Source: http://prawnik-rodzinny.com.pl/koronawirus-co-z-oplatami-za-przedszkole-i-szkole/
Timestamp: 2020-08-13 08:32:09+00:00
Document Index: 104738063

Matched Legal Cases: ['art. 384', 'art. 60', 'arta 6', 'art. 32', 'arta 21', 'art. 23']

Jolanta Skrobowska11 marca 202075 komentarzy
Od jutra z powodu koronawirusa zostają zawieszone na dwa tygodnie zajęcia dydaktyczno-edukacyjne we wszystkich placówkach oświatowych, a więc w szkołach i w przedszkolach.
Od czwartku 4,58 mln uczniów z 24 tys. szkół w całym kraju nie będzie miało lekcji, od poniedziałku szkoły zostaną zamknięte. Zamkniętych zostanie także 22 tys. przedszkoli, oddziałów przedszkolnych i innych form wychowania przedszkolnego, do których uczęszcza 1,41 mln dzieci. Dotyczy to zarówno placówek publicznych jak i niepublicznych.*
Czesne, abonament – opłata za prywatną placówkę.
Zastanawiasz się pewnie co będzie z płatnością za ten czas, z czesnym czy abonamentem, które uiszczasz, jeśli Twoje dziecko uczęszcza do placówki prywatnej.
Na dodatek niektóre umowy z tymi podmiotami zawierają zapisy, które dość precyzyjne określają sytuację stron w przypadku epidemii, kwarantanny czy innego podobnego zdarzenia.
Przewidują bowiem konieczność zapłaty pełnego czesnego, mimo iż dziecko nie uczęszcza do placówki, czego z kolei przyczyna nie leży po stronie malucha czy jego rodziców.
Umowa z przedszkolem jest tzw. umową wzajemną, oznacza to, że obie jej strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej.
Strony umowy (placówka- rodzice) mają możliwość ułożenia stosunku prawnego je łączącego według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Rodzice więc mogą, co do zasady, a nawet powinni negocjować treść umowy z przedszkolem/szkołą.
Nie było negocjacji…
W sytuacji jednak, gdy taka umowa z przedszkolem nie jest ustalana indywidualnie, a stanowi wzorzec umowy, którym zwyczajowo posługuje się placówka, zastosowanie będą miały do niej przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące wzorców umów i niedozwolonych postanowień umownych (art. 384 i nast. Kodeksu Cywilnego).
Nie spotkałam się z taką sytuacją, by umowa była negocjowana z rodzicem indywidualnie. Przeważnie rodzić dostaje po prostu do podpisania „gotowiec” – czyli przygotowany przez placówkę projekt i – w dużym skrócie – albo go podpisuje, albo do zawarcia umowy nie dochodzi. Generalnie – rodzic nie ma pola do negocjacji 🙁
Wzorzec umowy (projekt o którym piszę wyżej) powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia, które są niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta, w naszym wypadku rodzica, który umowę zawiera.
Ale co, na przykład z takim zapisem, jak ten poniżej? Przecież wydaje się klarownie sformułowany.
„Szkoła i przedszkole nie zwraca kosztów za nieobecności dziecka spowodowane jego chorobą, wyjazdem itp., oraz za dni, w których przedszkole i szkoła jest nieczynna z powodu ferii, przerw świątecznych lub innych zdarzeń o charakterze siły wyższej np. klęski żywiołowe, kwarantanny, epidemie, zawieszenia zajęć szkolnych przez odpowiednie organa państwowe”.
Zgodnie z prawem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem (rodzicem) nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Są to tzw. niedozwolone postanowienia umowne.
Jeśli więc placówka przedstawiła Ci umowę, w której taki niekorzystny zapis, jak ten przedstawiony powyżej, istnieje – to możesz skutecznie podnosić nieważność takiego umownego sformułowania.
Oznacza to też, że gdy placówka nie realizuje świadczenia (nie prowadzi zajęć) – i to nawet z powodu tzw. siły wyższej, czyli okoliczności niezależnych od niej, rodzic może uchylić się od wykonania swojego zobowiązania- nie ma podstaw by obciążać go opłatą.
Jeśli zaś odpowiedniego zapisu w umowie po prostu nie ma to – placówka nie ma nawet punktu zaczepienia i podstawy też – by żądać zapłaty za czas braku gotowości do prowadzenia zajęć czy opieki.
Dwa najbliższe tygodnie są więc wyłączone z płatności 🙂
Umowa zawarta przez rodzica z przedszkolem, która zawiera niedozwolone postanowienia jest ważna, jednak w zakresie owych postanowień nie wiąże rodzica – i to z mocy prawa! Oznacza to, iż owe konkretne przepisy nie będą miały zastosowania. Umowa pozostaje ważna w pozostałym zakresie.
To sąd dokonuje stwierdzenie istnienia w umowie niedozwolonej klauzuli umownej.
– Jeśli placówka żąda od Ciebie czesnego za czas odgórnego zawieszenia zajęć, zwróć uwagę na kwestię niedozwolonych klauzul umownych (powołaj się na przepisy i odeślij do rejestru klauzul Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów- znajduje się na stronie Urzędu).
– Możesz zwrócić się do sądu o uznanie danego postanowienia umownego za niewiążące.
– Możesz także poinformować Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o podejrzeniu stosowania przez placówkę niedozwolonego postanowienia wzorca umowy.
Organ wszczyna w wyniku takowego zawiadomienia postępowanie w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Efektem tegoż jest wydanie przez Prezesa UOKiK decyzji administracyjnej, w której rozstrzyga on, czy dana klauzula ma niedozwolony charakter oraz zakazuje jej dalszego wykorzystywania.
Decyzja UOKiK uznająca postanowienie wzorca umowy za niedozwolone ma skutek tylko w stosunku do placówki, która ją stosowała oraz wobec wszystkich osób, które zawarły z nią umowę zawierającą klauzulę wskazaną w decyzji.
Prezes UOKiK może również określić środki usunięcia trwających skutków bezprawnej praktyki przedsiębiorcy i nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną.
Dodatkowo, jeśli wcześniej dana klauzula wpisana została do rejestru klauzul niedozwolonych, prowadzonego przez Prezesa UOKiK istnieje możliwość złożenia przez rodziców zawiadomienia o podejrzeniu stosowania przez przedszkole praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów. W wyniku tego zawiadomienia Organ może, po przeprowadzonym postępowaniu, zakazać stosowania takowej praktyki oraz ponownie nałożyć karę pieniężną.
