Source: http://docplayer.pl/3386028-Pacjenci-zaplaca-wiecej-za-leki.html
Timestamp: 2018-01-22 22:45:01+00:00
Document Index: 55683421

Matched Legal Cases: ['art. 68', 'art. 11', 'art. 11', 'Art.3', 'Art.4', 'Art.11']

Pacjenci zapłacą więcej za leki - PDF
Download "Pacjenci zapłacą więcej za leki"
1 POLSKI ZWIĄZEK PRACODAWCÓW PRZEMYSŁU FARMACEUTYCZNEGO Nr 37 marzec Pacjenci zapłacą więcej za leki Jeśli ustawa refundacyjna wejdzie w życie w kształcie zaproponowanym w projekcie, dopłaty pacjentów do leków już w przyszłym roku wzrosną o 18 proc. - wynika z analizy przeprowadzonej przez CASE- Doradcy. Polskie leki należą dziś do najtańszych w Europie dzięki temu, że ponad 60% rynku stanowią generyki w większości wytwarzane w kraju. Mimo tego, wielu osób nie stać na wykupienie wszystkich przepisanych im przez lekarza medykamentów. A to dlatego, że pacjenci dopłacają do leków refundowanych prawie najwięcej w Europie. Chory w Polsce partycypuje w kosztach leków refundowanych w 30 proc., podczas gdy na Węgrzech w 20 proc., na Słowacji w 13 proc., a w Niemczech zaledwie w 7 proc. Zwiększenie i tak już wysokich dopłat jest sprzeczne z założeniami ustawy, która miała poszerzyć dostępność produktów leczniczych. Tymczasem będzie ona miała fatalne skutki społeczne. Ustawa do poprawy Do sejmu trafiło kilka ekspertyz prawnych podważających zgodność zaproponowanych rozwiązań z Konstytucją. Projekt nie bierze też pod uwagę zaleceń Komisji Europejskiej. Przerzuca on obowiązki państwa na jedną grupę podatników, narusza swobodę działalności gospodarczej, ingeruje w prawo własności oraz łamie zasadę praw nabytych. Nakłada też na producentów leków daniny graniczące z konfiskatą i nie gwarantuje im sprawiedliwości proceduralnej. A przecież jakość prawna ustawy refundacyjnej nie powinna budzić zastrzeżeń, ponieważ będzie ona decydować o tym, jak zostanie wydane 15 mld zł. Projekt nijak ma się też do zaleceń Komisji Europejskiej, która z niespotykaną dotychczas determinacją zaleca państwom członkowskim promowanie tańszych leków generycznych. Polskie firmy będą bankrutować Projekt nakłada na krajowych producentów leków dodatkowe obciążenia fiskalne pokrywanie nadwyżek budżetowych NFZ i 3 proc. podatek od przychodów. To zahamuje ich rozwój. Jest to krzywdzące wobec polskich wytwórców leków, ponieważ to właśnie ich najbardziej dotkną te obciążenia. Tymczasem to krajowa branża farmaceutyczna daje pracę Polakom, odprowadza podatki do budżetu państwa, podnosi poziom innowacyjności całej gospodarki. Ustawa pozbawi polskie firmy środków na badania i rozwój, zastopuje inwestycje i prace nad nowymi lekami. W konsekwencji krajowi producenci leków przestaną być konkurencyjni i będą wypierani z rynku. Stracą na tym również polska nauka i szkolnictwo wyższe, ponieważ do tej pory czerpały korzyści ze współpracy z przemysłem. Trzy gwoździe do trumny krajowego przemysłu: 3% podatek od przychodów ze sprzedaży leków refundowanych pokrywanie nadwyżek budżetowych NFZ (payback) zamrożenie wydatków NFZ na leki Komisja wzywa państwa członkowskie z niespotykaną dotychczas determinacją do rozważenia strategii ułatwiających penetrację rynku przez leki generyczne i wzrost konkurencji na rynku tych leków. Komunikat Komisji Europejskiej lipiec 2009 r. Naczelna Rada Lekarska krytycznie ocenia zwarty w projekcie mechanizm tzw. playbacku, który w zaproponowanej formie może nie tylko zagrozić stabilności krajowych producentów generycznych, ale przede wszystkim poprzez swoje oddziaływanie może doprowadzić do ograniczenia dostępności do niektórych leków dla pacjentów Stanowisko Nr 5/11/ VI Naczelnej Rady Lekarskiej z 4 lutego r.
