Source: http://uwlaszczenia.gabo.pl/dok1.php?id=1326
Timestamp: 2018-09-23 14:47:13+00:00
Document Index: 117665923

Matched Legal Cases: ['art.3', 'art.273', 'art.81', 'art.329', 'art.306', 'art.437', 'art.465', 'art.267', 'art.17', 'art.81', 'art.212', 'art.212', 'art. 626', 'art.23', 'art.49']

Elbląg 22.09.2016r
e-meil: witold_lada@tlen.pl
Nazywam się Witold Łada. Jestem Prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu, oraz członkiem i właścicielem mieszkania w SM ,,Zakrzewo” w Elblągu.
Od kilkunastu lat zajmuję się społecznie sprawami między innymi Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” której jestem członkiem, działając w interesie członków spółdzielni. Moja działalność ma na celu wciągnięcie w życie spółdzielni jak największą ilość osób oraz uświadomienie spółdzielców o przysługujących im prawach w szczególności zaś o prawie do uwłaszczenia i tworzenia na bazie spółdzielni wspólnot mieszkaniowych. Działalność moja ma ścisły związek z obserwowanymi w całym kraju patologiami związanymi z działalnością spółdzielni mieszkaniowych, łamaniem praw spółdzielców, samowola zarządów spółdzielni mieszkaniowych. Akcje związane z uświadamianiem członków spółdzielni o przysługujących im prawach są więc z natury akcjami społecznymi skierowanymi na osiągniecie dobra wspólnego. Są to inicjatywy typowo społeczne.
Niestety przez pryzmat władz spółdzielni mieszkaniowych jestem postrzegany jako osoba walczącą ze spółdzielniami mieszkaniowymi, co nie jest prawdą, albowiem celem moim jest wyłącznie walka z patologiami panującymi w tych spółdzielniach. Przeciwko mojej osobie władze Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” angażują cały swój potencjał, w tym konkretnym przypadku służby prawne spółdzielni.
W Prawie spółdzielczym w art.3 ustawodawca zapisał : ,,Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków”.
Taki zapis nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Praktycznie w dalszym ciągu właścicielem majątku jest Zarząd spółdzielni jako osoba prawna. Potwierdzają to wyroki sądowe, gdzie sąd potwierdza, że członkowie spółdzielni nie są stroną.
W styczniu 2010r Witold Łada złożył skargę na członków Zarządu zgodnie z art.273 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych za nie udostępnienie listy obecności Członków Przedstawicieli na Walne Zgromadzenie jako załącznik do protokołu.
W dniu 08.03.2010r sędzia Sądu Rejonowego w Elblągu Sylwia Kamola odmówiła wszczęcia postępowania a kosztami obciążyła Witolda Ładę. Sygn. akt VIII 100/10
W dniu 18 marca 2010r sędzia SR Sylwia Kamola odmówiła sprostowania protokołu.
Sędzia Sylwia Kamola wiedząc, że Witold Łada przebywa w sanatorium wysyła Postanowienie. W dniu 31 sierpnia 2010r sędzia Sylwia Kamola postanawia nie uwzględnić terminu do wniesienia apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Elblągu z dnia 08 marca 2010r w sprawie VIII 100/10.
W uzasadnieniu postanowienia były przekłamania dotyczące wyroku i terminów wniesienia apelacji.
W dniu 9 maja 2013r sędzia SR w Elblągu Tomasz Piechowiak postanowił odmówić wszczęcia postępowania. W uzasadnieniu postanowienia czytamy: ,, Wobec powyższego, nie można uznać, iż członkowie zarządu spółdzielni, wbrew obowiązkowi dopuścili do tego , że spółdzielnia nie udostępniła jej członkowi – Witoldowi Ładzie – dokumentów, o których mowa w art.81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.”
W rozprawie uczestniczył radca prawny Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” Lech Trawczyński, który oskarżał członka spółdzielni Witolda Ładę przed sądem.
radca prawny Lech Trawczyński powiększ zdjęcie
Sygn. akt II W 596/13
W dniu 17 października 2013r Sąd Rejonowy w Elblągu- sędzia Paweł Wiewiórski przy udziale Prokuratora Rejonowego w Elblągu Joanny Zdrożnej na skutek zażalenia pełnomocnika pokrzywdzonego Witolda Łady na postanowienie Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Elblągu z dnia 26 sierpnia 2013r, w sprawie 1 Ds. 1013/13 w przedmiocie odmowy wszczęcia dochodzenia na podstawie art.329 § 1 i§ 2kpk, art.306 § 1 kpk w zw. z art.437 § 1 kpkw zw. z art.465 kpk postanawia nie uwzględnić i utrzymać w mocy postanowienie Prokuratora Rejonowego w Elblągu z dnia 26 sierpnia 2013r w sprawie 1Ds 1013/13 w przedmiocie odmowy wszczęcia dochodzenia.
