Source: https://bochenekiwspolnicy.pl/sad-najwyzszy-kolejny-raz-stanal-po-stronie-frankowiczow/
Timestamp: 2020-05-29 20:44:33+00:00
Document Index: 7955829

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 358', 'art. 58', 'art. 3851', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 6']

Sąd Najwyższy kolejny raz stanął po stronie frankowiczów! - Bochenek i Wspólnicy
Sąd Najwyższy kolejny raz stanął po stronie frankowiczów!
Sąd Najwyższy podtrzymuje serię dobrych wyroków w sprawach frankowych, dokładając kolejną cegiełkę do kształtującej się linii orzecznictwa. W wyroku z dnia 27.11.2019 r. sygn. akt II CSK 483/18, Sąd Najwyższy uchylił niekorzystny dla konsumenta wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Wyrok SN w sprawie kredytu denominowanego
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej uzasadnień wyroków wydanych przez Sąd Najwyższy, co tylko podkreśla skalę problemu umów kredytowych powiązanych z walutą franka szwajcarskiego. Nie sposób odnieść się do wszystkich publikowanych wyroków, natomiast w naszej ocenie w powyższym rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego znalazły się zagadnienia, które warte są uwagi i komentarza.
Tytułem wstępu warto wskazać, że przedmiotowy wyrok dotyczył umowy kredytu denominowanego (umowa banku Nordea Bank Polska S.A.), który charakteryzuje się wskazaniem kwoty kredytu jako równowartości określonej kwoty CHF, przy czym bank oddaje kredytobiorcy do dyspozycji kwotę w PLN i w takiej samej walucie kredytobiorca wpłaca raty, które następnie są przeliczane na walutę denominacji tj. CHF.
Analizując wyrok Sądu Najwyższego, należy szczególną uwagę zwrócić na kilka kwestii, które powoli zaczynają być standardem w uzasadnieniach sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, co daje wyraz temu, że sądy coraz częściej posiłkują się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które ma wymierny wpływ na kształtującą się linię zapadających w sprawach frankowych wyroków.
Zapraszamy Państwa do zapoznania się z najciekawszymi w naszej ocenie argumentami wskazanymi przez Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt II CSK 483/18.
Kredyt denominowany a kredyt walutowy
Sąd Najwyższy kolejny raz wskazał, że kredyt hipoteczny denominowany do waluty CHF nie stanowi kredytu walutowego, a jest kredytem w złotych polskich z klauzulą przeliczeniową według CHF. Podobne stanowisko ze wskazaniem definicji kredytu walutowego, indeksowanego oraz denominowanego Sąd Najwyższy rozwinął w sprawie z dnia 07.11.2019 r., sygn. akt IV CSK 13/19.
„Skarżąca zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę kredytu denominowanego, w której kwota kredytu została wyrażona w walucie obcej (CHF), a wypłacona w walucie krajowej (PLN) według klauzuli umownej opartej na kursie kupna CHF obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następowała w walucie krajowej. Rację ma zatem skarżąca, że udzielony jej kredyt nie był kredytem walutowym, skoro mimo jego udzielenia w walucie obcej, nie był on ani wypłacony, ani spłacany w tej walucie.”
Zasada walutowości – co oznacza?
Zastanawiające jest stanowisko Sądu Najwyższego w zakresie zasady walutowości i wyjątku od tej zasady przewidzianej w prawie dewizowym oraz rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 04.09.2007 r. (Dz.U. Nr 168, poz.1178, ze zm.). Sąd najwyższy wskazał, że w rozpoznawanej sprawie ziścił się wyjątek przewidziany w §12 rozporządzenia, który pozwala odejść od zasady walutowości. W naszej ocenie trudno zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, gdyż zgodnie z prawem dewizowym, aby mówić o obrocie dewizowym umowa powinna zostać nie tylko zawarta, ale także wykonana w walucie obcej. W niniejszej sprawie nie doszło do wykonania umowy w myśl prawa dewizowego, gdyż bank oddał do dyspozycji kredytobiorcy kwotę w walucie polskiej, co sprawia, że nie materializuje się definicja obrotu wartościami dewizowymi w myśl art. 2 ust. 1 pkt 18 prawa dewizowego, zgodnie z którą „obrotem wartościami dewizowymi w kraju jest zawarcie umowy lub dokonanie innej czynności prawnej powodującej lub mogącej powodować dokonywanie w kraju między rezydentami lub między nierezydentami rozliczeń w walutach obcych albo przeniesienie w kraju między rezydentami lub między nierezydentami własności wartości dewizowych, a także wykonywanie takich umów lub czynności”. W przypadku braku możności zastosowania wspomnianego wyjątku, w naszej ocenie doszło do złamania zasady walutowości wyrażonej w art. 358 §1 k.c., co powinno prowadzić do unieważnienia umowy w myśl art. 58 §1 k.c.
