Source: http://gminablachownia.pl/wiadomosci/wygralem-z-malgorzata-patyk-w-sadzie-okregowym-w-czestochowie/
Timestamp: 2018-09-24 21:48:04+00:00
Document Index: 90580428

Matched Legal Cases: ['art. 212', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 359']

Wygrałem z Małgorzatą Patyk w Sądzie Okręgowym w Częstochowie!
Dziś Sąd Okręgowy w Częstochowie i Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyroki w sprawach o zniesławienie z art. 212 kodeksu karnego, w których byłem oskarżonym. Pewnie większość z was słyszała, że Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał mnie w lutym 2018 roku na karę finansową. Chodziło o rzekome zniesławienie Wójta Gminy Konopiska Jerzego Żurka i kierownika MOPS w Blachowni - Małgorzatę Patyk. W pierwszej sprawie Żurek podał mnie do Sądu o zniesławienie go, gdyż twierdziłem, że jego udział w programie za który zapłaciła gmina z pieniędzy Mieszkańców - Kroniki Jurajskie w TVP3 Katowice - był jego promocją. W drugiej sprawie, w artykule na GminaBlachownia.pl zadałem pytania ws. zatrudnienia córki przez kierownika MOPS, co miało zniesławić kierownika tej jednostki. Tradycyjnie już Sąd Rejonowy skazał mnie uznając, że zniesławiłem zarówno Żurka, jak i Patykową. Co ciekawe, w tej sprawie Sąd odrzucił wszystkie moje wnioski dowodowe.
Następnie przed Sądem Rejonowym w Częstochowie, gdzie od 2015 rok toczyła się sprawa dotycząca rzekomego zniesławienia Burmistrza Blachowni - Sylwii Szymańskiej na GminaBlachownia.pl, zapadł kolejny wyrok (wcześniej Sąd Rejonowy w Częstochowie mnie skazał, Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił wyrok). Z uwagi na wyłączoną jawność, nie mogę nic na ten temat napisać. Sąd Rejonowy tradycyjnie skazał mnie na karę finansową. Wyrok jest oczywiście nieprawomocny, wkrótce złożę apelację do Sądu Okręgowy w Częstochowie w tej sprawie.
Warto odnotować, że byłem pozywany już siedem razy. I siedem razy przegrałem przed Sądem Rejonowym w Częstochowie (na wszystkie wyroki składałem apelacje). Zupełnie inaczej jest w Sądzie Okręgowym w Częstochowie, gdzie wygrałem wszystkie sześć spraw (siódma będzie wkrótce - apelacja). Do tego wygrałem już w Sądzie Najwyższym w Warszawie i w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.
Poprzedni artykuł Narzekacie na GTV BUS
Następny artykuł Czy Szymańska unieważni kolejny przetarg?
24 odpowiedzi na “Wygrałem z Małgorzatą Patyk w Sądzie Okręgowym w Częstochowie!”
I bardzo dobrze że walczysz, wolność słowa to źrenica demokracji, szkoda że szymaniści tego nie rozumieją……
Ciekawe co zrobią jak wróci wsparcie z mops buhahaha wtedy szymaniści zmienią barwy!!
To dla tych „szymanistów” , będzie fakt.
Gratulacje panie redaktorze. Z burmistrzem zapewne też pan wygra w drugiej instancji. Sąd rejonowy jest bardzo zależny od naszych włodarzy dlatego tam ciężko wygrać. Całe szczęście, że w Polsce mamy jeszcze niezawisłe sądy wyższej instancji.
Gratulacje Panie Gąsiorski.
No wreszcie!! A jak Sylwka przestanie być burmistrzem to kto za je sprawy będziecie płacił?? Mops?
Cóż, to jest właśnie miarą Polski i polskiej mentalności. Od wielu lat słyszę o postulatach likwidacji art. 212 par. 2 kk, który jest anachronizmem i nie ma prawa mieć miejsca w podobno demokratycznym państwie, gdzie wolność słowa jest wartością nadrzędną.
Można się z panem nie zgadzać. Można pana nie lubić. Jednak używanie art. 212 par. 2 kk przeciw komukolwiek, uważam za typowo polskie zaprzaństwo i pieniactwo. Nawet jeśli ktoś publikuje w formie bloga czy portalu. Oczywiście są pewne granice tego co można pisać, ale umówmy się, jeśli ktoś jest profesjonalnym samorządowcem (a takim w myśl przestarzałej ustawy z roku 1990 jest burmistrz miasta) to musi mieć grubszą skórę niż Kowalski. Jak nie ma to rezygnacja i powrót do „cywila”. Tak to działa np. w USA. Tam nikt nie lata po sądach ze względu na pierwszą poprawkę. To jest święte. Cóż, my mamy art. 212 kk.
