Source: http://www.prawapacjenta.eu/index.php?pId=1045
Timestamp: 2016-07-24 00:54:07+00:00
Document Index: 72652962

Matched Legal Cases: ['art. 361', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 444', 'art. 445', 'art. 444', 'art. 4421', 'art. 442', 'art. 442', 'art. 18', 'art. 20']

Prawa Pacjenta - Zaka�enie gronkowcem w szpitalu
Strona G��wna » Porady prawne » Najcz�ciej zadawane pytania Zaka�enie gronkowcem w szpitalu « Powr�t
Zaka�enie gronkowcem w szpitalu
Pytanie: Podejrzewam, �e zosta�em zara�ony gronkowcem zlocistym w szpitalu. Wci�� sie lecz�. Co mam teraz zrobi� i gdzie si� uda�?Zagadnienia zwi�zane z zaka�eniami szpitalnymi nale�� do szczególnie kontrowersyjnych kwestii na styku prawa cywilnego i prawa medycznego. Jest to wa�ne zagadnienie nie tylko z prawnego, ale przede wszystkim ze spo�ecznego punktu widzenia. W sytuacji wyrz�dzenia pacjentowi szkody wynik�ej na skutek zaka�e� szpitalnych (np. zaka�enia pacjenta gronkowcem lub �ó�taczk�) osoba poszkodowana mo�e ubiega� si� w drodze post�powania cywilnego o uzyskanie odszkodowania od zak�adu opieki zdrowotnej w którym dosz�o do zaka�enia. W literaturze podnosi si�, i� szkoda wyrz�dzona pacjentowi na skutek zaka�enia go chorob� zaka�n�, jest domniemaniem niedbalstwa szpitala (Miros�aw Nesterowicz, Prawo medyczne wyd. V, s. 269). Zasadniczym problemem, który pojawia si� w zwi�zku z odpowiedzialno�ci� za zaka�enia szpitalne, jest kwestia ustalenia zwi�zku przyczynowego. W prawie cywilnym zwi�zek przyczynowy jest jedn� z przes�anek odpowiedzialno�ci odszkodowawczej. O odpowiedzialno�ci za szkod� mo�na mówi� wówczas, gdy szkoda jest skutkiem okre�lonego zdarzenia, za które kto� odpowiada. W prawie cywilnym obowi�zuje przy tym koncepcja tzw. adekwatnego zwi�zku przyczynowego. O odpowiedzialno�ci przes�dza nie sam fakt istnienia �a�cucha przyczynowo - skutkowego (cho� jest to element konieczny), ale normalno�� nast�pstw. Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowi�zany do odszkodowania ponosi odpowiedzialno�� tylko za normalne nast�pstwa dzia�ania lub zaniechania, z którego szkoda wynik�a. Oznacza to, �e nast�pstwa nietypowe, wykraczaj�ce poza zakres obiektywnie rozumianej „normalno�ci” nie s� brane pod uwag� przy ustalaniu wysoko�ci szkody, a tym samym – odszkodowania. Przyk�adem s� obra�enia pacjenta – ofiary wypadku drogowego, który doznaje szkody w wyniku wypadku, jakiemu ulega ambulans w drodze do szpitala. W takim przypadku odpowiedzialno�� sprawcy wypadku obejmuje tylko te szkody, które s� bezpo�rednim nast�pstwem pierwszego wypadku. Nie obejmuje natomiast skutków wypadku ambulansu.Udowodnienie istnienia zwi�zku przyczynowego obci��a samego poszkodowanego. Jest to zgodne z art. 6 k.c., wed�ug którego ci�ar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W dziedzinie prawa odszkodowawczego poszkodowany musi udowodni� fakt istnienia zwi�zku przyczynowego jako przes�ank� odpowiedzialno�ci. Dotyczy to tak�e przypadków zachorowa� w czasie przeprowadzania czynno�ci medycznych.Podstawowym problemem przy ubieganiu si� o odszkodowanie za szkody zwi�zane z zaka�eniem w czasie leczenia jest w�a�nie kwestia ustalenia zwi�zku przyczynowego mi�dzy pobytem w szpitalu i dokonywanymi tam zabiegami a zachorowaniem. Pojawia si� przede wszystkim pytanie, czy dla ustalenia zwi�zku przyczynowego wystarczy sam fakt