Source: https://ordoiuris.pl/edukacja/analiza-procesu-wdrazania-permisywnego-modelu-edukacji-seksualnej-na-przykladzie-projektu
Timestamp: 2020-04-08 02:49:29+00:00
Document Index: 123374110

Matched Legal Cases: ['art. 4', 'art. 86', 'art. 86', 'Art. 72', 'art. 1', 'Art. 5', 'art. 27', 'art. 86']

Analiza procesu wdrażania permisywnego modelu edukacji seksualnej na przykładzie projektu „Młodzieżowi Edukatorzy Seksualni” przeprowadzonego w Słupsku w 2019 r. | Ordo Iuris
Niniejsza publikacja poświęcona została próbie przeanalizowania procesu wdrażania permisywnego modelu edukacji seksualnej w Polsce na przykładzie projektu „Młodzieżowi Edukatorzy Seksualni” przeprowadzonego w Słupsku w 2019 r. Szczególny charakter tego przypadku wynika z tego, że po raz pierwszy w jednym projekcie zostały powiązane ze sobą:
otwarcie deklarowane przez twórców materiałów wykorzystanych w projekcie ideologiczne uwikłanie w światowy ruch „praw seksualnych”, którego podstawowe założenia opierają się na przewrocie antropologicznym: oderwaniu osoby ludzkiej od personalistycznego fundamentu godności (na którym w odniesieniu do praw podmiotowych opiera się cały polski porządek prawny, w tym podstawa programowa w zakresie wychowania do życia w rodzinie), a w jego miejsce określający na nowo istotę „nowego człowieka” skoncentrowanego wokół przyjemności seksualnej jako „niezbędnej do osiągnięcia dobrostanu”,
nowatorski sposób realizacji projektu, przewidujący zainstalowanie setkom uczniów na smartfonach aplikacji mobilnej „Twój podręczny Edukator Seksualny”, przekazującej im permisywną narrację dotyczącą seksualności człowieka bezpośrednio, z praktycznym pominięciem kontroli rodziców lub nauczycieli.
Wszystkim uczestnikom projektu została również za pośrednictwem materiałów przekazana nieprawdziwa informacja o tym, jakoby Światowa Organizacja Zdrowia uchwaliła jako obowiązujący, oficjalny dokument „Deklarację Praw Seksualnych”, która w rzeczywistości jest wewnętrznym dokumentem stowarzyszenia seksuologicznego.
2. Wątpliwe podstawy prawne projektu
W dniu 28 marca 2018 r. Rada Miejska w Słupsku podjęła uchwałę Nr L/687/18 w sprawie przyjęcia „Programu wsparcia edukacji zdrowotnej młodzieży na lata 2018-2020”[1]. Zadanie publiczne miało dotyczyć edukacji zdrowotnej młodzieży. Jego wykonawcą zostało Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Flandria, wyłonione na podstawie otwartego konkursu ofert[2].
Sama uchwała budzi szereg wątpliwości prawnych: zarzuca się jej przede wszystkim nieprawidłowe wskazanie podstaw prawnych, co każe zadać pytanie o legalność jej przyjęcia przez Radę Miejską w Słupsku. Wymienione przepisy nie uprawniają bowiem organu do uchwalenia aktu w proponowanym przedmiocie. Co więcej, w ogólnym ujęciu jest to tematyka wykraczająca poza zakres kompetencyjny Rady Miejskiej; art. 4 ust. 3 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. 1993 Nr 17 poz. 78 z późn. zm.) deleguje do wydania aktu wykonawczego w tym zakresie ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania, a nie organy jednostki samorządu terytorialnego. Dokładna analiza problemów prawnych związanych z uchwałą nr L/687/18 dostępna jest na stronie internetowej Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris[3].
3. Ideologiczne uwikłanie projektu – „Deklaracja Praw Seksualnych”
Omawiając założenia programu przyjętego przez radę miasta w Słupsku, należy zwrócić uwagę na jego ideologiczne uwikłanie, wyrażone w bezpośrednim odwołaniu do Deklaracji Praw Seksualnych z 2002 r., która obok tzw. „standardów edukacji seksualnej w Europie”[4] z 2012 r. oraz Deklaracji International Planned Parenthood Federation z 2008 r. stanowi jeden z najważniejszych dokumentów rewolucyjnego ruchu „praw seksualnych”. Ideologiczne założenia przyjęte przez autorów tych dokumentów wyrastają z podstaw antropologicznych diametralnie odmiennych od przyjętych przez polskiego prawodawcę. Prezentowany w nich model edukacji seksualnej nie zakłada integralnego rozwoju człowieka ku dojrzałości i odpowiedzialności w oparciu o spójne zasady moralne i etyczne, ale podejmuje rewolucyjną próbę totalnego zredefiniowania człowieczeństwa. Punktem wyjściowym tego procesu jest oderwanie osoby ludzkiej od dotychczasowego fundamentu godności, z której wywodzone się wszystkie jej poszczególne prawa i obowiązki, i przypisanie mu nowej, sztucznej istoty, którą ma odtąd stanowić jego wyabsolutyzowana seksualność. Człowiek ma być postrzegany jako istota w pierwszej kolejności seksualna, której celem jest maksymalizacja przyjemności seksualnej – im więcej czerpie z niej doznań, tym bardziej jest człowiekiem.
