Source: https://superfluum.wordpress.com/2009/11/08/glosa-do-wyroku-etpcz-w-sprawie-hutten-czapskiej/
Timestamp: 2017-11-18 21:30:07+00:00
Document Index: 54042394

Matched Legal Cases: ['art.6', 'art.295', 'art.1', 'art.295', 'art.1', 'art. 112', 'art.1', 'art.1', 'art.1', 'art.1', 'art.33', 'art. 27', 'art.1', 'art.33', 'art.87', 'art.1', 'art.1', 'art.1', 'art.33', 'art.28', 'art.1', 'art.1', 'art.2']

Glosa do wyroku ETPCz w sprawie Hutten-Czapskiej «superfluum superfluum
Glosa do wyroku ETPCz w sprawie Hutten-Czapskiej Niedziela, List 8 2009
Glosy and prawo cywilne glosa do wyroku ETPCz w sprawie Hutten-Czapskiej	Piotr Lewandowski 13:02
Glosa do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 19.06.2006r. w sprawie Hutten-Czapska v.Polska (sygn.akt 350014/97), opublikowanego w LEX 182154
opublikowana w Gdańskich Studiach Prawniczych.Przegląd Orzecznictwa nr 1/2010, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, s.181-191.
Sprawa Hutten-Czapska v.Polska dotyczyła tzw. szczególnego trybu najmu w kontekście naruszania prawa własności przez państwo polskie. Rozstrzyganie sporów z zakresu prawa własności przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (ETPCz) jest konsekwencją braku norm traktatowych regulujących kwestie ogólnej gwarancji prawa do własności. Traktat o Unii Europejskiej w art.6 przyjął formułę poszanowania praw ujętych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPCz). W prawie pierwotnym przyjęto zasadę zakazu ingerencji Unii w przepisy prawa krajowego państw członkowskich regulujące systemy prawa własności, nadając wyraz normatywny tej zasadzie w przepisie art.295 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej (TWE). Przepis ten stanowi, że „Niniejszy Traktat nie narusza w żaden sposób przepisów Państw Członkowskich dotyczących reżimu własności mienia.” Teoretycznie oznacza to swobodę państw członkowskich w kształtowaniu systemów prawa własności[1], jednak Wspólnota Europejska wywodzi swoje prawo do gwarantowania prawa własności z faktu, że prawo własności jest uznane za jedno z praw podstawowych, należące do zasad ogólnych prawa wspólnotowego. W orzeczeniu z 1969 Stauder v. Stadt Ulm[2] uznano, że z tego powodu, obok ETPCz, również Trybunał Sprawiedliwości jest uprawniony do kontroli przestrzegania prawa do własności. W ramach acquis communautuaire Wspólnoty ochrona prawa własności opiera się na orzecznictwie ETPCz do art.1 Protokołu nr 1 EKPCz. Nie sposób nie zauważyć, że, mimo wyraźnego zapisu art.295 TWE, we wspólnotowym porządku prawnym rozstrzygane są zagadnienia wynikające z własności i w ten sposób Wspólnota Europejska wpływa na krajowe reżimy własności mienia. Z jednej strony odbywa się to poprzez orzeczenia ETPCz, który działa jak trzecia instancja, kontrolująca orzecznictwo państw członkowskich. Z drugiej strony ustawodawstwo krajowe musi uwzględniać wymogi zawarte w art.1 Protokołu nr 1, wprowadzając instytucję „interesu publicznego” jako przesłankę pozbawienia własności. W prawie polskim taka przesłanka, pod nazwą „cel publiczny”, znalazła się w przepisie art. 112 ust.1 ustawy z dnia 21.08.1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. nr 261 z 2004r., poz.2603, tekst jednolity), regulującym wywłaszczenie. W literaturze zwraca się uwagę na fakt, iż zasada nieingerencji jest realizowana niekonsekwentnie[3]. W tym zakresie nasuwa się porównanie z pojęciem creeping jurisdiction, przyjętym w nauce prawa morza na określenie praktyki państw nadbrzeżnych zawłaszczających obszary morza pełnego przed konwencjami genewskimi o prawie morza i konwencją o prawie morza z 1982r[4]. Wspólnota