Source: https://mikroporady.pl/kazusy-prawne/prawidlowa-kwalifikacja-umow
Timestamp: 2019-08-24 10:12:56+00:00
Document Index: 93324399

Matched Legal Cases: ['art. 641', 'art. 641', 'art. 471', 'art. 355', 'art. 641', 'art. 355']

Prawidłowa kwalifikacja umów - mikroPorady.pl - Biznesowe wsparcie z najlepszej strony
Niniejszy kazus przedstawia sposób zakwalifikowana umowy o oddanie samochodu do warsztatu samochodowego i jego naprawy. Przedstawia rozważania dotyczące tego, czy umowa ta jest umową o dzieło, czy umową o przechowanie. Dowiecie się z niego Państwo w jakim zakresie odpowiada warsztat samochodowy, w przypadku zostawienia w nim przez nas samochodu do naprawy.
Umowa o oddanie samochodu do naprawy nie jest tylko umową o dzieło, w której element przechowania nie odgrywa zasadniczej roli, lecz jest to umowa mieszana, do której należy stosować przepisy umowy o dzieło i umowy przechowania.
Samochód oddany do naprawy jako całość, nie jest materiałem w rozumieniu art. 641 k.c., lecz jest przedmiotem przechowania1.
Pan Jan Sprzęgło w dniu 1 stycznia 2010 r. przekazał do naprawy swój samochód marki Opel do stacji obsługi pojazdów należącej do Moto Spółka z o. o. z siedzibą w Warszawie. Termin odbioru samochodu został ustalony na dzień 5 stycznia 2010 r. W związku z dobiegającą końca ważnością przeglądu okresowego, strony przesunęły termin odbioru samochody celem dokonania tegoż przeglądu na dzień 10 stycznia 2010 r. Pan Jan Sprzęgło nie zgłosił się jednak po odbiór samochodu. Próby kontaktu z Panem Janem podjęte przez pracowników serwisu zakończyły się niepowodzeniem. Pan Jan po odbiór samochodu przybył dopiero 13 stycznia 2010 r. Odbiór samochodu okazał się niemożliwy, gdyż samochodu nie było na firmowym parkingu. Po zbadaniu sprawy pracownicy serwisu zgłosili zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Samochód Pana Jana umieszczony był na ogrodzonym parkingu strzeżonym przez firmę ochroniarską, na widocznym z okien salonu miejscu. Kluczyki od samochodu przechowywane były w zamykanej na zamek szafce, która znajdowała się w pomieszczeniu niedostępnym dla interesantów i innych osób nieuprawnionych. Towarzystwo Ubezpieczeń nie miało żadnych zastrzeżeń do stanu zabezpieczenia oddawanych do naprawy w punkcie obsługi samochodów .W tych okolicznościach uznać należy, iż strona prowadząca punkt obsługi zachowała staranność ogólnie wymaganą, co wyłącza przyjęcie, że kradzież pojazdu była następstwem okoliczności, za które spółka ponosi odpowiedzialność. Pan Jan wystąpił na drogę sądowa z powództwem, w którym domagał się zasądzenia od strony pozwanej „Moto” Spółka z o.o. w Warszawie kwoty 260.700,- zł z odsetkami ustawowymi, jako odszkodowania za szkodę poniesioną przez powoda w następstwie kradzieży będącego jego własnością samochodu, który oddany stronie pozwanej do naprawy, został skradziony z parkingu należącego do pozwanej spółki.
Czy żądanie Pana Jana jest zasadne?
