Source: https://forumprawne.org/prawo-wykroczen/809374-codzienna-jazda-bez-biletu.html
Timestamp: 2019-11-17 16:07:36+00:00
Document Index: 45748876

Matched Legal Cases: ['art. 121', 'art. 121', 'art. 121', 'art. 121', 'art. 24', 'art.121']

§ Codzienna jazda bez biletu – Forum Prawne
Codzienna jazda bez biletu - Forum Prawne
Codzienna jazda bez biletu
Dzień dobry. Jeżdżę codziennie pociągami kolei mazowieckich i bardzo często widzę, że tym samym pociągiem jeździ obywatel rosji lub ukrainy, (raz bardziej trzeźwy innym razem mniej) który notorycznie spisywany jest jak nie przez konduktora to ...
Niko_nikola
Dzień dobry. Jeżdżę codziennie pociągami kolei mazowieckich i bardzo często widzę, że tym samym pociągiem jeździ obywatel rosji lub ukrainy, (raz bardziej trzeźwy innym razem mniej) który notorycznie spisywany jest jak nie przez konduktora to przez renomę. Po spisaniu kontrolerzy oddają mu dokument i idą dalej. Byłam świadkiem jak został spisany nie mniej jak kilkadziesiąt razy i za każdym razem jak jedziemy i jest kontrola, to ten kolo nie ma biletu. Jak to możliwe że go nie zamykają jak moja koleżanka polka za 3 jazdy bez biletu musiała odsiedzieć 2 tygodnie? Nie rozumiem tego. czy obcokrajowcy u nas maja większe prawa niż obywatele? Są nietykalni czy jak?
10-05-2019, 17:59
RE: Codzienna jazda bez biletu
A zgłoszono wykroczenie z 121 kw? Może kontrolerzy nie zgłaszają. A może w tym mieście jakaś firma windykacyjna zajmuje się egzekwowaniem kar i zgłaszaniem? Wtedy nie zgłosili prawie na pewno, bo po co?
Napisał/a Niko_nikola
moja koleżanka polka za 3 jazdy bez biletu musiała odsiedzieć 2 tygodnie
Nie musiała tylko chciała na własne życzenie. Nie zapłaciła grzywny za wykroczenie wyłudzenia przejazdu lub nie odpracowała tejże kary. Zastępcza kara aresztu orzekana jest na samym końcu gdy delikwent olewa kary wolnościowe
@Syphar- wiesz w ogóle jak to działa czy improwizujesz ?
Kontroler czy konduktor to jak posterunkowy mają kajet w kieszeni i wykaz kolesi-”Wanted” ?
To że on jest spisywany nie oznacza , że wyłudza przejazd, może ciągle zapomina biletu miesięcznego . Każdy spisany ma prawo do odwołania się do przewoźnika .
Sam jestem ciekaw jak to działa ? Może ktoś wie ?
To przewoźnik może mieć bazę danych tych jadących 3 razy bez biletu w określonym okresie i on może skierować sprawę do Policji czy do Sądu ? Poza tym każdy może wyłudzać takie przejazdy u innych przewoźników,w KM, ZTM , PKP itd.
Może autorka tematu poda w jaki sposób jej koleżanka polka wylądowała w areszcie za 3 przejazdy bez biletu ?
11-05-2019, 07:39
Została złapana bez biletu w 2016 roku. Zmieniła adres zamieszkania. Nie wiedziała nawet, że została skazana ma miesiąc odrobku. Po kontroli drogowej okazało się, że jest poszukiwana przez sąd warszawski. Zawieźli ją szybko na komendę. Najpierw policjantka powiedziała, że może się wykupić bo to tylko wykroczenie. Potem okazało się, że niestety nie ma takiej możliwości bo był to odrobek a nie grzywna. A to, że o nim nawet nie wiedziała nie miało żadnego znaczenia. Przespała noc na materacu a rano zawieźli ją do aresztu na chłopickiego. Później na jakiekolwiek odwołania było za późno.
