Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iv-sa-gl-1042-18-wyrok-wojewodzkiego-sadu-522751030
Timestamp: 2020-01-26 05:26:16+00:00
Document Index: 29310850

Matched Legal Cases: ['SA/Gl ', 'SA/Gl ', 'SA/Gl ', 'art. 138', 'art. 127', 'art. 16', 'art. 5', 'art. 1', 'art. 2', 'art. 7', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 61', 'art. 61', 'art. 5', 'art. 50', 'art. 52', 'art. 53', 'art. 54', 'art. 3', 'art. 145', 'art. 1', 'art. 5', 'art. 184', 'art. 1', 'art. 3', 'art. 134', 'art. 57', 'art. 145', 'art. 1', 'art. 6', 'art. 16', 'art. 14', 'art. 61', 'art. 5', 'art. 31', 'art. 45', 'art. 6', 'art. 5', 'art. 1', 'SA/Wa ', 'SA/Ol ', 'art. 11', 'art. 434', 'art. 23', 'art. 25', 'art. 434', 'Art. 25', 'art. 45', 'art. 47', 'art. 51', 'art. 45', 'art. 9', 'SA/Wa ', 'art. 5', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 16', 'art. 151']

IV SA/Gl 1042/18 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach
IV SA/Gl 1042/18 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu...
Opublikowano: LEX nr 2657334
IV SA/Gl 1042/18
Sędziowie WSA: Beata Kalaga-Gajewska (spr.), Marzanna Sałuda.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2019 r. sprawy ze skargi K. L. na decyzję Prezesa Sądu Okręgowego w K. z dnia (...) r. nr (...) w przedmiocie informacji publicznej oddala skargę
Pismem z dnia 14 sierpnia 2018 r. K.L. (dalej: "wnioskodawca" lub "skarżący") złożył do Sądu Rejonowego K. w K. wniosek o udostępnienie informacji publicznej o treści:
- czy przed tym Sądem po 2004 r. do dnia dzisiejszego toczyły się sprawy przeciwko lub z powództwa k.w. (podano nr PESEL i adres zamieszkania), a jeżeli takie sprawy się toczyły, o podanie nazwy stron procesu ze wskazaniem ich roli (powodowej, pozwanej) wraz z przedmiotem sprawy, wartością przedmiotu sporu, sygnaturą oraz datą i treścią rozstrzygnięcia (ewentualnie ze wskazaniem, że sprawa nadal jest w toku), optymalnie poprzez przesłanie skanu wydanego w sprawie orzeczenia, a jeżeli sprawy takie się nie toczyły o wskazanie takiej okoliczności,
- czy przed tym Sądem po 2004 r. do dnia dzisiejszego toczyły się sprawy przeciwko lub z powództwa A.K. (podano nr PESEL, adres zamieszkania oraz nazwisko panieńskie), a jeżeli takie sprawy się toczyły, o podanie nazwy stron procesu ze wskazaniem ich roli (powodowej, pozwanej) wraz z przedmiotem sprawy, wartością przedmiotu sporu, sygnaturą oraz datą i treścią rozstrzygnięcia (ewentualnie ze wskazaniem, że sprawa nadal jest w toku), optymalnie poprzez przesłanie skanu wydanego w sprawie orzeczenia, a jeżeli sprawy takie się nie toczyły o wskazanie takiej okoliczności,
- czy przed tym Sądem po 2004 r. do dnia dzisiejszego toczyły się sprawy przeciwko lub z powództwa A Sp. z o.o. (podano nr KRS i adres siedziby), a jeżeli takie sprawy się toczyły, o podanie nazwy stron procesu ze wskazaniem ich roli (powodowej, pozwanej) wraz z przedmiotem sprawy, wartością przedmiotu sporu, sygnaturą oraz datą i treścią rozstrzygnięcia (ewentualnie ze wskazaniem, że sprawa nadal jest w toku), optymalnie poprzez przesłanie skanu wydanego w sprawie orzeczenia, a jeżeli sprawy takie się nie toczyły o wskazanie takiej okoliczności,
- czy przed tym Sądem po 2004 r. do dnia dzisiejszego toczyły się sprawy przeciwko lub z powództwa B Sp. z o.o. (podano nr KRS i adres siedziby), a jeżeli takie sprawy się toczyły, o podanie nazwy stron procesu ze wskazaniem ich roli (powodowej, pozwanej) wraz z przedmiotem sprawy, wartością przedmiotu sporu, sygnaturą oraz datą i treścią rozstrzygnięcia (ewentualnie ze wskazaniem że sprawa nadal jest w toku), optymalnie poprzez przesłanie skanu wydanego w sprawie orzeczenia, a jeżeli sprawy takie się nie toczyły o wskazanie takiej okoliczności.
Pismem z dnia 30 sierpnia 2018 r. Prezes Sądu Rejonowego K. w K. poinformował wnioskodawcę, że żądana informacja ma charakter informacji przetworzonej i z tego powodu wezwał do wykazania, w jakim zakresie jest ona szczególnie istotna dla interesu publicznego.
Wnioskodawca pismem z dnia 4 września 2018 r. wyjaśnił, że wniosek nie dotyczy informacji przetworzonej, ale informacja ta jest konieczna do ustalenia zależności cywilnoprawnych pomiędzy podmiotami, jak i ewentualnych czynów karalnych i przepływów finansowych, czy też wykreślenia z KRS spółki B.
