Source: https://www.mfind.pl/akademia/polisa-oc-2/czym-jest-regres-ubezpieczeniowy/
Timestamp: 2019-01-22 07:10:23+00:00
Document Index: 60880198

Matched Legal Cases: ['art. 442', 'art. 4', 'art. 33', 'art 43', 'art. 415', 'art. 6', 'art. 433']

Regres ubezpieczeniowy • czym jest i jak działa? Sprawdź!
Regres ubezpieczeniowy, czyli kiedy ubezpieczyciel może żądać zwrotu pieniędzy za odszkodowanie?
Autor: Wojciech Martyński opublikowano: 03.07.2017 91 komentarzy
15 ocen, średnia: 4,47 z 5
Spowodowałeś wypadek, a poszkodowany otrzymał odszkodowanie od swojego ubezpieczyciela? Uważaj, nawet jeśli masz ważne ubezpieczenie OC, być może będziesz musiał zapłacić za to świadczenie z własnej kieszeni! Sprawdź, jak działa tzw. regres ubezpieczeniowy.
Wydaje Ci się, że po wykupieniu polisy OC, niezależnie od tego, co przytrafi Ci się na drodze, Twoje pieniądze będą bezpieczne? W końcu jesteś pod skrzydłami ubezpieczyciela. Otóż nie do końca. Są bowiem sytuacje, w których trzeba ponieść konsekwencje wyrządzonych przez siebie szkód. Na czym polega tzw. regres ubezpieczeniowy?
Czym jest regres ubezpieczeniowy?
O regresie ubezpieczeniowym mówimy wtedy, gdy ubezpieczyciel wypłaci ofierze, np. wypadku samochodowego odszkodowanie, a następnie zwróci się do Ciebie – jako sprawcy wypadku – o zwrot pieniędzy.
Kiedy działa regres ubezpieczeniowy w OC?
– Są wyjątki, w których Twój ubezpieczyciel OC może wyłączyć swoją odpowiedzialność i kosztami odszkodowania obciążyć Ciebie – tłumaczy koordynator ds. likwidacji szkód Katarzyna Szeles z firmy Interclaims. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wymienia wprost sytuacje, w których ubezpieczyciel ma prawo do regresu. Są to:
Spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu lub narkotyków
Zbiegnięcie z miejsca wypadku
Spowodowanie wypadku podczas jazdy skradzionym pojazdem
Wyrządzenie szkody podczas jazdy bez uprawnień
Wyobraź sobie, że wsiadłeś do samochodu po wypiciu kilku piw. W drodze do domu spowodowałeś wypadek. Właściciel samochodu, w który uderzyłeś, zgłosił szkodę z Twojego OC i otrzymał odszkodowanie od Twojego ubezpieczyciela. Nie oznacza to jednak, że uda Ci się uniknąć konsekwencji. Twój ubezpieczyciel zażąda bowiem od Ciebie zwrotu wszystkich wypłaconych pieniędzy – oczywiście, jeśli będzie w stanie udowodnić Twoją winę. Jakie będą to koszty, zależy wyłącznie od tego, jak wielkie straty spowodowałeś – będziesz po prostu musiał oddać pełne koszty naprawy poszkodowanego pojazdu, może być to nawet kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych, jeśli trafisz luksusowy samochód. Dodatkowo również zostaniesz obciążony kosztami leczenia poszkodowanego, jeśli dozna obrażeń w tym wypadku.
Czytaj także: Uszkodziłeś czyjeś auto i odjechałeś? Zapłacisz z własnej kieszeni!
Spowodowałem wypadek bez OC. Co mnie czeka?
Co się stanie, jeśli spowodujesz wypadek, nie mając wykupionego obowiązkowego ubezpieczenia OC? W takiej sytuacji poszkodowany zwraca się, poprzez swojego ubezpieczyciela, do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. UFG wypłaca mu odszkodowanie, a następnie wszczyna wobec Ciebie postępowanie regresowe, chcąc odzyskać pieniądze.
Jeśli spowodujesz wypadek cudzym autem, które w momencie zdarzenia nie posiadało ważnej polisy OC, będziesz musiał ponieść finansowe konsekwencje za jego skutki – solidarnie z właścicielem samochodu, który nie wykupił ubezpieczenia. W skrajnym przypadku może to oznaczać wydatek ponad miliona złotych! Dotyczy to nie tylko kierujących samochodem, lecz także motocyklem, motorowerem czy ciągnikiem. UFG zwraca się o wypłatę pieniędzy do kierowcy, czyli sprawcy wypadku oraz posiadacza pojazdu Od tego momentu macie 30 dni na uznanie i wpłatę należności. W innym wypadku czeka Was postępowanie sądowe.
W ubiegłym roku UFG rozpoczął aż 4,3 tys. spraw regresowych, dotyczących właśnie wypadków spowodowanych przez sprawców bez ważnej polisy OC. W sumie prowadzonych było blisko 16,4 tys. takich postępowań na łączną kwotę ponad 211 mln zł.
Średnia wartość regresu ubezpieczeniowego wynosi obecnie ok. 12,8 tys. zł, czyli ponad 12-krotnie więcej, niż średnia cena polisy OC.
Rekordowy regres ubezpieczeniowy
Jak podaje UFG, w 2013 roku zapadł wyrok w sprawie rekordowego regresu ubezpieczeniowego. Sprawca jest winny Funduszowi aż 1,6 miliona zł! Jeszcze więcej miał do zapłacenia sprawca wypadku, który autem bez ważnej polisy OC spowodował kolizję za granicą – jego dług wobec PBUK to aż blisko 3 miliony złotych. Jak tego uniknąć? To proste, wystarczy kupić ubezpieczenie OC.
– Ważna polisa OC nie tylko umożliwia ofiarom wypadków uzyskanie odszkodowania. Jest także zabezpieczeniem majątku właściciela pojazdu. Brak ubezpieczenia OC i wynikające z tego konsekwencje mogą całkowicie zrujnować życie, powodując ogromne długi. Warto o tym pamiętać wsiadając za kierownicę każdego pojazdu – tłumaczy Urszula Borowiecka, ekspert mfind.pl
Grozi Ci regres ubezpieczeniowy? Możesz się bronić!
