Source: http://www.prawoautorskie.pl/artykuly/id59,O-tworczosci-plastycznej-w-swiatach-fantasy-i-science-fiction.html
Timestamp: 2019-05-22 17:09:42+00:00
Document Index: 75681521

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 233', 'art. 2', 'art. 29', 'art. 1', 'art. 35', 'Arts 18', 'SK 23/12 ', 'art. 1']

O twórczości plastycznej w światach fantasy i science fiction - PrawoAutorskie.pl
O twórczości plastycznej w światach fantasy i science fiction
W niniejszym artykule pragniemy zastanowić się od strony praktycznej nad możliwościami korzystania z twórczości innych osób wpisanej w określony świat fantastyczny lub fantastyczno-naukowy na przykładzie wybranych przestrzennych prac plastycznych: modeli, miniatur i replik. Po poniższym tekście można się więc spodziewać rozmnożenia dalszych pytań. Będąc tego świadomi staramy się być praktyczni, oczywiście na tyle, na ile pozwalają nam na to eksplorowany temat, światy fantasy i science fiction oraz ich mali lub duzi przedstawiciele, wytwory ludzkiej fantazji. Nie jest to jednak artykuł naukowy i takim chcieliśmy go widzieć.
W multimedialnych czasach człowiek i jego fantazja, wystawione przez nielicznych na pokusę rozrywki, nie chcą znać ograniczeń. Ulegamy jej w kręgach zainteresowań, wokół gier, filmów, książek i ich „światów”. Ich autorzy lub pomysłodawcy oraz inni beneficjenci włożyli sporo wysiłku, aby się mówiło. No i mówimy, przeżywamy a nawet eksperymentujemy i prezentujemy światu, co w tym ostatnim wypadku prawie zawsze gwarantuje kłopoty. Obserwowana tu i ówdzie aktywność tych spośród wspomnianych beneficjentów (najczęściej ich następców prawnych lub reprezentantów), którzy starają się ostudzić zapały co zbytnio gorliwych ich zdaniem naśladowców rodzi pytania, które w pewnym uproszczeniu można by sprowadzić do rozmowy o granicach własnej twórczości w kontekście praw autorskich innych osób.
Inspiracją dla poniższego artykułu jest więc samo życie, co nie oznacza tu jednak materiału powstałego według dobrze znanej i sprawdzonej receptury. Po poniższym tekście można się więc spodziewać rozmnożenia dalszych pytań. Będąc tego świadomi staramy się być praktyczni, oczywiście na tyle, na ile pozwalają nam na to eksplorowany temat, światyfantasy i science fiction oraz ich mali lub duzi przedstawiciele, wytwory ludzkiej fantazji. Nie jest to jednak artykuł naukowy i takim chcieliśmy go widzieć.
II. Zdefiniowanie pojęć
W niniejszym artykule pragniemy zastanowić się od strony praktycznej nad możliwościami korzystania z twórczości innych osób wpisanej w określony świat fantastyczny lub fantastyczno-naukowy na przykładzie wybranych przestrzennych prac plastycznych: modeli, miniatur i replik. Analizę godzi jednak rozpocząć od zdefiniowania tych pojęć. Nie chodzi nam jednak o ich pełne zrozumienie i omówienie, co o przyjęcie umownych ram znaczeniowych, w których chcielibyśmy się jakoś poruszać.
Według Słownika języka polskiego PWN[1] Model to „wzór według którego coś ma być wykonane”. Miniatura to z kolei „mały model czegoś lub kopia w pomniejszeniu” a Replika to „wierna kopia czegoś”. Plagiatem będzie - używane w literaturze prawniczej i orzecznictwie sądowym - określenie opisujące przywłaszczenie autorstwa cudzego utworu, czyli wykorzystanie (np. skopiowanie, rozpowszechnianie) cudzego utworu, całego lub fragmentu, i zaprezentowanie go jako własny.[2] Chodzi tu oczywiście o pogwałcenie autorskiego prawa osobistego, niezbywalnego i nieprzenoszalnego. Pojęciem Modelu będziemy się posługiwać dość specyficznie. Nie będzie nam chodzić o jego technologiczne rozumienie w sensie wytwórczym jako formy/wzoru/szablonu (ang. mould). W tym sensie mogą one stanowić np. prototyp, na podstawie którego można przemysłowo zwielokrotniać utwory i wprowadzać ich kopie do obrotu.[3] Technologiczne rozumienie Modelu chcemy przeciwstawić jego prawnoautorskiemu przez nas pojmowaniu. Będziemy przez niego rozumieć utwór samoistny[4] (pierwotny/nowy[5]/oryginalny, ewentualnie inspirowany) jako przedmiot prawa autorskiego niebędący rodzajem „niesamoistnego tworzenia” tj. powstałego przy udziale, zaczerpnięciu z oryginału (opracowaniem cudzego utworu lub cytatem z niego).
Sformułowania Miniatura będziemy używać z jednej strony dla opisu wytworu niechronionego prawem autorskim, będącego odwzorowaniem Modelu w miniaturze lub pomniejszeniu. Będziemy go także używać na oznaczenie utworu niesamoistnego, którym może być utwór zależny (opracowanie) lub utwór z zapożyczeniami (w postaci dozwolonego cytatu publicznego).
Wreszcie przez świat fantasy będziemy za Wikipedią rozumieć obszary i przestrzenie fikcyjne, fantastyczne, wykreowane np. przez autorów powieści literackich, operujące magią, legendami, mitami nadprzyrodzonymi dziejące się w nieustalonych miejscach i czasie. Postaciami z tego świata będą przykładowo: krasnoludy, elfy, gnomy, orki, gobliny, trole, wampiry, rycerze, łowcy czarownic, itd. W świecie science fiction lub wprost „Sci-fi” będziemy widzieć (za tym samym źródłem) przestrzeń nawiązującą do fantastyki naukowej, a więc do zdarzeń przewidywalnych co do czasu i miejsca, bazujących na osiągnięciach nauki i techniki przez pryzmat ich wpływu na życie jednostki lub społeczeństwa. Przykładowymi przedstawicielami tego świata będą: obcy, ludzie kolonizujący wszechświat, roboty itd. Co oczywiste, światy te mogą się przenikać.