Czy przegrane sprawy w apelacjach pokrywane są z budżetu gminy czy też powództwa były osobiste i to pani Szymańska sama z własnej kieszeni płaci? Jeśli były to powództwa z ramienia burmistrza (a więc gminy) to jest to jawny przykład dlaczego art. 212 par. 2 kk powinien zniknąć raz na zawsze. Ludzie mają prawo sami decydować czy to co przeczytali jest prawdą czy nie. Czy akceptują taką a nie inną formę i czy osoba autora oraz medium są nich wiarygodne. Na pewno nie powinien tego regulować kodeks karny, bo trąci to na kilometr czasami stalinizmu.
11 lipca 2018 o 01:57
Słusznie . w dodatku ten „stalinizm” utknął w mentalności takich niedouczonych osobników , jak obecna „burmistrz”, ,niejaki „brik” -redaktorzyna , czy inni” niby radni” , czy też gminne „urzędasy” niewykwalifikowani , po „fakultetach” , „pseudolicencjatach” …..NIE ODDAWAĆ GŁOSU NA TAKICH NIEUKÓW W WYBORACH
Mało kumaty napisał(a):
Ja taki troszku nierozgarnięty i mieć taka propozycja.
Wyrok tajemnicą nie być, to może jakiś skan pan zapodasz? Choć mnie, nierozgarniętemu, chodzić tylko o nazwiska panów/pań sędziów, których wyroki są na jedno kopyto i potem anulowane wyżej.
Ja chciałby mieć informację, że jak będę przed Sądem Rejonowym, to co mi się lepiej opłaci – występować o zmianę sędziego już na początku, czy nie występować, bo on źle będzie sadził, ale po mojej myśli.
Występować o wyłączenie sędziego to możesz jak masz podstawy. Powodzenia życzę :) Ale ty jesteś mało kumaty, to nie ogarniesz pewnie czemu.
Może i jestem mało kumaty, ale występować, to mogę w każdej chwili. Bez żadnych podstaw. Choćby tylko dlatego, że nazwisko mi się źle kojarzy.
Czy sąd się do prośby przychyli, to już inna rzecz.
Ty też chyba nie skumałeś, o czym jak właściwie pisałem powyżej.
Spróbuj jeszcze raz. ;)
To że ja nie skumałem to nic. Ty sam nie skumałeś co napisałeś, a to już jest sztuka.
Advocatus Diaboli napisał(a):
10 lipca 2018 o 19:50
„Następnie przed Sądem Rejonowym w Częstochowie, gdzie od 2015 rok toczyła się sprawa dotycząca rzekomego zniesławienia Burmistrza Blachowni – Sylwii Szymańskiej na GminaBlachownia.pl, zapadł kolejny wyrok (wcześniej Sąd Rejonowy w Częstochowie mnie skazał, Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił wyrok). Z uwagi na wyłączoną jawność, nie mogę nic na ten temat napisać.”
A cóż to za sprawy wagi państwowej, tajemnice przeróżnej maści będą poruszane w tym postępowaniu, że sprawa jest niejawna?
Możesz nam Pan z grubsza zdradzić, jakiego zagadnienia dotyczy ta rozprawa? Przecie i tak na wokandzie było chyba. ;)
Czy to tylko widzimisię sędziego (aby nie był kontrolowany przez dziennikarzy na przykład)?
A może widzimisię „adwokata” powoda, aby nikt nie widział, i nie upublicznił jak daje d…?
No ale chyba sędzia by się nie przychylił do takiego wniosku nie przychylił?
Zresztą … na czyj wniosek została wprowadzona niejawność, to akurat jest jawne. :)
10 lipca 2018 o 20:05
Wszystkie rozprawy o zniewagę lub zniesławienie z mocy samego prawa odbywają się z wyłączeniem jawności (art. 359 kpk). Chodzi właśnie o 212 kk oraz 216 kk. W tych przypadkach wyłączenie jawności jest zawsze, chyba że pokrzywdzony zażąda, by rozprawa miała charakter jawny. Zakładam, że w tym wypadku pani Szymańska nie skorzystała z tego prawa.
Ja myślał, że pokrzywdzony to wychodzi dopiero po ostatecznym wyroku.
I w tych wypadkach pokrzywdzonym to jest akurat pan Gąsiorski. ;)
Bo mu zarzucono coś, czego nie zrobił. Czyli zniesławiono. :)
Widzisz tu konkretny błąd w kodeksie?
Perrorujesz, że osoby publiczne nie powinny posiłkować się 212. Że powinno dla nich go nie być.