istnienia czasowego zwi�zku miedzy pobytem w szpitalu a zachorowaniem, które ujawnia si� np. w krótkim czasie po operacji. Dalszy problem, to czy wystarczaj�ce jest stwierdzenie z�ego stanu sanitarnego placówki medycznej, czy te� trzeba wykaza� w sposób skonkretyzowany, �e ten stan mia� znaczenie dla zaka�enia konkretnego pacjenta.Kwestia zwi�zku przyczynowego w powy�szych sprawach by�a przedmiotem szeregu rozstrzygni�� s�dowych. Stanowisko judykatury jest na ogó� korzystne dla poszkodowanych, przede wszystkim dlatego, �e wystarczy na ogó� odpowiednio wysoki stopie� prawdopodobie�stwa dla ustalenia odpowiedzialno�ci.Ju� w 1974 roku S�d Najwy�szy stwierdzi� w uzasadnieniu do jednego z wyroków 2: „Je�eli w sprawie ustalono, �e stan sanitarny szpitala by� wyj�tkowo z�y i �e móg� doprowadzi� do infekcji a zaka�enie rzeczywi�cie nast�pi�o, prawdopodobie�stwo zwi�zku przyczynowego miedzy z�ym stanem sanitarnym a zainfekowaniem organizmu jest tak du�e, i� mo�na przyj��, �e powód spe�ni� swój obowi�zek wynikaj�cy z art. 6 k.c. Nie mo�na bowiem stawia� powodowi nierealnego wymogu �cis�ego udowodnienia, jakimi drogami infekcja przedosta�a si� do organizmu. Dlatego te� w takiej sytuacji, je�eli strona pozwana twierdzi, i� mimo ustalonego stanu rzeczy infekcja pochodzi z innych �róde�, ci�ar dowodu przesuwa si� z powoda na pozwanego”. Jak z powy�szego wynika, Sad Najwy�szy zaj�� wywa�one stanowisko, nie ograniczaj�c si� z jednej strony do samego stwierdzenia zwi�zku czasowego zaka�enia z pobytem w szpitalu, ale „zadowalaj�c si�” wykazaniem z�ego stanu sanitarnego w powi�zaniu z rzeczywistym zachorowaniem.Stanowisko S�du Najwy�szego pozostaje aktualne do chwili obecnej. W wyroku z 1998 roku, S�d Najwy�szy stwierdzi� m.in. 3: „W procesach <lekarskich> s�d mo�e, po rozwa�eniu ca�okszta�tu okoliczno�ci sprawy, uzna� za wystarczaj�cy wysoki stopie� prawdopodobie�stwa, nie wymagaj�c od poszkodowanego �cis�ego i pewnego udowodnienia, jak� drog� jego organizm zosta� zainfekowany, taki bowiem dowód – ze wzgl�du na w�a�ciwo�ci wchodz�cych w gr� procesów biologicznych – cz�sto nie jest mo�liwy do przeprowadzenia. Przyj�cie takiej mo�liwo�ci wyznacza zarazem <lini� obrony> strony przeciwnej, zagro�onej konieczno�ci� ponoszenia odpowiedzialno�ci odszkodowawczej. Obrona ta polega mianowicie na os�abianiu wspomnianego prawdopodobie�stwa – przede wszystkim przez dowodzenie, �e zaistnia�y inne prawdopodobne przyczyny infekcji, wzgl�dnie, �e konkretne warunki w jakich – wed�ug twierdze� poszkodowanego – dosz�o do zara�enia, wyklucza�y tak� mo�liwo��”.Charakterystyczne s� rozwa�ania zawarte w uzasadnieniu wyroku S�du Najwy�szego z dnia 6 listopada 1998 r. 4. S�d Najwy�szy wychodzi z za�o�enia, �e „przeprowadzenie dowodu istnienia zwi�zku przyczynowo – skutkowego miedzy pobytem w szpitalu a pó�niejszym zachorowaniem na �ó�taczk� jest zadaniem ogromnie trudnym, w gr� bowiem wchodz� procesy biologiczne trudno uchwytne i nie poddaj�ce si� obserwacji, dokumentacji itp.”