Source: https://dentonet.pl/potajemne-nagrania-gabinecie-sa-legalne/
Timestamp: 2020-02-19 02:24:45+00:00
Document Index: 19081463

Matched Legal Cases: ['art. 267', 'art. 267', 'art. 9', 'art. 49', 'art. 24', 'art. 23']

Potajemne nagrania lekarzy w gabinecie. Czy są legalne? - Dentonet
Potajemne nagrania lekarzy w gabinecie. Czy są legalne?
0 Komentarze | Publikacja: 6 października 2019, 08:20
Czy pacjent ma prawo nagrywać (np. z ukrycia) lekarza podczas wizyty w gabinecie? Wielu prawników, zajmujących się ochroną zdrowia i relacjami pacjentów z lekarzami, podkreśla, że to jedno z najczęściej pojawiających się pytań podczas wykładów czy konferencji. Rejestrowanie dźwięku podczas wizyty jest dziś oczywiście banalnie proste. Taką funkcję posiada praktycznie każdy smartfon.
Pytanie proste. Odpowiedź już nie
– Od razu w tym miejscu trzeba rozdzielić dwa przypadki – zastrzega adwokat Karol Kolankiewicz, koordynator Biura Prawnego Okręgowej Izby Lekarskiejw Gdańsku. – W sytuacji, kiedy osoba obca (nieuprawniona przez pacjenta do uzyskiwania informacji o jego stanie zdrowia), nagrywa cudzą rozmowę, można uznać, że popełnia przestępstwo z art. 267 § 3 Kodeksu karnego (k.k.), zgodnie z treścią którego, karze podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. (…_ Innym przestępstwem opisanym w art. 267 § 4 k.k. jest ujawnienie innej osobie ww. informacji, uzyskaną w powyższy sposób. Jedno i drugie przestępstwo jest zagrożone karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do lat 2 – pisze Karol Kolankiewicz w komunikacie opublikowanym na stronach OIL w Gdańsku. Zaznacza, ze sądy wskazywały wielokrotnie, że nie może być uznane za wypełniające znamiona ww. przestępstwa nagraniu rozmowy dwóch lub więcej osób, prowadzonej w miejscu publicznym w taki sposób, iż bez przeszkód mogły ją usłyszeć, np. przed budynkiem przychodni na chodniku czy w poczekalni.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdzie pacjent nagrywa swoją rozmowę z lekarzem dotyczącą własnego stanu zdrowia. Zdaniem Karola Kolankiewicza, w kontekście prawa karnego nagrywanie własnej rozmowy pacjenta z lekarzem niczym nie różni się od sytuacji, gdy pacjent zapisuje sobie zalecenia lekarskie na kartce papieru, czy otrzymuje kopię dokumentacji medycznej lub wyniki badań. Co więcej, pacjent nie ma powodu, by ukrywać fakt nagrywania tej rozmowy.
– Lekarz nie może odmówić pacjentowi udzielenia informacji o jego stanie zdrowia, z powołaniem się na brak zgody na nagrywanie rozmowy. Przepis art. 9 ustawy o prawach pacjenta wyraźnie wskazuje, że lekarz ma obowiązek udzielić takich informacji. Odmowa udzielenia pacjentowi informacji z uwagi na nagrywanie rozmowy może zostać uznane za naruszenie podstawowego prawa pacjenta, jakim jest ww. prawo do informacji o stanie zdrowia. W efekcie lekarz może się spodziewać nie tylko skargi do kierownictwa placówki, Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej czy do NFZ, ale także żądania zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie praw pacjenta – twierdzi Karol Kolankiewicz.
Wiele zależy jednak od tego, do czego nagrania zostaną wykorzystane. Oczywistym złamaniem prawa będzie ich publikacja, chociażby w mediach społecznościowych, ale krytycznie ocenione przez sąd może zostać nawet udostępnianie nagrania rodzinie czy znajomym.
– Potajemne nagrywanie rozmów godzi przede wszystkim w konstytucyjną zasadę swobody i ochrony komunikowania się – zastrzega Patrycja Prawdzic Łaszcz, radca prawny, wspólnik w Kancelarii GACH, HULIST, MIZIŃSKA, WAWER – adwokaci i radcowie prawni sp.p.. – Ustawodawca gwarantuje bowiem w art. 49 Konstytucji RP nie tylko wolność, ale także ochronę tajemnicy komunikowania się. Po drugie, takie działanie może być uznane za ingerencję w dobra osobiste osoby nagrywanej, co skutkować może np. obowiązkiem zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego (art. 24 kodeksu cywilnego). Takie stanowisko potwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 6 lipca 1999 r. (sygn. akt I ACa 380/99), uznał, że prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnicy rozmowy jest prawem powszechnie szanowanym i respektowanym i pozostaje pod ochroną art. 23 kodeksu cywilnego. W związku z tym, osoba dokonująca w tajemnicy nagrań została zobowiązana m.in. do przeproszenia rozmówcy za podsłuchiwanie, nagrywanie i wykorzystywanie prywatnych rozmów bez uzyskania zgody. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 13 listopada 2002 r. (I CKN 1150/00) podtrzymał przytoczony wyrok, podkreślając jednocześnie, że naruszane przez podsłuch dobro jest wartością konstytucyjną, a prywatny interes w ujawnieniu czyjegoś zachowania nie usprawiedliwia ograniczenia tajemnicy komunikowania się.
Czy takie nagranie może posłużyć w sądzie jako dowód podczas procesu dotyczącego np. błędu lekarskiego? – Z zasady niedopuszczalny jest dowód z nagrania, będący efektem potajemnej rejestracji przez pacjenta przebiegu wizyty lekarskiej. Sąd jednak może dopuścić taki dowód, jeżeli uzna, że nagrywający działał w obronie swojego uzasadnionego interesu i swoich praw (zdrowia), a interes ten wraz z prawem do rozpatrzenia sprawy przez sąd stanowią wartość wyższą niż ochrona tajemnicy komunikowania się – podkreśla Patrycja Prawdzic Łaszcz.
Tagi: nagrania w gabinecie, pacjent nagrywa wizytę, prawo w stomatologii