Source: http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&p=408765&sid=0bfba1c89c2c58eb2c1fb767d4df9973
Timestamp: 2017-09-24 14:00:26+00:00
Document Index: 24046842

Matched Legal Cases: ['Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 2', 'art=8280', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'art. 22', 'Art 22', 'art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22', 'Art 22']

Forum prawojazdy.com.pl • Zobacz wątek - Skrzyżowania o ruchu okrężnym-jak jeździć lub nie jeździć.
Skrzyżowania o ruchu okrężnym-jak jeździć lub nie jeździć.
Posty: 8311 • Strona 554 z 555 • 1 ... 551, 552, 553, 554, 555
Re: Skrzyżowania o ruchu okrężnym-jak jeździć lub nie jeździ
przez szerszon » czwartek 18 maja 2017, 21:15
PraktykRuchu napisał(a):
Zmyślasz sobie, co ktoś napisał... nic dziwnego, skoro potrafisz sobie zmyślić przepisy czy definicje pochodzące rzekomo z PoRD.
Co sobie zmyśliłem ? Na razie mam z waszej strony,że zmienia się kierunek jazdy dopiero przy zjeździe. Czyli typowe prostowanie ronda.
Sygnalizujesz wtedy, kiedy jest wyraźnie i zawczasu. W przypadku typowego ronda sygnalizowanie przed wjazdem na skrzyżowanie nie spełnia kryterium "wyraźnie".
Bo ty tak twierdzisz ? Nie masz w tym momencie zamiaru zmiany kierunku jazdy w lewo ? Jak masz to sygnalizuj zgodnie z Art 22.
. Normalny sposób sygnalizowania to sygnalizowanie wtedy, kiedy może ono komuś cokolwiek powiedzieć. Czyli, w większości przypadków, przy zjeździe z ronda.
Lewy kierunkowskaz w czasie przejazdu przez skrzyżowanie nic ci nie mówi ? Szkoda...
Pytałeś, co cię ominęło. Więc podpowiedziałem ci te dwa słowa, które ci widocznie umknęły...
tobie umknęło zdecydowanie więcej z Art 22
Którego nie rozumiesz, bo ktoś ci coś tam kiedyś wmówił, że sygnalizujemy zawsze przed wjazdem na skrzyżowanie - o czym PoRD milczy...
Sygnalizuje się przed zmianą kierunku jazdy, która w tym przypadku akurat wypada podczas przejazdu przez skrzyżowanie.Dlatego polecam ci cały czas ronda turbinowe. zastosowane F-10, gdzie jest napisane, co oznaczają.
Widzę,że dla niektórych PoRD powinien być zdecydowanie obszerniejszy.
Czyli oddzielnie napisane ma być...
1) przed skrzyżowaniem
2) przed zjazdem do posesji
3) przed zjazdem w miejsce parkingowe
4) przed zjazdem do McDonalda
5) przed zjazdem na stację paliw
6) itd itp
dopiero byłbyś szczęśliwy
W moim PoRD nie ma nic o "lokalnych warunkach" Może zacytuj swojego białego kruka i zaskocz nas tu wszystkich.
Pytanie dalej aktualne. Nie stać ciebie na nic innego poza wycieczką osobistą ?
Reasumując: nie istnieje nakaz sygnalizowania zawsze przed skrzyżowaniem.
Przed zmianą kierunku jazdy. A że wypada to akurat podczas przejazdu przez skrzyżowanie. Nie wymagam od ciebie sygnalizacji podczas przejazdu na wprost.
przez PraktykRuchu » czwartek 18 maja 2017, 21:54
szerszon napisał(a): Na razie mam z waszej strony,że zmienia się kierunek jazdy dopiero przy zjeździe.
Nie, ode mnie masz, że zamiar sygnalizuje się dopiero wtedy, kiedy jest to wyraźne. Tak, jak to napisali w PoRD.
szerszon napisał(a): Bo ty tak twierdzisz ? Nie masz w tym momencie zamiaru zmiany kierunku jazdy w lewo ? Jak masz to sygnalizuj zgodnie z Art 22.
Bo tak twierdzi ustawa. Mam go w momencie, jak sobie postanowię, że pojadę akurat tamtędy. Natomiast zamiar, który mam, mam obowiązek sygnalizować wtedy (i tylko wtedy), gdy jest to wyraźnie i zawczasu a nie wtedy, kiedy wymyślił to sobie rzekomy instruktor z Warszawy.
szerszon napisał(a): Lewy kierunkowskaz w czasie przejazdu przez skrzyżowanie nic ci nie mówi ? Szkoda...
Są sytuacje, w których nie mówi. Jak np. na przeciętnym, średniej wielkości rondzie. Trzeba mieć naprawdę coś z głową, żeby widzieć w tym coś normalnego. W większej części kraju tacy agenci pojawiają się raz na jakiś czas, ale wzbudzają ogólnie powszechną wesołość lub irytację.
szerszon napisał(a): Sygnalizuje się przed zmianą kierunku jazdy, która w tym przypadku akurat wypada podczas przejazdu przez skrzyżowanie.
