Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2010,9.html
Timestamp: 2017-11-18 06:05:44+00:00
Document Index: 83716838

Matched Legal Cases: ['art. 926', 'art. 931', 'art. 931', 'art. 934', 'art. 934', 'art. 174', 'art. 176', 'art. 770', 'Art. 358', 'art. 13', 'art 13']

Kiedy spadek należy się dziadkowi?
Krąg osób uprawnionych do dziedziczenia został poszerzony, natomiast uprawnienia gmin i fiskusa do spadku nieco ograniczono. Jeżeli spadkodawca nie miał żony, ani dzieci oraz rodzeństwa spadek dziedziczą dziadkowie, względnie ich zstępni.
Oto przykład z dyżuru społecznej pomocy prawnej/
Kilka miesięcy temu zmarł mój stryj. Rodzice stryja zmarli wkrótce po jego urodzeniu. Stryj był wychowywany przez dziadka. Stryj nie miał żony, ani dzieci. Stryj nie pozostawił testamentu. Moi rodzice zaopiekowali się ojcem stryja, czyli moim stryjecznym dziadkiem. Byliśmy u prawnika, który powiedział, że dziadek nie dziedziczy po wnuku, a spadek – czyli dom z działką 900 m. kw. należy się gminie. Naszym zdaniem byłaby to wielka niesprawiedliwość gdyby spadek został przydzielony gminie, zamiast krewnym. Pytanie złożył pan Janusz.
Powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu ( art. 926 par.1 k.c.). Krąg uprawnionych do spadku na podstawie ustawy – tzw. spadkobierców ustawowych jest ściśle określony kodeksem i wszelkie próby jego poszerzenia są niedopuszczalne.
W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek ( art. 931 par. 1 k.c.). Jeżeli dziecko spadkowcy nie dożyło otwarcia spadku , udział spadkowy, który by mu przypadał , przypada jego dzieciom w częściach równych, zasada ta stosuje się do dalszych zstępnych, a więc do wnuków spadkodawcy ( art. 931 par. 2 k.c.).
W braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku jego małżonek , rodzice i rodzeństwo. Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który mu przypadał przypada jego zstępnym, a więc siostrzeńcom albo bratankom spadkowcy ( art. 934 k.c.). Do kręgu spadkodawców ustawowych nie zaliczano dziadków spadkobiercy. Mogą oni - co najwyżej - żądać od spadkobiercy środków utrzymania w stosunku do swoich potrzeb i do wartości jego udziału spadkowego, jeżeli znajdowali się w niedostatku i nie mogli otrzymać należnych im środków utrzymania od osób na których ciążył wobec nich ustawowy obowiązek alimentów od osób do tego zobowiązanych..
Od dnia 28.06.2009 także dalszych krewnych czyli dziadków spadkodawcy zaliczono do spadkobierców ustawowych ( ustawa z dnia 2.04.2009 r. Dz.U. nr 79, poz. 662). Stosownie do treści art. 934 par.1 k.c ( w nowym brzmieniu), w braku zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy cały spadek przypada dziadkom spadkodawcy; dziedziczą oni w częściach równych.
Jeżeli stryj pana Janusza zmarł po dniu 28.06.2009 r. spadek przypada w całości jego dziadkowi.
Myślę, że prawnik, który udzielił panu Januszowi porady nie doczytał zmiany kodeksu cywilnego, która obowiązuje od dnia 28.06.2009 r. Dziadekpana Janusza powinien wystąpić do sądu o stwierdzenie praw do spadku i na tej podstawie wpisać swoje prawa do księgi wieczystej nieruchomosci.
2010-09-22 07:30
Kupił skradzione auto
Nabywca samochodu kupionego na giełdzie albo w komisie powinien zachować szczególną ostrożność nie tylko w ocenie stanu technicznego pojazdu, ale także co do strony prawnej. Do tzw. wtórnego obrotu częstokroć dopuszczone są samochody skradzione, umowa sprzedaży z osobą nie będącą właścicielem pojazdu nie daje nabywcy prawa do dysponowania pojazdem. Auto trzeba zwrócić właścicielowi. Oto typowy przykład z dyżuru pomocy prawnej:
W dniu 8 września 2008 roku kupiłem w komisie samochodowym samochód Volkswagen Golf posiadający rejestrację warszawską. Samochód zarejestrowałem i przystąpiłem do jego użytkowania. W roku 2009 roku do mojego domu przyjechała Policja, funkcjonariusze powiedzieli, że prawdopodobnie pojazd pochodzi z kradzieży. W toku dochodzenia powołano biegłego z zakresu mechanoskopii, który stwierdził, że numer VIN o brzmieniu znajdującym się w moim samochodzie pochodzi z innego pojazdu. Okazało się pojazd został skradzionym w maju 2006 roku w Warszawie, sprawcy nie ustalono, postępowanie umorzono. Policja nie ustaliła również sprawcy przerobienia numeru VIN, postępowanie w tej sprawie zostało w 2010 roku umorzone. Obecnie Wydział Komunikacji żąda ode mnie zwrotu tablic rejestracyjnych oraz dowodu rejestracyjnego
Z powyższego opisu wynika, że nabywca kupił pojazd od osoby nie bedącej jego właścicielem, o czym ostatecznie dowiedział się dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia Prokuratury o umorzeniu dochodzenia w sprawie przerobienia VIN. Ponadto ustalono, że poprzedni posiadacz otrzymał odszkodowanie z tytułu umowy ubezpieczenia auto casco za skradziony samochód, zatem o ustalenie prawa własności może wystąpić ubezpieczyciel który wstąpił w uprawnienia ubezpieczającego, bo tak stanowiła umowa.
