Source: http://exante.pl/2018/04/10/rekojmia-za-wady-rzeczy/
Timestamp: 2018-11-17 09:30:11+00:00
Document Index: 38991122

Matched Legal Cases: ['art. 557', 'art. 5561', 'art. 568', 'art. 563', 'art. 563', 'art. 563', 'art. 563', 'art. 9', 'art. 563', 'art. 545', 'art. 545', 'art. 559', 'art. 5562', 'art. 5562', 'art. 556', 'art. 548', 'art. 544', 'art. 548', 'art. 544', 'art. 544']

Rękojmia za wady rzeczy | Exante - Doradztwo prawne | Wszystko czego potrzebujesz Rękojmia za wady rzeczy | Exante – Doradztwo prawne | Wszystko czego potrzebujesz
Strony mogą dowolnie kształtować, co może być przedmiotem sprzedaży, ale jest niezmiernie ważne, aby obie strony wiedziały, co zbywają (nabywają) i jakie właściwości ma ta rzecz. Jeżeli np. kupujący zgodzi się kupić rzecz zepsutą, gorszej jakości czy też używaną, a sprzedawca go o tym uprzedził, to jest to prawidłowa umowa sprzedaży. Brak odpowiedzialności sprzedawcy za wady, o których klient został poinformowany, potwierdza brzmienie art. 557 § 1 k.c.: „Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy”.
Natomiast w sytuacji, gdy kupujący jest przekonany, iż np. kupuje rzecz nową, o określonych właściwościach czy też działającą zgodnie z przeznaczeniem, a później okaże się, że towar nie jest taki, jak powinien, to po stronie sprzedawcy powstaje odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne lub prawne. Nie ma żadnych obiektywnych kryteriów pozwalających ustalić, jak duże musi pozostawać odstępstwo, aby uznać je za wadę fizyczną.
W praktyce pomiędzy sprzedawcami a kupującymi dochodzi do częstych sporów na tle cech towaru i jego jakości. Co istotne, zastrzeganie w treści oferty, że dostarczony towar może różnić się na przykład od przedstawionego na fotografii, stanowi niedozwoloną klauzulę umowną, stąd nie wolno tego czynić. Rozwiązanie stanowi natomiast zamieszczanie jak najszerszego opisu oferowanego przedmiotu, w którym zostaną wymienione w sposób kompleksowy wszystkie lub prawie wszystkie cechy towaru — wówczas kupujący nie może twierdzić, że zakupiony towar nie odpowiada opisowi i w związku z tym zawiera wadę fizyczną. W przypadku artykułów wyrabianych ręcznie powinna pojawić się informacja, że nie są to przedmioty wytwarzane seryjnie, każdy z nich może posiadać pewne unikalne cechy i przez to nie są identyczne. Jeżeli klient wyrazi zgodę na zakup rzeczy mimo tych zastrzeżeń, to wówczas trudno mówić o niezgodności dostarczonego przedmiotu z umową, skoro kupujący został poinformowany o ewentualnych „wadach”.
Rękojmia za wady jest szczególnym rodzajem odpowiedzialności majątkowej z mocy prawa za dostarczenie towarów z wadami i dotyczy zarówno rzeczy nowych, jak i używanych. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, absolutny i niezależny od winy czy też wiedzy sprzedawcy. O wadach fizycznych mówi art. 5561 § 1 k.c.:
W zależności od tego, kto zawiera umowę (przedsiębiorca czy konsument) długość rękojmi oraz uprawnienia z niej wynikające mogą być zupełnie różne, stąd niezwykle ważne jest określenie przy rozpatrywaniu jakichkolwiek roszczeń, czy mamy do czynienia z umową konsumencką.
Terminy związane z rękojmią za wady określa art. 568 § 1-2 k.c.:
2. Roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady. Jeżeli kupującym jest konsument, bieg terminu przedawnienia nie może zakończyć się przed upływem terminu określonego w § 1”.
Powyższe oznacza, że w stosunku do rzeczy ruchomych:
konsument zawsze jest chroniony rękojmią minimum przez 2 lata od chwili nabycia rzeczy, z wyjątkiem rzeczy używanych, gdzie rękojmia może wynosić 1 rok;
jeżeli przedsiębiorcy nie zawarli umowy, gdzie wyłączyli lub ograniczyli rękojmię, to w takim przypadku również rękojmia trwa przez 2 lata od chwili nabycia rzeczy.
Przy umowach zawieranych między przedsiębiorcami obowiązuje przepis, który stanowi, że kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później — jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu (art. 563 § 1 k.c.).
