Source: http://rebeliantka.neon24.pl/post/132057,ponad-1300-psychiatrycznych-wiezniow-w-polsce
Timestamp: 2018-03-17 22:15:27+00:00
Document Index: 57861582

Matched Legal Cases: ['art. 31', 'art. 17', 'art. 93', 'art. 99', 'Art. 93', 'art. 39', 'art. 93', 'art. 93', 'Art. 93', 'art. 93', 'art. 31', 'art. 39', 'art. 39']

Ponad 1300 psychiatrycznych więźniów w Polsce - Rebeliantka - NEon24.pl
KLUB NIEPOPRAWNYCH I NIEZALEŻNYCH 05.06.2016 23:32 14 komentarzy
Pisałam ostatnio kilka razy o kontrowersjach powstających na styku sąd i opiniowanie psychiatryczno-sądowe. Niestety, mają miejsce w tym obszarze „błędy” wołające o przysłowiową pomstę do nieba. Przypomnijmy, na czym polega problem.
Niepoczytalni sprawcy nie trafiają do klasycznego więzienia
W razie uzasadnionych wątpliwości co do poczytalności sprawcy czynu zabronionego jest on poddawany opiniowaniu psychiatrycznemu i psychologicznemu pod kątem tego, czy był on zdolny do autokontroli swoich zachowań w związku z popełnionym czynem.
Kodeks karny w art. 31 stanowi:
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. § 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. § 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.
Jeśli czyn zabroniony został popełniony w stanie niepoczytalności, postępowanie karne jest umarzane na podstawie art. 17 § 1 pkt 2) kpk. Jednocześnie Sąd bada, czy muszą być zastosowane tzw. środki zabezpieczające. Szczegółowe przepisy w tym zakresie są ujęte w art. 93a-g oraz art. 99 kodeksu karnego. Przytoczmy najważniejsze :
Art. 93a. § 1. Środkami zabezpieczającymi są: 1) elektroniczna kontrola miejsca pobytu, 2) terapia, 3) terapia uzależnień, 4) pobyt w zakładzie psychiatrycznym.
§ 2. Jeżeli ustawa tak stanowi, tytułem środka zabezpieczającego można orzec nakaz i zakazy określone w art. 39 pkt 2–3.
§1. Sąd może orzec środek zabezpieczający, gdy jest to konieczne, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez sprawcę czynu zabronionego, a inne środki prawne określone w tym kodeksie lub orzeczone na podstawie innych ustaw nie są wystarczające. Środek zabezpieczający, o którym mowa w art. 93a § 1 pkt 4, można orzec jedynie, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez sprawcę czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości.
§ 2.Sąd uchyla środek zabezpieczający, gdy dalsze jego stosowanie nie jest już konieczne.
§ 2. Uchylając środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym, sąd może orzec jeden lub więcej ze środków zabezpieczających, o których mowa w art. 93a § 1 pkt 1–3.
Art. 93g.
§ 1. Sąd orzeka pobyt w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym wobec sprawcy określonego w art. 93c pkt 1, jeżeli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że popełni on ponownie czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości w związku z chorobą psychiczną lub upośledzeniem umysłowym.
§ 1. Jeżeli sprawca dopuścił się czynu zabronionego w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 1, sąd może orzec tytułem środka zabezpieczającego nakaz lub zakazy wymienione w art. 39 pkt 2–3.
§ 2. Zakazy wymienione w art. 39 pkt 2–3 orzeka się bez określenia czasu ich obowiązywania; sąd uchyla je, gdy ustały przyczyny ich orzeczenia.
3) zakaz prowadzenia pojazdów.
Ogromną rolę w zasądzaniu środków zabezpieczających w postaci przymusowego leczenia w zakładzie psychiatrycznym (tzw. detencji) spełniają biegli sądowi psychiatrzy. Stwierdzają, czy badany był poczytalny lub nie w momencie popełniania czynu zabronionego oraz czy istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że popełni on ponownie czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości w związku z chorobą psychiczną lub upośledzeniem umysłowym. Jeśli ustalą, że takie wysokie prawdopodobieństwo zachodzi i konieczna jest detencja, to sąd musi wydać orzeczenie, że sprawcę należy leczyć w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Potem szpitalni psychiatrzy co 6 miesięcy badają osobę zamkniętą w psychiatryku i opiniują, czy można ją już z zakładu wypuścić, czy też należy nadal leczyć.
