Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,nasza%3Bklasa%3B-%3Bjeszcze%3Bwiecej%3Bproblemow%3Bprawnych,8478.html
Timestamp: 2017-11-23 18:28:01+00:00
Document Index: 73882084

Matched Legal Cases: ['art. 14', 'art. 17', 'art. 18', 'art. 18', 'art. 4', 'art. 18', 'art. 23', 'art. 58', 'SA/Wa ', 'Art. 17', 'art. 14', 'art. 4', 'art. 411', 'art. 49', 'art. 49', 'art. 14', 'de lege ferenda', 'art. 14']

Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych | Lege Artis w Bblog.pl
2008-01-11 14:58
Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych
O Naszej Klasie pisze się dziś dużo i wszędzie (oto garść przykładów: 1, 2, 3, 4, 5). Zwykle są to achy i ochy, czasem przetykane dywagacjami dlaczego nie działa? - oraz rzadszymi dyskusjami komu zależy na tym, żeby pisać "dlaczego nie działa"?
Nasza Klasa jako zjawisko socjologiczne jest już chyba lepiej wyraźna (i wyrazista) niż w ujęciu technicznym, ale co tam - nie znam się na tym, więc głosu nie zabieram. (Co nie zmienia faktu, że czekam na pierwszy ślub osób, które poznały się na Naszej Klasie oraz pierwszy film - najlepiej durny serial - związany, choćby luźno, z Naszą Klasą; może być "Gromadność w sieci").
Jajakoprawnik jestem - zdziwieni, co? - w pierwszym rzędzie zainteresowany Naszą Klasą jako zjawiskiem prawnym. O żerowaniu na popularności serwisu już pisałem, o zdjęciach ze szkół policyjnych pisali inni.
Ale dziś przyszło mi do łba coś nawet ciekawszego. Użytkownikami serwisu jest także młodzież szkolna, uczniowie gimnazjów i podstawówek. Znaczy się osoby, którym brak całkowitej zdolności do czynności cywilnoprawnych (przed 13 rokiem życia), bądź też posiadają ograniczoną zdolność do czynności cywilnoprawnych (co do zasady wszyscy panowie oraz większość dziewczyn w przedziale 13-18 lat).
W świetle kodeksu cywilnego rodzi to dość konkretnie konsekwencje. Po pierwsze nieważna jest czynność prawna dokonana przez osobę pozbawioną zdolności do czynności prawnych (a więc przez dzieci młodsze niż 13-letnie), chyba że jest to drobna sprawa życia codziennego (art. 14 kc). Za osoby takie czynność prawną dokonuje rodzic lub przedstawiciel ustawowy.
Troszkę inaczej jest z osobami o ograniczonej zdolności do czynności prawnych, w ich bowiem przypadku ważność czynności prawnej zależna jest od potwierdzenia przez przedstawiciela ustawowego (art. 17 kc), podobnie rzecz wygląda z zawarciem umowy z taką osobą (art. 18 kc). Nie zachodzi zatem skutek w postaci bezwzględnej nieważności takiej czynności, może ona zostać konwalidowana przez rodziców lub samego zainteresowanego (po uzyskaniu pełnoletności - art. 18 par. 2 kc).
Wiecie już o czym ta piosenka?
Jedziemy dalej. Zgodnie z art. 4 ust. 4 regulaminu serwisu Nasza-Klasa.pl poprzez rejestrację konta dochodzi do zawarcia umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną. Formularz rejestracyjny Naszej Klasy zezwala na rejestrowanie osób o dacie urodzenia nie późniejszej niż 2002 r., jednak ani w regulaminie nie ma żadnej wzmianki o sposobie zawierania umowy przez dzieci i młodzież (ściśle: o rejestracji dzieci przez rodziców), nie ma także stosownej pozycji w formularzu (np. zgoda rodziców na zarejestrowanie się w serwisie 15-letniej gimnazjalistki).
Oznacza to, że na gruncie cytowanych powyżej przepisów nie doszło do zawarcia stosownych umów z dziećmi poniżej 13 roku życia (zatem Nasza Klasa powinna raz-dwa profile takie skasować), natomiast w przypadku większości osób w przedziale 13-18 lat - dla własnego, dobrze pojętego bezpieczeństwa - powinna wystąpić do rodziców o stosowną zgodę (art. 18 par. 3 kc).
