Source: https://prawonadrodze.org.pl/gdy-sad-za-bardzo-chce-skazac/?replytocom=80622
Timestamp: 2020-04-05 06:47:14+00:00
Document Index: 51840717

Matched Legal Cases: ['art. 92', 'art. 87', 'art. 87', 'art. 87', 'art. 87', 'art. 87']

Gdy sąd za bardzo chce skazać… | Stowarzyszenie Prawo na Drodze
← Wyłudzenie “na biegłego”
Bezzasadny regres ubezpieczyciela za oddalenie się z miejsca zdarzenia →
Gdy sąd za bardzo chce skazać…
Opublikowano 13 grudnia 2017, autor: redakcja
W II. Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Zambrowie pełni misję trójka sędziów: Anna Iwanowska, Marta Kołakowska oraz Anna Stetkiewicz. Wszystkie trzy Panie łączy wspólna cecha atawistyczna: bardzo im zależy, aby człowieka skazać. Tak bardzo im zależy, że aż im to nie wychodzi. A dlaczego nie wychodzi? Bo za bardzo im zależy…
Sprawę Pana Krzysztofa Zambrowski Sąd rozpatruje już po raz trzeci. Najpierw sprawę prowadziła sędzia Marta Kołakowska. Jej wyrok skazujący Sąd Okręgowy uchylił. Druga w kolejce była sędzia Anna Stetkiewicz. Jej wyrok skazujący również się nie ostał. Jutro, tj. 14 grudnia 2017 r., podejście trzecie. Sędzia Anna Iwanowska wyznaczyła termin rozprawy w dniu porodu żony adwokata. Żeby było łatwiej…
Przedmiotem postępowania sądowego jest zakwestionowany przez kierowcę pomiar prędkości, dokonany urządzeniem Ultralyte LTI 20-20 – czyli zarzut z art. 92a k.w.
W dniu 26 lipca 2015 r., w miejscowości Mężenin, w kierunku Zambrowa (DK 8) jechało osiem samochodów – jeden za drugim. Jako ósmy w szeregu jechał VW Passat, kierowany przez Pana Krzysztofa. Patrol Policji z Białegostoku stał po tej samej stronie jezdni. Obsługujący urządzenie pomiarowe (Ultralyte 20-20) Adam Kitlas zatrzymał Pana Krzysztofa i zarzucił przekroczenie prędkości o 29 km/h na obszarze zabudowanym. Pan Krzysztof mandatu nie przyjął. Był przekonany, że nikt nie mierzył prędkości jego samochodu, bo fizycznie było to niemożliwe.
Miejsce zdarzenia.
No bo rzeczywiście, w jaki sposób można zmierzyć prędkość samochodu jadącego w szeregu?
Otóż sierżant Adam Kitlas uważa, że można, “gdyż jest to pomiar laserowy”. W protokole rozprawy odnotowano taką oto jego wypowiedź: “Może jechać i pięć pojazdów w rzędzie i dla każdego można dokonać pomiaru prędkości?”
Kitlasowi pozostaje tylko pogratulować talentu krasomówczego…
2. Sędzia Marta Kołakowskie orzeka (II W 45/16)
Sprawa pana Krzysztofa najpierw trafiła do referatu sędzi Marty Kołakowskiej. Przewodnicząca Kołakowska rozpoznawała sprawę na siedmiu terminach rozpraw: w dniu 11 marca 2016 r., w dniu 13 kwietnia 2016 r., w dniu 11 maja 2016 r., w dniu 11 czerwca 2016 r., w dniu 13 lipca 2016 r., w dniu 9 września 2016 r. oraz w dniu 21 października 2016 r.
Na żaden z tych terminów nie stawił się świadek – Adam Kitlas, policjant, który dokonał pomiaru prędkości. A obwiniony jeździł z Białegostoku do Zambrowa (na własny koszt) na wszystkie te terminy…
W Sądzie Rejonowym w Zambrowie jest – niestety – taki obyczaj, że świadkowie, którzy są policjantami mogą bez usprawiedliwienia nie stawiać się na wezwania. Nikt ich nie upomni, nie ponagli, nie nałoży kary porządkowej. Ale niechby tak nie stawił się obwiniony, albo jego adwokat…
Obyczaj obyczajem, ale jest zagadka: co zrobiła sędzia Kołakowska nie dysponując żadnymi zeznaniami, jak też żadnymi innymi dowodami na okoliczność, że jakikolwiek pomiar prędkości został wykonany?
