Source: https://quakeblog.wordpress.com/2007/12/15/art-212-kk/
Timestamp: 2017-05-25 12:21:03+00:00
Document Index: 33038166

Matched Legal Cases: ['art. 212', 'art. 212', 'art. 54', 'art. 47', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 212']

art. 212 k.k. | Quake
« Lekarze sądowi
Komisja śledcza »
Po pierwsze, w polskiej debacie na temat wolności słowa jak mantrę powtarza się frazes, że art. 212 k.k. nie ma racji bytu gdyż prowadzi do ograniczeń wolności słowa, w szczególności wolności prasy. Jest prawdą, że art. 54 konstytucji zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów. Należy jednak pamiętać, że równocześnie art. 47 konstytucji gwarantuje każdemu prawo do ochrony prawnej czci i dobrego imienia. Innymi słowy: wolność słowa podlega ochronie prawnej ale jednocześnie należy pamiętać, że wolność ta nie ma charakteru absolutnego i również podlega pewnym ograniczeniom. Po drugie, tocząca się obecnie dyskusja zmierza do wykazania, że sankcje karne za zniesławienie stanowią relikt minionej epoki. Zdaniem zwolenników tej tezy omawiany przepis nie ma racji bytu w demokratycznym państwie prawa. Moim zdaniem pogląd ten jest błędny. Na uzasadnienie swego zdania chciałbym w tym miejscu przytoczyć niedawny tekst prof. Lecha Gardockiego (Prezes Sądu Najwyższego) na temat art. 212 k.k.. W tekście tym zasadnie wskazuje się, iż „polscy dziennikarze, popierani przez niektórych specjalistów w dziedzinie praw człowieka, coraz częściej atakują ten przepis, że proces karny za zniesławienie to relikt, przeżytek, absurd itd. Wystarczyłoby, twierdzą, pozostawić powództwo cywilne o ochronę dóbr osobistych. Może i tak, ale przedstawiajmy ten problem uczciwie. Gdy czytam ich wywody, mam wrażenie, że Polska jest w tej dziedzinie jakimś skansenem, w którym, inaczej niż w innych krajach, zachowuje się, nie wiadomo dlaczego, odpowiedzialność karną za zniesławienie. Można by pomyśleć, że pozostajemy wyjątkiem ustawodawczym. No, może jeszcze na Białorusi istnieje taka możliwość. Tymczasem jest zupełnie inaczej: w wielu krajach, których nie podejrzewamy o niedemokratyczne uregulowania prawne, taki przepis karny istnieje.” Rozwinięcie tej słusznej myśli możemy znaleźć w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30 października 2006r, w którym uznano, iż art. 212 k.k. jest zgodny z konstytucją (!!!). W uzasadnieniu tego wyroku wskazano że „jak wskazują badania prawnoporównawcze – większość porządków prawnych przewiduje karnoprawną ochronę czci. Wyodrębnienie zniesławienia dokonanego publicznie, w tym również za pomocą środków społecznego przekazu, stanowiącego w stosunku do przestępstwa zniesławienia typ kwalifikowany, a więc zagrożony wyższą sankcją, jest rozwiązaniem często spotykanym. Uzasadnione jest to oczywiście tym, że zniesławienie dokonane w ten sposób jest bardziej dolegliwe dla pokrzywdzonego, a usunięcie jego skutków nieporównanie trudniejsze. Niektóre z państw o ugruntowanej demokracji (np. Niemcy, Szwajcaria, Norwegia) przewidują nadto w szczególnych wypadkach naruszeń czci sankcje znacznie wyższe od przyjętych w polskim prawie.”
Reasumując: jestem za utrzymaniem istniejącego stanu prawnego. W mojej ocenie żadne argumenty nie przemawiają za jego zmianą. W związku z tym moje zdziwienie budzi poparcie PO dla tego pomysłu – wyrażone ustami Julii Pitery. Mam cichą nadzieję, że jest to prywatne zdanie pani poseł, nie zaś oficjalne stanowisko PO. Advertisements
This entry was posted on sobota, 15 Grudzień 2007 at 10:24 pm and is filed under prawo.	You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
komentarze 2 to “art. 212 k.k.”
Boguś W. Says:	środa, 19 Grudzień 2007 o 2:03 pm Widzę, że znalazłem kolejne warte odwiedzenia miejsce w Internecie 🙂
quakeblog Says:	środa, 19 Grudzień 2007 o 2:16 pm Polecam się na przyszłość 🙂