Source: https://czasopismo.legeartis.org/2018/02/sprzedaz-chorego-psa-dysplazja.html
Timestamp: 2019-03-25 08:14:00+00:00
Document Index: 1345368

Matched Legal Cases: ['art. 494', 'art. 5', 'art. 559', 'art. 560', 'art. 566', 'art. 10', 'art. 1']

Tags: art. 494 kc art. 5 kc art. 559 kc art. 560 kc art. 566 kc nadużycie prawa odstąpienie pies sprzedaż wady rzeczy zasady współżycia społecznego zwierzęta
genu dysplazji nie ma, ale jakoś jedne rasy na to chorują częściej a inne rzadziej.
To chyba może mieć związek z genetyką (budową, stylem życia, przeznaczeniem psa, wsobnością chowu), ale niekoniecznie z genem dysplazji.
Istnieją prawne ograniczenia w zawieraniu umow sprzedaży zwierząt przez Internet? Osobiście kojarzę tylko zakazy i praktykę prawa pocztowego (wysyła się tylko pszczoły, ptaki i robaki). Ale nie idzie mi o wysyłanie zwierząt pocztą, ale o sam fakt zawarcia umowy na odległość z czym wiążą się uprawienia do odstąpienia bez podania przyczyny (bez względu na to, czy tak kupiony towar konsument osobiście odbierze w siedzibie sklepu). W razie czego można byloby oddac psa w 14 dni…
Właściwie to taki zakaz można wywodzić z zakazu wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscem ich chowu lub hodowli (art. 10a ust. 1 pkt 3 uoz) — chociaż ponoć jest jakiś problem z tym „miejscem wprowadzania do obrotu”, którego rzekomo nie można interpretować jako miejsca sprzedaży; gdyby było można, byłoby proste, bo miejscem sprzedaży na odległość jest adres konsumenta.
Z drugiej strony chyba z tego względu żaden szanujący się hodowca nie odważy się zaoferować psa czy kota — wszystkie te oeliksy traktuje się jako ogłoszenie, z adnotacją „przyjedź, to pogadamy”.
Zastanawiałbym się czy ów zakaz nie wynika także z art. 1 uoz.