Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/uzasadnienie-postepowanie-odwolawcze-przestepstwo-przeciwko-mieniu-iv-ka-709-15-sad-okregowy-w-piotrkowie-trybunalskim-z-2016-01-26.html
Timestamp: 2018-08-15 06:52:15+00:00
Document Index: 4788426

Matched Legal Cases: ['art. 286', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 410', 'art. 2', 'art. 4', 'art. 424', 'art. 7', 'in dubio', 'art. 5', 'art. 286', 'art. 201', 'art. 286', 'art. 627']

Orzeczenie IV Ka 709/15 Sąd Okręgowy w Piotrkowie
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2016-01-26
IV Ka 709/15
Postępowanie Odwoławcze , Przestępstwo Przeciwko Mieniu
art. 286§1 kk
Sygn. akt. IV Ka 709/15
Apelacja obrońcy oskarżonych nie zasługuje na uwzględnienie.
Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji sąd I instancji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia, gdyż poczynione przez tenże sąd ustalenia faktyczne stanowią wynik, nie budzącej żadnych zastrzeżeń oceny zebranych w sprawie dowodów. Stwierdzić należy , iż sąd I instancji przy wydaniu zaskarżonego wyroku, miał na względzie całokształt ujawnionego w sprawie materiału dowodowego oraz wnikliwie i starannie rozważył wszystkie zebrane w sprawie dowody, przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonych. Ocena wartości dowodów została dokonana przez sąd I instancji wszechstronnie, we wzajemnym ich kontekście z innymi dowodami , zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym i jako taka w pełni korzysta z ochrony art. 7 kpk.
Wbrew stanowisku apelanta nie może być uznany za trafny zarzut obrazy przepisów postępowania przywołanych w petitum apelacji.
W tym miejscu należy zaznaczyć, iż w myśl zasady swobodnej oceny dowodów, organ procesowy ocenia dowody i wyciąga z nich wnioski według wewnętrznego przekonania nieskrępowanego regułami prawnymi. Zasada swobodnej oceny dowodów, jaka została przyjęta przez polski model postępowania karnego nie oznacza jednak, iż ocena ta ma charakter dowolny, / co stara sie wykazać skarżący/. Sąd meriti powinien wyjaśnić, w jaki sposób dowody ocenił i dlaczego wyciągnął z nich takie, a nie inne wnioski dotyczące konkretnych ustaleń faktycznych . Sąd przy dokonywaniu ustaleń faktycznych związany jest:
b) zasadami prawidłowego / logicznego / rozumowania ;
c) wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego
Sąd odwoławczy rozpoznający apelację dokonuje natomiast kontroli swobodnej oceny dowodów dokonanej przez sąd I instancji. / zob. szerzej T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie karne wyd. Prawnicze Lexis –Nexis, Warszawa 2003 r. s. 90-94, S. Waltoś , Proces karny- Zarys systemu wyd. Prawnicze Lexis –Nexis, Warszawa 2003 r. s. 255-259/.
Warto także nadmienić, iż jak wynika z ugruntowanego w tym zakresie orzecznictwa, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 kpk wówczas, gdy spełnione są kumulatywnie przesłanki:
- jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy /art. 410 kpk/ i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy / art. 2 § 2 kpk/.
- stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego /art. 4 kpk/,
- jest wyczerpująco i logicznie z uwzględnieniem zasad wiedzy i doświadczenia życiowego uargumentowane w uzasadnieniu wyroku / art. 424§ 1 pkt 1 kpk – tak wyrok SN z dnia 9 listopada 1990 r. OSNKW 1991/7-9/41 oraz wyrok SN z dnia 3 września 1998 r. Prok i Pr 1992/2/6 /.
Poglądy te pomimo nowelizacji i zmian przepisów zachowują nadal swoją aktualność.
Dokładna zaś lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi nieodparcie do wniosku, iż sąd meriti w sposób bardzo dokładny wskazał, jakim dowodom dał wiarę, a jakim odmówił waloru wiarygodności i dlaczego, a co jaważniejsze, kierując się przy tym zasadami omówionymi powyżej.
Skutkować to zatem musi przyjęciem, iż taki tok rozumowania sądu meriti zasługiwać musi na pełną ochronę przewidzianą przez przepis art. 7 kpk, zwłaszcza, iż sąd I instancji/ wbrew zarzutom apelujacego/ w sposób skrupulatny rozważył dowody, i to zarówno obciążające oskarżonych , jak też odciążające.
