Source: http://monitorkonstytucyjny.eu/archiwa/11070
Timestamp: 2019-12-05 18:13:21+00:00
Document Index: 61165406

Matched Legal Cases: ['art. 57', 'art. 57', 'art. 57', 'art. 3', 'art. 57', 'art. 3', 'art. 14', 'art. 45', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 137', 'art. 194', 'art. 12', 'art. 14', 'art. 26', 'art. 2', 'art. 4', 'art. 16', 'K 34/15 ']

Monika Florczak-Wątor: Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 marca 2017 r., w sprawie Kp 1/17 o zgromadzeniach cyklicznych – Monitor Konstytucyjny
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 16.03.2017 r., Kp 1/17, legalizujący instytucję zgromadzeń spontanicznych, zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na istotność przedmiotu zaskarżenia, kontrowersyjność rozstrzygnięcia oraz jego wydanie z udziałem osób nieuprawnionych do orzekania, lecz także – a może nawet przede wszystkim – ze względu na zaprezentowaną w jego uzasadnieniu nową wizję relacji między jednostką a państwem, odmienną od tej, którą zwykliśmy rekonstruować na gruncie obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. Wizja ta zakłada podporządkowanie jednostki państwu oraz radykalne ograniczenie jej wolności dla ochrony praw większości z jednoczesnym uprzywilejowaniem preferowanych przez państwo form korzystania z tej wolności.
[Od Redakcji Monitora: przed 2 laty opublikowaliśmy kilka fragmentów „Glosy”, dziś – za serwisem Academia.edu – przedstawiamy całość, naturalnie za zgodą Autorki]
W świetle zaskarżonych przepisów zgodę na cykliczne organizowanie zgromadzeń wydaje wojewoda, uzyskanie zaś takiej zgody zapewnia przez 3 kolejne lata wyłączność organizacji zgromadzenia w danym miejscu lub na danej trasie w terminach z góry określonych. Uprzywilejowanie zgromadzeń cyklicznych w stosunku do innych zgromadzeń publicznych polega na tym, że organizatorom tych pierwszych przysługuje pierwszeństwo wyboru miejsca i czasu zorganizowania zgromadzenia, nawet w stosunku do zgromadzeń wcześniej zgłoszonych[1]. Ponadto organ gminy ma obowiązek wydania decyzji o zakazie innego zgromadzenia mającego się odbyć w miejscu i czasie, w których jest planowane zgromadzenie cyklicznie, i to również wówczas, gdy to pierwsze nie narusza prawa ani nie zagraża życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach[2]. Dodatkowo jeżeli wojewoda wydał zgodę na odbycie zgromadzenia cyklicznego, to organ gminy, w terminie 24 godzin od otrzymania tej informacji, jest zobowiązany do zakazania organizacji wcześniej zgłoszonych zgromadzeń, które miały się odbyć w tym samym miejscu i czasie. W razie niepodjęcia takiej decyzji wojewoda wydaje niezwłocznie zarządzenie zastępcze o zakazie innych zgromadzeń aniżeli zgromadzenia cykliczne[3]. Zdaniem Prezydenta gwarancje wolności zgromadzeń wynikające z art. 57 Konstytucji RP przysługują w jednakowym zakresie wszystkim zgromadzeniom pokojowym. Obowiązkiem organów władzy publicznej jest zapewnienie warunków realizacji wolności pokojowego zgromadzania się niezależnie od tego, w jakiej formie jednostki chcą z tej wolności korzystać. Prezydent podkreślił również, że art. 57 Konstytucji RP nie uprawnia do różnicowania sytuacji prawnej zgromadzeń na podstawie kryterium ich celu czy częstotliwości ich przeprowadzania.
