Source: http://www.aferyprawa.eu/Oropoiwzk/Wniosek-o-udzielenie-nagany-Poslowi-Donaldowi-Tuskowi-w-zwiazku-z-naruszeniem-Zasad-Etyki-Poselskiej-Zbigniew-Kekus
Timestamp: 2019-04-19 08:21:15+00:00
Document Index: 73288539

Matched Legal Cases: ['art. 147', 'Art.147', 'art. 104', 'Art. 104', 'art. 68', 'art. 3', 'art. 68', 'art. 3', 'art. 40', 'art. 30', 'art. 40', 'art. 231', 'art. 18', 'art. 271', 'art. 231', 'art. 271', 'art. 11', 'art. 271', 'art. 1', 'Art. 1', 'Art. 5', 'Art. 6']

Aferyprawa - Wniosek - o udzielenie nagany Posłowi Donaldowi Tuskowi w związku z naruszeniem „Zasad Etyki Poselskiej”. Zbigniew Kękuś
Aferyprawa.com Oropoiwzk Wniosek - o udzielenie nagany Posłowi Donaldowi Tuskowi w związku z naruszeniem „Zasad Etyki
Kraków, dnia 1 lutego 2011 r.
Komisja Etyki Poselskiej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Pani Elżbieta Witek /Prawo i Sprawiedliwość/ Przewodnicząca Komisji
Pan Jerzy Franciszek Stefaniuk /Polskie Stronnictwo Ludowe/ Zastępca Przewodniczącego
Pani Lena Dąbowska-Cichocka /Polska Jest Najważniejsza/
Pan Henryk Gołębiewski /Sojusz Lewicy Demokratycznej/
Pan Sławomir Rybicki /Platforma Obywatelska/
Wniosek – na podstawie art. 147.1.3 Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. „Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej” - o udzielenie nagany Posłowi Donaldowi Tuskowi w związku z naruszeniem „Zasad Etyki Poselskiej”.
Wniosek o udzielenie odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.
„Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.
Art.147.1.Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. „Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej”
„Komisja, po rozpatrzeniu sprawy i stwierdzeniu naruszenia przez posła "Zasad etyki poselskiej", może w drodze uchwały: (…) 3)udzielić posłowi nagany.”
Cześć II. Zasady Etyki Poselskiej /Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 lipca 1998 r. M.P. 1998 Nr 24 poz. 338 /
„Poseł na Sejm, na mocy ślubowania składanego zgodnie z art. 104 Konstytucji, kieruje się w swojej służbie publicznej obowiązującym porządkiem prawnym, ogólnie przyjętymi zasadami etycznymi oraz solidarną troską o dobro wspólne.”
„Poseł powinien zachowywać się w sposób odpowiadający godności posła, kierując się w szczególności zasadami:
5) odpowiedzialności.”
„Poseł powinien kierować się interesem publicznym. Nie powinien wykorzystywać swojej funkcji w celu uzyskania korzyści dla siebie i osób bliskich oraz przyjmować korzyści, które mogłyby mieć wpływ na jego działalność jako posła. (Zasada bezinteresowności).”
„Poseł, przy podejmowaniu decyzji, powinien w możliwie najszerszym zakresie postępować w sposób dostępny dla opinii publicznej. Powinien ujawniać związek interesu osobistego z decyzją w podjęciu której uczestniczy. (Zasada jawności).”
„Poseł powinien należycie wypełniać swoje obowiązki.
W sprawach tego wymagających powinien kierować się względami merytorycznymi. (Zasada rzetelności).”
„Poseł powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu. Powinien szanować godność innych osób. (Zasada dbałości o dobre imię Sejmu).”
„Poseł odpowiada za swoje decyzje i działania. Powinien poddać się obowiązującym go procedurom wyjaśniającym i kontrolnym. (Zasada odpowiedzialności).”
„Poseł za naruszenie Zasad Etyki Poselskiej ponosi odpowiedzialność określoną przepisami Regulaminu Sejmu.”
Część III. Uzasadnienie
„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”
Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg.”
Art. 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – „Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie” – j.w.
Pismem z dnia 25 maja 2009r. wysłanym przesyłką listową poleconą /data nadania: 25.05.2009r. w UPT 118 w Warszawie/ oraz skierowanym do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska, członka Klubu Poselskiego Platformy Obywatelskiej w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, a następnie złożonym osobiście w dniu 8 czerwca 2009r. w Biurze Poselskim Posła D. Tuska w Gdańsku, złożyłem wnioski: – Załącznik 1:
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 maja 2009r. – Załącznik 1
Zawiadomiłem także Posła D. Tuska w.w. pismem, że – Załącznik 1:
W piśmie z dnia 25.05.2009 r. przedstawiłem uzasadnienie dla podanych wyżej wniosków i zawiadomienia.
