Source: http://lacorruption.weebly.com/sa--wojewoda-i-skargi.html
Timestamp: 2019-04-21 04:53:11+00:00
Document Index: 25600892

Matched Legal Cases: ['art 271', 'art 231', 'art 304', 'art 231', 'art 304', 'SA/Wa ', 'SA/Wa ', 'SA/Wa ']

SA , wojewoda i skargi - LA CORRUPTION
Sądownictwo administracyjne (3)
czyli totalna porażka w walce z powiatowymi fantasmagoriami
Poza rozpatrywaniem spraw związanych z radosną działalnością nadzoru budowlanego i SKO, sądownictwo administracyjne miało możliwość wypowiedzieć się w kwestii naszej nieruchomości orzekając w sprawie decyzji/postanowień wojewody oraz procesując skargi. O ile odpowiedzi na nasze skargi nie pozostawiają wątpliwości, że obsługujące je osoby tkwią w tych samych oparach powiatowych fantasmagorii, co składy orzekające w kwestiach nadzoru budowlanego i SKO. O tyle można by się pokusić aby działania w kwestiach związanych z działalnością wojewody, przynajmniej w części (bo oczywiście nie we wszystkich) przypadków określić jako "prawidłowe, ale niewystarczające ". To dziwne określenia wynika z tego, że co prawda orzeczenie było prawidłowe, ale uchylenie się od jednoznacznego wskazania na ewidentne naruszenie prawa sprawiło, że w praktyce okazało się ono bez większego znaczenia.
Tak było na przykład w przypadku sprzeciwu wobec wykonania prac doprowadzających naszą nieruchomość do stanu zgodnego z normami. Uchylenie sprzeciwu w atmosferze sporej awantury niczego w praktyce nie zmieniło, bo nadal nasze prawo do wykonania prac kwestionuje nadzór budowlany prowadząc postępowanie, którego podstaw prawnych nie podał, ale które toczy się w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. W czym mu zresztą dzielnie sekundują Sąd Rejonowy, Prokuratura Rejonowa i Starostwo.
Nie wyjaśniono do tej pory również dlaczego w innym postępowaniu uznano byłych właścicieli naszej nieruchomości (i to nie wszystkich) za strony postępowania w sprawie budowy na sąsiedniej działce.
Czy można więc działanie sądownictwa administracyjnego w tych sprawach uznać za całkowicie prawidłowe? Czy uchylanie się od przekazania do prokuratur informacji o ewidentnych nieprawidłowościach nie zniwelowało w znacznym stopniu wydania orzeczenia o prawidłowej treści? W końcu zadaniem sądownictwa administracyjnego jest skuteczna korekta wadliwych działań administracji państwowej i samorządowej, a nie wydawanie prawidłowych wyroków dla czystej sztuki. Tak przynajmniej nam się wydaje. Natomiast jeżeli się mylimy to aby nie wprowadzać nikogp w błąd należałoby przenieść sądownictwo administracyjne ze struktur wymiaru sprawiedliwości do departamentu zajmującego się sztuka nieużytkową i zmienić źródła finansowania coby nie obciążać kieszeni podatnika.
sądowe (SA III)
1. VII SAB/Wa 85/13
Skargi i inne
4. WIS-0451/16/16
Wojewody (I)
Poniżej opis kilku przypadków związanych z badaniem dokumentów wystawionych przez wojewodę .
1. Przypadek pierwszy - VII SAB/Wa 85/13
Przegląd orzeczeń w kwestiach dokumentów wystawionych przez Wojewodę postanowiliśmy zacząć od postanowienia VII SAB/Wa 85/13. Postanowienie to było skarga na bezczynność w udzieleniu informacji na jakiej podstawie Wojewoda uznał poprzednich właścicieli naszej nieruchomości za strony sprawy pomimo iz od zbycia przez nich nieruchomości minęło kila lat.
Sąd administracyjny uznał, że nie jest od rozpatrywania tego typu przewlekłości. Na dowód tego umieścił całą listę działań administracji państwowej i jednostek samorządowych do kontroli których ma się obowiązek zniżać. Jak rozumiemy uchylanie się od odpowiedzi na pytanie na jakiej podstawie ustalono strony sprawy w zakres tych obowiązków kontrolnych nie wchodzi. Przynajmniej w rozumieniu WSA. Ubawiło nas to setnie, bo 4 punkt na liście pracowicie przepisanej przez WSA brzmiał
"inne niż, określone w pkt, 1-3 akty lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa;"
No cóż najwyraźniej nie każdy sędzia sądownictwa administracyjnego potrafi czytać, bo w końcu jeżeli ustalenie stron sprawy nie jest "aktem lub czynnością z zakresu administracji publicznej" to czym jest?
