Source: https://www.dogmatykarnisty.pl/2013/02/adam-obrazil-uczucia-ewy/
Timestamp: 2019-08-25 12:00:02+00:00
Document Index: 35032495

Matched Legal Cases: ['art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196', 'art. 196']

„Adam obraził uczucia Ewy” - wyniki ankiety - Dogmaty Karnisty
Start NaukaInterpretacja	„Adam obraził uczucia Ewy” – wyniki ankiety
Podkreślić może warto, że głosowanie nie jest reprezentatywne i nie może być podstawą do wyciągania daleko idących wniosków naukowych. Spełniło jednak funkcję inspirującą do przeprowadzenia ewentualnych szerzej zakrojonych badań empirycznych. Dodać wypada, że analizowane pojęcia nie należą do technicznego czy normatywnego, a więc specyficznego języka ustawy karnej, lecz pochodzą z ogólnego (i potocznego) języka polskiego. Intuicje użytkowników danego języka etnicznego mogą być przeto wskazówką dla ich właściwej interpretacji.
Pomysł na ankietę przyszedł mi do głowy po zapoznaniu się z opracowaniem pt.: Strona podmiotowa przestępstwa obrazy uczuć religijnych i jego formalny charakter, autorstwa Łukasza Pohla i Stanisława Czepity, opublikowanym w czasopiśmie „Prokuratura i Prawo” (2012, nr 12, tekst jest dostępny w internecie).
Autorzy Ci przyjmują, że przestępstwo opisane w art. 196 k.k. ma charakter przestępstwa formalnego: dla odpowiedzialności karnej nie jest wymagane powstanie skutku w postaci zmiany w sferze uczuć (odczuć) religijnych innych osób, lecz wystarczające jest samo obraźliwe zachowanie sprawcy, które posiada znaczenie kulturowe i na gruncie danej kultury jest rozpoznawalne jako znieważające np. przedmiot czci religijnej, a tym samym obrażające uczucia religijne innych osób (jw., s. 79–81).
Przeciwko ciekawym argumentom przedstawionym przez tych autorów podnieść można przynajmniej trzy zastrzeżenia.
Po pierwsze, analizując formalny albo skutkowy charakter przestępstwa z art. 196 k.k. autorzy nie odnieśli się do zacytowanych przez siebie znaczeń słownikowych, które wyraźnie wskazują na skutkowy charakter czasownika „obraża”. Słowniki podają między innymi następujące znaczenia tego pojęcia: naruszyć (naruszać) słowem lub czynem jakieś normy prawa lub wartości. Obrazić czyjeś poczucie moralności. Obrazić czyjeś uczucia religijne [sic!]; naruszać słowem lub czynem czyjeś poczucie własnej wartości, czyjąś godność. Obrazić przyjaciela. (jw., s. 76).
Po drugie, przytoczone znaczenia pojęcia „obraża” wydają się znaczeniami wiodącymi w konkretnym kontekście jego użycia, to znaczy w art. 196 k.k. Analiza kontekstowa nie może pomijać występującego tuż obok pojęcia „uczucia”.
Postawić można tezę, że analizowany czasownik nieco inaczej funkcjonuje w zdaniu: „Adam obraził Ewę” (vel „Adam znieważył/zelżył Ewę”, a inaczej w zdaniu: „Adam obraził uczucia Ewy”. Załóżmy, że Ewa była głuchoniema albo miała na uszach słuchawki i słuchała głośnej muzyki. W takich okolicznościach Adam wypowiedział pod jej adresem kilka obelżywych uwag, które do niej nie dotarły. Adam nie obraził jej uczuć, ponieważ Ewa dalej czuła się tak samo jak przed zachowaniem Adama.
W art. 196 k.k. obraza posiada swój przedmiot, a są nim konkretne uczucia religijne innych osób. Uczucia to stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi, otaczającego świata i siebie samego (zob. Słownik języka polskiego PWN). Uczucia wiążą się etymologicznie z czasownikiem „czuć się”, to znaczy: być w jakimś stanie fizycznym lub psychicznym i mieć świadomość tego stanu (zob. w tym samym słowniku).
Wzbudzenie w sferze uczuć człowieka dyskomfortu wywołanego przez znieważanie przedmiotu czci religijnej to skutek w rozumieniu prawa karnego. Mężczyzna z podanego przykładu, nawet jeśli uznamy, że obraził Ewę w sensie czynności (obrażenie byłoby w tym sensie skutkiem illokucyjnym), to jednak nie obraził jej uczuć, a to byłbu już skutek perlokucyjny, oderwany od czynności sprawczej, a mogący nastąpić w innym miejscu i czasie, co nader dobitnie pokazała sprawa Nergala.
Kontekst wewnątrzzdaniowy jest istotny dla interpretacji językowej danego pojęcia. Omówiony kontekst wspiera pogląd o skutkowym charakterze przestępstwa z art. 196 k.k.
Trzeci kontrargument wynika z normatywnej analizy art. 196 k.k. Autorzy w streszczeniu swojego tekstu zaznaczają, że dokonują w nim analizy normatywnej (jw., s. 72), jednak w artykule na próżno szukać odwołania się do kluczowego dla analizy normatywnej zagadnienia dobra chronionego prawem (w kontekście formalnego albo skutkowego charakteru omawianego przestępstwa).
Gdy uwzględnimy informacje normatywne nietrudno będzie skonstatować, że w art. 196 k.k. dobrem prawnym jest wolność sumienia i wyznania (rzecz jasna jest to wolność człowieka). Nie jest chroniony przedmiot czci religijnej jako taki, czyli nośnik jakichś wartości transcendentalnych – jak się bowiem często słusznie zauważa, Bóg nie potrzebuje ochrony prawnokarnej – lecz ochronie podlegają uczucia religijne człowieka. Jak już mieliśmy okazję zauważyć, uczucia to ogólnie rozumiany stan psychiczny czy emocjonalny człowieka. Ważne jest więc to, jak człowiek przeżywa i co odczuwa w kontakcie z czynnością znieważającą przedmiot czci religijnej. Znieważenie takiego przedmiotu jest w art. 196 k.k. jedynie środkiem do celu, jakim jest naruszenie wolności religijnej innego człowieka, nierozerwalnie związanej ze sferą jego odczuć.
Należy więc rzec, że wywołanie stanu niebezpieczeństwa dla dobra prawnego, jakim jest wolność sumienia i wyznania innych osób jest istotnym elementem współokreślającym zakres normowania normy sankcjonowanej dla art. 196 k.k. Od wystąpienia skutku w postaci faktycznego urażenia innych osób uzależniona jest karalność zachowania opisanego w art. 196 k.k.
skutekuczucia religijne