Source: http://www.aferyprawa.eu/Sady/Mobbing-w-pracy-to-norma-nobbing-w-sadzie-to-nowosc-nawet-sedziowie-zaczynaja-sie-obawiac-o-prace
Timestamp: 2019-12-06 19:19:09+00:00
Document Index: 102592860

Matched Legal Cases: ['art 52', 'art. 60', 'art. 94', 'art. 27', 'art. 44', 'art.60', 'art. 5']

Aferyprawa - Mobbing w pracy to norma, nobbing w sądzie to nowość, nawet sędziowie zaczynają się obawiać o pracę...
Aferyprawa.com Sądy Mobbing w pracy to norma, nobbing w sądzie to nowość, nawet sędziowie zaczynają się obawiać
Skończyły się komunistyczne czasy kiedy urzędnicy swoje imieniny obowiązkowo świętowali w pracy, kiedy kupowało się tort i ciacha dla wszystkich, a za segregatorem stała wódka. Atmosfera była miła, sypano kawałami, nikt na nikogo nie donosił...
Dzisiaj jest inaczej. Wzajemne wygryzanie się urzędników praktycznie we wszystkich zakładach pracy, konkurencja, podlizywanie się, kablowanie i mobbing w pracy sięgnęły apogeum.
Przedstawiam pokrótce historię , która doprowadziła mnie do gigantycznego mobbimgu i dyskryminacji - gdzie ? - w Sądzie ! . Nawet nie wiem , kiedy " wpadłam w szpony " niekompetencji , nieprofesjonalizmu , złośliwości , oraz urzędniczego chamstwa . Czym bardziej się przed tym broniłam tym bardziej mnie atakowano.
Jestem byłym pracownikiem Sądu Rejonowego w Cieszynie . Przez 12 lat pracowałam w charakterze kuratora zawodowego – rodzinnego .W roku 2003 z uwagi na potrzeby sądu w wyniku manipulacyjnych , nieetycznych zabiegów min. ze strony Kuratora Okręgowego Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej, zostałam przeniesiona a właściwie zmuszona do wykonywania pracy w charakterze kuratora d/ s karnych .
Aktem prawnym obowiązującym kuratorów sądowych tzw. pragmatyką zawodową jest Ustawa z dn.27 lipca o kuratorach sądowych ( Dz uU z dn. 1071 z póź zm ) , która to w sprawach nieuregulowanych odwołuje do Kodeksu pracy .Z doświadczenia i własnych negatywnych w skutkach przeżyć w miejscu pracy – określić mogę tą obowiązującą ustawę jako wysoce szkodliwą dla kuratorów – np. w sytuacji , gdy w miejscu pracy dojdzie do konfliktu , braku chęci jego rozwiązania i w rezultacie do zjawiska mobbingu .
Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej notabene , - sędzia specjalizująca się w Prawie Pracy roku 2005 odmówiła mi powrotu na poprzednio zajmowane stanowisko , wykorzystując tylko i wyłącznie nieczytelne , niekorzystne dla kuratorów zawodowych uznaniowo i dowolne interpretowane zapisy zawarte w tejże ustawie . ( bez chęci czy też dobrej woli sięgnięcia po przepisy prawa pracy np. art . 4 Kodeksu Pracy ) .
W związku z tym ,że pracując w nowym zespole zauważałam braki organizacyjne , czy też nawet popełnianie przestępstw min. przez kierownika zespołu , aby zapobiec tym negatywnym zjawiskom proponowałam Kuratorowi Okręgowemu usprawnienie pracy . Za to przełożeni a później również współpracownicy i w końcu Prezesi Sądów ( Rejonowego w Cieszynie i Okręgowego w Bielsku – Białej - zaczęli mnie prześladować i to pomimo tego ,że moje zgodne z prawem działania podejmowałam właśnie w interesie pracodawcy .
Taka długotrwała sytuacja , uporczywe ze strony moich przełożonych gnębienie mnie objawiało się systematycznym dyskredytowaniem mojej pracy i podważaniem mojej wiarygodności w oczach współpracowników . Byłam w miejscu pracy regularnie prześladowana przez przełożonych , oraz współpracowników . Nękana byłam m.in. ponadplanowymi kontrolami a w treści sporządzonych po tych kontrolach protokołach : manipulowano i przekłamywano informację , podawano nieprawdę , z fałszowaniem dokumentacji łącznie .
Od żadnego z tych protokołów pokontrolnych w myśl zapisów ustawy o kuratorach sądowych nie miałam prawa się odwołać .Odmawiano mi również wewnętrznych służbowych postępowań , konfrontacji , wyjaśnienia czegokolwiek , chociaż podawałam rzeczowo umocowane , poparte dowodami argumenty rację zawsze miał Kurator Okręgowy i Kierownik Zespołu – nawet wówczas , gdy popełnił czyn noszący znamiona czynu zabronionego . Gdy to zgłosiłam Prezesowi Sądu - to ja byłam obarczana winą za nie swoje błędy. Dokonywane kontrole akt z powierzonego mi referatu - w zamiarze miały na wiele lat zablokować mi zawodowe przeszeregowanie i w rezultacie co również nastąpiło pozbawić mnie w ogóle pracy . Sprzyja temu kolejny zapis art . ustawy o kuratorach sądowych, w myśl którego można kuratora zwolnić z pracy w przypadku dwóch negatywnych ocen .
W oderwaniu od rzeczywistości i tego ,że ustawodawca nie przewidując , iż może dojść do sytuacji , iż kontroli dokonywać będzie osoba o skłonnościach prześladowczych ( mobber ) która na domiar kontrolując konkretnie moją pracę czyniła to za pełnym przyzwoleniem i akceptacją Prezesa Sądu a więc w sposób bezkarny , przy braku z mojej strony możliwości skutecznego odwołania się od protokołu pokontrolnego - po blisko dwudziestu pięciu latach pracy zostałam wyrzucona z pracy i to w majestacie prawa – zgodnie z ustawą o kuratorach sądowych !
Prezes Sądu Okręgowego zamiast np. zaproponować mi inne stanowisko , - rozwiązał ze mną stosunek pracy posiadając pełną wiedzę na temat prześladowczych stosowanych wobec mnie praktyk. Doszło do powyższego , pomimo tego ,że jakość mojej pracy wcale nie odbiegała od innych członków z zespołu . Każdy kto zetknął się lub posiada wiedzę na temat mobbingu w miejscu pracy , - wie o tym ,że praca osoby podawanej takim prześladowczym zabiegom pomimo tego ,że w porównaniu do innych członków zespołu jest nawet jakościowo lepsza , jednakże przy odpowiednio wykorzystanych zabiegach zawsze będzie opisywana jako ta najgorsza . Pracownik ,taki jak ja wykonujący swoje obowiązki – nie na zasadzie ślepego posłuszeństwa i nie wchodzący w układy kolesiowskie w zetknięciu i zderzeniu z koalicją o klakiersko – mobberskich inklinacjach- zawsze przedstawiany będzie przez tą koalicję jako konfliktowy , nie potrafiący współdziałać w zespole itp . Podejmowane będą też działania mające na celu ukarać takiego niepokornego pracownika . Tak też było w moim przypadku.
W sytuacji gdy Kierownik Zespołu w dn. 11. 01. 2006 r. –w sposób nieuprawniony na ogólnym zebraniu kuratorów odczytała osobom nieuprawnionym skierowaną przeze mnie skargę do byłego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro - sprzecznie z ustawą o kuratorach sądowych , sprzecznie z prawem i Konstytucją wszczęto wobec mnie wewnętrzne postępowanie wyjaśniające . Następnie w Departamencie Wykonywania Orzeczeń i Probacji przy M. S w Warszawie przechwycono to i nie tylko to pismo kierowane do konkretnego adresata . Następnie w zamian za Ministra zajęto się załatwianiem tej skargi i doprowadzono do wydania decyzji w swej treści nieprawdziwej – na dodatek wadliwej po względem prawnym tj takiej od której nie mogłam się odwołać . ( Decyzja z dn.28. 02. 2006 r. DWO I P ) . Wobec mnie wszczęto postępowanie wyjaśniające – sprzeczne z art 52. ustawy o kuratorach , kwestionując zasadność złożonej przeze mnie skargi do Ministra .
Wszelka kierowana przeze mnie korespondencja do Pana Zbigniewa Ziobro ,nawet drogą pozasłużbową , następnie bezpośrednio do Jego Gabinetu Politycznego -nigdy nie dotarła do rąk adresata .
