Source: http://docplayer.pl/915667-Wydzialu-prawa-b-i-u-l-e-t-y-n-wcale-nie-taki-straszny-jak-go-maluja-u-n-i-w-e-r-s-y-t-e-t-u-w-b-i-a-l-y-m-s-t-o-k-u.html
Timestamp: 2017-12-17 18:28:42+00:00
Document Index: 8081953

Matched Legal Cases: ['de lege ferenda', 'Art. 1', 'art. 18', 'Art. 25', 'Art. 35', 'art. 67', 'art. 4', 'Art.14', 'art. 55', 'art. 91', 'art. 142', 'art. 67', 'art. 144', 'art. 15', 'art. 27', 'art. 66', 'art. 67', 'art. 27', 'art. 20', 'art. 373', 'art. 26', 'art. 21', 'art. 376', 'art. 376', 'art. 373', 'art. 219', 'art. 373', 'art. 58', 'art. 373', 'art. 373', 'Art. 4', 'Art. 21', 'Art. 13', 'Art. 148', 'art. 219', 'Art. 219', 'Art. 225', 'art. 222', 'art. 225', 'Art. 222', 'art. 225', 'art. 95', 'art. 14', 'art. 28', 'art. 28', 'art. 8', 'SA/Wr ']

WYDZIAŁU PRAWA B I U L E T Y N WCALE NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ U N I W E R S Y T E T U W B I A Ł Y M S T O K U - PDF
WYDZIAŁU PRAWA B I U L E T Y N WCALE NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ U N I W E R S Y T E T U W B I A Ł Y M S T O K U
Download "WYDZIAŁU PRAWA B I U L E T Y N WCALE NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ U N I W E R S Y T E T U W B I A Ł Y M S T O K U"
1 numer 9 czerwiec 2007 Zasada dyskontynuacji a projekt ustawy budżetowej str. 12 Krótkie wprowadzenie w świat inwestycji giełdowych str. 17 ISSN B I U L E T Y N WYDZIAŁU PRAWA U N I W E R S Y T E T U W B I A Ł Y M S T O K U weksel str. 10 WCALE NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ
2 Wywiad z Januszem Kaczmarkiem - ministrem SWiA Dr Katarzyna Boratyńska: Czy można mówić o wpływie mediów na podległe Panu służby? Jeśli tak, jak ocenia Pan ten wpływ? Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Janusz Kaczmarek: Prawo do informacji jest podstawowym uprawnieniem dziennikarza. Zgodnie z ustawą Prawo prasowe z 1984 r., a także z Konstytucją RP prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Organy państwowe mają obowiązek stwarzać prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań. Relacje pomiędzy dziennikarzami a podległymi im służbami mają charakter dwustronny: pochodzą zarówno z informacji przekazywanych przez same służby, jak i są zdobywane przez dziennikarzy w wyniku ich własnych działań. Taka dwutorowość usankcjonowana jest też w prawie prasowym. Podstawowym prawem dziennikarza jest możliwość uzyskania informacji. Organa państwowe mogą odmówić udzielenia informacji tylko w szczególnych sytuacjach wyłącznie ze względu na ochronę tajemnicy objętej ustawą. K.B.: Jakie jest Pana zdanie na temat rzetelności dziennikarskiej podczas relacjonowania procesów karnych? J.K.: Dobre relacje z mediami związane są z wzajemnym zaufaniem, które buduje się latami. Może być jednak tak, że gdy mamy już pełne zaufanie do rzetelności i staranności konkretnego dziennikarza, jednym artykułem przekreśla on cały swój dorobek. Od dziennikarza zawsze oczekuje się nie tylko tego, by był sprawnym zawodowo, poszukującym sensacji i wytykającym nieprawidłowości, ale przede wszystkim piszącym prawdę, rzetelnym i widzącym racje nie tylko z jednej strony. Relacjonując przebieg postępowania przygotowawczego dziennikarz może opierać się na materiałach zawartych w aktach sprawy. Na tym etapie wiadomości mogą być udostępniane wyłącznie za zgodą prokuratora i to w wypadkach wyjątkowych. Brak jest jednak jakichkolwiek wskazówek pozwalających na ustalenie czy zachodzi tego typu wypadek. Za taki uznać jednak można fakt, iż sprawca cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem społecznym, bulwersuje, czy wywołuje niepokój. Zezwolenie na przejrzenie akt sprawy nie jest tożsame ze zgodą na publikację. To działanie wymaga odrębnego zezwolenia na opublikowanie materiałów zawartych w aktach sprawy karnej, jeżeli miałoby to nastąpić przed ich ujawnieniem w toku postępowania przed sądem i to dopiero, gdy dane dowody zostaną ujawnione na rozprawie. K.B.: Jaki jest Pana stosunek do tzw. śledztw dziennikarskich i związanych z nimi prowokacji? Czy uważa Pan, że praktyki stosowane przez media mogą powodować przekroczenie kompetencji dziennikarzy? J.K.: Organy procesowe mogą posługiwać się specyficznymi instrumentami prawnymi. Należą do nich: świadek incognito, świadek koronny, prowokacja czy zakup kontrolowany, do tego dochodzą środki o charakterze czysto operacyjnym. Dziennikarze prowadząc swoje śledztwa także sięgają po te czynności, choć z uwagi na uregulowania prawne wykorzystanie niektórych spośród nich, takich jak: podsłuch czy instytucja świadka koronnego - jest wyłączone. Natomiast bardzo kontrowersyjne jest sięganie przez dziennikarzy po zakup kontrolowany czy prowokację. Tego typu działania mogą się niestety wiązać z przekroczeniem prawa i w konsekwencji prowadzić do odpowiedzialności karnej. W tym miejscu rodzi się pytanie: czy zgodnie z zasadą legalizmu należy bezwzględnie ukarać sprawcę takiego przestępstwa, czy też powołując się na zasadę oportunizmu uznać, że walka z patologiami wymaga ze strony społeczeństwa, w tym dziennikarzy, podjęcia działań niekonwencjonalnych, które pozostaną bezkarne? Gdy tradycyjne metody zbierania informacji zawodzą, bądź nie są satysfakcjonujące dla dziennikarzy, ci coraz częściej uciekają się do prowokacji. Tego typu działania niejednokrotnie stwarzają trudności dla wymiaru sprawiedliwości. Często niełatwo jest ustalić, czy dziennikarz w konkretnej sprawie dopuścił się przestępstwa, czy też nie. W tego rodzaju sytuacjach dziennikarze świadomie łamią prawo dla ostrzeżenia lub pokazania negatywnego zjawiska. W takich przypadkach organy postępowania rozważyć muszą, gdzie tkwi naprawdę interes społeczny: czy w zwalczaniu patologicznych zjawisk, czy w naruszeniu przepisów prawa. Dziennikarz może stać się podmiotem postępowania karnego nie tylko w przypadkach określonych kodeksem karnym. Jego odpowiedzialność karną statuuje także prawo prasowe. Dziennikarz podlega odpowiedzialności karnej w razie uchylenia się od publikacji sprostowania, odpowiedzi, bądź publikowania ich wbrew warunkom określonym w prawie prasowym, uchylenia się od opublikowania wymienionych w przepisie informacji oraz za nieumyślne opublikowanie materiału prasowego zawierającego znamiona przestępstwa wskazanego w prawie prasowym. K.B.: Jak daleko według Pana, dziennikarze mogą posuwać się w krytyce działań podległych Panu służb oraz wymiaru sprawiedliwości? J.K.: Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa. W myśl prawa prasowego dziennikarz jest zobowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, a zwłaszcza sprawdzić zgodność uzyskanych wiadomości z prawdą lub podać ich źródło. Ma on także chronić dobra osobiste innych osób. Prawo do krytyki przysługujące dziennikarzowi nie może przeradzać się w formułowanie inwektyw i pomówień pod adresem funkcjonariuszy. Działalność każdego organu państwa może być oceniana przez dziennikarzy, a opinia publiczna ma prawo być informowana o ewentualnych nieprawidłowościach. Nie zwalnia to dziennikarza od tego, aby jego wypowiedzi miały charakter bezstronny szczególnie wtedy, gdy dotyczą faktów. Oczywiście każdy dziennikarz ma prawo do własnej oceny zdarzeń nie może ona być jednak dowolna i ograniczać się do inwektyw. Z prawa prasowego jasno wynika zakaz formułowania opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym. Zakaz ten nie zawiera sankcji prawnej i jego złamanie może być rozpatrywane jedynie jako zarzut w sferze naruszenia etyki dziennikarskiej. Wskazać jednak należy, iż w dziennikarskim kodeksie obyczajowym umieszczony został zapis, który za niedopuszczalne uznaje przesądzanie o winie przed wydaniem prawomocnego wyroku przez sąd. Rozmawiała dr Katarzyna Boratyńska Zakład Postępowania Karnego
3 Mili Czytelnicy, rok akademicki powoli dobiega końca, co można odczuć po intensywności kolokwiów, odpytywań i zaliczeń. Nie dajcie się jednak zwariować i w wolnych chwilach sięgnijcie po nowy numer Biuletynu. W czerwcowym, ostatnim już numerze przed wakacjami pragniemy przybliżyć Wam instytucję weksla, który wbrew powszechnie panującej opinii nie odszedł wcale do lamusa. Analizujemy także rozbieżności w doktrynie i w praktyce parlamentarnej dotyczące obowiązywania zasady dyskontynuacji prac parlamentarnych w stosunku do projektu ustawy budżetowej. W tym numerze znajdziecie ponadto wiele praktycznych porad jak wykorzystać Internet w nauce języków obcych. Publikujemy także najlepszą pracę konkursu Eurofirmy i gratulujemy zwycięzcy. Życzymy powodzenia na sesji i udanego, słonecznego odpoczynku na wakacjach! Redakcja Spis treści 0str. 2 Wywiad z Januszem Kaczmarkiem - ministrem SWiA 0str. 4 Kalendarium 0str. 5 Z wizytą u sąsiadów 0str. 7 Ustawa o partnerstwie publiczno-prawnym 0str. 8 Orzekanie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej w polskim Prawie upadłościowym i naprawczym 0str. 10 Weksel wcale nie taki straszny, jak go malują str. 12 Zasada dyskontynuacji prac parlamentu a projekt ustawy budżetowej str. 14 Krótkie wprowadzenie w świat inwestycji giełdowych str. 16 Praktyczne wykorzystanie internetu w nauce języków obcych str. 17 Kazus SPP str. 17 Słownik Prawnika str. 18 Pierwsze Otwarte Mistrzostwa Wydziału Prawa o Puchar Dziekana w decydującej fazie Kontakt: Biuletyn Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku ul. Mickiewicza 1, pok Białystok Redakcja: Redaktor prowadzący: mgr Marcin Tyniewicki, Wydawca: Fundacja Uniwersytetu w Białymstoku Universitas Bialostocensis ul. Marii Skłodowskiej - Curie 14, pok Białystok tel./fax : Sekretarz Redakcji: Zofia Zawadzka, Kolegium Redakcyjne: dr Izabela Kraśnicka, dr Arkadiusz Bieliński, dr Andrzej Jackiewicz, dr Krzysztof Prokop, dr Andrzej Sakowicz, mgr Marek Zaremba Korekta: Justyna Muszyńska, Joanna Piłaszewicz studentki IV roku Wydziału Filologicznego UwB Zdjęcia: Redakcja Projekt i skład: burzyński i kuczyński burzyński i kuczyński Nakład: 500 egzemplarzy Zastrzegamy sobie prawo do skracania i opracowania edytorskiego nadesłanych tekstów. Autor przekazując utwór do publikacji przenosi na Wydawcę prawa autorskie do publikacji utworu w piśmie oraz jego rozpowszechniania na innych polach eksploatacji jak Internet. Wszystkie opinie i uwagi prosimy wysyłać na adres: Biuletyn dostępny jest w wersji elektronicznej na stronie: Wydziału Prawa oraz na stronie Uniwersytetu w Białymstoku
4 K a l e n d a r i u m RELACJE 7-11 maja 2007 r. - odbyła się seria wykładów w języku angielskim Prof. C. Pablo Romero z Universidad Publica De Navarra w Hiszpanii nt. European Community Competition Law 10 maja 2007 r. - odbył się wykład Prof. Lynn Wardle z Provo, Utah pt.: Current Trends in the American Family Law 11 maja 2007 r. - odbyła się konferencja pt.: Kto tu rządzi? zorganizowana przez Wydział Prawa UwB, Studenckie Koło Filozofii Prawa oraz Towarzystwo Przyjaciół Prawa Konstytucyjnego. Konferencja miała na celu poruszenie problematyki rozbudowy infrastruktury drogowej w Polsce. 14 maja 2007 r. - odbył się wykład Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego pt.: Polska w Europie szanse i zagrożenia maja 2007 r. - odbyły się Dni Wydziału Prawa, w ramach których zorganizowane zostały między innymi następujące projekty: - 15 maja 2007 r. - Turniej Pokera, zorganizowany przez Międzywydziałowy Klub Szachowy DRAGON maja 2007 r. Szkolenie z zakładania firmy, zorganizowane przez Koło Prawa Administracyjnego - 15 maja 2007 r. - Trening przedsiębiorczości, zorganizowany przez Koło Nauk Cywilistycznych wraz z Akademickim Inkubatorem Przedsiębiorczości - 16 maja 2007 r. Warsztat Protokół Dyplomatyczny, zorganizowany przez Koło Prawa Międzynarodowego - 16 maja Quiz Konstytucyjny, zorganizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Prawa Konstytucyjnego - 16 maja 2007 Pokaz filmowy maja 2007 r. - odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa pt.: System wymiaru sprawiedliwości a media. Problematyka konferencji dotyczyła następujących zagadnień: szeroko pojętej zasady rzetelnego procesu, śledztw dziennikarskich i wykorzystania ich wyników w procesie karnym, relacji dziennikarskich z procesów sądowych i postępowań przygotowawczych, wpływu mediów na niezawisłość sądów i niezależność organów ścigania, a także problematyki granic krytyki dziennikarskiej. Wśród zaproszonych gości byli: Prof. dr hab. Stanisław Waltoś, Prof. dr hab. Witold Kulesza, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Janusz Kaczmarek, Sędzia SO w Łodzi Anna Maria Wesołowska, Prokurator Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku Kazimierz Olejnik 17 maja 2007 r. - na Wydziale Prawa odbyły się II Uniwersyteckie Mistrzostwa w Szachach zorganizowane przez Międzywydziałowy Klub Szachowy DRAGON maja 2007 r. - odbyła się konferencja pt.: Upadłość bankructwo czy sposób na uzdrowienie dłużnika zorganizowana przez Koło Nauk Cywilistycznych. 30 maja 2007 r. - odbył się wykład Prof. dr hab. Andrzeja Zolla, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich pt.: Zasady podziału władzy w prawie karnym. ZAPOWIEDZI 12 czerwca 2007 r. o godz w sali nr 314 odbędzie się wykład nt. The non-traditional organized crime groups in America, który wygłosi Prof. Chris Eskridge z Uniwersytetu w Nebrasce (wykład będzie tłumaczony na język polski) 3-10 lipca 2007 r. organizowany jest wyjazd członków i sympatyków Międzywydziałowego Klubu Szachowego DRAGON2005 do Węgorzewa. Osoby chętne mogą zgłaszać się pisząc na adres: Od 15 czerwca 2007 r. - SESJA LETNIA 2007!!! Wszystkim studentom życzymy powodzenia! 4 mgr Szymon Pszczółka Zakład Prawa Handlowego W dniach 23 i 24 maja gościem Wydziału Prawa był Profesor Władysław Górski. Zaproszenie do odwiedzenia Białegostoku zostało profesorowi przekazane przez Władze Wydziału i pracowników Katedry Prawa Cywilnego wraz z życzeniami z okazji pięknego jubileuszu dziewięćdziesięciolecia urodzin, obchodzonego na początku tego roku w Szczecinie, gdzie prof. Górski od 1946 roku mieszka i pracuje. Przy okazji wizyty w Białymstoku, dostojny jubilat zdradził nam jednak, że obchodzona wedle oficjalnej daty urodzin styczniowa uroczystość była cokolwiek spóźniona, albowiem tak naprawdę urodził się jeszcze w grudniu roku Z tym większym podziwem przyszło nam gościć i słuchać człowieka, którego życiorys mógłby stać się kanwą co najmniej kilku scenariuszy filmowych (sensacyjnych nie wyłączając), a którego wygląd i stan ducha nakazuje zaliczyć go do nieco tylko starszej młodzieży. Profesor Górski, jako nestor współczesnej polskiej cywilistyki, jest wzorem i wychowawcą kilku pokoleń prawników-cywilistów. Przedmiotem jego zainteresowań naukowych jest przede wszystkim prawo przewozowe i prawo ubezpieczeń. Owocem zainteresowań profesora jest kilkadziesiąt publikacji, w tym wielokrotnie wznawiany komentarz do Prawa przewozowego. Dla młodszego pokolenia prawników najbardziej wymownym świadectwem jego dorobku będzie fakt, iż prof. Górski jest współautorem obecnie obowiązującego Kodeksu cywilnego z roku Nietuzinkowa osobowość i nieprzeciętny hart ducha szanownego gościa naszego wydziału z pewnością ukształtowały się pod wpływem barwnego życiorysu, nierozerwalnie związanego z wydarzeniami najnowszej historii Polski i świata Profesor Górski dyplom magistra praw otrzymał na Uniwersytecie Poznańskim w 1939 roku, natomiast dalszą jego karierę prawniczą i naukową przerwał wybuch II Wojny Światowej. Żołnierskie koleje losu profesora są nie mniej pasjonujące niż jego dorobek naukowy. Brał udział w walkach niemal na wszystkich frontach tej wojny, jak sam relacjonuje: na lądzie, na wodzie i w powietrzu a na dodatek uznany wcześniej za całkowicie niezdolnego do służby wojskowej!. Jego szlak wiódł m.in. przez Węgry, Jugosławię, Grecję, Irak oraz północną Afrykę, gdzie bronił Tobruku
