Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/581506,ustawa-okolobudzetowa-nie-zamraza-wynagrodzen-sedziow-po-prostu-je-obniza.html
Timestamp: 2018-01-23 01:44:43+00:00
Document Index: 12726962

Matched Legal Cases: ['art. 178', 'art. 20', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 216', 'art(2012', 'art(2012']

Ustawa okołobudżetowa nie zamraża wynagrodzeń sędziów. Po prostu je obniża - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoUstawa okołobudżetowa nie zamraża wynagrodzeń sędziów. Po prostu je obniża
04.01.2012, 09:22; Aktualizacja: 04.01.2012, 09:22
Gdyby uposażenia sędziów ukształtowane były w umowach o pracę czy tracącym moc układzie zbiorowym, ich zmiana wymagałaby trzymiesięcznego wypowiedzenia warunków płacyźródło: ShutterStock
Nie jest prawdą, że podpisana przez prezydenta Komorowskiego ustawa okołobudżetowa przewiduje zamrożenie wynagrodzeń sędziów. Ta ustawa po prostu je obniża.
W trakcie dyskusji nad ustawą okołobudżetową w parlamencie zgłaszano liczne zastrzeżenia co do zgodności z przepisami Konstytucji RP proponowanych rozwiązań. Niestety kwestie te znalazły wyraz tylko w bardzo zdawkowej dyskusji nad projektem, która odbyła się podczas obrad sejmowej komisji finansów publicznych. Zamienne jest przy tym, że na temat zmian dotyczących ustawy ustrojowej sądów nie wypowiadała się wbrew regulaminowi Sejmu komisja sprawiedliwości i praw człowieka, zaś w trakcie obrad plenarnych nad projektem ustawy okołobudżetowej kwestie te poruszone były zupełnie marginalnie. Wcześniej projekt ustawy nie został w odpowiednim trybie przedłożony celem zaopiniowania Krajowej Radzie Sądownictwa, co wynika wprost z treści uchwały tego organu z 16 listopada 2011 r.
Przepis art. 178 ust. 2 Konstytucji RP mówi, że sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenia odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. W trakcie prac nad projektem ustawy w kontekście braku podstaw do stwierdzenia naruszenia tego przepisu projektodawcy podnieśli następujące argumenty. Po pierwsze wskazano, że jego sformułowania są bardzo ogólne, po drugie, że skoro wynagrodzenia sędziów w chwili ich ustalania dwa lata temu odpowiadały godności urzędu oraz zakresowi obowiązków, to nie wydaje się, żeby w sytuacji kryzysowej niezwiększanie tego wynagrodzenia naruszało konstytucję. Po trzecie powołano się na to, że Trybunał Konstytucyjny nie kwestionował konstytucyjności podejścia właśnie przy zamrożeniu rocznym, czego dowodem było to, że prezes Trybunału Konstytucyjnego przesłał do ministra finansów nowy plan finansowy, na rok 2012, gdzie weryfikuje wynagrodzenia sędziów TK, zamrażając je na poziomie roku 2011.
Argumenty powyższe nie są jednak przekonujące. Sięgając do stenogramów obrad sejmowych z 2009 r. nad zmianami, które wprowadzały obecne uregulowania uposażeń sędziów, znajdziemy stwierdzenia przesądzające jednoznacznie o tym, iż ustawodawca już w tamtym czasie nie uważał, aby nowo wprowadzane przepisy dotyczące sędziowskich wynagrodzeń wypełniały normę konstytucyjną. Posłowie wskazywali, że wprowadzana zmiana tylko zbliża wynagrodzenia sędziów do wymogów konstytucyjnych, a efekt zgodności z konstytucją zostanie osiągnięty w przyszłości poprzez podwyższenie mnożników wynagrodzeń.