III. Model i Miniatura jako utwory*
Według ustalonej powyżej umownej siatki pojęciowej według nas Modele 3D są, a Miniatury 3D mogą być utworami artystycznymi (w tym wypadku przestrzennymi dziełami plastycznymi, przeniesionymi ze świata fantasy lub Sci-fi). W ich przypadku, analogicznie jak w przypadku rzeźby, chodzi o twórcze ukształtowanie przestrzeni i odziaływanie na zmysł wzroku przez: linię, plamę, bryłę, kolor, światło, fakturę materii itp.[6] Dzieła te zdecydowanie należeć będą do tej kategorii twórczości, w której chroniona będzie zarówno ich oryginalna treść jak i specyficzna oraz także oryginalna forma.[7] Uznajemy z tego względu, że działalność polegająca na wytwarzaniu plastycznych dzieł przestrzennych zaczerpniętych ze światafantasy lub Sci-fi będzie zasadniczo mieścić się w sferze tzw. sztuki wyższej (niebanalnej) o wyższym poziomie twórczości.
O ile zatem nie będzie chodzić o Replikę lub nietwórczą Miniaturę, można uznać że pewne Modele mogą zostać w większości uznane za obiekty o „doniosłej kulturowo pracy umysłowej”[8]. „Wyższy” ich charakter prowadzi nas do kolejnego wniosku. Cechy danego Modelu w znaczeniu jego podobieństw ewentualnie ich braku mogą zostać ustalone jedynie przy zastosowaniu bardzo specyficznego i pozaprawnego instrumentarium porównawczego, np. analizy neuroestetycznej, dostarczającej odpowiedzi na pytanie o tzw. „umysł estetyczny” odbiorcy. Według nas jedynie taka (pozaprawna) analiza konkretnego utworu plastycznego może w istocie dostarczyć materiału dla ocen prawnych. Te dylematy powodują, że twórcze działania zmierzające do przeniesienia chronionej postaci np. ze świata fantasy do świata rzeczywistego („naszego”) jako dzieła samoistnego ewentualnie inspirowanego wymagają szczególnej ostrożności i kreatywności, aby wykluczyć plagiat lub – jeśli może być z tym kłopot - konieczność uzyskania zgody twórcy utworu bazowego na opracowanie jego dzieła.
Przy czym należy zwrócić uwagę, że chroniony przez uprawnionych może być zarówno utwór jako całość jak i jego poszczególne elementy (wkłady/warstwy). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał nawet, że utworem mogą być: wybór, układ i połączenie w całość.[9] Jest to przejaw poszerzania przejawów działalności twórczej w orzecznictwie. Polski Sąd Najwyższy potwierdził nawet w jednym z niedawnych wyroków, że samo usunięcie pewnych fragmentów z utworu – w tym wypadku – literackiego może samo w sobie prowadzić do powstania twórczości, skutkującej współautorstwem.[10] Na osłodę, równie wysoko postawiono poprzeczkę uprawnionym, co oznacza, że nie wszystko „co się świeci” w utworze bazowym będzie zarazem chronione.[11]
Dobra wiadomość dla planujących tworzyć własne Modele i Miniatury jest i taka, że idea rozumiana tu jako byt zaczerpnięty z domeny publicznej w postaci wydarzeń historycznych, charakterystycznych strojów „z epoki”, motywów ludowych, toposów literackich, archetypów, itp. nie będzie przedmiotem prawa autorskiego i nie będzie podlegać monopolizacji przez uprawnionych. Idea bowiem stanowiącą podstawę (inspirację) dla działalności twórczej nie podlega bowiem ochronie prawnej, na co zwracał wielokrotnie uwagę Sąd Najwyższy.[12] Będzie zatem dostępna dla własnych twórczych eksperymentów.[13] Każda bowiem kompozycja ze świata Sci-Fi lub fantasy podlega swobodnej interpretacji twórczej w granicach praw cytatu, o którym będzie jeszcze mowa i twórczości samoistnej, ewentualnie inspirowanej, o których tu mówimy. Aby jednak eksperymenty twórcze mogły same zostać uznane za utwór, najlepiej samoistny, ewentualnie także inspirowany ze skutkiem dla odrębnej ochrony i braku obowiązku uzyskania zgody twórcy utworu pochodzącego ze świata fantasy lub Sci-fi powinno dojść do pewnych zdarzeń i ich prawnoautorskich ocen.
Przede wszystkim wytwór, który powstał w wyobraźni człowieka (owa podnieta, jak to się czasami nazywa) powinien zostać ustalony (powołany do życia, uzewnętrzniony, np. w postaci szablonu/wzoru/formy w znaczeniu technologicznym). Sam pomysł bez jego wyrażenia w postaci ustalenia nie doprowadzi do powstania utworu plastycznego i ochrony prawnoautorskiej. Ustalenie powinno wyrażać proces twórczy[14] (działalność twórczą), w której - na dalszym etapie - dla definitywnego powstania utworu trzeba będzie dopatrzyć się „indywidualnego charakteru” bytu, który powstał. Jedynie więc w wyniku działalności twórczej człowieka może dojść do wykreowania utworu plastycznego o indywidualnym charakterze w rozumieniu art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych („PrAut”), samoistnego jak w przypadku Modeli (pierwotnego lub inspirowanego innym utworem) lub niesamoistnego jak w przypadku Miniatur (zależnego lub z zapożyczeniami).
Z punktu widzenia zagadnień procesu twórczego można według nas wyodrębnić pewne działania faktyczne, które mogą pomóc w ustaleniu, czy w konkretnym przypadku mogło chodzić o kreację (tworzenie) samoistnego (ewentualnie inspirowanego) „przejawu działalności twórczej” w rozumieniu art. 1 PrAut. Może się to ujawnić w procesie twórczym w następujący sposób, w:
samodzielności[15] twórcy,
istotnych różnicach od „innych rezultatów analogicznego działania”,[16]
nakierowaniu na kreację nowości w sensie subiektywnym, a więc niekoniecznie oddającej rzeczywisty (obiektywny) atrybut „nowości".
W tym ostatnim sensie chodzić może o subiektywne (intencjonalne)[17] zaangażowanie twórcy utworu plastycznego w powstanie nowego utworu, nie zaś o będącą tego efektem nowość w sensie obiektywnym, tj. (w pewnym uproszczeniu) odpowiadającym rzeczywistości. Może się bowiem zdarzyć, że „wymyślony” przez autora utwór obiektywnie nie będzie nowy. Trafnie zależność tę oddaje orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15.09.1995 r.:[18]
„Nie jest bowiem plagiatem dzieło, które powstaje w wyniku zupełnie odrębnego, niezależnego procesu twórczego, nawet jeżeli posiada treść i formę bardzo zbliżoną do innego utworu. Możliwe są sytuacje, w których dwóch twórców, niezależnie od siebie, wykorzystuje w utworze ten sam pomysł i opracowuje go przy użyciu bardzo zbliżonych środków artystycznych, zwłaszcza jeżeli dzieła dotyczą tego samego tematu albo tematów bardzo zbliżonych” – podkreślenia nasze.
