Source: https://thecrimes.pl/jak-oszukac-poligraf/
Timestamp: 2020-07-14 00:10:05+00:00
Document Index: 60978635

Matched Legal Cases: ['art. 192', 'art. 199', 'art. 192', 'art. 199', 'art. 199', 'art. 71', 'art. 199']

Jak oszukać poligraf? | Reportaż, kryminologia oraz nauki pokrewne
Wywiad z dr. Arkadiuszem P. Szajną
Zapraszamy do lektury wywiadu, którego udzielił nam dr Arkadiusz P. Szajna – prawnik, kryminalistyk, certyfikowany specjalista z zakresu badań poligraficznych, członek zarządu oraz komitetu prawnego Polskiego Towarzystwa Badań Poligraficznych, nauczyciel akademicki oraz kierownik Laboratorium Badań Poligraficznych w Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach.
The Crimes: Na początek musimy ustalić jedno: badanie wariograficzne, czy poligraficzne?
Dr Arkadiusz P. Szajna: Zanim odpowiem na postawione pytanie pragnę zwrócić uwagę, że poza powyższymi nazwami, o których Państwo wspominają, w rodzimej literaturze naukowej oraz w aktach prawnych spotykamy się również z takimi pojęciami jak: badania psychofizjologiczne, psychofizjologiczne badania poligraficzne, czy też stosowanie środków technicznych mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu.
Jednakże odnosząc się do postawionego pytania – pozostawiając przywołane przeze mnie określenia na uboczu naszej rozmowy – przyjmuje się, że nazwa wariograf została wprowadzona przez prof. P. Horoszowskiego, a pierwszy raz użył jej w 1963r. w sprawie o zabójstwo, prowadzonej przez ówczesną Prokuraturę Wojewódzką w Olsztynie. Jako ciekawostkę można dodać, że w literaturze naukowej po raz pierwszy określenie to zastosował w 1965r. Używa się jej w Polsce zamiennie z nazwą poligraf, przy czym ta ostatnia wykorzystywana jest na całym świecie. Termin wariograf funkcjonuje tylko w Polsce. Zatem jeżeli pojadą państwo np. do USA i powiedzą obywatelowi tego kraju, że przeprowadzili wywiad ze specjalistą z zakresu badań wariograficznych, to istnieją bardzo małe szanse na to, aby zrozumiał on, czym zajmuje się wspomniany człowiek. Wobec tego można stwierdzić, iż termin poligraf ma wymiar międzynarodowy, pod którym „podpisują się” – a przyjemniej według mnie – powinni „podpisywać się” – wszyscy Ci, którzy zawodowo lub naukowo zajmują się tego rodzaju badaniami. Myślę, że z powyższej wypowiedzi już domyślają się Państwo, do jakiej nazwy jest mi najbliżej.
Jest nią poligraf?
Tak, ale nie tylko kwestia dotycząca wymiaru międzynarodowego tej nazwy przekonała mnie, iż faktycznie ona jest tą najwłaściwszą. Otóż pragnę tutaj zwrócić uwagę na artykuł opublikowany w 2016r. przez prof. J. Widackiego na łamach Problemów Kryminalistyki, w którym to wskazuje, że określenie poligraf – jako urządzenie rejestrujące symultanicznie więcej niż jedną funkcję organizmu funkcjonowało w nauce europejskiej na wiele lat przed powstaniem dzieł J. Mackenziego (według F. Inbaua to J. Mackenzie pierwszy użył tej nazwy w odniesieniu do urządzenia w znaczeniu, o którym wspomniałem wcześniej), w tym także w naszym kraju. Otóż prof. J. Widacki podaje m. in. przykład N. Cybulskiego, który w Fizyologii człowieka (1895r.) dla określenia urządzenia sprzężonego z kimografem, rejestrującego jednocześnie więcej niż jedną funkcję organizmu człowieka, używa właśnie nazwy poligraf. Zatem nazwa ta ma polski rodowód, a używana jest na całym świecie. Mam jeszcze „w rękawie” kilka konkretnych argumentów przemawiających za odejściem od terminu wariograf, ale mając na uwadze ramy czasowe naszego spotkania pozostawię je na naszą kolejną dyskusję.
