Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2008,10,strona,1.html
Timestamp: 2017-03-30 14:38:42+00:00
Document Index: 78690573

Matched Legal Cases: ['art. 577', 'Art. 13', 'art. 13', 'art. 13', 'art. 505', 'art. 5', 'art. 4']

Załóż blogaStrona główna 2008-10-31 11:25
Przedłużająca się naprawa gwarancyjna
Znów sprawa z korespondencji, którą warto chyba opisać: klient kupił komputer w sklepie, który po jakimś czasie się zepsuł. Sprzęt poszedł do naprawy gwarancyjnej (która zgodnie z warunkami gwarancji powinna trwać 14 dni), jednak okazuje się, że "nie ma części, bo są w USA" i nie wiadomo kiedy będą. Pytanie: co takiemu zrobić?
Podstawowa sprawa: udzielenie gwarancji nie jest obowiązkowe i wynika wyłącznie z dobrej woli gwaranta (którym może być producent, importer, sprzedawca, etc.).
Ogólną definicję gwarancji przynosi art. 577 par. 1 kc, zgodnie z którym kupującemu przysługuje roszczenie wobec gwaranta o usunięcie wad fizycznych sprzedanej rzeczy lub dostarczenia rzeczy wolnej od wad, jeśli sprzedawca wydał mu stosowny dokument gwarancyjny, a wada wystąpiła w określonym terminie.
Art. 13 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej: 1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta.
4. W dokumencie gwarancyjnym należy zamieścić podstawowe dane potrzebne do dochodzenia roszczeń z gwarancji, w tym w szczególności nazwę i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Rzeczypospolitej Polskiej, czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej. Ponadto powinno być w nim zawarte stwierdzenie, że gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową.Wobec klientów będących konsumentami -- czyli osobami, które nabyły towar nie w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą -- zastosowanie ma lex specialis: art. 13 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (zasadniczo nieodmienny od treści kodeksu cywilnego).
Ustawa ta nie jest jednak sama w sobie wolna od wad. Zgodnie z ust. 1 cytowanego przepisu udzielenie gwarancji może nastąpić także w reklamie kierowanej do klientów, pod warunkiem wszakże, że oświadczenie dokładnie określa obowiązki gwaranta. Z drugiej strony art. 13 ust. 2 wskazuje, iż sprzedawca powinien wydać kupującemu dokument gwarancyjny (bez którego dochodzenie uprawnień może być utrudnione). Ba, ust. 4 wskazuje jaką treść powinien mieć dokument gwarancyjny.
Istnieje bowiem zawsze niebezpieczeństwo, iż udzielone w reklamie zapewnienie będzie odmienne od treści wydanego nabywcy dokumentu (bądź też zgoła niepoparte takim dokumentem. W takich przypadkach przyjmuje się, iż "rozstrzygające znaczenie należy przypisać treści gwarancji z dokumentu jako złożonego później tj. wraz z wydaniem towaru konsumentowi. Jednak w sytuacji, gdyby reklama przewidywała dalej idącą ochronę np. szerzej ujętą co do środków lub czasu ochrony w stosunku do treści dokumentu jej postanowienia wobec konsumenta są skuteczne, jeżeli reklamy w odpowiednim czasie nie sprostowano" (Robert Stefanicki, Gwarancja komercjalna w świetle ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, Monitor Prawniczy 2008/7/343).
Zdarza się jednak, iż gwarant nie wywiązuje się z przyjętego zobowiązania: albo w ogóle nie jest w stanie naprawić naszego urządzenia (no tak, moja własna Nokia E51 leży w serwisie już czwarty raz... pierwszy i ostatni raz w życiu kupiłem sobie Nokię -- nie ma to jak telefon, którego używam ja i James Bond), albo też ociąga się z naprawą powołując się na piętrzące się trudności (np. na to, że jakiś guziczek czy kondensator trzeba sprowadzić z Ameryki), dalece wykraczając w ten sposób poza termin określony w gwarancji.
Niestety, jak to często bywa, na swój sposób nabywca takiego sprzętu jest do pewnego stopnia bezsilny. Oczywiście, można myśleć o odpowiedzialności gwaranta z tytułu niewykonania bądź nieprawidłowego wykonania zobowiązania (gwarancja jest bowiem niczym innym jak zaciągniętym przezeń zobowiązaniem), wymaga to jednak wytoczenia stosownego powództwa przed sądem (niewiele w moim przekonaniu zmienia fakt, iż będzie to często postępowanie uproszczone -- art. 505(1) kc).
Można też pokusić się o próbę zahaczenia sprawy z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, której art. 5 ust. 3 pkt 5 uznaje za praktykę działanie wprowadzające w błąd konsumenta, jeśli dotyczy m.in. "obowiązków przedsiębiorcy związanych z produktem, w tym usług serwisowych i procedury reklamacyjnej, dostawy, niezbędnych usług i części".
Nie oznacza to jednak, iż każdy przypadek kwalifikuje się do odpowiedzialności z tytułu stosowania nieuczciwej praktyki rynkowej. W moim przekonaniu gwarant zwolni się z odpowiedzialności, jeśli wykaże, że uchybienie terminowi wykonania naprawy gwarancyjnej wynika z obiektywnych przesłanek, np. faktycznych utrudnień w pozyskaniu części, o których nie miał wcześniej wiedzy.
Na zakończenie warto dodać, iż gwarancja nie jest jedynym uprawnieniem, które przysługuje nabywcy w przypadku borykania się z zepsutym towarem. Jest jeszcze tzw. niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową (art. 4-10 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej).
Ale to już temat na osobny tekst.
gospodarka,	handel,	prawo,	konsumenci	Kategoria
ZAiKS musi udowodnić, że ktoś...