Elektroniczna wersja w.w. pisma umieszczona została w Internecie na stronach www.zkekus.pl oraz www.zgsopo.pl i www.aferyprawa.com.
W dniu 25 maja 2009r. umieszczona została także w Internecie – www.zkekus.pl - moja wideo-prośba do Posła D. Tuska, jak w piśmie z dnia 25.05.2009r.
Zamiast przedstawiciela władzy ustawodawczej, Posła Donalda Tuska, na moje pismo do niego z dnia 25.05.2009r. odpowiedział przedstawiciel władzy wykonawczej, urzędnik Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski, który pismem z dnia 25 czerwca 2009r. poinformował mnie – Załącznik 2:
Moje pismo z dnia 25 maja 2009r. skierowałem do Donalda Tuska jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej /patrz: Załącznik 1/, a nie jako – jak podał J. Izdebski – „Prezesa Rady Ministrów”.
Uczyniłem tak z tej samej przyczyny, którą J. Izdebski przedstawił w jego piśmie do mnie z dnia 25 czerwca 2009r. /Załącznik 2/, tj. świadom, że Donald Tusk jako Prezes Rady Ministrów nie może udzielić mi pomocy w zgłoszonej mu przeze mnie sprawie.
Donald Tusk posiada natomiast uprawnienia do realizacji działań, o których podjęcie go prosiłem w piśmie z dnia 25.05.2009r. /Załącznik 1/ jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej jest organem władzy ustawodawczej, a Rada Ministrów organem władzy wykonawczej i Radca Szefa Prezesa KPRM nie posiada uprawnień do rozpoznawania spraw zgłaszanych Donaldowi Tuskowi jako Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Wskazać należy, że po kilku miesiącach nie rozpoznawania przez Posła Donalda Tuska mego pisma do niego z dnia 25.05.2009r., z prośbą o udzielenie odpowiedzi na nie zwrócili się do Posła pismem z dnia 7 września 2009r. moja matka oraz moi synowie – Załącznik 3:
Na pismo z dnia 7 września 2009r. mej matki oraz moich synów do Posła Donalda Tuska odpowiedzi udzielił pismem z dnia 24 września 2009r. … kolejny funkcjonariusz publiczny administracji rządowej zatrudniony w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, tj. Naczelnik Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Holeksa.
Oto treść pisma M. Holeksa do mej matki i synów – Załącznik 4:
Naczelnik Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michał Holeksa wyjaśnił mej matce oraz moim synom, że odpowiedzi na moje pismo do Donalda Tuska – nie podał, że do Posła Donalda Tuska, bo przecież jako podwładny Premiera Donalda Tuska nie będzie pogrążał Posła Donalda Tuska – z dnia 25 maja 2009r. odpowiedzi udzielił … „Departament /Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców – ZKE/ w dniu 25 czerwca 2009 roku”.
Potwierdził zatem M. Holeksa, że sprawa zgłoszona moim pismem z dnia 25 maja 2009r. Donaldowi Tuskowi jako Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej została rozpoznana przez funkcjonariusza publicznego administracji rządowej.
Jak wspomniałem rozpoznał je i odpowiedzi udzielił mi pismem z dnia 25 czerwca 2009r. – Załącznik 2 - Radca Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego.
W identyczny, jak wyżej wymienione pismo z dnia 25 maja 2009r. sposób, Donald Tusk potraktował kilka innych skierowanych przeze mnie do niego pism - z dnia 1.10.2009 r., 23.10.2009 r., 27.11.2009 r., 19.03.2010 r.
Kierowane przeze mnie do niego jako Posła, Donald Tusk przekazywał do rozpoznania samemu sobie jako Prezesowi Rady Ministrów a jego jako premiera podwładny z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski nieprzerwanie informował mnie, że Prezes Rady Ministrów nie posiada uprawnień do rozpoznania zgłaszanej mu przeze mnie sprawy.
Jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk posiadał jednak - i wciąż posiada, jakkolwiek wciąż zgłoszona mu przeze mnie sprawa nie została przez niego rozpoznana - takowe uprawnienia.
Ponieważ Poseł D. Tusk wciąż nie rozpoznawał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, skierowanym do niego pismem z dnia 14 października 2010r. złożyłem – Załącznik 5:
II. Wniosek o wyznaczenie przez Adresata niniejszego pisma Posła Donalda Tuska terminu spotkania ze mną /tel. 727677358/ w celu doręczenia przeze mnie Posłowi dokumentów poświadczających wiarygodność przedstawionych przeze mnie w niniejszym piśmie informacji.
