Source: http://www.administrator24.info/artykul/id5130,nadzor-budowlany-pod-lupa-nik
Timestamp: 2020-05-26 16:28:10+00:00
Document Index: 10847414

Matched Legal Cases: ['art. 41', 'art. 42', 'art. 44', 'art. 45', 'art.231', 'art.304', 'art.17']

Nadzór budowlany pod lupą NIK | Administrator24.info - portal dla Zarządców Nieruchomości
Danuta Gąsiorowska	| 17.06.2013 | 4
Nadzór budowlany nie działa skutecznie. Umyka mu zbyt wiele przypadków łamania prawa. Jego najsłabszym ogniwem są powiatowi inspektorzy, którzy pozostają w konflikcie interesów – są uzależnieni od samorządów, których inwestycje jednocześnie kontrolują. Zdaniem NIK nadzór budowlany powinien zostać zreorganizowany.
Powiatowi inspektorzy, na których spoczywa główny obowiązek dbania o poprawność inwestycji, nie są skuteczni. Nie monitorują prawidłowości rozpoczynanych inwestycji. Nie kontrolują, czy inwestorzy wykonują nałożone na nich postanowienia. Nie prowadzą starannie rejestrów i ewidencji, więc nie mają informacji ani o liczbie rozpoczynanych budów, ani o liczbie oddawanych do użytku obiektów.
Niska skuteczność nadzoru
Najwięcej czasu zajmuje im prowadzenie postępowań administracyjnych, będących efektem skarg. Jednak ich głównym zadaniem powinny być planowe kontrole (sprawdzające prawidłowość i zgodność inwestycji z warunkami decyzji o pozwoleniu na budowę). W 23 zbadanych przez NIK powiatowych inspektoratach zaledwie 32,5 proc. kontroli miało taki charakter. Większość (51,3 proc.) podjęta była w wyniku skarg. W pięciu powiatowych inspektoratach w ogóle nie prowadzono kontroli rozpoczętych budów.
Skuteczność i jakość prowadzonych przez nadzór budowlany kontroli często pozostawia wiele do życzenia. Np. w Grójcu kontrole wykonywały osoby niemające odpowiednich uprawnień budowlanych, a nawet niebędące pracownikami inspektoratu.
W dwóch inspektoratach powiatowych (Leszno i Radom) żaden z pracowników nie miał upoważnień do nakładania kar w drodze mandatu. Z kolei w Człuchowie powiatowy inspektor kontrolował projekt instalacji swojego autorstwa.
W czterech powiatowych inspektoratach (Grójec, Skierniewice, Brzeziny, Wrocław) i dwóch wojewódzkich (Łódź, Poznań) NIK wykryła przypadki odstąpienia od ukarania mandatem karnym. Powody odstąpienia były niejasne, może to więc rodzić podejrzenia wystąpienia sytuacji korupcyjnych.
Uzależnienie i niedofinasowanie
Czynnikiem obniżającym jakość pracy inspektorów są problemy kadrowe. Wynikają one głównie z niedofinansowania nadzoru budowlanego. Do odpowiedniego przeprowadzenia wszystkich kontroli w latach 2009–2012 inspektoratom powiatowym zabrakło ponad 10 mln zł, natomiast wojewódzkim – ponad 12 mln zł. Za mało jest też pracowników ze specjalistycznymi uprawnieniami budowlanymi.
Niskie pensje i wysokie wymagania powodują znaczną fluktuację kadr. Nadzór próbuje temu zaradzić, podwyższając pensję kosztem liczby zatrudnionych pracowników. W skontrolowanych przez NIK inspektoratach powiatowych wykorzystane zostały wszystkie środki na płace, chociaż obsadzonych zostało tylko niecałe trzy czwarte etatów.
W Wodzisławiu Śląskim pięć gmin robiło wręcz składki na utrzymanie inspektora. Ponieważ samorządy w kontrolowanym czasie (2009–2012) prowadziły 36 inwestycji, NIK zwraca uwagę, że doszło w tej sytuacji do korupcjogennego konfliktu interesów. Zdaniem Izby warunkiem uzdrowienia sytuacji jest uniezależnienie organów nadzoru budowlanego od starostów.