Tak zgadliście. Sędzia Marta Kołakowska wydała wyrok skazujący! Bo przecież po co jej jakieś dowody, skoro policja przysłała wniosek o ukaranie?…
Sąd Okręgowy w Łomży w dnu 23 grudnia 2016 r. uchylił wyrok wydany przez sędzię Kołakowską (II Ka 286/16). Sędzia Jan Leszczewski, który orzekał w sprawie, napisał w uzasadnieniu wyroku, iż “Sąd nie przeprowadził postępowania dowodowego w ogóle”… Przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, nakazał ustalenie okoliczności oraz warunków użycia urządzenia pomiarowego, którym dokonano pomiaru prędkości pojazdu kierowanego przez obwinionego.
3. Sędzia Anna Stetkiewicz orzeka (II W 708/16)
Sprawa Pana Krzysztofa powróciła do Sądu Rejonowego w Zambrowie i tym razem trafiła do referatu sędzi Anny Stetkiewicz.
Na pierwszy termin rozprawy (15 lutego 2017 r.) świadek Kiltas nie stawił się bez usprawiedliwienia. W związku z tym obrońca złożył wniosek o nałożenie na świadka kary porządkowej za nieusprawiedliwione niestawiennictwo oraz przymusowe doprowadzenie go na kolejny termin. Przewodnicząca Stetkiewicz wytłumaczyła adwokatowi, który przyjechał z Kielc i nie zna miejscowego obyczaju, że świadek Kitlas jest policjantem i nie można na niego nałożyć kary porządkowej. Obiecała natomiast, że “Sąd zawiadomi o niestawiennictwie komendanta”.
Na kolejny termin rozprawy (22 marca 2017 r.) stawili się wszyscy świadkowie, w tym para policjantów (państwo Adam i Joanna Kitlasowie). Stawił się też obwiniony oraz substytut obrońcy – radca prawny z Zambrowa. Radca miał przygotowane do świadków 10 precyzyjnych pytań, dotyczących pomiaru, które wcześniej skonsultowane zostały z SPnD. Żadne z tych pytań nie zostało przez Sąd zaprotokołowane w zrozumialej formie – po prostu w protokole jest jeden wielki bełkot. Zresztą Sąd praktycznie dopuścił tylko jedno pytanie, pozostałe uznał za nieistotne lub za dokładne… M. in. za za dokładne Sąd uznał pytanie o to, czy policjanci na początku służby przeprowadzili test stałej odległości oraz test prawidłowości działania przyrządów celowniczych. Sąd nawet tego pytania nie zaprotokołował.
W końcu Przewodnicząca przerwała obrońcy zadawanie pytań krzycząc, że ten “chce zamęczyć świadka”, a następnie oddaliła jego wniosek dowodowy o powołanie biegłego, “albowiem dowodu tego nie da się przeprowadzić”…
W dniu 4 maja 2017 r. Sędzia Anna Stetkiewicz wydała wyrok skazujący, zasądzając na obwinionego grzywnę w wysokości 200 zł oraz koszty sądowe.
Powyższy wyrok – na skutek złożonej apelacji – został następnie uchylony przez Sąd Okręgowy w Łomży. Sędzia Jolanta Małachowska w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Łomży z dnia 4 października 2017 r. (II Ka 201/17), stwierdziła m. in., że:
“Analiza materiału aktowego sprawy wskazuje jednoznacznie, iż Sąd Rejonowy nie zrealizował wytycznych Sądu Okręgowego, zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 grudnia 2016 r., uchylającego poprzednio zapadły wyrok z dnia 21 października 2016 r. i przekazujący tę sprawę do ponownego procedowania Sądowi I Instancji. Niewątpliwie Sąd Odwoławczy nakazał wówczas ustalenie okoliczności oraz warunków użycia urządzenia pomiarowego, którym dokonano pomiaru prędkości pojazdu kierowanego przez obwinionego. Tymczasem Sąd Rejonowy właściwie sam się pozbawił możliwości poczynienia stosowanych ustaleń w tym zakresie poprzez oddalenie niemal wszystkich wniosków dowodowych zgłaszanych przez obrońcę obwinionego oraz części pytań kierowanych do świadków”.
4. Sędzia Anna Iwanowska orzeka (II W 648/17)
Sprawa Pana Krzysztofa ponownie wróciła do Zambrowa i przekazana została do referatu sędzi Anny Iwanowskiej.
