Source: https://kancelaria-dek.pl/Wyrok_unniewiniaj%C4%85cy_w_sprawie_wypadku_drogowego._,1014,569
Timestamp: 2018-03-25 01:34:41+00:00
Document Index: 69650974

Matched Legal Cases: ['art. 177', 'art. 177', 'art. 177', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 177', 'art. 24', 'art. 24', 'art. 24', 'art. 24', 'art. 3', 'art. 24', 'art. 19', 'art. 20', 'art. 22', 'art. 22', 'art. 22', 'art. 22', 'art. 24', 'art. 22', 'art. 24', 'art. 4', 'art. 25', 'art. 24', 'art. 177', 'art. 632']

Wyrok unniewiniający w sprawie wypadku drogowego. - Adwokat Białystok - Kancelaria Adwokacka
Kategoria: wypadek drogowy, motocykl, wyprzedzanie, uniewinnienie, wyrok karny
Sygn. akt III K /15
Dnia 05 a 2015 roku
Sąd Rejonowy w Białymstoku III Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący Sędzia SR A
Przy udziale Prokuratora A
Po rozpoznaniu w dniach 03 kwietnia 2015 roku i 28 kwietnia 2015 roku sprawy:
Ei Piej córki A i Ei z domu
Urodzonej 12 1967 roku w K
w dniu 07 czerwca 2014 roku około godziny 18:25 w Ych na ulicy S; rejonu białostockiego; nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem marki Kia S o numerze rejestracyjnym BI 32321 jadąc od strony Białegostoku w kierunku do miejscowości Supraśl, w trakcie zmiany kierunku jazdy wykonując manewr skrętu w lewo na wysokości wjazdu na parking sklepu Zenon nie zachowała szczególnej ostrożności, w wyniku czego nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej motocyklem marki Honda o numerze rejestracyjnym BSK Qce A, która jadąc w tym samym kierunku co kierująca samochodem Kia wykonywała manewr wyprzedzania w/w samochodu, w wyniku czego doszło do zderzenia się pojazdów, co skutkowało tym, że Qka A doznała obrażeń ciała w postaci wielomiejscowego potłuczenia ciała, szczególnie kończyn dolnych oraz rany szarpanej stopy prawej, które to spowodowały naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni
To jest o czyn z art. 177 § 1 kk
I. Oskarżoną Eę Pą uniewinnia od popełnienia zarzucanego jej czynu.
II. Kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa.
Ea Pa została oskarżona o to, że w dniu 07 czerwca 2014 roku około godziny 18:25 w Ych na ulicy S; rejonu białostockiego; nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem marki Kia S o numerze rejestracyjnym BI 32321 jadąc od strony Białegostoku w kierunku do miejscowości Supraśl, w trakcie zmiany kierunku jazdy wykonując manewr skrętu w lewo na wysokości wjazdu na parking sklepu Zenon nie zachowała szczególnej ostrożności, w wyniku czego nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej motocyklem marki Honda o numerze rejestracyjnym BSK Qce A, która jadąc w tym samym kierunku co kierująca samochodem Kia wykonywała manewr wyprzedzania w/w samochodu, w wyniku czego doszło do zderzenia się pojazdów, co skutkowało tym, że Qka A doznała obrażeń ciała w postaci wielomiejscowego potłuczenia ciała, szczególnie kończyn dolnych oraz rany szarpanej stopy prawej, które to spowodowały naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni; to jest o czyn z art. 177 § 1 kk.
Oskarżona Ea Pa nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu wskazując, że prawidłowo wykonywała manewr skrętu w lewo (k. 71; 114v).
W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do stwierdzenia winy Ei Piej w zakresie stawianego jej zarzutu z art. 177 § 1 kk.
