Source: http://www.chwp.pl/publikacje/nasze-publikacje/co-zmieni-prawo-gazowe/
Timestamp: 2017-08-23 09:55:01+00:00
Document Index: 46234341

Matched Legal Cases: ['art. 109', 'art. 67', 'art. 41', 'art. 97', 'art. 97', 'art. 113']

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy - Co zmieni Prawo gazowe?
Strona główna Publikacje Publikacje Co zmieni Prawo gazowe?
Co zmieni Prawo gazowe?
2012-01-26, Krzysztof Kwiecień
Projekt Prawa gazowe nie tylko zmierza do transpozycji Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/73/WE, ale również dokonuje przesądzeń wykraczających poza cel stawiany przez europejskiego ustawodawcę.
Zgodnie z zapowiedziami sięgającymi 2010 r. Minister Gospodarki przedstawił do konsultacji projekty ustaw implementujących zapisy III pakietu energetycznego Unii Europejskiej tzw. „trójpak energetyczny”, w skład którego wchodzi projekt ustawy Prawo gazowe. Jak pisze projektodawca w uzasadnieniu: „Wyodrębnienie ustawy dedykowanej tylko sektorowi gazowniczemu jest uzasadnione specyfiką gazu ziemnego, wymaganiami technicznymi związanymi z organizacją transportu gazu ziemnego oraz stopniem rozwoju rynku.” Trudno się z projektodawcą nie zgodzić. Kto miał w rękach obecnie obowiązującą ustawę – Prawo energetyczne na pewno ucieszy się, że wyodrębniono przepisu regulujące sektor gazowniczy do osobnego aktu prawnego, porządkując przy tym ich redakcję. Projektodawca skupił się na pełnej implementacji Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/73/WE z dnia 13 lipca 2009 r. dotyczącej wspólnych zasad rynku wewnętrznego gazu ziemnego i uchylającej dyrektywę 2003/55/WE, w wielu miejscach ściśle przenosząc zapisy dyrektywy do Prawa gazowego. Projektodawca dokonał także przesądzeń, które nie zawsze wynikają wprost z III pakietu, a na które warto zwrócić uwagę.
Wprowadzenie koncesji na sprzedaż gazu ziemnego
O ile wprowadzenie jednej koncesji na sprzedaż gazu ziemnego w miejsce obecnych koncesji na obrót paliwami gazowymi (OPG) i koncesji na obrót gazem ziemnym z zagranicą (OGZ) należy uznać w dzisiejszych realiach za zmniejszenie mitręgi administracyjnej, o tyle spore zaskoczenie powoduje wprowadzenie wymogu uzyskania koncesji na sprzedaży gazu ziemnego pozyskanego w procesie jego wydobycia. Intencję takiej regulacji potwierdza projektodawca, pisząc w uzasadnieniu: „Uregulowana została kwestia sprzedaży gazu ziemnego, bez względu na to skąd podmiot sprzedający gaz ziemny posiada ten surowiec”. Projektowane przepisy oznaczają, ze przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie wydobywania gazu ziemnego będzie musiał przechodzić dwa postępowania koncesyjne – na podstawie zarówno Prawa geologicznego i górniczego, jak i Prawa gazowego. Ponadto, ww. podmiot, jeśli będą sprzedawać wydobywany gaz ziemny poza obrotem giełdowym, będzie podlegać regulacji cenowej Prezesa URE (zatwierdzenie taryfy lub metodologii), co nie wydaje się zgodne z polityką stymulacji wzrostu wydobycia krajowego. Jeśli przyjąć, że celem tej regulacji miało być nakazowe skierowanie gazu ziemnego wydobywanego na obszarze RP na giełdę towarową, wydaję się, że lepszą konstrukcją jest wprowadzenia wprost tzw. obligo giełdowego. Ponadto należy zauważyć, że wprowadzenie koncesji na sprzedaż gazu ziemnego w stosunku do podmiotów wydobywających gaz, będzie implikować powstawanie obowiązku magazynowania tego gazu, o ile będzie on dostarczany odbiorcom wrażliwym, co należy uznać za nakładanie kolejnego niepotrzebnego ciężaru i kosztów na przedsiębiorstwa gazownicze. Celem wprowadzenia obowiązku magazynowania gazu sprowadzanego z zagranicy była ochrona przed przerwami w dostawach gazu. Ryzyko występowania takich przerw w przypadku krajowej produkcji jest zdecydowanie mniejsze niż w przypadku gazu importowanego, który często musi być tłoczony na odległość kilku tysięcy kilometrów. Wydaje się, że ryzyko zakłóceń dostaw gazu z krajowej produkcji powinno podlegać zarządzaniu w ramach gromadzonych przez sprzedawców gazu zapasów handlowych i innych dostępnych narzędzi rynkowych bez ingerencji ustawodawcy. Należy stwierdzić, że ryzyko, niemożności dostarczenia odbiorcom wrażliwym gazu z produkcji krajowej nie różni się znacznie od tego, że nie będzie można tym odbiorcom dostarczyć gazu z magazynów, które w większości przypadków są przecież sczerpanymi złożami gazowymi. Regulacje prorynkowe
