Source: http://e-prawnik.pl/narzedzia/grupy-dyskusyjne/wymeldowanie-dziecka-1209463088.html
Timestamp: 2017-05-23 10:46:46+00:00
Document Index: 59701061

Matched Legal Cases: ['Art. 93', 'art. 97', 'Art. 93', 'art. 97', 'Art. 9', 'art. 231', 'art. 148', 'art. 148', 'Art. 28', 'Art. 28', 'Art. 28', 'Art. 28']

wymeldowanie dziecka - e-prawnik.pl
Grupy dyskusyjnewymeldowanie dziecka
"Agnieszka" Witam grupowiczów,
czy jest jakaś podstawa prawna do odmówienia wymeldowania dziecka bez podpisu ojca na zgłoszeniu wymeldowania z pobytu stałego dziecka??
Jestem samotna matką z dzieckiem dziecko mieszka ze mną a ojciec dziecka w innej miejscowości, zamierzamy się przemeldować do innego miasta ( ja i dziecko) ale w urzędzie Pani wymaga ode mnie podpisu ojca. Ojciec dziecka wie o przemeldowaniu ale udaje "nieosiągalnego" i nie ma czasu i chęci przyjechania i podpisania wymeldowania.
Proszę o pomoc, czy mogę żądać wymeldowania dziecka bez zgody ojca?? Inne artykuły:
Odpowiedzi do: wymeldowanie dziecka Johnson 2008-04-29, 12:07Re: wymeldowanie dzieckaAgnieszka pisze:
> > czy jest jakaś podstawa prawna do odmówienia wymeldowania dziecka bez > podpisu ojca na zgłoszeniu wymeldowania z pobytu stałego dziecka??
Art. 93 §1 krio i art. 97 §1 krio. W istocie rzeczy chodzi o zmianę miejsca zamieszkania dziecka - na to powinnaś mieć zgodę ojca o ile ma on władze rodzicielską.
> Proszę o pomoc, czy mogę żądać wymeldowania dziecka bez zgody ojca?? > > Na zmianę miejsca zamieszkania dziecka wbrew woli ojca musi się zgodzić sąd rodzinny.
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie""Agnieszka" 2008-04-29, 12:20Re: wymeldowanie dziecka
> Art. 93 §1 krio i art. 97 §1 krio. W istocie rzeczy chodzi o zmianę > miejsca zamieszkania dziecka - na to powinnaś mieć zgodę ojca o ile ma on > władze rodzicielską.
A jak ma się krio do
§ 4 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i
Administracji z dnia 24 grudnia 2002 r. w sprawie zgłaszania i
przyjmowania danych niezbędnych do zameldowania i wymeldowania oraz
prowadzenia ewidencji ludności i ewidencji wydanych i utraconych dowodów
osobistych: "zameldowania osoby niepełnoletniej na pobyt stały dokonuje
przedstawiciel ustawowy lub inna osoba sprawująca faktyczną opiekę nad
osobą niepełnoletnią".
Art. 9a ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych stwierdza, że:
"Za osobę nieposiadającą pełnej zdolności do czynności prawnych
obowiązek meldunkowy wykonuje jej przedstawiciel ustawowy lub inna osoba
prawująca nad nią faktyczną opiekę w miejscu ich wspólnego pobytu
Żaden przepis obu cytowanych wyżej ustaw nie wskazuje, że do zmiany
zameldowania małoletniego jest potrzebna zgoda obu rodziców.
Johnson 2008-04-29, 12:30Re: wymeldowanie dzieckaAgnieszka pisze:
> > Żaden przepis obu cytowanych wyżej ustaw nie wskazuje, że do zmiany
> zameldowania małoletniego jest potrzebna zgoda obu rodziców.
> Ja tylko napisałem, że potrzebna jest zgoda na zmianę miejsca zamieszkania, bo to (gdzie mieszka) jest istotną sprawą dziecka.
Według mnie przepisy o których ty piszesz mają charakter proceduralny i nie zmieniają zasady wyrażonej w prawie rodzinnym.
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie"SzalonyKapelusznik 2008-04-29, 12:32Re: wymeldowanie dzieckaOn 29 Kwi, 12:20, "Agnieszka" wrote:
> Żaden przepis obu cytowanych wyżej ustaw nie wskazuje, że do zmiany
Bo to wskazuje kodeks rodzinny, prawnymi opiekunami (chyba ze sad
rodzinny stwierdzi inaczej) jest matka i ojciec.Olgierd 2008-04-29, 12:52Re: wymeldowanie dzieckaDnia Tue, 29 Apr 2008 12:20:54 +0200, Agnieszka napisał(a):
Rozporządzeniem się nie przejmuj, jest niżej w hierarchii do ustawy, więc zastanawiać się czy jest w tym zakresie niezgodne czy po prostu nie mówi o czymś, o czym mówi krio nie ma sensu.
Natomiast ustawa o ewidencji nie zwalnia nikogo z obowiązku uzyskania takiej zgody. Dokonuje rodzic czy ktoś tam, ale zgodę mieć musi.
czytej Lege Artis ==> http://olgierd.bblog.pl/ <==" 666" 2008-04-29, 13:02Re: wymeldowanie dzieckaZalezy to niestety od widzimisie konkretnego biurestwa w konkretnym biurwrze meldunkowym.
Widzimisie Twojego biurestwa jest sprzeczne z doktryną meldunkową szczególną, choć zgodne z doktryną biurestwa ogólną
(dop...ić jak najbardziej P.T.Petentowi, szczególnie jesli biurwa w końcowym cyklu menopauzy).
Zażyjesz Twoje biurestwo z mańki, jeżeli zechcesz sama samotnie wymeldowac się.
Otóż zgodnie z doktryną meldunkową szczególną niepełnoletnie dziecko nie może pozostawać zameldowane samo w lokalu (no
chyba, ze masz pecha i inne dorosłe osoby sa tam, np. dziadkowie).
Nie wyobrazam sobie, żeby nawet głupia tępa biurwa powiedziała, ze TY nie możesz się wymeldować - chociaż może gdzies
jeszcze w jakiejś gminie taki biurewski relikt przed emerytura się uchował.....
