Source: http://zwokandy.blogspot.com/2014/05/nieprawdziwe-oskarzenia-o-wysyanie.html
Timestamp: 2018-07-18 04:40:26+00:00
Document Index: 6460380

Matched Legal Cases: ['art. 212', 'art. 212', 'art. 523', 'arty 1', 'arta 548', 'artę 325', 'artę 325', 'art. 6']

O PRAWDĘ I SPRAWIEDLIWOŚĆ: ŁAMANIE PRAW CZŁOWIEKA PRZEZ WARSZAWSKIE SĄDY, NIEPRAWDZIWE OSKARŻENIA O WYSYŁANIE ANONIMÓW
ŁAMANIE PRAW CZŁOWIEKA PRZEZ WARSZAWSKIE SĄDY, NIEPRAWDZIWE OSKARŻENIA O WYSYŁANIE ANONIMÓW
Prywatnym aktem oskarżenia, datowanym na dzień 24 września 2008 roku, wniesionym do sądu rej. W. Ś., przez oskarżyciela prywatnego - warszawskie muzeum, zostałem oskarżony o to, że w okresie od 21.12.2007 do 16.07.2008 rozpowszechniałem nieprawdziwe informacje na temat działalności warszawskiego muzeum, oraz osób zarządzających muzeum, przez co naraziłem powyższą instytucję na utratę zaufania potrzebnego do prowadzenia działalności o charakterze społecznym, kulturalnym i oświatowym, tj. o czyn określony w art. 212 § 1 kodeksu karnego.
Zapadło postanowienie w pierwszej instancji:
Po czym podający się za sso: Arkadiusz Tomczak, Agnieszka Zakrzewska, Grażyna Puchalska (tzw. przewodnicząca, sprawozdawca) zatwierdzili postanowienie sądu ok. w W. z 19-01-2010 sygn. akt XKz1030/09 (apelacja wniesiona przez oskarżyciela prywatnego) wypowiadając się w niniejszej sprawie niezgodnie ze stanem faktycznym. Niezgodne ze stanem faktycznym stwierdzenia są tendencyjne i napisane na moją niekorzyść. Postanowienie zawiera cytat: oskarżony kierując liczne pisma do różnych instytucji, ale również do prasy branżowej, w tym o zasięgu ogólnokrajowym niezgodny ze stanem faktycznym, żaden z anonimów nie ukazał się w mediach, nie ma na to żadnych dowodów. Z redakcji „KP” nadeszło pismo {k. 636}, cytat: nie dysponujemy żadnymi oryginałami pism ani kopert anonimów w sprawie muzeum warszawskiego. Z redakcji „ŁP” {k. 630, 1246} dwa razy w pismach informowano, cytat: nie dysponujemy żadnymi anonimami, na k. 764 koperta (bez pisma, które zawierała) adresowana pismem maszynowym do redakcji „ŁP”. W załączeniu do mojego pisma z 16-10-2011 (załączone do akt sprawy sąd rej. dla W.-Ś. w W., X Wydział Karny, sygn. akt XK1342/10) zawiadomienie wszystkich stron sprawy, sygn. akt IC757/05 (sąd ok. w L., I Wydział Cywilny) z 23-06-2008, iż od 30-06-2008 do 04-07-2008 prowadzić będę prace w charakterze biegłego sądowego w muzeum w K., z potwierdzeniem nadania a także postanowienie sądu z 23-01-2009 potwierdzające wykonywane przeze mnie prace w muzeum w K. Przytoczone dowody potwierdzają, iż nie mogłem mieć nic wspólnego z drukowaniem adresu na kopercie i wysyłaniem koperty na k. 764.
Nie jest zgodny ze stanem faktycznym cytat: przedłożone przez oskarżyciela prywatnego dowody – nie tylko wskazany przez sąd rej. anonim, będący początkiem ciągu zdarzeń, którego jednym z elementów jest niniejsza sprawa – ale również z zeznań świadków z postanowienia z 19-01-2010 sygn. akt XKz1030/09, pierwszy świadek w tej sprawie był przesłuchiwany 31-05-2011.
