Source: https://naostro.info/rada-spoleczna-czy-prywatny-sklep-obuwniczy-kolejne-posiedzenie-tajne-przez-poufne/
Timestamp: 2019-08-25 18:56:12+00:00
Document Index: 25466092

Matched Legal Cases: ['art. 48', 'Art. 1', 'Art. 23', 'art. 5', 'art. 5', 'art 23']

Rada społeczna czy prywatny sklep obuwniczy? Kolejne posiedzenie: tajne przez poufne! | naOSTRO.info
Po raz kolejny posiedzenie Rady Społecznej, działającej przy ostrowieckim Zespole Opieki Zdrowotnej odbyło się bez udziału mediów. Pomimo prób uzyskania informacji o najbliższym posiedzeniu rady, a także próby otrzymania pisemnego potwierdzenia czy media, mogą, czy też nie mogą uczestniczyć w posiedzeniach rady, a jeśli tak na jakiej podstawie, które przesłaliśmy na adres mailowy ostrowieckiego ZOZ-u, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Czy mieszkańcy, z których podatków utrzymywany jest ostrowiecki szpital nie mają prawa do rzetelnej informacji? Czy członkowie rady obradują nad tajnymi projektami NATO? Skąd takie utrudnianie w dostępie do informacji wynikających z Ustawy o dostępie do informacji publicznej? Czy rada społeczna to jeszcze niezależna instytucja, czy już prywatny folwark, albo sklep obuwniczy? A jeśli to drugie, to czyj?
O tym, że wczoraj odbyło się kolejne posiedzenie Rady dowiedzieliśmy się od jej członków. Niestety od czasu ukonstytuowania się nowej Rady Społecznej media nie są miłym gościem podczas posiedzeń. O fakcie blokowania dostępu do informacji, które mieszkańcom po prostu się należą, pialiśmy już wielokrotnie. Prosiliśmy także Starostwo Powiatowe w Ostrowcu Świętokrzyskim o udostępnienie nam ostatniego protokołu z posiedzenia Rady Społecznej, działającej przy ostrowieckim Zespole Opieki Zdrowotnej, jaka miała miejsce 21 marca 2019 roku i przesłanie nam go drogą mailową. Jak poinformowała nas wówczas starosta Marzena Dębniak:
– Rola powiatu jako podmiotu tworzącego (zgodnie z ww. ustawą) ogranicza się jedynie do powołania i odwołania Rady Społecznej oraz zwołania jej pierwszego posiedzenia – czytamy w odpowiedzi.
Starosta powołuje się na art. 48 ustawy o działalności leczniczej. Jednak czytamy w nim także, że „Sposób zwoływania posiedzeń rady społecznej, tryb pracy i podejmowania uchwał określa regulamin uchwalony przez radę społeczną i zatwierdzony przez podmiot tworzący. Od uchwały rady społecznej kierownikowi przysługuje odwołanie do podmiotu tworzącego” . Zatem czy aby na pewno Rada Społeczna podlega tylko pod szpital, a nie Starostwo?
– Wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie może być rozpatrzony bo powiat nie jest w posiadaniu protokołów Rady Społecznej ZOZ w Ostrowcu Św. Organ może udostępnić informację publiczną jeżeli jest ona przez niego wytworzona lub przetworzona. Ponieważ postępowanie o udzielenie informacji publicznej nie jest stricte postępowaniem administracyjnym, powiat nie może w trybie KPA przekazać tego wniosku do rozpatrzenia przez ZOZ w Ostrowcu Św. – czytamy w odpowiedzi z 18 kwietnia 2019 roku.
Wynika z niej, że powiat nie posiada protokołów z posiedzeń rad społecznych. Po co zatem ją tworzyć i kto kontroluje jej prawidłowe funkcjonowanie?
