Source: https://prakreacja.pl/umowa-wydawnicza-poradnik/
Timestamp: 2020-07-10 12:49:39+00:00
Document Index: 92253584

Matched Legal Cases: ['Art. 54', 'art. 54', 'Art. 55', 'art. 55', 'Art. 55', 'art. 55', 'Art. 16']

Umowa wydawnicza - praktyczny poradnik dla autorów i wydawców
Umowa wydawnicza – praktyczny poradnik dla autorów i wydawców
Umowa wydawnicza to kontrakt zawierany między autorem a wydawcą w celu uregulowania zasad współpracy dotyczącej publikacji utworu w postaci drukowanej książki, e-booka lub audiobooka, a coraz częściej od razu we wszystkich tych trzech formach.
TL / DR – spis treści
Z tego materiału dowiesz się o najważniejszych kwestiach dotyczących umowy wydawniczej:
zobowiązania wydawcy i autora,
dokładne określenie utworu,
zasady dostarczenie tekstu,
procedura przyjęcia utworu przez wydawcę,
szczegóły dot. prac wydawniczych,
licencja udzielana przez autora,
dystrybucja i sprzedaż książki,
rozliczenie wynagrodzenia,
działalność konkurencyjna autora,
akcja promocyjna wydawcy,
pozostałe postanowienia.
Materiał jest obszerny, ale postawiłem sobie za cel kompleksowo omówić umowę wydawniczą. Nie musisz konsumować go w całości, w dowolnym momencie możesz wrócić do interesujących cię kwestii.
Umowa wydawnicza to wyzwanie zarówno dla wydawcy, jak i autora. Obie strony mają swoje własne interesy, a ich wyważenie nie jest łatwe. Obserwuję to na co dzień, pracując zarówno z wydawcami, jak i autorami. Dojście do porozumienia wymaga często wielu rozmów, tłumaczenia, cierpliwości.
Wypracowanie satysfakcjonującej umowy wydawniczej jest dużo prostsze gdy strony rozumieją, o czym ze sobą rozmawiają, w jaki sposób funkcjonują określone konstrukcje prawne i co jest ważne z praktycznego punktu widzenia. Wtedy mamy szansę na rzetelne i profesjonalne negocjacje prowadzone w atmosferze wzajemnego szacunku.
Dzisiaj, na bazie swoich zawodowych doświadczeń w pracy radcy prawnego, opowiem ci o najważniejszych kwestiach, na które powinieneś zwrócić uwagę przy umowie wydawniczej. Przedstawię te zagadnienia z dwóch punktów widzenia – wydawcy i autora, tak byś miał pełen ogląd sytuacji.
Do wyboru masz dwa formaty tego materiału – artykuł oraz podcast. Możesz zatem o umowie wydawniczej posłuchać albo poczytać. Możesz również zrobić jedno i drugie, ponieważ artykuł nie jest wyłącznie transkrypcją odcinka. Napisałem go zupełnie niezależnie.
Uzupełnieniem materiału jest wzór umowy wydawniczej. Jeżeli chcesz skorzystać z gotowego szablonu wypracowanego na bazie moich doświadczeń, możesz go kupić od ręki, kilkoma kliknięciami.
Kliknij w okładkę by zobaczyć ofertę.
Natomiast zupełnie nieodpłatnie, jako dodatek do artykułu, udostępniam subskrybentom mojego newslettera szablon postanowień licencyjnych do wykorzystania we własnej umowie wydawniczej.
Prezent dla subskrybentów newslettera
Doceniam swoich stałych czytelników, udostępniając im dodatkowe materiały do blogowych materiałów. Dodatkiem do tego artykułu jest wzór postanowień licencyjnych w umowie wydawniczej.
Jeżeli jesteś subskrybentem newslettera, powinna już być u ciebie wiadomość z dodatkiem. Jeżeli jeszcze nie jesteś na mojej liście, zapisz się teraz, a otrzymasz dodatkowy dokument prosto na swoją skrzynkę e-mail.
Imię	 Adres email	 Zgoda na newsletter	 Chcę otrzymywać newsletter - wiadomości o nowościach, produktach i usługach związanych z blogiem.
Dodatki	 Jak bezboleśnie przejść na samozatrudnienie	 Materiały dodatkowe do artykułu Legalny newsletter z MailChimp - najnowsze rozwiązanie.	 Webinar - prawo autorskie w Internecie	 Jak napisać regulamin sklepu internetowego? Materiały dodatkowe - checklista.	 Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku	 Podcast	 Spółki	 Dodatek do artykułu o umowie między członkiem zarządu a spółką	 Q&A dla kreatywnych - webinar	 Checklista kontrolna - przygotuj się do RODO	 Checklista kontrolna e-commerce	 Checklista kontrolna - umowa najmu	 Wzór protokołu ze zgodą na działanie zarządu	 Monitoring wizyjny - obowiązek informacyjny	 Umowa wydawnicza - postanowienia licencyjne
Administratorem Twoich danych osobowych będę ja, tj. Wojciech Wawrzak, posługujący się adresem kontakt@wojciechwawrzak.pl. Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w polityce prywatności. Ponadto, odnajdziesz je w wiadomości potwierdzającej zapis do newslettera.
Jeżeli nie chcesz zapisywać się do newslettera by otrzymać dodatkowy materiał, możesz go ode mnie kupić, kontaktując się ze mną indywidualnie.
