Source: https://www.rozwodowy.pl/problem-z-podzialem-majatku,952,p.html
Timestamp: 2020-01-17 22:38:45+00:00
Document Index: 103849145

Matched Legal Cases: ['art. 210', 'art. 11', 'art. 230', 'art. 43', 'art. 46', 'art. 47', 'art. 48', 'art. 45', 'art. 31', 'art. 23', 'art. 27', 'art. 28', 'art. 43', 'art. 184', 'art. 186', 'art. 917', 'art. 908', 'art. 128', 'art. 1441', 'art. 138', 'art. 135', 'art. 27', 'art. 28', 'art. 56', 'art. 57', 'art. 128', 'art. 230', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 35']

Jestem po rozwodzie i mam problem z podziałem majątku. Mamy wspólny dom, w którym mieszkam z małymi dziećmi. Były mąż mieszka u swojej nowej żony i chce żebym go spłaciła z połowy wartości domu i to jednorazowo. Mnie nie stać na taką spłatę (nie zarabiam dużo i mam przecież na utrzymaniu dzieci), on też mówi, że go nie stać na spłatę mnie. Podział fizyczny domu nie wchodzi w grę. Czy jest z tego jakieś dobre wyjście i jak rozwiązać ten problem podziału majątku?
Przedstawiona przez Panią sytuacja stanowi poważne wyzwanie; w zakresie samego zniesienia współwłasności (bo do tego zapewne zmierza Pani były mąż) zwłaszcza dla Pani, ale inne aspekty tej trudnej sytuacji mogą stanowić wyzwanie (również) dla współwłaściciela. Same aspekty dotyczące zniesienia współwłasności – art. 210 i następne Kodeksu cywilnego (skrótowo: K.c.) – mogą przemawiać za poważnym zastanowieniem się nad tym, czy rzeczywiście (cytując Pani słowa) „Podział fizyczny domu nie wchodzi w grę”.
Bardzo często dosłownie rozumiany podział fizyczny budynku (np. domu mieszkalnego) okazuje się niewykonalny lub może wiązać się z bardzo wysokimi nakładami (np. na przebudowę). Swoistym wariantem podziału fizycznego budynku (nie tylko mieszkalnego) może być wyodrębnienie odrębnych lokali (jako nieruchomości lokalowych) – wtedy powinno się stosować (poza przepisami K.c.) także art. 11 ustawy o własności lokali; początkowe przepisy tejże ustawy zawierają swoistą instrukcję ustanawiania odrębnej własności lokali – w przypadku korzystania z formy aktu notarialnego niezbędne jest stanowisko starosty (bazujące na opinii specjalistycznej), ale takie dokumenty mogą się przydać również w przypadku sądowego zniesienia współwłasności z ustanowieniem odrębnej własności lokali.
Proponuję na cały problem spojrzeć kompleksowo – to powinno ułatwić Pani opracowanie strategii działania. Pani odpowiednio dokładne żądania oraz wnioski mogą się przydać w postępowaniu cywilnym, ponieważ właściwa aktywność ma duże znaczenie w sprawach cywilnych – art. 230 Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.).
Regułą (z dopuszczalnymi wyjątkami) jest równość udziałów małżonków we wspólności majątkowej małżeńskiej między nimi (art. 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, skrótowo: K.r.o.). W opisie sytuacji zaakcentowany jest odnośny dom – a zapewne nieruchomość gruntowa (art. 46 K.c.) z domem jako częścią składową gruntu (art. 47 K.c., art. 48 K.c.). Niekiedy wchodzą w grę rozliczenia „przesunięć majątkowych” między wspólnością majątkową małżeńską a majątkiem osobistym małżonka (art. 45 K.r.o.). Jeżeli grunt ma dużą powierzchnię (przynajmniej dającą się podzielić), to być może właściwym wyjściem (a przynajmniej jego częścią) byłoby podzielenie gruntu i sprzedanie nowej działki – być może współwłaściciel otrzymałby pieniądze ze sprzedaży, z czym wiązałyby się Pani większe szanse na uzyskanie domu albo odpowiednio dużej nieruchomości lokalowej w tymże domu.
W skład Państwa wspólności majątkowej małżeńskiej (a teraz pozostałości po takiej wspólności majątkowej) wchodziły i wchodzą różne składniki majątkowe – dobrze jest brać pod uwagę (także) zarobki, również w przypadku zarobkowania wyłącznie przez jednego z małżonków. Prawdopodobnie przyda się „remanent” majątkowy, z uwzględnieniem przepisów o ustawowym ustroju majątkowym (art. 31 i następne K.c.) – szczególną uwagę dobrze byłoby przyłożyć głównie do artykułów: 31 oraz 33 K.r.o. (zestawiając z ich treścią sytuację, w tym zarobki z okresu małżeństwa). Jeżeli jeden z małżonków nienależycie wywiązywał się ze swych obowiązków (art. 23 i następne K.r.o.) – np. z obowiązku zaspokajania potrzeb rodziny (art. 27, art. 28 K.r.o.) – to przy podziale wspólności majątkowej małżeńskiej może to być brane pod uwagę; w szczególnie uzasadnionych przypadkach (np. z powodu trwonienia pieniędzy na sprawy bez związku z rodziną przez jednego z małżonków) sąd jest uprawniony (na wniosek zainteresowanej osoby) ustalić nierówne udziały we wspólności majątkowej małżeńskiej (co również przewidziano w art. 43 K.r.o.).