To nie koniec tematu opłat. O tym jakie zebrałam cięgi i dlaczego nie będę pisała sprostowań na żądanie piszę tutaj.
O tym jakie możliwości ma rodzic, gdy dostanie fakturę albo wezwanie do zapłaty za czesne piszę tutaj.
Być może zechcesz też zobaczyć mój wywiad ze specjalistką prawa oświatowego – znajdziesz go tutaj.
* Źródło – Onet.pl
{ 75 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }
Sylwia 12 marca, 2020 o 07:32
A jaka jest sytuacja nauczycieli zateudniinych w placówkach prywatnych w oparciu o umowę o pracę. Co z ich wynagrodzeniem w ciągu najbliższych 2 tygodni?
Jolanta Skrobowska 13 marca, 2020 o 19:41
Nauczyciele powinni dostać normalne wynagrodzenie. Zachowują prawo do wynagrodzenia zasadniczego, dodatku stażowego, dodatku motywacyjnego oraz dodatku funkcyjnego.
Krzysztof 15 marca, 2020 o 14:36
Dzień dobry, chciałbym dopytać w jak sposób dyrektorzy przedszkoli i żłobków prywatnych powinni pokryć wynagrodzenia nauczycieli skoro nie mogą pokryć ich wpłatami z czesnego?
Monika 15 marca, 2020 o 22:55
Przecież nikt nie chce zwrotu całego czesnego tylko za 2 tyg nieobecności. Z tego co się orientuję to w przypadku postoju firmy (A z takim czymś mamy do czynienia) pracodawca wypłaca 60% wynagrodzenia. Inna sprawą jest to, ze opiekunki w zlobku rowniez maja prawo do zailku na dzieci placonego przez ZUS. Co w takim razie z nadwyzką jaką otrzyma właściciel zlobka, gdy my jako rodzice zapłacimy 100%?
Ala 16 marca, 2020 o 20:12
Kamila 20 marca, 2020 o 14:50
w punkt! My też mamy zobowiązania i straty, a jak zapłacimy jeszcze czesne to my upadniemy a przedszkole się obłowi!
Karolina Sikorska-Bednarczyk 22 marca, 2020 o 00:32
Szanowny Panie, na wynagrodzenia dyrektorzy niepublicznych żłobków i przedszkoli otrzymują dotację z Urzędu gmin i miast. Na dodatek pokrywającą w 100% te koszty.
Joanna 22 marca, 2020 o 19:11
Co za bzdura! A skąd niby te dotacje??? Na jakiej podstawie??? Chętnie się dowiem bo prowadzę dwa kameralne żłobki i właśnie się zastanawiam, za co nie zapłacić w przyszłym miesiącu, za czynsz czy wynagrodzenia?!
Karolina Sikorska-Bednarczyk 22 marca, 2020 o 20:38
Dotacje celowe można pozyskać z urzędu gminy – zgodnie z art. 60 ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3. To, że z nich się nie korzysta to już zupełnie inna kwestia.
Pamiętnik 12 marca, 2020 o 15:23
Nie ma Pani racji, ale niech się Pani zastanowi dlaczego. Podpowiedź: lex specialis derogat legi generali
Jolanta Skrobowska 13 marca, 2020 o 19:34
Bardzo dziękuję za komentarz. Proszę uprzejmie nam wyłożyć swoją koncepcję – przedyskutujemy ją 🙂
Hanna 13 marca, 2020 o 00:29
Rozumiem, że jeśli nastąpi zamknięcie przedszkola z powodu epidemii na cały miesiąc to rodzic nie płaci nic? Czyli skutkiem takiego działania jest likwidacja placówki, bo nie ma możności zarobku, a tym samym wypłaty wynagrodzeń pracownikom, czynszu i innych zobowiązań, po prostu super! Dodam, że dotacji z gminy nie ma.
Jolanta Skrobowska 13 marca, 2020 o 19:38
Najlepszym wyjściem byłoby wyjść naprzeciw rodzicom.Rodzice mają poczucie solidarności z Państwem- właścicielami placówek. A co do przepisów -nikt chyba nie przewidział takiej sytuacji jak obecna.
Krzysztof 15 marca, 2020 o 15:09
Pani Jolanto, nie wzięła Pani pod uwagę, że żłobki i przedszkola pozostają w pełnej gotowości do świadczenia usługi. Nauczyciele nie są na urlopach a „w gotowości” do podjęcia opieki. W wielu przypadkach także przychodzą do miejsca pracy. Posiadane lub wynajmowane środki trwałe oraz wyposażenie również pozostają w pełnej gotowości do świadczenia usługi.
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 20:58
Panie Krzysztofie, wzięłam to pod uwagę, tyle że pojęcie „gotowości do świadczenia usług” przez Pana jest interpretowane tak, że placówki (w dużym uproszczeniu oczywiście) czekają na dzieci – są gotowe je przyjąć, tylko nie mogą bo jest zakaz. Jednak to właśnie nie jest gotowość do świadczenia usługi. Z uwagi na ów zakaz placówki nie są w gotowości.
Rafał 15 marca, 2020 o 21:25
Piszę z puntu widzenia rodzica przedszkolaka. Dyrektor chce otrzymać pełną opłatę za świadczone usługi pomimo że usług tych nie świadczy. A tymczasem przedszkole zamknięte. Nie jest zużywany prąd, woda, środki czystości, papier, kredki, pomoce naukowe. Rodzic bierze opiekę nad dzieckiem w godzinach porannych na siebie. Czysty zysk. Pewnie przedszkole dostanie też subwencję oświatową. Czy dyrektor zapłaci zewnętrznej firmie sprzątającej skoro sprzątać nie będzie? Czy zapłaci firmie zewnętrznej organizującej zajęcia dodatkowe w przedszkolu, chociaż te zajęcia się nie odbędą? Czy zewnętrzny katering też otrzyma wyrównanie swoich strat? Czy zapłaci jednak za wszystko rodzic, który pomimo braku wyżej wymienionych usług wyciągnie pełne czesne ze swojej kieszeni? Ja tu widzę rażącą nierówność podmiotów umów wobec zaistniałej sytuacji. Właściciel/dyrektor placówki chciałby całkowicie przerzucić obciążenia na rodzica, który przecież nie jest winny zaistniałej sytuacji.
Robert 22 marca, 2020 o 19:41
Pani Jolanto rozumiem ,że Pani pracownicy których będzie Pani „utrzymywać „przez miesiące niebytu z własnych środków będą wtedy świadczyć społeczeństwu darmowe usługi prawne i nieodpłatnie reprezentować ich w sprawach ? Bo domniemywam ,Że oczywiście zatrudnia Pani ich na umowy o pracę ,a nie broń Boże jakieś śmieciowki? Proszę się nie martwić do Pani również zapukają skutki proponowanych przez Panią rozwiązań. Załozymy się ?
