Source: http://prawonadrodze.org.pl/skazano-czlowiak-na-chybil-trafil-i-w-pospiechu-sad-okregowy-w-plocku-uchylil-wyrok-w-sprawie-o-niewskazanie-kierujacego/
Timestamp: 2019-02-17 20:35:45+00:00
Document Index: 112758080

Matched Legal Cases: ['art. 96', 'art. 334', 'art. 109', 'art. 427', 'art. 438', 'Art 51', 'art 8', 'art 51', 'Art 51', 'art 51', 'art 96', 'art 78', 'art 30']

W dniu dzisiejszym (8.5.2015 r.) Sąd Okręgowy w Płocku uchylił wyrok w sprawie, o której pisaliśmy i którą monitorujemy http://prawonadrodze.org.pl/raport-z-monitoringu-sadu-rejonowego-w-plocku/.
Okazuje się, że Straż Miejska w Mirosławcu skierowała do sądu wniosek o ukaranie „w ciemno”, a więc bez dokonania ustaleń w przedmiocie osoby, która była zobowiązana do udzielenia odpowiedzi na pytanie, kto prowadził pojazd w określonym miejscu i czasie (art. 96 § 3 kw.) . Z kolei sędzia Andrzej Żywczyński z Sądu Rejonowego w Płocku, który rozpatrywał sprawę w I instancji, skazał człowieka w expresowym tempie, nie dając biedakowi nawet tyle czasu na obronę, by ten mógł złożyć przygotowane wcześniej pisemne wnioski.
Powyższe pismo zostało wyłożone w miejscu ogólnie dostępnym. Mogli z nim się zapoznać wszyscy pracownicy firmy. Jeden z pracowników, po przeczytaniu tego pisma, wysłał na adres Straży Miejskiej w Mirosławcu pismo protestacyjne, które skopiował ze strony internetowej „Anuluj mandat”, i które zatytułował „Wniosek o umorzenie postępowania”. Pismo to podpisał w swoim imieniu, a nie w imieniu firmy X.
24 odpowiedzi na „Skazano człowieka na chybił trafił i w pośpiechu. Sąd Okręgowy w Płocku uchylił wyrok w sprawie o niewskazanie kierującego”
Jak czytam niektóre wypowiedzi, że TK ma „w zasadzie rację” to nóż mi się w kieszeni otwiera.
Pan oczywiście nie odmawia „wskazani” o ile będzie wiedział, kto za kierownicą wtedy siedział, a do tego potrzebne jest zdjęcie.
Ja tez uważałem, że TK powinien uwalić ten przepis o „niewskazaniu”.
Przepis o „niewskazaniu” powstał po to by prezesi czy pracownicy jeżdżący autami firmowymi nie byli bezkarni, bo w firmie nie było nikogo kto odpowiadałby za pilnowanie kto użytkuje auto. Chciano dobrze, a wyszło jak zwykle…
Patologia pojawia się w innym miejscu – właściciel auta zmuszany jest do listownej odpowiedzi komu te auto dał. A przecież takie „listowne”przesłuchanie nie jest przewidziane w postępowaniu przygotowawczym. Nawet nie powinno tez być traktowane jest dowód. Nie dość, że nie wiadomo w jakim charakterze w takiej korespondencji występuje właściciel – świadka czy obwinionego ( co skutkuje innymi prawami, obowiązkami i odpowiedzialnością) to jeszcze nie można być pewnym czy taki list napisał właściciel. Ponadto pomija się fakt, że nie ma obowiązku korespondowania z funkcjonariuszem. Nie wiedzieć czemu sądy brak korespondencji uznają za odmowę wskazania, a tak naprawdę, jedynym sposobem przewidzianym prawnie na uzyskanie wiarygodnej odpowiedzi jest przesłuchanie właściciela przez funkcjonariusza, z tymże wtedy właściciel ma jasny status – świadka lub obwinionego i odpowiednie prawa i obowiązki. Zobacz, że Policja nie stosuje korespondencji ze świadkiem/właścicielem, oni w przypadku jakiegokolwiek wykroczenia wzywają na przesłuchanie.
Jedynie Straże i ITD stosują listowne wyjaśnienia, a patologia jest to, że sądy „klepią” takie bezprawne postępowanie z dowodami w postaci korespondencji, lub uznając brak takiej korespondencji za odmowę współpracy. To jest dopiero chore.
Tym samym „sendziowie” TK uznali, że ustrojem panującym w RP AD 2015 jest ustrój faszystowski, w którym Obywatel jest własnością (czytaj: niewolnikiem) państwa i to „państwo” może z nim zrobić co tylko zechce.
Dodam, że przez ponad już 56 lat życia nie spotkałem bardziej podłego oszusta, złodzieja i bandyty niż tzw. „państwo polskie” w jego kolejnych wcieleniach: PRL, III RP, IV RP a obecnie PO PRL-bis. Zwykły pospolity złodziejaszek czy bandzior to jest dosłownie przedszkolak i niegroźny smyk w porównaniu z zorganizowaną bandą przestępczą o charakterze zbrojnym jaką jest tzw. „państwo polskie”.
Właściwie jestem już gotów, po moich doświadczeniach życiowych z tym niepoczytalnym państwem, zrzec się jego Obywatelstwa i przyjąć jakiekolwiek inne, bo nikt tak nie gnębi Polaków jak ich ponoć „własne państwo”.
Sendziowie TK są niezawiśli i jak ktoś powiedział „jeszcze niezawiśli”..
