Source: https://www.eporady24.pl/promowanie_zakladow_bukmacherskich_na_stronie_www,pytania,22,160,4556.html
Timestamp: 2020-01-26 11:05:48+00:00
Document Index: 74507893

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 1', 'art. 3', 'Art. 3', 'art. 2', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 22', 'art. 109', 'art. 19', 'art. 3']

Promowanie zakładów bukmacherskich na stronie WWW
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 28.10.2010
Prowadzę firmę w Polsce. Chciałbym prowadzić stronę w internecie z ofertą zakładów bukmacherskich. Bukmacherzy, którzy byliby reklamowani na stronie, to spółki z siedzibą głównie na Malcie (np. firma bet-at-home). Czy muszę kupić serwer w Wielkiej Brytanii, gdzie reklama hazardu jest legalna, czy mogę mieć stronę na serwerze w Polsce? Podobnych stron, które reklamują zakłady bukmacherskie, jest w internecie pełno. Jak oni to robią? Czy takie biznesy są legalne? Generalnie zależy mi na tym, żeby prowadzić firmę w zgodzie z obecnym prawem.
Reklama hazardu stanowi usługę świadczoną drogą elektroniczną. Obowiązująca na terenie RP ustawa z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. 2002 r. Nr 144, poz. 1204, dalej: „usude”) definiuje to jako wykonanie usługi świadczonej bez jednoczesnej obecności stron (na odległość) poprzez przekaz danych na indywidualne żądanie usługobiorcy, przesyłanej i otrzymywanej za pomocą urządzeń do elektronicznego przetwarzania, włącznie z kompresją cyfrową i przechowywania danych, która jest w całości nadawana, odbierana lub transmitowana za pomocą sieci telekomunikacyjnej w rozumieniu ustawy z 16.07.2004 r. – Prawo telekomunikacyjne.
Należy na samym początku podnieść wadliwe wdrożenie dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 08.06.2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym, Dz. U. UE L 2000 r. Nr 178, poz. 1). Dyrektywa ta mówi o tzw. usługach społeczeństwa informacyjnego (w przybliżeniu usługi świadczone drogą elektroniczną), a ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną stanowi wdrożenie jej postanowień. Ostatnio (w 2008 r.) dokonano nowelizacji usude – właśnie w celu jej harmonizacji z przepisami Dyrektywy. Dokonano tego w sposób wyjątkowo niedbały i wadliwy, czego efektem są niespójne przepisy (co jednak działa raczej na korzyść obywateli).
Zgodnie bowiem z art. 1 ust. 5 pkt d Dyrektywy nie ma ona zastosowania do następujących rodzajów działalności w zakresie usług społeczeństwa informacyjnego:
działalności notariuszy lub zawodów równorzędnych w zakresie, w jakim wiążą się one z bezpośrednim i szczególnym udziałem w wykonywaniu władzy publicznej,
reprezentowania klienta oraz obrony jego interesów przed sądami,
gier hazardowych wiążących się z ustalaniem stawek mających wartość pieniężną w grach losowych, łącznie z loteriami i zakładami wzajemnymi.
Skoro tak, to działalność w zakresie (reklamy) zakładów sportowych powinna pozostawać poza pojęciem „świadczenia usług drogą elektroniczną”. Tyle że przepis art. 1 ust. 5 Dyrektywy… w ogóle nie został wdrożony do polskiej ustawy. A zatem gry hazardowe, jak i zakłady sportowe w internecie wedle prawa polskiego podpadają pod usługi świadczone drogą elektroniczną, co ma bardzo duże znaczenie, gdyż – zgodnie z art. 3a ust. 1 tej ustawy – świadczenie usług drogą elektroniczną podlega prawu państwa członkowskiego UE oraz Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, na którego terytorium usługodawca ma miejsce zamieszania lub siedzibę (zasada państwa pochodzenia). Art. 3a ust. 2 wskazuje sytuacje, kiedy przepis ten nie ma zastosowania, ale nie wymieniono tam usług w zakresie gier i zakładów czy gier na automatach internetowych.
Zgodnie zaś z art. 2 pkt 6 tej ustawy usługodawcą jest osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, która prowadząc, chociażby ubocznie, działalność zarobkową lub zawodową, świadczy usługi drogą elektroniczną. Jeśli więc prowadzącym serwis jest spółka z siedzibą za granicą, to wówczas świadczenie usług podlega prawu właściwemu dla miejsca jej siedziby (tzw. państwo pochodzenia – w tym wypadku Wielka Brytania), a nie prawu państwa, w którym te usługi są faktycznie odbierane przez Internautów (państwo odbioru – w tym wypadku Polska).
Co to wszystko znaczy? Otóż konstrukcja zasady państwa pochodzenia składa się z dwóch elementów:
skierowanego do państwa pochodzenia (np. Wielkiej Brytanii) usługodawcy obowiązku kontroli jego usług. Władze brytyjskie muszą zapewnić i skontrolować, czy świadczone usługi są zgodne z prawem, ale prawem brytyjskim, które hazard on-line dopuszcza – art. 3 ust. 1 Dyrektywy;
skierowanego do państwa odbioru (np. Polski) zakazu dyskryminacji zagranicznych usług. Państwo Członkowskie (Polska) nie może z powodów wchodzących w zakres danej dziedziny ograniczyć swobodnego przepływu usług społeczeństwa informacyjnego (usług świadczonych drogą elektroniczną) pochodzących z innego państwa członkowskiego – art. 3 ust. 2 Dyrektywy.
