Source: http://negocjacjerozwodowe.pl/uchwala-sn-iii-czp-15492-dnia-26-marca-1993-r/
Timestamp: 2020-01-26 17:43:49+00:00
Document Index: 1168540

Matched Legal Cases: ['art. 58', 'art. 46', 'art. 1035', 'art. 210', 'art. 212', 'art. 218', 'art. 391']

Uchwała SN III CZP 154/92 z dnia 26 marca 1993 r. – Podział majątku, negocjacje rozwodowe
z dnia 26 marca 1993 r.
III CZP 154/92
W sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, gdy spółdzielnia mieszkaniowa przydziela wyłącznie lokale typu własnościowego, wartość lokatorskiego prawa do lokalu stanowi kwota wkładu mieszkaniowego, jaka w chwili podziału podlegałaby według statutu spółdzielni zaliczeniu na poczet wkładu budowlanego przy przekształcaniu prawa do tego lokalu na prawo własnościowe. Kwota ta może być podwyższona bądź pomniejszona – stosownie do szczególnych okoliczności.
Wyrokiem z dnia 9 marca 1989 r. Sąd Rejonowy rozwiązał przez rozwód małżeństwo Barbary i Stanisława K. z winy męża. W dniu 7 kwietnia 1989 r. Barbara K. wystąpiła do tegoż Sądu o przeprowadzenie postępowania w przedmiocie podziału majątku wspólnego. W tej sprawie Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 24 maja 1990 r. orzekł, że należące do wspólnego majątku mieszkanie spółdzielcze typu lokatorskiego M-3 o pow. 45 m2, składające się z kuchni i trzech pokoi, przypada na wyłączną własność wnioskodawczyni Barbary K. Ustalone zostało przy tym, że mieszkanie to, należące do zasobów Spółdzielni Lokatorsko-Mieszkaniowej w C., przedstawia wartość 1.008.000 zł. Poza tym Sąd Rejonowy podzielił b. małżonków ruchomościami, stanowiącymi wyposażenie i urządzenie mieszkania, rozliczył ich z wierzytelności i nakładów poczynionych z majątku odrębnego na majątek wspólny i w wyniku takiego podziału zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika postępowania Stanisława K. kwotę 3.719.695 zł tytułem wyrównania udziału, płatną w czterech ratach.
Sąd Wojewódzki, orzeczeniem z 20 listopada 1990 r., uchylił postanowienie Sądu I instancji na skutek uwzględnienia rewizji obojga b. małżonków i sprawę przekazał do ponownego rozpatrzenia. Uczestnik zarzucał bezpodstawne zaniżenie wartości prawa do mieszkania, zaś wnioskodawczyni, utrzymująca się z emerytury wypracowanej w zawodzie nauczycielskim, m.in. utrzymywała, że nie jest w stanie wywiązać się z obowiązku uiszczenia ustalonej spłaty. Sąd rewizyjny w sprawie lokalu miał na uwadze, że w okresie międzyinstancyjnym pięciokrotnie wzrosła wartość spółdzielczego prawa do mieszkania lokatorskiego, co dezaktualizowało przyjęte przez Sąd Rejonowy rozliczenie, które jest wysoce niekorzystne dla uczestnika. Zalecił, aby sąd wystąpił o przydzielenie b. małżonkom w zamian mieszkania objętego wnioskiem dwóch mniejszych samodzielnych lokali.
Podjęta przez Sąd Rejonowy próba załatwienia sprawy w sposób wyżej podany nie przyniosła pozytywnego rezultatu, gdyż Spółdzielnia nie dysponowała odpowiednimi lokalami. W tym stanie rzeczy Sąd Rejonowy, orzekając powtórnie w przedmiocie podziału majątku dorobkowego, postanowieniem z dnia 23 grudnia 1991 r. ponownie przyznał wnioskodawczyni prawo do spółdzielczego lokalu, obciążając ją z tego tytułu spłatą w wysokości 4.950.000 zł na rzecz uczestnika postępowania. Ponadto Sąd Rejonowy podzielił b. małżonków ruchomościami i rozliczył ich z nakładów i wierzytelności. Ogółem zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika kwotę 7.156.468 zł z ustawowymi odsetkami przy ustalonej na kwotę 19.466.649 zł wartości całego majątku.