Może wkrótce zawisną w „alei zasłużonych” gdzie ich miejsce.
Dla mnie niezrozumiałym jest czemu sądy, godzą się na postępowanie służb na skróty. Klepią wyroki bez przesłuchania świadków, a jedynie na podstawie jakiś listów – odpowiedzi na quizy, zresztą jak już wcześniej orzekł TK, niezgodnych z konstytucją, które nie mogą być żadnym dowodem – nie ma nawet pewności co do ich autora. Albo, co gorsza, uznają brak odpowiedzi na takie quizy, za dowód na odmowę „wskazania” przez właściciela. Przecież właściciel nie ma obowiązku odpisywać na jakąkolwiek korespondencje od SM/SG/ITD.
„Odczytanie protokołu zeznań, jakie oskarżony złożył w postępowaniu przygotowawczym w danej sprawie w charakterze świadka, nie jest dopuszczalne nawet wtedy, gdy oskarżony o to wnosi, albowiem uwzględnieniu takiego wniosku stoi na przeszkodzie zakaz wyrażony w art. 334 § 1 k.p.k.
„Apelację od tego wyroku wniósł obwiniony, który zaskarżył go w całości, na podstawie art. 109 kpw w zw. z art. 427 § 1 kpk w zw. z art. 438 pkt 2 i 3 kpk zarzucając będący następstwem obrazy przepisów postępowania, a w szczególności tych dotyczących przyznanego mu prawa do obrony i niesamooskarżania się, a w konsekwencji potraktowania jako dowodu tzw. „wezwania alternatywnego”, które zostało mu przesłane w związku z ujawnionym wykroczeniem przekroczenia prędkości jako użytkownikowi pojazdu przy równoczesnym przyjęciu jako dowód zdjęcia z fotoradaru, które obrazuje tył będącego w ruchu pojazdu bez możliwości indywidualizacji jakichkolwiek cech kierowcy, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że dopuścił się zarzucanego mu czynu, gdy tymczasem żadne dowody tego nie potwierdziły.
„nie można udowodnić włascicielowi ze kierował, ale mozna go ukarać,że się nie przyznaje”
I jeszcze jedno, tak żeby było ciekawiej dla tych co jeszcze się wahają czy spierd.. ć przez żydokomunistami z RP – faszystowski ( firmowany przez rządową tzw komisję kodyfikacyjną przy MS pod patronatem Zolla – obecnie szczęśliwy emeryt) projekt „nowelizacji” prawa karnego zakłada, że „prawdę materialną” będzie ustalać nie sąd ale np prokuraturwa/d. milicja- ubecja, itp patologia i bynajmniej nie w jawnym i publicznym „procesie” i nie na rozprawie.
Czekać aż Bronek podpisze kolejne bandyckie „prawo” .
Art 51 Konstytucji RP : ust 1 Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Nadrzędne to prawo wg art 8 Konstytucji wyraźnie zakazuje ani nie uprawnia do tworzenia ustawy o jakiej mowa w art 51 ust 5 ,nakładającej „obowiązek ” ujawniania informacji co do innych osób. Art 51 ust 5 Konstytucji wyraźnie zakazuje tworzenia ustawy ( a nie ustaw ) w innym niż to przewiduje konstytucja celu tj w celu gromadzenia oraz udostępniania informacji o jakich mowa w ust 1 i 2 art 51 Konstytucji RP. Prymityw bandycki uklepał za zgodą złodziej art 96 p 3 kw i art 78 p 4 prd sprzecznie z istotą tego prawa zapisaną jako minimalny standard konstytucyjnej ochrony mając w d.. konstytucyjny obowiązek ochrony istoty prawa do wolności wolności o jakim mowa w art 30 Konstytucji RP.
Niejako przy okazji można natrafić na dekret w formie projektu rozporządzenia w przedmiocie utworzenia celowych „spec funduszy” ze wskazaniem źródła zasilania tj z nałożonych grzywien oraz przepadku oraz ze wskazaniem beneficjentów owego „prawa” tj wszystkich osób bez wyjątku , ” które przyczyniły się do wykrycia i ukarania sprawców wykroczeń”.
W/w oznacza nie inaczej, że sitwa mondurowo togowa jest finansowo zainteresowana w generowaniu jak największej ilości wyroków skazujących skoro to właśnie łune czerpią z tego korzyści finansowe. ów projekt zakłada, że sitwa będzie z owego funduszy otrzymywać „premie”.
Oczywiście w trybie dostępu do informacji publicznej nie sposób otrzymać dostępu tak do owego dekretu jak i do jakichkolwiek informacji nt ilości środków zgromadzonych i osób beneficjentów tego bandytyzmu. Mnie poinformowano, że tzw rząd ( autor ) nie posiada żadnych informacji odbijając piłeczkę do „ministra infrastruktury i rozwoju”. Wychodzi również i na to, że infrastruktura i rozwój RP powiązane są z owym funduszem ( rozwój patologii togowo mundurowej oraz ich prywatna infrastruktura)
Sąd ustala prawdę materialną, poprzez swobodną ocenę dowodów i możesz go w „pompę cmoknąć”. Jeżeli się pomyli, no cóż jest tylko człowiekiem.
Czy jest jakiś bat na takich sędziów? Czy też, pod płaszczykiem „niezawisłość”,mogą oni orzekać to, co im się przywidzi, robiąc sobie kpiny z Wymiaru Sprawiedliwości?