Source: https://opiekawspolna2.pl.tl/%26%23346%3Bciganie-alienator%F3w-fizycznych.htm
Timestamp: 2020-06-03 00:43:17+00:00
Document Index: 65989636

Matched Legal Cases: ['art. 207', 'art.\n207', 'art. 207', 'art. 55', 'art. 207', 'art. 211', 'art. 207', 'art. 87', 'art.24', 'art. 207', 'art.207', 'art. 417', 'art. 207']

opiekawspolna2 - Ściganie alienatorów fizycznych
> [author]Klaudiusz Ś.:[/author]
> nie wiem jak jest w innych krajach ale wydaje mi się że mozna
> powalczyć z tego art. do samego strasburga
Fundacja Obrony Praw Dziecka KAMAKA Organizacja Pożytku Publicznego najpierw składa wnioski o ściganie alienatorów fizycznych, (np. "matek", czy dziadków alienujących) i instytucjonalnych (np. sędziów) za przemoc alienacyjną na mocy art. 207 Kodeksu karnego, a dopiero potem, jeśli prokuratura lub sąd blokuje nasze działania - składamy skargi w Strasburgu, Luksemburgu i Brukseli.
http://opiekawspolna2.pl.tl/%26%23346%3Bciganie-alienator%F3w-fizycznych.htm
Inne opublikowane przyklady naszych działań w tym kierunku są systematycznie niszczone przez hakerów wpółpracujących z alienatorami.
1 listopad 2012 r.
34-200 Sucha
Beskidzka, ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 23
ściganie za przemoc fizyczną i psychiczną ze szczególnym okrucieństwem, z art.
207 § 2 k.k.
/ Oskarżyciel posiłkowy / Przedstawiciel społeczny:
Pożytku Publicznego; adres do doręczeń: 32-700 Bochnia, ul. Heleny Modrzejewskiej 29
______, zam.
34-211 Budzów, _________;
Małoletnia Natalią _______, ur. ______ 2000 r. w której imieniu działa Fundacja Obrony Praw
Dziecka KAMAKA OPP jako pełnomocnik dziecka;
Małoletni Krzysztof _______, ur. ______ 2006 r., zam. 34-211 Budzów, _________
, w którego imieniu działa przedstawiciel ustawowy ojciec Antoni ________ i Fundacja Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP jako
pełnomocnik dziecka;
Małoletni Antoni ________, ur. _______ 2004 r.,
zam. 34-211 Budzów, _________ , w którego
imieniu działa przedstawiciel ustawowy ojciec Antoni ________ i Fundacja Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP jako
pełnomocnik dziecka.
/ Oskarżona:
Ewa ________ , zam. 34-211 Budzów,
Obrony Praw Dziecka KAMAKA Organizacja Pożytku Publicznego składa wniosek o
ściganie Ewy ____________ za
przemoc psychiczną, ze szczególnym okrucieństwem, nad małoletnimi Krzysztofem _______
i Antonim __________ oraz nad ich ojcem Antonim ____________ oraz o przemoc
fizyczną nad małoletnimi.
Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP składa też wniosek o wystąpienie w roli
oskarżyciela posiłkowego w tej sprawie.
___________ od połowy 2010 do dnia dzisiejszego, stosuje ze szczególnym
okrucieństwem, przemoc psychiczną nad małoletnimi i ich ojcem i ojczymem
Antonim ___________ . Niszczy łączące ich więzi emocjonalne i nie zgadza się na
taki zakres wzajemnych kontaktów jaki satysfakcjonowałby pokrzywdzonych.
Stosuje również wiele innych, niż uniemożliwianie spotkań bezpośrednich, form
przemocy alienacyjnej, opisane i częściowo opublikowane na portalach Fundacji
Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP, na podstawie badań przeprowadzonych przez
Wydział Prawa i Administracji, Instytut Psychologii, Instytut Socjologii i
Zakład Pracy Socjalnej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
U pokrzywdzonego
Antoniego _____________ daje się zauważyć Zespół Alienowanego Rodzica ZAR,
który jest rodzajem Syndromu Ofiary Przemocy Psychicznej. Natomiast u małoletnich
zdiagnozowany został przez biegłych zatrudnionych w Fundacji Obrony Praw
Dziecka KAMAKA OPP - Zespół Dziecka Alienowanego ZDA, który przejawia się
objawami identycznymi jak u dzieci będącymi ofiarami przemocy psychicznej. Taki
stan psychiczny dziecka uznawany jest przez psychologów i psychiatrów, między
innymi, amerykańskich, za bardzo poważne zaburzenie, skatalogowane jako obraz
chorobowy w międzynarodowym katalogu psychicznych chorób dziecięcych i
określane mianem PAS (Parental Alienation Syndrom). Winą za jego wystąpienie
należy obarczyć Ewę ___________.
są bici przez matkę. Małoletni Antoni ___________ ma blizny po rozcięciu na
łuku brwiowym i na głowie nad uchem.
PRZEMOCY ALIENACYJNEJ
niektóre formy alienacyjnej przemocy psychicznej i fizycznej stosowane przez
„matki” alienujące (a także ich rodziców i rodzeństwo) wobec własnych dzieci,
wobec rodzica alienowanego i wobec pozostałej części rodziny alienowanej,
uznawane już powszechnie na świecie, nawet w Brazylii, za przestępstwo przemocy
psychicznej, opisane w polskim kodeksie karnym w art. 207. Zakończone, w swojej
głównej części, badania Uniwersytetu Jagiellońskiego dowodzą, że zachowania
„matek” alienujących noszące znamiona przemocy są identyczne bez względu na to
w jakim mieście w Polsce mają miejsce. Stąd w niniejszym wniosku o ściganie Ewy
___________ z __________ przyporządkowane zostały jej, identyczne zachowania
innych „matek” alienujących Alicji B., Darii P., Edyty A. itd., mieszkających w
innych częściach Polski. Unikamy też pisania pełnych nazwisk bo nasze działania
sami poddajemy ocenie publicznej na portalach internetowych Fundacji. To pismo
jest też publikowane jako wzór wniosku o ściganie za przemoc psychiczną
alienacyjną dla osób alienowanych z Polski i zagranicy do których nie jesteśmy
w stanie dotrzeć z bezpośrednią pomocą, z powodu braku środków finansowych.
Przygotowujemy się też do sporządzenia subsydiarnego aktu oskarżenia, na mocy
art. 55 k.p.k., skargi konstytucyjnej i skarg do międzynarodowych instytucji
prawa w przypadku odmowy przez tut. prokuraturę wszczęcia dochodzenia przeciwko
podejrzanej Ewy ___________:
1. KAMPANIA ODRZUCANIA I
Prowadzenie kampanii odrzucania i
szkalowania: wcześniejsze piękne przeżycia dzieci związane z negowanym rodzicem
są wymazywane ze wspólnego życia i ze wspomnień dzieci. Proces ten powiązany
jest z czymś co nazywamy „odarciem alienowanego rodzica z
atrakcyjności”. Brak kontaktu z nim powoduje, że dziecko traci siły
psychiczne, aby walczyć o kontakty z tatą z alienującą „matką”, upominać się o
nie. Sędziny rodzinne na żądanie „matek” alienujących, zamiast orzekać opiekę
wspólną, skracają widzenia do minimum, na przykład do kilku godzin miesięcznie.
Im jest ich mniej tym szybciej dochodzi do sytuacji, kiedy dziecko zaczyna mieć
więcej odczuć negatywnych związanych ze spotkaniem z ojcem niż odczuć
pozytywnych. Moment ten nazywamy przejściem z trzeciego do czwartego etapu
Zespołu Dziecka Alienowanego (ZDA). W czwartym etapie ZDA dochodzi do takich
absurdów, że prezenty od alienowanej babci czy taty - jeśli alienatorzy w ogóle
pozwolą, aby do niego dotarły – wywołują u dziecka nie radość tylko uraz!
Ośmioletnia alienowana dziewczynka z Leszna boi się otworzyć paczki od taty, w
której jest prezent od niego bo wie, że okazując z niego radość skrzywdzi
alienującą „matkę”, babkę i dziadka.
2. ABSURDALNE RACJONALIZOWANIE
Doprowadzanie dzieci do
absurdalnego racjonalizowania: „On/ona mówi za głośno, nie mogę tego znieść!
