Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/153510000000503_I_C_001379_2015_Uz_2017-03-29_001
Timestamp: 2020-02-24 16:38:16+00:00
Document Index: 90661735

Matched Legal Cases: ['art. 442', 'art. 444', 'art. 415', 'art. 430', 'art. 445', 'art. 444', 'art. 189', 'art. 415', 'art. 445', 'art. 444', 'art. 189', 'art. 442', 'art. 361', 'art. 415', 'art. 444', 'art. 444', 'art. 445', 'art. 361', 'art. 430', 'art. 430', 'art. 415', 'art. 444', 'art. 444', 'art. 445', 'art. 6', 'art. 415', 'art. 415', 'art. 355', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 98', 'art. 108', 'art. 98', 'art. 99']

Treść orzeczenia I C 1379/15 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
I C 1379/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2017-03-29
sygn. akt: I C 1379/15
po rozpoznaniu w dniu 20 marca 2017 r., w Poznaniu
przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej O. (...) w P.
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 7.217 zł (siedem tysięcy dwieście siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu,
3. przyznaje adw. P. W. (Kancelaria Adwokacka w G., ul. (...)), ze środków Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Poznaniu, kwotę 8.856 zł (osiem tysięcy osiemset pięćdziesiąt sześć złotych) z VAT tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu,
4. obciąża nieuiszczonymi kosztami sądowymi Skarb Państwa.
Pozwem wniesionym w dniu 13 czerwca 2014 r. do Sądu Okręgowego w G., doprecyzowanym pismami z dnia 9 września 2014 r., 11 września 2014 r. oraz 22 czerwca 2015 r. powód D. M. wniósł o zasądzenia od pozwanego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki ZdrowotnejO. (...) w P. odszkodowania w kwocie 10.000 zł, zadośćuczynienia w kwocie 440.000 zł oraz renty w wysokości 1.000 zł miesięcznie, płatnej od dnia wniesienia pozwu do rąk powoda w terminie do 10. dnia miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat. Powód wniósł także o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za skutki niepodjęcia leczenia w lipcu 2010 r. jakie mogą wystąpić u powoda w przyszłości.
Uzasadniając swoje roszczenia powód wyjaśnił, że w 1998 r., w związku z wieloodłamowym złamaniem rzepki, został poddany operacji podczas której w prawą kończynę powoda wstawiono pręt. Usunięcie tego pręta nastąpiło dopiero po kilku latach, ale po jego usunięciu nastąpiła całkowita degradacja rzepki, a ból i cierpienie nasilały się coraz bardziej. Z uwagi na to powód w dniu 24 czerwca 2010 r. został skierowany do Kliniki (...) w P. celem ustalenia dalszego sposobu leczenia. W dniu 5 lipca 2010 r. uszkodzenie kończyny powoda zostało zakwalifikowane jako przypadek pilny, tj. wymagający natychmiastowego leczenia operacyjnego. Z uwagi na to powód otrzymał skierowanie do pozwanego celem podjęcia leczenia operacyjnego. Jednakże podczas wizyty na izbie przyjęć przypadek powoda zupełnie zbagatelizowano, a powód został wpisany na kolejkę oczekujących. W ocenie powoda trwające od 2010 r. wielkoletnie odkładanie przez pozwanego koniecznej operacji doprowadziło do uszczerbku na zdrowiu i rozstroju zdrowia powoda. Zdaniem powoda decyzja pozwanego o zmianie przypadku pilnego na wpis do listy oczekujących pacjentów mogła mieć charakter dyskryminacyjny. Powód wskazał, że ponad czteroletnia zwłoka pozwanego skazała powoda na ogromny ból i cierpienia zarówno o charakterze fizycznym, jak i psychicznym. Ponadto powód wyjaśnił, że dochodzi renty z uwagi na to, że częściowo utracił zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy, a także ponieważ zwiększyły się jego potrzeby i zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość. Zdaniem powoda wina pozwanego polega na tym, iż w sposób zawiniony nie uczynił on zadość obowiązkowi wykonania operacji i bezpodstawnie zmienił kwalifikację schorzenia powoda. (k. 2-3, 48, 50-53, 145-146)
W odpowiedzi na pozew Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej O. (...) w P. wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 34 zł.
Uzasadniając swoje stanowisko pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powoda. Pozwany wskazał, że zgodnie z treścią pozwu powód upatruje źródła swojego roszczenia w zmianie kwalifikacji schorzenia powoda do przyjęcia do szpitala. Zmiana ta nastąpiła w lipcu 2010 r., a powództwo zostało wytoczone w czerwcu 2014 r, a zatem po upływie wskazanego w art. 442 1 § 1 k.c. trzyletniego okresu przedawnienia. Dalej pozwany podniósł, że powód nie wskazał wysokości szkody, a brak twierdzeń w tym zakresie powoduje, że nie jest możliwe przyjęcie, że istnieje jakakolwiek szkoda na osobie, a zatem powództwo w tym zakresie powinno zostać oddalone. Dalej pozwany podniósł, że powód nie wskazuje ani nie udowadnia żadnych przesłanek zasądzenia renty określonych w art. 444 § 2 k.c. Ponadto pozwany wskazał, że nie można się zgodzić z twierdzeniem powoda, iż to odkładanie przez pozwanego koniecznej operacji doprowadziło do uszczerbku na zdrowiu i rozstroju zdrowia powoda, gdyż to wcześniejszy wypadek i przeprowadzone operacje doprowadziły do takiego stanu. Odnosząc się do żądania zadośćuczynienia pozwany wskazał, że szpital nie jest w żaden sposób związany kwalifikacją określoną na skierowaniu, ponieważ wiążącej kwalifikacji dokonuje lekarz przeprowadzający dane zabiegi. Pozwany wyjaśnił, że konieczność oczekiwania na zabieg dotyczy wszystkich pacjentów z kwalifikacją stabilną i nie wynika z winy pozwanego, ale z powszechnie znanego faktu niewystraczającego finansowania leczenia przez NFZ z jednej strony i dużej ilości pacjentów zapisanych na leczenie w pozwanym szpitalu. Ponadto pozwany podniósł zarzut przyczynienia się powoda do powstania i rozmiaru zaistniałej szkody z uwagi to, że powód nie poszukiwał innego szpitala, gdzie w krótszym terminie mógłby poddać się operacji. Pozwany podniósł także, że żądana przez powoda kwota 450.000 zł tytułem zadośćuczynienia jest stanowczo za wysoka. Zdaniem pozwanego, w trakcie leczenia powoda w pozwanym szpitalu nie został popełniony żaden błąd medyczny - prawidłowa była diagnoza, prawidłowy był zapis na leczenie, jak również prawidłowa była diagnoza w momencie powtórnej kwalifikacji. (k. 61-66)
Postanowieniem z dnia 23 października 2014 r. niniejsza sprawa została przekazana przez Sąd Okręgowy w G.do rozpoznania tutejszemu sądowi. (k. 74)
W piśmie procesowym z dnia 28 stycznia 2015 r. powód wyjaśnił, że dochodzi kwoty 10.000 zł tytułem odszkodowania oraz kwoty 440.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ponadto powód podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz przytoczył dodatkową argumentację mającą przemawiać za uwzględnieniem powództwa. (k. 98-101)
W piśmie procesowym z dnia 23 września 2016 r. powód zgłosił zastrzeżenia do opinii biegłego. (k. 403-406)
W piśmie procesowym z dnia 6 grudnia 2016 r. powód zgłosił zastrzeżenia do uzupełniającej opinii biegłego. (k. 433-435)
W dniu 16 marca 1998 r. powód doznał złamania wieloodłamowego rzepki prawej, które było leczone operacyjnie - odłamy rzepki zespolono za pomocą pętli drucianej. Po tej operacji u powoda wystąpiły powikłania pod postacią infekcji wymagającej wieloletniego leczenia, co skutkowało destrukcją rzepki. W czasie leczenia tego złamania powód nie stosował się do zaleceń leczniczych. Powód nie wykorzystywał przerw w karze celem odbycia leczenia tego urazu.
