Source: http://www.przymetrze.fora.pl/sprawy-aktualne,4/zpcz-21-03-2015,1594-75.html
Timestamp: 2017-09-24 12:07:38+00:00
Document Index: 104404562

Matched Legal Cases: ['art. 30', 'art. 41', 'art. 30', 'art. 13', 'art. 30', 'art. 30', 'art. 41']

Wysłany: Wto 11:01, 07 Kwi 2015 Temat postu: dIETA CZY WYNAGRODZENIE
Czy Spółdzielnia od wypłacanego wynagrodzenia członka rady nadzorczej, nie będącego pracownikiem Spółdzielni, za udział w posiedzeniach powinna pobierać 18% zryczałtowany podatek dochodowy, określony w art. 30 ust. 1 pkt 5a, czy też 18% zaliczkę wg zasad ogólnych, określonych w art. 41 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych?
Czy Spółdzielnia ma obowiązek wystawienia informacji PIT-11?
Zdaniem Spółdzielni, od wypłacanego wynagrodzenia członka rady nadzorczej, nie będącego jej pracownikiem, powinna pobierać 18% zryczałtowany podatek dochodowy zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 5a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, gdyż uchwała Walnego Zgromadzenia określa kwotę w wysokości 150 zł (brutto) miesięcznie. W związku z tym Spółdzielnia nie ma obowiązku wystawienia informacji PIT-11.
W świetle obowiązującego stanu prawnego stanowisko Spółdzielni w sprawie oceny prawnej przedstawionego stanu faktycznego uznaje się za prawidłowe.
Z przedmiotowego we wniosku stanu faktycznego wynika, że w Spółdzielni Mieszkaniowej działa rada nadzorcza, powołana uchwałą Walnego Zgromadzenia. Spółdzielnia członkowi rady nadzorczej wypłaca miesięcznie wynagrodzenie w kwocie 150 zł (brutto), zgodnie z uchwałą Walnego Zgromadzenia, która określa kwotę brutto za udział w każdym posiedzeniu miesięcznie, bez względu na ilość posiedzeń (150 zł dla członka rady, 200 zł dla przewodniczącego). Zgodnie z art. 13 pkt 7 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jest to działalność wykonywana osobiście. Spółdzielnia pobiera od ww. wynagrodzenia 18% zryczałtowany podatek zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 5a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ponieważ jest to kwota niższa od 200 zł. Członek rady nadzorczej nie ma zawartej ze Spółdzielnią innej umowy – nie jest pracownikiem Spółdzielni, a swoja funkcję pełni na podstawie stosownej uchwały.
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że do wypłacanego przez Spółdzielnię członkowi rady nadzorczej, nie będącego Jej pracownikiem, wynagrodzenia za udział w posiedzeniach w kwocie 150 zł należy zastosować art. 30 ust. 1 pkt 5a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i pobrać 18% zryczałtowany podatek dochodowy. Wobec tego na Spółdzielni dokonującej wypłaty z powyższego tytułu nie ciąży obowiązek poboru zaliczek określony w art. 41 ust. 1 ww. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Tym samym spółdzielnia nie ma obowiązku wystawienia informacji PIT-11.
Interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 3 czerwca nr ITPB2/415-244/14/MU
Tags: PIT PIT-11 rada nadzorcza wynagrodzenia płace podatek dochodowy interpretacja indywidualna
Wysłany: Wto 11:09, 07 Kwi 2015 Temat postu:
Jak widać z powyższej informacji nie jest tak ,ze Rady Nadzorcze pobierają wynagrodzenie za prace tylko diety??\
Co to jest dieta??
masz szanse się wypowiedzieć.Podpowiem, członek RN nie może być pracownikiem spółdzielni?a za tym nie może i nie powinien otrzymywać wynagrodzenia za prace?
Jednak należy mu się rekompensata za..........w wysokości.........co nie może stanowić wyżej jak 20 %najniższego wynagrodzenia.......itp
masz szanse rozwinąć>>
Czy najlepszy z karników wie na pewno o co mu chodzi? Czy nie jest to
kolejny przykład faryzejskiego zabiegu, tak jak w przypadku owej tajemnej
opinii, która została perfidnie użyta w celu zmanipulowania Spółdzielców?
Wierutnego łgarza, jak widać, żadne łgarstwo nie zraża!
PS Na leczenie!
