Source: http://www.aferyprawa.eu/Zycie/Kekus-Prosba-z-dnia-1-sierpnia-2007r-skierowana-do-pana-Jacka-Zakowskiego-Polityka-i-Redaktora-Naczelnego-Gazety-Wyborczej-pana-Adama-Michnika-1660
Timestamp: 2020-07-10 23:09:58+00:00
Document Index: 63896470

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 271', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 241', 'art. 231', 'art. 271']

Aferyprawa - Kękuś - Prośba z dnia 1 sierpnia 2007r. skierowana do pana Jacka Żakowskiego - Polityka" i Redaktora Naczelnego „Gazety Wyborczej”, pana Adama Michnika.
Aferyprawa.com Życie Kękuś - Prośba z dnia 1 sierpnia 2007r. skierowana do pana Jacka Żakowskiego - Polityka" i
AFERY PRAWA ZBIGNIEW KĘKUŚ POLITYKA JACEK ŻAKOWSKI GAZETA WYBORCZA ADAM MICHNIK PRAWA DZIECKA ANDRZEJ ZOLL ŻYD WE WŁADZACH POLSKI
Kraków, 2 sierpień 2007r.
Pan Jacek Żakowski, Polityka, ul. Słupecka 6, 02-309 Warszawa
Adam Michnik, Redaktor Naczelny, Gazeta Wyborcza, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa
1. Pan Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa
2. Pan Jarosław Kaczyński, Premier Rzeczypospolitej Polskiej, Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa,
3. Pan Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa,
4. Pan Jerzy Stępień, Prezes Trybunału Konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, Al. Jana Christiana Szucha 12a, 00-918 Warszawa
5. Pan Lech Gardocki, Prezes Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej, Pl. Krasińskich 2/4/6 , 00-951 Warszawa 41
6. Pan Bogdan Borusewicz, Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
7. Państwo: Ryszard Legutko, Maciej Płażyński, Krzysztof Putra, Marek Ziółkowski, Wicemarszałkowie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
8. Pan Ludwik Dorn, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
9. Pan Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich RP, Al. Solidarności 77, 00-951 Warszawa
10. Kardynał Stanisław Dziwisz, Metropolita Krakowski, Kuria Metropolitalna, ul. Franciszkańska rszawa 3, 31-004 Kraków
11. Pan Konrad Bronisławski, Prezes Zarządu Głównego Młodzież Wszechpolska, ul. Nowogrodzka 44/7, 00-528 Warszawa
12. Pani Ewa Sowińska, Rzecznik Praw Dziecka, ul. Śniadeckich 10, 00-656 Warszawa
13. Pani Mirosława Kątna, Przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka, ul. Hoża 27A lok.5 00-521 Warszawa
14. Pan Marek A. Nowicki, Przewodniczący Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ul. Zgoda 11, 00-018 Warszawa
15. Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, ul Słoneczna 3, 39-200 Dębica
16. prof. dr hab. Jerzego Pelc, Przewodniczący Komitetu Etyki w Nauce, Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa
17. Prof. dr hab. Karol Musioł, Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, ul. Gołębia 24, p.21, 31-007 Kraków
18. Pani Ewa Sowińska, Rzecznik Praw Dziecka, ul. Śniadeckich 10, 00-656 Warszawa
19. Pani Mirosława Kątna, Przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka, ul Hoża 27A lok. 5, 00-521 Warszawa
20. Pan Marek A. Nowicki, Przewodniczący Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ul. Zgoda 11, 00-018 Warszawa
21. Prof. dr hab. Maria Szewczyk, Kierownik Katedry Prawa Karnego UJ, 31-007 Kraków, ul. K. Olszewskiego 2
22. Członkowie Komitetu Etyki w Nauce - Prof. zw. dr hab. Jerzy Pelc, Prof. zw. dr hab. czł. rzecz. PAN Kornel Gibiński, Prof. dr hab. Osman Achmatowicz, Ks. prof. dr hab. Andrzej Ignacy Bronk, Prof. dr hab. Maria Krzysztof Byrski, Prof. dr hab. Aniela Maria Dylus, Prof. zw. dr hab. Marek Andrzej Gniazdowski, Prof. dr hab. czł. koresp. PAN Andrzej Górski, Prof. zw. dr hab. czł. koresp. PAN Zbigniew Stanisław Herman, Prof. dr hab. Jacek Hołówka, Prof. dr hab. Krzysztof Kiciński, Prof. dr hab. Leszek Mariusz Kubicki, Prof. dr hab. Marek Romuald Latoszek, Prof. zw. dr hab. Andrzej Grzegorz Paszewski, Prof. dr hab. Halina Promieńska, Prof. zw. dr hab. czł. rzecz. PAN Jan Strelau, Dr hab. Ryszard Wiśniewski
23. Pan Tadeusz Mazowiecki, Klub Inteligencji Katolickiej, ul. Oboźna 7, Warszawa
24. Rabin Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, ul. Twarda 6, 00-950 Warszawa,
25. Dr. Shimon Samuels, Director for International Relations, Simon Wiesenthal Centre European Office, 64 Avenue Marceau, 75008 Paris, France
26. Rabbi Marvin Hier, Dean of the International Headquarters of the Simon Wiesenthal Centre, 1399 South Roxbury Drive, Los Angeles, California 90035, USA
27. Pan Piotr Kadlèik, Przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, ul. Twarda 6, 00-950 Warszawa,
28. Portal internetowy Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, www. zgsopo.z.pl oraz strona internetowa www. zkekus.z.pl
Przedstawiciele mediów i opinii publicznej, wymienieni na ostatniej stronie niniejszego pisma.