Zawsze muszę pić tę niedobrą wodę mineralną! Nigdy nie kupił/kupiła mi telefonu
komórkowego! On mnie włóczy w trakcie widzeń. Bolą nas nóżki po tym jak
szalałyśmy na placu zabaw.” itp.
Z absurdalnym racjonalizowaniem
mamy do czynienia wtedy, kiedy dziecko alienowane zaczyna wyczuwać to co
alienujący rodzic chciałby usłyszeć od niego i zaczyna to mówić. Jego
wypowiedzi zostają natychmiast wykorzystane w sądzie przeciwko rodzicowi
alienowanemu przez „rodzica alienującego” i jego pełnomocników (adwokatów).
Dziecko zaczyna absurdalnie racjonalizować od drugiego etapu Zespołu Dziecka
Alienowanego czyli wtedy, kiedy parametr jego wyalienowania osiąga wartość
wyższą niż 25 alienów (w skali od 0-100). Cechą charakterystyczną absurdalnego
racjonalizowania jest niezgodność wypowiedzi dziecka z rzeczywistością.
Przykładowo, dziecko w trakcie spotkań z tatą samo upomina się o wodę
mineralną, która nie smakuje „matce” albo szaleje na huśtawkach do upadłego bo
u „matki” tylko siedzi przed telewizorem lub też postanawia ziścić swoje
marzenia i dojść razem z tatą aż na sam koniec Suchej Beskidzkiej po czym po
powrocie relacjonuje „matce” i alienującej babce, że tata go włóczy i każe mu
pić tą niedobrą wodę mineralną. Na takich wypowiedziach alienowanych dzieci są
budowane kolejne wnioski o odebranie władzy rodzicielskiej ojcu, stanowiące
nieodłączny element zjawiska alienacji rodzicielskiej (ZjAR). Sędziowie
„rodzinni” i biegli sądowi w ogóle nie zauważają, że te wypowiedzi są wynikiem
przesterowania dziecka przez alienatorów metodami identycznymi jak te stosowane
przez sekty. Ta forma przemocy psychicznej robi tym większe spustoszenie w
psychice dziecka im bardziej boi się ono, że – po utracie w wyniku rozwodu
jednego z kochanych rodziców – straci teraz kolejnego. Dlatego psychicznie
przylega ono patologicznie jeszcze szybciej do alienatorów i do ich sposobu
postrzegania sytuacji rodzinnej. Odkryli to jako pierwsi psycholodzy
australijscy. Badania Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP – potwierdzają, w
całej rozciągłości, ten aspekt zjawiska alienacji rodzicielskiej (ZjAR).
3. BRAK NORMALNEJ AMBIWALENCJI
Każdy człowiek ma dobre i złe
strony. U dzieci będących ofiarami przemocy alienacyjnej jest tylko „dobry” i
„zły” rodzic – w dziecku dochodzi do psychicznego rozszczepienia, które
może prowadzić do niezwykle poważnych zaburzeń w wieku dorosłym. Terapeuci
Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP prawie codziennie muszą podejmować się
leczenia kolejnych przypadków Dorosłych Dzieci z PAS, którzy, mając obecnie
czterdzieści, pięćdziesiąt lat – doskonale pamiętają metody jakimi ich kochana
„mamusia” alienowała ich od taty i drugiej babci kiedy mieli lat cztery lub
pięć. Twierdzą, że to zniszczyło im życie, doprowadziło do rozpadu ich
małżeństw itp. Do metod alienowania stosowanych kilkadziesiąt lat temu dochodzą
nowe, na przykład, okradanie dzieci z telefonów komórkowych które dostają od
alienowanych ojców, przez alienujące „matki”, na przykład przez Alicję B. z
Suchej Beskidzkiej. Wszystko to odbywa się przy aprobacie sędziów i kuratorów,
twierdzących że wszystko co robią - robią tylko dla „dobra dzieci”.
4. Doprowadzanie do
BŁYSKAWICZNEGO GRZECZNEGO STAWANIA PO STRONIE „rodzica” programującego i innych
SPRAWCÓW ALIENACYJNEJ PRZEMOCY PSYCHICZNEJ.
5. Doprowadzanie do WROGOŚCI W
STOSUNKU DO CAŁEJ DRUGIEJ RODZINY I STARYCH PRZYJACIÓŁ.
6. Doprowadzanie do wystąpienia u
dziecka fenomenu „własnego zdania”, FENOMENU „NIEZALEŻNEGO MYŚLICIELA”. Badania
dowodzą, że już alienowane trzylatki wiedzą co, rzekomo jest dla nich dobre, na
przykład, że lepiej dla nich będzie obejrzeć brazylijską telenowelę u babki
alienującej na kolanach niż spotkać się z tatą raz na trzy tygodnie przez dwie
godziny (taka częstotliwość kontaktów jest orzekana, na przykład, przez SSR
Małgorzatę Talaga z Suchej Beskidzkiej, „zgodnie z wytycznymi” Sądu
Najwyższego, że kontakty dzieci które przestały mieszkać z rodzicem mają być „częste”).
O fenomenie „niezależnego myśliciela” mówimy wtedy, kiedy opinie dziecka co do
zakresu i form kontaktu z rodzicem alienowanym, w jakiś „dziwny sposób”,
całkowicie pokrywają się z opiniami „rodzica” alienującego. Ma to miejsce po przejściu
przez dziecko Linii Przełomu w przebiegu Zespołu Dziecka Alienowanego. Dziecko
zaczyna wtedy nieomylnie odgadywać co musi mówić, a nawet co musi czuć wobec
alienowanych, aby zasłużyć na nagrodę od alienatorów.
7. Doprowadzanie do BRAKU
WYRZUTÓW SUMIENIA z powodu okrucieństwa w stosunku do wyobcowanego rodzica.
Dzieci przenoszą wymuszony u siebie chłód emocjonalny na wyobcowanego i bez
mrugnięcia okiem szantażują go lub też nie okazują mu najmniejszej
8. Doprowadzanie do PRZEJMOWANIA
„WYPOŻYCZONYCH SCENARIUSZY”. Dzieci opisują groteskowe sytuacje: „Głodził/głodziła
mnie w weekend. Zaniedbywał/zaniedbywała mnie”, a po usłyszeniu pytania: „Co
przez to rozumiesz?” Często nie potrafią udzielić żadnych wyjaśnień. Dzieci
organizatora wypraw polarnych, specjalisty od survivalu w warunkach zimowych,
po weekendzie z nim zrelacjonowały alienującej „matce”, że „kiedy były z
tatą na sankach w Bochni to zmarzły im nóżki”. Na tej podstawie sędziowie w
Suchej Beskidzkiej i Krakowie bezkrytycznie odebrali specjaliście od
organizacji grupowych wypraw zimowych, pracownikowi TOPRu, możliwość zabierania
dzieci na weekendy bo nie umie zabezpieczyć ich przed zimnem. Podobnie jednemu
z najlepszych specjalistów giełdowej spółki COMARCH krakowski sąd odmówił prawa
do zabierania dzieci na weekendy bo nie umie się nimi zajmować pomimo, że przez
ostatnie 10 lat każdy zimowy weekend spędzał z nimi na nartach, a każdy letni
na rowerach lub pod żaglami. Wystarczyło tylko, że alienowane dzieci przejęły
scenariusze oceny ojca narzucone im przez rozwodzącą się z nim
„matkę”.
Alienacyjna przemoc psychiczna,
spełniająca wszystkie przesłanki przestępstwa przemocy z art. 207 Kodeksu
Karnego jest czasami opisywana w literaturze przedmiotu jako techniki
manipulacji stosowane przez sprawców przemocy wobec alienowanych dzieci i –
mniej lub bardziej pośrednio – wobec alienowanych od nich osób bliskich. Takie
podejście prezentuje, między innymi, Ursula Kodjoe w pracy wydanej w 2001 roku
pod redakcją Siegfrieda Bäuerle „Eltern sägen ihr Kind entzwei.
