Source: https://www.eporady24.pl/nabycie-nieruchomosci-w-ramach-postepowania-spadkowego-albo-poprzez-zasiedzenie,pytania,4,50,27103.html
Timestamp: 2020-07-02 13:10:47+00:00
Document Index: 41237685

Matched Legal Cases: ['art. 922', 'art. 941', 'art. 931', 'art. 941', 'art. 931', 'art. 922', 'art. 935', 'art. 924', 'art. 172', 'art. 46', 'art. 174', 'art. 336', 'art. 348', 'art. 351', 'art. 176', 'art. 175', 'art. 123', 'art. 609', 'art. 610', 'art. 227', 'art. 230', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 609', 'art. 610', 'art. 627', 'art. 506', 'art. 195', 'art. 221', 'art. 231', 'art. 98', 'art. 183', 'art. 184', 'art. 677', 'art. 206', 'art. 207', 'art. 1053', 'art. 204', 'art. 199']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 24.02.2020
Moje pytania dotyczą możliwości nabycia nieruchomości w ramach postępowania spadkowego albo poprzez zasiedzenie. Czy można nabyć jedynie udziału w spadku (a nie część) w postępowaniu innym niż o podział majątku (dział spadku)? Czy istnieje możliwość jedynie „stwierdzenia”, jaki udział w spadku będzie miał tylko jeden ze spadkobierców bez potrzeby informowania pozostałych spadkobierców?
Jak wygląda przebieg sprawy o zasiedzenie, jeśli zasiedzenie dotyczy nieruchomości, której właściciel nie żyje od 40 lat i nie posiada spadkobierców?
Po każdym spadkodawcy ktoś dziedziczy
Po każdym człowieku jest odrębny spadek – także w przypadku śmierci małżonków (nawet w mniej więcej tym samym czasie). Ustawowe określenie spadku zawarto w art. 922 K.c., który stanowi:
Dziedziczenie może być testamentowe lub ustawowe; w artykule 926 K.c. sformułowano regułę pierwszeństwa dziedziczenia testamentowego (art. 941 i następne K.c.) przed dziedziczeniem ustawowym (art. 931 i następne K.c.). W ujęciu modelowym (bo czasami zdarza się dziedziczenie częściowo testamentowe i częściowo ustawowe) – jeżeli spadkodawca nie pozostawił testamentu (art. 941 i następne K.c.), to ma miejsce po nim dziedziczenie ustawowe. Po każdym spadkodawcy ktoś dziedziczy – to jest oczywiste w świetle przepisów o dziedziczeniu ustawowym (art. 931 i następne K.c.).
Prawo spadkowe przed 40 laty
Chociaż przez około 40 lat – czyli we wskazanym przez Pana okresie – w przepisach „prawa spadkowego” (art. 922 i następne K.c.) wprowadzono istotne zmiany, to jednak zachowano wyżej wskazane reguły: odrębności spadku po każdym człowieku (traktowanym jako spadkodawca), pierwszeństwa dziedziczenia testamentowego przed ustawowym oraz dziedziczenia po każdym spadkodawcy. Jeżeli nie ma spadkobiercy testamentowego (spadkobierców testamentowych), to „ostatnim w kolejce do spadku” – już w zakresie dziedziczenia ustawowego – jest gmina albo Skarb Państwa; przed około 40 laty (czyli w okresie funkcjonowania jednolitej władzy państwowej) właśnie Skarb Państwa był „końcowym spadkobiercą ustawowym” (jeżeli spadkodawca nie pozostawił dziedziczącej rodziny). Dopiero po oficjalnej zmianie ustroju w Polsce doszło zarówno do poszerzenia kręgu potencjalnych spadkobierców ustawowych (przez uwzględnienie większego grona osób w przepisach o dziedziczeniu ustawowym), jak i wprowadzenie gminy (poza Skarbem Państwa) jako potencjalnego spadkobiercy ustawowego; aktualnie wyraża to art. 935 K.c. („W braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.”). Do otwarcia spadku (art. 924 K.c.) doszło w przeszłości, więc trzeba brać pod uwagę przepisy K.c. w wersji obowiązującej w czasie śmierci spadkodawcy; ustalenie stanu prawnego ułatwiają elektroniczne systemy informacji prawnej (o ile poprawnie działają).