Nabywca ma jednak realne szanse na uzyskanie prawa własności pojazdu. Zgodnie z treścią art. 174 kodeksu cywilnego posiadacz samochodu nie będący jego właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiadanie następuje w złej wierze. W opisanym przypadku nabywca władał pojazdem tak jak właściciel, a więc jako posiadacz samoistny i jego dobra wiara nie była kwestionowana. Wprawdzie okres tego posiadania trwał krócej niż 3 lata, jednakże poprzedni właściciel, t.j. komitent który pojazd do komisu, również nabył pojazd w dobrej wierze, zatem okres posiadania poprzednika należy doliczyć i wówczas spełnione zostaną warunki do stwierdzenia własności przez zasiedzenie t.j. łączny okres dłuższy niż 3 lat ( art. 176 par,1 k.c.). Zatem nabywca może wystąpić do sądu o stwierdzenie własności samochodu przez zasiedzenie.
Jest możliwe, drugie rozwiązanie, ale z innych podstaw prawnych. Nabywca może odstąpić od umowy sprzedaży i żądać od komisanta zwrotu wpłaconej ceny. Termin wynosi 1 rok i liczy się od dowiedzenia się wadzie prawnej rzeczy sprzedanej ( art. 770 k.c.). Komisant jako profesjonalista powinien nie dopuścić do sprzedaży pojazdu z przerobionym VIN, a więc czytelnik nie jest bez szans na wygranie procesu przeciwko właścicielowi komisu.
2010-09-13 06:58
Książeczki mieszkaniowe były finansowane przez rodziców na rzecz dzieci albo stanowiły one prezenty fundowane dzieciom przez ich dziadków, ciocie czy rodziców chrzestnych. Urodzeni w latach osiemdziesiątych młodzi ludzie występują obecnie do PKO BP o likwidację ufundowanych im książeczek motywując swoje roszczenie uzyskaniem mieszkania, a w odpowiedzi otrzymują decyzję o przyznaniu świadczenia w wysokości ca 2.000 zł, która nijak nie odpowiada ich potrzebom i oczekiwaniom fundatorów.
Podstawową przyczyną tak wielkiej krzywdy młodzieży, która wkraczając w dorosłe życie pozbawiona jest pomocy materialnej, na zakup mieszkania, jest hiperinflacja jaka nastąpiła w latach 1989 – 1994. Rozliczenia pieniężne w naszym kraju następują w oparciu o zasadę nominalizmu. Stąd też dokonana w roku 1990 denominacja złotego przwidywała relację 10.000 starych złotych na 1 PLN, a więc np. kwota 1.000.000 st. zł została przerachowana na 100 nowych zł.
Z dniem 1 stycznia 1990 roku nastąpiła zmiana przepisów kodeksu cywilnego poprzez zezwolenie na odstępstwo od zasady nominalizmu. Art. 358,1 par. 3 k.c. stanowi podstawę do tzw. sądowej waloryzacji roszczenia. Na podstawie cytowanego przepisu setki tysięcy młodych ludzi otrzymały godziwe świadczenie z tytułu zawartej przez ich rodziców umów zaopatrzenie dzieci ( tzw. ubezpieczenia posagowe ). Przełomowe znaczenie miała tu uchwała 7 Sędziów S.N. z dnia 10 kwietnia 1992 r. III CZP 126/91.
Niestety art. 13 ustawy z dnia 28.07. 1990 r. o zmianie k.c. ( Dz.U. nr 55, poz. 321 ) stanowi że 358,1 par. 3 k.c. nie ma zastosowania do kwot zdeponowanych na rachunkach bankowych, czyli także do książeczek mieszkaniowych. Potwierdzil to S.N. w uchwale 7 Sędziów z dnia 29.07. 1993 r. III CZP 58/93.
Ustalenie wysokości tzw. premii gwarancyjnej z tytułu książeczek mieszkaniowych następuje na podstawie przepisów ustawy z dnia 30.11.1995 r. (t.j.: Dz. U. 2003 r. Nr 119 poz.1115 ze zm.). Obliczenia wysokości premii gwarancyjnej według wzoru podanego w załączniku do ustawy wymaga solidnej wiedzy matematycznej, natomiast wysokość ustalonego świadczenia pozostaje w relacji śmiesznie niskiej w stosunku do ceny mieszkań. Kontrola wysokości udzielonej w ten sposób pomocy może nastąpić wyłącznie na podstawie przepisów cytowanej ustawy, natomiast waloryzacja sądowa świadczenia według przepisów k.c., w taki sposób jak polisy posagowe PZU nie jest możliwa.
p.s. obszerne omówienie problemu na moich blogach:
- Książeczki mieszkaniowe iluzoryczna pomoc
- Waloryzacja polis posagowych
Ponadto polecam stronę młodych walczących z marazmem książeczek mieszkaniowych :
www.kmpkobp.pl
2010-09-06 06:42
Z ubezp. OC należy się więcej
Jak wskazuje praktyka - osoby poszkodowane w wyniku wypadków drogowych - nie posiadają dostatecznej wiedzy przysługujących im uprawnień, z tytułu samochodowego ubezpieczenia OC. Stosownie do treści art 13 ust.2 ustawy z dnia 22.03.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (..) ( Dz, U. nr 124, poz. 1132 ze zm), za posiadacza samochodu odpowiedzialność ponosi zakład ubezpieczeń, z którym właściciel pojazdu zawarł umowę..