2 Ustawa refundacyjna Projekt ustawy refundacyjnej jest niezgodny z Konstytucją uważają prawnicy. Tymczasem ten sektor ochrony zdrowia potrzebuje szczególnie wysokiej jakości regulacji prawnych, bo określa zasady wydatkowania 15,5 mld zł. Tę ustawę można jeszcze poprawić P rojekt ustawy refundacyjnej zawiera wiele istotnych regulacji porządkujących rynek leków i kwestie związane z refundacją. Między innymi likwiduje patologie niejawnych rabatów, które osłabiają konkurencję cenową na rynku. Niestety, zawiera też rozwiązania uderzające w krajowe firmy produkujące tanie leki generyczne, co wpłynie niekorzystnie na dostępność ich produktów dla pacjentów. Na dodatek wiele z zaproponowanych przepisów budzi wątpliwości co do zgodności z Konstytucją. Do sejmu wpłynęło aż kilka opinii prawnych stawiających taki zarzut. Niewykluczone, że ustawa zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego konieczne jest wprowadzenie poprawek. Skoro źródłem fi nansowania wydatków na opiekę zdrowotną, w tym na refundację leków, mają być środki publiczne, niedopuszczalne jest tworzenie mechanizmu przewidującego fi nansową partycypację grupy podmiotów niepaństwowych w realizacji konstytucyjnego obowiązku państwa. świadczenia zdrowotne oraz pokrywanie ewentualnej nadwyżki budżetowej przez firmy farmaceutyczne zdaniem profesorów Tomasza Siemiątkowskiego, Aleksandra Kappesa i Jacka Skrzydło - nie dają się obronić w świetle standardu konstytucyjnego. Zgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji, władze publiczne...pokrywanie przez producentów leków nadwyżek budżetowych NFZ to ściąganie daniny graniczącej z konfi skatą. sowania wydatków na opiekę zdrowotną, w tym na refundację leków, mają być środki publiczne, niedopuszczalne jest - ich zdaniem - tworzenie mechanizmu przewidującego finansową partycypację grupy podmiotów niepaństwowych w realizacji konstytucyjnego obowiązku państwa. - Ustawodawca nie ma prawa przerzucać finansowego wymiaru zadań związanych z opieką zdrowotną na wyselekcjonowaną grupę przedsiębiorców wprowadzających na rynek leki refundowane mówi prof. Siemiątkowski. Przerzucanie obowiązków Ustalony sztywno próg wydatków na refundację leków na poziomie 17% budżetu NFZ na 2 zapewniają obywatelom dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Skoro źródłem finan- Prawie konfiskata Profesorowie uważają też, że pokrywanie przez producentów leków nadwyżek budżetowych NFZ
3 to ściąganie daniny graniczącej z konfiskatą. Może bowiem dojść do sytuacji, w której przedsiębiorca zmuszony będzie odprowadzić do NFZ cały lub prawie cały dochód osiągnięty w wyniku sprzedaży leków refundowanych. Tymczasem granicą, której ustawodawca nie może przekroczyć nakładając podatki i inne daniny publiczne, jest taka wysokość obciążeń publicznoprawnych, która jest równoznaczna w skutkach z konfiskatą. Pozbawienie podatnika całego lub dużej części dochodu, może być w tym świetle zakwestionowane. Biorąc pod uwagę niemożliwy do przewidzenia rozmiar i konsekwencje nałożonego obowiązku, - zdaniem prawników - należy przyjąć, że działanie tego przepisu jest ingerencją w konstytucyjne prawo własności przedsiębiorców uczestniczących w systemie refundacji. Nieprzyzwoita legislacja Z Konstytucji wynikają też gwarancje przyzwoitej legislacji, pewności prawa, zaufania obywatela do państwa oraz dostatecznej określoności przepisów nakładających obowiązki finansowe względem państwa, co oznacza, że przepisy muszą być zrozumiałe, czytelne, przewidywalne i łatwo weryfikowalne. Warunków tych nie spełnia projekt ustawy. Przedsiębiorca nie ma wpływu na wysokość obciążeń, bo zależą one od wysokości przekroczenia limitu wydatków na refundację, a to z kolei wynika m.in. ze ściągalności składki zdrowotnej, poziomu zatrudnienia, działań innych przedsiębiorców, sytuacji epidemiologicznej zwiększającej zapotrzebowanie na leki, a także decyzji lekarzy. Po drugie, nie jest możliwe nawet w przybliżeniu określenie z góry kwot, do uiszczenia których zobowiązany zostanie przedsiębiorca uczestniczący w refundacji; utrudnia to planowanie działalności i zarządzanie przedsiębiorstwem. Po trzecie, projekt ograniczając wysokość partycypacji ze strony NFZ nie przewiduje odpowiedniej granicy partycypacji dla producentów. Po czwarte, kwotę zwrotu oblicza