Source: http://www.budujemydom.pl/poradnik-prawny/11964-budowa-na-dzialce-lesnej-poradnik-praktyczny
Timestamp: 2014-10-01 10:10:55+00:00
Document Index: 540745

Matched Legal Cases: ['art. 12', 'art 13', 'art.3', 'art. 24', 'SA/Wa ', 'art.3', 'art. 13']

Budowa na działce leśnej - poradnik praktyczny budowa i remontprojekty domówwnętrzaogrodyco za ileprodukty i firmyprojekty wnętrzarchitekciekobudowanieForumbudownictwoB2BInstalacjeB2BDachyB2BOknaidrzwiB2BPrzegrodyB2BWykańczanieB2BBudownictwoSportoweB2B
Pozwolenie na budowę Przyłącza wodno-kanalizacyjne, gazowe, ... Budowa i odbiór budynku Jaka jest przewidziana kara za samowolę ... Budowa na działce leśnej - poradnik praktyczny Czym jest służebność gruntowa i po co ... Budowa domu - od czego zacząć? Warunki techniczne przyłączy Jak oblicza się powierzchnię użytkową ... Formalne wymagania dotyczące budowy ogrodzenia? Warunki zabudowy i zagospodarowania terenu Księgi Wieczyste - opłaty »
Dokumentacja do odbioru domu jednorodzinnego Jak uzyskać pozwolenie na budowę? Jak uzyskać pozwolenie na użytkowanie domu? Budowa domu - od czego zacząć? Obowiązki inwestora Obowiązki inspektora nadzoru inwestorskiego Obowiązki kierownika budowy Obowiązki projektanta Formalne wymagania dotyczące budowy ogrodzenia? Czy kupić działkę razem z domem? Inwestorstwo zastępcze - alternatywna metoda ... Nielegalna wycinka drzew na działce może ... »
Budowa na działce leśnej - poradnik praktyczny Bezcennym doświadczeniem budowy na działce leśnej dzieli się z nami Czytelnik, który ominął wszystkie rafy i zrealizował swój cel.
Tagi: drewno, grunt pod dom, formalności budowa domu
Przecież tak pięknie prezentują się ładne domki w otoczeniu drzew. I przyroda na wyciągnięcie ręki...
– Zobacz pan, ile jest w okolicy takich domów na zalesionych działkach, i to od dawna. – Dokupisz pan hektar ziemi rolnej i zbudujesz se pan siedlisko, a przy okazji będziesz pan zamiast ZUS-u płacił KRUS – na miesiąc 100 zł, a nie prawie tysiąc. – Wytniesz i zbudujesz szybko, a potem zgłosisz samowolę do legalizacji i po kłopocie. – Trzeba iść do wójta i dobrze z nim pogadać; gdy on zechce ci pomóc, załatwisz wszystko. Wbrew takim zachętom trzeba wiedzieć, że próba zbudowania domku w lesie zawsze oznacza dodatkowe utrudnienia i koszty, a czasem duże ryzyko. W niektórych przypadkach utrudnienia i obciążenia są stosunkowo niewielkie, ale niestety, znacznie częściej są to poważne przeszkody, niekiedy absolutnie nie do przezwyciężenia.
Sosny jak zapałki...
Transakcję zakupu konkretnej działki, wydzielonej przez geodetę, zawsze trzeba przeprowadzać u notariusza, a wcześniej należy też sprawdzić księgę wieczystą.Trzeba bowiem wiedzieć, że kwestie własności, związane z notariuszem, księgami wieczystymi i powiatowym wydziałem geodezji, to coś zupełnie innego niż kwestie zezwoleń na budowę. Kupić można najróżniejsze działki, ale fakt posiadania gruntu ma bardzo mały związek z kwestiami uzyskiwania zezwolenia na budowę.
Nie należy też słuchać żadnych podpowiedzi dotyczących legalizacji samowoli budowlanej. Owszem, przed laty bywało, że nawet urzędnicy po cichu radzili: proszę zbudować jak najszybciej, co pan chce, a potem proszę przyjść do nas, my wyznaczymy niewielka karę i zalegalizujemy samowolę. Te czasy się skończyły. Dziś przepisy dotyczące samowoli są bardzo restrykcyjne. Standardowy jest nakaz natychmiastowej rozbiórki, a ewentualna legalizacja samowoli wiąże się z bardzo wysokimi opłatami. Nie tędy droga...
