Source: http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=3035&start=0
Timestamp: 2019-08-20 02:48:59+00:00
Document Index: 8190616

Matched Legal Cases: ['art. 16', 'art. 12', 'art. 16', 'art. 16', 'Art.16', 'art.11', 'art.79']

Inne Oblicza Historii :: Zobacz temat - Stan wojny pomiędzy państwami
Forum Inne Oblicza Historii Strona Główna -> FORUM HISTORYCZNE -> II wojna światowa -> Stan wojny pomiędzy państwami
Stan wojny pomiędzy państwami
Jak wiadomo w czasie II WŚ Polska walczyła z Niemcami od 1 września, Anglia i Francja od 3 września , ZSRR od 22 czerwca 1941 roku. Największe kraje wypowiadały wojnę innym mocarstwom. Ale co np. z wojną Polsko-Włoską?? Dywizja Karpacka miała problemy z zezwoleniem na strzelania do Włochów z którymi dyplomatycznie nie walczyliśmy. Albo inny sojusznik Osi Finlandia - nie przypominam siobie zebyśmy z nimi walczyli , a jak było formalnie.Japonia walczyła razem z Niemcami a czy my mieliśmy z nimi stan wojenny?? Jakieś inne sugestie odnośnie dyplomacji wojennej 8)
Sob 01 Kwi, 2006 15:45
Oficjalnie ze ZSRR też nie bylismy chyba w stanie wojny
Sob 01 Kwi, 2006 21:12
Jeśli uznamy wojnę za stan prawny w relacjach między dwoma państwami, a nie za fakt prowadzenia działąń wojennych to:
Polska nigdy nie podpisała traktatu pokojowego z Niemcami. Prawnie stan wojny ustał po jednostronnej (PRLowskiej) deklaracji w 1955 roku, (zaczął się 1 września 1939 roku).
17 września 1939 roku zaatakował nas ZSRR i jakoś rozeszło się to po kościach...
Japoniii Polska wpowiedziała wojnę 11 grudnia 1941 roku a zakończyła się dwustronną deklaracją z 8 lutego 1957 roku.
Z Włochami do 1942 roku wojowaliśmy bez formalnego wypowiedzenia wojny (dokładnej daty nie znam). Włochy były też jedynym państwem Osi z któym podpisaliśmy trkatat pokojowy: w Paryżu 10 lutego 1947 roku.
Sob 01 Kwi, 2006 21:50
Wydaje mi się, że istnieje jakieś prawo w praworządnym kraju..
Dlatego w przypadku konfliktu zbrojnego dany kraj musi zadecydować czy jest to wojna..
Dany kraj przypuśćmy, że to jest Polska i jest 1 wrzesień 1939...
To jakiś organ państwowy ogłasza stan wojny i zgłasza ten fakt do Ligi Narodów którego jest członkiem, fakt agresji na Polskę jest w tym momencie agresją na wszystkich członków LN i wszystkie kraje zobowiązane są do udzielenia pomocy jak również zakaz udzielania pomocy drugiej stronie...
Jeżeli to nie zostało wykonane wówczas to należy mieć pretensje do władz z tamtego okresu...A nie do agresorów..
Sytuacja jest analogiczna jak z moją sąsiadką którą regularnie bije sąsiad mąż, ta lata po sąsiadach i się skarży, że ją tłucze...Ja zawiadomiłem policję, a oni powiedzieli, że bez oficjalnej skargi sąsiadki nie ma faktu pobicia a ja jak wezwę policję jeszcze raz to zapłacę karę...Co innego jakby sąsiad bił psa to oczywiście wezwanie byłoby słuszne...Jak również jak sąsiad zabije sąsiadkę to też mam prawo i obowiązek zawiadomić policję.. .....................A tak nic się nie stało...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Oficjalnie nie było wojny z Niemcami i ZSRR nie było więc nawiązania pokoju i nie będzie żadnych odszkodować..
A nam pozostało stawiać kolejne pomniki niekompetentnym wodzom naszego państwa...
Nie 09 Gru, 2018 11:58
Jak najbardziej była. Dlatego w 1955 Uchwałą Rady Państwa uznano stan wojny z Niemcami za zakończony. Z ZSRR z uwagi na ówczesne rządy oficjalnie nie można było tego uczynić .
