Source: https://doradztwoprawne.org/2015/02/przedawnienie-dlugu-a-dzialania-firm-windykacyjnych/
Timestamp: 2018-04-26 03:29:48+00:00
Document Index: 89341310

Matched Legal Cases: ['Art. 117', 'Art. 121', 'Art. 123', 'Art. 125', 'art. 118', 'art. 118', 'art. 125', 'art. 95', 'art. 509', 'art. 190', 'art. 190', 'art. 107', 'art. 191', 'art. 23', 'art. 24', 'art. 776', 'art. 123', 'art. 2', 'art. 190', 'art. 509', 'art. 286']

Przedawnienie długu a działania firm windykacyjnych - Zajdel & Szafraniec
03-02-2015 Windykacja 4 komentarzy »
Art. 117. § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. § 2. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne. § 3. (uchylony).
Art. 121. Bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu: 1) co do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom – przez czas trwania władzy rodzicielskiej; 2) co do roszczeń, które przysługują osobom niemającym pełnej zdolności do czynności prawnych przeciwko osobom sprawującym opiekę lub kuratelę – przez czas sprawowania przez te osoby opieki lub kurateli; 3) co do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu – przez czas trwania małżeństwa; 4) co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody.
Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się: 1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia; 2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje; 3) przez wszczęcie mediacji. § 2. (uchylony).
Art. 125. § 1. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu. § 2. (uchylony).
W pierwszej kolejności zostaną omówione kwestie dotyczące przedawnienia a w dalszej problematyka windykowania należności w tym także przedawnionych należności przez firmy windykacyjne.
Przedawniają się tylko roszczenia. Jednak nie wszystkie z nich. KC wprowadza zasadę, że przedawniają się tylko roszczenia majątkowe. Tak, więc roszczenia nie majątkowe nie mogą się przedawniać. Nie przedawniają się, zatem roszczenia ze stosunków rodzinno – osobistych a także roszczenia o ochronę dóbr osobistych. Oznacza to, iż nie podlegają przedawnieniu także roszczenia, które wynikają z przepisów administracyjnych albo karnych bądź procesowych.
Wśród roszczeń majątkowych istnieją, takie, które się nie przedawniają. Ale o tym, że roszczenie majątkowe się nie przedawnia musi stanowić wprost ustawa. Do roszczeń majątkowych, które się nie przedawniają zaliczamy przede wszystkim:
1. roszczenie o zniesienie współwłasności
2. roszczenie wydobywcze (roszczenie windykacyjne) wynikające z własności nieruchomości
3. roszczenie negatoryjne (o zaprzestanie naruszeń) wynikające z własności nieruchomości.
Istnieją również roszczenia, które się nie przedawniają, a wygasają. Są to jednak bardzo rzadkie sytuacje. Związane są one z przekroczeniem granicy nieruchomości przy budowie domu lub z rękojmią za wady fizyczne budynku.
Początek biegu przedawnienia to dzień, kiedy roszczenie stało się wymagalne, co oznacza, że nie mogą przedawnić się roszczenia jeszcze nie wymagalne. Termin przedawnienia biegnie od dnia wymagalności a więc od momentu, gdy dłużnik zobowiązany był do spełnienia swojego świadczenia (np. zapłaty ceny).
Zasadą jest (art. 118 KC), że termin przedawnienia wynosi 10 lat. Jednak od tej zasady są bardzo znaczące wyjątki. Otóż roszczenia okresowe (powtarzalne) przedawniają się z upływem lat 3. Roszczenia wynikające z prowadzenia działalności gospodarczej również przedawniają się z upływem 3 lat. Przez świadczenia okresowe należy rozumieć świadczenia, które dłużnik jest zobowiązany spełniać periodycznie, w określonych z góry odstępach czasu (np. czynsz najmu czy odsetki). Natomiast o zakwalifikowaniu roszczeń związanych z działalnością gospodarczą decyduje to, czy przysługują one przedsiębiorcy oraz czy wynikają z prowadzonej przez niego działalności. W zagadnieniu przedawnienia roszczeń SN konstruuje własną definicję działalności gospodarczej. Zgodnie z nią działalność gospodarcza w art. 118 KC oznacza działalność spełniającą następujące kryteria:
a) zawodowy (a więc stały) charakter,
b) związana z nim powtarzalność podejmowanych działań,
c) podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania, oraz
d) uczestnictwo w obrocie gospodarczym
(vide: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 06.12.1991 r., sygn. III CZP 117 / 91; opubl. w OSNCP z 1992 nr 5 poz. 65 oraz OSP z 1992 nr 11 poz. 235). Roszczenia muszą być związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ma to miejsce wówczas, gdy roszczenia są ściśle związane z umowami zawieranymi przez przedsiębiorcę, tzn. są to roszczenia z umów zawieranych w ramach podstawowej działalności przedsiębiorcy.
