Source: http://sedziowie.kei.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=790&p=329054
Timestamp: 2020-08-06 15:29:06+00:00
Document Index: 14328509

Matched Legal Cases: ['Art. 93', 'Art. 93', 'K 35/4 ', 'art. 3', 'art. 93', 'art. 45', 'Art. 1060', 'art. 93', 'art=1100', 'art. 357', 'art. 357', 'art. 357']

﻿ Forum Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej • Zobacz wątek - biegłych trzeba zreformować
przez doctor » poniedziałek, 22 października 2012, 21:11
TDK napisał(a):
A przepisy ustaw do skutecznego egzekwowania to:
- Art. 93 ust.3, Ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. nr 167 poz 1398, z późn. zm.)
Uprzejmie donoszę, że taki przepis nie istnieje
przez Rafalski » poniedziałek, 22 października 2012, 23:01
TDK napisał(a): No, Panie Biegły …..ustaw się nie czyta ….
Aż tak źle nie jest, niemniej nie wszystkie aż tak na wyrywki. Dziękuję za kierunek, postaram się skorzystać - zobaczymy z jakim skutkiem. Teoria bowiem teorią, a życie rysuje własne scenariusze.
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
przez TDK » wtorek, 23 października 2012, 09:32
Oczywiście mial być Art. 93 ust. 2 - paluszek się omsknął.
Ale ust. 3 też by się przydał:
O kwotach wymienionych w ust. 1 orzeka się niezwłocznie, nie póżniej jednak niż w terminie 14 dni od złożenia wniosku.
W przypadku niespełnienia terminu uznaje się wnioskowane kwoty za przyznane.
przez doctor » wtorek, 23 października 2012, 20:05
Jasne i może jeszcze 93 ust. 4 przyznający biegłym prawo do wniesienie skargi o stwierdzenie przewlekłości postępowania?
przez TDK » wtorek, 23 października 2012, 23:33
Jakżesz bym śmiał
Po co ta zbędna biurokracja.
Zdanie drugie ust. 3 będzie powodować, że wynagrodzenia biegłym będą się same przyznawać, po 14 dniach, przez przemilczenie.
A tak bardziej serio, coś mi się zdaje, że biegły będąc stroną postępowania ubocznego ma prawo złożyć skargę na przewlekłość tego postępowania.
T. K. w wyroku z dnia 14 marca 2005r. sygn akt K 35/4 stwierdził, że: „Biegli sądowi, jak wszyscy obywatele, powinni mieć prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia ich sprawy przez niezależny i niezawisły sąd.”
A Ustawa o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy (…) w art. 3 pkt. 5 przyznaje stronie (bez żadnych wyjątków) prawo do złożenia skargi.
W praktyce jeszcze nie próbowałem, ale w przyszłości … - kto wie
przez Rafalski » środa, 24 października 2012, 09:24
Poczytało się. I doszło się do wniosku, że w sprawie terminów płatności nic się nie zmienia. W noweli kpk-u pojawiło się sformułowanie dokładnie takie samo jak w prawie cywilnym (rozbierany tu art. 93.2). Niestety wynika z niego wyłącznie, że jak wynagrodzenie już będzie przyznane (postanowieniem), to wypłaca się je niezwłocznie. A rozsądnego terminu na rozpatrzenie i wydanie postanowienia jak nie było tak nie ma. Nic też konkretnego na ten temat nie ma w założeniach do projektu ustawy o biegłych. Moim zdaniem ta sytuacja jest chora.
W swoim czasie po prawie roku oczekiwania i bezskutecznego wzywania do rozliczenia rachunku, napisałem do prezesa czy przewodniczącego wydziału - nie pamiętam już. Odpisano mi, że szef nie ma i nie może mieć wpływu w tej sprawie na sędziego, ponieważ jest ona załatwiana w drodze postanowienia, Sąd jest niezawisły i nie może podlegać żadnym naciskom. Jak dla mnie to są zwykłe kpiny. Rozumiem, że sędziowie i referendarze mają sporo pracy, ale są granice do których można rozsądnie używać takich argumentów. A rozliczenie wykonanej usługi (przecież tak nas biegłych zakwalifikowano, nawet kazano VAT płacić) nie ma niczego wspólnego z orzekaniem - to czynność uboczna, bez mała administracyjna. Uważam, że powinna być odpowiednio uregulowana. Zresztą na moim terenie została uregulowana w Prokuraturze Okręgowej (być może są to jakieś przepisy wyższej, ogólnopolskiej rangi, nie wiem, nie wnikam). Rachunki biegłych mają być załatwiane w ciągu 21 dni, bo w innym przypadku są konsekwencje dla prokuratora prowadzącego sprawę. Prokurator też musi sprawę załatwić postanowieniem. I okazuje się, że można, choć prokuratorzy również są zarobieni, mają pełne półki spraw na biegu.
przez TDK » środa, 24 października 2012, 11:11
Rafalski napisał(a): Poczytało się. I doszło się do wniosku, że w sprawie terminów płatności nic się nie zmienia.