Prośba o zamieszczenie w „Polityce” i „Gazecie Wyborczej” informacji o oczywistej i rażącej obrazie konstytucyjnych i ustawowych praw moich małoletnich dzieci, w tym prawa chorego dziecka do ochrony zdrowia oraz o zamiarze uczynienia mnie przestępcą przez byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, obecnego Przewodniczącego Fundacji „Nie lękajcie się”, pana prof. dr hab. Andrzeja Zoll.
Wniosek o zaprzestanie promowania prof. Andrzeja Zoll jako kandydata na urząd Prezydenta lub Premiera Rzeczypospolitej Polskiej.
”W naszych czasach aleksandryjsko-macedońskie kwalifikacje ma przede wszystkim publicysta „Polityki” Jacek Żakowski. Zaproponował on rozwiązanie kryzysu politycznego jednym cięciem. Powołanie rządu bezpartyjnych fachowców, na czele z osobistością o niekwestionowanym autorytecie (…) Ale nie, Żakowski wysunął na szefa rządu profesora Zolla.”
Maciej Rybiński, „Nasz zagończyk Macedończyk”, Wprost, 22 lipca 2007r., s. 36
Przedstawiona wyżej przez Pana Jacka Żakowskiego propozycja uczynienia prof. A. Zoll Premierem Rządu RP nie jest pierwszą próbą promocji pana profesora na jeden z najwyższych urzędów w Polsce.
Wcześniej podobną podjął lider partii Demokraci.pl W. Frasyniuk.
Gdy w maju 2005r. W. Frasyniuk zaproponował panu profesorowi kandydowanie na prezydenta RP, zapytany przez Gazetę Wyborczą, czy wyklucza udział w wyborach odpowiedział pan profesor:
”Życie nauczyło mnie, by lepiej nie mówić „nigdy”
„Zoll: ani tak, ani nie.” Gazeta Wyborcza, 11 maj 2005r.s. 9
Niektóre środowiska promują pana prof. A. Zoll – według niektórych portali internetowych Żyda o nazwisku Rojeschwanz – na najwyższe urzędy w Polsce.
Moich dzieci i moje z panem prof. A. Zoll doświadczenia, posiadane przeze mnie dokumenty dowodzą, że prof. A.Zoll nie posiada moralnych kwalifikacji do zajmowania jakiegokolwiek stanowiska publicznego.
W załączeniu przesyłam dwa pisma:
Złożony przeze mnie osobiście w dniu 18 lipca 2007r. w Kancelarii Sejmu RP wniosek do posła Zbigniewa Wassermann o spowodowanie powołania Sejmowej Komisji Śledczej, która wyjaśni okoliczności znęcania się – przez odmowę realizacji ich konstytucyjnych i ustawowych /Ustawa Konwencja o Prawach Dziecka/ obowiązków - przez kilka lat przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie, sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz RPO prof. A. Zoll nad moim małoletnim, chorym dzieckiem oraz starań uczynienia mnie obecnie przez nich przestępcą i umieszczenia mnie w więzieniu.
Zawiadomienie z dnia 22 lipca 2007r. o popełnieniu przestępstw z art. 231 § 1 oraz art. 271 § 1 kk przez Pełnomocnika Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Rodziny p.o. Dyrektora Zespołu w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich RP, dr Irenę Kowalską.
Pan prof. A. Zoll, jako Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej przez 4 lata – w latach 2002-2006 – nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie w 2002r., a następnie kilkukrotnie ponawianej przeze mnie w moich do niego pismach sprawy oczywistej i rażącej obrazy przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka.