Wyjaśnienia wymaga w oparciu o jakie podstawy p. sędzia Motuk wszedł w treści mojej korespondencji do Ministra , a w sytuacji gdy napisałam skargę na tego sędziego – stanowisko w tej sprawie zajął zastępca tego sędziego z tego samego Departamentu ( pismo z dn 25.04. 2006 r. )
W miejscu mojej pracy poddana została za to wnikliwej inwigilacji ze strony osób do tego nie uprawnionych . Stało się to powodem dalszego uporczywego gnębienia mnie w miejscu pracy . W końcu brak reakcji Prezesów Sądów na moje wołanie o pomoc zmusił mnie do złożenia doniesienia do Prokuratury Okręgowej w Bielsku - Białej wraz z wnioskiem o wyłączenie się prokuratur z terenu bielskiego .
Prokuratura Rejonowa w Żywcu , ( choć zabiegałam - niestety bezskutecznie o wyłączenie sprawy poza okręg bielski ) prowadziła swoje „dochodzenie ”w latach 2007 – 2009 . Nie dopatrzono się znamion przestępstwa , również w innych zgłoszonych przeze mnie podejrzeniach - o popełnieniu przestępstwa, - w tym o charakterze mobbingu , choć był on i jest wobec mnie ciągle stosowany .( obecnie na salach sądowych ze strony sędziów ) Właściwie to mobbing odczuwałam nawet posiadając status osoby pokrzywdzonej - w trakcie uczestnictwa w przesłuchaniach świadków . Następnie takie samo odczucie miałam na sali sądowej , gdyż sprawa trafiła do sądu w formie subsydiarnego aktu oskarżenia skierowanego wobec kierownika zespołu . Niestety Sędzia z Sądu Rejonowego – Wydziału II Karnego w Suchej Beskidzkiej , gdzie w końcu sprawę przekazano ( zamiast w tej kuriozalnej sytuacji do Sądu Najwyższego celem wyznaczenia do rozpatrywania tej sprawy sądu niezależnego ) , opierając się w czasie wyjątkowo szybko przeprowadzonego procesu –wydał wyrok tylko w oparciu o zeznania świadków , będących moimi mobberami w miejscu pracy . Przed wydaniem wyroku uniewinniającego Kierownika Zespołu , która odczytując skargę do byłego Ministra Zbigniewa Ziobro ujawniła przecież tajemnicę służbową a więc popełniła przestępstwo z art kk sędzia odmówił przyjęcia dowodów potwierdzających popełnienie tego przestępstwa jak i innych o charakterze typowo mobbingowym .Wydał wyrok w oparciu o na mój temat – plotki . Sprawa ta jest jest zakończona w sposób kuriozalny Okazało się w en. 23. 09. 2011 r. Sądzie Okręgowym w Krakowie , iż a Sędzia I Instancji , który proces przeprowadził w trybie ekspresowym wydał w dn. 04. 03. 2011 w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej wyrok , który jest nieważny ( chodzii o to ,że nie powinien przyjąć sprawy z uwagi na to ,że subsydiarny akt oskarżenia złożony o zgrozo nie bezpośrednio przeze mnie lecz z uwagi na przymus adwokacki , - przez reprezentującego mnie w sprawie pełnomocnika nie spełniał przesłanek formalnych . Adwokat , który wziął za sprawę pieniądze wcale nie małe , ale co z odpowiedzialnością? Prokurator która wydała akta i sędziego , który wydał wyrok , prowadził rozprawy , których to miało w ogóle nie być . Uzasadnienia tegoż wyroku kwalifikuje się do tego , abym wytoczyła proces temu sędziemu za naruszenie mych dóbr osobistych ,,- co jak wiadomo jest nie możliwe , albowiem jest on bezkarny i w taki sam sposób może pisać na mój temat nieprawdę w wyroku ustaloną o zeznania moich mobberów , a nie o prawdę obiektywną wynikającą z rzeczowych , konkretnych dowodów .
Druga sprawa , która to właśnie się zakończyła się w I Instancji w dn. 30. 03. br. – zanim łaskawie została przekazana do innego okręgu właściwie ( „ tuż za miedzę ” tj. do Sądu Rejonowego w Pszczynie - Sądu Pracy , który był kiedyś terytorialnie przypisany do okręgu bielskiego ) przez dwa lata był przekazywana z Sądu w którym pracowałam , do Sądu Okręgowego w Bielsku następnie ze wskazania tego Sądu do Sądu Rejonowego w Bielsku , gdzie leżała rok czasu . Następnie , nie wiem w oparciu o jakie kumoterskie ustalenia trafiła do Sądu Rejonowego w Pszczynie Gdy tylko się zaczęła i już widocznym było ,że proces przebiegać będzie w tym samym stylu w jakim przebiegał w Sądzie Rejonowym w Suchej Beskidzkiej .Zanim do tego doszło przeżyłam prawdziwa gehennę , tym bardziej ,że wtedy nadal pracowałam w tym Sądzie w Cieszynie . , O POWROCIE NA POPRZEDNIO ZAJMOWANE STANOWISKO , KURATORA RODZINNEGO , - OCZYWIŚCIE MOWY NIE BYŁO .
Z uwagi na to ,że cały czas toczyłam walkę o wyłączenie okręgu bielskiego od rozpatrywania tej sprawy – sędziowie S. R w Żywcu wyłączyli się . Po tym wyłączeniu się sędziów sprawa ponownie wróciła do S.R. w Żywcu , albowiem Prezes Sądu Okręgowego w B - Białej nakazała prowadzić tą sprawę na podległym jej służbowo terenie . Po kolejnym wyłączeniu się tych sędziów Postanowieniem S. O w Bielsku – Białej – Białej doszło do wydania kuriozalnego w treści Postanowienia , , w którym Sąd Okręgowy w Bielsku – Białej- Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - będący stroną pozwaną o stosowanie wobec mnie mobbingu w miejscu pracy nakazał rozpatrywać tą sprawę podległemu sobie Sądowi Rejonowemu - Sądowi Pracy w Bielsku – Białej . W tym przypadku wyłączanie sądów trwało jak zaznaczyłam powyżej rok . W sposób wyraźny widoczna była chęć utrzymania obu tych spraw ( karnej , oraz w Sądzie Pracy ) najpierw na swoim terenie a następnie jak już się nie dało to w Sądach niby w innym okręgu , jednak jak najbliżej , w sądach tzw. „ zaprzyjaźnionych ” , " KUMOTERSKICH " . GDZIE RĘKA RĘKĘ MYJE "
Z uwagi na to ,że nie jestem sobie w stanie poradzić z różnymi czynionymi wokół tych spraw zakulisowymi manipulacjami , oraz w związku z tym ,że w sprawach tych w mojej ocenie wskazane byłoby powołanie biegłych- specjalistów , których w Sądzie w Pszczynie nie dopuszczono podobnie jak wcześniej , co widać na przykładzie Prokuratury w Żywcu , Sądu w Suchej Beskidzkiej . Do sprawy nie dopuszczono dowodów rzeczowych a moje powództwo odrzucono.
W SPRAWACH O MOBBING BRAKUJE DOWODÓW A U MNIE JEST ICH AŻ NADTO , Trudno wyobrazić sobie , bym poszła na wojnę z Prezesem Sądu z gołą ręką . Jednakże zawsze można stwierdzić tak jak to uczyniła sędzia S. R. w Pszczynie , iż dowody cyt. " nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy " ( pytam się czyjej sprawy , ? ) lub też cyt . " oddalam z uwagi na przewlekłość postępowania "" ( a co z przewlekłością prowadzenia spraw , wysłuchiwaniem świadków fałszywie zeznających pod przysięgą? !! )
W związku z tym , iż nie posiadam uprawnień do wniesienia skargi do Trybunału Konstytucyjnego celem obalenia niekorzystnych ,sprzecznych z prawem zapisów wynikających z Ustawy o kuratorach sądowych zwracałam się do kilku znanych osób w tym kraju o pomoc - bezskutecznie . Nie mam już ochoty walczyć o dobra grupy zawodowej , która to w reprezentacji Przewodniczącego Krajowej Rady kuratorów Sądowych się do Pana z prośbą o pomoc w tej sprawie .
Gdy zwróciłam się do Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie w tej kwestii dostrzeżono jedynie niekonstytucyjny zapis dotyczący braku możliwości skorzystania z profesjonalnego obrońcy ( adwokata ) przez kuratora , wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne .
W przypadku wszczętego wobec mnie sprzecznie z ustawą o kuratorach sądowych postępowania dyscyplinarnego – na żądanie Prezesa Sądu Okręgowego( które miało miejsce tuż po tym jak wniosłam do Sądu sprawę o mobbing i dyskryminację ) postawiona zostałam w sytuacji braku możliwości ustanowienia w sprawie profesjonalnego pełnomocnika.
