Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2013,2.html
Timestamp: 2017-11-18 06:26:37+00:00
Document Index: 53485838

Matched Legal Cases: ['art. 39', 'Art. 39', 'art. 30', 'art. 30', 'art. 30', 'art. 39', 'art. 24', 'art. 184', 'art. 23', 'art. 39', 'art. 184', 'art. 39', 'in fine', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 18', 'art. 11', 'art. 11', 'art. 45', 'art. 109', 'art. 109', 'art. 111', 'art. 805', 'art. 827', 'art. 827', 'in fine', 'art. 827', 'art. 827', 'art. 827', 'art. 827', 'art. 827', 'SK 75/12 ', 'art. 827', 'art. 354', 'art. 354', 'art 385', 'art. 827', 'de lege ferenda', 'art.446', 'art. 446', 'art. 448', 'art. 448', 'art.448']

Ochrona z art. 39 k.p.
Art. 39 k.p. stanowi, że pracownik, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, korzysta z ochrony przed wypowiedzeniem umowy o pracę, jeżeli uwiarygodni możliwość przyznania emerytury z dniem upływu okresu ochronnego.
Z dyspozycji cytowanego przepisu wynikają następujące wnioski:
Ochroną jest objęty pracownik, a więc osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, nie podlega ochronie osoba zatrudniona na innej podstawie prawnej, np. na zasadzie umowy zlecenia.
Ochroną objęte jest jedynie wypowiedzenie umowy, a więc oświadczenie jednej ze stron złożone w trybie art. 30 § 1 pkt. 2 k.p, nie zachodzą natomiast przesłanki do stosowania ochrony gdy umowa rozwiązywana w innym trybie np. na zasadzie porozumienia stron art. 30 § 1 pkt. 1 k.p. porozumienie stron albo art. 30 § 1 pkt. 3 k.p. oświadczenie o rozwiązaniu umowy bez zachowania umowy bez wypowiedzenia.
Pracownikowi brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego.
Prawo do ochrony przed wypowiedzeniem uzależniono również od wykazania prze pracownika, że dysponuje od stażem emerytalnym umożliwiającym możliwość przyznania mu emerytury najpóźniej z osiągnięciem wieku emerytalnego.
Pytanie prawne dotyczy pojęcia wieku emerytalnego w rozumieniu cytowanego wyżej art. 39 k.p.
Na podstawie art. 24 ust. 1 a i 1 b ustawy z dnia 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach w brzmieniu ustalonym nowelizacją z dnia 11.05.2012 r. Dz.U. 2012 r. poz. 637 poprzez wiek emerytalny ustalono dla kobiet urodzonych do dnia 31.12.1952 r. wiek co najmniej 60 lat i dla później urodzonych o 1 miesiąc więcej, za każdy kwartał kalendarzowy. Wiek emerytalny jest co roku podwyższany, docelowo do 67 lat. Dla mężczyzn urodzonych od dniu 1.01.1949 r. do dnia 31.03.1949 r. wiek emerytalny wynosi 65 lat i 5 miesięcy i dla następnych okres podwyższany jest co kwartał, o 1 miesiąc aż do czasu gdy osiągną oni wiek 67 lat.
Nowelizacja ustawy emerytalnej dokonana w 2012 roku nie narusza treści art. 184 ust.1 który stanowi, że ubezpieczonym po dniu 31.12. 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku niższego niż 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn gdy tenże niższy wiek osiągnęli pracując w szczególnych warunkach na podstawie przepisów obowiązujących do dnia 31.12.1948 r. oraz osiągnęli wymagany przepisami okres składkowy i nieskładkowy.
Uprzywilejowaniem objęci są pracownicy niektórych zawodów na podstawie ustaw o pragmatykach zawodowych ( np. kolejarze, nauczyciele, górnicy), a także pracownicy, którzy byli zatrudnieni w szczególnych warunkach określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7.02.1983 r. Dz.U.nr 8 poz. 43 ze zm. Stosownie do treści § 4 ust. 1 pkt. 1 lit a tego aktu pracownik, który wykonywał pracę w szczególnych warunkach nabywa prawo do emerytury z osiągnięciem wieku 55 lat ( kobieta ) i 60 lat ( mężczyzna ).