Centralny aspekt „przyjemności seksualnej” został wyrażony m.in. w punkcie 5 Deklaracji Praw Seksualnych („Przyjemność seksualna, włączając zachowania autoerotyczne, jest źródłem fizycznego, psychologicznego, intelektualnego i duchowego dobrostanu”), oraz w zasadzie 4 Deklaracji IPPF: „Sexuality, and pleasure deriving from it, is a central aspect of being human, whether or not a person chooses to reproduce”[5], a więc „Seksualność i przyjemność z niej wynikająca jest centralnym aspektem bycia człowiekiem, bez względu na to czy dana osoba decyduje się na rozmnażanie”. Dalej czytamy m.in. o tym, że prawa seksualne danej osoby mogą być ograniczone tylko poprzez prawa innej osoby[6]. Logiczną konsekwencją tak zaplanowanego przewrotu antropologicznego jest odrzucenie zastanych struktur społecznych, ze szczególnym naznaczeniem rodziny jako instytucji najbardziej „ograniczającej” i restrykcyjnej wobec dowolnego kształtowania seksualności przez skoncentrowaną na swoich doznaniach jednostkę. Takie założenia prowadzą do sformułowania tezy, według której każde prawo ograniczające możliwość doznawania przyjemności seksualnej jest bezprawiem. Stąd też pojawiające się postulaty, jakoby dziecko o wystarczającej samoświadomości miało prawo do współżycia z rówieśnikami lub osobami dorosłymi, ponieważ prawna możliwość podejmowania czynności seksualnych powinna być określana indywidualnie. W konsekwencji prowadzi to do podporządkowania rozumu czy duchowości kwestii uznanej za nadrzędną – nowej istocie człowieka, a więc seksualności połączonej z czerpaniem przyjemności. Oczywistym rezultatem jest oddzielenie współżycia od prokreacji.
W materiałach dla uczestników projektu została umieszczona nieprawdziwa informacja, jakoby Deklaracja Praw Seksualnych była oficjalnym dokumentem przyjętym przez Światową Organizację Zdrowia (WHO):
„Na dzisiejszych zajęciach będziemy rozmawiać o prawach seksualnych, które powinny być przestrzegane. Według Światowej Organizacji Zdrowia «Seksualność jest integralną częścią osobowości każdej istoty ludzkiej […] Pełen rozwój seksualności jest niezbędny do osiągnięcia dobrostanu w wymiarze indywidualnym, interpersonalnym oraz społecznym» (Deklaracja Praw Seksualnych; WHO; 2002). […] w 2002 roku Światowa Organizacja Zdrowia zatwierdziła Deklarację Praw Seksualnych. Dziś będziemy rozmawiać o jej wybranych fragmentach”[7].
W rzeczywistości pierwsza wersja Deklaracji Praw Seksualnych została opracowana na potrzeby wewnętrznego forum seksuologów w czerwcu 1997 r. podczas 13. Światowego Kongresu Seksuologii w Walencji. Już ta wersja zawierała rozwiązania nieakceptowalne z punktu widzenia polskiego porządku prawnego i modelu wychowawczego – rozróżnienie pomiędzy płcią uwarunkowaną biologicznie (sex) oraz „płcią społeczno-kulturową” (gender), postulat powszechnego wprowadzenia „kompleksowej edukacji seksualnej” (comprehensive sexuality education, CSE) czy dwuznaczne sformułowania o „prawie do zakładania innych typów związków płciowych” oraz „prawie do dokonywania wolnych i odpowiedzialnych wyborów w zakresie życia reprodukcyjnego, liczby i rozmieszczenia dzieci oraz dostępu do środków regulacji płodności”. Jakkolwiek fragmenty te bez wątpienia pozostają w sprzeczności z polskimi fundamentami aksjologicznymi, to jednak warto zauważyć, że całość oryginalnego dokumentu w porównaniu z jego kolejnymi wersjami była zauważalnie mniej nacechowana ideologicznie. Zawierała też jedynie 9 „praw seksualnych”, podczas gdy wersja z 1999 r. zawiera ich już 11, a wersja z 2014 r. – 16. Co istotne, w wersji z 1997 r. deklaracja zawierała jeszcze w swym podsumowaniu słowo „rodzina”, stanowiąc, iż „ludzka płciowość jest źródłem najgłębszej więzi między ludźmi i jest niezbędna dla dobrostanu jednostek, par, rodzin i społeczeństwa”[8].
