Source: https://praworeklamy.pl/2012/06/03/prezes-uokik-szykuje-zmiany-w-ustawie-o-ochronie-konkurencji-i-konsumentow/
Timestamp: 2018-05-27 17:32:10+00:00
Document Index: 98148929

Matched Legal Cases: ['art. 81', 'art. 47928', 'art. 81', 'art. 100', 'art. 24', 'art. 28']

Prezes UOKiK szykuje zmiany w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów | Prawo reklamy
← Ambush marketing – czy UEFA ma wyłączność na skojarzenia z EURO 2012?
Prezes UOKIK wyjaśnia – zasady wydawania decyzji zobowiązujących →
Prezes UOKiK rozpoczął konsultacje projektu założeń projektu ustawy o zmianie w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Choć większość pomysłów dotyczy prawa konkurencji, niektóre zagadnienia związane są z praktykami naruszającymi zbiorowe interesy konsumentów – stąd mają duże znaczenie w kontekście tematyki poruszanej na łamach tego bloga.
Wydłużenie terminu na złożenie odwołania od decyzji Prezesa UOKiK do 30 dni
Niezbyt często chwalę UOKiK (bo jak się zgadzam, to nie piszę – sam nie lubi glos aprobujących). Dlatego też zacznę od pomysłu, który ucieszy każdego pełnomocnika – wydłużenie terminu na złożenie odwołania od decyzji Prezesa Urzędu do 30 dni. Pomysł ze wszech miar słuszny.
W przypadku standardowych postępowań powód nie jest związany żadnym terminem (oprócz pozwu o uzyskaniu zabezpieczenia roszczenia, ale to inna bajka). W przypadku odwołania (które pozwem jest) termin na jego wniesienie dotychczas wynosił dwa tygodnie. W projekcie założeń trafnie się wskazuje, że „decyzje Prezesa UOKiK są zazwyczaj oparte na bardzo obszernym i skomplikowanym materiale dowodowym obecnie obowiązujący termin dwutygodniowy nie wydaje się wystarczający na wyczerpujące przygotowanie odwołania”. Chociaż z dużym poziomem skomplikowania częściej mamy do czynienia w przypadku spraw antymonopolowych, ewentualna zmiana powinna dotyczyć odwołań do wszystkich decyzji Prezesa UOKiK.
W kontekście proponowanej zmiany można się zastanawiać, czy nie jest wskazane jeszcze większe wydłużenie terminu:
Postępowania przez Prezesem nie trwają krótko. Rok z hakiem to minimum, często czas trwania nawet stosunkowo prostych spraw to 2-3 lata.
Prezes UOKiK z dużym luzem podchodzi do przepisu art. 81 ust. 2 uokk, który nakazujeniezwłoczne przekazanie odwołania od decyzji wraz z aktami sprawy do sądu ochrony konkurencji i konsumentów (odwołanie wnosi się do SOKiKu za pośrednictwem Prezesa). W praktyce Prezesa „niezwłocznie” oznacza często kilka miesięcy (w tematach antymonopolowych bywa, że i kilkanaście).
Na rozprawę w SOKiK-u czeka się kilkanaście miesięcy (tutaj problemem jest patologia związana z działalnością zajmujących się rzekomo ochroną konsumenta, które masowo występują z pozwami o uznanie za niedozwolone postanowień umownych, które już widnieją w rejestrze).
Co więc szkodzi dać przedsiębiorcy więcej czasu na przygotowanie się do obrony?
Warto też wyeliminować błąd w sztuce legislacyjnej polegający na podwójnym uregulowaniu terminu na wniesienie odwołania – art. 47928 kpc oraz art. 81 ust. 1 uokk.
Zmiany w zakresie decyzji zobowiązaniowych
Prezes UOKiK proponuje:
– doprecyzowania przepisów dotyczących decyzji zobowiązaniowych (w których Prezes Urzędu nie nakłada na przedsiębiorcę kary za stosowanie niedozwolonych praktyk w zamian za spełnienie przez niego określonych zobowiązań) – proponuje się, żeby zobowiązania mogły dotyczyć nie tylko zapobieżenia naruszeniom, ale również usunięcia ich skutków, co przyczyni się do rozszerzenia możliwości stosowania tej instytucji i jej skuteczności,
– stworzenia możliwości nałożenia przez Prezesa UOKiK na przedsiębiorcę obowiązków publikacyjnych (złożenie jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia o treści i formie określonej w decyzji; publikacja decyzji w całości lub w części) w decyzjach zobowiązaniowych w sprawach praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów (taka możliwość istnieje obecnie w stosunku do decyzji uznających praktykę za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów; w sprawach konsumenckich obowiązki publikacyjne mają kluczowe znaczenie edukacyjne – zwiększają świadomość konsumentów co do ich praw i rodzaju zachowań przedsiębiorców, jakie można uznać za sprzeczne z prawami konsumentów),
Tym razem z pochwałą ze strony rynku spotka się tylko pierwsza propozycja.
