Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,luka;gdzie;ta;luka;zakaz;publicznego;picia;alkoholu,23220.html
Timestamp: 2017-11-21 15:52:03+00:00
Document Index: 79891708

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 9', 'art. 31', 'art 115', 'art. 1', 'Art. 15']

Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) | Lege Artis w Bblog.pl
2009-04-24 12:37:35 | 62.93.44.* | :Rotua
Re: Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) [4]
I tu wrócę do mojego niegdyś zadanego pytania. Czy picie alkoholu z butelki ukrytej w
nieprzezroczystej torbie papierowej, tak jak to robią czasem na filmach ze zgniłej
Hameryki, może być sprytnym wybiegiem omijającym zakaz picia na terenie zabudowy?
2009-04-24 12:39:28 | *.*.*.* | olgierd
Nie może być, ponieważ zakaz dotyczy spożywania, a nie spożywania z butelek
przeźroczystych. Nawet po przelaniu do kartonika po mleku nie wolno ;) skomentuj
2009-04-24 12:43:17 | 62.93.44.* | :Rotua
Re: Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) [1]
Oloboga, to my som jeszcze bardziej faszystowkim krajem niż Hameryka Czerwonego Obamy
Idę się upić ;-)
2009-04-24 13:19:16 | *.*.*.* | olgierd
U nich pewnie sianie zgorszenia jest karalne. Albo i alkohol, ale policja dość mocno
ma zakorzenione, że każdy dowód musi być zebrany lege artis (tzw. zasada owoców
zatrutego drzewa).
BTW w niektórych stanach w Stanach karalne jest włóczęgostwo. To też ciekawy
przypadek jest ;-) skomentuj
2009-04-24 14:41:11 | 91.189.72.* | mmm777
Och, oni po prostu chcą kogoś poprześladować...
We Freakonomii było ładnie pokazane, że kasowanie konkurencji przez uczestników
programów TV (chyba typu Big Brother) jest teraz poprawne politycznie - czarnych i
kobiet nie można - to wycina się starszych i latynosów...
Nasza dzielna ekipa nie może powyżywać się na jakchś Żydach, czy zboczkach - to się
biorą za popijających - przecież trzeba komuś dołożyć, no nie? :)
A w hotelu sejmowym nadal można chlać? skomentuj
2009-04-24 14:50:33 | *.*.*.* | olgierd
A propos sejmu i jego "eksterytorialności" to niezły cyrk był kole 2000/01 roku,
kiedy bodajże Rada Warszawy czy jak to się zwało wprowadziła bezwzględny zakaz
wyszynku w miejscu pracy. Z zastrzeżeniem, że budynku przy Wiejskiej 4/6/8 też to
dotyczy ;-)
Zaraz znaleźli się dumacze, którzy wydumali, że sejm jako podmiot autonomiczny nie
podlega RW w zakresie porządkowym i tylko regulamin sejmu mógłby zakazywać wyszynku
u Hawełki (BTW ciekawe, co by było, gdyby sejm zakazał czegoś, czego senat by nie
zakazywał...?)
Nb. wiąże się z tym pewna anegdota, ale jako że dotyczy ona w pewnym sensie mojej
skromnej osoby, pozwolę sobie zamilczeć. No chyba że znów czyta mnie jakiś student I
roku SSA z rocznika 2000/01 ;-) skomentuj
2009-04-24 14:54:53 | 193.0.65.* | Pan Zlowrogus Robal
O ile mi wiadomo (proszę mnie poprawić, jeśli bredzę), to sztuczka z nieprzezroczystą
torbą lub innym pojemnikiem niesugerującym wizualnie swej alkoholowej zawartości
polega na tym, że przedmiotowy czyn jest wykroczeniem, a w przypadku wykroczeń
funkcjonariusz nie ma uprawnień do przeszukania podejrzanego (i być może też nie ma
uprawnień by żądać okazania - tu nie jestem pewien - może to jest tożsame z
przeszukaniem osoby). Więc dopóki spożywany alkohol nie wygląda na alkohol, to - o
ile mi wiadomo - można takiemu spożywającemu naskoczyć, bo nie ma jak doraźnie
stwierdzić, że pije on alkohol. Trzeba by go przeszukać, a do tego już jest potrzebny
nakaz, albo kwalifikacja czynu jako przestępstwo.
Proszę mnie skorygować, bo nie jestem prawnikiem, a jedynie powtarzam co
zaslyszalem.