Przedmiotem ochrony będzie zarówno utwór w wersji ukończonej jak i nieukończonej (projekty, szkice, fragment szablonu itp.), o ile można będzie mu przypisać cechy twórcze na ogólnych zasadach.
Do stworzenia dzieła potrzebne będzie coś więcej niż wyłącznie ciężka praca i wybitna wiedza o świecie fantasy lub Sci-fi i ich przedstawicielach. Starania, nakład pracy lub wiedza osoby tworzącej są bowiem bez większego prawnoautorskiego znaczenia. Badanie tego czy doszło do powstania utworu ma charakter faktyczny, oparty współcześnie o analizę struktury dzieła plastycznego (jego warstw). Dlatego niemożliwe jest np. umówienie się na powstanie dzieła sztuk plastycznych i przez to umowne założenie, że do takiego powstania na pewno dojdzie przy podjęciu pewnych określonych starań (działań) i zastosowaniu określonego „warsztatu”. Istotę tej relacji trafnie oddaje wyrok Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2006 r.:[19]:
„Charakter twórczy jako immanentna cecha utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 PrAut jest przejawem intelektualnej działalności człowieka, jakkolwiek nie każdy proces intelektualny prowadzi do powstania rezultatu o cechach twórczych. Praca intelektualna o charakterze twórczym jest przeciwieństwem pracy o charakterze technicznym, która polega na wykonywaniu czynności wymagających jedynie określonej wiedzy i sprawności oraz użycia określonych narzędzi, surowców i technologii. Cechą pracy w charakterze technicznym jest przewidywalność i powtarzalność osiągniętego rezultatu. Proces tworzenia, w przeciwieństwie do pracy technicznej, polega na tym, że rezultat podejmowanego działania stanowi projekcję wyobraźni osoby, od której pochodzi, zmierzając do wypełniania tych elementów wykonywanego zadania, które nie są jedynie wynikiem zastosowania określonej wiedzy, sprawności, surowców, urządzeń bądź technologii. W tym ujęciu twórczość, jako angażująca wyobraźnię twórcy, ma charakter subiektywny”.
Tak więc utworem nie będą Repliki oraz w większości Miniatury, tylko Modele. Problematyczne w tym kontekście może być jednak zrozumienie kiedy do powstania Modelu jako utworu samoistnego (ewentualnie inspirowanego) dojdzie.[20] Jest to bowiem zdarzenie przyszłe i niepewne co do efektu oraz narażone na ryzyko naruszenia praw osób trzecich, np. twórców gier komputerowych, w których użyto danej postaci i jej atrybutów wpisanych w pewien wymyślony świat.[21]
Gdyby można było przewidzieć powstanie utworu zapewne nauka prawa autorskiego nosiła by przydomek nauki o technikach twórczych w prawie autorskim. Można się więc pokusić wyłącznie o pewne ogólne założenia powstawania twórczości. Jak już bowiem powyżej zasygnalizowano przesłankami powstania utworu, w tym plastycznego będą:
przejaw działalności twórczej człowieka
indywidualny charakter dzieła
ustalenie dzieła w jakiejkolwiek postaci.
O pierwszej i trzeciej z przesłanek pisaliśmy nieco powyżej, w tym miejscu chcielibyśmy się zastanowić nad najmniej oczywistą, nieostrą i wybitnie ocenną przesłanką, tj. nad indywidualnym (oryginalnym) charakterem dzieła.
Jak wskazywaliśmy powyżej ochronie na gruncie PrAut może podlegać dzieło jako zwieńczenie procesu twórczego. Aby owo zwieńczenie mogło zostać ostatecznie uznane za utwór konieczne będzie wywarcie na nim przez twórcę „osobistego piętna”.[22] Także i tej przesłanki nie można jednak wyrazić za pomocą jakiegoś generalnego, wspólnego dla wszystkich dzieł (w tym plastycznych) wzorca oceny.[23] Kryterium oryginalności jest niekiedy nawet określane jako „pojęcie intuicyjne”, a więc obce wykładni prawnej a oddane ocenom biegłych sądowych.[24] W orzeczeniu Sądu Najwyższego z 20.05.1983 r.[25] uznano:
„Powołanie się tylko na osobiste odczucia i wrażenia przesłuchanych w sprawie w charakterze świadków plastyków (…) jest, oczywiście, nie wystarczające. Ocena prawdziwości lub nieprawdziwości zarzutu pozwanej wymaga dowodu z opinii biegłego, opartej na właściwym materiale porównawczym (utworach obydwóch stron z cyklu główek dziecięcych i dzieci). Brak tego dowodu uzasadnia zarzut oceny dowodów w sprawie przeprowadzonych jako nie czyniącej zadość wymogom art. 233 § 1 KPC, nie opartej bowiem na wszechstronnym rozważeniu całości materiału sprawy, skoro nie jest wystarczający”.
Można, przyjmując w tym zakresie adoptowany tu, ciekawy pogląd doktryny prawa autorskiego uznać, że o oryginalności utworu plastycznego może zadecydować to, że:
pochodzi on od jego twórcy,
nie jest kopią wcześniejszego obiektu (tu: Repliką lub nietwórczą Miniaturą),[26]
nie stanowi obiektu banalnego, szablonowego,
nie jest zdeterminowany szczegółową „instrukcją obsługi” (zewnętrzną w stosunku do twórcy),
da się w nim dostrzec obraz zindywidualizowany lub specyficzną formę utworu zastosowaną przez twórcę, zarazem charakterystyczną dla niego (np. zastosowanie specyficznych kształtów, linii, konturów itp., wpisanie w określony kontekst (treść), „świat wykreowany”.[27]
Ta ostatnia przesłanka wydaje się najmniej oczywista i dlatego obecnie to jej chcielibyśmy poświęcić kilka poniższych uwag.
IV. Warstwy utworu plastycznego
W literaturze przedmiotu, w strukturze dzieła plastycznego, wyodrębniono według pierwszej z zaproponowanych w polskiej nauce prawa autorskiego teorii struktury tego utworu jego elementy formalne i treściowe.[28] Elementy formalne mają dzielić się na wewnętrzne i zewnętrzne, natomiast treściowe na temat (uściślony w postaci motywu) i obraz wyimaginowany, będący wyrazem ekspresji dzieła. Upraszczając powyższe uznano w literaturze, że w dziele plastycznym istnieją trzy warstwy:
Forma zewnętrzna
Obraz zindywidualizowany.[29]
Forma ta „obrazuje” ogół środków i technik wyrazu plastycznego zastosowanych w procesie twórczym, np. układ farb na rzeźbie, specyficzna technika dłutowania, światłocień, odlew i jego forma w sensie technologicznym. Forma ta nie jest twórcza i nie wymaga sama w sobie dokonywania ocen prawnoautorskich, jednak jej zestawienie z tzw. formą wewnętrzną, szczególnie w przypadku utworów plastycznych i przeniesienie ich w parze (jako styl twórcy) na inny utwór bez zgody może w zestawieniu z „obrazem zindywidualizowanym” naruszać prawa autorskie lub zostać uznane za plagiat. Forma zewnętrzna bywa też opisywana jako „zdolność do bycia widzialnym”.