Nie dopełniając jego samego, jako RPO obowiązków, prof. A. Zoll nie dopełnił także obowiązków nadzoru nad Dyrektorem Zespołu Prawa Rodzinnego w Biurze RPO, dr G. Rdzanek-Piwowar i ta przez dwa lata nie zadośćuczyniła żądaniu Rzecznika Praw Dziecka z dnia 14 czerwca 2004r. doręczenia mu akt prowadzonej przez RPO sprawy naruszenia praw mojego małoletniego, chorego dziecka, uniemożliwiając Rzecznikowi Praw Dziecka rozpoznanie zgłoszonej mu przeze mnie sprawy naruszenia praw moich dzieci.
Pan prof. A. Zoll nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy naruszenia przez sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie praw mojego małoletniego, chorego dziecka ponieważ sam był „zakładnikiem” tych sędzin.
Małżonka pana profesora, adw. Wiesława Zoll uczestnicząc w latach 1997-2003, w toczącym się w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód, w ramach którego sędziny naruszyły prawa mojego dziecka /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/ dopuściła się licznych, oczywistych kłamstw, oszustw, a dobro zdrowie moich małoletnich dzieci zupełnie nic dla niej nie znaczyło.
Dla adw. W. Zoll najważniejszym celem postępowania było „wydzieranie” wręcz ode mnie, jak największych alimentów dla jej klientki.
Posługiwała się pani mecenas w tym celu oczywistymi kłamstwami, oszustwami.
Powoływała się w jej pismach procesowych na nigdy przez nią nie okazane zaświadczenia.
Fałszywie przedstawiała obowiązujące przepisy podatkowe.
Fałszywie przedstawiała nawet treść mego pozwu o rozwód.
Okrutne wobec moich małoletnich synów, w tym nawet chorego dziecka sędziny, akceptowały jednak obrażające przepisy Konstytucji RP i Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego zachowanie adw. Wiesławy Zoll.
Poinformowany przeze mnie w 2002r. o krzywdzie wyrządzanej mojemu choremu dziecku przez przychylne jego kłamliwej małżonce sędziny, RPO, prof. A. Zoll wziął w obronę … niezależne i niezawisłe sędziny i w tym stanowisku dotrwał do końca trwania jego jako RPO kadencji, tj. do 2006r.
W dniu 2 lipca 2004r. Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędzia Włodzimierz Baran złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie licznych przestępstw.
W związku ze złożonym przez sędziego W. Barana zawiadomieniem, w dniu 13 czerwca 2006r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan wydała akt oskarżenia oskarżając mnie o popełnienie przestępstw:
I. Znieważenia /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienia /art. 212 § 2 k.k./ przez Internet sędziów:
1. SSO Teresa Dyrga - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
2. SSA Włodzimierz Baran – Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie
3. SSR Agata Wasilewska-Kawałek – sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
4. SSR Izabela Strózik - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
5. SSO Ewa Hańderek - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
6. SSA Jan Kremer – sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie
7. SSA Maria Kuś-Trybek – sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie
8. SSA Anna Kowacz-Braun – sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie
9. SSO Agnieszka Oklejak - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
10. SSO Danuta Kłosińska - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
11. SSO Jadwiga Osuch - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
12. SSO Anna Karcz-Wojnicka - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
13. SSO Małgorzata Ferek - sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny
14. SSO Maja Rymar – Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie
15. SSA Krzysztof Sobierajski – sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie
II. Znieważenia /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławienia /art. 212 § 2 k.k./ przez Internet konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Pana prof. dr hab. Andrzeja Zoll – były Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej
III. Zniesławienia przez Internet Pani mec. Wiesławy Zoll – małżonka Pana prof. dr hab. Andrzeja Zoll, adwokat, w latach 1997 – 2003 Pełnomocnik mej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie w latach 1997 – 2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/.
IV. Rozpowszechniania przez Internet wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności /art. 241 § 2 k.k./
Okazuje się, że funkcjonariusze publiczni, którzy krzywdzili moje dzieci i mnie samego, którzy oczywiście i rażąco obrażali nasze prawa obywatelskie lub chronili sędziów, którzy te prawa obrażali czują się przeze mnie znieważeni i zniesławieni i pragną umieścić mnie w więzieniu.
Jego zeznaniami obciążył mnie nawet prof. A. Zoll, który przez 4 lata nie pomógł mojemu dziecku.
Fakt złożenia przez prof. A. Zoll – a także jego małżonkę, adw. W. Zoll - obciążających mnie zeznań potwierdziła prokurator R. Ridan, pisząc w wydanym przez nią w dniu 13 czerwca 2006r. akcie oskarżenia:
„Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…)(…) Wiesławy Zoll /k:188/, (…) Andrzeja Zolla /k:256-257/ (…).”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków śródmieście Wschód, sygn. akt 1 Ds. 39/06/S /, Akt Oskarżenia z dnia 13 czerwca 2006r. /data złożenia w Sądzie Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia/
A dalej oskarżyła mnie prokurator R. Ridan o popełnienie przestępstwa znieważenia i zniesławienia prof. A. Zoll.
