Source: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/957134,mozna-juz-odzyskiwac-akcyze-od-olejow.html
Timestamp: 2018-01-22 18:12:24+00:00
Document Index: 62724617

Matched Legal Cases: ['SA/Ol ', 'FSK ', 'SA/Ol ', 'SA/Lu ', 'SA/Wr ', 'SA/Kr ', 'SA/Bk ', 'SA/Ol ']

Można już odzyskiwać akcyzę od olejów - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiMożna już odzyskiwać akcyzę od olejów
autor: Patrycja Dudek04.07.2016, 07:33; Aktualizacja: 04.07.2016, 10:57
Podatnicy, którzy przegrali wcześniej spór z fiskusem, mogą już składać wnioski o wznawianie postępowań podatkowych i sądowoadministracyjnych.źródło: ShutterStock
Eksperci szacują, że budżet powinien zwrócić setki milionów złotych nienależnie pobranego podatku, i to nie tylko branży olejowej.
Wszystko za sprawą wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2 czerwca 2016 r., sygn. akt C-418/14. TSUE orzekł w nim, że krajowy fiskus nie miał prawa żądać akcyzy według sankcyjnej (ośmiokrotnie wyższej) stawki od sprzedawców oleju opałowego tylko z tego powodu, że nie złożyli oni w terminie zestawienia oświadczeń o przeznaczeniu go na cele grzewcze. Wskazał jednak, że nie może być żadnych wątpliwości co do przeznaczenia oleju na opał.
Wyrok nie został jeszcze opublikowany, a podatnicy już wygrywają w sądach. Mogą też wnioskować o wznowienie zakończonych spraw i zwrot nadpłat.
Sentencja orzeczenia TSUE dotyczy wyłącznie błędu polegającego na niezłożeniu zestawienia oświadczeń w terminie, ale zdaniem ekspertów wyrok będzie miał dużo szersze zastosowanie. Szymon Parulski, doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy, uważa, że na orzeczenie to będzie można się powoływać również w przypadku błędów w samych oświadczeniach, i nie tylko w branży olejowej. – Powołując się na wyrok TSUE, zamierzamy odzyskać nadpłaconą akcyzę również dla klientów z branży energetycznej i w związku z różnymi uchybieniami. Z uzasadnienia do orzeczenia wynika bowiem, że o stawce akcyzy nie może decydować formalizm, ale jedynie faktyczne przeznaczenie towaru – mówi Szymon Parulski.
Można już odzyskiwać akcyzę od olejów »
Eksperci szacują, że różne błędy podatników pozwoliły fiskusowi ściągnąć setki milionów złotych daniny. – Po wyroku TSUE budżet powinien ją oddać, i to wraz z odsetkami – mówi Szymon Parulski. Jednocześnie zwraca uwagę, że z pewnością nie odda wszystkiego, bo duża część firm, od których ściągnięto daninę, już dawno upadła.
Chociaż wyrok TSUE nie został jeszcze opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE, polskie sądy już orzekają w zawieszanych dotąd sprawach.
Przykładem jeden z ostatnich wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, sygn. akt I SA/Ol 438/16. Sprawa dotyczyła podatnika, który spóźnił się ze złożeniem zestawienia oświadczeń o cztery dni. Organy celne nie miały wątpliwości co do tego, że sprzedany przez niego olej został zużyty na cele grzewcze, ale i tak kazały mu zapłacić akcyzę według sankcyjnej stawki. Mimo sprzeciwu podatnika fiskus ściągnął od niego 2 mln zł podatku.
Kilka dni temu WSA w Olsztynie – powołując się na wyrok TSUE – uchylił tę decyzję. Orzekł, że podatek został pobrany nienależnie. Jeśli fiskus się od tego wyroku nie odwoła – a zdaniem ekspertów nie powinien – to budżet zwróci podatnikowi nadpłatę (różnicę pomiędzy zwykłą a sankcyjną stawką) i jeszcze dołoży odsetki.
