Source: https://fundacja.orlen.pl/PL/RodzinneDomyDziecka/PrawoORDD/Strony/Podstawy-prawne.aspx
Timestamp: 2020-01-23 02:42:06+00:00
Document Index: 122117217

Matched Legal Cases: ['art. 18', 'art. 47', 'art. 48', 'art. 71', 'art. 72', 'art. 87', 'art. 145', 'art. 109', 'art. 109', 'art. 109', 'art. 47', 'art. 572', 'art. 304', 'art. 4']

Wniosek dla osób indywidualnych
Jesteś tutaj: Strona główna/ Rodzinne Domy Dziecka/ Prawo o RDD
DR MAREK ANDRZEJEWSKI
Centrum Prawa Rodzinnego i Praw Dziecka
Podstawy prawne funkcjonowania placówek opiekuńczo-wychowawczych
(tezy zaczerpnięte z komentarza do przepisów rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 1 września 2000 r w sprawie placówek opiekuńczo-wychowawczych opublikowanego w PROBLEMACH OPIEKUŃCZO-WYCHOWAWCZYCH z 2001 r., Nr 4)
Podstawowe regulacje dotyczące funkcjonowania placówek opiekuńczo-wychowawczych zawarte są w dziale II rozdziale 1a ustawy o pomocy społecznej (dalej jako UPS) pt. "Opieka nad rodziną i dzieckiem".
Prawne podstawy funkcjonowania w Polsce opieki nad rodziną i dzieckiem wyznaczają również:
Konstytucja RP, a w niej m.in.: odwołanie się w preambule do zasady pomocniczości, stwierdzenie w art. 18, że "/.../rodzina/.../, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną Rzeczpospolitej Polskiej", zagwarantowanie rodzinie prawa do prywatności/autonomii (art. 47) a rodzicom prymatu w wychowaniu dzieci (art. 48), zobowiązanie państwa do prowadzenia polityki prorodzinnej (art. 71) i zapewnienia ochrony praw dziecka (art. 72).
KoPD i inne międzynarodowe dokumenty dotyczące opieki zastępczej, w tym zwłaszcza rezolucja Komitetu Ministrów Rady Europy Nr 33(77) w sprawie umieszczania dzieci poza rodziną. Zawierają one międzynarodowe standardy związane z umieszczaniem dzieci poza rodziną oraz sprawowaniem nad nim opieki zastępczej w rodzinnych i instytucjonalnych jej formach odwołując się one do koncepcji państwa pomocniczego pomagającego zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom przede wszystkim po to, by doprowadzić do reintegracji rodziny.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy (KRO), w którym opieki zastępczej dotyczą przepisy o władzy rodzicielskiej, formach ingerencji w jej sferę oraz o opiece prawnej (art. 87-113, art. 145-177). W tym kodeksie znajdują się więc przepisy dotyczące sytuacji typowej i pożądanej (sprawowania przez rodziców władzy nad swym dzieckiem), jak również regulacje, na podstawie których sąd może ingerować w sprawowanie owej władzy, w tym również poprzez orzeczenie o umieszczeniu dziecka poza rodziną.
UPS wraz z aktami wykonawczymi stanowi o tym, w jaki sposób pomagać rodzinie i dzieciom by doprowadzić do odbudowania naturalnych relacji rodzice-dzieci i przywrócenia rodzicom ich władzy nad dzieckiem oraz na zagwarantowanie dzieciom ich prawa do życia w rodzinie rozumianego przede wszystkim jako prawo do życia w rodzinie własnej.
Kodeks cywilny (zwłaszcza przepisy części ogólnej i prawa zobowiązań) i inne.
Jednym z najważniejszych filozoficznych fundamentów regulacji zawartych w UPS jest zasada pomocniczości(wprost wyrażona w preambule do Konstytucji RP, w wielu jej przepisach i w licznych ustawach zwykłych). Sprowadza się ona do trzech postulatów. Pierwszy, to tzw. zakaz odbierania sprowadzający się do tezy, że to co społeczność mniejsza i niższa (lub jednostka) potrafi samodzielnie czynić, tego społeczność większa i wyższa nie powinna jej pozbawiać. Inaczej mówiąc - jednostki i grupy niższe (np. rodzina, wspólnota lokalna) winny samodzielnie realizować swe funkcje, a wspólnoty wyższe (państwo) winny tę ich autonomię szanować. Nie wolno - szanując autonomię - narzucać się z niesieniem pomocy. Co więcej, pomocy można, a niekiedy należy odmawiać, jeżeli zwracający się o nią ma możliwości samodzielnego uporania się ze swymi problemami (być może istnieje konieczność uświadomienia mu tych możliwości).
