Source: http://sadowe.p2a.pl/viewtopic.php?pid=1241
Timestamp: 2014-03-11 05:11:39+00:00
Document Index: 49501961

Matched Legal Cases: ['art. 18', 'art. 183', 'art. 18', 'Art. 183', 'Art. 183', 'art. 183']

Forum pracownik�w s�d�w. / prosto z Lexa
Index » praca.. » Pracownicze » prosto z Lexa
#1 2007-11-28 15:28:12
prosto z Lexa
2007.02.22 wyrok SN I PK 242/06 M.P.Pr. 2007/7/336Stary i nowy pracownik powinni zarabia� tyle samo, je�eli maj� te same kwalifikacje. Pracodawcy, kt�rzy chc�c pozyska� nowych pracownik�w, oferuj� im wy�sz� pensj�, nie mog� zapomina� o zasadzie r�wnego traktowania zatrudnionych.272249Dz.U.98.21.94: art. 18(3a) KP
#2 2007-11-29 19:38:30
Re: prosto z Lexa
http://www.monitorprawapracy.pl/index.p … =36&id=197no w�a�nie ciekawe jak to orzeczenie ma si� do pracy du�ej cz�ci z nas. Opisany jest wprawdzie przypadek odwrotny (tzn. m�odszy zarabia wi�cej ni� starszy), ale nie ulega w�tpliwo�ci �e "r�wne" w ka�d� stron� oznacza to samo.W s�dach mamy natomiast sytuacj�, �e za t� sam� prac� (np. por�wnuj�c prac� sekretarza kt�ry pracuje np. 3 lata a 10 lat) s� r�ne wysoko�ci wynagrodze�. U mnie w sadzie jest to ok. 600 PLN. Za t� sam� prac� wynagrodzenie powinno by� takie samo, od regulowania wysoko�ci ze wzgl�du na lata pracy jest w zasadzie natomiast dodatek sta�owy. Natomiast dodatek za posiadanie wy�szego tytu�u awansu zawodowego nie powinien by� tak znacz�cy. Ludzie z r�nymi tytu�ami wykonuj� t� sam� prac�. Wiele os�b pracuj�c np. jako referenci sta�y�ci czy pomocnicy sekretarza obrabia dok�adnie takie samo pole pracy jak osoba z tytu�em starszego sekretarza s�dowego. Nie musz� dodawa� �e za zupe�nie inne wynagrodzenie zasadnicze.Problem znany nie od dzi�. Co Zwi�zki na to ?
Ostatnio edytowany przez majkel (2007-11-29 19:40:24)
#3 2007-11-29 22:35:10
Ca�kiem niedawno Prezes, podwy�szaj�c wszystkim pracownikom wynagrodzenia zasadnicze, uzasadnia�a swoje decyzje w tym przedmiocie (mia�am mo�liwo�� osobi�cie to us�ysze�), �e przy ustalaniu wysoko�ci wynagrodzenia ka�dego pracownika wzi�to pod uwag� - sta� pracy w s�dzie i posiadane wykszta�cenie, z przewag� na ten pierwszy czynnik. Zgodnie z t� zasad�, m�odzi pracownicy, cho�by mieli i kilka fakultet�w uko�czonych, maj� - i najni�sze z mo�liwych z tabeli wynagrodzenie i najmniejsze przyznawane podwy�ki, dodatki (czasem si� takowe zdarzaj� ) Ciekawe, czy ocenianie pracownika co� zmieni w wynagradzaniu ?
