Source: https://polskiedrogi-tv.pl/potracenie-pieszego-poza-przejsciem-dla-pieszych/
Timestamp: 2020-08-03 14:51:16+00:00
Document Index: 48327345

Matched Legal Cases: ['Art 26', 'Art. 17', 'art 4', 'art 13', 'Art. 17', 'art 4', 'art 13', 'art 4', 'art 4', 'art.135', 'art. 174']

Potrącenie pieszego poza przejściem dla pieszych | Polskie Drogi
‹ Potrącenie “hulajnogisty” – kto winny? — “Dzwon” ›
Potrącenie pieszego poza przejściem dla pieszych
Autor informuje, że przejście dla pieszych znajdowało się 15 metrów dalej.
46 komentarzy do "Potrącenie pieszego poza przejściem dla pieszych"
08/06/2020 o 10:36
staremu chyba móżdżek przygrzało skoro tak wtargnał pod auto
07/06/2020 o 12:31
głupi stary dzid wbiegł pod koła auta
06/06/2020 o 21:37
Pieszy wszedł praktycznie pod koła samochodu, w zaistniałych warunkach nie wolno mu było przejść w tym miejscu przez jezdnię – tyle pieśni.
06/06/2020 o 23:53
Wolno mu było przejść, bo to nie hulajnogista
przebiegający na hulajnodze.
06/06/2020 o 20:03
A nagrywający dlaczego tak się wkurzył? Chyba że to jego córka jechała, ale woła do niej “pani”. Obcy dziadek, obca kobieta, nie jego wypadek. O co te nerwy i bluzgi?
06/06/2020 o 21:27
Panie nagrywający, pan do ciebie…
06/06/2020 o 18:34
Dziewczyna w Renault ma szczęście, że komuś się to nagrało, bo tak to słowo na słowo i policja mogłaby orzec cokolwiek
06/06/2020 o 17:03
Jeżeli jest to skrzyżowanie to winny jest kierujący samochodem, ponieważ:
“Art 26 pkt. 2 Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.”
Jeżeli nie jest to skrzyżowanie i kierujący włączał się do ruchu to również będzie winnym ponieważ: Art. 17 pkt. “2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.”
06/06/2020 o 18:12
dojazd do posesji, nie jest skrzyżowaniem, a do wypadku doszło nie w momencie włączania się do ruchu, tylko w momencie, gdy pojazd już był w ruchu, a przede wszystkim, pieszy nie miał prawa tam wchodzić na jezdnię, nie mówiąc już o tym, iż było to wtargnięcie – kierowca miał prawo zakładać, iż żaden pieszy tam się nie pojawi.
06/06/2020 o 18:29
Do wypadku doszło w trakcie manewru włączania się do ruchu. Jak by w tył tego renault wjechał jadący droga główna samochód to też by była jego wina bo przecież renault już włączył się do ruchu był na głównej ?
06/06/2020 o 18:41
Gdyby reno weszło w kolizję z nadjeżdżającym PRAWIDŁOWO pojazdem, to oczywiście było by to wymuszenie pierwszeństwa, natomiast pieszy wtargną na jezdnię, gdy reno już na niej było, a co najważniejsze, nie miał prawa tam wchodzić na jezdnię!
06/06/2020 o 18:50
A jeśli nadjeżdżający pojazd przekroczył by prędkość o 10 km/h albo przy ograniczonej widoczności jechał na światłach dziennych to był by już pojazdem jadącym NIEPRAWIDŁOWO i wtedy można by mu przypisać winę za zdarzenie ? To że pieszy nie skorzystał pobliskiego przejścia jest tylko wykroczeniem formalnym w tej sytuacji. Przy włączaniu się do ruchu pierwszeństwa należy ustąpić wszystkim, tym jadącym lub idącym prawidłowo i nieprawidłowo.
06/06/2020 o 19:10
Generalnie, nie należy rozjeżdżać pieszych, nawet gdy przechodzą nieprawidłowo, tyle, że kierowca maił prawo zakładać, iż pieszy nie wtargnie na jezdnię – to wynika zarówno z treści art 4 PRD, jak i z orzecznictwa SN, który konsekwentnie stoi na stanowisku, iż zasada ograniczonego zaufania jest wyjątkiem od zasady zaufania i “nie może być interpretowana rozszerzająco” . Pieszy gwałtownie i niespodziewanie wtargnął na jezdnię – kierowca nie miał szans zatrzymać pojazdu, a z ww. przyczyn miał prawo poruszać się z prędkością takie zatrzymanie uniemożliwiającą.
