Source: https://www.sppnn.org.pl/forum/phpBB3/viewtopic.php?f=3&t=324&amp
Timestamp: 2019-08-17 21:10:39+00:00
Document Index: 94807053

Matched Legal Cases: ['art. 36', 'art. 37', 'art. 37', 'art. 37', 'art. 37', 'art. 31', 'art. 36']

chusta chirurgiczna - Forum Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere
Rejestracja: 23 lis 2012, o 09:23
Post autor: eliza42 » 23 lis 2012, o 09:39
Jestem tutaj pierwszy raz, więc proszę o wybaczenie jeśli popełnię jakiś błąd.
W lutym 2012 roku na oddziale ginekologii dokonano u mnie zabiegu całkowitego usunięcia przydatków(tak jest w wypisie). Ku zdziwieniu ginekologa w przychodni, podczas badania USG okazało się , że część jajnika nie została wycięta. Zaznaczam, że informowano mnie, że zostaną usunięte w całości. Po operacji również mnie o tym nie poinformowano, że zostawiono część. Druga sprawa, to to, że przy okazji tamtej operacji, pozostawiono mi chustę chirurgiczną, którą usunięto mi w tym samym szpitalu, ale już na chirurgii w czerwcu 2012roku. Ze względu na ciągłe bóle w okolicy podbrzusza i kręgosłupa lędźwiowego, do kwietnia 2013 roku mam komisyjne zwolnienie lekarskie.
1. W jaki sposób ubiegać się o odszkodowanie i od kogo?
2. Lepiej na drodze sądowej, czy komisyjnej?
3. Lepszy będzie prawnik, czy firmy tym się zajmujące?
4. Jakie są orientacyjne koszty z mojej strony i czy sprawa jest oczywista do wygrania oraz jaki jest okres toczenia się podobnych spraw.
Re: chusta chirurgiczna
Post autor: KancelariaBFP » 27 lis 2012, o 12:39
1. Co do (nie)usunięcia jajnika. Sprawa nie jest do końca oczywista, jedno badanie usg może - jak każde badanie obrazowe, które ocenia człowiek - nie być miarodajne. Aby mieć w tym zakresie pewność, proponuję przeanalizować pełną dokumentację medyczną, w szczególności opisy operacji wykonanych w lutym i w czerwcu 2012 r. (karty informacyjne nie są wystarczające). Być może chirurdzy szczegółowo opisali podejmowane czynnosci i stan miejscowy. Proszę też skonsultować z lekarzem, czy i jakie ewentualnie badania dodatkowe mogłaby Pani wykonać, aby pootwierdzić fakt nieusunięcia części (?) jajnika.
2. Pozostawienie chusty to karygodny błąd. Na skutek tego musiała Pani przejść dodatkową operację, nie mówiąc o kilkumiesięcznym rozstroju zdrowia, bólach itd, a także ryzyku zrostów.
3. Z tytułu pozostawienia chusty, a także niepełnego wykonania zakresu pierwszego zabiegu, o ile to się potwierdzi, przysługuje Pani odszkodowanie, zadośćuczynienie i renta z tytułu utraconych zarobków.
4. Z uwagi na duży zakres szkody i w miarę jednoznaczną sytuację (choć w sprawach błędów medycznych nie ma sprawa oczywistych...) w mojej ocenie korzystniejsze będzie skierowanie sprawy do sądu, gdzie może Pani liczyć na wyższe odszkodowanie niż przed Komisją. Postępowanie potrawa jednak dłużej, może nawet 2-3 lata z tym, że za czas trwania procesu należne są odsetki ustawowe od kwoty wygranej. Przed Komisją postępowanie w praktyce trwa ok. 6-7 miesięcy, a odsetki nie są należne.
5. Uważam, że sprawą powinien się zająć radca prawny lub adwokat specjalizujący się w sprawach błędów medycznych, ponieważ taki profesjonalny prawnik da Pani gwarancję skutecznego i etycznego prowadzenia sprawy, w tym procesu sądowego przed sądami wszystkich instancji. Nie polecam tzw. kancelarii odszkodowawczych.
6. Co do kosztów - to jest trudne do zdefiniowania bez dokładnych informacji dotyczących sprawy i Pani sytuacji majątkowej. Bliższych informacji mogę udzielić mailem j.budzowska@bf.com.pl
7. Jak już napisałam, nie ma spraw oczywistych, ale z Pani opisu wynika, że szanse na wygraną w Pani przypadku są wysokie.
Post autor: eliza42 » 27 lis 2012, o 13:20
Bardzo Pani dziękuję za odpowiedź.
Post autor: eliza42 » 29 gru 2015, o 14:54
Witam ponownie po trzech latach.
Otóż tyle już trwa ta "prosta" sprawa karna i końca nie widać. W ostatniej opinii biegłych z Łodzi jest nawet zawarte to, że "pozostawienie chusty chirurgicznej w ciele pacjentki, nie powodowało żadnego zagrożenia zdrowia i życia, bo po pierwsze chusta była sterylna, a po drugie, znane są przypadki, że chusta była w brzuchu pacjentów nawet 25 lat i nie powodowała żadnego dyskomfortu dla pacjenta, ani objawów chorobowych".
