Source: http://transgraniczne.pl/dobry-regulamin-sklepu-internetowego-co-powinien-zawierac-i-dlaczego-jest-mi-potrzebny-czesc-1-prawo-wlasciwe/
Timestamp: 2020-07-05 21:08:42+00:00
Document Index: 50336423

Matched Legal Cases: ['art. 3', 'art. 4', 'art. 6', 'art. 385', 'art. 6', 'art. 3']

DOBRY REGULAMIN SKLEPU INTERNETOWEGO – co powinien zawierać i dlaczego jest mi potrzebny? Część 1, Prawo właściwe. - Transgraniczne
DOBRY REGULAMIN SKLEPU INTERNETOWEGO – co powinien zawierać i dlaczego jest mi potrzebny? Część 1, Prawo właściwe.
31 marca 2020 roku, Joanna Lubecka
Nie budzi wątpliwości, że aktualna sytuacja jest dla wielu firm bardzo trudna. Kryzys może być jednak świetnym katalizatorem zmian, które w przeszłości przełożą się na sukces.
Obecna sytuacja panująca na rynku zmieni podejście wielu przedsiębiorców do prowadzenia biznesu. Firmy, które do tej pory stawiały wszystko na jedną kartę, posiadały jedną drogę dojścia do klienta, będą poszukiwały alternatywnych metod sprzedaży swoich produktów i usług, tak aby w przyszłości nie dać się zaskoczyć nadzwyczajnym okolicznościom. Budowanie relacji biznesowych z użyciem narzędzi dostępnych online jest niewątpliwie wyzwaniem i będzie wymagało od przedsiębiorców nie tylko zmiany sposobu myślenia, ale także sporego wysiłku i systematycznej pracy.
O tym jak skutecznie sprzedawać online w czasach kryzysu bardzo sensownie i przekonująco napisał Maciej Budkowski w artykule dostępnym tutaj: https://explainvisually.co/pl/sprzedaz-w-czasach-kryzysu-jak-dostosowac-oferte/
Niewątpliwie wiele firm, które do tej pory nie korzystały z możliwości sprzedaży swoich produktów i usług online, aktualnie stoi przed wyzwaniem związanym z wprowadzeniem odpowiednich procedur w tym zakresie. E-commerce to jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków niosący ze sobą wiele, potencjalnych korzyści dla przedsiębiorców.
Podstawowe ZALETY HANDLU INTERNETOWEGO można sprowadzić do:
możliwości zmniejszenia kosztów prowadzenia działalności i kosztów wejścia na rynek
globalnego charakteru rynku internetowego – sprzedawać możemy wszędzie, znikają ograniczenia terytorialne, możemy poszerzać rynki zbytu
możliwości podjęcia ukierunkowanych i skutecznych działań marketingowych
możliwości sprzedaży produktów i usług 24h na dobę
Oczywiście ww. zalety można mnożyć, znajdą się także i wady e-handlu. Dla mnie podstawową z nich jest brak możliwości osobistego kontaktu z drugim człowiekiem, który uważam za kluczowy dla zbudowania długofalowej, dobrej relacji biznesowej. Wejście na rynek e-commerce nie stoi jednak temu na przeszkodzie, a przynajmniej nie będzie stało, kiedy obecna sytuacja dobiegnie końca.
Dziś chciałabym poruszyć jedną z kwestii wpisujących się w trend przechodzenia w tryb online, a mianowicie tworzenia sklepu internetowego.
NA CO WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY TWORZENIU SKLEPU INTERNETOWEGO?
W mojej ocenie, warto zastosować podejście strategiczne. Plan przejścia w tryb online powinien uwzględniać kwestie takie jak m.in. logistyka, marketing, SEO oraz odpowiednie przygotowanie prawne (obowiązek informacyjny, RODO, dobry regulamin sklepu internetowego).
Skoro dziś zaczniemy mówić o regulaminie sklepu internetowego, warto w tym miejscu zadać sobie pytanie – jakie są korzyści związane z posiadaniem dobrego regulaminu sklepu internetowego?
W mojej ocenie, po pierwsze jest nią wiarygodność danej firmy, która w perspektywie przekłada się na jej wyniki, w tym sprzedażowe. Dzisiejszy klient jest klientem znacznie bardziej świadomym. Zadajmy sobie pytanie – czy jeśli klient będzie miał możliwość dokonania zakupu podobnego produktu w sklepie internetowym posiadającym czytelny i zrozumiały regulamin oraz w sklepie który tego regulaminu posiadał nie będzie, albo będzie on nieczytelny/niezrozumiały – który z tych sklepów wybierze?
Druga grupa korzyści związana jest oczywiście z tym, że posiadając dobry regulamin sklepu internetowego ograniczamy ryzyko poniesienia odpowiedzialności prawnej.
CO ZATEM POWINIEN ZAWIERAĆ DOBRY REGULAMIN SKLEPU INTERNETOWEGO?