Jednak kodeks cywilny to tylko ćwierć problemu. Reszta to ustawa o ochronie danych osobowych, która zezwala na przetwarzanie danych osobowych wyłącznie w ściśle określonych przypadkach. Nie, ustawodawca o Naszej Klasie nie zapomniał: zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy podstawą do przetwarzania danych może być zgoda osoby, której dane te dotyczą.
Na pytanie czy dziecko może wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych odpowiadam: nie, nie może, ponieważ każda czynność prawna dokonana przez osobę poniżej 13 roku życia jest nieważna i nie może być naprawiona np. poprzez dołożenie zgody rodziców (polecam także art. 58 par. 1 kc: Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy). Dziecko nie może zapisać się do tego rodzaju serwisu i wyrazić skutecznie zgody na przetwarzanie własnych danych osobowych.
Co ja zresztą będę się rozpisywał, 15 listopada 2006 r. zrobił to za mnie WSA w Warszawie, który w wyroku (II SA/Wa 1612/06) wyraził następujący pogląd:
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. nie precyzuje pojęcia "zgody", dlatego też etymologii tego słowa należy poszukiwać w przepisach Kodeksu cywilnego dotyczącego oświadczeń woli (Tytuł IV Księgi Pierwszej k.c.). Dokonując wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej cytowanego wyżej przepisu sąd stwierdza, iż przez zgodę osoby, której dane dotyczą rozumie się oświadczenie woli, którego treścią jest zgoda na przetwarzanie danych osobowych wyrażającego zgodę. Zgoda taka powinna być konkretna. Osoba, od której uzyskano zgodę, powinna wiedzieć jaki jest zakres udzielanej zgody, jakie zatem jej dane będą przetwarzane, przez kogo i w jakim celu.
Mam natomiast mieszane uczucia - i tu oddaję pole dywagacjom Czytelników - co do tego czy osoba o niepełnej zdolności do czynności prawnych może osobiście wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez serwis społeczny.
Art. 17 kc mówi o czynnościach prawnych, które skutkują zaciąganiem zobowiązań lub rozporządzeniem prawem (zgoda na przetwarzanie danych osobowych raczej się tu nie mieści), brak jest też przepisu szczególnego, zatem wydaje się, że w tym zakresie zgoda przedstawiciela ustawowego konieczna nie będzie.
Z drugiej strony sprawy te są na tyle wrażliwe i delikatne, że chyba zasadne byłoby przemyślenie sprawy, tak jak uczyniła to Coca-Cola - która może nie błądzi?
Temat, wiem, trudny, wyjdzie pewnie, że się czepiam - może nawet dopadną mnie jak Marcina Jagodzińskiego kohorty miłośników Naszej Klasy. A niech im będzie.
Tagi internet,	prawo,	dobra osobiste,	bezpieczeństwo,	nasza-klasa
RÓŻOWA ANGORKA 2008 czyli jaka... Przestrzegaj przepisów BHP
2008-01-11 15:15:00 | *.*.*.* | srebrnooka
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [8]
Najgorsze są wypowiedzi znajomych którzy odkryli że mnie tam niema typu "To ja ci
konto założę, fajnie by było żeby cała nasza klasa tam się zalogowała". A tak na
serio, no to z danymi osobowymi jeszcze zabawniej jest w przypadku serwisów niby
badających związki rodzinne.
