Source: https://www.eporady24.pl/opodatkowanie_osoby_bedacej_obywatelem_polski_i_usa,pytania,9,32,13183.html
Timestamp: 2020-07-08 07:02:24+00:00
Document Index: 15008492

Matched Legal Cases: ['art. 86', 'art. 3', 'FSK ', 'art. 2', 'art. 5', 'art. 20', 'art. 2']

Opodatkowanie osoby będącej obywatelem Polski i USA
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 18.09.2015
Od 1990 roku przebywam na stale w USA. Posiadam obywatelstwo USA i Polskie. Jestem zainteresowany zarejestrowaniem firmy w Polsce jako osoba prywatna prowadząca działalność gospodarczą. W Polsce nigdy nie bylem zatrudniony ani takiej działalności nie prowadziłem, nie mam majątku w Polsce. Chciałbym, by firma w Polsce działała dla mojej spółki w USA. Nie zamierzam się angażować osobiście w jej działalność ani zamieszkać w kraju. Jakie będą konsekwencje podatkowe tej sytuacji? Dodam, że mieszkam w USA na stałe od 18 lat. Mam rodzinę i pracę, u rodziców (jestem zameldowany) bywam raz na parę lat (mam paszport). Z żoną mam spółkę General Stock Corporation. Szczegóły w załącznikach.
Uporządkujmy po kolei wszystkie kwestie.
Pana rezydencja podatkowa
Od 1990 r. przebywa Pan na stałe w USA, posiada Pan podwójne obywatelstwo (amerykańskie i polskie). Jest Pan rezydentem Stanów Zjednoczonych, od 18 lat Pan tam mieszka, ma Pan dom, rodzinę i pracę. Od 2000 r. jest Pan naturalizowanym obywatelem USA. Nie zrzekł się Pan obywatelstwa polskiego. Pana ośrodek interesów życiowych znajduje się w USA. W Polsce nigdy Pan nie był zatrudniony ani poprzednio nie prowadził Pan takiej działalności. Nie posiada Pan w Polsce żadnych dóbr materialnych ani udziałów w czymkolwiek. Polskę odwiedza Pan raz na parę lat, posiada Pan meldunek w Polsce, w mieszkaniu Pana rodziców. Posiada Pan ważny polski paszport. W USA spędza Pan 99% czasu.
Zatem Pana rezydencja podatkowa znajduje się w USA, a nie w Polsce (można być w tym samym czasie rezydentem podatkowym tylko jednego kraju). Podatek od całości swoich dochodów płaci Pan co do zasady w Stanach Zjednoczonych. W Polsce może Pan płacić podatek, tylko jeśli osiąga Pan dochody ze źródeł położonych w Polsce (takim źródłem może być m.in. prowadzenie w Polsce firmy, wtedy mówimy o tzw. zakładzie przedsiębiorcy zagranicznego, o czym za chwilę). To, czy od dochodów uzyskiwanych ze źródeł położonych w Polsce będzie Pan jeszcze dodatkowo płacił jakiekolwiek podatki w USA, rozstrzyga umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania z USA (o czym też za chwilę).
Pana obecne dochody i firma w USA
W USA wraz z żoną jest Pan właścicielem firmy, tzw. General Stock Corporation – spółki zarejestrowanej według prawa stanu Kalifornia. Tutaj chciałbym poświęcić kilka słów tej spółce. Otóż General Stock Corporation często nazywana jest „C” – Corporation. Jest to najczęściej występująca struktura korporacyjna, będąca samodzielną osobą prawną, odrębną od akcjonariuszy, którzy posiadają akcje w tej spółce (zwani są oni często właścicieli). Najczęściej takie spółki tworzy się wtedy, gdy właściciele planują emisję akcji spółki, by podnieść jej kapitał, w celu przeprowadzenia większych transakcji, ekspansji gospodarczej, a nawet w celu nabycia statusu spółki notowanej na giełdzie publicznej. Spółka jako samodzielna osoba prawna odpowiada za działalność biznesową. Odpowiedzialność właściciela jest ograniczona do wysokości kwot zainwestowanych w spółkę, nie odpowiadają więc oni swoim majątkiem prywatnym. Dopiero ewentualne uchybienia prawna związane z funkcjonowaniem spółek pozwolą sądom, wierzycielom oraz IRS-owi (amerykańskiemu odpowiednikowi naszych organów podatkowych) egzekwować odpowiedzialność z prywatnego majątku funkcjonariuszy (officers), dyrektorów oraz akcjonariuszy (w prawie amerykańskim nazywa się to piercing the corporate veil).
