Source: http://aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=sady&id=1490
Timestamp: 2018-07-17 23:20:27+00:00
Document Index: 88530426

Matched Legal Cases: ['art. 271', 'arta 582', 'arta 192', 'art.170', 'art. 201', 'art. 162']

Aferyprawa - Chylin - w wypadku ginie pasażer - cz.2 - Sąd Rejonowy w Płocku - mataczy Iwona Wiśniewska - Bartoszewska...
Aferyprawa.com Sądy Chylin - w wypadku ginie pasażer - cz.2 - Sąd Rejonowy w Płocku - mataczy Iwona Wiśniewska -
AFERY PRAWA SĄD REJONOWY W PŁOCKU SĘDZIA IWONA WIŚNIEWSKA BARTOSZEWSKA
Chylin - w wypadku ginie pasażer - cz.2 - Sąd Rejonowy w Płocku - mataczy Iwona Wiśniewska - Bartoszewska...
Zapoznaliśmy wcześniej czytelników z tragicznym wypadkiem samochodowy w miejscowości Chylin - w wypadku ginie pasażer - cz.1- bezmyślność płockiej prokurator Joanny Świętkowiak.
W kolejnej części - Władysław Ptak - ojciec który stracił syna opisuje swoją gehennę którą przygotowali mu sędziowie i prokuratorzy z Płocka.
Sędzia Iwona Wiśniewska Bartoszewska w wyroku Sygn.akt VII K 1074/01 z dnia 6 maja 2002 roku poświadcza nieprawdę opisując wypadek w Chylinie cyt. „ podczas manewru obronnego spowodowanego wyjechaniem z bocznej drogi rowerzysty stracił panowanie nad pojazdem,” - ten właśnie fragment wyroku fałszuje najważniejszy człon zdarzenia - okoliczności i przyczyny zabójstwa, ponieważ nie ma w aktach sprawy żadnego dowodu materialnego na istnienie rowerzysty. Dlatego podpada pod art. 271. § 1.kk.
Sędzia karze kierowcę grzywną 1500 złotych jedynie za nadmierną prędkość jazdy - zabicie pasażera lekceważy.
Rękopis tego wyroku przeczytałem w aktach sądowych przed 20 lutym 2002 roku
czyli przed pierwszą rozprawą sądową w procesie. Gdy zorientowałem się jaki to jest proces, informację tę zawarłem w oświadczeniu (karta 582), przed ogłoszeniem drugiego wyroku, dnia 9 czerwca 2003 roku.
Odzewu brak.
Sędzia pominęła kompletnym milczeniem wszystkie zarzuty oskarżyciela posiłkowego Władysława Ptaka o fałszerstwa w śledztwie i w akcie oskarżenia jakby ich w ogóle nie było.
Przed procesem myślałem, że biegły pomylił się.
Podczas rozprawy dnia 28 marca 2002 (karta 192) poprosiłem Sąd o udostępnienie szkiców miejsca wypadku policyjnego i biegłego - brakowało tam tragiczne środkowe 23-y metry - pomiędzy drogą wjazdową do baru i wyjazdową z baru.
Biegły nie ustosunkował się do tych faktów, niby potrzebował czasu do analizy...? Jednak potem tak samo jak wcześniej uporczywie przekonywał sąd, że wszystko co napisał i zeznał podczas rozpraw sądowych to dowody rzetelne.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak działa cała ta korporacja mafijna. Dopiero po chwili doszło do mnie, że biegły Wenanty L. świadomie fałszuje fakty i że to typowa procedura w sądach.
W czasie trwania procesu sędzia zleciła biegłemu drogowcowi Wenantemu L. opracowanie jeszcze kolejnych dwóch opinii, które opracował i opatrzył równie
precyzyjnymi datami jak pierwsza antydatowana w zmowie z prokuratorem - przepisał to samo, w końcu biegli czy sędziowie są niby nieomylni...
