Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/05/automatyczne-przedluzenie-umowy-czas-okreslony.html
Timestamp: 2019-08-24 20:13:25+00:00
Document Index: 91248508

Matched Legal Cases: ['art. 4', 'art. 24', 'art. 57', 'art. 24', 'art. 4', 'art. 57', 'art. 24']

Automatyczne przedłużenie umowy na czas określony (UOKiK vs. Orange)
A teraz coś z całkiem innej beczki: czy operator telekomunikacyjny może stosować automatyczne przedłużenie umowy na czas określony? Czy dopuszczalne jest odbieranie oświadczenia o sposobie przedłużenia umowy już na etapie jej zawierania — bez przypomnienia konsumentowi o możliwości zmiany decyzji? Czy operator może się bronić argumentem, że przecież przedłużenie takie jest korzystne dla abonenta, który nadal korzysta z tej samej promocji? (nieprawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 15 stycznia 2019 r., sygn. akt XVII AmA 19/17).
Orange może stosować automatyczne przedłużenie umowy na czas określony — ale konsument powinien być dobrze poinformowany o możliwości wyboru i zmiany swej decyzji
Orzeczenie dotyczyło odwołania Orange Polska S.A. od decyzji UOKiK, w której uznano automatyczne przedłużanie umów zawartych na czas oznaczony w umowy na kolejny czas oznaczony w sytuacji braku aktywnego działania ze strony konsumenta jako nieuczciwą praktykę rynkową (art. 4 ust. 1 upnpr), a przez to jako praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów (art. 24 ust. 2 pkt 3 uookik). Za stosowanie antykonsumenckiej praktyki urząd nałożył na operatora karę w wysokości 28 mln złotych, a ponadto m.in. nakazał umożliwienie wypowiedzenia automatycznie przedłużonych umów i zwrot kwot pobranych od abonentów tytułem nienależnej ulgi (wynikającej z art. 57 ust. 6 pt).
Jeśli nie zdecydują Państwo inaczej, po okresie, na jaki Umowa została zawarta, tj. po (12/24) miesiącach, przedłuży się ona na czas określony (6/12/24) miesięcy. W tym okresie będą Państwo ponosić opłaty abonamentowe jak w ostatnim miesiącu przed przedłużenie.
W odwołaniu Orange wskazało, że automatyczne przedłużanie umów na dostęp do szerokopasamowego internetu nie jest bezprawne, bo konsument miał możliwość wyboru czy zamierza kontynuować korzystanie z usług operatora, zaś UOKiK nie ma prawa nakładać kar za stosowanie przez przedsiębiorców praktyk nie wpisanych do rejestru klauzul abuzywnych — toteż zamiast tak drastycznej kary należy ograniczyć się co najwyżej do aneksowania umów. Jednak od połowy kwietnia 2014 r. operator zmienił sposób działania, odtąd abonent może już na etapie zawierania umowy określić preferencje co do sposobu przedłużenia umowy (kolejna zmiana nastąpiła w lutym 2016 r.).
Jeśli nie zdecydują Państwo inaczej, po okresie na jaki Umowa została przedłużona, tj. po (6/12/24) miesiącach, każdorazowo będzie ona przedłużona na kolejny czas określony (6/12/24) miesięcy. Opłaty abonamentowe pozostaną bez zmian.
Sąd stwierdził, iż korzystając z przygotowanego przez operatora modelu przedłużania umów konsument nie miał możliwości wyboru sposobu przedłużenia umowy po okresie, na jaki została ona zawarta, a chcąc uniknąć automatycznego przedłużenia abonent musiał złożyć oświadczenie o zamiarze zmiany trybu przedłużenia umowy. Jednak dawny wzorzec umowy nie wyjaśniał w jaki sposób należy złożyć takie oświadczenie — dopiero po wszczęciu postępowania przez UOKiK zmieniono wzorzec umowy, tak, by klient mógł wybrać sposób przedłużenia na etapie zawierania umowy lub aneksu.
Jeśli nie zdecydują Państwo inaczej, po okresie, na jaki Umowa została zawarta, tj. po (12/24) miesiącach, przedłuży się ona na czas nieokreślony. W takim przypadku warunki promocyjne przestana obowiązywać i będą Państwo ponosić opłaty abonamentowe w wysokości wskazanej w Cenniku.
Jeszcze późniejszy wzorzec, stosowany od lutego 2016 r., przewiduje możliwość zmiany trybu przedłużenia umowy w czasie jej trwania, jednak cały czas operator nie wskazywał wszystkich możliwych wariantów (wygaśnięcie umowy lub przedłużenie na czas nieokreślony). Co więcej stosowane wciąż przez operatora skrypty sprzedażowe nie przewidywały przekazywania klientowi informacji o sposobach przedłużenia umowy, ani tym bardziej o tym, że jeśli wypowie umowę po jej automatycznym przedłużeniu, będzie musiał oddawać przyznaną mu ulgę. Zamiast tego np. konsultanci przez telefon dopowiadali wybór za klienta („zaznaczamy oznaczony, dobrze?”) lub sugerowali, że umowa „skończy się” po upływie terminu, na jaki została zawarta.
