Source: http://lacorruption.weebly.com/blog-o-ple347ni-i-cudach/archives/06-2015
Timestamp: 2017-02-26 10:05:32+00:00
Document Index: 72911535

Matched Legal Cases: ['art 73', 'art 73', 'art. 217', 'art. 73', 'art. 73', 'art. 73', 'art. 217', 'art. 63', 'art. 63', 'art. 20', 'art 71', 'art 37', 'art 71', 'art 71', 'art 71', 'art 66']

Nie jeden raz przekonaliśmy się, że w dokumentacji wystawionej przez UMM można znaleźć różne zdumiewające nieścisłości, wyjaśnianie których częstokroć daje niespodziewane rezultaty. Ostatnią jest zlokalizowany przy okazji przeglądania dokumentów jednego z postępowań PINB wypis z planu zagospodarowania obowiązującego w latach 1981 -1993 dla ćwoczej działki. Według tego wypisu ćwocza działka znajdowała się w sektorze "A 36 MNL - teren zabudowy indywidualnej na działkach o charakterze leśno-parkowym".Nie wiemy niestety z jakiego planu zagospodarowania UMM wziął ten sektor "A 36" bo w planie zagospodarowania który znamy ćwocza działka w tych latach znajdowała się w sektorze "A 68 ZL/MNLŚ - teren parku leśnego docelowo; istniejąca zabudowa indywidualna adaptowana do śmierci technicznej". Jeśli natomiast chodzi o sektor "A 36 MNL" to nie istnieje. Jest za to "A 36 RP - teren rolny bez prawa zabudowy. Istniejąca zabudowa typu zagrodowego do adaptacji". Postanowiliśmy więc sprawę wyjaśnić.Do UMM Wnoszę o udzielenie informacji publicznej w postaci udostępnienia do wglądu oraz samodzielnego wykonania kopii dokumentu na podstawie którego wystawiony został załączony „Wypis z planu wg. stanu na 1981 - 1993" (GGP.6724.268.2011)Wskazuję iż dokumentem tym nie może być Miejscowy Plan Ogólny Zagospodarowania Przestrzennego Miasta M*** - Uchwała Nr 24 Stołecznej Rady Narodowej w W** z dnia 20.03.1981 r. ponieważ według jego zapisów działka nr ** obr **-** znajdowała się w sektorze "A 68 ZL/MNLŚ - teren parku leśnego docelowo; istniejąca zabudowa indywidualna adaptowana do śmierci technicznej", a sektor A 36 znajdował się w zupełnie innym miejscu i zamiast zapisów "A 36 MNL - teren zabudowy indywidualnej na działkach o charakterze leśno-parkowym" zawierał zapisy "A 36 RP - teren rolny bez prawa zabudowy. Istniejąca zabudowa typu zagrodowego do adaptacji" z poważaniem
Otrzymaliśmy następującą odpowiedźSzanowna PaniW odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dn. 29.04.2015 r. o treści jak niżej, przesłany za pomocą wiadomości e-mail w związku z wcześniejszą korespondencją dotyczącą możliwości przejęcia przez Gminę M*** od Skarbu Państwa działki 1/10 obr **-** stanowiącej część ul. K***, informuję:Ad. 1. Dokument taki nie został sporządzony;Ad. 2. W latach 2009-2014 podjęte były działania w kierunku uregulowania stanu prawnego fragmentów ulic: (...) K**, (...)z up. Burmistrza Miasta M**Kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami i Planowania PrzestrzennegoPostanowiliśmy więc zrobić jeszcze jeden niewielki test i zapytać o regulację stanów prawnych ulic wynikającą z zapisów art art 73 ustawy z dnia 13.10.1998 Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną, który brzmi 1. Nieruchomości pozostające w dniu 31 grudnia 1998 r. we władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego nie stanowiące ich własności, a zajęte pod drogi publiczne, z dniem 1 stycznia 1999 r. stają się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego zaodszkodowaniem.2. Odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, wypłaca:1) gmina - w odniesieniu do dróg będących w dniu 31 grudnia 1998 r. drogami gminnymi,(...)4. Odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1 i 2, będzie ustalane i wypłacane według zasad i trybu określonych w przepisach o odszkodowaniach za wywłaszczonenieruchomości, na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r. Po upływie tego okresu roszczenie wygasa.(...)Postanowiliśmy ustalić czy poprzedni właściciele (ewentualnie jakiś drobny krętacz/krętaczka podający się za właściciela :) nie uzyskał od gminy odszkodowania które mu się nie należało.Do UMMWnoszę o wydanie zaświadczenia iż do UMM nie wpłynął wniosek o odszkodowanie złożony w trybie art 73 ustawy z dnia 13.10.1998 Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną dotyczący działek 1/15, 1/10 lub ** obr **-** (lub ich części) W przypadku gdyby do UMM wpłynął taki wniosek wnoszę o jego kopię z poważaniem W odpowiedzi uzyskaliśmy następujące zaświadczenieNa podstawie art. 217 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postêpowania