Dnia 18 kwietnia 2002 r. w piśmie przekazanym Sądowi potwierdziłem pominięcie przez biegłego 23 m drogi i związane z tym zaniżenie obliczonej prędkości pojazdu, napisałem, że brakiem tych 23 m drogi znoszenia pojazdu obarczone są wszystkie rysunki w opiniach: 1-szej, 2-ej i 4-ej. Dla zagmatwania całej jego dokumentacji szkicującej miejsce wypadku na tym rysunku brakuje końcowego odcinka drogi znoszenia samochodu w tym drzew w które uderzał samochód. Natomiast 3-cia opinia zawiera ten fragment terenu z posadowionym na nim barem co przedstawia rys.1 na str.3. Na tym rysunku znajdują się te brakujące 23 metry zawarte pomiędzy drogami wjazd do baru i wyjazd z baru które wyraźnie opisał. Te 23 metry nie zostały ujęte w obliczeniu prędkości z jaką jechał kierowca w miejscu wypadku, co w obliczeniach znacznie zmniejszyło prędkość samochodu.
Zlecając biegłemu opracowanie trzeciej z kolei opinii sędzia postawiła pytanie cytuję: „Uwzględnić należy udział rowerzysty w zaistnieniu przedmiotowego zdarzenia zgodnie z zeznaniami świadka Bogdana M. oraz odczytanymi wyjaśnieniami oskarżonego Zdzisława K. na rozprawie.”
Odpowiedź biegłego, cytuję: „Po dokonaniu oględzin miejsca wypadku włącznie z dostrzeżeniem w mojej obecności przejeżdżającego drogę główną chłopca, który wyjechał z drogi gruntowej znajdującej się po lewej stronie i zmierzał w stronę baru, a który później znalazł się w barze na stanowisku gier, łącznie z analizą ujawnionych śladów zarzucania samochodu podczas wypadku doszedłem do całkowitego przekonania, że przyczyną zachowań się kierowcy samochodu VW Passat był rowerzysta który musiał wywołać u kierowcy samochodu działanie obronne. Chłopiec przejeżdżający drogę w mojej obecności, a będący później w barze, którego tam widziałem jak oświadczyła pani M. - właścicielka baru „cieszył się” że zrobiłem mu zdjęcie widząc ,że ja filmuję drogę. Jednak faktycznie nie zdążyłem mu tego uczynić bo zjechał mi z trasy drogi głównej którą filmowałem i której robiłem zdjęcia.”
Ten dowód oraz fałszerstwa faktów przez biegłego drogowca Wenantego L. w postaci sfałszowania daty pierwszej opinii drogowej, szkicu miejsca wypadku i obliczeń prędkości w opiniach i zeznaniach, sędzia oceniła super pochwałą jego dokonań.
Cytuję fragment tej wyjątkowej laurki z uzasadnienia wyroku:
„opinia sporządzona przez Wenantego L. jest rzetelna, jednoznaczna, miarodajna
i pozbawiona wewnętrznych sprzeczności.” - ta laurka jest kolejnym poświadczeniem nieprawdy i świadczy o kryteriach oceny dowodów sugerowanych przez sędzię. Fałszerstwa i chłopiec rowerzysta, którego biegły spotkał na drodze dnia 15 marca 2002 roku to wiarygodne dowody w poważnym procesie?!?
Z własnej inicjatywy sędzia powołała drugiego podstawionego świadka, także kolegę zabójcy Władysława M, tylko po to aby dalej gmatwać i wydłużać proces. Wiedziała przecież, że świadek ten w czasie wypadku był w Płocku i nic nie widział. Podczas rozprawy zeznał , że słyszał rozmowę nieznanych kobiet, iż wypadek spowodował "Jaś"?!? - może fasola?
Sędzia konsekwentne oddaliła wszystkie wnioski dowodowe strony pokrzywdzonej m.in. o zmianę biegłego drogowca Wenantego L., o przeniesienie trzeciej już rozprawy wyznaczonej przez sąd na z sali sądowej w Płocku do miejsca wypadku, wezwanie na tę rozprawę wszystkich dotychczasowych świadków i konfrontację sprzecznych zeznań, o wezwanie na tę rozprawę i przesłuchanie Lekarza Pogotowia ratunkowego, który był na miejscu wypadku, nagrań z rozmów telefonicznych policjantów itp.
