Source: https://www.eporady24.pl/nieslusznie_ukarany_za_kradziez_pradu,pytania,6,64,16620.html
Timestamp: 2020-07-08 02:31:55+00:00
Document Index: 106200500

Matched Legal Cases: ['art. 278', 'art. 278', 'art. 3', 'art. 57', 'art. 3', 'art. 57', 'art. 57', 'art. 8', 'art. 922', 'art. 924', 'art. 1027', 'art. 1025', 'art. 284', 'art. 286', 'art. 297', 'art. 300', 'art. 276', 'art. 297', 'art. 13', 'art. 199']

Niesłusznie ukarany za kradzież prądu
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 13.09.2016
Mój ojciec zmarł 5 lat temu. Miał dom, w którym po jego śmierci zamieszkałem. Porządkując spraw po zmarłym, zwróciłem się z prośbą do dostawcy prądu o rozwiązanie starej umowy i podpisanie ze mną nowej. Do domu przyszli pracownicy zakładu, aby w związku z tym wymienić licznik i wówczas poinformowali mnie, że ktoś przy nim grzebał i coś jest popsute. Kazali mi podpisać jakieś papiery związane z zaistniałą sytuacją, czego nie zrobiłem, ponieważ nie czułem się stroną w tej sprawie. Panowie założyli licznik i poszli, po 4 miesiącach przyszła umowa na dostawę prądu na moje nazwisko, którą podpisałem i od tej pory opłacałem rachunki. Wszystko było w porządku do chwili, gdy otrzymałem informację, że kradłem prąd i ukarano mnie kwotą 1700 zł. Zadzwoniłem do dostawcy, że to nie ja jestem osobą, co do której powinni mieć roszczenie. Odpowiedziano mi, że albo zapłacę, albo odłączą mi prąd i na tym sprawa ucichła. Niestety dzisiaj dostałem pismo od firmy windykacyjnej, że jestem im winien 2400 zł i że mam zapłacić. Co zrobić w tej sytuacji?
Pisze Pan, że pracownicy nakazali podpisać „jakieś papiery”. Był to zapewne protokół kontroli, który mógł Pan podpisać, równocześnie dodając do niego swoje uwagi: że o nieprawidłowościach licznika Pan nic nie wie i że Pan w tym lokalu nie mieszkał i umowy o dostawę energii nie podpisywał.
Z opisu sprawy wynika, że został Pan ukarany za nielegalny pobór energii elektrycznej. Zakład energetyczny nie skorzystał w tym przypadku z możliwości skierowania sprawy na drogę postępowania karnego, gdyż zapewne trudny byłby do udowodnienia zarzucany Panu czyn.
Zgodnie z art. 278 § 1 i § 5 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (K.k.), kradzież energii traktowana jest jako przestępstwo przeciwko mieniu, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (art. 278 § 3 K.k.).
Powyższe postępowanie jest też dla przedsiębiorstwa nieopłacalne. W Pana przypadku zastosowano więc na razie drogę windykacji przez firmę windykacyjną. Proszę pamiętać, że ta firma to nie komornik i nie może dokonać zajęcia Pana ruchomości bądź nieruchomości, czy też np. wynagrodzenia za pracę. Zapewne po firmie windykacyjnej wierzyciel będzie się domagał zapłaty przed sądem cywilnym (oczywiście nie musi tego robić). Zastanawia się Pan, czy jest możliwość uniknięcia zapłaty tej opłaty.
Swoje rozważania rozpocznę od charakteru i podstawy naliczania kary za nielegalny pobór energii.
Zgodnie z art. 3 pkt 18 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne – przez nielegalne pobieranie paliw lub energii należy rozumieć pobieranie paliw lub energii:
z całkowitym albo częściowym pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego lub poprzez ingerencję w ten układ mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy.
Z kolei sankcję (cywilnoprawną) z tytułu nielegalnego poboru paliwa lub energii zawiera art. 57 ust. 1 Prawa energetycznego, zgodnie z którym – w razie nielegalnego pobierania paliw lub energii przedsiębiorstwo energetyczne może:
pobierać od odbiorcy, a w przypadku, gdy pobór paliw lub energii nastąpił bez zawarcia umowy, może pobierać od osoby lub osób nielegalnie pobierających paliwa lub energię opłatę w wysokości określonej w taryfie, chyba że nielegalne pobieranie paliw lub energii wynikało z wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą odbiorca nie ponosi odpowiedzialności albo
dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych.
