Source: http://oplatylikwidacyjne.pl/informacje/prawo-ryzyka
Timestamp: 2018-02-23 06:10:53+00:00
Document Index: 28106392

Matched Legal Cases: ['art. 385', 'Art. 384', 'art. 4', 'art. 5', 'art.12', 'Art. 88', 'Art. 118', 'Art. 819', 'art. 385', 'art. 385', 'art.5', 'art. 5', 'art. 4', 'art.24', 'art. 3853', 'art. 3851']

Prawo - oplatylikwidacyjne.pl
Zakłady ubezpieczeń stosują niedozwolone zapisy, na podstawie których zastrzegają sobie prawo do zatrzymywania znacznej części środków wpłaconych przez konsumentów na polisę inwestycyjną. Takie opłaty mają różne nazewnictwo: opłaty likwidacyjne, opłaty dystrybucyjne, opłaty warunkowe, świadczenie wykupu, wartość wykupu. Niezależnie od nazewnictwa skutkują one utratą przez konsumentów środków. Takie opłaty są przez Sądy uznawane za niedozwolone, a zakłady ubezpieczeń nie mają prawa ich stosować.
Masz prawo odzyskać Twoje pieniądze.
Zgodnie z art. 385(1) § 1k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Jeżeli konsument wykaże, iż
umowa została zawarta z nim jako konsumentem,
postanowienia umowy nie były ustalane z konsumentem indywidualnie,
kwestionowane postanowienia nie dotyczą świadczeń głównych stron,
lub jeżeli dotyczą głównych świadczeń stron są sformułowane w sposób niejednoznaczny,
postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
ma prawo żądać zwrotu zatrzymanych na podstawie zapisów umowy kwot.
Istnieją także inne podstawy prawne, na których można oprzeć roszczenie o zwrot wpłaconych kwot na polisę inwestycyjną – można wskazać przykładowo na:
Niedoręczenie OWU
Art. 384 k.c.
- w sprawie należy wykazać, że konsument nie otrzymał OWU przez zawarciem umowy (np. świadkami, emailami, z których wynika, iż owu przesłano po terminie), w takim przypadku istnieje możliwość ubiegania się o całą kwotę wpłaconą przez Klienta. Tego typu sprawy są trudne dowodowo, bo zazwyczaj Klient potwierdził w formularzu ubezpieczenia, że otrzymał OWU przed zawarciem umowy ubezpieczenia.
Naruszenie ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych
Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U.2007.171.1206) praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Zgodnie z art. 5 ust. 1 tej ustawy praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Zgodnie z art.12 ust. 1 tej ustawy w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać 4) naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu.
- w takim przypadku można dochodzić zapłaty sumy wpłaconych kwot. Bardzo istotne jest wykazanie okoliczności zawarcia umowy, co oferowano, a jak faktycznie funkcjonował produkt. W tego typu postępowaniach może zaistnieć potrzeba powołania biegłych.
Art. 88. [Uchylenie się od skutków prawnych]
- tu istnieje możliwość walki o całą wpłaconą kwotę. Bardzo istotne w takim przypadku jest wykazanie okoliczności zawarcia umowy, wprowadzenia w błąd oraz zachowanie terminu rocznego do złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli.
W przypadku każdego sporu sądowego istnieje zagrożenie niekorzystnego wyniku postępowania. W polskim systemie prawnym, każdy Sąd jest niezawisły i ma swobodę orzeczniczą.
Składając pozew w Sądzie należy uiścić wpis sądowy w wysokości co do zasady - 5% dochodzonej kwoty. W przypadku wygranej sprawy kwota ta w całości jest zasądzana w wyroku od przeciwnika.
W przypadku częściowego uwzględnienia powództwa istnieje co do zasady potrzeba rozliczenia proporcjonalnego poniesionych kosztów i wydatków (np. w sprawie o 20 000,00 zł w przypadku zasądzenia kwoty 10 000 zł Sąd co do zasady nakaże powodowi od pozwanego zwrócić połowę wpisu sądowego). Istnieję odrębności od takiego rozliczania spraw, ale są one raczej wyjątkiem od reguły (np. Sąd może na zasadzie słuszności zmienić rozkład kosztów).