W poprzednim stanie prawnym obowiązek zawiadomienia o stwierdzonej wadzie w określonym czasie obciążał również kupującego będącego konsumentem: „Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należytej staranności mógł ją wykryć. Minister Handlu Wewnętrznego może w drodze rozporządzenia ustalić krótsze terminy do zawiadomienia o wadach artykułów żywnościowych” (art. 563 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 25 grudnia 2014 r.).
W wyniku przyjęcia ustawy o prawach konsumenta powyższe reguły zostały zmodyfikowane — aktualnie obowiązek zbadania rzeczy i niezwłocznego zawiadomienia sprzedawcy o wadzie obciąża wyłącznie przedsiębiorców zawierających transakcje między sobą, natomiast nie dotyczy kupujących będących konsumentami. Jak pisze W. P. Matysiak, „Porównanie art. 563 k.c. w dotychczasowym i aktualnym brzmieniu prowadzi do wniosku, że ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie surowszej odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi. Do chwili wejścia w życie ustawy o prawach konsumenta na kupującym ciążył obowiązek zawiadomienia sprzedawcy o wadzie rzeczy w terminie określonym w art. 563 § 1 k.c. Podobny obowiązek wynikał z art. 9 ust. 1 u.s.k. Jego naruszenie skutkowało utratą przez kupującego uprawnień z tytułu rękojmi. W chwili obecnej obowiązek ten został utrzymany wyłącznie w odniesieniu do umowy sprzedaży zawartej pomiędzy przedsiębiorcami. W przypadku umów sprzedaży, w których kupujący nie ma statusu przedsiębiorcy, obowiązek ten nie występuje. Prowadzi to do wniosku, że odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi została zaostrzona w stosunku do jej pierwotnego kształtu – co do zasady została ona oderwana od obowiązku zawiadomienia sprzedawcy o wadzie rzeczy” (W. P. Matysiak, Komentarz do art. 563 Kodeksu cywilnego, w: Kodeks cywilny. Komentarz do zmian wprowadzonych ustawą z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, red. D. Lubasz, WK 2015).
W związku z powyższym należy stwierdzić, że kupujący będący konsumentem może zawiadomić sprzedawcę o stwierdzonej wadzie w dowolnej chwili, byle zawiadomienie zostało dokonane w okresie, gdy sprzedawca jeszcze ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady rzeczy. Jednakże należy pamiętać o bardzo istotnej kwestii związanej z aktami staranności przy odbiorze rzeczy przesłanej za pośrednictwem np. firmy kurierskiej — art. 545 § 2 k.c. mówi, że „W razie przesłania rzeczy sprzedanej na miejsce przeznaczenia za pośrednictwem przewoźnika, kupujący obowiązany jest zbadać przesyłkę w czasie i w sposób przyjęty przy przesyłkach tego rodzaju; jeżeli stwierdził, że w czasie przewozu nastąpił ubytek lub uszkodzenie rzeczy, obowiązany jest dokonać wszelkich czynności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika„. Oznacza to, że kupujący jest zobligowany z mocy ustawy do sprawdzenia, czy w trakcie przewozu nie nastąpił „ubytek” lub „uszkodzenie” rzeczy. To na nim spoczywa ciężar podjęcia wszystkich działań, które mogą prowadzić do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika. W związku z powyższym, jeżeli nabywca towaru nie zastosował się do treści art. 545 § 2 k.c., to nie powinien wysuwać wobec sprzedawcy roszczeń dotyczących uszkodzenia przesyłki w transporcie, skoro sam nie dopełnił ciążących na nim obowiązków.
Zgodnie z art. 559 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. W odniesieniu do konsumentów ustawodawca wprowadził korzystne dla ich interesów domniemanie prawne w art. 5562 k.c.: „Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego”.
Oznacza to, że w przypadku zgłoszenia roszczenia w ramach rękojmi przez klienta posiadającego status konsumenta przyjmuje się istnienie wady w momencie przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Klient w okresie roku od dnia wydania rzeczy nie jest zobowiązany udowodnić, że otrzymał wadliwy towar — sytuacja dowodowa wygląda dokładnie odwrotnie, ponieważ to sprzedawca w razie ewentualnego sporu musi posiadać dowody, że dostarczył rzecz w umówionym stanie, a wada powstała później z winy kupującego lub innej osoby trzeciej.
