Source: https://ebos.pl/zdaniem-sedziego/418-wykonalnosc-postanowienia-w-postepowaniu-wykonawczym.html
Timestamp: 2020-08-06 22:43:22+00:00
Document Index: 18490132

Matched Legal Cases: ['art. 24', 'art. 9', 'art. 151', 'art. 24', 'art. 9', 'art. 47']

wykonalność postanowienia w postępowaniu wykonawczym
efa napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 13:22:13 :
od kiedy zajmuję się postępowaniem wykonawczym, mam problem, który chciałabym Wam przedstawić. Interesuje mnie oczywiście praktyka stosowana w Waszych Sądach, ale przede wszystkim proszę o udzielenie odpowiedzi na podstwie dokonanej przez Was interpretacji przepisów (ew. poparcie stanowiska orzecznictwem lub doktryną)
Stan faktyczny i prawny wygląda w ten sposób:
Człowiek został skazany na karę ograniczenia wolności. Ponieważ uchylał się od wykonywania tej kary, orzeczono karę zastępczą pozbawienia wolności (nie orzekano wcześniej zastępczej grzywny).
W końcu udaje się człowieka osadzić w zakłądzie karnym w celu odbycia kz - tutaj uaktywnia się nasz skazany (a często jego obrońca) występując z wnioskiem o zmianę postanowienia o kz i zarządzenie kary zastępczej grzywny.
Co do zasady uwzględniam takie wnioski na art. 24 kkw.
Moje pytanie brzmi - czy nakazy zwolnienia wystawiacie od razu po wydaniu takiego postanowienia, czy też po jego uprawomocnieniu się?
romanoza napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 13:26:50 :
Nie, patrz art. 9 par. 2 kkw. Ustawa stanowi inaczej w przypadku np. art. 151 par. 2 kkw.
efa napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 13:33:12 :
Zgadzam się i stosuję tutaj ten przepis, jednakże moje pytanie związane jest z tym, że wszyscy (poczynając od moich sekretarek - chociaż te już się przyzwyczaiły, poprzez adwokatów, a kończąc na zk) patrzą na mnie jak na dziwoląga. Przejrzłałam orzecznictwo i nie znalazłam niczego, co mogłoby sugerować stosowanie jakiegoś przepisu np w drodze analogii dokonanej na korzyść skazanego, stąd moje pytanie, gdyż mogę się mylić
(słyszałam nawet, że w niektórych sądach takie postanowienia wydawane sa "od ręki" na posiedzeniu niejawnym - ale to już chyba wogóle nie ma oparcia w przepisach)
xvart napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 18:19:30 :
na grzywnę był czas wcześniej. A jak już siedzi to niech siedzi dalej. Wyznaczam posiedzenie, zawiadamiam skazanego faksem i nawet jak złoży zażalenie na odmowę 24, to zanim zażalenie dotrze do okręgu to klient już karę odsiedzi.
Szkoda zachodu z wyzcofywaniem dokumentacji z ZK.
m35 napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 19:15:13 :
Myślę, że jak już klient siedzi, to nie ma co zawracać gitary. To nie grzywna, że może się zwolnić w każdym czasie przez uiszczenie odpowiedniej kwoty pozostającej do uiszczenia. Tak samo nie bawiłbym się we wstrzymanie wykonania kary zastępczej na 65 par. 5 kkw, bo też już za późno. Trzeba było wykonywać karę ogr. woln. jak Bóg przykazał. Pogląd ten opiara się na moim prywatnym orzecznictwie, lepszym od SN.
Maltazar napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 19:23:13 :
Na rozprawie oskarżony nieobecny,
wyroku nie skarży,
na wezwania do stawienia się do roboty nie reaguje,
na posiedzenie w przedmiocie zamiany na zastępczą nie przychodzi,
postanowienia o zamianie na zastępczą nie skarży,
jak dostaje wezwanie do ZK wpada do Sądu i pyta co ma zrobić
Ja nie mam w takiej sytuacji dylematów.
efa napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 19:31:08 :
kolega nie zrozumiał pytania - ja nie ma problemu decyzyjnego. Wiem, jaką chcę i jaką podejmuję decyzję.
m35 napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 19:59:55 :
efa: Generalnie padła już odpowiedź na Twoje pytanie z pierwszego postu. Zwalniałbym dopiero po prawomocności postanowienia o zamianie kary ogr. woln. na zastępczą karę grzywny w trybie art. 24 kkw, bo brak przepisu, któryby pozwalał na odstąpienie od zasady z art. 9 par. 2 kkw. W tym przypadku ustawa inaczej nie stanowi.