Karolina Sikorska-Bednarczyk 22 marca, 2020 o 22:13
Szanowny Panie, a co to ma do rzeczy? Czy Pańska placówka jest gotowa do pracy i może przyjąć moje dziecko? Bo jeśli tak, to jutro je do Pana przywiozę. Z wiadomych mi aktów prawnych nie ma Pan prawnej możliwości świadczenia usług i dlatego o wsparcie powinien się Pan zwrócić do organów dotujących. Rodzice w tym czasie mają obowiązek – aby otrzymać zasiłek – sprawować osobistą opiekę nad dzieckiem. Bowiem może się zdarzyć tak, że nie otrzymają wynagrodzeń od swoich pracodawców, bądź znacząco obniżone. Skutki zaproponowanych rozwiązań niestety zapukają do nas wszystkich, bez względu na to, czy jest Pan właścicielem przedszkola, rodzicem, czy właścicielem kancelarii. Bolesna rzeczywistość jeszcze przed nami. Warto się do niej przygotować. Z pomocą przychodzi również prawo, które jest rozwiązaniem pewnych kwestii. I warto z niego korzystać, nawet w tak trudnych czasach, jak nastały.
Magda 17 marca, 2020 o 17:42
Przecież placówki dostają subwencję oświatową
Anna 19 marca, 2020 o 22:19
A co mają powiedzieć właściciele małych biznesów z innej branży? Np. usługi? Mają takie same czynsze, kredyty, pracowników, itp. i nikt nie sponsoruje im biznesów, tak jak robią to w tej chwili rodzice w stosunku do żłobków.
Karolina Sikorska-Bednarczyk 22 marca, 2020 o 00:33
Szanowna Pani, na to wszystko dyrektorzy otrzymują dotację z Urzędu gmin i miast. I to pokrywającą owe koszty w 100%.
Basia 24 marca, 2020 o 01:53
Dotację to otrzymują rodzice, a nie żłobki. Dotacja umniejsza płatności rodzica, a nie odwrotnie
Jolanta Skrobowska 24 marca, 2020 o 02:02
Nie jest mi znana taka forma wsparcia – dotacja dla rodzica. Czy mogę prosić o podstawę prawną? To byłoby niezgodne z prawem!
Ewa 13 marca, 2020 o 19:53
\”Jeśli zaś odpowiedniego zapisu w umowie po prostu nie ma to – placówka nie ma nawet punktu zaczepienia i podstawy też – by żądać zapłaty za czas braku gotowości do prowadzenia zajęć czy opieki.\”
Otóż placówki SĄ W GOTOWOŚCI – a to jest bardzo znacząca różnica. Poniżej wrzucam wyroki sądu, który zaprzecza Pani tezie:
wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 sierpnia 2013 r. sygn. akt: I OSK 943/13
https://sip.lex.pl/…/i-osk-943-13-postac-oplaty-za…
„Specyfika funkcjonowania żłobków polega na tym, iż instytucje te mają zapewnić dziecku opiekę w warunkach bytowych zbliżonych do warunków domowych, zagwarantować mu właściwą opiekę pielęgnacyjną oraz edukacyjną z uwzględnieniem jego indywidualnych potrzeb. Rodzice dziecka uiszczają stosowną opłatę zarówno za skorzystanie z oferowanej przez żłobek usługi, jak i pozostawanie przez niego oraz zatrudnionych tam specjalistów w stanie gotowości do realizacji ustawowo nałożonych zadań, co również można postrzegać jako nietypową formę usługi, ściśle powiązaną z głównym nurtem działalności żłobków.”
wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 sierpnia 2012 r., sygn. akt I ACa 67/12
http://orzeczenia.waw.sa.gov.pl/…/154500000000503_I_ACa…
„W sytuacji gdy zlecona czynność nie została dokonana, przyjmującemu zlecenie należy się wynagrodzenie, jeżeli wykaże, że dokonał wszelkich działań w celu wykonania umowy i dołożył w tym zakresie należytej staranności, zaś niedokonanie czynności nastąpiło na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 22 marca 2012 r., III AUa 1265/11, Lex nr 1164105).”
Ewa 15 marca, 2020 o 12:45
Szkoda, że odpowiedzi brak. Może jednak sprostowała by Pani swój artykuł, zanim wprowadzi Pani w błąd wiele osób i przyczyni się do pogrążania lokalnych przedsiębiorców. Ludzie wierzą prawnikom, pomimo, że Ci (tak jak w tym przypadku) nie sprawdzili rzetelnie tematu.
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 13:11
Pani Ewo, nie czuję się w obowiązku prostowania treści, które są dla Pani niewygodne. Za słowa przez siebie napisane biorę odpowiedzialność.
Ewa 15 marca, 2020 o 15:49
Pani Jolu, nie chodzi o „niewygodę”. Podałam Pani prawomocne wyroki sądów, które zaprzeczają tezom, które Pani głosi. Udostępnia Pani możliwość komentowania, wpisów. Jednak jak widać, na komentarze „niewygodne”, Pani nie odpowiada. Internet daje ogromne możliwości wolności słowa, a Pani blog zgodnie z tym co Pani o sobie napisała ma nieść ludziom pomoc i wiedzę. Miałam nadzieję, że podyktowane jest to pewną misyjnością – głębsza potrzebą dzielenia się wiedzą i chęcią niesienia ludziom pomocy. Szkoda więc, że jeśli ktoś taki jak ja przedstawia Pani, że w błędny sposób interpretuje Pani rzeczywistość, unika Pani odpowiedzialności za swoje tezy i ich nie prostuje. Tak więc kończę tę dyskusję, a Pani blog odznaczam jako formę zdobycia nowych klientów – nie mające nic wspólnego chęcią dzielenia się wiedzą i chęcią niesienia w ten sposób pomocy.
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 21:25
Pani Ewo, odpowiem 🙂 Tylko najpierw odniosę się do Pani zarzutu – że odpowiadam na wybrane komentarze. Odpowiadam na wszystkie komentarze, wszystkie tu udostępniam, nawet te dla mnie „niekorzystne” 😉 – jednak w miarę możliwości czasowych, które mam z powodu obecnej sytuacji ograniczone (placówka prywatna nie ma gotowości do zajęcia się moimi dziećmi- a mam ich czwórkę). Przywołane przez Panią orzeczenia nie przystają do zastanej sytuacji, przywołane zaś przeze mnie w artykule rozstrzygnięcie – nie zostało wymyślone – powstało na kanwie określonego orzeczenia sądu w sprawie dotyczącej klauzuli.Rozumiem, że Pani oburzenie oscyluje wokół pojęcia „gotowość do świadczenia usług”. W mojej opinii placówki nie są w takowej, po prostu. Może się Pani nie zgodzić -i oczywiście w tym zakresie właściwy do rozstrzygnięcia będzie sąd powszechny.
