Source: http://muzykaiprawo.pl/tajemnice-praw-zaleznych-czyli-jak-walczyc-lepsze-pieniadze/
Timestamp: 2018-03-22 13:36:26+00:00
Document Index: 106000795

Matched Legal Cases: ['art 41', 'art. 41', 'art 49', 'art. 49', 'art. 2', 'art. 2', 'art. 46']

Tajemnice praw zależnych, czyli jak walczyć o pieniądze | muzykaiprawo.pl
27 May 2014 News, Nowe Media, pieniądze, prawo, Prawo Autorskie, Tantiema, Umowa Like
Tajemnice praw zależnych, czyli jak walczyć o lepsze pieniądze
Prawa zależne w dzisiejszym obrocie prawami autorskimi, często pełnią zdecydowanie ważniejszą rolę niż sam utwór pierwotny. Stąd to właśnie one przede wszystkim powinny być brane pod uwagę przy negocjacjach z potencjalnym nabywcą.
Z życia wzięte – fotograf wykonuje zdjęcie na potrzeby promocji prasowej danego artysty. Zdjęcia otrzymuje promotora artysty, a następnie wysyła je w tzw. “press packu” do jednego z organizatorów koncertów. Po dwóch latach fotograf nagle widzi swoje zdjęcie na plakacie. Nie jest zdjęcie oryginalne, ale zdjęcie “przerobione”. Z oryginału zostaje wycięta postać, następnie zostaje przeniesiona na plakat, tam grafik nadaje jej nieco innego koloru, oraz tworzy inne tło, no i oczywiście dodaje napisy. Fotograf nie ma pojęcia skąd się wzięło jego zdjęcie na tym plakacie. Przypomina sobie, że było ono w tzw. “press kicie”. Prawdopodobnie więc organizator uznał, że skoro zdjęcia “dostał” to może sobie robić z nimi, co mu się podoba. Nic bardziej mylnego.
Konkurs fotograficzny. Prawo Autorskie, a wsparcie twórców
Pytanie – kto popełnia w tej sytuacji błędy i jakie.
1. Wysyłane organizatorom zdjęć i materiałów promocyjnych w formie tzw. “press packu”, nie oznacza, że stają się one własnością organizatora. Jak pamiętamy, zgody na wykorzystywanie dzieła można udzielić w formie przeniesienia praw autorskich, bądź licencji, (art 41 ust. 1), a pola eksploatacji muszą być w niej wymienione wyraźnie (art. 41 ust. 2).
Jeżeli zatem organizator nie ma takiej umowy (pisemnej, przesłaną wraz z informacją o odpowiednim zakresie korzystania), to może wykorzystywać materiały – oznaczone jako “press pack” jedynie zgodnie z ich celem, czyli do medialnego informowania o koncercie. Można udzielić takiej licencji telefonicznie (ustnie). Jeżeli jednak brak jakichkolwiek zastrzeżeń, co do sposobu wykorzystywania materiałów, sprawę zakresu ich wykorzystania nalezy rozpatrywać przez pryzmat art 49. ust 1 Pr. Aut.
Jeżeli w umowie nie określono sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami
Bardzo istotny przepis w Prawie Autorskim, który jest klauzulą generalną wobec każdego rodzaju umów prawnoautorskich – nie tylko tych wymienionych w ustawie, ale również tych, które oddziaływują na jakikolwiek obszar prawa autorskiego (np. umów o dzieło)*. Zdaniem J. Barty, R. Markiewicza wszystkie trzy sposoby korzystania z utworu zawarty w art. 49, czyli zgodność: z charakterem, przeznaczeniem utworu, oraz przyjętymi zwyczajami* należy rozpatrywać łącznie, a sposób korzystania z utworu kształtuje bardziej podmiot udzielający praw niż odbiorca.
Chodzi tu o to, jak nabywca praw zamierzał, po uzgodnieniu ze zbywcą, wykorzystywać utwór, którego sam charakter narzuca także pewne ograniczenia co do sposobu korzystania z niego*.
2. Powyższe oznacza więc, że organizator koncertu nie otrzymuje zezwolenia do dalszego wykorzystywania zdjęć, ani sprzedawania ich w jakiejkolwiek formie. “Press pack” wysłany przez promotora do organizatora, jak sama nazwa wskazuje może być przez niego wykorzystany w ściśle określonym celu.
3. Organizator postanowił jeszcze bardziej skomplikować naszą sprawę i wykorzystał zdjęcie do produkcji plakatu informującego o koncercie. Może? Absolutnie nie.
