Source: https://www.spadek.info/adopcja_zagraniczna_a_dziedziczenie,516,p.html
Timestamp: 2019-09-17 02:09:37+00:00
Document Index: 103583039

Matched Legal Cases: ['art. 1145', 'art. 924', 'art. 991', 'art. 244', 'art. 174', 'art. 991', 'art. 10', 'art. 941', 'art. 1008', 'art. 125', 'art. 5']

Adopcja zagraniczna a dziedziczenie
Janusz Polanowski • Opublikowane: 2015-06-02
Mój mąż ma córkę z pierwszego małżeństwa obecnie w wieku 40 lat. Mieszka ona od wielu lat w Norwegii, gdy miała 18 lat wystąpiła do swojego ojca z prośbą o zgodę na zrzeczenie się ojcostwa, bo adoptował ją mąż byłej żony (Norweg), dokumenty adopcyjne wyroku norweskiego sądu są w naszym domowym archiwum. Mąż zgodził się pisemnie na pozbawienie go ojcostwa. Mimo to córka w dalszym ciągu nosi jego nazwisko. Reasumując: czy wobec adopcji zagranicznej córka męża będzie w przyszłości po nim dziedziczyć i mieć prawo do zachowku po swoim biologicznym ojcu? Mamy własne dzieci, czy ona dziedziczy w równej części z naszymi dziećmi?
W zapytaniu chodzi o sytuacje przyszłe, których nie sposób w 100% przewidzieć. Dlatego odpowiedź ta zawiera wskazówki co do sposobów wyjaśnienia wątpliwości (a jest ich sporo). Ponadto zachęcam do sprawdzania aktualnego stanu prawnego – zwłaszcza następujących ustaw: Kodeksu cywilnego (K.c.) oraz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Moja odpowiedź dotyczy prawa polskiego, ale – z uwagi na wskazany przez Panią kontekst zagraniczny – właściwe może być skorzystanie z porady prawnika od prawa norweskiego (zwłaszcza w przypadku pojawienia się trudności). Prawdopodobnie (za jakiś czas) przyjdzie Państwu korzystać z Kodeksu postępowania administracyjnego (K.p.a.); zwłaszcza starając się o zarejestrowanie dokumentów zagranicznych w polskim urzędzie stanu cywilnego; proponowałbym w tym celu zaplanować wizytę w USC. Przysposobienia (adopcje) w różnych państwach realizowane są w różnego rodzaju procedurach. W Polsce o adopcji orzeka sąd, ale być może w innych państwach decydują o tym organa administracyjne. Proszę sprawdzić, w jakim postępowaniu (sądowym czy administracyjnym) dokonano przysposobienia.
Treść zagranicznych aktów stanu cywilnego może być podstawą czynności urzędowych w polskim urzędzie stanu cywilnego, co uregulowano przepisami ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego, zwłaszcza zawartymi w Rozdziale 8 (Szczególne wypadki rejestracji stanu cywilnego), czyli w artykułach od 70 do 78. Zagraniczne orzeczenie sądowe może wymagać oficjalnego uznania w Polsce (art. 1145 i następne K.p.c.).
Mogłoby się wydawać, że „jest po sprawie” – zwłaszcza z uwagi na brzmienie artykułu 121 K.r.o.:
Napisała Pani (między innymi), cytuję: „dokumenty adopcyjne wyroku sądu norweskiego są w naszym domowym archiwum”. Jeżeli Państwo chcą czekać z wyjaśnienie sprawy aż do otwarcia spadku po Pani mężu – co nastąpi wraz z jego śmiercią (art. 924 K.c.) – to Państwu wolno; proszę mieć jednak świadomość ryzyka, jakie się może z tym wiązać. Jakieś niedopatrzenie, problem z doręczeniami lub inna nieprawidłowość i może się okazać, że tamta kobieta zostanie oficjalnie uznana za spadkobierczynię Pani męża (zwłaszcza w przypadku dziedziczenia ustawowego) lub za osobę uprawnioną do zachowku po nim (art. 991 i następne K.c.).