I to wszystko dosłownie za trzy podróże bez biletu. To ile ten rosjanin powinien siedzieć za kilkadziesiąt? Pięć lat?
To że on jest spisywany nie oznacza , że wyłudza przejazd, może ciągle zapomina biletu miesięcznego .
Oczywiście. Wtedy brak podstaw do zgłoszenia właśnie.
To przewoźnik może mieć bazę danych tych jadących 3 razy bez biletu w określonym okresie i on może skierować sprawę do Policji czy do Sądu ?
I tak ją ma. Wie ile nałożył na daną osobę kar, ile z nich jest niezapłaconych. Czy jednak zgłosi, czy też nie - to jego sprawa.
Nie wiem "jak działa", ale wiem jak się takie kary windykuje. Często, jeśli delikwent wygląda na nieściągalnego (ludzie młodzi głównie) zgłasza się wykroczenie z art. 121 kw po to, by delikwent zapłacił. Pod groźbą kary wiele osób, które "nie pracują" i "nie mają majątku" nagle znajdują pieniądze i płacą. W przypadku obcokrajowca - nie ma co na to liczyć.
Została złapana bez biletu w 2016 roku. Zmieniła adres zamieszkania. Nie wiedziała nawet, że została skazana ma miesiąc odrobku.
Nie przestrzeganie obowiązku meldunkowego to jak widać nie tylko w kwestii przedawnionych długów, ale i w takich sprawach problem na własne życzenie.
I to wszystko dosłownie za trzy podróże bez biletu.
Nie. Raczej wyglądało to tak - Najpierw miała zapłacić. Nie zrobiła tego. Sąd wymierzył zapewne grzywnę. Znów nie zapłaciła. Sąd zamienił na ograniczenie wolności ("odróbki"). Nie odrobiła. No to zamienił na areszt. Nie. To nie za trzy podróże bez biletu. To za to, że całkowicie zignorowała sąd. I swoje obowiązki. W tym obowiązek meldunkowy, a że jest to obowiązek -to nikogo nie będzie obchodziło "nie wiedziałam" jak pisma poszły na adres zameldowania.
To ile ten rosjanin powinien siedzieć za kilkadziesiąt?
A Tobie się wydaje, że jak zabijesz człowieka i dostaniesz maksymalnie 25 lat to jak zabijesz 2 osoby to dostaniesz ile, 50? Nie. 25. I tyle. Jak to będzie 5 osób to też 25. Tak samo jest z wykroczeniami, jak z przestępstwami.
Nie znamy sprawy, nie wiemy o niej nic. Sprawę Twojej znajomej znasz z opowieści, w której już najprawdopodobniej wszystko wyjaśniłaś sama. Jak? Ano
Zmieniła adres zamieszkania.
A obowiązek meldunkowy ją nie interesuje, poinformowanie wierzyciela o zmianie miejsca zamieszkania dłużnika też ją nie dotyczy zapewne, bo jakby poinformowała to by dostała chociaż wezwania do zapłaty, stawianie się na prawidłowo wysłane na adres zameldowania wezwania sądu pewnie też zignorowała...
Te dwie sprawy z całą pewnością są całkowicie różne. Zaczynając od tego, że w przypadku obcokrajowca zgłoszenie wykroczenia z art. 121 kw przez firmę windykacyjną jest raczej całkowicie bez sensu. A większość ZTM sprzedaje takie długi firmom. Interesu w zgłaszaniu policji takiego wykroczenia obcokrajowca wierzyciel nie ma. Obywatela RP - ma. A policja to nie jasnowidze - jak nie dostaną zawiadomienia, to nie wiedzą o wykroczeniu.
Posty: 1.901
Generalnie z tych wszystkich komentarzy wynika że, gapowiczka robiła wszystko aby nie płacić kary, zmieniła adres zamieszkania, unikała jakiejkolwiek korespondencji, już nie wspomnę o tym, aby sama się zainteresowała problemem i próbowała chociaż rozłożyć karę na raty, olała problem z góry na dół, i to są tego konsekwencje.
