Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/porady/611273,w-ksiedze-wieczystej-mozna-ujawnic-nie-tylko-umowy-nazwane.html
Timestamp: 2018-02-23 10:27:40+00:00
Document Index: 41521858

Matched Legal Cases: ['art. 17', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 16', 'de lege ferenda', 'Art. 16', 'art. 16', 'de lege ferenda', 'art. 16', 'art. 16', 'art. 16', 'Art. 16', 'art. 290', 'art. 16']

W księdze wieczystej można ujawnić nie tylko umowy nazwane - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoW księdze wieczystej można ujawnić nie tylko umowy nazwane
autor: Kt19.04.2012, 09:32; Aktualizacja: 19.04.2012, 09:34
Dr Marcin Lemkowski, adwokat w kancelarii Wardyński i Wspólnicy
Tak. Księgi wieczyste prowadzi się w celu ustalenia stanu prawnego nieruchomości. Pod pojęciem tym rozumieć trzeba nie tylko ustanowione w stosunku do tej nieruchomości ograniczone prawa rzeczowe, takie jak służebności czy hipoteka, ale także prawa obligacyjne, jak najem czy dzierżawa.
Wpis do księgi wieczystej bardzo wzmacnia sytuację prawną osoby, której przysługuje prawo do nieruchomości. Silniejsza ochrona takiej osoby polega przykładowo na tym, że jej prawo jest skuteczne względem praw nabytych przez czynność prawną po jego ujawnieniu (art. 17 ustawy o księgach wieczystych i hipotece).
Katalog praw obligacyjnych podlegających ujawnieniu w księdze wieczystej określa art. 16 wspomnianej ustawy, wymieniając z nazwy typy stosunków prawnych, które nadają się do takiego ujawnienia. Katalog ten obejmuje m.in. prawo najmu, dzierżawy, odkupu, pierwokupu, dożywocia. Te prawa bezspornie mogą być ujawnione w księdze wieczystej i tym samym dawać lepszą ochronę uprawnionemu do nieruchomości.
Nie ma jednak przeszkód prawnych, aby w księdze wieczystej ujawnić również takie prawa, które nie zostały w tym katalogu wprost ujęte, ale dają uprawnionemu prawo do korzystania z nieruchomości w oparciu o inny tytuł prawny.
Kupując mieszkanie od dewelopera, zadbaj o swoje prawa »
Księgi wieczyste pełne niedomówień »
Dobrym przykładem mogą być w tym przypadku umowy, których przedmiotem jest zaprojektowanie, wybudowanie i eksploatacja farmy wiatrowej. Z orzecznictwa sądowego wynika, że umowa taka nie jest ani umową najmu, ani dzierżawy. Stanowi natomiast umowę nienazwaną, dopuszczalną na zasadzie swobody umów, łączącą w sobie elementy różnego typu umów nazwanych.
Doniosłość praktyczna tego rodzaju umów – a także innych umów obejmujących inwestycje w nieruchomościach – przemawia zdecydowanie za tym, aby także tego rodzaju prawo mogło zostać ujawnione w księdze wieczystej.
Tagi:nieruchomości, księga wieczysta, umowy
Nowa ustawa deweloperska: trudniej dla deweloperów, korzystniej dla banków
Kupując mieszkanie od dewelopera, zadbaj o swoje prawa
Jak kupić mieszkanie na rynku wtórnym i nie dać się oszukać
USA chcą wiedzieć za dużo o pasażerach
prawnik(2012-04-19 09:43) Zgłoś naruszenie 00
W pełni zgadzam się z powyższym poglądem autora.
Niestety praktyka sądów wieczystoksięgowych w większości jest odmienna. Traktują art. 16 ukwh ściśle i nie dopuszczają, by w księdze mogło być ujawnione coś więcej, niż wskazano w tym artykule.
Nieliczne jedynie mają zdroworozsądkowe podejście do tych spraw i ujawniają także inne prawa.
Sporna jest interpretacja tego przepisu w doktrynie. Może warto, by sąd Najwyższy ostatecznie to rozstrzygnął.
