Source: http://poprawny.pl/index.php?itemid=8770&catid=13
Timestamp: 2018-05-27 23:38:14+00:00
Document Index: 48302671

Matched Legal Cases: ['art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 14', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 14', 'art. 14', 'art. 8', 'art. 14', 'art. 3', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 41', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 6', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 8']

﻿ #1 RP zapłaci 25.756 euro zadośćuczynienia » poPRAWNY.pl - poznański serwis prawny
RP zapłaci 25.756 euro zadośćuczynienia
W dniach 10 oraz 17 stycznia 2017 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał pięć wyroków w sprawach przeciwko Polsce, tj. Babiarz przeciwko Polsce (skarga nr 1955/10), Kacper Nowakowski przeciwko Polsce (skarg nr 32407/13), Korzeniak przeciwko Polsce (skarga nr 56134/08), Zybertowicz przeciwko Polsce (skarga nr 59138/10) oraz Zybertowicz nr 2
przeciwko Polsce (skarga nr 65937/11) [pisalismy o sprawie w poprawnym.pl 24 stycznia]w których analizował zasadność zarzutów naruszenia art. 6, 8, 10, 12 i 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w związku z brakiem rzetelności postępowania z uwagi na wątpliwości co do bezstronności sędziego wynikające z wydania przez niego orzeczenia w niższej instancji, odmową władz krajowych orzeczenia rozwodu skarżącego, co uniemożliwiło mu zawarcie kolejnego związku małżeńskiego, odmową władz krajowych rozszerzenia zakresu kontaktów skarżącego z synem między innymi z uwagi na jego niepełnosprawność, a także w związku z uwzględnieniem powództwa o ochronę dóbr osobistych z naruszeniem wolności słowa. KORZENIAK PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 56134/08) Skarżący w latach 90-tych wykonywał roboty budowlane dla polskiej firmy w Niemczech. W lipcu 1999 roku wniósł powództwo przeciwko byłemu pracodawcy o zapłatę wynagrodzenia. Postępowanie toczyło się niemal dziewięć lat do czasu wydania wyroku przez Sąd Najwyższy w 2008 roku. Roszczenie skarżącego zostało uwzględnione jedynie częściowo. Powołując się na art. 6 ust. 1 Konwencji skarżący podniósł zarzut przewlekłości przedmiotowego postępowania, a także zarzut braku bezstronności Sądu Najwyższego z uwagi na wcześniejsze orzekanie jednego z sędziów w niższej instancji. Trybunał uznał skargę za niedopuszczalną w odniesieniu do pierwszego z podniesionych zarzutów z uwagi na niewyczerpanie przez skarżącego środka krajowego w postaci skargi na przewlekłość postępowania. W odniesieniu natomiast do zarzutu braku bezstronności Sądu Najwyższego wskazał, że istotnie jeden z sędziów tego sądu brał udział w wydaniu orzeczenia przez Sąd Apelacyjny. Sąd Apelacyjny stwierdził wówczas brak podstaw do wydania w sprawie skarżącego wyroku częściowego, a także potwierdził słuszność stanowiska Sądu Okręgowego co do rozstrzygnięcia w zakresie prawa skarżącego do stawki płac wynikającej z umowy o pracę, nie zaś z postanowienia umowy międzynarodowej. W konsekwencji Sąd Najwyższy dokonując oceny zasadności skargi kasacyjnej rozważał właśnie kwestię stanowiącą wcześniej przedmiot rozstrzygnięcia sądów niższej instancji. W ocenie Trybunału fakt ten przemawiał za przyjęciem, iż związek pomiędzy kwestią rozstrzyganą na poszczególnych etapach postępowania był na tyle bliski, by wzbudzić wątpliwości odnośnie bezstronności sędziego zaangażowanego w procesy decyzyjne na tych etapach. Doszło zatem do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji. Tytułem słusznego zadośćuczynienia Trybunał zasądził na rzecz skarżącego kwotę 3 300 euro. W sprawie zgłoszono zdanie odrębne co do uzasadnienia. Sędzia Krzysztof Wojtyczek podniósł w nim, że orzeczenie, w wydaniu którego brał udział na wcześniejszym etapie sędzia orzekający następnie w tej sprawie w Sądzie Najwyższym dotyczyło w istocie kwestii proceduralnej, zaś odniesienie się przez Sąd Apelacyjny do kwestii merytorycznej nie miało charakteru rozstrzygającego a jedynie stanowiło potwierdzenie powszechnie aprobowanego stanowiska w zakresie stanowiącym przedmiot sporu. Nie było zatem związku pomiędzy zasadniczymi kwestiami rozstrzyganymi na poszczególnych etapach postępowania. Zastosowany zatem w sprawie test istnienia związku pomiędzy tymi kwestiami winien prowadzić do wniosku, iż w sprawie nie doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji. W ocenie sędziego wypracowany w dotychczasowym orzecznictwie test wymaga zmiany.
