Source: https://www.eporady24.pl/intercyza_w_trakcie_malzenstwa_i_aktualny_podzial_majatku,pytania,3,19,1621.html
Timestamp: 2019-10-22 15:56:44+00:00
Document Index: 12866696

Matched Legal Cases: ['art. 47', 'art. 197', 'art. 58', 'art. 210', 'art. 617', 'art. 210', 'art. 212', 'art. 618']

W 2004 r., w czasie trwania naszego małżeństwa podpisaliśmy intercyzę. W listopadzie ubiegłego roku dostaliśmy rozwód, czeka nas jeszcze sprawa o podział majątku. W chwili podpisania rozdzielności (czyli intercyzy) posiadaliśmy jako małżeństwo dwa mieszkania nabyte wspólnie o wartości jedno 50 tys. zł a drugie 200 tys. zł – to wartości ustalone przez biegłych na moment podpisania intercyzy. Aktualnie mieszkania mają wartość: 110 tys. zł i 400 tys. zł, także jest to wycena biegłych. Ich wartość wzrosła, ponieważ sporo w nie zainwestowaliśmy. Na jakiej zasadzie i według jakich przepisów przebiegnie podział? Czy zgodnie z wyceną mieszkań na chwilę podpisania intercyzy, czy też zgodnie z wartością na ten moment, czyli z cenami z tego roku?
W powyższym wypadku kluczową kwestią jest to, iż mieszkania nie są przedmiotem majątku wspólnego, ponieważ została sporządzona intercyza, tj. małżeńska umowa majątkowa ustanawiająca ustrój rozdzielności majątkowej (art. 47 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – dalej „K.r.o.”).
Co do zasady w małżeństwie istnieje ustrój wspólności ustawowej. Istnieją tu trzy majątki – majątek wspólny, majątek osobisty męża i majątek osobisty żony. Jeśli mieszkanie jest w majątku wspólnym, to stanowi tzw. przedmiot współwłasności łącznej (wspólności do niepodzielnej ręki). Współwłasność ta jest jednak niepodzielna, nie wyróżnia się udziałów poszczególnych małżonków, małżonek nie może np. zbyć swej „części” komuś innemu.
Jeśli natomiast została zawarta intercyza, to powstaje ustrój rozdzielności majątkowej. W ustroju tym są tylko dwa majątki – majątek osobisty męża i majątek osobisty żony. Oznacza to, iż takie mieszkanie jest przedmiotem współwłasności, ale jest tu już inny rodzaj współwłasności – tzw. współwłasność ułamkowa (taka sama jak każda inna współwłasność, np. dwóch właścicieli kamienicy czy samochodu). Każdy z małżonków posiada swój udział we współwłasności mieszkania i może nim rozporządzać nawet bez zgody drugiego małżonka.
Udziały małżonków powinny być określone w intercyzie, w razie gdy nie zostały określone, domniemywa się, że są one równe, czyli po 1/2 (art. 197 Kodeksu cywilnego).
Jeśli więc mieli Państwo ustrój rozdzielności majątkowej, to sprawy o podział majątku wspólnego w ogóle nie będzie, bo nie ma majątku wspólnego – nie ma więc co dzielić. Natomiast pojawia się problem co do przedmiotów, które pozostają we współwłasności ułamkowej, m.in. obu mieszkań.
Zgodnie z art. 58 § 1 K.r.o. w brzmieniu obowiązującym w 2009 r. (tj. moment rozwodu) sąd w wyroku rozwodowym na zgodny wniosek stron mógł orzec o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraził zgodę na jego opuszczenie bez dostarczania lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków były możliwe. Rozumiem jednak, iż w postępowaniu rozwodowym nie dokonano podziału.