Prezes Sądu Rejonowego K. w K. decyzją z dnia (...) r., nr (...), odmówił udostępnienia wnioskowanej przetworzonej informacji publicznej w części dotyczącej imion i nazwisk stron procesu (osób fizycznych) w sprawach z powództwa lub przeciwko k.w., A.K., A Sp.z.o.o. i B Sp. z o.o. ze względu na prywatność osoby fizycznej.
Odrębnym pismem z dnia 7 września 2018 r., nr (...), Prezes Sądu Rejonowego K. w K. udostępnił wnioskodawcy odpisy orzeczeń, dokonując ich anonimizacji w zakresie danych osób fizycznych, co do których wydano decyzję odmowną.
W odwołaniu wnioskodawca wskazał, że w jego ocenie powyższa decyzja jest niesłuszna, bowiem informacje żądane winny mu być udostępnione w całości bez anonimizacji. Tym samym naruszono zasadę jawności spraw sądowych i wyroków, a także zasadę dostępu do wymiaru sprawiedliwości, błędnie wyważając poszczególne kolidujące ze sobą wartości i zapominając, że dostęp do informacji publicznej ma przymiot wartości zapisanej w Konstytucji RP.
Prezes Sądu Okręgowego w K. decyzją z dnia (...) r., nr (...), na podstawie art. 138 § 1 w związku z art. 127 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, dalej w skrócie: "k.p.a.") oraz art. 16 ust. 2 w związku z art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 1764, dalej w skrócie: "u.d.i.p."), po rozpoznaniu odwołania, utrzymał w mocy decyzję Prezesa Sądu Rejonowego K. w K. z dnia (...) r. W jej uzasadnieniu zaznaczył, że wnioskodawca żąda udostępnienia dokumentów, mających walor informacji publicznej w rozumieniu u.d.i.p. Orzeczenia sądowe z uzasadnieniami, jako wydane w sprawie przez Sąd - w ramach jego działalności orzeczniczej, opartej na przepisach prawa powszechnie obowiązującego - są danymi publicznymi i podlegają udostępnieniu w trybie i na zasadach określonych w u.d.i.p. (por. wyrok NSA z dnia 8 lutego 2011 r. sygn. akt I OSK 1938/10). Należy jednak zwrócić uwagę na treść art. 1 ust. 2 u.d.i.p., zgodnie z którym przepisy tej ustawy "nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi", a takim jest art. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, która w tym zakresie zachowała swoją aktualność i określa zasady postępowania przy przetwarzaniu danych osobowych oraz prawa osób fizycznych, których dane osobowe są lub mogą być przetwarzane w zbiorach danych. Zgodnie z art. 7 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych, który to przepis także zachował swą moc przetwarzanie danych to jakiekolwiek operacje wykonywane na danych osobowych, takie jak zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych.
Zgodnie z treścią przepisu art. 5 ust. 2 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 listopada 2009 r. o sygn. akt I OSK 667/09 dane osobowe to zespół wiadomości, komunikatów o konkretnym człowieku, na tyle zintegrowany, że pozwala na jego zindywidualizowanie. Obejmuje co najmniej informacje niezbędne do identyfikacji (imię, nazwisko, miejsce zamieszkania), jednakże się do tego nie ogranicza, bowiem mieszczą się w nim również dalsze informacje, wzmacniające stopień identyfikacji.
Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż żadna z osób fizycznych, których udostępnienia danych wnioskodawca się domagał nie jest osobą pełniącą funkcje publiczne i żadna z nich nie wyraziła zgody na udostępnienie swoich danych. W tym stanie rzeczy stanowisko organu pierwszej instancji odmawiające udostępnienia w tym zakresie informacji publicznej jawi się jako prawidłowe. Wbrew bowiem stanowisku wnioskodawcy nawet dane w zakresie imienia i nazwiska mogą w niektórych przypadkach stanowić podstawę identyfikacji danej osoby (por. wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2008 r. sygn. akt I OSK 1365/06). Niezależnie od powyższego wskazać należy, iż z analizy orzeczeń udostępnionych wnioskodawcy wynika, że dane w nich zawarte zawierały nie tylko imiona i nazwisko, ale również sygnaturę akt. W oparciu o tę sygnaturę istniała możliwość odnalezienia dokumentów na temat danej osoby, a tym samym ustalenia dodatkowych danych pozwalających na zidentyfikowanie tej osoby. Z tych względów organ drugiej instancji podzielił stanowisko, iż te dane należy uważać za informacje dotyczące osób możliwych do zidentyfikowania, a więc dane osobowe w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych. Stanowiska tego zmienić nie może twierdzenie wnioskodawcy, że ogłoszenie orzeczenia odbywało się jawnie. Treść art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p. należy odczytywać w związku z treścią art. 61 ust. 3 Konstytucji RP, zgodnie z którym ograniczenie prawa do uzyskiwania informacji publicznej, o którym mowa w art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. Ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej może mieć w tym kontekście charakter wyjątkowy znajdujący uzasadnienie w regulacji rangi ustawowej, a zakres wskazanych w Konstytucji wartości uzasadniających ograniczenie dostępu do informacji publicznej precyzuje ustawodawca w art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p. Sprecyzowane przez ustawodawcę wyjątki uzasadniające ograniczenie prawa do informacji publicznej nie tylko zostały ujęte w zamkniętym katalogu, lecz również poszczególne elementy tego katalogu obejmują odrębne kategorie ograniczające prawo do informacji publicznej. Ustawodawca połączył pojęcie "prywatności" z prawną kategorią osoby fizycznej. "Prywatność osoby fizycznej" jest zatem pewną sytuacją prawną konkretnego człowieka. Jest to pewna korzystna sytuacja prawna podlegająca ochronie chociażby przez to, że informacje mieszczące się w zakresie pojęcia prywatności nie mogą być co do zasady udostępniane (poza wyjątkami ustawowo określonymi) nawet w ramach realizacji publicznego prawa podmiotowego innego podmiotu do uzyskania informacji publicznej. Tego rodzaju korzystna sytuacja prawna może być rozważana w kontekście pewnego rodzaju "interesu prywatnego", rozumianego jako specjalna kategoria interesu indywidualnego, wyodrębniana w oparciu o kryterium przedmiotowe. Regułą jest prawo do nieujawniania informacji o charakterze danych osobowych, a wyjątkiem od reguły - zobowiązywanie do ich ujawnienia, które może zostać nałożone wyłącznie w drodze ustawy. Brak takiego ustawowego zobowiązania w niniejszej sprawie. Niezależnie od powyższego wnioskodawca w odwołaniu wskazał, że dane osób fizycznych są niezbędne dla ustalenia informacji dotyczących przepływu finansowych oraz ustalenia kręgu podmiotów pokrzywdzonych na skutek licznych bezskutecznych egzekucji komorniczych. W tym zakresie wskazać należy, iż dla potrzeb ewentualnego postępowania przygotowawczego powołane do tego organy ścigania są uprawnione do uzyskania od Sądu informacji w oparciu o inne podstawy prawne aniżeli u.d.i.p.
W skardze z dnia (...) r., działając w imieniu własnym skarżący powołał się na treść art. 50 § 1, art. 52 § 1 i 2, art. 53 § 1 oraz art. 54 § 1 w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a."), domagał się uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt a) i c) p.p.s.a. oraz zasądzenia od organu zwrotu kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie art. 1 ust. 2 i art. 5 ust. 2 u.d.i.p., poprzez ich błędną interpretację i nadanie prawu do prywatności, sprecyzowanego w ustawie o ochronie danych osobowych, waloru dominującego nad prawem dostępu do informacji publicznej. Zdaniem skarżącego sprawa dotyczy wyważenia wartości i zasad umocowanych konstytucyjnie. Wnioskował bowiem o udostępnienie informacji o tym, czy wobec konkretnych osób fizycznych toczyły się przed Sądem Rejonowym K. w K. sprawy cywilne, natomiast Prezes tegoż Sądu udzielił jedynie częściowej informacji, "wyczerniając" wszelkie dane osobowe zawarte w kopiach wyroków. Słusznie również ustalił, że orzeczenia sądowe jak i ich uzasadnienia stanowią informację publiczną. Niewątpliwe też imię i nazwisko jest najbardziej podstawową daną osobową. Nieuzasadnionym jest wywód wyprowadzony w obu decyzjach, skutkujący bezwzględnym uznaniem prymatu prywatności osób fizycznych nad prawem dostępu do informacji publicznej innych osób fizycznych. Brak jest zarówno względów aksjologicznych, by odmówić dostępu do danych osobowych przekazanych na kopiach wyroków, podczas gdy dane te są powszechnie dostępne w ramach jawności rozprawy i publikacji wyroków. Co więcej, same wokandy sądowe, zawierające obok przedmiotu sprawy i sygnatury także oznaczenie stron procesowych, są powszechnie jawne - taka jest bowiem ich rola, by informować o sprawach toczących się przed Sądem oraz o ich uczestnikach. Próżno również szukać przepisu prawa, który stwierdzałby, że wskazane w wyrokach czy uzasadnieniach dane osobowe winny być "wyczerniane". Praktyka taka faktycznie natomiast występuje, ale w odniesieniu do portali grupujących orzecznictwo sądowe oraz systemów informacji prawniczej, które to portale i systemy udostępniają orzeczenia bez wniosku w trybie u.d.i.p. W tym przypadku rola portalu orzeczniczego lub systemu polega nie na powszechnej kontroli spraw publicznych, a na udostępnianiu wiedzy o rozstrzygnięciach sądów. Powyższe dąży jednak do identyfikacji szczegółowego problemu, jakim jest zakres udostępnianych danych oraz ryzyko szkody dla osób, których dane dotyczą. Otóż organ administracji nie poczynił ustalenia, czy udostępniając jednemu wnioskującemu, szczątkowych danych osobowych jakimi jest imię i nazwisko osób postronnych wobec tych, których wniosek bezpośrednio dotyczył, faktycznie dokonane jest naruszenie prywatności tych osób. O ile bowiem w przypadku powszechnie dostępnych w internecie portali dane osobowe zawarte w wyrokach byłyby łatwo dostępne dla nieograniczonego grona anonimowych osób, o tyle w odpowiedzi na indywidualny wniosek o dostęp do informacji publicznych nie występuje ryzyko nadużyć. W ocenie skarżącego postępująca w Polsce praktyka, by ukrywać wszelkie dane osobowe (na domofonach, w pismach, w przychodniach) jest niesłuszna i nie znajduje logicznego