Tak więc, mając powyższe na uwadze, wolę używać nazwy poligraf. Proszę również zauważyć, że stowarzyszenie ekspertów z zakresu badań poligraficznych działające w naszym kraju nosi nazwę: Polskie Towarzystwo Badań Poligraficznych (dalej: PTBP). Nie ma w Polsce organizacji zrzeszającej ekspertów, która w swojej nazwie miałaby pojęcie wariograf. Kończąc ten wątek pragnę dodać, że największe znane mi stowarzyszenie, zrzeszające ekspertów z wielu państw naszego globu to American Polygraph Association (dalej: APA) – zatem jest to dla mnie dodatkowy powód do tego, aby z dumą używać starej, polskiej i tym samym międzynarodowej nazwy poligraf.
Dr Arkadiusz Szajna przy pracy: Źródło: archiwum własne dr. Szajny
Dlaczego nie powinniśmy nazywać poligrafu wykrywaczem kłamstw?
Nie powinniśmy stawiać znaku równości między poligrafem a wykrywaczem kłamstw, ponieważ ten ostatni nie istnieje. Otóż w badaniach poligraficznych opierających się np. na technice pytań porównawczych osoby poddane testom reagują w sposób zróżnicowany na pytania relewantne i porównawcze. Później różnice te jesteśmy w stanie statystycznie ocenić na podstawie reprezentatywnych danych poprzez wyliczenie prawdopodobieństwa błędu w zaliczeniu osoby poddanej analizie do grona osób nieszczerych lub prawdomównych w określonej sprawie. Podczas badań nie wskazuje się, że ktoś kłamał, lecz stwierdza, iż badany reagował przy odpowiedziach na pytania relewantne w sposób typowy dla osób nieprawdomównych. Dodam, że w sprawach karnych jedynie sąd decyduje o prawdomówności i winie, mając na uwadze całość zgromadzonego materiału dowodowego w danej sprawie – w tym również opinię biegłego z zakresu badań poligraficznych.
Dobrze, porozmawiajmy o samym badaniu: Jakie parametry u osoby badanej są rejestrowane?
Parametry, o które Państwo pytają to tzw. zmiany reakcji fizjologicznych organizmu, które są niewolicjonalne (kontrolowane przez autonomiczny układ nerwowy). Zaliczamy do nich: zmiany cyklu oddechowego (PNEUMO), aktywność ektodermalną – zmiany w przewodności lub oporności skóry (EDA), względne ciśnienie krwi i tętno (CARDIO). Dodatkowo można rejestrować zmiany w objętości krwi w naczyniach krwionośnych koniuszka palca dłoni (PPG). Ważne jest, aby powiedzieć, co się dzieje z zarejestrowanymi reakcjami fizjologicznymi. Otóż sygnały pochodzące z przywołanych reakcji są odbierane za pomocą specjalnych czujników instalowanych na ciele człowieka, a następnie dane te są przetwarzane na wykresy w układzie współrzędnych, które wyświetlają się ekspertowi na ekranie komputera wyposażonego w specjalistyczne oprogramowanie. Następnie na podstawie określonego (wystandaryzowanego) systemu oceniania ekspert wydaje opinię odnośnie reakcji osoby poddanej badaniu.
W jakich warunkach powinno być przeprowadzone badanie i kto powinien je przeprowadzić?
Moim zdaniem badania poligraficzne powinny przeprowadzać wyłącznie osoby, które posiadają ku temu odpowiednie kwalifikacje. Bardzo dobre standardy w tej materii określiło PTBP w uchwale nr 1/2014 Komitetu Naukowego Polskiego Towarzystwa Badań Poligraficznych w sprawie określenia warunków wpisu na listę rekomendowanych przez Towarzystwo ekspertów z zakresu badań poligraficznych. Kryteria przyjęte przez PTBP są gwarantem, iż badania poligraficzne będą wykonywały osoby o odpowiednich kwalifikacjach. Zatem można rzec, że PTBP stoi na straży jakości wykonywanych badań, rekomendując osoby posiadające odpowiednią wiedzę.
