Source: https://ordoiuris.pl/wolnosc-sumienia/amicus-curiae-w-sprawie-naduzyc-w-poslugiwaniu-sie-art-51-kodeksu-wykroczen
Timestamp: 2019-03-26 05:20:28+00:00
Document Index: 116492984

Matched Legal Cases: ['art. 51', 'art. 51', 'art. 51', 'art. 51', 'art. 51', 'art. 51', 'art. 57']

Amicus Curiae w sprawie nadużyć w posługiwaniu się art. 51 Kodeksu Wykroczeń | Ordo Iuris
W związku z zainteresowaniem mediów „Listem Przyjaciela Sądu”, który Centrum Interwencji Procesowej Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris” wystosowało do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście, w sprawie nadużyć w posługiwaniu się art. 51 Kodeksu Wykroczeń jako narzędziem reakcji na protesty stanowiące formę aktywnego uczestnictwa obywateli w debacie publicznej, publikujemy treść w.w listu. Ufamy, że pozwoli to lepiej zapoznać opinię publiczną z przedmiotowym zagadnieniem.
Przedstawiana poniżej opinia przyjaciela sądu (amicus curiae) Fundacji Instytut na Rzecz Kultury Prawnej ORDO IURIS ma na celu przedstawienie poglądu organizacji społecznej, dotyczącego zagadnienia prawnego występującego w rozpatrywanej sprawie. Zadaniem amicus curiae jest przedstawienie stanowiska i ocen prawnych, które pozwolą na bardziej wszechstronną ocenę tego zagadnienia (wyrok TK z 16.01.2006r. SK 30/05).
Przedstawiona opinia rozważa prawne podstawy odpowiedzialności karnej za protest związany z wykładem prof. dr hab. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 roku.
W stanie sprawy bezsporne jest, że liczna grupa uczestników wykładu wznosząc okrzyki „Precz z komuną”, „Dutkiewicz, kogo zapraszasz”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” zakłóciła otwarcie przez Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza wykładu prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim. Po kwadransie protestu policja usunęła z sali protestujących
Zagadnienie opinii
Wobec obwinionych uczestników zajść złożono wnioski o ukaranie z art. 51 Kodeksu Wykroczeń.
Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris dostrzega narastające zjawisko posługiwania się art. 51 KW jako narzędziem reakcji na obywatelski protest jako formę aktywnego uczestnictwa w debacie publicznej. Wykorzystywanie norm prawa karnego wobec osób prezentujących stanowisko w kwestiach będących przedmiotem publicznej debaty, rodzi poważne wątpliwości i wymaga każdorazowo szczegółowego badania, czy nie winno być kwalifikowane jako sprzeczne z fundamentalnymi dla demokratycznego państwa prawa zasadami swobody wypowiedzi i wolności zgromadzeń. Partycypacja obywateli w życiu publicznym nie może być bowiem odczytywana jako „wybryk” i nie stanowi naruszenia norm życia społecznego, tym samym nie nosi znamion bezprawności i nie podlega karze.
Szczególnej uwagi wymagają przypadki kierowania postępowania wykroczeniowego przeciwko stronie sporu politycznego, w tym sporu dotyczącego wartości takich jak pamięć historyczna, dobre imię narodu i tożsamość narodowa, cześć należna bohaterom narodowym, dla którego właściwym forum są zgromadzenia i wiece, nie zaś sala sądowa.
Obywatelski udział w debacie publicznej a art. 51 KW
Znamię „wybryku” zawarte w hipotezie art. 51 KW rodzi szczególne konsekwencje dla prawnokarnej oceny zdarzeń, które chociaż rzeczywiście stanowią zakłócenie porządku, nie zawsze jednak mogą być ocenione jako „wybryk” w rozumieniu ustawy. Wybryk to bowiemzachowanie, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia, nie należało się spodziewać, które zarazem wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucie odrazy, gniewu i oburzenia (SN, wyrok z 2.12.1992, III KRN 189/92), czyn rażąco odbiegający od przyjętych w danych okolicznościach obowiązujących norm zachowania się, okazujący lekceważenie ich przez sprawcę (Kodeks wykroczeń. Komentarz., M. Bojarski, W. Radecki).