Tak czy inaczej bedziesz mogła wymeldowac dziecko z urzędu tak, aby doprowadzić do zgodności meldunku ze stanem
faktycznym - w tym celu po prostu złozysz pisemne doniesienie do urzędu na... własne dziecko ;-))
> czy jest jakaś podstawa prawna do odmówienia wymeldowania dziecka bez podpisu ojca na zgłoszeniu wymeldowania z pobytu
stałego dziecka??
> Jestem samotna matką z dzieckiem dziecko mieszka ze mną, a ojciec dziecka w innej miejscowości, zamierzamy się
przemeldować do innego miasta ( ja i dziecko) ale w urzędzie Pani wymaga ode mnie podpisu ojca.
> Ojciec dziecka wie o przemeldowaniu ale udaje "nieosiągalnego" i nie ma czasu i chęci przyjechania i podpisania
> Proszę o pomoc, czy mogę żądać wymeldowania dziecka bez zgody ojca??
Johnson 2008-04-29, 13:05Re: wymeldowanie dziecka 666 pisze:
> Nie wyobrazam sobie, żeby nawet głupia tępa biurwa powiedziała, ze TY nie możesz się wymeldować A jak urząd zgłosi do prokuratury porzucenie dziecka przez matkę :) ?
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie"" 666" 2008-04-29, 16:28Re: wymeldowanie dzieckaKontrpozew: to biurestwo nie pozwoliło dziecku pójśc za matką ;-)
> A jak urząd zgłosi do prokuratury porzucenie dziecka przez matkę :) ?
"andreas" 2008-04-29, 16:30Re: wymeldowanie dzieckaNie rozumiem o czym wy tu w ogóle dyskutujecie.
Wymeldowanie obywatela/dziecka polega na poinformowaniu urzędu, że obywatel/dziecko juz nie mieszka pod danym adresem.
Gdzie tu jest miejsce na raportowanie i komu, dlaczego obywatel/dziecko nie mieszka i z kim mieszka teraz?
-- andreas "Agnieszka" 2008-04-29, 21:08Re: wymeldowanie dzieckaNiestety masz racje że zależy to od widzimisie organu meldunkowego.
Zadzwoniłam do kilku biur meldunkowych i wszędzie powiedziano mi iż wystarczy tylko mój podpis przy wymeldowaniu, a u mnie w biurze żądają podpisu ojca tylko dlatego iz kiedyś mieli przypadek że matka wymeldowała się z dzieckiem a za chwilkę pojawił się ojciec i zrobił "wojnę" dlatego zasłaniają się również krio.
Użytkownik " 666" napisał w wiadomości news:fv6v81$t1h$1@news.wp.pl...
> Zalezy to niestety od widzimisie konkretnego biurestwa w konkretnym > biurwrze meldunkowym.
> Widzimisie Twojego biurestwa jest sprzeczne z doktryną meldunkową > szczególną, choć zgodne z doktryną biurestwa ogólną
> (dop...ić jak najbardziej P.T.Petentowi, szczególnie jesli biurwa w > końcowym cyklu menopauzy).
> Zażyjesz Twoje biurestwo z mańki, jeżeli zechcesz sama samotnie wymeldowac > się.
> Otóż zgodnie z doktryną meldunkową szczególną niepełnoletnie dziecko nie > może pozostawać zameldowane samo w lokalu (no
> chyba, ze masz pecha i inne dorosłe osoby sa tam, np. dziadkowie).
> Nie wyobrazam sobie, żeby nawet głupia tępa biurwa powiedziała, ze TY nie > możesz się wymeldować - chociaż może gdzies
> jeszcze w jakiejś gminie taki biurewski relikt przed emerytura się > uchował.....
> Tak czy inaczej bedziesz mogła wymeldowac dziecko z urzędu tak, aby > doprowadzić do zgodności meldunku ze stanem
> faktycznym - w tym celu po prostu złozysz pisemne doniesienie do urzędu > na... własne dziecko ;-))
>> czy jest jakaś podstawa prawna do odmówienia wymeldowania dziecka bez >> podpisu ojca na zgłoszeniu wymeldowania z pobytu
> stałego dziecka??
>> Jestem samotna matką z dzieckiem dziecko mieszka ze mną, a ojciec dziecka >> w innej miejscowości, zamierzamy się
> przemeldować do innego miasta ( ja i dziecko) ale w urzędzie Pani wymaga > ode mnie podpisu ojca.
>> Ojciec dziecka wie o przemeldowaniu ale udaje "nieosiągalnego" i nie ma >> czasu i chęci przyjechania i podpisania
> wymeldowania.
>> Proszę o pomoc, czy mogę żądać wymeldowania dziecka bez zgody ojca??
> "Agnieszka" 2008-04-29, 21:10Re: wymeldowanie dzieckaDziękuje wszystkim za "rozmowę"
"Robert Tomasik" 2008-04-29, 21:49Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fv6s1s$gqk$1@inews.gazeta.pl...
> Agnieszka pisze:
>> czy jest jakaś podstawa prawna do odmówienia wymeldowania dziecka bez >> podpisu ojca na zgłoszeniu wymeldowania z pobytu stałego dziecka??
Czy mógłbyś przybliżyć, na jakiej podstawie w zacytowanych przez Ciebie przepisach znajdujesz obowiązek uzyskania zgody ojca na zmianę miejsca zamieszkania dziecka? Pomijając fakt, że w zacytowanych prze Ciebie przepisach tego nie ma, to była by to jakaś piramidalna bzdura.
Przykładowo matka dziecka zamieszkuje w wynajmowanym mieszkaniu. Właściciel mieszkania wypowiada tę umowę. I co? Wypowiedzenie umowy jest nieważne? Czy dziecko ma tam pozostać mimo wszystko? Sąd orzekł, że dziecko ma pozostać przy matce, to naturalną rzeczą jest przemeldowanie dziecka wraz z matką. Co najwyżej można się zastanawiać, że matka ma obowiązek powiadomić ojca o obecnym adresie dziecka, ale to nie ma nic wspólnego z zameldowaniem.
Do pytającej: Składasz na piśmie wniosek meldunkowy i kobiecie, która odmawia wykonania czynności wyjaśniasz, ze ma w tej sprawie wydać przewidziane przez kpa postanowienie o odmowie zameldowania. Tam ma być podstawa prawna i faktyczna, oraz wskazana droga odwołania. W razie odmowy składasz skargę lub zawiadomienie o przestępstwie z art. 231 kk.