12-05-2019, 00:39
@Syphar co Ty z tym obowiązkiem meldunkowym , nie ma takiego obowiązku . Po prostu trzeba dać adres do korespondencji . Wiele osób myśli ,że jak nie odbierze listu to go nikt nie skrzywdzi. Teraz pismo prawidłowo zaadresowane i nie odebrane uważa się za doręczone. Trzeba nawet pilnować bo kanar z Renomy może specjalnie wpisać zły adres. KM wysyłają upomnienie o zapłacenie kary , ale np. ZTM w Warszawie nie i od razu kieruje sprawę do sądu..
„Często, jeśli delikwent wygląda na nieściągalnego (ludzie młodzi głównie) zgłasza się wykroczenie z art. 121 kw po to, by delikwent zapłacił. „- skąd Ty to wziąłeś.
Według mnie sprawy takie są załatwiane dwutorowo – sprawa zapłaty kary za jazdę bez biletu- tej opłaty specjalnej to Sąd Cywilny.
Dlatego Niko_nikola powinna się tym zainteresować (nic o tym nie pisze ?) bo za jakiś czas zapuka do niej komornik.
Natomiast sprawa wykroczenia to Sąd Karny i teoretycznie nie ma chyba znaczenia czy ona zapłaciła te opłaty specjalne dla KM czy nie, bo wyłudziła 3 razy przejazd w ciągu roku i popełniła wykroczenie.
Według mnie powinna mieć 3 sprawy cywilne o zapłatę kar za jazdę bez biletu i potem 3-ią karną za wykroczenie.
Według mnie sprawę karną to KM skierowały do Sądu , potem było tak jak pisze MarcinPiek . Dopiero jak Sąd zasądził areszt to sprawa trafiła do Policji -stała się osobą poszukiwaną celem doprowadzenia do aresztu.
Niko_nikola nie napisała czy została zatrzymana za wykroczenie drogowe samochodem czy nie, mogli ją „namierzyć „ i udawać przypadkową rutynową kontrolę drogową, podobnie jak kiedyś niejaki Ciarka KG MO chrzanił głupoty ,że rozpoznał tego cygana z „metody na wnuczka” przypadkowo policjant rozpoznał po „charakterystycznym chodzie „ .
Poza tym powinna się zainteresować aktami sprawy w sądzie karnym ,ile czasu upłynęło od skierowania decyzji sądu do policji o poszukiwanie jej do jej zatrzymania.
Niko_nikola czy na Policji pobrano Twoje odciski palców, sfotografowano, pobrano wymaz z ust itp. jak ostatnio tej pani Obleśnej czy jakoś tam z obywateli RP za rozklejanie plakatów ?
@Syphar- pisze „Te dwie sprawy z całą pewnością są całkowicie różne. Zaczynając od tego, że w przypadku obcokrajowca zgłoszenie wykroczenia z art. 121 kw przez firmę windykacyjną jest raczej całkowicie bez sensu. A większość ZTM sprzedaje takie długi firmom. Interesu w zgłaszaniu policji takiego wykroczenia obcokrajowca wierzyciel nie ma. Obywatela RP - ma. A policja to nie jasnowidze - jak nie dostaną zawiadomienia, to nie wiedzą o wykroczeniu. „
Na końcu mieszasz te sprawy cywilne z karną. Poza tym windykować można każdego obcokrajowca , a tym bardziej osadzić go w areszcie .Też można go doprowadzić do aresztu podczas kontroli drogowej, przekraczania granicy, można nie dać mu wizy czy nie przedłużyć, wydalić z kraju itp. .
