Source: http://wingik.slask.eu/index.php/45-prawo/artykuly/337-czy-geodeta-wchodzac-na-grunt-bez-zgody-wlasciciela-narusza-prawo?tmpl=component&print=1&page=
Timestamp: 2020-08-08 23:25:34+00:00
Document Index: 26146150

Matched Legal Cases: ['art. 115', 'art. 193', 'Art. 193', 'art. 157', 'Art. 157', 'art. 193', 'art. 50', 'art. 17', 'art. 24', 'art. 7', 'art. 197', 'art. 8', 'art. 9', 'art. 192', 'art. 25', 'art. 26', 'art. 13', 'art. 14', 'art. 13', 'art. 193', 'art. 193', 'in fine', 'art. 157', 'art. 64', 'art. 140', 'art. 157', 'art. 13', 'art. 13', 'art. 2', 'art. 13', 'art. 13', 'art. 190', 'art. 192', 'art. 13', 'art. 13', 'art. 13', 'art. 157', 'art. 157', 'SA/Bd ']

Czy geodeta wchodząc na grunt bez zgody właściciela narusza prawo?
Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Geodezyjnym Nr 2 2019 r.
Rozpatrując odpowiedzialność karną dowolnego czynu należy w kolejności: wyodrębnić zachowanie, które będzie przedmiotem analizy, ustalić wstępną kwalifikację czynu – czyli ustalić czy zachowanie to jest zgodne z typem czynu zabronionego z ustawy karnej – wykazać, czy doszło do realizacji wszystkich znamion opisanych w rozpatrywanej normie (w tym ocenić stronę podmiotową tj. umyślność bądź nieumyślność) na koniec zweryfikować czy do czynu doszło w okolicznościach wyłączających winę lub karalność. W takiej konwencji poddany zostanie analizie czyn, jakim jest wykonywanie pomiaru terenowego na nieruchomości stanowiącej własność osoby trzeciej, bez jej zgody.
Aby zachowanie stanowiło przedmiot zainteresowania prawa karnego w pierwszej kolejności należy ustalić czy posiada ono łącznie następujące cechy: jest społecznie szkodliwe w stopniu wyższym niż znikomy, o ustawowych znamionach, bezprawne, zawinione i karalne lub jest społecznie szkodliwe, zabronione przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5000 złotych lub nagany. W pierwszym przypadku mielibyśmy do czynienia ze zbrodnią lub występkiem, w drugim – z wykroczeniem. Pojęcie czynu zabronionego zdefiniowane jest w art. 115 § 1 k.k.[1] i oznacza zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej. W orzecznictwie zwraca się uwagę, że "nie całość zachowania człowieka w określonym czasie i przestrzeni oceniana jest jako "czyn zabroniony", a tylko fragmenty tego zachowania wyodrębnione znamionami czynności sprawczej"[2]. Aby stwierdzić, czy dane zachowanie człowieka stanowi czyn zabroniony, należy porównać cechy tego zachowania z zawartym w ustawie karnym opisem typu (wzorca) czynu zabronionego. Jeżeli w stanie faktycznym wystąpiły wszystkie elementy opisu składającego się na ujęty w ustawie wzorzec, to mamy do czynienia z czynem zabronionym[3].
Rozważmy więc następujący stan faktyczny: geodeta dokonuje pomiaru (czynności geodezyjnych) przebywając na ogrodzonym terenie mieszkaniowym, nie posiadając zgody właściciela na wejście, lub właściciel odmówił udzielenia takiej zgody (geodeta przebywa wbrew zakazowi). Drugim rozpatrywanym przypadkiem będzie sytuacja, kiedy teren, na którym przebywa geodeta nie jest terenem mieszkaniowym lub nie został ogrodzony, jednocześnie właściciel wzywa do opuszczenia posesji.
W pierwszym przypadku przepisem, który pokrywa się treściowo z opisaną sytuacją jest przepis art. 193 Kodeksu karnego.
Art. 193 Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Natomiast w drugim przypadku zgodności ze wzorcem należy poszukiwać w art. 157 Kodeksu wykroczeń[4]
Art. 157 § 1. Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.
