Source: http://orzeczenia.elblag.so.gov.pl/content/$N/151010000000503_I_Ca_000179_2017_Uz_2017-05-10_001
Timestamp: 2020-04-05 00:56:51+00:00
Document Index: 18385062

Matched Legal Cases: ['art. 363', 'art. 361', 'art. 321', 'art. 361', 'art. 363', 'arta 73', 'arta 138', 'arta 10', 'arta 14', 'arty 15', 'arta 73', 'arta 159', 'arta 134', 'art. 192', 'arta 138', 'art. 509', 'art. 449', 'art. 193', 'art. 316', 'art. 321', 'art. 363', 'art. 363', 'art. 1', 'art. 363', 'art. 361', 'art. 361', 'art. 363', 'art. 316', 'art. 385', 'art. 98', 'art. 391']

Treść orzeczenia I Ca 179/17 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Elblągu
I Ca 179/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Elblągu z 2017-05-10
Sygn. akt I Ca 179/17
Sędziowie : SO Dorota Twardowska
SO Arkadiusz Kuta ( spr. )
Protokolant : st. sekr. sąd. Joanna Kmin
po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2017 roku w Elblągu
z dnia 27 stycznia 2017 roku , sygn. akt IX C 1643/15
2. zasądza od powoda M. Ł. (1) na rzecz pozwanego P. B. (1) kwotę 450 zł ( czterysta pięćdziesiąt złotych ) tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję .
M. Ł. (1) domagał się zasądzenia od P. B. (1) kwoty 2.653,61 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 31 maja 2015 roku do dnia zapłaty oraz kosztami procesu .
W uzasadnieniu wskazał , że w dniu 8 kwietnia 2015 roku pozostawił do naprawy w warsztacie samochodowym pozwanego samochód O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) . W dniu 13 kwietnia 2015 roku pozwany powiadomił powoda , że doszło do uszkodzenia pojazdu przez nieznanego sprawcę . Powód zażądał naprawy uszkodzeń , bądź pokrycia kosztów naprawy . Pozwany odmówił spełnienia świadczenia .
W toku postępowania powód rozszerzył żądanie domagając się od pozwanego dodatkowo kwoty 786,21 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty .
P. B. (2) wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu . Przyznał , że powód w kwietniu 2015 roku pozostawił pojazd w jego warsztacie samochodowym celem naprawy , oraz że następnie doszło do jego uszkodzenia . Kwestionował jednak swoją odpowiedzialność i doznanie przez powoda szkody .
Sąd Rejonowy w Elblągu oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty procesu .
Ustalił Sąd pierwszej instancji , że M. Ł. (1) i M. Ł. (2) byli właścicielami samochodu O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) . W dniu 8 kwietnia 2015 roku M. Ł. (1) pozostawił pojazd w warsztacie samochodowym prowadzonym przez P. B. (1) , celem dokonania w nim naprawy . Pojazd zaparkowany był przy bramie wjazdowej do 13 kwietnia 2015 roku . W okresie postoju doszło do uszkodzenia przedniej części pojazdu . Mimo podjęcia czynności wyjaśniających przez funkcjonariuszy Policji nie wykryto sprawcy zdarzenia .
Ustalono także , że w dniu 3 kwietnia 2016 roku M. Ł. (1) i M. Ł. (2) sprzedali uszkodzony samochód .
Sąd pierwszej instancji podkreślał , że powód domagał się odszkodowania za uszkodzony pojazd , przez zapłatę kwoty równej kosztom jego naprawy .
W związku z tym wskazano , że naprawienie szkody polega na przywróceniu stanu poprzedniego , chyba że poszkodowany wybrał świadczenie polegające na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej , albo że za świadczeniem w pieniądzu przemawiają szczególne okoliczności . Z tej zasady , wyrażonej w art. 363 § 1 k.c. , a ponadto z art. 361 § 2 k.c. wynika , że osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe , ekonomicznie uzasadnione wydatki , poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej . Do wydatków zalicza się koszt części i innych materiałów , których użycie jest niezbędne do naprawienia uszkodzonego pojazdu oraz koszty robocizny .
