Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/100384,ministerstwo-chce-kontrolowac-dostep-stron-do-akt-sadowych.html
Timestamp: 2017-08-16 13:26:05+00:00
Document Index: 22183026

Matched Legal Cases: ['art. 9', 'art. 395', 'art. 9', 'art. 9', 'art. 9', 'Art 9']

Ministerstwo chce kontrolować dostęp stron do akt sądowych - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoMinisterstwo chce kontrolować dostęp stron do akt sądowych
Ministerstwo chce kontrolować dostęp stron do akt sądowych
autor: Michał Wojtyczek12.12.2008, 10:00; Aktualizacja: 12.12.2008, 17:45
Prawo powielaczowe pisane w resorcie sprawiedliwości ogranicza ustawowo zagwarantowane stronom i ich pełnomocnikom prawo do swobodnego korzystania z akt sądowych, w tym do wykonywania fotografii cyfrowych i skanowania kart.
Ministerstwo Sprawiedliwości rozesłało do prezesów sądów okręgowych pismo z 2 grudnia 2008 r., w którym dokonało zmiany wykładni przepisów regulujących zasady dostępu do akt toczących się postępowań w sprawach cywilnych. Zasadniczą zmianą jest wprowadzenie wymogu uzyskiwania każdorazowo zgody sędziego na wykonanie fotografii bądź zeskanowanie kart akt sprawy sądowej. Zgodnie z najnowszym stanowiskiem resortu sprawiedliwości osoba zainteresowana wykonaniem zapisu cyfrowego dokumentów z przeglądanych akt sporządzać będzie adresowany do sądu pisemny wniosek, w którym wskazać trzeba numery kart akt sprawy i formę ich uzyskania.
Jakkolwiek w piśmie z 2 grudnia 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości nie wskazało ani jednego argumentu, który w sposób przekonujący przemawiałby za zmianą interpretacji przepisów procedury cywilnej, to wydaje się, że decydującym argumentem stał się bliżej niedookreślony i pozbawiony oparcia w przepisach postulat zmierzania do zapewnienia dostępu do akt przez upoważnione osoby w sposób kontrolowany. Takiej argumentacji oczywiście brak logiki, ponieważ dostęp strony do akt realizowany jest na podstawie samego tylko udokumentowania przed pracownikiem sekretariatu tożsamości lub stosownego umocowania pełnomocnika. Regułą jest więc prawo stron i uczestników do przeglądania akt sprawy i otrzymywania odpisów, kopii lub wyciągów. Ta wyrażona wprost w art. 9 k.p.c. zasada jest ściśle związana z zasadą kontradyktoryjności i prawem do sądu. Brak jest jednak zarazem w obowiązującym porządku prawnym przepisów zakazujących bądź ograniczających stronie możliwość wykonywania fotografii bądź skanowania przeglądanych akt spraw sądowych.
Sprawy w sądach zarówno cywilnych, jak i karnych są coraz bardziej skomplikowane nie tylko pod względem prawnym, ale też faktycznym. W tej sytuacji profesjonalne przygotowanie się pełnomocnika do rozprawy wymagać może wykonania kopii większości kart, zwłaszcza gdy klient umocowuje go do działania w zaawansowanym stadium procesu lub w czasie biegu terminu do wniesienia środka zaskarżenia. Jeżeli sprawa liczy kilka tomów akt, to konieczność sporządzenia pisemnego wniosku, którego treść z pewnością nie będzie przez nikogo wnikliwie analizowana, jest tym bardziej zbędnym obciążeniem dla uczestników postępowania.
Stanowisko ministerstwa dowodzi też całkowitego braku uwzględnienia realiów. Rozbudowanie formalizmu utrudni życie nie tylko stronom i ich pełnomocnikom, ale także i tak już przeciążonym pracownikom sądowych sekretariatów.
Biorąc pod uwagę bieg terminów sądowych i ustawowych (np. termin tygodniowy do złożenia odpowiedzi na zażalenie - art. 395 par. 1 zd. 2 k.p.c.), wprowadzony obecnie przez ministerstwo brak możliwości natychmiastowego wykonania fotografii obszernego uzasadnienia orzeczenia w celu jego późniejszej analizy może w niektórych przypadkach uniemożliwić stronie bądź pełnomocnikowi zajęcie stanowiska w sprawie.
Ograniczone prawo do sądu
Interpretacja ministerstwa nie realizuje postulatu przyjaznego państwa. W wielu wypadkach spowoduje ograniczenie prawa do sądu, skoro w praktyce dla samego uzyskania możliwości zaznajomienia się z treścią akt strona często potrzebować będzie kilku dni. Taka wykładnia może prowadzić do pogwałcenia konstytucyjnych praw obywateli, a zarazem do wypaczenia założeń procesu cywilnego.
