Source: http://aferyprawa.eu/Interwencje/Lublin-syndyk-Dariusz-Pawinski-jak-pisze-prokurator-Gizela-Gruszczynska-ma-prawo-okradac-firme-Jak-i-na-ile-moze-okrasc-syndyk-upadla-firme-z-cyklu-patologie-polskiego-wymiaru-nie-sprawiedliwosci-1807
Timestamp: 2020-08-04 02:27:20+00:00
Document Index: 95383087

Matched Legal Cases: ['art. 296', 'art. 12', 'art. 155', 'art. 115', 'art. 17', 'art. 296', 'art. 231', 'art. 296', 'art. 210', 'art. 209']

Aferyprawa - Lublin - syndyk Dariusz Pawiński jak pisze prokurator Gizela Gruszczyńska ma prawo okradać firmę? - Jak i na ile może okraść syndyk upadłą firmę? - z cyklu patologie polskiego wymiaru (nie)sprawiedliwości.
Aferyprawa.com Interwencje Lublin - syndyk Dariusz Pawiński jak pisze prokurator Gizela Gruszczyńska ma prawo okradać
AFERY PRAWA OSZUSTWA SYNDYKA DARIUSZA PAWIŃSKIEGO PROKURATOR PROKURATURY REJONOWEJ W LUBLINIE JOANNA JANICKA KASZCZYSZYN PROKURATOR REJONOWY W LUBARTOWIE GIZELA GRUSZCZYŃSKA Lublin - syndyk Dariusz Pawiński jak pisze prokurator Gizela Gruszczyńska ma prawo okradać firmę? - Jak i na ile może okraść syndyk upadłą firmę? - z cyklu patologie polskiego wymiaru (nie)sprawiedliwości.
Redakcja AP otrzymała dokumenty niekompetencji prokuratorskiej w wykonaniu prokurator Gizeli Gruszczyńskiej z Prokuratury Rejonowej w Lubartowie.
Z tych dokumentów, jak też wcześniej opublikowanych dowodów okradzenia przez syndyka choćby firmy EuroFarm, wynika, że bezprawie i bezkarność syndyka okradającego upadające firmy, to norma którą kryją sędziowie i prokuratorzy - "znajomi z układów" syndyka. Ile z tego ci urzędnicy dostają to powinna tym się zająć przede wszystkim CBA, czyli Centralne Biuro Antykorupcyjne.
I przechodzimy do sprawy.
Spółka w upadłości P.W. Walmar Sp. z o.o. oskarżyła syndyka Dariusza Pawińskiego o zabór cudzego mienia (tj. prywatnego majątku) o łącznej wartości 5100zł - czyli o czyn z art. 296 § 1 kk. w zw. art. 12 kk.
Po prostu przekwalifikuje przestępstwo jakim jest zabór majątku prywatnego na niedopełnienie obowiązków syndyka związanych z procesem upadłości - co skutkuje brakiem znamion czynu zabronionego w zaistniałym zdarzeniu. W efekcie syndyk Dariusz Pawiński pozostaje całkowicie bezkarnym za zabór mienia osób nie związanych z upadłością. Takie przekwalifikowanie przestępstwa pozwala Dariuszowi Pawińskiemu, wykorzystującemu stanowisko funkcjonariusza publicznego, do bezkarnej działalności przestępczej ograniczonej 1000 krotnością wysokości najniższego miesięcznego wynagrodzenia.