Proszę zrezygnować z defensywnego podejścia. Daleki jestem od zachęcania do długich (a więc często także kosztownych) sporów sądowych. Pani jest uprawniona swego byłego męża zawezwać do próby ugodowej (art. 184 – art. 186 K.c.); być może nie tylko co do zagadnień związanych z daną nieruchomością. Obca mi jest wola dawania Pani wytycznych – po prostu przedstawiam „obszary tematyczne”, które mogłyby stać się przedmiotem ugody (art. 917 K.c., art. 908 K.c.), a ugodę warto przedstawić do zatwierdzenia przez sąd. Gdyby nie doszło do zawarcia ugody, to określone zagadnienia (problemy) mogłyby znaleźć odzwierciedlenie w (rzeczywiście) spornych postępowaniach sądowych – np. dotyczących (poza podziałem majątku wspólnego): alimentacji na rzecz Państwa wspólnych małoletnich dzieci (bo dziecko pełnoletnie jest władne samodzielnie dochodzić alimentów na swą rzecz) lub tak zwanej alimentacji na Pani rzecz.
Zbytnim uproszczeniem jest wyrażone przez Panią założenie, jakoby dzieci miały być (wyłącznie) na Pani utrzymaniu. Dziecko ma dwoje rodziców, więc każde z nich jest zobowiązane do wywiązywania się wobec dziecka z obowiązku alimentacyjnego – od art. 128 do art. 1441 K.r.o. Na ogół z alimentacją kojarzy się świadczenia pieniężne, ale przecież wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego może mieć również inne przejawy. Jednym z nich jest sprawowanie osobistej pieczy nad dzieckiem – dlatego właśnie na ogół jeden z żyjących osobno rodziców (przynajmniej aktualnie w Polsce) zajmuje się dzieckiem na co dzień, a drugi ma obowiązek płacić alimenty. Wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego może polegać na „dostarczaniu mieszkania” – co na ogół czyni rodzic sprawujący bieżącą pieczę nad dzieckiem, ale bywa również inaczej; niekiedy ojciec (czasami w związku z tym obowiązany do płacenia niższych alimentów pieniężnych) zapewnia mieszkanie dziecku i (w związku z tym) jego matce – co trwa najdłużej do osiągnięcia pełnoletniości przez dziecko. W przedstawionej przez Panią sytuacji zapewne „dostarczanie dzieciom mieszkania” zapewne nie byłoby wystarczającą przesłanką blokującą zniesienie współwłasności, ale przecież – również w przypadku ustanowienia odrębnej własności lokali – „dostarczanie dzieciom mieszkania” mogłoby polegać na tym, że dzieci mogłyby (do uzyskania pełnoletniości) korzystać z mieszkań obojga rodziców (w tymże domu) – własne (odrębne) mieszkanie ojca mogłoby być typowym miejscem kontaktów ojca z dziećmi (co być może Pani uznałaby za właściwsze od kontaktów dzieci z nową żoną ich ojca).
Gdyby nie doszło do porozumienia, to dom mógłby zostać sprzedany – w przypadku poważnego konfliktu przez komornika sądowego (co byłoby najmniej atrakcyjne ekonomicznie dla współwłaścicieli domu). Pani zasadnie obawia się nowej sytuacji – jednak powinien ją poważnie traktować także ojciec dzieci; gdyby dzieci miały mieszkać z Panią w najmowanym od kogoś mieszkaniu, to również ojciec dzieci powinien ponosić odpowiednie koszty z tym związane – taka zmiana sytuacji uzasadniałaby domaganie się wyższych alimentów (art. 138 K.r.o. w związku z art. 135 K.r.o.). Taki obrót sprawy mógłby mieć poważny wpływ na możliwość wywiązywania się przez tego mężczyznę z obowiązku zaspokajania potrzeb rodziny (art. 27 i art. 28 K.r.o.), którą założył ze swą aktualną żoną.
Wyrok z orzeczeniem rozwodu (art. 56 i następne K.r.o.) – zwłaszcza orzeczenie o winie za rozkład pożycia małżeńskiego (art. 57 K.r.o.) – proszę zestawić z artykułem 60 K.r.o. Być może udałoby się Pani uzyskać określone świadczenia (należne Pani, a nie dzieciom) – w ramach tak zwanej alimentacji na rzecz byłego małżonka; do takich roszczeń odpowiednie zastosowanie mają przepisy o alimentacji (w tym art. 128 i następne K.r.o.).
Proszę zwrócić uwagę na to, że również Pani przysługują określone uprawnienia – w tym prawo do sądu (mające wysoką rangę prawną). Proponuję z nich korzystać, zwłaszcza przy pomocy odpowiedniej aktywności (art. 230 K.p.c.). W sprawach cywilnych (zwłaszcza rzeczywiście spornych) należy wywiązywać się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.).
Wspólność majątkowa małżeńska ustała wraz z rozwiązaniem małżeństwa. Wobec tego Pani były mąż jest uprawniony zbyć swe udziały w dawnej wspólności majątkowej małżeńskiej (przestało już bowiem mieć zastosowanie wykluczenie takiej możliwości na podstawie art. 35 K.r.o.). Także to proszę brać pod uwagę, bo ktoś obcy w charakterze współwłaściciela – np. jakiś deweloper – mógłby dążyć do mało atrakcyjnych dla Pani rozwiązań w ramach zniesienia współwłasności (np. niektórzy przedsiębiorcy w należących do nich lokalach mieszkalnych urządzają miejsca noclegowe dla robotników zza granicy lub miejsca takie wynajmują gminom w funkcji mieszkań zastępczych lub socjalnych). Zrozumiałe jest akcentowanie przez Panią zagadnień związanych z byłym mężem, ale proszę uwzględniać także to, że współwłaścicielem (np. nieruchomości z domem) mógłby już stać się ktoś inny (zupełnie obcy).
Jestem współwłaścicielem mieszkania wraz z byłą małżonką na podstawie aktu notarialnego. Mieszkanie własnościowe w bloku, niezadłużone....