Source: http://ltdconsulting.pl/sprzedaz-nieruchomosci-w-polsce-w-celu-zakupu-domu-w-uk-a-skarga-paulianska/
Timestamp: 2018-02-24 10:05:55+00:00
Document Index: 28120772

Matched Legal Cases: ['art. 527', 'artą 400', 'art. 527', 'art. 527', 'art. 527', 'art. 527', 'art. 527']

Sprzedaż nieruchomości w Polsce a zakup w UK
by Administrator / środa, 11 Marzec 2015 / Published in Doradztwo podatkowe
Z pojęciem skargi pauliańskiej wielu uczestników obrotu zapewne się zetknęło, gdyż instytucja ta jest dość popularna i znana już od czasów starożytnego Rzymu. Najprościej można ją ująć następująco; jeśli dłużnik pozbywa się składnika majątku, z którego można zaspokoić przysługującą nam wobec niego wierzytelność, to możemy domagać się uznania takiego pozbycia się za bezskuteczne wobec nas, jeśli działał on w celu pokrzywdzenia Nas. W praktyce jeśli dłużnik zbył nieruchomość swojemu koledze, to możemy domagać się, aby z naszego punktu widzenia transakcja ta nie wywarła żadnych skutków. Będziemy mogli więc prowadzić egzekucję z nieruchomości należącej do osoby trzeciej tak, jak gdyby była ona nadal własnością dłużnika. Przy czym z punktu widzenia prawnego właścicielem nieruchomości będzie i tak nadal nabywca. Dla nas jednak nie będzie to czyniło żadnej różnicy.
W kodeksie cywilnym instytucję tę normuje art. 527 i następne.
§1 tego przepisu stanowi
Kluczowa jest tutaj definicja pojęcia „czynność prawna dłużnika dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli”. Zawiera ją §2, który stanowi, iż:
Bystry czytelnik zapewne już zauważy problem. Skarga pauliańska pozwala nam kwestionować tylko te czynności dłużnika, wskutek których stał się on:
Stał się niewypłacalny w wyższym stopniu niż był przed dokonaniem czynności.
Czytając ten przepis nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w przypadku opisanym w nagłówku artykułu. Nasz dłużnik uniknie odpowiedzialności. Przecież co prawda sprzedał on położoną w Polsce nieruchomość, ale w zamian za pieniądze z niej uzyskane nabył inną, położoną za granicą. Na pierwszy rzut oka nie stał się więc niewypłacalny (ani nie stał się niewypłacalny wyższym stopniu). Przecież zastąpił jeden składnik majątkowy (nieruchomość) innym (nieruchomość). Co więcej, nieruchomość jest składnikiem „uchwytnym”, realnie istniejącym (w przeciwieństwie do pieniędzy, które nagle po takiej transakcji się „rozpływają”). Mało tego – dłużnik, skoro kupił nieruchomość za granicą okazyjnie, twierdzi, że nie tylko nie stał się niewypłacalny, wręcz przeciwnie, jego wypłacalność się zwiększyła. Sprzedał bowiem polską nieruchomość wartą 400 tys. zł i w zamian kupił (za 400 tys. zł) dom w Szwajcarii wart realnie 600 tys. zł (kupno nastąpiło po okazyjnej cenie, np. na licytacji komorniczej). A co więcej, dłużnik nawet nie ukrywa swojej transakcji, wręcz przeciwnie – sam podaje dane identyfikujące nieruchomość….A wręcz można wyobrazić sobie, iż twierdzi on w sposób następujący – nie tylko nie działał z pokrzywdzeniem wierzyciela, wręcz przeciwnie – działał na jego korzyść, skoro wcześniej jego majątek wart był 400 tys. zł, a teraz 600 tys. zł (w sytuacji gdy np. wierzytelność opiewa na 500 tys. zł).
Oczywiście przykład z nabyciem nieruchomości za granicą jest tylko jednym z bardzo wielu możliwych scenariuszy. Wyobraźmy sobie, iż np. dłużnik prowadzący działalność gospodarczą zakłada spółkę LTD w Anglii, do której wnosi przedsiębiorstwo, a w zamian obejmuje udziały w spółce o wartości nominalnej równej wartości wnoszonego przedsiębiorstwa. Znów twierdzi, że nie stał się niewypłacalny, przecież w zamian za aport objął on udziały, których wartość jest identyczna. Niech więc wierzyciel prowadzi egzekucję z udziałów w spółce LTD. O tym, jak trudna jest w praktyce egzekucja z udziałów w polskiej spółce z o.o. wiedzą zapewne Ci, którzy próbowali tego dokonać. A więc dla wierzyciela mówiąc kolokwialnie – strach pomyśleć, co w sytuacji, gdy trzeba egzekwować z udziałów w zagranicznej spółce….