Istnieją również inne terminy kształtowane specyfiką zaistniałej relacji prawnej i tak:
1. z umowy sprzedaży roszczenia przedawniają się z upływem lat 2 (ale dotyczy to tylko roszczeń przedsiębiorców),
2. z umowy o dzieło roszczenia przedawniają się z upływem lat 2 (od kiedy dzieło zostało oddane lub miało być oddane),
3. z umowy najmu roszczenia przedawniają się z upływem 1 roku,
4. z umowy użyczenia roszczenia przedawniają się z upływem 1 roku,
5. z umowy rachunku bankowego roszczenia przedawniają się z upływem lat 2,
6. z umowy zlecenia roszczenia przedawniają się z upływem lat 2,
7. w przypadku roszczenia biorącego pożyczkę o wydanie przedmiotu pożyczki (licząc od chwili, gdy przedmiot miał być wydany), a także roszczenia przysługującego przewoźnikowi przeciwko innym przewoźnikom, którzy uczestniczyli w przewozie przesyłki, licząc od dnia, w którym przewoźnik naprawił szkodę – z upływem 6 miesięcy,dla roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych przedawnienie wynosi 3 lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, lecz nie później niż 10 lat od daty popełnienia czynu,
9. dla roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych będących przestępstwami, 20 lat od daty popełnienia przestępstwa,
10. dla roszczeń z tytułu umowy przewozu,1 rok,
11. dla roszczeń pracodawcy i pracownika ze stosunku pracy,3 lata, dla roszczeń właściciela rzeczy przeciwko samoistnemu posiadaczowi o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości, oraz o naprawienie szkody z powodu pogorszenia rzeczy, 1 rok,
13. dla roszczeń samoistnego posiadacza rzeczy przeciwko jej właścicielowi o nakłady poczynione na rzecz, 1 rok,
14. dla roszczeń przeciwko wieczystemu użytkownikowi gruntu o naprawienie szkód wynikłych z niewłaściwego korzystania, 3 lata,
15. dla roszczeń wieczystego użytkownika o wynagrodzenie za budynki i urządzenia wzniesione na gruncie, 3 lata,
16. dla roszczeń właściciela przeciwko użytkownikowi o naprawienie szkody z powodu pogorszenia rzeczy albo o zwrot nakładów na rzecz , 1 rok,
17. dla roszczeń użytkownika przeciwko właścicielowi o zwrot nakładów poczynionych na użytkowaną rzecz, 1 rok,
18. dla roszczeń zastawcy przeciwko zastawnikowi o naprawienie szkody z powodu pogorszenia rzeczy, 1 rok,
19. dla roszczeń zastawnika przeciwko zastawcy o zwrot nakładów na zastawioną rzecz, 1 rok,
20. dla roszczeń z umowy przedwstępnej (np. o zawarcie umowy przyrzeczonej), przy czym jako termin początkowy bierze się termin, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta, 1 rok,
21. dla roszczeń przedsiębiorcy, rzemieślnika oraz prowadzącego gospodarstwo rolne (przy sprzedaży płodów rolnych i leśnych), 2 lata,
22. dla roszczeń sprzedawcy o dopłatę różnicy ceny wynikające z przepisów o cenie sztywnej, minimalnej i wynikowej, 1 rok,
23. dla roszczeń kupującego o zwrot nadpłaty wynikającej z przepisów o cenie sztywnej, maksymalnej i wynikowej, 1 rok,
24. dla roszczeń producenta i kontraktującego, przy czym termin liczony jest od dnia spełnienia świadczenia przez producenta, a jeśli producent świadczenia nie spełnił – od dnia, w którym świadczenie producenta winno być spełnione, 2 lata,
25. dla roszczeń wynajmującego o zapłatę czynszu, 3 lata,
26. dla roszczeń o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobie, która stale lub w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa trudni się czynnościami danego rodzaju, 2 lata,
27. dla roszczeń ww. osób z tytułu udzielonych im zaliczek, 2 lata,
28. dla roszczeń z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone, 2 lata,
29. dla roszczeń z umowy spedycji , 1 rok,
30. dla roszczeń spedytora przeciwko przewoźnikom i innym spedytorom uczestniczącym w przewozie przesyłki, 6 miesięcy,
31. dla roszczeń z umowy ubezpieczenia, 3 lata,
32. dla roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z utraty lub uszkodzenia rzeczy wniesionych do hotelu lub podobnego zakładu; termin liczony jest od dnia dowiedzenia się o szkodzie, w każdym jednak razie roszczenie przedawnia się po roku czasu od zaprzestania korzystania z hotelu, 6 miesięcy,
33. dla roszczeń powstałego w zakresie działalności hoteli z tytułu należności za dostarczone mieszkanie, utrzymanie i usługi oraz z tytułu wydatków poniesionych na rzecz osób, które korzystają z usług takich przedsiębiorstw; w tym terminie przedawniają się także roszczenia przedsiębiorstw gastronomicznych, 2 lata,
34. dla roszczeń z umowy składu, 1 rok,
35. dla roszczeń odbiorcy przeciwko przekazanemu, wynikające z przyjęcia przekazu, 1 rok,
36. dla roszczeń z tytułu zapisu, 5 lat,
37. dla roszczeń uprawnionego z tytułu zachowku (liczone od dnia ogłoszenia testamentu), 3 lata,
38. dla roszczeń spadkobierców o zmniejszenie zapisów i poleceń, 3 lata,
39. dla roszczeń przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanej od spadkodawcy darowizny, 3 lata.
W trakcie biegu terminu przedawnienia mogą nastąpić zdarzenia powodujące jego zawieszenie lub przerwanie.
Przerwanie terminu przedawnienia oznacza, że od momentu przerwania bieg terminu przedawnienia, termin liczy się od nowa a dotychczasowy okres przedawnienia uważa się za niebyły. Przerwanie biegu przedawnienia powoduje każda czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznania sprawy lub egzekwowania roszczeń albo przed sądem polubownym, przedsięwzięta w celu dochodzenia ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Do tego typu czynności zaliczamy: wniesienie pozwu o świadczenie do sądu, wniesienie wniosku o wszczęcie egzekucji, wniesienie pozwu o ustalenie, zawezwanie do próby ugodowej. Przerwanie biegu przedawnienia powoduje też uznanie roszczenia (uznanie długu) przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje. W prawie cywilnym mamy do czynienia z dwoma rodzajami uznania długu: uznanie właściwe i niewłaściwe. Uznanie właściwe to uznanie wprost roszczenia przez dłużnika, natomiast z uznaniem niewłaściwym mamy do czynienia, gdy dłużnik potwierdza nie tyle samo istnienie roszczenia, ale na przykład sposób czy zakres jego realizacji. W konsekwencji, może zdarzyć się, iż prośba dłużnika o rozłożenie długu na raty może być potraktowana przez firmę windykacyjną lub wierzyciela jako uznanie niewłaściwe długu.
Zawieszenie biegu przedawnienia powoduje inne skutki. W podanym przez ustawę czasie bieg przedawnienia nie rozpoczyna się a jeśli już się rozpoczął, to nie wlicza się go do tego biegu. Bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu:
1. co do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom – przez czas trwania władzy rodzicielskiej,
2. co do roszczeń, które przysługują osobom niemającym pełnej zdolności do czynności prawnych przeciwko osobom sprawującym opiekę lub kuratelę – przez czas sprawowania przez te osoby opieki lub kurateli,
3. co do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu – przez czas trwania małżeństwa,
4. co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody,
5. przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia
6. przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
Przedawnienie względem osoby, która nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, nie może skończyć się wcześniej niż z upływem 2 lat od ustanowienia dla niej przedstawiciela ustawowego albo od ustania przyczyny jego ustanowienia. Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. Jednakże w razie przerwania przedawnienia przez czynność w postępowaniu przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone.
Przedawnionych roszczeń można dochodzić. Jednakże po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie może uchylić się od jego zaspokojenia. Inaczej mówiąc – nie musi spełniać takiego roszczenia.
Należy pamiętać, iż podczas toczącego się sporu sąd nie bierze pod uwagę z urzędu upływu terminu przedawnienia. Aby strona zwolniła się od obowiązku świadczenia sama musi zarzut przedawnienia podnieść w swoim piśmie procesowym. Jeśli więc dłużnik jest nieświadomy, że dochodzone wobec niego roszczenie uległo już przedawnieniu i nie podniesie w trakcie procesu zarzutu przedawnienia, sąd samodzielnie nie uwzględni tego faktu na jego korzyść. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym przedawnia się z upływem 10 lat (art. 125 KC), chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega 3-letniemu przedawnieniu.