W przypadku przegranej sprawy oprócz utraty prawa dalszego dochodzenia roszczenia (pomijam tu podstawy wznowienia postępowania, stwierdzenia nieważności, które są wyjątkowymi okolicznościami) powód traci wpis Sadowy, który wpłacił oraz może być zobowiązany do uiszczenia na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego wg następujących stawek minimalnych:
2) powyżej 500 zł do 1 500 zł - 360 zł;
3) powyżej 1 500 zł do 5 000 zł - 1200 zł;
4) powyżej 5 000 zł do 10 000 zł - 2 400 zł;
5) powyżej 10 000 zł do 50 000 zł - 4 800 zł;
6) powyżej 50 000 zł do 200 000 zł - 7 200 zł;
Stawki minimalne za prowadzenie spraw w postępowaniu apelacyjnym wynoszą:
1) przed sądem okręgowym - 50% stawki minimalnej, a jeżeli w pierwszej instancji nie prowadził sprawy ten sam radca prawny - 75% stawki minimalnej, w obu wypadkach nie mniej niż 60 zł;
2) przed sądem apelacyjnym - 75% stawki minimalnej, a jeżeli w pierwszej instancji nie prowadził sprawy ten sam radca prawny - 100% stawki minimalnej, w obu wypadkach nie mniej niż 120 zł.
W przypadku przegranej powód ma prawo wnieść apelację od wyroku, powinien jednak opłacić apelację – ponownie 5% zaskarżonej kwoty. Również pozwany po przegraniu w pierwszej instancji może wnieś apelację. W takim przypadku ostateczne rozstrzygniecie Sądu II instancji rozlicza także koszty postępowania.
W przypadku ciężkiej sytuacji materialnej powód może ubiegać się o zwolnienie z kosztów postępowania. Jest to instytucja wyjątkowa, która umożliwia np. wniesienie pozwu bez wpisu ale nie chroni ona w przypadku przegranej od obowiązku poniesienia kosztów zastępstwa procesowego drugiej strony.
Okres przedawnienia:
- wg przeważającej linii orzeczniczej jest to 10 lat od zawarcia umowy,
Art. 118 k.c. [Terminy przedawnienia] Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.
- znikoma część Sądów uznaje, iż jest to okres 3 letni.
Art. 819 k.c. [Przedawnienie roszczeń]
Obawiasz się ryzyka? – zadzwoń 791 557 507 – oferujemy możliwość prowadzenia sprawy bez ryzyka. Płacisz wyższą prowizję, niż w sytuacji gdy Ty bierzesz na siebie ryzyko ale my wyłożymy wszelkie opłaty i poniesiemy koszty.
Wybrane tezy z orzecznictwa:
Wyrok Sądu okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 16 października 2014 r. Sygn. akt II Ca 558/14
Opłata likwidacyjna oznaczona przez pozwanego jako „wartość wykupu”, w ocenie Sądu „nie może polegać na obciążaniu powoda nieczytelnymi, w żaden sposób niezdefiniowanymi i niedającymi się zweryfikować „kosztami akwizycji" . Sąd nie dał w ten sposób wiary wyjaśnieniom ubezpieczyciela, który argumentował, że opłata likwidacyjna przeznaczona jest na pokrycie kosztów bezpośrednich i pośrednich związanych z zawarciem, obsługą i rozwiązaniem umowy, w tym bardzo wysokimi kosztami działalności ubezpieczeniowej (osobowymi, funkcjonowania oddziałów, promocji, marketingu, reklamy, zarządzania, korespondencji). Zdaniem Sądu Okręgowego, jeżeli wysokość opłaty likwidacyjnej (wartości wykupu) pochłania całość bądź znaczną część powierzonych na daną inwestycję środków pieniężnych, wówczas istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że opłata w takiej formie stanowi rodzaj sankcji za brak możliwości dalszego kontynuowania umowy. Zatem tak sformułowane postanowienie umowne narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków, stanowiąc przykład swoistej kary umownej. Stosowanie wygórowanej opłaty likwidacyjnej,, której wysokość nie ma pokrycia w wydatkach ubezpieczyciela wypełnia dyspozycję przepisu art. 385 1 § 1 k.c.
Postanowienia te kształtują obowiązki leżące po stronie powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 kc). Powód nie powoływał się na indywidualne uzgodnienie powyższych postanowień, nie wskazywał również na taką okoliczność dowodów.