W dniu, w którym Sąd Rejonowy ogłosił swoje orzeczenie, uczestnik postępowania odbywał w zakładzie karnym jednoroczną karę pozbawienia wolności za fizyczne i moralne znęcanie się nad wnioskodawczynią, pełnoletnią córką i teściem. Sąd Rejonowy przy rozstrzyganiu o podziale majątku w odniesieniu do wspólnie dotąd zajmowanego mieszkania miał przede wszystkim na uwadze tę właśnie okoliczność wysoce nagannego traktowania rodziny przez uczestnika postępowania. Z mocy orzeczenia wydanego w trybie art. 58 § 2 kro wnioskodawczyni zajmuje wraz z córką, nauczycielką, największy pokój, jej osiemdziesięcioparoletni ojciec – najmniejszy, a uczestnik – pozostały. Kuchnia pozostaje we wspólnym używaniu.
Rewizję od postanowienia Sądu Rejonowego wywiódł tylko uczestnik Stanisław K. Kwestionując prawidłowość ustaleń co do składu majątku dorobkowego i jego wartości, skarżący w szczególności utrzymuje, że „jest po prostu śmieszne” ustalenie wartości lokalu M-3 na kwotę 9.900.000 zł, gdyż jest ona rażąco zaniżona.
Przystępując do rozpoznania sprawy na skutek tej rewizji Sąd Wojewódzki uzyskał od wymienionej na wstępie Spółdzielni mieszkaniowej informację, że nie ma mieszkań typu lokatorskiego, że koszt pozyskania 1 m2 powierzchni użytkowej w obecnie budowanych na terenie miasta C. mieszkań kształtuje się na poziomie 4.800.000 – 5.800.000 zł i że wysokość wkładu na nowe mieszkania wynosi co najmniej 20% wartości mieszkania własnościowego. Za każdy rok eksploatacji lokalu jego wartość podlega obniżeniu o 1,5%. Sporny między b. małżonkami lokal mieszkalny użytkowany był przez okres 23 lat (34,5%). Biorąc te okoliczności pod uwagę oraz ogólną sytuację mieszkaniową w kraju, Sąd Wojewódzki powziął poważną wątpliwość prawną co do kwestii wyrażonej w przedstawionym pytaniu odnoszącym się do sposobu rozliczenia b. małżonków ze spółdzielczego prawa do mieszkania lokatorskiego w sytuacji, gdy nie ma możliwości zamiany wspólnego większego mieszkania na dwa mniejsze, a od dłuższego czasu nie przydziela się mieszkań na warunkach lokatorskich, a tylko własnościowe. Sąd Wojewódzki zauważył, że w warunkach zaniechania przydziału mieszkań spółdzielczych lokatorskich utraciła całkowicie aktualność przyjmowana w orzecznictwie zasada, że w sprawie o podział majątku wspólnego równowartość lokatorskiego prawa do lokalu w spółdzielni mieszkaniowej stanowi suma odpowiadająca wkładowi mieszkaniowemu, jaki w chwili podziału obowiązany byłby wnieść członek spółdzielni ubiegający się o przydział nowego lokalu tej samej wielkości i o zbliżonym wyposażeniu.
Poddanie podziału majątku, który był objęty wspólnością ustawową, stosowanym odpowiednio przepisom o dziale spadku (art. 46 kro w związku z art. 1035 kc, a następnie – art. 210 i następnie kc) oznacza przeniesienie na grunt takiej sprawy zasad, które rządzą obowiązującymi w dziale spadku sposobami podziału. Nie zapominając o bogatej specyfice spraw o podział majątku wspólnego, w skład którego wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu, należy stwierdzić, że także i w tych sprawach sposób podziału regulowany jest przez przepisy kodeksu cywilnego. Nie można wykluczyć – a tak właśnie stało się w sprawie obecnie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy – że jedyną możliwością podziału okaże się przyznanie lokatorskiego prawa do lokalu jednemu z b. małżonków, a drugiemu stosownej spłaty z jego udziału (art. 212 § 2 kc), gdy spółdzielnia mieszkaniowa nie dysponuje dwoma mniejszymi lokalami, które mogłaby przydzielić b. małżonkom w miejsce lokalu wspólnego. Ten zaś nadal służy zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych rozbitej rodziny. W takim stanie rzeczy Sąd Rejonowy stanął wobec konieczności oszacowania lokatorskiego prawa do lokalu, napotykając na istotne trudności związane z kryteriami takiego szacunku w aktualnych warunkach społeczno-gospodarczych. Trudności te wynikają przede wszystkim z faktu, że przepisy o dziale spadku dotyczące ustalenia wartości masy okazują się mało przydatne dla określenia wartości lokatorskiego prawa do lokalu, gdyż przy całej ich lakoniczności mogą wskazywać jedynie na ceny rynkowe z daty podziału. Tymczasem lokatorskie prawo do lokalu, mające charakter majątkowy, równocześnie jest prawem niezbywalnym. Stąd też towarowe kryteria szacunku nie są tu aktualne.