się przy wykorzystaniu tak skomplikowanego wzoru matematycznego, że jego poprawne zastosowanie wymaga szczególnych kwalifikacji....wątpliwym konstytucyjnie rozwiązaniem jest przewidziany w art. 11 projektu tzw. podatek refundacyjny......kwotę zwrotu oblicza się przy wykorzystaniu tak skomplikowanego wzoru matematycznego, że jego poprawne zastosowanie wymaga szczególnych kwalifi kacji. Wąska grupa podatników Kolejnym wątpliwym konstytucyjnie rozwiązaniem jest przewidziany w art. 11 projektu tzw. podatek refundacyjny. Przedsiębiorca, którego leki są refundowane zobowiązany jest do przekazania na rzecz Ministra Zdrowia 3% ze sprzedaży tych leków. Projekt nie gwarantuje, że środki pochodzące z tego podatku zostaną przeznaczone na prowadzenie badań klinicznych niekomercyjnych oraz analiz farmakoekonomicznych. Nawet jeśli - zdaniem ustawodawcy- poziom wydatków na badania powinien być wyższy, można było rozważyć zastosowanie istniejących instrumentów prawnych, np. zwolnień podatkowych, przyśpieszonej lub jednorazowej amortyzacji. Państwo w celu sfinansowania określonych zadań uznanych za doniosłe i ważne społecznie, nakłada i ściąga podatki na zasadzie równości i powszechności opodatkowania. Nie do pogodzenia z tą zasadą jest selektywne dobieranie wąsko określonych grup podatników i przerzucanie na nich finansowej odpowiedzialności za niektóre zadania państwa. KILKA SŁÓW O NASZYCH EKSPERTACH prof. Tomasz Siemiątkowski adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Gospodarczego SGH oraz UKSW. Stypendysta Instytutu Maxa Plancka w Hamburg, FNP w University of California-Berkeley, Boalt Hall School of Law oraz University of Minnesota, Carlson School of Management. Współautor nowelizacji KSH, członek zespołu problemowego KKPC ds. przygotowania projektu ustawy o spółce europejskiej. Przewodniczący Rady Red. Przeglądu Corporate Governance. Autor (bądź współautor) kilku książek oraz kilkunastu artykułów z zakresu prawa cywilnego I handlowego. prof. Aleksander Kappes adwokat, pełnił funkcje członka Rady Nadzorczej w wielu spółkach kapitałowych. Prowadził wiele procesów związanych z nadzorem korporacyjnym. Jest autorem ok. dwudziestu publikacji naukowych, głównie z zakresu prawa spółek i odpowiedzialności cywilnej. dr Jacek Skrzydło, wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego. 3
4 FIRMA FARMACEUTYCZNA CZY PAKOWNIA LEKÓW Odebranie krajowej branży znacznej części zysku zmusi ją do oszczędności, a jako pierwsze zostaną obcięte środki na inwestycje, badania i rozwój, na które obecnie przeznacza ona równowartość 70 proc. zysków. Realizacja rozpoczętych projektów badawczo-rozwojowych, w tym biotechnologicznych, stanie pod znakiem zapytania. Rodzi się więc pytanie, czy polska branża farmaceutyczna ma być dynamicznie rozwijającym się innowacyjnym przemysłem czy pakownią leków importowanych? A co się z tym wiąże, ile straci na tym polska nauka, która korzysta w dużej mierze z funduszy oferowanych przez przemysł? Rozwinie się zapewne eksport, ale nie leków, tylko wykształconych za nasze podatki naukowców. Dlatego projektodawca powinien mieć świadomość, że łup uzyskany w wyniku fiskalizmu ustawy to korzyść pozorna, która na dodatek zmniejsza szanse na obniżenie cen leków dla budżetu i pacjenta. PROJEKT USTAWY DO KOREKTY BATALIA O USTAWĘ REFUNDACYJNĄ: WĄTEK KONSTYTUCYJNY Kolejnym pomysłem zmierzającym do wyeliminowania krajowych producentów leków z rynku jest propozycja wprowadzenia mechanizmu zwrotów (tzw. payback), który przewiduje, że firmy będą zwracały nadwyżkę pomiędzy planem budżetowym NFZ na refundację leków a wydatkami rzeczywiście poniesionymi. Przy czym projektodawca sugeruje, że takie właśnie rozwiązania stosowane są w krajach europejskich. Zapomina jednak dodać, że zasady zwrotów w Polsce niekoniecznie będą takie same, jak w Niemczech czy Holandii. Tam firmy płacą wspólnie z płatnikiem publicznym (dokonującym szacunku spodziewanych wydatków) nadwyżkę nad wyliczonym racjonalnie kosztem terapii a kosztem poniesionym. Posłowie opozycji nie wykluczają, że skierują tzw. ustawę refundacyjną do Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli zostanie ona uchwalona w obecnym kształcie. W ich ocenie projekt ustawy próbuje ograniczyć sprzedaż generyków, którymi leczy się miliony