Ja się nic nie zmienia - we wszystkich postępowaniach mają Ci wypłacić wynagrodzenie NIEZWŁOCZNIE - to znaczy w 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia. Po tym terminie do kwoty wynagrodzenia należą Ci się odsetki ustawowe. - Wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia- Śródmieścia, z dnia 4 czerwca 2009r. Sygn. akt I C 355/08
A rozliczenie wykonanej usługi (przecież tak nas biegłych zakwalifikowano, nawet kazano VAT płacić) nie ma niczego wspólnego z orzekaniem - to czynność uboczna, bez mała administracyjna.
Nie tak szybko Kolego.
To jest orzeczenie jak każde inne - fakt w postępowaniu ubocznym, ale to nawet lepiej.
Ty jako strona tego postępowania - jak i pozostałe strony mają prawo złożyć zażalenia.
Ty jako strona masz prawo otrzymać kopię zażalenia drugiej strony i się ustosunkować do twierdzeń tam zawartych. Masz prawo otrzymać orzeczenie sądu odwoławczego.
„Biegli sądowi, jak wszyscy obywatele, powinni mieć prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia ich sprawy przez niezależny i niezawisły sąd.” - jak cytowałem za TK.
Sąd może nie przyznać lub obniżyć wynagrodzenie jeżeli opinia jest niepełna lub do bani - i dobrze.
Takie tu panują reguły - godzisz się na nie lub nie. Nie godzisz się - nie robisz dla sądów.
Jakoś nie zdarzyło mi się, abym nie otrzymał w kilka miesięcy postanowenia - nieraz bywa to od razu - jak stwierdziłem zależy to od osoby ...
A termin wydania postanowienia to został określony w .... art. 45 Konstytucji.
Prawomocne postanowienie jest tytułem wykonawczym - i nie musisz się zastanawiać czy zapłacą.
przez falkenstein » środa, 24 października 2012, 11:43
Ale co z tego jak wydam raz-dwa postanowienie jak oddział finansowy potem go nie uzna, bo im się pieczątka na rachunku nie spodoba.
przez Gotka » środa, 24 października 2012, 11:57
falkenstein napisał(a): Ale co z tego jak wydam raz-dwa postanowienie jak oddział finansowy potem go nie uzna, bo im się pieczątka na rachunku nie spodoba.
to jak już zapadnie wyrok przeciwko twojemu sądowi, będzie kłótnia wewnętrzna, kto jest winien - Ty czy OF i kto ma być obciążony tymi zasądzonymi odsetkami
(wiem to z autopsji, bo cytowany wyżej przez TDK wyrok niechlubnie dotyczył sądu mojego)
przez CR » środa, 24 października 2012, 12:23
A ja, skoro o tym mowa, to zapytam: na jakiej podstawie oddział finansowy cokolwiek "uznaje" lub nie. Mam z tym problemy na własnym podwórku: księgowość cofa rachunki, gdzie brak np. kodu pocztowego sądu.
przez TDK » środa, 24 października 2012, 12:27
No cóż - prawomocne postanowienie jest tutułem wykonawczym więc:
Art. 1060 kpc
Poprzedzony prośba do Przewodniczącego Wydziału o wypłatę zaległych wynagrodzeń - (dobry obyczaj nakazuje aby najpierw poprosić – każdemu się może zdarzyć zapomnieć).