Zarówno opiniodawcy, jak i szpitale otrzymują za badania lub leczenie sprawców honoraria (biegli, lekarze) lub ekstra środki (obserwacje, leczenie).
W rękach psychiatrów jest zatem ogromna władza, nie zrównoważona jednak równie wielką odpowiedzialnością. Stąd niemała liczba tragicznych błędów.
powielanie w ślad za wadliwymi ustaleniami w śledztwie, że opiniowany popełnił czyn o wysokiej szkodliwości, gdy gołym okiem widać, że albo takiego czynu w ogóle nie popełnił, albo że nie jest to czyn wysoce szkodliwy społecznie,
wieloletnie przetrzymywanie ludzi w szpitalach, pomimo tego, że gdyby za zarzucane czyny odpowiadali oni karnie, to dawno by już opuścili zwykłe więzienie, a nawet karalność zarzucanych im czynów by ustała.
No cóż, albo część biegłych jest niekompetentna, albo dyspozycyjna wobec jakichś „zleceniodawców”.
No bo jak można twierdzić, że osoba wskazująca na rzeczywiste błędy wymiaru sprawiedliwości cierpi na „zespół urojeniowy”? Jak można powtarzać za prokuraturą , że telefony i maile do powinowatych w sprawach sporów majątkowych (nb. nie potwierdzone przez prokuraturę bilingiem połączeń), to stalking o wysokiej szkodliwości społecznej, wymagający leczenia w szpitalu psychiatrycznym? Jaki jest powód do orzekania detencji na oddziale szpitalnym o wzmocnionym zabezpieczeniu wobec osoby, która miała wiele lat temu zarzut naruszenia nietykalności wobec nowego narzeczonego byłej dziewczyny i rzekomego grożenia konkurentowi, gdy konflikt o rękę bogdanki już dawno wygasł? Jak można uwierzyć prokuraturze, że członkini zarządu wspólnoty mieszkaniowej, zabiegająca o to, by muzułmanie wynajmujący lokal w kamienicy mieszkalnej przestrzegali warunków umowy najmu, to niebezpieczna rasistka popełniająca przestępstwa przeciwko pokojowi i ludzkości? Itp. Etc.
W ubiegłym roku tylko dzięki kasacjom wniesionym przez RPO do Sądu Najwyższego wolność odzyskali Krystian Broll, Feliks Meszka i kilkoro innych przymusowych pacjentów szpitali psychiatrycznych.
Oba powyższe przypadki ilustrują w jak powierzchowny sposób niejednokrotnie decydują sądy o bezterminowym praktycznie rzecz biorąc pozbawianiu ludzi wolności.
Psychiatrzy dokładają swoje, czyli o Psychiatrycznej Komisji
Wydawałoby się, że psychiatrzy, jako profesjonaliści od psyche, nie powinni mieć trudności z wyłapywaniem błędów prokuratury i sądu. Czytając akta, winni zauważać niedostatki postępowania dowodowego i mieć racjonalną ocenę stopnia szkodliwości czynów zarzucanych osobom podejrzanym. Nic takiego jednak nie ma najczęściej miejsca.
Nierzadko biegli jawią się jako dodatkowe, specyficzne narzędzie prokuratury do załatwiania niewygodnych ludzi, a same szpitale przetrzymują przymusowych pacjentów bardzo długo, znacznie dłużej niż przy leczeniu za zgodą.
Zajrzałam na stronę Komisji Psychiatrycznej ds. Środków Zabezpieczających przy Ministrze Zdrowia.
W skład komisji wchodzą przedstawiciele: 1) ministra właściwego do spraw zdrowia – 2 osoby; 2) Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – 2 osoby; 3) Sekcji Psychiatrii Sądowej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego – 1 osoba; 4) Regionalnych Ośrodków Psychiatrii Sądowej – 3 osoby; 5) szpitala psychiatrycznego, w którym wykonywany jest środek zabezpieczający - 1 osoba.