Spółka S-corporation opodatkowana jest podwójnie. Spółka, która generuje dochód musi od tego zapłacić podatek. Następnie od dochodu spółki pomniejszonego o podatek dochodowy od osób prawnych (corporate tax) płacona jest dywidenda dla akcjonariuszy, którzy muszą opodatkować otrzymany z tego tytułu dochód podatkiem dochodowym od osób fizycznych (income tax). Niemniej, istnieją oczywiście możliwości minimalizacji obciążeń podatkowych. W spółce GSC mamy trzy rodzaje podmiotów: dyrektorzy, funkcjonariusze (officers) oraz akcjonariusze (shareholders).
Akcjonariusze są właścicielami spółki, jednakże nie zarządzają ją. Do funkcji zgromadzenia akcjonariuszy należy wybór rady dyrektorów (Board of Directors) oraz głosowanie nad sprawami o istotnymi znaczeniu dla spółki. Akcjonariusze mają wyłączne prawo do: 1. Wyboru i odwoływania dyrektorów, 2. Modyfikacji umowy spółki i wewnętrznych regulacji, 3. Wyrażania zgody na sprzedazy wszystkich lub istotnych składników majątku spółki, 4. Wyrażania zgody na fuzje i przejęcia, 5. Rozwiązania spółki. Akcjonariusz, który posiada większość głosów z kapitału akcyjnego spółki ma w związku z tym pełną kontrolę nad spółka i jest on nazywany akcjonariuszem większościowym (majority shareholder). Akcjonariusze uzyskują dywidendy (jeśli rada dyrektorów podejmie decyzję o ich wypłacie). Nadto, wraz ze zwiększaniem się majątku spółki wzrasta wartość ich akcji, które mogą być przedmiotem obrotu.
Natomiast dyrektorzy kierują bieżącymi sprawami spółki, są odpowiedzialni za ogólne zarządzanie i podejmują istotne decyzje finansowe, takie jak decyzja o emisji nowych akcji, o wypłacie dywidendy i czasie jej wypłaty, ustanawianie kierunków działalności spółki, wybierają funkcjonariuszy spółki, ustanawiają wysokość wynagrodzenia funkcjonariuszy oraz kluczowych pracowników spółki i pakietów kompensacyjnych, podejmują decyzję o obciążeniu hipoteką, sprzedaży lub dzierżawie nieruchomości, wyrażają zgodę na zawarcie umów pożyczki ze spółką (zarówno jako pożyczkobiorcą lub pożyczkodawcą). Dyrektorzy pozostają ze spółką w tzw. stosunku fidujcarnym (fiduciary relationship). Oznacza to, iż muszą oni zachować lojalność w stosunku do spółki, ich decyzje muszą być niezależne, nie mogą działać w złej wierze (bad faith), np. w interesie własnym a nie w interesie spółki lub dokonywać oszukańczych transakcji (fraudulent dealings), muszą działać w najlepszym interesie spółki oraz jej właścicieli. Dyrektorzy mają możliwość podejmowania decyzji i dokonywania działań w dwojaki sposób: poprzez zebrania zarządu (board meetings) gdzie wymagana jest obecność określonej ich liczby (quorum) lub też przez bez formalnego zwołania poprzez jednostkowe decyzji za pisemną zgodą pozostałych dyrektorów. Dyrektorzy nie mogą także oferować lub sprzedawać swoich głosów innemu dyrektorowi lub też głosować przez pełnomocnika. Dyrektorzy są odwoływanie i powoływanie, bez konieczności podawania przyczyny, większością głosów akcjonariuszy (zatem większościowy akcjonariusze są w stanie w ten sposób kontrolować spółkę).
Funkcjonariusze (Company Officers) są wybierani przez Dyrektorów i sprawują bieżący zarząd nad funkcjonowaniem spółki. Funkcjonariuszami są prezydent, wiceprezydent, sekretarz oraz skarbnik. Dyrektorzy mogą także ustanawiać innych funkcjonariuszy, jak np. funkcjonariusz ds. finansów, marketingu, ds. operacyjnych lub innych. Funkcjonariusze mogą być wynagradzani poprzez oddanie im pakietu akcji lub też poprzez prawo do nabycia akcji spółki.
