Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-i-c-578-12-sad-rejonowy-w-ostrowi-mazowieckiej-z-2015-02-26.html
Timestamp: 2019-01-19 02:04:46+00:00
Document Index: 83495065

Matched Legal Cases: ['art. 560', 'art. 556', 'art. 560', 'art. 209', 'art. 32', 'art. 31', 'art. 556', 'art. 557', 'art. 563', 'art. 563', 'art. 568', 'art. 564', 'art. 568', 'art. 560', 'art. 560', 'art. 560', 'art. 481', 'art. 455', 'art. 557', 'art. 89', 'art. 100', 'art. 113']

Orzeczenie I C 578/12 Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej
Sobota 19 stycznia 2019 Wydanie nr 3981
Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej z 2015-02-26
I C 578/12
Monika Hołowińska
ref. staż. Olga Bandarzyk
Sygn. akt I C 578/12
Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej Wydział I Cywilny
Przewodniczący: SSR Monika Hołowińska
Protokolant: ref. staż. O. B.
po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2015 r. w Ostrowi Mazowieckiej
sprawy z powództwa W. G. i P. G. (1)
przeciwko S. P. (1)
1. zasądza od pozwanego S. P. (1) na rzecz powodów P. G. (1) i W. G. solidarnie kwotę 6 150,00 (sześć tysięcy sto pięćdziesiąt) złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 28 grudnia 2012 r. do dnia zapłaty,
2. oddala powództwo w pozostałej części,
3. zasądza od pozwanego S. P. (1) na rzecz powodów P. G. (1) i W. G. solidarnie kwotę 2 165,62 (dwa tysiące sto sześćdziesiąt pięć złotych sześćdziesiąt dwa grosze) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania,
4. przyznaje biegłemu sądowemu mgr inż. J. G. wynagrodzenie w kwocie 195,08 zł (sto dziewięćdziesiąt pięć złotych osiem groszy) za sporządzenie uzupełniającej opinii w sprawie, którą to należność nakazuje wypłacić: z niewydatkowanej zaliczki w kwocie 44,24 (czterdzieści cztery złote dwadzieścia cztery grosze) złotych uiszczonej przez pozwanego S. P. (1) w dniu 5 maja 2014 r., zaksięgowanej pod nr (...), z niewydatkowanej zaliczki w kwocie 44,24 (czterdzieści cztery złote dwadzieścia cztery grosze) złotych uiszczonej przez D.A.S. Towarzystwo (...) ul. (...) (...)-(...) W. w dniu 17 września 2014 r., zaksięgowanej pod nr (...), a w pozostałym zakresie tymczasowo ze Skarbu Państwa,
5. nakazuje pobrać od pozwanego S. P. (1) na rzecz Skarbu Państwa kwotę 756,89 (siedemset pięćdziesiąt sześć złotych osiemdziesiąt dziewięć groszy) tytułem pokrycia wydatków w sprawie.
Powodowie W. G. i P. G. (2) w dniu 28 grudnia 2012 r. złożyli pozew, w którym wnieśli o zasądzenie od pozwanego S. P. (1) na swoją rzecz solidarnie kwoty 6 765 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według spisu kosztów oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.
W uzasadnieniu pozwu powodowie podali, że na podstawie umowy z dnia 31 grudnia 2011 r. kupili od pozwanego samochód osobowy marki M. (...), rok produkcji 2000, numer podwozia (...), numer rejestracyjny (...). Podczas rozmów oraz w § 2 zawartej umowy sprzedaży pozwany zapewniał, iż pojazd jest wolny od wad fizycznych i prawnych. Jednakże, po jego nabyciu ujawniło się szereg wad. Między innymi okazało się, że nie działa nagrzewnica, linka skrzyni biegów została powiązana drutem, dwie świece żarowe były spalone i miały zerwany gwint. W związku z powyższym powodowie udali się na przełomie października i listopada 2012 r. do specjalistycznego warsztatu znajdującego się w W., w którym ustalono zakres wad, w szczególności wskazując na najkosztowniejszą naprawę – system podgrzewania świec żarowych, mechanizm zmiany biegów oraz cięgno zmiany biegów. Następnie powodowie w celu dokonania wyceny naprawy istniejących wad udali się do warsztatu (...) A. B., gdzie ich wartość została określona na kwotę 6 765 zł. Charakter wyżej opisanych wad wskazuje na fakt, iż istniały one jeszcze w okresie użytkowania pojazdu przez pozwanego (zdaniem mechaników, wcześniej dokonane naprawy były wykonane niefachowo) zostały celowo zamaskowane oraz zatajone, a tym samym istniały w dniu zawarcia pomiędzy stronami umowy sprzedaży pojazdu.
W związku z powyższym, korzystając z uprawnień wynikających z rękojmi, pismem z dnia 28 listopada 2012 r., powodowie zgłosili pozwanemu istniejące wady oraz wezwali pozwanego do obniżenia ceny sprzedaży pojazdu o kwotę żądaną pozwem tj. kwotę stanowiącą równowartość kosztów naprawy wad pojazdu. Powyższe wezwane pozostało bez odpowiedzi.
Powodowie wskazali również, że żądanie obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, na podstawie art. 560 § 1 i 3 k.c., oznacza, że obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad. W przedmiotowej sprawie różnicę tą stanowi koszt naprawy ujawnionych wad (pozew – k. 2 - 4).
