Source: https://covidportal.org/news/312/czy-za-wyjscie-z-domu-jest-mandat-
Timestamp: 2020-07-02 10:18:18+00:00
Document Index: 16320617

Matched Legal Cases: ['art. 30', 'art. 52', 'art. 53', 'art. 115', 'art. 26', 'art. 54']

Czy za wyjście z domu jest mandat?
Start Informacje Czy za wyjście z domu jest mandat?
Ostatnie obostrzenia wprowadzone przez rządzących wprowadziły dużą dezorientację wśród społeczeństwa. Za co ostatecznie można dostać mandat? Zasięgnęliśmy opinii Rzecznika Praw Obywatelskich i policjantów.
Stanowisko zajął w sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich:
Bez ustawowej podstawy, władze ograniczyły trzy ważne wolności obywateli – wolność (art. 30 konstytucji), wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej (art. 52 konstytucji) oraz wolność sumienia i wyznania (art. 53 konstytucji).
Według niego, sytuacja wymaga wprowadzenia odpowiednich ustaw, a nie rozporządzeń, jak do tej pory.
Za co więc można dostać mandat?
Ostatnie rozporządzenia Ministra Zdrowia
Każda sprawa, każda kontrola, każda interwencja są inne i oceniane przez policjanta na miejscu. Nie da się „gdybać” i odnosić ogólnikowo
– napisał insp. Mariusz Ciarka.
Sprawdziliśmy więc obowiązujące ustawodawstwo, ustanowione 31.03.2020:
zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 §11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
Jeżeli więc wyjście z domu będzie bezpodstawne, tj. nie będzie dotyczyło najbardziej podstawowych spraw życia codziennego, jak na przykład zakupy spożywcze czy pójście do apteki lub dana osoba będzie poniżej 18. roku życia, można spodziewać się mandatu - albo ze strony policji, albo sanepidu.
Czy można wyjść na jogging?
O ile wyprowadzenie psa nie grozi karze pieniężnej, o tyle aktywność fizyczna na wolnym powietrzu (poza terenem prywatnym) może już skutkować otrzymaniem od policji mandatu na podstawie kodeksu wykroczeń w wysokości maksymalnie 1000 zł (gdy czyn będzie naruszał kilka zakazów). W zwyczajnych sytuacjach można otrzymać mandat do 500 zł. Jeżeli jednak wykroczenie zostanie stwierdzone przez sanepid, ten może nałożyć na nas karę administracyjną w wysokości do 5000zł. W osobnym postępowaniu taką opłatą możemy zostać ukarani przez sąd.
Ponadto, jeżeli udamy się do obszaru objętego zakazem, tj.:
bulwarów
zieleńców
ogródków jordanowskich
lub skorzystamy z rowerów miejskich, sanepid może nałożyć na nas karę od 10 000 do 30 000 zł.
Sam minister zdrowia, Łukasz Szumowski powiedział jeszcze przed wejściem w życie aktualnych obostrzeń:
Obecny zakaz jest jednak bezprawny o czym mówi:"wolność poruszania się, prawo do korzystania ze środowiska, jak i dbałości o własne zdrowie – także psychiczne" . Ograniczenie wolności może być wprowadzone wyłącznie na mocy ustawy, a nie rozporządzenia. Nawiązując do art. 26 ust. 3 ustawy o lasach, do tymczasowego zakazu wejścia do lasu może dojść podczas:
wystąpienia zniszczenia albo znacznego uszkodzenia drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
wystąpienia dużego zagrożenia pożarowego
wykonywania zabiegów gospodarczych związanych z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.
Ani przepisy ustawy o lasach, ani przepisy ustawy o ochronie przyrody nie przewidują możliwości zakazania wstępu do lasu i parku narodowego z powodu epidemii choroby ludzkiej
- twierdzi Bodnar i dodaje:
Decyzja o zakazie wstępu do lasów i zamknięciu parków narodowych nie została podjęta w formie i sposobie zgodnym z obowiązującym porządkiem prawnym. Konstytucja pozwala na ograniczanie wolności obywatelskich tylko i wyłącznie na mocy ustawy. Decyzje o zakazie wstępu do lasów nie wynikają zaś z żadnej ustawy, a przewidują drastyczniejsze ograniczenie wolności poruszania niż rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów o COVID -19.
Jeżeli natomiast chodzi o zasady przemieszczania się, to zgodnie z obowiązującym od 1.04.2020 Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii:
Policja ma stosować zwykle alternatywne środki zachowawcze, tj. mandaty w wysokości 500 zł (art. 54 kodeksu wykroczeń ustanawiający karę za naruszanie przepisów porządkowych). Jeżeli jednak, jak w przypadku tradycyjnych mandatów, obywatel nie zgodzi się z zasadnością kary, sprawa zostanie skierowana do sądu. i tutaj pojawia się kolejny problem - na chwilę obecną sądy nie funkcjonują standardowo.
