Source: http://rolnikpolski.pl/index.php?mod=artykul&kid=102&nid=355
Timestamp: 2017-08-21 17:54:23+00:00
Document Index: 45699501

Matched Legal Cases: ['art. 40', 'art. 61', 'art. 72', 'art. 41', 'art. 4', 'art. 44', 'art. 41', 'art. 4', 'art. 4']

Taka unia zagwarantuje mieszkańcom UE i Polski oraz działającym firmom dostęp do bezpiecznej, przystępnej cenowo oraz przyjaznej dla klimatu energii. Energetyka odnawialna stanowi trzon polityki UE jako źródło pozwalające na realizowanie wszystkich postawionych powyżej celów. Jej rozwój powinien postępować łącznie z pogłębianiem integracji rynków, działaniami w zakresie efektywności energetycznej oraz rozwojem i modernizacją infrastruktury przesyłowej tak, by docelowo zmniejszyć wydatki gospodarstw domowych na zaopatrzenie w energię, stworzyć nowe miejsca pracy, wykształcić nowe umiejętności oraz pobudzić wzrost gospodarczy i eksport w Europie. Wielkie znaczenie dla rozwoju tego sektora OZE ma również zagwarantowanie wytwórcom energii oraz całego otoczenia energetyki wiatrowej stabilności i przejrzystości prawa oraz ustaw jakie dotyczą tego sektora OZE.
Obecnie energetyka wiatrowa w Polsce podlega zarówno ustawodawstwu unijnemu jak i krajowemu. Na poziomie Unii Europejskiej działa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych zmieniająca i w następstwie uchylająca dyrektywy 2001/77/WE oraz 2003/30/WE, którą to notabene Polska ma implementować do polskiego ustawodawstwa właśnie za pomocą ustawy o OZE, a w kraju nasi wytwórcy energii podlegają uchwalonej przez parlament VII Kadencji w dn. 20 lutego 2015 roku ustawie o Odnawialnych Źródłach Energii.
Cele i założenia ustawy
Celem ustawy o OZE jest umożliwienie osiągnięcia założonego udziału „zielonej energii" w całkowitej produkcji energii w Polsce poprzez uporządkowanie istniejących w tym zakresie regulacji (rozproszonych obecnie w ustawie Prawo Energetyczne), ale przede wszystkim redefiniowanie funkcjonujących systemów wsparcia dla generacji energii z OZE.
W myśl ustawy kluczowym będzie ustanowienie obowiązku zakupu energii elektrycznej przez tzw. sprzedawcę zobowiązanego (art. 40 OZE).
Sprzedawcę zobowiązanego wyznaczać będzie corocznie prezes Urzędu Regulacji Energetyki i będzie nim sprzedawca energii elektrycznej zaopatrujący w energię największą liczbę odbiorców końcowych tej energii w odniesieniu do liczby odbiorców końcowych tej energii przyłączonych do sieci dystrybucyjnej lub przesyłowej danego operatora na obszarze jego działania. Takie rozwiązanie ma zapewnić komfort właścicielom OZE, iż wyprodukowana przez nich energia elektryczna zawsze znajdzie nabywcę. Sama cena zakupu - 198,90 zł za 1 MWh - będzie jednakże taka sama niezależnie od rodzaju źródła wytworzenia (konwencjonalne lub OZE). Warto zaznaczyć, iż powyższa kwota będzie podlegać corocznej waloryzacji przy zastosowaniu odpowiedniego wskaźnika GUS.
Sprzedawca Zobowiązany i system 'zielonych certyfikatów
Jednym z ważniejszych obszarów, który powinna uregulować nowa ustawa o OZE dotyczy usunięcia zapisów umożliwiających powstawanie monopoli na rynku energii, a także konieczne jest wyeliminowanie zapisów dot. operatora rozliczeń i sprzedawców zobowiązanych, gdyż może być interpretowane przez KE jako ograniczenie dla OZE w dostępie do rynku.