Rozwiązanie niniejszej „zagadki” tkwi jak zwykle w zdroworozsądkowym podejściu do przepisów prawa, które mają czemuś służyć, a nie są przepisami dla przepisów. Podstawowy problem polega na tym, iż niestety coraz mniej praktyków prawa pamięta o tej fundamentalnej maksymie. Pojęcie niewypłacalności nie może być odnoszone tylko i wyłącznie do czysto bilansowo – rachunkowego porównania stanu majątkowego dłużnika przed i po jakiejś czynności. Należy raczej badać, czy czynność dłużnika w istotny sposób utrudnia wierzycielowi prowadzenie egzekucji, nawet jeśli z rachunkowego punktu widzenia stan aktywów dłużnika nie uległ zmianie (albo się zwiększył).
Warto powołać tutaj tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 kwietnia 2013 r. I ACa 1250/12
Niewypłacalność dłużnika jest ogniwem, łącznikiem między jego czynnością a pokrzywdzeniem wierzyciela. Niewypłacalność, o jakiej mowa w art. 527 § 2 k.c. nie jest jednak synonimem braku jakiegokolwiek majątku po stronie dłużnika. Wystarczy bowiem, aby czynność prawna zakłóciła zdolności płatnicze dłużnika i uprzywilejowywała jednego z jego wierzycieli. Za niewypłacalnego można uznać nawet takiego dłużnika, którego aktywa majątkowe równoważą zobowiązania, ale są niedostępne dla wierzyciela roszczeń pieniężnych.
Wyrok zapadł na gruncie następującego stanu faktycznego. W grudniu 2006 r. MZ zawarł ze swoimi rodzicami pisemną umowę pożyczki na kwotę 1 mln zł aneksowaną w przedmiocie jej zabezpieczenia hipoteką zwykłą. Już wówczas był dłużnikiem powodowej Spółki na kwotę ok. 2 mln zł. W latach 2004-2005 Spółka podejmowała czynności zmierzające do ich odzyskania. Postępowania egzekucyjne były nieskuteczne, bo wszystko co było wskazywane szybko, jak ustalił Sąd, „wychodziło” z majątku MZ. W 2006 r. świadek PZ (brat dłużnika) dowiedział się o pożyczce rodziców dla brata i stwierdził, że rodzice powinni zostać zabezpieczeni przez ustanowienie hipoteki. Sąd uznał, że rodzice mogli pozyskać wiedzę o kondycji finansowej syna oraz na temat ewentualnych zobowiązań w stosunku do osób trzecich. Sąd wskazał, iż w wyniku ustanowienia hipoteki MZ stał się niewypłacalny w większym stopniu niż przed jej ustanowieniem (art. 527 §2 k.c.). Jak wskazał w uzasadnieniu, niewypłacalność to obiektywny stan majątku dłużnika, w którym egzekucja prowadzona zgodnie z przepisami kodeksu nie może przynieść zaspokojenia należności pieniężnej przysługującej od dłużnika. Dłużnik staje się niewypłacalny w wyższym stopniu wtedy, gdy zaspokojenie można uzyskać, ale z dodatkowym nakładem kosztów, czasu i ryzyka. Sąd uznał czynność za bezskuteczną wobec wierzyciela. Oddalając apelację pozwanego Sąd Apelacyjny stwierdził, iż ustanowienie hipoteki zwykłej powoduje, iż powodowa Spółka nie będąc wierzycielem rzeczowym musi się liczyć z możliwością zaspokojenia się pozwanego z jedynego składnika majątku dłużnika, z pierwszeństwem przed nią. Tym samym fakt, iż majątek dłużnika nie pomniejszył się, tj. nadal MZ wraz z małżonką są współwłaścicielami nieruchomości, nie stanowi o bezzasadności powództwa. Ustanowiona hipoteka daje nie tylko pierwszeństwo w zaspokojeniu z nieruchomości, ale jest skuteczna względem każdoczesnego jej wierzyciela.
Inny przykład takiego podejścia znajdziemy w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 7 maja 2014 r. I ACa 99/14:
„dłużnik staje się niewypłacalny w wyższym stopniu w rozumieniu art. 527 §2 k.c. także wtedy, gdy zaspokojenie można uzyskać z dodatkowym znacznym nakładem kosztów, czasu i ryzyka”.
