Source: https://rpms.pl/prawa-autorskie-w-internecie/
Timestamp: 2020-08-09 09:02:47+00:00
Document Index: 20067171

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 2', 'art. 4', 'art. 3', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 9', 'art. 69', 'art. 1', 'art. 124', 'art. 41', 'art. 53', 'art. 70', 'art. 68', 'art. 23', 'art. 29', 'art. 291', 'art. 35', 'art. 79', 'art. 79', 'SK 32/14 ', 'SK 41/14 ', 'art. 79', 'art. 79', 'art. 116', 'art. 117', 'art. 117', 'art. 116', 'art. 79', 'art. 79']

Prawa autorskie w internecie - RPMS
Kancelaria prawna RPMS Aktualności prawne Prawa autorskie w internecie
Przez Marcin Staniszewski 15 stycznia 2020
Historia prawa autorskiego i pojęcie utworu
Pojęcie twórcy utworu oraz współtwórstwa
Korzystanie z cudzych utworów oraz pojęcie „piractwa”
pojęcie “dozwolonego użytku” cudzego utworu
Cywilnoprawne sposoby ochrony praw autorskich
odszkodowanie za naruszenie praw autorskich – wątpliwości w wykładni i zastosowaniu
Karnoprawne środki ochrony praw autorskich
Celem niniejszego artykułu jest przybliżenie czytelnikom zagadnień związanych z ochroną szczególnej kategorii utworów jaką są dzieła audiowizualne. W tym celu omówione zostaną pokrótce podstawowe kwestie dotyczące prawa autorskiego, takie jak jego historia, pojęcie utworu, w tym także audiowizualnego, źródła prawa regulującego ten rodzaj własności intelektualnej i zjawisko naruszeń praw autorskich („piractwo”). Następnie zaprezentowane będą instytucje prawne, które pozwalają na ochronę praw autorskich do utworów audiowizualnych w dobie Internetu, a także związane z tym zagadnienia praktyczne.
Artykuł skupiać się będzie na cywilnoprawnych aspektach ochrony twórców i podmiotów uprawnionych. Choć zaakcentowane zostaną wątki karnoprawne, to – z uwagi na ich dalece donioślejszy ekonomicznie charakter – podstawowym tematem będą te instytucje prawne, które bezpośrednio chronią majątek podmiotu praw autorskich.
Potencjalna odpowiedzialność karna naruszyciela będzie przy tym traktowana instrumentalnie, jako alternatywny środek ochrony interesów osoby zainteresowanej ochroną utworów, do których ma ona prawa.
Ochrona własności intelektualnej, w przeciwieństwie do wielu innych instytucji prawnych o fundamentalnym charakterze, ma stosunkowo krótką historię. Współczesne systemy prawa pojęcie własności recypowały z jurysprudencji starożytnego Rzymu we w zasadzie niezmienionej postaci; nie dotyczy to jednak własności intelektualnej, której pojęcie było antycznym jurystom obce. Choć historia zna anegdotyczne przypadki sporów dotyczących praw autorskich sięgające wczesnego średniowiecza, takie jak pochodzący z VI wieku irlandzki spór o własność kopii psałterza świętego Finiana z Moville przepisanego przez świętego Kolumbę z Iony, to współczesny system ochrony praw autorskich pochodzi w całości z ery nowożytnej i wiąże się z upowszechnieniem się prasy drukarskiej oraz towarzyszącym temu zjawisku ustawodawstwem brytyjskim.
W związku z tym, że konieczność ochrony interesów autorów i wydawców dzieł powstała dopiero w wyniku popularyzacji słowa drukowanego, pierwotnie własności intelektualnej podlegały jedynie utwory o charakterze literackim (słownym). Wraz z rozwojem technik zwielokrotniania i przekazywania informacji podejście takie okazało się być nazbyt wąskie i restrykcyjne, dlatego też dziś, zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: p.a.), przedmiotem prawa autorskiego jest:
Oznacza to, że definicja utworu chronionego prawnie jest w ustawodawstwie polskim otwarta i niezwykle szeroka.