5 Z wizytą u sąsiadów Ewa Kosior studentka III roku prawa Wtorek, 22 maja. Słońce wstało o My jednak byliśmy pierwsi. Niektórzy z nas wstali już o godz Po co to wszystko? Po to, by odwiedzić naszych sąsiadów, a właściwie ich przedstawicielstwa w Polsce, tj. ambasadę Czech i ambasadę Rosji. Godzina 5.45 zbiórka w holu głównym dworca w Białymstoku. Wszyscy jesteśmy punktualnie. Przecież prawnicy obowiązkowość i punktualność mają we krwi! Gromadzimy się wokół naszego opiekuna - dr Iwony Wrońskiej. W białym kostiumie i z blond włosami wygląda między nami jak anioł. Jak się później okazuje nasze skojarzenia nie były mylne. Potrzeba bowiem było wiele cierpliwości, aby okiełznać nasze podekscytowanie, a czasem niezdecydowanie, a także sprostać wyzwaniom, jakie stawiła przed nami stolica. Anielskiej cierpliwości - dodajmy. Jeszcze ostatnie sprawdzenie, czy wszyscy mają bilety, dokumenty i wsiadamy do pociągu. Godzina odjazd; kierunek Warszawa. Początkowo podróż mija leniwie. Pociąg pokonuje tę trasę w ciągu 2,5 godziny. Z czasem nabiera tempa. Zaczynamy wymieniać nasze uwagi, przewidywania, co do tego, jak zostaniemy przywitani i ugoszczeni. Przygotowujemy pytania, jakie mamy zamiar zadać w ambasadach, rozpytujemy się podróżnych co do tego, jak dotrzeć do wyznaczonych przez nas obiektów. Zanim się obejrzymy już jesteśmy na Dworcu Centralnym w Warszawie. Jest godzina Wychodzimy z podziemi. Stolica wita nas zawrotnym tempem życia i ogromną duchotą. Zapowiada się upalny dzień. Nasz pierwszy cel to ambasada Czech. Jesteśmy umówieni na godz , więc mamy jeszcze trochę czasu. Rozbiegamy się grupami w różnych kierunkach, by zobaczyć, co ostatnimi czasy zmieniło się w Warszawie. Wkrótce potem zbieramy się ponownie, by już wspólnie wyruszyć na ulicę Koszykową 18. To tu swą siedzibę ma ambasada Czech. Skromny budynek tchnie historią. W jego podziemiach w czasie wojny jedną ze swoich komórek miała Armia Krajowa. W drzwiach spotykamy uśmiechniętą kobietę, która zaprasza nas do środka. Jak się później okaże, jest to Renata Gorecka Dyrektor Czeskiego Centrum w Warszawie. Jesteśmy w środku. Naszą uwagę skupia ogromna panorama Pragi wisząca na bocznej ścianie. Nie mijają dwie minuty, a z bocznych schodów wyłania się postać eleganckiego i uśmiechniętego mężczyzny. To Ladislav Steinhübel, II Sekretarz, specjalista d.s. protokołu. Zaprasza nas na drugie piętro. Tam przechodzimy przez przedsionek, gdzie niewzruszenie zwisają sobie flaga Czech, Polski i Unii Europejskiej. Gospodarz zaprasza nas do sali. Najpierw nieśmiało spoglądamy, co na nas tam czeka. To chyba nie tu? To dla nas? zastanawiamy się. Wchodzimy do środka. Pierwsze wrażenie jest niesamowite, bo czujemy się jak prawdziwi, długo wyczekiwani goście. Dwa równoległe stoły i jeden doń prostopadły - wszystkie przykryte białym obrusem. Na nich szklanki, woda i paluszki. Niby nic a jednak. Jeszcze tylko chwila oficjalnego powitania i zajmujemy miejsca za stołem. Oprócz wcześniej wspomnianych osób, poznajemy również innych dyplomatów. Są to: Jarmila Eliášová radca w dziale konsularnym; Petr Kubera, III Sekretarz odpowiedzialny za politykę wewnętrzną i kontakt z mediami; Ivana Hanačíková Dyrektor Przedstawicielstwa Czech Tourism w Warszawie. Moderatorem spotkania jest pan Ladislav Steinhübel. Po chwili zjawia się jeszcze Pavel Baldík, II Sekretarz odpowiedzialny za sprawy wiążące się z Unią Europejską. Każdy z gospodarzy opowiada o tym, czym zajmuje się w ambasadzie. Pani Renata Gorecka opowiedziała o promocji kultury czeskiej w Polsce i o organizowanych przez Centrum kursach języka czeskiego. Pani Jarmila Eliášová mówiła o tym, czym zajmują się konsulaty (w Polsce mamy dwa; ten drugi znajduje się w Katowicach). Okazuje się, że najczęstsze problemy z jakimi borykają się obywatele Czech w Polsce dotyczą wykroczeń drogowych (szczególnie przekroczenia prędkości), a także pomocy w sytuacjach kryzysowych i wypadkach losowych. Pan Petr Kubera opowiedział na czym polega jego praca w ambasadzie i o tym, jak stać się dyplomatą. W Czechach służą ku temu specjalne szkoły podyplomowe. Pani Ivana Hanačíková zachęcała nas do odwiedzenia Czech, a pan Pavel Baldík zwrócił uwagę na priorytetowe cele współpracy naszych państw. Dziś jest to wspólne stanowisko w sprawie Traktatu Konstytucyjnego UE, a także zadania wynikające z przystąpienia do strefy Schengen. W trakcie spotkania dołączył do nas Bedřich Kopecký Ambasador Republiki Czeskiej. Ten wesoły człowiek był bardzo rad, że odwiedziliśmy jego ambasadę i ciekaw, dlaczego właśnie ją wybraliśmy za swój cel. Pani doktor bardzo dyplomatycznie odpowiedziała, że zdajemy sobie sprawę ze stosunków i bliskości łączącej nasze kraje, wspólnej polityki w ramach UE, a szczególnie zainteresowani jesteśmy tym, czym zajmuje się specjalista d.s. protokołu dyplomatycznego. Jest to bowiem bardzo rzadkie stanowisko. Wtedy pan Ladislav Steinhübel opowiedział, jak wygląda jego praca. Przyjmuje on dyplomatów i innych notabli, zna się na wszystkich niuansach wynikających z rozbieżności w protokołach niektórych państw, ale przede wszystkim organizuje spotkania dyplomatów, szefów rządów czy państw. Mieliśmy jeszcze mnóstwo pytań. Okazało się, że ambasada nie organizuje żadnych staży dla polskich studentów, jedynie dla czeskich, a i dla nich nie wszystkie drzwi są otwarte. Niektóre sfery funkcjonowania ambasady są niedostępne, co jest oczywiście zrozumiałe. Polacy pracują jednak w personelu administracyjno-techniczym. Dyplomaci przyznali się, jak też poprzez Włochy, gdzie walczył o Monte Cassino. W ciągu dwóch dni wizyty mieliśmy okazję usłyszeć o wojennych przewagach prof. Górskiego, ale z pewnością był to tylko drobny fragment jego przygód. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że obszerną wersję swoich wojskowych, a także cywilnych wspomnień, pozostawił on nam w postaci dwóch autobiograficznych książek, które wzbogaciły księgozbiór naszej Katedry. `Wizyta prof. Górskiego miała jednak, przede wszystkim wymiar naukowy. W środę (23 maja) podczas uroczystego posiedzenia Katedry Prawa Cywilnego, dostojny gość wygłosił interesujące wystąpienie pod tytułem O terminologii prawa ubezpieczeniowego słów kilka. Pan Profesor nie tylko przedstawił historię kształtowania się używanych współcześnie pojęć z zakresu prawa ubezpieczeń, ale zaprezentował także swoje uwagi krytyczne oraz postulaty de lege ferenda. Wykład był prowadzony z wielką swobodą i w sposób przykuwający uwagę. Można więc oczekiwać, że zainspiruje on słuchaczy do stworzenia, co najmniej kilku publikacji, a może nawet napisania rozprawy doktorskiej dotyczącej poruszanych kwestii. Drugiego dnia wizyty, w czwartek (24 maja) prof. Górski spotkał się ze studentami naszego Wydziału, wygłaszając wykład O kształtowaniu się polskiego prawa morskiego. Licznie przybyli słuchacze dowiedzieli się nie tylko o roli prawa morskiego i jego historii w Polsce, ale m. in. także o tym, skąd wzięła swoją nazwę miejscowość Władysławowo, co to jest kabotaż oraz dlaczego położony 60 km od Bałtyku, Szczecin ma status portu morskiego. Była to prawdziwa podróż w czasie i przestrzeni oraz żywa lekcja historii polskiego prawa, zarazem. Dwa dni minęły szybko o wiele za szybko, niż byśmy sobie tego życzyli. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że prof. Górski wyjechał, zachowując o naszym mieście i Wydziale miłe wspomnienia oraz, że zechce kiedyś, raz jeszcze do nas zawitać. 5
6 że immunitety niekiedy ułatwiają im życie zwłaszcza jeśli chodzi o wykroczenia drogowe, ale podkreślają, że w żadnym wypadku nie chronią ich przed odpowiedzialnością i czują się takimi samymi obywatelami, jak inni. Jeśli zaś chodzi o sprawy polityczne, to jednogłośnie stwierdzili, że obok Traktatu Konstytucyjnego, niegasnącym tematem gorących dyskusji jest problem tarczy antyrakietowej, której elementy mają być zbudowane w Polsce i Czechach. Nasza wizyta dobiegała końca. I tak zajęliśmy Czechom więcej czasu, niż to było przewidziane. Jednak w żadnym wypadku nie odczuliśmy, że mają nas dość. Wręcz przeciwnie. Uśmiechnięci i pełni energii ochoczo odpowiadali na nasze pytania. Pani doktor - w naszym imieniu - pożegnała i zaprosiła dyplomatów do odwiedzenia naszego Wydziału. Każdy z nas otrzymał od Przedstawicielstwa Czech Tourism materiały i broszury reklamowe - w tym mapy Czech, Pragi oraz prezentację mulimedialną na temat najciekawszych miejsc w Republice Czeskiej. My odwzajemniliśmy się albumem łącznie z oficjalnym podziękowaniem. Jeszcze tylko kilka zdjęć i schodzimy na dół. Przed drzwiami jeszcze raz żegna nas pan Ladislav Steinhübel, a my jeszcze raz dziękujemy za możliwość spotkania się z przedstawicielami czeskiej ambasady. Wychodzimy z budynku rozentuzjazmowani. Tak - kiwamy głowami, było naprawdę świetnie. Poczuliśmy tę serdeczność, z jaką przyjęli nas Czesi. Zresztą, już wcześniej, z rozmów telefonicznych wywnioskowaliśmy, że czekają na nas z radością i z niecierpliwością. I w taki oto sposób czujemy się w obowiązku odwiedzić kiedyś Czechy. Następny cel ambasada Rosji. Mamy jeszcze chwilę czasu, więc idziemy do Łazienek. Jest upalnie, około 30 stopni C. Cieniste alejki Parku Łazienkowskiego są dla nas wybawieniem przed tą spiekotą. Jednak już o godzinie wyruszamy na ulicę Belwederską 49. Z daleka widzimy ogromny, socrealistyczny gmach, a właściwie coś na kształt pałacu. Przed bramą krąży funkcjonariusz ochrony. Po krótkiej rozmowie stajemy pod bramą i dzwonimy. Wysokie, około sześciometrowe ogrodzenie wydaje się barierą nie do pokonania, a blask złotej tabliczki z napisem Посольство России в Польше, co znaczy Ambasada Rosji w Polsce oślepia nasze oczy. W końcu w bramie zjawia się mężczyzna. W dłoni trzyma kartkę. To przesłana przez nas wcześniej lista uczestników wizyty. Bez wiz, ale za okazaniem dowodów osobistych wkraczamy na terytorium Federacji Rosyjskiej. Ogromy, biały budynek przytłacza nas swoją wielkością, a schody zdają się nie mieć końca. Na samej górze czeka na nas szczupła, skromna kobieta. To przedstawicielka RONiK, czyli Rosyjskiego Centrum Nauki i Kultury. Wchodzimy do holu. Chłodne mury budynku okazują się być lepsze niż klimatyzacja. Przed nami ogromne rozchodzące się na boki schody. W rozwidleniu stoi flaga Rosji, a nieco wyżej, już na piętrze naszą uwagę zwraca portret obecnego prezydenta - Wladmira Putina. Wchodzimy do przestronnej, złotej sali i zajmujemy miejsca przy owalnym stole. Tu również czeka na nas poczęstunek. W oknach wiszą firany z godłem Federacji dwugłowym orłem, a nad drzwiami sztukateriaprzedstawiająca skrzyżowane ze sobą sierp i młot. Jak się dowiadujemy budynek został zbudowany ponad 50 lat temu, a ten sam plan wykorzystano 6 m.in. przy budowie ambasad w Rosji, Berlinie, Helsinkach czy Pekinie. Teren przedstawicielstwa to ok. 3,5 ha, gdzie znajduje się m.in. park, fontanna i korty tenisowe. Z opowieści dowiadujemy się, że krążyła niegdyś pogłoska, iż ambasadę łączą podziemne przejścia z położonym tuż obok budynkiem Ministerstwa Obrony Narodowej. Inżynier niczego jednak nie potwierdził. Kobieta opowiada nam, czym zajmuje się RONiK, jak funkcjonuje ambasada i konsulaty. To właśnie z naszym rejonem, a w szczególności z Białymstokiem i Hajnówką łączy Rosję ścisła współpraca kulturalna. Dowiadujemy się co nieco o życiu osobistym rosyjskich dyplomatów. W praktyce panuje tam zasada zatrudniania wyłącznie rosyjskich obywateli nawet w personelu administracyjnotechnicznym - tak, aby całe rodziny znajdowały zatrudnienie w jednej placówce. Dyplomaci wraz z rodzinami mieszkają w specjalnym bloku, a ich dzieci uczą się w specjalnie utworzonych szkołach. Dyplomy tych szkół uznawane są w Polsce na zasadzie wzajemności, tzn. o tyle, o ile na takich samych zasadach nasze dyplomy uznawane są w Rosji. Jeśli chodzi o możliwość zostania dyplomatą i samą drogę na najwyższe stanowiska, to jest ona ogromnie skomplikowana, a przez to trudna. Istnieje możliwość zostania dyplomatą po ukończeniu studiów wyższych, a następnie kursu kończącego się egzaminem. Jednak bezwarunkową przepustką do kariery jest ukończenie elitarnej szkoły MGIMO (Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych), która stanowi zaplecze edukacyjne Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji. Możliwość awansu uzależniona jest od pomyślnie zdanych egzaminów (na początku jest ich więcej, później stopniowo ich liczba się zmniejsza, aż do momentu uzyskania statusu eksperta, który zwalnia z jakichkolwiek egzaminów), a także uzyskania odpowiedniego stopnia, by potem móc uzyskać właściwą rangę. Bardzo to skomplikowane bo, jak nam wytłumaczono, ma przeciwdziałać nadmiernie szybkim awansom. Wkrótce zjawia się radca z wydziału konsularnego. Od niego dowiadujemy się, jak ciężka jest to praca. Konsulat wydaje około 150 wiz dziennie. Przypomina on nam również o nowo powstałej komórce ambasady zajmującej się opieką nad pomnikami i cmentarzami obywateli rosyjskich - w szczególności żołnierzy radzieckich, a także zawierającej bazę zaginionych obywateli radzieckich. Radca jest bardzo oszczędny w słowach i długo zastanawia się zanim cokolwiek powie, a my przecież nie chcemy go ciągnąć za język. Kobieta opowiada nam więc dalej o tym, jakie niekiedy bywają rozbieżności w protokołach dyplomatycznych poszczególnych państw, a także o różnych rodzajach usadzania przy stole wynikających z precedencji. Gospodarze oprowadzają nas po budynku ambasady. W zwiedzanych salach kilkakrotnie w ciągu roku odbywają się bale wydawane przez ambasadora. Ponoć największe z przyjęć liczyło ok gości. Właśnie trwały przygotowania do kolejnego - mającego mieć miejsce 12 czerwca z okazji narodowego święta Rosji (jest to tzw. Dzień Rosji upamiętniający rocznicę proklamowania suwerenności państwowej FR w 1990). Każda z sal ma swą nazwę np. złota, lustrzana, kominkowa i każda uderza bogactwem i przestronnością. W końcu żegnamy się z gospodarzami i dziękujemy im za poświęcony czas. Znowu liczymy na kilka zdjęć, które udaje nam się zrobić na monumentalnych schodach. Ofiarowujemy gospodarzom skromny podarunek i list z podziękowaniami i opuszczamy mury ambasady. Bez pośpiechu schodzimy po schodach jeszcze oszołomieni tą nieco socrealistyczną retrospekcją. Przechodzimy przez bramę i już z terytorium Polski machamy do naszej miłej przewodniczki po tym małym skrawku Rosji. Wspólnie udajemy się do centrum miasta, by tam zjeść obiad. Wymieniamy między sobą wszelkie wrażenia, bo po dwóch wizytach mamy już porównanie, jak takie spotkanie może wyglądać. Do pociągu mamy jeszcze trochę czasu, więc trzeba połączyć pożyteczne z przyjemnym rozchodzimy się po sklepach i centrach handlowych, by spotkać się ponownie na Dworcu Centralnym. Z uśmiechem na twarzy i reklamówkami pełnymi zakupów wsiadamy do pociągu relacji Warszawa - Białystok. Podróż powrotna mija dziwnie szybko. O godzinie jesteśmy na miejscu. Jeszcze tylko kilka ciepłych słów ze strony pani doktor, pożegnanie i każdy zadowolony, ale i zmęczony - udaje się w swoją stronę. Mamy dziwne przeczucie, że będzie nam się dobrze spało.