Co więcej status LN nie wymagał uznania za stan wojny czynu dopiero po zgłoszeniu do go Sekretariatu LN. Mówi o tym art. 16
eżeli jeden z Członków Związku ucieka się do wojny wbrew zobowiązaniom przyjętym w art. 12, 13 lub 15, uważany będzie ipso facto za dopuszczającego się aktu wojennego przeciw wszystkim Członkom Związku.
Krótko mówiąc, sam fakt dokonania napaści na inne państwo, bez wcześniejszego oddania sprawy do sądu rozjemczego czyni to państwo agresorem i uznaje stan wojny ze wszystkimi członkami LN
Do tego mamy pakt Brianda-Kelloga (na który np. powoływały się pakty o nieagresji podpisane z ZSRR i Niemcami- a nie było w nich wzmianki o LN) czu konwencja o określeniu napaści z 1933 (podpisana na żądanie ZSRR), która uznawała za agresora państwo które dokona wkroczenia swoich sił zbrojnych (bez zgody drugiego panstwa) nawet bez wypowiedzenia wojny.
Nie 09 Gru, 2018 15:41
Gdyby była to prawda to agresja na Czechosłowację zadziałała by z automatu...I wtedy wojna zaczęłaby się nieco wcześniej...A tak Polska nie zgadzała się na przemarsz wojsk sowieckich, a oni czekali tylko na głos od Czechosłowacji...
Finlandia zgłosiła fakt agresji i ZSRR został ogłoszony agresorem, oraz wyrzucony z Ligi Narodów...Nie mogę takiego ogłoszenia faktu agresji sowieckiej na Polskę się doszukać..
Nie 09 Gru, 2018 21:31
Gdyby była to prawda to agresja na Czechosłowację zadziałała by z automatu...I wtedy wojna zaczęłaby się nieco wcześniej...
Mylisz dwie rzeczy- stan wojny i reakcja na nią
A tak Polska nie zgadzała się na przemarsz wojsk sowieckich, a oni czekali tylko na głos od Czechosłowacji...
Bzdura. Polityczne pitolenie Sowietów. Nawet nie szykowali się do przemarszu do Czechosłowacji- liczyli za to na wojnę Francji z Niemcami. Żeby później- "wyzwolić Europę" po Pireneje
Finlandia zgłosiła fakt agresji i ZSRR został ogłoszony agresorem, oraz wyrzucony z Ligi Narodów...
A jakie to ma znaczenie dla faktu "stanu wojny" lub jej braku?
Nie przypominam sobie by "fakt agresji" do LN zgłaszali Niemcy w 1939 (wszak francuskie wojska wkroczyły na tereny Niemiec) czy Francuzi w 1940
Pon 10 Gru, 2018 1:45
Ale przedtem napisałeś:
Dlaczego więc nie uznano agresji Niemieckiej i Polskiej na Czechosłowację, oraz Polski na Słowację automatycznie bez zgłaszania do LN..???
Dlaczego się wszyscy cieszyli z wypowiedzenia wojny Niemcom przez Anglię i Francję, przecież według tego co napisałeś stałoby to się automatycznie na podstawie 16 art LN...???
Jeżeli między członkami Ligi powstanie spór, który mógłby spowodować zerwanie stosunków, i jeżeli spór ten nie zostanie poddany postępowaniu arbitrażowemu lub sądowemu przewidzianemu w artykule 13, to członkowie Ligi zgadzają się przedłożyć go Radzie. W tym celu wystarczy, by jeden z nich zawiadomił o sporze Sekretarza Generalnego, który zarządzi wszelkie środki celem wszechstronnego rozpoznania i zbadania sporu.
W przypadku sporu między państwami, z których tylko jedno jest członkiem Ligi, lub też żadne do niej nie należy, państwo lub państwa nie należące do Ligi zostaną celem załatwienia sporu wezwane do poddania się zobowiązaniom, jakie ciążą na członkach Ligi, na warunkach uznanych za sprawiedliwe przez Radę.
To taka propaganda jak to, że w 1920 Sowieci szykowali się do Paryża, a nie wiedzieć dlaczego zarówno Niemcy i Czechosłowacja zamiast się bać to uniemożliwiali udzielania pomocy przez swoje państwa..
Nie przypominam sobie by "fakt agresji" do LN zgłaszali Niemcy w 1939
Niemcy nie byli wówczas członkami LN...
Pon 10 Gru, 2018 9:22
Ponieważ polska dokonała się za zgodą władz czeskich. A na Słowację należało najpierw udowodnić, że za grupami dywersyjnymi stała Polska
Co do niemieckiej to już była kolejna próba obłaskawienie agresora i odwleczenia wojny.