> Na zmianę miejsca zamieszkania dziecka wbrew woli ojca musi się zgodzić > sąd rodzinny.
Podaj podstawę prawną z łaski swojej. A jak dom, w którym mieszka dziecko się spali, to do czasu jego odbudowy dziecko ma spać na pogorzelisku :-) " 666" 2008-04-29, 22:51Re: wymeldowanie dzieckaTo jakas Twoja nadinterpretacja, bo o żadnym sądzie mowy nie było.
> Sąd orzekł, że dziecko ma pozostać przy matce
" 666" 2008-04-29, 22:57Re: wymeldowanie dzieckaSam w sobie Twój podpis nie wystarczy.
Wystarczy w sytuacji, gdy jednoczesnie przemeldowujesz siebie i dziecko.
Taka jest praktyka, z czym się zresztą w głebi duszy i serca nie zgadzam.
Przykładowo jesli pod danym adresem zameldowani są obydwoje rodzice z dzieckiem (dziecmi), to przemeldowac się z
dzieckiem pod inny adres może z rodziców "kto pierwszy, ten lepszy".
Pomijam juz, ze matki są przez sfeminizowane biurestwo traktowane znacznie lepiej, niż ojcowie - Twój przypadek Twojego
urzędu to jakiś zadziwiający wyjatek.
> Zadzwoniłam do kilku biur meldunkowych i wszędzie powiedziano mi iż wystarczy tylko mój podpis przy wymeldowaniu
"Robert Tomasik" 2008-04-29, 23:06Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik " 666" napisał w wiadomości news:fv823q$gg8$1@news.wp.pl...
> To jakas Twoja nadinterpretacja, bo o żadnym sądzie mowy nie było.
Nie nadinterpretacja, tylko znajomość praktyki. Jak żyję i wiele wyroków oglądałem, to nie wskazuje sie w nich adresu pobytu dziecka, a określa, czy ma mieszkać przy ojcu, czy przy matce. Johnson 2008-04-30, 10:18Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> > Czy mógłbyś przybliżyć, na jakiej podstawie w zacytowanych przez Ciebie > przepisach znajdujesz obowiązek uzyskania zgody ojca na zmianę miejsca > zamieszkania dziecka?
zmiana miejsca zamieszkania dziecka = istotna sprawa dziecka
I co tu się będę więcej produkował :)
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie""Robert Tomasik" 2008-05-01, 00:54Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fv9a1n$cv5$1@inews.gazeta.pl...
>> Czy mógłbyś przybliżyć, na jakiej podstawie w zacytowanych przez Ciebie >> przepisach znajdujesz obowiązek uzyskania zgody ojca na zmianę miejsca >> zamieszkania dziecka?
> Według mnie:
> zmiana miejsca zamieszkania dziecka = istotna sprawa dziecka
> I co tu się będę więcej produkował :)
Rzecz cała w tym, że to dziecko nie zmienia miejsca zamieszkania - nadal mieszka razem z matką. A że matka zmienia miejsce zamieszkania, no to sam rozumiesz... Johnson 2008-05-04, 20:48Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> Rzecz cała w tym, że to dziecko nie zmienia miejsca zamieszkania - nadal > mieszka razem z matką. A że matka zmienia miejsce zamieszkania, Zmienia miejsce, skoro matka zmienia to ono też :)
Idąc twoim tokiem rozumowania należałoby wskazać że matka też nie zmienia miejsca, bo mieszka nadal z dzieckiem, czy przy dziecku, czy obok dziecka.
Definicja "miejsca" jest powszechnie znana.
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie""Robert Tomasik" 2008-05-04, 20:54Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fvl0d8$cce$1@inews.gazeta.pl...
>> Rzecz cała w tym, że to dziecko nie zmienia miejsca zamieszkania - nadal >> mieszka razem z matką. A że matka zmienia miejsce zamieszkania,
> Zmienia miejsce, skoro matka zmienia to ono też :)
> Idąc twoim tokiem rozumowania należałoby wskazać że matka też nie zmienia > miejsca, bo mieszka nadal z dzieckiem, czy przy dziecku, czy obok > dziecka.
> Definicja "miejsca" jest powszechnie znana.
Sąd, wyznaczając miejsce zamieszkania dziecka nie określa w wyroku jego adresu, tylko to, przy którym z rodziców ma zamieszkiwać. I w tym zakresie należy sie do wyroku sądu stosować. Już Ci wykazałem, że ścisłe określanie adresu nie ma sensu, bowiem z wielu przyczyn obiektywnych może sie okazać, ze takiego orzeczenia sądu nie da się respektować bez niczyjej winy. Johnson 2008-05-04, 21:15Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> > Sąd, wyznaczając miejsce zamieszkania dziecka nie określa w wyroku jego > adresu, tylko to, przy którym z rodziców ma zamieszkiwać. Ale to jest wyjątek. Ja pisze o zasadzie.
Skąd pomysł że tu był rozwód albo jakkolwiek inna ingerencja sądu we władzę rodzicielską?
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie""Robert Tomasik" 2008-05-04, 21:40Re: wymeldowanie dziecka
Użytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fvl1vm$l3k$1@inews.gazeta.pl...
>> Sąd, wyznaczając miejsce zamieszkania dziecka nie określa w wyroku jego >> adresu, tylko to, przy którym z rodziców ma zamieszkiwać.
> Ale to jest wyjątek. Ja pisze o zasadzie.
> Skąd pomysł że tu był rozwód albo jakkolwiek inna ingerencja sądu we > władzę rodzicielską?
Ja to wydedukowałem z tego fragmentu pierwszego w wątku postu: "(...) Jestem samotna matką z dzieckiem dziecko mieszka ze mną a ojciec dziecka w innej miejscowości(...)". Jeśli nawet wyroku w tej sprawie nie ma, to i tak opisanej przeze mnie zasady to nie zmienia. Domaganie się, by dziecko nadal zamieszkiwało pod starym adresem jest kretynizmem, bo przecież wiadomo, że samo mieszkać tam nie będzie. Z kolei trudno by było wywieźć obowiązek uzyskiwania zgody ojca dziecka przez matkę na przemeldowanie się. Zakładając milcząco, że fakt zamieszkiwania przez dziecko przy matce był zgodny z prawem należy uznać, że jego przemeldowanie wraz z matką na inny adres nie zmienia stanu prawnego.