Ponadto, istota wybryku uzależniona jest od szczególnych znamion strony podmiotowej, charakteryzującej się umyślnym okazanie przez sprawcę lekceważenia dla norm zachowania się (SN, wyrok z 30.09.2002, III KKN 327/02).
W przedmiotowym stanie faktycznym szczególnego znaczenia nabiera moment rozpoczęcia protestu, zakłócającego uroczyste otwarcie wykładu prof. Zygmunta Baumana. Protestujący rozpoczynają bowiem skandowanie haseł po następujących słowach, skierowanych przez Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza pod adresem gościa „Chciałem przywitać Pana Profesora Baumana i chciałem powiedzieć, że Pan Profesor Bauman jest dzisiaj moim gościem i jest gościem Wrocławia”.
Nie bez znaczenia dla oceny konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia, pozostaje również instytucja organizująca wykład prof. Zygmunta Baumana. Friedrich Ebert Stiftung to fundacja ściśle związana z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD), organizacja posiadająca cele o charakterze politycznym, uczestnicząca w debacie publicznej i promująca swe idee między innymi poprzez organizację wykładu kontrowersyjnego, z uwagi na swą przeszłość, prof. Zygmunta Baumana we Wrocławiu.
Połączenie obecności czynnego polityka lokalnego z politycznym charakterem instytucji organizującej wykład, pozwalają na stwierdzenie, że protestujący mieli realne podstawy by uznać wykład prof. Zygmunta Baumana za przedsięwzięcie o charakterze nie tyle naukowym, co politycznym, mające na celu legitymizację kontrowersyjnej postaci w debacie publicznej jako autorytetu pozostającego poza wszelką kontrowersją. W opinii protestujących, człowiek o przeszłości związanej z organizacją odpowiedzialną za aparat komunistycznego terroru na ziemiach polskich, nie powinien być prezentowany w przestrzeni debaty publicznej jako postać niekontrowersyjna.
Brak sprzeciwu wyrażonego w tym konkretnym miejscu i czasie stanowiłby przyznanie, że brak rozliczenia z aktywnego uczestnictwa w operacjach Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie stanowi przeszkody dla działalności publicznej, to zaś stanowiłoby afirmację zbrodniczej działalności tej organizacji.
Reakcja protestujących na słowa Prezydenta Rafała Dutkiewicza powinna być również rozpatrywana jako realizacja prawa do zgromadzeń, w formie zgromadzeń spontanicznych. Pomimo braku odpowiednich regulacji ustawowych, nie budzi wątpliwości prawo do organizowania i uczestnictwa w nienotyfikowanych w ustawowym trybie zgromadzeniach spontanicznych, stanowiących reakcję na budzące obywatelskie oburzenie zdarzenia na forum publicznym. Zgromadzenia stanowią bowiem zasadniczy element wyrażania demokratycznej opinii publicznej, stwarzając możliwość wpływu na proces polityczny, umożliwiając krytykę i protest, tworząc tym samym część składową procesu deliberacyjnej demokracji bezpośredniej (wyrok TK z 10.07.2008, P 15/08). Jak słusznie zauważa za Europejskim Trybunałem Praw Człowieka Trybunał Konstytucyjny, wszelkie pokojowe zgromadzenia, bez względu na dochowanie ustawowych wymogów notyfikacyjnych, pozostają pod ochroną art. 57 Konstytucji RP.
Bez względu na ocenę zasadności stanowisk prezentowanych przez protestujących, należy uznać ich działanie za formę uczestnictwa w życiu publicznym, nie zaś naruszenie porządku publicznego. Pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej stanowiłoby w tej sytuacji naruszenie ich praw podstawowych, w tym wolności słowa i wolności zgromadzeń, stanowiących filary demokratycznego państwa prawa i demokratycznego społeczeństwa.
W ostatnich dniach liczne komentarze wywołał raport przedstawiony w Rzymie przez fundację „Nie lękajcie się”, którą reprezentowała poseł Joanna Scheuring-Wielgus. Autorzy dokumentu oskarżają niektórych hierarchów Kościoła o ukrywanie sprawców przestępczości seksualnej.
W Warszawie miała miejsce konwencja założycielska partii Wiosna, podczas której jej twórca Robert Biedroń przedstawił założenia programowe nowego ugrupowania.
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję uznającą prawo szariatu za sprzeczne z wymogami społeczeństw demokratycznych.