Ale wracajmy do domku w lesie. Jeśli chodzi o możliwości zabudowy, w każdym przypadku należy dokładnie sprawdzić, jaki jest status interesującej nas działki pod tym względem. Pierwsze pytanie brzmi: czy działka jest objęta Miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP)? Przykład miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego
Przykład studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego
Bez planu zagospodarowania...
Jeśli żadna z sąsiednich działek nie jest zabudowana, nie ma fundamentów ani nie ma takowych na mapach, sytuacja nie jest beznadziejna. Otóż w artykule 61 wspomnianej ustawy jest też zapis, że wymagania dotyczącego zabudowy na sąsiedniej działce nie stosuje się do zabudowy zagrodowej, w przypadku gdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie. Czyli rolnik, który ma gospodarstwo o powierzchni przekraczającej średnią gminną, może budować niemalże tam, gdzie chce. Ale o tym za chwilę. Ważna jest też sprawa usunięcia drzew – nie można tego zrobić bez zezwolenia, a może to wiązać się z opłatami – niemałymi, a czasem niebotycznymi.
Grunty oznaczone Ls, nawet gdyby były bezdrzewną pustynią, w świetle prawa są lasemKażdy może sobie kupić kawałek lasu – może niekoniecznie z zasobu lasów państwowych, tylko prywatnych. W Polsce mamy wiele lasów prywatnych. Co ważne, z mocy ustawy opiekę nad lasami prywatnymi sprawuje starostwo powiatowe. Może się tym zajmować urzędnik starostwa, ale w znacznej części powiatów starostwo zleca tę ustawową opiekę miejscowym nadleśnictwom. Ale generalnie, to nie nadleśniczy, tylko właśnie starostwo ma z mocy ustawy sprawować opiekę nad lasami prywatnymi. W kwestiach związanych z ewentualną budową nadleśnictwo nie jest władne wydać jakiekolwiek decyzji, a co najwyżej może takie decyzje opiniować.
Dotyczy to także chytrego pomysłu, żeby wystąpić z wnioskiem o budowę... leśniczówki. To zapewne się nie uda. Chyba że leśniczówkę uda się kupić, a raczej przejąć w użytkowanie wieczyste, ale jak wiadomo, interesujące leśniczówki już zostały zajęte, nierzadko przez znanych polityków.
Chcąc wyciąć drzewo czy drzewa, należy wcześniej zwrócić się do leśniczegoDlatego nie ma sensu na pozór genialny pomysł, by metodą faktów dokonanych wyciąć swój własny las, a potem wynająć klasyfikatora gruntów, zapłacić mu i przeklasyfikować działkę z lasu (Ls) na cokolwiek innego. Żaden klasyfikator gruntów na własną rękę nie przeprowadzi takiej „aktualizacji”, ponieważ urzędową procedurę zmian klasyfikacji gruntu przeprowadza starostwo powiatowe na wniosek właściciela gruntu.
Owszem, we wniosku o aktualizację klasyfikacji trzeba podać nazwisko uprawnionego klasyfikatora z listy dostępnej w starostwie. Jednak nie można liczyć ani na to, że klasyfikator cokolwiek tu pomoże, ani że starostwo zaakceptuje samowolne wycięcie lasu i zamianę na użytek rolny. Po takiej samowolnej wycince najprawdopodobniej otrzymamy albo od starostwa, albo od nadleśnictwa nakaz ponownego zalesienia w terminie dwóch lub pięciu lat, zgodnie z artykułem 13 ustawy o lasach. Dotyczy to także „jeszcze genialniejszego” pomysłu... spalenia swojego lasu.
Ogólnie biorąc, nie ma dziś dobrego klimatu do zamiany lasu na użytek rolny na mocy ustawy o lasach. Często zapis artykułu 13 jest interpretowany w ten sposób, że jeśli ma to być zamiana lasu na użytek rolny, to wnioskodawca musi być rolnikiem i jako rolnik ma dokładnie przedstawić swoje szczególnie uzasadnione potrzeby. I urzędnicy, i sam starosta mają świadomość, że wnioski zazwyczaj dotyczą lasów na gruntach najniższych klas, bo przeważnie na takich słabych glebach rosną lasy. Prawdziwy rolnik nie wystąpi z wnioskiem o zamianę na rzeczywisty użytek rolny działki leśnej z glebą klasy VI czy V.