Oczywiście przed sądem spadku (którym w pierwszej instancji zazwyczaj jest sąd rejonowy, właściwy dla ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy) można by przedstawiać dotyczące adopcji zagranicznej materiały – jako dowody z dokumentów (art. 244 i następne K.p.c.). Można by również zawnioskować o zawieszenie postępowania spadkowego (art. 174 i następne K.p.c.) – z uwagi na postępowanie administracyjne lub sądowe, związane z „zatwierdzeniem” przez władze polskie zagranicznych dokumentów adopcyjnych. Tylko czemu miałoby służyć decydowanie się na takowe ryzyko?
Moim zdaniem, warto dążyć do formalnego załatwienia sprawy na gruncie prawa polskiego i przed polskimi organami władzy publicznej. Należałoby zacząć od kontaktu z tym urzędem stanu cywilnego, w którym sporządzono akt urodzenia owej córki Pani męża. Być może w jej akcie urodzenia już (nawet wiele lat temu) oficjalnie uwzględniono adopcję – ze skutkami wskazanymi w artykule 121 K.r.o. W takim razie należałoby postarać się o odpis jej aktu urodzenia.
Nie zaszkodzi porozmawiać z kierownikiem urzędu stanu cywilnego, w którym sporządzono akt urodzenia tamtej kobiety. Jeżeli w polskich dokumentach (dotyczących aktów stanu cywilnego) czegoś nie dopełniono (a zdarzają sie różne „niedokończone sprawy”), albo jeżeli oficjalnie „nie ma śladu po adopcji”), to proponowałbym niezwłocznie podjąć właściwe działania zmierzające do oficjalnego uwzględnienia w polskich aktach stanu cywilnego odnośnej adopcji zagranicznej.
Wyrażam przekonanie, że wystarczającym „impulsem prawnym” do podjęcia stosownych działań (wpierw wyjaśniających) może być artykuł 931 K.c., stanowiący:
Jeżeli Pani mąż pozostawi po sobie wdowę i zstępnych, to jeżeli zabraknie prawnie ważnego testamentu (zwłaszcza obejmującego cały spadek) – dziedziczenie ustawowe po Pani mężu (czyli wówczas spadkodawcy, w ścisłym tego słowa znaczeniu) może przebiegać stosownie do treści artykułu 931 K.c. Od formalnego „dopełnienia formalności” przed polskimi organami władzy publicznej (w związku z odnośną adopcją zagraniczną sprzed lat) może zależeć, czy w gronie ewentualnych spadkobierców ustawowych Pani męża znajdzie się ta jego córka.
Gdyby „argument z artykułu 931 KC” nie wystarczał, to proszę zwrócić baczną uwagę na przepisy o zachowku (art. 991 i następne K.c.) – zapewne zaczynając od treści artykułu 991 K.c.:
Nawiązując do początku tej odpowiedzi, nie możemy mieć całkowitej pewności w zakresie przyszłego dziedziczenia. Pani mąż, jak każdy człowiek mający pełną zdolność do czynności prawnych (art. 10 K.c.) – jest uprawniony sporządzić testament (art. 941 i następne K.c.). W testamencie – gdyby jego córka nie miała szans na dziedziczenie ustawowe ani na zachowek po nim – mógłby uczynić ją spadkobiercą testamentowym (nawet jedynym). Z drugiej strony, mogłoby dojść do pozbawienia zachowku przez wydziedziczenie (art. 1008 i następne K.c.).
