Source: http://www.wszponachzamowien.pl/?p=569
Timestamp: 2019-06-20 14:11:29+00:00
Document Index: 34138753

Matched Legal Cases: ['art. 93', 'art. 46', 'art. 93', 'art. 64', 'art. 702', 'art. 703']

O związaniu ofertą i obowiązku zawarcia umowy | W szponach zamówień
Z drugiej strony jest zamawiający – i w ustawie nie pojawia się żaden termin analogiczny do związania ofertą u Wykonawcy. Jednak w praktyce jest bardzo podobnie. W momencie wszczęcia postępowania – tj. jego upublicznienia czy to poprzez ogłoszenie o zamówieniu, czy to zaproszenie wykonawców w trybach niekonkurencyjnych – zamawiający deklaruje zamiar zawarcia umowy i z deklaracji też także nie wolno mu się wycofać. Różnice w stosunku do sytuacji wykonawcy są dwie: po pierwsze związanie zamawiającego nie ma ograniczenia czasowego, obowiązuje aż „do skutku”. Po drugie – są wyjątki, a zatem sytuacje, w których zamawiający może od swego zobowiązania odstąpić, stanowią one jednak katalog zamknięty w art. 93 Pzp (a może nie do końca zamknięty, o czym świadczy przypadek opisywany trzy tygodnie temu).
Wykonawca po upływie terminu składania ofert swojej oferty pod żadnym pozorem wycofać nie może. Formalnie rzecz biorąc nie ma prawa nie przystąpić do podpisania umowy, ale w praktyce takie przypadki się zdarzają i sankcje z tego tytułu są w ustawie przewidziane (art. 46 ust. 5 Pzp). W zamierzchłych czasach przesłanka utraty wadium dotyczyła też wycofania oferty po terminie składania ofert, szczęśliwie jednak z tego chybionego przepisu (po cóż w ogóle sugerować, że wycofanie oferty jest możliwe?) z czasem zrezygnowano. Sankcja ta oczywiście bywa czasami niewystarczająca, żeby odstraszyć wykonawcę albo żeby wyrównać stratę ponoszoną z tytułu tej odmowy przez zamawiacza. Nie spotkałem się jednak jeszcze z przypadkiem, aby zamawiający żądał odszkodowania uzupełniającego z tytułu poniesionej w tej sposób szkody. Szans na powodzenie takiego postępowania nie widzę raczej zbyt wielkich, może ewentualnie w sytuacji, gdy wadium wymagane nie było.
Po stronie zamawiającego, ograniczonego przesłankami z art. 93 Pzp, też zdarzają się przypadki naciągania tych przesłanek (szczególnie naciągane bywają te dotyczące zmiany okoliczności oraz istotnej wady postępowania), jak i szukania innych metod zniechęcenia wykonawcy do zawarcia umowy (np. takiego przeciągania postępowania, aby minęło związanie oferty, a zawarcie umowy na warunkach z tejże oferty stało się nieuzasadnione z ekonomicznego punktu widzenia).
Jest jednak ścieżka dla obu stron naszego stosunku zamówieniowego, która pozwala zmusić drugą stronę do zawarcia umowy. Co prawda nie zawsze, a na dodatek wymaga sporego zaangażowania oraz pewnej ilości czasu (przywołana niżej sprawa trwała ponad rok, w samym sądzie – ponad pół roku). Ale o tym, że istnieje świadczy wyrok Sądu Okręgowej w Warszawie z 16 lipca 2009 r. (sygn. akt XVI GC 682/08), w którym sąd uwzględnił powództwo wykonawcy domagającego się zawarcia przez zamawiającego umowy w sprawie zamówienia publicznego. Powołując się w szczególności na art. 64 oraz art. 702 § 3 kc. Pierwszy z tych przepisów stanowi, iż orzeczenie sądu może zastąpić oświadczenie woli osoby – w tym wypadku zamawiającego. A zatem wyrok de facto stanowił o zawarciu umowy między stronami. Drugi przepis z kolei daje stronom aukcji (a dzięki odwołaniu zawartemu w art. 703 § 3 kc. także przetargu) dochodzenia zawarcia umowy, o ile ważność umowy zależy od spełnienia „szczególnych wymagań, przewidzianych w ustawie”.
W powołanym wyżej przypadku do wykonawca zagiął parol na zamawiającego. Ale dlaczego nie miałoby to działać także w drugą stronę, jeśli zamawiający się uprze?
This entry was posted in wybór oferty and tagged 139, 14, 85, 93. Bookmark the permalink.
← O propozycji zmian w ustawie Pzp: Mieszane uczucia
O rozwiązaniu umowy o zamówienie publiczne →