To „obleczenie obrazu zindywidualizowanego w kształt artystyczny”. Do przykładów tej formy zalicza się tzw.przedstawieniowe (figuratywne) dzieła plastyczne, w tym rzeźby figuratywne oddające rzeczywiste kształty natury. Do cech opisowych tej formy należą przykładowo: „kompozycja dzieła, rozwinięcie akcji (związanej z daną figurą) w czasie, chwilowe zawieszenie lub ostateczne przerwanie, stopniowe wytwarzanie nastroju, używanie paradoksów, wzajemny układ przedmiotów i postaci, ich >>ustawienie<< w stosunku do perceptora, świadome pozostawienie miejsc niedopowiedzianych lub przeciwnie ich precyzyjne dopowiedzenie połączone czasem ze szczególnym akcentowaniem kwestii”.[30] Chodzi tu o swoiste budowanie wyrazu dzieła jako całości, o intencjonalne tworzenie „elementów stylistyki obrazowej, takich jak: nastrój lub rodzaj narracji (również wizualnej)”.[31]
Uważa się, że nowe ukształtowane formy wewnętrznej, a więc np.: inna kompozycja elementów dzieła, może doprowadzić do powstania dzieła samoistnego, a nie zależnego.[32]
Obraz zindywidualizowany (osobiste piętno)
Można uznać, że w tym składniku dzieła plastycznego może tkwić indywidualność (oryginalność) i rzeczywista przydatność dla dokonywania ocen prawnoautorskich, w tym ocen związanych z ewentualnym naruszeniem tych praw. „Obraz zindywidualizowany” ma stanowić element treści utworu plastycznego, oprócz jego tematu. Jednak, co warto podkreślić, sam temat utworu lub motyw (np. konkretny świat fantasy, Sci-Fi, postać elfa, gnoma, trolla itp.) nie podlegają monopolizacji i każdy twórca ma prawo do ich „indywidualnego widzenia” i - w tym wypadku - tworzenia na jego podstawie Modeli według własnej wizji artystycznej i zasad przedstawionych już powyżej dla utworów.
Można także podkreślić, że temat lub motyw nie mogą być także - jako idea - przedmiotem prawa autorskiego. Stanowią one jedynie pobudkę dla działania artysty. Uściślenie pewnego tematu utworu plastycznego w postaci konkretnego motywu (np. postać elfa,[33] gnoma lub trolla ze świata fantasy) stanowi element świata kultury i domeny publicznej i (jako taki) podlega swobodnemu obiegowi. Dopiero ich „obraz zindywidualizowany” podlega ochronie. Tworząc własny „obraz zindywidualizowany” można także dowolnie uwzględniać pewne cechy wspólne (kulturowe) dla każdego wybranego motywu, które nie będą podlegać monopolizacji.[34] Granicą zapożyczenia będzie więc recepcja cudzego obrazu zindywidualizowanego w sposób widoczny i nietwórczy, nie wyrażający osobistego piętna autora dzieła nowego. Będzie to wtedy Replika lub nietwórcza Miniatura. Ogólnie można stwierdzić, że między dziełem (elementem) zapożyczonym a dziełem stworzonym z takiej inspiracji musi zachodzić wewnętrzny związek tego rodzaju, że wyklucza on mechaniczne przejęcie zapożyczonej treści. Osobiste piętno autora może się wyrazić np. w oryginalnym zestawieniu, kompilacji użytego motywu (jego części), a także na twórczym przetworzeniu zaczerpniętych z innych źródeł treści, np. stworzeniu zmienionych rysów twarzy, innym uchwyceniu postaci w miejscu i czasie, itd.
Sąd Najwyższy w wyroku z 31.12.1974 r.[35] stwierdził, że ochronie podlega nie temat, lecz jego indywidualizacja (postać i koncepcja bohatera oraz innych postaci, ich losy, określone sytuacje, opisy itp.), w związku z czymzaczerpnięcie tylko wątku cudzego utworu nie wymaga zgody autora dzieła inspirującego.
Mimo nieaktualnego już stanu prawnego, na gruncie którego doszło do wydania orzeczenia Sądu Najwyższego z 6.09.1938 r.[36], aktualne pozostają poczynione w tym wyroku wywody prawne. Kwestią, która podlegała w nim ocenie było to: „czy autor z elementów choćby powszechnie znanych […] potrafił stworzyć osobiste dzieło, czy też jego utwór jest tylko odtworzeniem istniejącego już kształtu artystycznego.” Sąd Najwyższy wskazał, że: „przy rozstrzyganiu tej kwestii należy brać pod uwagę […] jaki zachodzi stosunek pomiędzy artystyczną wartością użytych motywów, a ewentualnie nowym oryginalnym posługiwaniem się nimi przez autora”. Podstawą uchylenia przez Sąd Najwyższy orzeczenia sądu niższoinstancyjnego była właśnie ta okoliczność, że sądy te uznały użycie powszechnie znanych motywów a priori za nietwórcze. Te kwestie - jak wskazano jednak w wyroku - powinny być przedmiotem oceny biegłych sądowych, którzy potwierdziliby czy sporne wzory spełniają wymogi twórcze.[37] Nie można więc powiedzieć, że użycie twórczo przetworzonych przez osoby trzecie (innych twórców) motywów zaczerpniętych przez nich z domeny publicznej (charakterystycznych dla epoki strojów, postaci itd.) będzie zawsze dopuszczalne. Będzie to możliwe tylko wtedy (bez zgody tych twórców) jeśli „nowy twórca” nada zaczerpniętym elementom osobiste (nowe) piętno, o którym była już mowa powyżej lub zacytuje (np. sparafrazuje) oryginał. O sytuacjach granicznych rozstrzygną biegli.
Z punktu widzenia Modeli (także tych zainspirowanych), konieczne więc będzie ustalenie na ile ich twórca jest w stanie, korzystając z opisanych powyżej warstw utworu plastycznego, stworzyć własny obraz zindywidualizowany użytego motywu pochodzącego z danego świata fantasy lub Sci-Fi. Przy czym może on/ona korzystać (czerpać) z tych światów „do woli” proponując jednak „ich własne widzenie”.
V. Kwestia zależnego i inspirowanego utworu plastycznego
Wiele pisaliśmy powyżej o inspiracji lub opracowaniu cudzego utworu plastycznego. Wypada w tym miejscu zarysować konstrukcję obu tych praw.