Termin rozprawy wyznaczonej na dzień 23 listopada 2017 r. uległ odroczeniu z powodu choroby obwinionego (zwolnienie lekarza sądowego). Obrońca przysłał do Sądu informację w jakich dniach jest przeszkodzony – prosząc aby Sąd nie wyznaczał w te dni kolejnej rozprawy. M. in. poprosił, aby nie wyznaczono rozprawy na dzień 14 grudnia 2017 r., gdyż w ten dzień wyznaczono datę porodu jego żony.
Sędzia Anna Iwanowska złośliwie wyznaczyła termin rozprawy właśnie na 14 grudnia 2017 r.
Przez kilka dni, zarówno adwokat, jak i piszący te słowa, poszukiwali substytuta. Niestety pięciu radców prawnych z Zambrowa oraz z Sokołowa Podlaskiego odmówiło przyjęcia substytucji, gdyż sędzia jest nieprzychylnie nastawiony do obrońcy…
W dniu dzisiejszym żona adwokata z Lublina wylądowała w szpitalu z powodu złego samopoczucia. Mąż-adwokat jest przy niej. Jutro na rozprawie pan Krzysztof będzie sam – bez adwokata – w szponach sędzi Anny Iwanowskiej. Rokujemy, że będzie kolejny wyrok skazujący i – prawdopodobnie – wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko adwokatowi, który nie stawił się na termin, ani też nie wysłał substytuta.
Sędzia Anna Iwanowska już raz złożyła taki wniosek przeciwko temu samemu adwokatowi. Za to, że ten usiłował (nieskutecznie) złożyć wniosek o wyłączenie sędziego (tzn. sędzi Anny Iwanowskiej), która ogłaszała postanowienie w sprawie, w której wcześniej już orzekała (czyli podlegała wyłączeniu z mocy prawa).
Pytanie do Ustrojodawcy
Co mają robić podsądni obywatele, których sprawy zawisły przez tego rodzaju, niezawisłym, do końca życia nieusuwalnym i teoretycznie bezstronnym Sądem?
Modlić się o rychłą śmierć sędziego?…
Niezawiśli i stronniczy
Zambrów – czyli u Pana Boga za piecem
Świątynia bogini zemsty
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezstronność sądu, Laserowe mierniki prędkości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
23 odpowiedzi na Gdy sąd za bardzo chce skazać…
25 marca 2018 o 10:58
Cała (prawie) Polska żyje teraz sprawą Tomasza Komedy, który został skazany przez niezawisły (od rozumu ma się rozumieć) “sąd” (forma bezosobowa oznaczająca osobnika wydającego wyroki w imieniu Rzeczpospolitej zwanej dalej Pomroczną) na 25 lat więzienia za zbrodnię, której jak się po latach okazuje nie popełnił.
Jak było do przewidzenia tzw “pierwsze skrzypce” w skazaniu niewinnego człowieka grali oczywiście “naoczni świadkowie” (tutaj niejaka Dorota P. – sąsiadka skazanego, mająca “kontakty” z “wymiarem sprawiedliwości”) oraz a jakże ! – co nie budzi najmniejszej wątpliwości – znani na całym świecie a nawet w całej Galaktyce (nie nadążają z ekspertyzami dla Marsjan, którzy bardzo chwalą sobie ich opinie reklamując je nawet poza Galaktyką…) – polscy tzw “biegli sądowi”, którzy są w stanie sporządzić KAŻDĄ opinię jakiej oczekuje od nich polski “niezawisły (od rozumu) sąd”.
Polski “niezawisły (od rozumu) sąd”, o którego niezawisłość tak bardzo walczy cała “demokratyczna Europa” z Komisją Europejską na czele tak bardzo zaufał zwyczajnej kłamczusze, że nawet pominął żelazne alibi wystawione oskarżonemu i skazanemu, że w chwili popełnienia zbrodni był w zupełnie innym miejscu !
Co tam zeznania aż 12-tu osób, kiedy jedna kłamczucha mówi to co “niezawisły (od rozumu) sąd” chce usłyszeć …. !
Ale co tam jakieś alibi – jak “niezawisły (od rozumu) sąd” chce koniecznie kogoś skazać, no to go skarze, bo sądowi NIKT NIC NIE MOŻE , za to “niezawisły (od rozumu) sąd” może dosłownie wszystko – podobnie jak wszystko może pacjent szpitala dla obłąkanych. Może zatem należałoby w polskich sądach usunąć klamki z drzwi oraz wyłożyć ściany gumowymi materacami, bo to co się w tych salach dzieje często przekracza nawet chorą wyobraźnię pacjentów szpitali psychiatrycznych ?!