7 USTAWA O PARTNERSTWIE PUBLICZNO-PRYWATNYM Juliusz Makarewicz student IV roku prawa Ustawa o partnerstwie publiczno - prywatnym, uchwalona 28 lipca 2005 (Dz.U. z 2005 nr 169, poz. 1420) to efekt prac nad instytucjonalizacją współpracy podmiotów publicznych z podmiotami sektora prywatnego. Celem tejże współpracy jest najbardziej efektywna realizacja zadań, spoczywających na organach władzy publicznej, pod względem ekonomicznym i sprawności działania, przy wykorzystaniu środków dostępnych dla podmiotów publicznych i zdolności przedsiębiorczych podmiotów prywatnych. PPP jest wyrazem możliwości nawiązywania współpracy pomiędzy podmiotami publicznymi i przedsiębiorcami, przy jednoczesnym odsunięciu podejrzeń o skłonności korupcyjne organów władzy publicznej. Istotą partnerstwa publiczno - prywatnego jest sprawne wywiązywanie się podmiotów publicznych z prawnie określonych obowiązków względem społeczeństwa, realizowane przy udziale partnera prywatnego. Konsekwencją takiego rozumienia założeń PPP jest jego określenie w ustawie o partnerstwie publiczno - prywatnym jako strony współpracy podmiotu publicznego, będącego dysponentem wdrożeń PPP, i podmiotu sektora prywatnego. Partner prywatny - na gruncie prawa cywilnego równoprawny z podmiotem publicznym - jest angażowany w proces realizacji przypisany podmiotowi publicznemu w ramach władztwa administracyjnego. Uczestnictwo w wykonywaniu tegoż zadania jest możliwe jedynie wtedy, gdy uzasadnione jest korzyścią dla interesu publicznego. Art. 1 u.p.p.p. wprowadza bardzo poważną restrykcję dotyczącą współpracy podmiotów prywatnych i podmiotów publicznych. W przytoczonym artykule, zostało użyte sformułowanie: jeżeli odbywa się na zasadach określonych w ustawie, które wskazuje, iż od momentu wejścia w życie ustawy, jedynie warianty przewidziane ustawowo (współpracy sektora publicznego z prywatnym) będą traktowane jako partnerstwo publiczno - prywatne. Przy obowiązującej regulacji, ważnym warunkiem uznania danej formy współpracy między podmiotem publicznym i prywatnym za Partnerstwo jest oparcie porozumienia na umowie o PPP. Ustawa wskazuje na elementy kontraktu w art. 18, którego analiza wskazuje, że ustawodawcy zależało na udostępnieniu narzędzi ciągłej kontroli nad realizowanym zadaniem i eliminacji ewentualnych nieprawidłowości w trakcie realizacji zadania. W kwestii ochrony interesu publicznego jednymi z najistotniejszych postanowień kontraktów PPP są rozstrzygnięcia dotyczące wkładu majątkowego, jaki obydwie strony są zobowiązane wnieść na rzecz wzajemnej współpracy, oraz zasad, na jakich zaangażowany przez stronę publiczną majątek powróci do sektora publicznego. Rozwiązania zawarte w ustawie wskazują, że nieruchomości zaangażowane w PPP, wchodzące w skład zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych, mogą być nieodpłatnie przekazane w drodze umowy podmiotom publicznym, z wyjątkiem organów administracji rządowej, z przeznaczeniem jako wkład własny na podstawie umowy o PPP. Ustawa przewiduje również pewne ułatwienia związane z uzyskiwaniem praw do dysponowania nieruchomościami, podlegającymi przepisom ustawy o gospodarce nieruchomościami. Partner prywatny w celu wykonania przedsięwzięcia może uzyskać nieodpłatnie, w drodze umowy, nieruchomość jako wkład własny podmiotu publicznego w celu realizacji zadań publicznych w ramach PPP. Art. 25 ustawy, wskazuje jednak, że po zakończeniu wykonywania umowy, podmiot wykonujący zadanie przekazuje podmiotowi publicznemu składnik majątkowy, będący przedmiotem umowy o PPP. Partnerstwo nie jest formą prywatyzacji majątku publicznego. Nie ma możliwości, aby majątek publiczny po zakończeniu procesu wykonywania zadania pozostał w rękach podmiotu prywatnego. Art. 35 pkt 3 ustawy o partnerstwie publiczno - prywatnym, wprowadza zmiany w ustawie o gospodarce nieruchomościami, zgodnie z którymi organ właściwy w sprawie zarządu nieruchomościami może udzielić, za zgodą odpowiednio wojewody albo rady lub sejmiku, bonifikaty od ceny ustalonej zgodnie z art. 67 ust. 3 u.g.n., jeżeli nieruchomość jest sprzedawana partnerowi prywatnemu w ramach przekazania wkładu własnego podmiotu publicznego, w celu realizacji umowy o PPP. W razie zaistnienia takich okoliczności, sprzedaż nieruchomości następuje z zastrzeżeniem prawa odkupu. Wykonanie tego prawa może nastąpić najpóźniej w terminie 6 miesięcy od dnia zakończenia realizacji zadania publicznego przez partnera prywatnego. Z momentem wykonania prawa odkupu partner prywatny jest zobowiązany przenieść na rzecz podmiotu publicznego własność nieruchomości za zwrotem ustalonej ceny. Umowa zawarta pomiędzy partnerami może tę kwestię rozstrzygać w sposób odmienny, jednakże, nie może to prowadzić do sytuacji, w której narażony byłby interes publiczny. Ważną kwestią, związaną z tymczasowym zarządem składnikami majątkowymi podmiotów publicznych przez partnera prywatnego, jest zabezpieczenie interesu publicznego w zakresie prawidłowego zarządzania nimi. Partner prywatny, zmierzając do maksymalizacji zysków i tym samym minimalizacji kosztów, może ograniczać nakłady bezpośrednio powiązane z jakością świadczonych usług. Rozwiązaniem, które może się nasuwać w tej sytuacji, jest zapewnienie partnerowi prywatnemu przez władze, minimalnej stopy zwrotu. W ogólnym rozrachunku nie jest to dobre rozwiązanie, gdyż podmiot prywatny nie będzie odpowiednio zmotywowany do wysiłku. W związku z przedstawionymi zagrożeniami, istotne jest odpowiednie sformułowanie zapisów umowy pod kątem zabezpieczenia stanu technicznego infrastruktury zaangażowanej w PPP oraz dogodnych mechanizmów kontrolowania i nadzoru realizowanych postanowień kontraktu. Zgodnie z ustawą o PPP podmiot publiczny, który zawarł umowę z partnerem prywatnym, zobowiązany jest przekazywać właściwemu ministrowi do spraw gospodarki, w terminie 14 dni od dnia jej podpisania, informacje na temat postanowień kontraktu. Najistotniejszymi danymi są: łączna kwota wydatków w poszczególnych latach i podział ryzyka między partnerami. Zgłoszeniu, w terminie 14 dni, podlegają również zmiany wprowadzane do zawartych już umów. Informacje, które trafią do Ministerstwa Gospodarki będą wykorzystywane do prowadzenia analiz i ocen funkcjonalności Partnerstwa, a następnie posłużą do projektowania wzorów umów o PPP i stworzenia polityki współpracy z sektorem prywatnym. Przed podjęciem decyzji o realizacji określonego przedsięwzięcia w ramach partnerstwa publiczno - prywatnego podmiot publiczny musi przeprowadzić analizę przedsięwzięcia, w celu określenia jego efektywności oraz zagrożeń związanych z jego realizacją w zaproponowany sposób, w zakresie: 1) ryzyka związanego z realizacją projektowanego przedsięwzięcia, z uwzględnieniem różnych sposobów jego podziału między podmiotem publicznym i partnerem prywatnym oraz wpływem na poziom długu publicznego i deficytu sektora finansów publicznych; 2) aspektów ekonomicznych i finansowych projektowanego przedsięwzięcia, w tym porównania kosztów realizacji przedsięwzięcia w ramach partnerstwa publiczno -prywatnego z kosztami jego realizacji w inny sposób; 3) porównania korzyści związanych z realizacją przedsięwzięcia w ramach partnerstwa publiczno - prywatnego z korzyściami i zagrożeniami społecznymi, związanymi z realizacją przedsięwzięcia w inny sposób; 4) stanu prawnego składników majątkowych, jeżeli prawo do składników majątkowych ma być przeniesione lub ustanowione przez podmiot publiczny na rzecz partnera prywatnego. W razie niewykonania tej analizy, zawarta umowa o partnerstwie publiczno -prywatnym będzie nieważna. Jak już zostało wspomniane, mi kontraktu są dwa rodzaje podmiotów: publiczny i prywatny. Zgodnie z art. 4 u.p.p.p., w roli podmiotu publicznego występują organy administracji rządowej, j.s.t. oraz ich związki, jak również fundusze celowe, państwowe i samorządowe instytucje kultury, państwowe i samorządowe osoby prawne (z wyłączeniem przedsiębiorstw, banków i spółek handlowych). Partnerami publicznymi mogą być również szkoły wyższe, jednostki badawczo - rozwojowe, Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne oraz Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej. Partnerem prywatnym, natomiast, będzie przedsiębiorca w rozumieniu przepisów o swobodzie działalności gospodarczej, organizacja pozarządowa, kościół lub inny związek wyznaniowy, podmiot zagraniczny (jeżeli jest przedsiębiorcą w rozumieniu prawa kraju rejestracji i spełnia warunki do wykonywania w Rzeczypospolitej Polskiej działalności gospodarczej). Rozdział 3 ustawy opisuje zasady i tryb wybo- 7
8 ru partnera reprezentującego sektor prywatny. Art.14. wskazuje, że do wyboru partnera prywatnego i umów o partnerstwie publiczno - prywatnym w zakresie nieuregulowanym w ustawie, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (Dz. U. Nr 19, poz. 177, z późn. zm. 2) ), z wyjątkiem art. 55, art. 91 ust. 3, art. 142 ust. 2, art. 67 ust. 1 pkt 6 i 7 oraz art. 144 w zakresie, w jakim specyfikacja wyboru partnera prywatnego określa warunki zmiany lub uzupełnienia umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym, a także art W tym miejscu warto zauważyć, że sama definicja partnerstwa publiczno - prywatnego jest najprawdopodobniej przejęta z ustawy o zamówieniach publicznych - mówiąc ściślej, chodzi o koncesję na roboty budowlane. Kolejny artykuł w konkretny sposób przedstawia, który podmiot będzie najlepszym kontrahentem podmiotu publicznego przy realizacji umowy o PPP - mianowicie, będzie to podmiot prywatny, którego oferta przedstawia najkorzystniejszy bilans wynagrodzenia, podziału zadań i ryzyka związanego z przedsięwzięciem, które będzie realizowane przez podmiot publiczny i partnera prywatnego, oraz terminów i wysokości przewidywanych płatności z tytułu zapłaty sumy pieniężnej lub innych świadczeń podmiotu publicznego, jeżeli są one planowane. Zrozumiałe jest, że kontrahentowi publicznemu zależy na najkorzystniejszej ofercie, jednakże wyznaczniki z art. 15 u.p.p.p. kładą większy nacisk na aspekt ekonomiczny. Jednak sama idea PPP, jak również możliwość ciągłej kontroli poczynań partnera prywatnego, będzie eliminowała sytuacje, w których wybór najmniej kosztownej oferty, będzie skutkował nieudolnym wykonaniem powierzonych zadań. Dla całej konstrukcji Partnerstwa Publiczno - Prywatnego bardzo istotny jest zapis art. 27 ustawy, który, z jednej strony stanowi konstrukcję procedury, która będzie miała miejsce w sytuacji, gdy partner prywatny jest nieudolny ; z drugiej natomiast, wyraża stanowisko ustawodawcy, któremu zależy, aby zapoczątkowane zadania były doprowadzane do końca przy wykorzystaniu konstrukcji Partnerstwa. W przypadku wystąpienia okoliczności uniemożliwiających realizację przedsięwzięcia przez dotychczasowego partnera prywatnego, podmiot wybrany w trybie właściwym dla wyboru partnera prywatnego może wstąpić w całość albo część praw i obowiązków dotychczasowego partnera prywatnego, wynikających z umowy o partnerstwie publiczno - prywatnym. Do chwili wstąpienia w prawa i obowiązki partnera prywatnego nowego podmiotu, podmiot publiczny może zlecić wykonywanie obowiązków partnera prywatnego w trybie art. 66 ustawy - Prawo zamówień publicznych, na okres nie dłuższy niż 12 miesięcy. Okres ten może być przedłużony za zgodą Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Zgodnie z przepisem ustawy, przedstawione rozwiązanie wyłącza art. 67 ust. 2 ustawy - Prawo zamówień publicznych. Dodatkowym ustępstwem ze strony władzy, która liczy na szybkie i sprawne wykonanie zadania, jest zapis art. 27 ust. 3: Jeżeli realizowane przez dotychczasowego partnera prywatnego przedsięwzięcie wiąże się z prowadzeniem działalności gospodarczej, dla wykonywania której wymagane jest uzyskanie, na podstawie odrębnych przepisów, zezwolenia, koncesji lub innej decyzji administracyjnej, wstąpienie, o którym mowa w ust. 1, staje się skuteczne z dniem uzyskania przez podmiot wstępujący wymaganego zezwolenia, koncesji lub innej decyzji administracyjnej dla określonego rodzaju działalności gospodarczej. Należy przez to rozumieć, że w sytuacji zmiany partnera prywatnego, jego następca otrzymuje pakiet przywilejów, które mają pomóc mu w realizacji zadania w sposób najefektywniejszy. Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym daje władzy publicznej bardzo sprawny instrument wykonywania zadań publicznych. Pozwala na wykorzystanie potencjału drzemiącego w sektorze prywatnym i efektywne wykorzystanie dostępnego władzy majątku. Przykłady innych państw, w których instytucja PPP funkcjonuje od dłuższego czasu, pokazują, że umiejętne opracowywanie kontraktów i staranny dobór partnerów z sektora prywatnego, owocuje korzyściami, które nie byłyby możliwe w przypadku samodzielnego wykonywania zadań. Jednak dopiero z upływem czasu, będzie można stwierdzić, czy równie dobre efekty Partnerstwo będzie miało w Polsce. Orzekanie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej w polskim Prawie upadłościowym i naprawczym Dominika Jocz studentka III roku prawa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w przepisie art. 20 oraz 22 wprowadza zasadę wolności działalności gospodarczej 1. Zgodnie z postanowieniami Konstytucji społeczna gospodarka rynkowa oparta jest na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych. Gospodarka rynkowa stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Umieszczenie w Konstytucji RP zasady wolności działalności gospodarczej stało się przyczynkiem, a zarazem fundamentem do dalszego budowania systemu prawa gospodarczego, zarówno publicznego, jak i prywatnego. W obecnej rzeczywistości prawnej i ekonomicznej nie do pomyślenia jest sytuacja, w której to można zabraniać 1 Dz. U. z dnia 16 lipca 1997 r. 8 przedsiębiorcom swobodnego działania na rynku. Jednakże w systemie prawa gospodarczego znajdują się swoiste instrumenty prawne służące kontrolowaniu oraz dyscyplinowaniu przedsiębiorców chodzi mianowicie o systemy rejestracji przedsiębiorców, systemy koncesjonowania działalności gospodarczej oraz instytucje prawa upadłościowego i naprawczego. Oczywiście sankcje prawne wynikające z tychże instrumentów będą dotykać w swoich skutkach przede wszystkim przedsiębiorców, ale podstawowym zadaniem ww. instytucji jest ochrona pewności obrotu gospodarczego. Jednym ze środków przewidzianych w polskim systemie prawnym, które mają służyć ochronie obrotu gospodarczego, jest możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Możliwość orzekania zakazu prowadzenia działalności gospodarczej jest jednym ze środków przewidzianych w polskim systemie prawnym, które mają na celu skłonienie przedsiębiorców do właściwego wykonywania nałożonych na nich obowiązków. Przepisy ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze określają bardzo precyzyjnie sytuacje, w których może dojść do orzeczenia takowego zakazu przepis art Uzasadnieniem wprowadzenia do systemu prawa powyższej regulacji było zdyscyplinowanie dłużników do terminowego składania wniosków o ogłoszenie upadłości. Wnioski powinny być złożone w terminie dwóch tygodni od dnia zaprzestania płacenia długów, przy czym w przypadku osób prawnych oraz spółek osobowych prawa handlowego - jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo akcyjnej, reprezentant niewypłacalnego podmiotu powinien złożyć stosowny wniosek również w sytuacji, gdy majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie długów. Zgłoszenie takiego wniosku w odpowiednim czasie warunkuje spełnienie funkcji postępowania upadłościowego, do których zalicza się przede wszystkim zaspokojenie w jak największym stopniu wierzycieli niewypłacalnego przedsiębiorcy oraz wyeliminowanie z rynku takiego przedsiębiorcy, aby w przyszłości nie zaciągał dalszych zobowiązań. 2 Ustawa z dnia 9 kwietnia 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze - Dz. U. z 2003 r. Nr 60, poz. 535 z póżn. zm.
