Source: http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?f=147&t=13226
Timestamp: 2020-07-09 01:13:00+00:00
Document Index: 5438690

Matched Legal Cases: ['art 409', 'art. 409', 'art. 300', 'art. 409', 'art. 410', 'art. 300', 'art. 18']

wyższa pensja ... - CU, CD i inne zapalne choroby jelit
wyższa pensja ...
Post autor: kasinp » 27 wrz 2012, 17:35
Pracownik otrzymuje pensje za pracę w zmiennej wysokości w zależności od wysokości premii ilości przepracowanych godzin itd.
W miesiącu wrześniu zorientował się że otrzymał wynagrodzenie za pracę w zawyżonej wysokości i zgłosił do pracodawcy ten fakt.
Pracodawca sprawdził wysokość przelewu i składniki wynagrodzenia i faktycznie okazało się ze pensja została źle naliczona , ale dodatkowo wyszło iż źle naliczono również pensję za miesiąc lipiec i sierpień , czego pracownik nie zauważył gdyż nie była to kwota tak wielka jak we wrześniu . Pracownik oczywiście robi zwrot nadpłaty wynagrodzenia za miesiąc wrzesień , ale co z nadpłatami za poprzednie miesiące skoro pieniądze już wydał i nie ma środków na ich zwrot , ponadto nie wydał tych pieniędzy w złej wierze , po prostu mając tzw."ruchome" wynagrodzenie nie zauważył ze dostał więcej. Proszę o odpowiedz co w takiej sytuacji.
Re: wyższa pensja ...
Post autor: kasinp » 27 wrz 2012, 17:51
To chyba nie tak , Pracownik ma z pracodawcą umowę o pracę z wysokościa wynagrodzenia i takie wynagrodzenie mu się należy , jakie ma w umowie , + premie + wyn . za nadgodziny. I tu jest problem bo kwote znacznie wyższą zauważysz a jesli jest przelane wynagrodzenie z różnicą niezauważalna nie zglosisz i wydasz to co potem?? można nie oddać czy trzeba , jak sie ma do tego art 409 kc i czy w ogole ma tu zastosowanie
Post autor: zaranin » 27 wrz 2012, 18:53
Miałem podobną sytuację całkiem niedawno. Mój były pracodawca zwrócił się z pismem o zwrot nieco ponad 100zł. Chodziło o błędnie przyjętą możliwość zwolnienia pieniędzy ze składki ZUS, co później musiał jakoś odkręcić. Po obszernej kwerendzie w internecie zignorowałem pismo. Inaczej było niestety z obecnymi pracownikami (kwestia dotyczyła wszystkich pracowników). Po prostu dostali oni pisma zawiadamiające o potrąceniu z pensji. Pisma te kompletnie pozbawione podstaw prawnych nie spotkały się z większymi protestami.
Reasumując - stan prawny jest taki, że nie musisz oddawać, a faktyczny zależy od ogólnych uwarunkowań, których pewnie nie trzeba Ci tłumaczyć.
Nadpłacone wynagrodzenie pracownika- wyjaśnienia PIP
http://blog.ifirma.pl/2011/06/nadplacon ... ienia-pip/
Post autor: kasinp » 27 wrz 2012, 20:59
zaranin, i o takowa odpowiedź mi chodzilo , natomiast w sprawie o której pisałam powyżej , pracownik ten nie chce "przywłaszczyć sobie " tych pieniędzy , tylko nie chce tez podpisac pracodawcy zgody na potrącenie tej kwoty w nastepnym wynagrodzeniu , chce prosic o rozłożenie tej kwoty na dogodne spłaty ratalne , gdyż nie było to z jego winy , de facto sam zglosil nieprawidlowośc pracodawcy , jednorazowe natomiast potracenie takiej kwoty nie pozwoli na normalne przeżycie kolejnego miesiąca , bo jednak jak sie zlozy nadplaty z dwóch miesiecy to juz sie robi kwota wysokosci prawie 1/3 pensji
Post autor: zaranin » 28 wrz 2012, 00:44
U mnie było nieco inaczej. Uniwersytet Zielonogórski, na którym pracowałem, w celu zaoszczędzenia kasy tak zinterpretował prawo, że nie odprowadził składek ZUS od świadczeń świątecznych. Po ponad dwóch latach sąd orzekł, że UZ nie miał do tego prawa i kazał pracodawcy zapłacić składki ZUS z odsetkami. Wtedy pracodawca rozesłał pisma byłym pracownikom z żądaniem zwrotu pieniędzy, a obecnym - informację o potrąceniach w trzech miesięcznych ratach z przyszłego wynagrodzenia. Dowiadywałem się w Państwowej Inspekcji Pracy i wiem, że takie działanie było bezprawne. O ile mi wiadomo obecnym pracownikom pieniądze potrącono. Podejrzewam, że większość siedziała cicho, nie chcąc się narażać.
