Source: http://egminy.eu/newsy,czytaj/757/opalanie-sie-nago-czy-topless.html
Timestamp: 2017-07-25 12:36:57+00:00
Document Index: 45895304

Matched Legal Cases: ['art. 140', 'Art. 140', 'art. 140', 'art. 140', 'Art. 140', 'art. 140', 'art. 140', 'art. 140']

Opalanie się nago czy topless - Aktualności - e-gminy.eu - Bardzo Prywatny Portal Ludzi Ciekawy
Dzięki rejestrom dłużników gminy poprawią ściągalność alimentów Już od 1 lipca życie dłużników alimentacyjnych stanie się trudniejsze. Jeśli ojca lub matkę wyręcza fundusz alimentacyjny, to ich dane trafią do wszystkich czterech działających w Polsce rejestrów dłużnikó... Opalanie się nago czy topless 22 lipca 2015, MAZOWIECKIE
Opalanie się nago bądź topless może sprawić miłośnikom nudyzmu sporo kłopotów. Co prawda nie ma jednoznacznych przepisów, które wprost zakazują opalania się nago bądź topless, jednakże kąpiele słoneczne w stroju Ewy i Adama mogą naruszać przepis art. 140 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - kodeks wykroczeń. Równie problematycznie kształtuje się sytuacja istnienia plaż nudystów – przepisy nie zakazują ich istnienia ale tez wprost nie zezwalają na ich zakładanie i plażowanie. Czy w tym przypadku można uznać, że to co nie jest zabronione jest dozwolone?
Art. 140 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. kodeks wykroczeń mówi, że publiczne dopuszczanie się nieobyczajnego wybryku podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany. Aby opalanie się nago bądź topless mogło być sankcjonowane na podstawie art. 140 kodeksu wykroczeń, spełnione muszą być wszystkie przesłanki jakie wskazuje ustawodawca w art. 140 kodeksu wykroczeń – musi być wybrykiem, w dodatku nieobyczajnym i musi być dokonane publiczne. Opalanie się na ogólnodostępnych kąpieliskach, plażach ma charakter publiczny, gdyż dotyczy pewnej zbiorowości, odbywa się jawnie. Z kolei orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje jak należy rozumieć pojęcie wybryku - „to zachowanie się, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia nie należało się spodziewać, które zatem wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucia odrazy, gniewu, oburzenia. Wybryk charakteryzuje więc ostra sprzeczność z powszechnie akceptowanymi normami zachowania się. A contrario - nie może być uznany za "wybryk" czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza - w odbiorze powszechnym - oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania.” (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 2 grudnia 1992 r., III KRN 189/92). Nieco trudniej jest zdefiniować ostatnia przesłankę – nieobyczajność. Przedstawiciele nauki ukształtowali dwa kierunki rozumienia przesłanki nieobyczajności. Pierwszy kierunek określa nieobyczajność jako przeciwieństwo pojęcia obyczajności w odniesieniu do przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - kodeks karny, a dokładnie przepisów rozdziału XXV, który dotyczy przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Odmienny pogląd określa, że obyczajność powinna być oceniana w zależności od grupy społecznej w jakiej jednostka przebywa i norm zachowanie jakie ta grupa społeczna akceptuje.W doktrynie wskazuje się również, że zachowaniem nieobyczajnym jest „czyn naruszający zasady współżycia społecznego w zakresie dobrych obyczajów i mogący wywołać zgorszenie (mający wymowę negatywnej, potępiającej reakcji otoczenia) u przeciętnego obywatela” (D. Egierska-Miłoszewska, Nieobyczajny wybryk (Art. 140 k.w. w teorii i praktyce), ZW 1979, nr 4-5, s. 66).Jest to bardzo szeroka interpretacja pojęcia nieobyczajności, nieco odmienna od tej prezentowanej przez Sąd Najwyższy, gdyż w orzecznictwie Sądu Najwyższego definicja obyczajności ogranicza się do wskazania, że jest „to podstawowe moralne zasady współżycia społecznego w zakresie przeżyć, kontaktów i związków seksualnych” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 1977 roku, VII KZP 30/76).Przedmiotem ochrony wskazanym w art. 140 kodeksu wykroczeń jest więc porządek publiczny i obyczajność publiczna. Przepis sformułowany w sposób nieprecyzyjny ma pełnić rolę wentylu bezpieczeństwa dla wrażliwszej i mniej liberalnej części społeczeństwa, chociaż należy zadać sobie pytanie czy w odniesieniu do opalania się nago bądź topless jest to właściwy kierunek działania.