W glosowanym orzeczeniu szczególną uwagę zwraca sposób przedstawienia przez Trybunał Konstytucyjny istoty wolności zgromadzeń. Trybunał Konstytucyjny nie odwołał się do swojego wcześniejszego bogatego orzecznictwa dotyczącego tej wolności[4], a definiując jej istotę, sięgnął do bliżej nieokreślonych poglądów „w literaturze”, nie podając żadnej, choćby przykładowej, pozycji źródłowej. W efekcie przyjęta przez Trybunał Konstytucyjny za punkt wyjścia definicja zgromadzenia charakteryzuje się wysokim stopniem ogólności, żeby nie powiedzieć – banalności. Trybunał Konstytucyjny stwierdza bowiem: „W literaturze przyjęto, że «zgromadzenie się» zakłada zbieranie się wielu osób. Innymi słowy, chodzi o zebranie (zgrupowanie, spotkanie) w jednym miejscu co najmniej kilku osób, pomiędzy którymi istnieje wewnętrzny, psychologiczny związek, zakładający chęć wzajemnej wymiany poglądów”. Trybunał Konstytucyjny podkreślił również, że powtarzalność i regularność zgromadzeń stanowią ich cechę definiującą. Stwierdził bowiem: „Jeżeli jedynym wspólnym kryterium wyróżniającym grupę osób biorących udział w zgromadzeniu jest intelektualna relacja między uczestnikami zgrupowania, która ich integruje, to nic lepiej nie będzie kształtować tej więzi niż powtarzalność i regularność zgromadzeń”. Tymczasem art. 57 Konstytucji RP nie daje podstaw do uprzywilejowywania zgromadzeń regularnie powtarzanych względem zgromadzeń jednorazowych, natomiast art. 3 ust. 1 pr. zgr. przemawia nawet za typowością tych ostatnich. Zgromadzeniem w świetle tego przepisu jest bowiem zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych. Wskazany w ustawie cel zgromadzenia raczej ma charakter jednostkowy niż powtarzalny, a pojęcie przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób wskazuje na otwarty dla wszystkich charakter zgromadzeń publicznych.
Po drugie, istotnym powodem objęcia szczególną regulacją ustawową zgromadzeń cyklicznych była – zdaniem Trybunału Konstytucyjnego – „konieczność zapewnienia porządku i bezpieczeństwa”. Ten argument należy uznać za zupełnie niezrozumiały. Jego akceptacja wymagałaby wykazania, że uczestnikom zgromadzeń cyklicznych zagraża szczególne niebezpieczeństwo, które nie występuje w przypadku innych zgromadzeń publicznych.
Tymczasem na etapie starań o wydanie przez wojewodę zgody na cykliczne odbywanie zgromadzenia jego organizator nie jest zobowiązany do wykazania istnienia jakiegokolwiek szczególnego zagrożenia. Co więcej, dla zakazania organizacji zgromadzenia, które miałoby się odbyć w tym samym czasie i miejscu co zgromadzenie cykliczne, nie jest również wymagane uprawdopodobnienie, że to pierwsze zgromadzenie mogłoby stwarzać zagrożenie dla tego drugiego. Nawet wówczas, gdyby oba zgromadzenia miały pokojowy charakter, nie istniałaby prawna możliwość równoczesnego ich zorganizowania, jeśli co najmniej jedno z nich byłoby zgromadzeniem cyklicznym. W ten sposób ustawodawca, zakładając konfrontacyjność korzystania przez obywateli z wolności zgromadzeń, postanowił po prostu zakazać zgromadzeń konkurencyjnych w danym czasie i miejscu. Spośród różnych możliwych sposobów reakcji wybrał zatem ten najbardziej dla obywateli dolegliwy, a przy tym stosowany automatycznie, niezależnie od realnie istniejącego zagrożenia dla uczestników obu zgromadzeń. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny stwierdził w glosowanym wyroku, że zgromadzenia cykliczne „z perspektywy państwa są bezpieczniejsze i lepiej gwarantują porządek publiczny, a także stabilność państwa, a więc są korzystniejsze dla dobra wspólnego”. Zadaniem państwa nie jest jednak wskazywanie, które zgromadzenia z jego perspektywy są lepsze, a dobro wspólne nie uzasadnia tak drastycznego ograniczenia wolności zgromadzeń, jakim jest bezwzględnie obowiązujący zakaz organizacji zgromadzenia w danym miejscu i czasie. Trybunał Konstytucyjny podkreślił w wyroku K 21/05, że „władza publiczna jest zobowiązana do gwarancji realizacji (…) wolności [zgromadzeń], niezależnie od wyznawanych przekonań partyjno- politycznych, bo wolność zgromadzeń jest wartością konstytucyjną, a nie wartością określaną przez demokratycznie legitymowaną, w danym momencie sprawującą władzę większość polityczną”. Ponadto w tym samym wyroku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „konstytucyjna gwarancja wolności zgromadzeń zawiera zakaz odbierania tej wolności przez władze publiczne (…) gdy głoszone treści są niezgodne z systemem wartości reprezentowanych przez piastunów władzy publicznej. Władze publiczne nie mają prawa przypisywania organizatorom zgromadzenia celów i intencji i na tej podstawie formułowania ocen prowadzących do dyskwalifikacji zgromadzenia. Przekonania moralne piastunów władzy publicznej nie są synonimem «moralności publicznej» jako przesłanki ograniczenia wolności zgromadzeń”. Glosowane orzeczenie stanowi całkowite zaprzeczenie poglądów wyrażonych w wyroku K 21/05, do których to poglądów Trybunał Konstytucyjny w ogóle się nie odniósł.