Co więcej, zameldowanie dziecka jest obecnie tylko po prostu stwierdzeniem stanu faktycznego. To dziecko - bez względu na to, czy pani w urzędzie się to podoba, czy nie - mieszka przecież pod nowym adresem. A więc uzależnienie prawnego stwierdzenia tego faktu od zgody ojca nie ma żadnego sensu. W zupełności wystarczy powiadomienie ojca o powyższym stanie rzeczy, a jeśli uzna on, iż jego prawa naruszono, to zawsze może w tej sprawie zwrócić się do sądu. Przy czym i tak nie sądzę, by jakikolwiek sąd uznał jego roszczenie, bo jest one bezsensowne. Przecież dziecko samo na starym adresie mieszkać nie może, a matka się przeprowadziła i jest to fakt, na który urzędniczka żadnego wpływu mieć nie może. Ojciec dziecka mógłby co najwyżej dochodzić tego, że dziecko ma zamieszkiwać przy nim, ale w tym wypadku przemeldowanie dziecka na nowy adres nic nie zmienia. czy na starym, czy na nowym adresie może się tego domagać. Johnson 2008-05-04, 22:02Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> Ja to wydedukowałem z tego fragmentu pierwszego w wątku postu: "(...) > Jestem samotna matką z dzieckiem dziecko mieszka ze mną a ojciec dziecka > w innej miejscowości(...)". To o niczym nie świadczy. To jest wymyślanie, a nie dedukcja :)
> Jeśli nawet wyroku w tej sprawie nie ma, to i tak opisanej przeze mnie zasady to nie zmienia. Domaganie się, by > dziecko nadal zamieszkiwało pod starym adresem jest kretynizmem, bo > przecież wiadomo, że samo mieszkać tam nie będzie. Z kolei trudno by > było wywieźć obowiązek uzyskiwania zgody ojca dziecka przez matkę na > przemeldowanie się. Zakładając milcząco, że fakt zamieszkiwania przez > dziecko przy matce był zgodny z prawem należy uznać, że jego > przemeldowanie wraz z matką na inny adres nie zmienia stanu prawnego.
Ni cna to nie poradzę, że krio mówi co innego. No chyba że przyjmujemy że to gdzie mieszka dziecko nie jest istotną sprawą dziecka. A według mnie zazwyczaj jest. I tyle.
> > Co więcej, zameldowanie dziecka jest obecnie tylko po prostu > stwierdzeniem stanu faktycznego. To dziecko - bez względu na to, czy > pani w urzędzie się to podoba, czy nie - mieszka przecież pod nowym > adresem. A więc uzależnienie prawnego stwierdzenia tego faktu od zgody > ojca nie ma żadnego sensu. W zupełności wystarczy powiadomienie ojca o > powyższym stanie rzeczy, a jeśli uzna on, iż jego prawa naruszono, to > zawsze może w tej sprawie zwrócić się do sądu. Przy czym i tak nie > sądzę, by jakikolwiek sąd uznał jego roszczenie, bo jest one > bezsensowne. Przecież dziecko samo na starym adresie mieszkać nie może, > a matka się przeprowadziła
Ciekawe co byś powiedział jakbyś nie mieszkał z matką swojego dziecka, ona mieszkała powiedzmy 10 km od ciebie (co umożliwiałoby ci niespecjalnie trudne kontakty z dzieckiem i wpływ na jego wychowanie), a tu nagle by jej się w głowie urodziło żeby się wyprowadzić, tak o 150 km dalej ..., ze nie wspomnę o Anglii. Nadal byś twierdził ze ojciec nic do gadania nie ma, bo matka się wyprowadziła ...
Dziecko nie jest "własnością" matki.
A co do meldunku to naprawdę jest mi wszystko jedno. Ja pisze tylko o zmianie miejsca zamieszkania.
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie""Robert Tomasik" 2008-05-04, 23:22Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fvl4ov$6ta$1@inews.gazeta.pl...
>> Jeśli nawet wyroku w tej sprawie nie ma, to i tak opisanej przeze mnie >> zasady to nie zmienia. Domaganie się, by dziecko nadal zamieszkiwało pod >> starym adresem jest kretynizmem, bo przecież wiadomo, że samo mieszkać >> tam nie będzie. Z kolei trudno by było wywieźć obowiązek uzyskiwania >> zgody ojca dziecka przez matkę na przemeldowanie się. Zakładając >> milcząco, że fakt zamieszkiwania przez dziecko przy matce był zgodny z >> prawem należy uznać, że jego przemeldowanie wraz z matką na inny adres >> nie zmienia stanu prawnego.
> Ni cna to nie poradzę, że krio mówi co innego. No chyba że przyjmujemy że > to gdzie mieszka dziecko nie jest istotną sprawą dziecka. A według mnie > zazwyczaj jest. I tyle.
Istotne jest, czy przy matce, czy przy ojcu - jeśli już nie może normalnie z obydwojgiem mieszkać. natomiast fakt, gdzie to się konkretnie odbywa, to juz większego znaczenia nie ma, tym, bardziej, ze ani sąd ani urzędnik wpływu na to żadnego mieć nie mogą.
> Ciekawe co byś powiedział jakbyś nie mieszkał z matką swojego dziecka, > ona mieszkała powiedzmy 10 km od ciebie (co umożliwiałoby ci > niespecjalnie trudne kontakty z dzieckiem i wpływ na jego wychowanie), a > tu nagle by jej się w głowie urodziło żeby się wyprowadzić, tak o 150 km > dalej ..., ze nie wspomnę o Anglii. Nadal byś twierdził ze ojciec nic do > gadania nie ma, bo matka się wyprowadziła ...
> Dziecko nie jest "własnością" matki.
No to ojciec może sam się zająć wychowaniem dziecka. Czemu z tego powodu chcesz z matki robić niewolnicę przywiązaną do adresu?
> A co do meldunku to naprawdę jest mi wszystko jedno. Ja pisze tylko o > zmianie miejsca zamieszkania.
Ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Ja rozumiem, że przeprowadzka matki może być dla ojca uciążliwa, ale sama przeprowadzka może wynikać z wielu czynników, na które matka niekoniecznie musi mieć wpływ. Oczywiście ojciec może wnieść co do tego sprzeciw, ale zameldowanie tego faktu nie zmienia - jak sam zauważyłeś. Co ojcu przyjdzie z tego, ze dziecko zameldowane w odległości 10 km od niego faktycznie będzie mieszkać w Anglii? I do tego zmierza moje rozumowanie. Ojciec ma wiedzieć o zmianie miejsca zamieszkania dziecka i znać jego aktualny adres. Jeśli uważa, ze jego prawa naruszono, to może się z tym zwrócić do sądu. Tego faktu ja nie neguję, tylko nijak nie potrafię go powiązać z wymaganiem złożenia dwóch podpisów pod wnioskiem o zameldowanie. Z mojego punktu widzenia równie dobry były podpis matki i potwierdzenie powiadomienia ojca o zmianie adresu. Johnson 2008-05-05, 00:10Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> > No to ojciec może sam się zająć wychowaniem dziecka. Czemu z tego powodu > chcesz z matki robić niewolnicę przywiązaną do adresu?
Że co? Nie rozumiem. Matka może wyjechać. Dziecko może zostać z ojcem. Nie widzę problemu. Jeśli tak rodzice ustalą.
> > Ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Ja rozumiem, że przeprowadzka matki > może być dla ojca uciążliwa, ale sama przeprowadzka może wynikać z wielu > czynników, na które matka niekoniecznie musi mieć wpływ. Oczywiście > ojciec może wnieść co do tego sprzeciw, ale zameldowanie tego faktu nie > zmienia - jak sam zauważyłeś. Co ojcu przyjdzie z tego, ze dziecko > zameldowane w odległości 10 km od niego faktycznie będzie mieszkać w > Anglii? To przyjdzie, że matka naruszy prawo rodzinne, jeśli nie uzyska zgody ojca lub sądu. Naprawdę nie rozumiem, czego nie rozumiesz. Ja mówię o obowiązującym prawie, a ty o tym, ze faktycznie ktoś może je naruszać. Jak ktoś zabija to chyba nie twierdzisz że art. 148 kk nie obowiązuje?
"Czas pracy wydłuża się wypełniając cały czas przeznaczony na jej wykonanie""Robert Tomasik" 2008-05-05, 00:32Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fvlc8c$f43$1@inews.gazeta.pl...
>> No to ojciec może sam się zająć wychowaniem dziecka. Czemu z tego powodu >> chcesz z matki robić niewolnicę przywiązaną do adresu?
> Że co? Nie rozumiem. Matka może wyjechać. Dziecko może zostać z ojcem. > Nie widzę problemu. Jeśli tak rodzice ustalą.
Ja też. Wreszcie uzgodniliśmy stanowiska. :-)
Tylko co do tego ma zameldowanie lub nie dziecka w miejscu, w którym faktycznie zamieszkuje? Bo tego nie potrafię zrozumieć. Przecież, jeśli dziecko wyborem rodziców zamieszka z ojcem, to też nie będzie mieszkało tam, gdzie dotychczas. Co ma piernik do wiatraka?
>> Ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Ja rozumiem, że przeprowadzka matki >> może być dla ojca uciążliwa, ale sama przeprowadzka może wynikać z wielu >> czynników, na które matka niekoniecznie musi mieć wpływ. Oczywiście >> ojciec może wnieść co do tego sprzeciw, ale zameldowanie tego faktu nie >> zmienia - jak sam zauważyłeś. Co ojcu przyjdzie z tego, ze dziecko >> zameldowane w odległości 10 km od niego faktycznie będzie mieszkać w >> Anglii?
> To przyjdzie, że matka naruszy prawo rodzinne, jeśli nie uzyska zgody > ojca lub sądu. Naprawdę nie rozumiem, czego nie rozumiesz. Ja mówię o > obowiązującym prawie, a ty o tym, ze faktycznie ktoś może je naruszać. > Jak ktoś zabija to chyba nie twierdzisz że art. 148 kk nie obowiązuje?
W mojej ocenie na siłę próbujesz forsować swoją tezę. Postaram się jeszcze raz przedstawić swój pogląd najjaśniej, jak tylko potrafię.
Istotnym z punktu widzenia prawa jest to, czy dziecko ma mieszkać z matką, czy z ojcem. Jeśli rodzice nie potrafią się w tej materii porozumieć, to faktycznie musi to rozstrzygnąć sąd. Wszelkie zmiany tego aspektu wymagają porozumienia rodziców albo decyzji sądu. Co do tego ja nie mam żadnej wątpliwości.
Natomiast to, gdzie mieszka matka, to już nie jest sprawa dla sądu. Ona jest wolną osobą. Może zamieszkać gdziekolwiek. Jeśli z wyroku sądu lub zgodnej woli rodziców wynikało dotąd, że dziecko zamieszkuje z matką, to zmiana adresu przez matkę niczego tu istotnego do sprawy tak naprawdę nie wnosi. Dziecko przeprowadza się z matką i jest to stan faktyczny. Tu nie ma nad czym nawet dyskutować. Zwłaszcza, że konieczność zmiany adresu może wynikać z okoliczności, na które żadne z rodziców wpływu nie ma. Może wygasnąć umowa najmu tamtego mieszkania, mieszkanie może spłonąć lub się zawalić itd. Dziecko nadal mieszka przy matce, gdziekolwiek by ona nie mieszkała.
I teraz najważniejsze! Jeśli ojcu z jakiegokolwiek powodu nie podoba się fakt, że dziecko mieszka z matką, to ma dwa wyjścia. Albo z faktem się pogodzić, albo podjąć starania zmierzające do tego, by dziecko mieszkało teraz z nim. Starania te mogą polegać na ugodzie z matką albo wniosku do sądu. I to wyczerpuje zakres możliwości.
Domaganie się, by dziecko nadal mieszkało pod adresem, pod którym kiedyś mieszkała jego matka nie ma żadnego sensu. Nie ma, choćby z tego powodu, że niby kto by się nim tam miał opiekować? (zakładam milcząco, że to dziecko w wieku wymagającym opieki). Matki tam nie ma. Ojca też. To dziecko z powodu widzimisie ojca ma mieszkać u obcych ludzi?