Choć przywołany przepis wprost odrywa pojęcie utworu od konkretnego medium, to jednocześnie art. 1 ust. 2 p.a. podaje ich liczne przykłady, stanowiąc, że w szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
Zgodnie z prawem utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną (art. 1 ust. 3 p.a.), a ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności (art. 1 ust. 4 p.a.). W związku z tym autor nie musi podejmować żadnych działań, aby móc korzystać z przewidzianych w ustawie ochrony. Nie istnieje więc w szczególności żaden szczególny tryb rejestracji utworów – inaczej niż wygląda to w odniesieniu do znaków towarowych czy patentów. Prawo chroni również dzieła w toku tworzenia, a decydujący dla powstania ochrony jest moment, w którym można już ustalić istnienie odrębnego utworu. Konieczne jest przy tym utrwalenie go poza umysłem twórcy. Co istotne, utwór nie jest tożsamy ze swoim egzemplarzem – zawsze stanowi on dobro o charakterze niematerialnym. Idea ta jest przy tym stosunkowo nowa – przywołany wcześniej spór irlandzkich mnichów rozstrzygnięto na korzyść autora psałterza, wskazując, że kopia jest wobec oryginału jak cielę wobec krowy, a zatem własność przepisanego egzemplarza książki przypaść powinna twórcy.
Jako utwór należy traktować nie tylko pierwotne dzieło, ale także jego dalsze modyfikacje i to niezależnie od osoby autora.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 p.a. opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Legalność obrotu i korzystania z takiego opracowania zależna jest przy tym, o ile autorskie prawa majątkowe jeszcze nie wygasły, od zgody autora oryginalnego dzieła. Prawa twórcy opracowania określa się z tego powodu mianem praw zależnych.
Z uwagi na to, że wskazana wyżej definicja utworu jest bardzo szeroka, to należące do niej elementy nie mają charakteru homogenicznego. Konieczne było w związku z tym wprowadzenie szeregu regulacji szczególnych. Z uwagi na to częściowo odmienny jest reżim ochrony programów komputerowych, dzieł audiowizualnych oraz elektronicznych baz danych. Jednocześnie z zakresu pojęcia „utwór” na mocy art. 4 p.a. wyłączone zostały materiały urzędowe (powstałe w związku z wykonywaniem funkcji państwa oraz samorządów), opublikowane opisy patentowe lub ochronne, a także proste informacje prasowe. Z drugiej strony utworami są wszelkiego rodzaju dzieła o charakterze zbiorowym i katalogowym, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter – nawet jeśli poszczególne materiały nie podlegałyby ochronie jako dzieła o charakterze pojedynczym (art. 3 p.a.). Tym samym prawo zapewnia ochronę działaniom o twórczym i indywidualnym charakterze nawet wtedy, gdy przejawiają się one wyłącznie w dokonanej przez autora metodzie wyboru materiałów źródłowych.
Stanowi to wyraz zasady ochrony działalności kreatywnej niezależnie od jej formy.
Niniejszy artykuł dotyczyć ma ochrony dzieł audiowizualnych. Niewątpliwie są one utworami w rozumieniu art. 1 ust. 2 p.a. (o ile spełniają przesłanki wskazane w art. 1 ust. 1 p.a., to jest mają twórczy i indywidualny charakter), jednak w piśmiennictwie wskazuje się nieraz na problemy z ich zakwalifikowaniem. Na potrzeby tekstu rozumiane będą one jako wszystkie utwory operujące ruchomym obrazem, także w połączeniu z dźwiękiem. Dzieła czysto dźwiękowe nie mają charakteru audiowizualnego w rozumieniu ustawy z uwagi na osobne wymienienie ich w art. 1 ust. 2 pkt 7 p.a. Należy jednak zauważyć, że co do zasady chronione są one w ten sam sposób, co utwory audiowizualne.
