Source: http://www.citizengo.org/pl/sy/31157-projekt-obywatelski-ustawa-z-dnia2015-r-o-zm
Timestamp: 2018-04-25 18:13:17+00:00
Document Index: 56555933

Matched Legal Cases: ['art. 4', 'art. 3', 'art. 68', 'art. 41', 'art. 192', 'art. 15', 'art. 5', 'art. 6', 'art. 15', 'art. 34']

Nowelizacja ustawy dotyczącej leczenia Polaków | CitizenGO
Nowelizacja ustawy dotyczącej leczenia Polaków
Adresat/Adresaci petycji: Do ludzi chorych i zdrowych
168 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 200 podpisów.
Przez Jerzy Zięba · 17.11.2015
UWAGA : poniżej jest mój opis nowelizacji. Po prawej stronie, pod tekstem nowelizacji, jest jej formalne Uzasadnienie.
Każdorazowe podpisanie petycji oznacza AUTOMATYCZNE wysyłanie petycji do Kancelarii Pani Premier Beaty Szydło.
Musimy skończyć z farsą jaką obecnie jest leczenie polskich pacjentów, szczególnie tych, którzy są chorzy na choroby PRZEWLEKŁE z nowotworami włącznie.
Proponuję wprowadzić OBYWATELSKI PROJEKT nowelizujący obecną ustawę o zmianie ustawy „o zawodach lekarza i lekarza dentysty, o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”
Jest to projekt OBYWATELSKI, żeby nie było walki pomiędzy partiami. Projekt tej nowelizacji nie może być upolityczniony.
Ustawa ta doprowadzi do leczenia pacjentów polskich w sposób najlepszy z możliwych.
KAŻDY POLAK może zachorować. To OD NAS, od WSZYSTKICH POLAKÓW zależy czy wywalczymy sobie znacznie lepszy system leczenia nas wszystkich niż to co mamy w tej chwili.
To niestety będzie musiała być WOJNA PRZECIW OBECNEMU SYSTEMOWI leczenia obywateli polskich.
Jeśli tą wojnę przegramy, nie mamy co liczyć na to, że będziemy leczeni inaczej niż do tej pory.
To się da osiągnąć, ale tylko wtedy, kiedy ta ustawa będzie poparta przez największą z możliwych liczbę obywateli Polski.
Każdemu z 30 000 000 dorosłych Polaków powinno na tym zależeć, ponieważ każdy Polak jeśli już nie jest, to jutro może być pacjentem. Co wtedy ?
Lekarz, który chce mieć możliwość wykorzystania wiedzy akademickiej i wiedzy medycyny naturalnej naraża się w podwójny sposób. Niezwykle często zdarza się, że pacjent stojący w obliczu choroby przewlekłej, czy też będący w stanie zagrożenia życia (np. nowotwór mózgu), chciałby skorzystać z innej terapii niż oferuje medycyna akademicka. Pacjenci chcieliby, żeby lekarz miał prawo do ratowania ich życia za wszelką cenę. Lekarz często chciałby mieć możliwość skorzystania z terapii, które nie znajdują się w obecnie stosowanych procedurach.
Pacjent z kolei, po wyjaśnieniu korzyści i ewentualnego ryzyka, chciałby często zwolnić lekarza z odpowiedzialności za jego, pacjenta życie, żeby lekarz mógł go leczyć w każdy możliwy sposób.
Rodzina pacjenta może sądzić lekarza z powództwa cywilnego i odebrać mu cały jego majątek, ponieważ w tym przypadku lekarz nie może być chroniony jego ubezpieczeniem. Ubezpieczenie lekarza nie pokrywa terapii, które nie są objęte obecnie stosowanymi procedurami.
Krajowa Rada Lekarska, w sposób bezlitosny, jest natychmiast gotowa takiemu lekarzowi odebrać prawo wykonywania zawodu i go zawodowo zniszczyć !
Lekarze, postawieni w takiej sytuacji boją się leczyć pacjenta w najlepszy możliwy sposób.
To powoduje, że :
Wielu chorych umiera, kiedy MOŻNA BYŁOBY ich uratować, gdyby lekarz miał prawo zastosować inną, ale.. pozaakademicką terapię. Są oczywiście odważni lekarze, którzy bardzo się narażając, ratują ludzkie życie, czasami nawet w szpitalach, ale … w świetle istniejącego prawa robią to NIELEGALNIE ! Czy mamy żyć w kraju, gdzie ratowanie życia człowieka jest NIELEGALNE i musi odbywać się i odbywa się(!) w „podziemiu medycznym”?
