Source: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3440/k,2
Timestamp: 2019-02-20 02:50:29+00:00
Document Index: 33943438

Matched Legal Cases: ['art. 13', 'art. 402', 'art. 724', 'Art. 142', 'art. 140', 'art. 266', 'art. 147', 'Art. 144', 'Art. 261', 'Art. 261']

152.253.662 wizyty
Uczucia religijne: ochrona czy cenzura? [2]
Podobne tendencje wystąpiły w Irlandii, gdzie obowiązuje Ustawa o zniesławieniu z 1961 r. (Defamation Act), penalizująca w art. 13 „bluźniercze zniesławienie". Choć nie został on uchylony, doszło jednak do faktycznej abolicji przestępstwa bluźnierstwa po wyroku Sądu Najwyższego z 30 lipca 1999 r. w sprawie Corway przeciwko Independent Newspaper. Sprawa zaczęła się w roku 1995, po referendum o wprowadzeniu rozwodów, publikacją w czołowym irlandzkim dzienniku karykaturalnego rysunku ilustrującego spadek wpływu kościoła na społeczeństwo, przedstawiającego liderów rządowych machających na pożegnanie do księdza trzymającego hostię i kielich. Sprawa trafiła do sądu z oskarżenia prywatnego. Ostatecznie rozstrzygnął to Sąd Najwyższy, który uniewinnił oskarżonego. Po pierwsze, nie dopatrzono się bezpośredniego ataku na doktrynę chrześcijańską. Po drugie, nie stwierdzono interesu publicznego, wymaganego na podstawie ustawy o zniesławieniu. Po trzecie wreszcie i najważniejsze — stwierdzono, że prawo o bluźnierstwie jest zbyt niejasne aby wdrażać na jego podstawie postępowanie karne. Tym samym przestępstwo bluźnierstwa, które ostatni raz zastosowano skutecznie w 1855 r., zostało de facto wyeliminowane z irlandzkiego prawa. [ 5 ]
W Hiszpanii przestępstwo bluźnierstwa zostało uchylone w 1988 r. Trybunał Konstytucyjny dopuścił możliwość ograniczenia wolności wypowiedzi w pewnych okolicznościach, dla ochrony innych praw. Możliwość ta jest jednak określona wąsko i wypowiedź musi godzić bezpośrednio w inne prawo, aby dopuścić jej ograniczenie. Nie było jednak przypadków zastosowania tego w odniesieniu do prawa do wolności religijnej.
W kodeksie karnym Austrii z 1974 r. w § 188 przestępstwem jest publiczne poniżenie lub wyszydzenie osoby lub rzeczy stanowiącej przedmiot czci działającego w kraju Kościoła lub związku religijnego albo doktryny wiary (Glaubenslehre), ustawowo dopuszczonego obrzędu lub instytucji takiego Kościoła albo związku w okolicznościach, w których postępowanie sprawcy może wywołać uzasadnione zgorszenie. Wyraża się pogląd, iż zgorszenie nie jest uzasadnione, jeśli zachowanie sprawcy jest dobrowolnie odbierane przez świadków czynu, zatem wierni nie mogą się powołać na uzasadnione zgorszenie, jeśli zostali przestrzeżeni, iż np. film nie jest im polecany, bo może wywołać obrazę ich uczuć. [ 6 ] Przepis ten znalazł zastosowanie w sprawie przeciwko Otto-Preminger-Institut w związku z filmem Rada Niebieska (Das Liebeskonzil), emitowanym w 1985 r. w kinie w Isnabrucku. Film powstał na podstawie sztuki Oskara Ponizza z 1894 r. za którą jej autor został ówcześnie uznany przez Sąd Przysięgłych w Monachium winnym przestępstwa przeciw religii i skazany na więzienie. Sztuka przedstawiała Boga Ojca jako starego, schorowanego i bezsilnego, Jezusa jako maminsynka o niskiej inteligencji, a Dziewicę Maryję jako rozpustnicę bez żadnych zasad. Cała trójka wspólnie decyduje, że rodzaj ludzki należy ukarać za niemoralność. Nie chce jednak całkowicie zniszczyć ludzkości, ale wywołać w niej potrzebę zbawienia i odkupienia win. Nie potrafią sami wymyślić odpowiedniej kary, wzywają więc na pomoc Diabła. Ten im podrzuca pomysł choroby przenoszonej drogą płciową, którą mężczyźni i kobiety zarażaliby się nawzajem. Diabeł płodzi z Salome córkę, która ma roznieść chorobę między ludzi. Symptomy opisane przez Diabła wskazują, że chodzi o syfilis. Jako zapłaty Diabeł żąda wolności myśli. Maryja mówi, że „pomyśli o tym". Diabeł wysyła córkę w pierwszej kolejności do tych, którzy reprezentują ziemską władzę, potem na dwór papieski, do biskupów, zakonów i w końcu do zwykłych ludzi. Na żądanie Kościoła prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciw dyrektorowi Instytutu o obrazę zasad religijnych. Choć za oskarżonym wstawił się minister oświaty, sztuk i sportu, jednak przegrał on przed sądami austriackimi, zaś film został skonfiskowany. Po odwołaniu się ze skargą do Europejskiej Komisji Praw Człowieka, Europejski Trybunał Praw Człowieka w orzeczeniu z 20 września 1994 r. stwierdził większością głosów (votum separatum zgłosił m.in. prof. Jerzy Makarczyk), iż nie ma podstaw do przyjęcia, że prawo austriackie zostało źle zastosowane.