9 W przypadku uchybienia określonemu przez ustawę terminowi przedsiębiorca naraża się na sankcję polegającą na orzeczeniu wobec niego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu. Przepis art. 373 Prawa upadłościowego i naprawczego określa wobec kogo, na jakiej podstawie i w jakim zakresie sąd może orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Orzeczenie takiego zakazu możliwe jest w stosunku do następujących osób: zobowiązanych na mocy ustawy do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, osób fizycznych, w stosunku do których sąd ogłosił upadłość oraz każdej innej osoby, która po ogłoszeniu upadłości ukrywała, niszczyła lub obciążała majątek wchodzący w skład masy upadłości 4. Sąd upadłościowy może zastosować zakaz prowadzenia działalności gospodarczej tylko wobec niektórych podmiotów 5. Nie można więc orzec takiego zakazu wobec organu założycielskiego przedsiębiorstwa państwowego, ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa (który może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości jednoosobowej spółki Skarbu Państwa), wobec likwidatora osoby prawnej, spółki jawnej, partnerskiej, komandytowej oraz komandytowo akcyjnej, kuratora ustanowionego na podstawie art. 26 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym 6, a także wobec organu udzielającego pomocy publicznej dłużnikowi o wartości przekraczającej Euro. Nie można wobec tych podmiotów orzec zakazu wyrażonego w treści przepisu 373 Prawa upadłościowego i naprawczego, gdyż nie są one reprezentantami osób prawnych lub jednostek organizacyjnych nie posiadających osobowości prawnej. Ostatnim przykładem osoby, wobec której nie można orzec zakazu prowadzenia działalności gospodarczej jest sam wierzyciel jako uprawniony, a nie zobowiązany do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika. Postępowanie w przedmiocie zakazu prowadzenia działalności jest wszczynane na wniosek. Są to osoby wymienione w art. 21 ust. 1 ustawy: Dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. W przypadku osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niemąjących osobowości prawnej, którym ustawa nadaje osobowość prawną, obowiązek ten spoczywa na każdym, kto ma prawo go reprezentować sam lub łącznie z innymi osobami. 4 A Jakubecki, F. Zedler, Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Kraków 2006, s Z. Świeboda, Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Warszawa 2006, s Ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym - Dz. U. z 2001 r. Nr 1, poz. 209 z późn. zm. Prawo upadłościowe i naprawcze w art. 376 ust.1 określa podmioty uprawnione do jego złożenia. Są to: wierzyciel, syndyk, nadzorca sądowy i zarządca, a także Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2005 r. legitymację do złożenia wniosku posiada także prokurator 7. Wskazane podmioty często mają interes prawny w orzeczeniu zakazu prowadzenia działalności w stosunku do danej osoby, która naraziła je na szkodę (wierzyciele) lub też utrudniała im wykonywanie funkcji (syndyk, Możliwość orzekania zakazu prowadzenia działalności gospodarczej jest jednym ze środków przewidzianych w polskim systemie prawnym, które mają na celu skłonienie przedsiębiorców do właściwego wykonywania nałożonych na nich obowiązków. nadzorca sądowy, zarządca). Niekiedy jednak uprawnienie do złożenia wniosku wynika z ogólnych funkcji nadzorczych sprawowanych przez dany podmiot na rynku kapitałowym (Prezesi UOKiK oraz Przewodniczący KPWiG). Wniosek o orzeczenie zakazu podlega stałej opłacie sądowej w wysokości 30 zł. Powinien on odpowiadać warunkom wynikającym z przepisu art Kpc w zw. z art. 376 ust.1 zd. drugie Prawa upadłościowego i naprawczego. Wniosek taki powinien wskazywać, co najmniej jedną z przyczyn orzekania zakazu, określoną w przepisie art. 373 ustawy oraz wskazywać na jaki okres, zdaniem wnioskującego, zakaz powinien być orzeczony (w ramach limitu ustawowego od 3 do 10 lat). Jeżeli wniosek dotyczy członków zarządu wieloosobowego, należy złożyć osobny wniosek w stosunku do każdego z nich. Postępowanie w sprawach orzekania zakazu prowadzenia działalności gospodarczej prowadzi sąd upadłościowy. Sąd orzeka w składzie jednego sędziego 8, stosując przepisy o postępowaniu nieprocesowym. Konsekwencją prowadzenia tych spraw w trybie nieprocesowym jest m. in. to, iż sąd po rozpoznaniu sprawy na rozprawie nie wydaje wyroku, a postanowienie merytoryczne jest następnie zaskarżane apelacją. W sytuacji złożenia kilku wniosków wobec członków zarządu wieloosobowego, sąd może połączyć wszczęte odrębnie sprawy w jednym postępowaniu, stosując tzw. instytucję połączenia spraw (art. 219 Kpc), co może przyśpieszyć i ułatwić rozpoznanie sprawy. Sąd podejmując decyzję dotyczącą okresu, na jaki orzec zakaz sprawowania funkcji lub prowadzenia działalności gospodarczej, ocenia zachowanie osoby, której zakaz ma dotyczyć. Sąd bierze pod uwagę stopień oraz skutki działań lub zaniechań tej osoby tzn. stopień pokrzywdzenia wierzycieli i obniżenie wartości ekonomicznej przedsiębiorstwa. W razie wątpliwości w tym zakresie wnioskodawca lub osoba, której orze- 7 III CZP 58/05 (niepubl.) 8 Uchwała SN z dn. 24 lutego 2005 r., III CZP 87/104, nr 7-8, poz. 4 czenie zakazu ma dotyczyć, może wnioskować o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej wywiera swój skutek dopiero po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie. Odpis takiego orzeczenia jest przesyłany przez sąd upadłościowy do Krajowego Rejestru Sądowego, a osoba lub podmiot, której zakaz dotyczy zostaje z tego rejestru wykreślona. Od momentu ujawnienia zakazu w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, osoba nim objęta nie może prowadzić działalności gospodarczej przez okres, na który zakaz orzeczono, ani pełnić funkcji nadzorczych czy związanych z reprezentacją podmiotów. Pojawia się tu jednak pytanie, co w sytuacji, gdy pomimo orzeczenia zakazu prowadzenia działalności osoba ta prowadzi działalność, w tym np. zasiada w organach nadzoru czy reprezentacji spółek, fundacji, stowarzyszeń? Z istoty zakazu orzeczonego w trybie przepisu art. 373 Prawa upadłościowego i naprawczego należy przyjąć, że podejmowanie czynności sprzecznej z tym zakazem, jest czynnością sprzeczną z prawem. W konsekwencji czynność taka jest nieważna stosownie do art. 58 Kc. Z uwagi na skutki prawne wydania prawomocnego postanowienia sądu, postanowienie orzekające zakaz prowadzenia działalności gospodarczej z mocy art Kpc wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i organy państwowe, a w przypadkach przewidzianych w ustawie także inne osoby. Niedopuszczalne jest więc, aby osoba pozbawiona praw, o których mowa w przepisie art. 373 Prawa upadłościowego i naprawczego, mogła być wpisana do KRS czy innego rejestru jako prowadząca działalność gospodarczą we własnym imieniu, czy też jako członek rady nadzorczej, reprezentant lub pełnomocnik w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji czy stowarzyszeniu 9. Należy podkreślić, iż nie można orzec zakazu prowadzenia działalności, jeżeli wniosek o jego orzeczenie został złożony po upływie roku od umorzenia lub zakończenia postępowania upadłościowego albo oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości, jak również po upływie roku od dnia, w którym dłużnik zobowiązany był taki wniosek złożyć. O terminie tym powinny pamiętać osoby upoważnione do złożenia wniosku o orzeczenie zakazu, ponieważ upływ rocznego terminu sprawia, że ich prawo w tym zakresie wygasa. Jest to termin materialnoprawny o charakterze prekluzyjnym, nie podlega więc przedłużeniu ani przywróceniu. W razie złożenia wniosku o wszczęcie postępowania po upływie roku, wniosek należy oddalić. Przedawnienie orzekania pociąga za sobą wykluczenie możliwości orzekania o pozbawieniu prawa do prowadzenia działalności gospodarczej i innych praw, o których mowa w art. 373 Prawa upadłościowego i naprawczego. 9 A Jakubecki, F. Zedler, Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Kraków 2006, s
10 10 T E M AT N U M E R U WEKSEL WCALE NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ mgr Marek Zaremba Zakład Prawa Handlowego Wydział Prawa UwB Słowo weksel czy pojęcie wystawienie weksla nieodmiennie kojarzy się nam wszystkim z końcem XIX i początkiem XX wieku. Wtedy to weksel, jako zarówno instrument prawny, jak też finansowy przeżywał swoje najlepsze lata. Dokładna lektura doskonałej powieści Stanisława Reymonta Ziemia Obiecana, jak również wnikliwe obejrzenie świetnego filmu Andrzeja Wajdy pod tym samym tytułem, pozwalają nam wyobrazić sobie ówczesny świat. Świat raczkującego kapitalizmu, świat wieku pary, świat wielkich przełomów społecznych, w którym to nie liczyło się nic oprócz pieniądza. Rzeczywistym bohaterem tego studium jest drapieżne kapitalistyczne miasto, jakim wtedy stawała się Łódź. Autor porównał ją do monstrum, niszczącego zwykłych ludzi, a z drugiej strony ukazał wykrzywionych psychicznie właścicieli wielkich fortun. Tematem powieści jest mechanizm robienia pieniędzy przez jej bohaterów. To właśnie pieniądz stał się ówcześnie motorem rozwoju gospodarki, we wszystkich dziedzinach jej funkcjonowania. Odejście od manufaktury i zastąpienie pracy robotników wysoce wydajnymi maszynami, sprzyjało powstawaniu ogromnych fabrycznych fortun. Jednakże nie wszyscy mogli dysponować wystarczającymi środkami na rozpoczęcie własnego przedsięwzięcia gospodarczego. Dlatego też trzech młodych ludzi, bohaterów powieści Stanisława Reymonta, Polak, zubożały szlachcic Karol Borowiecki, Żyd Moryc Welt oraz Niemiec Max Baum, starają się zbudować i uruchomić nowoczesną fabrykę włókienniczą w oparciu o wszystkie możliwe sposoby. Młodzi ludzie nie cofają się przed niczym. We właściwy sposób wykorzystują tajną informację o planowanym wprowadzeniu cła zaporowego na bawełnę, pomnażając swój majątek kilkakrotnie oraz nie cofają się przed wystawieniem weksli na ogromne kwoty pieniędzy. Wydawać się może, iż te dawne czasy odeszły w zapomnienie, natomiast weksel jako instytucja prawa prywatnego, papier wartościowy oraz instrument finansowy stanowiący surogat pieniądza, to już przeżytek. Nic bardziej mylnego. Historia weksla jest znacznie dłuższa i nic nie wskazuje na to, ażeby zmierzała ku końcowi. Weksel pojawił się po raz pierwszy w wiekach średnich. Sytuacja ekonomiczna i gospodarcza ówczesnej Europy spowodowała, iż w XII wieku w północnych Włoszech weksel pojawił się jako środek płatniczy 1. Duża liczba drobnych, suwerennych państw, z których każde posiadało własną monetę i tylko ją uznawało, zmuszała ówczesnych kupców do wymiany pieniędzy swo- 1 Izabela Heropolitańska, Weksel w obrocie gospodarczym, Warszawa 1999 r., s. 15, jego państwa na pieniądze państwa, do którego wybierali się w handlowych celach. Kupiec chcąc otrzymać obcą walutę zwracał się do bankiera, składał u niego gotówkę, a w zamian za nią otrzymywał dokument, w którym bankier zobowiązywał się do wypłacenia potrzebnej kupcowi sumy pieniężnej w żądanej przez niego walucie. Od tej czynności zmiany jednej waluty na drugą pojawiła się nazwa weksel dla wręczonego przez bankiera dokumentu (z niem. der Wechsel), czyli zamiany. Dokument ten był pierwowzorem weksla własnego 2. Niebezpieczeństwa, na jakie byli narażeni kupcy przy przewożeniu gotówki z jednego państewka do drugiego spowodowały, iż w XIII wieku wykształciła się inna forma weksla. Otóż bankierzy zamiast pieniędzy obcego państwa wręczali kupcowi w zamian za otrzymaną gotówkę list zamienny skierowany do swojej filii lub innego współpracującego z nimi bankiera. List taki zawierał polecenie wypłaty kupcowi odpowiedniej kwoty walut obcych i stanowił pierwowzór weksla trasowanego, który w obrocie handlowym zastąpił weksel własny. Początkowo obrót wekslowy dokonywany był wyłącznie za pośrednictwem bankierów wekslarzy (z włos. Campsores). Głównym polem ich działania były jarmarki handlowe, odbywające się w Europie Zachodniej, głównie we Francji i Włoszech. Potem pojawiły się specjalne jarmarki, na których przedmiotem obrotu były nie towary, a wyłącznie weksle. Były to targi wekslowe, które pełniły rolę dzisiejszych giełd papierów wartościowych. Od włoskiego słowa il banco, oznaczającego ławę, na której Campsores wprost na ulicy dokonywali wymiany weksli na gotówkę, powstała następnie nazwa bank oraz bankier. Prawo wekslowe było wówczas prawem zwyczajowym, zostało ujęte tylko w niektórych statutach miast włoskich (np. statut boloński oraz statut genueński). Pierwszym aktem prawnym w Polsce dotyczącym weksli była Konstytucja Sejmu z 1775 r. pt. Ustanowienie Prawa Wekslowego. W okresie rozbiorów i po odzyskaniu niepodległości, aż do 1924 r. na terenie Polski obowiązywały cztery różne ustawy wekslowe prawa dzielnicowe będące pozostałością po rozbiorach Polski. Były to: ustawa wekslowa austryjacka z 15 stycznia 1850 r., ustawa wekslowa niemiecka z 15 lutego1850 r., postanowienia francuskiego kodeksu handlowego (art ) oraz ustawa wekslowa rosyjska z 1902 r. Istnienie na świecie różnych rozwiązań dotyczących weksli powodowało znaczące trudności w obrocie walutowym. Zachodziła więc potrzeba ujednolicenia prawa wekslowego. Poważnym krokiem w tym kierunku była konferencja haska, która w 1912 r. uchwaliła projekt 2 Andrzej Szumański (red.), System Prawa Prywatnego Tom XVIII, Prawo Papierów Wartościowych, Warszawa 2005 r., s. 149, Izabela Heropolitańska, op. cit., s. 17, jednolitego prawa wekslowego. Projekt ten był wynikiem kompromisu pomiędzy niemieckim systemem prawa wekslowego a systemem francuskim. Wybuch I wojny światowej uniemożliwił zatwierdzenie konwencji przez państwa uczestniczące w konferencji haskiej. Po zakończeniu wojny na forum Ligi Narodów ponownie podjęto starania o wprowadzenie w życie konwencji haskiej. Na projekcie założeń jednolitego prawa wekslowego, opracowanego przez konferencję haską, oparto polskie prawo wekslowe z dnia 14 listopada 1924 r., które zastąpiło obowiązujące jeszcze w Polsce ustawy dzielnicowe. Weszło ono w życie 1 stycznia 1925 r. Dalszym krokiem zmierzającym do unifikacji prawa wekslowego było uchwalenie w dniu 7 czerwca 1930 r. w Genewie trzech konwencji międzynarodowych dotyczących weksli. Polska przystąpiła do wszystkich trzech konwencji. Na tekście konwencji genewskich opiera się obowiązująca do dzisiaj ustawa z dnia 28 kwietnia 1936 roku Prawo wekslowe. Różnice pomiędzy ustawą z 1924 r. i ustawą z 1936 r. są tak niewielkie, że często ograniczają się tylko do zmian numeracji artykułów. Po II wojnie światowej, pomimo formalnego obowiązywania prawa wekslowego, weksle praktycznie nie były stosowane. Sporadycznie, na zabezpieczenie roszczeń w przypadku ewentualnego powstania manko lub na zabezpieczenie roszczeń banków z tytułu udzielonych kredytów stosowano weksle in blanco (inaczej weksle niezupełne). Jednakże nawet takie weksle nie były w powszechnym użytku. Faktyczne reaktywowanie weksla spowodowały dopiero dwa zarządzenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego dotyczące redyskontowania weksli: zarządzenie w sprawie warunków, którym powinny odpowiadać weksle przyjmowane przez NBP od innych banków do redyskonta oraz zarządzenie w sprawie wprowadzenia Regulaminu redyskontowania weksli przez NBP. Weksel ze względu na swoje liczne funkcje, a w szczególności, ze względu na funkcję obiegową i kredytową nabiera dziś coraz większego znaczenia. Dotyczy to zarówno obrotu krajowego jak i zagranicznego. Dynamiczny rozwój rynku nieruchomości oraz związana bezpośrednio z nim bardzo bogata oferta kredytowa przyczynia się ciągle do zwiększenia znaczenia weksla w obrocie gospodarczym. Można zaryzykować twierdzenie, że mimo swego sędziwego wieku weksel przeżywa dziś drugą młodość. Ponownie, jak przed laty, stanowi surogat pieniądza, jest doskonałym zabezpieczeniem udzielanych przez banki kredytów oraz wpływa w sposób dynamizujący na rynek kapitałowy i finansowy, jako forma krótkoterminowego kredytu. Na dzisiejszą kondycję weksla nie wpłynęło przeszło siedemdziesiąt lat obowiązywania ustawy. Prawo wekslowe, która w zasadniczej części zostało opracowane przez zespół pod kierownictwem prof. Maurycego Allerhanda obowiązuje, w zasadzie w niezmienio-