administracyjnego(t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 267, ze zm.) po rozpoznaniu wniosku P.xx , złożonego za pomocą platformy ePUAP w dniu 31.05.2015 r., l.dz. 3521/2015, Burmistrz Miasta M** zaświadcza, ¿e do tutejszego Urzędu nie wpłynął wniosek złożony w trybie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U. Nr 133, poz. 872 ze zm.) dotyczący odszkodowania za działkę ew. nr ** obręb **-**.Burmistrz Miasta M**.Jak widać wnioskowane zaświadczenie otrzymaliśmy w formie niekompletnej tj. zostało wystawione dla ćwoczej działki (ale tylko całej), ale nie dla sąsiadujących z nią działek drogowych (które pierwotnie były częścią tej samej parceli). Postanowiliśmy więc poprosić o uzupełnienie.Wnoszę o uzupełnienie zaświadczenia GNPP.680.81.2015 o wskazanie, czy do tutejszego Urzędu wpłynął wniosek złożony w trybie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U. Nr 133, poz. 872 ze zm.) dotyczący odszkodowania za działkę ew. nr 1/10 oraz 1/15 obręb **-**, a także czy zostało z tego tytułu wypłacone odszkodowanie w stosunku do tych działek. 0 Comments
Z każdym otrzymanym dokumentem, wydaje się nam coraz bardziej oczywiste, że PINB prowadzi sprawy tak jakby na ćwoczej działce był inny budynek niż ten, który ten stoi (i jedyny jaki tam kiedykolwiek stał). Postanowiliśmy więc podjąć jeszcze jedną próbę skłonienia PINB do wyartykułowania w sposób jawny co on widzi na ćwoczej działce. Jeżeli istotnie widzi inny budynek, to wobec istniejącej bogatej dokumentacji nie powinniśmy miec problemu z przekonaniem, każdego kto będzie chciał słuchać, ze z widzeniem PINB jest cos nie tak.Do; PINB Wnoszę o wydanie zaświadczenia istnienie jakiej nieruchomości przy ulicy K** 53 w M** zakłada PINB w G** na potrzeby prowadzonych postępowań:1. nieruchomości z istniejącym budynkiem wielorodzinnym z tarasem którego stan faktyczny zgodny jest z wykazanym w w 5-letnim obowiązkowym przeglądzie technicznym, aktualnym wypisie z ewidencji gruntów, budynków i lokali prowadzonej przez Starostwo G** , zaświadczeniem Starosty G*** WAB 73560/177/05 wraz z inwentaryzacją będącą załącznikiem do zaświadczenia, licznymi wyrysami z lat 1968 - 2003 oraz zapisami ksiąg wieczystych W***/00001***/*, W***/0005****/6, W***/0005****/3, W***/0005****/0 2. nieruchomości z budynkiem bez tarasu pojawiającej się w aktualnym wyrysie z ewidencji gruntów, budynków i lokali oraz "pozwoleniu na nadbudowę" z 1993 roku (znajdujące się w aktach sprawy PINB/7141/75/11). Jak wskazują oświadczenia pojawiające się w dokumentach PINB w G*** jest to budynek jednorodzinny, który w 1993 roku był własnością X X (która tego jednak nie potwierdza)3. innej nieruchomościW przypadku pkt 2 i 3 wnoszę o podanie dokładnego opisu stanu faktycznego i prawnego nieruchomości który PINB w G uznaje za wiarygodny wraz ze wskazaniem dokumentów z których PINB w G wiarygodność tego stanu prawnego i faktycznego wywodzi oraz powodów dla których dokumentów tych brak jest w aktach postępowań prowadzonych przez PINB w G odnośnie nieruchomości znajdującej się przy ul. K*** 53 w M. .
Ponieważ zauważyliśmy, że wciąż wyskakują w dokumentach jakieś prace budowlane z 2010 roku, których nie prowadziliśmy postanowiliśmy sprawę raz na zawsze wyjaśnić występując do PINB z wnioskiem o zaświadczenie, ż żadnych prac w tym czasie nie byłoOdpowiedź udzielona przez PINB w G. wprawiła nas w zdumienie ponieważ PINB nie tylko odmowił potwierdzenia iż prace budowlane nie były wykonywane w roku 2010, ale wręcz prowadzenie takich prac potwierdził powołując się na ustalenia swojego protokołu. Na początku nie mogliśmy zrozumieć co PINB wypisuje. W końcu "ustalenia" protokołu zostały skorygowane postanowieniem WINB nr.1434/10 który stwierdził iż "jak wynika z akt sprawy roboty budowlane zostały zakończone co potwierdza protokół zdawczo-odbiorczy załączony do zażalenia". Nie bez znaczenia jest, że wspomniany protokół zdawczo-odbiorczy jasno poświadczał, że prace te zostały zakończone w 2009 roku. Jednak najwyraźniej PINB okazał się tak przywiązany do swoich "wizji", że nawet dokumenty wystawione przez jednostkę nadrzędną nie były w stanie przywołać go do rzeczywistości. O takich drobiazgach jak stan nieruchomości (którego PINB zresztą nie uznaje), zeznania świadków (również ignorowane) i wszelakiej maści dokumenty (najwyraźniej w rozumieniu PINB "podrobione") nie warto nawet wspominać. W sumie to byłoby nawet zabawne, gdyby nie to, że bodajże piąty rok PINB próbuje przekuć swoje "wizje" w fakty, przy okazji