Source: https://www.eporady24.pl/brak-kontaktu-ubezpieczyciela-w-celu-naprawieniu-szkody,pytania,4,60,27372.html
Timestamp: 2020-03-30 15:38:24+00:00
Document Index: 4170096

Matched Legal Cases: ['art. 817', 'art. 817', 'art. 817', 'art. 817', 'art. 817', 'Art. 29', 'art. 481', 'art. 822']

Brak kontaktu ubezpieczyciela w celu naprawieniu szkody
Autor: Michał Soćko • Opublikowane: 21.02.2020
Pięć tygodni temu miało miejsce zdarzenie na miejskiej drodze publicznej z moim udziałem. Prowadząc służbowy samochód, wjechałam w dziurę znajdującą się na pasie ruchu. W wyniku tego zdarzenia w samochodzie zostały uszkodzone opony, felgi oraz amortyzator. Całe to zdarzenie obserwowała osoba, która jechała bezpośrednio za mną do siedziby naszej firmy. Następnego dnia zgłosiłam to zdarzenie do urzędu miasta wraz z dokumentacją fotograficzną. Niestety do dnia dzisiejszego firma ubezpieczająca nie skontaktowała się ze mną w tej sprawie, mimo że minęło już 30 dni. Dodam, że od tamtego zdarzenia nie jeżdżę tym autem oraz nie korzystam z pojazdu zastępczego. Jak się zachować wobec takiej opieszałości i braku kontaktu ze strony ubezpieczyciela w celu naprawienia szkody, aby wreszcie naprawił tę szkodę?
Ile czasu ma ubezpieczyciel na spełnienie świadczenia?
Odnosząc się do przedstawionej sytuacji w pierwszej kolejności należy odnieść się do przepisów regulujących umowę ubezpieczenia. Materię tę reguluje zwłaszcza ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (j.t. Dz. U. 2017 r. Nr 0, poz. 459; zwana dalej „K.c.”). Artykuł 817 K.c. stanowi:
§ 3. Umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać postanowienia korzystniejsze dla uprawnionego niż określone w paragrafach poprzedzających.”
Zasadniczo zatem ubezpieczyciel powinien spełnić świadczenie w terminie 30 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Przy czym, co istotne, zawiadomiła Pani urząd miasta, ale to nie oznacza, że urząd niezwłocznie przekazał Pani zgłoszenie do ubezpieczyciela. A jeśli nawet tak było, to z punktu widzenia art. 817 § 1 K.c. liczy się moment otrzymania takiego zawiadomienia przez ubezpieczyciela. To bowiem właśnie od tej daty biegnie 30-dniowy termin.
W kontekście treści § 2 cytowanego wyżej art. 817 K.c. w orzecznictwie sądowym wskazuje się, że „trzydziestodniowy termin spełnienia świadczenia wskazany w art. 817 § 1 K.c. znajduje zasadniczo zastosowanie w sprawach o niepowikłanych stanach faktycznych, w których wyjaśnienie okoliczności istotnych dla likwidacji szkody możliwe jest już na etapie wszczęcia takiego postępowania. Niewątpliwie we wszystkich niejednoznacznych stanach faktycznych wymagających czasochłonnego badania okoliczności odpowiedzialności ubezpieczyciela lub (i) wysokości świadczenia rozważyć należy zastosowanie przewidzianego w art. 817 § 2 K.c. terminu przedłużonego” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 listopada 2016 r., sygn. akt I ACa 502/16).
Przedłużony termin dla spraw szczególnie zawikłanych
W opisanej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że ubezpieczyciel nie zdoła załatwić sprawy w terminie 30 dni. Zwłaszcza, że z przedstawionej relacji nie wynika, żeby była wzywana na miejsce zdarzenia policja, która mogłaby to potwierdzić i sporządzić odpowiednią notatkę urzędową. Należy również zauważyć, że art. 817 § 2 K.c., literalnie rzecz biorąc, nie nakazuje ubezpieczycielom zawiadamiania poszkodowanego, że załatwienie sprawy w terminie 30-dniowym jest niemożliwe.
Niemniej jednak kwestię powyższą reguluje dodatkowo ustawa z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (j.t. Dz. U. 2017 r. Nr 0, poz. 1170). Artykuł 22 ust. 4 tej ustawy stanowi:
„Art. 29. ust. 4. Jeżeli w terminach określonych w ustawie lub w umowie zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania lub świadczenia, zawiadamia na piśmie:
– o przyczynach niemożności zaspokojenia ich roszczeń w całości lub w części, a także wypłaca bezsporną część świadczenia.”
Ponadto, gdyby ubezpieczyciel bezpodstawnie przeciągał załatwienie sprawy, to za czas po upływie powyższych 30 dni może domagać się Pani odsetek ustawowych za opóźnienie (art. 481 K.c.).
W pierwszej kolejności należy ustalić, czy i kiedy zgłoszenie szkody zostało przekazane do ubezpieczyciela, a zwłaszcza kiedy zostało mu ono doręczone. Dane ubezpieczyciela powinien Pani przekazać urząd miasta.
Jeśli po zweryfikowaniu powyższej okoliczności zostanie ustalone, że minął termin 30-dniowy, należałoby spróbować się skontaktować z ubezpieczycielem. Mogła bowiem zdarzyć się sytuacja, że z jakichś przyczyn losowych zawiadomienie nie dotarło do ubezpieczyciela.
Natomiast, gdyby ubezpieczyciel umyślnie przewlekał rozpoznanie sprawy, może Pani zwrócić się także o pomoc do Rzecznika Finansowego. Status tego podmiotu jest regulowany przez ustawę z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (j.t. Dz. U. 2016 r. Nr 0, poz. 892). Zajmuje się on m.in. pomocą w sporach z ubezpieczycielami.
Ostatecznie, gdyby i to nie przyniosło pożądanego efektu, można wystąpić z powództwem cywilnym bądź to przeciwko zarządcy drogi, bądź przeciwko ubezpieczycielowi (art. 822 § 4 K.c.).
Na marginesie należy także zauważyć, że wskazała Pani, iż samochód jest służbowy. Być może ubezpieczyciel kontaktuje się bezpośrednio z Pani pracodawcą. A jeśli samochód jest w leasingu albo wynajmowany, to może kontaktować się z uprawnionym podmiotem, który jest jego właścicielem.
Świadczenie substytucyjne
Żołnierz (obywatel polski) latem 1945 roku otrzymał urlop i miał udać się do miejsca zamieszkania, jednak (jak wskazują dowody zgromadzone w czasie śledztwa IPN) został aresztowany przez funkcjonariuszy NKWD i wywieziony do Związku Radzieckiego, a po latach – uznany za zmarłego. Czy jego dziec
Przed tygodniem zostałem pobity. Chłopak, prawdopodobnie nieletni, wywołał bójkę, w wyniku czego doznałem obrażeń ciała. On ćwiczy sztuki walki. Zrobiłem obdukcję i lekarz napisał w opinii, że mam rozstrój zdrowia i naruszenie czynności narządów ciała trwające poniżej 7 dni. Napastnik chodzi do szko
Możliwe konsekwencje wyłudzenia odszkodowania
Moja przełożona zgłosiła jakiś czas temu pewien wypadek jako wypadek przy pracy i dostała za to odszkodowanie. Wiem jednak na pewno (sama o tym mówiła), że przewróciła się nie podczas pracy, na terenie firmy, a w zupełnie innych, prywatnych okolicznościach. To zdarzenie miało miejsce kilka miesięcy