Ustawa jedno, przewodnicząca – drugie…
Zgodnie z Ustawą o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. mówi: Art. 1. 1. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonym w niniejszej ustawie. Art. 23. tejże ustawy mówi także: Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Zapytanie o udostępnienie nam protokołu, o który wnioskowaliśmy bezskutecznie w Starostwie Powiatowym w Ostrowcu Św. wysłaliśmy także na adres mailowy szpitala. Niestety ostrowiecki ZOZ nie posiada osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami. Wysłaliśmy więc e-mail z zapytaniem na adres podany na stronie szpitala. Po jakimś czasie otrzymaliśmy dwa telefony, najpierw, że otrzymamy protokół, a następnie, że musimy na niego poczekać, bo nie został zatwierdzony. Później także pojawiła się informacja na naszej skrzynce mailowej, następującej treści:
– Informuję, że na dzień dzisiejszy protokół z posiedzenia Rady Społecznej nie został zatwierdzony i podpisany zgodnie z przyjętą procedurą. Na ten moment nie istnieje więc dokument (informacja) która mógłby podlegać ujawnieniu. Zgodnie z przyjętą procedurą zatwierdzenie i podpisanie protokołu z poprzedniego posiedzenia Rady Społecznej następuje na kolejnym posiedzeniu Rady Społecznej. Informacja zostanie więc Państwu udostępniona zgodnie z wnioskiem, po tym jak wnioskowana informacja publiczna powstanie, tj. protokół Rady zostanie podpisany. Powinno to nastąpić najdalej w dniu 07.06.2019r., jednak nie mam wpływu na datę kolejnego zebrania Rady Społecznej – czytamy w odpowiedzi, jaką przysłała nam Barbara Strawczyńska z ostrowieckiego ZOZ.
Udało się nam także uzyskać informację opartą na opinii radcy prawnego, co do uczestnictwa mediów w posiedzeniach rady:
– Z informacji uzyskanych od Radcy Prawnego na zadane przez Panią pytanie informuję, że dziennikarze mogą uczestniczyć w posiedzeniach Rady Społecznej ZOZ w Ostrowcu Świętokrzyskim w celu realizacji uprawnień jakie przysługują każdemu obywatelowi zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2018 r. poz. 1330, 1669). Rada Społeczna podejmuje bowiem decyzje związane z dysonowaniem środkami publicznymi. Jednak zgodnie z treści art. 5 ust 1-4 ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2018 r. poz. 1330, 1669), prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych. Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o przymusowej restrukturyzacji. Nie można, z zastrzeżeniami zawartymi w art. 5 ust. 1, 2 i 2a ustawy o dostępie do informacji publicznej, ograniczać dostępu do informacji o sprawach rozstrzyganych w postępowaniu przed organami państwa, w szczególności w postępowaniu administracyjnym, karnym lub cywilnym,ze względu na ochronę interesu strony, jeżeli postępowanie dotyczy dotyczy władz publicznych lub innych podmiotów wykonujących zadania publiczne albo osób pełniących funkcje publiczne w zakresie tych zadań lub funkcji. Ograniczenia dostępu do informacji w sprawach, o których mowa w poprzednim zdaniu, nie naruszają prawa do informacji o organizacji i pracy organów prowadzących postępowania, w szczególności o czasie, trybie i miejscu oraz kolejności rozpatrywania spraw. Jak wynika z powyższego dostęp osób postronnych do posiedzeń Rady Społecznej może zostać ograniczony (np. osoby te muszą zostać tymczasowo wyproszone z obrad, lub przekazany protokół musi zostać odpowiednio ograniczony/zanonimizowany przed przekazaniem) w sytuacji jeżeli podczas obrad podawane do wiadomości będą/były członkom Rady (w sposób uprawniony) dane prawnie chronione w szczególności takie jak dane osobowe osób trzecich podlegające ochronie na podstawie ogólnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. o ochronie danych osobowych (RODO), ustawy o prawach pacjenta (np. dokumentacja medyczna), czy dane, które nie mogą zostać ujawnione publicznie gdyż stanowiło by to naruszenie dóbr osobistych określonych w art 23 Kodeksu cywilnego lub np. tajemnicy przedsiębiorstwa) – czytamy w odpowiedzi od Barbary Strawczyńskiej.