Stwierdził więc Sąd Rejonowy , że powód mógł domagać się naprawienia szkody obejmującej poniesione straty , przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej . Powód tak skonstruował żądanie i zawarł je w pozwie, a nadto potwierdził je na rozprawie w dniu 20 stycznia 2017 roku . Szkoda polegała na ogólnym koszcie , który należało ponieść aby przywrócić pojazd do stanu poprzedniego . Jednak zdaniem Sądu Rejonowego nie mógł się domagać naprawienia tak rozumianej szkody po zbyciu samochodu . Za trafny uznał wyrażony w judykaturze pogląd o konieczności naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej , która powstaje z chwilą wyrządzenia szkody , przy czym obowiązek ten nie jest uzależniony od tego , czy poszkodowany dokonał naprawy i czy w ogóle zamierza ją naprawić ( tak w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 roku , sygn. akt III CZP 68/11 i orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 roku , sygn. akt I CR 151/88 ) , ale przyjął , że nie można abstrahować od faktu , czy poszkodowany w konkretnych okolicznościach dokonał naprawy oraz czy i jakim kosztem to uczynił . Ma to związek z zasadą , że szkoda nie powinna być źródłem wzbogacenia , zaś obowiązkiem poszkodowanego jest dążenie do ograniczenia rozmiarów szkody . Skoro powód zbył nienaprawiony pojazd na rzecz osoby trzeciej , to utracił prawo żądania naprawienia szkody rozumianej jako koszt przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego , gdyż nawet hipotetycznie wykluczona jest możliwość naprawienia pojazdu przez powoda . Odpadło tym samym kryterium różnicowe , na którym opiera się tradycyjne wyliczenie szkody , poprzez określenie kosztów , które musiałby ponieść poszkodowany , aby przywrócić pojazd do stanu w jakim się znajdował przed szkodą , doprowadzając tym samym do odtworzenia swojej ówczesnej sytuacji majątkowej . W sytuacji sprzedaży szkoda powinna zostać wyrażona i wykazana w inny sposób , tak by nie stała się źródłem wzbogacenia . Mianowicie powód winien wyrazić szkodę jako różnicę pomiędzy uzyskaną ze sprzedaży ceną , a tą którą by uzyskał gdyby przedmiotem sprzedaży był pojazd nieuszkodzony . W ten sposób uzyskane odszkodowanie nie doprowadziłoby ani do poszkodowania , ani do wzbogacenia powoda , a jednocześnie odzwierciedlałoby rzeczywisty uszczerbek majątkowy .
Sąd pierwszej instancji powołał się na zbieżną z wyrażonym poglądem analizę prawną skutkującą oddaleniem powództwa i w konsekwencji apelacji poszkodowanego , przedstawioną przez Sąd Okręgowy w Elblągu . Powtórzono za Sądem Okręgowym , że przekroczeniem reguły dyspozycyjności oraz związania żądaniem pozwu ( art. 321 § 1 k.p.c. ) byłoby określenie ex officio innej od zdefiniowanej w pozwie podstawy faktycznej uszczerbku majątkowego powoda .
Apelację złożył M. Ł. (1) zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o jego zmianę przez zasądzenie od pozwanego kwoty 3.439,82 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz kosztami procesu za obie instancje .
Zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego , tj. art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 363 § 1 k.c. przez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu , że zbycie uszkodzonego pojazdu w toku postępowania wyłącza możliwość dochodzenia odszkodowania w kwocie równej ustalonym kosztom naprawy pojazdu i ustalenie , że w tej sytuacji szkoda powinna zostać wyrażona jako różnica pomiędzy uzyskaną ze sprzedaży ceną , a tą którą powód by uzyskał gdyby przedmiotem sprzedaży był pojazd nieuszkodzony , podczas gdy szkoda powoda powstała już z chwilą uszkodzenia pojazdu i już wówczas powstał obowiązek jej naprawienia , co wobec niezaistnienia szkody całkowitej powinno nastąpić przez zapłatę odszkodowania opowiadającego uzasadnionym kosztom naprawy pojazdu , niezależnie od tego czy powód dokonał naprawy i czy w ogóle zamierzał pojazd naprawić , a późniejsza sprzedaż pojazdu nie ma żadnego wpływu na wysokość oraz sposób wyrażenia należnego powodowi odszkodowania .