Trennungserfahrungen und Entfremdung von einem Elternteil” (Auer,
Donauwörth):
9. Sprawcy przemocy mówią głośno
o tym, że dzieci potrzebują obojga rodziców, ale robią wszystko, aby tak nie
było. Do pewnego stopnia ich zachowania są nieświadome, co nie stanowi żadnej
okoliczności łagodzącej dla nich. Większość mężczyzn skazywanych obecnie w
Polsce za przemoc psychiczną wobec kobiet dopiero w trakcie ogłaszania wyroku
dowiaduje się, że zachowywali się w sposób przestępczy. Jedną z sześciu cech
charakterystycznych zjawiska alienacji rodzicielskiej (ZjAR) jest deklarowanie
przez wszystkich – łącznie z „matkami” alienującymi – działanie „tylko dla
dobra dziecka”. Sędziowie rodzinni zamiast orzec , w ciągu siedmiu dni,
opiekę wspólną i przysłać dzieci dziadkom na wakacje – nasyłają na nich
kuratorów i policjantów, którzy dla tzw. „dobra dziecka” badają, przez
kilka miesięcy lub lat, jego sytuację wychowawczą. W efekcie swoich poczynań
doprowadzają je do Syndromu Gardnera (Zespołu Dziecka Alienowanego ZDA)
klasyfikowanego jako choroba psychiczna, a ich rodziców i dziadków nękają,
złośliwie niepokoją, wykluczają społecznie i dyskryminują poprzez wypytywanie
sąsiadów o rzeczy i sprawy z których „matka” alienującą, która wcześniej
porwała i wywiozła im dzieci, w ogóle nie musi tłumaczyć się przed sądem
„rodzinnym”. Pewien rodzic alienowany z Bochni mieszka na końcu ślepej ulicy w
osiedlu domków jednorodzinnych. Każde pojawienie się policyjnego radiowozu czy
kuratora jest potem głośno komentowane przez wszystkich jego sąsiadów.
Dziadkowie alienowani wstydzą się wychodzić z domu. Wielu rodziców i dziadków
alienowanych mieszka na osiedlach apartamentowców, otoczonych murami i
chronionych przez prywatne firmy ochroniarskie. Naloty kuratorów i policjantów,
nasyłanych przez alienujących sędziów „dla dobra dziecka” szybko
przekonuje osoby alienowane, że nie warto w Polsce walczyć o dzieci jeśli nie
chce się zostać naznaczonym na bandytę, którym interesuje się policja i
kuratorzy. Kiedy babcie alienowane wykończone takim traktowaniem odmawiają
pomocy synowi w opiece nad dzieckiem – jeśli sąd go mu wyda – jest to
natychmiast wykorzystywane przeciwko niemu w celu odebrania mu władzy
rodzicielskiej. „Matka” alienująca Anna K. z Krakowa, lekarz medycyny, najpierw
wydała dziecko ojcu na Święta Wielkanocne, zgodnie z postanowieniem sądu
rodzinnego, a trzy godziny później zorganizowała nalot policji na babcię
alienowaną, bo dziecko została zabrane wbrew jej woli, co według krakowskich
prokuratorów wypełnia znamiona przestępstwa z art. 211 kodeksu karnego: Kto
wbrew woli matki zabiera jej dziecko podlega karze pozbawienia wolności do lat
trzech. Anna K. nie skłamała przed policją: Dziecko zostało zabrane wbrew
jej woli bo całe postanowienie sądu rodzinnego o tym, że ma wydać tacie dziecko
na Święta Wielkanocne, zostało wydane „wbrew jej woli”. Wszelkie kontakty
dziecka z drugą połową jego rodziny odbywają się zawsze „wbrew woli” „matek”
alienujących. Jeśli odbywają się zgodnie z wolą mamy (i nie ogranicza ich ona -
aż do granic opieki wspólnej) to wtedy nie mamy do czynienia z „matką”
alienującą i nie możemy mówić o zjawisku alienacji rodzicielskiej ZjAR. Ojciec
alienowany spędził dwa lata w ciężkim więzieniu bo zabrał własne dziecko na
jeden dzień świąt, zgodnie z postanowieniem sądu, babcia alienowana boi się
przyjmować dzieci „matki” alienującej Anny K. lek. med. z Krakowa, bo zaraz za
nią pojawi się znowu policja twierdząc, że „porwała wnuki”, a jedyne na co stać
krakowskie sądy to nasyłanie na alienowanego rodzica kuratorów zajmujących się
na co dzień kryminalistami, pod których kontrolę oddały go sądy. Taka wizyta
„resocjalizacyjna” miała miejsce, na przykład, w pierwszą sobotę grudnia 2009
roku, wieczorem piątego, wtedy kiedy chodzi Święty Mikołaj. Alienowane dziecko,
zgodnie z postanowieniem sądu rodzinnego, miało być wtedy z rodzicem
alienowanym, babcią i dziadkiem. Pani kurator nie widziała nic niestosownego w
tym, że nęka osoby alienowane - ojca, babcię i dziadka, a nie poszukuje nowego
adresu „matki” alienującej ukrywającej się z dzieckiem gdzieś w Krakowie. Anna
K. w ciągu 13 lat alienowania osiem razy zmieniła miejsce zamieszkania, aby
Wydział III Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego dla Karkowa-Podgórza w
Krakowie, dławił się stworzoną przez siebie biurokracją. Wystarczy, że „matka”
alienująca Anna K. wynajmie mieszkanie na sąsiedniej ulicy i już przechodzi pod
jurysdykcję innego sędziego rodzinnego. Kolejne próby egzekucji kontaktów muszą
zacząć się na nowo, bo nowa sędzina musi rzekomo na nowo zapoznać się ze sprawą.
Policja odmawia poszukiwań „matek” alienujących poprzez przeprowadzenie się z
miejsce na miejsce, z miasta do miasta – bo „przecież przeprowadzanie się
nie jest w Polsce przestępstwem”. Alienowanie również nie jest. Natomiast
niepłacenie alimentów na dziecko, o którym nie wie się nawet jak teraz wygląda
– jest przestępstwem, egzekwowanym z całą bezwzględnością, włączając w to
osadzanie w ciężkich więzieniach.
10. Na radość i miłość dziecka do
drugiego rodzica sprawcy przemocy reagują smutkiem, złością i odwróceniem się
lub też brakiem zainteresowania tym, co dziecko robiło z tym drugim rodzicem
(wyjście do kina, wycieczka itd.). Dziecko alienowane uczy się, że okazując
radość z kontaktów z drugim rodzicem lub drugą babcią – krzywdzi rodzica i
babkę z którą mieszka.
11. Sprawcy przemocy traktują też
często dziecko jak szpiega, którego zamęczają wypytywaniem o nową rodzinę
alienowanego taty po tym jak od niego wróci, na przykład, z weekendu. Ma ono
zapamiętać jak najwięcej szczegółów, a nawet je zapisywać,w tajemnicy przed
tatą , na strychu. Tego żądała od swojego ośmioletniego syna, na przykład,
„matka” alienująca lek. med. Anna K. z Krakowa. W trakcie takich obowiązkowych
przepytywań dziecko szybko uczy się, czego oczekują od niego alienatorki.
Dzieci ukrywają to co dobre spotkało je w trakcie pobytu u drugiej rodziny. Co
więcej czują się winne, że się dobrze bawiły. Chcą się żegnać z tatą, pocałować
i przytulać za zakrętem, tak żeby: „mama nie widziała”. W trakcie
„przepytywań”, które są formą przemocy, dzieci szybko orientują się, że im
gorzej będą mówić o tacie i drugiej połowy rodziny – tym większy aplauz wzbudzi
to u alienatorów. Dlatego koloryzują i dodają od siebie, wykorzystując swoją
dziecięcą wyobraźnię. Jeden z alienowanych chłopców zrelacjonował, że tata
uderzył swoją nową partnerkę patelnią. „Nowa partnerka” alienowanego taty, do
której dotarliśmy oświadczyła, że jest to bzdura wymyślona przez dziecko.
Niestety wszyscy sędziowie w Krakowie, Tarnowie, Bochni i Suchej Beskidzkiej
uznali taką informację przekazaną przez dziecko będące ofiarą manipulacji i
przemocy, za prawdziwą i na tej podstawie orzekali w sposób alienacyjny.
