Source: http://stajniatrot.pl/texts/mondre/podatek.html
Timestamp: 2020-08-12 15:27:03+00:00
Document Index: 71669745

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 535', 'art 45', 'art. 1', 'art. 1', 'art.1', 'art.1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 535', 'art.45', 'Art. 217', 'art. 1', 'art. 1', 'Art. 1']

Koń, transakcja i podatki
czyli: o opłatach przy kupnie/sprzedaży konia
Czy od transakcji kupna-sprzedaży zwierzęcia trzeba zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych (tzw. PCC) w wysokości 2% wartości tego zwierzęcia ? Logika nakazywałaby powiedzieć: tak, oczywiście, bo w każdym kraju na świecie każda transakcja jest opodatkowana i od tego odwołania niestety nie ma. Trafiają się jednak różni "zaradni" sprzedający i kupujący, którzy próbują tego podatku nie płacić, powołując się na rozmaite przepisy. Za jedną z ciekawszych prób trzeba uznać powoływanie się na to, że "koń jest istotą żywą, a nie rzeczą i dlatego umowa sprzedaży koni nie podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych". Oczywiście taki status konia wynikać ma z art. 1 ustawy z dnia 2 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2003r. nr 106, poz. 1002): "Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą."
Co ciekawe, niektóre Urzędy Skarbowe zdają się takie podejście potwierdzać. Oto przykład: postanowieniem Naczelnika Urzędu Skarbowego Kraków Prądnik stwierdzono, że podatek PCC od zakupu zwierząt NIE JEST wymieniony jako czynność cywilnoprawna w art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 41 poz. 399 ze zm.) W uzasadnieniu Naczelnik pisze: "Katalog czynności cywilnoprawnych podlegających podatkowi PCC ma charakter zamknięty i podlegają tylko te czynności, które zostały w nim enumeratywnie wymienione. Podatkowi podlegają zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 1 następujące czynności cywilnoprawne; lit. A/ umowy sprzedaży oraz zamiany RZECZY i praw majątkowych - przez umowę sprzedaży sprzedający zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę (tak stanowi art. 535 ustawy z dnia 23.04.1964 - Kodeks cywilny Dz. U. Nr 16 poz. 93 ze zmian.). Rzeczami w rozumieniu art 45 k. c. są tylko przedmioty materialne tzn. materialne części przyrody w stanie pierwotnym lub przetworzonym, na tyle wyodrębnione, iż w stosunkach społeczno - gospodarczych mogą być traktowane jako dobro samoistne. Rzeczą w rozumieniu prawa cywilnego są tylko przedmioty materialne, lecz NIE KAŻDY PRZEDMIOT MATERIALNY JEST RZECZą, pojęcie przedmiotu materialnego jest szersze od pojęcia rzeczy. Zwierzę niewątpliwie jest przedmiotem materialnym, ale jak wynika z treści art. 1 ust, 1 ustawy z dnia 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 Nr 106 poz. 1002 ze zmian.) jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Takie unormowania wskazują wprost, że zwierzę nie może być zakwalifikowane jako rzecz, a co za tym idzie do sprzedaży zwierząt nie będą miały zastosowania przepisy o podatku od czynności cywilnoprawnych." [podkreślenia moje]
Podobne stanowisko zajął 02.12.2005 Urząd Skarbowy Poznań-Winogrady w postanowieniu MM- 4360-PCC-6/2005: "Podatkowi od czynności cywilnoprawnych podlegają wyłącznie czynności cywilnoprawne wymienione w art. 1 ustawy z dnia 09.09.2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych ( t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 41, poz. 399 ze zm.). Ustawodawca wymienił czynności cywilnoprawne enumeratywnie. Znaczy to, iż katalog czynności cywilnoprawnych ma charakter zamknięty. Zgodnie z art.1.1 pkt.1 cyt. ustawy podatkowi od czynności cywilnoprawnych podlegają umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych. W myśl art.1 pkt. 1 ustawy z dnia 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt (t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.) "zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą". W związku z powyższym umowa sprzedaży konia od osoby fizycznej nie prowadzącej działalności gospodarczej nie podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych."
