Source: http://www.ptg-org.pl/rozgraniczenia-podzialy-scalenia-nieruchomosci/t1902/
Timestamp: 2018-11-16 07:35:49+00:00
Document Index: 64193714

Matched Legal Cases: ['art. 96', 'SA/Po ', 'art 16', 'art. 16', 'SA/Wa ', 'SA/Wa ', 'Sa/GL ', 'art. 16', 'art. 98']

Połączenie działek w jedną nową.
Autor: chodys Wątek: Połączenie działek w jedną nową. (Przeczytany 15941 razy)
« dnia: 2 Czerwiec 2015, 17:16 »
Mam problem związany z geodezyjnym połączeniem działek w jedną nową. Są dwie działki sąsiadujące ze sobą (np 5/22 i 5/23), które powstały w wyniku wcześniejszego podziału w trybie art. 96 uogn (czyli zakończonego prawomocną decyzją administracyjną). Obydwie są w jednej wspólnej KW, teraz chciałbym je połączyć w nową działkę geodezyjną, wraz z ujawnieniem zmian w bazie EGiB. Praktycznie nie ma żadnych przepisów w tej sprawie, jedynie zapis w rozp. o egib §9. 6 cyt: "W przypadku połączenia działek ewidencyjnych lub podziału nieruchomości, składającej się z co najmniej dwóch sąsiadujących ze sobą działek ewidencyjnych, w którym nie uwzględniono dotychczasowych granic działek ewidencyjnych przebiegających wewnątrz tej nieruchomości, nowo powstałe działki ewidencyjne oznacza się kolejnymi, niewykorzystanymi w danym obrębie, liczbami naturalnymi." Zgłosiłem pracę geodezyjną do PODGiK, oddałem operat (badanie KW, wykaz zmian gruntowych, zgłoszenie właściciela działek, obliczenia itd) i zonk. Dotychczas takie połączenie odbywało się bez kłopotu, ale teraz inspektor, z poparciem swojego geodety powiatowego, odmawia przyjęcia operatu do zasobu i daje negatywny protokół weryfikacji. Jakoś to wyjaśniłem, dobra, nie ma podstawy, musi przyjąć do zasobu. Ale teraz mówi mi, że nie wprowadzą zmian i będą wszczynać postępowanie administracyjne, zakończone odmową, od której właściciel może się odwołać. Powołuje się tu na wyrok IV SA/Po 1108/12 WSA w Poznaniu http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/6C86B1DC70. Fajnie, pięknie, wyrok jest, ale co to za podstawa, przypadek też specyficzny, a w dodatku sędzina powołuje się na art 16 ustawy KPA, który mówi o decyzjach od których NIE służy odwołanie. Inspektor twierdzi, że takie połączenie działek zlikwiduje linię graniczną zatwierdzoną decyzją, więc ją podważy, bez jej wcześniejszego uchylenia albo zmiany. Moim zdaniem ten zapis KPA nie odnosi się do decyzji podziałowych, od których służy odwołanie, więc nie trzeba jej zmieniać (co byłoby ciężkie, jak np wydzielone działki zostały już sprzedane różnym osobom).
Kłopot polega na tym, że jak właściciel odda sprawę do SKO, to wiadomo komu się dostanie od inspektora w końcowym rozrachunku - geodecie który łączył działki, czyli mi, co mi się nie uśmiecha za te kilkaset złotych, które miałem otrzymać za zlecenie (a których i tak nie otrzymałem, bo przecież nie połączyłem działek, ale to już inna kwestia). Dodatkowo sprawa będzie się ciągnąć miesiącami.
W związku z powyższym nasuwają mi się pytania:
1. Czy do decyzji podziałowych można zastosować art. 16 KPA?
2. Jeżeli tak, to czy połączenie działek w jakikolwiek sposób poważa taką decyzję i wymaga jej zmiany?
3. Jeżeli nie trzeba jej zmieniać, to jak to wytłumaczyć inspektorowi?
Odp: Połączenie działek w jedną nową.
« Odpowiedź #1 dnia: 5 Czerwiec 2015, 20:21 »
Zainteresowane strony winny zgodnie wystąpić z wnioskiem o uchylenie decyzji podziałowej i może nawet obyło by się bez operatu połączeniowego?