Otwartym pozostaje pytanie kto ma rację, radca prawny, czy Danuta Barańska, przewodnicząca Rady Społecznej szpitala, która już kilka razy nie wpuściła nas na jej obrady? Udało się nam natomiast dotrzeć do protokołu z rady społecznej, która odbyła się w marcu. Po jego lekturze niepokój może budzić wypowiedz przewodniczącej, która na pytanie jednego z członków Rady Społecznej powiedziała:
– Proszę Państwa otóż dlatego, że czytając w mediach społecznościowych wypowiedzi po Radzie Społecznej, gdzie moja wypowiedź została skrócona do kilku zdań, wypowiedzi członków rady zajmowała pół strony. Nie są to media wiarygodne, a po drugie musiałabym zapraszać wszystkie media, nie robiąc wyjątku. Pan przez swoją kadencję również nie praktykował tego, żeby media były obecne na posiedzeniach. Ja umówiłam się z Państwem, że udzielę im informacji po zakończonym posiedzeniu Rady Społecznej. Mam jeszcze raz prośbę do państwa żebyście się wypowiadali prywatnie nieprywatnie, jako członkowie Rady do mediów wiarygodnie, nie jednostronnie, bo tak jak powiedział Pan (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), nie po to tu jesteśmy, żebyśmy sobie przeszkadzali nawzajem, tylko wspólnie mamy wspierać naszą dyrekcję, która i tak ma trudne zadanie – tak brzmi pełna wypowiedź przewodniczącej Rady Społecznej, działającej przy ostrowieckim ZOZ, jaka została zaprotokołowana w dokumencie z 13 maja 2019 roku.
Fragment Protokołu Nr 3/2019 z posiedzenia Rady Społecznej ZOZ odbytego w dniu 21 marca 2019 r.
Jakie media ma myśli ma Danuta Barańska pozostaje tajemnicą. Może to i dobrze bo byłoby to powodem ewentualnych procesów sądowych m.in. o zniesławienie.
Przypominamy także o nadrzędności aktów wyższego rzędu (ustaw, rozporządzeń) nad dokumentami będącymi wewnętrznymi regulacjami prawnymi, jak regulaminy.
Wczoraj, 24 czerwca, po raz kolejny nie zostaliśmy poinformowani o posiedzeniu Rady Społecznej, pomimo dwóch próśb o informację, kiedy się odbędą i czy możemy w nich uczestniczyć, jakie wysłaliśmy na adres mailowy szpitala (ten sam, z którego otrzymaliśmy odpowiedź o protokole rady). O tym, że takie posiedzenie się odbyło poinformował nas natomiast Krzysztof Ołownia, jeden z członków Rady Społecznej, a także jej przewodniczący w poprzedniej kadencji.
Nasz e-mail z 5 maja pozostał bez odpowiedzi!
Powiedział nam, że po kilku próbach udało mu się złożyć wniosek formalny, aby w posiedzeniach rady mogły uczestniczyć media. Niestety tylko on, jako jedyny z członków obecnych na posiedzeniu, opowiedział się za możliwością uczestnictwa mediów w obradach.
– Padł wniosek formalny: proszę o wprowadzenie do porządku obrad i przegłosowanie. Za trzecim, czy czwartym razem, wprowadziła go pani przewodnicząca, został poddany głosowaniu. Głosowałem oczywiście sam za przyjęciem wniosku, reszta była przeciw. Zostało to zaprotokołowane. Co więcej były dyrektor Grabowski zgłosił kontr wniosek dotyczący tego, żeby tylko pani przewodnicząca wypowiadała się w imieniu rady. I tutaj już wszysc,y oprócz mnie się z tym wnioskiem zgodzili – tłumaczy Krzysztof Ołownia, członek Rady Społecznej.
W porządku dzisiejszych obrad pojawiły się także dwie ważne kwestie: przyjęcie sprawozdania za rok 2018, czyli wynik finansowy szpitala, a także prognoza na rok 2019.