W Polsce nadal jest spory woluntaryzm w załatwianiu „spraw spadkowych”. Na ogół o stwierdzenie nabycia spadku lub od dział spadku występuje ten, kto liczy na jakąś korzyść dla siebie (ewentualnie dla kogoś sobie bliskiego) w związku z załatwieniem „sprawy spadkowej”. Dotyczy to głównie „liczących na spadek” (potencjalnych) spadkobierców lub innych osób (np. wierzycieli spadku lub wierzycieli spadkobiercy) – mających interes prawny w stwierdzeniu na bycia spadku lub w dziale spadku. W odróżnieniu od części innych państw (nawet blisko Polski położonych), w Polsce organa władz publicznych nie inspirują (potencjalnych) spadkobierców do podejmowania działań w celu stwierdzenia nabycia spadku. Niekiedy skutkiem urzędniczej bezczynności w tym zakresie jest utrata majątku spadkowego (w przypadku dziedziczenia przez gminę lub Skarb Państwa) – w skutek różnych okoliczności. Jeżeli bezczynność nowego właściciela (np. spadkobiercy lub jego następcy prawnego) trwa wiele lat, to może dojść do zmiany właściciela wskutek zasiedzenia.
Zmiana właściciela nieruchomości na skutek zasiedzenia
O zasiedzeniu (art. 172 i następne K.c.) na ogół pamięta się w związku z nieruchomościami (art. 46 K.c.), ale trzeba pamiętać o tym, że zasiedzenie może dotyczyć także rzeczy ruchomych (art. 174 K.c.). Zasiedzenie oznacza zmianę właściciela wskutek odpowiednio długiego posiadania samoistnego przez kogoś, kto nie jest właścicielem; wykluczone jest zasiedzenie jako skutek posiadania zależnego. Oba rodzaje posiadania (samoistne i zależne) ustawowo określono w art. 336 K.c., który brzmi: „Posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Dla posiadania samoistnego niezbędne jest „nastawienie właścicielskie” („posiadanie jak właściciel”) – czyli nieuznawanie nad sobą niczyjej zwierzchności w zakresie posiadania.
Od końca września 1990 roku dla zasiedzenia nieruchomości wymaga się trzydziestoletniego okresu samoistnego posiadania (danej nieruchomości), zaś w przypadku (o wiele rzadszego) posiadania samoistnego w dobrej wierze do zasiedzenia dochodzi po 20 latach; wcześniej te okresy były o 10 lat krótsze. W postępowaniu przed sądem należy udowodnić spełnienie przesłanek zasiedzenia – odpowiednio długiego posiadania samoistnego (w przypadku zasiedzenia nieruchomości: posiadania samoistnego przez odpowiednio wiele lat). Bez znaczenia prawnego jest, ile lat minęło od śmierci kogoś uważanego za (poprzedniego) właściciela (czasami do utraty posiadania samoistnego dochodzi za życia takiego człowieka); tak samo prawnie obojętna jest opinia na temat tego, kto dziedziczy po (byłym) właścicielu. Jeżeli miało miejsce przeniesienie posiadania (od art. 348 do art. 351 K.c.), to uwzględnia się takie zmiany posiadaczy samoistnych (art. 176 K.c.); oczywiście, chodzi o ewentualne zmiany posiadaczy samoistnych. Przerwaniem biegu zasiedzenia skutkuje (z uwagi na art. 175 K.c. w związku z art. 123 K.c.) np.: wniosek o dział spadku, powództwo o wydanie rzeczy (w tym o wydanie nieruchomości).
Przepisy proceduralne o stwierdzeniu zasiedzenia
Niestety, przepisy proceduralne o stwierdzeniu zasiedzenia – art. 609 oraz art. 610 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) – sformułowano lakoniczne. Pozwala to na różnice w zakresie wymogów szczegółowych. Jeżeli sąd (sędzia) nie zauważa sporu co do tego, czy doszło do zasiedzenia, to postępowanie dowodowe (art. 227 i następne K.p.c.) może faktycznie być mało skomplikowane. Ujawniony poważny spór, np. między spadkobiercami (byłego) właściciela, może (chociażby z uwagi na art. 230 K.p.c.) skutkować potrzebą bardzo drobiazgowego wywiązania się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.). Poza tym jeden sędzia może być bardziej drobiazgowy, a inny mniej.