W przypadku, o którym piszesz pracodawca powinien się cieszyć, że ma uczciwego pracownika i rozłożyć mu należność na dogodne raty.
Post autor: kasinp » 28 wrz 2012, 17:51
Nie wiem czy sie cieszy czy nie , ale różnica z pensji wrześniowej wróciła do pracodawcy , natomiast nadwyżka za poprzednie miesiące tytułem ugody została rozłożona na trzy raty październik, listopad, grudzień . Chociaż moim zdaniem w kosztach tych powinna partycypować osoba która popełniła błąd , gdyż dostać przez trzy kolejne miesiące niższą pensję , szczególnie ze nadejdą Święta Bożego Narodzenia , tylko dlatego że ktoś żle naliczył premie ? Żart!
Post autor: zaranin » 28 wrz 2012, 21:19
Należy jednak pamiętać, że zdrowy rozsądek nie zawsze idzie w parze z literą prawa. Takie życie...
Post autor: Anne » 28 wrz 2012, 21:29
Musi zwrócić, bo został bezpodstawnie wzbogacony. Sprawa jest jasna. Pracownika nie zwalnia się od myślenia (naliczenia wysokości wynagrodzenia). Osoba, która źle naliczyła może ponieść odpowiedzialność służbową w tym przypadku.
Post autor: zaranin » 28 wrz 2012, 22:21
Moim zdaniem jednak nie musi. Sprawa z pewnością nie jest w 100% jasna. W razie sporu kwestię ostatecznie rozstrzygnie sąd. Inną sprawą jest, czy warto się upierać i przy okazji zadrzeć z pracodawcą.
Zaznaczam jednocześnie, że na miejscu pracownika oddałbym pieniądze, choćby w celu zachowania dobrych stosunków z pracodawcą.
Jeżeli pracodawca wypłaci pracownikowi przez pomyłkę wyższą pensję, wówczas będzie on zobowiązany do zwrotu nienależnie otrzymanej części. Obowiązek ten nie istnieje jednak, jeśli pracownik nie wiedział, że wypłacone w określonej wysokości wynagrodzenie mu się nie należy, i wydał już otrzymane pieniądze.
Do zwrotu nienależnie pobranego przez pracownika świadczenia stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Przepis ten ma odpowiednie zastosowania także i do stosunków z zakresu prawa pracy. Wynika to z odesłania zawartego w art. 300 k.p.
Bez zwrotu nadpłaty
W razie zużycia lub utraty przez pracownika nienależnie otrzymanego świadczenia obowiązek jego wydania lub zwrotu wygasa. Jeśli więc pracownik wydał nienależnie mu wypłacone wynagrodzenie np. na konieczne opłaty, opał lub żywność, wówczas nie będzie musiał go zwracać, chyba że wydając pieniądze, powinien był liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu.
Sąd Najwyższy w wyroku z 9 stycznia 2007 r. (II PK 138/06, OSNP 2008/3-4/38) stwierdził, że pracownik ma prawo uważać, że świadczenie wypłacane przez pracodawcę posługującego się wyspecjalizowanymi służbami jest spełniane zasadnie i zgodnie z prawem, a więc jego obowiązek liczenia się ze zwrotem świadczenia ogranicza się zasadniczo do sytuacji, w których ma świadomość otrzymania nienależnego świadczenia (art. 409 k.c. w związku z art. 410 par. 1 k.c. i w związku z art. 300 k.p.).
Zatem ciężar dowodu faktów, na podstawie których twierdzi się, iż pracownik powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu korzyści, obciąża pracodawcę żądającego zwrotu. Tak stwierdzał Sąd Najwyższy w wyroku z 27 maja 1999 r. (I PKN 78/99, OSNP 2000/18/682).