Należy też pamiętać, iż dłużnik może zrzec się zarzutu przedawnienia. Może to nastąpić jednak dopiero po dniu wymagalności roszczenia. Nie potrzeba żadnej szczególnej formy prawnej dla takiego zrzeczenia. Jednak Strony czynnością prawną (w szczególności umową) nie mogą przedłużać i skracać terminu przedawnienia.
Powyżej zostało przedstawione zagadnienie instytucji przedawnienia zarówno, co do przesłanek formalnych jak i materialnych i skutków, jakie ono wywołuje, co do zasady. Poniżej zostaną omówione zasady działania firm windykacyjnych, które skupują długi hurtowo, bardzo często przedawnione. Zostaną tez omówione formy działalności tychże firm.
Słowo „windykacja” pochodzi od łacińskiego słowa „vindicatio” (dochodzenie, wydobycie) Instytucja ta znana jest, zatem już od zarania dziejów. Dawniej windykowano raczej przedmioty, rzeczy. Obecnie instytucja windykacji najczęściej dotyczy roszczeń finansowych. W praktyce dłużnicy mają do czynienia z dwoma rodzajami windykacji:
1. Windykacja sądowa – to nic innego jak egzekucja należności od dłużnika na rzecz wierzyciela (firmy, bądź osoby fizycznej, której dłużnik jest winien jakieś należności) na podstawie prawomocnego wyroku sądowego. W polskim systemie prawnym taką windykacją zajmują się komornicy.
2. Windykacja pozasądowa – obejmuje pozasądowe, ugodowe dochodzenie roszczeń wierzyciela od dłużnika. Taką windykację może prowadzić sam wierzyciel, ale czasem okazuje się, że taka windykacja jest nieskuteczna, więc wierzyciel sprzedaje wierzytelność (dług) wyspecjalizowanej firmie zajmującej się windykacją należności tzw. firmie windykacyjnej.
Firma windykacyjna jest podmiotem gospodarczym takim samym jak każda inna firma. Prowadzi działalność gospodarczą polegającą na windykacji wierzytelności pieniężnych, w zależności od umowy z kontrahentem – wierzycielem, na rzecz wierzyciela (na podstawie pełnomocnictwa – art. 95 i nast. KC) albo we własnym imieniu jako wierzyciel (w związku z zawarciem umowy cesji wierzytelności pomiędzy wierzycielem a firmą windykacyjną – art. 509 i nast. KC). Podlega wpisowi do rejestru przedsiębiorców.
Komu pomogą firmy windykacyjne? Niektóre wysyłają maile, inne detektywów. Aby zarobić, skupują hurtowo długi. Windykator to – zdaniem firm windykacyjnych – negocjator, którego celem jest uświadomienie dłużnikowi, że w jego interesie leży spłacenie długu. Ale co faktycznie może zrobić firma windykacyjna?
Zadaniem takich firm, zleconym przez klienta – wierzyciela, jest odzyskania należności. Na dłużników może działać przekonująco wielkość firmy, fakt, że o zadłużeniu wie ktoś więcej niż tylko wierzyciel. Teoretycznie mogą one tylko prosić o spłatę zobowiązania, negocjować terminy w praktyce jednak to doskonale wyszkoleni pracownicy w zakresie wywoływania presji na dłużnikach celem uzyskania uznania długu i zobowiązania się do spłaty zadłużenia. Ich działania są często na granicy prawa, ale … prawa nie łamią lub, jeśli łamią to dla zastraszonego dłużnika jest to niemal niemożliwe do udowodnienia. Nie chodzi tu o wykreowanie dłużnika jako człowieka, który niczemu nie zawinił, gdyż wiele jest przedsiębiorców, którzy koncertowo radzą sobie z windykatorami, świadomie nie płacąc swoich zobowiązań, lecz o osoby fizyczne, które z różnych powodów losowych / życiowych nie są w stanie spłacić długu i nie stać ich na prawnika, który by obronił ich przez windykatorem.
Mechanizm odzyskiwania swoich należności najczęściej jest taki, że wierzyciele najpierw zlecają odzyskanie należności firmom windykacyjnym, a jeśli ich praca nie przyniesie efektów, sprawa trafia do sądu i w efekcie – do komornika. Niektóre firmy windykacyjne oferują wierzycielom również reprezentowanie ich w sądzie. Komornik może zająć rachunek bankowy, sprzęty, samochód lub nawet mieszkanie, jeśli dług wynikał z kredytu hipotecznego. Komornik ma również prawo zająć część wynagrodzenia, a to oznacza, że o problemach dowie się też pracodawca. Tak, więc windykator i komornik cel mają taki sam, jednak o ile komornik jest funkcjonariuszem publicznym, ze wszystkimi płynącego z tego tytułu uprawnieniami i ochroną, firma windykacyjna działa na prywatne zlecenie wierzyciela.
Firmy windykacyjne wysyłają wezwanie do zapłaty, kontaktują się z dłużnikiem. Mogą wysyłać do niego listy, maile, smsy z przypomnieniami. Firma windykacyjna musi wskazać w piśmie wzywającym dłużnika do zapłaty kwotę zadłużenia, podstawę prawną powstania zobowiązania oraz okres, za jaki wierzyciel domaga się zapłaty długu a także wskazać termin do zapłaty i rachunek bankowy, na jaki ma wpłynąć żądana kwota. Czasem kontaktują się osobiście. Argumentem może być też dopisanie dłużników do różnego rodzaju rejestrów dłużników, tzw. biur informacji gospodarczej, z którymi kontaktują się banki sprawdzając np. wiarygodność kredytową. Do takich należy Krajowy Rejestr Długów, Rejestr Dłużników ERIF oraz BIG InfoMonitor. Ostatnim etapem jest postępowanie windykacyjne, czyli właśnie przekazanie danych klienta do bazy dłużników. Na koniec dłużnik dostaje kolejną fakturę, tym razem od firmy windykacyjnej, wraz z notą obciążeniową. Kosztami windykacji długu obciąża się już nie wierzyciela, ale właśnie tego, który nie zapłacił. To może powodować pętlę zobowiązań, ponieważ dłużnik, który nie był w stanie spłacić jednego zobowiązania, ma teraz do spłaty dodatkowo wynagrodzenie firmy windykacyjnej.
