Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,527.500.html?PHPSESSID=vm8tjeqd4529213foqd6d6s921
Timestamp: 2018-08-14 19:19:35+00:00
Document Index: 50191852

Matched Legal Cases: ['Art. 13', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 5', 'art. 17', 'art. 5']

Autor Wątek: Orzekanie o niepełnosprawności (Przeczytany 280869 razy)
« Odpowiedź #500 dnia: Kwiecień 07, 2008, 02:09:32 am »
Chory system orzekania o zdrowiu
Magdalena Januszewska 06-04-2008
Orzeczenia lekarskie wydawane są zwykle na czas określony, więc nawet nieuleczalnie chorzy muszą kilkakrotnie poddawać się ocenie stanu zdrowia. Choć nie mają żadnych szans na jego poprawę.
Z obowiązujących przepisów wynika, że regułą jest przyznawanie rent okresowych.
Ustawa o emeryturach i rentach z FUS stanowi, że niezdolność do pracy orzeka się najwyżej na pięć lat, a na dłużej – jeżeli według wiedzy medycznej nic nie rokuje odzyskania zdolności do pracy przed upływem tego okresu. Problem w tym, że nawet osoby chore np. na mongolizm czy stwardnienie rozsiane muszą co kilka lat od nowa starać się o rentę.
Absurdalne zasady
Poddawanie się ocenie orzeczników instytucji rentowych i zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności jest dla zainteresowanych dużym stresem. – Otrzymaliśmy skargę od osoby chorej psychicznie, którą stawanie co kilka lat przed lekarzami doprowadziło do próby samobójczej. W efekcie stała się również niepełnosprawna ruchowo. Ten przykład pokazuje absurdalność restrykcyjnych zasad – mówi Lesław Nawacki z biura rzecznika praw obywatelskich.
– Kiedyś większość rent była dawana na stałe, co nadmiernie obciążało budżet. Dzisiaj popadliśmy w drugą skrajność – dodaje Włodzimierz Sobczak, prezes Polskiej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej.
– Dlaczego ZUS i zespół ds. orzekania o niepełnosprawności wydają mojemu bratu, który urodził się z zespołem Downa, orzeczenia na czas określony? Czy coś rokuje poprawę stanu jego zdrowia umożliwiającą w przyszłości podjęcie pracy i samodzielne życie? – pyta Joanna Kurianowicz, czytelniczka z Zielonej Góry.
Bulwersuje ją także to, że niektórym osobom z tą chorobą są wydawane orzeczenia na stałe.
Są jednak zwolennicy orzekania na zamknięte okresy. Sławomir Piechota, przewodniczący Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, jest zdania, że wraz z postępem techniki i medycyny pojawiają się nowe formy aktywności dla niepełnosprawnych i możliwość pracy, także dla dotkniętych tym schorzeniem.
W pewnych sytuacjach stan zdrowia ubezpieczonego schodzi na drugi plan. Orzecznicy ZUS niechętnie przyznają rentę osobom w wieku przedemerytalnym. Art. 13 ust. 3a ustawy o emeryturach i rentach mówi, że jeżeli osoba dostawała rentę z tytułu niezdolności do pracy przez ostatnich pięć lat i brakuje jej mniej niż pięć lat do osiągnięcia wieku emerytalnego, to jeśli lekarz stwierdzi dalszą niezdolność do pracy, musi ją orzec do dnia osiągnięcia tego wieku.
– Lekarz powinien orzekać o niezdolności do pracy zgodnie ze stanem faktycznym i aktualnym stanem wiedzy medycznej. W takiej sytuacji to organ rentowy powinien wydać decyzję przyznającą rentę do osiągnięcia wieku emerytalnego – uważa prof. Anna Wilmowska-Pietruszyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Orzecznictwa Lekarskiego.
Stopnie do kosza
Reformy wymaga także sam system orzekania o niepełnosprawności. – Na mocy obowiązujących przepisów za osobę w pełni sprawną można uznać osobę głuchą, której wszczepiono implant ślimakowy. Trudno, żeby orzeczenie o niepełnosprawności odnosiło się do urządzenia technicznego, a nie stanu zdrowia danej osoby – wskazuje Sławomir Piechota.
W organizacjach pozarządowych zajmujących się osobami niepełnosprawnymi przeważa pogląd, że dzisiejszy system orzekania o niepełnosprawności według stopnia jest anachroniczny (patrz też – opinia).
Wadą obowiązujących rozwiązań jest także to, że o niepełnosprawności orzeka w Polsce kilka instytucji. Mniej uciążliwe dla chorych byłoby stawanie tylko przed jedną, której opinia stanowiłaby podstawę do przyznawania wszelkich świadczeń związanych z niepełnosprawnością.
Włodzimierz Sobczak, prezes Polskiej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej
Jestem zwolennikiem jednoinstytucyjnego orzekania, najlepiej usytuowanego poza firmą ubezpieczeniową. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że łatwo zarządzać cudzymi pieniędzmi. O wysokości wsparcia dla osoby niepełnosprawnej powinien decydować rodzaj niepełnosprawności, a nie jej stopień. Poza tym orzekanie według rodzaju byłoby dla pracodawcy sygnałem, jak wykorzystać możliwości danej osoby.
Pewnym rozwiązaniem byłoby też rozróżnienie w orzeczeniu np. stopnia sprawności intelektualnej i fizycznej.
Nad jednym chorym kilku orzeczników
Zanim osoba niepełnosprawna otrzyma wszystkie należne jej świadczenia, często musi stawać przed dwiema komisjami.
Do celów rentowych orzekają w Polsce aż cztery instytucje (ZUS, KRUS, MSWiA, MON), a uznawaniem danej osoby za niepełnosprawną zajmują się zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności (dalej: zespoły). Każda instytucja przyznaje swoje świadczenia.
Podział istnieje od 1997 r. Wtedy uznano, że należy wyodrębnić orzekanie o niezdolności do pracy do celów ubezpieczeniowych. Reforma orzecznictwa poprawiła jego jakość. Zmiany społeczno-ekonomiczne, jakie zaszły w naszym kraju, spowodowały jednak, że jej założenia nie do końca się sprawdziły.
Uznawalność orzeczeń
– Ideą systemu orzekania o niepełnosprawności było wydawanie orzeczeń tym, którzy nie ubiegali się o renty. Tak się jednak nie stało i zdarza się, że ta sama osoba musi stawać przed dwoma komisjami, aby dostać wszystkie należne jej świadczenia – twierdzi prof. Anna Wilmowska-Pietruszyńska, współautorka reformy, prezes Polskiego Towarzystwa Orzecznictwa Lekarskiego.