Do zadań Komisji należy: m.in. wydawanie opinii dla właściwych sądów lub innych uprawnionych instytucji w sprawie przyjmowania, wypisywania lub przenoszenia sprawców, wobec których orzeczono wykonywanie środka zabezpieczającego w zakładach psychiatrycznych i zakładach leczenia odwykowego. Komisja bierze pod uwagę m.in.: 1) rodzaj czynów zabronionych, których dopuścił się sprawca w przeszłości; 2) rodzaj, częstość i skutki zachowań agresywnych lub ucieczkowych w przeszłości; 3) aktualny stan zdrowia psychicznego i fizycznego oraz choroby współistniejące; 4) uzależnienie od alkoholu lub innego środka odurzającego; 5) związek pomiędzy zaburzeniami psychicznymi a zachowaniami niebezpiecznymi; 6) ogólną sprawność fizyczną; 7) szczególne wskazania do postępowania leczniczego, rehabilitacyjnego i resocjalizacyjnego; 8) przebieg i wyniki dotychczasowego leczenia, rehabilitacji i resocjalizacji
W zakładach psychiatrycznych są 3 rodzaje oddziałów detencyjnych w zależności od rodzaju zabezpieczenia:
A. dysponujące warunkami podstawowego zabezpieczenia: 1) zapewniają stały nadzór nad sprawcami przebywającymi w zakładzie; 2) posiadają drzwi i okna wyposażone w urządzenia uniemożliwiające sprawcom samowolne opuszczenie zakładu.
B. dysponujące warunkami wzmocnionego zabezpieczenia: spełniają wymagania określone poprzednio, a ponadto: 1) są wyposażone w: a) system telewizji wewnętrznej umożliwiający obserwację drzwi wejściowych, okien zewnętrznych, sal ogólnych, izolatek oraz korytarzy, b) elektroniczny system sygnalizujący niekontrolowane otwarcie drzwi i okien; 2) mają możliwość wydzielenia od 10-łóżkowych do 20-łóżkowych pododdziałów; 3) mają bezpośredni dostęp do ogrodzonego terenu rekreacyjnego; 4) zapewniają stałą obecność personelu, w tym personelu ochrony, na terenie zakładu albo – w przypadku dysponowania warunkami wzmocnionego zabezpieczenia w części zakładu – w tej części zakładu, w godzinach dziennych (od godziny 7.00 do 22.00) w liczbie nie mniejszej niż 1/3 pojemności odpowiednio zakładu albo części zakładu i w godzinach nocnych (od godziny 22.00 do 7.00) w liczbie nie mniejszej niż 1/6 pojemności odpowiednio zakładu albo części zakładu.
C. dysponujące warunkami maksymalnego zabezpieczenia: spełniają wymagania określone w poprzednich systemach, a ponadto: 1) dysponują systemem osobistych elektronicznych urządzeń alarmowych sygnalizujących zagrożenie, w które jest wyposażony personel; 2) są otoczone oświetlonym, nadzorowanym za pośrednictwem telewizji wewnętrznej, gładkim murem o wysokości co najmniej 5,5 metra lub dysponują innymi zabezpieczeniami o porównywalnej skuteczności, uniemożliwiającymi samowolne oddalenie się sprawcy; 3) zatrudniają personel w liczbie co najmniej dwu i półkrotnie większej niż pojemność zakładu, w tym personel sprawujący ochronę nad sprawcami czynów zabronionych w liczbie nie mniejszej niż jedna trzecia pojemności zakładu.
Ciekawa jest statystyka decyzji podjętych przez Komisję Psychiatryczną w ubiegłym roku:
Przyjęto łącznie 659 nowych pacjentów na oddziały detencyjne, w tym:
373 – na oddziały o zabezpieczeniu podstawowym,
215 - na oddziały o zabezpieczeniu wzmocnionym,
71 - na oddziały o zabezpieczeniu maksymalnym.
