Source: http://www.instytutanalizrynkowych.pl/pl_PL/umowa-o-kredyt-konsumencki-tylko-na-pismie-komentarz-mec-ostrowskiego/
Timestamp: 2020-07-13 15:08:08+00:00
Document Index: 33798379

Matched Legal Cases: ['art. 105', 'art. 5', 'art. 29', 'art. 7', 'art. 32', 'art. 10']

Umowa o kredyt konsumencki tylko na piśmie? Komentarz mec. Ostrowskiego |
Umowa o kredyt konsumencki tylko na piśmie? Komentarz mec. Ostrowskiego
1. Firmy pożyczkowe muszą zawierać umowy pożyczki na piśmie.
2. Dyrektywa UE dopuszcza poza formą pisemną trwały nośnik.
3. Szacunkowe koszty po stronie branży pożyczkowej działającej online to ok 10 mln zł rocznie.
4. Koszty ponoszone przez firmy pożyczkowe wpływają na wyższą cenę pożyczek.
Będąca wynikiem konsultacji społecznych nowa wersja projektu założeń do ustawy o zmianie ustawy o nadzorze finansowym, ustawy prawo bankowe i niektórych innych ustaw, opublikowana przez Ministerstwo Finansów w grudniu 2013 r. przewiduje, iż niebankowe instytucje pożyczkowe będą mogły korzystać przy dokonywaniu zdolności kredytowej konsumenta z informacji dotyczących jego zobowiązań wobec sektora bankowego i SKOK-ów, uzyskiwanych bezpośrednio z rejestrów bankowych, o których mowa w art. 105 ust. 4 prawa bankowego (w praktyce: z Biura Informacji Kredytowej). W związku z potrzebą zapewnienia ochrony tajemnicy bankowej, w założeniach przewiduje się, że udostępnienie informacji objętych tajemnicą bankową będzie uzależnione od wyrażenia zgody przez osobę, której te informacje dotyczą. Co istotne, zgoda będzie mogła zostać udzielona nie tylko na piśmie, ale także na innym trwałym nośniku, o którym mowa w art. 5 pkt. 17 ustawy o kredycie konsumenckim, tj. w szczególności na nośniku elektronicznym. Zdaniem Ministerstwa Finansów „zapobiegnie to ograniczaniu innowacyjności działalności pożyczkowej i umożliwi posługiwanie się w działalności pożyczkowej w szerszym stopniu formą elektroniczną.”
Odnosząc się z uznaniem do faktu, iż Ministerstwo Finansów dostrzega problem formy czynności prawnej w obrocie z konsumentami, a w szczególności niedostosowania tradycyjnej formy pisemnej do wymagań współczesnego obrotu opartego na tzw. nowych technologiach (elektroniczne nośniki informacji, internet, teletransmisja danych), należy równocześnie zwrócić uwagę, że problem ten jest szerszy i nie można go ograniczać tylko do kwestii zgody na udostępnienie danych objętych tajemnicą bankową.
FORMA UMOWY KREDYTU KONSUMENCKIEGO
Z punktu widzenia innowacyjności sektora pożyczkowego, jak również kosztów funkcjonowania przedsiębiorców na rynku pożyczek konsumenckich, zagadnieniem o zasadniczym znaczeniu jest forma umowy zawieranej z konsumentem. Przepis art. 29 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim wymaga, aby umowa o kredyt konsumencki została zawarta na piśmie. Jakkolwiek jest to forma pisemna zastrzeżona wyłącznie do celów dowodowych, to – niezależnie od utrudnień dowodowych w ewentualnym sporze sądowym z konsumentem – niezachowanie formy pisemnej nie tylko skutkuje sankcją tzw. kredytu darmowego, ale może również narażać kredytodawcę na odpowiedzialność z tytułu praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.
Należy zwrócić uwagę, że z obowiązku zawierania umów z konsumentami na piśmie zwolnione są banki, albowiem mogą one powołać się w tym zakresie na art. 7 ust. 1-3 prawa bankowego, który zezwala im na zawieranie umów w formie elektronicznej oraz sporządzanie dokumentów na elektronicznych nośnikach danych, również w sytuacji, gdy z przepisów innych ustaw wynika obowiązek zachowania formy pisemnej. Takie zróżnicowanie sytuacji prawnej banków oraz pozostałych kredytodawców, w tym firm pożyczkowych, wywołuje istotne wątpliwości z punktu widzenia zasady równości wobec prawa wyrażonej w art. 32 Konstytucji.
Konieczność zawierania umów w formie pisemnej oraz związana z tym konieczność obsługi korespondencji listownej i archiwizowania papierowych dokumentów istotnie podwyższają koszty funkcjonowania firm pożyczkowych. Nie pozostaje to bez wpływu na koszt kredytu udzielanego konsumentowi, albowiem stwarza presję na podnoszenie marży w celu uzyskania satysfakcjonujących wskaźników rentowności. W ostatecznym rozrachunku przepis, który w intencji ustawodawcy miał na celu chronić konsumentów, działa przeciwko ich interesom.
Opisana sytuacja nie tylko nie daje się pogodzić z duchem i celem dyrektywy 2008/48/WE, ale również z jej literą. Zgodnie z art. 10 ust. 1 dyrektywy umowa o kredyt może być sporządzona w formie papierowej lub na innym trwałym nośniku.
NIEPEŁNA IMPLEMENTACJA
Niepełna implementacja powyższego przepisu dyrektywy w ustawie o kredycie konsumenckim narusza wyrażoną w dyrektywie zasadę tzw. maksymalnej harmonizacji kierunkowej, która oznacza, że wybrane zagadnienia muszą zostać uregulowane w taki sam sposób przez wszystkie państwa członkowskie UE. Na problem ten zwrócono uwagę w doktrynie prawa, postulując niekiedy, aby niezgodność pomiędzy ustawą a dyrektywą usuwać w drodze wykładni prowspólnotowej. Z uwagi na opisane wyżej sankcje grożące za nieprzestrzeganie ustawy oraz jednoznaczne stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, takie rozwiązanie mogłoby jednak być ryzykowne dla przedsiębiorców. Utrzymujący się w tym obszarze stan niepewności prawnej z pewnością nie jest korzystny dla rozwoju sektora kredytów konsumenckich. Wydaje się, iż projektowana nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim (w ramach przedmiotowego projektu założeń przygotowanego przez Ministerstwo Finansów) stanowi idealną okazję, aby doprowadzić do usunięcia powyższej niezgodności, z korzyścią dla bezpieczeństwa obrotu w sektorze finansowym.
Tomasz Ostrowski, adwokat.