Orzeczenia lekarza orzecznika ZUS są traktowane na równi z orzeczeniami o stopniu niepełnosprawności – tak wynika z art. 5 ustawy o rehabilitacji. Niekiedy więc orzeczenie rentowe wystarcza do uznania osoby za niepełnosprawną (np. pracodawca rencisty może się ubiegać o dofinansowanie z tytułu zatrudniania niepełnosprawnego). W drugą stronę to jednak nie działa.
– Instytucje rentowe nie uwzględniają orzeczeń o stopniu niepełnosprawności, co jest głównym powodem skarg do rzecznika praw obywatelskich. Sprzeciw budzi też to, że ZUS nie uwzględnia orzeczeń zespołów, gdy ustala datę powstania niezdolności do pracy – zauważa Lesław Nawacki, dyrektor w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
Niekiedy jednak orzeczenie rentowe nie zastąpi orzeczenia o niepełnosprawności, co widać na przykładzie renty socjalnej. Przysługuje ona m.in. osobie pełnoletniej, która jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu w dzieciństwie lub w trakcie nauki. Takiej osobie przysługuje też zasiłek pielęgnacyjny (z gminy).
Lekarz orzecznik ZUS, zgodnie z art. 5 ustawy o rencie socjalnej, może orzec najwyżej o niezdolności do pracy, co jest równoznaczne z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Nie może dodatkowo orzec o niezdolności do samodzielnej egzystencji (co oznaczałoby znaczny stopień). Nie ma to znaczenia dla tych, których niepełnosprawność powstała przed 21. rokiem życia, bo im wystarczy orzeczenie o umiarkowanym stopniu (art. 16 ust. 3 ustawy o świadczeniach rodzinnych). Gdy powstała ona później (lub orzeczenie ZUS nie określa daty), to do uzyskania zasiłku pielęgnacyjnego konieczny jest znaczny stopień niepełnosprawności (art. 16 ust. 2 pkt 2). Można go uzyskać tylko przed zespołem, a to oznacza zbieranie dokumentacji i poddawanie się kolejnej ocenie lekarskiej.
Mnożenie kwitów
Orzeczenie rentowe nie da też świadczenia pielęgnacyjnego na niepełnosprawne dziecko. Osoby z orzeczeniem KRUS, MON, MSWiA wydanym po 1 grudnia 1998 r., które chciałyby np. dostać dofinansowanie turnusu rehabilitacyjnego ze środków PFRON, również muszą stanąć przed zespołem, aby uzyskać stopień niepełnosprawności.
Ponadto osoba z rentą z tytułu niezdolności do pracy bez decyzji zespołu nie weźmie udziału w warsztatach terapii zajęciowej. Większość rencistów może w uproszczonej procedurze ubiegać się przed zespołem o ustalenie stopnia niepełnosprawności i wskazań do uprawnień pozarentowych (art. 5a ustawy o rehabilitacji), to jednak za mało. Panuje przekonanie, że konieczne są zmiany w zasadach uznawalności orzeczeń.
– Gdy nie są one nawzajem brane pod uwagę, to oprócz uciążliwości są i rozbieżności – zauważa Sławomir Piechota, przewodniczący Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Czy powinna więc istnieć tylko jedna instytucja orzekająca? Zdania ekspertów są podzielone.
– Orzekanie do celów rentowych ma inny charakter niż ocena niepełnosprawności. Przy tej drugiej dominuje ocena medyczna, a przy tej pierwszej pojawiają się też elementy ekonomiczne. Poza tym byłoby więcej odwołań – wnosiliby je nie tylko ubezpieczeni, ale i instytucja rentowa – zauważa Lesław Nawacki.
Kiedy ponownie na komisje?
« Odpowiedź #501 dnia: Kwiecień 12, 2008, 07:35:25 am »
Orzeczenie na córkę kończy mi się w czerwcu. Kiedy ponownie mam stanąć na komisję aby nie umknął mi miesiac świadczeń? U nas komisje są zawsze pod koniec miesiąca , jeśli pójdę na nią w lipcu to decyzję dadzą mi dopiero w sierpniu i tym sposobem będę 1 miesiąc bez świadczeń. Czy w tym wypadku mogę stanąć na komisję w czerwcu mimo że orzeczenie mam właśnie do tego miesiąca?
« Odpowiedź #502 dnia: Kwiecień 12, 2008, 11:01:00 am »
wniosek na komisję możesz złozyć miesiąc przed końcem terminu orzeczenia!
czyli np. jak kończy sie 11 czerwca to 11 maja możesz złożyć wniosek do komisji.
« Odpowiedź #503 dnia: Kwiecień 12, 2008, 12:10:23 pm »
Kilka postów wyżej pisałam: (proszę czytać przed zadaniem kolejnego pytania)
Gmina nie będzie odwlekać wypłaty zasiłku
Jeśli dana osoba czeka na decyzję o stopniu niepełnosprawności, to nie może z tego powodu tracić zasiłku pielęgnacyjnego
Obecnie osoba, która pierwszy raz ubiega się o zasiłek pielęgnacyjny, dostaje go dopiero po uzyskaniu orzeczenia o niepełnosprawności lub o jej stopniu. Jeśli czeka na nie np. dwa miesiące, to za ten czas nie otrzyma wspomnianego zasiłku. Ma to zmienić rządowy projekt nowelizacji ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych DzU z 2006 r. nr 139, poz. 992 ze zm.
Zmiany powstały po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 października 2007 r. (P 28/07).
Liczy się wniosek
Zasiłek pielęgnacyjny będzie przysługiwać od miesiąca, w którym wpłynął wniosek o ustalenie niepełnosprawności lub jej stopnia, jeżeli w ciągu trzech miesięcy od otrzymania orzeczenia zainteresowany złoży też wniosek o to świadczenie.
– Chcemy uniknąć nie tylko utraty zasiłku w konsekwencji oczekiwania na orzeczenie, ale także sytuacji, gdy osoba, która uzyskała orzeczenie o niepełnosprawności kilka lat temu, teraz starałaby się o zasiłek pielęgnacyjny za kilka lat wstecz. Stąd trzy miesiące na złożenie wniosku od uzyskania orzeczenia – wyjaśnia Alina Wiśniewska, dyrektor Departamentu Świadczeń Rodzinnych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Podobnie jest, jeśli świadczeniobiorca ponownie ubiega się o orzeczenie o niepełnosprawności lub o jej stopniu – wtedy również świadczenie będzie przysługiwać od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym upłynął termin ważności poprzedniego orzeczenia (obecnie – nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zainteresowany złoży wiosek o świadczenie). Zasiłek pielęgnacyjny będzie się należał tylko osobom o odpowiednim orzeczeniu o niepełnosprawności lub o jej stopniu oraz osobom powyżej 75. roku życia.
