Source: http://liberalis.pl/2008/01/27/bartlomiej-kozlowski-propagowanie-zachowan-pedofilskich-%E2%80%93-niepotrzebne-i-niebezpieczne-dla-wolnosci-slowa-przestepstwo/
Timestamp: 2019-02-18 15:01:21+00:00
Document Index: 108796013

Matched Legal Cases: ['art. 200', 'art. 200', 'art. 200', 'art. 255', 'art. 200', 'art. 200']

Pierwsze czytanie wspomnianego powyżej projektu nowelizacji kodeksu karnego (art. 200a) odbyło się 10 stycznia 2007 roku w Sejmie. Proponowaną zmianę uzasadniała posłanka SLD Katarzyna Maria Piekarska, która w swym wystąpieniu stwierdziła m.in., że „Nie ma czegoś takiego jak „dobra pedofilia”, każda pedofilia jest formą krzywdzenia dzieci”. Zgodziła się z nią – zasadniczo rzecz biorąc – posłanka Iwona Arent reprezentująca Prawo i Sprawiedliwość – ta jednak preferowała wersję przepisu zawartą we wspomnianym już projekcie ministerialnym i wezwała do odrzucenia ustawy w całości. Dość mocno propozycję SLD skrytykował zastępca prokuratora generalnego Przemysław Piątek, który wyraził pogląd, że zaproponowany przez to ugrupowanie art. 200a nie będzie się nadawał do ścigania autorów czy moderatorów stron „pozytywnej pedofilii” ponieważ nigdzie na tych stronach nie ma propagowania czynności seksualnych w rozumieniu art. 200 k.k. Jego zdaniem, lepszym narzędziem do rozprawienia się z propagowaniem „pozytywnej pedofilii” jest zawarty w ministerialnym projekcie nowelizacji kodeksu karnego art. 255a – przewidujący karę za „publiczne propagowanie działań o charakterze pedofilskim” – bez określenia, o jakie działania chodzi.
„Godna pochwały tendencja do zwalczania seksualnego wykorzystywania dzieci prowadzi też ustawodawców dotworzenia w pośpiechu coraz to nowych przepisów karnych. Jest już w Sejmie projekt krótkiej ustawy, tworzącej nowy typ przestępstwa. W kodeksie karnym ma to być art. 200a obrzmieniu: „Kto publicznie prezentuje treści propagujące, pochwalające lub nakłaniające do czynności określonych w art. 200 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″. Mamy tu do czynienia z pośpieszną i przesadną reakcją na marginalne ilościowo wypowiedzi osób, które nie potępiają bezwarunkowo uprawiania seksu z dziećmi. Różnicują zdarzające się przypadki na szkodliwe i na takie, które nazywają pozytywną pedofilią. Może to nas irytować, ale to nie znaczy, że należy od razu unosić do ciosu karzący miecz Temidy. Może lepiej podjąć wysiłek polemiki z tymi wypowiedziami, odeprzeć je, może nawet ośmieszyć, ale bez użycia knebla. Przepis karny powinien być ostatecznością”.
. „–Wiesz, kiedy był(a/e)m dzieckiem…
Jest to troche niepoważne forum, ale chodziło mi właśnie o odpowiedzi „przeciętnych” ludzi, ponieważ wśród