A. Urbanek nie podała, jakie zajmuje stanowisko w Biurze Posła D. Tuska.
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 14 października 2010 r. dotyczącego wniosku o powołanie Sejmowej Komisji Śledczej do zbadania sprawy naruszenia praw obywatelskich Pana i Pana dziecka; naruszenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla prawa stanowionego art. 68.3, 72.1, 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 3.1 Konwencji o Prawach Dziecka; naruszenia przez Rzecznika Praw Dziecka Pawła Jarosa prawa stanowionego art. 68.3, 72.1, 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 3.1 Konwencji o Prawach Dziecka; naruszenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla prawa stanowionego art. 40 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez okrutne, nieludzkie traktowanie w okresie lutym 2002 do kwietnia 2005 Pana syna; naruszenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla prawa stanowionego art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez naruszenia Pana godności, naruszenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla prawa stanowionego art. 40 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez nieludzkie i poniżające traktowanie Pana; wyjaśnienia przyczyn oszukania Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna przez Zastępcę Prokuratora Generalnego Andrzeja Pogorzelskiego; wyjaśnienia przyczyn nie udzielenia przez Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego odpowiedzi na pismo skierowane przez Pana; wyjaśnień przyczyn skierowania przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska do rozpoznania przez Prezesa Rady Ministrów; ustalenia przyczyn poświadczenia nieprawdy przez Radcę Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego nieprawdy w piśmie skierowanym do Pana z dnia 25 czerwca 2009r.; wyjaśnienia przyczyn przekazania przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska pisma z dnia 7 września 2009, skierowanego przez Pańską matkę i synów do rozpoznania przez Prezesa Rady Ministrów; wniosku o wyznaczenie spotkania z posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donaldem Tuskiem, zaproszenia na posiedzenie Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście
uprzejmie wyjaśniam, co następuje:
Otrzymał Pan również wyjaśnienia z Departamentu Skarg i Wniosków KPRM pismem z dnia 25 czerwca 2009r. (NR DSWRU-571-1415-(06)-09-JT), w którym uznano, że „Prezes Rady Ministrów nie posiada uprawnień do rozpatrzenia opisanej sprawy zgodnie z Pana oczekiwaniem w sytuacji, gdy stan prawy uregulowany jest powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.”
Wszystkie zgłoszone przeze mnie Posłowi D. Tuskowi pismem z dnia 14.10.2010 r. sprawy, Agata Urbanek zbyła wyjaśnieniem … „Z powyższego pisma oraz dołączonych kopii dokumentów wynika, że Pana sprawa była wielokrotnie wyjaśniana przez różne instytucje, w tym Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście, która odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska dnia 25 stycznia 2010. sygn. akt 1 Ds. 54/10/BT
Poinformowała mnie także Agata Urbanek, że …
„W związku z powyższym informuję, że skargę Pana należy uznać za bezzasadną gdyż: Biuro poselskie posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska nie ingeruje w kompetencje organów administracji publicznej, instytucji wymiaru sprawiedliwości oraz organów ścigania w wykonywaniu spraw należących do ich właściwości.”
A ja się przecież nie skarżyłem Posłowi D. Tuskowi na Posła D. Tuska.
Zgłosiłem Posłowi D. Tuskowi sprawę do wyjaśnienia.
Poseł upoważnił natomiast Agatę Urbanek do wyjaśnienia mi, że moja sprawa była wielokrotnie wyjaśniana.
W odpowiedzi na moje pismo do Posła D. Tuska z dnia 14.10.2010 r., którym prosiłem go o rozpoznanie zgłoszonych mu przeze mnie spraw, ten poinformował mnie za pośrednictwem Agaty Urbanek, że … on nie jest przestępcą, tj., że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście „odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska dnia 25 stycznia 2010. sygn. akt 1 Ds. 54/10/BT
To radosna z całą pewnością dla Posła D. Tuska i jego bliskich i przyjaciół informacja, ale mnie jest ona całkowicie obojętna, nie ma nic wspólnego ze zgłoszonymi mu przeze mnie sprawami.
O tym co sobą reprezentuje ten … mąż stanu, świadczy, że w odpowiedzi na moje zawiadomienie, że Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll i sędziowie, którzy przez kilka lat pozbawiali mojego syna możności korzystania z jego praw obywatelskich, narażali go na kalectwo, potem mnie uczynili przestępcą winnym popełnienia przestępstwa ich znieważenia i zniesławienia, proszony przeze mnie o udzielenie mi pomocy, Donald Tusk poinformował mnie za pośrednictwem Agaty Urbanek, że … on, tj. Donald Tusk nie jest przestępcą.
Zabawne że Donald Tusk chce mi zaimponować tym, że razem z oszustem J. Izdebskim okazali się bezkarni w ich czynach wypełniających znamiona przestępstwa, tylko dlatego, że prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Bartosz Tomczak i sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny Piotr Ermich sami wykreowali się – na użytek Donalda Tuska i Jerzego Izdebskiego – na ignorantów, by nie rzec idiotów.
Drużyna Donalda Tuska … .