Analizując pozyskany w toku postępowania materiał aktowy należało w pierwszej kolejności ustalić, jakie manewry drogowe wykonywały uczestniczące w kolizji drogowej osoby. I tak jeżeli chodzi o motocyklistkę w osobie Qki A, to nie tylko z jej zeznań, ale również wyjaśnień oskarżonej, wynikało, że podjęła się wykonania manewru wyprzedzania samochodu marki Kia S, którym poruszała się Ea Pa. Tego rodzaju twierdzenia pozostają w zgodzie z istotą omawianego manewru, którym w myśl art. 2 pkt 28 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym jest przejeżdżanie obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku. Trudno o inne zakwalifikowanie manewru wykonywanego przez Qkę A, skoro zarówno ona, jako też Ea Pa, poruszały się w tym samym kierunku, zaś pierwsza z nich zamierzała kontynuować jazdę przejeżdżając obok samochodu marki Kia S. Co zaś się tyczy manewrów wykonywanych przez Eę Pą, to nie można zgodzić się z tezą, jakoby jej udziałem stała się zmiana pasa ruchu. Otóż w myśl art. 2 pkt 7 cytowanej ustawy pasem ruchu jest każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi. W tym kontekście zmiana pasa ruchu polega na zmianie położenia pojazdu w stosunku do krawędzi lub osi jezdni przy jednoczesnym utrzymaniu ruchu na tej samej jezdni. Jest to zmiana podłużnego pasa jezdni wystarczającego do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych (tak R. A. Stefański [w:] Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 08 stycznia 2003 r; III KK 421/02; teza nr 2; Prok. i Pr. z 2004 r; z. 9; poz. 111). Suma tych danych zdaje się potwierdzać, że kierująca samochodem marki Kia S bynajmniej nie zmieniała pasa ruchu. Otóż nie kontynuowała jazdy po tej samej jezdni, lecz zmieniła położenie samochodu względem jej osi i krawędzi, co było następstwem skrętu w lewo realizowanego w celu przemieszczenia się z jezdni w kierunku przydrożnego sklepu. Zatem wykonywany przez Eę Pą manewr drogowy to nic innego, jak skręt w lewo ujmowany przez przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym jako forma zmiany kierunku jazdy.
W obliczu ustalenia rodzaju manewrów drogowych wykonywanych przez uczestniczące w kolizji osoby należało ustalić, w którym momencie Qka A przystąpiła do wyprzedzania Ei Piej poruszającej się samochodem marki Kia S. W tym zakresie pokrzywdzona przedstawiła bowiem pozostające ze sobą w sprzeczności rozmaite wersje. I tak w trakcie pierwszego przesłuchania podała, że przystąpiła do wyprzedzania samochodu w momencie, w którym kierująca nim osoba sygnalizowała kierunkowskazem zamiar wykonania manewru skrętu w lewo (k. 23). Dodała jednocześnie, że zdecydowała się na wyprzedzanie samochodu z lewej jego strony, albowiem uznała, iż wykonanie tego manewru z prawej strony auta byłoby nieskuteczne z uwagi na brak utwardzonego pobocza. Tej treści zeznania Qka A zmodyfikowała w trakcie kolejnego przesłuchania (k. 42). Podała wówczas, że będąc w trakcie wykonywania manewru wyprzedzania samochodu zauważyła, że kierująca nim osoba sygnalizuje zamiar skrętu w lewo. Podobnej treści przekazy złożyła również podczas trzeciego przesłuchania. Wskazała mianowicie, że przystępując do wykonania manewru wyprzedzania samochodu nie widziała, aby kierująca nim osoba sygnalizowała zamiar zrealizowania skrętu w lewo (k. 51). Odnośnie zaś zmiany swoich zeznań nadmieniła, że te pierwsze złożyła w stanie silnych emocji. Tożsame stanowisko procesowe pokrzywdzona zaprezentowała w trakcie rozprawy (k. 115). W ocenie Sądu spośród dwóch przedstawionych przez Qkę A odmiennych wersji zdarzenia jako wiarygodna jawi się pierwsza z nich, w myśl której miała podjąć manewr wyprzedzania samochodu w momencie, w którym kierująca nim Ea Pa sygnalizowała już zamiar skrętu w lewo. Zauważyć bowiem należy, że taka właśnie wersja została przedstawiona jako pierwsza. W swej formie była zatem wyjątkowo szczera oddając z pewnością rzeczywisty przebieg kolizji. W przeciwieństwie do niej kolejne zeznania pokrzywdzonej na wiarę nie zasługują. Jawią się bowiem jako wynik głębokich i koniunkturalnych przemyśleń Qki A ukierunkowanych wyraźnie na przedstawienie przebiegu kolizji w sposób najkorzystniejszy dla niej. Takie założenie potwierdza również fakt, iż pokrzywdzona nie była w stanie racjonalnie wytłumaczyć przyczyn, dla których tak znacząco zmieniła swoje zeznania. W tej mierze wskazywała na stan swoich silnych emocji. Z tymi tłumaczeniami zgodzić się nie można. Otóż w trakcie pierwszego z przesłuchań Qki A bynajmniej nie odnotowano, jakoby znajdowała się w stanie uniemożliwiającym przeprowadzenie z jej udziałem czynności procesowych. Brak jest również podstaw do uznania, jakoby sam wypadek drogowy z udziałem pokrzywdzonej mógł negatywnie wpłynąć na postrzeganie przezeń przebiegu tego zdarzenia. Otóż wspomniane przesłuchanie miało miejsce w dniu 18 czerwca 2014 roku, a zatem dziewięć dni po kolizji. Trudno zatem przyjąć, jakoby sama w sobie wpłynęła negatywnie na postawę procesową pokrzywdzonej w trakcie pierwszego przesłuchania – zwłaszcza, że charakter doznanych przezeń na skutek wypadku obrażeń ciała nie potwierdza, jakoby destabilizująco wpłynęły na formę psychiczną Qki A. Sumując te wszystkie okoliczności należało dojść do przekonania, że spośród dwóch przedstawionych przez pokrzywdzoną skrajnie odmiennych wersji zdarzenia jako wiarygodna jawi się ta, wedle której podjęła manewr wyprzedzania samochodu w momencie, w którym kierująca nim oskarżona już sygnalizowała kierunkowskazem zamiar skrętu w lewo.
