Source: http://rowerywruchu.pl/kodeks-drogowy-tylko-rowery/
Timestamp: 2014-12-20 15:44:42+00:00
Document Index: 22191835

Matched Legal Cases: ['art. 33', 'Art. 33', 'Art. 33', 'Art. 27', 'Art. 49', 'Art 33']

Kodeks drogowy | Rowery w ruchu
Rowery w ruchu
Strona głównaKodeks drogowyDla kierowcówDla rowerzystów
Tylko fragmenty o rowerach – rozwiej wątpliwości
Stan prawny z kwietnia 2013.
Kierowcy i rowerzyści często zakładają, że inne przepisy obowiązują cyklistów a inne zmotoryzowanych. To nie jest prawda, kodeks drogowy łączy ich środki transportu pod jedną nazwą: pojazdy. Obowiązują ich te same zasady. W szczególnych przypadkach nadaje się rowerzystom dodatkowe przywileje: możliwość jazdy poboczem, drogą dla rowerów, pasem dla rowerów czy chodnikiem. Rowerzyści mogą też wyprzedzać inne pojazdy z prawej strony czy jechać środkiem pasa. Przepisów tych jest stosunkowo niewiele, poniżej zebrałem wybrane fragmenty kodeksu z moimi komentarzami.
Zastrzegam, że wszelkie interpretacje są moimi własnymi przemyśleniami i nie odpowiadam za ewentualne problemy z nimi związane, kodeks drogowy nie jest tak precyzyjny, jakbyśmy wszyscy tego wszyscy chcieli.
Wybrane fragmenty prawa o ruchu drogowym
Kodeks drogowy to potoczna nazwa ustawy Prawo o ruchu drogowym. Poniżej zabrałem praktycznie wszystkie przepisy dotyczące jazdy rowerem.
Oddział 1 – Zasady ogólne
Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.
Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu, jeśli pas ten umożliwia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art. 33 ust.
Jazda prawym pasem i blisko prawej krawędzi obowiązuje tak samo rowerzystów jak i kierowców. Przepisy nie ograniczają w żaden sposób rowerów względem samochodów. Co więcej, ze względów bezpieczeństwa rowerzyści mogą korzystać ze środka pasa.
Ze względów bezpieczeństwa rower należy wyprzedzać w odległości minimum 1m. Rowerzyści mogą wyprzedzać inne pojazdy z prawej strony. Nie ma przepisów nakazujących rowerzyście ustąpienie miejsca samochodom gdy te chcą go wyprzedzić.
Oddział 11 – Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów, pojazdów zaprzęgowych Art. 33.
Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. (…)
Drogi dla rowerów oraz są wyznaczane odpowiednimi znakami nakazu. Oznacza to, że aby zaistniał obowiązek jazdy tymi drogami muszą one znajdować się po prawej stronie jezdni. Dodatkowo rowerzysta, który skręca w kierunku, dla którego nie ma ścieżki rowerowej może korzystać z jezdni. Bezpiecznie jest założyć, że rowerzyści mogą zawsze się na jezdni pojawić, przynajmniej dopóki nie rozbudujemy infrastruktury rowerowej.
Osobnym problemem są drogi dla rowerów i pieszych. Istnieje wiele interpretacji niespójnych przepisów i trudno jest jednoznacznie powiedzieć czy taka łączona droga jest dla rowerzystów obowiązkowa czy nie. Z powyższego przepisu, moim zdaniem, nie wynika obowiązek jazdy po drodze dla pieszych i rowerów. Obowiązek może wynikać z faktu, że drogę taką wskazuje łączony znak nakazu, (c-13/c-16), chociaż w jego opis nie zawiera takiej zasady.
(kontynuuję Art. 33.)
jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu z zastrzeżeniem ust. 3a;
Kolejne przepisy wprowadzają dodatkowe przywileje dla rowerzystów względem kierowców, podyktowane troską o bezpieczeństwo. Chodnik tylko w wyjątkowych przypadkach może być użytkowany przez rowerzystów. Uchylony punkt czwarty dotyczył przejazdów rowerowych, na których rowerzysta miał zakaz wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd. Intencją jest tu bezwarunkowe pierwszeństwo przejazdu rowerzysty na przejeździe dla rowerów.
Oddział 7 – Przecinanie się kierunków ruchu
To z tego przepisu wynika obowiązek schodzenia z roweru i przeprowadzania go po przejściu dla pieszych.
(..) Art. 27.
Kierowco, rowerzyści mają pierwszeństwo na przejeździe dla rowerów. Dla własnego bezpieczeństwa rowerzyści powinni jednak upewnić się, że kierowca ich widzi.