Cytuję uzasadnienie umorzenia: „Zgodnie z art. 155 § 6 kk miernikiem wielkiej wartości jest mienie, którego wartość w chwili popełnienia czyny zabronionego przekracza tysiąckrotną wysokość najniższego wynagrodzenia. Przepisy powyższe stosuje się do określenia „znaczna szkoda” oraz „szkoda w wielkich rozmiarach” (art. 115 § 7 kk)
Z uwagi na wartość szkody podaną przez pokrzywdzonego z tytułu sprzedaży przez syndyka Dariusz Pawińskiego wiertarki, prasy balansowej oraz konstrukcji dachu w łącznej kwocie 5100 zł, należy przyjąć, że nie stanowi ona „znacznej szkody” ani tym bardziej szkody majątkowej „w wielkich rozmiarach” (str. 4 i 5 umorzenia). W związku z powyższym postępowanie przygotowawcze w powyższej sprawie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego w zaistniałym zdarzeniu (art. 17 § 1 pkt. 2 kpk)".
Hee, jeden kradnie "z urzędu" tysiące i zostaje bezkarny, drugi ukradnie lizaka i zamykają go - a podobno PRAWO ma być równe dla wszystkich...
Tak więc nasze informacje dla uświadomienia niedouczonych urzędników z sadu lubelzkiego i prokuratury w Lubartowie.
Zabór przez Dariusza Pawińskiego prywatnego majątku nie wchodzącego w skład spisu inwentarza masy upadłości nie może być rozpatrywany w kategorii trzykrotnego nadużycia uprawnień przez w/w wykonującego w tym czasie czynności syndyka. W myśl art. 296 § 1 kk, syndyk nie miał upoważnienia czy pełnomocnictwa do zarządzania i zajmowania się sprawami majątkowymi osób prywatnych.
Dariusz Pawiński podczas wskazywania majątku P.W. Walmar informowany był, że belki konstrukcji dachowej, prasa i wiertarka nie należą do majątku masy upadłości, co zostało potwierdzone przez świadków, którzy wykazani są imiennie w postanowieniu o umorzeniu śledztwa. Przedmioty te nie figurowały i nie figurują w spisie majątku masy upadłości. Osoby prywatne będące właścicielami majątku o łącznej wartości 5100 zł nie miały żadnych relacji prawnych nakładających na te osoby jakiekolwiek zobowiązania czy podległości prawnej wynikającej z zakresu uprawnień i obowiązków funkcjonariusza publicznego jakim jest syndyk w myśl art. 231 § 1 kk.
Tak więc sprawę zaboru cudzego mienia o łącznej wartości 5100 zł przywłaszczonego przez Dariusza Pawińskiego, a następnie zbycie tego mienia dla własnej korzyści ze szkodą dla właścicieli tego majątku nie można podciągnąć jako niedopełnienie obowiązków syndyka – jako funkcjonariusza publicznego, które to z rozmysłem i premedytacją wykorzystał Dariusz Pawiński.
W tym przypadku zabór majątku osób prywatnych o łącznej wartości 5100 zł przez Dariusza Pawińskiego dotyczy:
1/ Belki stalowe dwuteowe o długości każda 7 mb. wartości w/g Centrostalu 2500 zł., gdzie zabór 4 szt. dwuteownika został przez upadłego zgłoszony sędzi komisarz, pani Beacie Figaszewskiej w czasie rozprawy o wysłuchanie syndyka w dniu 21 czerwca 2006, cytuję:„Chcę dodać, że z nieruchomości w Siedliskach syndyk lub jego ludzie zabrał 4 sztuki dwuteownika każdy po 7 metrów długości o wartości łącznej około 2,5 tys. zł w/g cen Centrostalu. Syndyk był poinformowany o tym, że jest to konstrukcja do budowy dachu wznoszonego na nieruchomości budynku i stanowi własność właścicieli posesji. Syndyk odmówił zwrotu lub zapłaty za to mienie, nie wciągnął go również do spisu inwentarza."
Nabywca w/w 4 szt. belek stalowych, pan M., w protokóle przesłuchania na Posterunku Policji zeznał:„W m-cu marcu 2006 r. pojechałem ponownie na bazę w Siedliskach i w obecności syndyka zabierałem belki dwuteowe i zapłaciłem mu do ręki kwotę 300 zł, czy wystawił mi za to fakturę tego nie pamiętam.
