Source: https://www.eporady24.pl/pracodawca_podpisywal_za_mnie_dokumenty_pracownicze,pytania,2,79,17146.html
Timestamp: 2019-10-21 23:24:19+00:00
Document Index: 31910133

Matched Legal Cases: ['art. 270', 'Art. 270', 'art. 115', 'art. 270', 'art. 270', 'art. 265', 'art. 270', 'art. 270']

Podpisywanie dokumentów za pracownika przez pracodawcę
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 06.11.2016
Czy mogę domagać się zadośćuczynienia od pracodawcy, jeżeli ten podpisywał moim nazwiskiem dokumenty pracownicze (w tym umowy), nie informując mnie o tym?
Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) oraz Kodeksu karnego (K.k.).
W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z przestępstwem z art. 270 § 1 K.k.:
„Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.
§ 2a. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”
Zgodnie z art. 115 § 14 K.k. „dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne”.
Sąd Najwyższy w wyroku z 25 października 1979 r. (II KR 10/79, OSNPG 1980, nr 11, poz. 127) stwierdził: „Dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporządzony”. Zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem sprawca czynu, o którym mowa w art. 270 K.k., może dokument będący przedmiotem czynu zabronionego sporządzić w całości albo uzupełnić dany przedmiot lub inny nośnik o pewien tylko element. Ważne jest jednak, aby z dokumentem lub nośnikiem związane było określone prawo, np. majątkowe, albo aby jego treść miała istotne znaczenie prawne. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu prawa karnego materialnego „wprowadzony przez sprawcę element lub elementy przesądzają o tym, że konkretnemu przedmiotowi albo innemu zapisanemu nośnikowi informacji nadawany jest pozór autentycznego dokumentu. Takim elementem może być określony tekst, podpis, odbity znak pieczęci”. Dlatego też Sąd Najwyższy w uchwale z 17 marca 2005 r. (I KZP 2/2005, OSNKW 2005, nr 3, poz. 25) słusznie uznał, że: „Podrobieniem dokumentu [...] jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową”. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy osoba której podpis został podrobiony, wyraziła na to zgodę, czy też nie (wyrok SN z 9 września 2002 r., V KKN 29/2001).
Zgodnie z tezą Sądu Najwyższego z wyroku z dnia 9 września 2002 r., sygn. akt V KKN 29/2001 „dla bytu przestępstwa z art. 270 § 1 kk zupełnie obojętne jest to, czy osoba, której podpis podrobiono na dokumencie, wiedziała o tym lub wyraziła na to zgodę, czy też nie. Dokument jest bowiem podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Podpisanie innej osoby jej nazwiskiem na dokumencie mającym znaczenie prawne, nawet za zgodą tej osoby, stanowi przestępstwo z art. 265 kk z 1969 r. (por. wyrok z dnia 25 października 1979 r. II KR 10/79 OSNPG 1980/11 poz. 127 str. 7). Przestępstwo z art. 270 kk jest przestępstwem formalnym. Dla bytu tego przestępstwa jest przy tym obojętne, czy ktoś poniósł przez to szkodę, czy też nie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 1959 r. V K 430/59 Służba MO nr 2 str. 349-350).”
Innymi słowy, nawet gdyby Pan wyraził zgodę na taki podpis, i tak Pana pracodawca popełnił przestępstwo z art. 270 § 1 K.k. Pana wolą jest uzyskanie z tego powodu zadośćuczynienia. Zachodzi pytanie, czy poniósł Pan jakąkolwiek krzywdę z tego tytułu. Zadośćuczynienie ma bowiem charakter rekompensaty za popełnione krzywdy. Należy się zatem zastanowić, czy Pana osobie towarzyszy z tego powodu np. zdenerwowanie, silny stres, nerwica, nadpobudliwość? Pragnę jednocześnie wskazać, że owa krzywda, tj. szkoda niematerialna, musi być przez Pana udokumentowana. W mojej ocenie samo podpisanie się za Pana nie daje Panu prawa dochodzenia skutecznie zadośćuczynienia, albowiem m.in. w przepisach prawa karnego wywodzi się, że podrobienie dokumentu nie czyni z Pana poszkodowanego w sprawie, a to z kolei powoduje, że nie ma Pan legitymacji do występowania w sprawie karnej. Moim zdaniem analogicznie sprawa wygląda w sprawie cywilnej. Zachodzi pytanie, czy podpisanie za Pana dokumentów łączy się z innymi konsekwencjami, jak np. naruszeniem Pańskich dóbr osobistych. Jeżeli taka sytuacja by występowała, wówczas można by się było pokusić o zadośćuczynienie. Krzywda winna być jednak udokumentowana, najlepiej za pomocą dokumentacji lekarskiej, która potwierdzi ewentualny rozstrój zdrowia lub inne krzywdy. Musiałby Pan wykazać krzywdę, winę pracodawcy oraz związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy krzywdą a zachowaniem pracodawcy.
Wpisz wynik równania (liczba): VII + cztery =
Kłopot z nazwą stanowiska pracy
Prowadzę sprawy kadrowe pracowników administracji i obsługi w szkole. W szkole obowiązuje ponadzakładowy układ zbiorowy dla pracowników niebędących nauczycielami. W tym układzie jest zamieszczony wykaz stanowisk, a w nim nazwa stanowiska: „sprzątaczka”. W umowach o pracę
Wcześniejsza emerytura dziennikarska
Mój mąż w lutym 2009 r. kończy 60 lat. Do końca 1998 r. spełnił warunki umożliwiające przejście na emeryturę dziennikarską (15 lat pracy na etacie dziennikarza i 20 lat stażu pracy), oczywiście oprócz wieku. Jednak gdy mąż skończył 55 lat, został zwolniony z etatu dziennikarskieg
Zerwanie umowy z pracodawcą a klauzula o zakazie konkurencji
Z moim obecnym pracodawcą podpisałem umowę z klauzulą o zakazie konkurencji na okres dwóch lat po rozwiązaniu umowy. Określona kara za niedotrzymanie umowy wynosi 250 000 zł. Moim zdaniem jest ona niewspółmierna do wynagrodzenia, które wynosi ok. 3000 zł. W umowie mam wpisaną kwotę wyn