Kierownik urzędu stanu cywilnego lub odpowiednio doświadczony pracownik takiego urzędu powinien, mając wgląd we wspomniane przez Panią dokumenty zagraniczne, wskazać, czy na ich podstawie jest możliwe oficjalne uwzględnienie owej zagranicznej adopcji w polskich aktach stanu cywilnego, zwłaszcza w akcie urodzenia adoptowanej. Niekiedy oczekuje się okazania dokumentów odpowiednio niedawno wydanych lub poświadczonych (a chodzi przecież o zdarzenia sprzed ponad 20 lat). Praktycznie niezbędne będzie – już w ramach czynności oficjalnych – sporządzenie przysięgłego przekładu dokumentów zagranicznych; być może nie wszystkich Państwu udostępnionych (w USC zapewne udzielą wskazówek).
Proszę liczyć się z tym, że dotyczące adopcji dokumenty norweskie mogą wymagać uznania przez sądownictwo polskie; w USC zapewne Państwo dowiedzą się o ewentualnym wymogu starania (na drodze sądowej) o uznanie orzeczenia zagranicznego. Wnioski o uznanie orzeczenia zagranicznego kieruje się do sądu okręgowego.
W obrocie prawnym między różnymi państwami wymaga się poświadczenia dokumentów. Współcześnie szczególnie duże znaczenie w tym zakresie ma nadawanie klauzuli „Apostille” przez organ państwa, w którym wydano („wytworzono” określony dokument) – często takimi organami są ministerstwa spraw zagranicznych. Być może właściwym okaże się poproszenie o informację Ambasadę Norwegii. Adopcja zagraniczna miała miejsce przed wielu laty, więc struktura organów władzy publicznej, ich właściwość, możliwość uzyskiwania odpisów dawniejszych dokumentów (np. w archiwach) mogły ulec zmianie. Placówka dyplomatyczna zapewne okaże się właściwym miejsce do pozyskiwania aktualnych informacji.
Znaczenie aktu urodzenia córki Pani męża akcentuję, ponieważ jednym z najważniejszych dokumentów, jakie przedstawia się sądowi spadku albo notariuszowi (mającemu sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia), są odpisy aktów urodzenia spadkobierców (zwłaszcza w przypadku dziedziczenia ustawowego); oczywiście podstawowym dowodem w takich staraniach jest odpis aktu zgonu spadkodawcy. Chodzi o uniknięcie ryzyka, że nawet za wiele lat tamta kobieta lub ktoś z jej zstępnych okaże odpis jej aktu urodzenia, z którego będzie wynikało istnienie więzi prawnej (ojciec – dziecko) między spadkodawcą a nią.
Zapewne Pani zauważyła, że prawo jest niedoskonałe. W interesującym nas zakresie warto wskazać na określone „znaki zapytania”. Ustawodawca dozwala na rozwiązanie przysposobienia (art. 125 K.r.o.) – nie precyzując, czy wcześniejsza więź prawna (rodzic – dziecko) ulega „odtworzeniu” (zwłaszcza z mocy samego prawa). Pani ponadto wskazała na wiek adoptowanej (18 lat), zaś w Polsce można adoptować tylko osoby niepełnoletnie.
Prawo polskie nie reguluje wprost, po ilu osobach (jako matce albo jako ojcu) może jeden człowiek dziedziczyć z ustawy; co może budzić wątpliwości zwłaszcza w przypadku adoptowania tej samej osoby po wcześniejszym dziedziczeniu ustawowym, szczególnie w przypadku adoptowania jednego dziecka więcej niż jeden raz. Wskazuję na to zagadnienie, ponieważ moim zdaniem (a interpretacje mogą być różne) – kolejnemu dziedziczeniu ustawowemu (zwłaszcza jako zstępnego spadkodawcy) przez tę samą osobę można by przeciwstawić zarzut nadużycia prawa podmiotowego, zarzut sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 5 K.c.). Na wszelki wypadek proponowałbym sprawdzić, czy doszło do rozwiązania adopcji zagranicznej, dziedziczenia (zwłaszcza ustawowego) przez ową kobietą po jej ojcu adopcyjnym – jeżeli on zmarł.
▸ Czy mam prawo ubiegać się o swoją część spadku?
▸ Co dziedziczy druga żona po zmarłym mężu?