Source: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5981/k,16
Timestamp: 2019-12-06 08:19:32+00:00
Document Index: 16409378

Matched Legal Cases: ['art. 24', 'art. 24', 'art. 3', 'art. 5', 'art. 2', 'art. 3', 'art. 8', 'art. 6']

160.973.910 wizyt
Uposażenie Kościoła w Polsce 1918–1939. Majątek nieruchomy [16]
Tabela 11: Wykaz świątyń nieczynnych w województwach wschodnich w 1928 r. Źródło: AAN, MWRiOP, 7213, s. 124-125.
Istniała znaczna rozbieżność w poglądach wojewodów i biskupów w odniesieniu do ewentualnego przeznaczenia świątyń użytkowanych przez ludność prawosławną. Z 78 kościołów i kaplic połacińskich biskupi domagali się zwrotu 32 świątyń (41%), wojewodowie proponowali tylko 20 (26%). Z 352 świątyń pounickich biskupi katoliccy domagali się zwrotu 146 (41,5%), wojewodowie uznawali słuszność roszczeń w stosunku do 10 świątyń (3%). Z punktu widzenia potrzeb religijnych ludności wnioski wojewodów uwzględniały w zasadzie potrzeby obu wyznań z tym, że wojewodowie: nowogródzki i wileński wyraźniej faworyzowali wyznanie katolickie [ 125 ]. Ten stan rzeczy nie rokował jednak nadziei na szybkie załatwienie roszczeń Kościoła katolickiego.
W 1929 r. polscy biskupi złożyli w sądach 755 powództw o zwrot dóbr pounickich. Był to ostateczny termin złożenia powództw, aby roszczenia nie uległy przedawnieniu; 10-letni termin liczono od daty reaktywowania polskiego sądownictwa. Wytoczono 32 powództwa przeciw skarbowi państwa, 614 przeciw instytucjom prawosławnym i 109 przeciw innym osobom, prawnym i fizycznym, a dotyczyły one 303 obiektów połacińskich i 553 pounickich, według twierdzeń zawartych w powództwach. Ministerstwo WRiOP nie posiadało informacji, jaka część powództw dotyczyła tylko świątyń, a jaka część placów i innych gruntów, mogły to dopiero wyjaśnić przewody sądowe [ 126 ].
Ta nowa akcja biskupów wzbudziła duże zaniepokojenie duchowieństwa prawosławnego, ponieważ Cerkiew utraciła w Polsce około 500 obiektów i 20.000 ha ziemi, a obecnie groziły jej dalsze, duże straty [ 127 ]. Abp wileński R. Jałbrzykowski w liście otwartym wyraźnie jednak pisał, że domaga się zwrotu 113 świątyń z liczby 464 obiektów odebranych Kościołowi katolickiemu przez rząd rosyjski tylko na obszarze archidiecezji wileńskiej [ 128 ].
Rozpoczął się okres protestów przeciw próbom szykanowania i ograniczania prawosławia: liczne artykuły w prasie, interpelacje w sejmie, protesty przesyłane do Ligi Narodów; rozgłos nadany tej sprawie stawał się dla rządu coraz bardziej kłopotliwy. Przeciw akcji rewindykacyjnej zaprotestował także arcybiskup unicki A. Szeptycki, nie tylko jako metropolita tego obrządku w Galicji, ale powszechnie uznawany przywódca duchowy unitów. W ten sposób została złamana solidarność biskupów katolickich w Polsce, z których zresztą wielu żywiło poważne wątpliwości na temat słuszności taktyki postępowania ordynariuszy wschodnich diecezji. Przewodniczący Komisji Papieskiej bp. H. Przeździecki pragnąc osłabić wzburzenie wystąpił z projektem polubownego załatwienia sprawy, oświadczając dyrektorowi departamentu wyznań F. Potockiemu, że episkopat rzymskokatolicki jest gotów rozważyć propozycje metropolity Dionizego, o ile zechce on takie propozycje przedłożyć. Metropolita Dionizy odrzucił projekt, aby nie stwarzać wrażenia uznania roszczeń episkopatu katolickiego [ 129 ] i bp H. Przeździecki zdecydował się na ustępstwa. Na konferencji z delegatami rządu 25.11.1932 r. zaproponował, aby w układzie przyjąć koncepcję, że świątynie pounickie znajdujące się w posiadaniu Kościoła katolickiego stanowią jego własność, a spośród świątyń, które są w posiadaniu skarbu państwa by zostały przekazane Kościołowi katolickiemu te, które będą wymienione w odrębnym spisie. Komisja Papieska już konsekwentnie wiązała sprawę układu o budynki z układem o grunty pounickie, usiłując jednakże uzyskać zgodę na powiększenie ustalonego wcześniej obszaru 12.000 ha na 13.000 ha [ 130 ].
