Source: http://tomaszsanocki-radcaprawny.pl/blog/limit,5/start,5
Timestamp: 2019-10-16 21:42:54+00:00
Document Index: 62982860

Matched Legal Cases: ['art. 141', 'art. 141', 'art. 123', 'art. 123', 'art. 444', 'art. 444', 'art. 33', 'art. 33', 'art. 33']

Blog - Tomasz Sanocki Kancelaria Radcy Prawnego
LUNCHBREAK. PODSTAWOWE ZAGADNIENIA PRAKTYCZNE
U niektórych pracodawców istnieje uzasadniona okolicznościami potrzeba wprowadzenia lunchbreak, czyli przerwy w ciągu dnia pracy pracownika(ów), kiedy to pracownik nie znajduje się do dyspozycji pracodawcy, a może czas wolny spożytkować w sposób dowolny.
Uzasadnienie wprowadzenia powyższego rozwiązania jest różnorakie, np. rozkład działań w zakładzie pracy, chęć podziału dnia pracy pracowników dla wywołania większej wydajności itp.
Ustawodawca dopuszcza wprowadzenie lunchbreak w art. 141 Kodeksu pracy, zgodnie z którym:
1. Pracodawca może wprowadzić jedną przerwę w pracy nie wliczaną do czasu pracy, w wymiarze nie przekraczającym 60 minut, przeznaczoną na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych.
2. przerwę w pracy, o której mowa w § 1, wprowadza się w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalania regulaminu pracy.
Najważniejszą kwestią związaną z wprowadzeniem lunchbreak jest obowiązek ujęcia go w ramy wewnętrznych aktów prawa pracy w zakładzie pracy albo w umowie o pracę.
W przypadku pracodawców niezobligowanych do wprowadzenia regulaminu pracy, pozostaje wyłącznie droga zawarcia powyższego postanowienia w umowie o pracę.
Zaznaczyć należy ze szczególną stanowczością, że lunchbreak nie może być domniemany, tzn. nie może wynikać z faktu, że pracownik ma uprawnienie korzystać z przerwy w pracy na podstawie bliżej nieokreślonych ustaleń. A zatem, ustanowienie lunchbreak winno odbyć się poprzez wpisanie stosownego porozumienia oraz warunków udzielania przerwy do umowy o pracę.
W innym przypadku bowiem pracodawcy grozi, że pracownik wystąpi – skutecznie – o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za cały okres pracy w tymże systemie.
Zgodzić się ponadto należy ze stanowiskiem prezentowanym w literaturze przedmiotu [A. Sobczyk (red.), Kodeks pracy. Komentarz, wyd. 3, W-wa 2017, komentarz do art. 141), że nawet w przypadku uregulowania stosunków pracy u pracodawcy układem pracy lub regulaminem, nic nie stoi na przeszkodzie, aby lunchbreak wprowadzać wyłącznie w drodze porozumień w umowach o pracę z konkretnymi pracownikami.
Wprowadzenie lunchbreak nie wpływa na inne przerwy w czasie pracy przysługujące pracownikowi (np. 15 minut przerwy śniadaniowej, 30 minut przerwy pracownika młodocianego).
Przedawnienie roszczeń banku po sprzedaży wierzytelności z BTE
W dniu 29 czerwca 2016 r. Sąd Najwyższy rozstrzygnął ważną kwestię dotyczącą przedawnienia roszczeń banków i orzekł, że w przypadku zbycia wierzytelności na rzecz podmiotu niebędącego bankiem, nabywca wierzytelności (cesjonariusz) nie może się powoływać na przerwanie biegu przedawnienia wynikający ze wszczęcia przez bank wcześniejszej egzekucji na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE).
Przechodząc do szczegółów i zastosowania w praktyce powyższej uchwały, wypada wskazać, że sprawa dotyczyła sytuacji, w której nabywca wierzytelności (cesjonariusz) banku (cedenta) pozwał dłużników banku o zapłatę kwoty wynikającej z umowy pożyczki zawartej pierwotnie z bankiem. Bank, przed cesją wierzytelności wystawił BTE, uzyskał sądową klauzulę wykonalności i wszczął postępowanie egzekucyjne, które okazało się bezskuteczne. Następnie zbył wierzytelność na rzecz innego podmiotu i w toku procesu nowy wierzyciel, w odpowiedzi na zarzut przedawnienia, wskazał, że bieg przedawnienia został przerwany poprzez skierowanie przez bank egzekucji przeciwko dłużnikom.
Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 KC, bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowana roszczeń danego rodzaju(…). A zatem przez każde wszczęcie egzekucji dochodzi do wznowienia biegu przedawnienia roszczenia.
Szczególne uprawnienia banków.
Przepisy prawa bankowego jeszcze do października 2015 r. dawały bankom szczególne uprawnienie procesowe w postaci możliwości wystawiania bankowych tytułu egzekucyjnych, które sądy zaopatrywały w sądową klauzulę wykonalności bez merytorycznego badania (w uproszczeniu – bez wiedzy klienta banku; o egzekucji dłużnik dowiadywał się zajęć dokonanych przez komornika). Na ten aspekt szczególnego uprzywilejowania banków zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w omawianej uchwale podnosząc, że wszczęcie egzekucji na podstawie BTE odnosi wyłącznie skutek wynikający z art. 123 § 1 pkt 1 KC pomiędzy tożsamymi podmiotami i tożsamym przedmiotem, a więc innymi słowy – przerywa bieg przedawnienia wyłącznie pomiędzy bankiem a dłużnikiem.
Skutek uchwały.
Co ta uchwała oznacza dla osób pozwanych przez cesjonariuszy wierzytelności bankowych? W sytuacji, w której bank zbył wierzytelność na rzecz podmiotu zewnętrznego, a roszczenie nie zostało wcześniej stwierdzone prawomocnym nakazem zapłaty lub wyrokiem w sprawie wytoczonej przez bank, bieg terminu przedawnienia nie został przerwany przez wszczęcie egzekucji z BTE, a zatem biegł od dnia jego wymagalności (np. wypowiedzenie umowy pożyczki, kredytu) i nie został przerwany, co umożliwia podniesienie skutecznego zarzutu przedawnienia w toku procesu wytoczonego przez firmę windykacyjną.
Dodać należy, że zarzut przedawnienia można podnieść jedynie w toku procesu, a zatem nie dotyczy to spraw już zakończonych prawomocnie, chyba że istnieją podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia sprzeciwu lub podstawa do wniosku o ponowne doręczenie nakazu zapłaty (np. nieaktualny adres w pozwie).
Jeżeli stan faktyczny w Państwa sprawie jest zbliżony do przedstawionego powyżej, zapraszam do kontaktu z Kancelarią w celu analizy szczegółów sytuacji i możliwości podjęcia czynności procesowych.
Omawiane orzeczenie: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2016 r., sygn. akt III CZP 29/16.
koszty prywatnego leczenia po wypadku
Klienci Kancelarii zadają pytania, czy w przypadku wypadku z winy innego kierowcy, mają możliwość skutecznego dochodzenia od ubezpieczyciela sprawcy wypadku kosztów prywatnej pomocy lekarskiej, rehabilitacji itp.
Zgodnie z art. 444 par. 1 KC, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.
Z literalnego brzmienia w/w przepisu wynika, że wszelkie następstwa zdarzenia wywołującego szkodę na osobie podlegają odszkodowaniu przez ubezpieczyciela. W realiach krajowej służby zdrowia niejednokrotnie pojawia się problem dostępności świadczeń leczniczych lub rehabilitacyjnych polegających na długim oczekiwaniu na termin np. zabiegów rehabilitacyjnych, co może mieć poważne reperkusje dla zdrowia poszkodowanego.
Oczywiście koszty powyższe doznają ograniczenia wyłącznie do celowych kosztów leczenia, tj. takich, które są adekwatne do doznanych urazów i prowadzących do odwrócenia skutków ich wystąpienia.
Ubezpieczyciele w postępowaniach sądowych podnoszą wielokrotnie zarzuty, że poszkodowany powinien skorzystać, a w zasadzie ma obowiązek skorzystać z publicznej służby zdrowia tak, aby nie powiększać rozmiaru szkody swoim działaniem. Okazuje się, że zdarzały się orzeczenia sądów, zgodnie z którymi sądy przyznawały rację zarzutom ubezpieczycielom i oddalały żądanie zwrotu kosztów prywatnego leczenia poniesione przez poszkodowanego.