Zdarzają się sytuacje, w których spowodujesz delikatną stłuczkę lub tzw. szkodę parkingową, nawet o tym nie wiedząc. Odjeżdżasz wówczas z miejsca zdarzenia zupełnie nieświadomy całego zajścia. Jeśli w okolicy był świadek lub monitoring, poszkodowany może dojść po numerach rejestracyjnych do Twojego ubezpieczyciela i domagać się odszkodowania za straty. TU potraktuje Twoje zachowanie jako zbiegnięcie z miejsca wypadku i będzie starało się zastosować regres ubezpieczeniowy.
Czy możesz tego uniknąć? Oczywiście!
,,Sytuacje, w których ubezpieczyciele występują z roszczeniem regresowym do osób, które niechcący oddaliły się z miejsca zdarzenia występują nagminnie. Zdziwieni sprawcy zazwyczaj przyjmują regres i nie działają w swojej obronie, popełniając tym samym błąd. Orzecznictwo sądowe bowiem jasno wskazuje, że zbiegnięcie z miejsca zdarzenia to takie zachowanie, które ma na celu uniemożliwienie zidentyfikowania kierującego i uniknięcie przez niego odpowiedzialności. Czy odjeżdżając niechcący z parkingu w centrum handlowym mamy w planach chowanie się po kątach przed firmą ubezpieczeniową? Z całą pewnością nie. Jeśli firma ubezpieczeniowa zwróci się do nas z regresem, nie dajmy za wygraną w pierwszej chwili. Spiszmy oświadczenie, że przyznajemy się do spowodowania stłuczki, spróbujmy wytłumaczyć, że nasze działanie nie było celowe.”– podkreśla Urszula Borowiecka, ekspert mfind.pl .
Pamiętaj jeszcze, że przysługują Ci określone prawa:
prawo do dokładnych wyjaśnień, co do rodzaju i wysokości wypłaconych świadczeń,
przy wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej lub życiowej, prawo do wystąpienia o zmniejszenie, umorzenie, lub rozłożenie należności na raty,
w przypadku skierowania przez UFG sprawy na drogę sądową, prawo do dochodzenia swoich racji przed sądem powszechnym.
Regres typowy i nietypowy oraz właściwy lub niewłaściwy
Powyższe przypadki nazywamy regresem „nietypowym” lub „niewłaściwym”. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy ubezpieczyciel zgłosi się po pieniądze do osoby trzeciej, znajdującej się poza stosunkiem ubezpieczenia. Przykładem może być zalanie mieszkania sąsiada, przez niezakręcenie kurków z wodą w wannie. Mówimy wtedy o regresie „typowym” lub „właściwym”, który spotyka się w przypadku ubezpieczeń mienia.
Pamiętaj, że wykupienie polisy OC, nie zwalnia Cię z obowiązku przestrzegania zasad. Jeśli wsiądziesz za kółko po alkoholu, bez prawa jazdy, lub uciekniesz z miejsca wypadku, możesz nie tylko doprowadzić do tragedii, ale również słono zapłacić za brak rozsądku. Jeśli z kolei to Ty zostałeś poszkodowany, nie masz AC, a sprawca nie wykupił OC, nie obawiaj się! Pieniądze pomoże Ci odzyskać Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Nawet jeśli masz OC, ubezpieczyciel może zażądać zwrotu pieniędzy za wyrządzone przez Ciebie szkody.
Za szkody zapłacisz, jeśli spowodujesz wypadek np. pod wpływem alkoholu, lub prowadząc samochód bez prawa jazdy.
Jeśli spowodowałeś wypadek nie mając OC, o zwrot pieniędzy zwróci się do Ciebie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Nawet jeśli spowodowałeś wypadek bez OC, przysługują Ci określone prawa.
Regres dotyczy także ubezpieczeń mienia.
Autor artykułu: Wojciech Martyński
Od lat zanurzony w oceanie dziennikarstwa internetowego. Wcześniej związany z jednym z największych wydawców w kraju - Polska Press Grupa. Współtwórca serwisu Akademia mfind.
Witam chciałam wyjechać z CH Targówek przy ul. Głębockiej z parkingu gdzie pojazdy są ustawione do ostatniego i zasłaniają widoczność. Wyjechałam i wjechał we mnie pojazd. Doszło do kolizji parkingowej . Nie miałam OC. Nałożono na mnie kwotę 50 tyś do zapłaty za powstałą szkodę. UFG wysyłał na stary adres gdzie byłam wymeldowana a pojazd mój który uczestniczył w zdarzeniu był na nr rej prawidłowego miejsca zam. Przyjęłam MKK, choć do końca oznakowanie nie jest tam prawidłowe. Wpłaciłam połowę zbierając po rodzinie a na druga już nie mam. Mam nietypową sytuację rodzinną i ciężko mi nazbierać taka kwotę. Można z… Więcej »
Dzień dobry, Może Pani złożyć wniosek o rozbicie płatności na raty, bądź o zmniejszenie ustalonej kwoty, natomiast ciężko określić, czy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny pozytywnie rozpatrzy Pani prośbę.
Sprawca nie miał OC i tablic rej. była Policja wina bezsporna po stronie sprawcy ale … ponieważ mam AC nie mogę wystąpić do UFG o likwidacje szkody tylko muszę to zgłosić z AC?
jestem podwójnie poszkodowany, samochód uszkodzony i stracę wypracowane zniżki/
Dlaczego nie mogę rozliczyć szkody z OC tu z UFG tylko AC?
Dzień dobry, niestety takie są procedury ustalone przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Prawdopodobnie kwota kolejnego ubezpieczenia będzie wyższa, jednak może się Pan zwrócić do UFG aby zwrócili środki wynikające ze zwyżki za szkodę.
ps. mając flotę kilkunastu pojazdów mogę wnioskować o zwrot zwyżki składki na wszystkich pojazdach?
