Source: http://www.naszprawnik.pl/porady/
Timestamp: 2017-09-23 16:10:45+00:00
Document Index: 57658521

Matched Legal Cases: ['art. 674', 'art. 688', 'art. 688', 'SA/Po ', 'art. 15', 'art. 47']

Porady | Adwokaci – Adwokat Toruń Nasz Prawnik - Kancelaria Adwokacka Nasz Prawnik w Toruniu, adwokat, porady, Toruń i okolice, pomoc w sprawach o rozwód, podział majątku, spadek, odszkodowanie, nieruchomości, wspólnot mieszkaniowych
PRZYKŁADY UDZIELONYCH PORAD
Na około rok przed śmiercią, moja ciężko chora babcia, w obecności mnie i mojej dziewczyny, chciała zapisać mi swój cały majątek. Nie było mnie wówczas stać na spisanie testamentu przez notariusza, więc spisaliśmy testament komputerowo i babcia go podpisała w trzech identycznych egzemplarzach. Od śmierci babci minęło niecałe pół roku. Czy taki testament jest ważny?. Czy może zostać podważony? Jak postępować w tej sprawie? Jakie wiążą się z tym koszty?
Testament jest jedyną czynnością, która pozwala osobie fizycznej rozporządzać swoim majątkiem na wypadek śmierci. Stąd też są jasno określone warunki i rygory ich sporządzania i ważności. Sąd z urzędu bada, kto jest spadkobiercą w toku postępowania o stwierdzenie nabycia spadku i rozstrzyga, czy testament jest ważny.
Polskie ustawodawstwo wyróżnia dwa podstawowe rodzaje testamentów: zwykłe i szczególne. Testamenty zwykłe można sporządzić zawsze, natomiast z testamentami szczególnymi mamy do czynienia w nadzwyczajnych okolicznościach, które uniemożliwiają sporządzenie testamentu w zwykłej formie. Do testamentów zwykłych należą testamenty: własnoręczne (holograficzne), notarialne, alograficzne (w obecności urzędnika i świadków).
Przy sporządzaniu testamentu własnoręcznego musimy pamiętać, że bezwzględnie konieczne jest, aby spadkodawca napisał testament w całości pismem ręcznym. Posłużenie się np. komputerem czy maszyną do pisania powoduje, że testament staje się nieważny. Spadkodawca obowiązany jest także własnoręcznie go podpisać. Nie jest dopuszczalne umieszczenie podpisu spadkodawcy przy użyciu urządzeń technicznych, np. maszyny do pisania, drukarki komputerowej czy odbitego faksymille.
Z drugim rodzajem testamentów – testamentami szczególnymi, mamy do czynienia, gdy istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności, zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione. Wśród testamentów szczególnych wyróżniamy: testamenty ustne, testamenty sporządzone na polskim statku morskim lub powietrznym, testamenty wojskowe.
Testament ustny może być sporządzony, gdy zachodzą wyjątkowe okoliczności, spowodowane przyczynami zewnętrznymi, jak i okoliczności związane z osobą spadkodawcy, a więc np. w warunkach epidemii, powodzi, wojny, czy też np. choroby testatora, który nie może udać się do notariusza, aby sporządzić testament zwykły. Spadkodawca jest zobowiązany, składając ustne oświadczenie woli, złożyć je w obecności co najmniej trzech świadków, a świadkowie ci muszą być jednocześnie obecni przy składaniu tego oświadczenia przez spadkodawcę. Testamenty szczególne przestają być ważne z upływem sześciu miesięcy od ustania okoliczności, które uzasadniały niezachowanie formy testamentu zwykłego, chyba że spadkodawca zmarł przed upływem tego terminu.
W Pana przypadku mamy do czynienia z testamentem nieważnym, gdyż nie był on spisany własnoręcznie, a jedynie podpisany przez Pana babcię. Z uwagi na powyższe spadek po babci (jeśli nie było innego ważnego testamentu) dziedziczą spadkobiercy ustawowi. By tak się stało, należy złożyć w sądzie wniosek o stwierdzenie nabycia spadku lub też wszyscy spadkobiercy mogą się udać do notariusza w celu dokonania tzw. poświadczenia dziedziczenia. Opłata sądowa od wniosku wynosi 50 zł. U notariusza jest to koszt około 300 zł.
Czy musimy płacić dwa czynsze skoro umowa najmu jest nieważna?