Troglodytai(2012-04-19 10:02) Zgłoś naruszenie 00
Niestety artykuł nie podkreśla wystarczająco praktyki Sądów. Referendarze nie wpisują w dziale III innych praw ze stosunków zobowiązaniowych niż te wymienione w art. 16 przedmiotowej ustawy.
ref.(2012-04-19 10:27) Zgłoś naruszenie 00
"Nie ma jednak przeszkód prawnych, aby w księdze wieczystej ujawnić również takie prawa, które nie zostały w tym katalogu wprost ujęte, ale dają uprawnionemu prawo do korzystania z nieruchomości w oparciu o inny tytuł prawny."
Poza art. 16 ukwh nie ma przeszkód prawnych.
Czy w przepisie tym wskazane jest "i inne które zostaną uznane za istotne"? Nie.
Jak autor napisał, KW prowadzi się w celu ustalenia stanu prawnego nieruchomości, czyli w zakresie praw rzeczowych a nie obligacyjnych. Czy to słuszne. Nie wiem. Nie dyskutuje de lege ferenda. Przepisy jakie są takie są i zadaniem sądu jest je stosować a nie naginać.
Gość(2012-04-19 10:30) Zgłoś naruszenie 00
To nie jest praktyka sądów. To litera prawa. Art. 16 ust 1 stanowi wyraźnie: w przypadkach przewidzianych w przepisach ustawowych w księdze wieczystej, poza prawami rzeczowymi, mogą być ujawnione prawa osobiste i roszczenia. A ust. 2 wymienia co w szczególności może być ujawniane. Z przepisów tych wyraźnie wynika, iż ustawodawca zgodził się na ujawnienia w księdze wieczystej tylko tych praw osobistych i roszczeń, których możliwość wpisu przewidziana będzie w ustawie (o księgach wieczystych lub jakiejkolwiek innej). Jeżeli sędzia lub referendarz dokonywaliby wpisów bez delegacji ustawowej, bo "tak jest wygodnie dla strony" to wtedy można by mówić o skandalu i braku zdrowego podejścia. Sędzia jest od stosowania prawa, a nie od robienia dobrze stronom.
aplikant(2012-04-20 08:52) Zgłoś naruszenie 00
Niestety artykuł ukazuje jaką "znajomością" ustawy o księgach wieczystych często "popisują" się radcowie czy adwokaci (w tym przypadku o zgrozo doktor). Nie wiem czy autor chociaż zadał sobie trud lektury art. 16 ust. o księgach wieczystych i hipotece... W obowiązującym stanie prawnym dla ujawnienia prawa osobistego w księdze wieczystej wymagane jest wyraźnie wskazanie ustawodawcy, w braku takiego wskazania niedopuszczalny jest wpis w księdze wieczystej. Jakkolwiek można by postulować de lege ferenda wprowadzenie takiej możliwości, to obecnie przepis dość wyraźnie wskazuje nam w jakich przypadkach wpis może nastąpić
prawnik(2012-04-20 10:55) Zgłoś naruszenie 00
Jak łatwo można szafować stwierdzeniami, że ktoś "popisuje się" nieznajomością prawa, albo sformułowaniami "o zgrozo".
Jak łatwo złożyć sobie klapki na oczy i mówić "art. 16 i basta", nie zauważając całego bogactwa życia społecznego i gospodarczego.
Wasze przekonanie o o konieczności ścisłego trzymania się art. 16 ukwh nie za bardzo jest poparte orzecznictwem Sądu Najwyższego, który przychyla się jednak do poglądu autora artykułu (np. wyrok 22.06.2010, V CSK556/09, czy wcześniejszy wyrok z 16.10.2002, IV CKN 1673/00, są też inne).
W doktrynie są dwa odmienne poglądy i każdy ma swoje uzasadnienie. Nawet sądy wieczystoksięgowe nie postępują jednolicie. Co sąd to inna interpretacja.
Trzeba być naprawdę wyjątkowo przekonanym o swej nieomylności, by używać tak mocnych sformułowań mających na celu zdyskredytowanie przeciwnych poglądów.
Nie przesądzajmy kto ma rację, bo nie jesteśmy ustawodawcą ani Sądem Najwyższym. Dyskutując pamiętajmy, że choć nam się tak wydaje - to wcale możemy nie mieć racji.