Na nowelizacji zyskają rodzice, którzy czasami opiekują się swoimi dziećmi na stałe przebywającymi w placówkach całodobowego pobytu. Jeśli zabiorą potomstwo do domu na weekend, ferie lub z powodu choroby, to zyskają prawo do dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego (zatrudnieni) lub świadczenia pielęgnacyjnego (niezatrudnieni).
Dziś nie mają takiej możliwości (art. 17 ust. 5 ustawy). Świadczenia te przysługiwać będą w całości. Nie będą się należeć, jeśli dziecko przebywa w placówce całodobowego pobytu więcej niż pięć dni w tygodniu.
Wyłudzasz, to tracisz
Osoby, które wyłudzają świadczenia rodzinne, muszą liczyć się z ich utratą na trzy miesiące. Stanie się tak, jeśli urząd stwierdzi, że wypłacił pomoc na podstawie fałszywych zeznań lub dokumentów albo w wyniku innego świadomego wprowadzenia w błąd. Jeżeli np. świadczeniobiorca celowo zatai dochody i przez rok nienależnie pobierze pieniądze, to poniesie dwojakie konsekwencje. Po pierwsze, będzie musiał zwrócić całą kwotę pomocy. Po drugie, nawet jeśli w kolejnym okresie zasiłkowym będzie miał prawo do świadczeń, to i tak gmina nie wypłaci mu ich za pierwsze trzy miesiące.
Po nowelizacji nie dostanie już becikowego osoba, która stanie się prawnym opiekunem ubezwłasnowolnionej osoby pełnoletniej.
Projekt jest w uzgodnieniach międzyresortowych, najwcześniej może wejść w życie w połowie roku......
Źródło : Rzeczpospolita. Magdalena Januszewska 30-01-2008
« Odpowiedź #504 dnia: Kwiecień 17, 2008, 10:20:56 pm »
Gazeta Podatkowa nr 31 z dn. 2008.04.17
Badanie nie zawsze w ZUS
Ubiegam się o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy. Czy jest możliwość, by lekarz orzecznik przeprowadził badanie w domu?
Tak. Generalnie, lekarz orzecznik wydaje orzeczenie na podstawie dokumentacji dołączonej do wniosku oraz po przeprowadzeniu bezpośredniego badania stanu zdrowia osoby, w stosunku do której ma być wydane orzeczenie. Przy czym ZUS w wyznaczonym terminie wzywa tę osobę na badania przeprowadzane przez orzecznika.
Istnieją jednak sytuacje, w których badanie zostaje przeprowadzone w miejscu pobytu osoby zainteresowanej, za jej zgodą. Ma to miejsce wówczas, gdy stan zdrowia tej osoby, stwierdzony w zaświadczeniu lekarskim, uniemożliwia jej osobiste zgłoszenie się na badanie.
chory system orzekania o niepełnosprawności...
« Odpowiedź #505 dnia: Kwiecień 22, 2008, 10:52:31 am »
To racja że system orzecznictwa jest chory...moja Daria ma orzeczenie do 16 roku życia ze względu na epi...już dawno mogłam się starać, ale nikt mi nie podpowiedział, że na epi przysługuje..przypadkiem będąc z Darią w IMID, że można załatwić legitymację dla Darii, a dla mnie ze szkoły takie zaświadczenie, że jak jadę do niej do szkoły to nie muszę kupować biletu...od tamtej pory załatwiłam wszystko i jeżdżę autobusami miejskimi za darmo, Daria do szkoły też, mamy darmowy wstęp na pływalnię i inne ulgi...nam się udało..
Mój tata ma gościec pozwyrodnieniowy , astmę i rozedmę płuc. Miał po pierwszej komisji przyznaną rentę na dwa lata( co dziwniejsze na płuca, a nie układ ruchu), w listopadzie stawał znowu na komisję i uzyskał rentę na.....JEDEN ROK!!!! To chore! I znowu dali na płuca, pomimo iż w dokumentacji medycznej miał wszystkie schorzenia...stan zdrowia taty pogarsza się, ostatnio na ulicy upadł i mocno się poturbował, a oni rentę mu na rok dają i to na płuca, jak człowiek ma problem żeby się ubrać, zjeść itp.
Wszystkim starającym się o orzeczenie życzę wytrwałości i siły w walce o należne prawa!
« Odpowiedź #506 dnia: Kwiecień 22, 2008, 01:51:50 pm »
witam,czytam powyższe i przyznaję rację,wiem o tym od dawna,że ZUS chce zrobic z nas,niepełnosprawnych,zdrowych ludzi,ale są niektóre choroby,niestety,nieuleczalne,jak np.DOWN.
Niestety,kiedyś dawano bez ograniczeń renty,i nagle okazało się,że brak jest funduszy na nowe renty,to jest smutna prawda.
Czytam,wiec wiem,że byli tzw.'wałkonie'co dostawali renty tylko dlatego,ze byli zwykłymi pijakami a ludziom naprawdę chorym nie daje sie wcale renty lub daje się gr.2 zamiast 1.znam takowe przypadki osobiście,u mojej szagierki i koleżanki,mają 2.a powinny mieć 1.w Plosce jest głupawy system prawa i orzekania o rentach. :lzy:
« Odpowiedź #507 dnia: Kwiecień 22, 2008, 02:05:42 pm »
dokładnie tak jest...lekarze orzecznicy zachowują się jakby nie wiedzieli, że z ZD, mpd, czy np. SM nie można się wyleczyć..jest jeszcze wiele innych chorób, które nie dają rokowań, a orzeka się o niepełnosprawności takich osób okresowo..jakby miało to coś zmienić...inni muszą przez to czekać długo na termin komisji..gdyby orzekano w takich przypadkach jednorazowo na całe życie zmniejszyłoby to kolejki na komisję i zmniejszyło conajmniej o połowę koszty posiedzeń takich komisji, bo przecież ktoś bierze za to pieniążki, decyzje wysyłane pocztą też kosztują...budżet nie ma pieniędzy a nie potrafi oszczędzać... :2gunfire:
« Odpowiedź #508 dnia: Kwiecień 25, 2008, 10:07:53 pm »
Żołnierz musi mieć dwa orzeczenia, aby otrzymać pomoc z PFRON
Tylko funkcjonariusze służb mundurowych muszą starać się o dodatkowe orzeczenia o niepełnosprawności, jeśli chcą skorzystać na przykład z turnusów rehabilitacyjnych.
Rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych z prośbą o zmianę przepisów dotyczących orzecznictwa rentowego służb mundurowych. Obecnie, aby skorzystać z pomocy, jaką otrzymują osoby niepełnosprawne na podstawie ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz.U. nr 123, poz. 776 z późn. zm.), funkcjonariusze służb mundurowych muszą uzyskać nie tylko orzeczenie o niezdolności do służby, ale także orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wydawane przez powiatowe zespoły ds. orzekania. Aby skorzystać na przykład z dofinansowań do turnusów rehabilitacyjnych lub zakupu sprzętu medycznego, muszą więc zdobyć dwa różne orzeczenia przyznawane na podstawie dwóch różnych ustaw (o zaopatrzeniu emerytalnym danej służby oraz o rehabilitacji).
- Taka sytuacja powoduje niezadowolenie służb i poczucie gorszego traktowania osób niezdolnych do służby w porównaniu z pobierającymi świadczenia z ZUS - uważa Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.
Zgodnie z art. 5 ustawy o rehabilitacji orzeczenia o niezdolności do pracy, o jakie mogą ubiegać się pracownicy niebędący funkcjonariuszami służb, z mocy prawa są równoważne z orzeczeniami o stopniu niepełnosprawności (np. orzeczenie o częściowej niezdolności do pracy jest traktowane na równi z orzeczeniem o lekkim stopniu niepełnosprawności). Uzyskanie orzeczenia o niezdolności do pracy umożliwia im więc staranie się o pomoc przyznawaną na podstawie ustawy o rehabilitacji. Tylko funkcjonariusze służb muszą uzyskać jeszcze dodatkowo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności.
Artykuł z dnia: 2008-04-25
« Odpowiedź #509 dnia: Maj 29, 2008, 10:15:30 pm »
Nie tylko byli górnicy czekają na renty specjalne. W tragicznej sytuacji są też byli hutnicy ze Szklar
Azbestoza to wyrok
– Z kilkudziesięciu kolegów przy życiu zostało kilkunastu. Lekarze dziwią się, że żyją – mówi gorzko 51-letni Jan Dydo. Wdychanie azbestu spowodowało nieodwracalne zmiany w ich płucach. Ale orzecznicy ZUS zabrali im renty. Byli hutnicy rozpoczęli walkę o przetrwanie
W hucie Szklary przerabiali rudę niklu, która zawierała rakotwórcze włókna azbestu. Nie było sposobu, by uniknąć choroby. Nieuleczalnej, podstępnej, nieuchronnej.
– Praca tu była jak wyrok – mówi Jan Dydo.
Ale zajęcia nie zmieniał, bo w okolicy nie było innych możliwości, by zarobić na utrzymanie rodziny. Huta była jedynym dużym zakładem. I tak jak w Wałbrzychu w przypadku kopalni, należało do niej prawie wszystko. Domy, przychodnie, sieć gazowa i energetyczna, przedszkola i żłobki. Ludzie byli związani z nią na dobre i złe.
Szkodliwa przeróbka rudy niklu trwała do 1982 roku. I choć potem wytwarzano tu nawozy tlenkowo-magnezowe dla rolnictwa, to pracownicy nadal byli narażeni na działanie rakotwórczych substancji. Ujawniono to podczas kontroli dokonywanych przez Państwową Inspekcję Pracy oraz sanepid.
Nawet siedem lat po zaprzestaniu produkcji niklu inspektorzy pracy stwierdzili, że na niektórych stanowiskach stężenie azbestu przekracza normę 30 razy. I nakazali, aby 170 pracowników skierować natychmiast do innych zajęć. Ale w hucie nie było tylu innych, bezpiecznych stanowisk. Jedynym wyjściem było zlikwidowanie zakładu. I tak się stało w latach 90.
– Większość z nas, już wtedy nieuleczalnie chorych, dostała renty – wspomina Kazimierz Maciak. – Lekarze nie mieli wątpliwości. Azbestoza nie pozwoli nam na dalszą pracę.
Uzdrowił ich ZUS
Ale po 10 latach orzecznicy ZUS kilkunastu byłym hutnikom zabrali świadczenia. – Zostaliśmy bez pracy i rent. Bez szans na emerytury. Jak skazani – żali się Jan Dydo.
Został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy w 1992 roku. Przeszedł na rentę zawodową. Ale w marcu ubiegłego roku zabrano mu świadczenie. Zdaniem orzeczników ZUS, może zatrudnić się zgodnie z wykształceniem i nabytym doświadczeniem.
– Jestem po szkole górniczej, a pracowałem w Zakładach Górniczo-Hutniczych jako spawacz. Mam wrócić znowu do pracy w pyle? – pan Jan nie może uwierzyć w takie orzeczenie.
Żałuje teraz, że wraz z kolegami nie przyłączył się do głodówki byłych górników wałbrzyskich w ubiegłym roku. Zrobił to w tym roku, ale obawia się, by nie było za późno.
– Jedyną szansą dla nas są renty specjalne. Jeśli teraz ich nie wywalczymy, to już po nas. Przyjdzie czekać tylko na śmierć – mówi z goryczą.
Po ratunek do posłów
Byli hutnicy szukali wcześniej pomocy u posłów poprzedniej kadencji. Dlaczego wtedy nie dostali rent specjalnych?
– Nie było takich możliwości – tłumaczy Marek Dyduch, ówczesny poseł SLD. – Pomogliśmy rozwiązać skomplikowane sprawy np. z zakładowymi mieszkaniami itp. Roszczenia pracownicze powinny być rozwiązane systemowo, podobnie jak z górnikami. Ale nie udało się tego osiągnąć – dodaje.
Obecna posłanka PO Katarzyna Mrzygłocka widzi szansę dla byłych hutników w rentach specjalnych. Może je przyznać, w dowolnej wysokości, premier. Ale jak ta sprawa się potoczy, nie wiadomo, skoro byli górnicy wałbrzyscy na pomoc czekają już od roku.
Byli górnicy też bez świadczeń
Byli gwarkowie, którym ZUS zabrał renty zawodowe, walczą o zmianę przepisów, które umożliwiałyby im przejście na emerytury. Opisywaliśmy wiele razy ich trudną sytuację. Udało się doprowadzić do przygotowania projektu ustawy, która dawałaby im prawo do emerytury po przebywaniu łącznie przez 15 lat na rencie i pracy pod ziemią. Wydawało się, że we wrześniu sprawa będzie załatwiona. Tym bardziej że dotyczyła wyłącznie kilkudziesięciu byłych pracowników wałbrzyskich i noworudzkich kopalń. Ale posłowie skierowali projekt ustawy ponownie do komisji. Ma być rozpatrywany podczas październikowego posiedzenia.
