Source: http://idn.org.pl/kurier/kurier098.htm
Timestamp: 2019-08-26 00:06:22+00:00
Document Index: 85870168

Matched Legal Cases: ['art. 61', 'art. 1046', 'art. 13', 'art. 87', 'art. 87', 'arta 5']

Kurier Nr 9 (098), 14 maja 2005 r.
TP SA oddaje VAT za Internet!
Użytkownicy Neostrady mogą odzyskać od Telekomunikacji Polskiej VAT za Internet zapłacony za marzec i kwiecień reklamując rachunki. Od 1 marca usługi dostępu do Internetu dla klientów indywidualnych są obciążone 22% stawką VAT i przez to droższe. Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym operator o każdej podwyżce musi poinformować klienta na piśmie z miesięcznym wyprzedzeniem. TP swoich klientów o podwyżce ceny Neostrady od 1 marca powiadomiła w połowie marca. W piśmie podpisanym przez dyrektor Kornelię Mathea nie ma jednak wymaganej prawem (art. 61 ustęp 6 ustawy - Prawo telekomunikacyjne) informacji, że klient w związku z podwyżką może zrezygnować z usługi, a dostawca nie ma prawa domagać się od niego odszkodowania. W ocenie prawników, z którymi rozmawialiśmy, pismo podpisane przez panią Mathea nie spełnia wymogów ustawowych. Tymczasem TP twierdzi, że wypełniła obowiązki informacyjne, gdyż oprócz listu pani dyrektor, który nie zawierał informacji o możliwości zerwania umowy, przesłała w marcu abonentom ulotkę, w której poinformowała o prawie wypowiedzenia umowy w związku z podwyżką. Prawnicy zwracają uwagę, że ulotka nie zawiera cennika, więc nie można jej uznać za pełną informację. Z informacji zebranych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że ci, którzy zareklamowali rachunki telefoniczne za marzec i kwiecień z 22%.VAT za Neostradę, są informowani przez TP, iż ich reklamacja jest uznana; TP oddaje im niesłusznie pobrane pieniądze. Gdyby reklamacje zgłosili wszyscy użytkownicy Neostrady, koszty TP z tego tytułu sięgnęłyby ok. 10 mln zł miesięcznie.
(Źródło: Rzeczpospolita z dnia 6 maja 2005 r - RSz)
Tylko do 30 września br. za posiadanie radia i telewizora będziemy płacić według dotychczasowych zasad. Od następnego miesiąca będą one uzależnione od minimalnego wynagrodzenia. Za radio zapłacimy 0,7 %, a radio i telewizję lub samą telewizję 2,2 % takiej płacy. Obecnie minimalne wynagrodzenie wynosi 849 zł. Zmienią się również zasady przyznawania zwolnień w opłatach. Osoby, które mają dzisiaj do nich prawo, zachowają je, jeżeli w ciągu sześciu miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy złożą oświadczenie o spełnieniu warunków do korzystania ze zwolnienia i złożą je na poczcie (ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia). Nowa ustawa zwalnia z abonamentu m. in.: inwalidów I grupy; osoby z orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji; osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności; osoby, które ukończyły 75 lat; osoby, które otrzymują świadczenie pielęgnacyjne; osoby niesłyszące i niewidome. Zostaną one jednak zwolnione pod warunkiem, że nie mieszkają z co najmniej dwiema osobami, które ukończyły 26 lat, i nie mają one prawa do zwolnienia z abonamentu.
(Na podstawie: "Słowa Polskiego z dnia 29.04.2005 r. - RSz)
Waloryzacja rent i emerytur w 2006
Malejąca inflacja sprawia, że w 2006 roku może nie być waloryzacji świadczeń socjalnych. Budżet może na tym oszczędzić nawet 6 mld zł. Nie jest wykluczone, że skumulowany wskaźnik inflacji za lata 2004-2005 może być niższy od 5 proc. W takiej sytuacji minister finansów nie będzie musiał wpisywać kosztów waloryzacji świadczeń społecznych do przyszłorocznych wydatków budżetowych. Średnioroczna inflacja wyniosła w ub. r. 3,5 proc.
W pierwszych trzech miesiącach br. była jeszcze wyższa, ale w kolejnych miesiącach znacznie się obniży. Prognozy mówią o spadku inflacji w połowie roku nawet do ok. 1 proc. Zmiana zasad waloryzacji emerytur i rent z FUS i KRUS była jednym z przyjętych przez Sejm elementów planu Hausnera. Do ubiegłego roku waloryzacja była dokonywana co rok. Od 2004 r. obowiązuje zasada, że dochodzi do niej dopiero wtedy, gdy skumulowany wskaźnik inflacji od ostatniej indeksacji przekroczy 5 proc. Wówczas świadczenia są powiększane o inflację i jedną piątą realnego wzrostu wynagrodzeń z poprzedniego roku.
Ekonomiści szacują, że ze względu na brak waloryzacji emerytur i rent tegoroczne wydatki budżetu mogły być zmniejszone o 4 mld zł. Gdyby do waloryzacji doszło w przyszłym roku, w budżecie musiałaby się znaleźć dodatkowa kwota przekraczająca 6 mld zł. Posłowie mogą zmieniać kwoty dochodów i wydatków budżetu. Nie mają jednak wpływu na wielkość deficytu budżetowego, zaproponowanego przez rząd. Ze spekulacji prasowych wynika, że na 2006 r. planowany jest deficyt rzędu 30 mld zł. W tym roku ma być o 5 mld zł większy.
(Na podstawie: "Parkietu" z dnia 29.04.2005 r. - RSz)
Choć prawo do lokalu socjalnego utrudnia eksmisję najbiedniejszych, bezrobotnych, niepełnosprawnych i innych grup społecznych, Ministerstwo Infrastruktury uważa, że to pozorny przywilej, bo z jego powodu osoby te mają problemy z wynajęciem mieszkań. Problem dotyczy stosowania ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 31, poz. 266 z późn. zm.). Obecnie katalog osób uprawnionych do otrzymania lokalu socjalnego jest bardzo rozbudowany. Skutkiem tych przepisów jest zdecydowane zwiększenie liczby przyznawanych lokali socjalnych, tymczasem możliwości gmin w budowie nowych lokali socjalnych są niewielkie. Z danych GUS z lat 1996-2003 wynika, że sądy orzekły 88 856 eksmisji, a wykonano 36 324. Dane te nie obejmują jednak roku 2002 r. (wtedy był spis powszechny) oraz domów prywatnych, dlatego Ministerstwo Infrastruktury szacuje, że liczba eksmisji oczekujących na wykonanie może być nawet o ok. 30 - 40 proc. wyższa. Jednak pod koniec 2003 r. gminy miały zaledwie 37 646 lokali socjalnych. Sytuację ma poprawić przewidziany na lata 2004-2005 pilotażowy program budowy domów socjalnych. Z zatwierdzonego przez rząd 26 kwietnia br. raportu wynika, że na realizację pilotażu przeznaczono 50 mln zł, co pozwoli sfinansować utworzenie ponad 3 tys. lokali socjalnych i blisko 700 miejsc w noclegowniach i domach dla bezdomnych. W grudniu ub. r. Sejm zliberalizował też przepisy o eksmisjach. Posłowie zdecydowali, że ograniczą uprawnienia do lokali socjalnych. Choć katalog osób uprawnionych zasadniczo nie zmienił się, to jednak teraz sąd nie może orzec o braku prawa do lokalu socjalnego tylko wtedy, gdy taka osoba zajmowała mieszkanie w zasobie publicznym (czyli np. mieszkanie komunalne), w TBS lub w spółdzielni. Automatycznego prawa do lokalu socjalnego nie mają natomiast eksmitowani z mieszkań prywatnych, którzy zawarli umowę najmu po 1 stycznia br. (albo dopiero będą chcieli zawrzeć taką umowę). Celem tego rozwiązania jest ożywienie najmu komercyjnego. Nowelizację skrytykował jednak rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll, który uważa, że łamie ona konstytucję i dyskryminuje najemców prywatnych mieszkań. Ze stanowiskiem RPO nie zgadza się Ministerstwo Infrastruktury, które argumentuje, że choć uprawnienie do lokalu socjalnego wzmacnia ochronę przed eksmisją, to jednocześnie wpływa niekorzystnie na możliwość legalnego wynajmowania mieszkań od prywatnych właścicieli. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że właśnie z tego powodu zmieniono przepisy. Ponadto sąd może przyznać takim osobom prawo do lokalu socjalnego, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania z mieszkania oraz sytuację materialną i rodzinną. Ministerstwo podkreśla ponadto, że od 5 lutego br. obowiązują nowe przepisy kodeksu postępowania cywilnego (art. 1046), które przewidują, że niemożliwa jest eksmisja "na bruk", ale komornik musi ją wstrzymać, dopóki gmina nie znajdzie eksmitowanemu tzw. pomieszczenia tymczasowego. Z tych powodów ministerstwo uważa, że przywrócenie obowiązkowego orzekania o uprawnieniach do lokalu socjalnego nie jest celowe.
(Na podst.G.Prawnej z 02.05.05-BP)
"SPRAWNI W PRACY" - w telewizji i prasie
W Europejskim Dniu Protestu Przeciw Dyskryminacji Osób Niepełnosprawnych - 5 maja - ruszyła w TVP oraz w kilku tytułach prasowych kampania reklamowa promująca ogólnopolską kampanię społeczną "Sprawni w pracy", zainicjowaną przez Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych - Leszka S. Zielińskiego oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Celem kampanii jest zachęcenie pracodawców do zatrudniania niepełnosprawnych pracowników, a także namówienie samych niepełnosprawnych do prowadzenia aktywnego trybu życia i walki o prawo do realizacji zawodowej. Kampania reklamowa "Sprawni w pracy" ma też pokazać, jak trudno osobom niepełnosprawnym, mimo czasem bardzo dobrego wykształcenia i niezbędnych umiejętności, znaleźć w Polsce pracę.
