Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/07/zerowy-pit-26-roku-zycia.html
Timestamp: 2019-10-19 20:03:25+00:00
Document Index: 61812648

Matched Legal Cases: ['art. 27', 'art. 21', 'art. 21', 'art. 32', 'art. 4', 'art. 77']

Zerowy PIT do 26. roku życia - 0% podatku (Dz.U. z 2019 r. poz. 1394)
Zerowy PIT do ukończenia 26. roku życia już w Dzienniku Ustaw
by Olgierd Rudak • 26 lipca 2019 • 13 komentarzy
Krótko i na temat: opublikowany wczoraj w Dzienniku Ustaw tekst jednolity ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1387) już od dziś tekstem jednolitym nie jest — a to dlatego, że właśnie ukazały się przepisy wprowadzające tzw. „zerowy PIT” od przychodów uzyskiwanych przez pracowników do ukończenia 26. roku życia (ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, Dz.U. z 2019 r. poz. 1394).
Podatkowcem nie jestem, ale nawet moje niewprawne oko widzi, że:
magiczna tabelka ze stawkami (art. 27 ustawy) nie powiększyła się o rubrykę „0%” — „zerowy PIT” to nic innego jak jeszcze jedno (dokładnie sto czterdzieste ósme) zwolnienie przedmiotowe;
„zerowy PIT” dotyczy wyłącznie przychodów pracownika, które otrzymał on do ukończenia 26. roku życia — czyli oczywiście liczy się data urodzin vs. data wypłaty wynagrodzenia;
warunkiem nabycia prawa do pełnego zwolnienia z opodatkowania jest pozostanie w pierwszym progu podatkowym — wolne od podatku są przychody do 85.528 złotych rocznie, wszystko ponad to będzie opodatkowane stawką 32% (ale do tych 85 tys. nie wlicza się m.in. przychodów zwolnionych od podatku dochodowego, art. 21 ust. 39);
na zwolnienie od podatku mogą liczyć tylko pracownicy i zleceniobiorcy — na 0% PIT nie załapali się ani świadczący usługi na umowę o dzieło, ani prowadzący działalność gospodarczą; zerowa stawka PIT nie dotyczy także przychodów opodatkowanych podatkiem zryczałtowanym;
art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych
czy to oznacza, że pracodawca nie potrąca zaliczek na PIT od pensji młodych pracowników? Co do zasady tak, chyba że podatnik złoży pisemny wniosek o pobór takich zaliczek (art. 32 ust. 1f — to może mieć sens w przypadku pracownika, którego wynagrodzenie przebija 85 tys. złotych, który po wejściu w stawkę 32% wolałby mieć ew. nadpłatę, niż dopłacać).
ustawa wchodzi w życie 1 sierpnia 2019 r. (prezydent zdążył podpisać, chociaż ledwo co tzw. Trybunał Konstytucyjny powiedział, że przesyłanie do pałacu ustawy na cito jest sprzeczne z Konstytucją RP) i ma zastosowanie do przychodów uzyskanych od 1 sierpnia 2019 r. (z drobnymi wyjątkami, por. art. 4 ustawy);
w bieżącym roku limit przychodów zwalniający od podatku wynosi 35.636,67 złotych (ale nadal pracownik może poprosić o potrącanie jego składek).
Zamiast komentarza: w ogólności popieram, chociaż uważam, że tak ustawiony próg jest nieco dyskryminujący — nie czytałem uzasadnienia projektu, natomiast jeśli werbalnie chodziło tam o jakąś aktywizację zawodową, to myślę, że aktywizować zawodowo mogą się wszyscy pracownicy, nie tylko ci najmłodsi. Z drugiej strony skoro nas stać, to może warto było poluzować wszystkim — może wówczas możliwe byłoby coś więcej niż ochłap w postaci zmniejszenia stawki podstawowej z 18% do 17%?
Genialnym posunięciem jest też zastosowane vacatio legis: ustawa wchodzi w życie już w czwartek, co oznacza, że realnie firmy będą miały od 3 do 13 dni na przystosowanie systemów kadrowo-płacowych — a tym razem przegrani są ci pracownicy, którym dobrotliwy chlebodawca wypłaca pensje awansem ;-)
← Czy organizator parady motocyklistów może odpowiadać za wypadek, w którym nie uczestniczył?