Uczyniła tak mimo, że w uzasadnieniu z 18 maja 2006r. do postanowienia z 2 listopada 2005r. o przedstawieniu mi zarzutów nie wskazała prokurator R. Ridan, że ja popełniłem przestępstwo znieważenia i zniesławienia Rzecznika Praw Obywatelskich.
Gdy w 2006r. Klub Inteligencji Katolickiej wręczał prof. A. Zoll nagrodę „Pontifici – budowniczemu mostów”, Tadeusz Mazowiecki powiedział m.in.:
”Prof. A. Zoll wyróżnia się ogromną wrażliwością na prawa człowieka i wrażliwością społeczną, wreszcie w jego życiu punktem odniesienia jest dobro wspólne. Prof. A. Zoll może być dziś odniesieniem dla wszystkich rządzących lub mających wpływ na jakość życia publicznego”.
To absolutna bzdura i nieprawda.
Dla Polski i Polaków lepiej będzie jeśli prof. A. Zoll dla nikogo nie będzie odniesieniem.
Pan prof. A. Zoll jest cynicznym, zwyrodniałym tchórzem, pozbawionym jakiejkolwiek wrażliwości społecznej, gardzącym zdrowiem dziecka sadystą, kłamcą, oszustem.
Przez 4 lata odmawiał mojemu dziecku realizacji jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków, ryzykował jego kalectwem, a obecnie razem z jego kłamliwą, jak on pozbawioną serca dla dzieci małżonką, chce mnie uczynić przestępcą.
Okłamał, oszukał Sąd Okręgowy w Warszawie prowadzący sprawę z mojego powództwa przeciwko niemu o naruszenie moich dóbr osobistych.
Jeśli prof. A. Zoll rzeczywiście – jak podają niektóre portale internetowe – jest Żydem o nazwisku Rojeschwanz, jego postępowanie w stosunku do moich małoletnich dzieci, w tym chorego dziecka tym bardziej jest naganne.
Jedną z najpiękniejszych kart w historii polsko-żydowskich relacji jest ta zapisana pomocą polskich rodzin dla dzieci żydowskich w czasie II wojny światowej.
Pan prof. A. Zoll wyniesiony na jeden z najwyższych urzędów w Polsce, gardził przez 4 lata dobrem, zdrowiem mojego dziecka, później tchórzliwie chował się za życzliwych mu sędziów, asesorów, a teraz chce mnie, ojca krzywdzonego przez niego dziecka umieścić w więzieniu.
Nic nie wziął prof. A. Zoll z historii miłości, dobroci, serca dorosłych ludzi dla dzieci.
A przecież jedyne, czym ewentualnie ryzykował jako pomagający mojemu dziecku Rzecznik Praw Obywatelskich, broniąc go przed patologią jego małżonki i sędziów, to ewentualne w domu tzw. „ciche dni” i nie podanie mu – najpewniej przez kilka dni, ażby się udobruchała - przez adw. W. Zoll … zupy.
To ma być kandydat na Prezydenta, na Premiera Rzeczypospolitej Polskiej?
Dorosły człowiek, który swoim przeciwnikiem uczynił bezbronnego wobec sędziowskiej sfory 13-o letniego chłopca i uczynił tak dlatego, że jego małżonka otrzymywała honorarium od matki, płacącej ode mnie otrzymywanymi alimentami za wyrządzaną jej dziecku przez adw. W. Zoll i sprzymierzone z nią sędziny krzywdę.
Odbierając nagrodę z rąk T. Mazowieckiego nagrodę „Pontifici – budowniczemu mostów”, prof. A. Zoll powiedział m.in.
„przyjmuje nagrodę jako zadanie „budowania mostów”, bo w chaosie, który dziś powstał, koniecznym jest budowanie więzi. Prof. A. Zoll przyznał, że najbardziej cenił sobie swoją pracę na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich, bowiem udało mu się zbudować środowisko organizacji obywatelskich, które działają na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego, a więc na rzecz dobra wspólnego”.
To dobro … „wspólne”, na rzecz którego działa prof. A. Zoll niczym innym chyba jest, jak dobrem państwa W. i A. Zoll oraz podporządkowanych im funkcjonariuszy publicznych.
Pan prof. A. Zoll to bardzo niebezpieczny człowiek.
Cyniczny, pozbawiony jakichkolwiek skrupułów, gardzący ludźmi i ich prawami obywatelskimi, gardzący dobrem chorego nawet dziecka tchórz, odsyłający swych przeciwników do więzienia.
