Source: http://ksiegowosc.infor.pl/obrot-gospodarczy/dzialalnosc-gospodarcza/695739,Problem-masowych-powodztw-o-uznanie-postanowienia-wzorca-umowy-za-niedozwolone-czesc-II.html
Timestamp: 2018-05-24 19:53:39+00:00
Document Index: 16097072

Matched Legal Cases: ['art. 47943', 'art. 47945', 'art. 96', 'art. 47941', 'art. 203', 'art. 47943', 'art. 58', 'art. 483']

Problem masowych powództw o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone - część II - Działalność gospodarcza - Obrót gospodarczy - Infor.pl
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Obrót gospodarczy > Działalność gospodarcza > Problem masowych powództw o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone - część II
Z pewnością wielu przedsiębiorców prowadzących handel w Internecie słyszało lub wręcz spotkało się osobiście ze zjawiskiem powództw wytaczanych przez osoby fizyczne lub organizacje reprezentujące interesy konsumentów o uznanie postanowień wzorców umownych za niedozwolone. Sposób działania tych podmiotów jest zazwyczaj bardzo podobny; w pierwszej kolejności wyszukują w regulaminach sklepów internetowych postanowienia identyczne lub podobne z postanowieniami wpisanymi do rejestru klauzul abuzywnych prowadzonego przez Prezesa UOKiK. W pierwszej części artykułu skupiłem się na przedstawieniu pojęcia tzw. rozszerzonej skuteczności wyroku w sprawach o uznanie postanowienia wzorca umownego za niedozwolony. Rozumienie tego mechanizmu ma kluczowe znaczenie dla problemu masowego wytaczania powództw o klauzule abuzywne co będzie przedmiotem niniejszej części artykułu.
Masowe powództwa o klauzule abuzywne
Warto przypomnieć, że istnieją dwie możliwe interpretacje art. 47943 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: „KPC”), zgodnie z którym: Wyrok prawomocny ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 47945 § 2.
Pierwsze rozumienie zakłada, że wytoczenie powództwa o uznanie postanowienia wzorca umownego za niedozwolone identycznego z już wpisanym do rejestru klauzul abuzywnych jest niedopuszczalne jedynie przeciwko temu przedsiębiorcy, w stosunku do którego zapadł już wyrok, na podstawie którego wpisano dane postanowienie do rejestru. Zgodnie z drugą wykładnią od chwili wpisania postanowienia do rejestru nie jest w ogóle możliwe wytoczenie powództwa o uznanie tego postanowienia za niedozwolone bez względu na to czy pozwanym jest ten sam, czy też inny przedsiębiorca.
Pierwsza z zaprezentowanych interpretacji wywołała nieoczekiwany skutek. Okazało się bowiem, że konsumenci bądź stowarzyszenia, które w zadaniach statutowych miały wpisaną ochronę interesów konsumentów zaczęły wytaczać masowe powództwa o klauzule abuzywne. Dość powiedzieć, że doszło do sytuacji, w której do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie wpływało kilkadziesiąt tysięcy tego typu pozwów rocznie. Powództwa dotyczyły tylko tych postanowień, które zostały już wpisane do rejestru klauzul abuzywnych i były wytaczane przeciwko przedsiębiorcom stosującym postanowienia identyczne lub podobne. Pozwy w tych sprawach nie podlegały odrzuceniu właśnie ze względu na jednostronne rozumienie rozszerzonej skuteczności (wyrok jest skuteczny tylko przeciwko przedsiębiorcy, który był stroną wcześniejszego postępowania). Do takiego działania zachęcało ustawowe zwolnienie od kosztów sądowych dla osoby wnoszącej pozew o uznanie postanowienia wzorca za niedozwolone zawarte w art. 96 ust. 1 pkt 3) ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz.U. z 2010 roku nr 90, poz. 594 ze zm.). Należy przy tym wskazać, że tego typu pozwy często ograniczały się jedynie do przytoczenia treści klauzuli stosowanej przez pozwanego oraz klauzuli identycznej bądź podobnej już wpisanej do rejestru.