A potem pozew o zapłatę odsetek ustawowych od dnia wymagalności do dnia zapłaty.
przez Rafalski » środa, 24 października 2012, 18:24
Moi drodzy, mówimy o różnych sprawach. TDK - masz całkowitą rację w tym, co piszesz. Ja jednak mówiłem o czymś innym - zanim dojdzie do tego o czym ty piszesz, Sąd musi wydać postanowienie o przyznaniu kosztów. I tu jest pies pogrzebany. Jak można wymagać, straszyć czy żądać ustawowych odsetek, skoro Sądowi nie spieszy się z wydaniem postanowienia o przyznaniu kosztów - choćby na posiedzeniu niejawnym po zapoznaniu się i oceną złożonej opinii. Tego rodzaju postanowienie jest oczywiście elementem procesu, ale wątku pobocznego, nie dotyczącego meritum sprawy i w tym sensie bez mała czynnością administracyjną. Oczywiście można się szarpać, pisać wezwania do rozliczenia (czy coś takiego może być w ogóle skuteczne?), nawet pozywać o przewlekłość postępowania. Nie o to jednak przecież chodzi. Gdyby przepisać jasne i rozsądne reguły, to pewnie wiele niepotrzebnych pretensji przestałoby istnieć. Sam proponowałeś, wiem że w żartach, ale... - ust. 3 do art. 93. Może nie upierałbym się przy 14 dniach, dałbym miesiąc. Nie wpływa to moim zdaniem nie niezawisłość sądu - niech sąd odmówi wynagrodzenia, niech je obniży, niech wreszcie przyzna zgodnie z rachunkiem. Ale niech to nie trwa miesiącami - są ludzie, którzy usiłują z takiej pracy żyć, a do tego trzeba mieć jakieś perspektywy finansowe. Co by było na przykład, gdyby sędzia (z całym szacunkiem) czy ktokolwiek inny czekał na wypłatę - raz dostał ją na czas, raz z po trzech miesiącach, a raz po pół roku? I - nie gniewaj się - argumenty typu takie są reguły, wiedziałeś w co się pakujesz itd. moim zdaniem nie są najlepsze w dyskusji na ten temat. Te reguły po prostu trzeba zmienić - niech pozostanie uznaniowość, niech będzie to postanowienie, ale niech będzie się to wszystko odbywać w przewidywalnych terminach. Po prostu.
przez Włóczykij » środa, 24 października 2012, 18:40
Rafalski napisał(a): Odpisano mi, że szef nie ma i nie może mieć wpływu w tej sprawie na sędziego, ponieważ jest ona załatwiana w drodze postanowienia
wiesz, a to bardzo dziwne, bo przecież takie posatnowienie to może każdy orzekający wydać /narzekamy na te nadzory etc., ale to co piszecie mnie też załamuje/
przez kam » środa, 24 października 2012, 19:10
TDK napisał(a): Ja się nic nie zmienia - we wszystkich postępowaniach mają Ci wypłacić wynagrodzenie NIEZWŁOCZNIE - to znaczy w 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia.
od uprawomocnienia się, to i tak łagodne liczenie
powinno być od wydania
przez falkenstein » środa, 24 października 2012, 19:16
to będziemy wydawać dopiero po uprawomocnieniu wyroku... jak się ostatecznie przesądzi, że biegły głupot w opinii nie popisał
A serio to ja zwykle staram się wydawać to postanowienie jak najszybciej, no chyba że są jakieś poważne zarzuty do opinii pisemnej, to wtedy rachunek rozpoznaję po ustnej. Ale co z tego, jak "zatwierdzony" rachunek dostaję zwykle po 3 tygodniach od jego wpadniecia w finansowe bagno, a kiedy oni wypłacą to ja już nie wiem.
przez TDK » czwartek, 25 października 2012, 08:39
Rafalski napisał(a): Sądowi nie spieszy się z wydaniem postanowienia o przyznaniu kosztów - choćby na posiedzeniu niejawnym po zapoznaniu się i oceną złożonej opinii.
Oczywiście można się szarpać, pisać wezwania do rozliczenia (czy coś takiego może być w ogóle skuteczne?), nawet pozywać o przewlekłość postępowania. Nie o to jednak przecież chodzi.
I - nie gniewaj się - argumenty typu takie są reguły, wiedziałeś w co się pakujesz itd. moim zdaniem nie są najlepsze w dyskusji na ten temat. Te reguły po prostu trzeba zmienić - niech pozostanie uznaniowość, niech będzie to postanowienie, ale niech będzie się to wszystko odbywać w przewidywalnych terminach. Po prostu.
Właśnie o tym piszę. Przepisy są całkiem dobre, tylko ich stosowanie do bani.
No właśnie Kolego Biegły, cóż żeś Waćpan zrobił, żeby było inaczej siedzisz cicho i czekasz żeby ktoś inny za Ciebie upomniał się o Twoje wynagrodzenie? Bo nie będziesz się szarpał?
Tu na forum piszesz, żeby Ci Sędziowie sprawę załatwili??