Odniesienia do rodziny nie zawierała już natomiast „poprawiona” wersja deklaracji, przyjęta w dniu 26 sierpnia 1999 r. przez Zgromadzenie Generalne istniejącego od 1978 r. Światowego Towarzystwa Seksuologicznego (WAS) podczas 14. Światowego Kongresu Seksuologii w Hongkongu. Wciąż pozostała ona jednak tylko wewnętrznym dokumentem WAS. W dniach 19-22 maja 2000 r. w gwatemalskiej miejscowości Antigua Guatemala odbyły się regionalne konsultacje zorganizowane wspólnie przez WAS oraz Panamerykańską Organizacji Zdrowia (PAHO). Eli Coleman, przewodniczący WAS w latach 1997-2001, podkreśla, że był to pierwszy raz, kiedy WAS zostało dopuszczone do konsultacji o charakterze eksperckim[9]. Owocem tych konsultacji była wspólna publikacja WAS i PAHO pt. „Promotion of Sexual Health. Recommendations for Action”[10], w której obie organizacje zaproponowały nową definicję „zdrowia seksualnego”, odrzucając tę przyjętą przez WHO w 1975 r.[11] i apelując do WHO i ONZ o uchwalenia deklaracji „praw seksualnych” w skali światowej[12]. W wyniku tych działań, w dniach 28-31 stycznia 2002 r. w Genewie odbyły się wspólne konsultacje WAS i WHO, których podsumowaniem jest publikacja pt. „Defining sexual health. Report of a technical consultation on sexual health”[13]. Zawiera ona zastrzeżenie, że prezentowane w niej poglądy należą do międzynarodowej grupy ekspertów i nie odzwierciedlają decyzji ani polityki WHO[14]. Eksperci nie przyjęli Deklaracji Praw Seksualnych WAS, a jedynie przyjęli definicję roboczą (working definition) „praw seksualnych”, innych niż w deklaracji WAS, ponownie zastrzegając, że nie jest to oficjalne stanowisko WHO[15]. Obie publikacje – Deklaracja Praw Seksualnych z 1999 r. oraz Definicje Robocze z 2002 r. są wyraźnie odróżniane w publikacjach WAS[16]. Podobne zastrzeżenie czyni WHO na swojej oficjalnej stronie internetowej[17]. Na marginesie warto dodać, że w marcu 2014 r. WAS opublikowało nową wersję swojej deklaracji, która zawiera już 16 „praw seksualnych”[18], a 15 października 2019 r. w Mexico City miał miejsce już 24. Kongres WAS, gdzie przyjęto zupełnie nowy dokument: Deklarację Przyjemności Seksualnej (Declaration on Sexual Pleasure), który prowadzi rewolucję seksualną jeszcze dalej, stawiając przyjemność seksualną w centrum wszystkich możliwych praw i polityk[19].
Potencjalnym źródłem nieporozumień może być istniejące od 2009 r. hasło poświęcone Deklaracji Praw Seksualnych na polskiej Wikipedii[20] opatrzone fałszywą nazwą „Powszechna Deklaracja Praw Seksualnych”, co może sprzyjać wywołaniu u czytelnika wrażenia, jakoby była ona tekstem powszechnie obowiązującym, porównywalnym do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. Artykuł na polskiej Wikipedii zawiera również:
Błędną datę przyjęcia deklaracji przez WAS (26 września 1999 r., w rzeczywistości: 26 sierpnia),
Błędne nazwisko przewodniczącego WAS w latach 2001-2005 („Marc Gan”, w rzeczywistości: Marc Ganem), który w wewnętrznym biuletynie WAS w maju 2002 r. opublikował treść Deklaracji Praw Seksualnych[21],
Nieprawdziwą informację o rzekomym „przyjęciu i zarekomendowaniu” deklaracji przez WHO w 2002 r. po publikacji Ganema.
Błędy w artykule na Wikipedii nie usprawiedliwiają jednak w żadnym stopniu autorów projektu, którzy okłamali jego uczestników.