Utworzenie oddziału przez przedsiębiorcę zagranicznego jest równoznaczne z ustanowieniem w innym państwie tzw. centrum operacyjnego, będącego przedłużeniem przedsiębiorcy macierzystego. Oddział taki ma charakter trwały, posiada swoją dyrekcję oraz jest odpowiednio wyposażony w środki materialne (M. Szydło, Swoboda działalności gospodarczej, Warszawa 2005, s. 221 i n.). Zgodnie z art. 86 przedsiębiorca zagraniczny tworzący oddział może wykonywać działalność gospodarczą wyłącznie w zakresie przedmiotu działalności przedsiębiorcy zagranicznego. Działalność ta może być prowadzona w takim samym zakresie, ale także w zakresie węższym. Wykluczone jest natomiast prowadzenie działalności w zakresie szerszym niż działalność gospodarcza wykonywana przez przedsiębiorcę zagranicznego za granicą – takie szersze wykonywanie działalności gospodarczej w formie oddziału (niż działalność przedsiębiorcy zagranicznego prowadzona w państwie macierzystym) jest niedopuszczalne. Ustawa nie wprowadza żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o zakres przedmiotu działalności przedmiotu zagranicznego, musi jedynie pokrywać się z zakresem działalności spółki macierzystej i musi to być działalność gospodarcza, a nie np. charytatywna [tak E. Wieczorek (w:) S. Koroluk (i in.), Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej. Komentarz, red. A. Powałowski, Warszawa 2011, s. 410], a nie np. działalność charytatywna. Musi to być więc działalność zarobkowa, prowadzona w sposób zorganizowany i ciągły.
Oddział posiada samodzielną personalną. Może być pracodawcą, pod warunkiem, iż przedsiębiorca macierzysty udzieli mu w tym zakresie stosowanego umocowania. Przyznanie bowiem oddziałowi prawa do podejmowania czynności z zakresu prawa pracy uzależnione jest od udzielenia stosownego upoważnienia do ich dokonywania, które zawarte jest w odpowiednim akcie prawnym. Zatem oddział może samodzielnie zatrudniać pracowników, nawet jeśli sam nie ma osobowości prawnej. Wynika to z tego, iż pracodawcami, zgodnie z art. 3 Kodeksu pracy mogą być także jednostki organizacyjne, chociażby nie posiadały osobowości prawnej, jeśli zatrudnia pracowników. Pracodawcą może być także niesamodzielna struktura organizacyjna wchodząca w skład większych całości, pod warunkiem, że zatrudnia ona pracowników, a taką może być oddział.
Oddział jest jednostką samodzielną majątkową – co stanowi logiczną konsekwencję wyodrębnienia. Musi być wyposażony w zasoby majątkowe niezbędne do prowadzenia działalności.
Oddział jest samodzielny podatkowo. Oddział przedsiębiorcy zagranicznego nie jest podatnikiem VAT. Natomiast jest podatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych z dochodów osiągniętych w Polsce, a powstałych w wyniku prowadzenia działalności gospodarczej. Warto wskazać tutaj na wyrok NSA z 18.03.2011 r., sygn. akt II FSK 1773/09, w którym sąd ustalał istnienie odrębności prawnej oddziału. Sąd stwierdził, że „w świetle art. 2 ust. 2 zw. z art. 5 ust. 1 ustawy z 13.10.1995 r. o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników, oddział spółki zagranicznej nie jest zobowiązany do zgłoszenia ewidencyjnego, nawet tylko jako płatnik podatku dochodowego od osób fizycznych oraz płatnik składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, ponieważ w obrocie gospodarczym posługuje się NIP, który posiada spółka” (nie do końca się z tym jednak zgadzam, o czym niżej).
Dla pełnego obrazu sprawy dodam jeszcze, że jeśli spółka amerykańska płaciłaby podatek w Polsce, to wówczas ma prawo odliczyć zapłacony podatek od podatku do zapłaty w USA. Wynika to z art. 20 umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania:
Zgodnie z postanowieniami prawa Stanów Zjednoczonych i z zachowaniem przewidzianych w nim ograniczeń (z uwzględnieniem dokonywanych zmian bez naruszenia podstawowych zasad) Stany Zjednoczone zezwolą obywatelom lub osobom mającym miejsce zamieszkania lub siedzibę w Stanach Zjednoczonych na zaliczenie na poczet podatku w Stanach Zjednoczonych odpowiednich kwot podatku zapłaconego w Polsce, a w przypadku spółek Stanów Zjednoczonych, posiadających co najmniej 10% akcji z prawem głosu w polskich spółkach, od których otrzymują one dywidendy w jakimkolwiek roku podatkowym, Stany Zjednoczone zezwolą na zaliczenie odpowiednich kwot podatku, zapłaconych w Polsce przez spółkę polską z zysków, z których wypłacane są dywidendy. Taka odpowiednia kwota będzie oparta na kwocie podatku zapłaconego w Polsce, ale kwota zaliczona nie może przekraczać tej części podatku w Stanach Zjednoczonych, która zależna jest od dochodu netto takiego obywatela lub osoby mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w Stanach Zjednoczonych, pochodzącego ze źródeł w Polsce, lub dochodu pochodzącego ze żródeł spoza Stanów Zjednoczonych w odniesieniu do jego całkowitego dochodu netto w tym samym roku podatkowym. Celem stosowania w Stanach Zjednoczonych zaliczenia podatków zapłaconych w Polsce podatki wymienione w postanowieniu art. 2 ust. 2 lit. a niniejszej umowy będą traktowane jako podatki dochodowe. (…)