Poza tym nie może zostać zaakceptowana propozycja Ministerstwa Gospodarki w myśl której, jedynie Sprzedawcy Zobowiązani, w rozumieniu dzisiejszych sprzedawców z urzędu, będą mogli kupować energię ze źródeł odnawialnych. Spowoduje to zmonopolizowanie rynku energii. Taką rolę Sprzedawcy Zobowiązanego w tym zakresie mogły pełnić dowolne spółki obrotu, które spełnią warunki dla prowadzenia takiej działalności. Taka modyfikacja umożliwiłaby skorzystanie z konkurencyjnych ofert dla projektów położonych na terenie danego Sprzedawcy Zobowiązanego.
Innym ważnym postulatem środowiska działającego w branży OZE jest ochrona praw nabytych dla istniejących OZE oraz ochrona słusznych interesów dotyczących OZE w toku w fazie przygotowania do budowy czyli wprowadzenie tzw. precyzyjnych przepisów przejściowych. W tym zakresie branża energetyki wiatrowej zgodnie postuluje wprowadzenie takich zapisów, które spowodują, że okres przejściowy gwarantujący uruchomienie inwestycji w systemie Zielonych Certyfikatów będzie trwał co najmniej do stycznia 2016 roku. W art. 61 OZE mówiącym o tym systemie projekt ustawy o OZE podtrzymuje większość podstawowych funkcjonujących obecnie uregulowań w tym zakresie. Tak więc świadectwa pochodzenia będą wydawane przez Prezesa URE na wniosek przedsiębiorstwa energetycznego (wytwórcy energii). Każde przedsiębiorstwo energetyczne zajmujące się wytwarzaniem lub obrotem energią elektryczną i sprzedające ją do odbiorców końcowych na terytorium RP powinno uzyskać i przedstawić do umorzenia Prezesowi URE stosowny wolumen świadectw pochodzenia lub zapłacić tzw. opłatę zastępczą (art. 72 OZE).
Należy jednak także zauważyć, iż operator OZE traci prawa do otrzymania zielonych certyfikatów w stosunku do energii elektrycznej, która została sprzedana (na rzecz jakiegokolwiek podmiotu) po cenie wyższej, niż opisana powyżej cena ustawowa. Jest to rozwiązanie zupełnie nowe i jednocześnie bardzo kontrowersyjne - oznacza ono, iż operatorzy OZE będą w sposób naturalny narażeni na straty w okresie gorszej koniunktury rynkowej (np. spadek cen za zielone certyfikaty), nie będą jednak w stanie zrekompensować sobie tych strat w czasie, gdy ceny za energię elektryczną będą wyższe.
Nowe zasady organizowania aukcji
Branża energetyki wiatrowej zgodnie postuluje o przywrócenie zapisów dotyczących indeksacji opłaty zastępczej, określenie poziomu obliga giełdowego dla świadectw pochodzenia na poziomie 20% jedynie dla nowych instalacji, zwiększenie transparentności rynku świadectw pochodzenia poprzez zwiększenie zakresu i częstotliwości publikowanych informacji, wyeliminowanie wsparcia w nowym systemie dla ‘współspalania dedykowanego', zmiana zapisów uniemożliwiających podejmowanie aktywnych prób sprzedaży energii elektrycznej po cenie wyższej niż 105% ceny ustawowej.
Dla wytwórców energii z wiatru kluczowe byłoby wprowadzenie nowych zasad dotyczących organizowania aukcji. Najważniejsze z nich to: wprowadzenie indeksacji poziomem inflacji cen aukcyjnych, uproszczenie systemu prekwalifikacji (wykluczenie zapisu o zdolności kredytowej), wprowadzenie rozliczenia za dostarczanie energii elektrycznej w okresach 15-letnich. Alternatywnie wprowadzenie systemu korekty deklarowanej produkcji/wylicytowanej ceny uwzględniające odchylenie od szacowanej produktywności (ewentualnie zobowiązaniem podmiotu, który wygrał aukcję byłoby zainstalowanie co najmniej 90% zadeklarowanej mocy), modyfikacja systemu kar - zamiast w odniesieniu do wytworzonej energii elektrycznej,
to w odniesieniu do wielkości wybudowanej mocy, precyzyjne określenie ilości aukcji w jednym roku na okres co najmniej kolejnych 3 lat oraz ich wielkości. Wytwórcy energii liczą również na wprowadzenie możliwości przesunięć aukcji do dużych producentów w przypadku gdyby aukcje dedykowane dla instalacji poniżej 1 MW nie wypełniały swojego celu, wyeliminowanie dyskryminujących zapisów dotyczących energetyki wiatrowej (przede wszystkim zapisów o tym, że maksymalna ilość energii wytworzonej w instalacjach o sprawności <3500 MWh/MW/rok miałaby być de facto określana przez operatorów systemu przesyłowego i dystrybucyjnego) oraz wprowadzenie cen referencyjnych odzwierciedlających rzeczywiste koszty wytwarzania (poprawienie błędów dotyczących LCOE dla energetyki wiatrowej).
