Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155515350000503_I_C_001763_2014_Uz_2017-03-29_001
Timestamp: 2020-05-29 13:26:15+00:00
Document Index: 66951979

Matched Legal Cases: ['art. 445', 'art. 444', 'art. 822', 'art. 445', 'art. 278', 'art. 481', 'art. 817', 'art. 232', 'art. 100', 'art. 113']

Treść orzeczenia I C 1763/14 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
I C 1763/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z 2017-03-21
Sygn. akt I C 1763/14
po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2017 roku,
przeciwko (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w S.
I. zasądza od pozwanego (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz powódki J. M. kwotę 20 000 (dwudziestu tysięcy) złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi w stosunku rocznym od dnia 23 lutego 2013 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;
III. zasądza od pozwanego (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz powódki J. M. kwotę 4 353 (czterech tysięcy trzystu pięćdziesięciu trzech) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu;
IV. nakazuje pobrać od pozwanego (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie) kwotę 24 (dwudziestu czterech) złotych i 64 (sześćdziesięciu czterech) groszy tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Po ostatecznym sprecyzowaniu pozwu powódka J. M. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w S. kwoty 20 361,28 złotych wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od kwoty 20 000 złotych za okres od dnia 23 lutego 2013 roku do dnia zapłaty oraz od kwoty 361,28 złotych za okres od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Nadto domagała się zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Uzasadniając powyższe żądanie wskazała, że w dniu 17 stycznia 2011 roku uległa wypadkowi podczas wykonywania pracy w Zakładzie Grupy (...) S.A. Oddział w S.. Podała, iż w czasie obsługi maszyny pakującej wędliny doszło do zmiażdżenia jej lewej ręki. W wyniku tego zdarzenia powódka doznała rany płatowej grzbietu śródręcza z otwartymi wielofragmentowymi, przemieszczonymi złamaniami paliczków podstawnych palców II-V, otwartego przemieszczonego złamania paliczka dystalnego kciuka z uszkodzeniem łożyska paznokcia, awulsyjnego uszkodzenia obu tętnic palcowych palca V - niedokrwienia palca V. Podkreśliła, że w związku z odniesionymi obrażeniami przeszła dwa zabiegi operacyjne, a następnie podjęła rehabilitację. Pomimo tego nie odzyskała pełnej sprawności dłoni. Powódka podała, iż trwałym następstwem opisanego wypadku jest przykurcz palców II-V lewej ręki ze znacznymi zaburzeniami ruchomości IV i V palca, co stanowiło podstawę orzeczenia wobec niej lekkiego stopnia niepełnosprawności z przeciwskazaniem do pracy oburęcznej.
Lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stwierdził u powódki częściową niezdolność do pracy oraz 14 % trwałego uszczerbku na zdrowiu, zaś z uwagi na długotrwałe zwolnienie lekarskie dotychczasowy pracodawca rozwiązał z nią umowę o pracę. Powódka zaznaczyła, że zwróciła się do pozwanego o zapłatę zadośćuczynienia w związku z wypadkiem.
Pozwany uznał co do zasady swą odpowiedzialność i przyznał powódce tytułem zadośćuczynienia kwotę 15 000 złotych, przy czym z uwagi na potrącenie franszyzy redukcyjnej faktycznie wypłacił powódce kwotę 9 463 złotych. W ocenie powódki wypłacone świadczenie nie było jednak adekwatne do doznanego uszczerbku na zdrowiu, w tym cierpień fizycznych i psychicznych. Podkreśliła, że wypadek istotnie wpłynął na jej życie. W jego następstwie zmuszona była do podjęcia długotrwałego leczenia i rehabilitacji. Nadto, odniesione obrażenia do chwili obecnej powodują dolegliwości bólowe, drętwienie oraz obrzęk w miejscu wystąpienia urazu. Obniżenie nastroju oraz poczucie bezradności wywołane zaś było przede wszystkim niemożnością dalszego wykonywania pracy zarobkowej.
