Source: https://adwokat-bielsko-czechowice.pl/tag/podzial-majatku/
Timestamp: 2020-06-01 09:18:45+00:00
Document Index: 6214059

Matched Legal Cases: ['art. 35', 'art. 43', 'art. 567', 'art. 43', 'art. 43', 'art. 58', 'art. 58']

podział majątku - Kancelaria Adwokacka - Adwokat Dagmara Jagodzińska
Oceny tej każdorazowo dokonujemy jednak dopiero na etapie formalnego zakończenia związku. Zgodnie bowiem z treścią art. 35 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego – w czasie trwania wspólności ustawowej żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego, nie może on również rozdysponowywać udziałem, który w razie ustania wspólności przypadałby mu w majątku wspólnym. Nader często jednak pojawia się w tym miejscu pytanie: na jakiej podstawie dokonać można ustalenia teoretycznej „równości” udziałów obojga małżonków w ich majątku dorobkowym, jeśli tylko jedno z małżonków pracowało zarobkowo w okresie trwania małżeństwa? Jakie zabezpieczenie zachowuje wówczas małżonek niepracujący zawodowo i jak ma się do tego „poczucie sprawiedliwości” małżonka wyłącznie zarobkującego przez cały okres trwania małżeństwa stron? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza zasadniczo treść art. 43 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. W § 3 cytowanej regulacji prawnej, znajdujemy bowiem zasadę, zgodnie z którą „przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym”.
Istotnym jest jednak, aby małżonek nie zarobkujący, a prowadzący na co dzień gospodarstwo domowe stron, rozsądnie dysponował środkami majątkowymi zarobkowanymi w tym okresie samodzielnie, przez drugiego współmałżonka. Innymi słowy małżonek ten nie powinien trwonić zarobków współmałżonka lekkomyślnie, zamiast tego winien natomiast czynić z nich słuszny pożytek na rzecz dobra majątkowego całej grupy rodzinnej. Jak stwierdził bowiem Sądu Najwyższy w Postanowieniu z 23 września 1997r. I CKN 530/97 poprzez przyczynienie się do powstania majątku wspólnego na ogół rozumie się całokształt starań każdego z małżonków o założoną przez nich rodzinę i zaspokojenie jej potrzeb, a więc nie tylko wysokość zarobków czy innych dochodów osiąganych przez każde z nich, lecz także i to, jaki użytek czynią oni z tych dochodów, czy gospodarują nimi należycie i nie trwonią ich lekkomyślnie.
Domniemanie równości udziałów małżonków w ich majątku dorobkowym nie obowiązuje w każdym przypadku wspólności majątkowej małżeńskiej. Tak też § 2 cytowanego już wyżej artykułu 43 K.r.o. przewiduje rozwiązanie dzięki któremu, małżonek mający poczucie przyczynienia się do powstania majątku dorobkowego stron, w stopniu w większym aniżeli jego druga połowa – ma prawo zażądać ustalenia przez sąd nierówności udziałów w majątku dorobkowym stron.
Może to uczynić na etapie postępowania o podział majątku dorobkowego. Według § 2 art. 567 k.p.c., w razie sporu co do ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym sąd może orzec o wspomnianej nierówności postanowieniem wstępnym. Nie wyłącza to możliwości wytoczenia przez małżonka dochodzącego ustalenia opisanej nierówności – odrębnego powództwa o ustalenie udziałów w majątku wspólnym na podstawie art. 43 § 2 k.r.o. i rozstrzygnięcia o tym w procesie wyrokiem. Co istotne, pod pojęciem „przyczynienia się” do powstania wspólnego majątku małżeńskiego stron rozumieć należy nie tylko zarobkowanie z tytułu pracy zawodowej, prowadzonej działalności gospodarczej lub artystycznej.
Z orzecznictwa polskich sądów powszechnych wynika bowiem, iż pojęcie „przyczynienia się do powstania majątku” w rozumieniu art. 43 § 2 k.r.o. obejmuje także powiększenie majątku przez jednego z małżonków w wyniku zdarzenia losowego, które to powiększenie nie nastąpiłoby bez podjęcia przez niego określonego działania (np. wygrana w loterii liczbowej). Należy jednak pamiętać, iż małżonek może dochodzić ustalenia opisanej wyżej „nierówności” udziałów tylko w określonych sytuacjach, tj.: – tylko na podstawie powołania się na tzw. „ważne powody”; – i tylko wówczas, gdy w rzeczywistości jego nakład pracy związany z gromadzeniem majątku stron, a także wysokość osiąganych zarobków istotnie przekraczały standardy osiągane w tym okresie przez drugiego współmałżonka.