Pozwany S. P. (1) w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazał, że samochód w chwili sprzedaży był w pełni sprawny technicznie, a kupujący zrezygnował z badania technicznego w stacji diagnostycznej lub najbliższej (...). Pozwany zaznaczył, że kupujący nabył samochód używany, bowiem wyprodukowano go w 2000 r. Po upływie roku powodowie zgłosili żądanie obniżenia ceny samochodu. Wskazał też, iż świece żarowe są częściami zamiennymi, które mogą ulec zepsuciu w trakcie eksploatacji i nie podlegają gwarancji. W okresie jednego roku używania przedmiotowego samochodu nie było żadnych sygnałów od powodów, że silnik i jego podzespoły nie pracują. Eksploatacyjne zużycie części zamiennych jest normalnym następstwem prawidłowej eksploatacji (odpowiedź na pozew – k. 16 - 18).
Sąd Rejonowy ustalił, co następuje:
W dniu 31 grudnia 2011 r. w O. pomiędzy S. P. (1) jako sprzedającym, a P. G. (1) jako kupującym została zawarta umowa sprzedaży samochodu marki M. (...), rok produkcji 2000, numer podwozia (...), numer rejestracyjny (...) za kwotę 20 000 zł. W § 2 umowy sprzedawca oświadczył, że ww. samochód stanowi jego własność oraz wolny jest od wad fizycznych i prawnych.
Sprzedaż poprzedziły oględziny samochodu i jazda próbna. Powód podnosił maskę sprawdzał lakier, miejsce, gdzie jest koło zapasowe. Kilka lub kilkanaście razy samochód był zapalany. Sprawdzany był osprzęt elektroniczny. Powód nie zgłaszał zastrzeżeń do stanu technicznego pojazdu.
Pierwsze badanie techniczne pojazdu zostało wykonane w dniu 2 stycznia 2012 r. w C., jednakże nie wykazało ono żadnych nieprawidłowości. W pierwszym tygodniu użytkowania popsuła się nagrzewnica w samochodzie. Poza tym w pojeździe była jeszcze wada - wyświetlała się na komputerze lampka od poduszek powietrznych. Powodowie dokonali wymiany ww. elementów tj. nagrzewnicy i sterownika od poduszek powietrznych. Później wymieniane były również łożyska. Okazało się również, że są problemy z linką skrzyni biegów. Wówczas powodowie oddali samochód do warsztatu, gdzie wymieniono ww. linkę.
W październiku 2012 r. na rozgrzanym silniku zaczęła zapalać się lampka, która odpowiada za świece żarowe i elektronikę. Powodowie udali się do tego samego mechanika, który naprawiał linkę skrzyni biegów i samochód tam został. Był rozebrany do wymiany świec żarowych. Po zdiagnozowaniu okazało się, że naprawa w poprzednim warsztacie była wykonana niefachowo, niezgodnie z procedurą serwisową, w ten sposób, że świece żarowe zostały zamontowane bokiem, nie w tym miejscu, w którym powinny być zamontowane. Dokonano tego w taki sposób, aby ukryć awarię i aby lampka na desce rozdzielczej się nie świeciła.
Z kalkulacji naprawy, którą powodowie zlecili warsztatowi (...) M. B. w W. wynika, że łączny koszt usunięcia wad stwierdzonych w pojeździe wyniósłby brutto 6 765 zł, w tym naprawa mechanizmu zmiany biegów 369 zł, cięgno zmiany biegów 246 zł i naprawa systemu podgrzewania świec żarowych 6 150 zł. Ponadto wykonujący kalkulację mechanik stwierdził, że naprawa ww. podzespołów została wykonania niefachowo, stan pojazdu może wpływać na bezpieczeństwo jazdy.
Powodowie poszukiwali zakładu, który dokonałby wymiany urwanych świec żarowych bez wymiany głowicy. W tym celu udali się do (...) w W., który specjalizował się w takim zakresie napraw. Zakład ten podjął się naprawy. Podczas tej naprawy okazało się, że jedna świeca żarowa jest urwana, a gniazdo drugiej świecy zostało rozwiercone i zaślepione. Rozwiercenie to uniemożliwiało zamocowanie nowej świecy żarowej. W gniazdo świecy żarowej, a więc w głowicę, nastąpiła nieodpowiedzialna ingerencja, komplikująca dalszą naprawę. Zakład (...) wymienił cztery świece żarowe i naprawił urwaną świecę żarową. Była to naprawa zastępcza, wykonana głownie w celu zmniejszenia kosztów naprawy, nie dająca jednak pełnej gwarancji co do pewności i trwałości tej naprawy. Tak wykonana naprawa (z uwagi na duży koszt wymiany głowicy) obniża wartość rynkową samochodu.
Całkowity koszt wymiany głowicy samochodu M. (...), o którym mowa w pozwie, ustalony w Systemie (...) na dzień nabycia tego samochodu (31 grudnia 2011 r.) wynosi brutto 12 229,34 zł. Koszt wymiany głowicy zakupionej na rynku wtórnym (Allegro) za 3 331 zł brutto i przyjętej pracochłonności wymiany głowicy według technologii producenta wynosi brutto 5 000 zł. Wzrost ceny zakupionej głowicy powoduje o tyle samo wzrost kosztu jej wymiany. Koszt wymiany nowej głowicy zakupionej na rynku wtórnym (Allegro) może wynosić brutto 6 150 zł. Pełną sprawność techniczną i trwałość naprawy może zapewnić jedynie wymiana głowicy na fabrycznie nową. Z kolei koszt naprawy mechanizmu zmiany biegów nie jest możliwy do ustalenia w oparciu o materiał dowodowy i dokonane oględziny przedmiotowego samochodu.
