Source: http://schoppenka.ne.pl.neon24.pl/post/41153,prawo-do-sadu-jedno-z-najbardziej-fundamentalnych-praw-obywateli
Timestamp: 2018-03-24 19:28:22+00:00
Document Index: 91971945

Matched Legal Cases: ['art. 45', 'art. 77', 'art. 45', 'Art. 77', 'art. 9', 'Art. 9', 'art.6', 'art. 232', 'art. 493', 'art.495']

Prawo do sądu – jedno z najbardziej fundamentalnych praw obywateli. - Schoppenka - NEon24.pl
GOSPODARKA 21.11.2011 22:56 8 komentarzy
Osobom szukającym sprawiedliwości coraz trudniej ją znaleźć. W pogoni za szybkością i sprawnością zapomina się o podstawowej funkcji sądu.
Trybunał Konstytucyjny traktuje prawo do sądu jako jedno z podstawowych praw jednostki i jedną z fundamentalnych gwarancji praworządności. W Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. prawo do sądu zostało wyrażone expressis verbis w art. 45 ust. 1 oraz w art. 77 ust. 2. Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Art. 77 ust. 2 stanowi, że „Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw”. Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił w swym orzecznictwie, że na treść prawa do sądu składają się trzy uprawnienia, a mianowicie:
a) prawo dostępu do sądu (prawo uruchomienia procedury),
b) prawo do korzystania z rzetelnej procedury sądowej (zgodnej z wymogami sprawiedliwości i jawności) oraz
c) prawo do wyroku sądowego (prawo do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia)
Nie wiem jak to się zatem stało i gdzie w tym czasie byli konstytucjonaliści, kiedy tworzyli elektroniczną hybrydę do masowej eksterminacji dłużników bez weryfikacji czy dłużnik rzeczywiście nim jest. Co tu wymagać weryfikacji, skoro w e-sądzie nie ma żadnej weryfikacji a pozew może złożyć każdy z pierwszej lepszej łapanki czy wierzycielem jest czy tylko sobie zadłużenie wymyślił. W tym żałosnym urzędzie założono że każdy pozwany jest winny i bez pardonu wystawia się nakazy zapłaty w postępowaniu upominawczym. Nakazy bez dowodów winy a co jeszcze bardziej kuriozalne- bez pieczątek, dlatego też wielu obywateli nie reaguje na takie pisma, będąc w całkowitym przekonaniu że to tylko straszak jakie często otrzymują od firm windykacyjnych. Teoretycznie każdy pozwany ma prawo wnieść sprzeciw w ciągu 14 dni i tym samym pozbawić nakazu zapłaty mocy prawnej. W praktyce często wygląda tak, że wierzyciel np. firma windykacyjna, składając pozew do e-sądu podaje niewłaściwy adres rzekomego dłużnika a sąd wysyła nakaz na ten adres, który to nakaz wraca do sądu po 14 dniach ze skutkiem doręczenia. Wierzyciel mając w ręku taki nakaz idzie do komornika i tym razem podaje prawidłowy adres rzekomego dłużnika a ten rozpoczyna egzekucję.
Kolejne schody zaczynają się w momencie, kiedy rzekomy dłużnik próbuje się z tego ambarasu jakoś wyplątać i dowiedzieć o co tak właściwie chodzi. Wpada więc na pomysł, aby napisać do e-sądu pismo z prośbą o udostępnienie akt. Mimo, iż obowiązuje prawo do swobodnego przeglądania akt zgodnie z art. 9 & 1 k.p.c.:
Art. 9. § 1.k.p.c. Rozpoznawanie spraw odbywa się jawnie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi z tych akt.
Zamiast akt, rzekomy dłużnik otrzymuje informację z sądu o braku możliwości udostępnienia tych akt, gdyż minister wydał rozporządzenie, w którym z góry zakłada, iż w naszym kraju występuje powszechny dostęp do Internetu oraz każdy obywatel jest biegły w posługiwaniu się komputerem oraz serfowaniu w sieci.
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2007r (DZ.U.07.38.249)
§ 272b. 1. Akta udostępnia się stronom i ich przedstawicielom za pośrednictwem kont w systemie teleinformatycznym.
2. Po uwierzytelnieniu na koncie pozwany lub jego przedstawiciel uzyskuje dostęp do akt po podaniu poufnego identyfikatora sprawy doręczanego pozwanemu wraz z odpisem nakazu zapłaty.
3. Strona, a także jej przedstawiciel, może za pośrednictwem systemu teleinformatycznego udzielić innym osobom posiadającym konta w tym systemie dostępu do akt, o ile osobom tym przysługuje uprawnienie do ich przeglądania. Dostęp jest ograniczony do przeglądania akt.