« Odpowiedź #2 dnia: 6 Czerwiec 2015, 09:25 »
Chodys przywołał wyrok WSA w Poznaniu... Toż to jakiś chyba jakiś koszmarek jest...No chyba, że całkowicie błędnie zrozumiałem przedstawioną tam sprawę...
1. WINGiK zakwestionował prawo WŁAŚCICIELA do połączenia dwóch działek ewidencyjnych w jedną, pomimo iż obie działki figurowały w jednej (tej samej) KW. I WSA uznał to za prawidłowe... Bo jakoby coś nie jest za bardzo ze "stanem prawnym"...
WSA uzasadnia to m.in. tak:
W orzecznictwie wskazuje się, że rejestr ewidencji gruntów jest wyłącznie odzwierciedleniem aktualnego stanu prawnego dotyczącego danej nieruchomości i zawiera jedynie dane wynikające z tytułu własności, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny, co oznacza, że nie kształtuje nowego stanu prawnego nieruchomości, a jedynie potwierdza stan prawny nieruchomości zaistniały wcześniej. To natomiast oznacza, że ujawniony w ewidencji gruntów stan prawny musi być oparty na odpowiednich dokumentach (prawomocnych orzeczeniach sądowych, ostatecznych decyzjach administracyjnych, czynnościach prawnych dokonanych w formie aktów notarialnych, spisanych umowach i ugodach w postępowaniu sądowym i administracyjnym lub innych dokumentach posiadających moc dowodową dla ustalenia prawa własności).
Ponadto wskazać należy, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym podkreśla się, że wpis zmian do ewidencji gruntów ma charakter wtórny w stosunku do stanu prawnego, nie może natomiast kształtować nowego stanu prawnego. W konsekwencji nie można w drodze postępowania o zmianę danych w ewidencji gruntów ustalać oraz rozstrzygać o prawidłowości istniejącego stanu prawnego (por. wyrok WSA w Warszawie z 22 czerwca 2007 r., IV SA/Wa 698/07, Lex nr 351329, wyrok NSA z 20 listopada 1998 r., II SA 914/98, Lex nr 41816,). Stwierdzić należy, iż w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wielokrotnie wskazywano, że zapisy w ewidencji mają charakter techniczno-deklaratoryjny. Organy ewidencji rejestrują jedynie stany prawne ustalone w innym trybie lub przez inne organy orzekające (por. wyrok NSA z dnia 17 lutego 1993 r., II SA 1155/92, ONSA 1994/2/61, wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 marca 2008 r., IV SA/Wa 94/08, Lex nr 477578, wyrok NSA z dnia 16 kwietnia 1998 r., II SA 258/98, Lex nr 41288, wyrok z dnia 20 sierpnia 1998 r., II SA 766/98, Lex nr 82005). Co więcej dokonując aktualizacji ewidencji organy ewidencyjne nie są uprawnione do merytorycznego kontrolowania treści dokumentów stanowiących źródło ujawnionych w niej praw, wydanych przez uprawnione do tego podmioty (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 14 marca 2008 r., II Sa/GL 643/07, Lex nr 485843). Postępowanie ewidencyjne służy bowiem ewidencjonowaniu bezspornych danych o gruntach, budynkach i lokalach i ma wyłącznie charakter informacyjny.
W związku z powyższym należy wskazać, że dokonanie zmian w operacie ewidencyjnym jest możliwe poprzez udokumentowanie przez osobę zainteresowaną rozbieżności pomiędzy danymi zawartymi w ewidencji, a rzeczywistym stanem prawnym i faktycznym gruntów, przy czym jeszcze raz należy podkreślić, że organ prowadzący ewidencje nie są uprawnione do merytorycznego kontrolowania treści tych dokumentów.
I super uzasadnienie. Tylko zapytać tutaj wypada: a co, w tym postępowaniu były jakiekolwiek wątpliwości do do stanu prawnego tej nieruchomości (składającej się z dwóch działek ewidencyjnych)? Czy połączenie dwóch obecnie istniejących działek ewidencyjnych w jedną nową zmienia w jakiś sposób stan prawny tej nieruchomości? Bez przesady... Przecież nie doszło do wywłaszczenia, o czyś świadczy chociażby to, że obie działki figurują w księdze właściciela... Po połączeniu działek też się nic w prawie własności nie zmienia. Jakoś można odnieść wrażenie, że niektórzy nie za bardzo zrozumieli znaczenie terminu "stan prawny nieruchomości"...
