Source: http://nocotytato.org.pl/ogolne/czy-badania-w-rodk-sa-legalne-i-dla-kogo/comment-page-1/
Timestamp: 2019-12-10 16:17:37+00:00
Document Index: 40471413

Matched Legal Cases: ['Art 1', 'art. 24', 'Art. 25', 'Art. 32', 'Art. 84', 'art. 283']

Czy badania w RODK są legalne? I dla kogo? | no co ty Tato
← Prawda historyczna i konieczność dialektyczna
Przyklejona opaska Temidy →
Opublikowano 16 kwietnia 2012, autor: Michał
Brońmy nasze dzieci przed systemem
Jak powinny działać RODKi według Ministra Sprawiedliwości
O delegalizacji RODK cz. 2
Mam dość niedouczonych adwokatów, podpierających się wieloletnią praktyką oraz doktryną orzeczniczą w oderwaniu od obowiązującego prawa. Drodzy ojcowie:
ustawa z dnia 26 października 1982 o postępowaniu w sprawach nieletnich (Dz.U. Nr 25 z 1982 r. poz. 228 (tekst dostępny na stronach Sejmu) mówi w preambule: “W dążeniu do przeciwdziałania demoralizacji i przestępczości nieletnich i stwarzania warunków powrotu do normalnego życia nieletnim, którzy popadli w konflikt z prawem bądź z zasadami współżycia społecznego, oraz w dążeniu do umacniania funkcji opiekuńczo-wychowawczej i poczucia odpowiedzialności rodzin za wychowanie nieletnich na świadomych swych obowiązków członków społeczeństwa stanowi się, co następuje:” i tu tekst ustawy.
Art 1 par. 1
Zanim przejdę dalej zapytam się: który z szanownych panów ojców spełnia te kryteria?! Bo ja na pewno nie. Mój Syn też raczej nie, chyba, że za przypadek demoralizacji uznamy jego kontakty z ojcem, ale wtedy 2-latek musiałby się dopuścić czyny zabronionego, póki co kryję go kiedy po kryjomu się do mnie przytula.
Na razie art. 24 par 2 pkt 3 pozwala pracownikom RODK w wyjątkowych przypadkach przeprowadzić wywiad środowiskowy jeżeli zachodzi potrzeba wydania opinii nieletnim. Ja nieletni nie jestem. Mój Syn ma dobrą opinię w miejscu, gdzie przebywa (nie potrafi jeszcze rzucać kamieniami i nie ciągnie psów sąsiadów za ogon). Szukam więc dalej…
Art. 25 par 1 daje sądowi pewne światełko w tunelu: “W razie potrzeby uzyskania kompleksowej diagnozy osobowości nieletniego, wymagającej wiedzy pedagogicznej, psychologicznej lub medycznej, oraz określenia właściwych kierunków oddziaływania na nieletniego, sąd rodzinny zwraca się o wydanie opinii do rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego. Sąd może zwrócić się o wydanie opinii także do innej specjalistycznej placówki lub biegłego albo biegłych spoza rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego.”
Jakiej potrzeby? Czyjej? Tego ustawodawca nie napisał. Otóż właśnie że napisał – w preambule. Poza tym daje też inne możliwości niż RODK, a w szczególności powstaje pytanie: po co sądowi kompleksowa diagnoza? Będziemy się leczyć? I kto kogo? Czy zatem ocenianie ojca i jego więzi pozwala postawić “kompleksową diagnozę”? Psycholodzy do tablicy !!!
Art. 32 uzasadnia po co sąd to robi – do kosztów postępowania zalicza się koszt badań.
