Source: http://jpdi.pl/2019/11/19/mowa-nienawisci-w-mediach-zagadnienia-prawnokarne-oraz-cywilnoprawne/
Timestamp: 2020-05-30 18:57:47+00:00
Document Index: 12064010

Matched Legal Cases: ['Art. 212', 'art. 212', 'art. 216', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 190', 'art. 257', 'art. 256', 'art. 256', 'art. 257', 'art. 23', 'art. 32']

Mowa nienawiści w mediach – zagadnienia prawnokarne oraz cywilnoprawne – JPDI
Mowa nienawiści w mediach – zagadnienia prawnokarne oraz cywilnoprawne
W niniejszym artykule rozważymy miejsce mowy nienawiści w polskim porządku prawnym, biorąc pod uwagę przestrzeń, jak się wydaje, jej najczęstszego występowania – media, w tym media społecznościowe. Zastrzec należy, że przykłady mowy nienawiści nie będą tutaj przytaczane celowo – powielanie krzywdzących wpisów i komentarzy nie jest celem autorów artykułu. Definicja Polskie akty prawne nie definiują […]
W niniejszym artykule rozważymy miejsce mowy nienawiści w polskim porządku prawnym, biorąc pod uwagę przestrzeń, jak się wydaje, jej najczęstszego występowania – media, w tym media społecznościowe. Zastrzec należy, że przykłady mowy nienawiści nie będą tutaj przytaczane celowo – powielanie krzywdzących wpisów i komentarzy nie jest celem autorów artykułu.
Polskie akty prawne nie definiują pojęcia mowy nienawiści. Jako definicję najogólniejszą można przytoczyć tę zaproponowaną w doktrynie przez Sergiusza Kowalskiego i Magdalenę Tulli (w: Mowa nienawiści. Raport 2001): „pojęcie to obejmuje wypowiedzi (ustne i pisemne) i przedstawienia ikoniczne lżące, oskarżające, wyszydzające i poniżające grupy i jednostki z powodów po części przynajmniej od nich niezależnych – takich jak przynależność rasowa, etniczna i religijna, a także płeć, preferencje seksualne, kalectwo czy przynależność do „naturalnej” grupy społecznej, jak mieszkańcy pewnego terytorium, reprezentanci określonego zawodu, mówiący określonym językiem itp.”.
Dalej autorzy słusznie postulują także rozdzielenie hate speech (mowy nienawiści), od hate crime (przestępstw z nienawiści). Odmiennym czynem jest zatem formułowanie nienawistnych wypowiedzi i w ten sposób stosowanie przemocy werbalnej od faktycznej przemocy fizycznej, której motorem była nienawiść np. rasowa czy etniczna. Oba te czyny pozostają jednak często w faktycznym powiązaniu ze sobą, nie należy także umniejszać dotkliwości przemocy werbalnej.
Jak wskazują Katarzyna Pałka i Michał Kućka w opracowaniu pod redakcją Adama Bodnara „Mowa nienawiści a wolność słowa. Aspekty prawne i społeczne”,: „Celem mowy nienawiści jest zawsze zbiorowość. Nawet jeśli pozornie jej adresatem jest jednostka, w rzeczywistości podmiotem atakowanym jest wyróżniona w oparciu o cechy społeczne lub biologiczne grupa”. Tak rozumiana mowa nienawiści (jako atak na zbiorowość), niewątpliwie jednak, zwłaszcza w mediach społecznościowych, sprzężona jest z atakowaniem jednostek. Często najpierw właśnie jednostki są przedmiotem ataku, który później przeradza się w mowę nienawiści kierowaną do określonej grupy społecznej lub etnicznej, której jednostka jest członkiem/przedstawicielem.
Jak wyżej wspomniano, polskie prawo nie definiuje, a zatem także nie penalizuje mowy nienawiści per se, jednak nie pozostaje obojętne na niektóre jej aspekty.
Art. 212 oraz 216 Kodeksu karnego (dalej: „k.k.”), penalizują kolejno zniesławienie oraz zniewagę. Zniesławienie z art. 212 k.k. rozumiane jest jako pomawianie jednostki, grupy ludzi, bądź instytucji zorganizowanej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przedmiotem ochrony jest cześć zewnętrzna człowieka, a zatem poważanie osoby i szacunek do niej. Działaniem podlegającym karze może być tu np. powielanie krzywdzących stereotypów utożsamianych z określoną grupą społeczną.
Z kolei art. 216 k.k przedmiotem ochrony uczynił cześć wewnętrzną, rozumianą jako godność człowieka. Ustawa nie definiuje czym jest zniewaga, wydaje się jednak zasadnym przytoczenie definicji skompletowanej i wskazanej przez Janusza Raglewskiego w komentarzu do kodeksu karnego pod redakcją Włodzimierza Wróbla oraz Andrzeja Zolla: „Istota tego rodzaju czynu karalnego sprowadza się do zachowania, które według zdeterminowanych kulturowo i społecznie aprobowanych ocen stanowi wyraz pogardy, uwłaczania czci drugiego człowieka (W. Kulesza, Zniesławienie ., s. 169). Chodzi o ubliżenie komuś, obraźliwe zachowanie się wobec drugiej osoby (P. Hofmański, J. Satko, Przestępstwa ., s. 44).”. Znieważyć można kogoś tylko w jego obecności lub pod jego nieobecność, lecz publicznie, lub po prostu w zamiarze, aby zniewaga do tej osoby dotarła.
