Source: https://www.eporady24.pl/splacanie-kredytu-wzietego-przez-kolezanke-dla-mnie,pytania,4,47,26546.html
Timestamp: 2019-12-07 11:57:47+00:00
Document Index: 42580950

Matched Legal Cases: ['art. 286', 'art. 306', 'art. 720', 'art. 710', 'art. 713', 'art. 835', 'art. 835', 'art. 190', 'art. 191', 'art. 190', 'art. 234', 'art. 238', 'art. 23', 'art. 24', 'art. 212', 'art. 216', 'art. 115', 'art. 231', 'art. 234', 'art. 238']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 27.09.2019
Mam problem z koleżanką, która dobrowolnie zgodziła się wziąć mi kredyt, który spłacam jej regularnie przelewem na jej konto. W związku z tym, że obecnie jesteśmy w konflikcie, ona chce zgłosić sprawę na policję, twierdząc kłamliwie, że jest to WYŁUDZENIE. Jak mam teraz załatwić sprawę, by mnie nie zastraszała?
Także owa Pani (była) koleżanka jest człowiekiem – zarówno pełnoletnim, jak i mogącym ponosić odpowiedzialność prawną. Wolno jej iść tak, gdzie chce. Skrótowo można by sformułować następującą wypowiedź: Niech ta kobieta idzie i kłamie w sytuacjach oficjalnych – jeżeli szuka tak zwanych mocnych wrażeń w zetknięciu z aparatem państwowym. Pani zaś powinna przygotować strategię swych działań – prawdopodobnie w różnych wariantach (związanych z rozwojem wydarzeń).
Oczywiście, należy rzecz przedstawić nieco dokładniej. Wyjdźmy od zacytowania art. 286 § 1 Kodeksu karnego (skrótowo: K.k.): „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Wyłudzeniu (oszustwu) ustawodawca poświęcił cały artykuł 286 K.k., ale zacytowany paragraf ukazuje istotę tego typu przestępstwa (w jego „wersji podstawowej”). Czy chodziło o osiągnięcie korzyści majątkowej (przez Panią)? Czy doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – np. owej kobiety lub baku (według prawa polskiego, kredytów udzielają banki, a pożyczek mogą udzielać także innego rodzaju podmioty)? Czy doszło do wprowadzenia (przez Panią) w błąd albo do wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania? Sprzeczka, kłótnia, różnica zdań, a nawet (i to dosłownie) karczemna awantura z całą pewnością nie wystarczą do zasadnego postawienia zarzutu (zwłaszcza zarzutu procesowego) wyłudzenia (oszustwa). Mściwość (jako godny potępienia motyw) może uzasadniać surowszą odpowiedzialność prawną (np. karną).
W Pani dobrze pojętym interesie leży zadbanie o możliwość udowodnienia, że Pani pieniądze spłaca – potwierdzenia przelewu (np. pobierane z systemu bankowości elektronicznej) powinny wystarczyć (przynajmniej we wczesnym stadium ewentualnego zajmowania się sprawą przez organa ścigania). Poza tym warto rozważyć, na jakiej podstawie prawnej – z zakresu prawa cywilnego – owa Kobieta udostępniła Pani pieniądze uzyskanie przez nią u kredytującego; by Pani łatwiej było zastanowić się nad aspektami cywilistycznymi i ewentualnie przedstawić je organom ścigania, przyda się rozważenie wybranych przepisów Kodeksu cywilnego (skrótowo: K.c.).