Firmy windykacyjne nie są bardzo chętne do ujawniania danych dotyczących kosztów windykacji. Piszą np. oględnie, że „koszty, jakie ponosi osoba zadłużona w dużej mierze zależą od niej samej”. Jeśli dłużnicy zawrą porozumienie i spłacą należność, często nie ponoszą dalszych kosztów, a mogą też rozłożyć płatność na raty. W wypadku unikania spłat dochodzą później koszty sądowe i egzekucyjne, gdy swoją pracę zaczyna komornik.
Jeszcze do niedawna wierzyciel ponosił pełne koszty odzyskania należności. Jeśli decydował się na współpracę z firmą windykacyjną, uszczuplało to odzyskaną kwotę. W kwietniu 2013 r. ustawodawca zezwolił na obciążanie dłużnika kosztami wierzytelności. Jak to wygląda w praktyce? W trakcie przekazywania sprawy do sądu i podczas procesu to ciągle wierzyciel ponosi koszty. Jeśli wygra, są one doliczane do zadłużenia. Czyli do długu, który ma spłacić dłużnik, dochodzi jeszcze obciążenie kosztami, które wierzyciel poniósł w trakcie odzyskiwania zaległych płatności. Niewątpliwie jest to argument, którym posługują się firmy windykacyjne w trakcie negocjacji spłat.
Teoretycznie klientem firm windykacyjnych może być każdy wierzyciel, tzn. osoba fizyczna lub prawna, która ma prawo żądać od kogoś pieniędzy. Nie wszystkie firmy przyjmują wierzycieli prywatnych, wiele firm windykacyjnych kupuje tzw. portfele wierzytelności masowych, od banków, pożyczkodawców, firm telekomunikacyjnych, są jednak też firmy windykacyjne, które obsługuje osoby fizyczne np. w postępowaniu polubownym. Owe wspomniane portfele masowe stanowią właśnie największe źródło wierzytelności przedawnionych. Firmy te odkupują pakiety długów od wierzycieli za część ich wartości, by samodzielnie odzyskać należność i na tym zarobić. Wierzyciele, np. banki lub dostawcy usług wystawiają na sprzedaż portfel wierzytelności. Firmy windykacyjne składają oferty zakupu. Jeśli zostanie przyjęta, sprzedaż dochodzi do skutku. Jak na tym zyskuje wierzyciel, który nie odzyskał pełnej kwoty? Oszczędza czas związany z egzekwowaniem długu, kosztami postępowań sądowych, szybko uwalnia kapitał firmy.
Należy teraz się zastanowić, co może windykator. Kilka przykładów relacji, z windykatorami którzy wcale nie są niekulturalni czy też niegrzeczni, oni są zwyczajnie tak wyszkoleni.
– Długo nie mogłam dojść do siebie po rozmowie z pracownikiem działu windykacji (…) – wspomina pani Agnieszka. – Spóźniłam się z ratą kilkanaście dni, a ten zaczął na mnie krzyczeć, straszyć prokuraturą. Do domu pana Andrzeja przedstawiciel firmy windykacyjnej próbował wejść siłą, wkładając but w drzwi. Pani Dorota dostała natomiast wezwanie do natychmiastowego stawienia się w biurze windykatora w celu złożenia wyjaśnień. To jedne z najczęściej spotykanych metod działania niektórych firm windykacyjnych oraz działów windykacji pewnych banków. Metody te są nielegalne, a nawet łamią prawo.
Telefony od wczesnego ranka do późnej nocy, grożenie sądem, prokuratorem, więzieniem, licytacją majątku, nachodzenie w domu, w pracy, podnoszenie głosu podczas rozmowy to dość częste metody pracy windykatorów.
Tymczasem firma windykacyjna nie jest policją, prokuraturą, sądem, czy komornikiem, a jej rolą jest doprowadzenie do ugody z dłużnikiem w celu odzyskania długu, np. rozłożenia spłat zadłużenie na raty. Firma działa w imieniu wierzyciela i nie ma uprawnień większych niż on sam. Jeśli windykatorowi nie uda się porozumieć z dłużnikiem może skierować pozew do sądu o zapłatę pożyczki, a gdy otrzyma tytuł wykonawczy skierować do komornika wniosek egzekucyjny. Groźby wobec dłużników, podawanie nieprawdziwych informacji są niezgodne z prawem, niekiedy są również przestępstwem.
Poważnym wykroczeniem, będącym próbą zastraszenia jest straszenie wizytą windykatorów w domu dłużnika i zajęciem jego rzeczy. Windykator nie ma, bowiem prawa wchodzenia do domu dłużnika, jeśli ten dobrowolnie go nie wpuści, a tym bardziej przewłaszczenia jego rzeczy. Podobnie niemożliwe są wizyty „terenowych inspektorów windykacji” w celu oszacowania majątku dłużnika. Jedynie komornik ma prawo wejść do mieszkania i zając rzeczy na poczet spłaty długu. Windykator nie może również straszyć zadłużonego policją, sądem, aresztem. Grożenie dłużnikowi wszczęciem postępowania karnego lub odpowiedzialnością karną związaną z niespłacaniem długów w terminie może wypełniać znamiona przestępstwa określone w art. 190 a lub 191 § 1 KK. Jest to nowa instytucja prawa karnego jako rodzaj przestępstwa określana w doktrynie mianem „stalkingu”. Zgodnie, bowiem, z art. 190 a § 1 K.K. „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza w niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Paragraf 2 omawianego artykułu stanowi, że „tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej”. Jeśli zachowaniu firm windykacyjnych nie będzie można przypisać któregoś ze znamion stalkingu, pozostaje art. 107 KW, zgodnie, z którym „kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”. W doktrynie prawa karnego przyjmuje się, że artykuł 107 KW ma na celu ochronę każdej osoby przed zachowaniami, które naruszają jej spokój osobisty, wywołują obawę czy poczucie zagrożenia. Przez niepokojenie rozumie się doprowadzenie do powstania u osoby niepokojonej uczucia obawy, naruszenia spokoju i równowagi psychicznej, wywołania uczucia gniewu, złości, niesmaku czy oburzenia. Bez wątpienia niepokojenie może polegać także na natarczywym, wielokrotnym telefonowaniu bez potrzeby, wysyłaniu sms, krzykliwych listów. Natomiast, stosownie do art. 191 § 1 K.K. „Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Warto podkreślić, iż zdaniem SN, istotą w / w przepisu jest walka z samosądem, jednakże nie ma większego znaczenia, czy samosąd realizowany jest przez wierzyciela czy też na jego rzecz. Oczywiście, wierzyciel lub windykator ma prawo poinformować dłużnika, że w przypadku braku spłaty długu wierzyciela, wierzyciel może skierować sprawę na drogę postępowania cywilnego (brak spłaty zobowiązania) lub karnego (podejrzenie popełnienia przestępstwa oszustwa), jednakże grożenie dłużnikowi tzw. „ławą oskarżonych” lub „więzieniem” wykracza poza dopuszczalne granice działania windykatora. Nie może on również rozmawiać o problemach zadłużonego z osobami trzecimi, np. sąsiadami, przełożonymi w pracy, naruszyłby w ten sposób tajemnicę bankową. Nie ma prawa wysyłania do pracy listów, faksów, nie może też nachodzić dłużnika w miejscu pracy. Nie ma prawa wpisywać zadłużonego na jakiekolwiek „czarne listy dłużników”. Częstą praktyką windykatorów jest także wprowadzanie w błąd osoby, które prześladują. Jeżeli windykator celowo wprowadza w błąd, co do okoliczności związanych z zadłużeniem oraz konsekwencji zaprzestania spłaty, dopuszczać się może przestępstwa wyłudzenia.
