Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/451297,andrzej-jankowski-aplikantom-uprzejmie-dziekujemy.html
Timestamp: 2019-11-20 06:58:51+00:00
Document Index: 121861794

Matched Legal Cases: ['art. 22', 'art. 3', 'art. 4', 'Art. 22', 'art. 32', 'art. 33']

Andrzej Jankowski: Aplikantom uprzejmie dziękujemy - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoAndrzej Jankowski: Aplikantom uprzejmie dziękujemy
autor: Andrzej Jankowski14.09.2010, 03:00; Aktualizacja: 14.09.2010, 08:52
Trwa bezprecedensowe przerzucanie odpowiedzialności za porażkę reformy aplikacji prawniczych. Ministerstwo Sprawiedliwości, które organizowało tegoroczne egzaminy końcowe, obwinia samorządy zawodowe o słabe przygotowanie kandydatów. Te zaś przerzucają całą winę na urzędników. Ich zdaniem to nieprzemyślane i niekontrolowane otwarcie zawodów prawniczych przyczyniło się do fiaska reform.
Otwarcie aplikacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej miało być lekarstwem na korporacyjną prywatę i nepotyzm. Ale reforma, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości, okazała się lekarstwem tak silnym, że zaszkodziła samemu otwarciu. Wypaczyła sens i istotę samej aplikacji. Jeżeli dwa lata temu przyjęto na aplikację piętnaście procent zdających, a w ubiegłym roku dostało się tam osiemdziesiąt procent chętnych, to nikt mnie nie przekona, że system nie jest rozregulowany do granic wytrzymałości. A aplikacje prawnicze zamiast w kierunku praktycznym dryfują w kierunku akademickim.
Sale, w których szkolą się aplikanci, zaczynają przypominać sale uniwersyteckie, gdzie wykładowca przez dwie, trzy godziny mówi do mikrofonu o ustawach i kodeksach. W sytuacji kiedy na roku jest 2 tys. aplikantów, trudno się nawet dziwić, że nagłośnione sale stają się tak bezcenne. Niestety przywileju bezcenności nie udało się zachować w programach szkolenia ani dla praktyk sądowych, ani dla ustnych egzaminów, ani nawet dla prac pisemnych powstających w oparciu o autentyczne akta sądowe czy prokuratorskie. Znam takich aplikantów, którzy w tym roku będą zdawać egzamin prokuratorski, ale jeszcze nie byli ze swoim patronem ani w sądzie na rozprawie karnej, ani nie uczestniczyli w oględzinach miejsca zbrodni czy w wizji lokalnej. Być może byli w tych miejscach, kluczowych dla wykonywanego w przyszłości zawodu, prywatnie.
Nie można zostać notariuszem bez odbycia w kancelarii asesury. Ale żeby zostać asesorem, niezbędna jest jeszcze łaska rejenta, o czym ustawodawca już nie wspomina. Niestety na takich mechanizmach zbudowane są wszystkie przepisy o aplikacjach prawniczych. Dla młodych prawników to jeszcze gorsze rozwiązanie niż stary system zamkniętych drzwi. Wtedy przynajmniej młody człowiek uczył się jak szalony, a jak się nie dostał na aplikację, miał czas na zweryfikowanie swych planów zawodowych. Teraz zasieki poustawiane zostały głębiej. Dopiero po trzech, czterech latach niepewności dowie się, że nie ma dla niego miejsca w adwokaturze, notariacie i u radców prawnych. Pół biedy, jeżeli taka niepewność wynika z niedostatecznego przygotowania do zawodu, ułomności charakteru albo czegoś tam jeszcze. Ale jeżeli źródłem takiej niepewności są przepisy, to jest to sygnał, że reforma aplikacji prawniczych w państwowym wydaniu jest klapą.
Ziutek(2010-09-14 09:05) Zgłoś naruszenie 00
Dużo trzeba zmienić aby wszystko zostało po staremu.
