Source: http://www.greenpeace.org/poland/pl/co-robimy/stop-gmo/Sytuacja-GMO-w-Polsce-a-prawo-krajowe-i-unijne/
Timestamp: 2017-02-21 06:35:28+00:00
Document Index: 77954831

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 104', 'art. 23', 'art. 123', 'art. 26', 'art. 23', 'art. 23']

Sytuacja GMO w Polsce, a prawo krajowe i unijne | Greenpeace Polska
Strona - 2 grudnia, 2015
Uwaga: ani zatwierdzone zmiany w ustawie o GMO, ani zapisy proponowane w nowej, toczącej się właśnie nowelizacji nie znoszą zakazu uprawy GMO w Polsce, w tym kukurydzy MON810 – jedynego gatunku GMO dopuszczonego do uprawy na terenie Unii Europejskiej. Wciąż nie będzie można uprawiać kukurydzy MON810 ani jakichkolwiek innych organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Zapisy nie wpływają też na wielkość sprzedaży i dostępność paszowych i spożywczych produktów GMO lub z ich domieszką w sklepach. Zobacz też: Stanowisko Greenpeace z dnia 2 grudnia 2016r.
Prowadząc działania na rzecz wyeliminowania GMO ze środowiska naturalnego, Greenpeace stoi na stanowisku, że skuteczne zmiany w prawie, mające na celu wykluczenie GMO z przyrody i rynku, powinny być spójne z prawem unijnym. Brak zgodności z europejską literą prawa powoduje unieważnienie poszczególnych zapisów przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości (co już miało miejsce w przeszłości, więcej na ten temat w pkt. 2) i tym samym z danym problemem trzeba się mierzyć na nowo.
1. ZAKAZY UPRAW GMO W UE I POLSCE
W Unii Europejskiej można uprawiać jeden gatunek roślin transgenicznych – kukurydzę MON810, która stanowi poniżej 1% areału upraw kukurydzy w Europie i uprawia się ją głównie w Hiszpanii i Portugalii. W 2013 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości unieważnił zezwolenie na uprawę na obszarze Unii Europejskiej zmodyfikowanego genetycznie ziemniaka Amflora firmy BASF.
Jak pokazują przykłady innych krajów, wprowadzenie skutecznych zakazów upraw GMO jest możliwe. Kraje UE (Niemcy, Francja, Grecja, Węgry, Luksemburg), które wprowadziły zakazy, zrobiły to na mocy rozporządzeń w oparciu o klauzulę ochronną, czyli art. 23 dyr. 2001/18/WE (od 11.03.2015 dyr. 2015/412) w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Klauzula ta daje możliwość zakazania uprawy i/lub obrotu materiałem nasiennym GMO. Do tej pory tylko Austria zakazała zarówno uprawy, jak i obrotu.
W 2013 r. także Polska zakazała stosowania materiału siewnego kukurydzy MON810. Zakaz ten wprowadzono na drodze rozporządzenia w oparciu o znowelizowaną ustawę o nasiennictwie (art. 104, ust. 9), do której wdrożono zapisy dyrektywy nasiennej, co było jedynym dobrym rozwiązaniem w sytuacji, gdy wciąż do prawa krajowego nie implementowano wspomnianego powyżej art. 23 dyr. 2001/18/WE. Rozporządzenie jest na bieżąco aktualizowane o nowe odmiany kukurydzy MON810 (jest ich kilkaset), które są dopuszczane do uprawy na terenie UE.[2] Kara za naruszenie zakazu stosowania materiału siewnego transgenicznej kukurydzy została określona w ustawie o nasiennictwie - jest nią zniszczenie uprawy i nałożenie kary finansowej w postaci 200% wartości materiału siewnego (art. 123, ust. 3).
Zarówno nasze zakazy, jak i zakazy innych krajów unijnych wprowadzono drogą rozporządzeń. Zakazy upraw i obrotu GMO wpisane do ustawy byłyby sprzeczne z prawem unijnym. Dodatkowo na mocy przepisów przejściowych określonych w art. 26c ust. 1 dyr. 2015/412 (z dnia 11 marca 2015 roku zmieniającej dyr. 2001/18/WE w zakresie umożliwienia państwom członkowskim ograniczenia lub zakazu uprawy organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) na swoim terytorium), wykorzystując klauzulę opt-out Polska wraz z osiemnastoma innymi państwami członkowskimi - Austrią, Belgią (na terytorium Walonii) Bułgarią, Chorwacją, Cyprem, Danią, Francją, Grecją, Holandią, Litwą, Luksemburgiem, Łotwą, Maltą, Niemcami, Słowenią, Węgrami, Wielką Brytanią (na terytorium Szkocji, Walii, Irlandii Północnej) i Włochami wprowadziła zakazy uprawy będących w procesie autoryzacji odmian zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy. W ten sposób ponad 65% ziem uprawnych UE zostało wyłączonych spod upraw GMO.
