Source: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/status-funkcjonariuszy-publicznych-%E2%80%93-nie-dla-straznikow-lesnych-ms-odpowiada-rpo
Timestamp: 2019-11-15 00:09:51+00:00
Document Index: 112478044

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 115', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 115', 'art. 23']

Status funkcjonariuszy publicznych – nie dla strażników leśnych. MS odpowiada RPO | Rzecznik Praw Obywatelskich
Strona główna / Status funkcjonariuszy publicznych – nie dla strażników leśnych. MS odpowiada RPO
Śledztwa wobec strażników leśnych za nieuprawnione używanie siły wobec protestujących przeciw wycince są umarzane – wskazywał Adam Bodnar w wystąpieniu z 10 sierpnia 2018 r. do MS. Za nadużycie uprawnień (art. 231 § 1 Kodeksu karnego) mogą bowiem odpowiadać tylko funkcjonariusze publiczni. Strażnicy leśni nimi nie są - choć korzystają z przysługującej im ochrony prawnej. Obywatel jest zatem represjonowany za czyny przeciw strażnikowi - nie ma zaś ochrony, gdy ten dokonuje przestępstwa na szkodę obywatela.
W umorzeniach spraw policja wskazywała, że definicja funkcjonariusza publicznego z art. 115 § 13 k.k. nie wymienia pracowników Służby Leśnej. A skoro strażnik leśny nie jest funkcjonariuszem publicznym, to nie można mu postawić zarzutu z art. 231 § 1 Kk (przewiduje on karę pozbawienia wolności do lat 3 wobec funkcjonariusza publicznego, który, przekraczając uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego).
- Działania strażników leśnych głęboko wkraczają w sferę praw i wolności obywatelskich - wskazywał Rzecznik. Podkreślał, że w doktrynie prawa wskazuje się, iż ochrona prawna - ze względu na zakres czynności strażników leśnych, które bywają niebezpieczne - jest niewystarczająca. Dlatego formułuje się w niej wniosek, aby strażników leśnych objąć taką ochroną, jaką mają funkcjonariusze publiczni, a zakres tego pojęcia poszerzyć o strażnika leśnego.
RPO widzi zatem konieczność zrównania ochrony funkcjonariusza publicznego z jego odpowiedzialnością karną za przestępstwa popełnione podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. - Brak korelacji między tymi dwoma elementami prowadzi do sytuacji, w której obywatel jest surowo represjonowany za czyny skierowane przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu, nie posiada natomiast analogicznej ochrony w razie popełnienia przestępstwa na jego szkodę przez tego funkcjonariusza publicznego, co w konsekwencji prowadzi do sytuacji obrażającej poczucie słuszności i sprawiedliwości - zaznaczył Adam Bodnar. Dlatego wystąpił do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o rozważenie odpowiednich działań legislacyjnych.
W piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich nie został zakwestionowany status prawnokarny strażnika leśnego - odpowiedział 4 października 2018 r. wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.
Przypomniał, że według poprzednio obowiązującego Kodeksu karnego z 1969 r. strażnik leśny miał status funkcjonariusza publicznego (jak i inne osoby „korzystające z mocy przepisów szczególnych z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych”). Przepis ten nie został powtórzony w obecnym Kodeksie karnym z 1997 r. - Ustawodawca już w przeszłości uznał, że regulację tę należy usunąć z porządku prawnego. Pismo RPO nie odnosi się do motywacji, która stała za tą decyzją - podkreślił Marcin Warchoł.
Zaznaczył, że osoba nie będąca funkcjonariuszem publicznym korzysta ze szczególnej ochrony prawnej jedynie w sferze związanej z określonymi działaniami zawodowymi. Np. pracownikom Służby Zdrowia ochrona taka przysługuje podczas udzielania świadczeń zdrowotnych; strażnikom Państwowej Straży Rybackiej – przy wykonywaniu czynności służbowych; nauczycielom - podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. - Ustawodawca chroni nie tyle osobę, ile prawidłowy przebieg działań zawodowych przez nią podejmowanych, a przez to prawidłowe życie publiczne.
Odpowiedzialność karną z art. 231 k.k. ponoszą zaś wyłącznie osoby wskazane w art. 115 § 13 k.k.. a więc wykonujące zawody szczególnego zaufania publicznego. - Rozciąganie tej odpowiedzialności na wszystkich, którym w związku z czynnościami zawodowymi przysługuje ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych, nie wydaje się ani racjonalne, ani uzasadnione potrzebami polityki karnej – głosi pismo.
Według niego, propozycja RPO nie zasługuje na uwzględnienie z uwagi na fakt, że przyznawana przez prawo ochrona miewa charakter incydentalny i tymczasowy. Korzysta z niej każdy, kto w obronie koniecznej odpiera zamach na jakiekolwiek cudze dobro chronione prawem (art. 23 lb k.k.), albo biegły w związku z wykonywaniem czynności wynikających z postanowienia o zasięgnięciu opinii. - Rodzi się zatem pytanie, w jaki sposób należałoby stosować postulowaną regulację w takich wypadkach – napisał Marcin Warchoł.
- Z uwagi na powyższe postulat Rzecznika Praw Obywatelskich należy uznać za nieuzasadniony - brzmi konkluzja MS.