2/ Prasa balansowa wartości 2000 zł.
Syndyk zezłomował prasę balansową wartości 2000 zł, sprzedając ją za 200 zł na fakturę również panu M. W protokóle sporządzonym przez policjanta
z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie Pan M. zeznał, że za prasę zapłacił 300 zł.
W protokóle do śledztwa w sprawie Ds – 974/07/S syndyk oświadcza: „Przyjęto, ze prasa balansowa nadaje się tylko do złomowania i została sprzedana p. M. zgodnie z fakturą za 200 zł. Stan techniczny prasy wymagał tylko przesmarowania śruby głównej i ewentualnego pomalowania konstrukcji. Jakie uprawnienia i praktykę zawodową posiada syndyk, że jest uprawniony do oceny stanu technicznego tego typu sprzętu? Syndyk nie nadmienia nawet faktu, że prasa balansowa nie znajdowała się
w spisie inwentarza tak jak i belki stalowe i nie może stanowić przedmiotu do sprzedaży tak jak to uczynił.
3/ Wiertarka stołowa wartości 600 zł.
W protokole z przesłuchania syndyk oświadcza, że „znaleziona wiertarka, która została włączona do majątku upadłości” co jest nieprawdą. W spisie figuruje wiertarka stołowa szt. 1, która znajdowała się w warsztacie na bazie przy ul. Energetyków 3 w Lublinie. Wiertarka stołowa z Siedlisk była wiertarką nową bez jakichkolwiek uszkodzeń mechanicznych nie kwalifikujących do sprzedaży za 20 zł jako złom. Jeszcze raz nasuwa się pytanie postawione powyżej dotyczące uprawnień syndyka. Biegły sądowy w opinii do śledztwa Nr 1Ds1309/06 Prokuratury Rejonowej Lublin Południe kwestionuje złomowanie majątku upadłego przez syndyka jako niezgodne z prawem i przynoszące straty masie upadłości. W dokumentach księgowych figuruje tylko 1 wiertarka stołowa, ta która była na wyposażeniu warsztatu w Lublinie. Oświadczenie składane przez syndyka odnośnie sprzedaży drugiej wiertarki stołowej jest fikcją, ponieważ nie dotyczy wiertarki stołowej, która była własnością osoby trzeciej.
Poświadczenie nieprawdy przez syndyka o nie naruszeniu przez niego norm prawa upadłościowego jak również innych norm prawnych.
W protokole syndyk oświadcza że „upadły nie kwestionował spisu inwentarza masy upadłości i kwot oszacowania poszczególnych składników składając stosowne oświadczenia w tym zakresie”. Oświadczenie syndyk złożył pomijając fakty:
- w sprawie sfałszowania spisu inwentarza przez syndyka złożono doniesienie do Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe – 1 Ds. 1309/06
- w protokóle z dnia 21 czerwca 2006 r. sygn. akt XVIII Gup 38/05 syndyk złożył w tej sprawie niezgodne z prawdą oświadczenie, na które to oświadczenie nie zareagowała Sędzia komisarz.
- syndyk jako funkcjonariusz publiczny podaje nieprawdę w zeznaniach w sprawach sądowych w dniu 05-04-2006, dotyczącej odwołania syndyka, jak również w dniu 21-06-06 w wysłuchaniu syndyka, nie ponosząc kary za składanie oświadczeń niezgodnych z prawdą z uwagi na to, że Sędzia komisarz nie uprzedziła syndyka o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Na sprawie w dniu 05-04-2006 syndyk oświadczył, że wypłacił pieniądze pracownikowi pomimo, że wypłata nastąpiła w lutym 2007.
- Biegły sądowy, na zlecenie Komendy Miejskiej w Lublinie sporządził opinię na dzień 26.04.2006r w której stwierdził że znajdujący się w aktach sprawy XVIII Gup 38/06 spis inwentarza jest sporządzony prawdopodobnie jednoosobowo przez syndyka i tylko przez niego podpisany, przez co nie spełnia wymogów formalnych wymaganych przez prawo.