Po trzecie, Trybunał Konstytucyjny stwierdził w glosowanym wyroku, że głębsza ingerencja w wykonywanie wolności zgromadzeń w formie zgromadzeń cyklicznych jest uzasadniona „ze względu na konieczność (…) stworzenia gwarancji innym osobom czy podmiotom”. Nie wiadomo przy tym, kim miałyby być owe „inne osoby czy podmioty”. Użycie słowa „inne” raczej wskazywałoby, że nie chodzi o osoby uczestniczącego w zgromadzeniu cyklicznym. Skoro jednak innym osobom aniżeli tym uczestniczącym w zgromadzeniu cyklicznym zakazuje się organizacji w tym samym czasie i miejscu innego zgromadzenia, to trudno uznać, że jest to sposób gwarantowania tym osobom możliwości korzystania z wolności zgromadzeń. Wydaje się zatem, że mimo sformułowania powyższego poglądu Trybunał Konstytucyjny w ogóle nie rozważał problemu praw i wolności innych osób, które w tym samym czasie chciałyby zorganizować na miejscu zarezerwowanym dla zgromadzenia cyklicznego inne zgromadzenie.
Trybunał Konstytucyjny stwierdził jedynie, że zgromadzenia cykliczne „nie zamykają możliwości realizacji wolności zgromadzeń w innych formach (tj. poprzez zgromadzenia notyfikowane albo spontaniczne) organizatorom zgromadzenia, którzy (…) będą zobowiązani do powstrzymywania się od realizacji swego prawa do wolności zgromadzeń w danym miejscu i czasie”.
Po trzecie, dla uzasadnienia dopuszczalności różnicowania zgromadzeń publicznych Trybunał Konstytucyjny odwołał się do tez, których nigdy nie sformułował, a które zostały wskazane jako te już w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego funkcjonujące. W tym zakresie Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „potwierdza również swoje dotychczasowe stanowisko, że ustawodawca może stosować zróżnicowane rozwiązania prawne, które będą dostosowane do rodzaju zgromadzenia publicznego, jego liczebności, zasięgu oraz innych okoliczności”. Jest to teza, która w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego nie ma żadnego oparcia, podobnie jak i kolejna, a mianowicie, że „ustawodawca w ramach kategorii zgromadzeń publicznych już wcześniej wprowadził określone zróżnicowania, które nie zostały zakwestionowane przed Trybunałem Konstytucyjnym”. Jedynymi zróżnicowaniami zgromadzeń publicznych wprowadzonymi przez ustawodawcę były te dotyczące zgromadzeń spontanicznych, przy czym zostały one wprowadzone w następstwie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego potwierdzającego, że zgromadzenia spontaniczne – o ile mają pokojowy charakter – są zgromadzeniami legalnymi i korzystają z ochrony gwarantowanej przez art. 57 Konstytucji RP[5]. Przepisy dotyczące zgromadzeń spontanicznych nigdy nie zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, dlatego nie sposób wywodzić jakichkolwiek wniosków z tego, że nie zostały one przez ten organ zakwestionowane.
Po czwarte, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „Za przyznaniem pierwszeństwa zgromadzeniom cyklicznym przemawia cel ich organizacji mający wpływ na kształtowanie określonych postaw. W szczególności jest to warte poparcia, jeśli przesłanką indywidualizującą są wartości szczególnie ważne z perspektywy państwa jako dobra wspólnego”. Pogląd ten Trybunał Konstytucyjny powtórzył w dalszej części uzasadnienia glosowanego wyroku. Stwierdził bowiem, że badana regulacja prawna umożliwia „kształtowanie określonych postaw obywatelskich”. Konstytucja nie pozwala na preferencyjne traktowanie przez państwo określonych zgromadzeń z uwagi na cel obrany przez ich organizatorów. Wolność zgromadzeń obejmuje bowiem również wolność wyboru dowolnego celu tych zgromadzeń. Państwo nie może uprzywilejowywać zgromadzeń, których cel jest dla dysponentów władzy politycznej wygodny czy korzystny. Wolność zgromadzeń z istoty swojej nie służy wyrażeniu poparcia dla państwa, lecz raczej społecznej dezaprobaty. Z tego powodu z zakresu normowania Prawa o zgromadzeniach wyłączono zgromadzenia organizowane przez organy władzy publicznej[6].