W takim zatem wypadku, skoro mieszkania są przedmiotem współwłasności ułamkowej, należałoby po prostu znieść współwłasność. Instytucja ta jest regulowana w art. 210-212 Kodeksu cywilnego („K.c.”), natomiast procedura sądowa – w art. 617-625 Kodeksu postępowania cywilnego („K.p.c.”). Żądać zniesienia współwłasności może każdy ze współwłaścicieli (art. 210). Są trzy sposoby zniesienia współwłasności:
przyznanie rzeczy wyłącznie jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty drugiego;
podział cywilny – rzecz zostaje sprzedana na licytacji stosownie do przepisów K.p.c. o egzekucji, w tym wypadku z nieruchomości, a sumę uzyskaną ze sprzedaży dzieli się pomiędzy współwłaścicieli (najmniej opłacalny wariant);
Oczywiście w każdym wypadku z uwzględnieniem udziałów, tzn. na przykład sumę uzyskaną ze sprzedaży dzieli się proporcjonalnie do wielkości udziałów.
Pana – jak rozumiem – interesuje przede wszystkim druga opcja, czyli przyznanie mieszkania na własność z obowiązkiem spłaty drugiego małżonka. W takim wypadku likwidacja stosunku współwłasności następuje przy zachowaniu całości rzeczy, bez jej fizycznego podziału, poprzez eliminację podmiotów po stronie właścicielskiej – oznacza to, że rzecz wspólna traci status przedmiotu współwłasności, zaś jeden ze współwłaścicieli nabywa tę rzecz na wyłączną własność. Drugi współwłaściciel otrzymuje pieniądze w wysokości równej swojemu udziałowi w rzeczy (jeśli udział był po 1/2, to połowę wartości mieszkania) w formie tzw. spłat. Sąd, jeśli ustalone zostały spłaty, oznacza termin, sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. Sąd może także rozłożyć spłaty na raty, jednakże na czas nie dłuższy niż 10 lat (art. 212 § 3 K.c.).
Wartość rzeczy ustala się według cen rynkowych z chwili zniesienia współwłasności. Przy określaniu wartości nieruchomości dla ustalenia spłat należy przyjąć wartość realną, czyli rynkową, przy ustaleniu której biegły powinien kierować się cenami uzyskiwanymi przy sprzedaży podobnych nieruchomości w tej samej miejscowości, względnie okolicy (postanowienie Sądu Najwyższego z 12.02.1998 r., I CKN 489/97, niepublikowane).
Niezwykle ważnym przepisem jest też art. 618 § 1 K.p.c., zgodnie z którym w postępowaniu o zniesienie współwłasności sąd rozstrzyga także spory o wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy, a więc o rozliczenie wydatków i nakładów poczynionych na mieszkanie. Tak więc równocześnie ze zniesieniem współwłasności dokona się rozliczenia wydatków i nakładów, które Pan i Pana była żona poczynili na mieszkanie, w przypadku podziału przez przyznanie na własność nakłady te lub wydatki zostaną uwzględnione przy określaniu wysokości spłat [tzn. jeśli nakłady (wydatki) małżonka, któremu przyznana została rzecz, były niższe niż drugiego, to spłata ulega zwiększeniu o wartość różnicy; jeśli nakłady (wydatki) małżonka, któremu przyznana została rzecz, były wyższe niż drugiego, to spłata ulega zmniejszeniu o wartość różnicy].
Reasumując, w 2004 r. nie nastąpiło w drodze zawarcia intercyzy zniesienie współwłasności nieruchomości. Nieruchomości te jedynie przestały być przedmiotem majątku wspólnego, natomiast pozostały przedmiotem „zwykłej” a nie „małżeńskiej” współwłasności.
Spłata dla żony będzie dokonywana więc według bieżącej (obecnej) wartości nieruchomości na datę zniesienia współwłasności. Czyli na datę obecną, bo w obecnej chwili nieruchomości nadal są przedmiotem współwłasności Pana i byłej żony, tyle że nie jest to (od 2004 r.) współwłasność małżeńska.
Czy jeśli zdecyduję się na rozszerzenie wspólności majątkowej małżeńskiej o dom (darowizna od rodziców), to udziały będą musiały wynosić po połowie? Czy można zrobić zapis, że np. w przypadku rozwodu mąż przekaże swój udział dzieciom? Czy istnieje sposób, aby w razie ro