Jeśli cokolwiek rzeczywiście udało się stworzyć prof. A. Zoll w okresie sprawowania przezeń urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich to środowisko, jak on sam i jego małżonka, obrażających przepisy prawa, podporządkowanych mu służalców i lizusów funkcjonariuszy publicznych.
Pan prof. A. Zoll – jak podają niektóre portale internetowe, Żyd o nazwisku Rojeschwanz – chyba rzeczywiście jest przygotowany do przejęcia władzy w Polsce.
Podporządkował sobie „armię” wręcz funkcjonariuszy publicznych służalców.
Okrutni, jak on, zwyrodniali, stronniczy sędziowie bez reszty mu się podporządkują, bo chronić będzie i bronić ich niezależności i niezawisłości.
Jaki potrafią robić z niej użytek, nikt tego lepiej z moimi dziećmi nie doświadczył.
Ma też prof. A. Zoll życzliwe mu media, w tym ukazującą się w nakładzie kilkuset tysięcy Gazetę Wyborczą.
Przyznam, że całkowicie straciłem wiarę w Pana Adama Michnika.
Osobiście złożonym przeze mnie w dniu 3 listopada 2006r. w Redakcji „Agory”, imiennie adresowanym do Redaktora Naczelnego Gazety piśmie – Załącznik 3 - poinformowałem Pana Adama Michnika o okrucieństwie okazywanym przez kilka lat mojemu choremu dziecku przez adwokacko-sędziowsko-rzecznikowski układ, w tym o wiodących w nim postaciach, tj. adw. Wiesławie Zoll i prof. A. Zoll.
Poinformowałem Pana A. Michnika, że po latach znęcania się nad moim dzieckiem oraz naruszania moich dzieci i moich praw obywatelsku, krzywdzący nas sędziowie i państwo W. i A. Zoll uczynić mnie pragną przestępcą.
Prosiłem o udzielenie mi pomocy w postaci zorganizowania spotkania w Redakcji Gazety, podczas którego w obecności dziennikarzy okazać będę mógł – na sprawiedliwość, bezstronność Sądu nie mogę od dawna liczyć – posiadane przeze mnie dokumenty, potwierdzające obrazę moich dzieci i moich praw.
Moje pismo do Pana A. Michnika z 3 listopada 2006r. zakończyłem:
„Oczywiście nie musi Pan spełnić mej prośby, jakkolwiek w takim przypadku kontynuacja przez Gazetę Wyborczą - po otrzymaniu niniejszego pisma i ewentualnej tchórzliwej, co bardzo dla niego charakterystyczne, odmowie przez pana prof. A. Zoll uczestnictwa w proponowanym przeze mnie spotkaniu – udostępniania jej stron dla byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich RP, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, pana prof. dr hab. A. Zoll bez próby z Pana strony weryfikacji wiarygodności przekazanych Panu przeze mnie niniejszym informacji szkodliwa będzie dla Rzeczypospolitej Polskiej.
Niczym innym będzie wszak, jak promocją fałszywego autorytetu, obłudnika, hipokryty, całkowicie rozbieżnego w głoszonych przez niego w mediach deklaracjach z jego rzeczywistymi działaniami.
Proszę o danie mnie i panu prof. dr hab. A. Zoll szansy. Mnie na uniknięcie uczynienia mnie przestępcą, panu profesorowi na dowiedzenie, że ma - razem z jego małżonką, panią mec. Wiesławą Zoll i SSA Włodzimierzem Baran - rację pragnąc mnie przestępcą uczynić.”
Pan A. Michnik nawet nie odpowiedział na moją do niego prośbę.
Skoro jednak Gazeta Wyborcza nieustannie promuje prof. A. Zoll, skoro ten schowany za służalczych wobec niego sędziów, asesorów, tchórz prezentowany jest przez Pana Jacka Żakowskiego jako kandydat na urząd Premiera Rzeczypospolitej Polskiej, raz jeszcze proszę Pana A. Michnika, a tym razem także wysuwającego kandydaturę prof. A. Zoll na stanowisko Premiera, Pana Jacka Żakowskiego o umożliwienie mi przedstawienia im dokumentów, potwierdzających, co też naprawdę sobą reprezentuje prof. A. Zoll i jego małżonka … nie daj Boże kiedykolwiek pierwsza dama Rzeczypospolitej.
Jeśli solidarność z tym pragnącym umieścić mnie w więzieniu kłamcą, tchórzem, sadystą stać będzie na przeszkodzie uczynienia zadość mojej prośbie, zaprzestańcie Panowie przynajmniej jego przez Was promocji.