Powódka wskazała również, że w niniejszym postępowaniu dochodzi pozostałej części zadośćuczynienia w kwocie 20 000 złotych, a nadto odszkodowania w wysokości 361,28 złotych. W zakresie odszkodowania powódka wyjaśniła, iż w toku leczenia i rekonwalescencji poniosła koszty powrotu ze szpitala w S. do miejscowości, w której mieszka (76,7 km), koszty dojazdu na zabieg w dniu 17.03.2011 r. na trasie I.-S.-I. (153,4 km), a następnie koszty dojazdu na turnus rehabilitacyjny na trasie I.-K.-I. (200 km). Powódka wskazała, iż kwota 361,28 złotych odpowiada kosztom dojazdu do wyżej wskazanych placówek medycznych przy uwzględnieniu stawki 0,84 złotych za 1 kilometr przewidzianej w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 roku w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy.
W odpowiedzi na pozew z dnia 18 grudnia 2014 roku pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Pozwany przyznał, że w następstwie dokonanego przez powódkę zgłoszenia, przeprowadził postępowanie likwidacyjne związane z opisanym w pozwie wypadkiem z dnia 17 stycznia 2011 roku. Potwierdził nadto, iż w toku przedmiotowego postępowania tytułem zadośćuczynienia wypłacił powódce kwotę 9 463 złotych. Jednocześnie jednak stanął na stanowisku, że przyznane świadczenie przedstawiało wartość odpowiednią, odpowiadającą rozmiarowi krzywdy powódki, a dochodzona w niniejszym postępowaniu kwota zadośćuczynienia jest w okolicznościach sprawy rażąco wygórowana.
W zakresie żądania o odszkodowanie pozwany zarzucił, iż powódka nie dowiodła, aby wskazane przez nią przejazdy faktycznie się odbyły, ani tego, jakim środkiem lokomocji miała podróżować. Nadto, nie wykazała, aby poniesione wydatki miały bezpośredni związek przyczynowy z wypadkiem. Strona pozwana zakwestionowała także zasadność naliczania odsetek ustawowych od ewentualnie zasądzonego zadośćuczynienia, wskazując, że z uwagi na specyfikę sporu odsetki ustawowe winny być naliczane dopiero od chwili wyrokowania. Końcowo pozwany wniósł o oddalenie wniosku strony powodowej o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, podkreślając, iż niniejsza sprawa nie przejawia charakteru zawiłego oraz nie wymaga zwiększonego nakładu pracy pełnomocnika powódki.
W dniu 17 stycznia 2011 roku J. M., będąc zatrudnioną w Grupie (...) S.A. Oddział w S. na stanowisku pakowacza, uległa wypadkowi podczas wykonywania pracy. W czasie zmiany folii w maszynie do pakowania wędlin doszło u niej do zmiażdżenia lewej ręki przez płyty grzewcze. Po doraźnym opatrzeniu rany przez zakładową pielęgniarkę wezwano na miejsce pogotowie, które odwiozło poszkodowaną do (...) Publicznego Szpitala (...) im. prof. T. S. w S.. W toku podjętej diagnostyki rozpoznano u niej zmiażdżenie ręki lewej z raną płatową grzbietu śródręcza z otwartymi, wielofragmentowymi, przemieszczonymi złamaniami paliczków podstawnych palców II-V, otwarte przemieszczone złamanie paliczka dystalnego kciuka z uszkodzeniem łożyska paznokcia, awulsyjne uszkodzenia obu tętnic palcowych palca V - niedokrwienia palca V.
Tego samego dnia J. M. została poddana leczeniu operacyjnemu w postaci otwartej repozycji i stabilizacji wewnętrznej złamań drutami. U pacjentki zastosowano mikrochirurgiczną rewizję pęczków naczyniowo-nerwowych palca V oraz zszyto rany. Po zabiegu lewa ręka została unieruchomiona w opatrunku gipsowym. Ze szpitala (...) została wypisana w dniu 19 stycznia 2011 roku z zaleceniami dalszej kontroli w poradni chirurgicznej. Następnie w dniu 17 marca 2011 roku usunięto u niej materiał zespoleniowy w postaci drutów. Pacjentce zalecono zabiegi fizjoterapeutyczne. W dniach 16 do 27 maja 2011 roku J. M. odbyła zabiegi laseroterapii, galwanizacji i jonoforezy lewego śródręcza. W okresie od 5 do 28 października 2011 roku została poddana rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji rentowej ZUS w sanatorium w K.. Następnie kontynuowała ćwiczenia rehabilitacyjne we własnym zakresie.