Umowa wydawnicza – podcast do odsłuchu
Poniżej znajdziesz odtwarzacz, który pozwoli ci odsłuchać 37. odcinek podcastu “Prawo dla kreatywnych” poświęcony umowie wydawniczej.
każda inna aplikacja na smartfonie do podcastów.
Będę wdzięczny za pozostawienie recenzji na temat podcastu. W tym celu przejdź do profilu podcastu w aplikacji podcastowej na swoim smartfonie lub do strony podcastu w aplikacji iTunes na swoim komputerze.
W ramach profilu dostępny jest przycisk “Napisz recenzję”. Kliknij w niego i pozostaw kilka słów. Poniżej znajdziesz screeny z miejsc, o których mówię. Wielkie dzięki!
Poniżej znajduje się artykuł na temat umowy wydawniczej.
Zobowiązania stron w umowie wydawniczej
Kluczową kwestią przy konstruowaniu każdej umowy jest określenie zobowiązań stron. Chodzi o to by każdy wiedział, co musi zrobić i czego może wymagać od swojego kontraktowego partnera.
Stronami umowy wydawniczej są wydawca i autor.
Zobowiązania obu stron są dość intuicyjne i wydają się nie budzić wątpliwości. Autor zobowiązuje się napisać książkę, a wydawca ją opublikować, wydać. Niby proste, jasne i przyjemne, ale w praktyce okazuje się, że niekoniecznie.
Spotykałem się już w swojej praktyce z umowami wydawniczymi, w których autor i owszem, zobowiązywał się napisać książkę, ale wydawca już niekoniecznie ją wydać.
Tak skonstruowana umowa wydawnicza traci sens. Szczególnie z punktu widzenia autora, który udzielając licencji wyłącznej na określonych polach eksploatacji bez jednoczesnego zobowiązania wydawcy do wydania książki, blokuje sobie możliwość korzystania z utworu przez czas trwania licencji.
Zresztą można zastanawiać się czy umowa wydawnicza bez zobowiązania wydawcy, w ogóle może zostać zakwalifikowana jako umowa wydawnicza. Wprawdzie obecnie prawo nie definiuje nigdzie tego rodzaju umowy, ale biorąc pod uwagę regulację historyczną oraz poglądy doktryny, można argumentować, że zobowiązanie do wydania utworu, to postanowienie, bez którego umowa wydawnicza nie ma prawa zaistnieć.
Wspomniałem powyżej o polach eksploatacji oraz licencji. Poruszałem już te tematy w poprzednich blogowych wpisach. Artykuły znajdziesz tutaj:
Co to są pola eksploatacji i dlaczego można na nich stracić?
Przeniesienie praw autorskich vs licencja- czym to się różni?
Zatem jeżeli jesteś autorem, sprawdź czy w proponowanej ci umowie wydawniczej znajduje się zobowiązanie drugiej strony do wydania utworu, który stworzysz.
Gdy natomiast działasz jako wydawca, niech nie zwiedzie cię pokusa konstruowania umowy wydawniczej bez wspomnianego zobowiązania. Pomijanie go jest wizerunkowym strzałem w kolano. Nie chcesz chyba wyrobić sobie opinii tego, który stosuje kruczki w swoich umowach?
Przykładowe postanowienie dotyczące zobowiązań stron
Autor zobowiązuje się napisać utwór o roboczym tytule „XXX”, będący YYY, zwany dalej „Utworem”, a Wydawca:
1) opublikować i zwielokrotnić Utwór w postaci książki drukowanej oraz wprowadzić wytworzone w ten sposób egzemplarze do obrotu,
2) opublikować Utwór w wersji elektronicznej (e-book) w formatach .pdf, .epub i .mobi oraz wprowadzić stworzone w ten sposób kopie cyfrowe do obrotu.
Pamiętaj, że powyższe postanowienie z umowy wydawniczej ma wyłącznie charakter przykładowy. Sposobów pisania umów jest wiele.
Ja akurat w zacytowanej klauzuli poszedłem od razu w szczegóły, ale równie dobrze można poprzestać na krótkim stwierdzeniu o zobowiązaniu wydawcy do publikacji Utworu, a dopiero w kolejnych paragrafach rozpisać detale.
Zresztą powyższy przykład też wcale nie precyzuje zasad realizacji umowy przez wydawcę. Zaczęliśmy od samego początku dokumentu. Potem będzie jeszcze czas na uregulowanie szczegółów procedury wydawniczej. Spokojnie, wszystko w swoim czasie.
Utwór jako punkt centralny umowy wydawniczej
Umowa wydawnicza koncentruje się na utworze. Tym utworem jest oczywiście tekst, który ma napisać autor.
Nie zawsze będzie to jednak tylko tekst. Może zdarzyć się tak, że twórca ma dostarczyć również jakieś grafiki, tabele, mapy myśli, ilustracje itp. Jeżeli tak, to umowa wydawnicza musi przewidywać również ten wątek.
W interesie wydawcy jest zadbać o to by postanowienia umowne dotyczyły również materiałów uzupełniających tekst, jeżeli takowe mają zostać stworzone przez autora. Dotyczy to, w szczególności, praw autorskich, które trzeba należycie zabezpieczyć.
Niedopatrzenie w tym zakresie może sprawić, że wydawca nabędzie licencję do tekstu, pozostawiając poza jej zakresem pozostałe twórcze materiały dostarczone przez twórcę.
