Source: https://www.eporady24.pl/zaklocanie_spokoju_domowego_przez_konkubenta_matki,pytania,6,198,13438.html
Timestamp: 2019-10-19 07:27:08+00:00
Document Index: 22904406

Matched Legal Cases: ['art. 74', 'art. 244', 'art. 2', 'art. 11', 'art. 2', 'art. 13', 'art. 14', 'art. 11', 'art. 23', 'art. 24', 'art. 444', 'art. 98', 'art. 10', 'art. 343', 'art. 342', 'art. 343', 'art. 344', 'art. 190', 'art. 156', 'art. 148', 'art. 230', 'art. 233', 'art. 191', 'art. 232', 'art. 6']

Zakłócanie spokoju domowego przez konkubenta matki
Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 11.10.2015
W budynku jednorodzinnym, który stanowi masę spadkową po moim tacie, mieszka moja rodzina (ja, mąż i nasz synek) oraz moja matka z konkubentem. Złożyłam wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, ale sprawa jest w toku. Moja matka i konkubent dopuszczają się licznych złośliwości mniejszych i większych, ataków słownych i fizycznych, szargania imienia mojego i męża, które mają za zadanie po prostu nas wyrzucić z tego domu. Sprawie przyjrzał się dzielnicowy, ale jego rozwiązanie polegało na tym, że założy dwie sprawy o uporczywie. Wczoraj konkubent matki zaatakował mojego męża, powodując niewielkie uszkodzenie ciała. Proszę o pomoc, bo nie wiem jak zapewnić mojej rodzinie bezpieczeństwo do zakończenia sprawy spadkowej. Czy mogę wypowiedzieć umowę użyczenia temu agresywnemu człowiekowi albo założyć sprawę o zakłócanie miru domowego?
Już widać, że – zwłaszcza bez zewnętrznej inspiracji (np. ze strony prokuratury) – trudno będzie Państwu liczyć na pomoc dzielnicowego, który (być może) przejawił znaną od dawna prawidłowość, że łatwiej ściga się „złodziei rowerów” niż sprawców poważnych przestępstw; z jednej sytuacji można „zrobić dwie sprawy” i wykazać się skutecznością w „wykrywaniu przestępstw”. W zakresie kontaktów z organami ścigania pozostaje Państwu powiadomienie prokuratury lub właściwej jednostki policyjnej wyższego stopnia (np. komendy powiatowej.
Przepisy o umowie użyczenia zawarto w Kodeksie cywilnym (skrótowo: K.c.), zwłaszcza w jego artykułach: od 710 do 719. Jak w przypadku każdej umowy, można ją wypowiedzieć, jeśli się jest jej stroną. I tu może pojawić się problem dowodowy, zwłaszcza jeśli takiej umowy nie zawarto na piśmie, ponieważ forma pisemna ma duże znaczenie dowodowe – zwłaszcza: art. 74 K.c. oraz art. 244 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.).
Proszę dokładnie i obiektywnie przyjrzeć się odnośnemu domowi. Zapewne (choć może być inaczej) nie wyodrębniono w nim wcześniej nieruchomości lokalowych – czyli odrębnych lokali (zwłaszcza mieszkalnych) jako odrębnych nieruchomości (w rozumieniu prawa); ustanawiania nieruchomości lokalowych dotyczy początkowe przepisy ustawy o własności lokali. Jeżeli nie doszło do ustanowienia odrębnych nieruchomości lokalowych, to proszę ocenić, czy są w tym domu (przynajmniej) dwa lokale mieszkalne (w ujęciu funkcjonalnym). Istnienie samodzielnych lokali mieszkalnych może mieć znaczenie na przyszłość – zwłaszcza w przypadku większej liczby spadkobierców Pani taty (co może się wiązać z działem spadku), ale może mieć znaczenie również co do przemocy w rodzinie oraz prawnych skutków dopuszczania się takiej przemocy.
W ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – a dokładniej w jej art. 2 – znajdujemy następujące określenie przemocy w rodzinie: „jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób wymienionych w pkt 1, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą”. Proszę zestawić sytuację z tym określeniem ustawowym oraz zastanowić się nad tym, czy chodzi o jeden lokal mieszkalny. Jeżeli rzeczywiście jest to jeden lokal mieszkalny – przynajmniej prawnie (bez wydzielenia nieruchomości lokalowych), a najlepiej faktycznie (funkcjonalnie) – to zwiększa się prawdopodobieństwo uwzględnienia roszczenia (żądania), gdyby Państwo (nawet Pani sama, bez swego męża) zwrócili się do sądu cywilnego o zobowiązanie sprawcy (sprawców) przemocy w rodzinie do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania. Taką możliwość daje art. 11a ustawy o ochronie przed przemocą w rodzinie. Sprawy tego rodzaju są rozpatrywane w postępowaniach cywilnych nieprocesowych – dlatego do sądu kieruje się pismo o nazwie „wniosek” (odpowiednik „pozwu” w procesach cywilnych).