KORPORACJE GRAJĄ NIE FAIR(2010-09-14 18:34) Zgłoś naruszenie 00
Znowu PO-wski rząd chce załatwić wolną przedsiębiorczość ustawą wymyśloną przez adwokata - członka korporacji - Ćwiąkalskiego - czyli ustawę o zawodach prawniczych.
Perfidia tej ustawy polega na tym, że do udzielania pomocy prawnej dopuszczają po zdanym egzaminie z jakiejś bliżej nie określonej wiedzy ogólnej. Prawnikami, którzy mogą realnie świadczyć usługi na wysokim poziomie, są ci, którzy mają doświadczenie. Doświadczenie zaś polega na tym, żeby nie tracić czasu na brednie i naukę rzeczy nieprzydatnych a koncentrowaniu się na tym z czego żyjemy. I tak prawnik zajmujący się ubezpieczeniami, może swobodnie olać prawo karne, rodzinne, leśne i nie wiadomo jeszcze jakie. Tymczasem egzamin raczej nie będzie brał tego pod uwagę, że ktoś kilka - kilkanaście lat zajmuje się jedną dziedziną i jest w niej specjalistą dlatego, że nie zawraca sobie głowy tym co mu niepotrzebne.
Jednocześnie ustawa nie przewiduje egzaminów sprawdzających dla starych dziadków z korporacji.
Naprawdę dziwne, że PO - partia podająca się za liberalną gospodarczo robi dokładnie wszystko, żeby było gorzej niż za najciemniejszej komuny. Powrót do korporacyjno-rodzinnego biznesu, wykluczenie ludzie młodych - bo oni dzięki tej ustawie nie zdobędą doświadczenia i wykluczenie doświadczonych bo nie będą mieli czasu uczyć się niepotrzebnych im bredni.
Cała ta korporacyjna "ETYKA" to tylko walka o koryto.
esem(2010-09-14 18:38) Zgłoś naruszenie 00
Co za bzdury, prawnik zagraniczny z UE musi zdać test umiejętności, który składa się z części pisemnej i ustnej, a więc to oczywiste, że musi znać polskie prawo i tym bardziej język polski. Poza tym jak taki prawnik miałby podejmować jakiekolwiek czynności, gdyby nie znał języka polskiego?
Aplikant Sądowy(2010-09-14 19:31) Zgłoś naruszenie 00
elle, ten nepotyzm poza notariatem,wkrótce się skończy, egzamin kończący aplikacje korporacyjne można zdawać do skutku, więc obecni aplikanci wejdą na rynek prędzej albo pozniej.
Aplikant Sądowy(2010-09-14 19:36) Zgłoś naruszenie 00
Biorąc pod uwagę rozmiary dzisiejszego ustawodawstwa oraz tempo jego zmian, ogólnie wykształceni prawnicy, w sporej mierze po łebkach,bo nie da się specjalistą ze wszystkiego, a tak się naucza prawa w Polsce,mogą przeżyć szok,mając 10 razy tylu konkurentów.
Aplikant Sądowy(2010-09-14 19:39) Zgłoś naruszenie 00
I w sumie słusznie,takie są realia rynkowe, i trudno żeby w zawodach prawniczych,było inaczej.
T.(2010-09-14 19:46) Zgłoś naruszenie 00
Jak 7 lat temu zaczynalem aplikace prokuratorska, pozaetatowa oczywiscie, to myslalem ze system jest ******** tak, ze bardziej byc nie moze. Mylilem sie.
Teraz jestem prokiem i wiem ze na pazdziernik i listopad do mojej prokuratury rejonowej z obsadza kilkanascie etatow prok. skierowano na praktyki 41 aplikantow radcowskich - kazdego niby na 2 dni. Przyjdzie tez pewnie drugie tyle adokackich po nowym roku :-) Pewnie beda ich dowozic autobusem z Okregowej Rady...
:-((2010-09-14 20:20) Zgłoś naruszenie 00
Aplikanci uprzejmie dziękują za takie aplikacje.
