Source: http://wochronie.pl/index.php/16-blog/134-moj-subiektywny-komentarz-do-ujecia-syryjczyka-w-zgorzelcu
Timestamp: 2018-07-19 09:19:39+00:00
Document Index: 20897101

Matched Legal Cases: ['art. 243', 'art. 45', 'art. 465', 'Art. 465', 'art. 243', 'art. 36', 'art. 65']

Utworzono: wtorek, 09, luty 2016 14:41
Nie milkną komentarze do zdarzenia, jakie miało miejsce w Zgorzelcu tydzień temu, czyli 02.02.2016, gdzie rzekomy patrol pracowników ochrony ujął i przekazał Straży Granicznej obywatela Syrii, który miał rzekomo nielegalnie przebywać w Polsce.
http://fakty.interia.pl/dolnoslaskie/news-pogon-za-syryjskim-uchodzca-w-zgorzelcu-to-jest-polska-a-nie,nId,2139158
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/jest-wniosek-do-prokuratury-ws-zatrzymania-syryjczyka-przez-zgorzeleckich-ochroniarzy/n732tj
Następnie Straż Graniczna podała, iż ustaliła, że ów Syryjczyk przebywał w Polsce całkowicie legalnie, co ma duże znaczenie dla oglądu sprawy. Sprawą zainteresowały się media, zainteresowali się urzędnicy, jak np. RPO, a także Policja i Prokuratura. Ale przede wszystkim zainteresowali się sprawą internauci nie szczędząc komentarzy. Różnych komentarzy, miej lub bardziej mądrych, ale przede wszystkim nasyconych emocjami. Zabrakło jednak moim zdaniem w tych komentarzach rzetelności w ocenie sytuacji.
Byłoby nieodpowiedzialne z mojej strony, gdybym i ja nie zabrał w tej sprawie głosu.
Miejsce ujęcia
Według pierwszych informacji, jakie pojawiły się w mediach, a którym zainteresowana firma nie zaprzeczyła na początku, człowiek ten został ujęty na ulicy. A więc jeśli tak było, czynności te NIE MIAŁY ZWIĄZKU z działaniami ochrony osób i mienia. Zupełnie bezzasadnym jest w tej sytuacji rozpatrywać legalność ujęcia tej osoby pod kątem uprawnień pracowników ochrony. Sama firma Fenix napisała na swoim fanpage’u, że dokonała ujęcia OBYWATELSKIEGO. A więc mamy do czynienia z czynnością opisaną w art. 243 kpk.
Przepis ten odnosi się także do sprawcy wykroczenia zgodnie z art. 45 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia
I tylko zbiegiem okoliczności jest, że osoby, które dokonały ujęcia zawodowo zajmują się ochroną osób i mienia, a nawet to, że akurat były na służbie.
Przyczyna ujęcia
A więc pojawia się pytanie, jakie przestępstwo lub wykroczenie Syryjczyk popełnił. Firma Fenix tłumaczyła to tak:
"Bardzo dziękujemy za zainteresowanie tematem, odpowiadając na pytania dlaczego i na jakiej podstawie prawnej został ujęty ten 'biedny' Syryjczyk zadawane przez przedstawicieli multi - kulti, odpowiadamy: czytajcie ze zrozumieniem tekst na widok naszego patrolu uciekał to po pierwsze, po drugie nie miał prawa pobytu na terenie RP, po trzecie to jest POLSKA a nie Niemcy i jak komuś się nie podoba i chce bronić 'biednych imigrantów gwałcących w grupach kobiety' wyjazd z kraju bo my bezczynnie patrzeć na to nie będziemy pajace"
A więc rzekomym przestępstwem lub wykroczeniem miałby być nielegalny pobyt w Polsce. Kodeks karny nie definiuje i nie penalizuje nielegalnego pobytu w Polsce, penalizuje natomiast nielegalne przekroczenie jej granicy
A więc jeśli ktoś faktycznie nielegalnie przebywa w kraju, można uznać za uzasadnione podejrzenie, że taki czyn właśnie popełnił. Popełnia też wykroczenie opisane w art. 465. ustawy o cudzoziemcach.