Wątpliwości prawne budziła interpretacja pojęcia wiek emerytalny :
czy chodzi tu o wiek określony na zasadach ogólnych, a więc na podstawie znowelizowanego przepisu art. 23 ust. 1 lit. a i lit. b ustawy o emeryturach i rentach,
czy też o wiek danej osoby określony w przepisach szczególnych.
Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie przyjęto zasadę że przepis szczególny wyłącza przepis ogólny ( lex specialis derogat legi generali ). Czyli stosując przepis art. 39 k.p. do określonego stanu faktycznego uznać należy, że pracownik który nabył na podstawie art. 184 ust. 1 ustawy prawo do emerytury na zasadach szczególnych podlega ochronie przed wypowiedzeniem, w okresie gdy osiągnął ten obniżony w stosunku do ogólnych zasad wiek emerytalny.
A więc pracownik ( mężczyzna ) objęty przywilejami emerytalnymi na podstawie przepisów obowiązujących do dnia 31.12.1948 r. objęty jest ochroną przed wypowiedzeniem w okresie od ukończenia 56 lat do ukończenia 60 lat, natomiast kobieta od ukończenia 51 lat do 55 lat.
Pracownik, który posiada uprawnienia do emerytury z obniżonym wiekiem prawo do ochrony przed wypowiedzeniem nabywa z dniem osiągnięcia tego wieku. Za słusznością powyższego rozwiązania problemu przemawia np. pogląd prof. Sanetry, prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego wyrażony w Komentarzu do k.p. Lex Polonica. Profesor nie ma żadnych wątpliwości, że ochronie przed wypowiedzeniem podlega pracownik, który spełnił do 31.12.1998 r. warunek stażu emerytalnego w warunkach szczególnych.
Również Sąd Najwyższy stwierdził, że np. pracownik kolejowy, urodzony po 31.12.1948 r. podlega ochronie przewidzianej w art. 39 k.p. jeżeli w chwili wypowiedzenia brakowało mu nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego wynoszącego wg przepisów szczególnych 60 lat ( wyrok z dnia 5.05.2011 II PK 282/2010.
Należy podkreślić że do końca lat 90-tych ubiegłego wieku przeważał pogląd, że dopiero po osiągnięcia tzw. powszechnego wieku emerytalnego pracownik powinien być chroniony przed wypowiedzeniem vide Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 maja 1976 r. I PZP 14/76
Pracownik może korzystać z ochrony przed wypowiedzeniem tylko jeden raz. W związku z tym pracownik, który skorzystał z ochrony w wieku 56 lat nie może ponownie korzystać z tej ochrony po ukończeniu 61 lat ( vide Komentarz jw. oraz uzasadnienie wyroku S.N z dn. 28.03.2002 r. I PKN 141/01 in fine). To samo dotyczy sytuacji gdy w stosunku do takiego pracownika nie dokonano wypowiedzenia w okresie przed ukończeniem przez niego wieku 60 lat i wypowiedziano umowę po ukończeniu 61 lat, kiedy to pracownik nabył już prawo do renty z obniżonym wiekiem. Po ukończeniu wieku 61 lat pracownik ten nie korzysta już z ochrony z art. 39 k,p.
Bez znaczenia jest okoliczność, czy pracownik pobiera emeryturę, która mu przysługiwała z chwilą osiągnięcia obniżonego wieku, czy też tego świadczenia zrezygnował.
Celem ochrony z art. 39 k.p. jest aby pracownicy, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego brakuje mniej niż 4 lata mieli prawo do godnej egzystencji. Taką sytuację posiada pracownik który w wieku 60 lat nabył prawo do emerytury.
Reasumując wyjaśniam, że kodeks pracy zawiera tylko jeden okres ochronny, który w odniesieniu do grupy pracowników mężczyzn posiadających staż emerytalny z tytułu pracy w warunkach szczególnych zachodzi tylko w przedziale wiekowym 56- 60 lat. Po tym okresie pracownik nie posiada uprawnienia do ochrony przed wypowiedzeniem w trybie art. 39 k.p.
