Source: http://bezpieczneladunki.pl/2016/znieslawienie-twojej-firmy-internecie-radzic/
Timestamp: 2017-11-22 08:56:44+00:00
Document Index: 74598374

Matched Legal Cases: ['art.212', 'Art. 23', 'art. 24', 'art. 448', 'art.3', 'art.14']

Oszczerstwa na Twoją firmę w sieci?
Musisz zareagować sam.
Ciężko pracujesz. Do późna. I od wczesnych godzin porannych. Rozwijasz swoje przedsiębiorstwo, gonisz za zleceniami, codziennie rozwiązujesz masę problemów. Generalnie harujesz jak wół. Wstajesz rano, parzysz kawę i odpalasz komputer … i zalewając klawiaturę zastygłą w ręce kawą własnym oczom nie wierzysz. Ktoś umieścił nieprawdziwe i obraźliwe informacje na temat Ciebie i Twojej firmy.
Twoja praca w dużej mierze zależy od opinii jaką posiadasz. Zaufanie w transporcie to podstawa. Nie można zatem pozwolić, aby informacje rzutujące na Twoją wiarygodność były umieszczane w sieci. Zarówno giełdy transportowe, jak i różnego typu fora powinny być wolne od fałszywych oskarżeń, a użytkownicy takich miejsc w sieci powinni ważyć słowa. Niestety wielu z nich czuje się nie tylko anonimowymi, ale także bezkarnymi. Tak jednak nie jest.
Pierwsza sprawa to zdać sobie sprawę z tego, że zniesławienie, także w sieci jest karalne, ale sprawy tego typu są ścigane jedynie z oskarżenia prywatnego i to naszej stronie leży konieczność udowodnienia winy osobie oskarżonej. Prokurator może włączyć się w sprawę, ale nie można go do tego przymusić lub mieć jakiekolwiek pretensję, że tego nie zrobił.
Pierwszą rzeczą jest zwrócenie się do administratora portalu o usunięcie nieprawdziwych treści, po drugie o udostępnienie nr IP, z którego umieszczane są takie informacje. Wspomóc się można wnioskiem do Generalnego Inspektora Danych Osobowych, który może nakazać udostępnienie takich danych, szczególnie gdy zwrócimy uwagę na to, że przedmiotowe dane są niezbędne do wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów wnioskodawcy, w postaci wytoczenia powództwa, np. o ochronę dóbr osobistych. Często jednak administratorzy, ponosząc odpowiedzialność odszkodowawczą za umieszczane treści, przychylają się zarówno do prośby o usuniecie nieprawdziwych treści, jak i udostępniania adresu IP.
Jeśli jednak mamy problem z uzyskaniem IP możemy zwrócić się do Policji. Ma ona większe możliwości w zakresie ustalenia danych osobowych sprawcy zniesławienia. Sięgając po różnego typu środki może zgromadzić materiał dowodowy i przekazać go do sądu.
Możliwości są trzy. Sprawa karna, z powództwa cywilnego i w oparciu o ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Sprawa karna. Kodeks karny w art.212 mówi, że „ten kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli sprawca dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W razie skazania za ww. przestępstwo sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Ściganie tego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego”. Nawiązka może sięgać nawet 100.000 zł, ale to rzadkość. Zasądzenie nawiązki nie zwalnia winnego od obowiązku naprawienia szkody, ale może zmniejszyć wysokość zadośćuczynienia.
Powództwo cywilne. W tym wypadku istotne są trzy artykuły. Art. 23 mówi zatem, że „dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”. Dalej art. 24 określa, że „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny” zaś „jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych”. Dodatkowo art. 448 określa, że „w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia”. Możemy zatem w ramach Kodeksu cywilnego domagać się nie tylko zaprzestania działalności niszczącej nasze dobre imię, ale także odszkodowania i zadośćuczynienia i jeszcze złożenia odpowiedniego oświadczenia w określonej formie i o sprecyzowanej treści. Może być to dość dotkliwa kara, gdyż zamieszczenie takiego sprostowania może sporo kosztować. Problemem jest jednak udowodnienie, że dana osoba faktycznie zamieściła szkalujące nas treści oraz jaki był faktyczny wymiar naszych strat.
Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jeśli osoba umieszczająca nieprawdziwe i szkodliwe treści na temat naszej firmy jest innym przewoźnikiem można wykorzystać przepisy powyższej ustawy. Jej przepisy mówią, że za czyn nieuczciwej konkurencji uznaje się działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta (art.3).Chodzi także o sytuację, gdy dochodzi do rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody (art.14). Trzeba jednak udowodnić, że poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji czyniący to przedsiębiorca wyrządził szkodę albo uzyskał nieuzasadnione korzyści w związku z przejętym klientem. Swoich praw dochodzi się w tym przypadku na zasadach ogólnych wynikających z Kodeksu cywilnego.
Warto walczyć?
Warto jednak walczyć o swoje prawa. Pokazuje to np. sprawa pewnego przewoźnika, który został zniesławiony na forum Europejskiej Giełdy Transportowej TRANS, forum etransport.pl oraz na profilu zrzeszającym osoby z branży transportowej nasza-klasa.pl. Sąd Rejonowy w Szczecin-Centrum w Szczecinie wydał wyrok skazujący w tej sprawie (wyrok z 23 października 2013 r., sygn. akt V K 952/11).
Wbrew pozorom w Internecie nikt nie jest anonimowy, należy zatem bardzo ostrożnie podchodzić do umieszczania własnych opinii, szczególnie, gdy dotyczą one czyjejś działalności zawodowej. Nazwanie kogoś złodziejem, ponieważ nie zawarł z nami umowy jest pomówieniem. Można natomiast poinformować o problemach z uzyskaniem płatności za wykonaną usługę od innego przedsiębiorcy. Lepiej jednak nie używać epitetów, a raczej skupić się na opisie konkretnej sytuacji. Warto także walczyć o swoje prawa, jeśli ktoś umieszcza na nasz temat, czy na temat naszej działalności nieprawdziwe i szkodliwe informacje. Może nie jest to proste, ale możliwe do wykonania. Niestety Internet pełen jest hejterów i trolli, a dyskurs na forach sięga tak niskich lotów, że bliżej mu do górnictwa niż aeronautyki. Niemniej jednak jest to medium o niespotykanym zasięgu, istotnym jest zatem aby zadbać o właściwą prezentację wizerunku w sieci i samemu przestrzegać zasad netykiety.
« Ogromne zaległości finansowe polskich firm transportowych	» Jak dobrze wybrać olej dla swojej floty?
Długi polskich firm transportowych Jak wygląda zadłużenie branży transportowej w Polsce? Przez ostatnie kilkanaście lat polscy przewoźnicy ciężką pracą zdobywali...