Jak już wielokrotnie podkreślano powyżej, utworem samoistnym jest także utwór inspirowany, o którym wspomina art. 2 ust. 4 PrAut stanowiąc:
„Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem”.
Wyodrębnienie tej kategorii twórczości i wyjęcie jej spod obowiązku uzyskiwania zgody twórcy utworu bazowego (inspirującego) ma związek z założeniem o konieczności zapewnienia swobodnego obiegu kultury w obrębie autorskich praw majątkowych. Nie oznacza to, że utwór bazowy może zostać zupełnie pominięty w inspiracji. W szczególności uważa się, że inspiracja nie może doprowadzić do wulgaryzacji, spłycenia oryginału.[38] Natomiast istotą dzieła zależnego jest „twórcza ingerencja” w cudzy utwór (także jego twórcze części) – niejako „wyjęcie ich” i recypowanie w sposób widoczny w nowym utworze. Przykładami utworów zależnych będą: tłumaczenie, przeróbka, adaptacja. „We wszystkich tych przypadkach – co istotne – mamy więc do czynienia z takim wytworem pracy, w którym występują obok siebie elementy twórcze przejęte z utworu pierwotnego (macierzystego), znanego autorowi opracowania oraz elementy twórcze dodane przez autora opracowania (utworu zależnego). Nie można zatem mówić o opracowaniu wtedy, gdy z cudzego utworu przejęte są tylko niechronione elementy, takie jak np. sam pomysł, idea, fakty, same wyniki badań i ustalenia naukowe, zastosowana technika artystyczna itd.”[39] Przejęcie tych ostatnich trzeba uznać za inspirację.
Kryteria odróżnienia utworu inspirowanego od zależnego (tu: Miniatury) są naszym zdaniem możliwe np. na gruncie tzw.warstwowej teorii budowy utworu plastycznego, o której była mowa powyżej. Oznacza to, że istnienie warstw utworu plastycznego i ich każdorazowe przetworzenie może determinować naruszenie praw wyłącznych lub jego brak.
Reasumując, za Miniaturę (utwór zależny, wymagający zgody autora dzieła bazowego na jego rozpowszechnianie) będzie się uważać przykładowo dzieło, które:
powstało dzięki przekształceniu całego utworu wcześniejszego; wyróżnienie zapożyczonych składników jest tu niecelowe i zazwyczaj niemożliwe,
przejmuje pewne większe struktury oryginału,
zawiera całość lub znaczną część innego dzieła (cytat przekraczający dozwolone rozmiary),
przetwarza niektóre tylko składniki oryginału.[40]
VI. Cytat plastyczny
Od utworów inspirowanych lub zależnych należy odróżnić utwór z zapożyczeniami w postaci dozwolonego cytatu. Dozwolony użytek utworu innych osób jest w tym wypadku podyktowany interesem publicznym. Dlatego twórca nie ma prawa zakazać cytowania swego utworu. Co istotne, przy dozwolonym cytacie, przytaczany autor nie traci prawa do wynagrodzenia. Od tej zasady istnieją jednak wyjątki w postaci dozwolonego nieodpłatnego cytatu, który reguluje art. 29 ust. 1 PrAut:
„Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości".
Prawo autorskie nie dysponuje definicją legalną cytatu, jednak można na potrzeby niniejszego artykułu przyjąć, że jest nim „wierne lub sparafrazowane[41] przytoczenie innego drobnego utworu w całości lub jego fragmentu w określonym celu i w sposób, który pozwoli na dostrzeżenie i wyodrębnienie przytoczenia (cytatu) w nowym dziele jako całości”.[42]
Aby mówić o dozwolonym cytacie, utwór lub jego część, które mają zostać wykorzystane w nowym dziele, powinny zostać uprzednio udostępnione publicznie w jakiejkolwiek postaci, np. na stronie WWW (pierwszy warunek cytatu).
Aby można było korzystać z uprawnienia wynikającego z nieodpłatnego prawa cytatu, bo na nim wszystkim głównie zależy, osoba przejmując obce dzieło lub jego fragmenty powinna sama stworzyć utwór (drugi warunek cytatu), w rozumieniu art. 1 PrAut: samoistny (tu: Model), charakteryzujący się osobistym piętnem pracy twórcy w znaczeniu opisanym już powyżej. Czasem uznaje się, że cytat plastyczny pełni tylko funkcję ozdabiającą (inkrustującą) własną twórczość.[43] Kompilacji cytatów składającej się z cytatów z dzieł wielu autorów bez nadania temu wytworowi osobistego piętna nie będzie można uznać za utwór a tym samym za skorzystanie z dozwolonego nieodpłatnego cytatu.
Cytat plastyczny powinien odpowiadać pewnym ogólnym celom (trzeci warunek cytatu):
nauczania i wyjaśniania,
analizy krytycznej,
prawom gatunku twórczości.
Artykuł 29 ust. 1 PrAut cele te traktuje alternatywnie, wystarczy zatem spełnienie jednego, aby cytat spełniał warunki dozwolonego użytku publicznego. Szczególnie interesuje nas tutaj mniej oczywisty na pierwszy rzut oka cel o nazwie „prawa gatunku twórczości”. W dziedzinie sztuk plastycznych prawa gatunku twórczości są reprezentowane najczęściej przez kolaż.[44] Możliwa jest także np. karykatura. Sąd Najwyższy w wyroku z 23 listopada 2004 r.[45] stwierdził, że kolaż musi prowadzić do powstania samodzielnego utworu, który aby mógł zostać za takowy uznany, powinien na tyle zmieniać sens i sytuację przejmowanego utworu, by było wiadomo, że przedstawia własne spojrzenie autora na problematykę zawartą w utworze inspirującym a nie był zwykłym naśladownictwem. Tylko wtedy przejęcie cudzej twórczości nie będzie wymagać zgody twórcy ani wypłaty wynagrodzenia.
Czwarta przesłanka dotyczy cytowania urywków lub utworów drobnych w całości. Sąd Najwyższy w przytoczonym powyżej orzeczeniu z 23 listopada 2004 r. uznał, że cytowany urywek lub nawet cały drobny utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu własnej twórczości, aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne, samoistne dzieło.
Przesada w cytacie nie jest dozwolona. Prawo cytatu nie może być nadużywane, a ramy cytatu nie mogą przekroczyć dozwolonych rozmiarów co do jakości. W szczególności nagromadzenie w nowym dziele cytowanych wycinków nie może doprowadzić do odtworzenia znacznych co do jakości fragmentów cytowanego dzieła.[46]
Do istoty cytatu należy również obowiązek należytego przytaczania źródeł. Umieszczenie cytowanego autora dzieła plastycznego w spisie na stronie WWW, bez podania konkretnych zapożyczeń, nie spełnia tego wymogu.
