Source: https://www.eporady24.pl/proces_o_naruszenie_prawa_do_nazwy_domeny_gdzie_i_za_ile,artykuly,4,53,694.html
Timestamp: 2020-05-31 08:14:32+00:00
Document Index: 48914539

Matched Legal Cases: ['art. 17', 'art. 4791', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 3', 'art. 12', 'art. 37', 'art. 28', 'art. 18', 'art. 29', 'art. 4791']

W poprzednich artykułach szeroko omówiłem różne sytuacje, kiedy zarejestrowanie określonego adresu internetowego narusza cudze prawa. Jeśli więc wiemy już, że mamy prawną podstawę, by dochodzić ochrony, to gdzie powinniśmy się udać? Do jakiego sądu, a może do innego organu? Czy lepiej wystąpić do sądu powszechnego (państwowego), czy też sądu polubownego? Czy iść na ugodę z przeciwnikiem, czy też pozostawić rozstrzygnięcie sądowi, który sam wyda werdykt? Jak przebiega procedura i kto może nas reprezentować? I jedno z najczęściej zadawanych pytań: ile to kosztuje? Artykuł poświęcony jest proceduralnym aspektom naruszenia praw do nazwy domeny.
Przypomnijmy tylko, że naruszenie praw osób trzecich w związku z rejestracją domen internetowych rozpatruje się na gruncie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Prawa własności przemysłowej oraz ochrony dóbr osobistych i prawa do firmy. Jak z każdym sporem i z tym możemy udać się do sądu powszechnego. Będzie to sąd okręgowy, ten bowiem jest właściwy do rozpoznania spraw o ochronę praw na dobrach niematerialnych (art. 17 pkt 4 Kodeksu postępowania cywilnego). Jeśli stronami sporu będą przedsiębiorcy (np. właściciel firmy złośliwie zarejestrował domenę będącą nazwą swego konkurenta), spór będzie rozpatrywany w postępowaniu gospodarczym (art. 4791 i następne K.p.c.)1, co wiąże się z licznymi formalnościami i pułapkami natury proceduralnej. Ale jeśli np. sprytny student, nieprowadzący działalności gospodarczej, zdecydował się zarobić na rejestracji i odsprzedaży domeny zawierającej czyjąś firmę, sąd zastosuje tryb zwykły.
Jednakże sytuacja w państwowym sądownictwie w sprawach dotyczących domen nie wygląda najlepiej. Przede wszystkim problemem jest przewlekłość postępowania (np. w jednej ze spraw pozew o ustalenie złożony został w 1999 r., pierwsza rozprawa odbyła się zaś po 3 latach!), jak i nieznajomość tej tematyki zarówno wśród sędziów, jak i pełnomocników. A przecież „jednym z najważniejszych czynników wpływających na wartość specyficznego towaru, jakim jest domena internetowa, jest właśnie czas – każdy dzień zwłoki blokuje możliwość rozwoju firmy i powoduje wymierne straty”2. Trzecim problemem jest kosztowność – wnoszący pozew musi liczyć się z opłatą (5% wartości przedmiotu sporu), a kto przegra, ten zapłaci ponadto koszty zastępstwa procesowego i pozostałe koszty procesu (a mogą być one wysokie, zważywszy, że sąd z pewnością skorzysta z opinii biegłego). Lepszym rozwiązaniem wydaje się więc...
Oczywiście powstaje pytanie: jaki? Otóż zależy to od trzech czynników:
woli samych stron,
typu domeny (Gild, Generic Top Level Domain), czyli krótko mówiąc, jej końcówki (.pl, .com, .eu itd.),
miejsca zamieszkania lub siedziby stron.
Sprawy o domeny .eu rozpatruje wyłącznie Sąd Arbitrażowy w Pradze – http://eu.adr.eu/.
Sprawy o takie domeny, jak .com oraz .net – Centrum Mediacji i Arbitrażu przy Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) – http://www.wipo.int/amc/en/index.html.
Sprawy o domeny .pl poddaje się przede wszystkim pod jeden z dwóch sądów polubownych:
Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie – http://www.sakig.pl/,
Sąd Polubowny do spraw Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji – trafia tam większość sporów o domenę – http://www.piit.org.pl/ (zakładka „Sąd Polubowny”).
Na podanych stronach można znaleźć informacje o działalności sądów, ich regulaminy, zasady postępowania oraz wykaz opłat.
Wszystkie sądy polubowne mają jedną wspólną cechę: aby mogły rozstrzygać spór, muszą się na to zgodzić obie jego strony. Jeśli zgody brak, to pozostaje sąd powszechny.