Jeśli ta szkoda wpłynie na podwyższenie się składki przy ubezpieczeniu każdego pojazdu, to tak, będzie mógł Pan wnioskować o zwrot zwyżek.
A co jeśli spowodowałam kolizję na parkingu, czekałam prawie godzinę na właściciela, który się nie pojawił, po czym Musiałam już wracać do domu, upewniłam się że na pewno zostałam zarejestrowana na monitoringu więc nie zostanę anonimowa po czym odjechałam? Z notatek na policji wynika że jedynie się oddaliłam a nie zbiegłam, nie dostałam żadnego mandatu. Czy rzeczywiście muszę zwrócić kwotę odszkodowania? próba nawiązania kontaktu była jednak nawiązana bo czekałam, nie chciałam uniknąć odpowiedzialności.
Dzień dobry, Jeśli otrzyma Pani pismo od Ubezpieczyciela w sprawie zwrotu odszkodowania, które zostało wypłacone poszkodowanemu, wtedy proszę się odwołać od decyzji. W odwołaniu warto zaznaczyć, że oczekiwała Pani na poszkodowanego aby spisać oświadczenie i jest to zarejestrowane na monitoringu.
Witam Proszę o informację na temat szkody z regresem jeśli sprawca jest znany- zatrzymany na gorącym uczynku Za chwile odbędzie się sprawa karna w sądzie a ubezpieczyciel wypina się na mnie twierdząc ze trzeba założyć sprawę cywilna – co jest bzdura bo można wnioskować o proces adhezyjny- w toku jednego postępowania może odbyć się sprawa karma i cywilna jednak po konsultacji z unezpieczycielem dowiaduje się ze to i tak nie daje mi gwarancji ze firma ubezpieczeniowa ściągnie z niego należność i stracę zniżkę przy kolejnym wykupieniu ac Naprawdę tak to działa ?? Ktoś mi wybija szybę w aucie zostaje złapany… Więcej »
Dzień Dobry, podczas postępowania karnego zostanie podjęta decyzja o wymiarze kary dla sprawcy ale jeśli chodzi pokrycie kosztów wyrządzonej szkody, to co do zasady odbywa się na drodze postępowania cywilnego. Sąd może zostać również wydać decyzję o naprawieniu szkód, jeśli jej nie wyda należy wytoczyć sprawcy proces cywilny. Droga ta niestety jest długa, dlatego łatwiej jest naprawić pojazd z własnego ubezpieczenia AC.
WItam, mam pytanie facet uszkodził moje auto na parkingu. Spisaliśmy oswiadczenie, gdy przyszło do wypłaty odszkodowania nastąpiła odmowa poniewaz nie miał OC. Miałem AC wiec zgłosiłem to z AC z regresem. Koszty naprawy auta w warsztacie wyniosły 3700, a z AC przyznano mi 1700. Pytanie czy UFG pokryje różnice czyli te 2000, i czy jezeli sam bym zapłacił (ponieważ jest mi potrzebne auto a sprawa sie ciagnie juz kilka miesiecy) wowczas moge sie starac o zwrot tych kosztów do ufg podpinając fakture za zaplate?
Dzień dobry, w takim przypadku powinien Pan wysłać do ubezpieczyciela prośbę aby przekazali dokumentację szkodową do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Należy również przedstawić UFG wszystkie FV, rachunki, paragony dokumentujące poniesione koszty. Fundusz powinien zwrócić różnicę jak i zaznaczyć w bazie aby szkoda nie wpływa na Pana historię ubezpieczeniową.
A co w takiej sytuacji: ofiara wypadku drogowego nie miała OC, za co karę już zapłaciła. Winny był drugi kierowca, ale Fundusz wciąż żąda zwrotu kasy za naprawę jego auta.
Z tego co zrozumiałem, to UFG żąda od Pani zapłaty za udzielone odszkodowanie osobie, która była sprawcą kolizji? Proszę o doprecyzowanie tej kwestii.
Witam. Proszę o pomoc. Mój 16 letni syn jadąc na rowerze (bez karty rowerowej) chciał skręcić w lewo. Dojechał prawie do środka jezdni, gdy zaczął go wyprzedzać samochód. Syn kierownikiem zarysowal cały bok. Policja uznała całkowitą winę syna. Pokrzywdzony wystąpił o zwrot ze swojego AC, a teraz AXA żąda od nas 3000 zł. Czy jest sposób na uniknięcie zapłaty?
Jeżeli poszkodowany jest współwinny kolizji, to nie musieliby Państwo pokrywać całej kwoty, ale w tym przypadku, jeżeli policja uznała całkowitą winę syna, to najprawdopodobniej nie będzie szansy na uniknięcie tej zapłaty. Zawsze można próbować odwołać się od decyzji Ubezpieczyciela, natomiast tak jak wspomniałem, nie będzie to łatwe.
Dziekuje za odpowiedź. Jeszcze takie pytanie. Czy brak karty rowerowej jest równy z brakiem uprawnień? Czy rower jest pojazdem mechanicznym? Nie wiem czy jest tylko wina syna,bo nie dostałam żadnej informacji a syn był przesłuchiwany bez rodziców. Trafił na 3 dni na obserwację do szpitala. Czy można ewentualnie odwołać się od decyzji policji?
Rower nie jest pojazdem mechanicznym – nie posiada wbudowanego silnika. Nawet gdyby była karta rowerowa, to nic by to nie zmieniło, ponieważ (z tego co rozumiem) syn nie posiadał żadnego ubezpieczenia OC, które chroniłoby przed poniesieniem kosztów z własnej kieszeni. Jeżeli nie otrzymała Pani żadnej informacji, to warto porozmawiać z policjantami i dowiedzieć się, na jakiej podstawie stwierdzają sprawcę kolizji. Gdyby Pani nie zgadzała się z taką decyzją, to można zawsze przejść na drogę sądową.
Nie zgadam się, bo uważam że była obopulna wina. Wystąpiłam do policji o zaświadczenie z kolizji. Czekam na pismo. Sąd dla nieletnich umorzył sprawę. Wypadek miał miejsce w sierpniu i nie wiem czy już nie za późno na odwołanie.