Pismem z dnia 28 listopada 2012 r. powodowie zawiadomili pozwanego, że w przedmiotowym samochodzie osobowym ujawniły się ukryte wady, między innymi okazało się, że nie działa nagrzewnica, linka skrzyni biegów była powiązana drutem, dwie świece żarowe były spalone i miały zerwany gwint. Wycena naprawy tych wad została określona na kwotę 6 765 zł. Powodowie wezwali pozwanego do obniżenia ceny sprzedaży pojazdu i dokonanie zapłaty ww. kwoty, stanowiącej równowartość kosztów naprawy ukrytych wad rzeczy sprzedanej, w terminie 7 dni od dnia doręczenia pisma.
Pozwany nie uczynił zadość żądaniu powodów.
Przedmiotowy samochód był samochodem używanym. Pozwany nabył go około 3 lat przed sprzedażą. Sprowadził go z W.. Sprzedał go powodom korzystając z pomocy brata S. P. (2), po uprzednim ogłoszeniu o sprzedaży na portalu internetowym.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o: umowę – k. 7, kserokopię karty pojazdu – k. 8, zlecenie warsztatowe – k. 9, zawiadomienie o ujawnieniu wad rzeczy sprzedanej, żądanie obniżenia ceny – k. 10 - 11, dokument wystawionego przez K. F. (1) – k. 61, zeznania i wyjaśnienia stron: W. G. – k. 26 – 27 oraz 172, częściowo zeznania i wyjaśnienia pozwanego S. P. (1) – k. 27 – 27v oraz 172, zeznania świadków: M. B. – k. 37 – 37v, K. F. (1) – k. 20 – 22 akt I Cps 96/13 Sądu Rejonowego w Wejherowie, częściowo zeznania A. P. - k. 38 i S. P. (2) – k. 38 – 38 v, opinię biegłego – k. 78 – 94, uzupełniające opinie biegłego – k. 120 - 123, 144 – 147, 171 – 172.
W myśl art. 556 § 1 k.c. (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta - Dz. U. z 2014 r. poz. 827) sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
Ustawowa odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady sprzedanej rzeczy ma charakter zbliżony do absolutnego tzn. sprzedawca nie może się z niej zwolnić, obciąża go ona niezależnie od tego, czy to on spowodował wadliwość rzeczy, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę a nawet czy w ogóle widział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedana rzecz jest wadliwa.
Z rzeczą wadliwą mamy do czynienia wtedy, gdy ma ona cechy zmniejszające jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, a także jeżeli nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego sprzedawca, albo jeżeli została wydana w stanie niezupełnym. Dla oceny wad fizycznych rzeczy podstawowe znaczenie mają względy funkcjonalne, czy to określone w umowie, czy związane z wymaganiami normalnego użytku.
Jeżeli rzecz sprzedana ma wady to, zgodnie z treścią art. 560 § 1 k.c., kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
Na gruncie rozpoznawanej sprawy okoliczności zawarcia pomiędzy stronami umowy sprzedaży samochodu M. (...) nie były przedmiotem sporu. Dokumentuje je w sposób wystarczający znajdująca się w aktach sprawy umowa sprzedaży samochodu z dnia 31 grudnia 2011 r. Strony także nie kwestionowały faktu dokonania tej czynności prawnej. W związku z powyższym, z racji nabycia przez powodów od pozwanego przedmiotowego pojazdu należy wskazać co do zasady, że powodom, w razie zaistnienia ewentualnych wad rzeczy sprzedanej, przysługuje roszczenie z tytułu rękojmi.
W tym miejscu należy podnieść, że pomimo tego, że stroną umowy był jedynie P. G. (1) to powódce W. G. również przysługiwało prawo wystąpienia z niniejszym powództwem. Wskazać tu należy na zachowujący aktualność pogląd wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 9 września 1999 r. w sprawie II CKN 460/98 (OSNC 2000/3/55, Wokanda 1999/11/9, Biul.SN 1999/11/11, M.Prawn. 2000/2/100), zgodnie z którym po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej każdy ze współmałżonków może samodzielnie dochodzić przypadającej mu części wierzytelności, jeżeli świadczenie dłużnika ma charakter podzielny. Jeżeli świadczenie jest niepodzielne, każdy z małżonków może dochodzić wierzytelności stanowiącej przedmiot wspólności tylko wtedy, gdy realizuje czynność zachowawczą w rozumieniu art. 209 k.c.
W uzasadnieniu do tego orzeczenia Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wierzytelność może stanowić składnik majątku wspólnego zarówno w sytuacji, gdy wynika ze stosunku prawnego, którego stroną są oboje małżonkowie, jak i wówczas, gdy stroną jest wyłącznie jeden z nich. (…) Małżonek nie staje się współwierzycielem, a więc stroną stosunku prawnego powstałego pomiędzy drugim z małżonków a osobą trzecią. Wejście wierzytelności do majątku wspólnego zgodnie z art. 32 k.r.o. oznacza natomiast, że staje się on osobą współuprawnioną.