Nic takiego nie ma napisanego w PoRD (chyba, że w tym, który sobie wymyśliłeś). Jest tylko napisane, że sygnalizujemy zamiar: wyraźnie i zawczasu. Jeżeli kryterium wyraźnie i zawczasu jest spełnione przed skrzyżowaniem - to sygnalizujemy przed skrzyżowaniem. Jeżeli dopiero na skrzyżowaniu - to na skrzyżowaniu.
szerszon napisał(a): Czyli oddzielnie napisane ma być...
Gdyby ustawodawca miał na myśli to, co tobie się wydaje, że miał na myśli - opisałby, że zamiar zmiany kierunku jazdy sygnalizuje się przed skrzyżowaniem, natomiast w razie zmiany kierunku jazdy poza skrzyżowaniem - przepis stosuje się odpowiednio. Jak to robi we wszystkich innych przypadkach, kiedy chce przełożyć jakąś konkretną hipotezę na inną, ale porównywalną. Tutaj tego nie zrobił. Więc na pewno nie chodziło mu o to, co sobie wymyśliłeś.
szerszon napisał(a): Przed zmianą kierunku jazdy.
Nic takiego nie ma w tym przepisie. Napisali tylko, że sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku jazdy, i że robimy to pod spełnionymi (łącznie) dwoma warunkami: że robimy to zawczasu i robimy to wyraźnie. Wszystko inne to twoja zbyt daleko idąca interpretacja.
przez szerszon » czwartek 18 maja 2017, 22:46
PraktykRuchu napisał(a): Nie, ode mnie masz, że zamiar sygnalizuje się dopiero wtedy, kiedy jest to wyraźne. Tak, jak to napisali w PoRD.
Nie zapominaj o zawczasu. Przy zjeździe to musztarda po obiedzie. Nie zauważyłem nigdzie nakazu sygnalizacji opuszczania skrzyżowania, "bo wyraźnie widać" że skręcasz. A zmieniasz kierunek jazdy ?
To dobrze,że planujesz sobie podróż. Tylko co z tego wynika dla innych kierujących w momencie realizacji twego "zamiaru" Kogo obchodzi, gdzie sobie umyślisz pojechać przy porannej kawie ? A rzekomy instruktor z Warszawy przynajmniej ma potwierdzone uprawnienia i odróżnia zamiar zmiany kierunku jazdy od zamiaru przy kawie.
Ale kierunkowskaz nie jest dla ciebie tylko dla innych. Nawet możesz nie mieć świadomości,że ktoś jednak ciebie obserwuje. I czy sygnalizacja jest uzależniona od wielkości ronda ? Od ilu metrów średnicy wyspy przestajemy sygnalizować zmianę kierunku jazdy ?
Irytację to wzbudza pacjent zawracający pasem zewnętrznym.
Ależ jest. Dlatego ciągle ci polecam rondo turbinowe z F-10 abyś to zrozumiał. Nie wiem jakim cudem nie chcesz poinformować innych jak masz zamierzone przejechać przez skrzyżowanie. Czy przy skręcie w lewo w dwujezdniową też sygnalizujesz dopiero po minięciu pierwszej jezdni, aby było "wyraźnie" ?
Gdyby ustawodawca miał na myśli to, co tobie się wydaje, że miał na myśli - opisałby, że zamiar zmiany kierunku jazdy sygnalizuje się przed skrzyżowaniem, natomiast w razie zmiany kierunku jazdy poza skrzyżowaniem - przepis stosuje się odpowiednio.
Napisał uniwersalnie. Moja rozpiska jest tylko twoim punktem widzenia. Skręcasz w lewo na skrzyżowaniu i nie chcesz o tym poinformować.
Ależ jest. Bronisz się przed sygnalizowaniem zamiaru zmiany kierunku jazdy. Co ciebie obchodzi, gdzie to jest ? Dyskusja jest o skrzyżowaniu. Może Art 22.5 nie dotyczy skrzyżowania ?
przez gumik » piątek 19 maja 2017, 13:01
szerszon napisał(a): Twoje subiektywne odczucia. Skądś się te dzwony biorą.
Uczynie to jak zobaczę,że masz pojęcie o definicji skrzyżowania i Art 22. Póki w punkcie czerwonej kropki widzisz skrzyżowanie jest to bez sensu
To Ty zgadzasz sie z Leszkiem, który twierdzi, że należy to traktować jako osobne skrzyżowanie. :O
Cos dziwnego ? Wszystko jest postawione do góry nogami. Przy takich liniach i odległościach pomiędzy wlotami C-12 nie ma sensu. Nie chcesz przyjąć do wiadomości przepisów. (...) Podałem definicję drogi i zastosowanie linii P-1a i b. Słucham twoich wniosków , bo ich nie zauważyłęm. Wszystko jest ok ?
No dobrze. Linie poprawią - będzie OK? Usuną line - będzie OK? Rozporządzenie dopuszcza ronda o średnicy większej niż 65m, więc przy trzech wlotach odległość między nimi będzie grubo ponad 50 metrów. I co? Takie ronda są zabronione, bo są za duże?
Już umiesz jechać przez takie duże rondo, czy nadal będziesz wymyślał, że są nieprawnie budowane?
Ależ wiem i niejednokrotnie to pisałem. Tylko muszę mieć grunt, na który to padnie. Dlatego czekam, aż zameldujesz koniec nauki przepisów.
Melduję koniec nauki przepisów. I co? Teraz odpowiesz?
Jeszcze raz. To nie ja tak traktuję.