W uzasadnieniu czytamy: ,, Postanowieniem z dnia 26 sierpnia 2013r Prokurator Prokuratury Rejonowej w Elblągu w sprawie I Ds. /13 odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie dotyczącej podejrzenia działania w 2010r w Elblągu w Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo”- przez zarząd- na szkodę członków tej spółdzielni poprzez rozpoczęcie inwestycji termomodernizacji na budynkach nr od 1 do 17 przy ul. Kalenkiewicza bez zgody współwłaścicieli danej nieruchomości tj. o czyn z art.267a ustawy z dnia 16 września 1982r Prawo Spółdzielcze wobec braku znamion czynu zabronionego- na zasadzie art.17 § 1 pkt 2 kpk.” Sygn. akt II Kp 368/13
W dniu 28 stycznia 2013r Witold Łada zwrócił się do Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu o udzielenie mu odpowiedzi na zadane przez niego pytania związane z inwestycją ocieplenia budynku przy ul. Kalenkiewicza 12-17. Zarząd Spółdzielni pismem z dnia 12 lutego odpowiedział, iż żądane przez niego informacje nie mieszczą się w katalogu dokumentów, których udostępnienia wymaga art.81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, na który powoływał się Witold Łada.
W dniu 05 listopada 2013r Sąd Rejonowy w Elblągu- sędzia SR Maciej Rutkiewicz uniewinnił członków Zarządu SM ,,Zakrzewo” od popełnienia czynu zarzucanego im wnioskiem o ukaranie.
Sygn. akt. II W 596/13
Witold Łada złożył w tej sprawie apelacje do Sądu Okręgowego w Elblągu. W dniu 9 stycznia 2014r Sąd Okręgowy w Elblągu – sędzia SO Elżbieta Kosecka –Sobczak wydała Wyrok:
,,I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy.
I.I zasadza od oskarżonego posiłkowego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze.” Sygn. akt VI Ka 482/13
W rozprawach tych uczestniczył radca prawny Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu Lech Trawczyński.
W czerwcu 2013r odbywało się Walne Zgromadzenie (WZ) członków w SM ,,Zakrzewo”. Członkowie spółdzielni przygotowali i złożyli 19 projektów uchwał, które dotyczyły zmian zapisów w Statucie Spółdzielni. W Statucie jest zapis, że Zarząd jest zobowiązany do przygotowania projektów uchwał pod względem formalnym. Do dnia dzisiejszego na oryginałach brak jest opinii radcy prawnego. Podczas obradowania na WZ w dniach 17-21 czerwca 2013r opinie na temat projektów uchwał wydawał ustnie radca prawny Lech Trawczyński. W czasie obrad WZ był obecny członek spółdzielni Witold Łada, który przysłuchiwał się obradom.
Każdy z projektów uzyskiwał opinie formułowaną ustnie przez Lecha Trawczyńskiego wobec członków spółdzielni, że jest ,, nie zgodny z prawem”, lub ,,że sąd odrzuci te uchwały”. L. Trawczyński wykraczał też poza zakres opiniowania dokonując oceny projektów poprzez formułowanie inwektyw pod adresem Witolda Łady, miedzy innymi stwierdzając, że Witold Łada powinien leczyć się psychicznie. Formułowanie inwektyw pod adresem Witolda Łady przyczyniły się do tego, że osoby głosujące nad projektami uchwał głosowały przeciwko zmianom, pozostając pod wpływem przekonania, że dokonywanie zmian proponowanych przez Witolda Ładę jest sprzeczne z prawem. W rozmowach odbytych po zgromadzeniu osoby te oświadczały, że opinia Lecha Trawczyńskiego zadecydowała o sposobie głosowania oraz, że czuły się oszukane wywarciem wpływu. Na takie opinie Lecha Trawczyńskiego i wypowiedzi samych członków spółdzielni Witold Łada nie mógł pozostać bierny. Witold Łada zwracał uwagę L. Trawczyńskiemu, że jest to manipulacja i ogłupianie członków. Po zwróceniu uwagi prawnikowi Lechowi Trawczyńskiemu Witold Łada usłyszał z ust L. Trawczyńskiego, że jeżeli będą zarzuty przeciwko niemu sprawa może mieć finał w sądzie. Witolda Łada był przekonany, że jest to zastraszanie członków. Już w piśmie z dnia 25 .06.2012r L. Trawczyńskiego do Witolda Łady pisał: ,, Informuję jednocześni, że podnoszenie zarzutów w rodzaju, działanie na szkodę członków spółdzielni, w stosunku do mojej osoby wyczerpuje znamiona przestępstwa opisanego w art.212 par.1 kk” Dlatego na trzeciej części WZ w 2013r Witold Łada odczytał pismo, które dotyczyło udziału i zachowania się radcy prawnego Lecha Trawczyńskiego. Pismo zostało dołączone do protokołu Walnego Zgromadzenia.
Dowód: pismo do członków spółdzielni z dnia 21.06.2013r.
Po obradach WZ w dniu 1 lipca Witold Łada złożył skargę do Rady Nadzorczej SM ,, Zakrzewo” a w dniu 27 lipca 2013r do Krajowej Rady Radców Prawnych oraz Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP. Do dnia dzisiejszego nie otrzymał odpowiedzi i stanowiska.
Witold Łada jako członek spółdzielni występował do Zarządu SM ,,Zakrzewo” z wnioskiem o umowę zawartą z radcą prawnym Lechem Trawczyńskim na obsługę prawną Spółdzielni. Sprawa miała swój finał przed Sądem Rejonowym w Elblągu w dniu 05.11.2013r Sygn. akt II W 596/13
Sąd odmówił przekazanie takiej umowy członkowi Witoldowi Łada. Sędzia SR Maciej Rutkiewicz.