W maju br. wątpliwości rozwiał Sąd Najwyższy, który w uchwale 7 sędziów z dnia 19 maja 2016 r. (sygn. akt III CZP 63/15) uchwalił, że świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych.
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że przepis art. 444 par. 1 KC musi być interpretowany w świetle ogólnych zasad odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. pełnego odszkodowania, przy czym katalog tych kosztów nie jest zamknięty i każdorazowo należy do oceny sądu rozpoznającego konkretną sprawę.
Dodatkowo Sąd Najwyższy potwierdził, że poszkodowany nie jest zobligowany do korzystania w pierwszej kolejności ze świadczeń finansowanych ze środków publicznych, a więc jest uprawniony do korzystania z prywatnych usług medycznych.
Zwrócić należy uwagę, że uchwała 7 sędziów ma ogólny wymiar dyrektywy interpretacyjnyjnej, a zatem przesądza kierunek wykładni danego przepisu, a zatem nie ma obecnie wątpliwości, że w obecnej sytuacji uwzględnieniu winny podlegać roszczenia poszkodowanych o zwrot od ubezpieczycieli OC sprawców wypadków wydatków poniesionych na prywatne leczenie.
Obrona procesowa po otrzymaniu nakazu zapłaty
Klientami mojej Kancelarii są często osoby, które są w trudnej sytuacji, bowiem otrzymały bądź to z sądu nakaz zapłaty bądź też zawiadomienie komornika o wszczęciu egzekucji, albo dowiadują się o egzekucji na skutek informacji pracodawcy lub wizycie na internetowym koncie bankowym, gdzie widnieje zajęcie komornicze.
Pytanie zasadnicze jest w tej sytuacji, czy i jak można podjąć obronę przeciwko takim zdarzeniom?
Opisane powyżej sytuacje dotyczą dwóch zasadniczych etapów - nakaz zapłaty stanowi pismo sądu, w którym sąd, bez przeprowadzania postępowania dowodowego, jedynie po wstępnej analizie dokumentów, orzeka o tym, że pozwany ma zapłacić określoną kwotę, najczęściej wraz z odsetkami i kosztami procesu - w tej sytuacji procesowej, po otrzymaniu odpisu nakazu zapłaty wraz z odpisem pozwu, należy w terminie 14 dni (kalendarzowych) złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty na adres sądu, z którego przyszedł nakaz zapłaty, bowiem jest to etap postępowania sądowego.
Druga grupa zdarzeń, tj. doręczenie zawiadomienia od komornika lub informacja o zajęciu rachunku bankowego / wynagrodzenia, dotyczy etapu egzekucyjnego, tj. sytuacji, w której wierzyciel uzyskał już tytuł wykonawczy, tj. uzyskał klauzulę wykonalności na tytuł egzekucyjny, ktorym zazwyczaj (w lwiej części) jest prawomocny nakaz zapłaty lub wyrok.
O ile w sytuacji otrzymania nakazu zapłaty nie ma wątpliwości, że pozwanemu służy środek zaskarżenia w postaci sprzeciwu od nakazu zapłaty, o tyle w sytuacji, w której pozwany dowiaduje się o tytule wykonawczym od komornika lub z innych źródeł (bank, pracodawca), sytuacja komplikuje się, zaś obrona procesowa nie jest jednoznaczna i zależy od kilku warunków i w różnych sytuacjach należy podjąć różne kroki procesowe.
Jeżeli stało się tak, że otrzymaliśmy nakaz zapłaty, a nie złożyliśmy sprzeciwu w terminie, można wnosić o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu wraz ze złożeniem sprzeciwu. Koniecznym jest jednak w tej sytuacji uprawdopodobnienie, że do uchybienia terminowi procesowemu doszło nie z winy pozwanego (najczęściej chodzi np. o wypadek, nagłą chorobę przed upływem terminu, które to zdarzenia nie pozwoliły nam złożyć sprzeciwu).
Jeżeli jednak nakazu zapłaty w ogóle nie otrzymaliśmy, należy złożyć wniosek o doręczenie nakazu zapłaty dodatkowo zaskarżając zażaleniem postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności. Jeżeli bowiem nie doszło do prawidłowego doręczenia, to nie mógł rozpocząć biegu termin do wniesienia sprzeciwu, a zatem nie można było uchybić temu terminowi, skoro nie zaczął on biec.
