Source: http://www.forum.niebieskalinia.pl/viewtopic.php?t=1515&view=previous
Timestamp: 2020-07-02 21:23:27+00:00
Document Index: 105319435

Matched Legal Cases: ['art. 90', 'art.91', 'art.90', 'art. 406', 'art.167', 'art.370', 'art. 458', 'art.90', 'art.93', 'art.91', 'art.113', 'art. 207']

Forum na temat przemocy w rodzinie :: Zobacz temat - Udział przedstawiciela organizacji społecznej w postępowaniu
Udział przedstawiciela organizacji społecznej w postępowaniu
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 16:48 Temat postu: Udział przedstawiciela organizacji społecznej w postępowaniu
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 17:06 Temat postu: Aktuatlne : przestawiciel instytucji spolecznej w sadzie
Intencją niniejszego materiału jest jest przedstawienie roli organizacji społecznych w postępowaniu karnym,na gruncie aktualnego na dzisiaj stanu prawnego.
Instytucję przedstawiciela społecznego wprowadził do postępowania karnego kpk z 1969 r. Poszerzenie jego uprawnień jednak nastąpiło kodyfikacją z roku 1997.Najogólniej można zdefiniować przedstawiciela społecznego,który nie jest stroną procesu jako - rzecznika interesu społecznego.Korzystając z art. 90 par.1 kpk można natomiast definicję tę przedstawić w sposób następujący-,, reprezentant organizacji społecznej,który uczestniczy w postępowaniu z uwagi na potrzebę ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego,objętego jej zadaniami statutowymi,zwłaszcza ochrony wolności i praw człowieka ''
TRYB DOPUSZCZENIA ; organizacja może zgłosić przedstawiciela jedynie w sądowym stadium postępowania,zgłoszenie takie następuje w formie pisemnej/w praktyce jest to postać uchwały danej organizacji/,przedstawiciel przedstawia takowe upoważnienie sądowi.
PRZESŁANKI DOPUSZCZENIA PRZEDSTAWICIELA DO POSTĘPOWANIA ; podstawowym kryterium jest interes wymiaru sprawiedliwości/np.przyśpieszenie procesu,dochodzenie do prawdy obiektywnej/ ,sąd bada,czy ochrona tego interesu jest objęta statutowymi zadaniami organizacji zgłaszającej przedstawiciela.Sąd może dopuścić wielu przedstawicieli przedstawianych przez różne organizacje społeczne,dla których stosuje się te same kryteria.
UPRAWNIENIA PRZEDSTAWICIELA SPOŁECZNEGO ;
zgodnie z art.91 kpk dopuszczony przedstawiciel społeczny może uczestniczyć w rozprawie,wypowiadać się i składać oświadczenia na piśmie.
Tyle kodeks w tym przedmiocie. Zresztą zapisy kpk w ogóle wydają się być niezwykle oszczędnymi w normowaniu roli przedstawiciela społecznego w procesie karnym.Poświęcono im bowiem zaledwie dwa artykuły / tryb dopuszczenia art.90 kpk i jednozdaniowy artykuł 91 kpk wyznaczający granice uprawnień /.Ta oszczędność zmusza dodatkowo laików do poszukiwań w zakresie interpretacji,wykładni oraz w szczególności przywodzi konieczność zmagania się z rozumieniem stosowania w praktyce sądowej spraw kodeksem w ogóle nie normowanych. Idąc sumiennie śladem dalszych rozważań i poszukiwań należy wskazać ,że ;
JEDNAK Z POWYŻSZYCH UPRAWNIEŃ WYNIKAJĄ NASTĘPNE ;konieczność zawiadamiania przedstawiciela o terminach posiedzeń,konieczność traktowania przez sąd pisemnych oświadczeń przedstawiciela jako dowodów z dokumentów/jeżeli zawierają informacje istotne dla sprawy/,przesłuchanie przedstawiciela organizacji społecznej w charakterze świadka,w tym z urzędu, przedstawiciel społeczny może zabierać głos w ramach końcowych przemówień/po stronach czynnych przed obrońcą i oskarżonym /art. 406 par.1 kpk/,może przedstawiać sugestie w zakresie wniosków dowodowych /art.167 kpk/ i w zakresie zadawanych przesłuchiwanym pytań /art.370 kpk/.Zgodnie z art. 458 kpk uprawniony jest do udziału w rozprawie odwoławczej.