(na podst. http://www.proto.pl z 6.05.2005 r. - RSz)
Leczenie stanieje?
Lekarze alarmują, że wielu chorych nie mając pieniędzy na wykup specjalistycznych leków (które nie są refundowane) zaprzestaje kuracji lub decyduje się na tańsze leki, które dają wiele efektów ubocznych. Minister Marek Balicki zapowiedział zmiany w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Resort proponuje wyodrębnienie medykamentów "wysoce specjalistycznych", które będą refundowane, gdy wypisze je lekarz ze specjalizacją w określonej dziedzinie. Kiedy ustawa wejdzie w życie - jeszcze nie wiadomo.
(na podst. "Metro" z dn. 25.04.2005 - MR)
MPT wygrało przetarg
Miejskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe w Warszawie woziło niepełnosprawnych od stycznia br., kiedy to została zerwana współpraca miasta z fundacją TUS. Został wówczas ogłoszony przetarg, który miał wyłonić stałego przewoźnika. Ani TUS, ani żadna inna firma nie stanęła do przetargu ze względu na towarzyszące mu ograniczenia, m.in. miał on wyłonić przewoźnika tylko do kwietnia br. W tej sytuacji Zarząd miasta przekazał samochody wypożyczone uprzednio przez TUS do MPT i zobowiązał przedsiębiorstwo do zorganizowania transportu dla niepełnosprawnych. Nie obyło się na początku bez problemów, niektóre osoby niepełnosprawne nie mogły dojeżdżać do pracy i na stałe zajęcia. W kwietniu br. MPT wygrało przetarg i podpisało z Zarządem Warszawy bezterminową umowę na przewozy niepełnosprawnych. Pod numerami 9191 i 822 44 44 telefonistki przyjmują zgłoszenia od poniedziałku do piątku w godz. 8 - 18, a taksówki będą wozić niepełnosprawnych od poniedziałku do soboty w godz. 8 - 22. Jest tylko dziewięć samochodów dostosowanych do przewozu. Jeśli komuś zależy na terminie, może zamówić taksówkę z tygodniowym wyprzedzeniem. Dziennie zgłasza się kilkadziesiąt osób, jest też grupa stałych klientów. Za kurs do 20 km trzeba zapłacić 15 zł, za każdy kilometr więcej obowiązuje dopłata - 1 zł za 1 km. Fundacja TUS, która woziła stołecznych niepełnosprawnych przez ostatnich kilka lat, nie stanęła do konkursu. Jednym z warunków przetargu było bowiem posiadanie samochodów przystosowanych do takich przejazdów, a TUS wypożyczone od miasta samochody oddała MPT w styczniu.
(na post.Rzeczpospolita z 02.05.05-BP)
Grodzki Urząd Pracy w Krakowie zaprasza osoby niepełnosprawne na szkolenie organizowane w maju 2005 we współpracy z Fundacją na rzecz Chorych na SM im. bł. Anieli Salawy w ramach partnerskiego projektu "Staż i firma". Szkolenie odbędzie się w Krakowie ul. Dunajewskiego 5. Zajęcia prowadzić będzie psycholog i doradca zawodowy. Termin, czas trwania: - 16 maja 16:00-19:15; 18 maja 16:00-19:15; 23 maja 16:00-19:15 ; 25 maja 16:00-19:15. 100 proc. miejsc dla osób niepełnosprawnych, grupa szkoleniowa: do ośmiu osób. Cele szkolenia: Poznanie swoich mocnych i słabych stron; Określenie potencjalnych możliwości;
Trening asertywności; Umiejętności autoprezentacji i komunikacji z otoczeniem; Poznanie sposobów redukcji lęku w sytuacjach społecznie trudnych; Poznanie aktualnych wymogów rynku pracy; Techniki i sposoby poszukiwania pracy; Przygotowanie odpowiedniej dokumentacji. Organizator: Grodzki Urząd Pracy w Krakowie, ul. Wąwozowa 34, 31-752 Kraków, tel.: (12) 685 50 60 wew. 214, faks: (12) 645 12 70, e-mail: efs@gupkrakow.pl, http://www.stazifirma.gupkrakow.pl.
(Na podstawie: www.ngo.pl - RSz)
Warszawa nie płaci za rehabilitację
Kilkaset dzieci i osób niepełnosprawnych z Warszawy nie skorzysta w tym roku z rehabilitacji, bo miasto nie da na to środków. Pieniądze są, 830 tys. zł, ale ratusz twierdzi, że przepisy nie pozwalają mu na ich wypłacenie. Wprawdzie ogłoszono konkurs dla organizacji pozarządowych, ale wprowadzono nowy wymóg: pieniądze dostaną tylko, ci którzy prowadzą niepubliczny zakład opieki zdrowotnej (NZOZ), czyli przychodnię lub poradnię. Władze stolicy tłumaczą, że musiały wprowadzić dodatkowe kryterium. - Prosiliśmy ministerstwa Zdrowia oraz Polityki Społecznej o interpretację prawną. Oba stwierdziły, że opieką hospicyjną czy rehabilitacją mogą zajmować się jedynie organizacje, które prowadzą NZOZ - tłumaczy mec. Maciej Dercz, doradca miejskiego Biura Polityki Zdrowotnej. Te kłopoty dziwią jednak Ministerstwo Zdrowia. Jego zdaniem problem tkwi w doprecyzowaniu pojęcia "świadczenia zdrowotne", którymi są np. operacje, ale nie masaż wykonywany u dziecka z zanikiem mięśni. Minister zdrowia Marek Balicki tłumaczy: - Władze Warszawy zapytały, czy mogą finansować świadczenia zdrowotne wykonywane przez organizacje pozarządowe. Odpowiedź na tak postawione pytanie jest jedna: nie. Świadczeniami takimi mogą zajmować się jedynie zakłady opieki zdrowotnej, także te prowadzone przez organizacje pozarządowe, lub np. lekarze z prywatną praktyką. Miasto może jednak opracować kryteria konkursu ofert tak, by mogli w nim wystartować wszyscy, którzy potrzebują wsparcia finansowego . W innych miastach, np. w Szczecinie, Fundacja Pomocy Chorym na Zanik Mięśni bez kłopotu dostała pieniądze od miasta. Czy tam prawo jest inne? - pyta Zuzanna Rohn prowadząca warszawski oddziału TZCHM, która wraz z innymi rodzicami stu chorych dzieci wynajmuje salę, zaprasza rehabilitantów.
(na podst.Rzeczypospolitej z 06.05.05-BP)
Książki mówione z dostawą do domu
Miejska Biblioteka Publiczna w Oświęcimiu, chcąc umożliwić wszystkim mieszkańcom dostęp do zbiorów informuje, że mogą z niej korzystać także osoby niewidome, niedowidzące, niepełnosprawne, starsze i przewlekle chore. Czytelnikom, którzy zechcą skorzystać z tej oferty, pracownicy biblioteki będą dostarczać książki bezpośrednio do domu, po uprzednim uzgodnieniu terminu. Są to między innymi "książki mówione" na kasetach magnetofonowych, brajlowskie oraz drukowane odpowiednio dużą czcionką.
(Na podst. "Gazety Krakowskiej" z dnia 29.04.2005 r. - RSz)
Rehabilitacja i odejście od zatrudnienia chronionego
Na posiedzeniu komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z rządowym "Programem uporządkowania i ograniczenia wydatków publicznych" odbyło się 4 maja br. pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o wspieraniu zatrudnienia oraz rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. Projekt został odrzucony i prawdopodobnie trzeba będzie tworzyć nowy; należy liczyć się z tym, że nie zostanie on już przyjęty w tej kadencji Sejmu. Zmiany w naszym prawie są konieczne w związku z przepisami UE. . Prawo unijne nie zawiera zbyt wielu aktów prawnych, które regulowałyby sytuację osób niepełnosprawnych, ale specjaliści przewidują, że Unia Europejska zwiększy zakres dotyczących ich regulacji. Podstawa do ich wydawania pojawiła się z wejściem w życie traktatu amsterdamskiego w 1999 r. W art. 13 traktat wspólnotowy ustanawia zakaz wszelkiej dyskryminacji. Rozwinięciem go jest dyrektywa nr 2000/78 dotycząca równouprawnienia w zatrudnianiu. Pośrednio niepełnosprawnych dotyczą także art. 87 i 88 traktatu, które wskazują zasady udzielania pomocy przez państwo. Komisja Europejska ma prawo określenia, co stanowi pomoc państwa w rozumieniu traktatu oraz jakie programy pomocy indywidualnej można wyłączyć spod generalnego zakazu jej udzielania. Aktem prawnym, który wywołał w Polsce rewolucję w dziedzinie dofinansowań zatrudniania niepełnosprawnych, jest rozporządzenie Komisji nr 2204/2002 w sprawie stosowania art. 87 i 88 traktatu do pomocy państwa w zatrudnianiu. Nastąpiło zderzenie naszego prawa z normami międzynarodowymi, załamał się system finansowania zakładów pracy chronionej. Uczestnicy konferencji "Sprawni w pracy", która odbyła się w kwietniu w Warszawie, zgodzili się co do tego, że zasady zatrudniania niepełnosprawnych muszą być elementem systemu, a nie oderwaną regulacją. Celem kampanii "Sprawni w pracy" jest zachęcenie pracodawców do zatrudniania niepełnosprawnych, a samych niepełnosprawnych do prowadzenia aktywnego trybu życia. Warto byśmy stosowali rozwiązania sprawdzone w innych państwach unijnych. W Europie rośnie znaczenie regulacji antydyskryminacyjnych, zatrudnienia dotowanego i wspomaganego, zapobiega bierności, indywidualizuje się usługi dla niepełnosprawnych. W Danii, która jest liderem w zatrudnianiu niepełnosprawnych, nie ma prawnej definicji niepełnosprawności. W państwach europejskich odchodzi się od zatrudnienia chronionego. Tak ma też być w Polsce. Na razie polscy pracodawcy otwartego rynku nie są zainteresowani zatrudnianiem niepełnosprawnych. Mamy też wadliwy system orzecznictwa i przyznawania rent.