W związku z załączonymi przeze mnie do akt sprawy dowodami w ramach środka odwoławczego kwestionowałem ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę postanowienia z 19-01-2010 sygn. akt XKz1030/09, dotyczące niniejszej sprawy, ponieważ miały one wpływ na treść postanowienia z 19-01-2010.
Ssr Iwona K. z sądu rej. W. Ś., X wydział karny w dniu 26 lipca 2012 r. podpisała wyrok, w którym w ramach zarzuconego mi czynu, uznano mnie za winnego, tego, iż pomówiłem muzeum warszawskie oraz osoby zarządzające muzeum w ten sposób, że w dniu 28 listopada 2007 r. wystosowałem anonimowe pisma do izby skar. w W., najwyż. izby kont. w W., pro. ok. W., oraz w dniu 10.03.2008 r. do kan. prez. rzec. p., przez co naraziłem muzeum warszawskie na utratę zaufania potrzebnego do prowadzenia działalności o charakterze społecznym, kulturalnym i oświatowym i tym samym wyczerpałem znamiona czynu określonego w art. 212 § 1 k.k. i za to na powyższej podstawie skazuje mnie i wymierza mi grzywnę w wysokości 100 stawek, przyjmując wysokość jednej stawki na 25 zł. Dodatkowo, zasądza ode mnie na rzecz oskarżyciela prywatnego warszawskiego muzeum reprezentowanego przez p. d. Piotra Ś. kwotę 300 zł tytułem zwrotu zryczałtowanych kosztów postępowania uiszczonych przez oskarżyciela prywatnego, oraz kwotę 1 296 zł tytułem zwrotu kosztów oskarżyciela prywatnego związanych z ustanowieniem pełnomocnika.
W protokołach rozprawy głównej z dnia 28.06.2010r. i 24.08.2010r. zaprotokołowano, że rozprawy odbyły się jawnie. W protokole rozprawy głównej z dnia 14.03.2011r. zaprotokołowano, iż: „rozprawa odbyła się jawnie”, jednakże gdy na tej rozprawie wnioskowałem o jej nagrywanie, okazało się, iż toczy się ona „z wyłączeniem jawności z mocy prawa i moje wnioski o nagrywanie rozprawy oraz o udział osób przybranych nie zostały uwzględnione”.
W trakcie całego postępowania karnego składałem do sądu liczne wnioski o przeprowadzenie dowodów. Wszystkie moje wnioski o przeprowadzenie dowodów nie zostały uwzględnione, albowiem dowody te zdaniem ssr Iwony K. nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
W dniu 01 czerwca 2011 r. ssr Iwona K. podpisała postanowienie:
Jednakże ssr Iwona K. nie wskazała, na jakich przesłankach oparła swoje zdanie i nie uzasadniła dlaczego te dowody nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Ad. oskarżyciela prywatnego Mariusz M. w piśmie z 29-10-2008 napisał, cytat: jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału – kopii kopert, w których były wysyłane anonimowe donosy – przesyłki były wysyłane z urzę. poc. W. 84, który to urząd mieści się w W. przy ul. Senatorskiej. Nie tylko w okresie od 21.12.2007 do 16.07.2008, który obejmuje prywatny akt oskarżenia ale nigdy nie byłem w tym urzę. poc., ani za jego pośrednictwem nie wysyłałem żadnej korespondencji. Moje wnioski w sprawie monitoringu był datowane 26-04-2010.
Wykazanie, iż na oryginałach anonimów nie ma moich odcisków palców uniewinnia mnie. Wniosek w tej sprawie znajduje się w moim piśmie z 21-03-2011.
Następnie, w dniu 13 listopada 2011 r. ssr Iwona K. podpisała postanowienie:
Ssr Iwona K. nie wskazała, na jakich przesłankach oparła swoje zdanie i nie uzasadniła dlaczego te dowody nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, nie wezwała mnie także do sprecyzowania tezy dowodowej.