Drugi postulat, zwany subsydiarnym towarzyszeniem, nakazuje społecznościom większym i wyższym wspierać społeczności niższe i jednostki w tych ich zadaniach i funkcjach, którym - z jakichś powodów - nie są w stanie samodzielnie podołać. Od autonomii rodziny większą wartością jest bowiem dobro dziecka, które bywa wszak często w rodzinie zagrożone. Obowiązkiem Państwa jest wtedy ingerowanie w życie rodziny przede wszystkim po to, by jej pomóc. Istotne jest tu jednak zastrzeżenie, że ma to być "pomoc do samopomocy", a więc działanie mające na celu podjęcie na powrót zadań przez ową społeczność niższą. Inaczej rzecz ujmując pomocniczość nie sprowadza się do pomagania, lecz do próby dopomożenia. Dopomagając unika się kształtowania w adresacie pomocy postawy wyuczonej bezradności, a zmierza się do jego usamodzielnienia. Samo pomaganie, które nie jest nastawione na dopomożenie - co niestety ciągle w polskiej pomocy społecznej dominuje - uczy bezradności i z zasadą pomocniczości jest sprzeczne.
I wreszcie trzeci postulat - subsydiarna redukcja - to nakaz zaprzestania wspierania w momencie, gdy podmiot, który otrzymał pomoc stał się samodzielny (by pomoc nie była "pomocą alienująca", co ma miejsce wówczas, gdy następuje jej przerost).
W konsekwencji reformy struktury państwa spowodowano, że opieka nad rodziną i dzieckiem stała się zadaniem samorządów. Administracji rządowej pozostawiono jedynie stworzenie ram prawnych oraz nadzór pedagogiczny nad realizacją standardów opieki i wychowania w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i jakością pracy ośrodków adopcyjno-opiekuńczych.
Opieka samorządowa, lokalna, zdecentralizowana - już same te przymiotniki w powszechnym odbiorze zapewniają jej przewagę nad tą scentralizowaną, rządową, ponadlokalną. Szczególnie w kraju doświadczonym kilkudziesięcioletnim centralizmem brzmią one cieplej, bardziej rodzinnie. Nie jest jednak tak, że jesteśmy "skazani na sukces". Przestrogą mogą być niedobre polskie doświadczenia sprzed wojny, kiedy to zdecydowana większość samorządów wykazała całkowitą obojętność wobec zadań związanych z opieką. Doniesienia z zagranicy też zawierają informacje o "gospodarskich" próbach oszczędzania na dzieciach poprzez zamykanie potrzebnych placówek i innych przejawach fetyszyzowania idei potaniania kosztów. Samorząd może wszak udawać, że nie ma na jego terenie problemów socjalnych, może mieć inne priorytety w wydatkowaniu zawsze wszak zbyt małych środków. Sygnały o takim sposobie myślenia władz samorządowych nie są dziś w Polsce odosobnione.
Świadomość zagrożeń i złych doświadczeń, jakie spotkały innych, winny pomóc w podejmowaniu właściwych kroków. Opieka zastępcza zdecentralizowana, samorządowa, lokalna, ma bowiem wszelkie dane by być opieką jakościowo lepszą od dotychczasowej realizowanej przez administrację rządową. Bliskość i pełna wiedza o środowisku mogą pomóc we właściwej diagnozie i w kreowaniu form opieki adekwatnych do potrzeb, a więc bardziej korzystnych dla dzieci i ich problemowych rodzin. Stworzone już dziś ramy prawne szanse te zwiększają. Prawo jest jednak tylko szansą i samo niewiele przesądza - jego efekt zależy w dużej mierze od tych, którzy go stosują.