uzasadnienia. Co więcej, postępująca anonimizacja wszelkich danych prowadzi nie do zwiększenia ochrony prywatności (gdyż ta nie jest zagrożona), lecz do zwiększenia nieufności życia publicznego. Wskazać należy, że w krajach najwyższym stopniu zaufania społecznego i integracji społecznej, w tym głównie w Stanach Zjednoczonych Ameryki i krajach skandynawskich jawność działania organów publicznych jest daleko bardziej posunięta względem innych uregulowań. W krajach tych też brak jest powszechnej praktyki, by wszelkie możliwe dane anonimizować - wręcz przeciwnie, jako przykład odmiennie innego rozwiązania wskazać można Finlandię, gdzie powszechnie udostępnia się zeznania podatkowe wszystkich obywateli, tak by każdy mógł sprawdzić dokładne zarobki swojego sąsiada, nazwanego jawnie i publicznie z imienia i nazwiska. Efektem tego rozwiązania jest występowania Finlandii na czele krajów z najwyższym kapitałem społecznym w postaci zaufania obywateli względem siebie oraz względem państwa, co rodzi szereg innych pozytywnych skutków. Przekazując wnioskodawcy zanonimizowane wyroki de facto wykluczone a nie tylko ograniczone zostało prawo dostępu do informacji publicznej. Wyroki te nie mają bowiem żadnej wartości informacyjnej. Wnioskowane dane winny być udostępnione również zatem z tego względu, że dane te od początku wszczęcia konkretnych procesów cywilnych były danymi jawnymi i brak jest podstaw, by jawność tą po wydaniu wyroku ograniczać. W sprawie nie wnioskowano o dostęp do informacji ze spraw, których jawność była wyłączona, gdyż w tego typu sprawach ograniczenie w zakresie udostępnienia informacji mogłoby być uzasadnione. Na koniec skargi argumentowano, że zaskarżona decyzja jest również niezrozumiała z tego względu, iż ten sam organ zadziałał odmiennie od tego, jak zachował się przy okazji wydania decyzji z dnia (...) r., nr (...), którą to udzielił skarżącemu, w całości, informacji publicznej odnoszącej się do tej samej materii, a jedynie dotyczącej spraw toczących się bezpośrednio przed Sądem Okręgowym (por. pismo Wiceprezesa Sądu Okręgowego w K. z dnia 23 sierpnia 2018 r. (...) wraz z załącznikami).
W odpowiedzi na skargę Prezes Sądu Okręgowego w K. wniósł o jej oddalenie i zaakcentował, że objęte wnioskiem osoby fizyczne nie są osobami pełniącymi funkcje publiczne i żadna z nich nie wyraziła zgody na udostępnienie swoich danych. Natomiast w zakresie przejawu aktywności Sądu informację publiczną stanowi wokanda po dokonaniu anonimizacji. Odnosząc się do podanego w skardze przykładu sprawy o sygnaturze (...) organ zaakcentował, że chodziło w niej o udzielenie danych dotyczących przedsiębiorcy a nie osoby fizycznej, co znacznie różni się od zakresu żądania wniosku skarżącego w niniejszej sprawie.
Na wstępie wyjaśnić przyjdzie, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 2107 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie według kryteriów słuszności. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm., dalej w skrócie: "p.p.s.a."). Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem jej art. 57a. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 p.p.s.a. wynika, że w przypadku gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przytoczona regulacja prawna nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
W rozpatrywanej sprawie przedmiotem kontroli jest zaskarżona decyzja Prezesa Sądu Okręgowego w K. z dnia (...) r., mocą której utrzymana została w mocy decyzja Prezesa Sądu Rejonowego K. w K. z dnia (...) r. o odmowie udostępnienia wnioskowanej przez skarżącego przetworzonej informacji publicznej w części dotyczącej imion i nazwisk stron procesu (osób fizycznych) w sprawach z powództwa lub przeciwko k.w., A.K., A Sp.z.o.o. i B Sp. z o.o. ze względu na prywatność osoby fizycznej (k. 60 i 72 akt administracyjnych).
Zdaniem Sądu w sprawie nie budzi wątpliwości, że istnieją przesłanki podmiotowe i przedmiotowe pozwalające na zastosowanie w rozpatrywanej sprawie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (obecnie t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1330, dalej w skrócie jak dotychczas: "u.d.i.p.").
W rozpatrywanej sprawie nie ulega wątpliwości, że zakres opisanego na wstępie wniosku skarżącego mieści się w ramach informacji publicznej, bowiem pokrywa się z treścią art. 1 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a tiret trzeci u.d.i.p. W przypadku, gdy wnioskowana informacja jest informacją publiczną i nie ma sporu co do tego, że wniosek skierowany jest do podmiotu zobowiązanego do udzielania informacji publicznej, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, od adresata takiego wniosku wymaga się jego załatwienia poprzez:
1) dokonanie czynności materialno-technicznej, jaką jest udzielenie informacji publicznej;
2) wydanie i doręczenie decyzji odmawiającej udzielenia żądanej informacji publicznej;
3) sporządzenie pisma informującego, że istnieje odrębny tryb dostępu do żądanej informacji.