Wysłany: Wto 17:03, 07 Kwi 2015 Temat postu: Re: Zyczenia Swiateczne
Adamusie kręcisz, cwaniaczysz, żeby twoje było na wierzchu, ale to twoje zwykła woda z mózgu.
Piszesz prawdy objawione, które są oczywistą oczywistością.
Dieta członka RN nie jest objęta umowa o pracę, a członek sam sobie tego nie ustala, jak próbujesz wmówić ludziom.
Jest też oczywiste, że każde wynagrodzenie jest objęte opodatkowaniem. Tak jak twoje zyski od oprocentowania lokat lub z inwestycji kapitałowych albo twoja emerytura Adamusie.
Diety są również objęte zusem w ramach funduszu zdrowotnego, a od 2 miesięcy emerytalnego (w części pokrywanego przez członka RN).
Co w tym za wielkie halo?
Najpierw coś chlapniesz, a potem pracowicie wyszukujesz potwierdzenia choć cienia twojej fobii. Masz bowiem nadzieję, że czytają to ludzie niegramotni, którzy przyjmą się na łatwe hasła.
A może po prostu sam chciałbyś skorzystać z tych diet?
Wysłany: Śro 21:02, 08 Kwi 2015 Temat postu: zawsze to samo
moje wpisy spełniają i odgrywają znaczna role tu na forum.Z góry można założyć po moim wpisie,kto i co odpowie.bez pudla.
Masz o sobie mniemanie ze jesteś taka inteligentna to prześledź je i przeanalizuj?? każdy ma haczyk?sprawdzający uczciwość i rzetelność adwersarza.
Wkleiłem Wam to, bo wiedziałem jakiej treści posty będą szły i tak się stało.Wystarczy Wam "rzucić odrobinę padliny" a wy rzucacie się z pełna agresja jak muchy do g......
Przy okazji kłamiecie jak najęci.Sami wprowadziliście do statutu wynagrodzenie dla RN a jeden uczony twój przyjaciel usilowal wcisnąć kit ze to jest wynikiem realizacji ustawy???Szkoda ze nie napisał jakiej??Może mu pomoże Gonia ona lubi wklejać konkretne przepisy??
Ja się spodziewałem konkretnej odpowiedzi a nie szyderstwa i kłamstwa.
CO TO JEST DIETA ??????
Jeżeli RN za jedno czy dwa powiedzenia w miesiącu bierze prawie 200 tysięcy rocznie to ta suma jest znacznie wyższa niż 1235 złotych
ZA ROK 2013 RN Kosztowała 170 TYSIĘCY złotych tj 1574,000 złotych miesięcznie na jednego czlonka
A jak jest w innych spółdzielniach dieta 120 zloty miesięcznie bez wzgledu na ilość posiedzeń minus od tej kwoty podatek??Innymi słowy jedno posiedzenia jedna micha tak jak przedstawiciele przychodzą dostają michę i wychodzą??.
A co przedstawiciele są od członków RN gorsi???czy lepsi??
przeciwko karnikowi
więc z góry wiadomo
co mu każdy odpowie
PS Wpisy najlepszego z karników są doprawdy o tak wielkim znaczeniu,
że każdy jego przeciwnik musi przed tak wielką światłością skrywać się
w cieniu!
Wysłany: Śro 23:21, 08 Kwi 2015 Temat postu:
Wracając do erystyki...
Argumentum ad auditorem (łac. argument odwołujący się do audytorium, słuchaczy) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant nie zwraca się bezpośrednio do oponenta, lecz do audytorium. Jednocześnie nie odpowiada racjonalnie na zarzuty stawiane przez rozmówcę, w sposób populistyczny odwołując się do gustów i upodobań słuchaczy. Pozyskanie audytorium ma na celu wywarcie presji na oponencie, który nie będzie miał śmiałości przeciwstawić się opiniom grona słuchaczy.
Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy.
Może po prostu Adamusie-historyku podaj datę i godzinę kiedy to RN sama umieściła w statucie oraz w jaki sposób ukształtowała ustawę, że aż wyszło ze 120 zł 1500.
Ty po prostu nie masz żadnych innych argumentów przeciw RN, tylko taki, że dostają dietę. Skoro więc ludzie z gruntu są zawistni, to najlepiej jest ich epatować kasą, jaką dostaje RN i jeszcze podbijać pozorną argumentacją, że ONI sami sobie to biorą. Sami też naliczają sobie od tego podatki i ZUS.