Napisałem Ci co i jak masz zrobić, żeby się zmieniła praktyka.
- Przeprowadź egzekucję wynagrodzenia.
- Pozwij sąd o odsetki – niezależnie ile ich jest – żeby musieli je gdzieś zaksięgować.
- Wnieś skargę o stwierdzenie przewlekłości – i przeprowadź ją aż do TK – -jak będą kwestionować Twoje prawo do jej wniesienia.
Zrób tylko tyle….
Ja już swoje zrobiłem i jakoś nie chce mi się za całą bierną resztę szarpać, a po co mi to, żeby mnie grzywną ukarali? , czy wywalili?.
Wiadomo liczą się BMW, oni zawsze zostaną, niezależnie jak robią.
Słusznie napisał tu kiedyś jeden(a) z sędziów – nie upominają się o zaległe wynagrodzenie - widocznie nie potrzebują
I nie gniewaj się za prawdę powiedzianą prosto w oczy ...
Wiesz, w połowie lutego oddałem opinię, którą pisałem przez kilka miesięcy (w którymś z wątków fotkę wkleiłem – cały nakład miał 1,2m bieżącego).
http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopi ... start=1100
Wydałem na to kilka tysięcy zł - swoich pieniędzy.
Postanowienie dostałem po ponad miesiącu, które jednak zostało zaskarżone.
Dopiero na początku września SO oddalił zażalenie i postanowienie stało się prawomocne.
I co ?, pieniędzy nadal nie dostałem –
Napisałem uprzejmą prośbę do PW o wypłatę.
Poczekam jeszcze do końca tygodnia, a w poniedziałek rozpoczynam egzekucję i składam pozew o odsetki.
W tym czasie już 10 % tego wynagrodzenia oddałem bankowi - w postaci odsetek od kredytu...
A.... i wystąpię do kam to mi odsetki od marca przysądzi
falkenstein napisał(a): to będziemy wydawać dopiero po uprawomocnieniu wyroku... jak się ostatecznie przesądzi, że biegły głupot w opinii nie popisał
Wiesz bardzo chętnie, ale jak będą trzy opinie, to ten którego opinia się ostanie to bierze całą pulę wynagrodzeń.
A nie tak jak teraz promuje się bylejakość.
Nie narobił się, spieprzył i takie samo wynagrodzenie co ja dostaje.
przez mądrala » poniedziałek, 19 listopada 2012, 20:44
TDK napisał(a): Nie tak szybko Kolego.
na kilkanaście sądów jednej z większych apelacji,
tylko 2 - DWA - tak postępują,
zatem bez żartów panie i panowie,
po pół roku zupełnie przypadkiem z księgowości dostaje się informację,
że nie wypłacili bo zażalili,
cytujcie zatem następne ustawy i paragrafy i powołujcie staruszków na biegłych,
bo osoby zawodowo czynne nie mają czasu na tarmoszenie się o zapłatę,
wolą zarabiać gdzie indziej,
warto zauważyć, że biegły to nie specjalista od prawa, tylko specjalista od tego, czego panie i panowie sędziowie nie wiecie, bo tego nie możecie wiedzieć,
bo wymaga to 5-10 lat pracy w zawodzie biegłego,
ale za to od biegłego wymagacie takiej znajomości prawa jak od siebie,
nie jest to chyba zbyt roztropne,
a może wystarczy tylko zdrowy rozsądek i posługiwanie się takim pojęciem jak szacunek dla innych ?
warto zdawać sobie sprawę,
że większość osób mających wysokie kwalifikacje daje sobie radę bez zleceń sądowych,
a większość biegłych to leśne dziadki - emeryci zawodowi i wiekowi
czy trzeba przypominać głośne sprawy, gdzie z powodu głupoty biegłych,
albo tylko z powodu braku wsparcia ze strony składu orzekającego,
ewidentne sprawy zostały rozmyte ?
To utrwala to autorytetu sądów.