Art. 465. 1. Kto:
2. Orzekanie w sprawach o czyny, o których mowa w ust. 1, następuje w trybie przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. — Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395, 765 i 1247).
Pobyt jednak legalny
Jednak – jak się okazało – według ustaleń Straży Granicznej, osoba ta przebywała w Polsce całkowicie legalnie, a więc nie popełniła domniemanego przestępstwa, ani też wskazanego wykroczenia. W związku z tym ujęcie NIE MIAŁO PODSTAWY PRAWNEJ.
Kiedy okazało się, że ujęty Syryjczyk miał prawo przebywać w Polsce, firma zmieniła swoje stanowisko twierdząc, że był on w pobliżu chronionego przez nich obiektu, co ze względu na bezpieczeństwo obiektu mogło uzasadniać podjęcie interwencji. Nadal ujęcie nie miało podstawy prawnej, ale samo zainteresowanie się taką osobą i zapytanie, co tam robi i dlaczego kręci się przy ogrodzeniu obiektu mogłoby być uzasadnione. Nawet rozumiem w takiej sytuacji pościg. A to już działanie ochrony. Tylko że w przypadku działań ochrony konieczne jest już zachowanie procedur i postępowanie ściśle zgodne z literą prawa.
Po kolejnej fali krytyki firm stwierdziła, że cudzoziemiec był na terenie obiektu chronionego, na którym nie miał prawa przebywać. Jeśli tak było i interwencja (pościg) rozpoczęła się na terenie obiektu, to owszem miało to uzasadnienie. Jednak w tej sytuacji nie wiem, skąd tłumaczenie o ujęciu obywatelskim i o nielegalnym pobycie w Polsce.
Na temat samej legalności pobytu tego człowieka w Polsce i błędnej oceny pracowników firmy, że przebywa on w Polsce nielegalnie, firma stwierdziła, że oni nie są od ustalania legalności pobytu cudzoziemców w Polsce, bo od tego jest Straż Graniczna. I to jest prawda, ale w związku z tym nie należało podejmować próby ustalenia legalności pobytu, dokonywać ujęcia na podstawie domniemanej nielegalności pobytu tego człowieka, a tym bardziej publicznie twierdzić, że przebywa on w kraju nielegalnie.
Przekazanie Policji
Jest jeszcze pewien szczegół, o którym nie wszyscy spośród komentatorów wiedzą. Otóż ani w przypadku ujęcia obywatelskiego (art. 243 kpk), ani w przypadku ujęcia przez ochronę (art. 36 Ustawy o ochronie osób i mienia) przepisy nie dopuszczają przekazania osoby ujętej w ręce Straży Granicznej. W każdym przypadku osobę ujętą należy przekazać Policji. Dopiero Policja w przypadku konieczności ustalenia legalności pobytu w kraju, przekaże osobę Straży Granicznej. Jeśli natomiast powodem ujęcia było przebywanie na terenie zamkniętego obiektu, to Straż Graniczna nie ma zupełnie nic do tego.
Osobną sprawą jest legitymowanie osoby ujętej. Otóż w przypadku ujęcia obywatelskiego nie legitymuje się osoby ujętej. Legitymować mogą tylko instytucje do tego uprawnione. Osoba będąca świadkiem przestępstwa lub wykroczenia i dokonująca ujęcia sprawcy nie jest do tego w żaden sposób uprawniona.
Ktoś w komentarzu napisał, że to nie było legitymowanie wymagające uprawnień, tylko pracownicy firmy Fenix „poprosili” cudzoziemca o okazanie dokumentu, a ten „dobrowolnie” okazał paszport. Zdaniem tego komentatora każdy może każdego poprosić o okazanie dokumentu i każdy może go dobrowolnie okazać.