Windykatorzy działając w sposób niezgodny z prawem i liczą – słusznie jak się okazuje – na jego nieznajomość przez dłużnika. Starają się wywrzeć na niego presję i zastraszyć. Często rzeczowe i konkretne odpowiedzi w rozmowie z przedstawicielem firmy windykacyjnej bądź banku wystarczą, aby zaprzestał niedozwolonych praktyk. Skuteczną metodą jest nagrywanie rozmów z wcześniejszym uprzedzeniem o tym rozmówcy. W wypadku naruszenia przez windykację norm prawa, należy niezwłocznie zawiadomić policję lub bezpośrednio prokuraturę składając doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Niezależnie można złożyć też reklamację w samej firmie windykacyjnej, żądając zaprzestania bezprawnych praktyk oraz złożyć doniesienie o takich poczynaniach do Urzędu Ochrony Konsumenta i Konkurencji. Dłużnik może również oświadczyć windykatorowi, że kwestionuje dług i nie ma zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzy sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów z firmą windykacyjną. Nie ma potrzeby uzasadnienia windykatorowi swojego stanowiska.
Nie tylko prawo karne chroni obywatela – dłużnika. Z pomocą przychodzą, bowiem także uregulowania prawa cywilnego. W szczególności chodzi o art. 23 KC, zawierający otwarty katalog dóbr osobistych chronionych prawem cywilnym oraz art. 24 KC, który stanowi w § 1, że „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny”. Natomiast w § 2 stanowi, że „jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych”. Często może okazać się zresztą, że postępowanie cywilne, bardziej niż karne chroni dłużnika, a jego rozstrzygnięcie przynieść może mu większą satysfakcję. Dlatego żądanie by firma windykacyjna zaprzestała swoich praktyk oraz by złożyła stosowne przeprosiny adekwatne do skali dokonanego naruszenia dóbr osoby prześladowanej jako dłużnika lub domniemanego dłużnika jest żądaniem zasadnym i prawnie dopuszczalnym.
Nawet, jeśli uda się „rozprawić” z windykatorem, dług pozostaje i w dalszej kolejności mogą się nim zająć sąd i komornik, a instytucje te mają znacznie szersze uprawnienia od firm windykacyjnych. Windykator, łamiący prawo, to na szczęście nie jest norma. Wiele firm windykacyjnych przestrzega kodeksu postępowania w kontaktach z dłużnikiem i dąży do polubownego rozwiązania problemu. Nie należy unikać kontaktów z windykatorem, ale strać się z nim porozumieć. Dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza, gdy trudno rozmawia się z windykatorem, może być bezpośredni kontakt z wierzycielem i porozumienie się w sprawie spłaty długu. Zawsze jednak w pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy nasz dług się nie przedawnił wg terminów, o których mowa powyżej w niniejszym opracowaniu.
Bardzo często zdarza się, że firmy windykacyjne informują dłużnika, wprost, iż w razie braku spłaty długu, zostanie wszczęte przeciwko niemu postępowanie egzekucyjne, mimo, iż dłużnik nie otrzymał żadnego pisma z sądu informującego o toczącym się postępowaniu sądowym lub o jego zakończeniu. Zasadą, bowiem jest, że aby wszcząć postępowanie egzekucyjne wierzyciel musi uzyskać tytuł wykonawczy, czyli prawomocny wyrok sądu ustalający wysokość wierzytelności, opatrzony klauzulą wykonalności zgodnie z art. 776 KPC.
Należy jednakże podkreślić, iż w przypadku, gdy, pożyczkodawcą lub kredytodawcą jest bank, ma on prawo do wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego, którego moc prawna jest równa wyrokowi nakazującemu dłużnikowi zapłatę określonej kwoty na rzecz wierzyciela. Dłużnik podpisuje oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Oświadczenia takie składa się zazwyczaj już przy zawieraniu umowy z bankiem, złożenie takiego oświadczenia jest np. warunkiem udzielenia kredytu. Po nadaniu bankowemu tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności, staje się on tytułem wykonawczym, na podstawie, którego komornik sądowy może rozpocząć postępowanie egzekucyjne. Czyli nie ma w tym wypadku konieczności przeprowadzania postępowania sądowego. Zatem, dłużnik faktycznie może nie zdawać sobie sprawy z działań podejmowanych przez bank w celu wyegzekwowania należności, aż do momentu otrzymania pisma od komornika zawiadamiającego o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Jednocześnie, należy podkreślić, iż procedura ta jest jak najbardziej dopuszczalna w świetle prawa, gdyż w takie uprawnienia ustawodawca wyposażył banki. Warto zapamiętać, iż w tym przypadku chodzi wyłączenie o banki. W przypadku, gdy kredytu lub pożyczki udziela jakikolwiek inny podmiot niż bank w szczególności, tzw. parabanki, opisany powyżej scenariusz także może mieć miejsce, jednakże tylko wówczas, gdy dłużnik biorąc pożyczkę, podpisze oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. W przeciwnym razie, pożyczkodawca musi wszcząć postępowanie sądowe (poprzez złożenie pozwu w sądzie) i w ten sposób uzyskać tytuł egzekucyjny a potem wykonawczy.