(Na podst. Rzeczpospolitej z dnia 12.04.2005 r. - RSz oraz inf. wł. MK)
Cztery miesiące na korekty dofinansowań
Zakłady pracy chronionej, które chciały się rozliczyć z pomocy za ubiegły rok, nie mogły tego uczynić prawidłowo w stosunku do osób ze szczególnymi schorzeniami. Przyczyną był błąd w rozporządzeniu, który siłą rzeczy powtarzał się w elektronicznym systemie SOD, za pośrednictwem, którego korzystający z dofinansowań rozliczają się z PFRON. Po ostatniej nowelizacji rozporządzenia ministra polityki społecznej z 30 grudnia 2003 r. w sprawie dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych (Dz. U. nr 283, poz. 2835), w druk INF-D-P wkradła się pomyłka, która powodowała, że przy obliczaniu należnego dofinansowania przy lekkim stopniu niepełnosprawności pracownika otrzymuje się kwotę zaniżoną, a przy umiarkowanym i znacznym - zawyżoną. Do terminu rozliczenia rocznego błąd nie został poprawiony. Ministerstwo Polityki Społecznej przygotowało nowelizację rozporządzenia, która zawiera poprawiony druk INF-D-P. Będzie on stosowany do dofinansowań za okres od 1 czerwca 2004 r. Tym razem rozliczenie ma być prawidłowe.
Wprowadza się też kilka innych zmian. Rozporządzenie, którego projekt rozesłano do konsultacji, ma wejść w życie 1 czerwca 2005 r. Pracodawcy zatrudniający niepełnosprawnych, którzy rozliczyli się nieprawidłowo w wyniku błędu w rozporządzeniu, dostaną czas do końca września na złożenie korekt. Za pomyłki w wypłatach odsetki będą płacić nie tylko oni, ale i PFRON.
(Na podst. "Rzeczpospolitej" z dnia. 29.03.2005 r. RSz)
Rząd pracuje nad nowelizacją ustawy o podpisie elektronicznym
Ministerstwo Gospodarki i Pracy udostępniło dokument zawierający założenia do projektu nowelizacji ustawy o podpisie elektronicznym z 18 września 2001 r . Oceniając dotychczasowe dwuletnie doświadczenie z działania ustawy MGiP stwierdza m.in., że treść wielu przepisów sformułowana została niejednoznacznie i nieprecyzyjnie. Ustawa zawiera też liczne błędy. Zdaniem raportu ich skutkiem jest nikłe zainteresowanie rynku podpisem kwalifikowanym. W opinii Ministra Gospodarki i Pracy konieczne jest zwłaszcza określenie jednolitych zasad stosowania podpisu elektronicznego w systemach informatycznych administracji rządowej i samorządowej. MGiP proponuje wprowadzenie trzech rodzajów podpisu elektronicznego: zwykły, zaawansowany - spełniający dodatkowe kryteria bezpieczeństwa, kwalifikowany - o mocy prawnej równej podpisowi odręcznemu, złożony za pomocą bezpiecznego urządzenia pozostającego pod wyłączną kontrolą składającego podpis. Dokument określa też podstawowe cele przyszłej nowelizacji, w tym lepsze dostosowanie polskich uregulowań do Dyrektywy 1999/93/EC, dostosowanie rozwiązań prawnych do potrzeb związanych z informatyzacją administracji publicznej, precyzyjne ustalenie modelu infrastruktury klucza publicznego, uściślenie brzmienia wielu przepisów, zwłaszcza w zawartych w ustawie definicji, uproszczenie zasad zawierania umowy o świadczenie usług certyfikacyjnych, ochrona posiadacza podpisu w przypadku zaprzestania działalności przez podmiot świadczący usługi certyfikacyjne, pełne zrównanie w skutkach prawnych certyfikatów wydanych przez podmioty z państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego z certyfikatami wydanymi przez polskie podmioty. Rezultatem proponowanych zmian powinna być, zdaniem MGiP, poprawa konkurencyjności krajowych dostawców podpisu elektronicznego na Jednolitym Rynku Europejskim. Zastrzeżenia MGiP do ustawy o podpisie elektronicznym oraz propozycje zmian w znacznej mierze pokrywają się z uwagami Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, zgłaszanymi od początku prac nad ustawą.
KRRiT chce regulować Internet?
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyjęła dokument programowy pt. "Strategia Państwa Polskiego w dziedzinie mediów elektronicznych na lata 2005-2020" , w którym nie skrywa chęci rozciągnięcia swych uprawnień na wszystkie platformy komunikacji elektronicznej, w tym na sieć internetową. W opinii KRRiT przechodzenie na technologię cyfrową radiofonii i telewizji oraz pojawianie usług interaktywnych takich, jak telewizyjny serwis informacyjny w telefonie komórkowym, stanowi sygnał do objęcia kontrolą zawartości audiowizualnej wszystkich platform przekazu elektronicznego, m.in. z uwagi na konieczność ... ochrony małoletnich i godności ludzkiej w Internecie.
Jak najmniej oddać fiskusowi
Umowy zlecenia objęto obowiązkiem płacenia VAT. Zamiast przynieść wzrost wpływów do budżetu, sprzyja to unikaniu opodatkowania; rośnie tzw. szara strefa. Przepisy o VAT obciążające osoby fizyczne pracujące na zlecenie, są nielogiczne, niezrozumiałe i sprzeczne z zasadą neutralności. Tak twierdzi rzecznik praw obywatelskich w piśmie skierowanym do ministra finansów. Przepisy obejmujące VAT samodzielną działalność gospodarczą, przez którą rozumie się także część zleceń, obowiązują niecały rok. Przez ten czas podatnicy opracowali skuteczne metody tzw. optymalizacji podatkowej, która nie jest sprzeczna z prawem, a pozwala mniej płacić fiskusowi. Przedsiębiorcy, przede wszystkim ci, którzy są płatnikami liniowego podatku dochodowego, wolą zapłacić fachowcowi z własnego zysku, niż zatrudnić go na zlecenie. W pierwszym wypadku muszą, bowiem odprowadzić 19 proc. podatku, w drugim ponad 40 proc. Oczywiście podobnie jest przy umowach o pracę, kiedy pracownik otrzymuje oficjalnie np. 800 zł, a dodatkowo, z kieszeni pracodawcy, drugie tyle. Jednak w wypadku zleceń do ucieczki w szarą strefę skłania właśnie VAT. Zleceniobiorcy, np. murarze, glazurnicy, sprzątaczki, też nie chcą płacić podatku, rozliczać się z urzędem skarbowym. Wolą wziąć pieniądze z ręki do ręki, bez żadnych obciążeń. Jeśli zaś zleceniodawcy chcą uznać ich wynagrodzenie za koszt pomniejszający podatek dochodowy, to np. wystawiają delegację lub ustalają ryczałt za dojazdy. Obie strony są zadowolone, a fiskus traci. Obejmowanie VAT kolejnych dziedzin miało wpłynąć na wzrost wpływów budżetowych. Tymczasem jest on znikomy.
(na podst. Rzeczpospolitej z 14.04.05 - RSz)
Studenci architektury uczą się projektować bez barier
Specjalne warsztaty dla przyszłych architektów z Politechniki Warszawskiej wspólnie organizują prof. Ewa Kuryłowicz i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Ma to ich uwrażliwić na problemy niepełnosprawnych podczas przyszłej pracy. - Choć prawo nakazuje, by nowe i remontowane budynki były dla niepełnosprawnych dostępne, często ten dostęp jest tylko teoretyczny - mówi Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji i podaje przykłady: - Buduje się podjazd dla wózków, ale żeby do niego dojść, trzeba pokonać trzy schodki. W hotelach są specjalnie dostosowane pokoje, ale umieszczono je na piętrze, a w budynku nie ma windy. W dniu 9 maja br. studenci architektury Politechniki Warszawskiej wsiedli więc na wózki, zawiązali bandażem nogi, żeby sobie nimi nie pomagać, i próbowali poruszać się po gmachu: dotrzeć do biblioteki, przeczytać ogłoszenie przed dziekanatem, kupić kawę w automacie. Od razu natknęli się na barierę: piękne marmurowe schody, zarówno przed wejściem do budynku, jak i między piętrami, a drzwi do biblioteki okazały się za wąskie, by przecisnął się przez nie wózek. Ogłoszenie przed dziekanatem wisiało za wysoko, by odczytać drobny druk, aby kupić kawę, trzeba było poprosić kogoś sprawnego, by wrzucił pieniądze do automatu. Jagoda, studentka: - Bycie wnoszonym po schodach to okropne uczucie. Nie masz pewności, czy cię nie wypuszczą i czy nie polecisz na te kamienne schody. No i bałam się o kolegów, żeby nie zrobili sobie krzywdy, taszcząc mnie i wózek.
