Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/07/tk-zbada-zasady-przeliczania-tzw.html
Timestamp: 2017-07-27 08:52:53+00:00
Document Index: 4110628

Matched Legal Cases: ['art. 21', 'K 16/12 ', 'art. 108', 'art. 110', 'art.103', 'art.45', 'art.45', 'art.103', 'art.103', 'art.45', 'art. 45', 'art. 103', 'art. 45', 'art. 45', 'art. 103', 'art. 45', 'art.2', 'art.45', 'art.28', 'art.103', 'art. 45', 'art.103', 'art.45', 'art.103', 'art.103', 'Art. 103', 'art. 103', 'art.45', 'art. 103', 'art. 37', 'art. 103', 'art. 37', 'Art. 45', 'art.103', 'art. 2', 'art.28', 'art. 32', 'art.28', 'art. 7', 'art. 6', 'art. 481', 'art.476', 'art. 477']

Zawieszenie emerytury: TK zbada zasady przeliczania tzw. wcześniejszych emerytur
Trybunał Konstytucyjny zbada w
czwartek, czy ZUS mógł odmówić osobom, które pobierały tzw. wcześniejsze emerytury, przeliczenia na nowo podstawy wymiaru emerytury w
momencie osiągnięcia pełnego wieku emerytalnego.
Skarżąca zaczęła pobierać wcześniejszą emeryturę w 1996 r., na podstawie nieobowiązującego już dziś rozporządzenia z 1990 r. Dziesięć lat później, gdy ukończyła 60 lat, przeszła na normalną emeryturę, jednak do jej wyliczenia ZUS wziął pod uwagę tę samą podstawę wymiaru, co dla wcześniejszej emerytury wypłacanej od 1996 r. Kobieta nie zgadzała się z takim wyliczeniem - żądała wyliczenia emerytury kwoty bazowej aktualnej w 2006 r., czyli w dniu złożenia wniosku o przyznanie jej prawa do normalnej emerytury. ZUS odmówił przeliczenia.
Dla skarżącej oznaczało to, że zamiast od kwoty bazowej w wysokości ok. 2600 zł, jej emerytura będzie wyliczona tylko od kwoty 800 zł, bo tyle wynosiła kwota bazowa z 1996 r. Kobieta odwołała się od decyzji ZUS do sądu, ale przegrała zarówno w sądzie okręgowym, jak i apelacyjnym. W związku z tym
emerytka złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Uznała, że art. 21 ustawy o emeryturach i rentach z FUS nierówno traktują osoby pobierające świadczenia tymczasowe, o przejściowym charakterze. Pozwalają bowiem, by przy wyliczaniu emerytury osobom, które pobierały wcześniej świadczenie przedemerytalne albo rentę z tytułu niezdolności do pracy,
ZUS uwzględniał tzw. kwotę bazową z dnia złożenia wniosku o emeryturę. Natomiast dla takich osób jak ona nakazują brać pod uwagę podstawę wymiaru wcześniej ustalonej emerytury.
W skardze do TK emerytka napisała, że nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia, by różnicować osoby pobierające świadczenia przekształcane
następnie w normalną emeryturę. Zwróciła uwagę na to, że wszystkie świadczenia wypłacane osobom tracącym pracę nie ze swojej winy mają podobny charakter. "Istotą tych wszystkich świadczeń jest ochrona osób przed skutkami utraty pracy" - napisała w skardze, porównując świadczenie przedemerytalne z wcześniejszą emeryturą.
Przeciwnego zdania jest Sejm i prokurator generalny. W stanowisku przesłanym do Trybunału marszałek Sejmu wskazała na zasadnicze różnice między świadczeniem przedemerytalnym a wcześniejszą emeryturą, co jej zdaniem uzasadnia brak naruszenia konstytucyjnej zasady równości. "Równość nie ma charakteru absolutnego" - napisała marszałek Ewa Kopacz. Autor:
Anonimowy14 lipca 2013 07:55Wydaje mi się, że wyrok w tej sprawie zapadł i był niekorzystny dla emerytki.MM1OdpowiedzUsuńWiga14 lipca 2013 08:49Ta skarga była już rozpatrywana przez TK.Emerytka przegrała. Patrz. Gazeta Prawna.WigaOdpowiedzUsuńOdpowiedziJot z Pomorza14 lipca 2013 13:50Tak, to jest artykuł z 10 lipca (było kilka przedruków): http://prawo.rp.pl/artykul/758453,1028125-TK-zbada-zasady-przeliczania-tzw--wczesniejszych-emerytur.html PozdrawiamJotUsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 09:46Rozprawa w sprawie K 16/12 odbyła się 11 lipca.Na stronie internetowej TK dostępna jest sentencja wyroku oraz komunikaty przed i po rozprawie, z których wynika o co w niej chodziło.Zdanie odrebne do wyroku zgłosiła sędzia Liszcz. Może być interesujące. Niestety - z powodu awarii przekazu - nie można było obejrzeć transmisji z ogłoszenia wyroku.W/w komunikaty można znaleźć na:http://www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2013/rozprawy.htmOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy14 lipca 2013 11:27Przepraszam. Ma być " w sprawie SK 16/12", a nie K 16/12.UsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 10:12 OdpowiedzUsuńAnonimowy14 lipca 2013 11:20Nie bardzo wiem, pod którym postem zamieścić ten wpis. Poprzednie posty "Od Pana Mariana" już się "przeładowały", a pod życzeniami ślubnymi jakoś nie wypadało ;) Może więc tutaj będzie najlepsze miejsce?Wydaje mi się, że w dyskusji nad precyzyjnym sformułowaniem senackiego projektu ustawy warto przypomnieć nieco z historii ustawy „zawieszającej”. Poniżej zamieszczam link do tekstu projektu ustawy z 16 grudnia 2010. Ciekawe i ważne rzeczy można znaleźć w UZASADNIENIU do projektu ustawy. Na linkowanej poniżej stronie sejmowej są zamieszczone 3 pliki (jeden w pdf i dwa w WORD). Dla ułatwienia, przytoczona przeze mnie numeracja stron, na których są kluczowe fragmenty pochodzi z pliku w WORD: UZASADNIENIE.http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/wgdruku/3576Kluczowe informacje można znaleźć na stronach UZASADNIENIA: 21-22, 27 oraz 31.Opinie tzw. "partnerów społecznych" do kwestii zawieszenia emerytur, o których jest mowa w UZASADNIENIU na str. 21-22, można chyba jakoś znaleźć na stronie MPiPS. Może w archiwum?Dodatkowo, podaję link do korespondencji RPO z MPiPS w związku ze skargami emerytów na postępowanie ZUS po wyroku TK K2/12.Adresat: MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJSygnatura: RPO/669410/11/III/302.3.3 RZData wystąpienia/sprawy: 2013-02-07http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/szczegoly.php?pismo=1700342Pozdrawiam, kibicOdpowiedzUsuńOdpowiedziJot z Pomorza14 lipca 2013 14:27Też nie bardzo wiem, więc napiszę pod tym komentarzem :-)Aby "zawieszeni" nie popełnili grzechu zaniechania [tu współpraca z Senatorem W. Skurkiewiczem], ale też nie zostali zaskoczeni, gdyby końcowa treść ustawy odbiegała od starań i oczekiwań "zawieszonych", wstawiam fragmenty ze strony Senatu:Uprawnionymi do występowania z inicjatywą ustawodawczą są: prezydent, rząd, Senat, posłowie (grupa co najmniej 15 posłów lub komisja sejmowa), a także grupa co najmniej 100 tysięcy obywateli. W zależności od tego projekt ustawy określamy jako projekt prezydencki, rządowy, senacki, poselski bądź obywatelski.Projekty ustaw uchwala Sejm w trzech czytaniach. Do końca drugiego czytania wnioskodawca ma prawo wycofać projekt. Zasadą jest, że pierwsze czytanie odbywa się na posiedzeniu właściwej komisji. Przedstawiciel wnioskodawców prezentuje projekt na forum komisji. Ważne projekty ustaw, dotyczące m.in. zmian ustrojowych w państwie, praw i wolności obywateli oraz podatków i finansów, muszą być zaprezentowane przez wnioskodawcę najpierw sejmowi. Wnioskodawca przedstawia komisji