Nie oznacza to że w stosunku do pracownika który osiągnął wiek emerytalny i posiada prawo do emerytury pracodawca posiada swobodę w zakresie wypowiedzenia. Taki pogląd pozostawałby z zasadą zakazu dyskryminacji określoną w art. 18, 3a § 1 ze względu na wiek.
W uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 21 stycznia 2009 r. II PZP 13/2008 czytamy:
Wypowiedzenie pracownicy - kobiecie umowy o pracę tylko z tego powodu, że osiągnęła wiek emerytalny i nabyła uprawnienia emerytalne, jeżeli wiek emerytalny jest niższy dla kobiet niż dla mężczyzn, stanowi pośrednią dyskryminację ze względu na płeć (art. 11[3] kp).
Wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony wyłącznie z powodu osiągnięcia przez niego wieku emerytalnego stanowi bezpośrednią dyskryminację ze względu na wiek (art. 11[3] kp).
Wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony wyłącznie z powodu osiągnięcia przez niego wieku emerytalnego i nabycia prawa do emerytury jest nieuzasadnione w rozumieniu art. 45 § 1 kp
zał. wyciąg z Dz.U.2012 poz. 637
20) po dniu 30 września 1953 r. wynosi co najmniej 67 lat.;
Nie wolno na chorobowym
Kiedy przebywałem na zwolnieniu lekarskim otrzymałem z zakładu listem poleconym zawiadomienie o ukaraniu upomnieniem za nieprzestrzeganie czasu pracy. Mam wątpliwości co do słuszności postawionego mi zarzutu, a ponadto co do ukarania mnie podczas zwolnienia lekarskiego. Zastanawiam się jednak czy warto się odwoływać, bo skoro to ma być odwołanie do osoby, która mnie ukarała, to mała nadzieja ma pozytywny dla mnie rezultat. Myślę że po powrocie do zakładu przedstawię pracodawcy tę sprawę i nakłonię go do uchylenia nałożonej mi kary.
Z opisu wynika że pracodawca popełnił dwa błędy.
Po pierwsze kara dyscyplinarna może być udzielona dopiero po wysłuchaniu pracownika ( art. 109 par. 2 k.p.). Wysłuchanie powinno poprzedzać decyzję o ukaraniu. Późniejsze wysłuchanie pracownika t.j. po decyzji o ukaraniu jest po prostu niedopuszczalne. Tak udzielona kara powinna być bezwzględnie uchylona, obowiązek wysłuchania odpada tylko gdy pracownik zrezygnował z tego uprawnienia ( wyrok S.N. z dnia 16.06.1999 r. I PKN 114/99).
Po drugie - kara nie powinna być stosowana w czasie usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy np. w czasie gdy odbywa on urlop wypoczynkowy albo przebywa na zwolnieniu lekarskim. Termin 2 tygodni jaki ma pracodawca do stosowania kary porządkowej zawiesza się do czasu powrotu pracownika do zakładu, tak stanowi art. 109 par. 3 k.p. Dopiero kiedy pracownik powróci do zakładu i zostanie przez pracodawcę wysłuchany możliwe jest stosowanie kary.
Trzeci błąd zamierza popełnić pracownik. Wprawdzie stosowanie kary podczas zwolnienia lekarskiego nastąpiło z naruszeniem zasad kodeksu, jednakże pomimo tego termin do wniesienia sprzeciwu biegnie, albowiem pracownik został powiadomiony o karze ( art. 111 par.1 k.p.). Zatem sprzeciw powinien być wniesiony w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od otrzymania listu poleconego. Pracownik nie powinien odwołania bagatelizować, ponieważ pracodawca może fakt udzielenia kary wykorzystać na uzasadnienie ewentualnego wypowiedzenia umowy o pracę w przyszłości ( wyrok S.N. z dn. 25.10.1995 r. I PRN 77/95). Dlatego dopuszczalne jest żądanie uchylanie kary nawet gdy została uznana za niebyłą ( uchwała S.N. 18.06.2002 r. III PZP 10/2001).
Jeżeli więc okoliczności faktyczne przytoczone w zawiadomieniu o ukaraniu mijają się zdaniem pracownika z rzeczywistym stanem rzeczy - wniesienie przez niego sprzeciwu od udzielonej kary powinno być regułą, a nie wyjątkiem.