Co rzeczywiście dla mnie ważne to fakt, że Poseł D. Tusk w dalszym ciągu nie rozpoznaje zgłoszonych mu przeze mnie spraw.
Odmowa przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście śledztwa w sprawie jak wyżej stąd się wzięła, że po rozpoznaniu przez Radcę Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego sprawy zgłoszonej przeze mnie pismem z dnia 25 maja 2009 r. Posłowi D. Tuskowi, tj. wyjaśnieniu mi pismem z dnia 25 czerwca 2009 r. /Załącznik 2/, że Prezes Rady Ministrów nie posiada uprawnień do rozpoznania sprawy zgłoszonej przeze mnie pismem z dnia 25 maja 2009 r. Posłowi Donaldowi Tuskowi /Załącznik 1/, pismem z dnia 12 stycznia 2010 r. złożonym w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście złożyłem:
„Zawiadomienie o popełnieniu przez:
1. Radcę Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego [Przekroczenie uprawnień]
2. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Donalda Tuska przestępstwa z art. 18 § 1, 18 § 2, 18 § 3 [Sprawstwo, podżeganie i pomocnictwo] Kodeksu Karnego”
Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Bartosz Tomczak rozpoznał zupełnie inne zawiadomienie niż ja złożyłem i postanowienia z dnia 25.01.2010r. – sygn. akt 1 Ds. 54/10/BT - odmówił wszczęcia śledztwa w nie zgłoszonej przeze mnie sprawie: „niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez posła na SEJM RP – Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, oraz Radcę Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego”.
Stanowisko prokuratora B. Tomczaka utrzymał w mocy postanowieniem z dnia 26 sierpnia 2010 r. /sygn. akt II Kp 1002/10/, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny SSR Piotr Ermich.
Uczynił to SSR Piotr Ermich pod ochroną … Policji, którą wezwał na salę sądową w celu uchronienia siebie samego przed obowiązkiem podawania przepisów prawa, na podstawie których wydaje zarządzenia, postanowienia, decyzje.
SSR Piotr Ermich tak samo, jak prokurator B. Tomczak uczynił Donalda Tuska niekonstytucyjnym bytem o nazwie „poseł na Sejm – Prezes Rady Ministrów”, czyniąc tak w celu ochrony Posła przed przedstawionym mu przeze mnie zarzutem,
Zabawnych ma Poseł Donald Tusk obrońców, „profesjonalistów”, nie dostrzegających, stanowionej przepisami Konstytucji różnicy między posłem na Sejm a Prezesem Rady Ministrów.
Wskazać należy, że prokurator Bartosz Tomczak bardzo mocno „trzymał” się wypracowanej przez niego linii obrony Posła D. Tuska.
W związku z podaniem przez Radcę Szefa KPRM, J. Izdebskiego w jego piśmie do mnie z dnia 25.06.2009 r. – Załącznik 2: „Potwierdzając otrzymanie pisma z 25 maja 2009 r. skierowanego do Prezesa Rady Ministrów (…)”, mimo, że moje pismo z dnia 25.05.2009 r. było skierowane do Posła Donalda Tuska, pismem z dnia 1.10.2010 r. złożyłem w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście: „Zawiadomienie o popełnieniu przez Radcę Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego przestępstwa z art. 271 § 1 Kodeksu Karnego”, tj. poświadczenia nieprawdy w dokumencie.
Zawiadomienie rozpoznał – jakże by inaczej – prokurator Bartosz Tomczak i wydał w dniu 28.10.2010 r. postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie przez J. Izdebskiego przestępstwa … „niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień przez poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego – Radcę szefa KPRM Jerzego Izdebskiego w wystawionym przez niego dokumencie z dnia 25 czerwca 2009 roku, tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.”
W zażaleniu na w.w. postanowienie podałem, że prokurator Bartosz Tomczak przeczytał bez zrozumienia zawiadomienie złożone przeze mnie pismem z dnia 1 października 2010r.
Ja złożyłem bowiem zawiadomienie o treści:
„Zawiadomienie o popełnieniu przez Radcę Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego przestępstwa z art. 271 § 1 Kodeksu Karnego.”
Najciekawsze jest wszak uzasadnienie, jakie wymyślił prokurator B. Tomczak dla uczynienia Donalda Tuska niekonstytucyjnym bytem o nazwie „Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – Prezes Rady Ministrów”.
Wyjaśnił prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście:
„Zauważyć należy, iż Donald Tusk pełni jednocześnie obie funkcje /posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów – ZKE/, co jest faktem powszechnie znanym. Tytuły te zatem mogą być stosowane zamiennie. Skierowanie pisma wskazującego tylko jedną z tych funkcji, a następnie przekazanie go przez inny organ, wskazując drugą z tych funkcji, zachowując w istocie dane Adresata Donald Tusk nie może być uznane za zachowanie wadliwe i nieprawidłowe.”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt 1 Ds. 1130/10/BT, postanowienie
prokuratora Bartosza Tomczaka z dnia 28 października 2010r.