Odnosząc się do kolejnego z argumentów, wskazać należy, że udzielając opinii ministrowi finansów Trybunał Konstytucyjny działał wyłącznie jako organ opiniodawczy, co nie miało żadnego związku z orzekaniem o zgodności tych przepisów z konstytucją. Jak się wydaje na tym etapie legislacyjnym zastrzeżenia zgłoszone w drodze opiniowania aktu prawnego dotyczyć mogły przepisów ewidentnie niezgodnych z konstytucją. Takie zastrzeżenia zostały zgłoszone przez TK, co skutkowało istotną modyfikacją pierwotnego projektu. Ocena konstytucyjności konkretnych rozwiązań zostanie natomiast dokonana przez Trybunał Konstytucyjny, dopiero gdy właściwy podmiot wystąpi z wnioskiem do TK o sprawdzenie zgodności art. 20 – 23 ustawy okołobudżetowej z Konstytucją RP. Trudno też uznać, aby o zgodności z konstytucją zapisów ustawy miało przesądzić dostosowanie planu finansowego TK do wymogów projektu, na który to argument powoływano się w Senacie.
Nie jest też uprawnione stwierdzenie, że ze względu na ogólnikowość art. 178 ust. 2 konstytucji RP niemożliwa jest ocena konstytucyjności uchwalonych przepisów. Pierwszy prezes SN Stanisław Dąbrowski w trakcie dyskusji nad projektem ustawy okołobudżetowej na posiedzeniu sejmowej komisji finansów wyraził pogląd, że swoboda ustawodawcy we wprowadzaniu ograniczeń do realizacji zobowiązań konstytucyjnych wynikających z art. 178 ust. 2 konstytucji nie jest nieograniczona. Według niego ograniczeń należy szukać w Konstytucji RP. Ograniczenia takie można znaleźć tylko w rozdziale X Konstytucji RP, konkretnie w art. 216 ust. 5 wprowadzającym próg oszczędnościowy w przypadku przekroczenia dwóch trzecich, 60 proc. PKB przez dług publiczny, dlatego w innych sytuacjach z punktu widzenia konstytucyjnego nie ma uzasadnionych podstaw do wprowadzenia ograniczeń w zakresie wynagrodzeń sędziów.
To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Czy sędziom trzeba będzie zwracać wynagrodzenia.
xxx(2012-01-05 21:18) Zgłoś naruszenie 00
Oj człowieku nie irytuj się, ktoś musiał Cię bardzo skrzywdzić. Współczuję
Nemo(2012-01-07 18:10) Zgłoś naruszenie 00
@ Gucio - tylko nie daj się sprowokować. Ja odpowiem - jak każdy sędzia, Gucio dostał 0 zł premii w grudniu. Tak samo, jak i w pozostałych miesiącach. A ty Człowieku, jeśli rzeczywiście jesteś tak hojny, wspomóż jutro WOŚP.
Człowiek(2012-01-08 15:02) Zgłoś naruszenie 00
XVART: ALE MNIE PORAZIŁEŚ SWOJĄ GŁUPOTĄ, TY IDIOTO 1. proces przegrałem z powodu zmiany prawa w ustawach, a drugi ledwo ledwo wygrał ze mną polityk który startował w wyborach i po prostu nie bruździłem mu, co jak się okazało nie przyniosło mu korzyści. Takiego tłuka jak ty nie widziałem. Ja szczerze przyznałem się do przegrania DWÓCH spraw w ciągu DWUDZIESTU LAT a Ty mi to wymawiasz?
Znajdź takich jak ja.
WASZA PRACA ? NIEROBY ?
Nie będę komentował ile i czego wygrałem i ilu ludzi to boli. Przegrywa i wygrywa się różnie. Ale Ty, to co? Z wygrywania robisz ruletkę ? A kto ma większe szanse?
kl(2012-01-08 14:34) Zgłoś naruszenie 00
PLACE POWINNA BYC NA GRANICY POPYTU I PODAZY - TZN TAKA ŻEBY STALE TROCHE MIEJSC BYLO WOLNYCH. TO ZNACZY ZNZCZNIE NIZSZA NIZ TERAZ. SEDZIOWIE NIE ODEJDA Z ZAWODU NAWET PRZY PLACY 50% NIZSZEJ - TZN 50% TO JEST NIEGOSPODARNOSC
xvart(2012-01-08 12:41) Zgłoś naruszenie 00
nie przejmujcie się Człowiekiem. Widać, że koleś jest przekonany o swojej wszechwiedzy, a tu lipa. Proces przegrany i to w obu instancjach. To korzysta człowieczek z możliwości wyżycia się na forum i "bezkarnego" dowalenia sędziom. Tyle jego, bo wiadomo, że nikomu nie będzie się chciało tego ciągnąć w procesowej formie.