Aplikacje to głupi pomysł(2010-09-14 21:43) Zgłoś naruszenie 00
zupełnie nie wiedzieć czemu utrzymywany. Nie spełniają swojego zadania. Są w ogóle bez sensu. Jak ewentualni patroni są zainteresowani kształceniem aplikantów to szczególnie wyraźnie widać na aplikacji notarialnej. Notariusze przynajmniej mają zdrową reakcję i nie udają, że będą kształcić konkurencję.
TvKB(2010-09-14 23:44) Zgłoś naruszenie 00
Do 34: esem z IP: 89.78.34.* (2010-09-14 18:38)
Poczytaj sobie proszę uważnie:
ustawę z dnia 5 lipca 2002 r. o świadczeniu przez prawników zagranicznych pomocy prawnej w Rzeczypospolitej Polskiej
zanim mój zarzut dotyczący dyskryminacji polskich magistrów prawa w stosunku do niczym nie zasłuźonego uprzywilejowania prawników zagranicznych z UE w RP bzdurami nazwiesz.
plosiak(2010-09-15 00:02) Zgłoś naruszenie 00
vovo - idź pod krzyż do kolegów. Oni też najlepiej wszystko wiedzą. Np. to, że zdałem egzamin, choć nic nie potrafiłem, bo ktoś miał rano dobre bzykanko :P Z pewnością w sądzie była orgia, i to konkretna, skoro nikogo w tym dniu nie "uwalili".
Nie wiem jaki procent wyroków jest zmienianych lub uchylanych - ale zakładam, że zdecydowana większość daje radę. Czyli kierując się twoim tokiem (nie)myślenia, ponad połowa mecenasów jest do niczego. Gratuluję.
123(2010-09-15 00:50) Zgłoś naruszenie 00
ale beznadziejny komentarz redaktora!
123(2010-09-15 00:53) Zgłoś naruszenie 00
Dodam, ze beznadziejny komentarz redaktora Andrzeja Jankowskiego, zeby nie bylo zadnych watpliwosci.
.(2010-09-15 01:51) Zgłoś naruszenie 00
Ocena sytuacji zawarta w artykule jest bardzo trafna. Natomiast jeżeli chodzi o kierunek zmian, to jedynym kierunkiem jest całkowite zniesienie aplikacji prawniczych. Pełnię uprawnień zawodowych powinno się mieć po studiach. Powinno się również zrezygnować z wszelkich form ustawowego przymusu korzystania z usług prawnych. Należy również znieść wszelkie ograniczenia w zakresie pełnomocnictwa procesowego.
Piccolo(2010-09-15 11:41) Zgłoś naruszenie 00
Wzywam wszystkich niezadowolonych z aplikacji do złożenia petycji do Sejmu, przynajmniej zobaczą ilu nas rzeczywiście jest. Jeżeli ktoś ma możliwości i chęci moze zrobić np. jakąś stronę internetową dotyczącą tego tematu.
apli_idiotyzm(2010-09-14 18:15) Zgłoś naruszenie 00
Nie wiem czy jest coś równie głupiego w swoim założeniu jak aplikacje.
Idea tego idiotyzmu polega na tym, żeby młodego prawnika uczył starszy. Problem w tym, że nie wiadomo czy ten starszy umie coś robić dobrze? Czy nie uczy młodego patologii? Czy ma jakąkolwiek aktualną wiedzę?
Od strony teoretycznej kolejny problem. Bo oto magistrowie korporanci twierdzą, że są w stanie lepiej uczyć niż profesorowie korporanci. Większość profesorów na moim uniwerku była praktykującymi adwokatami, notariuszami, byli też kierownikami katedr. Więc jeżeli praktykujący adwokat/notariusz, kierownik katedry nie potrafi nauczyć niczego pożytecznego, choć sam ustala podręczniki i program, to jakim cudem zrobi to magister korporant. Czyżby w korporacji zakładano, że profesor - oznacza tego głupszego?