Sędziego umieszczamy na naszej liście jednak nie z powodu wypisywanych przez niego andronów, ale dlatego, ze dowiedziawszy się, ze Wojewoda w urzędowym piśmie poświadcza nie istniejący stan faktyczno-prawny musiał stosownie zareagować. w końcu poświadczanie nieprawdy w dokumentach mających domniemanie wiarygodności wypełnia znamiona art 271 kk .
Oczywiście co innego jeżeli rozpatrujący sprawę sędzia wierzył, że w miejscu naszej nieruchomości znajduje się coś innego do czego prawo mają poprzedni właściciele....
Do. Prezes WSA
V-ce Prezesi WSA
Sędzia WSA M T w związku ze sprawa VII SAB/Wa 85/13
Poniższe pytania dotyczą postanowienia VII SAB/Wa 85/13 wydanego przez sędziego WSA Marię Tarnowską i są zadawane w trybie dostępu do informacji publicznej.
1. Czy mają Państwo wiedzę o rzekomym istnieniu jakikolwiek dokumentu, który sprawiłby, że osoba rozpatrująca sprawę będąca przedmiotem niniejszego zapytania mogła bez naruszenia art 231 kk uchylić się od wykonania art 304 kpk par 2 (czyli czegokolwiek, co sprawiałoby, ze rozpatrująca sprawę osoba mogła w dobrej wierze zakładać istnienie alternatywnej rzeczywistości, której księgi wieczyste prowadzonych dla nieruchomości przy ul K** 53 w M** są niewiarygodne a umieszczenie jako stron sprawy poprzednich właścicieli nieruchomości mogło nastąpić w dobrej wierze i nie wymagałoby złożenia należytych wyjaśnień w zakresie wynikającym z obowiązków administracji państwowej )
3. Czy mogą Państwo podać inny powód niż funkcjonalny analfabetyzm dla nie zorientowania się, ze księgi wieczyste prowadzone dla wzmiankowanej nieruchomości (W**/0000****/5, W***/0005****/6, W**/0005****/3, W**/0005****/0) muszą odzwierciedlać stan rzeczywisty a procesowanie spraw w oparciu o inne założenie jest ewidentną nieprawidłowością.
4. Czy są Państwo w stanie podać cokolwiek co chociaż sugerowałoby istnienie pod adresem K** 53 w M** innego obiektu niż ten ujawniony we wspomnianych księgach wieczystych ponad to co są skłonne ujawnić instytucje powiatowe czyli pozwolenie na "nadbudowę" z marca 1993 roku wydane na planach nie istniejącej pod tym adresem nieruchomości. Przy czym istnienie nieruchomości z wymienionego dokumentu nie potwierdza nawet osoba opisana w dokumencie jako inwestor. Nie potwierdza jej również wystawiony ok miesiąc później wyrys z ewidencji. gruntów
6. Czy uważają Państwo działania podjęte przez sędziego WSA M T. w sprawie VII SAB/Wa 85/13 za zgodne z prawem
Poniżej o skargach na działania sądownictwa administracyjnego oraz informacji o nieprawidłowościach.
1. Przypadek pierwszy - WIS-0451/16/16
Zajmowanie się sposobem obsługi skarg zaczynamy paradoksalnie od świeżej sprawy czyli ustosunkowania się WSA do zapytań wysyłanych w ramach naszej akcji. Okazało się bowiem, że wyjaśnień żadnych nie ostaniemy ponieważ sędzia pełniący funkcję Zastępcy Przewodniczącego Informacji Sądowej nie uznaje naszych zapytań za informację publiczną.
Nie wiemy z jakiej choinki urwał się Szanowny Zastępca ale sam pomysł, że sąd administracyjny nie uważa za informacje publiczna źródeł na podstawie których ustala stan faktyczno-prawny nieruchomości wydaje się bardziej przaśny niż muzyka disco-polo.
Nie jest informacją publiczną również to dlaczego elektroniczny system ksiąg wieczystych jest w obrębie sądownictwa administracyjnego uważany za niewiarygodny. Oraz to czy cokolwiek poza funkcjonalnym analfabetyzmem sędziów orzekających w sprawach naszej nieruchomości jest w stanie wytłumaczyć to, ze nie zajarzyli, że w księgach prowadzonych da niej dokonywano wielokrotnie świeżych wpisów (lata 1999, 2005. 2006. 2008, 2009), a to z kolei znaczy, że nie uznając wiarygodności tych konkretnych ksiąg prowadzonych dla konkretnej nieruchomości dają świadectwo jakiejś absurdalnej konspiracyjnej teorii o zaangażowaniu co najmniej osób w fałszowanie każdego zapisu w księgach wieczystych na przestrzeni ostatnich 20 lat. Łaskawie pomijamy fakty nie widoczne w elektronicznej wersji ksiąg wieczystych, bowiem wtedy konspiracja obejmowała by prawie 100 lat, a lista osób w niż zaangażowanych - co najmniej kilkadziesiąt osób.
