Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/491915,spoldzielnie-mieszkaniowe-upodabniaja-sie-do-wspolnot.html
Timestamp: 2017-11-24 11:26:59+00:00
Document Index: 61084076

Matched Legal Cases: ['Art. 24', 'art. 30', 'art. 31', 'Art. 24', 'art. 123', 'Art.20', 'Art.4', 'art. 7']

Spółdzielnie mieszkaniowe upodabniają się do wspólnot - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoSpółdzielnie mieszkaniowe upodabniają się do wspólnot
Wola spółdzielcy
Posłowie chcą, aby spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu było traktowane jak ograniczone prawo rzeczowe – było zbywalne, przechodziło na spadkobierców i podlegało egzekucji. Resort uważa, że ta radykalna zmiana wymaga dyskusji, gdyż nie uwzględnia woli właściciela, czyli spółdzielni, ani woli samych członków. Może to też otworzyć możliwość prowadzenia egzekucji wobec spółdzielcy, któremu przysługuje lokatorskie prawo dziś niepodlegające egzekucji. Posłowie zmierzają także do wyeliminowania z obrotu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, bo zgodnie z projektem ma być ono traktowane jak prawo odrębnej własności lokalu. Rząd także w tym przypadku podkreśla, że taka zmiana nie uwzględnia woli spółdzielni ani też woli samych członków. Dokonanie takich zmian wymaga głębszych analiz i oceny skutków. Konieczne byłyby prawdopodobnie zmiany także w innych ustawach.
Rząd zwraca także uwagę, że nie można w ustawie zmuszać właścicieli mieszkań do członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej. Takie rozwiązanie może być uznane za sprzeczne z zasadą dobrowolności zrzeszania się. Poselski projekt przewiduje, że członkiem spółdzielni będzie każda osoba, której przysługuje prawo do lokalu, a więc nie będzie konieczne żadne oświadczanie woli o przystąpieniu do spółdzielni. Rząd wskazuje, że jest to niezgodne z zasadą dobrowolności zrzeszania się. Doprowadzi też do nieuzasadnionego podziału członków spółdzielni na tych, którzy wpłacili wpisowe oraz udział członkowski, oraz tych, którzy uzyskali status członka spółdzielni bez żadnych nakładów finansowych. Dopuszczalne byłoby zdaniem rządu związanie posiadania spółdzielczego prawa do lokalu z członkostwem w spółdzielni mieszkaniowej. Natomiast nie trzeba zmuszać do członkostwa osób, które mają odrębną własność lokalu.
Tagi:nieruchomości, mieszkania, wspólnoty mieszkaniowe, prawo spółdzielcze, spółdzielnie mieszkaniowe
Mała wspólnota nie musi tworzyć zarządu
Z jednej wspólnoty mieszkaniowej może powstać kilka
moli(2011-03-02 07:41) Zgłoś naruszenie 00
Znowu kiełbasa wyborcza, już PiS w 2007 r nas uszczęśliwiło uwłaszczeniem, a przez to skłóciło spółdzielców. Żadna wspólnota nie powstała, ba nawet ludzie nie chcą się uwłaszczać, bo boją się, że zmusi się ich do powstania wspólnoty. Znowu będą lepsi i gorsi spółdzielcy za cudze pieniądze. Niech sejm i rząd zajmie się prawdziwymi problemami, a nie mieszaniem wśród spółdzielców i szukaniem elektoratu. Z tego tym razem głosów nie będzie.
spółdzielca(2011-03-03 19:57) Zgłoś naruszenie 00
Najlepiej to niech SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE przypominają WYODRĘBNIONE MAŁE SPÓłDZIELNIE MIESZKANIOWE. Wtedy będzie SUPER!
Jadwiga(2012-02-06 14:08) Zgłoś naruszenie 00
Co jednak ma zrobić właściciel mieszkania, którego Spółdzielnia Mieszkaniowa nie chce przyjąć w skład członka Spółdzielni, ponieważ uwłaszczyli się "sami swoi" i od lat ci sami członkowie, zarząd, rada nadzorcza. Na Walne Zgromadzenie, zapraszani są tylko członkowie Spółdzielni. Do Statutu Spółdzielni nie ma wglądu osoba spoza członków tej Spółdzielni. Spółdzielnia powstała na bazie bloków mieszkalnych będacych kiedyś własnościa PGR-u gdzie kilka osób z pracowników tego PGR-u uwłaszczyło się, tworząc Spóldzielnię Mieszkaniową. Wszystkie pytania kierowane do Zarządu Spółdzielni, zbywane są od lat tym samym : "nie ma pieniędzy". Jak zatem można wyegzekwować minimalny choćby wpływ mieszkańców, na Zarząd tej Spółdzielni? Ma ktoś podobne problemy z taką Spółdzielnią Mieszkaniową?