11 nym kształcie, do dziś. Ówczesna szkoła techniki legislacji oraz świetna znajomość realiów funkcjonowania prawa gospodarczego prywatnego pozwoliła stworzyć ustawę niemalże doskonałą. Tekst prawa wekslowego, mimo archaicznego już dziś języka, jest prosty, klarowny i zrozumiały dla osób stosujących instytucję weksla w praktyce. Tak długi okres obowiązywania prawa wekslowego pozwala również korzystać z bardzo bogatego dorobku doktryny prawa w tym zakresie. Ciągle aktualność zachowują komentarze z lat trzydziestych XX w 4. Mimo intensyfikacji obrotu gospodarczego i prawnego, pojawienia się nowych instrumentów finansowych, powszechnego obrotu elektronicznego, weksel zakotwiczony w przepisach sprzed siedemdziesięciu lat doskonale daje sobie radę. Niestety, pomimo powszechnego występowania, instytucja weksla pozostaje dla niewtajemniczonych swoistą terra incognita. Osoby wystawiające powszechnie weksle, bardzo często nie mają żadnej wiedzy na temat czynności związanych z dokumentem jakim jest weksel oraz ich skutków prawnych. Niewątpliwie na dzisiejszą popularność weksla mają wpływ dwie jego cechy. O żadnej z nich nie można mówić w oderwaniu od drugiej. Po pierwsze, zobowiązanie wekslowe, czyli zobowiązanie wynikające z treści papieru wartościowego, jakim jest weksel, nosi w sobie zespół niezwykle charakterystycznych cech. Po drugie, to właśnie cechy zobowiązania wekslowego wpływają na bardzo specyficzne funkcje samego papieru wartościowego dokumentu, który występuje w obrocie powszechnym. Weksel jest przede wszystkim papierem wartościowym na zlecenie typu pieniężnego i chociaż może być sporządzony przy użyciu każdego materiału, niekoniecznie papieru (np. pergamin lub materiał), to nie ulega wątpliwości, iż bez sformułowania elementów weksla w formie pisemnej zobowiązanie wekslowe powstać nie może. Zobowiązanie wekslowe jest zobowiązaniem tylko pisemnym, bez pisma nie ma weksla, a do ważności samego weksla niezbędny jest wyraźny, pisemny podpis jego wystawcy. Tym samym należy stwierdzić, iż treść zobowiązania wekslowego ustala się na podstawie treści dokumentu (w formie pisemnej), jakim jest weksel, jednakże nie musi on przyjmować formy urzędowego blankietu. Z powyższą cechą wiąże się nierozerwalnie formalizm zobowiązań wekslowych. Weksel jest dokumentem posiadającym formę dokładnie określoną przez prawo. Zobowiązanie wekslowe powstaje tylko przez ścisłe przestrzeganie wymaganych przez prawo wekslowe formalności. W odróżnieniu od powszechnego prawa cywilnego, w prawie wekslowym zachodzi ścisła reglamentacja formy zaciągania zobowiązań, a nawet wyczerpująco określone są tzw. rekwizyty wekslowe, czyli elementy, od których zależy ważność weksla. Formalizm prawa wekslowego idzie tak daleko, że skutki prawne wywołuje nawet miejsce złożenia podpisu w treści dokumentu wekslowego, umieszczenie określonego wyrazu lub zamieszczenie w treści weksla klauzuli wekslowej 5. Szczególna surowość zobowiązania wekslowego przejawia się nie tylko w wymaganiach formalnych, jakim musi ono odpowiadać. Rygor wekslowy obejmuje także możliwość 4 Artur Glasner, Arnold Thaler, Prawo wekslowe i czekowe komentarz, Kraków 1936 r., opracowanie Aleksandra Duży, Prawo wekslowe i czekowe komentarz, Bielsko-Biała 1997 r., 5 Andrzej Szumański (red.), op. cit., s. 172, specyficznej formy dochodzenia roszczeń z weksla, która opiera się na postępowaniu przyspieszonym i uproszczonym, opartym wyłącznie na treści dokumentów. Ograniczony jest katalog zarzutów w postępowaniu wekslowym i krótki termin ich wnoszenia. Skrócony jest także termin zaspokojenia roszczeń objętych nakazem zapłaty, bowiem wynosi on tylko 14 dni od jego doręczenia. Jednym z zasadniczych rekwizytów wekslowych jest przyrzeczenie bezwarunkowej zapłaty (weksel własny) lub polecenie bezwarunkowej zapłaty (weksel trasowany). Bezwarunkowość zobowiązania wekslowego jest jego cechą charakterystyczną, odróżniającą ten typ zobowiązań od powszechnego prawa cywilnego, które przewiduje możliwość uwarunkowania czynności prawnych. Polecenie lub przyrzeczenie zapłaty weksla nie może zawierać żadnych warunków lub zastrzeżeń. Weksel, w którym zawarty byłby jakikolwiek warunek zapłaty sumy wekslowej jest nieważny. Wynika to z dążenia do zapewnienia papierom wartościowym, jak największej pewności. Podkreśla się, że bezwarunkowość stanowi najistotniejszy rdzeń weksla, który musi być zamieszczony w treści dokumentu 6. Przedmiotem zobowiązań wekslowych mogą być wyłącznie świadczenia pieniężne. Suma wekslowa musi być określona w jednostkach pieniężnych. Nieważny będzie zatem weksel wystawiony w jednostkach obliczeniowych innych niż waluty krajowe czy też zagraniczne. Brak oznaczenia waluty w jakiej wyrażono sumę wekslową powoduje, że odnośny dokument nie jest uważany za weksel. Nieważny będzie również weksel, w którym suma wekslowa została rozłożona na raty, opiewający na inne papiery wartościowe oraz weksel zastrzegający, ze zapłata sumy wekslowej nastąpi przy pomocy czeku. Z uwagi na rosnące znaczenie obrotu z zagranicą, coraz większego znaczenia nabiera kwestia weksli wystawianych na walutę inną niż waluta polska. Oczywiście do weksli wystawionych i płatnych w Polsce nadal zastosowanie ma zasada walutowości wyrażona w przepisach kodeksu cywilnego. Jednakże weksel nie musi być wystawiony wyłącznie w walucie obowiązującej w miejscu płatności. Tym samym w Polsce można wystawić ważny weksel nie tylko w walucie Polskiej, ale zarówno w walucie obcej. Jest to niezmiernie znaczące w przypadku wystawiania weksla in blanco, mającego gwarantować spłatę kredytu zaciągniętego w walucie obcej. Prawo wekslowe polepsza sytuację prawną wierzyciela wekslowego przez ustawowe wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności dłużników wekslowych. Solidarność dłużników (solidarność bierna) oznacza w prawie cywilnym, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna. Wybór należy do wierzyciela. Prawo wekslowe wyraźnie stanowi, iż ten kto weksel wystawił, przyjął, indosował lub zań poręczył odpowiada wobec posiadacza weksla solidarnie z innymi dłużnikami. Wierzyciel wekslowy może dochodzić swoich roszczeń od dłużników wekslowych w różnych postępowaniach sądowych. Dochodzenie roszczeń przeciwko jednemu dłużnikowi nie tamuje możliwości wytoczenia powództwa przeciwko pozostałym dłużnikom. Możliwe jest pozwanie w jednym pozwie wszystkich dłużników wekslowych. Jednakże, moim zdaniem, dla zrozumienia 6 Michał Czarnecki, Lidia Bagińksa, Prawo wekslowe i czekowe. Komentarz, Warszawa 2003 r., s. 155, specyficznego charakteru zobowiązania wekslowego podstawowe znaczenie ma jego abstrakcyjny charakter. Prawo cywilne wymaga, by w celu rozpoznania społecznego sensu przesunięć majątkowych i ich kontroli, była określona podstawa prawna czynności prawnej, zwana causa. Chociaż wystawienie weksla zazwyczaj wynika z jakiegoś kauzalnego stosunku prawnego np. umowy kredytu, umowy pożyczki lub innych, a zobowiązanie wekslowe ma konkretną przyczynę gospodarczą, to w świetle przepisów prawa wekslowego nie ma w tym typie zobowiązań owej charakterystycznej relacji między causa a ważnością zobowiązania wekslowego. Prościej ujmując oznacza to, że zobowiązanie wekslowe jest oderwane od sytuacji, która była podstawą wystawienia i wręczenia weksla. Charakter abstrakcyjny zobowiązania wekslowego podkreśla fakt, że jego podstawy prawnej nie można wyrazić w treści weksla, zatem wadliwość stosunku prawnego podstawowego, w oparciu o który weksel wystawiono, nie może mieć żadnego znaczenia dla skuteczności zobowiązania wekslowego. Ten, kto zobowiązał się wekslowo musi liczyć się z ryzykiem, że bez względu na jakiekolwiek zarzuty, jakie mógłby podnieść przeciwko osobie, z którą związał go stosunek prawny, będący podstawą zobowiązania wekslowego, będzie wobec dalszych posiadaczy weksla odpowiadał bez możliwości powołania się na ten stosunek. Prawo wekslowe bowiem istotnie ogranicza możliwość stosowania zarzutów przysługujących dłużnikom wekslowym wobec posiadacza weksla, co szczególnie eksponuje abstrakcyjność zobowiązań wekslowych. W sumie można zaryzykować twierdzenie, że abstrakcyjność zobowiązań wekslowych powoduje, że weksle są znakomitym instrumentem obrotu gospodarczego. Abstrakcyjność wraz z wyżej wymienionymi cechami zobowiązania wekslowego to wyjątkowy w prawie cywilnym typ zobowiązania. Poszczególne cechy charakteryzujące zobowiązanie z weksla stanowią integralne elementy określonej konstrukcji prawnej, jaką jest weksel, zaś abstrakcyjność jest swoistym zwornikiem tejże konstrukcji 7. Doskonałe połączenie cech zobowiązania wekslowego, jako szczególnego typu zobowiązania funkcjonującego w prawie cywilnym, ma bezpośredni wpływ na funkcje papieru wartościowego weksla, będącego obecnie w powszechnym użyciu 8. Im większa masowość zobowiązań wekslowych, tym większa szansa na szersze wykorzystanie wszystkich możliwości weksla. Przede wszystkim weksel pełni funkcję pieniężnego papieru wartościowego na zlecenie. Jednym z głównych jego zadań, poczynając od momentu wprowadzenia tej instytucji do praktyki obrotu gospodarczego, było spełnianie funkcji płatniczej, polegającej na tym, że weksel wręczany jest zamiast zapłaty przy zakupie dóbr lub usług. Co prawda orzecznictwo Sądu Najwyższego stoi na stanowisku, że weksel nie może być uważany za surogat pieniądza, jego wręczenie nie może być równoznaczne z zapłatą, gdyż weksel nie jest urzędowym środkiem płatniczym, jednakże szerokie zastosowanie weksli w obrocie zmniejsza zapotrzebowanie na gotówkę. Weksel umożliwia kompensatę roszczeń i dokonywanie rozliczeń bezgotówkowych. Funkcja obiegowa, związana 7 Andrzej Szumański (red.), op. cit., s. 178, 8 Michał Bączyk, Marian Koniński, Marek Michalski, Wojciech Pyzioł, Andrzej Szamański, Ireneusz Weiss, Papiery Wartościowe, Kraków 2000, s. 336, 11
12 jest z możliwością nieograniczonego przenoszenia praw wekslowych w drodze indosu. Weksel ze względu na szczególne cechy związanego z nim zobowiązania, może bardzo łatwo przechodzić z rąk do rąk, co pozwala dokonywać transakcji pomiędzy uczestnikami obrotu gospodarczego, zazwyczaj nie pozostającymi ze sobą w żadnych stosunkach prawnych. Materialną podstawę zdolności obiegowej weksla stanowi to, że jest on papierem wartościowym na zlecenie, w którym inkorporowana jest wierzytelność pieniężna. Tym samym, przeniesienie tego papieru wartościowego na inną osobę przenosi inkorporowane w nim prawo. Formalną podstawę zdolności obiegowej weksla stanowi wykształcony w prawie wekslowym, uproszczony sposób przenoszenia praw z weksla indos wekslowy. Każde zobowiązanie wekslowe ma walor gwarancyjny, choćby przez to, że odpowiedzialność dłużników wekslowych jest poddana szczególnemu rygorowi wekslowemu. Poza tym dochodzenie roszczeń wekslowych jest łatwiejsze i szybsze niż dochodzenie Zasada dyskontynuacji prac parlamentu a projekt ustawy budżetowej Zasada dyskontynuacji istota, geneza, wyjątki Z upływem kadencji Sejmu i Senatu wiąże się zasada dyskontynuacji prac parlamentarnych. Upływ kadencji powoduje przerwanie zarówno personalnej ciągłości parlamentu, jak i materialnej ciągłości jego prac. Co do zasady, wszelkie sprawy w Sejmie i w Senacie niezakończone do końca trwania kadencji, nie dochodzą do skutku i tym samym proces ustawodawczy ulega zamknięciu. Sprawy te nie są przekazywane kolejnemu parlamentowi. W nowej kadencji konieczne jest ponowne podjęcie inicjatywy ustawodawczej i rozpoczęcie całej procedury od początku. Ratio legis tego rozwiązania polega na uwolnieniu nowego parlamentu od konieczności zajmowania się koncepcjami ustawodawczymi pozostawionymi przez parlament poprzedniej kadencji. Pozwala też pozbyć się projektów ustaw, których nie chciano uchwalić ani odrzucić. Jak wskazuje prof. Jan Wawrzyniak, genezą zasady dyskontynuacji prac parlamentarnych jest zwyczaj parlamentarny związany z sesyjnym trybem pracy izb. Zwyczaj ten zakazywał kontynuowania prac niezakończonych w trakcie sesji. 1 Dyskontynuacja międzysesyjna przekształciła się z biegiem lat w dyskontynuację międzykadencyjną. Uzasadnieniem zasady dyskontynuacji są konstytucyjne zasady suwerenności narodu i demokratycznego państwa prawnego, które wymagają sprawowania władzy przez legitymizowane do tego (w drodze wyborów) organy. Wygaśnięcie kadencji równoznaczne jest z końcem udzielonej w poprzednich wyborach legitymacji do sprawowania władzy przez parlament 1 J. Wawrzyniak, W sprawie dyskontynuacji prac legislacyjnych nad projektem ustawy budżetowej opinie sporządzone przez członków Rady Legislacyjnej dla Prezesa Rady Ministrów, Przegląd Sejmowy 2006, Nr 3(74), s Zofia Zawadzka studentka IV roku prawa ( ) Nowy parlament nie może ( a nawet nie powinien) być zobowiązany do rozpatrywania, finalizowania starych wniosków i blokowania tym samym możliwości realizowania własnych koncepcji programowych. 2 Zasada dyskontynuacji nie jest wyrażona expressis verbis w przepisach prawa, niemniej jej obowiązywanie potwierdza praktyka parlamentarna. Ponadto, na jej charakter jako ogólnej zasady prawa wskazują sformułowane wyraźnie w przepisach ustawowych wyjątki: 1. Projekt ustawy wniesiony w ramach inicjatywy ustawodawczej obywateli, w stosunku do którego nie została zakończona procedura ustawodawcza jest rozpatrywany przez Sejm następnej kadencji bez potrzeby ponownego wniesienia projektu ustawy. 2. Sprawozdanie sejmowej komisji śledczej, które nie zostało rozpatrzone przez Sejm do końca jego kadencji, może zostać rozpatrzone przez Sejm następnej kadencji Jeżeli po nadaniu biegu przez Marszałka Sejmu wnioskowi wstępnemu, a przed podjęciem uchwały o postawieniu w stan oskarżenia lub o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu albo przed stwierdzeniem umorzenia postępowania w sprawie upłynie kadencja Sejmu, postępowanie w danej sprawie toczy się nadal po rozpoczęciu następnej kadencji Sejmu Postępowania prowadzone przez Komisję ds. Unii Europejskiej niezakończone przed upływem kadencji Sejmu mogą być prowadzone przez 2 Ibidem, s Art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 24 czerwca 1999 roku o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli (Dz. U. Nr 62, poz. 688) 4 Art. 21 ustawy z dnia 21 stycznia 1999 roku o sejmowej komisji śledczej (Dz. U. Nr 35, poz. 321 ze zm.) 5 Art. 13a ust. 1 ustawy z dnia 26 marca 1982 roku o Trybunale Stanu (t. jedn. Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 925 ze zm.) innych roszczeń cywilnoprawnych. To właśnie weksel dokument papier wartościowy jest nośnikiem tejże gwarancji. Posiadacz weksla zawsze będzie mógł się bezwarunkowo zaspokoić z majątku dłużników wekslowych. Na szczególną uwagę w tym miejscu zasługuje weksel in blanco, będący typowym papierem wartościowym o charakterze gwarancyjnym. Jest on uśpiony do momentu, kiedy to dłużnik wekslowy zaprzestanie świadczyć w określony sposób na rzecz posiadacza weksla in blanco. W momencie zaprzestania świadczenia, wierzyciel wekslowy (zazwyczaj posiadacz weksla in blanco) może w odpowiedni sposób weksel uzupełnić i przedstawić go do zapłaty dłużnikowi wekslowemu. Dziś weksel in blanco używany jest zazwyczaj jako rodzaj zabezpieczenia wszelkiego rodzaju kredytów. Poza wymienionymi funkcjami weksel stanowi przede wszystkim źródło kredytu oraz sposób refinansowania. Obydwie cechy są ze sobą ściśle powiązane i stanowią konsekwencje uznania weksla jako współczesnego i nowoczesnego instrumentu prawnego, funkcjonującego na rynkach finansowych. Weksel finansowy jest dziś najprostszą formą zaciągania kredytu w bankach zarówno polskich jak i zagranicznych. Wydaje się, że opisane wyżej cechy zobowiązania wekslowego oraz funkcje samego papieru wartościowego jakim jest weksel w sposób wyczerpujący uzasadniają tezę postawioną na początku tegoż artykułu. Mimo upływu ponad siedemdziesięciu lat od chwili uchwalenia prawa wekslowego, instytucja weksla ma się świetnie. Jest stosowana powszechnie zarówno w obrocie prywatnym jak i profesjonalnym. Z jednej strony weksle ciągle pozostają surogatem pieniądza i stanowią instrument kredytowania, ale z drugiej mogą stać się koszmarem dłużników wekslowych, którzy nie do końca świadomie takowe weksle wystawili. Najważniejsze jest, ażeby osoby podpisujące weksle nie lekceważyły nigdy tej sędziwej instytucji prawa prywatnego gospodarczego oraz nigdy nie zapominały o starej łacińskiej premii Ignorantia Iuris Nocet! Komisję powołaną przez Sejm następnej kadencji 6. Zasada dyskontynuacji a projekt ustawy budżetowej W odniesieniu do projektu ustawy budżetowej w doktrynie jest sporne czy omawiana zasada tu również znajduje zastosowanie. Nigdzie bowiem nie jest ona wyraźnie wyłączona w odniesieniu do projektu ustawy budżetowej. Część doktryny uznaje, że zasada dyskontynuacji nie dotyczy projektu ustawy budżetowej (wśród nich: Kazimierz Działocha, Cezary Kosikowski, Ryszard Mastalski, Wojciech Sokolewicz, Sławomira Wronowska), ponieważ nie wskazują na jej obowiązywanie przepisy Konstytucji, które poświęcają problematyce ustawy budżetowej wiele miejsca oraz nie potwierdza jej orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Przeciwne stanowisko zajmują, również liczni, znawcy przedmiotu (m.in. Andrzej Szmyt, Stanisław Gebethner, Jan Wawrzyniak) stwierdzając, że aby wyłączona była zasada dyskontynuacji, konieczny jest wyraźny przepis prawa. Praktyka parlamentarna na gruncie obowiązującej Konstytucji także nie dostarcza konsekwentnej i jednolitej odpowiedzi na sporną kwestię. Rząd Jerzego Buzka, powołany 17 października 1997 roku, uznał nieobowiązywanie zasady dyskontynuacji wobec projektu ustawy budżetowej i zgłosił do projektu poprzedniego rządu Włodzimierza Cimoszewicza autopoprawkę. Natomiast gabinet pod kierownictwem premiera Leszka Millera, powołany 19 października 2001 roku, postąpił zgodnie z zasadą dyskontynuacji i wniósł własny projekt ustawy budżetowej bez uprzedniego wycofania projektu rządu premiera Jerzego Buzka, uznając go za zakończony - w sensie niedojścia do skutku. Z kolei rząd 6 Art. 148e uchwały Sejmu RP z dnia 30 lipca 1992 roku Regulamin Sejmu RP (t. jedn. M. P. z 2002 r., Nr 23, poz. 398 ze zm.)