Otóż nic bardziej mylnego. O okazanie dokumentu może poprosić:
1. Instytucja uprawniona do legitymowania. Taka instytucja może nawet tego zażądać i odmowa okazania dokumentu w takiej sytuacji jest wykroczeniem z art. 65. kw. Taką instytucją jest pracownik ochrony, ale tylko w granicach chronionych obszarów i obiektów i poprosić o okazanie dokumentu (wylegitymować) może wyłącznie w celu ustalenia tożsamości. A więc nie w celu ustalenia legalności pobytu cudzoziemca w kraju. Są sytuacje, w których pracownik ochrony ma wręcz obowiązek osobę wylegitymować (jak np. ujęcie osoby), ale nadal tylko w granicach chronionych obszarów i obiektów i tylko w celu ustalenia tożsamości.
2. Podmiot, z którym dana osoba chce zawrzeć umowę, której zawarcie wymaga ustalenia tożsamości. To jest np. bank, operator telekomunikacyjny, pracodawca, organizacja społeczna, do której dana osoba chce się przyłączyć itp. W tej sytuacji nie okazanie dokumentu nie jest wykroczeniem, ale skutkuje nie zawarciem tej umowy. Takie podmioty mają prawo przetwarzać dane osobowe niezbędne do realizacji umowy.
3. Podmiot, z którym dana osoba chce zawrzeć umowę wymagającą potwierdzenia wymaganego wieku. Np. sklep, w którym dana osoba chce kupić alkohol, klub, do którego mogą wejść tylko osoby pełnoletnie itp. W tym przypadku nie okazanie dokumentu również skutkuje nie zawarciem umowy. Różnica między tym punktem, a punktem 2. polega na tym, że w pkt 2. Taki podmiot ma prawo przetwarzać i rejestrować dane osobowe niezbędne do realizacji umowy, a w pkt 3. podmiot taki nie ma prawa rejestrować żadnych danych. Może jedynie na podstawie okazanego dokumentu potwierdzić osiągnięcie wymaganego wieku i porównać zdjęcie z dokumentu z wizerunkiem osoby, która go okazuje.
W każdym innym przypadku „poproszenie” o „dobrowolne” okazanie dokumentu jest cokolwiek ryzykowne z uwagi na przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.
Ponadto jeśli ktoś pisze, że człowiek złapany w pościgu przez rosłych uzbrojonych ochroniarzy z psem, „dobrowolnie” okazał paszport na ich „prośbę”, to najprawdopodobniej ma czytelników za idiotów.
Jeszcze inni komentatorzy twierdzą, że legitymować mogą tylko „funkcjonariusze państwowi”, a to już jest w ogóle nieporozumienie. Legitymować mogą tylko instytucje do tego uprawnione. Zarówno państwowe, jak i samorządowe, a także prywatne. Ale tylko w granicach swoich kompetencji i tylko w celu zgodnym z prawem.
Nieskrywana nienawiść do obcych
Niezależnie od powyższego, posty, jakie firma Fenix opublikowała na swoim profilu na Facebooku świadczą o tym, że ujęcie tego cudzoziemca nie miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa ochranianego obiektu, a wynikało z nastawienia do imigrantów z odmiennych kultur, których obecność w Polsce pracownikom tej firmy przeszkadza. Jest to także próba obarczenia zbiorową odpowiedzialnością przedstawicieli tej grupy etnicznej za czyny zabronione popełniane przez innych przedstawicieli tej grupy. Tak więc nie ma to związku z działaniami ochrony.
Możecie sobie nazywać mnie „lewakiem”, „multi-kulti”, czy jakkolwiek sobie jeszcze zażyczycie, bo mam odmienny pogląd, aniżeli większość komentujących to zdarzenie.
