Source: https://www.eporady24.pl/regulamin_swiadczenia_uslug_droga_elektroniczna_czesc_1,artykuly,17,110,750.html
Timestamp: 2020-01-28 08:32:11+00:00
Document Index: 108398244

Matched Legal Cases: ['art. 8', 'art. 8', 'art. 384', 'art. 385', 'in dubio', 'art. 384', 'art. 9', 'art. 384', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 3841', 'art. 384', 'art. 384', 'art. 384', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 450', 'art. 9']

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 31.08.2009
Jeśli chcesz prowadzić działalność w internecie, pierwszą rzeczą, jaką powinieneś zrobić (o ile masz już pomysł), jest sporządzić regulamin. Zgodnie bowiem z art. 8 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną usługodawca świadczący usługi drogą elektroniczną obowiązany jest sporządzić (określić) regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną (dalej zwany: „regulaminem”) i świadczyć usługi zgodnie z jego treścią (art. 8 ust. 4 tejże ustawy).
Działasz w sieci – sporządź regulamin!
Sporządzenie regulaminu, na podstawie którego świadczone będą usługi drogą elektroniczną, jest podstawowym obowiązkiem usługodawcy internetowego. Niestety, przegląd różnych serwisów on-line daje smutny obraz „przestrzegania” tego fundamentalnego wymogu. Wielu usługodawców w ogóle takiego regulaminu nie posiada. A jeśli nawet go mają, to zwykle nie spełnia on najbardziej podstawowych wymagań ustawowych. Wynika to często z niedbalstwa prowadzących działalność, a prawdopodobnie w znacznie większym jeszcze stopniu z nieznajomości prawa obrotu elektronicznego, które jest dość specyficzne i nakłada bardzo precyzyjne obowiązki na usługodawcę internetowego.
Regulamin stanowi wzorzec umowny w rozumieniu art. 384 i n. Kodeksu cywilnego1, czyli najprościej mówiąc – wzór umowy adresowany do nieograniczonej liczby odbiorców (korzystających z naszych usług, czyli usługobiorców). Takiego słowa używa ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (dalej „u.ś.d.e.”)2, w praktyce znacznie bardziej popularne jest pojęcie „użytkownik”. Tak jak w przypadku dużych przedsiębiorstw, typu MPK, PKP czy np. firmy ubezpieczeniowe, bezcelowe byłoby indywidualne negocjowanie warunków umowy z każdym klientem, tak i prowadzący serwis internetowy nie ma czasu na to, by „dogadywać się” z każdym użytkownikiem w sprawie zasad korzystania z serwisu. Stąd sporządza on ramowy wzór, który obowiązuje każdego użytkownika, który zdecyduje się korzystać z usług serwisu i którego warunków użytkownik negocjować nie może. Ma on więc wybór – albo zaakceptować regulamin bez zmian, albo nie i wtedy zarejestrować się na przykład w konkurencyjnym serwisie. Podobnie jak np. pasażer nie może negocjować warunków przewozu z przedsiębiorstwem kolejowym, może jednakże skorzystać z usług innego przewoźnika.
Regulamin musi być zrozumiały i jednoznaczny
Ponieważ użytkownik jest w słabszej pozycji, ma bowiem tylko dwie możliwość – zaakceptować warunki albo nie, jest on w sposób szczególny chroniony przez ustawę.
Regulamin, jako wzorzec umowny, powinien być zatem sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Nie można używać pojęć niejasnych czy budzących wątpliwości. Konsekwencje są tutaj surowe, bowiem postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść drugiej strony. I to zarówno wtedy gdy jest ona konsumentem (co wynika z art. 385 § 2 K.c.), jak i wtedy gdy jest ona przedsiębiorcą. Ogólna zasada interpretacji wzorców jest taka: „regulamin tłumaczy się zawsze na niekorzyść tego, kto go sporządził” (in dubio contra proferentem). Sporządzający regulamin miał bowiem czas i środki, by w sposób dokładny wyrazić to, co chciał zakomunikować użytkownikom. Jeśli nie zrobił tego wystarczająco precyzyjnie, powinien ponieść negatywne tego konsekwencje.
Dla przykładu przeanalizujmy sformułowanie: „Wynagrodzenie za usługę wynosi 200 zł”. Nie wynika z niego, czy wynagrodzenie zawiera, czy też nie podatek VAT. Oczywiście, usługodawca chętnie będzie stosował taki chwyt reklamowy, podczas gdy w rzeczywistości cena wynosić będzie 200 zł + 22%, czyli 244 zł. Ale skoro nie podał, czy ma na myśli kwotę brutto, czy netto, to postanowienie takie nie jest jednoznaczne i tłumaczyć je należy na korzyść użytkownika i mniemać, iż wynagrodzenie zawiera już w sobie VAT jak i wszelkie inne należności publiczno-prawne.