Tak czy inaczej serwisy oparte na "społeczności" a nie na "grupach społecznych"
(polecam porównanie definicji w wikipedii) na dłuższą metę nie mają szans przetrwania
no chyba że w międzyczasie umożliwią tworzenie "grup społecznych" w ramach
społeczności. A z definicji wszyscy użytkownicy internetu tworzą społeczność i to
niezależnie od tego czy skończyli jakakolwiek szkołę czy też nie
Szczyt snobizmu:nasza-klasa, a co to jest? ;) skomentuj
2008-01-11 15:53:11 | *.*.*.* | olgierd
No coś w tym jest, skoro jest tam 1/6 populacji... skomentuj
2008-01-11 16:00:15 | *.*.*.* | Quake
Przeczytałem sobie ich politykę ochrony prywatności (załącznik do regulaminu):
http://nasza-klasa.pl/policy
"Nasza Klasa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we Wrocławiu zapewnia
wszystkim zarejestrowanym użytkownikom realizację uprawnień wynikających z ustawy z
dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, pozycja 883), w
szczególności prawo wglądu do własnych danych, prawo żądania aktualizacji i usunięcia
danych oraz prawo wniesienia sprzeciwu w przypadkach określonych w przepisach tej
ustawy. Baza danych osobowych prowadzona przez Serwis została zgłoszona do
Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. "
Na temat niepełnoletnich nie ma ani słowa. No chyba, że administrator wychodzi z
założenia, że zawarcie umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną należy do umów
powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego ;-) Tylko
wtedy się pojawia pytanie kiedy taka umowa zostaje wykonana (bo dopiero wtedy -
zgodnie z art. 14 k.c. - staje się ważna). skomentuj
2008-01-11 18:31:48 | 87.205.172.* | PM
W przytyczonym regulaminie jest napisane "Baza danych osobowych prowadzona przez
Serwis została zgłoszona do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.". A ja
szukam na stronie http://egiodo.giodo.gov.pl/search_advanced.dhtml i jakoś nic nie
znajduje, to w końcu zgłośili, czy tylko piszą, że zgłosili? skomentuj
2008-01-11 18:51:26 | *.*.*.* | olgierd
No więc nawet gdyby taka umowa była umową powszechnie zawieraną - ze względu na brak
odpłatności można zaryzykować takie twierdzenie - to nie można przejść obojętnie obok
sprawy zgody na przetwarzanie danych osobowych.
Może się okazać, że - po weryfikacji wszystkich 12-i-mniej-latków (a może nawet osób
o niepełnej zdolności?) nie będzie już 6 mln lecz np. 2 mln użytkowników?
=> PM: IMHO w tym rejestrze baza pojawia się po zarejestrowaniu, zaś między
zgłoszeniem a zarejestrowaniem czasem upływają bardzo długie miesiące. Wierzę, że
wystąpili ze stosownym wnioskiem.
Ciekawe czy inwestor wziął pod uwagę ryzyko prawne przed wyłożeniem kasy na projekt?
To ci heca... skomentuj
2008-01-11 21:09:07 | *.*.*.* | Quake
Przeczytałem cały regulami. I sprawa jest raczej jasna:
http://nasza-klasa.pl/regulamin
"2.11. Użytkownik — pełnoletnia osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do
czynności prawnych, która poprzez akceptację Regulaminu oraz rejestrację uzyskała
dostęp do usług oferowanych przez Serwis. Użytkownikiem może być również osoba
małoletnia i/lub nieposiadająca pełnej zdolności do czynności prawnych, pod warunkiem
uzyskania zgody przedstawiciela ustawowego."
Czyli mamy jasność w tej sprawie. Regulamin sobie a praktyka sobie.
Ale zastanowiło mnie inne postanowienie:
1"0.5. Regulamin wchodzi w życie z dniem ogłoszenia na stronie internetowej Serwisu.
Umowy zawarte pomiędzy Użytkownikami, a Administratorem przed dniem wejścia w życie
Regulaminu podlegają jego postanowieniom z chwilą akceptacji przez Użytkownika."
Chodzi o zdanie drugie: kiedy konkretnie następuje akceptacja Regulaminu przez
użytkownika, który założył sobie konto PRZED powstaniem Regulaminu? Bo chyba
akceptacja taka nie następuje poprzez samo korzystanie z serwisu. A więc co: do
każdego takiego użytkownika powinny idywidualnie występować o akceptację? skomentuj
2008-01-12 13:29:11 | 78.88.217.* | Kłopotliwy problem
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [9]
Fajnie, tylko że problem małoletniości użytkowników serwisu dotyka każdego jednego
sklepu internetowego. No bo jak sprawdzić, czy klient ma pełną zdolność do czynności
prawnych. Żądać ksera dowodu osobistego przy rejestracji, jak to robią e-banki? Tu
jest rzeczywisty problem, bo w grę wchodzą czynności zobowiązujące. skomentuj
2008-01-12 16:22:23 | *.*.*.* | olgierd
Sklep internetowy częściowo zweryfikuje klienta poprzez sposób płatności, dzieciak
niżej 13 roku życia nie dostanie nawet konta w izzybanku, nie mówiąc o karcie
kredytowej (a może jakiś bank daje nieletnim KK?)