#4 2007-11-30 17:12:53
tylko pytanie czy to ocenianie b�dzie sprawiedliwe
#5 2007-11-30 20:04:10
Aby was ocenia� na pewno b�dzie stworzony regulamin. Oceny, zgodnie z ustaw� mog� by� dokonywane nie rzadziej ni� raz na 24 mc a nie cz�ciej ni� raz na 12, o ile sie nie myl�. No i uwaga!! W moim s�dzie regulamin zosta� "puszczony" na wydzia�y i ka�dy kto mia� uwagi m�g� je zg�asza�. To by�a nowo�� i nic nie mia� �adnych uwag: ani pracownicy, ani zwi�zki zawodowe. Okaza�o si�, �e niestety ale uczymy sie na b��dach:( Wi�c je�li b�dziecie mie� tak� mo�liwo��: zwr��cie uwag�, aby wszystko by�o maksymalnie uszczeg�owione. Tzn. jakie kryteria: cechy=jaka ocena= ile pkt. Zwr��cie uwage na to aby znalaz� si� zapis, �e ocena wi��e si� z nagrod� - fakt oceny jest r�wnoznaczny z otrzymaniem nagrody finansowej. Od tej oceny, od ilo�ci pkt zale�y jej wysoko��. Tak aby nie by�o zupe�nej dowolno�ci, uzaniowo�ci, aby wyeliminowa� jak�kolwiek "ewentualno��" przyznania nagrody, skoro zostali�cie w�a�nie po to ocenieni. Po co to pisz�? C�.. u mnie okaza�o si�, �e fakt,�e zostali�my ocenieni (na oceny bardzo dobre czy wr�cz wspania�e) nic nie ozancza. Pracodawca uzna�, �e nagrody dostan� tylko referendarze i tylko ci, kt�rzy otrzymali oceny bardzo dobre ( 3- w czterostopniowej skali ocen ). Wi�c wprowadzaj�c regulamin oceniania i nagradzania pozbawiono nas mo�liwo�ci otrzymywania "nagr�d " np tzw �wi�tecznych i innych, nie ma nic. teraz okazuje si�, �e to, i� jeste�my oceniani nic nie znaczy, a dzia�a jedynie na nasz� niekorzy��:( No i powodzenia:)U mnie ocenianie ma znaczenie r�wnie� przy podwy�kach. Wi�c nie ma znaczenia sta� ani stanowisko tylko w�a�nie ocena. A ju� na pewno ma znaczenie jako dolegliwo�c tzn. je�li jeste� �le oceniony - mo�esz zosta�.. "ukarany" tym, �e w�a�nie nie dostaniesz podwy�ki, je�li inni j� otrzymali. Poza tym Prezes powiedzia� wprost: je�li s� u mnie pracownicy, kt�rzy ma�o zarabiaja, to dlatego, �e s� �le ocenienia, �le pracuj�.
#6 2007-12-02 19:37:04
Wydaje mi si�, �e zapocz�tkowany przez Fredk� w�tek dotyczy zasady r�wnego traktowania w zakresie awansowania okre�lon� art. 183a i art. 18 3b Kodeksu Pracy. Wart to sobie przeczyta� , bo zdaje si� , �e w naszych s�dach zasada ta ta jest nagminnie �amana. Nie wspomn� ju� o dyskryminacji pracownik�w z wy�szym wykszta�ceniem czy te� innymi kwalifikacjami typu r�nego rodzaju kursy usprawniaj�ce jego prac� jako urz�dnika, kt�re to dodatkowe umiej�tno�ci s� pomijane przy podwy�kach czy nagrodach. Uwa�a si� , �e mo�e o tym decydowa� prezes tak jak ma ochot� bez wzgl�du na w/w zasady. Oto przepisy w skr�cie. Odsy�am do stron na temat prawa pracy. Art. 183a [Zakres zasady]� 1. Pracownicy powinni by� r�wno traktowani w zakresie nawi�zania i rozwi�zania stosunku pracy, warunk�w zatrudnienia, awansowania oraz dost�pu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych( ...)Art. 183b [Naruszenie zasad r�wnego traktowania]� 1. Za naruszenie zasady r�wnego traktowania w zatrudnieniu, z zastrze�eniem � 2-4, uwa�a si� r�nicowanie przez pracodawc� sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn okre�lonych w art. 183a � 1, kt�rego skutkiem jest w szczeg�lno�ci:2) niekorzystne ukszta�towanie wynagrodzenia za prac� lub innych warunk�w zatrudnienia albo pomini�cie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych �wiadcze� zwi�zanych z prac�,
#7 2008-05-30 14:38:41
tomek_sr
