Source: http://szoferikrokodyl.pl/blog/1/entry-3-w-jaki-spos%C3%B3b-rejestrowa%C4%87-na-tachografie-czas-oczekiwania-kierowcy-na-za%C5%82adunek-lub-roz%C5%82adunek/
Timestamp: 2018-04-21 17:05:25+00:00
Document Index: 3559990

Matched Legal Cases: ['art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 5', 'art. 6', 'art. 3', 'art. 15', 'art. 4', 'art. 7', 'art. 15', 'art. 15', 'art. 3', 'art. 4', 'art 4', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 8']

W jaki sposób rejestrować na tachografie czas oczekiwania kierowcy na załadunek lub rozładunek? - Szofer i Krokodyl.pl
→ W jaki sposób rejestrować na tachografie czas oczekiwania kierowcy na załadunek lub rozładunek?
Napisane przez PrzPrz , wto, 28 sty 14 · 30619 Wyświetleń
czas pracy R561/2006 R3821/85 2002/15/WE tachograf analogowy tachograf cyfrowy
1) podczas oczekiwania (np. w kolejce, na placu lub parkingu) na wjazd do miejsca, w którym będą dokonywane czynności załadunkowe lub rozładunkowe (nazwijmy to miejsce umownie "rampą");
2) podczas oczekiwania przy rampie na zakończenie załadunku lub rozładunku.
Jak ten czas należy rejestrować na tachografie?
Skoro mowa o tachografach - z całą pewnością należy sięgnąć do przepisów Rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (dalej: R3821/85), a dokładniej - do artykułu 15:
— zapewniają zgodność czasu zapisywanego na wykresówce z oficjalnym czasem kraju rejestracji pojazdu,
— obsługują przełączniki umożliwiające osobną i wyraźną rejestrację następujących okresów:
a) pod symbolem : czas prowadzenia pojazdu;
b) „inna praca” oznacza wszelkie czynności inne niż prowadzenie pojazdu, zgodnie z definicją z art. 3 lit. a) dyrektywy 2002/15/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 marca 2002 r. w sprawie organizacji czasu pracy osób wykonujących czynności w trasie w zakresie transportu drogowego, a także wszelkie prace wykonywane dla tego samego lub innego pracodawcy w sektorze transportowym lub poza nim; są one rejestrowane pod symbolem ;
c) „okresy gotowości” zdefiniowane w art. 3 lit. b ) dyrektywy 2002/15/WE są rejestrowane pod symbolem ;
d) pod symbolem : przerwy w pracy i okresy dziennego odpoczynku.
Ponieważ R3821/85 w przypadkach b) i c) odsyła do stosownych definicji zawartych w art. 3 Dyrektywy 2002/15/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 marca 2002 r. w sprawie organizacji czasu pracy osób wykonujących czynności w trasie w zakresie transportu drogowego (dalej: D2002/15/WE), należy te definicje dokładnie przeczytać i przeanalizować.
a) „czas pracy” oznacza:
— czas poświęcony wszelkim czynnościom związanym z przewozem w transporcie drogowym. Czynności te, w szczególności, obejmują:
— okresy, w których nie może on swobodnie dysponować swoim czasem i zobowiązany jest pozostawać na swoim stanowisku pracy, w gotowości do podjęcia normalnej pracy, wraz z niektórymi zadaniami związanymi z dyżurowaniem, w szczególności podczas okresów oczekiwania na załadunek lub rozładunek, w przypadku gdy przypuszczalny czas ich trwania nie jest z góry znany, to znaczy albo przed odjazdem, albo tuż przed rozpoczęciem odnośnego okresu lub na mocy ogólnych warunków wynegocjowanych przez partnerów społecznych i/lub na warunkach wynikających z ustawodawstwa Państw Członkowskich;
Przerwy wymienione w art. 5, okresy odpoczynku określone w art. 6 i, bez uszczerbku dla ustawodawstw Państw Członkowskich lub porozumień między partnerami społecznymi, stanowiących, że takie okresy powinny być wyrównane lub ograniczone, okresy gotowości określone w lit. b ) niniejszego artykułu są wyłączone z czasu pracy;
b) „okresy gotowości” oznaczają:
— okresy inne niż te odnoszące się do przerw i okresów odpoczynku, podczas których pracownik wykonujący czynności związane z przewozem nie jest zobowiązany pozostawać na swoim stanowisku pracy, ale musi być dostępny, aby odpowiedzieć na każde wezwanie do rozpoczęcia lub kontynuowania jazdy lub wykonania innej pracy. W szczególności do takich okresów gotowości należą okresy, w których pracownik wykonujący czynności związane z przewozem towarzyszy pojazdowi transportowanemu promem lub koleją, jak również okresy oczekiwania na granicy lub wynikające z zakazu ruchu.