Ustępstwa bpa H. Przeździeckiego łączyły się ponadto z losami pozwów. Ze względu na różny stan prawny nieruchomości pounickich sądy odpowiednio ferowały wyroki lub publikowały postanowienia. Przede wszystkim Sąd Najwyższy orzekł, że prawa Kościoła katolickiego do nieruchomości pounickich nie zostały restytuowane automatycznie wraz z restytucją państwa polskiego. Nawet w przypadku, gdy w księgach hipotecznych byłaby zapisana katolicka prawna osoba kościelna, a sporna nieruchomość przejęta przez rząd rosyjski, a następnie polski, to do czasu zawarcia układu ze Stolicą Apostolską, zgodnie z art. 24 pkt 3 konkordatu, nieruchomość ta stanowi własność skarbu państwa. Na obszarze b. okręgu wileńskiego obowiązywało zarządzenie Komisarza Generalnego Ziem Wschodnich, na podstawie którego dobra pounickie zostały przejęte przez skarb państwa, a postępowanie w sprawie ich odzyskania przez Kościół katolicki mogło się odbywać wyłącznie na drodze postępowania administracyjnego, z wyłączeniem właściwości sądów [ 131 ]. Orzeczenia Sądu Najwyższego w zasadzie przekreślały roszczenia episkopatu rzymskokatolickiego. Nadal jednak pozostawała otwarta droga do roszczeń w sprawie dóbr skonfiskowanych przez rząd rosyjski w formie represji za udział w powstaniu styczniowym.
Oddalenie roszczeń, że dobra pounickie stanowiły bezsporną własność Kościoła katolickiego, przesądziło jednocześnie konieczność włączenia sprawy tych dóbr do rokowań ze Stolicą Apostolską, zgodnie z dyspozycją art. 24 pkt 3 konkordatu. Przyspieszenie prac nad układem było dla rządu konieczne, bo nasilały się z kolei żądania Cerkwi prawosławnej w sprawie konieczności uregulowania jej położenia prawnego w państwie. Na naradzie przedstawicieli diecezji prawosławnych 22-23.12.1932 r. pod adresem rządu uchwalono następujące postulaty: 1) uchylenie dekretu z 16.12.1918 r. o przymusowym zarządzie państwowym, 2) przyznanie Cerkwi prawosławnej prawa do swobodnej parcelacji nadwyżki ziemi cerkiewnej na wzór uprawnień Kościoła katolickiego, 3) nadanie parafiom odpowiednich obszarów ziemi, 4) uznanie osobowości prawnej jednostek organizacyjnych Cerkwi prawosławnej i ustalenia uproszczonej procedury dokonywania odpowiednich wpisów hipotecznych własności, 50 wypłacenie wynagrodzenia za majątki przejęte przez skarb państwa, 6) zwrot tych majątków cerkiewnych, których posiadanie przez skarb państwa nie jest niezbędne [ 132 ]. Metropolita Dionizy w swojej notatce przesłanej komisji rządowej 29.4.1931 r. wskazywał także na możliwość przejęcia innego rozwiązania. Zdaniem metropolity w konkordacie ustalono, że układem o ziemie pokościelne zostaną objęte tylko te nieruchomości, które znalazły się w rękach skarbu państwa, natomiast nie poruszono sprawy nieruchomości znajdujących się w rękach osób trzecich. Stanowiło to – zdaniem metropolity – wystarczającą podstawę do odrzucenia roszczeń rzymskokatolickiego episkopatu, lub do skierowania ewentualnego sporu ze Stolicą Apostolską do rozstrzygnięcia przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze [ 133 ]. Było to stanowisko nie do przyjęcia dla rządu nie tylko ze względów politycznych, ale także formalnych.
W 1933 r. biskupi wystąpili z nowymi pozwami i zażądali udostępnienia im archiwów państwowych dotyczących spornych nieruchomości. Odpowiedniej zgody nie uzyskali. Mimo naprężonej sytuacji, którą pogarszały dalsze, samowolne zajęcia nieruchomości pounickich przez księży katolickich, niekiedy nieoficjalnie wspieranych przez miejscowe władze, rokowania nie ulegały przyspieszeniu. Dopiero w 1936 r. kardynał A. Hlond złożył nowe propozycje, modyfikując je w 1937 r. Propozycje związane z uposażeniem w ziemię duchowieństwa wschodniosłowiańskiego rząd odrzucił, ale przyjął niektóre uwagi modyfikujące projekt układu sporządzony w 1932 r. Na ostateczne przyspieszenie prac nad układem wpłynęło kilka czynników. Przede wszystkim konieczne było łagodzenie napięć wśród społeczeństwa wschodniego pogranicza i walk między ludnością prawosławną i katolicką. Ograniczanie prawosławia spotykało się z coraz ostrzejszą krytyką prasową i przynosiło niepożądane komentarze w prasie europejskiej. W dalszym ciągu nie były uregulowane stosunki własnościowe licznych osadników, którzy otrzymali ziemię z rozparcelowanych majątków pounickich. Konieczne stawało się uregulowanie położenia prawnego Cerkwi prawosławnej w Polsce, czego nie można było uczynić bez uregulowania jej stosunków majątkowych. 12.3.1937 r. senat wezwał rząd do szybkiego załatwienia sprawy dóbr pounickich.
