Source: https://czasopismo.legeartis.org/2016/06/legalne-jednostki-miar.html
Timestamp: 2019-11-14 16:10:18+00:00
Document Index: 76370240

Matched Legal Cases: ['art. 26', 'art. 26', 'art. 4', 'art. 5', 'art. 3', 'art. 6', 'art. 6']

Legalne jednostki miar: gdzie są wiorsta, łan, cetnar, piędź?
A teraz coś z całkiem innej beczki: czyli garść rozważań o tym, że nie ma już wiorst, łokci, piędzi, łanów, korców i cetnarów — bo wniosek, kara, sztraf. A rozchodzi się oczywiście o przepis zgodnie z którym karze grzywny podlega wyrażanie wartości wielkości fizycznych w nielegalnych jednostkach miar (artykuł ku czci opublikowania tekstu jednolitego ustawy — prawo o miarach, Dz.U. z 2016 r. poz. 884).
Nie ma już półlitrówek i zero-siódemek (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Zaczynając od końca: katalog wykroczeń związanych ze stosowaniem prawa o miarach przynosi art. 26 ustawy, a w nim:
art. 26. ust. 1 pkt 1 prawa o miarach
Kto wbrew przepisom ustawy: (…) wyraża wartości wielkości fizycznych w jednostkach miar innych niż legalne,
Zgodnie z definicją legalne jednostki miary to oczywiście takie jednostki, których „stosowanie jest nakazane lub dozwolone przepisem prawnym” (czuć nieco idem per idem? — ale tak to idzie w art. 4 pkt 1).
Na szczęście ustawodawca wpadł na to, że to za mało, zatem dalej wyjaśnia, iż legalnymi jednostkami miar są jednostki Międzynarodowego Układu Jednostek Miar (SI), jednostki nienależące do SI, ale dopusczone do stosowania w Polsce oraz „dziesiętne podwielokrotności i wielokrotności” tych jednostek (art. 5 ust. 1).
Szczegóły oczywiście w akcie wykonawczym — rozporządzenie Rady Ministrów z 2006 r. w sprawie legalnych jednostek miar (Dz.U. z 2006 r. poz. 1638 z późn.zm), gdzie podano, że jednostki podstawowe SI to:
1) metr określający jednostkę długości o oznaczeniu „m”;
2) kilogram określający jednostkę masy o oznaczeniu „kg”;
3) sekunda określająca jednostkę czasu o oznaczeniu „s”;
4) amper określający jednostkę prądu elektrycznego o oznaczeniu „A”;
5) kelwin określający jednostkę temperatury termodynamicznej o oznaczeniu „K”;
6) mol określający jednostkę liczności materii o oznaczeniu „mol”;
7) kandela określająca jednostkę światłości o oznaczeniu „cd”.
(jakby ktoś nie pamiętał — rozporządzenie przypomina, iż metr to „długość drogi przebytej w próżni przez światło w czasie 1/299 792 458 sekund”, zaś sekunda to „czas równy 9 192 631 770 okresom promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma nadsubtelnymi poziomami stanu podstawowego atomu cezu 133” — słowem: żeby wiedzieć ile wynosi metr trzeba znać długość sekundy, natomiast długość sekundy można rozpracować tylko w jakimś zderzaczu hadronów).
Czy reguły te mają zastosowanie w praktyce? A owszem, wszakże zgodnie z ustawą o informowaniu o cenach (wspominaną przy okazji rozważań nt. cen na stacjach paliw) cena jednostkowa towaru lub usługi powinna odnosić się do ilości lub liczby (to pisał polonista) wyrażonej w jednostkach miar w rozumieniu odnośnych przepisów (art. 3 ust. 1 pkt 2).
I już właściwie jesteśmy w domu, czyli w sądzie: zaniemanie podanej ceny lub określanie innych parametrów fizycznych — niezależnie czy mowa o sprzedawanych towarach lub innych sprawach — można dostać grzywnę w wysokości do 5 tys. złotych.
A zamiast komentarza — cień nadziei: legalne jednostki miary mogą pomijać — acz tylko w zakresie wynikającym z umów międzynarodowych — lotnicy, żeglarze i kolejarze (art. 6 ust. 2 — kolejarze??). Ba, posiłkowo można używać tych wszystkich pint, tuzinów, mendli, łasztów i mórg — (art. 6 ust. 3 prawa o miarach).
Tags: Dziennik Ustaw konsument tekst jednolity
← Przedwczesne wniesienie skargi kasacyjnej (II CSK 431/15)
Uchwała Rady Państwa z 1977 r. — dziś opublikowana w Dzienniku Ustaw! →
Czyli hydraulicy, informatycy i krawcy używają cali nielegalnie?
Chociaż krawcy czy kaletnicy to pewnie nawet nie wiedzą, że taśmy używane przy ubraniach czy plecakach to 1/2″, 3/4″, 1″, 1,5″ lub 2″.
Można też donieść na Obi i Castoramę, że sprzedają termometry wyskalowane w st. C — oraz na telewizję Kurskiego, że trzyma się tej miary w prognozie pogody.
Za stosowanie Celsjusza to właściwie każdego można skazać.
Jak parzę kawę albo sięgam po piwo, zawsze myślę o K :)
Czy jest jakiś prawniczy Człowiek Motyl którego można podjudzić na składanie zawiadomień o popełnieniu wykroczenia przez wszystkie redakcje?
