Source: http://prawo.vagla.pl/node/8291
Timestamp: 2019-07-22 12:23:39+00:00
Document Index: 37141528

Matched Legal Cases: ['art. 11', 'art. 36', 'art. 234', 'art. 10', 'art. 36', 'art. 10', 'art. 7', 'art. 36', 'art. 36']

Z problemów domeny publicznej: Popeye | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Z problemów domeny publicznej: Popeye
Pn, 2009-01-05 17:05 by VaGla
Postać Popeye-a została stworzona przez Elziego Crislera Segara, który zmarł w 1938 roku. Zgodnie z omawianymi już w tym serwisie zasadami (por. 1 stycznia 2009 - Dzień Domeny Publicznej, Prawa autorskie Siostry Faustyny) - autorskie prawa majątkowe wygasają (w Europie) 70 lat po śmierci twórcy. Z tej racji rysunki Elziego Crislera Segara przeszły do domeny publicznej z dniem 1 stycznia 2009 roku. Oczywiście wiąże się z tym kilka problemów.
O przejściu do domeny publicznej prac Elziego Crislera Segara pisze the Times w tekście Popeye the Sailor copyright free 70 years after Elzie Segar's death. W artykule zwrócono uwagę, że w USA prace te będą chronione jeszcze do 2024 roku, gdyż w USA jakiś czas temu, w 1998 roku, przyjęto ustawę Sonny Bono Copyright Term Extension Act (por. wzmianki w tym serwisie: Baza domeny publicznej, Czy będzie pierwsza victoria?, Rozszerzenie praw w sądzie). Generalnie ustawa zrównała ochronę autorskich praw majątkowych z modelem europejskim (70 lat po śmierci twórcy), jeśli powstały w ramach kooperacji kilku twórców ("a joint work prepared by two or more authors who did not work for hire") - czas ochrony mija 70 lat po śmierci ostatniego z nich, ale jednocześnie wprowadziła zasadę, że prawa do niektórych utworów ("For works made for hire, and for anonymous and pseudonymous works (unless the author’s identity is revealed in Copyright Office records)") ich ochrona trwa przez 95 lat od ich publikacji, albo 120 lat od ich ustalenia (kreacji), w zależności od tego, który z tych momentów wypadnie wcześniej (wówczas wybiera się wcześniejszy).
Co to znaczy "works made for hire" (Wikipedia: Work for hire, WFH)? To pewna kategoria utworów, która powstała w ramach działań korporacyjnych (w polskich relacjach byłyby to utwory pracownicze i utwory zbiorowe). Trochę na ten temat znaleźć można w publikacji pt. Works Made for Hire Under the 1976 Copyright Act (PDF), wydanej przez United States Copyright Office. Tam też zacytowano ustawową definicję prac kategoryzowanych jako "works made for hire", rozumianych na gruncie Section 101 amerykańskiego prawa autorskiego, jako:
1 a work prepared by an employee within the scope of his or her employment;
2 a work specially ordered or commissioned for use as a contribution to a collective work, as a part of a motion picture or other audiovisual work, as a translation, as a supplementary work, as a compilation, as an instructional text, as a test, as answer material for a test, or as an atlas, if the parties expressly agree in a written instrument signed by them that the work shall be considered a work made for hire. For the purpose of the foregoing sentence, a “supplementary work” is a work prepared for a publication as a secondary adjunct to a work by another author for the purpose of introducing, concluding, illustrating, explaining, revising, commenting upon, or assisting in the use of the other work, such as forewords, afterwords, pictorial illustrations, maps, charts, tables, editorial notes, musical arrangements, answer material for tests, bibliographies, appendixes, and indexes; and an “instructional text” is a literary, pictorial, or graphic work prepared for publication and with the purpose of use in systematic instructional activities.
Widać z tego, że chodzi nie tylko o prace, które powstały w ramach stosunku pracy, ale również o prace specjalnie zamówione u twórcy, jako element utworu zbiorowego.
