Source: https://kruczek.pl/sprzecznosc-z-zasadami-wspolzycia-spolecznego-a-wyzysk/
Timestamp: 2020-04-01 21:14:42+00:00
Document Index: 44464869

Matched Legal Cases: ['art. 189', 'art. 7', 'art. 57', 'art. 58', 'art. 94', 'art. 58', 'art. 328', 'art. 3531', 'art. 3531', 'art. 388']

Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego a wyzysk - kruczek.pl
Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego a wyzysk
W przedmiotowej sprawie Prokurator wniósł o stwierdzenie nieważności zawartych przez pozwanych umów pożyczki i przeniesienia na zabezpieczenie własności stanowiącego odrębną nieruchomość lokalu mieszkalnego z tym uzasadnieniem, że umowy te sprzeczne są z zasadami współżycia społecznego.
1. Powództwo o ustalenie istnienia stosunku prawnego
2. Nieważność czynności
3. Zabezpieczenie pożyczki
4. Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego
5. Zarzuty materialne czy procesowe?
6. Notariusz nie wyjaśnił warunków umowy
7. Zasada swobody umów
Na podstawie umowy zamiany pozwana nabyła na własność samodzielny lokal mieszkalny wraz z pomieszczeniem przynależnym oraz udziałem w nieruchomości wspólnej. W lokalu tym zamieszkała ze swoją matką. Obie były zadłużone. Obie też miały problemy finansowe, które uniemożliwiały im bieżące spłacanie zadłużenia. W związku z tym postanowiły zaciągnąć kolejne zobowiązanie finansowe. Pozwana znalazła w Internecie informację, że pozwana (II) zajmuje się udzielaniem pożyczek pod zastaw mieszkania. Skontaktowała się z nią, a ta jej przekazała, że skontaktuje się z nią jej pracownik. Obie pozwane zawarły umowę pożyczki oraz umowę przewłaszczenia na zabezpieczenie lokalu. Strony umowy ustaliły, że brak spłaty w wyznaczonym terminie pożyczki wraz z pozostałymi należnościami pociąga za sobą wygaśnięcie uprawnienia pożyczkobiorczyni do zwrotnego przeniesienia na jej rzecz własności stanowiącej przedmiot zabezpieczenia nieruchomości.
Powództwo o ustalenie istnienia stosunku prawnego
Powództwo o ustalenie istnienia stosunku prawnego znajduje swoją podstawę prawną w przepisie art. 189 k.p.c. Warunkiem skuteczności tego rodzaju powództwa jest wykazanie przez powoda interesu prawnego jego żądania. W sprawie niniejszej Prokurator wytoczył na podstawie art. 7 k.p.c. w związku z art. 57 k.p.c. powództwo samodzielne. W związku z tym nie musiał wykazywać interesu prawnego. Działał bowiem w interesie publicznym dla ochrony praworządności. Przesłanki tego działania nie podlegają kontroli ani ocenie sądu.
Prokurator domagał się ustalenia, że nieważna jest opisana wyżej czynność prawna w postaci umowy pożyczki oraz przeniesienia na zabezpieczenie własności stanowiącego odrębną nieruchomość lokalu mieszkalnego. Sprzeczna jest ona z zasadami współżycia społecznego. Zawarte w umowie uregulowania wykraczają poza swobodę umów. Prowadzą do ukształtowania stosunków umownych w sposób wyraźnie krzywdzący dla jednej ze stron, przy wykorzystaniu wyraźnie silniejszej pozycji drugiej strony. Przez ustanowienie nadmiernego zabezpieczenia sprzeciwiają się właściwości uregulowanego nią stosunku prawnego.
Zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna jest nieważna, jeżeli jest sprzeczna z ustawą albo ma na celu obejście ustawy. Czynność prawna nieważna jest także wtedy, gdy jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
Oceniając zawartą czynność prawną należało uznać, że:
została ona zawarta z rażącym naruszeniem swobody kontraktowej,
była wyzyskująca,
wykorzystywała brak wiedzy i doświadczenia,
znajdowanie się w wyjątkowo ciężkiej sytuacji finansowej, doprowadziło do zawarcia umowy,
postanowienia które umożliwiły przejęcie na własność lokalu mieszkalnego, wartość którego strony określiły na 60000,-zł.
Początkowo pozwana spłacała zadłużenie, po jakimś czasie jednak tego zaprzestała. W związku z tym, zgodnie z umową, utraciła roszczenie o zwrotne przeniesienie własności lokalu, wartość którego dwukrotnie przekraczała wysokość udzielonej pożyczki. Zastrzeżenie dla jednej ze stron kontraktu negatywnych konsekwencji za zaniechania drugiej strony uznać należy za jawnie niesprawiedliwe. Treść tego kontraktu wypaczała właściwość (naturę) umowy pożyczki. Jej zadaniem jest czasowe skorzystanie z cudzego kapitału, a nie doprowadzenie dłużnika do przymusowego położenia, zmuszającego go do świadczenia, którego wysokość jest niewspółmierna do pożyczonego kapitału, czasu zwłoki czy też kosztów poniesionych przez pożyczkodawcę. Należy uznać, że w sytuacji stron umowy doszło do rażącej dysproporcji, zaistnienie której powoduje uznanie tej umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, pożyczkobiorczyni została bowiem w niej obciążona niewspółmiernie do zobowiązania, a pożyczkodawczyni uzyskała możliwość zaspokojenia się ponad wartość udzielonego świadczenia, przy czym całe zaś wynikające z zawarcia umowy ryzyko zostało przerzucone na pożyczkobiorczynię.