Poza wspomnianym wyżej przepisem nie ma regulacji prawnej, na podstawie której opalanie się nago albo topless byłoby zabronione. Newralgiczną kwestią będzie określenie czy opalanie się nago bądź topless jest zgodne z zasadami współżycia społecznego, czy może wywołać negatywną reakcję otoczenia oraz czy jest to zachowanie nieobyczajne. Wszystko zależy od wrażliwości osób, które są świadkami takiego zachowania. Jeżeli poczują się one urażone obecnością osoby opalającej się topless bądź nago mają prawo zawiadomić policję albo straż miejską, co nie jest jednak jednoznaczne z ukaraniem opalającej się osoby. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, w odniesieniu do okoliczności w jakich czyn został dokonany.Podkreślić należy, że duże znaczenie ma miejsce w którym znajduje się osoba opalająca się. Jeżeli jest to kąpielisko, plaża lub inne miejsce przeznaczone do opalania to należy przychylić się do poglądu, iż opalanie się topless nie powinno być zaskoczeniem, w szczególności biorąc pod uwagę seksualizację naszego życia.Legalność opalania się topless bądź nago uzależniona jest od reakcji otoczenia, najczęściej współplażowiczów. W tym samym tonie wypowiedział się Sąd Okręgowy w Szczecinie, który uniewinnił dwie kobiety opalające się topless na publicznej plaży od przypisanego im wykroczenia z art. 140 kodeksu wykroczeń (Sygn. akt IV Waz 260/08). Sąd wydał przedmiotowe orzeczenie opierając się na miejscu w jakim znajdowały się kobiety oraz braku jakiejkolwiek negatywnej reakcji ze strony otoczenia. Nieco bardziej restrykcyjnie można podejść do opalania się nago, ale i w tym przypadku należy wziąć pod uwagę reakcje otoczenia oraz to, czy takie zachowanie jest przez otoczenie akceptowalne.
Ciekawym zagadnieniem jest legalność tzw. „plaż nudystów”. Nad polskim wybrzeżem, jak również nad wieloma jeziorami, zalewami takie miejsca istnieją i cieszą się dużą popularnością. Nie ma żadnych przepisów, które regulowałyby materię dotyczącą zakładania plaż nudystów, zakreślania granic takich plaż. Powszechnie obowiązujące przepisy, w tym akty prawa miejscowego nie zakazują ani się zezwalają na zakładanie plaż dla nudystów. Pogląd dotyczący definiowania nieobyczajności jako przeciwieństwa obyczajności w odniesieniu do zachowań jakie są akceptowane przez określoną grupę społeczną statuuje niejako istnienie plaż nudystów. Skoro w jednym miejscu przebywają ludzie, którzy mimo publicznej golizny pozostałych plażowiczów nie czują się zawstydzeni, obrażeni bądź zgorszeni to przyjąć można, że zachowanie nudystów nie narusza przepisów kodeksu wykroczeń.Czy zatem w odniesieniu do plaż nudystów można stwierdzić, że brak przepisów, które wprost zakazywałyby ich zakładania bądź istnienia powoduje, iż jest to działanie dozwolone? Wszystko zależy od poziomu akceptacji tego typu plażowania przez otoczenie. Zawiadomienie władz o nagich plażowiczach zakończy się interwencją, a niekiedy zakwalifikowaniem takiego plażowania jako czynu zabronionego z art. 140 kodeksu wykroczeń.