Pani użyła określenia „lokator” w odniesieniu do konkubenta swej matki. Najprawdopodobniej chodzi o lokatora w ujęciu art. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Jeżeli ewentualna umowa użyczenia – o ile ją zawarto (w małżeństwach i konkubinatach raczej rzadko umownie, zwłaszcza na piśmie, formalizuje się korzystanie z lokalu) – to Pani mogłaby żądać rozwiązania takiej umowy (zawartej przez Pani matkę z jej konkubentem) na podstawie art. 13 ustawy o ochronie praw lokatorów (sprawa cywilna rozpatrywana jest według K.p.c.). Na podstawie art. 14 tej samej ustawy, może dojść albo nie dojść do ustalenia przez sąd prawa do lokalu socjalnego – przeciwko przysługiwaniu lokalu socjalnego może przemawiać naganne zachowanie lokatora, zwłaszcza uznanego przez sąd za sprawcę przemocy w rodzinie (właśnie dlatego zwróciłem wcześniej uwagę na art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie).
Jeżeli tamte osoby (Pani matka oraz jej konkubent) zagrażają sobie lub innym – zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa fizycznego – to zasadne okazać może się wzywanie nie tyle (nie tylko) patrolu policyjnego, ile pogotowia ratunkowego, w celu udzielenia pomocy komuś, kto zachowuje się niebezpiecznie (dla siebie lub innych). Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego – również łatwo dostępna (np. przy pomocy jednego z poniższych adresów internetowych) – pozwala na przymusowe (wbrew woli osoby szczególnie zainteresowanej) udzielanie pomocy psychiatrycznej (niekiedy „w reżimie szpitalnym”) w przypadku zagrażania innym ludziom lub sobie.
Proszę skonsultować się z psychiatrą lub psychologiem (zwłaszcza klinicznym) na okoliczność tego, czy zachowania Pani mamy mogą uzasadniać zawnioskowanie do sądu o jej ubezwłasnowolnienie. To zagadnienie wymagałoby odrębnego omówienia.
Proszę pamiętać o tym, że przepisy o ochronie przed przemocą w rodzinie oraz o ochronie zdrowia psychicznego mają swe właściwe cele – w pierwszej kolejności ochronne. Te przepisy oraz stosowane na ich podstawie środki (w tym wydawane orzeczenia) nie służą zmianie stanu prawnego. Gdyby Pani mama została (jako sprawczyni przemocy w rodzinie) zobowiązana do opuszczenia wspólnego mieszkania, to nadal pozostałaby współspadkobierczynią lub współwłaścicielką nieruchomości lub budynku – Pani zna stan prawny (ewentualnie proszę go sprawdzić). Naganne zachowanie Pani mamy oraz jej konkubenta może przemawiać za zniesieniem współwłasności (o ile jest współwłasności lub zachodzi wspólność majątku spadkowego) w sposób przez Panią preferowany. Proszę się jednak liczyć z kosztami, zwłaszcza związanymi ze spłaceniem Pani mamy (jako współwłaścicielki lub współspadkobierczyni). Naganne zachowane Pani mamy (jak również jej konkubenta) mogłoby przemawiać za żądaniem przez Panią, by odpowiednie przeróbki w domu (gdyby miał on zostać podzielony) zostały wykonane na koszt Pani mamy – przykładowo: wykonanie oddzielnego wejścia do domu lub zainstalowanie dodatkowej bramy (bramki) na posesję.
Pani tak ogólnie napisała o zagadnieniach spadkowych, że nie sposób jest odnosić się do nich konkretnie – zarówno w zakresie ewentualnego działu spadku, jak i (być może dopuszczalnego) żądania uznania kogoś (np. Pani mamy) za osobę niegodną dziedziczenia. Taka problematyka mogłaby zostać dokładniej omówiona w ramach odrębnej usługi – gdyby Pani na to się zdecydowała, przedstawiając dokładne informacje (na podstawie ogólników bardzo trudno jest formułować ocenę prawną).
Mam nadzieję, że Pani mąż udał się do lekarza w celu poddania się obdukcji. Najlepiej jest (ze względów dowodowych), jeżeli obdukcji – np. związanej z analizą zakresu szkód na ciele ofiary przestępstwa lub wykroczenia – dokonuje lekarz sądowy, w tym lekarz medycyny sądowej. Praktyka zapewne nadal bywa różna, ale wielu biegłych lekarzy – z uwagi na wymogi dowodowe – za zasadne uważa poddawanie oglądowi całego ciała człowieka (niezależnie od umiejscowienia zgłaszanych obrażeń). Poddanie się obdukcji lekarskiej u lekarza rodzinnego lub pracującego w dyżurującej podczas dni wolnych od pracy przychodni to absolutne minimum, ale lepiej (ze względów dowodowych) byłoby, gdyby Pani mąż poddał się obdukcji u lekarza z odpowiednimi uprawnieniami (zakładam, że w przychodniach powinni mieć odpowiednie informacje).