Dlatego, proponowana nowelizacja oznacza, że :
D. Nowelizacja Ustawy pozwala, każdemu LEKARZOWI, bez obaw, zastosować terapie jakie LEKARZ uzna za stosowne.
W przypadku wprowadzenia tej nowelizacji, leczenie każdego obywatela Polski odbywałoby się w najlepszy z możliwych sposobów.
Pacjent nie byłby „skazany” na leczenie tylko metodami medycyny akademickiej np. chemioterapia, sterydy, antybiotyki, jod radioaktywny itd… Lekarz miałby prawo sięgnięcia do potężnego arsenału jakie oferują terapie naturalne (z ziołolecznictwem włącznie).
Skuteczność takiego ZINTEGROWANEGO leczenia byłaby wielokrotnie wyższa niż systemu leczenia stosowanego do tej pory. To z kolei oznacza, że wykorzystanie tych metod spowodowałoby wielomilionowe, a zapewne nawet wielomiliardowe oszczędności dla budżetu państwa.
Terapie jakie zgodnie z proponowaną nowelizacją byłyby zastosowane przez LEKARZA, nie byłyby refundowane przez NFZ, a więc nie obciążałyby budżetu Państwa.
To z kolei powoduje, że dyskusja na temat dowodów naukowych skuteczności danej terapii, czy żadanie takich dowodów jest pozbawione sensu. Budżet na tym nic nie traci, a leczenie pacjenta taką czy inną terapią jest sprawą tylko i wyłącznie pacjenta i jego lekarza.
W związku z tym, Narodowy Fundusz Zdrowia miałby potężne środki finansowe, które byłyby uwolnione w celu :
B. Zdecydowanego skrócenia kolejek do lekarzy, ze względu na znacznie wyższą efektywność leczenia, szczególnie chorób przewlekłych.
C. Znacznego podniesienia standardu związanego z pobytem pacjenta w szpitalu. Dotyczy to np. standardów żywienia, gdzie jak donoszą media, pacjent w polskim szpitalu żywiony jest znacznie gorzej niż więzień w polskim więzieniu, co samo w sobie, dla każdej ekipy rządowej powinno być nie do zniesienia wstydem.
E. Właściwego zadbania o osoby niepełnosprawne, które w obecnych warunkach skazane są na uwłaczającą godności człowieka egzystencję
H. Ze względu na znaczne zwiększenie efektywności leczenia zintegrowanego, w sposób niepotykany do tej pory skróciłyby się kolejki do lekarzy.
Podkreślić należy, że takie podejście do leczenia pacjenta wprowadziła już Szwajcaria. Proponowana nowelizacja, byłaby aktem prawnym znacznie lepszym, niż ten jaki wprowadzono w Szwajcarii.
Każdy obywatel Polski by na tym skorzystał łącznie z tymi, którzy się jeszcze nie narodzili.
z dnia................. 2015 r.
"ust 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o medycynie komplementarnej należy przez to rozumieć: wszystkie metody terapeutyczne w szczególności: medycyna antroposoficzna, homeopatia, terapia neuralna, fitoterapia, tradycyjna medycyna chińska, ziołolecznictwo, medycyna ortomolekularna, akupunktura, chiropraktyka, hirudoterapia, apiterapia."
"art. 4a. Do dostępnych lekarzowi metod i środków zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób zalicza się także metody i środki z zakresu medycyny komplementarnej, określone w art. 3 ust. 4."
"1a. Lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta z wykorzystaniem metod medycyny komplementarnej, jeżeli nie są one zgodne z oczekiwanym skutkiem terapeutycznym albo jeżeli według jego wiedzy medycznej sugerowana przez pacjenta terapia będzie szkodzić jego zdrowiu albo kiedy lekarz nie posiada odpowiedniej wiedzy do zastosowania sugerowanej przez pacjenta terapii."
Konstytucja Rzeczpospolitej Polski w art. 68 gwarantuje każdemu prawo do ochrony zdrowia. Podkreślić należy, iż wskazany powyżej przepis osadzony jest w rozdziale, który akcentuje podmiotowe prawo jednostki, jakim jest m.in. wolność.Wolnośćoznacza sytuację, w której człowiek może dokonywać swobodnych, zgodnych ze swoją wolą wyborów. Jednym z najważniejszych jest wolność osobista, czyli prawo o decydowaniu o sobie, swojej przyszłości, a także o swoim zdrowiu i sposobie leczenia.