Organizacja społeczna może zgłosić swego przedstawiciela jedynie w sądowym stadium postępowania karnego i winna to uczynić do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego/art.90 par 1 kpk/.
A contrario wynika z tego wniosek,ze udział przedstawiciela nie wchodzi w grę tam,gdzie sąd orzeka bez rozprawy /tryb nakazowy,posiedzenia przed rozprawą/.Co oczywiste udział taki wykluczony jest w fazie postępowania przygotowawczego,choć w jego ramach dopuszczalne jest samo złożenie wniosku o dopuszczenie do procesu.Samo postanowienie o dopuszczeniu sąd wydaje w zgodzie z art.93 par.1 kpk.Istotnym niezwykle elementem procesu wstępowania przedstawiciela jest fakt,iż w razie decyzji negatywnej,odmowa dopuszczenia nie podlega zaskarżeniu,choć można w takiej sytuacji zwrócić się ze skargą np.do Rzecznika Praw Obywatelskich.
W planowanych na najbliższy czas zmianach przepisów,w tym kpk,
Ministerstwo Sprawiedliwości i jego zespół ekspertów proponują nowelizację art.91 kpk,której celem jest wzmocnienie pozycji przedstawiciela społecznego.Projektowana zmiana poszerza zakres dotychczasowych uprawnień przedstawiciela społecznego o prawo inicjatywy dowodowej.
Zmiana ta umożliwi wpływanie na bieg procesu również w płaszczyźnie postulatywnego oddziaływania na zakres i przebieg prowadzonego przed sądem postępowania dowodowego.Zmiany ministerialne opracowano w kwietniu b.r./Pan wiceminister Wrona przedstawił je w kwietniu b.r. /.
TRZEBA W TYM MIEJSCU ZAZNACZYĆ ,iż cały szereg spraw dotyczących podniesionej wyżej tematyki nie posiada żadnych regulacji.
Są to np;kwestia przesłanek dla wycofania przedstawiciela organizacji z postępowania karnego,wydalenia go , czy też wyrugowania z jakiegoś etapu postępowania, czy choćby jego udział w sprawach o wykroczenia itd.,choć wartym nadmienienia jest fakt, iż instytucja przedstawiciela społecznego nie została wyeliminowana z przepisów dotyczących spraw o przestępstwa i wykroczenia skarbowe /art.113 kks/.
Jeszcze większy i wymagający pilnych zmian jest zakres spraw, które dawałyby przedstawicielom społecznym możliwość realnej ochrony interesów objętych zadaniami statutowymi.Konieczność ich przeprowadzenia pozostaje poza sporem,choćby w kontekście całego szeregu niespójności,wręcz nielogiczności występujących w interpretacjach w na dzisiaj obowiązujących przepisach , a będących przedmiotem sporu na linii sąd - przedstawiciel, krótko mówiąc braku jasności i czytelności wielu norm.
http://www.aferyibezprawie.org/dyskusje/viewtopic.php?p=213&sid=cac75fcb5afe37185e8fff220676d10c
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 14:28 Temat postu:
To daje doskonałe podsatwy do wspomagania pokrzywdzonych w procesei karnym choćby przez sama obecność....Wystarczy zebrać w każdymn miesćie z 10-20 osób, przeszkolić, zapisać do organziacji(może stworzyć taka organizację?) i każdy z pokrzywdoznych będize miał wsparcie...Bezpłatne, ciepłe, wielkie...
Wysłany: Wto Mar 10, 2009 21:44 Temat postu:
..To wszystko jest zbyt zawiłe jak na zwykłego śmiertelnika, który nagle wpadł w wir spraw, które go przerastają..fizycznie jak i merytorycznie...