Najczęstszym wykroczeniem powiatowych inspektorów było przytąpienie do budowy lub prowadzenia robót budowlanych bez dopełnienia wymagań określonych w art. 41 ust. 4, art. 42, art. 44, art. 45 ustawy Prawo budowlane, tj. bez zawiadomienia o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót budowlanych.
NIK wykryła także uchybienia w pracy wojewódzkich inspektorów nadzoru budowlanego. Połowa z nich nie sprawdzała działalności powiatowych inspektorów. Szczególnie groźna w skutkach mogła okazać się niefrasobliwość czterech wojewódzkich inspektorów, którzy nierzetelnie sprawdzali materiały budowlane szczególnie istotne dla bezpieczeństwa konstrukcji i bezpieczeństwa
Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła działania Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego jako centralnego organu administracji rządowej w sprawach nadzoru budowlanego i administracji architektoniczno-budowlanej, pomimo niewystarczającego nadzoru nad realizacją niektórych zadań.
Równie pozytywnie ocenia, mimo stwierdzonych nieprawidłowości, realizację zadań przez wojewódzkich inspektorów nadzoru budowlanego, zwłaszcza stopień realizacji planów pracy oraz planów finansowych, a także nakładanie kar i opłat legalizacyjnych.
Stanisław | 19.06.2018, 11:02
Już z samego wstępu wynika, że PINB - ami powinna zająć się Prokuratura art.231 kk, ciekaw jestem czy NIK ją zawiadomił? Jeśli nie to też nie dopełnił obowiązku nałożonego na każdego urzędnika z art.304 par.2 kpk. Ale ja wiem w jakich warunkach pracują inspektorzy i prokuratorzy. Ci ludzie pokończyli szkółki, które tylko z nazwy są szkołami wyższymi. No bo gdyby wiedzieli o "kwasicy mózgu", to pierwsze co by zrobili, to zamknęli by PINB jako urząd z uwagi na warunki pracy. Ja czekam na GIS , aby wreszcie przyjął do wiadomości art.17 kodeksu wykroczeń na usprawiedliwienie i PINbów i NIK czekam na wyjaśnienie dla czego GIS przez tyle lat ukrywa przed społeczeństwem prawdę o zagrożeniu SBS i acceptable levels: < 600 ppm. No bo jaką mają wentylację? (IBE sprawdzili umiejętności uczniów . Ocenę najwyższą, przyznawaną wtedy, gdy uczeń dokonał pełnej interpretacji i logicznie ją uzasadnił,
otrzymał ledwie 1 promil uczniów szkoły podstawowej i 2 promile pierwszaków z gimnazjum) Dla tego polecam niemiecki miernik dedykowany dla uczniów: Dzięki BZ30 dowiesz się więcej: dlaczego uczniowie klasy 5b są wiecznie zmęczeni i brak im koncentracji? Czy wynajmowane mieszkanie jest źle wietrzone? BZ30 da Ci odpowiedź. Indykator CO₂. Niestety w Budownictwie i Inżynierii Sanitarnej jest chyba jeszcze gorzej! Bo tam Prawo Newtona jeszcze nie zagościło! No bo większość urzędów albo nie ma wentylacji, albo ma "grawitacyjną". Większość inspektorów nie wie, że taki mamy klimat, że ona z uwagi na "g" nie ma prawa działać. No ale przecież ktoś w WT napisał, że jak komin będzie podobny do spalinowego to spełnia normę i Ci w szaplokach ruszają w upał w Polsce i całej UE na kontrole poczytalności obywateli z wiatraczkami. A nuż odkryją, że Prawo Newtona nie dotyczy budownictwa?
Stanisław | 19.06.2018, 11:15
umiarkowanie wysoki poziom dwutlenku węgla w pomieszczeniu upośledza proces podejmowanie decyzji. ...”
Stanisław | 19.06.2018, 11:16
Stanisław | 19.06.2018, 11:20
W dniu 5.06.2018 r wystąpiłem do GIS o poparcie przyjęcia definicji akceptowalnej jakości powietrza zgodnie z danymi : USA: ASHRAE standard 62-1989 acceptable levels: < 600 ppm CO2, co łatwo potwierdzić