produkując dokumentację, która jest wykorzystywana dla podważania naszych podstawowych praw (pomimo iz w zasadzie nie powinna mieć dla nikogo znaczenia dowodowego). Zresztą co ciekawe na początku (czyli w cytowanym przez PINB jego własnym protokole) prace były jasno zdefiniowane jako remont fundamentów. Potem jednak najwyraźniej uległy jakiemuś surrealnemu napęcznieniu i z dokumentów, które się do nich odnoszą zdaje się wynikać, ze miały charakter jakiejś poważnej przebudowy. Jakiej? Nie jesteśmy jasnowidzami więc nie wiemy. Jednak to, że zauważyliśmy ostatnio iż w wyrysie ewidencji gruntów, budynków i lokali budynek zmienił kształt na inny niż istniejący w rzeczywistości, a wszystkie instytucje zachowują się tak jakby na miejscu istniejącej nieruchomości powstało coś innego - każe nam domniemywać, ze dostosowuje się istniejącą rzeczywistość (która zgodna jest z naszymi dokumentami) do czegoś całkiem innego. Jak dla nas wszystko zaczyna być coraz bardziej dziwne.Postanowiliśmy więc jeszcze raz wystąpić o zaświadczenie.Do; PINB w GW związku z postanowieniem PINB w G. nr 104/15 wskazuję, ze prace opisane we wskazanym protokole były opisane błędnie i nastąpiła już jego korekta postanowieniem WINB nr 1434/10 po przedłożeniu dokumentacji wskazującej iż naprawa izolacji fundamentów została zakończona w 2009 roku. Wskazuję, że przedłożone dokumenty wykazywały jasno, ze PINB w G. nie mógł wzmiankowanych prac w 2010 ani zobaczyć, ani tym bardziej wstrzymać. Wobec powyższego wnoszę o wydanie w formie zaświadczenia dokładnej listy prac, które rzekomo zobaczył PINB w G. w trakcie wizji lokalnych prowadzonych na nieruchomości w 2010 roku na nieruchomości przy ulicy K** 53 w M***. Oczekuję również, ze do zaświadczenia zostanie załączony materiał dowodowy dokumentujący prowadzenie tych prac inny niż nie poparte niczym oświadczenia pracowników PINB w G.
Chcąc uzyskać jasność co do tego czy PINB usiłuje wykazać istnienie na ćwoczej nieruchomości, wnieśliśmy o wydanie zaświadczenia , ze obowiązkowy 5-letni przegląd techniczny oddaje stan faktyczny.Musimy przyznać, że odpowiedź którą otrzymaliśmy od PINB przerosła nasze oczekiwania, gdyż PINB odmawiając wydania zaświadczenia, że 5-letni przegląd techniczny wykonany dla nieruchomości przy ulicy K** 53 w M. odzwierciedla stan faktyczny, napisał nam (cytując własne inne pismo), że „(...) Zebrany w sprawie dotychczas materiał dowodowy niedostatecznie wyjaśnia sprawę stanu technicznego budynku, niedostatecznie określa zakres i sposób wykonania niezbędnych robót oraz terminy ich wykonania. Kompletne i jednoznaczne (obiektywne) opracowanie podparte obliczeniami i przepisami umożliwi wydanie odpowiedniej decyzji.(...) "Hmm... w pierwszej chwili nie do końca zrozumieliśmy co PINB wypisuje bo chodziło nam generalnie o potwierdzenie, że PINB na ćwoczej nieruchomości widzi dokładnie to co się tam znajduje, a co zostało udokumentowane m. in w 5-letnim obowiązkowym przeglądzie technicznym. Postanowienie było więc ewidentnie nie na temat. Postanowiliśmy przywołać PINB w G do porządkuDo PINBZ treści postanowienia nr 105/15 jasno wynika, ze PINB w G. nie zrozumiał treści wniosku. Wobec czego powtórnie wnoszę o wydanie zaświadczenia o zgodności obowiązkowego 5- letniego przeglądu technicznego nieruchomości przy ulicy K** 53 w M. ze stanem faktycznym. W razie złożenia poświadczenia o istnieniu rozbieżności opisu zawartego we wspomnianym przeglądzie ze stanem faktycznym, wnosimy o podanie numeru karty ze stwierdzoną rozbieżnością i dołączenia materiału dowodowego w postaci istniejącego stanu faktycznego. Wskazuję, ze nie poparte niczym poświadczenia pracownika PINB nie spełnia definicji "dowodu"Celem zaświadczenia jest ustalenie rozbieżności tego co "postrzega" PINB w G** a istniejącym stanem faktycznym i prawnym udokumentowanym w bogatej dokumentacji m. in w 5- letnim przeglądzie technicznym. Z poważaniem. 0 Comments