Świadomość wpływu psychicznego jaki wywierają „matki” alienujące na swoje
dzieci jest u polskich sędziów, GENERALNIE, ŻADNA. „Matki” alienujące są przez
nich traktowane, z założenia, jako matki zawsze dobre, których jedynym celem
życiowym nie jest alienowanie tylko pielęgnowanie i rozwijanie więzi łączących
dziecko z drugim rodzicem i babcią. One tego tak bardzo chcą! Tylko że im to
nie wychodzi, bo albo pogoda jest brzydka na spotkanie (a brzydka jest zawsze,
bo „brzydkość” pogody jest pojęciem względnym i zależy od subiektywnej oceny
ZRAŻONEJ do ojca dziecka kobiety) albo też dziecko przedwczoraj kichnęło więc „jest
chore” i nie może wyjść na widzenie. Policja woli przyznać rację „matce”
niż wyrywać jej dziecko an dwie godziny. Co innego by było jeśliby dziecko
miało iść do taty na dwa tygodnie, bo mądry sędzia orzekł opiekę wspólną.
12. Sprawcy przemocy alienacyjnej
uczą dzieci, że są dobre i złe prezenty. Dobre to te otrzymywane od
alienatorów, a złe to te które przekazują lub próbują im przekazać osoby
alienowane. Z najbardziej drastycznymi przypadkami takiej formy przemocy mamy
do czynienia wtedy, kiedy „matka” wymusza na dziecku odrzucenie prezentu od
ojca biologicznego i jednocześnie wykazuje entuzjazm kiedy dziecko przyjmuje
podobny prezent od swojego nowego lowelasa. Na obecnym etapie badań zjawiska
alienacji rodzicielskiej uważamy, że taka sytuacja powoduje głębszy uraz
alienacji rodzicielskiej u dorosłych niż u dzieci. Możliwe, że poczucie utraty
spowodowane koniecznością zrezygnowania z przyjęcia i/lub radości z prezentów
od osób alienowanych jest tak silnie wypierana przez dzieci do podświadomości,
że inne rzeczy nasuwają im się w pierwszej kolejności, kiedy rozmawiamy z
dorosłymi dziećmi z PAS o ich historii alienacyjnej.
„Matka” alienująca Alicja B. z
Suchej Beskidzkiej, na pytanie rodzica alienowanego, zadanego jej w trakcie
rozprawy sądowej o to czy uważa, że ich dziewięcioletnie alienowane bliźniaczki
są już w wieku, że powinny dostać telefon komórkowy, aby nie zostać
wykluczonymi z grupy rówieśniczej, odpowiada:
Tak, ale nie od ciebie.
W ten sposób znęca się nad nimi
psychicznie ucząc je od kogo mogą dostawać prezenty, a od kogo nie mogą. Mogą
dostać telefon komórkowy od jej nowego lowelasa Dawida U., którego sprowadziła
dzieciom do domu, ale nie mogą przyjąć go od ojca, od drugiej babci czy
13. Kolejną formą alienacyjnej
przemocy psychicznej jest deprecjonowanie wartości prezentów które osoby
alienowane przekazują lub próbują przekazać dzieciom alienowanym:
- On wam daje zabawki ze
śmietników. (Pomimo, że są one nowe.)
- On wam daje jakieś stare,
używane zabawki. (Pomimo, że są one nowe.)
- Nic od niego nie potrzebujecie.
- Macie już za dużo lalek. Nie
bierzcie od niego kolejnych.
- Po co wam kolejne Przytulanki.
Macie tego pełno.
Są to standardowe komunikaty
przekazywane dzieciom alienowanym przez alienatorów fizycznych. Jeszcze
ważniejszy od ich treści jest sposób przekazu. Dzieci wyczuwają niechęć a nawet
wrogość do faktu otrzymania jakiegoś prezentu od alienowanych od nich od nich
Dopóki Sąd Najwyższy nie odniesie
się (za kilka lat) do wniosku Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP i nie
zaprezentuje wykładni swoich orzeczeń w których zaleca aby spotkania dzieci z
rodzicem drugoplanowym odbywały się „często” Przewodnicząca Wydziału III
Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej będzie orzekała
widzenia raz na trzy tygodnie przez trzy godziny czyli, według niej „często”.
Pod koniec jednego z takich spotkań alienowana Natalka poprosiła tatę, żeby
kupił jej w sklepie nową zabawkę. Po powrocie do domu chciała sprawdzić co
powie na jej temat wujek alienujący Tomasz B. z którym mieszka:
- Ta zabawka jest ze śmietnika.
On ci daje tylko stare zabawki, a ty się z nich cieszysz.
- Ależ wujku, tata kupił ją przy
mnie. Godzinę temu.
- Ona nie jest nowa.
- Ale tata dał mi nawet paragon z
kasy za nią.
- Wszystko co on ci daje jest ze
śmietnika. Choć do wujcia na kolanka.
„O wielu tego typu dialogach
wiemy od samych dzieci. Wiele mamy też nagranych bez wiedzy alienatorów. W
procesie alienacji rodzicielskiej chodzi o to, aby dzieci zorientowały się jak
najszybciej w oczekiwaniach alienatorów co do ich relacji z alienowaną częścią
rodziny i zaczęły te oczekiwania realizować.
Jeśli alienatorzy nie będą
uniemożliwiać osobom alienowanym przekazywania dzieciom prezentów a także nie
oduczą ich odbierania ich od nich – nie będą mogli w sądzie rodzinnym
twierdzić, że: „ojciec nie daje dzieciom żadnych prezentów, więc trzeba mu
odebrać władzę rodzicielską.”
14. Kolejną formą alienacyjnej
przemocy psychicznej jest niszczenie lub wyrzucanie prezentów dla dzieci
alienowanych przez alieantorów fizycznych. Zabawki które powinny wzmacniać
więzi dzieci alienowanych z drugą połową rodziny, w dziwny sposób, wyjątkowo
szybko ulegają zniszczeniu. Najczęściej w ich niszczeniu bierze udział jakiś
alienator. Przykładowo babka alienująca Eugenia K. z Krakowa zniszczyła
alienowanemu Łukaszkowi metrowego chodzącego, świecącego, błyskającego i
wydającego różne dźwięki robota bojowego, jego ulubioną zabawkę, którego dostał
od drugiej rodziny.
Babka alienująca Janina B. z
Suchej Beskidzkiej najpierw nie wypuszcza z rąk plecaków szkolnych swoich
wnuczek, żeby tata nie włożył im do nich jakiś zabawek, a jeśli mu się to uda
to wyciąga je i wyrzuca w krzaki lub zostawia w szatni, co zarejestrowały
kamery zainstalowane w szkole. Zadaje przy tym głupie pytania typu:
- No co im tam wkładasz?
- One nic od ciebie nie
Wnuczkom zabrania rozmawiać z
tatą i brać czegokolwiek od niego, a jeśli chcą się jej sprzeciwić zasypuje im
standardowymi komunikatami programującymi ich zachowanie:
- Nic od nie potrzebujecie.
- Macie już pełno takich zabawek
[kupionych za alimenty od ojca].
- To są jakieś śmiecie.
- Nic od niego nie bierzcie, bo
znowu podrzuci wam telefon komórkowy, a wy nie chcecie z nim rozmawiać.
15. Na weekendy, kiedy mają
odbywać się spotkania z drugim rodzicem, sprawcy przemocy planują inne
atrakcyjne zajęcia, takie które dziecko najbardziej lubi, ale których
realizacji nie może doczekać się w te weekendy, kiedy sąd nie przewidział
kontaktów dziecka z drugim rodzicem. Przykładowo alienowana dziewczynka prosi
alienatorów całymi tygodniami o zorganizowanie jej grilla, ogniska lub
wycieczki nad rzekę i słyszy, że jej marzenie zostanie spełnione ale w ten
weekend, kiedy zaplanowała wyjazd do taty. Ta forma przemocy polega na
wpędzaniu dziecka w wewnętrzny, psychologiczny konflikt utraty. Jeśli wybierze
jedno, to straci drugie. A jeśli wybierze drugie, to straci pierwsze. Jest to
jeden z pięciu konfliktów wewnętrznych rujnujących psychikę dziecka
alienowanego, w które jest ono wpędzane przez alienatarów fizycznych i
instytucjonalnych (sędziów), składających się na obraz Zespołu Dziecka
Alienowanego ZDA.