W dniu 14 listopada 2011 r. sąd rej. dla W.-Ś. w W. zwrócił się na piśmie z zapytaniem do trze. urzę. ska, W.-Ś. w W. o podanie informacji, czy kontrole przeprowadzone w 2008 r. w muzeum warszawskim zostały wszczęte na skutek anonimów, które wpłynęły do urzę. W dniu 14 listopada 2011 r. sąd rej. dla W.-Ś. w W. zwrócił się także na piśmie z zapytaniem do naj. izby kont. w W. de. nau, o. i dz. na. o podanie informacji, czy kontrole przeprowadzone w 2008 r. w warszawskim muzeum zostały wszczęte na skutek anonimów, które wpłynęły do naj. izby kont.. W dniu 25 listopada 2011r. naj. izby kont. w W., de. nau, o. i dz. na. udzieliła na piśmie odpowiedzi na zapytanie sądu, i stwierdziła, iż kontrola przeprowadzona przez naj. izby kont. w W., de. nau, o. i dz. na. w warszawskim muzeum przeprowadzona została w dniach od 15 do 24 maja 2008 r. w ramach kontroli nr P/08/075 pn. „Ochrona zasobów muzealnych w Polsce 2006-2008 (półrocze)”. Kontrola ta została podjęta z inicjatywy własnej naj. izby kont.. Naj. izba kont. W 2008 r. przeprowadziła planową kontrolę zatytułowaną „Ochrona i udostępnianie zasobów muzealnych w Polsce”, oznaczoną symbolem P/08/075, nadzorowaną przez de. na. o. i dz. na. w wyniku czego zostało skontrolowanych 28 muzeów państwowych i samorządowych, w tym muzeum warszawskie. Wystąpienie pokontrolne naj. izby kont. P/08/075, KNO-41001-2/2008 z 14-10-2008 dołączyłem do akt z pismem z 15-01-2010. W internecie opublikowana jest także „Informacja o wynikach kontroli ochrony i udostępniania zasobów muzealnych w Polsce” z maja 2009 r. nr ewidencyjny 11/2009/P/08/075/KNO, KNO-41001/08, którą dołączyłem także do akt. W dniu 6 grudnia 2011 r. trze. urzą. ska, W.-Ś. w W. udzielił na piśmie odpowiedzi na zapytanie sądu, i stwierdził, iż zgodnie z upoważnieniem do przeprowadzenia kontroli z dnia 9 października 2008 r. została przeprowadzona kontrola podatkowa w warszawskim muzeum w zakresie prawidłowości rozliczenia z budżetem z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych za 2005 r. Kontrolą objęto analizę przychodów i kosztów za 2005 r. oraz zarządzanie środkami budżetowymi. Załączony do akt sprawy przez oskarżyciela prywatnego Protokół Kontroli Podatkowej z 14-10-2008 – 06-11-2008 w zakresie analizy przychodów i kosztów za 2005, rodzaj podatku CIT – Podatek Osobowy od Osób Prawnych, przygotowany przez trze. urzę. ska, W.-Ś. w W. nie odnosi się do treści anonimu i stoi w niezgodzie ze stwierdzeniem z prywatnego aktu oskarżenia jakoby, cytat: na skutek anonimowych doniesień począwszy od początku roku 2008 w muzeum warszawskim miała miejsce kontrola z trze. urzę. ska, W.-Ś. w W., która nie potwierdziła doniesień. Prywatny akt oskarżenia datowany jest 24-09-2008, natomiast kontrola na którą akt oskarżenia miałby powoływać się miała miejsce dopiero 14-10-2008 – 06-11-2008.
W dniu 23 marca 2012 r. sąd rej. dla W.-Ś. X wydział Karny, sygn. akt X K 1342/10, postanowił:
Ssr Iwona K. nie wskazała powodów swojego rozstrzygnięcia, oraz nie uzasadniła dlaczego moje wnioski dowodowe zmierzają do przedłużenia postępowania, albo nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
W dniu 14 października 2012 r. wniosłem do sądu ok. w W., X wydział karny odwoławczy apelację, w której zaskarżyłem w całości wyrok i wniosłem o jego uchylenie i uniewinnienie mnie, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, wyrokowi zarzuciłem: łamanie praw człowieka, prawa do obrony, nierówne traktowanie stron, złamanie zasad domniemania niewinności, sprzeczność ustaleń sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, działanie w interesie oskarżyciela prywatnego i stronniczość argumentacji na korzyść oskarżyciela prywatnego, nieudowodnienie zarzucanego czynu.