Z utworem nierozerwalnie wiąże się pojęcie twórcy. Jest to osoba, której praca zaowocowała powstaniem danego dzieła i której osobowość znalazła wyraz w twórczym oraz indywidualnym charakterze danego utworu. Co istotne, prawo dopuszcza instytucję współtwórstwa. W sytuacji, w której na stworzenie danego dzieła złożyła się praca dwóch lub większej ilości osób, ochrona prawna przysługuje im wspólnie. Ustawa wprowadza przy tym domniemanie, w myśl którego udziały współtwórców są równe. Możliwe jest jednak odmienne ustalenie tej kwestii przez umowę zawartą między autorami, a także, w razie sporu, rozstrzygnięcie tej kwestii na drodze sądowej. Jednocześnie każdy ze współtwórców może wykonywać prawo autorskie do swojej części utworu mającej samodzielne znaczenie (art. 9 ust. 2 p.a.). Dla ochrony praw autorskich istotne jest to, że w razie ich naruszenia odpowiednich roszczeń w stosunku do całości może dochodzić każdy ze współautorów. Uzyskane świadczenie dzieli się przy tym pomiędzy wszystkich w stosunku adekwatnym do udziału w utworze. Wskazany tu sposób ochrony utworów należących do wielu twórców jest szczególnie istotny dla dzieł audiowizualnych – w praktyce często stanowią one dzieła zbiorowe, więc możliwość samodzielnego dochodzenia praw także na rzecz współpracowników stanowić może istotne ułatwienie.
Z mocy prawa współtwórcami utworu audiowizualnego są osoby, które wniosły wkład twórczy w jego powstanie,
a w szczególności: reżyser, operator obrazu, twórca adaptacji utworu literackiego, twórca stworzonych dla utworu audiowizualnego utworów muzycznych lub słowno-muzycznych oraz twórca scenariusza (art. 69 p.a.). Przepis ten ma przy tym charakter przede wszystkim wyjaśniający, albowiem o rzeczywistym autorstwie każdorazowo rozstrzygać powinien wkład twórczy oceniany przez pryzmat art. 1 ust. 1 p.a.
Wskazane już zostało, że prawo autorskie stanowi stosunkowo młodą gałąź jurysprudencji. Nie oznacza to jednak, że jest ono mniej skomplikowane od innych dziedzin prawa bądź że zostało skodyfikowane w jednym, spójnym akcie. Przeciwnie, aktualnie na polski system ochrony własności intelektualnej tego rodzaju nakładają się trzy komplementarne porządki prawne: krajowy, unijny oraz międzynarodowy, które się wzajemnie przeplatają i uzupełniają.
Kluczową polskim aktem prawnym w tym przedmiocie jest ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która reguluje podstawowe instytucje omawianej gałęzi prawa, takie jak pojęcie utworu i praw autorskich, a także ustanawia podstawy obrotu nimi oraz zawiera przepisy chroniące twórców i inne podmioty uprawnione. Dla podmiotów zajmujących się twórczością bądź emisją radiowo-telewizyjną zawodowo istotne znaczenie ma także ustawa z 15 czerwca 2018 r. o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. Ustanawia ona reguły masowego obrotu prawami do korzystania z utworów.
Na poziomie prawa Unii Europejskiej najistotniejsze w praktyce są dyrektywa 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym, dyrektywa 92/100/WE z dnia 19 listopada 1992 r. w sprawie prawa najmu i użyczenia oraz niektórych praw pokrewnych prawu autorskiemu w zakresie własności intelektualnej, dyrektywa 93/83/WE z dnia 27 września 1993 r. w sprawie koordynacji niektórych zasad dotyczących prawa autorskiego oraz praw pokrewnych stosowanych w odniesieniu do przekazu satelitarnego oraz retransmisji drogą kablową, a także dyrektywa 93/98/WE z dnia 29 października 1993 r. w sprawie harmonizacji czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych.