Stanowisko Sądu Okręgowego potwierdza także decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Delegatura w K. z dnia 15 października 2014 roku, (...) (...), decyzja nr (...), w której za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów uznano bezprawne działanie (...) SA w W. polegające na przekazywaniu w trakcie prezentowania cech produktów informacji dotyczących możliwości przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym w sposób wprowadzający konsumentów w błąd w zakresie ryzyka związanego z inwestowaniem środków pieniężnych w ramach przedmiotowych produktów, poprzez wyeksponowanie korzyści związanych z inwestycją kosztem informacji dotyczących okoliczności, w których inwestycja może nie przynieść zysku lub wygenerować straty, a także kosztów związanych z rozwiązaniem umowy w trakcie jej trwania, co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową, o jakiej mowa w art.5 ust. 3 pkt 2 w związku z art. 5 ust. 1 oraz art. 4 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. Nr 171, poz. 1206), a w związku z tym stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów określoną w art.24 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów i stwierdza się zaniechanie jej stosowania z dniem 28 października 2013 r.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r. Sygn. akt VI ACa 87/12
Klauzule wymienione w przepisie art. 3853 k.c. nie są per se niedozwolonymi postanowieniami umownymi, stanowią bowiem tzw. listę szarych klauzul, które dopiero po ocenie z zastosowaniem kryteriów przewidzianych w art. 3851 § 1 k.c. pozwalają na uznanie, czy w przypadku konkretnego wzorca postanowienie to należy zakwalifikować jako klauzulę abuzywną.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 maja 2010 r. Sygn. akt VI ACa 1175/09
Postanowienie ogólnych warunków grupowego ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (OWU), przewidujące iż rezygnacja przez ubezpieczonego z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych (w rozpatrywanym okresie czasu) będzie skutkować utratą wszystkich środków jakie zostaną uzyskane poprzez wykup jednostek uczestnictwa, narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków. Zapis taki rażąco narusza interes konsumenta gdyż prowadzi do uzyskiwania przez ubezpieczyciela pewnych korzyści, kosztem ubezpieczonego, zwłaszcza wówczas gdy ten ostatni zgromadzi na swoim rachunku osobistym aktywa o znacznej wartości.
Długoterminowe polisy inwestycyjne w opinii Rzecznika Ubezpieczonych
Jak wskazano na stronie Rzecznika Ubezpieczonych:
"Klienci banków, pośredników i firm ubezpieczeniowych coraz częściej skarżą się na nieetyczne zachowania sprzedawców polis inwestycyjnych. Skargi idą już w tysiące. W ciągu ostatnich trzech miesięcy do Rzecznika Ubezpieczonych wpłynęło ponad 200 skarg na nieetyczną sprzedaż polis inwestycyjnych. Przede wszystkim chodzi o oferowane tzw. plany systematycznego oszczędzania, które polisami są tylko z nazwy, a w opakowaniu ubezpieczeniowym zawierają zwykle inwestycje w fundusze - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 02.11.2012 r.). Klienci zarzucają pośrednikom "wciskanie tych polis (...) jako elastycznego sposobu na oszczędzanie, z którego można się w każdej chwili wycofać" - podkreśla gazeta. Jaka dokładnie jest skala nieetycznej sprzedaży takich polis, nie wiadomo. W opinii dziennika, "to właśnie z powodu podejrzenia o wprowadzanie w błąd w podobnej kwestii bunt wszczęli niedawno klienci Getin Banku". W opinii "Wyborczej", dla pośredników finansowych nie ma bardziej dochodowego interesu niż sprzedawanie tzw. polis inwestycyjnych. polisy. Polacy zgromadzili w nich już ponad 40 mld zł. Polisy Skandii, Axa, Generali czy Aegonu mają w ofercie prawie wszystkie banki - podaje dziennik. "GW" zauważa, że " żaden klient nie podpisuje umowy pod pistoletem. Ale część sprzedawców oferuje te polisy jako bezpieczne lokaty lub jako inwestycje, z których można się w każdej chwili bezkarnie wycofać". Są też banki, które dokładają takie polisy do kredytów.
Gazeta podkreśla, iż Rzecznik Ubezpieczonych bierze w obronę posiadaczy długoterminowych polis inwestycyjnych (przygotowuje raport o nieetycznej sprzedaży polis inwestycyjnych), a Komisja Nadzoru Finansowego domaga się zmian w prawie, które utrudnią wprowadzanie klientów w błąd."