. S�d Najwy�szy uwa�a, �e w�a�nie z tego wzgl�du w orzecznictwie nie wymaga si� dowodu pewnego. Wystarcza natomiast wysoki, na granicy pewno�ci, stopie� prawdopodobie�stwa, �e zaka�enie nast�pi�o w szpitalu. W zwi�zku z tym S�d Najwy�szy podkre�la, �e „rozstrzygni�cie o zasadno�ci roszcze� odszkodowawczych zale�y od oceny (...) mocy dowodów wskazanych przez powoda dla stwierdzenia istnienia wspomnianego powy�ej zwi�zku przyczynowego. Równocze�nie pozwany (placówka medyczna) ma mo�liwo�� wykazywania okoliczno�ci, których zachodzenie os�abia (obni�a) stopie� prawdopodobie�stwa, �e zaka�enie nast�pi�o w szpitalu. Dokonuj�c wspomnianej oceny mocy dowodów s�d korzysta ze swobody, opartej na w�asnym przekonaniu, które musi znajdowa� nale�yte uzasadnienie w logicznym rozumowaniu oraz wnioskach p�yn�cych z do�wiadczenia �yciowego.”Bardziej rygorystyczne stanowisko znajduje si� w wyroku z dnia 14 lipca 1998 r. 5. S�d Najwy�szy stwierdzi� wówczas, �e dla ustalenia odpowiedzialno�ci nie jest wystarczaj�ce oparcie si� na ogólnych informacjach o szpitalach jako �ródle zaka�e� �ó�taczk�. Zdaniem S�du „brak konkretnych okoliczno�ci polegaj�cych na naruszeniu przez personel szpitalny zasad post�powania z chorymi i nieprzestrzeganiu zalecanych i powszechnie stosowanych �rodków higieny i antyseptyki nie pozwala� na wi�zanie zachorowania powoda na �ó�taczk� z jego pobytem w szpitalu, daj�cym podstaw� do przyj�cia odpowiedzialno�ci pozwanego za to zachorowanie. (...) Wi�zanie przez skar��cego odpowiedzialno�ci pozwanego za zachorowanie powoda z samym jego pobytem w szpitalu uzasadnia�oby t� odpowiedzialno�� tylko wówczas, gdyby jej podstaw� by�a zasada ryzyka”.Powszechnie znane fakty z�ego stanu sanitarnego szpitali nie mog� jednak z góry przesadza� o ich odpowiedzialno�ci. Profesor M. Nesterowicz, w g�osie do jednego z wyroków stwierdzi�, �e przeprowadzenie przez pacjenta dowodu, �e nie cierpia� na �adn� chorob� wchodz�c do zak�adu leczniczego i �e zosta� zara�ony w�a�nie w czasie pobytu w tym zak�adzie, „stwarza domniemanie niedbalstwa zak�adu w zakresie zapewnienia pacjentowi bezpiecze�stwa pobytu” 6. M. Nesterowicz wskazuje, �e ewentualna wcze�niejsza choroba pacjenta powinna by� wykazana przez wyniki wst�pnych bada� lekarskich. Oznacza to, �e je�li choroby takiej nie by�o, to zaka�enie nast�pi�o w szpitalu. To za�, na co wskaza� S�d Apelacyjny, pozwala na przyj�cie domniemania tzw. winy organizacyjnej po stronie placówki medycznej.Placówka medyczna odpowiada za szkod� wyrz�dzon� wskutek zaka�enia pacjenta wed�ug ogólnych zasad prawa cywilnego. Jest to odpowiedzialno�� na zasadzie winy. M. Nesterowicz podkre�la, �e zgodnie z orzecznictwem S�du Najwy�szego szpital jest zobowi�zany do zapewnienia pacjentowi bezpiecze�stwa pobytu. Zakres tego obowi�zku zale�y za� od rodzaju zak�adu leczniczego i stanu zdrowia pacjenta 7. Autor podkre�la, �e obowi�zek zapewnienia bezpiecze�stwa pobytu w szpitalu polega tak�e na ochronie pacjenta przed spowodowaniem u niego innej choroby8, z powodu np. niew�a�ciwego stan sanitarny, u�ywanie niewysterylizowanego sprz�tu, brak odpowiedniej izolacji chorych zaka�nie itd. (s� to zaniedbania o charakterze organizacyjnym prowadz�cym do powstania szkody). Na szkod� sk�ada� si� mog� zarówno elementy maj�tkowe, jak i niemaj�tkowe. W tym zakresie odwo�a� si� mo�na do ustale� poczynionych na gruncie innych rodzajów szkód wyrz�dzonych przy leczeniu. Maj�tkowy wymiar szkody na osobie obejmuje wszelkie negatywne maj�tkowe nast�pstwa zdarzenia wywo�uj�cego szkod�. W pierwszym rz�dzie chodzi o koszty leczenia, rehabilitacji, specjalnej diety i opieki piel�gniarskiej. Dochodz� do tego tak�e koszty odwiedzin w szpitalu osób najbli�szych (gdy chory