To samo mówił Dyrektor Izby Skarbowej w Olsztynie, w celu uzupełnienia interpretacji Naczelnika Urzędu Skarbowego w Olsztynie z dnia 7.11.2003 r. (Nr US.V/436-12/03) stwierdził, że "Na mocy art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 9 września 2000 r.,o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz. U. Nr 86 poz. 959 z późn. zm.) podatkowi podlegają umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych. Ustawa ta nie definiuje jednak pojęcia rzeczy ani też praw majątkowych. Wobec powyższego zachodzi konieczność sięgnięcia do innych dziedzin prawa. Odnośnie zwierząt będących przedmiotem obrotu gospodarczego należy przede wszystkim opierać się na przepisach ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002). W myśl art. 1 ust. 1 tej ustawy zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. W sprawach nie uregulowanych w tej ustawie, zgodnie z dyspozycją art. 1 ust. 2 do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. Takie unormowania wprost wskazują, że zwierzę nie może być zakwalifikowane jako rzecz. Z tych też względów do sprzedaży zwierząt nie będą miały zastosowania przepisy ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych."
Czy zatem sytuacja jest jasna ? Ano nie jest. Faktem bowiem jest, że zwierzę nie jest rzeczą, ale nie jest nią tylko w rozumieniu ustawy o ochronie zwierząt, która reguluje tylko sposób postępowania ze zwierzętami. Ustawa ta nie reguluje natomiast kwestii podatkowych. Mało tego: mówi ona też (art. 1 ust. 2), że w sprawach nieuregulowanych w tej ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. Wreszcie: podatek płaci się nie od posiadania czegokolwiek, lecz od wykonanej na owym "czymkolwiek" czynności majątkowej.
Jest chyba dla każdego oczywiste, że w odniesieniu do zwierząt istnieje własność, czy użytkowanie, więc mogą także być one przedmiotem umów cywilnoprawnych: sprzedaży, dzierżawy, pożyczki. Tak samo, jak w przypadku dowolnych przedmiotów, tak i w przypadku koni sprzedający przenosi na kupującego prawo własności do nich, będące prawem majątkowym. Kupujący zaś nabywa wszelkie uprawnienia składające się na to prawo własności. W zakresie, w jakim zwierzęta są przedmiotem obrotu gospodarczego, należy więc je traktować jako rzeczy. Tym samym podpadają pod ustawę o podatku od czynności cywilnoprawnych (art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a i ust. 4 pkt 1), w myśl której sprzedaż rzeczy podlega opodatkowaniu. Podatkowi temu podlegają umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych - a kupno/sprzedaż konia jest też kupnem/sprzedażą określonych praw majątkowych. Trafnie ujął to Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie (Ośrodek Zamiejscowy w Radomiu) w postanowieniu z 17.10.2006 (1463/DRa-III/4306/1/28/06/DK): "W ustawie o ochronie zwierząt mówi się o traktowaniu zwierząt (np. koni), przy czym nie wprowadza się zakazu obrotu nimi. Konsekwencją braku takiego zakazu jest prawo właścicieli zwierząt do ich sprzedaży, zamiany, itd. Jeśli właściciele korzystają z tego prawa są obowiązani stosować wszystkie regulacje dotyczące czynności cywilnoprawnych, w tym przepisy prawa podatkowego. Przepisy ustawy o ochronie zwierząt nie zwalniają ich z tego obowiązku. Ustawodawca poprzez ustawę o ochronie zwierząt chciał zagwarantować humanitarne traktowanie zwierząt, a nie przyznać właścicielom zwierząt jakieś specjalne przywileje podatkowe. Tego rodzaju rozwiązania musiałyby znaleźć się w przepisach prawa podatkowego, a nie w przepisach poświęconych zupełnie innej materii. (...) Celem ustawodawcy nie było wyłączenie zwierząt z obrotu gospodarczego ani tym bardziej z opodatkowania czynności majątkowych, których przedmiotem są zwierzęta." Takie samo stanowisko widnieje też w postanowieniu z 03.01.2009 (IPPB2/436-424/08-2/AF).