Jest to bardzo ważna sprawa, gdyż niestety, są w naszym kraju osoby, które oferują możliwość przeprowadzenia badań poligraficznych a nie mają potwierdzonych kwalifikacji do ich wykonywania. Ci „eksperci” przeważnie swoją działalność reklamują na stronach internetowych oferując np. badania w sprawach podejrzeń o zdrady małżeńskie. Poziom wykonywanych przez takie osoby badań jest nierzadko skandaliczny – wiem, jest to mocne słowo, ale dla mnie i PTBP najważniejsza jest wysoka jakość badań i rzetelność wykonywanej przez eksperta pracy. Dlatego – tutaj apel do społeczeństwa – jeżeli ktoś z Państwa będzie chciał, aby badanie poligraficzne było przeprowadzone w sposób prawidłowy, przez eksperta z odpowiednią wiedzą, proszę skontaktować się z Polskim Towarzystwem Badań Poligraficznych, którego Zarząd jest w stanie zarekomendować właściwą osobę do przeprowadzenia takiego badania. Proszę się nie sugerować tym, że skoro siedziba PTBP znajduje się w Warszawie to tylko w tym mieście nasi eksperci mogą przeprowadzać badania. Otóż pragnę podkreślić, że PTBP jest stowarzyszeniem o zasięgu ogólnopolskim, którego członkowie pochodzą z różnych regionów naszego kraju. Zatem może być tak, że niektórzy prowadzą swoją działalność w Państwa miejscowości, w niedalekiej odległości od Państwa miejsca zamieszkania, a jeżeli nawet dystans okaże się faktycznie spory – jest to w sumie pojęcie względne, ponieważ dla jednego człowieka sporo to może być 100 km, a dla drugiego 230 km – to na pewno zostanie Państwu zarekomendowany taki, który będzie w stanie pokonać tą odległość, spotkać się, a w konsekwencji przeprowadzić badanie na najwyższym poziomie.
Odnosząc się do drugiej kwestii, trzeba powiedzieć, że badanie powinno być przeprowadzone w pomieszczeniu odpowiednio przystosowanym do tego, aby uniemożliwiony został dopływ bodźców z zewnątrz oraz aby samo nie dostarczało m. in. bodźców słuchowych, wzrokowych, czy węchowych, które mogłyby stanowić źródło reakcji zakłócającej badanie, a nawet rozpraszać osobę poddaną badaniu. Dodam, że bardzo ważnym elementem wyposażenia takiego pomieszczenia jest odpowiedni, wygodny fotel z szerokimi i odpowiednio długimi podstawami pod przedramię i dłoń. Fotele takie można kupić u producentów poligrafów lub skonstruować samemu.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że na wyposażeniu takiej pracowni powinien obligatoryjnie znajdować się, podłączony do poligrafu czujnik aktywności motorycznej umieszczany na siedzisko fotela. Producenci poligrafów skonstruowali również czujniki, które można umieścić pod przedramionami, dłońmi oraz pod stopami.
Fotel z czujnikami, na jakim powinno odbywać się badanie poligraficzne. Źródło: link
Czy czas, który upłynął od momentu zdarzenia do badania ma znaczenie?
Odpowiem na to pytanie w ten sposób. Jeżeli chodzi o sprawy karne to nierzadko zdarza się, że organ prowadzący postępowanie przygotowawcze zwraca się późno do eksperta z prośbą o przeprowadzenie badania poligraficznego. Niektórzy nawet – tak sądzę – traktują to badanie jako tzw. ostatnią deskę ratunku. Dobrze by było, gdyby badania przeprowadzano w jak najkrótszym czasie po zatrzymaniu osoby podejrzanej o popełnienie czynu zabronionego. Dzięki temu osoba poddana badaniu – nie będąca sprawcą i nie uczestnicząca w danym zdarzeniu – nie będzie posiadała wtórnie nabytych informacji o danej sprawie.