Pomińmy jednak w tym miejscu te wszystkie dywagacje na temat przekonania sądownictwa administracyjnego, że ma prawo do pracy w atmosferze całkowitej tajemnicy nie znanej chyba jeszcze ludzkości. Zastanówmy się jednak dlaczego dostawszy informacje o tym, że jego koledzy pozwolili sobie na umieszczenie w bazie orzeczniczej wyroków przy których ochrona praw własności stoczyła się do poziomu nie znanego d czasów polowania na mamuta z maczugą - nie podjął należnych działań. Czyżby on tez wierzył, ze na miejscu naszej nieruchomości znajduje się inny obiekt, a księgi wieczyste to tylko mroczna trwająca od dziesięcioleci konspiracja?
sędzia Wojewódzkiego Sądu administracyjnego w Warsz
Sędzia WSA E. M. w związku ze sprawą WIS-0451/16/16
Uprzejmie prosimy o zaprzestanie insynuowania, ze sądownictwo administracyjne nie musi, w trybie wybranym przez wnioskodawcę, ujawniać powodów dla których nie uznaje wiarygodności ksiąg wieczystych prowadzonych na terenie III RP i procesuje sprawy związane z nieruchomością tak jakby na jej miejscu znajdował się inny obiekt niż to wynika z zapisów ksiąg wieczystych. .
Na marginesie wskazujemy, ze sugestia, iż kreowanie alternatywnej rzeczywistości w dokumentach droga orzeczeń podlega "wyłącznie kontroli w drodze instancyjnej, sprawowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny" jest nie tylko piramidalną bzdurą, ale przede wszystkim uwłaszcza ona dobremu imieniu Sądownictwa Administracyjnego portretując je jako instytucję mająca uprawnienia do działania w sprzeczności z obowiązującym prawem.
Wymaga podkreślenia również, że powołując się na rzekome "przebadanie" przez sądownictwo administracyjne sposobu procesowania spraw związanych z nieruchomością przy ulicy K*** 53 w M*** instytucje administracji państwowej odmawiają poczynienia jakichkolwiek korekt w swoim postępowaniu. Wszelkie potencjalne twierdzenie, ze nie uwiarygodnili Państwo istnienia alternatywnej sytuacji faktyczno-prawnej należy- więc uznać z góry za nieprawdziwe.
Poniższe pytania dotyczą pisma z dnia WIS-0451/16/16 podpisanego przez sędziego WSA E M
1. Czy mają Państwo wiedzę o rzekomym istnieniu jakikolwiek dokumentu, który sprawiłby, ze osoba rozpatrująca sprawę zakończoną pismem WIS-0451/16/16 mogła bez naruszenia art 231 kk uchylić się od wykonania art 304 kpk par 2 (czyli czegokolwiek, co sprawiałoby, ze rozpatrująca sprawę osoba mogła w dobrej wierze zakładać istnienie alternatywnej rzeczywistości, której odzwierciedleniem był sposób procesowania sprawy.2751/12, IV SA/Wa 913/13, IV SA/Wa 2049/13 oraz VII SA/Wa 1519/14 w zakresie objętym zapytaniem)
3. Czy mogą Państwo podać inny powód niż funkcjonalny analfabetyzm dla nie zorientowania się, że księgi wieczyste prowadzone dla wzmiankowanej nieruchomości muszą odzwierciedlać stan rzeczywisty a procesowanie spraw w oparciu o inne założenie jest ewidentną nieprawidłowością.
4. Czy są Państwo w stanie podać cokolwiek co chociaż sugerowałoby istnienie pod adresem K** 53 w M** innego obiektu ponad to co są skłonne ujawnić instytucje powiatowe czyli pozwolenie na "nadbudowę" z marca 1993 roku wydane na planach nieistniejącej pod tym adresem nieruchomości. Przy czym istnienie nieruchomości z wymienionego pozwolenie nie potwierdza nawet osoba opisana w tym dokumencie jako inwestor. Nie potwierdza jej również wystawiony ok miesiąc później wyrys z ewidencji. gruntów
5. Czy mogą Państwo podać jakiekolwiek nie zahaczające o kompletny absurd wytłumaczenie dla uznawania starego pozwolenia na nadbudowę za mocniejszy tytuł własności niż księgi wieczyste, akty notarialne, wypisy z ewidencji gruntów, budynków i lokali
6. Czy uważają Państwo działania podjęte przez sędziego WSA E. M w sprawie WIS-0451/16/16 za zgodne z prawem
Photos used under Creative Commons from Digital Aesthetica, Africa Safari IN