- Biegły w uzupełnieniu na dzień 29.08.2007 do w/w opinii stwierdza, ze inwentaryzacja na dzień upadłości sporządzona została nieprawidłowo i są różnice w spisie roboczym majątku pominięte w spisie sporządzonym i podpisanym tylko przez syndyka.
Celowe działanie syndyka mające na celu całkowite zniszczenie majątku masy upadłości jak również personalnie upadłego, przy biernej postawie Prokuratury i nadzoru sądowego.
Przykład 1 - umorzenie śledztwa Nr 1 Ds. 2263/07/SW Prokuratury Rejonowej w Lublinie dotyczące poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy publicznych. W w/w śledztwie Dariusz Pawiński złożył niezgodne z prawdą zeznanie w sprawie sporządzenia listy wierzycieli. Zawiadomienie do Prokuratury z dnia 15.10.2007 załączone zostało do pisma z dnia 22.10.2007 do Prokuratora Apelacyjnego. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa Nr 1Ds. 3239/07/S, uzasadniając odmowę, tym, że upadły nie jest stroną w sprawie Nr 1Ds. 2263/07/Sw. W sprawie złamania prawa przy sporządzaniu listy wierzycieli upadły jest stroną, natomiast stroną wg Prokuratury jest pracownik którego nazwisko nie znalazło się na tej liście. Prokuratura odmówiła upadłemu wydanie odpisu również uzasadniając odmowę tym samym powodem. Zmuszono upadłego do złożenia następnego zażalenia zapewniając dalej ochronę prawną syndykowi dbając aby nie postawić mu zarzutów, co z satysfakcją ogłasza przy każdej okazji.
Przykład 2 - Zabór i sprzedaż przez Dariusza Pawińskiego majątku osób nie biorących udziału w procesie upadłości. Śledztwo umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Lubartowie, Nr Ds 974/07/S. Zabór przez Dariusza Pawińskiego prywatnego majątku rozpatrzono w Prokuraturze Rejonowej w Lubartowie jako przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego, do których należy zajmowanie się sprawami majątkowymi. W myśl art. 296 § 1 kk, syndyk nie miał upoważnienia ani pełnomocnictwa do zarządzania i zajmowania się sprawami majątkowymi osób prywatnych, co omówiono wyżej.
Przykład 3 - Wrabianie upadłego w sprawę karną 1 ds. 1909/07, która jest w toku.
Kolejną próbą wrobienia upadłego w sprawę karną jest zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez upadłego, złożone przez Sędzię komisarz Beatę Figaszewską do Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. Przesłuchanie na IV KP w Lublinie sygn. akt 12131/07.
Przestępstwo upadłego dotyczy użycia określenia sprzedaży nieruchomości ze stratą 65000 zł jako sprzedaż o charakterze korupcyjnym. Sędzia komisarz poczuła się urażona
pomimo faktu, że nie została wymieniona z nazwiska, a podejrzenie o korupcję skierowane było do syndyka Dariusza Pawińskiego. Faktem jest, że Sędzia komisarz nie miała podstaw do akceptacji takiej uchwały w myśl art. 210 PUiN.
Faktem jest, ze nieruchomość została sprzedana z wolnej ręki po wyrażeniu zgody przez Radę Wierzycieli powołaną po 8 miesiącach, oraz wyprzedaży 80% majątku masy upadłości za cenę minimalną a nie przetargową. Dlaczego nie mając żadnych uwarunkowań prawnych mając ofertę na 395000 zł sprzedano nieruchomość za 325000 zł, co zdaniem biegłego sądowego zawartym w opinii dokonano ze stratą, ponieważ oferent za 395000zł był wypłacalny i oferował wpłatę zaliczki i opłatę kosztów transakcji.