W przepisach przyjętych w UPS i rozp. wykonawczych zawarto wiele regulacji nawiązujących do zasady planowania stałości opieki. Jej celem jest podjęcie - w możliwie najkrótszym czasie - wiążących decyzji dotyczących przyszłości dziecka. "Dla osiągnięcia tego celu przeprowadza się wnikliwe rozpoznanie sytuacji, a następnie przygotowanie i konsekwentne realizowanie planu opieki. Dziecku, które nie może pozostać w rodzinie biologicznej (włączając w to krewnych) lub do niej wrócić, stara się znaleźć rodzinę adopcyjną lub zapewnić mu stałą opiekę w rodzinie zastępczej" [1].
Z zasadą planowania stałości wiążą się nakazy zapobiegania umieszczania dzieci poza rodziną oraz skracania okresu sprawowania opieki zastępczej. Sama piecza zastępcza winna zakładać podtrzymywanie przez dziecko emocjonalnej więzi z rodzicami i ścisłe z nimi kontakty w każdej sytuacji, w której istnieją szanse reintegracji rodziny naturalnej. Dla praktyki oznacza to przeformułowanie celów opieki zastępczej, a także ról pełnionych przez rodziców i naturalnych krewnych dziecka umieszczonego poza rodziną, wychowawców pracujących w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, a także rodziców zastępczych. Prowadzi to do całkowitej zmiany dotychczasowego pojmowania pieczy zastępczej, która nie jest już rozumiana jako substytut, lecz jako uzupełnienie opieki w rodzinie.
Oparcie systemu opieki nad dzieckiem na tej zasadzie stało się możliwe dzięki włączeniu tej sfery do systemu pomocy społecznej, recepcji w Polsce idei praw człowieka (a więc i wyeksponowanego w KoPD prawa dziecka do życia w rodzinie), a także dzięki tworzeniu ładu społecznego w oparciu o zasadę pomocniczości. Wcześniej umieszczenie dziecka w placówce lub w rodzinie zastępczej nie wiązało się z zakreśleniem perspektywy czasowej tego przedsięwzięcia, ani z namysłem i podejmowaniem działań zmierzających w kierunku powrotu dziecka do rodziny. Zarówno rodzinne jak i zakładowe formy pieczy zastępczej, w których dziecko umieszczano, nie były też zobowiązane do prowadzenia planowych działań kreujących jego przyszłość, w szczególności zaś nie miały one obowiązku oddziaływania na rzecz powrotu dziecka do rodziny.
Zasada planowania stałości opieki wyeksponowana została zwłaszcza w przepisach nowego rozp. MPiPS o placówkach, które zawiera m.in. przepisy o :
obowiązku poszanowania praw dziecka, jak też wynikających z KRO praw rodziców, w tym przede wszystkim ich prawa do kontaktowania się z dzieckiem,
utrzymywaniu emocjonalnej więzi dziecka z rodziną i umożliwienie mu powrotu do rodziny.
Planowanie stałości opieki znajduje swój formalny wyraz w opracowywanej dla każdego dziecka indywidualnej diagnozie psychologiczno-pedagogicznej oraz indywidualnym planie pracy. Ma on zmierzać do możliwie szybkiego rozstrzygnięcia, czy istnieją szanse na powrót dziecka do rodziców, by - w przypadku gdyby nie było to możliwe - moc mu zapewnić trwałą pieczę zastępczą w środowisku rodzinnym.
Poza oddziaływaniem wobec dziecka placówka ma również obowiązek kreowania zmian w rodzinie dziecka.
Wobec bezskuteczności działań na rzecz powrotu dziecka do rodziny obowiązkiem placówki jest podjęcie starań o umieszczenie go w rodzinnej opiece zastępczej lub w rodzinie adopcyjnej.
Przepisy o typach placówek opiekuńczo-wychowawczych są reakcją ustawodawcy na wyrażany od jakiegoś czasu postulat stworzenia prawa umożliwiającego powstawanie placówek wielofunkcyjnych. Idea wielofunkcyjności ma największe uzasadnienie w samorządowym charakterze placówek, który przejawia się w możliwości ukształtowania ich pod kątem lokalnych potrzeb. MPiPS stoi na stanowisku, że rolą tworzonego prawa jest określenie możliwie szerokich ram (przede wszystkim poprzez określenie standardów opieki i wychowania), a powstała w nich przestrzeń winna zostać wypełniona w samorządach. Placówki są wszak instytucjami samorządowymi, które mają funkcjonować w ramach powiatowego systemu opieki nad rodziną i dzieckiem. W państwie pomocniczym (a nie opiekuńczym), jakim chce być Polska, postawa administracji rządowej narzucająca samorządom, jaki mają mieć system opieki i jakiego rodzaju placówki opiekuńczo-wychowawcze byłaby uzurpacją.