lub izbie uzasadnienie konieczności uchwalenia ustawy, po czym projekt staje się przedmiotem ogólnej debaty dotyczącej jego założeń. Jeżeli projekt był przedmiotem debaty w Sejmie, zostaje przekazany do szczegółowej analizy właściwym komisjom sejmowym. Komisje mogą poprawiać bądź całkowicie zmieniać poszczególne artykuły ustawy. W pracach komisji często uczestniczą eksperci, to znaczy osoby będące specjalistami w dziedzinie, której ustawa dotyczy. Posiedzenia komisji są otwarte dla przedstawicieli mediów. Po zakończeniu pierwszego czytania komisja wybiera sprawozdawcę, który przedstawia na posiedzeniu plenarnym izby sprawozdanie komisji. Rozpoczyna się procedura drugiego czytania, która obejmuje możliwość zgłaszania przez posłów, Radę Ministrów lub wnioskodawców dodatkowych poprawek. Jeżeli w trakcie drugiego czytania zgłoszone zostaną poprawki i wnioski, projekt zostaje ponownie przekazany do tej komisji. Komisja ocenia zgłoszone w czasie drugiego czytania projektu propozycje i wnioski przy udziale ich autorów oraz opracowuje tak zwane dodatkowe sprawozdanie. Poseł sprawozdawca referuje stanowisko komisji na posiedzeniu plenarnym, Sejm przystępuje do głosowania. Jest to tak zwane trzecie czytanie projektu ustawy. Izba głosuje nad każdym zgłoszonym wnioskiem, odrzucając go bądź przyjmując. Całość: http://www.senat.edu.pl/senat/proces-legislacyjny/ JotUsuńAnonimowy14 lipca 2013 14:42Jot , dzięki za informacje . Z tego wynika , że należy na obecnym etapie pisać do senatorów z Komisji Ustawodawczej Senatu , aby wnieśli poprawki do własnego projektu , czy dobrze zrozumiałam? Pozdrawiam UsuńJot z Pomorza14 lipca 2013 14:57Cóż mam powiedzieć?Druk senacki nr 408 "T ł o c z o n o z p o l e c e n i a M a r s z a ł k a S e n a t u" (zob. na dole druku), do reprezentowania Senatu w Sejmie jest Senator Wojciech Skurkiewicz; proces legislacyjny jak wyżej.Czwartą władzą są media.JotUsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 12:57Myślę,że wystarczyłoby do ustawy senackiej dodać tylko jedno słowo "zrealizował".Ustawa 28a-"Emeryt,który nabył i zrealizował prawo do emerytury od 8.01.2009 do.........OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy15 lipca 2013 10:54Uważam,że wystarczy nabył, gdyż z różnych względów mógł nie zrealizować a nie pobierał żadnych świadczeń, iż mógł a składki płacił i płaci dalej i to jest właśnie niesprawiedliwe.UsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 13:47A ja jeszcze raz przeczytałam uzasadnienie wyroku TK i poruszaną kwestię dot. ponownego ustalania wysokości świadczenia dla osób, które złożyły wniosek o emeryturę w latach 2009-2010, a którym świadczenie zostało zawieszone od 1 października 2011 r..Wiadomo jedni składali po raz pierwszy drudzy po raz drugi/Ci sprzed/. w ocenie Trybunału, również w omówionym wyżej aspekcie zakwestionowana regulacja narusza zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Osoby, które złożyły wniosek o emeryturę w latach 2009-2010, gdyby wiedziały, że treść ryzyka emerytalnego zmieni się na ich niekorzyść, złożyłyby ten wniosek po zakończeniu zatrudnienia, gdyż wyliczona wówczas emerytura byłaby wyższa niż ponownie przeliczona na zasadach określonych w art. 108 i art. 110 ustawy o emeryturach i rentach z FUS."Jednakże jakby nie brać pod uwagę. Ci sprzed są nieodłącznie związani z tym okresem. Też stracili i to nie mało chociaż mieli ustalone prawo do emerytury przed 2009r.Nagła zmiana w 2011r. wprowadzonych w 2009r., nieprzemyślanych do końca regulacji prawnych” poskutkowała tym iż moja np. sytuacja faktyczna i prawna zmieniła się w sposób niekorzystny dla mnie i to nie z winy leżącej po mojej stronie ale z winy państwa i stanowionego przez niego prawa.- przeliczenia emerytury z nową kwotą bazową bo szanse wykorzystałam w 2009r.- Przeliczenia części socjalnej emerytury z nową kwotą bazową bo wiek powszechny /60lat/ukończyłam w 2013r pod obowiązywaniem ustawy , która weszła w życie od 1 stycznia 2013r. Straciłam na wyliczeniu emerytury ze zgromadzonego kapitału ponieważ organ rentowy przy ustaleniu wysokości takiej emerytury odejmuje całą kwotę pobranej emerytury, u mnie jest to okres od kwietnia 2009r do 1 października 2011r/do czasu ponownego zawieszenia emerytury na podstawie wprowadzonego ponownie art.103a ustawy o Em./ Mając powyższe na uwadze uważam, że wyrok TK dotyczy również mojej sytuacji faktycznej i prawnej ponieważ zaufałam państwu podjęłam decyzję na podstawie obowiązującego prawa i na tym straciłam.WOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy14 lipca 2013 13:49przed wyliczeniem strat miało być jeszcze- mianowicie:UsuńAnonimowy14 lipca 2013 14:17W Polsce decyzja o przejściu na emeryturę to LOTERIA. Raz się zyskuje, a innym razem traci. A przecież przepisy powinny być absolutnie stabilne, spójne, jednoznaczne, klarowne i zrozumiałe. Dobrym przykładem tej loterii jest zarówno zmiana regulacji w sprawie obowiązku rozwiązania stosunku pracy jak i sytuacja rocznika 1953. Osoby z tego rocznika najpierw "dostały w prezencie" możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę, kórej nie miały we wcześniej obowiązującej regulacji, ale teraz z kolei, z powodu najnowszej regulacji, straciły możliwość przeliczenia emerytury bez uszczuplenia kapitału początkowego. Mam nadzieję, że jednak rzecznik Praw Obywatelskich jednak wznowi już zamkniętą sprawę i wystąpi do TK ze skargą konstytucyjną. Dlatego należy pisać wnioski do RPO i podkreślać, że wyjaśnienie MPiPS (że było dość czasu na złożenie wniosku o przeliczenie do końca 2012), które zadowoliło Rzecznika nie obejmowało rocznika 1953, który z oczywistych względów nie mógł zdążyć do końca 2012. UsuńAnonimowy14 lipca 2013 14:52Jeszcze należy dodać ,że z ustawy prezydenckiej też nie można skorzystać/po przepracowaniu 18 m-cy/ No z tak nieudolnie napisanymi ustawami tylko patrzeć jak nakarzą nam ustawą przejść obowiązkowo na emerytury w wieku powszechnym bo zlikwidują wcześniejsze emerytury. Moja rada taka jak wyżej pisać do RPO i uświadomić jak nas krzywdzą za swoją nieudolność w tworzeniu prawa. Te złudne przywileje, którymi nas obdarzają stają mi kołkiem w gardle i za co ? za przepracowanie 41 lat bez dnia przerwy na 2 etatach odprowadzając wszystkie obowiązkowe składki od dwóch dochodów. Haniebne jest takie postępowanie z uczciwymi obywatelami, którzy w chwilach dobrych i złych zawsze służyli swojej ojczyżnie i nie szuklai szczęścia w obcych krajach. Nie wiem czy warto było ? M.UsuńAnonimowy15 lipca 2013 09:56z ofiary katem sie stanieszUsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 14:35Anonymous14 lipca 2013 13:58wtedy przed 2009 wszyscy składający chcieli mieć "prawa" "nabyte" w 2008 r. pod rządami jeszcze starej ustawy a teraz po wyroku TK tych "praw" "nabytych" w 2008 r. się zrzekają twierdząc, że to z 2008 r. to nie jest "prawo"? nie rozumiem tego :( czy to nie jest zaprzeczenie samemu sobie? i