Rolą obrońcy jest szerzenie wątpliwości mających skutkować wnikliwą analizą materiału dowodowego i doprowadzenie do jak najpełniejszego wyeliminowania występujących w nim niezgodności. W razie braku możliwości ich usunięcia, zgodnie z zasadą in dubio pro reo oraz domniemania niewinności wynikiem działania obrony będzie rozstrzygnięcie nieusuniętych sprzeczności na korzyść oskarżonych. W przedmiotowej sprawie jednakże rzekome wątpliwości, które są podnoszone przez obrońcę, nie są wątpliwościami w rozumieniu art. 5 § 2 kpk.
Skarżący w apelacji nie wykazał w żaden sposób, aby rozumowanie sądu, przy ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów było wadliwe, bądź nielogiczne. Zarzuty przedstawione w apelacji, mają w istocie charakter polemiczny i opierają się wyłącznie na odmiennej i subiektywnej ocenie dowodów przez skarżącego.
Do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych uprawniały sąd meriti dowody w postaci zeznań świadków I. K., K. C., J. K., częściowo wyjaśnień oskarżonych, jak również nieosobowego materiału dowodowego, w szczególności w postaci faktur VAT, dowodu wpłaty, korespondencji e- mail, dokumentów finansowych i rejestrowych poszczególnych firm, umów leasingu, odpisów wyroków w sprawach gospodarczych oraz opinii biegłego rewidenta.
Ocena wartości tych dowodów została dokonana przez sąd I instancji wszechstronnie, we wzajemnym ich kontekście z innymi dowodami, zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym i jako taka w pełni zasługuje na aprobatę ze strony sądu odwoławczego.
Wbrew twierdzeniom apelanta, powyższej konkluzji, nie mogą zmienić twierdzenia skarżącego, jakoby w rozpoznawanej sprawie brak jest dowodów, które wskazywałby na to, że oskarżeni chcieli wprowadzić pokrzywdzonych w błąd, działając przy tym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Dla bytu przestępstwa z art. 286 § 1 kk, co słusznie podkreśla skarżący, nie jest wystarczającym tylko wykazanie sprawcy, iż doprowadził inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i osiągnął z tego tytułu określoną korzyść majątkową. Jak wskazuje na to treść powyższego przepisu, oskarżonemu należy także udowodnić, iż wprowadził on swojego kontrahenta w błąd albo wyzyskał błąd lub niezdolność do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Dlatego też niezmiernie istotnym w tego rodzaju sprawach, gdzie sprawca z reguły nie przyznaje się do winy, jest ustalenie jego zamiaru, w chwili zawierania umowy. Chodzi tu oczywiście o ustalenie, czy w chwili zawierania umowy oskarżony z góry już zakładał, że nie spełni swojego zobowiązania (lub wywiąże się z umowy, ale w bliżej nie określonej przyszłości, czy też pod warunkiem, że jego kondycja finansowa się poprawi), czy też miał zamiar spłacania zadłużenia, a nie uczynił tego tylko z przyczyn, których wówczas nie był w stanie przewidzieć. Przy ustalaniu owego zamiaru należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności, na podstawie których można byłoby wyprowadzić wnioski, co do realności wypełnienia zobowiązania złożonego przez oskarżonego osobie rozporządzającej mieniem, a w szczególności jego możliwości finansowe, posiadane zadłużenie u innych podmiotów, skalę przyjętych zobowiązań (wysokość już spłacanych rat) w stosunku do wysokości osiąganych dochodów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8.05.1997 r. – II KKN 64/97 – Prok. i Pr. 1998/3/6, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 20.04. 2000r. – II AKa 71/00 – OSA 2001/7-8/54, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 15.03.1995 r. – II AKr 482/95 – Prok. i Pr. 1996/11/20).
