Source: http://bugaj-kancelaria.pl/artykuly/
Timestamp: 2019-05-22 08:00:57+00:00
Document Index: 63719118

Matched Legal Cases: ['art. 129', 'art. 128', 'art. 3', 'K 64/15\n', 'art. 128', 'art. 300']

Artykuły - Kancelaria Radcy Prawnego
Godziny nadliczbowe przedstawiciela handlowego – zadaniowy system czasu pracy:
Istnieje grupa zawodów charakteryzujących się tym, że świadczenie pracy wymaga ciągłego ruchu, podróży samochodem oraz kontaktów z klientami w różnych miejscach i porach dnia. Z pewnością do zawodów takich zaliczyć możemy przedstawiciela handlowego lub niektóre osoby pracujące w branży budowlanej. Pracownicy Ci, z uwagi na charakter pracy, zatrudniani są najczęściej w zadaniowym systemie czasu pracy. Teoretycznie więc pracują oni tylko wtedy, kiedy wykonują powierzone im zadania.
Aby uniknąć konieczności wypłaty diet za podróże służbowe pracodawcy często, jako miejsce pracy wskazują w umowach tych pracowników całe województwa lub obszary kraju używając sformułowań typu „Polska południowa”. Dzięki takiemu zakreśleniu miejsca pracy, pracownik nie odbywa bowiem podróży służbowej, a biorąc pod uwagę, iż czasu dojazdu do pracy nie zalicza się do czasu pracy, nie uzyskuje również prawa do wynagrodzenia za nadgodziny.
Powyższe informacje są dobrze utrwalone w świadomości pracodawców i częstokroć traktowane niemal dogmatycznie. Okazuje się jednak, że sądy pracy, a przede wszystkim Sąd Najwyższy zaczęły dostrzegać pewne nadużycia związane z takim sposobem myślenia oraz uznawać za uzasadnione roszczenia pracowników handlowych o wypłatę nadgodzin, a ściślej dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych.
Analizę orzecznictwa sądowego rozpocząć należy od wyjaśnienia, w jaki sposób sądy pojmują zadaniowy system czasu pracy, oraz czy w ramach takiego systemu możliwe jest wystąpienie nadgodzin.
W wyroku z dnia 15 czerwca 2006 r., zapadłym w sprawie o sygn. akt: II PK 165/05, Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje:
„W razie stosowania systemu zadaniowego czasu pracy pracodawca powinien wykazać, że powierzał pracownikowi zadania możliwe do wykonania w czasie pracy wynikającym z norm określonych w art. 129 KP”
Jak wynika z powyższego, czas pracy pracownika zatrudnionego w systemie zadaniowym limitowany jest ogólnymi normami czasu pracy. Pracodawca zatem powinien wyznaczać pracownikowi zadania w taki sposób, aby ich realizacja nie zajmowała więcej niż dobowe raz miesięczne limity. Jeżeli wykonanie wyznaczonych zadań nie jest możliwe w ciągu 8 godzin normalnego dnia pracy, pracownikowi przysługiwało będzie roszczenie o wypłatę dodatku za nadgodziny.
Problem pojawia się jednak w sytuacji, gdy wykonując swoje zadania pracownik przemieszcza się na znaczne odległości, chociaż faktycznie spotkania z Klientami zajmują mu zaledwie kilka godzin. Cały zaś pozostały czas spędza w samochodzie.
W powyższej materii orzecznictwo sądowe pozostawało niejednoznaczne. Przykładowo w wyroku z dnia 16 października 2009 r. (sygn. akt: I PK 89/09) Sąd Najwyższy zajął stanowisko, iż czas dojazdu pracownika do miejsca rozpoczęcia pracy (do miejsca wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy) nie jest czasem pracy, nawet wówczas, gdy pracownik świadczy pracę w ramach zadaniowego systemu czasu pracy.