W dniu 26.08.2013r radca prawny Lech Trawczyński złożył w Sądzie Rejonowym w Elblągu prywatny akt oskarżenia przeciwko Witoldowi Ładzie z art.212 § 1i 2 kk.
W akcie oskarżenia oskarżał Witolda Ładę o to, że pisma które były kierowane m/in do Rady Nadzorczej SM ,,Zakrzewo” do członków oraz do Prezesa KRRP jak również do Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, były zamieszczane w Internecie. Oskarżał Witolda Ładę, że pisma w Internecie szkalowały jego dobre imię. Natomiast nie było żadnych dowodów na to, że pisma były zamieszczone w Internecie.
W dniu 23 stycznia 2014r po trzech miesiącach Sąd Rejonowy w Elblągu- sędzia SR Paweł Wiewiórski –uniewinnił Witolda Ładę od popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu. Na podstawie art. 626 § 1 kpk orzekł, iż koszty procesu ponosi oskarżyciel prywatny Lech Trawczyński. Sygn. akt II W 707/13. ( Był to młody Sędzia).
Każde działanie oskarżonego W. Ładę miało związek z uczestnictwem w procedurach wynikających z prawa spółdzielczego. Oskarżony usiłował spowodować zmianę obowiązującego w SM ,,Zakrzewo” regulacji prawnych oraz uchwalenie przez Walne Zgromadzenie Członków zmian w statucie SM ,,Zakrzewo”, które będą gwarantować członkom spółdzielni prawo kontroli organów spółdzielni. Dodać bowiem należy, że próby osiągnięcia przez oskarżonego informacji dotyczących finansów Spółdzielni Zakrzewo są konsekwentnie przez Zarząd spółdzielni torpedowane. Działania oskarżonego mają więc na celu wyłącznie dobro członków SM ,,Zakrzewo” i wyłącznie korzyść członków SM ,,Zakrzewo” która jest motorem postępowania oskarżonego.” Normalnym wydaje się, że w takiej sytuacji oskarżony Witold Łada zyskał prawo do zwrócenia się choćby do organów samorządu radcowskiego czy innych organów kompetencyjnych do wyrażenia ocen w szeroko rozumianym zakresie prawa spółdzielczego.
Radca prawny Lech Trawczyński złożył apelacje zarzucając sądowi, że nie uwzględnił czy pisma które były kierowane do organów były zamieszczane w Internecie.
W dniu 17 kwietnia 2014r przed Sądem Okręgowym zapadł wyrok gdzie Sąd uchylił wyrok i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu w Elblągu do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu Sąd Okręgowy nakazał aby Sąd Rejonowy sprawdził czy pisma o których w apelacji podnosił Lech Trawczyński były zamieszczone w Internecie i czy zaplanowanym i celowym było zniesławienie oskarżyciela Lecha Trawczyńskiego przez Witolda Ładę.
Sędziami SO w Elblągu byli: SSO Irena Linkiewicz: SSO Irena Śmietana; SSO Piotr Żywicki (spr.) Sygn. akt VI Ka 81/14
Sprawa była prowadzona przed Sądem Rejonowym w Elblągu pod Sygn. akt II K 314/13, którą Przewodnicząca była SSR Patrycja Wojewódka ( wice prezes Sądu Rejonowego w Elblągu).Od czerwca 2014r do kwietnia 2015r odbyło się osiem posiedzeń Sądu. Pomimo, że sędzia utajniła rozprawy, w protokołach zapisywano;,, Rozprawa odbyła się jawnie.”
Pomimo, że Witold Łada składał wniosek o nagrywanie posiedzeń sądu, sędzia Patrycja Wojewódka zabroniła nagrywania podczas procesu.
Oskarżyciel Lech Trawczyński na każdej rozprawie dołączał ,,nowe” dowody które miały obciążyć oskarżonego Witolda Ładę. W dniu 07.01.2014r radca prawny Lech Trawczyński przesłał do Sądu projekty uchwał na Walne Zgromadzenie w dniach 17-21.0,6.2013r ( kserokopie) z opinią jako dowód w sprawie. Natomiast przed Sądem Okręgowym stwierdził że takiej opinii na oryginałach nie było.
Dowód: pismo z dnia 07.01.2014r
Sędzia przyjmowała dokumenty oskarżyciela Lecha Trawczynskiego natomiast nie brała pod uwagę wniosków składanych przez Witolda Ładę. Sędzia pozwalała podczas procesu na oskarżenia przez Lecha Trawczyńskiego gdzie często interweniował obrońca oskarżonego. Sędzia bardzo często zwracała się do oskarżyciela Lecha Trawczyńskiego, po przyjacielsku, ,,Panie mecenasie.”
Oskarżyciel Lech Trawczyński oświadczył przed Sądem, że jeżeli Witold Łada zostanie uniewinniony to on będzie musiał zlikwidować kancelarię prawną.
Sędzia tak prowadziła rozprawy aby doprowadzić do skazania Witolda Ładę.
Sąd na wniosek oskarżyciela Lecha Trawczyńskiego powołała biegłego sądowego z zakresu informatyki, który miał potwierdzić lub zaprzeczyć, czy pisma były zamieszczone w Internecie. Lech Trawczyński naciskał Witolda Ładę przed Sądem aby ten przyznał się do zamieszczenia tych pism w Internecie, chociaż tych pism sam nie widział.