— dla pracowników wykonujących czynności związane z przewozem jadących w zespole czas spędzony na siedzeniu obok kierowcy lub na kuszetce, gdy pojazd jest w ruchu;
Jak z powyższego jednoznacznie wynika - ustawodawca umożliwił kwalifikację czasu oczekiwania jako "okresu gotowości" (rejestrowanego jako ) jedynie wówczas, gdy przewidywalna długość tego okresu była z góry znana kierowcy.
Jeśli kierowca natomiast takiej wiedzy nie posiadał najpóźniej "tuż przed właściwym rozpoczęciem odnośnego okresu" - jest to "czas pracy", rejestrowany jako .
Tiaaa... a jak to wygląda w praktyce...?
Yoda i Janku lubią to
30 sty 2014 19:19
Kawa na ławę to jest to.
06 maj 2014 11:11
Witam serdecznie. Mam takie pytanie: zrealizowałem dokładnie 4.5 h jazdy, po której ustawiłem się pod rampa w celu rozładunku. Jest godz.13:00. Poinformowano mnie, że zajmie to nie mniej niż 2 godziny. Przełączam tachograf na kopertę, ponieważ jestem w gotowości do podjęcia dalszej pracy i idę na obiad do pobliskiej restauracji. O 14:45 odebrałem telefon z informacją o możliwości zwolnienia rampy. Więc udałem się do auta i to uczyniłem. I teraz pytanie: czy z tych 1,75 h dyspozycji, 45 minut zostanie mi zaliczone jako okres przerwy w jeździe? Czy to znaczy, że nie muszę już robić dodatkowej przerwy przełączając tacho na łóżeczko?
Pewnie nie raz było już to omawiane, ale proszę o pomoc, bo cały czas nie daje mi to spokoju.
W wyjaśnieniu do rozporządzenia 561/2006 podano trzy przypadki kiedy okres dyspozycji może być uznany jako przerwa, ale to się tyczy czasu spędzonego w podróży. Nie znalazłem nic konkretnego mówiącego o moim przypadku.
06 maj 2014 13:10
czas dyspo kiedy przewidywalna długość tego okresu jest z góry znana kierowcy zanim ten okres rozpocznie oznacza to samo co przerwa w jeździe. czy to oznacza ze można dowolnie zarejestrować albo kopertę albo łóżeczko? Przecież okresy dyspo to okresy inne niż przerwy. Pytanie dlaczego i jaki był cel w takim zapisie?
06 maj 2014 22:16
Rozładunek zajął 1h45m, więc krócej, niż zakładano na początku. Jednak - skoro przewidywalny czas rozładunku był kierowcy podany z góry (co najmniej 2 godziny), to zgodnie z art. 3 lit. b tiret pierwsze D2002/15/WE czas oczekiwania był "okresem gotowości", zaś w myśl art. 15 ust. 3 lit. c R3821/85 okres ten powinien być rejestrowany jako .
Kwalifikacji tego okresu nie zmienia jego wcześniejsze zakończenie (przed upływem czasu wskazanego z góry), gdyż istotą okresu gotowości jest właśnie okoliczność, że kierowca "musi być dostępny, aby odpowiedzieć na każde wezwanie do rozpoczęcia lub kontynuowania jazdy lub wykonania innej pracy".
Odpowiedzieć - i zadziałać stosownie do sytuacji...
Skoro w tym czasie kierowca nie wykonywał żadnej pracy, lecz wypoczywał (m. in. zjadł obiad w restauracji), to okres ten spełnia wszystkie przesłanki "przerwy" z art. 4 lit. d R561/2006: "„przerwa” oznacza okres, w którym kierowca nie może prowadzić pojazdu ani wykonywać żadnej innej pracy, wykorzystywany wyłącznie do wypoczynku".
Czas tego oczekiwania wyniósł co najmniej 45 minut - został zatem wypełniony obowiązek z art. 7 R561/2006, a w konsekwencji - 45 minut powinno uprawniać do jazdy 4h30m tak samo, jak 45 minut .