Zabezpieczenie udzielonej pożyczki należy uznać za niewspółmierne do jej przedmiotu, co nakazuje uznać i tę umowę za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Należy przy tym zwrócić uwagę, że w sprawie nie istnieją przesłanki, aby przyjąć, że pozwana w pełni świadomie zgodził się na takie warunki. Brak jej doświadczenia w zawieraniu tego typu umów oraz sposób skonstruowania tej umowy każe uznać, że nie mogła mieć ona świadomości wszystkich następstw dokonywanej przez nią czynności, a brak jest dowodów wskazujących na to, że przed ich dokonaniem została poinformowana o wszystkich z niej wypływających konsekwencjach. Z kolei pozwana (II), prowadząca działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa finansowego, wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie, wykorzystał ten fakt w celu uzyskania nienależnego zysku, przez co dopuściła się naruszenia zasad współżycia społecznego i swobody kontraktowej.
Uznanie za nieważną i umowy pożyczki i umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie implikuje również ocenę sporządzonych aktów notarialnych zawierających oświadczenie woli. Zgodzić się należy z powodem, że w świetle ich treści tych i tego, że to nie ona była ich inicjatorem, na sporządzającym je notariuszu ciążył szczególny obowiązek przekonania się, że pozwana dokładnie rozumiała treść i znaczenie aktu i że jest on zgodny z jej wolą, jako profesjonalista nie powinien był bowiem dopuścić do sporządzenia aktów służących zabezpieczeniu nieważnej umowy i jawnie naruszających interesy majątkowe osoby stającej do nich, szczególnie mając świadomość, że ich treść została opracowana na zlecenie innych osób. Sporządzenie w takiej sytuacji aktów świadczy o tym, że nie dopełnił on ciążącego na nim z mocy art. 94 § 1 prawa o notariacie obowiązku, a sporządzenie aktów notarialnych z naruszeniem tego przepisu powoduje ich nieważność i jednocześnie nieważność zawartych w nich czynności prawnych.
W tym stanie rzeczy powództwo należało na podstawie art. 58 § 1 i § 2 k.c. uwzględnić.
Pozwana (II) wniosła apelację.
Powód i pozwana (I) wnieśli o oddalenie apelacji.
W pierwszym rzędzie odnieść się przyjdzie do zarzutu obrazy art. 328 § 2 k.p.c. Norma ta wskazuje, jakie obligatoryjne elementy zawierać winno uzasadnienie zapadłego w pierwszej instancji wyroku, ale ewentualne naruszenie jej stanowi jedynie uchybienie proceduralne, które stać się mogłoby podstawą skutecznego zaskarżenia wyroku tylko wtedy, gdyby na jego treść miało jakikolwiek wpływ. Wpływ taki jednak należy, co do zasady, wykluczyć z tej prostej przyczyny, że uzasadnienie wyroku sporządzane jest już po jego zapadnięciu. Jedynie w przypadku, gdyby usterki motywów były tego rodzaju, że czyniłyby zaskarżony wyrok nie poddającym się kontroli instancyjnej, uznać by należało, że nie została rozpoznana istota sprawy. Od tego rodzaju usterek sporządzone przez Sąd pierwszej instancji uzasadnienie, które zawiera wszystkie wymagane prawem elementy, jest jednak wolne. Odmienną kwestią jest to, że skarżąca nie jest nim ukontentowana merytorycznie, to bowiem stać się mogło było podstawą do konstruowania zarzutów innego rodzaju.
Zarzuty materialne czy procesowe?
Większość z podniesionych w apelacji zarzutów skierowanych formalnie przeciwko poczynionym przez Sąd Okręgowy ustaleniom odnosi się w istocie nie do sfery faktów, a do sfery prawa materialnego. Jest praktycznie (przy nieco innym rozłożeniu akcentów) tożsama z podniesionymi jednocześnie zarzutami odnoszącymi się do tej drugiej sfery. Tak jest w przypadku zarzutu błędnego jakoby "ustalenia", że skarżąca wykorzystała pożyczkobiorcę, że świadczenie jest rażąco niewspółmierne do pożyczonego kapitału i innych poniesionych przez pożyczkodawczynię wydatków, że doszło do rażącej dysproporcji wzajemnych świadczeń stron umowy, że całe ryzyko przerzucone zostało na pożyczkobiorczynię, wreszcie że przysługujące skarżącej dodatkowe świadczenia w postaci kosztów sporządzenia aktu, odsetek i "odszkodowania z tytułu bezumownego korzystania z lokalu" (sic!) nie mają w sprawie znaczenia. Z tej przyczyny kwestie te, które jako wysnute przez Sąd Okręgowy z poczynionych ustaleń wnioski materialnoprawne, omówione zostaną wraz z rozważaniami na gruncie poprawności zastosowania prawa.