Wyzywanie, naruszanie nietykalności cielesnej lub inne naganne zachowania mogą stanowić naruszenie dóbr osobistych (art. 23 K.c.). Jednym z podstawowych roszczeń w takich przypadkach może być żądanie wypłacenia odszkodowania (roszczenie z art. 24 K.c.). Poważniejsze naruszenie nietykalności cielesnej (zwłaszcza pobicie lub silniejsze uderzenie) może powodować odpowiedzialność odszkodowawczą – szczególnie duże znaczenie mają przepisy o odpowiedzialności za szkodę na osobie (art. 444 i następne K.c.).
Każde z Państwa może zdecydować o wystąpieniu na drogę sądową – we właściwym zakresie. Jeżeli ofiarą ataków stało się Państwa Dziecko, to również ono może dochodzić swych roszczeń; Państwo byliby jego reprezentantami jako przedstawiciele ustawowi – art. 98 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w związku z art. 10 i następnymi K.c.
Konkubent Pani matki zapewne już (za sprawą stałego współzamieszkiwania z nią) stał się posiadaczem zależnym danego mieszkania. Dotyczący odpowiedzialności za naruszenie miru domowego artykuł 193 Kodeksu karnego (w skrócie K.k.) dotyczy sytuacji wdzierania się lub odmowy opuszczenia domu, a nie współzamieszkiwania (to nie jest przepis, pozwalający na usunięcie uciążliwego lokatora). Gdyby Pani (np. jako współwłaścicielka lub współspadkobierczyni) niezwłocznie (czyli bez zbędnej zwłoki) „wystawiła za próg” (i to dosłownie) rzeczy owego mężczyzny, to Pani działałaby w ramach ochrony swego posiadania (art. 343 K.c.); być może zachodziłoby również zasadne powoływanie się na karną ochronę miru domowego. Mężczyzna ów wprowadziłby się jednak, a więc trudno byłoby go uznać za osobę naruszającą mir domowy. W takim stanie rzeczy ewentualna „wymiana zamków” mogłaby zostać uznana za bezprawne naruszenie jego posiadania (art. 342 K.c.). Mężczyzna ów mógłby skorzystać z samopomocy lub obrony koniecznej przez bezprawnym pozbawieniem posiadania (art. 343 K.c.) lub wytoczyć powództwo o przywrócenie naruszonego posiadania (art. 344 K.c.). Skoro jest to człowiek agresywny, to trzeba liczyć się z dodatkowym ryzykiem – być może nawet sporym. Podkreślić trzeba, że policja nie jest od opowiadania się po którejkolwiek stronie (np. rozkręcającej bezprawnie wymienione zamki lub blokującej wstęp do domu) – policja ma obowiązek zachowywać się bezstronnie, w ramach swych kompetencji (a poza jej właściwością jest rozstrzyganie sporów o własność lub posiadanie).
Oczywiście, ochrona zdrowia lub życia może uzasadniać zamknięcie przed kimś drzwi. Życie i zdrowie ludzkie są tak ważne, że wolno jest nawet zamknąć się w cudzym domu lub aucie, również należącym do atakującego – nie ma obowiązku być ofiarą właściciela nieruchomości lub samochodu, w którym może dojść do popełnienia przestępstwa.
Organy ścigania (np. prokuratura) będą w stanie oceniać, jakie przepisy prawa karnego mogły zostać naruszone przez tamtego mężczyznę lub jego konkubinę. Groźby bezprawne (ogólnie określone w artykule 115 K.k., a często związane z artykułami 190 i 191 K.k.) wydają się „wysuwać na plan pierwszy”. Ponadto może chodzić o nękanie (art. 190a K.k.). Zaakcentowany przez Panią atak na Pani Męża zapewne stanowi lżejsze naruszenie czynności ciała w rozumieniu artykułu 157 K.k. Należy unikać sytuacji, które mogłyby skutkować poważniejszymi obrażeniami (art. 156 K.k.), a zwłaszcza być „ukierunkowane” na zabójstwo (art. 148 K.k.) – niekiedy w awanturach domowych dochodzi do dramatów, także wskutek „puszczenia nerwów” komuś, kto uważa się (być może zasadnie) za ofiarę poważnego nękania lub prześladowania.
Czytając Pani słowa, można odnieść wrażenie, jakoby Państwa dom był „strefą wolną od telefonii komórkowej”. Aktualnie takie telefony mają bardzo szerokie zastosowanie.