- zeznania powoda,
- książeczki zdrowia powoda
W trakcie pobytu w Zakładzie Karnym we W., w dniach 8 kwietnia 2010 r. i 10 czerwca 2010 r., powód był konsultowany przez specjalistę z zakresu ortopedii i chirurgii urazowej dr. B. K., który wskazał na potrzebę konsultacji ortopedycznej powoda w poznańskiej klinice ortopedii pod kątem leczenia operacyjnego.
- wyciąg z książeczki zdrowia powoda - k. 18-19
W dniu 5 lipca 2010 r. lekarz Poradni C. (...)pozwanego szpitala (...) zakwalifikował powoda do operacji usunięcia rzepki w trybie pilnym, a jako uzasadnienie konieczności pilnego przeprowadzenia operacji wskazał sytuację pacjenta.
Następnie powód udał się z tym skierowaniem do izby przyjęć pozwanego szpitala, gdzie lekarz oddziału ortopedycznego - R. S., kierując się stanem zdrowia powoda, upływem czasu od chwili doznania urazu rzepki oraz wytycznymi konsultanta krajowego z ortopedii i traumatologii, stwierdził brak wskazań do przyjęcia i leczenia powoda w trybie pilnym i zmienił kwalifikację dr. P. P. z osoby oczekującej na operację w trybie pilnym na tryb stabilny.
Tego samego dnia powód został wpisany na listę oczekujących na pozostałe zabiegi Oddziału (...)pozwanego szpitala.
- zeznania świadka R. S.,
- zeznania świadka P. P.,
- skierowanie do szpitala z dnia 5 lipca 2010 r. - k. 17,
- zaświadczenie z dnia 5 lipca 2010 r. - k. 16,
- dokumentacja medyczna - k. 199, 202-203,
- pismo Zakładu Karnego we W. z dnia 1 lipca 2010 r. - k. 200,
- pismo Zakładu Karnego we W. z dnia 11 czerwca 2010 r. - k. 201
Pismem z dnia 6 lipca 2010 r. dyrektor Zakładu Karnego we W. (gdzie powód wówczas przebywał), wskazując na określoną w skierowaniu z dnia 5 lipca 2010 r. pilność leczenia operacyjnego powoda, zwrócił się do pozwanego szpitala z prośbą o wyznaczenie terminu przyjęcia powoda do szpitala oraz o określenie czasookresu hospitalizacji.
W odpowiedzi na powyższe, pismem z dnia 19 lipca 2010 r., pozwany szpital wskazał, że powód od dnia 5 lipca 2010 r. jest wpisany na listę oczekujących Oddziału (...)pozwanego szpitala, a przyjęcie do szpitala ma nastąpić za około dwanaście miesięcy.
Następnie pismem z dnia 14 grudnia 2011 r. Kierownik Zakładu Opieki Zdrowotnej Aresztu Śledczego w C. zwrócił się do pozwanego szpitala o decyzję co do wyznaczenia terminu operacji powoda.
W odpowiedzi pozwany szpital, w piśmie z dnia 25 stycznia 2012 r., wskazał, że przyjęcie powoda na leczenie w Oddziale (...) nastąpi około października 2012 r.
W skierowanym do powoda piśmie z dnia 4 września 2012 r. pozwany szpital poinformował, że średni czas oczekiwania na leczenie w Oddziale (...)wynosi około trzy lata i w związku z tym przyjęcie do szpitala nastąpi w trzecim kwartale 2013 r.
W piśmie z dnia 11 marca 2014 r. pozwany szpital poinformował powoda, iż termin przyjęcia go na Oddział (...)został wyznaczony na dzień 27 marca 2014 r.
Pismem z dnia 18 marca 2014 r. powód potwierdził przyjęcie do wiadomości wyznaczonego na dzień 27 marca 2014 r. terminu przyjęcia do szpitala, zwracając się jednocześnie do pozwanego z prośbą, by ze względu na pobyt w zakładzie karnym informowano go o planowanym przyjęciu do szpitala z miesięcznym wyprzedzeniem, tak by mógł złożyć wniosek o zwolnienie z zakładu karnego celem poddania się leczeniu operacyjnemu.
Pismem z dnia 14 kwietnia 2014 r. pozwany poinformował powoda, iż termin przyjęcia go do szpitala został wyznaczony na dzień 5 czerwca 2014 r.