Do sądu tego możemy wystąpić wtedy, gdy:
nazwa zarejestrowanej domeny jest identyczna lub łudząco podobna do posiadanych krajowych lub wspólnotowych znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i oznaczeń przedsiębiorstwa;
nazwę domeny właściciel zarejestrował bezprawnie;
bez uzasadnionego interesu domena została zarejestrowana lub używana jest w złej wierze.
Wysokość opłaty zależy od tego, czy spór będzie rozstrzygany przez sąd w składzie jednego czy też trzech arbitrów, oraz od tego, ilu domen dotyczy. W najprostszym wypadku (1 domena, 1 arbiter) musimy liczyć się z wydatkiem 1665 euro brutto. Ale jeśli np. w grę wchodzi cała flota domen (do 9) i 3 arbitrów, to opłata wyniesie 4518 euro. Wykaz opłat dostępny jest pod adresem http://eu.adr.eu/adr/fees/index.php.
Jemu poświęcę najwięcej miejsca, gdyż odgrywa on w omawianej problematyce najważniejszą rolę i dalsze uwagi odnoszą się do postępowania przed tymże sądem.
Postępowanie przed Sądem Polubownym ds. Domen Internetowych normują po pierwsze przepisy prawa powszechnie obowiązującego, w tym przede wszystkim przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu przed sądem polubownym (część V), po drugie Regulamin sądu polubownego. Spory rozstrzyga się zgodnie z regulaminem obowiązującym w dniu złożenia wniosku o przeprowadzenie mediacji lub wniosku przedprocesowego (art. 2 ust. 2 reg.) – zapis ten ma znaczenie w przypadku zmiany regulaminu. Ponadto warto zapoznać się także z wykazem opłat oraz statutem sądu.
Zakres działania sądu uzależniony jest od dwóch kryteriów:
kryterium przedmiotowego – obejmuje jedynie spory powstałe w wyniku zawarcia umowy o utrzymywanie nazwy domeny internetowej w domenie .pl (art. 2 ust. 1 reg.).
kryterium podmiotowego – jeśli co najmniej jedna ze stron ma siedzibę lub miejsce zamieszkania na terytorium RP, sąd stosuje przepisy wskazane wyżej.
Jeśli natomiast stronami sporu są wyłącznie osoby lub jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, mające siedzibę poza granicami RP, lub osoby fizyczne mające miejsce zamieszkania poza granicami RP – sąd może być właściwy, ale stosuje wówczas przepisy Regulaminu Arbitrażu Centrum Mediacji i Arbitrażu WIPO (WIPO Expedited Arbitration Rules for Domain Name Dispute Resulation under .pl), art. 2 ust. 4 reg.
Co różni postępowanie przed sądem polubownym od procedury przed sądem powszechnym?
Przede wszystkim takie czynniki, jak:
Możliwość dokonywania uproszczonych form doręczeń, m.in. przez faks oraz pocztę elektroniczną – art. 3 reg.;
Możliwość reprezentacji przez każdą osobę fizyczną, posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych. Ani jej obywatelstwo (może być to cudzoziemiec), ani kwalifikacje zawodowe nie mają znaczenia (nie musi być więc to radca prawny czy adwokat) – art. 12 reg.;
Poufność prowadzenia postępowania. Jakiekolwiek informacje przekazywane przez strony, arbitra, mediatora lub inne osoby biorące udział w postępowaniu nie mogą być ujawniane osobom trzecim. Zakaz ujawniania informacji dotyczących postępowania obejmuje również sam fakt jego wszczęcia. Treści niektórych orzeczeń wraz z uzasadnieniami są, co prawda, publikowane na stronie internetowej sądu, jednakże strony w terminie 14 dni od doręczenia wyroku mogą żądać wyłączenia z treści publikacji określonych danych, które pozwalają na ich jednoznaczne zidentyfikowanie (art. 37 reg.);
Niejawność – rozprawa jest prowadzona niepublicznie, tylko w obecności stron lub ich pełnomocników, sekretarza sądu oraz osób wezwanych przez arbitra (art. 28 ust. 3 reg.).
Profesjonalizm – w składzie sądzącym zasiadają arbitrzy o odpowiednich kwalifikacjach. Arbitrem może być osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych, korzystająca w pełni z praw publicznych, dysponująca odpowiednią wiedzą prawniczą i doświadczeniem zawodowym, która ukończyła wyższe studia prawnicze oraz wykonuje zawód adwokata, radcy prawnego, rzecznika patentowego lub posiada co najmniej stopień doktora nauk prawnych (art. 18 ust. 2 reg.). Sprawę może rozstrzygać – w zależności od wyboru stron – jeden albo trzech arbitrów. Arbitrami sądu jest wiele wybitnych postaci (m.in. profesorów) zajmujących się prawem własności intelektualnej;
Szybkość – art. 29 ust. 1 reg. (chyba najważniejszy dla wielu przepis całej procedury) stanowi, że arbiter powinien dołożyć starań, aby zamknięcie postępowania nastąpiło nie później niż 30 dni od daty wyrażenia przez niego zgody na rozstrzygnięcie w danej sprawie.