Auto skradzione z kartą pojazdu
Świadczenie jakie powinien spełnić ubezpieczyciel polega w ubezpieczeniu majągtkowym- na zapłacie określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku ( art. 805 § 2 k.c.).
Umowa ubezpieczenia zawiera okoliczności faktyczne których spełnienie stanowią conditio sine qua non odpowiedzialności ( okoliczności pozytywne ) i okoliczności negatywne których nastąpienie powodują egzonerację ubezpieczyciela czyli wyłączenie jego odpowiedzialności, pomimo tego że spełnione zostały okoliczności pozytywne. Do pierwszych można zaliczyć postanowienia umów ubezpieczenia auto casco w przedmiocie objęcia ochroną ubezpieczeniową jedynie takich szkód kradzieżowych które nastąpiły pomimo zabezpieczenia przez ubezpieczającego kluczyków do samochodu oraz dokumentów wozu poza pojazdem. Wynikający stąd wniosek a contario brzmi z ubezpieczenia auto casco wyłączone są szkody kradzieżowe, gdy ubezpieczający nie przekazał ubezpieczycielowi kluczyków od samochodu oraz określonych w umowie dokumentów wozu.
Do drugich okoliczności nalezą fakty zawinione przez ubezpieczającego polegające na wyrządzeniu przez niego szkody umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa ( art. 827 § 1 k.c.) albo wprost w umowie np. ubezpieczający nie zawiadomił ubezpieczyciela o szkodzie w terminie okreśłonym w umowie.
W okoliczościach należących do grupy pierwszej, bez znaczenia prawnego jest - zdaniem ubezpieczycieli okoliczność, czy ubezpieczający nie spełnił warunków jak wyżej z przyczyn za które ponosi odpowiedzialność, czy też warunków tych nie mógł zapewnić z przyczyn całkowicie od siebie niezależnych.
O ile w przypadkach zaliczonych do grupy pierwszej ubezpieczający w zasadzie nie posiada prawnej podstawy do skutecznego dochodzenia swoich roszczeń, bo bez znaczenia jest okoliczność ćzy ponosi winę za zagubienie kluczyków lub dokumentów wozu, to w drugiej grupie wypadków ubezpieczający znajduje się w sytuacji zdecydowanie korzystniejszej. Ma on bowiem szansę na wykazanie że zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności ( art. 827 § 1 in fine).
Tak więc w sytuacji gdy np. kluczyki do samochodu i dokumenty wozu uległy zniszczeniu wskutek niezawinionego przez ubezpieczającego pożaru nie otrzyma on odszkodowania za skradziony samochód, natomiast gdy pojazd zostanie uszkodzony z winy umyślnej ubezpieczającego nie można z góry stwierdzić że jego roszczenia są bezzasadne.
Ubezpieczający wolałby przyjąć za podstawę do usprawiedliwienia niezachowania wymogów ubezpieczeniowych zasady określone w art. 827 § 1 k.c. i wywodzić, że w jego działaniu lub zaniechaniu brak jest cech winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, a ponadto chciałby argumentować że owe działania nie mają jakiegokolwiek przełożenia natury przyczynowo-skutkowej na przyczynę szkody oraz jej rozmiary.
W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że dyspozycją art. 827 § 1 k.c. jest objęte tylko i wyłącznie zachowanie samego ubezpieczającego i osób za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, brak natomiast podstaw do subsumpcji tego przepisu do sytuacji gdy szkodę spowodowała osoba trzecia np. złodziej vide wyroki Sądu Najwyższego o sygn. I CKN 970/98, V CSK 90/05, II CKN 823/97, II CK 341/03, II CK 60/06, V CSK 148/06. V CSK 109/06. II CNP 124/07.
Zarówno w przepisach k.c. jak i w ustawach ubezpieczeniowych brak jest zapisu dających ubezpieczającemu szansę na wykazanie że nie ponosi on winy za niechowanie wymogów ubezpieczeniowych albo że winę wprawdzie on ponosi, ale nie w postaci rażącego niedbalstwa (culpa lata), lecz w postaci niedbalstwa zwykłego ( culpa levis).