krystyna(2012-01-26 18:13) Zgłoś naruszenie 00
Ja też mieszkam w bloku Społdzielni mieszkaniowej i wlasnie dowiedzialam sie, że jest ona zadłuzona na 4.l000.000 zlł, a wlaśnie mieszkanie dostal pracownik Spóldzielni pod wynajem za czynsz taki sam jak reszta wlascicieli mieszkań. S poldzielnia z tego nie będzie miała nic, ponieważ remontuje mieszkanie we wlasnym zakresie i za to zwykły czynsz, a gdyby sprzedali to wlaściciel też remontowałby sobie sam. Najbardziej bulwersujace jest to,że o to by pracownik dostał mieszkanie zabiegala osoba z Rady Nadzorczej, która zostala wybrana, by dbać o interesy członków Spóldzielni, a nie pracownikow. Prezesi ciagle są odwolywani,bo dlug coraz większy, a pracownikow więcej jak za komuny, a ludzie nie interesują się tym, bo większość z nich to emeryci, ktorzy wyemigrowali po wojnie do miast ze wsi i nic nie można zdzialac, bo nie chcą zmian, a dlug twierdzą,że nie wiedzą, że jest ponieważ nie chodzą na zebrania . I kto ma placic czteromilionowy dlug , czy Spółdzielnie to coś wspanialego i nic lepszego nie moglo się nam przytrafic? Społdzielni powinny zostac jak najszybciej zlikwidowane , bo nie bedziemy wiecej utrzymywać rzesze zbędnych pracowników.
Next(2011-08-27 11:42) Zgłoś naruszenie 00
rzad niech sie zajmie ustawa o energetyce zebysmy potem nie plascili rachunkow za energie o 500 procent wyzszych, a nie ustawa o psach i innych zwierzetach. zajmuja sie bzdetami byle dalej a co pozniej/ ano polacy za wszystko beda musiec placic czyli za nieudolne rzady.
Lukasz(2011-06-11 16:03) Zgłoś naruszenie 00
Spółdzielni mieszkaniowe w większości powinne zniknąć. Jeżeli są oparte na działaniu uczciwym to same się obronią-ludzie przy nich zostaną. Ale nie zmuszać, żeby administrowały wbrew woli spółdzielców!
członek spółdzielni(2011-05-19 11:31) Zgłoś naruszenie 00
Co za różnica "Wspólnota" a Spółdzielnia Mieszkaniowa? Wszystko zalezy jak żądzą władze. Ja mieszkam w SPółdzielni Mieszkaniowej z podziałem na nieruchomości. Lokatorzy piszą wspólne prośby i jeżeli są sensowne i stać na to nieruchomośc są realizowane. Spółdzielnia ma płynność finansową , są malowane klatki, remontowane dachy, wymieniane okna u lokatorów itp. Wysokość funduszu remontowego to tylko 1,26zł/m2 pow. mieszkania
tady(2011-05-11 12:12) Zgłoś naruszenie 00
spółdzielnie, gdyby udało się ten beton rozbić to będzie to milowy krok w stronę rzeczywistej, demokratycznej samorządności
kowal1102(2011-04-15 21:46) Zgłoś naruszenie 00
PS a P. dr Krzekotowska, jakby urwała się z księżycabo mówi o rzeczach, na których w ogóle się nie zna. Nie czyta prasy, nie słucha radia i nie oglada TV? To co propaguje, to iluzje określane mianem woluntaryzmu albo po prostu CHCIEJSTWA!
kowal 1102(2011-04-15 21:42) Zgłoś naruszenie 00
rząd martwi się, że mogą zostać członkami spółdzielni nawet ci, którzy nie wpłaca ani udziału ani wkładu. A pozwala, ba, rżnie głupa że nie wie, że spółdzielnie okradają współwłaścicieli fizycznych nieruchomości którymi one zarządzają, z wpłat na fundusz remontowy. Służy temu (już wtedy bezprawny) wyrok SN,(jakoś tam...412 bodajże z 06r.) że wszystkie środki w jej posiadaniu, są jej własnością. SN nie znał wtedy uzasadnienia wyroku NSA II OSK 1283/09 z 5.VIII.2010 który zwrócił uwagę, na niekompetencję sadów które orzekają tak, jakbyśmy nadal żyli pod rządami konstytucji PRL oraz pod rządami u. o spniach i ich związkaxch z 61r. a nie Pr. Sp. z 82r. i USM z2000r. "Dzika Polska"? To stanowczo zbyt oględne określenie!