I jakże tu nie zgodzić się z tą opinią:
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,23182682,tomasza-komende-wrobila-oszustka-ktorej-nikt-nie-sprawdzil.html#Z_BoxLokKrajLink
“ciap24.03.2018, 09:06
Ta historia odzwierciedla Polskę. W każdej dziedzinie.”
Tak więc moja osobista teza, że tzw “państwo polskie” zwane Pomroczną należy NATYCHMIAST ZLIKWIDOWAĆ jako PAŃSTWO PRZESTĘPCZE WOBEC WŁASNYCH OBYWATELI jest po raz kolejny udowodniona.
Co jednak zrobić z tysiącami łajdaków na stanowiskach funkcjonariuszy państwowych, którzy z tego kraju zrobili pośmiewisko całego świata ?
Ja tak sobie głośno myślę, że Gospodin Putin nie zlikwidował jeszcze wszystkich gułagów, więc jest gdzie to ludzkie ścierwo wysłać ….
PS: wczoraj robiłem zakupy w pewnej Biedronce i starszemu panu przede mną upadł na podłogę banknot 50 złotych, który podniosłem i podając go jego właścicielowi głośno i wyraźnie na cały sklep powiedziałem – “nie jestem sędzią, więc oddaję” – i to moje oświadczenie spotkało się z wyraźnym zainteresowaniem i aprobatą zarówno kasjerek jak i klientów sklepu. Czyli wniosek jest taki: społeczeństwo dokładnie wie czego można się spodziewać po polskim “wymiarze sprawiedliwości” oraz tzw “niezawisłych (od rozumu) sędziach”.
25 marca 2018 o 12:58
W uzupełnieniu link do ciekawego tekstu:
http://sanocki.neon24.pl/post/142904,polski-wymiar-sprawiedliwosci-i-co-nam-pan-zrobi
27 lutego 2018 o 08:09
Zgodnie z treścią art. 87 § 4 k.w., w wypadku ukarania za wykroczenie określone w art. 87 § 1a k.w., polegające na prowadzeniu w stanie nietrzeźwości pojazdu innego niż mechaniczny, można orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż wymienione w art. 87§1 kw, a więc innych niż mechaniczne.
A jak odczytał ten przepis Sąd Rejonowy?
Sąd Rejonowy skazując M. za wykroczenie polegające na kierowaniu rowerem w stanie nietrzeźwości (art. 87 § 1a k.w.) i orzekając wobec obwinionego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, dopuścił się rażącej obrazy art. 87 § 4 k.w.
http://www.sn.pl/aktualnosci/SiteAssets/Lists/Komunikaty_o_sprawach/EditForm/II-KK-0030_18.pdf
24 stycznia 2018 o 09:10
Dzięki złożonej kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich nie udało się “udupić” kolejnego “pirata drogowego”…..A co z prokreaturą i sendziom? Byli w stanie nietrzeźwości?
http://sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/IV%20KK%20293-17.pdf
Piotr F pisze:
17 grudnia 2017 o 00:21
Ja cały czas patrzę, słucham i uwierzyć nie mogę.
Sąd okręgowy stwierdził w swoim uzasadnieniu (odrzucając wyrok sądu rejonowego), że ten nie przeprowadził postępowania dowodowego. Czyli tłumacząc na ludzkie – “Nie zrobił to co miał zrobić, a za co pensje płaci mu Państwo” – czyli dokładnie to np. ja płacąc podatki. Obecne Państwo chce chyba udowodnić jak wspaniałymi dziełami były dzieła kinematorgrafii PRL – i, nam je serwuje co dzień. Zacytuję klasyka – który pasuje do tej sytuacji jak ulał (podaje słownik pojęć: film polski- polskie sądy, kino – sąd rejonowy, aktor – sędzia/sędzina, dialogi – wyroki. Proszę podstawić – pasuje w 100% :))
A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana… Dialogi niedobre… Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. (…) A polski aktor, proszę pana… To jest pustka… Pustka, proszę pana… Nic! Absolutnie nic. Załóżmy, proszę pana, że jak polski aktor, proszę pana… Gra nie? Widziałem taką scenę kiedyś… Na przykład, no ja wiem? Na przykład, zapala papierosa, nie? Proszę pana, zapala papierosa… I proszę pana, patrzy tak: w prawo… Potem patrzy w lewo… Prosto… I nic… Dłużyzna, proszę pana… To jest dłu… po prostu dłu… dłużyzna, proszę pana. Dłużyzna.. Proszę pana, siedzę sobie, proszę pana, w kinie… Pan rozumie… I tak patrzę sobie… siedzę se w kinie, proszę pana… Normalnie… Patrzę, patrzę na to… No i aż mi się chce wyjść z… kina, proszę pana… I wychodzę…”
I konludująć cytat: “No i panie, i kto za to płaci? Pan płaci… Pani płaci… My płacimy… To są nasze pieniądze, proszę pana..”