2. ZAKAZ OBROTU MATERIAŁEM NASIENNYM GMO
Zakaz obrotu materiałem nasiennym GMO był de facto pustym zapisem, ponieważ rolnicy kupowali nasiona GMO w Czechach i wysiewali w Polsce, nie informując o tym nikogo. Gdy w 2009 r. Greenpeace znalazł pole obsiane kukurydzą MON810 i powiadomił o jego istnieniu prokuraturę, ta umorzyła postępowanie.
Aby zakaz obrotu materiałem nasiennym GMO był zgodny z prawem unijnym, należy zastosować - poprzez rozporządzenie - klauzulę bezpieczeństwa, czyli art. 23 dyr. 2001/18/WE, zgodnie z którą państwo członkowskie może zakazać stosowania i/ lub obrotu GMO. Tego zapisu jeszcze nie wdrożono do polskiego prawa, ale znajduje się już w projektowanej nowej nowelizacji ustawy o GMO (szczegóły w następnym punkcie).
Wbrew obietnicom kolejnych rządów i różnych ugrupowań politycznych, Polska do tej pory nie implementowała do prawa krajowego, czyli do ustawy o organizmach zmodyfikowanych genetycznie, postanowień całej dyrektywy 2001/18/WE. Zgodnie z ramowym stanowiskiem rządu dotyczącym organizmów zmodyfikowanych genetycznie, Polska ma być krajem wolnym od upraw GMO, a zatem koniecznym jest zatwierdzenie nowej, restrykcyjnej ustawy o GMO, która zrealizuje ten postulat.
Do tej pory przeprowadzano nowelizacje fragmentów wspomnianej ustawy, co w większości było następstwem wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wzywających rząd do dostosowania prawa krajowego do prawa unijnego w danym zakresie.
Obecnie prowadzone są prace nad kolejną nowelizacją ustawy o GMO, które mają na celu implementację do polskiego prawa zapisów dyr. 2001/18/WE związanych z prowadzeniem rejestru upraw GMO i klauzulą bezpieczeństwa. Według prawa unijnego rejestr powinien być ustanowiony nawet w sytuacji, gdy uprawy GMO nie są prowadzone w danym kraju. W polskim ustawodawstwie rejestr znajdzie się za sprawą interwencji Instytutu Spraw Obywatelskich. Projektowane zapisy są daleko niewystarczające, ponieważ m.in. nie gwarantują dostępu do danych na temat lokalizacji prowadzenia upraw GMO, jeśli takie kiedykolwiek miałyby miejsce.
Natomiast klauzula bezpieczeństwa to zapis, na podstawie którego pozostałe państwa członkowskie wprowadzały zakazy upraw GMO na swoim terytorium zanim weszła w życie dyr. 2015/412 zmieniająca dyr. 2001/18. (Patrz 1. Zakazy upraw GMO w UE i Polsce) Klauzula ta wciąż obowiązuje i należy ją wykorzystać w celu wprowadzenia zakazu sprzedaży materiału siewnego kukurydzy MON810 niezwłocznie po wejściu znowelizowanej ustawy w życie, a do samego nowego projektu ustawy o GMO wprowadzić szereg poprawek, m.in. dotkliwe sankcje za złamanie wspomnianego zakazu.
4. ZMIANY W PRAWIE NA POZIOMIE UNIJNYM
11 marca weszła w życie dyr. 2015/412, która zmieniła dyr. 2001/18 w zakresie umożliwienia państwom członkowskim ograniczenia lub zakazu uprawy organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) na swoim terytorium. http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32015L0412&from=EN
Zapisy te wprowadzają nowe możliwości zakazywania upraw wybranych lub grup GMO. Jednak nie są niestety umocowane o podstawę prawną odnoszącą się do szkód wyrządzonych środowisku naturalnemu, tylko zasad funkcjonowania rynku wewnętrznego, co znacznie je osłabia w przypadku postępowań sądowych. (kolejno artykuł 192, artykuł 114 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:12012E/TXT&from=PL )
Wspomniany powyżej nowy projekt nowelizacji ustawy o GMO wdraża zapisy dyr. 2015/412 w zakresie wprowadzania zakazów upraw danego GMO lub grup GMO określonych rodzajem albo cechą uprawy w oparciu o argumenty odnoszące się do a) celów polityki ochrony środowiska; b) zagospodarowania przestrzennego w miastach i na obszarach wiejskich; c) użytkowania gruntów; d) skutków społeczno-gospodarczych; e) unikania obecności GMO w innych produktach; f) celów polityki rolnej; g) polityki publicznej.