Olek(2011-03-27 13:49) Zgłoś naruszenie 00
Jak wyjść z niekorzystnych zapisów w akcie notarialnym jak już stało się to faktem ? Czy może to ograniczyć założenie wspólnoty ? Wyglądało to tak: Zarząd spółdzielni w treści umowy przeniesienia własności wpisuje, że zarząd częścią wspólną nieruchomości będzie sprawować spółdzielnia. Powołuje się przy tym na ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych.
Dopiero teraz wiem jak mieszkańcy danej nieruchomości powinni się zachować. Czy muszą zgodzić się na ten zapis.
Absolutnie nie godzić się! Wbrew pozorom jest to sprzeczne z ustawą. Art. 24 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych brzmi
1. Większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej, może podjąć uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Do podjęcia uchwały stosuje się odpowiednio przepisy art. 30 ust. 1a, art. 31 i 32 ustawy o własności lokali. 2. Uchwała, o której mowa w ust. 1, nie narusza przysługujących członkom spółdzielni spółdzielczych praw do lokali.
Jeśli spóldzielcy danej nieruchomości pozwolą na wpisanie do umowy, że zarząd wspólną częścią nieruchomości będzie wykonywany przez spółdzielnię, tym samym rezygnują z prawa, które daje im ustawa do ustanowienia innego zarządu niż spółdzielnia, nawet gdy będą stanowili udziałami więcej niż połowę nieruchomości. Jest to bardzo sprytny zabieg ze strony spółdzielni i wygląda na to, że koordynowany na poziomie krajowym.
Jak z tego wyjść? Przy podpisywaniu umowy okazać notariuszowi zapis z umowy zawartej przez Spółdzielnię Mieszkaniową (kliknąć obok) "Metalowiec" we Wrocławiu oświadczając jednocześnie, że tylko na taki zapis jaki jest w paragrafie 10 tej umowy, możecie się zgodzić.
Zapis ten nie ogranicza uprawnień wynikających z Art. 24 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
dr Krystyna Krzekotowska(2011-03-24 10:54) Zgłoś naruszenie 00
Jako wykładowca na Uczelni Łazarskiego w Warszawie zgłaszam uwagi do projektów ustaw dotyczących spółdzielni.
Polskie spółdzielnie mieszkaniowe są efektywnymi, odnoszącymi sukcesy przedsiębiorstwami. One zapewniają zarządzanie znaczną częścią zasobów mieszkaniowych i troszczą się o rewitalizację osiedli mieszkaniowych. Stanowią więc istotny element polityki mieszkaniowej. Osiągnięcia polskich spółdzielni nie są niestety uznawane przez niektórych polityków. Nie są one także akceptowane jako podmioty gospodarcze. Także ich wpływ na ustawodawstwo jest ograniczony. Ciągle zmieniane są przepisy prawa spółdzielczego i to bez konsultacji społecznej. Niektóre partie polityczne prowadzą nawet kampanię przeciwko spółdzielczości, bezpodstawnie uznając spółdzielnie za relikt socjalizmu.
Z tego względu nie jest dostrzegana ich siła ekonomiczna, która może i powinna być wykorzystana dla rozwoju polskich miast i zaspakajania potrzeb mieszkaniowych rodzin. Spółdzielnie i ich członkowie mogą i powinny znaleźć się w orbicie zainteresowań instytucji państwowych i samorządowych. Stanowią bowiem niedostatecznie wykorzystany potencjał.
Dowodem tego jest całkowite zaniechanie społecznych konsultacji ze środowiskiem spółdzielczości zarówno projektu ustawy o spółdzielniach (druk sejmowy nr 3493), jak i projektu ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk sejmowy nr 3494), które to projekty zostały wniesione przez grupę 30 posłów Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.
Już z tego powodu projekty te nie zasługują na akceptację. Brak konsultacji zarówno ze stroną społeczną, jak i z zawodowcami w tej dziedzinie odbił się negatywnie na proponowanych rozwiązaniach. Obydwa w/w projekty zawierają błędne i niespójne rozwiązania, a nawet budzą wątpliwości, co do ich zgodności z Konstytucją RP (np. uwłaszcenie z mocy prawa wbrew woli zainteresowanego).
Wątpliwości budzi art. 123 projektu ustawy o spółdzielniach, ustanawiający nadzór właściwych ministrów nad działalnością spółdzielni, do czego nie posunięto się nawet pod rządem dawnego systemu nakazowo-rozdzielczego.