Wynajmowaliśmy z mężem i dziećmi mieszkanie. Na umowie było napisane ze umowa jest na czas określony tj. od 30.04.2010 r. do 10.11.2010 r. Po tym okresie żadna inna umowa nie była podpisana a mieszkaliśmy do 10.06 2011 r. Tydzień wcześniej oznajmiliśmy właścicielowi że się wyprowadzamy, jednak właściciel nie chce przyjąć protokołu zdawczo-odbiorczego mieszkania oraz stanu licznika prądu i domaga się pieniędzy w kwocie dwóch czynszów, których nie zapłaciliśmy. Przy wynajęciu wpłaciliśmy kaucję 1200 zł.
Pierwotnie umowa była zawarta na czas określony. Potem jednak gdy wygasła a najem był kontynuowany (co obie strony akceptowały) stosunek najmu przekształcił się zgodnie z przepisami – w umowę na czas nieokreślony. Tak więc nie jest absolutnie tak, że umowa najmu jest nieważna. Mówi o tym art. 674 Kodeksu cywilnego.
Jeśli chodzi o wypowiedzenie to zgodnie z art. 688 Kodeksu Cywilnego najem można wypowiedzieć najpóźniej na 3 miesiące naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego. Dlatego właściciel chce zapłaty za 2 miesiące a za trzeci potrąci sobie z kaucji.
Przepis art. 688 K.c. chroni interesy stron umowy. Nie może być bowiem tak, że wynajmujący zostanie, z dnia na dzień, zaskoczony decyzją najemcy, który nagle stwierdzi, że się wyprowadza. Właściciel lokalu także musi mieć czas na znalezienie innego najemcy, rozliczenie, ew. podjęcie innych czynności i działań co do lokalu. Działa to w obie strony bo i właściciel może wypowiedzieć także z 3-miesięcznym wyprzedzeniem i najemca może w tym czasie szukać sobie innego lokum.
Zalecalibyśmy abyście podjęli Państwo próbę negocjacji z właścicielem, tak aby jakąś część kwoty Państwu “odpuścił”. Gdyby tak się stało, proszę porozumienie takie spisać na papierze, tak aby potem nie okazało się, że właściciel jednak wniesie sprawę do sądu i zażąda zapłaty reszty kwoty. Powinno to być oświadczenie właściciela, w dużym uproszczeniu, mniej więcej o treści “w dniu … strony rozliczyły się i nie będą zgłaszać względem siebie żadnych dalszych roszczeń”.
Jako argument przetargowy możecie Państwo np. powiedzieć, że “w razie porozumienia nie będzie konieczne występowanie na drogę sądową”, albo też, “że właścicielowi będzie trudno wyegzekwować roszczenia od Państwa i poniesie tylko niepotrzebne koszty” lub w jakikolwiek inny sposób go zniechęcić do wchodzenia w spór.
Często pojawiają się pytania: Czy grozi mi więzienie za długi? Czy można zamienić prace społeczne na grzywnę? Czy można zamienić dług na prace społeczne?.
Generalnie i potocznie mówiąc, za długi nie idzie się do więzienia, gdyż nieuregulowane zobowiązania to roszczenia cywilne, których wierzyciel może się domagać od dłużnika w sądzie cywilnym. Z sądem karnym nie ma to nic wspólnego, chyba, że dłużnik dopuścił by się np. oszustwa zaciągając zobowiązanie. Nie ma w żadnych przepisach podstawy prawnej dającej dłużnikowi możliwość domagania się zamiany długu na prace społeczne.
A więc, co do zasady, nie można domagać się takiej zamiany. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby zwrócić się do wierzyciela z prośbą o taką zamianę. Jednakże wierzyciel nie ma obowiązku godzić się na to. Bo niby czemu, ma nie otrzymać zapłaty dochodzonego roszczenia? W każdym przypadku roszczenie dłużnika może być dochodzone przez komornika, dłużnik może być wpisany do krajowego rejestru dłużników itd.
Najczęstszym przykładem, gdy taka zamiana jest możliwa i stosowana, są przypadki gdy gmina, w zamian za zaległości np. czynszowe umożliwia dłużnikom ich odpracowanie. Takie rozwiązania stosują jednak tylko niektóre gminy, czasem także Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej. Jest to możliwe dzięki zawieraniu porozumień. Zapisy takie przewidują, m. in. że dłużnicy, którzy zalegają z opłatą czynszów i zgłosili chęć wykonywania świadczeń osobistych, w miejsce świadczenia pieniężnego będą wykonywali te świadczenia osobiste, również na rzecz gminy lub MOPS i jego jednostek organizacyjnych. Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej proponują dłużnikom prace pomocnicze i porządkowe np. w Domach Opieki Społecznej, sprzątanie terenów zielonych w miastach i na osiedlach, pomoc przy organizacji imprez masowych. W czasach rosnącego bezrobocia, takie formy podjęcia pracy cieszą się zainteresowaniem, choć na pewno tylko części dłużników, tych którzy poczuwają się do obowiązków wobec gminy oraz naszego państwa i którzy starają się przestrzegać norm i zasad funkcjonowania w społeczeństwie oraz nie chcą stanowić obciążenia dla innych podatników.
