Source: http://grzegorz-niedzwiecki.hexcom.net/2015/08/
Timestamp: 2019-03-23 17:04:50+00:00
Document Index: 99790220

Matched Legal Cases: ['art. 212', 'In dubio', 'art. 17', 'art. 5', 'art. 17', 'In dubio']

Sierpień | 2015 | Grzegorz Niedźwiecki "Nil"
Sierpień 25, 2015 g.niedzwiecki
Doszło do kardynalnego naruszenia praw człowieka.
Dnia 25 marca 2015 roku ustały przeszkody biurokratyczne do pozbawienia mnie przez 180 dni wolności. Dokonaliście takiej „wybiórki” (II K 467/07 bez przyczyny, I C 1062/08 w sfingowanym procesie) i dziewięć lat ignorujecie domniemanie niewinności.
Otrzymują: Pan Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Wojciecha Kociubińskiego
Wiesława Pędziwiatra
Stanisława Rączkowskiego
Wyżej wskazani sędziowie rozpatrując w dniu 4 sierpnia 2015 r. zażalenie na oddalenie poza rozprawą wniosku pokrzywdzonego o wznowienie postępowania karnego II K 467/07, kierując się dowolną oceną, zignorowali fakty i nie dopuścili do konstytucyjnie zagwarantowanej drugiej instancji. Własne, subiektywne oceny i nie mające związku z „ustaleniami” wyroku karnego z dnia 6 maja 2008 roku argumenty, wyżej ocenili niż ekspertyzę biegłego sądowego BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 roku, która podważyła zasadność skazania mnie za zarzucany czyn (z art. 212 § 2 kk).
Jedyny „dowód” oskarżyciela prywatnego, załączony do aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007 roku (k. 8 akt sprawy), jest fałszem materialnym i żadne zmilczenie tego faktu tego nie zmieni. Nigdy nie opublikowałem tekstu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i żaden sędzia, żadna niezawisłość nie miała prawa mnie skazać za takie urojenia. Nawet ekspertyza nie była potrzebna, ale jest niezbitym, istotnym faktem, niezbadania dowodu, pogwałcenia przez sędziego zasady In dubio pro reo oraz zignorowania wniosku o umorzenie postępowania II K 467/07 na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) kpk.
Nie domniemania (fikcje prawne) tylko fakty są przesądzające. Nie manipulacje procesowe (proceduralne) są sprawiedliwością tylko realne prawo do obrony. Tego mi nie dano od dziewięciu lat. To nie ja używam kolejnej próby wznowienia postępowania, to sędziowie dziewięć lat unikają merytorycznego rozpoznania. Ja podważyłem akt oskarżenia na pierwszej rozprawie, więc sędzia z urzędu zaczął szukać dowodów winy w sprawie prywatnej. Nie znalazł. Sędzia ma warzyć, ma być sprawiedliwością a nie katem. Jedno jest pewne. Nie wystąpiły w istocie żadne nowe fakty lub dowody, które nie były znane Sądowi rozpoznającemu tę sprawę, a mogące świadczyć o trafności prawomocnego orzeczenia. Sędzia znał fałsz materialny w aktach i „trafnie” go, choć z mozołem, zaakceptował. Sędziowie znają ten fałsz materialny i wcale im ta błędność nie przeszkadza. Proszę przeanalizować protokoły rozpraw, to się okaże kto grzeszył (art. 5 § 2 kpk). Jakie dowody ocenił Sąd, bo ja tam żadnych nie widziałem? Każdy będzie miał swojego sędziego.
Ja nie oczekiwałem od Sądu Apelacyjnego weryfikacji wyroku, tylko zwrócenia sprawy do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, aby wywiązał się z obowiązków kondraktoryjności i ustosunkował się w końcu do mojego wniosku o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k., czego zaniechał dnia 15 października 2007 roku. Hańbicie zawód sędziego.