Wolność zgromadzeń jest wolnością polityczną, z której korzystają zwłaszcza ci niezadowoleni z polityki państwa. W tym kontekście niepokój budzi wyrażony przez Trybunał Konstytucyjny pogląd, zgodnie z którym „Kiedy (…) cele uczestników realizują jednocześnie cele państwa jako wspólnoty obywateli (dobro wspólne), państwo powinno dać im priorytet i uprzywilejować formę zgromadzenia, przy pomocy której są realizowane”. I dalej Trybunał Konstytucyjny dodaje, że „wprowadzenie pierwszeństwa dla zgromadzeń cyklicznych (…) realizuje (…) ochronny wobec zgromadzeń obowiązek państwa dzięki wprowadzeniu reguły rozstrzygającej fizyczną kolizję zgromadzeń. Znajduje to potwierdzenie w (…) orzecznictwie Trybunału i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka”. Ponownie zatem Trybunał Konstytucyjny używa argumentu z autorytetu, nie wskazując choćby przykładowych orzeczeń obu trybunałów uzasadniających trafność postawionej tezy. Co jednak istotniejsze, również i w tym wypadku sformułowana przez Trybunał Konstytucyjny teza nie odpowiada prawdzie. Zarówno Trybunał Konstytucyjny[7], jak i Europejski Trybunał Praw Człowieka[8] w swoim orzecznictwie przyjmowały, że sam fakt, iż zgromadzenie jest kontrdemonstracją, nie uzasadnia jego zakazania. Zresztą samo Prawo o zgromadzeniach dopuszcza możliwość odbycia dwóch lub większej liczby zgromadzeń w tym samym czasie i miejscu. Zakazuje ich dopiero wówczas, gdy nie jest możliwe ich odbycie w taki sposób, aby ich przebieg nie zagrażał życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach. W wypadku zgromadzeń cyklicznych ustawodawca przyjmuje zaś odmienną regułę, a mianowicie że nigdy nie jest możliwe ich odbycie wspólnie z innymi zgromadzeniami, gdyż zawsze przebieg tych ostatnich będzie zagrażał życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach. Tym samym ustawodawca domniemywa złą wolę uczestników innych zgromadzeń aniżeli zgromadzenia cykliczne, do czego w świetle Konstytucji nie jest uprawniony.
Zdziwienie budzi również stwierdzenie Trybunału Konstytucyjnego, że „organizatorzy zgromadzenia, które nie mogło się odbyć ze względu na odbywające się w danym miejscu i czasie zgromadzenie cykliczne, mogą też skorzystać z formuły zgromadzenia spontanicznego”.
Stwierdzenie to stanowi nie malże zachętę do obchodzenia prawa przez organizowanie zgromadzeń spontanicznych w miejscu i czasie zgromadzeń cyklicznych. Te pierwsze nie mogą być uprzednio zakazane, gdyż nie są notyfikowane. Co więcej, oczywiste jest, że nie każde zgromadzenie, które nie zostało notyfikowane, jest zgromadzeniem spontanicznym. Musi ono bowiem spełniać określone warunki wskazane w art. 3 ust. 2 pr. zgr., a mianowicie musi odbywać się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej.
Zakaz organizacji zgromadzenia w miejscu i w czasie, w którym ma się odbyć jedno ze zgromadzeń cyklicznych, znajduje, zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, uzasadnienie w „obowiązku państwa do zapewnienia bezpieczeństwa podmiotom korzystającym z wolności zgromadzeń”. Teza ta nie znajduje potwierdzenia w treści art. 14 pr. zgr., który wymienia trzy niezależne przypadki wydania przez organ gminy decyzji o zakazie zgromadzenia.
