Source: http://ww1.dreamland.net.pl/bpsk/archiwa/441
Timestamp: 2017-12-12 12:10:24+00:00
Document Index: 27892838

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 17', 'art. 19', 'art. 17', 'art. 17', 'art. 5']

SK 2006/1/I [Blue v. Supereksfakty] | BPSK
SK 2006/1/I [Blue v. Supereksfakty]
Opublikowano 11.03.2006 | przez maarcin
BPSK Nr WYROK
Przewodniczący: Prezes SK książę Edward Krieg;
rozpoznawszy w dniach 9 stycznia – 11 marca 2006 roku;
sprawę:
SK 2006/1/I [Blue v. Supereksfakty];
Nebuli Blue;
Supereksfaktom;
zaniechanie publicznego szantażu i przeprosiny;
Pełen zapis przewodu sądowego jest dostępny w Pałacu Sprawiedliwości – Sali Rozpraw II (http://dreamland.l.pl/sk/sk/forum.php?page=&cmd=show&id=109).
Pozwem z dnia 7 stycznia 2006 roku powód zarzucił pozwanemu, że na łamach gazety „Supereksfakty” dopuścił się szantażu wobec jego osoby, co uznał za działanie sprzeczne z art. 5 Konstytucji Królestwa, i zażądał przeprosin oraz zaniechania publikacji. Działając poprzez swojego pełnomocnika pozwany nie uznał powództwa.
Pełnomocnik pozwanego w odpowiedzi na pozew powołał się na art. 17 ust. 1 Konstytucji, dający każdemu prawo do wolności myśli, wiary i sumienia, twierdząc, że prawo to nie podlega ograniczeniom. Stwierdził również, że „Pan Nebula Blue łamie wolność słowa”.
W związku ze zmianą imienia i nazwiska pozwanego z Nebula Blue na Kaworu Nagisa, od momentu zmiany uznaje się pozew za złożony przeciwko Kaworu Nagisie.
Sąd pragnie przede wszystkim zaznaczyć, że w dreamlandzkim systemie prawnym groźba bezprawna (a więc także szantaż) może stać się podstawą oskarżenia karnego. W opinii sądu nie ulega jednak wątpliwości, że ochrona przed takim działaniem może być dochodzona także z powództwa cywilnego, co gwarantuje art. 19 Konstytucji, niezależnie od tego czy inne akty prawne kwalifikują ten czyn jako przestępstwo czy też nie.
Po zapoznaniu się z przedstawionym dowodem, sąd uznał, że szantaż nie miał miejsca. Szantaż zachodziłby wówczas, gdyby pozwany zażądał podjęcia lub zaniechania jakiejś czynności wbrew woli powoda,uzależniając od tego popełnienie przestępstwa na szkodę powoda. W przedmiotowej sprawie pozwany nie żądał niczego, sąd przeszedł zatem do ustalenia czy zaszła groźba lub czy pozwany sugerował wbrew oczywistej prawdzie, że powód łamie prawo.
W pierwszej kolejności zważyć należy czy dostarczony dowód zawiera cechy groźby, która niekoniecznie musi zawierać element warunku – dla zaistnienia groźby wystarczyłoby zasadniczo, by pozwany zagroził powodowi podjęciem niezgodnych z prawem działań na jego szkodę i by spełnienie tej groźby, niezależnie od zamierzeń pozwanego, było w opinii powoda możliwe. Na sali sądowej powód zacytował tylko fragment artykułu z numeru 4 „Supereksfaktów” pt. „Wieści z Sądu Królewskiego” o treści „Nie z nami te numery Blue, już możesz przygotowywać się do odsiadki! Pakuj menele, bo to już niedługo!”. Sąd zmuszony jest jednak także uwzględnić kontekst artykułu, który miał formę utrzymanej w specyficznej konwencji relacji z sali sądowej. O ile bez uwzględnienia całości artykułu możnaby mieć co do tej interpretacji wątpliwości, to traktując sporny artykuł jako całość, należy stwierdzić, że pozwany nie groził powodowi podjęciem jakichkolwiek działań bezprawnych. Sensem pointy, zacytowanej przez powoda, było to, że w opinii redakcji „Supereksfaktów” powód dopuścił się złamania prawa i w drodze wyroku sądu zostanie wobec niego zastosowana kara, której metaforą było tu ograniczenie wolności („odsiadka”). Powód nie tylko nie groził zatem podjęciem działań bezprawnych, ale i zaznaczył wprost, że swoich interesów dochodzi przed sądem.
W opinii sądu nie zaszła również sugestia wbrew oczywistej prawdzie, że powód łamie prawo, które to działanie nosiłoby cechy zniesławienia poprzez pomówienie powoda o takie postępowanie lub właściwości, które mogą go poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (por. W SK 12/I/03, uzas. 9.A). Pozwany wprawdzie dawał do zrozumienia, że powód złamał prawo, ale należy wziąć pod uwagę, że niezamknięta nadal była sprawa SK 2005/17/I, której przebieg był pobudką do napisania artykułu. Insynuacja pozwanego miała zatem cechy komentarza co do przebiegu procesu, także w kontekście słów zarzuconych w tamtej sprawie, i niczego ponad to.
Sąd czuje się także w obowiązku odnieść do słów pełnomocnika pozwanego, który, powoławszy się na art. 17 ust. 1 Konstytucji, wywiódł interpretację prowadzącą do konstatacji, że konstytucyjna ochrona wolności słowa ma charakter bezwzględny i nienaruszalny w żadnej sytuacji, w tym wówczas, gdy dochodzi do naruszenia praw osobistych. To oczywiście nieprawda. Wolność słowa, wywodzona z art. 17 ust. 1 Konstytucji, podlega ograniczeniom wynikającym, jak w tej sprawie, już chociażby z faktu, że nie uprawnia ona do naruszania dóbr osobistych, takich jak honor i godność (prawidłowo powołany przez powoda art. 5 Konstytucji). Osoby wyrażające swoje sądy wobec innych osób, formułujące publicznie swoje opinie, winny działać ostrożnie na tyle, by nie naruszyć praw osobistych innych podmiotów. W szczególności zobowiązane do tej dbałości są media. Podobnie nieprawidłowe są słowa pełnomocnika pozwanego, że powód złamał wolność słowa poprzez zwrócenie się do sądu wobec swojego przekonania o naruszeniu własnych dóbr osobistych. Pełnomocnik pozwanego rozciąga sferę ochrony wolności słowa do absurdu, co nie znajduje w sądzie uznania.
Od niniejszego wyroku przysługuje stronom apelacja w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia orzeczenia, którą należy złożyć za pośrednictwem urzędowego formularza, dostępnego w Pałacu Sprawiedliwości. Ze względu na to, że sprawę rozpatrywał w I instancji Sąd Królestwa,apelacja zostanie przekazana do rozpoznania Jego Królewskiej Mości.
SK 2005/17/I [Supereksfakty v. Blue] »
« SK 2006/4/I [Bogus v. Nagisa]