Ta sfera wolności nie może być ograniczona władczymi decyzjami urzędników, którym Konstytucja uprawnień w tym zakresie nie nadała. Dobro chorego jest najwyższym prawem, które we współczesnym świecie, akcentuje obowiązek respektowania przez lekarza prawa pacjenta do decydowania o jego zdrowiu.
Zgoda pacjenta na zabieg czy operację jest, według obowiązujących przepisów prawa, konieczna, by lekarz mógł podjąć działanie. Zgodnie z art. 41 ust. 1 Konstytucji RP "każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą". Dotyczy to każdej sfery życia człowieka łącznie ze sposobem leczenia. Wykonanie zabiegu leczniczego bez zgody pacjenta lub jego prawnego opiekuna jest czynem karalnym, z mocy art. 192 Kodeksu karnego, natomiast
Kodeks etyki lekarskiej w art. 15 stanowi, że postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego. Istotną regulacją w tej materii jest również art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny, zgodnie z którą: "Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Przed dokonaniem interwencji osoba zainteresowana otrzyma odpowiednie informacje o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencjach i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdej chwili swobodnie wycofać zgodę". Skoro normy prawa gwarantują człowiekowi ochronę w zakresie decydowania o jego zdrowiu, to obejmują także obowiązek respektowania wyboru leczenia.
Wartość tą doceniła kilka lat temu Szwajcaria. Stosunek szwajcarskiego rządu do medycyny naturalnej wynikał z wysokiego popytu i powszechnego stosowania alternatywnych, dla medycyny konwencjonalnej, metod leczenia, nie tylko ze strony konsumentów, ale również i lekarzy. Środowiska te zgodnie podkreśliły jej skuteczność.
Efektem aprobaty zintegrowania medycyny komplementarnej z akademicką, było opowiedzenie się przez Szwajcarię w drodze referendum za powszechnym dostępem do medycyny komplementarnej, w ramach podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego.
Na uwagę zwraca fakt, że aż 67% głosujących poparło zmiany, czyniąc ze Szwajcarii pierwszy kraj w Europie, który w ustawie zasadniczej nałożył na władze federalne i kantonalne obowiązki włączenia obu metod do leczenia pacjenta. W wyniku tych zmian nowy artykuł 118a BV (Bundesverfassung der Schweizerischen Eidgenossenschaft,) Konstytucji zyskał brzmienie: rząd federalny i kantony mają, w zakresie swojej jurysdykcji, wziąć pod uwagę medycynę komplementarną. Na tej podstawie parlament i władze wykonawcze powinny:
1) umożliwić, w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, działalność lekarzom z pięciu dyscyplin medycyny komplementarnej (tj. medycyna antropozoficzna, homeopatia, terapia neuralna, fitoterapia i tradycyjna medycyna chińska),
Wypełniając wspomniane zobowiązania, w dniu 13 stycznia 2011 r. Minister Zdrowia Didier Burkhalter podjął decyzję o włączeniu 5 wymienionych terapii do koszyka podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego. W Szwajcarii od stycznia 2012 r. pacjenci korzystają więc z pięciu metod medycyny komplementarnej w ramach podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego. Ponadto minister ogłosił, że w porozumieniu z sektorem medycyny komplementarnej będzie dążył do: włączenia problematyki CAM (complemantary and alternative medicine), do kształcenia pracowników sektora zdrowotnego, uproszczenia procedury rejestracji i dopuszczenia do obrotu produktów CAM, certyfikacji terapeutów (krajowe dyplomy), wydzielenia funduszy na badania oraz utworzenia instytutów – ośrodków referencyjnych w sprawach CAM.
Skoro Szwajcaria jako pierwszy kraj w Europie w ustawie zasadniczej nałożyła na władze państwowe obowiązek włączenia medycyny komplementarnej do istniejącego sytemu zdrowotnego, toignorowanie tej metody leczenia, jako pozbawionej uzasadnienia medycznego, byłoby, w obliczu zmian dokonanych w prestiżowym kraju Europy zachodniej, nie na miejscu. Zarówno pacjenci, jak i lekarze dokonali wyboru, zaś tamtejsze władze uszanowały prawa obywateli Szwajcarii do decydowania o ich zdrowiu i metodzie leczenia
Należy przy tym zwrócić uwagę, że medycyna akademicka i tradycyjna nie stanowią całkowicie odrębnych podsystemów. Mają bowiem specjalistów, którzy fachowo wykonują zabiegi z różnych obszarów (np. homeopatii i akupunktury), a przeważająca większość pacjentów i konsumentów korzysta z obu podsystemów. Ostatnie lata pokazują, że medycyna akademicka i naukowcy coraz bardziej interesują się praktykami tradycyjnymi, także tymi komplementarnymi – pochodzącymi z odległych regionów świata.