Napisałeś, że zgadzasz się z LeszkoII, który napisał, że należy traktować wszystkie wloty/wyloty jako osobne skrzyżowania? To już zmieniasz zdanie? Znów niekonsekwencja?
Wiele razy to uczyniłem. Poczekam teraz na twoje zrozumienie.
Kłamiesz, nigdy nie ustosunkowałeś się do 4 kolejnych konkretnych sytuacji, które wyrysowałem. Piszesz ciągle ogólniki, ale nie odpowiadasz na konkretne pytanie.
Art 2 i 22 czeka. Poza bezsensowną przepychanką słowną nic konkretnego w twoim poście nie ma.
Podobnie jak w Twoim. Od długiego czasu próbuję wyciągnąc od Ciebie jak należy sygnalizować przejazd w aż czterech przypadkach. Piszesz, że nie chcesz na to tracić czasu, ale od tamtego czasu napisałeś już kilkanaście postów omijających odpowiedź na to pytanie, których pisane zajęło Ci z pewnością dłużej niż krótka odpowiedź do czterech przypadków. I Ty mówisz, że nie chcesz tracić czasu?
Wrzucam te sytuacje ostatni raz i pytam się jak należy się zachować w nich. Nie odpowiadasz - uznaję, że nie znasz odpowiedzi.
przez PraktykRuchu » piątek 19 maja 2017, 14:06
szerszon napisał(a): Przy zjeździe to musztarda po obiedzie.
Dziwne, bo większość osób na przeciętnym rondzie doskonale rozumie, co znaczy kierunkowskaz włączony przed zjazdem. Ci co chcą wjechać na rondo klną za to, jak jakiś pajac zjeżdża bez kierunku... Kiedyś myślałem, że tacy mają innych użytkowników za nic. Teraz wiem - on po prostu jechał prosto.
szerszon napisał(a): To dobrze,że planujesz sobie podróż. Tylko co z tego wynika dla innych kierujących w momencie realizacji twego "zamiaru"
Brawo. Pojąłeś. Dlatego właśnie jest napisane, że zamiar sygnalizujesz wyraźnie i zawczasu. Włączamy kierunkowskaz dopiero wtedy, gdy coś z tego wynika dla innych. Słusznie prawisz. A tak się składa, że przed wjazdem na rondo najczęściej nic dla kogokolwiek nie wynika. Co więcej - najczęściej wprowadza zamęt.
szerszon napisał(a): Nawet możesz nie mieć świadomości,że ktoś jednak ciebie obserwuje.
W większości przypadków ten, kto mnie obserwuje, nie ma pojęcia, którym wjazdem wjechałem na rondo. Natomiast bardzo chętnie by się dowiedział, którym zjazdem mam zamiar je opuścić.
szerszon napisał(a): I czy sygnalizacja jest uzależniona od wielkości ronda ? Od ilu metrów średnicy wyspy przestajemy sygnalizować zmianę kierunku jazdy ?
Nigdy nie przestajemy na rondzie sygnalizować zmiany kierunku jazdy. Natomiast to, jak to robimy - czy przed skrzyżowaniem, czy dopiero je opuszczając - zależy od tego, kiedy spełnimy warunki: "wyraźnie i zawczasu".
szerszon napisał(a): Dlatego ciągle ci polecam rondo turbinowe z F-10 abyś to zrozumiał.
Kierowcy, który widzi inny pojazd poruszający się po rondzie, naprawdę nie obchodzi strzałkowo-turbinowa teoria (bo on nie zatrzyma się i nie będzie sobie rozrysowywał, co szerszon ma na myśli), tylko w większości przypadków praktyczna do bólu informacja: auto zjeżdża z ronda, czy jeszcze na nim zostaje.
szerszon napisał(a): Czy przy skręcie w lewo w dwujezdniową też sygnalizujesz dopiero po minięciu pierwszej jezdni, aby było "wyraźnie" ?
Bzdurna analogia. Nie rozmawiamy o skręcie w lewo w dwujezdniową, tylko o jeździe po skrzyżowaniu o ruchu okrężnym.
szerszon napisał(a): Moja rozpiska jest tylko twoim punktem widzenia.
To jest punkt widzenia, który sobie zmyśliłeś, że mam. Zmyśliłeś też sobie obowiązek sygnalizowania zawsze przed skrzyżowaniem - czego, oczywiście, w ustawie nie ma. Bo w ustawie są tylko dwa warunki: wyraźnie i zawczasu. Mój punkt widzenia (a w zasadzie punkt widzenia PoRD) masz opisany w moich postach.
szerszon napisał(a): Nadal czekam na odpowiedź
Odpowiedź została udzielona w tym poście: http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&start=8280#p408732 na samym dole. Jeżeli jej nie rozumiesz, albo udajesz, że nie widzisz (tak, jak udajesz, że nie ma pytań podważających twoje teorie, albo przepisów PoRD, które jawnie negują to, co piszesz), to już twój kłopot. Ja się nie będę powtarzał, bo za takie coś powinno się wylatywać z forów.
przez Henq » piątek 19 maja 2017, 19:32
PraktykRuchu napisał(a): Bo tak twierdzi ustawa. Mam go w momencie, jak sobie postanowię, że pojadę akurat tamtędy. Natomiast zamiar, który mam, mam obowiązek sygnalizować wtedy (i tylko wtedy), gdy jest to wyraźnie i zawczasu a nie wtedy, kiedy wymyślił to sobie rzekomy instruktor z Warszawy.