niesporne, a nadto dowód : protokół wypadku k. 17-18
dokumentacja medyczna k. 19-22,25-27, 45-47, 93-106, 134-138,
protokół ustalenia przyczyn wypadku k. 91-92,
zeznania świadka B. M. k. 217-218
zeznania świadka P. M. k. 218-219
zeznania powódki k. 220-221
Po zdarzeniu z dnia 17 stycznia 2011 roku J. M. przez 6 miesięcy przebywała na zwolnieniu lekarskim, następne pobierała świadczenie rehabilitacyjne z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Orzeczeniem z dnia 18 września 2012 roku lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustalił, u J. M. 14 % uszczerbku na zdrowiu spowodowanego skutkami wypadku z dnia 17 stycznia 2011 roku. Jednocześnie w orzeczeniu lekarza orzecznika ZUS z dnia 18 września 2012 roku oraz orzeczeniu komisji lekarskiej ZUS z dnia 25 października 2012 roku J. M. nie została uznana za niezdolną do pracy. Orzeczeniem z dnia 30 stycznia 2012 roku (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności w S. stwierdził u J. M. niepełnosprawność stopnia lekkiego z przeciwskazaniem do pracy oburęcznej.
Pismem z dnia 26 października 2011 roku Grupa (...) S.A. Oddział w S. z uwagi na długotrwałą niezdolność do pracy J. M. wskutek choroby rozwiązała z nią umowę o pracę bez wypowiedzenia.
dowód : orzeczenie o niepełnosprawności k.28
świadectwo pracy k. 31,108,
rozwiązanie umowy k. 107,
pisma ZUS k. 23-24, 29-30
J. M. w następstwie wypadku z dnia 17 stycznia 2017 roku doznała rany płatowej grzbietu śródręcza lewego, zmiażdżenia ręki lewej z otwartymi złamaniami paliczków podstawowych palców II-V, uszkodzenia naczyń krwionośnych palcowych palca V oraz złamania paliczka dystalnego kciuka. Podczas wypadku doszło nadto do uszkodzenia gałęzi czuciowych i mięśniowych nerwu łokciowego, co spowodowało zaburzenia czucia powierzchniowego na palcach IV i V i zaniki mięśni międzykostnych. W wyniku odniesionego urazu lewej ręki u J. M. występowały znaczne dolegliwości bólowe utrzymujące się przez okres ok. 4 miesięcy. Długotrwałym następstwem urazu J. M. są przykurcze w stawach paliczkowych palców II-V, upośledzenie chwytności ręki. Taki stan funkcji ręki jest utrwalony.
Według Tabeli Norm Oceny Stałego lub Długotrwałego Uszczerbku na Zdrowiu (rozporządzenie Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. Dz. U. Nr 234 poz.1974) odniesione obrażenia spowodowały u J. M. 17 % trwałego uszczerbku na zdrowiu, obejmującego:
- przykurcz w stawie i ograniczenie ruchomości palca wskazującego – 5%
- upośledzenie funkcji palca III – 1%
- upośledzenie funkcji palca IV – 3%
- upośledzenie funkcji palca V – 3%
- uszkodzenie nerwu łokciowego – 5%
dowód : o pinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii k. 228-230
o pinia biegłego sądowego z zakresu neurologii k. 251-254
W chwili wypadku J. M. miała 45 lat. Przed zdarzeniem pracowała zarobkowo jako pakowacz oraz zajmowała się domem. Nadto wykonywała prace w ogrodzie oraz szyła na maszynie. Przez okres pierwszych czterech-pięciu miesięcy od wypadku – ze względu na proces gojenia się rany, dolegliwości bólowe i ograniczenia ruchowe - występowały u niej znaczne trudności w wykonywaniu codziennych czynności. W związku z powyższym zmuszona była korzystać z pomocy osób trzecich. Potrzebowała pomocy przy ubieraniu, sprzątaniu, gotowaniu. Całość tych obowiązków przejęła jej córka oraz mąż. Konieczność korzystania z pomocy innych osób powodowała u J. M. poczucie zależności i skrępowania.