IMHO w przypadku N-K rzecz powinna być załatwiona w następujący sposób: rodzic
zakłada konto dla dzieciaka, wprost podpisując się pod kontem. Jasne, że tego też nie
da się zweryfikować - to nie czas i nie miejsce na przesyłanie skanów DO - ale będzie
to jak najbardziej zgodne z teorią oświadczeń.
Tymczasem obecnego stanu nie da się nazwać nawet fikcją. Te konta po prostu powinny
zostać zlikwidowane. skomentuj
2008-01-12 16:54:55 | *.*.*.* | Quake
Może zacytujuę raz jeszcze regulamin:
"5.4. Administrator ma prawo uzależnić świadczenie swoich usług i korzystanie z
Serwisu przez Użytkownika od uprzedniego potwierdzenia przez niego danych osobowych,
o których mowa w art. 4.5., stosownymi dokumentami, poprzez przesłanie kserokopii
dokumentu potwierdzającego tożsamość. Nadesłanie kserokopii dokumentu jest
dobrowolne. Jeżeli kserokopia dokumentu nie zostanie przesłana lub budzić będzie
uzasadnione wątpliwości Administratora, może on odmówić zawarcia umowy. " skomentuj
2008-01-12 16:54:59 | 194.237.142.* | NSAU
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [0]
Wychodzi na to, ze zamiast z Niemiec do Polski to powinni cala te Nasza Klase
przeniesc gdzies, gdzie nikt nie wpadnie na pomysl wymuszania asysty rodzica przy
rejestrowaniu sie dziecka w pierwszym z brzegu serwisie internetowym. skomentuj
2008-01-12 19:08:55 | 87.207.236.* | ich
No tak, tylko co z tego? [1]
Rzeczywiście umowy zawierane przez roczniki 1995 i niższe są bezwzględnie nieważne,
tylko co z tego? W tym konkretnym przypadku, nic z tego nie wynika, spółka NK
świadcząc usługi na ich rzecz dokonuje nienależnego świadczenia i może domagać się
jego zwrotu (art. 411 pkt 1 kc), chociaż nie bardzo wiem, jakby to miało wygladąć.
Żadnych innych konsekwencji z punktu widzenia kc nie dostrzegam. Żaden przepis kc nie
zakazuja zawierania nieważnych umów prawnych, kodeks tylko określa sankcje ich
zawarcia. Nie wiem ,po co NK miałaby kasować konta tych osób. skomentuj
2008-01-12 22:13:40 | *.*.*.* | olgierd
A co ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych? skomentuj
2008-01-12 22:29:16 | 83.10.23.* | baxtek
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [2]
Koleś puknij sie w czoło. Chyba przegrzewa ci sie pusta pecyna. Rozsmieszyles mnie
tymi swoimi odkryciami. Twoja porazająco niska inteligencja jest wbrew wszelkim
regulaminom!!! Tobie nic lepszego do łba nie strzeli wiec tkie p******* piszesz!
Rada: zrob przysługe ludzkosci i nigdy wiecej nic nie pisz! Najlepiej wprowadz zakaz
internetu dla osob ponizej 13 roku zycia (ciebie tez sie to tyczy). Siegnij po rozum
do **** bo w głowie go nie masz. skomentuj
2008-01-12 23:16:30 | *.*.*.* | Quake
@ Olgierd: wygląda na to, że przedostatnie zdanie Twojego wpisu zaczyna się sprawdzać
2008-01-13 09:39:56 | *.*.*.* | olgierd
Jedna jaskółka flejma nie czyni. Ale ktoś to dał na Wykop, pewnie zlecą się następne
2008-01-13 12:04:13 | 81.21.200.* | WyronS
Pokaż mi takiego GIODO, który zacznie doczepiać się do naszej-klasy, a pierwszy rzucę
kamieniem ;) skomentuj
2008-01-13 12:10:01 | 81.21.200.* | WyronS
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [3]
I może skorzystają jednak z tego paragrafu o dokumentach potwierdzających dane
osobowe...chętnie się dowiem, który Enrique jest prawdziwy. skomentuj
2008-01-13 15:25:24 | *.*.*.* | olgierd
No właśnie, GIODO. Nie chciałem już o tym pisać ale mam wrażenie, że przetwarzanie
danych osobowych na podstawie nieskutecznej zgody (=brak zgody) jest naruszeniem
ustawy, o którym mówi jeden z końcowych jej przepisów... skomentuj
2008-01-13 18:19:48 | *.*.*.* | Quake
Rozumiem, że mówisz o art. 49 wiadomej ustawy? To by było nawet logiczne: nie było
skutecznej zgody na przetwarzanie danych = brak uprawnienia administratora do
przetwarzania danych. skomentuj
2008-01-14 08:48:18 | *.*.*.* | olgierd
Ponieważ nie dostałem żadnych pogróżek w związku z niniejszym nieszczęsnym wpisem ;-)
mogę potwierdzić - tak, chodzi mi o art. 49 ust. 1 ustawy o ochronie danych
osobowych. I dokładnie tak myślę jak Ty :-) skomentuj
2008-01-14 09:19:19 | 83.18.91.* | ememem
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [6]
Autor chce być bardziej papieski niż sam papież.