Ustanowienie niekorzystnego dla sprzedawcy domniemania w art. 5562 k.c. nie jest równoznaczne z tym, że domniemanie jest niewzruszalne. „Aby konsument mógł skorzystać z przedmiotowego domniemania, wada musi się ujawnić i zostać stwierdzona w ciągu roku od dnia wydania rzeczy. Przyjęcie przedmiotowego domniemania powoduje, że konsument nie będzie musiał wykazywać, że wada lub też jej przyczyna istniały w chwili przejścia na niego niebezpieczeństwa. To na sprzedawcy będzie więc spoczywać – w celu uchronienia się od odpowiedzialności – obowiązek przeprowadzenia dowodu uchylającego domniemanie (łac. presumptionis iuris tantum) przez wykazanie, że stwierdzona przez kupującego w okresie roku od dnia wydania wada lub przyczyna wady nie istniała w chwili przejścia na niego niebezpieczeństwa” (J. Janeta, Komentarz do art. 556(2) Kodeksu cywilnego, w: Kodeks cywilny. Komentarz do zmian…).
W świetle powyższych ustaleń jeżeli sprzedawca będzie dysponował odpowiednimi dowodami, że wada nie istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego, to nie będzie ponosił odpowiedzialności z tytułu rękojmi.
Niezwykle istotne staje się określenie momentu „przejścia niebezpieczeństwa na kupującego”. W pierwszej kolejności należy przytoczyć art. 548 § 1 k.c.: „Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy”. Oznacza to, że od momentu, gdy rzecz zostaje przekazana przez sprzedawcę kupującemu, sprzedawca przestaje ponosić odpowiedzialność za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy i ryzyko to w całości przejmuje kupujący. Jeżeli sprzedaż następuje w „tradycyjny” sposób, czyli kupujący odbiera rzecz bezpośrednio od sprzedawcy, to sprawa jest oczywista — jeżeli nabywca odbiera towar, to trudno, żeby sprzedawca odpowiadał np. za jego zniszczenie w transporcie dokonywanym przez kupującego. Sprawa komplikuje się w sytuacji, gdy sprzedaż odbywa się na odległość i między sprzedawcą a kupującym pośredniczy przewoźnik (np. w postaci firmy kurierskiej). W takim przypadku sprzedawca nie przekazuje kupującemu towaru z rąk do rąk, więc trudniej określić chwilę, gdy następuje „wydanie rzeczy”.
Jednakże i w tym zakresie przychodzą z pomocą przepisy prawa cywilnego, a w szczególności art. 544 § 1 k.c.: „Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju”. Warunek wydania rzeczy — a tym samym przejście niebezpieczeństwa przypadkowej utraty lub uszkodzenia przesyłki — zostaje spełniony już w chwili przekazania towaru przewoźnikowi. Przepisy te stosuje się wyłącznie w sytuacji, gdy nie mamy do czynienia z umową konsumencką — kiedy kupującym jest konsumentem, ustawodawca postanowił, że wydanie następuje dopiero z chwilą wręczenia przesyłki nabywcy, a nie przewoźnikowi, zaś odmienne postanowienia są nieważne: „Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne” (art. 548 § 3 k.c.).
Tutaj ujawnia się jaskrawa różnica między reżimem konsumenckim i niekonsumenckim: w pierwszym przypadku całe ryzyko spoczywa na sprzedawcy, natomiast w drugim — na kupującym. Konsekwencje zastosowania art. 544 § 1 k.c. komentuje się następująco: „Wydanie uważa się za dokonane z chwilą powierzenia rzeczy przewoźnikowi, ale tylko takiemu, który trudni się przewozem tego rodzaju rzeczy. Wynika z tego jednoznacznie, że cały przewóz realizuje się na ryzyko kupującego. Konsekwencje takiego stanu są wielorakie, na przykład w razie uszkodzenia rzeczy lub jej całkowitego zniszczenia (które jest także przypadkiem „utraty” rzeczy) w przewozie, będących następstwem nienależytego jej zabezpieczenia czy opakowania, możliwość obciążenia odszkodowaniem sprzedawcy zależeć będzie od tego, czy kupującemu uda się wykazać, że to właśnie sprzedawca (lub osoby, za które ponosi odpowiedzialność) nienależycie opakował i zabezpieczył rzecz na czas przewozu – nie może on natomiast odmówić zapłaty ceny lub obniżyć ją stosownie do rozmiaru uszkodzeń rzeczy” (zob. Z. Gwalik, Komentarz do art. 544 Kodeksu cywilnego, w: Kodeks cywilny. Komentarz, t. 3: Zobowiązania – część szczególna, red. A. Kidyba, LEX 2014).