Podsumowując, wszystkim uczestnikom projektu „Młodzieżowi Edukatorzy Seksualni” zostały przekazane fałszywe informacje dotyczące rzekomego oficjalnego przyjęcia przez Światową Organizację Zdrowia dokumentu zawierającego treści sprzeczne z polskim modelem wychowania. Na tym jednak nie koniec. Rekomendowane w projekcie ćwiczenie „Prawa seksualne” odsyła do podręcznika „Edukacja bez tabu”[22], który zawiera Deklarację Praw Seksualnych w skandalicznie uproszczonej postaci autorstwa Marty Kosińskiej. Tam, gdzie oryginalny tekst deklaracji mówi o „zachowaniach autoerotycznych” (tłumaczenie Zbigniewa Lwa-Starowicza z 2003 r.[23]), tutaj zostały one przetłumaczone po prostu jako „masturbacja”. Stąd też w tej zwulgaryzowanej wersji uczniowie mogą dowiedzieć się, że „przyjemność seksualna, włączając masturbację, jest źródłem fizycznego, psychologicznego, intelektualnego i duchowego dobrostanu”[24].
4. Aplikacja „Twój podręczny Edukator Seksualny”
Realizatorem projektu zostało Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy „Flandria”. Jednak, jak wynika ze sprawozdania, aplikację „Twój podręczny edukator seksualny” utworzyła Roksana Galewska. Od 2011 r. jest ona aktywnie związana z Platformą Obywatelską, której radni przegłosowali uchwałę o edukacji seksualnej, na podstawie której realizowany był projekt „Młodzieżowi Edukatorzy Seksualni”. Od 2011 r. pełniła funkcję prezesa młodzieżówki PO – Stowarzyszenia Młodzi Demokraci w Chojnicach, w 2014 r. kandydowała z listy tej partii w wyborach samorządowych, a od 2018 r. zasiada w wojewódzkim zarządzie Młodych Demokratów. Pełniła również funkcję prezesa Koła Naukowego Seksuologii Klinicznej na Uniwersytecie SWPS w Sopocie. Od 2019 r. z ramienia fundacji FOSA jest zatrudniona w Gdańskim Centrum Równego Traktowania – instytucji realizującej kontrowersyjny „Model na rzecz Równego Traktowania”, współpracującej z ruchem LGBT, organizacjami feministycznymi i trójmiejską świetlicą skrajnie lewicowej Krytyki Politycznej. Na swoją działalność w 2019 r. GCRT otrzymało od miasta Gdańska dotację w wysokości 93.452,35 zł[25].
Aplikacja jest dostępna do pobrania dla każdego. Jej symbolem jest otwarte opakowanie z prezerwatywą, struktura przewiduje podział na jedenaście działów. Pierwszy, „Anatomia”, jest stworzony w oparciu o materiały Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton” i zawiera szczegółowe opisy męskich i kobiecych narządów płciowych ze szczególnym uwzględnieniem w jaki sposób „doprowadzić do wyjątkowych doznań erotycznych”. W dziale dotyczącym chorób przenoszonych drogą płciową, widnieje m.in. informacja, że „kontakty heteroseksualne stanowią obecnie najczęstszą drogę zakażeń HIV na świecie”. Dział omawiający dojrzewanie zawiera opisy zachęcające nastolatków do masturbacji i przekazuje im fałszywe informacje, jakoby stanowiła ona „zupełnie nieszkodliwą formę zaspokajania potrzeb seksualnych”, „ma poza tym wiele zalet” i „nie jest prawdą, by miała jakiś wpływ na stan zdrowia” (jest to zupełne zaprzeczenie rzeczywistemu powiązaniu z seksualizacją czy uzależnieniem od pornografii, wreszcie uzależnieniem od samej masturbacji). Dział czwarty opisuje metody antykoncepcji, zawierają się w nim również środki nielegalne w Polsce, jak przecięcie nasieniowodów czy podwiązanie jajowodów. Brakuje natomiast informacji dotyczących naturalnych metod planowania rodziny.
Działy, które najbardziej aktywnie promują elementy ideologii gender i LGBT, to „tożsamość płciowa” i „tożsamość seksualna”. Pierwszy z nich, propagując transseksualny styl życia, kieruje ucznia zadającego sobie pytanie o własne poczucie z płcią do fundacji Trans-Fuzja. Propaguje również transwestytyzm; na pytanie: „Lubię zakładać ubrania przeciwnej płci i bardzo się tego wstydzę. Czy to coś bardzo złego?” odpowiadając: „Nie, nie ma w tym nic złego”. Dział dotyczący tożsamości seksualnej sugeruje uczniom odpowiedź na pytanie „Czy jestem gejem/lesbijką?”, podając jako niekwestionowany fakt nieprawdziwe stwierdzenia, że „osoby homoseksualne stanowią od 5 do 11% populacji”, a „orientacja psychoseksualna jest wrodzona”.