Nie Adamusie. Ludzie nie są tacy głupi. Ale wiem, że moraich wierzy, iż są. Dlatego pilnie po nocach studiuje erystykę Schopenhauera oraz notatki ze starych szkoleń i podrzuca ci nowe sofizmaty.
Wysłany: Czw 15:09, 09 Kwi 2015 Temat postu:
Ty po prostu nie masz żadnych innych argumentów przeciw RN, tylko taki, że dostają dietę. Skoro więc ludzie z gruntu są zawistni, to najlepiej jest ich epatować kasą, jaką dostaje RN i jeszcze podbijać pozorną argumentacją, że ONI sami sobie to biorą.
Myślę NEO, że przesadzasz i jest prostsze wyjaśnienie wpisu adamusa vel karnika.
Może zwyczajnie, za jego czasów, członkowie RN po prostu sobie sami kasę brali i adamus vel karnik myśli, że tak jest nadal?
Wysłany: Czw 16:45, 09 Kwi 2015 Temat postu:
"Przy okazji kłamiecie jak najęci.Sami wprowadziliście do statutu wynagrodzenie dla RN "
Czy mógłbyś, Adamusiku, wyznać, na jakiej podstawie ty pobierałeś diety/wynagrodzenie zanim nie zostałeś za swoją niekompetencję i nieudolność wyrzucony z rady? Czy uważasz, że Neo podróżuje w czasie i 16 lat temu majstrowała przy ówczesnym statucie spółdzielni?
Adamus napisał także:
"Wystarczy Wam "rzucić odrobinę padliny" a wy rzucacie się z pełna agresja jak muchy do g......"
Tu zmuszona jestem bronić ciebie, Adamusiku, przed samym sobą. Trochę przesadzasz, określając siebie w tak fekalny sposób.
Uważam, że tytuł Honorowego Idioty, jaki chciano przyznać ci na ostatnim zpcz, jest bardziej adekwatny i nie drażni tak powonienia,jak to co proponujesz w swoim wpisie.
Wysłany: Czw 18:31, 09 Kwi 2015 Temat postu: zawsze ten sam
Nie brońcie zachłanności i pazerności.TEGO SIĘ NIE OBRONI///
Dietę a nie wynagrodzenie wprowadziło ZPCz na wniosek człowieka,który zajmował się lichwa na terenie naszej SM.INFORMUJE ze ja byłem przeciw wypłaceniu jakiejkolwiek kasy.
ZAWSZE JEST TAK ,ZE PO JEJ PRZYZNANIU następuje nieoczekiwana podwyżka,Wśród przedstawicieli są obecni dawni przedstawiciele,którzy to powinni potwierdzić. znam ICH NAZWISKA
Dieta została wprowadzona z innych względów niż dzisiaj się uzasadnia taka potrzebę,dziś JEST INNA SYTUACJA I TAKICH POTRZEB NIE MA SPÓŁDZIELNIA NIE INWESTUJE A SPŁACA DŁUGI
dieta W Prowadzona została Uchwalą przedstawicieli i to znaczna większością głosów.
TA SPRAWA PODEJMOWANA JUŻ BYŁA TU NA FORUM PRZEZ SZMONDAKOW SUGERUJĄCYCH ZE TO USTAWA NAKAZUJE. wielokrotnie JA WYJAŚNIAŁEM.
wyjaśniałem TEZ OCZYWISTE PRZYCZYNY PRZERWANIA SWOJEJ DZIAŁALNOŚCI W RN ALE CÓŻ SZMONDAK TO SZMONDAK I TAKIM UMRZE.
NEO napisała
Dieta nie ,ma nic wspólnego z ustawa to po pierwsze. TO DECYZJA ZPCz
Jestem zawsze zdania ze płacić za prace a nie za przychodzenie>??
Temat ten podejmowałem już na tym forum wielokrotnie Jedynym twoim argumentem było stwierdzenie ze nikt nie będzie chciał być członkiem RN tracisz czas i masz wydatki na telefon itp.Jednym słowem nie potrafisz uzasadnić potrzeby wypłacania Wam diet. DIET DIET A NIE WYNAGRODZENIA.
