Source: https://www.rozwodowy.pl/zmiana-nazwiska-dziecka-a-alimenty,749,p.html
Timestamp: 2018-05-25 22:33:35+00:00
Document Index: 18220208

Matched Legal Cases: ['art. 98', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 111', 'art. 110', 'art. 92', 'art. 114', 'art. 286', 'art. 98', 'art. 87', 'art. 32', 'art. 34', 'art. 9', 'art. 86']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2018-04-20
Mój syn ma dziecko. Matka dziecka wniosła o rozwód, równocześnie przeprowadzając procedurę pozbawienia syna praw rodzicielskich. Po kilku latach ponownie zawarła związek małżeński i dziecko ma zmienione nazwisko. Czy w takiej sytuacji mój syn ma obowiązek płacić alimenty?
Obowiązek alimentacyjny – uregulowany głównie w artykułach: od 128 do 1441 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) – wiąże się z relacjami rodzinnymi (zwłaszcza bliskimi). W zakresie alimentacji między rodzicami a dziećmi podstawowe znaczenie ma prawny aspekt tych relacji; można nawet – w pewnym uproszczeniu – stwierdzić, że obowiązek alimentacyjny (w tym niekiedy na rzecz rodzica od dziecka) jest pochodną więzi prawnej (rodzic – dziecko). Inaczej rzecz ujmując: Jeżeli Pani syn jest prawnym ojcem tego dziecka, to najprawdopodobniej nadal jest zobowiązany płacić alimenty „na dziecko”; wierzycielem alimentacyjnym jest dziecko, zaś jego matka zapewne jest uprawniona – jako przedstawiciel ustawowy (art. 98 K.r.o.) dziecka – do pobierania alimentów należnych jemu od dłużnika alimentacyjnego (którym chyba nadal jest Pani syn). Należy brać pod uwagę jeszcze jeden aspekt; chodzi o to, że w polskich realiach (także z uwagi na sposób stosowania prawa) orzeczenie o alimentacji pozostaje w obrocie prawnym (co np. umożliwia egzekucję alimentów) do czasu oficjalnego zwolnienia przez sąd ze spełniania obowiązku alimentacyjnego – z tym wiąże się sporo wątpliwości praktycznych, kontrowersji, a niekiedy także krzywd ludzkich, więc uczulam również na ten aspekt.
Można odnieść wrażenie, jakby określone sprawy odbywały się bez należytego zaangażowania Pani syna. Należy rzeczywiście brać udział w sprawach, które człowieka dotyczą. Chodzi o różne rodzaje spraw; w tym rozpatrywane według Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) lub według Kodeksu postępowania administracyjnego (K.p.a.). Proszę zwrócić uwagę na treść artykułu 230 K.p.c.: „Gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane”. Bardzo źle jest milczeć (zwłaszcza wobec oszczerczych kłamstw) lub w inny sposób przejawiać nieporadność. Inaczej rzecz ujmując: należy walczyć – oczywiście, w sposób stosowny.
Wielu osobom trudność sprawia precyzyjne i kompleksowe formułowanie wypowiedzi w rzeczywiście poważnych sprawach – szczególnie przed sądem lub w relacjach z inną instytucją. Także dlatego należy zachowywać formę pisemną; pisma trzeba składać (np. w sądowym biurze podawczym) za pokwitowaniem przyjęcia lub wysyłać listami poleconymi (i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”). Argumentacja powinna być jasna, spójna (zwłaszcza bez wewnętrznych sprzeczności) oraz konsekwentna. Chodzi o sytuację rzeczywiście sporną, więc tym bardziej należy dbać o dowody – w zakresie prawa prywatnego chodzi głównie o wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.).
Pozbawienie władzy rodzicielskiej (art. 111 K.r.o.) lub jej ograniczenie (art. 110 K.r.o.) nie zmienia niczego w zakresie obowiązków alimentacyjnych wobec dziecka; pozbawienie albo ograniczenie władzy rodzicielskiej może dotyczyć tylko istnienia prawnej relacji między rodzicem a dzieckiem – władza rodzicielska (art. 92 i następne K.r.o.) ustaje (w relacjach między danymi osobami) w przypadku przysposobienia (adopcji) dziecka. Bez wpływu na obowiązek alimentacyjny jest również zmiana nazwiska (imienia) dziecka, będącego wierzycielem alimentacyjnym. Wprawdzie zauważam zbytnią śmiałość w zmienianiu nazwisk dzieci po rozpadzie związków („by nazwisko dziecka pasowało do nazwiska nowego mężczyzny matki dziecka”), ale jako prawnik mam obowiązek akcentować aspekty prawne – te zaś są takie, że zmiana nazwiska dziecka nie ma wpływu na obowiązek alimentacyjny – w tym na wysokość alimentów. Za to nowe realia życiowe dziecka (np. wyższy poziom dochodów w gospodarstwie domowym) mogą mieć pośredni wpływ na wysokość alimentów; wpływ pośredni, ponieważ na ogół niezbędne jest wytoczenie powództwa o obniżenie alimentów, by takie okoliczności miały znaczenie praktyczne. Chodzi o to, że – według artykułu 135 K.r.o. – wysokość alimentów zależy przede wszystkim od następujących czynników: uzasadnionych potrzeb uprawnionego (to jest wierzyciela alimentacyjnego) oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (dość rzadko akcentuje się możliwości majątkowe, zwłaszcza rodzica wychowującego dziecko na co dzień, np. związane z odziedziczeniem jakichś składników majątkowych przez rodzica). Wspominam o kryteriach wysokości alimentów, bo – przynajmniej wstępnie – zakładać należy, że Pani syn nadal jest zobowiązany do płacenia alimentów na rzecz tego dziecka; być może jednak zasadne byłoby wytoczenie (przeciwko dziecku, reprezentowanemu przez jego matkę) powództwa o obniżenie alimentów – dodatkowe żądanie pozwu mogłoby zmierzać do tego, by Pani syn (jako dłużnik alimentacyjny) był zobowiązany płacić alimenty na rachunek prowadzony na dane osobowe dziecka (co banki umożliwiają).
