Source: https://www.spolkowy.pl/przeniesienie_odpowiedzialnosc_za_dlugi_z_dzialalnosci_gospodarczej,75,p.html
Timestamp: 2020-02-17 18:22:47+00:00
Document Index: 68183920

Matched Legal Cases: ['art. 96', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 409', 'art. 405', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 286', 'art. 46']

Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2014-12-03
Na wstępie muszę podkreślić, że w tym przypadku należało sprawdzić, czy syn właściciela firmy oraz pracownik byli osobami uprawnionymi do podpisania przedmiotowej umowy. Ich upoważnienie do działania powinno być wykazane odpowiednim pełnomocnictwem (co najmniej w formie pisemnej) pod rygorem nieważności umowy.
Wprawdzie uzyskała Pani tytuł wykonawczy w postaci wyroku zaocznego, który z urzędu jest zaopatrzony w rygor natychmiastowej wykonalności, ale, moim zdaniem, tylko dlatego, że pozwany w ogóle nie podjął merytorycznej obrony. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przypadku gdy nie było odpowiedniego pełnomocnictwa, to pracownik lub syn prowadzącego działalność gospodarczą w ogóle nie byli uprawnieni do zawarcia tych umów.
Niestety, po przeanalizowaniu istniejącego orzecznictwa oraz obowiązujących w tym zakresie przepisów muszę stwierdzić, że Pani sytuacja jest bardzo trudna, gdyż nie można wbrew woli osoby trzeciej przenieść na nią odpowiedzialności za inny podmiot, chyba że sama poręczyła jako osoba trzecia za długi dłużnika. Osoba taka stałaby się wtedy współdłużnikiem solidarnym za zobowiązania, za które poręczyła.
Przedsiębiorstwo jednoosobowe – indywidualna działalność gospodarcza to przedsiębiorstwo prowadzone i reprezentowane przez jednego właściciela, będącego osobą fizyczną, niezależnie od liczby pracowników, których w nim zatrudnia. Właściciel przedsiębiorstwa jednoosobowego odpowiada w sposób wyłączny i bez ograniczeń za wszelkie zobowiązania swojej firmy, zarówno majątkiem przedsiębiorstwa, jak i majątkiem osobistym. Całkowitej osobistej odpowiedzialności za działalność przedsiębiorstwa towarzyszy pełnia kompetencji decyzyjnych przedsiębiorcy.
Zgodnie z art. 96 Kodeksu cywilnego – umocowanie do działania w cudzym imieniu może opierać się na ustawie (przedstawicielstwo ustawowe) albo na oświadczeniu reprezentowanego (pełnomocnictwo).
Natomiast zgodnie z art. 103 Kodeksu cywilnego:
Jeżeli pełnomocnictwo syna właściciela przedsiębiorstwa istniało albo zostało później potwierdzone, to niestety nic Pani nie będzie w stanie zrobić, jeżeli jednak syn działał jako rzekomy pełnomocnik, to mógłby ponosić odpowiedzialność w określonym zakresie.
Rzekomy pełnomocnik to osoba, która dokonuje czynności prawnej w cudzym imieniu, nie mając do tego umocowania lub przekraczając jego granice. W świetle art. 103 § 1 bez znaczenia jest okoliczność, czy osoba taka jest w dobrej, czy w złej wierze, a więc czy wie o tym, że działa bez umocowania bądź z przekroczeniem zakresu pełnomocnictwa.
Działanie bez umocowania obejmuje wyłącznie sytuacje, gdy pełnomocnictwa skutecznie nie udzielono (pełnomocnictwo w ogóle nie zostało udzielone lub udzielone okazało się nieważne – np. z powodu niezachowania formy ad solemnitatem). Przekroczenie granic umocowania nastąpi z kolei w wypadku dokonania czynności nieobjętej pełnomocnictwem.
Potwierdzenie czynności dokonanej przez rzekomego pełnomocnika stanowi realizację prawa podmiotowego osoby, w imieniu której umowa została zawarta. Potwierdzenie stanowi czynność prawną, w związku z tym dotyczą go ogólne reguły skuteczności czynności prawnych, także przypadku oświadczenia o potwierdzeniu dotkniętego wadą oświadczenia woli. Przepisy art. 103 § 1 i 2 nie wyznaczają rzekomemu mocodawcy terminu do potwierdzenia czy odmowy potwierdzenia umowy. Natomiast druga strona – by uchylić stan niepewności – może wyznaczyć termin do potwierdzenia umowy przez osobę, w imieniu której została ona zawarta. Termin ten zależy w zasadzie od woli drugiej strony, jednakże przepis art. 103 § 2 wymaga, by był on odpowiedni. Skuteczne dokonanie potwierdzenia powoduje usunięcie stanu niepewności i aktualizację skutków umowy ex tunc w sferze praw i obowiązków osoby, w której imieniu rzekomy pełnomocnik zawarł umowę.
