Source: https://forumprawne.org/prawo-karne-wykonawcze/121884-art-60-kodeks-karny-4-a.html
Timestamp: 2017-10-24 00:10:16+00:00
Document Index: 85439484

Matched Legal Cases: ['Art 60', 'Art 60', 'Art 60', 'art. 46', 'Art. 59', 'Art 60', 'art. 60', 'art. 60']

§ Art 60 kk § 4 – Forum Prawne
Art 60 kk § 4 - Forum Prawne
Art 60 kk § 4
Treść rozumiem (hmmm, kontrowersje co do słowa "niezależnie" - załóżmy, że ich nie ma). A moje pytanie brzmi - czy liczy się "efekt"? Tzn. pan X ujawnił, zainteresowało się kilka odpowiednich osób, trwa śledztwo we ...
Prawo karne wykonawcze - aktualne tematy:
§ Obowiązek naprawienia szkody -...
Witam, Piszę z zapytaniem odnośnie czasu w którym musi zostać naprawiona szkoda na mocy art. 46 1 k.k....
§ Art. 59.1 i 62.2 Udzielanie w ...
Witam ! Bardzo proszę o poradę w sprawie w/w artykułów w temacie. Zostałem oskarżony o udzielenie...
§ Badania lekarskie po strace pr...
Witam, uprzejmie proszę aby ktoś wyjaśnił mi na czym polegają badania lekarskie, po stracie prawa jazdy ze względu...
23-04-2010, 13:00
Treść rozumiem (hmmm, kontrowersje co do słowa "niezależnie" - załóżmy, że ich nie ma).
A moje pytanie brzmi - czy liczy się "efekt"?
Tzn. pan X ujawnił, zainteresowało się kilka odpowiednich osób, trwa śledztwo we współpracy z panem X i jego znajomymi (luźne rozmowy, wszyscy dobrowolnie i aktywnie). W każdym razie współpraca idzie pełną parą. Powiedziano, że "istnieje możliwość" zastosowania wobec pana X powyższego artykułu.
I co? Już? To chyba nie takie proste?
Czy liczy się dopiero wynik śledztwa? Akt oskarżenia? Wyroki?
24-04-2010, 13:00
RE: Art 60 kk § 4
Sprawa jest prosta - w we wskazanym artykule, właśnie słowo "niezależnie" jest kluczowe.
Oznacza to, że w ramach prowadzonego postępowania (dochodzenie, śledztwo) chcąc skorzystać z dobrodziejstwa w/w artykułu, podejrzany oprócz wyjaśnienie dotyczących stawianych mu zarzutów, musi złożyć wyjaśnienia dotyczące okoliczności nieznanych organowi, a dotyczących przestępstw zagrożonych karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Wyjaśnienia te muszą być zaprotokołowane, i następnie zweryfikowane. Luźne rozmowy pomiędzy podejrzanym, a prowadzącymi postępowanie nie wyczerpują przesłanek w/w artykułu.
24-04-2010, 20:22
Witaj, dobry/zły* (*niepotrzebne skreślić) człowieku. Dziękuję za poświęcenie mi sobotniego południa.
Ale ja nie o tym - w tym przypadku powyższe "niezależnie" nie gra roli, bo w swojej sprawie złożył obszerne...
A dodatkowo ujawnił. Jak pisałam, wzbudziło to jakieś zainteresowanie, odpowiednie służby się zajęły. Pan X współpracuje aktywnie, jest na etapie weryfikacji (czyli nie wiadomo jeszcze, czy będzie świadkiem - tak?). Do tego dodatkowo pomagają jego znajomi, na tym etapie - w ich przypadku - "luźne rozmowy". Nie wiem niestety, czy sprawa przekazana jest już do prokuratury. Prawdopodobnie tak.
Interesuje mnie, czy samo rozpoczęcie śledztwa działa w świetle KK na korzyść Pana X?
Czy też "dla niego" plusem będzie dopiero postawienie przestępców przed sądem i skazanie? A może któryś wcześniejszy etap sprawy?
Bo KK mówi "ujawnił"... Na chłopski rozum już jest ujawnione, zatem nie pana X interes w udowodnieniu... Komentarzy do słowa "ujawnienie" jest 5 milionów - pomocy!
24-04-2010, 20:48
Napisał/a Wyrwana
Nie rozumiesz widać gry słów. Tłumaczę więc - artykuł 60 par. 4 k.k. ma zastosowanie wówczas, gdy oprócz wyjaśnień złożonych w swojej sprawie podejrzany decyduje się "rozwinąć" tj. opowiedzieć o innych przestępstwach i ich sprawcach o których oragny procesowe nie miały wiedzy.
Pan X współpracuje aktywnie, jest na etapie weryfikacji (czyli nie wiadomo jeszcze, czy będzie świadkiem - tak?).
Jeżeli wątki o których jest mowa w wyjaśnieniach X, mogą zostać skierowane do Sądu wraz z wątkiem dotyczącym X, to będzie on występował jako oskarżony. Jeśli zaś wątki o których X opowiedział pójdą odrębnie do Sądu, a X nie będzie tam oskarżonym, to będzie świadkiem.