Tak już nasza praca, że 50 % stron wychodzi z sali niezadowolona - bo tam gdzie ktoś wygrywa, niestety ktoś musi przegrać.
xvart(2012-01-08 12:26) Zgłoś naruszenie 00
a ja jestem sędzią i nie sprzeciwiam się zamrożeniu mojej pensji i odebraniu mi prawa do stanu spoczynku, ale pod warunkiem pełnego zrównania moich praw z prawami innych obywateli. Na przykład prawa w zakresie swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Dlaczego tu nikt nie mówi o równości? Lekarz może sobie założyć prywatny gabinet. Nauczyciel dorabia legalnie korkami. Wszyscy wiedzą, że policjanci po godzinach pracują w ochronie.
Dlaczego nie mogę otworzyć biura porad prawnych i dorobić sobie po pracy w sądzie? Jak równość to równość. We wszystkim.
Podobno minister jest przeciwny nierównościom? immunitet też wtedy nie będzie nam potrzebny. Będzie nas po prostu stać na mandaty. Jak by było fajnie po prostu móc zapłacić mandat bez konieczności tłumaczenia się przed rzecznikiem dyscyplinarnym z niewłaściwego parkowania i bez strachu przed idącą w tysiące złotych karą dyscyplinarną.
ed(2012-01-08 11:04) Zgłoś naruszenie 00
Tak myślałem, że przegrałeś bo miałeś rację.
Człowiek(2012-01-08 10:41) Zgłoś naruszenie 00
Nie widzę tu nic istotnego, bo interesuje mnie sprawiedliwość i prawda. Ale jeżeli już konkretnie, bo sprawa to nie tylko rozprawa na sali sądowej, ale i cały proces, więc łącznie z trybem odwoławczym przegrałem 2. procesy z tego po jednym po wprowadzeniu ustawy o własności lokali i zmianie tej ustawy ustawą o gospodarce gruntami musiano zmienić prawo, a i tak okazało się, że przegrałem bezprawnie bo miałem rację.
Człowiek(2012-01-07 20:52) Zgłoś naruszenie 00
Zaraz napiszecie, że sędziowie nic nie dostają i żyją na pożyczkach...
A orkiestrę zawsze wspomagam. Moje dziecko leżało w świeżutkim najnowszym całkowicie skomputeryzowanym inkubatorze podarowanym przez WOŚP szpitalowi.
Ale oprócz WOŚP chciałem wspomóc padalca GUCIA co w grudniu podobno nic nie dostał. Pewnie w swoim sądzie jesteś menda jak napisali w innym artykule.
Trzeba było godzinę temu oglądać Wydarzenia na Polsacie. Był spory felieton o bandytyźmie sądowym i prawniczym. Coś dla was. Zresztą coś takiego dla was jest co dziennie w telewizji.
Gucio(2012-01-07 18:42) Zgłoś naruszenie 00
re; #64
Ale wiesz - ten pajac pisał gdzieś tu, że sam był sędzią. :-)))
Pewnie odszedł, bo premii nie dostał ;-)
zzz(2012-01-07 18:21) Zgłoś naruszenie 00
Sędziowie nie dostają premii! Człowieku nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Człowiek(2012-01-07 17:37) Zgłoś naruszenie 00
GUCIO: twoje odzywanie się n ie jest najlepszym pomysłem. Ze swoja pensją 7. tys. złotych + dodatki powinieneś zarabiać chyba inaczej, jeżeli robisz, tak jak dałeś dowód tego, że robisz. Zadałem ci pytania i spuchłeś.
W NASTĘPNEJ WERSJI TWOJEJ LEGENDY DOWIEMY SIĘ, ŻE ZARABIASZ 3.TYS.ZŁ
Jeżeli cierpisz takę biedę, to mogę cię wspomóc. Napisz tylko ile dostałeś premii w grudniu.
