Source: http://gazeta-dla-lekarzy.gazeta-dla-lekarzy.kylos.pl/index.php/wazniejsze-nowosci/148-redakcja-gdl-pyta-sad-odpowiada
Timestamp: 2019-09-16 22:47:07+00:00
Document Index: 90150116

Matched Legal Cases: ['art.115', 'art. 17', 'art. 256', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 256']

# Jeżeli lżenie lekarza to „niska społecznie szkodliwość czynu”, to jakie obelgi skierowane pod adresem lekarza na dyżurze, czyli będącego funkcjonariuszem publicznym uważa Pan za mające znamiona wysokiej szkodliwości społecznej?
# Czy wobec przedstawicieli różnych zawodów będących funkcjonariuszami publicznymi stosuje Pan takie same miary, czy też są one zróżnicowane?
# Czy posługiwanie się retoryką faszystowską z definicji nie jest w najwyższym stopniu szkodliwe społecznie???
# Czy dopuszcza Pan możliwość kierowania obelg z retoryką faszystowską pod adresem przedstawicieli innych zawodów pełniących funkcje publiczne, skoro to „niska szkodliwość”???
# I wreszcie ostatnie pytanie – jakiemu zaskarżeniu podlega „wyrok prawomocny”, który wydano w opisanej sprawie?
lekarz, redaktor naczelna
Adm. 060-228/14
W odpowiedzi na Pani maila uprzejmie informuję, iż przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia (art.115 par.2 kodeksu karnego). Ustalając zatem czy ten stopień jest wysoki, niski czy znikomy (co prowadzi do umorzenia postępowania w myśl art. 17 par. 1 pkt 3 kodeksu postępowania karnego) sąd musi zbadać zaistnienie bądź nie ww. przesłanek oraz ich natężenie. Dopiero wypadkowa tych wszystkich okoliczności stanowi o poziomie stopnia społecznej szkodliwości. Oznacza to, że nie ma żadnego wzoru czy schematu, który pozwala na ustalenie tego stopnia. Sąd zawsze do każdej sprawy podchodzi indywidualnie, gdyż każda jest inna. Nie ma przy tym znaczenia dla sądu jaką profesję reprezentuje osoba pokrzywdzona, tylko okoliczności w jakich doszło do tego przestępstwa z punktu widzenia przesłanek, o których była mowa wyżej. W wypadku funkcjonariuszy policji czy sędziów poziom odporności na różnego rodzaju przestępcze zachowania (w tym kierowane wobec nich zniewagi) jest zdecydowanie wyższy, gdyż z tego typu sytuacjami mają do czynienia na co dzień. Chciałbym przy tym zaznaczyć, że budowanie swojej oceny pracy sądu na kanwie jednej sprawy jest nieuprawnione. Akurat ta sprawa miała wyjątkowy kontekst, który co oczywista, nie będzie miał zastosowania do innych spraw. Powyższe rozstrzygnięcie wcale nie oznacza poczucia bezkarności, gdyż ocena stopnia społecznej szkodliwości należy do sądu, który i tak musi uwzględnić szczególne, indywidualne okoliczności danej sprawy. Prawomocność orzeczenia oznacza, że może ono być zaskarżone wyłącznie w drodze nadzwyczajnej, tj. kasacji. Kasację może wnieść strona postępowania (czyli oskarżony lub oskarżyciel posiłkowy – pokrzywdzony) oraz Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich.
W razie jakichkolwiek wątpliwości czy innych pytań proszę o kontakt.
sędzia SO Artur Ozimek – rzecznik prasowy SO w Lublinie
dziękuję za szybką odpowiedź. Nie jest jednak ona pełna i wyczerpująca, ponieważ całkowicie pominął Pan w niej faszystowski charakter obelg kierowanych pod adresem lekarza przez osobę towarzyszącą pacjentowi. Prawnikowi owemu, a także Panu doskonale jest znany art. 256 kodeksu karnego, który mówi o karalności wszelkiego rodzaju propagandy faszystowskiej:
Biorę pod uwagę niedostatek informacji wśród prawników o Josefie Mengele, który za swoje czyny został uznany zbrodniarzem wojennym. Dlatego podaję adres internetowy, pod który należy zajrzeć, aby wyrobić sobie właściwą opinię o doktorze Mengele, „aniele śmierci”: http://pl.wikipedia.org/wiki/Josef_Mengele.
Czy w świetle poszerzonej wiedzy nadal uważa Pan, że lżenie kogoś przez nazywanie go „doktorem Mengele” to czyn o niskiej szkodliwości społecznej?
Sprawa dotyczyła przestępstwa z art. 226 par. 1 kk, a zatem znieważenia funkcjonariusza publicznego, tak bowiem została zakwalifikowana przez prokuratora. I w zakresie tej kwalifikacji prawnej sąd się poruszał. Moja wiedza na temat drugiej wojny światowej jest wystarczająca, żeby zrozumieć znaczenie słów użytych przez oskarżonego.
OK – rozumiem, że art. 226 to oczywiste, ale posługiwano się retoryką faszystowską!!! I nie naruszono art. 256??
Słusznie jednak zrobiłam, kierując również zapytanie prasowe do prokuratora generalnego.
PS Redakcja jest także przygotowana na kierowanie kolejnych zapytań prasowych do wysokich urzędów krajowych i europejskich. Nie można tolerować propagowania symboli faszystowskich w żadnej postaci! Zamykanie oczu przez Sąd Okręgowy w Lublinie na faszystowską treść obelg jest w najwyższym stopniu niebezpieczne i głęboko zasmucające.