Ssr Piotr M. podający się za następcę ssr Urszuli G.-B. na stanowisku tzw. przewodniczącego X wydziału karnego zrobił wszystko aby przeszkodzić przyjęciu apelacji.
25 stycznia 2013 r. odbyła się w sądzie ok. w W. rozprawa apelacyjna z wyłączeniem jawności. Wcześniej bo dnia 13 stycznia 2013 r. zwróciłem się do sądu ok. W., X wydział karny odwoławczy z zapytaniem czy w rozprawie apelacyjnej wyznaczonej na dzień 25 stycznia 2013 r. może brać udział publiczność. W dniu 14 stycznia 2013 r. otrzymałem z powyższego sądu informację, iż rozprawa nie jest z wyłączeniem jawności.
Dnia 25 stycznia 2013 r. podające się za ssr i sso: Arletta Mierzwiak, Eliza Proniewska, Beata Wehner (tzw. przewodnicząca, sprawozdawca) z sądu ok. W., X wydział karny odwoławczy podpisały wyrok, który utrzymał w mocy zaskarżony przeze mnie wyrok sądu rej. W. Ś. z 26 lipca 2012 r., sygn. akt X K 1342/10, uznając apelację za oczywiście bezzasadną. W uzasadnieniu wyroku sąd ok. wskazał, iż żaden z zarzutów wskazanych w apelacji nie wpłynął na przekonanie sądu odwoławczego, że zaskarżony wyrok należy zmienić lub uchylić.
Wyczerpane zostały możliwości odwołania się, zgodnie z art. 523 §2 kodeksu postępowania karnego, kasację na korzyść można wnieść jedynie w razie skazania oskarżonego za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Zatem od wyroku sądu ok. W., X wydział karny odwoławczy z dnia 25 stycznia 2013 roku kasacja nie może zostać wniesiona do sądu naj.
14-01-2013 nadane zostało na poczcie listem poleconym do sądu ok. w W., X wydział karny odwoławczy, sygn. akt Ka1322/12, pismo zawierające wniosek o doręczenie orzeczenia z uzasadnieniem. 28-01-2013 w aktach sprawy brakowało pisma nadanego na poczcie 14-01-2013. W związku z tym faktem, 28-01-2013 ponownie zwróciłem się z wnioskiem o doręczenie orzeczenia z uzasadnieniem.
O naruszeniu moich podstawowych gwarancji procesowych i praw człowieka podczas procesu karnego kilkakrotnie informowałem m. in. wy. sk. i wn. mini. sp., zwracałem się o wyłączenie tzw. ssr w osobie p. Iwony K., jednakże moje wystąpienia pozostały bez rezultatu.
Więcej o Iwonie K. proszę czytać:
http://www.fakt.pl/To-ma-byc-sedzia-,artykuly,146800,1.html
http://www.fakt.pl/Ta-sedzia-wypuscila-podpalacza-z-Warszawy-Oto-jej-dokonania-,artykuly,146651,1.html
http://konserwatysta100.salon24.pl/646110,o-karygodnym-awansie-pewnej-warszawskiej-sedzi
Należy wskazać, iż nieprawdą jest, co wskazano w uzasadnieniu wyroków sądów obu instancji, jakoby p. d. Piotr Ś. miał do mnie bezstronny stosunek, gdyż – 26.VII.2010 r. - na długo przed wydaniem wyroków w mojej sprawie, zawyrokował i napisał on na temat autorstwa anonimów do swojego przełożonego w mini. ku. i dz. na. p. d. Jacka M.: „inicjator tej korespondencji, pan Ireneusz Wojczuk, swymi nieobliczalnymi insynuacjami w ciągu ostatnich dwóch lat przysporzył muzeum, wielu osobom i instytucjom z kręgu finansów publicznych, oraz mnie osobiście, wiele niepotrzebnej i nie uzasadnionej pracy o niemożliwej do odzyskania wartości. Będę bardzo wdzięczny za wzięcie tego pod uwagę przy ewentualnej kolejnej «odkrywczej i życzliwej» informacji od tego pana”
20-03-2013 roku dokonałem zapłaty kosztów w wysokości 2112,60 zł (I i II instancja) na rzecz oskarżyciela prywatnego warszawskiego muzeum. 17-05-2013 roku zostało do mnie wysłane wezwanie do zapłaty kosztów orzeczonych wyrokami sądów, grożące egzekucją komorniczą, podpisane przez p. d. Piotra Ś., datowane na 08-04-2013, pomimo mojej dobrowolnej zapłaty.