Sposób załatwienia sprawy w drodze decyzji administracyjnej u.d.i.p. przewiduje wyłącznie w art. 16 ust. 1, według którego odmowa udostępnienia informacji oraz umorzenie postępowania o udostępnienie informacji w przypadku określonym w art. 14 ust. 2, następują w tej formie, jak też wyłącznie w tym przypadku mają zastosowanie przepisy k.p.a.
Dostęp do informacji publicznej nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom, o czym świadczy treść art. 61 ust. 3 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. Konstytucji RP (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483). Zgodnie z nim ograniczenie prawa do uzyskiwania informacji wskazanych w ust. 1 i 2 może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku prawnego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu państwa. Przepis art. 5 ust. 2 u.d.i.p. konkretyzuje powyższą zasadę, wskazując wprost na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.
Osobny katalog wartości chronionych zawierają przepisy ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (obecnie t.j.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1000), wdrażającej rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, publ. Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej seria L, poz. 119 z dnia 4 maja 2016 r.). Z zestawienia tych wartości, tj. zasady jawności informacji publicznych oraz obowiązku ochrony prywatności, tajemnic przedsiębiorcy i danych osobowych osób fizycznych, można wyprowadzić wniosek, że dopuszczalne jest udostępnianie informacji publicznej, ale w sposób nie naruszający wskazanych dóbr chronionych. Służy temu m.in. zastosowana przez organ w rozpatrywanej sprawie, tzw. anonimizacja danych wrażliwych (por. wyrok NSA z dnia 9 sierpnia 2011 r. o sygn. akt I OSK 976/11 oraz wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2013 r. o sygn. I OSK 2267/12, dostępny w internetowej Bazie Orzeczeń NSA, dalej: "CBOS").
Skarga w istocie koncentruje się na podważeniu stanowiska co do charakteru wydanych przez sąd powszechny orzeczeń jako zbioru informacji zawierających dane osobowe osób fizycznych.
Zdaniem skarżącego skoro wokanda jest jawna w dniu, w którym była prowadzona rozprawa, oznacza to, że jest ona jawna również w przyszłości, zatem udostępnienie danych z wielu wokand również co do osób fizycznych, żądanych we wniosku polega na wydruku z systemu komputerowego i nie wymaga jakiejkolwiek anonimizacji, czy też wykazywania, w jakim zakresie jest ta infromacja szczególnie istotna dla interesu publicznego. Wskazuje na to treść pisma z dnia 4 września 2018 r., w którym skarżący wyjaśnił, że wniosek nie dotyczy informacji przetworzonej, ale informacja ta jest mu konieczna do ustalenia zależności cywilnoprawnych pomiędzy podmiotami, jak i ewentualnych czynów karalnych i przepływów finansowych, czy też wykreślenia z KRS spółki B.
Przypomnieć należy, że polskie słowo "wokanda" wywodzi się z języka łacińskiego, w którym vacanda oznacza "sprawę do wywołania", a źródłosłów pochodzi od łacińskiego słowa voco wołać lub wzywać (por. K. Kumieniecki, "Słownik łacińsko-polski", Warszawa 1989, s. 542). Oznacza zatem jednorazową informację o rozprawie, mającą na celu poinformowanie stron, uczestników postępowania oraz publiczność o rozpoczęciu rozprawy. Posiada zatem charakter jednorazowy, porządkujący, co potwierdzają przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 grudnia 2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 2316 z późn. zm., dalej: "rozporządzenie") oraz zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej (Dz. Urz. MS Nr 5 poz. 22 z późn. zm., dalej: "zarządzenie"). Wokandę bowiem sporządza sekretariat danego wydziału sądu przed terminem posiedzenia lub rozprawy w formie papierowej lub w postaci elektronicznej (§ 69 ust. 1 rozporządzenia) oraz umieszcza się ją przed salą, w której odbywa się posiedzenie jawne lub rozprawa, umieszcza się egzemplarz wokandy w formie papierowej lub elektronicznej (§ 69 ust. 2 rozporządzenia). Wokanda zawiera dane potrzebne zainteresowanym do ustalenia jaka sprawa jest rozpoznawana w danym dniu, w określonych godzinach, w jakiej sali i kto w niej uczestniczy (70 § ust. 1-3 rozporządzenia). Jednocześnie na papierowym egzemplarzu wokandy protokolant wpisuje godzinę faktycznego rozpoczęcia i ukończenia posiedzenia, przyczynę ewentualnej zmiany planowanego czasu rozpoczęcia posiedzenia, liczbę przesłuchanych osób oraz wyniki rozpoznania spraw wymienionych na wokandzie. Egzemplarz ten jest podpisywany przez przewodniczącego posiedzenia i protokolanta (§ 22 ust. 4 zarządzenia). Tak tworzona wokanda posiada charakter roboczy, ponieważ stanowi ona informację dla kierownika sekretariatu o zakończeniu sprawy, a więc do podjęcia działań, aby akta spraw wymienionych na wokandzie oddane zostały niezwłocznie do sekretariatu. Otrzymane egzemplarze wokand kierownik sekretariatu składa do zbioru wokand (§ 22 ust. 5 zarządzenia). Wokandy zawierają następujące dane: imiona i nazwiska sędziów, asesorów