[ Dodano: Pią Sty 25, 2008 8:02 pm ]
Dodam tylko, że podobnie robimy u nas z uchyleniem detencji. Zwolnienie z psychiatryka dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia w tym przedmiocie.
efa napisał w dniu 25.01.2008 o godzinie 20:25:10 :
ok. uspokoiliście mnie, bo dla mnie od początku przepis również był jednoznaczny. Tylko te telefony z ewidencji, czy aby na pewno i zapowiedzi skazanych złożenia skargi do prezesa (przy tym cywilisty drżącego na myśł, że ktoś siedzi w pudle może niesłusznie) przekazywane mi przez sekretarki ze strachem w oczach (bo poprzedni sędzia robił inaczej) ...
Odnośnie samej zmiany postanowienia, to zazwyczaj dotyczy to wyroków nakazowych z grodzkiego, uprawomocnionych na awizo. Mi tam żal tych ludzi, zwłaszcza, że domyślam się, w jaki sposób zostali pouczeni przez policjanta o obowiązku wskazania adresu zamieszkania i konsekwencjach nie odbierania przesyłek pod wskazanym przez siebie adresem. Dlatego na wokandzie w postępowaniu wykonawczym zawsze przypominam o tym moim delikwentom (zwłaszcza, kiedy wzywam tlum ludzi, w celu wskazania miejsca wykonania godzinek)
totep napisał w dniu 27.01.2008 o godzinie 00:22:47 :
A ja zgłaszam podobny problem. Skazany po dwukrotnym odroczeniu skłąda wniosek o zawieszenie wykonania kary. Wniosek jest rozpoznawany już po osadzeniu go w ZK (wg. SN można tak) i sąd wydaje postanowienie o zawieszeniu wykonania kary pw. Kiedy zwalniamy skazanego - od razu, czy po uprawomocnieniu ?
Adek napisał w dniu 27.01.2008 o godzinie 15:27:24 :
proponuję by działać jak przy warunkowym przedterminowym zwolnieniu
[ Dodano: Nie Sty 27, 2008 3:28 pm ]
proponuję postąpić jak przy warunkowym przedterminowym zwolnieniu
efa napisał w dniu 27.01.2008 o godzinie 19:34:27 :
Nie zgadzam się. Moim zdaniem zasada ogólna, po uprawomocnieniu się.
Zwłaszcza, że proki mają bezwzględny odgórny nakaz skarżenia wszystkich odroczek i zawiasów (u mnie co do zasady stosują się do tego polecenia )
romanoza napisał w dniu 27.01.2008 o godzinie 20:09:57 :
Pewnie z sześć lat zajmuję się wykonawstwem, nie tylko prokuratorzy nie przychodzą na posiedzenia ale generalnie nie obchodzi ich, co ja tam w postanowieniach dłubię. Ja oczywiście wysyłam im odpisy, ale oni nie są w stanie tego skontrolować, bo przecież trzeba szukać numer Ds, zaglądać w akta. Zresztą jak załatwiamy czasami nawet 800 spraw miesięcznie to musieliby kilka osób do kontroli oddelegować. Jeszcze nigdy mi nic nie zaskarżyli. Fajnie mi, nie?
efa napisał w dniu 27.01.2008 o godzinie 20:46:31 :
U nas chyba od maja 2006r. skarżą według wyżej przedstawionej zasady - właśnie wtedy dostali przykaz z góry, i jeszcze zrobili mi awanturę, że na wokandach nie wpisuję nr Ds.