Odmowne postanowienia Sądu na podstawie art.170 § 1 pkt.2 kpk oraz art. 201 kpk. Cytuję dosłownie uzasadnienia Sądu oddalenia tylko dwóch z w/w wniosków charakteryzujące wartość dowodową opracowań biegłego drogowca Wenantego L.:„oddalić wniosek, dowodowy oskarżyciela posiłkowego Władysława Ptaka
o przeprowadzenie oględzin miejsca zdarzenia albowiem zgodnie ze wskazaniem Sądu biegły z zakresu ruchu drogowego dokonał osobiście oględzin miejsca zdarzenia i na tej podstawie sporządził opinię opartą na aktach sprawy oraz szkic miejsca zdarzenia zatem nie jest konieczne ponowne dokonywanie oględzin miejsca zdarzenia tym bardziej , że ślady po zdarzeniu mogą już nie istnieć.”
„„oddalić wniosek, dowodowy oskarżyciela posiłkowego Władysława Ptaka o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu ruchu drogowego albowiem :„opinia sporządzona przez Wenantego L. jest rzetelna, jednoznaczna, miarodajna i pozbawiona wewnętrznych sprzeczności.”
A oto fragmenty z uzasadnienia wyroku obrazujące tendencyjną logikę, nierzetelność i stronniczość sędzi.
Strona.1
„ Zdzisław K. jechał z prędkością około 122,9 km/h .” - nieprawda bo jechał
dużo szybciej
„ rowerzysta ten wyjechał na drogę zza jadącego w przeciwnym kierunku samochodu.” - nieprawda, że istniał rowerzysta i jechał z przeciwka samochód.
Strony 2/3 oraz 15 i 16
„Oskarżony Z.K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu ,
odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Jedynie w toku zapoznawania się z materiałami postępowania podał ,iż rowerzysta przejeżdżał z lewej strony drogi na prawą”.
Tymczasem na str.12-ej sędzia oświadcza, że „jechał z prawej na lewą”, a na str.13-ej, że „jechał z lewej strony na lewą”).
Na żaden z fragmentów tych sprzecznych twierdzeń nie ma dowodów materialnych.
Za odmowę współpracy oskarżonego z Sądem w ustaleniu prawdziwych okoliczności wypadku i za podłe zachowanie zabójcy w stosunku do rodziny zabitego sędzia poświęciła ujawnianiu zalet oskarżonego jako kierowcy, całe dwie strony (15 i 16 ) uzasadnienia swojego wyroku.
Jednak na str. 4 mamy: „ze spostrzeżeń tych osób w żaden sposób nie można wyprowadzić wniosku ,iż w tym czasie na drodze nie znajdował się rowerzysta.” - jest to ocena zeznań świadków naocznych.
Kolejny rodzynek w uzasadnieniu str. 5,6,7 - „ zasługują na walor wiarygodności albowiem są one spójne logiczne i obiektywne, a świadkowie przedstawili tylko znane im z widzenia i ze słyszenia okoliczności.” -
Dla sędzi najbardziej wiarygodni świadkowie to koledzy kierowcy którzy nic nie widzieli bo podczas wypadku byli w odległym ok. 30 km Płocku. Zeznania złożone przez pierwszego 85 dni drugiego 217 dni po wypadku.