W sprawie tej w dwóch instancjach zmuszona byłam bronić się sama .Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Kuratorów Sądu Okręgowego w Bielsku Białej . Bezsprzecznie jednak , nie jest prawidłowym w sensie prawnym tak skonstruowany , niekonstytucyjny zapis art. 60 ustawy o kuratorach sądowych .
Uważam ,że przypadek mojej osoby w kontekście tego z czym spotkałam się w miejscu pracy nazwać można kuriozalno - niepokojącym . Doszło bowiem do sytuacji ,że oto w Instytucji , która powinna stać na straży prawa tj. w Sądzie -Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej , któremu sygnalizuję ,że jestem prześladowana w pracy i do którego zwracam się z prośbą o pomoc – zamiast jej udzielić i przerwać ciąg negatywnych zdarzeń jednostronnie staje po stronie mobberów , nie reaguje na popełniane przez nich przestępstwa nie dopuszcza do jakichkolwiek wyjaśnień a nawet sam staje się moim bezpośrednim prześladowcą .
Nadmienić należy , że w ciągu tych co najmniej ośmiu lat – odkąd zaczęto mnie prześladować w miejscu pracy w Okręgu Sądu Bielskiego – nie poczyniono żadnych kroków starań , by choć w minimalnym zakresie przeciwdziałać , - tak szkodliwym zjawiskom jak mobbing i dyskryminacja .Nie uczyniono tego, - pomimo ,że już od 2004 roku w prawie polskim obowiązują kodeksowe zapisy dotyczące j/w opisanych patologicznych zjawisk ( art. 94 KP ). Sprawa jest na tyle nie zrozumiała , iż były Prezes Sądu Okręgowego Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej p. Elżbieta Libera – Niesporek specjalizuje się w Prawie Pracy a obecnie pełni Funkcję Przewodniczącej Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych S. O . w Bielsku – Białej .
O powyższym pracowników poinformował obecny Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej p. Piotr Wójciga , który uznał ,że najlepszym rozwiązaniem będzie ,ot tak wzorem swojej poprzedniczki nie reagować na zgłaszane z mojej strony negatywne zjawiska , nie dopuszczać do wyjaśnienia czegokolwiek , w tym do wyjaśnienia przeprowadzonych wobec mnie , - spreparowanych na konkretne potrzeby kontroli .
Według p. Prezesa najlepszym rozwiązaniem okazało się być – wyrzucenie mnie z pracy , co stało się faktem.
Od wielu lat walczę o swoje prawa , oraz informuję pracodawcę o nieprawidłowościach w miejscu pracy tj. w Sądzie Rejonowym w Cieszynie .Za reprezentowane przeze mnie wartości m.in. poglądu co do wykonywania pracy w sposób uczciwy , oraz zgodnie z przepisami prawa przełożeni a zwłaszcza :Kierownik Zespołu , Kuratorzy Okręgowi zaczęli mnie prześladować. Objawiło się to w formie dostępnych tym osobom metod - polegających na służbowych manipulacjach ( min. brak awansu i jego całkowita blokada , wbrew prawdzie i innym faktom niż przedstawiane w protokołach pokontrolnych : negatywnie oceniana moja praca utrudnienia pracy w terenie , dyskredytowanie mojej wieloletniej pracy i kreowanie mojego negatywnego wizerunku w oczach współpracowników , jak również innych osób na terenie sądu ( plotki ) .
Jednocześnie osoby z kręgu moich przełożonych popełniały przestępstwa , na które pomimo posiadanej w tym zakresie wiedzy , - nie reagowali Prezesi Sądów ( min. nienależne z wykorzystaniem procedur całkowicie nieformalnych : naliczanie ryczałtów kuratorom społecznym ,łamanie przepisów o tajemnicy korespondencji służbowej, brak zabezpieczenia służbowej dokumentacji, podpisywanie się bez stosownego upoważnienia w zamian za sędziego – właściwie bez żadnego upoważnienia , kontrole dokonywane w sposób sprzeczny z przepisami prawa pracy ,wynoszenie akt do kontroli bez wymaganej przepisami procedury sabotowanie mojej pracy oraz pracy Sądu).
Prezesi Sądów: Rejonowego w Cieszynie , oraz Okręgowego w Bielsku-Białej - zamiast wyciągać konsekwencje wobec osób, które dopuszczały się tych j/w przestępstw , to wobec mnie w ramach odwetu postanowili wykorzystując te osoby , - prześladować mnie w miejscu pracy. Ponad to założono ,że należy mnie karać , prawdopodobnie równie z po ta , abym sama zwolniła się z pracy . Nękano mnie min. poprzez wszczynanie nieuzasadnionych postępowań wyjaśniających , dyscyplinarnych a także karnych. Inną formą dręczenia mnie było przeprowadzanie wobec mnie ponadplanowych - indywidualnych kontroli akt z powierzonego mi referatu, w celu wykazania , że źle wykonuję pracę. Sporządzano protokóły pokontrolne w treści nieprawdziwe , oraz przekłamane. Od kontroli tych w kwestiach odwoławczych Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej i to zarówno poprzedni jak i obecny ustanowili tylko jedno prawo tzn. opierające się jedynie na ustawie o kuratorach sądowych - w myśl , którego nie mam żadnego prawa do odwołania , chociaż zgodnie z przepisami prawa pracy - niezbędne jest zapewnienie możliwości odwołania się od kontroli tj. od oceny pracy. Tym bardziej ,że moje argumenty mają umocowanie w dowodach rzeczowych , których nigdy w miejscu pracy nie przyjęto .
Ustalone j/w przez Prezesów tego j/w Sądu „ własne prawo” ,oraz subiektywna sporządzona na konkretne potrzeby ocena mojej pracy tj. wypełniająca treści art. 27 pkt 1 ust 1 ustawy o kuratorach sądowych , - doprowadziły do usunięcia mnie a właściwie do wyrzucenia z pracy i to w majestacie prawa , bo przecież zgodnie z zapisem ustawy o kuratorach sądowych . Rzeczywisty powód rozwiązania ze mną stosunku pracy jest jednak inny ,niż powoływanie się w uzasadnieniu Decyzji Prezesa na negatywne wyniki mojej pracy , które w istocie rzeczy , - wcale takimi nie są .
Prawdziwy powód jest taki ,że postanowiłam się sprzeciwić urzędniczemu chamstwu przymykaniu oczu przez Prezesów Sądów na przestępcze działania Kierownika Zespołu oraz Kuratorów Okręgowych . Przeciwstawienie się przeze mnie takim niegodziwym praktykom z jakimi spotkałam się w miejscu pracy tj. w Sądzie Rejonowym w Cieszynie , chociaż okupione na razie utratą pracy nie kończy jednak mojej walki . Już wcześniej w ciągu tych minionych lat to ,że odważyłam się temu wszystkiemu przeciwstawić skutkowało wieloma stresującymi wobec mnie sytuacjami .
Po tym jak poprzednia Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej , - w sposób uporczywy odmawiała mi możliwości doprowadzenia do wyjaśnienia jakiejkolwiek służbowej sprawy, w tym treści sporządzonych w sposób nieuczciwy protokołów pokontrolnych , oraz po tym jak zasygnalizowałam Jej odczuwalny przeze mnie mobbing , czy też wręcz przestępstwa popełniane przez innych kuratorów ,-zamiast wyjaśniania - nastąpiła zdecydowana wobec mnie w miejscu pracy eskalacja wrogości i wszelkiej złośliwości, jak najbardziej wypełniającej akademickie znamiona mobbingu .
Jeszcze na długo przed tym zanim zdecydowałam się wnieść sprawę do Sądu - dochodziło do inwigilacji , zablokowania mojej korespondencji kierowanej przeze mnie do byłego Ministra Sprawiedliwości Pana Zbigniewa Ziobro a w końcu w Ministerstwie doszło do przechwytywania i kierowania jej do osób nie kompetentnych za to „ przychylnych” moim przeciwnikom .
W dn.11.01.2006 r. doszło bez mojej zgody , do poinformowania , a następnie do odczytania przez Kierownika Zespołu treści złożonej przeze mnie skargi do Ministra na ogólnym zebraniu kuratorów przed osobami do tego w żaden sposób nieuprawnionymi.
W marcu 2007 r. wniosłam Zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Bielsku - Białej dotyczące powyższego przestępstwa ,oraz innych. Jednocześnie wnioskowałam o wyłączenie Prokuratur z okręgu bielskiego od rozpatrywania tej sprawy i przekazanie jej do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach - w celu wyznaczenia miejsca rozpatrywania tej sprawy. Wnioskowałam tak z powodów oczywistych min. takich ,że jeden z kuratorów pracujących razem ze mną w zespole ( notabene moja prześladowczyni ) jest żoną Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Bielsku – Białej . ( miały miejsce przecieki , które uwidoczniły się zresztą w czasie przesłuchania na KPP w Żywcu ) .