Gdy zaczęliśmy się uważnie przyglądać dokumentom wystawionym przez Starostwo zaczęliśmy znajdować różne ciekawe rzeczy. Weźmy na przykład mapę która znajduje się w dokumentacji instalacji wodociągowej którą podłączali do nieruchomości poprzedni właściciele. Po dokładnym obejrzeniu znaleźliśmy na niej adnotację opatrzoną oficjalna pieczątką Starostwa na której napisane jest "na obszarze oznaczonym linią żółtą dokonano aktualizacji treści mapy zasadniczej. Dokumenty z pomiaru uzupełniającego przyjęto do zasobu powiatowego w dniu 27.05.03 i zewidencjonowano o pod nr 05-17-a-18/03.Wszystko super. Tylko z tego co pamiętamy kiedyś zdarzyło nam się pytać o to co znajduje się w zasobie geodezyjnym odnośnie ćwoczej nieruchomości i nie przypominamy się, żeby Starostwo chwaliło się dokumentami zewidencjonowanymi o pod nr 05-17-a-18/03.Postanowiliśmy więc jeszcze raz zwrócić się do starostwa wnosząc dokumenty zewidencjonowane o pod nr 05-17-a-18/03, a przy okazji o wskazanie jakie dokumenty związane z ćwoczą nieruchomością starostwo jeszcze posiada.Potem znaleźliśmy jeszcze jedną ciekawostkę. Otóż okazało się, że na wyrysie z ewidencji gruntów, budynków i lokali figuruje inny budynek niż ten który figurował na starszych wyrysach (i cały czas znajduje się na nieruchomości). Na przykład brakuje werandy, co całkowicie zmienia bryłę budynku. Czy jest to tylko pomyłka w ewidencji którą można wyjaśnić i wyprostować czy tez jest to ślad po jakichś "pracach geodezyjnych" o których właściciele nic nie wiedzą. Wydaje się przy tym, że z kolei wypis z ewidencji jest prawidłowy bo powierzchnia budynku w nim podana jest spójna z istniejącym budynkiem z werandą. No ale różne cuda już w powiecie G widzieliśmy... Sprawę wiec wyjaśniamy.Szanowni Państwo,W związku z ujawnieniem istnienia kolejnych dokumentów dotyczących terenu działki **, obr **-** w M*** znajdujących się w zasobie geodezyjnym Starostwa G. zwracam się do Państwa z wnioskiem o:1. kopie dokumentów zewidencjonowanych pod nr 05-17-a-18/032. dokładnej listy numerów odnoszących się do zasobu geodezyjnego pod którymi zewidencjonowane są dokumenty odnoszące się do działki **, obr **-** w M***.Ponadto w związku z faktem iż wyrys z ewidencji gruntów, budynków i lokali dla działki **, obr **-** przedstawia inny budynek mieszkalny niż znajdował na dokumentacji poprzednio wystawianych przez Starostwo G*** (i który nadal jednak w niezmienionym kształcie znajduje się na tej nieruchomości) wnoszę o wyjaśnienie:1. kto i kiedy dokonał zmian w ewidencji gruntów, budynków i lokali w stosunku do działki 73, obr 05-17 prowadzących do zmiany kształtu ujawnionego w niej budynku mieszkalnego2. dlaczego o tych zmianach nie poinformowano właścicieli3. wnoszę także o kopie dokumentów na podstawie których naniesiono te zmianyRozumiem także iż zostanie ustalona osoba odpowiedzialna za powstałe zamieszanie i odpowiednio ukarana.z poważaniem
Odmowa UM upublicznienia decyzji o podziałach działek przy ulicach na K. wzbudziła nasze zaniepokojenie. Tym bardziej, że kilka lat temu Urząd Miasta odmówił wydania zaświadczenia zawierającego wszystkie numery działek bezpośrednio sąsiadujących z ćwoczą nieruchomością (GGP. 680.41.2013). Wydawało nam się wówczas, ze odmowę można uznać a zasadną, bo w końcu nie możemy kłócić się z faktem, ze od potwierdzania danych geodezyjnych w zasadzie jest Starostwo. Jednak w miarę upływu czasu okazało się, ze UMM zdaje się mieć jakiś dziwny problem z ujawnianiem wszystkiego w rejestrach, które rzekomo mają odzwierciedlać aktualny stan w sposób wiarygodny. Przykładem tego jest np nie ujawnianie przejęcia działek w trybie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998 r w księgach wieczystych. Nie możemy więc wykluczyć, ze w jego przepastnych szafach zalegają dokumenty, o których nie tylko powinien nas poinformować, ale również ujawnić w odpowiednich rejestrach. Po tym jak UMM odmówił nam informacji o podziałach działek przy ulicy K** zaczęliśmy się zastanawiać czy podziały działek (które są dokonywane decyzją Burmistrza Miasta) lub uzgodnienia są ujawniane jak potrzeba. Innymi słowy zaczęliśmy się zastanawiać, czy odmowa wydania zaświadczenia zawierającego numery wszystkich działek sąsiadujących z ćwoczą nieruchomością nie ma drugiego dna. I to dna wspólnego z odmową ujawnienia decyzji podziałowych przy ulicach na K. Jak wiadomo podejrzliwość jest nieprzyjemnym stanem powodującym stres i prowadzącym do wrzodów na żołądku. W trosce o własne zdrowie postanowiliśmy więc sprawę wyjaśnić. Szanowni PaństwoWnoszę o wydanie zaświadczenia, ze w rejestrach gminy M*** nie ma decyzji podziałów, uzgodnień geodezyjnych lub innych przekształceń, które zmieniają kształt, wielkość etc działki ** obr **-** na inny niż ten ujawniony na załączonej mapce będącej wyrysem z ewidencji gruntów, budynków i lokali. Jeżeli takie dokumenty istnieją wnoszę o ich kopię elektronicznąJako interes prawny w wydaniu zaświadczenia podaję zapisy księgi wieczystej W***/1***/* oraz potrzebę ustalenia źródła zamieszania wokół stanu prawnego nieruchomości przy ulicy K*** 53 w M*** oraz ewentualnego współudziału Urzędu Miasta M*** w jego powstaniu.Z poważaniem
