Source: https://www.eporady24.pl/zakochana_uczennica_czy_moge_zostac_oskarzony_o_molestowanie,pytania,6,199,6963.html
Timestamp: 2019-07-23 01:05:32+00:00
Document Index: 105458453

Matched Legal Cases: ['art. 207', 'art. 184', 'art. 207', 'art. 184', 'art. 207', 'art. 184', 'art. 207', 'art. 190', 'art. 190']

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 10.04.2013
Z treści Pana pytania wynika, że w całej sytuacji jest Pan osobą bierną, ponieważ nie wykazuje Pan żadnego zainteresowania zakochaną uczennicą i w żaden sposób jej nie prowokuje.
Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności zostały określone w rozdziale XXV Kodeksu karnego (w skrócie: K.k.). W mojej ocenie żadne z Pana zachowań nie wypełnia przesłanek któregokolwiek z czynów opisanych w artykułach od 197 do 204 K.k. Jak wynika z treści Pana pytania, w żaden sposób – przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia – nie doprowadza Pan dziewczynki do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, co mogłoby wskazywać na wymuszenie współżycia płciowego na osobie podległej.
Nie można również mówić o znęcaniu psychicznym nad dziewczynką (ten czyn penalizuje art. 207 K.k.).
O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego. Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., sygn. WR 102/96, stwierdzając, że: „istota przestępstwa określonego w art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie* art. 207 § 1 K.k.] polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za »znęcanie się« zachowania sprawiającego ból fizyczny lub »dotkliwe cierpienia moralne ofiary« powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 K.k.] nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary »poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego«, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego »znęcania się«. (...) Przez »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 K.k.] należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.
Powszechnie przyjęte jest, że za znęcanie się nie może być uznane zachowanie sprawcy, które nie powoduje u pokrzywdzonego poważnego cierpienia moralnego, ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego znęcania się. O takiej sytuacji w mojej ocenie nie można jednak w żaden sposób mówić, ponieważ zachowanie takie zagraża także dziecku.
Według mnie – niejako w celu oczyszczenia Pana z jakichkolwiek podejrzeń – warto złożyć zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełniania przestępstwa przez dziewczynkę bądź zawiadomić o takiej możliwości dyrektora szkoły i rodziców.
Z treści Pana pytania wynika bowiem, że zakochana uczennica cały czas nęka Pana e-mailami, telefonami, SMS-ami. Zgodnie z art. 190a K.k. „kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego”. Za stalking, który może dotyczyć także dzieci (chodzi m.in. o uporczywe SMS-y, obraźliwe e-maile), grozi do trzech lat więzienia. Wystarczy, że przesyłki takie wzbudzą u adresata poczucie zagrożenia lub spowodują istotne naruszenie prywatności. Ściganie stalkingu odbywa się na wniosek pokrzywdzonego. Do istoty uporczywości należą swoiste skutki, jakie w odczuciu pokrzywdzonego wywołuje swoim zachowaniem stalker.
„Znamię uporczywości, którym posłużono się w art. 190a § 1 K.k., wymaga od sprawcy na tyle negatywnego nastawienia, że nie jest możliwe dopuszczenie się tego przestępstwa przy braku chęci, a jedynie przez przewidywanie możliwości jego popełnienia i godzenie się na realizację znamion typu czynu zabronionego przez sprawcę. Innymi słowy, uporczywy charakter czynu wyklucza zachowanie z zamiarem ewentualnym (wynikowym). Zastrzec jednak wypada, że element podmiotowy, którego wymaga wykładnia znamienia uporczywości, nabierze szczególnego znaczenia, gdy chodzi o stalking. «Zła wola» czy «negatywne nastawienie» sprawcy w tej sytuacji powinny być interpretowane przede wszystkim przez pryzmat obiektywnych okoliczności, a nie nastawienia sprawcy do pokrzywdzonego i podejmowanego względem niego zachowania. W takim wypadku o elemencie tym będzie świadczyło podejmowanie bezprawnego zachowania mimo świadomości, że jest ono niechciane przez adresata” (zob. Golonka Anna, artykuł [w:] PiP.2012.1.88).
Mając na uwadze stan faktyczny, który przedstawił Pan w pytaniu, uważam, że może Pan spać spokojnie, ponieważ Pańskie postępowanie w żaden sposób nie wypełnia znamion czynów zabronionych. Takie zachowanie można natomiast próbować przypisać zakochanej uczennicy. Zasadne jest powiadomienie o wszystkim dyrekcji i rodziców ze wskazaniem, że działa Pan także w celu ochrony własnego dobrego imienia.
Powinien Pan zachować wszystkie e-maile przychodzące na Pańską skrzynkę odbiorczą. Pozwolę sobie poradzić także co jakiś czas zgrywanie wszystkich plików na nośnik pamięci. Trzeba także liczyć się z dowodami z osobowych źródeł dowodowych, tj. świadków. Należy pamiętać, że policja nie ma kompetencji do samodzielnego działania w tego rodzaju sprawach. Postanowienie zarówno o odmowie wszczęcia dochodzenia, jak i o umorzeniu postępowania wymaga zaapropobowania przez prokuratora nadzorującego sprawę.
*Stan prawny z dnia 9.10.2012 r.
Moja córka od ponad roku jest prześladowana przez osobę, która podszywa się pod różne adresy poczty e-mailowej, numery GG, rozsyłając obraźliwe, kpiące, poniżające komentarze na jej temat do osób z kręgu jej znajomych. Powoduje to u niej poczucie zagrożenia, lęku, po stany niemal histerii. Czujemy się bezsilne wobec takiego procederu. Czy jest możliwość ścigania tego rodzaju działań? Jak to należy zakwalifikować oraz do jakiej sekcji policji należy się z tym problemem zwrócić?