Source: http://www.ochronaforum.eu/viewtopic.php?t=19565&p=165714
Timestamp: 2018-05-23 01:26:28+00:00
Document Index: 33080648

Matched Legal Cases: ['art. 280', 'art. 281', 'art. 280', 'art. 280', 'art.280', 'art. 281']

Ochroniarz chciał uniemożliwić złodziejowi ucieczkę, ten zaatakował go i kilkakrotnie uderzył pięścią w twarz. Otwock - FORUM ochrony osób i mienia
Ochroniarz chciał uniemożliwić złodziejowi ucieczkę, ten zaatakował go i kilkakrotnie uderzył pięścią w twarz. Otwock
Postautor: Epitet » 11 maja 2018 16:31
Zatrzymali podejrzanego o kradzież 8 paczek mięsa i napaść na ochroniarza
Policjanci z zespołu wywiadowczo interwencyjnego, zatrzymali w jednym z otwockich sklepów sieciowych, 43-letniego otwocczanina, który zaatakował pracownika ochrony, po tym jak ten próbował uniemożliwić mu opuszczenie sklepu i zabranie skradzionego towaru.
43-latek chciał bowiem wynieść wyroby mięsne, za które nie zapłacił.
Podejrzanego zatrzymano, a następnie przedstawiono mu zarzut karny popełnienia kradzieży rozbójniczej.
Oceną tego występku zajmie się sąd karny.
Za przestępstwo rozbójnicze grozi 43-latkowi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
link http://www.policja.waw.pl/pl/dzialania- ... iarza.html
Policjantów z prewencji wezwano na interwencję do sklepu przy ulicy Batorego w Otwocku, gdzie ujęto mężczyznę podejrzanego o kradzież.
Mundurowi, którzy przyjechali na miejsce, dowiedzieli się, że wspomniany mężczyzna próbował wynieść ze sklepu 8 opakowań z wyrobami mięsnymi.
Kiedy ochroniarz chciał uniemożliwić mu ucieczkę, ten zaatakował go i kilkakrotnie uderzył pięścią w twarz.
Policjanci po przybyciu na miejsce, zatrzymali podejrzanego i przewieźli go do komendy, gdzie został osadzony w policyjnym areszcie. Mężczyzną tym był 43-letni mieszkaniec Otwocka.
Podczas kolejnych czynności procesowych z zatrzymanym, podejrzanemu przedstawiono zarzut popełnienia kradzieży rozbójniczej.
Sprawa może niebawem trafić do sądu. 43-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Taką właśnie sankcję za tego rodzaju przestępstwo rozbójnicze, określa kodeks karny.
Rejestracja: 27 paź 2013 17:29
Re: Ochroniarz chciał uniemożliwić złodziejowi ucieczkę, ten zaatakował go i kilkakrotnie uderzył pięścią w twarz. Otwoc
Postautor: ochraniacz1 » 12 maja 2018 02:26
rozboju dokonal po kradziezy, czyli zarzut mylny. ukradl nie robiac nikomu krzywdy a potem byl w takim stresie ze musial sie bronic, dotarlo do niego ze zrobil zle, ale juz bylo zapozno... musial sie ratowac I machal lapami na oslep, moze I nawet trafil pare razy , na pewno nie mocno bo byl z glodu wycieczony jak I jego rodzina ktora czekala na mieso. troche zrozumienia dla ludzi biednych , w ktorych wlaczaja sie pierwotne mechanizmy przetrwania I taki incident to swoiste polowanie a sklep to las pelen zwierza, oi!!!
Postautor: Razorblade1967 » 12 maja 2018 09:08
ochraniacz1 pisze: rozboju dokonal po kradziezy, czyli zarzut mylny.
Nie jest mylny... wystarczy przeczytać dokładnie linkowaną informację - jak i kodeks karny.
Sprawa może niebawem trafić do sądu. 43-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Taką właśnie sankcję za tego rodzaju przestępstwo rozbójnicze, określa kodeks karny.