W uzasadnieniu apelacji podniesiono , że w przypadku szkody polegającej na uszkodzeniu pojazdu mechanicznego poszkodowany może domagać się zapłaty kwoty równej kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu , bądź – w sytuacji gdy nastąpiła szkoda całkowita – dochodzić kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy wartością pojazdu przed jego uszkodzeniem i wartością pozostałości (wraku) . Szkoda całkowita występuje w sytuacji , gdy koszt naprawy uszkodzonego pojazdu przekracza jego wartość , wobec czego jest ona nieopłacalna . Powód domagał się naprawienia szkody przez zapłatę kwoty opowiadającej kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu . Powyższe żądanie było uzasadnione , gdyż uszkodzenie pojazdu nie spowodowało szkody całkowitej . Skarżący wskazywał , że w sporządzonej w sprawie opinii biegły sądowy ustalił , że koszt naprawy uszkodzeń powstałych w należącym do powoda pojeździe wynosi 3.439,82 zł , a uszkodzony pojazd sprzedano za kwotę 4.500 zł . Za oczywiste uznaje więc , że wartość pojazdu przed jego uszkodzeniem musiała być wyższa niż 4.500 zł i przewyższała ustalony przez biegłego koszt naprawy .
Twierdził dalej apelant , że sprzedaż pojazdu nie wyłącza możliwości dochodzenia odszkodowania w kwocie równej kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu i nie ma żadnego wpływu na wysokość należnego powodowi odszkodowania . Zbycie pojazdu po jego uszkodzeniu mogłoby wpłynąć na wysokość należnego odszkodowania tylko w sytuacji stwierdzenia szkody całkowitej . Wówczas bowiem , w przypadku przyznania odszkodowania wyrażonego różnicą pomiędzy wartością pojazdu przed jego uszkodzeniem , a wartością wraku , istotnie mogłoby dojść do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego . Wówczas należałoby uwzględnić kwotę uzyskaną ze sprzedaży pojazdu . W rozstrzyganej sprawie sytuacja taka nie powstała .
A. powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego , zgodnie z którym obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy uszkodzonej rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić . Wybór w tym zakresie jest autonomicznym uprawnieniem poszkodowanego . Zwracał uwagę , że Sąd Rejonowy także przytoczył to orzeczenie , ale następnie postawił tezy z nim sprzeczne .
Odnośnie wskazywanych przez Sąd pierwszej instancji orzeczeń Sądu Okręgowego zwracano uwagę , że w dostępnym uzasadnieniu jednego z nich wystąpił przypadek szkody całkowitej , a wiec słusznie uwzględniono tam okoliczność sprzedaży samochodu .
Powołano się na przeciwne do prezentowanego w zaskarżonym wyroku stanowisko Sądu Najwyższego i sądów powszechnych wyrażające się reprezentatywną tezą , że „ skoro naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania , to koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat nie mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodowi , gdyż ten nie dokonał naprawy samochodu . Tej oceny w niczym nie zmienia fakt , że powód sprzedał samochód w stanie uszkodzonym . Rzecz w tym , że obecnie samochód jest przedmiotem powszechnego użytku , niezbędnym na co dzień , a zatem jeśli powód czekając na wypłatę odszkodowania podjął decyzję o sprzedaży samochodu uszkodzonego , to nie można samym tym faktem uzasadniać wniosku , że nie może on domagać się odszkodowania w postaci kosztów naprawy samochodu , skoro jej nie dokonał ” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku , sygn. akt V CKN 1273/00) .