– Niestety pani Aldona Jarosińska, która była autorką jednego i drugiego, jest na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, w związku z czym kuriozalna sytuacja, tak naprawdę nie było komu nawet zadawać merytorycznych pytań. Niemniej jednak się o nie pokusiłem i spytałem o bieżącą sytuację, bo to w tej chwili jest najważniejsze. Okazuje się, że na koniec maja tego roku zobowiązania przekroczyły 5 mln zł, czyli zmiany jakościowej nie ma żadnej, bo to nie jest żadna różnica, strata miliona na miesiąc. Taka sama strata była generowana na przestrzeni poprzedniej kadencji, także nie ma po prostu żadnej zmiany. Pani Jarosińska na którejś z sesji rady powiatu zwraca uwagę na fakt, że niektóre decyzje, które zostały podjęte, skutkują dopiero za dwa trzy, cztery, miesiące. W tej chwili już tej retoryki nie można stosować, ponieważ nowych rządzących powiatem mamy od ośmiu miesięcy i wszystkie decyzje podjęte powinny być namacalne i widoczne. Jak widać takowych nie ma. Strata prognozowana za rok2019 to 24 miliony złotych. Dyrektor został bez ludzi. Nie robi się takich rzeczy, jeśli chodzi o dokumenty, jeśli chodzi o sprawozdawczość z zeszłego roku. Jeśli nie ma autora takich protokołów nie mamy o czym dyskutować – podsumował Krzysztof Ołownia.
O możliwość otrzymania protokołu z rady społecznej działającej przy Szpitalu Powiatowym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Skarżysku-Kamiennej zapytaliśmy Jolantę Jagiełło, rzecznika prasowego w Starostwie Powiatowymw Skarżysku-Kamiennej:
– Protokoły z posiedzeń Rady Społecznej Szpitala podlegają udostępnieniu na zasadzie i w trybie określonym w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej – czytamy w bezpośredniej odpowiedzi bez przekierowywania nas na adres lecznicy.
Podobną odpowiedź otrzymaliśmy ze Starostwa Powiatowego w Starachowicach, z tą różnicą, że zgodnie z regulaminem działania rady Społecznej Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach obsługą administracyjną Rady Społecznej zajmuje się dyrektor Zakładu.
O utrudnionym dostępie do informacji publicznej, a także blokowaniu uczestnictwa mediów w posiedzeniach rady społecznej będziemy informować Wojewodę Świętokrzyskiego. Do tematu powrócimy.
W tym artykule:dostęp do informacji publicznej, fakty, rada, rada społeczn, wojewoda Świetokrzyski, ZOZ Ostrowiec Świętokrzyski
Czerwiec 25, 2019 at 06:46
Zachowania typowe dla postkomunistycznej ubogiej prowincji, gdzie smycz władzy jest krótka.
Może przewodnicząca Rady stworzyła jakieś “tajne komplety” w publicznym szpitalu, ignorując przepisy prawa, bo nie dopuszczam braku ich znajomości, przynajmniej w podstawowym zakresie. Przez lata nie było w Ostrowcu Św. mediów, które by pisały prawdę bez manipulacji, dlatego w obecnej sytuacji trudno dostosować się wielu osobom z życia publicznego do zmian i zaakceptować je. Oni po prostu przez lata nabyli złych nawyków wygodnych dla siebie. Ale czy to się podoba czy nie trzeba będzie wcześniej czy później dostosować się do przepisów.
Mam nadzieję, że portal nie odpuści.
Czerwiec 25, 2019 at 14:10
W ten brak poszanowania prawa zgrabnie wkomponowuje się wypowiedź pana prezydenta z ostatniej sesji, w której wnioskował o nagradzanie osób łamiących przepisy prawa o ruchu drogowym. Pani Barańska i pani starosta zdaje się współpracowały blisko z panem Górczyńskim. Czyżby powiedzenie: “Jaki pan, taki kram.” tu się doskonale sprawdzało ?
Czerwiec 27, 2019 at 05:57