W odpowiedzi otrzymałam jedynie informację z Prokuratury Okręgowej w Bielsku Białej nie potwierdzoną żadnym pismem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach ,że ta nie wyraziła zgody na przekazanie sprawy poza okręg bielski ( pismo z Prokuratury Okręgowej w B- Białej z dn. 05 . 04. 2007 r. I K0 152 /07 ) .
Takie potraktowanie sprawy jest dla mnie zagadkowe ,jednakże nie miałam i nie mam możliwości sprawdzenia tego co inspirowało Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach ( jeśli rzeczywiście miało to miejsce ) do pozostawienia tej sprawy pod rozpatrywanie prokuratury z terenu okręgu bielskiego. Dla mnie było to od początku wiadomym „ skazaniem ” na zamataczenie tej sprawy i tym samym na jej „ ustalone ” umorzenie .
Wyznaczenie Prokuratury w Żywcu – Prokuratury z tego terenu tj. z okręgu bielskiego budziło od początku moje uzasadnione wątpliwości . W czasie zeznań świadków ( w większości osób , które prześladowały mnie w miejscu pracy ) nadal doznawałam kolejnych „ atrakcji ”o typowo mobbingowym charakterze , co odbywało się za aprobatą osoby przesłuchującej . W końcu po wniesionym subsydiarnym akcie oskarżenia – w czasie wyjątkowo krótko trwającego procesu sądowego przeżywałam kolejne mobbingowe wobec mnie zachowania na sali sądowej i brak reakcji na to wszystko ze strony prowadzącego sprawę sędziego.
Sędzia , nie przyjął ode mnie dowodów w sprawie ( dokumenty i zapis rozmów potwierdzających mobbing , oraz przestępstwa kierownika zespołu tj. oskarżonej ) i wydał wyrok uniewinniający wobec mojego bezpośredniego mobbera tj. j/ w/w kierownika zespołu , która bezprawnym odczytaniem treści mojej skargi do Ministra Sprawiedliwości doprowadziła do zaantagonizowania wobec mnie członków zespołu oraz do „ wciągnięcia ” większości z nich do gry z napisem : „ Mobbing ”.
Z pewnością inny sąd tj. sąd niezależny ( a nie sąd ze wskazania tzw. „ zaprzyjaźniony ”czy też „ swój ” ) przyjąłby dowody rzeczowe i następnie po ich zbadaniu wydał w sprawie wyrok sprawiedliwy. Tak by z pewnością było, gdyby wyrok zapadł w sądzie niezależnym – wyznaczonym do prowadzenia sprawy np. przez Sąd Najwyższy , a nie wyznaczony według własnego uznania przez Sąd Okręgowy w Bielsku - Białej .
Przekazanie tej sprawy innemu sądowi miało miejsce tylko raz . Sąd Rejonowy w Rzeszowie rozpatrywał wówczas moje zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa przez Prokuraturę Rejonową w Żywcu . ( Postanowienie S. R w Rzeszowie z dn.11. 06 2008 r. , sygn. akt II K p 512/ 08 . Cóż z tego , - skoro sprawa wróciła ponownie do tej samej Prokuratury w Żywcu. Wyniki tzw. „ śledztwa” prowadzonego we współpracy z Prokuraturą Okręgową w Bielsku – Białej były od początku przyjęcia tej sprawy - , przesądzone na moją niekorzyść , oraz skrzętnie „ zamiatane pod dywan ”.
Obecny wyrok uniewinniający mojego bezpośredniego mobbera był przewidywalny, nie jest on dla mnie porażką , lecz jeszcze bardziej determinuje mnie do walki . Nie sposób jednak doczekać się z Sądu w Suchej Beskidzkiej na uzasadnienie tego wyroku . Wzorem wcześniejszych postępowań – zmuszona byłam interweniować o przyśpieszenie w tej sprawie.
Celem przybliżenia tej j/w wym. sprawy , oraz wyjaśnienia jej szczegółów dołączam Panu wniosek ,którego sędzia nie uwzględnił , oraz moje odniesienie do Uzasadnienia wyroku którego jeszcze mnie mam a które już dawno napisałam w odróżnieniu od Sędziego , który blisko trzy miesiące zwleka z wydaniem uzasadnienia . Jak wynika z pisma Prezesa tegoż Sądu z dn. 19. 05. 2011 r. uzasadnienie to sporządził a w moim odczuciu „ utworzył ” asystent sędziego .( na razie nie znam jego treści ).
Podobnie niepokojąca jest dla mnie obecnie tocząca się sprawa przed Sądem Pracy w Pszczynie .
Z racji tej , kogo sprawa dotyczy – powinna ona już na wstępie podlegać innej właściwości terytorialnej a już z pewnością po tym jak stroną pozwaną stał się Sąd Okręgowy powinna była być przekazana do Sądu Najwyższego lub chociaż do Sądu Apelacyjnego celem wyznaczenia zgodnie z art. 44 kpc ( takiego mojego wniosku w tej sprawie nie uwzględniono w S. R w Żywcu – Wydziale Pracy – wniosek z dn. 21.05. 2009 r. ) a ten wyznaczyłby zupełnie niezależny sąd do jej rozpatrywania . Uniknęłabym przetrzymywania tej sprawy przez ponad dwa lata na tzw. „ swoim terenie ” i uniknęłabym też dalszego , dodatkowego , oraz długotrwałego mnie prześladowania . Być może sprawa ta byłaby już nawet zakończona a ja mogłabym wreszcie spokojnie żyć i pracować a nie tak jak obecnie być wyrzuconą z pracy , właściwie to za to ,że chciałam pracować w sposób zgodny z przepisami za co spotkało mnie długoletnie mnie w tej pracy prześladowanie , oraz za fakt ,że po tym jak nie reagował żaden Prezes , - odważyłam się takiemu mnie przeciwstawić .
Trudno jednoznacznie przesądzać o wynikach toczącej się sprawy przed Sądem Pracy w Pszczynie. Jednakże już teraz w czasie jej trwania , podczas zeznań świadków na sali rozpraw dochodzi do niepokojących mnie sytuacji polegających min. na tym ,że nie wszystko co w mojej ocenie jest ważne dla sprawy a wypowiadane jest przez świadków - wpisane zostaje do protokołu zeznań .
Zapoznałam się z aktami tej j/w sprawy i stwierdziłam czy też z przerażeniem odkryłam zupełnie inną zawartość teczki moich akt osobowych , - w porównaniu do tych , które są mi znane i mam je w posiadaniu w związku ze złożonym przeze mnie w roku 2007 wnioskiem do Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej .
Pismem z dn.14. 06. 2007 r. zwróciłam się do Prezesa tego j/w Sądu o umożliwienie mi dostępu do moich akt osobowych co jak wynika z treści służbowej korespondencji dotyczącej tej kwestii nie odbyło się to bez „ sztucznych ” problemów ze strony ówczesnej Prezes tego Sądu. W końcu otrzymałam karty stanowiące zawartość całych moich akt osobowych w ilości 238 kart .
Stwierdziłam ,że teczka moich akt osobowych przez Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej do Sądu Pracy ) obecnie zalega w IV Wydziale Pracy w Pszczynie ) przekazana została w stanie niekompletnym , wyraźnie uszczuplonym, w porównaniu do znanej mi zawartości tychże akt z roku 2007.Teczka akt osobowych obecnie przekazana do toczącej się sprawy przed Sądem Pracy zawiera tylko 81 kart . Stwierdziłam w niej min. brak pism wysyłanych przeze mnie do Ministra Sprawiedliwości w roku 2006 - drogą pocztową , które to wcześniej znajdowały się w tejże teczce . Nie zawiera obecnie szeregu pism , które moim zdaniem nie powinny zalegać w tejże teczce akt osobowych , a które w roku 2007 były tam zamieszczane .
Mając przykład tego - w jaki sposób prowadzona była sprawa przez Sędziego w II Wydziale Karnym Sądu w Suchej Beskidzkiej , - w kwestii podejścia do składanych na Jego ręce wniosków dowodowych mam obecnie wątpliwości co do tego – czy Sąd Rejonowy – IV Wydział Pracy w Pszczynie w ramach tzw. swobodnej oceny dowodów zechce np. uwzględnić jako dowód w sprawie widoczne ewidentne rozbieżności ,co do przekazania moich akt osobowych przez Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej w takiej jak to ma miejsce obecnie formie - , w sytuacji gdy przedłożę te akta , w znanej mi formie ich prowadzenia do 31. 07 2007 r. – sprzecznej z tym co zawiera obecnie „ przygotowana ” do Sądu Pracy teczka moich akt osobowych .
