Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-apelacja-iv-ka-160-15-sad-okregowy-w-bydgoszczy-z-2015-04-09.html
Timestamp: 2018-07-16 04:44:17+00:00
Document Index: 84884822

Matched Legal Cases: ['art. 97', 'art. 45', 'art. 97', 'in dubio', 'art. 7', 'art. 5', 'art. 119']

Orzeczenie IV Ka 160/15 Sąd Okręgowy w Bydgoszczy
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy z 2015-04-09
IV Ka 160/15
st. sekr. sądowy Anna Jagieło-Pick
Sygn. akt. IV Ka 160/15
Przewodniczący SSO Roger Michalczyk
Protokolant st. sekr. sądowy Anna Jagieło-Pick
po rozpoznaniu w dniu 2 kwietnia 2015 roku
sprawy B. Ł. , s. W. i J. ur. (...) w R.
obwinionego z art. 97 k.w. w zw. z art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy PoRD
z dnia 22 grudnia 2014 roku sygn. akt XIV W 4252/14
utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; wymierza obwinionemu 30,00 (trzydzieści) złotych tytułem opłaty za II instancję i obciąża go zryczałtowanymi kosztami postępowania odwoławczego w kwocie 50,00 (pięćdziesiąt) złotych.
Sygn. akt IV Ka 160/15
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z 22 grudnia 2014r., sygn. akt XIV W 4252/14 uznano obwinionego B. Ł. za winnego popełnienia wykroczenia z art. 97 kw polegającego na tym, że w dniu 10 czerwca 2014r. około godziny 20:30 w B. na ulicy (...) kierował pojazdem marki K. o nr rej. (...) korzystając z telefonu komórkowego wymagającego trzymania słuchawki w ręku i za to na podstawie tego artykułu wymierzono jemu karę grzywny w kwocie 200 złotych, a także orzeczono o kosztach procesu.
Apelację od powyższego wyrok złożył obwiniony, który wywodził, iż postawiony jemu zarzut był nieprawdziwy, zdarzenie nie miało miejsca, a Sąd ani świadek nie przedstawili dowodów jego winy. Dodał, iż w Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności. W oparciu o tak postawiony zarzut i jego uzasadnienie, w którym przedstawił swoją wersję zdarzenia, domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia.
Apelacja obwinionego nie była zasadna.
Analiza apelacji, jak i jej uzasadnienia wskazuje na to, iż skarżący zakwestionował prawidłowość ustaleń dokonanych przez Sąd I instancji. Jak wielokrotnie akcentowano w orzecznictwie zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, lecz musi wykazywać konkretne uchybienia w zakresie zasad logicznego rozumowania, jakich dopuścił się sąd w ocenie materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się Sąd I instancji nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24.03.1975r. II KR 355/74 OSNPG 1975/9/84 i z dnia 22.01.1975r. I KR 197/74 OSNKW 1975/5/58, wyroki Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6.02.1992r. II Akr 1/92 OSA 1992/6/41 i z dnia 28.05.1992r. II Akr 134/92 OSA 1992/11/55, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6.10.2000r. II AKa 138/00 Prok. i Pr. 2002/1/28). W ocenie Sądu Okręgowego, argumentacja zawarta w apelacji obwinionego ma jedynie charakter polemiczny i sprowadza się w zasadzie do stwierdzenia (opartego jedynie na wyjaśnieniach obwinionego), że obwiniony nie dopuścił się zarzucanego jemu czynu. Sąd I instancji dysponował dwiema wersjami zdarzenia, prezentowanymi przez obwinionego i świadka B. J. i – słusznie – uznał, że wiarygodne były zeznania świadka. Trudno uznać, aby poruszający się na motocyklu świadek B. J. mógł pomylić telefon z dyktafonem, czy nie dostrzec tego, że kierowca rozmawia przez telefon. Jest to przecież prosta czynność i wielkość szyb w samochodzie obwinionego nie ma żadnego znaczenia. Świadek – jak słusznie zauważył Sąd