Obowiązek zwrotu otrzymanych świadczeń przez rzekomego pełnomocnika i naprawienia szkody jest niezależny od jego winy, a więc istnieje także wtedy, gdy pełnomocnictwo było nieważne, o czym rzekomy pełnomocnik nie wiedział. Przesłanką powstania obowiązku naprawienia szkody jest samo tylko zawarcie umowy przy braku umocowania lub jego przekroczeniu, o którym druga strona nie wiedziała.
Pierwsze z roszczeń dotyczy zwrotu nienależnego świadczenia, a ze sposobu jego normatywnego ujęcia wynika, że nie jest ono zależne od tego, czy druga strona (wierzyciel) wiedziała o braku lub przekroczeniu granic umocowania. W analizowanym wypadku nie znajdzie zatem zastosowania art. 409. W ostatecznym wyniku odszkodowanie należne od rzekomego pełnomocnika nie może przekroczyć granic ujemnego interesu umownego (szkody, jaką druga strona poniosła przez zawarcie nieważnej umowy).
Skoro z przepisu art. 405 K.c. wynika, że bezpodstawne wzbogacanie to stan przysporzenia uzyskanego bez podstawy prawnej, oznacza to sytuację, w której uzyskanie korzyści majątkowej nie znajduje usprawiedliwienia w przepisie ustawy, ważnej czynności prawnej, prawomocnym orzeczeniu sądowym albo akcie administracyjnym (wyrok SN z 7 października 2010 r., IV CSK 95/2010, LexPolonica nr 3984222, Lex nr 898261).
Czas do momentu potwierdzenia umowy jest więc stanem zawieszenia, w czasie którego strony pozostają związane umową jednakże nie wywołuje ona zamierzonych skutków prawnych (por. orzeczenia Sądu Najwyższego: wyrok z dnia 7 listopada 1997 r. II CKN 431/97 OSNC z. 6/1998 r. poz. 94, wyrok z dnia 13 kwietnia 2007 r. III CSK 416/2006). Usunięcie stanu zawieszenia może nastąpić bądź wprost przez potwierdzenie umowy przez osobę, w imieniu której ją zawarto lub też w sposób wskazany w § 2 art. 103 K.c., a zatem dla usunięcia stanu niepewności druga strona może wyznaczyć osobie, w której imieniu umowa została zawarta, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy.
Ustawa nie określa, w jakim terminie winno nastąpić potwierdzenie umowy przez osobę, w imieniu której działał rzekomy pełnomocnik. Milczenie, nawet długotrwałe, uprawnionego podmiotu nie może być jednak poczytywane za odmowę potwierdzenia zważywszy, że ustawa milczenie czyni prawnie doniosłym dopiero w oznaczonej sytuacji, to jest wówczas, gdy druga strona wyznaczy odpowiedni termin do potwierdzenia umowy i termin ten upłynie bezskutecznie (art. 103 § 2 K.c.). Zatem tylko milczenie takiej osoby w czasie biegu zakreślonego terminu i w konsekwencji bezskuteczny upływ tego terminu ustawa pozwala poczytać za odmowę potwierdzenia. Skutek zawartej przez rzekomego pełnomocnika umowy w postaci nieważności następuje dopiero po definitywnej odmowie potwierdzenia, a także z bezskutecznym upływem zakreślonego terminu.
Jak z powyższego wynika, zanim więc pozwała Pani osobę prowadzącą działalność gospodarczą, należało sprawdzić, czy osoba występująca w jego imieniu miała do tego umocowanie i wystąpić do prowadzącego działalność o potwierdzenie. Jeżeliby zrobił błąd i odmówił potwierdzenia, wtedy mogłaby Pani żądać odszkodowania w wysokości wpłaconej zaliczki od syna właściciela działalności gospodarczej.
Obecnie, mając wyrok zaoczny przeciwko przedsiębiorcy, Pani droga do przeniesienia odpowiedzialności za długi na syna i pracownika zdaje się być zamknięta.
Jeżeli jednak zebrałaby Pani osoby podobnie jak Pani pokrzywdzone oraz podmioty, które obecnie nadal podpisują umowy, które nie są wykonywane, to jeżeli wszyscy zdecydujecie się Państwo do zgłoszenia tej sprawy, to są przesłanki do stwierdzenia znamion oszustwa.
Czyny pracownika oraz syna właściciela działalności gospodarczej, moim zdaniem, mają znamiona oszustwa uregulowanego w art. 286 Kodeksu karnego, zgodnie z którym:
Jeżeliby doszło do wniesienia aktu oskarżenia, a następnie skazania, to zawsze (wcześniej) można złożyć wniosek o naprawienie szkody w określonej wysokości, i w razie skazania sąd ma obowiązek orzec o takim obowiązku (środku karnym) na podstawie art. 46 Kodeksu karnego.
Niestety innych możliwości działania Pani nie ma.