2. Zdaniem WINGiK-a i WSA istnienie prawomocnej decyzji orzekającej o podziale uniemożliwia późniejsze połączenie działek. Bo najpierw należy z obrotu prawnego wyeliminować tę decyzję.
WSA argumentuje to tak:
W tym miejscu wskazać należy, iż jedną z podstawowych zasad postępowania administracyjnego jest określona w art. 16 Kpa zasada trwałości ostatecznej decyzji administracyjnej, która stanowi, że dopóki decyzja ostateczna nie zostanie usunięta z obrotu prawnego, w jednym z przewidzianych przez prawo procesowe trybów nadzwyczajnych, dopóty stosunek prawny powstały na jej podstawie wiąże strony postępowania oraz organ.
Wobec powyższego zgodzić należy się z organem odwoławczym, że dopóki decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stanowiącej działkę nr [...] nie zostanie wyeliminowana z obrotu w sposób przewidziany prawem, będzie ona wywoływać skutek wiążący trwale podmioty i strony zainteresowane jej rozstrzygnięciem. Zatem Starosta nie był uprawniony do wydawania decyzji, w rezultacie której doszło do połączenia nieruchomości wcześniej wydzielonej na podstawie ostatecznej decyzji i w związku z ostateczną decyzja o ustaleniu lokalizacji celu publicznego. Organ prowadzący ewidencję gruntów jest związany ostateczną decyzją o podziale i nie jest uprawniony poprzez swoje działania do zmiany jej treści merytorycznej, co w niniejszej sprawie uczynił po przez orzeczenie o połączeniu działek. Jeszcze raz należy podkreślić, że nie można w drodze postępowania o zmianę danych w ewidencji gruntów ustalać oraz rozstrzygać o prawidłowości istniejącego stanu prawnego.
Hm... A w takim razie, czy np. w przypadku późniejszego dokonywania "podziału po podziale" też z obrotu prawnego należy wyeliminować decyzję poprzedzającą? Zaiste nowatorskie podejście do sprawy... A gdyby np. podziału dokonano z wniosku właściciela, w wyniku którego wydzielonoby grunt przeznaczony w planie pod drogę publiczną i kilka nowych działek? To "umarł w butach"... Bo z mocy prawa działka "drogowa" przechodzi na własność np. gminy. I finito: nie ma już możliwości połączenia 2 z pozostałych działek. Bo decyzję należy wyeliminować z obrotu prawnego...
Albo to stwierdzenie z w/w fragmentu uzasadnienia: "Jeszcze raz należy podkreślić, że nie można w drodze postępowania o zmianę danych w ewidencji gruntów ustalać oraz rozstrzygać o prawidłowości istniejącego stanu prawnego." Trzymajcie mnie... Połączenie dwóch działek ewidencyjnych figurujących w jednej KW ma niby "rozstrzygać o prawidłowości istniejącego stanu prawnego"?
Albo wreszcie coś sensownego:
Na marginesie Sąd wskazuje, że Starosta jako organ prowadzący ewidencję gruntów nie może orzekać o połączeniu działek. Jego uprawnienie sprowadza się do wprowadzenia zmian w ewidencji gruntów.
No właśnie. Skąd zatem ta cała "kołomyja" z decyzjami, odwołaniami i skargą do WSA? Skoro starosta nie mógł orzekać w tym przedmiocie?
Makabra... Aż strach zapytać, czy burmistrz byłby stroną w postępowaniu wieczystoksięgowym? No bo gdyby właściciel chciał przenieść jedną działkę odrębnej KW...
Jakkolwiek moje spostrzeżenia dotyczą sprawy, którą rozpatrywał WSA, to sądzę że w jakimś stopniu ma to przełożenie na sprawę podniesioną przez Chodysa...
« Odpowiedź #3 dnia: 6 Czerwiec 2015, 13:15 »
No tak, temu WINGiK-owi i WSA pomylił się " obiekt z subiektem". Masakra.