Przykładowe postanowienie dot. materiałów uzupełniających
W skład Utworu mają wchodzić również ilustracje, grafiki, tabele, mapy myślowe, zdjęcia lub inne materiały inne niż tekst, ale korespondujące z przedstawianymi treściami, które to Autor zobowiązany jest dostarczyć wraz z tekstem.
Celem uniknięcia wątpliwości, strony zgodnie postanawiają, że ilekroć w umowie mowa jest o Utworze, rozumie się przez to również dodatkowe materiały wchodzące w skład Utworu, o których mowa powyżej. Dotyczy to, w szczególności, wszystkich postanowień dotyczących praw autorskich.
Oprócz określenia części składowych utworu, warto również zawrzeć w umowie wydawniczej bardziej szczegółowe oczekiwania wydawcy co do utworu.
Przepisy prawa autorskiego wprowadzają szczególną procedurę w razie zaistnienia usterek zamawianego dzieła. Jeżeli między wydawcą a autorem zaistnieje spór co do prawidłowości dostarczonego utworu, zawarte uprzednio w umowie wydawniczej wymogi pomogą rozwiązać problem.
Dlatego warto pomyśleć o:
standardach redakcyjnych, do których ma stosować się autor,
objętości utworu,
wstępnym konspekcie uzgadnianym z wydawcą,
zasadach cytowania,
wymogach co do staranności językowej, komunikatywności narracji,
nienaruszaniu przez utwór praw lub dóbr innych osób,
braku wcześniejszej publikacji utworu.
To oczywiście tylko przykłady. W zależności od tego, o jakiego rodzaju utwór chodzi, wymogi mogą się między sobą różnić. Grunt to zastanowić się wcześniej na czym ci zależy i przed czym chciałbyś się ustrzec, a potem dać temu wyraz z umowie.
To zresztą ogólna zasada przy konstruowaniu umów. Tworzy się je na złe czasy. Gdy wszystko jest dobrze, po umowę najczęściej w ogóle nie trzeba sięgać. Dopiero gdy coś się sypie, otwierasz umowę i szukasz jakiegoś wyjścia z sytuacji. Umowa może ci pomóc, ale może też zaszkodzić. Wszystko w twoich rękach.
Dostarczenie utworu przez autora
To ważne by autor stworzył utwór zgodny z oczekiwaniami wydawcy. Równie ważne, a często nawet ważniejsze z punktu widzenia harmonogramu pracy, jest dostarczenie utworu w określonym terminie.
Dlatego umowa wydawnicza nie może obejść się bez wskazania terminu, w którym autor zobowiązuje się dostarczyć utwór wydawcy. Jednocześnie warto od razu ustalić, w jaki sposób takie dostarczenie ma nastąpić.
Przykładowe postanowienie dot. dostarczenia utworu
Autor dostarczy Wydawcy Utwór w postaci pliku .doc, na adres XXX, w terminie do dnia YYY. Strony mogą ustalić również inną formę dostarczenie Utworu, w szczególności przekazanie Utworu za pośrednictwem chmury lub innego narzędzia do przekazywania plików na odległość.
Określenie terminu dostarczenia utworu jest o tyle istotne, że prawo autorskie przewiduje po stronie wydawcy konkretne uprawnienia związane z niedostarczeniem utworu w terminie.
Art. 54 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Jeżeli twórca nie dostarczył utworu w przewidzianym terminie, zamawiający może wyznaczyć twórcy odpowiedni dodatkowy termin z zagrożeniem odstąpienia od umowy, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić.
Prawnicy zajmują różne stanowiska co do tego czy umowa wydawnicza może modyfikować procedurę wynikającą z powyższego przepisu, tj. czy można przyznać wydawcy prawo do odstąpienia od umowy bez wcześniejszego wyznaczania dodatkowego terminu.
W mojej ocenie art. 54 ust. 2 prawa autorskiego spełnia funkcję ochronną wobec twórcy i nie możemy przyznać wydawcy prawa do natychmiastowego odstąpienia od umowy. Konieczne jest zastosowanie procedury wyznaczenia dodatkowego terminu.
Różne są również szkoły w zakresie powielania w umowach postanowień, które wprost wynikają z przepisów prawa. Część prawników uważa, że powinno dążyć się do jak najdalej idącej zwięzłości umowy i nie powtarzać tego, co i tak zostało zawarte w ustawie.
Ja, mimo że też hołduję zasadzie minimalizmu, zwięzłości i czytelności umowy, uważam, że niektóre postanowienia warto w umowie dodać, nawet jeżeli powielają regulacje kodeksową. Osiągamy wtedy skutek edukacyjny i mamy jasność sytuacji.
Owszem, w razie sporu można byłoby odwołać się do samych przepisów, ale myślę, że dużo lepiej wizerunkowo działa wyłożenie wszystkiego kawa na ławę w umowie.
“Kawa na ławę” to całkiem dobra zasada przy konstruowaniu umów. Zdjęcie aut. Jason Villanueva z serwisu Pexels.
Przyjęcie utworu przez wydawcę
Dostarczenie utworu przez twórcę nie kończy oczywiście procesu wydawniczego. Tak naprawdę to dopiero początek. Przed nami jeszcze korekta, redakcja, skład, oprawa graficzna, okładka i wiele innych.
Zanim jednak jakiekolwiek dalsze prace wydawnicze się rozpoczną, wydawca musi dysponować satysfakcjonującym go utworem. Decyzję wydawcy o tym, że utwór spełnia jego oczekiwania, określamy w języku prawnym jako przyjęcie utworu.