sądowych oraz ławników, sygnatury akt spraw wyznaczonych do rozpoznania w danym dniu, oznaczenie godzin, na które sprawy wyznaczono, imiona i nazwiska, nazwy lub firmy stron lub uczestników postępowania nieprocesowego. W postępowaniu karnym i w sprawach o wykroczenia podaje się ponadto sygnaturę akt oskarżyciela publicznego (§ 70 ust. 1 rozporządzenia), a w razie wezwania na posiedzenie lub rozprawę świadków, biegłych i tłumaczy na wokandzie wskazuje się ich imiona i nazwiska wraz z oznaczeniem godziny, na którą są wezwani (§ 70 ust. 2 rozporządzenia). Wokanda zatem zawiera dane osobowe nie tylko stron postępowania i funkcjonariuszy publicznych biorących udział w procesie wymiaru sprawiedliwości (sędziowie, ławnicy, prokurator), ale i innych osób, które tak jak świadkowie lub biegli biorą udział tylko w niektórych czynnościach niezbędnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia danej sprawy. Oczywistym jest, że szczególnie takie osoby jak świadkowie, uczestnicząc w czynnościach procesowych, powinni mieć pewność, że ich dane nie będą upubliczniane ponad potrzeby związane ze sprawnym wymierzaniem sprawiedliwości. Stąd o ile dla potrzeb wywołania sprawy i zorientowania się w kolejności składnia przeprowadzanych przed sądem w danym dniu czynności - wokanda jest wywieszana lub wyświetlana przed salą - to nie oznacza to, że po tym dniu dane osobowe zwarte w wokandzie nie podlegają ochronie statuowanej przez przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej seria L, poz. 119 z dnia 4 maja 2016 r.). Wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości, bowiem nie budzi wątpliwości, że sytuacja, w której świadkowie lub inne osoby uczestniczące w sposób niezawodowy w czynnościach procesowych nie miałyby pewności, co do tego, iż informacje o ich udziale nie staną się przedmiotem nieograniczonego dostępu unikałyby, jak tylko to możliwe, wykonywania swoich obowiązków, co znacznie utrudniłoby funkcjonowanie sytemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Nadto, ujawnianie takich danych łamałoby wyrażoną w art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP zasadę proporcjonalności, ponieważ nakładałoby niepotrzebnie na wyżej wymienione osoby ciężar w postaci ujawnienia ich danych bez potrzeby uzasadnionej ochroną innych wartości wyrażonych w Konstytucji RP.
Nie można się bowiem powoływać na jawność danych osobowych zawartych w wokandach już odbytych rozpraw ze względu na jawność rozprawy zagwarantowanej w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
W tym zakresie jawność dotyczy publicznego, poddanego kontroli społecznej procedowania sądu, a nie danych wszystkich osób uczestniczących w zakończonym postępowaniu przed sądem (por. L. Garlicki, M. Zubik, "Komentarz do Konstytucji RP", Lex 2016 r., M. A. Nowicki "Komentarz do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności", Lex 2017 r.).
Dodać nadto należy, że o tym, że dane z wokandy nie są jawne powszechnie wskazuje przepis § 97 rozporządzenia statuujący zasady ujawniania informacji o sprawach telefonicznie osobom, które się nie przedstawiły. Z jego treści wynika, że ujawnia się jedynie informacje z wokandy tylko w przypadku toczącej się w danym dniu sprawy (§ 97 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia).
Nie ujawnia się danych z wokandy, gdy postępowanie zostało zakończone.
Problematyka związana z udostępnianiem wokand sądowych była już przedmiotem rozważań sądów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 lutego 2009 r. o sygn. akt II SAB/Lu 1/09 (CBOS) stwierdził, że wokanda zawierająca spis spraw rozpoznawanych w danym dniu przez sąd w określonym składzie jest informacją publiczną, dotyczącą funkcjonowania organu władzy publicznej, jakim jest sąd.
Nie ulega wątpliwości, że wokanda sądowa, w rozumieniu § 23 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowych jest, zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. e ustawy o dostępie do informacji publicznej informacją publiczną. Dostęp do niej nie podlega ograniczeniu w myśl art. 5 ust. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Należy jednakże podkreślić, że wokanda zawiera m.in. imiona i nazwiska stron postępowania oraz innych osób wezwanych, w połączeniu z przedmiotem spraw, czyli dane osobowe stron. Jak również imiona i nazwiska sędziów oraz ławników, sygnatury akt spraw wyznaczonych na posiedzenie, oznaczenie godzin, na które sprawy wyznaczono.
W sprawach rozpoznawanych w trybie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego na wokandzie podaje się ponadto przedmiot sprawy, a w postępowaniu karnym i w sprawach o wykroczenia - sygnaturę akt oskarżyciela publicznego i kwalifikację prawną czynu zarzucanego oskarżonemu (§ 23 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowych).
W tym miejscu zwrócić uwagę na normę kolizyjną, zawartą w art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowiącym, że przepisy przedmiotowej ustawy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi.