- pismo Zakładu Karnego we W. z dnia 6 lipca 2010 r. - k. 15,
- pismo pozwanego z dnia 19 lipca 2010 r. - k. 14,
- pismo Kierownik Zakładu Opieki Zdrowotnej Aresztu Śledczego w C. z dnia 14 grudnia 2011 r. - 13,
- pismo pozwanego z dnia 25 stycznia 2012 r. - k. 12,
- pismo pozwanego z dnia 4 września 2012 r. - k. 11,
- pismo pozwanego z dnia 11 marca 2014 r. - k. 10,
- pismo powoda z dnia 18 marca 2014 r. - oświadczenie - k. 9,
- pismo pozwanego z dnia 14 kwietnia 2014 r. - k. 8,
- zeznania powoda
Powód w dniu 5 czerwca 2014 r. stawił się w pozwanym szpitalu celem przyjęcia na oddział i przeprowadzenia leczenia operacyjnego usunięcia rzepki prawej (patelektomii). W pozwanym szpitalu przed przyjęciem na oddział każdy pacjent jest badany czy kwalifikuje się ze względów zdrowotnych do przyjęcia do szpitala. Takie badanie u powoda przeprowadził dr P. K.. W trakcie badania powód skarżył się na dolegliwości bólowe, których źródłem była rzepka. Stopień nasilenia tych dolegliwości był niski. Powód poruszał się bez kul, stosował ortezę stabilizacyjną. W wyniku tego badania lekarz uznał, że przeprowadzanie u powoda zabiegu patelektomii ze względów medycznych nie ma uzasadnionych podstaw. Wnioski takie lekarz wysunął w oparciu stan stawu kolanowego powoda, który był na tyle zły, że jakakolwiek próba ingerencji operacyjnej w ten staw mogłaby skutkować u powoda ryzykiem powikłań. Jednocześnie stan tego stawu był na tyle dobry, że nie uniemożliwiał powodowi normalnego funkcjonowania na co dzień, a w książeczce zdrowia powoda było kilka opinii, które dyskwalifikowały go z tego rodzaju zabiegu. Dr P. K. uznał, że ten zabieg nie przyniósłby u powoda oczekiwanych rezultatów. Ponadto przeprowadzenie zabiegu patelektomii u powoda stwarzałoby ryzyko infekcji, ponieważ fragmenty rzepki były związane trwale zbliznowaciałą powierzchnią skóry, co w razie przeprowadzenia zabiegu skutkowałoby dużym ubytkiem skóry dookoła i problemem z zamknięciem rany pooperacyjnej. Wdanie się zaś w ranę infekcji mogłoby doprowadzić u powoda do trwałego kalectwa.
Lekarz P. K. na odwrocie skierowania podał przyczyny odmowy przyjęcia powoda do szpitala i wskazał procedurę odwoławczą. Powód przyjął tę decyzję bez emocji. Powód nie odwoływał się od tej decyzji.
- zeznania świadka P. K.,
- pismo z dnia 17 czerwca 2014 r. - k. 69-70,
- wytyczne Krajowego Konsultanta (...) - k. 71 -72
W 2010 r. na terenie Polski zabiegi operacyjne rzepki kolana przeprowadzało 219 podmiotów, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowy na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne.
- pismo NFZ z dnia 14 lipca 2015 r. - k. 182
W czasie wizyty powoda w pozwanym szpitalu w dniu 5 lipca 2010 r. żadne z badań nie dawało podstaw do uznania pilności potrzeby leczenia operacyjnego w zakresie ortopedii. Niesłuszne było zakwalifikowanie powoda do leczenia operacyjnego w trybie pilnym. Postępowanie lekarza kwalifikującego powoda w dniu 5 lipca 2010 r. do leczenia operacyjnego w trybie pilnym było błędne, ale bezskutkowe dla powoda, gdyż tego samego dnia powód został przez innego lekarza pozwanego szpitala zakwalifikowany do leczenia jako przypadek stabilny. Zdyskwalifikowanie powoda z leczenia operacyjnego w dniu 5 czerwca 2014 r. było prawidłowe i uzasadnione medycznie.
Kwalifikacja powoda do zabiegu patelektomii jest dyskusyjna. Z jednej strony do tej pory powód nie był diagnozowany dla oceny czy u powoda występuje przewlekły proces infekcyjny rzepki (co poważnie zwiększa ryzyko ciężkich powikłań po operacji), z drugiej zaś stan funkcjonalny kończyny dolnej prawej według opisów zamieszczonych w dokumentacji medycznej nie stanowi bezwzględnego wskazania do patelektomii. Powód nie wymagał i nadal nie wymaga leczenia operacyjnego w trybie pilnym.
Zaniechanie przez pozwany szpital przeprowadzenia u powoda zabiegu patelektomii było postępowaniem prawidłowym.
- opinia biegłego z dziedziny ortopedii i traumatologii dr. n. med. J. J.
Wyszczególnione powyżej dokumenty, które uczyniono podstawą ustaleń faktycznych, sąd uznał za wiarygodne jako sporządzone przez właściwe ku temu podmioty, w graniach przewidzianych prawem.
Za wiarygodne sąd uznał zeznania świadków P. P., R. S. i P. K.. Co prawda zeznania tychże świadków, jako pracowników pozwanego szpitala, oceniać należało z dużą dozą ostrożności, niemniej jednak konfrontacja tych zeznań z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy oraz analiza sposobu składania tychże zeznań dały podstawy do uznania, że zeznania wskazanych świadków są przekonujące, uporządkowane, wewnętrznie spójnie, a przy tym sprawiają wrażenie szczerych.
Zeznania powoda, w zakresie w jakim znajdowały one pokrycie w pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym sąd uznał za wiarygodne (tj. co do okoliczności, iż uległ on wypadkowi na skutek którego doznał wieloodłamowego złamania rzepki prawej oraz co do okoliczności, iż w dniu 5 lipca 2010 r. oraz w dniu 5 czerwca 2014 r. stawił się w pozwanym szpitalu celem diagnostyki oraz leczenia oraz iż konsultował się z innymi lekarzami co do stanu chorego kolana). W tym zakresie zeznania te korelowały z zeznaniami świadków oraz znajdowały potwierdzenie w dokumentacji medycznej powoda. Za niewiarygodne sąd uznał zeznania powoda w zakresie, w jakim podał, iż nie wie dlaczego odmówiono mu leczenia kolana. Zeznania powoda w tej części pozostawały w sprzeczności z wiarygodnymi zeznaniami świadków R. S. i P. K., z których wynikało, że w trakcie wizyt w pozwanym szpitalu powodowi udzielono wszelkich informacji co do sposobu leczenia, a przy tym miał on możliwość zadawania lekarzom pytań. Ustalono także, że powód nie skorzystał ze stosowanej przez szpital procedury odwoławczej od decyzji lekarzy, z czego można wnioskować, że powód nie kwestionował w tym czasie decyzji lekarza co do dalszego postępowania leczniczego względem jego osoby.