Interpretacja przez służby zapisu 4h30m -> 1h45m -> 4h30m bywa jednak niestety rozbieżna...
Jak można wyczytać w Wyjaśnieniu Rozporządzenia (WE) nr 561/2006...:
(w wielu - tylko niestety nie wskazano, w których - i właściwie dlaczego nie we wszystkich...)
W tym przypadku - do celów dowodowych mógłby być zatem bardzo przydatny rachunek z restauracji...
Faktem jest, że zgodnie z art. 15 ust. 3 tiret drugie lit. d R3821/85:
Zatem, w celu uniknięcia późniejszych kłopotliwych wyjaśnień i tłumaczeń, dlaczego ma być uznana jako "przerwa" - skoro przewidywana długość okresu oczekiwania na rozładunek jest znana z góry, to kierowca może np. najpierw zarejestrować 45 minut , a dopiero potem, w dalszej części oczekiwania - rejestrować .
Oczywiście nie zmienia to faktu, że w całym tym okresie ( + ) kierowca nie prowadził pojazdu ani nie wykonywał pracy - jednak kontrolujący wtedy już nie będzie zastanawiał się, czy uznać, czy może jednak nie uznać jako przerwy...
W tym konkretnym przypadku - konieczność przełączenia po 45 minutach tachografu z na raczej uniemożliwiłaby wyjście do restauracji na obiad. Ten problem można jednak rozwiązać, wyjmując z tachografu na cały czas rozładunku kartę kierowcy (lub wykresówkę), a następnie - po zakończeniu rozładunku - uzupełniając zapis tachograficzny wpisami manualnymi (lub diagramem w tabeli na odwrocie wykresówki).
Skoro bowiem kierowca oddalił się od pojazdu, zaś w myśl art. 15 ust. 2 zdanie drugie R3821/85:
to takie rozwiązanie jest całkowicie prawidłowe.
Powstaje jednak pytanie, czy kontrolujący tym razem nie będzie dla odmiany kwestionował... zasadności wyjmowania karty kierowcy (lub wykresówki) w ciągu dnia pracy...
Niestety, jestem raczej pewien, że w przypadku kontroli wnikliwie będzie analizowany zapis w tachografie cyfrowym w celu sprawdzenia, co działo się z pojazdem w czasie, gdy w tachografie nie było karty (również wykresówka będzie analizowana pod lupą - czy zgadzają się "sierżanty") - a w sytuacji, gdy coś nie będzie się zgadzać (np. tachograf zarejestruje prowadzenie pojazdu bez karty, w trybie "OUT", lub będzie luka między "sierżantami"), kierowca będzie pytany o wiele szczegółów...
Wychodzi na to, że również w tym przypadku paragon z restauracji będzie przydatny...
Odnosząc się natomiast do celowości takiego brzmienia przepisu art. 3 lit. b tiret pierwsze D2002/15/WE - mogę jedynie domniemywać, że chodziło o kwestie oczekiwania w wymiarze 3 godzin i powyżej...
Trzy godziny - jest traktowane jako pierwsza część odpoczynku dziennego regularnego dzielonego; oczekiwanie na rozładunek nie spełnia jednak warunków określonych w art. 4 lit. f R561/2006, według którego "„odpoczynek” oznacza nieprzerwany okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem" - a zatem takie rejestrowanie oczekiwania skutkowałoby poświadczaniem nieprawdziwych okoliczności.
Trzy godziny - nie może być zaliczone jako odpoczynek.
07 maj 2014 07:26
Teraz jest jasne. Thanks
16 kwi 2015 13:20
Chciałbym odświeżyć niniejszy temat celem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie..
Po wczytaniu się w odp art i definicje dochodzę do wniosku, że przykładowe rozwiązanie zadania egzaminacyjnego, które znajduje się na stronie Instytutu Transport Samochodowego może zawierać błąd (pod tym linkiem można pobrać to zadanie razem z rozwiązaniem >> https://www.its.waw....a,0,2959,1.html chodzi o zadanie dot. przewozu rzeczy )
W rozwiązaniu kierowca, po dojechaniu na rozładunek, który ma się odbyć bez jego nadzoru, może rozpocząć odpoczynek dobowy. Czy takie podejście jest prawidłowe????
Zgodnie z definicją z art 4 rozporządzenie 561/2006 „odpoczynek” oznacza „nieprzerwany okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem” - swobodne dysponowanie czasem w czasie rozładunku, nieważne czy pod nadzorem czy bez jest raczej wykluczone...