W związku z tym jeden z Sądów Okręgowych wystąpił do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym, czy dopuszczalne jest na zasadzie analogii- stosowanie art. 827 § 1 k.c. do sytuacji w której niezabezpieczenie dokumentu wozu ( karty pojazdu) w warunkach culpa levis i przyznanie odszkodowania na zasadach słuszności. Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na to pytanie ( uchwała z dnia 17.01.2013 r. sygn. III CZP 95/12 ). Należy domniemywać że Sąd Najwyższy uznał że nie ulega zmianie pogląd że nadal obowiązuje zasada oceny odpowiedzialności ubezpieczyciela na podstawie określonych w umowie ubezpieczenia faktów, czyli bez znaczenia są przyczyny z powodu których ubezpieczający wymogów ubezpieczeniowych nie spełnił. Dopóki nie zostanie opublikowane uzasadnienie tej Uchwały warto jednak zapoznać się z uzasadnieniem pytania, które wprawdzie zawiera pewne nieścisłości, ale poparte zostało solidną analizą doktryny i orzecznictwa w przedmiocie odpowiedzialności ubezpieczycieli z umów ubezpieczenia auto casco za szkody kradzieżowe ( 26 stron rzeczowego wywodu z licznymi cytatami).
Reguły zdroworozsądkowe przemawiają za odrzuceniem poglądu, że odszkodowanie nie należy się a priori - w każdej sytuacji gdy ubezpieczający nie przekazał ubezpieczycielowi kluczyków, bądź dokumentów wozu.
Zresztą Sąd Najwyższy nie był konsekwentny w swoim orzeczcnictwie , np. w wyroku z dnia 29 stycznia 2009 roku V CSK 291/2008 stwierdził, że ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela przewidziane w ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco nie mogą wykraczać poza ograniczenia przewidziane w odniesieniu do tego ubezpieczania w art. 827 § k.c.. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Najwyższy poddał analizie kwestię, czy w zachowaniu ubezpieczającego tkwią cechy umyślności lub rażącego niedbalstwa. Na uwagę zasługuje również opis zdarzenia- ubezpieczający padł ofiarą przestępczej prowokacji polegającej na pozorowanym zderzeniu pojazdów na stłuczkę. Przykład ten dowodzi, że od każdej reguły są wyjątki i nie da się także w praktyce sądowej wyłączyć sytuacji, w których dopuszczalna jest subsumpcja art. 827 § 1 k.c. do szkód spowodowanych przez osobę trzecią.
Niestety nadal obowiązują zasady opisane wyżej zaś, wyjątek wprowazony wyrokiem V CSK 291/2008 potwierdza regułę. W wyroku z dnia 1. lutego 2013 r. sygn. V CSK 75/12 Sąd Najwyższy nie miał żadnych wątpliwości co do wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela z umowy auto casco, z powodu pozostawienie dokumentów wozu w samochodzie, chociaż skradzione auto zostało spalone przez przestępców razem z dokumentami.
Wobec niemożliwości wskazania art. 827 § 1 k.c. w postaci a contrario jako podstawy roszczenia t.j. wykazania że nie miało miejsca wyrządzenie szkody z winy umyślnej ubezpieczającego, a nie w wyniku jego rażącego niedbalstwa pozostają do rozważenia zasady ogólne np. art. 354 § 1 k.c. - dłużnik, czyli ubezpieczyciel powinien wykonać zobowiązanie w sposób zgodny z jego celem społeczno- gospodarczym oraz z zasadami współżycia społecznego. I w tym zakresie Sąd Najwyższy nie dopatrzył się naruszenia przez ubezpieczyciela obowiązku wynikającego z cytowanego przepisu, wprost przeciwnie w jednym z rozstrzygnięć wyraził aprobatę co do treści umowy ubezpieczenia, albowiem dysponowanie dowodem rejestracyjnym ułatwia złodziejowi sprzedaż pojazdu, a także utrudnia pościg vide wyrok z dnia 6 maja 1997 r. sygn. II CKN 731/97.
Co do poglądu że dowód rejestracyjny w rękach złodzieja ułatwia mu dysponowanie pojazdem brak badań, pogląd ten wynika z prawdopodobieństwa, podobnie jak argument przeciwny, że po kradzieży złodziej stara się jak najszybciej zmienić tablice rejestracyjny i do których ma dopasowany fałszywy dowód rejestracyjny.