Następnie wbrew postulatom spółdzielców i organizacji pozarządowych, projekt nie tylko nie przywraca zebrań przedstawicieli członków spółdzielni zlikwidowanych w 2007 r. ale proponuje rozszerzenie tego rozwiązania (dotyczącego obecnie tylko spółdzielni mieszkaniowych) na wszystkie typy spółdzielni.
Zenek z SLD(2011-03-14 03:34) Zgłoś naruszenie 00
dobrze by było gdyby został znowelizowany Art.20.1.UCHWAŁA o własności lokali,zamiast spoza ich grona,na tylko osoba fizyczna prawna posiadająca licen-
cje na zarządzanie nieruchomościami i przedstawiciel gminy pod warunkiem że
ma udziały w wspólnocie.Taki tekst byłby czytelny dla wszystkich właścicieli lokali.Zenek z SLD
DOKTOR(2011-03-25 17:51) Zgłoś naruszenie 00
Tu chodzi o poprawienie prawa spółdzielczego tak żeby spółdzielca utrzymując swoją własność 50m nie był zmuszany do finansowania innych celów: ROZWOJU POLSKICH MIAST czyli utrzymywania chodników ,dróg, skwerków itd. ponieważ spółdzielca to najbiedniejsza grupa społeczna. Dokładając do wybudowania upragnionego M inne ciężary pozbawiamy młode rodziny zaspokajania potrzeb mieszkaniowych i podnosimy koszty utrzymania takiego lokalu co się stało faktem w większości miast w nagrodę spółdzielcom podniesiono opłaty za grunty. A co z gettami bogactwa wokół osiedli one nie chcą uczestniczyć w rozwoju infrastruktury miejskiej ? Po co im te parkany i szlabany ? Po przekształceniach własnościowych prawo spółdzielcze i ustawa o sm nadaje się do kosza, np: Art.4 ust.5 ,,Członkowie spółdzielni są również obowiązani uczestniczyć w wydatkach związanych z działalnością społeczną ,oświatową i kulturalną prowadzoną przez spółdzielnię.Właściciele lokali ... " Powyższy przepis jest kontynuacją praktyk PRL-owskich, nakładanie na obywateli obowiązków utrzymywania tych form działalności, których prowadzenie w ramach indywidualnie prowadzonej działalności przez obywateli z powodu systemu gospodarczo-politycznego, nie było możliwe. W obecnym systemie gospodarczym osoby zainteresowane tego typu działalnością mogą ją same organizować na terenie spółdzielni, na zasadach ogólnie przyjętych, w ramach świadczonych usług na rzecz zainteresowanych osób , przez swoje prywatne firmy czy stowarzyszenia.W spółdzielniach mieszkaniowych obowiązuje zasada ekwiwalentności świadczeń.Członek zobowiązuje się do ponoszenia kosztów ,których wysokość musi być ekwiwalentna do świadczeń dostarczonych przez spółdzielnię. Albo to art. 7 ust. 3 zawiera, że fundusz remontowy utworzony przez spółdzielnię , obciąża jej działalność gospodarczą a stanowisko Min Fin odpisy nie mogą stanowić kosztów. DZIKI KRAJ
zybi1946(2011-03-08 12:55) Zgłoś naruszenie 00
Fix! Bardzo mądrze napisane i w temacie. Jesteśmy nadal kantowani przez SLD i jego zwolenników. Aż dziw bierze, że reszta posłów nie może sobie z nimi poradzić w przeforsowaniu dobrych ustaw dla spółdzielców! Mafijne układy w naszym kraju wybijają ludziom z głowy samodzielne myślenie i zarządzanie. Można się z tym uporać! Trzeba po przez ulotki i rozmowy między sąsiadami, uzmysłowić im- ICH OBECNOŚĆ NA WALNYM ZEBRANIU!!! Do tej pory Zarządy robiły wszystko, by obrzydzać członkom przychodzenie na zebrania i to się im udało. Członkowie nie przychodząc na walne nie rozumieją, że wyrządzają sobie niesamowitą krzywdę. Ktoś inny za nich podejmuje decyzję, za którą trzeba będzie słono płacić. To trzeba im uświadomić!!! A najlepiej się wyodrębnić. Pozdrawiam walczących i myślących.