Przekonywał wreszcie apelant , że przyjęcie stanowiska przedstawionego przez Sąd pierwszej instancji prowadziłoby do wniosku , że poszkodowany nie może sprzedać uszkodzonego pojazdu w toku postępowania , jednak mógłby dochodzić odszkodowania w kwocie kosztów naprawy tego pojazdu , a następnie pojazd ten sprzedać następnego dnia po wydaniu wyroku zasądzającego odszkodowanie . Powyższe stanowiłoby niczym nieuzasadnione różnicowanie sytuacji prawnej poszkodowanych .
P. B. (2) złożył odpowiedź na apelację domagając się jej oddalenia i zasądzenia kosztów procesu za drugą instancję .
Apelacja M. Ł. (1) okazała się bezzasadna i podlegała oddaleniu .
Sąd Okręgowy przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione w pierwszej instancji . Z uwagi na motywy oddalenia powództwa , a co za tym idzie treść zarzutów apelacyjnych , fakty istotne dla rozstrzygnięcia ograniczały się do bezspornych okoliczności uszkodzenia samochodu należącego do M. Ł. (1) po powierzeniu P. B. (1) jego naprawy , odmowy naprawienia powstałej w ten sposób szkody , wyrażającej się kwotą równą wydatkom jakie należałoby ponieść na naprawę i wreszcie sprzedaży uszkodzonego samochodu ( patrz : opis uszkodzeń w opinii biegłego - karta 73v i umowa sprzedaży z adnotacją o uszkodzeniu - karta 138 akt sprawy ) .
Wskazać należy także na przytoczono w pozwie okoliczności faktyczne decydujące o wysokości dochodzonego roszczenia . Na wskazaną tam kwotę 2.653,61 zł składały się ustalone przez powoda wydatki jakie musi ponieść na przywrócenie samochodu do stanu poprzedniego . Była to więc suma : ceny za części , wskazanej przez serwis producenta pojazdu – 1.853,61 zł i wynagrodzenia za usługę ich lakierowania – 800 zł ( patrz wezwanie do zapłaty karta 10 , kosztorys lakierowania karta 14 , informacja o cenie części karty 15 i 16 akt sprawy ) .
Określenie kosztów naprawy uszkodzeń Sąd pierwszej instancji polecił biegłemu . Po dokonaniu oględzin pojazdu biegły wskazał , że koszt naprawy uszkodzeń ustalony przy pomocy programu komputerowego A. wynosi 3.439,82 zł ( karta 73v ) . Wobec wniosków opinii biegłego powód rozszerzył powództwo do tej kwoty ( karta 159 ) . Doszło tym samym do zmiany okoliczności faktycznych . Trzeba przecież wziąć pod uwagę , że w sporządzonej przez biegłego kalkulacji końcowej uwzględniono , dotychczas niedochodzone przez powoda , wydatki na robociznę ( wymianę uszkodzonych elementów na nowe ) . Nastąpiła także zmiana wartości części zamiennych i kosztów lakierowania . Wiadomo więc , że powód określił granice swego roszczenia na nowo – to jest żądał ostatecznie kwoty jaka wedle opinii biegłego powinna być wydatkowana na celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego ( protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2017 roku sporządzony za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk – 00.05.00 ) .
Wobec tego oświadczenia oraz ujawnienia przez M. Ł. (1) faktu zbycia samochodu ( karta 134 i 137 ) pozwany postawił zarzut , że powód nie doznał szkody , ponieważ nie poniósł żadnych kosztów naprawy i sprzedał samochód w stanie uszkodzonym ( protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2017 roku sporządzony za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk – 00.03.10 i 00.05.40 ) .
