Source: https://oko.press/wrzutka-na-komisji-zdrowia-ratuje-kaminskiego-i-sasina-to-ich-resorty-mialy-zaplacic-poczcie-i-pwpw/
Timestamp: 2020-08-10 21:11:33+00:00
Document Index: 14976555

Matched Legal Cases: ['Art. 117', 'Art. 117', 'Art. 117', 'art. 117', 'art. 117', 'art. 117', 'art. 65', 'Art. 11', 'art. 65', 'art. 231']

Dominika Sitnicka 23 lipca 2020
PiS próbuje przepchnąć przepisy umożliwiające PWPW i Poczcie Polskiej uzyskanie od Krajowego Biura Wyborczego rekompensat za koszty poniesione w związku z niedoszłymi wyborami korespondencyjnymi. 23 lipca Komisja zdrowia projekt odrzuciła, ale jutro będzie nad nim głosował cały Sejm
Podczas obecnego posiedzenia Sejm pracuje nad rządową ustawą o „zapewnieniu funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu”. We wtorek późnym wieczorem, w trakcie obrad Komisji zdrowia, w projekcie pojawił się nowy zapis. Zgodnie z nim podmioty, które realizowały polecenie premiera związane z przeprowadzeniem wyborów prezydenckich zarządzonych w 2020 roku,
mogą „wystąpić do Szefa Krajowego Biura Wyborczego o przyznanie jednorazowej rekompensaty na pokrycie zasadnie poniesionych kosztów, związanych bezpośrednio z realizacją polecenia”.
Tymi podmiotami są Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Poczta Polska. Nie wiadomo, ile wydały one w sumie w związku z organizacją wyborów kopertowych.
Redakcji TVN24.pl udało się dotrzeć do kilku faktur, jakie podwykonawcy wystawili Poczcie Polskiej. Same rachunki dotyczące skompletowania pakietów wyborczych, dostarczenia urn i worków do pakowania pakietów opiewały na prawie 70 milionów złotych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty druku kart i pakietów wyborczych.
zobacz nowelizację
Art. 117a. 1. Podmioty, które w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 zrealizowały polecenie Prezesa Rady Ministrów związane bezpośrednio z przeprowadzeniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego, wydane:
2. Rekompensata nie obejmuje zasadnie poniesionych kosztów w przypadku gdy zostały one poniesione na zakup środków trwałych, wyposażenia lub na inne wydatki, które mogą być wykorzystane w bieżącej działalności podmiotu.
3. W przypadku gdy podmiot zasadnie poniósł koszty w wysokości przewyższającej rynkową wartość zakupionych środków trwałych, wyposażenia lub innych poniesionych wydatków, które mogą być wykorzystane w bieżącej działalności podmiotu, rekompensata obejmuje różnicę pomiędzy zasadnie poniesionym kosztem a wartością rynkową zakupionych składników.
Art. 117b. Rekompensata jest udzielana z budżetu państwa, z części której dysponentem jest Szef Krajowego Biura Wyborczego.
Art. 117c. 1. Zasadnie poniesione koszty lub różnica pomiędzy zasadnie poniesionym kosztem a wartością rynkową zakupionych składników, o której mowa w art. 117a ust. 3, zaliczone w poczet rekompensaty, jej wysokość oraz termin wypłaty określa umowa zawarta pomiędzy Szefem Krajowego Biura Wyborczego a podmiotem, o którym mowa w art. 117a ust. 1.
2. Projekt umowy podlega uprzedniemu zaopiniowaniu pod względem merytorycznym przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz pod względem prawnym przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej.
3. Zawarcie umowy wyłącza możliwość sądowego dochodzenia od Skarbu Państwa jakichkolwiek dodatkowych roszczeń związanych z realizacją przez podmiot polecenia, o którym mowa w art. 117a ust. 1.”.
Posłowie i posłanki opozycji podnosili, że wrzutka do ustawy wykracza poza cele wskazane w tytule ustawy, a przede wszystkim – jest próbą wyplątania się rządu z odpowiedzialności za błędy przy organizacji majowych wyborów.
Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński przekonywał, że to wina opozycji, że kwestię kosztów związanych z wyborami korespondencyjnymi trzeba rozwiązać w ten sposób – bo to opozycja storpedowała wybory i uniemożliwiła ich przeprowadzenie.