Dołączył(a): piątek, 11 kwietnia 2008, 10:04
przez suzana22 » poniedziałek, 19 listopada 2012, 20:47
Trzeba Ci wiedzieć mądralo, że zacytowałeś nie sędziego lecz biegłego
przez Rafalski » poniedziałek, 19 listopada 2012, 21:56
Nie jest tak Kolego Biegły, że siedzę z założonymi rękami. Staram się dbać o swoje sprawy, więc dzwonię, piszę ponaglenia itd. Owszem, nie piszę skarg do TK czy Strasburga - tu mnie masz Jednak - z drugiej strony - nie mam na tyle czasu, by wciąż użerać się o swoje. Po prostu. I jakkolwiek żywię szacunek dla twoich rad i postawy w tej nierównej walce, to jednak pozostanę przy stanowisku, że w sprawie, o której dyskutujemy potrzebne byłyby takie przepisy, które pozwoliłyby biegłym zajmować się efektywnym wykorzystywaniem swej wiedzy specjalnej, a nie użeraniem o należności. I nie oczekuję tych zmian od sędziów forumowiczów bynajmniej. Po prostu przedstawiam problem i swoje stanowisko. Co do sędziów tu obecnych - być może trochę liczę na ich zrozumienie, a nuż ktoś zastanowi się i zmieni swoje postępowanie
Chociaż cytujesz biegłego, to i tak cieszę się, że przestałem być głosem wołającym na puszczy. Chodzi mi właśnie o to, o czym piszesz
przez TDK » poniedziałek, 26 listopada 2012, 12:05
mądrala napisał(a):
Kolego mądralo,
jak już Ci suzana22 doniosła, pisałem to jako biegły, do biegłego który się użalał, że nie dostaje o czasie wynagrodzenia i że trzeba zmienić przepisy.
Przepisy są całkiem dobre, tylko ich stosowanie do bani nie tylko przez sądy ale również z drugiej strony przez biegłych, którzy: nie wiedzą jak / nie chcą / nie mają odwagi upomnieć się o swoje prawa czy pieniądze. I masz rację, że znaczna ich część to „leśne dziadki”.
A zapytam też Ciebie mądralo cóżeś Waćpan zrobił, aby pozostałe sądy (poza tymi dwoma) nie łamały Twoich praw?
Ja tam nie odpuszczam, za każdym razem, kiedy zostanę pominięty piszę uprzejmą prośbę do Prezesa o wyjaśnienie, dlaczego w jego sądzie są łamane moje prawa jako strony postępowania ubocznego, zwykle dostaję pisma od PW np. takiej treści:
Po zapoznaniu się z Pana pismem z dnia 27 lipca 2011 r. uprzejmie informuję, iż brak jest w kodeksie postępowania cywilnego przepisu, który expressis verbis nakazuje doręczanie biegłemu środków zaskarżenia na postanowienia w przedmiocie przyznaniu wynagrodzenia za sporządzoną w toku procesu opinię. Tłumaczy to zróżnicowaną praktykę przyjętą w poszczególnych sądach powszechnych. Potwierdzeniem zasady realizowanej w tut. Wydziale I Cywilnym Sądu Rejonowego dla Wrocławia (…) jest okoliczność, iż Sąd Okręgowy we Wrocławiu w sytuacjach zaskarżenia przez stronę postanowienia o przyznaniu wynagrodzenia biegłemu nie zwraca akt tut. Sądowi celem uzupełnienia postępowania międzyinstancyjnego przez doręczenie biegłemu odpisu zażalenia.
Jednocześnie mając na uwadze, iż istotnie biegły jest uczestnikiem postępowania incydentalnego jakim jest postępowanie dotyczące przyznania mu wynagrodzenia za sporządzoną opinię, przyjmuję Pana argumentację za słuszną i w przyszłości dołożę starań, aby doręczać biegłym odpisy zażaleń składanych w takich sprawach.
Zarzut sformułowany przez Pana w końcowej części pisma a dotyczący nie doręczenia Panu odpisu postanowienia Sądu Okręgowego rozpoznającego zażalenia na postanowienia o przyznaniu wynagrodzenia skierowany jest w istocie do Sądu Okręgowego, dlatego też nie mogę wypowiadać się co do jego zasadności.
Podpisał PW
Odnośnie nie doręczania mi postanowień SO napisałem Prezesa SO, który … posłał to do Sędziego Wizytatora.
Sędzia referent odnosząc się natomiast do sprawy Cz (…) zauważył, iż doręczanie biegłemu odpisu postanowienia Sądu II instancji, w sytuacji gdy to nie on był żalącym się na postanowienie Sądu Rejonowego w przedmiocie wynagrodzenia przyznanego na jego rzecz, dodatkowo w sytuacji kiedy nie przysługuje mu uprawnienie do otrzymania odpisu zażalenia strony (w przedmiocie tego wynagrodzenia) jak i prawo do składania odpowiedzi na takie zażalenie, w jego przekonaniu nie znajduje oparcia w przepisie art. 357 § 4 k.p.c.