Sąd uznał za przydatną dla dokonywania ustaleń faktycznych w rozpoznawanej sprawie opinię biegłego z dziedziny ortopedii i traumatologii dr. n. med. J. J.. Opinia ta zdaniem sądu była w pełni wiarygodna. Przyjęte przez biegłego wnioski zostały w logiczny i spójny sposób uzasadnione w oparciu o wskazania wiedzy medycznej oraz treść dokumentacji medycznej powoda. Biegły swoją opinię przygotował z pozycji ex ante, tj. z pozycji lekarza udzielającego pomocy pacjentowi, mając na uwadze zakres informacji o pacjencie jakimi dysponował lekarz oraz ustalenia związane z przebiegiem schorzenia zasadniczego i rodzajem (charakterem) zgłaszanych dolegliwości podmiotowych, jak również stwierdzanym w badaniu stanem klinicznym. Ocena ta odnosiła się do określonego etapu leczenia i stanu klinicznego, bez uwzględnienia dalszego przebiegu choroby i losów chorego. Sąd uznał, że opinia ta poddawała się pozytywnej ocenie, gdyż pozostawała w zgodzie z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, biegły dysponował wysokim poziomem wiedzy i doświadczenia zawodowego, a sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w opinii wniosków nie budził zastrzeżeń sądu. Przyjęte przez autora opinii wnioski zostały w logiczny i spójny sposób uzasadnione w oparciu o wskazania wiedzy z zakresu medycyny. Biegły w pisemnej opinii uzupełniającej, jak i w trakcie przesłuchania na rozprawie odniósł się do wszystkich pytań i zastrzeżeń strony powodowej, nie pozostawiając co do przyjętych w opinii konkluzji żadnych wątpliwości sądu. Odnosząc się do wielokrotnie podnoszonego przez pełnomocnika powoda zarzutu, że biegły nie badał powoda dla potrzeb wydania opinii, biegły wyjaśnił (a sąd te wyjaśnienia w pełni przyjmuje), że badanie powoda było zbędne, nic by nie zmieniło, bo opinia odnosiła się do czasu przeszłego i do jej wydania wystarczająca była obszerna dokumentacja medyczna, którą biegły dysponował. Biegły wyjaśnił, że leczenia w trybie pilnym wymaga pacjent, u którego zaniechanie takiego leczenia niesie ryzyko poważnego pogorszenia stanu zdrowia lub nawet zagrożenie życia w krótkim okresie czasu, a u powoda taki stan nie występował i dlatego decyzja z lipca 2010 r. o zakwalifikowaniu powoda do leczenia operacyjnego w trybie pilnym była błędna. Uzasadniając ocenę, iż powoda prawidłowo nie zakwalifikowano do leczenia operacyjnego w trybie pilnym, biegły odniósł się także do wskazywanych przez powoda stanów zapalnych w okolicy chorego kolana i wyjaśnił, że z dokumentacji medycznej nie wynika, by w dacie wizyty w pozwanym szpitalu w lipcu 2010 r. u powoda one występowały. Odpierając zarzuty pełnomocnika powoda, biegły wyjaśnił również, że zasadniczo dla kwalifikacji do leczenia większe kompetencje ma lekarz konsultujący niż rejonowy lekarz kierujący. Nie były przy tym wiążące dla sądu opinie innych lekarzy, wskazujące na potrzebę przeprowadzenia u powoda zabiegu usunięcia rzepki, skoro z wiarygodnej i przekonującej opinii biegłego wynikało jednoznacznie, że u powoda brak jest wskazań (i - co szczególnie istotne - brak było takich wskazań w okresie, którego dotyczy pozew) do przeprowadzenia wspomnianego zabiegu. Wyrażenie przez lekarza kierującego do szpitala opinii o potrzebie przeprowadzenia określonego zabiegu nie jest dla tego szpitala wiążące. Zwłaszcza, gdy - jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie - opinia ta jest błędna.
Mając powyższe na uwadze sąd uznał, że sporządzona w sprawie opinia biegłego jest przydatna dla dokonania istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy ustaleń faktycznych, co legło u podstaw oddalenia wniosku powoda zgłoszonego w punkcie 2. pisma z dnia 6 grudnia 2016 r. (k. 484).
Sąd nie prowadził postępowania dowodowego w szerszym zakresie, albowiem strony się tego nie domagały (por. oświadczenia stron złożone na rozprawie w dniu 15 lutego 2017 r. - k. 469v), a i sąd nie znalazł podstaw, by postępowanie dowodowe uzupełnić z urzędu.
Powód domagał się w niniejszym postępowaniu zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego szpitala odszkodowania w kwocie 10.000 zł, zadośćuczynienia w kwocie 440.000 zł oraz renty w wysokości 1.000 zł miesięcznej, płatnej od dnia wniesienia pozwu do rąk powoda w terminie do 10. dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności. Powód wniósł także o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za skutki niepodjęcia leczenia w lipcu 2010 r., jakie mogą wystąpić u powoda w przyszłości. Podstawą faktyczną swoich roszczeń powód uczynił dokonaną przez pozwany szpital zmianę kwalifikacji leczenia powoda z pilnego trybu operacyjnego na tryb stabilny (k. 52), zwlekanie przez pozwanego przez 4 lata z przeprowadzeniem u powoda operacji patelektomii oraz ostateczne odstąpienie od tej operacji (k. 2, 52).
Podstawy prawnej żądań powoda upatrywać należało w przepisach art. 415 § 1 k.c., art. 430 k.c., art. 445 § 1 k.c., art. 444 § 1 i 2 k.c. oraz art. 189 k.p.c.
I tak, zgodnie z art. 415 § 1 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Artykuł 430 k.c. stanowi, że kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.
W myśl art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Jak stanowi art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.