Wprawdzie wspomniana ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku... w pewnych przypadkach wspomina o sporządzeniu raportu oddziaływania na środowisko także przy inwestycjach mniejszych niż zamiana 1 hektara lasu na użytek rolny, np. na obszarze Natura 2000. Jednak nie zawsze trzeba sporządzać raport. Po pierwsze, w starostwie sprawę prowadzi miejscowy wydział ochrony środowiska. Urzędnicy tego wydziału znają się na ochronie przyrody, więc na podstawie dokumentów i podczas wizji terenowej ocenią, czy jest potrzeba pozyskiwania dodatkowych informacji, dotyczących ochrony środowiska. I w większości przypadków ich opinia wystarczy, by starosta powziął decyzję. Być może urzędnicy starostwa zasugerują wnioskodawcy, żeby dla przyspieszenia procedury uzupełnił dokumenty o Inwentaryzację przyrodniczą.
Jeśli jednak nasza działka nie jest lasem, to wtedy podlegamy pod ustawę z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. I wtedy w grę wchodzą zupełnie inne zasady. Artykuł 83 tej ustawy mówi, że po pierwsze: Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić (...) po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Krótko mówiąc, nie wolno tknąć żadnego drzewa w wieku powyżej lat 5 (z wyjątkiem owocowych), ani krzewów, bez pisemnego zezwolenia. Ale to nie wszystko: artykuł 84 brzmi: Posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. Ale przerażenie mogą wzbudzić informacje z artykułu 85: Stawki opłat za usuwanie drzew nie mogą przekraczać za jeden centymetr obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm: 270 zł – przy obwodzie do 25 cm; 410 zł – przy obwodzie od 26 do 50 cm; 640 zł – przy obwodzie od 51 do 100 cm; 4) 1000 zł – przy obwodzie od 101 do 200 cm... Za wycięcie sosny zwyczajnej opłata za 1 centymetr obwodu wynosi obecnie ponad 33 zł
Przepisy te budzą grozę, ale na szczęście są wyjątki. Na przykład artykuł 86 zawiera zapis: Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew:(...) na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. To jest furtka do uzyskania w gminie zezwolenia na usunięcie drzew bez tych drakońskich opłat i kar, a jedynie za opłatą kilkudziesięciu złotych za wydanie takiego dokumentu. Nie oznacza to automatycznie, że uzyskamy zezwolenie wójta na usunięcie wszystkich drzew z działki, ale jest szansa, że będziemy mogli bez nadmiernego obciążenia wyciąć drzewa pod planowany domek.
W grę wchodzi tu też kilka innych przepisów, między innymi ustawa z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych, która zawiera wiele informacji o należnościach, odszkodowaniach i opłatach za wyłączenie gruntu z produkcji rolnej lub leśnej. Tu też koszty mogą się okazać poważne, a jednym z nielicznych korzystnych jest zapis w artykule 12a: Obowiązek uiszczenia należności i opłat rocznych, a w odniesieniu do gruntów leśnych również jednorazowego odszkodowania, o którym mowa w art. 12 ust. 1, nie dotyczy wyłączenia gruntów z produkcji rolniczej lub leśnej na cele budownictwa mieszkaniowego: 1 do 0,05 ha w przypadku budynku jednorodzinnego. Otóż wątpliwości i poważne obawy mogą powstać po otrzymaniu decyzji starosty o zamianie lasu na użytek rolny. Mianowice rodzi się pytanie, czy nie jest to aby wpadnięcie z deszczu pod rynnę? Dopóki jest to las, opłat za wycinkę nie ma. Ale w momencie zamiany na użytek rolny wpadamy pod rynnę, a ściślej pod ustawę o ochronie przyrody i pod koszmarnie wysokie opłaty i kary!
Gdy drwale skończą swą robotę, możemy spróbować uzyskane drewno sprzedać, co zależnie od wieku drzew może pokryć większość kosztów przekształcenia lasu na użytek rolny. A koszty to nie tylko zapłata dla drwali. Trzeba będzie też uprzątnąć gałęzie (zapewne spalić), a będzie ich niemało. Trzeba też będzie usunąć korzenie drzew (karpy). Do tego trzeba będzie zapewne wynająć koparkę z umiejętnym operatorem, który zna się na takiej robocie.