Unia Europejska przyjęła przy tym metodę ujednolicania prawa za pośrednictwem dyrektyw, które co do zasady nie obowiązują bezpośrednio i wymagają wdrożenia przez poszczególne państwa. Pozwala to na zachowanie oryginalnych rozwiązań funkcjonujących lokalnie, jednak wiąże się z ryzykiem nieprawidłowej implementacji, która prowadzi do niepewności prawnej i konfliktu prawa krajowego z prawem unijnym. Choć teoretycznie temu drugiemu przysługuje pierwszeństwo stosowania, to w praktyce poprawna identyfikacja tego problemu i stosowanie prawa UE przez sądy bywają utrudnione.
Na gruncie prawa unijnego na szczególną uwagę zasługuje również burzliwie debatowany i obarczony wieloma mitami projekt dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Jako, że w momencie przygotowywania niniejszego opracowania, akt ten nie został jeszcze przyjęty, a prace nad jego treścią wciąż trwają, projektowane w nim regulacje nie zostały ujęte w artykule, jednak po przyjęciu dyrektywy sytuacja podmiotów praw autorskich w Internecie prawdopodobnie ulegnie istotnej poprawie. Warto przy tym zasygnalizować, że jednym z celów dyrektywy jest skuteczniejsza ochrona podmiotów poszkodowanych przez bezprawne umieszczanie ich utworów na platformach streamingowych takich jak YouTube.
Międzynarodowy system ochrony praw autorskich narodził się wraz z konwencją berneńską o ochronie dzieł literackich i artystycznych z 1886 r. Pierwotna wersja tej umowy międzynarodowej była następnie wielokrotnie modyfikowana, a aktualnie jej sygnatariuszami (w którejś z wielu istniejących wersji) są niemal wszystkie państwa. Prawo polskie oraz unijne w dużej mierze wciela przy tym w życie zasady, które wynikają właśnie z konwencji berneńskiej.
Co istotne, porządek międzynarodowy ma znaczenie także na poziomie polskim – przykładowo art. 124 ust. 2 p.a. stanowi, że ochrona prawna przewidziana ustawą w stosunku do utworów, do których prawa wygasły pod rządami wcześniejszych regulacji, a które chroniłaby ustawa z 4 lutego 1994 r., stosuje się do utworów obywateli obcych stale zamieszkałych za granicą, pod warunkiem wzajemności.
Oznacza to, że sytuacja prawna związana z obrotem określonymi utworami de facto zależna jest od miejsca zamieszkania zagranicznego twórcy oraz lokalnych regulacji.
Twórcy z mocy prawa przysługuje monopol prawny na korzystanie z utworu. W szczególności ma on prawo do zdecydowania o pierwszym udostępnieniu go publiczności. Jednocześnie ma on szereg możliwości na wprowadzenie swojego dzieła do obrotu. Przede wszystkim wskazać należy, że autorskie prawa majątkowe mają charakter zbywalny. Nie dotyczy to praw osobistych, te jednak, jako wyraz osobistej więzi twórcy z utworem, nie mają większego znaczenia gospodarczego, choć w szczególnych sytuacjach ich umiejętne wykorzystanie może służyć obronie interesów ekonomicznych.
Twórca, który zbył autorskie prawa majątkowe, traci je bezpowrotnie na rzecz nabywcy, który może je swobodnie wykonywać.
Co istotne, zgodnie z art. 41 ust. 1 pkt 1 p.a., możliwe jest skuteczne zastrzeżenie zakazu dalszego zbywania praw autorskich, co stanowi wyjątek od ogólnych zasad prawa cywilnego, które nie pozwalają na kontraktowe wyłącznie zbywalności prawa. Wysokie znaczenie praktyczne ma to, że stosownie do art. 53 p.a. umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe musi być pod rygorem nieważności zawarta na piśmie. W praktyce jednak zdarza się, iż sądy w drodze tak zwanej konwersji nieważnej czynności kwalifikują kontrakty zawarte bez zachowania odpowiedniej formy jako skutecznie zawarte umowy licencji niewyłącznej. Wymaga to jednak każdorazowego zbadania okoliczności sprawy, zwłaszcza rzeczywistych intencji stron oraz tego, czy taka umowa pozwala na osiągnięcie zamierzonego przez nie celu.