Stanowisko Sądu pierwszej instancji jest trafne i wywodzi się z niemożności pogodzenia faktu sprzedaży uszkodzonego samochodu z podtrzymywaniem roszczenia przeciwko sprawcy uszkodzenia o odszkodowanie równe kosztom jego usunięcia . Pozwany miałby zatem spełnić świadczenia w postaci nieponiesionych przez powoda kosztów naprawy , których powód ponieść już nie może . Przywrócenie stanu poprzedniego , rozumiane jako naprawa rzeczy , jest już bowiem niemożliwe . Miałoby dodatkowo polegać na określeniu kosztów naprawy wedle cen z chwili ustalania wysokości odszkodowania . W rozstrzyganej sprawie oznaczałoby to konieczność odmówienia znaczenia tej sprzeczności , że powód sprzedał samochód w dniu 3 kwietnia 2016 roku , a od pozwanego zażądał zapłaty kwoty 3.439,82 zł stanowiącej koszty przywrócenia tego samochodu do stanu poprzedniego w dniu 20 stycznia 2017 roku , to jest w chwili kiedy zmieniał powództwo i kiedy doszło do zamknięcia rozprawy przed Sądem pierwszej instancji .
Niezależnie więc od przedstawionych dalej przeszkód dla uwzględniania powództwa podkreślić trzeba , że okoliczności rozstrzyganej sprawy ujawniły wyraźniej zagadnienia jakie wiążą się z ustaleniem szkody , wynikające z konieczności uwzględnienia następujących kwestii . Otóż procedura cywilna nie wiąże z wniesieniem pozwu skutku w postaci związania powoda granicami dochodzonego roszczenia . Stabilizuje proces tylko w zakresie właściwości sądu . Podobnie , z chwilą doręczenia odpisu pozwu nie dochodzi do stabilizacji obejmującej nadto przedmiot procesu . Wyjątek czyniony na rzecz pomijalności faktu zbycia rzeczy lub prawa objętego sporem ( art. 192 pkt 3 k.p.c. ) nie ma zastosowania w niniejszej sprawie . Przedmiotem procesu nie był „ samochód ” , ale odszkodowanie , a wierzytelności o jego zapłatę M. Ł. (1) nie przelewał ( patrz treść umowy sprzedaży karta 138 ) i jak się zdaje uczynić tego nie mógł ( w przypadku gdyby podstawą roszczenia był delikt – patrz art. 509 § 1 k.c. w związku z art. 449 k.c. ) . Powód jest dysponentem procesu i w toku postępowania może rozporządzać swoimi prawami . Jest w tym nieskrępowany do chwili wydania orzeczenia w pierwszej instancji . W szczególności może dokonywać zmian przedmiotowych powództwa ( art. 193 k.p.c. ) . Sąd zaś rozstrzyga sprawę biorąc pod uwagę stan faktyczny istniejący w chwili zamknięcia rozprawy ( art. 316 § 1 k.p.c. ) , wyrokując co do przedmiotu , który był objęty w tym czasie żądaniem powoda ( art. 321 § 1 k.p.c. ) . Zasady te gwarantują więc , że będące przedmiotem powództwa odszkodowanie będzie zasądzone wedle reguły określonej w art. 363 § 2 k.c. - jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu , wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania . Nie budzi wątpliwości , że w przypadku sporu data ustalenia wysokości odszkodowania wiąże się z chwilą orzekania przez sąd . Jest ona najbliższa , kluczowemu przecież , stanowi z chwili naprawienia szkody . Za doktryną powtórzyć można , że „ odszkodowanie pieniężne zasądzone w tak ustalonej wysokości daje poszkodowanemu możliwość wprowadzenia do majątku , w miejsce utraconego składnika , rzeczy tego samego rodzaju , bez jednoczesnego wzbogacenia się kosztem odpowiedzialnego . Powyższe rozwiązanie realizuje więc zasadę pełnego odszkodowania ” ( teza IV.1 do art. 363 - Kodeks cywilny . Tom I . Komentarz do art. 1 – 449 10 pod redakcją prof. dr hab. Krzysztofa Pietrzykowskiego C.H. Beck 2015 ) . Innymi słowy – poszkodowany powinien uzyskać świadczenie pieniężne , którego wysokość będzie odpowiadać wartości utraconego majątku w dacie orzekania .