Zirytowani tym, ze Urząd Miasta M nie może znaleźć dokumentacji historycznie sąsiedniej nieruchomości, którą NAPRAWDĘ władał i niewykluczone, ze właśnie w rezultacie tego nie może potwierdzić, że z ćwoczą nieruchomością nie miał nic wspólnego - daliśmy do zrozumienia, że gubienie dokumentacji niczego nie zmienia.W odpowiedzi otrzymaliśmy takie oto urocze pismaFrom: Urząd Miasta MSent: Thursday, May 14, 2015 8:40 AMSzanowna Pani,W odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej z dn. 22.03.2015 r., po jego doprecyzowaniu dn. 29.04.2015 r. informuję jak niżej:Ad. 1) W zakresie pn. 1 odpowiedź zostanie udzielona najpóźniej do 19.05.2015 r., co podyktowane jest koniecznością przeszukania dokumentacji archiwalnej, w wyniku której zostanie stwierdzone czy odnaleziono dokument o który Pani wnioskuje. Prowadzone czynności umożliwią właściwe ustosunkowanie się Urzędu do Pani żądania.Ad. 2) Podstawą ujawnienia informacji w księgach wieczystych są dokumenty składane do akt księgi, a organem dokonującym ustaleń jest Wydział Ksiąg Wieczystych właściwego miejscowo Sądu Rejonowego (w tym przypadku Sąd Rejonowy w G***, IV Wydział Ksiąg Wieczystych). W związku z powyższym organem właściwym do udzielenia odpowiedzi na Pani zapytanie o dokumenty na podstawie których ustalono, że nieruchomości opisane w księgach wieczystych W***/00009***/* oraz W***/0002****/* mają charakter "nieruchomości niezabudowanych", jest Sąd Rejonowy w G***.Ad. 3) Wszelkie dokumenty dotyczące prowadzenia ewidencji gruntów i budynków zostały przekazane przez tut. Urząd do Starostwa Powiatu G***, według właściwości. W związku z powyższym nie jest możliwe odnalezienie informacji o zmianie numeru 21b przy ul. K*** wynikających, jak Pani wskazuje, z przeprowadzonej modernizacji ewidencji gruntów.Z poważaniemz up. Burmistrza Miasta M**** Kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego&Od: Urząd Miasta MData: 20 maja 2015 13:22Szanowna PaniW odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej z dn. 22.03.2015 r., nawiązując do poniższej korespondencji informuję:Ad. 1.) po ponownym przeszukaniu dokumentacji archiwalnej (dokumentów ewidencji podatkowej oraz księgowej) nie odnaleziono wnioskowanych dokumentów.z up. Burmistrza Miasta M***Kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami i Planowania PrzestrzennegoWszystko to obudziło nasze najszczersze zdumienie Na początek postanowiliśmy zając się archiwami UMM. Dokumenty zgromadzone w nich zdają się mieć zdolność sublimacji. Być może można byłoby pozostawić to do zbadania fizykom, gdyby nie drobny fakt, że są one głównym źródłem wiedzy o tym gdzie znajdowały się nieruchomości objęte kwaterunkiem. Także dla tych co weszli w posiadanie przedwojennych dokumentów i nigdy swojej stopy w miasteczku M. nie postawili......Szanowna Pani BurmistrzPrzekazuję zadziwiającą korespondencję z Kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego panią X, która konsekwentnie twierdzi, że w UMM nie istnieje żadna dokumentacja potwierdzająca zarząd/władanie gminy nieruchomością przy ulicy K*** 23 (obecnie ** i **).Nie rozumiem powodów dla których do chwili obecnej nie zostały uruchomione procedury mające na celu ustalenie okoliczności w których doszło do zniszczenia/zagubienia tej dokumentacji. Tym bardziej, że odtworzenie tej dokumentacji nie powinno nastręczać wiele trudności, chociażby ze względu na dokumenty znajdujące się w księgach wieczystych. Wskazuję, że UMM jest ważnym źródłem informacji o zasobach mieszkaniowych miasta M*** i ma obowiązek utrzymywać swoje archiwa w doskonałym porządku, aby nie stały się one źródłem zamieszania prowadzącego do bezprawnego kwestionowania praw własnościWskazuję również, że tak lekkomyślne zaniechania mają oczywiste i namacalne konsekwencje, na co wskazuje chociażby zaświadczenie wystawione przez p. XX (ORG.7124.2.2012) w którym spekuluje on na temat rzekomego istnienia najemców w trybie decyzji administracyjnych na historycznie sąsiedniej nieruchomości przy K*** 53 (dawniej 21), która w przeciwieństwie do nieruchomości przy ulicy K*** 23 (obecnie ** i **) nigdy nie podlegała dekretowi o publicznej gospodarce lokalami, chociażby z tego względu, ze przed 1956 rokiem nieruchomość ta była nieruchomością niezabudowaną.W żadnym wypadku nie oskarżam pracowników UMM o celowe i świadome wprowadzanie do obiegu prawnego dokumentów wskazujących na