W tej sprawie aktualny pozostaje wyrok Sądu Najwyższego z 15 czerwca 1989 r.[47], który stwierdza:
„1. Przypisywanie twórcy, że bez udokumentowania (…) dokonał zapożyczeń z cudzego dzieła, godzi w jego dobre imię i sławę opracowanego przezeń utworu. 2. Narusza autorskie dobra osobiste i popełnia w tej formie plagiat ten, kto przenosząc do swego utworu treści lub wyjątki z cudzego dzieła, wyraźnie w nim nie podał źródła dokonanego zapożyczenia (...). Temu wymaganiu (…) nie czyni zadość wymienianie bez wskazania, jakie to treści lub wyjątki zaczerpnął z cudzego dzieła (…)".
Można korzystać z dozwolonego cytatu plastycznego (nieodpłatnego) także odpłatnie we własnej działalności gospodarczej. Taką interpretację potwierdził również Sąd Najwyższy w wyroku składu siedmiu sędziów z 22 października 1976 r. (III CRN 150/76), w którym stwierdził m.in.:
„Treść (...) prawa autorskiego (dot. dozwolonego użytku – nasz przypis), poza ściśle wymienionymi (...) wypadkami, co do nieodpłatności rozpowszechniania utworów nie wyłącza rozpowszechniania tych utworów również odpłatnie w sytuacjach, gdy takie rozpowszechnianie bez zgody twórcy jest wyraźnie dozwolone".
Granicą prawa cytatu będzie w praktyce nienaruszanie tzw. „słusznych interesów” autora dzieła cytowanego oraz „normalnego korzystania z utworu”, zgodnie z art. 35 PrAut, który stanowi,
„Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy”.
Uznaje się, że kryterium „normalnego korzystania z utworu” ma ze swej istoty charakter ekonomiczno-handlowy, kierujący uwagę sądu w stronę działania nieuczciwego w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, podczas gdy drugie kryterium „słusznych interesów twórcy” należy odczytywać jako intencjonalne pozbawianie autora prawa do wynagrodzenia.[48]
W sytuacjach granicznych stwierdzenie łudzącego podobieństwa wymagać będzie oceny biegłych przez pryzmat analizy podobieństwa. Chodzi o analizę elementów dominujących i ich kompozycji przez pryzmat istotnych i dominujących zbieżności:
wynikających z zapożyczenia świadomego,
nieświadomego (imitacja wynika wówczas z silnego osadzenia dzieła w świadomości jego twórcy),
będących ewentualnie wynikiem przypadkowej tzw. podwójnej twórczości – bez wiedzy o sobie i efektach swojej pracy twórczej.[49]
Jeśli chodzi o ochronę bohatera fikcyjnego, konkretnej postaci ze świata fantasy lub sci-fi trzeba uwzględnić, że ochroną na gruncie prawa autorskiego nie będzie – według tego co napisaliśmy powyżej - temat i świat, w którym funkcjonuje ta postać, który mógł zostać np. wykreowany przez pisarza. Ochronie mogą podlegać imię postaci lub nazwa, charakterystyczne powiedzenia i cechy charakterologiczne oraz opis zewnętrzny postaci. Ten ostatni element powinien być jednak rygorystycznie (wąsko) interpretowany z uwagi na założenie swobody interpretacji twórczej postaci.[50] Możliwe są więc przetworzenia jako inspiracje w Modelach lub cytat na warunkach, o jakich wspomniano powyżej. Trzeba także pamiętać, że motywy wielu przedmiotów z wymienionych światów, np. pieczęci lakowej, zbroi, młotów będą typem tzw. dzieł ornamentacyjnych (nieprzedstawieniowych) determinowanych przede wszystkim swoją funkcjonalnością (zastosowaniem), a nie indywidualnym charakterem (pozbawionych treści w znaczeniu warstwy w postaci „obrazu zindywidualizowanego”).
Reasumując, nie jest łatwo i można by na pierwszy ogląd sądzić z powyższego, że lepiej nic nie robić. Nic bardziej mylnego. Uznajemy, że obecnie obowiązujące prawo jest łagodne dla tych, którzy rzeczywiście zechcą tworzyć własne dzieło, prawdziwie czerpiąc z innych; skądinąd chodzi tu o prawo autorskie, co jak sama nazwa wskazuje, zobowiązuje do bycia autorem, a nie kopistą tworzącym bez zgody Repliki czy nietwórcze Miniatury.
[1] Pod. red. M. Szymczaka, Warszawa 1998, cytujemy za ciekawą publikacją A. Michalaka, Ochrona modeli, replik i miniatur w prawie autorskim, MoP 2012 nr 9.
[2] Cytujemy za: S.Stanisławską-Kloc, „Plagiat i Autoplagiat”, czasopismo Infos Biura Analiz Sejmowych nr 16(108) z 27 lipca 2011 r.
[3] Formę w sensie technologicznym (wytwórczym) należy także odróżnić od formy utworu (tu: plastycznego) jako jednej z jego warstw, o czym będzie jeszcze mowa poniżej
[4] Podział na utwory samoistne i niesamoistne jest istotny, gdyż chodzi w nim o podział bazujący na kryterium skorzystania z twórczości (wkładów) innych osób. Będzie o tym mowa w dalszej części opinii.
[5] Nowość w sensie obiektywnym nie jest jednak konieczną przesłanką powstania utworu. Decydujące jest natomiast istnienie nowości w sensie subiektywnym. Będzie o tym mowa w dalszej części artykułu.
[6] Por. E.Traple „Dzieło zależne jako przedmiot prawa autorskiego”, Warszawa 1979, s. 19.
[7] W przeciwieństwie np. do utworów naukowych, w których chroniona na gruncie prawa autorskiego jest tylko forma, a nie treść jako taka, która jest „nam dana” (dostępna każdemu) i wiąże się z wolnym aktem poznania zasad panujących w naturze.
[8] Określenia tego za W. Tatarkiewiczem używa Wojciech Machała w: „Utwór przedmiot prawa autorskiego”, Warszawa 2013 s. 148 i n.
[9] Wyrok z 16.07.2009, Infopaq C-5/08, pkt 45.
[10] Zob. wyrok Sądu Najwyższego z 25 maja 2011 r. (II CSK 527/10, omówienie J.P.Kolczyński oraz P.D.Antas “A Person Making Editorial Changes to a Scientific Paper is Entitled to Claim the Joint Authorship of Such a Work: Judgment of the Polish Supreme Court of May 25, 2011 in Case II CSK 527/10” [w:] European Intellectual Property Review (EIPR 2012), tom 34, zeszyt 6, s. 419-422 oraz na PrawoAutorskie.pl, publikacja z 29.06.2012).