Zgodnie zaś z art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczeń powoda nie był zasadny. Zgodnie z art. 442 1 § 1 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym pozwany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Powód upatrywał źródła szkody i krzywdy nie tylko w odmowie przyjęcia go do pozwanego szpitala w lipcu 2010 r., ale również w dalszej zwłoce pozwanego w przeprowadzeniu zabiegu patelektomii oraz odmowy jego przeprowadzenia w 2014 r. mimo wpisania powoda na listę pacjentów oczekujących na zabieg. Zachowanie pozwanego, które powód uczynił podstawą swoich żądań dotyczy zatem nie tylko lipca 2010 r., ale również okresu kolejnych kilku lat. W tej sytuacji należy stwierdzić, że złożenie przez powoda pozwu do sądu w dniu 13 czerwca 2014 r. przerwało bieg terminu przedawnienia przed jego upływem.
Dalej sąd zauważa, że przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej za delikt prawa cywilnego (czyn niedozwolony) są: szkoda (krzywda), zdarzenie sprawcze, z którego szkoda (krzywda) wynikła oraz związek przyczynowy z art. 361 § 1 k.c. między szkodą (krzywdą) a zachowaniem sprawcy (działaniem bądź zaniechaniem), tj. zdarzeniem sprawczym. Odpowiedzialność za czyn niedozwolony może być odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, winy bądź słuszności. Co do zasady (art. 415 k.c.) odpowiedzialność cywilnoprawna za czyn niedozwolony jest odpowiedzialnością na zasadzie winy. Przesłanki te pozostają wówczas aktualne zarówno w odniesieniu do obowiązku naprawienia szkody z art. 444 § 1 k.c., ustalenia renty na podstawie art. 444 § 2 k.c., jak i do roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c.
Należy jednocześnie podkreślić, że w świetle art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
Odpowiedzialność pozwanego należy rozpatrywać również z uwzględnieniem powołanego wcześniej przepisu art. 430 k.c. Zakład leczniczy odpowiada za lekarza jako za podwładnego nie tylko dlatego, że ma bardziej lub mniej rozległą kontrolę nad lekarzem, lecz dlatego, że lekarz jest pracownikiem zakładu i że działalność lekarza odnoszona jest do zakładu. Między osobą powierzającą wykonanie czynności a tym, komu czynność powierzono, musi istnieć stosunek zwierzchnictwa i podporządkowania. Do przyjęcia winy osoby, o której mowa w art. 430 k.c., nie jest potrzebne wykazanie, że osoba ta naruszyła przepisy dotyczące bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzkiego; wystarczy, jeżeli wina tej osoby polega na zaniechaniu zasad ostrożności i bezpieczeństwa, wynikających z doświadczenia życiowego i okoliczności danego wypadku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1975 r., II CR 140/75). Należy podkreślić, że nie budzi obecnie żadnych wątpliwości, iż odpowiedzialność zakładu opieki zdrowotnej za błąd lekarza dotyczy nie tylko lekarzy zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, ale także na podstawie każdej innej umowy cywilnoprawnej, w tym umowy o świadczenie usług, nazywanej potocznie kontraktem.
Jak zasygnalizowano to wyżej, roszczenia powoda należało rozpatrywać na gruncie art. 415 k.c. i art. 444 § 1 k.c. - w odniesieniu do odszkodowania, art. 444 § 2 k.c. - w zakresie żądania comiesięcznej renty i art. 445 § 1 k.c., jeśli chodzi o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Przepisy te przewidują instrumenty naprawienia szkód (krzywd) wyrządzonych czynami niedozwolonymi (deliktami prawa cywilnego). Do swojego zastosowania wymagają jednak spełnienia sformułowanych w nich przesłanek, których ziszczenie ma obowiązek wykazać wnoszący pozew, a to zgodnie z ogólną regułą dowodową zawartą w art. 6 k.c.
W pierwszej kolejności wnoszący pozew zobligowany był jednak wykazać ogólne przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, które formułuje przywołany wcześniej przepis art. 415 k.c. Przepis ten statuuje zasadę winy. Podstawowe dla art. 415 k.c. pojęcie winy nie zostało ani w tym, ani w innych przepisach Kodeksu cywilnego wyjaśnione. Za czyn zawiniony może być uznane tylko takie zachowanie człowieka (działanie lub zaniechanie), które ma charakter bezprawny. Przy czym bezprawność pojmować należy szeroko jako niezgodność zachowania się sprawcy z porządkiem prawnym (obowiązującymi przepisami prawa), ale także zasadami współżycia społecznego. O ile bezprawność czynu stanowi jego kwalifikację przedmiotową, o tyle wina jest pojęciem odnoszącym się do sfery zjawisk psychicznych sprawcy i dlatego określa się ją mianem podmiotowej strony czynu - przez winę rozumie się naganną decyzję człowieka odnoszącą się do podjętego przez niego bezprawnego działania (bądź zaniechania). W nauce prawa winę dzieli się na winę umyślną i nieumyślną, określaną mianem niedbalstwa. Wyróżnić należy dwie postacie winy umyślnej - naganność stanu psychicznego sprawcy polegać może na tym, że chce on przez swoje bezprawne zachowanie wyrządzić drugiemu szkodę (dolus directus) lub co najmniej świadomie godzi się na to (dolus eventualis). Pojęcie niedbalstwa wiąże się natomiast z niedołożeniem należytej staranności, a mierników tej staranności poszukiwać należy w art. 355 k.c. i kategorii „stosunków danego rodzaju”; ustawodawca posługuje się więc miernikiem obiektywnym, formułowanym jako wzorzec powinnego zachowania dla każdego, kto znajdzie się w określonej sytuacji. Zarzut niedbalstwa będzie uzasadniony wówczas, gdy sprawca szkody zachował się w sposób odbiegający od modelu wzorcowego, abstrakcyjnie ustalonego.
W realiach niniejszej sprawy sąd uznał, że powód nie wykazał, aby ziściły się przesłanki odpowiedzialności po stronie pozwanego szpitala.
Za bezprawne i zawinione działanie nie może zostać uznane ani stwierdzenie w dniu 5 lipca 2010 r., iż brak jest wskazań do przyjęcia i leczenia powoda w trybie pilnym, ani też wyznaczenia powodowi przez pozwany szpital terminu przeprowadzenia operacji dopiero po czterech latach od kwalifikacji, jak również ostateczna odmowa przeprowadzenia u powoda zabiegu patelektomii.