Wiele modeli telefonów komórkowych umożliwia nagrywania – często obrazu i dźwięku. Nawet przypadkowe włączenie funkcji nagrywania pozwala na pozyskanie obiektywnych środków dowodowych. Spór w stylu „słowo przeciw słowu” często jest trudno rozstrzygnąć. Obcy ludzie – w tym: policjanci, prawnicy (również sędziowie) – nie mają nadludzkich możliwości wnikania w sprawy innych osób. Od tysiącleci wiadomym jest, że sędziemu należy okazać dowody – podobnie jest w przypadku innych organów władzy publicznej. Należy również odpowiednio aktywnie bronić swych uprawnień – w postępowaniu cywilnym: art. 230 K.p.c. (lekceważenie tego przepisu może skutkować przegraniem sprawy). Nie musowo od razu „zgłaszać się” z nagraniami – również pochodzącymi z monitoringu nieruchomości (w wielu sklepach z elektroniką można uzyskać pomoc w zainstalowaniu i obsłudze odpowiednich rozwiązań technicznych). Można poczekać na złożenie zeznań. W postępowaniu cywilnym (np. z artykułu 11a Ustawy o ochronie przed przemocą w rodzinie) wolno wnioskować o to, by sąd odebrał przyrzeczenie od każdej mającej zeznawać osoby. Gdyby ktoś złożył fałszywe zeznania, to mógłby za to odpowiadać karnie (art. 233 K.k.). Przedstawienie dowodu z nagrań w odpowiednim momencie (czyli również nie za późno) mogłoby posłużyć zweryfikowaniu wcześniej złożonych zeznań. Nagrywanie powinno być roztropne – wiąże się z nim wiele kontrowersji, a niekiedy może ono być przyczyną odpowiedzialności karnej (np. art. 191a K.k.). W określonych sytuacjach dowód z nagrań lub dokumentu może mieć kolosalne znaczenie praktyczne. Podkreślam, że dowody mają bardzo duże znaczenie również w postępowaniach cywilnych – zwłaszcza z uwagi na prawny obowiązek udowodnienia okoliczności (faktów), z których wywodzi się skutki prawne (art. 232 K.p.c., art. 6 K.c.).
Zgłaszanie problemów do opieki społecznej lub do sądu rodzinnego (o zakazanie kontaktów z Państwa dzieckiem określonym osobom) mogłoby okazać się rozwiązaniem ryzykownym – jeśli Pani będzie tym zainteresowania, to omówię to w „procedurze pytań dodatkowych” (w ramach dotychczasowej wyceny).
Wpisz wynik równania (liczba): osiem minus 1 =
Przemoc domowa - naganne zachowanie brata
Brat od kilku lat jest w konkubinacie z kobietą, która bardzo źle na niego wpływa. Mają dwoje dzieci. Od początku ich związku brat nachodził po nocach mnie i naszych rodziców, krzykiem i wyzywaniem zmuszając nas do dawania mu środków na jedzenie czy leki. Doprowadził do tego, że musiel
Konkubent znęcał się nad moją córkę, jego rodzice również. Dochodziło do przemocy fizycznej i psychicznej. Przemoc fizyczna jest przedmiotem oddzielnego postępowania karnego. Jestem człowiekiem starym i chorym, mój sprzeciw niewiele znaczył. Proszę mi powiedzieć, czy można dochodzić
Ojciec grozi mi śmiercią!
Mam pytanie dotyczące postępowania mojego ojca. Mianowicie ojciec kilkakrotnie groził mi śmiercią, straszył mnie pozbawieniem życia, bo chciał na mnie wymusić pieniądze. Sytuacja miała miejsce po tym, jak stałem się posiadaczem znacznej sumy pieniędzy od osoby trzeciej, otrzymałem spa
Alkoholik krzywdzący rodzinę - co zrobić? Napastowanie przez męża Konsekwencje pobicia dziecka przez matkę Sprawa o znęcanie - oskarżyciel posiłkowy Zmuszenie do wyprowadzenia się żony z dzieckiem - rozwód i alimenty Szykanowanie przez męża i teściów w trakcie rozwodu Ograniczanie kontaktów z matką przez brata Znęcanie się, niebieskie karty i co dalej? Kara dla męża, który zaatakował żonę Ignorowanie informacji o groźbach Jak pomóc dzieciom, nad którymi znęca się moja siostra? Ucieczka do Niemiec przed odpowiedzialnością w sądzie Zakłócanie spokoju domowego przez konkubenta matki Trudna sytuacja w domu teściów Chory psychicznie, niebezpieczny syn Założenie Niebieskiej Karty Syn znęca się nad chorą matką, jak pomóc? Znęcanie psychiczne nad żoną Ojciec grozi mi śmiercią! Dla kogo zadośćuczynienie?