pacjentów, głównie starsze osoby. - Starzenie się społeczeństwa i jednoczesne ograniczanie sprzedaży tanich leków generycznych grozi katastrofą społeczną i załamaniem systemu refundacji. KIEPSKI LEK NA CAŁE ZŁO PIĘĆ BŁĘDÓW, KTÓRE WSTRZĄSNĄ REFUN- DACJĄ LEKÓW Na lekach zaoszczędzi NFZ. Za tę oszczędność zapłacą pacjenci, producenci leków, hurtownicy i aptekarze - o zawiłościach nowej ustawy Trudno pochylać się nad niedolą producentów leków. Można powiedzieć, że na biednego nie trafiło. Ale może warto się zastanowić, czy aby państwo w trosce o finanse publiczne nie przedobrzyło i nie zachowuje się jak bezduszny poborca podatkowy, który ściągając daninę dla państwa, doprowadza do bankructwa podatnika. - To jak gilotyna - mówił na jakiejś konferencji przedstawiciel zagranicznego koncernu. I trudno pozbyć się niepokoju, skoro i przemysł krajowy, i zagraniczny jest przestraszony nowymi regulacjami. 4 USTAWA NISZCZY KRAJOWY PRZEMYSŁ FARMACEUTYCZNY To, co miało być nową całościową i spójną regulacją refundacji, okazało się pełnym wewnętrznych sprzeczności zlepkiem wielu drakońskich ograniczeń i zakazów adresowanych do lekarzy, dostawców leków, dystrybutorów i aptek, a także pacjentów, często z naruszeniem przepisów konstytucji. Projekt jest pełen niezrozumiałych konstrukcji prawnych i niedopracowanych pojęć powodujących krańcowo rozbieżne interpretacje. Taka legislacja jest drogą na skróty i z pewnością wyrządzi więcej społecznej Producentom podcina się skrzydła, bo będą musieli ograniczyć inne wydatki, aby mieć pieniądze na nowy podatek. A przecież świat na nas nie czeka, kto dziś nie zainwestuje w nowe technologie, odpadnie. Pamiętajmy, że w krajach Unii Europejskiej coraz większą wagę przywiązuje się do jakości produkcji i innowacyjności towaru, a zwłaszcza leków. Jeśli audyt nie potwierdzi wysokich parametrów produkcji, firma nie będzie mogła sprzedać leku. Gdy przyjdzie zapłacić te 3 proc., to efekt będzie żałosny. Spadek zysku małych firm (a przecież w kraju nie mamy gigantycznych firm produkujących leki) będzie miał negatywne skutki dla gospodarki. Zmniejszą się inwestycje krajowych firm farmaceutycznych. Obcięte zostaną wydatki na badania i rozwój. Tymczasem akurat ta branża przeznacza na ten cel w Polsce największe środki. KRAJOWY PRZEM JEST NIEZBĘDNY Większą wartość nakładów na badania i rozw transportowy oraz produkujący maszyny i urzą torze przedsiębiorstw w przemyśle farmaceut zł. Nakłady sektora farmaceutycznego stanow proc. w całym przemyśle przetwórczym. Pod odbiega od swoich odpowiedników w całej nakładów na badania i rozwój w przemyśle ceutycznego. Dzięki temu przyczynia się on d LE W Model finansowy, który powodują, że wielkość uprzywilejowanie dosta - podkreślił Jacek Adam
5 KONSTANTY RADZIWIŁŁ Z NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ: TAŃSZE LEKI BĘDĄ NIEDOSTĘPNE? O rządowym projekcie ograniczenia refundacji leków mówi Konstanty Radziwiłł z Naczelnej Rady Lekarskiej. Super Express : - Rząd zamierza zmienić zasady refundowania leków i ograniczyć wydatki państwa na ten cel. Czy nie zrobi tego kosztem pacjentów? Konstanty Radziwiłł: - Rozumiem polityków, którzy chcą ograniczać (i tak bardzo niskie) wydatki na leki, ale nie można robić tego kosztem bezpieczeństwa chorych. Projekt ustawy refundacyjnej zawiera takie zapisy, które mają wpływać na producentów leków, aby ci nie chcieli sprzedawać ich więcej. Niestety, ten zniechęcający mechanizm będzie stosowany najostrzej w odniesieniu nie do leków najdroższych, ale tych najtańszych, leków generycznych - zwykle polskiej produkcji - czyli tańszych zamienników leków oryginalnych. W dodatku tych, które minister zdrowia uznał za podstawowe w leczeniu, wpisując je na listy refundacyjne. - A to znaczy, że rządowy projekt najbardziej dotknie tych najuboższych? - Leki generyczne działają tak samo, jak leki innowacyjne, ale są dużo tańsze. Są więc ratunkiem dla tych, którzy mają ograniczone środki. - Czyli wielu Polaków nie będzie stać na kupno leków? - Proponowany przez rząd mechanizm będzie wpływał na producentów i dystrybutorów, zniechęcając ich do zaopatrywania aptek w większą liczbę takich leków. Pacjent będzie miał więc problem - lek tani, uznany za niezbędny w leczeniu będzie niedostępny. A takich leków powinno się sprzedawać