Wyrok drugiej instancji pozostawił wszystkie moje wnioski o przeprowadzenie dowodów nie uwzględnione. Funkcjonariusze tzw. ssr i sso {tzw. I i II instancji} nie rozpatrzyli złożonych przeze mnie wniosków dowodowych wymienionych w dziesięciu punktach apelacji (k. 16-17, 19), oraz wniosków zawartych w moim piśmie z dnia 10 listopada 2010 r., o czym podnoszę w mojej apelacji na kartach nr 20-21. Sądy obu instancji, nie uznały mojego powyżej wskazanego pisma z dnia 10 listopada 2010 r. za skuteczne, pomimo własnoręcznego podpisania przeze mnie powyższego pisma. Brak mojego podpisu miał być w opinii sądu pierwszej instancji brakiem formalnym tegoż pisma.
Ssr Magdalena R. w piśmie z 06-12-2010 wezwała mnie, cytat: do uzupełnienia braków formalnych pisma z dnia 10.11.2010 r., (skierowanego przeze mnie za pośrednictwem poczty elektronicznej 10-11-2010 i 14-11-2010 do wy. sk. i wn. mini. sp. i do sądu rej. dla W.-Ś., w tytule maila wpisany był X wydział karny i sygn. akt X K 1342/10) poprzez jego własnoręczne podpisanie.
W załączeniu do pisma z 20-12-2010 (k. 542-544), skierowanego do prze. X wydziału, było pismo z 10-11-2010 (k. 548) skierowane do wy. sk. i wn. mini. sp. własnoręcznie przeze mnie podpisane. Ssr Urszula G.-B. zarządzeniem z 27-01-2011 moje pismo z 10-11-2010 uznała za bezskuteczne, cytaty: Ireneusz Wojczuk wezwany został do uzupełnienia braków formalnych w/w pisma (pisma z 10-11-2010) poprzez jego własnoręczne podpisanie w terminie 7 dni pod rygorem uznania pisma za bezskuteczne, do chwili obecnej braki formalne tegoż pisma nie zostały uzupełnione.
Urszula G.-B. aktualnie awansowana na wicep. sądu rej. dla W.-Ś. W piśmie z 09-10-2011 skierowanym do sądu rej. dla W.-Ś., X wydział karny zwróciłem się z wnioskiem o załączenie do akt sprawy 9 kart załączonych do niniejszego pisma. Karty 1-7 są to wydruki zdjęć fotograficznych wykonanych 03-10-2011 tomowi III akt sprawy, w którym to tomie wszyta jest karta 548 własnoręcznie przeze mnie podpisana na dowód czego załączone są do pisma z 09-10-2011 zdjęcia fotograficzne wykonane 22-04-2011 zamieszczone na karatch 8-9. Tylko tom III, spośród wszystkich pozostałych tomów akt, sygn. akt XK 1342/10, jest w takim niedobrym stanie zachowania, z pourywanymi okładkami i łatwo dostępnym sznurowym przeszyciem. Wydaje się poza tym, iż na zdjęciu wykonanym 22-04-2011 k. 548 (k. 8, u góry) nie ma zszywek metalowych, które to zszywki widoczne są na wydruku zdjęcia wykonanego 03-10-2011 k. 548 (k. 7). K. 1116-1124 fotografie tomu III.
Dziwnym zbiegiem okoliczności po skierowaniu do sądu rej. dla W.-Ś. przeciwko mnie prywatnego aktu oskarżenia w warszawskim muzeum w 2009 r. zaczął pracować Rafał R. (tego samego nazwiska, co SSR Magdalena R. ówcześnie z-ca przew. X wydziału karnego, obecnie ta sama Magdalena R.-M. [do swojego nazwiska dodała drugi jego człon] awansowała na przew. V wydziału karnego). Po moich wnioskach o wyłączenie ssr Magdaleny R. (w związku z możliwym jej pokrewieństwem z Rafałem R.) ssr zaprzestała działalności w tej sprawie. Rafał R. niebawem po dacie moich wniosków zakończył pracę w muzeum.