Pierwszym z nich jest sytuacja, gdy cel zgromadzenia narusza wolność pokojowego zgromadzania się, jest ono organizowane przez osoby nieposiadające pełnej zdolności do czynności prawnych lub osoby posiadające przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały lub narzędzia, a także gdy zasady organizowania zgromadzeń albo cel zgromadzenia lub jego odbycie naruszają przepisy karne. Druga sytuacja uzasadniająca wydanie decyzji o zakazie organizacji zgromadzenia występuje wówczas, gdy jego odbycie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach, w tym gdy tego zagrożenia nie udało się usunąć w sposób uregulowany ustawą. I w końcu trzecia sytuacja to dodany przez nowelizację przypadek wydania decyzji o zakazie organizacji zgromadzenia, jeżeli zgromadzenie ma się odbyć w miejscu i czasie, w których odbywają się zgromadzenia organizowane cyklicznie. Wyraźnie widać, że względy bezpieczeństwa przyświecają wydaniu decyzji w dwóch pierwszych sytuacjach, natomiast w trzeciej sytuacji nie mają one żadnego znaczenia. W tym wypadku jest brana pod uwagę tylko tożsamość miejsca i czasu zakazywanego zgromadzenia oraz zgromadzenia organizowanego cyklicznie. W ramach tej przesłanki organ nie ocenia zatem kwestii bezpieczeństwa i nie ma możliwości odstąpienia od decyzji o zakazie organizacji zgromadzenia nawet wówczas, gdy oba zgromadzenia byłyby względem siebie przychylnie i pokojowo nastawione.
Należy również zauważyć, że dwa spośród wskazanych przez Trybunał Konstytucyjny sposobów zaskarżenia przez organizatora zgromadzenia zarządzenia zastępczego wojewody nie gwarantują rozpoznania sprawy przed zaplanowanym terminem zgromadzenia[9]. Jeśli bowiem zarządzenie to byłoby kwestionowane na podstawie „ogólnej kompetencji sądów administracyjnych do orzekania w sprawach skarg na decyzje administracyjne”, to jest mało prawdopodobne, że sądy administracyjne pierwszej i drugiej instancji sprawę tę rozpoznają w ciągu kilku godzin. Podobnie gwarancji takich nie ma wówczas, gdyby zarządzenie było kwestionowane na podstawie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Jedynie zakwestionowanie zarządzenia zastępczego w trybie art. 16 pr. zgr. gwarantowałoby wyczerpanie drogi prawnej przed planowanym terminem zgromadzenia. Artykuł 26b ust. 4 pr. zgr. nie odwołuje się jednak do wspomnianego art. 16 pr. zgr., a bez takiego odwołania nie sposób wykazać, że zakres normowania tego ostatniego przepisu w następstwie dokonanej nowelizacji samoczynnie został rozciągnięty na nową instytucję, jaką jest zarządzenie zastępcze wojewody.
5.Wątpliwości dotyczące składu orzekającego
Niezależnie od zasygnalizowanych powyżej wątpliwości dotyczących meritum glosowanego orzeczenia, nie sposób nie odnieść się do tego, że zostało ono wydane w niewłaściwie obsadzonym składzie. Obok sędziów Trybunału Konstytucyjnego w wydaniu tego orzeczenia uczestniczyły bowiem osoby nieuprawnione, wybrane na miejsca obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji (Henryk Cioch, Lech Morawski oraz Mariusz Muszyński). Okoliczność ta została potwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 3.12.2015 r., K 34/15, stwierdzającym, że przepis będący podstawą wyboru sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji, tj. art. 137 ustawy z 25.06.2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. poz. 1064 ze zm.), w zakresie, w jakim dotyczył sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kadencja upływa 6.11.2015 r., jest zgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji RP. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że wybór trzech sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji na miejsca sędziów, których kadencja upływa 6.11.2015 r., był „ważny i nie ma przeszkód, aby procedura została sfinalizowana złożeniem ślubowania wobec Prezydenta przez osoby wybrane na stanowisko sędziego Trybunału”. Tym samym dokonany przez Sejm nowej kadencji wybór trzech kolejnych osób na miejsca sędziów, których kadencja upływa 6.11.2015 r., był prawnie nieskuteczny[10]. Konstytucja nie dopuszcza bowiem tego, by Sejm wybrał do Trybunału Konstytucyjnego sędziów w większej liczbie niż 15[11]. Zaprzysiężenie przez Prezydenta RP wadliwie wybranych „sędziów TK”, które nastąpiło w nocy poprzedzającej ogłoszenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 34/15, nie spowodowało konwalidacji wadliwego wyboru. Orzekanie przez Trybunał Konstytucyjny z udziałem osób nieuprawnionych, z których jedna jako sprawozdawca zapewne przygotowała projekt glosowanego orzeczenia, ma znaczenie dla skutków tego orzeczenia, do czego powrócę w dalszych rozważaniach.