I instancji – nie miał żadnego interesu w tym, aby bezpodstawnie obciążać obwinionego. Twierdzenia obwinionego, iż świadek jest „zobligowany przez swoich przełożonych do realizacji postawionych celów i wysokiej skuteczności mandatowej” jest subiektywnym odczuciem obwinionego, które nie znajduje żadnego uzasadnienia w zgromadzonych dowodach. Wersja zdarzenia podawana przez obwinionego była mało przekonująca i słusznie uznana przez Sąd I instancji za niewiarygodną. Na marginesie należy zauważyć, że gdyby obwiniony faktycznie korzystał z dyktafonu, to na miejscu zdarzenia mógłby tę okoliczność wyjaśnić z B. J.. Tak zgromadzony materiał dowodowy, odpowiednio oceniony pozwolił na dokonanie przez Sąd I instancji prawidłowych ustaleń faktycznych. Należy wyraźnie zaznaczyć, iż dla stwierdzenia faktu korzystania przez kierowcę z telefonu nie jest konieczne uzyskanie nagrań z wideorejestratora, czy też zeznań wielu świadków. Żaden z przepisów nie wskazuje na to, ile potrzeba dowodów, aby sąd mógł dokonać prawidłowych ustaleń faktycznych.
Reguła in dubio pro reo, zawarta w tym przepisie, odnosi się w praktyce do zagadnień związanych z ustaleniami faktycznymi, nie można jej jednak rozumieć jako reguły swoistego, uproszczonego traktowania wątpliwości. Wszelka wątpliwość w zakresie ustaleń faktycznych winna być wyjaśniona i usunięta przez wszechstronną inicjatywę dowodową organu procesowego i gruntowną analizę całego dostępnego materiału dowodowego. Dopiero wtedy, gdy po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości wątpliwość nie zostanie usunięta, należy ją wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego. Reguła ta ma, więc zastosowanie jedynie wtedy, gdy wyczerpane zostały wszystkie możliwości w procesie, a mimo to nadal istnieją wątpliwości, których nie można usunąć ani w świetle zebranych dowodów, ani w świetle logicznego rozumowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.06.1991r. WR 107/91 OSNKW 1992/1-2/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.11.1996r. V KKN 215/96 Prok. i Pr. 1997/5/4). Natomiast, gdy z materiału dowodowego wynikają różne wersje wydarzenia, to nie jest to równoznaczne z istnieniem „nie dających się usunąć wątpliwości” w rozumieniu tego przepisu. W takim przypadku sąd zobowiązany jest dokonać ustaleń faktycznych kierując się zasadą swobodnej oceny dowodów, której granice wyznacza art. 7 kpk. W taki właśnie sposób, z uwzględnieniem zasad swobodnej oceny dowodów materiał dowodowy dotyczący odpowiedzialności obwinionego B. Ł. został oceniony, o czym była już mowa wcześniej. Przepis art. 5§2 k.p.k. w żadnym razie nie może być, bowiem interpretowany jako obowiązek czynienia ustaleń faktycznych, w oparciu o najkorzystniejsze dla oskarżonego wersje wypadków. Wyrażona w nim zasada tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego nie polega, bowiem na obowiązku automatycznego wyboru najkorzystniejszej wersji wynikającej z wyjaśnień i zeznań o niejednakowej treści (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21.03.1997r. VKKN 213/96 Prok. i Pr. 1997/9/6, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3.07.1997r. IV KKN 142/97 Prok. i Pr. 1997/12/4, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.04.1976r. III KR 86/76 OSNPG 1977/2/16, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.02.1990r. I KR 6/90 niepubl.).
W tych okolicznościach sąd odwoławczy nie znalazł jakichkolwiek powodów do uwzględnienia apelacji i zaskarżony wyrok, jako słuszny, utrzymał w mocy. O kosztach orzeczono na podstawie art. 119 kpow.