4. Strona, a także jej przedstawiciel, może za pośrednictwem systemu teleinformatycznego pozbawić dostępu do akt inne osoby, o których mowa w ust. 3, jeśli osobom tym przestało przysługiwać uprawnienie do ich przeglądania.
5. Jeżeli pozwany, który nie wniósł pisma drogą elektroniczną, składa w wybranym przez siebie sądzie rejonowym wniosek o udostępnienie akt, sąd prowadzący elektroniczne postępowanie upominawcze umożliwia drogą elektroniczną dostęp do akt sądowi wskazanemu przez pozwanego. Sąd wskazany przez pozwanego udostępnia mu akta.
6. Wydruk dokumentu z akt opatruje się kodem pozwalającym na dostęp do jego treści za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.
Gdzie tu jest dostęp do sądu, gdzie sprawiedliwość, gdzie równość wobec prawa, gdzie zasady współżycia społecznego, gdzie zagwarantowanie praw zawartych w konstytucji,…??????
Minister Kwiatkowski jeszcze podczas swojego panowania miał zapędy do tworzenia kolejnych e-sądów i jeszcze większego skracania procedur sądowniczych, prawnych i egzekucyjnych. Mam nadzieję, że obecny Minister pokieruję się duchem sprawiedliwości niż będzie czerpał z suchego prawa.
Kiedy prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwością, wypowiedzenie posłuszeństwa prawu staje się obywatelskim obowiązkiem.
"Trybunał Konstytucyjny traktuje prawo do sądu jako jedno z podstawowych praw jednostki i jedną z fundamentalnych gwarancji praworządności."
To zdanie jest conajmniej śmieszne. A co on miał zrobić? Napisać, że Naród się pomylił i rękoma swoich reprezentatów przegłosował złą Konstytucję???
waldemar.m 21.11.2011 23:07:48
moje dygresje :)
Przyznaje racje Autorce , powstal nastepny bubel prawny , jakich mamy na peczki w obecnym systemie prawnym.
W jaki sposob zwykly obywatel moze rozpoznac czy za pismem bez pieczatek i znakow Sadow RP staja faktycznie sedziowie a nie jacys uczniowie Uniwersytetow , ktorzy w ten sposob sobie dorabiaja do stypendium lub zbieraja oceny za aktywnosc i wolontariat ? Skad mamy miec pewnosc ze tam , po drugiej stronie internetowego lacza nie siedzi przypadkiem pani Marysia , sprzataczka z petem w ustach ?
Jak zawierzyc takiemu "przedstawicielowi" organow prawa ?
Jak ma sie do tego ustosunkowac osoba bezdomna , ktora nie posiada stalego zrodla dochodu i przeciwko ktorej e-sad przyklepal nakaz zaplaty ? Taka osoba nawet nie bedzie wiedziec , ze cokolwiek sie dizeje przeciwko niej . Czy tak ma wygladac rownosc wobec prawa ?
@ waldemar.m
Napisales : "To zdanie jest conajmniej śmieszne. A co on miał zrobić? Napisać, że Naród się pomylił i rękoma swoich reprezentatów przegłosował złą Konstytucję???"
To nie jets kwestia zlej Konstytucji lecz zlej jej interpretacji i prawa wykonawczego , badz tez niezgodne z konstytucja rozporzadzenie ktoregos z ministrow .
Oedsylam do lektury u zrodel :
obelix 21.11.2011 23:34:55
@ pisma z e-sadu
Znajoma pokazala mi pismo od e-sadu , gdzie jest wyraznie napisane ze Sad taki a taki tu i tu w skladzie : Referendarz sadowy pan M.
po rozpoznaniu sprawy itd zarzadza co nastepuje ...
Tak to wyglada na co dzien tylko , ze pan referendarz sadowy nie ma takich kompetencji ( wedlug mnie ) . Zacytuje tutaj co przedstawia wikipepia o referendarzach sadowych :
Powszechnie przyjmuje się, że instytucja referendarza sądowego jest wzorowana na podobnej instytucji funkcjonującej w Niemczech i Austrii: Rechtspfleger. Natomiast we Francji wyższy urzędnik sądowy nazywa się Greffier.
Referendarz posiada atrybut przypisany organom władzy sądowniczej, to jest niezależność w zakresie wydawania orzeczeń. Jest to cecha nawiązująca bezpośrednio do niezawisłości sędziowskiej. Referendarza nie obowiązują jednak zakazy wykonywania niektórych rodzajów działalności i pełnienia pewnych funkcji, np. prowadzenia działalności gospodarczej, członkostwa w partii politycznej, zasiadania w radach nadzorczych spółek, sprawowania mandatu radnego, pod warunkiem że nie koliduje to z powierzonymi obowiązkami i nie podważa zaufania do sądu.