Przed Sądem L. Trawczyński zeznał:,, W tym miejscu oskarżyciel prywatny wnosi o oddalenie wniosku obrońcy oskarżonego. Przez cały czas byłem w przekonaniu, że te informacje były w Internecie. Wnoszę o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego informatyka, kiedy te informacje, pisma z dnia 5 sierpnia i 1 lipca zostały usunięte.” Ponieważ Witold nie przyznawał się do zamieszczania pism w Internecie Sąd na wniosek Lecha Trawczyńskiego powołał biegłego sądowego który miał potwierdzić lub zaprzeczyć czy pisma z 5 sierpnia i 1 lipca były zamieszczane w Internecie.
Biegły sądowy z zakresu informatyki jednoznacznie stwierdził i wydał opinie na piśmie, że nie ma śladu aby pisma o których twierdził Lech Trawczyński znajdowały się na stronie internetowej. Biegły potwierdził to również na sali sądowej, brak jakichkolwiek śladów.
Pomimo, że Lech Trawczyński nie miał na to żadnych dowodów w dalszym ciągu podważał opinię biegłego sądowego, którego opinia dowodzi jednoznacznie, że działania radcy prawnego Lecha Trawczyńskiego noszą znamiona fałszywego oskarżenia co w konsekwencji pełnienia przez niego osoby zaufania publicznego czyni takie postępowanie bardziej nagannym.
Dowód: opinia biegłego sądowego
W dniu 08.04.2015r Witold Łada otrzymał postanowienie z Sądu, że Sąd przyznał wynagrodzenie dla biegłego sądowego w kwocie 1230zł.
Dowód: Postanowienie Sądu z dnia 08.04.2015r
W dniu 16.03.2016r Witold Łada złożył wniosek do Sądu Rejonowego sygn. akt II K 314/14 z pytaniem, kogo Sąd obciążył kosztami za powołanie biegłego sądowego i za sporządzenie pisemnej opinii.
Sąd w piśmie z dnia 25.04.2016r odpowiedzi udzielił Starszy Sekretarz Sądowy z zarządzenia sędziego?
Witold Łada składał wnioski aby Sąd przesłuchał prezesa SM ,,Zakrzewo” w Elblągu, wnosił również aby Sąd wystąpił do Spółdzielni o oryginały projektów uchwał, oraz ,,szczegółowego porządku obrad”. Sąd wszystkie wnioski oddalił. Witold Łada dołączył płyty z nagraniem dźwiękowym oraz Stenogram z przebiegu Walnego Zgromadzenia 2013r które miały potwierdzić jak przebiegało Walne Zgromadzenie. Tu również Sąd odrzucił wnioski dowodowe oskarżonego Witolda Łady.
Sędzia tak prowadziła rozprawę aby jak najmniej było dowodów przeciwko Lechowi Trawczyńskiemu. Nie wszystkie treści, wypowiedzi szczególnie oskarżonego były zamieszczane w protokołach. Pomimo, że Witold Łada składał wnioski o sprostowanie protokołu Sąd odmawiał. W rozprawach nie mogli uczestniczyć osoby jako publiczność .Na to nie godził się oskarżyciel Lech Trawczyński. W protokole zapisywano: ,, Rozprawa odbyła się jawnie”.
Moim zdaniem sędzia Patrycja Wojewódka prowadziła rozprawę stronniczo.
W dniu 24 kwietnia 2015 r zapadła wyrok:
,, Ustalając iż oskarżony Witold Łada w piśmie z dnia 05 sierpnia 2013r skierowanym do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej,, Zakrzewo” w Elblągu pomówił Lecha Trawczyńskiego o to, że działa na szkodę Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu żądając rozwiązania z Lechem Trawczyński umowy o pracę pomawiając go w ten sposób o postępowanie, które narażało Lecha Trawczyńskiego na utratę zaufania publicznego do wykonywania zawodu radcy prawnego czym wyczerpał znamiona występku…uznając, iż społeczna szkodliwość czynu jest znikoma …umarza postępowanie.”
Sąd zasądził od Witolda Łady na rzecz Lecha Trawczyńskiego kwotę 300 zł. tytułem zwrotu poniesionych przez niego kosztów procesu.
Witold Łada złożył apelacje do Sądu Okręgowego w Elblągu.
W dniu 20 sierpnia 2015r Sąd Okręgowy w Elblągu utrzymał w mocy zaskarżony wyrok
Sędziami, wydając wyrok byli: SSO Małgorzata Kowalczyk – Przedpełska; SSO Piotr Żywicki; SSR del. Sylwia Kamola (spr.) sygn. akt VI Ka 81/14
Sędzia Sądu Okręgowego w Elblągu- Piotr Żywicki
Sędzia Sądu Okręgowego w Elblągu – Małgorzata Kowalczyk Przedpełska
Uważam, że jako obywatel i członek spółdzielni, wyrok jaki zapadł przed Sądem Rejonowym w Elblągu o sygn. akt II K 314/13, oraz przed Sądem Okręgowym w Elblągu o sygn. akt VI Ka 81/14 jest dla mnie krzywdzący.