Dokładnie ten sam problem dotyczy chociażby założenia konta poczty elektronicznej na
którym kolwiek z portali.
Przyjmijmy, że jest to czynnośc powszechna, co do której niepełnoletni może sam
dysponować swoimi danymi.
Coś tak jakby kupno biletu PKP, Coca Coli w sklepie, itd. skomentuj
2008-01-14 09:24:04 | *.*.*.* | olgierd
Coś jakby kupując kolę nie podaję swoich danych osobowych? Tj. nie wiem, może coś się
zmieniło, nie kupuję takich rzeczy, ale wydaje mi się, że to nie jest niezbędne.
Założenie poczty elektronicznej... Tak, to ten sam problem. Przy czym tam jednak -
jak sądzę - 98% użytkowników podaje lewe dane, a na pewno nie ma tam adresu
zamieszkania, szkoły, zdjęcia itd.
Biletu PKP dzieciakowi poniżej 13 roku życia nie powinno się sprzedać. Autobusowy -
tak, kolejowy - nie, ponieważ dziecko nie może samo podróżować koleją. skomentuj
2008-01-14 10:47:16 | 83.18.222.* | NK
Na N-K też nie podajesz adresu zamieszkania. skomentuj
2008-01-14 12:06:11 | *.*.*.* | olgierd
Dobrze, zatem odwróćmy problem - przed tym wyzwaniem stoją wszystkie internetowe
serwisy, korzystanie z których wymaga podania swoich danych osobowych oraz opiera się
na zawarciu umowy.
W przypadku osób młodszych niż 13 lat mogą to zrobić wyłącznie rodzice. skomentuj
2008-01-14 12:11:24 | 83.18.243.* | @AS
No jasne, że powinny być zlikwidowane. Powinno być jak na stronach pornograficznych.
"Oświadczam, że mam skończone 15 lat" i wystarczy by nikt się nie czepiał, nawet pan
Czyżby ilość wejść na strony pornograficzne spadła po otwarciu naszej-klasy i to tak
oburza pana Olgierda. skomentuj
2008-01-15 09:11:51 | *.*.*.* | washko
Jestem dosyć zaskoczony, że to u Ciebie czytam ten tekst. W moim przekonaniu
popełniasz błąd, przykładając bez żadnego zastanowienia przepisy powstałe bardzo
dawno (albo tylko dosyć dawno) temu do aktualnych stosunków w internecie. W moim
przekonaniu są one kompletnie nieadekwatne, co powoduje, że należy się raczej
zastanowić - co z tym zrobić, niż mechanicznie oceniać, że serwisy internetowe
naruszają prawo. Sądzę bowiem, że to prawo jest złe, a nie działania właścicieli
serwisów. Spójrz na to tak - nikt nie ma wątpliwości, że zakaz płacenia przez
konsumenta przed dostarczeniem towaru zakupionego przez internet jest absurdalny. W
moim przekonaniu zakazanie dzieciom przekazywania ich danych osobowych, czy też
zawierania umów, które ich nie krzywdzą - jest równie absurdalny. Dzieje się tak z
jednej prostej przyczyny - nikt nie jest w stanie tego kontrolować. Poza tym należy
sobie zadać pytanie - czemu miałaby służyć taka kontrola? No i od Ciebie - jako
libertarianina - raczej nie spodziewałem się poparcia dla systemu kontroli państwowej
i dla działań państwa sprowadzających się do tego, że państwo lepiej zadba o
obywatela niż on sam (lub jego rodzic) :)
Szczerze mówiąc - w ogóle nie rozumiem, dlaczego problem przekazywanych danych w
ogóle miałby być problemem właścicieli serwisów, a nie rodziców tych dzieci. skomentuj
2008-01-15 09:27:13 | *.*.*.* | olgierd
Jakbyśmy żyli w Iranie to problem byłby mniejszy. Tam bowiem wyszli z założenia, że
skoro dzieciaki mogły bić się z karabinem w ręku, to powinny móc głosować - i prawo
czynne mają już 15-latki.
