Source: http://www.forumsamorzadowe.pl/aktualnosci/2895,,,,czeslaw_tomalik_komentuje_wyborco__mamy_problem_z_nowa_organizacja_wyborow.html
Timestamp: 2018-10-19 04:54:11+00:00
Document Index: 96302452

Matched Legal Cases: ['art. 16', 'Art. 16', 'art. 26', 'Art. 26', 'Art. 4', 'Art. 7']

Czesław Tomalik komentuje: Wyborco, mamy problem z nową organizacją wyborów
Tomalik komentuje: Wyborco, mamy problem z nową organizacją wyborów
Drodzy Czytelnicy Forum Samorządowego, wiemy, że w dniu 16 listopada 2018 r. zakończy się 4-letnia VII kadencja rad miejskich i rad gmin. To jedyne, co wiemy, bo narastają problemy z nową organizacją wyborów na kolejną kadencję, narzuconą przez Prawo i Sprawiedliwość ustawą z dnia 11 stycznia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 130).
Dotąd nie zmieniło się brzmienie art. 16 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. Art. 16. Kadencja rady gminy trwa 4 lata licząc od dnia wyboru.
Powyższe brzmienie nie zmieniło się, gdyż dopiero od następnej kadencji stosuje się nowelizację ustawy o samorządzie gminnym wprowadzoną wspomnianą ustawą z dnia 11 stycznia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 130).
Nadal też obowiązuje przepis art. 26 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym dotyczący kadencji wójta.
Art. 26. […] 2. Kadencja wójta rozpoczyna się w dniu rozpoczęcia kadencji rady gminy lub wyboru go przez radę gminy i upływa z dniem upływu kadencji rady gminy.
Czy wybory do rad gmin i rad miejskich oraz wybory na wójtów, burmistrzów i prezydentów na kolejną VIII kadencję odbędą się w listopadowym terminie?
Na razie słyszymy bardzo poważne ostrzeżenia o problemach z nową organizacją wyborów samorządowych, wprowadzoną ustawą przez Prawo i Sprawiedliwość. Zawsze będę przypominał, że obecnie rządząca większość parlamentarna uzyskała w wyborach w dniu 25 października 2015 r. prawie 40% głosów (do Sejmu 37,58%, do Senatu 39,99%).
Źródłem problemów z nową organizacją wyborów samorządowych jest ustawa z dnia 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych, której projekt został zgłoszony przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości w dniu 10 listopada 2017 r. (druk sejmowy nr 2001).
Posłowie, którzy zgłosili projekt ustawy, pisali w uzasadnieniu m.in.: „Projekt ujednolica skład oraz zasady wyboru członków komisji wyborczych – terytorialnych i obwodowych, poprzez oparcie go o czynnik „społeczny”, czyli osoby zgłaszane przez pełnomocników komitetów wyborczych. […] Projekt zakłada także usunięcie ze składu obwodowych komisji osoby wskazanej przez wójta spośród pracowników samorządowych gminy lub gminnych jednostek organizacyjnych. Zgodnie z propozycją prawo zgłaszania kandydatów na członków terytorialnych i obwodowych komisji będą miały komitety wyborcze utworzone przez partie polityczne bądź koalicje partii politycznych, z których list odpowiednio w ostatnich wyborach […].W każdej gminie zgodnie z projektem mają działać urzędnicy wyborczy powoływani przez Szefa Krajowego Biura Wyborczego. Urzędnicy wyborczy będą tworzyć Korpus Urzędników Wyborczych. Urzędników wyborczych będzie powoływać się dla obszaru danej gminy w liczbie niezbędnej do zapewnienia prawidłowego i sprawnego funkcjonowania obwodowych i terytorialnych komisji wyborczych na okres 6 lat pośród pracowników organów administracji rządowej, samorządowej lub jednostek im podległych lub przez nie nadzorowanych, posiadających wykształcenie wyższe prawnicze. Urzędnicy wyborczy wykonywaliby zadania od dnia zarządzenia właściwych wyborów do dnia rozstrzygnięcia protestów wyborczych oraz w innych sytuacjach, gdy byłoby to konieczne. Pracodawca będzie zobowiązany do zwolnienia urzędnika wyborczego od pracy zawodowej w celu umożliwienia mu wykonywania zadań „wyborczych”. Właściwy miejscowo wójt będzie zobowiązany do zapewnienia warunków pracy umożliwiających prawidłowe wykonywanie zadań przez urzędników wyborczych.[…].”