J. M. nadal odczuwa osłabienie czucia w zakresie IV i V palca oraz okresowo bolesność ręki. Obecnie z powodu ograniczonej funkcji chwytnej ręki w znacznym stopniu ograniczone są możliwości wykonywania przez nią czynności wymagających sprawności obu rąk. Musiała m.in. zrezygnować z szycia na maszynie oraz ograniczyć prace w ogrodzie. Od dnia wypadku nie pracuje zawodowo. K. zgłaszała się do lekarzy w celu uzyskania zaświadczenia o pełnej zdolności do pracy, jednak ze względu na obecny stan ręki takiego zaświadczenia nie uzyskała.
dowód :zeznania świadka B. M. k. 217-218
W dniu 17 stycznia 2011 roku pracodawca J. M. objęty był umową ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej zawartą z (...) Spółką Akcyjną w S.. J. M. pismem z dnia 23 lutego 2012 roku zgłosiła ubezpieczycielowi szkodę powstałą w następstwie przedmiotowego wypadku. Towarzystwo ubezpieczeń z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przyznało poszkodowanej kwotę 15 000 zł, przy czym po potrąceniu franszyzy redukcyjnej wypłaciło z tego tytułu kwotę 9 463 złotych. W dalszym toku wymiany korespondencji, pismem z dnia 17 grudnia 2012 roku, J. M. wezwała ubezpieczyciela do uzupełnienia przyznanego zadośćuczynienia poprzez zapłatę kwoty 50 000 złotych. W dniu 22 lutego 2013 roku ubezpieczyciela udzielił poszkodowanej pisemnej odpowiedzi, w której stwierdził brak podstaw do podwyższenia kwoty uprzednio wypłaconego zadośćuczynienia.
niesporne, nadto dowód: odpis z KRS k. 160-166,
OWU k. 183-188
pismo z dnia 8 marca 2012 roku k. 112,
zgłoszenie szkody k. 32-33, 34,35,
pismo z dnia 21.03.2012 r. k. 114-116,
pisma ubezpieczyciela k. 36,37, 39-40,41-44, 113, 117, 118-121,124-125,128-133, 167-182,
pismo z dnia 08.08.2012 r. k. 38,
pismo z dnia 17.12.2012 r. k. 38v-39,
pismo z dnia 07.08.2013 r. k. 40v-41,
Na gruncie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz w kontekście stanowisk prezentowanych przez strony powództwo będące przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu okazało się zasadne w odniesieniu do roszczenia o zadośćuczynienie, natomiast w zakresie żądania o odszkodowanie podlegało oddaleniu.
W rozpoznawanej sprawie strona powodowa dochodziła kwoty 20 000 zł tytułem zadośćuczynienia z tytułu krzywdy powstałej w następstwie zdarzenia z dnia 17 stycznia 2011 roku oraz kwoty 361,28 złotych tytułem poniesionych w toku leczenia wydatków na dojazdy powódki do placówek medycznych.
Podstawą prawną roszczenia o zadośćuczynienie był art. 445 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. Zgodnie z przywołanym unormowaniem w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Oceny prawnej zgłoszonego w sprawie roszczenia należało nadto dokonywać przy uwzględnieniu art. 822 k.c., zgodnie z którym przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia(§1). Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń (§4).
W niniejszej sprawie strony nie wiodły odnośnie okoliczność wypadku, jakiemu uległa powódka w dniu 17 stycznia 2011 roku.
Niespornym również pozostawało, iż w tej dacie pozwany udzielał pracodawcy powódki ochrony ubezpieczeniowej w zakresie odpowiedzialności cywilnej w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Pozwany nie negował swojej odpowiedzialności gwarancyjnej wobec powódki za skutki zaistniałego zdarzenia, stanął jednak na stanowisku, że kwota zadośćuczynienia przyznanego powódce w toku postępowania likwidacyjnego została przez niego określona w sposób prawidłowy i stanowiła kompletną rekompensatę krzywdy pozostającej w związku przyczynowym z wypadkiem z dnia 17 stycznia 2011 roku. Nadto, pozwany zakwestionował roszczenie o odszkodowanie, wskazując, iż powódka nie sprostała obowiązkowi wykazania zaistnienia oraz ewentualnej wysokości uszczerbku majątkowego w związku z dojazdami na zabiegi medyczne.
Sąd dokonując rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy oparł się w całości na przedłożonych dowodach z dokumentów, w tym dokumentacji medycznej powódki. Żadna ze stron nie kwestionowała autentyczności ani treści przedmiotowych dokumentów. Również sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności dyskwalifikujących wskazane dowody. Podstawę ustaleń faktycznych stanowiły nadto osobowe źródła dowodowe w postaci zeznań świadków i powódki, a w zakresie wiadomości specjalnych – opinia biegłych sądowych z zakresu nauk medycznych: ortopedii i neurologii.
