Source: https://www.eporady24.pl/przedsiebiorstwo_jednego_malzonka_a_rozwod,artykuly,3,18,570.html
Timestamp: 2019-10-19 18:37:21+00:00
Document Index: 82066974

Matched Legal Cases: ['art. 31', 'art. 341', 'art. 78', 'art. 35', 'art. 36', 'art. 37', 'art. 40', 'art. 551', 'art. 40', 'art. 40', 'art. 34']

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 29.07.2011 • Zaktualizowane: 29.07.2011
Jan i Anna są małżeństwem. Obecnie toczy się między nimi proces o rozwód. W skład ich majątku wspólnego wchodzi m.in. kamienica, w której znajdują się lokale użytkowe A, B, C i D. Jest ona jednak wykorzystywana wyłącznie przez Annę, która prowadzi działalność gospodarczą polegającą głównie na wynajmowaniu wszystkich lokali w tym budynku innym firmom. Od najemców pobiera czynsz w znacznej wysokości ok. 50 tys. zł miesięcznie. Jan nie prowadzi działalności gospodarczej, nie wykorzystuje kamienicy na swoje potrzeby. Żąda od Anny, by do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy rozwodowej był on uprawniony do wyłącznego posiadania i pobierania czynszu z części lokali użytkowych (jednocześnie ponoszenia kosztów jego utrzymania), tak aby oboje otrzymywali „do rąk własnych” po 25 tys. zł miesięcznie. Boi się, że w przeciwnym wypadku nigdy już nie odzyska pobranych przez Annę pieniędzy. Czy jest szansa na uwzględnienie żądania Jana?
Problem ma duże znaczenie praktyczne. Bardzo często zdarza się, że małżonkowie mają w majątku wspólnym jakąś nieruchomość, która jest jednak wykorzystywana wyłącznie przez jednego z nich na potrzeby prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Wszystko jest dobrze, dopóki małżonkowie się zgadzają. Gorzej, gdy zaczyna się niezgoda i dochodzi do procesu o rozwód.
Dochody z działalności gospodarczej (w owym przypadku z czynszu lokali), nawet jeśli prowadzona jest przez wyłącznie jednego z małżonków, wchodzą do majątku wspólnego (art. 31 § 2 pkt 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), a zatem będą podlegały rozliczeniu w ewentualnym późniejszym postępowaniu o podział tego majątku. Jednakże faktycznie trafiają one „do ręki” małżonka, który prowadzi działalności gospodarczą. Z doświadczenia życiowego wiadomo, że drugi małżonek będzie miał bardzo nikłe szanse odzyskania części dochodów z prowadzonej przez jego byłego małżonka działalności, a poza tym postępowanie może trwać długo. Co więc powinien zrobić Jan, aby jakoś zabezpieczyć się przed taką sytuacją?
Zacząć należy od tego, iż zgodnie z treścią art. 341 K.r.io. „każdy z małżonków jest uprawniony do współposiadania rzeczy wchodzących w skład majątku wspólnego oraz do korzystania z nich w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez drugiego małżonka”.
Posiadanie i korzystanie obejmuje również pobieranie czynszu z wynajmowanych lokali. A skoro tak, to czy Jan może – na podstawie tego przepisu – żądać podziału kamienicy do korzystania w taki sposób, że na przykład on będzie korzystał z lokali A i B i pobierał z nich czynsz, jak i ponosił koszty utrzymania (opłaty administracyjne, podatki itp.), zaś jego żona – z lokali C i D?
Podział taki nazywany jest „podziałem do korzystania” (quo ad usum) i nie ma on umocowania w żadnym przepisie prawa, „wynalazło” go orzecznictwo sądowe. Jednakże sądy przyjmują, iż przepis ten może znaleźć zastosowanie tylko wtedy, gdy możliwe jest wspólne posiadanie i korzystanie z rzeczy wchodzących w skład majątku wspólnego przez małżonków. A o takiej sytuacji trudno mówić w powyższym wypadku, zwłaszcza gdy toczy się proces o rozwód.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego uznaje się, iż podział rzeczy wspólnej do korzystania (quo ad usum) następuje zatem nie na podstawie przepisów o współposiadaniu i współkorzystaniu, ale na podstawie przepisów o zarządzie rzeczą wspólną, w postępowaniu nieprocesowym. Pogląd ten został wyrażony jeszcze na gruncie przepisów prawa rzeczowego z 1946 r. w uchwale pełnego składu Izby cywilnej SN z 28 września 1963 r. – wytyczne w sprawie stosowania przepisów art. 78, 82-85 i 90 prawa rzeczowego (III CO 33/62; OSNC 1964, Nr 2, poz. 22), zaś na gruncie obecnego stanu prawnego podtrzymany w uchwale SN z 29 listopada 2007 r. (III CZP 94/07; M. Prawn. 2008/15/820, LEX Nr 319929).