Należy więc przyjąć, że z uwagi na istnienie małżeństwa i wspólności ustawowej między małżonkami G., wierzytelność nabyta przez męża powódki weszła do majątku wspólnego zgodnie z art. 31 § 1 i 2 k.r.o. Powódka, jako osoba współuprawniona, jest legitymowana do dochodzenia roszczenia wynikającego z umowy sprzedaży zawartej przez jej męża, gdyż dochodzenie wierzytelności jest czynnością zwykłego zarządu majątkiem wspólnym i może być dokonana samodzielnie przez każdego z małżonków. Zresztą przedmiotowy pojazd stanowi także składnik majątku wspólnego powodów.
Przechodząc do meritum żądania pozwu należy wskazać, że na gruncie treści art. 556 § 1 k.c. odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie zależy od poniesienia przez kupującego szkody, ale od wykazania, że wada spowodowała zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy. O istnieniu wad decyduje zatem kryterium funkcjonalne, obejmujące przeznaczenie rzeczy i jej użyteczność, a nie kryterium normatywno-techniczne (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 listopada 2007 roku, LEX nr 483295; por. wyrok Sadu Najwyższego z dnia 9 marca 2006 roku w sprawie I CSK 147/05, LEX nr 180193).
Powodowie jako podstawę faktyczną swojego roszczenia wskazali istnienie wad w zakupionym od pozwanego samochodzie osobowym marki M. (...), rok produkcji 2000, numer podwozia (...), numer rejestracyjny (...). Między innymi okazało się, że linka skrzyni biegów została powiązana drutem, dwie świece żarowe były spalone i miały zerwany gwint, a definitywne usunięcie istniejących wad w tym zakresie wymaga wymiany całej głowicy.
Pozwany w toku postępowania podnosił, że samochód był sprawny technicznie, a świece żarowe są częściami zamiennymi, które mogą ulec zepsuciu w trakcie eksploatacji i nie polegają gwarancji. Umknęło przy tym uwadze pozwanego, że podstawą prawną dochodzonych przez powód roszczeń były przepisy o rękojmi za wady rzeczy, a nie przepisy dotyczące gwarancji jakości.
Zważyć należy, że fakt istnienia wad w pojeździe, w szczególności dotyczących uszkodzenia systemu podgrzewania świec żarowych, potwierdziło przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe, w szczególności zeznania świadków M. B. i K. F. (1) oraz opinia biegłego J. G..
Z zeznań mechanika M. B. wynika w sposób jednoznaczny, że świece żarowe zostały zamontowane bokiem, nie w tym miejscu, w którym powinny być zamontowane. aby lampka się nie świeciła na desce rozdzielczej, aby ukryć awarię świecy żarowej. Nie działały na pewno dwie świece żarowe. Żeby te dwie świece zdemontować trzeba by ponieść duże nakłady finansowe, zrobić praktycznie remont silnika. Dlatego zostały zamontowane dwie świece obok, żeby lampka się nie świeciła. Z kolei linka zmiany biegów została naprawiona kawałkiem drutu tak, aby dało się zmieniać biegi i prowadzić samochód. Przeróbki w systemie podgrzewania świec zagrażały bezpieczeństwu jazdy. Te świece, ponieważ były zamontowane nie w głowicy silnika tylko obok, gdzie było pełno kabli i wygłuszeń, przy podgrzewaniu mogły się zapalić. Świadek wskazał wyraźnie, że taka naprawa świec żarowych była wykonana po to, aby sprzedać samochód i oszukać kupującego (zeznania M. B. – k. 37 – 37v).
Z kolei drugi z mechaników K. F. (1) zeznał, że gdy zdjął pokrywę silnika to zobaczył, że ktoś celowo przerobił mocowanie świec żarowych, aby komputer nie widział problemu, tj. spalonych świec żarowych. Świadek wyrzucił to, co ktoś przerobił nie wiedząc, co jest pod jedną ze świec żarowych. Naprawił jedną świece, która była tylko urwana, a druga miała uszkodzone gniazdo do mocowania świecy. To zostało zepsute przez kogoś kto naprawiał to przed świadkiem. W miejsce świecy była wkręcona zaślepka. Świece od innego samochodu były zamontowane w dorabianych uchwytach. Powyższe wady nie były widoczne, żeby je zobaczyć trzeba było zdjąć pokrywę silnika. Wady te nie były też do wykrycia przez komputer, były zamaskowane poprzez zamontowanie świec obok oryginalnego miejsca, przez co komputer widział sprawne świece. Te przeróbki powstały celowo (zeznania świadka K. F. (1) – k. 20 – 22 akt I Cps 96/13 Sądu Rejonowego w Wejherowie).
Sąd dał wiarę zeznaniom ww. świadków w całości. Ich zeznania są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają. Zarówno M. B., jak i K. F. (1) są osobami obcymi dla stron i dlatego też ich zeznania należy uznać za obiektywne.
Celem ustalenia, na podstawie akt sprawy oraz oględzin pojazdu, jaki jest koszt naprawy/usunięcia wad w pojeździe powodów istniejących w dniu jego nabycia oraz czy naprawa dokonana przez K. F. (1) umożliwiająca wkręcenie świec żarowych jest zgodna ze sztuką oraz zapewnia bezpieczne i trwałe użytkowanie pojazdu Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu techniki pojazdów samochodowych J. G., która to opinia potwierdziła istnienie wad zakupionego od pozwanego pojazdu. Biegły wskazał w tym zakresie, że dostęp do głowicy silnika i gniazd świec żarowych uzyskano po demontażu pokrywy górnej głowicy. Podczas oględzin powód okazał biegłemu elementy zastosowanego rozwiązania konstrukcyjnego mocowania świec żarowych poza gniazdem głowicy. Do rurki o średnicy 15 mm przyspawana była gwintowana nakrętka, w którą wkręcona była świeca żarowa. Do nakrętki i rurki przyspawany był zagięty uchwyt z otworem. Uchwyt ten służył do przykręcenia do głowicy wykonanej konstrukcji. Na rurkową końcówkę świecy żarowej nakładany był właściwy przewód elektryczny od świecy żarowej. W tak wykonanej konstrukcji włączona świeca żarowa pracowała, jakby osadzona była w gnieździe głowicy. Jeśli była sprawna to komputer nie mógł sygnalizować jej niesprawności.