Załóżmy, że brat jest współwłaścicielem pojazdu. Spowodował kolizję i uciekł. Nie ma możliwości ustalić kto prowadził ten pojazd. Może takie to trochę nad wyrost wymyślone. Czy istnieje jakakolwiek mozliwość, że zostanę też finansowo obciążony?
Witam. 8 miesiecy temu spowodowalem uszkodzenie parkingowe (otarcie tablic rejestracyjnych i pekniecie ramki od niej poszkodowanego). Wysiadlem, zrobilem zdjecie, dokonalem ogledzin, chwilke poczekalem, nikt sie nie pojawil, odjechalem. Po kilku miesiacach przyszedl wyrok nakazowy (mandat 380,-) z zarzutem „ucieczki z miejsca zdarzenia”. Mandat uiscilem dla swietego spokoju. Miesiac temu dostalem wezwanie od ubezpieczyciela do zaplaty regresu w wysokosci 1100,- (!!!!). Pal szesc wysokosc regresu za tak niskie szkody (mam zdjecie szkod!) ale w/g mnie nie zaistniala okolicznosc „ucieczki z miejsca wypadku”. Odwolalem sie, czekam na ich decyzje. I pytanie: czy mimo poddaniu sie wyrokowi nakazowemu i zaplaceniu mandatu mam szanse… Więcej »
Co do zasady przyjęcie mandatu jest równoznaczne z przyznaniem się do winy i mandat staje się prawomocny. W związku z tym przyjmując mandat i uiszczając opłatę, przyznał się Pan do zarzutu ucieczki z miejsca zdarzenia. A to daje prawo zakładowi ubezpieczeń do regresu, z czego firmy ubezpieczeniowe chętnie korzystają.
A jak się ma regres do zniżek za OC, bo nigdzie nie mogę znaleźć takich informacji. Czy po zapłaceniu regresu dla TU traci się część zniżek czy nie? Skoro się oddało kwotę wypłaconego odszkodowania to chyba się nie powinno tracić zniżek za bezszkodowość?
Dzień dobry. Często firmy ubezpieczeniowe mimo spłacenia regresu raportują szkodę do UFG jako obciążającą historię. Spowodowane jest to tym, że do szkody faktycznie doszło i ma to wpływ na ocenę ryzyka ubezpieczeniowego.
a co w sytuacji gdy została stłuczona szyba przez pracownika spółdzielni podczas koszenia trawy. oczywiście dozorca się nie przyznaje pomimo ze miał wczesniej zwracana uwagę ze nie może tak blisko podchodzić do samochodów z kosą i tył samochodu był cały w skoszonej trawie Sprawca się nie przyznaje do winy. Adminitrator spółdzielni mieszkaniowej przyjechał zrobił zdjecia i kazał złożyć pismo które następnie zostało przesłane do ich ubezpieczyciela. Nadmieniam ze szkoda została już naprawiona z mojego AC w formie bezgotówkowej a ubezpieczyciel przysyła mi pismo zebym wypełniła oświadczenie z którego wynika ze nie otrzymałam żadnego zwrotu z firmy ubezpieczeniowej -przeciez to by… Więcej »
O regres w tej sytuacji może zwrócić się Pani ubezpieczycie do ubezpieczyciela spółdzielni. Jeżeli ubezpieczyciel spółdzielni przyjmie odpowiedzialność za szkodę, wtedy zwróci Pani ubezpieczycielowi pieniądze wypłacone na rzecz zakładu naprawczego, a Pani będzie mogła ubiegać się o przywrócenie zniżek, które teraz Pani utraciła. Jeśli nie miała miejsca szkoda na osobie, zadośćuczynienie nie przysługuje.
A co zrobić jak kwota regres przekracza 100 tyś i ja nie jestem w stanie tego płacić. Można nie wiem prosić gdzieś o umorzenie?? Nie wiem prezydenta są jakieś opcje pomocy dla sprawców. ?? Nie tylko dla poszkodowanych ??
Dziękujemy za szczerą wypowiedź. Mamy nadzieję, że Pana sytuacja będzie przestrogą dla innych. Sugeruję zwrócić się do darmowej poradni prawnej, być może tam znajdzie się jakieś rozwiązanie.
Witam. Mam podobna sytuacje 4 lata temu wypadek wyplacone odszkodowanie w sumie prawie 600 tys zl i domagają sie zwrotu w ciągu 14 dni i tyle jedno pismo nic więcej od tamtej pory …. Kwota nierealna by splacic nawet do konca zycia…. I teraz pytanie co z tym dalej …
Jeśli Pan nie zapłaci (a z tego, co Pan pisze, tak się nie stanie), ubezpieczyciel skieruje sprawę na drogę postępowania sądowego. jeśli Sąd potwierdzi roszczenia ubezpieczyciela, będzie Pan zobowiązany do zapłaty określonej przez Sąd kwoty. Tak jak w przypadku wyżej, sugeruję skontaktować się z darmową poradnią prawną w celu uzyskania pomocy.
Strzeżcie się regres ja spowodowałem wypadek bez uprawnień miałem wtedy 17 lat . Teraz ma 27 cały czas coś do spłaty non stop komornik . Spłacam raty regularnie nagle firma chciała 15 tyś jednorazowo i z raty 400 na 800 plus komornik kasuje za wszystko. Teraz mam długi u znajomych w banku już kredyty na 30 tyś spłacam i zostało jeszcze około 100 tyś. Za błędy życiowe się płaci ale w moim przypadku to już żyć się nie chce. Myślę nad linką. Mam nadzieje ze moj przypadek pojdzie w swiat i bedzie to przestroga dla innych .
A co jesli mialem zdarzenie(incydent ze zwierzeciem ktore rozbiło mi przod auta.mam wykupione kasko w dani a okazalo sie ze mam przekroczona przewidywana ilosc przejechanych km.jakie moga byc konsekwencje?zglaszac?