A np. ja nie chciałbym płacić za wyrok Pani sędziny, która nie wykonała swojej pracy? Czemu nie mogę zdecydować, że z moich płaconych złotówek – ani grosz nie może pójść do Pani sędziny, która (jak twierdzi sąd okręgowy) – nie robi swojej pracy ?
Pal trzy, że nie robi. Ona nie robi i… kolejny cytat z wspaniałej ery kinematografii PRL:
“Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi? Cham się uparł i mu daj. Skąd dam jak nie mam”
Po usłyszeniu wyroku sądu okręgowego Pani sędzina sądu rejonowego pewnie takie słowa własnie wypowiedziała – “Nie mamy waszych dowodów i co nam sąd okręgowy zrobił. Sąd okręgowy się uparł i mu daj. No skąd dam jak nie mam”
To jest jakaś jedna wielka patologia…
17 grudnia 2017 o 20:45
W sumie Tusk miał rację – polskość to nienormalność 🙁
Pytanie tylko – na ile “polskie” sady są polskie ?
16 grudnia 2017 o 18:55
My tu sobie dywagujemy na temat sądów “co to bardzo chcą skazać” ale przecież w tym “demokratycznym państwie prawa” są również niezawisłe ma się rozumieć sądy, które drobiazgowo przestrzegają obowiązującego prawa i każde najdrobniejsze uchybienie policji czy prokuratury rozstrzygają na korzyść obwinionego. Aby nie być gołosłownym podaję link:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prokurator-wzial-300-tys-zlotych-lapowki-sad-go-uniewinnil/c514cwr
Szczególnie fajnie brzmi ten fragment:
“Prokurator W. i Konrad T. znali się od dawna. Ten drugi był “naganiaczem”. Miał notes pełen telefonów przekupnych lekarzy, biegłych sądowych, adwokatów i prokuratorów.”
Jak widać “przekupni biegli sądowi” są również “solą wymiaru sprawiedliwości inaczej”….
No cóż – nadzwyczajna kasta postawionych ponad prawem łotrów robi co, jak, gdzie, i kiedy chce. A podatnik za to wszystko płaci. Czy polski podatnik (i wyborca) kiedyś wreszcie się obudzi i pogoni to dziadostwo na cztery wiatry ? Myślę, że wątpię bo “demokratyczne wybory” to taka sama fikcja jak “niezawisłość sędziowska” oraz “uczciwość prokuratorska” oraz “rzetelność policyjna”.
Te pojęcia po prostu nie istnieją, gdyż “stan faktyczny” całkowicie zaprzecza by istniały.
A co istnieje w rzeczywistości ?
To co wszyscy widzimy, między innymi w “sondzie zambrowskim” gdzie dzielne dziunie w togach sędziowskich robią co, jak, gdzie i kiedy chcą.
Czy jest na to jakaś rada ?
Ale mojego pomysłu nie ujawnię, bo zostałby uznany jako “terrorystyczny”.
Kiedyś byli jednak ludzie, którzy widząc beznadzieję swego żywota decydowali się na rewolucję nawet kosztem własnego życia. Dzisiaj wielu samobójców bezsensownie kończy swój żywot zamiast tym aktem rozpaczy dokonać jakiegoś czynu pożytecznego.
Choćby takiego, jakiego dokonał pewien zdesperowany chiński rolnik, który zgnębiony przez miejscowy chiński urząd skarbowy w odwecie wysadził cały ten urząd skarbowy wraz z całą załogą do diabła ( z sobą oczywiście również). I to jest moim zdaniem prawdziwy bohater naszych czasów – PARSZYWYCH czasów 🙁
PS: nazwiska i adresy łotrów, którzy mnie skrzywdzili mam skrzętnie zapisane. Przyjdzie czas – będzie zapłata za draństwo jakie mi wyrządzili …
Chyba, że Bóg zechce inaczej ….