Zatem, co do zasady, dłużnik, który otrzymał od firmy windykacyjnej pismo informujące o wszczęciu przeciw niemu postępowania egzekucyjnego, a nie otrzymał w tej sprawie żadnego pisma z sądu i pożyczkodawcą nie jest bank, jest zobowiązany do spłaty zadłużenia, bowiem zaciągnął dane zobowiązanie, jednakże to komornik sądowy ma obowiązek poinformowania dłużnika o wszczęciu przeciw niemu postępowania egzekucyjnego a nie windykator. Należy pamiętać, iż w przypadku złożenia przez wierzyciela pozwu w postępowaniu upominawczym, sąd wyda nakaz zapłaty, zobowiązujący dłużnika do spłaty zobowiązania, na posiedzeniu niejawnym, co oznacza, iż dłużnik dowie się o orzeczeniu sądu (a więc i o całym postępowaniu sądowym) dopiero w momencie doręczenia mu nakazu zapłaty. Oczywiście, w nakazie zapłaty dłużnikowi zostanie wyznaczony dwutygodniowy termin, w którym powinien uregulować dług, jednakże po bezskutecznym upływie tego terminu, wierzyciel będzie miał prawo skierować sprawę na drogę postępowania egzekucyjnego. Ponadto, należy podkreślić, iż w orzeczonym w nakazie zapłaty zobowiązaniu dłużnika do spłaty zobowiązania, będzie także uwzględniony obowiązek zapłacenia odsetek za nieterminowe uregulowanie należności. Jedynie w przypadku złożenia przez wierzyciela pozwu w postępowaniu nakazowym, dłużnikowi zostanie on doręczony przed wydaniem nakazu. Jednakże, aby postępowanie nakazowe mogło być wszczęte, muszą być spełnione określone przesłanki.
Nagminnie spotykaną praktyką firm windykacyjnych w świetle powyższych rozważań jest straszenie dłużnika zawyżonymi kosztami procesowymi lub egzekucyjnymi. Zgodnie z ustawą z dnia 28.07.2005 r o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w przypadku skierowania sprawy do sądu, wierzyciel albo firma windykacyjna zobowiązani są do uiszczenia opłaty od pozwu (najczęściej jest to opłata stosunkowa w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu – czyli dochodzonej kwoty roszczenia, nie mniej jednak niż 30 złotych. Ponadto, w przypadku, gdy wierzyciela reprezentuje profesjonalny pełnomocnik, np. adwokat lub radca prawny, konieczne jest także uiszczenie opłaty od udzielonego mu pełnomocnictwa, natomiast profesjonaliście należy się także zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Skierowanie do komornika sądowego wniosku o wszczęcie egzekucji i dalsze postępowanie egzekucyjne także wiąże się z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów. Koszty zastępstwa profesjonalisty w postępowaniu egzekucyjnym określone zostały w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji. Dłużnik musi liczyć się z tym, iż w przypadku zasądzenia na rzecz wierzyciela spłaty całego żądanego zobowiązania, może zostać obciążony w całości kosztami tak postępowania sądowego, jak i postępowania egzekucyjnego. Jednakże, niejednokrotnie dłużnik otrzymuje informację od firmy windykacyjnej, iż w razie skierowania sprawy do sądu, koszty, jakimi zostanie obciążony będą równe lub przekroczą wysokość zadłużenia. Takie postępowanie firm windykacyjnych ma na celu zachęcenie dłużnika do jak najszybszej spłaty zadłużenia, w obawie przed zwiększeniem się kosztów, gdyż w razie skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, dłużnik może zostać zobowiązany do spłaty zarówno zadłużenia wraz z ewentualnymi odsetkami, a także kosztów sądowych i egzekucyjnych.
Firmy windykacyjne, w ramach prowadzonym przez siebie negocjacji z dłużnikiem, często dzwonią do dłużnika, żeby poinformować go o aktualnym stanie zadłużenia i uzyskać informację o terminach spłaty. Jednakże, z reguły firmy windykacyjne mają dwa cele:
1. poprzez bezpośrednią, telefoniczną rozmowę z dłużnikiem, które z reguły są nagrywane, liczą na „przyznanie się dłużnika do zadłużenia”, co stanowi uznanie długu, określone w art. 123 § 1 ust. 2 K.C. Należy podkreślić, iż uznanie długu stanowi jedną z okoliczności skutkujących przerwaniem biegu przedawnienia, o czym była mowa wyżej,
2. celem wysyłania do dłużnika pism, faxów, czy e – maili przez firmę windykacyjną, może być próba zmotywowania dłużnika do jak najszybszego spłacenia zobowiązania. Wywarta w ten sposób presja na dłużniku, ma zmotywować go do szybszego oddania długu.
Czym są tzw. „dzikie egzekucje”? Otóż zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z 24.05.2007r o komornikach sądowych i egzekucji, „czynności egzekucyjne w sprawach cywilnych wykonuje wyłącznie komornik, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w innych ustawach”. Dodanie nowelizacją wyrazu „wyłącznie” miało na celu likwidację dzikich egzekucji prowadzonych przez firmy windykacyjne i wyeliminowanie konkurencji komorników ze strony tych firm.
Jednakże, mimo to, często zdarza się, że firmy windykacyjne informują a właściwie straszą dłużników, iż w razie braku spłaty zobowiązania, dłużnika odwiedzi windykator w celu dokonania egzekucji na miejscu, tj. po prostu odebrania dłużnikowi ruchomości przedstawiającej wartość podobną do wysokości zadłużenia lub w celu zdecydowanego przymuszenia dłużnika do oddania długu. Firmy windykacyjne zwykle nazywają tę metodę „egzekucją bezpośrednią”. Jest to jednakże nazwa stosowana głównie na papierze. W razie jakiekolwiek kontaktu z mediami lub profesjonalnym pełnomocnikiem dłużnika, firmy windykacyjne z reguły twierdzą, iż wizyta u dłużnika miała charakter wyłącznie negocjacyjny. Podobną praktyką jest także informowanie dłużnika o wizycie „inspektora ds. terenowej windykacji”. Zadaniem tych podmiotów miałyby być oszacowanie majątku dłużnika, jaki mógłby służyć w celu zaspokojenia długu. Jednakże, takie uprawnienia przysługują, zgodnie z prawem, jedynie komornikowi sądowemu. Należy pamiętać, iż dłużnik nie ma obowiązku wpuszczania jakiegokolwiek przedstawiciela firmy windykacyjnej do domu, niezależnie od przedstawionych przez windykatora dokumentów.
Do innych nagannych wartych uwagi zachowań firm windykacyjnych należy:
1. Straszenie dłużnika dodatkowymi kosztami z tytułu windykacji pozasądowej lub żądanie dodatkowych kosztów z tego tytułu – skierowanie tego typu informacji do dłużnika jest zupełnie bezskuteczne, jeżeli dłużnik nie podpisał zgody na obciążenie go dodatkowymi kosztami związanymi z windykacją przed sądową.