16. Alicja B. zamiast wypuścić
dzieci na spotkanie orzeczone przez sąd mówi, że są one chore. Nie poświadcza
tego jednak żadnym zaświadczeniem lekarskim, a jeśli pokrzywdzony dopytuje się
w ośrodku zdrowia o to, czy dzieci były badane w danym dniu – zgłasza to na
policję jako przemoc psychiczną wobec niej i nękanie lekarzy. W innych znanych
Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA przypadkach – „matki” alienujące uzyskują
zaświadczenie od znajomego lekarza. Lekarzami jest również wiele „matek”
alienujących. Te, to w ogóle nie mają przeszkód w stosowaniu tej formy przemocy
psychicznej. Krakowska sędzia oddaliła wniosek o egzekucję kontaktów bo: „matka wie najlepiej kiedy dziecko jest
chore i nie musi poświadczać choroby dziecka zaświadczeniem lekarskim [pomimo,
że sąd orzekający o rozwodzie i kontaktach nałożył na nią taki obowiązek]”. Skoro w taki sposób w Krakowie
sędziny uzasadniają postanowienia o oddaleniu wniosków o egzekucję kontaktów z
dziećmi kobiet nie mających nic wspólnego z medycyną – to znaczy, że w Polsce
nie ma szans udowodnienia złej woli „matce” alienującej która jest lekarzem.
17. Sprawcy przemocy mówią, że
dzieci nie mają ochoty na wizytę alienowanego rodzica, gdy tymczasem dzieci
mają na to ochotę, ale tej ochoty brakuje u alienatorów. Ludzie ci rzekomo
zawsze respektują wolę dziecka, także wtedy, gdy zamiast do taty i do drugiej
babci zabierają go do dentysty, którego dziecko panicznie się boi.
18. Alicja B., Janina B., Edward
B., Tomasz B. i Ewa B. stwarzali atmosferę nerwowości, niepokoju i zagrożenia w
dniach w których miały odbywać się spotkania dzieci z tatą. Miały one zawsze
poczucie, że są winne złego nastroju „mamy”, „babci”, dziadka, wujka i „cioci”.
Takie zachowania alienatorów były wzmacniane przez Sąd Rejonowy w Suchej
Beskidzkiej i Sąd Okręgowy w Krakowie, które oskarżały o stres u dzieci
związany z wizytami ojca nie ich tylko… ojca i zamiast orzec opiekę wspólną
ograniczały jeszcze bardziej kontakty. Oczywiście „dla dobra dzieci”. Kulminacyjną formę takich skandalicznych
działań instytucji odpowiedzialnych za alienację rodzicielską w Polsce
prezentuje kurator Magdalena ŻMUDKA, która z ramienia Sądu Rejonowego w Suchej
Beskidzkiej, sprawuje pieczę nad dziećmi Alicji B. Pani ŻMUDKA twierdzi, że: „Syndrom Gardnera jest wywoływany przez
rodziców alienowanych, którzy się pojawiają w obrębie wzroku [alienowanych]
dzieci.” Pewien mieszkaniec Krakowa, po odnowieniu stadionu Cracovii,
zaufał prezydentowi miasta i przyjął zaproszenie na mecz piłkarski na
„najładniejszym stadionie w mieście” – jak twierdziły plakaty. Wziął ze sobą
żonę i dziecko. Bilet rodzinny. Po meczu otoczyli ich kibole. Jego pobili, żonę
mu wymacali, a dziecko tak wystraszyli, że przez tydzień krzyczało w nocy.
Poszedł więc na policję. Usłyszał, że to jest jego wina bo „się pojawił”, „w obrębie
wzroku kiboli”. Skoro kurator Żmudka twierdzi, że Zespół Dziecka
Alienowanego jest wywoływany nie przez alienatorów tylko przez alienowanych, bo
szukają kontaktów z dziećmi - to dlaczego policja ściga kiboli za to, że kogoś
pobili albo zniszczyli komuś samochód? Nie musiał przecież pojawiać się na ich
drodze lub na ich drodze stawiać samochodu! W Polsce istnieje nie tylko
społeczne, ale również instytucjonalne, przyzwolenie na alienowanie. Sąd
Rejonowy w Suchej Beskidzkiej ma w zwyczaju doprowadzanie do tego, że dzieci
alienowane przestają chcieć się spotykać z alienowanym rodzicem a następnie
likwidują kontakty bo: „dzieci nie chcą
się spotykać.” Spostrzeżenia Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA OPP
potwierdzają doświadczenia suskich adwokatów.
19. Alicja B. bez przerwy
sprawdzała telefonicznie przebieg weekendowego spotkania z pokrzywdzonym, w
wyniku czego dzieci nie miały odwagi powiedzieć (i poczuć!), że się dobrze
czują. Kiedy pokrzywdzony zgłosił to do prokuratury jako przemoc – Alicja B.
przestała bez przerwy dzwonić, zaczęła ich śledzić. Jeśli dziecko spędza
weekend w mieszkaniu taty, „matka” alienująca, na przykład, w Lesznie, cały czas
chodzi pod oknami. Nie może znieść faktu, że dziecko odbudowuje relację z tatą,
a ona nie może tego procesu kontrolować.
20. Wielokrotnie wypowiadane
przez „matki” alienujące zdanie: „Musisz
teraz iść do taty” w wyniku niewypowiedzianego przesłania: „Jeśli mnie kochasz, zostaniesz tutaj”
staje się dręczącą pułapką uczuć, aż do tego stopnia, iż dzieci mają wrażenie,
że zaraz oszaleją. Dowodzą tego badania polskie, amerykańskie i niemieckie, na przykład,
badania Astrida von Friesena (Von Aggression bis Zärtlichkeit. Das Erziehungslexikon. Das
Wichtigste auf einen Blick. 2003 Kösel-Verlag
GmbH & Co., Műnchen).
21. Manipulacja dziećmi
realizowana przez „matkę” alienującą, jej rodziców i rodzeństwo obejmuje
również zmianę ich stosunku do wyobcowanych dziadków, ciotek, kuzynek itd.
Niemiecki badacz zjawiska alienacji rodzicielskiej Siegfried Bäuerle twierdzi, że: „Dziecko, które nie
potrafi swojej obłożnie chorej babci wysłać zdjęcia, przeszło lekcję gardzenia
innymi ludźmi.” Dla dzieci alienowanych Dzień Babci oznacza Dzień tylko jednej
„babci”. Dzień Dziadka – dzień tylko jednego dziadka. Dzieci alienowane
przeżywają bardzo silny stres kiedy w przedszkolu lub w szkole dzieci
przygotowują prezenty na Dzień Ojca, a one nie mają możliwości przekazania ich
lub też kojarzą spotkania z nim ze stresem alienacyjnym wytwarzanym przez
alienatorów fizycznych oraz instytucjonalnych.
22. Formą przemocy alienacyjnej
jest okazywanie przy dzieciach alienowanych, przez rodzica alienującego, braku
szacunku wobec rodzica alienowanego. Deptanie jego autorytetu. Mówienie o nim
na „Ty” albo na „On”. Podkreślanie podziału na: „My i on”. Już po wyalienowaniu
na poziomie 45 alienów ( w skali od 0-100 alienów) dzieci alienowane nie wierzą
w nic co tata powie. Powtarzają, że: „tylko
mama mówi prawdę, a ty to zawsze kłamiesz”. Jeśli tata powie dziecku
alienowanemu, że: „Bociany odlatują na
zimę do Afryki” - to dziecko w
czwartej fazie Zespołu Dziecka Alienowanego powie, że to nieprawda i będzie o
tym przekonane. Natomiast dziecko w drugiej i trzeciej fazie ZDA podważy
wiarygodność rodzica alienowanego. Jeśli „matka” będzie w pobliżu usłyszymy:
Mamo, a czy to prawda, że bociany odlatują na zimę do Afryki, bo tata tak
W identycznej sytuacji dziecko
niealienowane lub alienowane, ale znajdujące się dopiero w pierwszej fazie
Zespołu Dziecka Alienowanego (1-25 alienów) – nie będzie miało wątpliwości, że
tata mówi prawdę i przyjmie jego informację za pewnik.
ciągle szkaluje, obwinia i oskarża
drugiego rodzica. Ta forma przemocy jest szczególnie dotkliwa kiedy
robi to w obecności dzieci, w ten sposób kreuje w nich jego
wrogi wizerunek.
manipuluje dziećmi, wymazuje z ich świadomości wszelkie
pozytywne cechy drugiego rodzica i dobrych wspomnień o nim.