Moja sprawa karna toczy się już dwa lata, nigdy nie widziałam żadnych ławników, a na kilka odbytych spraw, mam już drugiego prokuratora...nawet nie wiem czy wymieniają sie notatkami...:)Jego obrońca usiłuje udowodnić,że moja uległość powodowała w nim agresję, a sędzia będzie przesłuchiwać biegłych czy leki antydepresyjne nie wpływają na moja świadomość i tym samym czy nie wyolbrzymiam i nie ubarwiam zeznań...nie mam obrońcy i zdaję sobie sprawę,że prokurator jest tylko dlatego,że musi...Chyba nie ogarniam tego wszystkiego..nie jestem w stanie ani przeczytać ani pojąć...i....nie wierzę..w żadnych rzeczników a tym bardziej w pozytywną interpretację prawa na rzecz pokrzywdzonych...nie wierzę,ze obecność, o którą nawet nie wiem gdzie się ubiegać, wpłynie na orzeczenie jakiegokolwiek sądu...
Wysłany: Wto Mar 10, 2009 22:47 Temat postu:
Faktycznie jest czasami cięzko, czasami beznadizejnie, ale świadomośc, ze dizałasz zawsze zgodnie ze swoim sumieniem i jeszcze pewność, ze od każdego wyroku mozna się odwołąc...Jetseś oskarzycielem posiłkowym?
Wysłany: Czw Mar 12, 2009 16:37 Temat postu: Taka refleksja relace ofiara - prawo- państwo - organizacje
Pogubiłam się w tym wątku i nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem, jaki jest jego cel... Niby na temat wszystko .. ale jakiegoś wspólnego kierunku i zarysowanego problemu (jednego) nie mogę tu znaleźć....
Organizacja społeczna może występować w procesie w dwóch rolach:
1. uczestnik postępowania z pewnymi prawami do inicjowania niektyórych działań (aktywnie działająca)
2. obserwator (bierna, bez prawa składania własnych wniosków).
Zastanómy się w jakij roli w każdym konkretnie przypadku jest nam potrzebna ta organizacja na sali rozpraw.
Bo jeśli tylko po to, żeby "potrzymać nas za rączjkę" - to w sprawach karnych może nie ma potrzeby od razu wnioskować o jej współuczestnictwo - ale sjkorzystać z zasady jawności i prawa każdego do bycia widzem procesu.
Niestety widzem nie można być w przypadku spraw za zamkniętymi drzwiami - czyli w rozwodowych i opiekuńczych - te są z załiożenia niejawne.
Furtką jest możliwość zwrócenia się do sądu z wnioskiem o zgodę na jawną rozprawę rozwodową.
Brudy rodzinne będą w tym wypadku co prawda prane na forum publicznym, ale nie oszukujmy się... raczej na opłatach za bilety nikt by wiele nie zarobił, zainteresowanie tego typu sprawami w przypadku zwykłych śmiertelników jest naprawdę znikome i faktycznie umożliwi tylko udział obserwatorów wskazanych, czyli poinformowanych przez nas o terminie i zakresie itp.
Nie wymagany decydowania przez sąd o dopuszczeniu tej konkretnej orgtanizacji... i tylko organizacji
Bo czasem chcielibyśmy mieć przy sobie np. nie działającego nigdzie.. hm.. np. konkubenta, przyjaciela koleżankę która podobne doświadczenia ma za sobą właśnie w sprawach z góry utajnionych...
Zasady udziału organizacji społecznych mogą być naprawdę różne - i wynikać z wielu, wielu ról jakie w życiu one pełnią..
Przede wszystkim powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie po co nam ten czyjś udział w naszych procesach?
I dopiero wtedy dobierać adekwatne do NASZYCH celów metody działania.
Czasami będzie to udział w chcarakterze uczestnika procesu (samodzielnego) właśnie organizacji społęcznej... ale czy zawsze musi to być na sali aż w tej formie i roli procesowej...
Musimy pamiętać, że przysługujących nam praw nie trrzeba na siłę wykonywać lub wykorzystywać...