Wykładnia językowa, funkcjonalna i systemowa przywołanego przepisu, prowadzi do konkluzji, że o ile funkcjonują odmienne regulacje ich udostępniania, to właśnie one będą miały pierwszeństwo przed u.d.i.p. Taką szczególną regulacją jest bez wątpienia ustawa o ochronie danych osobowych, która w sytuacji, gdy w treści informacji publicznej zawarte są dane osobowe, jest lex specialis w stosunku do u.d.i.p. Pogląd ten znajduje wyraz w utrwalonym orzecznictwie (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006 r. o sygn. akt II SA/Wa 2016/05; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 30 kwietnia 2012 r. sygn. akt II SA/Ol 194/12; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 25 kwietnia 2012 r. sygn. akt II SAB/Sz 10/12, CBOS). Wokanda, zgodnie z § 23 przywołanego już wcześniej zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowych jest dokumentem ewidencyjnym i organizującym pracę sądu, mającym na celu zapewnienie właściwego porządku rozpatrywania spraw. Dodatkowo pełni funkcję informacyjną dla stron postępowania oraz innych osób znajdujących się w sądzie i chcących wziąć udział w rozprawie, dlatego jest ogólnie dostępna tylko w dniu, w którym ma odbyć się rozprawa, czy też posiedzenie i tylko na terenie budynku sądu. W ten sam sposób wypowiedziano się w piśmiennictwie (cytat): "(...) inne niż w budynku sądu upublicznienie wokandy wraz ze znajdującymi się w niej danymi osobowymi stron i innych osób wezwanych nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących normach prawnych" (Irena Kamińska, Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej, Komentarz LexisNexis z 2012 r., str. 89-90).
Zauważyć przyjdzie, iż dane zawarte w wokandzie w postaci nazwy osób prawnych, będących stroną postępowania w połączeniu z przedmiotem postępowania, nie są objęte działaniem ustawy o ochronie danych osobowych. Nieuzasadnionym byłoby też przyjęcie, że dane te są przedmiotem tajemnicy przedsiębiorcy, rozumianej zgodnie z art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 419). Jednakże, znaczna część spraw dotyczy osób fizycznych, będących członkami organów spółek prawa handlowego, a także osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. W przypadku członków organów spółek bezspornym jest, że ich dane zawarte w wokandzie są chronione ustawą o ochronie danych osobowych. Jeśli chodzi o osoby fizyczne, prowadzące działalność gospodarczą, to objęcie ochroną ich danych osobowych w postaci imienia i nazwiska w połączeniu z przedmiotem postępowania na gruncie ustawy o ochronie danych osobowych także nie powinno budzić wątpliwości. Już samo imię i nazwisko przedsiębiorcy, mimo że stanowi, zgodnie z art. 434 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025), obowiązkowy element firmy przedsiębiorcy, podlegającej ujawnieniu w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej, utworzonej na podstawie art. 23 i art. 25 ustawy z dnia 2 lipca 2004. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2168 z późn. zm.), stanowi dane osobowe chronione ustawą o ochronie danych osobowych. Nie wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych (zd. drugie art. 434 k.c.).
Niezależnie od powyższego, należy podkreślić, że wokanda zawiera dane w postaci imienia i nazwiska w połączeniu z przedmiotem postępowania sądowego i obie te informacje powinny być traktowane łącznie. Art. 25 ustawy z dnia 2 lipca 20104 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2168 z późn. zm.) zawiera enumeratywne wyliczenie informacji, wpisywanych do Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej, a dane o toczącym się postępowaniu sądowym, którego uczestnikiem jest dany przedsiębiorca nie są jedną z nich. Dane takie traktowane łącznie, należą do sfery prywatności osoby fizycznej, prowadzącej działalność gospodarczą (wpis do CEIDG).
W tym miejscu zauważyć przyjdzie, iż zasada jawności postępowania sądowego, będąca gwarancją bezstronności i niezależności sędziego, podniesiona do rangi konstytucyjnej (art. 45 Konstytucji RP) nie może być stosowana bez ograniczeń, w sposób naruszający inne konstytucyjne prawa i wolności jednostki, jak prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP), czy prawo do ochrony danych osobowych (art. 51 Konstytucji RP). Realizowana jest ona przede wszystkim poprzez umożliwienie publiczności udziału w postępowaniu sądowym. Wywieszenie wokandy w dniu, w którym odbywa się rozprawa, ma za zadanie taki udział zapewnić. Natomiast udostępnienie wokandy dotyczącej posiedzenia, które już miało miejsce, nie służy zapewnieniu jawności postępowania, a więc zasada z art. 45 Konstytucji RP nie powinna być w tym przypadku podstawą do ograniczenia zasady prywatności.
Wskazać należy także, iż art. 9 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1360), jako ustawowa konkretyzacja konstytucyjnej zasady jawności postępowania, stanowi w zdaniu drugim, że tylko strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi akt. Udostępnienie wokand zawierających nazwę osoby prawnej lub imię i nazwisko osoby fizycznej, będącej stroną postępowania sądowego, wraz z sygnaturą akt sprawy, mogłoby prowadzić do uzyskania przez osobę nieuprawnioną odpisu orzeczenia oraz jego uzasadnienia.
Nie można jednak pominąć faktu, iż akceptowanym w orzecznictwie sądów administracyjnych sposobem udostępniania informacji publicznej, przy jednoczesnym poszanowaniu dóbr objętych ochroną, jest anonimizacja danych chronionych (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 marca 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 188/13, CBOS).