2009-04-24 15:17:15 | *.*.*.* | olgierd
Co z tego, skoro u nas raczej policja czy SM nie przejmują się tym, że czegoś nie
wolno? To są, chciałoby się powiedzieć, czcze dywagacje... skomentuj
2009-04-24 15:20:43 | *.*.*.* | dante666
Re: Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) [2]
Szanowny Panie Redaktorze, czy nie było do zajumania zdjęcia z jakąś miłą zgrabną
Panią na ławce?
2009-04-24 15:39:07 | *.*.*.* | olgierd
Na specjalne życzenie zmiana infografiki -- teraz jest tak:
- do czego złego prowadzi alkohol w ustach kobiet
- a jak ktoś jest cieć to pije sam na ławce
2009-04-24 19:23:09 | 84.10.254.* | zeb
Na przewie śniadanowej piję herbatę zrobioną w domu a nalaną do butelki po whisky.
Czy teraz to będzie zabronione? Budowy są w miejscach publicznych. skomentuj
2009-04-24 21:41:14 | *.*.*.* | olgierd
Myślę, że jeśli najpierw wylejesz całą whisky z tej butelki to nic Ci nie grozi.
Gorzej, jeśli dolewasz szklankę herbaty do 2 szklanek tego pysznego trunku ;-) skomentuj
2009-04-25 12:27:58 | 87.248.90.* | P4trykx
Widać sąd ma inne zdanie
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3903037.html
Jak to tłumaczenie ma się do racjonalnego ustawodawcy ? skomentuj
2009-04-25 15:53:07 | *.*.*.* | olgierd
Truizmem będzie powiedzieć, że mamy w Polsce bardzo wielu niedouczonych sędziów. skomentuj
2009-04-26 10:11:45 | 83.175.191.* | Cj
Re: Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) [5]
A ja mam takie pytanie, czy bulwar (a konkretnie bulwary nad Wisłą w Krakowie) to
park? A więc czy picie alkoholu na tych bulwarach, często przerywane niemiłym
mandatem jest nielegalne?
Znalazłem coś tylko w ustawie z dnia 18 lipca 2001r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005r. Nr
239, poz. 2019, z późn. zm.), gdzie bulwar to urządzenie wodne. Urządzenie wodne,
więc chyba nie park, ale mogę się mylić :P
Dzięki z góry za odpowiedź i pozdrawiam skomentuj
2009-04-26 15:20:32 | *.*.*.* | olgierd
Faktycznie, pojęcie bulwaru może budzić uzasadnione wątpliwości prawne. Zgodnie z
art. 5 pkt 21 ustawy o ochronie przyrody bulwar jest jednym z wielu "terenów zieleni"
(obok parków, zieleńców, promenad, ogrodów jordanowskich oraz cmentarzy. Zaś w
rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 19 lit h jest jednym z urządzeń wodnych.
Nie jest zatem parkiem.
Cóż, ustawę pisali posłowie. Żeby być posłem nie trzeba nawet podstawówki skończyć.
Czy trzeba więcej dowodów na to, że rządzić powinna arystokracja -- krwi, ducha,
wykształcenia? skomentuj
2009-04-26 20:50:10 | 79.175.208.* | u
Powie mi ktoś co to jest to "usiłowanie"? skomentuj
2009-04-26 22:07:23 | *.*.*.* | olgierd
...psssss... ;-) a może już "dzyń-dzyń"? ;-) skomentuj
2009-04-26 22:51:40 | 77.254.55.* | Zodndrak
Akurat pani z PARPA ma rację, że definicja ulicy powstała na potrzeby innej ustawy,
a definicji nie można sobie tak po prostu przenosić z jednej ustawy na drugą (np.
mamy chyba ze trzy różne definicje przedsiębiorcy). Nie ma natomiast racji twierdząc,
że można sobie taką definicję przyjąć dowolnie, uznając za ulicę całą przestrzeń
publiczną tym bardziej, że chodzi tu o przepis karny. Zachowania sądu nie rozumiem,
ale też nie widziałem akt i nie wiem, czy ukarany apelował i czy domagał się
uzasadnienia pisemnego. Ponadto trzeba pamiętać, że rada gminy może sobie określić
obszary, na których obowiązuje zakaz, więc w każdym mieście może być inaczej i trzeba
się dowiadywać, czy rada nie ustanowiła zakazu np. na terenie całej gminy.
Nazywanie obecnego stanu prawnego luką to moim zdaniem nadużycie, bo w tym
stwierdzeniu jest ukryte założenie, że pożądanym stanem jest taki, w którym pić nie
wolno nigdzie, a nie jestem pewien, żeby taki zakaz był uzasadniony z punktu widzenia
art. 31.3 Konstytucji. skomentuj
2009-04-27 08:44:07 | *.*.*.* | olgierd
Owszem, przenosić definicji się nie powinno, ale w przypadku braku definicji można ją
wydedukować na podstawie innych aktów prawnych. Zwłaszcza takich, które mogą mieć na
celu właśnie zdefiniowanie ulicy. skomentuj
2009-04-27 16:10:04 | 79.190.61.* | Gan.
