Source: http://www.poprawny.pl/index.php?itemid=10542&catid=3
Timestamp: 2018-05-27 17:33:05+00:00
Document Index: 29649272

Matched Legal Cases: ['art. 187', 'art. 186', 'art. 180', 'art. 183', 'art. 111', 'art. 111']

﻿ #1 Dramatyczny list sędzi SN » poPRAWNY.pl - poznański serwis prawny
Dramatyczny list sędzi SN
Na prośbę SSN Doroty Rysińskiej Sąd najwyższy publikuje odpowiedź Pani Sędzi na listy zawierające apele o pozostanie na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego otrzymane za pośrednictwem Fundacji Akcja Demokacja. Sędzia Dorota Rysińska uznała, że nie może pozostawić listów bez odpowiedzi i wyjaśnienia powodów decyzji, którą podjęła
w tej sprawie. Wyraża także nadzieję, że przedstawione stanowisko przynajmniej po części wyjaśni osobom zaangażowanym obywatelsko i społecznie podstawy podjętej decyzji .
SSN Dorota Rysińska Warszawa, dnia 9 maja 2018 r. Izba Karna Sądu Najwyższego
Szanowni Państwo, za pośrednictwem Fundacji Akcja Demokracja otrzymałam od szeregu osób listy zawierające apel, w obliczu zmian w porządku prawnym, o pozostanie na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego. Nie mogę pozostawić tych osobistych listów bez odpowiedzi i wyjaśnienia powodów, które skłoniły mnie do podjęcia decyzji, która prawdopodobnie nie s pełnia oczekiwań autorów listów, jak i samej Fundacji. Dlatego, niezależnie od działań możliwych przeze mnie do podjęcia ze względów technicznych (wskazanie przez nadaw ców danych adresowych), uprzejmie proszę o przyjęcie mojego oświadczenia i przekazanie jego treści autorom listów. Mam nadzieję, że moje stanowisko – zapewniam, że nie pochopne, lecz przemyślane i ważące możliwe racje – przynajmniej po części wyjaśni osobom zaangażowanym obywatelsko i społecznie podstawy mojej dec yzji. Pragnę zauważyć , iż zupełnie bez znaczenia pozostaje, że owe listy dotarły do moich rąk już po podjęciu przeze mnie decyzji. W każdym bowiem razie nie mogę nie docenić osobistego, obywatelskiego zaangażowania osób występujących z apelem.
1. Czuję się zobowiązana, by przekazać podziękowania osobom, których listy otrzymałam, za wyrażoną w nich troskę o wymiar sprawiedliwości , w tym o ciągło ść jego prawidłowego funkcjonowania , istotną w szczególności z perspektywy ochrony praw obywatelskich. Dziękuję również za docenienie profesjonalizmu i doświadczenia sędziów dotychczas orzekających w Sądzie Najwyższym oraz znaczenia tych cech dla ochrony p rzywołanych wartości. Nadawcy listów podkreślają samoistną wagę trwania na stanowisku każdego z sędziów Sądu Najwyższego dopóty, dopóki to możliwe.
2. Decyzje podejmowane przez poszczególnych sędziów co do pozostania na urzędzie, wystąpienia z oświadczeniem o gotowości pełnienia funkcji sędziowskiej, czy też adresowanego do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej oświadczenia o woli dalszego pełnienia służby, mają charakter indywidualny , powodowany – jak trzeba zakładać – oceną własnego potencjału w aktualnej sytuacji, jak i zwłaszcza analizą obowiązującego obecnie stanu prawnego . Uważam, że te warunkowania nie pozwalają na stworzenie jednego, nienaruszalnego wspólnego mianownika dla postawy wszystkich sędziów – z tym wy jątkiem, że oczywiście nie wolno wątpić, iż wszystkim przyświeca dbałość o podstawowe zasady praworządnego państwa. Niezależność sądów i niezawisłość sędziów to wartości kardynalne dla obywateli.