Trzy miesiące temu byli gwarkowie otrzymali ustną obietnicę od premiera, że przyzna im renty specjalne. Lista obejmuje 24 osoby. Ale do tej pory premier nie podpisał wniosków.
Groźny azbest
To, że azbest wywołuje raka, stwierdzono już w 1935 roku. Jednak dopiero badania w późniejszych latach ujawniły rozmiar zagrożenia oraz okres utajnienia: średnio 40 lat dla międzybłoniaka (rak opłucnej lub otrzewnej, który ma związek z azbestem) i od 20 do 25 lat dla raka płuc. – Leczenie jest obecnie mało skuteczne i współczynnik przeżycia niski – stwierdzają lekarze specjaliści
Gazeta Wrocławska 3.10.2006r
« Odpowiedź #510 dnia: Czerwiec 20, 2008, 05:13:58 pm »
Kody niepełnosprawności na orzeczeniach powiatowych zespolów orzekania ( PDF )
http://grafik.rp.pl/grafika2/159455
Komisja w ZUSie?
« Odpowiedź #511 dnia: Lipiec 03, 2008, 09:08:18 pm »
Moja córka skończyła 18 lat , czy powinna stawać na komisję zusowską? Proszę o odpowiedż.
« Odpowiedź #512 dnia: Lipiec 04, 2008, 05:58:17 am »
uważam,że powinna. :ok:
« Odpowiedź #513 dnia: Lipiec 06, 2008, 02:11:10 am »
Beszka, a do tej pory, po ukończeniu 16 r. życia nie miała ustalonej niepełnosprawności?
Jeśli tak, to na jaki okres?
« Odpowiedź #514 dnia: Lipiec 06, 2008, 02:32:18 am »
Beszka -pytając opisz bardziej konkretnie sytuację, bo musimy zgadywać by Ci odpowiedzieć.
Komisję d/s orzekania o stopniu niepełnosparwnosci powołuje się gdy dziecko kończy 16 lat.
Komisja orzeka STOPIEŃ niepełnosprawności.
Piszesz, że córka kończy 18 lat, ale NIE napisałaś w jakim celu chcesz powoływać Komisję w ZUS?
czy chodzi Ci o rentę dla córki?
Orzekanie o stopniu niepełnosprawności (osób, które ukończyły 16 rok życia) jest, w myśl ustawy, orzecznictwem dla celów pozarentowych. Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności nie może być bowiem podstawą ubiegania się o rentę z ubezpieczenia społecznego (z tytułu niezdolności do pracy, czyli tzw. renty ZUS).
Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności (na cele pozarentowe) jest, dla prawnego potwierdzenia niepełnosprawności, równoznaczne z orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS oraz dawnym orzeczeniem Komisji ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia (na cele rentowe).
Orzekaniem o stopniu niepełnosprawności zajmują się powiatowe zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności
« Odpowiedź #515 dnia: Lipiec 06, 2008, 07:09:12 pm »
Tak, chodzi mi o rente dla córki. Miała orzeczony stopien niepełnosprawności do ukonczenia 18 roku zycia.
« Odpowiedź #516 dnia: Lipiec 07, 2008, 01:28:23 am »
Stanowczo za mało podajesz danych !!!!!
Niepelnosprawność od urodzenia, jaki stopień orzeczono ?
Na orzeczeniu jest napisane, że niepełnosprawność ustala się do 18 r.życia ?
« Odpowiedź #517 dnia: Lipiec 07, 2008, 08:47:13 am »
Cytat: "Maggi"
Maggi, Ty również, ciągle czekamy w Poznajmy się
« Odpowiedź #518 dnia: Lipiec 07, 2008, 01:40:19 pm »
Dwa lata temu orzeczono córce znaczny stopień niepełnosprawności do 31 sierpnia br. obecnie skończyła 18 lat , niepełnosprawnośc datuję się od 2 roku zycia. Teraz powiedziano mi w MOPSie że musi stanąc na komisję zusowską aby otrzymac rentę socjalna.
« Odpowiedź #519 dnia: Lipiec 07, 2008, 02:25:35 pm »
Cytat: "beszka"
Teraz powiedziano mi w MOPSie że musi stanąć na komisję zusowską aby otrzymać rentę socjalna.
beszka, musisz udać się do ZUSu złożyć stosowne dokumenty! dopytać na miejscu jak to jest z wyznaczaniem komisji, wypłacaniem renty.
« Odpowiedź #520 dnia: Listopad 13, 2008, 04:00:52 pm »
Nie bardzo wiedziałam ,gdzie napisac ,ale mam prosbe czy ktos nie ma wzoru odwołania ?Jestem po komisji, własnie dzis dowiedziałam sie ze moje dziecko ma przyznany zasiłek pielegnacyjny.Ja do tej pory pobierałam swiadczenie pielegnacyjne i bardzo mi zalezało na nim ,poniewaz sama utrzymuje dwojke dzieci ,a o pracy w moim miasteczku nie ma mowy .Sadziłam ze jakos przychylnym okiem spojrza na stan zdrowia dziecka i opinii socjalnej.ale niestety lekarze orzecznicy sa nieugieci.Jestem niesamowicie wkurzona bo brakuje 9,5 miesiaca i moje dziecko konczy 16 lat a to jest dla mnie duzo (miałabym 20 lat składek a tak mam 19 )Dziecko lecze na padaczke,niedosłuch i pschiatrycznie .Co mam zrobic zostawic z zasiłkiem pilegnacyjnym czy probowac starac sie o to swiadczenie?Prosze doradzcie miJesli ktos ma wzór odwołania ja spojrzałabym sobie ,bo nic mi do głowy nie przychodzi w tej chwili tak sie wkurzyłam
.Jesli ktos ma taki wzór prosze sie odezwac do mnie.bo juz nie mysle .Pozdrawiam
« Odpowiedź #521 dnia: Listopad 13, 2008, 04:11:09 pm »
« Odpowiedź #522 dnia: Listopad 13, 2008, 05:57:42 pm »
alicja1, witaj na naszym forum!
nie ma wzoru odwołań od orzeczenia od niepełnosprawności - ile dzieci tyle przypadków.
Orzeczenie zawiera kilka punktów z niektórymi możesz się zgadzać, od niektórych możesz się odwołać!
piszesz po prostu dlaczego się z tym pkt-em nie zgadzasz!
