Source: https://ebos.pl/zdaniem-sedziego/3137-prowadzenie-egz-z-maj-dorobkowego-po-ustaniu-wspolnosci.html
Timestamp: 2020-02-23 04:07:03+00:00
Document Index: 102995749

Matched Legal Cases: ['art. 825', 'art. 930', 'art. 923', 'art. 930', 'art. 930', 'art. 930', 'art. 930', 'art. 779', 'art. 930', 'de lege ferenda', 'art. 825', 'art. 759', 'art. 825', 'art 622', 'art 527', 'art.923', 'art.923']

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 08.02.2010 o godzinie 18:46:53 :
W uchwale z dnia 5 lutego 2010 r.(sygn. akt III CZP 132/09) Sąd Najwyższy stwierdził:
Jeżeli przedmiot wchodzący w skład majątku wspólnego, zajęty na podstawie tytułu egzekucyjnego opatrzonego klauzulą wykonalności nadaną przeciwko małżonkowi dłużnika z ograniczeniem odpowiedzialności do majątku wspólnego, w wyniku ustania wspólności majątkowej i podziału majątku wspólnego na skutek orzeczenia sądu wszedł do jego majątku, małżonek ten może żądać umorzenia postępowania egzekucyjnego w stosunku do tego przedmiotu (art. 825 pkt 3 k.p.c.).
Wynika z tego, że jeżeli egzekucja została skierowana np. do nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego, to żeby ją udaremnić wystarczy, aby dłużnik i jego małżonek wystąpili zgodnie o separację, następnie złożyli zgodny wniosek o podział majątku dorobkowego w wyniku którego nieruchomość przypadnie wyłącznie małżonkowi dłużnika. Byłem przekonany, iż do rozporządzeń nieruchomością dokonanych po jej zajęciu na podstawie tytułu (tytułów) przeciwko dłużnikowi i jego małżonkowi ma zastosowanie (choćby odpowiednie) art. 930 par. 1 kpc... Zwracam uwagę, iż w przypadku nieruchomości do zajęcia wystarczy tytuł przeciwko samemu dłużnikowi (art. 923 [1] par. 1 kpc)
Johnson napisał w dniu 08.02.2010 o godzinie 19:39:41 :
Byłem przekonany, iż do rozporządzeń nieruchomością dokonanych po jej zajęciu na podstawie tytułu (tytułów) przeciwko dłużnikowi i jego małżonkowi ma zastosowanie (choćby odpowiednie) art. 930 par. 1 kpc...
Orzeczenie sądu nie jest rozporządzeniem nieruchomością przez właściciela (czyli tym art. 930 kpc).
A poza tym orzeczenie SN wydaje mi się całkiem logiczne.
Wyrok SN z dnia 1 grudnia 1977 r. I CR 409/77
Zmiana spowodowana orzeczeniem sądu na skutek podziału majątku wspólnego, działu spadku lub zniesienia współwłasności nieruchomości nie ma charakteru rozporządzenia tą nieruchomością w rozumieniu art. 930 k.p.c.
OSNC 1979/1-2/6
Gotka napisał w dniu 08.02.2010 o godzinie 20:14:01 :
Zmiana wynikajaca z orzeczenia sądowego to nie jest rozporządzenie w rozumieniu art. 930. Na skutek podziału majątku nie ma już wspólności majątkowej. Dlatego trzeba uważać czasami gdy przychodzi pan i pani, majątek jest duży - kilka nieruchomości o dużej wartości i chcą zgodnego podziału by wszytsko przyznać pani bez żądnej spłąty dla pana. A potem okazuje się , że chodzi o długi... Chyba mają rację w tej uchwale, ale trzeba poznać uzasadnienie.
doctor napisał w dniu 08.02.2010 o godzinie 21:03:55 :
Dlatego trzeba uważać czasami gdy przychodzi pan i pani, majątek jest duży - kilka nieruchomości o dużej wartości i chcą zgodnego podziału by wszytsko przyznać pani bez żądnej spłąty dla pana.
Owszem, trzeba uważać - a w szczególności żądać od wnioskodawców w pełni aktualnych odpisów ksiąg wieczystych dotyczących ich wspólnych nieruchomości (wzmianka o wszczęciu egzekucji z takiej nieruchomości powinna być sygnałem alarmowym co do intencji wnioskodawców). Gorzej np. z własnościowymi spółdzielczymi prawami do lokali, które nie mają Kw. Może należałoby w takiej sytuacji żądać zaświadczenia ze spółdzielni, że nie było zajęcia przez komornika?