pacjentom tyle, ile ci ich ze względu na swój stan zdrowia potrzebują - ani jednej tabletki mniej. ZYSKA BUDŻET PAŃSTWA? Jakby tego było jeszcze mało, ustawodawcy chcą wprowadzić nowy, 3-proc. podatek obrotowy, z którego dochody mają być przeznaczone na zlecane przez resort zdrowia badania leków. Krajowi producenci przekonują, że to poważne obciążenie dla ich firm, skoro ich rentowność netto wynosi 6,4%. Twierdzą też, że koszty tych badań powinny ponosić firmy, których produkty będą badane, a nie wszyscy producenci. Ministerstwo Zdrowia uważa, że nowy podatek ograniczy nadmierny marketing firm farmaceutycznych i będzie elementem regulacji popytu na leki. Takiemu celowi służyło wprowadzenie we Włoszech podatku Garattiniego - 5% od wydatków firm farmaceutycznych na marketing. W Polsce jednak wprowadza się znacznie bardziej dotkliwy 3- proc. podatek od obrotu, argumentując, że nie ma danych, ile firmy w Polsce wydają na marketing. - Wystarczy sięgnąć do raportu Komisji Europejskiej, z którego wynika, że wydatki na marketing wynoszą 23% budżetu firm w przypadku leków ory- YSŁ FARMACEUTYCZNY DLA GOSPODARKI ój przeznaczają jedynie: przemysł produkujący sprzęt dzenia. Nakłady wewnętrzne na badania i rozwój w sekycznym w Polsce wyniosły w 2007 roku ponad 166 mln iły 8,2 proc. nakładów B+R w całej gospodarce i 9,7 tym względem sektor farmaceutyczny w Polsce nie Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu 10 proc. przetwórczym w UE pochodziło od przemysłu farmao wzrostu ogólnego poziomu innowacyjności polskiej WIATAN: USTAWA REFUNDACYJNA UDERZY KRAJOWY PRZEMYSŁ LEKÓW jest u podstawy (projektu ustawy), jest błędny. Jest kilka takich błędów, które tortu (środki NFZ przeznaczane na refundację - PAP) będzie malała, a następuje wców zagranicznych - tych wielkich koncernów - kosztem krajowego przemysłu ski z PKPP Lewiatan. PODATKI ZABLOKOWAŁY SKOK TECHNOLOGICZNY Polskie przedsiębiorstwa wydają na badania i rozwój niemal czterokrotnie mniej niż ich konkurenci z Państw Unii Europejskiej. To efekt wadliwego systemu podatkowego, który zachęca do inwestowania w innowacje. Brakuje też systemu wspierającego takie działania. ZA FISKALIZM I TAK ZAPŁACI PACJENT Rozmowa z Cezarym Śledziewskim, prezesem Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego Projekt zakłada 3procentowy odpis na stworzenie dla Agencji Oceny Technologii Medycznych funduszu, który ma być przeznaczony na prowadzenie niezależnych badań. To rozwiązanie także nie podoba się krajowym producentom leków. Bo to oznacza de facto nowy 3-procentowy podatek obrotowy płatny z zysku. Naszym zdaniem to poważne obciążenie dla krajowych firm, bo ich rentowność netto wynosi 6,4 proc. Jeśli nowy podatek wejdzie w życie, będą musiały szukać oszczędności. Nasze wątpliwości budzi też kwestia przeznaczenia tych pieniędzy. Z uzasadnienia resortu zdrowia wynika, że AOTM ma wydawać je na prowadzenie badań, które - naszym zdaniem - byłyby powtórzeniem badań klinicznych prowadzonych przez koncerny farmaceutyczne. W dyrektywie UE jest wyraźnie powiedziane, że nie powtarza się badań, bo to jest nieetyczne. Poza tym badania kliniczne dotyczą tylko nowych leków innowacyjnych. Nie widzimy więc powodu, żeby przemysł generyczny składał się na badania, dzięki którym nowe leki koncernów farmaceutycznych będą wchodziły na rynek. Jeżeli badania rzeczywiście trzeba zrobić, to powinien za nie płacić ten, kto opracował lek, który jest badany. 5
6 OPINIA KONSULTNATA SEJMU RP DS. USTAWY REFUNDACYJNEJ 14 marca 2011 r. Ustawa o refundacji leków, komentarz dla wszystkich Posłów Rzeczypospolitej Polskiej Rząd przy danym mu przez Sejm budżecie ma kłopoty z finansowaniem leków, których koszt rośnie (ludzie się starzeją, nowe leki drożeją). Powstał pomysł pohamowania wydatków farmaceutycznych, który leży przed Posłami w formie projektu ustawy o refundacji leków. ( ) Leki kosztują tak dużo nie dlatego, że ich nadużywamy, a dlatego, że ustawodawstwo farmaceutyczne jest wadliwe. Pozwala wolnorynkowością na machinacje cenowe. Projekt ustawy kładzie temu kres artykułem 7. ( ) W krajach światłych (Francji, Anglii, Niemczech, Austrii, Szwajcarii itd.) prawo stoi na straży chorych obywateli. Cena leku jest ceną. Można ją dowolnie obniżać, ale nominalnie, oficjalnie, a nie pokątnie. Wnoszę o