Co się z kolei tyczy zarzucanego w apelacji pominięcia tego, że skarżąca do dnia sporządzenia apelacji (a i po tej dacie) nie weszła w posiadanie przewłaszczonego lokalu mieszkalnego, to kwestia ta mogłaby uzasadniać najwyżej zarzut niedostatku ustaleń, nie zaś ich wadliwości; jawiła się ona zresztą (i nadal się jawi) jako niesporna. A nadto dla rozstrzygnięcia w przedmiocie ważności zdziałanej przez pozwane czynności prawnej - jako irrelewantna.
Notariusz nie wyjaśnił warunków umowy
W pewnym sensie za mieszczący się w sferze faktów uznać można jedynie zarzut błędnego ustalenia, że sporządzający akt notariusz nie wyjaśnił warunków zawieranej umowy i nie upewnił się, czy zrozumiała ona dokładnie treść oraz znaczenie aktu, a także że nie upewnił się, czy jest on zgodny z jej wolą. W tym sensie zgodzić się należy ze skarżącą, że istotnie w akcie notarialnym znalazła się wzmianka o tym, że pozwana zapoznała się wcześniej z jego projektem, że świadoma jest znaczenia i skutków zawartej umowy, że nie znajduje się w położeniu przymusowym oraz że dysponuje ona wystarczającym majątkiem, by pożyczoną jej sumę na warunkach w umowie określonych zwrócić. Rzecz w tym jednak, że i w tym przypadku chodzi nie o samo ustalenie, a o rozważania na tle powinności notariusza i o ocenę, czy z powinności tej ów się należycie wywiązał. Ta kwestia, jako ocenna, wykracza poza proste przywołanie postanowień aktu notarialnego.
Trafnie doszedł Sąd Okręgowy do przekonania, że kwestionowana przez Prokuratora czynność prawna wskazuje daleko idącą niewspółmierność świadczeń wzajemnych jej stron. Już sam towarzyszący umowie, ustalony w niej obowiązek płacenia przez pozwaną za korzystanie z lokalu przewłaszczonego na zabezpieczenie udzielonej jej przez pozwaną pożyczki kwot nader wysokich stanowił obciążenie rażąco nadmierne, nie znajdujące uzasadnienia ani w istocie, ani w celu umowy; za podobnie nadmierne, nie wiadomo zresztą jak wyliczone, były i ustalone w umowie odsetki, i inne świadczenia pożyczkobiorczyni.
Przy rozstrzyganiu sporów na tle zawieranych umów uwzględniać należy płynącą z art. 3531 k.c. zasadę swobody kształtowania stosunku umownego, byleby jego cel lub treść nie sprzeciwiały się:
naturze stosunku,
ustawie lub
To ostatnie ograniczenie wynikać może z naruszenia pewnych generalnych, ogólnie przyjętych dobrych obyczajów. Może też być skutkiem rażącego naruszenia interesów którejś ze stron tego stosunku.
W tej sytuacji rozważania wymagało to, której z konkurencyjnych wartości przyznać priorytet. Swobodzie umów i pewności obrotu czy ochronie usprawiedliwionego interesu strony umowy? Oczywiste jest, że rozstrzygnięcie tej kwestii nie może być abstrakcyjne i odnosić się musi do konkretnej umowy i do konkretnej sytuacji. Niezbędna stała się zatem ocena, czy opisane przez Sąd Okręgowy okoliczności zawarcia przez pozwane umowy oraz umowy tej treść pozwalają uznać ją za mieszczącą się w wyznaczonych normą art. 3531 k.c. granicach.
W tej sytuacji nie może pozwana powoływać się na zasadę swobody umów i na zgodność treści zawartej przez nią z pozwaną umowy z jej wolą.
Reasumując, określenie w umowie świadczeń wzajemnych obu stron w sposób absolutnie nieekwiwalentny samo przez się nie przesądza o nieważności tej umowy z powodu jej niezgodności z zasadami współżycia społecznego. Co do zasady bowiem stanowi to klasyczny wręcz przypadek wyzysku, o jakim mowa w art. 388 § 1 k.c. Rzecz w tym jednak, że nie sposób postawić wyraźnej granicy między "zwykłym" wyzyskiem, którego skutkom przeciwdziałać można przez zgłoszenie jednego z przewidzianych w tej normie żądań, a wyzyskiem tak daleko idącym, że uznać go trzeba za naruszający dobre obyczaje i z tej przyczyny sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Ocena, o jaki wyzysk chodzi, zależeć musi od okoliczności konkretnej sprawy.
Sąd Najwyższy: upływ terminu a zasady współżycia społecznego
IKEA, zwolnienie i zasada współżycia społecznego