W wyniku jednak licznych nadużyć na tym polu orzecznictwo sądowe uległo zmianie i kształtuje się obecnie w następujący sposób:
„Czasem pracy (art. 128 § 1 k.p.) pracownika wykonującego obowiązki pracownicze na określonym obszarze, do czego niezbędne jest stałe przemieszczanie się, jest także czas poświęcony na niezbędne przejazdy. W czasie tych przejazdów pracownik pozostaje bowiem w dyspozycji pracodawcy a świadczenie pracy (wykonywanie obowiązków pracowniczych) polega na samym przemieszczaniu się, bez którego nie byłoby możliwe wykonanie podstawowych zadań pracowniczych” – por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2015 r. III PK 152/14
W myśl zasady, iż „Polak potrafi” pracodawcy wpadli zatem na inny pomysł. Mianowicie rozpoczęli zatrudnianie przedstawicieli handlowych na stanowiskach kierowniczych. Każdy przedstawiciel handlowy danego pracodawcy zostawał więc Dyrektorem lub Kierownikiem sprzedaży odpowiedzialnym za określony obszar kraju, a jego biurem stawał się własny dom lub mieszkanie. W zamyśle chodziło o to, iż pracownikom zatrudnionym na stanowiskach kierowniczych (zarządzającym zakładem pracy lub jego zorganizowaną częścią) nie przysługuje wynagrodzenia z tytułu nadgodzin. Skoro więc biurem pracownika było jego mieszkanie, to zarządzał w ten sposób zorganizowaną częścią zakładu pracy swojego pracodawcy.
Powyższy pomysł pracodawców, choć sprytny, nie uśpił jednak uwagi Sądów. Zaczęły one bowiem uznawać, że zatrudniani w ten sposób pracownicy jedynie fikcyjnie są Kierownikami i Dyrektorami, a działania pracodawców zmierzają do obejścia prawa:
„O zaliczeniu danej osoby do kategorii pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy decydującego znaczenia nie ma forma nawiązania stosunku pracy, ale faktyczne wykonywanie obowiązków związanych z kierowaniem wyodrębnioną jednostką organizacyjną, która posiada przymiot pracodawcy w rozumieniu art. 3 k.p.” por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2016 r., sygn. akt: III PK 64/15
Nie udało się również przekonać Sądów, iż własne mieszkanie pracownika może być jednocześnie jego zakładem pracy. W związku z tym w ślad za Sądem Najwyższym zaczęto uznawać, że pracownik handlowy rozpoczyna swój dzień pracy z chwilą opuszczenia własnego mieszkania oraz rozpoczęcia podróży mającej na celu wykonanie powierzonego mu zadania.
„Czas pracy w rozumieniu art. 128 k.p. rozpoczyna się od wyjazdu z mieszkania pracownika handlowego w sytuacji, gdy pracodawca nie zorganizował dla niego żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako zamiejscowa siedziba pracodawcy, a praca polegała w całości na wykonywaniu zadań w placówkach handlowych, do których pracownik dojeżdżał samochodem z zajmowanego przez siebie mieszkania; czas ten obejmuje również powrót do mieszkania po wykonaniu zasadniczego zadania pracowniczego.” – por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2008 r. I PK 107/08
Jak zatem wynika z powyższych orzeczeń oraz wbrew obiegowej opinii, pracownikom handlowym zatrudnionym w zadaniowym systemie czasu pracy może przysługiwać roszczenie o wypłatę wynagrodzenia za nadgodziny. Do ich czasu pracy wlicza się bowiem nie tylko faktyczny czas wykonywania powierzonych zadań, ale również czas przeznaczony na dojazd do miejsca, gdzie zadanie te są wykonywane.
Uciekanie przed egzekucją – udaremnianie egzekucji – odpowiedzialność karna z art. 300 kodeksu karnego
Według statystyk, skuteczność egzekucji komorniczych kształtuje się obecnie na poziomie 16%. Przyczyn tak dramatycznego stanu rzeczy jest wiele i można by pisać o nich elaboraty. Bez wątpienia jednak istotny wpływ na wynik egzekucji mają cztery elementy (wyliczenie chronologiczne): postawa wierzyciela, długość procesu, działania komornika i zachowanie dłużnika. Gdyby powyższe wyliczenie ułożyć według istotności, na pierwszym miejscu znalazł by się rzecz jasna dłużnik i komornik, a na końcu sąd i wierzyciel.