To co się dopiero musi dziać „w terenie” … .
Faktem jest, że „jest faktem powszechnie znanym”, że Donald Tusk jest posłem oraz, że jest także Prezesem Rady Ministrów, ale już wiedza, że „Tytuły te zatem mogą być stosowane zamiennie.” zastrzeżona jest wyłącznie dla wybranych.
Wśród gimnazjalistów mających jakie takie pojęcie o tym, na czym polega rządzenie państwem, w tym ustalony zapisami Konstytucji podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą /oraz sądowniczą/ znany jest powszechnie fakt, że poseł to jednak co innego niż premier i tylko niewielu, bardzo – nazwijmy to – śmiałych gimnazjalistów zdobyło by się na napisanie, że … „Tytuły te zatem mogą być stosowane zamiennie.”
To przecież „Himalaje” ignorancji.
Najważniejsze, że Donald Tusk cieszy się, że nie jest przestępcą … .
Poseł Donald Tusk w pełni świadomie unika skorzystania w zgłaszanej mu przeze mnie sprawie skorzystania z jego poselskich uprawnień.
Metodę, jaką się w tym celu posługuje trudno nazwać inaczej niż infantylną, groteskową, kompromitującą go jako Posła oraz jako – jakby nie było przykro o tym pisać - człowieka.
Chowanie się za innych ludzi, zmuszanie ich do poświadczania nieprawdy też chwały nie przynosi Posłowi D. Tuskowi.
Przez półtora roku pisma kierowane przeze mnie oraz przez moją matkę i moich synów do niego jako Posła, przekazywał sobie samemu jako Prezesowi Rady Ministrów, w tym celu tak czyniąc, by nam jego podwładni z Kancelarii premiera /J. Izdebski, M. Holeksa/ mogli odpowiadać, że premier nie posiada uprawnień do rozpoznania zgłaszanej mu przez nas sprawy.
W tym miejscu trzeba przypomnieć, że Donald Tusk był:
1. Wicemarszałkiem Senatu IV kadencji w latach 1997–2001,
2. Wicemarszałkiem Sejmu IV kadencji w latach 2001–2005,
3. Przewodniczącym Klubu Parlamentarnego PO w okresie od 5 listopada 2005 do 5 grudnia 2006,
4. Posłem na Sejm I, IV, V
Jest też Donald Tusk Posłem VI kadencji.
Trudno uwierzyć, że Poseł z takim stażem, a ponadto od ponad trzech lat Prezes Rady Ministrów Donald Tusk nie wie skąd się bierze i na czym polega różnica między posłem a premierem, pomiędzy władzą ustawodawczą a wykonawczą.
Gdyby ktoś usiłował mnie przekonać, że to jednak możliwe, bo Donald Tusk jest tak zajęty ważnymi dla Narodu sprawami, że nie zaprząta sobie uwagi szczegółami, pragnę wyjaśnić, że ja sam mu te różnice kilka razy wyjaśniałem w kierowanych przeze mnie do niego pismach.
A Poseł Donald Tusk swoje.
Wierzy w siłę jego „dream teamu”: Jerzy Izdebski, Bartosz Tomczak, Piotr Ermich.
Stosując „taktykę” delegowania rozpoznania sprawy zgłoszonej mu przeze mnie pismem z dnia 25 maja 2009 r. oraz kolejnymi pismami, na siebie samego jako Prezesa Rady Ministrów, Poseł Donald Tusk nie tylko nie rozpoznał tej sprawy, ale nawet nie udzielił mi przez półtora roku żadnej odpowiedzi na moje wyżej wymienione pismo do niego.
Po opisanych wyżej doświadczeniach z prokuratorem B. Tomczakiem i sędzią P. Ermichem poznałem przyczynę zachowania D. Tuska.
Moje pismo do D. Tuska z dnia 25.05.2009 r. dotyczyło zwyrodniałych sędziów /i A. Zolla/, a Donald Tusk żyje przecież w symbiozie z sędziami.
Tak samo obrażają prawo i tak samo są całkowicie bezkarni w jego obrażaniu.
Nie ja, lecz komentator „Faktu” Łukasz Warzecha wymyślił zasady rządzące logiką polskich sądów, w tym zasadę drugą, którą tak przedstawia:
„Logiką polskich sądów rządzą dwie naczelne zasady:
(…) Druga: zawsze przyznawać rację PO, Michnikowi i celebrytom”
Źródło: „Warzecha – Taki był tydzień”;„Fakt”, 26-27 czerwca 2010r., s. 2
Poseł Donald Tusk zachowuje się w sposób nie odpowiadający godności posła, narusza Zasady Etyki Poselskiej, kompromituje Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Udawanie przez niego, że nie są mu znane różnice między władzą ustawodawczą i wykonawczą, delegowanie rozpoznania sprawy zgłaszanej mu przeze mnie jako Posłowi na siebie samego jako Prezesa Rady Ministrów, w tym celu, by jej nie rozpoznać, tj. by jego podwładni z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mogli mnie informować, że Prezes Rady Ministrów nie posiada uprawnień do rozpoznania tej sprawy, jest zachowaniem niegodnym Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, kompromituje Sejm.
