Source: https://www.spadek.info/czy-corkom-z-pierwszego-malzenstwa-nalezy-sie-splata-ze-spadku-po-odwolaniu-testamentu-i-darowiznie,1418,p.html
Timestamp: 2019-09-22 18:27:31+00:00
Document Index: 104508656

Matched Legal Cases: ['art. 924', 'art. 155', 'art. 941', 'art. 922', 'art. 931', 'art. 940', 'art. 9351', 'art. 611', 'art. 140', 'art. 888', 'art. 210', 'art. 46', 'art. 204', 'art. 195', 'art. 221', 'art. 617', 'art. 244', 'art. 888', 'art. 1048', 'art. 1007', 'art. 1', 'art. 1007', 'art. 123', 'art. 117', 'art. 123', 'art. 991', 'art. 931', 'art. 926', 'art. 991', 'k 2/3 ', 'k 2/3 ', 'art. 991', 'art. 991', 'k 1/2 ', 'art. 991', 'art. 993', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 888', 'art. 1030']

Czy córkom z pierwszego małżeństwa należy się spłata ze spadku po odwołaniu testamentu i darowiźnie?
W 2009 r. moja mama zawarła związek małżeński. Jeszcze tego samego roku mąż darował jej notarialnie swoje mieszkanie (spółdzielcze własnościowe). Dwa lata później zmarł. W 2014 r. mama to mieszkanie darowała mnie i niedługo potem zmarła. Rok później dwie córki męża mamy wniosły do sądu sprawę o stwierdzenie nabycia spadku, pomijając moją mamę, ponieważ rzekomo nie wiedziały o tym, że ich ojciec zawarł związek małżeński. Do sprawy przedłożyły bardzo stary testament notarialny stwierdzający podział tego mieszkania między obie córki i zobowiązanie, że mama ma prawo tam mieszkać do śmierci. Składając wniosek o nabycie spadku nie wiedziały, że ten testament został odwołany przez ich ojca, a następnie miała miejsce darowizna na rzecz mamy. Postanowienie sądu o stwierdzenie nabycia spadku stanowi, że nabywają majątek ustawowo dwie córki oraz moja mama po 1/3 części. Dzisiaj skontaktowała się ze mną jedna z córek, twierdząc, że ona i jej siostra posiadają 2/3 mieszkania i chcą porozumieć się w sprawie spłaty ich części. Co w tej sytuacji należy zrobić? Czy przeprowadzić dział spadku? I co z zachowkiem?
Wyjdźmy od ustawowego określenia spadku, czyli od brzmienia artykułu 922 Kodeksu cywilnego (K.c.):
W skład spadku po spadkodawcy wchodzą wyłącznie te składniki majątkowe, które należały do niego w czasie otwarcia spadku, to jest tuż przed jego śmiercią (art. 924 K.c.) – z uwzględnieniem ewentualnych długów spadku; proponuję zwrócić uwagę na koszty pogrzebu oraz urządzenia grobu (w tym rozliczając zasiłek pogrzebowy).
Skoro odnośne mieszkanie zostało zbyte (art. 155 K.c.) przez spadkodawcę (a dokładniej: przyszłego spadkodawcę), to nie mogło wchodzić w skład spadku po nim. Możemy (na wszelki wypadek) posłużyć się przykładami; przykłady często ułatwiają „uchwycenie” istoty rzeczy, choć rozsądek przypomina, że także z analogii należy korzystać ostrożnie. Ktoś może w chwili sporządzania własnego testamentu (art. 941 i następne K.c.) mieć pięć willi, dwa pola golfowe oraz jedną fabrykę – ujmując to wszystko w testamencie – zaś tuż przed swą śmiercią może być pensjonariuszem domu pomocy społecznej (z paroma własnymi meblami), a nawet może być bezdomny. Jakiś człowiek może planować nabycie określonej posiadłości i wskazać tę posiadłość w swym testamencie, ale później może nigdy nie dojść do nabycia takowej posiadłości przez niego lub może ona (w przypadku jej nabycia) przestać być składnikiem jego majątku (według stanu na czas otwarcia spadku). Ktoś jeszcze inny może ująć w swym testamencie pół Warszawy – fantazja przejawia się różnie. Czy mamy opierać się wyłącznie na testamencie i np. odbierać ludziom ich mienie („bo tak jest w testamencie”), czy też trzeba bazować na rzeczywistym stanie spadku? Wola ustawodawcy jest jasna (z uwagi na art. 922 K.c.).