Biegły stwierdził, że podczas naprawy dokonanej w zakładzie (...)” (...) w W. okazało się, że jedna świeca żarowa jest urwana, a gniazdo drugiej świecy zostało rozwiercone i zaślepione. Rozwiercenie to uniemożliwiało zamocowanie nowej świecy żarowej. W gniazdo świecy żarowej, a więc w głowicę, nastąpiła nieodpowiedzialna ingerencja, komplikująca dalszą naprawę. Zdaniem biegłego, nie można jednoznacznie i stanowczo stwierdzić, że dokonana w zakładzie (...) naprawa zapewnia pewność, trwałość i niezawodność funkcjonowania tego rozwiązania. Rozwiązanie to było rozwiązaniem zastępczym, zastosowanym z uwagi na wysoki koszt wymiany głowicy, rozwiązaniem, które może, ale nie musi się sprawdzić w dłuższym okresie eksploatacji pojazdu. Rozwiązanie to obniża wartość rynkową samochodu, czyni pewne obawy i nieufność u potencjalnego nabywcy. Obawy te są uzasadnione, bo w przypadku pojawienia się wadliwości tego rozwiązania pozostaje tylko kosztowna wymiana głowicy. Skutecznym, trwałym i pewnym rozwiązaniem w tej sytuacji jest wymiana głowicy na fabrycznie nową.
Odnośnie naprawy mechanizmu zmiany biegów i wymiana cięgna biegów biegły wskazał, że materiał dowodowy nie pozwala ustalić, na czym miałaby polegać naprawa mechanizmu zmiany biegów, jaki miał być jej zakres i pracochłonność. Biegły nie mógł tego ustalić podczas oględzin przedmiotowego samochodu, albowiem w momencie oględzin mechanizm ten funkcjonował prawidłowo. W oparciu o wyjaśnienia powódki W. G. biegły ustalił, że po wielu diagnozach i różnych podawanych kosztach naprawy usterki powodującej trudności w zmianie biegów, ograniczono się do wymiany linki. Linka jest elementem skrzyni biegów szczególnie podlegającym zużyciu eksploatacyjnemu. Samochód M. (...) w momencie udania się do warsztatu (...) miał przebieg 190 000 km. Przy takim przebiegu ma prawo nastąpić eksploatacyjne zużycie linki zmiany biegów. Dlatego też biegły odstąpił od wyliczania kosztów naprawy mechanizmu zmiany biegów i cięgna zmiany biegów (opinia biegłego – k. 78 – 94).
W opinii uzupełniającej, sporządzonej na wniosek pozwanego, biegły wskazał, że przedłożony materiał dowodowy, jak również dokonane przez biegłego w dniu 9 lutego 2014 r. oględziny samochodu M. (...) nie pozwalają ustalić okoliczności i czasu powstania opisanych w aktach sprawy wad, a tym samym udzielenia odpowiedzi, czy te wady istniały w momencie nabycia pojazdu i czy mogły powstać w ciągu 11 miesięcy użytkowania przez nowego nabywcę (uzupełniająca opinia biegłego – k. 120 – 123). W kolejnej opinii uzupełniającej biegły wyjaśnił, że do zamontowania świec żarowych służyła konstrukcja wykonana z elementów rurkowych. Zagięta blaszka z otworem przymocowana do jednej z rurek służąca do zamocowania całej konstrukcji zastępczej rurkowej, w której osadzone zostały świece żarowe do głowicy silnika była wykonania ze stali wykazującej znacznie większą odporność na korozję w stosunku do materiału, z którego wykonana była konstrukcja rurkowa przeznaczona do zamocowania świecy żarowej. W dniu oględzin pojazdu na blaszce tej widoczne były jedynie miejscowe ogniska korozji. Blaszka ta zamontowana do samochodu M. (...) w stania „fabrycznie nowym” mogła nie wykazywać śladów korozji w momencie naprawy tego samochodu w warsztacie K. F. (2) (uzupełniająca opinia biegłego – k. 144 - 147)
Składając opinię ustnie przed Sądem biegły powtórzył, że cała konstrukcja oceniana tylko w oparciu o stopień skorodowania tego elementu, w tym także i spawu, po tak odległym terminie w jakim dokonywał oględzin tego elementu od czasu stwierdzonego montażu tego urządzenia nie pozwala w sposób jednoznaczny ustalić dokładnego terminu montażu tej konstrukcji. Wyjaśnił także, że świece żarowe są od tego, żeby ułatwić rozruch silnika wysokoprężnego. W przypadku, kiedy nie pracuje jedna świeca problemu nie ma. W przypadku, kiedy nie pracuje większa ilość świec to jest problem z rozruchem silnika, co nie znaczy, że w ogóle nie ma możliwości uruchomienia silnika. Im niższa temperatura tym rozruch trudniejszy. Nie ma granicy temperatury kiedy nie ma rozruchu. Tam były uszkodzone w skrajanym przypadku dwie świecie. Rozruch był utrudniony ale możliwy. Wada głowicy nie jest wadą eksploatacyjną. Prawdopodobnie nastąpiło uszkodzenie jednej ze świec obejściowo zamontowanej i to zasygnalizowane zostało przez lampę kontrolną na desce rozdzielczej i wtedy powód udał się mechanika. Stąd wada ujawniła się dopiero po 11 miesiącach. To obejście zostało zrobione, aby komputer nie sygnalizował uszkodzenia, które nastąpiło tj. uszkodzenia gniazda świecy żarowej, a w drugim przypadku urwania świecy żarowej. Zamontowano konstrukcję zastępczą tj. świece żarowe tak, jakby one były w głowicy silnika i podłączono do istniejącej instalacji, a więc komputer nie mógł wykazywać niesprawności. To działanie miało na celu ukrycie tej wady.