Z treści interpretowanych łącznie przepisów art. 3 pkt 18 oraz art. 57 ust. 1 Prawa energetycznego bezspornie wynika, że aby w ogóle mówić o możliwości ustalenia opłaty dodatkowej z tytułu kradzieży energii elektrycznej, muszą być spełnione dwa warunki (ustalone na zasadzie alternatywy nierozłącznej – „lub”), tj.:
musi wystąpić pobieranie paliw lub energii bez zawarcia umowy, z całkowitym albo częściowym pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego lub
musi wystąpić pobieranie paliw lub energii bez zawarcia umowy, poprzez ingerencję w ten układ (pomiarowo-rozliczeniowy) mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy.
Nie wiem, czy w Pana sytuacji stwierdzono pobieranie energii bez zawarcia umowy i czy pobór ten nie następował z pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego. W tym zakresie odpowiedź mogłaby dać ekspertyza, którą zlecić powinien zakład energetyczny. Taka ekspertyza powinna wykazać, że nastąpiła ingerencja w układ pomiarowo-rozliczeniowy w sposób, który miałby wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez ten układ.
Niestety ostatnio prowadziłem podobną sprawę i sąd stwierdził, że zakład energetyczny musi tylko wykazać, że przez ingerencję w układ pomiarowo-rozliczeniowy jedynie mogło dojść do nielegalnego poboru (czyli nie musi wykazywać, że do takiego poboru rzeczywiście doszło).
Przepis jest więc skonstruowany w ten sposób, że przyjmuje domniemanie pobrania energii w przypadku, gdy doszło do ingerencji w ten układ niezgodnej z prawem (to już stwierdzają biegli).
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 26 września 2012 r. sygn. II CNP 24/2012 – nielegalne jest pobieranie paliw lub energii przez ingerencję w układ pomiarowo-rozliczeniowy mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez ten układ.
Pewną szansą dla Pana jest teza uchwały Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 10 grudnia 2009 r. (III CZP 107/2009), zgodnie z którą – przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana.
To, czy układ w momencie kontroli był rzeczywiście podłączony (korzystał Pan z energii elektrycznej w momencie kontroli i zostało to zaznaczone w protokole kontroli), ma wpływ na Pana odpowiedzialność. Jeżeli takiej wzmianki nie ma, to po pierwsze powinien Pan stwierdzić, że Pan nie ingerował w licznik oraz że do faktycznego poboru nie doszło. Jest to więc linia obrony w Pana trudnym położeniu.
Jeżeli energia jest pobierana bez zawarcia umowy sprzedaży albo umowy o świadczeniu usług przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej, albo umowy kompleksowej – to przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć podmiot nielegalnie pobierający energię opłatami w wysokości pięciokrotności stawek opłat określonych w taryfie dla jednostrefowej grupy taryfowej oraz pięciokrotności cen energii elektrycznej, przyjmując ilości energii elektrycznej uwzględniający rzeczywistą możliwość pobierania energii przez dany podmiot wynikające z mocy i rodzaju zainstalowanych odbiorników.
Natomiast jeżeli energia elektryczna pobierana jest z całkowitym lub częściowym pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego lub poprzez ingerencje w ten układ mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy – to sposób obliczenia opłaty uzależniony jest od tego, czy można ustalić ilości nielegalnie pobranej energii, czy też nie.
W przypadku udowodnionego okresu nielegalnego pobierania energii elektrycznej można obciążyć odbiorcę opłatami w wysokości dwukrotności stawek opłat określonych w obowiązującej taryfie przedsiębiorstwa energetycznego, dla grupy taryfowej, do której jest zakwalifikowany odbiorca, oraz dwukrotności średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym, przyjmując wielkości mocy umownej i zużycia tej energii, jakie wystąpiły w analogicznym okresie przed powstaniem nielegalnego pobierania energii lub po jego ustaniu. Opłaty nalicza się dla każdego miesiąca, w którym nastąpiło nielegalne pobieranie energii elektrycznej.