W dniu 16.09.2013r radca prawny Lech Trawczyński wniósł w tej samej sprawie do Sądu Okręgowego w Elblągu pozew cywilny. Od pozwanego Witolda Łady żądał aby Sąd zobowiązał pozwanego do umieszczenia na stronie Internetowej Elbląskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu oraz przesłania w formie pisemnej Radzie Nadzorczej i Zarządowi SM ,,Zakrzewo” w Elblągu przeprosin. Powód Lech Trawczyński w pozwie domagał się od pozwanego Witolda Łady zasądzenia na rzecz powoda 10.000 zł jako zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych.
W pozwie tym Lech Trawczyński fałszywie oskarżał Witolda Ładę dołączając nieprawdziwe dokumenty jako dowody w sprawie.
Sprawę przed Sądem Okręgowym w Elblągu prowadził sędzia SO Mariusz Gregorowicz, pod sygn. akt IC 284/13. Sąd na wniosek Lecha Trawczyńskiego z dnia 17.12.2013r zwrócił się do Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu o przedłożenie oryginałów nagrań i ewentualnie sporządzonego stenogramu wraz z protokołami Walnego Zgromadzenia Spółdzielni, które odbyło się w dniach 17-21.06.2013r. Pozwany Witold Łada został zobowiązany przez Sąd do wskazania w terminie 21 dni dokładnych momentów walnego zgromadzenia spółdzielni, w którym powód Lech Trawczyński miał się dopuścić zachowań wskazanych w pismach, których jest autorem oraz ich szczegółowej treści. Witold Łada przesłuchał 30 godzin nagrań i sporządził stenogram na 21 stronach maszynopisu zaznaczając dokładnie momenty w których powód Lech Trawczyński miał się dopuścić zachowań wskazanych w pismach. Przez trzy kolejne wokandy nagrania były przesłuchiwane na Sali sądowej na ścieżce dźwiękowej. Powód Lech Trawczyński nie negował swoich wypowiedzi.
Dowód: Stenogram z Walnego Zgromadzenia 17-21.06.2013r.
Powód Lech Trawczyński podczas procesu często zmieniał treść pozwu o naruszenie dóbr osobistych. Wypowiedzi powoda L. Trawczyńskiego w pozwie były wyrwane z kontekstu nie były zgodne z treścią jaka była zamieszczona w piśmie pozwanego Witold Łady. Powód Lech Trawczyński mówił nie prawdę przed Sądem w sprawie pism z 1 lipca i 5 sierpnia 2013r, albowiem nie były one pobrane przez powoda ze strony internetowej choć powód przez cały czas w toku postępowania wysuwał takie stwierdzenia. Powód Lech Trawczyński twierdził, że dzięki pismom zamieszczonym w Internecie poniósł z tego tytułu znaczne szkody i żądał odszkodowania 10.000zł. Powód Lech Trawczyński pisma te opatrywał podpisem za zgodność z oryginałem co w przypadku powoda wykonującego zawód zaufania publicznego jest naganne.
Takie działania Lecha Trawczyńskiego jako osoby zaufania publicznego miały na celu zastraszyć Witolda Ładę, oraz pozostałych członków spółdzielni.
W kolejnym piśmie procesowym powód Lech Trawczyński z dnia 29.12.2015r powód zmienia pozew o naruszenie dóbr osobistych. Żądanie zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda Lecha Trawczyńskiego 4000zł, poprzednio 10.000zł, dowodzi, że istnieje podejrzenie o wyłudzeniu korzyści majątkowych od pozwanego Witolda Łady.
Na Walnym Zgromadzeniu Lech Trawczyński często powoływał się na wyroki sądów korzystne dla niego, które nazywał najmądrzejszym organem w Rzeczypospolitej jest Sąd Najwyższy. Cytując wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9lutego 2012r I ACa 717/11 odnoszący się do podobnej sytuacji: ,, Powód będąc adwokatem jest osobą publiczną. Musi zatem liczyć się z tym, że jego praca zostanie poddana ocenie niekiedy radykalnej oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności wobec niepochlebnych opinii a nawet brutalnych ataków.” Choć orzeczenie dotyczy materii z art.23 KC to pośrednio jego tezy mogą mieć odniesienie do kwestii oskarżenia – w zakresie znamion czynu.
Już z w dniu 25.01.2002r.Sąd Apelacyjny w Katowicach wydał wyrok sygn. akt ACa 1059/00 ; Orzeczenie wokanda 2002/6/45:
1. Jeżeli podstawą wykluczenia członka stanowi krytyka działalności organów spółdzielni, należy mieć na uwadze to, że prawo krytyki przysługuje każdemu członkowi, a jeżeli pełni on określoną funkcję w organach spółdzielni, to ma on także obowiązek krytyki. Musi to być jednak krytyka twórcza mająca na celu dobro spółdzielni.
Podjęcie krytyki w celach podanych wyżej choćby okazała się niesłuszna, nie może przemawiać przeciwko członkowi. Decyduje subiektywne przekonanie członka o słuszności podjętych działań, a zarzut szkodliwego dla spółdzielni działania winien być wykazany tym, że krytyka członka miała na celu złośliwe celowe dyskryminowanie poczynań organów spółdzielni. Właściwym i jedynym kryterium dla ustalenia granic uprawnienia do krytyki jest kryterium dobrej lub złej wiary członka.”