Piotr Pawłowski: - Te zajęcia będą procentować. Kilka tygodni temu przypadkiem natknąłem się na człowieka, który uczestniczył w takich warsztatach dziesięć lat temu. Dziś pracuje w Zarządzie Domów Komunalnych i zajmuje się pilnowaniem interesów osób niepełnosprawnych.
(na podst. Gazeta.pl - Warszawa z dn. 10.05.2005 - TB)
W dniu 7 maja br. na Wielkich Garbarach w Toruniu stały drewniane konstrukcje: schodki z poręczą, progi i podjazd. Po ulicy krzątało się kilkanaście osób na wózkach inwalidzkich. To członkowie kujawsko-pomorskiego oddziału Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, która zajmuje się ludźmi z urazami rdzenia kręgowego. - Może kolega pokaże, jak się wjeżdża po schodach - mówi przez megafon 30-letni Krzysztof Kranz, koordynator FAR w tym województwie.
Do konstrukcji złożonej z czterech stopni podjeżdża Krzysztof Sieradzki z Ciechocinka. Krzepki mężczyzna wylądował na wózku po upadku z wysokości. Z akrobatyczną zręcznością podnosi kółka wózka, jednocześnie trzymając się poręczy. Po chwili jest już na szczycie konstrukcji. Wyczyn budzi aplauz widzów. Ale dopiero teraz zaczyna się właściwa część programu. Na wózki siadają przypadkowi przechodnie. Z widocznym trudem pokonują drewniane progi. Emocje budzi podjazd - na pierwszy rzut oka zupełnie zwyczajny. Kiedy jednak usiłuję go pokonać, okazuje się, że jest po prostu za stromy - jak większość podjazdów przy sklepach i bankach. FAR uczy ludzi na wózkach całkowitej samodzielności. - Wsiadłaś na wózek i nagle też byłaś niepełnosprawna - mówi Mikołaj Kurczewski, wykładowca w katedrze i klinice rehabilitacji Collegium Medicum UMK oraz wolontariusz FAR. - To znaczy, że niepełnosprawność jest ograniczeniem wynikającym nie z twojej fizycznej ułomności, ale z różnych barier stawianych przez społeczeństwo, także architektonicznych. To zresztą oficjalna definicja niepełnosprawności obowiązująca w Unii Europejskiej.
Ludzie należący do FAR własnym przykładem pokazują, że na wózku można normalnie żyć. Chodzą na kręgle i bilard. O czym powinni pamiętać pełnosprawni po sobotniej lekcji? - O tym, że jeśli potrzebują pomocy, proszą o nią - mówią działacze FAR.
(na podst. Gazeta.pl Toruń z dn. 08.05.2005-TB)
Dyskryminacja, obojętność, trudności w przemieszczaniu się, kłopoty ze znalezieniem pracy, to najważniejsze problemy, z jakimi na co dzień spotykają się osoby niepełnosprawne. W Warszawie odbywa się konferencja "R.U Ż. do przodu" ( Rozwój Umiejętności Życiowych), której celem jest aktywizacja młodych, nie w pełni sprawnych ruchowo osób. Jest ich w Warszawie ok. trzech tysięcy. Najważniejsze, aby młodzi ludzie, bez względu na stopień sprawności, mogli w pełni uczestniczyć we wszystkich formach aktywności oferowanych przez instytucje i organizacje - powiedziała Dagmara Kołodziejczyk z Fundacji Centrum Edukacji Liderskiej. Fundacja chce zaangażować do współpracy instytucje, firmy, organizacje pozarządowe oraz lekarzy specjalistów. Starają się także pokazać pracodawcom pozytywne strony zatrudniania niepełnosprawnych. Zmiany w tym kierunku idą powoli, jest dużo do zrobienia. Co z tego, że w autobusach są specjalne podesty, skoro kierowcy nie zawsze je podnoszą. W wielu budynkach brakuje podjazdów i wind. Niepełnosprawni mają duże problemy z zatrudnieniem, a jeśli uda się je znaleźć, to wynagrodzenie nie pozwala na samodzielne życie. Często odsyłani są do zakładów pracy chronionej, ale nie spełniają o­ne swojej roli, gdyż wszystkich traktują jednakowo, bez względu na rodzaj niepełnosprawności. Z ludźmi bywa różnie. Niektórzy są obojętni, drudzy chcieliby pomóc, ale nie wiedzą jak, inni okazują zbędną litość.
(na podst.g.Trybuna z 27.04.05-BP)
Pomogą zaginionym
Fundacja "Itaka" uruchomiła ogólnopolski całodobowy telefon zaufania dla zaginionych i ich rodzin: 0-801 247 070. Dzwoniący płaci tylko za pierwszy impuls - 37 gr. "Itaka" to organizacja wyspecjalizowana w pomocy zaginionym i ich bliskim. Pomaga w poszukiwaniach, radzi, jak np. dać sobie radę, gdy ginie osoba, bez której rodzina nie może dysponować majątkiem, próbuje nawiązać kontakt z zaginionymi, namówić do powrotu.
(na podst. "Gazeta Wyborcza" z dn. 25.04.2005 - MR)
Dzięki Fundacji "Mam Marzenie" chory na dystrofię mięśniową 13-letni Tomek z Gdańska zobaczył mecz FC Barcelony i spotkał się z swym idolem - Ronaldino. Dwie dziewczynki chore na rdzeniowy zanik mięśni - 11-letnia Julka z Łodzi i 12-letnia Beatka z Pabianic znalazły się na planie serialu "M jak miłość", a nawet - o czym nie nawet nie marzyły - zagrały w jednej ze scen. Więcej o działalności fundacji spełniającej marzenia nieuleczalnie chorych dzieci na stronie www.mammarzenie.org.
(na podst. "Metro" z dn. 21.04 i 26.04.2005 - MR)
Powstała Akademia Walki z Rakiem
Toruńska Fundacja Światło powołała Akademię Walki z Rakiem, która pomoże walczyć i wygrywać z chorobą nowotworową. Placówka zostanie otwarta 5 maja. Członkami Akademii będą chorzy i ich bliscy. Członkowie Akademii, którzy trafią tu sami lub skierowani przez lekarzy, otrzymają wsparcie psychologiczne, medyczne, duchowe. W trakcie spotkań i wieczorów dyskusyjnych zyskają wiedzę o chorobie, umiejętności radzenia sobie z rakiem, prawach pacjenta, w tym prawie do walki z bólem. Będą zajęcia z muzykoterapii i filmoterapii, spotkania z lekarzami, pielęgniarkami, pracownikami socjalnymi, seksuologiem, wizażystą, duchownym, dietetykiem. Członkowie Akademii, poddawani chemioterapii, mogą liczyć na wizytę rehabilitanta w domu i masaż przynoszący ulgę ciału. Pacjenci nie płacą, w grę wchodzą tylko dobrowolne datki. Akademia będzie działać w oparciu o profesjonalistów wolontariuszy.
(na podst.info.onet.pl z 22.04.05-BP)
Przeciw dyskryminacji osób niepełnosprawnych
Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej, Collegium Europaeum Gnesnense oraz Akademia Sztuk Pięknych włączyły się w obchody Europejskiego Dnia Protestu Przeciw Dyskryminacji Osób Niepełnosprawnych. W dniu 4 maja odbyła się debata "Czy osoby niepełnosprawne są w Polsce dyskryminowane?" oraz wystawa projektów sprzętu ułatwiającego codzienne życie osobie o niepełnej sprawności ruchowej. Spotkanie rozpoczęło się od wystąpień osób niepełnosprawnych, które na podstawie swoich doświadczeń przybliżyły słuchaczom problemy, z jakimi borykają się w codziennym życiu. Wystąpienia uzupełniły opisy przypadków dyskryminacji, jakie przed debatą zostały przesłane do gnieźnieńskiej Caritas. Wynikało z nich, że osoby niepełnosprawne muszą sobie radzić z co najmniej trzema rodzajami barier: architektonicznymi, które znajdują się w każdym polskim mieście, prawnymi, często uniemożliwiającymi zdobycie niezbędnych do rehabilitacji funduszy oraz mentalnymi, które sprawiają, że osoby niepełnosprawne czują się wyizolowane ze społeczeństwa. W panelu wzięli udział goście z różnych środowisk osób niepełnosprawnych oraz instytucje pomagające osobom chorym. Z ich wypowiedzi wynikało, że na postawione w temacie debaty pytanie można odpowiedzieć twierdząco: osoby niepełnosprawne wciąż są w Polsce dyskryminowane. Każdy dzień jest dla nich próbą własnych sił, ograniczają ich bariery architektoniczne, przez co nie mają dostępu do wielu miejsc, co często prowadzi do ograniczenia ich aktywności. W społeczeństwie czują się nieakceptowani, a gdy próbują upomnieć się o swoje prawa, ich postulaty trafiają na mur obojętności. Wiele skarg padło też pod adresem instytucji, które powinny zapewnić środki na edukację, rehabilitację i zakup podstawowych sprzętów umożliwiających codzienne funkcjonowanie chorym. Podstawą do wyciągnięcia takich wniosków były doświadczenia życiowe osób biorących udział w debacie. Jednakże nie cała dyskusja była przesiąknięta pesymizmem. Goście podkreślali, że na swojej drodze spotykają także osoby, które rozumieją ich problemy i potrafią im pomóc. Wszyscy prelegenci dzieli się również swoimi przeżyciami związanymi z chorobą i śmiercią Ojca Świętego Jana Pawła II, który był dla nich wzorem i przewodnikiem. Uczył, jak rozumieć swoje cierpienie i godnie je przeżywać. Uczestnicy debaty podkreślali, że nauczanie Ojca Świętego i świadectwo, jakie dał swoim życiem wciąż dodają niepełnosprawnym odwagi w walce o siebie. Po dyskusji uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego przedstawili przygotowaną przez siebie prezentację multimedialną opowiadającą o niepełnosprawnych. Młodzież wyraziła w ten sposób sprzeciw wobec nierównego ich traktowania oraz zrozumienie dla ich problemów. Ostatnią częścią obchodów była multimedialna prezentacja projektów sprzętu codziennego użytku oraz sprzętu rehabilitacyjnego przygotowana przez studentów Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Prototypy urządzeń zostały zaprezentowane także na wystawie. Były to m.in. nowoczesne zabawki rehabilitacyjne dla dzieci z zaburzeniami psychomotorycznymi oraz urządzenia ułatwiające funkcjonowanie osobom z niepełną sprawnością fizyczną. Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej oraz Teatr im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie 4 maja przygotowali też koncert poświęcony pamięci Ojca Świętego Jana Pawła II, który zakończył się zbiorowym odśpiewaniem pieśni oazowej "Barka. W uroczystościach wzięło udział około 200 osób. Kurier IdN1 był jednym z patronów medialnych gnieźnieńskiej imprezy.