[ Dodano: Pon Lut 08, 2010 9:39 pm ]
Mam do Was inne pytanie dotyczące egzekucji z majątku wspólnego małżonków po ustaniu wspólności. Sytuacja jest następująca: egzekucję z nieruchomości wszczęto za życia obojga małżonków dysponując tytułem tylko na małżonka A, ale po zajęciu nieruchomości małżonek A umiera - jego jedynym spadkobiercą jest osoba inna niż małżonek B.
Pytanie: czy i w jakim zakresie w takiej sytuacji dopuszczalna jest egzekucja z nieruchomości w okresie między ustaniem wspólności na skutek śmierci małżonka A a podziałem majątku wspólnego? Są 2 opcje: (a) egzekucja z nieruchomości nie jest w tym okresie dopuszczalna (o ile wierzyciele nie przedstawią również tytułu wykonawczego przeciwko małżonkowi B) oraz (b) egzekucja z nieruchomości jest dopuszczalna tylko z udziału 1/2 przysługującego uprzednio małżonkowi A, a obecnie jego spadkobiercy.
Mnie jest bliższa koncepcja (a), z uwagi na to, że do majątku wspólnego po ustaniu wspólności stosujemy odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego, a te (art. 779 par. 1 kpc) wymagają aż do działu spadku tytułu przeciwko wszystkim spadkobiercom. Oczywiście, wadą tej koncepcji jest to, że po ustaniu wspólności majątkowej żaden wierzyciel nie ma szans na uzyskanie klauzuli na małżonka B.
Joasia napisał w dniu 11.02.2010 o godzinie 00:33:14 :
Gotka napisała:
Na skutek podziału majątku nie ma już wspólności majątkowej.
Chciałam zwrócić uwagę, że tej wspólności nie ma już od daty rozwodu, a nie dopiero od podziału. Od rozwodu zatem nie ma jak prowadzić egzekucji z majątku wspólnego.
Zagadnienie jest sporne i możliwe są różne interpretacje. Ja wybrałam taką: od rozwodu wspólność przechodzi we współwłasnść ułamkową, z domniemaniem że po połowie (i to domniemanie jest wiążące, dopóki sąd nie orzeknie inaczej) - więc komornik przestaje egzekwować z całej zajętej nieruchomości, a zaczyna z udziału 1/2 należącego do dłużnika.
Widzę jednak mankamenty tego rozwiązania (najpoważniejszym jest to, że sprzedać udział jest dużo trudniej niż całość).
Ciekawa jestem, jak Wy do tego podchodzicie?
cin napisał w dniu 11.02.2010 o godzinie 16:25:16 :
Zawsze w sprawach o podział majątku pytam, czy toczą się jakieś postępowania dotyczące wspólnych nieruchomości i ruchomości. Jeżeli się ujawni, że toczy się egzekucja i że rzecz jest zajęta, to zawieszam postępowanie w tym zakresie do czasu zakończenia postępowania egzekucyjnego. Gdyby mi uchylono takie postanowienie o zawieszeniu (jeszcze się nie zdarzyło wniesienie zażalenia), to wezwałbym wierzyciela do udziału w sprawie o podział majątku.
SRS napisał w dniu 11.02.2010 o godzinie 21:39:16 :
Jednak jak zatają , lub sad nie zapyta - to czy wierzyciel mógłby zadac wznowienia postępowania - że nie wezwany do sprrawy i pozbawiony mozliwości obrony?
3. przydałaby się zmiana prawa aby to uszczelnić -(930 kpc)
cin napisał w dniu 12.02.2010 o godzinie 11:45:29 :
To bym raczej wznowił.
Rzeczywiście art. 930 k.p.c. powinien obejmować takie sytuacje, bo tu łatwo o obejście tego przepisu. Powinien być taki przepis jak w prawie upadłościowym, że po zajęciu podział majątku wspólnego jest niedopuszczalny.
Joasia napisał w dniu 12.02.2010 o godzinie 15:57:37 :
To byłby horror. Wyobraź sobie, że komornik zajmuje mieszkanie. Dłużnik + żona z klauzulą do wspólnego. Rozwodzą się. I co? Nie można zrobic podziału?
To komornik wyznaczy I licytację - niekt sie nie zglosi, bo kto chce kupić udział 1/2 w mieszkaniu. II licytacja - to samo. Wierzyciel odejdzie z kwitkiem.