jego uchwalenie jak najszybciej. PROŚBY - Odstąpić od limitowania wydatków na leki do 17% wydatków na zdrowie. To jest biurokratyczna, nieudolna walka o kasę, która przysporzy ogromu konfliktogennych rachunków (Art.3. i Art.4.). Będzie się karać również za nadlimity tanich leków krajowych decydujących o oszczędnościach budżetu. Niepojęte. Zamiast tego można i trzeba przy negocjowaniu z firmą sprawy refundacji jej leku uzgodnić pay back w przypadku, gdy lek będzie wyrządzał nadmierne wydatki. Firma żądna sutego na nowym, drogim leku zarobku, często się na to godzi bez wymuszania. - Zaniechać podatku 3% od obrotu lekami refundowanymi (Art.11.). Pomysł jest nieprzemyślany. Drogie firmy markowe odbiją sobie stratę podwyższając odpowiednio cenę zbytu, na poziom której nabywca nie ma najmniejszego wpływu. Tanie firmy generyczne osiągające średnio zyski na poziomie 6-7 % będą bankrutować ku uciesze firm markowych, a szkodzie ludności i NFZ. Ustawa refundacyjna - Zamrażanie wydatków na leki spowoduje wzrost kosztów innych metod terapii. Jeśli nie sfinansujemy dzisiaj leku na nadciśnienie, to po kilku latach zapłacimy dużo więcej za hospitalizację chorego z udarem lub zawałem oraz za jego rehabilitację i prawdopodobnie dodatkowo pokryjemy koszty dożywotniej renty, ponieważ nie będzie już zdolny do pracy mówi Wojciech Kuźmierkiewicz, były wiceminister zdrowia, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) Na lekach nie można oszczędzać - Komisja sejmowa pracuje nad projektem nowej ustawy regulującej zasady refundacji leków. Z wypowiedzi wielu zaangażowanych w ten proces osób można wywnioskować, że nie do końca rozumieją ideę refundacji. Zacznijmy więc od podstaw na czym polega refundacja? - Faktycznie, warto przypomnieć, o co w tym chodzi. Refundacja ma 6 na celu zapewnienie pacjentom dostępności do leków, których efektywność jest udowodniona, stosowanie najbardziej opłacalne i które można sfinansować w ramach posiadanych środków. Refundacja ułatwia terapię chorych, których nie stać na leki przepisane przez lekarza. Lek bowiem odpowiednio stosowany jest najskuteczniejszym i najefektywniejszym kosztowo sposobem leczenia. - Leki refunduje się na świecie już od ponad 50 lat, pierwsza lista leków refundowanych powstała w celu racjonalizacji leczenia astmy. Mamy więc już w tym względzie pewne doświadczenia... - Dzisiaj wszystkie kraje rozwinięte gospodarczo starają się przeznaczyć środki budżetowe na pomoc w wykupywaniu leków swoim obywatelom, zwłaszcza osobom
7 biedniejszym. A ponieważ tak jak wspomniałem- leki są najefektywniejszą kosztowo formą terapii, to właśnie od refundacji leków rozpoczyna sie finansowanie wydatków na opiekę zdrowotną. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia kraje rozwijające się wydają na farmakoterapię 24-66% środków publicznych przeznaczonych na opiekę zdrowotną, natomiast rozwinięte - relatywnie mniej, czyli 7-30%, ponieważ po zaspokojeniu potrzeb w zakresie farmakoterapii rozwija się tam finansowanie kolejnych elementów systemu opieki medycznej. W Polsce ten wskaźnik wynosi 19% - są to środki przeznaczane na refundację leków wykupowanych w aptekach, programy terapeutyczne i chemioterapię. - Skoro leki są najefektywniejszą metodą terapii to dlaczego w uzasadnieniu do projektu ustawy minister zdrowia stwierdza, że trzeba zamrozić wydatki na leki, aby zaoszczędzone na lekach środki przeznaczyć na inne wydatki medyczne? - To rzeczywiście zastanawiające. Zwłaszcza, że leki w Polsce należą dzięki rozwiniętemu krajowemu przemysłowi do najtańszych w Europie. A jednocześnie polski pacjent partycypuje w kosztach leku w znacznie większym stopniu niż pacjenci z innych krajów. Dodatkowo trzeba zauważyć, że dostęp polskich pacjentów do wielu nowych leków był po 1998 r. ograniczany przez opóźnione dopisywanie innowacji do list refundacyjnych. W takiej sytuacji zamrażanie wydatków na leki jest nierozsądne, ponieważ spowoduje wzrost kosztów innych metod terapii. Mówiąc obrazowo jeśli nie sfinansujemy dzisiaj leku na nadciśnienie, to po kilku latach zapłacimy dużo więcej za terapię ratującą życie choremu z udarem lub zawałem oraz za jego rehabilitację i prawdopodobnie dodatkowo pokryjemy koszty dożywotniej renty, ponieważ nie będzie już zdolny do pracy. To się po prostu nie