06/06/2020 o 19:20
Dlaczego kierowca miał prawo zakładać ? Kierowca wcale nie musiał wiedzieć o pobliskim przejściu dla pieszych i nie miał możliwości określić czy pieszy przechodzi zgodnie z przepisami czy nie. Mówisz, że pieszy gwałtownie i niespodziewanie wtargnął na jezdnię? Dokładnie w ten sam sposób można by określić manewr włączania się do ruchu renault, a co najważniejsze pieszy był uczestnikiem ruchu a renault dopiero się do tego ruchu włączało.
06/06/2020 o 19:51
Anonimie, jest dokładnie tak jak piszesz.
06/06/2020 o 21:38
Starego znowu pokonała demencja, coś se ubzdurał ( chyba to że włączenie się do ruchu to tylko 1 pełny obrót koła w garbusie) i będzie sie upierał że wszyscy du.rnie tylko on w trójcy jedyny najmądrzejszy…..
06/06/2020 o 20:33
Polecam lekturę art 13 PRD.
06/06/2020 o 22:19
A ja polecam Art. 17.PRD
06/06/2020 o 22:30
A ja polecam piwsko ze znajomymi przy sobocie, a nie bicie tej samej piany z pryszczatymi znafcami praw objawionych z internetuf
07/06/2020 o 11:27
Oj widzę, że Stary Szofer się kilka razy wypowiedział, a to wypowiedź, to brednia, którą trzeba prostować.
“a do wypadku doszło nie w momencie włączania się do ruchu, tylko w momencie, gdy pojazd już był w ruchu”
Brednia. Do zdarzenia doszło w trakcie włączania się pojazdu do ruchu.
“Gdyby reno weszło w kolizję z nadjeżdżającym PRAWIDŁOWO pojazdem, to oczywiście było by to wymuszenie pierwszeństwa, natomiast pieszy wtargną na jezdnię, gdy reno już na niej było”
No jak, przecież już był w ruchu? To jakie wymuszenie? 😀
Z chęcią też dowiem się, jaki przepis mówi o tym, że podczas włączania się do ruchu mamy obowiązek ustepowania pierwszeństwa tylko uczestnikom ruchu poruszającym się prawidłowo 😀
“ kierowca maił prawo zakładać, iż pieszy nie wtargnie na jezdnię – to wynika zarówno z treści art 4 PRD”
Nie miał prawa zakładać, co już zresztą inni sprostowali.
07/06/2020 o 19:37
nic z tego, karmy dla trolla nie będzie
07/06/2020 o 20:45
Oczywiście, że nie, bo co byś miał napisać?
Napisałeś wcześniej stek głupot, których nie da się obronić, a przecież do błędu i pisania o rzeczach, o których nie masz pojęcia się nie przyznasz.
08/06/2020 o 18:17
i proszę, cały czas prowokujesz – nic z tego, karmy dla trolla – łgarza nie będzie
Jeśli w 15m dalej było przejście dla pieszych, to pieszy w ogóle nie miał prawa tam przechodzić przez jezdnię (art 13 ust 2 i 3 PRD) , do tego wbiegł bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Trudno tu winić kierowcę – miał prawo oczekiwać (art 4 PRD) , iż w tym miejscu nie spotka pieszego na jezdni, więc skupił uwagę na pojazdach nienadjeżdżających najpierw z lewej, a potem z prawej strony, w momencie gdy odwracał głowę pieszy wtargnął na jezdnię – winnym jest wyłącznie pieszy.
06/06/2020 o 17:00
Jeśli na drodze stoi nieprawidłowo zaparkowany pojazd i w niego wjedziesz to też nie będzie Twoja wina bo przecież on nie miał prawa tam stać ?
To zależy: jeśli to będzie za dnia i będzie on z daleka widoczny, to oczywiście mam obowiązek go ominąć, ale jeśli będzie stał: za zakrętem, wzniesieniem i zobaczę go w ostatniej chwili, to kolizja nie będzie z mojej winy. Już w połowie lat 80-dziesiątych SN orzekł, iż kierowca nocą ma prawo zakładać, iż na drodze nie spotka nie oświetlonych przeszkód, a w uzasadnieniu wskazał, iż przeciwne stanowisko “zmieniało by zasadę ograniczonego zaufania w zasadę braku zaufania”
06/06/2020 o 18:35
Ciekawe, nie wyczytałem nigdzie w przepisach, że w nocy obowiązują inne zasady i nie trzeba dostosowywać prędkości do warunków. Wiesz, że na drodze obowiązują przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym a nie orzeczenia Sądów z przed 40 lat ?