W Grecji, każdy kto propaguje zachowania prowokujące do dyskryminacji lub przemocy wobec jednostek lub grup na tle rasowym, etnicznym lub religijnym może być uznany winnym przestępstwa.
We Włoszech art. 402-406 kodeksu karnego zakazują ataków na religię, także w sztukach. Ma miejsce poważna dyskusja nad tym, czy przestępstwa te mogą się ograniczać jedynie do katolicyzmu. Mniej poważne przestępstwo znieważenia słownego religii (bestemmia) przewidziane jest w art. 724. Stosowanie tych przepisów zanika jednak w ostatnich latach i jest ograniczane. Włoski Sąd Konstytucyjny wydał orzeczenie w którym przestępstwo bluźnierstwa, zawarte w kodeksie karnym, ograniczył do znieważenia Boga. W sprawie przeciwko Marco Catuzzi, który znieważył słownie Matkę Boską i świętych, sąd uniewinnił oskarżonego od zarzutu bluźnierstwa, „ponieważ nie jest to już postrzegane jako przestępstwo".
We Francji nie istnieje przestępstwo bluźnierstwa/obrazy uczuć religijnych, a jedynie przestępstwo wzniecania nienawiści, w oparciu o które był sądzony ostatnio pisarz Michel Houellebecq po jego wypowiedzi, iż islam jest „najgłupszą religią", w kontekście pozytywnych wypowiedzi o Biblii. W orzeczeniu z września 2002 r. oskarżony został uniewinniony a jego obrońca wyraził „ogromną satysfakcję", że tym samym przestępstwo bluźnierstwa nie zostało przywrócone we francuskim prawie. Nieco wcześniej podobny los spotkał Orianę Fallaci, znaną ze swej antyislamskiej pasji. Była sądzona pod zarzutem wzniecania nienawiści przez zniesławienie islamu, lecz została uniewinniona.
Przestępstwo obrazy religii istnieje w kodeksach karnych Norwegii i Danii — jako martwa litera. Art. 142 norweskiego kodeksu karnego przewiduje karę dla każdego, kto „publicznie znieważa lub w obraźliwy sposób manifestuje pogardę dla jakiegokolwiek wyznania..., doktryny lub kultu jakiejkolwiek zalegalizowanej wspólnoty religijnej". Przepis ten nie był jednak stosowany przez sądy od 1936 r. W raporcie powstałym na zlecenie Norweskiego Departamentu Kultury w 1993 r. zatytułowanym „Nowe zagrożenia wolności informacji w krajach nordyckich - diagnozy i sugestie", stwierdzono, iż "to prawo implikuje niemożliwe do zaakceptowania naruszenie wolności wypowiedzi (expression)". Widać jak wysoko ceni się tutaj wolność ekspresji artystycznej, tym samym nie sposób nie czuć zażenowania sytuacją w której polski polityk kieruje pismo do Ambasady Królestwa Norwegii, ponieważ w Polsce pojawiły się dwie figurki norweskiego artysty, z których jedna przedstawiała Chrystusa z rozłożonymi rękoma z nawiniętym motkiem wełny na jednej ręce, druga zaś — Chrystusa z rozłożonymi rękoma i stojącą obok stłuczoną figurkę Maryi.
W duńskim kodeksie karnym prawo zakazujące bluźnierstwa jest określone w art. 140, jednak nie było stosowane od 1938 r. W art. 266b istnieje zakaz gróźb, szyderstwa i poniżania na tle rasy, koloru skóry, narodowości, pochodzenia etnicznego, przekonań lub orientacji seksualnej, jednak ta regulacji nigdy nie była stosowana w odniesieniu do ataków na religię.