BABIARZ PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 1955/10) Skarżący ożenił się w 1997 roku, zaś w 2005 roku odszedł od żony i związał się ze swoją obecną partnerką, która w tym samym roku urodziła jego dziecko. W 2006 roku skarżący wystąpił o orzeczenie rozwodu początkowo bez orzekania o winie. Z powództwem nie zgodziła się jego żona deklarując, że nadal kocha skarżącego. Identyczne stanowisko prezentowała przez cały czas trwania postępowania. W 2009 roku Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił powództwo. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie powołał się na stosowne przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w myśl których rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli żąda go – tak jak w sprawie niniejszej - małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba, że drugi małżonek wyrazi na to zgodę. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację skarżącego. Skarżący, powołując się na art. 8 i 12 Konwencji, gwarantujące prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz prawo do zawarcia małżeństwa podnosił, że odmowa władz krajowych orzeczenia rozwodu uniemożliwiała mu zawarcie związku z obecną partnerką. Trybunał nie przychylił się do tych zarzutów. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie wskazał, że władze krajowe po dokładnym przenalizowaniu stanu faktycznego, w ramach którego ustalono, że wyłączną winę za rozkład pożycia małżeńskiego ponosi skarżący, prawidłowo zastosowały obowiązujące w tym zakresie prawo krajowe. Fakt, iż nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, zaś skarżący jest obecnie w stałym związku, z którego ma córkę, nie był w ocenie Trybunału wystarczającym powodem orzeczenia rozwodu. Przyjęcie odmiennego stanowiska mogłoby prowadzić do sytuacji, w której osoba decydująca się na porzucenie współmałżonka oraz posiadanie dziecka z innym partnerem mogłaby uzyskać rozwód bez względu na obowiązujące w tym zakresie przepisy. Trybunał zwrócił również uwagę, iż odmowa orzeczenia rozwodu nie prowadzi do powstania powagi rzeczy osądzonej uniemożliwiającej skarżącemu wystąpienie ze stosownym powództwem w sytuacji zmiany okoliczności w przyszłości. W konsekwencji Trybunał uznał, że nie doszło do naruszenia art. 8 i 12 Konwencji.
W sprawie zgłoszono dwa zdania odrębne. Sędzia Andreas SajÓ z Węgier opowiedział się za zasadnością stwierdzenia naruszenia Konwencji. Uzasadniając swoje stanowisko wskazał, że nie ma żadnych powodów, dla których państwo miałoby prawo narzucać obywatelowi życie w relacji wbrew jego woli w sytuacji, gdy decyzją jednego z małżonków jest rozwiązanie łączących go ze współmałżonkiem więzów prawnych. Uniemożliwiałoby to takim osobom rozwój ich życia osobistego, zaś takiej ingerencji nie można by uznać za konieczną w społeczeństwie demokratycznym. Sędzia Paulo Pinto de Albuquerque z Portugali wskazał natomiast, że większość głosująca za stwierdzeniem braku naruszenia Konwencji przyjęła jednostronne podejście uwzględniające wyłącznie interes małżonki skarżącego pomijając zupełnie prawo skarżącego i jego obecnej partnerki do zawarcia małżeństwa oraz ich dziecka do życia w zalegalizowanej prawnie rodzinie. Nie zachowano zatem właściwej równowagi pomiędzy rozbieżnymi interesami stron. Sędzia stwierdził również, że pomimo istnienia w prawie polskim możliwości żądania rozwodu, przesłanki jego uzyskania są na tyle niejasne, że czynią z prawa do ponownego małżeństwa fikcję prawną. W rzeczywistości prawo skarżącego do zawarcia nowego związku małżeńskiego było znacznie ograniczone z uwagi na restrykcyjną interpretację prawa krajowego.