Całokształt ujawnionego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie prowadził do wniosku, że odniesiony przez powódkę uraz będący skutkiem wypadku w dniu 17 stycznia 2011 roku w wywołał u niej istotne cierpienia o charakterze fizycznym. W tej sytuacji należało przejść do ustalenia stopnia doznanej przez powódki krzywdy.
Przyjmuje się, że zadośćuczynienie, stanowiące formę rekompensaty pieniężnej z tytułu doznanej szkody niemajątkowej, ma być "odpowiednie" do doznanej krzywdy, którą określa się przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych oraz skutków uszczerbku zdrowia na przyszłość. Zespół tych okoliczności stanowi podstawę faktyczną określenia zadośćuczynienia, zarówno przy precyzowaniu żądania przez poszkodowanego, jak i przy wyrokowaniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r., sygn. akt IV CSK 243/08). Wspomnieć należy, iż przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Natomiast w świetle utartego na gruncie art. 445 k.c. orzecznictwa i piśmiennictwa o wysokości zadośćuczynienia pieniężnego powinien decydować rozmiar doznanej krzywdy wyrażony stopniem cierpień fizycznych i psychicznych ( uchwała pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40). Dla oceny jego rozmiaru niezbędne jest uwzględnienie całokształtu okoliczności sprawy, w tym: czasu trwania i stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu, rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego i innych podobnej natury czynników ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00, niepubl.). Jednocześnie jak wskazuje się w orzecznictwie wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, w żadnym razie nie powinna być jednak symboliczna ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, LEX nr 153254).
Ocena twierdzeń powódki, co do stanu jej zdrowia, a w konsekwencji rozmiaru doznanej krzywdy, musiała być dokonana przy użyciu wiedzy specjalnej. Informacje tego rodzaju sąd zgodnie z dyspozycją art. 278 §1 k.p.c. może zaś pozyskiwać wyłącznie za pośrednictwem opinii biegłego sądowego. Sąd ocenił sporządzone w sprawie opinie jako całkowicie przekonujące. Wywody przedstawione przez biegłych były w ocenie sądu wyczerpujące i spójne. Zostały one sformułowane przez osoby dysponujące odpowiednią wiedzą specjalistyczną i doświadczeniem zawodowym. Zarówno biegły z zakresu ortopedii jak i biegła z zakresu neurologii oparli się na całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym dokumentacji medycznej i badaniu powódki.
Wskazać przy tym należy, iż obie strony procesu w pełni zaakceptowały wnioski biegłego z zakresu ortopedii, natomiast strona pozwana zakwestionowała prawidłowość ustaleń co do rozpoznania u powódki uszkodzenia nerwu łokciowego lewej ręki. Pozwany podniósł w szczególności, iż takie rozpoznanie nie pojawiło się w złożonej do akt dokumentacji medycznej powódki. Podkreślenia jednak wymaga, że zarzut pozwanego nie został poparty stosownym wnioskiem o wydanie opinii uzupełniającej w kwestionowanym zakresie.
Stanowisko strony pozwanej tym bardziej nie mogło podważyć wniosków biegłej, że w opinii zasadniczej biegła wyraźnie wskazała, iż rozpoznanie uszkodzenia nerwu łokciowego wynikało ze stwierdzonego zaniku mięśniowego oraz zaburzenia czucia powierzchniowego.
Tym samym zgłaszane przez pozwanego zastrzeżenia w tej mierze należało ocenić za niemające uzasadnienia i nakierowane wyłącznie na ograniczenie wartości należnego powódce świadczenia z tytułu zadośćuczynienia.
W ocenie sądu założenia i wnioski opinii obu biegłych zostały rzeczowo oraz logicznie uargumentowane. Z opinii tych wynikało, iż odniesione obrażenia pozostawiły trwałe następstwa na zdrowiu powódki, a w konsekwencji wypadku powstał u niej uszczerbek na zdrowiu w łącznym wymiarze 17%. W tym miejscu sąd zwraca jednak uwagę, że liczbowe określenie uszczerbku nie stanowiło dominującego czynnika miarkowania wysokości zadośćuczynienia. Sąd miał bowiem na względzie także okoliczności wypadku i podmiotowe uwarunkowania dotyczące powódki, w tym jej wiek oraz długotrwałość powstałych w wyniku wypadku konsekwencji zdrowotnych, wywołujących istotne ograniczenie powódki w możliwości podejmowania dotychczas preferowanych przez nią form aktywności życiowej oraz zawodowej.