Odnośnie kosztów usunięcia stwierdzonej wady biegły wskazał, że pierwsza kwota, która jest wymieniona w opinii - 12 229 zł to jest kwota kosztorysu opracowanego według systemu (...), w którym to systemie przyjmowane są nowe ceny fabrycznych części nie zamienników, według pracochłonności technologii producenta pojazdu. W samochodach, które już mają kilka lat produkcji dopuszcza się stosowanie zamienników. W tej sytuacji zamienników nie było. W związku z tym sięgnął do notowań na Allegro i okazało się, że takie głowice są do tego pojazdu w różnych cenach. Ustalił w pkt 2 opinii, przyjmując najniższą cenę głowicy, koszt około 5 000 zł. Biegły podniósł, że są również głowice w wyższej cenie, nawet do 6 300 zł. W pkt 3 podał, że jest możliwy koszt, który został ustalony przez warsztat wykonujący kalkulacje w C. (...) w zależności od tego, jaką głowicę i w jakiej cenie zakupi się na Allegro (ustna opinia uzupełniająca – k. 171 – 172).
Opinia biegłego jest, zdaniem Sądu, miarodajna i może stanowić podstawę do poczynienia ustaleń w niniejszej sprawie. Wnioski z niej płynące korespondują bowiem z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Powyższe materiały tworzą spójny obraz co do stanu samochodu M. (...) w chwili sprzedaży. Prowadzą także do wniosku, że opinia biegłego sądowego jest rzetelna.
Treść opinii biegłego wskazuje wprost, że pojazd posiadał wady zmniejszające jego wartość ze względu na cel wynikający z przeznaczenia rzeczy. Samochód ma uszkodzoną głowicę, a w celu ukrycia tego faktu zamontowano konstrukcję zastępczą tj. włożono świece żarowe w ten sposób jakby były w głowicy silnika i podłączono do istniejącej instalacji, tak aby komputer nie mógł wykazywać niesprawności. To działanie miało na celu ukrycie wady.
Pozwany usiłował uwolnić się od odpowiedzialności z tytułu rękojmi wskazując także, że powodowie znali stan pojazdu w momencie zawarcia umowy sprzedaży, co znalazło odzwierciedlenie w treści umowy, a zatem powinni mieć wiedzę o istniejących wadach (art. 557 § 1 k.c.). Argumentacja w tym zakresie pozwanego nie została jednak poparta żadnymi dowodami.
Zważyć należy, że wada była w podstępny sposób ukryta, tak aby komputer nie sygnalizował niesprawności. Udało się ją wykryć dopiero po zdjęciu pokrywy silnika. Mają rację powodowie wskazując, że w czasie wstępnych oględzin pojazdu przed sprzedażą, nikt nie ogląda silnika tak dokładnie i wnikliwie. Nawet więc, jeśli strony wskazały w umowie sprzedaży, że stan techniczny samochodu jest nabywcy znany, wobec okoliczności, iż wada była podstępnie ukryta, a pozwany nie poinformował o jej istnieniu, a także wobec braku po stronie powodów fachowej wiedzy, stwierdzenie tego rodzaju nie mogło odzwierciedlać rzeczywistego stanu rzeczy. Jednocześnie należy wskazać, że pozwany zapewniał powodów o nieistnieniu wad i dobrym stanie technicznym pojazdu (§ 2 umowy), co z perspektywy odpowiedzialności za wady rzeczy sprzedanej także oddziałuje na jego niekorzyść.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że samochód osobowy M. (...) opisany w pozwie, nosi cechy wad fizycznych, które zmniejszają jego użyteczność.
Dla stwierdzenia odpowiedzialności pozwanego za wady fizyczne rzeczy sprzedanej istotne jest jednak spełnienie dodatkowych przesłanek dotyczących zachowania terminu do powiadomienia sprzedawcy o wadach oraz terminu na dochodzenie uprawnień z rękojmi. Jak stanowi przepis art. 563 § 1 zd. 1 k.c. kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należytej staranności mógł ją wykryć.
