Source: https://quakeblog.wordpress.com/category/adwokatura/page/2/
Timestamp: 2020-08-13 20:37:35+00:00
Document Index: 80073132

Matched Legal Cases: ['art. 311', 'art. 69', 'art. 312', 'art. 69', 'SA/Wa ', 'art. 178', 'art. 67', 'art. 65', 'art. 67', 'art. 31', 'art. 31', 'art. 65', 'art. 31', 'art. 40', 'art. 48', 'art. 18', 'art. 24', 'art. 130', 'art. 67', 'art. 67', 'art. 67', 'art. 67']

adwokatura | Quake | Strona 2.
Archive for the ‘adwokatura’ Category
Jednym z elementów systemu nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad prawniczymi samorządami zawodowymi jest możliwość tzw. sprzeciwu. W myśl art. 311 ustawy o radcach prawnych (podobne rozwiązanie zawarte jest w art. 69 ustawy – Prawo o adwokaturze) rada okręgowej izby radców prawnych zawiadamia, w terminie 30 dni, Ministra Sprawiedliwości o każdej uchwale o wpisie na listę radców prawnych lub aplikantów radcowskich. Wpis na listę radców prawnych lub aplikantów radcowskich uważa się za dokonany, jeżeli Minister Sprawiedliwości nie sprzeciwi się wpisowi w terminie 30 dni od dnia otrzymania uchwały wraz z aktami osobowymi wpisanego. Minister Sprawiedliwości wyraża sprzeciw w formie decyzji administracyjnej.
Najnowszy rządowy projekt zmian przewiduje wprowadzenie modyfikacji między innymi w opisywanym zakresie (tekst projektu tutaj). W myśl proponowanego brzmienia art. 312 ustawy o radcach prawnych (podobne rozwiązanie zawierać ma art. 69a ustawy – Prawo o adwokaturze) wpis na listę radców prawnych lub aplikantów radcowskich uważa się za dokonany, jeżeli Minister Sprawiedliwości nie podpisze sprzeciwu od wpisu w terminie 30 dni od dnia doręczenia uchwały wraz z aktami osobowymi kandydata. Różnica między dotychczasowym a planowanym stanem prawnym nie ma jedynie charaktery stylistycznego. W dotychczasowym stanie prawnym dla zachowania przez Ministra 30-dniowego terminu konieczne było podpisanie i doręczenie w tym terminie decyzji. A zatem: jeśli uchwałę o wpisie na listę radców prawnych wraz z aktami osobowymi Minister Sprawiedliwości otrzymał np. w dniu 1 października 2007r, to termin na zgłoszenie sprzeciwu upłynął w dniu 31 października 2007r. Upływ 30-dniowego terminu oznaczał zaś dla Ministra brak możliwości wydania decyzji o sprzeciwie. Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego (patrz: wyrok NSA z dnia 15 listopada 2007r, II GSK 103/07 oraz wyrok NSA z 18 grudnia 2007r, II GSK 278/07) pogląd, iż datą wydania decyzji, a tym samym datą zgłoszenia przez Ministra sprzeciwu jest data umieszczona na dokumencie, jest chybiony. Z decyzją w rozumieniu aktu administracyjnego wywołującego skutki prawne mamy bowiem do czynienia dopiero z momentem jej doręczenia, a nie sporządzenia, podpisania czy opatrzenia datą. W myśl proponowanych nowych przepisów dla zachowania przez Ministra terminu wystarczające będzie już samo podpisanie decyzji (sprzeciwu) przed upływem 30 dni od doręczenia mu uchwały o wpisie. Moment doręczenia decyzji zostanie zatem pozbawiony znaczenia prawnego.
Oczywiście należy się zgodzić z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu opisywanego projektu ustawy, zgodnie z którym „ustawowo oznaczony termin 30 dni, w którym Minister Sprawiedliwości może wyrazić sprzeciw jest trudny, a czasami wręcz niemożliwy do zachowania”. Jednakże przyjęty w projekcie sposób rozwiązanie tego problemu zasługuje na krytykę. Nie jest dla mnie jasne czemu ma służyć wprowadzenie zupełnie nowego rozwiązania prawnego, zgodnie z którym dla zachowania terminu na wydanie decyzji wystarczające jest już samo podpisanie decyzji w tym terminie. Przecież o wiele prostsze – a jednocześnie zgodne z dotychczasowym rozumieniem pojęcia „wydanie decyzji” – byłoby wydłużenie terminu na wniesienie przez Ministra sprzeciwu, np. do 60 dni.