To jz lepiej, żeby wierzyciela sam wybrał, co dla niego lepsze: czy będzie na upartego egzekwował z udziału 1/2 dłużnika, czy - wystąpi o podział majątku dłużnika (uważam, że jak najbardziej ma interes) i jako ten trzeci uczestnik dopilnuje, żeby się obyło bez jego pokrzywdzenia. A potem albo kontynuacja egzekucji z całego mieszkania - jeśli przpadnie dłużnikowi, albo ze spłaty - jeśli dłużnik dostanie spłatę.
cin napisał w dniu 12.02.2010 o godzinie 16:37:09 :
Proponowane przeze mnie rozwiązanie opierałoby się na zasadzie, że po zajęciu nie są możliwe żadne zmiany dotyczące "statusu" zajętego przedmiotu, w tym również zmiany wynikające z orzeczeń sądowych.
Jeżeli komornik zająłby mieszkanie, to późniejsze orzeczenie rozwodu, separacji, ustanowienie rozdzielności itd. nie miałoby żadnego znaczenia i egzekucja toczyłaby się dalej do całego mieszkania. Byłaby to optymalna ochrona wierzyciela, który podjął już kroki w celu ściągnięcia należności. Jest to szczególnie uzasadnione wtedy, gdy w sprawie o rozwód, ustanowienie rozdzielności lub separację następuje uznanie powództwa (wniosku). To też jest przecież sposób "wykiwania" wierzyciela.
Idąc dalej, śmierć małżonka po zajęciu wspólnej nieruchomości również nie powinna mieć wpływu na bieg egzekucji.
Wydaje mi się, że te same, ogólne, racje, które przemawiają za odpowiedzialnością małżonka w czasie trwania wspólności, uzasadniają tę odpowiedzialność również po jej ustaniu, gdy wierzyciel jeszcze w czasie trwania wspólności podjął czynności zmierzające bezpośrednio do zaspokojenia się z majątku wspólnego.
Oczywiście to są tylko postulaty.
W sytuacjach wyjątkowych, w których taka odpowiedzialność byłaby nieuzasadniona, małżonkowi dłużnika służyłoby np. powództwo przeciwegzekucyjne.
Gotka napisał w dniu 12.02.2010 o godzinie 20:46:57 :
za omyłkę językową wyżej przepraszam - chodziło mi o to, że od zniesienia nie ma nawet i współwłasności. Z pomysłami co do możliwej noweli 930 się zgadzam, tylko że póki co tego nie mamy i trzeba jakoś się w tym poruszać. POzostają propozycje de lege ferenda. możnaby rozróżnić czy przed podziałem było zajęcie czy jeszcze nie - jak było, to uznawać, że dalej prowadzimy egzekucję. Często spotykam takie sytuacje, że wierzyciel ma tytuł do dłuznika, klauzulę na małżonka, wszczyna egzekucję i po zajęciu komornika okazuje się, że już zdążyli zrobić podział - wierzyciel o tym nie wiedział. I na pewno warto wypytywać w sprawie o podział czy toczy się egzekucja i czy są długi.
doctor napisał w dniu 12.02.2010 o godzinie 23:22:30 :
No dobrze - postulaty postulatami, ale jaka jest prawidłowa interpretacja przepisów obecnie obowiązujących co do możliwości prowadzenia egzekucji z majątku powstałego w trakcie trwania wspólności majątkowej między jej ustaniem a podziałem tego majątku?
Jeśli wierzyciel ma tytuł przeciwko małżonkowi A z klauzulą na małżonka B, to ja nie widzę powodów, dla których nie mógłby prowadzić egzekucji w tym okresie z majątku powstałego w czasie trwania wspólności - aż do momentu dokonania przez sąd podziału tego majątku. Rozumiem, że koncepcja cin dotycząca zawieszenia postępowania o podział majątku wspólnego w przypadku toczenia się egzekucji z tego majątku też opiera się na takim założeniu (w przeciwnym razie nie widzę praktycznych korzyści płynących z tej koncepcji dla ochrony interesu wierzycieli - bo możliwość wyegzekwowania czegokolwiek z udziału 1/2 w prawie własności poszczególnych składników majątku wspólnego jest raczej iluzoryczna).
Są jednak i takie sytuacje, gdy wierzyciel ma tylko tytuł przeciwko małżonkowi A i nie ma już szans na uzyskanie tytułu przeciwko małżonkowi B (bo małżeństwo już ustało). Czy wierzyciel może w takie sytuacji prowadzić egzekucję z majątku objętego uprzednio wspólnością majątkową lecz jeszcze nie podzielonego? Z pewnością nie.