Przyjmuje się, że wiedza o ważnych elementach dotyczących zdarzenia powinna odróżniać sprawców od osób, które nie miały związku z tym zdarzeniem. Zatem z jednej strony rzeczywisty sprawca z powodu upływu czasu pamięta coraz mniej szczegółów na temat danego zdarzenia, a z drugiej – osoba błędnie zaliczona do grona osób podejrzanych mogła zapoznać się z istotnymi informacjami pochodzącymi np. z przekazów medialnych, czy też wiedza ta mogła zostać jej przekazana podczas czynności procesowych. Jednakże – co wymaga wyraźnego podkreślenia – w ten sposób tracimy możliwość wykorzystania testów sprawdzających wiedzę badanego o czynie. Nie są mi znane dowody naukowe, które wskazywałyby na to, że badanie poligraficzne przybiera postać badania bezwartościowego wraz z upływem czasu. Testy GKT/CIT nie są jedynymi technikami, które w swojej pracy wykorzystuje biegły. Istnieją przecież testy zawierające pytania porównawcze, które można wykorzystać w dowolnym czasie, nawet gdy osoba poddana badaniu poznała okoliczności
danej sprawy, a od zdarzenia minął długi czas.
Dodam jeszcze, że PTBP podejmuje szereg działań uświadamiających m. in. organy prowadzące postępowanie przygotowawcze, aby nie traktowały badań poligraficznych jako „ostatniej deski ratunku”. Organizowane są konferencje, na których to eksperci z PTBP biorą czynny udział, wygłaszając swoje referaty. Prowadzimy stronę internetową oraz profil na popularnym serwisie społecznościowym, dzięki którym docieramy do szerokiego grona odbiorców i publikujemy konkretne, prawdziwe, rzetelne informacje dot. badań poligraficznych.
Przejdźmy do pytań zadawanych podczas badań. Kto je tworzy i na jakiej podstawie?
Zagadnienie dotyczące konstruowania pytań jest bardzo istotne. To one są dla eksperta narzędziem, powinny być więc używane w sposób właściwy, gdyż w przeciwnym wypadku wyniki badań mogą być zafałszowane. Dlatego też wcześniej mocno podkreślałem, że osoba obsługująca poligraf powinna mieć odpowiednie kwalifikacje. Jeżeli chodzi np. o sprawy karne to pytania takie tworzy ekspert zakresu badań poligraficznych na podstawie informacji zawartych w postanowieniu o powołaniu biegłego, udostępnionych mu akt sprawy, konsultacji z osobą, która takie badania zleciła oraz wywiadu z samym badanym.
Wiemy, że podczas badań zadawane są pytania testowe, tj.: kontrolne i krytyczne. Czy mógłby Pan przybliżyć nam istotę tych pytań?
Podczas badań poligraficznych, w zależności od reguł dotyczących poszczególnych technik badawczych, wykorzystuje się nie tylko pytania, o których Państwo wspominacie. Zatem możemy powiedzieć, że mamy do czynienia m.in. z pytaniami: relewantnymi (inaczej: krytycznymi, związanymi), porównawczymi (inaczej: kontrolnymi) i neutralnymi (inaczej: niezwiązanymi, nieistotnymi). W strukturze różnych testów uwzględnia się także inne pytania – tzw. techniczne, tj.: wprowadzające, związane poświęcone i symptomatyczne. Odnosząc się do pytań porównawczych, należy podkreślić, iż wprowadził je do metodologii badań J. Reid w 1947r. Były to tzw. pytania z prawdopodobnym kłamstwem (PLC).
Najczęściej tego rodzaju pytania dotyczą kwestii podobnych do tych, które są poruszane podczas pytań relewantnych. Pytania te odnoszą się jednak do takich przewinień, które mógł popełnić każdy, ale co istotne w kontekście badania, istnieje prawdopodobieństwo że osoba badana zaprzeczy. Kolejną kategorią pytań porównawczych są pytania z ukierunkowanym kłamstwem (DLC), na które badany odpowiada niezgodnie z prawdą. Celem tych pytań jest upewnienie się, że w dalszym ciągu zachodzą zmiany reakcji fizjologicznych, gdy badany kłamie. Natomiast pytania relewantne są pytaniami dotyczącymi kwestii będącej przedmiotem postępowania, które brzmieć może m. in. tak: Czy zastrzeliłeś Jana Kowalskiego w zeszłym miesiącu?
