Source: https://www.rozwodowy.pl/prawo_ojca_do_kontaktu_z_dzieckiem,310,p.html
Timestamp: 2019-04-19 08:17:41+00:00
Document Index: 102015230

Matched Legal Cases: ['art. 113', 'art. 95', 'art. 96', 'art. 113', 'art. 113', 'art. 113']

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 2015-11-29
Nie mieszkam z ojcem mojego dziecka, uznanego i noszącego jego nazwisko. Ustaliliśmy wspólnie, że on będzie się spotykał i opiekował dzieckiem dwa lub trzy razy w tygodniu po kilka godzin w czasie, kiedy ja mam dodatkowe zajęcia. Po miesiącu ojciec dziecka zaczął się domagać zabierania dziecka do siebie na noc i kilkudniowych wyjazdów z nim w terminach przez siebie wybranych i do miejsc znacznie oddalonych od miejsca zamieszkania. Dziecko ma niewiele ponad rok. Czy ojciec ma prawo żądać tak intensywnych kontaktów z dzieckiem?
Istotna w tej sprawie jest treść art. 113 K.r.o.:
Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały z dnia 8 marca 2006 r. III CZP 98/05 – Sądu Najwyższego stwierdził, że władza rodzicielska, co wynika z całokształtu przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a zwłaszcza z art. 95 § 1, art. 96 i 98 § 1, stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Zakres władzy rodzicielskiej nie oznacza wyłączności rodziców w stosunku do dziecka i powinna być ona wykonywana tak, jak wymaga dobro i interes dziecka. Rodzicom przysługuje prawo do osobistej styczności z dzieckiem, jest ono ich prawem osobistym i niezależnym od władzy rodzicielskiej. Przysługuje rodzicom, mimo pozbawienia ich władzy rodzicielskiej, jej zawieszenia lub ograniczenia. Pozbawienie lub ograniczenie tych kontaktów wymaga odrębnego orzeczenia przez sąd, takie bowiem uregulowanie zawarte jest w odrębnym przepisie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 113).
Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Innymi słowy jeżeli nie dojdzie Pani do porozumienia z ojcem dziecka w przedmiocie uregulowania kontaktów z dzieckiem, wówczas może Pani wystąpić na drogę postępowania sądowego, celem uregulowania tego kontaktu. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ograniczy utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem.
Powyższe sytuacje mogą nastąpić tylko wówczas, gdy sąd w ramach prowadzonego postępowania i na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdzi, że takie ograniczenie prawa do kontaktów związane jest z dobrem dziecka. Przedstawiona przez Panią sytuacja rodzi nadto pytanie, czy sąd nie zechce skorzystać z instytucji, o której mowa w art. 113[4] K.r.o. mianowicie – sąd opiekuńczy, orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w szczególności skierować ich do placówek lub specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń.
Proszę zauważyć, iż ustawodawca wskazuje jednak na sytuacje, kiedy to kontakt z rodzicem zagraża dziecku. Nie ma natomiast mowy o uregulowaniu nakazującym określonego zachowania. Istotna dla Pani jest również treść § 2 art. 113 K.r.o., który wskazuje, iż wymienione w tym przepisie przypadki są jedynie przykładami. Ustawodawca posługuje się bowiem jedynie zwrotem „w szczególności”.
Obecnie może Pani wystąpić do sądu z wnioskiem o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem. Ustawodawca wskazuje bowiem, iż sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia.
W mojej ocenie w przedmiotowej sprawie najistotniejsze znaczenie będą miały przesłanki biologiczne, tj. związane z karmieniem dziecka, jak też wiekiem.
Mieszkam i pracuję za granicą, mam duży problem z matką mojego dziecka. Myślę, że powinienem wnieść do sądu o odebranie jej praw rodzicielskich. Syn ma 11 lat i obecnie mieszka z moją siostrą w Polsce, bo jego matka właściwie go opuściła – wyjechała za granicę i praktycznie przestała się nim interesować. Ja w pełni utrzymuję syna, siostra dobrze się nim opiekuje, a jego mama raz na jakiś czas zadzwoni i to wszystko. Wyjechała z dwójką swoich pozostałych dzieci, wiem, że mieszka kątem u rodziny, nie pracuje, utrzymuje się z pomocy społecznej. Potrafi mi jednak grozić, że zabierze syna, gdy ten skończy szkołę. Dlatego pytanie: czy mam szansę na odebranie jej praw rodzicielskich?
Konsekwencje niezgłoszenia się na badania kontrolne Służebność parkowania Darowizna majątku przed śmiercią Aneksowanie umowy o pracę a okres wypowiedzenia Emerytura dla urodzonych po 31 grudnia 1948 r. Wydatki na remont - cele mieszkaniowe Testament przedsiębiorcy, czyli przekazanie udziałów w spółce cywilnej Nagranie rozmowy dotyczącej kosztów transportu