Dalszą konsekwencją tej konstatacji jest właśnie mój pogląd, że domaganie się przez urzędnika zgody ojca na przemeldowanie nie ma żadnego sensu. Nie ma, bo to nie jest żadna decyzja związana z dzieckiem, a stwierdzenie stanu faktycznego. Od tego, gdzie to dziecko będzie zameldowane nie zmieni się miejsce jego zamieszkania. Z punktu widzenia prawa dziecko może mieszkać albo przy matce, albo przy ojcu. Ostatecznie może mieszkać oczywiście w jakimś sierocińcu lub u innej osoby opiekującej się nim.
By dyskusje nieco ostudzić. Wyobraź sobie, że dom dziecka zmienia siedzibę. Sądzisz, ze sąd rodzinny musi wyrażać zgodę na zmianę miejsca zameldowania dzieci? A jak nie wyrazi, to co?
Już jaśniej naprawdę nie potrafiłem :-)) "Szerr" 2008-05-05, 08:28Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik napisał(a): > Już jaśniej naprawdę nie potrafiłem :-)) Nie musisz, Twoje argumenty są logiczne.
-- Marcin Debowski 2008-05-05, 08:48Re: wymeldowanie dzieckaDnia 04.05.2008 Robert Tomasik napisał/a:
> Natomiast to, gdzie mieszka matka, to już nie jest sprawa dla sądu. Ona > jest wolną osobą. Może zamieszkać gdziekolwiek. Jeśli z wyroku sądu lub > zgodnej woli rodziców wynikało dotąd, że dziecko zamieszkuje z matką, to > zmiana adresu przez matkę niczego tu istotnego do sprawy tak naprawdę nie > wnosi. Dziecko przeprowadza się z matką i jest to stan faktyczny. Tu nie ma > nad czym nawet dyskutować. Zwłaszcza, że konieczność zmiany adresu może > wynikać z okoliczności, na które żadne z rodziców wpływu nie ma. Może > wygasnąć umowa najmu tamtego mieszkania, mieszkanie może spłonąć lub się > zawalić itd. Dziecko nadal mieszka przy matce, gdziekolwiek by ona nie > mieszkała.
No to ja teraz nabrałem w tej częsci wątpliwości - jak się owa matka przeprowadzi z dzieckiem o 10tyś km to też nie będzie istotne?
> Dalszą konsekwencją tej konstatacji jest właśnie mój pogląd, że domaganie > się przez urzędnika zgody ojca na przemeldowanie nie ma żadnego sensu. Nie MZ nie ma sensu ale z innego powodu - zameldowanie to potwierdzenie zamieszkania czyli rejestracja stanu faktycznego a nie jego umocowanie prawne. Dla mnie to tak, jakby urzędnik domagał się zgody ojca na wpisanie imienia dziecka do jakiś-tam dokumentów. A to wszystko w odróżnieniu np. od zgody na zmianę imienia gdzie aprobata ojca pewnie będzie niezbędna.
" 666" 2008-05-05, 10:40Re: wymeldowanie dzieckaDobry kawałek ;-)
> Jeśli nawet wyroku w tej sprawie nie ma
Johnson 2008-05-05, 16:32Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> Już jaśniej naprawdę nie potrafiłem :-))
Widocznie ja jasno pisać nie umiem. Ale to już nudne.
"Jest coraz gorzej...""Robert Tomasik" 2008-05-05, 22:27Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Marcin Debowski" napisał w wiadomości news:a6n2f5-hm4.ln1@ziutka.router...
> No to ja teraz nabrałem w tej częsci wątpliwości - jak się owa matka
> przeprowadzi z dzieckiem o 10tyś km to też nie będzie istotne?
Nadal nie będzie istotne, bo dziecko będzie mieszkało z matką. Co najwyżej ojciec może złożyć wniosek, by z tego powodu dziecko mieszkało z nim. Fakt, ze matka się wyprowadziła jest faktem obiektywnym i żadne protesty ojca tego zmienić nie mogą. A dziecko przecież nie może samo mieszkać na stary adresie.
>> Dalszą konsekwencją tej konstatacji jest właśnie mój pogląd, że >> domaganie
>> się przez urzędnika zgody ojca na przemeldowanie nie ma żadnego sensu. >> Nie
> MZ nie ma sensu ale z innego powodu - zameldowanie to potwierdzenie
> zamieszkania czyli rejestracja stanu faktycznego a nie jego umocowanie
> prawne. Dla mnie to tak, jakby urzędnik domagał się zgody ojca na > wpisanie
> imienia dziecka do jakiś-tam dokumentów. A to wszystko w odróżnieniu np.
> od zgody na zmianę imienia gdzie aprobata ojca pewnie będzie niezbędna.
W mojej ocenie Urząd powinie powiadomić ojca o adresie zamieszkania dziecka jako stronę postępowania administracyjnego i pozostawić mu wolną rękę co do ewentualnych kroków prawnych. Marcin Debowski 2008-05-06, 00:30Re: wymeldowanie dzieckaDnia 05.05.2008 Robert Tomasik napisał/a:
> Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w > wiadomości news:a6n2f5-hm4.ln1@ziutka.router...
>> No to ja teraz nabrałem w tej częsci wątpliwości - jak się owa matka
>> przeprowadzi z dzieckiem o 10tyś km to też nie będzie istotne?
> Nadal nie będzie istotne, bo dziecko będzie mieszkało z matką. Co najwyżej Ale ojciec może już w takim wypadku nie mieć np. możliwości widywania dziecka.
>> MZ nie ma sensu ale z innego powodu - zameldowanie to potwierdzenie
>> zamieszkania czyli rejestracja stanu faktycznego a nie jego umocowanie
>> prawne. Dla mnie to tak, jakby urzędnik domagał się zgody ojca na >> wpisanie
>> imienia dziecka do jakiś-tam dokumentów. A to wszystko w odróżnieniu np.
>> od zgody na zmianę imienia gdzie aprobata ojca pewnie będzie niezbędna.
