Source: https://adwokatagk.pl/koronawirus-a-zatory-platnicze/
Timestamp: 2020-04-09 04:37:20+00:00
Document Index: 68977400

Matched Legal Cases: ['art. 306', 'art. 244', 'art. 306', 'art. 327', 'art. 41', 'art. 101', 'art. 81', 'art. 876', 'art. 917']

Koronawirus a zatory płatnicze - Adwokat AGK
| Koronawirus, Postępowanie cywilne, Prawo cywilne, Umowy, Windykacja | Koronawirus a zatory płatnicze
Opublikowano: 22 marca, 2020 Published: 22 marca, 2020 Ostatnia aktualizacja: 28 marca, 2020 Updated at: 28 marca, 2020 Autor: AGKAuthor: AGKKategorieCategory: Koronawirus, Postępowanie cywilne, Prawo cywilne, Umowy, Windykacja
Zatory płatnicze w czasach koronawirusa.
Nie ulega wątpliwości, że nadzwyczajna sytuacja, w której się obecnie znajdujemy, będzie miała niebagatelny wpływ na naszą gospodarkę. Lada chwila duża część zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorców, zacznie mieć problemy z płynnością finansową lub całkowicie upadnie. Zatory płatnicze w czasach koronawirusa staną się codziennością.
Już dziś wiadomo, że część przedsiębiorców z branż takich jak hotelarstwo, gastronomia, eventy czy turystyka, nie zapłaciło składek do ZUS za luty 2020 (płatnych do połowy marca 2020) – ZUS posiada około 11 tysięcy nowych dłużników tylko za ten okres. Można tylko przypuszczać, że nawet jeśli przedsiębiorcy jeszcze mają te pieniądze, to „trzymają je na gorsze czasy”. Nie ma zatem wątpliwości, że skoro przedsiębiorcy nie płacą ZUSowi, to tym bardziej nie zapłacą swoim kontrahentom.
1 Zatory płatnicze w czasach koronawirusa.
1.1 Windykacja należności – nie zwlekaj!
1.2 Zabezpieczaj swoje roszczenia!
1.3 Zabezpieczenia po dokonaniu transakcji
Windykacja należności – nie zwlekaj!
Dlatego też obecnie bardzo istotne jest niezwłoczne rozpoczęcie dochodzenia swoich wymagalnych należności. Powszechnie wiadomo, że sądowe dochodzenie roszczeń nigdy nie było szybkie, a przy obecnej zmianie sposobu funkcjonowania sądów – będzie jeszcze bardziej wydłużone w czasie. Tym samym, jeśli mamy mieć szanse na odzyskanie swoich należności, to powinniśmy niezwłocznie zacząć ich dochodzić, bo za chwilę możemy po prostu nie zdążyć, a podmiot, który był nam winien pieniądze, przestanie istnieć. Jednocześnie najczęściej pieniądze te należne są nam za towar już dawno dostarczony lub usługę już wykonaną – mało bowiem jest dziś w obrocie gospodarczym płatności „z góry” bądź przy odbiorze towaru/usługi; większość przedsiębiorców obraca się w granicach tzw. kredytów kupieckich, czyli po prostu odroczonych terminów płatności.
Jeżeli potrzebujesz pomocy z windykacją należności zapraszamy do kontaktu – Kancelaria Adwokacka Katowice – biuro@adwokatagk.pl lub tel. 322541818.
Zabezpieczaj swoje roszczenia!
Jeśli z kolei musimy działać w warunkach odroczonej płatności, to starajmy się w miarę możliwości zabezpieczać – rzeczowo (czyli na jakichś składnikach majątku naszego dłużnika lub innego podmiotu). Warto korzystać z instytucji takich jak zastaw, przewłaszczenie na zabezpieczenie czy hipoteka. Inne sposoby zabezpieczania roszczeń to gwarancja bankowa czy ubezpieczeniowa czy poręczenie.
Zastaw dopuszczalny jest na rzeczach ruchomych i prawach. Instytucja ta – najogólniej rzecz ujmując – polega na tym, że wierzyciel (zastawnik), może się zaspokoić z przedmiotu zastawu, jeśli dłużnik (zastawca) nie spłaci w terminie swoich zobowiązań wobec wierzyciela.
Jeśli zdecydujemy się na skorzystanie z zastawu, to najlepiej z zastawu rejestrowego (uregulowany w ustawie z 06.12.1996 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, t. jedn. Dz. U. 2018.2017).
Chodzi o to, żeby nasze prawo jako zastawnika (wierzyciela) było ujawnione w rejestrze, tak by zminimalizować sytuacje, w której dłużnik sprzeda rzecz obciążoną zastawem, a ktoś ją kupi nieświadomy istnienia zastawu (wówczas bowiem zastaw upadnie, czyli nasze zabezpieczenie przestanie istnieć). Natomiast jeśli nasz zastaw jest wpisany do rejestru, to potencjalny nabywca – nawet jeśli sam nie sprawdza rejestru zastawów pod tym kątem, to powinien w umowie sprzedaży rzeczy, otrzymać od sprzedającego zapewnienie, że rzecz nie jest obciążona.
