Source: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/zapraszamy-do-dzialania/akcja-informacyjna-publikowanie-wizerunkow/30/?PHPSESSID=l7vb9jg191ajshmb7jkjrs4sl1
Timestamp: 2018-11-14 02:52:16+00:00
Document Index: 32761166

Matched Legal Cases: ['Art. 81', 'art. 267', 'art. 267', 'art. 267', 'art. 267', 'art 81']

Autor Wątek: Akcja informacyjna - publikowanie wizerunków (Przeczytany 3842 razy)
« Odpowiedź #30 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 10:04 »
Cytat: Gorszyciel w 27 Wrzesień, 2017, 07:42
Może coś od strony wykładni...
http://krause-legal.com/ochrona-wizerunku-osob-powszechnie-znanych/
"Za osobę powszechnie znaną nie można bowiem uznać każdego, kogo aktywność życiowa wykracza poza przeciętny poziom, nawet jeśli nazwisko tejże osoby pojawiło się już wcześniej w środkach masowego przekazu."
I z tego samego miejsca (KRAUSE LEGAL)
"W świetle obowiązującego prawa, za osoby powszechnie znane uznaje się jednostki, które pełnią funkcje polityczne, społeczne bądź zawodowe i które drogą działalności zawodowej, sportowej, czy nawet amatorskiej (aktorzy, politycy, osoby prowadzące działalność społeczną, itp.) uzyskały popularność poza własnym środowiskiem."
Jeśli zatem piszesz, że "ten Niemiec dobrowolnie pozwala, aby jego foto było w Strażnicy, to jest w Organizacji ŚJ osobą powszechnie znaną", no to jest znaną w swoim środowisku (i nie oznacza to nawet, że powszechnie w owym), a nie powszechnie znanym poza owym środowiskiem. Ciekawe, że o tym młodym przy bramce tak nie napiszesz. A zatem nie każdego wykładowcę akademickiego, księdza, pastora, rabina czy starszego zboru podczas pełnienia jego zwyczajowych funkcji wolno ci nagrywać w celu publikacji jego wizerunku, a już tym bardziej w celu "krytyki (a nawet wyśmiewania się - paszkwil)", jak twierdzisz że ci wolno. Innymi słowy...
"dążąc do publicznego napiętnowania zachowania danej osoby poprzez upublicznienie fotografii, czy też filmu, należy liczyć się z tym, że możemy naruszyć dobra osobiste konkretnej osoby. Mamy tu bowiem do czynienia z rozpowszechnianiem wizerunku uregulowanym w Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych."
...a tą regulacją jest właśnie Art. 81. Wczytaj się:
No właśnie widać, że widzisz to tylko, co chcesz widzieć. Czy osoby przy bramce są kadrowane w tych ujęciach jako szczegół pośród anonimowego tłumu na przykład odlegle stojących gapiów na chodniku, czy też ich wizerunek jest w sposób wyraźnie celowy kadrowany i czy wejście na posesję ma to na celu? Jest to taka sama różnica, jak wejście na stadion podczas kongresu i filmowanie trybun komentując, jak to ŚJ się "ładnie spotykają", a upublicznianie z tego samego kongresu pyskówki z jakimś porządkowym, który w tym momencie nie jest kadrowany jako szczegół całości (Pkt. 2.), nie jest osobą również powszechnie znaną (Pkt. 1.), która do tego, jak definiuje to SN na który się powołujesz: "wprost lub w sposób dorozumiany godzi się na podawanie do publicznej wiadomości wiedzy o swoim życiu". A jeszcze upublicznianie takiego nagrania z wizerunkiem takiej osoby w celu "krytyki (a nawet wyśmiewania się - paszkwil)", to już by cię z tego nawet twój kolega ekspert z uczelni przed sądem nie wyciągnął. Włącz odrobinę rozsądku a sam to dostrzeżesz.
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 10:31 wysłana przez sabekk »
« Odpowiedź #31 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 10:47 »
Cytat: sabekk w 27 Wrzesień, 2017, 10:04
Posłuchaj 'sabekk'. Twa wykładnia dotyczy nagrywania i upubliczniania przez osobę nie uczestniczącą w zdarzeniu, co przekreśla wszelkie Twe przedstawione dywagacje. Nie uwzględniłeś tego:
Przepis art. 267 k.k. jednoznacznie mówi o uzyskiwaniu dostępu do informacji (czyli treści rozmowy) nieprzeznaczonej dla osoby, która rejestruje rozmowę.Skoro jednak osoba rejestrująca rozmowę jest jej uczestnikiem, to nie sposób twierdzić, aby rejestrowała treść dla niej nieprzeznaczoną. Tym samym nagrywanie rozmów, w których się uczestniczy, nie może być uznane za popełnienie przestępstwa, o którym mowa w art. 267 k.k. źródło
Ponadto, życie osobiste nadarzyniaków nie było poruszane, więc mówienie o naruszaniu ich dóbr osobistych nie może być mowy.