W przypadku, gdy nie można ustalić ilości nielegalnie pobranej energii elektrycznej, opłatę tę ustala się w wysokości dwukrotności stawek opłat określonych w obowiązującej taryfie przedsiębiorstwa energetycznego dla grupy taryfowej, do której jest zakwalifikowany odbiorca, oraz dwukrotności średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym, przyjmując ilości energii elektrycznej uwzględniające rzeczywistą możliwość pobierania energii przez danego odbiorcę wynikające z mocy i rodzaju zainstalowanych odbiorników.
Ilości energii elektrycznej, o których mowa powyżej, nie mogą być większe niż określone w taryfach ryczałtowe ilości zużycia energii. Oznacza to, że ilości określone w taryfie są wielkościami maksymalnymi i przedsiębiorstwo energetyczne może zastosować ilości mniejsze, uwzględniając rzeczywiste możliwości poboru.
Stawki opłat i ceny, a także warunki ich stosowania określone są w taryfach przedsiębiorstw energetycznych. Taryfy są publikowane i powinny być dostępne dla Pana, np. w punktach obsługi klientów.
Przedsiębiorstwa zazwyczaj publikują taryfy na swoich stronach internetowych.
Nie spotkałem się aby przedsiębiorstwo odstąpiło od dochodzenia zapłaty opłaty dodatkowej, w przypadku gdy zlecona przez nie ekspertyza wykazała fakt ingerencji i możliwość nielegalnego poboru energii.
Moim więc zdaniem, ma Pan dwa wyjścia. Albo wystosować pismo do przedsiębiorstwa energetycznego, w którym wskaże Pan bezzasadność obciążenia Pana dodatkową opłatą z zagrożeniem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego (wtedy przedsiębiorstwo skieruje sprawę do sądu i tam toczyć się będzie postępowanie, w którym moim zdaniem konieczna będzie Panu pomoc fachowego pełnomocnika), albo wystosuje Pan pismo z prośbą o obniżenie wysokości opłaty dodatkowej, co moim zdaniem skutkować będzie jedynie możliwością rozłożenia tej opłaty na raty (jeżeli w ogóle zakład się zgodzi, będzie to też skutkowało domniemanym przyznaniem się do pobierania energii). W swoim tłumaczeniu powinien Pan wskazać, że Pan dopiero od niedawna korzysta z tego mieszkania i zawarł Pan umowę na dostawę energii, poprzednio zaś umowę posiadał ktoś inny (Pana ojciec) i to on był wyłącznym właścicielem lokalu, zamieszkując go samodzielnie.
Tylko na marginesie wskażę, że zakład energetyczny co do zasady nie może Panu odłączyć prądu na skutek niezapłacenia naliczonej opłaty, zważywszy że to nie Pan był stroną umowy w momencie stwierdzenia naruszenia. Jeżeli skutkiem nieuiszczenia opłaty z tytułu nielegalnego poboru energii jest wstrzymanie dostaw energii, to należy sprawę zgłosić do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Sprawa taka zostanie rozpatrzona w trybie art. 8 ust. 1 ustawy – Prawo energetyczne na wniosek strony. Wniosek należy złożyć we właściwym miejscowo oddziale terenowym URE.
Proszę też zauważyć, że zaprezentowane stanowisko podzielił Sąd Okręgowy w Nowym Sączu (wyrok z dnia 20 marca 2014 r., sygn. akt: III Ca 30/14), który stwierdził, że „jeżeli w sprawie ustalono w sposób nie budzący wątpliwości, iż licznik zamontowany u pozwanego został poddany nielegalnemu działaniu i korzystał on z urządzeń pobierających energię elektryczną, w szczególności do licznika podłączane były odbiorniki energii elektrycznej: lodówka, pralka, czajnik elektryczny, piekarnik, oświetlenie to taka ingerencja w licznik miała wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy”. Mimo wszystko sąd oddalił apelację, bowiem przyjął, że „w okolicznościach sprawy należało uznać, że pozwany zwolnił się od odpowiedzialności wobec powoda, gdyż wykazał, że nielegalne pobieranie energii wynikało z wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Pozwany w toku procesu przeczył, by w czasie, gdy był właścicielem i posiadaczem budynku, w którym znajduje się przedmiotowy licznik energii elektrycznej, doszło do stwierdzonej w procesie ingerencji w licznik i podał, że „…jeżeli ktoś korzystał z magnesu, by zmienić wskazania licznika elektrycznego, musiał to być poprzedni właściciel budynku…”.
Powód w tym wypadku musiałby udowodnić, kiedy doszło do ingerencji w przedmiotowy licznik elektryczny.