W praktyce poprawnie skonstruowany regulamin, ze względu na terminologię prawną i informatyczną, niestety nie będzie łatwo zrozumiały dla klienta. W takim wypadku dobrym rozwiązaniem jest zamieszczenie informacji niejako „streszczającej” najważniejsze jego postanowienia, tak aby usługobiorca wiedział, jakie usługi będą świadczone (co oczywiście nie zwalnia nas od obowiązku zapewnienia użytkownikom dostępu do „pełnego” regulaminu – zob. niżej).
Musisz udostępnić regulamin użytkownikom
Usługodawca zobowiązany jest zapewnić usługobiorcy pełny dostęp do treści regulaminu i możliwość jego utrwalania. Zgodnie z art. 384 § 1 K.c., co do zasady ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowny wiąże drugą stronę, jeśli został jej doręczony przed zawarciem umowy. Jednakże, jeśli posługiwanie się wzorcem jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte (a więc właśnie w internecie), wystarczy, że druga strona mogła z łatwością dowiedzieć się o jego treści (dotyczy to jednakże jedynie umów, których stroną nie jest konsument lub umów zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego).
W przypadku regulaminu elektronicznego obowiązek ten precyzuje art. 9 ust. 1 pkt 2 u.ś.d.e., zgodnie z którym usługodawca nieodpłatnie udostępnia usługobiorcy regulamin przed zawarciem umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną w taki sposób, aby użytkownik mógł łatwo dowiedzieć się o jego treści (vide art. 384 § 2 K.c.). Na przykład poprzez zamieszczenie regulaminu na stronie internetowej usługodawcy w wyraźnym miejscu (tak, aby użytkownik nie musiał godzinami szukać do niego linku). Natomiast, jeśli usługobiorca tego zażąda, udostępnienie powinno nastąpić w taki sposób, który umożliwia pozyskanie, odtwarzanie i utrwalenie treści regulaminu za pomocą systemu teleinformatycznego, którym posługuje się usługobiorca (art. 8 ust. 1 pkt 2 u.ś.d.e.). Oznacza to więc umożliwienie pobrania, zapisania i odczytania regulaminu na komputerze użytkownika. Celem tej regulacji jest udostępnienie wzorca w sposób zapewniający drugiej stronie realną możliwość łatwego zapoznania się z jego treścią, co jest specyfiką elektronicznego wzorca3.
Sankcja za brak udostępnienia regulaminu jest bardzo surowa. Zgodnie bowiem z art. 8 ust. 2 u.ś.d.e. usługobiorca nie jest związany tymi postanowieniami regulaminu, które nie zostały mu udostępnione w sposób opisany powyżej.
Przykład: prowadzący serwis ustalił zasadę, iż przez pierwsze pół roku korzystanie z zasobów przez zarejestrowanych usługobiorców jest nieodpłatne, natomiast brak wyrejestrowania się z serwisu po upływie tego czasu powoduje automatycznie obowiązek uiszczenia opłaty za kolejny rok korzystania. Użytkownik przy rejestracji podaje imię, nazwisko, dane osobowe i dane firmy oraz NIP, zatem właściciel serwisu może od niego z łatwością wyegzekwować należną opłatę. Aby jednak mógł skutecznie dochodzić należności, musi jednoznacznie zapisać w regulaminie zasady korzystania z serwisu, jak i udostępnić go użytkownikom. Jeśli przykładowo w regulaminie znalazła się jedynie informacja, iż korzystanie z serwisu przez pół roku jest bezpłatne, natomiast gdzieś na stronie głównej (poza regulaminem) zapisano małymi literkami informację, iż prolongata powoduje nałożenie opłaty, to wówczas nie można mówić o prawidłowym udostępnieniu takiego postanowienia. Nieświadomy użytkownik nie będzie więc związany niekorzystnym dla siebie zapisem i nie będzie zobowiązany do zapłaty.
W znacznie lepszej sytuacji jest użytkownik. Bowiem, gdy dany zapis znalazł się w regulaminie (lub na stronie internetowej), a nie został udostępniony użytkownikowi, przyjmuje się, iż ten może się na niego skutecznie powoływać, jeśli jest dla niego korzystny.
Przykład: usługodawca określił w prawidłowo udostępnionym regulaminie, iż cena za usługę wynosi 400 zł brutto, jednocześnie stanowiąc, iż szczegóły zapłaty określa cennik, który nie został udostępniony w sposób właściwy (trudno było go odnaleźć w witrynie). W cenniku tym pojawił się zapis, iż użytkownik, który zdecyduje się skorzystać z usługi po raz trzeci, jest traktowany jako stały klient i ma prawo do 20% rabatu. W takim wypadku usługobiorca może powołać się na korzystne dla siebie postanowienie, nawet jeśli niespełnione zostały warunki z art. 8 ust. 1 pkt 2 u.ś.d.e.