Czy klauzula przeliczeniowa stanowi główny przedmiot umowy?
Niestety Sąd Najwyższy w omawianym orzeczeniu nie zajął stanowiska w zakresie ustalenia, czy klauzula przeliczeniowa stanowi główny przedmiot umowy czy też nie. W tym miejscu należy oczekiwać od Sądu Najwyższego jasnego stanowiska w zakresie określenia charakteru prawnego klauzuli przeliczeniowej. Uznanie jej za główny przedmiot umowy będzie pociągało za sobą odmienne skutki prawne w zakresie rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie, niż ustalenie, że klauzula przeliczeniowa nie stanowi głównego przedmiotu umowy. Rozstrzygnięcie owej kwestii wydaje się istotnym zagadnieniem, mając na uwadze analizę poprzednich orzeczeń Sądu Najwyższego, który nie ma w tym przedmiocie jednolitego stanowiska.
Ustawa antyspreadowa a nieuczciwe postanowienia umowne
Trafnie Sąd Najwyższy wskazał, że ustawa antyspreadowa z 2011 roku nie sprawiła, że nieuczciwe postanowienia umowne w zakresie klauzuli przeliczeniowej stały się uczciwe z mocy prawa, czym doszłoby do pozbawienia konsumentów przysługującej im ochrony prawnej. Niby oczywista oczywistość, ale nieco ponad 2 lata wstecz, niektóre sądy oddalały powództwa Kredytobiorców, uznając właśnie, że wejście w życie wspomnianej ustawy doprowadziło do uzdrowienia umów kredytowych.
„Analizowana w sprawie umowa kredytowa została zawarta przed wejściem w życie ustawy nowelizującej z dnia 29 lipca 2011 r., która nie zawiera rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania abuzywnych postanowień umownych. Wprowadzono w niej uregulowania, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do innej waluty niż waluta polska, powinna zawierać szczegółowe zasady określenia sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut na podstawie którego określana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczenia na walutę wypłaty albo spłaty kredytu oraz, że w przypadku takich umów kredytu kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio w tej walucie.”
Nieuczciwy mechanizm klauzuli przeliczeniowej
Sąd Najwyższy ponownie już wskazał, że mechanizm klauzuli przeliczeniowej dający bankowi możliwość jednostronnego ustalania wysokości zobowiązania kredytobiorcy jest nieuczciwy. Widać, że w tym zakresie Sąd Najwyższy jest jednomyślny w swoich orzeczeniach i zagadnienie to wydaje się być przesądzone.
„W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 3851§ 1 k.c. (…) Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych.”
Czy banki należycie informowały kredytobiorców o ryzyku kursowym?
Trafnie w naszej ocenie Sąd Najwyższy ocenił skutki oświadczenia o ryzyku kursowym występujące w treści wniosku kredytowego jak i samej umowy, które w ocenie sądy były niewystarczające i ogólnikowe. Doświadczenie zdobyte w prowadzonych sprawach pokazuje, że w większości przypadków umów kredytowych frankowych banki nie wywiązały się z obowiązku należytego poinformowania kredytobiorców o ryzyku kursowym, jego wpływie na wartość nie tylko rat, ale i samego zadłużenia. Powyższe stanowisko koresponduje z wcześniejszym orzeczeniem Sądu Najwyższego, który także zwrócił uwagę na kwestię należytego obowiązku informacyjnego względem konsumenta.