Z naruszeniem normy sankcjonowanej mamy do czynienia wtedy, gdy czyn człowieka zagraża dobru prawnemu chronionemu daną normą[5]. Dobrem chronionym przepisem art. 193 k.k., jest wolność od bezprawnych ingerencji zakłócających spokój zamieszkiwania, obejmuje on wszelkie formy przedostania się (wejścia) do cudzego zamkniętego mieszkania, czy innego pomieszczenia chronionego "mirem domowym", wbrew wyraźnej woli jego dysponenta[6]. Przepis ten jest wyrazem ochrony wartości konstytucyjnej i prawnomiędzynarodowej związanej z przestrzeganiem standardu ochrony podstawowych praw i wolności człowieka. W art. 50 Konstytucja RP[7] stwierdza bowiem, że nienaruszalność mieszkania może być zakłócona jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Natomiast Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. w art. 17 określa, że: "Nikt nie będzie poddany arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w jego życie prywatne, rodzinne, mir domowy", oraz że: "Każdy ma prawo do ochrony prawnej przed tego rodzaju ingerencją lub zamachami". Mamy tu więc do czynienia z zamachem na sferę wolności, a nie z naruszeniem prawa własności. Prawo właściciela do dysponowania nieruchomością oznacza, że inne podmioty prawa nie mają prawa ingerować w sferę uprawnień właściciela, wyjątkowo tylko dopuszczalne może być wkroczenie innej osoby w tę sferę[8]. Nieautoryzowane wejście na teren nie ogranicza zatem uprawnień właścicielskich, stanowi jednak aspekt ogólnego prawa do ochrony życia prywatnego i stanowi naruszenie dóbr osobistych. Naruszenia dóbr osobistych można dochodzić na zasadach Kodeksu cywilnego[9]. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Należy tutaj zwrócić uwagę, na istotny z punktu widzenia odpowiedzialności za szkody aspekt „bezprawności”. Ustalenie więc bezprawności działania ma fundamentalne znaczenia zarówno przy ustaleniu odpowiedzialności karnej jak i odszkodowawczej.
Czynność sprawcza polega na wdarciu się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo na ogrodzony teren lub nieopuszczenia takiego miejsca wbrew żądaniu osoby uprawnionej. Mamy dwie alternatywne formy naruszenia miru domowego: poprzez działanie – wdarcie się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo na ogrodzony teren, lub zaniechanie ­– gdy sprawca wbrew żądaniu osoby uprawnionej takiego miejsca nie opuszcza. „Wdarcie” to przede wszystkim wejście połączone z pokonaniem przeszkody, lecz nie chodzi tu wyłącznie o przeszkodę o charakterze fizycznym, ale o przełamanie woli osoby uprawnionej, która dla wdzierającego się stanowi barierę do pokonania. Sposób naruszenia woli osoby uprawnionej może być różny, jest on przy tym okolicznością drugorzędną, nieistotną z punktu widzenia bytu samego przestępstwa[10]. Objąć może zatem wszelkie formy przedostania się (wejścia) do cudzego zamkniętego mieszkania lub innego pomieszczenia chronionego mirem domowym, tj. wbrew wyraźnej woli jego dysponenta[11]. Zgodnie z powyższym ujęciem wdzieranie się obejmuje wszelkie sposoby przedostania się do określonego miejsca wbrew jawnej lub dorozumianej (np. przez zamknięcie danego pomieszczenia na klucz lub przez ogrodzenie) woli osoby uprawnionej. Nie jest również konieczne, aby został użyty w tym celu jakiś specjalny środek, np. siła fizyczna, przemoc lub groźba[12].
Należy zatem uznać, że przebywanie geodety na terenie ogrodzonym bez zgody uprawnionego podmiotu jest, w rozumieniu ww. ustawy, „wdarciem na ogrodzony teren”. Wdarciem natomiast nie będzie wejście na teren ogrodzonej posesji w celu uzyskania zgody na przebywanie, pod warunkiem, że nie będzie innej możliwości na skontaktowanie się z właścicielem, np.: przez użycie domofonu. Zainstalowanie urządzenia do komunikacji (domofon/bramofon/wideofon) oznacza bowiem, że właściciel chce autoryzować każdorazowe wejście na teren posesji i w takim przypadku wejście, nawet jeżeli miałoby na celu wyłącznie uzyskanie zgody na przebywanie na terenie, może być uznane za wtargnięcie.