Może Pan zgłosić szkodę z OC podmiotu odpowiedzialnego za teren, na którym miało miejsce zdarzenie. Jeśli będą problemy,może Pan zgłosić szkodę z AC. Ilość kilometrów o jakich Pan pisze jest ilością przewidywaną, zatem można się ten fakt powołać.
renodriver
Rok temu na parkingu przed blokowiskiem pechowo przytarłem nadkole innego pojazdu. Znalezienie poszkodowanego to była dla mnie mordęga. Wiedziałem, że zostawienie kartki z moimi danymi za wycieraczką może nie wystarczyć, ktoś ją zniszczy, deszcz, śnieg.. i mogę mieć problemy. Ludzie są dość anonimowi w blokach. Mało brakowało a bym sam na siebie doniósł na Psiarnię, wziął „na klatę” mandat 250 PLN i 6 pkt – tylko żeby nie mieć kłopotów z tym przytarciem. Udało mi się w końcu znaleźć poszkodowanego, przeprosić i wypełnić mu oświadczenie sprawcy. Błahe sprawy, mogą mieć poważne konsekwencje. Lepiej o tym pamiętać.
Witam. A jeżeli spowodowalem wypadek w wieku 12 lat i ubezpieczalnia 6lat później założyła sprawę w sądzie i mam na karku komornika to normalne.
Ps. Właściciel samochodu siedział obok mnie w samochodzie i przyznał się do twgo że to on kazał mi wtedy jechać w zasadzie wbrew mojej woli… To co mam niby w takiej sytuacji zrobić
Czy miała miejsce szkoda na osobie? Czy właściciel był Pana opiekunem prawnym?
Co w przypadku gdy mam zarejestrowany motocykl o pojemności 125cm2 i w dowodzie o mocy 11kw. (Czyli dozwolonej na prawo jazdy A1) W wyniku wypadku rzeczoznawca ubezpieczeniowy może zabrać motocykl na hamownie aby sprawdzić jego moc czy napewno jest zgodna z kategorią prawo jazdy? Prawdopodobnie motocykl po wypadku jest mocno uszkodzony więc czy jest to prawdopodobne?
Nie ma przepisu, który zabraniałby rzeczoznawcy dokonania takich czynności. Jeżeli zatem pomogą one w ustaleniu okoliczności faktycznych i prawnych, a także w ustaleniu odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego, rzeczoznawca może zabrać motocykl.
A co jeżeli nie mam prawa jazdy i spowodowałem wypadek lecz mam wykupione prawo do regresu? Czy w takiej sytuacji ubezpieczenie nie może zarządać ode mnie pokrycia szkód?
Puściła instalacja roczna deweloperska, puszcza śrubunek w ścianie, żadnych wężyków itp. Nieznaczne zalanie, niska szkoda. Nie z mojej winy. Miałem wykupione ubezpieczenie OC + standardowe ubezpieczenie mieszkania. Po zgłoszeniu szkody u swojego, ubezpieczyciel odmówił odszkodowania dla sąsiadów z tytułu wykupionego dodatkowo OC z powodu braku winnego. Następnie sąsiad zgłasza swoją szkoda u swojego ubezpieczyciela. Wypełniam formularz, nie przyznaje się do winy. Po miesiącu dostaje pismo, z żądaniem zapłaty dla ubezpieczyciela sąsiada (regres). Sąsiad otrzymał pieniądze, jednak mój ubezpieczyciel, jak wynika z pisma, nie zapłacił ubezpieczycielowi sąsiada, stąd żądanie. Jest wyjście z tej sytuacji ?
Proszę odwołać się do ubezpieczyciela sąsiada z wnioskiem o wyjaśnienia dotyczące podstaw stwierdzenia Pana winy.
Witam serdecznie. Moj chlopak mial wypadek w 2002 roku. Byl skazany wyrokiem sadu i zaplacil kare za brak Oc i odszkodowanie. Nastapil regres i moj chlopak zaplacil 40 tys zl. w 2007 roku. Wzial na to kredyt ktory do dzisiaj splacamy. W 2015 wystapili o odszkodowanie za strate matki dzieci i maz ofiary wypadku. UFG żąda zwrotu odszkodowan w wysości 130 tys.zl. Odkladam slub i posiadanie dzieci bo nie stac nas na zapłatę takiej sumy. Co robic? Czy nie nastapilo juz przedawnienie w mysl starych przepisow? Przeciez prawo nie dziala wstecz ;-( Jestesmy zalamani. Dla nas to tragedia. Jak dlugo… Więcej »
zgodnie z zapisami art. 442 ze zn.1 par. 2 kodeksu cywilnego roszczenie o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku ulega przedawnieniu z upływem 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Powyższe oznacza, że roszczenie za szkodę powstałą w 2002 roku niestety jeszcze się nie przedawniło.
mam pytanie co jeżeli spowodowałem wypadek , miałem ważne oc ale na dzień wypadku nie miałem aktualnych badań technicznych , policji na miejscu nie było więc nikt o tym nie wie spisano oświadczenie i tyle.
Czy ubezpieczyciel może w jakiś sposób się o tym dowiedzieć i obciążyć kosztami?
jeśli stan techniczny miał wpływ na zaistnienie wypadku, to ubezpieczyciel może uznać częściowe przyczynienie się do niego i obciążyć kosztami, ale musiałby dowieść tego, najprawdopodobniej przed sądem.
antyobłudnik
Regres to wirus, wrzut. Zaprzeczenie sensu ubezpieczenia OC i naganianie zysków i tak bogatych korporacji ubezpieczeniowych i prawniczych! REGRES TO ZGROZA I ROZBÓJ! To ewidentne cwaniactwo, dobrze ktoś zalobbował koło głupich polityków że w ogóle takie coś przeszło (albo jak zwykle ktoś wziął w łapę) Bo to na pewno wszystkim się opłaca, tylko nie samym poszkodowanym no i płacącym składki, którym tylko się wydaje że mają ubezpieczenie OC !!!!!!