W tym stanie rzeczy ewentualny dział spadku może obejmować wyłącznie to, co w skład spadku po spadkodawcy wchodzi. I absolutnie nic więcej.
Korzystając z okazji, warto zauważyć przydatność, także w tym przypadku, podstawowych wymogów związanych ze stwierdzaniem nabycia spadku. Sądowi albo notariuszowi (jeśli miałby zostać sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia) należy przedłożyć różne dokumenty – w tym odpisy określonych aktów stanu cywilnego. Podstawowe znaczenie ma odpis aktu zgonu spadkodawcy oraz odpis aktu małżeństwa, ale już sam odpis aktu zgonu powinien pozwalać na stwierdzenie, czy spadkodawca pozostawił owdowiałego małżonka. Ustalenie w tym zakresie może być ważne nie tylko w przypadku dziedziczenia ustawowego (art. 931 i następne K.c.) – przedstawione informacje o postanowieniu sądowym wskazują na to, że zapewne stwierdzono nabycie spadku na podstawie artykułu 931 K.c. (równe udziały w dziedziczeniu córek oraz wdowy). Czasami złe relacje małżeńskie uzasadniają wyłączenie małżonka od dziedziczenia ustawowego (art. 940 K.c.), a ponadto do wyłączenia takiego dochodzi wskutek orzeczenia separacji (art. 9351 K.c.); trzeba odróżniać separację faktyczną (rozstanie małżonków) od separacji przez sąd orzeczonej – czyli przewidzianej w art. 611 i następnych Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Pani napisała (między innymi) – cytuję: „Dzisiaj skontaktowała się ze mną jedna z córek, twierdząc, że ona i jej siostra posiadają 2/3 mieszkania i chcą porozumieć się w sprawie spłaty ich części.”. To dobrze, że poznała Pani stanowisko córek, a przynajmniej jednej z nich. Nie jest to jednak stanowisko prawotwórcze. Decydujące znaczenie ma stan prawny nieruchomości oraz skład spadku; przedmiotowe mieszkanie jest poza majątkiem spadkowym po spadkodawcy. Jeżeli Pani stała się jego właścicielką (art. 140 K.c.) na podstawie umowy darowizny (art. 888 i następne K.c.), to było ono również poza spadkiem po Pani mamie.
Spłaty to rozwiązanie przewidziane w przepisach o zniesieniu współwłasności (art. 210 i następne K.c.). Spłaty wiążą się zazwyczaj z tym, że podział rzeczy wspólnej, np. nieruchomości (art. 46 K.c.), odbiega od liczby udziałów (art. 204 K.c.) we współwłasności (od art. 195 do art. 221 K.c.). Praktyka pokazuje także duże znaczenie rozliczania związanych ze współwłasnością roszczeń; bardzo poważnie trzeba traktować treść artykułu 618 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.), wchodzącego w skład proceduralnych przepisów o zniesieniu współwłasności (art. 617 i następne K.c.). Przepisy o współwłasności, w tym o zniesieniu współwłasności – także proceduralne – odpowiednio stosuje się do ograniczonych praw rzeczowych; jednym z takich praw (art. 244 i następne K.c.) jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu (dokładniej uregulowane w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych). Wspominam o owym „prawie spółdzielczym” na wszelki wypadek; w przypadku takiego prawa do lokalu proponuję rozważyć zawnioskowanie o założenie księgi wieczystej dla takiego „prawa spółdzielczego” (przydaje się to nie tylko w przypadku zaciągania hipotecznie zabezpieczonych zobowiązań, ale również w przypadku problemów finansowych spółdzielni mieszkaniowej.