Jakie są metody zakłócające prawidłowy przebieg takiego badania?
Spotykamy się z różnymi klasyfikacjami metod zakłócania badań poligraficznych. Powszechny podział jest ten, które dzieli je na środki fizyczne, mentalne i farmakologiczne (chemiczne). Do środków fizycznych zaliczamy te, których podstawą jest poruszanie się osoby poddanej badaniu. Środki mentalne to takie, które mają na celu manipulowanie procesami emocjonalnymi i poznawczymi. Zaś środki farmakologiczne (chemiczne) zmieniają poziom pobudzenia fizjologicznego i wielkość rejestrowanych reakcji. D. Krapohl wyodrębnił jeszcze tzw. środki behawioralne, które mają na celu wywieranie wpływu na eksperta i kontrolowanie niektórych aspektów prowadzenia badania. Jednakże, co istotne nie jesteśmy bezradni wobec stosowania przez osoby poddane badaniom środków zakłócających. Jesteśmy wyposażeni w skuteczne narzędzia wymierzone przeciwko zakłóceniom i tzw. kontrmetody.
Czy wykonuje się badanie u osób, co do których istnieje podejrzenie, iż dokonały czynu zabronionego pod wpływem alkoholu?
Jeżeli badany był pijany w czasie zdarzenia, będącego przedmiotem badania, ekspert musi upewnić się, czy nie doszło do utraty świadomości związanej z wypiciem alkoholu i poważnych braków w pamięci. Jeśli nie zostanie stwierdzona niepoczytalność w czasie czynu, a badany przedstawia wystarczającą liczbę informacji dotyczących zdarzenia, nie widzę przeszkód do tego, aby badanie poligraficzne zostało wobec takiej osoby przeprowadzone.
Wobec kogo, w świetle artykułów kodeksu postępowania karnego, można przeprowadzić badanie poligraficzne?
Wątpliwości interpretacyjne dotyczące przeprowadzania badań poligraficznych w sprawach karnych – bo takie przed 2015 r. były – rozwiało postanowienie Sądu Najwyższego (dalej: SN) z dnia 29 stycznia 2015r. (I KZP 25/14). Zatem według SN z przepisu 192a § 2 k.p.k. wynika jednoznacznie, że badania te mogą być przeprowadzane w stosunku do osób podejrzanych, świadków lub osób, które nie mają określonego statusu procesowego, a co do których poddanie ich badaniom przy użyciu tego urządzenia uzasadniają okoliczności zdarzenia. Celem badania o którym mowa w art. 192a § 2 k.p.k. – jak to trafnie ujmuje to SN – jest więc eliminowanie z kręgu osób podejrzanych o popełnienie danego czynu osób, które nie są z nim związane. Wskazuje również iż celem omawianego badania może być selekcja materiału dowodowego w postaci ujawnionych śladów. Natomiast w odniesieniu do art. 199a k.p.k. SN stoi na stanowisku, że przepis ten stanowi podstawę do przeprowadzenia badań poligraficznych w innej fazie postępowania i wobec innych osób aniżeli tych, które zostały wskazane w art. 192a k.p.k. Zatem skoro w zdaniu drugim art. 199a k.p.k. wyłączono stosowanie art. 199 k.p.k., a ten odnosi się wprost do oskarżonego (tym samym podejrzanego – art. 71 § 3 k.p.k.), to uznać należy, że przepis art. 199a k.p.k. dotyczy postępowania karnego w fazie, w której toczy się ono przeciwko konkretnej osobie, a więc po przedstawieniu zarzutów ze stadium postępowania sądowego włącznie.