„Czym jest regres ubezpieczeniowy?” Czystą formą złodziejstwa, na skutek tzw. „furtki” w ramach tzw. „maksymalizacji zysków dużego”. Duży, czyli korporacja może „wydoić” (czyt. wyzyskać) małego czyli kogoś komu wydaje się że posiadł polisę rekompensującą straty z tytułu własnej odpowiedzialności za czyny ten wywołujące, bez wyłączeń, nawet w sytuacji omylności, niefrasobliwości czy błędów ludzkich (nie wywodząc tutaj kontekstu chwilowego). Natomiast, nie rujnuje się całe rodziny (nawet bogu ducha winnych członków rodziny sprawcy, bo tak to w istocie działa). Zarzucając jednym brak wyobraźni samemu jej nie mając wręcz elementarnie (tworząc takie przepisy metodycznie, z rozwagą: -nie będąc pod wpływem alkoholu czy innych… Więcej »
Czy to prawda że regres to jest jedna z tzw. furtek w prawie służąca do maksymalizacji zysków dużych korporacji ubezpieczeniowych? Co to jest zabezpieczenie „Odpowiedzialności Cywilnej” skoro są w niej liczne furtki i uniki? Po co to płacić, skoro jak słyszę od wielu i tak w ten czy w inny sposób zostaje się na lodzie? Regres to podobno niezły biznes dla licznych kancelarii i przedstawicieli. Gdzie my żyjemy?
A co zrobić jeśli ktoś bez OC (jazda rowerem) uszkodził auto w wyniku źle zaparkowanego auta. Sprawa zakończona postępowaniem mandatowym wraz ze wskazaniem winy rowerzysty. Naprawa pokryta z AC „poszkodowanego”. Teraz towarzystwo ubezpieczeniowe żąda zapłaty za naprawę auta?
Czy jedyną opcją jest zmniejszenie kwoty/ podział na raty?
Czy może jest opcja do całkowitego umorzenia tej sumy w wyniku postępowania sądowego w którym sąd orzekłby, że wina leży po obu stronach?
jeśli nie zgadza się Pan z orzeczeniem winy, to sprawę oczywiście można skierować do sądu. Jeśli jednak przyjmie Pan regres nałożony na Pana za odszkodowanie, to jedyną drogą złagodzenia dotkliwości tego faktu, jest możliwość rozłożenia na raty spłaty należnej TU.
Przeszukując internet napotkałem się na taką sytuacje:
Poszkodowany naprawił szkodę z AC, a sprawcy przyszedł do zapłaty regres z tytułu braku OC (chyba też był rowerzystą). Wtedy osoba która miała zapłacić za naprawę TU, wytoczyła proces poszkodowanemu i stanęło na tym że w kolizji było dwóch winnych.
Teraz najciekawsze jest to, że osoba „poszkodowana” została wezwana do zapłaty 30% kwoty z naprawy auta.
jest to możliwe, ponieważ sąd decyduje ostatecznie o stopniu winy uczestników zdarzenia. Możliwe jest również to, że „poszkodowany” po rozprawie sądowej musiał zwrócić część odszkodowania, które otrzymał.
Czy w takim przypadku te 30% nie pokrywa się z OC kierowcy pojazdu?
Raczej nie będzie to możliwe, kierowca pojazdu pozostawiając auto źle zaparkowany naruszył prawo o ruchu drogowym ale nie przyczynił się do szkody. Firma ubezpieczeniowa w takim przypadku ma prawo obniżyć wypłatę odszkodowania ale to nie znaczy, że kierowca pojazdu jest sprawcą zdarzenia. Ponadto zgodnie z art. 4 Ustawy o Ubezpieczeniach Obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych odszkodowanie z tytułu OC należy się za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdu.
Mój pracownik spowodował wypadek moim samochodem, okazało się, że nigdy nie miał prawa jazdy, oszukał mnie, że ma, zresztą codziennie jeździł swoim prywatnym samochodem. Pytanie: czy towarzystwo ubezpieczeniowe będzie domagało się regresu od niego jako sprawcy, czy od mnie jako właściciela pojazdu, który udostępnił auto osobie bez uprawnień ?
regres jest ściągany bezpośrednio z kierującego pojazdem w chwili zajścia zdarzenia. Także pracownik odpowie za ten wypadek z własnej kieszeni.
Nie wiem czy ktoś to jeszcze przeczyta ale mam nadzieje że tak.Mój mąż kiedyś spowodował wypadek po alkoholu.Osoba poszkodowana doznała złamania nogi w następstwie czego noga ta została w 1/3części amputowana. Mąż płaci regres w wysokości 500 zł miesięcznie.Czy można zmniejszyć ratę regresu?A jeżeli tak to co trzeba zrobić?
w tej sprawie musicie się Państwo skontaktować z TU, które było odpowiedzialne za wypłatę świadczenia osobie poszkodowanej i z nią rozmawiać na temat podziału i wysokości rat.
15 lat temu miałem wypadek samochodem gdzie zgineła moja Żona teraz zgłosiła sie jakaś kancelaria prawnicza i oferują wywalczyć odszkodowanie dla dzieci i teściów.Ja miałem wtedy ucieczkę z miejsca wypadku i miałem zabrane prawo jazdy. Jakby dzieci wywalczyły jakieś odszkodowanie to ten REGRES mnie by sie trzymał? Czy jakieś przedawnienie jest? Ja tego odszkodowania niechce czy mam coś do powiedzenia w tym przypadku
w tej konkretnej sytuacji proponuję skontaktować się bezpośrednio z prawnikiem, który odpowie Panu na pytanie dotyczące możliwego regresu i jakichkolwiek roszczeń po ewentualnej wypłacie odszkodowania.