Do akt sprawy załączono akta pro. wskazane w prywatnym akcie oskarżenia a dotyczące umorzonego postępowania po anonimowym zawiadomieniu. Po czym zwrócono akta do pro.. Sso Urszula G.-B. w piśmie z 01-07-2010 (k.203) niezgodnie z prawdą, w zamiarze obciążenia mnie o wysłanie do pro. owego anonimowego zawiadomienia napisała, cytat: zwraca akta 1 Ds. 114/08/KĆ dot. oskarżonego Ireneusza Wojczuka. Ta sama ssr Urszula G.-B. zwróciła się pismem z 11-03-2011 do pro. rej. W. Ś., jak można domniemywać w porozumieniu z ppr Zdzisławem K. (wówczas za. p. rej. pro. rej. W. Ś., następnie awansowany na pro. rej. W. Ś.), o załączenie do sygn. akt X K 1342/10, po raz drugi, akt 1 Ds. 114/08/KĆ.
W odpowiedzi ppr Zdzisław K. wysłał pismo do sądu rej. dla W.-Ś. z 22-03-2011, cytat: sygn. akt 1 Ds. 114/08/KĆ dot. X K 1342/10, k. 631, mające mnie obciążyć w którym napisał niezgodnie z prawdą jakoby, cytat: w załączeniu przekazuję akta główne sprawy 1 Ds. 114/08/KĆ, dotyczące zawiadomienia Ireneusza Wojczuka. Akta 1 Ds. 114/08/KĆ dotyczą anonimowego zawiadomienia. Za sprawą, jak należy domniemywać, ppr Zdzisława K. do niekompletnych (np. brak pisma z pro. rej. W. Ś. oznaczonego w przeglądzie akt k. 1; wykazu osób korzystających z akt 1 Ds. 114/08/KĆ, kiedy znajdowały się w na początku 2010 w sądzie rej. dla W.-Ś.; mojego wniosku o wykonanie kserokopii z tych akt) i po części z nieoryginalnymi dokumentami akt 1Ds114/08/KĆ {np. brak oryginału anonimowego zawiadomienia, załączona kserokopia anonimowego zawiadomienia) załączone zostało zawiadomienie w sprawie 1Ds660/10 (później 3Ds42/11, zawiadomienia w sprawie TU. T., późniejsze o kilka lat od zawiadomienia anonimowego). Prawdopodobnie ppr Zdzisław K. celowo, niezgodnie z prawdą, działając na moją niekorzyść, w zamiarze obciążenia mnie także w pismach z 10-03-2011 i 27-04-2011 połączył postępowanie 1Ds114/08/KĆ z postępowaniem 1Ds660/10 (później 3Ds42/11).
W związku z działalnością w tej sprawie ppr Zdzisława K. wniosłem przeciwko ppr Zdzisławowi K. pozew. W odpowiedzi na pozew dotyczącej zawiadomienia 3Ds42/11 (wcześniej 1Ds660/10) absolutnie nie ma mowy o łączeniu mojej osoby z anonimowym zawiadomieniem 1 Ds. 114/08/KĆ i o łączeniu zawiadomień 1Ds660/10 lub 3Ds42/11 z anonimowym zawiadomieniem 1 Ds. 114/08/KĆ, zatem ppr Zdzisław K. wycofał się z wcześniejszych nieprawdziwych twierdzeń, cytat: sygn. akt 1 Ds. 114/08/KĆ dot. X K 1342/10, k. 631, cytat: w załączeniu przekazuję akta główne sprawy 1 Ds. 114/08/KĆ, dotyczące zawiadomienia Ireneusza Wojczuka. Koniecznie należy zauważyć, iż ppr Zdzisław K. dystansuje się od odpowiedzialności karno-prawnej za decyzje podejmowane w sprawie 3Ds42/11 korzystne dla p. d. Piotra Ś. Ponadto w załączeniu zarządzenie z 07-09-2012 poświadczające, iż nie mam nic wspólnego z sprawą pro. 1Ds114/08/KĆ.