13 Kazimierza Marcinkiewicza, powołany 31 października 2005 roku, zastał projekt ustawy budżetowej wniesiony przez rząd premiera Marka Belki i wniósł do niego autopoprawkę. Opisane wyżej zachowania kolejnych rządów w stosunku do zgłoszonych przez swoich poprzedników projektów ustaw budżetowych, wskazują raczej na uznanie zasady dyskontynuacji, jednak problem ten nie jest do końca rozstrzygnięty. Argumenty za niestosowaniem zasady dyskontynuacji Za niestosowaniem zasady dyskontynuacji w stosunku do projektu ustawy budżetowej przemawiają argumenty natury systemowej i funkcjonalnej. Zasady konstytucyjne zasada stabilności finansowej i równowagi budżetowej państwa podkreślana w Konstytucji i w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, konieczność zagwarantowania ciągłości polityki finansowej państwa w nadchodzącym roku kalendarzowym, zapisana również w art. 219 ust. 4 Konstytucji 7 prowadzą do wniosku, że wyłączone jest stosowanie zasady dyskontynuacji w stosunku do projektu ustawy budżetowej. Wprawdzie wartościom tym przeciwstawiane są zasady niezależności i swobody nowo wybranego parlamentu, a także ochrona parlamentu przed koniecznością rozpatrywania zaległych spraw. Jednakże wydaje się, że stabilność i ciągłość polityki finansowej państwa jest cenniejsza i ważniejsza. Podkreślenia wymaga również szczegółowość i kompletność regulacji dotyczącej procedury przygotowania i uchwalania oraz parlamentarnej kontroli wykonania ustawy budżetowej. Specyfika tych przepisów sama w sobie stanowi wyjątek od zasady dyskontynuacji i tym samym uchyla ją w odniesieniu do projektu ustawy budżetowej. Ponadto jak wskazuje Prof. Ryszard Mastalski dochody i wydatki budżetowe mają w większości względnie stały charakter, co powoduje, iż nowy rząd nawet przy odmiennym rozumieniu zadań publicznych nie musi radykalnie zmieniać podstawowych założeń projektu ustawy budżetowej wniesionego przez poprzedni rząd. 8 Argumenty za stosowaniem zasady dyskontynuacji Zwolennicy poglądu o obowiązywaniu zasady dyskontynuacji podkreślają w pierwszej kolejności, że wyłączenie jej w stosunku do projektu ustawy budżetowej spowodowałoby ograniczenie uprawnień Sejmu i Senatu zagwarantowanych w Konstytucji. Artykuł 225 Konstytucji 9 daje orga- 7 Art. 219 ust. 4 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, sprost. 2001, Nr 28, poz. 319 ze zm.) stanowi, że: Jeżeli ustawa budżetowa lub ustawa o prowizorium budżetowym nie weszły w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy. 8 R. Mastalski, W sprawie dyskontynuacji, Przegląd Sejmowy 2006, Nr 3(74), s Art. 225 Konstytucji RP stanowi, że: Jeżeli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. nom ustawodawczym cztery miesiące na rozpatrzenie, uchwalenie i przedłożenie Prezydentowi do podpisu ustawy budżetowej. Termin ten powinien liczyć się od rozpoczęcia kadencji Sejmu, które przerywa bieg czteromiesięcznego terminu i z tym dniem termin do uchwalenia ustawy budżetowej biegnie od nowa. Ponadto podkreśla się, że wyjątki od zasady dyskontynuacji są sformułowane w sposób wyraźny, tak więc konsekwentny i racjonalny prawodawca, chcąc ustanowić kolejne odstępstwo od zasady uczyniłby to również expressis verbis w formie odrębnego przepisu. Skoro zasada ta nie została wyraźnie uchylona oznacza to, że obowiązuje w stosunku do projektu ustawy budżetowej. Konsekwencje przyjęcia zasady dyskontynuacji lub jej odrzucenia w stosunku do projektu ustawy budżetowej Konsekwencje przyjęcia obowiązywania (bądź nie) zasady dyskontynuacji w stosunku do projektu ustawy budżetowej zarysowują się na gruncie praktyki parlamentarnej w możliwości wycofania projektu ustawy budżetowej, wniesienia autopoprawki i jej zakresu oraz odpowiedzialności za terminowość prac nad budżetem państwa. W odniesieniu do możliwości wycofania projektu ustawy budżetowej zarysowują się rozbieżne poglądy. Część przedstawicieli doktryny wyklucza możliwość wycofania projektu. Prof. Kazimierz Działocha powołuje, że określony w art. 222 Konstytucji 10 termin na przedłożenie projektu ustawy budżetowej jest obowiązkiem, a nie tylko prawem Rady Ministrów i uzasadnione jest to koniecznością ochrony stabilności finansowej państwa i przewidywalności jego gospodarki. Prof. Ryszard Mastalski wskazuje, że wycofanie projektu jest niedopuszczalne, ponieważ wprowadza niebezpieczeństwo niedotrzymania 4-miesięcznego terminu przewidzianego na uchwalenie budżetu w 225 Konstytucji. Prof. Sławomira Wronkowska i prof. Paweł Sarnecki również przychylają się do powyższych poglądów, wskazując że postępowanie budżetowe jako lex specialis wyłącza ogólne postępowanie ustawodawcze, w tym również wycofywanie projektów. Argumentują jednak, że gdyby dopuścić możliwość wycofania projektu, 4-miesięczny termin powinien być liczony od dnia wniesienia pierwszego projektu ustawy budżetowej. Z kolei Prof. Stanisław Gebethner, prof. Cezary Kosikowski oraz prof. Jan Wawrzyniak zgodnie podkreślają, że wycofanie projektu jest możliwe, ale mimo że Regulamin Sejmu nie wprowadza wymogu zastępowania wycofywanego projektu ustawy nowym w odniesieniu do ustawy budżetowej istnieje konieczność równoczesnego przedłożenia projektu nowej ustawy budżetowej lub ustawy o prowizorium budżetowym. Termin wskazany w art. 225 Konstytucji biegnie od nowa czyli od momentu wniesienia nowego projektu Art. 222 Konstytucji RP stanowi: Rada Ministrów przedkłada Sejmowi najpóźniej na 3 miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego projekt ustawy budżetowej na rok następny. W wyjątkowych przypadkach możliwe jest późniejsze przedłożenie projektu. 11 Stanowiska wymienionych autorów zaprezentowane zostały w opiniach: W sprawie dyskontynuacji prac legislacyjnych nad projektem ustawy budżetowej opinie sporządzone przez członków Ustosunkowując się do zagadnienia dopuszczalności wniesienia autopoprawki do projektu ustawy budżetowej przedstawiciele nauki są zgodni, że jest to możliwe. Projektu ustawy budżetowej nie należy utożsamiać z konkretną Radą Ministrów poprzednią czy obecną, dlatego też możliwe jest wniesienie autopoprawki przez nowy rząd do projektu ustawy złożonego przez rząd ustępujący. Wniesienie autopoprawki nie ma wpływu na bieg 4-miesięcznego terminu zakreślonego w Konstytucji. Autopoprawka musi naturalnie spełniać wymogi formalne zawarte w Konstytucji, ustawie o finansach publicznych 12 oraz Regulaminie Sejmu 13. Ponadto jak wskazał Trybunał Konstytucyjny 14 - autopoprawka nie może być de facto nową inicjatywą ustawodawczą, niezwiązaną z pierwotnie określonym celem i przedmiotem projektu ustawy. Mimo że Regulamin Sejmu dopuszcza wnoszenie poprawek do projektu do czasu zakończenia drugiego czytania w Sejmie, wskazuje się, że pożądane byłoby, gdyby autopoprawka była wniesiona jak najwcześniej, najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego czytania. Podkreślił to także Trybunał Konstytucyjny w powołanym powyżej wyroku. Niedopuszczalne jest wnoszenie nowych i istotnych zmian na ostatnich etapach procedury sejmowej. Odpowiedzialność za nieterminowość prac nad uchwaleniem budżetu rozkłada się różnie w zależności od etapu prac. W zakresie tworzenia projektu ustawy budżetowej odpowiedzialność za niedopełnienie konstytucyjnych i ustawowych obowiązków spoczywa na Ministrze Finansów i Radzie Ministrów. Natomiast za nieterminowe zakończenie prac parlamentarnych odpowiedzialność ponoszą Sejm i Senat. W razie nie przedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej ustawy budżetowej do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Marszałkowi Sejmu projektu ustawy przez Radę Ministrów, Prezydent może zarządzić skrócenie kadencji Sejmu (art. 225 Konstytucji). Rada Ministrów ponosi w tej sytuacji odpowiedzialność pośrednią o charakterze politycznym, ponieważ po nowych wyborach parlamentarnych rząd musi podać się do dymisji. Konkluzja Wątpliwości odnośnie obowiązywania zasady dyskontynuacji prac parlamentu rozwiązałoby umieszczenie w ustawie o finansach publicznych zapisu, że zasady dyskontynuacji nie stosuje się do projektu ustawy budżetowej. Kwestia ta nie została jednak uregulowana w projekcie nowej ustawy o finansach publicznych zaprezentowanej przez Minister Finansów Zytę Gilowską w dniu 4 kwietnia 2007 r. a która będzie przedmiotem prac Rady Ministrów, a następnie parlamentu. Rady Legislacyjnej dla Prezesa Rady Ministrów, Przegląd Sejmowy 2006, Nr 3(74), s Ustawa z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 249, poz ze zm.) 13 Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. (t. jedn. M. P. z 2002 r., Nr 23, poz. 398 ze zm.) 14 Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 czerwca 1998 r., sygn. akt K 3/98, OTK 1998, Nr 4, poz
14 Krótkie wprowadzenie w świat inwestycji giełdowych Ewelina Sawośko studentka III roku prawa 14 Dnia 16 kwietnia 2007 roku Giełda Papierów Wartościowych SA w Warszawie świętowała 16 rocznicę otwarcia swojej pierwszej sesji. To bardzo ważne w życiu każdego inwestora giełdowego wydarzenie, dla pozostałych osób, nie związanych bezpośrednio z rynkiem giełdowym, pozostaje nieistotnym newsem zasłyszanym w radio bądź w telewizji. Sytuacja ta spowodowana jest częściowo brakiem odpowiedniego systemu edukacyjnego i częściowo tzw. czarnym PR. Wokół giełdy i tzw. gry na giełdzie narosło wiele legend, które powielane są w filmach amerykańskiej (ostatnio też i polskiej) produkcji, niszcząc prawdziwy wizerunek giełdy, strasząc i nasuwając na myśl katastroficzne wizje. Niektóre scenariusze z hollywoodzkich produkcji mają niestety swoje odpowiedniki w rzeczywistości, jednakże posiadając odpowiedni zasób wiedzy nawet najbardziej niedoświadczony inwestor nie musi obawiać się porażki. Zatem, aby katastroficzne wizje reżyserów filmowych nie stały się naszym udziałem musimy dowiedzieć się, co to jest giełda. Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie jest spółką akcyjną założoną przez Skarb Państwa 12 kwietnia 1991 r., działającą na podstawie ustaw z 29 lipca 2005 r.: o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych 1, o obrocie instrumentami finansowymi 2 oraz o nadzorze nad rynkiem kapitałowym 3. Obecnie jej kapitał zakładowy wynosi złotych i jest podzielony na akcji imiennych. Akcjonariuszami spółki jest 38 podmiotów, takich jak np. banki, domy maklerskie i inne, a 98,81% akcji stanowiących kapitał zakładowy jest własnością Skarbu Państwa (stan na rok 2005). 4 Giełda Papierów Wartościowych zajmuje się organizowaniem i prowadzeniem rynku giełdowego lub inną działalnością w zakresie organizowania obrotu instrumentami finansowymi oraz działalnością związaną z tym obrotem. Instrumenty finansowe, które są podstawą funkcjonowania giełdy, to w myśl ustawy o obrocie instrumentami finansowymi papiery wartościowe (akcje, prawa poboru, prawa do akcji) i nie będące papierami wartościowymi m.in.: tytuły uczestnictwa w instytucjach zbiorowego inwestowania, pochodne instrumenty finansowe (kontrakty terminowe, swapy, opcje), inne. Enigmatycznie brzmiące terminy mogą nieco odstraszać potencjalnych i początkujących inwestorów, ale z drugiej strony osoba zamierzająca pomnożyć swój kapitał na giełdzie nie może tego czynić bez podstawowego zasobu wiedzy na temat zasad jej funkcjonowania. W przeciwnym bowiem przypadku jej kariera inwestorska zakończy się szybko i z odwrotnym do założonego skutkiem w postaci zerowego salda środków na rachunku inwestycyjnym. Przede wszystkim, giełda jako jedno z podstawowych pojęć świata finansów to miejsce, gdzie dokonywane są transakcje polegające na zakupie lub sprzedaży dowolnie wybranych instrumentów finansowych, przybierających formy wymienione powyżej. Papiery wartościowe i inne zbywalne prawa majątkowe to nic innego, jak potwierdzenie istnienia pewnego zobowiązania o charakterze pieniężnym bądź nie pieniężnym, występujące w zdematerializowanej formie. Dematerializacja oznacza, że papiery wartościowe, które są przedmiotem oferty publicznej (za pośrednictwem giełdy) nie mają formy dokumentu, aż do momentu, w którym zostaną zarejestrowane na podstawie odpowiedniej umowy. Prawa wynikające z takich papierów przysługują osobie będącej posiadaczem rachunku inwestycyjnego i są one na nim uwidocznione w postaci elektronicznego zapisu. Taka forma znacznie ułatwia obrót papierami wartościowymi, bowiem zlecenia kupna sprzedaży mogą być dokonywane np. przez Internet, telefon. Wymogiem formalnym, bez którego nie można stać się pełnoprawnym inwestorem giełdowym jest posiadanie wspominanego wcześniej rachunku inwestycyjnego. Przed jego założeniem potencjalny gracz powinien zastanowić się nad uczestnictwem w różnego rodzaju szkoleniach i kursach dotyczących giełdy i inwestowania giełdowego. Wiele takich przedsięwzięć prowadzonych jest przez doświadczonych maklerów giełdowych (przykładowo: Szkoła Giełdowa organizowana przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, jej oddział funkcjonuje również w Białymstoku w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania przy ul. Ciepłej 40) 5. Przydatne są informacje zawarte w różnorodnych portalach internetowych, na których możemy wymieniać poglądy (np. www. parkiet.pl; oraz poznawać doświadczenia innych inwestorów. Wszystkie te czynności mają nauczyć nas prawidłowego poruszania się w świecie giełdowym i zachęcić do podjęcia pierwszych prób inwestycyjnych. Zanim przystąpimy do inwestowania powinniśmy przede wszystkim założyć rachunek inwestycyjny. Takie konto może być prowadzone przez instytucje trudniące się obrotem papierów wartościowych, np. domy maklerskie. Obecnie wiele banków przy okazji prowadzenia rachunków umożliwia jednocześnie założenie rachunku inwestycyjnego, a wizyta w siedzibie domu maklerskiego nie jest koniecznością, gdyż taką operację wykonać można przez Internet, oczywiście po spełnieniu określonych formalności i przesłaniu odpowiednich dokumentów. Na rachunek inwestycyjny będziemy wpłacać środki, za które dokonamy zakupu odpowiednich akcji. Warto opracować plan, w którym ujmiemy kwoty przeznaczane na poszczególne transakcje i sumy, które w przypadku straty nie spowodują zablokowania dalszych inwestycji. Funkcjonowanie giełdy, jakby się mogło niektórym wydawać, nie opiera się na czystym przypadku i niekontrolowanych zdarzeniach, dzięki którym jedni tracą, a inni zyskują. Co prawda dosyć istotny jest tzw. zmysł inwestora, ale nawet przeciętny gracz giełdowy jest w stanie wypracowywać zyski. Istnieją instrumenty, dzięki którym można przewidzieć trend giełdowy całego rynku, jak i wybranej spółki. Pierwszy to tzw. analiza techniczna. Polega na dokładnym śledzeniu wykresu notowań akcji danej spółki na giełdzie w celu określenia pozycji cenowych tychże akcji w przyszłości. Opiera się na trzech podstawowych założeniach: rynek kształtuje cenę, ceny podążają w różnych kierunkach i historia lubi się powtarzać. Zgodnie z pierwszym założeniem cena jest niejako ilustracją zmian zachodzących w gospodarce, drugie wskazuje kierunki, w których ceny zawsze podążają w określonych sytuacjach i trzecie mówiące