Jednym z wielu przykładów jest zbiór informacji na temat „complementary medicine” w Cochrane Reviews, który zawiera ponad 700 raportów, w tym: 113 przeglądów systematycznych na temat alternatywnych systemów medycznych, 369 na temat terapii wykorzystujących produkty naturalne, 152 na temat leczenia energią, 20 o metodach takich jak chiropraktyka czy kręgarstwo oraz 67 o metodach, takich jak hipnoza, relaksacja, medytacja czy joga (patrz: http://www2. cochrane.org/reviews/en/subtopics/22.html). Innym przykładem jest ogólnoeuropejski projekt badawczy „CAMbrella”, dofinansowany z 7 Programu Ramowego UE, zmierzający do stworzenia sieci placówek badawczych zajmujących się CAM.
Celem tego projektu jest stworzenie tzw. mapy drogowej dalszych badań nad CAM w Europie, aby były zgodne z potrzebami zdrowotnymi obywateli UE, mogły być zaakceptowane przez Parlament Europejski oraz instytucje odpowiedzialne za finansowanie badań w poszczególnych krajach, a także pracowników ochrony zdrowia (patrz: http://www.cambrella.eu/home.php).
Nie da się już dłużej lekceważyć istnienia medycyny naturalnej w terapii, skoro jej skuteczność została już doceniona w Europie i świecie. Lekarz powinien decydować o wyborze leczenia w porozumieniu z pacjentem. Jednakże, aby było to możliwe, nie może być on ograniczany metodami leczenia, jakie wymusza na nim obowiązująca procedura medyczna. Dążeniem do osiągnięcia pozytywnych skutków terapii winna być wymiana informacji i doświadczeń w zakresie obu dziedzin medycyny, z wykorzystaniem ich potencjału.
Powodem wprowadzenia przedmiotowych zmian legislacyjnych nie jest więc wypieranie medycyny akademickiej przez medycynę naturalną, ani konkurowanie z nią, przeciwnie - chodzi o dialog i porozumienie, czego efektem będzie wzajemne uzupełnianie wiedzy i doświadczeń każdej z nich, w celu skuteczniejszego leczenia pacjenta. Podkreślić należy, iż w chorobach przewlekłych medycyna akademicka odnotowuje niską skuteczność całkowitego ich wyleczenia.
W niektórych przypadkach istnieje wprawdzie możliwość przedłużenia pacjentowi życia, to jednak komfort tego życia jest zaburzony. Wiele schorzeń medycyna identyfikuje jako nieuleczalne, np. Hashimoto, stwardnienie rozsiane, toczeń, choroba Parkinsona, łuszczyca, nowotwory. Natomiast praktyka lekarska w innych krajach odnotowuje sukcesy w wyleczeniu pacjenta z chorób przewlekłych, wykorzystując w terapii naturalne metody. W Polsce część środowisk medycznych demonstruje sprzeciw wobec tej metody leczenia.
W ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wyszczególnia się profilaktykę zdrowia, jako zadanie władz publicznych. Zgodnie z art. 6 ppkt 3 przywołanej ustawy, zadaniem władz publicznych, w zakresie zapewnienia równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, jest promocja zdrowia i profilaktyka, mające na celu stworzenie warunków sprzyjających zdrowiu. Natomiast według normy zawartej art. 15 ust. 1 tejże ustawy, świadczeniobiorcy mają na zasadach określonych w ustawie prawo do świadczeń opieki zdrowotnej, których celem jest m.in. zachowanie zdrowia i zapobieganie chorobom.
Niestety obserwuje się pomieszanie pojęć pomiędzy działaniami prewencyjnymi na rzecz ochrony zdrowia, a diagnostyką. Otóż jako działania profilaktyczne powszechnie uznaje się planowe systematyczne poddawanie się badaniom lekarskim. Nie ma to jednak nic wspólnego z zapobieganiem chorobie.Wykonanie np. badania mammograficznego lub kolonoskopii nie jest żadnym działaniem prewencyjnym w powstaniu nowotworów, służy jedynie diagnozowaniu istniejących już zmian.Jeżeli zatem w wyniku badania wykryto u pacjenta chorobę, to nie można mówić o jej zapobieganiu. Zapobieganiem choroby jest niedopuszczenie do jej powstania.