I tutaj pojawia się problem: zasada państwa pochodzenia obowiązuje tylko w stosunku do usług świadczonych drogą elektroniczną. Jeśli jakaś usługa nie jest „świadczona drogą elektroniczną”, to tej – korzystnej bardzo dla usługodawcy – zasadzie nie podlega. Jak w takim razie odnieść się do tego, że gry hazardowe zostały wyłączone z zakresu pojęcia usługi świadczonej drogą elektroniczną w Dyrektywie, a nie zostały wyłączone w polskiej ustawie? Jest to niezmiernie ważne, bo jeśli uznać je za usługi świadczone drogą elektroniczną, to spółka zarejestrowana za granicą może prowadzić działalność w zakresie gier losowych on-line w Polsce (bo stosuje się prawo kraju jej siedziby).
obywatel czy przedsiębiorca (także zagraniczny) nie może ponosić skutków wadliwego wdrożenia dyrektywy przez państwo. Niedbałe i niekompletne wdrożenie Dyrektywy nie może prowadzić do sytuacji, w której obywatel zostaje „zaskoczony” tym, iż ma wiązać go przepis, który nie został wcielony do prawa polskiego. Dyrektywa nie jest bowiem aktem bezpośrednio obowiązującym, wiąże jedynie co do celu i środków.
uznanie, że gry hazardowe nie są usługą świadczoną drogą elektroniczną, oznacza w istocie ograniczenie wolności gospodarczej (bo wtedy nie działa korzystna zasada prawa państwa pochodzenia). Tymczasem – zgodnie z art. 22 Konstytucji – ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy (a nie dyrektywy!).
Jest wręcz zaskakujące, że ustawodawca w nowej ustawie o grach hazardowych nie zajął się tą kwestią. Wystarczyło wyłączyć gry losowe spod pojęcia świadczenia usług drogą elektroniczną i wówczas zasada państwa pochodzenia nie miałaby zastosowania. Co jeszcze bardziej dziwne, nowa ustawa o grach hazardowych zawiera przepis art. 109, zmieniający jeden z artykułów ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (z tym że zmiana ma charakter czysto formalny). A to oznacza, że dopuszczalne jest prowadzenie przez spółkę zarejestrowaną w państwie, którego prawo dopuszcza hazard on-line, działalności w zakresie gier hazardowych w Internecie nawet w Polsce, ponieważ świadczenie usług drogą elektroniczną podlega prawu państwa, w którym usługodawca ma siedzibę.
jeśli usługodawcą jest osoba fizyczna – to świadczenie usług podlega prawu tego państwa, gdzie ma miejsce zamieszkania;
jeśli usługodawcą jest osoba prawna lub jednostka organizacyjna – to świadczenie usług podlega prawu tego państwa, gdzie ma ona siedzibę.
Jeśli zatem mieszka Pan w Polsce i tutaj ma zarejestrowaną firmę jako osoba fizyczna – osobową działalność gospodarczą, to podlega Pan prawu polskiemu i wszelkim ograniczeniom reklamy zakładów sportowych.
Jak w takim razie legalnie prowadzić taką działalność? Pozostaje założenie spółki z siedzibą za granicą w kraju, w którym prawo dopuszcza reklamę hazardu on-line. W takim wypadku działalność prowadzić będzie spółka, a nie Pan. Jeśli spółka będzie miała siedzibę np. w Wielkiej Brytanii, to wówczas podlegać będzie prawu brytyjskiemu, jeśli na Malcie – maltańskiemu itd.
Warto na koniec wspomnieć, że na podstawie art. 19 (4) Dyrektywy w każdym Państwie UE działają tzw. punkty kontaktowe, w których można zasięgnąć szczegółowych informacji na temat ustawodawstwa i praktyki obowiązującej w danym kraju co do e-commerce, w szczególności odnoszącej się do internetowego hazardu. Lista punktów kontaktowych wraz z ich adresami dostępna jest na tej stronie, choć należy podkreślić, że jakość działania tych punktów bywa różna.
Opinia byłaby super, jak zresztą większość Pana opinii, ale niestety nie uwzględnia zmian, jakie zostały wprowadzone do ustawy antymonopolowej oraz o świadczeniu usług drogą elektroniczną w lipcu 2011 r. W dużym stopniu zmieniają one punkt widzenia na całą sprawę, a przede wszystkim poddają stosowaniu polskiego prawa szereg zachowań - art. 3a (1) ustawy o świadczeniu usług...
Proszę o rozważne czytanie, a autora o uwzględnienie zmian
[Data wstawienia treści jest wcześniejsza niż przytaczana zmiana - administracja serwisu]
Kontrowersje wokół nowelizacji ustawy hazardowej - reklama zakładów wzajemnych w internecie
Pojawił się projekt zmian w ustawie o grach hazardowych. Proponowane zmiany mają ograniczyć swobodę świadczenia usług drogą elektroniczną. Ponadto projekt przewiduje także zmiany w prawie telekomunikacyjnym. Wprowadza się w nim zapisy mówiące o tym, że strony internetowe reklamujące i prom