Człowiek(2012-01-08 15:09) Zgłoś naruszenie 00
I JESZCZE DODAM: TO ŻENUJĄCE jakim trzeba być parszywcem, aby dosłownie każde słowa i każdą szczerość obracać przeciwko człowiekowi który zachował się szczerze. TAK ROBICIE NA SALI SĄDOWEJ I CHCECIE ABY SPOŁECZEŃSTWO WAS SZANOWAŁO.
Jesteście czystej bandą nierobów i sprzeniewierzacie się Konstytucji. Właśnie takich matołów - intelektualnych impotentów powołuje się na sędziów, co wszystko zrobią aby pognębić człowieka, a z czytania ustaw potrafią czytać te, które dotyczą ich pieniędzy.
Gucio(2012-01-07 17:31) Zgłoś naruszenie 00
re: 59: Republic of Bannana
Porównywanie zarobków polskich sędziów do zarobków naszych kolegów z krajów tzw. "starej" Europy nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
Angielski sędzia zapewne zarabia rocznie równowartość 105 tys.euro, natomiast kasjerka w markecie - 18 tys euro (czyli tyle, ile polski sędzia). Ale tu trzeba jeszcze spytać ile zarabia polska kasjerka?
To są po prostu dużo bogatsze społeczeństwa, więc nie powinniśmy chyba domagać się wyrównania wynagrodzeń do ich poziomu - w całkowitym oderwaniu od zamożności naszego państwa.
Natomiast uważam, że istotne są porównania naszego statusu materialnego do tego, jaki mają koledzy z krajów byłego bloku wschodniego. I tutaj - rzeczywiście wypadamy źle.
Miałem niedawno okazję rozmawiać z sędzia z Estonii i tamtejsi sędziowie mają wynagrodzenia właściwie takie jak na Zachodzie. Tyle, że jest ich bodajże nieco ponad 200 (dwustu) w całym kraju i państwo estońskie podjęło ustrojową decyzję, że stać je na to, aby sędziowie bardzo dobrze zarabiali.
Na Litwie sędzia zarabia mniej więcej równowartość 10.000 zł. A czy Litwa jest tak dużo bogatsza od Polski. Nie sądzę.
Gucio(2012-01-07 17:16) Zgłoś naruszenie 00
re: #55: nn
Po pierwsze - to zdecyduj się, czy podpisujesz się jako "ksiądz", czy "nn". Bo robisz tutaj sztuczny tłum.
Po drugie - prezes mojego sądu (chodzi o sąd rejonowy) był sędzią sadu okręgowego i zarabiał - z tego co wiem - z dodatkiem funkcyjnym coś około 7.400 zł. Bez dodatku to byłoby chyba 6.300 zł. Szeregowy sędzia sądu rejonowego ma jakieś 5.600 zł. netto (albo i nie)
Więc nie kłam, że sędziowie zarabiają po 7-9000 zł.
Republic of Bannana.(2012-01-07 14:08) Zgłoś naruszenie 00
Raport podaje, że młodzi polscy sędziowie zarabiają 18 tys. euro, co w porównaniu z europejską średnią – 53 tys. euro – oznacza około trzech razy mniej. Nawet sędziowie państw dawnego bloku socjalistycznego pod względem wysokości zarobków biją nas na głowę, w Czechach zarabiają 22 374 euro, w Słowacji 25 303 euro. Należy podkreślić, że raport uwzględnia wynagrodzenia sędziów w 2008 r., a zarobki polskich sędziów wzięto pod uwage już po podwyżce z 2010.(„Efficiency and quality of justice") CEPEJ 2010)Strona główna » Wiadomości » Aktualności » Zarabiać jak angielski judge - 105 tys.euro
Zarabiać jak angielski judge - 105 tys.euro
Z raportu o wysokości zarobków sędziów europejskich („Efficiency and quality of justice") CEPEJ 2010) wynika, że polscy sędziowie znajdują się na 14 miejscu pod względem zarobków w porównaniu z kolegami z innych krajów naszego kontynentu.
articleImage: Zarabiać jak angielski judge - 105 tys.euro fot. Thinkstock
Raport podaje, że młodzi polscy sędziowie zarabiają 18 tys. euro, co w porównaniu z europejską średnią – 53 tys. euro – oznacza około trzech razy mniej. Nawet sędziowie państw dawnego bloku socjalistycznego pod względem wysokości zarobków biją nas na głowę, w Czechach zarabiają 22 374 euro, w Słowacji 25 303 euro. Należy podkreślić, że raport uwzględnia wynagrodzenia sędziów w 2008 r., a zarobki polskich sędziów wzięto pod uwage już po podwyżce z 2010.
