Source: https://dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?p=1062721&amp
Timestamp: 2020-02-21 07:21:18+00:00
Document Index: 22400947

Matched Legal Cases: ['Art. 21', 'art. 194', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 194']

Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 21, 2020 9:21 am
[ Posty: 991 ] Przejdź na stronę Poprzednia strona 1 ... 63, 64, 65, 66, 67 Następna strona
JolaSz Ok. przyjmuję to do wiadomości.
Cz sty 05, 2017 1:43 am
Cyrku z TK ciąg dalszy. PIS nie potrafi nawet przestrzegać przepisów, które sam uchwala:
Art. 21, opisujący procedurę wyboru kandydatów na prezesa TK, jest w ustawie „wprowadzającej”, uchwalonej 13 grudnia, która została opublikowana w Dzienniku Ustaw 19 grudnia i weszła w życie następnego dnia. 20 grudnia sędzia Przyłębska zwołała Zgromadzenie Ogólne w celu wyboru kandydatów. Ustawa wtedy obowiązywała. Sędzia Przyłębska w piśmie do prezydenta, które nazwała „Uchwałą Zgromadzenia Ogólnego”, powołała się na podstawę prawną: art. 194 ust. 2 Konstytucji, który brzmi: „Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego". A także na art. 21 ust. 8 ustawy „wprowadzającej”. Brzmi on: „W przypadku, gdy wymaganą liczbę głosów, o której mowa w ust. 7 [chodzi o procedurę wyboru kandydatów i wymóg, by uzyskali co najmniej 5 głosów poparcia], uzyskał tylko jeden sędzia Trybunału, Zgromadzenie Ogólne przedstawia w formie uchwały jako kandydatów na stanowisko Prezesa Trybunału tego sędziego Trybunału, który uzyskał wymaganą liczbę co najmniej 5 głosów, oraz tego sędziego Trybunału, który zdobył najwyższe poparcie wśród sędziów Trybunału, którzy nie uzyskali wymaganej liczby co najmniej 5 głosów”.
Skoro sędzia Przyłębska powołuje się na art. 21, to znaczy, że uznała, iż obowiązuje. A skoro przywołany przez nią ust. 8 tego artykułu odwołuje się do ust. 7, to siłą rzeczy musiała uznać, że i ten ustęp – nakładający obowiązek podjęcia uchwały o przedstawieniu kandydatów prezydentowi – też obowiązuje. Zatem stwierdzenie, że zmanipulowaliśmy informację, powołując się na art. 21 ust. 7, jest nieprawdziwe. Zresztą, gdyby rzeczywiście nie obowiązywał, nie dałoby się przeprowadzić przewidzianej w nim procedury wyboru kandydatów. Sam art. 194 konstytucji nie opisuje procedury i nie da się na jego podstawie przeprowadzić wyboru.
Opinię o wątpliwej legalności wyboru sędzi Przyłębskiej na prezesa TK podziela też w swojej opinii Helsińska Fundacja Praw Człowieka: „W świetle nowych przepisów Zgromadzenie Ogólne powinno najpierw zagłosować nad kandydaturami na prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a dopiero potem podjąć w tej sprawie uchwałę. (...) Sędzia Przyłębska zdecydowała, że głosowanie na kandydatów jest równoznaczne z głosowaniem nad uchwałą dla prezydenta. Pod protokołem z posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego widnieje tylko jej podpis”.
Fundacja przytacza też wypowiedź swojego sekretarza Zarządu dr Piotra Kładocznego: „Z przekazanych nam dokumentów wynika, że posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego mogło odbyć się z naruszeniem przepisów ustawy. To z kolei rzutuje na cały tryb wyboru nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego i stawia pod znakiem zapytania legalność wyboru sędzi Przyłębskiej na to stanowisko”.