Zgodnie z art. 7 k.k. przestępstwo jest zbrodnią albo występkiem. Zbrodnią jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą, natomiast występkiem jest czyn zabroniony zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych albo powyżej 5000 złotych, karą ograniczenia wolności przekraczającą miesiąc albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc. Czyn z art. 197 k.k. jest zatem kwalifikowany jako wykroczenie. Z kolei w myśl art. 8 zbrodnię można popełnić tylko umyślnie; występek można popełnić także nieumyślnie, jeżeli ustawa tak stanowi. Powyższe oznacza, że aby doszło do wypełnienia znamion strony podmiotowej „naruszenia miru domowego” wtargnięcie musi być działaniem umyślnym. Czyn popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 9 § 1 k.k.). W przypadku, kiedy sprawca udowodni, że działał nieumyślnie jego zachowanie nie będzie rozpatrywane w kategorii występku, tym samym nie będzie działaniem bezprawnym. Pozostałe istotne ze względu na prawo karne okoliczności popełnienia czynu to ewentualne formy stadialne takie jak usiłowanie (udolne i nieudolne), współsprawstwo w tym sprawstwo kierownicze lub polecające, podżeganie itp., które to ze względu na ich małe znaczenie w opisanym typie czynu nie będą tu rozpatrywane.
Jeśli jednak zachowanie geodety zgodne jest z ustawowym wzorcem typu czynu karalnego (a nie byłoby podstaw do uznania pierwotnej legalizacji czynu) oznacza to, że mamy do czynienia z czynem zakazanym z art. 192 Kodeksu karnego.
Po ustaleniu zgodności zachowania ze wzorcem normy sankcjonowanej kolejnym krokiem jest zbadanie, czy istnieją okoliczności wyłączające bezprawność (tzw. kontratypy) lub wyłączające karalność. Działanie w okolicznościach kontratypu oznacza, że sprawca, popełniając czyn realizujący znamiona jednego z ustawowych typów przestępstwa, w świetle prawa tego przestępstwa nie popełnia. Czyn taki pozostaje więc czynem legalnym. Oczywiście, aby tak się stało muszą zostać spełnione znamiona właściwe dla jednego z kontratypów. Okoliczność wyłączająca karalność natomiast jest to taka konstrukcja prawa, która powoduje, że czyn, który realizuje znamiona jednego z ustawowych typów rodzajowych przestępstwa, pozostaje przestępstwem, ale jedynie formalnie, bowiem zostaje wyłączona sankcja karna. Podmiot, który taki czyn nielegalny zrealizował, staje się sprawcą, natomiast nie podlega karze[13]. Przykładem kontratypu kodeksowego jest obrona konieczna (art. 25 §1 k.k.) lub działanie w stanie wyższej konieczności (art. 26 §1 k.k.). Okolicznością wyłączającą karalność jest np. instytucja czynnego żalu.
Trudno wyobrazić sobie sytuację, kiedy geodeta dopuściłby się wtargnięcia w obronie koniecznej lub stanie wyższej konieczności (czyli w celu oddalenia niebezpieczeństwa), zatem w rozpatrywanym przypadku musimy sięgnąć po kontratypy pozakodeksowe[14] lub posłużyć się koncepcją „negatywnych znamion czynu zabronionego”[15]. Szczególnym przykładem kontratypu jest "działanie w ramach uprawnień lub obowiązków". Karalna bezprawność pewnych zachowań zostaje zniesiona w sytuacji, kiedy inny przepis prawa daje uprawnienie do zachowania się w określony sposób albo nawet nakłada taki obowiązek. Prawo karne jako "argument ostateczny" jest taką dziedziną prawa, która musi ustąpić przed przepisem innej dziedziny prawa regulującej określone zachowanie[16].