15 o powtarzalności pewnych schematów występujących na giełdzie. Drugi instrument nazywany analizą fundamentalną opiera się na badaniu sytuacji finansowej spółki od wewnątrz. Zwraca się szczególnie uwagę na kondycję finansową spółki (np. analizuje się sprawozdania finansowe spółki, stosunek ceny akcji do jej zysku), możliwości rozwojowe, jej ocenę przez innych inwestorów. Za pomocą tych danych można przewidzieć zachowanie cen akcji danej spółki w przyszłości i wybrać możliwie najkorzystniejszy czas na inwestycję. Oczywiście strategia inwestycyjna opierać się może na połączeniu analizy technicznej i analizy fundamentalnej; model ten uważany jest za bezpieczny, ale jednocześnie czasochłonny sposób wyznaczania najlepszej szansy na osiągnięcie zysku. Kolejnym krokiem jest postępowanie zgodne z wybraną strategią i wybór akcji lub innych instrumentów finansowych, w które zainwestujemy. Ostatni etap to zakup wybranego instrumentu i obserwacja jego pozycji na rynku giełdowym. Właśnie w tej chwili zostanie poddany próbie nasz system nerwowy oraz zdobyte umiejętności. Obserwacja notowań giełdowych być może jest bardziej stresująca niż niektóre egzaminy w trakcie studiów. Potrzebujemy dużo zimnej krwi, aby opanować lęk przed stratą zainwestowanych pieniędzy. Jeszcze trudniej jest zapanować nad swoimi emocjami w sytuacji, kiedy prasa rozpisuje się o stratach, jakie ponoszą najwięksi Polscy inwestorzy prywatni (np. Michał Sołowow według miesięcznika FORBES obecnie najbogatszy Polak - zubożał o 900 mln zł w ciągu jednego tygodnia na przełomie lutego i marca tego roku). Gwałtowny spadek kursu akcji nie oznacza bynajmniej realnej straty finansowej, jest to bardziej strata potencjalna, wynikająca z wyceny posiadanych walorów po kursie już obniżonym w stosunku do cen sprzed spadku. O ile inwestor nie pozbędzie się akcji, a ich kurs będzie zwyżkował, straty mogą zostać zniwelowane, a w dalszej perspektywie możliwe jest nawet osiągnięcie zysku. Pomimo tego, w takich sytuacjach niewiele osób czuje się komfortowo. Przygotowując się więc do swoich pierwszych inwestycji musimy liczyć się z ogromnymi emocjami, które rządzą światem inwestycji giełdowych. Tym, którzy czują, iż nie są gotowi na silne emocje polecam platformy internetowe, na których można sprawdzić swoją wytrzymałość i umiejętności na wirtualnych pieniądzach (np. - odnośnik gra giełdowa i Makler Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska SA - Michał Wojciechowski, podczas wykładu poświęconego tematyce giełdowej, zorganizowanego na Politechnice Białostockiej, zaproponował ciekawy sposób na przetestowanie swoich reakcji na sytuacje stresowe w czasie gry na giełdzie. Osoby planujące inwestycje giełdowe powinny wziąć część swoich oszczędności przewidzianych na ten cel i nominał po nominale niszczyć, aż do chwili, w której dostanie się zawału serca, wyznaczając w ten sposób limit kwotowy inwestycji finansowych. Studenci, zdający po kilka egzaminów w sesji, są przyzwyczajeni do różnorodnych sytuacji, które mogą być stresujące, stanowią więc doskonały materiał na inwestorów giełdowych. Student jest głodny wiedzy i przedsiębiorczy, stres dla niego to chleb powszedni, a zysk, na który jest nastawiony każdy przeciętny student, nie musi być wysoki, aby ucieszyć i znacznie poprawić sytuację materialną. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wszystkim: wielu owocnych inwestycji giełdowych! SŁOWNICZEK: akcja - jest to udział w przedsiębiorstwie zwanym spółką akcyjną; posiadanie akcji daje prawo do głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy oraz prawo do udziału w zysku osiąganym przez przedsiębiorstwo analiza fundamentalna metoda wyceny papieru wartościowego biorąca pod uwagę głównie analizę danych księgowych (bilans, rachunek wyników, rachunek przepływów gotówki) oraz możliwości rozwoju danej branży analiza techniczna metoda określenia ruchu kursu papieru wartościowego w przyszłości na podstawie wykresu obrazującego dotychczasowe jego zachowanie, wykorzystująca w tym celu wiele wskaźników analizy technicznej bessa długotrwała tendencja spadkowa bear (niedźwiedź) symbol tendencji spadkowej bull (byk) symbol tendencji zwyżkowej blue chips spółki o silnych podstawach fundamentalnych, charakteryzujące się stosunkowo niewielkimi zmianami cen i dużą płynnością (wymienialnością) dom maklerski jest to spółka akcyjna, komandytowa, komandytowo-akcyjna, z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka partnerska i spółka jawna, w której wspólnicy mają prawo wykonywania zawodu maklera, prowadząca usługi w zakresie inwestycji, doradztwa, przekazywania zleń, obsługi i prowadzenia rachunków inwestycyjnych w zakresie publicznego obrotu instrumentami finansowymi (art. 95 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi) dywersyfikacja - inwestowanie w różnego rodzaju instrumenty finansowe w celu ograniczenia ryzyka strat spowodowanych nietrafioną lokatą dywidenda część zysku spółki wypracowanego w roku bilansowym przeznaczana przez zarząd spółki dla akcjonariuszy; uchwałę zarządu w sprawie dywidendy zatwierdza Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy spółki hossa długotrwała tendencja wzrostowa indeks giełdowy - miernik zmian cen papierów wartościowych, obejmujący wszystkie papiery wartościowe danego typu lub ich wybrana opcję instrument pochodny instrument finansowy, którego wartość zależy od ceny innego instrumentu finansowego, zwanego instrumentem bazowym; na giełdzie warszawskiej instrumentami pochodnymi są: kontrakty terminowe, opcje, warranty, jednostki indeksowe kapitalizacja rynkowa spółki to iloczyn: kurs giełdowy x liczba akcji kurs otwarcia/ zamknięcia jest to kurs, po jakim zawierane są transakcje na otwarcie/ zamknięcie notowań ciągłych notowania ciągłe notowania, w trakcie których kurs papieru wartościowego może się zmieniać ciągle prawo do akcji (PDA) - prawo do otrzymania akcji przez osoby, którym przydzielono akcje nowej emisji. W związku z tym, że prawa do akcji są papierami wartościowymi, mogą być przedmiotem obrotu na giełdzie prawo do dywidendy (PDD) instrument finansowy, posiadanie którego zapewnia wypłatę dywidendy; aby nabyć Prawa do Dywidendy należy kupić akcje najpóźniej na trzy dni sesyjne przed dniem ustalenia praw do dywidendy ze względu na cykl rozliczeniowy prawo poboru (PP) instrument finansowy dający jego posiadaczowi możliwość zakupu akcji nowej emisji spółki bez ograniczeń ilościowych w zależności od liczby posiadanych praw poboru; np. za 5 praw poboru można kupić 1 akcję nowej emisji rachunek inwestycyjny rachunek otwierany w biurze maklerskim, służący do zawierania transakcji na GPW. Składa się on z reguły z rachunku papierów wartościowych i rachunku pieniężnego rynek giełdowy - zgodnie z art. 14 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, jest częścią rynku regulowanego w Polsce, obsługiwany i prowadzony przez spółkę prowadzącą giełdę, zwany rynkiem wtórnym, na którym dochodzi do obrotu instrumentami finansowymi Polecane portale internetowe: - oficjalna Giełdy Papierów Wartościowych SA w Warszawie Bibliografia: 1) Jan Mojak: Prawo papierów wartościowych, Wydaw. Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2006, str ) J. Niziński: Zarabiaj, gdy inni tracą, ELLE 2007, nr 5, str Dz. U. Nr 184, poz ze zm. 2 Dz. U. Nr 183, poz ze zm. 3 Dz. U. Nr 183, poz ze zm. 4 Giełda Papierów Wartościowych, wersja online: 5 Giełda Papierów Wartościowych, wersja online: &k=1&i=/edukacja/szkola/5lat&sky=1 15
16 Praktyczne wykorzystanie internetu w nauce języków obcych Nie bez powodu w niektórych językach słowo internet pisane jest z wielkiej litery. Bowiem możliwości, jakie otworzyły się dzięki niemu są ogromne. W niniejszym artykule pragnę przedstawić propozycje wykorzystania tego nieocenionego narzędzia w nauce języków obcych. Przyjrzyjmy się na początek słownikom, które nadal pozostają niezbędne do nauki języka, mimo że w ciągu ostatnich lat przeszły istotną ewolucję. Obecnie nie musimy tracić czasu na kartkowanie grubych tomów w poszukiwaniu danego słowa. Wystarczy zapisać w zakładce przeglądarki internetowej ulubione kilka adresów słowników. W internecie znajdziemy słowniki zarówno jedno- jak i dwujęzyczne. Możemy też np. chcąc poznać znaczenie słowa niemieckiego, skorzystać ze słownika angielsko-niemieckiego, pod warunkiem, że opanowaliśmy już w pewnym stopniu angielski. W ten sposób, ucząc się jednego języka odświeżamy znajomość drugiego. Co więcej, niekiedy łatwiej nauczyć się np. słowa w języku francuskim, zapamiętując jego odpowiednik w języku angielskim. Dlaczego? Otóż, jeśli już znamy angielski przymiotnik bizzarre (tj. dziwaczny), wystarczy zapamiętać, że w jęz. francuskim istnieje to samo słowo, o identycznej pisowni i znaczeniu. Warto dodać, iż korzystając z niektórych słowników można usłyszeć każde słowo, co jest bardzo ważne, zwłaszcza w początkowym etapie nauki języka obcego. Oto przykładowe bezpłatne słowniki internetowe: - (tłumaczy z polskiego na angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, rosyjski, hebrajski i w drugą stronę); - (tłumaczy z angielskiego na niemiecki, francuski, hiszpański, włoski i w drugą stronę); - (tłumaczy z niemieckiego na angielski, francuski, hiszpański i w drugą stronę; zawiera wymowę słów we wszystkich tych językach); - (słownik niemieckoangielsko-hiszpański z wymową; zawiera też definicje angielskie i niemieckie); - (internetowa wersja 16-tomowego słownika francusko-francuskiego); - (ceniony monojęzyczny angielski słownik Webstera). Internet jest także źródłem bardziej i mniej tradycyjnych ćwiczeń językowych. Można je wykonywać bezpośrednio na ch lub drukować. Atutem pierwszej metody jest to, że program sprawdza poprawność wykonanego ćwiczenia. Aby znaleźć takie ćwiczenia, w wyszukiwarce wpisujemy w danym języku obcym kategorię, której potrzebujemy, np. idiomy, części ciała, rodzajniki, czasy przeszłe, a także słowo ćwiczenie lub test. Przykładowe ćwiczenia można odnaleźć na następujących ch: 16 Urszula Kinga Zawadzka studentka V roku prawa i IV roku lingwistyki stosowanej Henry/idioms.htm (jęz. angielski), lepointdufle.net/ressources-de-francais.htm (jęz. francuski), html?http://www.ralf-kinas.de/onl_grws.html (jęz. niemiecki). Ćwiczenia językowe znajdują się też coraz częściej na ch uniwersyteckich. Sądzę, że zainteresować Was mogą te znajdujące się np. na stronie Uniwersytetu we Fryburgu. Strona rol/ powstała w oparciu o przedmioty Français pour Juristes i Deutsch für Juristen (francuski i niemiecki dla prawników) realizowane na tamtejszym Wydziale Prawa. Co więcej, wykonując ćwiczenia możemy też żonglować dwoma językami jednocześnie Nie przejmujmy się, gdy nie rozumiemy, czy nie pamiętamy jakiegoś słowa. Lepsze efekty przynosi wręcz zbombardowanie się językiem, niż ostrożna nauka pojedynczych słówek. Na stronie znajduje się 400 testów na poziomie początkującym i zaawansowanym. Możemy wybrać kombinację dwóch spośród 24 języków i rozwiązywać po kilka testów dziennie. Są one skonstruowane w ten sposób, by ucząc się jednocześnie nowych wyrażeń powtarzać te poznane wcześniej. Na stronie producent udostępnił bezpłatną wersję programu SuperMemo. Po jej zainstalowaniu potrzebujemy już tylko baz danych do nauki, które znajdują się np. na stronie Szkoły Głównej Handlowej pod adresem akson.sgh.waw.pl/sm/. Znajdziemy tam m. in. pliki do nauki słownictwa angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego, a nawet tureckiego. Istnieje też możliwość samodzielnego wpisywania do programu SuperMemo słów i wyrażeń, które chcemy zapamiętać. Nauka polega na poznawaniu kilku nowych słów dziennie i systematycznych powtórkach, podczas których oceniamy (w skali od 1 do 6), w jakim stopniu opanowaliśmy dane słowo. Gdy uzyska ono określoną ilość punktów, program pyta nas o nie znacznie rzadziej, by zwrócić naszą uwagę na słownictwo, którego ciągle nie pamiętamy. Istnieją również inne programy do nauki słownictwa działające na zasadzie podobnej do SuperMemo. Jeden z nich znajduje się na wspomnianej już stronie Po bezpłatnym zalogowaniu uczymy się słówek angielskich, niemieckich i francuskich, jednak w tym przypadku już bez pośrednictwa języka polskiego. Ćwiczenia internetowe są nieocenione także w nauce fonetyki. Możemy słuchać wzorcowych, specyficznych w danym języku dźwięków i powtarzać je, do momentu osiągnięcia satysfakcjonujących efektów. Przykładowo dźwięków francuskich możemy uczyć się dzięki ćwiczeniom znajdujących na stronie fr/ a angielskich, po dokonaniu bezpłatnej subskrypcji na pron.htm Warto zwrócić uwagę, że czytając obcojęzyczną prasę zdobywamy właściwie te same informacje, które uzyskalibyśmy czytając gazety polskie, a dodatkowo przypominamy słowa obce, z którymi już się kiedyś spotkaliśmy i poznajemy, jakby mimochodem, co najmniej kilka nowych słów, których znaczenie bez trudu dedukujemy z kontekstu. Weźmy jako przykład polskie słowo finanse. Bez względu na to, czy pojawi się ono w artykule angielskim (the finance), niemieckim (die Finanz), francuskim (la finance), hiszpańskim (las finanzas) czy włoskim (la finanza) zrozumiemy je bez trudu. Obecnie, właściwie każdą gazetę codzienną, tygodnik, czy miesięcznik odnajdziemy na odpowiedniej stronie internetowej. Bieżące wydania są w przeważającej większości bezpłatne, podobnie jak teksty archiwalne przez tydzień lub dwa, od momentu ukazania się artykułu. Przykłady? Wystarczy wpisać w wyszukiwarce Google tytuł gazety np. Financial Times, New York Times, Guardian, Le Monde, Le Figaro, Die Tageszeitung czy Der Spiegel i jako jedna z pierwszych stron pojawia się ta właściwa. Nie tylko gazety zadomowiły się na dobre w wirtualnej rzeczywistości. Odnajdujemy w niej także wiele stacji radiowych. Dlaczego by, więc nie wykorzystać faktu ich istnienia do nauki języków? Możemy słuchać radia bezpośrednio poprzez internet lub też bezpłatnie ściągnąć emisje, by słuchać ich w drodze na uczelnie, na spacerze czy nawet podczas nie wymagających wysiłku intelektualnego, porządków domowych. W ten sposób oswajamy się z językiem, samoistnie zapamiętujemy niektóre słowa i wyrażenia, a po pewnym czasie zaczynamy nawet myśleć w obcym języku! Takie możliwości daje nam brytyjskie radio BBC francuskie RFI niemieckie Deutsche Welle i wiele, wiele innych. Radia zagranicznego można też słuchać za pomocą programów RealPlayer czy Windows Media Player. Ponadto, na stronie radia Deutsche Welle odnajdziemy profesjonalny kurs języka niemieckiego na poziomie początkującym i zaawansowanym. Podczas 104 lekcji kursu, który składa się z plików audio i podręcznika do załadowania, poznajemy historię studenta dziennikarstwa i jego niewidzialnej towarzyszki. Kurs prowadzi angielski lektor, część instrukcji jest też w języku polskim. Dodatkowo znajdziemy tam kurs języka ekonomicznego, który umożliwia poznanie klimatu i języka niemieckich firm. Składa się on z 26 dialogów, około półgodzinnych każdy, którym towarzyszy transkrypcja i podręcznik do załadowania. Wreszcie, możemy też spróbować swoich sił w internetowych wersjach popularnych teleturniejów telewizyjnych. Oto adresy angielskiej wersja Najsłabszego ogniwa : co.uk/weakestlink/game/index.shtml i francuskiego Pytanie do mistrza : Poprzez taką zabawę rozwijamy nie tylko swoje umiejętności językowe, ale również szeroko pojętą wiedzę ogólną.