Wykroczeniówka jest słaba, ale można namówić UOKiK, żeby zrobił porządek z termometrami i pewnie jeszcze kilkoma urządzeniami, które wprowadzają w błąd klientów.
I nikt by już nie wiedział jaka temperatura jest, poza fizykami.
Albo by sprzedawano celsjuszowskie termometry spod lady przemycane z Białorusi. ;-)
I wtedy konieczny byłby urząd sprawdzający czy termometry za oknami pokazują temperaturę w odpowiednich jednostkach.
A wówczas organy dopadłyby za wprowadzanie do obrotu towarów opisanych nieznaną ustawie czcionką ;-)
Bareja mógłby to napisać. Vonnegut z pewnością.
Swoją drogą to mila morska jest całkiem fajną jednostką. I trochę łatwiej ją wyznaczyć niż metr. ;)
http://fri.info.pl/mila-morska/
Z tymi milami to fajna sprawa, bo jedna mila drugiej nierówna, ale o ile mila morska i mila angielska to z grubsza to samo, to mila morska a mila polska, to jest dopiero.
Umówić się z kimś na coś w milach, nie sprecyzować jakich, pod wykonaniu umowy doprecyzować że chodzi o mile polskie (ewentulnie rosyjskie), profit!
A czy jeżeli czytam dziecku powieść o tym jak to pani Brown dała Paddingtonowi funt marmolady, to wyrażam wbrew ustawie czy nie wyrażam? Bo nie wiem czy taka zwyczajna czynność jak czytanie do snu nie czyni ze mnie wykroczeniowca.
Oczywiście, że popełniasz wykroczenie. W dodatku jeszcze demoralizujesz małoletniego.
No to ładnie! A jak handlować baryłką ropy? Czy karatami diamentów? Albo funtem kawy? To już nawet na zimę ziemniaków na metry nie można kupić?
I tak pewnie nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ma teraz dobrze: “Prusy, Saksonia, Hannover, Hesja, Bawaria, Wirtembergia i Baden miały całkowicie różne miary i wagi! Podstawową jednostką wagi w Prusach był cetnar. Ale rozróżniano dwa jego rodzaje: cetnar celny -100 funtów (50 kilogramów) i zwykły cetnar -110 funtów (51,5 kilograma). Funt mieścił w sobie 30 łutów, łut zaś 12 kwintek. Miarą długości była stopa. Pruska stopa mierzyła 12 cali, reńską stopę dzielono natomiast tylko na 10 cali. Jeden cal reński był więc większy niż cal pruski. 12 stóp tworzyło pręt. Stopa, jak już rzekliśmy, dzieliła się na 12 cali,… Czytaj więcej »
Mieli też i niemiecką milę.
To musiało być cholernie wygodne przy handlu.
Niemcy 19 wieku to całkiem inny świat…
http://www.history.ucsb.edu/faculty/marcuse/classes/133c/133CwImages/48SweepingOutDemo600pxw.png
Czy to znaczy, że nie wolno wogóle używać np. funtów, uncji itp? Czy nie mogę sobie napisać w sklepie „X zł za kg” a dodatkowo w nawiasie „Y zł za funt”?
Markety i tak omijają to prawo. Stoją sobie dwie puszki z kakaem w sklepie. Przy jednej piszą „X zł za kg” a przy drugiej „Y zł za litr”. I bądź tu mądry ;)
Możesz, właśnie pomocniczo (ostatnie zdanie tekstu).
No dobra, są jeszcze tzw. „jednostki dopuszczone” (załącznik nr 2 do rozporządzenia), m.in.: stopień, minuta, grad, minuta, godzina, doba (=86400 s), eV, ar, dioptria, karat, mmHg, Wh, litr, tona, bar.
„Nie ma już półlitrówek i zero-siódemek” – no właśnie zero-siódemki są, ale od wejścia do UE nie ma 0.75 czyli popularnych „czy czwarte”. Dlaczego i komu to przeszkadzało? Dlaczego nie mogę rozlać wódy w butelki 0.75?
z tego samego powodu z kórego kilo/bochenek chleba ma teraz 0.6kg i nadal spada.
Oszczędności wynikające z zaleceń FAO oraz WHO ;-)
Dlaczego znikają wpisy, na przykład ten o zmianie operatora?
Na przykład ten?
https://czasopismo.legeartis.org/2016/06/namawianie-klientow-zmiana-operatora.html
SOA #1 :) nie wiem gdzie go nie ma, ale u mnie jest — i na głównej, i w wyszukiwarce, etc.
Zdarza się czasem, że zmieniam opis lub tytuł tekstu — (bardzo rzadko) nawet link, ale zauważyłem, że nawet zmiana odnośnika nie powoduje oderwania tekstu od rzeczywistości (funguje nawet pod poprzednim, np. nawet ten tekst początkowo chodził jako /legalne-jednostki-miary.html („y” na końcu).
No nie wiem. Pod linkiem nie mam tekstu wpisu, tylko same komentarze, a na głównej nie widzę tego wpisu…
SOA #1 — sprawdź w innej przeglądarce lub wyłącz jakieś skrypty, może w tekście jest coś, co zostało potraktowane jako element niepożądany (adblock?).
Wina blokera o nazwie ublock origin. Zapewne przez zdjęcie reklamy orange ;)