Konkurs na bezpieczeństwo w sieci
W 19 krajach Europy, w tym także w Polsce, ogłoszono międzynarodowy konkurs na opowiadanie dotyczące bezpieczeństwa w internecie. Patronem akcji jest komisarz Unii Europejskiej ds. mediów i społeczeństwa informacyjnego Viviane Reding. Konkurs kierowany jest do dzieci i młodzieży w wieku 9-16 lat. Nadsyłane prace mogą mieć formę opowiadania z ilustracjami lub komiksu. Na zwycięzców czekają cenne nagrody, a autor najlepszej pracy wyjedzie na wielki finał do jednego z miast europejskich. Szczegółowe informacje na portalu Polska.pl (www.polska.pl).
Chcą pokazać, że istnieją
W dniu 5 maja w kilkunastu miastach w Polsce obchodzono Europejski Dzień Protestu Przeciw Dyskryminacji Osób Niepełnosprawnych. W Krakowie w pochodzie spod Pomnika Grunwaldzkiego na Rynek Główny wzięło udział kilkadziesiąt osób na wózkach inwalidzkich, chorzy na zanik mięśni, głuchoniemi i niewidomi oraz grupa młodzieży z upośledzeniem umysłowym. - Należymy do Wspólnoty Europejskiej, ale sytuacja niepełnosprawnych nie polepszyła się tak, jakbyśmy tego oczekiwali powiedział Stefan Chłopicki. współorganizator akcji z krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem. W miarę zbliżania się pochodu do Rynku Głównego przyłączało się do manifestantów coraz więcej osób. Inwalidom i ich bliskim towarzyszyli także muzycy z kapeli Małopolanie. Pod Sukiennicami odczytano apel. Niepełnosprawni skarżyli się w nim, że nadal traktowani są przez państwo przede wszystkim jako podopieczni pomocy społecznej, co nie sprzyja osiągnięciu celu - stania się osobami aktywnymi, niezależnymi i mogącymi korzystać z pełni praw obywatelskich. Nie ma poprawy w dostępie do edukacji i pracy. Pogorszył się dostęp do rehabilitacji. Co roku niepełnosprawni muszą udowadniać swoje nieuleczalne choroby, brakuje pieniędzy na usuwanie barier architektonicznych w urzędach i instytucjach publicznych. Krakowscy niepełnosprawni domagają się utworzenia ośrodka nauki jazdy dla inwalidów, zwiększenia środków na rehabilitację i indywidualne nauczanie. Chcieliby także, by krakowski samorząd, wzorem Warszawy, pomógł w powołaniu funkcji osobistego asystenta , czyli osoby, która zastępuje niepełnosprawnemu oczy, ręce czy nogi.
(Na podst.G.Wyborczej z 06.05.05 - BP)
UJ chce wdrożyć system pomocy niepełnosprawnym studentom
Uniwersytet Jagielloński rozpoczął testowanie projektu pilotażowego IDOL, mającego na celu uzupełnienie kwalifikacji studentów niepełnosprawnych i niewidomych m.in. w zakresie nowych technologii. Niewidomi studenci będą poznawać programy komputerowe, m.in. Excell, Adobe Photoshop, Internet Explorer. Dążymy do tego, żeby kształcić osoby konkurencyjne na rynku pracy; podatników, a nie klientów pomocy społecznej - mówi rektor-elekt UJ prof. Karol Musioł. UJ wydaje corocznie 100 tys. zł na programy dla niepełnosprawnych studentów, np. na lektorat angielskiego dla niewidzących czy komputery z programem głośnomówiącym. Ale to dopiero zalążek. Technologiczne koszty przedsięwzięcia są duże, wynoszą ok. 500 tys zł. rocznie, więc nie może się obyć bez pomocy rządu. Rząd musi przedstawić systemowe rozwiązanie problemu dostępu osób niepełnosprawnych do edukacji na poziomie wyższym - mówi prof. Musioł. - Pieniądze są, trzeba tylko odpowiednio przesunąć akcenty z dopłat do osób już pracujących, do edukacji. Za te pieniądze można by m.in. kupić drukarki brajlowskie (jedna kosztuje 25 tys. zł) lub urządzenia odczytujące druk dla niewidomych (17 tys. zł). Obecnie na Uniwersytecie Jagiellońskim studiuje około 250 osób niepełnosprawnych. Od pięciu lat nowi studenci niepełnosprawni mają prawo zdawać egzamin w formie alternatywnej, np. przy pomocy formularzy wydrukowanych większą czcionką lub brajlem, tłumacza języka migowego lub wyznaczonego asystenta.
(na podst.G.Krakowskiej z 04.05.05-BP)
Ukazujący się od pół wieku jedyny brajlowski dwutygodnik dla dzieci zniknie, bowiem MEN obniżyło dotację do jednej trzeciej potrzebnej kwoty. Polski Związek Niewidomych wydaje dwa pisma dla dzieci - "Promyczek" i "Światełko". Każde ma dwie wersje - z powiększonym drukiem dla niedowidzących oraz drukowane brajlem dla niewidomych. W tym roku zamiast 493 tys. zł dofinansowania Ministerstwo Edukacji da na nie tylko 155 tys. - Tyle zdążyliśmy już wydać. Jeśli nie znajdziemy pieniędzy, w maju wydamy ostatnie numery - alarmuje Ewa Fraszka-Groszkowska, redaktor naczelna. Wersja brajlowska wychodzi nieprzerwanie od 1952 roku i trafia do dziesięciu ośrodków w kraju. To jedyne w Polsce pismo dla niewidomych dzieci. Z wersji z powiększonym drukiem korzystają też dyslektycy i niepełnosprawni umysłowo. Miesięczny nakład to nieco ponad 2 tys. egzemplarzy. - W tym roku dysponujemy mniejszym budżetem, a nie mamy obowiązku wspierać tych pism. Wydawca powinien szukać sponsorów czy reklam - tłumaczy Mieczysław Grabianowski, rzecznik Ministerstwa Edukacji.
(na podst. Rzeczpospolita z 10.05.2005-WU)
Internetowe forum dla studentów powstało na stronach Eurodesk Polska (www.eurodesk.pl ). Ma się stać miejscem internetowych spotkań studentów z całej Europy. Na forum będzie można wymieniać informacje i doświadczenia na temat uczelni i studiów zagranicznych. Wpisującymi będą zarówno już studiujący, jak i osoby dopiero planujące wyjazd na studia. Forum ma dziesięć działów tematyczno-językowych.
W zrost zatrudnienia niepełnosprawnych?
Z danych pochodzących z Ewidencji Zatrudnionych Osób Niepełnosprawnych wynika, że w grudniu 2004 r. 6,6 tys. pracodawców (w tym 2,5 tys. z rynku chronionego) zatrudniało około 203,7 tys. osób niepełnosprawnych, a liczba takich pracowników w porównaniu z początkiem roku wzrosła o 11 tys. Wzrost ten odnotowano na otwartym rynku pracy. W zakładach pracy chronionej po wzroście w I połowie roku zatrudnienie osób niepełnosprawnych systematycznie malało, aby w grudniu osiągnąć taki sam poziom jak w styczniu. Zwiększyła się liczba pracowników ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, zmalała natomiast ze stopniem lekkim. Na otwartym rynku pracy zanotowano tendencję wzrostową w pierwszej połowie roku, potem niewielki spadek i wzrost w listopadzie i grudniu. Wizję bardzo dużego spadku zatrudnienia osób niepełnosprawnych udało się zażegnać dzięki temu, że zostało znowelizowane rozporządzenie z 18 maja 2004 r. dotyczące dopłat do wynagrodzeń. Wówczas, obok metody szczegółowego rozliczenia zaliczek otrzymanych z PFRON, na te dopłaty wprowadzono ryczałt, który wybrała zdecydowana większość pracodawców. Powodem wzrostu zatrudnienia na otwartym rynku pracy jest również m.in. to, że wiele firm rezygnuje ze statutu zakładu pracy chronionej, ale nie zwalnia osób niepełnosprawnych. Pracodawcy mają często zobowiązania wobec funduszu i muszą zatrudniać niepełnosprawnych jeszcze przez jakiś czas. Nie oznacza to jednak, że potem z tego zrezygnują. Dobrym znakiem jest też fakt, że mimo, iż maleje liczba ZPCh, nie zmniejsza się liczba niepełnosprawnych pracujących na rynku chronionym.