Szacując wysokość należnego zadośćuczynienia sąd brał pod uwagę w pierwszym rzędzie przebieg samego wypadku, w tym rozmiar obrażeń i dotkliwość bólu, jaki temu towarzyszył. Należało mieć na względzie, iż bezpośrednio po wypadku powódka odczuwała dolegliwości bólowe znacznego stopnia, powodujące problemy ze snem i ograniczenia ruchowe. Została poddana długotrwałemu i bolesnemu procesowi leczenia, w tym zabiegowi operacyjnemu. W związku z powyższym musiała zrezygnować z szeregu aktywności, które podejmowała przed wypadkiem. Sąd uznał, że stopień i charakter dolegliwości w sferze psychicznej powódki również był istotny. W świetle zasad doświadczenia życiowego oczywistym jest, że tak nagłe i gwałtowne zdarzenie jakiemu uległa powódka wywołało u niej szok i stres. Nadto stan ręki powódki będący bezpośrednim następstwem wypadku spowodował konieczność korzystania przez nią z opieki i pomocy osób trzecich przy wykonywaniu czynności życia codziennego. Sąd nie powziął wątpliwości co do twierdzeń powódki, iż sytuacja ta wywoływała u niej poczucie bezsilności i skrępowania. Wymieniony dyskomfort potęgowany był przez okoliczność, że powódka dotychczas była człowiekiem w pełni samodzielnym.
treści całokształtu zeznań powódki jak i członków jej rodziny wysnuwa się obraz powódki jako osoby samodzielnej i pracowitej, dla której zarówno wykonywanie obowiązków domowych jak i podjęcie zatrudnienia było bardzo istotne. Powódce obecnie nadal bardzo zależy na podjęciu pracy. Trudno pogodzić jej się z tym, iż stwierdzono u niej przeciwskazanie do pracy oburęcznej. Świadczy o tym chociażby fakt, iż kilkukrotnie ubiegała się o zaświadczenie o pełnej zdolności do pracy, a uzyskawszy odpowiedź odmowną, zwracała się do kolejnych specjalistów, byleby uzyskać zaświadczenie zgodne z jej oczekiwaniami. Z uwagi na stan ręki spowodowany przebytym urazem takiego zaświadczenia nie mogła uzyskać - i jak wynika z opinii biegłego – prawdopodobnie nie będzie mogła uzyskać w przyszłości, bowiem jej aktualny stan zdrowia został utrwalony. Powyższe uzasadniało akcentowane w zeznaniach obniżenie nastroju powódki wywołane koniecznością korzystania z pomocy osób trzecich oraz niemożnością dalszego wykonywania zawodu.
Wreszcie szacując zakres krzywdy będącej następstwem wypadku sąd nie pominął i tego, że ostatecznie proces leczenia doznanego przez powódkę urazów zakończył się, jednak nadal wymaga ona rehabilitacji, a także w dalszym ciągu występują u niej następstwa zdrowotne, w postaci ograniczenia ruchomości okresowej bolesności oraz zaburzeń czucia.
Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd miał ostatecznie na względzie, że w toku postępowania likwidacyjnego poszkodowanej została wypłacona z tego tytułu kwota 9 463 złotych. Na podstawie powyższych ustaleń i rozważań sąd doszedł do przekonania, że J. M. zasadnie domagała się od strony pozwanej dalszego zadośćuczynienia twierdząc, iż nie uzyskała dotąd wystarczającego zaspokojenia swoich krzywd. Nie sposób bowiem uznać za przekonującą argumentację opartą na założeniu, że kwota przyjęta przez towarzystwo ubezpieczeń mogła zniwelować uzasadnione poczucie krzywdy występujące u poszkodowanej w związku ze zdarzeniem. Zdaniem sądu dalsza kwota 20 000 złotych jest w pełni adekwatna do zakresu cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanej.
Rozstrzygniecie o odsetkach zawarte w punkcie I. wyroku znajdowało podstawę w treści art. 481 § 1 i 2 k.c., stosownie do którego jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzycielowi przysługują odsetki za okres opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe.