Określenie „spłaty” używane jest także do sytuacji, w których rodzice (niekiedy dziadkowie) czynią darowizny na rzecz swego dziecka – ewentualnie wnuka (w przypadku dziadków jako przyszłych spadkodawców). Dobrze jest, jeśli darowizny (art. 888 i następne K.c.) związane są z zawieraniem niezwłocznie umów o zrzeczeniu się dziedziczenia (art. 1048 i następne K.c.) po przyszłym spadkodawcy przez osobę hojnie obdarowaną; brak zrzeczenia się dziedziczenia dość często w takich kontekstach przyczynia się do sporów (a nawet dramatów) rodzinnych; nieco kolokwialnie rzecz ujmując: ktoś „przystępuje do spadku, choć obiecał rezygnację w związku z darowizną”. Dodać można (w ramach tego kontekstu znaczeniowego), że ze swego majątku nie ma obowiązku dokonywać żadnych spłat; przyszłemu spadkodawcy może być całkowicie obojętne, czy po jego śmierci – gdy rzeczywiście stanie się on spadkodawcą w ścisłym tego słowa znaczeniu) – będą miały miejsce spory majątkowe w związku z dziedziczeniem po nim.
Żadna z owych córek nie jest współuprawniona do danego mieszkania, bezprzedmiotowe więc byłoby żądanie przez nie spłat. Za to może (którejś z nich) przysługiwać zachowek.
Spadkodawca zmarł przed wejściem w życie jednej z obszerniejszych nowelizacji K.c. (zwłaszcza w zakresie prawa spadkowego), czyli ustawy z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw; artykuł 8 tejże ustawy nowelizującej stanowi: „Do roszczeń, o których mowa w art. 1007 ustawy, o której mowa w art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nie przedawnionych, stosuje się przepisy tego artykułu w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą”. Wobec tego trzeba brać pod uwagę pięcioletni okres przedawnienia roszczeń o zachowek, a nie trzyletni – chodzi o aktualną oraz wcześniejszą wersję artykułu 1007 K.c.
Opis sytuacji (co do dziedziczenia po spadkodawcy) wskazuje na dziedziczenie ustawowe, ale to proponuję sprawdzić, bo przedawnienie roszczeń o zachowek (art. 1007 K.c.) zaczyna biec od otwarcia spadku (w przypadku dziedziczenia ustawowego) albo od ogłoszenia testamentu (w przypadku dziedziczenia testamentowego). Gdyby – oczywiście jedynie w przypadku dziedziczenia ustawowego po spadkodawcy – w ciągu pięciu lat od otwarcia tamtego spadku nie doszło do okoliczności skutkującej przerwaniem biegu przedawnienia (art. 123 K.c.), to w przypadku późniejszego (po upływnie przedawnienia) wystąpienia z żądaniami (nie tylko przez wytoczenie powództwa, ale także inaczej, np. przez zawezwanie do próby ugodowej), można by podjąć obronę przez postawienie zarzutu przedawnienia (art. 117 K.c.). Zarzuty stawiać powinien ten, komu na tym zależy (bardzo często jest to dłużnik) – bez czekania na „zauważenie przez sąd” (itp. itd.). Proponuję unikać (nie tylko w kontekście zachowku) wdawania się w dyskusje na temat różnych „prolongat” (odroczeń zapłaty) lub rozłożenia na raty – chodzi o wykładnię art. 123 K.c.; rozmowy, także telefoniczne, bywają nagrywane, lub może dojść do innej (np. przy pomocy zeznań świadka) próby udowodnienia, że zaistniały okoliczności równoznaczne z przerwaniem biegu przedawnienia lub ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia.
Pańska mama była jedną z osób potencjalnie uprawnionych do zachowku po spadkodawcy – jako wdowa po nim. Zawarty w art. 991 K.c. swoisty katalog osób potencjalnie uprawnionych do zachowku jest katalogiem zamkniętym (łacińskie: numerus clausus), a więc nie można rozszerzać kategorii osób mogących mieć prawo do zachowku. Ten swoisty katalog należy wiązać z przepisami o dziedziczeniu ustawowym (art. 931 i następne K.c.) – nawet czysto hipotetycznym (z uwagi na art. 926 K.c.), jeśli testamentem objęty jest cały spadek.