W polskich warunkach będziemy mówili o utworze zbiorowym, o którym mowa w art. 11 ustawy oprawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten brzmi:
Na gruncie polskiego prawa należy rozróżnić indywidualny wkład twórczy włączony do utworu zbiorowego (poszczególne utwory - np. hasło w encyklopedii) - ten jest chroniony na zasadach (nazwijmy je tak) ogólnych, a więc 70 lat po śmierci twórcy, oraz prawa autorskie do utworu zbiorowego jako takiego, czyli efektu kooperacji wielu podmiotów (całej encyklopedii).
Utwór zbiorowy, to utwór, do którego prawa autorskie przysługują z mocy ustawy komuś innemu niż twórca, dlatego też w przypadku takiego utworu będzie miał zastosowanie art. 36 pkt 3, na który starają się powoływać Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, twierdząc, że autorskie prawa majątkowe do "Dzienniczka" autorstwa św. Faustyny jeszcze nie wygasły.
W przypadku utworu zbiorowego - na gruncie polskiej ustawy - ochrona liczona jest od daty rozpowszechnienia lub ustalenia (gdy utwór nie był rozpowszechniony). Oznacza to, że elementy włączone do pracy zbiorowej mogą już należeć do domeny publicznej, ale całość pracy może być jeszcze chroniona (w szczególności, gdy utwór zbiorowy został rozpowszechniony już po śmierci jednego z twórców - wówczas 70 lat od rozpowszechnienia takiego utworu wypadnie później, niż 70 lat od śmierci twórcy). Może być też odwrotnie, gdy do utworu zbiorowego prawa wygasły, gdyż - pokazując to na abstrakcyjnym nieco przykładzie - do encyklopedii włączono utwór stworzony przez dwudziestoletniego twórcę, utwór zbiorowy został momentalnie rozpowszechniony, zaś twórca części mającej samodzielne znaczenie przeżył kolejne 70 lat od rozpowszechnienia i jeszcze trochę. W tym "jeszcze trochę" będzie tak, że utwór zbiorowy nie jest już chroniony, bo autorskie prawa majątkowe przysługujące wydawcy lub producentowi wygasły po 70 latach od rozpowszechnienia, ale prawa do części mającej samodzielne znaczenie gospodarcze, które to prawa przysługują twórcy tej części, będą chronione jeszcze 70 lat po jego śmierci.
Tak czy inaczej w Europie rysunki Popeye-a wykonane ręką Elziego Crislera Segara przeszły do domeny publicznej (rysownik zmarł w 1938 roku), a odrębnie trzeba analizować prawa do komiksów, jako pewnego rodzaju utworów zbiorowych (w USA dodatkowo trzeba analizować utwory w kategorii: "works made for hire"). Taki komiks nie składa się wszak jedynie z rysunków (utworów graficznych), i by powstał muszą kooperować również inne osoby, tekściarz, twórca scenariusza komiksu, itp. Ich wspólna praca składa się na komiks.
Powyższe wiąże się z kolejną falą dyskusji na temat wydłużenia czasu ochrony autorskich praw majątkowych, by "zrównać" czas ochrony w USA i innych cześciach świata (por. Wydłużenie czasu ochrony do 95 lat - na konsultacje społeczne w Polsce: 5 dni).
Poza tymi dywagacjami jest jeszcze problem ochrony znaków towarowych. Jak zauważa the Times - prawa ze znaku towarowego, który zbieżny jest z "wizerunkiem" kreskówkowej postaci Popeye-a, przysługują "syndykatowi" King Features, a więc pośrednio korporacji Hearst Corporation. I teraz pojawia się interesujący problem, bo wygaśnięcie autorskich praw majątkowych do rysunków autorstwa Segara oznaczać może - jak twierdzi cytowany w the Times Mark Owen - prawo do wykorzystania tych rysunków, drukowania ich na koszulkach czy w inny sposób, ale już sprzedawanie np. zabawek przedstawiających Popeye-a może stanowić delikt nieuczciwej konkurencji w związku z naruszeniem praw do znaku towarowego ("you could be infringing the trademark").
« Statystyki spraw z zakresu prawa autorskiego, prawa własności przemysłowej i zwalczania nieuczciwej konkurencji | Domena publiczna: format danych i okolice a prawo »
Mahatma Gandhi: w Indiach - 60 lat po śmierci twórcy
Pn, 2009-01-05 18:57 by VaGla
Okolice 1 stycznia to czas, w którym warto przyglądać się doniesieniom ze świata, które dotyczą public domain. Przyglądam się i właśnie znalazłem tekst Reutersa z Indii: Mahatma Gandhi's works to go public 60 years after his death. Tam też przywołanie tamtejszej "podstawy prawnej" (ustawy z 57 roku):
Trust authorities said they did not want to ask the government for an extension of the copyright, based on the leader's philosophies.