(na podst. Gazety Prawnej z 12.04.2005 r. - RSz)
Będą pracować, aby czuć się potrzebni
Ponad dwa miliony złotych ma kosztować budowa Zakładu Aktywizacji Zawodowej w Mikoszowie. Otworzy go działające w tej miejscowości Stowarzyszenie św. Celestyna.
Praca w tym zakładzie ma służyć społecznej rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Zakład powstanie w budynku zajmowanym kiedyś przez PGR. Jego przebudowa potrwa do jesieni, a niepełnosprawni mają rozpocząć pracę w grudniu. Na początek zostanie zatrudnionych trzydziestu niepełnosprawnych. Pomagać im będzie piętnastu opiekunów Niepełnosprawni mają zajmować się między innymi ogrodnictwem. Na polu zasadzono już trochę roślin. Gdy podrosną, pracownicy zakładu przesadzą je do doniczek i sprzedadzą. Druga branżą, w której sprawdzą się niepełnosprawni, ma być pamiątkarstwo. Będą produkować na przykład dekoracyjne koszyki czy obrazy malowane na szkle.
(Na podst. Słowa Polskiego z dnia 29.04.2005 r. - RSz)
Przywileje pogłębiają bezrobocie
W rejonie Głogowa funkcjonuje obecnie siedem firm zatrudniających inwalidów. Zdaniem dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy, niepełnosprawnym bezrobotnym trudniej jest znaleźć pracę ze względu na... przysługujące im przywileje. - Pracodawcy nie chcą pracowników, którzy mają prawo do o 10 dni dłuższego urlopu niż inni zatrudnieni, mają zapewniony krótszy dzień pracy i wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne. Nie jest dla nich wystarczającą zachętą fakt, że mogą dostać do 50 proc. dofinansowania składki na ubezpieczenie społeczne takiego pracownika, dofinansowanie do jego wynagrodzenia oraz ulgę w podatku. W głogowskim PUP zarejestrowanych jest 419 niepełnosprawnych, większość z nich to osoby z lekkim upośledzeniem. Dużo większa liczba inwalidów nie może skorzystać z oferowanych przez urząd pracy formy aktywizacji zawodowej, bo nie ma statusu bezrobotnego. Uzyskanie go uniemożliwia im posiadanie dochodu, np. renty. Obecnie osoby niepełnosprawne zatrudniane są niemal wyłącznie na stanowiskach niewymagających wielkich kwalifikacji - uważa członek głogowskiego koła Dolnośląskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu Norbet Penza. A co mają zrobić osoby po studiach? Myślę, że powinno się dać im szansę na pracę w administracji publicznej.
(Na podst. Gazety Lubuskiej z 9.05.2005 r. - R.Sz)
Niepełnosprawni wodniacy na start
Po niezbyt sprzyjającej i długiej zimie niepełnosprawni żeglarze rozpoczęli w ośrodku Almaturu w Giżycku zajęcia i treningi. Przewidziane są obozy, rejsy weekendowe, rodzinne i integracyjne. Żeglarze z Polskiego Związku Żeglarzy Niepełnosprawnych wraz z Mazurską Szkołą Żeglarstwa przygotowali projekt szkoleń, którymi w tym roku objęte są także dzieci. Zaplanowano cykl obozów i regat, którym w tym roku patronuje Pełnomocnik Rządu d.s. Osób Niepełnosprawnych - Leszek St. Zieliński. Powinny one wyłonić najzdolniejszych wodniaków, którzy będą zalążkiem silnej ekipy startującej za cztery lata w Chinach na Paraolimpiadzie. Pierwsze regaty o Puchar Żeglarzy Niepełnosprawnych zaplanowano na 13-15 maja. W dniach 28-29 maja odbędą się II Otwarte Regaty Niepełnosprawnych o Puchar Dyrektora PCPR Giżycko, zaś w dniach 20-24 czerwca XI Mistrzostwa Polskich Żeglarzy Niepełnosprawnych. W czerwcu (24-26) planowana jest duża ogólnopolska impreza integracyjna pod nazwą: "Festiwal Sportów Wodnych Osób Niepełnosprawnych"; jej celem jest pokazanie, że środowisko wodne jest łatwo dostępne dla osób niepełnosprawnych. Każda osoba niepełnosprawna będzie mogła spędzić dużo czasu na wodzie, na wybranym przez siebie sprzęcie pływającym. Dzieci niepełnosprawne będą trenować i mieć wspólnie zajęcia z rówieśnikami z Uczniowskich Klubów Sportowych.
(na podst. Biprofon z kwietnia 2005 - KKR)
Koszykarze na wózkach rzeszowskiego Startu po raz drugi z rzędu zostali mistrzami Polski. W decydujących meczach rzeszowianie w hali na Podpormiu pokonali Start Warszawa. Ciężka praca włożona na treningach przyniosła efekty. Zespół jest mieszanką rutyny z młodością i to jak na razie zdaje egzamin, czego potwierdzeniem są sukcesy, jakie osiągnął w ostatnich latach - podsumował występy swoich podopiecznych szkoleniowiec rzeszowian, Tomasz Czarnek. Rzeszowski Start od dwóch lat jest niepokonany w rozgrywkach o mistrzostwo Polski. Tytuł zdobyty w sobotę jest drugim z rzędu, a trzecim w czasie ostatnich czterech lat wywalczonym przez wychowanków Tomasza Czarnka.
(na podst. www.gazeta.pl/rzeszow z 01.05.05-WU)
Głęboki oddech na telefon
Na POCHP, czyli przewlekłe zapalenie oskrzeli i rozedmę płuc, w 2003 roku zmarło 14 tys. osób, rok później - już 16 tys. Szczególnie narażeni są nałogowi palacze. Stowarzyszenie "Oddech" stworzyło infolinię, pod którą można zapisać się na bezpłatne badania spirometryczne i otrzymać poradnik prof. Jana Zielińskiego "POCHP - pytania i odpowiedzi". Informacje pod nr tel. (022) 499 25 25 w poniedziałki i środy w godz. 9-12 i 15-18.
(na podst. "Metro" z dn. 20.04.2005 - MR)
Na początku lat siedemdziesiątych zeszłego stulecia, ekolodzy twierdzili, że wysokorozwinięte technologie wpłyną na obniżenie szkód spowodowanych wykorzystywaniem w przemyśle ropy naftowej, węgla, pestycydów i innych substancji. Jednakże po 35 latach to właśnie nowe technologie stały się kolejnym czynnikiem zanieczyszczającym środowisko. Tony wyrzucanych komputerów, monitorów i innych urządzeń elektronicznych są źródłem wielu związków chemicznych, zatruwających ludzi i ich środowisko. Działacze amerykańskiego ruchu "zielonych" twierdzą, że jednym z najpoważniejszych problemów ekologicznych USA w przyszłości będą odpady toksyczne z nieutylizowanych sprzętów elektronicznych. Często zdarza się, że po uszkodzeniu jednego elementu w jakimkolwiek urządzeniu, ludzie wolą je wyrzucić do kosza na śmieci, niż wymienić popsutą część. O to, że sprzęt nie jest poddawany utylizacji, "zieloni" obwiniają duże sieci dilerskie, które przy zakupie nowego urządzenia, nie proponują klientom oddania, za niewielką opłatą, starego do przetworzenia. W związku z tym rozpoczęli kampanię uświadamiającą o konieczności utylizacji przestarzałego sprzętu. Szczególną uwagę zwrócili na telefony komórkowe, które powodują szkody dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, do ich produkcji wykorzystuje się złoto i inne metale, które wydobywa się z wnętrza ziemi, co wg danych Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (ERA), powoduje toksyczne zatrucie okolicy. Po drugie, po ich zużyciu, telefony trafiają na śmietnisko i zatruwają wody gruntowe ołowiem i innymi metalami ciężkimi. Zdaniem przedstawicieli EPA, w rękach Amerykanów jest ponad 500 mln nie użytkowanych telefonów. Każdego roku przybywa ich kolejne 130 mln, co jest równoważne z 65 tys. ton odpadów toksycznych. Tylko 2% starych telefonów ponownie udostępnia się do sprzedaży lub poddaje utylizacji. "Zieloni" proszą o pobieranie z Internetu pokwitowania i bezpłatnie wysyłanie pocztą starych telefonów na adres organizacji zajmującej się ich przetwarzaniem. W tym roku działacze planują zebranie około jednego miliona telefonów komórkowych. W Polsce problem ten z roku na rok jest też coraz większy. Jednakże rodzimi użytkownicy, pomimo tego, że coraz częściej wymieniają swoje aparaty na nowe, rzadko kiedy wyrzucają zużyte. Stare komórki zazwyczaj są ponownie sprzedawane, lub też przekazywane młodszym, lub odwrotnie, starszym członkom rodziny.