Po zgłoszeniu projektu przez Prawo i Sprawiedliwość usłyszeliśmy obawy wyrażane przez sędziów z Państwowej Komisji Wyborczej. W pisemnym stanowisku PKW z 22 listopada 2017 r. czytamy m.in.: „Wprowadzenie całkowitej zmiany organizacji wyborów w okresie krótszym niż rok przed ich przeprowadzeniem stanowi realne zagrożenie dla respektowania wszystkich zasad prawa wyborczego. Wybory samorządowe są najtrudniejsze do zorganizowania z największą liczbą kandydatów i komitetów wyborczych. W praktyce są to cztery różne wybory przeprowadzane w tym samym czasie, wybory rad gmin, wybory rad powiatów, wybory sejmików województw i wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Ponadto w Warszawie przeprowadzane są wybory rad dzielnic. W organizację tych wyborów zaangażowane są tysiące osób, postępujących zgodnie z wypracowanymi przez lata doświadczeń procedurami. Wprowadzenie zupełnie nowego modelu organizacyjnego tuż przed wyborami wiązać się będzie z chaosem kompetencyjnym, decyzyjnym i wykonawczym, co w konsekwencji doprowadzić może do braku możliwości prawidłowego ich przeprowadzenia. […]”.
W pisemnym stanowisku z dnia 22 listopada 2017 r. swoje obawy wyraził Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar. Napisał m.in.: „Moje bardzo poważne zastrzeżenia budzą propozycje radykalnych zmian dotyczących administracji wyborczej. Uważam je nie tylko za nieuzasadnione, ale groźne dla uczciwego i rzetelnego przeprowadzania wyborów i referendów w Rzeczypospolitej Polskiej oraz ochrony praw wyborczych obywateli. […].Istotne są proponowane zmiany dotyczące organizowania wyborów na najniższych szczeblach. Ogromne znaczenie w kontekście zapewnienia warunków organizacyjno-technicznych mają obecnie urzędnicy wyborczy - pełnomocnicy do spraw wyborów, którzy są powoływani w związku z zadaniami jakie realizują wójtowie (burmistrze, prezydenci miast), starostowie i marszałkowie województw (m.in. dotyczą one przygotowania lokali wyborczych, w tym dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych). Są to najczęściej urzędnicy (np. urzędów gmin, miast), którzy koordynują realizację działań związanych z wyborami (mając do współpracy grupę innych urzędników). Wskazuje się słusznie, że powinny to być osoby mogące podejmować decyzje, „a więc na tyle wysoko usytuowane w hierarchii danego urzędu, aby miały rzeczywisty, a nie jedynie teoretyczny wpływ na realizację zadań wyborczych”. Kilkutysięczna grupa osób w Polsce realizuje więc obecnie zadania wyborcze, posiada w tym zakresie często wieloletnie doświadczenie i kompetencje organizacyjne. Tymczasem w Projekcie przewiduje się powołanie zupełnie nowej struktury, jaką ma być Korpus Urzędników Wyborczych (Art. 4 pkt 71 Projektu). Członkowie Korpusu będą musieli odpowiadać różnego rodzaju kryteriom i powstaje obawa, że wykluczą one większość obecnych, doświadczonych urzędników wyborczych. Problematyczna może być wówczas skuteczna realizacja powierzonych członkom Korpusu zadań, szczególnie w kontekście koordynacji pracy różnych urzędów.
