Source: http://spprp.pl/morze-lez
Timestamp: 2018-09-21 04:01:50+00:00
Document Index: 31400965

Matched Legal Cases: ['art. 107', 'art. 207', 'art. 5', 'art. 1', 'art. 107', 'art. 1']

﻿ HUMPTY DUMPTY MA GŁOS - Morze łez
HUMPTY DUMPTY MA GŁOS - Morze łez
Morze łez – wreszcie na brzegu ?
Komisja Europejska uznała, że polski program umorzenia składek na ubezpieczenie społeczne przedsiębiorstwom, które są objęte obowiązkowymi składkami, ponieważ prowadzą działalność gospodarczą, nie stanowi pomocy państwa w rozumieniu przepisów UE (art. 107 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – TFUE). W okresie między 1 stycznia 1999 r. a 28 lutego 2008 r., ze względu na nieścisłości w polskich przepisach dotyczących systemu ubezpieczeń społecznych, lokalne publiczne organy ubezpieczenia społecznego oraz same przedsiębiorstwa miały trudności z prawidłowym rozpoznaniem, którym obowiązkowym składkom podlegały. Proponowany środek umarza długi w odniesieniu do obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne w tym okresie. Z dochodzenia Komisji wynika, że środek jednakowo traktuje wszystkie przedsiębiorstwa, które są w porównywalnej sytuacji finansowej i prawnej, mając na względzie cel umorzenia. W związku z powyższym umorzenie nie stanowi selektywnej korzyści i jest środkiem ogólnym niewchodzącym w zakres art. 207 TFUE.
Tyle komunikat (SA.36200).
http://europa.eu/rapid/press-release_MEX-13-1120_en.htm?locale=e
Ustawa z dnia 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność (Dz. U. z 2012 r. poz. 1551) zgodnie z art. 5 u. 1 pomimo jej podpisania przez JE Prezydenta RP i opublikowania w Dzienniku Ustaw w stosunku do osób prowadzących aktywna działalność gospodarczą (ewentualnie tych, którzy ją zakończyli po 31.08 2012 r.) miała zacząć obowiązywać od dnia ogłoszenia decyzji Komisji Europejskiej stwierdzającej, że umorzenie, o którym mowa w art. 1, nie stanowi pomocy publicznej w rozumieniu art. 107 ust.1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wersja skonsolidowana traktatu – Dz. U. UE C 83 z dnia 30 marca 2010 r.) lub stwierdzającej, że umorzenie, o którym mowa w art. 1, stanowi pomoc publiczną zgodną z rynkiem wewnętrznym.
Tak więc od dnia dzisiejszego nic nie stoi na przeszkodzie, aby wreszcie każdy przedsiębiorca, który popadł w zadłużenie wobec ZUS w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. mógł skorzystać z „dobrodziejstwa” umorzenia zaległych składek.
Powstaje jednak pytanie, dlaczego doszło do masowych zaległości i dlaczego ZUS zaczął reagować dopiero po upływie kilku lat na rzekome celowe zaniżanie składek? Przecież przedsiębiorcy (drobni, najczęściej jednoosobowi) w swoim wyborze kierowali się… publikowanymi opiniami ZUS! To ZUS w całej Polsce wbijał ludziom do głowy, że zatrudnienie nawet za symboliczną złotówkę miesięcznie pozwala na wybór ubezpieczenia. Ba, jedna z nieistniejących już jednostek organizacyjnych największego europejskiego bankruta poszła dalej – można było zarabiać 0,- zł (NIC!) i też być ubezpieczonym.
Ci sami ludzie kilka lat później w całej Polsce zaczęli wydawać decyzje odmawiające ubezpieczeń za zbyt niskie wynagrodzenie (w Łodzi np. za niska wypłata to było 500,- zł/miesiąc, w Katowicach mniej niż 380,- zł/miesiąc).
Sądy w sposób niewiarygodnie zgodny jak Polska długa i szeroka przyznawały rację bankrutowi, choć zdarzało się, że przyciśnięty do muru organ musiał przyznać, że decyzję wydał „przez analogię”, a wiec bez postępowania wyjaśniającego! To jednak pozostało bez wpływu na wyrok.
Ile z tego powodu rozpadło się małżeństw?
Ile osób targnęło się na swoje życie?
Ile wzięto kredytów, następnie niespłacanych, aby tylko uchronić się przed roszczeniem Państwa?
Ile wylano łez?
Czy opinia KE oznacza już koniec kłopotów, jakie dostarczyła nagła zmiana interpretacji istniejących przepisów przez ZUS?
Niestety, istniejące rozwiązania prawne w zakresie ubezpieczeń społecznych pozwalają na dowolne interpretowanie zawartych umów przez Zakład i orzekanie wg własnego widzimisię bez jakiegokolwiek związania nawet prawomocnym wyrokiem sądu. W tej chwili ZUS „zabrał się” za umowy o pracę. Znam sprawę, gdzie po prawie trzyletnim postępowaniu przed Sądem Pracy (dwie instancje) doszło w końcu do ustalenia, że strony łączył stosunek pracy i z tego tytułu należy się wynagrodzenie. Co z tego, skoro właściwy miejscowo oddział ZUS uznał, że to nie był stosunek pracy, i wydał w tym zakresie decyzję. Odwołanie od niej zostało oddalone jako bezzasadne na jednej kilkunastominutowej rozprawie.
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych w praktyce zezwala ZUS-owi na całkowicie dowolne działania. Bo przecież przed sądem ciężar dowodu, że zatrudniający już prawie 50.000 osób bankrut pomylił się, spoczywa na obywatelu. Bowiem w świetle polskiego prawa odwołujący się od decyzji ZUS jest w praktyce traktowany jako powód, a więc to on musi udowodnić, że ma rację! To tak, jakby urząd skarbowy wydał decyzję nakazującą zapłatę podatku całkiem dowolnie, a my musielibyśmy udowodnić przed sądem, jakie mieliśmy przychody, i że ponieśliśmy także koszty uzyskania przychodu.
Na dzień dzisiejszy można odtrąbić małe zwycięstwo (w trwającej już prawie 7 lat wojnie) nad ZUS-em. Trzeba również podkreślić, że dzięki ustawie z dnia 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność Polska znowu stała się sławna na całym świecie. Do tej pory jeszcze ani jeden Parlament nie uchwalił aktu prawnego, którego wejście w życie byłoby uzależnione od kwalifikacji, jaką dokona organ ponadnarodowy.
tekst oryg. 3obieg.pl/morze-lez-wreszcie-na-brzegu
autor : Humpty Dumpty