> W mojej ocenie Urząd powinie powiadomić ojca o adresie zamieszkania dziecka > jako stronę postępowania administracyjnego i pozostawić mu wolną rękę co do > ewentualnych kroków prawnych. Z czego wynika, że ojciec jest tu stroną?
-- Marcin"Robert Tomasik" 2008-05-06, 00:52Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Marcin Debowski" napisał w wiadomości news:1de4f5-3kq.ln1@ziutka.router...
> Dnia 05.05.2008 Robert Tomasik napisał/a:
>> Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w
>> wiadomości news:a6n2f5-hm4.ln1@ziutka.router...
>>> No to ja teraz nabrałem w tej częsci wątpliwości - jak się owa matka
>>> przeprowadzi z dzieckiem o 10tyś km to też nie będzie istotne?
>> Nadal nie będzie istotne, bo dziecko będzie mieszkało z matką. Co >> najwyżej
> Ale ojciec może już w takim wypadku nie mieć np. możliwości widywania
Oczywiście, że może. Ale na to się nic poradzić nie da. Co do zasady najlepiej by było, by rodzice mieszkali razem. Każde inne rozwiązanie jest wyborem mniejszego zła.
>>> MZ nie ma sensu ale z innego powodu - zameldowanie to potwierdzenie
>>> zamieszkania czyli rejestracja stanu faktycznego a nie jego umocowanie
>>> prawne. Dla mnie to tak, jakby urzędnik domagał się zgody ojca na
>>> wpisanie
>>> imienia dziecka do jakiś-tam dokumentów. A to wszystko w odróżnieniu >>> np.
>>> od zgody na zmianę imienia gdzie aprobata ojca pewnie będzie niezbędna.
>> W mojej ocenie Urząd powinie powiadomić ojca o adresie zamieszkania >> dziecka
>> jako stronę postępowania administracyjnego i pozostawić mu wolną rękę co >> do
>> ewentualnych kroków prawnych.
> Z czego wynika, że ojciec jest tu stroną?
Marcin Debowski 2008-05-06, 01:29Re: wymeldowanie dzieckaDnia 05.05.2008 Robert Tomasik napisał/a:
> Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w > wiadomości news:1de4f5-3kq.ln1@ziutka.router...
>> Dnia 05.05.2008 Robert Tomasik napisał/a:
>>> Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w
>>> wiadomości news:a6n2f5-hm4.ln1@ziutka.router...
>>>> No to ja teraz nabrałem w tej częsci wątpliwości - jak się owa matka
>>>> przeprowadzi z dzieckiem o 10tyś km to też nie będzie istotne?
>>> Nadal nie będzie istotne, bo dziecko będzie mieszkało z matką. Co >>> najwyżej
>> Ale ojciec może już w takim wypadku nie mieć np. możliwości widywania
>> dziecka.
> Oczywiście, że może. Ale na to się nic poradzić nie da. Co do zasady > najlepiej by było, by rodzice mieszkali razem. Każde inne rozwiązanie jest > wyborem mniejszego zła.
Ale Ty argumentujesz tu po lini (tak zrozumiałem), że to nie ma znaczenia, bo nie zostaje naruszony ważny interes dziecka. MZ w takim wypadku będzie on naruszony.
>>>> MZ nie ma sensu ale z innego powodu - zameldowanie to potwierdzenie
>>>> zamieszkania czyli rejestracja stanu faktycznego a nie jego umocowanie
>>>> prawne. Dla mnie to tak, jakby urzędnik domagał się zgody ojca na
>>>> wpisanie
>>>> imienia dziecka do jakiś-tam dokumentów. A to wszystko w odróżnieniu >>>> np.
>>>> od zgody na zmianę imienia gdzie aprobata ojca pewnie będzie niezbędna.
>>> W mojej ocenie Urząd powinie powiadomić ojca o adresie zamieszkania >>> dziecka
>>> jako stronę postępowania administracyjnego i pozostawić mu wolną rękę co >>> do
>>> ewentualnych kroków prawnych.
>> Z czego wynika, że ojciec jest tu stroną?
> Art. 28 kpa.
W kontekscie niedopełnienia obowiązku meldunkowego i ewentualnych konsekwencji tego dla ojca?
-- Marcin"Robert Tomasik" 2008-05-06, 01:38Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Marcin Debowski" napisał w wiadomości news:arh4f5-isq.ln1@ziutka.router...
> Ale Ty argumentujesz tu po lini (tak zrozumiałem), że to nie ma > znaczenia,
> bo nie zostaje naruszony ważny interes dziecka. MZ w takim wypadku będzie
> on naruszony.
Ale przecież, jeśli nawet dojdzie do naruszenia interesu dziecka, to w chwili przeprowadzki, a nie zameldowania, które samo w sobie jest czysto administracyjno-porządkowym obowiązkiem.
>>> Z czego wynika, że ojciec jest tu stroną?
>> Art. 28 kpa.
> W kontekscie niedopełnienia obowiązku meldunkowego i ewentualnych
> konsekwencji tego dla ojca?
Nie, w kontekście tego, by wiedział, gdzie mieszka jego dziecko. Marcin Debowski 2008-05-06, 02:51Re: wymeldowanie dzieckaDnia 05.05.2008 Robert Tomasik napisał/a:
> Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w > Ale przecież, jeśli nawet dojdzie do naruszenia interesu dziecka, to w > chwili przeprowadzki, a nie zameldowania, które samo w sobie jest czysto > administracyjno-porządkowym obowiązkiem.
No więc tym bardziej nie rozumiem o czym ta cała dyskusja z Johnsonem i argumentowanie, że dziecko będzie przecież przy matce :) >>>> Z czego wynika, że ojciec jest tu stroną?
>>> Art. 28 kpa.
>> W kontekscie niedopełnienia obowiązku meldunkowego i ewentualnych
>> konsekwencji tego dla ojca?
> Nie, w kontekście tego, by wiedział, gdzie mieszka jego dziecko. Przeciez może wiedzieć i MZ nie w kompetencji urzędnika jest ocena stanu stopnia poinformowania wszystkich osób które mogą mieć w tym interes prawny. Co z dostawcami mediów czy dzisiątkami innych nienazwanych umów których strony mogą mieć interes prawny w fakcie konkretnej lokalizacji danej osoby? MZ urzędnik nie jest nawet od tego aby stwierdzić czy w ogóle jakiś ojciec istnieje bo nijak się to ma dla samej czynności wpisu informacji meldunkowej. Ponadto, wyżej rozróżniasz fakt zameldowania od rzeczywistej przeprowadzki, a tu jakby nie: ojciec ma MZ interes prawny w tym aby wiedzieć gdzie rzeczywiście mieszka dziecko a nie w tym co tu wpisano w księgi.