Bogdan P. (działający w tej sprawie jako biegły sądowy, osoba zaufania publicznego, służbowo funkcjonariusz la. kry. kom. sto. pol.), który przygotował opinie w sprawie nie wpisany na list. bie. sąd. usta. przy sądzie ok. w W. Na list. bie. sąd. usta. przy sądzie ok. w W. w dziale «Kryminalistyczne badanie dokumentów» wpisanych jest blisko 30 biegłych. Pismo przewodnie przechowywane w aktach sprawy zostało zaadresowane: Robert P., ul. B., W.. Chodziło o wskazanie adresu w centrum W. przynależnego do sądu ok. w W., podczas gdy Bogdan P. wpisany jest na list. bie. sądu ok. dla W. P. i na opiniach wpisuje adres ul. K. G., W., adres przynależny do sądu ok. dla W. P.. W istocie Robert P. wpisany jest na list. bie. sąd. usta. przy sądzie ok. w W. na lata 2008-2012 tyle, iż jego adres na liście: ul. R., N.. W notatce urzędowej z 27-01-2012 k. 1339 sekretarza sądowego stwierdza się iż Bogdan P. i Robert P. są kolegami i stwierdza iż Bogdan P. zam. ul. B., W. figuruje na list. bie. sąd. usta. przy sądzie ok. w W. co nie jest zgodne z prawdą. Zwraca uwagę istotny fakt, iż w aktach brak pocztowych dowodów wysyłania korespondencji do Bogdana P.. Bogdan P. korespondencję do niego kierowaną odbierał osobiście, co wskazuje na dużą zażyłość stosunków z funkcjonariuszkami tzw. sądu. W aktach poza jednym pocztowym potwierdzeniem, dotyczy rozprawy 25-07-2012 i notatką o kontakcie telefonicznym w kwestii wyjaśnień brak innych dowodów na kontakty z Bogdanem P..
W tzw. opinii uzupełniającej Bogdan P. poprawił zapis z pierwszej opinii na zgodny z prawdą w kwestii k. 325 i za opinią Tadeusza J. przyznał, iż Ireneusz Wojczuk nie jest autorem adresu na k. 325, zatem pod wpływem opinii Tadeusza J., która to opinia była sprzeczna z opinią Bogdana P., Bogdan P. zmienił swoją opinię, dowodzi to tendencyjności jego opinii. Ważny jest fakt iż po załączeniu do akt opinii Tadeusza J. stwierdzającej iż nie jestem autorem adresu na k. 325 Bogdan P. odczytał adres na k. 325, którego wcześniej nie mógł odczytać. Bogdan P. w opinii z 03-09-2011 k. 1041 stwierdził, cytat: częściowo czytelne pismo ręczne o treści „Sz. P. Zbi... D...cki Dep. Gospod... NIK ul. Filtro. 57 W...rsz...” znajdujące się na przedniej stronie koperty stanowiącej kartę 325 akt przedmiotowej sprawy nie zostało poddane badaniom porównawczym z rękopisami Ireneusza Wojczuka. Brak możliwości zestawienia wynika z nie adekwatnego materiału porównawczego. Adekwatny materiał porównawczy czyli odręczne pismo niedrukowane od dawna znajdowało się na k. 641-3. Bogdan P. nie odczytał adresu na kopercie, k. 325 natomiast jak należy domniemywać nie mieli z tym trudności np. urzędnicy pocztowi, listonosz a potwierdza to fakt, iż zaadresowana koperta została doręczona zgodnie z adresem na kopercie. Bogdan P. w opinii z 10-03-2012, k. 1367 stwierdził, cytat: częściowo czytelne pismo ręczne o treści „Sz. P. Zbi... D...cki Dep. Gospod... NIK ul. Filtro. 57 W...rsz...” znajdujące się na przedniej stronie koperty stanowiącej kartę 325 akt przedmiotowej sprawy nie zostało nakreślone przez Ireneusza Wojczuka, którego wzory rękopisów stanowiły materiał porównawczy.