Gdy autor dostarczy utwór, wydawca może zachować się na trzy sposoby:
przyjąć utwór,
nie przyjąć utworu,
uzależnić przyjęcie od dokonania określonych zmian.
Umowa wydawnicza może przewidywać termin, w jakim wydawca musi zająć swoje stanowisko. Jeżeli umowa milczy na ten temat, ustawa o prawie autorskim przewiduje, że wydawca ma sześć miesięcy na zawiadomienie.
Art. 55 ust. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Jeżeli zamawiający nie zawiadomi twórcy w terminie sześciu miesięcy od dostarczenia utworu o jego przyjęciu, nieprzyjęciu lub uzależnieniu przyjęcia od dokonania określonych zmian w wyznaczonym w tym celu odpowiednim terminie, uważa się, że utwór został przyjęty bez zastrzeżeń. Strony mogą określić inny termin.
Kiedy wydawca może odmówić przyjęcia utworu?
Jeżeli wydawca jest zadowolony z pracy autora, problemu nie ma – przyjmuje utwór i po sprawie. Co jednak w sytuacji, gdy między stronami dojdzie do sporu co do jakości dostarczonego materiału?
W pierwszej kolejności, stanowczo podkreślam, że wydawca nie może sobie tak po prostu utworu nie przyjąć, z uwagi na własne widzimisię.
Czytając sam art. 55 ust. 4 zacytowany powyżej można byłoby dojść do wniosku o wszechwładzy wydawcy – albo mu się podoba, albo nie i twórca nie ma nic do gadania.
Zwróć jednak uwagę, że możliwe sposoby zachowania się wydawcy po dostarczeniu utworu uregulowane zostały w ramach przepisu poświęconego usterkom utworu.
Art. 55 ustawy o prawie autorskim w całości
1. Jeżeli zamówiony utwór ma usterki, zamawiający może wyznaczyć twórcy odpowiedni termin do ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić lub żądać odpowiedniego obniżenia umówionego wynagrodzenia, chyba że usterki są wynikiem okoliczności, za które twórca nie ponosi odpowiedzialności. Twórca zachowuje w każdym razie prawo do otrzymanej części wynagrodzenia, nie wyższej niż 25% wynagrodzenia umownego.
2. Jeżeli utwór ma wady prawne, zamawiający może od umowy odstąpić i żądać naprawienia poniesionej szkody.
3. Roszczenia, o których mowa w ust. 1, wygasają z chwilą przyjęcia utworu.
4. Jeżeli zamawiający nie zawiadomi twórcy w terminie sześciu miesięcy od dostarczenia utworu o jego przyjęciu, nieprzyjęciu lub uzależnieniu przyjęcia od dokonania określonych zmian w wyznaczonym w tym celu odpowiednim terminie, uważa się, że utwór został przyjęty bez zastrzeżeń. Strony mogą określić inny termin.
Uprawnienie wydawcy do odmowy przyjęcia utworu należy zatem łączyć z usterkami utworu, a nie dziecinnym “nie podoba mi się, bo tak”.
W tym miejscu powracamy do tego, o czym mówiłem wcześniej, czyli zawarciu w umowie wydawniczej możliwie najbardziej precyzyjnych oczekiwań co do utworu.
Jeżeli umowa wydawnicza jasno komunikuje określone wymagania co do utworu, to w razie sporu pomiędzy wydawcą i autorem mamy jakieś kryteria, do których możemy się odnieść.
Oczywiście nie zawsze te kryteria będą wystarczające dla pewnego rozstrzygnięcia, ale lepiej mieć się czego uchwycić niż upaść z łoskotem na ziemię.
Problemy z (nie) przyjęciem utworu
To nie jest miejsce na prawnicze wynaturzenia, ale muszę ci powiedzieć, że przytoczony powyżej art. 55 prawa autorskiego budzi wiele kontrowersji i dyskusji.
W jednym prawnicy są zgodni – zarówno w interesie wydawcy, jak i twórcy jest by umowa wydawnicza regulowała procedurę przyjmowania lub ewentualnego żądania poprawek do utworu.
Poniżej znajdziesz przykład takich postanowień z jednej z umów przygotowywanych przeze mnie w ostatnim czasie.
Przykładowe postanowienia dot. przyjęcia utworu
1. W ciągu XXX od dostarczenia Wydawcy Utworu, Wydawca zawiadomi Autora o przyjęciu Utworu, odrzuceniu Utworu albo o uzależnieniu przyjęcia Utworu od wprowadzenia do Utworu określonych zmian. Zawiadomienie może przyjąć formę wiadomości e-mail. Brak zawiadomienia w określonym powyżej terminie jest równoznaczny z przyjęciem Utworu bez zastrzeżeń.
2. Jeżeli Wydawca uzależni przyjęcie Utworu od wprowadzenia określonych zmian, Autor wprowadzi je do Utworu i ponownie prześle skorygowany Utwór w terminie XXX od zawiadomienia, o którym mowa w ust. 1 powyżej.
3. Po ponownym przesłaniu skorygowanego Utworu, procedura opisana powyżej ulega powtórzeniu. Procedura ta ulega powtórzeniu do czasu przyjęcia Utworu w całości bez zastrzeżeń przez Wydawcę.
