Source: https://law24.pl/254-dziennik-gazeta-prawna-jak-uniknac-zajecia-majatku-przed-zakonczeniem-postepowania-sadowego/
Timestamp: 2020-07-10 05:58:58+00:00
Document Index: 106200490

Matched Legal Cases: ['art. 743', 'art. 740', 'art. 748', 'art. 747', 'art. 730', 'art. 743', 'art. 742', 'art. 745', 'art. 394']

Dziennik Gazeta Prawna – Jak uniknąć zajęcia majątku przed zakończeniem postępowania sądowego
AktualnościMedia Dziennik Gazeta Prawna – Jak uniknąć zajęcia majątku przed zakończeniem postępowania sądowego
Dłużnik, na którego majątku sąd ustanowił zabezpieczenie, może się żalić, żądając zmiany lub uchylenia postanowienia. Powinien to zrobić, gdy wierzyciel – co zdarza się wcale nierzadko – zażądał zabezpieczenia niejako na wyrost lub dla szykany.
Zabezpieczyć można praktycznie każde roszczenie (jeżeli wierzyciel uprawdopodobni jego istnienie i interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia). Dla dłużnika oznacza to, że zawsze może zostać zaskoczony przez komornika, który właśnie przybył, żeby zrealizować postanowienie o zabezpieczeniu. Zabezpieczenie bowiem to nic innego, jak tymczasowe zajęcie majątku.
Dłużnik nie wie
Sąd, wydając zabezpieczenie, upoważnia komornika do zajęcia wskazanych składników lub nawet całego majątku dłużnika. Jeżeli bowiem postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia podlega wykonaniu w drodze egzekucji, to do wykonania tego postanowienia stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu egzekucyjnym. Przy czym sąd nadaje postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia klauzulę wykonalności z urzędu (art. 743 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego). Dłużnik zaś może nawet nie mieć świadomości toczącego się przeciwko niemu postępowania zabezpieczającego. Wynika to m.in. z art. 740 k.p.c. Przepis ten mówi bowiem, że postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia sąd doręcza jedynie uprawnionemu i to on podejmuje decyzję, czy je wykorzystać. Dłużnik może więc nigdy nie dowiedzieć się o ustanowieniu zabezpieczenia, jeżeli uprawniony nie zdecyduje się na jego realizację, ponieważ postępowanie zostaje wszczęte bez informowania zainteresowanego, a sąd wydaje postanowienie na posiedzeniu niejawnym. Niemniej nie ma zakazu poinformowania pozwanego o wszczętej lub nawet zakończonej procedurze, jeżeli zapyta o to (powiedzmy jego pełnomocnik) w sekretariacie sądu, spodziewając się procesu i postępowania zabezpieczającego.
Z zawiadomieniem
W szczególnych sytuacjach, gdy idzie o zabezpieczenie roszczeń pieniężnych, nawet postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia wydane na posiedzeniu niejawnym doręcza się również obowiązanemu. Ma to miejsce, gdy zabezpieczenie ma polegać na obciążeniu nieruchomości obowiązanego hipoteką przymusową, ustanowieniu zakazu zbywania lub obciążania nieruchomości, która nie ma urządzonej księgi wieczystej lub której księga zaginęła, względnie uległa zniszczeniu. Konieczne jest także, gdy obciążane są statki morskie. Tak samo dzieje się, jeżeli zabezpieczenie polega na zakazie zbywania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu i nade wszystko wtedy, kiedy ma zostać ustanowiony zarząd przymusowy nad przedsiębiorstwem lub gospodarstwem rolnym obowiązanego albo nad zakładem wchodzącym w skład przedsiębiorstwa czy nad inną jego częścią (art. 748 w zw. z art. 747 k.p.c.).
Zażalenie z uzasadnieniem
Jeżeli więc pozwany dowie się o postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia, powinien niezwłocznie złożyć stosowne zażalenie, o ile potrafi je dobrze uzasadnić – albo tak jak we wzorze wniosku, albo np. wykazując, że zabezpieczenie doprowadzi firmę obowiązanego do upadłości i nie pozwoli doczekać ściągnięcia od jego dłużnika należności pozwalającej spłacić uprawnionego. Warto przy tym poprosić sąd, by – jeśli uzna jednak zabezpieczenie za zasadne, pamiętając, że choć uprawnionemu należy się ochrona, to obowiązany nie powinien być obciążony ponad potrzebę (art. 730 par. 3 k.p.c.) – uzależnił wykonanie zabezpieczenia od złożenia przez uprawnionego kaucji na zabezpieczenie roszczeń odszkodowawczych obowiązanego.