Klasabonitacyjna
Ale hektary przeliczeniowe dotyczą tylko podatku rolnego, także ubezpieczenia w KRUS, a nie mają nic wspólnego z kwestiami zabudowy siedliskowej. W tych kwestiach trzeba zasięgnąć dokładnych informacji w urzędzie gminy. W niektórych gminach, aby wybudować siedlisko rolnicze, trzeba mieć kilka, a nawet kilkanaście hektarów fizycznych. Ale niekoniecznie. Zależy to od miejscowych ustaleń i nie ma tu ścisłej reguły, a wiele zależy też od zapisu w Studium uwarunkowań danej gminy.
Jeżeli działka ma status lasu (Ls), nie warto składać wniosku o warunki zabudowy, bo odpowiedź będzie negatywnaJeżeli działka ma status lasu (Ls), nie warto składać wniosku o warunki zabudowy, bo odpowiedź będzie negatywna. Uzyskanie zezwolenia na budowę na takiej działce to zadanie tylko dla bardzo mocno zdeterminowanych lub zdesperowanych. Wtedy można najpierw spróbować boczną furtką, przez starostwo powiatowe, uzyskać zgodę na zamianę lasu na użytek rolny według artykułu 13 ustawy o lasach. Druga droga, jeszcze bardziej kosztowna i ryzykowna prowadzi przez urząd gminy i przez realizację planu miejscowego (MPZP).
Piotr Górecki aktualizacja: 2013-01-21
Działka w środku osiedla (wsi) działka utworzona w latach 1930- 1936 jako leśna z prawem 30 % zabudowy zmieniona przez komunistów na las w celu zagarnięcia w 1949 roku zwrócona w 1959 roku znajdująca się w środku wsi w granicy są: przodu dom z lewej dom z prawej dwa domy i z tyłu dom i okazuje się że nie mogę postawić domu mimo że działki będące w głębi lasu oddalone o 300 metrów są budowlanymi.kto robi problemy na górze ?
Gość: Fałsz urzędników
24 Sie 2014, 19:52
Świetnie. Biorę swoją forsę z banku i buduję dom zagranicą. A tutaj zostaną dzikie pola, dzikie lasy, dzikie zwierzęta i dzicy ludzie. Polska będzie jednym wielkim rezerwatem Natura Europy 2050.
02 Kwi 2014, 11:19
Panie Górecki nie wiem skąd brał pan te wiadomości. Kupiłem las w maju i dzisiaj otrzymałem zgodę na budowę domu. Wszystkie zgody i pozwolenia otrzymałem bez jakichkolwiek kłopotów. Może urzędnicy w Pyzdrach są po prostu normalni, ale na pewno są przyjaźnie nastawieni do petentów. Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu.
Posiadam dzialę o powierzchni 6,6 ara gdzie we wszystkich planach widnieje sygnatura "LS" - chce na swojej działce wybudować dom jednorodzinny. Z tematem boksuje sie od 2005r. z przerwami. Na danym terenie nie ma MPZP a który był i stracił ważnośc w 1994r. - w planie który był teren leśny był przenaczony na cele nieleśne. Pisma pisałem do Starostwa Powiatowego, SP uzasadnił aby "Przedmiotową iwestycję uzgodnić z RDLP" po czym napisałem pismo do RDLP wyraziły zbodę na inwestycję o nazwie "Budowa budynku mieszkalnego jednorodzinnego" - Gmina wydałą "Dezycję ustalającą Warunki Zabudowy" SP we wszytskich pismach był informowany i niewnosił żadnego sprzeciwu. Kupiłem projekt chciałem wystąpić o pozwolenie na Budowę lecz uzyskałem od SP informację iż nie wyda zgody na budowę domu. Nie dokońca rozumie toku myslenia SP :( Uzyskałem od Ochrony Środowiska informację iż teren ten nie jest lasem tylko znajdują sie na nim nasadzenia.Co ciekawe aby wybudować dom niemusze wycinać żadnych drzew. SP wytycza granice Lasu moją działką:(Jeśli ktoś spotkał sie z podobnym tematem to bardzo proszę o pomoc.