Kwalifikacje = Ilo�� fakultet�w? Prosz� o sprawiedliwo�� - studia jak i ca�e wykszta�cenie powinno wg mnie nie mie� �ADNEGO znaczenia. Jak u ka�dego pracodawcy liczy� przy wynagrodzeniu powinny tylko i wy��cznie przydatne w pracy umiej�tno�ci.Gdybym by� pracodawc�, to wykszta�ceniem m�g�bym si� dodatkowo sugerowa� przy zatrudnianiu kogokolwiek, natomiast p�niej w awansach i premiowaniu ju� tylko i wy��cznie osi�gni�ciami w pracy. Oczywi�cie do tego potrzeby jest system dawania mo�liwo�ci wykazania si� no i oczywi�cie jasnych i czytelnych kryteri�w - czego brakuje w wielu firmach - tzw. �cie�ek kariery.Ch�tnych do zabawy w usprawnianie zapraszam do ankiet:Co zrobi� by by�o lepiej wg pracownik�w S�duWynagrodzenie i awanseOcena przydatno�ci wy�szego wykszta�cenia w pracy urz�dnika s�dowego
Ostatnio edytowany przez tomek_sr (2008-05-30 14:38:55)
#8 2008-05-30 20:17:52
jestes tomku w wielkim b��dzie. Z ca�ym szacunkiem ale tw�j tok rozumowania popieraj� osoby kt�re maj� tylko matur� albo nie maj� jej wcale. Dla nich wykszta�cenie JEST NIEWA�NE. Nic bardziej b��dnego. Ludzie wykszta�ceni szybciej �api� nowo�ci, szybciej przyswajaj� sobie wiedz� a i zdobyte w procesie nauczania wiedza cz�sto procentuje w pracy. Studia to nie tylko opanowanie podr�cznika od 1 do ostatniej strony. Studia to zw�aszcza nauczenie umiej�tno�ci logicznego my�lenia. Dlatego ludzie po studiach bardzo szybko skracaj� dystans mi�dzy nimi a tymi z wi�kszym do�wiadczeniem. Nie skracaj� jedynie dystansu je�li chodzi o wysoko�c dochod�w. Sam znam kilku inspektor�w z wieloletnim sta�em, kt�rych wiedza jest de facto �adna i zwyk�y sekretarz takiego potrafi zagi�� na byle drobnostce. To czego nam brakuje to wymienno�ci funkcji. Tego �e na danym stanowisku pracuje faktycznie osoba kt�ra na dany temat wie faktycznie najwi�cej. Tak si� niestety utar�o �e m�odszy musi by� wiecznie na dorobku i �e ma kr�tki sta�. Sta� sta�em, ale naprawd� znam osoby kt�re chocia� maja sta� bardzo kr�tki bij� na g�ow� niby do�wiadczonych inspektor�w tudziez innych, przyzwyczajonych do chyba jeszcze gierkowskich czas�w.
#9 2008-06-01 00:06:03
majkel napisa�(a):Ludzie wykszta�ceni szybciej �api� nowo�ci, szybciej przyswajaj� sobie wiedz� a i zdobyte w procesie nauczania wiedza cz�sto procentuje w pracy. Studia to nie tylko opanowanie podr�cznika od 1 do ostatniej strony. Studia to zw�aszcza nauczenie umiej�tno�ci logicznego my�lenia.Niestety majkel ale mylisz poj�cie "wykszta�cony" od "uko�czone studia". Gdyby da�o si� postawi� znak r�wno�ci pomi�dzy jednym a drugim to by�my nie mieli o czym rozmawia�.Przecie� podobnie jak i Ty znam ludzi i z mgr i z dr i bez niczego. Czy faktycznie widzisz pomi�dzy nimi tak du�e r�nice? Wystarczy przeczyta� 3 Twoje posty by zrozumie�, �e uko�czy�e� niez�� uczelni�, jeste� z niej dumny i baaa - mia�e� w niej na pewno super rezultaty. Do tego z prawdopodobie�stwem 95% uko�czy�e� j� w przeci�gu ostatnich kilku lat (myl� si�?)Natomiast pytanie jest proste: Czy wszyscy Twoi koledzy i kole�anki ze studi�w s� r�wnie zaradni jak i Ty, r�wnie inteligentni, r�wnie pracowici? Czy nie by�o cwaniak�w, kt�rzy kombinatoryk� jako� si� prze�lizgiwali? Czy nie by�o leni i bumelang�w co czekali tylko na gotowe? Przecie� oni s� wsz�dzie W jednym si� zgadzamy na pewno - po dobrej uczelni + du�ych ch�ciach - cz�owiek umie si� przede wszystkim uczy�.No i teraz powiedz mi czy ka�dego kto ma w r�ce papier