Należy podkreślić, że Projekt mimo zakładania tak radykalnych zmian nie przewiduje dłuższego vacatio legis, umożliwiającego odpowiednie przygotowania. Jak się wydaje, w zamierzenie autorów Projektu, zdecydowana większość nowych konstrukcji miałaby wejść w życie przed wyborami samorządowymi planowanymi na listopad 2018 roku. W przeciągu kilku miesięcy musi zostać przeprowadzony wybór m.in. nowego Szefa Krajowego Biura Wyborczego, kilkuset komisarzy wyborczych, a także kilku tysięcy osób wchodzących w skład Korpusu Urzędników Wyborczych (Art. 7, 8, 9 , 10, 11 Projektu). Struktury te muszą rozpocząć działania w obliczu zbliżających się wyborów samorządowych, które charakteryzują się wyjątkowo dużym stopniem skomplikowania […]. Budzić to może poważne obawy o ich rzetelne przygotowanie i przeprowadzenie. Zwrócić należy również uwagę na przewidywane zmiany w strukturze i zasadach wyłaniania terytorialnych oraz obwodowych komisji wyborczych (OKW). Mają one w odniesieniu do OKW obejmować obok poważnych zmian w strukturze komisji (dwa rodzaje komisji) m.in. kwestie zgłaszania i powoływania członków obwodowych komisji wyborczych. […]
Należy również zauważyć planowane usunięcie ze składu obwodowych komisji wyborczych osoby wskazywanej obecnie przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Rozwiązanie takie może prowadzić do osłabienia sprawności i efektywności funkcjonowania komisji wyborczych, osoba ta poprzez swoje praktyczne i merytoryczne przygotowanie znacząco przyczyniała się bowiem do usprawnienia prac.[…]”.
Od czasu przytoczonych powyżej stanowisk, zarówno posłów PiS, jak i sędziów z PKW oraz RPO, upłynęły cztery ważne miesiące, a w tym czasie przede wszystkim ekspresowo w Sejmie i w Senacie przeprowadzono proces legislacyjny (bez wysłuchania publicznego), uchwalono i ogłoszono podpisaną przez Prezydenta ustawę z dnia 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 130).
Na marcowym posiedzeniu Zgromadzenia naszego Związku w Opolu w gronie burmistrzów i wójtów padały głosy, że termin wyborów jest zagrożony. Docierają do nas opinie członków strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, że termin ten jest zagrożony przesunięciem do wiosny, choć o tym się jeszcze głośno nie mówi, a rządzący do błędu się nie przyznają.
Zdaniem uczestniczących w naszej dyskusji najważniejszym problemem wyborów będzie to, jak długo będzie trwało liczenie głosów. Większość lokali wyborczych jest zlokalizowanych w szkołach, przedszkolach i żłobkach. Dotąd liczenie głosów kończyło się nad ranem. A rano szkoła, przedszkole, czy żłobek wznawiały swoją zwykłą pracę z dziećmi. Teraz, pod rządami obecnego prawa wyborczego liczenie głosów może trwać 2 dni. Ktoś z dyskutantów zasugerował, że to może potrwać nawet tydzień, gdyż urzędnicy gminni nie będą mogli w komisji liczyć głosy.
Kolejny zgłoszony problem, to właśnie brak chętnych do pracy w charakterze urzędników wyborczych. Jeden z burmistrzów zauważył, że komisarze wyborczy się znajdą z nadania politycznego PiS, ale zabraknie urzędników wyborczych. Już dzisiaj jest z tym problem, choć kwota wynagrodzenia 4.400zł wydaje się duża, gdyż w większych urzędach gminnych, a zwłaszcza w urzędach miejskich urzędnicy gminni zarabiają więcej. Jeśli ktoś zarabia 5.000 zł, to trudno mu zdecydować się na pracę za niższe wynagrodzenie i na wejście w układy polityczne.
Burmistrzowie i wójtowie martwią się, że na nich spadnie obowiązek przeprowadzenia gminnych przetargów na urządzenia elektroniczne niezbędne do nowej organizacji wyborów, bo zapewne wielkiego ogólnopolskiego przetargu nie uda się przeprowadzić. W przypadku problemów z tymi przetargami rządzący zapewne będą winę zwalać na poszczególnych prezydentów, burmistrzów i wójtów. Padła propozycja, aby to marszałkowi przekazać ten obowiązek przeprowadzenia przetargu dla wszystkich jednostek samorządu terytorialnego w województwie.