Uprawnienia obywateli (osób fizycznych) są po to, żeby z nich korzystać jeśli zainteresowani mają taką potrzebę, któej bez prawnych gwarancji nie można zrealizować NP. ZAPEWNIENIU UDZIAŁU ORGANIZACJI SPOŁECZNEJ UDZIAŁU W TOKU PROCESU....
MOŻLIWOŚCI WPŁYWANIA NA NASZĄ SYTUACJĘ JEST DUŻO I ZAPEWNIENIA SOBIE OCHRONY - NIE ZAWSZE WYMAGA PRECYZYJNEGO - TZN. DOSKONALE WPISUJĄCEGO SIĘ W NASZĄ KONKRETNĄ SYTUACJĘ - przepisu ustawy
I jeszcze tak mi się nasunęło.. państwo i prawo nie rozwiąże za nas żadnego problemu nas indywidualnie bolącego... Bo nie temu państwo służy.
Państwa działania na rzecz suwerena - czyli narodu rozumianego jako jedność.
Suwerenne państwo nie suwerenny obywatel.
Normy prawne są po to, żeby generalnie, nie indywidualnie, opkreślać powinne, powinne zdaniem Państwa, zachowania obywateli i innych uczestników życia społecznego...
Państwo jedne zachowania nagradza, za inne karze ale najwięcej ma po prostu w d..
I to ono decyduje które postawy chce promować, a które tępić, komu pomaga, a kto musi radzić sobie sam...
Pewne postawy radykalizuje inne liberalizuje...
Wszystko od przyjętego poglądu przez naszych repreze4ntantów u władzy...
MY wybieramy pożądany przez nas światopogląd i głosujemy na tę czy inną partię... Radykalną, konserwatywną, socjalną, liberalną, postęową, bądź zachowawczą... Obiecują nam wspieranie pewnych wartości - np. walczenie z przemocą w rodzinie....
OBiecanki cacanki, a ...
Czasemj - często - głupiemu radość...
Ale czasem - nie, czasem jest to konkretne działanie - niekoniecznie pociąga za sobą biegunkę legislacyjną...
Bo prawne normy są stanowione przez ludzi i dla ludzi, a ludzie SĄ RÓŻŃI...
I jak z ludźmi niektóre działania w sferze deklaracji polegających na normie np. z art. 207 kk bez realnych działąń związanych z wdrożeniem w życie, nie popierane w praktycznym działania organów tego państwa na codzień..
Czasem państwo samo bhojkotuje swoje własne górnolotne deklaracje - szczególnie w sferze praw obywatelskich i praktycznym wymiarze realizacji tzw. zasady zaufania obywatela do państwa...
Niektóre gwarancje są drogie, kosztowne w wykonaniu - np. koszty wysyłki zawiadomień, zużytego papieru, teczek aktowych itp... Ktoś za to musi zapłacić paierni, pocZcie, listonoszowi, telekomunikacji...
Więc tak naprawdę, jeżeli jest coś bezpłatne dla ofiar, to jest to po prostu płatne z innej kieszeni niż ofiara...
Albo z organizacji pozarządowej, albo Skarbu Państwa (budżetu), czasem drugiej stronie procesu...
Sprawa - nawet z oskarżenia publicznego, ktoś musi poprowadzić, ktoś kto dostaje za swoją pracę pieniądze... (nieważne duże czy małe i czy adekwatne do wysiłku i trudności)
Wiecie, co tak sobie pomyślałam, że takie żądanie bezwględnie i stanowczo zagwarantowania nam naszych praw - np. żądanie adwokatu z urzędu, żądanie mieszkania dla ofiary uciekającej od sprawcy, albo też dla sprawcy wyeksmitowanego... też cholernie dużo kosztuje...
Państwo moim zdaniem powinno pełnić rolę subsydiarnego zaspokajacza naszych indywidualnych , jednostkowych potrzeb....
Przede wszystkim musimy umieć je określić
Musimy wiedzieć czego chcemy... wtedy i metody się znajdą....