W związku z tym ,że w pozwie o przywrócenie mnie do pracy złożonym do Sądu Rejonowego w Cieszynie, oraz w piśmie odwoławczym z dn. 05. 05 . 2011 r. , piśmie dotyczącym tej sprawy a kierowanym obecnie do Ministra , - powołuję się na zawartość swoich akt osobowych znanych mi w innej niż to ma miejsce obecnie formie zwracam się do Pana o pomoc w rozwiązaniu tej zagadkowej sytuacji . Wygląda bowiem na to ,ze Prezes Sądu Okręgowego , cały czas będąc w posiadaniu moich akt osobowych -dokonywał w nich manipulacji dostosowując zawartość teczki do konkretnych potrzeb . Zachodzi pytanie na jakiej podstawie prawnej można manipulować zawartością teczki akt osobowych , bez wiedzy osoby , której akta dotyczą .
W czasie toczącego się postępowania prokuratorskiego w roku 2008 ( RSD 663 /08 Komenda Powiatowa Policji w Żywcu ) , w dn. 20. 11. 2008 r. wnosiłam o zbadanie zawartości teczki moich akt osobowych w kontekście zamieszczania w niej różnych dokumentów bez mojej wiedzy . Wniosek odrzucono . Jako dowody dołączałam wówczas do sprawy konkretne karty z mych akt osobowych o określonych numerach . W czasie zeznań były Kurator Okręgowy p. Barbara Ergietowska bez żadnej reakcji i wprost za przyzwoleniem osoby prowadzącej przesłuchanie odczytywała całe fragmenty zabranych z mojej teczki akt osobowych -pism przeznaczonych do wiadomości tylko i wyłącznie Pana Z. Ziobro, który gdy do Niego bezpośrednio pisałam był Ministrem Sprawiedliwości .
Nie jestem w stanie poradzić sobie z takimi manipulacjami , czy też wręcz fałszerstwem mojej teczki akt osobowych ze strony Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej . Proszę o pomoc , gdyż przywoływane przeze mnie jako dowody konkretne karty w tych aktach obecnie nie są kompatybilne z obecną zawartością akt osobowych , lub też z uwagi na tzw. „ wyczyszczenie teczki ” , - po prostu nie istnieją . Jednakże pewnym jest ,że istnieją obecnie dwie teczki moich akt osobowych .
Od czasu kiedy , przekazano mi te karty co miało miejsce – bez zachowania procedur związanych z ochroną danych osobowych wynik. z ustawy z 1997 r. , - nie byłam informowana , o dokonywaniu jakichkolwiek zmian w mojej teczce akt osobowych , usunięciu z niej jakichkolwiek dokumentów .
Zwracam się do Pana o pomoc również i w tej sprawie . Doszło bowiem do sytuacji ,że przed sprawą sądową – teczka ta była konfigurowana w sposób mający na celu wyraźne zaszkodzenie mojej osobie . Po wniesionym pozwie zostały z niej wyłączone różne wkładane tam wcześniej pisma , które w mojej ocenie w ogóle nie powinny tam zalegać. Od co najmniej czterech lat tj. odkąd zawiadomiłam Prokuraturę a następnie wniosłam pozew o mobbing w miejscu pracy byłam i nadal jestem poddawana stałej specyficznej psychicznej „ obróbce ”.
Obecnie takie działania podejmują wobec mnie , - świadkowie ( w większości moi wieloletni prześladowcy ) wprost na sali sądowej .
Przeglądając akta tej j/w sprawy ( dotycz Sądu Pracy w Pszczynie ) napotkałam również w nich pismo , które , jak się orientuję , posiadając wiedze na temat zjawiska mobbingu w miejscu pracy – jest typowym akademickim przykładem ataku przez osoby stosujące przemoc w miejscu pracy . Jest to pismo Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej z dn. 07 . 12. 2009 r. SP 49/ 09 kierowane do Sądu Rejonowego w Żywcu w przedmiocie – oddalenia mojego powództwa .
Wiele faktów , na które posiadam rzeczowe udokumentowanie przedstawiane jest w tym piśmie w sposób przewrotny , nieprawdziwy . Styl , sposób opisywania zaistniałych wcześniej służbowych zdarzeń i ich traktowania jest zbieżny z wieloma otrzymywanymi przeze mnie wcześniej odpowiedziami Prezesa j/w wymienionego Sądu . Na końcu tego pisma następuje podsumowanie mnie jako pracownika i dowiedziałam się ,że cyt. „ wskutek swej konfliktowości , roszczeniowości , kwestionowania wyników kontroli , zawiadomień o popełnianiu przestępstw powoduje złą atmosferę , jest źródłem nękania innych pracowników . Przejawem tych zachowań było ( moje ) wystąpienie z powództwem ”.
W taki oto sposób zostało nazwane moje długotrwałe , jednakże uczciwe dochodzenie do sprawiedliwości i prawdy - blokowane i to na wszelkie możliwe sposoby przez osoby które jak mi się kiedyś wydawało - powinny prezentować takie właśnie wartości .
W tej sprawie jednak najbardziej wiarygodnym świadkiem jest przede wszystkim dokumentacja , oraz dowody rzeczowe w postaci zgromadzonych i dostarczonych przeze mnie zapisów ( nagrań ) , których to ani Prokuratura , ani też Sędzia S. R. w Suchej Beskidzkiej – nie przyjęli . Stało się tak z wiadomych mi powodów . Nagrania te są bowiem potwierdzeniem różnych udokumentowanych przeze mnie sytuacji potwierdzających przestępstwo mobbingu , jakie doświadczyłam w miejscu pracy tj. w Sądzie Rejonowym w Cieszynie . Jednakże ani Prokuratura , ani też Sąd – instytucje powołane do dociekania prawdy od początku nie miały zamiaru, lub nie chciały dokonać żadnej analizy przedłożonego materiału dowodowego. Pozostaje mi mieć nadzieję ,ze dopiero na niezależnym od wpływów okręgu bielskiego terenie rzeczywiście niezależny i niezawisły sąd pochyli się nad sprawą i uczciwe oraz sprawiedliwie oceni całość sprawy i wskaże winnego , bez względu na to kim by On nie był co wypełniłoby konstytucyjną formułę o równości wszystkich wobec prawa .
Dołożę wszelkich starań , ażeby jednak uczciwość , prawda i sprawiedliwość były górą nawet wtedy , gdyby jej rozstrzygnięcie tych spraw musiało nastąpić poza granicami naszego kraju .
Naprzeciw siebie mam Prezesa Sadu Rejonowego w Cieszynie , oraz Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej , którzy mają władzę i tylko na tym budują swoją rację .
Nie jest jednak moją winą ,że do tego wszystkiego doszło w sądzie a moi przełożeni najprawdopodobniej uznali ,że skoro sami sąd reprezentują to w myśl własnego ustanowionego przez siebie prawa rozwiążą sprawę według własnych zasad i w sposób taki by pokazać wszystkim pracownikom - czym kończy się walka o pracownicze prawa , oraz kto tu sprawuje rządy . Jest dla mnie niepojęte i nigdy nie zrozumiem - dlaczego zamiast stać na straży tychże wartości Prezesi Sądów : Rejonowego w Cieszynie , oraz Okręgowego w Bielsku – Białej dokonali wyboru , sprzecznego z funkcją , do której zostali powołani .
Ze swej strony wielokrotnie dążyłam do porozumienia , przerwania tego ciągu złośliwych wobec mnie zachowań , prosiłam o rozmowy , postępowania wyjaśniająco – konfrontacyjne. Okazało się , że było to tylko bezskuteczne wołanie o pomoc a jakakolwiek komunikacja jest po prostu nie możliwa .
W takiej sytuacji pozostała jedynie rezygnacja z dochodzenia do prawdy lub też wybrane przeze mnie - prowadzenie dalszej walki za pośrednictwem Sądu .Chociaż napotyka to z wiadomych powodów na opór , a stosowane ze strony przeciwnej , metody w mojej ocenie nie mają nic wspólnego z etyką , czy też z tzw. „ nieskazitelnym charakterem ” – mam zamiar doprowadzić te wszystkie sprawy do końca i to pomimo tego ,że Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej wyrzucając mnie z pracy postawił mnie w tak trudnej pod wieloma względami sytuacji . Wielokrotnie podziwiałam Pana rzeczowe i mądrze argumentowane wypowiedzi w konkretnym programie telewizyjnym . Zgadzam się w pełni z Pana tam prezentowanymi poglądami , wyznaję te same zasady i wartości .