Sprawy o stwierdzenie zasiedzenia (art. 609 i art. 610 K.p.c.) oraz „sprawy spadkowe” (art. 627 i następne K.p.c.) są prowadzone w trybie nieprocesowym (art. 506 i następne K.c.). Oznacza to, między innymi, wnioskowanie o coś (np. o: stwierdzenie zasiedzenia, dział spadku, stwierdzenie nabycia spadku), a nie wytaczanie powództwa; w procesach cywilnych są strony (powód, pozwany) i niekiedy uczestnicy, zaś w cywilnych postępowaniach nieprocesowych są uczestnicy (w tym wnioskodawcy). W dotyczących nieruchomości sprawach cywilnych należy przedstawić dotyczące danej nieruchomości dokumenty (w tym głównie: wypis z księgi wieczystej albo ze zbioru dokumentów). Różne mogą być sposoby udowodnienia, że doszło do zasiedzenia. Niestety, ustawodawca wprost i jednoznacznie nie wskazał, jakie znaczenie w tym zakresie ma treść ewidencji gruntów i budynków oraz dokumentacja związana z opodatkowaniem (np. podatkiem rolnym lub podatkiem od nieruchomości).
Każde postępowanie może przebiegać inaczej. Chociażby wady formalne (brak opłaty lub skierowanie do sądu dokumentów bez odpowiedniej liczby odpisów) mogą skutkować wezwaniami do uzupełnienia braków formalnych. Stawiennictwo albo niestawiennictwo istotnych osób (np. wnioskodawcy, świadków), dostarczenie albo niedostarczenie dokumentów (np. akt księgi wieczystej) przez wezwaną instytucję, choroba sędziego lub zmiana sędziego, możliwości lokalowe sądu, obciążenie sędziego i liczba spraw w danym sądzie, przebieg wydawania opinii specjalistycznej, zgłoszenie się uczestników (np. spadkobierców poprzedniego właściciela, inna sprawa (zwłaszcza skutkująca zawieszeniem danego postępowania) także mogą wpływać na czas rozpatrywania sprawy (nie tylko z wniosku o stwierdzenie zasiedzenia). Względy ściśle estetyczne lub wizualne (np. wystrój lub oświetlenie sali sądowej) mają znaczenie marginalne (o ile jakiekolwiek) – większe znaczenie mogą mieć aspekty techniczne (np. poważna awaria oświetlenia lub „zawieszenie się” urządzeń elektronicznych).
Udowodnienie wieloletniego posiadania samoistnego
Dla udowodnienia zasiedzenia podstawowe znaczenie ma udowodnienie odpowiednio wieloletniego posiadania samoistnego. To właśnie ma zostać udowodnione przed sądem – przez tego, komu zależy na stwierdzeniu zasiedzenia. Zbytniej aktywności sądu w sprawie cywilnej majątkowej proszę się nie spodziewać. Sąd sam z siebie nie będzie ustalał, zwłaszcza poszukiwał. Albo wnioskodawca udowodni przed sądem, że spełnione zostały przesłanki zasiedzenia, albo nie udowodni. Jeżeli udowodni, to powinien doprowadzić do udowodnienia (na podstawie prawomocnego postanowienia sądu o stwierdzeniu zasiedzenia) nowego stanu prawnego we właściwej księdze wieczystej oraz powinien zapłacić podatek od zasiedzenia (przewidziany w ustawie o podatku od spadków i darowizn). Jeśli zaś nie udowodni, to i tak nie zostanie mu zwrócona opłata sądowa (od rozpoznania sprawy) – opłata znaczna, bo wynosząca dwa tysiące złotych.
Proszę liczyć się z przynajmniej jedną rozprawą przed sądem.
Czasami wstępne przedstawienie sprawy przez sędziego (referującego) jest lakoniczne, a czasami dokładne. Następnie sąd powinien zapytać uczestników o ich podstawowe stanowisko (np. podtrzymywanie wniosku) oraz o rozwinięcie tego stanowiska (przez argumentacje oraz dowody). Niekiedy są słuchani świadkowie (na ogół wcześniej wezwani). Przesłuchanie uczestników wydaje się bardzo prawdopodobne. Po zamknięciu postępowania dowodowego powinno dojść do zamknięcia rozprawy (jako etapu postępowania) oraz do wydania postanowienia – niekiedy w nieco późniejszym terminie (przez odroczenie ogłoszenia orzeczenia).
Bez znaczenia prawnego jest to, w jaki sposób (np. przez wyjście za drzwi lub przez nagłośnienie) i przez kogo (np. przez protokolanta) byłyby wywoływane rozprawy oraz jakiej płci i jakiego wieku byłby sędzia. Sędzia sprawdza obecność na rozprawie (kto się stawił, kto się nie stawił, prawidłowość doręczeń).
Zasiedzenie biegnie przeciwko każdemu właścicielowi, który nie jest posiadaczem samoistnym swej rzeczy (np. nieruchomości). Skoro po każdym człowieku zawsze ktoś dziedziczy – a może to być osoba, której posiadacz samoistny nawet nie bierze pod uwagę – to zasiedzenie biegnie temu, komu w danym czasie przysługuje własność (np. na podstawie dziedziczenia, i to dziedziczenia przez kolejne osoby).