Dyskwalifikuje Donalda Tuska jako Posła.
Jeśli wziąć pod uwagę, kogo w ten sposób chroni Poseł D. Tusk – zwyrodniałych, okrutnych dla chorego dziecka sędziów i RPO Andrzeja Zolla – on sam wystawia sobie najgorszą z możliwych ocen jako człowiekowi.
Jego zachowaniem Poseł Donald Tusk naruszył art. art. 1, 5, 6 Zasad Etyki Poselskiej /Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 lipca 1998 r. M.P. 1998 Nr 24 poz. 338 /
Art. 1 Zasad Etyki Poselskiej stanowi:
Opisanymi wyżej działaniami poświadczonymi załączonymi do niniejszego pisma dokumentami Poseł Donald Tusk dowiódł, że nie kieruje się w jego służbie publicznej obowiązującym porządkiem prawnym.
Mimo, że jest Posłem od kilkunastu lat, a Prezesem Rady Ministrów od listopada 2007 r. udaje, że nie odróżnia władzy ustawodawczej od wykonawczej, że nie są mu znane różnice w uprawnieniach posła i Prezesa Rady Ministrów.
Poseł D. Tusk nie kieruje się w jego działaniach ogólnie przyjętymi zasadami etycznymi.
Strzeże interesów członków jego środowisk.
Art. 5. Zasad Etyki Poselskiej stanowi:
Poseł Donald Tusk nie kieruje się w wypełnianiu jego obowiązków względami merytorycznymi.
W zgłaszanej mu przeze mnie sprawie „względami merytorycznymi” jest prawo określające uprawnienia posła.
Poseł Donald Tusk mimo, że ma za sobą kilkunastoletni staż sprawowania mandatu posła udaje, że nie zna tego prawa, że nie są mu znane uprawnienia posła.
Art. 6. Zasad Etyki Poselskiej stanowi:
Jego opisanymi wyżej zachowaniami Poseł Donald Tusk godzi w dobre imię Sejmu.
Udając, że nie zna uprawnień posła, delegując rozpoznanie sprawy zgłaszanej mu przeze mnie jako Posłowi na siebie samego jako Prezesa Rady Ministrów Poseł Donald Tusk sam siebie dyskwalifikuje jako posła.
Pragnę nadmienić, że pismem z dnia 23 października 2009 r. złożyłem w Biurze Poselskim Posła Donalda Tuska w Warszawie skierowane do niego pismo zawierające:
Dowód: Pismo z dnia 23 października 2009 r.Z. Kękusia do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
Donalda Tuska – Załącznik 7
Poseł Donald Tusk nie odpowiedział na to pismo do dnia złożenia niniejszego pisma.
Poseł Donald Tusk boi się zapoznać z posiadanymi przeze mnie materiałami, poświadczającymi, jak zwyrodniałymi, zdemoralizowanymi posiadaną władzą są sędziowie i były RPO Andrzej Zoll, którzy przez kilka lat znęcali się nad moim małoletnim chorym synem, pozbawiali go możności skorzystania z jego konstytucyjnych i ustawowych praw obywatelskich, narażali go na kalectwo, a potem … mnie uczynili przestępcą winnym popełnienia przestępstwa ich znieważenia i zniesławienia.
Gdy Poseł D. Tusk nie odpowiadał na w.w. pismo z dnia 23.10.2009 r. przez okres ponad miesiąca, pismem z dnia 27 listopada 2009 r. złożonym w jego Biurze Poselskim w Warszawie złożyłem skierowany do niego wniosek – Załącznik 8:
„Wniosek o udzielenie odpowiedzi na moje pismo do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska z dnia 23 października 2009r.”
Dowód: Pismo z dnia 27 listopada 2009 r. Z. Kękusia do Posła na Sejm Rzeczypospolitej
Polskiej Donalda Tuska – Załącznik 8
Ponieważ w dniu 23 października 2009 r. pracownica Biura Poselskiego D. Tuska nie posiadała pieczęci Biura i potwierdziła mi przyjęcie pisma złożonego przeze mnie w tym dniu pieczęcią Biura Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej /Załącznik 7/, pismem z dnia 27.11.2009 r. złożyłem także wniosek do Posła D. Tuska:
„Wniosek o wydanie przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska dyspozycji wyrobienia pieczęci Biura Poselskiego w Warszawie, której użytkowaniem pracownicy Biura potwierdzać będą jego rzeczywiste działanie, a zarazem przyjmowanie przez Posła D. Tuska do wiadomości spraw zgłaszanych mu do rozpatrzenia przez obywateli Rzeczypospolitej Polskiej”
Poseł Donald Tusk nie odpowiedział do dnia złożenia niniejszego pisma także na pismo z dnia 27.11.2009 r.