to dopiero, kiedy pojawia się zapis: którzy nabyli prawo od 2009 r.?w 2008 r. wszyscy daliby sobie głowę uciać że to w 2008 r. to było ich wtedy nabyte "prawo"OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy14 lipca 2013 14:36Anonymous14 lipca 2013 14:32Do Anonima z 13:58:Twoje twierdzenia sa bezpodstawne..Każdy , kto spełnił warunki wieku i stażu do końca 2008 r. , mógł przejść na emeryturę na zasadach obowiązujących do końca 2008 r. w dowolnym terminie późniejszym , wiec nie tracił żadnych praw nabytych , niezależnie od tego , czy decyzja ZUS potwierdzająca wypełnienie przez ubezpieczonego kryterium wieku i stażu była wydana w 2008 r. , czy w 2009 r. , czy później. Pozdrawiam , AnnaUsuńAnonimowy14 lipca 2013 14:54"nie tracił żadnych praw nabytych" sprzed 2008 r.?to dlaczego teraz jest/chce być w grupie osób, które TK i senat określa jako grupę osob, ktore "prawa" do emerytury nabyły od 2009? czyżby miał dwa "prawa" do tej samej emerytury? na podstawie jakich przepisów?UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:00Osoba , która do końca 2008 r. spełniła warunki wieku i stażu , mogła przejść na emeryturę w dowolnym , wybranym przez siebie momencie. Taki zapis jest w ustawie o emeryturach i rentach z FUS , i ten zapis gwarantuje tym osobom zachowanie nabytych praw.UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:06cytat :" to dlaczego teraz jest/chce być w grupie osób, które TK i senat określa jako grupę osób, które "prawa" do emerytury nabyły od 2009? " odpowiedź : Nie "chce" , tylko "jest". Anonimowy z 14:54 nie odróżnia prawa do emerytury "ex lege " , niezaleznego od jakichkolwiek decyzji ZUS , od potwierdzenia wypełnienia warunków do uzyskania tych praw decyzją administracyjną przez ZUS. To są 2 różne sprawy. Czym innym jest posiadanie praw z mocy ustawy , a czym innym proces administaracyjny , badajacy te prawa. UsuńWiga14 lipca 2013 15:09Dlatego bo z wolą ustawodawcy skorzystał z art.45 /mam nadzieję, że wiesz o jaki chodzi.Zmieniając ustawę emerytalną w 2009r. mógł ustawodawca nie wprowadzać art.45 ustawą kapitałową. Zmiana obejmowałaby tylko tych, którzy składaliby wnioski po raz pierwszy w 2009r. I nie byłoby tyle nerwów szarpania i straconego zdrowia po stronie emerytów , którzy za zgodą państwa podjęli swoje decyzje o odwieszeniu emerytur zawieszonych na podstawie art.103ust.2a. Nie odwieszając ich i pracując do osiągnięcia wieku powszechnego mieliby większe emerytury.Czy to takie skomplikowane? Uchylając art.103ust.2 ,jednocześnie wprowadzając art.45 ustawodawca usunął z drogi ryzyko emerytalne/rozwiązanie stosunku pracy dla tych co mieli ustalone prawo do emerytury ale jej nie pobierali bo była zawieszona.Jakby nie patrzeć. Podjęli decyzję wypłacie świadczenia, gdy nie obowiązywało ryzyko.Mieli do tego prawo bo tak życzył sobie ustawodawca a teraz karze ich za to , że takie decyzje podjęli. czy to nie jest chore państwo?WigaUsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:13cytat : "czyżby miał dwa "prawa" do tej samej emerytury? na podstawie jakich przepisów? "Nie ma dwóch praw do tej samej emerytury. Ale , żeby mieć szanse na skorzystanie ze swojego prawa do emerytury "ex lege " , trzeba te swoje prawa poddac badaniu w procesie administracyjnym , i uzyskać potwierdzenie ich istnienia w postaci decyzji administracyjnej. Żeby było jasne , o co chodzi , taki przykład:Ubezpieczony X osiągnął powszechny wiek emerytalny i posiada odpowiedni staż , uprawniający do emerytury. Czy ubezpieczony moze sie domagac , żeby ZUS w momencie wypełnienia tych 2 kryteriów zaczął mu wypłacac emeryturę? Czy moze się spodziewac , że w tym momencie wpłyna mu pieniądze na konto ? Wszyscy wiemy , że nie , pomimo , że ten Ubezpieczony ma prawo do emerytury "ex lege ".Pozdrawiam AnnaUsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:16Za te wychodzące buble prawne nie powinni płacić zwykli obywatele min. emeryci, tylko Ci co przygotowują projekty ustaw i je ustanawiają. Może wtedy stanowione prawo byłoby prawym prawemUsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:21Anonimie z 14:54 : podaj swoje kontrargumenty (odpowiedz na moje odpowiedzi na twoje pytania ). PozdrawiamUsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:21"Czym innym jest posiadanie praw z mocy ustawy , a czym innym proces administaracyjny , badajacy te prawa"jeśli tak, to idac tym tropem, dlaczego kobiety ur. 1949-52, ktore nie zdyły złożyć wnioskow o emeryturę powszechna przed 31.12.2013 r. a wiadomo, ze przed 2013 r. spełnialy do niej warunki (miały wymagane 60 lat), maja je obniżane poprzez odjęcie pobranych tylko dlatego, że o ten "proces" (czyli decyzję o przyznanie) wystapiły po 2013 r.?UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:23przepraszam, poprawka: nie zdażyły złożyć przed 31.12.2012 r.UsuńWiga14 lipca 2013 15:25Moja wypowiedź z 15:09 dot.wypow. anonima z 14:54 WigaUsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:27jeszcze raz już dokladnie: nie zdażyły złożyć przed 1.01.2013 r. (...) o ten "proces" (czyli decyzję o przyznanie) wystapiły po 2012 r.?UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:33Dlatego , że w ustawie o emeryturach i rentach z FUS jest zawarta gwarancja zachowania praw w stosunku do emerytur wcześniejszych. Nic mi nie wiadomo , żeby była taka gwarancja odnośnie emerytur w powszechnym wieku emerytalnym. Przepisy o emeryturach w powszechnym wieku emerytalnym zmieniły się dla wszystkich od 1 stycznia 2013 r. Można mieć jednak wątpliwości , dlaczego emeryt - kobieta , urodzona pomiędzy 1949 a 1952 ma inaczej wyliczana emeryturę powszechną , jeżeli wystąpiła o nią w 2012 r. , a inaczej , jeżeli wystąpi o nią w 2013 r. Podobne wątpliwości można mieć do rocznika 1953 i innych wcześniejszych emerytów. Być może , nadaje się to do TK. Jeśli masz kontrargumenty , przedstaw.Pozdrawiam UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:38Wigo, no popatrz, na coś się przydał anonim "drążący" w emeryckich motywacjach ;)Napisałaś niezwykle klarowny opis sytuacji tych "sprzed". Chociaż umożliwienie otrzymywania wypłaty emerytur tej grupie od stycznia 2009 można było wówczas uznać za "dobrodziejstwo", to dając jedną ręką, po niecałych trzech latach ustawodawca nie tylko to "dobrodziejstwo" odebrał, ale sprawił, że stało się ono PUŁAPKĄ. Ustawodawca odbił sobie straty przez uniemożliwienie korzystnego przeliczenia emerytury, które byłoby możliwe, gdyby osoby "sprzed" z tego "czasowego dobrodziejstwa" nie skorzystały. Bardzo ciekawe jaki byłby bilans dla budżetu tych strat (wypłata przez niecałe trzy lata świadczeń bez konieczności zwalniania się) i zysków (uniemożliwienie korzystnego przeliczenia emerytur, którego skutek będzie trwał przez cały dalszy okres pobierania świadczenia).UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:48Do Wigi : Masz racje , pisząc o roli art. 45.Jednak , nawet wtedy , gdyby go nie