„Nie przekonuje natomiast stanowisko Sądów obu instancji dotyczące realizacji przez Bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia skarżącej ryzykiem kursowym. Nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca (§ 1 ust. 3 pkt 2, § 6 ust. 2 pkt 7) oraz odebranie od powódki oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że została poinformowana o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęła do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi.”
Stanowisko SN w sprawie nieuczciwych zapisów umownych
Za ogromny plus należy uznać stanowisko Sądu Najwyższego w zakresie braku możliwości zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym postanowieniem, który w ocenie sądu mógłby zostać zastosowany w drodze przepisu dyspozytywnego lub przepisów ogólnych. W polskim porządku prawnym nie istnieje przepis dyspozytywny, który mógłby zastąpić nieuczciwe zapisy umowne w zakresie nieuczciwej klauzuli przeliczeniowej. Dodatkowo wykładnia przepisów dyrektywy 93/13 dokonana przez TSUE nakazuje sądom krajowym dążyć do niezwiązania konsumenta nieuczciwym postanowieniem umownym. Jedynie wyjątkowo TSUE dopuszcza możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym, który niestety w naszych warunkach prawnych nie obowiązuje. W naszej ocenie sądy krajowe nie mają możliwości zastąpienia kursu banku np. kursem średnim NBP, co kilkukrotnie podkreślił już Sąd Najwyższy.
„Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13)(…) W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ. i z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ.) należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W rezultacie zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy.”
Interpretacja wyroku TSUE
Warto zwrócić uwagę na dokonaną przez Sąd Najwyższy interpretację wyroku TSUE w polskiej sprawie frankowej C-260/18 z dnia 03.10.2019 r., w zakresie dalszego obowiązywania umowy kredytowej po usunięciu z niej klauzuli przeliczeniowej. Sąd Najwyższy powtórzył za TSUE, że decyzja w zakresie możliwości dalszego obowiązywania umowy kredytowej po usunięciu z niej postanowień nieuczciwych będzie należała do sądu krajowego rozpatrującego konkretną sprawę. W naszej ocenie umowy indeksowane mogą być dalej wykonywane, gdyż treść umowy będzie spełniała wszystkie essentialia negotii umowy kredytowej. W zakresie umów denominowanych spodziewać się można stwierdzenia przez sąd, że umowa bez klauzuli przeliczeniowej nie może być dalej wykonywa.
„Trybunał stwierdził, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie – zgodnie z prawem Unii Europejskiej – krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki.”
Możliwe rozstrzygnięcia w sprawach frankowych
W omawianym orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał na trzy możliwe rozstrzygnięcia w sprawach frankowych tj:
– stwierdzenie nieważności umowy kredytowej,
– umowa jest ważna, ale bez nieuczciwych postanowień określających klauzulę przeliczeniową (tzw. odfrankowienie umowy),
– umowa jest ważna, ale nieuczciwą klauzulę przeliczeniową należy zastąpić innym miernikiem wartości.
Sąd Najwyższy wprost wskazał, że w jego ocenie w grę wchodzą dwa pierwsze rozstrzygnięcia. Natomiast trzecie rozwiązanie należy odrzucić.
„W świetle powyższego, a zwłaszcza wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 308/18 (nie publ.), że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozpatrzeć należy kilka możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Ostatnie rozwiązanie, które jak się wydaje, uznawał za prawidłowe Sąd Apelacyjny, w świetle uwag wyżej poczynionych należy odrzucić.”
Warto wskazać, że jest to nie tylko kolejny korzystny wyrok Sądu Najwyższego w zakresie spraw frankowych, ale jest to kolejny wyrok bogaty w dorobek orzeczeń TSUE zapadłych na kanwie dyrektywy 93/13. Jednocześnie można wysnuć wniosek, że Sąd Najwyższy zmierza wytoczoną przez siebie ścieżką w zakresie kształtującego się w ostatnim czasie orzecznictwa.
Link do uzasadnianie wyroku Sądu Najwyższego.