Uprzedza dzieci
do drugiego rodzica.
Wywiera na
dzieci nacisk, żeby nie
poważały i nie kochały drugiego rodzica.
utrudnia lub wstrzymuje kontakty i odwiedziny.
Akcentuje życzenia
i argumenty dzieci, że nie chcą mieć kontaktu z drugim rodzicem. Z drugiej
strony zbywa i pomija te elementy ich zachowań, które świadczą one o tym,
że dzieci cierpią z powodu utraty drugiego rodzica.
daje żadnej „przestrzeni do negocjacji”. Wszystko co ma celu utrzymanie
więzi z dziećmi jest przez nią kategorycznie
złe nastawienie do drugiego rodzica jego postępowaniem, na przykład
zaniedbywaniem rodziny.
Dziecko jest poddawane takim
formom przemocy ze strony oskarżonej już tak długo, że można u niego obserwować
typowe zmiany i objawy Syndromu Dziecka Alienowanego w czwartej fazie, czyli
dziecka będącego ofiarą alienacyjnej przemocy psychicznej. Są to skutki
poddawania dzieci wieloletniej przemocy, dowodzące dokonanych przez „matkę”
alienującą przestępstw z art. 207 k.k.:
włączają się w „chór zniesławiania” i wyrażają
się jeszcze bardziej skrajnie niż rodzic, za którego przykładem idą. Nie
stronią od przekleństw i obrazy. 26 marca 2011 r. alienowana ośmioletnia
dziewczynka z Suchej Beskidzkiej powiedziała do taty: „Spierdalaj” wtedy, kiedy przyjechał na spotkanie orzeczone
przez sąd, a jej „matka” Alicja B. zamiast wypuścić dzieci na to spotkanie
sprowadziła sobie do domu kochasia Dawida U. Wujek alienujący Tomasz B.,
brat Alicji B., który przy okazji pobił Rodzica Alienowanego, cieszył się
tym faktem, przez połowę drogi do szpitala do którego zmierzał Rodzic
Alienowany, żeby lekarze udzielili mu pomocy. Przez drugą połowę drogi,
wujek alienujący Tomasz B. mówił z satysfakcją, że: „To on rządzi w Suchej, a nie sąd, policja i prokuratura i to on
decyduje czy dzieci wyjdą na spotkanie, a nie sąd.” W tym wypadku
Tomasz B. miał 100 procentową rację, bo faktycznie w Suchej Beskidzkiej
sąd jest ostatnią instancją, która decyduje o tym czy spotkanie się odbędzie.
W pierwszej kolejności pełne prawo decydowania o tym mają alienatorzy, w
tym oskarżona.
pozbawiła dzieci wszelkich wyrzutów sumienia w sytuacji kiedy
źle traktują one pokrzywdzonego rodzica, alienowaną babcię, alienowanego
dziadka itd. Działają już bez emocji. Wysuwają wygórowane materialne oczekiwania i żądania. Zredukowały ojca do bankomatu lub
do telefonu komórkowego przez który go czasami słyszą. Przejawia się to w
ich wypowiedziach:
- Położyłam cię teraz na półce pod lustrem w
- Poczekaj zaniosę cię do pokoju.
dzieci, mające usprawiedliwić ich odpychające zachowanie, są „naciągane” i
nielogicznie, na przykład drugi rodzic nie zajmował się nimi w
wystarczająco w pewien wieczór, głodził nas, nie potrafi dobrze gotować
lub – po prostu – nie jest „dobrym tatą”. Argumenty negujące kompetencje
opiekuńcze rodzica alienowanego są najczęściej wysuwane wobec rodziców,
którzy więcej zajmowali się dziećmi niż „matka”, kiedy jeszcze rodzice
mieszkali razem!
słów i uzasadnienie nie są na poziomie dziecka, lecz są echem wypowiedzi
podkreślają wprawdzie własną wolę i własne zdanie, nie sprawiają jednak
wrażenia, że się wewnętrznie z tym zgadzają. Albo, w wyniku przemocy ze
strony „matki”, brakuje im umiejętności „samodzielnego myślenia”, albo ją
utraciły.
jest ponadto, że jeden rodzic jest zawsze „dobry”, drugi zawsze „zły”. Nie
ma ambiwalencji i tonów pośrednich.
dlatego małoletni pokrzywdzony Szymon A., poddany od lat przemocy
psychicznej ze strony matki Edyty A., w okresie dojrzewania ma skłonność
do przyjmowania postawy „albo, albo”; na przykładzie swojego rozwoju sam
jest skłonny do polaryzacji. Zdiagnozowany u mał. Szymona A., przez
biegłych psychologów, zatrudnionych w Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA
OPP, Syndrom Dziecka Ofiary Przemocy Psychicznej, rzutuje i będzie również
w przyszłości negatywnie rzutował na jego przyszłe relacje społeczne,
szczególnie na płaszczyźnie relacji damsko-męskich, czemu winna jest jego
alienująca matka Edyta A. Stąd nasz wniosek o jej ukaranie.
pokrzywdzeni małoletni znajdują się w czwartym etapie Zespołu Dziecka
Alienowanego ZDA. Zachowują się cały czas skrajnie negatywnie wobec
pokrzywdzonego Antoniego D. Będąc młodszymi, zachowywali się skrajnie negatywnie
wobec niego tylko w obecności podejrzanej Ewy Filuś-Drabinie, która
starała się przeszkodzić wizytom ojca u dzieci i nie pozwalała na
podtrzymywanie więzi pomiędzy nimi. Gdy rozmawiało się z dziećmi bez
obecności podejrzanej Ewy Filuś-Drabinie wyrażały życzenia i opinie
niezgodne z linią przedstawianą przez „matkę”. Były bardziej pozytywnie
nastawione do ojca. Potwierdza to diagnozę biegłych Fundacji Obrony
Praw Dziecka KAMAKA co do stosowania przez podejrzaną Ewę F.-D. przemocy
psychicznej wobec dzieci. Dowodzi, że przeszły one wszystkie cztery etapy
Zespołu Dziecka Alienowanego ZDA (Syndromu Dziecka Ofiary Alienacyjnej
Przemocy Psychicznej SDOAPP). Ich poziom wyalienowania wzrósł z 0 do 96
alienów; w 100 stopniowej skali wyalienowania dziecka opracowanej na
Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie i opisanej 10 kwietnia 2011 r. w
tygodniku „Newsweek”.
Fundacja Obrony Praw Dziecka
KAMAKA wnosi o ukaranie podejrzanej Ewy F.-D. w związku z tym, że jej
zachowanie wobec dzieci wpływa
negatywnie na ich psychikę. Potwierdzają to badania z zakresu
psychologii rozwojowej dziecka nie tylko polskie, ale również zagraniczne, w
tym niemieckie i włoskie, czyli te, które doprowadziły do strukturalnej reformy
prawa rodzinnego i bezwzględnego orzekania opieki wspólnej-równoważnej, nawet
bez zgody „matki”. W Niemczech w 1998 r. a we Włoszech w 2008 r.
Uwewnętrzniony, zinternalizowany „wrogi obraz” drugiego rodzica utrwala się
przez brak kontaktu z nim, do którego nie dopuszcza pod różnymi, wydumanymi,
pretekstami podejrzana Ewa F.-D. Potem nie można tego „wrogiego obrazu” już zmienić lub całkowicie wymazać ze
świadomości dziecka. Im dłużej nie ma kontaktu, tym trudniej na nowo stworzyć
normalne więzi między dzieckiem, a rodzicem uprawnionym do odwiedzin. Dopóki
Edyta A. nie zostanie uznana przez sąd karny za winną przemocy psychicznej
wobec własnego dziecka, przemocy w
postaci utrudniania kontaktów, dopóty tych kontaktów nie będzie umożliwiać.