ty może przestań sygnalizować "zamiar" i zacznij sygnalizować manewr który wykonujesz od jego zamiaru aż po jego zakończenie tak jak jest w ustawie to w końcu przestaną ci wychodzić głupoty że zjeżdżasz ze skrzyżowania zawsze w prawo
poczytaj tutaj jakie perełki wychodzą geniuszom którzy sygnalizują zamiar ale manewru nie wykonują
przez szerszon » piątek 19 maja 2017, 19:53
PraktykRuchu napisał(a): Dziwne, bo większość osób na przeciętnym rondzie doskonale rozumie, co znaczy kierunkowskaz włączony przed zjazdem. Ci co chcą wjechać na rondo klną za to, jak jakiś pajac zjeżdża bez kierunku... Kiedyś myślałem, że tacy mają innych użytkowników za nic. Teraz wiem - on po prostu jechał prosto.
Tak samo irytujący jest brak lewego przy skręcie czy zawracaniu.
Od samego początku wrzucałem tu link do wypowiedzi warszawskiego egzaminatora, który optował za sygnalizowaniem także zjazdu. Tylko to nie jest zmiana kierunku jazdy.
Jeśli dopiero to byłoby uznane za zmianę to przejazd przez SoRO skręcającego w lewo czy zawracającego można uznać za brak wjazdu na skrzyżowanie. A to coś nie tak.
Włączamy kierunkowskaz dopiero wtedy, gdy coś z tego wynika dla innych. Słusznie prawisz. A tak się składa, że przed wjazdem na rondo najczęściej nic dla kogokolwiek nie wynika. Co więcej - najczęściej wprowadza zamęt.
Dla mnie już wynika, gdy wjeżdżasz na SoRO o dwóch pasach ruchu z zamiarem zawrócenia z lewym kierunkowskazem. Oczekując na wjazd na następnym wlocie( prawym w stosunku do wjeżdżajacego) można sobie skręcić w prawo bez ryzyka kolizji.
Wyżej masz opisaną sytuację,że nie tylko wyjazd.
Pytałem o rozmiar wyspy.Powyżej opisałem sytuację gdzie zawczasu i wyraźnie to także lewy kierunkowskaz.
A powinna. Nie trzeba sobie rysować. Wystarczy myśleć. Nie zjedzie się z ronda pasem, który nie prowadzi do zjazdu, a kierunkowskaz w tym pomaga( lewy). Moje zalecenia zapoznania się z oznakowaniem ronda turbinowego powinny ci pomóc zrozumieć kierunki jazdy przez skrzyżowanie. I nikt nie bedzie zawracał zewnętrznym.
Bądź łaskaw mnie nie rozśmieszać. Przecież wyrok sądu, nad którym tak piałeś z zachwytu, określił SoRO jako zwykłe skrzyżowanie. To o co ci chodzi ? gdzieś w przepisach SoRO jest wyłączone z PoRD ?
Jest oparty na dyspozycji np F-10. Kierunki przejazdu przez skrzyżowanie. Przejeżdżając przez skrzyżowanie w lewo nie zmieniasz kierunku jazdy ? Tylko tobie nie napisali,że kierunek jazdy można zmienić przejeżdżając przez skrzyżowanie i masz problem. To może inaczej...zmieniasz kierunek jazdy jadąc z jednej drogi w inną. To miejsce się nazywa skrzyżowanie-teraz rozumiesz ?
Nie widzę za wiele PoRD w twoich postach.
Odpowiedź została udzielona w tym poście:
Czekam na cytata artykułu z "lokalnymi warunkami"
Ja się nie będę powtarzał, bo za takie coś powinno się wylatywać z forów.
Ojejku..już sie przeraziłem.
przez szerszon » piątek 19 maja 2017, 20:04
gumik napisał(a): Nie tylko moje.
Dlatego są dzwony.
To Ty zgadzasz sie z Leszkiem, który twierdzi, że należy to traktować jako osobne skrzyżowanie
A co innego zrobić , skoro oznakowanie jest spaprane ?
]No dobrze. Linie poprawią - będzie OK? Usuną line - będzie OK? Rozporządzenie dopuszcza ronda o średnicy większej niż 65m, więc przy trzech wlotach odległość między nimi będzie grubo ponad 50 metrów. I co? Takie ronda są zabronione, bo są za duże?
Połowa sukcesu. Co zrobić z odległościami zjazdu od zjazdu ? Jaki sens C-12 ? Rondo może być dalej rondem ale czy SoRO też.?
Melduję koniec nauki przepisów.
Zaraz...mały teścik. czy wolno zawracać pasem zewnętrznym ?
Kłamiesz, nigdy nie ustosunkowałeś się do 4 kolejnych konkretnych sytuacji, które wyrysowałem.
Konkretnie do tych czterech to nie. Przecież tego nie pisałem. Oczywiście,że piszę ogólnie tak jak przepisy odnoszą się do wielu skrzyżowań, a nie do jednego.