O ile poprawnie zrozumiałem Pani słowa, nie chodziło o zastaw (art. 306 i następne K.c.), bo zastaw służy zabezpieczeniu zobowiązania; całkowicie nie można wykluczyć zastawu, jeżeli owa Kobieta jest Pani dłużniczką („jest Pani coś winna”). Jeżeli Pani płaci jej określone wynagrodzenie za udostępnienie przez nią pieniędzy, to w grę mogłaby wchodzić umowa pożyczki (art. 720 i następne K.c.); wprawdzie pożyczka może być nieoprocentowana, ale we współczesnych realiach często stosuje się oprocentowanie. Umowa pożyczki (zwłaszcza kwoty znacznej) mogłaby stanowić niedogodność (szczególnie dla Pani), bo pożyczki pieniężne większej kwoty powinny być zgłoszone w urzędzie skarbowym i należy od nich uiścić podatek od czynności cywilnoprawnych. Jeżeli Pani nie ma obowiązku płacić wynagrodzenia na rzecz owej Kobiety za udostępnienie przez nią pieniędzy, to prawdopodobną wydaje się umowa użyczenia (art. 710 i następne K.c.); płacenie przez Panią rat (należnych Kredytującemu) można potraktować jako przejaw ponoszenia „kosztów bieżących” – co jest obowiązkiem biorącego cudzą rzecz w użyczenie (art. 713 K.c.). Kolejnym potencjalnym wariantem mogłaby być umowa przechowania (łacińskie: depositum) – art. 835 i następne K.c.. Ustawowe określenie przechowania zawarto w art. 835 K.c. („przez umowę przechowania przechowawca zobowiązuje się zachować w stanie nie pogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu na przechowanie”). Tak zwany depozyt nieprawidłowy pozwala na korzystanie z rzeczy oddanej (rzeczy oddanych) na przechowanie. Nie znam szczegółów Pań ustaleń, więc trudno jest mi wskazać jednoznacznie rodzaj tytułu prawnego, na podstawie którego pieniądze zostały Pani udostępnione. Także dlatego proszę rozważyć aspekty cywilnoprawne udostępnienia Pani pieniędzy. Warto mieć na uwadze to, że prawo cywilne dopuszcza również umowy nienazwane – spoza wprost przewidzianych w aktach normatywnych rodzajów umów; to kolejny potencjalny wariant. Ponadto proszę przypomnieć sobie lub sprawdzić w dokumentach (jeżeli są dostępne), czy chodziło o pożyczkę, czy o kredyt. Kredyty często bywają celowe; udostępnienie pieniędzy osobie trzeciej przez kredytobiorcę mogłoby mieć wpływ na relacje między stronami umowy kredytu.
Trudno zająć stanowisko co do tego, czy Pani powinna kontaktować się z ową Kobietą w sprawie cywilnoprawnych aspektów sytuacji (np. pytać o możliwość „wcześniejszej spłaty pożyczki” lub „wcześniejszego zwrotu depozytu) – czy też czekać na ewentualne kontakty z organami ścigania. Być może owa Kobieta nie rozważała tych zagadnień, więc inspirowanie jej do takich przemyśleń mogłoby okazać się niecelowe (zwłaszcza z Pani perspektywy). Dowody dokonywania przelewów mogą mieć większe znaczenie od analiz z zakresu prawa cywilnego (aczkolwiek zastanowienie się nad rodzajem tytułu prawnego nie zaszkodzi).
Pani użyła form czasownika „zastraszać”. Przyjrzyjmy się więc aspektom prawnym związanym z obawami – na podstawie przepisów prawa karnego. Określenie „uzasadnione obawy” ma bardzo duże (wprost kluczowe) znaczenie przy dwóch typach przestępstw: groźbie bezprawnej (art. 190 K.k., art. 191 K.k.) oraz nękaniu (art. 190a K.k.). Przykładowo: trudno uznać za uzasadnioną obawę, jeżeli dorosły (zwłaszcza zdrowy psychicznie człowiek) boi się małego dziecka, które „zapowiada”, że tegoż dorosłego pobije; trzymanie przez dziecko niebezpiecznego narzędzia (np. broni palnej) może uzasadniać obawę. Proszę się zastanowić nad tym, czy wyrażone przez Panią obawy są uzasadnione. Czy rzeczywiście jest się czego bać? Zdarza się, że niektórzy ludzie czerpią satysfakcję z wywoływania obawy u innych ludzi; poza drobnymi (zwyczajowymi) żartami – z którymi lepiej uważać (nawet na wszelki wypadek) – takie zachowania mogą świadczyć o problemach z psychiką (ktoś tak się zachowujący może potrzebować pomocy specjalistycznej). Daleki jestem od diagnozowania, a zwłaszcza od zachęcania Pani do dzielenia się takimi przemyśleniami (zwłaszcza z ową Kobietą lub z jej otoczeniem). Daleki jestem również od zachęcania Pani do dawania jej adresu najbliższej policyjnej jednostki organizacyjnej (np. posterunku lub komisariatu). Warto zastanowić się nad tym, czy w ogóle należy zadawać się z kimś próbującym wywołać u Pani obawy. Rzetelne (w tym terminowe) oddawanie pieniędzy oraz zachowanie spokoju może się bardziej przydać od wdawania się w dyskusje – z kimkolwiek (dyskrecja jest bardzo ważna w równych sytuacjach).