Ostatnie działy przedstawiają młodzieży formy zachowań seksualnych, prezentując seksualny charakter związkom nastolatków. Zawierają również „Słowniczek terminów”, zawierający aż 82 pojęcia związane z różnymi formami seksualizacji, czy „FAQ”, które po raz kolejny przekazuje nastolatkom szkodliwą informację, że „masturbacja jest naturalną drogą rozładowania napięcia” i sugeruje, że można oddawać się jej nawet 5 razy dziennie. Ostatni dział to „Polecane strony internetowe”, gdzie pojawiają się odnośniki do głównych organizacji ruchu LGBT: stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii, Lambda Warszawa czy Tolerado, przy braku kontaktu np. do Rzecznika Praw Dziecka.
Dodatkowo aplikacja nie posiada adekwatnych zabezpieczeń: po uruchomieniu żąda od użytkownika dostępu do danych jego telefonu, a podczas używania co jakiś czas wyświetla się reklama fikcyjnego portalu randkowego, będącego w rzeczywistości programem typu malware, który po kliknięciu kradnie dane użytkownika. Tymczasem zgodnie z informacją przekazaną w sprawozdaniu, informatyk otrzymał za obróbkę aplikacji „Twój podręczny Edukator Seksualny” wynagrodzenie w wysokości 900,00 zł brutto. Nasuwa się zatem po raz kolejny pytanie o bezpieczeństwo dzieci, zarówno w kontekście seksualnym, jak też cyberbezpieczeństwa.
5. Potencjalne obszary naruszeń prawa
Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz.U. 2019 poz. 1148; dalej: Pr.Ośw.) w szkole mogą działać stowarzyszenia i inne organizacje, których celem statutowym jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej i innowacyjnej szkoły. Ust. 2 precyzuje, że podjęcie działalności w szkole przez stowarzyszenie lub inną organizację wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły i rady rodziców. O tym, że art. 86 ust. 2 Pr.Ośw. należy interpretować szeroko, przypomniało 24 października 2018 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej w oficjalnym piśmie informacyjnym: „Obowiązkiem dyrektora szkoły jest uzyskanie zgody rodziców na działalność stowarzyszeń i organizacji na terenie szkoły. Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają oni prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw. W razie wątpliwości mają również prawo zgłosić się do kuratorium oświaty”[26]. Intencją ustawodawcy było, by rodzice byli informowani o treściach przekazywanych w szkole nie tylko każdy z osobna, ale także jako grupa reprezentowana przez radę rodziców, dysponującą łącznie szerszą możliwością zapoznania się z opiniowanymi treściami. Jak podkreślali w 2006 roku wnioskodawcy nowelizacji zwiększającej kompetencje rady rodziców (Dz.U. 2007 nr 80 poz. 542): „Ważne wydaje się bowiem nie tylko zbliżenie środowisk rodziców i nauczycieli, ale także doskonalenie wiedzy i umiejętności rodziców z zakresu funkcjonowania i zarządzania oświatą, co będzie kolejnym krokiem w procesie uspołeczniania zarządzania szkołami i placówkami publicznymi w Polsce”[27].
Jednak jak wynika z odpowiedzi na interpelację międzysesyjną nr 32/VIII/19 z dnia 5 sierpnia 2019 r., „Pomorski Kurator Oświaty nie zapoznał się i nie opiniował materiałów szkoleniowych”, ponieważ, jak wskazano w odpowiedzi, materiały miały być opracowane w ramach realizowanego projektu. Natomiast z odpowiedź na uzupełnienie interpelacji międzysesyjnej z dnia 21 listopada 2019 r. dotyczącej omawianej uchwały wskazuje, że nie stworzono konkretnego planu tematycznego zajęć. Zamiast tego informuje się, że: „Doboru konkretnej tematyki zadań i ćwiczeń warsztatowych dokonują prowadzący”. Takie rozwiązanie znacząco osłabia możliwość interwencji rodzicielskiej, nie ma bowiem jasno określonej tematyki. Co więcej, oprócz materiałów wykorzystywanych ściśle podczas zajęć, Stowarzyszenie Flandria, w ramach wykonywania zadania publicznego, udostępniło także bezpłatną aplikację mobilną „Twój podręczny Edukator Seksualny”. Aplikację można pobrać ze strony internetowej: http://mes.flandria.pl/mes/. Według przedstawionych tam informacji, aplikacja ta jest przeznaczona dla osób powyżej 14. roku życia (nie zostało wskazane, dlaczego autorzy podają akurat taki przedział wiekowy). Nie ma jednak żadnych zabezpieczeń przed rozpoczęciem pobierania instalatora lub otwarciem pliku, choćby w postaci formularza podania daty urodzenia. Widnieją natomiast informacje o objęciu działań patronatem Prezydenta Miasta Słupska oraz o finansowaniu projektu „Młodzieżowych Edukatorów Seksualnych” ze środków Urzędu Miasta Słupska.