Monika 15 marca, 2020 o 18:18
Pani Ewo proszę o przytoczenie z jakiego powodu w przypadku wyroku tego sądu dziecko nie mogło uczęszczać do żłobka? Bo raczej nie była to sytuacja podobna do aktualnej, więc taki wyrok sądu nie ma tu nic do rzeczy.
Katarzyna 13 marca, 2020 o 21:53
„Jeśli zaś odpowiedniego zapisu w umowie po prostu nie ma to – placówka nie ma nawet punktu zaczepienia i podstawy też – by żądać zapłaty za czas braku gotowości do prowadzenia zajęć czy opieki”. A co jeśli placówka pozostaje w gotowości? Nauczanie zdalne, nauczyciele wykonują inne czynności służące przygotowaniu zajęć, planów pracy itp. Administracja pracuje normalnie…
Monika 15 marca, 2020 o 18:19
Jeżeli mowa o żłobkach. Ciocie raczej nie zostają w gotowości w placówce tylko w domu na tzw. postojowym bądź same są na opiece płatnej z ZUSU.
Basia 24 marca, 2020 o 01:57
Proszę zauważyć, że z reguły opiekunkom to świadczenie z ZUS nie przysługuje, bo np mają starsze dzieci, a Wam rodzicom owszem
Jolanta Skrobowska 24 marca, 2020 o 01:59
Pani Barbaro, nie wszyscy rodzice mają prawo do zasiłku.
Magdalena 24 marca, 2020 o 16:29
Tak samo-nie wszystkie opiekunki, nauczycielki dostają zasiłki, bo po prostu nie mają dzieci. A Pani jest sfrustrowaną matką 4 dzieci. W dodatku -jak widać- mało kompetentną, chcącą wybić się na koronawirusie. Przykre….
Jolanta Skrobowska 24 marca, 2020 o 20:58
Pani Magdaleno, komentarz pozostawię, choć uderzanie do mojej rodziny jest zarówno niekulturalne jak i niegrzeczne.
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 21:11
Pani Katarzyno – sądzę, że pozostawanie placówki w gotowości interpretujemy inaczej. W mojej opinii takiej gotowości nie ma. Gdyby gotowość była – to rodzice korzystaliby ze świadczenia (w dużym uogólnieniu).
Patrycja 13 marca, 2020 o 23:26
I właśnie przez takie artykuły potem społeczeństwo wymaga bo „mu się należy”. Rodzice dostają wypłatę z pracy pomimo tego, ze ich nie ma bo wzięli opiekę na dziecko. Ale już będą się domagać zwrotów kosztów. A nawet nie pomyślą, ze taki przedsiębiorca musi również zapłacić pracownikom, ZUS, wynajem za lokal i wiele innych kosztów. Ale tak, dopominamy się o te pieniądze. Potem przedszkole czy żłobek zbankrutuje i to rodzice będą w czarnej D… bo znowu nie będą mieli gdzie dziecka posłać. Ludzie… pomyślcie tez o innych a nie tylko o sobie.
Monika 15 marca, 2020 o 18:21
Tylko, że rodzice w przypadku postojowego dostaną wynagrodzenie w wysokości 60% tak jak i opiekunowie w żłobkach. Nie wykonują bowiem pracy zdalnie, nie spędzają tego czasu w placówkach tylko w domu. Dlaczego zatem rodzic ma płacić 100% właścicielowi zlobka?
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 21:09
Pani Patrycjo, artykuł nie wspiera opcji „której się należy”. Napisałam w nim jak wygląda kwestia niedozwolonych klauzul umownych oraz wyjaśniałam dlaczego placówka nie powinna żądać opłaty. Proszę mnie nie atakować, napisałam jak się rzecz ma z prawnego punktu widzenia. Jednego jestem pewna, i z tym pewnie się Pani zgodzi, jeszcze tego nie przerabialiśmy- i pisząc o sile wyższej mogliśmy ją sobie pewnie jedynie wyobrazić na „mniejszą skalę”. Sytuacja jest trudna – to jestem w stanie rozumieć. Proszę jednak wziąć pod uwagę jeszcze jedną kwestię – indywidualne uzgadnianie umowy z konsumentem (rodzicami). Jeśli placówka uzgadniała takowe – to nie musi się martwić. Dotychczasowa praktyka była taka, że rodziców nikt nie pytał o zdanie i większość umów na rynku prywatnym jest naszpikowana tymi klauzulami. Większość placówek zupełnie nie ma z tym problemu, bo … to dla nich korzystne. Tak jak napisałam wyżej – może to jest dobry czas na rozmowy dwóch stron, bo w ciągu ostatnich dwóch dni rodzice mnie zapewniali,że nie będą Was niszczyć, tylko proszą o zrozumienie – bo im też ciężko…
Marta 6 kwietnia, 2020 o 18:34
Jest tez cześć rodziców która straciła prace przez koronawirusa
Paulina 14 marca, 2020 o 12:45
A co w sytuacji kiedy przedszkole będzie wysyłać codziennie informacje jakie zagadnienia należy z dzieckiem przerobić. Czy wtedy też trzeba zapłacić pełne czesne?
Aleksandra 14 marca, 2020 o 14:16
Nie zgadzam się z tym, ze rodzic nie musi zapłacić czesnego. Jeżeli nie zapłaci to jego dziecko nie jest w takim razie uczniem placówki, tym samym nie przysługuje mu zasiłek opiekuńczy.
Żadna placówka jeżeli rodzic nie zapłaci, nie będzie kontynuowała współpracy tylko rozwiąże umowę natychmiast. Tym samym rodzicowi niw należy się zasiłek opiekuńczy bo dziecko nie będzie już uczniem danej placówki?
Klara 14 marca, 2020 o 18:26
Aleksandra, a skąd wiesz ze każdy rodzic jest na opiekuńczym? Myślicie tylko o własnych dupach.
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 21:55
Pani Aleksandro, nie widzę bezpośredniego związku między zasiłkiem opiekuńczym a czesnym dla placówki. Co więcej, idąc Pani tokiem myślenia proszę odpowiedzieć na pytanie – czy rodzice, którzy takowego zasiłku nie otrzymają, bo im nie przysługuje, a mają dziecko w placówce – będą zwolnieni z opłaty?