możliwość istnienia innej sytuacji prawnej/faktycznej na nieruchomościach niż ta która rzeczywiście miała miejsce. Wskazuję natomiast, ze ich skrajna niekompetencja doprowadziła do "rozchwiania" jednoznacznej i dobrze udokumentowanej sytuacji, co musi budzić szczególne zaniepokojenie wobec trwającego już kilka lat zamieszania wokół praw własności na nieruchomości przy ulicy K*** 53 (dawniej 21) w M***. Rozumiem, że jeżeli wykorzystywanie UMM dla generowania alternatywnych rzeczywistości w oparciu o wybrakowane archiwa nie jest Pani celową polityką, to w trybie natychmiastowym podejmie Pani działania w celu wyjaśnienia jak doszło do wygenerowania tak kompromitującej sytuacji dla instytucji na czele której Pani stoi.Ze swojej strony dołączam kolejny dokument poświadczający o władaniu przez Skarb Państwa nieruchomością przy ulicy K*** 23 (obecnie ** i **) w M***. Mam nadzieję, ze po dołączeniu tych dokumentów do gminnych archiwów nie będzie Pani miała problemu z wystawieniem zaświadczenia, ze nieruchomością na której Skarb Państwa umieścili najemców w szczególnym trybie najmu była nieruchomość przy ulicy K*** 23 (obecnie ** i **) a nie K*** 21 (obecnie 53 i **) o wydanie którego niniejszym wnoszę. z poważaniem# # # Skoro Urząd Miasteczka M zdołał już wyprodukować dokumenty wskazujące na to, ze nie do końca rozróżnia nieruchomości o dawnej numeracji K*** 21 i 23, wysoce intrygujące się stało dlaczego w pewnym momencie historii budynek przy ulicy K*** 23 zaczął być opisywany jako 21b. Tego jak wynika z przytoczonej powyżej korespondencji UMM również nie chciał wyjaśnić odsyłając nas do Starostwa. Starostwo z kolei poinformowało nas, że numer 21b "wpisany był w poprzednim rejestrze gruntów miasta M*** powstałym w wyniku prac odnowienia ewidencji gruntów przeprowadzonej w latach 1994-1996." Ponieważ jesteśmy zmęczeni odsyłaniem nas od Annasza do Kajfasza postanowiliśmy wytłumaczyć UMM, że urzędy powinny załatwić to między sobą.Szanowna Pani W nawiązaniu do pisma z dnia 14.05.2015 roku (sygn GNPP.1431.41.2015) a konkretnie pkt 3 (cyt Wszelkie dokumenty dotyczące prowadzenia ewidencji gruntów i budynków zostały przekazane przez tut. Urząd do Starostwa Powiatu G**, według właściwości. W związku z powyższym nie jest możliwe odnalezienie informacji o zmianie numeru 21b przy ul. K*** wynikających, jak Pani wskazuje, z przeprowadzonej modernizacji ewidencji gruntów).Informuje, ze zgodnie z informacjami uzyskanymi od Starostwa G** (pismo o sygn EGB.1431.15.2014) zmiana numeracji z Krasińskiego 23 na 21b nastąpiła w okresie gdy ewidencja gruntów prowadzona była przez Urząd Miasta/Gminy. Jeżeli twierdzi Pani, że dokument zmieniający numerację został przekazany do Starostwa uprzejmie proszę o wyjaśnienie tej sprawy ze Starostwem. Wskazuję również, ze ginięcie dokumentów jest problemem instytucji państwowej, i w żadnym wypadku nie może być pretekstem dla utrudniania właścicielowi ustalenia źródła zamieszania wokół praw własności. Szczególnie w sytuacji gdy korespondencja prowadzona m. in z Panią wskazuje, ze mylą się Państwu nieruchomości o dawnych numerach K*** 21 i K*** 23 (przemianowane przez Państwa na 21b).Wskazuję również, że z niezrozumiałych dla mnie względów numer 21b funkcjonował w dokumentacji instytucji państwowych jeszcze kilka lat po zmianie numeracji na ** o czym wskazuje chociażby zaakceptowana przez Referat Ochrony Środowiska mapa dotycząca podłączenia wodociągów do nieruchomości nr 53 (dawniej 21). Mapa w załączeniu. W związku z powyższym oczekuję iż wyjaśni Pani sprawę i poinformuje mnie o efekcie swoich ustaleń. Z poważaniem 0 Comments
Zaapelowaliśmy do Urzędu Miasta M o ponowne przemyślenie wystawienia zaświadczeń potwierdzających, że urząd miasta/gminy nie miał nic wspólnego z "ćwoczą nieruchomością". W końcu tak na zdrowy rozum to powinno to być tylko formalnością skoro była to zawsze prywatna nieruchomość w prywatnych rękach...W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że zaświadczeń nie dostaniemy bo złożyliśmy wnioski w niewłaściwej formie Od: UMMTemat: FW: ponowny wniosek o wydanie zaświadczeńData: 14 maja 2015 11:30Szanowna Pani,W odpowiedzi na e-mail w którym w świetle "odmów wydania wnioskowanych zaświadczeń (m.in. GNPP.680.37.2015, GNPP.680.36.2015 itp)" wnosi Pani o ich wystawienie informuję, iż procedura wydawania zaświadczeń przewidziana przepisami prawa, tj. opisana w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.) w art. 217 i następnych, przewiduje odmowę wydania