Już tylko marginalnie należy wskazać, że ustalenia faktyczne nie zawsze muszą bezpośrednio wynikać tylko z określonych dowodów. Mogą one także wypływać z nieodpartej logiki sytuacji, stwierdzonej konkretnymi dowodami, jeżeli owa sytuacja jest tego rodzaju, że stanowi oczywistą przesłankę, na której podstawie doświadczenie życiowe i zasady logicznego rozumowania nasuwają jednoznaczny wniosek, iż dane okoliczności faktyczne istotnie wystąpiły.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy nie może odnieść pożądanego skutku poddawanie w wątpliwość okoliczności posiadania przez oskarżonych wiedzy o złej kondycji finansowej ich firmy i niemożności wywiązania się ze zobowiązań w chwili ich zawierania w sytuacji, gdy opinia biegłego jednoznacznie wskazuje, że w latach 2010 - 2011 roku kondycja tej firmy była zła i jako jedną z okoliczności takiego stanu rzeczy wskazuje „przeinwestowanie” do takich granic, że zdarzały się miesiące, że firma działała na ujemnym bilansie, a rachunek wydatków przekraczał wskaźnik dochodów. Trudno w tym świetle skutecznie twierdzić, że oskarżeni nie zdawali sobie sprawy z takiego stanu rzeczy, zwłaszcza, że rozliczani byli przez fachowe biuro księgowe. Podkreślić należy, że w 2010 roku firma oskarżonej zawarła kilka umów leasingowych, których przedmiotem były luksusowe auta, jak również w tym okresie małżonkowie korzystali z wypoczynku w Turcji, które okoliczności, wbrew twierdzeniom skarżącego, prawidłowo ustalił i ocenił sąd meriti w sprawie, a które wskazują na utracjuszostwo oskarżonych. Oskarżona nadto już w tym okresie posiadała wymagalne, a nie zapłacone należności skarbowe za okres przypadający od 2009 roku. Egzekucje zaś wymagalnych na rzecz pokrzywdzonych należności kolejno okazywały się bezskuteczne.
Przy czym, w ocenie sądu odwoławczego, wiedza i doświadczenie życiowe wskazuje, że okoliczność zadłużania firmy jest procesem wieloetapowym, rozciągniętym w czasie, nie jest sytuacją, która powstaje nagle. Wskazać także należy, że wnioski opinii korespondują z treścią załączonej dokumentacji finansowo – księgowej firmy oskarżonych. Dlatego też nie mogą odnieść pożądanego skutku zarzuty apelanta pod adresem sporządzonej opinii, w tym że biegły nie ustalał kondycji finansowej firmy w 2009 roku i wyciągania przez apelanta na tej podstawie korzystnych dla oskarżonych wniosków. Sąd meriti był w pełni uprawniony do czynienia na podstawie tej opinii ustaleń w sprawie. Opinia jest klarowna, spójna, sporządzona fachowo i nie zawiera wad o jakich mowa w treści art. 201 kpk. Faktem jest, że biegły nie dysponował pełną dokumentacją, co nie stanowiło przeszkody w wydaniu miarodajnej opinii. Podkreślić jedynie należy, iż gdyby faktycznie w posiadaniu oskarżonej znajdowałyby się dokumenty przemawiające na jej korzyść , to niewątpliwie zostałyby one przez oskarżoną dostarczone. Zaś jak już podkreślono okoliczność popadania w długi jest procesem rozciągniętym w czasie i nie można skutecznie twierdzić, że brak ustaleń biegłego sytuacji firmy w 2009 roku wpływa w jakikolwiek sposób na wyprowadzenie przez sąd meriti prawidłowych ustaleń w sprawie, bowiem sąd ten miał w polu zainteresowania i procedował w oparciu o całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, czemu dał wyraz w prawidłowym i zasługującym na aprobatę sądu odwoławczego uzasadnieniu.
