Source: https://forumprawne.org/prawo-cywilne/197881-przedawnienie-roszczen.html
Timestamp: 2020-03-30 00:18:01+00:00
Document Index: 22419072

Matched Legal Cases: ['art. 67', 'art. 46', 'sk 45/07\n', 'art. 5', 'art. 36', 'art. 86']

Problem jest taki chodzi o to kiedy nastąpi przedawnienie roszczeń finansowych. Braki finansowe firma stwierdza w pażdzierniku 2007 roku we wrześniu 2008r. zgłasza na policji że pracownik przywłaszczył sobie mienie firmy , w czerwcu 2009 ...
Problem jest taki chodzi o to kiedy nastąpi przedawnienie roszczeń finansowych.
Braki finansowe firma stwierdza w pażdzierniku 2007 roku we wrześniu 2008r. zgłasza na policji że pracownik przywłaszczył sobie mienie firmy , w czerwcu 2009 r. jest 1 sprawa w sądzie karnym , w maju 2010 r. zapada wyrok uniewinniający tą osobę , 4 czerwca wyrok staje sie prawomocny , firma i tak stwierdza że będzie walczyć o te pieniądze na drodze postępowania cywilnego ale do dnia dzisiejszego cisza , najważniejsze pytanie kiedy nastapi przedawnienie.
1. Generalnie w przypadku roszczeń związanych z działalnością gospodarczą przedwanienie wynosi 3 lata. (nie znając stanu faktycznego nie mogę ocenić czy wchodzi tu reżim naprawienia szkody za czyn niedozwolony ale to nic nie zmienia).
2. Jeśli szkoda nastąpiła w wyniku przestępstwa to jest to lat 20 ale jeśli pracownik został uniewinniony to odpada.
3. Odpowiedzialność pracownika za szkody jest również ograniczona przez kodeks pracy.
Podejrzewam że firma zorientowała się że za dużo nie ugra i stąd ta cisza...
Wiem że trzy lata tylko teraz sprawa karna przerywa bieg przedawnienia tylko od jakiego momentu ? od 1 sprawy czy od aktu oskarżenia ? i do kiedy ? poprostu chcę obliczyć kiedy będzie przedawnienie
Wniesienie aktu oskarżenia nie przerywa biegu przedawnienia. Przerwać może, ale to kwestia dyskusyjna, złożenie wniosku o zasądzenie odszkodowania w trybie 46 kk, a najlepiej powództwa adhezyjnego.
Poza tym termin liczy się zgodnie z 442 lub 442[1] kc. Skoro nie było to przestępstwem, bo tak stwierdził sąd karny, to czyn ulegnie przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, kiedy pracodawca dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia.
Więc jeśli firma stwierdziłą braki w 2007 roku i w jakimś czasie ustaliła "sprawcę", to od dnia ustalenia sprawcy.
Poza tym jakie roszczenia związane z działalnością gospodarczą, jak to delikt??!!
nie było adhezyjnego , był tylko wniosek o naprawienie szkody który pozostał bez rozpoznania. Uniewinnienie było od zarzutów przywłaszczenia i oszustwa a kara była za sfałszowanie podpisów .
Moim zdaniem można przez analogię stosować
Więc ew. tylko w ten sposób można mówić o przerwaniu biegu terminu przedawnienia.