Sprawa , z którą się do Pana zwracam jest tak kuriozalna ,i tak nieprawdopodobna w sensie wiarygodności , że w ogóle zaistniała a w szczególności z racji tej w jakiej instytucji doszło do przestępstwa mobbingu .
Przez te wszystkie lata nazbierało się w mojej sprawie mnóstwo materiału , potwierdzającego to co opisuję , chociaż być może niewiarygodnym wydaje się to , - jak można było do tego wszystkiego dopuścić w instytucji Sądu .
Póki co mobberzy nadal górą . Nie może jednak być tak ,że osoby o takich patologicznych inklinacjach pozostaną zupełnie bezkarne i w majestacie prawa za przyzwoleniem Prezesa Sądu nadal będą realizować swoje prześladowcze zapędy w pracy . Gdy , - nie będzie to już możliwe wobec mnie to z pewnością w zastępstwie znajdą inną osobę .
Zwracam się do Pana o pomoc , gdyż wszystkie osoby ( min. posłowie a także senator z okręgu bielskiego ) , do których wcześniej zwracałam się z tą sprawą , jedynie deklarowały pomoc lub też podejmowały działania , mało skuteczne , lub tylko pozoranckie . Natomiast z instytucji min. tj : „ Transparency International Polska” , Pełnomocnik Rządu do Spraw Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych Rzecznik Praw Obywatelskich , Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych ,czy też Państwowa Inspekcja Pracy – otrzymywałam informacje które nie wniosły żadnego postępu . Orientuję się w tym , co mi odpisywano , min .wiem iż należy czekać na rozstrzygnięcie Sądu . Problem jest jednak tego rodzaju ,że to co jest rozpatrywane właśnie dotyczy instytucji Sądu , co z kolei powoduje to że w trakcie wyjaśniania tej sprawy przed instytucjami powołanymi do ścigania przestępstw czy też reprezentującymi Wymiar Sprawiedliwości tworzą się „ chore , solidarnościowe ” układy korporacyjne nie mające nic wspólnego z tym do czego instytucje te zostały powołane
Wydaje mi się , co stwierdzam , na podstawie własnych , traumatycznych przeżyć ,że przyczyną mojego gnębienia w pracy są również niekonstytucyjne zapisy ustawy o kuratorach sądowych a błędem jest w mojej ocenie wykreślenie z niej przepisów ustawy o pracownikach państwowych .
Wykorzystywanie wobec mnie i to z premedytacją niektórych mało precyzyjnych ogólnikowych zapisów ustawy o kuratorach sądowych , przy jednoczesnym braku chęci przez Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej do sięgnięcia po czytelne przepisy Prawa Pracy spowodowały moje długoletnie prześladowanie w pracy . Z całą odpowiedzialnością stwierdzam ,że ustawa o kuratorach sądowych daje pełne przyzwolenie i sprzyja stosowaniu mobbingu w miejscu pracy .Według mnie oceną tejże ustawy powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny .
Kierując pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich ( pismo z dn. 06.10. 2009 r.) sygnalizowałam ten problem . Z odpowiedzi Rzecznika ( pismo z dn. 18. 11. 2009 r. RPO - 631333- 111/ 09/ JP wynika ,że dostrzeżono min. niekonstytucyjność zapisu w art.60 tejże ustawy i sprawa ta została przekazana do rozpatrzenia do Ministerstwa Sprawiedliwości celem podjęcia prac legislacyjnych w zakresie zmiany przepisu ograniczającego prawo obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym kuratora j do skorzystania z wybranego przez siebie profesjonalnego obrońcy ( adwokata lub radcy prawnego ) . Nie znam dalszych losów tej petycji i nie wiem czy cokolwiek w ustawie zmieniono , jednakże nie tylko ten zapis w ustawie wart jest zmiany . Takich w niej „ , ” zapisów jest znacznie więcej .
Według mnie sprawa ta zwłaszcza z powodu uwidocznienia , gdzie doszło do przestępstwa mobbingu jest godna przedstawienia na kanwie ogólnokrajowej , być może w programie Pani Elżbiety Jaworowicz : „ Sprawa dla reportera” .
Nie zawaham się osobiście przedstawić problemu , który , jak myślę dotyczy jeszcze wielu , wielu innych osób dotkniętych podobną jak ja patologią w miejscu pracy .
W czasie postępowania w Prokuraturze Rejonowej w Żywcu min. odrzucono moje wszystkie wnioski dowodowe , oraz składane przeze mnie dowody rzeczowe na potwierdzenie mobbingu – dowody w formie zapisów nagrań i stenogramów . Sprawa ta została objęta specyficznym nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bielsku - Białej , odsunięto mnie od pewnych wątków sprawy , w czasie przesłuchań świadków zadawałam wiele merytorycznie uzasadnionych pytań , do których nie dopuszczała osoba prowadząca przesłuchania . :
W czasie postępowania przed Sądem w Suchej Beskidzkiej Sędzia również nie dopuścił do zbadania dowodów rzeczowych , sprawę z przedłożonym obszernym materiałem dowodowym przeprowadzono w trybie ekspresowym ( sześć tygodni ) skupiając się tylko na zeznaniach świadków ( w większości moich mobberów ), wydanie uzasadnienia wyroku trwa dłużej niż cały proces sądowy .
Sprawa przed Sądem pracy zanim weszła na wokandę w Sądzie Rejonowym w Pszczynie przez ponad dwa lata była „ przetrzymywana ” w sądach okręgu bielskiego .
Najbardziej niezrozumiałe jest powtórne przekazanie sprawy do S. R w Żywcu niejako „ przymuszanie” Sądu Rejonowego w Żywcu - Sądu Pracy do jej prowadzenia pomimo uprzedniego wyłączenia się tych sędziów .
Na każdym etapie zarówno postępowania karnego , jak i cywilnego musiałam składać wnioski o wyłączenie się sędziów , dopytywać się dlaczego sprawy zalegają , nie wyznaczane są terminy – zgodnie z przepisami o wszczynaniu spraw – bez nieuzasadnionej zwłoki . ( ustawa z dn. 17 czerwca 2004 r. , art. 5 ust. 1 ) .
Materiał z postępowania prokuratorskiego – jest bardzo obszerny , poparty moimi rzeczowo uargumentowanymi odniesieniami wraz z dowodami , które to składałam do sprawy – po każdym przesłuchaniu danego świadka .
W rezultacie sprawa została umorzona , a ja za udział w tych przesłuchaniach na żądanie Prezesa Sądu Okręgowego – poddawana byłam kolejnym zabiegom mobberskim ( wszczęcie wobec mnie niezasadnego - postępowania dyscyplinarnego , które trwało aż do 11. 03 . 20011 r , tj do wydania wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie , w międzyczasie niezasadne zawiadomienie przez kuratorów z zespołu Prokuratury w Żywcu o popełnieniu przeze mnie przestępstw 1 Ds. 695 / 09 ) .
Od początku roku 2009 - po złożonym w grudniu 2008 r. pozwie nastąpiła eskalacja wobec mnie mobbingu , również ze strony Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej . Do czasu zakończenia sprawy przed sądem I Instancji w S. R.- IV Wydziale Pracy w Pszczynie złożone zostanie jeszcze rozszerzenie do złożonego w grudniu 2008 r. pozwu . W tym czasie miało miejsce szereg prześladowczych wobec mnie działań , łącznie z zaplanowanymi kontrolami i ocenami mojej pracy mającymi za wszelką cenę wykazać jej negatywność .
Ostateczną odsłoną od lat stosowanego wobec mnie w miejscu pracy mobbingu – jest rozwiązanie ze mną umowy o pracę . Rzeczywistą tego przyczyną nie jest jednak moja negatywna praca , którą w porównaniu do innych kuratorów ( w tym kuratorów - specjalistów) ) przy tak ogromnej determinacji wykonywałam wcale nie gorzej od nich a gdyby dokonać rzetelnej kontroli porównawczej, przez zupełnie niezależną osobę kontrolującą , to okazałoby się ,że prawdopodobnie nawet wykonuję ją lepiej w porównaniu z innymi kuratorami z zespołu . Niestety Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej , zanim podjął decyzję o zwolnieniu mnie z pracy , - nie dokonał żadnej , choćby najmniejszej analizy , nie dopuścił do konfrontacji i nie uznał za stosowne w sposób uczciwy cokolwiek wyjaśnić ( podobnie jak to czyniła poprzednia Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej ).