Opisane wyżej działania Posła Donalda Tuska, tj. unikanie przez niego w więcej niż infantylny sposób wykonywania zadań mieszczących się w ramach jego poselskich uprawnień o tyle budzą zdziwienie, że ten sam Donald Tusk w innych sytuacjach zachowuje się całkowicie odmiennie.
W marcu 2008 r. spotkał się w Nowym Jorku z przedstawicielami organizacji żydowskich: Komitet Żydów Amerykańskich /AJC/, Konferencja ds. Roszczeń Żydowskich /JCC/, Liga Przeciw Zniesławieniom /ADL/.
Mimo, że reprezentował na nim Polskę jako Prezes Rady Ministrów zaprezentował się gospodarzom jako – to będzie chyba najlepsze określenie – „megamocny”.
Taką oto złożył w imieniu 460 posłów i 100 senatorów Rzeczypospolitej Polskiej, potwierdzoną przez uczestników spotkania , w tym Wiceprezesa Światowego Kongresu Żydów Kalmana Sultanika deklarację w sprawie wprowadzenia ustawy reprywatyzacyjnej:
„Premier Tusk sam poruszył problem prywatnej własności, był bardzo otwarty i potwierdził to, o czym zapewnił mnie w Polsce wiceminister skarbu Łaszkiewicz, który powiedział, że ten rząd zobowiązuje się do rozwiązania tego problemu. Premier powiedział, że do września ustawa o reprywatyzacji zostanie uchwalona, i szybko, jeszcze w tym roku wprowadzona w życie” – powiedział Sultanik
(…) Wyraził także nadzieję, że prezydent Kaczyński podpisze ustawę.”
Źródło: Dziennik.PL, 12 marca 2008r. http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article137101/Tusk _zwróci_Żydom_majątek.html
Nie wiem kto upoważnił Donalda Tuska do prezentowania się przedstawicielom organizacji zagranicznych jako „megamocny megaparlamentarzysta” posiadający uprawnienia do składania deklaracji w imieniu Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.
Na ile znam Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej była to – skandaliczna, z możliwymi do przewidzenia skutkami dla Polski – samowolka Donalda Tuska.
Widząc, jak wspaniałomyślny potrafi jednak być Donald Tusk mogę tylko ubolewać, że tak sobie zdefiniował jego grupę docelową, że ja razem z moimi bliskimi nie mieścimy się w niej.
Chociaż chyba lepiej nie być w grupie docelowej najmniej godnego zaufania polityka w Polsce.
Nie mówiąc o bezgranicznej bezmyślności Donalda Tuska, z jej – bywa – tragicznymi nawet dla jej ofiar skutkami.
Na zakończenie wskazać należy, że Poseł Donald Tusk posiada dwa Biura Poselskie, w Gdańsku i w Warszawie.
Na pokrycie kosztów ich funkcjonowania pobiera ryczałt.
Zamiast jednak rozpoznawać kierowane do niego jako Posła sprawy, deleguje ich rozpoznanie na siebie samego jako Prezesa Rady Ministrów, by ich … nie rozpoznać.
Jakby trudno było w tę dziecinadę uwierzyć, w taki właśnie sposób zachowuje się ten … mąż stanu.
Całymi latami nie odpowiada na pisma kierowane do niego jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
To nie tylko nieetyczne działania, ale także dowód marnotrawienia przez Posła D. Tuska społecznych pieniędzy.
Wskazać należy, że jeśli wezwany przez Komisję Etyki Poselskiej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej celem złożenia wyjaśnień w niniejszym zgłoszonej sprawie, Poseł Donald Tusk usprawiedliwiał będzie jego opisane wyżej niemerytoryczne i nieetyczne, naruszające Zasady Etyki Poselskiej zachowania, jego aktywnością poselską w innych sprawach, takiemu wyjaśnieniu nie można dać wiary.
Poseł Donald Tusk pobierając ryczałt na utrzymanie dwóch Biur Poselskich do dnia złożenia niniejszego pisma nie wniósł – jako jedyny chyba z grona 460 posłów – w bieżącej kadencji Sejmu ani jednej interpelacji poselskiej, ani jednego zapytania poselskiego.
Ktoś się chyba powinien wreszcie przyjrzeć poselskiej aktywności Donalda Tuska i potrzeby utrzymywania ze środków publicznych jego dwóch Biur Poselskich.