Szkoda, że dokonano zmiany wykładni przepisów idącej pod prąd oczekiwaniom obywateli, ograniczającej dostęp do wymiaru sprawiedliwości, a ich pełnomocnikom utrudniającej wykonywanie ustawowych zadań. To kolejny przejaw nadmiernego formalizowania procedur, który niczemu nie służy. Z pewnością jest to ograniczenie nieproporcjonalne do jakichkolwiek korzyści. Pozostaje liczyć na refleksję resortu i powrót do wcześniejszej praktyki. W przeciwnym razie nieuniknione stanie się dokonanie nowelizacji art. 9 k.p.c. i wyrażenie w nim wprost prawa stron i uczestników postępowania do samodzielnego, nieskrępowanego wykonywania fotografii i skanowania akt sądowych.
Dareczek(2009-02-14 14:44) Zgłoś naruszenie 00
Trwa nieustanna walka o zachowanie zakresu dyskrecjonalnej władzy sedziów. Wyobraźcie sobie, że ktos zbudiwał duży majątek i teraz ktoś chce mu to zabrać. Co zrobi? Odrobię rękę która dybie na jego mienie.
Po stronie prawników dążących do zmiany oblicza wymiaru sprawiedliwości jest jednak Trybunał Konstytucyjny i Trybunał Praw Człowieka.
Powiniście składać do przewodniczącego wydziału wniosek o zgodę na fotografowanie akt żadając jej wydania w terminie umożliwiającym zapoznanie się aktami przed zdarzeniem procsowym lub terminem. W piśmie powołujcie się na prawo do należytej ochorny interesów procesowych strony , w zgodzie z Konwecncją o Ochronie prawa człowieka i podstawowych wolności oraz w zgodzie z Konstytucją RP. Proście o wyrażenie zgody na fotografowanie akt w podaniem konkretnej daty i godziny fotografowania. Przychodzcie do sekretariatów sądu o planowanej godzinie , najlepiej ze świadkami, świadkiem i nagrywajcie rozmowy w sekretariacie na dyktafon analogowy -casus Michnik
czttelnik(2008-12-12 12:27) Zgłoś naruszenie 00
Po co ta gęba przy tym artykule czy to jest Nasza Klasa czy reklama dla "ekspertów".
zakochanywMSie(2008-12-15 21:12) Zgłoś naruszenie 00
MINISTERSTWO wie, co jest dla Was dobre. Wszelka polemika z tą prawdą skończyć się powinna całkowitym uchyleniem art. 9 kpc, zaś o dostępie do akt kogokolwiek poza prokuratorem będzie decydowała "dostępowa" składająca się z 2 posłów, 3 rolników 1 przewodniczącego (najlepiej doktora na etacie ministerialnym) ... no a wniosek o udzielenie dostępu zostanie obwarowany opłatą stałą w wysokości 250 zł za stronę, a ewentualny pełnomocnik będzie musiał się legitymować odrębnym pełnomocnictwem na każdą przeglądaną stronicę (rzecz jasna z opłatą skarbową) sporządzonym w formie pisemnej z podpisem urzędowo poświadczonym (89 kpc nie stosuje się). I wtedy będzie prawdziwy porządek!!
D. CZ.(2008-12-12 11:13) Zgłoś naruszenie 00
Czy adwokat może rozpowszechniać dokumenty z moich akt sądowych np dawać do czytania koleżance ? Czy adwokat może robic co chce?