Nie przyjmując wartości rynkowej lokatorskiego prawa do lokalu, dotychczasowe bogate orzecznictwo wypracowało kierunek wykładni prawa, który całą sprawę stawia na płaszczyźnie zasad odnoszących się do odpowiednich przepisów prawa spółdzielczego stosowanych do rozliczeń w wypadku wygaśnięcia prawa do lokalu. Nie wnikając bliżej w orzecznictwo okresu obowiązywania ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz. U. 1961 r. Nr 12 poz. 61 ze zm.), które przyjmowało, że równowartość spółdzielczego prawa do lokalu stanowi suma wkładu mieszkaniowego (por. tezę VI wytycznych wymiaru sprawiedliwość i praktyki sądowej w zakresie stosowania przepisów o podziale majątku wspólnego małżonków w wypadku, gdy w skład tego majątku wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu – z dnia 30 listopada 1974 r. III CZP 1/74 OSNCP 1975/3 poz. 37), pod rządem obecnie obowiązującej ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (Dz. U. 1982 r. Nr 30 poz. 210 ze zm.) utrwalony został w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, że równowartością lokatorskiego prawa do lokalu jest suma odpowiadająca wkładowi mieszkaniowemu, jaki w chwili podziału obowiązany byłby wnieść członek spółdzielni ubiegający się o przydział nowo wybudowanego lokalu mieszkalnego o tej samej wielkości i o zbliżonym wyposażeniu (por. m.in. uchwałę z dnia 25 października 1983 r. III CZP 50/83 OSNCP 1984/5 poz. 72; uchwałę z dnia 9 stycznia 1986 r. III CZP 71/85 OSNCP 1986/12 poz. 196). Jest to odpowiednie przeniesienie na teren spraw o podział majątku dorobkowego małżonków zasady wyrażonej w art. 218 § 4 prawa spółdzielczego z 1982 r., który wprawdzie nie odnosi się do sytuacji regulowanej przez kodeks rodzinny i opiekuńczy, ale normując zasadę rozliczeń członka posiadającego lokatorskie prawo do lokalu w razie wygaśnięcia tego prawa odpowiada w sposób zbliżony sytuacji, gdy w konsekwencji ustania małżeństwa wygasa również prawo do mieszkania, z którego korzystali oboje małżonkowie. Podobne rozwiązania przyjęte zostały także w zakresie spraw, w których zachodzi konieczność ustalenia wartości oczekiwania (ekspektatywy) na uzyskanie lokatorskiego prawa do lokalu (m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1986 r. III CZP 75/85 OSNCP 1986/12 poz. 202).
Trafnie Sąd Wojewódzki zauważył, że przyjmowane dotychczas zasady dotyczące ustalania równowartości lokatorskiego prawa do lokalu spółdzielczego stały się w dużej mierze nieaktualne z uwagi na zmianę stosunków w ramach spółdzielczości mieszkaniowej. Zmiana polega na nieprzydzielaniu przez spółdzielnie mieszkaniowe lokali mieszkalnych na zasadzie prawa lokatorskiego. Obecnie w zasadzie jedyną drogą do pozyskania mieszkania w ramach spółdzielni mieszkaniowej jest nabycie własnościowego prawa do lokalu. Praktycznie małżonek, który przy podziale majątku dorobkowego uzyskał spłatę pieniężną z jego udziału, nie mógłby skutecznie ubiegać się o przydział na takich samych warunkach nowo wybudowanego lokalu mieszkalnego. Pozyskanie zaś lokalu własnościowego wiąże się z ogromnymi wydatkami, nie pozostającymi w zbliżonym stosunku do sumy otrzymanej spłaty, obliczonej według dotychczasowych zasad.