-- Marcin"Robert Tomasik" 2008-05-07, 00:26Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Marcin Debowski" napisał w wiadomości news:flm4f5-obr.ln1@ziutka.router...
> No więc tym bardziej nie rozumiem o czym ta cała dyskusja z Johnsonem i
> argumentowanie, że dziecko będzie przecież przy matce :)
Bo kolega Johnson utrzymuje - jak rozumiem jego stanowisko - że zameldowanie dziecka ma istotne znaczenie dla dziecka. Stąd też wywodzi konieczność uzyskania na niego zgody obydwojga rodziców. Ja jestem przeciwnego zdania. Uważam, że jest to obowiązek czysto administracyjny i z punktu widzenia dziecka on nic nie zmienia.
>>>>> Z czego wynika, że ojciec jest tu stroną?
>>>> Art. 28 kpa.
>>> W kontekście niedopełnienia obowiązku meldunkowego i ewentualnych
>>> konsekwencji tego dla ojca?
>> Nie, w kontekście tego, by wiedział, gdzie mieszka jego dziecko.
> Przeciecz może wiedzieć i MZ nie w kompetencji urzędnika jest ocena stanu
> stopnia poinformowania wszystkich osób które mogą mieć w tym interes
> prawny.
Urząd ma obowiązek informowania wszystkich zainteresowanych stron o swoich decyzjach. Ojciec tu stroną jest, więc poinformowanie go nie będzie błędem. Ale już domaganie się jego zgody jest w mojej ocenie bezprawnym nadużyciem i wchodzeniem w nieswoje kompetencje.
Jeśli ojciec uważa, ze fakt przeprowadzki dziecka narusza jego prawa to powinien się z tym zwrócić do sądu. Ale nie może on się zwrócić o nakazanie dziecku zamieszkania pod starym adresem. Może się domagać jedynie przyznania mu opieki nad dzieckiem. Ewentualnie ustaleniem zasad widzenia. Przykładowo nałożeniem na matkę obowiązku przywożenia do ojca tego dziecka raz w tygodniu. To już sprawa sądu.
> Co z dostawcami mediów czy dziesiątkami innych nienazwanych umów
> których strony mogą mieć interes prawny w fakcie konkretnej lokalizacji
> danej osoby?
Nic. Nie są stroną postępowania dotyczącego zameldowania osoby.
> MZ urzędnik nie jest nawet od tego aby stwierdzić czy w ogóle
> jakiś ojciec istnieje bo nijak się to ma dla samej czynności wpisu
> informacji meldunkowej.
> Ponadto, wyżej rozróżniasz fakt zameldowania od rzeczywistej
> przeprowadzki, a tu jakby nie: ojciec ma MZ interes prawny w tym aby
> wiedzieć gdzie rzeczywiście mieszka dziecko a nie w tym co tu wpisano w
> księgi.
Milcząco zakładam, ze stan prawny jest zgodny z rzeczywistym. mimo wszystko w Polsce jest obowiązek meldowania się tam, gdzie się mieszka. To, że znaczna część populacji go nie przestrzega i nikt tego nie ściga, to już jest temat na osobną dyskusję. Johnson 2008-05-07, 21:42Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> > Bo kolega Johnson utrzymuje - jak rozumiem jego stanowisko - że > zameldowanie dziecka ma istotne znaczenie dla dziecka.
Nudne to jest. I niczego takiego nie napisałem i nie utrzymywałem. Proszę mi tu nie imputować :)
"Jest coraz gorzej...""Robert Tomasik" 2008-05-07, 22:33Re: wymeldowanie dzieckaUżytkownik "Johnson" napisał w wiadomości news:fvt0nh$f8t$1@inews.gazeta.pl...
> Nudne to jest. I niczego takiego nie napisałem i nie utrzymywałem. Proszę > mi tu nie imputować :)
W takim razie, źle Cię zrozumiałem. Johnson 2008-05-07, 22:54Re: wymeldowanie dzieckaRobert Tomasik pisze:
> > W takim razie, źle Cię zrozumiałem.
Pisałem o zamieszkiwaniu, a nie o zameldowaniu.
Porady prawne e-prawnik.pl: Mój kolega wyjechał za granicę. Poprosił mnie o wymeldowanie go z mieszkania, w którym nie mieszka od roku. Czy mogę to zrobić?Osoba trzecia nie ma możliwości złożenia wniosku o wymeldowanie innej osoby i z uwagi na brak interesu prawnego nie może być stroną takiego postępowania. (...)
Z byłą żoną mamy mieszkanie spółdzielcze własnościowe. W tym mieszkaniu obecnie tylko ja jestem zameldowany, ponieważ była żona z córką jest zameldowana w innym mieszkaniu. Po rozwodzie związałem (...)Jeśli Pana druga córka faktycznie nie mieszka w Pana lokalu, można, czy nawet należy, ją wymeldować. Zameldowanie jest bowiem administracyjnym (...)
Wymeldowanie dziecka bez zgody rodzica(nowe) Jest podobna sytuacja. Matka dziecka zameldowana jest pod innym adresem niż ojciec dziecka. Dziecko z "urzędu" zostało zameldowane pod adresem matki. (...)
Zaprzeczenie ojcostwa Czy matka dziecka może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa dziecka po
szóstym miesiącu życia dziecka. Jeśli nie czy jest jakakolwiek inna
możliwość (...)
wymeldowanie decyzją administracyjną Witam szanownych
dwa tygodnie temu zlożyłem wniosek o wymeldowanie niemieszkajacego od 16 lat szwagra wskazałem jego obecny adres i co w urzędu (...)
wymeldowanie tymczasowe witam,
w sierpniu wyjezdzam za granice na rok, jako ze jestem poborowym powinienem
sie wymeldowac aby uniknac klopotow z wku.
slyszalem ze istnieje (...)