Jaki zakres zadań - spośród przypisanych w obecnym rozporządzeniu poszczególnym typom placówek - ma realizować placówka wielofunkcyjna? Otóż, winien on jasno wynikać z ustaleń przyjętych w powiatowym systemie opieki nad rodziną i dzieckiem i znaleźć formalne odzwierciedlenie również w wypracowanym w samorządzie regulaminie placówki.
Placówka rodzinna to nowa nazwa rodzinnych domów dziecka i instytucji do nich zbliżonych tworzonych przez organizacje pozarządowe. Jeśli chodzi o rodzinne domy dziecka zwraca uwagę istotna zmiana w opisie ich zadań - placówki dotychczas nastawione na sprawowanie prawie wyłącznie trwałej pieczy nad dzieckiem (selekcjonowano do nich dzieci, które całkowicie utraciły kontakt z naturalną rodziną) dziś - tak jak inne - mają być otwarte na relacje dziecka z rodzicami i innymi osobami bliskimi oraz możliwość reintegracji rodziny naturalnej wychowanków, szanse umieszczenia ich w rodzinie zastępczej lub adopcyjnej.
W wychowaniu placówkowym konsekwentnie odrzucono, mocno zaznaczone w rozp. o placówkach z 1994r., elementy wychowania kolektywistycznego. Podstawą wychowania uczyniono podejście personalistyczne, co przejawiło się w szczególności w:
odebraniu wszelkich kompetencji do decydowania o dzieciach licznej i anonimowej radzie pedagogicznej i przekazaniu ich stałemu zespołowi do oceny zasadności pobytu dziecka w placówce,
oparciu socjalnych, edukacyjnych, wychowawczych i innych oddziaływań wobec wychowanka na podstawie sporządzonego dla każdego z nich indywidualnego planu pracy,
przypisaniu" każdego wychowanka do konkretnego wychowawcy, który kieruje procesem jego wychowania i jest za niego odpowiedzialny (tworzy plan pracy z dzieckiem, zasiada w zespole do oceny zasadności pobytu dziecka w placówce jeśli zespół ten rozpatruje sytuację "jego" dziecka itp.),
poszanowaniu dobra i praw dziecka a w tym prawa do wysłuchania go w toku podejmowania decyzji, które go dotyczą,
zapoznania go z regulaminem placówki,
prowadzeniu działań zmierzających do usamodzielnienia wychowanka,
określeniu w standardach usług (na rok 2006) maksymalnej liczby 30 wychowanków korzystających z opieki całodobowej ciągłej jako maksymalnej.
Przytoczone wyżej regulacje dają szansę na realizowanie przez placówki idei indywidualizacji pracy z wychowankiem.
Na szczególne zaakcentowanie zasługują dwie, komplementarne wobec siebie, zasady pracy placówek, a mianowicie:
zasada poszanowania prawa dziecka do życia w rodzinie rozumianego przede wszystkim jako prawo do życia w rodzinie własnej[2] oraz
zasada poszanowania praw rodziców wynikających z przepisów prawa rodzinnego w tym prymatu rodziców (niepozbawionych władzy rodzicielskiej) w wychowaniu dziecka.
Realizacji prawa wychowanka do kontaktów z rodziną i powrotu do niej służą w szczególności nałożone na placówki obowiązki:
poszanowania łączących dziecko więzi emocjonalnych z najbliższymi,
prowadzenia działań na rzecz powrotu dziecka do rodziny w środowisku, w którym ona zamieszkuje,
umożliwiania dzieciom regularnych, osobistych i bezpośrednich kontaktów z rodzicami oraz z innymi osobami bliskimi, z wyjątkiem przypadków, w których sąd zakazał lub ograniczył ich prawo do osobistych kontaktów z dzieckiem ,
aktywności w działaniach na rzecz reintegracji rodziny wychowanka.