Z normy art. 363 § 2 k.c. wyprowadzić można także ten wniosek , że skoro szkodę określa się na datę wyrokowania to naturalnie podlega ona wahaniom . Można zresztą założyć , że cechą uszczerbku majątkowego jest jego zmienność w czasie , a decydująca będzie ostatecznie chwila orzekania o jego charakterze i rozmiarze .
Powód także akceptuje zmienność szkody skoro dokonał rozszerzenia powództwa , odstępując od jego opierania na ustalonej samodzielnie sumie wydatków na naprawę . Nie odwoływał się przecież ostatecznie do wartości jakie początkowo wskazywał w pozwie , ale do tych , które określono w opinii biegłego , a zatem ani aktualnych na chwilę uszkodzenia samochodu , ani wezwania do zapłaty czy wytoczenia powództwa , ale wskazanych w toku postępowania .
Dla rozstrzygnięcia istotna jest zresztą zmienność uszczerbku majątkowego z innych przyczyn , to jest wypływająca ze zdarzeń faktycznych lub prawnych , które oddziałują na istotę i rozmiar straty . Dynamika uszczerbku majątkowego wynika z jego podatności na zachowania sprawcy ( np. częściowe pokrycie straty ) , zachowania poszkodowanego ( np. częściowe pokrycie straty z „ własnego ” ubezpieczenia majątkowego , tu - autocasco , czy opisywany w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2006 roku w sprawie III CZP 91/05 przypadek wzrostu wartości pojazdu po naprawie , powodujący ograniczenie wysokości odszkodowania obejmującego koszty naprawy ) , czy zjawisk zewnętrznych , w tym związanych po prostu z upływem czasu ( zmiany wartości rynkowych ) . Nie budzi przecież wątpliwości , że pomiędzy zdarzeniem , które pociąga za sobą odpowiedzialność sprawcy i powstanie obowiązku naprawienia przez niego szkody , a datą wyrokowania zadziałać mogą czynniki zmieniające charakter szkody , jej wysokość lub nawet znoszące szkodę , pomimo że sprawca nie zaspokoił roszczenia . Uszczerbek majątkowy powstaje rzeczywiście w chwili zdarzenia , z którym wiąże się odpowiedzialność sprawcy , ale przecież szkoda nie wyczerpuje się tylko w uszczerbku powstałym w tym momencie . Może ono pociągać za sobą dalszą stratę , na przykład konieczność ponoszenia kolejnych wydatków , a uszczerbek polegający na utraconych korzyściach z natury rzeczy powstaje z upływem czasu od zdarzenia .
Zwykłą przyczyną wpływającą na wysokość odszkodowania jest powinność odliczenia korzyści , które odniósł poszkodowany z faktu wyrządzenia mu szkody . Choć przypadek taki ( tj. compensatio lucri cum damno ) nie występuje w rozstrzyganej sprawie , to stanowi przejaw reguły , wedle której obowiązany do naprawienia szkody nie powinien spełniać świadczenia przenoszące rozmiar uszczerbku doznanego przez poszkodowanego .