Witam, Mam Pewien problem, jakiś czas temu miałem wypadek samochodowy. Sprawa została zakończona mandatem na miejscu i wskazaniem winy kierującej pojazdem Pani z którą miałem kolizję. Po jakimś czasie przyszło do mnie pismo że Pani się od tej decyzji odwołała…zostałem wezwany na komisariat gdzie oczywiście nie zmieniłem swojego zdania i pozostałem przy swoim stanowisku osoby poszkodowanej. Sprawa trafiła do sądu..niestety zdaniem sądu byłem współwinny temu wypadkowi. Teraz przyszło do mnie pismo w którym ubezpieczyciel tej Pani wymaga ode mnie oddania 30% wypłaconej mi wartości ubezpieczenia. Co w takiej sytuacji robić? Czemu zwracają się do mnie o oddanie części pieniędzy skoro… Więcej »
Witam w tej sprawie nie chodzi o fakt posiadania czy nieposiadania przez Pana polisy OC, tylko o współwinę w zdarzeniu, które miało miejsce. Osoba biorąca udział w zdarzeniu/wypadku ma prawo do zmiany zeznań i bardzo sprytnie z tego skorzystała. W związku z powyższym sąd rozstrzygnął stopień winy Pana i drugiej uczestniczki zdarzenia, niestety na Pana niekorzyść, zmieniając wskazanie policji i obciążając również Pana odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację. W związku z powyższym zgłosili się do Pana po część odszkodowania, które Pan wcześniej otrzymał (wtedy miał Pan status poszkodowanego, nie był Pan współwinny). W tej sytuacji pozostaje jedynie odwołanie się do sądu… Więcej »
A co jeśli uciekłem z miejsca wypadku i zostawiłem pojazd przed przyjazdem policji próbowałem się dogadać ale poszkodowany był innej narodowości … na 2 dzień sam się wstawiłem na policję przyznałem się do winy nikt nie ucierpiał a ubezpieczycielowi muszę zwrócić koszta które wypłacił poszkodowanemu jest jakaś opcja żebym tego uniknął ?????
Katarzyna Archacka
nie ma możliwości uniknięcia regresu (czyli zwrotu sumy, jaką wypłacił Ubezpieczyciel poszkodowanemu). OWU odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. nr 26/2000, poz. 310) zawierają, w art. 33, pięć przypadków, kiedy zakład ubezpieczeń może zwrócić się do sprawcy o zwrot wypłaconego odszkodowania i wśród nich jest ucieczka z miejsca zdarzenia.
witam. Spowodowałam na parkingu pod marketem delikatną stłuczkę, której nawet nie zauważyłam (było to delikatne otarcie bocznych drzwi) Po miesiącu zgłosiła się do mnie policja w celu wyjaśnienia tej sprawy. Zostałam ukarana mandatem w kwocie 200 zł i nie było mowy o świadomym oddaleniu się z miejsca kolizji. Teraz ubezpieczyciel zażądał ode mnie pokrycia kosztów wypłaconego odszkodowania. Mam wyrok sądu w którym jest mowa tylko i wyłącznie o spowodowaniu kolizji, nie ma mowy o ucieczce bądź oddaleniu się. Jak się od tej sprawy odwołać?
w takiej sytuacji należy napisać odwołanie, w którym powoła się Pani na wyrok sądu w tej sprawie.
taka sytuacja.. na parkingu stluczka. po czym sprawca odjezdza/ucieka. nastepnie dostaje wezwanie na policje. stawia sie tam podpisuje zeznania . dobrowolnie poddaje sie karze grzywny itd. czeka na wyrok z sadu o wysokosci grzywny. pozostaje kwestia ubezpieczenia?? czy jesli w zadnym raporcie policyjnym nie jest odnotowane ze sprawdza uciekl z miejsca zdarzenia to ubezpieczyciel zastosuje regres? czy po prostu wyplaci odszkodowanie z oc i obetnie znizki ?
Edyta Skórka (mfind)
Jeżeli ubezpieczyciel nie otrzyma informacji o tym, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia wypłaci odszkodowanie. W przypadku, gdy zostanie o tym fakcie poinformowany wypłaci odszkodowanie i może wystąpić z regresem do kierującego sprawcy.
dawidp17
Mam pytanie miałem wypadek prawi rok temu, rozbiłem samochód na ogrodzeniu, nie miałem wtedy prawa jazdy i byłem nie letni oraz samochód nie był mój tylko jeździłem za zgodą właściciela. czy w takiej sytuacji ubezpieczyciel może żądać zwrócenia kosztów pokrycia szkody?
Naprawa płotu graniczyła w cenie 600zł a okazało się że ubezpieczyciel wypłacił aż 3000zł czy to możliwe?
W takim wypadku, zgodnie z art 43 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych ubezpieczycielowi przysługuje prawo do dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania od kierującego pojazdem. W kwestii wyceny wypłaconego odszkodowania, należy kontaktować się bezpośrednio w towarzystwem ubezpieczeniowym, które wypłaciło odszkodowanie.
Otrzymałem od UFG 2300zł kary za stłuczkę spowodowaną
samochodem byłego pracodawcy z przed 4 lat.
Na miejscu okazały się problemy z polisą oc. Dokument enigmatycznie wypełniony przez
fundusz ubezpieczniowy poświadczał jedynie ubezpieczenie szyb w dodatku był nie
ważny, pracodawca jak twierdzi opłacił ubezpieczenie lecz nie odebrał
potwierdzenia na kolejny rok. Niestety nie posiadałem umowy z pracodawcą. Czy
jest możliwość wnioskować o sprawdzenie ubezpieczenia auta w dniu spowodowania
stłuczki nie mając aktualnych danych właściciela? Czy jeśli uda się zdobyć taką
informację jest realna możliwość umorzenia
Na stronie UFG istnieje możliwość sprawdzenia, czy pojazd w dniu zdarzenia posiadał ubezpieczenie OC: https://zapytania.oi.ufg.pl/SASStoredProcess/guest?with=zpp1 Niestety nie ma sposobu na ustalenie danych osobowych właściciela pojazdu. Tego typu informacje nie są powszechnie udostępniane z uwagi na ochronę danych osobowych. Zweryfikuj, czy otrzymane wezwanie do zapłaty to regres za wypłacone odszkodowanie poszkodowanemu, czy kara za brak ubezpieczenia. Jeżeli jest to kara za brak ubezpieczenia OC musisz wykazać, że właścicielem pojazdu był ktoś inny (Twój pracodawca), a Ty byłeś jedynie kierującym w dniu zdarzenia. Nie mogę Ci obiecać, że należność zostanie umorzona, ale zaczęłabym od wysłania do UFG pisma wyjaśniającego, kto faktycznie był… Więcej »
przymuśmy, że skorzystałem z własnego AC, i przez to straciłem zniżki za bezszkodową jazdę, czy mogę żądać od OC sprawcy zwrotu kosztów naprawy, tak aby ponownie mieć status bezszkodowego kierowcy?
