Source: https://www.eporady24.pl/obraza_uczuc_patriotycznych,pytania,4,53,14710.html
Timestamp: 2019-10-21 12:09:48+00:00
Document Index: 82801091

Matched Legal Cases: ['art. 133', 'art. 49', 'art. 133', 'art. 133', 'art. 133', 'art. 133', 'art. 133', 'art. 49', 'art. 133', 'art. 49', 'art. 49', 'art. 133', 'art. 133', 'art. 49']

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 05.03.2016
Sąsiad w sprzeczce z moim kuzynem, w obecności kilku osób wykrzykiwał w naszą stronę zwroty powszechnie uważane za obelżywe, pogardliwe, a co mnie najbardziej zabolało, stwierdził w pewnym momencie i bardzo dobitnie, że – cytat dosłowny – „nie jestem pierdolonym Polakiem”. Ten człowiek z racji swoich korzeni rodzinnych uważa się za Włocha. Moja wieloletnia emigracja spowodowała u mnie wyczulenie i wrażliwość na sprawy Polski jako kraju i Narodu, jako społeczeństwa polskiego. Dlatego nie chciałbym takiego zachowania puścić płazem. Zastanawiam się nad pozwaniem tego człowieka o obrazę uczuć patriotycznych. Jakie są szanse powodzenia w takiej sprawie?
Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego (K.k.) oraz Kodeksu wykroczeń (K.w.).
Jak rozumiem, istotę wypowiedzi sąsiada można sprowadzić do tego, że on jako osoba mająca włoskie korzenie jest lepsza, aniżeli Pan jako Polak. Zastanawia się Pan nad złożeniem zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa – obrazy uczyć patriotycznych.
Niniejsza opinia zostanie podzielona na dwie części. Pierwsza część wskazywać będzie na czyn zabroniony opisany w art. 133 K.k., a druga poświęcona będzie wykroczeniu z art. 49 K.w.
W mojej ocenie zachowanie sąsiada winno być ocenione z punktu widzenia art. 133 K.k. Zgodnie z tym przepisem, kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
W mojej ocenie, zasadnym jest wykładnia zwrotu „Naród”, a to z uwagi na wypowiedziany przez sąsiada zwrot „nie jestem pierdolonym Polakiem”. Jak wskazuje się w literaturze, zdefiniowanie zwrotu „Naród” budzi wiele kontrowersji i problemów. Wydaje się jednak, iż słuszny jest pogląd, jakoby zdefiniowanie tego zwrotu należało łączyć z treścią preambuły Konstytucji RP, która wskazuje na „wszystkich obywateli Rzeczpospolitej”. Powyższe zostało potwierdzone wprost w jednym z komentarzy do Kodeksu karnego. „Słusznie wywodzi P. Kardas [tenże (w:) Kodeks karny..., red. A. Zoll, t. 2, s. 135], że skoro we współczesnym prawie konstytucyjnym przeważa stanowisko doszukujące się normatywnego znaczenia w postanowieniach preambuł konstytucyjnych, to z zawartym w Konstytucji rozumieniem Narodu związane są wszelkie interpretacje tego terminu dokonywane w obrębie kodeksu karnego. Pojęcie Narodu w rozumieniu preambuły Konstytucji związane jest z obywatelstwem i oderwane jest od ujęcia etnicznego oraz socjologicznego, zatem tak również powinno być rozumiane na gruncie art. 133. Nie obejmuje ono więc tych osób, które deklarują polską narodowość, ale nie posiadają obywatelstwa polskiego.”1
Warunkiem koniecznym odpowiedzialności karnej z art. 133 K.k. jest publiczne znieważenie Narodu. Bezspornym jest, iż znieważanie ma na celu ośmieszenie, wyrażenie pogardy wobec Narodu polskiego. Wyraźnie zaakcentować należy, iż nie każda publiczna krytyka Narodu, będzie postrzegana jako znieważenie w rozumieniu art. 133 K.k. Organa ścigania będą bowiem zmuszone ocenić całokształt występujących w sprawie okoliczności, a w szczególności formę i cele działania sprawcy. W treści pytania wskazuje Pan, iż sąsiad przez cały czas prowadzenia rozmowy wskazywał na swoją wyższość, wypowiadając się przy tym z pogardą w stosunku do Pana, jak i innych rozmówców, wiedząc, iż ma do czynienia z obywatelami polskimi. Moje wątpliwości budzi natomiast druga przesłanka, a mianowicie czy zachowanie sąsiada miało charakter publiczny. Działanie publiczne to działanie podjęte w miejscu publicznym lub w taki sposób, by mogło dojść do wiadomości nieokreślonej liczby osób. Mając na uwadze powyższe, zachowanie sąsiada będzie oceniane z punktu widzenia miejsca rozmowy. Niestety, nie wskazuje Pan w treści pytania, czy zwrot „nie jestem pierdolonym Polakiem” wypowiedziany został na klatce schodowej budynku, na podwórku budynku, czy też w innym miejscu. Powyższe w mojej ocenie będzie miało najistotniejsze znaczenie z uwagi na to, że działanie publiczne stanowi jedną z przesłanek odpowiedzialności za czyn z art. 133 K.r.o.