Jak przebiega postępowanie przed sądem polubownym?
Przewidziano tutaj mediację oraz arbitraż.
Mediację wszczyna się na wniosek i za zgodą arbitra. Może ona poprzedzać wszczęcie postępowania arbitrażowego. Druga strona (zwana abonentem) może wyrazić zgodę na przeprowadzenie mediacji – w takim wypadku przedstawia własne propozycje polubownego załatwienia sporu, albo się na nią nie zgodzić (w sposób wyraźny albo przez brak odpowiedzi w terminie 7 dni od doręczenia jej wniosku) – wówczas umarza się postępowanie mediacyjne (co oczywiście nie stoi na przeszkodzie przeprowadzeniu arbitrażu).
Mediator kontaktuje się ze stronami w formie, którą uzna za niezbędną, przeprowadza spotkania z każdą ze stron oddzielnie albo łącznie, zależnie od woli stron. Postępowanie może zakończyć się albo podpisaniem porozumienia mediacyjnego, które uwzględnia treść norm prawnych oraz usprawiedliwione interesy stron, albo – w przypadku braku porozumienia – umorzeniem postępowania.
Nieco bardziej złożony charakter ma arbitraż. Rozpoczyna go złożenie wniosku przedprocesowego, zawierającego wzmiankę o zamiarze złożenia pozwu, wskazującego pozwanego oraz domenę, której postępowanie dotyczy. Sąd następnie przesyła powodowi egzemplarz klauzuli arbitrażowej do podpisania wraz z listą arbitrów; podpisany egzemplarz przesyła pozwanemu. Jeśli ten zgodzi się na arbitraż, to w terminie 14 dni od momentu poinformowania powód składa pozew. Doręcza się go pozwanemu, który ma 7 dni na złożenie odpowiedzi na pozew –przedstawia w niej zarzuty co do żądań powoda. Następnie strony ustalają liczbę i nazwiska arbitrów, a jeśli nie mogą dojść do porozumienia – czyni to prezes sądu w drodze tzw. powołania zastępczego. Postępowanie może być pisemne; może być też wyznaczona rozprawa, mogą być wykorzystywane dowody, takie jak przed zwykłym sądem, tj. dokumenty, świadkowie, biegli, przesłuchanie stron. Postępowanie może zakończyć się wyrokiem, w którym sąd rozstrzyga o prawach do spornej domeny. Strony mogą też zawrzeć ugodę w każdym stanie sprawy. Spór może też nie zostać rozstrzygnięty merytorycznie, np. jeśli powód wycofa pozew (chyba że pozwany się temu sprzeciwi, a arbiter uzna, że pozwany ma interes prawny w uzyskaniu orzeczenia rozstrzygającego sprawę co do istoty) albo jeśli arbiter uzna, że dalsze prowadzenie postępowania stało się z innej przyczyny zbędne lub niemożliwe. Sąd wydaje wówczas postanowienie o umorzeniu postępowania.
W przypadku mediacji obie strony muszą zapłacić po 1000 zł. Opłata nie podlega zwrotowi.
W przypadku arbitrażu na etapie składania wniosku przedprocesowego należy uiścić bezzwrotną opłatę kancelaryjną – 200 zł. Wpis od pozwu wynosi 3000 zł, a jeśli sprawa ma być rozpoznawana przez trzech arbitrów – 6000 zł. Do innych kosztów zaliczać się będą także koszty przeprowadzenia ewentualnych dowodów oraz uzasadnione koszty zastępstwa i pomocy prawnej w sprawie. Zasadą jest, że koszty postępowania ponosi strona przegrywająca. Mogą być one jednak wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone między stronami (np. w razie zawarcia ugody).
W kolejnym artykule omawiam, jakie są skutki orzeczenia sądu polubownego w sprawie domeny.
Zgodnie z art. 4791 § 1 K.p.c. przepisy o postępowaniu w sprawach gospodarczych stosuje się w sprawach ze stosunków cywilnych między przedsiębiorcami, w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej (sprawy gospodarcze).
M. Dutko, Domeny internetowe. Krótko i na temat, Warszawa 2008, s. 107.
Wpisz wynik równania (liczba): pięć - 1 =
Arbitraż jest jednym ze sposobów alternatywnego rozstrzygania sporów, czyli rozstrzygania sporów bez udziału organów państwowych jakimi są sądy powszechne. Sądy arbitrażowe działają jednak w oparciu o przepisy prawa powszechnie obowiązujące.