KACPER NOWAKOWSKI PRZECIWKO POLSCE (skarg nr 32407/13) Sprawa dotyczy kontaktów głuchoniemego ojca z synem. Syn skarżącego urodził się w 2006 roku, w drugim roku małżeństwa. W 2007 roku skarżący i matka chłopca rozwiedli się. Sąd ustalił miejsce pobytu 11 - miesięcznego wówczas dziecka przy matce, a także określił sposób wykonywania przez skarżącego kontaktów, przyznając mu prawo do widzeń z synem przez dwie godziny w każdym tygodniu. W roku 2011, po ukończeniu przez syna 5 lat skarżący wystąpił o zmianę kontaktów w taki sposób, aby odbywały się częściej i bez obecności matki chłopca. W ocenie skarżącego matka chłopca negowała jego osobę w oczach dziecka, zaś same kontakty odbywały się w nieprzyjaznej atmosferze. W 2012 roku sąd oddalił wniosek skarżącego. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie wskazał, iż jego uwzględnienie kłóciłoby się z dobrem dziecka między innymi z uwagi na zależność dziecka od matki oraz zapewniane przez nią poczucie bezpieczeństwa w trakcie wizyt, a także barierę komunikacyjną wynikającą z niepełnosprawności skarżącego. Skarżący posługiwał się wyłącznie językiem migowym stąd też, w ocenie sądu w spotkania zaangażowana musiała być matka chłopca, która także posługiwała się językiem migowym i była w stanie tłumaczyć go na język mówiony, którym posługiwał się syn. Sąd nie uznał za konieczne skierowania skarżącego i matki chłopca na terapię rodzinną, a także oddalił jego wniosek o zasięgnięcie opinii biegłego z zakresu potrzeb osób głuchoniemych.
W toczącym się równoległe postępowaniu Sąd – również powołując się na dobro dziecka - ograniczył władzę rodzicielską skarżącego do współdecydowania w sprawach związanych z edukacją syna. W skardze do Trybunału skarżący zarzucił, że odmowa rozszerzenia jego kontaktów z synem stanowiła naruszenie gwarantowanego mu art. 8 Konwencji prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, zaś oparcie tej odmowy na jego niepełnosprawności stanowiło naruszenie wynikającego z art. 14 Konwencji zakazu dyskryminacji.
Trybunał przychylił się do zarzutów. Wskazał, że władze krajowe oceniając zasadność rozszerzenia kontaktów skarżącego z synem wzięły pod uwagę dwa czynniki, mianowicie konflikt pomiędzy skarżącym i matką chłopca oraz niepełnosprawność skarżącego. W odniesieniu do pierwszego z wymienionych czynników Trybunał zauważył, że Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje rozmaite instrumenty mające łagodzić potencjalne konflikty oraz ułatwiać kontakt rodzicowi niesprawującemu bezpośredniej pieczy nad dzieckiem, jakkolwiek nie przewiduje mediacji. Trybunał odwołał się w tym zakresie do Rekomendacji Komitetu Ministrów Rady Europy nr R(98) 1 w sprawie mediacji rodzinnej, z której postanowień wynika, że mediacja rodzinna może przyczynić się do poprawy komunikacji między członkami rodziny, obniżenia poziomu konfliktu między zwaśnionymi stronami, osiągnięcia polubownego rozwiązania, zapewnienia ciągłości kontaktów między rodzicami a dziećmi, a także zmniejszenia społecznych i ekonomicznych kosztów rozwodów dla zainteresowanych stron i dla państwa. Trybunał podkreślił, że mediacja rodzinna mogłaby być efektywnym instrumentem implementacji praw wynikających z art. 8 Konwencji, niemniej jednak nie stwierdził potrzeby zastąpienia nią istniejących w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym środków. W odniesieniu do drugiego z rozważanych przez sądy krajowe czynników, mianowicie niepełnosprawności skarżącego, Trybunał zauważył, że żądany przez niego zakres zmiany kontaktów był być może zbyt daleko idący, w szczególności biorąc pod uwagę relatywnie ograniczony wcześniejszy kontakt. Niemniej jednak w ocenie Trybunału zasadnym byłoby stopniowe rozszerzanie tego kontaktu, bowiem utrzymywanie go w dotychczasowej formie groziło z upływem czasu jego zerwaniem. W ocenie Trybunału sądy krajowe winny zastosować dodatkowe, bardziej odpowiednie w okolicznościach tej konkretnej sprawy środki. Trybunał zauważył również, że władze krajowe nie zasięgnęły opinii biegłego z zakresu problemów, jakie mogę napotykać w kontaktach z innymi osoby niesłyszące, zaś biegli powołani przez sąd skupiali się na istnieniu barier komunikacyjnych nie zaś na sposobach ich rozwiązania. Sąd natomiast nie rozważył żadnych środków, które mogły ułatwić kontakt skarżącego z synem. Mając na uwadze powyższe Trybunał stwierdził, że władze kraje nie podjęły efektywnych środków mających zapewnić kontakt skarżącego z synem, w związku z czym doszło do naruszenia art. 8 Konwencji. Jednocześnie, w związku ze stwierdzonym naruszeniem uznał, iż nie ma potrzeby badania sprawy pod kątem ewentualnego naruszenia art. 14 Konwencji. Tytułem słusznego zadośćuczynienia Trybunał zasądził na rzecz skarżącego kwotę 16 250 euro oraz tytułem zwrotu kosztów kwotę 698 euro.