Do akt załączona jest opinia ekspert grafolog Anny B.-C. sprzeczna z opinią Bogdana P. Oświadczenia Anny W., Kazimierza W., Barbary K., Jakuba L., o których przesłuchanie wnioskowałem i których oświadczenia w załączeniu do akt sprawy sprzeczne z opinią Bogdana P.
Opinie Bogdana P. są stronnicze na korzyść oskarżyciela prywatnego reprezentowanego przez tzw. kancelarię ad. Paweł C., Mariusz M. dla której pracuje tzw. ad. Katarzyna P. (tego samego nazwiska co Bogdan P.) W sprawozdaniu z wykonanych czynności detektywistycznych z 06-03-2012, załączone do akt, stwierdzono, iż Katarzyna P. i Bogdan P. są rodzeństwem.
«Finezja» działania rodzeństwa P. polega na fakcie, iż Katarzyna P. wcześniej uczestnicząc w posiedzeniach i oskarżając mnie nie pojawiła się na posiedzeniu, na którym stawił się Bogdan P., aby nie być z nim skonfrontowaną – na tym posiedzeniu był obecny Mariusz M., który udzielił Katarzynie P. pełnomocnictwa i substytucji.
Dobrym znajomym tzw. ad. Mariusza M. jest Mieczysław G. prezes spółki z o.o. opiniujący na podstawie kserokopii, w tym kserokopii kopert jakoby adresowanych przeze mnie do tzw. Ministerstwa Kultury. Na opinii podpisanej przez Mieczysława G. opierał się prywatny akt oskarżenia przygotowany na zapotrzebowanie warszawskiego muzeum.
Najprawdopodobniej kserokopie kopert adresowanych przeze mnie do tzw. Ministerstwa Kultury wydał Piotrowi Ś., któryś z ministrów albo dyrektorów: Bogdan Zdrojewski, Tomasz Merta, Jacek Miler, Piotr M. Majewski albo też zaprzyjaźniony z Piotrem Ś. - Franciszek Ce., do których kierowałem korespondencje np. w sprawie rzekomo zaginionej wypchanej kaczki krzyżówki (czytaj post: NIEPRAWDZIWE OSKARŻENIA O KRADZIEŻ WYPCHANEJ KACZKI KRZYŻÓWKI). Piotr Ś. wiedział o mojej korespondencji do tzw. Ministerstwa Kultury ponieważ był adresatem tej samej korespondencji.
Dopiero kiedy tzw. sad dwukrotnie występił do tzw. Ministerstwa Kultury o nadesłanie oryginałów kopert. W tzw. ministerstwie opamiętano sie i nie wikłano już dalej w mistyfikację z kopertami. Ministerstwo do tzw. sądu kopert nie wysłało ponieważ jego urzędnicy zdawali sobie sprawę, że koperty nie mają nic wspólnego z anonimami.
Funkcjonariusze tzw. ssr i sso {tzw. pierwszej i drugiej instancji} działając w interesie oskarżyciela prywatnego nie dopuścili do przesłuchania Anny W., Kazimierza W., Barbary K., Jakuba L., o których przesłuchanie wnioskowałem i których oświadczenia załączone do akt sprawy wykluczają wysyłanie przeze mnie kopert z datownikiem urzę. poc. 28-11-2007 i 10-03-2008. Przesłuchanie świadków ww. ma kluczowe znaczenie dla sprawy. Nie przesłuchanie świadków stoi w sprzeczności z moim prawem do obrony oraz pogwałca art. 6, ust. 3, pkt d, Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, brzmiący, cytat: każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co najmniej prawo do: przesłuchania lub spowodowania przesłuchania świadków oskarżenia oraz żądania obecności i przesłuchania świadków obrony na takich samych warunkach jak świadków oskarżenia. W sprawie przesłuchano 5 świadków – dyrektora i pracowników oskarżyciela prywatnego, z tego 2 zastępujących dyrektora w czasie jego nieobecności w muzeum.
Autor: Ireneusz Wojczuk o 13:09
Ireneusz Wojczuk 28 marca 2015 13:15