Angela 14 marca, 2020 o 22:13
Mam pytanie na trochę inny temat – zasiłek opiekuńczy na dziecko, czy otrzyma go mój mąż ktory nie jest ojcem dziecka ? Ojciec córki za granicą, a ja muszę pracować.. córka ma 4 lata stosunki między mężem a córka nie są prawnie uregulowane a mieszkamy w trójkę we własnym mieszkaniu.. ?
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 22:20
Tak, objęty jest art. 32 ust. 3 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.
Magda 15 marca, 2020 o 08:53
Dziecko chodzi do żłobka. Czy z powodu jego zamknięcia przysługuje mi dodatkowy zasiłek opiekuńczy jeśli ja pracuje do godziny 15:30 a partner ma popołudniowa zmianę czyli tylko do godziny 13 może zapewnić dziecku opiekę. Nie ma możliwości żeby ktoś inny zajął się dzieckiem przez te mim 2,5h.
Jolanta Skrobowska 15 marca, 2020 o 23:11
„Ubiegając się o zasiłek opiekuńczy, należy także podać informację, czy drugi z rodziców dziecka pracuje w systemie zmianowym, oraz należy podać godziny pracy. Związane jest to z ustaleniem prawa do zasiłku opiekuńczego na zdrowe dziecko do ukończenia ósmego roku życia. Jeżeli rodzice dziecka są zatrudnieni w systemie pracy zmianowej na różnych zmianach, to każdego z nich uważa się za osobę stale opiekującą się dzieckiem i drugiemu rodzicowi przysługuje prawo do zasiłku opiekuńczego, gdy drugi z rodziców nie może zająć się dzieckiem. W takich sytuacjach zasiłek opiekuńczy przysługuje tylko za dni, w których rodzice pracują na różnych zmianach i w związku z tym dziecko do ukończenia 8. roku życia pozostawałoby bez opieki z powodu niemożności sprawowania opieki przez drugiego z rodziców” – tyle z komentarza do ustawy, do której odsyła specustawa. Wydaje się więc, że można próbować interpretować Pani sytuację w ten sposób, iż mimo że pracujecie w różnych godzinach (codziennie) to jednak z uwagi na okres tych godzin, w których dziecko nie ma zapewnionej opieki – zasiłek się należy.
Lena 16 marca, 2020 o 23:10
Dzień dobry. Proszę o informację na temat opłaty, która jest przekazywana co miesiąc w formie DAROWIZNY na konto specjalnej szkoły niepublicznej. Mam umowę na mocy której rodzice zlecają, a szkoła przyjmuje zlecenie świadczenia na rzecz ucznia usług dydaktyczno wychowawczych i opiekuńczych w celu zapewnienia obowiązku szkolnego ucznia. Oprócz darowizny szkoła otrzymuje także subwencje na ucznia. Szkoła z powodu sytuacji epidemiologicznej jest obecnie zamknięta. Co z darowizną za ten okres? Usługa nie jest wykonywana w placówce, ale nauczyciele są do dyspozycji w godzinach pracy szkoły, można do nich napisać maila lub zadzwonić, można zapisać się na konsultacje on-line u specjalistów. Czekam na Pani odpowiedź.
Jolanta Skrobowska 17 marca, 2020 o 17:35
Pani Leno, jeśli jest to zlecenie to nie bardzo rozumiem tej darowizny… Za co jest darowizna? Rozumiem ideę, ale darowizna jako dobrowolna wpłata (pewnie w umowie została określona jako niemajaca związku z zajęciami)nie będzie miała związku z zawieszeniem zajęć.
Lena 17 marca, 2020 o 20:33
Datek jest za świadczenie usług dydaktyczno wychowawczych i opiekuńczych w szkole. Szkoła zapewnia mi spełnienie obowiązku szkolnego dziecka. Jest to kwota określona w umowie płacona za każdy miesiąc. Jest to po prostu czesne za szkołę, ale w umowie okreslone ( nazwane) jako datek. Wpłacając na konto szkoły co miesiąc ustaloną w umowie kwotę, wpłacam ją wpisując w umowie przelewu „darowizna”. Za zaleganie z zapłatą datku szkoła ma prawo rozwiązać ze mną umowę ( jest taki zapis w umowie).
Paweł 17 marca, 2020 o 13:29
Czytam i czytam….
1. To nie żłobki i przedszkola zamknęły placówki tylko spec ustawa je ZAWIESIŁA i tu nie wolno mylić pojęć.\Jeżeli zostały by zamknięte lub są w czasie kwarantanny to rodzicowi należy się zwrot lub rozliczenie.
2. Przedszkola i żłobki prowadzą nadal działalność i są w gotowości do świadczą usług i je świadczą wysyłając maile/ filmy/ porady itp itp. – czyli pracują na tyle na ile jest to możliwe…. Apelacja rządu o prace zdalną więc tak pracujemy!!!!
3. To o czym mówimy spowodowało by koniec z dotacjami….. czyli wykreśleniami dzieci z listy przedszkolaków uczniów szkół. ME już wprowadza naukę z domu bo wie że chodzi o finanse dotacje itp.
4. Postojowe wygląda troszkę inaczej niż wszystkim się wydaje(radze przeczytać bo to prawie nic nie zmienia).
5. Jeżeli rodzic nie zapłaci zostanie mu wypowiedziana umowa + rozprawa = dziecko po kwarantannie będzie miało gdzie wrócić co jest przykre
Oczywiście z każdą umową można iść do sądu ale zazwyczaj będzie ona nie korzystna dla usługodawcy…. + koszty sądowe i prawnika 🙂
Sam prowadzę placówki i mam już opinie 3 różnych prawników – wszystkie na korzyść (wszystko zależy od umowy)
Będę starał się pobierać pełne opłaty ale jak tylko pojawią się jakiekolwiek rekompensaty i zwolnienia z podatku lub podobne. Będę to obliczał i adekwatnie odliczał od następnych rachunków rodzicom – to chyba uczciwe
Ola 17 marca, 2020 o 23:07
Ktoś zasugerował, żeby wypłacać mniej pracownikom, bo też mogą wziąć opiekę na dziecko. A co z tymi, którzy nie mają dzieci, za to kredyty, rachunki itd. To nie wina przedszkola, ze jest zamknięte tylko Rządu. U nich proszę domagać się zwrotów kosztów za przedszkole/żłobek.