GEO_ADAM
W życiu piękne są tylko chwile -- które pamiętamy
« Odpowiedź #4 dnia: 8 Czerwiec 2015, 08:01 »
Jak można taką prostą sprawę sprowadzić do kompletnego absurdu ?
Sąd ma rację - wara administracji geodezyjnej od woli właściciela ----> może łączyć działki ewidencyjne i jest to prosta czynność techniczno - ewidencyjna -zawsze na wniosek właściciela ..
Z mojego doświadczenia .....jedyny problem z ujawnianiem takich połączeń j w KW są zastawy hipoteczne na jednej z łączonych działek a na drugiej brak lub obciążenia Hipoteczne na rzecz dwóch Banków ...np realizując ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych ..spółdzielnia jest zobowiązana do utworzenia nieruchomości jednobudynkowych co wiąże się z podziałami i łączeniem działek ewidencyjnych , przenoszeniem działek do jednej KW i zakładaniem nowych KW i TU zastawy hipoteczne zaczynają być problemem dla sądu , Banku i właściciela .
Czasem trudno lub wręcz niemożliwie jest przenoszenie obciążeń Hipotecznych pomiędzy KW z nowymi działkami ewidencyjnymi ....w większości przypadków kredyty bankowe były brane na całe zadania - kilka budynków, uzbrojenie terenu wspólne, drogi wewnętrzne i banki nie wyrażają zgody na podziały częściowe obciążeń hipotecznych ....i połączenie działek jest w ewidencji a w KW NIE do czasu spłaty całości kredytu Bankowego przez właściciela ..
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Czerwiec 2015, 23:07 »
Przez analogię art. 98b uogn nię woła o uchylenie decyzji pomimo łaczenia i ponownego podziału działek, wspólny wniosek i oświadczenie notarialne właścicieli załatwiają sprawę.
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Czerwiec 2015, 13:21 »
http://www.dwingik.duw.pl/sites/default/files/Dopuszczalno%C5%9B%C4%87%20%C5%82%C4%85czenie%20dzia%C5%82ek%20powsta%C5%82ych%20w%20wyniku%20podzia%C5%82u.pdf polecam prezentację dr Dariusza Felcenlobena
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Marzec 2016, 11:42 »
załącznik z w/w linku
« Odpowiedź #8 dnia: 6 Czerwiec 2016, 20:06 »
Nie jestem geodetą ale rolnikiem w wyniku mojej działalności stałem się właścicielem wielu działek sąsiadujących ze sobą w uprawie nie przeszkadza mi to ale bardzo utrudnia wszelkie papierkowe i urzędowe sprawy których mam dość sporo i ciągle przybywa dzięki naszej władzy. Nie mam hipoteki w żadnej księdze wieczystej , jestem właścicielem wszystkiego, rozdzielność majątkowa z żoną , niektóre z tych działek są w jednej księdze wieczystej część w odrębnych. Chciałbym aby rzeczywistość która jest na polu np 7 ha w jednym kawałku bez miedz granic itp przekształciła się w rzeczywistość urzędową czyli te 8 działek ewidencyjnych które tworzą pole 7 ha połączyć w jedną figurującą pod jednym numerem ; a mam kilka takich przypadków. Pomocy co robić gdzie się udać ile to będzie kosztowało ?
« Odpowiedź #9 dnia: 7 Czerwiec 2016, 22:49 »
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2BBEDF0CF0
Rozsądny wyrok, choć jeszcze nieprawomocny, w przeciwieństwie do
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/50B12A1222
« Ostatnia zmiana: 7 Czerwiec 2016, 22:51 przez INWAR »
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Czerwiec 2016, 18:33 »
czy ktoś już spotkał się z taką opinią w protokole i taki zdaniem wingik
-połączenie nie jest pracą geodezyjną ( brak pomiaru), więc nie spełnia § 45 rozporządzenia egib i nie ma podstaw do wprowadzenia zmian
« Odpowiedź #11 dnia: 25 Czerwiec 2016, 11:15 »
a zmiana użytku na całej działce też podchodzi pod tak idiotyczny warunek (brak pomiaru) ?
Połączenie działek w ogóle w swojej naturze jest dość specyficzne pod kątem prawnym (patrz Felcenloben) ale wysnuwanie wniosków, że musi być pomiar to kompletne dyletanctwo albo zidiocenie.