Dysponując danymi odnośnie rodzaju oraz czasu podjęcia przez oskarżoną i pokrzywdzoną manewrów drogowych należało zatem ustalić, która z nich zachowaniem swoim doprowadziła do znamiennego w skutkach wypadku drogowego. W ocenie Sądu decydującego znaczenia nie mogą mieć w tej mierze doznane przez Qkę A obrażenia ciała stwierdzone w obdukcji (k. 16). Oceny zaistniałego w niniejszej sprawie wypadku drogowego nie sposób dokonywać li tylko przez ich pryzmat. Istotnym jest bowiem, że związek przyczynowy warunkujący odpowiedzialność karną powstaje jedynie wówczas, gdy ma charakter bezpośredni, a więc gdy działanie sprawcy jest - jeżeli nie wyłączną, to w każdym razie wystarczającą - przyczyną powstania określonego skutku przestępczego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 1982 r; II KR 308/81). W sprawach o występki z art. 177 kk związek ten nie może być rozumiany jako jedynie czasowe lub miejscowe następstwo wydarzeń, ale jako następstwo rzeczowe skutku w postaci wypadku drogowego z poprzedzającym go naruszeniem przepisów o ruchu drogowym (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 04 listopada 1998 r; V KKN 303/97). Koniecznym jest zatem wykazanie związku przyczynowego pomiędzy stwierdzonym naruszeniem przepisów regulujących ruch na drodze, a konkretną kolizją drogową. Odniesienie tych uwag do wyłaniającego się w niniejszej sprawie stanu faktycznego nie potwierdza sugestii o bezpośrednim przyczynieniu się oskarżonej do wypadku drogowego, w wyniku którego ucierpiała motocyklistka. Otóż analiza wykonywanego przezeń manewru wyprzedzania samochodu prowadzi do wniosku, że został zrealizowany wbrew przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym. Chodzi mianowicie o zawarty w niej art. 24 ust. 1 pkt 3, a także art. 24 ust. 2 i 5. I tak zgodnie z pierwszym z nich kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się, czy kierujący jadący przed nim na tym samym pasie ruchu nie zasygnalizował zmiany kierunku jazdy. Z kolei w myśl art. 24 ust. 2 kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność. Wreszcie stosownie do art. 24 ust. 5 omawianej ustawy wyprzedzanie pojazdu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony. Wyłaniający się w niniejszej sprawie stan faktyczny wprost potwierdza, że Qka A manewr wyprzedzania samochodu marki Kia S wykonywała z naruszeniem przywołanych wyżej przepisów. I tak nie upewniła się, czy kierująca tym pojazdem oskarżona nie zasygnalizowała zmiany kierunku jazdy, który to manewr drogowy Ea Pa w istocie chciała wykonać dając innym uczestnikom ruchu wyraźne sygnały za pośrednictwem kierunkowskazu. Z drugiej zaś strony motocyklistka w zaistniałej sytuacji drogowej nie zachowała nałożonej na niej szczególnej ostrożności nie dostosowując swojego zachowania do przepisu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym. Otóż stanowi, że uczestnik ruchu jest obowiązany zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Kontynuowała bowiem podjęty manewr wyprzedzania wykonując go wbrew wspomnianemu już art. 24 ust. 5 cytowanej ustawy, zgodnie z którym wyprzedzanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony. Qka A wyprzedzała zaś samochód marki Kia S z jego lewej strony pomimo tego, że kierująca nim oskarżona sygnalizowała zamiar wykonania skrętu w lewo. Co więcej – bezpośrednio przed kolizją pokrzywdzona poruszała się z prędkością nie mniejszą niż 67 km/godz., co wynika ze złożonej do akt opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego. Technika jej jazdy pozostawała zatem w sprzeczności z przepisami art. 19 ust. 1 oraz art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z pierwszym z nich kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa. Z kolei stosownie do drugiego na odcinku drogi, na którym doszło do badanej w toku postępowania kolizji, dopuszczalna prędkość wynosiła 50 km/godz.