Ale to, że utajnia się procesy osób publicznych w sprawach dotyczących ich czynności „zawodowych” już cię nie razi?
Otóż z natury rzeczy powinny to być postępowania jawne, chyba że są istotne przesłanki do utajnienia, pochodzące z życia osobistego lub zawierające dokumenty objęte klauzulą tajności.
Lojki panie Pawle zarastaja trawa rośnie w tym roku było raz koszone i to tylko z przodu pojawiają się zmije na nasze prośby nikt nie reaguje ani zmk ani gmina prosimy o pomoc
widać że w sądzie okręgowym nie mają już takich znajomości, patyk przegrała to gruba też przegra
Cała prawda, bo tak jest w samorządach. Burmistrz nie ma najmniejszych szans w tej sprawie, redaktor powinien zostać uniewinniony. Nikt nie zauważył, że sąd potwierdził fakt zatrudnienia córki przez kierownika z mops.
Też Janusz. napisał(a):
To może trzeba przypomnieć tamten artykuł http://gminablachownia.pl/wiadomosci/kierowniczka-mops-zatrudnila-swoja-corke/
Janusz Trzepizur, znasz sentencję wyroku? Skąd wiesz, że sąd potwierdził coś?
Sąd prawdopodobnie nawet tego nie rozpatrywał. Bo po co?
Konstrukcja artykułu jest taka, że autor w zasadzie tylko pyta, za podstawę biorąc opowieści ludzi i pracowników.
W dodatku wspomina, że córka pracuje tam skierowana z Urzędu Pracy.
Nie przesądza o niczym, nie insynuuje nawet, że ktoś postępuje niezgodnie z prawem. Pyta tylko, czy taka sytuacja jest moralna, w szczególności, że deklarowane były (ponoć) inne standardy.
I tylko sposób przedstawienia „historii” prawdopodobnie podlegał ocenie oraz prawo do zadawania pytań instytucjom publicznym, a nie zawarte tam informacje. Nawet pytanie:
„Czy moralnym jest, że matka zatrudnia córę w instytucji miejskiej za publiczne pieniądze?”
nie jest nieprawdziwe bądź mające znamiona zniesławienia.
Skoro ktoś pracuje, to ma przełożonych i obowiązki. Jest pracownikiem, a więc jest zatrudniony. Był zgłoszony etat (najprawdopodobniej). Była możliwość wyboru kandydata. Nie musiała to być własna córka.
Zwrot „za publiczne pieniądze” też jest prawdziwy – pieniądze z PUP są jak najbardziej publiczne.
A swoją drogą, to co się dzieje z córką pani Patyk i tym stanowiskiem, na którym zasiadała ze skierowaniem z Urzędu Pracy?
Bo skoro pani Patyk twierdzi, że córka nie była zatrudniona przez MOPS, to chyba tylko mogła odbywać staż finansowany ze środków PUP. Były (są) jakieś inne fory, aby ktoś pracował, ale nie był zatrudniony wprost?
Wszystko więc lege artis, choć oczywiście zastanawiające, że MOPS deklaruje w PUP, że ma wolne stanowisko i dziwnym trafem to stanowisko otrzymuje osoba blisko spokrewniona. Ale nie takie przypadki się w życiu zdarzały. ;)
zastanów się lepiej jak za to sąd mógł go skazać skoro musiał się odwoływać
11 lipca 2018 o 10:59
Ale po co mam się zastanawiać?
Sąd to sąd i już. Choć prawo jest to samo, to już jego interpretacja należy do człowieka w odpowiedniej todze.
Poza tym nie znam treści wyrku, więc nad czym się zastanawiać?
A i pan „adwokat” ma tu coś do „gadania”.
Tak jedziecie po panu „adwokacie” Hanusiaku, a on wie co robi.
Spójrzcie w jego umowę z Urzędem Miasta.
O ile pamiętam, to oprócz wynagrodzenia podstawowego ma oddzielnie płacone za każde postępowanie sądowe.
W jego interesie jest tak prowadzić sprawy, aby ktoś miał szansę na odwołanie się dalej. Bo to dodatkowa kasa w kieszeni. ;)
Przegrają , też wybory!!!
J 23Mamt napisał(a):
12 lipca 2018 o 08:49
Mamy nadzieję , ze nasze pobożne życzenia sprawdzą się i po tych wyborach nastąpi zmiana , na konkretnych kandydatów !!!
Czemu Pan nie wstawi artykułu, że przegrał z Szymańską. Porażki zamiata Pan pod dywan a sukcesy na stronie. Oj nie ładnie. Trzeba mieć twarz.