W przypadku utworów audiowizualnych istnieje szczególna regulacja, która wprowadza wzruszalne domniemanie prawne, w myśl którego producent utworu audiowizualnego nabywa na mocy umowy o stworzenie utworu albo umowy o wykorzystanie już istniejącego utworu wyłączne prawa majątkowe do eksploatacji tych utworów w ramach utworu audiowizualnego jako całości (art. 70 ust. 1 p.a.). Dotyczy to jednak wyłącznie tych utworów, które powstały na tego rodzaju zamówienie. Swoiście unormowana jest też kwestia wynagrodzeń dla współtwórców, zakładająca przy tym udział organizacji zbiorowego zarządzania, o których mowa była w kontekście polskich regulacji prawa autorskiego.
Drugim z podstawowych sposobów na korzystanie z utworu jest umowa o korzystanie z niego, zwana licencją. Dzieli się je na wyłączne oraz niewyłączne. Te drugie charakteryzują się tym, że wyłączają możliwość udzielenia innych licencji w okresie ich trwania. Twórca udzielający licencji niewyłącznej ma zaś możliwość zawarcia podobnej umowy z nieograniczoną liczbą osób. Istotną cechą licencji jest to, że powinna ona wskazywać zakres terytorialny i czasowy korzystania z utworu, a także zakres oraz pola eksploatacji. Przykładowo można uprawnić inny podmiot do nieograniczonego nadawania filmu w telewizji, na terytorium Polski, przez okres trzech lat.
Domyślnym z punktu widzenia ustawy czasem trwania licencji jest przy tym okres lat pięciu. Może on być swobodnie skracany bądź wydłużany, jednak po upływie wskazanego terminu licencję uważa się za zawartą na czas nieoznaczony, co pozwala osobie, która jej udzieliła, na złożenie wypowiedzenia z zachowaniem terminów umownych, a w razie ich braku na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego (art. 68 § 1 i 2 p.a.).
Co istotne, umowa licencji wyłącznej, podobnie jak przeniesienie autorskich praw majątkowych, wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Również w tym przypadku możliwa bywa jednak konwersja nieważnej czynności prawnej na skutecznie udzieloną licencję niewyłączną. W razie braku odmiennego porozumienia stron, podmiotowi uprawnionemu z tytułu licencji wyłącznej przysługuje prawo dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych w zakresie objętym umową licencyjną. Rozwiązanie to pozwala na skuteczną obronę praw temu podmiotowi, który ma rzeczywisty interes w ochronie praw do danego utworu.
Ostatnią grupą podstaw do korzystania z cudzych utworów są przypadki tak zwanego dozwolonego użytku. Najpopularniejszym z nich jest „użytek osobisty”, w ramach którego bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Regulacja ta nie stosuje się przy tym budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym. Zgodnie z art. 23 ust. 2 p.a. zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Wyłącza to możliwość prowadzenia w ten sposób działalności komercyjnej czy masowej. Pozwala jednak przykładowo na wspólne obejrzenie zakupionego na DVD filmu przez rodzinę bądź grupę przyjaciół. Co istotne, warunkiem legalności tego rodzaju korzystania z utworu jest jego uprzednie rozpowszechnienie. Stanowi to wyraz szczególnej ochrony przysługującego twórcy niezbywalnego prawa do zdecydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności.
Istotne w praktyce jest również tak zwane „prawo cytatu”. Zgodnie z art. 29 p.a. wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości. Przy ocenie tego, czy dany fragment jest „urywkiem” bądź przytoczone w całości dzieło jest „drobne” należy przede wszystkim stosować kryterium obiektywne, jednak istotne jest również porównanie wkładu twórczego autora całości do zawartości pochodzącej od innych twórców. Jednocześnie art. 291 p.a. stanowi, że wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury, w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości. Co istotne, w przypadku tego rodzaju dozwolonego użytku kluczowe są czynniki ocenne („prawa gatunku twórczości”), nie zaś obiektywne, takie jak zakres prawa cytatu.