Stąd sędzia referent (…) nie zarządził doręczenia Panu odpisu zapadłego postanowienia.
Jest to praktyka moim zdaniem kontrowersyjna, bowiem postanowienia odnoszące się do innych osób (w tym biegłego) doręczać się powinno według art. 357 § 4 kpc tym osobom wówczas, gdy nie były one obecne na posiedzeniu, na którym postanowienie te zostały wydane. Tak zaś było w tym przypadku. Stąd zlecono Przewodniczącemu Wydziału (…) podjęcie starań w kierunku stosowania doręczeń zgodnie ze wskazaną wykładnią art. 357 § 4 kpc.
Podpisał Sędzia Wizytator
A tu inny przykład pisma od PW:
Odnośnie podniesionych przez Pana zarzutów dotyczących postępowania międzyinstancyjnego wyjaśniam, iż odmiennie niż w przypadku doręczenia odpisu postanowienia wraz z pouczeniem przepisy Kodeksu Postępowania Cywilnego oraz Regulaminu Urzędowania Sądów Powszechnych nie zawierają obowiązku doręczenia biegłemu sądowemu odpisu zażalenia na postanowienie o przyznaniu im wynagrodzenia. Powyższe skutkowało ukształtowaniem się praktyki, w całości akceptowanej przez orzecznictwo Sadu Okręgowego, nie doręczania biegłym odpisów zażaleń stron na postanowienia o przyznaniu biegłemu wynagrodzenia. Jednocześnie wyjaśniam iż pańskie zarzuty uznaje co do zasady za zasadne, co skutkować będzie zmianą praktyki i wprowadzeniem w Wydziale (…) Cywilnym zasady doręczania biegłym sadowym odpisów bądź kserokopii zażaleń stron na postanowienie o przyznaniu biegłemu sadowemu wynagrodzenia.
Jak do tej pory wystarczyło jedno pismo i ten zwyczaj się przyjmował.
No może za wyjątkiem SO gdzie ten przepis jakoś nie do końca się przyjął , bo dwóch postanowień (utrzymujących wysokość wynagrodzenia) znowu nie dostałem. Trzeba będzie znowu zadbać o przyjęcie się zwyczaju.
I nie jest to tylko czyste egzekwowanie moich praw (jako sztuka dla sztuki) – ma to wymiar, jak dla mnie, bardzo ekonomiczny. Odkąd zacząłem się ustosunkowywać do zażaleń stron na wysokość mojego wynagrodzenia, chyba jeszcze nie zdarzyło mi się <tfu, tfu> żeby SO coś mi obciął, a uzasadnienia SO są….. … bardzo mi znajome, że tak powiem.
A ostatnio jest jakaś plaga - pełnomocnicy skażą każde postanowienie o wynagrodzeniu powyżej jakiejś kwoty.
Tak więc mądralo, nie narzekaj, tylko egzekwuj swoje prawa, masz je wyłożone, a jak nie chcesz to nikt Ciebie nie zmusza – tylko tu nie narzekaj.
A może przy okazji także Panie i Panowie Sędziowie zmienią coś w swojej praktyce, aby i nam się żyło łatwiej.
Re: biegłych trzeba zreformować
przez Włóczykij » poniedziałek, 26 listopada 2012, 20:32
po raz kolejny takie informacje z terenu zatrważają mnie co się dzieje po tych sądach
/notabene dziś dowiedziałam się o kolejnym kiwatku, któr na dotatek rodzi skutki staystyczne ..., przy tym te pomysły jakoś tak z pionu nadroczego szczególnie kwitną .../
ale znany mi jest przypadek, że zawodowy pełnomocnik nie uzupełnił braku przez złożenie odpisu zażalenia dla biegłego i zaskrżył decyzję odrzucającą wstrzymując tym bieg sprawy, gdzie już się szarpał ze skargą o przewlekłość postępowania (a akt do kolejnego biegłego posłać nie można.../
TDK trzymaj zatem poziom i pion ! tak dalej
przez Ptaszek Pitu-Pitu » piątek, 18 stycznia 2013, 02:09
Właśnie z powodu opisanej przez TDK praktyki, uniemożliwiającej ustosunkowywanie się do zażaleń stron na wysokość wynagrodzenia przyznanego przez sąd I instancji, nie podjąłem współpracy z sądami cywilnymi i nie wydaję dla nich opinii. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić. Tym biegłym, którzy nie mogą, a których takie sytuacje dotykają, szczerze współczuję.