Ustawa o ochronie danych osobowych nie jest aż taka stara.
Jako libertarianin uważam, że o dzieciach najwięcej do powiedzenia powinni mieć
rodzice, nie zaś serwisy internetowe. Zawarcia umowy o świadczenie usług
elektronicznych się nie czepiam - być może faktycznie internet tak już się
upowszechnił, że mamy tu do czynienia z sytuacją opisaną w art. 14 par. 2 kc -
chociaż nadal mam wątpliwość.
Natomiast właśnie jako libertarianin będę zawsze stał w pierwszym rzędzie na straży
prywatności ludzkiej. Moja decyzja o zapisaniu się do serwisu jest decyzją starego,
zgorzkniałego typa (to chyba widać), ale mam wrażenie, że w przypadku dzieci jest
Nie chciałem tego pisać w tekście, ale napiszę w komentarzu: co będzie, jeśli okaże
się, że n-k jest znakomitym źródłem wiedzy dla pedofilów? Mamy imię, nazwisko,
zdjęcie, klasę, kolegów i koleżanki z klasy. Mam kontynuować?
Dlatego też zdecydowanie uważam, że pisanie w regulaminie, że użytkownikiem można być
tylko za zgodą rodziców, a następnie ustawienie w formularzu rejestracyjnym daty
urodzenia 2002 jako najmłodszej jest obłudą. Nie ma czegoś takiego jak dorozumiana
Ale być może faktycznie powinno się sformułować postulat de lege ferenda - do
ustawodawcy - aby w związku z upowszechnieniem takiej technologii oraz wcześniejszym
dojrzewaniem dzieci i młodzieży obniżyć pewne cenzusy ustawowe (np. ten z art. 14 kc
i następnych)? Skoro można było obniżyć granicę odpowiedzialności karnej w nowym kk,
to dlaczego nie zrobić tego samego w przypadku zdolności do czynności prawnych? skomentuj
2008-01-15 19:28:18 | *.*.*.* | washko
Czyli odmawiasz dzieciom prawa do decydowania o tym czy chcą się zapisać do serwisu i
oczekujesz od Państwa, że będzie się tym zajmować? Bo do tego sprowadza się w moim
przekonaniu nakładanie na właściciela serwisu jakichkolwiek obowiązków. To trochę
przewrotne ;]
Uważam, że właścicielowi serwisu nic do tego, że się dzieciak zapisuje, a jeśli się
to rodzicom (a nie Państwu) nie podoba, to niech dzieciaka lepiej pilnują. A może być
też tak, że rodzicom podoba się, że ich dzieciak korzysta z internetu, bo dzieciak
sąsiadów tego nie potrafi i zupełnie niezrozumiałe byłyby dla nich jakieś działania
właściciela serwisu powodujące ograniczenie tej możliwości.
Co do prywatności, to znów - uważam, że jeśli dzieciak nie jest w stanie o swoją
prywatność zadbać w sposób należyty, bo działa bez należytego rozeznania, to powinni
o to dbać rodzice, a nie Państwo poprzez nakładanie ograniczenia na właścicieli
serwisów. skomentuj
2008-01-16 17:27:35 | 213.25.69.* | wolny głos
Błąd Panie Kolego. W serwisie jest zarejestrowanych ok 6 mln profili i o tym się
krzyczy "Hurra! Jest nas już tylu!" - tyle że nikt nie wspomina o tym, że cała masa
tych profili to np jakieś tam miasto (jest też miasto w którym mieszkam) lub postacie
zmyślone, tj. "miłość", "miś pluszowy" itp. Takich profili mogłbym dziennie tworzyć
przynajmniej setkę, a takie profile również się wliczają w statystyki. Rzeczywistych
osób jest o wiele wiele mniej niż 6 mln... skomentuj
2008-01-16 17:28:21 | 213.25.69.* | wolny głos
Panie Kolego Olgierd skomentuj
2008-01-16 17:59:56 | 213.25.69.* | wolny głos
A odnośnie ochrony danych osobowych. Generalnie można się zgodzić z tym co napisałeś.