zaświadczenia w drodze postanowienia, na które służy zażalenie.Takie odmowy wydania zaświadczenia w formie postanowienia (w sprawach sygn. GNPP.680.35.2015, GNPP.680.36.2015, GNPP.680.37.2015, GNPP.680.38.2015, GNPP.680.39.2015 i GNPP.680.40.2015) zostały Pani wydane w związku ze złożeniem w dniu 21.03.2015 r. za pomocą platformy e-PUAP stosownego wniosku. Zgodnie z zamieszczonym w ww. postanowieniach pouczeniem, stronie postępowania przysługuje wniesienie zażalenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W*** w terminie 7 dni od daty otrzymania ww. postanowienia. Jest to jedyny tryb dochodzenia roszczeń przewidziany przepisami prawa. Ponadto informuję, iż jeśli Pani intencją jest rozpoczęcie nowych postępowań dotyczących wydania zaświadczeń, stosowne podanie, ze wskazaniem dokładnego zakresu żądania, należy złożyć w jednej z form określonych w art. 63 Kodeksu postępowania administracyjnego. Pani e-mail nie może wywołać skutku w postaci wszczęcia postępowania administracyjnego, gdyż nie stanowi wniosku określonego przepisami ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 267). Zgodnie z art. 63 § 3a ww. ustawy cyt. „podanie wniesione w formie dokumentu elektronicznego powinno:1) być uwierzytelnione przy użyciu mechanizmów określonych w art. 20a ust. 1 albo ust. 2 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne oraz2) zawierać dane w ustalonym formacie, zawartym we wzorze podania określonym w odrębnych przepisach, jeżeli te przepisy nakazują wnoszenie podań według określonego wzoru”.z up. Burmistrza Miasta M***Kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego No cóz ....skoro pani Kierownik takie ma życzenie Wnoszę o wydanie zaświadczenia potwierdzającego:1. że nieruchomość przy ulicy K*** 53 (dawniej 21) w M*** nigdy nie była w zarządzie ani władaniu gminy i nigdy nie znajdował się na niej budynek spełniający warunki ustalone dekretem o publicznej gospodarce lokalami i innych aktów prawnych ograniczających prawo właścicieli do władania nieruchomością lub przekazujących we władanie Skarbu Państw prywatnego mienia.2. że pod adresem K*** 53 (dawniej 21) w M*** nie było lokatorów w trybie decyzji administracyjnej3. że w archiwach gminy nie istnieją żadne informacje o innych władających nieruchomością przy ulicy K*** 53 w M*** niż właściciele ujawnieni w księgach wieczystych W***/1***/* i wyodrębnionych z niej na skutek częściowego zniesienia współwłasności ksiąg W***/5****/6, W***/5****/3, W***/5****/0,4.że UMM nie wystawiał w roku 2009 żadnych dokumentów dotyczących nieruchomości przy ulicy K*** 53 (dawniej 21) w M*** inicjujących zmianę jej stanu prawnego/posiadania lub skutkujących zmiana jej stanu prawnego/posiadania.5. że do 2014 UMM, ani żadna z osób działających z jego upoważnienia nie była sygnatariuszem jakiejkolwiek umowy lub innego dokumentu przeniesienia własności w stosunku do nieruchomości K*** 53 (dawniej 21) w M*** lub jej części.6. że UMM w latach 2006-2012 nie podejmował żadnych czynności zmierzających do zmiany stanu prawnego nieruchomości K*** 53 (dawniej 21) w M*** a w szczególności nie występowali do sadu, oraz nie działali jako strona ani świadek w jakichkolwiek sprawach skutkujących zmianą stanu prawnego wspomnianej nieruchomości.Jako interes prawny podaje konieczność likwidacji zamieszania jakie powstało wokół nieruchomości przy ul K*** 53 (dawniej 21) w M*** nie wykluczone iż na skutek bałaganu w dokumentacji Urzędu Miasta M*** lub posługiwania się wybrakowaną dokumentacją przez osoby trzecie. Wskazuję również, że wyjaśnienie sprawy i wykazanie, ze przyczyną zamieszania nie są dokumenty wystawiane przez Urząd Miasta M*** leży również w interesie tej instytucji. Podobnie jak zapobieżenie wykorzystywania faktu wybrakowania archiwów UMM dla bezprawnego podważania praw własności. Tym bardziej, że w przypadku nieruchomości przy ulicy K*** 53 (dawniej 21) w M*** nie może ono mieć miejsca w dobrej wierze.Rejestry w których znajdują się informacje w zakresie niezbędnym dla wydania wnioskowanych zaświadczeń zostały wspomniane w mailu z dnia 29.04.2015.Wskazuję również, że jeżeli rejestry UMM są prowadzone w sposób należny i nie są brakowane lub fałszowane w sposób świadomy to informacje będące przedmiotem wnioskowanych zaświadczeń mają charakter informacji prostych. Nie widzę bowiem sytuacji w której opierając się na własnych rejestrach gmina nie mogła wykluczyć swojej obecności na nieruchomości z która nigdy nie miała nic wspólnego.Z poważaniem.