Czynność prawna podjęta z naruszeniem prawa jest, z mocy prawa, nieważna. Zwróciliśmy się do Kancelarii Prezydenta i do jego rzecznika Marka Magierowskiego o stanowisko prezydenta w tej sprawie. Zakładamy, że nie wiedział, że Zgromadzenie Ogólne nie podjęło uchwały o przedstawieniu mu kandydatów. Czekamy na odpowiedź.
Cz sty 05, 2017 5:54 pm
Przyłębska w sprawie swojego wyboru na prezesa TK przygotowała "jednoosobową" uchwałę zamiast przegłosować taką uchwałę w ramach pełnego składu, jak wymaga tego pisowska ustawa. Unikała tego głosowania bo w pełnym składzie ta lista kandydatów nie miała szans przejść. PIS przygotowując ustawy o TK założył, że starzy sędziowie zbojkotują obrady i w głosowaniu przy pełnym składzie (pełnym czyli w rozumieniu ustawodawcy czysto pisowskim) nie będzie żadnych problemów. A tu zonk - na wyborach prezesa pojawili się praktycznie wszyscy. Było dokładnie 7 na 7 i uchwała o przedstawieniu takiej listy kandydatów na prezesa TK nie miała szans przejścia. No to ówczesna p.o. prezesa zmajstrowała uchwałę jednoosobową i sama jako jedyna się pod nią podpisała...
Cz sty 05, 2017 6:11 pm
Jeszcze jedna ciekawostka. Na początku kryzysu z TK pisowski prof. Banaszak napisał opinię uzasadniająca anulowanie wyboru sędziów przez poprzedni parlament. Użył tam argumentu, że tak ważne przepisy o wyborach naczelnych organów państwa muszą mieć przynajmniej półroczne vacatio legis. Cóż, w przypadku pani Przyłębskiej minęło nie pół roku a kilka godzin... No ale teraz o opinii Banaszaka nikt nie pamięta a sam Banaszak zdaje się ma być sędzią TS z nadania PIS.
Sędzia Przyłębska została mianowana przez prezydenta na „p.o. prezesa TK” zgodnie z przepisami „ustawy wprowadzającej” dwie inne nowe ustawy o TK. Stało się to tego samego dnia, gdy ustawa weszła w życie. Tego samego dnia Przyłębska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, które mimo braku kworum (na co wyjątkowo zezwalały nowe przepisy) wyłoniło kandydatów na prezesa. Prezydent wybrał i mianował Przyłębską prezesem następnego dnia.
Tymczasem z opinii eksperta PiS prof. Bogusława Banaszaka wynika, że sędzia Julia Przyłębska mogła zostać wybrana na prezesa wbrew konstytucji. Prof. Banaszak w opinii dla Biura Analiz Sejmowych datowanej na 24 listopada 2015 roku dowodzi, że przy zmianie trybu wyborów do TK należy stosować zasadę przynajmniej półrocznego „spoczywania” przepisów, które zasady wyboru zmieniają:
„TK [w wyroku z 2006 r.] wyróżnił tę zasadę w odniesieniu do wyborów parlamentarnych i sformułował wymóg sześciomiesięcznego okresu tzw. ciszy legislacyjnej, w czasie którego nie mogą być dokonywane istotne zmiany prawa wyborczego mające zastosowanie do wyborów zarządzonych przed upływem tego okresu. Wymóg ten obejmuje tylko zmiany istotne oraz takie, które w wyraźny sposób wpływają na przebieg głosowania i jego wyniki, i które w związku z tym wymagają uprzedzenia adresatów normy prawnej o jej wprowadzeniu. (...) Stanowisko TK wyznacza standard mający znaczenie ogólniejsze i dotyczący nie tylko wyborów parlamentarnych, ale także wyborów innych naczelnych organów władzy, w tym także wyborów sędziów TK”.
Opinia prof. Banaszaka dotyczyła wyboru pięciu sędziów TK przez poprzedni Sejm. Stała się dla PiS-u podstawą prawną do przyjęcia uchwał „unieważniających” wybór tamtych sędziów i do powołania na ich miejsca pięciu swoich. Prof. Banaszak jest cenionym przez PiS ekspertem. Rząd wyznaczył go w miejsce prof. Hanny Suchockiej na przedstawiciela Polski w Komisji Weneckiej.
