Source: http://temidacontrasm.info/adwokaci-diabla-1/
Timestamp: 2017-11-24 18:38:18+00:00
Document Index: 31674653

Matched Legal Cases: ['art. 48', 'art. 48', 'art. 173', 'art. 173', 'K 42/02 ', 'art. 173', 'art. 48', 'art. 306', 'Art. 12', 'Art. 2', 'Art. 45', 'Art. 524', 'art. 445', 'art. 231']

Adwokaci diabła (1) | TEMIDA contra SM
Jak prokurator Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej Marek Ryś wspierany przez instancje wyższe oraz sąd umarzał śledztwa.
Sygn. akt 1 Ds. 242/06
Jak już wspominaliśmy mieszkańcy zakładowych budynków lokowanych w spółdzielniach mieszkaniowych trafiali do nich ze statusem najemcy. Zasady uwłaszczania najemców w spółdzielniach mieszkaniowych, które powstały z budynków zakładowych zawsze regulował art. 48 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (dalej usm). Budynki zakładowe trafiały do spółdzielni mieszkaniowych dwoma ścieżkami. Zdarzało się, że jakaś spółdzielnia kupowała budynki mieszkalne od zakładu pracy, jak Spółdzielnia Mieszkaniowa „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim. W naszej witrynie relacjonujemy teraz dramat członków spółdzielni, który jest pokłosiem tej nieodpowiedzialnej decyzji. Większość jednak spółdzielni mieszkaniowych przejmowała nieodpłatnie zakładowe budynki mieszkalne na podstawie ustawy z 12 października 1994r o zasadach przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych, która pozwalała oddać je za darmo gminom lub spółdzielniom mieszkaniowym.
Artykuł 48 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dotyczył zarówno mieszkań kupionych przez spółdzielnię mieszkaniową jak i tych, które spółdzielnia dostała za darmo. Logika wskazuje, że jeśli spółdzielnia mieszkaniowa kupiła od zakładu lokale mieszkalne, to tak jakby poniosła koszt ich budowy, więc najemca, który chciał nabyć spółdzielcze – własnościowe prawo do takiego lokalu musiał zwrócić spółdzielni poniesiony koszt nabycia (budowy) i wpłacić jej wkład budowlany równy wysokości tego kosztu. W tych wypadkach art. 48 usm nawiązywał do ustępu 2 w art. 173 usm. Ustęp ten mówił jak powinien być liczony wkład budowlany.
Ale jeśli spółdzielnia (jak nasza) dostała mieszkania zakładowe za darmo to nie miała zaksięgowanego ani kosztu budowy ani też kosztu nabycia takich mieszkań, więc nie miała żadnych ani logicznie ani też prawnie uzasadnionych podstaw do żądania od najemców wkładu budowlanego za przekształcenie statusu najmu w spółdzielcze – własnościowe prawo do lokalu. Ustęp 2 w art. 173 usm nie był więc prezesom takich spółdzielni potrzebny do ustanawiania najemcom spółdzielczego-własnościowego prawa do lokalu. Jednak chęć zysku pchała ich do żonglowania przepisami, mącenia ludziom w głowach i do stawiania nieświadomym bezpodstawnych roszczeń.
20 kwietnia 2005r Trybunał wyrokiem sygn. akt K 42/02 uchylił ust 2 w art. 173 usm. Zarząd naszej spółdzielni z miejsca zawiesił ustanawianie na rzecz najemców spółdzielczego – własnościowego prawa do lokalu utrzymując, że nie mogą realizować przekształceń, bo z ustawy zdjęty został przepis określający sposób naliczania wkładu budowlanego.
W niecałe dwa miesiące później sejm znowelizował przepisy usm. Nowelą z dnia 3 czerwca 2005r ustawodawca wprowadził do art. 48 usm ust 13, który stanowił, że: „Jeżeli spółdzielnia nabyła budynek nieodpłatnie, najemcy są zwolnieni od wpłaty wkładu mieszkaniowego”. Przepis wszedł w życie, a nasi w zaparte.
Po wejściu noweli ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych Grupa Inicjatywna zaczęła informować mieszkańców spółdzielni o zmianie w przepisach prawa. Zarząd wystosował na mój adres pismo z twierdzeniem, że nasza działalność jest szkodliwa, bo błędnie interpretujemy przepisy. Zaprosiliśmy więc Zarząd i Radę Nadzorczą na spotkanie z najemcami. Obydwa organy odmówiły udziału w spotkaniu.
Zaproszenie Organów Spóldzielni na spotkanie
Najemcy zaczęli składać wnioski o przekształcenie najmu w spółdzielcze – własnościowe prawo do lokalu i otrzymywali negatywne odpowiedzi:
W związku z tym grupa 126 najemców skierowała do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przez Zarząd przestępstwa polegającego na nadużyciu swoich uprawnień, przez co wyrządzona została pokrzywdzonym szkoda w wielkich rozmiarach.
Śledztwo prowadził prokurator Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej Marek Ryś. 30 marca 2006r prokurator Marek Ryś wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Pan prokurator orzekł, że zarząd nie dopuścił się nadużycia swoich uprawnień, ale nie powiedział dlaczego tak uważa, czyli nie uzasadnił swojego twierdzenia. Ponadto orzekł, że zarząd nie wyrządził najemcom znacznej szkody majątkowej i też nie wytłumaczył dlaczego tak utrzymuje. Słowem odmowa oparta została o charakterystyczną dla władzy arogancję wyrażająca się w postawie: nie muszę się wam tłumaczyć i już.