Według art. 361 § 2 k.c. odszkodowanie obejmuje bowiem straty , które poszkodowany poniósł . Rozumieć należy zatem , że strata to rzeczywiste zmniejszenie wartości majątku poszkodowanego . Może ono przybierać różną postać . Dla stanów faktycznych podobnych do rozstrzyganej sprawy jest to zazwyczaj wysokość wydatków poniesionych na naprawę rzeczy uszkodzonej . Jest to stan naturalny , zgodny z dyrektywami wynikającymi z art. 361 § 2 k.c. i 363 § 1 k.c. Wywołany wydatkami na naprawę uszczerbek w majątku poszkodowanego jest kompensowany zapłatą odszkodowania równego tym wydatkom . Trudne do pogodzenia z powinnością doprowadzenia do wynagrodzenia powstałego uszczerbku majątkowego byłoby jednak oczekiwanie aby , z natury rzeczy skomplikowane naprawy uszkodzonych rzeczy egzekwować od sprawcy , albo wymagać od poszkodowanego aby poniósł je samodzielnie . Słusznie uznaje się więc w judykaturze , że kompensować należy także wydatki mające dopiero zmierzać do usunięcia uszczerbku , byle miały charakter wydatków celowych i ekonomicznie uzasadnionych ( tak Sąd Najwyższy w uchwale z 15 listopada 2001 roku w sprawie III CZP 68/01 i uchwale z dnia 12 kwietnia 2012 roku w sprawie III CZP 80/11 ) . Rozumieć należy , że w ten sposób uzyskuje się także wartość odpowiadającą rozmiarowi straty – kosztom przywrócenia pojazdu do jego wartości sprzed wypadku . W tym znaczeniu „ strata ” może być traktowana jako sposób stosowania różnicowej metody określania szkody , choć ograniczony tylko do jednego składnika majątku powoda i polegający na porównaniu wartości używanego samochodu nieuszkodzonego , z jego wartością w stanie uszkodzonym - przy założeniu , że samochód uszkodzony jest o tyle mniej wart , ile wyniesie koszt jego naprawy . Skoro jednak w ten sposób obliczać należy szkodę to w niniejszej sprawie , wobec braku już w mieniu M. Ł. (1) rzeczy , której wartość stanowi w tym równaniu odjemnik , ustalić odszkodowania w sposób oczekiwany przez powoda nie sposób .
Nie można twierdzić , że strata tego rodzaju utrzymuje się nadal pomimo niemożności przywrócenia już stanu poprzedniego przez naprawę . Dla określenia wysokości szkody niezbędne jest nie tylko ustalenie tego jak wyglądałby hipotetyczny stan majątku poszkodowanego gdyby nie zachowanie sprawcy , ale także w jakiej sytuacji poszkodowany rzeczywiście się znajduje , a tej okoliczności w niniejszej sprawie na inny czas niż zamkniecie rozprawy nie można było ustalić ( do porównania przyjmuje się „ aktualny ” stan majątkowy poszkodowanego – teza IX.1 do art. 363 k.c. w Komentarzu – j.w. ) . Okazuje się zatem , że po sprzedaży przez powoda uszkodzonego samochodu nie ma już możliwości takiego ustalenia w oparciu o koszty naprawy .
Nie mogąc już przywrócić stanu poprzedniego wywołanego uszczerbkiem polegającym na uszkodzeniu samochodu , z powodu jego odsprzedaży do dalszego użytkowania , poszkodowany nadal doznawać może uszczerbku majątkowego , ale już w postaci uzyskania ze sprzedaży niższej ceny niż należna za taki samochód , ale nieuszkodzony . To uzyskana cena jest wartością mogącą stanowić teraz odjemnik w przedstawionym wyżej równaniu . W chwili orzekania o odszkodowaniu roszczenie o zapłatę kwoty równej kosztom naprawy pojazdu jest już bezzasadne z przyczyn wywołanych przez samego poszkodowanego , który ich nie poniósł przed sprzedażą , a po sprzedaży ponieść już nie może .
Wbrew twierdzeniom apelanta uwzględnienie samego faktu sprzedaży samochodu nie jest zastrzeżone dla przypadków tak zwanej „ szkody całkowitej ” . W przypadku gdy koszty naprawy przekraczają wartość pojazdu , kosztów naprawy w ogóle się nie dochodzi . Wysokość odszkodowania określa po prostu wartość pojazdu pomniejszona o rynkową cenę pozostałości , co wynika z opisanej wyżej powinności pomniejszenia straty o tą korzyść , jako skutek tego samego zdarzenia . Nie oznacza to przecież , że w przypadku tzw. szkód częściowych za prawnie indyferentną uznać należy sprzedaż uszkodzonego pojazdu i jej znaczenie dla aktualności straty równej kosztom jego naprawy . Spekulacje apelanta na temat zbliżonych rodzajowo przypadków skłaniają zresztą do zwrócenia uwagi , że wydaje się na przykład niemożliwe żądanie odszkodowania gdyby sprzedaż przez poszkodowanego poszczególnych części uszkodzonego pojazdu przyniosła środki pozwalające na nabycie takiego samego samochodu i pokrycie kosztów demontażu uszkodzonego .