O co pyta sąd w sprawie spadkowej?
Kim był spadkodawca dla Pana/Pani?
Kiedy i gdzie zmarł spadkodawca?
Gdzie spadkodawca mieszkał przed śmiercią?
Czy zmarły był wdowcem/żonatym/kawalerem/rozwiedzionym?
Czy to było jego pierwsze małżeństwo?
Ile dzieci spadkodawca miał z małżeństwa?
Czy miał jakieś dzieci pozamałżeńskie albo adoptowane/przysposobione?
Czy spadkodawca sporządził testament?
Czy po śmierci spadkodawcy składała Pani/Pan oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku przed notariuszem lub przed sądem?
Czy zawierała Pani/Pan ze spadkodawcą, za jego życia notarialna umowę o zrzeczenie się dziedziczenia po nim?
Czy zwracała się Pani/Pan do notariusza o sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia
Czy toczyło się przeciwko Pani/Panu postępowanie sądowe o uznanie za niegodną dziedziczenia?
Czy jest to pierwsze postępowanie sądowe w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym?
Czy są inne osoby mające prawa do spadku?
Pożyczyłam pieniądze znajomemu. Nie mam umowy na piśmie. Przelał mi tylko raz małą część kwoty. Czy mam jakieś szanse na odzyskanie pieniędzy i co zrobić?
Pożyczka (niezależnie czy umowa pisemna czy ustna) jest ważna i można dochodzić zwrotu pożyczonych środków w sądzie, jeżeli brak dobrowolnej spłaty. Jeżeli dłużnik nie odzywa się i nie zwraca pieniędzy, pozostaje jedynie wniesienie pozwu o zapłatę do sądu. Przed wniesieniem pozwu należy wysłać listem poleconym wezwanie do zapłaty wraz ze wskazaniem numeru konta bankowego oraz uprzedzeniem, że w razie braku reakcji na wezwanie dłużnik zostanie obciążony kosztami, wynikłymi w skutek wniesienia sprawy do sądu. W wezwaniu należy również zakreślić termin do zapłaty. Najczęściej jest to 7 dni od dnia odbioru wezwania. Kopię wezwania wraz z dowodem nadania należy zachować, gdyż także będzie ona dowodem w sprawie. Jeśli część kwoty była Pani zwrócona, to jeśli to był przelew bankowy lub przekaz pocztowy, to byłby to kolejny dowód w sprawie, potwierdzający istnienie zobowiązania łączącego strony. Może też Pani powołać kogoś na świadka. Takie asekuracyjne podejście jest ważne, gdyż często, gdy sprawa trafia do sądu, dłużnicy zaprzeczają, że wogóle mają dług.
Po uzyskaniu wyroku zasądzającego lub nakazu zapłaty i klauzuli wykonalności będzie Pani mogła egzekwować roszczenie przez komornika.
Czy jednostki zgromadzone na rachunku Funduszu Inwestycyjnego, przez jednego z małżonków są majątkiem wspólnym małżeńskim?
Tak. Nabyte w trakcie trwania małżeństwa jednostki uczestnictwa w Funduszu Inwestycyjnym, przy uwzględnieniu, że małżonkowie nie zawarli umowy o rozdzielności majątkowej i w ich małżeństwie, przez cały czas jego trwania, obowiązywał ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej, nabyte zostały z majątku wspólnego małżonków. Oznacza to, że drugi małżonek ma prawo do 50% tych udziałów, zaś pozostałe 50% nabędą spadkobiercy zmarłego małżonka. Przy czym, zgodnie z orzeczeniem WSA w Poznaniu z 18.4.2012 r., I SA/Po 193/12, małżonek przy ich zbyciu, ma prawo do pomniejszenia przychodu do opodatkowania na moment umorzenia tych jednostek o połowę kosztów nabycia tych jednostek. Od pozostałych zaś jednostek (druga połowa), które nabywają spadkobiercy, nie przysługuje prawo do pomniejszenia przychodu o koszty ich objęcia poniesione przez spadkobiercę.