Jak ustalono w toku postępowania dowodowego, kwalifikacji powoda do zabiegu patelektomii (usunięcia rzepki) w trybie pilnym dokonał w dniu 5 lipca 2010 r. lekarz Poradni (...)pozwanego szpitala (...). Lekarz na skierowaniu zanotował, że skierowanie w trybie pilnym jest wydane ze względu na sytuację pacjenta, szerzej nie wyjaśniając jednak, co pod tym pojęciem należy rozumieć. Również składając zeznania w niniejszej sprawie w charakterze świadka P. P. nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zamieścił taką adnotację na skierowaniu, przy czym przyznał, że zakwalifikowanie powoda do pilnego leczenia operacyjnego mogło wynikać z innych przyczyn niż tylko zdrowotne, w tym z tego, że powód był wówczas pozbawiony wolności i w związku z tym - w ocenie lekarza - mógł mieć ograniczone możliwości korzystania z innego leczenia. Dalej sąd wziął pod uwagę, że jeszcze tego samego dnia, R. S., lekarz izby przyjęć oddziału na który miał zostać przyjęty powód, kierując się stanem zdrowia powoda, upływem czasu od chwili doznania urazu rzepki oraz wytycznymi Konsultanta Krajowego z (...), stwierdził brak wskazań do przyjęcia i leczenia powoda w trybie pilnym, w konsekwencji czego zmienił kwalifikację powoda dokonaną przez dr. P. P. z osoby oczekującej na operację w trybie pilnym na tryb stabilny. Taka zmiana kwalifikacji była motywowana w szczególności tym, że zestarzałe złamanie rzepki nie podlega leczeniu operacyjnemu w trybie pilnym. Nie pozwalają na to w szczególności wytyczne Krajowego Konsultanta w dziedzinie (...). Do leczenia operacyjnego w trybie pilnym kwalifikowane są wszystkie urazy świeże, a uraz powoda wystąpił przed wieloma laty. Istotnym jest przy tym, że wiążące decyzje co do wskazań czy pacjent powinien być operowany w trybie pilnym czy w trybie stabilnym podejmuje lekarz z oddziału na który pacjent ma trafić. W dniu 5 lipca 2010 r. żadne z badań nie dawało podstaw do uznania pilnej potrzeby leczenia operacyjnego powoda. Zakwalifikowanie powoda do leczenia operacyjnego w trybie pilnym, na które powód powoływał się konsekwentnie w toku postępowania, było zatem nieprawidłowe. Sąd zauważa, że prawidłowość postępowania pozwanego szpitala w kwestii uznania, iż brak jest wskazań do operowania powoda w trybie pilnym, jak i dokonanej zmiany kwalifikacji powoda z osoby oczekującej na operację w trybie pilnym na tryb stabilny potwierdziła sporządzona w sprawie opinia biegłego dr. n. med. J. J.. Z opinii biegłego wynika jednoznacznie, że uznanie przez lekarza kwalifikującego powoda w dniu 5 lipca 2010 r. do leczenia operacyjnego w trybie pilnym było błędne, ale bezskutkowe dla powoda, gdyż tego samego dnia powód został przez innego lekarza pozwanego szpitala zakwalifikowany do leczenia jako przypadek stabilny. Biegły jednoznacznie potwierdził, że w czasie wizyty powoda w pozwanym szpitalu w dniu 5 lipca 2010 r. żadne z badań nie dawało podstaw do uznania pilnej potrzeby leczenia operacyjnego w związku ze stanem kolana. Raz jeszcze podkreślić należy, że lekarz, który dokonał błędnej kwalifikacji powoda do pilnego leczenia operacyjnego nie potrafił wytłumaczyć motywów swojej decyzji, jednakże treść jego zeznań uprawnia do postawienia tezy, że kwalifikując powoda do zabiegu operacyjnego w trybie pilnym miał wzgląd na fakt, iż powód jest pozbawiony wolności. Skoro brak było podstaw do zakwalifikowania powoda w 2010 r. do leczenia operacyjnego w trybie pilnym, to nie sposób jest uznać odmowy przeprowadzenia wówczas u powoda wspomnianego zabiegu za bezprawną.
Również niewyznaczenie powodowi w ciągu czterech lat od zakwalifikowania go do leczenia operacyjnego terminu przeprowadzenia tej operacji nie może być uznane za działanie bezprawne. Niezwłocznie po zakwalifikowaniu powoda do leczenia operacyjnego pozwany szpital wpisał powoda na listę pacjentów oczekujących na zabieg. O planowanym terminie przeprowadzenia operacji pozwany sukcesywnie informował powoda bądź wskazując przedział czasowy po upływie którego powód zostanie przyjęty na oddział celem leczenia operacyjnego (jak w piśmie z dnia 19 lipca 2010 r., w którym pozwany szpital wskazał, że przyjęcie do szpitala ma nastąpić za około 12 miesięcy - k. 14), bądź przez wskazanie orientacyjnej daty przyjęcia powoda do szpitala celem leczenia operacyjnego (w piśmie z dnia 25 stycznia 2012 r. pozwany wskazał, że przyjęcie powoda na leczenie nastąpi około października 2012 r. - k. 12, zaś w piśmie z dnia 4 września 2012 r. pozwany poinformował, że średni czas oczekiwania na leczenie wynosi około trzech lat i w związku z tym przyjęcie do szpitala nastąpi w trzecim kwartale 2013 r.). Okres oczekiwania na leczenie w ramach publicznej służby zdrowia zależy m.in. od ilości pacjentów. Sąd miał na uwadze, że pozwany szpital jest uznanym ośrodkiem leczenia ortopedycznego, co sprawia, że czas oczekiwania na rozpoczęcie takiego leczenia jest w nim dłuższy niż w niektórych innych placówkach. Poza tym terminy zabiegów przeprowadzanych w ramach systemu publicznej służby zdrowia uzależnione są od posiadania przez konkretną placówkę środków na ten cel. Faktem powszechnie znanym jest, że czas oczekiwania na leczenie w ramach publicznej służby zdrowia bywa często znacznie dłuższy niż oczekiwaliby tego pacjenci. Okoliczność ta nie jest jednak w żadnym razie wyrazem bezprawnego i zawinionego działania pozwanego. W toku postępowania powód nie wykazał w szczególności, by przyczyną takiego stanu rzeczy była np. zła organizacja w pozwanym szpitalu lub inne względy leżące po jego stronie. Okoliczność, że stan zdrowia powoda nie uzasadniał pilnego przeprowadzenia u niego zabiegu usprawiedliwia, w ocenie sądu, wpisanie powoda na listę pacjentów oczekujących za zabieg i wyznaczenie terminu operacji zgodnie z tą kolejnością. Powód nie wykazał przy tym (ani nawet nie podnosił), by w pozwanym szpitalu doszło do nieprawidłowości na etapie ustalania listy pacjentów oczekujących na zabieg, bądź też przeprowadzania zabiegów zgodnie z tą listą. Ubocznie natomiast sąd zauważa, że powód akceptował stan oczekiwania na zabieg w pozwanym szpitalu, skoro nie zwrócił się w tym czasie o przyjęcie go do innego szpitala w celu przeprowadzenia tego zabiegu. Należy tymczasem zwrócić uwagę, że w 2010 r. na terenie Polski zabiegi operacyjne rzepki kolana przeprowadzało 219 podmiotów, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowy na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne (por. pismo NFZ z dnia 14 lipca 2015 r. - k. 182).