(na podst. Dr.Web z 26.04.2005 r. - RSz)
Naprawa organów wewnątrz ciała
Nową technikę naprawy chorych organów wewnątrz ciała opracowali naukowcy z australijskiego uniwersytetu w Queensland. Polega ona na tym, że z komórek pobranych z rdzenia kręgowego powstają tkanki uzupełniające uszkodzone nerki, serce, żyły i tętnice. Kierująca zespołem naukowców Julia Campbell wyjaśnia, że nie chodzi o odtwarzanie całych organów, nerek, mózgu czy serca, ale jest to trochę tak, jak w przypadku wprowadzenia ziarenka piasku do muszli perłopława; powstaje wokół niego otoczka z komórek, tworzy się z niej perła. W przypadku australijskiego eksperymentu narasta "perła" w postaci tkanki regenerującej dany organ. Nowa technika wykorzystuje naturalną reakcję organizmu na obecność obcego ciała. Rezultatem tej reakcji jest początkowo stan zapalny, który obejmuje obce komórki z rdzenia kręgowego, po pewnym czasie zostają one otoczone nową tkanką odpowiedniej grubości. Australijscy naukowcy stworzyli już w ten sposób tkanki w ciele szczurów i psów, wykorzystując je następnie do regeneracji chorych tkanek; technika ta zapobiega odrzuceniu przez organizm nowej tkanki, gdyż jest ona "własna", czyli pobrana z ciała chorego. Praktycznie nie istnieje niebezpieczeństwo infekcji - groźne w przypadku korzystania z tkanki obcej. Australijscy naukowcy ustalili, że czas trwania takiej regeneracji jest zaskakująco krótki, nie przekracza trzech tygodni. Z fizjologicznego punktu widzenia nie ma powodu, aby wątpić, że w przypadku ludzi, oraz ssaków w ogóle, będzie podobnie. Nowa technika stwarza nadzieje na odnawianie zniszczonych naczyń krwionośnych, zwężonych w wyniku miażdżycy, a także stworzy szansę osobom ze zniszczonymi nerkami, wymagającymi dializy - odnawiane mogą być nie tylko same nerki, ale także żyły kłute i uszkadzane codziennie w czasie tego zabiegu.
(na podst. Rzeczpospolitej z 22.04.05-BP)
Pionierski projekt internetowego dziennika ciśnieniowego stworzył młody pracownik Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi - Marcin Zawisza. Jest to specjalna strona internetowa, na której każdy pacjent może wpisywać swoje wyniki. Z każdego miejsca na świecie może je przesłać swojemu lekarzowi i poprosić o konsultację. Dziennik ciśnieniowy można znaleźć pod adresem: www.lodzkie.pl/lodzkie/dziennikc/index.php.
Córka Muhammada Alego o chorobie ojca
Ali jest uważany za jednego z najwybitniejszych sportowców świata. W 1960 roku zdobył złoty medal olimpijski w boksie, (zwyciężył naszego znakomitego boksera - Zbigniewa Pietrzykowskiego), a w latach 60. i 70. trzykrotnie sięgał po pas mistrza świata wagi ciężkiej. Po zdobyciu pierwszego tytułu, Cassius Marcellus Clay wstąpił do organizacji "Naród Islamu" i zmienił swoje nazwisko na Muhammad Ali. Jego córka przyjechała do Polski by promować swoją książkę o chorobie Parkinsona. "Nie upadniesz, bo trzymam Cię za rękę. Choroba Parkinsona - Przewodnik dla dzieci" w prosty sposób, z pomocą ilustracji wyjaśnia objawy choroby. Rashida Ali powiedziała, że na początku jej ojciec miał tylko niektóre elementy choroby Parkinsona. Dlatego też mógł sporo podróżować i prowadzić aktywne życie. W Atlancie w 1996 r. Ali zapalał znicz olimpijski. Jego wysiłek, który oglądały miliardy ludzi w świecie, stał się inspiracją do walki ze swą słabością dla wielu niepełnosprawnych ludzi na całym świecie.
(na podst Gazeta.pl z dn. 12.04.2005 - MR)
"Wolność oddechu"
"Wolność oddechu" to akcja edukacyjna dotycząca rozpoznawania objawów astmy u dzieci. Patronuje mu Polskie Towarzystwo Alergologiczne i Główny Inspektorat Sanitarny. Zdaniem ekspertów na astmę oskrzelowa choruje o 50 proc. dzieci więcej niż przed dziesięcioma laty. W 80 proc. przypadków ma ona podłoże alergiczne. W ramach akcji prowadzone są pogadanki z rodzicami w szkołach, badaniami objęto dzieci w wieku 7-9 lat. Informacje o chorobie, leczeniu i zapobieganiu oraz o terminach spotkań na stronie: www.wolnoscoddechu.pl.
(na podst. "Przyjaciółki" nr 13/2005 - MR)
Odkryto "geny nowotworowej śmierci"
Naukowcy z San Diego odkryli grupę 11 genów, na podstawie których można rozpoznać pacjentów najbardziej narażonych na śmierć z powodu nowotworu. Geny "nowotworowej śmierci" są związane z procesami namnażania komórek i odnawiania komórek macierzystych oraz 11 różnych typów komórek nowotworowych. Ich obecność powinna być sygnałem ostrzegawczym dla lekarzy, którzy mogą kierować swoich pacjentów na bardziej agresywną terapię lub eksperymentalne metody leczenia klinicznego. Zdaniem ekspertów, osoby, u których występuje grupa genów nowotworowej śmierci, są bardziej narażone na złośliwe i trudne w zwalczeniu odmiany nowotworów oraz przerzuty.
(na podst.info.onet.pl z 25.04.05-BP)
Pierwsza terapia genowa choroby Alzheimera
Kierowany przez profesora Marka Tuszyńskiego z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zespół przedstawił w najnowszym wydaniu pisma "Nature Medicine" wyniki ponad 16 lat pracy, która miała tylko jeden cel - powstrzymać rozwój alzheimera. W te miejsca mózgu, gdzie znajdują się ośrodki odpowiedzialne za sprawność umysłową i gdzie - jak podejrzewano alzheimer szerzy największe spustoszenie, pacjentom wszczepiono implanty zawierające zmienione komórki. Efekty terapii przerosły oczekiwania badaczy: charakterystyczne dla postępującego alzheimera obniżanie się sprawności intelektualnej uległo aż dwukrotnemu spowolnieniu.
(Na podst.info.onet.pl z 26.04.05-BP)
Dostęp radiowy do Internetu
Crowley Data Poland uruchomił w maju sieć dostępu radiowego w Łodzi. To pierwszy etap procesu poszerzania przez tę firmę zasięgu sieci zaplanowany na trzy lata. W przyszłości chce uruchomić 10 nowych lokalizacji dostępu radiowego m. in. w Białymstoku, Bydgoszczy, Kielcach, Lublinie, Szczecinie i Rzeszowie. CDP chce oferować nie tylko dostęp do Internetu, ale i usługi głosowe oraz transmisję danych.
Polskie numery w Skype
Polscy użytkownicy SkypeIn, najpopularniejszego na świecie programu umożliwiającego rozmowy telefoniczne z użyciem sieci internetowej, mogą zamawiać własne numery telefonu. Na razie dostępne są numery z warszawskiej strefy numeracyjnej.
Orange zamiast Idei
Orange to globalna marka telefonii komórkowej w grupie France Telecom. Zarząd Centertelu po uzyskaniu zgody udziałowców spółki podpisał z Orange Brand Services Ltd. umowę i nabył prawa do wprowadzenia w Polsce marki Orange. Potrwa to od sześciu miesięcy do roku; marka Idea będzie stopniowo wycofywana. Za korzystanie z marki polski operator będzie co roku oddawał Francuzom 1,6 proc. przychodów. Liczba abonentów Centertela, operatora sieci Idea, wzrosła na koniec I kwartału 2005 r. do 8,021 mln osób z 7,44 mln na koniec 2004 r.
Tele2 bez opłaty TPSA?
Operator telekomunikacyjny Tele2 domaga się od UOKiK ukarania TPSA łączną karą 200 mln zł. Tele2 twierdzi, ze Telekomunikacja Polska łamie prawo, łącząc rozmowy lokalne swoich abonentów, którzy w ramach preselekcji wybrali wcześniej Tele2.
Microsoft wspomaga potrzebujących
Microsoft zaoferował pomoc organizacjom Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC/RCS). Odpowiednie porozumienie zostało uroczyście podpisane w głównej siedzibie IFRC/RCS w Genewie. Na jego mocy Microsoft udostępni darmowe licencje na programy, szkolenia dla przyszłych użytkowników oraz długoterminowe wsparcie techniczne. Międzynarodowy Czerwony Krzyż i Czerwony Półksiężyc jest organizacją działającą na terenie 181 krajów. Pomaga bez względu na kolor skóry, przynależność religijna czy polityczną. Porozumienie z Microsoftem będzie dotyczyć jednostek IFRC/RCS, które działają w krajach rozwijających się. Dla nich najbardziej istotna w odebranej pomocy jest "siła komunikacji i infrastruktury IT, która jest istotna dla szybkiej, skoordynowanej czasowo i efektywnej interwencji w czasie ratowania ludzkiego życia" - powiedział Markku Niskala - sekretarz generalny organizacji. Osobiście Bill Gates wraz ze swoją małżonka Mellindą przekazali do tej pory 750 mln USD na pomoc dzieciom w krajach trzeciego świata.
(na podst. Dziennika Internautów z 23.04.2005 r. - RSz
Haker, co sam sobie dysk skasował
Drobna sprzeczka na ircowym czacie skończyła się z prędkością światła, kiedy samozwańczy "haker" dał się oszukać moderatorowi i... skasował własny dysk. 26-letni Niemiec twierdził na jednym z kanałów IRCa, że jest najlepszym hackerem w swoim mieście. Ponieważ "wyleciał" kilka razy z kanału #stopHipHop, zagroził zhackowaniem komputera moderatora. Nie zastanawiając się długo zażądał, by moderator #stopHipHop ujawnił mu swój adres IP i kazał przygotować mu się do tego, że zostanie zaatakowany. Moderator zbytnio się groźbami nie przejął i przesłał "hakerowi" kilka cyferek. Napastnik wkrótce przypuścił na podany adres zmasowany atak różnego typu narzędziami hakerskimi, relacjonuje opiekun #stopHipHop. Po pewnym czasie "haker" ogłosił z satysfakcją: "Widzę jak twój dysk E znika, D jest już kasowany w 45 procentach!" cieszył się i nagle... zniknął. Ciekawe kiedy zauważył, że skasował własny dysk. :)
(Źródło: Dziennik Internautów z 29.04.2005 r. - RSz)
180 milionów zassanych SP2
Ponad 180 milionów użytkowników komputerów na świecie ściągnęło Service Pack 2 dla Windows XP, poinformował w środę Microsoft. Przy okazji, dowiedzieliśmy się, że koncern cały czas pracuje nad poprawą bezpieczeństwa tych, którzy korzystają z innych systemów firmy niż WinXP. Nick McGrath, główny strateg MS zaprzeczył zarzutom, że firma dba tylko o użytkowników XP, a reszta skazana jest na zapomnienie, gdy idzie o bezpieczeństwo.