zawłaszczała prawo regulowania różnych aspektów korzystania z prawa własności, szczególnie w związku z ochroną środowiska[5]. ETPCz w glosowanej sprawie rozstrzygał, czy polskie regulacje prawne, ograniczające w ramach szczególnego trybu najmu możliwość ustalania przez właściciela nieruchomości lokalowej czynszu najmu, mieszczą się w granicach ustalonych w zdaniu trzecim art.1 Protokołu do EKPCz i tym samym nie stanowią naruszenia normy zawartej w przepisie zdania drugiego powołanego artykułu. Przedmiotowy przepis Protokołu stanowi co następuje: „Każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego. Powyższe postanowienia nie będą jednak w żaden sposób naruszać prawa państwa do stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych.” Utrwalone orzecznictwo Trybunału wypracowało, w oparciu o treść przepisu art.1 Protokołu, trzy podstawowe zasady ochrony prawa własności: poszanowanie własności, dopuszczalność pozbawienia własności oraz dopuszczalność kontroli korzystania z własności. W doktrynie słusznie podniesiono, że zasada druga i trzecia stanowią odstępstwo od zasady pierwszej[6], chociaż właściwszym słowem wydaje się być zaprzeczenie. Zasada poszanowania własności ma o tyle priorytet, że jeśli trudno jest przypisać zastosowany środek do kategorii dopuszczalności pozbawienia własności lub dopuszczalności kontroli korzystania z własności, to należy uznać, że doszło do naruszenia zasady poszanowania[7]. Zasada dopuszczalności pozbawienia własności powinna prima facie odnosić się do wszystkich uprawnień właścicielskich, a mianowicie prawa do posiadania (ius possidendi), prawa do rozporządzania (ius disponendi) i prawa do korzystania i czerpania pożytków (ius utendi et fruendi). Taki punkt widzenia prowadzi do konkluzji, że pozbawienie własności następuje dopiero, gdy właściciel jest pozbawiony kumulatywnie całości uprawnień właścicielskich, składających się na klasyczną triadę uprawnień właścicielskich. Jednak zarówno przepis art.1 Protokołu, jak i orzecznictwo ETPCz zróżnicowało skutki ingerencji władczej w każde z uprawnień właścicielskich, nie traktując naruszenia posiadania właściciela jako pozbawienia własności i dopuszczając kontrolowanie własności, nawet jeśli w praktyce oznacza to pozbawienie możliwości korzystania z rzeczy i czerpania pożytków. W glosowanej sprawie stan faktyczny był złożony. Obok pozbawienia posiadania, właścicielka została ograniczona w sposób władczy w swoim prawie do korzystania i czerpania pożytków w przedmiotu własności. Dom, będący własnością rodziny p.Hutten-Czapskiej od 1936 roku, został objęty po raz pierwszy systemem tzw. publicznej gospodarki lokalami na podstawie przepisów dekretu z dnia 21.12.1945r. o publicznej gospodarce lokalami i kontroli najmu. Obowiązująca od 1.08.1974r. ustawa Prawo lokalowe wprowadziła nowy system, tzw. szczególny tryb najmu, którym w dalszym ciągu objęty był dom powódki. Istotą przedmiotowych systemów było udostępnianie mieszkań osobom trzecim w drodze decyzji organu administracji państwowej oraz wyłączenie prawa właściciela lokalu, w tym również osób fizycznych, do ustalania wysokości czynszu za korzystanie z lokali usytuowanych w ich budynkach. W konsekwencji właściciel był obciążony kosztami utrzymania przedmiotu własności, nie pokrywanymi wpływami z czynszu. Dysproporcje w różnych okresach wahały się od 60% do 30% pokrycia czynszami kosztów utrzymania. Kwestią do rozstrzygnięcia w tych okolicznościach faktycznych było, czy kontrola korzystania z własności była dopuszczalna. Rozstrzygnięcie negatywne skutkowałoby uznaniem naruszenia zasady poszanowania, chyba że sąd uznałby okoliczności