Istnieje wiele innych form dozwolonego użytku, przykładowo dla celów bezpieczeństwa publicznego lub na potrzeby postępowań administracyjnych, sądowych i prawodawczych oraz sprawozdań z tych postępowań. We wszystkich przypadkach, także tych omówionych powyżej, nie może on jednak naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy (art. 35 p.a.).
Osobnym od dozwolonego użytku przypadkiem legalnego korzystania z cudzego utworu jest czynienie tego po okresie wygaśnięcia autorskich praw majątkowych. Co do zasady istnieją one do momentu upływu siedemdziesięciu lat od śmierci ostatniego współtwórcy. W odniesieniu do utworu audiowizualnego termin ten liczy się od śmierci najpóźniej zmarłej z wymienionych osób: głównego reżysera, autora scenariusza, autora dialogów, kompozytora muzyki skomponowanej do utworu audiowizualnego. Praktycznym sposobem długotrwałego zabezpieczenia interesów korporacyjnych jest obsadzenie w jednej ze wskazanych ról osoby młodej. Czas trwania wskazanego terminu liczy się w latach pełnych następujących po roku, w którym nastąpiło zdarzenie będące jego początkiem – z reguły jest to śmierć wskazanej osoby. Oznacza to, że każdego roku, 1 stycznia, do domeny publicznej wchodzi cały pakiet nowych utworów.
Korzystanie z cudzego utworu bez podstawy prawnej, w okresie obowiązywania autorskich praw majątkowych, jest zachowaniem bezprawnym. Wszelkie zachowania tego rodzaju określa się często mianem „piractwa”. Nie jest to termin prawny i obejmuje on szeroki katalog czynów. Publicystycznie używane bywa również wyrażenie „kradzież własności intelektualnej”. Z punktu widzenia prawa nie można zakwalifikować piractwa jako kradzieży, a ewentualne podobieństwa występują tu na płaszczyźnie moralnej oraz, w pewnym zakresie, ekonomicznej.
Skala bezprawnego korzystania z chronionych utworów jest przy tym, głównie przez upowszechnienie się Internetu, coraz większa, a świadomość prawna społeczeństwa w tym przedmiocie nie może zostać uznana za zadowalającą. Z tego względu coraz częściej dla twórców oraz innych podmiotów uprawnionych konieczna staje się obrona swoich interesów na drodze prawnej, w tym także sądowej.
Zgodnie z art. 79 ust. 1 p.a. uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
c) wydania uzyskanych korzyści.
Szczególne znaczenie ma przy tym art. 79 ust 1 pkt 3 lit. b ustawy. Po pierwsze bowiem, radykalnie ułatwia on dochodzenie praw, ponieważ, w przeciwieństwie do innych środków przewidzianych w cytowanym artykule, nie wymaga udowodnienia przesłanek takich jak wysokość szkody, uzyskanych korzyści bądź konkretnych skutków. Zgodnie z literą prawa wystarczające jest wykazanie naruszenia swoich autorskich praw majątkowych, a także stosownego (w praktyce: rynkowego) wynagrodzenia za korzystanie z utworu, a także ewentualnej winy naruszającego.
Po drugie zaś, zastosowano w nim nietypowe dla polskiego prawa rozwiązanie, w myśl którego świadczenie o charakterze odszkodowawczym może de facto przewyższać wysokość szkody.