Realizacji zasady poszanowania praw rodziców wynikających z prawa rodzinnego służy w szczególności:
prawo rodziców do styczności z dzieckiem
zakres obowiązków pracownika socjalnego, wśród których silny akcent położono na (prowadzone w miejscu zamieszkania rodziców wychowanka) działania zmierzające do reintegracji rodziny ,
obowiązek placówek stałej współpracy z rodziną dziecka i uzgadniania z rodzicami istotnych decyzji dotyczących dziecka.
Obowiązkiem placówki jest też aktywność na rzecz usamodzielniania wychowanka rozumiana jako długotrwały proces wychowawczy. Jest to obowiązek, którego realizacja ma zapobiec częstej praktyce podejmowania takich działań, które nie prowadziły ku samodzielności, lecz uczyły bezradności, czego dowodzą - dotyczące byłych wychowanków - statystyki skazań w procesach karnych, bezdomności, pozostawania bez pracy itp.
Dla każdego wychowanka przybywającego do placówki psycholog lub pedagog opracowują indywidualną diagnozę. Dziecko trafiające do placówki z placówki interwencyjnej winno mieć już diagnozę opracowaną i załączoną do dokumentów. Diagnoza winna być możliwie wnikliwa, gdyż jest ona z kolei podstawą dla opracowania przez wychowawcę kierującego procesem wychowania indywidualnego planu pracy z dzieckiem.
Bodaj najważniejszym dokumentem odzwierciedlającym realizowanie najistotniejszych celów UPS i komentowanego rozp. jest indywidualny plan pracy z dzieckiem. Tworzy go, niezwłocznie po przyjęciu dziecka i otrzymaniu diagnozy, wychowawca, który został przez dyrektora placówki wyznaczony, jako wychowawca kierujący procesem wychowawczym. Czyni to przy udziale dziecka i we współpracy z psychologiem, pedagogiem i pracownikiem socjalnym. Podstawą opracowania jest wiedza o dziecku zawarta w przekazanej dokumentacji z uwzględnieniem m.in. jego wieku, możliwości psychofizycznych, sytuacji rodzinnej itp.
Indywidualny plan pracy winien zostać sporządzony co najwyżej w 2-3 tygodnie po sporządzeniu indywidualnej diagnozy dziecka. Plan jest dokumentem dynamicznym tzn. podlega weryfikacji w zasadzie ustawicznej, a nigdy nie sporządzanej rzadziej niż niż co pół roku. Owa weryfikacja nie jest obowiązkiem wychowawcy odpowiedzialnego za dziecko, lecz należy do zadań stałego zespołu do spraw okresowej oceny sytuacji dziecka.
Karta pobytu dziecka jest w założeniu dokumentem, na podstawie którego stały zespół do spraw okresowej oceny sytuacji dziecka ma dokonać weryfikacji zasadności pobytu dziecka w placówce, a także służy monitorowaniu jego funkcjonowania w istotnych sferach życia. Karta pozwala także pracownikom urzędu wojewody kontrolującym placówkę ocenić na ile realizowane są w placówce określone prawem standardy opieki i wychowania.
Dziecko przebywające w placówce przynależy do grupy wychowawczej oraz do wychowawcy, który określany jest w przepisach jako wychowawca kierujący procesem wychowawczym dziecka. Ta przynależność wynika z przeświadczenia, że w wychowaniu musi dojść do spotkania wychowawcy i wychowanka twarzą w twarz. Wtedy bowiem łatwiej dochodzi do wzięcia osobistej odpowiedzialności za podejmowane działania i ich efekty, a więc do wzmożenia motywacji wychowawcy i większego zaangażowania w pracę.
Do zadań wychowawcy kierującego wychowaniem należy w szczególności:
sformułowanie (na podstawie diagnozy) indywidualnego planu pracy z dzieckiem,
realizowanie zadań wynikających z tego planu,
pozostawanie w stałym kontakcie z rodziną dziecka,
wypełnianie karty pobytu dziecka,
uczestniczenie w sprawach "swoich" dzieci w obradach stałego zespołu, i fakultatywnie
opieka nad procesem usamodzielnienia swego wychowanka.