Obowiązek zwrotu korzyści przez pracownika mógłby powstać tylko wtedy, gdyby można mu było przypisać złą wiarę w pobraniu nienależnego mu wynagrodzenia lub innego świadczenia wynikającego ze stosunku pracy. Analogicznie wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 7 sierpnia 2001 r. (I PKN 408/00, OSNP 2003/13/305). Można zatem uznać, że stanowisko orzecznictwa sądowego jest już w tym zakresie ugruntowane.
Jeśli pracodawca nie udowodni, iż pracownik miał świadomość uzyskania nienależnych świadczeń, a pracownik wydał już otrzymane bezpodstawnie pieniądze, wówczas nie będzie on zobowiązany do ich zwrotu. Oznacza to, że w praktyce pracodawca ma niewielkie szanse na odzyskanie od pracownika nienależnie wypłaconych mu kwot. Trudne może być bowiem wykazanie, że pracownik miał świadomość, że wypłacone świadczenie jest mu nienależne. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy pracownik miał zmienne wynagrodzenie np. zależne od ilości wykonanej pracy (wynagrodzenie akordowe) lub ilości godzin pracy (wynagrodzenie określone stawką godzinową), ewentualnie gdy w skład jego wynagrodzenia wchodziły zmienne premie.
Większe szanse na odzyskanie nienależnie wypłaconych pieniędzy ma pracodawca, który wypłaca pracownikom stałe miesięczne wynagrodzenie. W tym bowiem przypadku pracownik po otrzymaniu wyższego wynagrodzenia niż zwykle powinien mieć świadomość tego, że jest ono nienależne, chyba że świadczenie to miało charakter nagrody lub premii uznaniowej. Pracodawca może bowiem w każdym przypadku przyznać pracownikowi dodatkowe świadczenie. Zwracał na to uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 20 czerwca 2001 r. (I PKN 511/00 OSNP 2003/9/218), stwierdzając, że przypisanie pracownikowi powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu nienależnie pobranego wynagrodzenia za pracę musi uwzględniać, że zgodnie z art. 18 k.p. pracodawca może indywidualnym aktem przyznać pracownikowi wynagrodzenie w rozmiarze większym niż wynikający z obowiązujących przepisów płacowych.
W razie wypłaty pracownikowi przez pracodawcę wyższej kwoty wynagrodzenia należy wykazać, że wiedział on, iż pobiera świadczenie nienależne, a w każdym razie, że nie było jakichkolwiek podstaw faktycznych lub prawnych do tego, aby pracodawca przyznał pracownikowi wynagrodzenie w rozmiarze wyższym niż wynikające z obowiązujących przepisów płacowych.
Przy ocenie stanu świadomości pracownika dotyczącej tego, czy otrzymane świadczenie jest mu należne, istotne znaczenie mają też takie okoliczności, jak poziom wykształcenia pracownika, jego doświadczenie zawodowe czy zajmowane przez niego stanowisko. Więcej bowiem można wymagać od pracownika posiadającego wyższe wykształcenie, mającego długi staż pracy i zajmującego kierownicze stanowisko niż od młodego, szeregowego pracownika, nieposiadającego wyższego wykształcenia.
http://www.dygas.com.pl/artykuly/Prawo- ... agrodzenie
Post autor: Gottii » 30 wrz 2012, 11:08
Pracownik nie musi / nie ma takiego obowiązku zwracania nadpłaconej pensji. Pracodawca nie ma prawa samowolnego potrącenia z wynagrodzenia jakichkolwiek kwot bez zgody pracownika chyba że są to zajęcia komornicze alimentacyjne lub zaliczki udzielone pracownikowi.
Co innego jest chcieć być dalej zatrudnionym i mieć dobre zdanie u pracodawcy a nie oddać kasy:)
W/g mnie można poprosić pracodawce o wyliczenie kwoty nadpłaty i napisać oświadczenie o zezwoleniu na potrącanie z wynagrodzenia do całkowitej spłaty np po 50 zł. Ja bym tak zrobił.
Post autor: Gottii » 01 paź 2012, 08:10
zgadzam się z przedmówcą, co innego błąd systemu i np. błąd z wyliczenia urlopowego chorobowego itp, ale to już inna bajka :0