06/06/2020 o 18:48
W PRD jest art 4, SN tylko go zinterpretował, a gdy dojdzie do kolizji o winie nie orzekasz Ty, czy PRD, tylko właśnie SĄD, a w praktyce orzeczniczej, orzecznictwo SN (nawet z przed 40 lat, o ile nie zostało zmienione) to “Biblia” dla SR, na podważanie orzecznictwa SN, to może sobie SA pozwolić i to, dopiero gdy taki wyrok ostanie skrytykowany w doktrynie, jako np. już nie przystający do aktualnych warunków.
07/06/2020 o 05:12
A SS20 rozpirzy w drobny mak cały ten wywód z haźla wyjęty.
07/06/2020 o 11:41
Tiaaa… Stary Szofer “znafca” prawa…
“w praktyce orzeczniczej, orzecznictwo SN (nawet z przed 40 lat, o ile nie zostało zmienione) to “Biblia” dla SR, na podważanie orzecznictwa SN, to może sobie SA pozwolić i to, dopiero gdy taki wyrok ostanie skrytykowany w doktrynie, jako np. już nie przystający do aktualnych warunków.”
Kompletna bzdura. SN nie tworzy prawa. SN jest organem władzy sądowniczej, wydaje postanowienie w konkretnej sprawie i tylko w tej sprawie jego wyrok jest wiążący dla sądów niższych instancji.
Ponadto wydanie wyroku innego niż w podobnej sprawie wydał SN nie jest w żaden sposób podważaniem orzecznictwa SN – coś takiego mógł napisać tylko prawny ignorant nie mający pojęcia, o czym pisze.
Do tej głupotki się odniosę, ale tylko raz: oczywiście, że w “kontynentalnym” systemie prawa, gdzie nie istnieje pojęcie precedensu, formalnie wyrok SN wiąże tylko w sprawie w której został wydany, oczywiście, ze w takim systemie dwa składy sędziowskie mogą (teoretycznie) wydawać w identycznych sprawach krańcowo różne orzeczenia – tyle teoria, a w praktyce? w praktyce mamy coś takiego jak “doktryna prawa” – próżno jej szukać w kodeksach, bo tam o niej nic nie ma… ale w praktyce ma decydujące znaczenie! , dalej mamy coś takiego, jak “linia orzecznictwa” – też w kodeksach o niej nie piszą, ale już na egzaminach bez jej znajomości zapomnij o zaliczeniu! I w końcu jest orzecznictwo SN – “Biblia” sądów w tym kraju. Dlaczego? ano dlatego, iż sędzia by awansować musi jedno – wydawać takie wyroki, których w apelacji mu nie uchylą – stad SR ogląda się na SO, ten patrzy na SA, a na samej górze jest SN i jego orzecznictwo! Gdyby “Ja” nasz uzurpator znajomości prawa poczytał trochę fachowej literatury, to by wiedział, iż orzecznictwo SN jest najczęściej przywoływanym argumentem! Ale on woli tego tematu unikać jak ognia, bo już raz usiłował mi wklejać wyroki i wyszła z tego niezła kompromitacja, gdy raczyłem zauważyć, iż w wyroku który wkleił, nie ma tezy, jaką usiłował udowodnić, nawet się przyznał: “ten wyrok nie powołuje się na rozporządzenie. Nie wiem, który wyrok zamierzałem wkleić – jak znajdę, to wkleję.” – nie znalazł do dziś ….
07/06/2020 o 20:42
Oj misiaczku, misiaczku. Kiedy ty się nauczysz, że różnica między nami polega na tym, że ja wiem, o czym piszę, a tobie wydaje się, że wiesz.
““Biblia” sądów w tym kraju. Dlaczego? ano dlatego, iż sędzia by awansować musi jedno – wydawać takie wyroki, których w apelacji mu nie uchylą – stad SR ogląda się na SO, ten patrzy na SA, a na samej górze jest SN i jego orzecznictwo! Gdyby “Ja” nasz uzurpator znajomości prawa poczytał trochę fachowej literatury, to by wiedział, iż orzecznictwo SN jest najczęściej przywoływanym argumentem!”
I o tym też już ci niejednokrotnie pisałem – że, aby wiedzieć, na czym polega orzecznictwo, nie wystarczy spędzić 5 minut w wyszukiwarce.