Dlatego też wachlarz możliwości terapeutycznych i profilaktycznych powinien być dostępny i nie ograniczony lekarzowi, którego wiedza z zakresu anatomii i fizjologii człowieka byłaby ogromną wartością dodaną przy wykorzystaniu naturalnych metod. Skoro w obecnej sytuacji służba zdrowia, z różnych powodów, nie jest w stanie zapewnić ochrony prewencyjnej zdrowia pacjenta, to jej obowiązkiem jest umożliwienie realizacji tego zadania poprzez wprowadzenie do systemu leczenia medycyny komplementarnej, jako równoprawnej dziedziny w terapii i promocji zdrowia. Skuteczność takiego zintegrowanego leczenia byłaby wielokrotnie wyższa niż do tej pory, co skutkowałoby wielomilionowymi oszczędnościami budżetu Państwa.
Znacznie zwiększona efektywność leczenia pacjenta spowodowałaby zmniejszoną liczbę pacjentów z chorobami przewlekłymi, a są to choroby, na które przeznaczona jest większość budżetu NFZ. Mniejsza liczba pacjentów oznacza znacznie mniejsze kolejki, co jest głównym elementem powszechnego niezadowolenia Polaków z obecnego stanu służby zdrowia w Polsce.Warto odnotować, żeniemal 6,5 mld zł, czyli ok. 10 proc. budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia, jest przeznaczane na terapie onkologiczne: leczenie szpitalne, chirurgię, chemioterapię itd. Przeciętnie na jednego chorego wydawana jest suma ok. 10 000 zł. Średni koszt samej chemioterapii wynosi ponad 13 000 zł
6) otoczenia właściwą opieką osób starszych lub przebywających w hospicjach.Z założeń do planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2016 rok, wynika, że na ochronę zdrowia przeznaczone zostanie 69,5 mld zł. To o 4,5 mld zł więcej niż wydatki funduszu przewidywane na obecny rok.
Podkreślić również należy, iż korzystanie z metod medycyny komplementarnej nie obciąży budżetu państwa, ponieważ nie będzie finansowane ze środków publicznych. Pacjent decydując o zastosowaniu terapii naturalnej zostanie o tym fakcie poinformowany. W dłuższej perspektywie czasowej państwo powinno jednak dążyć, wzorem Szwajcarii, do objęcia podstawowych metod medycyny komplementarnej ubezpieczeniem zdrowotnym, wobec pozytywnego bilansu dla finansów publicznych.
Reasumując, celem przedmiotowego projektu jest integracja medycyny akademickiej z medycyną naturalną, w sposób umożliwiający wykorzystanie dobrodziejstw obu systemów medycznych. Należy pozostawić zarówno lekarzom, jak i pacjentom, decyzję o wyborze leczenia, które do tej pory miało zawężony zakres, jedynie do metod mieszczących się w procedurach medycyny akademickiej.
W praktyce, niezwykle często zdarza się, że pacjent stojący w obliczu choroby przewlekłej, czy też będący w bezpośrednim zagrożeniu życia, chciałby, wobec braku optymistycznych prognoz, skorzystać z innej terapii niż oferuje mu obecny system lecznictwa. Jest wielu lekarzy, którzy doceniając doświadczenie i dorobek medycyny naturalnej, chcą wykorzystać ją w leczeniu pacjenta. To właśnie oni, jako wykształceni medycznie profesjonaliści winni mieć możliwość realizacji takich terapii.
Tymczasem możliwość wyboru leczenia oraz profilaktyki doznaje ograniczeń. Rozwiązaniem tego stanu może być dobrze zorganizowana współpraca pomiędzy wspomnianymi systemami medycznymi, ukierunkowana na promocję i poprawę stanu zdrowia. Będzie to sprzyjać rozwojowi programów zdrowotnychi świadomości obywateli polskich, jak ma to miejsce w innych krajach.
Należy zakładać, że zgodnie z art. 34 ust 3 regulaminu Sejmu, Marszałek Sejmu przed skierowaniem do pierwszego czytania skieruje niniejszy projekt ustawy do konsultacji w trybie i na zasadach określonych w odrębnych ustawach. W ocenie projektodawców projekt ten, jako obywatelski powinien zostać przesłany do szerokich konsultacji społecznych w szczególności do: całego społeczeństwa polskiego, ale też uczelni medycznych, uczelni paramedycznych i lekarzy Należy zwrócić uwagę, że projekt ten nie dotyczy wybranych grup społecznych czy zawodowych. Projekt ten dotyczy zdrowia każdego obywatela RP, dlatego jest on ponad wszelkimi podziałami społecznymi czy też zawodowymi.