Potup sobie jeszcze nóżkami i sypnij piachem po oczach. Możesz sobie uznawać. Przy poprzednich czterech uznałeś sobie,że czerwona kropka to miejsce zmiany kierunku jazdy i koniec. To o czym mamy dyskutować ?
przez PraktykRuchu » piątek 19 maja 2017, 22:08
Masz tendencję do wymyślania sobie teorii na temat spraw, których nie rozumiesz. W połączeniu z przeświadczeniem o własnej nieomylności tworzy to naprawdę wybuchową mieszkankę...
szerszon napisał(a): Tak samo irytujący jest brak lewego przy skręcie czy zawracaniu.
Albo nadmiarowy kierunkowskaz, który dezorientuje kierowców i doprowadza do dzwonów.
szerszon napisał(a): Od samego początku wrzucałem tu link do wypowiedzi warszawskiego egzaminatora, który optował za sygnalizowaniem także zjazdu. Tylko to nie jest zmiana kierunku jazdy.
To, co napisałeś, to jest właśnie przejaw tworzenia niepotrzebnych teorii, zamiast korzystania z prostych, sprawdzonych, praktycznych rozwiązań, z których zresztą korzysta cała Polska (prócz warszawskich instruktorów i jakiegoś przygłupa ze Śląska, który oblał zdającego za złamanie przepisu, który nie istnieje).
szerszon napisał(a): Dla mnie już wynika, gdy wjeżdżasz na SoRO o dwóch pasach ruchu z zamiarem zawrócenia z lewym kierunkowskazem. Oczekując na wjazd na następnym wlocie( prawym w stosunku do wjeżdżajacego) można sobie skręcić w prawo bez ryzyka kolizji.
Taaaaakie ułatwienie. Naprawdę, płynność + 1000. Ile jest takich sytuacji? A ile takich, które uzasadniają użycie prawego zjazdowego?
szerszon napisał(a): Pytałem o rozmiar wyspy.Powyżej opisałem sytuację gdzie zawczasu i wyraźnie to także lewy kierunkowskaz.
A ja ci odpowiedziałem, że nie tylko o rozmiar tu idzie. Nie zrozumiałeś - trudno.
szerszon napisał(a): Moje zalecenia zapoznania się z oznakowaniem ronda turbinowego powinny ci pomóc zrozumieć kierunki jazdy przez skrzyżowanie.
Kierujący, który czeka na możliwość wjazdu na rondo, nie będzie się zapoznawał z wywodami szerszona o rondach turbinowych, tylko chce wyraźnego sygnału, co będziesz teraz robił.
szerszon napisał(a): Bądź łaskaw mnie nie rozśmieszać. Przecież wyrok sądu, nad którym tak piałeś z zachwytu, określił SoRO jako zwykłe skrzyżowanie.
Kolejna rzecz, której nie zrozumiałeś i sobie coś tam zmyśliłeś na jej temat. Uzasadnienie wyroku sądu w Gliwicach mówiło o tym, że nie ma żadnych szczególnych przepisów, które nakazują sygnalizować wjazd na rondo, więc nie można oblać nikogo za niewłączenie kierunkowskazu przed wjazdem na rondo.
szerszon napisał(a): Przejeżdżając przez skrzyżowanie w lewo nie zmieniasz kierunku jazdy?
Zmieniam. Ale sygnalizuję to dopiero wtedy, kiedy ta sygnalizacja będzie wyraźna. A nie "przed skrzyżowaniem, bo tak trzeba".
szerszon napisał(a): Tylko tobie nie napisali,że kierunek jazdy można zmienić przejeżdżając przez skrzyżowanie
Kierunek jazdy mogę zmienić wszędzie i zawsze (fizycznie, bo prawo mówi na ten temat co innego ). A mam to sygnalizować wyraźnie i zawczasu, a nie "koniecznie przed skrzyżowaniem", "koniecznie przed machnięciem kierownicą", ani w żadnym innym określonym na sztywno momencie. Bo nie zawsze się to sprawdzi.
szerszon napisał(a): Czekam na cytata artykułu z "lokalnymi warunkami"
O, to ja czekam na cytat z nakazem sygnalizowania jeszcze przed wjazdem na skrzyżowanie.
szerszon napisał(a): Potup sobie jeszcze nóżkami i sypnij piachem po oczach.
Też bym chętnie poznał odpowiedź na pytanie zadane przez gumika. Jest bardzo konkretne, odpowiedzi też nie są trudne do udzielenia... chyba nie wymiękasz? Ach, czekaj... w jednej chwili musiałbyś zaprzeczyć swoim teoriom, więc będziesz udawał, że tego pytania nie było.
przez szerszon » piątek 19 maja 2017, 23:55
PraktykRuchu napisał(a): Masz tendencję do wymyślania sobie teorii na temat spraw, których nie rozumiesz.
Nie głoś prawd objawionych tylko to udowodnij. Na razie tylko gadasz i nic z tego nie wynika.
Chyba tylko prostowaczy rond. Co jest mylnego w sygnalizacji skrętu w lewo ?
To jest zastosowanie Art 22.5 przy przejeździe przez skrzyżowanie Uważasz,że Art 22.5 nie istnieje ? Przed chwilą sprawdzałem...jest.Praktycznym jest zawracanie pasem zewnętrznym bez kierunkowskazu ? Kraków i Pan Dworak to nie cała Polska. Nie zauważyliście, że PoRD się zmienił w 1997 roku.