stanowiące ratio legis przepisów regulujących szczególny tryb najmu za spełniające przesłanki dopuszczające, w świetle przepisu art.1 zdanie pierwsze Protokołu, pozbawienia własności. Sąd miał również do prejudycjalnego rozstrzygnięcia, czy doszło do pozbawienia własności i w przypadku uznania, że tak, ustalenia, czy przemawiał za tym w szczególności interes publiczny. W przedmiocie pozbawienia posiadania sąd uznał (podzielając argumenty podniesione przez rząd polski), iż w stanie faktycznym sprawy nie doszło do pozbawienia właścicielki prawa do rozporządzania rzeczą poprzez czynność prawna, ponieważ w każdym przypadku mogła ona sprzedać rzecz będącą jej własnością. Również władze, mimo rozbudowanej legislacji w zakresie szczególnego trybu najmu, nie uzyskały prawa do transferu prawa własności, przysługującego powódce. W konsekwencji subsumpcja stanu faktycznego sprawy dotyczy normy zawartej w zdaniu trzecim. Trybunał uznał, że brak faktycznego władztwa nad rzeczą (corpus) nie stanowi ani de iure, ani de facto pozbawienia własności (expropriation[8]). W rozumieniu Trybunału, pozbawienie własności następuje tylko w przypadku naruszenia prawa do rozporządzania rzeczą (ius disponendi), na które składa się prawo do przeniesienia własności na inna osobę, prawo zrzeczenia się własności czy prawo rozporządzenia własnością na wypadek śmierci. W tym zakresie sąd nawiązuje do orzeczenia ETPCz z 23.09.1982 w sprawie Sporrong and Lonnroth v. Sweden[9], w której właściciele nieruchomości w centrum Sztokholmu zostali objęci wywłaszczeniem, kilkakrotnie prolongowanym oraz zakazem zabudowywania ich nieruchomości. Trybunał uznał, że w takiej sytuacji nie doszło do faktycznego wywłaszczenia (de facto expriopration) z uwagi na brak formalnego pobawienia prawa dysponowania nieruchomością. Trybunał nie uwzględnił faktu, iż zbycie nieruchomości obciążonej poważnymi ograniczeniami prawa własności było bardzo utrudnione. Zdaniem Trybunału, zakaz zabudowy stanowi formę regulowania korzystania z przedmiotu własności, a wywłaszczenie ingerencję w zasadę poszanowania mienia. Wyrok w tej sprawie stanowi rozstrzygnięcie, które w ukształtowało podejście ETPCz do problemu ochrony prawa własności, a uwzględniając również późniejsze orzeczenia ETPCz[10], można stwierdzić, że oddziaływanie tego wyroku ma miejsce również współcześnie. Nie sposób nie zauważyć, że tendencja ta ukształtowała się przede wszystkim w warunkach gospodarki rynkowej, w ramach której własność nie-państwowa jest usytuowana bardzo wysoko w hierarchii przedmiotów ochrony. Wyrok w sprawie p.Hutten-Czapskiej, obejmujący swoim stanem faktycznym okresy gospodarki nierynkowej i rynkowej, mieści się zatem w długoletniej i, jak można sądzić, „ponadustrojowej” tendencji orzecznictwa, opartej na bardzo wąskim rozumieniu pojęcia „pozbawienie własności”. Ustalenie, iż nie doszło do pozbawienia własności, zwalniało sąd z konieczności identyfikowania interesu publicznego oraz warunków ustawowych dla dopuszczalności pozbawienia własności[11]. Trybunał przesądził w swojej konkluzji, że sprawa powinna być rozstrzygnięta w oparciu o normę, wyrażoną w zdaniu trzecim par.1 Protokołu, że państwa ma prawo do „stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych”[12]. Trybunał, w wyniku przeprowadzonej wykładni językowej, sformułował zasady, którymi kierował się rozstrzygając glosowaną sprawę. Wcześniej zasady te zostały sformułowane i zastosowane m.in. w rozstrzygnięciu sprawy Broniowski v. Poland[13]. Pierwsza zasada odnosi się do legalności (lawfullness), rozumianej w ten sposób, że kontrola korzystania z prawa własności może się