W sprawie zgłoszono dwa zdania odrębne. W ocenie sędziego Andreasa SajÓ z Węgier stwierdzenie naruszenia Konwencji było zasadne, bowiem władze krajowe nie zapewniły właściwych środków umożliwiających skarżącemu wykonywanie kontaktów z synem, przy czym stwierdzenie naruszenia powinno obejmować również art. 14 Konwencji. Sprawą bowiem kluczową w realiach przedmiotowego postępowania była niepełnosprawność skarżącego. Sądy krajowe natomiast traktowały skarżącego na równi z osobą w pełni sprawną, niedoświadczającą problemów, z którymi borykał się skarżący. W ocenie sędziego prawa osób niepełnosprawnych nie mogą być efektywnie chronione bez uznania obowiązków pozytywnych władz krajowych wobec tych osób. Podobne stanowisko wyraziła sędzia Iulia Motoc z Rumuni, w ocenie której poprzestanie przez Trybunał na stwierdzeniu naruszenia art. 8 Konwencji stanowi tylko częściową odpowiedź na skargę. Sędzia podkreśliła również, że sprawa niniejsza stanowi przykład szeroko krytykowanej praktyki Trybunału automatycznego pochłaniania art. 14 w przypadku stwierdzenia naruszenia jednego z innych praw i wolności.
W DNIU 12 STYCZNIA 2017 ROKU EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA OPUBLIKOWAŁ PIĘĆ DECYZJI z dnia 6 i 13 grudnia 2016 roku, dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce, zatwierdzających jednostronne deklaracje Rządu, zawartą ze skarżącym ugodę, a także stwierdzających oczywistą bezzasadność skarg.
DECYZJA W SPRAWIE M.P. PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 20416/13) dotyczyła naruszenia art. 3 Konwencji w związku z przestępstwem zgwałcenia upośledzonego umysłowo syna skarżącej w ośrodku dla osób niepełnosprawnych. W deklaracji jednostronnej Rząd przyznał, że prowadzone w tej sprawie śledztwo było nierzetelne i zobowiązał się zapłacić skarżącej kwotę 40 000 zł. Decyzja nie wskazuje, jakie konkretnie działania bądź zaniechania, ewentualnie rozstrzygnięcia organów dochodzeniowo – śledczych oraz orzekających w sprawie sądów doprowadziły do naruszenia Konwencji, jednakże mając na uwadze dotychczasowe orzecznictwo Trybunału w tego typu sprawach, można domniemywać, iż wątpliwości Trybunału wzbudził sposób przesłuchiwania pokrzywdzonego. W przesłuchaniach uczestniczył zawsze co prawda biegły psycholog, a nie uczestniczył oskarżony, zaś rozprawa odbywała się z wyłączeniem jawności, jednakże nie podjęto jednocześnie żadnych środków celem przeprowadzenia przesłuchania w warunkach przyjaznych dla pokrzywdzonego.