Z analizy okoliczności faktycznych występujących w badanej sprawie wynika, że organ zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej zasadnie odmówił skarżącemu jej udostępnienia w żądnym i określonym w zaskarżonej decyzji zakresie wobec stwierdzenia ustawowej przesłanki przewidzianej w art. 5 ust. 2 u.d.i.p., uprawniającej organ do odmowy udzielenia informacji publicznej z powodu możliwości naruszenia prywatności osób fizycznych nie będących osobami pełniącymi funkcje publiczne, również z tego powodu, że żadna z nich nie wyraziła zgody na udostępnienie swoich danych.
Jednocześnie treść art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., zgodnie z którym: "Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do: 1) uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego", w sposób istotny ogranicza prawo dostępu do informacji publicznej, stanowiąc, że dostęp do tej informacji jako informacji przetworzonej jest możliwy w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Przepis art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. ma w istocie przeciwdziałać zalewowi wniosków zmierzających do uzyskania informacji przetworzonej dla realizacji celów osobistych lub komercyjnych i ma zapobiegać sytuacjom, w których działania organu skupione są nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych mu kompetencji, lecz na udzielaniu informacji publicznej. Dlatego też wnioskodawca domagający się udzielenia informacji publicznej przetworzonej dla wykazania, w jakim zakresie jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, powinien wyjaśnić, nie tylko, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców, ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego. Jednocześnie przepisy u.d.i.p. nie definiują pojęcia informacji przetworzonej ani pojęcia interesu publicznego. W tym zakresie należy się zatem odwołać do poglądów wypracowanych przez doktrynę i orzecznictwo sądowoadministracyjne. W orzecznictwie przyjmuje się, że informacją prostą jest informacja, której zasadnicza treść nie ulega zmianie przed jej udostępnieniem. Natomiast informacja przetworzona jest jakościowo nową informacją, nieistniejącą dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, chociaż jej źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu zobowiązanego. Składa się na nią pewna suma informacji publicznej prostej, dostępnej bez wykazywania przesłanki interesu publicznego. Ze względu jednak na treść żądania, udostępnienie wnioskodawcy konkretnej informacji publicznej nawet o wspomnianym wyżej prostym charakterze, wiązać się może z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem. W jej efekcie powstaje nowy, przetworzony dokument czy zespół danych, nieistniejący do momentu jego wytworzenia na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. W istocie, jak wynika z orzecznictwa, jeżeli utworzenie nowego zestawienia w oparciu o informacje proste wymaga takiego nakładu środków i zaangażowania pracowników, które negatywnie wpływa na tok realizacji ustawowych zadań nałożonych na zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, a w szczególności, gdy wymaga to analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów w celu wybrania tylko tych, których oczekuje wnioskodawca, to czynności podejmowane w tym zakresie wskazywać będą na proces tworzenia jakościowo nowej informacji, a więc informacji przetworzonej. Nowe zestawienie informacji nie stanowi informacji przetworzonej tylko wtedy, gdy jego wytworzenie nie wymusza analizowania posiadanego zasobu dokumentów i wyboru tylko niektórych dokumentów z tego zasobu według określonych kryteriów.
Istotnym jest, że informacja przetworzona nie powstaje w drodze czynności mechanicznej sprowadzającej się do automatycznego usuwania danych, ale jej wytworzenie poprzedzone musi być złożonymi działaniami myślowymi. Wymaga bowiem podjęcia przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji działania o charakterze intelektualnym w odniesieniu do zbioru informacji, który jest w jego posiadaniu i nadania skutkom tego działania cech nowej informacji, zgodnej z żądaniem wniosku. Z kolei w kontekście definicji "interesu publicznego" należy wskazać, że pojęcie to jest pojęciem niedookreślonym. Interes publiczny odnosi się w swej istocie do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa oraz instytucji publicznych, jako pewnej całości. Skuteczne działanie w granicach interesu publicznego wiąże się z możliwością realnego wpływania na funkcjonowanie określonych instytucji państwa w szerokim tego słowa znaczeniu. Dla uzyskania informacji publicznej przetworzonej istotne jest nie tylko to, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców, ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania państwa. W doktrynie wyrażony został pogląd, że charakter lub pozycja podmiotu żądającego udzielenia informacji publicznej, a zwłaszcza realna możliwość wykorzystania uzyskanej informacji mają wpływ na ocenę istnienia szczególnego interesu publicznego uzasadniającego uwzględnienie wniosku. Z przepisów u.d.i.p. nie wynika jednak, że wnioskodawca występujący o udostępnienie informacji publicznej musi wiedzieć na etapie składania wniosku, że żądana przez niego informacja ma charakter informacji publicznej przetworzonej. W momencie formułowania i kierowania wniosku nie jest zatem zobligowany do wskazania powodów, dla których spełnienie jego żądania będzie szczególnie istotne dla interesu publicznego. To podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej musi wykazać, że objęte wnioskiem żądanie dotyczy informacji publicznej o charakterze przetworzonym i może odmówić jej udostępnienia tylko wtedy, gdy wnioskodawca nie wykaże występowania tej przesłanki. Zatem jeśli podmiot zainteresowany uzyskaniem informacji przetworzonej nie wykaże, po wezwaniu, szczególnie istotnego interesu publicznego dla jej udzielenia, podmiot zobowiązany powinien, tak jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie, wydać na podstawie art. 16 ust. 1 u.d.i.p. decyzję odmowną.
W tym stanie sprawy Sąd, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę jako nieuzasadnioną.