odbywać tylko z poszanowaniem ustawy krajowej. Prawo państwa do kontroli korzystania z własności może wynikać tylko z ustawy, której przepisy w tym zakresie powinny być wystarczająco dostępne, precyzyjne i przewidywalne w stosowaniu[14]. W doktrynie postulaty wypracowane przez orzecznictwo rozumiane są w ten sposób, że dostępność to możliwość poznania treści przepisów mających zastosowanie w sprawie, precyzyjne sformułowanie tych przepisów pozwala na odczytanie z nich obowiązujących reguł postępowania, a ich przewidywalność – na uświadomienie ewentualnych konsekwencji podjętych działań[15]. Trybunał uznał, że zasada ta została zachowana przez polskie władze z tego względu, że każdorazowo kontrola własności odbywała się zgodnie z obowiązującymi w Polsce prawami. W tym kontekście należy uznać, iż Trybunał uznał, że termin „laws” oznacza „ustawy” w rozumieniu polskiej teorii źródeł prawa. Jak zatem oceniać te sytuacje, gdy ograniczenie prawa własności odbywa się nie tylko na poziomie ustawy, ale również z uwzględnieniem aktów prawnych niższego rzędu lub wręcz aktów, co do których istnieją uzasadnione wątpliwości co do ich normatywnego charakteru? Przykładem ilustrującym tego rodzaju wątpliwości jest treść przepisów art.33 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody[16], zgodnie z którymi zabrania się podejmowania działań „mogących w istotny sposób pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt, a także w istotny sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000”. Zakaz ten dotyczy zarówno obszarów wyznaczonych w formie rozporządzenia ministra właściwego do spraw ochrony środowiska[17] po wyczerpaniu trybu przewidzianego w przepisach art.art. 27 i 28 ustawy oraz obszarów projektowanych, znajdujących się na liście obszarów, co do której Komisja Europejska podejmuje decyzje zatwierdzającą. Z punktu widzenia praworządności sytuacja pierwsza nie pozostawi wątpliwości w kontekście prawidłowego stanowienia prawa i możliwości jego poznania (wątpliwości budzi tylko kwestia uprawnień właścicielskich w procesie tworzenia obszarów ochrony w świetle konwencji z dnia 25.06.1998r. o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska[18], zwanej konwencją z Aarhus, oraz z ustawy z 3.10.2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko[19]). Rozporządzenie wykonawcze, wydane na podstawie ustawowej normy kompetencyjnej, zostaje prawidłowo opublikowane w organie promulgacyjnym, co skutkuje uzyskaniem mocy obowiązującej w polskim porządku prawnym w stosunku do wszystkich adresatów, w tym osób fizycznych, właścicieli nieruchomości objętych programem ochrony Natura 2000. Nikt nie może zasłaniać się nieznajomością prawa w tym zakresie. Istnienie hierarchicznej więzi kompetencyjnej pozwala uznać również rozporządzenie za jeden z desygnatów nazwy „laws”, użytej w art.1 Protokołu. W drugim przypadku mamy jednak do czynienia z sytuacją, gdy brak jest regulacji prawnej ustalającej tryb promulgacji projektowanej listy obszarów chronionych. To z kolei skutkuje obiektywnym brakiem wiedzy po stronie adresatów normy prawnej co do objęcia ich nieruchomości zakazami z przepisu art.33 ustawy o ochronie przyrody. Ten brak wynika, jak można przypuszczać, z realnej luki w prawie polegającej na nieokreśleniu w jakiej formie – spośród wymienionych w art.87 ust.1 Konstytucji – ma być publikowana projektowana lista obszarów Natura 2000. Można w tym kontekście sformułować zasadny zarzut co do dostępności przepisów, która stanowi element konstytuujący legalność kontroli państwa nad własnością. Druga zasada formułowana jest jako postulat poszukiwania uzasadnionego