Czy „flegmatyczny” pies bez wymaganej smyczy i kagańca zwalnia przewodnika z odpowiedzialności z art. 77 kw? →
Co tutaj popierać? Wyborczo ustawione, bez większego uzasadnienia.
Głoszony cel to: zachęcenie do legalnego zatrudniania młodych osób. Obecnie, to raczej brednie, przy takim niedoborze pracowników w wielu sektorach. Jeśli chcieliby to osiągnąć, to to samo udało by się stosując okresowe ulgi, zwolninenia nowo zatrudnianych.
Dlaczego nie zwiększyć generalnego progu ktowy wolnej od podatku? Tak, minimalnie 2,5 krotność obecnego, a najlepiej 3-4 krotność obecnego.
Oczywiście, wraz ze zmiejszeniem PIT, które są głownym źródłem utrzymania gmin i powiatów nie poszły rekompensaty dla tych JST. Tak oto pogłębia się centralizacja państwa.
Cieszę się, bo uważam, że każda złotówka w kieszeni dowolnego człowieka to lepszy interes, niż choćby pięćdziesiąt groszy w budżecie.
Natomiast zgadzam się, że taki model w ogólności jest do bani — nie rozumiem dlaczego akurat zdecydowano się na promowanie „młodych” (kryterium dość idiotyczne), skoro można było po prostu poluzować wszystkim — albo zmniejszeniem skali do magicznych 15%, albo właśnie tą kwotą wolną.
Co do wyborczego jadu kiełbasianego — w Izbie Poselskiej było 423:4 (Petru, Mihułka, Scheuring-Wielgus i jakiś facet od „Piersi”), chociaż oczywiście liczy się przekaz rządu, nie to, kto nacisnął zielony przycisk.
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&nrkadencji=8&nrposiedzenia=83&nrglosowania=95
Tak, Petru było „stać” na taki gest, skoro kończy w polityką (albo ona z nim). Nie mniej, należy się szacunek dla niego.
A te wybory upłyną pod hasłem populizm+ (w sensie jeszcze większy niż zwykle, bo PIS ma mocne argumenty i fakty po swojej stronie).
Proszę bardzo, władza wysłuchała słuszne postulaty społeczeństwa:
http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-1405-2019/$file/8-020-1405-2019.pdf
PIT obniżą o 1%, 10% zabiorą w innych opłatach i daninach (prąd, woda, odpady, akcyza, majstrowanie przy VAT).
Psia jego mać – choć psy obrażam. A jak przyjdzie kryzys, czego oznaki już wyraźnie widać, to będzie zawołanie: pomożecie?!
Szkoda, że w akapicie opisującym wzrost płacy minimalnej nie wspomniano, że kwota wolna od podatku się nie zmieniła już od dawna. Chyba, że rząd chce tak podnosić płacę minimalną, żeby wszyscy stali się bogaci i wylądowali w drugim progu podatkowym. To by był dopiero sukces!
Wygląda to na całkiem niezły sposób na wyciąganie z firmy pieniędzy z opodatkowaniem bliskim 0%.
Że będę zatrudniał młode słupy, robił im wynagrodzenie, które będą mi oddawać?
sp. z o.o., zatrudniająca udziałowca/udziałowców. Wynagrodzenie zeruje przychody, nie ma dywidendy, nie ma przychodów, nie ma zysków, względnie zyski na KZ bez wypłaty dywidendy. ;-)
Cóż, ustawa jest dla wszystkich ;-) można powiedzieć, że to takie kroczące 500+ („jak skończysz osiemnastkę, tatuś założy ci spółkę, synku”).
Oj tam od razu słupy. Dzieci swoje na przykład.
Nie każdy ma dzieci w odpowiednim wieku (kodeks pracy i cywilny się kłaniają!), więc czasem dobry słup mógłby być konieczny.
No nie każdy. Ale może to długoterminowy projekt demograficzny. ;)