Gość(2012-04-20 11:51) Zgłoś naruszenie 00
Do prawnik. Przypominam, że w Polsce NIE mamy prawa precedensowego. Nawet Sąd Najwyższy nie stanowi prawa, a uchwały siódemkowe stanowiące zasadę prawną stanowią ją tylko dla SN-u. A nawet z uwagi na "całe bogactwo życia społecznego i gospodarczego" nie wolno orzekać sądom, także Najwyższemu contra lege... A jeżeli chodzi już o orzeczenia SN, powoływanie się na nie i ich jakość i niezawodność, to może w latach 70-tych coś znaczyły. Teraz SN jest jak wiatrak: sami chyba wiecie, że spotkanie dwóch przeciwnych orzeczeń wydanych w przeciągu dwóch miesięcy w naszym SN-ie to obecnie codzienność...
prawnik(2012-04-20 13:45) Zgłoś naruszenie 00
Oczywiście racja.
Tyle tylko, że nikt tu nie mówi o orzekaniu contra legem.
Wcześniej sam napisałeś: "sędzia jest od stosowania prawa..."
Właśnie - od stosowania prawa. Tylko co to jest prawo i co to znaczy stosować prawo?
Prawo to nie tylko zbiór przepisów i formułek wprost określających jak sąd ma się zachować. Na prawo oprócz przepisów składa się także coś innego, coś czego czasem nie da się ująć w kodeksach i ustawach.
Stosować prawo to nie znaczy powtarzać przepis, ale umieć przeprowadzić jego wykładnię nie zamykając się tylko na jednej ustawie, lecz mając na względzie całokształt regulacji i ich cel.
Czasem z prostego i wydawałoby się oczywistego przepisu wynikać może wiele odmiennych interpretacji, przy których trzeba uwzględniać to co się dzieje dookoła nas.
Największym problemem u nas jest to, że sądy widzą świat przez pryzmat przepisu (nawet nie prawa, lecz właśnie pojedynczego przepisu). Próbują dostosować życie do przepisu, a nie przepis do życia.
Podkreślam - oczywiście nie chodzi tu o to, żeby orzekać wbrew tym przepisom, ale o to, żeby umieć je właściwie interpretować. Przepis nigdy nie nadąży za życiem, które zawsze będzie bogatsze i zawsze będzie nas zaskakiwać. To my - prawnicy, ale przede wszystkim sądy, powinniśmy umieć myśleć twórczo. Sztuka wykładni prawa niestety u nas kuleje.
A interpretacja art. 16 wcale nie jest taka oczywista. Jeśli inne prawa mają być ujawniane tylko wówczas, gdy wyraźny przepis tak stanowi, to po co w par. 2 tego przepisu znajdują się słowa "w szczególności". Jeśli par. 2 miałby być wyjątkiem od par. 1 to wystarczyłoby tylko: "Mogą być ujawniane". Właśnie owo "w szczególności" daje do myślenia i wywołuje taką burzę.
Pozdrawiam serdecznie mojego przedmówcę, w pełni przyznając rację stwierdzeniu, że sąd jest od stosowania prawa, co przecież nie znaczy - że od powtarzania przepisu.
aplikant(2012-04-20 15:43) Zgłoś naruszenie 00
do prawnik --> no cóż to jakie prawo jest a jakie powinno być to zupełnie 2 różne kwestie. Co by tu nie mówić o stosowaniu prawa przez sędziów, to nie może ono zmierzać do tworzenia "alternatywnego systemu prawa" obok realnie istniejącego systemu prawa opartego na normach prawnych. Orzecznictwo nie może iść contra legem bo orzeczenia sprzeczne z obowiązującym prawem powinny być eliminowane z obrotu prawnego jak słuszne by nie były.
Art. 16 ukwih jest odpowiednikiem art. 290, 291 i 292 dekretu prawo rzeczowe i moim zdaniem żadnych trudności interpretacyjnych nie przynosi. Wyraźnie wskazuje, że tylko PRZEPIS (a nie orzecznictwo) rangi ustawowej może stanowić podstawę dla wpisu prawa osobistego lub roszczenia w księdze wieczystej. Zwrot "w szczególności" wskazuje że poza art. 16 mogą istnieć inne przepisy tę kwestię "dookreślające", a że ich nie ma to już piłeczka do ustawodawcy.