W tej sprawie powód domagał się uznania za bezskuteczną czynności prawnej dłużników polegającej na sprzedaży pozwanej spółce zoo prawa własności nieruchomości, obciążonej hipoteką zabezpieczającą wierzytelność powoda przeciwko dłużnikom. Powód uzyskał wyrok sądowy przeciwko swoim dłużnikom, którzy byli właścicielami nieruchomości. Uzyskał on wcześniej zabezpieczenie roszczenia przez wpis hipoteki przymusowej na nieruchomości dłużników. Po wyroku dłużnicy sprzedali na rzecz spółki zoo przedmiotową nieruchomość. Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne, twierdząc, iż nie doszło do pokrzywdzenia Powoda. Może on bowiem, wobec uzyskania wpisu hipoteki, dochodzić i tak zaspokojenia z nieruchomości objętej zaskarżoną czynnością z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości zpierwszeństwem w stosunku do pozostałych hipotek. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i uznał pozew za zasadny. W uzasadnieniu wskazał, iż dłużnik staje się niewypłacalny w wyższym stopniu w rozumieniu art. 527 §2 k.c. także wtedy, gdy zaspokojenie można uzyskać z dodatkowym nakładem kosztów, czasu i ryzyka.
Inaczej, stan niewypłacalności dłużnika w wyższym stopniu obejmuje i utrudnienie i odwleczenie zaspokojenia (wyrok Sądu Najwyższego z 28 listopada 2001 r. IV CKN 525/00, Biuletyn SN 2002/5/11 z 25.08.2011 r. II CSK 100/11, z 29 czerwca 2004 r. II CK 367/03). Zbycie przez dłużników przedmiotowej nieruchomości zmienia na niekorzyść sytuację powódki. Dysponując tytułem wykonawczym przeciwko dłużnikom osobistym, mógł on kierować egzekucję na jego podstawie do całego ich majątku. Natomiast na skutek sprzedaży nieruchomości, powód jako wierzyciel hipoteczny może wprawdzie egzekwować swą należność z tejże nieruchomości, jednakże w tym celu musi najpierw uzyskać dodatkowy tytuł wykonawczy – tym razem przeciwko aktualnemu dłużnikowi rzeczowemu (spółce zoo). Wiąże się to z dodatkowymi kosztami iniedogodnościami związanymi z podjęciem właściwych kroków prawnych i oczekiwaniem na ich wynik. A zatem powód zmuszony byłby wytoczyć powództwo także przeciwko dłużnikowi hipotecznemu na podstawie stosunku hipoteki, prowadzenia egzekucji przeciwko dwóm dłużnikom, a w rezultacie do poniesienia dodatkowych kosztów zaspokojenia. Oznacza to jego realne pokrzywdzenie w rozumieniu art. 527 k.c.
Trzeba przyznać, że w opisanych wyżej przypadkach sędziowie rozpatrujący sprawę wykazali się dużym doświadczeniem życiowym i intuicją, a także czymś, co możemy nazwać właśnie „prawniczym myśleniem”. Celem przepisów o skardze pauliańskiej jest ochrona wierzyciela przed nieuczciwymi posunięciami dłużnika, które zmierzają do tego by uniemożliwić lub utrudnić wierzycielowi prowadzenie egzekucji. Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, iż w opisanym w nagłówku artykułu przypadku, dłużnik doskonale zdawał sobie sprawę, iż jego wierzyciel nie pofatyguje się wystąpić do szwajcarskiego komornika z wnioskiem o prowadzenie egzekucji z położonego tam domu, gdyż wymaga to nadmiernego nakładu pracy, czasu i środków. Stąd podjął więc decyzję o takim przesunięciu majątkowym. I takie zachowania nie mogą spotkać się z aprobatą, a środkiem realizacji tego celu jest właśnie uznanie czynności sprzedaży polskiej nieruchomości za bezskuteczną wobec wierzyciela. I nasze przepisy – przy rozsądnej, życiowej interpretacji – jak najbardziej to uniemożliwiają. Jak widać, potwierdzają się słowa znamienitego profesora prawa Uniwersytetu Łódzkiego, Adama Szpunara, iż nie ma złego prawa, są tylko źli prawnicy. Problem w tym, iż aby dojść do takiej interpretacji, jak sąd w powyższym orzeczeniu, nie trzeba być prawnikiem, wystarczy pomyśleć.
Zapraszamy na nasze konsultacje prawne związane z następującymi tematami:
Kompleksowej ochrony majątku (przy zastosowaniu zgodnych z prawem konstrukcji)
Proponowaniu rozwiązań prawnych minimalizujących ryzyko niewypłacalności i
Reprezentowaniu wierzycieli pokrzywdzonych nieuczciwymi działaniami dłużników
Tagged under: skarga pauliańska, sprzedaż nieruchomości a wierzyciel