W budynku wielorodzinnym, w którym jest wspólnota mieszkaniowa, jeden z mieszkańców zrobił sobie na strychu (części wspólnej) składowisko różnych starych rzeczy (śmieci). Kto i jakie powinien podjąć działania, żeby ze strychu mogli korzystać wszyscy?
Jeśli budynek to wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia to działania powinien podejmować zarząd, bo od tego on właśnie jest. Działania przede wszystkim powinny polegać na pisemnym wezwaniu (listem poleconym) do opróżnienia strychu pod rygorem wniesienia sprawy na drogę sądową i obciążenia tej osoby kosztami takiego postępowania. W wezwaniu tym można zagrozić, że w razie braku reakcji wszelkie rzeczy zostaną komisyjnie wyrzucone, zaś koszty wywozu tych rzeczy, wspólnota/spółdzielnia będzie dochodziła od osoby, która te rzeczy pozostawiła.
W budynku powinien być regulamin, zgodnie z którym takie zachowania winny być opisane jako niedopuszczalne. Można wówczas powołać się na taki regulamin. Jeśli nie przyniesie to rezultatu, to należy postąpić właśnie w powyższy sposób. Zamówić kontener na odpady. Na wszystko wziąć rachunki. Z tym, że czynności takie należy dokonywać komisyjnie, spisując protokół i robiąc dokumentację fotograficzną.
Zostałam wymeldowana ze stałego adresu zamieszkania i nie zostałam o tym poinformowana przez osobę wymeldowującą mnie, ani przez Urząd, ponieważ osoba wymeldowująca mnie napisała w piśmie, że nie można się ze mną skontaktować i nieznane jest moje miejsce zamieszkania, co jest nieprawdą. Od 6 lat mieszkam za granicą a pojawiam się tam, nie rzadziej, niż dwa razy do roku, ponieważ odwiedzam moich rodziców. Studiuję w Polsce. W miejscu stałego zameldowania znajdują się moje rzeczy, jednak osoba wymeldowująca mnie napisała w piśmie, że zabrałam wszystkie swoje rzeczy. Czy istnieje podstawa prawna do wymeldowania mnie? Czy wymeldowanie na podstawie fałszywych informacji jest przestępstwem i czy mogę na tej podstawie zakwestionować swoje wymeldowanie? Jeśli jest karalne, jaka jest kara w tym przypadku? Od pół roku nieświadomie posługiwałam się nieważnym dowodem osobistym i wymienię go dopiero we wrześniu, kiedy będę w Polsce. Czy mogę pociągnąć do odpowiedzialności za taki stan rzeczy osobę wymeldowującą mnie? Gdybym chciała załatwić sprawę polubownie, czy mogę zaproponować tej osobie wysłanie moich rzeczy na jej koszt pod wskazany adres?
Zgodnie z prawem, jeśli nie przebywała Pani pod stałym adresem przez okres 3 miesięcy, powinna Pani się wymeldować. Wystarczy więc zgłoszenie do urzędu, że dana osoba nie zamieszkuje pod wskazanym adresem od dłuższego czasu i urząd wszczyna postępowanie administracyjne, by zweryfikować te informacje. Pracownicy rozpytują nawet sąsiadów podczas takich czynności. Jeśli z uzyskanych informacji będzie wynikać, że dana osoba nie zamieszkuje, a tylko bywa kilka razy w roku, to jest to podstawa do wymeldowania takiej osoby z adresu stałego. Przy czym podkreślić trzeba, że meldunek nie upoważnia do niczego, nie niesie ze sobą żadnych praw do lokalu. Potwierdza jedynie fakt zamieszkiwania pod danym adresem.
Przepisy ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych mają charakter porządkowy. Istotą ewidencji ludności jest to, aby rejestracja miejsca pobytu była zgodna ze stanem faktycznym. Podstawa prawna to:
– art. 15 ust. 2 lub art. 47 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. O ewidencji ludności i dowodach osobistych (t.j. Dz.U. Z 2006r. nr. 139, poz. 993 z późn. zm.),
– Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 grudnia 2010r. w sprawie zgłaszania i przyjmowania danych niezbędnych do zameldowania i wymeldowania oraz prowadzenia ewidencji ludności i ewidencji wydanych i unieważnionych dowodów osobistych (Dz. U. z 2010 r. Nr 257, poz. 1743),
– Ustawa z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.).
Od decyzji o wymeldowaniu przysługuje odwołanie do Wojewody (w Pani przypadku za pośrednictwem Burmistrza Miasta K…) w terminie 14 dni od daty otrzymania decyzji.