Napisane w adwokatura, Minister Sprawiedliwości, sprzeciw, wpis na listę radców prawnych | 9 Komentarzy »
„Są takie czyny w życiu człowieka, które mimo dużych wcześniejszych osiągnięć na różnych płaszczyznach niwelują te osiągnięcia” (wyrok WSA w Warszawie z 29 marca 2007r, VI SA/Wa 172/07*).
* Cytowane orzeczenie zapadło na gruncie następującego stanu faktycznego i prawnego: Grzegorz K., będąc sędzią Sądu Rejonowego w W., w dniu 29 lipca 2004r bezpośrednio po kolizji drogowej, w której uczestniczył, kierując samochodem osobowym, oddalił się z miejsca kolizji i spożywał alkohol, czym utrudnił czynności związane z ustaleniem okoliczności tejże kolizji drogowej. Śledztwo przeciwko Grzegorzowi K. o czyn z art. 178a § 1 k.k. [tj. kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości – przyp. Quake] zostało umorzone wobec braku dostatecznych dowodów popełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu przestępstwa. Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w W. w orzeczeniu z 13 marca 2006r uznał Grzegorza K. winnym przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Orzeczenie to utrzymał w mocy Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z 30 sierpnia 2006r (jeszcze przed wydaniem tego orzeczenia Grzegorz K. przestał być sędzią). 28 listopada 2005r Grzegorz K. wystąpił do Okręgowej Rady Adwokackiej w W. z wnioskiem o dokonanie wpisu na listę adwokatów. Uchwałą z dnia 19 października 2006 r. ORA postanowiła wpisać Grzegorza K. na listę adwokatów tej izby. Następnie Minister Sprawiedliwości wydał decyzję z 19 grudnia 2006r, w której sprzeciwił się wpisaniu Grzegorza K. na listę adwokatów. Skarga Grzegorza K. na decyzję Ministra Sprawiedliwości została oddalona na mocy cytowanego wyroku WSA z 29 marca 2007r.
Napisane w adwokatura, prawo, rękojmia | 12 Komentarzy »
Administracyjna bariera
Dziś mam kilka uwag na temat art. 67 ustawy z 26 maja 1982r – Prawo o adwokaturze. Przepis ten brzmi następująco:
Osoby, które wykonywały zawód sędziego lub prokuratora, nie mogą w ciągu dwóch lat od zaprzestania wykonywania tego zawodu wykonywać zawodu adwokata w okręgu tej izby adwokackiej, w której zajmowały powyższe stanowisko. Zakaz ten nie dotyczy sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu, Sądu Najwyższego, sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz prokuratorów Prokuratury Krajowej.
Cel ustanowienia powyższego przepisu wydaje się jasny, ma on na celu wyeliminowanie sytuacji, w których na obszarze właściwości danego sądu jako pełnomocnik procesowy występuje osoba, która do niedawna na tym samym obszarze zajmowała stanowisko sędziego lub prokuratora. Rozwiązanie to ma zatem służyć wyeliminowaniu wszelkich – nawet jedynie potencjalnych – podejrzeń o brak bezstronności w toku postępowania sądowego. Jednakże prawidłowość i celowość konstrukcji cytowanego przepisu budzi poważne wątpliwości z następujących powodów:
Omawiany przepis wprowadza bardzo istotne ograniczenia wolności wyboru zawodu oraz wolności wyboru miejsca pracy. Są to zaś wolności konstytucyjnie chronione (art. 65 Konstytucji). W mojej ocenie konstrukcja art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze w sposób nieproporcjonalny wkracza w konstytucyjnie chronioną wolność wyboru zawodu oraz wolność wyboru miejsca pracy. W dotychczasowym orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego nie budzi wątpliwości konieczność dokonywania oceny ograniczeń tychże wolności przez pryzmat zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Należy w tym miejscu przywołać stanowisko TK, zgodnie z którym „wszelkie ograniczenia tej wolności są dopuszczalne jedynie wtedy, gdy spełniają warunki określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Ograniczenia w zakresie korzystania z wolności zagwarantowanych w art. 65 ust. 1 mogą zatem być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Konstytucyjne prawa wolnościowe zakładają nie tylko wolność od nieuzasadnionych nakazów i zakazów prawnych, ograniczających swobodę jednostki, oraz wolność od nieuzasadnionego stosowania środków przymusu fizycznego, ale również wolność od innych nieuprawnionych form ingerencji w sferę prawnie chronionych dóbr jednostki, w celu ograniczenia swobody kształtowania jej postępowania zgodnie z dokonanym przez nią wyborem