.Czym się różni budynek wielorodzinny od jednorodzinnego definiuje prawo budowlane. Rozróżnienie to jest niezwykle istotne, bowiem inne parametry techniczne i z zakresu bezpieczeństwa muszą spełniać oba typy obiektów. W budynkach jednorodzinnych jest trochę bardziej "każdy sobie rzepkę skrobie" w wielorodzinnych są już bardzo precyzyjne uregulowania.W roku 2005 Starosta wydał zaświadczenie o istnieniu na terenie nieruchomości 3 oddzielnych lokali mieszkalnych. Zaświadczenie to stało się podstawa dla częściowego zniesienia współwłasności i wyodrębnienia niezależnych lokali. Problem polega na tym, że nie ma ani kawałka dokumentu wskazującego na to, ze proces wydzielenia oddzielnych lokali mieszkalnych, który nie mógł zajść przez 2003 rokiem (ze względu na istnienie służebności osobistej mieszkania) został przeprowadzony z zachowaniem norm technicznych. Czyli z doprowadzeniem budynku do stanu w którym mógł on spełniać bardziej wyśrubowane normy przewidziane dla budynków wielorodzinnych.W takiej sytuacji ma obowiązek interweniować PINB zgodnie z zapisami art 71a. Złożyliśmy odpowiedni wniosek. Do chwili obecnej nie wszczął postępowania. Za to mamy nieodparte wrażenie, że coś na kształt tego postępowania prowadzi podstępnie pod przykrywką "złego stanu technicznego nieruchomości". Mamy coraz silniejsze wrażenia, ze PINB w G ( a może nawet cały nadzór budowlany) ma wielki problem z istnieniem lokalu nr 3, a raczej z faktem, ze nigdy nie stanowił on całości z lokalem nr 2 i z tym, że mógł on powstać w latach 2003-2004 czyli pomiędzy zniesieniem służebności, a wydaniem przez Starostę zaświadczenia. Na to ostatnie mamy pliki dokumentów, ale chyba PINB chce za wszelką cenę uniknąć ich oglądania.Jak wspomnieliśmy jesteśmy nie tylko wkurzeni z tego powodu, ze wciskając nam jakiś kit uniemożliwia nam się doprowadzenie budynku do stanu w którym będziemy mogły bezpieczne mieszkać we własnym domu. Uważamy również za wysoce nieetyczne, ze jakimś pokrętnymi sposobami najwyraźniej usiłuje się wykazać coś co nie mogło mieć miejsca. Jak to mówią Anglicy wszystko coraz bardziej śmierdzi .... zdechłym szczurem.Do: WINBW oparciu o art 37 kpa składam zażalenie na przewlekłość/bezczynność w postępowaniu PINB w G*** w zakresie rozpatrzenia wniosku z dnia 04.04.2011 dotyczącego przekształcenia nieruchomości przy ulicy K** 53 w M** w budynek wielorodzinny, co jak wynika z dokumentów miało miejsce w latach 2003-2004.Jednocześnie prostuję literówkę z "art 71" na art "71a". To, że powinno chodzić o art 71a Prawa Budowlanego wynikało z treści załączonego do wniosku dokumentu, więc literówka ta nie powinna być żadnym usprawiedliwieniem bezczynności PINB w G***. Wskazuję, że nie ulega wątpliwości, ze postępowanie z art 71a Prawa Budowlanego leży w gestii PINB w G*** wobec czego dotychczasowa bezczynność trwająca już 4 lata wydaje sie całkowicie niezrozumiała.Nie powinno ulegać również wątpliwości, ze powodem dla uchylania się wszczęcia i należnego przeprocesowania sprawy nie mogą być błędne ustalenia z postępowań dotyczących samowolnej adaptacji części poddasza na lokal nr 3 i samowolnego poprowadzenia do niego mediów, ani tym bardziej nie uznawanie obszernej dokumentacji poświadczającej istniejący (w chwili jej sporządzenia) stan faktyczny, co zdaje się być powodem prowadzenia postępowania z art 66/81c Prawa Budowlanego.Na marginesie wskazuję, że dotychczasowe próby nadzoru budowlanego dla wykazania, że na nieruchomości przy ulicy K*** 53 w M*** znajduje się budynek jednorodzinny , a na strychu powstała jedna przestrzeń mieszkalna i kwestionowanie wszelkich dokumentów wskazujących, ze jest inaczej są po prostu żenujące.Sugeruje skoncentrowanie się na istniejącym stanie faktycznym, istniejącej dokumentacji i ustawowych zadaniach nadzoru budowlanego, a nie wystawianiu dokumentów "potwierdzających" nieistniejący stan faktyczny.Z poważaniem