Kolejna bzdura to wymagania od kogoś, żeby solidnie uczył swojego konkurenta. To już jest naprawdę albo głupota w krystalicznie czystej formie albo naiwność na pograniczu absurdu. Im będzie ciaśniej na rynku, tym przygotowanie będzie gorsze, z prostego powodu, nikt normalny nie zdradza konkurencji "know-how". To naturalne w każdym zawodzie i branży. To jest również wyznacznik konkurencji. No chyba, że uczy się kogoś z rodziny - do czego korporacyjny system akurat pasował. System rodzinny - wykluczający obcych. Wuj, ciotka, znajomy ojca itd... mogli takie edukacyjne przysługi wyświadczać, szczególnie w czasach braku konkurencji. Co to jest 9000 adwokatów na 40 000 000 kraj. Radców nie liczę, bo oni zostali mianowani przez państwo, dopiero potem stwierdzili, że będą nauczać się wzajemnie jak adwokaci.
Piccolo(2010-09-15 11:43) Zgłoś naruszenie 00
Myślę, że wspólnymi siłami moglibyśmy sporo osiągnąć. " Solidarności" też nikt nie dawał szans na początku...
esem(2010-09-15 16:01) Zgłoś naruszenie 00
TvKB, z art. 22 ustawy, o której piszesz wynika, że prawnik z UE musi zdać test umiejętności i władać j. polskim w mowie i w piśmie. Wymagania te nie dotyczą jedynie czynności transgranicznych.
Dlatego nie rozumiem argumentu, że ci prawnicy nie muszą zdawać żadnych egzaminów ani znać j. polskiego. Jeżeli wg Ciebie jest inaczej, to wskaż proszę podstawę prawną.
esem(2010-09-15 16:20) Zgłoś naruszenie 00
Co się zaś tyczy pozostałych zarzutów, to nie wiem, z jakimi normami Konstytucji (bo na pewno nie z zasadą równości) miałoby być sprzeczne uprawnienie prawników z UE do wykonywania usług w RP.
A co do zarzutu, że ta regulacja jest niezgodna z prawem unijnym, to dyrektywa 98/5/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 16.02.1998 r. mająca na celu ułatwienie stałego wykonywania zawodu prawnika w Państwie Członkowskim innym niż państwo uzyskania kwalifikacji zawodowych i dyrektywa Rady z 22.03.1977 r. mająca na celu ułatwienie skutecznego korzystania przez prawników ze swobody świadczenia usług (77/249/EWG) takie uprawnienia właśnie przyznają, więc nie widzę tu żadnej sprzeczności. Zresztą ustawa o prawnikach zagranicznych implementuje pierwszą z tych dyrektyw.
TvKB(2010-09-15 21:37) Zgłoś naruszenie 00
Do 51: esem z IP: 89.78.34.* (2010-09-15 16:20)
Prosiłem cię uważnie przeczytac tą ustawę. Wówczas byś zauważył, że do prawników zagranicznych z UE odnoszą sie działy I i II ( art. 3, art. 4 i następne...). Zostają oni wpisywani na ich wnioski na listy adwokackie lub radcowskie pod ich własnymi zagranicznymi tytułami zawodowymi i z miejsca mogą w RP praktykowac jak adwokaci czy radcowie prawni.
Art. 22 to już dział III. On odnosi się do tych, którzy oprócz swoich zagranicznych tytułów zawodowych chcą używac jeszcze polskie: adwoklata czy radcy prawnego. Ale w art. 32, art. 33 etc. znajdziesz rozwiązanie, na ich wniosek po 3 latach praktyki w RP pod swoim własnym tytułem, zostają zwolnieni z egzaminów w RP.
Nie chodzi mnie o dyrektywy przez ciebie przytoczone. Spójrz w traktaty unijne, kartę praw podstawowych, dyrektywę o zakazie dyskryminacji, etc. i polską konstytucję. Jako prawnikowi nie muszę ci wykładac kawę na ławę, sam poszukaj.