W praktyce funkcjonowania instytucji pieczy zastępczej istotne znaczenie odgrywają regulacji dotyczące trybu umieszczania dzieci w różnego rodzaju placówkach. Ich praktyczna doniosłość wynika z faktu, że dotyczą one funkcjonalnych powiązań administracji samorządowej, sądów, kuratorów sądowych, niekiedy policji.
Do placówki wsparcia dziennego trafia dziecko na wniosek rodzica lub na swój wniosek złożony za zgodą rodziców. Zgoda rodziców jest tu niezbędna i wypływa wprost ze sprawowania przez nich władzy rodzicielskiej. Istnieje też możliwość, że sąd rodzinny ograniczając rodzicom ich władzę rodzicielską zobowiąże ich do zapisania dziecka do takiej placówki. Dziecko do placówki wsparcia dziennego przyjmuje dyrektor.
Do innych typów placówek niż placówki wsparcia dziennego kieruje wychowanka powiat (pcpr) właściwy ze względu na jego miejsce zamieszkania.
Skierowania do placówek wydane przez powiat mogą mieć różne podstawy w zależności od tego do jakiego typu placówki są wydawane.
a) Do placówek resocjalizacyjnych powiat kieruje nieletniego wyłącznie na podstawie orzeczenia sądu wydanego na postawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.
b) Do placówek rodzinnych dzieci kierowane są wyłącznie na podstawie orzeczenia sądu wydanego na podstawie przepisów KRO (art. 109-111). Ze względu na specyfikę tych placówek skierowanie dziecka musi być skonsultowane z dyrektorem.
c) Do placówek socjalizacyjnych powiat kieruje dzieci na podstawie orzeczenia sądu wydanego na podstawie przepisów KRO (art. 109-111).
d) Do placówek interwencyjnych mogą być kierowani małoletni na podstawie KRO (art. 109-111) lub nieletni na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Dziecko może zostać umieszczone w placówce sprawującej opiekę całodobową na wniosek rodziców lub na swój wniosek złożony za zgodą rodziców. Ten tryb umieszczania dziecka w placówce nie dotyczy jednak placówek resocjalizacyjnych oraz placówek rodzinnych (przyjęcie choćby jednego dziecka w tej formie przekroczyłoby pułap 15% wolnych miejsc.
W rozporządzeniu wymieniono podmioty, z którymi placówka opiekuńczo-wychowawcza ma obowiązek współpracować aby możliwie skutecznie przyczynić się do powrotu wychowanków do swych rodzin. Przepis ten jest reakcją ustawodawcy na pasywność wielu placówek w stosunku do instytucji funkcjonujących w środowiskach, w których żyją rodziny wychowanków oraz na - jednoznacznie wykazaną w przeprowadzonych niedawno badaniach - pasywność placówek i służb socjalnych wobec rodziców i innych osób bliskich wychowanków[3].
Szczególną rangę ma współpraca placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz pcpr z sądami rodzinnymi. Zadaniem pomocy społecznej jest mądre pomaganie, natomiast rozstrzyganie o losach dzieci umieszczanych poza rodziną jest w Polsce prerogatywą sądów. Rola instytucji pomocy społecznej sprowadza się do wnioskowania w sprawach opiekuńczych, świadczenia na wezwanie sądu w postępowaniu dowodowym i realizowania/wykonywania wydanych orzeczeń. W Polsce nie ma tradycji takiej współpracy. Są pojedyncze dobre przykłady, które zaistniały dzięki osobowościom konkretnych sędziów i konkretnych dyrektorów placówek lub pcpr ale w wielu powiatach sądy i pomoc społeczna są wobec siebie niemal jak proste równoległe. Jest to praktyka wysoce naganna. Często pasywność wobec sadów usprawiedliwiana jest narzekaniami pracowników socjalnych i wychowawców na lekceważące traktowanie ich przez sędziów, co jednak - nawet jeżeli jest prawdą - nie zwalnia z obowiązków, jakie pomoc społeczna ma wobec sądów.
Kierownictwo pcpr, które ma ustawowy obowiązek współpracy z sądem opiekuńczym w sprawach dotyczących opieki i wychowania (art. 47a ust. 5d UPS), winno wystąpić do prezesa sądu rejonowego i do przewodniczących wydziałów rodzinnych tego sądu z inicjatywą cyklicznych spotkań oraz z propozycją ustawicznej współpracy poszczególnych sędziów rodzinnych z odpowiedzialnymi za dany obszar pracownikami socjalnymi.