Sąd ponadto porównał rachunki za energię elektryczną i stwierdził, że w tych warunkach należało uznać, że pozwany w jedynie możliwy dla niego sposób wykazał, że do nielegalnego poboru energii doszło z wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności, a tym samym nie ma obowiązku zapłaty naliczonej przez powoda opłaty.
Wreszcie należałoby ustalić, czy ustalona opłata (nawet gdyby była ustalona na rzecz Pana ojca, weszłaby do spadku po nim).
Zgodnie z art. 922 § l i § 2 K.c. prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów Kodeksu cywilnego.
Za długi spadkowe należy uznać zobowiązania majątkowe zmarłego, które w chwili jego śmierci przechodzą na spadkobierców, jak i długi powstałe po otwarciu spadku (związane ze śmiercią spadkodawcy lub masą spadkową), obciążające masę spadkową.
Spadek otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy (art. 924 K.c.) i w tym samym czasie spadkobiercy nabywają prawa i obowiązki zmarłego, które podlegają dziedziczeniu. Z zasady spadkobierca wstępuje w sytuację prawną zmarłego, staje się więc dłużnikiem osobistym lub rzeczowym z tytułu danego długu.
Prawomocne postanowienie stwierdzające nabycie spadku przez spadkobierców powołanych na mocy postanowień testamentu lub przepisów ustawy ma charakter deklaratoryjny i stwarza domniemanie prawne, że osoba wymieniona w postanowieniu jest spadkobiercą, legitymowanym do dochodzenia roszczeń z tytułu dziedziczenia spadku wobec osób trzecich, nieroszczących sobie praw do spadku z tego tytułu (art. 1027 K.c.) oraz do rozporządzania prawami, które należą do spadku (art. 1025 § 2 K.c.).
Jak więc z powyższego wynika, opłata taka ma charakter cywilnoprawny i dług jako taki wszedł do spadku po Pana ojcu i przeszedł na jego spadkobierców. Tak więc obowiązkiem zakładu energetycznego jest wykazanie, że Pan jest spadkobiercą zmarłego ojca. Moim jednak zdaniem sprawa w tym wypadku nie będzie miała jeszcze zastosowania, gdyż wezwanie do zapłaty zostało wystosowane do Pana nie jako spadkobiercy Pana ojca, ale jako osoby, która została uznana za bezpośrednio odpowiedzialną za kradzież prądu.
Jedynie dodatkowo wskazuję, że jeżeli wierzyciel dochodzi roszczenia od spadkobiercy dłużnika, na wierzycielu spoczywa dowód wykazania, że pozwany jest następcą prawnym dłużnika. Wierzyciel nie musi jednak przedstawiać postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku (czy aktu poświadczenia dziedziczenia). Jeżeli wierzyciel powoła się na dziedziczenie ustawowe spadkobiercy wynikające z faktu pokrewieństwa, na spadkobiercy spoczywa ciężar wykazania, że w rzeczywistości nie jest on spadkobiercą (np. gdyż nastąpiło dziedziczenie z testamentu albo spadkobierca ustawowy odrzucił spadek) (por. E. Skowrońska-Bocian, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga czwarta. Spadki, Warszawa 1995, s. 189-190, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 1975 roku, sygn. akt III CRN 102/75, OSNC 1976/6/139).
Reasumując, na wezwania firmy windykacyjnej proszę pozostać biernym. Może Pan ewentualnie do zakładu energetycznego wysłać reklamację na dochodzenie od Pana opłaty, wskazując, że do nielegalnego poboru nie doszło, a Pan jest właścicielem i posiadaczem tego lokalu dopiero od niedawna i nie odpowiada Pan za ewentualne czynności Pana poprzedników (faktycznie jako spadkobierca dziedziczy Pan ten dług, decyzja jednak wobec Pana ojca nie została wydana). Niestety dalsze kroki należą do przedsiębiorstwa energetycznego.
Wpisz wynik równania (liczba): siedem plus pięć =
Przedawnienie przestępstwa z art. 284 § 2, art. 286 § 1, art. 297 § 1, art. 300 § 1, art. 276, art. 297 § 2
Czy można oskarżyć o usiłowanie molestowania?
Czy poprawne jest oskarżenie z art. 13 w związku z art. 199 Kodeksu karnego? Czy można kogoś oskarżać o usiłowanie molestowania?