Takie samo jak prawy zjazdowy.Mnóstwo jest takich sytuacji. Oczywiście w mieście. Nie wiem jak u ciebie. Prawy zjazdowy na rondzie turbinowym czy tzw kwadratowym wzbudza tylko salwy śmiechu( u tych dalej) i popłoch (u tych bliżej).
Pisałeś o rondach średniej wielkości bez dodatkowych warunków. To się pytam, od ilu metrów średnicy mogę nie sygnalizować. Bardzo dobrze zrozumiałem i przyłapałem ciebie na głupocie( kolejnej). I się teraz migasz.
Wystarczy że zapozna się z przepisami. W pierwszej kolejności stosuje się do A-7, a potem ocenia, czy może wjechać na podstawie zachowań jadących po skrzyżowaniu.
A tu się poważnie mijasz z prawdą. Sąd stwierdził,że to normalne skrzyżowanie. Poczytaj, znajdziesz.
Po drugie to ty nie zrozumiałeś.Nikt nie wymaga sygnalizacji wjazdu na skrzyżowanie. Wymaga sie sygnalizacji zmiany kierunku jazdy począwszy od zamiaru. Jeśli ktoś przez skrzyżowanie jedzie na wprost to po co jakikolwiek kierunkowskaz ? Widzisz jak usiłujesz uciec od głownego nurtu powołując się na nieistotne rzeczy.
Czy ktoś pisał,że trzeba sygnalizować wjazd na skrzyżowanie ??? To po co się na to powołujesz ? I ty śmiesz komuś zarzucać brak czytania ze zrozumieniem.
Zmieniasz kierunek jazdy w lewo...to kiedy zasygnalizujesz lewym kierunkowskazem skręt w lewo ?
Kierunek jazdy mogę zmienić wszędzie i zawsze (fizycznie, bo prawo mówi na ten temat co innego
Taaa...na moście w prawo
Ale ci podpowiem skręcając w drogę poprzeczną też zmieniasz kierunek jazdy. A miejsce, gdzie skręcasz w drogę poprzeczną to skrzyżowanie.
A mam to sygnalizować wyraźnie i zawczasu, a nie "koniecznie przed skrzyżowaniem"
W tym przypadku przed skrzyżowaniem. Bo co mi da sygnalizacja na ? Sygnalizując zjazd ze SoRO co sygnalizujesz ? Zmiane kierunku jazdy ?
Prosze bardzo Art 22..a gdzie te "lokalne warunki" ?
Też bym chętnie poznał odpowiedź na pytanie zadane przez gumika.
Prosze bardzo, alejeden warunek. Musisz udowodnić, że masz pojęcie o przepisach. Na razie tego nie widzę. Ale dam szansę. Czy to skrzyżowanie, o które tak dobija sie gumik jest poprawnie oznakowane ?
przez PraktykRuchu » sobota 20 maja 2017, 14:28
szerszon napisał(a): Nie głoś prawd objawionych tylko to udowodnij.
Sam to udowadniasz. Zamiast konkretnych odpowiedzi - lanie wody. Zamiast dowodów - zmiana tematu. Piszemy o sygnalizowaniu na rondach, a ty zaraz wyskakujesz ze znakiem F-10 albo pytasz wszystkich o zawracanie na rondzie pasem zewnętrznym...
szerszon napisał(a): Co jest mylnego w sygnalizacji skrętu w lewo ?
Włączanie kierunkowskazu w sposób nie wyczerpujący dyspozycji ust. 5 art. 22 PoRD.
szerszon napisał(a): To jest zastosowanie Art 22.5 przy przejeździe przez skrzyżowanie
To jest niedostosowanie się do art 22 ust. 5.
szerszon napisał(a): Prawy zjazdowy na rondzie turbinowym czy tzw kwadratowym wzbudza tylko salwy śmiechu( u tych dalej) i popłoch (u tych bliżej).
I po to jest przepis mówiący o tym, żeby sygnalizować wyraźnie i zawczasu. A - jakbyś nie zauważył - mówimy o regule, a nie wyjątkach od niej.
szerszon napisał(a): Pisałeś o rondach średniej wielkości bez dodatkowych warunków.
Pisałem o przeciętnym, średniej wielkości rondzie. Przecież nikt nie będzie biegał z miarką, żeby zmierzyć średnicę ronda. Tak samo nikt nie będzie woził ze sobą mapy, kątomierza i linijki żeby sprawdzić, czy droga w którą zamierza wjechać po pokonaniu ronda jest na prawo, czy na lewo od osi jedni, którą opuszcza - żeby wiedzieć, który kierunkowskaz wrzucić.
szerszon napisał(a): a potem ocenia, czy może wjechać na podstawie zachowań jadących po skrzyżowaniu.
Jeżeli zachowanie jadących po skrzyżowaniu polega na olewaniu kierunkowskazów (bo tak im kazał instruktor z Warszawy), to słabo...
szerszon napisał(a): A tu się poważnie mijasz z prawdą. Sąd stwierdził,że to normalne skrzyżowanie. Poczytaj, znajdziesz.
szerszon napisał(a): Ale ci podpowiem skręcając w drogę poprzeczną też zmieniasz kierunek jazdy. A miejsce, gdzie skręcasz w drogę poprzeczną to skrzyżowanie.
szerszon napisał(a): W tym przypadku przed skrzyżowaniem.
szerszon napisał(a): Bo co mi da sygnalizacja na ?