SN podkreślił również, że badanie poligraficzne nie może być substytutem przesłuchania, co oznacza, że ekspert nie może wykraczać poza standardowe procedury tego badania. Niedopuszczalne jest także przeprowadzanie badania poligraficznego bezpośrednio przed lub bezpośrednio po przesłuchaniu, kiedy mogłoby ono wpływać na swobodę wypowiedzi osoby przesłuchiwanej, stanowić rodzaj nacisku lub zagrożenia z jej punktu widzenia.
Czy ma Pan wiedzę na temat „głośnych spraw kryminalnych”, w których wykorzystany był poligraf?
Badaniom poligraficznym był poddany m.in.: Z. Marchwicki, J. Knychała, czy K. Bala. Jeszcze dodam, że w 2019r. badania poligraficzne przeprowadzono wobec Pana M. Chrzanowskiego oraz L. Czarneckiego w głośnej sprawie poświęconej Komisji Nadzoru Finansowego.
Jak opinia biegłego z zakresu badań poligraficznych jest traktowana przez polskie sądy?
Powtórzę to w sumie jeszcze raz, ale dla nas ważnym momentem było wydanie przez Sąd Najwyższy postanowienia dnia 29 stycznia 2015r., w którym stwierdzono, że opinia z przeprowadzonego badania poligraficznego jest to dowód o charakterze pośrednim, dowód poszlakowy. Zatem prowadzi on do ustaleń, na podstawie których śledczy są w stanie wyciągnąć wnioski na temat faktu głównego. Można więc przyjąć, że dowód taki – we wskazanym kontekście – nie różni się niczym od dowodów z opinii innych biegłych. Uważam, że badania poligraficzne mają coraz lepszą opinię, renomę w środowisku prawniczym, dzięki: powyższemu postanowieniu, obecności na rynku coraz większej liczby bardzo dobrze wyszkolonych ekspertów oraz większej świadomości przedstawicieli poszczególnych zawodów prawniczych w kwestii istoty badania poligraficznego. Jako przykład mogę podać tutaj stanowisko Sądu Okręgowego w Białymstoku, które zostało wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 5 stycznia 2016r. (II K/92/15): „środowisko odpowiednio przeszkolonych poligraferów w Polsce to kilkadziesiąt osób. Pochodzą oni głównie z ośrodków naukowych (przede wszystkim W. i K.) lub też zatrudnieni są przez wszystkie służby specjalne (…), Policję, Straż Graniczną i Żandarmerię Wojskową. Realizacja zadań ww. służb wymaga minimalizacji ryzyka i dopuszczalnego marginesu błędu, eliminowania możliwości pomyłki. Skoro tego rodzaju “instytucje” korzystają praktycznie w codziennej pracy (weryfikacja źródeł informacji, własnych funkcjonariuszy, kandydatów do służby itp.) z badań poligraficznych, to także ta okoliczność prowadzi do wniosku, że stosowane w ich toku metody są sprawdzone i uznane za rzetelne, wartościowe, a tym samym przydatne do wykorzystania w praktyce. Potwierdza tym samym stanowisko akcentowane w literaturze, że badania poligraficzne to najlepiej zbadana, przeanalizowana i sprawdzona metoda identyfikacji kryminalistycznej, w odróżnieniu od wielu innych akceptowanych metod identyfikacji”.
Podczas jednej z konferencji wypowiedział się Pan na temat wykorzystania badań poligraficznych wobec skazanych za popełnienie przestępstw seksualnych (mających zaburzenia preferencji seksualnych) w okresie probacji. Czy może nam Pan to zagadnienie rozwinąć?