opłaca. - W debacie na temat projektu ustawy pojawił się nowy wątek przeciwstawienie interesu pacjenta interesowi producetów leków. Czy istnieje tu rzeczywiście jakaś sprzeczność? - To wynika - moim zdaniem - z niezrozumienia idei refundacji przez osoby budujące taką antynomię. Istotne jest nie to, kto produkuje leki, ale choroba i pacjent, którego leczymy. Refundacja powinna być prowadzona na podstawie polityki zdrowotnej i lekowej państwa. W tej polityce należy określić między innymi, jakie z punktu widzenia interesu społecznego grupy pacjentów trzeba leczyć. Po określeniu przez ministra zdrowia, jakie leki chcemy refundować rząd rękami płatnika, czyli NFZ, kupuje te produkty dla pacjentów poprzez system refundacji. Nie widzę pola konfliktu między ministerstwem zdrowia a producentami leków. Producenci ubiegają się o wpisanie swojego leku na listę refundacyjną, bo przecież każdy chce sprzedać towar, który wyprodukował. Ale to minister, biorąc pod uwagę interes zdrowotny obywateli musi zdecydować, jakie leki refundować i ile na to przeznaczyć środków publicznych. - Trudno sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby firmy nie zgłaszały swoich leków do refundacji. - Ustawa utrzymuje dotychczasowy porządek prawny - aby lek mógł być refundowany jego wytwórca musi złożyć stosowny wniosek o jego refundację. Moim zdaniem to błędne założenie, co się bowiem stanie jeśli na rynek trafi bardzo skuteczny lek umożliwiający terapię chorych w bardzo poważnej, dotąd nie leczonej skutecznie chorobie, a jego wytwórca nie wystąpi z wnioskiem o refundację? Minister musi mieć prawo w takiej sytuacji podjęcia decyzji o refundacji leku bez wniosku wytwórcy. - Rolą kreujących politykę zdrowotną państwa jest przecież zapewnienie obywatelom dostępu do farmakoterapii. Czy w Polsce mamy racjonalną politykę lekową? - Polityka lekowa, w formie dokumentu rządowego określonego przez ministra zdrowia, której celem jest zapewnienie chorym możliwie najlepszego dostępu do skutecznej i bezpiecznej farmakoterapii poprzez efektywne wykorzystanie środków finansowych przeznaczonych na leki, opracowana i wdrożona w 1994 r. - przestała obowiązywać w 2008 r. WRACAJĄ DOMIARY Domiar to ponury wynalazek lat powojennych. Był uznaniowym podatkiem nakładanym autorytarnie na przedsiębiorców, stanowiącym skuteczne narzędzie niszczenia tzw. prywatnej inicjatywy. Dzisiaj to narzędzie z zamierzchłej epoki może być użyte w całkiem nowym celu. Przygotowany przez resort zdrowia projekt ustawy refundacyjnej poza regulacjami związanymi z refundacją ma przynieść konkretne oszczędności budżetowe. Prawdziwe zdumienie budzą jednak propozycje mające niewiele wspólnego z refundacją. Nie dość, że na przedsiębiorstwa nakłada się nowy, 3procentowy podatek obrotowy, to jeszcze nakazuje się im zwrot części przychodów w przypadku przekroczenia narzuconego przez urzędników poziomu sprzedaży! A przecież wpisując na listę refundacyjną nowy lek, resort musi liczyć się ze wzrostem wydatków. Plan Narodowego Funduszu Zdrowia powinien zatem uwzględniać szacunkową liczbę pacjentów i cenę. Zbyt częste ordynowanie drogich leków należy zaś ograniczać przez kontrolę lekarzy wypisujących recepty, bo to oni kreują popyt. Ustawa najbardziej dotkliwa będzie rzecz jasna dla firm krajowych, dostarczających na rynek 60 proc. dostępnych cenowo leków. Zagraniczne koncerny, których budżety są niemal równe budżetowi naszego kraju, odczują ją w mniejszym stopniu. Ale każda firma - duża czy mała - powinna mieć możliwość zwiększania produkcji i sprzedaży, a nie być zmuszona zaniżać ją w obawie przed? zwrotem zysku. Jeremi Mordasewicz doradca zarządu PKPP Lewiatan 7