Oczywiście można powiedzieć, że przecież każdy ma prawo do wystąpienia z takim powództwem a do obowiązków przedsiębiorcy należy troska o to, żeby w stosowanych przez niego regulaminach nie znalazły się postanowienia niedozwolone. Jednakże w opisywanych sytuacjach pozwany otrzymywał czasami nawet kilkadziesiąt powództw o dokładnie taką samą klauzulę, składanych przez różne osoby reprezentowane często przez tego samego pełnomocnika. Czy takie działanie miało na celu ochronę interesów konsumentów? Raczej nie, zazwyczaj proceder ten miał na celu uzyskanie korzyści majątkowych przez powodów, wynikających z kosztów zastępstwa procesowego przyznawanych stronie wygrywającej proces. W razie przegranego procesu o klauzulę abuzywną pozwany przedsiębiorca musi przecież zwrócić powodowi koszty zastępstwa procesowego. Tymczasem analizując pozwy wnoszone w omawianych sprawach o uznanie postanowienia wzorca umownego za niedozwolone łatwo stwierdzić, że osoby będące powodami w tych sprawach często były ze sobą spokrewnione, a co więcej były reprezentowane przez tego samego pełnomocnika. W rezultacie trudno nie odnieść wrażenia, że zwrot kosztów zastępstwa procesowego nie służył w tych przypadkach swojemu ustawowemu celowi, był za to po prostu źródłem zarobku dla powodów i pełnomocników.
Oprócz tego opisywany proceder służył „wymuszaniu” na przedsiębiorcy zawarcia pozasądowej ugody, na podstawie której przedsiębiorca miał zapłacić powodom kwoty odpowiadające kosztom zastępstwa w zamian za co powód miał cofnąć powództwo o klauzulę niedozwoloną. Należy przy tym wskazać, że zawarcie takiej „ugody” nie gwarantuje wcale przedsiębiorcy umorzenia prowadzonych postępowań. Zgodnie bowiem z art. 47941 KPC w tego typu sprawach nie jest dopuszczalne zawarcie ugody sądowej zatem taka „prywatna” ugoda nie będzie mogła zostać zatwierdzona przez sąd. Biorąc natomiast pod uwagę, że zgodnie z art. 203 § 4 KPC sąd nie jest związany cofnięciem pozwu jeżeli jest to sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, to przedsiębiorca zawierający „ugodę” poza sądem nie będzie miał żadnej gwarancji, że postępowanie w istocie się skończy. Co więcej, skutkiem cofnięcia pozwu jest umorzenie postępowania a nie merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy co oznacza, że te same osoby, które zawarły „ugodę” mogą znowu wytoczyć powództwo dotyczące dokładnie tej samej klauzuli co wcześniej (nie istnieje bowiem powaga rzeczy osądzonej, skoro postępowanie zostało umorzone).