Naruszenie może być mnych (naszych) dóbr osobistych, które jako obraźliwe można znaleźć w komentarzach do nagrania Spotkania z policją. Być może, że to ŚJ lub jacyś ich sympatycy. To, że się ten jeden podaje za katolika, to istnieje prawdopodobieństwo, że za jednym zamachem chce szkalować również KK.
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 11:12 wysłana przez Stanisław Klocek »
« Odpowiedź #32 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 11:02 »
Poz tym, że zgadzam się z postem powyższym chciałbym dodać, że skoro "W świetle obowiązującego prawa, za osoby powszechnie znane uznaje się jednostki, które pełnią funkcje polityczne, społeczne bądź zawodowe i które drogą działalności zawodowej, sportowej, czy nawet amatorskiej (aktorzy, politycy, osoby prowadzące działalność społeczną, itp.) uzyskały popularność poza własnym środowiskiem", to ów Niemiec jest znany poza własnym środowiskiem. Nie chodzi bowiem o Organizację Świadków Jehowy jako środowisko, bo to byłoby kuriozalne. Strażnica jest dawana każdemu człowiekowi + strona jw.org i tam są jego foty i personalia. Teoretycznie każdy na świecie może widzieć jego twarz, a Ty twierdzisz, że on nie jest osobą powszechnie znaną, a już piłkarz C klasowej (na meczu 20 widzów licząc rezerwowych) Iskierki Śmierdnica jest osobą powszechnie znaną, bo uprawia amatorsko piłkę nożną? Nie bądź śmieszny...
« Odpowiedź #33 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 11:48 »
Cytat: Stanisław Klocek w 27 Wrzesień, 2017, 10:47
Przepis art. 267 k.k. jednoznacznie mówi o uzyskiwaniu dostępu do informacji (czyli treści rozmowy) nieprzeznaczonej dla osoby, która rejestruje rozmowę.Skoro jednak osoba rejestrująca rozmowę jest jej uczestnikiem, to nie sposób twierdzić, aby rejestrowała treść dla niej nieprzeznaczoną. Tym samym nagrywanie rozmów, w których się uczestniczy, nie może być uznane za popełnienie przestępstwa, o którym mowa w art. 267 k.k.
Nagrywanie a publikowanie owych nagrań to chyba dwie różne sprawy.
A ich wizerunek jest ich dobrem osobistym, czy też nie?
Naruszenie nych (naszych) dóbr osobistych można znaleźć w komentarzach do nagrania Spotkania z policją. Być może, że to ŚJ lub jacyś ich sympatycy. To, że się podaje za katolika, to istnieje prawdopodobieństwo, że za jednym zamachem chce szkalować równbież KK.
Troszkę dziwny komentarz, jak na "bezstronnego katolika", no ale zdanie jakieś tam ma i śledząc pewne nagrania np. z @gedeonem jest w tym jakaś racja. No niemniej ten filmik z policjantem jest świetną ilustracją problemu nad którym dyskutujemy. Widzimy tu osoby uczestniczące w całym zajściu, jak i osoby po prostu przechodzące chodnikiem, gdzieś tam bliżej lub dalej stojace. Te drugie mieszczą się tym zdaniu: 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza., gdyż jak czytamy w innym miejscu...
"pojęcie wizerunku jako „szczegółu całości” wiąże się z jego „akcydentalnym lub akcesoryjnym” charakterem, zatem trzeba patrzeć, czy w razie jego usunięcia zmieni się całościowy obraz (to znów z orzeczenia dotyczącego starych zdjęć klasowych — I ACa 1452/13);"
Czy taki „akcydentalny lub akcesoryjny” charakter mają osoby filmowane przy bramce?. Mam co do tego spore wątpliwości. Myślę, że wasze przyszłe akcje i ich publikacje będą musiały brać pod uwagę tą okoliczność, biorąc pod uwagę nowe zalecenia WTS w ramach akcji "Odstępca też człowiek" i związanymi z tym dyżurami przy bramie, przy której filmowaliście. Może jakiś ochotnik będzie miał jednak ochotę na ochronę swojego wizerunku. Trzeba się liczyć z tym, że prywatnie kogoś to ruszy.