Urszula Zimnoch (mfind)
żądać zwrotu za poniesione koszta może towarzystwo ubezpieczeniowe, które likwidowało szkodę na zasadzie regresu ubezpieczeniowego. Co do zniżek, to w UFG będzie widniała informacja o wypłacie z Twojego AC nawet jeśli nastąpi regres. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie jeśli Twoje towarzystwo ubezpieczeniowe po regresie wystawi zaświadczenie o przebiegu ubezpieczenia w którym będzie informacja, że szkoda była regresowa. Dzięki temu wyliczając składkę w przyszłości będziesz miał potwierdzenie, że szkoda nie była z Twojej winy.
Za każdym razem martwią mnie te wyjątki związane z zaniedbaniem, które mogą spowodować niewypłacenie odszkodowania. Tutaj jest duża dowolność w interpretacji takich rzeczy. Zostawienie odkręconego kranu, bo nagle zadzwonił telefon, coś się stało i trzeba natychmiast gdzieś iść – przypadek życiowy, a ubezpieczyciel nie pokryje nam kosztów zalania sąsiada.
Zostawienie otwartego samochodu, bo się na chwilę wyskoczyło do bankomatu, czy żeby zapłacić w parkomacie i już będziemy mieli problem, gdy w wyniku naszego zaniedbania ktoś nam rąbnie auto.
Śliska sprawa. Może warto się rozejrzeć za ubezpieczeniem od własnego gapiostwa. 🙂
Szkoda wyrządzona celowo jest bardzo trudna do udowodnienia. Pamiętajmy o tym, że pierwszorzędnym argumentem są przepisy ruchu drogowego – tutaj nie pomoże tłumaczenie „bo on na mnie wjechał i nie miałam możliwości nawet wyhamować”, nie tak często zdarza się, że wina sprawcy jest niejednoznaczna. Nawet, jeśli będziemy wyprzedzać na podwójnej ciągłej, a ktoś z naprzeciwka będzie wyjeżdżał np.: z posesji na ulicę (czyli włączał się do ruchu) i wyjedziemy mu na czołówkę, to dalej jest jego wina, gdyż nie upewnił się, czy może rozpocząć poruszanie się po drodze. O wyłudzeniu nie ma żadnej mowy, dostanie mandat za spowodowanie kolizji/wypadku, my… Więcej »
Oczywiście „celowość” wyrządzenia szkody może być trudna do udowodnienia, jednak takie przypadki mogą się zdarzać, wiec ubezpieczyciel musi się zabezpieczyć również na taką ewentualność.
Zgadzam się z Filipem. Co to ma znaczyć, że „szkodę wyrządziło się celowo”? Że niby z zemsty czy np. chęci wyłudzenia odszkodowania?
Moim zdaniem udowodnienie „celowego” zalania mieszkania lub stłuczki jest dość trudne do udowodnienia przed sądem.
Mam ubezpieczone mieszkanie. W przypadku zalania mieszkania sąsiada nie z mojej winy (pęknięta rura, a nie moje zaniedbanie), czy istnieje możliwość, że będę musiała pokryć szkody powstałe po zalaniu?
aby uniknąć płacenia z własnej kieszeni za zalanie sąsiada (nawet nieumyślne), należy mieć wykupione OC, obejmujące tzw. szkody zalaniowe. Zwykłe ubezpieczenie (nie OC) obejmuje szkody, do których doszło w naszym mieszkaniu.
Nie prawda, samo wykupienie nic nie daje. Jeżeli tak jak napisała Pani Ania, uszkodzeniu uległa jakaś rura i ma wykupione OC do ubezpieczenia podstawowego, to ubezpieczyciel napiszę w takim wypadku, że z powodu braku WINNEGO powstałej szkody odszkodowanie dla sąsiada nie należy się. Tak było w moim przypadku. Mało tego jego ubezpieczyciel poszkodowanego żąda ode mnie pieniędzy, bo mój ubezpieczyciel nie wypłacił pieniędzy im na zasadzie regresu.
Gdzie miałeś polisę? Podejrzewam, że jakaś internetowa firma…
Panie Damianie, skoro Pański ubezpieczyciel nie zapłacił, bo nie ma podstawy prawnej do tego, to na jakiej podstawie prawnej Pan ma płacić? Pan też nie powinien płacić.
Panie Wojciechu, proszę nie wprowadzać czytelników w błąd. Odpowiedzialność za zalanie jest WYŁĄCZNIE na zasadzie winy (art. 415 kc) i to sąsiad lub jego ubezpieczyciel musi udowodnić nam winę (art. 6 kc). Zalanie to nie to samo, co wylanie, o którym mowa w art. 433 kc – jest orzecznictwo w tej sprawie.
a co jeśli mam AC, a sprawca jest znany i nie miał OC -> to muszę skorzystać ze swojego ubezpieczenia AC..! bo taaak stanowi ustawa?! Polska to dziki kraj…
w takiej sytuacji odszkodowanie wypłaca Twój ubezpieczyciel AC. Różnicę w cenie kolejnej polisy pokrywa jednak Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, więc Ciebie nic to nie kosztuje :). Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz w naszym artykule „Sprawca wypadku nie ma OC, ja mam autocasco. Co zrobić, by uzyskać odszkodowanie z AC?”: https://www.mfind.pl/akademia/polisa-oc-2/odszkodowanie-z-ac/
faktycznie odszkodowanie z AC otrzymałem.., trochę to trwało, a co do zniżek i ewentualnej refundacji lub braku potrąceń z tego tytułu, to sprawa na przyszłość