W ocenie wypracowanych w tym względzie na przestrzeni lat poglądów orzecznictwa, wskazane wyżej „ważne powody” istnieją więc głównie wtedy, kiedy małżonek, przeciwko któremu zostało skierowane żądanie, w sposób rażący lub uporczywy nie przyczyniał się, w miarę swoich sił i możliwości zarobkowych, do powstania majątku wspólnego (np. Postanowienie SN z 26 listopada 1973 r. w sprawie o sygn. III CRN 227/73). Ważny powód mogłaby stanowić także długotrwała separacja faktyczna małżonków, zwłaszcza gdy jej źródłem jest porozumienie małżonków, a w czasie trwania separacji małżonkowie samodzielnie uzyskują określone dochody. Nie stanowi go natomiast sytuacja, gdy jeden z małżonków nie przyczynia się do powstania majątku wspólnego z przyczyn obiektywnych, niezależnych od jego woli, takich jak choroba czy nieporadność życiowa.
Ileż to razy słyszeliśmy w życiu codziennym o historiach małżeńskich, w których małżonek wyłącznie dysponujący prawem do lokalu mieszkalnego, stanowiącego dotychczasowy ośrodek funkcjonowania rozwodzących się stron – przed rozpoczęciem postępowania sądowego w sprawie o rozwód, w jego trakcie lub bezpośrednio po jego zakończeniu, domaga się od współmałżonka nie posiadającego jakiegokolwiek tytułu prawnego do tego lokalu, trwałego jego opuszczenia. Czy po orzeczeniu przez sąd o rozwodzie stron, małżonek ten zawsze zmuszony będzie do opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania stron? Jeśli tak, to jak szybko zmuszony jest opuścić dotychczas wspólnie zajmowane lokum? Czy podział wspólnego mieszkania małżonków rozwodzących się, powoduje powstanie po stronie każdego z nich odrębnych praw do lokalu? Dziś postaramy się odpowiedzieć pokrótce na tak postawione pytania.
Faktyczne wspólne zamieszkiwanie małżonków w chwili orzekania o rozwodzie: Rozwiązanie opisane wyżej wymienionym przepisem prawa rodzinnego i opiekuńczego, dotyczy wyłącznie tych przypadków, w których małżonkowie do chwili orzeczenia pomiędzy nimi rozwodu, zamieszkiwali razem, we wspólnym lokalu mieszkalnym. Nie ulega bowiem wątpliwości, że okoliczności losowe zachodzące w życiu obojga małżonków nader często powodują, iż pomimo występowania pomiędzy nimi zupełnego oraz trwałego rozkładu pożycia, zmuszeni są zamieszkiwać wspólnie, bez względu na prawidłowość łączących ich relacji.
Tytuł prawny jednego z małżonków do lokalu: Drugą z przesłanek zastosowania opisanej wyżej regulacji prawnej, pozostaje natomiast okoliczność faktyczna, w której – spośród dwojga małżonków faktycznie zajmujących lokal mieszkalny w chwili orzekania o rozwodzie stron, tytuł prawny do przedmiotowego lokalu przysługuje wyłącznie jednemu spośród nich. Drugi z małżonków korzysta więc z opisanego lokalu, jedynie na zasadzie swoistej „uprzejmości” współmałżonka – dysponenta.
Na marginesie dodać należy, iż Sąd może orzec o sposobie korzystania ze „wspólnego mieszkania” stron także w wypadku, gdy jeden z małżonków nie przebywa faktycznie w tym mieszkaniu, a jego nieobecność posiada charakter przejściowy, w szczególności gdy – nie rezygnując ze wspólnego zamieszkania (tj. nie zabierając z niego swoich rzeczy osobistych i opuszczając go bez zamiaru wyprowadzenia się na stałe w inne miejsce), małżonek ten zmuszony jest do opuszczenia mieszkania na skutek samowolnego, sprzecznego z prawem lub zasadami współżycia społecznego postępowania drugiego małżonka lub też opuszcza je z przyczyn losowych jak np. pobytu w szpitalu. Co istotne jednak sąd nie orzeknie o sposobie korzystania ze „wspólnego mieszkania” stron wówczas, gdy jeden z małżonków opuści swe lokum na dłuższy czas np. na czas pobytu w więzieniu lub przy okazji długotrwałego wyjazdu zagranicę.