Podatnicy, którzy przegrali wcześniej spór z fiskusem, mogą już składać wnioski o wznawianie postępowań podatkowych i sądowoadministracyjnych. I nie muszą wcale czekać na publikację wyroku w Dzienniku Urzędowym UE. Przepisy mówią, że podatnik, który zapłacił podatek na podstawie decyzji ostatecznej, musi wznowić postępowanie podatkowe, a ten, kto przegrał w sądzie – sądowoadministracyjne. W pierwszym przypadku dają na to miesiąc, w drugim – trzy miesiące liczone od daty publikacji orzeczenia w Dzienniku Urzędowym UE. Są to jednak terminy maksymalne, których nie można przekroczyć, za to można składać wnioski o wznowienie zaraz po samym orzeczeniu, bez oczekiwania na publikację.
Nie czekając na publikację orzeczenia TSUE, można też składać już wnioski o zwrot nadpłat. Powinni je złożyć ci podatnicy, którzy zapłacili podatek, nie tocząc z fiskusem żadnego sporu. Z przepisów wynika, że kto złoży wniosek w ciągu 30 dni od daty publikacji wyroku, ten otrzyma oprocentowanie za pełny okres (tj. od dnia zapłaty podatku do dnia, w którym fiskus mu go zwróci), a kto zrobi to po upływie 30. dnia, będzie miał oprocentowanie naliczone jedynie do 30. dnia od daty publikacji wyroku. Obowiązuje tu jednak ta sama zasada co przy wznowieniu – termin jest maksymalny.
Nie wiadomo, czy nadpłaty uda się odzyskać tym, których zobowiązania zdążyły się już przedawnić. Chodzi o podatników, którzy uregulowali daninę w latach 2009–2010, nie składając skargi na decyzję fiskusa (skarga dawałaby im korzyść w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia). Te wątpliwości ma rozstrzygnąć dopiero kolejny wyrok TSUE. Pytanie skierował do niego Naczelny Sąd Administracyjny (postanowienie z 19 maja 2016 r., sygn. akt I FSK 224/15). Eksperci uważają jednak, że podatnicy ci również – nie czekając na kolejny wyrok TSUE – powinni podjąć wszystkie działania umożliwiające im odzyskanie nadpłaconego podatku, i to najlepiej już dzisiaj.
VAT: Polskie ciastka w rękach unijnych sędziów »
Przypomnijmy, że regulacja sankcjonująca niezłożenie zestawienia oświadczeń w terminie lub spóźnione złożenie takiego zestawienia funkcjonowały w polskich przepisach w latach 2009–2014. Przepisy zmieniły się 1 stycznia ubiegłego roku. Zgodnie z nimi sankcyjna stawka akcyzy może być nakładana dopiero wtedy, gdy oświadczenia o przeznaczeniu oleju nie ma, a kontrola wykaże, że został on zużyty jako paliwo do samochodów lub nie da się zidentyfikować nabywcy.
Fiskus zwróci to, co zagrabił
Polskie sądy już przed wyrokiem trybunału orzekały, że zestawienie oświadczeń i same oświadczenia mają charakter formalny i nieterminowość ich złożenia lub inne braki formalne nie mogą stanowić podstawy do kwestionowania preferencyjnej stawki akcyzy. Przykładem takiego podejścia do sprawy są wyroki sądów w Olsztynie (sygn. akt I SA/Ol 309/14), Lublinie (sygn. akt I SA/Lu 406/09), we Wrocławiu (sygn. akt I SA/Wr 1811/09), w Krakowie (sygn. akt I SA/Kr 842/07) czy Białymstoku (sygn. akt I SA/Bk 590/07), które zapadły, nim Trybunał sprawiedliwości zdążył w ogóle zająć się tą sprawą. Problem z nieterminowym składaniem zestawienia oświadczeń czy brakami formalnymi w samych oświadczeniach miał wyłącznie fiskus. Zdarzało się też (tak jak w sprawie o sygn. akt I SA/Ol 438/16) – że wykorzystywał on przerwę pomiędzy składaniem przez podatnika skargi z wnioskiem o wstrzymanie decyzji a jej wstrzymaniem przez sąd i przymusowo ściągał miliony złotych daniny. Takie działanie zasługuje na potępienie, a przy okazji rodzi pytanie o to, czy przypadkiem nie powinno się zmienić przepisów, tak by uniemożliwiały wykonanie decyzji, dopóki wniosku nie rozpatrzy sąd.
Tagi:oleje smarowe, akcyza