W pierwszej kolejności należy odpowiedzieć sobie na pytanie – kto jest naszym klientem. Ustalamy zatem czy produkty dostępne w sklepie internetowym sprzedawane będą wyłącznie na rzecz przedsiębiorców, czy także na rzecz konsumentów. E-commerce to głównie handel w relacjach B2C (Business to Consumer), ale także B2B (Business to Business). W relacjach obustronnie profesjonalnych (B2B) możemy pozwolić sobie na wiele więcej, niż w relacjach na linii przedsiębiorca-konsument (B2C). W tym drugim wypadku nasza swoboda w tworzeniu treści regulaminu doznaje licznych ograniczeń.
Druga kwestia, na którą chciałabym zwrócić uwagę to sam proces tworzenia regulaminu sklepu internetowego, a mianowicie współpraca i komunikacja pomiędzy osobami odpowiedzialnymi za budowanie serwisu internetowego, w ramach którego sklep ten będzie funkcjonował, a autorami regulaminu sklepu internetowego. Nawet najlepszy regulamin musi bowiem następnie zostać wdrożony w konkretnym serwisie internetowym (strona www). Jego ,,wklejenie’’ na stronę pod przyciskiem ,,regulamin’’ nie wystarczy. Rozwiązania przyjęte regulaminem muszą współgrać z tym jak dana strona internetowa w rzeczywistości pracuje.
Następnie można przejść do regulacji prawnych, które powinniśmy uwzględnić przy tworzeniu regulaminu sklepu internetowego. Będą to m.in.:
rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (wersja przekształcona) – Rozporządzenie Bruksela I bis
ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2020 r. poz. 344)
ustawa z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. z 2020 r. poz. 287)
ustawa z dnia z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (Dz.U. z 2016 r. poz. 1823)
rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119, s. 1) – RODO
W ramach kolejnych wpisów dotyczących regulaminu sklepu internetowego będziemy poruszać następujące kwestie i odpowiadać na niżej wskazane pytania:
Które prawo powinniśmy jednak stosować w umowach zawieranych za pośrednictwem sklepu internetowego pomiędzy przedsiębiorcą polskim, a klientem pochodzącym z innego państwa?
Sądy którego państwa będą właściwe do rozpoznania sporu pomiędzy polską firmą, a konsumentem z innego państwa członkowskiego UE?
Jak szczegółowy powinien być regulamin sklepu internetowego i co konkretnie powinien on zawierać?
Jakie wymogi ciążą na przedsiębiorcach na podstawie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną?
Co to są obowiązki informacyjne i jak należy je spełnić?
Jakie ryzyko wiąże się ze stosowaniem klauzul niedozwolonych w regulaminach sklepów internetowych?
Jakie ,,przyciski’’ i checkboxy powinny znaleźć się w serwisie internetowym, w ramach którego działa nasz sklep?
Czy działania marketingowe podlegają jakimś obostrzeniom?
Zaczniemy jednak od prawa właściwego.
Jedną z podstawowych zalet prowadzenia działalności gospodarczej w formie handlu elektronicznego jest brak ograniczeń terytorialnych.
Które prawo powinniśmy jednak stosować w umowach zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą polskim, a klientem pochodzącym z innego państwa?
W relacjach pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej odpowiedzi na ww. pytanie poszukiwać możemy w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I). Zasadą ogólną tego rozporządzenia jest możliwość wyboru prawa właściwego przez strony stosunku prawnego (art. 3).
Co jeśli nie dokonam wyboru prawa?
W stosunkach obustronnie profesjonalnych (B2B) zastosowanie znajdzie reguła wskazana w art. 4 rozporządzenia Rzym I. Prawem właściwym dla umowy sprzedaży będzie wówczas prawo państwa, w którym sprzedawca ma miejsce zwykłego pobytu.
Z kolei w umowach zawieranych z konsumentami (B2C) brak wyboru prawa właściwego doprowadzi do zastosowania reguły wskazanej w art. 6 ust. 1 rozporządzenia Rzym I. Zgodnie z nią, umowa zawarta przez osobę fizyczną w celu, który można uznać za niezwiązany z jej działalnością gospodarczą lub zawodową („konsument”), z inną osobą wykonującą działalność gospodarczą lub zawodową („przedsiębiorca”) podlega prawu państwa, w którym konsument ma miejsce zwykłego pobytu, pod warunkiem że przedsiębiorca:
Z kierowaniem działalności do państwa konsumenta możemy mieć do czynienia właśnie w przypadku sprzedaży Internetowej, gdy sprzedawca np. umożliwia dostawę produktów na terenie innego państwa członkowskiego UE. Nie każda sprzedaż internetowa oznacza jednak ,,kierowanie działalności’’ do innego państwa członkowskiego UE. Sam fakt dostępności strony internetowej przedsiębiorcy na terytorium którego konsument ma miejsce zamieszkania, nie jest w tym zakresie wystarczający. Kwestia ta była przedmiotem rozstrzygnięcia TSUE wyrażonym w wyroku z dnia 7 grudnia 2010 r. w sprawach połączonych C-585/08 i C-144/09 Pammer/Hotel Alpenhof. Zgodnie ze stanowiskiem TSUE konieczne jest zbadanie czy ze strony internetowej sklepu internetowego i ogólnej działalności przedsiębiorcy wynika, że zamierzał on prowadzić interesy z konsumentami zamieszkałymi w innych państwach członkowskich. TSUE wskazał, że lista takich wskaźników jest otwarta. Mogą to być m.in.: międzynarodowy charakter działalności, użycie języka lub waluty innych niż używane zwyczajowo w państwie członkowskim, w którym przedsiębiorca ma siedzibę.