Justyna 19 marca, 2020 o 15:33
Sugeruję, aby to właściciele placówek domagali się zwrotu kosztów od „Rządu”, gdyż to one zostały zamknięte jego decyzją 🙂 mojego rachunku Pan premier też nie zapłaci, więc dlaczego ja mam płacić rachunki przedszkola, które nie wykonało dla mnie żadnej usługi?
Monika 19 marca, 2020 o 20:29
A na jakiej podstawie pracownicy chcą otrzymać 100% wynagrodzenia? Jakoś w innych branżach postojowe jest 60% płatne.
Karolina 19 marca, 2020 o 11:58
Korzystamy z usług żłobka prywatnego, dostaliśmy informację, że na czas kwarantanny i zamkniecia żlobka jesteśmy zmuszeni opłacić 100% czesnego, mimo, ze nie dostajemy nic w zamian w tym czasie, a czas ”gotowości” żłobka to tak jakby go nie było..
Poniżej umieszczam zapis z umowy o ,, sile wyższej”. Będę wdzieczna za Pani opinię, czy ten zapis świadczy an naszą korzyść i jednak nei jesteśmy zobligowani płacić za brak usług.
1 Żadna Strona nie będzie odpowiedzialna za niewykonanie lub nienależyte wykonanie swoich zobowiązań w ramach Umowy, w stopniu w jakim wynika ono bezpośrednio i wyłącznie z Siły Wyższej.
2 Jeżeli zaistnieje stan Siły Wyższej, Strona, dla której stan ten wystąpił, niezwłocznie zawiadomi drugą Stronę o zaistnieniu Siły Wyższej i jej przyczynach. Strona, dla której stan Siły Wyższej wystąpił, dołoży wszelkich starań, aby w terminie do dwudziestu jeden (21) dni od daty zawiadomienia przedstawić drugiej Stronie dokumentację, która wyjaśnia naturę i przyczyny zaistniałego stanu Siły Wyższej pod rygorem utraty prawa powołania się na wystąpienie Siły Wyższej. Jeżeli po zawiadomieniu Strony nie uzgodnią inaczej w formie pisemnej i biorąc pod uwagę ust. 1, każda ze Stron będzie kontynuowała wysiłki w celu wywiązania się ze swoich zobowiązań umownych, w stopniu, w jakim jest to praktycznie możliwe oraz będzie poszukiwała wszelkich rozsądnych, alternatywnych środków działania, mimo zaistnienia okoliczności Siły Wyższej.
3 Jeżeli niemożność wykonania przez jedną ze Stron jej zobowiązań w wyniku Siły Wyższej w istotny sposób wpływa na możliwość wykonania przez drugą Stronę jej zobowiązań, druga Strona również nie będzie odpowiedzialna za niewykonanie lub nienależyte wykonanie swoich zobowiązań.
4 Jeżeli wykonanie części lub całości jakiegokolwiek zobowiązania w ramach Umowy, jest opóźnione z powodu Siły Wyższej o okres przekraczający sześćdziesiąt (60) dni, Strony spotkają się i w dobrej wierze rozpatrzą celowość i warunki rozwiązania Umowy.
Justyna 19 marca, 2020 o 15:31
Widać, że właściciele placówek się obruszyli. Zgadzam się, że nie jest rozwiązaniem sprawiedliwym, by nakazywać rodzicom opłacanie 100% kosztów wynikających z realizacji umowy, bo ta realizowana nie jest. Do zadań żłobka i przedszkola należy głównie opieka nad dzieckiem, więc wysłanie gier i zabaw rodzicom na maila nie załatwia sprawy. Placówki w gotowości by były, gdyby można było z ich usługi skorzystać, a przecież nie można. Nie każdy rodzic ma możliwość skorzystać z płatnej opieki i nikt też rachunków za nas nie zapłaci, gdy nie mamy możliwości pracować.
Kamila 20 marca, 2020 o 14:58
Dzień dobry, chciałabym się zapytać z w związku z zaistniałą sytuacją, mogę złożyć wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym, ponieważ placówka nie swiadczy usług, co w takim wypowiedzeniu należaloby napisać. Pokłociłam się z włascicielką i już wolałabym po tym wszystkim dziecka tam nie posyłać.
Mariusz 20 marca, 2020 o 16:44
Nie wiem dlaczego dolączyla Pani do grupy „jednostronnej” to takie polskie szukać przeciwnika. . Nie przeanalizowała Pani kwestii np umów które muszą podpisać placówki z Miastami czy Urzędami Wojewódzkim i (program Maluch). Proszę przyjąć do wiadomości że placówka przy korzystaniu z programy maluch musi mieć wszystkie wpłaty rodziców inaczej musi wpłacić właściciel za rodzica. Przy umowach z Miastem umowa nie przewiduje odstępstw od kosztorysu a więc również mamy pat prawny bo właściciel placówki musi uzupełnić kwotę nie otrzymaną by kosztorys = 0 Ale może stracić dofinansowanie za cały rok. W tedy nazywa się to bankructwo- czy rodzice o tym wiedzą. Jako ciekawostkę ze umowy były sprawdzane przez Urząd Miasta i nie które przez UOKIK. Sprawa dotyczy Poznania a jak jest w innych miastach nie wiem. Więc Pani artykuł jest nie rzetelny.
Jolanta Skrobowska 20 marca, 2020 o 20:31
Szanowny Panie Mariuszu, w rzeczy samej – nie sprawdzałam i nie odniosłam się do umów z Poznania, jak też umów w programie Maluch. Przyjmuję do wiadomości Pańskie zdanie na temat artykułu i z premedytacją odsyłam do wniosków pod ostatnim wpisem.
Sylwia 21 marca, 2020 o 00:31
A co ze szkołami niepublicznymi. U nas też już rozpoczęła się dyskusja. Wywiązujemy się że swoich obowiązków, uczymy zdalnie w tym również prowadzimy lekcje online.
Czy nam również w Pani ocenie rodzic ma prawo nie zapłacić?
Jolanta Skrobowska 21 marca, 2020 o 00:34
Pani Sylwio, dziś (a w zasadzie wczoraj, bo mamy późną noc 😉 )weszło w życie nowe rozporządzenie MEN. Jak tylko przez nie przebrnę będę w stanie powiedzieć coś więcej – w zakresie aktualnego już stanu prawnego. Rozporządzenie „sankcjonuje” nauczanie on-line.