4. W sytuacji, w której strony nie mogą osiągnąć porozumienia odnośnie wymaganych przez Wydawcę zmian w Utworze, każda ze stron może odstąpić od umowy, wykonując swoje uprawnienie w terminie 90 dni od zaistniałego sporu co do zmian w Utworze. Oświadczenie o odstąpieniu od umowy może przyjąć formę wiadomości e-mail. W przypadku odstąpienia od umowy, Autor zachowuje otrzymaną zaliczkę jako wynagrodzenie za dotychczasową pracę nad Utworem.
Ustęp 4 z powyższego przykładu jest kontrowersyjny. Pewnie znalazłby się nie jeden prawnik, który argumentowałby za podważeniem jego skuteczności. Wprowadziłem go jednak do dokumentu dla uspokojenia atmosfery.
Przygotowując umowy, zawsze staram się podchodzić do tematu również psychologicznie. Wczuć się w sytuację stron i zaproponować im pewne kojące rozwiązania, które mogą przydać się w trudnych przypadkach.
Prace wydawnicze
Jesteśmy już na etapie, gdy wydawca utwór przyjął. Wydawać by się mogło, że złapaliśmy byka za rogi i mamy szczęśliwy finał. Tymczasem jeszcze sporo rzeczy może pójść źle.
Tak naprawdę wchodzimy dopiero w fazę produkcji książki, a w tym zakresie pomiędzy wydawcą i autorem może dojść do wielu tarć. Z pomocą przychodzi oczywiście umowa wydawnicza, która powinna wyprzedzać potencjalne czarne scenariusze.
Na etapie prac wydawniczych pojawiają się tematy takie jak:
ostateczny tytuł,
szata graficzna,
korekta i redakcja,
okładka,
nakład,
cena egzemplarza.
Jak myślisz, kto powinien o tym wszystkim decydować? Autor chciałby mieć na wszystko wpływ. Wydawca natomiast najchętniej zagwarantowałby sobie pełną decyzyjność.
Jak z tego wybrnąć? To już kwestia negocjacji umowy, bardziej psychologiczna niż prawna. Prawnik napisze w umowie tak, jak strony się dogadają.
Dla jednego z moich klientów wypracowaliśmy takie kompromisowe rozwiązanie:
Przykładowe postanowienie z umowy wydawniczej
Wydawca podejmuje decyzję w sprawie ostatecznego tytułu Utworu, składu, szaty graficznej, okładki, nakładu, liczby wydań, dodruków, ceny egzemplarzy, z tym zastrzeżeniem, że:
1) pierwszy nakład nie będzie mniejszy niż XXX egzemplarzy drukowanych,
2) cena okładkowa egzemplarzy drukowanych nie będzie mniejsza niż XXX,
3) przez pierwsze XXX miesiące sprzedaży, cena sprzedaży kopii cyfrowej (e-book) nie będzie mniejsza niż XXX złotych netto.
Wydawca osiągnął w ten sposób daleko idącą kontrolę nad istotnymi dla procesu wydawniczego kwestiami, a autor został uspokojony poprzez istotne dla niego postanowienia dotyczące nakładu i ceny.
Nakład egzemplarzy drukowanych
Jeżeli chodzi o nakład, autorzy często zgłaszają obawy, że zostaną związani licencją wyłączną na dłuższy okres, pierwszy nakład się wyczerpie, a wydawca nie podejmie decyzji o dodruku.
Taka obawa zdaje się godzić w realia biznesowe, bo skoro książka dobrze się sprzedała, to czemu by jej nie dodrukować.
Niemniej jednak, jeżeli wydawca chce uspokoić autora, warto w umowie wydawniczej zawrzeć również stosowne postanowienie przyznające autorowi określone uprawnienie, gdyby taka sytuacja patowa zaistniała.
Przykładowo, z jednym z moich klientów przewidzieliśmy możliwość wypowiedzenia licencji w sytuacji, w której po wyprzedaży nakładu, wydawca w określonym terminie nie podejmie decyzji o dodruku.
Umowa wydawnicza nie może obejść się bez określenia procedury korekty autorskiej. Postanowienia w tym zakresie powinny określać:
ilość korekt,
termin na przeprowadzenie korekty,
konsekwencje niedochowania terminu,
procedurę wyjścia ze sporów na etapie korekty,
określenie momentu zakończenia prac i niemożności wprowadzania już dalszych korekt.
Szczególnie istotny jest ten ostatni element. W swoich umowach lubię określać go jako przekazanie utworu do druku, po którym nie ma już możliwości wprowadzania zmian do utworu.
Z chwilą przekazania utworu do druku można połączyć również moment udzielenia przez twórcę licencji na korzystanie z utworu. Do praw autorskich zresztą za chwilę przejdziemy, bo to również bardzo ważna część umowy wydawniczej.
Umowa wydawnicza a prawa autorskie
Brak postanowień dotyczących praw autorskich pozbawiałby sensu umowę wydawniczą. Autor jest twórcą, dostarcza wydawcy utwór i w interesie wydawcy jest zapewnić sobie prawo do korzystania z tego utworu. Rozwiązania w tym zakresie są dwa:
przeniesienie autorskich praw majątkowych,
licencja.
O szczegółach dotyczących tych dwóch sytuacji pisałem szczegółowo tutaj: Przeniesienie praw autorskich vs licencja – czym to się różni? Odsyłam cię tam po ewentualne szczegóły.