Oszustwo gospodarcze – odpowiedzialność karna dłużnika za brak zapłaty faktury:
Na studiach prawniczych oraz w literaturze cywilistycznej często powtarzane jest stwierdzenie, że za długi nie należy posyłać do więzienia. U podłoża tego postulatu leży przekonanie, że niesumienny dłużnik powinien odpowiadać przed wierzycielem całym swoim majątkiem, a nie osobą. Wierzyciel może zatem poszukiwać zaspokojenia ze wszystkich rzeczy i praw, które należą do dłużnika. Nie może natomiast skutecznie domagać się, aby dłużnik swoje zobowiązanie odpracował lub odpokutował w zakładzie karnym. Godności człowieka nie należy wszak łączyć z ilością posiadanych przez niego pieniędzy.
Odpowiedzialność wspólników za długi spółki jawnej:
Niniejszy wpis rozpocząć należy od krótkiego wyjaśnienia. Otóż przepisy regulujące odpowiedzialność wspólników spółki jawnej stosuje się odpowiednio do wszystkich spółek osobowych. Omówione poniżej zasady dotyczą zatem w podobnym stopniu spółki jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo-akcyjnej. Jeżeli więc w dalszej części artykułu będziemy posługiwali się sformułowaniem „spółka jawna”, to oznaczać będzie ono również wszystkie wymienione wyżej spółki. Przyjmijmy więc, jako pewnik, że w każdej spółce osobowej istnieją wspólnicy ponoszący odpowiedzialność za jej zobowiązania całym swoim majątkiem. Jedyna różnica między spółkami polega na tym, że w spółce komandytowej i komandytowo-akcyjnej nieograniczoną odpowiedzialność ponoszą wspólnicy komplementariusze, natomiast komandytariusze odpowiadają do wysokości sumy komandytowej.
Po publikacji artykułu dotyczącego przedawnienia roszczeń z umowy sprzedaży okazało się, że temat przedawnienia interesuje Państwa bardziej niż przypuszczaliśmy, a na dodatek budzi liczne kontrowersje. Pośród zapytań, które otrzymała nasza Kancelaria prawna, jedno powtarzało się z największą częstotliwością, a mianowicie: przedawnienie faktury VAT.
Mając na uwadze wyrażane przez Państwa zainteresowanie oraz obiegowe opinie wiążące się z tematyką przedawnienia roszczeń, postanowiliśmy opublikować jeszcze jeden artykuł. Mamy nadzieję, że pomoże on Państwu w uporządkowaniu wiedzy o terminach przedawnienia.
Zastrzeżenie własności rzeczy sprzedanej:
W relacjach przedsiębiorca-konsument, zapłata ceny za zakupiony towar następuje przeważnie z chwilą jego wydania kupującemu. Nieco inaczej jest jednak w obrocie profesjonalnym tj. pomiędzy przedsiębiorcami, gdzie z wydaniem towaru często nie łączy się jednoczesna zapłata ceny. Kupującemu przedsiębiorcy wraz z towarem wydawana jest bowiem faktura VAT określająca termin płatności. Nierzadko w takich sytuacjach sprzedawca stara się zabezpieczyć swoje interesy zastrzegając, że do chwili zapłaty ceny wydany towar pozostanie jego własnością.
Zastrzeżenie własności rzeczy sprzedanej jest zatem formą zabezpieczenia sprzedawcy, który w wypadku braku zapłaty ceny może żądać od kupującego zwrotu towaru, a czasem również wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z niego.
Konstrukcja współczesnych samochodów staje się co raz bardziej skomplikowana. Często oddając samochód do naprawy nie znamy rzeczywistej przyczyny usterki i musimy po prostu zaufać diagnozie postawionej przez mechanika. Zazwyczaj naprawa przebiega w ten sposób, że to warsztat samochodowy kupuje część zamienną, a następnie przeprowadza jej montaż. Jeżeli później okaże się, że zamontowana część nie działa prawidłowo, sprawa jest stosunkowo prosta, albowiem przysługuje nam szereg roszczeń wynikających z rękojmi za wady fizyczne.