Poza tym współpraca z nimi w zakresie wykonawstwa przebiega wyjątkowo zgodnie - mam trzy wokandy w tygodniu i na wszystkich obecny jest prok
justice napisał w dniu 28.01.2008 o godzinie 14:57:36 :
Ja mam lepszą metodę i skuteczniejszą; zazwyczaj przychodzi do sądu rodzina, by delikwenta wyciągnąć z zk i chcą zapłacić karę zastępczą grzywny za karę ogr. wolności; obliczam ile mu jeszcze by zostało do zapłacenia zastępczej grzywny, idą wpłacić do kasy, sekretarki przynoszą mi potwierdzenie i tego samego dnia wydawane jest postanowienie o zamianie na karę zastępczą grzywny i nakaz zwolnienia. Same korzyści: oszczędzamy czas i papier na zbędną pisaninę, skazany zadowolony wychodzi na wolność, Skarb Państwa ma gotówkę, a zk oddycha z ulgą i może przyjąć innych.
Nie wierzę w zapewnienia o zapłacie po uchyleniu zastępczej i wypuszczeniu z zk. Zazwyczaj znowu trzeba się wozić miesiącami i wracamy do punktu wyjścia.
efa napisał w dniu 28.01.2008 o godzinie 15:14:24 :
Ok. U mnie tez rodzinka przychodzi na posiedzenie i dowiaduje się, ile trzeba zapłacić, a następnie schodzi do kasy i wraca z dowodem wpłaty.
Zgadzam się, że po ludzku należałoby wystawić nakaz zwolnienia. Ale czy są do tego podstawy w kodeksie?
Ja tak nie robię. Kiedy delikwenta wypuszczają, zmieniam na 24 swoje wcześniejsze postanowienie i zwracam nadwyżkę. Jeżeli jest to tylko niepraktyczne, będę spała spokojnie. Wolałabym jednak zostac wyprowadzona z błędu, jeżeli w nim tkwię.
m35 napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 00:08:46 :
Wiecie, ale ja się zaczynam zastanawiać jak to faktycznie robić z tym zwolnieniem, bo jeżeli skazany może w każdej chwili zwolnić się od kary zastępczej za grzywnę (art. 47 par. 2 kkw), to jak wyliczyć ile ma zapłacić rodzina jak klient siedzi, jak go nie zwolnimy od razu. Co prawda mądre głowy w komentarzach piszą, że to nie wymaga żadnej decyzji sądu, bo dzieje się niejako z mocy ustawy, ale nakaz zwolnienia trzeba wystawić. Może trzeba podążać tym tropem chyba, że się mylę?
Krzych napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 07:14:10 :
U nas "się przyjęło", że nie wydajemy postanowienia. Jak rodzinka w płaci, to wystawiamy nakaz zwolnienia i z kopią dowodu wpłaty i pismem przewodnim jest wysyłany do ZK. I nie było problemów z wypuszczeniem. Nie obliczamy ile mu zostało, bo zanim go wypuszczą, to i tak kwota się zmieni. Rodzinka jest pouczana, że ma wpłacić całość, a potem jak przychodzi obliczenie kary i wiadomo ile odsiedział, to wydajemy postanowienie i zwracamy "nadpłatę".
Co mnie jakiś czas temu zdziwiło. To gdy wpłata następuje w kasie ZK, to wypuszczają od razu bez sądowego nakazu zwolnienia.
m35 napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 23:20:16 :
Ale to co piszesz na końcu wynika z rozporządzenia MS z 13 stycznia 2004 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymcz. aresztowania oraz kar i śr. przymusu skutkujących pozbawienie wolności .... Tam stoi, że jak wpłaci w kasie AŚ lub ZK resztę grzywny to go od razu wypuszczają. Dokładnie par. 112 ust. 2 pkt 6 tego rozporządzenia. Jak płacą w kasie Sądu to jest pkt 5. To rozporządzenie to jest biblia więzienników z ewidencji.
Krzych napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 07:46:48 :
To rozporządzenie to jest biblia więzienników z ewidencji.
Cóż, jestem tak leniwy, że nie przeczytałem. Ale chyba będę musiał