Kluczowym dla sprawy jest rozważenie, jakie relacje zachodzą pomiędzy odpowiedzialnością za domniemane przestępstwo zniesławienia a wykonywaniem przez członka spółdzielni jego ustawowych obowiązków (dbałość o dobro spółdzielni, przeciwdziałanie naruszenia prawa np. w zakresie prowadzenia dokumentacji, robót, niewykonanie prac, stosowanie materiałów budowlanych niezgodnych z dokumentacją) działalności obywatelskiej na rzecz lokalnej społeczności. Dlatego, że Witold Łada aktywnie działał i działa społecznie jako członek spółdzielni występując w interesie publicznym ( społeczność spółdzielni), którą przejął na siebie- uzasadnia zastosowanie wobec pozwanego Witolda Ładę szerszej interpretacji granic wolności słowa.
Zasądzenie od pozwanego przeprosin w sytuacji gdy pozwany Witold Łada działając zgodnie z prawem kierował pisma do organów odpowiedzialnych za zajmowanie się sprawami spółdzielni i sprawującymi kontrolę inwestycji, należy uznać za niczym nie uzasadnioną próbę zastraszania członków spółdzielni i próbę instrumentalnego wykorzystania Sądu do rozprawy z zaangażowanymi społecznie mieszkańcami, upominającymi się o należyte i zgodne z oczekiwaniami spółdzielców gospodarowanie ich mieniem i funduszami.
,, Prawo które szkodzi człowiekowi jest bezprawiem”
W sprawie która była przedmiotem postępowania przed Sądem wystarczającą podstawą faktyczną były dowody przedstawione przez pozwanego Witolda Ładę w postaci dokumentacji dźwiękowej, lista wskazanych nieprawidłowości.
Warto też zauważyć, że ETPCz dopuszcza prawo swobodnego formułowania opinii w debacie publicznej. Przykładowo Trybunał stwierdził w orzeczeniu Lombardo i inni p. Malcie, że: ,, nie stanowią zniesławienia opinie wydane w toku żywej debaty politycznej na poziomie lokalnym i gdzie członkowie lokalnej społeczności powinni korzystać z prawa swobodnej krytyki działań władz samorządowych, nawet jeśli ich oświadczenia nie zawsze byłyby w pełni uzasadnione.” Czyli w niniejszej sprawie nawet publiczne wyrażanie przez członków spółdzielni poglądów i opinii o działalności jej władz mieści się w obowiązujących standardach wolności słowa.
Można zatem przyjąć, że wyrażone przez pozwanego Witolda Ładę jego własnej opinii w pismach zgodnie ze standardami ETPCz mieści się w granicach wolności słowa, a zatem nie stanowi realizacji znamion czynu zniesławienia. Tym bardziej, że Witold Łada zmierzał do wykazania, że w jego ocenie:
- działalność Lecha Trawczyńskiego która dotyczyła wyrażenia przez niego opinii- narusza zasady dobrego gospodarowania majątkiem spółdzielni, a zatem tym samym interes jej członków. Co oznacza, że zachowanie pozwanego Witolda Łady mieści się w granicach dozwolonej krytyki. Powód Lech Trawczyński przed tak szerokim gremium jakim jest kilkutysięczna grupa członków SM ,,Zakrzewo” posiada status osoby publicznej. O tym stanowi wspomniany już wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 lutego 2012r. sygn. akt I ACa 717/11.
Istnieją przesłanki do takiej kwalifikacji, powód Lech Trawczyński jawi się jako reprezentant władz SM ,,Zakrzewo” działania przed organami administracji i sądami, jest osobą powszechnie znaną i kojarzoną ze Spółdzielnią Mieszkaniową Zakrzewo. Tu zwrócić należy uwagę również na orzeczenie ETPCz w zakresie prawa do krytyki osób publicznych i istotnie umniejszonego zakresu ochrony dóbr osobistych takich osób.
Jako członkowie spółdzielni mamy prawa członka, zagwarantowane w ustawie, Prawie spółdzielczym i Statucie gdzie w § 15 pkt.3 mowa:
,, 1 Członkowi spółdzielni przysługuje:
2) prawo brania czynnego udziału w życiu spółdzielni i zgłaszania wniosków w sprawach związanych z jej działalnością.
Lech Trawczyński jako prawnik często występował przed Sądem w obronie władz SM ,,Zakrzewo” oskarżał Witolda Ładę. Jeszcze przed złożeniem pozwu w dniu 22 sierpnia 2013r gdzie występował przed Sądem w obronie członków Zarządu SM ,,Zakrzewo” sygn. akt II W 596/13 oskarżał Witolda Ładę:
,, Pan Łada kłamie, że mówi, że tych informacji by nie rozpowszechniał. On prowadzi stronę internetową o adresie www.uwlaszczenia.gabo.pl. Na tej stronie jest publikowana cała korespondencja między panem Łada a spółdzielnią. Nie wiem czy jakieś umowy czy faktury pan Łada publikował. Nie ma jednak pewności, że by tego nie zrobił, gdyby dokumenty otrzymał. Na tej stronie publikuje również wszelkie informacje dotyczące rozpraw, nawet wyroki z uzasadnieniem. My nie mieliśmy pewności ( my to znaczy kto? W.Ł.), że pan Łada nie opublikuje na tej stronie umowy z bankiem PKO wtedy bank dochodziłby konsekwencji od podmiotu, który to udostępnił czyli od spółdzielni. Pan Łada jest osobą, która doprowadziła już poprzedni zarząd do upadku. Z niego trzeba wyciskać, czego on naprawdę chce, bo sam nie wie.”