Ciekawe dlaczego nie zabrałaś głosu jak jedna z przedstawicielek zapytała dlaczego pobierać będziecie 2100 złotych miesięcznie////
kręciliście oj oj tak pokrętnie ze nie potrafiliście wyjaśnić i uzasadnić??
Kto opracował i zatwierdził projekt statutu mając możliwość naniesienia poprawek a nawet dokonania zmian w dowolnym czasie??Coś mnie się wydaje ,ze przewodniczącą komisji statutowej była sekretarz RN??
Przedstawiciele na ZPCz nie mieli najmniejszych szans na dokonanie jakiekolwiek poprawek czy dokonania zmiany statutu??
TAKIEJ MOŻLIWOŚCI PODOBNO NIE PRZEWIDYWAŁ PORZĄDEK ZPCZ.
A KTO WSADZIl WYNAGRODZENIE DO NOWEGO STATUTU w imię zmian i doprowadzenia do normalności???nie pani sekretarz RN a Wy nie dokonaliście zmian, choć mogliście??
Zastanawiam się po co w statucie znalazł się ten zapis??NIE WYSTARCZYŁ Np REGULAMIN???? JA WIEM DLACZEGO//// PAZERNOŚĆ I ZACHŁANNOŚĆ.
przedstawiciele pracują za obiad/dieta. a Wy za 2100 złotych??sprawdź ta kwota powinna być na taśmach o ile jej nie wycięto ja mam swoje nagranie od początku spotkania i głosu pana przewodniczącego i oczekiwania na Quorom które miało wynosić 33 przedstawicieli.
Ostatnio zmieniony przez Adamus dnia Czw 18:33, 09 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Czw 19:16, 09 Kwi 2015 Temat postu:
Strasznie się, HI Adamusiku, motasz.
Byłeś członkiem rady nadzorczej od 27.06.1998r.
12 grudnia 1998r. zpcz, byłeś chyba wtedy przedstawicielem, uchwaliło statut SM "Przy Metrze", w którym znajduje się paragraf 77,ust.4 w brzmieniu:
Więc przestań opowiadać z jakim obrzydzeniem i wbrew sobie doiłeś spółdzielczą kasę, bo sam to wynagrodzenie jako przedstawiciel sobie przyznałeś. Powtórzę jeszcze raz: jeżeli byłeś przeciwny wynagradzaniu członków rady, to trzeba się było zrzec jego pobierania. Śmieszy mnie twoja pokrętna argumentacja, że nie mogłeś tego zrobić ze względów podatkowych.
Dla mnie jesteś klasycznym przykładem pazernego i zachłannego hipokryty.
Ot po prostu Honorowy Idiota.
Wysłany: Czw 23:31, 09 Kwi 2015 Temat postu: Re: zawsze ten sam
Jeśli Rada Nadzorcza zajmuje się "przychodzeniem" i twierdzi to były członek RN, to można wyciągnąć wnioski, że:
1. Można śmiało zrezygnować z takiego organu jak Rada Nadzorcza, bo rzeczywiście zajmowanie się przychodzeniem nie jest chyba nikomu do niczego potrzebne.
2. Skoro Adamus na podstawie swojego doświadczenia twierdzi, że praca w RN jest przychodzeniem, to widać skąd te marne efekty jego pracy.
3. Ewentualnie można uzależnić dietę członka RN od wysokości przynoszonych spółdzielni zysków. Na przykład 10% od przychodu. No to H. Klitenik dostałby niezłą kasę za ustawiczną, wieloletnią pracę nad optymalizacją zużycia ciepła, modernizacją sieci, podzielnikami, regulaminami.
Tylko co będzie jeśli ktoś przyniesie straty? Czy będzie wtedy pobierana jakaś opłata rekompensacyjna dla spółdzielni za straty proporcjonalnie do ich wysokości w postaci dodatku do opłaty eksploatacyjnej?
Osobiście mam zupełnie inne wrażenie.
Uważam, że to jest ciężka robota i do tego niewdzięczna.
Ile by nie zrobić i tak prędzej czy później sąsiedzi przestaną mówić "dzień dobry".
Do tego trzeba uprawiać dyskusje z osobami o tak wielkim mniemaniu o sobie jak Adamus.
Niestety te wiele godzin miesięcznie nie mają raczej nic wspólnego z "przychodzeniem". Chyba, że mowa o tych wszystkich tuzach lat poprzednich, którzy przychodzili i grzecznie spijali z ust stępnia chociażby.