Opisana wyżej sytuacja uległa jednak zmianie. Ostatnio daje się bowiem zauważyć, że Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów coraz częściej odrzuca pozwy o klauzule niedozwolone z powołaniem się na wykładnię art. 47943 KPC, zgodnie z którą wyrok uznający klauzulę za abuzywną jest skuteczny przeciwko wszystkim przedsiębiorcom i w ogóle wyklucza możliwość prowadzenia kolejnego procesu o taką samą bądź podobną klauzulę. Takie rozumienie rozszerzonej skuteczności zdaje się również podtrzymywać Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpoznający środki odwoławcze od orzeczeń Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Jak więc może bronić się przedsiębiorca, który otrzymał kilkadziesiąt pozwów o klauzulę niedozwoloną? Jeżeli sąd nie odrzuci pozwu od razu (sąd z urzędu bada czy pozew nie podlega odrzuceniu), w odpowiedzi na pozew przedsiębiorca może zwrócić uwagę na wskazaną wyżej nową linię orzeczniczą Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz starsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, które nie dopuszcza prowadzenia postępowań o klauzulę identyczną lub podobną z wpisaną do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone bez względu na osobę pozwanego. W pewnych sytuacjach przedsiębiorca będzie mógł się powołać na nieważność zakwestionowanej klauzuli umownej na podstawie art. 58 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem nieważne jest postanowienie umowne sprzeczne z ustawą lub zasadami współżycia społecznego bądź zmierzające do obejścia ustawy – takie postanowienie umowne z mocy prawa nie wywołuje skutku i nie wiąże żadnej ze stron. Skoro zatem dana klauzula jest nieważna z mocy prawa i nie obowiązuje to nie można twierdzić, że jest również klauzulą abuzywną. Klauzula niedozwolona w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego (a takich klauzul dotyczą powództwa przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów) nie jest bowiem nieważna z mocy prawa tylko bezskuteczna i to tylko w stosunku do konsumenta (przedsiębiorca jest nią związany). W takich sytuacjach nie będzie więc potrzeby stwierdzania bezskuteczności takiej klauzuli w procesie przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przykładem takiej nieważnej klauzuli jest np. zastrzeżenie kary umownej w przypadku niewykonania zobowiązania pieniężnego (taka kara umowna jest niedopuszczalna w świetle art. 483 KC). Powyższe stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 roku (sygn. III CZP 119/10). Pozwany w pewnych sytuacjach może także próbować wykazywać, że nie stosował zakwestionowanej klauzuli lub zaniechał jej stosowania wcześniej niż sześć miesięcy przed wniesieniem pozwu. Wreszcie, można podjąć próbę obrony merytorycznej argumentując, że postanowienie umowne nie jest abuzywne. Należy bowiem pamiętać, że w pewnych wyjątkowych sytuacjach klauzula umowna o brzmieniu identycznym jak klauzula wpisana do rejestru klauzul abuzywnych może nie zostać uznana za niedozwoloną ze względu na całokształt wzorca umownego, w którym się znajduje.
Nadchodzą zmiany w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone
Na koniec warto zaznaczyć, że problem masowych powództw o klauzule niedozwolone został już zauważony przez Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało projekt założeń ustawy o zmianach KPC. Planowane zmiany zakładają w szczególności, że powództwa o uznanie postanowień umownych za niedozwolone będą mogły składać jedynie określone instytucje państwowe oraz stowarzyszenia wpisane do specjalnego rejestru. Ponadto, publikacja wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Monitorze Sądowym i Gospodarczym będzie zwolniona z opłat a sam rejestr klauzul będzie znacząco przebudowany (dostępne będą m.in. uzasadnienia wyroków oraz nowe funkcje wyszukiwania).
Przesądzony również zostanie jednoznacznie charakter rozszerzonej skuteczności wyroku po wpisie do rejestru – będzie ona dotyczyć tylko tego przedsiębiorcy, przeciwko któremu zapadło orzeczenie (zgodnie z dominującą linią orzeczniczą Sądu Najwyższego i wbrew ostatnim orzeczeniom Sądu Apelacyjnego w Warszawie). Zmiana ta jest co prawda powrotem do wcześniejszej, mniej korzystnej dla przedsiębiorców linii orzeczniczej Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jednakże w świetle planowanych gruntownych zmian dotyczących zasad i kręgu podmiotów uprawnionych do wnoszenia powództw wydaje się, że nie powinna mieć ona dla nich żadnego znaczenia. Proponowane zmiany można różnie oceniać jednak z pewnością ukrócą one proceder masowych powództw o klauzule abuzywne (np. projekt zakłada, że stowarzyszenie aby uzyskać wpis do rejestru będzie musiało posiadać min. 1 000 członków). Do czasu wejścia w życie nowych przepisów przedsiębiorcom pozostaje natomiast możliwość skorzystania z ww. „środków obrony”. Przede wszystkim jednak każdy przedsiębiorca powinien na bieżąco kontrolować stosowane przez siebie w obrocie z konsumentami wzorce umowne i nie zamieszczać w nich postanowień, które mogą zostać uznane za niedozwolone.