Nie jestem sympatykiem islamu. Ale nie dlatego, że jest to religia inna, niż „obowiązująca w moim kraju”. Dlatego, że zasady w nim panujące urągają godności i podstawowym prawom człowieka, które dla mnie – jako chrześcijanina – są ważne. Nie zamierzam natomiast podejmować polemiki na temat islamu, a szczególnie z osobami, które znają go tylko z powielanych powszechnie stereotypów.
Dostrzegam problem szerokiego napływu imigrantów głównie z krajów muzułmańskich, z którym Europa musi się zmierzyć. Jednak rozwiązaniem tego problemu nie jest nie wpuszczanie imigrantów na terytorium Polski, czy nawet na terytorium UE.
Sytuacja, którą obserwuję aktualnie m.in. w Polsce, a faktycznie w większości krajów europejskich w związku z nastawieniem do imigrantów muzułmańskich, do złudzenia przypomina sytuację z pierwszej połowy XX wieku i nastawienie społeczeństw niektórych krajów do Żydów, a następnie także m.in. Słowian. Wiadome jest wszystkim, że dobrze się to nie skończyło i w tym przypadku również dobrze się nie skończy. A doszukiwanie się winnych tej sytuacji to tylko wątek poboczny. Dlatego będąc człowiekiem nie mogę udawać, że mnie to nie dotyczy i nie interesuje. Nienawiść do obcych i wszystkie jej przejawy zawsze powodują cierpienie niewinnych osób.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w imigranckich społecznościach występuje większy wskaźnik przestępczości, aniżeli w ogóle społeczeństwa europejskiego. I nadal nie jest to powód, aby te społeczności prześladować, czy też nie wpuszczać na terytorium jakiegoś kraju. Trudno się spodziewać, że przybysze z kraju, w którym np. zbiorowe gwałty są dozwolone, będą nauczeni stronić od takich zachowań i zjawisko to nie będzie występowało. Nie znaczy to oczywiście, że należy takie czyny tolerować i przymykać na nie oko. Przeciwnie. Należy je ścigać równie konsekwentnie, jak podobne czyny popełniane przez Europejczyków. Nie tak konsekwentnie, jak są one ścigane, tylko tak konsekwentnie, jak powinny być ścigane. Podobnie z czynami mniejszej wagi, o których często rozpisują się media.
Nie ma natomiast i nie będzie mojej zgody na prześladowanie kogoś ze względu na jego religię, czy pochodzenie etniczne. Nie będzie też mojej zgody na nieudzielanie choćby doraźnej pomocy osobom, które tej pomocy potrzebują, jak to ostatnio padła propozycja zatapiania łodzi z imigrantami na Morzu Śródziemnym.
To oczywiście nie jest bezpośrednio związane z wydarzeniami ze Zgorzelca. Piszę to tutaj dlatego, że – jak przypuszczam – zaraz pojawią się komentarze dotyczące mojej osoby, obecności imigrantów w Polsce, w Europie i zapewne jakieś hasła na temat islamu. Dlatego wyprzedzam nazywanie mnie islamofilem, czy zarzuty, że nie zdaję sobie sprawy z zagrożenia, jakie ciągną za sobą fale imigrantów z południa i ze wschodu.
0 #2 Hubert Kwintal 2016-02-10 18:05
Subiektywny, ale dość ciekawy ;).
Sam nie śledzę zbyt uważnie całej sprawy, ale jeśli faktycznie jest tak jak opisał to autor to sprawa nie pachnie fiołkami. Nie wiem, więc nie oceniam, czy ujęcie miało podstawy itd, ale widać, że firma ewidentnie coś kręci. Albo rzeczywiście doszło do jakichś nadużyć, albo, po ludzku, nie bardzo wiedzą jak się w tej całej sytuacji zachować ;).
Jaka by jednak ta przyczyna nie była widać jak na dłoni brak profesjonalizmu polskiej ochrony.
+2 #1 piotr.j 2016-02-09 15:03
dla mnie artykuł subiektywny