17 KAZUS SPP z prośbą o zmianę w ustawie Prawo budowlane. Ustawa w obecnej formie faworyzuje inwestorów budowlanych. Spór ten Stan faktyczny Na wniosek Przedsiębiorstwa Produkcyjno- Usługowo-Handlowego s.c. w Białymstoku, dnia 24 kwietnia 1996 r., Prezydent Miasta Białegostoku wydał pozwolenie na budowę ośmiosegmentowego budynku mieszkalnego w zabudowie szeregowej. Inwestorem został projektant osiedla G., który od 2002r. do połowy roku 2005 pełnił funkcję Naczelnika Wydziału Architektury Urzędu Miejskiego, a w czasie wydania pozwolenia był dyrektorem wnioskującego o pozwolenie przedsiębiorstwa. W 1999 r. zmienił się inwestor. Zostało nim Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego Sp. z o. o. W lutym 2000 r. siedem segmentów oddano do użytku, a ósmy został niedokończony. W 2004 r. PPUH s.c. wystąpiła z wnioskiem o zmianę decyzji budowlanej i pozwolenie na dobudowanie pawilonu do ósmego, skrajnego segmentu. W tej sprawie zostały wydane dwie decyzje (z kwietnia i października 2004 r.). O zaistniałym fakcie Klientka ( pierwotnego postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę w 1996 r.) nie została poinformowana, w związku z czym złożyła dwa wnioski (z kwietnia i maja 2005 r.) o wznowienie postępowania dotyczącego wyżej wspomnianych decyzji. Postępowanie wznowiono, o czym poinformowano Klientkę. Otrzymała Ona zawiadomienie z dnia r. o zebranym materiale dowodowym. W odniesieniu do niego, pismem z dnia: r. zgłosiła zarzuty w kwestii braków materiału dowodowego, a w grudniu 2005 r. otrzymała decyzję, w której stwierdzono, że nie jest Ona stroną postępowania. 1. Czy Klientka jest stroną postępowania administracyjnego? 2. Czy Naczelnik Wydziału Planowania i Zagospodarowania Przestrzennego Urzędu Miasta mógł wydać dwie decyzje z kwietnia i października 2004 r.? Uzasadnienie Ad. 1 Piotr Decyk student IV roku prawa Studencka Poradnia Prawna Sekcja Prawa Administracyjnego Zgodnie z przeważającym w doktrynie poglądem, w myśl art. 28 kpa 1 Klientka nie jest stroną postępowania administracyjnego. Jednak są podstawy, by negować taką interpretację. W danym stanie faktycznym, stwierdzenie przez organ administracji w oparciu o przepis art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane 2, że Klientka nie jest stroną, nie wydaje się w pełni zasadne. Przepis ów godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości, o czym świadczy wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie zawężonego kręgu podmiotów uprawnionych do występowania jako w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury 1 T. j. Dz. U Nr 98, poz T. j. Dz. U Nr 207, poz najprawdopodobniej rozstrzygnie Trybunał Konstytucyjny. Jednak istotniejsze jest to, że Sąd Najwyższy, który sprawuje nadzór judykacyjny nad NSA, opowiada się za formalną wersją legitymacji procesowej w kpa. SN stoi na stanowisku, że interes prawny strony nie wymaga podstawy w prawie materialnym. Także w orzecznictwie NSA można znaleźć pogląd, że Ograniczenie pojęcia >>interesu prawnego<< tylko do interesu chronionego normą prawa materialnego nie znajduje oparcia w doktrynie prawa administracyjnego 4. Ponadto, Klientka została potraktowana przez organ jak, o czym świadczy fakt wysłania Jej zawiadomienia, w którym czytamy Na podstawie art Kodeksu Postępowania Administracyjnego W wyżej wymienionym artykule ustawodawca stwierdza: Organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom. Powołanie się organu na ten artykuł wskazuje, że uznał Klientkę za stronę, w związku z czym stwierdzenie w późniejszej decyzji (nawet przez inny organ tego samego Urzędu Miejskiego w kwestii tożsamego postępowania), iż Klientka stroną nie jest, stanowi naruszenie zasady pogłębiania zaufania wyrażonej w art. 8 kpa. Także w orzecznictwie 5 NSA wystąpiły poglądy, że podmiot, który statusu strony nie posiada, nabywa go w wyniku potraktowania przez organ administracji w taki sposób. Ad. 2 W związku z zakazem subdelegacji i innymi regulacjami prawnymi osoba taka nie mogła wydać decyzji budowlanych. Decyzje z kwietnia i października 2004 r. mógł podjąć tylko uprawniony organ, którym nie jest Naczelnik Wydziału Planowania i Zagospodarowania Przestrzennego Urzędu Miasta. Jednakże naczelnik z upoważnienia prezydenta takie decyzje może podpisać, co nie jest tożsame z ich wydaniem. Z informacji udzielonych przez pracownika Urzędu Miejskiego w Białymstoku wynika, że decyzje budowlane, o których mowa w tezie, podjął właściwy organ. W poniższej tabeli 6 przedstawiono właściwe do odpowiednich decyzji organy. [online] r. pl/17308_15172.htm 4 Wyrok NSA z r., SA/Wr 48/42, niepublikowany. 5 Wyrok NSA z r., IV SA 164/88: opubl. Gospodarka, Administracja Państwowa Nr 19/1988, s [online] r. dane/?right=7&tresc=zamieszkac Słownik Prawnika Ewa Kosior studentka III roku prawa W tym miesiącu w Słowniku Prawnika odrobina słownictwa w języku rosyjskim ze szczególnym uwzględnieniem terminologii z zakresu prawa karnego. ambasador посол (m) akta sprawy дело (n), материалы по делу akt oskarżenia обвинителный акт bierne\czynne współuczestnictwo пассивное\активное соучастие dowód - доказательство (n), свидетельство (n) Europejski Nakaz Aresztowania Европейский ордер на арест Europejski Trybunał Praw Człowieka Европейский трибунал прав человека Europejski Trybunał Sprawiedliwości Европейский суд funkcjonariusz państwowy государственное должностное лицо funkcjonariusz policji сотрудник полиции funkcjonariusz służby więziennej сотрудник тюремной охраны godność osobista - достоинство личности kara - наказание (n), взыскание (n); ~ pieniężna денежный штраф odciski palców отпечатки пальцев obrońca z urzędu\ z wyboru защитник по назначению суда\ по выбору подсудимого prawo do korzystania z pomocy obrońcy - право на помощь защитника prawo do odmowy zeznań право на отказ от дачи показаний premedytacja - преднамеренность (f), умысел (m) przestrzegać prawa соблюдать закон sekcja zwłok вскрытие трупа środki dowodowe - средства доказывания świadek - свидетель (m) świadek koronny главный свидетель (m) świadek naoczny очевидец udowadniać - доказывать ugoda уговор (m), соглашение (n) Unia Europejska Европейский Cоюз, Евросоюз (m) uniewinnienie оправдание (n) unikać odpowiedzialności karnej - уклоняться от уголовой отвественности współsprawstwo - соисполнительство (n) współudział, współuczestnictwo- соучастие (n) zarzut обвинение (n) zarzut bezpodstawny - необоснованное обвинение zasady odpowiedzialności karnej правила уголовой отвественности związek przyczynowy причинная связь Rodzaj decyzji Organ uprawniony Organ odwoławczy Warunki zabudowy samorządowe kolegium odwoławcze wójt, burmistrz, prezydent miasta i zagospodarowania terenu starosta powiatowy - bądź w imieniu starosty, na podstawie porozumienia powierzającego Pozwolenie na budowę, rozbiórkę, użytkowanie gminom prowadzenie spraw z zakresu jego właściwości jako organu wojewoda administracji architektoniczno budowlanej - wójt, burmistrz, prezydent miasta. Nakaz rozbiórki obiektu budowlanego wojewódzki inspektor wybudowanego bez pozwolenia albo zgłoszenia powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nadzoru budowlanego 17
18 PIERWSZE OTWARTE MISTRZOSTWA WYDZIAŁU PRAWA O PUCHAR DZIEKANA W DECYDUJĄCEJ FAZIE Mistrzostwa są na etapie, w którym rozstrzyga się końcowa klasyfikacja drużyn. Rozegrane zostały ćwierćfinały i półfinały. Wkrótce mecze które ustalą kolejność na pudle. MECZE ĆWIERĆFINAŁOWE. Biała FC Stars 1 0 (1-0) Bramka: L. Zieliński Sędziował: A. Jackiewicz Po zwycięstwie w meczu towarzyskim z drużyną Strzelca (co prawda dość zdekompletowaną), ekipa Fc Stars dużo obiecywała sobie po wyniku Mistrzostw i to w niej upatrywano faworyta w tym ćwierćfinale. W niezwykle zaciętym spotkaniu minimalne zwycięstwo odniosła jednak drużyna Białej. Był to tzw. mecz walki, a ilość starć tylko podsycała emocje i tak bojowo nastawionych zawodników. Po pierwszej dość wyrównanej połowie, w której jedyną bramkę meczu zdobył Leszek Zieliński, w drugiej zaznaczyła się wyraźna przewaga Fc Stars. Zawodnicy Białej momentami wybijali piłkę na uwolnienie, choć i tak stworzyli sobie dwie sytuacje na podwyższenie wyniku. Tymczasem ataki Fc Stars były coraz groźniejsze i postawie swojego bramkarza Macieja Aleksandrowicza drużyna Białej zawdzięcza, iż dowiozła zwycięstwo i awans do półfinału Mistrzostw. WKS Strzelec Rasiaki (5-1) Bramki: Dla Strzelca: D. Michaluk, A. Jackiewicz po 3, P. Komarzewski 2, W. Domalewski, Maciej Siwierski, Michał Siwierski - po 1 Dla Rasiaków07: R. Wądołowski, K. Krysiewicz po 1 Sędziował: K. Rogoziński Faworytem tego spotkania była drużyna Strzelca, która zdecydowanie wygrała rywalizację w swojej grupie eliminacyjne. Rasiaki07 nie zamierzały ustąpić pola, jednak już w pierwszej minucie spotkania po fenomenalnym uderzeniu Daniela Michaluka, po którym piłka otarła się jeszcze o plecy Macieja Tomczyka, Strzelec objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania, sukcesywnie powiększając prowadzenie. Jedynie po strzeleniu 18 dr Andrzej Jackiewicz Katedra Prawa Konstytucyjnego bramki przez Roberta Wądołowskiego (Rasiaki07) na 3-1, pokonani uwierzyli iż mogą w tym meczu powalczyć, jednak Strzelcy szybko odpowiedzieli dwoma trafieniami i w przerwie było już praktycznie po meczu. Należy jednak przyznać, że obie drużyny stworzyły niezłe widowisko, grając fair i w przyjacielskiej atmosferze. Teresa z Żaka Husarz 6 4 (2-2) Bramki: Dla Teresy z Żaka: D. Tarasewicz 4, T. Kulesza 1, gol samobójczy Dla Husarza: P. Lenczewski, K. Glanowski po 2 Sędziował: A. Jackiewicz W kolejnej parze ćwierćfinałowej jeden z faworytów Mistrzostw, drużyna Teresy z Żaka, po zaciętym boju zostawiła w pokonanym polu drużynę Husarza. W meczu tym, po raz pierwszy w turnieju, wykonano przedłużony rzut karny niestety zawodnik drużyny gości uczynił to nieskutecznie. Ten sam zawodnik znacznie lepiej poradził sobie ze zwykłymi rzutami karnymi, dwukrotnie wpisując się w ten sposób na listę strzelców. Najskuteczniejszy w tym spotkaniu był zawodnik Teresy z Żaka Dawid Tarasewicz, który trafiając czterokrotnie do siatki poprowadził swój zespół do półfinału. RAF Team Szejkowie 2 0 (1-0) Bramki: RAF Team: D. Proniewski 2 Sędziował: A. Jackiewicz W tym meczu awans do półfinału ważył się do ostatnich minut spotkania. Obie drużyny skupiły się na walce w środku pola, przeszkadzając przeciwnikom w wyprowadzaniu akcji i uważnie broniąc dostępu do własnej bramki. W związku z tym, stworzyły dość mało czystych sytuacji strzeleckich, z których dwie wykorzystał najlepszy strzelec RAF Teamu Damian Proniewski. To właśnie lepsza skuteczność zadecydowała o zwycięstwie ekipy, która przystąpiła do meczu jedynie w pięcioosobowym składzie. Brak ławki rezerwowych może skutkować gorszym wynikiem w półfinale, choć zwycięzcy zapowiadają pełną mobilizację rezerw. Mecze półfinałowe. RAF Team- Biała 2-5 (1-1) Bramki: Dla RAF Team: P. Wnorowski 2 Dla Białej: L.Zieliński, - 2, P. Liwerowski, A. Naumowicz, D. Naumowicz po 1. Sędziował: P. Swajda Ciężko było w tym meczu wskazać faworyta. Widać było przedmeczową mobilizację obu drużyn. Obie drużyny w pierwszej połowie grały dość zachowawczo badając przeciwnika. Sytuacji bramkowych było dość mało. Po jednej z akcji RAF wyszedł na prowadzenie po bramce Pawła Wnorowskiego. Jednak Biała natychmiast odpowiedziała trafieniem Piotra Liwerowskiego. Do przerwy był więc remis 1-1. Po przerwie, gdy Wnorowski ponownie umieścił piłkę w siatce, RAF miał nadzieję na dowiezienie wyniku dającego awans do finału. Jednak Biała postawiła w dalszej części drugiej połowy twarde warunki i udowodniła że zasłużyła w tym meczu na zwycięstwo. M.in. po dwóch bramkach Leszka Zielińskiego oraz po będącej ozdobą meczu bramce Dariusza Naumowicza Biała znalazła się w finale. Jak się okazuje dość nieoczekiwanie nawet dla tej drużyny. Pokonanym zostaje walka w finale pocieszenia w meczu o III miejsce. Teresa z Żaka WKP Strzelec 2-7 (2-4) Bramki: Dla Teresy z Żaka: T. Kulesza, D. Tarasewicz - po 1 Dla Strzelca: A. Ackiewicz 4, S. Olszewski 2, W. Domalewski 1. Sędziował: P. Swajda Obserwatorzy Mistrzostw przed meczem twierdzili, że ten półfinał jest przedwczesnym finałem, jako że zmierzyły się w nim drużyny, które z najlepszym bilansem bramkowym i w najlepszym stylu awansowały do tej fazy. Mecz nie zawiódł kibiców. Początek pierwszej połowy to indywidualna akcja Andrzeja Jackiewicza i 1-0 dla Strzelca. Jednak Teresa z Żaka dość szybko wyrównała po strzale Tomasza Kuleszy. W dalszej części gry zarysowała się lekka przewaga Strzelców, udokumentowana kolejnymi dwoma trafieniami Jackiewicza i bramką Sylwestra Olszewskiego. Teresa z Żaka odpowiedziała bramką dotychczas najlepszego strzelca Mistrzostw Dawida Tarasewicza, który wypuszczony w uliczkę, tym razem nie dał szans pewnie broniącemu w całym meczu Przemysławowi Walendziukowi. Do przerwy 4-2. Po zmianie stron przewagę osiągnęła drużyna Teresy z Żaka, jako że okazało się, iż drużyna Strzelca zdecydowała się przyjąć rywali w swojej strefie obronnej. Z przewagi jednak nic nie wynikło, Strzelcy bowiem bronili się skutecznie, wyprowadzając groźne kontrataki, z których trzy zakończyły się powodzeniem. Wynik na 7-2 ustalił w ostatniej minucie spotkania Wojciech Domalewski. Klasyfikacja strzelców A. Jackiewicz (WKP Strzelec) 20 D. Tarasewicz (Teresa z Żaka) 18 D. Proniewski (RAF Team) 14 L.Zieliński (Biała) 8 R. Pliszka (Na Prawo) 7 Maciej Siwierski (WKP Strzelec), K. Glanowski (Husarz), P. Wnorowski (RAF Team) po 6 S. Olszewski (WKP Strzelec), R. Wądołowski (Rasiaki07) po 5 P. Liwerowski (Biała), A. Orłowski (Szejkowie), K. Chyc (Szejkowie), E. Tarasiewicz (RAF Team) po 4 FINAŁ PIERWSZYCH OTWARTYCH MISTRZOSTW WYDZIAŁU PRAWA W FUTSALU O PUCHAR DZIEKANA WYDZIAŁU PRAWA Mecz o III miejsce: RAF Team Teresa z Żaka wtorek 29 maja, godz Mecz o I miejsce: Biała WKP Strzelec wtorek 29 maja, godz
19 Wykład Prof. Zolla pt.: Zasada podziału władzy w prawie karnym Konferencja naukowa pt. Upadłość - bankructwo czy sposób na uzdrowienie dłużnika
20 Wykład Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego pt.: Polska w Europie - szanse i zagrożenia
Uchwała z dnia 10 maja 1995 r. III AZP 10/95 Przewodniczący SSN: Jerzy Kwaśniewski, Sędziowie SN: Józef Iwulski (sprawozdawca), Janusz Łętowski, Maria Mańkowska, Andrzej Wróbel, Sąd Najwyższy, przy udziale