Source: http://www.archeologiczne.fora.pl/prawo-archeologiczne,19/wlasnosc-zabytkow-archeologicznych-nowelizacja-kc,1019.html
Timestamp: 2018-10-21 06:40:27+00:00
Document Index: 100198109

Matched Legal Cases: ['Art. 188', 'art. 188', 'art. 188', 'Art. 1881', 'art.\n5', 'art. 35']

Własność zabytków archeologicznych - nowelizacja KC - Forum archeologii zawodowej - archeologia.org.pl
Własność zabytków archeologicznych - nowelizacja KC
Wysłany: Pią 11:27, 06 Sie 2010 Temat postu: Własność zabytków archeologicznych - nowelizacja KC
Nowe regulacje Kodeksu Cywilnego dotyczace rzeczy znalezionych w tym zabytków archeologicznych.
Stan prac: trwają prace nad projektem w porozumieniu z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w wykonaniu zaleceń stałego Komitetu Rady Ministrów) (stan na dzień 3.08.2010r.)
Ostatnio zmieniony przez Stysz dnia Pią 11:37, 06 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Pią 19:11, 06 Sie 2010 Temat postu:
Art. 188. Jeżeli rzecz znaleziono w takich okolicznościach, że poszukiwanie właściciela byłoby oczywiście bezcelowe, staje się ona przedmiotem współwłasności w częściach równych znalazcy i właściciela nieruchomości, na której rzecz została znaleziona, jeżeli jednak rzecz ta jest zabytkiem staje się ona własnością Skarbu Państwa, a znalazca jest obowiązany wydać ją niezwłocznie właściwemu staroście.”;
7)	po art. 188 dodaje się art. 188 1 w brzmieniu:
„Art. 1881. W przypadku gdy rzecz znaleziona jest zabytkiem i zgodnie z przepisami poprzedzającymi staje się własnością Skarbu Państwa, znalazcy przysługuje nagroda. Przepisy o nagrodzie przysługującej znalazcy zabytku archeologicznego stosuje się odpowiednio.”;
Przecież wiadomo, że to nie działa
Wysłany: Sob 13:49, 07 Sie 2010 Temat postu:
Zmiany zapisów generalnie słuszne, gdyż likwidują brak spójności pomiędzy zapisami ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami a treścią Kodeksu Cywilnego. Zmiana w zsadzie, jest wyłącznie potwierdzenie stanu faktycznego.
Natomiast brak jest pewnej konsekwencji jeśli chodzi o regulowanie sposobu przekazywania własności zabytków należących do Skarbu Państwa na osoby prywatne.
Obecnie taki tryb przewiduje jedynie ustawa o ochronie i opiece nad zabytkami. Jednak tryb ten dotyczy jedynie muzeów, możliwe jest też przekazanie zabytku w depozyt, zabytek taki może stanowić depozyt osoby prywatnej jednak musi to być podmiot zorganizowany, a zatem posiadać organizację taką jaką przewiduje ustawa o muzeach.
Tu zacytuję odpowiednie art.
5. Wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję o cofnięciu oddania w depozyt zabytków archeologicznych, jeżeli muzeum lub inna jednostka organizacyjna nie zapewnia warunków, o których mowa w ust. 4
Można zapytać, czy to znaczy że Skarb Państwa może przekazywać zabytki na własność tylko do muzeum? Na pewno nie, byłoby to ograniczenie dysponowania własnością, nie ma tylko ustalonego przepisami ustawy trybu takiego przekazania.
Można zapytać, czy jeśli osoba prywatna spełnia kryteria art. 35. 4. to czy mogłaby się ubiegać, podobnie jak dyrektor muzeum o uznanie prawa własności do zabytku?
Być może należałoby się zastanowić nad taką możliwością, natomiast wg mnie wymienione kryteria to za mało. Brakuje obowiązku wykonania dokumentacji zabytków pozwalającej na jego identyfikację, np. na wypadek kradzieży, oraz określenie warunków sprzedaży oraz wywozu poza granice kraju, decyzja o uwłaszczeniu powinna zawierać tego rodzaju ograniczenia prawa własności, ważną kwestią powinno być także ustalenie pochodzenia zabytku. Nie może być tak, że zabytek pozyskany został jako wynik samowolnego świadomego poszukiwania zabytków archeologicznych, a tym samym dokonywania zniszczeń stanowisk archeologicznych, co jest przestępstwem.
Zresztą to jest słuszną przesłanką uwzględnioną w Kodeksie Cywilnym, który wyklucza w przypadku zabytków archeologicznych przejęcie rzeczy znalezionej przez znalazcę, takie rozwiązanie oznaczałoby stworzenie zagrożenia dla stanowisk archeologicznych. Nie można umożliwić legalizacji posiadania zabytków archeologicznych pochodzących z rabunku, zabytki takie mogą pochodzić z drugiej ręki. Warunkiem musiałoby być wskazanie miejsca pochodzenia zabytku tj. miejsca jego znalezienia i nie mogłoby to być zarejestrowane w ewidencji stanowisko archeologiczne, bez spełnienia takiego warunki zabytek mógłby być przekazany co najwyżej w depozyt.