było , to i tak wszyscy ubezpieczeni , którzy mieli zawieszone prawo do wypłaty emerytury , nabyli by skutecznie prawo do emerytury z dniem usunięcia z porządku prawnego art. 103 ust. 2a , czyli w dniu 8 stycznia 2009 r. Ustawodawca na szczęście , wprowadził art. 45 , który usuwał wszelkie wątpliwości w tej kwestii . Pozdrawiam , Anna UsuńAnonimowy14 lipca 2013 15:51Zrobiłam bład. Powinno być :Do Wigi : Masz racje , pisząc o roli art. 45.Jednak , nawet wtedy , gdyby go nie było , to i tak wszyscy ubezpieczeni , którzy mieli zawieszone prawo do wypłaty emerytury ze względu na to , że nie rozwiazali stosunku pracy , nabyli by skutecznie prawo do emerytury z dniem usunięcia z porządku prawnego art. 103 ust. 2a , czyli w dniu 8 stycznia 2009 r. Ustawodawca na szczęście , wprowadził art. 45 , który usuwał wszelkie wątpliwości w tej kwestii . Pozdrawiam , AnnaUsuńWiga14 lipca 2013 15:55No właśnie a taka PUŁAPKA to już naruszenie zasady Konstytucji zawartej w art.2 o którą oparł swój wyrok TK. Pozdrawiam WigaUsuńWiga14 lipca 2013 16:12Do Ani, mam wątpliwości do tego co piszesz. Myślę, że gdyby tego art.45 nie było to my sprzed nie moglibyśmy składać wniosków, Ponieważ ta zmiana nas by nie obejmowała.Tak jak nie powinien nas obejmować w tej chwili uznany za niekonstytucyjny art.28 w zw. z art.103a, ponieważ prawo nie powinno działać wstecz.Może się mylę.? WigaUsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:12Anonymous temu gronu się tego nie wytłumaczy i nie rób tego,bo gwarantuje Ci,że ubaw po tych wszelkich pismach będą mieli;asystenci przez których ręce przejdą te pisemka,prawnicy oraz senatorowie.Niektórzy to dopiero będą postrzegani...Czytając te pieniactwa wniosek nasuwa się jeden.Kilka z osób,które jakoś inaczej niż konstytucjonaliści i prawnicy interpretują prawo powinna się głęboko nad sobą zastanowić.PS Bardzo proszę żeby osoby porywające się na ponowne uchwalanie prawa w swoich pismach do senatorów,ministerstwa i gdzie jeszcze na nieszczęście przyjdzie państwu do głowy,nie pisały,że to grupa bloogowiczów z tego bloga,bo ja nie chcę się narażać na pośmiewisko.Podczas mojej rozprawy w kwietniu br w SA Pani sędzina konkretnie przedstawiła mi regulacje prawne ustawy TK.Baska pracująca emerytka z 2008 UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:22Nikt tu się nie pieni!!!!!!!!! UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:32Pani Basiu, na szczęście dla pani nie podała pani na blogu nazwiska. Nikt więc nie będzie pani z nim łączył. :)Mam też propozycję. Gdyby się okazało, że jednak ustawa obejmie wszystkich "zawieszonych", to namawiam, żeby publicznie, pod nazwiskiem zrzekła się pani wypłaty zawieszonego świadczenia.Można pójść jeszcze dalej i odmówić przyjmowania świadczenia wznowionego po wyroku TK.UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:33Do Wigi z 16:12 : Dzięki za dialog i dyskusję .Mam do Ciebie pytanie: Przyjmijmy fikcje prawna , że nie było i nie ma art. 45. Myślę , że zgodzimy się , że jedyną podstawą prawną niewypłacania emerytury do 7 stycznia 2009 r. zawieszonym był art.103 ust. 2 a. Artykuł ten został usunięty z porządku prawnego z dniem 8 stycznia 2009 r. . Powstaje pytanie , na jakiej podstawie ZUS mógł zawieszać po 7 stycznia wypłatę emerytury w dalszym ciągu ? Pozdrawiam , Anna UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:37Pani Barbara 16:12, bardzo proszę aby Pani napisała to co powiedziała sędzina z SA, jest to interpretacja prawna przepisów, myślę że to pomoże zrozumieć w większym stopniu zawiłość sprawy i ewentualne rożnice miedzy tymi po i przed i dlaczego jest tak jak jest . UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:41Do pani Baśki, pracującej emerytki:Dlaczego w takim razie zdecydowała się pani na wejście na drogę sądową? I w dodatku doszła pani do Sądu Apelacyjnego, czyli nie zgodziła się pani z wyrokiem sądu Okręgowego i złożyła apelację? Czy w Sądzie Okręgowym pani sędzia nie wytłumaczyła dokładnie, jak należy rozumieć prawo? ;)UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:42Dołączam się do propozycji Anonimowego z 16:12 dla pani Basi , bo przystąpić do czynu może już teraz . Jako , że ZUS wznowił jej wypłatę emerytury od 22 listopada 2012 r. , a więc , według pani Basi , bezprawnie , to pani Basia powinna jak najszybciej z tych pieniędzy zrezygnować , i oddać czym prędzej nienależnie pobrane , z odsetkami , od dnia , kiedy uzyskała informacje od pani sędziny. No , chyba , że już to zrobiła . Tak , na pewno to zrobiła.UsuńAnonimowy14 lipca 2013 16:54а dlаczego mа oddаwаć lub zwrаcаć, jeżeli być może zwolniłа się w trаkcie z prаcy i zаtrudniłа nа nowej umowie? UsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:01Pani Basia pisze o kwietniowej rozprawie w SA , więc jest oczywiste , że może zrezygnować z zaległych , przyznanych ewentualnie ustawą rekompensacyjną.UsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:05Do obrońcy p. Baśki z godz. 16:54Proszę nie pomagać pani Baśce w tworzeniu zmyślonej historyjki.:))))Z pewnością by nam napisała, że zastosowała się do ustawy z 16 grudnia 2010 i w określonym ustawą terminie zwolniła się i ponownie podpisała umowę.Krępujące dla pani roli, którą odgrywa pani "Baska, pracująca ememrytka z 2008" są dwa pytania:1/ dlaczego zdecydowała się na pobieranie emerytury od stycznia 2009?2/ dlaczego (jak sama pisze) odwołała się do SO, a później złożyła apelację do SA po orzeczeniu TK, domagając się zwrotu zawieszonej emerytury?No cóż, dobrze "ściemniać" trzeba umieć. ;)UsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:07Jestem ta sprzed i też zaklinam los aby zwrot mnie dotyczył, ale często myslę że to mało prawdopodobne aby sądy tak błądziły a my to mamy rację i dobrze interpretujemy przepisy, dlatego też proszę P Basię aby napisała to czego dowiedziała się w Sądzie. UsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:11Anonimowy z 17:07Pani Basia prawdopodobnie nie istnieje - przynajmniej w takiej postaci, jaką nam tu przedstawiła.Na blogu dostępne są wyroki sądów z uzasadnieniami, dotyczące osób, które tu się określa jako "sprzed". Rzeczywiście przeważają wyroki niekorzystne, ale są także pozytywne.UsuńBaszka14 lipca 2013 17:35Bo nie złożył wniosku o emeryturę. Czasem, tak jak u mnie to wynik zwykłego przypadku. W październiku 2008 roku poszłam ze swoimi dokumentami do ZUS, aby upewnić się, że do końca 2008 roku spełnię warunki wymagane do wystąpienie o wcześniejszą emeryturę na starych zasadach. Urzędniczka sprawdziła moje dokumenty, powiedziałam, że brakuje mi do 30 lat pracy mniej niż 3 lata, ale chcę doliczyć brakujący okres jako urlop na wychowywanie mojego pierwszego dziecka (przed jego urodzeniem nie pracowałam). Chciałam się upewnić, że mogę ten brakujący okres doliczyć. Pani upewniła mnie, że mam prawo doliczyć okres przed podjęciem pracy - od dnia urodzenia dziecka( w moim przypadku to było ponad 3 