Pełny tekst postanowienia:
Ryś – Postan. o odmowie wszcz. śledztwa
Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa zostało przez nas zaskarżone do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Pracą Prokuratury Okręgowej w Gliwicach kierował wtedy prokurator Robert Hernand:
Zażalenie na postan. o odmowie wszczecia śledztwa
Prokurator Robert Hernand
6 czerwca 2006r prokurator Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Katarzyna Wojtas wydała zarządzenie, którym orzekła, że nie przychyla się do naszego zażalenia i też nie powiedziała dlaczego tak postanowiła.
W związku z tym na podstawie art. 306, §2 kpk akta sprawy trafiły do Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej
O terminie rozprawy sądowej zostaliśmy również powiadomieni przez ogłoszenie w lokalnej prasie:
Adam Prochaczek – Sędzia Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej
Przed rozprawą skierowaliśmy do Sądu wyrazy naszego oburzenia na decyzję Prokuratury Okręgowej w Gliwicach:
ale sędzia Adam Prochaczek niestety też ślepy i był głuchy:
Sygn. akt 1 Ds. 586/05
W identyczny sposób, tylko nieco później, rozstrzygnięte zostało przez ten sam skład osobowy, śledztwo o sygn. akt 1 Ds 586/05. Różnica była taka, że w tej sprawie prokurator Marek Ryś wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa.
Śledztwo dotyczyło m. in. dwóch bardzo ważnych dla nas wątków:
nieuprawnionego wydania przez zarząd bezprawnie pobranych od nas wkładów budowlanych w kwocie ok 40 mln zł
szkodliwych dla członków spółdzielni powiązań rodzinnych pomiędzy członkami Zarządu a udziałowcami firmy FUNDUS Sp. z o.o. Osobiście sprawdzałam wtedy akta rejestrowe tej firmy. Firma FUNDUS prowadzona była przez współmałżonków członków zarządu Ewę Warcok, Urszulę Skrzymowską i Adama Lirer jako udziałowców. Działalnością bieżącą firmy zajmowali się pracownicy spółdzielni Jerzy Biliński i Aleksandra Wilk aktualna wiceprezeska spółdzielni. Spółka FUNDUS miała bardzo szerokie spektrum działania w zakresie budownictwa ale w rzeczywistości prowadziła hurtownię materiałów budowlanych, w której zaopatrywały się firmy wykonujące usługi remontowe lub inwestycyjne dla spółdzielni. Obsługa dostaw odbywała się w pomieszczeniach spółdzielni i rękami pracowników Zakładu Remontowo- Budowlanego. Zakład jest jednostką wewnętrzną spółdzielni i jego pracownicy wynagradzani są z ze środków członków spółdzielni. Interes, jak nietrudno się domyśleć, kwitnie nadal, bo na jego straży stoi ochrona w togach.
Postępowanie zostało umorzone ze względu na to że, że zgłosiła je osoba nieuprawniona (przedstawiciel społeczny)
Art. 12. kpk
§ 1. W sprawach o przestępstwa ścigane na wniosek postępowanie z chwilą złożenia wniosku toczy się z urzędu.
« Epitafium.
„Nasza”(?) KNS – „odsłona” nr.25 »
2 Responses to “Adwokaci diabła (1)”
Żyjemy w państwie prawa, gdzie rządzimy przez wybrańców wodzów parii, a bezpośrednio to tylko możemy sobie „podłubać w nosie”. Taka to Polska demokracja w Konstytucji Kwaśniewskiego.
Art. 2. K. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Art. 45. 1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki
przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Art. 524. § 1. Termin do wniesienia kasacji dla stron wynosi 30 dni od daty doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem.
Wniosek o doręczenie orzeczenia z uzasadnieniem należy zgłosić w sądzie, który wydał orzeczenie, w terminie
zawitym 7 dni od daty ogłoszenia orzeczenia. Przepis art. 445 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 2. Terminu do wniesienia kasacji, wskazanego w § 1, nie stosuje się do kasacji wnoszonej
przez Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wszyscy wdzimy co się kryje w obszernych togach sprawiedliwości i sprawiedliwości z Sądu Najwyższego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwszy_Prezes_S%C4%85du_Najwy%C5%BCszego
Z rodziny sędziowskiej tej z Solidarności z „okrągłego stołu”, namaszczona przez P. Kaczyńskego
( PiS miał nie złą nowelę 2007, ale się „skaził” Skokami ) i nas spółdzielców ZDRADZIŁ!
http://prawo.rp.pl/artykul/1106628.html
Tyle może, na ile jej pozwolą!
„Odmową wszczęcia śledztwa w naszej sprawie prokurator Marek Ryś, prokurator Katarzyna Wojtas oraz sędzia Adam Prochaczek nie dopełnili ciążącego na nich obowiązku pilnowania (strzeżenia) prawa i praworządności naszego państwa przez co dopuścili się czynu zabronionego przez art. 231. kk
3) sędzia, ławnik, prokurator, funkcjonariusz finansowego organu postępowania przygotowawczego lub organu nadrzędnego nad finansowym organem postępowania przygotowawczego, notariusz, komornik, kurator sądowy, syndyk, nadzorca sądowy i zarządca, osoba orzekająca w organach dyscyplinarnych działających na podstawie ustawy”.