Czy może jednak prowadzić egzekucję z udziałów wynoszących 1/2 w przypadających małżonkowi A w poszczególnych rzeczach i prawach stanowiących składniki majątku wspólnego? Moim zdaniem takiej koncepcji stoi na przeszkodzie to, że do majątku wspólnego po ustaniu wspólności małżeńskiej ustawodawca każe nam stosować przepisy o wspólności majątku spadkowego (a przecież do egzekucji ze spadku potrzebny jest tytuł przeciwko wszystkim spadkobiercom), natomiast dopiero w zakresie przez te przepisy nie uregulowanym przepisy o współwłasności. Poza tym - zawsze może się okazać, że udział małżonka B w majątku wspólnym wynosił np. nie 1/2 lecz 5/6, a w międzyczasie (jakimś cudem) komornikowi udało się przeprowadzić skuteczną egzekucję z udziału 1/2 w konkretnym składniku majątkowym (np. w nieruchomości), np. takim co do którego zasadne byłoby przyznanie go małżonkowi B w drodze podziału majątku. W takiej sytuacji interes małżonka B będzie niewątpliwie naruszony.
Joasia napisał w dniu 13.02.2010 o godzinie 08:16:22 :
Była u nas w wydziale taka koncepcja, co skutkowało tym, że gdy na podstawie tytułu przeciwko A z klauzulą p-ko B było zajęcie, a potem rozwód - to sąd nakazywał komornikowi umorzyć egzekucję z całej nieruchomości. Zmuszało to wierzyciela do wszczynania postępowania o podizał majątku dłużnika.
M.zd. to było okropne dla wierzyciela - pogorszało jego sytuację w zw. z działaniami dłużnika po zajęciu, w dodatku stwarzało dłużnikowi możliwość czmychnięcia z majątkiem; nie mówiąc o tym, że ignorowało domniemanie równych udziałów w majątku wspólnym.
Dlatego nie kontynuuję tej tradycji.
Przyjęłam, że komornik dalej prowadzi egzekucję - ale tylko z udziału 1/2 dłużnika; a jeśli dłużnik lub jego były małżonek uważa, że jest to dla niego krzywdzące, to może wystąpić o podział majątku - z wnioskiem o zabezpieczenie poprzez zawieszenie egzekucji. (W ten sposób przy okazji sąd podziału będzie na pewno wiedział o egzekucji )
Zastanawiam się jednak, czy nie powinno się pójść jeszcze dalej i prowadzić egzekucję z całej nieruchomości nadal, pomimo rozwodu. To byłoby najkorzystniejsze dla wierzyciela, i uniezależniałoby całkowicie jego sytuację od działań dłużnika po zajęciu.
Z drugiej strony - klauzula p-ko małżonkowi dłużnika opiewała tylko na majątek objęty wspólnością - a tej już nie ma. To by było prowadzenie egzekucji bez tytułu... Ponadto wtedy dłużnik ma możliwość ukradkiem podzielić się sądownie - nastąpi umorzenie egzekucji, a zanim wierzyciel uzyska wznowienie, to nieruchomość może sobie już pójść w świat z racji wiary publicznej księgi wieczystej. No, i się zastanawiam.
Z trzeciej strony, , argument doctora o egzekucji ze spadku - znaczący.
A jaka praktyka jest u Was?
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 13.02.2010 o godzinie 17:54:53 :
Przyjęłam, że komornik dalej prowadzi egzekucję - ale tylko z udziału 1/2 dłużnika (...)
Z drugiej strony - klauzula p-ko małżonkowi dłużnika opiewała tylko na majątek objęty wspólnością - a tej już nie ma. To by było prowadzenie egzekucji bez tytułu... (...)
Z trzeciej strony, , argument doctora o egzekucji ze spadku - znaczący(...).
Jeżeli egzekucję skierowano do nieruchomości objętej wspólnością na podstawie tytułu/tytułów przeciwko dłuznikowi i jego małżonkowi, to pomimo informacji o rozwodzie dłużnika kontynuuję egzekucję z całej nieruchomości. Umorzenie postępowania może w takiej sytuacji nastąpić w oparciu o art. 825 pkt 3 kpc, a zatem TYLKO na wniosek. Wniosku tego nie może zastąpić zarządzenie Sadu w trybie art. 759 par. 2 kpc. Zwracam uwage na treść art. 825 pkt 2 kpc. Z tego przepisu wynika, iż postępowanie egzekucyjne może być prowadzone po pozbawieniu tytułu wykonawczego klauzuli wykonalności, dopóki nie wpłynie wniosek o umorzenie... Przyznaję, ze to trochę dziwne.