Udział w składzie orzekającym trzech osób nieuprawnionych nie był jedyną nieprawidłowością związaną z obsadą składu orzekającego w tej sprawie. Kolejna dotyczyła niewyłączenia z orzekania sędziego Michała Warcińskiego, który uczestniczył w pracach parlamentarnych nad tą ustawą, zatwierdzając, jako dyrektor Biura Analiz Sejmowych – dalej BAS, dwie opinie prawne dotyczące jej projektu[12]. Pierwszą z nich była opinia o zgodności projektu z prawem UE[13], a drugą – opinia dotycząca wykonywania przez projekt prawa UE[14]. Niewyłączenie sędziego M. Warcińskiego z rozpoznania sprawy Trybunał Konstytucyjny uzasadnił, po pierwsze, tym, że obie opinie dotyczyły „materii, która nie ma jakiegokolwiek związku z zakresem kontroli w sprawie Kp 1/17”, a po drugie, iż sędzia M. Warciński nie był ani autorem opinii, ani osobą weryfikującą je merytorycznie, a widniejąca na opiniach jego akceptacja w postaci podpisu i imiennej pieczęci „jest jedynie elementem służbowej procedury doręczenia opinii Marszałkowi Sejmu”. Oba argumenty mijają się z prawdą, gdyż opinie dotyczyły projektu, który wprowadził do Prawa o zgromadzeniach przepisy będące w tej sprawie przedmiotem kontroli, a rola dyrektora BAS nie sprowadza się do przekazania opinii Marszałkowi Sejmu RP. Dyrektor BAS jest odpowiedzialny za treść opinii i jego akceptacja jest konieczna dla nadania jej mocy dokumentu BAS. W świetle ustawy oraz wcześniejszego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego nie ma wątpliwości, że powinien zostać wyłączony z udziału w rozpoznawaniu sprawy, czego jednak Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 15.03.2017 r. nie uczynił. Postanowienie to zostało przy tym wydane z udziałem osoby, która nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. W składzie orzekającym zasiadał bowiem Henryk Cioch wybrany na miejsce obsadzone przez Sejm VII kadencji. Postanowienie o niewyłączeniu sędziego M. Warcińskiego z tego powodu budzi te same wątpliwości, co zasygnalizowane powyżej w odniesieniu do wyroku kończącego postępowanie w tej sprawie.
Nieprawidłowość składu orzekającego wynikała również z bezprawnego niedopuszczenia do orzekania w tej sprawie wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Biernata. Ramy tej glosy nie pozwalają na rozwinięcie tego wątku, dlatego odeślę czytelnika do opinii A. Sobczyka opublikowanej na łamach prasy[15]. Wynika z niej jednoznacznie, że niezależnie od wątpliwości konstytucyjnych również w świetle Kodeksu pracy niedopuszczalne było wysłanie tego sędziego na przymusowy urlop i tym samym uniemożliwienie mu udziału w orzekaniu.
[1] Zob. art. 12 ust. 1 ustawy z 24.07.2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz.U. z 2015 r. poz. 1485, ze zm.) – dalej pr. zgr.
[2] Zob. art. 14 pkt 3 pr. zgr.
[3]Zob. art. 26b pr. zgr.
[4] Zob. wyroki TK: z 18.09.2014 r., K 44/12, BOTK; z 10.07.2008 r., P 15/08, BOTK; z 18.01.2006 r., K 21/05, BOTK; z 10.11.2005 r., Kp 1/04, BOTK; z 28.06.2000 r., K 34/99, BOTK, oraz uchwała TK z 16.03.1994 r., W 8/93, BOTK.
[5] Chodzi o wyrok TK z 10.07.2008 r., P 15/08. Zob. aprobujące glosy do tego orzeczenia autorstwa A. Niżnik-Muchy, PrzSejm 2009/2, s. 175-183, oraz R. Rybskiego, PrzSejm 2012/3, s. 227-232.