Na potrzeby naszego dzisiejszego spotkania, powiem ci natomiast, że o ile zdarza mi się widzieć umowy wydawnicze z nabyciem przez wydawcę autorskich praw majątkowych do utworu, o tyle uważam, że najbardziej naturalną konstrukcją dla relacji wydawca-autor jest licencja. Przeniesienie praw idzie za daleko z punktu widzenia autora.
Licencja w umowie wydawniczej
Jeżeli chodzi o postanowienia licencyjne, należy zadbać o następujące kwestie:
moment udzielenia licencji,
charakter licencji (wyłączna / niewyłączna),
pola eksploatacji,
czas trwania,
możliwość wypowiedzenia,
ewentualne ograniczenia terytorialne,
zabezpieczenie autorskich praw osobistych.
Omówienie całości zagadnień poświęconych licencji mogłoby przybrać tak naprawdę postać oddzielnego artykułu. Nie będę nadwyrężał twojej cierpliwości. Sporo informacji znajdziesz w podlinkowanym kilka chwil wcześniej materiale porównującym przeniesienie praw autorskich z licencją.
Ponadto, nieodpłatnym dodatkiem do tego artykułu jest wzór postanowień licencyjnych do umowy wydawniczej. To po prostu cały paragraf umowny poświęcony licencji.
Konkretne postanowienia licencyjne znajdziesz w dokumencie, o którym mowa powyżej. W tym miejscu chcę jednak zwrócić twoją szczególną uwagę na autorskie prawa osobiste.
Najczęstszym niedopatrzeniem we wszystkich umowach dotyczących praw autorskich jest właśnie brak odpowiednich postanowień dotyczących autorskich praw osobistych.
Wszyscy skupiają się na przeniesieniu praw majątkowych, zapominając o tym, że pomimo nabycia takich praw, nadal można być skutecznie zblokowanym w korzystaniu z utworu, jeżeli twórca wykorzysta swój oręż w postaci autorskich praw osobistych.
Art. 16 ustawy o prawie autorskim
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.
Już sama lektura powyższego przepisu powinna zapalić ci lampkę w głowie. Jeżeli w pewnych sytuacjach autor rozpocznie wykonywanie swojego prawa do nienaruszalności treści i formy, rzetelnego wykorzystania, decydowania o pierwszym udostępnieniu czy nadzoru nad sposobem korzystania, może być to związane z konkretnymi trudnościami w eksploatacji utworu.
Stąd w umowach pojawiają się postanowienia precyzujące zasady wykonywania, a niekiedy wręcz niewykonywania autorskich praw osobistych.
Autorskie prawa osobiste, w przeciwieństwie do majątkowych, są niezbywalne. Oznacza to, że nie można ich przenieść na inną osobę. Niemniej jednak, twórca może zobowiązać się, że nie będzie wykonywał autorskich praw osobistych lub upoważnić drugą stronę do wykonywania takich praw w swoim imieniu.
Pamiętaj przy tym, że gdy chodzi o prawa osobiste, twórca zawsze może zmienić zdanie, np. cofnąć udzielone upoważnienia. Dlatego często w umowach pojawiają się kary umowne w tym zakresie.
Jasne, jeżeli czytasz ten artykuł jako twórca, to brak zabezpieczenia autorskich praw osobistych w umowie działa na twoją korzyść. Tak naprawdę to w interesie drugiej strony jest zawrzeć w tym zakresie stosowne postanowienia w umowie.
Rozpowszechnianie utworu czyli materializacja celu umowy wydawniczej
Umowa wydawnicza zmierza do tego by rozpowszechniać utwór. Wydrukować książki i je sprzedawać, wypuścić e-booki do dystrybucji cyfrowej itp.
Jeżeli rozpowszechnianie utworu jest clue umowy wydawniczej, to chyba nie będziesz zaskoczony, że również w tym zakresie stosowne postanowienia powinny znaleźć się w umowie.
Umowa wydawnicza powinna w tym zakresie precyzować:
termin przystąpienia do rozpowszechniania,
sposób rozpowszechniania, w szczególności kanały dystrybucji,
procedura ewentualnych dodruków,
zasady dot. egzemplarzy promocyjnych i autorskich.
Szczególną uwagę należy zwrócić na termin przystąpienia do rozpowszechniania. Ustawodawca bowiem przewidział w tym zakresie szczególne rozwiązanie zabezpieczające interesy twórcy.
1. Jeżeli nabywca autorskich praw majątkowych lub licencjobiorca, który zobowiązał się do rozpowszechniania utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania w umówionym terminie, a w jego braku – w ciągu dwóch lat od przyjęcia utworu, twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć i domagać się naprawienia szkody po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu, nie krótszego niż sześć miesięcy.
2. Jeżeli wskutek okoliczności, za które nabywca lub licencjobiorca ponosi odpowiedzialność, utwór nie został udostępniony publiczności, twórca może się domagać, zamiast naprawienia poniesionej szkody, podwójnego wynagrodzenia w stosunku do określonego w umowie o rozpowszechnienie utworu, chyba że licencja jest niewyłączna..
Sama data przystąpienia do rozpowszechniania, to jednak jeszcze nie wszystko dla twórcy. Autor chciałby przecież mieć jakieś minimalne choćby gwarancje, gdy chodzi o kanały dystrybucji swojego dzieła.
Kanały dystrybucji zależą tak naprawdę od możliwości wydawcy. Jako autor musisz pytać o to na samym początku. Część wydawców może oferować ci bardzo szeroką siatkę dystrybucyjną, a część odwrotnie – bardzo ograniczoną.