Dalej sąd zauważa, że pozwany ostatecznie wyznaczył powodowi termin przyjęcia na oddział na dzień 27 marca 2014 r. Jako, że powód zwrócił się do pozwanego z prośbą, by ze względu na osadzenie go w zakładzie karnym informować go o planowanym przyjęciu do szpitala z miesięcznym wyprzedzeniem (by mógł złożyć wniosek o zwolnienie z zakładu karnego celem poddania się leczeniu operacyjnemu), pozwany wyznaczył powodowi kolejny termin przyjęcia na oddział na dzień 5 czerwca 2014 r. Pozwany kwalifikował zatem powoda do przyjęcia na oddział zgodnie z obowiązującą listą i z uwzględnieniem możliwości organizacyjnych i finansowych, przy jednoczesnym uwzględnieniu usprawiedliwionych życzeń powoda.
W ocenie sądu, również odmowa w dniu 5 czerwca 2014 r. przeprowadzenia u powoda zabiegu patelektomii nie może być uznana za zachowanie bezprawne. Postępowanie dowodowe wykazało, że i w tym zakresie postępowanie pozwanego szpitala (a dokładniej rzecz ujmując lekarzy pozwanego szpitala) było słuszne. Przed przyjęciem powoda na oddział i poddaniem go leczeniu operacyjnemu, u powoda przeprowadzono badanie kwalifikacyjne. Lekarz przeprowadzający to badanie stwierdził, że przeprowadzanie u powoda zabiegu patelektomii nie znajduje medycznego uzasadnienia. Stan stawu kolanowego powoda jest na tyle zły, że jakakolwiek próba ingerencji operacyjnej w ten staw mogłaby skutkować dla powoda ryzykiem powikłań. Jednocześnie funkcja stawu kolanowego powoda była wówczas na tyle dobra, że nie uniemożliwiała powodowi normalnego codziennego funkcjonowania. Lekarz pozwanego uznał zatem, że przeprowadzenie w tym czasie u powoda zabiegu patelektomii bardziej by powodowi zaszkodziło, niż mu pomogło. Powód nie kwestionował tej decyzji, nie skorzystał ze stosowanej przez szpital procedury odwoławczej. Sporządzona zaś na potrzeby niniejszego postępowania opinia biegłego dr. n. med. J. J. potwierdziła prawidłowość omawianej decyzji podjętej przez lekarza pozwanego szpitala. Biegły wyjaśnił, że mimo iż stanowisko co do poddania powoda zabiegowi patelektomii jest względne, to decyzja podjęta przez dr. P. K. w dniu 5 czerwca 2014 r. była słuszna. Skoro, jak wynika z opinii biegłego, do chwili wydawania opinii nie była przeprowadzona diagnostyka powoda pozwalająca ustalić czy u powoda występuje przewlekły proces infekcyjny rzepki zwiększający ryzyko ciężkich powikłań po operacji, a stan kończyny prawej dolnej powoda nie daje bezwzględnego wskazania do patelektomii, to należy uznać, że odmowa przeprowadzenia u powoda zabiegu patelektomii, który jest zabiegiem głęboko okaleczającym i zaburzającym funkcję stawu kolanowego jest słuszna. Co więcej, motywy podjętej przez dr. P. K. decyzji o odmowie przeprowadzenia u powoda zabiegu patelektomii były zasadniczo zgodne ze stanowiskiem biegłego. Obaj lekarze wskazywali na względność kwalifikacji powoda do takiej operacji. Za odmową przeprowadzenia u powoda operacji patelektomii przemawia to, iż stan uszkodzonej rzepki oraz skóry na kolanie jest u powoda na tyle niedobry, że usunięcie rzepki (operacja patelektomii) pogorszyłaby stan powoda. Co więcej, u powoda fragmenty rzepki są trwale związane zbliznowaciałą powierzchnią skóry, której usunięcie spowodowałoby duży ubytek skóry dookoła, problem z zamknięciem rany pooperacyjnej i bardzo duże ryzyko infekcji stawu, co ostatecznie mogłoby prowadzić do trwałego kalectwa powoda. Wobec powyższego nie sposób jest uznać, że odmówienie powodowi w dniu 5 czerwca 2014 r. przez pozwany szpital operacji usunięcia rzepki było działaniem bezprawnym.
Już zatem choćby z powyższych przyczyn wywiedzione powództwo uznać należało za bezzasadne w zakresie wszystkich jego żądań. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił sądowi na ustalenie, by zachowanie pozwanego było w jakimkolwiek zakresie bezprawne. W ocenie sądu nie sposób jest zarzucić pozwanemu szpitalowi jakiegokolwiek błędu w działaniu diagnostycznym i leczniczym. Podejmowane w tym szpitalu działania były prawidłowe, pozostawały w adekwatnej korelacji do stanu zdrowia powoda i w konsekwencji nie sposób jest mówić, by były działaniami niezgodnymi z prawem lub z zasadami współżycia społecznego.