Jednocześnie art. 3 dyrektywy nr 2002/15/WE, zawierający kilka definicji, wskazuje, że okres oczekiwania na rozładunek to inna praca lub dyżur (kwestia ta jest wyjaśniona w tym temacie) ale na pewno nie może być to odpoczynek.
Proszę o opinie, czy słusznie rozumuję.
16 kwi 2015 17:47
Bardzo dziękuje za ciekawe pytanie...
Otóż - odbiór odpoczynku w czasie, w którym odbywa się rozładunek lub załadunek bez jakiegokolwiek udziału kierowcy - nie jest całkowicie wykluczony...
Chyba najbardziej istotne elementy umożliwiające właściwe kwalifikowanie czasów, w których kierowca "nic nie robi" - i rozróżnienie czasu pracy i okresów gotowości od czasu odpoczynku, zawarte są w art. 3 Dyrektywy 2002/15/WE:
- w odniesieniu do czasu pracy (lit. a pkt 1 tiret drugie) - kierowca "zobowiązany jest pozostawać na swoim stanowisku pracy";
- w czasie okresu gotowości (lit. b tiret pierwsze) kierowca "musi być dostępny, aby odpowiedzieć na każde wezwanie do rozpoczęcia lub kontynuowania jazdy lub wykonania innej pracy."
W zadaniu jest napisane: "rozładunek zostanie wykonany przez adresata, bez nadzoru kierowcy"...
Tym samym, jeżeli zostały spełnione łącznie co najmniej następujące warunki:
1) kierowca z góry wie, że ma do dyspozycji okres czasu co najmniej odpowiadający długości minimalnego odpoczynku wymaganego przepisami (9, 11, 24 czy 45 h - lub inny okres czasu stosowny do okoliczności; nie da się swobodnie dysponować czasem, gdy nie ma informacji o czasie trwania odpoczynku, tj. ani o starcie, ani o terminie, w którym kierowca będzie musiał ponownie stawić się do pracy),
2) w tym czasie kierowca nie musi przebywać na swoim stanowisku pracy,
3) kierowca nie tylko nie musi, ale po prostu - nie odbiera żadnych telefonów, komunikatów, nie obserwuje wyświetlaczy, sygnalizatorów bądź innych urządzeń ani nikt od kierowcy nie oczekuje gotowości np. do przemieszczenia pojazdu na wezwanie,
4) kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem, czyli np. w dowolnym momencie na dowolny okres (w ramach tegoż odpoczynku) opuścić pojazd,
5a) kierowca odbiera odpoczynek poza pojazdem (pracodawca lub strona zagraniczna zapewnił nocleg lub sfinansował pobyt w hotelu),
5b) kierowca dokonał wyboru (art. 8 ust. 8 R51/2006) odpoczynku w kabinie;
6) trwający załadunek lub rozładunek w żaden sposób nie będzie przeszkadzał kierowcy w odpoczynku (jeżeli kierowca wybrał odpoczynek w pojeździe - to np. ładowana jest naczepa, zaś ciągnik jest zaparkowany w innym miejscu),
to raczej już nic nie stoi na przeszkodzie, aby w trakcie trwającego załadunku kierowca całkowicie legalnie odebrał odpoczynek...
No cóż... Z treści zadania te szczegóły już nie wynikają...
Niestety - w praktyce bardzo często:
1) kierowca dowiaduje się już w trakcie oczekiwania, że to jest jego odpoczynek ("jak już stoisz Pan tam trzy godziny, to już Pan się nie ruszaj...");
2) kierowca pilnuje "żelaza", "zupy" itp.;
3) jak kierowca nie odbierze telefonu (lub nie odpowie na SMS), to później musi się tłumaczyć, dlaczego;
4) jak w pkcie 1, 2 i 3; poza tym w przypadku postoju w strefie przemysłowej - często nie za bardzo jest po co wychodzić (do miasta/sklepu/baru/kina itp. za daleko);
5a), 5b) pracodawca uważa, że kabina jest zapewnieniem odpowiedniego bezpłatnego noclegu, zaś skoro kierowca zawarł umowę o pracę, to m. in. dokonał takiego wyboru, że każdorazowo będzie spał w kabinie...
Można się zastanawiać, czy jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy nie jest właśnie okoliczność, że zadania na Certyfikat Kompetencji Zawodowych są zbyt ogólnikowo sformułowane...