Tłumaczyli ci to już kilkakrotnie. Nie moja wina, że dalej nie rozumiesz.
szerszon napisał(a): Sygnalizując zjazd ze SoRO co sygnalizujesz ? Zmiane kierunku jazdy ?
szerszon napisał(a): Prosze bardzo Art 22..
Napisałem, że czekam na cytat. To nie jest cytat. Po prostu nie zrozumiałeś, czy znów boisz się, że odpowiedź na nie pokaże, jak bardzo się pomyliłeś?
szerszon napisał(a): Prosze bardzo, alejeden warunek.
Migasz się od odpowiedzi... Czyli kolejny sposób na to, żeby nie przyznać (przed samym sobą - bo wszyscy inni to widzą), że nie masz racji.
przez LeszkoII » sobota 20 maja 2017, 15:54
PraktykRuchu napisał(a): (...)mówimy o regule, a nie wyjątkach od niej.(...)
Reguła jest taka, że sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku jazdy już na wlocie skrzyżowania a czasami nawet wcześniej (strzałki P-8/F-10 występują fakultatywnie a ich stosowanie na wlotach nie jest uzależnione od występowania znaku C-12).
Na tym właśnie polega sygnalizowanie zawczasu. Jakie to "zawczasu" skoro niektórzy widząc C-12 i stojąc na pasie do skrętu w lewo nie używają lewego kierunkowskazu. I to ma być jakaś reguła wyjątkowa - lecz nigdzie nie skodyfikowana prawnie - ze względu na obecność C-12, której to reguły(?) nie udowodniliście przez 500+ stron tego wątku
przez szerszon » sobota 20 maja 2017, 18:51
PraktykRuchu napisał(a): Sam to udowadniasz. Zamiast konkretnych odpowiedzi - lanie wody. Zamiast dowodów - zmiana tematu. Piszemy o sygnalizowaniu na rondach, a ty zaraz wyskakujesz ze znakiem F-10
Piszemy o sygnalizacji na rondach, gdzie też ku twej rozpaczy zapewne , stosuje się F-10. Wiesz kiedy się stosuje F-10 ? Wtedy kiedy kierowcy maja problem z ogarnięciem sytuacji. Ty masz problem z Art 22 i dlatego nieustannie podsyłam ci ronda turbinowe.
albo pytasz wszystkich o zawracanie na rondzie pasem zewnętrznym...
Chcę się dowiedzieć, czy zrozumiałeś Art 22, czyli przy zamiarze skrętu w lewo właściwie sie ustawiasz.
Raczej sprzeczne z twoja wizją ,że z ronda to zawsze w prawo. Wydaje mi się,że skręcając w lewo sygnalizuje sie lewym kierunkowskazem, a nie awaryjnymi czy prawym. Prawym to zmianę kierunku jazdy w prawo, a nie w lewo.
Uzasadnienie ? Bo to podobno ja leję wodę Jeśli zmieniam kierunek jazdy w lewo to sygnalizuję lewym kierunkowskazem. Coś dziwnego ?
Coś za dużo tych wyjątków aby były wyjątkami zawczasu i wyraźnie..tylko nie zapominaj,że w lewo to lewym, a nie prawym czy w ogóle.
Pisałem o przeciętnym, średniej wielkości rondzie.
No widzisz,że czasami jednak potrafisz coś napisać...to ja dalej się pytam czym jest dla ciebie przeciętne średniej wielkości rondo, gdzie zmiana kierunku jazdy jest zwolniona z obowiązku sygnalizacji. Tak sobie co jakiś czas czytuję ten Art 22.5 i wybacz..nie mogę znaleźć ani "lokalnych warunków" ani zwolnienia z sygnalizacji przy odpowiedniej średnicy wyspy. Nie bądź taki i daj link do nowelizacji. Chcę podnieść swoje umiejętności.
No właśnie gorąco namawiam do sygnalizacji zmiany kierunku jazdy w lewo, a nie zaniechania tej czynności. Co więcej, nie mam nic przeciwko prawemu zjazdowemu. I to niby ja olewam sygnalizację ?
"Rondo" należy uznać za "zwykłe" skrzyżowanie. - Sygnalizacja powinna mieć miejsce podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, kiedy to następuje zmiana kierunku ruchu – wyjaśnił WSA.
Tu masz cytata z tej farsy, gdzie za moment jest bzdura o zmianie kierunku ruchu..oh wait. Przecież dla ciebie zmiana kierunku ruchu i zmiana kierunku jazdy jest tym samym.
Ciekawe czy sąd na zwykłych skrzyżowaniach też hołduje zasadzie sygnalizacji zmiany kierunku ruchu przy zjeździe ze skrzyżowania.
Dwie wcześniejsze odpowiedzi wpisują się w ten przebłysk.
To teraz napisz, jaki miałeś kierunek JAZDY na skrzyżowaniu,że zmieniasz go w prawo przy zjeździe.
To dlatego tak bronisz się przed sygnalizacją zmiany kierunku jazdy w lewo lewym kierunkowskazem, ponieważ jazda do odpowiedniego zjazdu jest dla ciebie jazdą na wprost. i dlatego jesteś prostowaczem ronda, wbrew definicji skrzyżowania, Art 22, paragrafowi 36.Z ronda zawsze w prawo i zawracanie pasem zewnętrznym.