A to jest zwyczajna hipokryzja.
Każdy, nawet Adamus, mogli zgłaszać swoje wnioski do projektu statutu i był na to prawie rok.
Można było je również zrobić 14.02, ale tego dnia ważniejsze było czy "Warszawa" czy "M. St. Warszawa". Można było przedyskutować rzeczywiście istotne problemy, ale jednak kwestia czy przepisywać całą ustawę czy nie była najważniejsza.
Moim jednak zdaniem jest wysoce idealistyczne i nierozsądne, że można żądać od ludzi zaangażowania, poświęcenia osobistego czasu i umiejętności (najlepiej wysokich kwalifikacji) za zwykle niedobre słowo. To jest dobra rozrywka dla emerytów, ale nie dla młodych ludzi. Albo dla cwaniaków, dla których samo stanowisko będzie wystarczającym asumptem do "przychodzenia", ale czy tylko?
To też mnie zainteresowało, bo w ten sposób Adamus próbuje uzasadnić dlaczego sam diety pobierał. Ale historia pokazała, ze inwestycje tak pracowicie wdrożone, stały się przyczynkiem do kłopotów spółdzielni.
W drugiej części Adamus twierdzi, że są jakieś długi i spółdzielnia je spłaca.
Otóż Adamusie informuję cię, że rzeczywiście 3 lata temu spółdzielnia była na skraju upadłości.
Ale już nie jest!
Czy w związku z tym przyznasz między innymi mi nagrodę specjalną za wyprowadzenie spółdzielni za uszy z bagna i postawienie na całkiem mocnych nogach?
Wysłany: Czw 23:31, 09 Kwi 2015 Temat postu:
Dieta czy wynagrodzenie?
Należy pamiętać ,że nie jest ważne jak nazwiemy daną czynność, tylko to co jest faktycznie wykonywane w ramach tej czynności.
Każde wynagrodzenie (dieta) w pojęciu podatkowym jest wynagrodzeniem., a to czy i jak jest opodatkowane zależy właśnie od tego jakie czynności są w ramach tego pojęcia wykonywane.Nie należy utożsamiać pojęcia wynagrodzenia tylko z wynagrodzeniem z tytułu umowy o pracę.Wynagrodzeniem jest też wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia , o dzieło., dieta z tytułu uczestnictwa radnych w posiedzeniach ,diet członków komisji wyborczych, dieta z tytułu pełnienia przez członków rady nadzorczej spółdzielni swojej funkcji itd. Wynagrodzenie (dieta) dla członka RN spółdzielni dla potrzeb podatku dochodowego jest tzw. działalnością wykonywaną osobiście.
Inną sprawą jest wysokość wynagrodzenia dla czlonków RN, ale o tym decydują członkowie spółdzielni ile i wjakim akcie jest to określone.
Należy również pamiętać ,że wynagrodzenie (dieta) okreslone w stałej wysokości (ryczałt) , jest dla spółdzielni kosztem bez względu na efekt pracy członka RN i to czy uczestniczy w posiedzniach czy nie.
Pełnienie przez członków rady nadzorczej spółdzielni swojej funkcji bez wynagrodzenia też nie jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ po stronie spółdzielni wystąpi nieodpłatne świadczenie, a więc przychód do opodatkowania.
W kwestii wynagrodzenia członków RN jestem po stronie tych co uważają, że należy płacić za czas, który się poświęca na pracę w RN.
Kwestią sporną jest wysokość tej kwoty. Aktualnie wypłacana u nas jest bardzo wysoka. W okolicznych SM nigdzie nie ma takiej wysokiej płacy, a na dodatek znacznie lepiej funkcjonują one niż nasza.
Adamusie dieta naszych członków RN nie pokrywa wydatków na telefony, bo każdy członek RN ma służbowy abonament bez limitu rozmów i większość dostała nowe, wypasione aparaty telefoniczne.
Wysłany: Pią 8:32, 10 Kwi 2015 Temat postu:
Honorowy idiota!
Jakże trafny tytuł dla najlepszego z karników i dla kilku innych "nagrzanych
świrów". Wielka szkoda, że Zgromadzenie Przedstawicieli jednak
nie przegłosowało takiego tytułu, żeby uhonorować najbardziej rozgrzane
mózgi w naszej, jakże nam drogiej SM. Ale przecież może to zrobić najbliższe