Stało się tak na skutek uchylenia przez ustawę z dnia 28 grudnia 1989 r. o uporządkowaniu stosunków kredytowych (Dz. U. 1989 r. Nr 74 poz. 440) oraz ustawę z dnia 14 lutego 1992 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (Dz. U. 1992 r. Nr 20 poz. 78) mocy wiążącej wszystkich aktów wykonawczych w zakresie oprocentowania, umarzania i okresów spłaty kredytów na cele mieszkaniowe. W takim stanie prawnym spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą liczyć na skredytowanie przez bank przydziału lokatorskiego prawa do lokalu i stąd też oferują swoim członkom przydziały mieszkań jedynie na warunkach prawa własnościowego, choć formalnie obowiązują nadal przepisy prawa spółdzielczego odnoszące się do przydziału lokatorskiego prawa do mieszkania.
Z tych wszystkich względów należy poszukiwać innych wyznaczników wartości lokatorskiego prawa do lokalu w spółdzielni mieszkaniowej, które potrafiłyby w miarę możliwości godzić usprawiedliwiony interes b. małżonków z ekonomicznymi kryteriami wartościowania praw majątkowych.
W obecnym stanie prawnym jest to zadanie wyjątkowo trudne, z wykonaniem którego nie można wiązać oczekiwań na wyważenie rozstrzygnięć w pełni zadowalających z punktu widzenia rodzinnego kontekstu życiowego. Nie może jednak ujść uwagi sądu zarówno ten kontekst, jak też okoliczność, że prawo majątkowe, a do takich zaliczyć należy lokatorskie prawo do lokalu, posiada określoną wartość, która może jednak okazać się mało uchwytna, a przez to trudna do wyrażenia w pieniądzu. Wyjście zbyt daleko poza tę wartość w sprawach o podział majątku dorobkowego ze względów pozaekonomicznych doprowadziłoby do naruszenia prawnej istoty działu, w którym sąd obowiązany jest ustalić zarówno skład masy, jak też i jej wartość.
Konieczne jest zatem odszukanie obiektywnego kryterium szacunku. W związku z tym wypada zauważyć, że nie należy gubić wysnutego z dotychczasowego orzecznictwa sądowego wątku nawiązującego do instytucji prawa spółdzielczego i urządzeń statutowych, które aktualizują się w sytuacji, gdy spółdzielnia mieszkaniowa obowiązana jest wyliczyć swojemu członkowi określoną należność z tytułu posiadanego przez niego prawa do lokalu wówczas, gdy ulega ono wygaśnięciu, jak też przekształceniu. Należność taka – przy zachowaniu obowiązującej waloryzacji wkładów mieszkaniowych – wyznacza sferę orientacji w tym, na co członek spółdzielni i jego rodzina mogliby liczyć, traktując prawo do mieszkania jako wyrażony w pieniądzu składnik mienia. Jednakże należy z dużą ostrożnością podejmować zabieg przeniesienia na grunt spraw o podział majątku wspólnego zasad takich rozliczeń ze względu na niestabilność rynku mieszkaniowego i stosunków w spółdzielczym budownictwie mieszkaniowym oraz specyfikę stosunków rodzinnych.