W trakcie marcowych obrad Zgromadzenia Ogólnego Związku Miast Polskich w Żywcu rozmawiano na temat wyzwań, jakie stoją przed miastami w związku ze zmianami w przepisach wyborczych. Wypowiedzi przewodniczącego sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz ekspertów ZMP wyrażały surową krytykę nowelizacji Kodeksu wyborczego zawartej w ustawie z dnia 11 stycznia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 130). Z komunikatu ZMP wynika ponadto, że Związek Miast Polskich będzie prowadził szeroką akcję informacyjną i będzie świadczył pomoc dla miast członkowskich ZMP przy tworzeniu porozumień zawieranych z administracją rządową, które mają określać podział obowiązków przy organizacji najbliższych wyborów samorządowych. Samorządowcy obawiają się, że w toku tych rozmów mogą podlegać silnej presji, a sam wzór porozumienia może być im wręcz narzucony. Prezes ZMP Zygmunt Frankiewicz - prezydent Gliwic wyjaśniał: „Uważam, że może się takie zagrożenia pojawić, a zdecydowanie łatwiej się negocjuje związkom samorządowym niż pojedynczym miastom czy gminom. Dlatego chcemy przygotować uwagi do porozumień z wyprzedzeniem, korzystając z rad kancelarii prawnych.”. Jego zdaniem, kiedy podczas wyborów nastąpi chaos, to właśnie samorządy zostaną obarczone winą za taką sytuację.
Podobne obawy o wykonalność całej nowej procedury wyborczej do listopadowego terminu wyraził we wczorajszej rozmowie telefonicznej ze mną zaprzyjaźniony burmistrz z województwa lubelskiego, należący do liderów jednej z ogólnopolskich organizacji samorządowej. Również i w tym przypadku obawia się o próby zrzucenia odpowiedzialności na samorządy gminne.
Państwowa Komisja Wyborcza kontynuuje swoje przygotowania do wyborów. W dniu 12 marca 2018 r. PKW podjęła uchwałę w sprawie określenia szczegółowego zakresu zadań urzędników wyborczych, sposobu ich realizacji oraz zasad wynagradzania za ich realizację, a także zasad zwolnienia od pracy zawodowej na czas wykonywania obowiązków urzędnika wyborczego w wyborach organów jednostek samorządu terytorialnego. PKW również w dniu 12 marca podjęła uchwałę zmieniającą uchwałę w sprawie określenia liczby, trybu i warunków powoływania urzędników wyborczych. Jednym z jej postanowień jest przedłużenie do 6 kwietnia terminu dokonywania zgłoszeń kandydatów na urzędników wyborczych. Zgodnie ze wspomnianą nowelizacją uchwały PKW urzędników wyborczych powołuje się w liczbie dwóch w gminach do 50000 mieszkańców i po jednym na każde kolejne rozpoczęte 50000 mieszkańców, lecz nie więcej niż 7.
Przed tą nowelizacją w pierwotnej uchwale PKW z 19 lutego 2018 r. urzędników wyborczych planowano powoływać w liczbie: dwóch w gminach do 20 000 mieszkańców, trzech w gminach do 50 000 mieszkańców i po jednym na każde kolejne rozpoczęte 50 000 mieszkańców, lecz nie więcej niż 7. Ponadto w miastach będących siedzibą władz samorządu województwa lub siedzibą władz powiatu planowano powołać dodatkowo jednego urzędnika wyborczego (oraz specyficzne ustalenia dla miasta stołecznego Warszawy). Porównując z kolei termin dokonywania zgłoszeń kandydatów na urzędników wyborczych zawarty w obu uchwałach PKW (pierwotnej z 19 lutego 2018 r. i zmianie uchwalonej 12 marca 2018 r.), to należy zauważyć, że pierwotnie podstawowy termin zgłoszeń upływał 15 marca, a obecnie jest przedłużony do 6 kwietnia.
„Do dnia 5 marca wpłynęło tylko około 70 zgłoszeń kandydatów na nowych urzędników wyborczych” - poinformował przewodniczący PKW w programie w Polsat News 2. Sędzia Wojciech Hermeliński przypomniał, że zgodnie z nowelizacją Kodeksu wyborczego w całej Polsce powinno być ponad 5 i pół tysiąca urzędników wyborczych. „Jest bardzo mało chętnych do pełnienia funkcji urzędnika wyborczego, to jest zatrważające i jest to dla nas największy problem” - przyznał przewodniczący PKW. Podkreślił, że nowi urzędnicy wyborczy powinni zostać powołani do końca kwietnia. Zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego urzędnik wyborczy nie będzie mógł wykonywać swojej funkcji w gminie, na obszarze której pracuje i - poza miastami na prawach powiatu - mieszka. O funkcję urzędnika wyborczego mogą ubiegać się jedynie osoby, które pracują w administracji rządowej lub samorządowej, albo są zatrudnione w podległych lub nadzorowanych przez nie jednostkach. Podziału zadań pomiędzy urzędników wyborczych w danej gminie dokonywał będzie komisarz wyborczy. Urzędników wyborczych powołuje szef Krajowego Biura Wyborczego. Będą oni tworzyć Korpus Urzędników Wyborczych.