lata). Chciałam się zorientować, czy lepiej skorzystać z możliwości wcześniejszej emerytury i zrezygnować z OFE, w którym miałam już zgromadzony pewien kapitał (i który wtedy zarabiał lepiej niż ZUS), czy zostać w OFE i czekać na powszechny wiek emerytalny. Urzędniczka w ZUS, ani doradca w OFE nic nie potrafili mi powiedzieć, poza tym, że nikt nic nie wie, bo ustawa jest zmieniana i nie wiadomo jaki będzie jej ostateczny kształt. W moim przypadku nie miało to większego znaczenia, bo jestem rocznik 53, więc do 60 brakowało mi wtedy tylko 5 lat. Po dokładnym przestudiowaniu dostępnych przepisów i upewnieniu się, że mogę z wnioskiem o wcześniejszą wystąpić przed dniem ukończenia 60 lat, odłożyłam podjęcie decyzji, mając nadzieję, że wreszcie będzie można coś konkretnego o warunkach starych i nowych wiedzieć i nie będzie to decyzja na chybił trafił. Poza tym i tak chciałam nadal pracować rezygnując z wypłaty emerytury, bo nie miałam zamiaru rezygnować z pracy. Nie miałam też metryki syna, na wychowanie którego musiałam doliczyć brakujący do 30 lat pracy czas. Urodziłam go w moim rodzinnym mieście, ponad 300 km od obecnego miejsca zamieszkania, więc uspokojona przez urzędniczkę, że wniosek z metryką mogę złożyć w dowolnym momencie, byle przed swoją 60., zabrałam dokumenty do domu. Przy okazji pobytu u rodziców wzięłam z USC akt urodzenia syna i spokojnie sobie pracowałam, spokojniej niż wcześniej, bo z błogą świadomością, że minimalne zabezpieczenie w postaci praw emerytalnych już mam. Ponieważ w tym czasie zmieniano również Kartę Nauczyciela, która mnie obejmuje, interesowałam się głównie zmianami w prawach emerytalnych z KN. Dopiero koleżanka zwróciła mi uwagę, że zmieniona Ustawa Emerytalna łapie mnie, bo skończyłam 55 lat, i nie muszę rozwiązywać stosunku pracy (czego wymagała KN). Dlatego wniosek o emeryturę złożyłam w 2009 roku. Gdybym potrzebną metrykę miała przy sobie w 2008 roku, pewnie złożyłabym dokumenty, bo NIE ZMIENIAŁO to w mojej ocenie(a także urzędniczki ZUS)mojej sytuacji: składam wniosek, ale nie występuję o pobieranie emerytury, bo nie mam zamiaru rezygnować z pracy!I dopiero w 2009 r. po "odkryciu", że mogę pobierać emeryturę i nie zwalniać się z pracy złożyłam wniosek. Ale moja sytuacja różni się od sytuacji, gdybym w 2008 złożyła wniosek tylko tyle, że otrzymałam świadczenie od maja, a składając w 08 pobierałabym je z automatu od stycznia 2009 roku. Przy tej okazji byłam zbulwersowana sposobem wprowadzenia takiej możliwości, bez głośnego informowania wszystkich, których to mogło dotyczyć! Przecież dotychczas są ludzie, którzy mogli te pieniądze pobierać, ale wiedząc wcześniej, że musieliby zrezygnować z pracy, pracowali i nie sprawdzali przepisów emerytalnych, bo to co ich dotyczyło już wiedzieli: mogą składać wniosek, ale aby otrzymać pieniądze muszą zrezygnować z pracy, co ich nie interesowało (ja np. z KN mogłabym przejść na emeryturę tylko po rozwiązaniu stosunku pracy, dlatego przestałam się przepisami emerytalnymi wtedy interesować). Była to ustawa dla swoich wtajemniczonych i garstki przypadkowych, którzy złożyli wnioski nie po to aby przejść na emeryturę i ją pobierać rezygnując z pracy, ale aby upewnić się, że mają prawo o emeryturę wystąpić, otrzymają ją, gdy zakończa pracę!UsuńBaszka14 lipca 2013 17:37to było do Anonimowy14 lipca 2013 14:54Chyba za długo pisałam...UsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:46"składając w 08 pobierałabym je z automatu od stycznia 2009 roku"z automatu, czy na podstawie wprowadzonego nowego artykułu do podejmowania wypłat odrębnego dla osób sprzed?UsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:48Oj nie jest to prawda, w 2009 ZUS wysłał pisma do wszystkich osób które miały naliczoną i zawieszoną emeryturę, że mogą......... itd. Część osób które nie składały wcześniej dokumentów w ZUS dowiedziała się o takiej możliwości od tych osób, bo w mediach było cicho na ten tematUsuńAnonimowy14 lipca 2013 17:54W mediach było bardzo cicho , dosłownie nic.Dowiedziałam sie o tym przez kompletny przypadek , z notki o wymiarach 2 na 3 cm. w tygodniku Angora , który przypadkowo wpadł mi w ręce. Informacji z ZUS nie dostałam.UsuńAnonimowy14 lipca 2013 18:14Ale jaki wywód prawny był w SA u p. Barbary to cisza, a szkoda.UsuńAnonimowy14 lipca 2013 18:21taki sam jak w dostępnym uzasadnieniu TK i prawnych opiniach po UsuńAnonimowy14 lipca 2013 18:44Dla nas nie jest to takie jasne dlaczego sądy nas dzielą i ciągle się zastanawiamy i w tym nie ma nic dziwnego bo jak człowiek nie rozumie to chce wyjaśnić. P. Basia należy do tych po i wygrała z tego wniosek w SA- tak trzeba pisać a nie dorabiać"ideologię"UsuńAnonimowy14 lipca 2013 20:17Wcale sie nie dziwie,ze Pani Barbara nie odpisuje.Tu widać zebrał się komitet własnie dorabiający swoją ideologię. Dziwie się, że nie dajecie nikomu tu wyrazić swoich poglądów.Powiało przesłuchaniem,dawnych służb PRL-owskich.Może osoba,która sugerowała Pani Barbarze oddanie emerytury zrobi to pierwsza sama?to tak na marginesie do anonima z 16;42. Z postu osoby tu pietnowanej,bo według mnie wygląda jej sytuacja wcale nie wynika, że odnosi się to wypłat bieżących emerytur. Czytam i jestem zażenowana forma państwa wypowiedzi. Wstyd.Biorąc pod uwagę ton państwa anonimowych wypowiedzi równiez nie czuje sie zobligowana do podpisywania mojego postu. UsuńWiga14 lipca 2013 22:40Do Ani z 16:33,Mogę się mylić ale wg mojego rozumowania gdyby nie było art.45 to nasze prawo do emerytury po 7 stycznia dalej byłoby zawieszone ponieważ uchylenie tego art. nas by nie dotyczyło. Nowa regulacja objęłaby tylko tych ,którzy składaliby wnioski po raz pierwszy od 8 stycznia , od wejścia jej w życie. My nadal musielibyśmy rozwiązać stosunek pracy aby skorzystać z wypłaty emerytury,dlatego, że prawo do emerytury nabyliśmy wg starych przepisów gdy obowiązywał art.103ust.2a.W okresie gdy nie funkcjonował art.103ust.2a emerytury mogły być zawieszane na postawie przepisów. Od 103 do 106 . Art. 103. 