Nie. Tego nie napisałem. Napisałem, że wg art. 16- takie państwo jest w stanie wojny z wszystkimi członkami LN. Inna sprawa to reakcja na ten "stan wojny". Jakoś nie pamiętam masowych wypowiedzeń wojny ZSRR po skardze Finlandii.
Nie wiem po co cytujesz art. dot zgłaszania sporów. Te artykuły przestają być aktualne po rozpoczęciu działań wojennych przez jedno z państw
Alez dobrze wiedzieć czemu. Niemcy bo dążyli do unieważnienia Traktatu Wersalskiego " dzięki" sowieckiemu zagrożeniu Europy. Dlatego potajemnie wysyłali broń i jednostki sformowane z eks-jeńców rosyjskich bolszewikom.
Czesi- bo mieli zatargi graniczne z Polską. Zresztą w okresie międzywojennym Niemcy nazywali Czechosłowację- "lotniskowcem Stalina". Za to Węgrzy, którzy przeżyli dobrodziejstwo rewolucji- chętnie wysyłały broń i ochotników.
Sro 12 Gru, 2018 0:23
Napisałem, że wg art. 16- takie państwo jest w stanie wojny z wszystkimi członkami LN. Inna sprawa to reakcja na ten "stan wojny".
Jaka mogła być reakcja skoro nie mogę odnaleźć faktu zgłoszenia agresji niemieckiej czy sowieckiej na Polskę...
Odnośnie Fundlandii nie wiem co oni żądali od LN i co uzyskali, nie mniej faktem jest, że ZSRR została uznana agresorem i wyrzucona LN...
Polska czegoś takiego nie ma...(?)
Sro 12 Gru, 2018 13:06
Art.16 nie wymagał zgłoszenia. Zgłaszane miały być spory mogące doprowadzić do wojny, a nie agresja jednego państwa na drugie.
Odnośnie Fundlandii nie wiem co oni żądali od LN i co uzyskali, nie mniej faktem jest,
Prosili o zwołanie Rady i Zgromadzenia na podstawie art.11 i 15. w celu podjęcia środków do powstrzymania agresjii ZSRR.
Nie musi. PO rozwiązaniu LN wszystkie jej akty prawne uznano za nieważne M.in. w wyniku starań ZSRR.
Sob 15 Gru, 2018 1:42
Prawie mnie przekonałeś, przynajmniej można takie twierdzenia za prawdziwe..
Ale skoro mamy dokument:
Zakończenie stanu wojny między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Niemcami.
M.P.55.17.172
z dnia 18 lutego 1955 r.
w sprawie zakończenia stanu wojny miedzy Polską Rzecząpospolitą Ludową a Niemcami.
że minęło 15 lat od zbrojnej napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę;
że po 5 latach wojny, w której naród polski bohatersko walczył z okupantem hitlerowskim, zwycięstwo ZSRR i państw złączonych z nim w koalicji antyhitlerowskiej zadało cios militaryzmowi niemieckiemu, stwarzając podstawy dla ustanowienia trwałego bezpieczeństwa w Europie i pokojowej współpracy narodów europejskich;
że pokojowe uregulowanie problemu niemieckiego leży w żywotnym interesie narodu polskiego;
że Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej niezmiennie popiera wysiłki zmierzające do zapewnienia pokojowej stabilizacji stosunków europejskich, która wyklucza odbudowę militaryzmu niemieckiego oraz włączenie Niemiec zachodnich do bloków militarnych, jak również jest nierozdzielnie związana z przywróceniem jedności Niemiec na zasadach demokratycznych i pokojowych;
że Polska Rzeczpospolita Ludowa ugruntowała przyjazne stosunki z Niemiecką Republiką Demokratyczną i zmierza do dalszego ich zacieśnienia;
że Polska Rzeczpospolita Ludowa dąży do rozwoju pokojowych i dobrosąsiedzkich stosunków z całym narodem niemieckim w oparciu o granicę pokoju na Odrze i Nysie Łużyckiej,
Rada Państwa postanawia:
1. Stan wojny między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Niemcami uznaje się za zakończony.
2. Ustanawia się stosunki pokojowe między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Niemcami.
3. Polska Rzeczpospolita Ludowa, działając na gruncie praw i obowiązków wypływających z porozumień międzynarodowych dotyczących likwidacji skutków wojny z Niemcami, kontynuować będzie wysiłki w kierunku pokojowego uregulowania problemu niemieckiego w interesie pokoju oraz bezpieczeństwa Polski i innych narodów europejskich.