Zasiłek pielęgnacyjny jest wypłacany każdemu - niezależnie od dochodu rodziny,
świadczenie pielęgnacyjne jest wypłacane jeśli rodzina spełnia kryteria dochodowe, a w orzeczeniu jest zaznaczony pkt o konieczności sprawowania stałej opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem.
« Odpowiedź #523 dnia: Listopad 13, 2008, 06:38:33 pm »
świadczenie pielęgnacyjne jest wypłacane jeśli rodzina spełnia kryteria dochodowe, a w orzeczeniu jest zaznaczony pkt o konieczności sprawowania stałej opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem.[/quote]
u nas jesli chodzi o kryterium dochodowe ja jestem jedynym zywicielem rodziny <smutny>
chodziło mi o wglad do jakiegokolwiek odwołania ,abym mogła rzucic okiem bo nic mi do głowy nie wchodzi,uwierzcie mi ,ze z zera mnie niesamowita wsciekłosc bo gdybym miała dochody jak potrzeba wcale nie starałabym sie o zasiłki :cry:
« Odpowiedź #524 dnia: Listopad 14, 2008, 11:30:12 am »
Cytat: "alicja1"
chodziło mi o wglad do jakiegokolwiek odwołania
każdy odwołuje się od konkretnego pkt-u orzeczenia, w swojej konkretnej sprawie, ze swojego konkretnego powodu!
nie ma wzoru!
piszesz pismo do Komisji zatytułowane Odwołanie
i zaznaczasz, że wnosisz Odwołanie od pkt-u takiego i takiego Orzeczenia wydanego w dniu ..., dla...
I piszesz co jest powodem odwołania, dlaczego się z tym nie zgadzasz!
I wnosisz o zmianę tego pkt-u.
Jeśli nie zgadzasz się z całym orzeczeniem to po kolei w odwołaniu wymieniasz te punkty i argumentujesz.
Odp: Orzekanie o niepełnosprawności
« Odpowiedź #525 dnia: Styczeń 19, 2009, 10:06:42 pm »
Nowe legitymacje dla osób z niepełnosprawnością
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało rozporządzenie, które ma zmienić wzór legitymacji dla osób z niepełnosprawnością
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/35133
« Odpowiedź #526 dnia: Sierpień 05, 2009, 09:28:12 am »
mam problem przez dwa lata syn miał orzeczenie o niepełnosprawności w rozpoznaniu ma napisane astma oskrzelowa w obserwacji i do tego doszła toksokaroza która jest leczona w krakowie,teraz musimy mieć systematyczne kontrole u okulisty z powodu toksokarozy.Syn ma 4 latka bardzo czesto ma zapalenie oskrzeli , pani doktor na komisji stwierdziła że synowi nic sie nie należy.Trochr to dziwne że przez dwa lata sie należało a teraz nie nawet go nie zbadała jak byliśmy na komisji co o tym myślicie?.
« Odpowiedź #527 dnia: Wrzesień 02, 2009, 03:00:01 pm »
znajoma odebrała nowe orzeczenie dla niepełnosprawnej córki. Mała jest dzieckiem leżącym, wiotkim na stale podłączonym do respiratora.
W punkcie 6 - "Wskazania dotyczące korzystania z systemy środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji , przez co rozumnie sie korzystanie z usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych świadczonych przez sieć instytucji pomocy społecznej, organizacje pozarządowe orza inne placówki " ma wpis NIE DOTYCZY.
Czy wiecie za co odpowieda ten punkt, czy brak wpisu "wymaga" oznacza np. że nie może starać sie o usługi opiekuńcze np. z MOPS, o rehabilitanta, lub nie może starać się o pomoc w innych organizacjach - np. fundacjach ??
Jak myslicie, odwoływać się czy nie ??
« Odpowiedź #528 dnia: Listopad 08, 2009, 11:55:41 am »
Szybsza droga do orzeczenia
W styczniu 2010 r. ma wejść w życie rozporządzenie zmieniające dotychczasowy tryb orzekania o niepełnosprawności. Czas oczekiwania na wydanie orzeczenia zostanie skrócony do mniej niż 4 tygodni. Projekt dokumentu przygotowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/54397
« Odpowiedź #529 dnia: Listopad 18, 2009, 12:07:17 am »
Trudniej będzie wyłudzić orzeczenie o niepełnosprawności
Rząd chce uszczelnić system orzekania o stopniu niepełnosprawności. Trudniej będzie uzyskać takie orzeczenie bez badania
Tylko osoby długotrwale chore, których stan nie rokuje poprawy, będą mogły otrzymać orzeczenie o stopniu niepełnosprawności na podstawie dokumentacji medycznej, a nie dodatkowego badania. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. Ma wejść w życie od 1 stycznia 2010 r.
Resort pracy chce w ten sposób uszczelnić system orzekania o niepełnosprawności. Obecnie gdy lekarz (przewodniczący składu orzekającego) uzna posiadaną dokumentację medyczną za wystarczającą do wydania oceny stanu zdrowia osoby wnioskującej o orzeczenie, może być ona wydana bez badania. Przepis ten powinien być stosowany w sytuacjach szczególnych. Zdaniem resortu pracy jest jednak nadużywany, bo osoby ubiegające się o wydanie orzeczenia wnioskują o zastosowanie trybu zaocznego, np. ze względów ekonomicznych (mają problem z transportem do miejsca badania). Wydanie orzeczenia może zaś przynieść im korzyści. Umożliwia ono ubieganie się np. o dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego, sprzętu medycznego czy dopłaty do pensji, jeśli niepełnosprawny pracuje.
Po zmianach badania nie trzeba będzie przeprowadzać tylko wtedy, gdy lekarz wyda zaświadczenie o tym, że osoba nie może stawić się na nie ze względu na stan zdrowia.
– To dobre rozwiązanie. Zaświadczenie uwiarygodni rzeczywisty stan zdrowia osoby ubiegającej się o orzeczenie. Obecnie nie możemy sprawdzić, dlaczego nie może ona stawić się na badania, i czy nie jest to przyczyna przejściowa – mówi Bogdan Delikat, przewodniczący Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Rzeszowie.
Jeżeli z przyczyn ekonomicznych osoba wnioskuje o wydanie orzeczenia bez przeprowadzania badania, zespoły mogą informować o tym ośrodki pomocy społecznej.
– Zapewniają one transport chorym. Przeprowadzamy też badania w miejscu pobytu chorych, np. w domach pomocy społecznej – mówi Beata Podleśny, przewodnicząca Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Rybniku.