W dniu 7 marca 2018 r. przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej poinformował o konieczności rozmowy z ministrem spraw wewnętrznych i administracji m.in. o sprawach dotyczących komisarzy i urzędników wyborczych oraz o kwestii transmisji online z lokali wyborczych. W programie Radia Plus sędzia Wojciech Hermeliński podkreślił, że chodzi o powoływanie przez PKW nowych komisarzy wyborczych i - jak to określił - system przedstawiania kandydatów na komisarzy przez MSWiA Państwowej Komisji Wyborczej. Innym problemem jest sprawa naboru urzędników wyborczych. „Tutaj będziemy mieli kłopot, ustawodawca wprowadził zasadę, że urzędnik wyborczy nie może wykonywać swoich obowiązków w gminie, gdzie jest zatrudniony i podejrzewam, że to jest główny powód, że ludzie się nie chcą zgłaszać” - powiedział przewodniczący PKW. Przypomniał, że do najważniejszych osób w państwie zostało skierowane pismo w sprawie dodatkowych środków, jakie potrzebne są na przeprowadzenie wyborów samorządowych. Sędzia Hermeliński poinformował także, że Państwowa Komisja Wyborcza odbyła już pierwsze posiedzenie z udziałem nowego szefa Krajowego Biura Wyborczego. „Rozmowa była merytoryczna i pogłębiona” - powiedział przewodniczący PKW.
W dniu 13 marca 2018 r. doszło do zapowiadanej rozmowy przewodniczącego PKW z ministrem Joachimem Brudzińskim - szefem MSWiA. Po spotkaniu przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński powiedział: „Dotąd zgłosiło się tylko 10 proc. potrzebnych urzędników wyborczych; do rozstrzygnięcia są też kwestie związane z zapewnieniem kamer i transmisji online”. Sędzia Hermeliński dodał: „Czas na powołanie urzędników wyborczych mija na początku kwietnia, podczas gdy na prawie 5200 urzędników, którzy powinni być powołani, zgłosiło się dotąd 500 osób.”. Przewodniczący PKW zaznaczył: „Bez kamer można te wybory przeprowadzić, a bez urzędników będzie to trudne, ponieważ dotychczas te funkcje pełnili przedstawiciele władz samorządowych, a po zmianach w przepisach zdecydowano, że te obowiązki mają przejąć osoby niezwiązane z samorządem.”. Sędzia Hermeliński wypowiedział się o drugiej kwestii, związanej z kamerami: „Tutaj są też problemy, bo musimy przede wszystkim ustalić, zdecydować, czy będzie to przedsięwzięcie centralne, czyli czy będzie to jakaś firma wybrana w ramach przetargu, która zorganizuje całe to przedsięwzięcie, zapewni kamery, łączność, całe oprzyrządowanie, co byłoby dobrym rozstrzygnięciem, albo też każda z gmin będzie we własnym zakresie kupować sprzęt, organizować wszystko, co wydaje się chyba jednak gorsze, bo mogą nastąpić problemy z dopasowaniem sprzętu w całym kraju.”.
W spotkaniu przewodniczącego PKW z szefem MSWiA w dniu 13 marca 2018 r. uczestniczyli też: wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, zastępca przewodniczącego PKW Sylwester Marciniak oraz szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. Jak podaje MSWiA, ze względu na to, że podczas spotkania poruszony został aspekt finansowania zadań PKW, w spotkaniu udział wziął także - jako przedstawiciel premiera - sekretarz stanu w KPRM Grzegorz Schreiber.
Odpowiedzi na powyższe obawy zostaną być może przedstawione na dzisiejszym popołudniowym posiedzeniu sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w wypowiedziach na temat stanu przygotowań do wyborów samorządowych. Posłowie z Komisji zaprosili na dzisiejsze obrady: Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i szefa Krajowego Biura Wyborczego. Relację z dzisiejszej Komisji Sejmowej opublikuje Forum Samorządowe.