Decydujące znaczenie będzie miała tu kwalifikacja zawartej przez strony umowy, a więc czy jest to umowa o dzieło, umowa o świadczenie usług, umowa przechowania czy też może umowa mieszana zawierająca w sobie elementy charakterystyczne dla różnego rodzaju umów. Jeżeli przyjęlibyśmy, że umowa zawarta przez strony jest umową o dzieło to do jej istoty nie należy czuwanie nad rzeczą. Obowiązki strony pozwanej w stosunku do powierzonego samochodu oceniać należałoby zatem na tle art. 641 § 1 kc. Przytoczony przepis stanowi, ze niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia materiału na wykonanie dzieła, tak jak i przedmiotów powierzonych do naprawy i remontu, obciąża tego kto materiały lub przedmioty dostarczył. Przyjmujący zamówienie zobowiązany jest do naprawienia szkody spowodowanej niezachowaniem należytej staranności (art. 471 kc), a zatem jeżeli nie można mu przypisać zawinionego niedopełnienia obowiązków, to mimo utraty powierzonego materiału nie można mu jej przypisać (nie odpowiada za nią). Miernik należytej staranności należy zaś oceniać poprzez pryzmat unormowania art. 355 § 1 k.c., który mówi o staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju, której wyznacznik stanowi zobiektywizowany wzorzec poprawnego zachowania. Natomiast podwyższonej staranności moglibyśmy domagać się od przechowawcy, który zawodowo i odpłatnie świadczy usługi w zakresie przechowania samochodu. Przechowawca dla zapewnienia odpowiedniej pieczy, w tym zabezpieczenia przed kradzieżą pojazdów, winien podejmować akty staranności świadczące o zawodowym standardzie. Tak więc w świetle powyższego Pan Jan nie odbierając samochodu w umówionym terminie 10 stycznia 2011 r. popadłby w zwłokę i z tą chwilą niebezpieczeństwo utraty materiału do wykonania dzieła przeszłoby na niego, jako na tego, kto przedmiot dostarczył.
Przyjęcie takiego rozumowania byłoby jednak niewłaściwe, gdyż Pan Jan oddając samochód do naprawy oczekiwał bowiem w równym stopniu tego, że zostanie on naprawiony jak, i co jest oczywiste, że będzie mógł go odebrać z warsztatu pozwanego. Sąd Najwyższe stwierdził, iż
pozwany, przyjmując samochód do naprawy, powinien więc dołożyć takiej samej staranności zarówno wykonując jego naprawę jak i przechowując w tym czasie ów samochód. Umowa o oddanie samochodu do naprawy nie jest więc tylko umową o dzieło, w której element przechowania nie odgrywa zasadniczej roli, lecz jest to umowa mieszana, do której należy stosować przepisy umowy o dzieło i umowy przechowania.
Ponadto, samochód oddany do naprawy to nie materiał potrzebny do wykonania działa lecz rzecz bez której dzieło nie może być wykonane. Zazwyczaj wykonywane dzieło dotyczy tylko określonej części tej rzeczy i przyjmujący zamówienie nie może traktować całego samochodu jako materiału potrzebnego do wykonania dzieła. Samochód oddany do naprawy jako całość, nie jest więc materiałem w rozumieniu art. 641 k.c., lecz jest przedmiotem przechowania.
Najwłaściwsze wydaje się więc zakwalifikowanie zawartej przez strony umowy jako umowy mieszanej, która będzie zawierała zarówno elementy umowy o dzieło, jak i umowy przechowania, do której stosować będziemy przepisy dotyczące tychże umów.
Gdy chodzi o przechowanie samochodu w czasie naprawy, można wymagać staranności z uwzględnieniem tego, że podmiot dokonujący naprawy prowadzi działalność jako przedsiębiorca stale i profesjonalnie zajmujący się usługami tego rodzaju. Należy wobec tego zbadać, czy pozwany jako przedsiębiorca tak zorganizował przechowanie samochodu oddanego mu przez powoda do naprawy, że nie można mu postawić zarzutu braku szczególnej staranności wymaganej od przechowawcy będącego profesjonalistą, w rozumieniu art. 355 § k.c.
Reasumując, odpowiedzialność pozwanego jako przechowawcy zależy od tego czy można mu postawić zarzut nienależytego wykonania jego obowiązków w tym zakresie, gdyż nie może się on zwolnić od odpowiedzialności wskazując, że powód był w zwłoce z odbiorem świadczenia.
W naszym przykładzie Spółka Moto nie może zwolnić się z odpowiedzialności z powodu nieterminowego odebrania samochodu przez Pana Jana.