Cytat: Gorszyciel w 27 Wrzesień, 2017, 11:02
Poz tym, że zgadzam się z postem powyższym chciałbym dodać, że skoro "W świetle obowiązującego prawa, za osoby powszechnie znane uznaje się jednostki, które pełnią funkcje polityczne, społeczne bądź zawodowe i które drogą działalności zawodowej, sportowej, czy nawet amatorskiej (aktorzy, politycy, osoby prowadzące działalność społeczną, itp.) uzyskały popularność poza własnym środowiskiem", to ów Niemiec jest znany poza własnym środowiskiem. Nie chodzi bowiem o Organizację Świadków Jehowy jako środowisko, bo to byłoby kuriozalne. Strażnica jest dawana każdemu człowiekowi + strona jw.org i tam są jego foty i personalia. Teoretycznie każdy na świecie może widzieć jego twarz, a Ty twierdzisz, że on nie jest osobą powszechnie znaną, a już piłkarz C klasowej (na meczu 20 widzów licząc rezerwowych) Iskierki Śmierdnica jest osobą powszechnie znaną, bo uprawia amatorsko piłkę nożną?
A zatem podejrzewam, że nawet wielu stałych regularny czytelników Strażnicy (nie będących ŚJ) zapytanych o Alexandra Lesch mogłoby mieć problem z tym, kto to jest, jak i skojarzenia nazwiska ze zdjęciem. Z pewnością nie jest on osobą powszechnie znaną wśród ŚJ, a co dopiero poza tym środowiskiem. Natomiast takie nazwiska jak Popiełuszko, Rydzyk, Nycz... no nikt z tym raczej nie ma problemu. Nawet piłkarze, o których wspominasz... Powszechnie znanymi z pewnością będą ci kręcący się wokół kadry narodowej, jednak nie znam przypadku, aby jakiś inny nie chciał wyrazić zgody na publikowanie swojego wizerunku, wszak każdy piłkarz chciałby być powszechnie znany.
Oj, chyba jednak poważnie potraktowałeś moją argumentację, skoro twoja do takiego już poziomu się zniża. A już podawanie przykładu piłkarzy w obliczu młodego przy bramce...
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 11:50 wysłana przez sabekk »
« Odpowiedź #34 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 11:50 »
Ale co Ty cytujesz? Przecież to nawet nie komentarz do ustawy. Przeczytaj sobie definicję osoby powszechnie znanej , którą podał Sąd Najwyższy, a nie jakiś kolo w necie.
Przeczytaj dalej ten cytat z neta:
Ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych wyłącza obowiązek uzyskania zezwolenia na rozpowszechnienie wizerunku takiej osoby. Oczywiście wyłączenie to, nie dotyczy każdego rodzaju publikacji – warunkiem jest ukazanie wizerunku osoby powszechnie znanej w związku z pełnieniem funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych lub zawodowych. Niedopuszczalne jest zatem publikacja związana z sytuacją o charakterze prywatnym (np. wakacje rodzinne czy spotkanie towarzyskie) oraz działalnością reklamową (np. publikacja na pocztówce, kalendarzu) bez zezwolenia osoby, której wizerunek ma zostać wykorzystany.
Podałem Ci przykład piłkarza-amatora, którego nikt nie zna. Mogę zrobić mu foto ze zbliżeniem podczas meczu i upublicznić i mam do tego prawo, bo amatorsko uprawia sport, a w sposób dorozumiany jego profesja wiąże się z robieniem fot.
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 11:55 wysłana przez Gorszyciel »
« Odpowiedź #35 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 12:09 »
Cytat: Gorszyciel w 27 Wrzesień, 2017, 11:50
Za kancelarią prawną. Z pewnością czytali ustawę jak i komentarz do niej.
Wyraźnie chodzi o rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej. No ja wiem, że dla ciebie "wszyscy" z WTS takimi są, bo w takim czy innym stopniu są w WTS znani, ale obawiam się, że sąd nie przyznałby ci racji nawet w sytuacji wzmianki o nich w rozpowszechnianej Strażnicy.
A ja ci na niego odpowiedziałem. Z pewnością nie wystąpi przeciw tobie do sądu, tak jak WTS nie zrobi tego w stosunku do pikietujących upubliczniających te nagrania. Każdy będzie miał jednak inne powody. Natomiast może się zdarzyć, że dyżurujący ochotnik przy bramce w akcji "Odstępca też człowiek" uzna już inaczej.
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 12:20 wysłana przez sabekk »
« Odpowiedź #36 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 12:22 »
Cytat: sabekk w 27 Wrzesień, 2017, 11:48
Jak patrzysz w lustro to naruszasz swoje dobra osobiste?
