Source: http://aferyprawa.eu/Interwencje/Wniosek-do-Rzecznika-Praw-Obywatelskich-o-wniesienie-kasacji-nadzwyczajnej-od-wyroku-Sadu-Rejonowego-Wydzial-II-Karny-w-Jeleniej-Gorze-Grzegorz-Niedzwiecki
Timestamp: 2020-08-11 09:53:37+00:00
Document Index: 26606447

Matched Legal Cases: ['art. 521', 'art. 439', 'art. 11', 'art. 5', 'art. 17', 'art. 441', 'art. 11']

Aferyprawa - Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie kasacji nadzwyczajnej od wyroku Sądu Rejonowego Wydział II Karny w Jeleniej Górze - Grzegorz Niedźwiecki
Aferyprawa.com Interwencje Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie kasacji nadzwyczajnej od wyroku Sądu
Jest to w zasadzie kolejna prośba o wniesienie kasacji nadzwyczajnej od wyroku karnego II K 467/07 Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 6 maja 2008 r. z oskarżenia prywatnego Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze. Będąc szczerym, jest to żądanie wniesienia kasacji nadzwyczajnej od niesłusznego wyroku SSR Jarosława Staszkiewicza, bo uznającego pomówienia radców prawnych firmy dealera opla. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w piśmie z dnia 4.04.2013 r. uchyliło się po raz kolejny od obowiązku stania na straży praworządności w kwestii rażącego łamania praw człowieka – powołując się na odmowę wniesienia kasacji w piśmie z dnia 14.11.2008 r. Proszę nie traktować obywateli polskich jak niewolników i państwa rzekomo demokratycznego jak totalitarnego. W 2008 roku nie były jeszcze znane ani RPO, ani całej III władzy, ani mi, nowe, istotne okoliczności, mające bezsporne znaczenie na wniesienie kasacji nadzwyczajnej od wyroku wydanego na niewinnego człowieka, bo te wyszły na jaw dopiero dnia 23 lipca 2010 roku. Nie one zresztą muszą (a powinny) przesądzać o uniewinnieniu mojej osoby, bo całe postępowanie oparte jest o domniemania, zatwierdzane na podstawie nieuczciwych procedur, bez jakichkolwiek faktów i dowodów winy. Czy mam iść na kilka miesięcy do aresztu za to, że opiekowałem się starszymi, schorowanymi Niemcami lub płacić całe życie haracz złoczyńcom odejmując swoim dzieciom kromkę chleba od ust dla czyjegoś kaprysu? Rzecznik Praw Obywatelskich nie robi mi żadnej łaski jeśli ma być rzecznikiem praw obywatelskich. Jeśli pójdę do aresztu bezpodstawnie to nie powieszę się być może tam, ale przyrzekam, że nie będę przyjmował w ogóle żadnego jedzenia i picia. Jestem niewinny i jeśli umrę to są tacy co będą nagłaśniać ten skandal i winnych na cały świat. Nie jest to groźba i szantaż tylko akt buntu.
Niniejszym wnoszę jak w tytule, aby Rzecznik Praw Obywatelskich na zasadzie art. 521 kpk wniósł Kasację Nadzwyczajną od wyroku Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Wydział II Karny sygn. akt II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 r., albowiem wyżej wymieniony Sąd Karny w sposób rażący naruszył prawo, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia.
Popełnił rażące błędy, co najmniej równe uchybieniom wymienionym w art. 439 § 1 kpk, tj. skazał mnie mimo braku znamion przestępstwa w moim czynie, mimo istnienia nie dających się usunąć wątpliwości, a wręcz przy równoczesnym istnieniu tak mocnych dowodów jak przyznanie się innego sprawcy do popełnienia czynu zabronionego, o który mnie oskarżono – orzekł na moją niekorzyść i skazał mnie na dziesięć stawek dziennych po 20 zł odstępując jednocześnie na okres próby jednego roku od wykonania kary. Nakazał zwrócić powodowi koszty sądowe w wysokości 300 zł. Wydanie tego wyroku, spowodowało całą lawinę dalszych dolegliwości prawnych (represji) w postępowaniu cywilnym z racji tego, że Sąd Cywilny jest związany wyrokiem karnym na zasadzie art. 11 kpc. I niestety, teoretycznie nie może orzec inaczej. W rezultacie, poniosłem i ponoszę nadal z tego tytułu dalsze szkody, albowiem jedna szkoda napędza kolejną. Byłem i jestem niewinny, na co wskazuje dodatkowo załączone tu oświadczenie prawdziwego sprawcy, a także orzeczenie sądowe o sygnaturze akt Kp 435/12. Obydwa w załączeniu. Proszę o wniesienie kasacji nadzwyczajnej na moją korzyść celem uniewinnienia mnie.
Zamieszkuję na stałe razem z rodziną w Jeleniej Górze przy ul. Działkowicza 19, ale sukcesywnie pracuję za granicą przy opiece osób starszych.