Wyrokiem z 23 czerwca 2015 r., sygn. akt SK 32/14, Trybunał Konstytucyjny uznał przepis wskazany powyżej za niekonstytucyjny w zakresie, w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej – w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia. Wątpliwości pozostawia możliwość stosowania stawki dwukrotnej – z jednej strony bowiem przepis ten nie został dotychczas derogowany z systemu prawa, z drugiej jednak argumenty Trybunału nie dotyczyły samej idei trzykrotności, a oderwania odpowiedzialności od wykazania rzeczywistego poniesienia szkody oraz związku między nią a naruszenem praw. Co więcej, w najnowszym orzecznictwie wskazuje się, że wyrok SK 32/14 podważył domniemanie konstytucyjności omawianego przepisu także w zakresie możliwości dochodzenia odszkodowania w wysokości dwukrotności – w tym duchu wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 8 grudnia 2016 r., sygn. akt VI ACa 1176/15. Jednocześnie zgodność możliwości zasądzenia odszkodowania w wysokości dwukrotności wynagrodzenia z prawem unijnym została potwierdzona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej C‑367/15.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego nie zostało aktualnie ujednolicone. Z jednej strony w wyroku z 10 listopada 2017 r., sygn. akt V CSK 41/14 stwierdzono, że omawiany przepis uprawnia autora, którego prawa majątkowe zostały naruszone, do żądania jednokrotności wynagrodzenia należnego mu, gdyby naruszający korzystał z jego praw legalnie bez konieczności wykazywania szkody, związku przyczynowego i winy sprawcy. Przy wykazaniu odpowiednich przesłanek możliwe jest dochodzenie odszkodowania wyższego na zasadach ogólnych. Z drugiej jednakże strony, w wydanym niespełna miesiąc później wyroku z 7 grudnia 2017 r., sygn. akt V CSK 145/17, ten sam sąd wskazał, że w świetle omówionych wyżej wyroków TK oraz TSUE naprawienie szkody na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b omawianej ustawy następuje na zasadach ogólnych odpowiedzialności cywilnej albo przez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które byłoby należne z tytułu udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie utworu.
Powyższe rozważania sprowadzają się do konkluzji, że art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b p.a. nadal stanowi najprostszy i najskuteczniejszy sposób uzyskania odszkodowania. Wydaje się przy tym, że dopuszczalne jest żądanie na tej podstawie odszkodowania w wysokości dwukrotności wynagrodzenia, które było możliwe do uzyskania, choć kwestia ta wymaga definitywnego rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy w drodze wydania uchwały w powiększonym składzie bądź utworzenia się jednolitej linii orzeczniczej. Jednocześnie w przypadkach szczególnych korzystniejsze może być skupienie się na dochodzeniu odszkodowania na zasadach ogólnych (gdy szkoda była wyjątkowo wysoka), bądź na wydaniu korzyści przez naruszającego. Każdorazowo może też okazać się konieczne skorzystanie z zakazu czynienia dalszych naruszeń bądź sięgnięcie po inne, szczególne środki.
Co istotne, sąd, rozstrzygając o naruszeniu prawa, może orzec na wniosek uprawnionego o bezprawnie wytworzonych przedmiotach oraz środkach i materiałach użytych do ich wytworzenia, w szczególności może orzec o ich wycofaniu z obrotu, przyznaniu uprawnionemu na poczet należnego odszkodowania lub zniszczeniu. Orzekając, sąd uwzględnia wagę naruszenia oraz interesy osób trzecich. Korzystne dla podmiotu autorskich praw majątkowych jest przy tym to, że domniemywa się, iż owe środki i materiały są własnością osoby, która naruszyła autorskie prawa majątkowe
Naruszanie cudzych prawa autorskich wiązać się może z odpowiedzialnością karną. Dla podmiotów uprawnionych do utwór audiowizualnych w praktyce najistotniejsze są dwa przepisy. Zgodnie z art. 116 ust. 1 p.a. kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Surowiej karane jest czynienie tego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, uczynienia z takiej działalności stałego źródło dochodu lub kierowanie nią bądź jej organizowanie. Łagodniej traktowane jest uczynienie tego nieumyślnie. Jednocześnie art. 117 ust. 1 stanowi: kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Wyższa odpowiedzialność grozi za uczynienie z takiej działalności stałego źródła dochodu lub kierowanie nią bądź jej organizowanie. Jak łatwo zauważyć, w istocie rzeczy art. 117 p.a. penalizuje czynienie realnych przygotowań do popełnienia czynu z art. 116 p.a., choć nie jest to przygotowanie w rozumieniu kodeksu karnego. Poza przypadkami uczynienia sobie z takiej działalności stałego źródła dochodu lub kierowania nią bądź jej organizowania przestępstwa te ścigane są na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że co do zasady postępowanie karne nie zostanie rozpoczęte bez wniesienia o to przez podmiot praw.