Tak. Tego rodzaju badania są prowadzone, np. w większości stanów USA i są bardzo istotnym elementem nadzoru wobec sprawców w okresie probacji. Badania poligraficzne, jako składowa całego systemu zarządzania ryzykiem związanym z przebywaniem na wolności osób, które popełniły przestępstwo na tle seksualnym, mają na celu przede wszystkim zmniejszenie prawdopodobieństwa popełnienia przez te osoby następnych przestępstw tego rodzaju. Pozwalają na wykrycie zachowań, które nie powinny mieć miejsca, jak np. przebywanie w okolicy szkół, placów zabaw czy innych miejsc, w których gromadzą się dzieci. Ekspert z zakresu badań poligraficznych nie działa w tym obszarze w pojedynkę, bowiem jest częścią zespołu składającego się ze specjalistów różnych dziedzin, np. seksuologii. Tego rodzaju badania wykonywane są również w Wielkiej Brytanii, a na dowód ich użyteczności – w kontekście opublikowania przez Ministerstwo Sprawiedliwości tego kraju danych, wskazujących, że badania poligraficzne przyczyniły się do wysłania z powrotem do więzień 160 przestępców seksualnych – wypowiedział się Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości mniej więcej w ten sposób, że liczby osób, które z powrotem trafiły do więzienia pokazują, że badania poligraficzne odgrywają ważną rolę w monitorowaniu tych przestępców.
Warto podkreślić, że badania poligraficzne wykorzystywane są również do badania przeszłości seksualnej. Zapytają się Państwo, czy to ma sens ? Owszem, ponieważ wiążą się z dokładnym zbadaniem zachowań seksualnych człowieka do czasu otrzymania wyroku, a zadaniem tego rodzaju badań jest odkrycie nieujawnionych dotąd przez sprawcę wcześniejszych zachowań seksualnych (przed przystąpieniem do badania poligraficznego daje się takiej osobie do uzupełnienia kwestionariusz historii seksualnej) oraz ukierunkowania popędu seksualnego. Cenne dane uzyskane dzięki takiemu badaniu pozwalają na ewentualne
skorygowanie terapii. Wiele osób prowadzących leczenie takich osób utrzymuje, że pełne ujawnienie dewiacyjnej historii seksualnej jest podstawą skutecznego leczenia. Polskiemu Towarzystwu Badań Poligraficznych bardzo zależy na tym, aby takie badania były możliwe do przeprowadzania również w Polsce.
Jaka jest przyszłość badań poligraficznych ? Nad czym się aktualnie pracuje?
Badania poligraficzne mogą być bardzo przydatne w wielu obszarach, ale żeby w przyszłości były chętniej stosowane, społeczeństwo musi uwierzyć ekspertom, że poligraf w rękach fachowca jest wartościowym narzędziem. Proszę zauważyć, że w sumie nie tak dawno w ramach reformy Biura Ochrony Rządu powołano Służbę Ochrony Państwa i wobec osób aplikujących do tej formacji – w ramach postępowania kwalifikacyjnego – przewidziano badania poligraficzne. Kolejnym przykładem jest powołana do życia w 2017r. Krajowa Administracja Skarbowa, w której to – w ramach postępowania kwalifikacyjnego – kandydat ubiegający się o przyjęcie do Służby Celno-Skarbowej w komórce, w której wykonywane są określone w ustawie czynności, powinien dodatkowo poddać się badaniom poligraficznym. Chciałbym dożyć czasów, w których to badania poligraficzne będą mogły być przeprowadzane co najmniej wobec sprawców przestępstw seksualnych, korzystających z instytucji związanych z okresem próby.
Stoją przed nami jednak liczne wyzwania, do których mogę zaliczyć potrzebę ustawowego uregulowania zawodu poligrafera, co – mówiąc bardzo, ale to bardzo łagodnie – pomogłoby wyeliminować z rynku nieprofesjonalistów. To jest poważne wyzwanie i zadanie na najbliższą przyszłość.
Nad czym się aktualnie pracuje? Domyślam się, że chodzi Państwu o kwestie dotyczące sprzętu. Jako przykład mogę podać wykorzystanie kamer termowizyjnych, ale o tym to porozmawiamy sobie następnym razem, bowiem jest to temat „rzeka”.
Ostatnie pytanie, zapewne Pana ulubione, ale musimy je zadać: Czy poligraf można pokonać?