W tym tekście też informacja, że chociaż społeczność generalnie zgadza się z przejściem prac Gandhiego do domeny publicznej, są głosy, by jednak przejrzeć obowiązujące tam prawo, by dało się ustrzec przed "błędna interpretacją" (misinterpretation) dzieł Gandhiego, wykorzystywanych przez różnych wydawców już po upływie czasu ochrony...
Jeszcze w sprawie czasu
Śr, 2009-01-21 04:44 by VaGla
Wyrok Trybunału (wielka izba) z dnia 20 stycznia 2009 r. w sprawie C-240/07 mającej za przedmiot wniosek o wydanie, na podstawie art. 234 WE, orzeczenia w trybie prejudycjalnym, złożony przez Bundesgerichtshof (Niemcy) postanowieniem z dnia 29 marca 2007 r., które wpłynęło do Trybunału w dniu 16 maja 2007 r., w postępowaniu: Sony Music Entertainment (Germany) GmbH przeciwko Falcon Neue Medien Vertrieb GmbH:
Czas ochrony przewidziany w dyrektywie 2006/116/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych ma na podstawie art. 10 ust. 2 tej dyrektywy zastosowanie także wówczas, gdy dany przedmiot ochrony nigdy nie był chroniony w państwie członkowskim, w którym ochrona jest poszukiwana.
Artykuł 10 ust. 2 dyrektywy 2006/116 należy interpretować w ten sposób, że czas ochrony przewidziany przez tę dyrektywę znajduje zastosowanie w sytuacji, w której dany utwór lub przedmiot był w dniu 1 lipca 1995 r. chroniony jako taki w co najmniej jednym państwie członkowskim na podstawie przepisów krajowych tego państwa dotyczących prawa autorskiego lub praw pokrewnych i w której będący obywatelem państwa trzeciego uprawniony z tytułu takich praw związanych z tym utworem lub przedmiotem korzystał w tej dacie z ochrony przewidzianej tymi przepisami krajowymi.
Dyrektywa, o którą chodzi, to dyrektywa 2006/116/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych (Dz.U. L 372, s. 12).
Od pewnego czasu zastanawia
N, 2009-03-15 13:39 by Pig Star (niezweryfikowany)
Od pewnego czasu zastanawia mnie następujca kwestia.
Zgodnie z art. 36 pkt 3) ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych czas trwania autorskich praw majtkowych w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują z mocy ustawy innej osobie niż twórca wynosi 70 lat od daty rozpowszechnienia utworu, a gdy utwór nie został rozpowszechniony, od daty jego ustalenia.
Z kolei art. 10 ustawy o prawie autorskim z dnia 29 marca 1926 r. stanowił:
"Prawo autorskie do utworów fotograficznych lub otrzymanych w podobny do fotografii sposób,do filmów kinematograficznych i do przeróbki utworów muzycznych na instrumenty muzyczne służy przedsiębiorcy, w razie zaś zamówienia dzieła - zamawiającemu."
Powyższy prepis obowiązywał aż do dnia 31 lipca 1952 r., kiedy to weszła w życie ustawa z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim. Niestety nie znam regulacji w powyższym zakresie obowiązującej przed rokiem 1926.
Można zatem uznać, że w latach 1926-1952 prawa autorskie m.in. do fotografii przysługiwały z mocy ustawy osobie innej niż twórca. Czy to znaczy, że z dniem 1 stycznia 2009 r. wygasły (przynajmniej w Polsce) prawa autorskie do wszystkich fotografii rozpowszechnionych w latach 1926-1938? A może z art. 7 obowiązującej obecnie ustawy (lub jakiegoś innego przepisu, o którym zapomniałem) wynika dłuższy czas ochrony?
Celowo nie piszę w tym miejscu o "filmach kinematograficznych", ponieważ ich dotyczy art. 36 pkt 4), a nie art. 36 pkt 3) obowiązującej obecnie ustawy.