Wśród 664 dotychczasowych pacjentów, 279 pozostało na oddziałach o takim samym zabezpieczeniu, jak poprzednio (162- podstawowym, 114 – wzmocnionym, 3 – maksymalnym).
385 pacjentów przesunięto: 65 z oddziałów maksymalnych do wzmocnionych, 2 z maksymalnych do podstawowych, 235 ze wzmocnionych do podstawowych, 25 ze wzmocnionych do maksymalnych, 56 z podstawowych do wzmocnionych, 2 z podstawowych do maksymalnych. Czyli 83 pacjentom „pogorszyło się”.
A ilu pacjentów opuściło oddziały detencyjne w całym kraju? Nie zgadniecie. Jedna. Dokładnie jedna. To nie jest pomyłka.
I taki właśnie jest sens leczenia osób na oddziałach detencyjnych. Pod nadzorem wybitnych specjalistów należących do Komisji Psychiatrycznej, działającej przy Ministrze Zdrowia.
To jakaś paranoja. Bezterminowe więzienie psychiatryczne, bez szans na „wyleczenie”. To gorsze niż normalna jednostka penitencjarna, szczególnie, gdy trafia się tam za gadulstwo: „grożenie” rywalowi w miłości, nielubianym sąsiadom, krewnym, Arabom, prokuratorom, sędziom, ważnym urzędnikom, etc.
I to na razie tyle refleksji o humanitarnym traktowaniu niepoczytalnych sprawców.
Źródło: www.rops-gostynin.pl/dokument/2015DzialalnoscDecyzje.pdf
komisja psychiatryczna do spraw środków zabez
czytaj więcej KLUB NIEPOPRAWNYCH I NIEZALEŻNYCH Rebeliantka14.03.201729
wyboldowałam, ale przytoczyłam wszystkie, aby pokazać, czym grozi wkręcenie w machinę psychiatryczno-sądową.
I samym podsądnym i społeczeństwu.
Bo ten system jest zaprzeczeniem idei, która go zainicjowała.
Nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością i humanitarnym traktowaniem chorych.
Rebeliantka 06.06.2016 00:21:35
@Rebeliantka 00:21:35
kiedyś z przerażeniem dowiedziałem się o pomyśle sprywatyzowania jednego ze szpitali psychiatrycznych. I wtedy swoje obawy (myślę nie jedyne) przedstawiłem w krótkim artykule:
http://gibson.neon24.pl/post/115585,prywatyzacja-szpitali-psychiatrycznych
Jan Paweł 06.06.2016 08:53:05
@Jan Paweł 08:53:05
Przeczytałam Twój tekst i podzielam obawy w całej rozciagłości.
Rebeliantka 06.06.2016 09:39:09
system jest zbudowany tak, by ten, kto ma się NIE wymknąć - nie miał szans się wymknąć. Można takiego załatwić na różne sposoby: jednego na Kwietnia, innego na wariata
Andrzej Tokarski 06.06.2016 10:13:43
@Andrzej Tokarski 10:13:43
Zobaczymy, jak się uda reforma Ziobry.
Rebeliantka 06.06.2016 11:04:47
Tutaj o leczeniu alkoholików
Tekst jest z 2010 roku i traktuje o przetrzymywaniu leczonych mimo prawomocnych postanowień sądów
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,8111510,Szpital_zlapie_i_nie_pusci.html
Ciekawe, czy jest tak nadal?
Rebeliantka 06.06.2016 11:35:23
@kula Lis 66 11:34:59
Niewątpliwie będą ostre protesty. Zobaczymy. Na szczęście społeczeństwo już wie - zwykle z różnych własnych negatywnych doświadczeń - że zmiany w sądownictwie są konieczne.
Rebeliantka 06.06.2016 11:38:06
Tak czuję , ale może ......
Mam tez takie wrażenie że cała karuzela medialna w okół TK i Nowoczesnej jest po to, by pomóc Z Ziobrze przeprowadzić najtrudniejsze reformy w naszym kraju. Oligarchów niesprawiedliwości sądowniczej .Bo prokuratorów już była i pisma nie krzyknęły nawet raz w ich obronie.
Prokuratorzy już na miejscach .