Marta 21 marca, 2020 o 14:23
A co w sytuacji, gdy żłobek powołuje się na to:
1. Opłata za pobyt dziecka w żłobku, o której mowa w art. 23 ustawy z 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, może być tak skalkulowana by, w pewnym stopniu, uwzględniać również tzw. gotowość żłobka do świadczenia usług. Zapewnienie bowiem konkretnemu dziecku miejsca w żłobku, skutkuje tym, że niezależnie od tego, czy dziecko to z usług żłobka korzysta cały czas, czy też tylko częściowo, miejsce jego jest cały czas dla niego zarezerwowane. Podczas jego nieobecności nie może zostać udostępnione innemu dziecku, to zaś przekłada się w oczywisty sposób na ogólne koszty związane działalnością placówki.
Jolanta Skrobowska 24 marca, 2020 o 21:06
To jest orzeczenie NSA i dotyczy sposobu wyliczania opłaty (czesnego) za miesiąc w formie ryczałtu. My tu mówimy o umowach i zapisach w nich zawartych. Nie dajcie sobie Państwo wciskać każdego wyroku – czytajcie ze zrozumieniem!
Rafał 22 marca, 2020 o 19:08
Przypominam że w myśl ustawy mamy kształcenie na odległość. Zajęcia prowadzone dla dzieci on line nadal są realizacją celów edukacyjno-wychowawczych placówki
Jolanta Skrobowska 22 marca, 2020 o 20:43
Proszę zwracać uwagę na aktualny stan prawny i daty publikacji wpisów – będzie łatwiej 🙂
Jola 22 marca, 2020 o 19:35
Świetne uproszczenie! Więc jako prywatny właściciel żłobka przedstawię Pani mecenas koszty utrzymania może otworzy to Pani oczy. Mam dwie opiekunki, które nie maja dzieci, więc teraz płace im 100 procent wynagrodzenia, a wie Pani dlaczego nie 60%? Bo należy płacić minimalna krajowa, tak się składa, że wszystkie panie tyle zarabiają – 3800. Dodatkowo sama jestem na samozatrudnieniu, więc już łatwo zauważyć że mam do zapłaty 3 zusy- koszt to 4500. Wynajm lokalu to największy koszt i nikt mnie nie zwolni z niego- 2000, podobnie z wywozu śmieci choć de facto ich teraz nie wyrzucam. Oszczędności płynące z prądu to może w porywach 100 zł. Za usługi księgowe też zapłacę 100 procent, podobnie za telefon i internet. To jakieś kolejne 400zl.
Faktycznie odszedł koszt cateringu dlatego rodzic nie będzie miał naliczonej stawki żywieniowej i odpadają pomoce dykatyczne co powiedzmy stanowi 50 zł od dziecka. Dotacja z gminy nie pokrywa nawet pełnych wynagrodzeń i zusu bowiem stanowi 400 złoty od dziecka. A i w tej kwestii gimna zastanawia się dopiero czy dotacje nam wypłacić, bowiem dzieci nie uczęszczają. Żłobek jest na 15 dzieci. Potrzebuje średnio na opłaty na 10 tysięcy. Jeżeli rodzic nie zapłaci, podobnie będzie z gminą nie będzie mnie stać wykładać taką kwota przez miesiąc, lub dłużej. Ponieważ mam też rodzine, płace czynsz za mieszkanie i muszę coś jeść! Już teraz z roku na rok jest coraz trudniej bo gigantycznie rosną opłaty. A dotacja i wpływy rodziców niezmienne.
Dlatego pytanie do tych wszystkich którzy maja teraz super problem by zapłacić 400- 450 złoty za żłobek – de facto dzięki któremu teraz mogą skorzystać z opcji zasiłku – gdzie będziecie posyłać dzieci jak żłobki padną? Nic się nie liczy dla niektórych, najpierw każdy super zadowolony bo dziecko się rozwija, super warunki, zajęcia, ciocie a teraz na nas się wypina.
I jeszcze proszę się odnieść do miejskich placówek, bowiem też pobierają opłaty w całości zarówno za okres choroby dziecka jak i teraz w przypadku epidemii. Gdybyśmy chcieli dzieciom, które licznie chorują za każdym razem obniżać czesne żłobki by nie istniały.
A adwokaci wiadomo kto im zapłaci tego trzymają stanowisko! Zobaczymy we wrześniu jak wszyscy wrócą do swoich korpobiurek co zrobią z dziećmi! Już teraz na miejsce w żłobku czekało się długo, jak połowa z nas się zamknie będziecie jeszcze trudniej!
Nikt też nie zmusza rodzica do korzystania ze żłobka, jak jesteśmy tak pazerni można wybrać nianie, pewnie chętnie panie będą pracowały za 400 złoty w domu 🙂
Ale brawo, oby więcej takich artykułów. Na szczęście na koniec pozostaje jeszcze sąd. Może będzie bardziej obiektywny od Pani. Bo zdaje się, że Pani stawka godzinowa stanowi połowe miesięcznego czesnego, więc łatwo się kopie leżących!
Karolina Sikorska-Bednarczyk 22 marca, 2020 o 20:50
Szanowna Pani, jestem osobiście oburzona Pani wypowiedzią! Niby Kto płaci adwokatom i radcom prawnym? Tylko i wyłącznie ludzie! my nie mamy dotacji z Urzędu, która pokryje choć część naszych kosztów. Tak samo, jak Państwo mamy personel, zobowiązania własne, utrzymanie biur, orzecznictwa i wielu innych kosztów. Jednak to w moim interesie jest wyjść ludziom na przeciw, aby byli zadowoleni, a nie w związku z moją nieustępliwością wypowiadali mi umowy. I tego też życzę Pani. Chodzi o wyjście na przeciw rodzicom, bo jakby nie było to oni też nie wiedzą, czy otrzymają wynagrodzenie, czy będą mieli za co opiekować się swoimi dziećmi. Poza tym myli Pani pojęcia płacy minimalnej i średniej krajowej. Płaca minimalna to obecnie 2600 zł, jeśli płaci Pani więcej swoim pracownikom to korzysta Pani z tzw. zasady swobody umów – na tyle się Pani umówiła ze swoimi pracownikami. I nadal nie rozumiem dlaczego musi im Pani zaplacić 100% a nie 60%, skoro nie świadczą usług. Popieram stanowisko Pani Mecenas, bo takie są po prostu przepisy prawa, to, że ich wskazanie i interpretacja wypłynęła własnie teraz – w czasie zamknięcia placówek to już zupełnie inna sprawa. Jednak zmusza nas to podjęcia różnych kroków. Prawo nie jest problemem, prawo jest rozwiązaniem i zawsze trzeba szukać tego najkorzystniejszego – nawet w trudnych czasach.