W IV Wydziale Pracy - Sądu Rejonowego w Pszczynie od dn. 23. 03. 2011 r. , - toczy się sprawa o zadośćuczynienie z powodu mobbingu , oraz dyskryminacji , jakiego doznałam w miejscu pracy tj. w Sądzie Rejonowym w Cieszynie. Stroną pozwaną jest Prezes Sądu Rejonowego w Cieszynie , oraz Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej
Od chwili wniesienia pozwu do Sądu napotykam na ogromne przeszkody . przeszkodami skutkującymi dla mnie wymiernymi szkodami zarazem było to , że za jego wniesienie odwetowe wobec mnie dowodowo udokumentowane, - konkretne działania podjęła zwłaszcza była Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku Białej . Działania te polegały również na przewlekłości w rozpoczęciu tej sprawy i utrzymywaniu jej na siłę w okręgu bielskim . Nie wiem w oparciu o jakie Postanowienie , jakiego Sądu i kiedy wydane , - sprawa ta została przekazana do rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu w Pszczynie . Jedyne co posiadam a co sytuacje tą jw. opisaną identyfikuje z Sądem Rejonowym w Pszczynie to wezwanie tego Sądu na termin rozprawy wystawione na dzień ? 01.2011r.
Tak więc , - . zanim sprawa ta weszła na wokandę minęły ponad dwa lata . Jednakże obecnie skoro się już wreszcie toczy , to nie zależy mi ani ma tzw. „ bylejakości ” a tym bardziej na pospiesznym jej zakończeniu . W związku z ostatnimi decyzjami , zobowiązaniami Sędziego , kierowanymi pod moim adresem , nie w kwestii samych tylko żądań - lecz w powiązaniu tychże żądań z nieadekwatnie małą ilością czasu mi wyznaczonego do wykonania zadań.
Można odnieść wrażenie ,że obecnie jestem nadal „ karana ” za to ,że pracodawca to sąd.
dla wiadomości AP
05-08-2012 / 21:53
14-07-2012 / 21:25
14-07-2012 / 10:04
do jakel & miki. trafne spostrzeżenia o **sędziowsko - prokuratorskim SAMOGWAŁCIE** w Koszalinie 17-04-2012r i 27-04-2012r II Kp. 787/11/AW. Pani "AW" to SSR Anna Walenciak żona SSR Piotra WALENCIAK. Razem tworzą duet egzotyczno toksykologiczny. Wspólny mianownik dla tej pary - jak używa ~czesłąw45 - "GOTT mit uns". Z Bogiem to ONI niewiele wspólnego mają. Brakuje IM logiki rozumowania. Ale specjalistami to ONI są od robienia bałaganu byle ich było na wierzchu. Bałagan to polska specjalność - ***mętna woda i złota ryba*** Tak wygląda dochodzenie i dowodzenie prawdy w Koszalinie. KLIENT NASZ PAN. Pani "AW" do spółki z asesorem Monika Wilczopolska za sprawą II Kp.252/12/AW Postanowiły – patrz BEŁKOT uzasadnienia z dnia 26-06-2012r, że okradanie, zastraszanie, terroryzowanie, wprowadzanie w błąd, wykorzystanie tego błędu i osiąganie z tego obłędu korzyści (pospolite oszustwo) - NIE stanowi czynu zabronionego chociaż Kodeks Karny stanowi inaczej. Wygląda na to, że "AW" NIE ma zielonego pojęcia o znamionach ustawowych przestępstwa. Bo o instalacjach TV i kuglarskich sztuczkach ślizgaczy z CYFRA + to już wogóle. Chyba , że MA udziały w CYFRA + ? Można również zrozumieć "AW", że dba o swój warsztat i NIE chce zostać bezrobotną. Więc "mąci wodę na swój młyn". Zasadne jest pytanie - po co to robi ? Powszechnie jest wiadome, że prokuratorzy i sędziowie to najwięksi ślizgacze i picerzy. Dowód : studiuj ***www.aferyprawa.eu. i I N N E W moim przypadku (od ponad 12 LAT Usiłują zrobić ze mnie DURNIA za to, że w 2000 roku podjąłem się spełniać Konstytucyjny Obywatelski Obowiązek Udzielania Obowiązku Pomocy OFIAROM Przemocy w Rodzinie. Udaremniłem, co najmniej dwukrotnie zamordowanie OFIAR PRZEMOCY. Sprawca Przemocy ** kryminalista od 1964r, nałogowy alkoholik [ALK. 16/96 SR Koszalin] z objawami schizofrenii maniakalnej, seksualny dewiant [zoo i pedofil]. Miałem pecha. Ta ludzka kanalia posiada Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie – Bożena i Małgorzata Bartulewicz. Cały stan osobowy dziczy magistrów prawa z Immunitetami prokuratorów i sędziów – patrz wykaz Nazistowskich ZBRODNIARZY : Council of Europe & www.aferyprawa.eu.- zaangażował się solidarnością zawodową sitwy by ze mnie zrobić bandytę, złodzieja, szubrawca, psychicznie chorego człowieka. Wszystko na pomówieniach B i M. Bartulewicz oraz konkubiny bandyty Elżbieta Bartkowska później vel Bylicka. Jerzego Bylickiego zrobili ciężko chorym. Amputację kutasa ukryli w naukowy sposób pod zator płucny zafundowany przez dr n. med. E. ZINKA. Kanalia J. BYLICKI mimo, że „rzekomo ciężko chory” napadał w ciągłości dalej na swoje OFIARY. Toczyły się postępowania procesowe z POMÓWIENIA. Bez dowodów. Moje postępowania p-ko awanturnikom były mataczone i umarzane. Natomiast p-ko mojej osobie były wdrażane i wyrokowane przez ponad 12LAT. Postępowania toczyły się od 3 do 4lat. Rozmydlone do granic wytrzymałości. NIC NIE wnosiły bo wszystko było naciągane insynuacją urojeń własnych przez prokuratorów i sędziów po NAZISTOWSKU. Byle tylko mnie zastraszyć. Moje dowody niszczyli, ukrywali. Nawet prosto ze stołu chirurgicznego HOŁOTA zdobyła się by mnie wsadzić do pierdla. Potrafili od 27-08-2008r do 01-09-2008r trzymać mnie w PIERDLU bez dokumentów ** BEZPRAWNIE. Na co liczyła i LICZY ? prokuratorsko – sędziowska HOŁOTA z Koszalina, Białogardu, Szczecinka, Kołobrzegu, Wałcza, Sławna i I N N I, że emerytowany oficer policji państwowej strzeli sobie w łeb ?! To ja trzymałem pod kluczem : Geremków, Niesiołowskich itd. Przez Peru, Meksyk, Nikaraguę i Portugalię wróciłem żywy o własnych siłach. KONFUBULANTKA "AW" doznała krzywd od komunistów" ? - patrz treści wywiadu udzielonego przez Jarosława Kaczyńskiego - dz."FAKT" str. 2-3 Nr 208/11 - sędziowie Sądu Najwyższego uchwalili: "pełny legalizm niszczenia komunizmu" - Pytanie więc kolejne : KTO widział lub chociażby dotknął tego komunizmu ? Wygląda na to, że jest to forma stracha na wróble dająca pretekst dla funkcjonowania SUPER OSZUSTWA. Wynik jest zaskakujący "AW" do spółki z asesorem Wilczopolska to wspólnicy oszustwa. Za sprawą II Kp. 252/12/AW KONFUBULANTKI Postanowiły z 84-letniej emerytki zrobić DURNIA. CURIOZALNYM jest to, że asesor NIE ma uprawnień do samodzielnych czynności procesowych. W Koszalinie jednak panuje egzotyczno – toksykologiczna forma awanturnictwa procesowego wg NAZISTOWSKIEJ doktryny którą rozpowszechnia się i publikuje do OFIAR prokuratorsko – sędziowskiej PRZEMOCY * Promotor SSR Małgorzata Wiśniewski – aktualny Prezes Sądu Rejonowego w Koszalinie : cit. „…kurator, prokurator, sędzia może robić, mówić i pisać co chce …” E U R E K A !!! SSR M. Wiśniewska jest pierwszym sędzią i prezesem, który mówi prawdę. W Koszalinie faktycznie tak się dzieje. Przypadek o którym podaje ~ czesłąw45 faktycznie zaistniał. Tak. Robili jak chcieli i co chcieli, aż zamordowali kobietę. Maczali w tym palce prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej i Okręgowej w Koszalinie solidarnością zawodową sitwy, by zrobić przysługę kolesiowi PPO Andrzej SIUCHTA. Jeszcze Polska NIE zginęła …
30-04-2012 / 10:29
