Source: http://www.kpprimus.pl/author/karolina-godek/
Timestamp: 2019-06-19 05:12:15+00:00
Document Index: 94638160

Matched Legal Cases: ['art. 485', 'art. 485', 'art. 491', 'art. 415', 'art. 415', 'art. 415', 'art. 416']

﻿ Redaktor - pomoc dla kredytów we frankach - Kancelaria PRIMUS
Od RedaktorGrudzień 28, 2018 Blog0 komentarze
Od RedaktorGrudzień 17, 2018 Blog0 komentarze
Kredyt frankowy – nakaz zapłaty
„Frankowicze” powinni pamiętać o wyroku TSUE w sprawie nakazu zapłaty
Od czasu, gdy ustawodawca pozbawił banki możliwości wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych, instytucje te sięgają po sądowe nakazy zapłaty. Instrument ten pozwala stosunkowo szybko rozpocząć egzekucję należności, co ma dotkliwe skutki przede wszystkim dla posiadaczy kredytów. Niestety w tej grupie „wyróżniają się” frankowicze, których zadłużenie – nie raz pomimo wielu lat spłaty kredytu – wzrasta i jest podobne na znaczne wahania, w zależności od bieżących kursów walut. Stąd też otwartym pytaniem pozostaje, w jaki sposób osoby te mogą bronić się przed egzekucją wszczętą na podstawie sądowego nakazu zapłaty.
Skutki wydania sądowego nakazu zapłaty
Zgodnie z ustawą z dnia 17 listopada 1964 roku – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2018 roku, poz. 1360) sąd wydaje nakaz zapłaty, jeżeli powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a okoliczności uzasadniające dochodzone żądanie są udowodnione dołączonym do pozwu dokumentem urzędowym; zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem; wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu; zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty, zwróconym przez bank i niezapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym (art. 485 § 1). Idea postępowania nakazowego opiera się na założeniu, że powód jest w stanie w całości uzasadnić swoje roszczenia za pomocą dokumentów wyczerpująco wskazanych w cytowanym przepisie KPC (zob. P. Telenga, Komentarz aktualizowany do art. 485 Kodeksu postępowania cywilnego, Lex 2018). Jednocześnie w orzecznictwie przyjmuje się, iż za pomocą wskazanych przez ustawodawcę dokumentów nie trzeba udowadniać żądania odsetek ustawowych od świadczenia pieniężnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 1993 roku, sygn. akt III CZP 99/93).
Wydając nakaz zapłaty, sąd orzeka, że pozwany ma w ciągu dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu zaspokoić roszczenie w całości wraz z kosztami albo wnieść w tym terminie zarzuty (art. 491 § 1 KPC). Niewniesienie zarzutów w wyznaczonym terminie oznacza uprawomocnienie się nakazu zapłaty, a tym samym pozbawienie się przez dłużnika podstawowej możliwości obrony swoich praw. To z kolei oznacza, że niedochowanie dwutygodniowego terminu na wniesienie zarzutów, może skutkować rozpoczęciem egzekucji nawet na podstawie umowy zawierającej klauzule niedozwolone (np. w zakresie określenia mechanizmu indeksacji).
Zasady ulegną zmianie w wyniku wyroku TSUE
W tym kontekście należy pamiętać, że powyższe zasady najprawdopodobniej ulegną zmianie. Potrzeba noweli wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 28 listopada 2018 roku wydanego w sprawie Powszechna Kasa Oszczędności (PKO) Bank Polski S.A. przeciwko Jackowi Michalskiemu, C 623/17. W judykacie tym Trybunał uznał za niezgodne z prawem unijnym przepisy KPC dotyczące nakazy zapłaty w zakresie, w jakim pozwalają na wydanie nakazu zapłaty na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych jako elemencie świadczącym o istnieniu wierzytelności wynikającej z umowy kredytu konsumenckiego, w wypadku gdy sąd rozpoznający pozew o wydanie nakazu zapłaty nie jest uprawniony do zbadania potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków tej umowy. Ponadto Trybunał uznał, że określony w Kodeksie postępowania cywilnego dwutygodniowy termin na wniesienie zarzutów nakazu nie pozwala na zapewnienie przestrzegania praw przysługujących konsumentowi na mocy tych dyrektyw.
Mówiąc inaczej polski ustawodawca został zobligowany do wprowadzenia mechanizmów pozwalających sądowi rozpoznającemu wniosek o wydanie nakazu zapłaty, zbadanie, czy postanowienia umowy, na których ma się on opierać, są zgodne z prawem. To z kolei wyłączy możliwości niejako automatycznego nakładania na dłużnika obowiązku uregulowania zobowiązania.
Z punktu widzenia posiadaczy kredytów denominowanych bądź indeksowanych do franka szwajcarskiego jest to niezwykle istotna wiadomość, zwłaszcza w perspektywie orzecznictwa sądowego przyznającego rację „frankowiczom” co do oszukańczego charakteru klauzul umów łączących ich z bankami. Oczywiście trudno przewidywać, w jaki konkretnie sposób polski ustawodawca postanowi wprowadzić w życie to orzeczenie, jednak z pewnością nowela KPC musi zmierzać w kierunku znaczącego rozszerzenia praw dłużników w postępowaniu nakazowym. To z kolei oznacza, że ostateczna wysokość spłaty z tytułu kredytu frankowego zostanie rozstrzygnięta po zbadaniu dopuszczalności postanowień umowy, a nie niejako „automatycznie”, na podstawie samego jej istnienia.