Odnośnie zaś zachowania Ei Piej w zaistniałej w niniejszej sprawie sytuacji drogowej, to nie sposób zgodzić się z tezą, jakoby pozostawało w sprzeczności z przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym. Błędne jest bowiem założenie, jakoby oskarżona wiązany z jej osobą manewr wykonywała wbrew regułom zawartym w art. 22 ust. 1 oraz art. 22 ust. 4 tej ustawy. I tak zgodnie z pierwszym z nich kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności. Z kolei w myśl art. 22 ust. 4 ustawy kierujący pojazdem zmieniając zajmowany pas ruchu jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, a także pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony. W ocenie Sądu argumenty o naruszeniu przez Eę Pą obu tych przepisów są podyktowane myleniem charakteru dwóch kategorii manewrów drogowych – a mianowicie zmiany kierunku jazdy oraz zmiany pasa ruchu. O istocie wykonywanego przez oskarżoną manewru była już mowa na wstępie gdzie wprost wskazano, że przybrał postać zmiany kierunku jazdy wyrażającego się skrętem w lewo. Jego utożsamianie ze zmianą pasa ruchu nie znajduje zatem uzasadnienia. Kierujący pojazdem wykonując manewr skrętu w lewo nie zmienia przecież pasa ruchu, lecz kierunek tego ruchu, przy czym ustawienie pojazdu w stosunku do dotychczasowego pasa ruchu może być zasadniczo różne, chociaż może w ogóle nie ulec zmianie, jak chociażby w razie poruszania się po pasie wyodrębnionym dla pojazdów skręcających w lewo (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowieniu z dnia 08 stycznia 2013 r; III KK 109/12). W tym kontekście należy kategorycznie podkreślić, że dyrektywa zawarta w przepisie art. 22 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym dotyczy wyłącznie zmiany pasa ruchu. W rezultacie nie znajduje uzasadnienia twierdzenie, jakoby można było w drodze interpretacji rozciągnąć ją na manewr zmiany kierunku jazdy (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 08 stycznia 2013 r; III KK 109/12). Wniosek stąd taki, że Ea Pa skręcając w lewo, a zatem zmieniając kierunek jazdy, nie miała obowiązku podejmowania czynności ujętych w cytowanym przepisie nałożonych wyłącznie na kierowców dokonujących zmiany pasa ruchu. Nie miała zatem obowiązku sprawdzenia, czy jest wyprzedzana przez inny pojazd – tym bardziej z lewej jej strony zważywszy na fakt, że zgodnie z przywoływanym już art. 24 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym wyprzedzanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony. Odmienne założenie nie znajduje w tej mierze racji bytu. Otóż żaden z przepisów wspomnianej ustawy nie zobowiązuje kierującego, który zamierza wykonać skręt w lewo, do upewnienia się, czy nie jest wyprzedzany (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 08 stycznia 2013 r; III KK 109/12).
W zachowaniu Ei Piej nie sposób dostrzec naruszenia art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym. Otóż zauważyć należy, że określony w tym przepisie wymóg zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy w lewo nie obejmuje obowiązku upewnienia się w chwili wykonywania tego manewru, czy nie zajeżdża on drogi nieprawidłowo wyprzedzającemu go z lewej strony (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 01 grudnia 2005 r; III KK 151/05; a także w postanowieniu z dnia 18 stycznia 2013 r; V KK 211/12). Zatem oskarżonej nie można stawiać zarzutu, iż nie upewniła się, czy nie jest wyprzedzana z jej lewej strony. Co więcej – nie można twierdzić, jakoby winna takie zachowanie Qki A przewidzieć. Przecież nałożenie na uczestnika ruchu drogowego obowiązku przewidzenia wszystkich bez wyjątku - nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników tego ruchu, prowadziłoby w prostej linii do jego sparaliżowania (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 stycznia 2013 r; V KK 211/12). Z tego też powodu Ea Pa stosownie do art. 24 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym mogła zakładać, że o ile będzie wyprzedzana, to wyłącznie ze swej prawej strony. Mogła więc ufać, że inni uczestnicy ruchu drogowego, w tym także pokrzywdzona, zachowają się w sposób zgodny z cytowanym przepisem. Tego rodzaju oczekiwania Ei Piej korelowały zatem z art. 4 ustawy, zgodnie z którym uczestnik ruchu ma prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Opieranie stanowiska przeciwnego na wyrażonej w tym przepisie zasadzie ograniczonego zaufania nie może się spotkać z aprobatą. Otóż w swej treści obliguje do uwzględnienia nieprawidłowych zachowań innych uczestników ruchu jedynie wtedy, gdy okoliczności wskazują na możliwość innego zachowania niż przewidziane przepisami wspomnianej ustawy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 października 2005 r; IV KK 244/05).