2. Groźba użycia przemocy wobec dłużnika – nie ulega wątpliwości, iż tego typu groźby podlegają odpowiedzialności karnej. Stanowi o tym – wspomniany już wyżej – art. 190 § 1 KK, zgodnie, z którym, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2. Zatem, wystarczy, że groźba wzbudza w dłużniku uzasadnioną obawę i jest skierowane przeciw niemu lub nawet przeciw osobom jemu najbliższym, a osoba, która stosuje względem dłużnika groźbę karalną może ponieść odpowiedzialność karną. Należy jednak dodać, iż ściganie w / w przestępstwa następuje na wniosek.
Wyżej przedstawiono metody działania, które nie są zgodne z prawem. Jednakże, w związku z faktem, iż firmom windykacyjnym przysługują w zasadzie takie prawa jak wierzycielowi, który zlecił windykację, mają też one pewne uprawnienia i środki, które mogą wykorzystywać w zgodzie z prawem, oto one:
1. Firmy windykacyjne powinny dążyć do przeprowadzenia negocjacji z dłużnikiem, w celu polubownego rozwiązania istniejącego sporu. Przedstawiciel firmy windykacyjnej powinien spróbować skontaktować z dłużnikiem, w celu ustalenia przyczyny zadłużenia i wystąpienia z propozycją rozwiązania sytuacji. Jest to standardowa procedura każdej z firm windykacyjnych. Jeżeli dłużnik w pełni uznaje dług, takie postępowanie może okazać się bardzo pomocne i doprowadzić do zakończenia sporu,
2. Jeżeli firma windykacyjna działa jako pełnomocnik wierzyciela, ma ona prawo wszcząć przeciwko dłużnikowi postępowanie sądowe, czyli po prostu np. złożyć do sądu pozew o zapłatę. Jeżeli wierzyciel wygra spór przed sądem i uzyska wyrok czy nakaz zapłaty przeciwko dłużnikowi, ma prawo złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji do komornika sądowego (po uzyskaniu tytułu egzekucyjnego). Zadaniem komornika – co zostało szeroko przedstawione powyżej – jest przeprowadzenie postępowania egzekucyjnego oraz egzekucji, w celu zaspokojenia wierzyciela. Firma windykacyjna ma także prawo wszcząć postępowanie sądowe, gdy doszło do cesji wierzytelności. Zgodnie, bowiem z art. 509 § 1 KC, wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (firmę windykacyjną). Należy podkreślić, iż wówczas to firma windykacyjna staje się wierzycielem dłużnika.
3. Wpisanie dłużnika do Krajowego Rejestru Długów (KRD). Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej S.A. to pierwsze polskie biuro informacji gospodarczej działające od 04.08.2003r. Zostało powołane na podstawie ustawy z dnia 14.02.2003r. o udostępnianiu informacji gospodarczych. Funkcjonuje pod nadzorem Ministerstwa Gospodarki. Do jego zadań należy gromadzenie, przechowywanie i udostępnianie informacji o dłużnikach. Zgodnie z najnowszą ustawą z dnia 09.04.2010r. mogą je przekazywać i pobierać osoby fizyczne i przedsiębiorcy, którzy podpiszą z KRD umowę. Celem uchwalenia ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i powołania Krajowego Rejestru Długów była chęć ograniczenia szkodliwego dla gospodarki zjawiska zatorów płatniczych. Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor SA to jednostka, w której znajdują się informacje gospodarcze o wszelkich przeterminowanych zadłużeniach osób i firm i jest to – jak się słusznie podkreśla – platforma informacyjna, która spełnia funkcję łącznika pomiędzy sektorem bankowym oraz pozostałymi sektorami polskiej gospodarki. Rejestr Dłużników ERIF BIG SA to kolejne z trzech działający w Polsce biur informacji gospodarczej. Jego zadaniem jest przyjmowanie, przechowywanie oraz ujawnianie informacji gospodarczych o dłużnikach posiadających zaległe zobowiązania, a także o osobach, które terminowo regulują zobowiązania. Dzięki zamieszczeniu informacji w ERIF rzetelni płatnicy mają możliwość potwierdzenia swojej wiarygodności finansowej. Wpisanie dłużnika do KRD może prowadzić do utrudnienia mu zaciągnięcia nowego kredytu lub pożyczki, ale przede wszystkim, dane w nim umieszczone są jawne dla wszystkich podmiotów, co jest motywujące dla dłużnika, aby spłacił zaległe zobowiązanie jak najszybciej. Ponadto, informacja o zadłużeniu dłużnika staje się widoczna dla firm i instytucji współpracujących z danym BIG-iem. Pobierają one raporty w celu oszacowania ryzyka finansowego, związanego ze współpracą z nowym lub obecnym kontrahentem. W ramach swojej działalności powyższe firmy przyjmują przechowują i udostępniają Informacje Gospodarcze o zadłużeniu przedsiębiorców i konsumentów. Ponadto jeden z BIGów – BIG InfoMonitor współpracuje z Biurem Informacji Kredytowej i Związkiem Banków Polskich, dzięki czemu udostępnia również dane gospodarcze, znajdujące się w zasobach jego partnerów. Informacje, do których ma wgląd stanowią łącznie 5,9 mln danych o zadłużeniu. BIG – i pomagają zarówno odzyskiwać należności poprzez tzw. „miękką windykację”, jak i dokonywać oceny wiarygodności kontrahentów, dzięki raportom, które udostępniają. W dniu 14.06.2010r weszła w życie nowa Ustawa o BIG i dzięki niej z usług BIG mogą korzystać praktycznie wszystkie podmioty, w tym również osoby fizyczne. Firmy korzystające z usług BIG mogą wpisywać niemal wszystkich dłużników na podstawie określonego stosunku prawnego (np. umowy) lub tytułu wykonawczego (wyroku sądowego lub ugody zawartej przed sądem, opatrzonych klauzulą wykonalności). Konsumenci korzystający z usług BIG mogą: wpisać na czarną listę wszystkich dłużników, jeśli posiadają tytuł wykonawczy stwierdzający zaległość (wyroku sądowy lub ugodę zawartą przed sądem, opatrzone klauzulą wykonalności), w tym wypadku kwota i okres zaległości nie ma znaczenia, a wezwanie powinno być wysłane listem poleconym lub dostarczone osobiście do dłużnika na 14 dni przed wpisem do BIG oraz mogą pobrać raport o przedsiębiorcy.