przebywa w innej miejscowo�ci) oraz pó�niejszej rehabilitacji (��cznie z kosztami zakupu specjalistycznego sprz�tu). Obok wymienionych elementów w sk�ad szkody, a zatem i odszkodowania, wchodz� tak�e koszty utraconego zarobku i inne szkody przewidziane w przepisach prawa. Niemaj�tkowa szkoda na osobie (krzywda) polega na negatywnych prze�yciach poszkodowanego w zwi�zku ze szkod�. Prze�ycia te mog� by� natury zarówno fizycznej (ból), jak i psychicznej (strach, poczucie niepewno�ci, wstyd, upokorzenie).Odszkodowanie za szkod� maj�tkow� mo�e mie� posta� odszkodowania jednorazowego oraz renty odszkodowawczej. Odszkodowanie w postaci jednorazowej wyst�pi wówczas, gdy okre�lone koszty zosta�y ju� poniesione przez poszkodowanego. Na poszkodowanym ci��y obowi�zek udowodnienia ich wysoko�ci. Drug� zasadnicz� metod� naprawienia szkody maj�tkowej na osobie jest, przyznanie renty odszkodowawczej. Renta jest �wiadczeniem okresowym, p�atnym periodycznie z regu�y w miesi�cznych odst�pach czasu. Okoliczno�ci uzasadniaj�ce zas�dzenie renty to utrata zdolno�ci do pracy zarobkowej, zwi�kszenie potrzeb lub zmniejszenie widoków powodzenia na przysz�o�� (art. 444 § 2 k.c.).Sposobem naprawienia szkody niemaj�tkowej jest zado��uczynienie pieni�ne. Ze wzgl�du na praktyczny brak innych metod usuni�cia lub z�agodzenia krzywdy, stanowi ono maj�tkowy sposób usuni�cia szkody niemaj�tkowej. Podstaw� ��dania zado��uczynienia stanowi art. 445 k.c. Zgodnie z § 1 tego artyku�u s�d mo�e przyzna� poszkodowanemu odpowiedni� sum� pieni�n� tytu�em zado��uczynienia pieni�nego za doznan� krzywd� „w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzaj�cym”. Wypadki, o których mowa w artykule poprzedzaj�cym, tj. w art. 444 k.c. , to uszkodzenie cia�a lub wywo�anie rozstroju zdrowia. Przepis o zado��uczynieniu mo�e mie� zatem zastosowanie w przypadku szkód wyrz�dzonych przy leczeniu, w szczególno�ci przy zaka�eniu pacjenta chorob�, co jest równoznaczne z wywo�aniem u niego rozstroju zdrowia.Roszczenie o naprawienie szkody wyrz�dzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z up�ywem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedzia� si� o szkodzie i o osobie obowi�zanej do jej naprawienia (art. 4421 k.c.). Jednak�e termin ten nie mo�e by� d�u�szy ni� dziesi�� lat od dnia, w którym nast�pi�o zdarzenie wywo�uj�ce szkod�.Je�eli szkoda wynik�a ze zbrodni lub wyst�pku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z up�ywem lat dwudziestu od dnia pope�nienia przest�pstwa bez wzgl�du na to, kiedy poszkodowany dowiedzia� si� o szkodzie i o osobie obowi�zanej do jej naprawienia.W razie wyrz�dzenia szkody na osobie, przedawnienie nie mo�e sko�czy� si� wcze�niej ni� z up�ywem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedzia� si� o szkodzie i o osobie obowi�zanej do jej naprawienia. Przedawnienie roszcze� osoby ma�oletniej o naprawienie szkody na osobie nie mo�e sko�czy� si� wcze�niej ni� z up�ywem lat dwóch od uzyskania przez ni� pe�noletno�ci.W orzecznictwie wskazuje si�, i� „Trzyletni bieg przedawnienia roszczenia przewidziany w art. 442 § 1 zd. pierwsze k.c. rozpoczyna si� z dniem, w którym poszkodowany dowiedzia� si� o szkodzie i o osobie zobowi�zanej do jej naprawienia przy czym obie przes�anki powinny by� spe�nione ��cznie. W�a�ciw� chwil� dla okre�lenia pocz�tku trzyletniego biegu przedawnienia jest