Następnym razem RODK pojawia się w Art. 84 § 1. “Minister Sprawiedliwości sprawuje zwierzchni nadzór nad rodzinnymi ośrodkami diagnostyczno-konsultacyjnymi oraz ośrodkami kuratorskimi.” Ponieważ to ostatni artykuł w tej ustawie, w którym występuje ta instytucja przejdźmy do Rozporządzenia z dnia 3 sierpnia 2001 roku w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (Dz.U. Nr 97 z 2001 r. poz. 1063). I tak nawet pobieżna lektura tego 5-stronicowego bełkotu wskazuje, że jest to bubel prawny pisany na kolanie nie do końca wiadomo po co i komu. Z pierwszych paragrafów dowiemy się co to za twór i kto nim zarządza. Z par 9 dowiemy się o tym kto w nim powinien pracować a z 11 jak szybko po badaniu opinię trzeba wyrazić. Niestety nikt nie zadał sobie trudu aby opisać jak szybko powinno dojść do samego badania. W tym samym paragrafie dowiemy się, że z niejasnych względów ośrodek może też prowadzić inne sprawy niż nieletnich. Robi się ciekawie, prawda? Więc na koniec prawdziwa perełka – ostatnia strona rozporządzenia § 13. “Ośrodek prowadzi działalność w zakresie diagnozy, poradnictwa i opieki specjalistycznej w sprawach nieletnich oraz w zakresie przeciwdziałania i zapobiegania demoralizacji”
Kto więc kogo demoralizuje i w jakim zakresie? Łamanie prawa widać aż nadto, bo jak stara mądrość głosi: najciemniej pod latarnią.
Synowi – z okazji 500 godziny spędzonej razem pośród 19 488 godzin, które jesteś na świecie.
Czy badania w RODK są legalne? I dla kogo?, 4.7 out of 5 based on 3 ratings
Brońmy nasze dzieci przed systemem Jak powinny działać RODKi według Ministra SprawiedliwościPo pierwsze, nie oddawaj pola na starcie
Ten wpis został opublikowany w kategorii dyskryminacja, ogólne, prawa dziecka, prawnicy, prawo i praktyka, psycholodzy, psychiatrzy, badania, sądy, urzędy, instytucje, zaglądamy do RODK. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
54 Responses to Czy badania w RODK są legalne? I dla kogo?
farg_amak pisze:
16 kwietnia 2012 o 11:35
Najistotniejszym argumentem przeciwko RODK jest chyba to, że biegły przez duże B to specjalista z bagażem wiedzy, a do tego składa przyrzeczenie (ślubowanie) , że obowiązki biegłego wykonywał będzie rzetelnie i bezstronnie. “Biegłym” RODK może być de facto każdy magister, nawet taki, który nie zgłożył przyrzeczenia. Co jest sprzeczne z przepisami regulującymi dowód z opinii biegłych, ponieważ biegły tylko wtedy może nie złożyć przyrzeczenia jeżeli wyrażą na to obie strony (konfliktu) – art. 283 paragraf 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Natomiast prawdą jest, że sądy są fanami i miłośnikami RODK ponieważ oparcie się na OPINII RODK zwalnia sąd z odpowiedzialności zawodowej, moralnej i dyscyplinarnej za niesprawiedliwy wyrok.
farg_amak[Cytuj] [Odpowiedz]
16 kwietnia 2012 o 12:00
10 min zajęło mi wygrzebanie w necie na odpowiedzi na testy w RODK Udostępnię zainteresowanym.
16 kwietnia 2012 o 12:05
Farg_amaku, w istocie nie istnieje na szeroką skalę coś takiego, jak biegły z RODK. Kiedy sprawdzałem listę biegłych przy Sądzie Okręgowym w Warszawie, znalazłem na liście jednego pracownika RODK. Nie mam pewności, ile jest RODKów w obszarze działania SO w Warszawie, i i lu jest zatem pracowników. Ale nawet jeżeli byłyby to tylko 3 RODKi zatrudniające po kilkunastu merytorycznych pracowników, to mielibyśmy umocowanie pracowników RODK w sprawach w sądzie na poziomie 2-3 procent. Żenada!
Strony mogą oczywiście zgodzić się na dopuszczenie zeznań kogokolwiek. Ale ten ktokolwiek, jeżeli nie jest zaprzysiężony, może jedynie mieć status świadka. Świadek może składać zeznania na piśmie w określonych sytuacjach – mówi o tym kpc. Jeżeli jednak byśmy uznali, że panie z RODKów są nieme, niedosłyszące lub mają inne ograniczenia nie pozwalające im na składanie zeznań w sposób typowy – ustnie przed sądem – to po pierwsze pisemne zeznania składa się w obecności biegłego a poza tym nadal składa się je imiennie. Nie może być jedno zeznanie złożone przez kilka osób.
Opinie RODKów to jakieś kompletne pomieszanie pojęć i nie wiadomo czego jeszcze. I co z tego? Próbował ktoś odmówić badania albo odrzucić opinię?