Nieskuteczność pism Witolda Łady kierowanych do organów spółdzielni wcale nie świadczy, że zawarte w nich zarzuty były bezpodstawne. Podkreślić należy, że Rada Nadzorcza czy Zarząd Spółdzielni przetrzymywały pisma Witolda Łady kierowane do nich, co zwiększało jeszcze niemoc i bezsilność W. Łady. Dlatego też wysyłał pisma do różnych instytucji i osób pełniących funkcje publiczne licząc na pomoc w tej sprawie. Witold Łada i inni członkowie spółdzielni wiedząc, że radca prawny Lech Trawczyński występuje w sprawach sądowych wnoszonych przez spółdzielnię przeciwko jej członkom po stronie zarządu odbierali to jako działanie na szkodę spółdzielni, którą stanowią wszyscy członkowie.
Dlatego w dniu 29 maja 2014 roku członkowie SM ,,Zakrzewo” złożyli wniosek do Zarządu o rozwiązanie umowy z radcą prawnym Lechem Trawczyńskim na obsługę prawną Spółdzielni.
Pod wnioskiem podpisał się również Witold Łada. W sądzie Lech Trawczyński oskarżał Witolda Ładę, że to on był inicjatorem tego wniosku.
Powyższe wywody ewidentnie wskazują, że Witold Łada nie miał zamiaru zniesławić oskarżyciela prywatnego L. Trawczyńskiego, lecz starał się przy pomocy organów spółdzielni spowodować rozwiązanie z nim umowy o pracę. Pisma objęte zarzutami kierował do organów spółdzielni lub do osób publicznych licząc na ich pomoc. Dozwolone jest też zabieranie głosu na Walnych Zgromadzeniach członków Spółdzielni, ( które jest przecież najwyższym organem) nawet krytycznego, być może czasami niesłusznego, lecz w przekonaniu, że jest to czynione dla dobra członków spółdzielni. Działania Witolda Łady mieszczą się w zakresie kontratypu pozaustawowego dozwolonej krytyki i dlatego Witold Łada składał wniosek przed Sądem Okręgowym o oddalenie pozwu w całości.
W dniu 5 stycznia 2015r na kolejnej rozprawie przed Sądem Okręgowym powód L. Trawczyński złożył oświadczenie :,, co do części przekraczającej zadośćuczynienie w kwocie 4.000 zł cofam i zrzekam się roszczenia .W pozostałej części są to zmiany kosmetyczne powództwa w związku z tym, że nie wszystkie z tych pism zostały zamieszczone na stronie internetowej stowarzyszenia, dlatego dokonałem zmiany powództwa”.
Czy to oznacza, że zarzuty i oskarżenia przedstawione w pozwie przez Lecha Trawczyńskiego były fałszywe? W dniu 18 stycznia 2016r w piśmie procesowym Witold Łada napisał: ,, W związku z powyższym jako, że roszczenie powoda jest nieuzasadnione pozwany w dalszym ciągu podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko i wnosi o oddalenie pozwu w całości oraz obciążenie kosztami sądowymi powoda Lecha Trawczyńskiego. Zasądzenie od powoda 2000zł. na cel charytatywny – Hospicjum w Elblągu.
Wnoszę aby Sąd przed wydaniem wyroku wziął pod uwagę treści powoda zawarte w Stenogramie Walnego Zgromadzenia i czy miały one wpływ na wypowiedzi przez pozwanego Witolda Ładę na Walnym Zgromadzeniu 2013r.”
Po tym piśmie procesowym siedmiu sędziów Sądu Okręgowego złożyło odpowiednie wnioski oraz oświadczenia.
W dniu 16 lutego 2016r Sąd Okręgowy w Elblągu pod przewodnictwem SSO Mariusza Gregorowicza –( spr.) SO Piotra Żywickiego, SO Tomasza Piechowiaka w sprawie z powództwa Witolda Łady przeciwko Lechowi Trawczyńskiemu o zapłatę, postanowił na podstawie art.49 k.p.c. wyłączyć od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Okręgowego w Elblągu: Arkadiusza Falla, Teresę Zawistowską, Dorotę Zientarę, Dorotę Twardowską, Krzysztofa Nowaczyńskiego, Ewę Pietraszewską i Arkadiusza Kutę.
Jedna z sędziów pisze we wniosku oświadczenie o treści:
,, Wnoszę o wyłączenie mnie od rozpoznawania sprawy IC 35/16 Sądu Okręgowego w Elblągu z powództwa Witolda Łady przeciwko Lechowi Trawczyńskiemu o ochronę dóbr osobistych, albowiem znam osobiście pozwanego Lecha Trawczyńskiego który jest radcą prawnym która to okoliczność może rodzić wątpliwości co do mojej bezstronności. Odbywałam wspólnie z panem Lechem Trawczyńskim aplikację sądową i pozostajemy w stosunkach koleżeńskich.”
Podobne oświadczenia złożyli pozostali sędziowie. Nie wiadomo czy dlatego że są kolegami
czy dlatego, że wstydzą się za takiego kolegę.
