Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2008,5,strona,10.html
Timestamp: 2017-05-27 00:34:26+00:00
Document Index: 69417629

Matched Legal Cases: ['art. 720', 'art. 710', 'art. 693', 'art. 659', 'art. 720', 'art. 74']

Załóż blogaStrona główna 2008-05-18 16:41
Startutopiści do szkół, długa droga przed wami!
Grzegorz Marczak (AntyWeb) zwrócił uwagę na serwis PirLand.pl służący -- jak piszą o sobie jego twórcy -- ułatwiająca pożyczanie sobie 'rzeczy oznaczonych co do tożsamości' (tak we wzorcu umowy, który jest załącznikiem do regulaminu serwisu). Dzięki jego pośrednictwu można sobie pożyczyć od kogoś -- za pieniądze (i prowizję dla Pirland) np. odtwarzacz empeczy, książkę albo film na DVD.
Poczytałem co AntyWeb ma o sprawie do napisania, przejrzałem serwis leniwym okiem i pomyślałem sobie, że co ja się mam rozpisywać o strajku personelu pomocniczego w Dolinie Krzemowej, skoro u nas nawet część startutopistów nie ma zielonego pojęcia o core swojego biznesu... Zacznijmy z grubej rury: zgodnie z par. 1 wzorca umowy (serwis nie pozwala na stosowanie własnych umów) 'Pożyczkodawca udziela Pożyczkobiorcy na warunkach określonych w niniejszej umowie pożyczki rzeczy określonej co do tożsamości'. Sięgnijmy jednak do art. 720 par. 1 kc, w myśl którego przez umowę pożyczki 'dający zobowiązuje się przenieść na własność biorącego pożyczkę określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku' z obowiązkiem zwrotu przez biorącego pożyczkę.
Kodeksowy wzorzec umowy pożyczki polega zatem nie na udostępnianiu innej osobie możliwości korzystania ze ściśle określonego przedmiotu -- to jest właśnie rzecz oznaczona co do tożsamości -- należącego do innej osoby przez jakiś czas, w zamian za wynagrodzenie. Wręcz przeciwnie: warunkiem zakwalifikowania umowy jako pożyczki jest objęcie czynnością prawną wyłącznie rzeczy określonych co do gatunku -- z obowiązkiem zwrotu takich samych (ale nie tych samych!) rzeczy. Pożyczyć można zatem kwintal kartofli albo wywrotkę węgla, ale już telewizor może zostać co najwyżej użyczony (art. 710 kc).
Model przedstawiony przez PirLand.pl odpowiada raczej... dzierżawie (oddanie rzeczy do używania i pobierania pożytków w zamian za umówiony czynsz -- art. 693 kc) lub najmu (to samo, z wyjątkiem pobierania pożytków -- art. 659 kc) -- w zasadzie umowa jest tak poplątana, że trudno jednoznacznie przyporządkować ją do którejś z umów nazwanych.
To jest różnica tak zasadnicza -- ja rozumiem, startutopiści nie przejmują się takimi pierdołami, ich głowy pełne są wizji sprzedania się jak nie przymierzając Yahoo! Microsoftowi -- jak między AJAX a Apache. A o tym, że nie ma co się nie przejmować niech przekonają rozważania nt. opodatkowania przychodów z pożyczek oraz z najmu lub dzierżawy. Czy ja dobrze rozumiem, że serwis PirLand.pl lekce sobie te uwarunkowania waży, z pełną (nie)świadomością wpuszcza klientów na rafę -- bo czy może być wredniejsza rafa niż konflikt z fiskusem? I -- czy może być smakowitszy kąsek dla nadgorliwego urzędnika skarbowego, niż lista klientów takiego serwisu??!!
Idąc dalej (jak zabawa to zabawa): w regulaminie z uporem godnym lepszej sprawy pisze się o 'spłacie raty pożyczki', która ma nastąpić względnie 'z wynagrodzeniem'. Jakbym usłyszał, że ktoś chciałby zwrócić mi -- użyczony, wynajęty, whatever -- przedmiot w ratach to chyba krew by mnie zalała. Jakże to -- ja daję całą płytę, a on mi ją po kawałku? A może chodziło o to, że w którymś tam momencie użyczoną rzecz trzeba zwrócić w całości, a tylko wynagrodzenie za korzystanie z niej będzie płatne w ratach?
A może jest tak, że dokument jest zerżnięty z jakichś prowidentowych formularzy i odnosi się do pożyczki gotówkowej -- którą można spłacać w ratach??!
Rażąca jest niekonsekwencja i pustosłowie regulaminu. Bo oto 'Pożyczkobiorca może poczynić nakłady na rzecz będącą przedmiotem pożyczki tylko za zgodą Pożyczkodawcy wyrażoną w momencie zawarcia umowy w formie pisemnej' (par. 2 ust. 8 umowy), ale już chwilę później wyjaśnia się, iż 'Koszty poczynionych nakładów pokrywa Pożyczkobiorca bez możliwości ubiegania się o ich zwrot' (ust. 9), co jeszcze po chwili jest podkreślone dobitnym zdaniem 'Pożyczkobiorcy nie przysługuje roszczenie o zwrot nakładów poczynionych na rzecz będącą przedmiotem pożyczki bez zgody Pożyczkodawcy'.
To ja zapytam: w jakiej umowie strony mają wyrazić zgodę na poczynienie nakładów na rzecz przez pożyczkobiorcę, skoro rzeczona klauzula jest elementem umowy zawartej między stronami transakcji? Po co dwukrotnie pisać o tym, że jeśli wydam jakieś pieniądze na ulepszenie czy zachowanie rzeczy, nie mogę żądać zwrotu tych wydatków od właściciela?
No tak, mamy do czynienia z umową zawieraną drogą elektroniczną -- PirLand.pl przypomina nam o tym parę razy w regulaminie -- więc nie będzie żadnych papierków, chyba że strony sobie zażyczą (ciekawe, że forma pisemna przewidziana jest tylko dla tak błahego rozszerzenia uprawnień pożyczkobiorcy). Ale -- bądźmy konsekwentni: zgodnie z art. 720 par. 2 kc umowa pożyczki przekraczająca 500 złotych powinna być stwierdzona pismem (ad probationem -- art. 74 par. 1 kc), więc w sumie trzeba być ciężkim frajerem, żeby zaryzykować wyklikanie poważniejszej transakcji w PirLand.pl.
Na zakończenie tradycyjne odesłanie do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz przepisów informacyjnych (czy z tego lakonicznego wodolejstwa jesteście Państwo w stanie wywieść jaką formę prawną ma PirLand.pl, skoro ma prezesa, ale w KRS śladu nie ma??) oraz klauzula niedozwolona -- zgodnie z par. 9 ust. 2 regulaminu 'Zmiany niniejszego regulaminu wchodzą w życie w terminie pięciu dni od daty ich umieszczenia na stronach internetowych'.
Reasumując mam niejasne wrażenie, że oto ktoś zakołatał do bram niebios, za którymi czekają wymarzeni business angels, zapomniawszy jednak, że dobrze naoliwione drzwi wymagają nie tylko generałów, którzy będą przez nie przechodzić, ale i zwykłych odźwiernych -- bez których drzwi zaczną skrzypieć.
gospodarka,	internet,	prawo,	it,	startupy	Kategoria
Strajk odźwiernych w Dolinie...
PL.2012 na tropie spekulantów i...