Tyle tylko, że lepiej w post. cywilnym bronić się zarzutami co do samego istnienia wierzytleności, skoro sąd karny uniewinnił, to nie wiąże to sądu cywilnego, ale wyrok sądu karnego z uzasadnieniem należy trakotwać jako dokument urzędowy stwierdzający, iż nie przywłaszczył i nie wprowadził w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
I zarzutem ewentualnym o oddalenie, wskazując iż nie można uznać, że samo zgłoszenie wniosku o naprawienie szkody przerwało bieg, ew. że przerwałoby tylko, o ile, stosując per analogia art. 67 § 2 kpk, powodowie wnieśliby pozew w terminie 30 dni od dnia wydania orzeczenia o pozostawieniu go bez rozpoznania;
Argumentując to tym, iż nawet wniesienie powództwa adhezyjnego nie przerywa, jeśli powód w psot. karnym nie wystąpi o przekazanie pozwu sądowi właściwemu; więc tym bardzie złożenie wniosku nie może być korzystniejsze dla powoda;
ale z tego, co pamiętam, to było orzeczenie że złożenie wniosku przerywa, ale... nie widziałem jego uzasadnienia, być może SN myśli podobnie, jak ja;
są alfy i omegi na forum, być może pamiętają na świeżo tę uchwałę snu;
znalezłem i jest lepiej:
Rozważania te prowadzą do konkluzji, że wniesienie aktu oskarżenia oraz
wniosku o zastosowanie środka karnego przewidzianego w art. 46 § 1 k.k. nie
przerywa biegu przedawnienia roszczenia z tytułu odszkodowania za szkodę
wyrządzoną przestępstwem, natomiast skutek taki wywiera wytoczenie powództwa
adhezyjnego, nawet wtedy, gdy pozostawione zostanie bez rozpoznania lub
nastąpi odmowa jego przyjęcia.
II csk 45/07
Czyli jeśli dobrze rozumuję to jeśli pracodawca wystawił i ma raport kontroli gzie uznają że u mnie wystapiły te braki w pażdzierniku 2007r. i te raporty są w aktach sprawy karnej i ta data przewija się cały czas jako stwierdzenie braków to dzisiaj było by to już przedawnione . Jest to duża firma ogólnopolska ale w procesie byli ciency jak nie wiem co a prawnika przysłali ( nie adwokata ) takiego że śmiech na sali przyjechał z warszawy autobusem ( firma ma 220 aut służbowych ) i miał ze soba jedną wygnieciona kartkę papieru i zero wiedzy o sprawie.
Ja napisałem skargę na adwokata i pismo o zmianę obrońcy z urzędu to sędzia na 1 sprawie odmówił wyznaczenie nowego obrońcy uzasadniając tym że jestem wystarczająco obeznany z tematyka procesu karnego zeby bronić się sam , na co wskazują profesjonalnie sporządzane pisma procesowe
Bo sąd miał rację, obrońca z urzedu, to kwestia "nieporadności" strony, ew. tzw. obrony obligatoryjnej i tyle, jak upadło dwa, to w twoim przypadku jeden nie było;
Prawnika ma każdy takiego, jakiego sobie wybierze. Niestety dotyczy to także naszych światłych polityków.
Jako prawnik, nie wiem, czy bym jakiemuś innemu zaufał, podobne problemy mają lekarze i inni specjaliści.
Poza tym pamiętaj, iż nikt nie jest nieomylny.
W twojej sprawie Sąd może się dopatrzeć naruszenia art. 5 kc, z uwagi na te okoliczności sprawy, toczący się proces karny itp, zresztą na tym polega prawo, iż to ostatecznie sąd będzie miał rację, nawet jeśli wg. Ciebie jest "złym prawnikiem" - stąd mój opis;D
Dokładnie . dziękuje ci za rady . sprawa karna nie była prosta 3 tomy akt ok 12 świadków ale dałem radę sam . A wiesz jeśli adwokat na pierwszym spotkaniu kilka miesięcy po wyznaczeniu sam przyznaje że nie zapoznał się z aktem oskarżenia i proponuje żeby przyznać się do winy to będzie lepiej a i tak nic innego mi nie pozostało bo miałem czas na wyjaśnienia na policji i jeśli ich odmówiłem to już nie ma co walczyć i pyta ile zarabiam ja mówie że pracuję na 1/8 etatu i około 200 zł to śmieje się i pyta czy jestem z siebie dumny że uzyskałem obrońcę krętactwem to jak można zaufać takiemu obrońcy, ? Wysłał bym ci skargę do ORA no ale tu na forum to nie można raczej z danymi wszystkimi chyba że jakoś wykasuje.