Prawo gazowe powinno ostatecznie zamknąć proceduralne problemy napotykane przez odbiorców gazu przy zmianie sprzedawcy. Projekt expresis verbis przewiduje, że w przypadku dokonania przez odbiorcę zmiany sprzedawcy, dotychczasowy sprzedawca zwalnia zdolność systemu gazowego wykorzystywaną na rzecz tego odbiorcy, co dotychczas nie było takie oczywiste. Usprawniono również mechanizm zmiany sprzedawcy przez regulacje dającą możliwość zastąpienia umowy kompleksowej z dotychczasowym sprzedawcą przez umowę kompleksową z nowym sprzedawcą. Z powyższymi regulacjami wiąże się wprowadzenie regulacji sprzedawcy awaryjnego, który ma być wyłaniany w drodze przetargu. Projektodawca wyposażył Prezesa URE w kompetencję do wyznaczenia w drodze decyzji administracyjnej sprzedawcy z urzędu na okres 12 miesięcy w przypadku zakończenia przetargu bez rozstrzygnięcia. Jakkolwiek cieszy zastąpienie martwej w sektorze gazowym instytucji sprzedawcy z urzędu przez rozsądną, ja się wydaję, regulację sprzedawcy awaryjnego, powstaje wątpliwość, co do zastrzeżenia długiego 30-dniowego terminu na powiadomienie odbiorcy przez sprzedawcę awaryjnego o zmianie cen sprzedaży gazu ziemnego. Tak długi termin na powiadomienie oznacza, że nawet jeśli odbiorca nie zaakceptuje nowej ceny, to i tak będzie zmuszony według niej płacić za gaz już pobrany od sprzedawcy awaryjnego.
Projekt Prawa gazowego szykuje grunt do odejścia od taryfikowania sprzedaży gazu ziemnego, wprowadzając kategorię odbiorców wrażliwych i system wsparcia dla tych odbiorców w opłacaniu rachunków za gaz ziemny. Mechanizm ten ma umożliwić uwolnienie cen gazu ziemnego, gdy przedsiębiorstwa gazownicze zaczną działać w warunkach konkurencji. Stadium przejściowym może stać się przewidziane przez art. 109 projektu nadanie kompetencji Prezesowi URE do zatwierdzania metodologii przedłożonej przez przedsiębiorstwa gazownicze posiadające koncesję na sprzedaż gazu ziemnego odbiorcom niebędącym odbiorcami w gospodarstwie domowym. Według tych metodologii przedsiębiorstwa gazownicze posiadające koncesję na sprzedaż gazu ziemnego będą aktualizowały ceny nie częściej niż raz na kwartał w danym roku kalendarzowym. Przepis ten pozwoli na częstsze niż w obecnym stanie prawnym urealnienie ceny sprzedaży gazu przez jego sprzedawców. Projekt przewiduje wydłużenie terminu na zgłaszanie uwag użytkowników do projektu IRIESP z obecnych 14 dni do minimum 30 dni od dnia udostępnienia projektu instrukcji lub jej zmiany. Istotne z punktu widzenia optymalizacji wykorzystania zdolności przesyłowych wydaje się nadanie rangi ustawowej regule use it or loose it przewidzianej art. 67 ust. 1 projektu ustawy. Projektodawca wprowadził tryb zatwierdzenia instrukcji przedkładanych przez operatora systemu magazynowego, operatora systemu skraplania, operatora systemu regazyfikacji, które do tej pory były jedynie dobrowolnie konsultowane z Prezesem URE. Naprawiono również mętlik definicyjny istniejący w obecnie obowiązującej ustawie – Prawo energetyczne, która przedsiębiorstwo energetyczne zajmujące się wyładunkiem gazu skraplanego lub jego regazyfikacją definiowało jako operatora systemu skraplania gazu ziemnego. Projekt Prawa gazowego właściwe definiuje operatora systemu skraplania gazu ziemnego oraz operatora systemu regazyfikacji jako dwa odrębne rodzajowo podmioty. Ponadto, dookreślono, że reżimowi ustawy będą podlegać jedynie instalacje skraplania gazu ziemnego oraz instalacje regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego (LNG) przyłączone do sieci przesyłowej. Tym samym drobni dystrybutorzy zaopatrujący swoje lokalne sieci z dostaw LNG z pominięciem systemu przesyłowego nie będą podlegać dodatkowym obowiązkom administracyjnym. Ustawodawca skorzystał z możliwości zmniejszenia obowiązków administracyjnych dla operatorów zamkniętych systemów dystrybucyjnych. Zwolnił operatorów sieci dystrybucyjnych, do których przyłączonych jest mniej niż 100 tysięcy odbiorców, z opracowywania programów zgodności oraz nadał kompetencję Prezesowi URE do zwolnienia operatorów zamkniętych systemów dystrybucyjnych z obowiązku przedkładania taryfy do zatwierdzenia. Ponadto projektodawca zwolnił operatorów, którzy świadczą usługi dla mniej niż 100 odbiorców lub użytkowników systemu, którym łącznie dostarczają mniej niż 100 mln m³ gazu ziemnego rocznie z opracowywania pięcioletnich planów rozwoju. Dla kompletności regulacji należałoby zastanowić się nad zwolnieniem operatorów zamkniętych systemów dystrybucyjnych z niektórych wymagań technicznych przewidzianych w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu gazowego.