Sąd odwoławczy odnotowuje , że w powołanych wyżej orzeczeniach Sądu Najwyższego , a także orzeczeniach wskazywanych przez apelanta , zapadłych w sprawach prowadzonych przeciwko ubezpieczycielom z tytułu udzielenia przez nich ochrony odpowiedzialności cywilnej posiadaczom pojazdów samochodowych stwierdzano , że nie ma znaczenia jakim kosztem poszkodowany faktycznie dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle to uczynił , albo zamierza uczynić , a w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 16 maja 2002 roku ( V CKN 1273/00 ) uznano , że skoro rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dla dochodzenia odszkodowania to sprzedaż samochodu uszkodzonego nie wyłącza dochodzenia odszkodowania w postaci kosztów naprawy tego samochodu . Sąd Okręgowy zwraca uwagę jednak na opisane wyżej , istotne względy przemawiające za odmienną oceną tych zagadnień w rozstrzyganej sprawie .
Nie do pogodzenia z przedstawionymi wyżej zasadami ustalenia uszczerbku majątkowego wydaje się założenie leżące u podstaw powództwa ostatecznie popieranego przez powoda , że jego interes majątkowy zaspokoi dopiero zapłata kwoty blisko 3.500 zł , równa potencjalnym , nieuiszczonym kosztom naprawy i cena 4.500 zł uzyskana rzeczywiście ze sprzedaży samochodu w stanie uszkodzonym . Nie prowadzono postępowania dowodowego w celu ustalenia wartości pojazdu uszkodzonego i jego wartości , gdyby nie doznał uszkodzeń ( pozwany tylko twierdził , że jest on wart nie więcej niż 4.000 zł ) . Nie można jednak akceptować takiego stanu , że na skutek uwzględnienia tak określonego roszczenia odszkodowawczego powód , pomimo zbycia rzeczy , uzyska jeszcze kwotę zbliżającą się do ceny sprzedaży . W realiach niniejszego postępowania oznaczałoby to , że powód sprawiedliwe uznawać może za słusznie zbiegające się na jego rzecz świadczenia - żądaną od pozwanego kwotę równą nieponiesionym kosztom naprawy i cenę samochodu , choć dla obu stron wydaje się być oczywiste , że samochód w stanie nieuszkodzonym miał wartość ewidentnie niższą niż suma wymienionych kwot .
Argument apelanta o nierówności w sytuacji poszkodowanych jaką wywoływać ma stanowisko przedstawione przez Sąd Rejonowy nie przekonuje . To oczywiste , że dojść może do opisywanej w apelacji sytuacji faktycznej . Rzeczy zasadniczo są zbywalne . Antycypacja dozwolonych prawem zachowań strony procesu po jego zakończeniu jest obojętna z uwagi na przytoczoną wyżej normę art. 316 § 1 k.p.c. Poszkodowanego , który rozporządził rzeczą w toku postępowania , nie pozbawia się prawa do odszkodowania , ale powinno ono odpowiadać uszczerbkowi jakiego doznał . Na przeszkodzie do jego dochodzenia nie stoi ani prawo materialne , ani procedura .
W tym stanie rzeczy , na mocy art. 385 k.p.c. , apelację oddalono .
Wobec oddalenia apelacji nałożono na powoda obowiązek zwrotu kosztów procesu poniesionych przez pozwanego w drugiej instancji , o czym orzeczono na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i przy zastosowaniu § 2 pkt 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie ( Dz. U. z 2015 roku poz. 1800 ze zm. ) .
Dodano: 30 sierpnia 2017 , Opublikował(a): Agnieszka Krystowska