Składając zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa zasadnym byłoby przywołanie dowodów potwierdzających publiczne działanie sprawcy, np. poprzez przytoczenie, iż w chwili kiedy zwrot został wypowiadany w pobliżu znajdowały się także inne osoby bezpośrednio niezaangażowane w Panów rozmowę.
O ile nie powinien budzić wątpliwości fakt, iż zwrot „nie jestem pierdolonym Polakiem” miał na celu znieważenie Narodu (ocena taka winna być dokonywana w kontekście całej rozmowy), to wątpliwości może budzić drugie znamię tegoż czynu zabronionego, a to czy było ono publiczne.
W tym miejscu wskazać należy na pogląd wyrażony w literaturze, zgodnie z którym: „Zachowanie publiczne oznacza podjęcie zachowania w miejscu, które jest dostępne dla nieokreślonego bliżej liczebnie i rodzajowo kręgu osób. Warunek „publiczności” spełnia sama możliwość dostrzeżenia, przez bliżej nieoznaczoną liczbę osób, zachowania sprawcy ze względu na miejsce jego podjęcia, sposób lub okoliczności. Nie jest natomiast konieczne, aby w konkretnym przypadku zachowanie się sprawcy było dostrzeżone rzeczywiście przez większą liczbę osób”2.
Zachowanie sąsiada winno być także oceniane z perspektywy art. 49 K.w., zgodnie z którym, kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny.
Proszę zwrócić uwagę na delikatną, aczkolwiek różnicę, dotyczącą miejsca działania sprawcy przestępstwa i wykroczenia. W art. 133 K.k. mamy do czynienia z działaniem publicznym, a w art. 49 K.w. z działem w miejscu publicznym. Jak podkreśla się w literaturze „czynność sprawcza wykroczenia z § 1 art. 49 polega na demonstracyjnym okazywaniu lekceważenia. Zachowanie demonstracyjne to zachowanie manifestacyjne, ostentacyjne, obliczone na efekt, dokonywane na pokaz, nakierowane na to, aby było ono zauważone przez większą liczbę osób. Okazywanie lekceważenia polega na zachowaniu uzewnętrznionym w jakikolwiek sposób, tj. czynem, gestem, słowem itd., które cechuje się pogardliwym stosunkiem do czegoś, wyrażaniem pogardy, brakiem należnego szacunku, bagatelizowaniem czegoś”3.
Miejsce publiczne to miejsce dostępne dla ogółu, jak np. ulica, sklep, dworzec, park, kino, teatr, rynek czy targowisko.
Zachowanie sąsiada na pewno było lekceważące wobec Narodu Polskiego. Mając to na uwadze, zasadnym jest złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie może Pan złożyć pisemnie w prokuraturze lub komendzie / komisariacie policji właściwym dla miejsca popełnienia czynu zabronionego, jak też ustnie do protokołu na komendzie (komisariacie policji) właściwym dla miejsca popełnienia czynu zabronionego. Osobiście jestem zwolennikiem zawiadomienia w formie pisemnej złożonego bezpośrednio do prokuratury. W chwili obecnej jest bowiem tak, że prokurator musi zaaprobować postanowienie o umorzeniu dochodzenia lub odmowie wszczęcia dochodzenia. Kierując sprawę bezpośrednio na policję, prokurator może zapoznać się ze sprawą dopiero na końcowym jej etapie, a to z kolei powoduje, iż nadzór nad sprawą jest czysto teoretyczny. Zawiadomienie winno wskazywać na wszystkich świadków prowadzonej rozmowy, jak też na kontekst wypowiedzianych przez sąsiada słów.
1. Natalia Kłączyńska, Komentarz do art. 133 Kodeksu karnego, 2014.03.01
2. Piotr Kardas, Komentarz do art. 133 Kodeksu karnego, 2006.03.01
3. Patrycja Kozłowska-Kalisz, Komentarz do art. 49 Kodeksu wykroczeń, 2009.09.01
W 2009 r. rozwiodłam się z orzeczeniem o winie męża. Nadal razem mieszkamy – sprawa o eksmisję jest w toku. W 2010 r. złożyłam zawiadomienie o znęcaniu się psychicznym i fizycznym nade mną przez eksmałżonka. Dochodzenie zostało umorzone. Po pewnym czasie złożyłam don
Moja firma jest podwykonawcą zakładu pogrzebowego, zajmujemy się przygotowaniem miejsca na trumnę. Ostatnio mój zastępca wydał błędnie polecenie i grób wykopano w złym miejscu. Żałobnicy przyjęli tę sytuację ze spokojem, ciało umieszczono na godzinę w kaplicy, podczas gdy grabarze