W dniu 6 maja 2008 r. Sąd Rejonowy Wydział II Karny w Jeleniej Górze wydał orzeczenie karne skazujące, w sprawie z oskarżenia prywatnego, dotyczącego rzekomego znieważenia przeze mnie na blogu internetowym – Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze. Orzeczeniem tym, rażąco naruszył prawo, a w szczególności art. 5. § 2. kpk. oraz art. 17 § 1 pkt 1) kpk. Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz zwrócił się pisemnie do administratora portalu internetowego Onet z wnioskiem o przysłanie przez niego do sądu, wypisu artykułu rzekomo przeze mnie spreparowanego na blogu, na co otrzymał odpowiedź negatywną. Podkreślić należy, że nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego, a takie tutaj istniały. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. Lekceważąc te reguły prawne, wskazany wyżej Sąd, mimo wszystko wydał wyrok skazujący. Nie otrzymałem tego wyroku i nie odwołałem się od niego, bo na drugi dzień, tj. dnia 7 maja 2008 r. musiałem wyjechać na trzy miesiące do pracy w Niemczech. W dniu 23 lipca 2010 r. ujawniły się nowe fakty i dowody nieznane przedtem Sądowi. Bożena Niedźwiecka przyznała się do czynu, za który mnie skazano i dostarczyła do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze akt skruchy oraz dowody świadczące o współpracy z uczestnikiem postępowania II K 467/07, a mianowicie córką Kazimierza Klimkiewicza. Była agentką ubezpieczeniową firmy Allianz i prowadziła córce klienta opel „Ligęza”, wspomnianego emeryta, ubezpieczenia NNW. Chcąc się im bardziej przypodobać opublikowała przedmiotową opinię na blogu rodzinnym w oparciu o otrzymane na jednym z przystanków autobusowych od Kazimierza Klimkiewicza materiały ws szkody powypadkowej.
W dniu 16 maja 2012 r. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze umorzyła śledztwo 1 Ds. 456/12 w sprawie złożenia w dniu 8 listopada 2007 r. w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze fałszywego zeznania podczas jednej z rozpraw w toczącym się postępowaniu o sygn. II K 467/07 przez Bożenę Niedźwiecką. W dniu 21 września 2012 r. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze Wydział II Karny postanowieniem Kp 435/12 utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie prokuratury. W uzasadnieniu napisał:
· „Podniesiono przy tym, iż twierdzenia przeciwne do podniesionych w toku rozprawy w sprawie II K 467/07 Bożena Niedźwiecką ujawniła dopiero po upływie czterech lat.” (co nie ma znaczenia – przyp. wł.) – jest nieprawdą, bo w aktach sprawy jest akt skruchy Bożeny Niedźwieckiej sprzed trzech lat.
· „sprawstwo Wandy Niedźwieckiej nie budzi wątpliwości.” – nie znam takiej osoby.
· Co do błędów pisarskich typu: „czyn żart.”, „przeprowadzone, wszechstronne czynności dowodowe nie pozwoliły kategorycznie stwierdzić, czy to Bożena Niedźwiecką dokonała wpisu na przedmiotowym blogu, nie zaś jej mąż.” nie będę się szeroko rozwijał poza tym, że – nie wiem czy są to błędy czy żart.
Powyższe świadczy, że wyrok z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie II K 467/07 zapadł z rażącym naruszeniem prawa. Skazanie nastąpiło mimo braku znamion przestępstwa w czynie oskarżonego. Zgodnie z art. 441 § 1 kpk utrzymanie takiego orzeczenia w mocy jest rażąco niesprawiedliwe.
W dniu 6 maja 2013 r. otrzymałem dopiero wyrok karny II K 467/07, a miesiąc wcześniej wyrok cywilny I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r., który zapadł na podstawie fikcji doręczeń, wbrew art. 11 kpc sprzeczny z wyrokiem II K 467/07, w oparciu o kłamliwe dane z pozwu, że dowodem jest wydruk z mojego bloga (k.8) i że nie ustosunkowałem się w żaden sposób do wezwania. Dołączam Wysokiemu Adresatowi wyrok II K 467/07 i tak jak już wspomniałem na początku proszę wnieść Kasację Nadzwyczajną na moją korzyść. Złożenie takiej Kasacji jest konieczne, albowiem nigdy nie poczytuje się nie mogących się rozwikłać wątpliwości w sprawie na niekorzyść oskarżonego, a z takimi m.in. błędami właśnie mamy tutaj do czynienia. Wnoszę o uniewinnienie.