Teraz prześwietla się sądy na to potrzebny jest czas. Wspomnienie było bez medialnego widowiska .I teraz mrówki pracują.
Komorników usadzili nie wiem jak bardzo , ale już nie słychać o zawłaszczaniu cudzych traktorów , domów...itp
A odnośnie art to komuna usypiała na długie lata ludzi nie pokornych w szpitalach psychiatrycznych . Tego nikt nie zakwestionował do dziś. Podpięli to pod władzę sprawiedliwości , bo tam było bezpiecznie sami swoi sza .
klementyna 06.06.2016 15:01:23
@klementyna 15:01:23
Podobno dyspozycyjnych psychiatrów było w czasach komuny mniej.
Teraz dostają co najmniej 200 zł za napisanie opinii, więc są bardzo spolegliwi wobec oczekiwań prokuratur i sądów. Bo kolejne zlecenia dostaja ci, którzy piszą "jak należy".
Niektórzy psychiatryczni "stachanowcy" opracowują nawet kilkaset diagnoz rocznie. Nawet Ćwiąkalski mówił, że nie jest możliwe, aby opinie pisane tak masowo mogły być rzetelne.
Rebeliantka 06.06.2016 15:29:24
@Rebeliantka 15:29:24
Jeżeli system się nie zmienił to nic się nie zmieniło . Pyt. cz. 2
Do puki szpitale państwowe , a lekarze maja więcej niż jedno miejsce pracy.
Ale coś się we mnie burzy , przecież mamy dziś tak dobre lekarstwa, że po co tych ludzi trzymać w zamknięciu?
Tak psychiatrów jak grzybów.To i chory musi się znaleźć.
Masakra !! Dobry temat . :)
klementyna 06.06.2016 16:34:42
@klementyna 16:34:42
//Chory musi się znależć//
Bo cały ten system jest dziwny.
Ma 2 przerażające założenia.
1/ Że chorego można trzymać w psychiatrycznym więzieniu dłużej niż gdyby siedział w zwykłym za zarzucany czyn.
2/ Że chory siedzi od pewnego momentu nie za to co zrobił, tylko dlatego, że psychiatrom się wydaje, że może to "coś" zrobić ponownie.
Abstrahuję od niedostatków postępowania dowodowego. No bo jak wariat, to po co się starać dowieść, czy czyn został w ogóle popełniony i jaka jest jego rzeczywista szkodliwość?
Rebeliantka 07.06.2016 02:08:04
kula Lis 67 07.06.2016 20:48:50
@Rebeliantka 02:08:04
Jest taki dowcip: Jaka jest największa firma rodzinna w Polsce ??? - Sąd Rejonowy Nawet stanowiska są dziedziczone. 16 mil spraw, taak, tak jak tona akt z którymi pokazują się do kamery niech będzie 16mln, niech zgadnę, 45% to sprawy na skutek błędów w poprzednich sprawach, 45% to skutek poprzednich umorzeń, po których przestępca ma 100% pewności że jest bezkarny. Jakby by nie było, pieniążki ZAWSZE idą w te same rączki. Ci sami biegli od ustalenia czy w poniedziałek nie było czasem niedzieli - i o to w umorzeniowym biznesie chodzi. Przykład z życia: sprawa sądowa z urzędu sędzia uznaje moją rację i skazuje winnych. Składam tą samą sprawę jako pozew cywilny z tym samym materiałem dowodowym, sędzia uznaje sprawców za niewinnych. Wyrok zależy od widzimisię sędziego i nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością. Reformę sądownictwa, prokuratury przez PiS popieram w całości, w prokuratorsko-sędziowskim środowisku (i pokrewnych - komornicy, notariusze) stanowiska są dziedziczone i przydzielanie tylko w ramach rodziny - pięciolatek już wie, że będzie prokuratorem, że tata ma immunitet i stoi poza prawem, że on też będzie miał immunitet. Cała potrzebna edukacja to umarzam napisać przez "rz", o resztę już zadba rodzina. To środowisko funkcjonuje tak od czasów Stalina, samo się nie oczyści!
kula Lis 67 08.06.2016 10:45:12
posty: 311	komentarze: 2617