Po takich oświadczeniach Witold Łada wycofał wniosek.
Jako dowód dołączam oświadczenia siedmiu sędziów Sądu Okręgowego w Elblągu.
Na Sali sądowej Sądu Okręgowego w dniu 11 marca 2016r Lech Trawczyński ,,przyciśnięty” potwierdził, że projekty uchwał, na oryginałach nie były opiniowane, natomiast do aktu oskarżenia zostały zaopiniowane projekty uchwał, kserowane i podpisane jako zgodne z oryginałami. Tym twierdzeniem sam przyznał się do poświadczenia nieprawdy.
Przyznał również, że dokument - ,,szczegółowy porządek obrad”, który miał obciążać Witolda Ładę był pisany przez pracownika SM ,,Zakrzewo” pana Henryka Sułka. Zarząd Spółdzielni w pismach do Witolda Łady pisał, że taki dokument nie znajduje się w aktach spółdzielni. Nikt tego dokumentu nie widział, Zarząd nie wie kto taki dokument mógł pisać. Istnieje przypuszczenie, że dokument ten pisany był przez powoda Lecha Trawczyńskiego, przy udziale pracownika spółdzielni pana Henryka Sułka na potrzeby Sądu.
Pan Henryk Sułek był pracownikiem Spółdzielni na stanowisku organizacyjnym.
W prywatnej rozmowie z panem Henrykiem Sułkiem przyznał się, że był współautorem tego dokumentu. Taki dokument kazał mu sporządzić radca prawny Lech Trawczyński.
Sprawa przed Sądem Okręgowym w Elblągu (sędzia SO Mariusz Gregorowicz) prowadził tą sprawę przez siedemnaście miesięcy.
W dniu 16.03.2016r zapadł wyrok przed Sądem Okręgowym w Elblągu. Przewodniczącym Sądu był sędzia Mariusz Gregorowicz. Sąd zobowiązał Witolda Ładę do złożenia oświadczenia z przeprosinami Lecha Trawczyńskiego do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu, Zarządu SM ,,Zakrzewo” w Elblągu, Prezesa KRRP, ZRSMRP, oświadczając, że zarzuty przeciwko Lechowi Trawczyńskiego były nie prawdziwe, natomiast odrzucił dowody składane przez pozwanego Witolda Ładę.
III ,, nakazuje pozwanemu Witoldowi Łada, aby na najbliższych obradach Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej,, Zakrzewo” w Elblągu odczytał oświadczenie następującej treści:,, Przepraszam radcę prawnego Lecha Trawczyńskiego za to , że w czasie obrad Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” odbytego w dniach 17-21 czerwca 2013r w swoich wystąpieniach przekazywałem uczestnikom zgromadzenia informacje, że radca prawny Lech Trawczyński:
- przedstawiając projekty uchwał złożone przez członków, manipulował nimi, tak, aby były nie zrozumiałe dla członków,
- wprowadzał w błąd uczestników i ogłupiał ich, namawiał do nie glosowania za tymi zmianami,
- zachęcał do niepopierania zmian jako szkodliwych dla członków,
- nie dopuszczając członków do głosu, straszył ich konsekwencjami,
-jest dyspozycyjny wobec Rady Nadzorczej i Zarządu Spółdzielni,
w 2012r., wydał opnie w wyniku czego nie dopuszczono do głosowania 16 projektów uchwał, przez co członkowie Spółdzielni ponieśli szkodę, bo uchwały nie były głosowane i nie mogły wejść w życie.”
IV nakazuje pozwanemu Witoldowi Łada, aby w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku, przesłała listem poleconym na adres Zarządu spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo’ w Elblągu, własnoręcznie podpisane oświadczenie następującej treści: ,,Oświadczam, że zawarte w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 maja 2014r. w przedmiocie zobowiązania Zarządu do rozwiązania umowy na wykonywanie obsługi prawnej z Kancelarią Radcy Prawnego Lecha Trawczyńskiego stwierdzeniem że:
- radca prawny występuje przeciwko członkom Spółdzielni stając się ich oskarżycielem,
-podczas ostatniego Walnego Zgromadzenia radca prawny atakował i straszył sądem członków Spółdzielni, którzy wnieśli projekty uchwal i mieli inne zdanie,
-radca prawny jest dyspozycyjny,
-radca prawny wspólnie z zarządem kierował skargi do Ministra Transportu, na Witolda Ładę,
- radca prawny reprezentuje kontrahentów, którzy wykonują inwestycje na terenie Spółdzielni,
-radca prawny nękał Witolda Ładę,
są nieprawdziwe”
Podobne oświadczenia Witold Łada miał złożyć do wyżej wymienionych podmiotów.
Takie oświadczenia miały upokorzyć członka spółdzielni Witold Ładę a pośrednio zastraszyć pozostałych członków spółdzielni.
Z takim wyrokiem Witold Łada nie mógł się pogodzić. W dniu 04. 05.2016r złożył Apelacje od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
Do dnia dzisiejszego nie ma wiadomości z Sądu Apelacyjnego.
Szanowny Panie Prezydencie, czy tacy sędziowie i prawnicy jako osoby zaufania publicznego powinni być sędziami, a prawnicy prawnikami?
Ps. Pismo podobnej treści zostało złożone na ręce Zbigniewa Ziobro - Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego RP.