29 Gru 2013, 20:54
P. Piotrze duże wsparcie udziela Pan tym którzy wpierw posadzili las i wynieśli się do miasta (za chlebem), a teraz nie mogli tam wrócić, innym też. Każdy kto mieszka koło lasu (w lesie) zasługuje na szacunek. Problemem są: dojazd, media, szkodniki itd.Dlaczego jak coś jest nie po Waszej myśli to mówicie o naginaniu prawa a jak zgodne to że należy twardo go przestrzegać?Mnie, żaden "pseudo-ekoforest" nie mógł zablokować budowy bo najpierw się pobudowałem a potem posadziłem las by żyć przy nim. Jego postawa jest roszczeniowa, mieszka w mieście, jest sfrustrowany, a do "mojego lasu" chce przychodzić na grzyby, kraść drzewo do kominka, śmiecić itp, łatwiej mu by było jeśli i ja bym mieszkał w mieście. Wszystko też zrobi by, izolując "mnie", mieć jak największy wpływ na cudzą własność. Życzę Panu, innym i sobie mądrych sąsiadów, bo coraz więcej mamy wykształconych ale nie dostosowanych do życia w społeczeństwie ludzi(brak elit).Ps. do gościa "bzdury" : Mądrze to się umiesz tylko podpisać, bo w tym przypadku powołany wyrok nie ma zastosowania(nie odnosi się do 13.2 UoL).
Gość: Bogumił Szyda
25 Paź 2013, 07:26
Witam, prowadzę Zespól specjalistów zajmujących się opisywaną tematyką- uzyskania warunków zabudowy na lasach i gruntach leśnych. Brawa dla autora artykułu (za wytrwałość w opisie procedur) jednakże stwierdzam, że część z nich rozmija się z obowiązującym prawem - np opisywany fragment dotyczący wycięcia drzewostanu z gruntu leśnego w trybie art 13.2 u o lasach. Ponadto opisywany fragment dotyczący zwolnienia z opłat za wyłączenie lasu z produkcji leśnej pod budownictwo mieszkaniowe 500m2, owszem może mieć swoje zastosowanie, lecz uzyskanie takiej decyzji to opisywana droga przez mękę - poprzez zmianę mpzp. (nigdy dotychczas nie spotkałem się ze zmianą mpzp dla 1 działki i to leśnej na cele nieleśne) inicjatywa uchwałodawcza leży po stronie radnych, więc trzeba naprawdę dobrze argumentować taką potrzebę wśród lokalnych radnych. Opisywany problem możliwości zabudowy lasów dotyczy głównie prywatnych właścicieli lasów, którzy dostrzegając potencjał w wartościach przyrodniczych lasów, bez odpowiedniego przygotowania tych nieruchomości, nie mogą ich zagospodarować wedle własnego uznania lub zgodnie z oczekiwaniami rynku budowlanego.Krótko mówiąc chodzi o możliwość uzyskania warunków zabudowy na prywatnych gruntach leśnych nie objętych planem miejscowym lub możliwość zabudowy prywatnych lasów dla, których obowiązują przepisy planu miejscowego obligujące do prowadzenia gospodarki leśnej. Ponadto właściciele prywatni, nierzadko narażeni są na negatywne skutki działania administracyjnego starostwa lub nadleśnictwa bezwzględnie i z premedytacją naruszając jeden z podstawowych artykułów (7) kpa.
Gość: eco forest
01 Paź 2013, 20:39
bardzo wyczerpujący i przydatny artykuł. Pozdrawiam autora
moze sie zle wyrazilemfizycznie znaczylo ze ja oddaje do urzedu/gminy dzialke lesna a w zamian dostaje budowlana/lesna z mozliwoscia zabudowyi mam jeszcze jedno pytanie - jesli dzialka wedlug wypisu z planu (ktorego nie ma) ma status przeznaczenia na tereny rolnea urzad przyslal wezwanie do zlozenia deklaracji na podatek lesny dla tej dzialki -to czy to oznacza ze ktos chce tu kogos zrobic w balona i skladajac deklaracje na podatek lesny zamiast rolny samemu sobie podetnie nogi?
Bardzo dziekuje autorowi i wszystkim ktorzy sie tutaj wypowiedzieli. Dzieki temu mam szanse bezpiecznego zakupu dzialki i realizacji planow. Dziekuje..