Aplikacja dokładnie opisuje tematykę związaną z chorobami płciowymi, a także dokładnie omawia np. różne formy antykoncepcji. W odrębnych działach przestawia także zagadnienia takie jak „tożsamość seksualna” czy „tożsamość płciowa”, zawiera również odrębną zakładkę dotyczącą używanych pojęć. Jest to zatem przedstawienie kwestii płciowości i seksualności z perspektywy ideologicznej, promowanej głównie przez środowiska skrajnej lewicy czy związanej z ruchem LGBT. Dodatkowo aplikacja zawiera listę organizacji LGBT, które wskazuje jako podmioty właściwe do omawiania kwestii edukacji seksualnej skierowanej do młodzieży. Powstaje zatem pytanie, czy promowanie konkretnych podmiotów zewnętrznych jako autorytetów z danej dziedziny, w ramach wykonywania zadań związanych z prowadzeniem zajęć dodatkowych, można już uznać za formę współpracy ze szkołą. Za taką interpretacją przemawia fakt, że uczniowie po przekierowaniu na strony internetowe prowadzone przez poszczególne organizacje, szybko mogą znaleźć publikacje dotyczące rozwoju płciowego młodego człowieka czy nawet materiały skierowane bezpośrednio do nich.
Należy przypomnieć, że propagowanie wizji ludzkiej seksualności związanej ideologicznie z ruchem LGBT stoi w sprzeczności z podstawą programową polskich szkół publicznych. Przede wszystkim mowa tu o „integralnej wizji ludzkiej seksualności” umiejscowionej w podstawie programowej (rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 lutego 2017 r., Dz.U. 2017 poz. 356) w części poświęconej przedmiotowi „Wychowanie do życia w rodzinie”. Zgodnie z podstawą programową kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej „nauczyciele, realizując zajęcia z wychowania do życia w rodzinie, wspierając w tym zakresie obowiązki rodziców, powinni zmierzać do tego, aby uczniowie: znajdowali w szkole środowisko wszechstronnego rozwoju”, a zatem nie jednostronnej seksualizacji i propagandzie homoseksualnej, „mieli świadomość procesu rozwoju psychoseksualnego”, nie zaś by uczono ich ulegania swoim odruchom i emocjom w zakresie płciowości, zamiast je kontrolować, „doceniali wartość rodziny i znali zadania, jakie ona pełni”, a więc nie jednopłciowych form pożycia intymnego lub relacji odrywających płciowość od odpowiedzialności i zadań właściwych dla człowieka w społecznym aspekcie jego życia, „uznawali godność człowieka, poszukiwali, odkrywali i dążyli do osiągnięcia celów życiowych i wartości ważnych dla odnalezienia własnego miejsca w rodzinie i w świecie”. Realizacja treści programowych tych zajęć „powinna stanowić spójną całość z pozostałymi zadaniami wychowawczo-profilaktycznymi szkoły”. Także § 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 sierpnia 1999 r. w sprawie sposobu nauczania szkolnego oraz zakresu treści dotyczących wiedzy o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji zawartych w podstawie programowej kształcenia ogólnego (Dz.U. 2014 poz. 395 z późn. zm.) podkreśla, że nie tylko wychowanie do życia w rodzinie, ale całość działań wychowawczych szkoły powinna być spójna i „wspierać wychowawczą rolę rodziny”, „promować integralne ujęcie ludzkiej seksualności” oraz „kształtować postawy prorodzinne, prozdrowotne i prospołeczne”.