W dowolnym czasie mogą Państwo zmienić sposób przedłużenia Umowy, kontaktując się z nami osobiście, pisemnie lub telefonicznie.
Zmieniony proces zamawiania Neostrady w sklepie internetowym wymusza wybór opcji sposobu przedłużenia umowy już w chwili zawierania pierwszej umowy — nadal jednak konsument ma wybór tylko między dwiema opcjami (przedłużenie na czas nieokreślony lub określony. Nie można wybrać opcji wygaśnięcia umowy po upływie terminu, na jaki została zawarta, zaś proces „nie przepuszcza” dalej bez wyboru jednej z tych dwóch opcji. (Co ciekawe wariant z wygaśnięciem umowy jest możliwy, ale dopiero po bezpośrednim kontakcie z konsultantem, już po złożeniu zamówienia.)
Jeśli natomiast abonent się rozmyślił po automatycznym przedłużeniu umowy na czas określony i ją zerwał — operator egzekwuje zwrot przyznanej mu ulgi, w nocie obciążeniowej nazywając tę należność… „karą umowną za rozwiązanie umowy zawartej w promocji przed upływem terminu określonego w umowie” (sic!). „Kara umowna” nie grozi natomiast konsumentowi, któremu umowa przedłużyła się na czas oznaczony, a rozwiązanie nastąpiło w ciągu 1 lub 3 miesięcy od jej przedłużenia. (Do maja 2014 r. Orange nałożyło ok. 19,5 tys. takich „kar” na niesfornych klientów.)
Jeśli umowa zostanie rozwiązana z Państwa winy lub rozwiążą ją Państwo przed upływem okresu, na jaki została zawarta, lub okresu, na jaki Umowa została przedłużona, mamy prawo żądać odszkodowania wynikającego z przyznanych Państwu ulg, pomniejszonego o proporcjonalną jego wartość za okres od dnia zawarcia Umowy do dnia jej rozwiązania.
Zważywszy na te okoliczności sąd nie uwzględnił odwołania Orange od decyzji UOKiK: działania operatora godzą w zbiorowe interesy konsumentów — przyjęty mechanizm przedłużania umów na stacjonarny internet oznacza przymus dalszego korzystania z usług dostawcy, która może być już mniej konkurencyjna od oferty konkurencji. W tej sytuacji abonent, który jednak decydował się na zmianę operatora zmuszony był do zapłacenia kary umownej.
Działanie tego rodzaju jest bezprawne, albowiem godzi nie tylko w przepisy prawa, ale też w zasady współżycia społecznego i dobre obyczaje (uczciwość kupiecką, uczciwość, rzetelność, lojalność, szczerość, fachowość — zakaz dezinformowania, wykorzystania niewiedzy lub naiwności konsumenta). Naruszenie dobrych obyczajów polegało na uniemożliwieniu zakończenia umowy po upływie czasu, na jaki została zawarta, bez podjęcia przez abonenta dodatkowych czynności — tak rozumiany dobry obyczaj nakazuje umożliwienie świadomego wyboru na etapie zawierania umowy i udzielenie pełnych informacji co do wszystkich opcji i ich konsekwencji.
Zamiast tego Orange oczekiwało od klientów, by podejmowali pewne czynności — ale nie informowało, że taki wymóg istnieje, ani o konsekwencjach podjętych decyzji (dopiero od lutego 2016 r. pojawiło się pojęcie „innego oświadczenia woli” złożonego przed upływem okresu, na jaki umowa została zawarta, jednak nie wyjaśniano jaka ma być forma tego oświadczenia, termin jego złożenia oraz zakres jednostronnego kształtowania swej sytuacji po zakończeniu okresu lojalnościowego. Jest to jednak cały czas utrudnione, bo umowy są zawierane na okresy 12- lub 24-miesięczne, więc trudno by konsument pamiętał przez cały ten czas o powinnościach przez cały ten czas — powinnością przedsiębiorcy jest wszakże skonstruować obowiązki umowne w sposób dogodny i nieuciążliwy.
Nie ma racji Orange powołując się na rzekome korzyści dla klienta (chociaż może on złożyć oświadczenie już następnego dnia po podpisaniu umowy, brak działania będzie oznaczał utrzymanie warunków promocji, no i nie obudzi się bez internetu) — w tym czasie mogą bowiem pojawić się na rynku znacznie ciekawsze oferty, więc „przywiązanie” abonenta do promocji sprzed roku lub dwóch wcale nie jest dlań atrakcyjne. Kodeks cywilny dopuszcza konstrukcję automatycznego przedłużenia umowy, ale nie może to naruszać praw konsumenta — w tym celu operator musi udzielić klientowi wyczerpujących informacji, nie tylko na etapie zawierania umowy, ale też powinien przypomnieć abonentowi o możliwości jej rozwiązania przed automatycznym przedłużeniem (bo przecież można już nie pamiętać ani swoich wcześniejszych dyspozycji, ani o terminie związania umową terminową).