Oczywiście od powyższych bardzo ogólnych reguł, istnieje szereg wyjątków, których nie sposób poruszyć w jednym akapicie. Dlatego tutaj tylko sygnalizuję istnienie takiego instrumentu (być może nie wszystkim znanego) i odsyłam do szerszych źródeł.
Rejestry zastawów prowadzą sądy rejonowe – wydziały gospodarcze, ale obecnie możliwy jest dostęp do rejestru zastawów również drogą elektroniczną https://pdi.ms.gov.pl/ . Szczegółowych informacji na temat dokumentów składanych do rejestru oraz zakresu informacji uzyskiwanych z rejestru, a także opłat za te usługi, uzyskasz na stronie: https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/udzielanie-informacji-z-rejestru-zastawow2
Opłata za wpis do rejestru zastawów wynosi 200,00 zł, a za wykreślenie – 100,00 zł. Opłaty od wniosków o odpisy i zaświadczenia mieszczą się w kwotach 10,00-20,00 zł.
Inne rodzaje zastawów są uregulowane w następujących aktach prawnych:
• kodeksie cywilnym w art. 306–335, oraz jako ograniczone prawo rzeczowe w art. 244–251. Kodeks cywilny reguluje dwa rodzaje zastawu: zastaw na rzeczach ruchomych (art. 306–326) oraz zastaw na prawach (art. 327–335);
• ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa, która w art. 41–46 reguluje zastaw skarbowy;
• ustawie z dnia 2 kwietnia 2004 r. o niektórych zabezpieczeniach finansowych, która reguluje zastaw finansowy.
Polega ono na przeniesieniu przez dłużnika prawa własności swojej rzeczy na wierzyciela. Jest to umowa nienazwana, a więc nie ma konkretnej regulacji prawnej na ten temat. Praktyka obrotu wykształciła jednak tego rodzaju instrument. Dopuszcza się umowę przewłaszczenia na zabezpieczenie tak co do ruchomości, jak i nieruchomości (tu są sprzeczne stanowiska doktryny).
Są dwa zasadnicze rodzaje przewłaszczenia na zabezpieczenie:
• dłużnik przenosi na wierzyciela własność swojej rzeczy, a wierzyciel zobowiązuje się do przeniesienia własności tej rzeczy z powrotem na dłużnika po zaspokojeniu wierzytelności. Do powrotnego nabycia własności przez dłużnika konieczna jest dodatkowa umowa.
• dłużnik przenosi własność rzeczy ruchomej na wierzyciela pod warunkiem rozwiązującym, którym jest zaspokojenie wierzytelności – z tą chwilą własność rzeczy ruchomej automatycznie powraca do dłużnika.
Taka forma zabezpieczenia daje znaczenie więcej bezpieczeństwa wierzycielowi. Jednak jest rzadko stosowana, z uwagi na brak szczegółowej regulacji, co powoduje że dłużnicy boją się tej formy zabezpieczenia. Prawda jest jednak taka, że dobrze skonstruowana umowa, powinna eliminować wszystkie obawy.
Jedyna regulacja prawna w tym zakresie znajduje się w prawie bankowym (art. 101) – link.
Hipoteka jest – mówiąc potocznie i obrazowo – zastawem na nieruchomości. Polega na tym, że nieruchomość jest obciążana prawem, zgodnie z którym wierzyciel hipoteczny może się zaspokoić z nieruchomości, bez względu na to czyją jest ona własnością, z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela tej nieruchomości. Wierzyciele osobiści to inaczej wierzyciele nie-rzeczowi, czyli nie wpisani „na hipotekę”.
Regulacja ustawowa znajduje się w ustawie o księgach wieczystych i hipotece.
Warunkiem ustanowienia hipoteki jest wpis do księgi wieczystej nieruchomości.
Ustanowienie hipoteki wymaga już wizyty u notariusza. Przybliżone maksymalne koszty wynagrodzenia notariusza za ustanowienia hipoteki wskazane są poniżej.
Za ustanowienie hipoteki taksa notarialna wynosi połowę stawek wskazanych poniżej (podane kwoty stanowią kwoty netto):
2) powyżej 3000 zł do 10.000 zł – 100 zł + 3% od nadwyżki powyżej 3000 zł;
5) powyżej 60.000 zł do 1.000.000 zł – 1010 zł + 0,4% od nadwyżki powyżej 60.000 zł;
6) powyżej 1.000.000 zł do 2.000.000 zł – 4770 zł + 0,2% od nadwyżki powyżej 1.000.000 zł;
7) powyżej 2.000.000 zł – 6770 zł + 0,25% od nadwyżki powyżej 2.000.000 zł, nie więcej jednak niż 10.000 zł, a w przypadku czynności dokonywanych pomiędzy osobami zaliczonymi do I grupy podatkowej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn nie więcej niż 7500 zł.
Do tego trzeba doliczyć opłaty sądowe za wpis do księgi wieczystej oraz drobne opłaty za wypisy.