Magdalena 23 marca, 2020 o 22:47
Moje dziecko uczeszcza do zlobka który jest zamkniety z wiadomych przyczyn, umowa nie reguluje zwrotu opłat ale reguluje to regulamin, w którymi jest zapis „opłata ppdelga zwrotowi w całości lub w części w przypadku gdy umowa nie zostanie zrealizowana z przyczyn zawinionych przez placowke lub na skutek działania sił wyższych. W przypadku rozwiazania umowy z przyczyn leżących po stronie Rodzicow, wszelkie oplaty sa bezzwrotne”
Po napisaniu e-maila do wlascicielki żłobka z prośbą o zwrot pieniędzy dostałam informację ze istnieje jednorazową bonifikata w kwocie 500 zł ale pod warunkiem, ze w kolejnych miesiącach nieobecność dziecka nie bedzie powodowała obniżenia czesnego.
Dodatkowo Pani właścicielka poinformowala mnie ze zapis z regulaminu jest stosowany do okoliczności wypowiedzenia umowy.
1. Czy regulamin mozna traktować jako podstawe prawną do zwrotu czesnego jeżeli w umowie nie zostały zawarte takie szczegoly?
2. Według mnie przytoczony przeze mnie zapis z regulaminu jednoznacznie wskazuje na to ze mozna ubiegac sie o zwrot opłat. Co dopiero po kropce mowa jest o rozwianiu umowy. Czy we właściwy sposób interpretuje ten punk regulaminu?
Anka 27 marca, 2020 o 22:17
Zazdroszczę, tym rodzicą, którzy mieli możliwość dogadania się z Właścicielami żłobka, bo u mnie w żłobku nie ma takiej możliwości, mamy płacić całość, Właścicielka na stronie Facebook żłobka w oświadczeniu zamieściła wpis, że na znak równości zrobi zdjęcie swojej p… a na koniec dodała, że jeśli nam się nie podoba to cyt. W.Mann” mam to w d…” I co w tej syt. zrobić???
Jolanta Skrobowska 27 marca, 2020 o 22:37
Pani Anno, znam już ten przypadek od innej mamy z Państwa żłobka. Bardzo mi przykro. Tym bardziej, że wyobrażam sobie co Państwo czujecie w związku z tym żenującym „komunikatem” właścicielki. Myślę nad tym!
Anka 27 marca, 2020 o 22:48
Tak, dokładnie przykre to i nie chce się wierzyć, że taka osoba prowadzi żłobek! i , że są rodzice, którzy nie widzą w tym żadnego problemu.
Michał 19 maja, 2020 o 21:37
Jestem pod wrażeniem Pani artykułu i przedstawionego w nim stanowiska. Osobiście uważam, że zaistniała obecnie sytuacja nie jest żadnym wytłumaczeniem do niestosowania sprawiedliwego orzecznictwa na rzecz poszkodowanych konsumentów korzystających z usług prywantych placówek typu żłobki i przedszkola – z których to usług nie korzystają. Widząc powyższe komentarze rozumiem rozgoryczenie klientów (rodziców dzieci) którzy mają ponosić koszta za nieświadczoną usługę – Sam jestem rodzicem i moje dwie córeczki uczęszczają do takiej placówki. Dodatkowo jestem przedsiębiorcą i moja działalność praktycznie stanęła w miejscu i obrót znacznie zmalał – Przeciwnie do agresywnie wyrażanego powyżej stanowiska właścicieli i zarządu placówek w powyższych komentarzach nie otrzymuję żadnego dofinansowania w zaistniałej sytuacji związanej z Pandemią. Wiem natomiast jaką decyzję podjąłem – Chciałem „być na swoim” i kilka lat temu założyłem działalność gospodarczą. Wraz z wolnością i (umówmy się) innymi zarobkami natomiast przychodzi również coś takiego jak ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Nikt nie zmuszał mnie do rozpoczęcia działalności tak jak nikt nie zmuszał Szanownych Państwa właścicieli żłobków i przedszkoli do wejścia w ten biznes – Otwarty rynek zdecydował o cenie za takie usługi a Rzeczpospolita o kwocie dofinansowania per dziecko na takie placówki. Szanowni właściciele zdecydowali, że taka działalność i cena za wykonywanie usługi jest odpowiednia i zdecydowali się na prowadzenie takiej działalności. Przedsiębiorca który zakłada, że nie będzie miał strat nieprzewidzianych wynikających z ryzyka prowadzenia działalności nigdy tym przedsiębiorą nie powinien być. Nierozumiem z kąd bierze się elitarność usług oświatowych – wobec których FIRMY jakimi są prywatne żłobki/przesdszkola etc. maja być traktowane w taki oderwany od realiów innych przedsiębiorstw sposób (możliwe, że przynoszenie czekoladek i płaszczenie się przed Ciociami i dyrektorkami zmieniło postrzeganie rzeczywistości wśród tego środowiska). Sam jestem w sytuacji gdzie żłobek ogłosił konieczność płatności 100% za czesne – dodatkowo zatrzymując nadpłatę za catering za miesiąc marzec. FIRMA (żłobek) zasłania się, że oni nie zwracają tylko przepisują na kolejny miesiąc – do rozwiązania umowy pozostały nam 3 miesiące (a zgodnie z umową 4 miesiące przed końcem umowy nie mamy prawa do rozwiązania umowy). REASUMUJĄC: Straciłem z małżonką większość dochodu – aby nie zamknąć swojej działalności pracuję więcej i za tańsze pieniądze – Małżonka pracuje również i wydajemy 2x więcej niż na żłobek na nianię – na deser żłobek nie tylko liczy sobie za czesne ale nie zwraca nadpłaty za catering i odmawia jakiejkolwiek ulgi finansowej jak i możliwości renegocjalcji lub zerwania umowy. Co Pani Mecenas radzi w naszej sytuacji?
Jolanta Skrobowska 20 maja, 2020 o 00:53
dziękuję za komentarz. Trudno mi cokolwiek doradzać bez analizy umowy. Na pewno nie jest tak, że jesteście Państwo zdanie na widzimisię tej placówki. Możliwości jest kilka- pierwsze co doradzam, to zawsze szukanie kompromisu (ale to zawsze rada powodowana troską o przyszłość dzieci…). Jeśli porozumienia nie da się osiągnąć, to oczywiście można iść do sądu, ale to wymaga rozważenia tego jaki jest Państwa ostateczny cel, po prostu.
Poprzedni wpis: Rozwód kościelny?
Następny wpis: Opłata za prywatne żłobki, przedszkola i szkoły w czasie zawieszenia ich działalności. Porozumienie.
Subwencja oświatowa – co to takiego?