W drugiej grupie sytuacji konieczne jest niezwłoczne podjęcie czynności, bowiem jeżeli mamy do czynienia z sytuacją uzasadniającą przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu, to wniosek taki należy złożyć w terminie 7 dni od daty ustania przyczyny spóźnienia.
Dodatkowo, jeżeli otrzymujemy informację np. od banku / pracodawcy, to koniecznym jest najpierw wystąpienie do komornika o przedstawienie informacji o tytule wykonawczym (sygn. akt, sąd, który wydał nakaz zapłaty / wyrok), potem zapoznanie się z aktami sądowymi.
Najczęstszą przyczyną braku doręczenia jest fakt błędnego oznaczenia adresu pozwanego (np. nieaktualny adres sprzed kilku lat), ale można również wywodzić, że nawet w przypadku doręczenia np. dorosłemu domownikowi - nie otrzymaliśmy przesyłki, bo np. ten domownik jest skonfliktowany z nami i nie przekazuje nam korespondencji.
Z błędnymi danymi adresowymi mamy do czynienia w sytuacji, w których nabywcy masowych wierzytelności dochodzą roszczeń sprzed wielu lat.
Zwrócić należy przy tym uwagę, że często roszczenia takie są przedawnione, co daje pole możliwości obrony prrocesowej, jednakże aby uzyskać możliwość podniesienia określonych zarzutów, konieczne jest szybkie i precyzyjne podjęcie czynności procesowych adekwatnych do określonej sytuacji procesowej.
Kancelaria pomaga swoim Klientom w dobraniu odpowiedniej taktyki procesowej i zapewnia zastępstwo procesowe w tych trudnych sytuacjach, w których często roszczenia dotyczą umów sprzed kilku lub kilkunastu lat, kiedy to niekoniecznie pozwany posiada dokumenty świadczące o spełnieniu roszczeń.
W przypadku znalezienia się w podobnej sytuacji, zapraszam do kontaktu z Kancelarią w celu analizy sytuacji i podjęcia adekwatnych środków obrony.
Czy darowizna uczyniona na rzecz jednego małżonka może wejść do majątku wspólnego?
W niniejszym wpisie poruszę wyjątkową kwestię, tzn. czy istnieje sytuacja, w której umowa darowizny dokonana z obdarowanym pozostającym w związku małżeńskim, zasili majątek wspólny odbdarowanego i jej/jego małżonka.
Zasadą wyrażoną w art. 33 pkt 2 KRiO jest, że do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił.
Z powyższego jednoznacznie wynika, że darowizna dokonana na rzecz osoby pozostającej w majątkowej wspólnocie ustawowej czyni przysporzenie w jego majątku osobstym, a nie majątku wspólnym z małżonkiem.
Ważnym orzeczeniem stanowiącym wyjątek od powyższej zasady jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2012 r. (sygn. akt III CZP 68/12), zgodnie z którą gospodarstwo rolne przekazane na podstawie ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin następcy pozostającemu w ustroju wspólności majątkowej wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków.
Sąd Najwyższy w powyższej uchwale wskazał, że do umowy przekazania gospodarstwa rolnego uregulowana tą ustawą nie mają zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące darowizny, albowiem ustawa w pełni statuuje charakter prawny tej umowy. Konsekwencją powyższego jest również to, że skoro nie jest to umowa darowizny, to nie ma w tym przypadku zastosowania art. 33 pkt 2 KRiO.
Zwrócić należy zatem uwagę na okoliczność, że umowa przekazania gospodarstwa rolnego, która na pierwszy rzut oka wydaje się spełniać warunki umowy darowizny uregulowanej Kodeksem cywilnym, to nie ma zastosowania wyłączenie z art. 33 pkt 2 KRiO, tzn. pomimo tego że umowa o przekazaniu darowizny dokonywana jest z jednym z małżonków jako obdarowanym, to odnosi ona rozszerzony skutek prawny dla osoby trzeciej, tj. małżonka obdarowanego, który nabywa, z mocy prawa, udział w przekazywanej nieruchomości.