Czy w regulaminie sklepu internetowego mogę wprowadzić zasadę poddania wszelkich umów zawieranych z klientami prawu polskiemu?
Tego rodzaju postanowienie będzie mogło znaleźć zastosowanie w relacjach obustronnie profesjonalnych (B2B), kiedy po obydwu stronach stosunku prawnego mamy przedsiębiorców.
Co jednak z umowami zawieranymi za pośrednictwem sklepu internetowego, których stroną będą konsumenci? W tej sytuacji nie dysponujemy już tak daleko idącą swobodą. Rozporządzenie Rzym I dopuszcza wybór prawa w umowach konsumenckich, także tych zawieranych w handlu elektronicznym – o ile konsument nie będzie gorzej chroniony niż w miejscu swojego zwykłego pobytu (M. Jagielska; A. Kunkiel – Kryńska, Wybór prawa jako klauzula abuzywna w umowach konsumenckich zawieranych przez Internet, 2016). Wybór prawa nie może prowadzić do pozbawienia konsumenta ochrony przyznanej mu na podstawie przepisów, których nie można wyłączyć w drodze umowy, na mocy prawa, jakie zgodnie byłoby właściwe w braku wyboru.
Przedsiębiorca, który w stosowanym przez siebie regulaminie sklepu internetowego dokonuje wyboru prawa właściwego dla swojego państwa, powinien poinformować konsumenta o tym, że postanowienie to nie pozbawia konsumenta ochrony przyznanej przez przepisy prawa państwa jego zwykłego pobytu, których nie da się wyłączyć na podstawie umowy. Przekładając to na praktykę: jeśli polski sklep internetowy oferuje swoje produkty do zakupu i dostawy na rzecz konsumentów z innych państw UE, obok postanowienia dotyczącego wyboru prawa właściwego powinna znaleźć się informacja wskazująca, że jeśli przepisy, które obowiązują w państwie konsumenta są dla niego bardziej korzystne, a przepisów tych nie można wyłączyć w drodze umowy, to znajdą one zastosowanie w umowie zawartej za pośrednictwem polskiego sklepu internetowego. Potwierdza to wyrok TSUE z dnia 28 lipca 2016 r. w sprawie C‑191/15 w postępowaniu Verein für Konsumenteninformation przeciwko Amazon EU Sàrl.
Jaki jest z tego wniosek? W umowach zawieranych z konsumentami trzeba być przygotowanym na ryzyko konieczności stosowania prawa innego państwa członkowskiego.
Aby przekazać Państwu możliwie pełną informację, należy jednak wspomnieć o wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2014 r., sygn. akt I CSK 555/13, w którym wskazano, że zamieszczenie we wzorcu umowy konsumenckiej postanowienia przewidującego zastosowanie prawa obcego dla konsumenta, właściwego zaś dla twórcy wzorca, stanowi klauzulę niedozwoloną w rozumieniu art. 385 (1) § 1 k.c. Osobiście nie podzielam stanowiska wyrażonego w treści ww. wyroku. W jego treści Sąd Najwyższy odwołał się do art. 6 ust. 2 w związku z art. 3 rozporządzenia Rzym I, zezwalających na dokonanie wyboru prawa także w umowach konsumenckich. W ocenie Sądu Najwyższego, powyższe nie oznacza jednak dopuszczalności zamieszczenia we wzorcu umowy klauzuli o wyborze prawa obcego dla konsumenta ani o tym, że taka klauzula zawarta we wzorcu umowy nie jest klauzulą niedozwoloną. Uzasadnienie Sądu Najwyższego jest oczywiście obszerne i ma swoje racje, jednak nie przekonuje mnie m.in. argument niedopuszczalności stosowania tego rodzaju klauzul z uwagi na trudność jaka może powstać dla konsumenta z uwagi na konieczność porównywania dwóch systemów prawnych oraz podejmowania zabiegów dostosowawczych w celu usunięcia ewentualnych sprzeczności między rozwiązaniami przyjętymi w obu tych systemach prawa. W mojej ocenie, wykluczenie możliwości stosowania tego rodzaju klauzuli nie rozwiązuje problemu konieczności stosowania tego rodzaju zabiegów przez konsumenta.
Na tym kończymy część 1, a w kolejnej – postanowienia regulaminu sklepu internetowego dotyczące jurysdykcji sądu.