Gwarancja bankowa/ubezpieczeniowa
Można korzystać też z gwarancji zapłaty (bankowej lub ubezpieczeniowej). Jest to instrument drogi, ale w miarę pewny, jeśli gwarancja zostanie prawidłowo sformułowana (tzn. nie będzie pozostawiała jakichkolwiek nieścisłości, np. co do wykonania świadczenia wzajemnego).
Jest to umowa zawierana odpowiednio z bankiem lub firmą ubezpieczeniową. Umowę zawiera dłużnik z bankiem. Umowa polega na tym, że bank zobowiązuje się zapłacić wierzycielowi odpowiednią kwotę, na wypadek nie wywiązania się z umowy przez dłużnika. Dla największej pewności wierzyciela, gwarancja powinna być bezwarunkowa i nieodwołalna.
Regulacja tej instytucji znajduje się w art. 81 prawa bankowego.
Koszty gwarancji stanowią zawsze % sumy, na jaką jest udzielana. Od banku i szeregu warunków zależy, jak i to będzie procent oraz jakie będą opłaty dodatkowe.
W zeszłym roku (2019 r.) jeden z wiodących polskich banków proponował ofertę udzielania gwarancji za cenę ok. 0,2% sumy gwarancyjnej.
Kwotę tę podaję tylko przykładowo, dla orientacji o jakiej skali kosztów musimy myśleć, chcąc zastosować to narzędzie.
Poręczenie jest jedną z umów regulowanych przez kodeks cywilny (art. 876 i nast.), przez którą poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał.
Umowę poręczenia można zawrzeć zarówno po dokonaniu transakcji (między dłużnikiem a wierzycielem), jak też przed dokonaniem transakcji właściwej.
Zabezpieczenia po dokonaniu transakcji
Jeśli już dokonaliśmy transakcji i teraz obawiamy się o jej spłatę, postarajmy się uzyskać dodatkowe zabezpieczenia w postaci dodatkowych podmiotów, które przystąpią do długu bądź poręczą za cudzy dług (czyli staną się współdłużnikami solidarnymi). Pozyskanie dodatkowych współdłużników skutkuje tym, że w razie konieczności dochodzenia tej należności, możemy jej dochodzić równolegle od wszystkich tych podmiotów. Wówczas nas, jako wierzyciela nie interesuje fakt, kto pierwszy spłaci. Przy czym należy pamiętać, że jeśli naszą wierzytelność spłaci jeden z nich, to odnosi to skutek do wszystkich pozostałych. Wtedy nie możemy się już od nich domagać zapłaty.
Starajmy się zawierać ugody czy doprowadzać do uznania długu. To z kolei pomoże nam w przyspieszeniu dochodzenia roszczeń przed sądem. Możliwe będzie bowiem pominięcie dowodzenia znacznej części okoliczności. Nie będziemy musieli udowadniać faktu wykonania świadczenia wzajemnego, wysokości czy terminu wymagalności roszczenia.
Przystąpienie do długu jest z kolei wytworem praktyki i nie ma swojej regulacji prawnej. Polega na tym, że podmiot trzeci (przystępujący do długu) zobowiązuje się do spłaty zobowiązania obok (nie zamiast) dłużnika dotychczasowego.
Ta konstrukcja ma zastosowanie wyłącznie do długów już istniejących. Ale skutek ma ten sam co poręczenie.
Ugoda czy uznanie długu
Ugoda jest umową, w której każda ze stron czyni jakieś ustępstwa na rzecz drugiej strony, w imię uchylenia istniejącego sporu.
Jest to umowa uregulowana wprost w kodeksie cywilnym (art. 917 – 918 k.c.).
Ugoda może obejmować uznanie długu (dla wierzyciela to oczywiście lepiej), ale nie musi. Powinna jednak wskazywać wyraźnie, co się stanie, jeśli dłużnik ze swoich obowiązków się nie wywiąże.
Uznanie długu jest natomiast czynnością dłużnika, z której wynika wola zapłaty długu albo przynajmniej przyznanie istnienia tego długu.
Wyróżnia się dwa rodzaje uznania długu – właściwe i niewłaściwe.
Uznanie właściwe – jest umową zawartą między wierzycielem a dłużnikiem, w której dłużnik przyznaje istnienie długu, jego wysokość i termin płatności.
Uznanie niewłaściwe – to każde zachowanie dłużnika, z którego można wywnioskować jego świadomość co do istnienia długu i obowiązku zapłaty. W wypadku uznania niewłaściwego należy bardzo uważać na osobę, z której zachowaniem wiążemy uznanie ( z ramienia podmiotu/kontrahenta). Nie zawsze bowiem z działania czy zaniechania pracownika będzie można wywodzić skutki dla pracodawcy. Tak samo jak nie każde zachowanie wspólnika spółki osobowej, będzie rodziło skutki dla samej spółki.
Wszystkie te wyżej wymienione instytucje, pomogą nam albo urealnić odzyskanie naszych należności, albo przyspieszyć ich dochodzenie przed sądem. Podstawą jednak by nie dopuścić do zatorów płatniczych w czasach koronawirusa jest działać, jak najszybciej działać, a nie zwlekać! Każdy dzień czekania oddala nas od realnej możliwości odzyskania naszych pieniędzy.
Stan prawny: 22.03.2020 r.