Karnoprawne ściganie osób naruszających prawa autorskie może być pozornie pozbawione sensu z punktu widzenia podmiotów, które traktują je jako dobro o charakterze ściśle ekonomicznym. Pozostawienie tego organom ścigania i ograniczenie się do ewentualnego złożenia wniosku w tym przedmiocie może być jednak błędem. Praktyczne odnalezienie osób, które naruszają prawa autorskie, zwłaszcza w Internecie, może być istotnie utrudnione oraz związane z wysokim nakładem sił i środków. Dotyczy to w szczególności materiałów audiowizualnych, które nierzadko rozpowszechniane są za pomocą internetowych protokołów peer to peer, takich jak protokół BitTorrent.
Sposobem na realne uzyskanie danych, wobec których możliwe będzie wysunięcie roszczeń z art. 79 p.a., jest złożenie zawiadomienia o przestępstwie i pozostawienie organom ścigania ustalenia sprawców.
Dysponują one większymi możliwościami śledczymi, dzięki czemu mogą ustalić dane naruszycieli szybciej i, co istotne, bez kosztów dla podmiotu praw autorskich. Następnie możliwe jest skorzystanie z praw pokrzywdzonego w celu wglądu do akt postępowania karnego. Dzięki tak pozyskanej wiedzy możliwe staje się zabezpieczenie interesów gospodarczych.
Jednocześnie sam fakt toczenia się postępowań karnych może mieć istotne działanie prewencyjne i ograniczyć liczbę przyszłych naruszeń.
Polski system ochrony praw autorskich jest złożony i wielopłaszczyznowy. Opracowanie optymalnej dla danego podmiotu strategii ochrony przed piractwem oraz eliminacji jego skutków wymaga każdorazowej oceny sytuacji faktycznej i interesów uprawnionego. Należy przy tym brać pod uwagę zarówno specyfikę utworów, do których posiada on prawa, jak i kanały dystrybucji, w których dokonywany jest obrót nimi. Istotna jest przy tym także natura naruszeń, jeśli już do nich doszło, a także to, kto się nich dopuścił.
Nie należy przy tym lekceważyć żadnego ze środków, które przysługują twórcom i innym podmiotom uprawnionym. W specyficznych sytuacjach każdy z nich może się okazać najlepszym możliwym sposobem zabezpieczenia interesów. Podstawowym narzędziem prawnym jest tutaj jednak art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b p.a. Nierzadko konieczne może być również skorzystanie z możliwości procesowych, jakie stwarza równoległe toczenie się postępowania karnego. Co istotne, jego ewentualne zakończenie się wyrokiem skazującym, wiązać będzie sąd cywilny (gospodarczy) w zakresie ustalenia faktu naruszenia praw oraz ich zawinienia. Otwierać to może drogę do dochodzenia odszkodowania dalece przewyższającego normalne wynagrodzenie za korzystanie z utworu, choć oczywiście konieczne pozostanie udowodnienie rozmiarów szkody.
Podsumowując, należy podkreślić, że własność intelektualna jest na gruncie polskiego prawa chroniona w sposób satysfakcjonujący. Jej regulacja nie tylko nie odbiega od ogólnych reguł ochrony praw, ale wręcz w wielu miejscach zapewnia wyższy poziom gwarancji podmiotom uprawnionym. Docenić należy również to, że poszczególne kategorie utworów, w tym dzieła audiowizualne, posiadają własne, szczególne unormowania, które uwzględniają ich specyfikę.
Poznań, 2019r.