Ty i literatura fachowa – śmiech na sali.
“SR ogląda się na SO” – nawet trudno zrozumieć, o co chodzi w tej bredni 😀
Bredni o tym, że sędzia musi wydawać wyroki takie, żeby mu ich nie uchylali, nawet nie mam siły komentować. W sprawach o wykroczenia sąd najczęściej wydaje wyrok nakazowy.
“doktryna prawa”, “linia orzecznictwa” – jeszcze trzeba było napisać o wykładni rozszerzającej – to kolejne pojęcie prawne, którego używasz bez zrozumienia.
Nota bene: LINIA ORZECZNICZA – jak już używasz pojęć, których nie rozumiesz, to przynajmniej ich nie przekręcaj.
Co do ostatniego punktu wywodu. Tak, nie znalazłem i nie szukałem już tego wyroku. Stało się to bezprzedmiotowe, bo już nawet ty zrozumiałeś, jakim idiotyzmem było twierdzenie, że przepisy rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych nie obowiązują i przestałeś ten idiotyzm powtarzać.
08/06/2020 o 18:27
“ja wiem o czym piszę”
” nie wystarczy spędzić 5 minut w wyszukiwarce”
“Ty i literatura fachowa – śmiech na sali.”
“nawet trudno zrozumieć, o co chodzi w tej bredni”
“to kolejne pojęcie prawne, którego używasz bez zrozumienia”
_oto merytoryczna argumentacja – z którą dyskutować nie sposób, tak powalających argumentów nikt poza “Ja” wypisać nie potrafi
“Bredni o tym, że sędzia musi wydawać wyroki takie, żeby mu ich nie uchylali, nawet nie mam siły komentować. W sprawach o wykroczenia sąd najczęściej wydaje wyrok nakazowy” – dobitnie wskazuje na zerowy poziom znajomości realiów sądowych
Wystarczy, jak na trolla to i tak za dużo karmy, ale od czasu do czasu warto przypomnieć, dlaczego większość jego bredni kwituję “nie karmić trolla”.
08/06/2020 o 21:07
Jakich argumentów? Ja nie używam tutaj argumentów, bo nie mam przeciwko czemu ich używać. Ja tylko wytykam te bezsensowne brednie, które wypisujesz.
W poście wyżej wyjaśniłem na czym polega rola w orzecznictwie Sądu Najwyższego i nic tutaj więcej nie potrzeba.
Każdy, kto orientuje się mniej więcej w orzecznictwie sądów powszechnych będzie wiedział, że to co wypisałeś to idiotyzmy. A kto będzie chciał, to po tym co napisałem, bez trudu znajdzie więcej informacji w Internecie.
09/06/2020 o 19:20
Każdy kto się orientuje, to akurat wie , iż ty bredzisz i zielonego pojęcia nie masz o praktyce sądowej – nie wystarczy czytać w internecie, trzeba jeszcze rozumieć co się czyta, a ty akurat odniesień do orzecznictwa unikasz jak diabeł święconej wody, od czasu kompromitacji z wklejaniem orzeczeń nie na temat i gołosłownym zapewnieniem “jak znajdę to wkleję” , oczywiście nie znalazłeś, bo nie ma. więc pozostaje kłamać: “już nie szukam”
09/06/2020 o 22:14
Ty, praktyk sądowy! 😀
Nadal czekamy na wyjaśnienie, w jaki sposób kierowca może dochodzić odszkodowania za bezpodstawne zatrzymanie prawa jazdy, które zostało zatrzymane na postawie art.135. 1. 2) Ustawy prawo o ruchu drogowym.
Nie ośmieszaj się, “praktyku sądowy” 😀
Przed chwilą znowu się skompromitowałeś w innym wątku w temacie art. 174 KK.
O postanowieniu już pisałem. Przecież sam już zrozumiałeś jaką kompromitacją było twoje bredzenie o tym, że przepisy rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych nie obowiązują. Naprawdę chcesz do tego wracać? 😉
10/06/2020 o 00:44
Kłamiesz, jak zwykle, a ja się pytam znalazłeś? no znalazłeś? – jak zwykle gdy cię przycisnąć, to poruszysz kilka innych wątków, przywołasz kila innych dyskusji, byle na niewygodne pytanie nie udzielić odpowiedzi! ZNALAZŁEŚ? NO?
i dlatego koniec karmy dla trolla – łagarza!