12-05-2019, 00:58
[quote]co Ty z tym obowiązkiem meldunkowym , nie ma takiego obowiązku [/qote]
Owszem, jest. Ustawa o Ewidencji Ludności art. 24 pkt. 1:
Obywatel polski przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany wykonywać obowiązek meldunkowy określony w ustawie
Z praktyki z windykacją należności tego typu. Zgłaszanie ma sens - bowiem sąd może nakazać obowiązek naprawienia szkody - znacznie łatwiej wtedy można odzyskać pieniądze.
No zgada się. Uzyskanie nakazu zapłaty, klauzuli, to koszty. Potem egzekucja komornicza. A jeśli widać, że to się nie zwróci, to co zrobić? Wyłożyć te łącznie po około 120 zł razy trzy i... Utopić w praktyce? Warto wtedy zgłosić wykroczenie, jak są podstawy. Wtedy, przy obowiązku naprawienia szkody, koszty są prawie zerowe. Nie potrafisz się wczuć w windykatora, widać, że Ty zdecydowanie nie z tej branży...
O którym jak rozumiem sąd dowiedział się według Ciebie z tarota czy szklanej kuli? Wykroczenie zgłoszono. A nie ma takiego obowiązku (w przeciwieństwie do przestępstw, które zgłaszać jest obowiązek). I pytanie - po co to robić, jeśli należność uiszczono? Za darmo po godzinach siedzieć pisać zawiadomienia i... Nic z tego nie mieć? Oni naprawdę potrafią liczyć...
Mhm. Bo firmy windykacyjne to organizacje charytatywne. Nieopłacalne w przypadku osób nieściągalnych. Lepiej og razu zgłaszać wykroczenie, wystąpić o obowiązek naprawienia szkody. Taniej. Dużo taniej.
Dopiero jak Sąd zasądził areszt to sprawa trafiła do Policji -stała się osobą poszukiwaną celem doprowadzenia do aresztu.
Poza tym windykować można każdego obcokrajowca , a tym bardziej osadzić go w areszcie .
Tak? To pożycz osobie spoza UE 1000 zł. I niechby nie oddała, tylko wróciła do siebie. Powodzenia, jak już wydasz ponad 10 tysięcy łącznie na transgraniczną egzekucję i dowiesz się, że odzyskasz może 500 zł.
Też można go doprowadzić do aresztu podczas kontroli drogowej, przekraczania granicy, można nie dać mu wizy czy nie przedłużyć, wydalić z kraju itp. .
I? Jeśli wyjedzie, z dużą szansą wierzytelność się przedawni. A na całej reszcie co ja, jako ten windykator, skorzystam? Bo żebym zgłosił 121 kw to muszę mieć po co...
Jeśli chodzi o obowiązek meldunkowy to miał być zlikwidowany w 2018 r ale faktycznie nie został. Poza tym jest to obowiązek „martwy” , bo praktycznie mało kto melduje się na pobyt czasowy. Praktycznie trzeba być zameldowanym w jednym miejscu , trzeba mieć adres do korespondencji gdzie będą odbierane listy polecone ,wszelka korespondencja itp. Ludzie mają po kilka mieszkań . Nikt nie sprawdza praktycznie czy ktoś przebywający gdzieś ponad miesiąc jest tam zameldowany.
Poza tym nie wszyscy przewoźnicy załatwiają identycznie te sprawy. Z tego co wiem to ZTM Warszawa jak i inne ZTM-y nie posługuje się firmami windykacyjnymi bo stroną w procesie cywilnym jest organ samorządowy który zwolniony jest z opłat sądowych, natomiast KM faktycznie posługują się RENOMĄ przy kontroli biletów i być może przy windykacji.
„O którym jak rozumiem sąd dowiedział się według Ciebie z tarota czy szklanej kuli? Wykroczenie zgłoszono...”- chodzi mi o to że Policja nie zajmuje się tymi wykroczeniami sama jak innymi, czyli KM nie składają doniesienia do Policji o popełnieniu tego wykroczenia a bezpośrednio składają wniosek do Sądu.
Ale wtedy to Policja nie rejestruje takich wykroczeń ?