Istotna jest również uwaga generalna, by ze względu na znaczące zmiany systemu wsparcia zaproponowane w projekcie ustawy o OZE, pracom nad projektem ustawy towarzyszyły projekty rozporządzeń. Wtedy możliwe będzie dokonanie pełnej analizy wpływu nowej regulacji na rynek OZE.
Zagrożenia dla wytwórców energii z OZE
Ustawa o OZE nie pomoże zlikwidować problemu wirtualnych projektów farm wiatrowych, które nadal będą blokować moce przyłączeniowe. Zgodnie z ustawą istnieje możliwość jednostronnego wypowiedzenia umowy o przyłączenie do sieci, co jednak nie skutkuje zwrotem wzajemnych należności i świadczeń, w tym zaliczki. Lepszą formą byłoby wprowadzenie możliwości odstąpienia od umowy, co zapewnia zwrot przynajmniej części wzajemnych należności.
Dodatkowo spory problemem dla operatorów energii wiatrowej będą z pewnością ogłoszone wielkości wolumenów, które niosą ze sobą poważne ryzyko braku osiągnięcia celu udziału produkcji z OZE w zużyciu krajowym brutto w 2020 r. dla elektroenergetyki, między innymi ze względu na niewłaściwie określone wartości dla technologii pracujących powyżej4000 MWh/MW/rok względem technologii pracujących poniżej 4000 MWh/MW/rok, a także:
Projektujący ustawodawstwo dotyczące energii uzyskiwanej z OZE w tym z wiatru powinni wziąć pod uwagę takie zagrożenia dla wytwórców energii jak: groźba wyczerpania budżetu aukcji przed wyczerpaniem wolumenu, brak możliwości technicznych i rynkowych dla wykorzystania budżetu na instalacje OZE poniżej 1 MW czy problem niskiego stopnia realizacji projektów OZE w aukcjach.
Net-metering - zmiana systemu rozliczeń w mikroinstalacjach
Nowym określeniem wprowadzonym do przepisów prawnych ustawy o OZE jest tzw. net-metering w rozliczeniach z wytwórcą energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacjach.
Mechanizm net-meteringu to rozliczanie różnicy między ilością energii elektrycznej pobranej z sieci, a ilością energii elektrycznej wprowadzonej w okresach półrocznych. Jednoznaczne brzmienie przepisu „rozliczenie (...) odbywa się" przesądza, iż stosowanie net-meteringu na mocy art. 41 ust. 14 ustawy o OZE jest obligatoryjne i nie zależy od woli czy to wytwórcy, czy sprzedawcy zobowiązanego. Należy przy tym odnotować, że omawiany przepis nie odnosi się do wszystkich wytwórców energii elektrycznej w mikroinstalacji, lecz jedynie do:
a) wytwórców, o których mowa w art. 4 ust. 1 i 19 ust. 1 ustawy o OZE, tj. osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej - tzw. prosumentów
W przypadku przedsiębiorców, którzy już wytwarzają energię elektryczną w mikroinstalacji (albo zaczną prowadzić działalność wytwórczą przed 1 stycznia 2016 r.), zasada net-meteringu jest dowolna. Zastosowanie jej jednak skutkuje utratą świadectw pochodzenia (art. 44 ust. 13 ustawy o OZE).
Powyższa regulacja, używając określenia „w danym półroczu", nie rozstrzyga precyzyjnie, czy sprzedawca zobowiązany powinien dokonywać rozliczeń z danym wytwórcą w okresach półrocznych opartych na roku kalendarzowym (tj. 1 stycznia - 30 czerwca i 1 lipca - 31 grudnia), czy też w dowolnych półrocznych okresach ustalonych umownie. Kwestia ta, z uwagi na zmienność pór roku i związany z nimi różny poziom wydajności instalacji (np. w instalacjach fotowoltaicznych) może mieć istotne znaczenie praktyczne.