Czy „ustalenia faktyczne” to samo co ustalenie zaszłych faktów? Strony twierdzą sprzecznie. Czy sąd jest zobowiązany odnieść się do treści dokumentów urzędowych, która to treść jest niespójna z zeznaniem strony? Czy sąd może treść tych dokumentów, o zasadniczym znaczeniu dla wyroku, pominąć? Co oznacza termin „ustalenia faktyczne”?
Przepisy prawa nie definiują pojęcia „ustaleń faktycznych”, ale można powiedzieć, że są to ustalenia dotyczące faktów, które miały miejsce w rzeczywistości. Fakty ustalane są na podstawie dowodów przeprowadzonych w sprawie. Sąd ma obowiązek wziąć przy tym pod uwagę cały materiał zgromadzony w sprawie. Nie wolno mu pominąć przeprowadzonego dowodu np. dlatego, iż nie pasuje on do przyjętej przez niego koncepcji. Zasady te obowiązują zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i w postępowaniu karnym.
Sprzeczność między dowodami nie jest niczym wyjątkowym. Sąd samodzielnie ocenia materiał dowodowy i jednym dowodom daje wiarę, innym nie. Dokument nie ma „większej” mocy dowodowej niż zeznania strony. Sąd powinien jednak w przekonywujący sposób uzasadnić, dlaczego uznał jedne dowody za wiarygodne, a inne – za niewiarygodne.
Odnosząc się do przedstawionej sytuacji – jeśli sąd w ogóle nie odniósł się do dokumentu, to stanowi to uchybienie. Jeśli natomiast wziął go pod uwagę, ale odmówił mu wiarygodności, to można co najwyżej kwestionować prawidłowość rozumowania sądu.
Ma być trwałym rozstrzygnięciem nie znaczy, że musi. Gdyby wszystkim wyrokom pierwszej instancji towarzyszyło nietykalne domniemanie prawdziwości, to by nigdy nie dochodziło do ich uchyleń. Sąd Apelacyjny nie powinien przyjmować roli drugiej instancji i oceniać a priori wyroku. Czego się boi przekazać sprawę do rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy? Jeżeli będzie zbyt mały stopień prawdopodobieństwa błędności orzeczenia, to sąd jeleniogórski utrzyma zaskarżony wyrok w mocy. Nie przekazał, bo stopień błędności, wadliwości wyroku jest zbyt duży i wyrok by się nie utrzymał. To jest metoda tuszowania nadużyć. Tak postępował Rudolf Hoess.
Sprawa dotyczy ewidentnych przestępstw (nie jednego), popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych. Żaden sędzia nie ma prawa oceniać przedmiotu przestępstwa a priori, za pomocą własnych sympatii, domniemań. Ocena czynu zarzucanego, za który zostałem niesłusznie skazany, nie zależy od woli funkcjonariuszy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, tylko od faktów. Od prawdziwych ustaleń faktycznych, a nie od nadużycia tych reguł. Pomówienia w lutym 2007 roku Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ nie było. Nikt nie ma prawa mi wmawiać rzeczy niebyłych. Niezależnie od tego, że prawda jest oczywista, to została jeszcze potwierdzona ekspertyzą informatyczną biegłego sądowego Mariusza Czarneckiego. Prawa do obrony (w każdym stadium) nie mogą mi zabrać wybiórcze orzecznictwa i dowolna ocena sędziów, którzy powinni być sprawiedliwi. In dubio pro reo i druga instancja mi się należy, bo nie można skazać nikogo bez przyczyny. Ignorowanie faktów będzie egzekucją, a ponoć już czasy reżimu minęły.
Sierpień 10, 2015 g.niedzwiecki
Niedźwiecki_zażalenie_postanowienie_oddalenie_wniosku_o_wznowienie_06.07.2015
PA AKz 271-15 PA AKz 271-15 2 PA AKz 271-15 3 PA AKz 271-15 4 PA AKz 271-15 5
andrzej seremetbezprawiejelenia góraligęzaminister sprawiedliwościopelpaństwo w państwiepolitykaprawoprokuraturareżimrotary clubrpo