Od RedaktorGrudzień 7, 2018 Blog0 komentarze
Od RedaktorGrudzień 7, 2018 Blog, Franki0 komentarze
Odszkodowanie w kredytach CHF
W jaki sposób „frankowicze” mogą uzyskać odszkodowanie od banku?
Pojawiające się w mediach informacje dotyczące wytaczania przez posiadaczy kredytów „frankowych” z powództwami przeciwko bankom o odszkodowania i zadośćuczynienia za naruszenia dóbr osobistych w związku ze sprzedażą takich kredytów sprowokowały dyskusję o rzeczywiste szanse na wygranie takiego procesu. Oczywiście przed zapadnięciem pierwszych wyroków – chociażby przed sądami pierwszej instancji – trudno jednoznacznie rozstrzygnąć to zagadnienie, niemniej jednak szanse powodów na zwycięstwo wydają się niewielkie. Nie oznacza to, że strona kredytu denominowanego do waluty szwajcarskiej w ogóle nie ma szans na odszkodowanie – wręcz przeciwnie, jednak do tego potrzebne jest prawidłowe wskazanie podstawy roszczenia.
Zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 roku, poz. 1025) każdy, kto wyrządził drugiemu szkodę obowiązany jest do jej naprawienia (art. 415). W doktrynie nie ma wątpliwości, że przepis ten stanowi podstawę odpowiedzialności za szkody wywołane czynami niedozwolonymi. Stąd też na tej podstawie nie można dochodzić odpowiedzialności wynikającej z wiążącego strony stosunku zobowiązaniowego, lecz z „ujemnie ocenianymi zachowaniami podmiotów i innymi zdarzeniami normatywnie określonymi, których zaistnienie jest pierwotnym źródłem stosunku prawnego – obowiązku naprawienia szkody danym zdarzeniem spowodowanej” (A. Olejniczak, Komentarz do art. 415 Kodeksu cywilnego, Lex 2016). Podstawowymi przesłankami zaistnienia odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego jest wina sprawcy, bezprawność jego działania oraz związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy czynem niedozwolonym a szkodą ofiary.
Jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 25 maja 2018 roku, sygn. akt I ACa 33/18 W przypadku oparcia żądania na przepisach o czynach niedozwolonych konieczną przesłanką jest wykazanie szkody. Jednocześnie należy pamiętać, że przy dochodzeniu roszczeń w reżimie odpowiedzialności deliktowej wszystkie przesłanki, od który zależy przypisanie sprawcy odpowiedzialności i które muszą wystąpić kumulatywnie, winien wykazać poszkodowany. W jaki sposób powyższe zasady mogą znaleźć zastosowanie do spraw osób, które posiadają kredyty denominowane do franka szwajcarskiego?
Sprawa odszkodowawcza trudna, ale możliwa do wygrania
Skoro do zaistnienia odpowiedzialności deliktowej konieczna jest bezprawność, wina i szkoda konstruując pozew przeciwko bankowi, a następnie prowadząc proces, należy pamiętać o konieczności wykazania każdej z tych przesłanek. Co prawda w przypadku ubiegania się o odszkodowanie nie wydaje się koniecznym uzyskanie wcześniejszego wyroku potwierdzającego abuzywność klauzul umownych – aczkolwiek z pewnością tego typu orzeczenie znacznie ułatwiłoby sprawę odszkodowawczą. Za bezprawny uznaje się czyn niezgodny z przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego, czy dobrymi obyczajami. Stąd też bezprawność dotyczy szeroko pojętych zasad porządku prawnego (Z. Banaszczyk, Komentarz do art. 415 KC, red. K. Pietrzykowski, Legalis 2018), a nie tylko przepisów prawa stanowionego. Biorąc pod uwagę dotychczasowe orzecznictwo dotyczące spraw „frankowiczów” udowodnienie przesłanki bezprawności działania banków oferujących tego typu kredyty nie wydaje się trudne.
Nieco bardziej skomplikowane jest ewentualne udowodnienie winy w sprzedaży takiego kredytu. Wobec braku normatywnej definicji winy w piśmiennictwie wykształciły się różnorodne koncepcje tej przesłanki. W każdym razie na gruncie spraw „frankowiczów” w tej kwestii zastosowanie znajdzie przede wszystkim art. 416, zgodnie z którym osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu. W takich przypadkach szkoda musi zostać wyrządzona w ramach uprawnionej działalności organu osoby prawnej i to właśnie temu organowi należy przypisać winę (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 17 stycznia 2018 roku, sygn. akt I ACa 704/17). W praktyce oznacza to, że winę należy rozpatrywać z punktu widzenia pracownika banku podpisującego umowę kredytową – stąd też to jego zachowanie będzie podlegać ocenie procesowej. W tym kontekście warto rozważać przede wszystkim działania składające się na tzw. misselling.
Podobnie, jak bezprawność stosunkowo łatwe wydaje się wykazanie szkody – można pokusić się o stwierdzenie, że w sprawach „frankowych” jest ona wręcz oczywista. Analogicznie związek przyczynowy, pomiędzy zawarciem umowy kredytu denominowanego a wystąpieniem szkody. Stąd – podsumowując – żądając od banku odszkodowania za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, należy koncentrować się przede wszystkim na wykazaniu bezprawności działania i winy banku. Z wielu powodów wygranie takiego procesu nie jest łatwe, jednak przy odpowiednim poprowadzeniu go nie jest niemożliwe.
Od RedaktorPaździernik 29, 2018 Blog0 komentarze
Od RedaktorWrzesień 17, 2018 Blog0 komentarze
Od RedaktorSierpień 22, 2018 Blog0 komentarze
Od RedaktorSierpień 6, 2018 Blog, Franki0 komentarze
Od RedaktorLipiec 24, 2018 Blog0 komentarze