Nadmienię jednak, że pierwsza opinia biegłych ze Szczecina, była druzgocąca dla oskarżonych, ale została podważona na zasadzie "Wysoki Sądzie, dla mnie punkt 6 tej opinii jest nie jasny". Bez uzasadnienia dlaczego.
Proces toczy się w małej mieścinie i błędem było rozpoczynanie go w miejscowości gdzie wszyscy-wszystkich......
czy można i w jakim momencie wyprowadzić postępowanie poza obszar woj. WLKP i czy sprawę apelacyjną można rozpocząć na terenie zameldowania oskarżyciela posiłkowego(czyt. pokrzywdzonej).
Post autor: KancelariaBFP » 10 lut 2016, o 13:43
pomimo, że pozostawienie ciała obcego w polu operacyjnym nie jest uznawane za błąd medyczny, to z pewnością nie można się zgodzić z twierdzeniami zawartymi w opinii biegłych. Tego rodzaju zaniedbania zespołu medycznego zalicza się do kategorii błędów organizacyjnych. Warto w tym miejscu przytoczyć fragment z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 1970 r. (II CR 556/70): ,, Nie można aprobować poglądu, że ryzyko, na które godzi lub może godzić się pacjent poddając się operacji, obejmuje także to, że w polu operacyjnym pozostaną instrumenty operacyjne, serwety operacyjne lub w ogóle jakiekolwiek przedmioty. Wspomniane ryzyko może obejmować jedynie samą dziedzinę interwencji lekarskiej. Odmienny pogląd oznaczałby pozostawienie poza skuteczną kontrolą prawa uchybień związanych z niedostateczną starannością pracowników służby zdrowia.?
Odpowiadając natomiast na Pani pytanie dotyczące zmiany właściwości miejscowej sądu, to należy stwierdzić, że w postępowaniu karnym zmiana właściwości miejscowej może nastąpić poprzez przekazanie sprawy przez sąd wyższego rzędu innemu sądowi równego rzędu zgodnie z art. 36 kodeksu postępowania karnego (dalej: kpk), jeżeli większość osób, które należy wezwać na rozprawę, zamieszkuje blisko tego sądu, a z dala od sądu właściwego. Zmiana właściwości również jest możliwa ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości. Jest to szczególna regulacja procesowa zawarta w art. 37 kpk: ,,Sąd Najwyższy może z inicjatywy właściwego sądu przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości?. Należy jednak zauważyć, że o przekazanie sprawy do właściwego sądu (w przypadku art. 37 kpk ? do Sądu Najwyższego) może wystąpić tylko sąd, przed którym aktualnie toczy się postępowanie. Inne osoby lub organy mogą jedynie wnioskować do sądu, przed którym toczy się postępowanie o wystąpienie do właściwego sądu o przekazanie sprawy. Zgodnie z orzecznictwem, art. 37 kpk może znaleźć zastosowanie, gdy ,,występują realnie okoliczności, które mogą zasadnie stwarzać przekonanie o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy w danym sądzie? (Postanowienie Sądu Najwyższego ? Izba Karna z dnia 7 kwietnia 1999 r., IV KO 24/99). Pamiętać jednak należy, że to przekonanie musi być oparte na racjonalnych przesłankach. ,,Przekonanie takie, oparte tylko na przypuszczeniach i założeniach o charakterze hipotetycznym, nie jest wystarczające dla odstąpienia od reguł właściwości miejscowej, których zadaniem jest między innymi gwarantowanie niezawisłości sądu? (Postanowienie Sądu Najwyższego ? Izba Karna z dnia 27 sierpnia 2015 r., III KO 83/15). Ze względu na brak ograniczeń czasowych w art. 37 kpk, z wnioskiem do Sądu Najwyższego może wystąpić sąd każdej instancji i każdego rzędu, o ile jest właściwy do rozpoznania sprawy.
Jeśli zaś chodzi o postępowanie apelacyjne, to obszar apelacji oraz okręg sądowy są określone w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości w sprawie ustalenia siedzib i obszarów właściwości sądów apelacyjnych, sądów okręgowych i sądów rejonowych z dnia 7 października 2014 r. To, w którym sądzie będzie toczyło się postępowanie w II instancji zależy więc od tego, na jakim obszarze toczyło się postępowanie w I instancji. Należy wskazać, że w postępowaniu karnym zgodnie z art. 31 § 1 miejscowo właściwy do rozpoznania sprawy jest sąd, w którego okręgu popełniono przestępstwo. Nie ma natomiast przepisów, które uzależniałyby właściwość miejscową sądu od miejsca zameldowania oskarżyciela posiłkowego. Poza szczególnymi regulacjami z art. 36 i 37 kpk nie ma więc możliwości ,,wyprowadzenia? postępowania poza obszar województwa wielkopolskiego.
Ponadto informuję, że poprzednio udzielone przez nas informacje w Pani sprawie dotyczyły sprawy cywilnej, a nie karnej.