Kończąc rozważania odnośnie zachowania Ei Piej w zaistniałej w niniejszej sprawie sytuacji drogowej stwierdzić należy, że odpowiadało art. 25 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym. Zauważyć bowiem należy, że skręcający w lewo ma w myśl tych przepisów obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu jadącemu z kierunku przeciwnego. Musi więc baczyć na to, aby nie zajechać drogi temu pojazdowi - nie zaś kierującemu, który nie zachowuje się w sposób nakazany przez art. 24 ust. 5 ustawy, zgodnie z którym sygnalizującego skręt w lewo można wyprzedzać tylko z jego prawej strony (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 01 grudnia 2005 r; III KK 151/05). Tym wymogom oskarżona sprostała, albowiem skręcając w lewo nie doprowadziła do sytuacji kolizyjnej z pojazdem jadącym z kierunku przeciwnego.
Sumując powyższe stwierdzić należy, że przyczyn spowodowania zaistniałej w niniejszej sprawie kolizji drogowej należy upatrywać w zachowaniu Qki A, która w sposób niewłaściwy wykonywała manewr wyprzedzania samochodu marki Kia S doprowadzając do zderzenia z nim. Tym samym odpowiedzialnością za wypadek nie można obarczać Ei Piej. Otóż nie ponosi odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe osoba, której zachowanie nie stwarzało albo w sposób znaczący nie zwiększało niebezpieczeństwa dla dobra chronionego prawem (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 01 grudnia 2000 r; IV KKN 509/98). Skoro zatem manewr zmiany kierunku ruchu był wykonywany przez oskarżoną w zgodzie z przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - prawo o ruchu drogowym, to wniosek stąd taki, że stawiany jej zarzut z art. 177 § 1 kk należało uznać za chybiony. To zaś musiało skutkować uniewinnieniem Ei Piej od popełnienia zarzucanego jej czynu.
Wyżej postawionego wniosku w niczym nie może zmienić treść załączonej do akt opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego. Otóż jawi się jako miarodajna li tylko w jej części tyczącej technicznych aspektów wypadku drogowego z udziałem Qki A i Ei Piej. Co zaś się tyczy ustalenia jego przyczyn, to z zawartymi w opinii wioskami nie można się zgodzić. Biegły przyjął bowiem mylne założenie odnośnie tego, w którym momencie motocyklistka przystąpiła do wykonania manewru wyprzedzania samochodu. Dodatkowo nie sposób oprzeć się wrażeniu, że stosując przemiennie pojęcia zmiany pasa ruchu oraz zmiany kierunku ruchu odniósł do wykonywanego przez Eę Pą drugiego z nich wyrażającego się skrętem w lewo wymogi zarezerwowane li tylko dla pierwszego z tych manewrów. W takiej zaś sytuacji opinię biegłego w tej części należało odrzucić. Zresztą należy zauważyć, że opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego jest nieodzowna jedynie wówczas, gdy w danej sprawie zachodzi konieczność wyjaśnienia związanych z wypadkiem zagadnień technicznych (vide Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 23 lutego 2011 r; III KK 276/10). Jest natomiast zbędna odnośnie ustalenia, czy w danej sprawie doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz przez którego z uczestników ruchu. Ocena w tym zakresie należy bowiem do kompetencji organu procesowego, nie zaś biegłego.
O kosztach sądowych rozstrzygnięto w myśl art. 632 pkt 2 kpk.
porady prawne w sprawach karnych kancelaria adwokacka
data publikacji: 2017-08-10 09:01:09
Wyrok w sprawie o wykroczenie drogowe.