Skarżący, starając się zatuszować w sprawie rzeczywisty cel i sposób działania oskarżonych, usiłuje uwypuklić okoliczność, że oskarżeni dążyli do spłaty należności wobec pokrzywdzonego K. C. oraz wydali towar w naturze drugiemu pokrzywdzonemu I. K., jak również regulowali zobowiązania wobec firmy (...). Apelant jednak nie dostrzega istotnych okoliczności, że oskarżeni czynili to, dopiero w sytuacji, gdy znaleźli się już w przymusowej sytuacji, które okoliczności słusznie wskazał sąd meriti i prawidłowo uzasadnił, której argumentacji sąd odwoławczy nie będzie ponownie przytaczał, gdyż wiązałoby się to z cytowaniem obszernych fragmentów uzasadnienia, poprzestanie więc na stwierdzeniu i podzieleniu prawidłowości ustaleń sądu meriti. Wskazać też należy, że odnosząc się do drobnej kwoty 700 zł. wpłaconej na rzecz pokrzywdzonego K. C. w odniesieniu do całości wymagalnego i stwierdzonego tytułem powstałym przed sądem gospodarczym zobowiązania, odległego czasu wpłaty tej kwoty, od chwili powstania zobowiązania, to w ocenie sądu odwoławczego trudno w takich okolicznościach w ogóle mówić o chęci spłaty zobowiązania. Podobne uwagi tyczą się również okoliczności wydania towaru w naturze drugiemu pokrzywdzonemu I. K., które wydanie nie dość, że następowało stopniowo, to też było poprzedzone kategorycznym żądaniem, wręcz wymuszeniem przez pokrzywdzonego, który widział towar w firmie i tym faktem postawił pokrzywdzonych w sytuacji bez wyjścia. Odzyskana należność w naturze w istocie też stanowiła tylko niewielkie pokrycie wymagalnej należności. Wbrew twierdzeniom skarżącego należność ta została także prawidłowo ustalona w sprawie, jako że zawierała już kwotę „potrąconego” towaru, co wynika z załączonych faktur i rozliczeń WZ, akt sprawy gospodarczej i zeznań świadka I. K.. Podobne uwagi w kwestii chęci i sposobu wywiązania się przez oskarżonych ze zobowiązania tyczą się również twierdzeń w/w co do spłaty zobowiązań wobec firmy (...) z o.o. z G..
Oskarżeni , poza gołosłownymi twierdzeniami, w żaden sposób nie wykazali okoliczności posiadania u innych kontrahentów swoich należności, na uregulowanie których liczyli i z tych pieniędzy mieli zamiar regulować należności wobec pokrzywdzonych w przedmiotowej sprawie. Okoliczność ta, w szczególności nie znajduje potwierdzenia w sporządzonej w sprawie opinii biegłego rewidenta. Także sąd meriti w pełni uprawniony był do przyjęcia, iż twierdzenia oskarżonych w tym zakresie są przyjętą przez nich linią obrony, i które nie zasługują na przydanie im waloru wiarygodności.
Słusznie też ustalił sąd meriti, że sposób działania sprawców każdorazowo przebiegał według podobnego mechanizmu, który zresztą często, w ocenie sądu odwoławczego, obserwowany jest na rynku świadczenia usług.
Oskarżeni zamawiali towar, w niewielkiej zazwyczaj wysokości, z ustalonym terminem spłaty, którego dochowywali, spłacając należność. Następnie zas wykorzystując zaufanie, którym zostali obdarzeni, zamawiali większą partię materiału, z terminem spłaty kwot zazwyczaj w transzach i stopniowo zaprzestawali regulowania swoich zobowiązań. Początkowo reguluwali część należnych zobowiązań, następnie zaś nie regulowali ich w ogóle. Z początku tłumacząc okoliczność przejściowymi problemami finansowymi, potem zaś kontakt z nimi stawał się utrudniony, z czasem zaś niemożliwy. Powyższe jednoznacznie wynika z zeznań pokrzywdzonych oraz świadka J. K.. Tym samym wprowadzanie przez oskarżonych w błąd kontrahentów, doprowadziło do tego, że pokrzywdzeni wydali swój towar, oczekując za niego należności, w istocie której uzyskanie dobrowolne było wręcz niemożliwe, co jest przecież ewidentnym wypełnieniem znamienia z art. 286§1 k.k.: ,,doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Przy czym zgodnie z poglądami doktryny jak i orzecznictwa, ,,korzystność”, czy też ,,niekorzystność” danego rozporządzenia mieniem, należy oceniać tylko z punktu widzenia okoliczności istniejących w czasie rozporządzania mieniem, a nie tych, które następują później (por. D. Pleńska, O. Górniak - System prawa karnego, Warszawa 1989, s. 418; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30.08.2000 r. - V KKN 267/00- OSNKW 2000/9-10/85).
Wskazać także należy, że posiadając już stwierdzone tytułem wykonawczym sądu gospodarczego wymagalne należności wobec pokrzywdzonych, oskarżony założył własną działalność gospodarczą o profilu zbliżonym do przedmiotu działalności firmy jego żony i w niedługim okresie doszło do przejęcia firmy żony przez oskarżonego pod wspólną agendę oraz cesji przysługujących wierzytelności. Okoliczność ta wynika z informacji z ewidencji działalności gospodarczej oraz dokumentacji księgowej firmy, a także częściowo z wyjaśnień samych oskarżonych. Słusznie sąd meriti traktuje ten fakt, jako próbę ucieczki z długami i które twierdzenia sąd odwoławczy w pełni podziela. Nie ma bowiem innego racjonalnego wytłumaczenia dla takich działań, które w istocie doprowadziły do sytuacji przejścia własności firmy i zmiany osoby dłużnika, który schemat działania wpisuje się także, w ocenie sądu odwoławczego, w sytuacje obserwowane na rynku usług.