Zauważmy jednak, że w myśl tego w zasadzie państwo powinno zakazać wpuszczać
jakiekolwiek osoby dorosłe do szkół (co jeśli wejdzie tam pedofil - a o dane o
jakimkolwiek uczniu nie trudno), może jeszcze tak doczepić się samych nauczycieli...
Albo inna sytuacja: zacznijmy karać każdego dorosłego, który idzie ulicą za jakimś
dzieckiem; może pedofil śledzi dziecko aby się dowiedzieć gdzie mieszka?... Prawda
jest oczywista: NALEŻY CHRONIĆ DZIECI. Jednak za dzieci (jak to już było wspomniane)
odpowiadają rodzice. To na nich spoczywa obowiązek pilnowania co dzieci przeglądają w
internecie i na jakich stronach są aktywne, tak samo jak rodzic jest odpowiedzialny
za bezpieczne doprowadzenie dziecka do szkoły aby po drodze nie stała mu się krzywda.
Co prawda nie zawsze jest mozliwe upilnowanie dziecka i państwo jakiekolwiek jest
stara się w tym rodzicom pomóc, jednak czytając dyskusje, jak ta na tej stronie,
wydaje mi się, że dochodzi do jakiejś paranoi... Niedługo urodzi mi się dziecko i nie
wyobrażam sobie abym świadomie pozwolił je narazić na niebezpieczeństwo, na przykład
podając jego dane osobowe do publucznej wiadomości. Tak czy inaczej przyłączenie się
do portalu jak nasza-klasa.pl jest DOBROWOLNE i to czy ujawnimi jakieś nasze dane
zależy wyłącznie od nas. To rodzice powinni być ukarani jeśli ich dziecko zostanie w
jakiś sposób wykorzystane (i nie dotyczy to tylko dzieci), podobnie jak producent np.
noży nie odpowiada za każdego kto użyje noża w niewłaściwym celu, tylko dlatego, że
można (a przecież wiemy do czego nuż służy)... skomentuj
2008-01-16 21:41:07 | 83.11.145.* | pjopaw
Washko, najwyraźniej nie masz dzieci. Ja nie jestem prawnikiem, za to mam dwójkę
dzieci. I chcę wiedzieć do jakich portali moje dzieci się zapisują. Oczywiście mam do
nich zaufanie, ale nie zapominajmy - a łatwo zapomnieć nie mając dzieci - że one nie
do końca są świadome różnych zagrożeń, ich wyobraźnia choć bogata, pewnych rzeczy nie
obejmuje. Uważam, że da się tak skonstruować portal, by dostęp dla dzieci był
uzależniony od zgody opiekunów prawnych. Widziałem już takie rozwiązania w praktyce,
Zupełnie nowego kontekstu sprawa nabiera jeszcze w świetle fałszywych profili znanych
i mniej znanych osób(polecam np. sprawdzić "Andrzej Lepper" na Naszej Klasie). Co z
tą kwestią? Jak zrobić, żeby ktoś się pode mnie nie podszył? Wystarczy, że poda moje
dane i będzie taka sama osoba. Przecież nikt formalnie tego nie zabrania. Dziś zdaje
się Gosiewski wystąpił do GIODO w sprawie swojego fałszywego profilu. skomentuj
2008-01-16 22:47:18 | 83.27.193.* | N-K-FAN
To pies może jeździć koleją, a dziecko nie...? skomentuj
2008-01-17 09:27:12 | *.*.*.* | washko
@pjopaw
A ja sobie nie wyobrażam, w jaki sposób dziecko miałoby nie mieć możliwości obejścia
zgody, bo dane karty kredytowej zawsze może sobie spisać. I właśnie dlatego, że się
to da łatwo obejść, to główny ciężar winien leżeć po stronie opiekunów, bo portal ma
o wiele mniejsze możliwości.
Co do fałszywych profili, to znów ujawnia się kwestia trudności w weryfikacji, bo
niby skąd portal ma wiedzieć, czy dane konto utworzył właściciel czy obcy?