Orzekając w powyższym zakresie sąd miał na względzie, iż wypłata świadczenia przez ubezpieczyciela powinna nastąpić ciągu 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o powstaniu szkody, co wynika wprost z art. 817 § 1 k.c.
Roszczenie powódki nie mogło stać się wymagalne wcześniej, niż przed ujawnieniem się wszystkich istotnych okoliczności dotyczących następstw zdrowotnych wypadku. Jednocześnie nie sposób uznać, iż datą, od której należałoby zasądzić odsetki musi być w takiej sytuacji data wyrokowania. Jak wskazuje się bowiem w orzecznictwie „Orzeczenie sądu przyznające zadośćuczynienie ma charakter rozstrzygnięcia deklaratoryjnego, a nie konstytutywnego, skoro sąd na podstawie zaoferowanych w sprawie dowodów rozstrzyga, czy doznane cierpienia i krzywda oraz potencjalna możliwość ich wystąpienia w przyszłości miały swoje uzasadnienie w momencie zgłoszenia roszczenia. W takiej sytuacji zasądzenie odsetek od daty wyrokowania prowadziłoby w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i stanowiłoby nieuzasadnione uprzywilejowanie dłużnika, skłaniające go niekiedy do jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym, w oczekiwaniu na orzeczenie sądu znoszącego obowiązek zapłaty odsetek za wcześniejszy okres. Jeżeli zatem powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od danego dnia poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być, w świetle powyższych uwag, zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia. Tylko w przypadku, gdy sąd ustali, że zadośćuczynienie w rozmiarze odpowiadającym sumie dochodzonej przez powoda należy się dopiero od dnia wyrokowania jako aktualne na ten dzień, odsetki od zasądzonego w takim przypadku zadośćuczynienia mogą się należeć dopiero od dnia wyrokowania.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 lipca 2013 r. (sygn. akt I ACa 321/13, opubl. (...)).
W niniejszej sprawie żądanie powódki w zakresie odsetek liczonych od dnia 23 lutego 2013 roku zasługiwało na uwzględnienie, albowiem już pismem z dnia 17 grudnia 2012 roku wezwała pozwanego do zapłaty dochodzonych należności z tytułu zadośćuczynienia (powołanie się w treści przedmiotowego pisma na wypadek z dnia „6 listopada” 2011 roku sąd uznał za oczywistą omyłkę pisarską). Sąd uznał ostatecznie, że właściwe będzie zasądzenie odsetek od dnia następującego po wydaniu decyzji z dnia 22 lutego 2013 roku. W tym czasie ujawniły się już bowiem wszystkie ujemne następstwa wypadku.
Powódka w niniejszym postępowaniu dochodziła ponadto kwoty 361,28 złotych tytułem zwrotów kosztów dojazdu do placówek medycznych, zgodnie z zawartym w pozwie spisem dojazdów. W zakresie tego roszczenia powódka nie wykazała jednak poniesienia przedmiotowego wydatku. Niewątpliwie odpowiedzialność za szkodę na osobie obejmuje wynikłe z tego tytułu uszczerbki majątkowe. Podkreślić jednak należy, iż szkoda majątkowa zarówno związana z uszkodzeniem ciała jak i każda inna, powstaje wyłącznie wówczas, kiedy poszkodowany doznaje określonego uszczerbku w sferze majątkowej Zatem wysokość szkody ustalana musi być poprzez porównanie aktualnego stanu majątkowego osoby poszkodowanej z tym, jaki zaistniałby, gdyby szkoda nie powstała.
Na postawie materiału dostarczonego przez powódkę nie sposób ustalić, że wskutek konieczności dojazdu na zabiegli lecznicze i rehabilitacyjne jej stan na chwilę orzekania zmniejszył się o kwotę 361,28 złotych.