1. Jesli dobrze wnioskuje to moze jednak to byc osoba zawisla , przeciwienstwo do sadu niezawislego , poniewaz moze nalezec do parti politycznej , ktora moeze wywierac presje na nim.
2. Moze wydawac orzeczenia a nie wyroki badz tez nakazy .
Prosze o kometarz badz wyjasnienie tej sprawy , w koncu nie jestem prawnikiem :)
obelix 21.11.2011 23:51:36
Wrogie prawo
Kiedy mamy do czynienia z tak jaskrawym przypadkiem szykanowania obywateli, nie należy brać tego za przypadkowe działanie.
Coś co stwarza tak szerokie możliwości nadużyć, przy użyciu metod znanych już wcześniej i wykorzystywanych przez nieuczciwe sądy, nie może być przypadkiem.
W takim razie jest to kolejny sposób na przykręcanie śruby społeczeństwu. Obliczone raczej na spowodowanie trzepotanie się ryb w sieci, bo wtedy nie zwracają uwagi na inne sprawy, np. właśnie na fakt znajdowania się w sieci, i całą gamę innych spraw, którymi nie powinno
się interesować. Przez to ludzie nie mają (lub mają mniej) czasu i energii na interesownie się budowaniem porządku społecznego, bo zmuszani są do obrony przed własnymi sądami.
Nie można tak wyraźnie niesprawiedliwych regulacji prawnych brać za przypadek. Po prostu jest to kolejny sposób na okadzanie pszczół aby spokojnie wybierać im miód.
Pszczoły te, tak często okadzane, zaczynają się przyzwyczajać do dymu, zatem władza stosuje coraz mocniejszą jego dawkę żeby uzyskiwać zamierzony efekt.
Takie traktowanie ludzi, skończy się dopiero wtedy kiedy zrozumieją oni, po co im to robią. Tak jak oszustwo kończy się kiedy ofiara pozna cel i metody oszusta.
Multimir 22.11.2011 07:28:15
"Pszczoły te, tak często okadzane, zaczynają się przyzwyczajać do dymu, zatem władza stosuje coraz mocniejszą jego dawkę żeby uzyskiwać zamierzony efekt."
ZA CZĘSTO "OKADZANE" gryzą... lub masowo ZDYCHAJĄ...
PASOŻYT po śmierci żywiciela....???
laurentp 22.11.2011 21:54:40
Zatem pozostaje pójść p rozum do głowy, i spryskać pasożyta prawdą.
Po takim oprysku sam zdechnie.
Multimir 23.11.2011 07:41:39
Zgodnie z zasadą wynikającą z art.6 k.c. oraz art. 232 k.p.c., ciężar dowodu obciąża stronę, ktora z danych fktów wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Z zasady tej wynika, że samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszające po to, by stronie przeciwnej umożliwić przeprowadzenie dowodu przeciwnego, polegającego na wykazaniu, że roszczenie nie odpowiada treści zobowiązaniu. Jest to szczególnie ważne w okolicznościach kiedy sprawa toczy się w postępowaniu nakazowym na podstawie wypełnionego weksla in blanco. Tymczasem na podstawie art. 493 par.1 k.p.c. pismo zawierajace zarzuty od nakazu winno wsakazywać wszystkie okoliczności faktyczne i dowody przed wdaniem się w spór pod rygorem utraty ich późniejszego wnoszenia t.j. prekluzji dowodowej na podstawie art.495 par.3 k.p.c. W sposób perfekcyjny z prekluzji dowodowej korzystają instytucje finansowe, ktore na podstawie weksli gwarancyjnych dochodzą od swych klientów roszczeń zapłaty opartych wyłącznie na sumie wekslowej bez wykazania sposobu jej wyliczenia, podstawy naliczania i części składowych. Umożliwia to uchylenie się od przedstawienia ostatecznego przedstawienia rozliczenia zobowiazania, przerzucając ciężar udowodnienia, że zobowiązanie nieistnieje albo istnieje co do innej wysokości na stronę przeciwną, ktora z przyczyn objektywnych nie jest w stanie wykazać ani przedstawić dowodów przeciwnych. Trzeba powiedzieć wpros, że cytowane powyżej przepisy są w sposób zamierzony i celowy nadużywane przez te instytucje i dlatego zachodzi konieczność ich zmiany.
zbigniew 23.11.2011 11:53:07
Napisałeś: "2. Moze wydawac orzeczenia a nie wyroki badz tez nakazy ".
Wyrok bądź nakaz to własnie jest orzeczenie.:)
Humpty Dumpty 31.12.2011 13:15:17