Jeśli kolejny raz nie otrzymam pomocy, o którą proszę, od Pana A. Michnik , może udzieli mi jej Naczelny Rabin Polski, Rabin Mordechal Yosef Schudrich.
Poprosiłem go o to pismem z dnia 23 lipca 2007r.
W „wojnie” wypowiedzianej mnie i moim dzieciom przez niektórych sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz państwa Wiesławę i Andrzeja Zoll nie mogę liczyć nawet na Rzecznika Praw Obywatelskich RP /Załącznik 2/, ani na posła Ziemi Krakowskiej, pana Zbigniewa Wassermann /Załącznik 1/.
Skoro nie mogę liczyć na pomoc przedstawicieli polskich władz publicznych, może Naczelny Rabin Polski przemówi – o co go prosiłem - prof. A. Zoll do rozsądku i pan profesor zaprzestanie wreszcie prześladowania mnie i krzywdzenia moich dzieci.
Przez okrutnych wobec moich dzieci sędziów i państwa W. i A. Zoll od lat tracę zdrowie, pieniądze, czas, drżą o mnie moi synowie i bliskie mi osoby.
Straciłem nawet pracę, bo Zarząd ING Banku Śląskiego S.A., który przekonał mnie w 2006r. bym zrezygnował z pracy w Banku Zachodnim WBK S.A. i podjął pracę w ING Banku na stanowisku Dyrektora Pionu, w trzecim dniu po podjęciu przeze mnie tam pracy poinformował mnie, że mnie zwalnia, ponieważ prowadzone jest przeciwko mnie postępowanie karne.
To wyjątkowe draństwo ze strony ING Banku Śląskiego S.A., bo o prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej władze Banku wiedziały już na dwa tygodnie przed podjęciem tam przeze mnie pracy i ustalono nawet ze mną treść informacji, jaką przekazać miałem kadrze kierowniczej Pionu, którym miałem zarządzać.
Gdy pismem z 17.11.2006r. prosiłem Prezesa Banku, pana Brunona Bartkiewicza, by Bank dotrzymał złożonej mi pisemnie obietnicy zatrudnienia mnie, Wiceprezes, pani M. van Elst poinformowała mnie pismem z dnia 7 grudnia 2006r., że: „Pana działania są niezgodne z istniejącą w Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, które nie pozwalają na zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym.
Ukarany zostałem zatem za to, że postępowałem niezgodnie z polityką i zasadami, o których … nikt mnie nigdy nie poinformował.
Zarząd ING Banku Śląskiego S.A., trzymając mnie do końca upływu okresu wypowiedzenia w Banku Zachodnim S.A. w przekonaniu, że mnie – zgodnie z daną mi na piśmie obietnicą – zatrudni, pozbawił mnie szansy na powrót do poprzedniego pracodawcy.
Gdy się rozchorowałem ING Bank Śląski SA rozwiązał ze mną umowę o pracę bez wypowiedzenia. Chory, zgłosiłem się do Oddziału ZUS w Krakowie, a tam poinformowano mnie, że warunkiem uzyskania przeze mnie prawa do zasiłku jest przedstawienie przeze mnie Umowy o Pracę, podpisanej przeze mnie z ING Bankiem.
Ponieważ ING Bankowi tak bardzo spieszno było do zwolnienia mnie z pracy, że zamiast wręczyć mi Umowę o Pracę, „obdarowano” mnie w trzecim dniu pracy … Rozwiązaniem Umowy, pracownicy ZUS poprosili mnie, bym zwrócił się do ING Banku o przesłanie mi wyjaśnienia, dlaczego nie podpisano ze mną Umowy o Pracę i doręczył je ZUS’owi.
Poprosiłem o takowe Prezesa Banku, pana Brunona Bartkiewicza, a ten … zlekceważył moją prośbę.
Jeszcze kilka miesięcy wcześniej pracując na stanowisku Dyrektora Obszaru w Banku Zachodnim WBK S.A., zachęcony ofertą pracy, złożoną mi przez Zarząd instytucji … najwyższego zaufania /J/ tj. ING Banku Śląskiego, zostałem bez pracy, a nawet bez zasiłku chorobowego, z ciążącym na mnie w kwocie kilku tysięcy złotych miesięcznie obowiązkiem alimentacyjnym.
Wiceprezes ING Banku Śląskiego S.A., pani M. van Elst wyjaśniła mi w w.w. piśmie z 7.12.2006r., że polityka Complinace i zasady rekrutacji nie pozwalają na zatrudnianie w ING Banku Śląskim S.A. osób, „których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym.”
To co tam robi pan Brunon Bartkiewicz, Prezes, który jak się okazuje – razem z Dyrektorem Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, panem Zbigniewem Hojka – Umowy o Pracę od Oferty Pracy nie odróżnia.