DECYZJA W SPRAWIE WIELOGÓRSKI PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 41244/14) dotyczyła zarzutów naruszenia art. 5 ust. 1 oraz 5 ust. 4 Konwencji w związku z bezprawnym pozbawieniem wolności w wyniku umieszczenia skarżącego, cierpiącego na schizofrenię paranoidalną, w Domu Pomocy Społecznej, a także niezapewnieniem mu procedury umożliwiającej kwestionowanie zasadności detencji. Trybunał uznał za zasadny jedynie zarzut bezprawnego pozbawienia wolności i w tym zakresie Rząd zobowiązał się zapłacić skarżącemu tytułem słusznego zadośćuczynienia kwotę 20 000 zł. W odniesieniu natomiast do zarzutu naruszenia art. 5 ust. 4 Konwencji Trybunał pokreślił przede wszystkim, że pobyt skarżącego w Domu Pomocy Społecznej został orzeczony na mocy decyzji sądu. Ponadto, pomimo braku wymogu w prawie krajowym dokonywania okresowej oceny legalności pozbawienia wolności osób chorych psychicznie, procedura przewidziana w art. 41 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 roku o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. 2016. 546) została już w ramach wcześniejszych orzeczeń uznana za spełniającą kryteria skutecznego środka mającego przeciwdziałać bezprawnemu pozbawieniu wolności. Skarżący nie był przy tym ubezwłasnowolniony całkowicie, w związku z czym w każdym czasie mógł występować o ustalenie zasadności kontynuowania detencji. Mając na uwadze powyższe Trybunał uznał zarzut naruszenia art. 5 ust. 4 Konwencji za oczywiście bezzasadny.
DECYZJE W SPRAWACH NAWROCKI PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 73362/10) ORAZ KOWALCZYK PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 10337/13) dotyczyły zarzutów naruszenia art. 5 ust. 3 oraz 6 ust. 1 Konwencji w związku z długotrwałym stosowaniem w stosunku do skarżących tymczasowego aresztowania oraz przewlekłością postępowań w toczących się przeciwko nim sprawach. Tytułem słusznego zadośćuczynienia Rząd zobowiązał się zapłacić skarżącemu Mariuszowi Nawrockiemu kwotę 22 000 zł, zaś skarżącemu Arturowi Kowalczykowi kwotę 20 000 zł. Jednocześnie w odniesieniu do skarżącego Kowalczyka Trybunał uznał skargę w zakresie zarzutu naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji za niedopuszczalną z uwagi na niewykorzystanie środka krajowego w postaci skargi na przewlekłość postępowania.
DECYZJA W SPRAWIE ROGALA PRZECIWKO POLSCE (skarga nr 49980/11) dotyczyła naruszenia art. 8 Konwencji w związku z uniemożliwieniem skarżącemu, odbywającemu karę pozbawienia wolności, uczestnictwa w pogrzebie siostry. W dniu 29 kwietnia 2011 roku władze jednostki penitencjarnej, w której przebywał skarżący poinformowały go o śmierci siostry oraz zaplanowanym na następny dzień pogrzebie, a także możliwości ubiegania się o przepustkę losową. Telegram dostarczono skarżącemu w dniu 2 maja 2011 roku. W dniach 30 maja 2011 i 14 czerwca 2011 roku skarżący złożył skargę na zwłokę w dostarczeniu telegramu, zaś w dniu 15 czerwca 2011 roku zawiadomienie o popełnieniu przez władze jednostki penitencjarnej przestępstwa. W skardze do Trybunału skarżący stwierdził, że zwłoka w dostarczeniu mu telegramu, w rezultacie czego - jak twierdził - nie wziął udziału w pogrzebie siostry, stanowiła naruszenie art. 8 Konwencji.
Trybunał nie przychylił się do tego zarzutu. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie wskazał, że z przedstawionej przez Rząd i niezakwestionowanej przez skarżącego dokumentacji wynika, że został poinformowany o pogrzebie siostry niezwłocznie po uzyskaniu takiej informacji przez jednostkę penitencjarną, jednakże nie skorzystał z możliwości ubiegania się o przepustkę losową. Trybunał zauważył także, że informacja o pogrzebie została przekazana przez rodzinę skarżącego na tyle późno, że nawet w sytuacji niezwłocznego wystąpienia przez skarżącego o udzielenie przepustki losowej władze jednostki penitencjarnej miałyby zasadniczo jedynie 24 godziny na podjęcie decyzji w tym przedmiocie oraz zorganizowanie eskorty i transportu. W konsekwencji nie doszło do naruszenia art. 8 Konwencji.
Data: 24.02.2017, godzina: 10:20:00.