prawnie celu kontroli własności dokonywanej w interesie publicznym (legitimate aim in the general interest). W glosowanym wyroku Trybunał uznał za decydujące te okoliczności faktyczne sprawy, które wskazywały na istnienie w Polsce deficytu mieszkań, niewielkiej podaży mieszkań i w konsekwencji wysokich cen korzystania z mieszkań. Ustawodawstwo miało na celu ochronę socjalną najemców, w szczególności pozostających w trudnej sytuacji finansowej oraz zapewnienie stopniowego przejścia od najmu kontrolowanego przez państwo do w pełni rynkowych relacji miedzy właścicielami i najemcami w ramach zasadniczej reformy państwa po upadku komunizmu. Taki cel Trybunał uznał za uzasadniony prawnie. Trzecia zasada określana jest jako zasada „sprawiedliwej równowagi” (fair balance) i odnosi się do równowagi miedzy interesami powszechnego ogółu a wymaganiami ochrony podstawowych praw jednostki. Troska o zachowanie tej równowagi zawarta jest w przepisie art.1 Protokołu jako całości. Przepis wyraża implicite adresowany do sądu postulat każdorazowej oceny, czy z powodu działania lub braku działania państwa zainteresowana osoba musiała znosić nieproporcjonalne lub nadmierne obciążenia. W ocenie Trybunału naruszenie prawa własności w glosowanej sprawie polegało nie tyle na ustalanej poza właścicielem wysokości czynszu, ile na połączonym efekcie wadliwych przepisów o ustalaniu wysokości czynszu, różnych restrykcjach prawa właściciela do wypowiedzenia umowy najmu, ustawowo ustalanych obciążeniach finansowych właściciela i wreszcie na braku środków prawnych umożliwiających właścicielowi kompensowanie tych obciążeń kosztami utrzymania przedmiotu własności lub uzyskiwania subsydiów państwowych na konieczne naprawy. Analiza wcześniejszego orzecznictwa[20] wskazuje, że ograniczenia własności w związku z istnieniem interesu powszechnego w postaci deficytu mieszkaniowego były uznawane za uzasadnione. Jednak, zdaniem Trybunału, w sprawie p.Hutten-Czapskiej zakres ograniczeń był zdecydowanie większy. W sprawie Spadea and Scalabrino, mimo ograniczeń w zakresie eksmisji z wynajmowanych mieszkań, właścicielom pozostawiono prawo wypowiadania umowy najmu w drodze pisemnego wypowiedzenia. Z kolei w sprawie Mellacher and Others państwo ograniczało wielkość czynszu, jednak nigdy nie ustalało go poniżej kosztów utrzymania, a właścicielom przysługiwało prawo podniesienia czynszu w celu pokrycia koniecznych kosztów utrzymania przedmiotu własności. W sprawie polskiej doszło do nadmiernego obciążenia kosztami transformacji rynku mieszkaniowego jednej grupy społecznej, co jest niedopuszczalne niezależnie od tego, jak ważny jest interes innej grupy społecznej lub społeczeństwa jako całości. Trybunał orzekł, że państwo polskie nie zachowało sprawiedliwej równowagi pomiędzy interesem powszechnym a ochroną prawa własności i stwierdził naruszenie art.1 Protokołu nr 1 do EKPCz. Ponad wszelką wątpliwość Trybunał uznał, że wymienione w art.1 Protokołu przesłanki legalnej kontroli własności muszą być spełnione kumulatywnie ze wszystkimi konsekwencjami braku jednej z nich. Drugi wniosek dotyczy ustalenia przez Trybunał, że naruszenie zasady sprawiedliwej równowagi wynikać może z prób rozwiązania problemu społecznego, nawet o poważnym znaczeniu dla państwa i społeczeństwa, kosztem jednej, swoiście „wybranej”, grupy społecznej. Obecnie jedną z częściej pojawiających się przyczyn ograniczania prawa własności są potrzeby ochrony środowiska. Szczególnie dotkliwe dla właścicieli nieruchomości gruntowych są zapisy dwóch dyrektyw unijnych, zwanych potocznie siedliskową i ptasią[21], oraz implementującej je do prawa polskiego