Okoliczności, w jakich działał geodeta w rozpatrywanym przypadku, opisane zostały w ustawie Prawo geodezyjne i kartograficzne[17]. Zgodnie z art. 13 ust. 1 tej ustawy
Powyższe przepisy należy więc traktować jako kontratyp (lub jako negatywne znamiona czynu) wobec przepisów chroniących przed zakłócaniem miru domowego. Jeżeli ustawodawca przyznał wykonawcy geodezyjnemu prawo do naruszenia wolności przez nadanie mu uprawnienia do wstępu na grunt i do obiektów budowlanych oraz dokonywania niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami nie może jednocześnie karać go za wdarcie się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu. Na brak bezprawności działania w takich okolicznościach (w ujęciu cywilnoprawnym) wskazuje Z. Radwański „działanie na podstawie przepisu lub w wykonaniu prawa podmiotowego (…) nie ma charakteru bezprawnego naruszenia dóbr osobistych, chociażby osoba działaniem takim dotknięta lub zagrożona nie wyraziła na to zgody”[18].
Uprawnienie wykonawcy geodezyjnego w tym zakresie jest wyraźne i zostało potwierdzone w art. 14 p.g.i k., który nakazuje właścicielowi umożliwienie wykonania prac geodezyjnych i kartograficznych określonych w art. 13 ust. 1.
Reasumując, w świetle powyższych regulacji należy uznać, że przebywanie wykonawcy na terenie osób trzecich w celu dokonywania niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami nie może być karane w oparciu o przepisy prawa karnego, w szczególności art. 193, gdyż geodeta w takim przypadku działa legalnie na podstawie ustawowych uprawnień.
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, iż komentowany przepis dotyczy wyłącznie terenu związanego z zamieszkaniem (ma za zadanie ochronę miru domowego), zatem nie będzie mieć zastosowania w przypadku wtargnięcia na teren nie należący do osoby fizycznej lub służący wyłącznie działalności gospodarczej.
Drugim czynem w rozpatrywanej normie prawa karnego jest sytuacja, kiedy wykonawca wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza (art. 193 in fine). Ustawodawca rozróżnia bowiem „wdarcie” od „nieopuszczenia wbrew żądaniu”. W takim przypadku pozostaje bez znaczenia w jakich okolicznościach osoba ta dostała się na teren. Sprawca wykroczenia musi zaniechać podporządkowania się żądaniu osoby uprawnionej. Fakt, że sprawca znalazł się w jednym z miejsc wymienionych w komentowanym przepisie za zgodą (a nawet na zaproszenie) osoby uprawnionej nie ma znaczenia dla odpowiedzialności z komentowanego przepisu. Kluczowe jest bowiem nieopuszczenie tego miejsca wbrew wyrażonemu żądaniu osoby uprawnionej. Uprawniona będzie również osoba, która na postawie przepisów prawa bądź stosunku umownego może reprezentować uprawnionego i wydawać w jego imieniu polecenia (np. stróż, ochroniarz, dozorca) oraz podmiot, który jest współuprawniony z danego tytułu (np. współmałżonek pozostający we wspólności majątkowej)[19].
Podobnie skonstruowany jest opis czynu z art. 157 k.w. „Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli …”. W literaturze wskazuje się, że dobrem chronionym jest w tym przypadku wolność osoby uprawnionej do dysponowania danym terenem[20] lub wolność niezakłóconego korzystania z terenu[21]. Odmiennie zatem niż w przypadku naruszenia miru domowego mamy do czynienia z naruszeniem wolności ekonomicznej. Ochrona własności wynika z art. 64 ust. 3 Konstytucji RP, a rozwinięta została w art. 140 k.c. – W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Niezależnie jednak czy rozpatrujemy dobro prawne znajdujące się w spektrum wolności osobistej (ochrona miru domowego) czy prawa własności lub innych praw majątkowych (wolność do niezakłóconego dysponowania terenem) ocena naruszenia tych praw będzie podlegała takim samym kryteriom.
Daniluk wiąże brak związania zakazem wstępu określonych podmiotów z brakiem skutecznej możliwości żądania opuszczenia terenu. „Nieopuszczenie obszaru określonego w komentowanym przepisie (art. 157 k.w.) przez te osoby, wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie jest wykroczeniem (nie jest to bowiem zachowanie bezprawne), jeżeli zbiega się z wykonywaniem czynności służbowych lub gospodarczych”[22].