1. Prawo do emerytur i rent ulega zawieszeniu lub świadczenia te ulegają zmniejszeniu na zasadach określonych w art. 103a-106.Pozdrawiam WigaUsuńAnonimowy16 lipca 2013 22:17Wigo, najpierw tekst: art.45 1. Wypłaty emerytury, do której prawo zostało zawieszone na podstawie art. 103 ust. 2a ustawy, o której mowa w art. 37, dokonuje się na wniosek osoby zainteresowanej.2. Zakład Ubezpieczeń Społecznych informuje osoby, mające w dniu wejścia w życie ustawy zawieszone prawo do emerytury w trybie art. 103 ust. 2a ustawy, o której mowa w art. 37, o warunkach pobierania świadczeń.Art. 45 to tylko techniczne przepisy , w jaki sposób emeryt i ZUS maja postąpić , aby emeryt mógł skorzystać ze zmienionego prawa - zmienionego w ten sposób , że art.103 ust.2 a został z dniem 8 stycznia 2009 r. usunięty z porządku prawnego. Jak Ty to mówisz , w związku z tym już 8 stycznia miałaś prawo do pobierania emerytury 'ex lege " , ale żeby praktycznie było to możliwe , musiałaś napisać odpowiedni wniosek i złożyć odpowiednie dokumenty.Obszerniejszą argumentacje przedstawiłam w nowszym poście (chyba nowszym ) , bo trochę się już gubię . Pozdrawiam , Anna 3 gotowce (tag mnie "ochrzciła" Baszka , bo na liście jest jeszcze inna Anna ) UsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 14:53Anonymous14 lipca 2013 13:44prawda jest taka, że pewnie przed 2009 r. większość bez przymusu poskładała wnioski i uciekała na stare zasady żeby się ustrzec przed nowymi i nadchodzącą nową ustawą, a teraz pewnie ci sami piszą, że ta nowa dla nich byłaby nagle taka dobra?Anonymous14 lipca 2013 14:02Prawda jest taka Anonimie z 13:44, że podstawą demokracji jest między innym zasada ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Taką zasadę naruszyło państwo w stosunku do wszystkich emerytów , którzy swoje sprawy związane z ustawą emerytalną podjęli wówczas o obowiązujące przepisy ustanowione oficjalnie przez naszego ustawodawcę przed 2011r.Po to stanowi się prawo aby obowiązywało nie tylko zwykłych obywateli ale również i rządzących. Obywatelowi nie wolno łamać prawa to tym bardziej rządzącym w stosunku do obywatela bo on zawsze stoi na słabszej pozycji. I to wkurza.OdpowiedzUsuńAnonimowy14 lipca 2013 18:27http://www.hotmoney.pl/800-milionow-zlotych-Tyle-ZUS-moze-byc-winny-emerytom-a31269OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy14 lipca 2013 19:11Proponowany art.28a przez Komisją Senacką nie może stwarzać możliwości interpretacji przez sądy. Musi tam być podane, że dotyczy wszystkich emerytów, którzy nie zwalniając się z pracy, po uzyskaniu odpowiednika wieku i stażu pracy i po złożeniu wniosku do ZUS od 8 stycznia 2009 do 31 grudnia 2010, wypłacono im świadczenia emerytalne. KONIEC - KROPKA. Baszka nas tonuje, ale jak sama mówi, tylko przypadek sprawił, że znalazła się w grupie "po". UsuńAnonimowy14 lipca 2013 19:30Dla tych podzielonych przez sądy, ci "sprzed" - będą musieli prawdopodobnie walczyć w Strasburgu, bo w kraju nie wygrają. Baszka niech się cieszy, bo pracuje, pobiera emeryturę i dostanie zaległe, bo jest w grupie "po". Należy jej się, ale niech nie mówi, że "może" będzie dobrze dla wszystkich - uważam, że nie będzie dobrze dla tych "sprzed", ale jej to nie dotyczy. "Nie zrozumie syty głodnego". UsuńIRENA14 lipca 2013 20:55Witam - jeżeli ZUS skrupulatnie wyliczył kwotę około800 mln do zwrotu emerytom , to emeryci tak czy owak oddadzą budżetowi około 160 milionów licząc podstawową stawkę podatkową, a może być więcej w przypadku osób pracujących po przekroczeniu progu Pozdrawiam Irena z Lubuskiego.UsuńOdpowiedzJot z Pomorza14 lipca 2013 19:31W odniesieniu do wpisu pod postem "Życzenia" 14 lipca 2013 11:39Przesłanie opinii wypracowanej na blogu do organizacji reprezentującej emerytów jest dobrym pomysłem. Chodzi chyba o PZERiI http://www.pzerii.org/ który w kwietniu 2013 r. zwrócił się z "gorącym apelem" do Senatora P. Zientarskiego, przew. senackiej Komisji Ustawodawczej: http://www.pzerii.org/wp-content/uploads/2013/04/00000012.jpg O stanie konsultacji społecznych, cytat z projektu Min. Sprawiedliwości z lutego 2013 r. pt. "KONCEPCJA USPRAWNIENIA KONSULTACJI PUBLICZNYCH RZĄDOWYCH PROJEKTÓW AKTÓW NORMATYWNYCH ORAZ OCENY SKUTKÓW REGULACJI":"Obecne ukształtowanie otoczenia prawnego procesu tworzenia prawa niedostatecznie gwarantuje też udział partnerów społecznych w procesie stanowienia prawa. Regulacje dotyczące konsultacji społecznych są rozproszone w aktach różnej rangi, są niewystarczająco jasne i przejrzyste dla obywateli, co w praktyce często czyni konsultacje iluzorycznymi. Zwłaszcza na resortowym etapie prac legislacyjnych widoczny jest brak precyzyjnych procedur i instytucji gwarantujących społeczną partycypację i konsultowanie kierunku prac legislacyjnych z zainteresowanymi podmiotami."Cały tekst dostępny na dole tej strony: http://ms.gov.pl/pl/informacje/news,4764,deregulacja-systemowa--koncepcja-reformy.html Jeśli chodzi i Senat, to nie wiem jak jest z konsultacjami społecznymi inicjatyw ustawodawczych, w szczególności przy wykonywaniu orzeczeń TK.PozdrawiamJotOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy14 lipca 2013 20:14Jot, namawiam do zajrzenia na stronę senacką, gdzie publikowane są projekty ustaw „realizujących orzeczenia TK”, będące na różnym etapie prac legislacyjnych:http://www.senat.gov.pl/prace/senat/inicjatywy-ustawodawcze/wykonanie-orzeczen-tk/Tam można znaleźć informacje na temat zestawu gremiów opiniujących poszczególne projekty. Ale zwróć uwagę, że przy najnowszym projekcie ustawy dotyczącej rekompensat za nieruchomości pozostawione poza granicami RP, wśród różnych opinii znajdują się na końcu UWAGI OBYWATELSKIE. Jest to dokładnie to, o co może chodzić „zawieszonym”. Poniżej podaję linki do tych indywidualnych uwag przesłanych do Komisji Ustawodawczej przez osoby osobiście zainteresowane brzmieniem ustawy:http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/konsultacje/351/351_11.pdfhttp://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/konsultacje/351/351_12.pdfPozdrawiam, kibicUsuńAnonimowy14 lipca 2013 20:25Ja Ciebie też :-)))JotUsuńOdpowiedzUla0514 lipca 2013 22:41Myślę, że zbędne są nasze rozważania nad tym jaki będzie zapis w ustawie dlatego, że przede wszystkim musi być uwzględniona sentencja wyroku TK jako, że wyroki tego organu są ostateczne.Musi się więc znaleźć zapis, że:DOTYCZY OSÓB, KTÓRE PRAWO DO EMERYTURY NABYŁY PRZED 1 STYCZNIA 2011R.Nie może być inaczej ponieważ dowiódł tego, na chwilę obecną, ZUS przez wznowienie wypłat dla tych właśnie osób - każda osoba, która to prawo nabyła przez tą datą uzyskała prawo do wypłaty świadczenia a zgodnie z art. 32 Konstytucji RP wszyscy są wobec prawa równi.Ponadto należy podkreślić, że składany przed 2009r. do ZUS wniosek Rp - 1E stanowił (zgodnie z pouczeniem pkt 1) podstawę do wszczęcia postępowania w ZUS - ROZPATRZENIE UPRAWNIEŃ i wydania decyzji w sprawie emerytury. Jeżeli ZUS wydawał decyzję o nabyciu prawa do emerytury to świadomie wprowadzał w błąd zainteresowanego i wszystkie instytucje w których ten dokument został wykorzystany.Ula05OdpowiedzUsuńOdpowiedziWiga15 lipca 2013 00:20 Ulu 05 dobrze ,że jesteś Pozdrawiam WigaUsuńOdpowiedzUla0514 lipca 2013 22:45c.d.Dodać należy, że złożenie wniosku o ustalenie uprawnień nie wymagało rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą (co potwierdza zapis we wniosku).Ula05OdpowiedzUsuńOdpowiedziJot z Pomorza14 lipca 2013 23:12Ulu,rozumiem, że teraz wszyscy są zaprzątnięci drukiem senackim 408 - dzięki Kibicowi wiedzą jak to zrobić - więc tylko Ci się zwierzę, że cierpliwie czekam aż chętnie się ze mną podzielisz ;-)PozdrawiamJotUsuńAnonimowy14 lipca 2013 23:15Ulo05 , ale w zapisie art.28a jest proponowane że: " emeryt, który uzyskał prawo do emerytury od 8 stycznia 2009 a 31 grudnia 2010 ..."nie jest proponowane: " emeryt, który