Source: https://czasopismo.legeartis.org/2018/04/pelnomocnictwo-zapis-sad-polubowny.html
Timestamp: 2020-02-25 23:50:50+00:00
Document Index: 116328707

Matched Legal Cases: ['art. 1167', 'art. 189', 'art. 1167', 'art. 103', 'art. 1167', 'art. 103', 'art. 1167', 'art. 98', 'art. 426', 'art. 465']

Pełnomocnictwo a zapis na sąd polubowny (art. 1167 kpc)
Czy poddanie sporów wynikających z umowy arbitrażowi wymaga szczególnego pełnomocnictwa, czy też zapis na sąd polubowny jest zwykłą czynnością, zatem wpisanie klauzuli do umowy wchodzi w zakres samego upoważnienia do jej zawarcia? (postanowienie Sądu Najwyższego z 13 października 2017 r., I CSK 33/17).
Orzeczenie wydano w sporze dotyczącym zapłaty 185 tys. euro: niemiecki kontrahent wystąpił o ustalenie (art. 189 kpc), że polska spółka nie ma prawa domagać się zapłaty za sprzedany kontener z ciekłym helem.
art. 1167 kpc
Pozwana spółka wniosła o odrzucenie pozwu wskazując, że umowa zawiera zapis na sąd polubowny, zatem sąd powszechny nie jest władny do rozpoznania sprawy. Sąd pozew odrzucił — owszem, zapis na sąd polubowny jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu, zaś pełnomocnictwo udzielone osobom, które zawarły umowę, ograniczone było do czynności nie przekraczających „zwykłych czynności spółki” — ale późniejsze oświadczenie zarządu (wniesione dopiero na etapie zażalenia na odmowę odrzucenia pozwu) konwalidowało czynności dokonane przez pełnomocników.
Strona powodowa zaskarżyła postanowienie o odrzuceniu pozwu wskazując, iż potwierdzenie czynności dokonanej przez falsus procuratora (art. 103 par. 1 kc) nie mogło dotyczyć zapisu na sąd polubowny, a nawet jeśli, to zarząd powinien to uczynić jeszcze przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy (czyli przed wniesieniem odpowiedzi na pozew). Co więcej powództwo o ustalenie nie jest rodzajem sporu, który może być skutecznie objęty klauzulą arbitrażową.
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Niewątpliwie dopuszczalne jest poddanie arbitrażowi żądania ustalenia nieistnienia wierzytelności, tak też uczyniły strony umowy, posługując się formułą „spory wynikłe z niniejszej umowy lub z nią związane”. Jednakże wpisanie w umowie klauzuli arbitrażowej nie wymaga szczególnego pełnomocnictwa: udzielone przez przedsiębiorcę pełnomocnictwo do dokonania czynności prawnej obejmuje ex lege także umocowanie do sporządzenia zapisu na sąd polubowny jako sposobu rozstrzygania sporów związanych z tą czynnością prawną — chyba że możliwość taką wyklucza sama treść pełnomocnictwa.
Oznacza to, że nie można art. 1167 kpc rozumieć jako pełnomocnictwa rodzajowego (do dokonania jednej, konkretnej czynności) — nie wynika to ani z treści przepisu, ani też z doniosłości decyzji o poddaniu sprawy pod rozwagę sądu polubownego, który wymagałby każdorazowo odniesienia się w treści pełnomocnictwa.
Sporne pełnomocnictwo miało charakter rodzajowy (zawieranie umów sprzedaży ciekłego helu), zatem obejmowało także umocowanie do poddania sporów wynikających z umowy kognicji sądów arbitrażowych — niezależnie od tego czy zawarcie takiej umowy lub zgoda na taką klauzulę należy do zwykłych czynności spółki.
W konsekwencji niemiecki kontrahent powinien był wystąpić o rozstrzygnięcie sporu przez sąd polubowny, zatem odrzucenie pozwu było zasadne.
Tags: art. 103 kc art. 1167 kpc art. 98 kc pełnomocnictwo Sąd Najwyższy sąd polubowny
← Czy klub piłkarski może ponosić odpowiedzialność za opóźnienia w wypłacie lewej kasy przez prywatnego sponsora?
Czy wyjęcie broni gazowej w obronie koniecznej może być uznane za zakłócenie porządku publicznego? →
Pozwolisz, że przy okazji zapytam o pełnomocnictwa. Jaki jest sens przepisów art. 426 kpc (pełnomocnik musi mieć w sprawach małżeńskich pełnomocnictwo konkretne dla prowadzenia danej sprawy) i art. 465 kpc (do odbioru należności zasądzonych na rzecz pracownika lub ubezpieczonego jest wymagane pełnomocnictwo szczególne, udzielone po powstaniu tytułu egzekucyjnego)? W tym pierwszym widzę tylko widzimisię ustawodawcy, bo równie dobrze można zakazać wszędzie pełnomocnictw ogólnych. W tym drugim może chodzić o to, aby adwokat nie ukradł (sic!) pieniędzy swojego klienta (ale jeśli tak, to dlaczego w ten sposób broni się tylko klienta-pracownika lub klienta-ubezpieczonego).
W sprawach rozwodowych pewnie chodzi o to, żeby się pełnomocnik nie zagalopował — trwałość stosunku małżeńskiego, etc. Odbiór należności to akurat dla mnie oczywiste (pełnomocnikami nie są tylko adwokaci, sprawy nie są tylko o 2 tys. złotych — może być nawet 20 mln złotych; sam nie wiem co wówczas bym zrobił ;-)