Uprawniony, żądając opuszczenia terenu, działa w przeświadczeniu, że przysługuje mu do tego prawo. Jeżeli intruz działa na podstawie ustawowego upoważnienia to żądanie takie nie jest tożsame z obowiązkiem po stronie wzywanego (nie możemy zmusić policjanta wykonującego zgodnie z prawem czynności służbowe do opuszczenia naszej nieruchomości). Dotyczy to jednak sytuacji przewidzianych w ustawie. Zgodnie z art. 13 ust. 1 p.g.k. uprawnienia takie przysługują wyłącznie „osobom wykonującym prace geodezyjne i kartograficzne”, a zakres tego uprawnienia obejmuje „wstęp na grunt i do obiektów budowlanych” jak również „dokonywanie niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami” poza przypadkami, kiedy ograniczenie przebywania na danym terenie wynika z ”przepisów o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, o ochronie środowiska, o lasach i o drogach publicznych” (art. 13 ust. 2 p.g.k.).
Podmiotem opisanym ww. normie jest „osoba wykonująca prace geodezyjne i kartograficzne”. Powyższy zapis identyfikuje więc osobę ze względu na wykonywaną czynność – wykonywanie pracy geodezyjnej.
Zgodnie z art. 2 pkt 1 p.g.k. pracami geodezyjnymi jest
Należy więc uznać, że każda osoba wykonująca jedną z ww. prac jest podmiotem opisanym w art. 13 p.g.k. zatem jest uprawniona do wstępu na grunt. Należy jednak zauważyć, że aby powyższe czynności można było zakwalifikować jako geodezyjne muszą być wykonywane w odpowiednim standardzie. Nie każdy „pomiar” jest „pracą geodezyjną”. Przede wszystkim musi być wykonany przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje zawodowe za pomocą sprzętu geodezyjnego w oparciu i na zasadach ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Na prawo wstępu na działkę sąsiednią nie mogłaby się zatem powołać osoba, która miarką budowlaną będzie chciała zmierzyć, czy sąsiad nie przekroczył dopuszczalnej odległości budynku od granicy. Uprawnienie to natomiast będzie przysługiwało „pomiarowemu” nawet jeśli nie posiada on uprawnień zawodowych lub nawet formalnego wykształcenia geodezyjnego, jeżeli wykonuje czynności w ramach prac geodezyjnych. Nie należy natomiast wiązać uprawnienia do wstępu na grunt z posiadaniem uprawnień zawodowych, gdyż istnieje spektrum „prac geodezyjnych”, do wykonywania których nie jest wymagane posiadanie uprawnień do wykonywania samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii.
Prawo karne obejmuje odpowiedzialność wyłącznie osób fizycznych, bez znaczenia jest zatem podmiotowość prawna wykonawcy prac geodezyjnych działającego w ramach przedsiębiorstwa. Jak wykazano powyżej zarówno odpowiedzialność karna jak i uprawnienie odnosić się może wyłącznie do konkretnej osoby fizycznej, nie zależnie od formy jaką przybiera jej działalność.
Uprawnienie, o którym mowa, nabywa się ex lege (z mocy prawa) po spełnieniu określonych warunków. Ustawa nie uzależnia tego prawa od posiadania jakiegokolwiek zezwolenia bądź oświadczenia. Z punktu widzenia wyegzekwowania uprawnienia wobec właściciela pożądane jest, by wykonawca posiadał dokument, który uwiarygadniałby jego prawo. Takim dokumentem na pewno jest zgłoszenie pracy geodezyjnej, które pomimo braku pouczenia, potwierdza, że wykonawca jest w trakcie czynności, z którymi wiąże się uprawnienie do przebywania na danym terenie. Jeżeli podmiot uprawniony do dysponowania terenem nie respektuje uprawnienia geodety, wówczas jedyną możliwością wyegzekwowania prawa jest skorzystanie z pośrednictwa osoby do tego uprawnionej tj. funkcjonariusza policji.
W prawnokarnej ocenie postępowania wykonawcy geodezyjnego należy mieć na uwadze czy działał on zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Z całą pewnością przed wtargnięciem na cudzy teren powinien on wykorzystać możliwość uzyskania zgody właściciela, jak również korzystania z najmniej uciążliwego dla właściciela sposobu wejścia. Pomimo, że przeskoczenie przez płot jak i przejście przez furtkę jest tym samym czynem (wtargnięciem), to z punktu widzenia zasad współżycia społecznego należy korzystać z przewidzianych przez właściciela dróg wejścia. Zachowanie z uwzględnieniem szczególnej ostrożności istotne jest również z powodu konieczności naprawienia szkód związanych z naruszeniem własności, zatem działanie takie jest również w interesie wykonawcy geodezyjnego.