Oczywiście, możemy się bawić w notarialnie poświadczane dokumenty, ale wówczas rynek
internetowych portali upadnie, a chyba nie chcemy wylewać dziecka z kąpielą? A jeśli
nie notarialne poświadczenia, to oczywiście da się ograniczyć podszycia, ale z
drugiej strony portal i tak nie będzie w stanie zweryfikować papierów, które otrzyma,
bo nie ma dostępu do bazy pesel, więc nie będzie wiedział czy ksero np. dowodu nie
jest fałszywe. Pozostaje więc otworzyć punkty weryfikacji danych w realu ;]]
A na poważnie - kluczową kwestią w moim przekonaniu jest współpraca administratora z
niezadowolonymi osobami. Jeśli każda zgłoszona skarga będzie stosunkowo szybko
załatwiana, to problem stanie się minimalny, bo Ci, którym przeszkadza obecność ich
fałszywych kont na portalu będą usatysfakcjonowani. skomentuj
2008-01-17 09:33:56 | *.*.*.* | olgierd
Washko, ja to wszystko świetnie rozumiem, jednak JAKO LIBERTARIANIN uważam, że
podstawowe przepisy kc - o osobie, o zdolności, o czynnościach itd. - są wporzo. **
Dzieciom brak zdolności do czynności prawnych i tak być powinno. Państwo nie może
wyręczać rodziców, ale u licha nie mogą też ich wyręczać jakiekolwiek serwisy
internetowe **
Nie chodzi o wylewanie wody z kąpielą, nie chodzi o przesyłanie jakichkolwiek
potwierdzeń notarialnych, chodzi o podstawowe BHP.
Co do do podłożenia karty kredytowej... no tak, w jakimś filmie nawet wydłubali
gościu oko (a Bond nawet rękę uciął, żeby mieć jego papilaria), ale nie sprowadzajmy
dyskusji ad absurdum...
... bo mi ludzie esemesków nie będą wysyłać!!! ;-) skomentuj
2008-01-17 11:39:50 | 83.18.141.* | Student Prawa
Nie rozróżniasz drobnych czynności natury codziennej (umowa kupna-sprzedaży drobnych
rzeczy) od udostępniania swoich danych, np. w postaci zdjęć czy adresu oraz
faktycznego zawarcia umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną przy rejestracji. skomentuj
2008-01-17 11:46:09 | *.*.*.* | olgierd
No właśnie chodzi o to, że odróżniam. I zgoda na przetwarzanie danych osobowych nie
jest taką czynnością. Zaś o umowie pisze serwis w regulaminie. skomentuj
2008-01-27 09:57:01 | 213.172.177.* | bolullos
jeżeli do 13 lat nie można zawierać umów?
to nie można skasować biletu mpk/pkp i można na gapę jeździć?
W końcu nawet zakupy w sklepie to umowa - do 13 lat można kraść? skomentuj
2008-01-27 10:00:22 | 213.172.177.* | bolullos
osoby do 13 lat kupują w sklapie, odbijają bilety - to co, mogą kraść bo ich umowy
nie obowiązują? skomentuj
2008-02-19 20:29:13 | 83.20.33.* | andrew112
Re: Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych [1]
Banda oszustow bawia sie naszym czasem zblokowali mi konto bez zadnej przyczyny i ten
fakt jest bolesny . nie mieli zadnych podstaw do blokady, malo tego wyslalem nawet
list polecony z prosba o wyjasnienie , ze byc moze to pomylka i nic to ignoranci zero
kontaktu zero odpowiedzi badzcie ostrozni. skomentuj
2008-04-02 01:16:25 | 87.244.83.* | kazmirz
a ty co? ljec na dach chorongwje zawieszaj :) skomentuj
2008-04-14 11:32:45 | 212.160.225.* | KICAJ
TAK NA MARGINESIE - WIESZ PO CO JEST PRAWO ?
PO TO BY JE LAMAC !!!
DAJCIE CHLOPAKOWI SIE ROZWINAC CZY JAK WY ZACZYNALISCIE DZIALALNOSC WSZYSTKO
WIEDZIELISCIE
PEWNIE TA WYKLADNIE NA TEMAT PRAWA WEZMIE POD UWAGE JAKO WSKAZOWKE DAJCIE IM TROCHE
CZASU BO DO DOJSCIA DO PERFEKCJI WLASNIE CZAS SIE LICZY
CZLOLWIEK UCZY SIE CALE ZYCIE
A POZA TYM TO FAJNA FRAJDA ZOBACZYC SIEBIE NA ZDJECIACH Z DAWNYCH LAT I POGADAC ZE
ZNAJOMYMI skomentuj