Do tej pory decyzja zobowiązaniowa mogła być wydana jeżeli w toku postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów zostanie uprawdopodobnione – na podstawie okoliczności sprawy, informacji zawartych w zawiadomieniu, o którym mowa w art. 100 ust. 1, lub innych informacji będących podstawą wszczęcia postępowania – że przedsiębiorca stosuje praktykę, o której mowa w art. 24, a przedsiębiorca, któremu jest zarzucane naruszenie tego przepisu,zobowiąże się do podjęcia lub zaniechania określonych działań zmierzających do zapobieżenia tym naruszeniom (art. 28 ust. 1 uokk).
Przywołany przepis prowadził do kuriozalnej sytuacji, w której z dobrodziejstwa decyzji zobowiązaniowej (brak kary pieniężnej) mógł skorzystać jedynie przedsiębiorca, która kontynuuje kwestionowaną praktykę. Dlatego czasem opłacalne jest kontynuowanie działań, które kwestionuje Prezes (o ile się go przekonania do wydania zobowiązaniówki).
Proponowane zmiany pozwolą na wydanie decyzji zobowiązaniowej również w sytuacji, w której kwestionowana praktyka została już zaniechana – w takim przypadku decyzja będzie miała na celu usunięcie skutków naruszenia (np. zwrot pieniędzy konsumentom).
Możliwość nałożenia na przedsiębiorcę obowiązków publikacyjnych w decyzji budzi natomiast istotne wątpliwości:
wydanie decyzji zobowiązaniowej nie oznacza, że praktyka naruszała zbiorowe interesy konsumentów – stanowi potwierdzenie, że Prezes Urzędu uznał ten fakt za uprawdopodobniony; jaka miałaby być zatem treść oświadczenia przedsiębiorcy? Moim zdaniem jedyna możliwość – przy obecnej konstrukcji tej instytucji – to powtórzenie sentencji decyzji; wątpliwy jest tutaj walor edukacyjny, skoro nie jest pewne, czy dane działanie rzeczywiście może zostać uznane za naruszające przepisy ustawy;
istotą decyzji zobowiązaniowej jest to, że propozycja wychodzi od przedsiębiorcy – nie przystaje do tego fakt arbitralnego nałożenia obowiązku publikacyjnego przez Prezesa UOKiK;
moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie możliwości złożenia oświadczenia w ramach dotychczasowej formuły zobowiązania przedsiębiorcy akceptowanego przez Prezesa UOKiK w decyzji; w końcu w niektórych przypadkach właśnie publikacja oświadczenia będzie służyła usunięcia prawdopodobnych skutków naruszenia (czy to w postaci poinformowania o rzeczywistym kształcie reklamowanej oferty czy to poprzez poinformowanie o prawie do zgłaszania się do przedsiębiorcy z żądaniem rekompensaty);
wydanie przez Prezesa UOKiK decyzji zobowiązaniowej jest fakultatywne, więc zawsze Prezes będzie mógł uzależnić wydanie decyzji zobowiązaniowej od złożenia przez przedsiębiorcę zobowiązania dotyczącego publikacji oświadczenia;
nie przeceniałbym przy tym „edukacyjnego waloru” zobowiązania przedsiębiorcy do publikacji oświadczenia; w wielu przypadkach zdecydowanie lepszy efekt odnoszą informacje przekazywane do prasy przez bardzo sprawnie działające biuro prasowe Urzędu –doniesienia o decyzjach pojawiają się w najbardziej poczytnych tytułach prasowych i internetowych; przedsiębiorca natomiast bywa zobowiązany do zamieszczenia odesłania do decyzji na swojej stronie internetowej (jest to mało inwazyjne, mały link nie zabiera dużo miejsca i zapewne nie cieszy się dużym zainteresowaniem klientów) lub do publikacji oświadczenia w dzienniku „o zasięgu ogólnopolskim ze średnim nakładem dziennym w wysokości co najmniej 100 000 (sto tysięcy) egzemplarzy” (w praktyce przedsiębiorcy wybierają najmniej poczytne czasopisma).
Wydłużenia terminu na zakończenie postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz postępowania wyjaśniającego
Proponuję się wydłużenie terminu zakończenia postępowania głównego do 4 miesięcy, a w sprawach szczególnie skomplikowanych – do 5 miesięcy (obecnie terminy te wynoszą odpowiednio 2 i 3 miesiące). Podobna propozycja dotyczy postępowania wyjaśniającego (do tej pory powinno być zakończone, odpowiednio, w 30 lub 60 dni).