[11] Może więc chodzić np. o pytanie o ochronę części zbroi czy narzędzi walki postaci ze świata fantasy lub Sci-fi. W sporze amerykańskiej spółki Games Workshop Limited producenta gry Warhammer, ze spółką Chapterhouse StudioCopyright Office dla Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej odmówił jednak uznania za utwór zdatny do rejestracji tzw. „shoulder pads” uznając, że ten fragment postaci jest zbyt minimalny dla celów rejestracji. Warhammer według Wikipedii to : „gra komputerowa z gatunku MMORPG stworzona przez Mythic Entertainment i wydana przez Electronic Arts 18 września 2008 na platformę Windows”. Natomiast „MMORPG (skrót od Massively multiplayer online role-playing game) – [to] rodzaj gier komputerowych RPG, w których duża liczba graczy może grać ze sobą w wirtualnym świecie. Podobnie jak w innych rodzajach RPG gracz wciela się w postać i kieruje jej działaniami. Dostęp do gier MMORPG zwykle jest zapewniany przez producenta gry”.
[12] Zob. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2012 r. (IV CSK 23/12 (drewniany skopek), omówienie J.P.Kolczyński, P.D.Antas „Polish Supreme Court Rules that Exclusive Rights Related to a Protected Trade Mark do not Cover Spatial Content (Material) that is the Inspiration for that Trade Mark” [w:] EIPR 2013 nr 7/2013 s. 426-429 oraz na PrawoAutorskie.pl, publikacja z 31.08.2013).
[13] Jak podaje E.Traple za J.Krzyżanowskim w przytoczonej powyżej publikacji z 1979 r. „Od czasów Homera po wiek XIX zasadą twórczości pisarskiej było wręcz naśladowanie w tematyce wielkich poprzedników. W Grecji starożytnej te same wątki oglądano w tragediach Ajschylosa, Sofoklesa, Eurypidesa i innych dramaturgów. Szekspir dzięki wspaniałej formie tworzył – za pomocą wątków innych sztuk – arcydzieła. Nie oznaczało to jednak jakiegokolwiek naruszania cudzych dóbr ani prób plagiatu. Przedmiotem rozbudowanej akcji epickiej mogą być także wydarzenia opisywane w kronikach dziennikarskich, protokołach policyjnych i sądowych, motywy literatury ludowej, fraszek. Motyw „Świtezianki” Adama Mickiewicza, oparty na związku miłosnym istoty demonicznej – rusałki z człowiekiem, który wbrew zobowiązaniu próbuje dociec jej pochodzenia i wskutek tego ją traci, znany jest niemal na całej kuli ziemskiej. Konflikty miłosne na tle sporu granicznego znajdują odbicie w „Panu Tadeuszu”, „Zemście” i wielu innych utworach. Wskutek nieznajomości zasady, iż elementy takie są własnością ogólnoludzką, wspólną, wybuchło szereg zbytecznych sporów. Wystąpiono na przykład przeciwko Sieroszewskiemu w okradzenie braci Grimmów w „Bajkach” wydanych w 1910 r., nie zdając sobie sprawy, że klasyczne teksty bajek niemieckich ogłoszone przez tych zbieraczy mają swoje odpowiedniki we wszystkich krajach Europy”.
[14] Sam proces twórczy jako taki, a więc - najogólniej - zespół kroków i technik podjętych dla ustalenia dzieła, nie podlega ochronie prawnoautorskiej jako związany raczej ze sferą technologiczną, warsztatową. Jedynie efekt tego procesu (utwór) takiej ochronie podlega.
[15] Działanie pod nadzorem lub w oparciu o instrukcję obsługi, np. układanie na tej podstawie konstrukcji z klocków Lego, nie będzie przejawem działalności twórczej.
[16] Por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 2005-06-30, IV CK 763/04, Opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna rok 2006, Nr 5, poz. 92, str. 91.
[17] Pisanie o intencjonalności jest jednak dość ryzykowne, ale podejmujemy to wyzwanie. Mówi się bowiem, że intencjonalność (zamiar) w postawaniu utworu nie jest konieczny (por. np. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, sygn. akt I ACa 827/11 niepubl). Uznajemy jednak, że dla tego rodzaju sztuki o charakterze wyższym, zamiar jest niejako wpisany w proces twórczy. Choć zgadzamy się, że nie jest on rozstrzygający.
[18] Por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 września 1995 r., sygn. akt I ACr 620/95, cyt. za: J. Barta, M. Czajkowska-Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski, R. Markiewicz, E. Traple, Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Warszawa 2003, s. 63.
[19] I CK 281/05, Opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna rok 2006, Nr 11, poz. 186, str. 64.
[20] Celowo pomijamy tutaj analizę niesamoistnych Miniatur.
[21] Przykładowo w grze on-line „Warhammer Online: Age of Reckoning”, powstałej na podstawie świata fantasytworzonego od 1983 r. Według Wikia na stronie (http://pl.fantasy.wikia.com/wiki/Warhammer_FRP) „Akcja Warhammera rozgrywa się przede wszystkim w fikcyjnym Starym Świecie wzorowanym na Europia z przełomu późnego średniowiecza i renesansu. Jednak przygody mogą być rozgrywane także w Nowym Świecie, Lustrii, Arabii, Południowych Krainach, Kitaju, Nipponie, Królestwie Ind i Pustkowiach Chaosu. W świecie tym występują cztery grywalne rasy - ludzie, elfy, krasnoludy i niziołki, chociaż istnieją dodatki, które umożliwiają grę ogrami czy gnomami. Glob ten jest zamieszkiwany także przez wiele ras i stworzeń z którymi czasem gracze muszą się zmierzyć, do najczęściej spotykanych należą orkowie, gobliny, skaveny, Mutanty i Zwierzoludzie”.
[22] Tego, aktualnego wciąż określenia używała pierwsza polska ustawa o prawie autorskim z 1926 r. w art. 1. Należy tylko zasygnalizować, że koncepcja osobistego piętna twórcy jest także przedmiotem krytyki jako „anachroniczna” i „fikcyjna” – por. W.Machała, op.cit., s. 168 i n. krytykujący pogląd D.Flisaka wyrażony w: „Pojęcie utworu w prawie autorskim – potrzeba głębokich zmian”, PPH 2006. z. 12 oraz „Utwór multimedialny w prawie autorskim”, Warszawa 2008.
[23] Tak: J.Barta i R.Markiewicz w: J.Barta i inni, „Prawo autorskie i prawa pokrewne, komentarz.”, Warszawa 2011, s. 23, pkt. 15.