Zazwyczaj osobom uprawnionym przysługuje ułamek (z art. 991 K.c.) 1/2; ułamek 2/3 dotyczy osób trwale niezdolnych do pracy (zwłaszcza na podstawie orzeczenia właściwego organu) lub w przypadku niepełnoletności – chodzi o okoliczności występujące w czasie otwarcia spadku. Jeżeli Pani mama była trwale niezdolna do pracy w czasie otwarcia spadku po spadkodawcy, to mógł jej przysługiwać ułamek 2/3 (z art. 991 K.c.), ale przyjmijmy – na użytek wstępnych szacunków – że każdej z uprawnionych do zachowku po spadkodawcy (czyli dwóm jego córkom oraz wdowie po nim) przysługiwał (z art. 991 K.c.) ułamek 1/2. Przewidziany artykułem 991 K.c. ułamek trzeba zestawić z ułamkiem wynikającym z przepisów o dziedziczeniu ustawowym – w tym przypadku (uwzględniając opis sytuacji) – z artykułu 931 K.c.. Skoro każda z (bardzo prawdopodobnych) potencjalnych sadkobierczyń ustawowych spadkodawcy była uprawniona do spadku po nim w 1/3, to (również prawdopodobny) ułamek 1/2 (z art. 991 K.c.) skłania do następującego szacunku: każdej z uprawnionych przysługiwał zachowek w wysokości 1/6 substratu zachowku – ten zaś oblicza się według reguł wskazanych w art. 993 i następnych K.c. Im większa będzie Pani wiedza o darowiznach (np. na urządzenie hucznego wesela) na rzecz owych córek, tym skuteczniejsze powinno być udowodnienie Pani racji – art. 6 K.c. oraz art. 232 K.p.c.
Brak mi wiedzy o ewentualnych darowiznach (art. 888 i następne K.c.) czynionych przez spadkodawcę – poza darowaniem na rzecz Pani mamy tytułu prawnego do odnośnego mieszkania. Jeżeli były czynione inne darowizny na rzecz mamy, to jej spadkobiercy (a Pani zapewne wie, o kogo chodzi) mogli po niej odziedziczyć (jako dług spadku) obowiązek wypłacenia zachowku po spadkodawcy w większej wysokości niż związana z wartością tytułu prawnego do odnośnego mieszkania. Jeśli zaś spadkodawca czynił znacznej wartości darowizny na rzecz swych córek, to może okazać się – w przypadku wywiązania się z ww. prawnego obowiązku dowodowego – że Pani mama nie była zobowiązana wypłacać nikomu (równowartości) zachowku po spadkodawcy. Podkreślam bardzo duże znaczenie dokładnych obliczeń oraz sprawdzenia sytuacji, np. zapoznania się z treścią ksiąg wieczystych (zwłaszcza kiedyś wchodzących w skład majątku spadkodawcy); proszę zwrócić uwagę na niżej wskazane adresy internetowe.
Bez znajomości szczegółów możemy – w ramach ostrożnej hipotezy wstępnej – przyjąć, że zachowek należny każdej z owych córek może wynosić 1/6 wartości tego, co spadkodawca darował Pani mamie. W przypadku dwóch uprawnionych (czyli córek spadkodawcy) trzeba poważnie traktować ułamek 2/6, który da się sprowadzić do ułamka 1/3. Już teraz – czyli bez dokładnego badania sytuacji – widać wyraźną różnicę między ułamkami: 1/3 oraz 2/3 (wskazywanym przez owe córki). W dodatku chodzi o szacunki – co powtarzam i podkreślam.
Jeżeli nawet obowiązek wypłacenia zachowku po spadkodawcy został odziedziczony przez spadkobierców Pani mamy, to (w przypadku liczby takich spadkobierców większej od 1) trzeba rozważyć, kto byłby do tego zobowiązany. Odwołajmy się do przepisów o odpowiedzialności za długi spadkowe (art. 1030 i następne K.c.), szczególnie uwzględniając treść artykułu 1034 K.c.:
§ 2. Od chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą odpowiedzialność za długi spadkowe w stosunku do wielkości udziałów.”
Z powyższego wynika, że nie można teraz przewidzieć dokładnie, czy ktoś ze spadkobierców Pani mamy (w tym Pani) jest lub będzie zobowiązany wypłacić zachowek córkom spadkodawcy (albo jednej z nich). Sprawdzenie szczegółów, dokładne obliczenia oraz rozwaga powinny pomóc w obronie Pani sytuacji prawnej.
▸ Brak ksiąg wieczystych dziedziczonych nieruchomości
Zmarła moja mama. Przeprowadziliśmy podział spadku u notariusza, ale dotyczył on tylko mieszkań mamy, a pozostały jeszcze działki położone...