w zw. List otwarty Rafał Krzyształowski o Sądzie Najwyższym w roli puncjusza piłata. Do Mieczysława.*** "Chmara" a "ścierwo"*** może być tylko kompatybilne w jednym powiązaniu do sitwy TOGOWCÓW =*** "Ścierwa chmara" *** *Procesowy SAMOGWAŁT* sędziowsko-prokuratorski * w Koszalińskim CHLEWIE Ministerstwa SPRAWIEDLIWOŚCI ****W dniu 27-04-2012r byłem w sali Nr 3 Sądu Rejonowego w Koszalinie ok. 13 : 30 wokanda stawiała sprawę II Kp.787/11/AW - KONTYNUOWAŁA - sprawę z dnia 17-04-2012r o której dał wstęp Czesłąw45. Całe posiedzenie w przedmiotowej sprawie da się ująć jednym stwierdzeniem : cyrk w sądzie pod "batutą" i z udziałem sędziego SSR Anna WALENCIAK & PPR Izabela Paczkowska - ŁABĘDŹ. Poziom intelektu jednego i drugiego osobnika gatunku ludzkiego mniej niż "0". Dwie panie zrobiły sobie zabawę * Gry w palanta * uznając piłką do palanta ***grupę obserwatorów*** : dziennikarz śledczy - www.aferyprawa.eu oraz przedstawicieli reprezentujących Komitet Obywatelski ds. Praworządności i Walki z Korupcją. BYŁY też dwie osoby, które zostały poszkodowane przez koszalińskich NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY z Immunitetami - patrz Wykaz Imienny koszalińskich Zbrodniarzy zarejestrowany w Council of Europa. Występ Walenciakowej & Paczkowskiej - ŁABĘDŹ NIE przypominał łabędziego śpiewu. Odpowiadał bełkotowi dwóch NIEPOCZYTALNYCH umysłowo osobników uzbrojonych w Immunitety debilizmu którzy dopiero zeszli z drzewa. Cały cyrk procesowy sprawy II Kp. 787/11/AW w wykonaniu WALENCIAK & Paczkowskiej - ŁABĘŹ dnia 27-04-2012r polegał na utajnianiu posiedzenia przez wypraszanie przybyłych z sali na korytarz sądowy. PING – PONG. Takie wprowadzanie i wyprowadzanie przybyłych odbywało się wielokrotnie. Ta, uzbrojonych w IMMUNITETY debilizmu dwóch GÓWNIARZY (WALENCIAK & Paczkowska-Łabędź) zabawa miała na celu przykrycie awanturniczego matactwa w sprawie II Kp. 78/11/AW której początek sprawy rozpoczął się w roku 1994. Zaś cały czas roztrwoniony procesowym awanturnictwem koszalińskiej przestępczości zorganizowanej TOGOWCÓW do roku 2012r polegał na rozcieńczaniu procesowym GÓWNA w którym ubabrana jest koszalińska ferajna prokuratorsko - sędziowska stanowiąca ich pseudo działalność - gospodarczą prywatnego folwarku jaki funkcjonuje pod szyldem resortu (NIE) sprawiedliwości. Zgodnie z przewidywaniami Czesław45 wynik spotkania został ustalony tak jak w PZPN – PRZED meczem. CURIOZUM - I. Paczkowska – ŁĄBĘDŹ aktualnie zaangażowania jest w okradanie Lidii KOZŁOWSKIEJ właścicielki „Willa Aleksander” z Mielna. Wspólnikami SĄ : Tomasz Szantyr & Dariusz Szymczak & Roman Sieracki, & rpr K. Pietruszka wraz z żoną SSR Arletta ANDRUSZKO & adw. J. JURYS wraz mamą oraz matką i siostrą matki Wanda Kiełpińska wraz syn i córka oraz INNI. Na krzyki, na wrzaski prokuratorski pajac prowadzi konwersacje z OFIARAMI okradania. Występ prokuratorskiego DURNIA w dniu 27-04-2012r w toku posiedzenia NIE odbiegał od klasycznej NORMY koszalińskiego standardu. Viwat Prawo, Prawda Materialna. HONOR. Jeszcze Polska NIE zginęła ….
17-04-2012 / 22:33
Mój przypadek jest od kilku lat identyczny. Też byłem kuratorem Obejrzyj materiał filmowy przedstawiający do jakiego stopnia byłem prześladowany w miejscu pracy youtu.be/SPJvjP5VnUA youtu.be/OjHh0lT3K4Y youtu.be/XQ8JP_YVYs0 youtu.be/jJ15oMqk0F0
13-04-2012 / 14:42
a ja Pani nie poprę. To takie małe ( za małe!) zadośćuczynienie za niepowetowane krzywdy, które wyrządziła mi kuratorska szmata z Tczewa. Szmata owa, w zmowie z innym policyjno-sędziowsko-prokuratorskim menelstwem fabrykowała dowody w sprawie, składała fałszywe zeznania i popierała umysłowo chorego przestępcę i alkoholika. Mam nadzieję, że rychło ( z resztą szubrawego badziewia) zdechnie w strasznych męczarniach.
~Trzecie Oko
10-04-2012 / 22:07
A tak wygląda prawo w wydaniu togo-policyjno-psychiatrycznej mafii - koszalińskiej Cosa Nostry. aferyprawa.eu/Interwencje/Przyzwolenie-Rzecznika-Praw-Obywatelskich- www.youtube.com/user/MrMariusz22l?ob=0&feature=results_main .To jedynie zarys nawarstwionego problemu. Rozległa hańba rozpościera się nad całym wymiarem sprawiedliwości RP. , najbardziej "zmurszałego filara Państwa". ......aferyprawa.eu/Prawo/Zmurszale-filary-panstwa-z-przestepcow-powijanyc
10-04-2012 / 08:46
Szanowna Pani, pozostaje złożenie skargi do Trybunału w Strasburgu o odszkodowanie. Wskazać należy na funkcjonujący układ nepotyzmu. W 2008 roku organom władzy RP został przedstawiony Globalny Raport Transparency Int., w którym powiadomiono o funkcjonującej korupcji w sądownictwie. Rząd okrył ten fakt murem milczenia. Mam podobną sprawę. Pozbawiona zostałam stanowiska prezesa w spółce. W KRS 25405 brak jest SKUTECZNEGO dowodu świadczącego o powołaniu nowego prezesa i KRS legalizuje nieprawdziwe dane przed całym obrotem prawno-gospodarczym. W 68 sprawach sądowych o różnych sygnaturach, sędziowie w liczbie 200 osób kryją fakt legalizowania false procuratora przez KRS 25405. Na moje skargi, Prezesi Sądów (D. Brejtkopf, D. Kozarzewska, E. Malinowska, B. Waś, A. Galas) twirdzą, że w sądzie nie potrzeba przedstawiać dokumentów oryginalnych wystarczy aby papier miał cytuję: "WALOR", "CHARAKTER", "SENS", "TREŚĆ" dokumentu oryginalnego. Istota jednak w tym, że te wszystkie ich wyroki mają wartość papieru toaletowego, bo tutaj sytuacja jest odwrócona i to nie ja mam udowadniać, że w KRS 25405 czegoś brak, lecz to KRS ma obowiązek na każde żądanie obrotu prawno-gospodarczego czyli każdej osoby taki dokument oryginalny (na podstawie, którego dokonano wpisu) do wglądu przedstawić... A tam go nie ma. No i jeszcze dodam, że fałszywy prezes przejął moje udziały o wielomilionowej wartości. No więc jak Pani myśli czy zjawisko korupcji i nepotyzmu opisywane w międzynarodowym raporcie to mit czy prawda ? ... A jeśli chodzi o Ministrów, to uciekali przede mną co sił w nogach. Czuma usiłował coś zrobić i zlecił przeprowadzenie kontroli, która wykazała "niewłaściwą interpretację przepisów" i widniejący błędny wpis". Kwiatkowskiemu osobiście naświetliłam mój problem podczas jego udziału na konferencji w 2009 roku. Zwiał. Pani św. pamięci Kaczyńskiej też osobiście naświetliłam problem i prosiłam o powiadomienie męża. Po katastrofie smoleńskiej, wielokrotnie spotykałam asystenta pana J. Kaczyńskiego, ale temat 200 sędziów przykrył milczeniem. To walka z wiatrakami, więc należy się nie burzyć, tylko Polskę przed Trybunałem oskarżyć... A oni... muszą istnieć, bo są jak pasożyty na ciele (takie glizdy, tęgoryjce, płazińce, candidy, i inne tasiemce) , tego raczej się nie wytępi, tylko przytępi. A.. i jeszcze jedno: łapy "układu" sięgają Strasburga, to tam opiniują "nasi" dla międzynarodowych sędziów, więc trzeba być "uważnym". życzę powodzenia.
08-04-2012 / 22:58
Niedługo togowe łotry skończy się wasza sielanka. aferyprawa.eu/Prawo/Akt-Powolania-Sadu-Obywatelskiego