[24] Tak: E.Traple, op.cit. s. 35.
[25] I CR 92/83, opubl. Legalis.
[26] Stosowanym czasem w polskim orzecznictwie wzorcem na istnienie dzieła wcześniejszego jest tzw. test statystycznej jednorazowości. Zakłada on sądowe badanie, czy takie samo lub bardzo podobne dzieło powstało już wcześniej oraz czy jest statystycznie prawdopodobne sporządzenie w przyszłości takiego samego dzieła przez inną osobę. Odpowiedź przecząca na obie kwestie uzasadnia tezę o istnieniu cechy indywidualności dzieła. (por. np. w krytykowanym wyroku Sądu Najwyższego z 27.02.2009 r. V CSK 337/08, LEX nr 488738.) Test sam w sobie może w skrajnym wypadku (czego nie pochwalamy) doprowadzić do usunięcia z perspektywy oceny badania samego procesu twórczego; nie zaobserwowaliśmy tego jednak w praktyce sądów. Tego chciał zresztą jego twórca Max Kummer w pracy „Das Urheberrechtlich schutzbare Werk”, Berno 1968 i nie spotkał się z większą przychylnością w kontynentalnej nauce prawa autorskiego. W Polsce niewielką krytykę testu m.in. na płaszczyźnie procesowej jako nadmiernie zdanego na opinię biegłych co do charakteru utworu, co może pozbawiać sąd oceny „walorów dzieła” przedstawił D.Flisak w Księdze jubileuszowej dedykowanej profesorom Januszowi Barcie i Ryszardowi Markiewiczowi „Spory o własności intelektualną” i tam: Maxa Kummera teoria statystycznej jednorazowości – pozorne rozwiązanie problematycznej oceny indywidualności, Warszawa 2013 s. 283-292.
[27] Przyjmujemy tu z pewnymi modyfikacjami ciekawą koncepcję indywidualności wyrażoną przez W.Machałę, op.cit. s. 181 i n.
[28] Por. A.Kopff, op.cit. s. 49. Pojawiają się nowsze koncepcje badania struktury dzieł, które tu tylko odnotujemy przykładowo przywołując publikację Małgorzaty Stępień pt. „Strukturalna budowa utworu. Dzieło literackie w filozofii, naukach humanistycznych, literaturoznawstwie i prawie autorskim, Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012.
[29] Por. także: M.M.Bieczyński, Prawne granice wolności twórczości artystycznej w zakresie sztuk wizualnych, Warszawa 2011 s. 235.
[30] Cytaty z publikacji A.Kopffa podane za M.M.Bieczyński, op.cit., s. 233-234, przypis. 233.
[31] Op.cit. s. 237
[32] Tak: A.Kopff, op.cit. s. 53.
[33] Wikipedia twierdzi, że postaci elfów powstały w mitologii germańskiej.
[34] Wikipedia podaje przy opisie elfów, że: „wspólne pozostają jednak przeważnie pewne elementy natury oraz wyglądu elfów: spiczaste uszy; długowieczność albo wręcz nieśmiertelność; związki z naturą i lasem, a zazwyczaj także morzem; uzdolnienia magiczne; piękny wygląd; długie włosy (najczęściej blond lub srebrzyste albo czarne); piękny i melodyjny głos; niezrównane umiejętności łucznicze; bardzo dobrze rozwinięte zmysły; w zależności od uniwersum wyróżniają się szczególnie wysokim lub niskim wzrostem.”
[35] I CR 659/74, opubl. T.Grzeszak, Prawo autorskie, orzecznictwo, CD-ROM
[36] I K 651/37, OSNK 1938, Nr 2, poz. 45.
[37] Podajemy i cytujemy za: W.Machała, op.cit. i tam przypis 66.
[38] E.Traple, op.cit., s. 36.
[39] Tak: J. Barta/R. Markiewicz w: System prawa prywatnego, Prawo autorskie, t. 13, Warszawa 2008, s. 36-38.
[40] R.Markiewicz/J.Barta, op.cit.
[41] Naszym zdaniem parafraza jest możliwa także w obrębie dzieł plastycznych (obraz, rzeźba jako parafraza, itp.), choć klasycznie parafraza jest utożsamiana z tekstem pisanym.
[42] Definicja ta nawiązuje do tej zaprezentowanej na gruncie kulturoznawczym w publikacji S. Morawskiego, O cytacie bez cytatu, przytoczonej w publikacji elektronicznej T.Kostyrko opublikowanej pod adresem:http://www.iphils.uj.edu.pl/estetyka_reklamy/pdf/2_Kostyrko.pdf pt. „Sytuacja dzieła sztuki jako cytatu w reklamie”, s. 20.
[43] Por. L.Małek, Cytat w świetle prawa autorskiego”, Warszawa 2011, s. 89.
[44] Według cytowanego powyżej Słownika języka polskiego kolażem jest „dzieło powstałe z połączenia elementów różnych dzieł lub elementów pochodzących z różnych stylów lub gatunków sztuki”.
[45] I CK 232/04, Opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna rok 2005, Nr 11, poz. 195, str. 87.
[46] Por. wyrok TSUE ws. C-5/08 Infopaq z 16.07.2009 r.
[47] III CR 139/89
[48] Por. J.Barta/R.Markiewicz, w: System…, op.cit. s. 419 i tam pogląd E.Traple (przypis 170).
[49] Por. M.M.Bieczyński, op.cit. s. 270. Por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29.06.2007 r. (I ACa 546/07, opubl. OSA 2009, Nr 4, poz. 11): „Wykorzystanie elementów myśli twórczej, w szczególności przez nawiązywanie do dominującego graficznego elementu projektu, jest szczególnie istotne dla oceny naruszenia praw autorskich w kampanii reklamowej opartej na reklamie graficznej".
[50] Por. K.Grzybczyk, Dzieło reklamowe i jego twórca, Warszawa 1999, s. 37.
* Grafika w pkt III - Autor: Michal Ivan, Słowacja michalivan82(AT)gmail(DOT)com
Transakcje obciążone opłatą produkcyjno-importową na rzecz twórców oraz informacje i dokumenty, których może żądać właściwa organizacja zbiorowego zarządzania – omówienie Uchwały Sądu Najwyższego z 26 października 2011 r. (III CZP 61/11) | 12.03.2012, 15:39
Co wolno, czego nie wolno | 02.07.2008, 10:28
Public lending right, utwory osierocone, niedostępne w handlu i inne podstawowe pytania do nowelizacji prawa autorskiego wchodzącej w życie 20.11.2015 | 26.11.2015, 13:13
Indywidualność, Dozwolony użytek, Oryginalność, Plagiat, Dzieło