Chcesz aby ci tu przepisywać PoRD ? Tak ciężko znaleźć Art 22 PoRD ? I nie boję się, ponieważ dokładnie wiem,że trzymam ciebie za twarz. Punktuję twoje brednie o zmianie kierunku jazdy przy zjeździe ze skrzyżowania. Wskazuję twoje brednie, gdzie powoływałeś się na wyrok sądu, gdzie napisane było( zgodnie z prawdą) ,że nie sygnalizuje się wjazdu na skrzyżowanie. Nie zauważyłeś,że nikt tego nie forsuje. Sygnalizuje się zmianę kierunku jazdy jak na zwykłym skrzyżowaniu. Od zamiaru, do zakończenia manewru. Podchodzisz do manewru zmiany kierunku jazdy punktowo..."ruszam kierownicą to na pewno zmieniam kierunek jazdy"
Dla ciebie nie istnieje zmiana kierunku jazdy w lewo podczas przejazdu przez SoRO, bo widać,że zawsze w prawo. Setki przykładów rond to tylko wyjątki.
Migasz się od odpowiedzi...
Odpowiem tak samo jak szanownemu userowi gumikowi. Póki nie udowodnisz,że masz pojęcie o przepisach( a na razie nie masz-jestem zwykłym prostowaczem rond) to udzielę odpowiedzi. Na razie jakbym ci napisał np o wpływie odległych galaktyk na nasz układ słoneczny twoje zrozumienie byłoby bardzo ograniczone. Tak więc pytam...po co ?
Na razie poczekam na kierunek jazdy na skrzyżowaniu który zmieniasz w prawo.
przez PraktykRuchu » sobota 20 maja 2017, 21:15
LeszkoII napisał(a): Reguła jest taka, że sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku jazdy już na wlocie skrzyżowania a czasami nawet wcześniej
Nie, nie ma takiej reguły, bo przeczyłaby ona dyspozycji z ustawy - żeby było wyraźnie. Dla mało kogo jazda z lewym kierunkowskazem przez całe rondo jest wyraźna, więc nie wolno się tak zachowywać. A nawet, jeżeli NIE nie wolno, to nikogo nie można karać za to, że zachowuje się tak, by było zgodnie z ustawą.
szerszon napisał(a): Tu masz cytata z tej farsy
To był akurat cytat z gazety, a nie z uzasadnienia. Nie popisałeś się...
szerszon napisał(a): Chcesz aby ci tu przepisywać PoRD ? Tak ciężko znaleźć Art 22 PoRD ?
Miałeś zacytować te rewelacje o nakazie sygnalizowania zawsze przed wjazdem na skrzyżowanie. Rozumiesz, co to znaczy "cytat", czy to kolejne słowo, którego używasz ni w 5 ni w 10?
szerszon napisał(a): Póki nie udowodnisz,że masz pojęcie o przepisach( a na razie nie masz-jestem zwykłym prostowaczem rond) to udzielę odpowiedzi.
Czyli migasz się od prostej odpowiedzi na proste pytanie. Trzy razy w jednym poście. Nie odpowiadasz na postawione tobie pytania, więc udowadniasz, że nie chcesz prowadzić dyskusji. Nie chcesz prowadzić dyskusji - więc udowadniasz, że nie masz racji. I tyle w tym temacie.
przez szerszon » sobota 20 maja 2017, 22:01
PraktykRuchu napisał(a): [
Nie, nie ma takiej reguły, bo przeczyłaby ona dyspozycji z ustawy - żeby było wyraźnie.
Koncentrujesz się punktowo na "wyraźnie". To nieważne, że bez sensu. Wyraźnie widać że kręcę w prawo przy zjeździe to ani chybi skręcam w prawo.
Dla mało kogo jazda z lewym kierunkowskazem przez całe rondo jest wyraźna, więc nie wolno się tak zachowywać.
Nie wolno zastosować się do Art 22.5 podczas skrętu w lewo ? Niebywałe. Nie możesz zrozumieć,że jednak masa ludzi zajmująca się na co dzień przepisami ma większe pojęcie o PoRD niż ty ?
Jeśli nawet to cos różni sie od uzasadnienia ? Nie masz nic więcej ? Skłamałem ?
Art 22 nie dotyczy skrzyżowania ? Zdumiewające...podałem ci przykłady jak to powinno być napisane dla ciebie.
Czy skręcając w drogę poprzeczną zmieniasz kierunek jazdy czy nie ? Jak się nazywa miejsce, gdzie skręcasz z jednej drogi w poprzeczną ?
Czyli migasz się od prostej odpowiedzi na proste pytanie.
Po prostu nie ma sensu tobie odpowiadać, skoro zmieniasz kierunek jazdy przy zjeździe ze skrzyżowania.
Szybko zwiewasz z podkulonym ogonem. Nie potrafisz wskazać kierunku jazdy, który zmieniasz. To co ci da moja odpowiedź ? Nie masz bladego pojęcia o przepisach, skoro z ronda to zawsze w prawo( zmiana kierunku jazdy). Masa rond turbinowych, takich idiotoodpornych przeczy wszystkim twoim wizjom. Nawet nie potrafiłeś się odnieść , czy rondo jest prawidłowo oznakowane.