Przepisy nie nakładają wprawdzie na wykonawcę obowiązku zawiadamiania właścicieli przed przeprowadzeniem pomiarów, to z całą pewnością działanie takie jest pożądane. Wystarczy jeśli osoba wykonująca prace geodezyjne zawiadomi w sposób nieformalny (ustnie lub telefonicznie), o planowanych pomiarach. Nie ma natomiast żadnego terminu w jakim powinien to zrobić. Najczęściej odbywać się to będzie wtedy, kiedy kontakt z właścicielem będzie możliwy. Jeżeli jednak uzyskanie zgody jest nie możliwe lub nadmiernie utrudnione (właściciel nie przebywa na terenie objętym pomiarem) wówczas zaniechanie prób kontaktu i skorzystanie z uprawnienia do nieautoryzowanego wejścia nie powinno być oceniane w kontekście naruszenia zasad współżycia społecznego. Brak ustawowego obowiązku zawiadamiania potwierdził Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy „chybiony jest zarzut naruszenia art. 13 ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne, który stanowi, iż osoby wykonujące prace geodezyjne i kartograficzne mają prawo wstępu na grunt i do obiektów budowlanych oraz dokonywania niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami. Żaden z przepisów dotyczących prac geodezyjnych nie nakłada na wykonawcę obowiązku zawiadamiana zainteresowanych o przeprowadzeniu prac z zakresu pomiarów sytuacyjno-wysokościowych” [23].
Pomimo, że wykonawca prac geodezyjnych wkraczając na cudzy teren podczas wykonywania prac geodezyjnych nie narusza prawa, to w sytuacji, kiedy właściciel nakazuje mu opuścić teren powinien rozważyć, czy w określonej sytuacji nie powinien uczynić tego dobrowolnie, w szczególności, kiedy spotyka się z zachowaniem agresywnym. Niezależnie bowiem od posiadanych uprawnień wynikających z ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne należy wyraźnie podkreślić, że wykluczona jest jakakolwiek samopomoc, tj. użycie groźby lub siły wobec właściciela, gdyż takie zachowanie bez wątpienia będzie kwalifikowane jako przestępstwo (np. z art. 190, art. 192 lub 217 k.k.).
Na zakończenie należy wskazać na różnice w uprawnieniu do naruszenia wolności (art. 13 ust. 1 pkt 1 p.g.k.) od uprawnienia do naruszenia własności (art. 13 ust. 1 pkt 2-4 p.g.k.), i wynikające z tego roszczenia odszkodowawcze, przypadki te nie zostały jednak objęte niniejszym opracowaniem.
Jeżeli wykonawca pracy geodezyjnej, w celu dokonywania niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami, przebywa na ogrodzonym terenie bez zgody właściciela nie popełnia przestępstwa, gdyż działa w granicach ustawowego uprawnienia wynikającego z art. 13 ust1 pkt 1 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne.
Przebywanie na terenie nieogrodzonym, w okolicznościach braku sprzeciwu właściciela jest działaniem legalnym i nie podlega pod przepisy karne.
Przebywanie na ogrodzonym terenie, który nie jest związany z miejscem zamieszkania nie stanowi naruszenia miru domowego i może być oceniany w kategoriach wykroczenia wyłącznie w okolicznościach żądania jego opuszczenia przez osobę do tego uprawnioną
Pozostanie wykonawcy geodezyjnego na terenie pomimo wezwania przez uprawnionego do jego opuszczenia jest działaniem legalnym, jednakże wykonawca nie może samodzielnie egzekwować swojego uprawnienia, w szczególności uciekając się do użycia środków przymusu.
Uprawnienie osoby wykonującej prace geodezyjne i kartograficzne aktualizuje się wyłącznie w czasie wykonywania przez niego niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami i dla swojej skuteczności nie wymaga udokumentowania tego faktu.
Okazanie przez wykonawcę zgłoszenia może mieć skutek przekonujący, pozwalający na uzyskanie zgody bez konieczności korzystania z pomocy policji.