4. W niektórych przypadkach, windykator ma prawo do zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa oszustwa, określonego w art. 286 § 1 K.K. Zgodnie z nim, „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (dłużnik), doprowadza inna osobę (pożyczkodawca) do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
5. Firma windykacyjna może zająć się również (tak jak i wierzyciel) poszukiwaniem dłużnika, tzn. ustaleniem jego miejsca zamieszkania, czy też zwłaszcza majątku. Miękka windykacja jest nazywana windykacją przedsądową lub polubowną. Może to zrobić osobiście lub przez firmę zajmującą się tą działalnością a więc wywiadownię, czy też może zadanie to zlecić komornikowi sądowemu poszukiwanie majątku (za wynagrodzeniem). Wywiad gospodarczy i wywiadownia gospodarcza nie są pojęciami tożsamymi. Wywiadem gospodarczym może, między innymi, zajmować się detektyw, jednakże, do prowadzenia swojej działalności potrzebuje licencji na prowadzenie usług detektywistycznych. W ramach takiej działalności detektyw jest uprawniony do poszukiwania majątku dłużnika, z którego może być przeprowadzona skuteczna egzekucja. Pod pojęciem wywiadowni gospodarczej, do której uprawnione są firmy windykacyjne, należy rozumieć ustalanie i potwierdzanie danych dłużnika, takich jak dane telefoniczne czy adresowe. A zatem, w ramach własnych kompetencji, firma windykacyjna nie może poszukiwać majątku dłużnika, nadającego się do egzekucji, jednakże może zlecić to detektywowi. Dlatego też, bardzo często firmy windykacyjne współpracują z agencjami detektywistycznymi, aby mieć pełen wachlarz możliwości szybkiego znalezienia dłużnika i jego majątku, z którego można skutecznie przeprowadzić egzekucję.
Przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia obowiązku jego spełnienia, ale daje zobowiązanemu prawo do podniesienia zarzutu trwale obezwładniającego roszczenie (zarzut peremptoryjny) i w konsekwencji do odmówienia spełnienia świadczenia. Dopóty jednak dłużnik takiego zarzutu nie podniósł, to choćby upłynęły wszelkie terminy przedawnienia, jest zobowiązany wypełnić swoje zobowiązanie. Pomimo faktu, iż firmom windykacyjnych przysługuje szereg uprawnień: negocjacje, wezwania do zapłaty, ostateczne wszczęcie postępowania sądowego i egzekucyjnego, zatrudnianie agencji detektywistycznych do poszukiwania mienia, zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa oszustwa, mających na celu skuteczne wyegzekwowanie zaległych należności, może się zdarzyć, iż podmioty te wybiorą metody, do których wykorzystywania nie mają uprawnień i które z reguły są sprzeczne z prawem. Dlatego też tak ważne jest, aby dłużnicy wiedzieli, jak daleko, w swoich działaniach, mogą posunąć się firmy windykacyjne. Niestety firmy windykacyjne zdają sobie sprawę z znikomej wiedzy prawnej wielu dłużników i działając metodami – często dalekimi od profesjonalizmu – wymuszają uznanie długu w różnych formach umożliwiających dowiedzenie przed sądem tego faktu.
Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, gdy wierzyciele nie mogąc wyegzekwować spłaty zadłużenia w terminie, decydują się na przekazanie sprawy firmie windykacyjnej. W takim wypadku nie należy poddać się lękowi ani panice, które z pewnością nie pomogą w korzystnym dla nas rozwiązaniu sprawy. Gdy windykator puka do drzwi, powinniśmy przede wszystkim poznać zarówno swoje obowiązki jak i prawa. Nabyta wiedza pozwoli podjąć odpowiednie działania oraz negocjować pożądane warunki lub uchylić się od zobowiązania, jeśli jest przedawnienie. Przed rozpoczęciem współpracy prowadzącej do zlikwidowania długów, warto poznać zasady, których powinna przestrzegać każda firma windykacyjna, ale również prawa i obowiązki dłużnika, weryfikację zaś zgłoszonego długu zawsze należy rozpoczynać od ustalenia czy zgłoszone roszczenie jest czy nie jest objęte przedawnieniem.
Witam i dziękuje za wyczerpujący artykuł. Niestety w moim przypadku wskutek pewnej manipulacji i stresu podpisałem ugodę z firmą windykacyjną co przerwało okres przedawnienia i teraz muszę spłacać horrendalne odsetki. Jednak mimo wszystko dziękuję.
bardzo dobry artykuł b. wyczerpujący- najlepszy(moim zdaniem) jaki znalazłam w necie. Mam na głowie F-mę wind. b. uciążliwą i chociaż powiadomiona o przedawnieniu zobowiązania nadal mnie nęka i straszy sądem, egzekucją, ostatecznymi wezwaniami do zapłaty, propozycjami spłaty i kosztami dodatkowymi!!!! Aż się boję co jeszcze mogą zrobić?! Zaczynam wpadać w nerwicę,zwłaszcza,że nie mam pracy, więc dość zmartwień na siwiejącej głowie! Pozdrawiam serdecznie- B.
Mam pytanie: co jeżeli przedawniony dług został skierowany do komornika sądowego i komornik ten zajął pewną kwotę na koncie bankowym dłużnika, a część z tej kwoty została już pobrana i przekazana przez komornika wierzycielowi? Wszystko bez wiedzy dłużnika! O rzekomym długu dowiedział się dopiero gdy zablokowane zostały jego pieniądze na koncie. Niedawno dostaliśmy dokumentację od komornika z której wyraźnie wynika, że sprawa została skierowana do niego w 2000 roku, więc już dawno powinna być przedawniona. (Nie wspominając o tym, że dłużnik w ogóle nie przypomina sobie podpisywania jakiejkolwiek umowy z wierzycielem, ani wezwań do zapłaty w ówczesnym okresie)
Byłabym bardzo wdzięczna za poradę, jak odzyskać, właściwie to skradzione, pieniądze z konta i jak domagać się odszkodowania (pieniądze miały być przeznaczone na spłatę karty kredytowej, już nie wspominając o stresie, kosztach i czasie poświęconym na rozwiązywanie tej sprawy).
Gabryia pisze:
Pani Bogno. Jestem w podobnej sytuacji, i z tego co mi wiadomo musicie Państwo napisać do sadu o przedawnienie dlugu. Pieniedze pewnie przepadna, jak mi oznajmil komornik „meza wynagrodzenie to w 50% pani wynagrodzenie”.
Co do firmy windykacyjnej- sama jestem nekana i zastraszana, dziennie po 20 telefonow moj dlug jest przedawniony ale sama sie wkopalam podpisujac ugode ze strachu, teraz nie splacam ugody i musze odczekac 3 lata i pisac do sadu o przedawnienie dlugu jak i bede skladac stosowne zawiadomienie o nekaniu