Co do argumentów doctora, to rzeczywiście dają do myślenia...
mtylko na wniosek dłuznika - ez przyjmuję, iż
tombialka napisał w dniu 22.02.2010 o godzinie 20:48:15 :
Dlatego trzeba uważać czasami gdy przychodzi pan i pani, majątek jest duży - kilka nieruchomości o dużej wartości i chcą zgodnego podziału by wszytsko przyznać pani bez żądnej spłąty dla pana. A potem okazuje się , że chodzi o długi... Chyba mają rację w tej uchwale, ale trzeba poznać uzasadnienie.
No właśnie dlaczego trzeba uważać i co niby trzeba zrobić przy podziale majątku? Odmówić zgodnego działu i zasądzić spłatę choć ktoś jej nie chce?
Czy uzasadnieniem do tego jest art 622 § 2 kpc (Gdy wszyscy współwłaściciele złożą zgodny wniosek co do sposobu zniesienia współwłasności, sąd wyda postanowienie odpowiadające treści wniosku, jeżeli spełnione zostaną wymagania, o których mowa w dwóch artykułach poprzedzających, a projekt podziału nie sprzeciwia się prawu ani zasadom współżycia społecznego, ani też nie narusza w sposób rażący interesu osób uprawnionych)? Jedyne co pasuje, to chyba przyjęcie, że podział sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego, bo krzywdzi wierzycieli. Prowadziłoby to jednak to takiej sytuacji, gdy zawsze jeśli jest już zajęcie (ba wspólne długi), to trzebaby badać czy zgodny wniosek nie narusza praw wierzycieli. Nawet więc wspólnie zaproponowana przez uczestników spłata może być podejrzana. Więc Sąd powienien badać czy każdy z byłych małżonków dostaje tyle ile mu się należy. Wychodzi z tego, że małżonek nie może się zrzec udziału w postępowaniu o podział majątku? Zostaje im tylko ugoda albo pójść do notariusza. Taka koncepcja jest chyba nieco karkołomna ....
Co ma robić wierzyciel. Nie można przecież przyjąć, że ma roszczenia z art 527 kc. Nie ma też mowy o roszczeniach z bezpodstawnego wzbogacenia. Tylko czy to jest zmartwienie sądu w sprawie o podział?
Nie byłoby tych watpliwości gdyby SN przyjął odmienne stanowisko.
kate napisał w dniu 23.02.2010 o godzinie 08:24:22 :
ja mam taką sytuację, że o rozwodzi dłużników dowiedziałam się po sporządzeniu planu podziału, z zarzutów małżonka dłużnika. Część tytułów jest na ich oboje, część z klauzulą na małżonka i teraz w zarzutach nastąpiło zgłoszenie należności alimentacyjnych.
kam napisał w dniu 14.06.2012 o godzinie 14:23:55 :
Czy przyjmując koncepcję (a) - też mi bliższą - do zajęcia nieruchomości nadal będziemy stosować art.923[1] kpc? W chwili wszczęcia egzekucji nie ma ani wspólności (orzeczenie sądu), ani małżeństwa (wyrok rozwodowy). Nie mamy więc ani osoby pozostającej w związku małżeńskim, ani małżonka, który mógłby sprzeciwić się zajęciu. Z drugiej strony czy stan w którym nadal istnieje majątek wspólny (choć już we współwłasności w częściach ułamkowych) nie uzasadniałby zastosowania art.923[1] przez analogię? Choćby ze względu na ochronę wierzyciela... Ale mam wątpliwości, bo to oznaczałoby zastosowanie w drodze analogii przepisu naruszającego interesy drugiego z małżonków, a wierzyciel może zająć prawo i złożyć wniosek o podział majątku wspólnego.
I druga kwestia - konsekwencją poglądu o konieczności uzyskania klauzuli przeciwko małżonkom jest brak możliwości prowadzenia egzekucji również z udziału przypadającego dłużnikowi. Tylko czy uzyskanie takiej klauzuli uprawnia do prowadzenia egzekucji z całej nieruchomości, czy też tylko z udziału dłużnika?