We wtorek 21 lipca Komisja przyjęła poprawkę, a cały projekt wrócił w środę na obrady plenarne. W czwartek rano jednak część posłów PiS zaspała i Komisja zdrowia przyjęła poprawkę o odrzuceniu projektu w całości. Ostateczne głosowania odbędą się na posiedzeniu Sejmu w piątek.
🛎 Sejm! 12 godzinę trwa Komisja Zdrowia. Procedujemy rządowy projekt ustawy o zapewnieniu funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią #COVID-19 oraz po jej ustaniu.
🛎 I jest! Poprawka #PIS dotycząca 70 mln nielegalnych wydatków #Sasina na kopertowe pseudowybory! ⬇️⬇️ pic.twitter.com/uI6eEsIFoE
Bezprawne polecenie premiera
Sejm – głosami posłów koalicji rządzącej – uchwalił ustawę kopertową 6 kwietnia 2020 roku. Senat miał na zajęcie się projektem 30 dni i wiadomo było, że wykorzysta cały przysługujący mu czas. Oznaczało to, że ustawa kopertowa weszłaby w życie najwcześniej 6-7 maja, czyli 3-4 dni przed wyborami. Tyle czasu byłoby na całe przygotowania.
Rząd postanowił więc rozpocząć przygotowania nie czekając na uchwalenie ustawy o wyborach.
Podkładkę prawną do tych ruchów wmontowano w ustawę antycovidową z 16 kwietnia, zwaną tarczą 2.0. Odbierała ona PKW kompetencje do organizacji wyborów, nakazywała Poczcie Polskiej kompletowanie rejestru wyborców, dawała premierowi, ministrom i wojewodom upoważnienia do wydawania poleceń m.in. państwowym osobom prawnym i przedsiębiorcom.
Premier z uprawnienia skorzystał – 16 kwietnia zlecił PWPW i Poczcie Polskiej zadania związane z organizacją wyborów korespondencyjnych.
Prawnicy od początku alarmowali, że polecenia wydawane przez premiera na podstawie tego artykułu mogą dotyczyć jednak wyłącznie spraw ściśle związanych z zapobieganiem epidemii. Nie można również zlecać organizacji wyborów, których kształt określa ustawa jeszcze nieuchwalona.
Ale machina ruszyła – pakiety wydrukowano i oddano do kompletowania. Do dziś leżą w magazynie w Łodzi.
zobacz podstawę prawną z tarczy 2.0
2) ministra albo wojewodę – w przypadku decyzji wydawanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia – i jest finansowane ze środków budżetu państwa z części budżetowej, której dysponentem jest, odpowiednio, Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, minister albo wojewoda; finansowanie może odbywać się także ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, o którym mowa w art. 65 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 568 i …), na zasadach określonych w ustawie.
Co więcej, decyzje Morawieckiego datowane były na 16 kwietnia, a ustawa, na podstawie której je wydano, weszła w życie dopiero 18 kwietnia.
Wybory kopertowe planowane na 10 maja ostatecznie się nie odbyły. W nowej ustawie PiS zastrzegał możliwość ponownego wykorzystania nielegalnie przygotowanych pakietów wyborczych, a politycy dość bezpośrednio apelowali do Państwowej Komisji Wyborczej, by je zatwierdziła.
Wraz ze zamianą kandydata Koalicji Obywatelskiej (z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego) los pakietów został jednak przypieczętowany. Starych kart do głosowania nie można było już użyć, a przepakowywanie pakietów byłoby bardzo drogie. Telewizja Publiczna oskarżyła wtedy Platformę Obywatelską o zmarnowanie 70 milionów złotych.
MAP i MSWiA zaniechały obowiązków
Wrzutka na komisji zdrowia nie tyle ma uchronić Morawieckiego i Sasina przed odpowiedzialnością za zlecenie „nieodbytych wyborów”. Przed tym „chroni” ich bowiem wpływ Ziobry na prokuraturę, która – dopóki rządzi PiS – nie postawi zarzutów premierowi rządu. Zdaniem rządu bowiem zlecenia miały prawidłową podstawę prawną.
Nowelizacja o rekompensatach ma przede wszystkim sfinansować wydatki PWPW i Poczty Polskiej, ale też… uratować Mariusza Kamińskiego i Jacka Sasina.