Ustawodawca nie uregulował również w art. 41 ust. 14 ustawy o OZE sytuacji, w której sprzedawcą energii nie będzie sprzedawca zobowiązany, a inny sprzedawca wybrany przez odbiorcę. Należy jednak uznać, że przepis ten co do zasady nie wyłącza stosowania art. 4j ustawy z dnia 10 kwietnia 1997r. Prawo energetyczne (dalej „PE"), przyznającego odbiorcy energii prawo do dokonywania zmiany jej sprzedawcy. W konsekwencji także wytwórca energii w mikroinstalacji objęty zasadami net-meteringu, na gruncie art. 4j PE uprawniony jest do dokonania zmiany sprzedawcy dostarczanej mu energii. Jeżeli zatem odbiorca ten (będący zarazem wytwórcą energii elektrycznej w mikroinstalacji) skorzysta z prawa zmiany sprzedawcy, to musi liczyć się z tym, że nie będzie mógł prowadzić rozliczeń na zasadzie net-meteringu, albowiem nie będzie istnieć tożsamość podmiotowa pomiędzy sprzedawcą energii zużywanej przez wytwórcę a sprzedawcą (sprzedawcą zobowiązanym) kupującym energię wytworzoną przez tego wytwórcę.
Powyższy system wsparcia został obliczony na 15 lat dla każdej nowododanej do użytku instalacji OZE. Zgodnie z zapewnieniami Ministerstwa Gospodarki, jest to okres wystarczający, aby koszty inwestycji w OZE zwróciły się inwestorowi. Patrząc jednakże na założenia Ministerstwa leżące u podstaw takiej kalkulacji można mieć wątpliwości, czy wychodzą one naprzeciw realiom rynkowym. W szczególności przyjęcie, iż inwestycja w OZE powinna być finansowana w 30% ze środków własnych inwestora, a jedynie w 70% ze źródeł finansowania zewnętrznego ) przy czym taki kredyt powinien być spłacony w ciągu 15 lat, co może być założeniem zbyt optymistycznym. W istocie więc podtrzymano podstawowe założenia istniejącego obecnie systemu wsparcia opartego na obowiązku zakupu energii z OZE i wydawaniu świadectw pochodzenia z zastrzeżeniem zmian wynikających z wprowadzenia współczynników korekcyjnych.
System ten polega na określeniu stałych (preferencyjnych w stosunku do energii wytworzonej w konwencjonalnych źródłach) stawek za każdą kilowatogodzinę energii elektrycznej. Stawki te są zależne zarówno od rodzaju źródła OZE, jak i jego mocy zainstalowanej. W Polsce system ten ma znaleźć zastosowanie jedynie do tzw. mikroinstalacji, co wpisuje się w ogólną politykę liberalizacji wymogów związanych z zakładaniem i funkcjonowaniem tych instalacji.
Niewątpliwie fakt, iż Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii została zgłoszona do notyfikacji przez Komisję Europejską - wbrew wcześniejszym zapewnieniom Ministerstwa Gospodarki i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że regulacje zawarte w ustawie nie wymagają zgody KE, może opóźnić o parę miesięcy wprowadzenie w życie zapisów ustawy.
W związku z założeniem resortu i UOKiK, system aukcyjny nie został notyfikowany przez KE, tak samo jak nie notyfikowany był system zielonych certyfikatów (pomimo pewnych zastrzeżeń, związanych z zasadnością przyznawania pomocy publicznej w ich zakresie dla np. operatorów instalacji współspalania, będących państwowymi koncernami energetycznymi).
Problemem są teraz terminy. Ministerstwo Gospodarki zgłosiło ustawę do notyfikacji 9 miesięcy po jej przyjęciu i na miesiąc przed wejściem w życie. Może to stanowić pewien problem przy terminowym uruchomieniu nowego, aukcyjnego systemu wsparcia dla producentów zielonej energii.
- Projekt Ustawy o OZE przyjęty przez parlament VII Kadencji w dn. 20 lutego 2015 roku.