Tylko że postępowanie główne to zazwyczaj formalność – materiał dowodowy zbierany jest w postępowaniu wyjaśniającym, które potrafi trwać i trwać, i trwać. Zdecydowanie dłużej niż postulowane 4-5 miesięcy. Ja wiem, że to tylko postępowanie w sprawie, nie przeciwko przedsiębiorcy, tylko że w sprawie kampanii reklamowej konkretnego podmiotu jest to fikcja.
Doprecyzowanie przesłanek wymierzania kar pieniężnych
doprecyzowanie w ustawie przesłanek, jakie należy brać pod uwagę szacując wysokość kary. […] Proponuje się więc ustalenie – dla poszczególnych rodzajów kar – przesłanek, które bierze się pod uwagę ustalając wymiar kary (w zależności od rodzaju kary – np. okres, stopień, okoliczności naruszenia, specyfikę rynku, skutki rynkowe, wpływ na przebieg postępowania) oraz przesłanek łagodzących, wpływających na obniżenie wysokości kary ustalonej na podstawie ww. okoliczności (np. działanie pod przymusem, dobrowolne usunięcie skutków naruszenia, współpraca w toku postępowania) i obciążających, powodujących podwyższenie kary w ramach jej wartości maksymalnej określonych w przepisach (np. umyślność, pełnienie roli inicjatora, przymuszanie innych przedsiębiorców do dokonania naruszenia, uprzednie naruszenie przepisów ustawy).
Można zatem spodziewać się parafrazy wytycznych, dzięki czemu zwiększona zostanie liczba punktów zaczepienia decyzji Prezesa w odwołania. Ważne przy tym jest, aby katalog przesłanek pozostał otwarty.
Cieszy, że wśród przesłanek Prezes UOKiK wymienia skutki rynkowe praktyki (nie wiadomo jednak, czy w planach UOKiK jest przypisanie tej przesłanki do spraw ZIKowskich, czy tylko antymonopolowych). Ta przesłanka była zazwyczaj pomijana/lekceważona w decyzjach w sprawach reklamowych z powołaniem na okoliczność, że Prezes UOKiK musi wykazać tylko ryzyko konfuzji, a nie konkretne skutki wprowadzającej w błąd reklamy. Świetnie, ale ma to znaczenie tylko przy kwalifikacji prawnej praktyki i uznania ją za naruszającą – lub nie – przepisy ustawy. Liczba przypadków faktycznej konfuzji, czy też częściej – ustalenie jaka rzesza konsumentów mogła w praktyce zostać dotknięta skutkami praktyki, powinna mieć bardzo istotne znaczenie dla wymiaru kary – w orzecznictwie SN wskazuje się bowiem, że przy wymiarze kary należy brać pod uwagę korzyści, jakie dzięki zakwestionowanej praktyce mógł odnieść przedsiębiorca (wyrok SN z dnia 21 kwietnia 2011 r. III SK 45/10). Tymczasem Prezes UOKiK, kierując się filozofią Kalego, eksponuje w decyzjach dużą liczbę skarg/reklamacji, a z drugiej strony stwierdza, że brak reklamacji nie ma żadnego znaczenia.
Ważne byłoby uwzględnienie przy wymiarze kary również udziału sprzedaży towarów lub usług, których dotyczy praktyka, w ogólnym przychodzie przedsiębiorcy. Często praktyka dotycząca marginalnego wycinka działalności przedsiębiorcy może stać się przedmiotem zainteresowania UOKiK, co prowadzi do nałożenia nieproporcjonalnej kary.
Środki zaradcze i dobrowolne poddanie się karze
Projekt proponuje wprowadzenie dwóch nowych sposobów zakończenia postępowania, jednak z treści projektu wynika, że mają one dotyczyć wyłącznie spraw antymonopolowych. Mając na uwadze specyfikę tych środków nie można całkowicie wykluczyć, że powstanie pomysł rozszerzenia ich również na naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
Środki zaradcze miałyby stanowić dodatkowy element decyzji kończącej postępowanie, polegający na szczegółowym wskazaniu przez Prezesa Urzędu sposobu wykonania decyzji.
Dobrowolne poddanie się karze miałoby polegać na „rabacie” 10 % na karę pieniężną w zamian za przyznanie się przez przedsiębiorcę do winy i zobowiązanie do niekwestionowania decyzji.
Obie propozycje budzą wiele słusznych zastrzeżeń przedsiębiorców.
Ps. Nie opisuję wszystkich zmian, tylko te ciekawsze – zainteresowanych odsyłam do projektu założeń.
Ten wpis został opublikowany w kategorii decyzja zobowiązująca, kary pieniężne, legislacja, postępowanie cywilne, UOKiK, zbiorowe interesy konsumentów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.