Bo w myśl ustawy antycovidowej, na którą ciągle powołuje się rząd, to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych miały zapłacić spółkom za realizowane przez nie usługi związane z przygotowaniem wyborów. Ale nigdy tego nie zrobiły.
Art. 11 ust. 6 tarczy 2.0 wskazywał bowiem, że:
„Wykonywanie zadań objętych poleceniami wydanymi w stosunku do przedsiębiorców następuje na podstawie umowy zawartej z przedsiębiorcą, przez wskazanego w decyzji:
– i jest finansowane ze środków budżetu państwa z części budżetowej, której dysponentem jest, odpowiednio, Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, minister albo wojewoda; finansowanie może odbywać się także ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, o którym mowa w art. 65 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 568 i …), na zasadach określonych w ustawie”.
W decyzji z 16 kwietnia dotyczącej zlecenia PWPW druku kart jako podmiot zobowiązany do zawarcia umowy z PWPW oraz sfinansowania zlecenia Morawiecki wyznaczył ministra właściwego do spraw wewnętrznych, czyli Mariusza Kamińskiego.
W decyzji z 16 kwietnia dotyczącej zadań zleconych Poczcie Polskiej jako podmiot zobowiązany do zawarcia umowy z Pocztą Polską i sfinansowania jej działań wyznaczono ministra właściwego do spraw aktywów państwowych, czyli Jacka Sasina.
Z informacji OKO.press, z rozmów z pocztowcami wynikało, że Sasin żadnej umowy nigdy nie podpisał, a Poczta prowadziła działania jedynie na podstawie „gołej decyzji” premiera. Można domniemywać, że, gdy wybory ostatecznie nie doszły do skutku, ministrowie tym bardziej nie chcieli brać na siebie ogromnych kosztów ich organizacji. Być może nie chcieli również realizować decyzji premiera, bo mieli świadomość, że były one nielegalne i wszystkie kroki podejmowane na ich podstawie mogłyby wiązać się z odpowiedzialnością karną (Sasin wielokrotnie podkreślał w mediach, że Poczta działała na podstawie decyzji premiera, a nie jego).
Z kolei, jeśli przyjąć narrację Prawa i Sprawiedliwości, że decyzje Morawieckiego dotyczące zadań zleconych PWPW i Poczcie Polskiej były legalne – to
niepodpisanie umów z tymi spółkami przez ministrów Sasina i Kamińskiego było z ich strony niedopełnieniem obowiązków, czyli przestępstwem opisanym w art. 231 kodeku karnego.
PiS pomylił wybory
Z pośpiechu posłowie PiS wnoszący poprawkę pomylili jednak wybory. Dosłowne brzmienie przepisu mówi bowiem o poleceniach wydanych przez premiera „w związku z przeprowadzeniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego„. To nazwa ustawy z 2 czerwca, na podstawie której przeprowadzono wybory 28 czerwca i 12 lipca.
„Niedobyte” wybory z 10 maja, w związku z którymi premier wydawał polecenia poczcie i PWPW, były wyborami, w których obowiązywało wyłącznie głosowanie korespondencyjne. Nawet w decyzjach Morawiecki zleca PWPW i Poczcie Polskiej zadania w związku „przeprowadzeniem wyborów w trybie korespondencyjnym”.
Wybory, Władza, Jacek Sasin, Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński, Poczta Polska pocztyliada PWPW
Taka wrzutka nic nie ratuje. Przestępstwo zostało popełnione i myślę, mam nadzieję, że doczeka się sprawiedliwego osądzenia. To co powinno przerażać, to poczucie polityków całkowitej bezkarności , jak i traktowanie kłamstwa, oszustwa za coś normalnego
23 lipca 2020 at 16:00
Tak. Zamontowali sobie w "tarczach" d.pochrony przed odpowiedzialnością, np za lewe maseczki, ale tu spanikowali i terminy pochrzanili. I już żadna wrzutka legislacyjna ich nie uratuje, bo nie można "zniknąć" przestępstwa – prawo nie działa wstecz (tzn. można ale to nic nie da, bo jak przyjdzie do rozliczeń, to następna władza to "znikniecie", zniknie zupełnie zgodnie z prawem. 😉 Także to na błedzie proceduralnym się Matołusz przejedzie, a nie na prawdziwych przekrętach, trochę jak Al Capone 🙂
24 lipca 2020 at 01:04