3. Regulacje ustawy o Sądzie Najwyższym, dobrze znane tak świad omym obywatelom jak Państwo – nadawcy listów, nie pozostają niestety w próżni prawnej i faktycznej. Dość tu tylko wspomnieć o przekształceniach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego oraz – aktualnie – Krajowej Rady Sądownictwa. „N owa” ustawa o KRS , uprawni ająca posłów do wyboru jej członków będących sędziami, jest według mojej wiedzy prawniczej i przekonania , sprzeczna z brzmieniem art. 187 ust. 1 pkt. 3 Konstytucji RP i nie odpowiada brzmieniu całości tego unormowania. Wypada jedynie dodać, że KRS ma stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1 Konstytucji RP) oraz ma dokonywać wyboru osób na stanowiska sędziowskie, w tym w Sądzie Najwyższym. Nie ma tu miejsca na wyliczanie kolejnych przeobrażeń organów szeroko pojętego wymia ru sprawiedliwości , także organów ścigania . Długoletnie doświadczenie sędziowskie nie pozwala mi pominąć tych już realnie zaistniałych zmian. Chodzi nie tylko o same kolejne nowelizacje ustaw y o Sądzie Najwyższym , ale o wspomniane „otoczenie prawne” i o bieżącą, widoczną praktykę . Dla praworządności i funkcjonowania trójpodziału władz w ywiera ona również dalekosiężne skutki . W ynika stąd ewidentny wpływ na działalność i dotychczasowy dorobek Sądu Najwyższego , w którym orzekam od 18 lat, mając zaszczyt pracować przez te lata zarówno ze starszymi, jak i młodszymi kolegami.
4. Liczni sędziowie (w tym Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego) , część z nich bardzo niewiele ode mnie starszych, stanęli wobec przeszkody dalszego pełnienia służby po ukończeniu 65 lat, w sposób nieodpowiadający , według mojej wiedzy i przekonania, praworządnościowej zasadzie nieusuwalności sędziów, określonej w art. 180 ust. 1 Konstytucji RP (wobec Pier wszego Prezesa SN – w art. 183 ust. 3 Konstytucji RP) . Nie mogę zaakceptować takiego sta nu rzeczy . Przed aktualną dla tych osób barierą ja sama stanęłabym zresztą już za niespełna 2 i pół roku.
5. Swoją decyzję o przejściu w stan spoczynku podjęłam zatem z powodu i w związku z wejściem w życie, w dniu 3 kwietnia 2018 r., ustawy o Sądzie Najwyższym – na podstawie jej art. 111 § 2. Datę odejścia określiłam na dzień odpowiadający przejściu w stan spocz ynku sędziów w wieku 65+, którzy nie uznali za możliwe lub celowe skorzystanie z treści art. 111 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. Rozważałam racje „za i przeciw” długo, aż do rozpoczęcia z końcem marca 2018 r. (11 kwietnia 2018 r. – I. czytanie projektu ust awy; 2 maja 2018 r. – podpisanie ustawy przez Prezydenta RP), ustawodawczego procesu zmian m.in. „nowej” ustawy o Sądzie Najwyższym. Proces ten szybko przyniósł całkiem inne od oczekiwanych modyfikacje tej ustawy. Kolejne, aktualne na dziś (9 maja 2018r.) projekty jej nowelizacji, w szczególności w zakresie instytucji skargi nadzwyczajnej, oraz nowelizacji innych ustaw, choć po części poprawiają niektóre wady, nie zmieniają w swej istocie rozważanego przeze mnie stanu rzeczy. Nie ma tu miejsca na wyliczanie kolejnych przeobrażeń organów szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości , także organów ścigania . Długoletnie doświadczenie sędziowskie nie pozwala mi pominąć tych już realnie zaistniałych zmian. Chodzi nie tylko o same kolejne nowelizacje ustawy o Sądzie Najwyższym , ale o wspomniane „otoczenie prawne” i o bieżącą, widoczną praktykę . Dla praworządności i funkcjonowania trójpodziału władz w ywiera ona również dalekosiężne skutki . W ynika stąd ewidentny wpływ na działalność i dotychczasowy dorobek Sądu Najwyższego , w którym orzekam od 18 lat, mając zaszczyt pracować przez te lata zarówno ze starszymi, jak i młodszymi kolegami.
6. Nie jest mi obce doświad czenie trwania na stanowisku do końca, w imię wyższych racji. Jednak, w obecnej sytuacji – blisko po 30 latach od dziejowego przełomu w naszym Państwie, dwudziestu latach obowiązywania Konstytucji RP oraz piętnastu latach członkostwa Polski w Unii Europejs kiej – nie mogę znaleźć dla siebie dostatecznego uzasadnienia dla takiej postawy, w obliczu rozwiązań ustawowych nieakceptowalnych z opisanego punktu widzenia. Miałabym poczucie „przykładania ręki” do stosowania tych rozwiązań . W szystko to zaś w sytuacji, gdy nie skłania mnie do tego wymierność rezultatów indywidualnych postaw sędziów Trybunału Konstytucyjnego, pozostających w gotowości do orzekania , ani też mój wiek i związana z nim perspektywa czasowa. Jestem przekonana, że młodsi koledzy z Izby Karnej Są du Najwyższego, mający już odpowiednie doświadczenie i wiedzę oraz właściwą perspektywę , dysponują odpowiednim potencjałem do sprostania stojącymi przed nimi zadaniom i trudom sprawowania sędziowskiego urzędu .
Data: 11.05.2018, godzina: 10:10:39.