Jeszcze jedno… Za każde przeprowadzone badanie RODK wystawia rachunek. Kto musi go pokryć? Oczywiście, jak i inne koszty postępowania, strony. Czy to uczciwe, że płacimy nie mając wpływu na to, co dostaniemy? Zapłacić za opinię biegłego rzeczoznawcy to co innego niż zapłacić za świstek wystawiony przez przypadkową osobę…
16 kwietnia 2012 o 15:41
Dobra nikt mnie prosił ale proszę bardzo ….. tu są teściki jaki rozwiązuje się RODK. Przed wizytą przeczytać i ładnie rozwiązać
http://ubuntuone.com/1kBBOtZQySTRIR5hORgMTj
http://ubuntuone.com/20bAk4qajQKY9gtDtUsE6F
http://ubuntuone.com/5E883xIauy9PQhq4kT7jvs
16 kwietnia 2012 o 17:30
Mateusz: Opinie RODKów to jakieś kompletne pomieszanie pojęć i nie wiadomo czego jeszcze. I co z tego? Próbował ktoś odmówić badania albo odrzucić opinię?
Będę ją obalał w sądzie jako bezsensowną i stronniczą Niech każdy chuchnie na szczęście
16 kwietnia 2012 o 17:41
Szaweł jesteś wielki miałam prosić. Dziękuję
16 kwietnia 2012 o 17:42
Szaweł: Będę ją obalał w sądzie jako bezsensowną i stronniczą Smile Niech każdy chuchnie na szczęście
Za chwilę minie rok od badania. Składam kolejne wnioski, pisma, wnioskuję również pisemnie na rozprawach. Stronniczość opinii jest oczywista. I co? Na razie niewiele. Ale nie poddaję się. Jak teraz nie uda się poddać pod dyskusję tej opinii, to będzie to podstawą do apelacji. Może szkoda czasu, ale trzeba przez to przejść.
16 kwietnia 2012 o 17:45
farg_amak,
Się nie stresuj tylko czerwonego nie wybieraj bo będziesz komuszkiem i żadnej dziupli w drzewie nie rysuj.
Jak już będziesz miał to za sobą to podaj mi jakie miałeś badania to dalej będę publikował.
16 kwietnia 2012 o 17:50
Mateusz: Jak teraz nie uda się poddać pod dyskusję tej opinii, to będzie to podstawą do apelacji.
Kolega poda czym go badali
16 kwietnia 2012 o 17:59
Wartość testu Kocha, równa się ZERO a tutaj mówią o tym co go używają :
http://www.goldenline.pl/forum/124359/test-drzewa-kocha
Zracam się z prośba do Wszystkich, którym jest znany test projekcyjny Drzewo – Ch. Kocha. Mam wątpiwości czy prawidłowo wyliczam wiek traumy. Prosze zatem o informacje na temat wysokości krachu (k) zarówno w przypadku dodatkowych elementów (tj dziupla) oraz powierzchni wytartych gumką.
Będę bardzo wdzieczna za wszystkie wskazówki
pozdrawiam Joanna Sajko
Temat: Test Drzewa Kocha
naprawdę używasz tego testu w pracy?
Magdo – masz do niego jakieś zastrzeżenia?-jesli tak, to jakie?
Asiu z dokladnością do ktoreś tam po przecinku, to chyba nie ma sensu wyliczać.
Mozna traume umieścić w przedziale wiekowym ,to chyba już starczy.
Do czego potrzebujesz az tak dokładne wyliczenia?.
oczywiście, mam ogromne zastrzeżenia, szczególnie, jeśli używa się testu projekcyjnego z checią uzyskania precyzyjnych informacji.
jeśli wyślę swoje dziecko do psychologa, ktory na podstawie kształtu narysowanej dziupli uzna, że dziecko było napastowane seksualnie (bo dziupla jest mała i okrągła), albo przeżywa wstyd związany z doświadczaniem (bo dziupla jest zaczerniona) i poza tym jest zahamowane emocjonalnie (bo narysowało gruby pień), to jest to coś, co powoduje, że krew mi się gotuje.
Nie jest to psychologia, ale wróżenie z fusów.
A testy te są ogromnym niebezpieczeństwem, jeśli trafiają w ręce osób ślepo wierzących w ich skutecznosc (np w wyliczaniu wieku traumy!).
Mam nadzieję, że nikt nie używa tego “testu” do profesjonalnej diagnozy psychologicznej.
Jak widać stosowanie czegoś do czego mają sami wątpliwości “Specjaliści” ma taki sens że nie ma sensu