uwlaszczony(2011-03-02 22:46) Zgłoś naruszenie 00
jak najbardziej popieram ustawe o wyodrebnianiu lokali w spoldzielniach wraz z udzialem w gruncie, czyli w dzialce pod danym budynkiem, wykupionym przez spoldzielcow danego budynku na wlasnosc, zwykle bylo to wieczyste uzytkowanie,To mam praktycznie przerobione i duza satysfakcje maja wszyscy spoldzielcy bloku o 20 lokalach, bo przeksztalcono lokale w pelna wlasnosc z gruntem, ktory wykupic mozna z duza bonifikata od gminy..i dzisiaj jedynie zarzad spoldzielni nami zarzadza ale mozemy sprawdzac i pytac o wszystkie wydatki i kalkulacje..to swietna ustawa PIS , tylko niewiele urzedow i zarzadow spoldzielni chce ja prawidlowo realizowac- znam temat , ale 2 lata zajelo mi dowodzenie wlasciwej interpretacji ustawy tym ludziom, ale dzisiaj wszyscy wlasciciele maja pelna wlasnosc i spokoj , bo nie maja juz wieczystej dzierzawy..jedynie co mozna wprowadzic to mozliwosc decyzji wiekszosci wlascicieli danej nieruchomosci czy chca wspolnoty i oddzielnego zarzadu , czy tez dalej chca zarzadu przez spoldzielnie, ale to juz jest na innych zasadach- to my decydujemy co remontujemy i na naszym koncie jest fundusz remontowy...wszyscy wlasciciele sa b.zadowoleni, a to znaczy ze wszyscy naprawde innaczej dbaja o lokale i czesci wspolne..Ustawa jest korzystna dla spoldzielcow, bo wprowadzila oplaty notarialne male, tak wiec calosc np.aktu notarialnego, KW i wpisu ,wykup dzialiki z 95% bonifikata ok.900zl/wszystko/na lokal - i jedno czytelne w swiecie prawo wlasnosci..
Piotr(2011-03-02 08:21) Zgłoś naruszenie 00
"Rząd wskazuje, że jest to niezgodne z zasadą dobrowolności zrzeszania się. Doprowadzi też do nieuzasadnionego podziału członków spółdzielni na tych, którzy wpłacili wpisowe oraz udział członkowski, oraz tych, którzy uzyskali status członka spółdzielni bez żadnych nakładów finansowych"
jaki troskliwy ten rząd, martwi sie o wpisowe,a mieszkania za przysłowiowa złotówke to Pikuś
anna(2011-03-02 18:41) Zgłoś naruszenie 00
no i właśnie taki jest zamiar i cel tworzenia wspólnot jak ukazał nr 14, lecz aby to działało należy interesować się tym za co się płaci, to jest jedyny argument. Wpisy poprzednie krytyczne nie są w ogóle adekwatne, gdyż budynki komunalne nie mogą służyć do porównania ze spółdzielczymi, były one stare i zaniedbane bowiem gminy nie troszczyły się o nie od lat. Spółdzielnie natomiast w obecnym kształcie to pole do zbijania wielkiej kasy dla prezesa i kilku oddanych mu kumpli, brak jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli, szykanowanie członków którzy zaglądają lub próbują zaglądać w dokumenty, handlowanie mieszkaniami pod ladą, wyrzucanie niepokornych, itd. itp. eldorado trwa w najlepsze, aż strach pomyśleć, że to się dzieje w XXI wieku, zmiany zatem proponowane w projekcie poselskim zmierzają w dobrym kierunku, przede wszystkim widać zwiększenie uprawnień członków, z których to właśnie pieniędzy powstały te dzisiejsze molochy
jn(2011-03-02 17:41) Zgłoś naruszenie 00
Od 10 lat mieszkam we wspólnocie mieszkaniowej. Budynek jest 25-letni. przez pierwsze 15 lat w budynku nie zrobiono praktycznie żadnego remontu. Dziś mamy wyremontowane wszystko i co roku zastanawiamy się co by jeszcze poprawić. Rządzimy się sami. A co miesiąc za mieszkanie płacę 100 zł mniej niż przed powstaniem wspólnoty. Oczywiście, aby wspólnota sensownie działała musi być "wspólnota", ta ludzka. Ona się nie tworzy sama. Trzeba chcieć, czasem samemu podjąć się czegoś dla dobra wspólnoty. Jaka jest wspólnota zależy głównie od Ciebie. U nas nikt nie ma moralnego prawa zarzucić czegokolwiek zarządowi, bo się dowie zaraz (i słusznie), że wspólnota, to przede wszystkim OBOWIĄZEK każdego jej członka. Nasz zarząd (w zmiennym składzie) od początku pracuje za free.
Wspólnotowicz(2011-03-02 18:23) Zgłoś naruszenie 00
Szanowna Pani Ireno-Anno. Proszę czytać Fix i jn. Mam podobne doświadczenie. Przez 35 lat płaciłem na remonty i były inne potrzeby. Teraz też płacę i wreszcie do budynku wchodzi się z zadowoleniem.