Nieprawdą jest, że podniesione przeze mnie argumenty, nie dają podstaw do zmiany stanowiska Rzecznika, przedstawionego mi w piśmie z dnia 14.11.2008 r. w przedmiocie wniesienia kasacji od „prawomocnego” wyroku Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 6 maja 2008 r. sygn. akt II K 467/07. Byłem, jestem i będę niewinny, więc jakiekolwiek skazanie mnie w tej sprawie jest rażącym naruszeniem prawa. Skazano mnie bez śladu czynu zabronionego i bez dowodów. Ponadto w 2008 r. nie było w aktach przedmiotowej sprawy aktu skruchy Bożeny Niedźwieckiej i dowodów jej współpracy jako agenta ubezpieczeniowego firmy Allianz z rodziną Kazimierza Klimkiewicza. Nie chcę używać słów jakimi należy określić funkcjonariuszy nadużywających prawa, bezpodstawnie orzekających i niedopełniających obowiązków służbowych oraz nie stosujących równo wobec wszystkich uczestników sprawy głoszonego i zapisanego prawa. Ci, którzy te zakulisowe fanatyzmy akceptują i tolerują, biorą współudział w tej – delikatnie mówiąc – parodii prawa i kpinie. Nie można dawać jawnych przykładów układu zamkniętego. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich nie wnosiło obecnie do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze o wydanie bieżących akt sprawy II K 467/07, więc nie mogło uczciwie zbadać interesującego mnie postępowania. W pozwach reprezentanta powoda są kłamstwa, że nie udzieliłem im odpowiedzi. Jak zapozna się Rzecznik Praw Obywatelskich ze wszystkimi materiałami to z pewnością stwierdzi niezbite rażące naruszenia prawa. Jestem przekonany, że zmieni stanowisko w sprawie naruszenia moich wolności i praw. Rzecznik Praw Obywatelskich może ewentualnie nadal brać udział w tych barbarzyństwach, ale nie może wówczas mówić, że odbywa się to w ramach demokracji. Kanibalizm społeczny to najcięższa zbrodnia.
Prawo nie może polegać na zbywaniu obywateli. Zwłaszcza niesłusznie skazanych. Uczciwi ludzie nie mogą powtarzać regułki, że nic nowego nie wpłynęło i zostawiać wniosków bez rozpatrzenia – powołując się na archaiczne ustalenia. Oczekuję odpowiedzi werbalnej na te pytania:
Czy skazanie Grzegorza Niedźwieckiego w sprawie II K 467/07 po otrzymaniu odpowiedzi z Onet, że nie ma śladu w archiwum o jakimkolwiek wpisie „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na blogu pozwanego nie jest rażącym, naruszeniem prawa?
Czy skazanie Grzegorza Niedźwieckiego w sprawie II K 467/07 na podstawie kłamliwego oświadczenia, że własnoręczny wydruk radców prawnych powoda tekstu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” jest wydrukiem z bloga pozwanego nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy pouczenie świadka o odpowiedzialności karnej za fałszywe składanie zeznań i nierealizowanie (i kłamanie m.in. o czasie) tego przepisu w chwili gdy świadek przyznał się do winy, złożył oświadczenie z istotnymi dowodami (więcej niż nic – jak u skazanego) współpracy ze stroną postępowania nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy odwracanie kota ogonem zmuszając skazanego do zapłacenia wysokiego wpisowego do rozpoczęcia wznowienia postępowania cywilnego zamiast karnego, które było pierwotne i było podstawą wniosku nie jest manipulacją i rażącym, naruszeniem prawa?
Czy rozpatrywanie skargi cywilnej i wydanie radykalnego wyroku (wykraczającego poza zakres sprawy karnej, bo uwzględniający jakieś rzekome wpisy na portalu Jelonka.com nie przesłuchując nikogo w tej kwestii) podczas pobytu oskarżonego za granicą nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy odmowa wznowień chybionych postępowań nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy utrzymanie w mocy umorzenie śledztwa prokuratury ws fałszywego składania zeznań przez Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze poprzez postanowienie (Kp 435/12) z nie tylko rażącymi błędami pisarskimi nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy różnicowanie stron, nierówne traktowanie wobec prawa, nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy bierność organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości w sensie legalizowania niesłusznych orzeczeń powołując się na ich „prawomocność”, bez względu na to czy dotyczą karę śmierci czy klapsa, nie jest rażącym naruszeniem prawa?
Czy zabieranie socjologowi życia, zmuszanie do wykonania tajemniczego wyroku, nie jest odpowiednikiem bolszewickiej prowokacji, zmuszania do podpisania listy TW?
Czy kłamstwa, że udostępniano mu możliwość wiele razy do swobodnej wypowiedzi nie są bezczelnością i paraliżem państwa polskiego?
Czy sześć lat prześladowania i katorżniczego torturowania za science fiction to nie reżim?
Czy zamykanie niewinnego człowieka do więzienia, pozbawianie dzieci ojca (to piszącego) w demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, to nie jest przekraczanie uprawnień funkcjonariuszy i uprawianie polityki ludobójstwa?
Czy eliminowanie ludzi z życia publicznego, społecznego i bankowego to nie jest rujnowaniem gospodarki społecznej i niszczeniem narodu polskiego?
Czy wydawanie wyroków za pieniądze to nie jest gangsterstwem?
Czy karanie za NIC nie jest stalinizmem i zbrodnią?
08-05-2013 / 18:53
Prawdą jest, że prawo nie może polegać na zbywaniu obywateli lecz niestety w tak demokratycznym państwie prawnym jak Polska na tym polega prawo. Sądy, Prokuratura, Rzecznik Praw Obywatelskich zostały powołane do ochrony władzy a nie do ochrony praw obywatelskich