Source: http://prawopracy.tomczak.pl/blog/2016/06/09/za-prywatne-rozmowe-ze-sluzbowego-telefonu-zaplaci-pracownik/
Timestamp: 2018-10-21 02:50:24+00:00
Document Index: 62991836

Matched Legal Cases: ['K 31/15 ', 'art. 117', 'art. 117', 'art. 122', 'art. 415', 'art. 300']

Za prywatne rozmowy ze służbowego telefonu zapłaci pracownik | Kancelaria Tomczak & Partnerzy
Artykuł Diany Kanarek w dzienniku "Rzeczpospolita" z dnia 9 czerwca 2016 roku (dodatek: Praca i ZUS).
Pracownicy nie zawsze wykorzystują telefony służbowe zgodnie z ich przeznaczeniem. W przypadku prowadzenia rozmów międzynarodowych lub pobierania danych z Internetu za pomocą telefonu komórkowego rachunki za telefon służbowy mogą osiągnąć astronomiczne wysokości. W sprawie, w której rozstrzygał ostatnio Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 marca 2016 roku, sygn. akt II PK 31/15 pracownikowi udało się w ciągu jednego miesiąca „wydzwonić” ponad 36 tys. złotych.
Po poinformowaniu przez pracodawcę o konieczności pokrycia kosztów prywatnych rozmów pracownik początkowo wyrażał na to zgodę, dopóki nie dowiedział się o wysokości sumy, którą musiałby zapłacić. W związku z jego odmową pracodawca pozwał go zwrot kosztów telefonów.
Sąd I instancji uznał, że korzystanie przez pracownika z telefonu służbowego do celów prywatnych stanowiło nienależyte wykonywanie obowiązków pracowniczych. Ponadto wskazał, że szkoda została wyrządzona umyślnie, gdyż pracownik z pełną świadomością korzystał z telefonu do celów prywatnych i zdawał sobie sprawę, że może to spowodować wyższe rachunki.
Poglądu tego nie podzielił Sąd Okręgowy, dla którego decydujące znaczenie miał fakt, że pracodawca nie poinformował pozwanego o wysokości planu taryfowego przypisanego do telefonu służbowego, co zdaniem sądu stanowiło naruszenie jednego z podstawowych obowiązków pracodawcy. Z tego względu SO uznał, że przekroczenie planu taryfowego obciąża jedynie pracodawcę w ramach ryzyka związanego z związanego z prowadzoną działalność gospodarczą, co wyłącza bezprawność działania pracownika.
Sąd Najwyższy zdecydowanie nie zgodził się z poglądem Sądu Okręgowego, wskazując, że wydany wyrok „w sposób nieracjonalny obarcza pracodawcę ryzykiem i kosztami samowolnego używania służbowego sprzętu (…) do celów prywatnych”. Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że ekskulpacja pracownika na podstawie art. 117 par. 2 k.p. byłaby możliwa jedynie wtedy, gdyby wykazał on, że wykonywał jedynie służbowe połączenia na rzecz i w interesie działalności prowadzonej przez pracodawcę – tylko wtedy pracodawcę obciążałoby ryzyko na podstawie art. 117 par. 2 k.p.
Oznacza to, że pracodawca nie ponosi ryzyka kosztów związanych z prywatnymi rozmowami pracownika niezależnie od tego, czy poinformował go o obowiązującym planie taryfowym. Brak takiej informacji nie oznacza nawet przyczynienia się do powstania szkody, skoro została ona wywołana przez rozmowy i transmisje danych wykonywane dla zaspokojenia prywatnych potrzeb pracownika.
Następnie Sąd Najwyższy wskazał, że ze względu na to, że umyślność pracownika nie może budzić w tej sytuacji wątpliwości, nie ma znaczenia, czy szkoda została wyrządzona przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych (wtedy podstawą odpowiedzialnością jest art. 122 k.p.), czy też nie (wtedy podstawą jest art. 415 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Niezależnie od podstawy pracownik działający umyślnie ponosi bowiem odpowiedzialność za szkodę w pełnej wysokości.
Na koniec swojego wywodu Sąd Najwyższy zasygnalizował, że pracownik nie może być pozbawiony możliwości incydentalnego korzystania ze sprzętu służbowego do celów prywatnych, gdy takie działanie nie wyrządza szkody pracodawcy, ani nie podważa istoty stosunku pracy i nie narusza zasad współżycia społecznego.
Wyrok Sądu Najwyższego zasługuje na pełną aprobatę. Uznanie, że w ramach ryzyka pracodawcy jest on obciążony ryzykiem niewłaściwego posługiwania się sprzętem służbowym przez pracowników byłoby nie tylko niekorzystne dla pracodawcy, ale też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyż ekskulpowałoby oczywiście umyślne wyrządzenie szkody przez pracownika i umożliwiałoby nieuczciwym pracownikom wykorzystywanie niedociągnięć informacyjnych pracodawcy dla swoich własnych celów.
Wydaje się, że znów przesłanką prawidłowej wykładni prawa był zdrowy rozsądek.
Jednocześnie pogląd Sądu Najwyższego o możliwości wykonywania incydentalnych prywatnych połączeń z telefonu służbowego nie budzi wątpliwości w doktrynie, gdyż wynika to wprost z prawa pracownika do prywatności w miejscu pracy. Oznacza to, że o ile nie stwarza to zagrożenia w miejscu pracy, pracodawca nie może zabronić pracownikowi wykonania telefonu do urzędu czy do lekarza.