moment dowiedzenia si� o szkodzie i o osobie obowi�zanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody czy o trwa�o�ci jej nast�pstw. Wyrz�dzona czynem niedozwolonym szkoda, w istocie rzeczy, nast�puje pó�niej ni� zdarzenie, które j� wyrz�dzi�o. Mo�na wi�c mówi� jedynie o szkodzie powsta�ej niezw�ocznie po takim zdarzeniu lub o szkodzie powsta�ej pó�niej, w bli�szej lub dalszej przysz�o�ci. Kryterium, wed�ug którego mo�liwe jest dokonanie takiego rozró�nienia nie jest ostre i nie wynika z ustawy.” (Wyrok S�du Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 2006.10.04 sygn. I ACa 415/06).Równie� S�d Najwy�szy w orzeczeniu z dnia 2006.05.17 (sygn. I CSK 176/05) zauwa�y�, i� „Zasad� jest, i� rozpocz�cie biegu przedawnienia jest niezale�ne od �wiadomo�ci uprawnionego co do przys�uguj�cego mu roszczenia. Tak� regu�� daje si� wywie�� w sposób po�redni z tre�ci art. 442 § 1 k.c. Je�eli jednak ustawa wyj�tkowo takiej �wiadomo�ci wymaga, �wiadomo�ci� t�, ocenian� na podstawie obiektywnych kryteriów, musz� by� obj�te wszystkie elementy konstytutywne roszczenia. Tym samym trzyletni termin przedawnienia roszczenia deliktowego mo�e rozpocz�� swój bieg dopiero wówczas, gdy poszkodowanemu znany jest zarówno sam fakt powstania szkody, osoba sprawcy oraz zwi�zek przyczynowy pomi�dzy dzia�aniem sprawcy i powsta�� szkod�. Nale�y wi�c przyj��, i� do istoty terminów liczonych a tempore scientiae nale�y to, �e ich bieg rozpoczyna si� nie od dnia, w którym poszkodowany otrzyma� jak�kolwiek wiadomo�� na temat sprawcy, ale dopiero od momentu otrzymania takich informacji, które obiektywnie oceniaj�c, pozwalaj� z wystarczaj�c� doz� prawdopodobie�stwa przypisa� sprawstwo konkretnemu podmiotowi. Naturalnie poszkodowany powinien zachowa� si� w swoich sprawach w sposób zapobiegliwy. Je�eli wi�c, po powstaniu pierwszych podejrze� co do osoby sprawcy poszkodowany ma mo�liwo�� zdobycia dalszych informacji potwierdzaj�cych te podejrzenie, bieg 3-letniego terminu nale�y liczy� od chwili, w której przy zachowaniu nale�ytej staranno�ci móg� by� takie dalsze informacje zdoby�.”Procedura dochodzenia roszcze� jest przewidziana w kodeksie post�powania cywilnego. Nale�y jednak rozwa�y� kwesti�, czy zawarcie ugody z ubezpieczycielem szpitala ( ka�dy zak�ad opieki zdrowotnej jak równie� indywidualna czy grupowa praktyka lekarska jest ubezpieczony od odpowiedzialno�ci cywilnej) nie by�oby korzystniejsze ni� wytaczanie powództwa. Przede wszystkim pozwoli�oby na unikni�cie kosztownego i niejednokrotnie d�ugotrwa�ego post�powania s�dowego. Nale�y pisemnie za potwierdzeniem wys�ania lub odbioru pisma zwróci� si� do kierownictwa zak�adu o polubowne przeds�dowe za�atwienie tej sprawy. Nale�y w tym pi�mie chronologicznie i szczegó�owo opisa� proces leczenia oraz Pana zastrze�enia w stosunku do post�powania tego szpitala.Gdyby propozycje zak�adu, który ubezpiecza t� placówk�, by�y dla Pana niekorzystne mo�e Pan wyst�pi� z powództwem cywilnym przeciwko szpitalowi. Wysoko�� roszczenia okre�lona w pozwie determinuje w�a�ciwo�� rzeczow� s�du. W zale�no�ci od tzw. warto�ci przedmiotu sporu, s�dem w�a�ciwym b�dzie s�d rejonowy albo okr�gowy. Je�eli warto�� przedmiotu sporu przewy�sza 75 tys. z�otych, wtedy w�a�ciwy b�dzie s�d okr�gowy.Z wniesieniem powództwa ��czy si� obowi�zek poniesienia op�at, które uiszcza si� przy wniesieniu pisma