Na końcu odnośnie obcokrajowców- piszesz z punktu widzenia windykatora ale Niko_nikola może mieć słuszne uwagi dotyczące przestrzegania prawa gdzie w Polsce obcokrajowcy są lepiej traktowani od obywateli RP.
Z tego wynika ,że Ty Syphar jesteś z Renomy ?
Sąd wymierzył zapewne grzywnę. Znów nie zapłaciła. Sąd zamienił na ograniczenie wolności ("odróbki"). Nie odrobiła. No to zamienił na areszt.
Raczej od razu były orzeczone prace społeczne, następnie zamienione na karę zastępczą. Od zamienionej grzywny można byłoby się uwolnić poprzez jej uiszczenie. Od zamienionych prac już nie
Nikt nie sprawdza praktycznie czy ktoś przebywający gdzieś ponad miesiąc jest tam zameldowany.
Dopóki "coś się ne stanie" jak w tym przypadku. Ktoś danej osoby nie pozwie, nie uprawomocni się nakaz zapłaty choćby i nieistniejącego długu wysłany na adres zameldowania (bo sądy, owszem, sprawdzają). Nie zostanie obwiniona o jakieś wykroczenie. Albo podobne. Wtedy zaczyna się problem. Na własne życzenie.
Z tego co wiem to ZTM Warszawa jak i inne ZTM-y nie posługuje się firmami windykacyjnymi bo stroną w procesie cywilnym jest organ samorządowy który zwolniony jest z opłat sądowych, natomiast KM faktycznie posługują się RENOMĄ przy kontroli biletów i być może przy windykacji.
No to źle wiesz. A ile firma która się obecnie zajmuje windykacją robi, to widać pięknie w dziale komorniczym tego forum. W tygodniu 3-4 tematy o nieopłaconych przejazdach, zazwyczaj zresztą nakazy zapłaty uprawomocnione właśnie na adres zameldowania, pod którym pytający nie mieszka... I mimo, że przedawnione, to nikt przedawnienia nie podniósł.
Pudło, ale mam dużo wspólnego z windykacją i po prostu wiem jak to działa "od środka". Po prostu nie ta firma.
Raczej od razu były orzeczone prace społeczne, następnie zamienione na karę zastępczą. Od zamienionej grzywny można byłoby się uwolnić poprzez jej uiszczenie.
Mea culpa, rzeczywiście. Co faktu nie zmienia, że gdyby wiedziała to problem by nie istniał.
Posty: 20.856
bo sądy, owszem, sprawdzają
Rozwiniesz powyższe ?
Może źle zrozumiałem co miałeś na myśli, jednak jeżeli tak, inni użytkownicy również mogą błędnie zrozumieć, zatem rozwinięcie powyższego będzie przydatne.
Zasadniczo w e-sądzie z automatu, a w sądach powszechnych - w razie wątpliwości sądu (a podwójna awizacja pierwszego pisma w sprawie może budzić uzasadnioną wątpliwość - i coraz częściej - budzi) co do adresu podanego przez powoda - adres pozwanego weryfikowany jest poprzez sprawdzenie w bazie PESEL.
Jeśli jest taki sam, jak adres zameldowania - problemu nie ma. A raczej ma - pozwany, który meldunek ma sobie "gdzieś indziej" niż mieszka. Jeśli jest inny niż adres zameldowania - sąd zwykle wezwie do uprawdopodobnienia tego adresu.
W chwili obecnej z uwagi na elektroniczną bazę PESEL - praktycznie zawsze adres pozwanego z pozwu jest krzyżowo sprawdzany z bazą PESEL na tym lub innym etapie. W e-sądzie dzieje się to natomiast obligatoryjnie.