Oddział 2 – Zatrzymanie i postój Art. 49.
Zdarza się to coraz rzadziej, ale warto o tym wspomnieć – drogi dla rowerów są tak samo ważne dla ruchu jak drogi dla samochodów. Nie wolno na nich parkować i ich blokować.
Dodatkowo zamieszczam fragment rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, który zawiera pełny opis obowiązkowego wyposażenia roweru.
z przodu — co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
z tyłu — co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej;
w światła, o których mowa w ust. 3 pkt 3, jeżeli konstrukcja roweru lub wózka rowerowego uniemożliwia kierującemu sygnalizowanie przez wyciągnięcie ręki zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu;
a. Dopuszcza się, aby światła pozycyjne roweru i wózka rowerowego, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy.
Świateł nie trzeba używać do jazdy w dzień (od świtu do zmierzchu). Wynika to z poniższego zapisu:
Przepisów ust. 1–3 (dotyczących obowiązku używania świateł w dzień – przypisek autora) nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.
Mam nadzieję, że bezpośrednie odniesienie do przepisów ułatwi wspólne użytkowanie dróg i wzajemne zrozumienie pomiędzy rowerzystami a kierowcami. Po co się denerwować i narażać życie swoje i innych osób. To nie jest wina ani kierowców ani rowerzystów, że infrastruktura rowerowa w naszym kraju jest byle jaka i często powolne rowery muszą dzielić jezdnie z szybkimi samochodami. Okażmy trochę życzliwości i zrozumienia, a o zmiany dopominajmy się u naszych polityków. Szerokich dróg!
„Kierowco, rowerzyści mają pierwszeństwo. To kierowca ma obowiązek zachować ostrożność zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów.”
Ten komentarz jest nieprecyzyjny. Rower ma bezwzględne pierwszeństwo jeśli samochód przecina drogę rowerową w głównym ciągu komunikacyjnym, natomiast jeśli droga rowerowa jest poprzeczna do głównego ciągu komunikacyjnego, to rowerzysta musi uważać, nie ma pierwszeństwa, jeśli dopiero nadjeżdża. Np. kierowca porusza się drogą główną, a rowerzysta drogą rowerową równoległą do jezdni ze znakiem ustąp pierwszeństwa. Rowerzyści nie zawsze mają bezwzględne pierwszeństwo.
Sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, ponieważ dochodzi do tego celowe wykreślenie przepisu (Art 33, pkt 4.), który zabraniał rowerzyście wjazdu na przejazd dla rowerów bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd (czyli nie ma wtargnięcia na jezdnię, tak jak to ciągle jest w przypadku przejścia dla pieszych). Oczywiście z pomocą znaków drogowych organizacja ruchu może wyglądać inaczej.
Brakuje w takim razie przepisu bezpośredniego o podporządkowaniu rowerzysty. Mamy kompletny miszmasz teraz. Bo nie w każdej sytuacji wynika jasno, kto ma pierwszeństwo. Chociaż plus jest taki, że w tych sytuacjach muszą uważać oboje.
Przykładowo jedzie szybko rowerzysta drogą dla rowerów, która to droga jest podporządkowana. W tym czasie jedzie samochód główną. W momencie, kiedy wjeżdża na przejazd roweru jeszcze na nim nie ma. Moment po tym, rower uderza w bok, wjeżdżając w auto z jego prawej strony. Moim zdaniem wina rowerzysty.
Sytuacja podobna, z tym, że rower wjeżdża nieco wcześniej, pierwszy jest na przejeździe i samochód uderza w niego prawym światłem. W tym momencie w świetle obecnych artykułów wynika, że samochód jest winny. Ale to trochę absurdalne, bo poruszał się po drodze głównej, a rower jest o wiele szybszy niż pieszy, więc kierowca mógł go łatwo nie zauważyć.
No właśnie u nas pokutuje stawianie samochodu na piedestale. Zejdźcie z drogi bo jedzie samochód. Kultura jazdy i zwykłą życzliwość wymaga aby osoba siedząca sobie w foteliku, z radyjkiem i klimatyzacją, używająca jedynie stóp do kontrolowania prędkości pojazdu zatrzymała się i przepuściła tych co to stoją na zewnątrz, marzną, mokną, albo potrzebują siły własnych mięśni by ruszyć. Spieszą się wszyscy. Tego przepisy nie wymogą, ale powoli nasze prawo drogowe się w tym kierunku zmienia. Przecież wiadomo, że nikt o zdrowym rozsądku celowo nie wejdzie pod samochód, chodzi o to, że ktoś kto kieruje kilkoma tonami metalu był bardziej odpowiedzialny na drodze. Obecne przepisy zwiększają poczucie bezpieczeństwa kierowców i wręcz zachęcają do szybkiej jazdy i kompletnego ignorowania przejść i przejazdów (co widać na drogach). To temat na dłuższy artykuł Fnts
Czyli tutaj bardziej obowiązuje kultura rowerzysty, żeby się nie pchać na chama.
