrania umieszczania m.in.
napisów w miejscach publicznych bez zgody
zarządzającego obiektem. Grozi za to kara grzywny
lub ograniczenia wolności. Wobec sprawcy można
też orzec nawiązkę do 1,5 tys. zł oraz
zobowiązać go do naprawienia szkody.
Podobnie uważa dr Maciej Kulik.
– Rzeczywiście, nie można
mówić tutaj o przestępstwie z art. 288 k.k.,
choć można by pokusić się w tym przypadku
o postawienie zarzutu usiłowania – zastrzega
prawnik, który przyznaje, że jest zwolennikiem
stosowania art. 288 k.k. za każdym razem, kiedy to tylko
Również z tego powodu, że
graficiarze nie popełniają czynów jednorazowo,
a zagrożenie dość wysoką karą,
jaką przewiduje kodeks karny, lepiej odstrasza.
Ze statystyk Ministerstwa
Sprawiedliwości wynika, że w latach 2001–2012
liczba przestępstw z art. 288 k.k. się
podwoiła: z 4,5 tys. w 2001 r. do 9,5 tys. w 2012 r.
(dane za ubiegły rok jeszcze nie są policzone).
Resort nie ma jednak wyodrębnionych
wskaźników, ile z tych spraw dotyczyło
nielegalnego graffiti.
– Praktyka ścigania graffiti
rzeczywiście sprowadza się do prostego
wykorzystania albo art. 288 par. 1 k.k., albo art. 124 k.w.
Przy ocenie szkodliwości czynu uwzględnia się
ewentualnie wartość artystyczną graffiti
(rzadko, bo to rzadkie wypadki), a częściej
wpływ graffiti, nawet niewysokich lotów, na
ożywienie zapuszczonej elewacji w
przygnębiającej przestrzeni – mówi mec.
Andrzej Michałowski, adwokat z kancelarii
Michałowski Stefański.
– Jednak przyjęcie doktrynalnych
wytycznych zawężających
dopuszczalność karania za uszkodzenie mienia do
takiego uszkodzenia, które uniemożliwia pierwotne
wykorzystywanie, ograniczyłoby karalność
grafficiarzy wyłącznie do wymalowania elewacji,
których naprawianie wymagałoby skucia i otynkowania
na nowo w całości – dodaje adwokat.
Problem z graffiti polega na tym, że ta
forma o wiele częściej szpeci, niż zdobi.
Dlatego zdaniem mec. Michałowskiego akceptowalny system
powinien polegać na stosowaniu art. 288 k.k. lub 124
k.w. w wypadkach najpoważniejszych naruszeń
powiązanych z uszkodzeniem. Zwykłe bazgroły
powinny zaś być ścigane z art. 63a k.w.
(umieszczenie rysunku lub napisu bez zezwolenia) z
orzeczeniem obowiązku naprawienia szkody.
Piotr Szymaniakemail piotr.szymaniak@infor.pl Facebook132Google Plus5Wykop0TweetDrukuj za 2 groszeŹródło:Dziennik Gazeta PrawnaTagi:przestępczość, kary, prawo karne, wymiar sprawiedliwości, kulturaWięcej na ten tematAdwokat ma prawo reprezentować człowieka w sporze z państwemOpłata za bagaż podręczny zależy od dobrej woli przewoźnikaKluby przeciw projektowi likwidacji kary za obrazę uczuć religijnychAndrysiak: Urzędnik kreatywny inaczejObraźliwe komentarze nie usprawiedliwiają zniesławieniaRadcy w projekcie kodeksu etyki proponują akwizycję usług prawnychReklamaArtykuły powiązaneRadcy w projekcie kodeksu etyki proponują akwizycję usług prawnychAdwokat ma prawo reprezentować człowieka w sporze z państwemEuropejskie linie lotnicze też będą gromadzić informacje o pasażerach REKLAMAzamknij xnastępny artykułKasacja ministra uderza w trójpodział władzPolecaneKodeks pracy 2017 z komentarzem99,00 złNajważniejsze zmiany dla pracodawców w 2017 roku 17,90 złZasiłki 201669,00 złReklamaKomentarze (10)NajlepszeNajnowszeNajstarsze jerry swift(2014-11-27 16:49)
20Wandalizm to przejaw zamiaru ukierunkowanego na zniszczenie jakiejś rzeczy(np. połamanie ławki). Graffiti w tym celu nie powstaje, za wyjątkiem tzw. street bombingu. Dlatego też co do meritum trzeba się zgodzić z konkluzją artykułu. Z punktu czysto techniczno-użytkowego pomalowanie ściany nie prowadzi z reguły do jej zniszczenia, czyli pomniejszenia jej parametrów techniczno-użytkowych. Godzi co najwyżej w zmysł estetyczny właściciela no i jego uprawnienia prawno-rzeczowe. I tu pies jest pogrzebany, co nie usprawiedliwia jednak organów ścigania do naciągania prawa, lecz każe zastanowić się nad właściwą podstawą prawną dla tego typu czynów.Odpowiedz anka(2014-11-27 18:09)
11o czym tu dyskutować grafiti to oszpecenie przedmiotu lub rzeczy ,znów bubel przepis ma być czytelny a nie interpretowany jak komu pasuje,Odpowiedz (Y)(2014-12-01 16:53)
10Sprawa jest prosta, panowie prawnicy. Zniszczeniu nie uległ przecież pociąg, tylko wykonany na nim projekt graficzny, który kosztował zapewne kilka-kilkanaście tysi. Adwokacina chce zarobić na graficiarzach a przecież jakiś sensowny bat na tę durną bandę musi być.Odpowiedz sidd(2014-11-27 09:54)
11Ciekawe czy szanowni profesorowie i adwokaci będą tak wyrozumiali, gdy ktoś pomaluje ich dom, szyby lub samochód. Wszak samochód z wielką czerwoną krechą na masce nadal zachowuje swoje walory użytkowe.Odpowiedz an(2014-11-27 19:04)
10@sidd tylko że writerzy nie maluja po autach czy domach rodzinnychOdpowiedz no tak(2014-11-27 12:26)
00Debilizm Naturalizm made in PolandOdpowiedz olo(2014-11-28 14:06)
00Przecież Pendolino to właśnie "pomnik"-pomnik "sukcesu" wg władzy,a według obywateli,pomnik jej głupoty.
Więc mamy tu uszkodzenie "pomnika",uszkodzenie "rzeczy znacznej wartości" a wkrótce zapewne też uszkodzenie zabytku...bo te pociągi długo nie pojeżdżą,choćby z braku infrastruktury przystosowanej do ich eksploatacji.Odpowiedz ?(2014-11-28 00:30)
00Jak najbardziej zgadzam się z tytułem,Odpowiedz @&@(2014-11-30 23:52)
00Niech zapłacą za ponowne malowanie pociągu, i po temacie. Następnym razem, dwa razy się zastanowią oni i im podobne chwasty.Odpowiedz Karol(2014-11-27 11:32)
01Bok pociągu to też powierzchnia reklamowa. Wagon to nie tylko narzędzie do przewożenia ludzi ale także wielka, mobilna tablica informacyjno-reklamowa którą graficiarze czasem niszczą.OdpowiedzDodaj komentarzTwój komentarz został dodany.