Source: https://www.dogmatykarnisty.pl/2016/01/kradziez-informacji/
Timestamp: 2019-01-23 07:37:24+00:00
Document Index: 77120667

Matched Legal Cases: ['art. 267', 'art. 193', 'Art. 267', 'art. 267', 'in fine', 'art. 268']

Kradzież informacji - Dogmaty Karnisty
Start NaukaInterpretacja	Kradzież informacji
Na ćwiczeniach z części szczególnej prawa karnego doszliśmy do wniosku, że przepisy przewidujące odpowiedzialność karną za tzw. przestępstwa przeciwko ochronie informacji prywatnych (kradzież informacji) zawierają trudną do zracjonalizowania lukę w kryminalizacji.
Sytuacja przedstawia się następująco. Jeżeli włamię się do tradycyjnej skrzynki pocztowej i otworzę zamkniętą kopertę z korespondencją sąsiada, aby zapoznać się z treścią pisma (listu), to wyczerpię znamiona czynu zabronionego z art. 267 § 1 k.k.:
Jeśli jednak włamię się do domu sąsiada i przewertuję całą już otwartą korespondencję pocztową, nie wyczerpię znamion żadnego przestępstwa przeciwko ochronie informacji (będzie to co najwyżej naruszenie miru domowego z art. 193 k.k.). Art. 267 k.k. mówi o uzyskiwaniu dostępu do informacji przez otwarcie zamkniętego pisma. Otwarcie zamkniętego pisma polega na otwarciu koperty bądź paczki, w której znajduje się pismo. Tom akt sądowych opakowany w tekturowe okładki i zamknięty w znaczeniu: okładki przykrywają zawartość teczki (tak jak zamknięta książka) albo schowany w szufladzie pamiętnik (rzecz zamknięta w szufladzie) nie jest zamkniętym pismem w rozumieniu tego przepisu. Chodzi tutaj o zamknięte pismo w znaczeniu jego opakowania kopertą lub paczką, a nie o pismo przechowywane w zamkniętej szafie.
Jedynie w niektórych wypadkach uzyskanie dostępu do informacji zawartej w otwartym piśmie, które zostało schowane w szczególnym miejscu, będzie wyczerpywało znamiona przestępstwa. Będzie tak tylko wtedy, jeżeli uzyskam dostęp do informacji dla mnie nieprzeznaczonej przełamując albo omijając inne szczególne zabezpieczenie tej informacji (art. 267 § 1 k.k. in fine). Fakt znajdowania się otwartej korespondencji w zamkniętym na klucz mieszkaniu nie zabezpiecza tych informacji w sposób szczególny, czego wymaga przytoczony przepis. Zamek do mieszkania nie służy bowiem do szczególnego zabezpieczania tylko i wyłącznie posiadanych przeze mnie dokumentów. Musi być to mechanizm użyty przez dysponenta danych w celu zabezpieczenia określonych informacji. Wydaje się, że ukrycie listów w sejfie czyniłoby zadość wymaganiom przytoczonego przepisu i przełamanie zabezpieczenia po to, aby dostać się do już otwartej korespondencji, która jest jednak zamknięta w specjalnym schowku, wyczerpie znamiona przestępstwa.
Akcenty kryminalizacyjne są więc w rozdziale XXXIII k.k. rozłożone bardzo nierównomiernie. W zasadzie każda czynność polegająca na uzyskaniu dostępu do informacji zakodowanej w systemie informatycznym (w cyberprzestrzeni) jest zachowaniem karalnym (zob. penalizację w art. 268 k.k. i następnych, w tym uzyskanie dostępu do konta pocztowego, włamanie do komunikatora, udostępnienie programu komputerowego przeznaczonego do pobierania informacji itd.). W przypadku tradycyjnych, fizycznych nośników danych kryminalizacja uzyskiwania dostępu do informacji dla kogoś nieprzeznaczonej jest w porównaniu z penalizacją czynów w świecie wirtualnym bardzo mocno zawężona.
Znak czasu…?
Ujawnienie nielegalnych nagrań (19 czerwca 2014)
Nielegalne ujawnianie nagrań (23 czerwca 2014)
ćwiczeniatajemnica korespondencji
Anonimowy 19 stycznia 2016 - 00:18
Mam pytanie do Dogmatów! 🙂
W 2010r. polski raper został skazany za swoje zachowanie polegające na krzyczeniu ze sceny "Ty (niecenzuralne słowa)…wiecie co z nim zrobić!", które doprowadziło do pobicia prowokującego uczestnika koncertu.
Rzecz w tym, że uczymy się o podżeganiu jako nakłanianiu jednej osoby, a zwrot "Wiecie co z nim zrobić" raczej nie indywidualizuje sprawcy. Mimo to, Peja skazany został przez sąd za podżeganie do pobicia.
Anonimowy 24 stycznia 2016 - 13:22
Co prawda nie jestem "Panem Małeckim", ale odpowiem. Ewentualnie proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.
Z podręcznika do prawa karnego: "Podżegacz musi oddziaływać na procesy psychiczne konkretnej osoby (nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego zaadresowane do bliżej niesprecyzowanego kręgu osób to czyn zabroniony z 255 KK, a nie podżeganie)".
Z orzecznictwa omawianego na ćwiczeniach z dr Małeckim: II AKa 121/99 –> Nakłanianiem jest oddziaływanie na wolę innej osoby (osób) w celu skłonienia jej do określonego działania lub zaniechania. Nakłaniać można zwłaszcza słowami, które mogą przybrać formę prośby, rady, zlecenia, propozycji, sugestii czy polecenia.
Czyli chodzi nie o to, by była koniecznie tylko jedna osoba, ale chodzi o skonkretyzowanie tych osób. Zatem mogą być dwie lub więcej osób.