Następnie firma ta podjęła współpracę z kolejnym kontrahentem – firma (...). zoo i mechanizm działania sprawców w istocie powtórzył się, co jasno wynika z zeznań świadka J. K.. Wobec powyższego wersja prezentowana przez oskarżonych, nieprzyznających się do winy, jest w tym świetle odosobniona oraz podniesiona na użytek postępowania i uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia w sprawie. Świadkowie zaś zgłoszeni przez stronę oskarżoną A. S. oraz S. S., w przeciwieństwie do pokrzywdzonych, pochodzą z kręgu osób bliskich dla oskarżonych i w tym znaczeniu prezentują co naturalne wersje korzystne dla oskarżonych, jednakże nie znajdujące potwierdzenia w innym zgormadzonym w sprawie materiale dowodowym. Tak więc sąd meriti był w pełni uprawniony do uznania zeznań tych świadków za niewiarygodnych w zakresie, w jakim mieli świadkowie ci świadczyć o braku zamiaru po stronie oskarżonych , co do niewywiązywania się już w chwili zaciągania zobowiązań z płatności tych zobowiązań w konfrontacji z dowodami, w oparciu o które sąd meriti poczynił prawidłowe ustalenia oraz zasady logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego. Nie mogą w tym świetle odnieść pożądanego skutku zarzuty skarżącego zmierzające do wykazania braku zamiaru po stronie współsprawców pokrzywdzenia kontrahentów, nieświadomości kondycji finansowej firmy oraz i działania w celu spłaty należności.
Sąd meriti prawidłowo także ustalił, że całokształt przestępczego zachowania oskarżonych pozwala na przyjęcie, że działali oni wspólnie i w porozumieniu z zamiarem pokrzywdzenia I. K. i K. C.. Pomiędzy sprawcami istotnie istniało porozumienie co do działania i to na każdym etapie przedsiębranego działania sprawczego, celu tego działania i zachowań po popełnieniu czynów. Wszak w okresie popełnienia czynów , będących przedmiotem niniejszego postępowania, oskarżona J. S. prowadziła działalność jako podmiot gospodarczy ”MG Izolacja J. S.”. Jej współpracownikiem i osobą reprezentującą firmę na zewnątrz był oskarżony M. S., To jednak , jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego , rola oskarżonej nie ograniczała się jedynie do roli figuranta.
Reasumując powyższe rozważania, stwierdzić należy, iż Sąd Odwoławczy nie dopatrzył się w przedmiotowej sprawie obrazy przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, jak również błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku.
Również i wymierzone oskarżonym kary są trafne i nie można uznać ich, jako niewspółmiernych, w stosunku do zarzucanych oskarżonym czynów. Metoda wymiaru kary łącznej na zasadzie asperacji znajduje pełną aprobatę sądu odwoławczego w świetle ujawnionych okoliczności w sprawie i prawidłowo ocenionych przez sąd merytoryczny przy wymiarze kary.
Z powyższych względów brak było podstaw do uwzględnienia wniesionej apelacji, a zaskarżony wyrok jako słuszny i odpowiadający prawu, należało utrzymać w mocy.
Z uwagi na fakt, iż oskarżyciel posiłkowy I. K. przez cały etap postępowania karnego korzystał z pomocy kwalifikowanego podmiotu i został zgłoszony wniosek o zasądzenie od oskarżonych zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za całe postępowanie stosownie do nakazu płynącego z treści art. 627 kpk sąd zasądził od każdego z oskarżonych na rzecz oskarżyciela posiłkowego zwrot należnych kosztów w tym zakresie. Ustalając należną kwotę sąd odwoławczy uwzględnił § 2 ust 1 i 2 § 14 ust 1 pkt 2 i ust 2 pkt 3 i 4, § 16 i 17 oraz § 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.) oraz § 22 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 ( Dz U. 2015 poz. 1801 ) oraz § 14 ust 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 z późn. zm.)
O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o treść pozostałych przepisów wskazanych w części dyspozytywnej orzeczenia.