Pani zdecyduje, jak zachować się w tej – niewątpliwie nieprzyjemnej – sytuacji. Dwa podstawowe warianty są następujące. Pierwszy wariant – czekać na „rozwój wydarzeń”. Gdyby doszło do jawnej przesady (np. do oszczerczej obmowy lub do pomówienia o popełnienie przestępstwa), to należałoby podjąć obronę. Policjanci na ogół na początku wzywają ludzi „w charakterze świadka”; jeżeli tak wezwany człowiek spodziewa się postawienia mu zarzutów, to powinien przynajmniej zażądać wskazania (pisemnie!) celu wezwania albo zakończyć zeznawanie w sytuacji niedogodnej. Drugi wariant – poprosić organa ścigania o pomoc w związku z wywoływaniem u Pani uzasadnionej obawy.
Fałszywe powiadomienie o przestępstwie (np. o wyłudzeniu lub o groźbach bezprawnych) może skutkować odpowiedzialnością karną (na podstawie art. 234 lub art. 238 K.k.). Gdyby Pani miała jakieś dowody (np. z nagrań lub z korespondencji elektronicznej) na okoliczność nękania Pani lub kierowania pod Pani adresem gróźb bezprawnych, to byłoby łatwiej wykazać takie naganne zachowania. Być może – zwłaszcza w prokuraturze lub dobrze zorganizowanej policyjnej jednostce organizacyjnej (np. w komendzie powiatowej) – udałoby się zorganizować określone czynności w celu pozyskania dowodów (np. przy pomocy podsłuchu telefonicznego); w małych posterunkach lub komisariatach może brakować sił i środków na „większe operacje”. Pani może zdecydować się na wyczekiwanie – na uspokojenie się owej Kobiety albo na oszczercze powiadomienie przez nią organów ścigania. Nie sposób dawać jednoznaczne wskazówki – proszę się spokojnie zastanowić i wybrać właściwy (Pani zdaniem) sposób postępowania.
Warto dodać, że naruszenie dóbr osobistych (głównie chodzi o ich prawną ochronę na podstawie art. 23 K.c.) może skutkować odpowiedzialnością prawną. Głównie chodzi o odpowiedzialność cywilną (zwłaszcza o przewidziane w art. 24 K.c. rodzaje roszczeń cywilnych). Niekiedy (zwłaszcza w przypadku szczególnie nagannych zachowań) w grę może wchodzić odpowiedzialność karna – zwłaszcza za pomówienie (art. 212 i następne K.c.) albo za zniewagę (art. 216 K.c.). Takie przestępstwa ścigane są z oskarżenia prywatnego – pokrzywdzony (jako oskarżyciel prywatny) powinien (samodzielnie albo przy pomocy prawnika) przygotować, skierować do sądu karnego oraz popierać przed sądem prywatny akt oskarżenia. Prywatnoskargowy tryb ścigania przestępstw jest dość podobny do dochodzenia roszczeń cywilnych (co często polega na wytoczeniu powództwa przed sądem cywilnym). Groźby bezprawne (ustawowo określone w art. 115 K.k.) oraz nękanie ścigane są na wniosek pokrzywdzonego – dla podjęcia (zwłaszcza dalej idących) czynności przez organa ścigania niezbędny jest wniosek o ściganie (po wpłynięciu takiego wniosku organa ścigania działają podobnie jak w przypadku przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego). Za to oskarżenia publicznego ścigane są (między innymi): składanie fałszywych zeznań (art. 231 K.k.) oraz fałszywe powiadomienie o przestępstwie (art. 234 K.k., art. 238 K.k.).
Wpisz wynik równania (liczba): dziesięć plus 6 =
Niezamówiona przesyłka – wezwanie do zapłaty mimo wypowiedzenia umowy
Wypowiedziałam zgodnie z regulaminem umowę na regularny zakup książek z pewnej firmy wydawniczej. Wypowiedzenie przesłałam pocztą. Mimo to wciąż otrzymywałam niezamówione przesyłki. Dziś odebrałam wezwanie windykacyjne z pogróżkami. Co powinnam zrobić w tej sytuacji?