Regulacje nierynkowe
W projekcie Prawa gazowego znalazł się kontrowersyjny zapis nadania Prezesowi URE kompetencji do zastąpienia w drodze decyzji administracyjnej ceny sprzedaży gazu ziemnego ustalonej przez przedsiębiorstwo gazownicze w taryfie niepodlegającej zatwierdzeniu przez cenę określoną przez Prezesa URE w celu wspierania skutecznej konkurencji i ochrony odbiorców końcowych. Trudno zrozumieć ratio takiego przepisu, skoro cały projekt zmierza do rozwoju konkurencji, która ma być korzystna dla odbiorców, a samo odejście od taryfikowania nastąpi dopiero po stwierdzeniu przez Prezesa URE, że dane przedsiębiorstwo gazownicze działa w warunkach konkurencji. Zgodnie z art. 41 ust. 4 pkt b Dyrektywy 2009/73/WE państwa członkowskie powinny zapewnić, aby organy regulacyjne otrzymały uprawnienia do nakładania niezbędnych i proporcjonalnych środków na rzecz wspierania skutecznej konkurencji i zapewnienia właściwego funkcjonowania rynku. Wydaje się, że projektodawca Prawa gazowego poszedł o krok dalej i wyposażył Prezesa URE w kompetencję, która przekracza oczekiwania europejskiego ustawodawcy. Za zupełnie niezrozumiałą należy uznać regulację (art. 97 ust. 6 w związku z art. 97 ust. 4 pkt 3), zgodnie z którą decyzja Prezesa URE o zmianie ceny sprzedaży oferowanego przez sprzedawcę gazu, będzie konsultowana z użytkownikami systemu gazowego. Zastosowanie mechanizmu konsultacji z użytkownikami systemu gazowego ma miejsce i sens w przypadku regulacji, ustalanych jednostronnie przez operatorów takich systemów, którzy są naturalnymi monopolistami. Wobec sprzedawców gazu stosujących taryfy niepodlegające zatwierdzaniu, a więc a priori, wobec których Prezes URE stwierdził, że działają oni w warunkach konkurencji, nie powinno się stosować aktów władczych w duchu dekretu Rady Państwa z dnia 3 czerwca 1953 r. o ustalaniu cen, opłat i stawek taryfowych. Projektowany mechanizm konsultacji nie stanowi żadnego usprawiedliwienia, w szczególności, że krąg jego uczestników jest określony jako użytkownicy systemu, a nie odbiorcy gazu dostarczanego przez dane przedsiębiorstwo. Zważywszy, że w świetle definicji użytkownika sieci z obowiązującego Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 715/2009, użytkownik sieci oznacza odbiorcę lub potencjalnego odbiorcę usług sieciowych można przewidywać z dużym prawdopodobieństwem, że konsultacje projektu decyzji obniżającej cenę z taryfy niepodlegającej zatwierdzeniu przerodzą się w ludowy plebiscyt, w którym użytkownicy systemu (trudno nawet w świetle projektowanych zapisów określić, którego konkretnie), będą prześcigać się w żądaniach obniżenia cen. Wprowadzenie powyższej konstrukcji prawnej jest zupełnie niezrozumiałe wobec projektowanego w art. 113 ust. 1 pozostawienia kompetencji Prezesa URE do cofnięcia decyzji o zwolnieniu z obowiązku przedkładania taryf lub metodologii kalkulacji cen gazu ziemnego do zatwierdzenia, w przypadku ustania warunków uzasadniających takie zwolnienie. Transpozycja dyrektywy nie musi być tylko odtwórcza
Na koniec należy zgłosić postulat, by nie pozbywać się lekką ręką precyzyjnego terminu „gazociąg międzysystemowy”, transponowanego do obecnej ustawy – Prawo energetyczne z dyrektywy 2003/55/WE i nie zastępować go przez dosłowne tłumaczenie tego samego angielskiego słowa interconnector jako „połączenie wzajemne”, zwłaszcza, że ustawodawca europejski posługuje się w rozwinięciu definicji sformułowaniem: „oznacza linię przesyłową przekraczającą granicę…”, która sugeruje regulację rynku energii elektrycznej, a nie gazu ziemnego. Zachowanie części utrwalonej terminologii z obecnej ustawy – Prawo energetyczne w Prawie gazowym nie będzie sprzeczne z celem transpozycji dyrektywy 2009/73/WE, za który odpowiada RP jako Państwo członkowskie UE.