Jak mógł mnie pozbawić nawet prawa do pobierania zasiłku chorobowego pan Prezes Brunon Bartkiewicz wiedząc, że kilka miesięcy wcześniej, dla pracy w ING Banku Śląskim zrezygnowałem - skracając nawet z przysługujących mi trzech miesięcy do jednego, o co mnie proszono, okres wypowiedzenia – z pracy na stanowisku Dyrektora w Banku Zachodnim WBK S.A., pozostanie pana Prezesa tajemnicą.
A wszystko przez to, że po kilku latach, rozpoczętego w 1997r. postępowania z mojego powództwa o rozwód, mając serdecznie dość obrażania moich dzieci i moich praw, mając dość znęcania się sędziów oraz państwa W. i A. Zoll nad moim małoletnim chorym dzieckiem, postanowiłem przeciwko nieludzkiemu moich dzieci, krzywdzącemu mnie oraz naruszającemu nasze prawa postępowaniu funkcjonariuszy publicznych zaprotestować.
I wtedy okazało się, że … jestem:
osobą chory psychicznie, wymagającą poddania badaniom psychiatrycznym /stanowisko SSR A. Wasilewskiej-Kawałek i RPO, prof. A. Zoll/
przestępcą /stanowisko 15 sędziów oraz państwa W. i A. Zoll/.
z mnóstwem tego ostatniego dla mnie, moich dzieci i bliskich mi osób przykrych, dramatycznych wręcz przeżyć.
A mnie po ukończeniu przeze mnie w 1982r. z wynikiem bardzo dobrym studiów na Akademii Ekonomicznej władze Uczelni zaproponowały podjęcie tam pracy w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego. Pracowałem na AE przez 10 lat.
Prowadziłem w tym czasie zajęcia z ponad 1.000 studentów. Napisałem dziesiątki artykułów, uczestniczyłem w dziesiątkach prac naukowo-badawczych, studiowałem na Uniwersytetach w Tilburgu i Wiedniu, obroniłem rozprawę doktorską.
W 1992r. z przyczyn finansowych zrezygnowałem z pracy na Uczelni i od tego czasu pracuję w na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji. W 1999r. biegłe RODK w Krakowie, psycholog Zofia Achalej i pedagog Danuta Kurdziel wydały o mnie bardzo dobrą, jako ojcu opinię. Po przeprowadzeniu testów, wywiadów ze mną i z dziećmi przedstawiły mnie w przekazanej Sądowi Opinii z 16.06.1999r. jako troskliwego, opiekuńczego ojca, polecając Sądowi, aby ten zapewnił mi jak najszersze, nieograniczone, nieskrępowane kontakty z synami.
Przez kolejnych 7 lat się takowych od Sądu nie doczekałem.
Ten, razem z adw. W. Zoll i RPO, prof. A. Zoll znęcał się wręcz nad moim chorym dzieckiem, a teraz przez niektóre środowiska zgłaszany jako kandydat na Prezydenta lub Premiera RP, prof. A. Zoll – według niektórych portali internetowych Żyd o nazwisku Rojeschwanz – pragnie mnie razem z jego małżonką oraz z okrutnymi dla moich dzieci sędziami lub sędziami chroniącymi okrutników i zwyrodnialców uczynić przestępcą i umieścić w więzieniu.
Proszę, wobec powyższego, jak na wstępie.
Zamieszczona w „Politce” i/lub w „Gazecie Wyborczej” informacja o okolicznościach prowadzonego przeciwko mnie postępowania karnego, powstrzyma może Sąd, który prowadzi postępowanie w sprawie popełnienia przeze mnie przestępstw przez Internet, mimo braku dowodów mej winy, przed spełnieniem marzeń zwyrodniałych, zdemoralizowanych państwa W. i A. Zoll oraz obrażających moich dzieci i moje prawa sędziów, lub sędziów pomagających im w obrażaniu naszych praw, tj. przed uczynieniem mnie przestępcą.
Do niniejszego pisma załączam także przygotowaną przez Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca płytę CD – do odtworzenia na komputerze – zawierającą moją video-prośbę do prof. A. Zoll oraz pisma, złożone przeze mnie w związku z postępowaniem z mojego powództwa o rozwód lub towarzyszące prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej.
Wspomniane wyżej nagranie oraz pisma znajdują się także na wskazanych wśród Adresatów kopii niniejszego pisma stronach internetowych.
Jeśli nie możecie, lub nie zechcecie mi Panowie pomóc i takie stanowisko będę musiał uszanować.
Zaprzestańcie wszak, proszę, jeśli dobro Polski i Polaków leży Wam na sercu promocji pana prof. A. Zoll oddając mu łamy Gazety Wyborczej, czy też zgłaszając jego kandydaturę na najwyższe w Polsce urzędy.