Prof. Banaszak był też jedynym ekspertem, u którego Biuro Analiz Sejmowych (kierowane przez dr. hab. Michała Warcińskiego, który z kolei właśnie został nowym sędzią TK) zamówiło ekspertyzę na temat zgodności z konstytucją „ustawy wprowadzającej” pakiet ustaw trybunalskich. Tym razem jednak nie zauważył w ekspertyzie, że prezes Przyłębska została wybrana na mocy przepisów, które „spoczywały” nie pół roku, ale kilka godzin.
Cz sty 05, 2017 6:45 pm
@Tomcio Paluszek Ale pozytywne jest przy tym jak sprawnie wszystko poszło.
Dobra Zmiana TKM!!!
Cz sty 05, 2017 9:31 pm
To co ma wybor Przylebskiej do tych przepisow? Jasno jest napisane, ze tu chodzi o zmiane wyborow sedziow do TK.
No wlasnie...wpierw Paluszek? pisze, ze to chodzi o wybor Przybleskiej, teraz znowu, ze chodzilo o wybor sedziow. Jednak przypomne, ze to TK, jeszcze z Rzeplinskim, zakwestionował te ustawe PO-PSL. Stwierdzil jej niekonstytucyjność.
I znowu macimy ludziom w głowach. Bo Banaszak i TK nic nie pisali o zmianie przepisow w mianowaniu nowego prezesa TK, ale o zmianie w wyborach przede wszystki powszechnych, i sedziow do TK.
Pt sty 06, 2017 8:23 am
kosiarz - czemu Ty znowu rżniesz głupa? A Przyłebska to kim jest? Sedzią TK, nieprawdaż? Banaszak powołał się na orzeczenie TK z 2006r, które dotyczyło wyborów parlamentarnych i stwierdził, że można to rozciągnąć na inne ważne organy władzy państwowej. Wybór każdego ważnego organu powinien być poprzedzony półrocznym vacatio legis (wg Banaszaka). W przypadku Przyłębskiej trwało to kilka godzin...
Ale opinia Banaszaka to i tak mały pikuś w porównaniu do faktu, iż Przyłębska nie była w stanie przestrzegać przepisów pisowskiej ustawy uchwalonej specjalnie pod nią!!!
Pt sty 06, 2017 10:41 am
Chyba nie ulega watpliwosci kto tu maci, no chyba, ze czytanie z rozumieniem, sprawia trudności. Ustawa PO-Psl zmieniala tryb wyboru sedziow i do tego odniosl sie Banaszak
Reszta to konfabulacje Paluszka.
Przypominam sobie takie same oceny w stosunku do Rzeplinskiego...takze zwolywal roznego rodzaju posiedzenia TK, ktore inni nazywali "spotkaniami przy kawie"
Pt sty 06, 2017 10:58 am
No oczywiście że zmieniała tryb wyboru sędziów TK - ważnego organu władzy. Czy ktoś temu zaprzecza? Podobnie ustawa PiS zmieniała tryb wyboru prezesa TK - ważnego organu władzy. Przesylabizuj sobie dokladnie co napisał Banaszak:
Stanowisko TK wyznacza standard mający znaczenie ogólniejsze i dotyczący nie tylko wyborów parlamentarnych, ale także wyborów innych naczelnych organów władzy
kosiarz napisał(a):
Nic sobie nie przypominasz. Pisowska ustawa jasno mówi, ze listę kandydatów na stanowisko prezesa przedstawia się prezydentowi w formie uchwały zgromadzenia ogólnego. Takiej uchwały nie było!!!
Pt sty 06, 2017 11:05 am
Przeanalizowałem już wcześniej; To jest Twoj cytat:
A to jest pełny cytat;
Stanowisko TK wyznacza standard mający znaczenie ogólniejsze i dotyczący nie tylko wyborów parlamentarnych, ale także wyborów innych naczelnych organów władzy, w tym także wyborów sędziów TK”.