8 Obecny rząd nie opracował nowej, która adresowałaby nowe wyzwania i wytyczała kierunki działania. Skoro zatem nie ma jasności co do strategicznych celów, nikt nie rozlicza ministra z ich realizacji. Mamy niespójność, nieporozumienia oraz nagłe zwroty wynikające z doraźnych zmian na stanowiskach i krótkookresowych celów politycznych. A przypomnę, że WHO zaleca, by kraje określały politykę lekową w postaci dokumentu ułatwiającego dzięki długookresowym działaniom osiąganie trudnego celu dostatecznej dostępności chorych do leków. Jedną z zasad polityki lekowej powinno być także pobudzanie konkurencyjności na rynku, bo dzięki niej ceny leków spadają. Niedawno Komisja Europejska zwróciła się do krajów członkowskich o takie stanowienie prawa i praktyki jego stosowania aby konkurencyjność sektora była jak najwyższa. W Polsce jest bardzo wiele do zrobienia, choćby przyśpieszenie wprowadzania na wykazy refundacyjne leków generycznych (natychmiast/automatycznie po zarejestrowaniu raport KE z 2009r przesłany do rządów krajów Wspólnoty, zaakceptowany w oficjalnym stanowisku przez Rząd Polski). Mam nadzieję, że ustawa będzie skutecznie temu celowi sprzyjała. Tu jednak jestem sceptyczny, bowiem istniejąca ustawa także nakładała na ministra zdrowia obowiązek czterokrotnej w ciągu roku nowelizacji wykazów, a w ciągu ostatnich 4 lat średnio dokonywano 1 lub dwie nowelizacje w ciągu roku! - Jakie powinny być najważniejsze zasady w refundacji leków? - Przede wszystkim należy brać pod uwagę refundowanie leków, które są stosowane dla ratowania życia pacjenta, w chorobach stwarzających tak poważne zagrożenia. Po drugie, trzeba refundować leki skutecznie leczące choroby przewlekłe ponieważ chorego najczęściej nie stać na leczenie, gdy długotrwała terapia jest kosztowna, a choroba odbiera mu możliwość normalnego pracowania i zarabiania. Należy też refundować rys. Zbigniew Jujka leki na choroby rzadkie, ponieważ ich terapie są zwykle kosztowne i przekraczałyby możliwości finansowe zdecydowanej większości chorych chodzi o zasadę solidarności społecznej i pomocy słabszym. Refundacja musi się opierać na poszanowaniu wartości życia i godności człowieka, a jednocześnie spełniać kryterium efektywności kosztowej, w miarę możliwości finansowych państwa. - Rząd musi jednak pilnować wydatków publicznych i dzielić sprawiedliwie pomoc społeczną. Czy ta ustawa temu sprzyja? - Dla powstrzymania tempa wzrostu wydatków skuteczniejszym rozwiązaniem, poza oddziaływaniem na stronę podażową byłoby jednoczesne kontrolowanie strony popytowej. Mam na myśli monitorowanie ordynacji lekarskiej połączone z wytycznymi preskrypcji, czyli receptariuszem. Wdrożenie jedynie jednego z tych rozwiązań, monitorowania ordynacji lekarskiej lub receptariusza nie może być skuteczne. Receptariusz powinien oczywiście dotyczyć wszystkich leków dostępnych na rynku, nie tylko refundowanych. Projekt ustawy w ogóle nie odnosi się do tego problemu. Chociaż wszystkie ważne w obszarze opieki zdrowotnej organizacje społeczne, czyli samorządy lekarski i aptekarski, a także zrzeszenia firm farmaceutycznych w toku konsultacji nad projektem, a także przez ostatnie lata opowiadały się za wprowadzeniem takich rozwiązań to ministerstwo i NFZ nie podjęło tej inicjatywy. Argumenty, które słyszałem były niepoważne, zmiana na stanowisku urzędnika odpowiadającego za politykę lekową budzi na nowo gasnącą nadzieję, że przestaniemy być czerwona latarnią w Europie, która od lat wykorzystuje te narzędzia w gospodarce lekami. Czy słusznie, wkrótce się przekonamy. Rozmawiał: Krzysztof Jakubiak wydawca: Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego ul. Wiśniowa 40B/4, Warszawa, tel , , fax PRZEDRUKI MILE WIDZIANE skład i druk: 8
Ministerstwo Zdrowia w interesie społecznym powinno zabiegać w UE o wpis leków generycznych na tzw. białą listę
Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego czerwiec 201347 W polskich aptekach nie stwierdzono sfałszowanych leków informuje GIF. Tymczasem Komisja Europejska chce wprowadzić kosztowne zabezpieczenia
Uzasadnienie. Prawo do bezpiecznych i skutecznych leków antykoncepcyjnych powinno być trwale
Uzasadnienie Ustawa, którą proponujemy, wychodzi naprzeciw potrzebom społecznym, które nie znajdują obecnie dostatecznego odzwierciedlenia w polskim prawie. Wyniki badań sondażowych pozwalają stwierdzić,
RELACJA Z KONFERENCJI NAUKOWEJ. Wartość zdrowia, czyli o konsekwencjach wprowadzenia ustawy refundacyjnej
RELACJA Z KONFERENCJI NAUKOWEJ Wartość zdrowia, czyli o konsekwencjach wprowadzenia ustawy refundacyjnej TERMIN 14.04.2011 MIEJSCE Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego sala 1.2, Collegium
Propozycja zmian w systemie ochrony zdrowia
Propozycja zmian w systemie ochrony zdrowia Piotr Szynkiewicz Prometriq Akademia Zarządzania w Sopocie Kongres Praktyków Zarządzania w Ochronie Zdrowia Medmetriq 2013 Złe wiadomości: 1. Pieniędzy jest