Ze względu bezpieczeństwa istnieje postulat utworzenia ustawowego dokumentu/legitymacji lub przywrócenie pouczenia na formularzu zgłoszenia, co uwiarygodniłoby wykonawcę w oczach uprawnionego do dysponowania prawem wstępu na nieruchomość.
Naruszenie granic nieruchomości osób trzecich winno odbywać się z zachowaniem szczególnej ostrożności, zgodnie z zasadami współżycia społecznego.
Wykonawca geodezyjny pomimo ustawowego upoważnienia powinien zawsze dążyć do uzyskania zgody właściciela. Korzystanie z uprawnienia należy ograniczyć do przypadków, w których jest to absolutnie niezbędne do właściwego wykonania prac.
Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne - część ogólna, Kraków 2014
Bojarski, Karnoprawna ochrona nietykalności mieszkania jednostki, Lublin 1992
Władysław Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973
Wojtasik, Kontratyp, czyli zgoda na nieodpowiedzialność, http://www.zielona-gora.po.gov.pl/index.php?id=36&ida=2902
Bojarki, W. Radecki, Kodeks wykroczeń. Komentarz. Wyd. 8, Warszawa 2019
Daniluk, (red.) Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2016
Radwański, A. Olejniczak, Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2017
[1] Kodeks karny, Dz.U. 1997 Nr 88, poz. 553 (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1600) [zwane dalej: k.k.]
[2] por. post. SN z 12.10.2011 r., III KK 145/11, OSNKW 2012, Nr 2, poz. 13).
[3] W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne - część ogólna, Kraków 2014, s. 27
[4] Kodeks wykroczeń Dz.U. 1971 Nr 12, poz. 114 (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 618) [zwane dalej: k.w.]
[5] W. Wróbel, Polskie prawo karne … s.171
[6] Wyrok WSA w Katowicach z dnia 26 kwietnia 2007 r. II AKa 47/07
[7] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Dz.U. 1997 Nr 78, poz. 483
[8] wyr. TK z 25.5.1999 r., SK 9/98, OTK 1999, Nr 4, poz. 78
[9] Kodeks cywilny Dz.U. 1964 Nr 16, poz. 93 (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025) [zwane dalej: k.c.]
[10] wyr. SA w Katowicach z 9.12.2010 r., II AKa 384/10, KZS 2011, Nr 5, poz. 75
[11] wyr. SA w Katowicach z 26.4.2007 r., II AKa 47/07, KZS 2007, Nr 11, poz. 41
[12] T. Bojarski, Karnoprawna ochrona nietykalności mieszkania jednostki, Lublin 1992, s. 98 i n.
[13] Por. Władysław Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973
[14] Istnienie kontratypów pozakodeksowym jest kwestionowane w literaturze (patrz. A. Zoll) wskazując na pierwotną legalność czynu objętego zgodą ustawodawcy wyrażoną w ustawie. Mamy wtedy do czynienia z pierwotną legalnością czynu, a nie ja w przypadku kontratypu z legalizacją wtórną. Powyższe istotne z punktu widzenia dogmatyki prawa karnego pozostaje zazwyczaj bez znaczenia jeśli chodzi o skutek tj. legalność czynu objętego zgodą ustawodawcy.
[15] Zgodnie z koncepcją znamion negatywną karalne jest zachowanie posiadające znamiona pozytywne określone normą sankcjonowaną, a jednocześnie nie posiadające znamion negatywnych opisanych w normie legalizującej.
[16] Wojtasik J. Kontratyp, czyli zgoda na nieodpowiedzialność, http://www.zielona-gora.po.gov.pl/index.php?id=36&ida=2902
[17] Prawo geodezyjne i kartograficzne Dz.U. 1989 Nr 30, poz. 163 (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2101) [zwane dalej: p.g.k.]
[18] Z. Radwański, A. Olejniczak, Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2017, s. 180
[20] M. Bojarki, W. Radecki, Kodeks wykroczeń. Komentarz. Wyd. 8, Warszawa 2019, komentarz do art. 157 k.w.
[21] P. Daniluk, (red.) Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2016, komentarz do art. 157 k.w.
[23] Wyrok WSA siedziba w Bydgoszczy z dnia 11 lutego 2015 r., II SA/Bd 1391/14