A samochód jako większy i tak musi uważać, więc to też ma sens.
http://www.facebook.com/daniel.chojnacki.796 Daniel Chojnacki
po pierwsze nie ma czegoś takiego jak Kodeks Drogowy jest Prawo o Ruchu Drogowym i sugerowałbym zmianę na stronie.
Kodeks drogowy jest to nazwa zwyczajowa i jak słusznie zauważyłeś nieaktualna . Jest ona zgrabniejsza w użyciu niż „Prawo o ruchu drogowym”.
A jak jest na rondach. Są takie wokół których (po zewnętrznej) wytyczona jest droga dla rowerów. Kierowców obowiązuje „reguła prawej ręki” chyba, że znaki stanowią inaczej. Rozumiem, że jak jestem już na takim rondzie to przepuszczam wszystko co pojawia się z prawej, ale samochody, które są wewnątrz ronda powinny mnie przepuszczać (to się nigdy nie zdarza) jak przecinam ich drogę aż dojadę do swojego zjazdu.
I druga sytuacja na rondzie. Nie ma ścieżki rowerowej i jest 1 pas ruchu. Chcę np. skręcić w 3 zjazd. Czy powinienem jechać rowerem przez całe rondo po zewnętrznej czy przy 1 i 2 zjeździe po wewnętrznej i dopiero przy 3 przejechać w prawo?
Ronda samochodem to bułka z masłem. Z rowerem jest jak dla mnie trochę trudniej.
Czy jak jadę z dzieckiem w foteliku to mogę jechać po chodniku czy muszę normalnie po jezdni? Przepis mówi o dziecku do 10 lat kierującym rowerem ale trochę strach wyjechać z 2-3 latkiem w foteliku na jezdnię.
Bardzo trudne pytania, nie ujęte bezpośrednio w przepisach. Należy założyć, że większość kierowców sama nie wie jak się zachować. Mają bardzo trudne zadanie, bo na rondzie martwa strefa lusterka jest jeszcze bardziej niebezpieczna.
Na rondzie z pasem dla rowerów:
Co do zasady kierowca ma obowiązek przepuszczenia rowerzysty gdy przecina jego pas ruchu. Należy jednak uważać, widoczność w samochodzie jest ograniczona, lusterka mają martwe strefy i nie ma co się zasłaniać przepisami, ale kierować się należy zdrowym rozsądkiem
Na rondzie z jednym pasem ruchu.
Przede wszystkim musimy jechać czytelnie, tak aby kierowcy wiedzieli że jesteśmy uczestnikiem ruchu drogowego i wiemy gdzie jedziemy. Nigdy nie należy jechać zbyt blisko krawędzi – nie wolno prowokować kierowców do wyprzedzania na zapałkę! Należy również jasno sygnalizować zamiar zjazdu z ronda. Jeśli chodzi o przepisy, można tu skorzystać z prawa do jazdy środkiem pasa na skrzyżowaniu – dzięki temu nie ma wątpliwości, że jedziemy po rondzie. Kierowcy też się pewniej wtedy czują. Dziecko w foteliku.
Przepisy zabraniają jazdy chodnikiem, natomiast zdrowy rozsądek podpowiada ostrożność. Widzę na drogach sporo rodziców z dziećmi w fotelikach, ale ciągle jeszcze brakuje u nas kultury jazdy (i wśród rowerzystów jak i wśród kierowców). Wszystko zależy od sytuacji – wydaje mi się, że na chodniku może być równie niebezpiecznie (piesi są wbrew pozorom mniej przewidywalni niż kierowcy). Policjant też powinien wykazać się empatią i odczytać intencje (nie można liczyć na to, że przepisy uwzględnią każdy przypadek z życia). Ostrożna jazda chodnikiem, przeprowadzanie roweru na pasach – policjanci raczej odpuszczą (we Wrocławiu raczej łapią na przejściach dla pieszych niż za jazdę po chodnikach). Podejrzewam, że za kilka lat kultura jazdy się poprawi i temat rozwiąże się sam.
Najnowsze wpisy	Rowery w ruchu – zaczynamy!
Wstępniak autorski
Dzielcie się i powielajcie2013 - Rafał Konieczny