W sprawie takiej jak niniejsza najbardziej realnym wyznacznikiem wartości tego prawa jest kwota wkładu mieszkaniowego, jaka w chwili podziału podlegałaby według statutu spółdzielni zaliczeniu na poczet wkładu budowlanego przy przekształceniu prawa do takiego lokalu na prawo własnościowe. Takie rozwiązanie wychodzi naprzeciw tendencji do powszechnego dokonywania takich przekształceń i zbliża wartościowanie prawa do reguł gospodarki rynkowej ze względu na aktualizację wartości majątku trwałego i podyktowany tendencjami rozwoju sposób korzystania z posiadanego prawa. W uchwale z dnia 29 stycznia 1993 r. III CZP 174/92 (OSNCP 1993/7-8 poz. 126) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że w sytuacji, gdy spółdzielnia mieszkaniowa nie przydziela członkom lokali mieszkaniowych na zasadzie lokatorskiego prawa do lokalu, dysponuje natomiast lokalami typu własnościowego, wartość wkładu mieszkaniowego wraz z wiążącą się z nimi ekspektatywą równa się kwocie, jaką spółdzielnia powinna zaliczyć na poczet wkładu budowlanego. Pogląd ten co do istoty zbieżny jest z kierunkiem wykładni przyjętym w obecnej uchwale w okolicznościach, gdy już w grę nie wchodzi oczekiwanie na mieszkanie lokatorskie, lecz jego „podział” w dziale sądowym polegającym na przyznaniu prawa jednemu z b. małżonków z obowiązkiem dokonania spłaty.
Wszakże nadal – w aktualnych warunkach gospodarczych – w sytuacji przeciętnej polskiej rodziny mieszkanie jest niezbędnym, lecz trudno dostępnym dobrem, którego wielkość zależy od układu stosunków. Wprawdzie rozwój społeczno-gospodarczy wskazuje na kierunek urynkowienia, ale ono dotąd nie zostało zrealizowane w stopniu zezwalającym na traktowanie lokali mieszkalnych na równi z towarami. Zresztą sama natura lokatorskiego prawa do mieszkania spółdzielczego nie odpowiada rynkowemu charakterowi prawa. Stąd płynie wniosek o dopuszczalności wprowadzenia w formie miarkowania czynnika elastyczności przy określaniu równowartości prawa do mieszkania lokatorskiego ze względu na szczególne okoliczności składające się na sytuację życiową b. małżonków i układ stosunków powstałych po ustaniu małżeństwa. Równowartość takiego prawa nie musi być traktowana jako wartość stała ukształtowana na poziomie powszechnie stosowanych kryteriów, zmienna jedynie w granicach ruchu cen. Za takim traktowaniem wartości prawa do lokalu przemawiają również zasady prawa rodzinnego, które powinny oddziaływać na sferę stosunków związanych z regulacją spraw powstałych na skutek rozwiązania małżeństwa. Nie jest to wątek nowy, gdyż już wcześniejsze orzecznictwo dopuszczało możliwość odpowiedniego podwyższenia albo obniżenia wartości prawa do lokalu lub ekspektatywy w poczuciu sprawiedliwości, wypływającej z należycie rozumianych zasad współżycia społecznego (por. cyt. wyżej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 października 1983 r. III CZP 50/83 OSNCP 1984/5 poz. 72 i z dnia 9 stycznia 1986 r. III CZP 71/85 OSNCP 1986/12 poz. 196).
Zakres miarkowania należności wyliczonej w oparciu o przyjęte kryterium jest sprawą stanu faktycznego, którego przedstawienie w sposób pełny wyczerpujący nie jest możliwe. Można jednak tytułem przykładu sprawy wymagającej podwyższenia wartości prawa do lokalu powoływać się na ustalenie, że b. małżonek, któremu sąd przyznał lokatorskie prawo do lokalu, zamierza dokonać przekształcenia tego prawa na własnościowe w celu jego odsprzedaży z zyskiem, względnie w warunkach niecałkowitego zasiedlenia mieszkania po wyprowadzeniu się z niego drugiego małżonka dokonać zamiany na mniejszy lokal z możliwością uzyskania określonej korzyści materialnej. Natomiast obniżenie spłaty okazać się może celowe w sytuacji, gdy obciążony nią b. małżonek wychowuje wspólne małoletnie dzieci stron i posiada istotne trudności w uzyskaniu niezbędnych środków na wykonanie zobowiązania. Dotyczyć to będzie sytuacji, gdy opuszczający wspólne mieszkanie b. małżonek zaspokaja swoje potrzeby mieszkaniowe poza spółdzielnią, względnie posiada własny znaczny majątek umożliwiający mu nabycie mieszkania własnościowego.
Co przyjmując, Sąd Najwyższy na podstawie art. 391 kpc podjął uchwałę o treści, jak w sentencji.