Nie wiem niestety, czy sprawa przekazana jest już do prokuratury. Prawdopodobnie tak.
Nie ma czegoś takiego jak oddzielne śledztwo policji i oddzielne śledztwo prokuratury. To jest jedna i ta sama sprawa. Podejrzany X składa wyjaśnienia (obojętnie czy przesłuchującym jest policjant, czy prokurator), a następnie wyjasnienia są weryfikowane i w zależności od tej weryfikacji podejmowane są dalsze kroki.
Nie. Dopiero pozytywna weryfikacja przekazanych informacji działa na korzyść podejrzanego / oskarżonego. Zresztą podejrzewam że żadne nowe śledztwo nie jest wszczęte - czynności wykonywane są w śledztwie w którym X występuje jako podejrzany.
Skazanie sprawców byłoby najlepszym rozwiązaniem, gdyż Sąd swoimi wyrokami potwierdziłby wiarygodność wyjaśnień X.
Bo KK mówi "ujawnił"... Na chłopski rozum już jest ujawnione, zatem nie pana X interes w udowodnieniu...
Tyle że żaden Prokurator nie jest zainteresowany "zeznawaczem" który chce opowiadać bajki.
Praktyka przy tego typu sprawach przeważnie wygląda tak, że Prokurator wnioskuje o nadzwyczajne złagodzenie kary jeżeli w oparciu o wyjasnienia podejrzanego jest w stanie przedstawić konkretnym osobom zarzuty, a następnie ten "zeznawacz" potwierdzi swoje wyjaśnienia przed Sądem. Jeżeli zaś "zeznawacz" coś naopowiada, a potem się z tego wycofuje, nie chce potwierdzać tego przed Sądem, lub wyjaśnienia są nieweryfikowalne, to o żadnej "ugodzie" nie ma mowy.
24-04-2010, 22:12
Tak czy siak, liczy się "wynik". Panu X pozostaje zatem modlitwa ;(
Rozumiem grę słów, i liczyłam na to, że jeśli napiszę "nieistotne", to czytający założy, że rozumiem, albo dosłownie potraktuje i pominie... na jedno wychodzi - "kumam"
Wyjaśnić? Cóż - oprócz swoich wyjaśnień , X poinformował dodatkowo o czymś ("uprzejmie donoszę...").
24-04-2010, 22:30
1.Rozumiem grę słów - pisałam od razu, że nieistotne:
Pan X złożył już obszerne wyjaśnienia w sprawie pana X.
"Dodatkowo", jako "bonus" poinformował o "odrębnym" przestępstwie - zagrożonym karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności.
A więc spełnia podstaowy wymóg kodeksowy.
2. Cały czas mowa o sprawie "dodatkowej", nie dotyczącej X - na razie współpracuje, zapewne "kiedyś" - w przypadku jej rozwinięcia - będzie w niej świadkiem...
Jeżeli nie jest współsprawcą tego "bonusu" to już jest świadkiem w tejs prawie. A jeżeli jest współsprawcą, to występuje jako podejrzany.
3. OK, rozumiem. Być musi oddzielne śledztwo.
Ha... "Przestępstwo B" dotyczyło tak zwanej "innej broszki".
Śledztwo toczy się niezależne od sprawy X, prowadzą je inni ludzie i temat tez jest odrębny, sposoby także niecodzienne.
Nie musi być wszczęte odrębne postępowanie. Sprawę "bonusu" można rozpatrzeć w ramach sprawy głównej, i tak przeważnie się to dzieje. Odstępstwem od tej zasady jest sytuacja, kiedy z uwagi na dobro prowadzonego postępowania zasadnym jest wszczęcie odrębnego postępowania - np po to, aby sprawę maksymalnie "utajnić" przed innymi osobami.
4. Rozumiem, to logiczne. Pozostaje Panu X modlitwa
Niekoniecznie. Bardzo często (nie mówię że zawsze) - to co opisuje "zeznawacz" wyczerpuje nie tylko przesłanki wskazane w art. 60 par. 4, ale i w par. 3 k.k. A przy zastosowaniu art. 60 par. 3 k.k. Sąd ma zdecydowanie mniejsze pole manewru niż przy par. 4.
5. "Zeznawacz" chętnie potwierdzi, sama prawda, "zero bajki". Zresztą jeden z podejrzewanych o "czymś" głosił wszem i wobec, bez zahamowań.
Kwestia tego, który sąd zechce skazywać za "polityczne sprawy"
Dobrą zasadą przy "zeznawaczach" jest: uwierzę jak zobaczę / usłyszę / przeczytam. Wielu jest takich, którzy są w stanie wymyślić każdą bajkę, byle tylko "ugrać" mniejszy wyrok.
Wybacz,że tak enigmatycznie, ale publicznie nie mogę więcej, bo urzędnicy państwowi wchodzą w rachubę... I te służby "nieformalne".
Akurat to z całego postu najlepiej rozumiem
25-04-2010, 10:43
Ba, niestety par. 3 tu nie wchodzi w rachubę - brak jakiegokolwiek punktu zaczepienia.
Pozostaje cierpliwość i trzymanie kciuków za "chłopaków", którzy zastawiają sidła na te społeczne szkodniki.