W Holandii przestępstwo bluźnierstwa przewiduje art. 147 kodeksu karnego, ale odnosi się tylko i wyłącznie do Boga. Ponadto, przestępstwo to jest interpretowane w sposób wymagający intencjonalnego działania (wyrażenia pogardy). „O obrazie Boga mówi się wtedy, kiedy wypowiedzi nie można przypisać niczego innego, tylko wyszydzającej tendencji i zamiarem jest wyrażanie się w takiej formie, aby uczucia religijne innej osoby urazić i wyłączyć każdą poważną dyskusję na temat Boga". Interpretacja ta została potwierdzona w jednej z bardzo niewielu spraw na tym tle, przeciwko pisarzowi Gerardowi Reve, który przedstawił Boga jako osła (został uniewinniony w 1968 r. przez najwyższą instancję). Zob. o holenderskim programie Bóg nie istnieje.
Choć w Belgii nie ma przestępstwa bluźnierstwa (dekret z 1814 r. przewidywał karanie za pisma i obrazy atakujące religię, został on jednak zniesiony już w roku następnym przez akt konstytucyjny). Art. 144 kodeksu karnego przewiduje przestępstwo zniewagi religijnej, penalizujące każdego kto znieważa obiekty religijne w miejscach praktykowania kultu religijnego lub w czasie publicznych obrzędów religijnych. Jest to zatem przestępstwo ograniczone do określonych miejsc lub celebracji religijnych. Inne poważniejsze czyny na tym tle mogą być podciągane pod ogólne przestępstwo zniesławienia.
W ustawie karnej Niemiec w par. 166 istnieje przestępstwo "znieważania przekonań, wspólnot religijnych i stowarzyszeń światopoglądowych: "(1) Kto publicznie albo przez rozprowadzanie pism znieważa treść religijnych lub światopoglądowych (Weltanschauung) przekonań innych w sposób, który może zagrażać porządkowi publicznemu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech bądź karze grzywny. (2) Również ten podlega karze, kto publicznie lub przez rozprowadzanie pism znieważa jakiś istniejący w kraju kościół albo inną wspólnotę religijną bądź stowarzyszenie światopoglądowe oraz ich instytucje i obyczaje w sposób, który może zagrażać porządkowi publicznemu." Widzimy więc dwie zasadnicze różnice z polskim kodeksem karnym. Po pierwsze, nie ma obrazy uczuć przez znieważenie przedmiotu czci (przesłanka w dużej mierze subiektywna), lecz występuje przesłanka znieważenia treści przekonań, które może zagrażać porządkowi publicznemu (przesłanka obiektywna). Kwalifikują się więc jedynie poważniejsze przypadki. Jeszcze istotniejsze jest objęcie tym przepisem nie tylko religijnych przekonań, ale ogólnie światopoglądowych. Na równych prawach chroni się więc zarówno przekonania religijne, jak i areligijne. Praktyka stosowania tych przepisów wykształciła odpowiednie standardy ochrony różnych interesów. Przykładowo, w 1985 r. są apelacyjny w Karlsruhe przyjął, że publikacja artykułu z sarkastycznym potraktowaniem Ostatniej Wieczerzy nie realizuje znamienia zniewagi. W 1988 sąd karny w Bochum przyjął, że ulotka, nawet znieważająca, pod adresem Watykanu i faszyzmu, zawierająca karykatury, nie miała charakteru zakłócającego porządek.
Art. 261 kodeksu karnego Szwajcarii z 1937 r. przewiduje przestępstwo naruszenia wolności wyznania i obrzędów poprzez publiczne i w sposób grubiański obrażanie lub wyszydzanie przekonania innej osoby w dziedzinie wiary, w szczególności wiary w Boga, lub profanowania przedmiotów kultu religijnego. Ochrona obejmuje tutaj wszelkie przekonania w sprawach wiary, także przekonania ludzi niewierzących. Istnieje również ochrona przed złośliwym zakłócaniem lub publicznym ośmieszaniem obrzędów religijnych. Sankcje to pozbawienie wolności do 6 miesięcy lub grzywna. Art. 261bis, który wszedł w życie 1 stycznia 1995 r. penalizuje publiczne podżeganie do nienawiści lub dyskryminacji osoby lub grupy osób z powodu ich rasy, etnicznych lub religijnych właściwości; publiczne propagowanie ideologii, które systematycznie poniżają lub oczerniają członków z powodów rasowych, etnicznych, religijnych, lub które organizują lub popierają tego typu propagandę
[ 5 ] Na podst. P. Maher, „Blasphemy free for all", Catholic World News, 1999.
[ 6 ] C. Betel, K. Schweighofer, 1992, za: Wąsek, op.cit., s.34.