Obie wymienione uchwały dotyczą co prawda współwłasności w częściach ułamkowych, ale ze względu na identyczność przepisów odnieść je należy także do współwłasności małżeńskiej, kiedy istnieje spór co do zakresu posiadania i korzystania z jednej rzeczy (tj. budynku) znajdującego się we współwłasności małżeńskiej małżonków.
Kwestię zarządu majątkiem wspólnym normuje art. 35 i n. K.r.io. Zgodnie z przepisem art. 36 § 3 K.r.io. przedmiotami majątkowymi służącymi małżonkowi do wykonywania zawodu lub prowadzenia działalności zarobkowej [a więc również wynajmowania lokali w kamienicy] małżonek ten zarządza samodzielnie. I nie ma znaczenia, że taki przedmiot [kamienica] wchodzi w skład majątku wspólnego. Drugi małżonek jest uprawniony do dokonywania niezbędnych bieżących czynności jedynie w razie przemijającej potrzeby. Przywołany artykuł wyłącza nawet prawo sprzeciwu drugiego małżonka wobec czynności zarządu majątkiem wspólnym podejmowanej w ramach działalności zarobkowej.
A zatem Anna, jeśli chodzi o kamienicę jako składnik służący wyłącznie jej – a nie mężowi – do prowadzenia działalności zarobkowej, ma bardzo dużą swobodę: może pobierać samodzielnie czynsz czy dokonywać określonych ustaleń z najemcami co do sposobu korzystania przez nich z lokali, zawierać umowy najmu lokali, a także załatwiać kwestie administracyjne związane z budynkiem. Rola Jana ogranicza się jedynie do wymogu zgody przy najważniejszych czynnościach, o których mowa w art. 37 § 1 K.r.io. (np. sprzedaży budynku, ustanowienia hipoteki, darowizny). Poza tymi wypadkami wyłączny zarząd takimi przedmiotami sprawuje małżonek, któremu składniki te służą do prowadzenia działalności zarobkowej.
Jak widzimy, sytuacja Jana nie jest najlepsza. Co mu pozostaje? Może powołać się na art. 40 K.r.io., zgodnie z którym sąd może na żądanie jednego z małżonków pozbawić drugiego małżonka samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym (tym bardziej jego częścią – np. budynkiem, lokalami), jeżeli zachodzą ważne powody. I taką podstawę prawną powinien w żądaniu wskazać. A tym samym wykazać istnienie ważnych powodów uzasadniających pozbawienie małżonka prawa zarządu częścią budynku, tj. lokalami A i B.
Jakie są zatem szanse Jana na uwzględnienie jego żądania? Otóż niewielkie. Z dwóch przyczyn.
Po pierwsze, budynek służy Annie do prowadzenia działalności gospodarczej, a zatem wchodzi w skład prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa (art. 551 pkt 2) K.c. Przedsiębiorstwo to ogół składników materialnych i niematerialnych służących do prowadzenia działalności gospodarczej, pewna całość, zespół składników powiązanych ze sobą. Skoro przedsiębiorstwo jest zorganizowaną całością, to odłączenie pewnego składnika (np. dwóch lokali) może doprowadzić do załamania jego funkcjonowania. Oznaczałoby to pozbawienie Anny dochodu w wysokości 25 tys. zł (pomniejszonego o koszty utrzymania), co mogłoby spowodować np. utratę przez Annę spodziewanych środków na spłatę kredytów, regulowanie zobowiązań.
Po drugie, aby sąd uwzględnił roszczenie z art. 40 K.r.io. muszą zaistnieć ważne powody. Przez ważne powody należy rozumieć takie wykonywanie zarządu majątkiem wspólnym przez jedno z małżonków, które – będąc wynikiem jego lekkomyślności, nieudolności czy celowego działania – powoduje naruszenie lub poważne zagrożenie interesów majątkowych rodziny, co godzi w jej dobro (H. Ciepła, op. cit., s. 217). Zatem tylko w wypadku gdyby Anna np. defraudowała pieniądze uzyskane z czynszu, trwoniła majątek i zaciągała ryzykowne zobowiązania niemające pokrycia, takie ważne powody mogłyby zachodzić i Jan mógłby domagać się uprawnienia go do zarządu lokalami A i B, wraz z prawem pobierania czynszu. Jeśli jednak Anna dochody z czynszu przeznacza np. na spłatę kredytów czy rozbudowę swojej firmy, to znaczy, że wręcz przeciwnie – wykonuje zarząd prawidłowo.
Podstawą prawną żądania podziału budynku do korzystania i pobierania czynszu z poszczególnych lokali powinien być art. 40, a nie art. 34 K.r.io.
Artykuł omawia główne źródła nieważności małżeństwa kościelnego według Kodeksu prawa kanonicznego. Również małżeństwo kościelne można próbować podważyć!
Artykuł omawia zagadnienia związane z prawem do spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu po ustaniu małżeństwa np. w skutek rozwodu.
Orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, chyba że małżonkowie zgodnie zażądają, aby sąd orzekł rozwód bez orzekania o winie. Orzeczenie o winie ma znaczenie w szczególności w zakresie obowiązku al