Warto przy tym pamiętać, że nie zawsze ilość przekłada się na jakość. Może okazać się, że wydawca bazujący wyłącznie na swoim własnym sklepie internetowym będzie wykręcał dużo fajniejsze rezultaty niż sprzedaż realizowana w oparciu o sieć księgarni.
Dobrze jednak wiedzieć o modelu działania wydawcy na samym początku. Różne są przecież motywacje, gdy chodzi o pisanie książek. Jeżeli autorowi zależy przede wszystkim na tym by jego książki były dostępne dla potencjalnie najszerszego kręgu osób w księgarniach stacjonarnych, to współpraca z wydawcą skupionym na cyfrowych kanałach sprzedaży nie będzie trafionym pomysłem.
Wynagrodzenie autora
Czy są w życiu ważniejsze sprawy niż pieniądze? Ależ oczywiście, że tak! Natomiast dla autora kwestia wynagrodzenia w umowie wydawniczej ma istotne znaczenie. Dla wydawcy zresztą też, bo przecież w ten sposób kształtuje również swój zarobek.
Nie ma jednego prawidłowego sposobu uregulowania kwestii finansowych, ale w praktyce najczęściej występuje model wynagrodzenia prowizyjnego od każdego sprzedanego egzemplarza.
Konstruując postanowienia w tym zakresie należy zwrócić uwagę na:
wysokość prowizji,
podstawę naliczania prowizji,
okresy rozliczeniowe,
sposób raportowania sprzedaży,
kwestie podatkowe,
ewentualną zaliczkę.
Szczególnie zwracam uwagę na kwestie dotyczące podstaw naliczania prowizji. Tutaj trzeba być szczególnie uważnym i zachować spójność oraz konsekwencje. W umowach wydawniczych wynagrodzenie bywa uzależniane od:
ceny detalicznej,
ceny hurtowej,
ceny sprzedaży,
ceny zbytu,
zysku,
dochodu,
Wybór podstawy może mieć daleko idące konsekwencje gdy chodzi o naliczanie konkretnych kwot, dlatego warto skupić się tutaj szczególnie i dokładnie przemyśleć formułowane postanowienia.
Umowa wydawnicza a inna działalność autora
Zawierając z autorem umowę wydawniczą, wydawca zainteresowany jest najczęściej wyłącznością na danych utwór. Stąd licencja wyłączna udzielana przez twórcę.
Wyłączność nie dotyczy jednak najczęściej tylko tego jednego, konkretnego utworu. W interesie wydawcy jest zadbać choćby o to by w okresie obowiązywania licencji autor nie prowadził działań mogących torpedować wysiłki wydawnictwa pod kątem promocji i sprzedaży książki.
Dalej idącą wyłączność wydawcy można ograć np. takim postanowieniem:
Autor zobowiązuje się, na czas obowiązywania licencji, do niewydawania bez zgody Wydawcy w żadnym innym wydawnictwie dzieła, które byłoby w jakikolwiek sposób konkurencyjne wobec Utworu, a w szczególności dzieła omawiającego zbieżną problematykę.
Zakaz konkurencji to jednak nie jedyne ograniczenia, jakie wydawcy nakładają na twórców. Bywa i tak, że strony umawiają się na pierwszeństwo wydawcy do wydania innych utworów autora, jakie ten stworzy w trakcie trwania licencji.
Jeżeli w trakcie obowiązywania licencji, Autor stworzy jakikolwiek inny utwór z przeznaczeniem do wydania go w formie drukowanych egzemplarzy lub kopii cyfrowych (e-book), zobowiązany jest zaoferować jego wydanie Wydawcy, zakreślając mu miesięczny termin na podjęcie decyzji, czy Wydawca chce taki utwór wydać w ramach swojego wydawnictwa, czy pozostawia Autorowi w tej kwestii wolną rękę.
Powyższe postanowienia mają oczywiście charakter wyłącznie przykładowy. Postanowienia umowy wydawniczej mogą w tym zakresie przyjąć najróżniejszą formę. Tak naprawdę zależy to od tego, co ustalą strony.
Prawnik jest po to spisać odpowiednio te ustalenia w ramach umowy. Choć oczywiście często zdarza się, że to właśnie prawnik podpowiada swojemu klientowi określone rozwiązania.
To też bywa elementem usługi. Dobry prawnik na etapie konstruowania umowy nie tylko realizuje wolę stron, ale również stara się zasugerować pewne modele postępowania na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń.
Jeżeli potrzebujesz indywidualnej pomocy przy swojej umowie wydawniczej, wyślij do mnie wiadomość na adres wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.
Działania promocyjne wydawcy
Kością niezgody między wydawcą a autorem często stają się kwestie dotyczące promocji książki.
Autor liczy na to, że decydując się na współpracę z wydawcą, ten zapewni odpowiednie działania reklamowe, dzięki czemu utwór odniesie spektakularny sukces.
Wydawca natomiast często po cichu liczy, że to marka osobista autora i jego własne kanały dotarcia do odbiorców wystarczą dla satysfakcjonującego wyniku sprzedażowego.
Autorzy najchętniej załączaliby do umowy cały plan promocyjny, szczegółowo omawiający zobowiązania wydawcy. Wydawnictwa raczej nie są skłonne ku temu i forsują bardzo ogólne postanowienia, z których tak naprawdę nic konkretnego nie wynika.