Podkreśla, że większość osób ubiegających się o orzeczenia nie powinna mieć problemów ze stawieniem się na badanie. Wyjątkiem są osoby chore na nowotwory.
Teoretycznie lekarze mogą uznawać, że ich stan zdrowia umożliwia przyjazd na badania.
– W takich przypadkach trzeba brać pod uwagę także stan psychiczny chorych – dodaje Beata Podleśny.
Artykuł z dnia: 2009-11-17
« Odpowiedź #530 dnia: Grudzień 30, 2009, 09:29:07 am »
Niepełnoprawna niepełnosprawność
Autor: Magdalena Gajda. Fot.: Piotr Stanisławski, Źródło: inf. własna
Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym skierowało do pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Jarosława Dudy wniosek o prawne wyodrębnienie sprzężonej niepełnosprawności – głuchoślepoty (równoczesnego uszkodzenia narządów słuchu i wzroku) oraz nadanie jej oddzielnego kodu w orzeczeniach o niepełnosprawności. Niestety sprawa ta nie znajdzie szybko swojego szczęśliwego finału.
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/57334
« Odpowiedź #531 dnia: Marzec 12, 2010, 11:49:38 pm »
Nieuleczalnie chorzy udowodniają, że nie ozdrowieli
Urzędnicy z Lublina żądają potwierdzenia, że dzieci z zespołem Downa są nieuleczalnie chore. Wydane przez specjalną komisję orzeczenie ważne jest przez trzy lata, potem trzeba się starać o kolejne. A bez świstka nie ma zasiłku.
Przypominamy, że zespół Downa jest chorobą genetyczną, której nie można wyleczyć. Ale urzędnicy wymagają, by co trzy lata, rodzice dzieci chorych na zespół Downa starali się o orzeczenie o chorobie - w przeciwnym razie nie otrzymają zasiłku pielęgnacyjnego. A bez niego tracą co miesiąc 153 zł
- To jakiś absurd - komentują rodzice niepełnosprawnych dzieci.
Urzędnicy: komisja jest potrzebna
A urzędnicy? Beata Mazur z Miejskiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Lublinie wymienia powody, dla których cykliczne orzeczenia komisji są potrzebne. - A jeżeli rodzice nie mają badania genetycznego? - pyta.
Poza tym - jej zdaniem - co pewien czas lekarz powinien takie dziecko zbadać. - Może coś rodzicom podpowiedzieć. A przede wszystkim dodać, czy ująć symbol niepełnosprawności - dodaje.
Według urzędników, stawienie się rodzica z dzieckiem co trzy lata na komisję "nie jest robieniem trudności"
nnego zdania są rodzice, dla których problemem bywa nie tylko przywiezienie niepełnosprawnego dziecka do urzędu, ale też wzięcie urlopu w pracy na ten czas.
Lekarze: to absurd
Lekarze nie mają wątpliwości – chorzy na zespół Downa do końca życia będą niepełnosprawni. Dlatego stawanie przed komisją co trzy lata nie ma sensu. - W stosunku do choroby Downa zmuszanie jest absurdem - ocenia wojewódzki konsultant ds. pediatrii, prof. Andrzej Radzikowski.
- Każda taka komisja to jest trud, udowadnianie udowodnionego, a nawet upokarzające - nie ma wątpliwości prof. Radzikowski.
A jednak zaświadczenie może być wieloletnie
Zachęcona opinią lekarzy, jedna z matek, której dziecko cierpi na zespół Downa postanowiła nie dać za wygraną. Odwołała się więc od decyzji urzędników i wygrała.
Jak się okazało, przepisy pozwalają na wydanie orzeczenia, które potwierdza chorobę i jest ważne do ukończenia przez dziecko szesnastego roku życia.
« Odpowiedź #532 dnia: Listopad 22, 2010, 03:35:49 pm »
Dziś odebrałam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności syna,nie dowierzałam ,,umiarkowany" symbole ---01U:02P;11i ;.Nie wiem co robić Syn ma upośledzenie[,,niby"lekkie],padaczkę,nadpobudliwość psycho-ruchową ,niedojrzałość społeczną,niedoczynność tarczycy,celiakie,skolioze ,niedosłuch [60db nosi aparaty].Cały czas musi być pod opieką.obecnie jest w szkole zawodowej specjalnej [na internacie od poniedziałku do piątku] zawozimy go 25km. w jedną stronę.Czy warto się odwoływać pozdrawiam
« Odpowiedź #533 dnia: Listopad 22, 2010, 04:08:56 pm »
Piszesz, że ma niby lekkie-pewnie masz na myśli poziom rozwoju intelektualnego.
A Komisja ds Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności- ocenia uszczerbek na zdrowiu utrudniający normalne funkcjonowanie.
Ty masz jakieś obiekcje? - ciesz się, bo to Orzeczenie będzie skutkowało czy dostanie rentę czy nie.?
« Odpowiedź #534 dnia: Listopad 22, 2010, 04:36:46 pm »
Soniu bardzo dziękuje za tak szybką odpowiedź.Ale rzeczywiście mam jeszcze wątpliwości,jestem przy nim jak duch[chodził by brudny ,nie ubrany,przy majsterkowaniu-najpierw wkłada wtyczke do gniazdka po czym mówi że wiedział o tym ale zapomniał,przechodzi na czerwonym świetle mimo że wie że nie wolno itd.]W szkole po pięciu lekcjach jest niesamowicie zmęczony -bóle głowy i jeśli się nie położy staje się agresywny.Wiesz nie byłabym zdziwiona tym orzeczeniem ale znam dziewczyne która zdała mature,ma padaczke bez drgawek a ma ,,znaczny" więc już nie wiem
« Odpowiedź #535 dnia: Listopad 22, 2010, 06:13:49 pm »
Ja zrozumiałam, że Tobie zależy na "lekkim".
Przy tylu schorzenaich syna- ja składałabym odwołanie i domagała się "ciężkie".
On nie jest w stanie samodzielnie żyć, wymaga stałej opieki.
Może Komisja liczy, że on skończy szkołę i wyuczy się zawodu by na siebie zapracować.
Może wierzą, że każdy pracodawca w Polsce zatrudni niepełnosprawnych.
pisałaś wyzej:
,,umiarkowany" symbole ---01U:02P;11i
odszyfruj sobie co ta Komisja stwierdziła u syna:
« Odpowiedź #536 dnia: Grudzień 17, 2010, 06:37:10 am »
Orzeczenia o niepełnosprawności z luką czasową
Wprowadzenie 1 stycznia 2010 r. poprawki do rozporządzenia w sprawie wydawania orzeczeń o niepełnosprawności spowodowało, że wiele osób z niepełnosprawnością orzeczoną na czas określony pozostaje bez dokumentów poświadczających ich stan zdrowia.
