Source: https://www.eporady24.pl/rozpad_zwiazku_partnerskiego_a_rozliczenie_nakladow,pytania,3,154,17378.html
Timestamp: 2020-07-12 02:46:32+00:00
Document Index: 15827478

Matched Legal Cases: ['art. 6', 'art. 232', 'art. 229', 'art. 409', 'art. 411', 'art. 406', 'art. 898']

Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 24.11.2016
Jestem w związku partnerskim od 10 lat. Układało nam się dobrze, ale z czasem zauważyłem wpływ pieniądza na moją partnerkę. Oszczędzaliśmy, pracowałem od rana do wieczora, w końcu kupiliśmy dom w Polsce. Jednak w akcie własności figuruje tylko moja partnerka, bo ja nie chciałem ujawniać dochodu ze względu na płacone alimenty. Wszystko jest na nią: dom, samochód, lokaty. Ostatnio coś się między nami popsuło i ona zaczęła twierdzić, że nie mam do niczego prawa, że wszystko jest jej. Gdybym musiał udowodnić, że dawałem pieniądze, myślę, że byłbym w stanie, miałbym też na to światków. Ona pracuje tylko trzy dni w tygodniu, nie byłaby w stanie odłożyć takich pieniędzy. Chciałbym podziału wkładu na dom i lokaty po połowie, ale ona się nie zgadza. Nie wiem, co mam zrobić?!
W pierwszej kolejności proszę rzeczywiście ustalić, czy może Pan udowodnić przekazywanie pieniędzy, bowiem przed ewentualnym sądem, jeśli w końcowej fazie sprawa by się o taki oparła, tak naprawdę liczy się tylko to, co Pan udowodni. Jeśli jako powód nie dowiedzie Pan swojego roszczenia, powództwo zostanie oddalone. Zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego (K.c.) i art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) to na stronie, która z danych okoliczności wywodzi skutki prawne, spoczywa obowiązek przedstawienia dowodów na istnienie tych okoliczności. Jeśli tak powoływane okoliczności nie zostaną udowodnione, sąd nie będzie ich brał pod uwagę przy orzekaniu (chyba że druga strona przyzna ich istnienie lub wynikają one z całej rozprawy, a druga strona im nie zaprzeczyła, art. 229, 230 K.p.c.).
Drugą kwestią i chyba podstawowym problemem w sprawie jest nieujawnienie przekazywanych środków przed organami podatkowymi. Powołanie się na przekazywanie środków na rzecz partnerki zrodzi zapewne pytanie (na zarzut drugiej strony), czy środki takie Pan rzeczywiście posiadał. W takim momencie podstawowym dowodem są zeznania podatkowe. Z opodatkowanych źródeł Pan – jak wnioskuję z opisu – nie dowiedzie, że mógł je zarobić. Jeśli natomiast Pan przyzna się przed sądem, że pochodziły z pracy na czarno, sąd może (z reguły tego nie robi, jednak to zależy od sądu – spotkałam się też z przypadkami, że tak uczynił) zawiadomić organy podatkowe. Dochód z nieujawnionych źródeł podlega opodatkowaniu podatkiem w wysokości 75%. Nie dość zatem, że musiałby Pan walczyć o zwrot środków od partnerki, to musiałby Pan liczyć się z tym, że US naliczy Panu karny podatek. Oczywiście wyjście na jaw takich dochodów mogłoby spowodować postępowanie w sprawie podwyższenia alimentów. Niestety zatem Pana sytuacja nie jest dobra, obdarzając partnerkę tak dużym zaufaniem, podjął Pan znaczne ryzyko.
Niemniej jednak, gdyby mógł Pan udowodnić przekazywanie środków, a nie obawiałby się Pan urzędu skarbowego, istniałyby podstawy, by żądać zwrotu przekazanych pieniędzy.
Zatem na podstawie powyższych przepisów mógłby Pan po rozpadzie związku żądać zwrotu przekazanych środków, dowodząc, że przekazując środki, łożył Pan i liczył na wspólną przyszłość, a w związku z problemami bądź rozpadem związku, taka podstawa świadczenia odpadła.
Żądając zwrotu środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, musiałby się Pan liczyć z tym, że jeśli przekazane przez Pana środki zostałyby zużyte lub utracone w taki sposób, że partnerka nie byłaby już wzbogacona (np. na leczenie, konsumpcję, wycieczki), a partnerka zdołałaby to udowodnić, sąd nie zasądzi zwrotu (art. 409 K.c.). Podobnież jeśli sąd stwierdzi, że przekazanie środków czyni zadość zasadom współżycia społecznego, także nie zasądzi zwrotu (art. 411 pkt 2 K.c.).
Obowiązek wydania korzyści obejmuje nie tylko korzyść bezpośrednio uzyskaną, lecz także wszystko, co w razie zbycia, utraty lub uszkodzenia zostało uzyskane w zamian tej korzyści albo jako naprawienie szkody (art. 406 K.c.). Gdyby zatem partnerka np. rozbiła samochód i otrzymała pieniądze z ubezpieczenia, do jej korzyści, której zwrotu może Pan żądać, liczyłyby się otrzymane środki.
Pana sytuacja mogłaby być jednak także rozpatrywana na gruncie nieformalnej darowizny środków – wtedy jednakże można by żądać zwrotu środków tylko w razie rażącej niewdzięczności obdarowanego (art. 898 K.c.). Jeśli partnerce udałoby się wykazać, że nie łożył Pan na wspólną przyszłość, ale darował jej rzeczone środki, Pana sytuacja byłaby znacznie mniej korzystna – żeby odzyskać środki, musiałby Pan udowodnić rażącą niewdzięczność partnerki.
Podsumowując, istnieją przepisy, które pozwoliłyby Panu w razie rozpadu związku odzyskać wyłożone środki, o ile ich przekazanie umiałby Pan udowodnić. Ujawnienie jednak dochodów uzyskiwanych na czarno mogłoby spowodować obciążenie Pana podatkiem dochodowym w wysokości 75%.