Jeśli chodzi o Pani rzeczy, to nie zamieszkując pod wskazanym adresem, pozostawiła je Pani na własne ryzyko. Nikt nie odpowiada za Pani prywatne rzeczy. Jeśli doszło do ich przywłaszczenia, to może Pani zgłosić ten fakt na Policję, dochodzić ich zwrotu lub zapłaty odszkodowania od sprawcy. Melduje się nie rzeczy w mieszkaniu, ale osobę. Pozostawione rzeczy mogą co prawda wpłynąć na ocenę urzędników wizytujących korzystnie i wskazywać, że faktycznie Pani tam zamieszkuje, jednakże jeżeli z wywiadu przeprowadzonego wśród sąsiadów wynikło, że Pani tam nie zamieszkuje a jedynie bywa dwa razy do roku, to jest to decydująca okoliczność i pozwala na wymeldowanie Pani z tego adresu. Poza tym trudno byłoby przy przeprowadzaniu wywiadu ustalić czyje są rzeczy znajdujące się w lokalu.
Jeśli urzędnicy w wywiadzie stwierdzili, że są podstawy do wymeldowania to oznacza, że nie ma Pani w takiej sytuacji żadnych podstaw do oskarżenia osoby wymeldowującej o podanie nieprawdziwych informacji w urzędzie.
Co napisać w pozwie o rozwód z orzeczeniem o winie?
Po kilku latach małżeństwa, z którego mam syna, postanowiłam wnieść pozew o rozwód z winy męża. Mieszkaliśmy u teściów a mąż niestety był uzależniony od swojej matki. Co powinnam umieścić w pozwie? Chcę uzyskać alimenty na dziecko w kwocie 1000 zł. Mąż zarabia 3.500 zł netto, ja pracuję i zarabiam 1.500 zł, lecz będę musiała się wyprowadzić i coś wynająć. Chcę mieć zapewnione mieszkanie u teściów, gdzie jestem zameldowana, do czasu orzeczenia rozwodu. Chciałabym też w tym pozwie dokonać podziału majątku i przydzielenia mi praw do opieki nad naszym synem.
Podział majątku przy wariancie domagania się rozwodu z winy męża, raczej nie jest dobrym pomysłem, a nawet nie za bardzo będzie możliwy. Chyba, że mąż zgodzi się na swoją winę i na podział majątku. Sąd rozwodowy może dzielić majątek wyłącznie, gdy oboje małżonkowie zgodnie o to wnoszą i nie ma sporu w żadnej kwestii tego podziału, ani też innych problemów z podziałem.
Jeśli chodzi o konstrukcję pozwu to powinna Pani naszym zdaniem w pkt. 1 wnosić o orzeczenie rozwodu z winy męża, w pkt. 2 o powierzenie Pani, jako powódce władzy rodzicielskiej nad synem i ograniczenie jej mężowi, w pkt. 3 wnosić o zasądzenie alimentów na dziecko (należy tu wskazać niezbędne koszty utrzymania dziecka, udokumentować je w miarę możliwości rachunkami i paragonami oraz wskazać potrzeby dziecka oraz możliwości zarobkowe i majątkowe ojca dziecka), w pkt. 4 o ustalenie, że będzie Pani korzystała z mieszkania, w którym strony wspólnie zamieszkują do czasu znalezienia innego mieszkania (choć taki wniosek może nie być uznany przez sąd, gdy mieszkanie jest własnością osoby trzeciej tj. żadnego z małżonków). W pkt. 5 może Pani domagać się podziału majątku, przez przyznanie Pani … a mężowi … (jeśli będzie tu zgodna wola obojga Państwa jako małżonków), w pkt. 6 obciążenie kosztami postępowania pozwanego, w pkt. 7 winna Pani wskazać dowody na poparcie winy męża np. zawnioskować świadków (wskazać ich adresy). Na końcu pozew należy uzasadnić i zamieścić opis stanu faktycznego. Do pozwu należy dołączyć akt małżeństwa i akt urodzenia dziecka (oba w oryginale), dowód uiszczenia opłaty sądowej w kwocie 600 zł (lub wniosek o zwolnienie od kosztów, jeżeli nie stać Pani na poniesienie opłaty w tej wysokości). Postępowania o rozwód z orzeczeniem winy, jak również o podziału majątku wspólnego należą do kategorii trudnych do przeprowadzenia. W każdym przypadku zalecamy skorzystanie z pomocy adwokata z doświadczeniem w tego rodzaju sprawach, gdyż nieumiejętne prowadzenie własnych spraw może tutaj spowodować m. in. wymierne szkody w majątku oraz powodować długotrwałość postępowania i nieodwracalność skutków.