W okolicznościach niniejszej sprawy miesięcznego termin na poinformowanie pozwanego o wadach fizycznych został przez powodów zachowany. Jak podkreśla się w orzecznictwie w art. 563 § 1 k.c. chodzi wyraźnie o moment faktycznego, definitywnego "wykrycia" wady przez kupującego, nie zaś o jego domniemania, przeczucia w tym zakresie czy stopień determinacji do stanowczego ustalenia wad (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 21 lutego 2013 roku w sprawie I ACa 732/12, LEX nr 1344204). Tym samym, moment wykrycia wady należy utożsamiać z powzięciem pełnej wiedzy co do istnienia wady, nie zaś jedynie co do tego podejrzeń. W przypadku powodów, zdaniem Sądu, pierwszym momentem, w którym powodowie uzyskali wiedzę odnośnie istnienia wady była naprawa dokonana w warsztacie K. F. (1), co miało miejsce na przełomie października i listopada 2012 r. Powodowie doręczyli pozwanemu informację na temat stwierdzonych nieprawidłowości w dniu 28 listopada 2012 roku, a więc jeszcze przed upływem miesiąca (zawiadomienie o ujawnieniu wad rzeczy sprzedanej, żądanie obniżenia ceny – k. 10 – 11).
Podobnie zachowany został również roczny termin zawity na dochodzenie roszczeń z rękojmi, o którym mowa w art. 568 § 1 k.c. Pozew w sprawie niniejszej wpłynął do Sądu w dniu 28 grudnia 2012 roku, a więc na trzy dni przed upływem terminu od daty wydania pojazdu, co miało miejsce w dniu 31 grudnia 2011 roku.
Należy jedynie wspomnieć, że w sprawie niniejszej termin miesięczny na zgłoszenie wad wobec sprzedawcy jak i roczny na dochodzenie roszczeń z rękojmi nie miał charakteru decydującego dla oparcia odpowiedzialności pozwanego o regulacje z zakresu rękojmi. Tak przepis art. 564 k.c., jak i art. 568 § 2 k.c. wskazują bowiem, że upływ powyższych terminów nie powoduje utraty uprawnień z rękojmi jeśli sprzedawca wady podstępnie zataił, bądź zapewnił kupującego o ich nieistnieniu. Zdaniem Sądu, taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, o czym wspomniano we wcześniejszej części uzasadnienia.
Mając na uwadze powyższe należy uznać, że roszczenie powodów było usprawiedliwione co do zasady. Co do wysokości żądania trzeba podnieść, że powodowie domagali się obniżenia ceny sprzedaży pojazdu, a żądana przez nich kwota stanowiła wartość kosztów niezbędnych do usunięcia wad lub już poniesionych na usunięcie wad. Przepis art. 560 § 3 k.c. stanowi, iż obniżenie ceny powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolniej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia w kwestii skali obniżki ceny, wówczas decyduje o tym Sąd, stosując takie kryterium skali obniżki jakie uzna za stosowne. W przedmiotowej sprawie strony nie doszły do porozumienia w kwestii skali obniżki ceny, a powodowie wnieśli o obniżenie ceny o rzeczywisty koszt usunięcia istniejących wad. Należy podnieść, że pozwany nie kwestionował takiego sposobu (kryterium) obniżenia ceny, od początku procesu opierając swoją obronę jedynie na twierdzeniu, że samochód był sprawny technicznie. Nawet wobec wykazania, że pojazd posiadał wady nie wnosił o ustalenie innego sposobu obniżenia ceny, o którym wprost mowa w przepisie art. 560 § 3 k.c. Sąd wziął pod uwagę fakt, że pozwany był reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika i nie widział potrzeby podejmowania za niego działań z urzędu. W art. 560 § 3 k.c. uregulowane są jedynie ogólnie sposób i skala obniżenia ceny. Użyte w tym artykule określenie można więc skonkretyzować w ten sposób, że obniżenie ceny rzeczy powinno uwzględniać koszt nakładów i starań niezbędnych do doprowadzenia rzeczy poprzez usunięcie wad, do stanu zgodnego z przeznaczeniem i umową. Taki sposób i skala obniżenia ceny pozwala obliczyć o ile powinna ulec obniżeniu cena rzeczy wadliwej. Doświadczenie życiowe uczy, że często strony w ten sposób ustalają skalę obniżenia ceny w drodze porozumienia. Jeśli bowiem jakaś rzecz ma określoną wadę, to kupujący nabywa ją po cenie obniżonej o koszt usunięcia tej wady. Nie jest także wykluczone, że dokonując wyceny wartości pojazdu z wadami, powołany biegły ustalałby wartość tego pojazdu uwzględniając koszty niezbędne do usunięcia tych wad.
Biorąc powyższe pod uwagę uznać należało, że istniały podstawy do obniżenia ceny w oparciu o kryterium kosztów niezbędnych do doprowadzenia samochodu do stanu zgodnego z umową przez usunięcie wad. Wysokość tych kosztów wynika z opinii biegłego oraz z kalkulacji kosztów naprawy dokonanej przez (...) M. B. (k. 9). Trzeba mieć na uwadze, że koszt naprawy pojazdu w głównej mierze zależy od kosztów zakupu głowicy na rynku wtórnym. Biegły wskazał, że na portalu Allegro ceny głowic są różne. Przyjmując najniższą cenę głowicy biegły ustalił koszt naprawy na kwotę około 5 000 zł. Wskazał jednak, że są również głowice w wyższej cenie, nawet do 6 300 zł. Nie wykluczył także, że jest możliwy koszt, który został ustalony przez warsztat wykonujący kalkulacje w C. (...) w zależności od tego, jaką głowicę i w jakiej cenie się zakupi na Allegro. Reasumując powyższe Sąd uznał, że najbardziej realnym i prawdopodobnym kosztem usunięcia stwierdzonej wady jest koszt ustalony przez warsztat (...) tj. kwota 6 150 zł brutto i taką kwotę zasądził w pkt 1 wyroku.