podlegaj�cego op�acie. Pismem takim jest pozew. Zgodnie z artyku�em 13 ustawy o kosztach s�dowych w sprawach cywilnych op�ata wynosi 5% warto�ci przedmiotu sporu, jednak nie mniej ni� 30 z� i nie wi�cej ni� 100000z�.Okre�lenie wysoko�ci roszczenia poci�ga za sob� istotne konsekwencje, poniewa� strona przegrywaj�ca proces jest obowi�zana zwróci� stronie przeciwnej na jej ��danie koszty niezb�dne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Jednak�e s�d mo�e w szczególne uzasadnionych przypadkach zas�dzi� od strony przegrywaj�cej tylko cz�� kosztów lub nie zas�dza� ich w ogóle. Nale�y to do uznania s�du. Dlatego te� nale�y dok�adnie przeanalizowa� wszelkie okoliczno�ci, które mog� uzasadni� zarówno wysoko�� ewentualnego odszkodowania i zado��uczynienia. W razie trudnej sytuacji materialnej osoby sk�adaj�cej pozew mo�e ona zwróci� si� o zwolnienie z kosztów post�powania, a tak�e wnie�� o ustanowienie adwokata z urz�du.Przed z�o�eniem pozwu wskazane jest zgromadzenie dokumentacji medycznej z przebiegu leczenia. Zgodnie z art. 18 ust. 4a-4f ustawy z dn. 30 sierpnia 1991 r. o zak�adach opieki zdrowotnej pacjent mo�e wyst�pi� do zak�adu opieki zdrowotnej o sporz�dzenie wyci�gów, odpisów lub kopii swojej dokumentacji medycznej. Ich sporz�dzenie nast�puje na koszt pacjenta. Wysoko�� op�aty ustala kierownik zak�adu w regulaminie porz�dkowym, przy czym nie mo�e ona przekracza� wysoko�ci maksymalnej okre�lonej w ustawie tj. wysoko�� op�aty za jedn� stron� kopii dokumentacji medycznej nie mo�e przekracza� 0,00015 przeci�tnego wynagrodzenia w poprzednim kwartale od pierwszego dnia nast�pnego miesi�ca po og�oszeniu przez Prezesa G�ównego Urz�du Statystycznego w Dzienniku Urz�dowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpiecze� Spo�ecznych (obecnie jest to ok. 43 gr). Aby otrzyma� dokumentacj� medyczn� nale�y zwróci� si� z wnioskiem do dyrektora (kierownika) placówki o jej udost�pnienie (np. kopii potwierdzonej za zgodno�� z orygina�em). Kierowik nie mo�e nie zgodzi� si� na wydanie dokuemntacji bowiem pacjent, jest uprawniony do wgl�du do dokumentacji, sporz�dzania z niej odpisów lub kopii b�d� te� mo�e zosta� udost�pniona za potwierdzeniem zwrotu po wykorzystaniu. 1 „Szkody medyczne – zagadnienia ogólne.”2 Wyrok S�du Najwy�szego z dnia 14 pa�dziernika 1974 r. (II CR 415/74). Teza opubl. w bazie inform. LEX nr 7605. Orzeczenie to zachowuje swoja aktualno��, poniewa� od czasu jego wydania nie nast�pi�y zmiany stanu prawnego, które skutkowa�yby konieczno�ci� rewizji zaj�tego stanowiska.3 Wyrok S�du najwy�szego z dnia 27 lutego 1998 r. (II CKN 625/97), opubl. w Prawo i Medycyna 1999, nr 3, str. 130.4 Wyrok S�du Najwy�szego z dnia 6 listopada 1998 r. (III CKN 4/98), opubl. w Prawo i Medycyna 1999, nr 3, str. 135.5 Wyrok S�du Najwy�szego z dnia 14 lipca 1998 r. (III CKN 590/97), opubl. w Prawo i Medycyna 1999, nr 3, str. 134.6 Wyrok S�du Apelacyjnego w Gda�sku z dnia 26 czerwca 1992 r. (I Acr 254/92), opubl. w Orzecznictwo S�dów Apelacyjnych 1993, nr 3, poz. 21 oraz glosa M. Nesterowicza do tego wyroku, Orzecznictwo S�dów Polskich 1993, nr 10, poz. 195.7 M. Nesterowicz: Prawo medyczne, Toru� 2000, str. 223.8 Tam�e, str. 225. W odpowiedzi wykorzystano artyku� Wojciecha Robaczy�skiego „Zaka�enia szpitalne – aspekty cywilnoprawne” opublikowany przez Dom Wydawniczy ABC
Pi�tek 4 stycznia 2008