Docelowo w przypadku autoryzacji kolejnych odmian GMO przez Komisję Europejską te zapisy powinny służyć jako podstawa zakazywania upraw GMO w Polsce.
28 października b.r. Parlament Europejski odrzucił propozycję Komisji Europejskiej, by każde państwo członkowskie mogło samodzielnie decydować w kwestii importu żywności i pasz powstałych z organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO). Propozycja ta zawierała poważne luki prawne, a także uwzględniała zapowiadanych przez przewodniczącego Junckera wprowadzenia demokratycznych zmian w procesie autoryzacji produktów GMO. (KE wciąż będzie upoważniona do zatwierdzania importu produktów GMO nawet w przypadku sprzeciwu większości rządów państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego i opinii publicznej.) http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/swiat/Jean-Claude-Juncker-amie-obietnic-demokratyzacji-unijnych-przepisow-dotyczcych-GMO/
Obecnie do Polski importuje się prawie 2 mln ton śruty sojowej GMO rocznie. Śruta ta stanowi około 60% surowców wysokobiałkowych do produkcji pasz. Jednym ze sposobów uniezależnienia się od importu śruty sojowej GMO może być rozwój rodzimych źródeł białka w oparciu o rośliny strączkowe.
Istnieją już także odmiany soi, które dobrze plonują w polskich warunkach klimatycznych[3]. W Europie Zachodniej rośnie popyt na produkty nabiałowe i mięsne pochodzące od zwierząt karmionych paszami wolnymi od GMO. W Austrii już niemal 100% produktów nabiałowych pochodzi z takich hodowli. W Polsce produkty takie są wciąż w mniejszości i kupić je można w wybranych sieciach handlowych i sklepach ekologicznych.
[1] http://europa.eu/rapid/press-release_CJE-13-160_pl.htm, http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/swiat/Koniec-GMO-w-UE-Kolejna-zmodyfikowana-genetycznie-rolina-zakazana/
[2] http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20140000641&min=1, http://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r1707,Projekt-rozporzadzenia-Rady-Ministrow-zmieniajacego-rozporzadzenie-w-sprawie-zak.html
[3] Więcej na temat programu na rzecz rozwoju upraw niezmodyfikowanej genetycznie soi: http://www.donausoja.org/donau-soja
6. STANOWISKO GREENPEACE Z DNIA 2.12.2016
Uszczelniajmy prawo w zakresie GMO, ale róbmy to z głową, czyli tak jak inne kraje UE, zgodnie z prawem unijnym. Tylko taka zgodność zapewni długofalowe i skuteczne stosowanie wszelkich zakazów. Zakaz obrotu materiałem nasiennym GMO wpisany do ustawy o nasiennictwie został z niej usunięty w 2012 r., ponieważ ciążył na nim wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości właśnie za niezgodność z legislacją UE. Absurdem jest próba ponownego wprowadzenia go w tej formie (więcej informacji na ten temat znajduje się w opinii prawnej przygotowanej przez MSZ).
Austria wprowadziła zakaz obrotu materiałem nasiennym transgenicznej kukurydzy MON810 - jedynej odmiany dopuszczonej do uprawy na terenie UE - na mocy klauzuli bezpieczeństwa, czyli art. 23 dyr. 2001/18. Taki zakaz można wprowadzić na poszczególne odmiany GMO, nie zaś zbiorczo. Wspomniana dyrektywa wciąż nie została w całości wdrożona do polskiego ustawodawstwa w tym zakresie, tj. do (potocznie zwanej) ustawy o GMO. Zapisy umożliwiające wprowadzenie rzeczonego zakazu znalazły się w projekcie przygotowanym przez poprzedni rząd, ale w chwili obecnej nie są procedowane [1].
Przeprowadzane właśnie zmiany w ustawie o GMO wypełniają wyrok ETS, który nakazuje Polsce wprowadzenie do ustawodawstwa zapisów dyr. 2001/18 w zakresie rejestru upraw GMO[2]. Takie zapisy muszą istnieć, nawet jeśli w danym kraju nie prowadzi się upraw GMO. Opinia Greenpeace na temat proponowanych zmian znajduje się pod linkiem: http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12287054/12361601/12361604/dokument234753.pdf
W Polsce obowiązują zakazy stosowania materiału siewnego wszystkich odmian kukurydzy MON810 wprowadzone na mocy rozporządzeń wydawanych do ustawy o nasiennictwie. Ponadto w ubiegłym roku wprowadzono także zakazy uprawy wspomnianej kukurydzy i innych odmian transgenicznych tej rośliny, korzystając z przepisów przejściowych dyr. 2015/412. Przypisy:
[1] http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/270032/270072/270073/dokument164427.pdf
[2] http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12287054/12361627/dokument250652.PDF