« Odpowiedź #37 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 12:30 »
Cytat: KaiserSoze w 27 Wrzesień, 2017, 12:22
To zależy od tego, czy akceptuję swój aktualny wizerunek. Jeśli wyraźnie widzę w nim "syndrom dnia poprzedniego", no to najwyraźniej naruszyłem swoje dobra osobiste. Jeśli jednak wyglądam normalnie, no to moje dobra osobiste raczej akceptują swoją własną karykaturę
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 12:32 wysłana przez sabekk »
« Odpowiedź #38 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 20:52 »
Cytat: trampek w 27 Wrzesień, 2017, 20:17
Widzę , że jednak nie tylko ty masz problem co oznacza pojęcie "osoba powszechnie znana". Co do piłkarza to fotkę pstryknąć oczywiście możesz mu ale rozpowszechnianie jego wizerunku bez jego zgody będzie złamaniem prawa. Nie wiem czy wiesz ale publikowanie np zdjęć klasowych czy zdjęć dzieci ze szkolnej imprezy wymaga zgody każdego rodzica
Zauważ jaki myk stosuje @Gorszyciel. Otóż jak mówi o zawodzie piłkarza, "w sposób dorozumiany jego profesja wiąże się z robieniem fot.". Ciekawy sposób myślenia w tym temacie, bo najwyraźniej osoby na bramce w BO traktuje jak piłkarzy, mimo że nimi nie są.
Poza tym popytaj studenta I roku prawa aby wyjaśnił ci jak rozumieć treść art 81 ustawy o prawach autorskich bo widać masz ogromny problem z jego rozumieniem. Do tego polecam jeszcze odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego.
Albo poczytaj tu :
@Gorszycel ma kumpla z uczelni na której pracują we Wrocławiu. To jest jego źródło wiedzy, które najwyraźniej dało mu taką wykładnię: "W związku z powyższym ZAWSZE mogę nagrać wykładowcę akademickiego, księdza, pastora, rabina czy starszego zboru podczas pełnienia jego zwyczajowych funkcji i w celach edukacyjnych lub krytyki (a nawet wyśmiewania się - paszkwil, pastisz itp.) mogę to publikować (nie robiąc plagiatu oczywiście, czyli nie mogę przypisywać sobie samemu jego osiągnięć).". Poziom na uczelniach wyższych najwyraźniej schodzi na psy... Funkcja, jak policjant, każdy ją zna. Jednak konkretną osobę ją pełniącą to już inna melodia i mylenie tych rzeczy najwyraźniej wychodzi w tym temacie.
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień, 2017, 20:59 wysłana przez sabekk »
« Odpowiedź #39 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 23:20 »
Niestety nie jest to prawda co tutaj piszesz. Można nagrywać piłkarza, kiedy gra, pastora / księdza / rabina, kiedy głosi kazanie czy wykładowcę, kiedy mówi wykład. Są to sprawy oczywiste. Jeśli wizerunek kiwającego głową Niemca ucierpiał, niechaj za pieniążki z Boliwii założy pozew cywilny - zobaczymy jak sąd to rozstrzygnie
« Odpowiedź #40 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 23:36 »
Cytat: Gorszyciel w 27 Wrzesień, 2017, 23:20
Oczywiste... Jednak publikacja musi spełniać pewne warunki, w tym wypadku "osoby powszechnie znanej". Na miejscu tego młodego na bramce sądownie dowalił bym wam przynajmniej na "waciki". W przypadku tego Niemca byłyby to niemieckie "waciki". Gdy byłbym policjantem, w ramach drugiego etatu, zatrzymywałbym specjalnie wszystkich z kamerkami i w razie prezentacji mojego wizerunku na YT... sądownie kosił niemiłosiernie.
« Odpowiedź #41 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 23:40 »
Cytat: sabekk w 27 Wrzesień, 2017, 23:36
Policjant nie interweniuje w wypadku ustawy o prawie autorskim. Karane jest UDOSTĘPNIANIE, więc samo nagrywanie nie mogło policjanta uruchomić. Ponadto nikt nie protestował, kiedy był nagrywany, a o tym wiedzieli. Niestety, ale w wypadku tej organizacji nagrywanie to jedyna obrona jej ofiar przed jej urzędnikami...
« Odpowiedź #42 dnia: 27 Wrzesień, 2017, 23:58 »
Cytat: Gorszyciel w 27 Wrzesień, 2017, 23:40
Policjant nie interweniuje w wypadku ustawy o prawie autorskim. Karane jest UDOSTĘPNIANIE, więc samo nagrywanie nie mogło policjanta uruchomić. Ponadto nikt nie protestował, kiedy był nagrywany, a o tym wiedzieli.
A gdzie w wykładni sądu, na który się powołujesz, jest wymagany wyraźny protest owego, aby dochodzić swojego? Udostępniający albo wie co robi, albo płaci za to czego nie wie, i tyle.
Niestety, ale w wypadku tej organizacji nagrywanie to jedyna obrona jej ofiar przed jej urzędnikami...
Tłumaczył podatnik nagrywający swą wizytę w US, a następnie wrzucający wizerunek urzędnika w okienku na YT... Sieczka niemiłosierna.
« Odpowiedź #43 dnia: 28 Wrzesień, 2017, 00:00 »
« Odpowiedź #44 dnia: 28 Wrzesień, 2017, 00:03 »