Potwierdzają to wyniki badań Uniwersytetu Jagiellońskiego na temat psychologii
kobiety – „matki” alienującej. Im większa sankcja za utrudnianie kontaktów, tym
mniej są one utrudniane. „Głaskanie” „matek” alienujących przez sędziów,
usprawiedliwiane tym, że „karanie ich
pogorszy relacje między rodzicami”, przypomina walkę z plagą kradzieży w
sklepach poprzez zdejmowanie kamer, zwalnianie pracowników ochrony i
zakazywanie kasjerkom zaglądania klientom do toreb i patrzenia im na ręce - bo
im mniej łagodniejsi będziemy dla złodziei sklepowych, tym mniej będą oni kraść
w sklepach. Dlaczego właściciele sklepów zatrudniają coraz więcej pracowników
ochrony, montują coraz więcej kamer i każą patrzyć swoim pracownikom klientom
na ręce, a wobec „matek” stosujących alienacyjną przemoc psychiczną stosuje się
jedynie, w sądach rodzinnych, słowną
reprymendę nie popartą żadnymi sankcjami, z której one się śmieją, i to na
oczach rodziców i babć alienowanych, zaraz po wyjściu z sali sądowej? Polska
doktryna prawna i judykatura są nielogiczne.
Odsuwanie pokrzywdzonego Antoniego
D. od pokrzywdzonych małoletnich jest dla niego bardzo bolesne. Wykazuje on
Syndrom Ofiary Przemocy Psychicznej. Jest tak wyczerpany emocjonalnie,
przedłużającą się przemocą, że stoi na granicy Linii Przełomu w przebiegu
Zespołu Alienowanego Rodzica ZAR, czyli przejścia z pierwszego do drugiego jego
etapu. Ten drugi i ostatni etap ZAR charakteryzuje się zamknięciem się w sobie
i zerwaniem kontaktu z dzieckiem. Negatywny stres związany z dążeniem do
kontaktu z dzieckiem stanie się silniejszy niż pozytywne emocje związane z tym
kontaktem, jeśli do niego dochodzi. Polskiemu sądownictwu grozi kolejna kompromitacja w zakresie
ochrony konstytucyjnych, podstawowych praw obywateli, w tym przypadku
bezwzględnego prawa dzieci i rodziców do wzajemnych kontaktów i opieki
wspólnej. Prawo to gwarantowane jest przez Konstytucję i ratyfikowane umowy międzynarodowe, będące na mocy art. 87 pkt. 1.
Konstytucji RP źródłami powszechnie obowiązującego w Polsce prawa. Należą do
nich, między innymi:
Lizboński (art.24 pkt. 3 KPP);
Konwencja w sprawie kontaktów z dziećmi
przyjęta przez Komitet Ministrów Rady Europy w Wilnie 3 maja 2002 r.
(sporządzona w Strasburgu 15 maja 2003 r., Dz. U. Z 2009 r. Nr 68, poz.
576), podpisana przez Polskę dnia 24 września 2003 r.;
podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. Z
1993 r. Nr 61, poz. 284);
przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada
1989 r., Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526;
Europejska Konwencja o wykonywaniu praw
dzieci sporządzona w Strasburgu 25 stycznia 1996
Europejska Karta Społeczna, (European
Social Charter (ESC), Europäische Socialcharta, Charte sociale européenne)
sporządzona w Turynie 28 października 1961 r., poprawiona w Protokole zmieniającym
ESC, przygotowanym w Turynie 21 października 1991 r. Jej sygnatariuszami
są członkowie Rady Europejskiej, w tym Polska. ESC gwarantuje prawa
podstawowe, m.in.: prawo ochrony dzieci i młodzieży przed alienacją
rodzicielską, prawo dzieci i młodzieży do opieki wspólnej - równoważnej,
prawo do organizowania się, nieutrudniania działalności organizacji
społecznych, monitoringu pracy instytucji publicznych, w tym sądów;
6 rekomendacji nr R (84) w sprawie władzy rodzicielskiej z
dnia 28 lutego 1984 r., przyjęta przez Komitet Ministrów Rady Europy.
Fundacja Oborny Praw Dziecka KAMAKA OPP zwraca uwagę, że
Alienowanie jest przemocą.
Przemoc psychiczna alienacyjna jest identyczna jak
ta przemoc psychiczna o której mówi się jako o przemocy psychicznej mężczyzn
wobec kobiet i skazuje ich na mocy art. 207 kodeksu karnego.
Alienowanie spełnia WSZYSTKIE elementy zawarte w
definicjach przemocy zawartych w obowiązujących aktach prawnych i materiałach,
którymi posługują się instytucje i organizacje powołane do przeciwdziałania
z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dziennik
Urzędowy z dnia 20 września 2005 r.)
"Uznając,
że przemoc w rodzinie narusza podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do życia
i zdrowia oraz poszanowania godności osobistej, a władze publiczne mają
obowiązek zapewnić wszystkim obywatelom równe traktowanie i poszanowanie ich
praw i wolności, a także w celu zwiększania skuteczności przeciwdziałania
przemocy w rodzinie stanowi się, co następuje:";
w ustawie jest mowa o:
członku rodziny - należy przez to rozumieć osobę najbliższą w rozumieniu
115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr
poz. 553, z późn. zm.)[1], a także inną osobę wspólnie zamieszkującą
gospodarującą;
przemocy w rodzinie - należy przez to rozumieć jednorazowe albo
się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub
osobiste osób wymienionych w pkt
1, w szczególności narażające te
na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność,
cielesną, wolnośćw tym seksualną, powodujące
szkody na ich
fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy
rodzicielska prowadzi rodziców alienowanych do depresji, zawałów, wylewów, prób
samobójczych i samobójstw, alkoholizmu i chorób z nim związanych. Każdą z tych
konsekwencji mamy opisaną konkretnymi przypadkami.
Diagnozując przemoc mężczyzn wobec kobiet zwraca się uwagę na wykazanie
ZALEŻNOŚCI ofiary od sprawcy. W zjawisku alienacji rodzicielskiej ZALEŻNOŚĆ
alienowanego ojca od alienującej „matki” jest CAŁKOWITA. To ona decyduje czy
włączy dzieciom telefon, czy pozwoli im podejść do okna, żeby pomachały tacie
albo wyszły na widzenie. Domy w których mieszkają dzieci alienowane zamienione
są w twierdze, do których nie wpuszczana jest nawet policja – bo jeżeli nie
mają nakazu prokuratury to nie mogą wejść celem egzekucji kontaktów. Stąd
„matki” bardziej zaawansowane w alienowaniu i łamaniu postanowień o kontaktach
– w ogóle policji nie otwierają drzwi albo wyjeżdżają z domu razem z dziećmi
wtedy, kiedy ma mieć miejsce widzenie. Tak jak zrobiła to Alicja B. z Suchej
Beskidzkiej 12 lutego 2011 r. albo Anna K. z Krakowa 5 marca 2011r.
Alienacyjna przemoc psychiczna (uniemożliwianie
kontaktów z dzieckiem, negatywne nastawianie go przeciwko rodzicowi
alienowanemu) spełnia WSZYSTKIE przesłanki definicji przemocy psychicznej
podawane na głównym portalu Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w
Rodzinie „Niebieska Linia”
cytat z początku portalu "Niebieskiej Linii”:
"Przemoc - opis zjawiska
PRZEMOC W RODZINIE TO ZAMIERZONE I WYKORZYSTUJĄCE PRZEWAGĘ SIŁ DZIAŁANIE
PRZECIW CZŁONKOWI RODZINY, NARUSZAJĄCE PRAWA I DOBRA OSOBISTE, POWODUJĄCE
Przemoc jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i
podporządkowanie ofiary.