Czasami (szczególnie w związku z dziedziczeniem) zdarzają się problemy ze wskazaniem, przeciwko komu biegnie zasiedzenie. Szczególnie w takich sytuacjach sąd powinien zarządzić danie ogłoszenia o postępowaniu z wniosku o stwierdzeniu zasiedzenia (koszt ogłoszenia zapewne byłby pokryty przez wnioskodawcę).
Głównym zadaniem osoby starającej się o stwierdzenie zasiedzenia (zwłaszcza na swą rzecz lub na rzecz swego poprzednika prawnego) jest udowodnienie, że do zasiedzenia doszło, a mniej przeciwko komu.
Kilku spadkobierców czyli współwłasność spadkowa
Współwłasność (od art. 195 do art. 221 K.c.) z całą pewnością różni się od „zabawy w chowanego” (o ile wolno użyć takiego określenia). Proszę zwrócić uwagę także na brzmienie artykułu 1035 K.c.: „Jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego oraz do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych z zachowaniem przepisów niniejszego tytułu.”. Nieprawdopodobne wydaje się celowe ukrywanie (zwłaszcza przez sąd) „sprawy spadkowej” (np. sprawy o stwierdzenie nabycia spadku) przed którymkolwiek ze spadkobierców. Celowe działanie w tym zakresie lub niedbalstwo (zwłaszcza poważne) mogłoby skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną lub np. na podstawie art. 231 Kodeksu karnego (K.k.).
Czasami zdarza się, że właściwa osoba nie wie o toczeniu się lub wyniku określonej sprawy (nie tylko z zakresu „prawa spadkowego”). Różne mogą być przyczyny takiego stanu rzeczy – tytułem przykładu: wiek (zwłaszcza chodzi o małe dzieci), zaginięcie, celowe (a więc potencjalnie grożące odpowiedzialnością karną) zafałszowanie informacji (np. o liczbie dzieci spadkodawcy), ciężka choroba. Jeżeli ktoś nie jest w stanie rzeczywiście brać udziału w określonym postępowaniu prawnym (np. dotyczącym stwierdzenia nabycia spadku), to powinien on być reprezentowany przez swego przedstawiciela. Takowym przedstawicielem może być np.: rodzic (jako przedstawiciel ustawowy dziecka), pełnomocnik (art. 98 i następne K.c.), opiekun albo kurator – np. ustanowiony na podstawie art. 183 lub art. 184 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Przebieg postępowań prawnych (w tym cywilnych) niekiedy bywa zaskakujący. Czasami zgłasza się, nawet dosłownie w ostatnim momencie, ktoś mający istotną wiedzę o sytuacji lub ktoś mający interes prawny w związku z daną sprawą. Niekiedy ktoś (np. mający interes prawny w związku ze sprawą) przyczynia się do tego, że prokurator przyłącza się do sprawy. Niekiedy umiera strona (uczestnik) postępowania i dochodzi do zawieszenia postępowania (do czasu wyjaśnienia następstwa prawnego po osobie zmarłej). Takie okoliczności mogą istotnie wpłynąć na przebieg postępowania - np. niekiedy sąd otwiera rozprawę (wcześniej zamkniętą), co na ogół oznacza przeprowadzanie czynności dowodowych.
W aktualnym stanie prawnym do stwierdzenia nabycia spadku w Polsce może dojść przez wydanie postanowienia sądowego albo przez sporządzenie notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia (notariusz ma obowiązek wcześniej sporządzić protokół dziedziczenia).
Śmierć przed 40 laty oznacza, że prawnie dopuszczalne jest stwierdzenie nabycia spadku wyłącznie na drodze sądowej.
Zwróćmy uwagę także na art. 677 K.p.c., stanowiący:
„§ 1. Sąd stwierdzi nabycie spadku przez spadkobierców, choćby były nimi inne osoby niż te, które wskazali uczestnicy. W postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku sąd wymienia spadkodawcę oraz wszystkich spadkobierców, którym spadek przypadł, jak również wysokość ich udziałów.
Możliwe tylko stwierdzenie nabycia spadku, a nie jego części
Sąd ma ustawowy obowiązek stwierdzić nabycie spadku – a nie „części spadku”. Sprawa jest (a przynajmniej powinna być) jedna – dla wszystkich uczestników. Każdy uczestnik jest uprawniony zapoznawać się z aktami postępowania. Z całą pewnością sąd (sędzia) naruszyłby prawo, gdyby wyłączał jednego spadkobiercę i prowadził dla niego „odrębną sprawę spadkową” – zwłaszcza celowo zatajoną przed innymi spadkobiercami. Sprawy z wniosku o stwierdzenie nabycia spadku oraz współwłasność różnię się od spraw tajnych lub „specjalnego znaczenia”, np. dotyczących działania służb specjalnych.