Zasada swobody umów nie może jednak prowadzić do pozostawienia ubezpieczycielom całkowitek dowolności w tworzeniu korzystnych dla nich postanowień umowy. W ogólnych warunkach ubezpieczenia nie przewidziano klauzuli wyjątkowości, pozwalającej na uwzględnieniu roszczenia także w sytuacji gdy ubezpieczający nie zachował wymogów umownych, ale za wypłatą odszkodowania przemawiają zasady o których mowa w art. 354 § 1 k.c. t.j. społeczno gospodarczy cel umowy, względnie zasady współżycia społecznego. Brak takich postanowień w OWU AC prowadzi do stwierdzenia że zachodzą przesłanki do postępowania w trybie art 385 i nast. k.c.
Do rozważenia i dyskusji pozostaje także kwestia wykładni art. 827 § 1 k.c, polegającej na niestosowaniu tego przepisu do sytuacji gdy bezpośrednim sprawcą szkody jest osoba trzecia, i pominięciu sprawcy pośredniego, jakim jest ubezpieczający. Jest to również problem de lege ferenda.
Brak przepisów prawnych chroniących konsumenta w powyższym przedmiocie słusznie sygnalizował Sad Okręgowy w cytowanym pytaniu do Sądu Najwyższego, jest to również pole działania dla Rzecznika Ubezpieczonych.
Żona zgineła w wypadku
W 2005 roku kierowca samochodu osobowego spowodował śmierć mojej mamy. Sprawca wypadku skazany został wyrokiem sądu na karę pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania tej kary. W 2006 roku sąd przyznał mojemu ojcu odszkodowanie w wysokości 20.000 zł z tytułu śmierci żony, obecnie jego stan zdrowia znacznie się pogorszył. Wystąpiłem do zakładu ubezpieczeń o wypłatę dla ojca dalszego odszkodowania, ale otrzymałem wyjaśnienie, że sprawa została rozstrzygnięta prawomocnym wyrokiem sądu, zaś dalsze odszkodowanie nie przysługuje, bo wypadek nastąpił przed dniem 3.08.2008 r.
Z opisu wynika, że poszkodowany otrzymał odszkodowanie z tytułu śmierci żony na podstawie art.446 § 3 kodeksu cywilnego, który stanowi że sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Podstawą faktyczną do zatosowania tego przepisu jest obniżenie poziomu życia poszkodowanego, jednakże krzywda moralna powodu śmierci osoby najbliższej nie ma w zasadzie znaczenia.
Z dniem 3.08.2008 r. uzupełniono art. 446 k.c. o § 4 dotyczący zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Niestety cytowany zapis nie ma zastosowania do roszczeń o zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę z powodu śmierci osoby najbliższej, jeżeli śmierć tej osoby nastąpiła przed dniem 3.08.2008 r.
Poszkodowany może jednak dochodzić odszkodowania na podstawie innego przepisu kodeksu t.j. art. 448 k.c., który zawiera możliwość przyznania zadośćuczynienia pieniężnego z tytułu naruszenie dóbr osobistych. Takowe może polegać na stwierdzeniu, że śmierć osoby najbliższej stanowi utratę szczególnej emocjonalnej więzi rodzinnej pomiędzy osobami najbliższymi. W uchwale z dnia 20.12.2012 r. sygn. III CZP 93/2012 Sąd Najwyższy potwierdził dotychczasową linię orzeczniczą i stwierdził że błędne jest stanowisko zakładów ubezpieczeń jakoby roszczenie oparte na treśći art. 448 k.c. zostało wyłączone z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy samochodów.
Poszkodowany może więc na podstawie art.448 k.c. skutecznie dochodzić od zakładu ubezpieczeń zadośćuczynienia pieniężnego z tytułu krzywdy wynikłej ze śmierci jego żony w wypadku samochodowym, okoliczność, że zdarzenie nastąpiło w 2005 roku nie stanowi przeszkody prawnej, tym bardziej że sprawca został ukarany wyrokiem sądu karnego, roszczenie nie uległo przedawnieniu.