16 grudnia 2017 o 22:24
Porucznik Jack Bushyhead wiedział co robi..
Pozdrawiam.31
16 grudnia 2017 o 06:33
Jak kolejna rozprawa? Co tym razem wymyślił(a) w imieniu tzw. rzeczypospolitej?
16 grudnia 2017 o 18:08
Rozprawę odroczono do stycznia.
15 grudnia 2017 o 22:51
Jedyna grupa – kasta która nie podlega jakiejkolwiek ocenie to kasta sędziowska, od wieków wiadomo że “baba” to najbardziej wredne stworzenie na ziemi. W Zambrowie to własnie kawałek takiej ziemi.
14 grudnia 2017 o 21:57
Wprowadzić zwyczajne zwalnianie sędziów albo poprzez liczbę apelacji i to nie tylko słusznych albo zwyczajnie poprzez liczbę skarg na sędziego . Co takiej dziuni szkodzi siedzieć w zapadłej dziurze za 6 tyś albo i więcej mając popychaczy . Nic nie szkodzi ,więc robi co robi a nawet śmie burzyć się . Mam wrażenie że rola sędziego zwyczajnie babie nie pasuje , bo widać i strach jak coś zaczyna iść nie tak .Zaczynaja się przerwy i telefoniczne ustalenia .
14 grudnia 2017 o 05:49
Jakie sądy – takie państwo. Jakie państwo – takie sądy.
Piszę o tym od dawna i już mi samemu się to znudziło. Reforma sądownictwa w zamiarze PiS jest dobra, ale tylko częściowo, bo wymiana jednych dziuń JAJ i AMA na AJA i MAM nic nie da. Dziunie to dziunie. Wymiana ta jest jednak warunkiem koniecznym, aby móc dokonać faktycznej zmiany prawa, bo obecne dziunie są “zaprogramowane” na prawo obecne i nie da się już ich “przestroić” na inne fale. Tak więc sama wymiana “dziuń w togach sędziowskich” nic nie da, niestety …
Może kiedyś znowu zniknie z powierzchni ziemi ta parodia “państwa prawa” i ktoś obcy ustanowi swoje prawo i swoje sądy, bo autochtoni tego zwyczajnie nie potrafią. Zresztą tubylcy i tak już od kilkudziesięciu lat znajdują się pod okupacją, czego “polskie sądy” są najlepszym dowodem.
15 grudnia 2017 o 08:16
Niestety, RACJA.31
Nowe komendy / rozkazy pisze:
14 grudnia 2017 o 03:54
Siadaj Kulson! Mierz Kitlas!
To wiadomo TW pisze:
13 grudnia 2017 o 22:51
I jeszcze jedno, za komuny też byli koncesjonowani opozycjoniści co nawet z młodzieżą mogli się spotykać…. ci prawdziwi byli prześladowani sądy ich gnębiły na różne sposoby … walono w rodzinę… nic się nie zmieniło
14 grudnia 2017 o 07:16
Tak. Pełna zgoda.31
13 grudnia 2017 o 22:45
Przecież jasne czego im brak …
To Widać kto kim TW pisze:
13 grudnia 2017 o 22:38
Oj to musza was nielubić , muszą się też bać skoro chcą wyeliminować obrońcę! Dwa razy apelacja widać ma być trzy razy? Kto to wtedy osądzi inny sąd? Sąd Okręgowy? To pokazuje też, że spór z ekspertami mającymi parcie na szkło i medialne ściemy – tzn nielegalne motyle nieumyte włosy – którzy dużo mówią ale bez dowodów i konkretnych spraw / akt itp. to wygenerowany sztucznie ruch jak za komuny!
13 grudnia 2017 o 21:08
Ps. SR Kościan trzy panienki czyli JAJ i tu trzy panienki MAA…To takie Trójkąty Bemudzkie z zadupia? 31
13 grudnia 2017 o 20:39
no to mamy zorganizowana grupe przestepcza dzialajaca w zmowie i porozumieniu….
jak rozumiem te baby same nie wiedza czego chca ale chca tego bardzo:))
14 grudnia 2017 o 10:52
To jest zorganizowana grupa przestępcza o charakterze zbrojnym ! chroniona przez okupanta z pałacu Namiestnikowskiego !!!! Cuś mi to przypomina a ROZBIORY oczywiście.
13 grudnia 2017 o 19:49
Nie po chrześcijańsku ale jeśli pomoże…31
Pozostaw odpowiedź egon Anuluj pisanie odpowiedzi