Według przedstawiciela koncernu bezpieczeństwo opiera się na właściwych procedurach i praktyce. Dodał, że na stronie Microsoftu można znaleźć cały dział poświecony temu zagadnieniu - od raportów poprzez filmy edukacyjne. Coraz częściej firmy decydują się na automatyczne aktualizacje oprogramowania przez sieć. I do tych głównie MS chce trafić, zapewnił McGrath. Dodał również, że zakończono już proces konsolidacji różnych mechanizmów naprawiania programów. Wszystko to, wraz z gruntownymi testami wykonywanymi przed publikacją łat, ma dać firmom większe zaufanie do procesu "łatania".
Użytkownicy poczty elektronicznej sami prowokują rozwój przemysłu spamerskiego - do takich wniosków doszli specjaliści ds. bezpieczeństwa IT. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Mirapoint, firmę zajmującą się bezpieczeństwem sieciowym oraz Radicati Group, firmę zajmującą się badaniem rynku, ponad jedna trzecia użytkowników skorzystała z odnośników przesłanych w spamie. Dodatkowo, co dziesiąty użytkownik, chociaż raz, zakupił produkt reklamowany w "niechcianej" poczcie elektronicznej.
Kliknięcie na link w wiadomości pocztowej, może spowodować przedostanie się na komputer programu zbierającego dane, zawirusowanie systemu lub też wskazanie spamerom, że adres e-mail użytkownika jest nadal aktualny. Fakt, iż 10 proc. odbiorców spamu, zakupiło reklamowane w ten sposób produkty, świadczy o efektywności tego typu uciążliwej reklamy. Obserwuje się również wzrost liczby spamu o charakterze erotycznym. Wg danych firmy Clearswift, w ostatnim czasie, ogólna ilość przesyłek spamerskich, pochodzących ze stron pornograficznych wzrosła o 180 proc. Firma Sophos, zajmująca się bezpieczeństwem sieciowym, opublikowała raport wskazujący na dwanaście krajów świata, z których pochodzi najwięcej spamu. Tym razem w czołówce światowych spamerów, na 12 miejscu, znalazła się także Polska. Z naszych komputerów wysłanych zostało 1,20 proc. spamu. Udział Stanów Zjednoczonych, które produkują ponad 35 proc. światowego spamu, spadł o 12 proc. w ciągu ostatnich kilku miesięcy. USA zawdzięcza to przede wszystkim dostawcom Internetu, którzy przykładają większą wagę do zabezpieczania swoich sieci, by te nie stawały się narzędziem spamerów. Jak ocenia firma Sophos 50 proc. całego spamu na świecie pochodzi już z komputerów zombie, czyli rozsianych po świecie prywatnych i firmowych pecetów opanowanych przez hakerów i twórców wirusów. W związku z tym faktyczne określenie kraju, z którego pochodzi najwięcej spamu, jest bardzo trudne.
(Inf. wł. oraz na podst. Dziennika internautów" z 13.04.2005 r. -RSz)
Linux tylko na Windows?
Chcesz przekonać się jaki jest Linux, ale nie chcesz ryzykować instalacji? Teraz możesz to zrobić on-line, o ile na komputerze zainstalowany masz system... Windows. Żeby zobaczyć "próbkę" Linuksa należy odwiedzić serwis "Open Source Stuttgart Region". Podstronę z prezentacją przygotowano w dwóch językach - niemieckim i angielskim. Należy kliknąć na odsyłacz obrazkowy "Test Linux Desktop Now!". Na następnej podstronie znajduje się instrukcja postępowania i podobny odsyłacz "START Linux". Należy wybrać go prawym przyciskiem, co spowodujesz uruchomienie pliku "Democenter - english.exe". W nowym oknie przeglądarki, ukaże się środowisko graficzne KDE. W ramach prezentacji można oglądać interfejs programów będących hitami na rynku Open Source np. przeglądarki Firefox, programu do obróbki grafiki GIMP, pakietu biurowego Open Office i kilku innych. Plik uruchomi się jedynie na komputerach z systemem Windows.
(Źródło: Dziennik Internautów z 10.05.2005 r. - RSz)
Rośnie zagrożenie ze strony cyberprzestępców
Po sieci krażą cybermafie - wynika z najnowszego raportu firmy McAfee, jednego z największych na świecie producentów systemów zapobiegających włamaniom do sieci. Według niej w 2004 r. co miesiąc odnotowywano w Europie 1,5 tys. incydentów związanych z bezpieczeństwem w sieci - pięciokrotnie więcej niż w 2002 r. Na co narażony jest nasz komputer? M.in. na bardzo popularny phishing, czyli podszywanie się pod strony firm, najczęściej banków, i wyłudzanie numerów kart kredytowych. Według Anti-Phishing Working Group, organizacji walczącej z kradzieżą tożsamości, w samym tylko marcu 2005 r. odkryto ponad 2,8 tys. takich fałszywych stron. Coraz częściej też cyberrabusie zdalnie przejmują kontrolę nad pecetami. Mogą z nimi zrobić niemal wszystko: służą im do rozsyłania spamu, przechowywania danych (np. nielegalnych kopii filmów), wykorzystania mocy obliczeniowej do łamania haseł czy tzw. ataków DoS (Denial of Service) - blokowania witryn internetowych. Natomiast w przyszłości - według ekspertów McAfee - szybko rozwijać się będą wirusy na urządzenia mobilne, zwłaszcza tzw. smartphony, czyli inteligentne telefony komórkowe. Przybędzie też przestępstw związanych z atakami na sieci wi-fi, które oferują bezprzewodowy dostęp do Internetu. Dziś są one bardzo słabo zabezpieczone. Zdaniem przedstawiciela firmy McAfee w Polsce świadomość zagrożeń związanych z Internetem jest wciąż bardzo niska. Przytacza on przykład jednego z banków, w którym zginęły numery kart kredytowych, a do klientów przyszły rachunki w funtach brytyjskich. Jego zdaniem było oczywiste, że dane padły łupem cyberprzestępców. Jednak władze banku z góry wykluczyły możliwość włamania drogą internetową, twierdząc, że dane musiał fizycznie wynieść jeden z pracowników. Duże instytucje często bagatelizują takie zagrożenia i nie dbają o szybkie łatanie dziur w oprogramowaniu. Zmienił się także sposób działania komputerowych włamywaczy. Według raportu "McAfee Virtual Criminology" haker, który w pojedynkę atakuje z domu komputery, to już przeszłość. Dziś jego miejsce zajmują zorganizowane cybermafie, które atakują, korzystając z tzw. botnetów, sieci złożonych nawet z 30 tys. komputerów, nad którymi bez wiedzy użytkownika przejęto kontrolę. Wykorzystują je potem do wymuszania haraczu, grożąc właścicielom firm zablokowaniem witryny internetowej - niedawno taki los spotkał m.in. internetowych bukmacherów przed turniejem tenisowym w Wimbledonie. Powstał już nawet czarny rynek usług informatycznych: hakerzy za tysiące dolarów miesięcznie oferują swoje usługi. Coraz częściej też wirtualne przestępstwa popełniają... dzieci. Stają się one narzędziami w rękach cybergangów, podobnie jak młodociani dilerzy na usługach potężnych handlarzy narkotyków.
(na podst .Gazety Wyborczej z .09.05.2005-RS)
Niezły egoista
Japońska firma RWC wkrótce rozpocznie sprzedaż słuchawek Egoiste, zawierających odtwarzacz plików muzycznych (mp3, mwa). Urządzenie waży 192 g, ma 256 MB pamięci oraz łącze USB, za pomocą którego podłącza się je do komputera, by załadować nową porcję muzyki lub wykorzystywać jako uniwersalne słuchawki. Ma też kabel z mikrofonem, co ułatwia prowadzenie rozmów za pomocą Internetu. Przyciski do obsługi umieszczono na zewnątrz prawej słuchawki. Spodziewana cena ok. 400 zł.
(na podst. "Polityka" nr 15/2005 - MR)
Firma Logitech, która wyprodukowała pierwszą mysz bezprzewodową (w 1984 r.) i optyczną (w 2001 r.), teraz wypuściła mysz laserową. MX 1000 Laser Cordless Mouse jest dwudziestokrotnie czulsza od myszki z czerwoną diodą i działa praktycznie na każdym podłożu. Nowa mysz ma wbudowany wskaźnik naładowania akumulatora. Bezprzewodowy nadajnik i odbiornik służy jednocześnie jako ładowarka, co sprawia, że nie wymaga ona żadnej obsługi. Naładowanie myszy trwa 3-4 godziny i wystarcza na trzy tygodnie. Cena ok. 330 zł.
Do tego numeru Kuriera IdN1 informacje dostarczyli: Teresa Balcerzak - TB, Krystyna Karwicka-Rychlewicz - KKR, Leszek Konopa - LK, Magda Kowalska- MK, Bogusława Pielka - BP, Małgorzata Rupar - MR, Remigiusz Sawicki - RS, Roman Szuszkiewicz - RSZ, Wojtek Urban - WU.