Artykuł 147.1. Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. „Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej” stanowi: „Komisja /Etyki Poselskiej – ZKE/ po rozpatrzeniu sprawy i stwierdzeniu naruszenia przez posła "Zasad etyki poselskiej", może w drodze uchwały:
1)zwrócić posłowi uwagę,
2)udzielić posłowi upomnienia,
3)udzielić posłowi nagany.”
Uważam, że w związku z przedstawionym w niniejszym piśmie niemerytorycznym, nieetycznym, naruszającym „Zasady Etyki Poselskiej” zachowaniem Posła Donalda Tuska, Komisja Etyki Poselskiej powinna w jego przypadku zastosować najsurowszą regulaminową karę, tj. udzielić mu nagany.
P.S. Niedawno Poseł Donald Tusk opowiadał, że wychowywał się na podwórku.
Znam zatem doskonale klimat podwórka i panujące na nim zwyczaje.
Pamiętam kogo podwórko szanowało, a kogo tylko tolerowało.
Jakże inne musiało być podwórko, na którym wychowywał się Donald Tusk, od tego, na którym ja dorastałem.
Zdarzało się na moim podwórku, że słabsze chłopaki chowały się za silniejszych.
Dziwne było to podwórko Donalda Tuska, że nauczyło go bojaźliwego chowania się za słabszych od siebie, mniej od niego znaczących, mniej od niego liczących się na podwórku.
A Donald Tusk, lider rządzącej w Polsce partii, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Rady Ministrów chowa się, ukrywa za Radcę Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego, a potem razem z nim za stronniczego prokuratora Bartosza Tomczaka i nie mniej od niego stronniczego, a przy tym niedouczonego sędziego Piotra Ermicha, który z kolei korzysta z wsparcia Policji, by nie musieć podawać podstaw prawnych wydawanych przez niego zarządzeń, postanowień, decyzji.
Tak nie może się zachowywać ktoś, kto … bywał na podwórku, nie mówiąc, że się na nim wychowywał.
Nie przypominam sobie, żeby na moim podwórku silniejsze chłopaki chowały się za słabszych przed … jeszcze słabszymi.
Tak, jak Poseł Donald Tusk chował się przez 17 miesięcy za Radcą J. Izdebskim, prokuratorem Bartoszem Tomczakiem, sędzią Piotrem Erichem i Policją przede mną.
Z całą pewnością nigdy nie doszło natomiast na moim podwórku do sytuacji by duży, silny, wysportowany chłopak chował się przed słabszym od niego chłopakiem za jeszcze mniejszą i młodszą od nich obydwóch dziewczynkę.
Taki „chłopak” nie miałby prawa nawet do tego, żeby chłopakom podawać piłkę, gdy w nią kopaliśmy.
Byłby pośmiewiskiem wszystkich podwórek w całej okolicy, a dziewczyny i prawdziwe chłopaki wytykali by go palcami w szkole.
Musiałby zmienić podwórko, bo nawet młodsze od niego dziewczynki nie chciałyby z takim „zuchem” grać w „gumę”, czy też w „klasy”.
Donald Tusk, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prezes Rady Ministrów, a także lider rządzącej w Polsce Platformy Obywatelskiej uciekł przede mną, schował się za dziewczynę z całą pewnością młodszą od jego córki, tj. Agatę Urbanek.
Skąd wiem, że Agata Urbanek jest bardzo młodą kobietą?
Bo miałem okazję spotkać się z nią, obsługującą recepcję Biura Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej mieszczącego się w tym samym lokalu, w którym mieści się siedziba Biura Poselskiego D. Tuska w Warszawie.
Pani Agata Urbanek odebrała ode mnie moje pismo do D. Tuska z dnia 14 października 2010r. i potwierdziła jego odbiór złożonym na moim egzemplarzu podpisem – Załącznik 5.
Jest to ten sam podpis, którym Pani Agata Urbanek podpisała jej pismo do mnie z dnia 14.10.2010r. tj. odpowiedź na moje w.w. pismo do Posła D. Tuska z dnia 14.10.2010 r. – Załącznik 6.
Wstyd, hańba, żenada, przyznam, że nie wiem, jakie słowa najlepiej opiszą wykorzystanie przez Posła Donalda Tuska rozpoczynającej karierę zawodową dziewczyny, osoby młodszej od niego o dobrych 30 lat, by chronić jego własną i jego kolegów … „skórę”.
Zmuszając to dziecko w dodatku do kłamania.
Ciekaw jestem, czy chciałby Poseł Donald Tusk by jego córka trafiła na samym początku jej kariery zawodowej na takiego … coacha, mentora, czy też choćby starszego od niej – więcej niż dwa razy - kolegę z pracy, jakim Donald Tusk jest dla Agaty Urbanek.
Czego młodzi ludzie mogą się nauczyć od Donalda Tuska?
Wszystkiego, co najgorsze.
Jaki przykład daje Poseł Donald Tusk innym Posłom … ?
Najgorszy z możliwych.