10/06/2020 o 12:25
“Kłamiesz, jak zwykle, a ja się pytam znalazłeś? no znalazłeś? ”
Kłamię w sprawie jakiej? Twoich bredni na temat rozporządzenia? Mam rozumieć, że jednak nadal uważasz, że przepisy rozporządzenia nie obowiązują.
Jeżeli tak, to poświęcę się i wyrok znajdę.
O!! Znalazłem!
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2012 r. V KK 423/11
https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/v-kk-423-11-wyrok-sadu-najwyzszego-521322350
W uzasadnieniu faktycznym Sąd Najwyższy wymieniając zarzuty naruszenia prawa procesowego, wymienia między innymi:
“Sąd Okręgowy wyraźnie zaznaczył OBOWIĄZUJĄCY, a przemilczany przez Sąd Rejonowy, przepis § 47 ust. 4 rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych”
(capsy moje).
Ehhh, aż nie mogę się doczekać, jaki kolejny absurd wymyślisz, żeby się spróbować z tego wykręcić. Bo przecież nie przyznasz się, że nie miałeś racji i wypisywałeś bzdury, prawda?
Nic nie znalazłeś! Na co liczysz kłamczuchu? że ci łgarzu uwierzę na słowo? że nie przeczytam wyroku? – mógłbyś się nauczyć, że “nie ze mną takie Brunery Numer” – Otóż zacytowane przez ciebie zdanie, to bynajmniej nie jest fragment uzasadnienia wyroku SN, tylko przytoczona argumentacja autora kasacji! Owszem, powołuje się on na rzekomą argumentację SO, ale tego wyroku nie wkleiłeś, a argumenty “pana mecenasa” to jeszcze nie wyrok, ale to wszystko pikuś – dużo ważniejsze jest uzasadnienie SN. Otóż SN rozpatrując sprawę śmiertelnego potrącenia pieszej na pasach i uchylając wyrok uniewinniający kierowcę, który jak wynika z opisu sprawy nie zmniejszył prędkości przed pasami, nie wskazuje w uzasadnieniu orzeczenia, iż kierowca naruszył przepis § 47 ust. 4 rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych”. SN owszem wskazuje na okoliczności, które powinny skłonić kierowcę do zmniejszenia prędkości, zaznaczmy szczególne okoliczności, a pomija przepis który (gdyby go uznać za obowiązujący) takie zmniejszenie prędkosci nakazuje zawsze, bez względu na okoliczności! – widzisz misiaczku, nie wystarczy wyszukać w internecie zdania: “obowiązujący, przepis § 47 ust. 4 rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych” – trzeba jeszcze przeczytać ze zrozumieniem cały wyrok, a tak kolejny raz wklejając wyroki dostarczasz argumentów potwierdzających moją ocenę prawną – to się nazywa SAMOZAORANIE – dzięki, czekam na kolejne wyroki SN
10/06/2020 o 21:33
Brawo! Nie mogłem się doczekać i się nie zawiodłem! To jest chyba nowe dno żenady nawet dla ciebie.
Specjalnie podlinkowałem tekst wyroku, w którym opisano jego konstrukcję.
Masz tam, jak wół opisane, w którym miejscu zaczyna się UZASADNIENIE faktyczne, a w którym zaczyna się uzasadnienie prawne.
Dodatkowo napisałem ci jeszcze, że to co cytuję, to fragment UZASADNIENIA FAKTYCZNEGO.
“to bynajmniej nie jest fragment uzasadnienia”
To teraz jeszcze napisz, czy naprawdę aż do tego stopnia nie rozumiesz słowa pisanego, czy twój rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie pięciolatka, który stoi na środku przedszkolnej sali, zasłania oczy i myśli, że dzięki temu inni go nie widzą.
Twoja idiotyczna wypowiedź świadczy o tym, że nie masz pojęcia o konstrukcji wyroku sądu i o tym czemu służy uzasadnienie faktyczne i uzasadnienie prawne.
Ty naprawdę myślałeś, że mnie zagniesz tymi wypocinami i zaklinaniem rzeczywistości? Fascynujące!
“powołuje się on na rzekomą argumentację SO, ale tego wyroku nie wkleiłeś, a argumenty “pana mecenasa”
Tak, tak! To na pewno było kłamstwo pełnomocnika, a Sąd Najwyższy, pomimo iż umieścił ten zarzut w uzasadnieniu i wiedział, że odnosi się do przepisów, które nie obowiązują, nie uznał za stosowne odnieść się do niego w uzasadnieniu prawnym 😀
Jesteś naprawdę żałosny.