Wywiedzione powództwo w zakresie żądania odszkodowania oraz renty podlegało oddaleniu również i z tej przyczyny, że powód nie wykazał wysokości szkody, która pozostawałaby w adekwatnym związku przyczynowym z zachowaniem pozwanego, jak również, by na skutek tego zachowania utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość. Formułując te żądania powód nie przedstawił nawet jakichkolwiek wyliczeń, które uzasadniałyby zasądzenie na jego rzecz tychże świadczenia w dochodzonej wysokości. Pozwala to uznać, że zostały one sformułowane w sposób całkowicie dowolny.
Odnosząc się natomiast do zgłoszonego przez powoda żądania zadośćuczynienia należy wskazać, że w świetle opinii biegłego należy skonstatować, iż przeprowadzenie u powoda oczekiwanego przezeń zabiegu mogłoby wiązać się dla powoda z negatywnymi konsekwencjami zdrowotnymi, co potęgowałoby dolegliwości, jakie odczuwa. Zaniechanie przeprowadzenia tego zabiegu ograniczyło zatem zakres krzywdy doznawanej przez powoda. Nie można więc uznać, by nieprzeprowadzenie wspomnianego zabiegu było dla powodem źródłem krzywdy uzasadniającym przyznanie zadośćuczynienia. Zwłaszcza, gdy wziąć dodatkowo pod uwagę, że dolegliwości bólowe odczuwane przez powoda wynikają z samego urazu, którego powstanie nie obciąża pozwanego szpitala.
Brak bezprawności działania pozwanego szpitala uzasadniał także oddalenie powództwa w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności na przyszłość.
Jak już wcześniej wskazano podstawy prawnej żądania ustalenia odpowiedzialności na przyszłość należy upatrywać w przepisie art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Na gruncie powołanego przepisu ustawy decydujące znaczenie ma interes prawny powoda, który jest przesłanką materialnoprawną powództwa o ustalenie. Interes prawny musi istnieć obiektywnie i dotyczyć szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych (tak np. T. Rowiński, Interes prawny w procesie cywilnym i w postępowaniu nieprocesowym, Warszawa 1971, s. 22; E. Budna, glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dn. 19 kwietnia 1988 r., OSP 1991/1/9). W przypadku ustalania praw czy stosunków prawnych interes prawny występuje z reguły (ale nie tylko) wówczas, gdy istnieje niepewność tego prawa lub stosunku prawnego zarówno z przyczyn faktycznych, jak i prawnych. Może być ona wynikiem zarówno spodziewanego kwestionowania prawa lub istnienia stosunku prawnego bądź powstać wskutek naruszenia prawa (por. np. M. Jędrzejewska [w:] T. Ereciński, J. Gudowski, M. Jędrzejewska, Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego, Część pierwsza, Postępowanie rozpoznawcze, Warszawa 2004, komentarz do art. 189 k.p.c.). Jednakże istnienia interesu prawnego nie można traktować jako jedynej przesłanki decydującej o uwzględnieniu powództwa o ustalenie. Interes prawny jest bowiem wyłącznie warunkiem umożliwiającym dalsze merytoryczne badanie w zakresie istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego (tak M. Jędrzejewska, op. cit., komentarz do art. 189 k.p.c.). W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że interes prawny istnieje tylko wówczas, gdy powód może uzyskać ochronę prawną wyłącznie przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa.
Jak już wyżej wskazano brak bezprawności zachowania pozwanego szpitala uzasadniał oddalenie powództwa w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Skoro pozwany nie ponosi odpowiedzialności w chwili obecnej, to nie sposób jest również dokonać ustalenia, aby ponosił w przyszłości odpowiedzialność za to samo zdarzenie, w którym powód upatruje źródła krzywdy i szkody.
To mając na uwadze, w punkcie 1. wyroku, sąd oddalił powództwo jako bezzasadne.
Konsekwencją oddalenia powództwa było uznanie powoda za przegrywającego proces, co zgodnie z wyrażoną w art. 98 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, legło u podstaw zasądzenia w punkcie 2 wyroku od powoda na rzecz pozwanego poniesionych przez tego ostatniego kosztów procesu. Tym samym, na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 6 pkt 7 znajdującego zastosowanie w rozpoznawanej sprawie (z uwagi na datę jej wszczęcia) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 7.200 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz kwotę 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, tj. łącznie 7.217 zł.
W punkcie 3. wyroku sąd przyznał pełnomocnikowi powoda z urzędu adw. P. W. należność z tytułu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi w niniejszej sprawie z urzędu. Zgodnie z § 19 znajdującego zastosowanie w rozpoznawanej sprawie (z uwagi na datę jej wszczęcia) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, koszty nieopłaconej pomocy prawnej ponoszone przez Skarb Państwa obejmują: (1) opłatę w wysokości nie wyższej niż 150% stawek minimalnych, o których mowa w rozdziałach 3-4 oraz (2) niezbędne, udokumentowane wydatki adwokata. Co istotne, pełnomocnik powoda złożył oświadczenie o jakim mowa w § 20 powołanego wyżej rozporządzenia. Na koszty pełnomocnika powoda z urzędu składała się wyłącznie kwota 7.200 zł netto tytułem opłaty za czynności adwokata w związku z reprezentowaniem powoda w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji (ustalona jako stawka minimalna określona na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia). Należna pełnomocnikowi opłata została przez sąd powiększona o 23% VAT (z uwagi na § 2 ust. 3 rozporządzenia), co dało ostatecznie kwotę 8.856 zł podlegającą zasądzeniu na rzecz pełnomocnika. W ocenie sądu charakter niniejszej sprawy, jak i nakład pracy pełnomocnika powoda oraz jego wkład w przyczynienie się do jej rozstrzygnięcia nie uzasadniały podwyższenia tej opłaty. Brak było przy tym podstaw do przyznania pełnomocnikowi powoda opłaty z tytułu zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym, a to wobec faktu, że zażalenie w niniejszej sprawie zostało sporządzone osobiście przez powoda, a nie jego pełnomocnika.
Biorąc natomiast pod uwagę znaczny zakres kosztów sądowych wyłożonych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa w kontekście trudnej sytuacji majątkowej powoda (która legła u podstaw zwolnienia powoda od kosztów sądowych), w punkcie 4. wyroku łącznego, sąd obciążył nieuiszczonymi kosztami sądowymi Skarb Państwa.
Dodano: 7 czerwca 2017 , Opublikował(a): Małgorzata Strugała
Osoba, która wytworzyła informację: Tomasz Józkowiak