Oczywiście, podstawowe znaczenie ma sprawdzenie, czy Pani syn nadal jest prawnym ojcem tegoż dziecka. Zapewne najszybciej i najłatwiej dałoby się to sprawdzić przez uzyskanie odpisu aktu urodzenia dziecka (w aktualnej wersji tegoż dokumentu). Gdyby z odpisu aktu urodzenia wynikało, że prawnym ojcem dziecka jest inny mężczyzna (np. aktualny mąż matki dziecka) – być może wskutek przysposobienia (art. 114 i następne K.r.o.), czyli że dziecko zostało adoptowane przez innego mężczyznę, to pobieranie nadal alimentów na nie może być przejawem popełnienia przestępstwa wyłudzenia – stypizowanego w art. 286 Kodeksu karnego (K.k.); w takiej sytuacji zasadne mogłoby być nie tylko powiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ale także wytoczenie powództwa o odszkodowanie (spowodowane wyłudzeniem pieniędzy pod pozorem pobierania alimentów „na dziecko”).
Mogłaby Pani pomóc swemu synowi – przynajmniej w dokonaniu ustaleń. W tym celu syn powinien udzielić Pani pełnomocnictwa – art. 98 i następne Kodeksu cywilnego (K.c.); w związku z pełnomocnictwem należy uiścić opłatę skarbową na rzecz gminy (pokwitowanie zapłaty albo jego kopię dobrze jest przytwierdzić do egzemplarza pełnomocnictwa). Wykluczeniu ewentualnych wątpliwości mogłoby służyć oficjalne poświadczenie podpisu mocodawcy – przez notariusza (samo poświadczenie podpisu, a nie forma aktu notarialnego!) albo przez inny uprawniony podmiot (w miejscowościach bez kancelarii notarialnej np. przez urząd gminy lub przez bank). Warto dodać, że pełnomocnikiem w sprawie cywilnej (tu: o zwolnienie ze spełniania obowiązku alimentacyjnego) może być np. rodzic lub inna osoba z bliskiego kręgu rodzinnego (art. 87 K.p.c.). Pani (jako pełnomocnik swego syna) mogłaby np. uzyskać odpis aktu urodzenia tegoż dziecka (art. 32 – art. 34 K.p.a.) lub zapoznawać się z aktami spraw (np. art. 9 K.p.c. co do spraw cywilnych, chociażby z zakresu alimentacji lub pozbawienia władzy rodzicielskiej).
Czasami (trudno określić jak często) ojcem prawnym jest mężczyzna, który nie jest ojcem biologicznym dziecka. Trudno (zwłaszcza w kontekście odnośnej sytuacji) rozwijać to zagadnienie; jednak (na wszelki wypadek) sygnalizuję, że (na ogół z inicjatywy osoby zainteresowanej) prokurator jest uprawniony wytoczyć powództwo w celu rozwiązania więzi prawnej między rodzicem a dzieckiem (art. 86 K.r.o.), opartej na fałszu.
Mój 20-letni syn ma orzeczenie o niepełnosprawności stopnia umiarkowanego, uczy się zaocznie. Ojciec syna zaprzestał płacenia alimentów bez wcześniejszego uprzedzenia. Czy mógł tak zrobić? Czy ojciec może nie płacić na syna żadnych pieniędzy, jeśli ten nie jest w stanie sam się utrzymać?
Płacę alimenty na moją córkę na konto byłej żony. W zeszłym miesiącu córka stała się pełnoletnia - skończyła 18 lat. Z tego co się orientuję, powinienem wpłacać alimenty do rąk pełnoletniej córki, a nie jej matki. Poprosiłem byłą żonę o kontakt do córki, ale nie otrzymałem odpowiedzi. W związku z tym nie mogę skontaktować się z córką. Jak wybrnąć z tego problemu?
Jestem ojcem dziecka na które płacę alimenty co miesiąc w wysokości 1100 zł. Kwota została uznana w trybie ugody sądowej z matką mojego syna. Od pewnego czasu matka wyjeżdża i pozostawia syna pod moją opieką, wymagając w dalszym ciągu płacenia alimentów. Nie stać mnie na opłacanie alimentów i utrzymanie dziecka, pozostawienie dziecka pod opieką przypadkowych osób, tak żeby matka musiała opłacić z własnej kieszeni ich jedzenie, nie mieści mi się w głowie, więc chciałbym się dowiedzieć, jak mogę odzyskać pieniądze na dziecko?
0.055836915969849 sek.