, dnia 8 września 2009r
45 – 064 Opole
Wniosek o przeprowadzenie wizytacji i wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do adw. prowadzącego Kancelarię Adwokacką w przy ul.
Działając w imieniu własnym, na mocy art. 36 i 80 ustawy z dnia 26 maja 1982r. prawo o adwokaturze (tekst jednolity: Dz. U. 2009r., nr 146, poz. 118 , wnoszę o przeprowadzenie wizytacji w Kancelarii Adwokackiej …........... i wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec wyżej wymienionego z uwagi na rażące naruszanie zasad etyki zawodowej.
W związku ze złożonym przeze mnie wnioskiem o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu, w toku postępowania karnego (prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Wydział VI Grodzki pod sygn. VI K ) został mi przyznany obrońca z urzędu w osobie adw. . Pomijając kwestie związane z zaistnieniem oczywistej omyłki pisarskiej i przyznaniem oskarżonemu obrońcy do nie właściwej sprawy (co uniemożliwiło wyznaczonemu adwokatowi zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem dowodowym), od samego początku mój kontakt z adw. był – z winy ostatniego – znacznie utrudniony. Wyznaczony obrońca nie tylko złożył oświadczenie, iż nie będzie zapoznawał się z aktami postępowania przygotowawczego, ale nadto wyraźnie mnie unikał – nie odpowiadał na moje telefony i prośby o spotkanie pozostawiane w sekretariacie Kancelarii Adwokackiej.
Podczas pierwszej bezpośredniej rozmowy telefonicznej obrońca oświadczył, iż nie widzi żadnej potrzeby spotkania się ze mną – po pierwsze dlatego, iż termin rozprawy jest odległy (a za wcześnie jest na zapoznawanie się z aktami sprawy, gdyż i tak obrońca zapomni co się w nich znajduje), po drugie dlatego, iż nie wie co miałbym mu powiedzieć – skoro bowiem odmówiłem składania wyjaśnień w postępowaniu przygotowawczym, to proces już przegrałem, gdyż „zmarnowałem” czas na wyjaśnianie czegokolwiek. Jedynie na marginesie przypomnieć należy, iż obrońca zapomniał o podstawowym prawie oskarżonego do obrony, na które składa się m. in. odmawianie składania wyjaśnień.
Pomimo tak skandalicznego zachowania się obrońcy, po wyżej opisanej rozmowie telefonicznej postanowiłem nie informować o tym właściwych organów, licząc na to, iż gdy adw. zapozna się z aktami sprawy zmieni swoje postępowanie i podjąłem samodzielnie działania formalne – złożyłem kilka pisma procesowych zawierających istotne dla wyjaśnienia sprawy wnioski dowodowe.
W miesiącu sierpniu br. wielokrotnie starałem się telefonicznie umówić na spotkanie z wyznaczonym obrońcą – w końcu został mi wyznaczony termin na dzień 8 września 2009r. Po kilku chwilach rozmowy obrońca przyznał się, iż do chwili obecnej nie zapoznał się z aktami sprawy, co więcej – poprosił mnie o pozostawienie mu kserokopii aktu oskarżenia (gdyż jak stwierdził – do chwili obecnej nie został mu doręczony). Nie znając w ogóle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego adw. polecił mi przyznanie się do winy, albowiem jest to najlepsze dla mnie rozwiązanie – dostanie niewysokiego wyroku i brak konieczności przez kilka lat marnowania czasu na chodzenie po sądach. Na marginesie dodać wypada, iż w ciągu 20 minut spotkania obrońca wypytał mnie o posiadaną umowę o pracę i osiągane zarobki. Na moje słowa (w których oświadczyłem, iż zatrudniony jestem na 1/8 etatu z wynagrodzeniem 160zł miesięcznie) zareagował pytaniem czy jestem z siebie zadowolony, że „krętactwem” przyznano mu obrońcę z urzędu.