Bym potrzebował dokumentu odnośnie rozpoczęcia stanu wojny z Niemcami...A także takich dokumentów odnośnie ZSRR, by prawnie tę sprawę zakończyć...
Sob 15 Gru, 2018 15:55
"Bym potrzebował dokumentu odnośnie rozpoczęcia stanu wojny z Niemcami."
Orędzie Prezydenta Mościckiego z 1.09.1939 ogłaszający stan wojny z Niemcami. Choć formalnie wg prawa międzynarodowego nie jest wymagany- za stan wojny uważa się wtargnięcie wojsk na teren obcego państwa.
A także takich dokumentów odnośnie ZSRR, by prawnie tę sprawę zakończyć...
Nie ma. Noty władz sowieckich ambasador Grzybowski nie przyjął. A oficjalnie wojny nie ogłaszano pod naciskiem władz francuskich. Jest za to układ Sikorski-Majski, który m.in. uwalniał wszystkich polskich jeńców wojennych przetrzymywanych na terenie ZSRR. Jeńcy wojenni - tylko w wypadku wojny. W innych są internowani
Sob 15 Gru, 2018 20:58
Choć formalnie wg prawa międzynarodowego nie jest wymagany- za stan wojny uważa się wtargnięcie wojsk na teren obcego państwa.
To na Czechosłowację była agresja czy wizyta towarzyska???
A oficjalnie wojny nie ogłaszano pod naciskiem władz francuskich
To oficjalnie wojna były czy nie...????
Skoro wojny nie było , to nie było jeńców wojennych...
Jest to bardzo ważna sprawa w ocenienie zbrodni katyńskiej....
Sob 15 Gru, 2018 22:21
"To na Czechosłowację była agresja czy wizyta towarzyska???"
Wkroczenie na teren obcego państwa za jego zgodą
Zgodnie z układem Sikorski-Majski jeńcy wojenni byli. A skoro Sowieci uznali że byli- to i była wojna
Nie 16 Gru, 2018 1:32
Zgodnie z układem Sikorski-Majski jeńcy wojenni byli.
Zgodnie z konstytucją, która wówczas obowiązywała był nielegalny, bo wymagał podpisu Prezydenta...
Również wojna i pokój to też musi być postanowienie Prezydenta...
I to tych dokumentów poszukuję bezskuteczne...
Chyba kupię koszulkę z napisem takim jak niektórzy noszą...
Nie 16 Gru, 2018 12:16
Dlatego też nie rozważamy tu jego legalności- a fakt przyznania się ZSRR do stanu wojny z Polską. Choć np. Trybunał Konstytucyjny powoływał się na ten układ w swoich wyrokach.
Nie 16 Gru, 2018 16:47
Ja nie kwestionuję, że wojny nie było, bo wszystkie warunki zostały spełnione , by uznać agresję za zaistniałą...
A do tego trzeba prawa, bo inaczej to wygląda jak moja wcześniej przytaczana sąsiadka- jest bita, ale zgodnie z przepisami nie...
Ponadto odnośnie Rosji, to granica też była "nielegalna" to bez stanowczego sprzeciwu Prezydenta RP nic się nie stało.....
A przecież powinien znać swoje obowiązki...Nie wiem czy te odezwy są dekretem z dziennika ustaw???I czy przedstawiają jakąś wartość jako dokumenty...
OBYWATELE RZECZYPOSPOLITEJ!
W tej chwili dziejowej zwracam się do wszystkich obywateli Państwa w głębokim przeświadczeniu, że cały Naród w obronie swojej Wolności, Niepodległości i Honoru, skupi się dookoła Wodza Naczelnego i Sił Zbrojnych oraz da godną odpowiedź napastnikowi, jak to się już nieraz działo w historii stosunków polsko niemieckich.
Nie 16 Gru, 2018 18:48
Nie wiem czy te odezwy są dekretem z dziennika ustaw???I czy przedstawiają jakąś wartość jako dokumenty...
Oczywiście. To była odezwa oparta na dekrecie Prezydenta.
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19390860544/O/D19390544.pdf
Nie bardzo rozumiem to zdanie. Jęsli pijesz do poprzedniej dyskusji- to granica była jak najbardziej legalna.
Pon 24 Gru, 2018 1:23
To była odezwa oparta na dekrecie Prezydenta.
W dekrecie jest mowa o "stanie wojennym" nie o agresji Niemiec..