Strona 12 - sędzia napisała, że gdyby kierowca jechał z prędkością 90 km/h to „ do wypadku by nie doszło bo samochód zatrzymałby się 9,05 m przed rosnącymi drzewami w które podczas wypadku uderzył ” - ale to żaden dowód dla tej sędzi, Kodeks Drogowy to żadne prawo
Strona 14 - „urazowa amputacja przedramienia połączona ze znaczną utratą krwi mogła stanowić bezwzględną przyczynę śmierci.” … „dochodziło do tak silnego krwawienia ,że w ciągu minuty następował ubytek 0,5 l krwi.” - sędzia nie zauważyła przestępstwa kierowcy który nie zatamował tego krwotoku karalnego art. 162. § 1 kk
.„Wymierzając oskarżonemu karę Sąd miał na względzie, że oskarżony nie spowodował stanu zagrożenia bezpieczeństwa na drodze, a przyczynił się do przedmiotowego zdarzenia przekraczając dopuszczalną na tym odcinku prędkość” ; „Na uwadze należy mieć również ,iż oskarżony kierował pojazdem wioząc pokrzywdzonego prezesa ZEP na spotkanie wyznaczone na godz.19:00 w ZEP z Warszawy z Ministerstwa
Skarbu.” - to stwierdzenie sugeruje , że kierowca musiał się śpieszyć. A kierowca stwierdził na karcie 317, że miał być w ZEP o godz 19:15.Ponadto wypadek nastąpił o godz.18:33 a do zakładu pozostało 25 kilometrów i żaden pośpiech nie wchodził w rachubę.
„Pokrzywdzony siedział na siedzeniu pasażera tuż obok kierującego i to praktycznie on był dysponentem pojazdu.” - jest to ni mniej ni więcej tylko sugerowane przez „sprawiedliwą” sędzię obarczanie winą zabitego pasażera, że zmuszał kierowcę do szybkiej jazdy. Dla tej sugestii nie miało znaczenia, że świadkowie z ZEP podczas zeznań zaprzeczali aby kiedykolwiek do szybkiej jazdy byli nakłaniani. Wg tej sędzi pasażer musiał czuwać i pilnować kierowcy.
Reasumując sędzia Iwona Wiśniewska Bartoszewska wydała „wyrok” realnie grzywnę 1500zł przed procesem, kpiąc sobie z kpk ,kk , Kodeksu Drogowego i z życia ludzkiego.
Zadziałała bez skrępowania na szkodę wymiaru sprawiedliwości stosując prymitywną nie licującą z Sądem taktykę odcinania dowodów materialnych , promowania wirtualnych i wychwalania fałszerstw.
Pokazała swoim następcom jak mataczyć i kręcić procesem dla wykpienia zabójcy od kary, jak kryć fałszerza biegłego i prokuratorkę.
Troje prokuratorów, na każdej rozprawie inna, z nie swoim aktem oskarżenia w dłoni, fałszującym na korzyść oskarżonego okoliczności zabójstwa, zostało wyznaczonych do niby oskarżania, a raczej rozmywania odpowiedzialności za nierzetelny proces.
Po tym popisowym procesie sędzia Iwona Wiśniewska Bartoszewska awansowała na przewodniczącą VII Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Płocku.
Władysław Ptak - Skrzywdzony, upokorzony ale nie dający się zastraszyć, wciąż walczący o rzetelność wyroków sądowych...
Kolejne strony dokumentują stale uzupełniane cykle nieodpowiedzialnego zachowania się funkcjonariuszy władzy i urzędników państwowych:
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy - czyli tzw. "odpady prawnicze", śmiecie, najczęściej nieetyczni i nie dokształceni funkcjonariusze władzy. Aktualizacja na rok 2007.
Prokuratorzy do zwolnienia od razu - ARCHIWUM - 2006r
Adwokaci - czyli mecenasi chałtury prawniczej, a tak naprawdę to jedyni usługodawcy którzy nie ponoszą odpowiedzialności za odstawiane fuszerki typowi pasożyci społeczeństwa
Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WłADZA PIENIąDZ
Policyjne afery 2007 - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków... - słowem "psie przękręty".
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2007 - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku.
UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
Aferzyści - czyli wszelkiej maści kombinatorzy grający rolę biznesmenów, politycy mający dojście do tajnych informacji i wiedzy
Media manipulują, osądzają i są sądzone - wpadki sądowe, wyroki skazujące na dziennikarzy za nierzetelność, pomówienie, wprowadzenie w błąd społeczeństwa.
Poseł to ma klawe życie :-)
Strasburg - wyroki Trybunału - ukarana Polska i polskie sądy za wydane wyroki naruszające prawo - efekty skorumpowania polskich sędziów.