kryśka(2009-02-05 07:01) Zgłoś naruszenie 00
sprawa jest dużo poważniejsza niż to, że wymiar sprawiedliwości ogranicza prawa i zmierza do zbierania większej kasy za swoje usługi. Zdarzyło mi się, że w aktach pewnej sprawy znajdowały się nieosiągalne dla mnie dotychczas dowody ważkie dla innej sprawy, w której sędzia od początku pędzi do z góry zaplanowanego wyroku i odmówił przeprowadzenia dowodów z tych znajdujących się w innych aktach (tamte dokumenty-ponad 160 kart- przewracają do góry nogami pędzącą sprawę i sędzia o tym wie).Zawczasu szykuję apelację, którą na pewno zwiążę z tamtymi oddalonymi dowodami.Ponieważ skład apelacyjny jest dla mnie też przewidywalny i wiadomo, że i w apelacji te ważkie dowody zostaną zignorowane- to jedynym sposobem jest złożenie fotokopii tamtych dowodów albo już, albo najpóźniej w apelacji, ale : zgodę na fotografowanie ma wydać nieuchwytny sędzia (wokandy, urlopy, choroby etc.), albo przewodnicząca wydziału, która ma tylko dyżury i albo na nich jest, albo jej nie ma.W zasadzie nie ma, bo ... cdn
kryśka(2009-02-05 07:12) Zgłoś naruszenie 00
cd.19 ; bo albo jest na szkoleniu, albo ma wokandę, albo wybiera zaległy urlop.Zastępcy tez w zasadzie nie ma (wokandy itp).Nie wiem, czy ktoś zdaje sobie sprawę z tego ile czasu trzeba na zrobienie takiej ilości foto, a przecież to trzeba jeszcze opracować. A czas sobie leci.. prosto do zaplanowanego przez sędziego wyroku... Teraz inny przypadek: w sprawie powołałam dowód z kart innej sprawy i sędzia zarządził ich ściągnięcie. Fajnie... ale OKAZAŁO SIĘ, ŻE JAKIMŚ CUDEM zgadzały się numerki, ALE JUŻ ZAWARTOŚĆ NIE ! Dowody zgłaszałam już pod rygorem.I jak bez zdjęć udowodnić, że to co było nie jest tym co jest ? Takich historii mogłabym przytoczyć wiele.Chyba zbyt wiele, jak na państwo, które ma być państwem prawa. Te wszystkie utrudnienia mają wyłącznie ułatwić sędziom (oczywiście tylko tym dyspozycyjnym) manipulowanie sprawami. A wszystko to zmierza do ABSOLUTNEJ I ARBITRALNEJ WŁADZY.Przedwczoraj (3.02.2009) próba wykazania niekonstytucyjności i w ogóle braku umocowania ministerstwa c
kryśka(2009-02-05 07:25) Zgłoś naruszenie 00
cd 19 i 20: do dokonywania wykładni skończyła się tym, że przewodnicząca wezwała policję sadową aby mnie wyprowadziła z sądu.Kuriozum tej interwencji było to, że każdy z trzech policjantów (jeden to był nawet jak antyterrorysta; na czarno i z większym kalibrem broni i co tylko) podawał inny powód interwencji: jeden, że robiłam zdjęcia (przecież nie zdążyłam), drugi, że telefonuję w sekretariacie (kręcił), a trzeci, że podobno krzyczałam i awanturowałam się (a nie umiem,co potwierdziło 3 świadków).W desperacji jeden z nich oświadczył, że jestem podobna do kogoś z listu gończego, ale nie umiał wskazać jakiego.Koniecznie chcieli mnie zatrzymać i "przenocować".Prośba, aby wskazali jakąś podstawę prawną skończyła się grą w numerki (jak w totolotku), bo zapytani o treść uparcie powtarzali tylko numerki.Przewodnicząca widząc, że nie przelewki- uciekła.Ta imprezka zabrała mi dwie godziny.Odstąpili, i nie powiem, jak przyszedł ich boss - to nawet zrobiło się miło.Co z tego, zdjęć nie zrobiłam!
buli(2008-12-12 10:21) Zgłoś naruszenie 00
W efekcie zwykłe zapoznanie sie z aktami bedzie wymagalo dwoch wizyt w sądzie i kilku dni oczekiwania. Kto bedzie ponosil odpowiedzialnosc za uchybienie termnowi w sprawie gospodarczej, jezeli sedzia przez kilka dni nie wyrazi zgody na dostęp pełnomocnika do akt. totalna bzdura
shr(2008-12-12 10:47) Zgłoś naruszenie 00
"Brak jest jednak zarazem w obowiązującym porządku prawnym przepisów zakazujących bądź ograniczających stronie możliwość wykonywania fotografii bądź skanowania przeglądanych akt spraw sądowych."
Ministerstwo chyba zapomniało, że co nie jest zabronione, jest dozwolone, zapomniało także, ze organy państwa działają w ramach prawa. Jeśli tego prawa nie ma (czyli nie ma zakazu) nie można stronie zabraniać dokonania danej czynności, zwłaszcza w dostępie do akt własnej sprawy. Działanie państwa jest niekonstytucyjne - bowiem po pierwsze zabrania to, czego nie zabrania ani konstytucja ani ustawa, a po drugie ogranicza dostęp do sądu.
Kwestia samodzielnego wykonywania fotokopii akt sprawy nie powinna być w ogóle przedmiotem kazuistycznej i zbędnej regulacji. Oczywiście wyjątkiem są sprawy, w których wyłączono jawność, ale to jest inna, szczególna bajka.
Dlatego uważam, że jeśli taka norma powstanie - będzie dużo nieważności najpierw, a potem sama norma zostanie z hukiem uwalona przez TK.
shr(2008-12-12 10:48) Zgłoś naruszenie 00
Na marginesie - kwestie obecnie regulowane, dot. wydawania odpisów itp. sa dyspozycjami kierowanymi do sądu (czyli w jaki sposób sąd może je wydawać), a nie zakazem sporządzania odpisów w inny sposób, adresowanym dla podsądnych.