Małżonek przedsiębiorcy, przeciwko któremu ustanowiono zabezpieczenie na jego majątku wspólnym z mężem lub żoną dłużnikiem, ma tydzień od pierwszej czynności związanej z wykonaniem zabezpieczenia na to, by sprzeciwić się wykonaniu postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia (art. 743[1] k.p.c.). Jeżeli to uczyni, organ wykonujący zabezpieczenie (np. komornik) niezwłocznie powinien zawiadomić uprawnionego, czyli wierzyciela, choć taki sprzeciw małżonka obowiązanego nie wstrzymuje wykonania zabezpieczenia. Wierzycielowi bowiem wolno (w ciągu dwóch tygodni, pod rygorem upadku zabezpieczenia) wystąpić o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi zobowiązanego. Dla dłużnika i jego żony lub męża jest jednak pewnym problemem to, że wpis obciążający hipoteką nieruchomość należącą do majątku wspólnego może nastąpić bez nadania takiej klauzuli wykonalności. Dzieje się tak dlatego, że tego rodzaju zabezpieczenie jest jedynie swoistym ostrzeżeniem, a nie czynnością egzekucyjną. Ma ten status dopóki sąd nie rozstrzygnie zasadniczego sporu, z powodu którego ustanowił zabezpieczenie (postanowienie SN z 13 grudnia 1996 r., II CRN 88/96).
Jeśli natomiast zabezpieczenie prowadzi do zaspokojenia uprawnionego, to po złożeniu sprzeciwu przez połowicę dłużnika – wstrzymywana jest wypłata pieniędzy uzyskanych w postępowaniu zabezpieczającym.
Również w sytuacji, kiedy odpadnie lub zmieni się przyczyna zabezpieczenia, obowiązany może w każdym czasie zażądać uchylenia, względnie zmiany prawomocnego postanowienia, którym udzielono zabezpieczenia. Obowiązany zaś, który ma pieniądze, powinien rozważyć kwestię złożenia na rachunek depozytowy sądu żądanej sumy. Jeżeli to zrealizuje, to zabezpieczenie upada. Złożoną kwotę sąd umieszcza na wydzielonym rachunku bankowym oprocentowanym avista. Gdyby jednak z okoliczności sprawy wynikało, że depozyt może trwać dłużej niż trzy miesiące, to na wniosek obowiązanego odsetki powinny wzrosnąć do takich jak dla lokat terminowych. I o ile samo zabezpieczenie udzielane jest w zaciszu gabinetu, to postanowienie w przedmiocie uchylenia lub ograniczenia zabezpieczenia może zapaść tylko po przeprowadzeniu rozprawy (chyba że nastąpi to wskutek złożenia przez obowiązanego do depozytu sumy wystarczającej do zabezpieczenia). Warto przy tym pamiętać o uchwale Sądu Najwyższego z 15 stycznia 1992 r., III CZP 144/91, zgodnie z którą w razie uchylenia przez sąd II instancji postanowienia co do zabezpieczenia roszczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania nie jest wymagana zmiana składu sądu I instancji przy kolejnym rozstrzyganiu tej kwestii.
Na postanowienie uchylające lub zmieniające postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia zażalenie może natomiast złożyć powód. Wstrzymuje to wykonanie tego postanowienia (art. 742 par. 3 k.p.c.).
Zdarza się również i tak, że sąd I instancji, przeczytawszy zażalenie obowiązanego, dochodzi do wniosku, że uprawniony, czyli powód napisał we wniosku nieprawdę lub zataił dokumenty. Wówczas ten właśnie sąd może dokonać reasumpcji postanowienia i sam zmienić orzeczenie, nie wysyłając go nawet sądowi II instancji. W takiej sytuacji mamy jednak do czynienia ze zmianą, a nie z uchyleniem postanowienia w sprawie udzielenia zabezpieczenia. Sędziemu I instancji wolno zmienić orzeczenie zaskarżone zażaleniem, jeżeli żądanie jest oczywiście uzasadnione. Są to jednak sytuacje szczególne, co nie znaczy, że niewystępujące w praktyce. Bywa bowiem, że nawet duzi wierzyciele próbują uzyskać zabezpieczenie wierzytelności pieniężnej, gdy tymczasem dłużnik przedstawia dowód zapłaty. Wtedy sąd wydaje postanowienie o zmianie postanowienia, na które z kolei drugiej stronie przysługuje zażalenie.
O kosztach postępowania zabezpieczającego w zasadzie sąd rozstrzyga w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie (art. 745 par.1 k.p.c.). Dopuszczalne jest więc zażalenie także w tej kwestii. Czyni się to jednak na zasadach ogólnych, dotyczących skarżenia wszelkich postanowień w ten sposób (art. 394 par. 1 pkt 9 k.p.c.), a nie na podstawie przepisów mówiących o żaleniu się na udzielone zabezpieczenia (tak postanowił SN 4 września 2009 r., I CZ 83/09).
Ustawa z 17 listopada 1964 r. &nd