ustawy o ochronie przyrody. Powyżej wskazano na naruszenie postulatu dostępności rozumianej jako możliwość poznania treści przepisów mających zastosowanie w sprawie. Właściciele nieruchomości nie mają możliwości poznania prawa w zakresie ich obowiązków wynikających z umieszczenia ich nieruchomości na liście projektowanej z tej racji, że brak jest właściwej, wymaganej postanowieniami Konstytucji promulgacji listy projektowanych obszarów Natura 2000. Swoista publikacja w tym zakresie dokonywana była poprzez stronę internetową Ministerstwa Środowiska, jednak i ona nie była wolna od błędów. Publikowano np. pod jedną nazwą dwa Standardowe Formularze Danych[22], różniące oznaczeniem areału oraz mapy w skali uniemożliwiającej w praktyce ustalenie, czy konkretna nieruchomość wchodzi w skład obszaru ochronnego. To z kolei nasuwa wątpliwości co do zachowania postulatu precyzyjności rozumianej jako możliwość odczytania z przepisów obowiązujących reguł postępowania. Można zatem zasadnie formułować zarzut naruszenia zasady legalności. Podobny zarzut można sformułować w odniesieniu do zasady sprawiedliwej równowagi. Właściciele nieruchomości stanowią grupę społeczną, która została obciążona obowiązkami w zakresie ochrony środowiska w imię interesu społeczeństwa. Obowiązki te są tak sformułowane, że uniemożliwiają korzystanie i czerpanie pożytków z nieruchomości przy pozostawieniu uprawnienia do zbycia prawa własności nieruchomości, co wynika z treści powołanych wyżej przepisów art.33 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody. Należy zwrócić również uwagę, że właściciele nieruchomości nie są objęci normatywnie określonym systemem konsultacji[23]. Zgodnie z polskim prawem ustalanie obszarów ochrony specjalnej należy do kompetencji Ministra Środowiska, który zgodnie z art.28 ustawy o ochronie przyrody działa w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw rolnictwa, ministrem właściwym do spraw rozwoju wsi i ministrem właściwym do spraw gospodarki wodnej. Przygotowanie projektu listy obszarów Natura 2000 wymaga zasięgnięcia opinii właściwych miejscowo rad gmin. Brak jest również procedury instancyjnej kontroli decyzji organów władzy, co skutkuje niemożnością odwoływania się właścicieli nieruchomości od swoistej decyzji dotyczącej ich nieruchomości. Ta okoliczność nie wpływa, jak wydaje się, na ocenę ograniczenia prawa własności w kontekście zasad art.1 Protokołu. W każdym razie Trybunał w glosowanej sprawie nie wskazywał, że brak zgody lub jakiejś formy konsultacji stanowi o naruszeniu zasad prawidłowej kontroli własności. Natomiast ewentualny zarzut właścicieli nieruchomości objętych ochroną w ramach Natura 2000 w sprawie o naruszenie art.1 Protokołu byłby rozstrzygany w oparciu o normę, wyrażoną w zdaniu trzecim par.1 Protokołu, analogicznie jak w przypadku sprawy Hutten-Czapskiej. I wtedy rozstrzygnięcie Trybunału w tej sprawie co do naruszenia zasady „sprawiedliwej równowagi” mogłoby znaleźć zastosowanie.
[1] I.Nakielska: Ochrona praw jednostki, pod red. Z.Brodeckiego, Warszawa 2004, s.169.
[2] Zbiór Orzeczeń 1969, s.419, I. Nakielska, op.cit. s.169.
[3] Ibidem, s.169, C.Mik: Ochrona własności w prawie europejskim, O prawach człowieka. W podwójną rocznicę Paktów. Księga Pamiątkowa w hołdzie Profesor Annie Michalskiej, pod red. T.Jasudowicza, Toruń 1996, s.226.
[6] I.Nakielska, op.cit, s.148.
[7] Ibidem, s.149,
[8] Prawniczy język angielski posługuje się dwoma terminami: expropriation oznaczający władcze odebranie na cele publiczne własności bez odszkodowania i compulsary purchase oznaczający przymusową sprzedaż również na cele publiczne za zapłatą.