Sprawdź w geodezji. Jak tam oznaczono.
Świetny artykuł .Nie znalazłam jednak mojego przypadku a mianowicie :część, mającej status budowlanej,działki jest gęsto porośnięta kilkudziesięcioma ok.30 letnimi sosnami.
Wg oceny fachowca przynajmniej 15 sztuk muszę wyciąć aby reszta mogła rosnąć jak należy.Czy te nasze sosny to las ?..
skoro fizycznie, to po prostu wybuduj na niej chałupę
23 Lut 2012, 19:50
A czy ktoś może "przećwiczył" zamianę działki leśnej na budowlaną - ale nie chodzi o zamianę klasyfikacji ale fizycznie.Czyli np. działka 2000mkw w lesie zamieniona na 500mkw budowlana. Gmina zyskuje teren leśny na własność a własciciel działki leśnej możliwość budowy.Na przykład w sytuacji gdy gmina w mpzp "zalesiła" działkę i ze studium wynikają małe szanse na wszelkie możliwe furtki.
23 Lut 2012, 19:31
W takim razie gratuluję serdecznie, w rzeczywistości trwa to długo, biurokracja przerasta nas zwykłych śmiertelników.
30 Sty 2012, 14:08
W myśl art.3 ustawy o lasach, lasem jest nadal grunt, który z jakichkolwiek przyczyn utracił niektóre swoje cechy np. drzewostan, bez względu na jego oznaczenie w ewidencji gruntów.Właściwy do wydania decyzji zezwalającej na wyłączenie gruntu z produkcji leśnej jest dyrektor regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych. Taką decyzję należy uzyskać przed pozwoleniem na budowę. nikt inny nie jest właściwym do zmiany przeznaczenia gruntów leśnych na nieleśne. Z jakiego artykułu , jakiej ustawy wywnioskowałeś , że możesz wyciąć swój las, po jego zmianie przez starostę na grunt rolny.( pomijając że takiej decyzji w ogóle nie ma prawa wydać) Po tak dokonanym wykarczowaniu lasu, czeka cię tylko jedna decyzja- nakazująca ponowne zalesienie w myśl art. 24 ustawy o lasach. To co opisałeś, jest możliwe tylko wówczas, gdy urzędnicy Starostwa źle interpretują przepisy ustaw lub "przymykają oko" na na niektóre problemy. A jeśli już natrafisz na takich urzędników, to wszystkie zawiłe opisy, nie maja jakiegokolwiek zastosowania.Po prostu- wycinasz las (bezprawnie), zmieniasz klasyfikacje gruntu (bezprawnie), dostajesz pozwolenie na budowę (bezprawnie), budujesz dom zgodnie z prawem budowlanym i masz PRAWO zrobić z nim co zechcesz. Odsyłam do- IV SA/Wa 540/11-Wyrok WSA w Warszawie z 2011-05-18. Pełna i jasna interpretacja art.3 ustawy o lasach w myśl obowiązującego prawa..
30 Sty 2012, 10:25
ja mam działke leśną 12 lat i nic się nigdy nie złamało...
17 Wrz 2011, 17:09
Gratuluję! Zajmuję się pozyskiwaniem mieszkaniowe. Ostatnio natrafiłem na oznaczenie użytków: Bi-LsIV i Bi-LsV. Te oznaczenia obejmują łączną powierzchnię...
30 Sie 2011, 19:01
Do olaaaa - posadź las, bo na budowę siedliska i tak nie ma szans..
06 Cze 2011, 08:20
Witam. Posiadam mniej niż 1 ha lasu, gdzie w rzeczywistości nie mam tego lasu jest tam łąka i chciałabym zrobić z tego użytek rolny aby moja córka mogła później zrobić sobie siedlisko ale w gminnie powiedzieli mi że nie ma mowy żeby zrobić z tego użytek rolny co mam zrobić?? proszę o jakąś odpowiedź olgap3110@onet.pl....
02 Cze 2011, 13:26
Świetny artykuł.Dzięki.
Panie Piotrze może Pan być dumny z siebie. Artykuł super..
Gość: guralej
24 Maj 2011, 15:37
rewelacja-pozdrawiam.