Dodane później (lipiec 2014): Dzięki uprzejmości pani Agnieszki Kossakowskiej, która przysłała mi linka do opisu pewnej sprawy, można już jednoznacznie i nieodwołalnie potwierdzić, że płacenie podatku od transakcji kupna-sprzedaży konia jest nieuniknione. Co w sumie nie powinno dziwić:...
W roku 2009 miała miejsce sprawa, prowadzona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Skarżący, pan T.G., złożył wniosek o udzielenie pisemnej interpretacji przepisów prawa podatkowego w indywidualnej sprawie dotyczącej podatku od czynności cywilnoprawnych w zakresie opodatkowania umów kupna i sprzedaży koni. Skarżący od 1999 roku kilkakrotnie kupował oraz sprzedawał konie innym osobom. Zadał więc pytanie, czy prawidłowym jest stanowisko, że w świetle art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz.U. z 2000 r. Nr 86, poz. 450 ze zm. dalej "ustawa o PCC") do zakupu lub sprzedaży koni przez Skarżącego w drodze umowy sprzedaży nie mają zastosowania przepisy ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, tj. przeniesienie własności zwierzęcia w drodze umowy sprzedaży nie podlega opodatkowaniu tym podatkiem. W jego ocenie bowiem przepisy podatkowe nie mają tu zastosowania, gdyż Ustawodawca w art. 1 pkt 1 ustawy o PCC użył zwrotu, który przesądza o tym, że został skonstruowany zamknięty katalog czynności cywilnoprawnych podlegających opodatkowaniu omawianym podatkiem. W interpretacji pana T.G. jest jednoznacznym, ze umowa sprzedaży zwierząt nie jest wymieniona jako czynność cywilnoprawna podlegająca opodatkowaniu PCC, gdyż zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy o PCC podatkowi temu podlegają jedynie umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych, zaś zawierzę, choć niewątpliwie jest dobrem materialnym, w świetle art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.) jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Taki zapis wg pana T.G. pozwala kwalifikować zwierzę jako nie-rzecz, a co za tym idzie - w razie sprzedaży taki przedmiot transakcji, do którego nie mają zastosowania przepisy ustawy o PCC.
W interpretacji indywidualnej z lutego 2009 r. Minister Finansów uznał stanowisko Skarżącego za nieprawidłowe i wyjaśnił, że zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o PCC podatkowi temu podlegają umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych. Powyższe oznacza, iż ustawodawca ograniczył zakres przedmiotowy podatku od czynności cywilnoprawnych do tych przypadków, gdy przedmiotem umowy sprzedaży lub zamiany są rzeczy i prawa majątkowe. Stosownie do art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, faktycznie nie jest rzeczą, lecz jednocześnie w ust. 2 tego przepisu ustawodawca wskazał, iż w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. Sama ustawa o ochronie zwierząt nie reguluje kwestii obrotu zwierzętami, w tym umów sprzedaży zwierząt, regulują to więc przepisy Kodeksu cywilnego. Ustawa o ochronie zwierząt mówi tylko i wyłącznie o traktowaniu zwierząt. Ma ona jedynie odniesienie do sposobu postępowania ze zwierzętami. Nie odnosi się zaś do ich postrzegania, w świetle Kodeksu Cywilnego, jako przedmiotu obrotu cywilnoprawnego. Z kolei ustawa o PCC nie zawiera własnych definicji sprzedaży, ocena czy dana czynność stanowi taką umowę winna być dokonywana przy uwzględnieniu odpowiednich przepisów Kodeksu cywilnego. A w myśl teog kodeksu transakcja kupna-sprzedaży konia oczywiście podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych. Przepisy ustawy o ochronie zwierząt nie zwalniają z płacenia tego podatku.