Na początku 1938 r. tekst układu był już w zasadzie gotowy do podpisania i w tej sytuacji opublikowana została ustawa o ujawnianiu w księgach hipotecznych własności gruntów unickich [ 134 ]. Wpisy do ksiąg wieczystych można było dokonywać na imię skarbu państwa lub osób, które nieruchomości pounickie otrzymały od skarbu państwa. Ustawą nie zostały objęte dobra pounickie znajdujące się w rękach Kościoła rzymskokatolickiego. W ten sposób mogli wreszcie uregulować swój tytuł własności osadnicy w województwach: wileńskim, nowogródzkim, białostockim, lubelskim, poleskim i wołyńskim. Dwa miesiące później, 20.6.1938 r. został podpisany z Watykanem układ „W sprawie byłych unickich majątków, kościołów i kaplic, które zostały odebrane Kościołowi katolickiemu przez Rosję” [ 135 ]. Układ ratyfikowany 10.9.1938 r. został opublikowany dopiero 12 IV, a ogłoszony w Dzienniku Ustaw 18.4.1939 r., czyli dopiero po 14 miesiącach od dnia podpisania. Treść układu stanowiła kolejny sukces Kościoła katolickiego. Przede wszystkim uznano w nim za własność Kościoła katolickiego te dobra pounickie (ziemie i budynki), które znajdowały się w rękach duchowieństwa w dniu wejścia w życie układu, czyli usankcjonowano samowolny zabór tych nieruchomości (art. 3 pkt 2, art. 5). Stolica Apostolska zrzekła się pretensji do dóbr pounickich (art. 2) w zamian za przekazanie Kościołowi 12.000 ha gruntów, z których 9120 ha znajdowało się już w rękach Kościoła, a za brakujące 2880 ha rząd zobowiązał się wypłacić 2,5 mln zł w obligacjach „4% pożyczki konsolidacyjnej” (art. 3 pkt 3) [ 136 ]. Rząd polski zrzekł się należności z tytułu uprzedniego użytkowania przez Kościół ziem objętych układem (art. 8) oraz zobowiązał się prowadzić badania możliwości przekazania Kościołowi katolickiemu dalszych świątyń pounickich, nie użytkowanych przez Cerkiew prawosławną, a znajdujących się w posiadaniu skarbu państwa (art. 6).
[ 125 ] Dane na ten temat znajdują się w szczegółowych wykazach, zestawionych na podstawie sprawozdań wojewodów – AAN, MWRiOP, 7213, s. 128-185.
[ 126 ] Interesującym szczegółem tej sprawy było wystąpienie biskupów do sądów o przyznanie im prawa ubogich. Niektóre sądy rozpatrzyły takie wnioski przychylnie i władze państwowe, ze względu na reakcję społeczeństwa, zwróciły się do sądów, aby oddalały wnioski biskupów o przyznanie im prawa ubogich. Sąd Najwyższy stanął jednak na stanowisku, że w świetle obowiązującej procedury nie można kwestionować zaświadczeń metropolitów wystawianych biskupom. Bp łucki wniósł 144 powództwa oceniając wartość przedmiotu sporu na śmiesznie niską sumę po 2000 zł od obiektu (S. Gołębiowski, Problem reformy rolnej, s. 251-252).
[ 127 ] S. Gołębiowski, Problem reformy rolnej, s. 253.
[ 128 ] Katolicka Agencja Prasowa, biuletyn nr 231 z 21.11.1929 r.
[ 129 ] S. Gołębiowski, Problem reformy rolnej, s. 254; AAN, MWRiOP, 7213, s. 57 – odpis pisma metropolity Dionizego z 5.8.1930 r.
[ 130 ] AAN, MWRiOP, 7213, s. 47 – odpis protokołu z konferencji.
[ 131 ] S. Gołębiowski, Problem reformy rolnej, s. 255-256.
[ 132 ] AAN, MWRiOP, 7213, s. 49-51 – odpis memorandum metropolity Dionizego przesłanego dyrektorowi departamentu wyznań 1.2.1933 r.
[ 133 ] Jw., s. 53.
[ 134 ] Dz. U. RP nr 36 z 1938 r., poz. 303.
[ 135 ] Dz. U. RP nr 39 z 1939 r., poz. 222.
[ 136 ] Faktyczna wartość obligacji wynosiła 1,7 mln zł (F. Kupraneć, Prawosławna cerkwa, s. 151-152).