Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,o;ochronie;tozsamosci;tworcy;materialu;prasowego,122151.html
Timestamp: 2017-10-17 20:28:03+00:00
Document Index: 82290771

Matched Legal Cases: ['art. 15', 'art. 15', 'art. 38', 'art. 180', 'art. 240', 'art. 16']

O ochronie tożsamości twórcy materiału prasowego | Lege Artis w Bblog.pl
2013-10-31 20:51
O ochronie tożsamości twórcy materiału prasowego
Swoistym faux pas mijającego tygodnia nazwałbym żądanie wystosowane przez Pawła Grasia pod adresem redakcji tygodnika "w Sieci": niech ujawnią autora zdjęcia, na którym Donald Tusk cieszy się do Putina oraz pokażą oryginał fotografii.
Taka wypowiedź dowodzi, że rzecznik prasowy rządu nie ma pojęcia o prawie prasowym i tajemnicy dziennikarskiej. A nawet jeśli ma takie pojęcie, to fakt ten ukrywa dość głęboko:
jednym z podstawowych praw prasy jest prawo do anonimatu: zgodnie z art. 15 ust. 1 prawa prasowego autorowi materiału prasowego przysługuje prawo zachowania w tajemnicy swego nazwiska. Prawo to służy każdemu autorowi (związanemu z redakcją etatem, wolnego strzelca, a nawet osobie, która raz w życiu napisała coś do gazety) każdego materiału (a więc tekstu, fotografii -- a skoro "materiału", to nawet niekoniecznie utworu);
mało tego: jeśli twórca materiału zastrzegł rozpowszechnienie anonimowe lub pod pseudonimem, dziennikarz, redaktor, a także każda osoba pracująca w redakcji ma obowiązek zachować w tajemnicy tożsamość autora -- obowiązek spoczywa na "każdej osobie", a więc i na księgowej, sekretarce, prezesie zarządu (art. 15 ust. 2 pr.pr.);
nie oznacza to, że osoby urażone anonimową publikacją są całkowicie bezbronne: w takim przypadku nie będzie wprawdzie możliwe wytoczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych przeciwko autorowi materiału, ale nadal odpowiedzialność ponoszą redaktor naczelny oraz wydawca (art. 38 prawa prasowego);
można zatem powiedzieć, że przyjmując anonimowy tekst do druku, naczelny udziela jego autorowi swoistego immunitetu -- twórca może ponosić odpowiedzialność wyłącznie wobec wydawcy (stosowne klauzule mogą znaleźć się w umowie między autorem a redakcją);
ochrona tajemnicy dziennikarskiej w zakresie tożsamości autora materiału prasowego, który zastrzegł sobie anonimowość ma charakter bezwzględny! -- podług art. 180 par. 3 kpk nawet sąd i prokurator w postępowaniu karnym nie mogą zwolnić redaktora z tego obowiązku (jedyny wyjątek: art. 240 kk);
(wcale nie na marginesie: stąd tak karygodna jest praktyka organów ścigania, które nie mogąc zmusić dziennikarza do ujawnienia źródła -- sprawdzają billingi, logowania komórek do BTS-ów, zapewne adresy IP. To klasyczne obejście prawa "bo tego nam nie zakazano");
warto odnotować, że temat powraca od czasu do czasu w orzecznictwie: podobne wnioski płyną zarówno z uchwały Sądu Najwyższego z 22 listopada 2002 r. (I KZP 26/02), jak i w orzecznictwie NSA dotyczącym postępowań przed GIODO (o jednej z takich spraw pisałem przeszło trzy lata temu);
i jeszcze -- czego w sumie rzecznik prasowy rządu wiedzieć już nie musi -- prawo do anonimowego udostępniania utworu jest jednym z osobistych praw twórcy (art. 16 pkt 2 prawa autorskiego).
Reasumując nie wiem czy od rzecznika prasowego rządu można oczekiwać znajomości podstawowych zasad prawa prasowego, ale jestem pewien, że rzecznik prasowy rządu mógłby oczekiwać więcej od samego siebie.
PS tego felietoniku miało tu nie być (pewnie i tak nikt go nie oczekiwał), bo nadal brak mi pasji pisania -- ale szkoda mi się zrobiło października, tj. sytuacji, że w kalendarzu tu obok byłaby "dziura" jeśli chodzi o właśnie kończący się miesiąc... Coraz bliżej chyba dzień, w którym jednoznacznie przyjdzie mi zamknąć tego blogaska...
Tagi prywatność,	dobra osobiste,	prasa,	dziennikarze,	GIODO
O prywatności paparazzów i... O konstytucyjności obowiązku...
2013-11-01 21:08:06 | 178.37.61.* | mmm777
Re: O ochronie tożsamości twórcy materiału prasowego [3]
Wszystko normalnie, partyjni fachowcy w akcji...
Przypomniała mi się historia, jak komputer generował losowe teksty, biorąc wyrazy z
wyrażeń jakiejś dziedziny nauki. Potem pytano przedstawiciela tejże dziedziny nauki -
co o tym sadzi?
Wszyscy odpowiadali pytaniem: co to za brednie?
Jedynym wyjątkiem był psycholog, który zapytał: a kto to powiedział?
W sumie, to dziwne, że facet potrafi chodzić na zadnich łapach... skomentuj
2013-11-02 08:11:12 | *.*.*.* | olgierd
No niestety, czasem takim rzecznikom prasowym mylą się role -- ni to rzecznik, ni to
minister, ni to spowiednik premiera (albo człowiek od załatwiania spraw). Zdaje się,
że stosunkowo najjaśniejsze układy były z Urbanem, który jako rzecznik prasowy i
równocześnie członek rządu Rakowskiego mógł pleść co chciał z umocowaniem. skomentuj
2013-11-03 14:27:12 | 109.173.211.* | rwwrrw
Czy jak zamkniesz tego blogaska jak go nazywasz to będzie można gdzieś Ciebie czytać,
czy znikasz zupełnie? skomentuj
2013-11-07 22:30:01 | 89.231.114.* | Lech Malinowski
Re: O ochronie tożsamości twórcy materiału prasowego [0]
Olgierd, czemu nie chce Ci się blogować? skomentuj
2013-11-08 23:04:46 | *.*.*.* | Arecki1
tajemnica ma też swoje granice skomentuj
2013-11-22 11:43:05 | *.*.*.* | taniedomeny
Jeżeli mamy takie prawo, to należy go przestrzegać. Tylko w Polsce mamy tyle
niejasnych przepisów, że każdy interpretuje je tak jak mu się podoba. skomentuj
2014-01-28 13:20:31 | 87.205.21.* | Marek Wilnicki
No dobra. A co zrobić w przypadku, kiedy materiały prasowe (tekst, foto i wideo) są
publikowane na jakimś portalu internetowym systematycznie, treści są niekoniecznie
zgodne z rzeczywistością i tylko czekać, aż portalowi "przydarzy się" zwykłe
pomówienie... i nie wiadomo: kto napisał artykuł, kto jest redaktorem naczelnym
portalu, kto jest właścicielem portalu. Prawdopodobnie portal nie jest też
zarejestrowany - po prostu całkowicie anonimowy... Jak działa (bądź nie działa)
wówczas prawo prasowe? Czy ktoś kontroluje takie przypadki? Czy to jest zgodne z
prawem? skomentuj