Sprawca naraża zdrowie i życie ofiary na poważne szkody. Doświadczanie bólu i
cierpienia sprawia, że ofiara ma mniejszą zdolność do samoobrony. "
TAK JAKBYŚMY CZYTALI O ALIENACJI
RODZICIELSKIEJ. Przepiszmy jeszcze raz określenia ze strony
"Błękitnej Linii" z niektórymi przykładami przemocy występującymi
nagminnie w zjawisku alienacji rodzicielskiej:
Przemoc - opis zjawiska
podporządkowanie ofiary. {ODCIĘCIE OD DZIECKA JEST
CAŁKOWICIE ZAMIERZONE, W ZJAWISKU ALIENACJI
RODZICIELSKIEJ WYSTĘPUJE KONTROLOWANIE RELACJI DZIECKA Z
RODZICEM ALIENOWANYM (Jest to jedna z kilku cech ZjAR występująca ZAWSZE!),
CAŁKOWICIE ZAMIERZONE JEST RÓWNIEŻ ZWIĄZANIE DZIECKA PRZEZ
„MATKĘ” Z JEJ NOWYM PARNTNEREM itd.}
SĄ NIERÓWNOMIERNE
W relacji jedna ze stron ma przewagę nad drugą. Ofiara jest
słabsza a sprawca silniejszy. {MOŻNA NAPISAĆ CAŁĄ BIBLIOTEKĘ KSIĄŻEK
PRZEDSTAWIAJĄCYCH PRZYKŁADY STRONNICZOŚCI,
NIERÓWNOŚCI I DYSKRYMINACJI MĘŻCZYZN W
SĄDACH ZWANYCH RODZINNYMI. „MATKI” BEZWZGLĘDNIE
WYKORZYSTUJĄ PRZEWAGĘ JAKĄ DAJĄ IM
SĘDZINY „RODZINNE” NAD OJCAMI}
3. NARUSZA
PRAWA I DOBRA OSOBISTE
do nietykalności fizycznej, godności, szacunku, {PRAWO DO
OPIEKI I KONTAKTU Z DZIECKIEM, PRAWO
DZIECKA DO KONTAKTU I OPIEKI PRZEZ OBOJE
RODZICÓW, NAWET JEŚLI PRZESTALI ZE SOBĄ
MIESZKAĆ zapisane, między innymi w Karcie Praw Podstawowych
Traktatu Lizbońskiego oraz w wielu aktach prawa międzynarodowego, które
Polska zobowiązała się przestrzegać, a NIE PRZESTRZEGA} itd.).
4. POWODUJE
cierpienia sprawia, że ofiara ma mniejszą zdolność do samoobrony.
{ALIENOWANIE I UTRATA DZIECKA POWODUJE
DEPRESJE, WYLEWY, ZAWAŁY, SAMOBÓJSTWA}
Alienacja rodzicielska jest formą
przemocy psychicznej i czasami fizycznej, określanej w ustawodawstwie krajów
wysoko rozwiniętych jako przemoc emocjonalna. Można więc napisać, opierając
się na www.niebieskalinia.pl :
Alienacja rodzicielska - opis
ALIENACJA RODZICIELSKA TO ZAMIERZONE I WYKORZYSTUJĄCE PRZEWAGĘ SIŁ DZIAŁANIE
Alienacja jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu
kontrolowanie i podporządkowanie ofiary (alienowanego dziecka,
alienowanego rodzica, alienowanej babci itd.). {ODCIĘCIE OD
DZIECKA JEST CAŁKOWICIE ZAMIERZONE, W
ZJAWISKU ALIENACJI RODZICIELSKIEJ
WYSTĘPUJE KONTROLOWANIE RELACJI DZIECKA Z RODZICEM
ALIENOWANYM (Jest to jedna z kilku cech ZjAR występująca ZAWSZE!),
CAŁKOWICIE ZAMIERZONE JEST RÓWNIEŻ ZWIĄZANIE DZIECKA
PRZEZ „MATKĘ” Z JEJ NOWYM PARNTNEREM itd.}
DEPRESJE, WYLEWY, ZAWAŁY, SAMOBÓJSTWA, UTRATĘ PRACY, ZAŁAMANIE KARIERY ZAWODOWEJ bo
został skazany za kontaktowanie się z dzieckiem, więc zakłócił mir domowy
(„spokojność”) babce alienującej, „porwał” dziecko na widzenie, znęcał się
nad „matką” alienującą – wszystkie przypadki poparte wyrokami i innymi
dowodami}
I jeszcze raz. Bez komentarzy.
Dokładnie tak jak to jest napisane na:
Alienacja rodzicielska - opis zjawiska
Alienacja jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i
podporządkowanie ofiary
Inne niż „Niebieska
Linia” organizacje działające na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie
- posługują się definicjami
przemocy odpowiadającymi w 100 % zachowaniom alienacyjnym. W miarę zdobywania
funduszy na działalność – będziemy przedstawiać na portalach Fundacji Obrony
Praw Dziecka KAMAKA OPP zeskanowane broszurki, ulotki oraz inne materiały
którymi te organizacje się posługują. Sami Państwo przekonacie się, że
odpowiadają one opisom alienacji rodzicielskiej. Zarówno w zakresie sprawstwa
jak i w zakresie bycia ofiarą.
podajemy formy przemocy wobec dziecka według Fundacji ITAKA:
zmuszanie do używania nowego imienia i
nazwiska, do nie wyjawiania prawdziwych danych
izolacja od najbliższych, przyjaciół,
szkoły/przedszkola itp.
Źródło: http://zaginieni.pl/zaginal-ci-ktos-bliski/porwanie-rodzicielskie
- penalizuje przemoc fizyczną lub
psychiczną w art.207:
Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą
pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad
małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny,
Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego
okrucieństwa, sprawca
Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się
do Kodeksu Karnego
wyjaśniają co należy rozumieć przez przemoc psychiczną lub fizyczną.
Przeanalizowaliśmy je wszystkie. Dokładnie opisują one zachowania alienatorów
względem dzieci i osób alienowanych jako przemoc. Będziemy je systematycznie przedstawiać
na portalach Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA i kolejno omawiać.
sytuacji wniosek o ściganie Ewy __________ za przemoc fizyczną wobec dzieci i (alienacyjną)
przemoc psychiczną jest zasadny i zasługuje na uwzględnienie. Jest też
popierany przez kilkadziesiąt tysięcy osób z całej Polski ( i zagranicy)
działających w naszych strukturach, przy realizacji różnych projektów lub – po
prostu – tylko je popierających. Nazwiska małego ich promila są zeskanowane na http://www.opiekawspolna.pl.tl/Dzia%26%23322%3Bacze-Fundacji-na-rzecz-bezwzgl%26%23281%3Bdnego-orzekania-opieki-wsp%F3lnej.htm
Celem ochrony lasów nie załączamy wszystkich tych list do składanych wniosków,
pozwów, zażaleń, apelacji czy skarg. Działań Fundacji Obrony Praw Dziecka
KAMAKA, na różnych płaszczyznach, jest tak dużo, że trzeba by wyciąć dużą połać
lasu celem produkcji dodatkowego papieru na druk tych list. Stąd ekologicznie
jest odesłać tut. sąd oraz inne instytucje do których się zwracamy na:
red. Teresa K________
4. EuropejskiTrybunałPrawCzłowieka,
EuropeanCourtofHumanRights,
CourEuropéennedesDroitsdel’Homme;
RadaEuropy,
CounsilofEurope,
67075StrasbourgCedex,
Requête16521/10,
Do sprawy16521/10;
prawem, ale wywołujące szkodę, działanie lub zaniechanie – na mocy art. 417 2. K. c.
na przykład Brazylii, „dobro dziecka”
rozumieją jako obligatoryjne orzekanie opieki wspólnej nawet bez zgody
jednego z rodziców i karanie alienatorów więzieniem (Ordnungshaft w
prawie niemieckim). Osoby, które chcą otrzymać bilet na ten spektakl
OfiarPrzemocy Alienacyjnej i Ośrodki Wsparcia Więzi Rodzinnych. Szczegóły nawww.opiekawspolna2.pl.tl
powyższy wniosek Fundacji Obrony Praw Dziecka KAMAKA Organizacji Pożytku
Publicznego i wnoszę o ściganie za przemoc fizyczną i psychiczną ze szczególnym
okrucieństwem, z art. 207 § 2 k.k.,Ewy_________, (zam. 34-211
Budzów, __________ ) nade mnąi małoletnimi:
Natalią ________, (ur. _________ 2000 r.),
Krzysztofem_________, (ur. ________ 2006 r.) i
Antonim __________ (ur. _________ 2004 r.).
Antoni _________
34-211 Budzów, _________