Stworzenie i udostępnienie takiej aplikacji mobilnej wybiega poza zakres zadania publicznego. Prezentowane w niej treści nie mają zastosowania ograniczonego do konkretnych zajęć, ale są szeroko dostępne – możliwość pobrania aplikacji jest nieograniczona, co oznacza, że może nastąpić w każdym czasie i miejscu, a także każdy użytkownik smartfona może z niej korzystać. Obecnie są to urządzenia bardzo powszechne, nawet wśród dzieci. Zatem należy postawić pytanie, czy takie rozwiązanie respektuje instytucję zgody rodziców na udział ich dzieci w zajęciach nieobowiązkowych, jeśli również uczniowie niebiorący udziału w zajęciach, a nawet uczęszczające do zupełnie różnych szkół, mogą pobrać aplikację i zapoznać się z prezentowanymi treściami.
Należy zatem ustalić, czy aplikacja była prezentowana rodzicom uczniów, którzy mieliby wziąć udział w zajęciach. Warto mieć tutaj na uwadze różnice międzypokoleniowe, młodzież stanowi grupę najaktywniejszych użytkowników smartfonów. Tendencji tej nie obserwuje się w takiej skali u pokolenia ich rodziców. Trzeba zatem zweryfikować, czy rodzicom zaprezentowano treści, do jakich pełny dostęp, sygnowany miejskim projektem, mają ich dzieci.
W tym miejscu należy również odróżnić fakt występowania treści szkodliwych czy w inny sposób niezgodnych z wartościami czy światopoglądem rodziców, które po prostu występują w Internecie, od tych prezentowanych w aplikacji stworzonej w ramach projektu finansowanego ze środków miejskich, objętych patronatem prezydenta miasta.
Art. 72 Konstytucji RP przyznaje każdemu prawo żądania organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Zgodnie z preambułą Pr.Ośw. „Nauczanie i wychowanie – respektując chrześcijański system wartości – za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki”, a zgodnie z art. 1 pkt 2 tej ustawy „System oświaty zapewnia w szczególności wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny”. Art. 5 konkretyzuje ponadto, że „nauczyciel w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych ma obowiązek kierowania się dobrem uczniów, troską o ich zdrowie, postawę moralną i obywatelską, z poszanowaniem godności osobistej ucznia”, natomiast art. 27 – że „szkoły i placówki zapewniające uczniom dostęp do Internetu są obowiązane podejmować działania zabezpieczające uczniów przed dostępem do treści, które mogą stanowić zagrożenie dla ich prawidłowego rozwoju, w szczególności zainstalować i aktualizować oprogramowanie zabezpieczające”.
W opisywanym przypadku istnieje wysokie prawdopodobieństwo naruszenia proceduralnego przepisu art. 86 ust. 2 Pr.Ośw. (domniemany brak zgody rady rodziców), który dotyczy nieoszacowanej liczby osób. Nie jest bowiem jasne, czy rodzicom uczniów biorących udział w zajęciach został zaprezentowany pełen zakres tematyczny zawartych tam treści. Z uwagi na formę aplikacji mobilnej, nie jest także pełne określenie ilości uczniów, którzy mieli do nich realny dostęp.
Nie można zatem wykluczyć prawdopodobieństwa narażenia uczniów na demoralizację – kontakt z treściami antyrodzinnymi, które nie przystają do prawnych podstaw nauczania i wychowania, w którym uczestniczy szkoła.
Należy przypomnieć, że nie tylko akty prawa krajowego, ale także prawa międzynarodowego (np. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych czy nawet Karta Praw Podstawowych UE) zawierają regulacje mające chronić dzieci przed demoralizacją, stawiając w centrum godność osoby ludzkiej, jako źródło przysługujących jej praw.
[1] Uchwała Nr L/687/18 Rady Miejskiej w Słupsku z dnia 28 marca 2018 r. w sprawie przyjęcia „Programu wsparcia edukacji zdrowotnej młodzieży na lata 2018-2020”, http://bip.um.slupsk.pl/rada_miejska/uchwaly_rady_miejskiej/28965.html (dostęp: 24.02.2020).
[2] Sprawozdanie z wykonania zadania publicznego, 15.01.2020, załącznik nr 5 do odpowiedzi z dnia 27 stycznia 2020 r. na wniosek o udostępnienie informacji publicznej, znak: E-V.1431.2.2020.
[3] Rafał Dorosiński, Analiza uchwały nr L/687/18 Rady Miejskiej w Słupsku z dnia 28 marca 2018 r. w sprawie przyjęcia „Programu wsparcia edukacji zdrowotnej młodzieży na lata 2018-2020”, 12.10.2018, https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/analiza-uchwaly-nr-l68718-rady-miejskiej-w-slupsku-z-dnia-28-marca-2018-r-w (dostęp: 24.02.2020).