Strona powodowa poprzestała bowiem jedynie na wskazaniu przebytych odległości na trzech trasach, zachowując w tym względzie całkowity brak inicjatywy dowodowej. W tym stanie rzeczy, w szczególności w obliczu konsekwentnego stanowiska pozwanego, kwestionującego żądanie w tym zakresie, twierdzenia powódki były – co oczywiste - niewystarczające dla uznania zasadności jej żądania. Ponieważ ciężar dowodu na zasadzie art. 232 k.p.c. i 6 k.c. spoczywał na stronie powodowej, która winna wykazać okoliczności stanowiące przesłanki jej roszczenia, to również powódkę obciążały procesowe konsekwencje braku właściwej inicjatywy dowodowej. Bezprzedmiotowe było przytaczanie przez powódkę hipotetycznych wartości opisanych w pozwie przejazdów na podstawie stawek przewidzianych w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy. Jak bowiem wyżej wskazano, odszkodowanie obejmuje jedynie wydatki rzeczywiście poniesione (faktyczny uszczerbek majątkowy), a nie hipotetyczną wartość wydatków, które poszkodowany mógłby ponieść w innych okolicznościach.
Reasumując, sąd uznał w sprawie za niewykazane, że powódka w związku ze zdarzeniem z dna 17 stycznia 2011 roku poniosła wydatki na dojazd do placówek medycznych w kwocie 361,28 złotych, a tym samym, że dochodzone pozwem roszczenie o odszkodowanie zasługuje na uwzględnienie. Skutkowało to koniecznością oddalenia powództwa w tej części.
Mając na uwadze powyższe sąd orzekł, jak w pkt I wyroku, oddalając powództwo w pozostałym zakresie (pkt II. wyroku).
Rozstrzygnięcie o kosztach procesu znajdowało podstawę w treści art. 100 zdanie drugie k.p.c., zgodnie z którym sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.
W rozpoznawanej sprawie powódka domagała się zasądzenia kwoty 20 361,28 złotych, z czego zasądzono kwotę 20 000 złotych. Należało zatem przyjąć, iż powódka przegrała proces zaledwie w 2 %, natomiast pozwany uległ co do 98 % żądania pozwu. Stąd obowiązek zwrotu kosztów procesu został nałożony na stronę pozwaną.
Na koszty poniesione przez powódkę składała się kwota 2 400 złotych tytułem wynagrodzenia radcy prawnego (w wysokości określonej na podstawie § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.), koszty opłaty sądowej od pozwu w kwocie 1 019 złotych, opłaty skarbowe od pełnomocnictwa w łącznej wysokości 34 zł oraz kwota 900 zł uiszczona tytułem zaliczki na wynagrodzenie biegłego sądowego.
Sąd nie znalazł przy tym podstaw do zasądzenia na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej. Przyjmuje się, że ustawodawca określając wysokość stawek minimalnych wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników za poszczególne czynności lub za udział w postępowaniach rozważył i uwzględnił wszelkie okoliczności charakterystyczne dla danego typu spraw. Tym samym w stawkach minimalnych odzwierciedlona została swoista wycena koniecznego nakładu pracy pełnomocnika związana ze specyfiką określonego rodzaju postępowań. Jednocześnie ustawodawca pozostawił sądom orzekającym możliwość uwzględnienia nadzwyczajnych, szczególnych okoliczności, które pojawiając się w danej sprawie zwiększają nakład pracy niezbędnej do prawidłowej realizacji obowiązków profesjonalnego pomocnika procesowego (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2012 r., sygn. akt III CZ 57/12, LEX nr 1288673). Na tle niniejszej sprawy żadne nadzwyczajne okoliczności nie wystąpiły, a skala aktywności pełnomocnika pozwanego pozostała na przeciętnym poziomie. Stąd sąd uznał, iż nie zaistniały przesłanki do zasądzenia w sprawie wynagrodzenia wyższego od stawek minimalnych.
W punkcie IV sąd działając na podstawie art. 113 ust.1 ustawy z dnia 28 lipca 2002 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm.) nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 24,64 złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, przy czym kwota ta winna w rzeczywistości wynosić 24,42 złotych. Wniesiona przez stronę powodową zaliczka na poczet kosztów opinii biegłego w wysokości 900 złotych okazała się niewystarczająca.. Łączny koszt opinii biegłych wyniósł bowiem 924,42 złotych (380,32 zł + 544,10 zł). Strona pozwana przegrała niniejszą sprawę zatem sąd nakazał pobrać od pozwanego pozostałą kwotę.
Mając na uwadze poczynione rozważania orzeczono jak w sentencji
2. zlikwidować akta zastępcze,
4. akta przedłożyć z apelacją, wpływem innych pism lub za 21 dni od wykonania.