Source: http://olgierd.bblog.pl/tag,ecommerce,2134,strona,6.html
Timestamp: 2017-11-23 07:36:02+00:00
Document Index: 119855839

Matched Legal Cases: ['art. 12', 'art. 36', 'art. 7', 'art. 12', 'art. 16', 'art. 17', 'art. 16', 'art. 25']

Reklama na blogach -- czego nie robić!
Tak mnie ostatnio naszło, przyznam, że pod wpływem lektury pewnego bloga, na małe mędzenie. Jeśli blogi to prasa (pisałem o tym wielokrotnie, przeto tym razem podpowiem, że warto przejrzeć dwa nieco starsze moje teksty, por. Blog=prasa oraz Internet to też prasa), jeśli to ma być poważne medium -- jeśli obruszamy się, że mainstreamowe przekaźniki czasem coś jumają nie podawszy nawet źródła -- i jeśli uważamy, że blog to taki sam nośnik treści/reklamy/whatever jak każdy inny, to traktujmy siebie samych i Czytelnictwo poważnie.
Będzie bez adresów, bez nazwisk, bez przykładów. Czyste, bezinteresowne mędzenie starego piernika.
Chodzi o reklamę, a ściśle: nie o reklamę, ile o kryptoreklamę. Przeciwko samej reklamie na blogach nic nie mam (a nie mam na pewno więcej, niż przeciwko reklamie w ogóle), i chociaż mam swoje zdanie nt. różnych kodeksów, nie zaprząta to mojej uwagi w jakiś szczególny sposób.
Biorąc jednak uwagę, że noblesse oblige, nie uważam, żeby etycznym było równoczesne stroszenie się w piórka -- aby w następnym rozdaniu grać w cymbergaja, sadząc ordynarną kryptoreklamę.
Pamiętajcie moi kochani, że:
zgodnie z art. 12 ust. 2 prawa prasowego Dziennikarzowi nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą. Przepis ten w wystarczająco jasny i precyzyjny sposób zakazuje przemycania jakichkolwiek treści reklamowych pod pozorem "obiektywnego" przekazu dziennikarskiego.
Nie wyklucza to rzecz jasna oparcia artykułu na materiałach informacyjnych czy marketingowych pochodzących od przedsiębiorstw -- każdorazowo materiał taki powinien być jednak wyraźnie w taki sposób oznaczony. No i nie może być po prostu reklamą ;-)
ponadto art. 36 ust. 3 mówi, że Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego -- czyli chodzi właśnie o to, co napisałem powyżej: żadnego kombinowania z jakimiś krzyżówkami formy reklamowej i rzekomo odautorskiej;
kryptoreklama jest też wprost zakazana art. 7 pkt 11 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, zaś osoby zajmujące się takim kombinowaniem mogą ponieść odpowiedzialność cywilną, o której mowa w art. 12-14 ustawy;
sytuację uznałbym za krytyczną, gdyby taka reklama została zakwalifikowana jako czyn nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy, np. ze względu na jej sprzeczność z przepisami prawa lub dobrymi obyczajami (art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji). Także dlatego, że zgodnie z art. 17 ustawy Czynu nieuczciwej konkurencji, w rozumieniu art. 16, dopuszcza się również agencja reklamowa albo inny przedsiębiorca, który reklamę opracował; mało tego, można też dostać grzywnę albo nawet trafić do aresztu(!) z art. 25 ust. 2 ustawy; czy wyrażam się dość jasno?
gdyby Wam przyszło do głowy reklamować niektóre towary bądź usługi to proszę, pamiętajcie o takich przepisach, jak (wyliczanka jest niepełna, ma tylko uzmysłowić, że życie nie jest proste i bez prawnika tego nie rozbieriosz): Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 listopada 2008 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych, Ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim, Ustawa z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, Ustawa z dnia 5 lipca 2002 r. o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych lub polegających na dostępie warunkowym, Ustawa z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, etc. etc.
PS zdjątko na górze zajumane z iza.forto.pl.
Tagi reklama,	blogosfera,	internet,	media,	prawo,	prasa,	ecommerce
Der Krieg Corporate email bullshit