Zmieniasz regulamin – poinformuj o tym użytkowników
Podstawę tego obowiązku stanowi art. 3841 K.c. w zw. z art. 384 § 4 K.c. Zgodnie z pierwszym z tych przepisów wzorzec wydany w czasie trwania stosunku umownego o charakterze ciągłym wiąże drugą stronę, jeżeli zostały zachowane wymagania określone w art. 384, a strona nie wypowiedziała umowy w najbliższym terminie wypowiedzenia. Przez pojęcie „wzorzec wydany w czasie trwania stosunku umownego” rozumie się także zmianę regulaminu. Przepis ten dotyczy jedynie stosunków o charakterze ciągłym, a więc przede wszystkim użytkowników zarejestrowanych, bo oni w sposób stały korzystają z usług serwisu.
W takim wypadku zastosowanie znajduje art. 384 § 4 K.c. w zestawieniu z art. 8 ust. 1 pkt 2 u.ś.d.e. Jeżeli jedna ze stron posługuje się wzorcem umowy w postaci elektronicznej, powinna udostępnić go drugiej stronie przed zawarciem umowy (tj. przed wejściem w życie zmiany regulaminu) w taki sposób, aby mogła ona wzorzec ten pozyskiwać, przechowywać, odtwarzać i utrwalać za pomocą systemu teleinformatycznego, którym się posługuje. W praktyce najczęściej odbywa się to poprzez wysłanie e-maila do zarejestrowanych użytkowników z informacją o zmianie regulaminu. Użytkownik ma określony czas na wypowiedzenie (wyrejestrowanie się), jeśli tego nie zrobi, uważa się, iż zaakceptował zmieniony regulamin.
Jaka jest sankcja za brak informacji o zmianie regulaminu? Przepis wprost o tym nie stanowi, ale logicznym jest, że będzie nią brak związania usługobiorcy treścią regulaminu w zmienionym zakresie (co oznacza, iż wiążący jest dla niego regulamin w poprzedniej wersji, chyba że zmiana jest dla użytkownika korzystna)4.
Przykład: usługodawca za korzystanie z serwisu pobiera od zarejestrowanych użytkowników – zgodnie z regulaminem – opłatę w wysokości 40 zł miesięcznie. Jednak z dniem 01.09.2009 r. wchodzi w życie nowy regulamin, który podwyższa wysokość opłaty do 60 zł miesięcznie. Usługodawca powinien poinformować użytkowników o tejże zmianie, a użytkownik powinien mieć możliwość wypowiedzenia (wyrejestrowania), jeśli wysokość opłaty mu nie odpowiada. Jeśli natomiast usługodawca zaniecha tego obowiązku, to zmiana regulaminu nie będzie wiązać użytkowników i mogą oni nadal korzystać z usług serwisu za dotychczasową opłatą.
Czytelników zainteresowanych dowiedzeniem się, co powinno znaleźć się w regulaminie świadczenia usług drogą elektroniczną, zapraszam do lektury kolejnego artykułu: Co powinien zawierać regulamin świadczenia usług przez internet?
A. Frań: Komentarz do art. 8 ustawy z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204), Lex/El, K. Korus (w:) M. Chudzik i in.: Prawo handlu elektronicznego, Bydgoszcz – Kraków 2005, s. 103.
Ustawa z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204).
W. Popiołek (w:) K. Pietrzykowski i in.: Kodeks cywilny. Komentarz do art. 450-1088, Tom II, Warszawa 2005, s. 98, por. D. Szostek: Prawne aspekty podpisu elektronicznego (w:) Handel elektroniczny. Problemy prawne pod red. J. Barty i R. Markiewicza, Kraków 2005, s.159.
Taki wniosek wynika również z art. 9 ust. 2 u.ś.d.e., por. też. K. Kruszewska-Sobczyk, M.Sobczyk: Niedozwolone klauzule w umowach zawieranych przez konsumenta, Radca Prawny 2004, Nr 4, poz. 109, Teza Nr 3, LEX 44140/3.
Stan prawny obowiązujący na dzień 31.08.2009
Wpisz wynik równania (liczba): III minus 2 =
Promowanie towarów lub usług świadczonych przez przedsiębiorców powinno opierać się na regulaminie promocji, zwłaszcza jeżeli promocja wiąże się z ewentualnymi zobowiązaniami przedsiębiorcy względem uczestnika promocji. Regulamin taki jest wzorcem umowy w rozumieniu Kodeksu cywilnego, dlatego nie mo