Re: Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) [10]
Zaraz zaraz! A skąd to szukanie definicji ulicy w ustawie w ustawie o drogach
Mnie uczono na teorii prawa, że definicje legalne można stosować tylko w stosunku
ustawa skomentuj
2009-04-27 16:15:08 | 79.190.61.* | Gan.
Coś mi tekst ucięło.Jeszcze raz:
ustawa- rozporządzenie do tej ustawy oraz ustawa podstawowa dla danej gałęzi prawa -
ustawa szczegółowa. Nie można sobie brać definicji z którego aktu się chce tym
bardziej, że to przepis karny. Wg mnie trzeba zastosować wykładnię jezykową co
sprowadza się do otwarcia słownika o ile ktoś nie wie co oznacza wyraz ulica. skomentuj
2009-04-27 23:18:08 | 83.10.46.* | Unam
A mnie na Zasadach Wykładni Prawa by Lech Morawsky uczono, że porzadek prawny jest
jednolity i należy domniemywać racjonalność prawodawcy, który nie stanowi norm
sprzecznych ani norm zbędnych etc. Zatem definicja legalna jakiegokolwiek aktu (w tym
również wykonawczego), przy zastrzeżeniu że wyraz nie jest zdefinowany w danym akcie
(jak np. art 115 w kk) ma odniesienie do każdego wyrazu w ustawodawstwie ponieważ
stanowi część języka prawnego. skomentuj
2009-04-28 08:06:51 | 79.190.61.* | Gan.
Jasne, typowe bajdurzenie - chyba, że to Ty coś pomyliłeś. Prawo to nie ekoniomia
gdzie można sobie dowolnie zasady ustalać ;). Założenie racjonalnego prawodawcy nie
ma żadnego znaczenia dla posługiwania się definicjami legalnymi poza aktami których
dotyczą. Co masz na myśli normy sprzeczne czy zbędne? Definicje nie są ani sprzeczne
ani zbędne ale obowiązują jedynie w rozumieniu danej ustawy ew. gałęzi prawa (kodeks,
prawo o... mogą definiować pojęcie dla większej ilości aktów prawnych).
W ustawach można znaleźć wiele definicji tych samych pojęć więc powiedz mi co się
dzieje gdy trafimy na takie wielokrotnie zdefiniowane pojęcie w akcie prawnym w
którym takiej definicji nie ma? Wybierasz sobie tę definicję, która Ci akurat
Poza tym polecam lekturę zasad techniki prawodawczej :
§ 147. 1. Jeżeli w ustawie lub innym akcie normatywnym ustalono znaczenie danego
określenia w drodze definicji, w obrębie tego aktu nie wolno posługiwać się tym
określeniem w innym znaczeniu.
2. Jeżeli zachodzi konieczność odstąpienia od zasady wyrażonej w ust. 1, wyraźnie
podaje się inne znaczenie danego określenia i ustala się jego zakres odniesienia.
§ 148. Jeżeli w ustawie zachodzi wyjątkowo potrzeba odstąpienia od znaczenia danego
określenia ustalonego w ustawie określanej jako "kodeks" lub "prawo" lub innej
ustawie podstawowej dla danej dziedziny spraw, wyraźnie podaje się inne znaczenie
tego określenia i zakres jego odniesienia, używając zwrotu: "w rozumieniu niniejszej
ustawy określenie .... oznacza ...." albo zwrotu: "ilekroć w niniejszej ustawie jest
mowa o .... należy przez to rozumieć ...".
2009-04-28 08:42:20 | *.*.*.* | olgierd
Muszę powiedzieć, że mnie uczono raczej podobnie jak Unama. Fakt, że to dawno temu
było, ale coś jeszcze pamiętam.
Jakby było inaczej to co zrobić, jeśli w jakiejś ustawie pojawia się pojęcie np.
podatku dochodowego, a ustawa ta nie definiuje tego podatku?
O proszę, zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy o podatku leśnym "Lasem w rozumieniu ustawy
są grunty leśne sklasyfikowane w ewidencji gruntów i budynków jako lasy." A więc las
jest zdefiniowany przez dość nieostre odniesienie -- ewidencja gruntów i budynków
jest wprawdzie opisana w jakimś rozporządzeniu, ale może tu nie o to chodzi?