21 Kwi 2011, 22:00
Posiadam piękny XIX wieczny park w, którym swego czsu istniał dworek , nam poparcie władz lokalnych na budowę Osrodka rechabilitacyjno - opiekuńczego , lecz jest problem widnieje w ewidencji jako grunt leśny.
Czy jest możliwość kontaktu z autorem tego artykuły, gdyż jest wzmianka ,iż na ochronę zdrowia można budować na terenie leśnym ,gdzie mogę szukać podstaw prawnych dotyczących tej informacji.
jaworskadanka@wp.pl...
12 Sty 2011, 20:38
jaki przeczytałem na temat działek leśnych i rolnych. Dla Pana Piotra G. uznanie i szacunek.....
Gość: Najlepszy artykuł
19 Lis 2010, 21:38
co zrobić?cieszyć sie posiadaniem lasu
04 Paź 2010, 16:13
To wszystko zrozumiałe, ale co zrobić kiedy warunki do zabudowy zostały wydane, a potem sklasyfikowano na tym samym terenie Ls. Czy maożna starać się o pozwolenie na budowę. Dodam, że działka położona jest na terenie miasta i ma poniżej 1 ha...
04 Paź 2010, 15:50
Rzadko się spotyka tak dogłębne i co ważniejsze, rzetelne artykuły. Brawa dla Pana Piotra!.
10 Wrz 2010, 08:57
Definicja lasu zawarta jest w ustawie o lasach. Nie ma czegoś takiego jak "51"% pokrycia". Lasem jest to, co w ewidencji jest zapisane jako Ls. Jeśli drzewa "wychodzą" poza ten obszar, to prawnie teren ten nie jest lasem. Jeśli na terenie Ls nie ma drzew, to również mieści się on w definicji lasu i podlega takiej samej ochronie - tu nie ma żadnych wyjątków.
27 Sie 2010, 16:19
Nie zawsze – bo, moim zdaniem:1.	W 99% przypadków linia lasu, czyli granica ewidencyjna, nie pokrywa się ze „zwartą linią lasu” w „obie strony” – czyli jest tak, że las nijak nie dochodzi do granicy ewidencyjnej, lub ją przekracza.2.	Bardzo często ten las nie wyczerpuje definicji działki leśnej – inaczej mówiąc nie spełnia wymogu 51% „pokrycia” danego terenu.3.	Czyli w takich sytuacjach zmiana „lasu” na „rolną” jest zarówno logicznie jak i prawnie uzasadniona.
27 Sie 2010, 15:57
Bardzo ciekawie i profesjonalnie opisane, z jednym tylko wyjątkiem. Zmiana lasu na użytek rolny w celu budowy domu jest zwyczajnym obejściem prawa. W przyszłym roku wchodzi w życie nowelizacja ustawy o lasach, w której wykreśla się art. 13 ust. 2 mówiący o takiej zmianie w szczególnie uzasadnionych przypadkach właściciela lasu. Jest to podyktowane nadużyciami tego przepisu i mamy właśnie tego przykład. Pozwolę sobie zauważyć, że lasy są chronione i jedyną możliwością budowy na gruncie leśnym i to czegokolwiek, nie tylko budynku, jest zmiana przeznaczenia gruntów na cele nieleśne albo w obecnie obowiązującym planie zagospodarowania, albo w planie, który obowiązywał uprzednio. To "szczególne uzasadnienie" w ustawie o lasach w obecnym kształcie dotyczy sytuacji naprawdę wyjątkowych, to może być np. trudna sytuacja materialna rolnika, który w związku z nią chce przeznaczyć teren leśny np. pod plantację, która zwiększy jego dochód. A i tak musi przedstawić dowody na to, że jest rolnikiem, swój roczny dochód uzasadniający pobieranie zasiłku i uzasadnić, że plantacja poprawi jego sytuację. Nawet to może nie wystarczyć, żeby dostać taką zgodę. Wystarczy poczytać orzecznictwo sądowe na ten temat. Nawet jeśli las nie jest wysokiej wartości, nawet jeśli teren jest przejściowo pozbawiony drzew, ale ewidencja mówi że jest to Ls, to zgodnie z ustawą o lasach stanowi las i to, jak ten las wygląda nie ma w ogóle żadnego znaczenia. Jeśli starosta wyda zgodę w innej sytuacji, to w sposób rażący naruszy uznanie administracyjne.Co do tzw. dobrych układów z wójtem, to na pewno dobrze je mieć, ale to wójta nie zwalnia od przestrzegania prawa.Jeśli chodzi o decyzje o warunkach zabudowy na gruntach leśnych, które nie mają zgody na zmianę przeznaczenia to rzeczywiście nie mogą one być wydane. Jest to możliwe jedynie na terenach, które taką zgodę mają, ale nie nastąpiło jeszcze wyłączenie z ewidencji leśnej. Wtedy musi to nastąpić przed wystąpieniem o pozwolenie na budowę.Konkluzja: odpuśćmy lasy i dajmy im żyć. Szukajmy działek rolnych obok lasu. Naprawdę nie róbmy sobie złudnych nadziei.