Na dodatek, dochodzą terminy, które rozpoczynają swój bieg od dnia skutecznego doręczenia, w tym zastępczego (podwójna awizacja). W przypadku przestrzegania obowiązku meldunkowego i przypadku, gdy sąd jednak nie zweryfikował i pozew poszedł pod adres poprzedni - wystarczy dosłownie "machnąć" zaświadczeniem o zameldowaniu i "tematu nie było" a termin nie rozpoczął nawet biegu. Rekordowy czas przy przestrzeganiu obowiązku od powzięcia wiedzy o egzekucji komorniczej tak z "mojego poletka" do jej umorzenia - miesiąc. W pełni. Ale było zaświadczenie o zameldowaniu, a adres w pozwie niezgodny z adresem zameldowania. Pewne sukcesy odnoszą także pozwani którzy nawet nie przedstawiają na dowód adresu zaświadczenia o zameldowaniu - tylko piszą w sprzeciwie zarzut nieprawidłowego doręczenia - i informację o adresie zameldowania, popartą właściwie dowolnym dokumentem. Sąd może to zweryfikować sam i najczęściej zamiast zagłębiać się w dokument - po prostu to zrobi. Bo tam także pracują ludzie, a kliknięcie w bazie jest 3x szybsze od analizy dokumentu.
W przypadku konieczności udowodnienia że mieszkamy pod innym adresem, niż nasz meldunek - trzeba przedstawić dowody, które sąd musi ocenić - a to może trwać.
Stąd mimo, że obowiązek meldunkowy jest obowiązkiem, za którego niedopełnienie nie grozi żadna kara - jego dopełnianie znacząco ułatwia życie. Bardzo znacząco. Do tego stopnia, że właściwie mógłbym powiedzieć, iż wszelkie pisma, w tym urzędowe i sądowe, kierowane do nas pod adres inny niż nasz faktyczny adres zameldowania - możemy bez żadnych konsekwencji ignorować. Nie jest tak do końca, ale w zakresie przytłaczającej większości spraw dotyczących osób nieprowadzących działalności gospodarczej.
Zasadniczo w e-sądzie z automatu
W e-sądzie dzieje się to natomiast obligatoryjnie.
Hmm... możesz potwierdzić powyższe przepisem ?
Widziałem dziesiątki, jak nie setki nakazów zapłaty wydanych na adres inny, niż adres zameldowania. Nawet przed sobą mam jeden sprzed miesiąca również inny adres pozwanego niż jego faktyczny adres zameldowania.
wystarczy dosłownie "machnąć" zaświadczeniem o zameldowaniu i "tematu nie było" a termin nie rozpoczął nawet biegu
właściwie mógłbym powiedzieć, iż wszelkie pisma, w tym urzędowe i sądowe, kierowane do nas pod adres inny niż nasz faktyczny adres zameldowania - możemy bez żadnych konsekwencji ignorować
Bez urazy, bzdury wypisujesz.
§ jazda bez biletu (odpowiedzi: 35) Dzisiaj jechałem tramwajem i wpadła kontrola biletów. Za brak biletu dostałem mandat ,który mam zapłacić, w terminie 7 dni . Rzecz w tym że...
§ jazda bez biletu (odpowiedzi: 2) mam problem ponieważ jechałam w tym roku w styczniu bez ważnego biletu i złapała mnie kontrola,zostalam zawieziona na pętle gdzie została wezwana...
§ jazda bez biletu (odpowiedzi: 24) witam.żekomo w 2001 roku jechałam autobusem nie mając biletu i dostałam mandat.trzy dni temu przeszedł mi list z nakazem uregulowania mandatu wraz z...
§ Jazda bez biletu mzk (odpowiedzi: 2) Witam, mój problem przedstawia się tak, że zostalam obciążona mandatem za jazde bez biletu w MZK (przez wlasna nie uwage i roztargnienie). Aktualnie...
§ Jazda bez biletu (odpowiedzi: 5) Witam! Otrzymałam wyrok sądowy do zapłaty grzywny i kosztów sądowych (art.121 par. 1 k.w.) Proszę o informację, czy zapłata tych kwot spowoduje...