W art. 212 §2 i 216 §2 k.k. ustawa przewiduje surowszą odpowiedzialność sprawcy w razie zniesławienia/zniewagi innej osoby za pomocą środków masowego komunikowania – penalizuje zatem niemal wprost popełnienie czynu w mediach społecznościowych czyniąc go przestępstwem typu kwalifikowanego. Nie chodzi jednak o każdy przypadek zniesławienia/zniewagi w mediach społecznościowych, a tylko o przypadki kierowania mowy nienawiści do ogółu odbiorców, nie zaś do zamkniętej grupy lub w wiadomościach prywatnych. Wskazuje się, że chodzi o tego rodzaju przekaz, który kierowany jest albo do nieograniczonej liczby odbiorców (publiczny post/komentarz na Facebooku, wpis na blogu, film na You Tubie itp.) lub do ograniczonego, ale szerokiego kręgu bliżej niezidentyfikowanych odbiorców (spam mailowy). Nie każdy przekaz o charakterze zniesławiającym/znieważającym możemy zatem kwalifikować z art. 212 §2 lub 216 §2 k.k.
Związane z mową nienawiści są także groźby karalne skierowane do adresata mowy nienawiści, często niejako „ubocznie” do samej hate speech, choć nie mniej, jeśli nie bardziej dotkliwe dla poszkodowanego. Formułowanie gróźb karalnych penalizuje art. 190 k.k., który wskazuje, że popełnia przestępstwo ten kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym obiektywnie uzasadnioną obawę, że będzie spełniona.
Ściganie w/w przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego, co oznacza, że ani policja, ani prokuratura same z siebie nie będą wszczynały postępowania – niezbędne jest w tym zakresie odpowiednie zawiadomienie.
Nie wdając się głębiej w prawnonaukowe rozważania, można stwierdzić, że art. 257 k.k. pośrednio oferuje ochronę zarówno w sytuacji gdy celem mowy nienawiści jest zarówno szeroko określona grupa społeczna, jak i osoba konkretna. Treść tego przepisu brzmi bowiem następująco: „Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”. Ten przepis różni się zatem od poprzednich tym, że penalizacji podlega zniewaga wygłoszona publicznie, a także naruszenie nietykalności cielesnej na tle nienawiści. Zgodnie jednak z treścią tego przepisu nie jest objęte jego dyspozycją nawoływanie do nienawiści na tle orientacji seksualnej i seksualności w szerszym znaczeniu, a także niepełnosprawności.
W odróżnieniu od wyżej wskazanych przepisów, art. 256 k.k. dotyczy mowy nienawiści kierowanej tylko do określonych grup społecznych i etnicznych. I tak zgodnie z art. 256 k.k. który jest niejako przedpolem dla art. 257, popełnia przestępstwo ten kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Ponownie, karze nie podlega kierowanie nienawiści do osób homoseksualnych ani innych osób nieheteroseksualnych oraz niepełnosprawnych.
Zgodnie z przywołanymi przepisami, granice sankcji oscylują, w zależności od kwalifikacji czynu, pomiędzy nałożeniem kary grzywny przez ograniczenia wolności do pozbawienia wolności do lat 3.
Ochrona przed mową nienawiści na drodze prawa cywilnego tym różni się od ochrony
prawnokarnej, że chroni dobra osobiste – art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego (dalej: „k.c.”). Ochrona jest konkretna i zindywidualizowana, zabezpiecza głównie interesy prywatne, Natomiast prawo karne chroni zasadniczo interes publiczny (utrzymanie porządku, ochrona wartości konstytucyjnych jak równość i zakaz dyskryminacji – art. 32 Konstytucji).
W prawie cywilnym każdy przypadek naruszenia należy rozważyć ad casu, z uwagi na złożoność tematyki ochrony dóbr osobistych. Problemy pojawiają się już na poziomie stwierdzania naruszenia – czy i jeśli tak, to dlaczego dany czyn naruszył czyjeś indywidualne dobra osobiste (np. w jaki sposób naruszenie jest indywidualne dobro osobiste muzułmanina przy skierowaniu mowy nienawiści do ogółu wyznawców islamu), a także, jakie skonkretyzowane dobro osobiste było naruszone oraz jeśli takie naruszenie zostało stwierdzone, czy należy przyznawać ochronę odszkodowawczą (w naszym przykładzie, wówczas należałoby przyznać świadczenie odszkodowawcze wszystkim muzułmanom – członkom grupy „wyznawcy islamu” – zgłaszającym swoje roszczenia). Cywilnoprawna ochrona z tytułu naruszenia dóbr osobistych przyznana osobie fizycznej musi być zatem szczególnie uzasadniona, jeśli naruszenie (mowa nienawiści) skierowane było do szerokiej grupy osób, a przychylne orzeczenia w tym zakresie winny być wydawane ze wzmożoną ostrożnością.