27 Sie 2010, 15:36
Problemem jest, że ustawodawca w przepisach p.poż określił minimalna granicę do linii lasu – w zasadzie nie mniej niż 12m.Urzędy interpretują ten zapis (linia lasu) jako linię ewidencyjną z map. Niektóre zapisy w MPZP operują określeniem „zwarta linia lasu” co jest w kontekście wspomnianych przepisów stosowniejsze.Moim zdaniem, jedyną instytucją „władną” w określeniu czy na danym terenie można wybudować dom jest nadleśnictwo. Posiadają dokładne i odpowiednie mapy, na których ta „sporna linia lasu” (zwarta linia lasu) jest zaznaczona.
27 Sie 2010, 10:42
\"Sprawa jest dość prosta tylko wtedy, gdy zalesiona działka jest objęta planem miejscowym (MPZP), który przewiduje zabudowę, czy to mieszkaniową, czy rekreacyjną.\" Nie mogę się z tym zgodzić. Mam działkę oznaczoną w ewidencji Ls, do której objęta jest MPZP, wg którego przeznaczona jest do zabudowy jednorodzinnej lub rekreacyjna i od pół roku nie możemy otrzymać pozwolenia na budowę. W starostwie usłyszeliśmy, że dom musi być odsunięta 15 m od linii lasu - jak to zrobić jak cała działka i działki znajdujące się obok są leśne. Wyłączenie gruntów z prod. leśnej też nie dało efektu bo po bokach od domu nie mam po 15 m żebym mogła zachować tę odległość. Spraw jest w ministerstwie infrastruktury...
Nie wszystko się zgadza... Nie jest prawdą, że na leśną nie dają WZ.Ale ogólne zarysy OK.
Super wytłumaczenie problemu, dziękuję bardzo.
Rozjaśniło mi się wreszcie to odrolnienie lasu..
Nic dodać nic ująć .... stokrotka.35
26 Sie 2010, 14:01
Tak nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę osób napalonych na budowę domu wśród drzew, że:
- ściana lasu rzuca cień, zacieniona działka to marne szanse na ogródek warzywny, kwiatki, drzewka owocowe, itp. Mieszkanie po ciemku jak kret nie jest fajne,
- las to dzikie zwierzęta a mały, puszysty zajączek czy śliczna sarenka są w stanie zniszczyć drzewka owocowe w 1 noc,
- las to owady: mrówki, pszczoły, osy, szerszenie, muchy, komary, węże, krety, do wyboru,
- generalnie działka na uboczu to problem z dojazdem, a zimą nikt dróg nie odśnieża i można utknąć na wiele tygodni.
Poza tym to już same plusy :) Sam mieszkam przy lesie..
xRozbudowałem swój dom. Jak uzyskać zwrot VAT-u za materiały budowlane?
uprawiony: Praktykę może podpisywać opiekun praktyk. Jest to osoba posiadająca uprawnienia budowlane co najmniej takie, o które się staramy. Powinna też być
thomasel: Dziękuje więc Wam wszystkim za odpowiedź teraz wiem na czym stoję i zabieram sie za niedługo za przepisywanie działki w formie darowizny na żonę no
Buster: Powinni dostać kredyt bez problemu,nawet jeśli oboje nie są właścicielami działki.Sprawa sprzed tygodni a właściwie dni.Córka z mężem dostali kredyt
Antek trend 127.30m2
Z widokiem na KopiecBAKSSTOLMEXDobieramy drzwiDELTA DYSTRYBUTOR HELLY HANSENPOSTALSTOLSAZasłony z napędem na słońceDERPALWESO