Co do zasad techniki... to mądry akt prawny, ale mało przydatny, bo i tak wszyscy go
olewają. Po drugie żaden ze wskazanych przepisów nie zakazuje czegoś odwrotnego --
czyli wyinterpretowania definicji z innego aktu prawnego.
Zresztą czym byłaby subsumpcja, gdybyśmy odmówili sobie tej przyjemności? Dla mnie
właśnie subsumpcja jest tym, co w prawie najprzyjemniejsze... to działa prawie jak
kreska kokainy ;-) skomentuj
2009-04-28 08:43:57 | *.*.*.* | olgierd
BTW co to jest zatem "ulica"? Czy jest nią gruntówka odchodząca w obrębie wsi od
szosy krajowej? A sama ta szosa (z poboczem, bez chodnika) -- jest ulicą czy jest
bardziej szosą? skomentuj
2009-04-28 11:28:44 | 79.190.61.* | Gan.
Ale ustawa zapewne mówi wtedy o podatku dochodowym w rozumieniu ustawy.... Ew. jest
to ustawa regulująca materię z zakresu prawa podatkowego.
Zasady techniki - fakt jest olewana - natomiast mi chodziło nie o wskazanie podstawy
prawnej do moich twierdzeń. Chodziło mi o coś odwrotnego - mianowicie o
odzwierciedlenie zasad stosowania definicji legalnych w akcie prawnym. Jak by nie
patrzeć można uznać, że ustawodawca przyjął taki wzorzec - moim zdaniem słuszny i
niewątpliwie jest to też wskazówka do wykładni.
http://www.przegladpodatkowy.pl/ppo-200211.xml?katalog=2002116
http://www.net4lawyer.com/openlaw/wikka.php?wakka=DefinicjaLegalna&active1=CategoryTe
oriaPrawa&active2=DefinicjaLegalna
Jak będę miał chwilę, to sprawdzę też podręcznik Ziembińskiego wydaje mi się, że coś
tam było na ten temat.
Nawiasem mówiąc moim zdaniem jest to słuszna koncepcja. W różnych dziedzinach życia
różne wyrażenia mają inne znaczenia, dlatego też nie powinno się iść na skróty.
Gan. skomentuj
2009-04-28 11:30:28 | 79.190.61.* | Gan.
Moim zdaniem należy zastosować wykładnię językową. Czyli najpierw bierzemy wszystkie
znaczenia w j. polskim i... dalej jak w zasadach wykładni :)
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=ulica skomentuj
2009-04-28 11:41:56 | *.*.*.* | olgierd
... w mieście, na osiedlu, itp. ... gorzej, niż w Wikipedii ;-) "droga wytyczona i
zbudowana w mieście, osadzie a czasem także we wsi". Ale kiedy we wsi i czy to
oznacza, że na wsi wolno walić piwsko z butli pod chmurką -- nie wiadomo. skomentuj
2009-04-28 21:08:17 | 83.10.83.* | Unam
@Gan: nie rozumiem troch Twojego zwrotu "typowe bajdurzenie" ;-)
Co do meritum "Zasady wykładni prawa" prof. Lech Morawski, Toruń 2006::
"(...) w sytuacji gdy dany termin został zdefiniowany w języku prawnym, to powinniśmy
się odwołać nie od reguły języka potocznego, ale do dyrektywy języka prawnego, a
zatem nadać mu takie znaczenie, które przypisał mu prawodawca, a nie znaczenie, które
ma on w języku potocznym. A contrario, jeśli nie istnieje definicja legalna danego
pojęcia, to należy mu nadać takie znaczenie, jakie ma ono w języku prawniczym, a w
razie braku powszechnie akceptowanej definicji w orzecznictwie i w doktrynie, należy
się odwołać do znaczenia potocznego"
Mam uchwałę i wyrok SN, uchwała z 12.03.2002 (ZP 34\01, OSNP 2002/23/561) i wyrok z
Spróbuję rozwikłać jutro tę zagadkę z terenem zabudowy :-) skomentuj
2009-04-29 08:59:56 | *.*.*.* | olgierd
Z terenem zabudowy można dać sobie siana. Istotne: co to jest ULICA? :-) skomentuj
2009-05-02 14:42:19 | *.*.*.* | jkolonko
Re: Luka? Gdzie ta luka?! (zakaz publicznego picia alkoholu) [0]
Przeczytałem sobie jeszcze z tej ustawy "Art. 15. 1. Zabrania się sprzedaży i
podawania napojów alkoholowych: (...)