[4] Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA, Standardy edukacji seksualnej w Europie. Podstawowe zalecenia dla decydentów oraz specjalistów zajmujących się edukacją i zdrowiem, 2012, https://www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/Dokumente/WHO_BzgA_Standards_polnisch.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[5] International Planned Parenthood Federation, Sexual rights: an IPPF declaration, październik 2008, https://www.ippf.org/sites/default/files/sexualrightsippfdeclaration_1.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[6] Principle 6: „Sexual rights may be subject only to those limitations determined by law for the purpose of securing due recognition and respect for the rights and freedoms of others and the general welfare in a democratic society”, Ibidem.
[7] Materiały dla uczestników szkolenia „Młodzieżowi Edukatorzy Seksualni”, załącznik nr 4 do odpowiedzi z dnia 27 stycznia 2020 r. na wniosek o udostępnienie informacji publicznej, znak: E-V.1431.2.2020.
[8] Valencia Declaration on Sexual Rights, czerwiec 1997, http://www.cirp.org/library/ethics/valencia1997/ (dostęp: 24.02.2020).
[9] Eli Coleman, From sexology to sexual health, [w:] Peter Aggleton, Richard Parker (red.), Routledge Handbook of Sexuality, Health and Rights, Abingdon & New York 2010, s. 138.
[10] Pan American Health Organization, World Health Organization, Promotion of Sexual Health. Reccomendations for Action, 19-22.05.2000, https://web.archive.org/web/20170924001603/http://www1.paho.org/english/hcp/hca/promotionsexualhealth.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[11] Eli Coleman, op.cit., s. 140.
[12] Promotion of Sexual Health…, s. 10.
[13] World Health Organization, Defining sexual health. Report of a technical consultation on sexual health 28–31 January 2002, Geneva, Genewa 2006, http://web.archive.org/web/20090613061029/http://www.who.int/reproductive-health/publications/sexualhealth/defining_sh.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[14] „This publication contains the collective views of an international group of experts and does not necessarily represent the decisions or the stated policy of the World Health Organization”. Ibidem, s. 3.
[16] World Association for Sexual Health, Sexual Health for the Millennium. A Declaration and Technical Document, Minneapolis 2008, http://www.europeansexology.com/files/WAS_2008.pdf (dostęp: 24.02.2020), s. 155-156.
[17] Defining sexual health, https://www.who.int/reproductivehealth/topics/sexual_health/sh_definitions/en/ (dostęp: 24.02.2020).
[18] World Association for Sexual Health, Declaration of Sexual Rights, 2014, https://worldsexualhealth.net/wp-content/uploads/2013/08/Declaration-of-Sexual-Rights-2014-plain-text.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[19] World Association for Sexual Health, Declaration on Sexual Pleasure, 15.10.2019, https://worldsexualhealth.net/declaration-on-sexual-pleasure/ (dostęp: 24.02.2020).
[20] „Powszechna Deklaracja Praw Seksualnych”, https://pl.wikipedia.org/wiki/Powszechna_Deklaracja_Praw_Seksualnych (dostęp: 24.02.2020).
[21] World Association for Sexology, Presidential Letter, maj 2002, https://cdn.atria.nl/ezines/DivTs/WASletter/2002/No1.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[22] Carol Hunter-Geboy, Edukacja Bez Tabu. Podręcznik do prowadzenia zajęć z młodzieżą na temat seksualności i relacji międzyludzkich, Gdańsk 2009, https://www.advocatesforyouth.org/wp-content/uploads/storage//advfy/documents/life%20planning%20education%20polish.pdf (dostęp: 24.02.2020).
[23] Deklaracja Praw Seksualnych, „Seksuologia Polska” 2003, 1, 1, 1–2, https://journals.viamedica.pl/seksuologia_polska/article/download/33661/24703 (dostęp: 24.02.2020).
[24] Carol Hunter-Geboy, op.cit., s. 79.
[25] Sprawozdanie z wykonania zadania publicznego, załącznik nr 1 do odpowiedzi z dnia 19 grudnia 2019 r. na wniosek o udostępnienie informacji publicznej, znak: WRS-VII.1431.6.2019.LJ.
[26] Anna Ostrowska, Zasady działania stowarzyszeń i organizacji w szkole – informacja MEN, 24.10.2018, https://www.gov.pl/web/edukacja/zasady-dzialania-stowarzyszen-i-organizacji-w-szkole-informacja-men (dostęp: 24.02.2020).
[27] Sejm V kadencji, Druk nr 1277, 13.12.2006, Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw, http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/opisy/1277.htm (dostęp: 24.02.2020).