O odsetkach od ww. kwoty Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. zasądzając je, zgodnie z żądaniem pozwu, od dnia wniesienia pozwu przez powodów tj. od dnia 28 grudnia 2012 r. Powodowie już wcześniej, pismem z dnia 28 listopada 2012 r. wzywali pozwanego do uiszczenia kwoty żądanej pozwem, a zatem żądanie odsetkowe od daty wskazanej w pozwie było usprawiedliwione.
Oddaleniu podlegało natomiast żądanie w zakresie w jakim dotyczyło uszkodzenia mechanizmu zmiany biegów. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie nie da się w sposób jednoznacznym ustalić, na czym miała polegać wada tego mechanizmu. Powodowie przyznali, że wymienili jedynie cięgno zmiany biegów co, zdaniem biegłego, może wskazywać na eksploatacyjne zużycie tego elementu. Samochód M. (...) w momencie udania się do warsztatu (...) miał przebieg 190 000 km. Przy takim przebiegu ma prawo nastąpić eksploatacyjne zużycie linki zmiany biegów (opinia biegłego – k. 78 – 94).
Z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1981 r. w sprawie sygn. akt III CRN 31/81 (OSNC 1981/11/219) wynika, że kupno używanej rzeczy zawsze pociąga za sobą niebezpieczeństwo, że rzecz nie odpowiada oczekiwaniom. Upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodne z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstanie wad rzeczy, przy czym ich stopień może być różny. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady związane z upływem czasu używania. Dotyczy to zwłaszcza rzeczy o wysokim stopniu złożoności, do których należy samochód. Czas używania samochodu pozwala przyjąć pewien przeciętny stopień zużycia, ale stopień ten może wykazywać odstępstwa, i to w obu kierunkach. Może się bowiem okazać, iż samochód jest bardzo zużyty, w czym tkwi ryzyko kupującego, lub też zużycie samochodu jest mniejsze od przewidywanego, w czym można się dopatrzyć szkody sprzedawcy. W przypadku pierwszej z wymienionych ewentualności sprzedawca jest zawsze zwolniony od odpowiedzialności, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy (art. 557 § 1 k.c.).
Biorąc pod uwagę powyższe Sąd orzekł jak w pkt 2 wyroku.
W pkt 4 wyroku Sąd przyznał biegłemu sądowemu mgr inż. J. G. wynagrodzenie w kwocie 195,08 zł za sporządzenie uzupełniającej opinii w sprawie, którą to należność nakazał wypłacić: z niewydatkowanej zaliczki w kwocie 44,24 złotych uiszczonej przez pozwanego S. P. (1) w dniu 5 maja 2014 r., zaksięgowanej pod nr (...), z niewydatkowanej zaliczki w kwocie 44,24 złotych uiszczonej przez D.A.S. Towarzystwo (...) ul. (...) (...)-(...) W. w dniu 17 września 2014 r., zaksięgowanej pod nr (...), a w pozostałym zakresie tymczasowo ze Skarbu Państwa.
Biegły w dniu 12 lutego 2015 r. stawił się na rozprawie i złożył opinię uzupełniającą. Sąd przyznał mu wynagrodzenie w wysokości określonej rachunkiem nr (...). Podstawą prawną tego rozstrzygnięcia jest art. 89 ust 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm.) oraz przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 kwietnia 2013 r. w sprawie określenia stawek wynagrodzenia biegłych, taryf zryczałtowanych oraz sposobu dokumentowania wydatków niezbędnych dla wydania opinii w postępowaniu cywilnym (Dz. U. Nr 518, z 2013 r.).
O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 100 k.p.c., a o kosztach pokrytych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa z tytułu wydatków na opinię biegłego na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych obciążając nimi pozwanego.
Łączne koszty postępowania wyniosły 5 181,89 zł i składały się na nie: opłata od pozwu w kwocie 339 zł, koszty poniesione przez powodów z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika (według załączonej faktury nr (...) – k. 12) i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w łącznej wysokości 1 493 zł oraz koszty zaliczek na poczet opinii biegłego w wysokości 800 zł, koszty poniesione przez pozwanego z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika (według złożonej na ostatniej rozprawie faktury nr (...)) i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w łącznej wysokości 1 493 zł, poniesiona przez pozwanego kwota zaliczki na poczet opinii biegłego w wysokości 300 zł, wynagrodzenie biegłego ponad uiszczone zaliczki w kwocie 662,39 zł oraz kwota 94,50 zł z tytułu zwrotu kosztów dojazdu dla świadka tymczasowo pokryta przez Skarb Państwa (k. 39). Powodowie ponieśli łącznie koszty w wysokości 2 632 zł. Pozwany natomiast poniósł koszty postępowania w kwocie 1 793 zł. Pozostałe koszty postępowania w wysokości 756,89 zł zostały pokryte ze środków Skarbu Państwa. Ponieważ żądanie powodów zostało uwzględnione w 91 % to powodowie powinni ponieść koszty postępowania do kwoty 466,37 zł, a pozwany w pozostałej części, tj. w kwocie 4 715,52 zł. Z powyższego wynika, że powodowie wyłożyli o 2 165,62 zł za dużo i taką kwotę pozwany powinien im zwrócić. Powinien także pokryć koszty wydatkowane tymczasowo przez Skarb Państwa i dlatego Sąd nakazał pobrać od niego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 765,89 zł.