A więc zarzut został postawiony całkowicie prawidłowo wyraźnie z artykułu 281 KK:
Przestępstwa zarówno z art. 280 jaki i 281 powszechnie są nazywane "kradzieżą rozbójniczą" czyli kradzieżą podczas, której sprawca posługuje się przemocą wobec innej osoby w celu jej dokonania. Natomiast Kodeks Karny rozgranicza użycie przemocy w celu odebrania rzeczy oraz użycie przemocy w celu utrzymania zabranej rzeczy, bezpośrednio po kradzieży.
W tym pierwszym przypadku stosowany jest artykuł 280, a w tym drugim art. 281... Wyraźnie zastosowano artykuł 281 bo pisze się o zagrożeniu karą 10 lat pozbawienia wolności. Gdyby zastosowano 280 to zagrożenie wynosi od 2 do 12 lat.
Przy czym oczywiście w przypadku sklepu może być czasem dość płynna granica jeśli chodzi o art. 280 i 281, bo w sumie będzie to sprowadzone do miejsca użycia przemocy, bo w zależności od warunków i miejsca. Jeżeli uderzyłby ochroniarza przed linią kas to byłoby to zapewne ocenione jako art. 280 - bo kradzież sklepowa (w sklepie samoobsługowym) w zasadzie zaczyna się (w dużym uproszczeniu) w miejscu gdzie powinno się za towar zapłacić - czyli uderzenie pracownika ochrony przed linią kas może być potraktowane jako "najpierw przemoc, a potem zabór mienia" (art.280). Wiele będzie zależało od szczegółów i okoliczności...
W tym przypadku wyraźnie uznano i moim zdaniem (z tego co można wyczytać z tej dość lakonicznej informacji) słusznie, że zachodzi przypadek "kradzieży rozbójniczej" z art. 281 - najpierw zabór, a potem przemoc.
Postautor: Epitet » 13 maja 2018 16:01
Już wkrótce przed obliczem sądu stanie para złodziei zatrzymana chwilę po dokonanej w jednym ze sklepów na terenie Psar kradzieży. 34-latek i jego o 5 lat młodszy kompan postanowili po raz kolejny opuścić market nie płacąc za alkohol i słodycze.
Przestępczy duet był przekonany o swojej bezkarności, do momentu sprzeczki wywołanej z napotkanym w czasie ucieczki mężczyzną.
To właśnie świadek, któremu zaczęli grozić złodzieje zawiadomił policję.
link http://bedzin.slaska.policja.gov.pl/ka1 ... dkowi.html
Do kradzieży na terenie jednego ze sklepów w Psarach dochodziło od końca kwietnia bieżącego roku.
34-letni mieszkaniec Wojkowic oraz towarzyszący mu 29-latek trzykrotnie w tym czasie postanowili nie płacąc za towar opuścić sklep. Pracownicy marketu w żadnym z przypadków nie byli jednak w stanie w porę zareagować.
Po wejściu do sklepu młodzi mężczyźni w pośpiechu zabierali ze sklepowych półek słodycze i drogi alkohol, a następnie ze skradzionym łupem salwowali się ucieczką.
Ich plan za trzecim razem pokrzyżował jednak świadek, który zainteresował się podejrzanym zachowaniem dwójki biegnących mężczyzn. Rozmowa świadka z mężczyznami zakończyła się groźbami skierowanymi w jego stronę.
Nie zwlekając świadek postanowił powiadomić o zdarzeniu poinformować oficera dyżurnego będzińskiej policji.
Skierowany przez niego patrol policji już po chwili zakładał kajdanki na rękach amatorów "cudzej własności".
O dalszym losie 34-latka i jego 29-letniego kompana zdecyduje sąd i prokurator.
Za swoją "działalność" mogą spędzić za kratkami nawet 5 najbliższych lat.
Ochrona była bezsilna.
Tutaj jest pokazany przykład interwencji już poza linią kas, ale też poza obiektem.