Kwestia pokonania poligrafu jest często komentowana i opisywana na różnych portalach internetowych. Kiedyś wykonałem przegląd stron internetowych poświęconych badaniom na „wykrywaczu kłamstw” – jak ja nie lubię tego określenia! – zdecydowanie większa ilość wpisów dotyczyła właśnie pokonania, czy wręcz oszukania tego urządzenia. Mając więc na uwadze doniosłość tego zagadnienia w oczach społeczeństwa, chcę swoją wypowiedzią zwalczyć mity i przekazać czytelnikom niniejszego wywiadu prawdę. Otóż poligrafu nie da się pokonać! Jest to przecież urządzenie, które rejestruje niewolicjonalne (kontrolowane przez autonomiczny układ nerwowy) zmiany reakcji fizjologicznych organizmu ludzkiego.
Podejmowanie przez człowieka zachowań mających na celu wprowadzenie kogoś w błąd wywołuje niemożliwe do opanowania zmiany w tychże reakcjach, które odzwierciedlają się ekspertowi na poligramach. Tutaj warto wspomnieć o koncepcji „zróżnicowanego znaczenia” zgodnie z którą poszczególne pytania, zaprezentowane badanemu podczas przeprowadzania badania, są w różnym stopniu istotne dla badanego, mają owo „zróżnicowane znaczenie”. Obserwowana fizjologicznie „istotność” jest funkcją podstawowych procesów psychologicznych związanych z emocjami, aktywnością poznawczą (selektywną uwagą, pamięcią, wysiłkiem mentalnym) oraz uwarunkowaniem behawioralnym odnoszącym się do danego bodźca przybierającego postać pytania testowego. Jednakże tutaj – jak zresztą w praktycznie każdej dziedzinie życia – najsłabszym ogniwem jest człowiek, a w naszym przypadku może to być osoba obsługująca poligraf. Dlatego tak ważna jest wiedza i umiejętności eksperta, który będzie w stanie przechwycić zabiegi badanego polegające na zmyleniu nie urządzenia (poligrafu nie da się pokonać) a człowieka, który je obsługuje (np. „legendarna” pinezka w bucie, czy przegryzanie języka). Chcę jednakże podkreślić, że takie zachowania wobec ekspertów rekomendowanych przez PTBP nie mają sensu. Oszuści zostaną zdemaskowani.
Mamy do Pana jeszcze wiele innych pytań dotyczących badań poligraficznych. Musimy się umówić na jeszcze jedną, dłuższą rozmowę! Bardzo dziękujemy za wywiad.
Z ogromną przyjemnością. Do zobaczenia!
Kilka słów o PTBP
Polskie Towarzystwo Badań Poligraficznych jest organizacją zrzeszającą praktyków i naukowców zajmujących się psychofizjologiczną detekcją nieszczerości (w szczególności badaniami poligraficznymi). Posiada także status instytucji stowarzyszonej z wiodącym na świecie – Amerykańskim Stowarzyszeniem Poligraferów (APA). Towarzystwo prowadzi ewidencję ekspertów rekomendowanych do różnych typów badań i w granicach obowiązujących przepisów prawa realizuje zadania w zakresie kontroli jakości ekspertyz wykonywanych przez członków Towarzystwa oraz osoby, którym wydano poświadczenia rekomendacji. Link do PTBP.
Wywiad powstał przy udziale Koła Naukowego Kryminalistyki i Kryminologii działającego przy Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach, powstałego szczególnie dla miłośników zagadek kryminalnych oraz osób chcących poszerzyć i dzielić się swą wiedzą w zakresie kryminalistyki i kryminologii. W szczególności dziękujemy zastępcy przewodniczącego rzeczonego Koła, Weronice Holona – studentce psychokryminalistyki, która nawiązała z nami współpracę i dzięki której powstał wywiad.
Poprzedni artykułTaktyka przesłuchania podejrzanego
Następny artykułBrenda “I don’t like mondays” Spencer
ZBRODNIA 24 maja 2012 r. o godzinie 9:39 w serwisie internetowym Craigslist pojawiło się ogłoszenie o treści: Szukam seksownego faceta, który chciałby zostać aktorem, w prywatnym...