3) na kredyt lub pod zastaw." Od teraz będę się bał przy każdym płaceniu kartą
kredytową za alkohol w sklepie lub knajpie ;) skomentuj
2009-06-06 20:56:49 | 93.181.132.* | kantus
niestety chyba tak nie jest. Przeszukanie jako środek uzyskania dowodu może dokonać
funkcjonariusz policji bądź innego uprawnionego organu również w postępowaniu o
wykroczenia jeśli uzna, że w określonym miejscu znajdują się dowody rzeczowe. Odnosi
sie to również do przeszukania osob. Jednak przeszukanie musi być dokonane za zgodą
prokuratora, wyjątkowo można go dokonać bez zgody w wypadkach niecierpiących zwłoki.
okazanie to nie przeszukanie osoby. pozdro skomentuj
2010-06-21 13:42:36 | 62.153.107.* | salceson
Czyli kiedy siedzę na ławce przed blokiem, do najbliższej ulicy mam ok. 40m i dzieli
mnie od niej trawnik i 2 klomby, gmina nie wydała rozporządzenia zakazującego
spożywania alkoholu na tym terenie, to mogę z tatą napić się piwa bez obawy, że
spisze mnie policja, a w razie odmówienia przyjęcia mandatu i procesu w sądzie
grodzkim będę mógł wygrać sprawę?
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3903037.html - czytałem i nie wiem czy się
śmiać czy płakać
Jeśli kupię piwo i niosąc do domu, przysiądę w parku na ławce i w tym momencie
zauważy mnie patrol policji chcąc wlepić mi mandat, to pani sędzina uzna, że
przysiądnięcie na ławce z butelką piwa jest "usiłowaniem wykroczenia określonego w
ust. 1 ustawy". skomentuj
2010-08-25 05:55:12 | 88.199.139.* | ssr
mi sie nasuwa taka teza ze jak ustawa uzywa zakazu picia na ulicy a nie drodze oraz
parku i placu to jak nic na chodniku i trawniku można pic skomentuj
2010-08-27 23:38:13 | 109.243.185.* | ANZELM_CIUMLASA
UWAGA OLGIERD I INNI IDIOCI, KTÓRZY MYŚLĄ, ŻE SĄ PRAWNIKAM~I !!!!!! [2]
A gdzie Wyście wyczytali, że ustawa dotyczy przestrzeni publicznej??? W ustawie jest
mowa o ulicach, parkach i placach bez względu na to czy będzie to teren prywatny czy
Jeżeli masz PRYWATNY plac, park lub PRYWATNĄ ulicę, to też Ci nie wolno spożywać. A
Wasza tępota umysłowa jest przerażająca.
A co to jest ulica, to można sobie poczytać w prawie o ruchu drogowym.
Pozdrowienia dla tych, którzy rozumieją co jest napisane,
p.s. Z ustawy jasno wynika, że możesz sobie pić w sklepie, w kościele, w szpitalu, w
tramwaju lub pociągu, a także na dworcach PKP, itp. Ale nie wiadomo co to są miejsca
przeznaczone do spożywania alkohoju w miejscach gdzie spożywanie jest zabronione. skomentuj
2011-05-06 13:58:22 | 79.188.2.* | Blues
Miałem kiedyś do czynienia z prawnikiem PARPA-y , ogólnie był to trójkąt, ja prawnik
z PARPA i Urząd Kontroli Skarbowej. W sądzie grodzkim okazało się że PARPA nie ma
żadnego umocowania do interpretowania ustawy, i to co twierdzi jej prawnik to pobożne
życzenia, zresztą żadnego oficjalnego pisma PARPA nie chciała wystosować mimoiż ich
interpretacja wisiała na ich stronie www. Dostałem karę, wtedy chyba 350 zł ale
zaoszczędziłem na tej interpretacji jakieś 10 tys więc i tak mi si ę opłaciło.
Niedługo potem poprawiono nowelizacją ustawę i zamknięto furtkę. skomentuj
2011-05-06 13:58:23 | 79.188.2.* | Blues
2011-05-06 13:59:34 | 79.188.2.* | blues
Był to trójkąt offline oczywiście, wydzwaniałem raz tu, raz tu. skomentuj
2012-02-20 14:20:59 | 95.48.239.* | moniaaaa
2012-02-23 11:05:18 | 193.93.68.* | bubalu
jak mi znajdziesz def. ulicy w prd to jesteś mistrzem świata, a poza tym dworzec to
obiekt kom. publicznej, zanim coś napiszesz to może najpierw racz też coś przeczytać
2012-07-12 21:39:28 | 178.36.21.* | Ninikona
w podwórkach można gdzie nie dochodzi ulica... wiem bo widzę jak ćwiczą :) skomentuj