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/78255
« Odpowiedź #537 dnia: Listopad 27, 2012, 09:27:11 pm »
Witam , dzis odebrałam Dianki orzeczenie o niepełnosprawności , przyznano jej stopien umiarkowany na dwa lata a symbole to R i E ale w punkcie 7 jest napisane Nie wymaga i nie wiem czy nalezy sie zasilek pielegnacyjny.
« Odpowiedź #538 dnia: Listopad 28, 2012, 08:04:21 am »
Chyba Ci się należy zasiłek pielęgnacyjny bo mój mąż też ma Umiarkowany stopień a symbole 10N i 05R i też ma w punkcie 7 że "nie wymaga' a zasiłek w wys 153zł ma przyznany na czas ważności orzeczenia, mąż dostał na 5 lat
« Odpowiedź #539 dnia: Listopad 28, 2012, 03:26:35 pm »
Dziękuję Myszek tak sie należy dzis bylam w Mopsie
« Odpowiedź #540 dnia: Listopad 28, 2012, 10:12:52 pm »
No i super, że się należy. Zawsze to 153zł więcej :-)
« Odpowiedź #541 dnia: Grudzień 15, 2012, 08:20:24 pm »
Myszek a świadczenie pielegnacyjne nie nalezy sie osobie opiekujacej sie nia gdy w tym punkcie 7 jest NIE?
« Odpowiedź #542 dnia: Grudzień 15, 2012, 08:31:45 pm »
Beszka szczerze mówiąc nie wiem. Mój młody ma w punkcie 7 wymaga a w 8 ma że nie wymaga pomocy w edukacji rehabilitacji z tym że stopień niepełnosprawności ma znaczny....
Świadczenie pielęgnacyjne przysługuje matce albo ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka lub osobie innej niż spokrewniona w pierwszym stopniu, na której ciąży obowiązek alimentacyjny pod warunkiem, że nie ma osoby spokrewnionej w pierwszym stopniu albo gdy osoba ta nie jest w stanie sprawować opieki - jeżeli nie podejmują lub rezygnują z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w celu sprawowania osobistej opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami:
- konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji,
- konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji,
- albo osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Od 1 stycznia 2010 r. prawo do świadczenia pielęgnacyjnego ustalane jest niezależnie od dochodów rodziny i na okres ważności orzeczenia lub na stałe.
- osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do emerytury, renty, renty socjalnej, zasiłku stałego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego, zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego;
a)pozostaje w związku małżeńskim,
- osoba w rodzinie ma ustalone prawo do wcześniejszej emerytury na to dziecko;
- osoba w rodzinie ma ustalone prawo do dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego, albo do świadczenia pielęgnacyjnego na to lub na inne dziecko w rodzinie;
Myślę ze ze stopniem umiarkowanym to raczej na podstawie tekstu powyżej raczej nie przysługuje...Ale najlepiej wypytać w mopsie....Tam na pewno uzyskasz konkretną informacje.
« Odpowiedź #543 dnia: Grudzień 20, 2012, 07:51:18 pm »
witam cie Myszek i pozdrawiam serdecznie. Mam do ciebie pytanie moze orientujesz sie rzecz w tym ze mam orzeczenie z ZUSu calkowicie niezdolna do pracy i czy nalezy mi sie jakis zasilek? i gdzie mozna o to pytać? czu to jest pierwsza grupa inwalidzka? pozdrawiam cie .
« Odpowiedź #544 dnia: Grudzień 21, 2012, 11:41:08 am »
Witam, beszka napisałam ci na pw.Pozdrawiam
« Odpowiedź #545 dnia: Grudzień 21, 2012, 04:00:18 pm »
Temat jest poruszony w dziale "Świadczenia rodzinne" dość obszernie i na bieżąco z prawem.
http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,1731.msg158074.html#new
« Odpowiedź #546 dnia: Maj 04, 2013, 12:44:08 pm »
Prawnik radzi: Orzeczenie a przeprowadzka
Mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wydane przez Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Gorzowie Wlkp. Planuję przeprowadzkę do innego województwa i mam w związku z tym pytanie. Czy to orzeczenie wydane w woj. lubuskim będzie ważne w woj. małopolskim? Czy będę musiała stawać ponownie na komisji orzekającej o stopniu mojej niepełnosprawności?
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/161934
« Odpowiedź #547 dnia: Czerwiec 14, 2013, 11:22:33 am »
NIK: należy połączyć systemy orzekania
Autor: Tomasz Przybyszewski, Źródło: nik.gov.pl, inf. własna
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport na temat orzecznictwa. Zdaniem kontrolerów NIK, organy orzekające o prawie do renty lub różnego rodzaju ulg popełniają niekiedy błędy, bo nie zawsze przestrzegają standardów i procedur. Ponieważ zadania systemu orzekania o niepełnosprawności i sytemu orzeczniczego ZUS są podobne, NIK ze względu na dobro osób z niepełnosprawnością proponuje ich połączenie. Pozwoli to nie tylko oszczędzić publiczne pieniądze, ale także poprawić jakość orzecznictwa
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/168117
« Odpowiedź #548 dnia: Październik 20, 2014, 12:21:23 pm »
Autor: Ewa Szymczuk, doradca socjalny w Centrum Integracja w Warszawie, Źródło: inf. własna
http://niepelnosprawni.pl/ledge/x/176533
« Odpowiedź #549 dnia: Styczeń 27, 2016, 11:21:56 pm »
Wniosek o orzeczenie niepełnosprawności
Od 2009 r. choruję na POChP (Symbicort 320 2xdz., Spiriva 18ug 1xdz., doraźnie Atrovent N), arytmię serca i nadciśnienie (Biosotal 40 i inne) oraz refluks i przepuklinę przełyku (Proxit 50 i Dexilant 30). Mam 64 lata i jestem na emeryturze. W aptece płacąc kolejny olbrzymi rachunek za leki powiedziano mi, że powinnam wystapić o orzeczenie niepełnosprawności i jej stopnia, co pozwoliłoby mi „łatwiej” funkcjonować. Proszę o informacje, czy w moim przypadku jest to zasadne, do kogo się zwrócić i z jakim wnioskiem? Z góry serdecznie dziękuję za pomoc. Przesyłam podziękowania za Wasza stronę!!! Elżbieta
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/303853