Wysokości wynagrodzeń sędziów np. z Irlandii wynosi 147 961 euro, Szwajcarii 109 940 euro, czy też Anglii -105 526 euro. W Anglii na kasie w markecie rocznie - 18000 euro, tyle, co w Polsce sędzia i tam przestrzegają prawa pracy.
&dżej(2012-01-07 12:59) Zgłoś naruszenie 00
Do:staff, mim - DOKŁADNIE...
państwo polskie łamie wszystkie normy prawa pracy jakie obowiązują pracowników, łamie wszystkie międzynarodowe pakty praw pracowniczych, konwencje MOP ratyfikowane przez Polskę dotyczące czasu pracy,ciekawi mnie czy kiedykolwiek jakikolwiek minister wreszcie za to odpowie...
od kilku miesięcy dokładnie notuje cały czas swojej pracy, wykonane obowiązki, wszystkie orzeczenia, zarządzenia uzasy, wokandy itd - i zamierzam to wykorzystać !!!
sądownik(2012-01-07 12:49) Zgłoś naruszenie 00
o widzicie, i to w sądach jest nienormalne, tj. przeciążenia ponad miarę i nierówny rozkład obowiązków.
Dlaczego sędziowie nie walczą o wyrównanie obciążenia pracą do jednego poziomu? Dlaczego pozwalają by ich koledzy byczyli się w okręgach i apelacjach za znacznie wyższe wynagrodzenia, niż najciężej pracujący sędziowie rejonowi? Pensja nic tu nie rozwiąże, przeciążenia obowiązkami nie pozwala wykonywać ich sumiennie i odbija się na jakości pracy. Nawet największe pieniądze nie zastąpią snu i odpoczynku.
Moim zdaniem jeśli już to sędziowie powinni domagać się podwyżek TYLKO W ODNIESIENIU DO SĘDZIÓW REJONOWYCH, Z POMINIĘCIEM WYŻSZYCH INSTANCJI.
mim(2012-01-07 01:24) Zgłoś naruszenie 00
Jest godzina 1.24 pozdrawiam wszytskich sędziów piszących uzasadnienia. Ja zacząłem pisać w Trzech Króli po 19. Posiedzę jeszcze, pewnie jak zwykle do 3-4 i idę spać. Jutro sobota, więc jeśli nie skończę, to jest jeszcze niedziela. Oj przydałby się 40 godzinny tydzień pracy.
staff(2012-01-07 00:30) Zgłoś naruszenie 00
Uważam, że sędziowie, przede wszystkim Ci pracujący w Sądach Rejonowych, powinni się wreszcie zbuntować i po pierwsze ujawnić i szeroko nagłośnić wszem i wobec w jakich warunkach i ile średnio godzin w miesiącu pracują. To urąga nie tyle pracy sędziego ale też i człowieka w cywilizowanym świecie - w XXI wieku. Wiem co mówię bo to widziałem. Za tyle godzin pracy, praktyczną rezygnację z życia rodzinnego, z realizacji marzeń, czy z poświęcenia się swoim pasjom i zainteresowaniom powinni zarabiać o wiele więcej. Ponadto dlaczego w instytucji, która ma chronić prawa obywatela, człowieka, pracownika jawnie łamie się podstawowe prawa człowieka, np. do wypoczynku, do pracy w przyzwoitych warunkach, w normach pracy zgodnych z kodeksem pracy. To, iż czas pracy sędziego jest liczony wymiarem jego zadań nie oznacza, że daje się mu tyle pracy, że jest po prostu niewolnikiem w XXI wieku. Pozdrawiam wszystkich normalnych.