Wiec tutaj jasno jest określone o co chodziło.
Pt sty 06, 2017 11:23 am
Bosze Ty widzisz i nie grzmisz!!!!!!!
INNYCH NACZELNYCH ORGANÓW WŁADZY (ZASADA OGÓLNA, POTEM PRZECINEK I USZCZEGÓŁOWIENIE NA POTRZEBY TEJ KONKRETNEJ EKSPERTYZY), W TYM TAKŻE WYBORU SĘDZIÓW TK (USZCZEGÓŁOWIENIE ZASADY OGÓLNEJ NA POTRZEBY TEJ KONKRETNEJ EKSPERTYZY)
Dociera to do kosiarza, że Banaszak przyjął istnienie ogólnej zasady dotyczącej wyborów NACZELNYCH organów władzy.
Czy dla kosiarza język polski jest językiem ojczystym? Bo mam co do tego spore wątpliwości...
Pt sty 06, 2017 11:48 am
Nie wiem czy do zwolenników III RP dotarło ze juz to paliwo,się skończyło i Polaków to nie rusza wiec odpuszczają temat a zaczynaja inny temat. I zdania opozycji totalnej są podzielone. Co innego mówi Schetyna a co innego Petru. Po klęsce Kijowskiego i kompromitacji Petru to Schetyna rozdaje karty. Ma on problem z walka o przywództwo wewnątrz PO. Są tacy którzy płaczą za Tuskiem. Taka akcja Tusku musisz2. Ciekawe czy wróci i czy będzie chciał cokolwiek robić. Zwłaszcza ze afera Amber Gold jest rozwojowa.
W każdym razie opozycja żałowała się totalnie. Potyka się o własne nogi i nie potrafi zainteresować Polaków sobą. Pomijam sprawę memów bo to jedyne co o opozycji jest mówione.
Pt sty 06, 2017 12:07 pm
Gdyby przyjąć, ze prezes TK jest "naczelnym organem władzy" to jeszcze można by było te teorie Paluszka, ktory krzyczy z bezsilnosci, przyjać. Ale tak nie jest, tak jak nie jest komendand glowny policji, czy Naczelnik urzedu skarbowego, prezes sadu najwyzszego itp...
https://www.bryk.pl/wypracowania/pozostałe/prawo/26360-naczelne_i_centralne_organy_administracji.html
Tak, wyborow sedziow do TK, a nie prezesa TK. Co jest z wyjatkowa dokladnoscia w cytowanych przez Ciebie tekstach napisane.
Pt sty 06, 2017 12:11 pm
Już mamy pierwszy wyrok...
Odmowa powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego stanowi dyskrecjonalną czynność Prezydenta – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
http://www.rp.pl/artykul/1303793-Odmowa ... jnego.html
Pt sty 06, 2017 12:15 pm
kosiarz - przy Tobie siąść i załamać ręce to za mało.... wypowiedziałem się w tym wątku na temat Przyłębskiej i jej niezdolności do wypełnienia zapisów pisowskiej ustawy pisanej specjalnie pod nią. Na koniec jako ciekawostkę podałem opinię Banaszaka z półrocznym vacatio legis. Z opinią się nie zgadzam - bo Banaszak nie znalazł żadnego konkretnego przepisu prawnego. odwołał się tylko do starego orzeczenia TK w sprawie wyborów parlamentarnych i twórczo rozciągnął to na inne wybory, nie tylko parlamentarne i nie tylko sędziów TK.
O bezprawności wyboru Przyłębskiej nie decyduje opinia Banaszaka tylko samo postępowanie pani prezes. Opinia Banaszaka to tylko ciekawostka pokazująca wybitnie instrumentalny stosunek PiSu do prawa.
Pt sty 06, 2017 12:58 pm
Użytkownicy przeglądający ten dział: Jaśminowa i 4 gości