Taki "stan wojenny " mieliśmy w 1981 i nie było agresji zewnętrznej...
Nie wiem czy różnica "stan wojenny" , a "stan wojny" jest istotna czy tylko się czepiam..
O granicach można w innym wątku porozmawiać..
Z Bożenarodzeniowymi życzeniami pozdrawiam...
Pon 24 Gru, 2018 10:09
Serio tak ciężko sobie znaleźć? Stan wojenny to określenie na potrzeby wewnętrzne stanu wojny. Stan wojny dotyczy stosunków z obcym państwem- stan wojenny przenosi stan wojny na stosunki wewnątrzpaństwowe. Teraz mamy trzy stany nadzwyczajne: stan klęski żywiołowej, stan wyjątkowy i stan wojenny. Przed wojną na pewno stan wyjątkowy i stan wojenny(nie chce mi się szukac ustawy dot. stanu klęski żywiołowej)
W 1981 nie było stanu wojennego, bo został wprowadzony ze złamaniem ówczesnej Konstytucji PRL. To tylko nazwa marketingowa
Pon 24 Gru, 2018 14:13
Serio tak ciężko sobie znaleźć? Stan wojenny to określenie na potrzeby wewnętrzne stanu wojny. Stan wojny dotyczy stosunków z obcym państwem- stan wojenny przenosi stan wojny na stosunki wewnątrzpaństwowe.
Nie jest łatwo znaleźć coś czego nie ma.... Twoja wykładnia jest taka sama jak i moja...
Czyli w przypadku agresji Prezydent RP powinien wydać dekret o stanie wojny....Natomiast w dekrecie z dnia 1 września ogłasza stan wojenny..
Przyjmując rozumowanie za słuszne to :
Stan wojenny to określenie na potrzeby wewnętrzne stanu wojny
Teraz tylko brakuje dekretu o stanie wojny z Niemcami co było jego obowiązkiem konstytucyjnym :
W 1981 nie było stanu wojennego, bo został wprowadzony ze złamaniem ówczesnej Konstytucji PRL. To tylko nazwa marketingowa Laughing
Może masz rację, ale na podstawie tego bubla prawnego prawnicy wsadzali ludzi do więzienia...
I jakoś tych prawników nikt nie osądzał, że sądzili według bubla prawnego...W ogóle to prawo w Polsce jest bardzo trudne do zrozumienia...Bo na przykład ostatnio Prezydent RP z wykształcenia dr prawa nie wiedział kto jest Prezesem Sądu Najwyższego...I dopiero Unia mu "oczy otworzyła"
Wto 25 Gru, 2018 0:03
Nie. Nie musi być takiego dekretu. Bo Konstytucja z 1935 rozróżniała dwa stany nadzwyczajne-stan wyjątkowy i stan wojenny. W wypadku konieczności użycia sił zbrojnych do odparcia agresji Prezydent ogłasza stan wojenny (art.79) i to jest owo-stanowienie o wojnie i pokoju
I jakoś tych prawników nikt nie osądzał, że sądzili według bubla prawnego...
I nie będzie. Ale TK po wyroku uznającym SW za wprowadzony niezgodnie w ówczesną konstytucją otworzył możliwość do składania wniosków o rozprawy rehabilitacyjne. Trudno by sędzia sądu rejonowego decydował czy coś jest zgodne z konstytucją czy nie
Sro 26 Gru, 2018 22:04
Stan wojenny to określenie na potrzeby wewnętrzne stanu wojny. Stan wojny dotyczy stosunków z obcym państwem- stan wojenny przenosi stan wojny na stosunki wewnątrzpaństwowe.
Niegdyś napisałeś, że to nie jest to samo stan wojny i stan wojenny....Ale skoro prezydent stanowi o wojnie i pokoju to jest stan wojny??? w
Chyba bez Trybunału Konstytucyjnego się nie obejdzie...Chyba UE pomoże..
Ale nadal szukam dokumentu, że Prezydent ogłosił wojnę z Niemcami I ZSRR...
Czw 27 Gru, 2018 0:04
A jak udowodnić jakiemuś krajowi agresję i rozpoczęcie działań wojennych, gdy ich nie wypowiedział? To, że iluś tam zielonych ludzików w mundurach jakiegoś tam mocarstwa robi rozróbę, to nic nie znaczy, oddolna prywatna inicjatywa nieokreślonych ludzi. Przecież takie mundury można kupić z demobilu, kałasza i inne co-nieco także.
Czw 27 Gru, 2018 13:59