uzyskał prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 ..."I TU JEST PIES POGRZEBANY !!!!!!!BĘDZIE ZNOWU MIEJSCE DLA MANEWRU DLA "ROZGRZANYCH" SĄDÓW !!!!!Poza tym zgadzam się z tym tokiem myślenia o działalności ZUS.pozdrawiam UsuńUla0514 lipca 2013 23:35Droga Jot,Czy w sprawie wychowawczych? Załatwimy.Na razie jeszcze nie trafiłam do ZUS.pozdrawiamUla05UsuńOdpowiedzAnonimowy14 lipca 2013 23:11Mam prośbę - ignorujmy wpisy takie jak: anonima godz.20.17,czy Baski pracującej emerytki. Niczego pozytywnego one nie wnoszą. Pozdrawiam.E.B.OdpowiedzUsuńUla0514 lipca 2013 23:31Nie wierzę, że ktokolwiek przy zdrowych zmysłach dopuści do zapisu niezgodnego z wyrokiem TK. Jeżeli tak się stanie to będzie to tylko i wyłącznie dowód na to, że "WŁADZA TO BRZMI ...".Ula05OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy14 lipca 2013 23:35Ulo05 anonim , to proszę przeczytaj projekt. Jest tak zapisane jak podaje wpis z 23:15UsuńAnonimowy14 lipca 2013 23:36Ulo05 - anonim tyczyło się do wpisu z 23:15UsuńUla0514 lipca 2013 23:43Myślę, że trzeba poprosić Mariana, żeby naszą wersję pisma o zmianę zapisu przekazał senatorowi Skurkiewiczowi.Ula05UsuńAnonimowy14 lipca 2013 23:52sen Skurkiewicz juz wie cIERPLIWOSCI STARAMY SIE O WIECEJ MARIAN UsuńJot z Pomorza15 lipca 2013 01:34Każdy sposób przekazania informacji od emerytów będzie dobry, jednakże zwróciłam uwagę na wskazaną przez Kibica o 20:14 możliwą oficjalną drogę - uwagi obywatelskie. Adresy podał Kibic, więc nie robię linków.Przy okazji poznałam - dzięki Kibicowi - senacki projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (druk nr 218, trafił już do Sejmu, tam nadano mu nr 1270).Przestudiowałam go z dużym zainteresowaniem (ze wzgl. na rozważania o urlopach wychowawczych); cel zmiany ustawy - przeniesienie z katalogu okresów nieskładkowych do okresów składkowych (uchylenie art. 7 pkt 4 i dodanie w art. 6 w ust. 2 pkt 6a).Osobom, które piszą/będą pisać..., przekazuję takie spostrzeżenie. Projekt ustawy o zm. ustawy o e.r. z FUS opiniowało 10 podmiotów zewnętrznych. Wszyscy adresowali do Pana Piotra Zientarskiego Przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Senatu RP.Całość, tj, projekt ustawy, uzasadnienie, opinie prawne i stanowiska 10 podmiotów, w jednym pliku pdf tutaj: http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/druk.xsp?documentId=5F727D72DD11B7C2C1257B5000309476 JotUsuńAnonimowy15 lipca 2013 08:08Niestety podany wyżej link nie dotyczy naszej sprawy, AnnaUsuńAnonimowy15 lipca 2013 08:28Anno, rzeczywiście projekt ustawy linkowany przez Jot TEJ sprawy nie dotyczy, ale warto poobserwować metody pracy senatu nad projektami ustaw realizujących orzeczenia TK i wykorzystać je dla dobra "zawieszonych". Na przykład, jeśli ktoś ma chwilę czasu, to w celach edukacyjnych i dla poprawienia nastroju, proponuję obejrzenie ubiegłotygodniowych obrad połączonych komisji senackich, w tym Komisji Ustawodawczej, pod niżej podanym linkiem. Ta krótka transmisja ilustruje, że pierwotny projekt ustawy (tu akurat: o rekompensacie za nieruchomości pozostawione …) może w pierwszym czytaniu podlegać zmianom i że są w nim uwzględniane poprawki - m.in. spełniające jeden z postulatów z UWAG OBYWATELSKICH skierowanych do Komisji Ustawodawczej.http://senat.atmitv.pl/SenatConsole/TransmissionArchiveItem.go?code=8KGN107KPCPP108KU1841Jeśli intencją senatorów jest umożliwienie zwrotu zawieszonych świadczeń WSZYSTKIM poszkodowanym (a o tym może świadczyć nocny wpis p. Mariana z 23:52), to ma sens przekazanie przewodniczącemu Komisji Ustawodawczej UWAG OBYWATELSKICH od „zawieszonych”.Pozdrawiam, kibicUsuńBaszka15 lipca 2013 09:06Dzięki Kibicu, jak coś nam podrzucisz, to zawsze się przydaje:). UsuńAnonimowy15 lipca 2013 09:25Dobre rady zawsze mile widziane i jak mi się zdaje pochodzą od Osoby dobrze zorientowanej, ale nie bezpośrednio zainteresowanej - stąd trzeźwe i obiektywne podejście.UsuńWiga15 lipca 2013 09:34 Kibicu, dzięki za mądre wskazówki.Są dla nas cenne.Pozdrawiam WigaUsuńAnonimowy15 lipca 2013 14:02Jeśli mamy wnieść uwagi obywatelskie do projektu ustawy w "naszej" sprawie, powinniśmy jednak uświadomić komisji, że długa procedura legislacyjna będzie przyczyną coraz wyższych zobowiązań odsetkowych,mam wrażenie, że komisja ustawodawcza, sądząc po tempie prac w prostej wydawałoby się sprawie, jakby nie brała tego pod uwagę i to jest najbardziej bezsensowne,bo sytuacja budżetu nie napawa optymizmem , tym bardziej powinno zależeć ustawodawcy, czy wnioskodawcy ustawy na tempie prac, chyba, że działania mają chrakter pozorowany, Anna UsuńAnonimowy15 lipca 2013 15:43Podczas posiedzenia Komisji Ustawodawczej mówiono, że na złożenie wniosku o zwrot zaległych świadczeń będzie aż rok od momentu wejścia w życie ustawy, a więc ZUS nie będzie zobowiązany do informowania zainteresowanych. Zarazem w projekcie ustawy napisano: "... może do dnia 31 grudnia 2014 r. złożyć wniosek o wypłatę świadczeń...". Wynikałoby z tego, że projektodawcy przewidują, że ustawa wejdzie w życie do końca roku 2013. UsuńOdpowiedzBaszka14 lipca 2013 23:51Musiałam trochę oderwać się,od kompa więc dopiero teraz zapytam, na czym polega moje tonowanie? (Anonimowy14 lipca 2013 19:11 i Anonimowy14 lipca 2013 19:30) Mimo, że mnie problem sprzed nie dotyka (na razie, bo to jeszcze nic nie wiadomo...),to bardzo mnie irytuje, oburza to, jak państwo traktuje swoich najsłabszych obywateli. I nie ma to żadnego znaczenia, że tym razem to nie mnie biją! Już taka się urodziłam, że jak coś jest niesprawiedliwe, to staram się z tym walczyć. I przerażają mnie ludzie, którzy widząc np. głupią zabawę dzieci zagrażającą im, nie reagują, bo to nie moje dziecko!, którzy nie reagują na bezprawie i inne draństwa, bo chwilowo nie ich dotykają!Uważam, że wszystkim, z którymi państwo w 2009 roku zawarło umowę, że oni spełniają warunki do pobierania emerytury i mogą ją pobierać i kontynuować pracę, mają prawo do wyrównania bezprawnie zabranych pieniędzy. I mimo, że dostrzegam w projekcie i uzasadnieniu logiczne przesłanki do wnioskowania, że senat chce swoją ustawa objąć wszystkich pokrzywdzonych, zgadzam się z tymi, którzy chcą klarownego zapisu, że tych sprzed też ustawa dotyczy. I próbowałam podać argumenty, jakie dla mnie są przekonujące. Sądzę, że im więcej pomysłów na postulaty do komisji senackiej, tym łatwiej wybrać najbardziej odpowiednie wg wszystkich. Więc zamiast oceniać sytuację innych, czy im lepiej, czy gorzej, lepiej zaproponujcie swoje zdanie. I podpiszcie się pod nim, miłe anonimy!OdpowiedzUsuńOdpowiedziBaszka14 lipca 2013 23:59Niestety, nie znam podstaw prawnych tak jak Wiga, Daniela, Ula. Swoje rozumowanie opieram głównie na treści projektu i uzasadnieniu i zwykłej logice, poczuciu sprawiedliwości. Już samo to, że państwo zmusza słabszych (emerytów) do studiowania skomplikowanych przepisów, które dla fachowców nie są jednoznaczne, jest nieuczciwe. Twórcy złego prawa