Nie ma przy tym znaczenia czy klauzule przewidujące automatyczne przedłużanie umów telekomunikacyjnych uznać można za niedozwolone postanowienie umowne — sąd podkreślił, iż UOKiK jednoznacznie stwierdził, iż operator ma prawo stosować taki mechanizm, pod warunkiem „skutecznego przekazania konsumentowi informacji o automatycznym przedłużeniu umowy na czas nieoznaczony nie tylko przy zawieraniu umowy, lecz także w okresie poprzedzającym termin na złożenie ww. oświadczenia”.
(Na marginesie zauważyć warto, iż nietrafne okazały się też inne argumenty Orange: że nie stosuje już zakwestionowanych praktyk, bo któraś tam zmiana wzorca umowy oznaczała diametralną zmianę — zdaniem sądu żadna ze zmian nie oznaczała zaprzestania automatyzmu przy równoczesnym braku wyczerpujących informacji; że UOKiK naruszył przepisy postępowania administracyjnego — bo celem postępowania sądowego nie jest kontrola tego postępowania, lecz merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w oparciu o przepisy regulujące spory cywilne; że skoro w toku postępowania proponowano dobrowolną zmianę procedur, to UOKiK nie powinien był wydawać decyzji i nakładać kary — bo urząd nie musi akceptować każdej propozycji porozumienia zgłoszonej przez przedsiębiorcę, jeśli uznaje, że nadal narusza ona zbiorowe interesy konsumentów.)
Finalnie SOKiK uznał, iż automatyczne przedłużenie umowy na czas określony bez udzielenia konsumentom niezbędnych informacji i braku realnej możliwości podjęcia późniejszej decyzji — ze skutkiem w postaci obciążania abonentów „karami umownymi” — stanowiło nieuczciwą praktykę rynkową, zatem zarówno wysoka kara, jak i nałożenie na Orange dodatkowych obowiązków było zasadne.
Tags: art. 24 UoOKiK art. 4 upnpr art. 57 PT klauzule niedozwolone konsument nieuczciwa praktyka rynkowa Orange telekomunikacja UOKiK
← Warunkiem wydania ENA jest niezależność prokuratury od władzy wykonawczej (wyrok TSUE C-508/18, C-82/19 i C-509/18)
O tym, że wybory jakie były, każdy widzi — ale co dalej? →
A teraz coś z innej beczki: Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznaje za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art. 24 ust. 2 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zachowania Polkomtel Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością siedzibą w Warszawie, polegające na: 1. pobieraniu płatności za aktywowaną konsumentom usługę „Czasoumilacz” pomimo nieuzyskania najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową o świadczenie usług telekomunikacyjnych wyraźnej zgody na dodatkową płatność związaną z tą usługą, (…) a także „Serwis Wyświetlacza”, „Ochrona Internetu”, „Gdzie Jest Bliski”, „Usługę transmisji danych do IPLA”, „Usługę transmisji danych do HBO GO”, „Plus Music News”, „Połączenia bez… Czytaj więcej »
Czy jak decyzja się uprawomocni to czy można wystąpić o zwrot niesłusznie pobranych kwot?
Wystąpić można, ale nawet komunikat mówi, że Po uprawomocnieniu się decyzji Polkomtel musi też zawiadomić o niej konsumentów poprzez opublikowanie jej treści na swojej stronie internetowej. Dodatkowo ma zamieścić komunikat w dwóch ogólnopolskich dziennikach oraz wysłać listy polecone do wszystkich abonentów, od których choć raz pobrał opłatę za którąkolwiek z automatycznie aktywowanych usług. Dowiedzą się z nich, że prawomocne decyzje prezesa UOKiK mają charakter prejudykatu. Oznacza to, że ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki są dla sądu wiążące. Będzie to pomocne dla tych konsumentów, którzy chcą dochodzić swoich praw w sądzie, np. jeśli Polkomtel pobierał od nich opłaty za… Czytaj więcej »
Było dobrze dla mnie z automatycznym przedłużaniem umów na czas określony na warunkach promocyjnych, a będzie lepiej, ale drożej dla mnie jako klienta, bo teraz przedłużając umowę na kolejny okres już nie z automatu będę musiał płacić drożej (bo promocje są mniejsze).
_ och szkoda słów na te abonamenty, i na te umowy (po co z operatorem podpisywać jeśli oni(operator) nie chcę z klientem negocjować warunków umowy (uznają tylko jedno: podpisujesz albo spad….), co dla operatora szkodzi choćby taka drobna zmiana zapisu umowy: ze po okresie zobowiązania umowy przechodzi na czas nieokreślony, albo wykreslenie kary umownej (tez cena abonamentu drozsza niz karty a więc kara kara jaki rabat) ….
_ ale jak ktoś ……… niech nadal będzie związany abonamentem – W ofercie na kartę miałby taniej, lepiej i więcej i wygodniej….
A jest internet szerokopasmowy na kartę?