Nie można mówić o „wspólnym mieszkaniu” stron wtedy, gdy małżonkowie mieszkają u innej osoby jako członkowie jej rodziny i wobec tego, nie posiadają do własnej dyspozycji całego mieszkania lub choćby jednego pokoju. Artykuł 58 § 2 k.r.o. (zdanie pierwsze) może być w tym wypadku stosowany tylko wtedy, gdy małżonkowie dysponują wydzieloną częścią cudzego mieszkania i zakres tego wyodrębnienia umożliwia zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych. Rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.r.o.) obejmuje w zasadzie każde mieszkanie, zajmowane przez nich, tzn. mieszkanie znajdujące się faktycznie w ich dyspozycji niezależnie od posiadanego tytułu prawnego.
O ile zatem strony faktycznie i wspólnie zajmowały lokal mieszkalny, aż do chwili orzeczenia pomiędzy nimi rozwodu, sąd ureguluje w wyroku rozwodowym sposób korzystania z tego lokalu także wówczas, gdy tytuł prawny do mieszkania przysługiwał w chwili orzekania, tylko jednemu z małżonków. Wystarczy więc ażeby jednemu choćby z małżonków przysługiwało: – prawo własności lokalu, – spółdzielcze prawa do lokalu, – służebność osobista podstawie której korzystał z tego lokalu także małżonek uprawnionego z tytułu służebności) – prawo do najmu lokalu mieszkalnego (na podstawie umowy zawartej przez jednego tylko z małżonków z właścicielem mieszkania) lub też: – prawo użyczenia – bądź też, by chociaż jeden z małżonków zajmował już wcześniej lokal bez tytułu prawnego (byle nie było to sprzeczne z prawem i nastąpiło przed przyjęciem do lokalu drugiego współmałżonka).
Orzeczenie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas zamieszkiwania w nim rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.r.o.) polega z reguły na tymczasowym rozdzieleniu małżonków przez przydzielenie każdemu z nich określonej części wspólnego mieszkania do odrębnego korzystania.Orzeczenie to powoduje takie konsekwencje jak fizyczny podział rzeczy „do korzystania”. Podział winien zdawać jednak egzamin praktyczny.
Każde z małżonków winno mieć zagwarantowaną względną choćby prywatność (np. po jednym, osobnym pokoju dla każdego z nich lub dla jednego z nich i drugiego wraz z dziećmi) oraz dostęp do niezbędnych mediów i urządzeń gospodarstwa domowego (toaleta, kuchnia). W miarę potrzeby sąd może również unormować wzajemne stosunki stron przez czas wspólnego ich zamieszkiwania w drodze wydania odpowiednich nakazów lub zakazów (np. nakaz partycypowania przez oboje małżonków w kosztach opłacenia czynszu, energii elektrycznej, gazu itp.). Sąd może w sentencji orzeczenia umieścić zakaz wprowadzenia do wspólnego mieszkania osób trzecich.
Należy zaznaczyć, iż tak opisane rozstrzygnięcie sądu nie powoduje powstania po stronie któregokolwiek z małżonków (ani też osób trzecich) jakichkolwiek praw do lokalu. Oznacza to, iż nawet jeśli w orzeczeniu rozwodowym, sąd postanowi o dokonaniu podziału lokalu mieszkalnego małżonków do faktycznego jego używania poprzez to, iż część lokalu przyzna na wyłączne używanie jednemu z małżonków, a pozostałą część odda do dyspozycji drugiego spośród nich – ani po stronie pierwszego, ani też drugiego z małżonków, nie powstanie nowy tytuł prawny do lokalu mieszkalnego lub jakiejkolwiek części tego lokalu.
Co najistotniejsze, tak dokonany podział nie wpłynie więc także jakkolwiek na kwestię podziału majątku wspólnego małżonków. Odpowiednio zatem fakt przyznania małżonkowi (nie posiadającemu jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu) prawa do faktycznego korzystania z lokalu przysługującego wyłącznie drugiemu ze współmałżonków – nie spowoduje powstania po stronie pierwszego z nich prawa do domagania się przyznania mu jakiejkolwiek części tegoż lokalu, w postępowaniu o podział pozostałych składników majątku wspólnego małżonków. Prezentowane rozwiązanie posiada bowiem charakter czysto faktyczny, użytkowy, a z założenia również tymczasowy.