Zachowanie obrońcy należy pozostawić bez komentarza z uwagi na jego skandaliczność i ewidentne naruszenie zasad etyki zawodowej.
Pragnę zaznaczyć, iż czuję się niewinnym stawianych mi zarzutów i złożyłem szereg wniosków dowodowych mających na celu potwierdzenie powyższego faktu. Obrońca zaś polecił mi dobrowolne przyznanie się do winy. Stanowi to ewidentną rozbieżność w linii obrony przyjętej przeze mnie i mojego obrońcę, co uniemożliwia kontynuowanie wykonywania obowiązków obrończych przez adw. . Ponadto, zachowanie wyznaczonego mi obrońcy z urzędu w sposób ewidentny narusza zasady etyki adwokackiej (nie mówiąc już o godności zawodu) – adw. łamie kodeks etyki adwokackiej (uchwalony dnia 10 października 1998r. uchwałą nr 2/XVIII/98 Naczelnej Rady Adwokackiej z późniejszymi zmianami) m. in. następujące przepisy:
- § 1 ust 2 - Naruszeniem godności zawodu adwokackiego jest takie postępowanie adwokata, które mogłoby go poniżyć w opinii publicznej lub poderwać zaufanie do zawodu,
- § 8 - Adwokat powinien wykonywać czynności zawodowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, sumiennością i gorliwością,
- § 13 - Przy wykonywaniu czynności zawodowych adwokata obowiązuje zachowanie zasad rzeczowości,
- § 43 - Adwokat jest zobowiązany do obrony interesów swego klienta w sposób odważny i honorowy, przy zachowaniu należytego sądowi i innym organom szacunku oraz uprzejmości, nie bacząc na własne korzyści osobiste oraz konsekwencje wynikające z takiej postawy dla siebie lub innej osoby.
Żaden z powyższych przepisów zasad etyki i godności zawodu nie obowiązuje adw. .
Ponadto, nadmienić należy, iż zgodnie z treścią art. 86 § 1 kpk – obrońca może przedsiębrać czynności procesowe jedynie na korzyść oskarżonego – czego adw. wyraźnie nie czyni.
Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, iż w Sądzie Rejonowym w Nysie Wydział VI Karny, w którym toczy się postępowanie w mojej sprawie, złożyłem już stosowny wniosek o wyznaczenie mi nowego obrońcy w miejsce dotychczasowego z racji powodów opisanych powyżej. Zachowanie się jednakże adw. przy wykonywaniu obowiązków obrończych w tak ewidentny sposób odstaje od przyjętych w polskim postępowaniu karnym standardów, że koniecznym staje się zawiadomienie o powyższym organów samorządu zawodowego – nie tylko mając na celu, by zapobiec dalszemu łamaniu standardów etyki zawodowej, ale także – by rzeczywiście zawód adwokata wykonywały osoby tego godne.
Mając powyższe na uwadze wniosek przedstawiony w petitum niniejszego pisma uznać należy za konieczny i w pełni uzasadniony.
Niestety, ale większość ludzi w tym kraju nie umie ocenić prawnika, bo niby jak, ja też lekarza sam nie ocenię...
Ale po to jest internet, aby sprawdzić, czy mecenasina gadając i obiecując złote góry ma na to jakiś UZASADNIONY pomysł, czy robi to aby klient był zadowolony i płacił...
Ja mimo wszystko wierzę w niezawisłość sądów i w moim przypadku jednak sparwiedliwość była górą a co do adwokata to może nie mam racji ale myślę że czasami możę ten adwokat poprostu zachował się tak bo to była sprawa z urzędu a nie adwokat z wyboru . Mam jedną prośbę jeśli byś mógł spojrzeć na mój post umowa o świadczenie usług provident - stwierdzenie ważności bo od dawna nikt nie chce odpowiedzieć .
to podaj linka;D
http://forumprawne.org/prawo-cywilne...-waznosci.html