Każdy ze współwłaścicieli ma określone uprawnienia i obowiązki z uwagi na rzecz (np. nieruchomość) wspólną, np. dotyczące korzystania z takiej rzeczy (art. 206 K.c.) lub nakładów na nią i pożytków z niej (art. 207 K.c.). Wykluczone jest legalne udawanie przez jednego ze współwłaścicieli (a więc także jednego ze spadkobierców) swego nieistnienia. Orzeczenia sądowe (w tym z zakresu „spraw spadkowych”) mogą być zaskarżane – to może dotyczyć np. udziałów w spadku. Dla działu spadku niezbędna jest wiedza o tym, jakie są udziały w spadku poszczególnych spadkobierców.
Artykuł 1051 K.c. brzmi: „Spadkobierca, który spadek przyjął, może spadek ten zbyć w całości lub w części. To samo dotyczy zbycia udziału spadkowego.”. Dodać do tego można treść art. 1053 K.c.: „Nabywca spadku wstępuje w prawa i obowiązki spadkobiercy.”. Przedmiotem obrotu prawnego może być zarówno udział w spadku – podobnie do udziałów we współwłasności (art. 204 K.c.) – jak i poszczególne rzeczy w skład spadku wchodzące. Z reguły (art. 199 K.c.), każde zbycie rzeczy wspólnej wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli – podobnie rzecz ma się ze zbywaniem składników wspólnie przypadającego spadku. Niekiedy same właściwości rzeczy przemawiają za działaniem samodzielnym poszczególnych współwłaścicieli (lub współspadkobierców); przykładem może być działanie w sytuacji nagłej albo związanej z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego (np. sprzedaż produktów lub płodów rolnych) – w takich sytuacjach należy się rozliczyć z pozostałymi współwłaścicielami (współspadkobiercami). Dla zbycia nieruchomości lub środka transportu (zwłaszcza zarejestrowanego) niezbędna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli (współspadkobierców) – chodzi nie tylko o przepisy K.c., ale także regulujące funkcjonowanie kancelarii notarialnych (a dla zbycia nieruchomości niezbędne jest zachowanie formy aktu notarialnego) oraz o przepisy dotyczące rejestracji pojazdów. Niekiedy (np. w przypadku sporu między współuprawnionymi) niezbędna okazuje się zgoda sądu na zbycie składnika współwłasności lub składnika spadku. Jeżeli doszło do zbycia udziałów w spadku (a nie do zbycia określonego składnika masy spadkowej), to nabywca udziałów w spadku powinien uczestniczyć w dziale spadku.
W 1996 r. brat, będąc wówczas wyłącznym właścicielem nieruchomości, darował mi 1/2 prawa własności. Wkrótce potem wyjechał za granicę i przestał się interesować nieruchomością. Wszelkie koszty jej utrzymania (podatki, ubezpieczenia, remonty) ponoszę ja. Wielokrotnie wzywałam brata do uiszczania co n
Sprawa dotyczy zasiedzenia nieruchomości. Otóż, mieszkamy w domu ponad 30 lat (potwierdzone w piśmie z urzędu gminy). Nieruchomość prawnie należy do dalszej rodziny i to oni opłacają podatek od nieruchomości, my nic nie płacimy ani nie mamy żadnej umowy. Zarządzamy nieruchomością, jakbyśmy byli jej
Mieszkam w domu wielorodzinnym, jestem właścicielem jednego mieszkania, sąsiedzi drugiego, a moi rodzice mieszkają w trzecim mieszkaniu powstałym 40 lat temu ze wspólnych komórek moich i sąsiadów. Nie było podziału faktycznego wspólnych części użytkowych, a grunt dzierżawimy od gminy. Jak moi rodzic
Co z nieruchomością po śmierci właściciela który nie miał spadkobierców? Nabycie nieruchomości w ramach postępowania spadkowego albo poprzez zasiedzenie Zasiedzenie ziemi przez sąsiada Zasiedzenie działek po dziadkach Czy rozgraniczenie działki przerywa okres zasiedzenia? Zasiedzenie działki w dobrej wierze Budynki postawione częściowo na gruncie sąsiada - zasiedzenie części działki Nabycie gruntów od Lasów Państwowych Zasiedzenie policyjnego mieszkania Przejęcie działki przez zasiedzenie