Zacznijmy od tego, że w zasadzie każda ingerencja w dzieło pierwotne prowadząca do jego przekształcenia, przy zachowaniu elementów oryginalnych pierwowzoru (a więc takich, które można z niego wyodrębnić) jest opracowaniem utworu pierwotnego. Ingerencja ta musi mieć charakter twórczy. Nie może być to prosta mechaniczna czynność – tak jak w przypadku np. zdjęcia – zwykła obróbka uwypuklająca jego walory. Sięgnijmy tu do orzecznictwa. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 września 1937 r. (1 K 651/37) stwierdził, że chodzi o wyjaśnienie “czy autor z elementów (…) powszechnie znanych lub autorowi poprzednio widzianych potrafił stworzyć osobiste dzieło sztuki, czy też jego utwór jest jedynie odtworzeniem istniejącego już kształtu artystycznego”.
Zatem twórcza przeróbka ma szansę być opracowaniem – tak, jak jest np. w przypadku znanego artysty – Cezika i jego przeróbek różnych utworów, tak jak w przypadku naszego plakatu.
I tak, i tak. Dobrze, ponieważ twórcze opracowanie jest również przedmiotem Prawa Autorskiego. Jak mówi art. 2. ust. 1.
“Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego”.
Mówiąc inaczej, autor opracowania nabywa do niego również autorskie i osobiste prawa majątkowe. Jednak, nie wszystko jest takie piękne, ponieważ w myśl ustępu. 2 tego samego artykułu.
“Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły”
By rozporządzać i korzystać z utworu, autor dzieła pierwotnego MUSI WYRAZIĆ na to ZGODĘ. Zatem wracając do naszego przykładu z plakatem. Wykorzystanie cudzego zdjęcia na plakacie jest wkroczeniem w autorskie prawa majątkowe twórcy pierwotnego (fotografa), co – przynajmniej teoretycznie – może się skończyć dla naruszciela bardzo nieprzyjemnie.
Opracowania utworu pierwotnego są czasem bardziej istotne od samego utworu pierwotnego. Zauważcie, ze wykorzystanie piosenki w reklamie wiąże się zawsze z koniecznością jej skrótu, czy przearanżowania, lub użycia w innym kontekście (jako np. podkładu). Tak ja w przypadku naszego plakatu.
Załóżmy bowiem, że organizator koncertu otrzymuje licencję na wykorzystanie zdjęć na określonych w niej polach eksploatacji. Załóżmy nawet, że udzielono mu licencji nieodpłatnej (co musiałoby wynikać z umowy). Jeżeli licencja nie zawiera odpowiednich zapisów względem “praw zależnych” – organizator nie mógłby rozporządzać i korzystać z opracowania (plakatu), czyli po ludzku – używać go do reklamy koncertu w jakiejkolwiek formie. Podmiot nabywający Wasze autorskie prawa majątkowe musi mieć na to zezwolenie – wynikające z art. 2. ust. 2, ale nie tylko.
Dodatkowo w przypadku przeniesienia autorskich praw majątkowych twórca ma jeszcze wsparcie w art. 46.
Artykuł ten precyzuje, że nawet w przypadku przeniesienia praw autorskich, to twórca zachowuje wyłączne prawo na wykonywanie zależnego prawa autorskiego. Nabywca ma prawo z nich korzystać tylko i wyłącznie w przypadku, gdy umowa tak stanowi. W każdym innym – prawa zależne pozostają przy twórcy i może z nich korzystać, nawet w sytuacji, gdyby sprzedał je konkurentowi nabywcy utworu pierwotnego.
Stąd też zgoda na sprzedaż praw zależnych powinna być kolejnym elementem negocjacyjnym przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia za sprzedaż utworu. Życzymy Wam oczywiście, kontraktów jak najwyższych.
Źródła: J. Barta., R. Markiewicz “Prawo Autorskie i Prawa Pokrewne”, Warszawa 2011.
Fot. Library of Congress US, Herbert A. French; 1947
« Previous Story Ile zarabiają artyści w USA? Oto szczegółowy wykaz
Next Story » Google dostaje pierwsze żądania o wymazanie danych z wyszukiwarki
Internet, licencja, Muzyk, opracowanie, plagiat, Prawa zależne, Prawo, Prawo Autorskie, przeniesienie praw autorskich, sąd, Tantiema, Twórca, Umowa
News, Nowe Media, pieniądze, prawo, Prawo Autorskie, Tantiema, Umowa Tajemnice praw zależnych, czyli jak walczyć o lepsze pieniądze