[9] Sygn.akt 7151/75 i 7152/75, Series A no.52/1982, p.24, także LEX 80830.
[10] Wyrok ETPCz z 25.10.1990r. w sprawie Allan Jacobson v. Sweden, wyrok ETPCz z 30.10.1991r. w sprawie Wiesenger v. Osterreich (sygn.11796/85), wyrok ETPCz z 27.10.1994r. w sprawie Katte Klitsche de la Grande v. Italy (sygn.akt 12539/86), wyrok ETPCz z 23.04.1996r. w sprawie Phocas v. France (sygn.akt 17869/91).
[11] Trzecia przesłanka prawidłowego pozbawienia własności tzn. zgodność z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego, odnosi się do osób niebędących obywatelami danego państwa i właścicielami nieruchomości położonych w tym państwie. Jako taka nie dotyczy traktowania przez dane państwo swoich własnych obywateli, wyrok ETPCz z 21.02.1986r. w sprawie James and Others v. the United Kingdom (sygn.akt 8793/79), Series A/1986, p.29, także LEX 81009.
[12] Trybunał przywołał w tym kontekście swoje dwa wcześniejsze wyroki, z dnia 19.12.1989r. w sprawie Mellacher and Others v.Austria (sygn.akt 10522/83) i z dnia 28.07.1999r. w sprawie Immobiliare Safii v.Italy (sygn.akt 22774/93).
[13] Wyrok ETPCz z 22.06.2002r. (sygn.akt 31443/96).
[14] Wyrok ETPCz w sprawie Malone v. Wielka Brytania (sygn.akt 8691/79).
[15] I.Nakielska, op.cit., s.164.
[16] Dz.U. nr 92 z 2004r., poz.880.
[17] Rozporządzenie Ministra Środowiska z 21.07.2004r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków Natura 2000, Dz.U. nr 229 z 2004r., poz.2313, nie wydano jeszcze rozporządzenia określającego obszary ochrony siedliskowej.
[18] Dz.U. nr 78 z 2003r., poz.706
[19] Dz.U. nr 199 z 2008r., poz.1227.
[20] Wyrok ETPCz z dnia z dnia 28.09.1995r. w sprawie Spadea and Scalabrino v. Italy ( Series A nr 315–B) lub cytowany wyżej w przypisie 12 wyrok w sprawie Mellacher and Others v. Austria.
[21] Dyrektywa 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej flory i fauny i Dyrektywa 79/403/EWG w sprawie ochrony dzikiego ptactwa.
[22] Taka sytuacja miała miejsce dla obszaru ochrony siedliskowej np. Piaśnickie Łąki, raz oznaczone jako PLH 220021, drugi raz jako PLH 220001.
[23] Narusza to postanowienia konwencji z Aarhus. W zakresie przygotowywania przepisów wykonawczych lub powszechnie obowiązujących aktów normatywnych konwencja posługuje się zwrotem niedookreślonym: „Każda ze stron będzie starać się promować rzeczywisty udział społeczeństwa (…) w przygotowywaniu przez władze publiczne przepisów wykonawczych i innych powszechnie obowiązujących aktów normatywnych”. W tym celu powinny być ustalone ramy czasowe umożliwiające rzeczywiste uczestnictwo, natomiast projekty aktów powinny być publikowane albo w inny sposób dostępne publicznie. Społeczeństwo powinno mieć możliwość zgłaszania uwag, a „rezultaty udziału społeczeństwa będą brane pod uwagę tak dalece, jak to jest możliwe”. Należy zwrócić uwagę, że uprawnienia przypisane społeczeństwu przysługują w takim samym zakresie osobom fizycznym, nawet pojedynczym, zgodnie z treścią art.2 ust 4 konwencji, który definiuje pojęcie społeczeństwo jako „jedną lub więcej osób fizycznych lub prawnych oraz, zgodnie z krajowym ustawodawstwem lub praktyką, ich stowarzyszenia, organizacje lub grupy”.