powinni przestrzegać zasady, że skoro to oni popełnili błąd, to sprawy sporne należy rozstrzygać na korzyść słabszego. UsuńOdpowiedzUla0515 lipca 2013 00:01Jeżeli zapis okaże się taki jak jest obecnie proponowany to mamy wtedy furtkę otwartą aby wystąpić do sądu o :a) zrealizowanie przez ZUS umowy zawartej na mocy prawomocnej decyzji z 2009/2010r. i wypłatę wstrzymanej emerytury razem z odsetkami;b) uchylenie decyzji wydanej na podstawie przepisu uznanego przez TK za niekonstytucyjny i (punkt a)Ula05OdpowiedzUsuńAnonimowy15 lipca 2013 09:40Drodzy Blogowicze!Mam kłopot z interpretacją wyroku SO w sprawie dotyczącej odsetek. Czy n/w uzasadnienie wyroku daje podstawę do odwołania się do SA.? SO przyznał mi wypłatę zaległych świadczeń . Oddalił dotyczącą odsetek, uznając je jako niezasadne, przywołując następujące uzasadnienie:Zgodnie z art. 481&1k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności ,za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.Chwilę, w której dłużnik dopuszcza się opóźnienia, określić należy na podstawie art.476 k.c.. Przepis ten wskazuje na obiektywny stan faktyczny, który jest podstawą postawienia dłużnikowi zarzutu nieterminowego wykonania zobowiązania. Zgodnie z nim dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli terminie jest oznaczony po wezwaniu przez wierzyciela. Nie dotyczy to wypadku gdy opóźnienie w spełnieniu świadczenia jest następstwem okoliczności ,za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.Zdaniem sądu pozwany, stosując przepis uznany później za nie konstytucyjny, nie pozostawał w zwłoce w zapłacie świadczenia. Skoro nie doszło do opóźnienia w spełnieniu świadczenia żądania zapłaty odsetek przez odwołującą należało uznać za niezasadne.Dlatego, w tym zakresie ,sąd na podstawie art. 477 14&1k.p.c. orzekł jak w punkcie II wyroku-Oddala odwołanie w pozostałym zakresie.Proszę o podpowiedź –Serdecznie dziękuję za pomoc.Najmocniej Pozdrawiam-KrystynaOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy15 lipca 2013 09:53Korekta do jak wyżej-Powinno być..a jeżeli termin nie jest oznaczony po wezwaniu przez wierzyciela..KrystynaUsuńAnonimowy15 lipca 2013 10:27Dziwne to i pokrętne, bo u mnie SO znalazł uzasadnienie powołując się per analogiam na wyroki SN, że jak najbardziej odsetki się należą. ZUS zapewne wniósł apelację od Pani wyroku, jak otrzyma Pani odpis tej apelacji to może pani wnieść też pismo procesowe i w Apelacji domagać się swego. UsuńOdpowiedzWiga15 lipca 2013 10:56Droga Jot.Pomysł z PZERiI /wspomniałaś o g.19:31 z 14 lip./ to bardzo dobry pomysł. Jednocześnie możemy wykorzystać wskazaną drogę przez kibica tzw. UWAGI OBYWATELSKIE. Zapoznałam się dzięki Twojemu wpisowi z 01:34 z projektem zmiany ustawy o emir z FUS. Moja pierwsza myśl to: „gdyby była szansa takiej regulacji naszych urlopów wychowawczych to byłoby super”. Może warto spróbować wykorzystując np. RPO lub Ligę Kobiet Polskich, bo czytając orzeczenia sądów, które wskazałaś „opadła mi szczęka” Myślę, że temat , który nas interesuje ożywi się gdy wyklaruje się projekt senacki dot. wykonania wyroku TK. Nie będę ukrywać, że wszystkie Twoje wpisy są bardzo interesujące i moim skromnym zdaniem pożyteczne/Nie wspominam już o umiejętnościach „wykorzystywania możliwości komputera” Pozdrawiam serdecznie WigaOdpowiedzUsuńOdpowiedziJot z Pomorza15 lipca 2013 12:18Droga Wigo!Nie posiadam takich umiejętności, abyś widziała jak oblałam się rumieńcem :-)Właśnie z powodu tej szansy na regulację urlopów wychowawczych, którą podpowiedziała Ci pierwsza myśl, wytłuściłam cel (określony własnymi słowami) zmiany ustawy o e.r. z FUS. Szansa będzie wzrastać wraz ze wzrostem liczby osób tak myślących."Prace legislacyjne podjęto w związku z petycją indywidualną, wniesioną przez Stanisława Sz." - to z uzasadnienia projektu ustawy o zm. ustawy o e.r. z FUS.zob. http://www.senat.gov.pl/petycje/wybrane-akty-prawne/ Też pozdrawiam serdecznieJotUsuńOdpowiedzBaszka15 lipca 2013 12:05Dziewczyny, proponuję, aby biorąc pod uwagę wszystkie mądre uwagi, zaakceptować treść naszych postulatów, które w imieniu grupy wyśle jedna osoba. Proszę, może każda z Was (ja też, ale części bez paragrafów;))zredaguje i opublikuje tu swoją wersję, uwzględnimy poprawki i pora wysłać. Ja zobowiązuję się do zbierania zgód na dołączenie do tej grupy. Obecnie zapisałam: 1. Zofia z Bydgoszczy13 lipca 2013 23:04 2. Anna Anonimowy13 lipca 2013 17:28 3. Mery z B.13 lipca 2013 18:58 4. Julia z B-ku 13 lipca 2013 19:39 5. Barbara z Radomia 13 lipca 2013 20:08 6. Baszkai myślę, że mogę dołączyć Jot, Wigę, Ulę. Proszę o dopisywanie tutaj swoich nicków potwierdzających zgodę na dołączenie.Pozdrawiam, mamy jeszcze w planie: 1. Wychowawcze2. Sytuacja rocznika 53......???? Serdecznie Was pozdrawiam, wszystkich starających się pomóc. A wpisy, które wyglądają na badanie, na ile nas można wystraszyć, zniechęcić, uciszyć, proponuję pomijać milczeniem. OdpowiedzUsuńOdpowiedziBaszka15 lipca 2013 12:08Przepraszam Danielę i tych, których nie zapamiętałam. Świadczy to tylko o mojej pamięci a NIE o niedocenianiu Waszej pracy. Pozdrawiam.UsuńDaniela15 lipca 2013 12:26Dziękuję za zaproszenie, sprawa urlopów wychowawczych też bardzo mnie interesuje, bo kilka lat takiego urlopu zaliczono mi jako okres nieskładkowy. DanielaUsuńAnonimowy15 lipca 2013 19:53Pani Baszko ! Jeszcze polecam problem przeliczenia wcześniejszych emerytur do zawalczenia. Zyczę wytrwałości i powodzenia.Pozdrawiam UllaUsuńMaria16 lipca 2013 15:46Jestem zainteresowana tematami.Rocznik 1953,kobieta,urlop wychowawczy 1981-1984,przeliczenie wcześniejszej emerytury maria5310@wp.pl.Chętnie dołączę.Nie znam się na przepisach,ale mogę redagować i adjustować treści.UsuńOdpowiedzBaszka15 lipca 2013 12:56I proponuję, aby nie rezygnować z nałożenia na ZUS obowiązku poinformowania wszystkich, którym emerytury zawieszono, o przysługujących im prawach, a najlepiej, aby zwrot należnych emerytowi pieniędzy (po rozliczeniu należne - wypłacone = do zwrotu)nastąpił bez składania wniosków. Przecież ZUS corocznie nas rozlicza, wiec wystarczy przy bieżącym rozliczeniu uwzględnić w programie okres od 1 października 2011roku. Oczywiście, MPiPS broni się przed tym bardzo, bo v centuś woli kasę podzielić inaczej, emeryci nie są dla niego priorytetem;), ale my zwracajmy na to uwagę!http://www.senat.gov.pl/petycje/wykaz-tematow-petycji/petycja,48.htmlOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy15 lipca 2013 16:51Rozesłanie listów do osób, których dotyczy ustawa to nie jest powalający koszt: liczba poszkodowanych x opłata pocztowa (zryczałtowana).UsuńOdpowiedzUla0515 lipca 2013 14:10Jezeli moge sie komus do czegos przydac to podejme sie redagowania pism. Niestety moje umiejetnosci informatyczne sa zadne a oprawa graficzna to jest ... oj, czasami wazna.Baszko - ja nie jestem pani (prosze mnie nie postaerzac). Ula05OdpowiedzUsuńDodaj komentarzWczytaj więcej...