10/06/2020 o 22:25
Żałosny to jesteś ty i kłamstwa twoje! Fragment uzasadnienia który cytujesz, to PRZYTOCZONA ARGUMENTACJA AUTORA KASACJI, i w jaki by fragmencie uzasadnienia nie była, jest PRZYTOCZONĄ ARGUMENTACJĄ AUTORA KASACJI.
Poza tym, oczywiście ZERO odniesienia się do zasadniczej kwestii, czyli barku oparcia uzasadnienia SN na przepisach z rozporządzenia.
Rozumiem – sam się zaorałeś, wiec pozostaje “w zaparte” i “To nie moja ręka” – zatem drugi przykład do uzasadniania “nie karmie trolla” ląduje w moi archiwum, a ty kłam sobie dalej
10/06/2020 o 22:37
” Fragment uzasadnienia który cytujesz”
Oooo! Czyli jednak jest to fragment uzasadnienia i to ty łgałeś, a nie ja?
“to PRZYTOCZONA ARGUMENTACJA AUTORA KASACJI, i w jaki by fragmencie uzasadnienia nie była, jest PRZYTOCZONĄ ARGUMENTACJĄ AUTORA KASACJI.”
PRZECIEŻ TO JA SAM CI TO NAPISAŁEM! W poście, w którym zacytowałem ten fragment, napisałem wyraźnie, że jest to JEDEN Z ZARZUTÓW NARUSZENIA PRAWA PROCESOWEGO. Ty w ogóle nie rozumiesz, co się do ciebie pisze. Czy ty w ogóle wiesz, czym jest uzasadnienie faktyczne wyroku?
To pytanie retoryczne. Oczywiście, że nie wiesz.
“Poza tym, oczywiście ZERO odniesienia się do zasadniczej kwestii, czyli barku oparcia uzasadnienia SN na przepisach z rozporządzenia.”
Gdybyś z kolei wiedział cokolwiek o tym, czym w wyroku jest uzasadnienie prawne, wiedziałbyś, że gdyby w uzasadnieniu faktycznym wyroku znalazła się nieobowiązująca podstawa prawna, sąd odniósł by się do tego faktu w uzasadnieniu prawnym.
Wiem, że się powtarzam, ale jesteś żałosny. Jesteś żałosnym ignorantem, który jest tak zadufany w sobie, że nigdy nie przyzna się do tego, że wypisywał bzdury, będziesz więc brnąć do upadłego, wymyślając kolejne brednie, jeszcze większe od poprzednich. I nic tym nie ugrasz, bo wypowiadasz się w kwestiach, o których nie masz zielonego pojęcia, więc nadal będę cię kompromitował i upokarzał.
15/06/2020 o 01:29
– ten cytat doskonale się odnosi do ciebie – typowe dla prymitywnej propagandy jest zarzucanie przeciwnikowi tego co się samemu robi .
W tym wątku przekroczyłeś wszelkie granice kłamstwa i obłudy, jakakolwiek dalsza wymiana zdani z kimś takim jest poniżej mojego poziomu SPADAJ KŁAMCO i TROLLU!!!
15/06/2020 o 10:31
– wytknąłem ci kompletny brak wiedzy o tym, jaka jest rola SN w wymiarze sprawiedliwości, na co ty, z oczywistego braku argumentów, wróciłeś do dawno i wielokrotnie wyjaśnionej kwestii rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
– zmusiłeś mnie w końcu do znalezienia i wklejenia wyroku, który po raz kolejny obnaża twoją brednię na temat rzekomego nieobowiązywania przepisów rozporządzenia.
– wkleiłem nie tylko link do wyroku, ale i fragment jego uzasadnienia, na co ty zareagowałeś łgarstwem na poziomie przedszkolaka, twierdząc, że wklejony fragment uzasadnienia nie jest fragmentem uzasadnienia
– kiedy się zorientowałeś, że nawet samego siebie tym łgarstwem nie przekonasz, przyznałeś się do niego, jednocześnie wypisując stek idiotyzmów pokazujących, że nie masz zielonego pojęcia o tym, jaka jest konstrukcja wyroku SN i co oznaczają poszczególne jego części.
“W tym wątku przekroczyłeś wszelkie granice kłamstwa i obłudy”
Czekam na wymienienie jednego mojego kłamstwa.
Twoje łgarstwo jest oczywiste i wymieniłem je po raz kolejny powyżej.
06/06/2020 o 13:49
Dziadek bezmyślnie władował się pod koła.
06/06/2020 o 17:23