Source: https://cracovia.org.uk/o-zlej-slawie-art-299/
Timestamp: 2020-07-14 22:00:53+00:00
Document Index: 18113820

Matched Legal Cases: ['art. 299', 'art. 299', 'art. 21', 'Art. 299', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 21', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'Art. 299', 'art. 299']

O złej sławie art. 299 - Firma w Anglii - Rejestracja firmy w Anglii - Księgowość w Anglii
Zbigniew Krakowski | Czerwiec 15, 2020 | brak komentarzy
Wiele osób myśli o założeniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jako alternatywie dla działalności gospodarczej, jednak obawia się tego ponieważ słyszały o artykule 299 kodeksu spółek handlowych. W dzisiejszym wpisie przeanalizuję dokładnie ten artykuł oraz podobny od niego artykuł 21 prawa upadłościowego.
Na początek słowo wyjaśnienia. Bycie członkiem zarządu spółki z o.o. nie oznacza, że nigdy nie będziemy odpowiadać swoim majątkiem. Członek zarządu spółki ma obowiązek zawsze działać w najlepszej wierze i dopilnować aby w przypadku problemów finansowych spółki poinformować o tym wierzycieli z odpowiednim wyprzedzeniem. Ponieważ nieraz tak się nie działo, w obronie wierzycieli bankrutujących spółek powołano do życia zapisy, który dają im prawo do odzyskania swoich należności nawet jeśli spółka nie ma już pieniędzy. W polskim prawie są dwa takie narzędzia: art. 299 k.s.h. oraz art. 21 pu. Czym się one różnią? Art. 299 dotyczy stricte spółek z o.o., podczas gdy art. 21 wszystkich spółek. Dwie zasadnicze różnice są następujące. W przypadku art. 299 wystarczy, aby wierzyciel wykazał poniesioną szkodę i nieskuteczność egzekucji wierzytelności, podczas gdy w przypadku art. 21 wierzyciel musi udowodnić, że członek zarządu lub cały zarząd dokonali zaniechań oraz wykazać związek przyczynowo skutkowy między tym a powstaniem szkody. Druga różnica polega na tym, że w przypadku art. 21 jest jasno określone, że członek zarządu ma 30 dni na ogłoszenie niewypłacalności spółki, podczas gdy w przypadku art. 299 użyto określenia „we właściwym czasie”. Nie bez powodu zatem to art. 299 jest o wiele częściej używany przez wierzycieli niż art. 21. Jakie są zatem podstawowe cechy tego artykułu?
Najważniejsza kwestia to zakres odpowiedzialności. Oba artykuły stosuje się w przypadku nie zgłoszenia we właściwym czasie informacji o niewypłacalności spółki. Jeśli zarząd spółki tego nie zrobi, wierzyciele mogą dochodzić swoich roszczeń z prywatnego majątku członków zarządu, zarówno ich obecnego jak i przyszłego. Istotne, że art. 299 może być zastosowany tylko wobec niektórych członków zarządu, którzy w największym stopniu wykazali się niedbałością. Zlikwidowanie spółki i zaprzestanie pełnienia funkcji członka zarządu nie zwalnia od odpowiedzialności. Tak samo w przypadku, gdy do zarządu wejdzie nowy członek, który nie był świadomy istnienia problemów z wypłacalnością spółki – nie zwalnia go to z odpowiedzialności. Z roszczeniem można wystąpić niezależnie od tego, czy toczy się postępowanie upadłościowe. Jeśli zasądzone zostanie roszczenie, wypłata następuje bezpośrednio do wierzyciela, nie do majątku spółki. Jak pisałem wcześniej, art. 299 jest bardzo często wykorzystywany, ponieważ wierzyciel nie musi udowadniać winy członka zarządu, wystarczy że wykaże poniesioną stratę i bezskuteczność w dochodzeniu roszczeń.
Podsumowując, art. 299 istotnie może budzić pewne obawy. Sam sposób dochodzenia roszczeń, w którym wierzyciel nie musi udowadniać winy członka zarządu dobrze pokazuje mentalność polskiego prawa, w którym przedsiębiorca jest na dzień dobry tym, który musi udowadniać swoją niewinność. Art. 299 pozostawia również duże pole manewru do interpretacji, gdy mówimy o czasie. Po pierwsze nie precyzuje, kiedy zarząd ma obowiązek poinformować o niewypłacalności, a po drugie, dopuszcza dochodzenie swoich roszczeń praktycznie bezterminowo. Nawet 30 lat po zlikwidowaniu spółki może pojawić się ktoś, kto będzie dochodził swoich roszczeń. Wbrew obiegowej opinii, że art. 299 jest wyjątkowym tworem na tle wszystkich innych praw, ma on swoich odpowiedników zarówno w prawie angielskim jak i niemieckim. Jednak w żadnym innym prawie jego skuteczność i częstotliwość stosowania nie jest tak duża jak w Polsce. To wyraźnie pokazuje, jak dużą odpowiedzialnością jest prowadzenie spółki w Polsce. Za tydzień przedstawię jak ten sam problem jest traktowany w prawie brytyjskim.
Poprzedni postPieniądz szuka człowieka
Nastepny post O odpowiedzialności spółki LTD