Source: http://spolkabudowlana.pl/jaka-odpowiedzialnosc-ponosi-projektant-za-bledy-projektowe/
Timestamp: 2020-04-07 00:25:40+00:00
Document Index: 71671384

Matched Legal Cases: ['art. 638', 'art. 566', 'Art. 651', 'art. 471', 'art. 95', 'art. 163']

Jaką odpowiedzialność ponosi projektant za błędy projektowe? - Spółka budowlana
Jaką odpowiedzialność ponosi projektant za błędy projektowe?
Ewa Miszczyk-Wróbel29 września 20192 komentarze
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem poruszenia tego tematu. Błędy projektowe to bardzo poważny problem. Mogą zagrażać powodzeniu całej inwestycji budowlanej. Sukcesem jest ich jak najwcześniejsze wyłapanie i wdrożenie postępowania naprawczego. Najgorsze, co się może bowiem wydarzyć, to katastrofa budowlana spowodowana takimi błędami.
Kiedy błędy są rozpoznane i naprawione pada zwykle fundamentalne pytanie – jaką odpowiedzialność ponosi projektant?
Do odpowiedzialności projektanta za wady projektu budowlanego zastosowanie mają przepisy kodeksu cywilnego dotyczące rękojmi za wady dzieła (art. 638 w zw. z art. 566 KC). Takie zapisy faktycznie spotykam w umowach. Często też dodawane są zapisy, na mocy których projektanci udzielają gwarancji na wykonane prace projektowe. Pamiętajcie jednak, aby opisując zakres odpowiedzialności z rękojmi czy gwarancji, nie robić w umowach radosnej twórczości. Zawsze sięgajcie do sprawdzonych mechanizmów prawa cywilnego 🙂
Niestety w praktyce bardzo często pomijana jest też kwestia odpowiedzialności projektanta za wady robót budowlanych wykonanych na podstawie wadliwej dokumentacji projektowej.
Cywilna odpowiedzialność projektanta, kiedy już powstanie szkoda, sprowadza się zwykle do konieczności jej pokrycia. Istotne jest wówczas wykazanie nie tylko samego faktu jej powstania. Ważna jest reż wielkość szkody oraz normalny związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy błędami projektu a wadliwością wykonanych robót budowlanych. Wykazanie tego nie jest prostym zadaniem. Utrudnieniem są stopień skomplikowania procesu inwestycyjnego oraz wielość podmiotów w nim uczestniczących.
Sytuacji tego typu może być mnóstwo. Wyobraźmy sobie chociażby, iż dokumentacja nie zawiera istotnych elementów, jakie powinna zawierać zgodnie z przepisami prawa. Na przykład brak jest wskazania technologii robót. A wykonawca tego nie zauważa. Co za tym idzie, nie zwalnia się z odpowiedzialności informując inwestora o wykrytej wadzie.
Art. 651 k.c. „Jeżeli dostarczona przez inwestora dokumentacja, teren budowy, maszyny lub urządzenia nie nadają się do prawidłowego wykonania robót albo jeżeli zajdą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu robót, wykonawca powinien niezwłocznie zawiadomić o tym inwestora.”
Ciężko w takiej sytuacji mówić, iż za wady robót budowlanych odpowiada tylko projektant. Gdyby bowiem wykonawca zauważył wady jawne projektu, być może w ogóle nie doszłoby to powstania wadliwych robót budowlanych.
Odpowiedzialność projektanta to konsekwencja nienależytego wykonania przez niego zobowiązania (wadliwe wykonanie projektu budowlanego). Projektant jest bowiem zobowiązany do wykonania swojej pracy w sposób prawidłowy, pozbawiony wszelkich wad, zgodny z zasadami projektowania, normami oraz przepisami prawa.
Jak stanowi art. 471 k.c. „dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”
Zobowiązanie powyższe wynika z zawartej przez niego umowy, a także z oświadczenia projektanta składanego w związku z administracyjnym postępowanie w przedmiocie uzyskania przez inwestora pozwolenia na budowę.
Co za tym idzie, jeśli na skutek błędów projektu budowlanego inwestor poniesie szkodę, projektant będzie zobowiązany do jej naprawienia. Może się jednak tak zdarzyć, iż w określonych okolicznościach odpowiedzialność cywilna będzie spoczywała również i na innych podmiotach.
Odpowiedzialność zawodowa projektanta powstaje równolegle do jego odpowiedzialności cywilnej. Opiera się ona na art. 95 prawa budowlanego regulującego ten rodzaj odpowiedzialności w budownictwie.
„Odpowiedzialności zawodowej w budownictwie podlegają osoby wykonujące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, które:
1. dopuściły się występków lub wykroczeń, określonych ustawą;
2. zostały ukarane w związku z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie;
3. wskutek rażących błędów lub zaniedbań, spowodowały zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska albo znaczne szkody materialne;
4. nie spełniają lub spełniają niedbale swoje obowiązki;
5. uchylają się od podjęcia nadzoru autorskiego lub wykonują niedbale obowiązki wynikające z pełnienia tego nadzoru.”
Każda z powyższych przesłanek ma samodzielny charakter, co nie wyłącza możliwości ich kumulatywnego spełnienia się w określonej sytuacji.
Odpowiedzialność z tytułu pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie jest też niezależna od odpowiedzialności dyscyplinarnej uregulowanej w ustawie o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa.
I na koniec odpowiedzialność karna projektanta. W sytuacji, kiedy na skutek zawinionych przez niego błędów projektowych dojdzie do katastrofy budowlanej, projektant będzie ponosił odpowiedzialność przewidzianą w przepisach prawa karnego.
art. 163 par. 1 pkt. 2 k.k. „kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać zawalenia się budowli, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
Nie raz spotkałam się z narzekaniami na projektantów. Że długo pracują (bo taki projekt budowlany to można byłoby szybciej sporządzić). Albo że wykonując nadzory nie dają wykonawcom normalnie pracować, bo wciąż mają uwagi do tego czy owego.
Spoczywa na nich jednak bardzo duża odpowiedzialność. Zakończenie inwestycji to zapewne nie tylko radość z zaprojektowania kolejnych pięknych obiektów. Idę o zakład, że to też radość, że i tym razem nic się po drodze „nie wysypało” 😊
Tadeusz 30 września, 2019 o 01:29
Bardzo ważny problem, pojawia się niekiedy, gdy wykonawca wygrywa przetarg na inwestycje, gdzie ma zaprojektować i wybudować obiekt budowlany. Do szybkiego projektowania ponagla projektanta wykonawca i wtedy może się zdarzyć, że niektóre koncepcje projektowe wykonuje się na skróty, co może skutkować przeoczeniem w połączeniu różnych koncepcji, a ekonomika wykonawcy decyduje o zastosowaniu tańszego rozwiązania.
Ewa Miszczyk-Wróbel 30 września, 2019 o 09:17
Przede wszystkim w „zaprojektuj i wybuduj” naciski na projektantów są duże, bo jeśli przy tym etapie będą jakieś przesunięcia czasowe, to termin realizacji całej inwestycji może być zagrożony. A jak „zaprojektuj i wybuduj”, to często zamówienia publiczne z prawie nienegocjowalnymi zapisami umowy, a zatem i karami za każdy dzień opóźnienia.
Poprzedni wpis: Z alkomatem na budowie – rozwiązanie (nie)dozwolone
Następny wpis: Tynki zewnętrzne – wada produktu czy robót wykonawczych?