Warto w tym kontekście zwrócić uwagę, że w niektórych sytuacjach prawo nie pozwala na dowolność i wręcz owej współpracy wymaga. Zgodnie z art. 572 Kodeksu postępowania cywilnego każdy, komu znane jest zdarzenie uzasadniające wszczęcie postępowania przez sąd opiekuńczy z urzędu (a więc m. in. w sprawach dotyczących ingerencji w sferę władzy rodzicielskiej i ustanowienia opieki prawnej), obowiązany jest ów sąd o tym zawiadomić. Obowiązek ten spoczywa przede wszystkim na urzędach stanu cywilnego, sądach, prokuratorach, notariuszach, organach administracji samorządowej, policji, placówkach oświatowych, opiekunach społecznych, społecznych organach pomocniczych sądów opiekuńczych oraz organizacjach i zakładach zajmujących się opieką nad dziećmi lub osobami psychicznie chorymi.
Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa (art. 304 Kodeksu postępowania karnego i art. 4 UPN). W opisanej sytuacji są pracownicy socjalni lub wychowawcy, którzy odwiedzając podopiecznych w ich domach dostrzegą tam np. przejawy znęcania się nad sobą członków rodziny, rozpijania małoletnich, pobić itp.
Obowiązek zawiadomienia m. in. sądu rodzinnego lub Policji spoczywa również na każdym, kto stwierdzi okoliczności świadczące o demoralizacji osoby nieletniej .
Należy dodać, iż funkcjonariusze publiczni (są takowymi - obok m.in. sędziów, ławników, zawodowych kuratorów sadowych, policjantów i wielu innych, jako osoby zatrudnione w organach państwowych lub samorządowych - również nauczyciele/wychowawcy i pracownicy socjalni), którzy przekraczając swoje kompetencje lub niedopełniając obowiązków działają na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlegają karze pozbawienia wolności do lat 3, a jeśli działali nieumyślnie, jednakowoż wyrządzili istotną szkodę, podlegają karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Koniecznym warunkiem sukcesu działań na rzecz reintegracji rodzin dysfunkcyjnych jest współpraca władz powiatu, pcpr, czy też poszczególnych placówek opiekuńczo-wychowawczych z Kościołem katolickim i innymi kościołami lub związkami wyznaniowymi właściwymi ze względu na przynależność doń rodziców dzieci. Pomoc rodzinie wydaje się szczególnie dobrym pretekstem do wypracowania wreszcie wspólnej koncepcji działania lokalnych służb socjalnych i parafii. Tu nie chodzi o "klerykalizację pracy socjalnej" lecz o elementarny wymóg jej profesjonalizmu, jakim jest uruchomienie wokół realizacji istotnych celów wszystkich sił istniejących w środowisku. Sądzę, że można też powiedzieć, iż wymogiem profesjonalizmu duszpasterskiego jest umiejętność współpracy z instytucjami, których zadaniem jest pomoc rodzinie. Warto podkreślić, że dokumenty nauki społecznej Kościoła podkreślają rangę zastępczego rodzicielstwa i adopcji.
W czasach gdy 1 terenowy pracownik socjalny ma w swej gestii 100-150 rodzin, zaniedbaniem i dowodem braku profesjonalizmu jest niewykorzystanie potencjału jaki ma Kościół w dziele wspierania rodzin. Formy współpracy winny zostać wypracowane na wspólnych spotkaniach pcpr z odpowiednimi dekanatami. Inicjatywa takich spotkań leży niewątpliwie po stronie powiatów.
[1] Z. W. Stalmaszuk, Nowe spojrzenie na rodzinę, w: Współczesne kierunki w opiece nad dzieckiem. Wybór tekstów, Warszawa 1999.
[2] M. Andrzejewski, Prawo dzieka do pieczy zastępczej a prawo do życia w rodzinie, Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze 1997, Nr 4.
[3] Zagrożone dzieciństwo. Rodzinne i instytucjonalne formy opieki, red. M. Kolankiewicz, WSiP Warszawa 1998.