Nie ma tutaj niestety złotej rady jak wybrnąć z tego impasu. Pozostają negocjacje. To już jednak kwestia bardziej psychologiczna niż prawna i wiadomo, że wszystko rozbija się o pozycję negocjacyjną.
Często przy działaniach promocyjnych pojawia się wątek spotkań autorskich. Jeżeli wydawca takowe planuje, warto przewidzieć zasady ich organizacji, szczególnie, gdy chodzi o ustalanie terminów, ponoszenie kosztów dojazdu, zakwaterowania itp.
W najbardziej radykalnych umowach wydawniczych spotykałem postanowienia dające wydawcy prawo do jednostronnego wyznaczania terminów spotkań z jednoczesną karą umowną w razie nieobecności autora.
Nie uważam by była to dobra droga. Doradzając przy umowach, zawsze dążę do możliwie satysfakcjonującego wyważenia interesu obu stron.
Poniżej przykładowe, podstawowe, bez ich rozwijania, postanowienia dotyczące działań promocyjnych.
1. Działania promocyjne dotyczące Utworu prowadzi Wydawca zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, doświadczeniem i możliwościami. Na życzenie Autora, strony mogą wypracować ramowy plan promocyjny.
2. Autor uprawniony jest do prowadzenia działań promocyjnych na własną rękę, z tym zastrzeżeniem, że nie mogę one kolidować z działaniami Wydawcy. W związku z tym, Autor zobowiązany jest skonsultować z Wydawcą swoje plany promocyjne. Strony mogą poczynić wspólne ustalenia w planie promocyjnym, o którym mowa w ust. 1 powyżej.
3. Wydawca uprawniony jest do korzystania ze wszelkich materiałów, w tym również zdjęć zawierających wizerunek Autora, przekazanych mu przez Autora w celu prowadzenia działań promocyjnych. Wydawca może tworzyć również swoje własne materiały promocyjne z wykorzystaniem materiałów otrzymanych od Autora, w szczególności grafiki, ulotki, bannery, roll-up’y, kreacje graficzne, teksty marketingowe, wideo, podcasty, posty itp.
4. W razie organizacji spotkań promocyjnych z udziałem Autora, strony będą wspólnie ustalać dogodne terminy oraz zasady uczestnictwa Autora w tych spotkaniach.
Pozostałe postanowienia umowy wydawniczej
Jak widzisz, w umowie wydawniczej należy pomyśleć o naprawdę wielu kwestiach. Lepiej zrobić to raz, a dobrze niż potem wikłać się w jakieś nieporozumienia na linii wydawca-autor.
Artykuł już dość mocno nam się rozrósł, więc pozwolę sobie zbliżać się do końca. Chcę ci jeszcze tylko skrótowo zwrócić uwagę na kilka kwestii, które najczęściej pojawiają się pod koniec umowy. Są to:
osoby kontaktowe i odpowiedzialne za realizację umowy,
procedura zmiany tych osób,
postanowienia dotyczące przetwarzania danych osobowych,
forma ewentualnych zmian w umowie,
sąd właściwy do rozpoznawania sporów,
egzemplarze umowy.
Oczywiście, w zależności od umowy mogą pojawiać się jeszcze jakieś dodatkowe postanowienia, ale naprawdę nie sposób wszystkiego przewidzieć. Myślę, że ten materiał i tak jest dość potężnym kompendium na temat umowy wydawniczej i dotyka wielu tematów. W razie dodatkowych pytań, zawsze możesz zostawić komentarz na blogu lub napisać do mnie maila.
Cel umowy wydawniczej jest prosty i intuicyjny. Chodzi o wydanie książki. Sama jednak umowa wydawnicza już niekoniecznie taka prosta i intuicyjna być musi.
Zdecydowanie polecam uważne konstruowanie oraz czytanie umów wydawniczych. Wymaga to czasu, ale procentuje na późniejszym etapie. Jak zresztą wszystko w życiu. Najpierw trzeba się wysilić by zbierać tego korzyści.
Jeżeli nie chcesz wysilać się samodzielnie, zawsze możesz skorzystać z mojej pomocy. Po prostu wyślij wiadomość na adres wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.
Przydał ci się ten artykuł? Udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie ci to dosłownie chwilę.
Szablon umowy wydawniczej
Umowy wydawnicze przygotowuję na co dzień w ramach mojej kancelarii. Jeżeli z jakiś względów nie chcesz lub nie możesz skorzystać z indywidualnej pomocy, oddaję w twoje ręce szablon umowy wydawniczej, który przygotowałem na bazie swoich dotychczasowych doświadczeń w indywidualnej pracy z klientami.
Szablon umowy możesz kupić od ręki, otrzymasz go na swojego maila natychmiast po realizacji płatności. Pełną ofertę znajdziesz tutaj: szablon umowy wydawniczej.
Kliknij w okładkę aby zobaczyć ofertę.
Dodatek do artykułu
Pamiętaj, że możesz uzyskać dostęp do nieodpłatnego dodatku do tego artykułu. Jest on dostępny dla subskrybentów newslettera.
5 sytuacji, które błędnie utożsamiasz z plagiatem
Jak reagować na naruszenie praw autorskich w internecie?
Prawo autorskie w praktyce – podcast “Prawo dla kreatywnych”, odc. 4
Przeniesienie praw autorskich vs licencja – czym to się różni?