Być może obecnie wychodzi się z prostego założenia, że skoro taka weryfikacja pochodzenie nie jest możliwa, to także niemożliwe jest przekazanie znalazcy zabytku na własność? Jedyne, co można mu zaoferować to nagrodę za zgłoszenie faktu odnalezienia.
Wysłany: Pon 14:55, 14 Lut 2011 Temat postu:
Przeczytałem wnioski eksploratorów z konferencji UKSW i są one bardzo buńczuczne i dalekie od tzw. stanu faktycznego - Panowie mylą pomysłowość z kradzieżą, zresztą nie pierwszy raz nie oglądając się na systemy prawne chociażby Irlandii czy Szwecji - np. . postulat o pełnej publikacji listy stanowisk archeologicznych jest przezabawny - stanowiskiem archeologicznym jest w zasadzie każdy teren zamieszkały obecnie przez człowieka i na upartego na każdej wsi w glebie ornej można znaleźć przedmioty mające więcej niż 100 lat, czyli zabytki. Obecna lista stanowisk to jedynie nasz stan wiedzy o nich, nie zaś ich lista sensu stricte, czego niektórzy nie są w stanie zrozumieć.
Poszukiwacze nadal pozostają na poziomie ptaków gromadzących bezcelowo błyskotki zupełnie nie rozumiejąc, że dla archeologa/historyka/badacza meritum sprawy jest wiedza, jaką daje dany zabytek a nie przedmiot sam w sobie - a oni tą wiedzę bezpowrotnie niszczyli, niszczą i zamierzają niszczyć dalej.
Wysłany: Pon 15:24, 14 Lut 2011 Temat postu:
Osobiście w całości tego nie przeczytałem, spasowałem.
Rozczarowały mnie te uwagi po wywodach o ochronie i opiece i to napisał prawnik?
Opieka i ochrona nad zwierzętami to całkowicie różne definicje.
Opiekować można się psem a chronić zwierzęta i ich naturalne siedliska...
Mamy też opiekę nad dziećmi, ochrona dzieci jest całkowicie odmienną definicją.
Opukujesz się tym co masz, a chronisz dobro publiczne. tak jest z dziećmi, tak jest ze zwierzętami tak jest też z zabytkami.
Rozczarowało bo miałem okazję trochę porozmawiać i rozczarowało...
Zabytki są dobrem publicznym, tak stanowiska jak też i zabytki ruchome "fanty", mogą być też własnością prywatną - tak jest w stosunku do zabytków nieruchomych (nieruchomości), tak może być i z zabytkami ruchomymi, zresztą bardzo wile kategorii zabytków ruchomych stanowi własność prywatną. Ale obowiązek opieki i ochrony musi być uszanowany.
Bardzo wiele trudności napotykam z udostępnieniem zbiorów muzealnych do badań (jako osoba prywatna). Państwo zagarnia te dobra i rezerwuje wyłącznie dla siebie - tak być nie powinno. Jednak tak też być nie powinno w przypadku zbiorów prywatnych.
Takie zbiory muszą respektować i akceptować wymogi ochrony i opieki.
Ochrony czyli wykonania dokumentacji oraz udostępnienia zabytków ogółowi np mnie, oraz opieki czyli odpowiedniej konserwacji i zabezpieczenie przed zniszczeniem, kradzieżą itd...
Prawo własności nie oznacza, że zabytek przestaje być dobrem publicznym.
Autorzy tego nie rozumieją, albo udają, że nie rozumieją. Ich problem ... nadal będą odbijać się jak od ściany.
Wielkiej wagi do tych propozycji bym nie przywiązywał. To manifest, nie propozycje. Należny jako manifest to odbierać, do niczego to nie prowadzi, ale cóż. Nie mój problem...
Ostatnio zmieniony przez Stysz dnia Pon 15:27, 14 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Pon 20:45, 14 Lut 2011 Temat postu:
Tu chodzi o sam fakt formułowania myśli na poziomie odbiegającym mocno od reszty postulatów zawartych w dokumencie i zupełnie wzięte z sufitu roszczenia - przecież to jest intelektualny bełkot daleki zarówno od społecznych rozwiązań ochrony zabytków jak i stanu prawnego funkcjonującego w większości krajów. Z mojego punktu siedzenia jest to samokompromitacja - ale dobrze, ze wychodzi prawdziwa twarz i podejście do spraw ochrony dziedzictwa - może da to pewien asumpt do refleksji w ministerstwie.