wy�szej uczelni (a poziom niekt�rych z nich jest bardzo niski) ch�tnie by� zatrudni� w swojej firmie? Na pewno z cz�ci� koleg�w ze studi�w ch�tnie spotykasz si� na piwie, ale s� tam te� i tacy, z kt�rymi fajnie si� po�mia� ale powa�nego zadania by� im nie powierzy�. Za to na pewno te� znasz osoby, kt�re nie mia�y szansy zdoby� papierka, ale dzi�ki swoim ambicjom i pracowito�ci osi�gn�y bardzo du�o. Nie wciskaj im, �e s� gorsi i np. wolniej pozyskuj� now� wiedz�. To zale�y tylko i wy��cznie od inteligencji i do�wiadczenia. A do�wiadczenie to nie tylko studia.Dodatkowo powiem, �e �rednio pracodawcy w chwili obecnej wy�ej ceni� ju� 2 lata praktyki w zawodzie ni� mgr.majkel napisa�(a):Za t� sam� prac� wynagrodzenie powinno by� takie samo, od regulowania wysoko�ci ze wzgl�du na lata pracy jest w zasadzie natomiast dodatek sta�owy. Natomiast dodatek za posiadanie wy�szego tytu�u awansu zawodowego nie powinien by� tak znacz�cy. Ludzie z r�nymi tytu�ami wykonuj� t� sam� prac�.tomek_sr napisa�(a):Gdybym by� pracodawc�, to wykszta�ceniem m�g�bym si� dodatkowo sugerowa� przy zatrudnianiu kogokolwiek, natomiast p�niej w awansach i premiowaniu ju� tylko i wy��cznie osi�gni�ciami w pracy.Czy to nie wychodzi na to samo?
#10 2008-06-01 14:08:37
tomek_sr napisa�(a):Natomiast pytanie jest proste: Czy wszyscy Twoi koledzy i kole�anki ze studi�w s� r�wnie zaradni jak i Ty, r�wnie inteligentni, r�wnie pracowici? Czy nie by�o cwaniak�w, kt�rzy kombinatoryk� jako� si� prze�lizgiwali? Czy nie by�o leni i bumelang�w co czekali tylko na gotowe? Przecie� oni s� wsz�dzie i tu uderzy�e� w sedno sprawy. Owszem po jednej i tej samej uczelni, z tego samego roku, z tej samej grupy wychodzi ilu� absolwent�w ... o r�znych charakterach i r�znych predyspozycjach. Tak jak nie ka�dy z nich poradzi sobie z prac� w sadzie tak i nie ka�dy z nas zapewne poradzi� by sobie z praca wykonywan� przez te osoby. Trzeba mie� predyspozycje. Znam osoby kt�re �wietnie odnalaz�y si� w pracy w sadzie mimo i� s� po do�� abstrakcyjnych jak na wymiar sprawiedliwo�ci kierunkach....znam te� kilku prawnik�w kt�rzy nie do�c �e okazali si� s�abymi to wr�cz absolutnie nie nadawali si� do pracy w s�dzie. Regu�y nie ma. Jednak w�r�d osob z wykszta�ceniem wy�szym szybciej i �atwiej znale�c mo�na odpowiednich kandydat�w do pracy. Podczas przyjmowania nowych pracownik�w nie od razu wszystko o nich wiadomo. OD tego jest sta� urzedniczy by pozna� i oceni� pracownika.
#11 2008-06-02 09:34:39
Czyli ostatni akapit majkela sprowadza si� do tego samego co napisa�em wcze�niej:tomek_sr napisa�(a):Gdybym by� pracodawc�, to wykszta�ceniem m�g�bym si� dodatkowo sugerowa� przy zatrudnianiu kogokolwiek, natomiast p�niej w awansach i premiowaniu ju� tylko i wy��cznie osi�gni�ciami w pracy.Widzisz, �e chodzi nam znowu o to samo Koniec tematu jak dla mnie Offline
#12 2008-06-02 18:51:36
ale osoby kt�re si� dokszta�caj� m�wi si� �e "podnosz� kwalifikacje". Dlatego dobrze jest premiowa� osoby kt�re chca si� dokszta�ca� ni� takie kt�re zasiedzia�y si� na sto�kach i o niczym innym nie marz� by o godz. 15.30 wyj�c sobie do domu.Obecny system niestety jest taki �e nie ma �adnej motywacji do dokszta�cania w ka�dej jednej formie. Mo�na sobie i zrobi� doktorat i 10 kierunk�w podyplomowych i przez to nie b�dzie si� mia�o ani z�ot�weczki wi�cej.
#13 2008-06-03 09:19:59
A to co napisa�e� teraz to czysta - ale te� ju� ca�kiem osobny temat.