SSR m(2008-12-12 11:45) Zgłoś naruszenie 00
Wykładnia Ministerstwa nie wiąże sędziego, który ma prawo włąsnej wykładni. Utrudnianie korzystania z jawnych akt sądowych uważam za absurd i szczyt biurokracji. Jeżeli strona chce przeglądać akta, wykonując przy tym zdjęcia, to tym lepiej dla Sądu. NIe trzeba potem kopiować setek często stron !
Autorom pomysłu radzę zająć się czymś naprawde bardziej ważniejszym
xyz(2008-12-12 12:06) Zgłoś naruszenie 00
...z pewnoscia chodzi o sprzeciw sedziow, ktorzy boja sie, ze ich mylne orzeczenia i tezy beda krazyc w "swiatku" ;)
Krzysztof(2008-12-12 13:03) Zgłoś naruszenie 00
akta i tak udostępnia się tylko stronom, nikt postronny ot tak sobie ich nie przejrzy. A jak upoważniona do przeglądania osoba rozpowszechni potem ksero akt to w ten sposób i tak nie da się tego ograniczyć.
Szczyt głupoty, moim zdaniem. Urzędniczy absurd i kolejny niepotrzebny, biurokratyczny obowiązek dla sędziego...
Dareczek(2009-02-14 14:52) Zgłoś naruszenie 00
Jesli wam odmówią albo zbędą w inny sposób nie powtarzajcie pism. W apelacji powołacie się na nieważność postęowania polegająca na pozbawieniu prawa do obrony. Wyczerpcie instancję, by nastepnie skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Przygotowany materiał przekażcie prasie. Media napewno sprawę podchwycą. To jedyny sposób by wyrąbać w tym kraju normalność. Pamiętaj, nie daj się przerobić w sądzie!!! W razie czego, jesli obawiacie się retorsji sądu wysyłajcie do sądu stronę. Kto już ma zaawansowane sprawy i jest bliżej wyczerpania toku instancji powienien pierwszy zaskarżyć komentowany przepis Regulaminu Urzędowania Sądu i art. 9 k.p.c. do Trybunału.
a(2008-12-12 13:09) Zgłoś naruszenie 00
Juz wiem o co chodzi - trwa konkurs na najbardziej absurdalna ustawę.
Ciekawe co jest nagrodą...
w SR Żywiec(2008-12-12 14:24) Zgłoś naruszenie 00
jak ssr ma refa walącego ortografy to jest jw.
Obywatel(2008-12-12 12:59) Zgłoś naruszenie 00
Miejmy nadzieję, że sędziowie wykażą więcej rozsądku od urzędników. Zawsze można złożyć skargę do presesa sądu na ograniczenie dostepu do akt, cóż.
Do D.CZ. - adwokata wiąże tajemnica zawodowa w zakresie informacji uzyskanych od klienta. Tak więc tutaj, jeśli dojdzie do ujawnienia tajemnicy, można złożyć na adwokata skargę dyscyplinarną. danie do poczytania koleżance jest nieuprawnionym ujawnienem tajemnicy zawodowej, chyba że koleżanka dostała pełnomocnictwo substytucyjne od tego adwokata w sprawie, której dotyczą akta. A subtytucja nie zawsze jest możliwa...
zebur(2008-12-13 09:19) Zgłoś naruszenie 00
§ 51 ust.2 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych - od stron i pełnomocników można żądać złożenia pisma tylko wtedy, gdy wynika to z przepisów postępowania sądowego. Ministerstwo nie zna prawa?
łowca głupot(2008-12-14 14:14) Zgłoś naruszenie 00
Ten artykuł to niestety jedna wielka manipulacja. To pismo nie umniejsza praw stron ale je rozszerza pozwalając na fotografowanie akt i wykonywanie skanów. Otóż w procedurze nie jest taki sposób kopiowania przwidziany i to pismo odnosi sie do mozliwości kopiowania akt w ten sposób per analogiam do kserowania bowiem w praktyce sądów budziło wątpliwości czy można w ten sposób wykonywać odpisy.Art 9 kpc: Strony mogą przeglądać akta i OTRZYMYWAĆ odpisy. To pismo na to zezwala. A że do wykonania odpisu ksero potrzebna jest zgoda sędziego ( pracownik sam jej wydać nie może ) to również w tym zakresie taka zgoda jest potrzebna . Ot i cała prawda. Ale jak śpiewał Kaczmarski " nie mnie uczyć jak pisać wprost - to co łatwiej można pisać wspak." Tak bym określił autora artykułu.
Szkiełko i Oko(2008-12-14 21:34) Zgłoś naruszenie 00
I po co te swary? 1 zł od strony koleżanki i koledzy - sprawa załatwiona. Przecież jeśli nie wiadomo o co chodzi...