Pan T.G. z tą interpretacją się nie zgodził i zarzucił Ministrowi Finansów niewłaściwą interpretację art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy o PCC oraz art. 535 Kodeksu Cywilnego. W odpowiedzi Minister Finansów podtrzymał swoją interpretację przepisów. Pan T.G. w skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł o uchylenie interpretacji Ministra Finansów w całości - z powodu jej (rzekomo) błędnej wykładni. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargę odrzucił zauważając to samo: ustawa o ochronie zwierząt miała na celu zagwarantowanie zwierzętom humanitarnego traktowania. Ustawodawca chciał zwrócić uwagę na fakt, iż ze zwierzętami nie należy obchodzić się jak z przedmiotami martwymi. Należy o nie dbać w sposób taki, aby nie przysparzać im cierpień, czyli np. przechowywać je w odpowiednio przystosowanych pomieszczeniach, przewozić w przystosowanych do tego pojazdach, należy zapewnić im wyżywienie, dostęp do wody itp. - to i tylko to oznacza zapis, że zwierzę jest to "istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia". dlatego właśnie zdaniem sądu nie można omawianego przepisu ustawy o ochronie zwierząt skutecznie odczytywać w ten sposób, aby rodził skutki natury podatkowej. Celem ustawy nie było zwolnienie z opodatkowania transakcji obrotu zwierzętami. W związku z powyższym ustawa o ochronie zwierząt nie znajdzie zastosowania do wykładni ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. Do tej zaś wykładni należy użyć przepisów Kodeksu Cywilnego. Zgodnie zaś z art.45 k.c. rzeczami są tylko przedmioty materialne. Zwierzę zaś wprawdzie nie jest rzeczą, jest jednak przedmiotem (dobrem) materialnym. Pojęcie "przedmioty materialne", nie jest ograniczone jedynie do przedmiotów nieożywionych. Jest to pojęcie szersze, obejmujące zarówno przedmioty nieożywione, jak i żywe. Obrót końmi podlega więc opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych.
Sąd w uzasadnieniu wysnuł równiez jeszcze jeden ciekawy wniosek: Art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi, że nakładanie podatków i określanie przedmiotów opodatkowania następuje w drodze ustawy. A skoro tak, to nie można wyłączać koni z takiego opodatkowania drogą analogii z inną ustawą (tu: ustawą o ochronie zwierząt). Z punktu widzenia przepisów Kodeksu Cywilnego, obrót zwierzętami jest obrotem, którego przedmiotem są rzeczy, a przyjęcie innej interpretacji omawianych norm prawnych prowadziłoby w konsekwencji do - uwaga - uniemożliwienia obrotu wszystkimi zwierzętami jako sprzecznego z przytoczonym artyułem Konstytucji.
W tej sytuacji pan T.G. licząc chyba na cud brnął dalej i złożył skargę kasacyjną "piętro wyżej", tj. do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ponownie powtórzył swoje wywody, domagając się przy tym uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. NSA skargę odrzucił, orzekając ostatecznie: "W myśl art. 1 pkt 1 lit. a) ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych podatkowi temu podlegają umowy sprzedaży rzeczy i praw majątkowych. Stosownie zaś do art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt, zwierzę jako istota żyjąca nie jest rzeczą, jednak stosownie do ust. 2 tego przepisu, stosuje się do niego w sprawach nieuregulowanych ustawą, przepisy dotyczące rzeczy. Oznacza to, że zwierzę, w tym i koń, może być przedmiotem umowy sprzedaży. Dla oceny skutków cywilnoprawnych takiej transakcji będą miały zastosowanie przepisy Tytułu XI Działu I Kodeksu cywilnego, zaś jej skutki prawnopodatkowe uregulowane zostały między innymi w ustawie o podatku od czynności cywilnoprawnych. Art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy stanowi, że podatkowi temu podlega czynność prawna polegająca na sprzedaży oraz zamianie rzeczy lub prawa majątkowego. Z tej przyczyny umowa odpłatnego przeniesienia prawa własności konia mieści się w katalogu czynności cywilnoprawnych podlegających opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych, której dokonanie skutkuje powstaniem obowiązku podatkowego na zasadach wynikających z przepisów ustawy. Stanowisko Sądu pierwszej instancji uznać zatem należy za prawidłowe."
Orzeczenia ze strony http://interpretacja-podatkowa.pl
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/9B66A1AC64
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/60290BFA5A