Chyba, że chcecie Panowie, aby Polska „wyścielona” została zakładami psychiatrycznymi i więzieniami, w których państwo Wiesława i Andrzej Zoll oraz podporządkowani im, wierni mi niezależni i niezawiśli sędziowie umieszczać będą ich przeciwników.
Polska, Polacy z pewnością zasłużyli sobie na lepszego, niż prof. A. Zoll – jak podają niektóre portale internetowe, Żyda o nazwisku Rojeschwanz – Prezydenta lub Premiera.
Cyniczny, zwyrodniały, wykorzystujący zajmowane stanowisko publiczne w celach prywatnych, demoralizujący innych funkcjonariuszy publicznych tchórz, jakim jest prof. A. Zoll, niech zachowa dla siebie rolę, w którą najlepiej się wpasowuje i w której najlepiej się realizuje, tj. męża, równie jak on kłamliwej, tak samo jak on okrutnej, nie mniej, niż on zdemoralizowanej adwokat Wiesławy Zoll.
Gdybyście Panowie zdecydowali się zadośćuczynić mej prośbie, sugeruję nadanie napisanym przez Panów artykułom wspólnego tytułu … „BAGNO”.
1. Wniosek Z. Kękuś z dnia 18 lipca 2007r. do posła Zbigniewa Wassermann.
2. Zawiadomienie Z. Kękuś z dnia 23 lipca 2007r. o popełnieniu przestępstw z art. 231 § 1 oraz art. 271 § 1 kk przez Pełnomocnika Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Rodziny p.o. Dyrektora Zespołu w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich RP, dr Irenę Kowalską.
3. Prośba o zamieszczenie w Gazecie Wyborczej informacji o oczywistej i rażącej obrazie konstytucyjnych i ustawowych praw moich małoletnich dzieci, w tym prawa chorego dziecka do ochrony zdrowia oraz o znieważeniu mnie i zamiarze uczynienia mnie przestępcą przez byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, obecnego Przewodniczącego Fundacji „Nie lękajcie się”, pana prof. dr hab. Andrzeja Zoll.
1. Stowarzyszenie Amnesty International, ul. Piękna 66a, lokal 2, I.p., 00-672 Warszawa
2. Pan Jerzy Baczyński, Redaktor Naczelny, Polityka, ul. Słupecka 6, Warszawa
3. Ks. Adam Boniecki, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
4. Pan Andrzej Urbański, Prezes Telewizja Polska S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa
5. Pan Paweł Lisicki, Redaktor Naczelny, Rzeczpospolita, pl. Starynkiewicza 7/9, 02-015 Warszawa
6. Pan Kazimierz Gródek, Prezes RMF FM Kopiec Kościuszki, al. Waszyngtona 1, 30-204 Kraków
7. Pan Grzegorz Jankowski, Redaktor Naczelny, Fakt, Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa
8. Pan Ryszard Kołtun, Redaktor Naczelny, Dziennik Polski, ul. Wielopole 1, 31-072 Kraków
9. Pan Michał Kobosko, Redaktor Naczelny, Newsweek, Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa
10. Pan Robert Kozyra, Prezes Radio ZET sp. z o.o., ul. Żurawia 8, 00-503 Warszawa
11. Pan Robert Krasowski, Redaktor Naczelny, Dziennik – Polska, Świat, Europa, ul. Domaniewska 52, 02-672 Warszawa
12. Pan Marek Król, Redaktor Naczelny, Wprost, Al. Jerozolimskie 123, 02-017 Warszawa
13. Pan Adam Michnik, Redaktor Naczelny, Gazeta Wyborcza, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa
15. Pan Mariusz Ziomecki, Redaktor Naczelny, Przekrój, ul. Wiejska 19, 00-490 Warszawa
16. Pani Ewa Sołowiej, Redaktor Naczelny Nasz Dziennik, ul. Żeligowskiego 16/20, 04-476 Warszawa
18. Radio Maryja, ul. Żwirki i Wigury 80, 87-100 Toruń
19. Telewizja Trwam, Fundacja Lux Veritatis ul. Wiwulskiego 7 51-628 Wrocław
20. Pan Krzysztof Czabański, Prezes Zarządu Polskie Radio S.A., Al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa
21. Pan Piotr Walter, Prezes Zarządu TVN, ul. Wiertnicza 166, 02-952 Warszawa
22. Pan Marek Zalejski, Redaktor Naczelny, Gazeta Krakowska, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
23. Pan Mariusz Ziomecki, Redaktor Naczelny, Super Express, ul. Jubilerska 10, 00-939 Warszawa
24. oraz inni przedstawiciele opinii publicznej