[6] Zob. art. 2 pkt 1 pr. zgr. To samo wyłączenie było w poprzednio obowiązującej ustawie. Zob. art. 4 pkt 1 ustawy z 5.07.1990 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz.U. z 2013 r. poz. 397 ze zm.).
[7] Zob. w szczególności wyrok TK z 18.01.2006 r., K 21/05.
[8] Zob. w szczególności orzeczenia ETPC: z 10.10.1979 r., 8191/78, Rassemblement Jurassien przeciwko Szwajcarii; z 6.03.1987 r., 13079/87, G. przeciwko Niemcom; z 21.06.1998 r., 10126/82, Plattform „Ärzte für das Lebenˮ przeciwko Austrii; z 30.01.1998 r., 133/1996/752/951, United Communist Party of Turkey and Others przeciwko Turcji; z 24.11.2005 r., 46336/99, Ivanov and others przeciwko Bułgarii, HUDOC; z 20.10.2005 r., 59489/00, United Macedonia Organisation Ilinden – Pirin and others przeciwko Bułgarii, HUDOC; oraz z 20.09.2005 r., 45454/99, Yeşilgöz przeciwko Turcji, HUDOC.
[9] Konieczność zagwarantowania możliwości uzyskania przed zaplanowanym terminem zgromadzenia ostatecznego rozstrzygnięcia dotyczącego wydanego zakazu organizacji zgromadzenia jest konsekwencją orzeczenia ETPC z 3.05.2017 r., 1543/06, Bączkowski i inni przeciwko Polsce. Wskazania wynikające z tego orzeczenia zostały uwzględnione w treści art. 16 pr. zgr.
[10] Należy dodać, że wątpliwości budzi również legalność wyboru przez Sejm VIII kadencji dwóch innych osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tj. Julii Przyłębskiej oraz Piotra Pszczółkowskiego. Co prawda Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 34/15 stwierdził niekonstytucyjność podstawy prawnej wyboru dwóch poprzednich sędziów Trybunału Konstytucyjnego, otwierając tym samym możliwość wyboru nowych sędziów na te właśnie zwolnione stanowiska, jednak wybór J. Przyłębskiej oraz P. Pszczółkowskiego nastąpił przed ogłoszeniem tego orzeczenia, a zatem wówczas, gdy miejsca te były zajęte. Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 34/15, dopiero „W związku z wejściem w życie tego wyroku Sejm ma obowiązek dokonania wyboru dwóch sędziów Trybunału, których kadencja upływa 2 grudnia 2015 r. i upłynie 8 grudnia 2015 r.”. Ponieważ jednak problem obsady tych dwóch miejsc sędziowskich wymagałby bardziej pogłębionej analizy, która przekracza ramy niniejszej glosy, dlatego też postanowiłam pozostawić go poza zakresem właściwych rozważań.
[11] Należy dodać, że Sejm nowej kadencji wadliwego wyboru tych osób na miejsca wcześniej obsadzone dokonał wbrew treści wydanego w tej samej sprawie postanowienia zabezpieczającego Trybunału Konstytucyjnego z 30.11.2015 r., w którym Trybunał Konstytucyjny wezwał Sejm do „powstrzymania się od dokonywania czynności zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego do czasu wydania przez Trybunał Konstytucyjny ostatecznego orzeczenia w sprawie o sygn. akt K 34/15”.
[12] Zob. projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach, VIII kadencja, druk sejm. nr 1044.
[13] Opinia BAS z 16.11.2016 r., znak BAS – WAPEiM – 2442/16.
[14] Opinia BAS z 16.11.2016 r., znak BAS – WAPEiM – 2443/16.
[15] Zob. A. Sobczyk, Urlop sędziego Biernata, czyli o powszechnym łamaniu kodeksu, „Rzeczpospolitaˮ z 9.05.2017 r.
Glosa do wyroku TK z dnia 16 marca 2017 r., sygn. akt Kp 1/17
Glosa została opublikowana w Serwisie Informacji Prawnej LEX ( LEX/el. 2017 (nr 324075),
Logowanie Borg
Opublikowany w Państwo, PublicystykaTagged glosa, Kp 1/17, Monika Florczak-Wątor, prawo o zgromadzeniach, Trybunał Konstytucyjny, zgromadzenie cykliczne