w określonej dziedzinie” (wyrok TK z 07 lutego 2006, SK 45/04, OTK-A 2006/2/15). W mojej ocenie omawiany przepis przekracza granice proporcjonalności określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Obowiązujące przepisy zawierają rozbudowane normy dotyczące instytucji wyłączenia sędziego (por. art. 40-44 k.p.k., art. 48-54 k.p.c. oraz art. 18-24 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Ponadto w postępowaniu administracyjnym zastosowanie mają regulacje dotyczące wyłączenia organu oraz wyłączenia pracownika (por. art. 24-27 k.p.a. oraz art. 130-132 ustawy – Ordynacja podatkowa). W mojej ocenie uregulowania te w sposób wystarczają chronią prawidłowy tok postępowania sądowego i administracyjnego. Na gruncie tych przepisów niedopuszczalne jest wydawanie rozstrzygnięć przez osoby, co do bezstronności których istnieją jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości. W mojej ocenie nie jest zatem konieczne mnożenie norm służących temu samemu celowi. Skoro sędzia i tak powinien się wyłączyć od orzekania w sprawie w której występuje jego – do niedawna – kolega z wydziału, to wprowadzenie dodatkowego ograniczenia po stronie niedawnego sędziego (obecnie adwokata) nie wydaje się celowe. W związku z powyższym ograniczenia wynikające z art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze uważam za wykraczające poza granice „konieczności w demokratycznym państwie”.
Ponadto wskazać należy, iż ustawa z 06 lipca 1982r o radcach prawnych nie zawiera w ogóle ograniczeń, o których mowa w art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze. Tym samym osoba która wykonywała zawód sędziego lub prokuratora, i która dysponuje odpowiednią praktyką w zawodzie prawniczym może – po uzyskaniu wpisu na listę radców prawnych – od razu rozpocząć wykonywanie zawodu radcy prawnego w okręgu tej Okręgowej Izby Radców Prawnych, w której uprzednio zajmowała stanowisko sędziego lub prokuratora. Różnicowanie w powyższy sposób dostępu byłych sędziów i prokuratorów do zawodu adwokata i radcy prawnego nie ma moim zdaniem żadnego uzasadnienia merytorycznego. Godzi się bowiem podkreślić, że uprawnienia procesowe przedstawicieli obu zawodów są niemal identyczne. Można zatem zapytać retorycznie: jakie racje przemawiają za tym, że ta sama osoba (były sędzia lub prokurator) może wnieść pozew jako radca prawny a nie może wnieść tego samego pozwu jako adwokat?
Niezależnie od powyższego zaakcentować należy, iż w wielu wypadkach ścisłe stosowanie art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze może prowadzić do rozwiązań nieracjonalnych i sprzecznych z celami, które legły u podstaw ustanowienia przepisu. Dzieje się tak ponieważ zasięg terytorialny poszczególnych dwudziestu czterech izb adwokackich nie pokrywa się obszarami właściwości sądów. W szczególności możliwa jest sytuacja, w której w ramach obszaru właściwości jednego sądu apelacyjnego znajdują się dwie izby adwokackie (przykładowo: izba białostocka i olsztyńska, które funkcjonują w ramach właściwości miejscowej Sądu Apelacyjnego w Białymstoku). Prowadzi to do sytuacji, w której były sędzia sądu apelacyjnego – po uzyskaniu wpisu na listę adwokatów – nie może w ciągu dwóch lat od zaprzestania wykonywania tego zawodu wykonywać zawodu adwokata w okręgu tej izby adwokackiej, w której zajmował powyższe stanowisko. Jednocześnie może on wykonywać zawód w sąsiedniej izbie adwokackiej – mimo, że obie te izby leżą w obrębie właściwości miejscowej tego samego sądu, w którym poprzednio był sędzią. Kontynuując podany już przykład stwierdzić należy, iż były sędzia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku nie mógłby przez dwa lata wykonywać zawodu w Izbie Adwokackiej w Białymstoku, natomiast z powodzeniem mógłby wykonywać zawód adwokata w Izbie Adwokackiej w Olsztynie. Z tych samych powodów identyczne problemy dotyczą również sędziów Wojewódzkich Sądów Administracyjnych. W rezultacie stwierdzić należy, iż art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze nie spełnia swojego podstawowego celu gdyż nie prowadzi on do rzeczywistego wyeliminowania sytuacji, w których były sędzia działa jako pełnomocnik na obszarze właściwości sądu, w którym poprzednio zajmował stanowisko sędziego.
Napisane w adwokatura, prawo, wymiar sprawiedliwości | 4 Komentarze »