Faktem jest, że przekłamano w materiałach wyjaśniających do Ministerstwa Sprawiedliwości daty 7 i 9 września 2006r, dotyczących oprotestowaniach transakcji za kwotę 325000zł, czyniąc tym samym ważność nieważnej uchwały Rady Wierzycieli dotyczącej sprzedaży nieruchomości ze stratą 65000 zł.
Faktem jest, że Prokuratura Rejonowa umorzyła śledztwo, w sprawie poświadczenia nieprawdy, mające się rozpocząć 6 sierpnia, a utrącone pismem 30 lipca przez Zastępcę Prokuratora Okręgowego.
Faktem jest, że Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe nie podjęła żadnych działań na zastopowanie korupcyjnego charakteru sprzedaży nieruchomości pomimo zgłoszenia tego faktu przez upadłego.
Faktem jest, że protokół z posiedzenia Rady Wierzycieli z dnia 30.08.2006 zamiast niezwłocznie, jak wymaga tego art. 209.1.2 PUiN, syndyk dostarczył Sędziemu komisarzowi dopiero 11 września 2006 r.
Faktem jest, że uchwała Rady Wierzycieli została oprotestowana przez członka Rady, wierzyciela, upadłego oraz oferenta. Protesty wpłynęły do Sędzi komisarz 7 i 9 września 2006, a więc przed dostarczeniem przez syndyka uchwały Rady Wierzycieli do Sądu.
Faktem jest, ze sprzedaż odbyła się z naruszeniem elementarnych zasad przetargu
z wolnej ręki t.j.:
- nie ogłoszono w prasie sprzedaży nieruchomości z wolnej ręki.
- nie dokonano wyboru oferenta przez otwarcie ofert w obecności oferentów i nie sprzedano nieruchomości na zasadzie kto da więcej.
- nie podano ani w prasie ani oferentom, kryteriów i warunków zakupu nieruchomości z określeniem czy cena minimalna jest netto czy brutto, kto pokrywa koszta transakcji ?
Przykład 4 – Nie podjęcie od maja 2006r. działań przez Prokuraturę Rejonową Lublin-Południe w sprawie Nr 1 Ds. 1309/06, przy wielowątkowych zgłoszeniach o niezgodnych z prawem działaniach syndyka, jak np.: rozgrabianie majątku masy upadłości i bezkarność w postępowaniu niezgodnym z prawem.
Na podstawie powyższego, można stwierdzić, że syndyk jako funkcjonariusz publiczny, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za składanie fałszywych oświadczeń na rozprawach sądowych czy do protokołów przesłuchań, do których to protokołów zeznawał uprzedzony o odpowiedzialności karnej. Natomiast w sprawie składania nieprawdziwych oświadczeń na rozprawach sądowych, prokuratura umarza śledztwo z powodu nieuprzedzenia syndyka przez sędzię komisarz o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.
Reasumując, przedmiotem zgłoszenia popełnienia przestępstwa (Ds. 974/07/S) jest udokumentowane przez policję przywłaszczenie i sprzedaż majątku osób prywatnych przez Dariusza Pawińskiego z prywatnej posesji, a nie nieprawidłowości w prowadzeniu procesu upadłości co jest przedmiotem innego śledztwa.
Tak więc rzetelne przeprowadzenie dochodzenia na podstawie posiadanych zeznań i dowodów nie powinno przynieść jakichkolwiek problemów Prokuratorowi z postawieniem zarzutów Dariuszowi Pawińskiemu. Warunkiem jest wnikliwe przeanalizowanie faktów, ponieważ te nie dają wątpliwości co do zasadności doniesienia.
upadłość P.W. Walmar Sp. z o o. - z cyklu patologie sądownictwa polskiego.
EUROFARM - jak syndyk Włodzimierz Bernacki rozkradł firmę Witolda Duchiewicza