Policja może także zatrzymywać poruszające się samochody - rozporządzenie ustanawia, że z auta mogą korzystać maksymalnie 2 osoby. Wyjątek stanowią rodziny lub transport środków dezynfekujących.
Należy jednak mieć na uwadze, że obecne Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 roku o zakazie przemieszczania się, stworzono w oparciu o zasady ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Przepisy zatem mogą nakazać szczególny tryb przemieszczania się, ale nie mogą zakazać przemieszczania się po terytorium kraju w ogóle.
Mandaty za brak rękawiczek, mycie samochodu i wymianę opon
W ostatnich dniach do Rzecznika Praw Obywatelskich trafiła sprawa kary pieniężnej dla osoby nie noszącej rękawiczek ochronnych na ulicy. Adam Bodnar informuje, że działanie policji było niezgodne z prawem, ponieważ nie ma przepisu nakazującego noszenie rękawiczek ochronnych na ulicy. W związku z tym, od decyzji policji należy się odwołać:
Trzeba teraz złożyć do sądu rejonowego, który działa w miejscu, gdzie został nałożony mandat, wniosek o uchylenie mandatu. Uwaga, trzeba to zrobić nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu (czyli od dnia przyjęcia mandatu).
Najlepiej jednak już przy informacji o nałożeniu kary pieniężnej zgłosić odmowę przyjęcia mandatu.
Jeżeli mandat przyjmiemy i później będziemy się chcieli od tej decyzji odwołać, szanse na skuteczne podważenie tego w sądzie są minimalne
– twierdzi mecenas Michał Fertak, rzecznik prasowy warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej.
Mandaty od drogówki
W ostatni weekend pojawiły się także doniesiena na temat mandatów za wymianę opon czy mycie samochodu - informuje Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów.
Policja próbuje bezprawnie karać kierowców za dbanie o bezpieczeństwo. W imieniu całej branży motoryzacyjnej, w tym przede wszystkim kilkunastu tysięcy serwisów samochodowych i oponiarskich, zdecydowanie domagamy się zaprzestania działań niektórych funkcjonariuszy policji wystawiających kierowcom mandaty za wymianę opon i uznania sezonowej wymiany opon za spełniającą definicję potrzeb dnia codziennego
– mówi Konieczny.
Na pojawiający się problem odpowiada Stowarzyszenie Prawników Rynku Motoryzacyjnego:
Należy przyjąć, że wymiana opon w pojeździe prywatnym jest elementem zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Przynajmniej w sytuacji kiedy do załatwiania tego typu spraw danej osobie niezbędny jest sprawny samochód. Wynika to z faktu, że opony są kluczowym elementem bezpieczeństwa pojazdu. Opony przy prędkości autostradowej obracają się ponad 1000 razy na minutę. Są drugim, a w samochodach z turbiną, trzecim najszybciej obracającym się elementem pojazdu po wałku w silniku. To od jakości, klasy i przeznaczenia opon zależy przyczepność pojazdu, a tym samym czas reakcji całego pojazdu na manewry kierowcy, przede wszystkim na hamowanie. Pamiętajmy, że przy wypadkach nawet ten jeden metr "w tą czy w tamtą" ma niekiedy kluczowe znaczenie dla ludzkiego życia – czy to dla osób w pojeździe, czy dla pieszych.
Wobec powyższego nie sposób uznać inaczej, że naprawa oraz wymiana ogumienia lub felg, w tym wymiana sezonowa opon, stanowią realizację zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.
Co na to drogówka?
Wszystko zależy od tego, czy wykażemy przed policjantem, że wymiana opon, czy umycie samochodu jest sprawą niezbędną do życia codziennego
– powiedział jeden z policjantów nadzorujących ruch drogowy:
Jeśli powiemy funkcjonariuszowi, że samochodem jeździmy do pracy, a był tak brudny, że numery rejestracyjne były niewidoczne, to powinien zrozumieć nasze postępowanie. Trzeba zachować umiar i rozsądek. Zastanowić się, czy to nasz kaprys, czy rzeczywiście musimy wymienić opony i jechać na myjnię.
Apelujemy, aby niezależnie od inerpretacji przepisów prawa, rozważnie podejmować decyzję co do opuszczania domu. Oczywiście, nie zawsze jest taka możliwość, aczkolwiek należy przekalkulować, na ile dane wyjście jest niezbędne. Na chwilę obecną taka izolacja jest jedyną formą zatrzymania epidemii koronawirusa.