Source: http://info-poster.eu/kiedy-frankiewicz-rozliczy-wieczorka/
Timestamp: 2019-04-18 10:42:34+00:00
Document Index: 28170146

Matched Legal Cases: ['Art. 98', 'art. 383', 'art. 492', 'art. 24', 'art. 5', 'Art. 91', 'art. 90', 'Art. 96']

TOPICS:Patologie w mieściePiotr WieczorekSpółki miejskieWojewoda ŚląskiZygmunt FrankiewiczZygmunt Łukaszczyk
Posted By: Infoposter 14 stycznia 2013
Na łamach Info-Postera przedstawiliśmy szereg nieprawidłowości w działaniach z zakresu wykonywania nadzoru właścicielskiego nad miejskimi spółkami, za które zgodnie przepisami statutu miasta Gliwice bezpośrednią odpowiedzialność ponosi Piotr Wieczorek .
Przez 3 lata, nikt w Gliwicach nie zauważył, że niegodnie z prawem zasiada on w 2 radach nadzorczych spółek z większościowym udziałem gminy Gliwice. Dzięki naszym ustaleniom, udało się na razie wyegzekwować, że Piotr Wieczorek pożegnał się z Piastem S.A. z upływem 2012 roku. Czy taka decyzja Frankiewicza z prawnego punktu widzenia zamyka całą aferę? Absolutnie nie!
Te kwestie precyzyjnie określają przepisy prawa – ustawy o samorządzie gminnym:
Art. 98a. ust 1. Jeżeli właściwy organ gminy, wbrew obowiązkowi wynikającemu z przepisów art. 383 § 2 i 6 oraz art. 492 § 2 i 5 ustawy, o której mowa w art. 24b ust. 6, oraz art. 5 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, w zakresie dotyczącym odpowiednio wygaśnięcia mandatu radnego, wygaśnięcia mandatu wójta, odwołania ze stanowiska albo rozwiązania umowy o pracę z zastępcą wójta, sekretarzem gminy, skarbnikiem gminy, kierownikiem jednostki organizacyjnej gminy i osobą zarządzającą lub członkiem organu zarządzającego gminną osobą prawną, nie podejmuje uchwały, nie odwołuje ze stanowiska lub nie rozwiązuje umowy o pracę, wojewoda wzywa organ gminy do podjęcia odpowiedniego aktu w terminie 30 dni.
Na podstawie opublikowanych na łamach Info-Postera merytorycznych interpretacji przepisów obowiązującego prawa, w jednoznaczny sposób wynika, że:
wiceprezydent Piotr Wieczorek, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (stosownych ustaw) mógł być członkiem rady nadzorczej tylko w jednej spółce, w której udział jednostek samorządu terytorialnego lub Skarbu Państwa przekracza 50 % kapitału zakładowego.
Potwierdzają to bardzo wnikliwe i merytoryczne analizy doktora Waldemara Walczaka z Uniwersytetu Łódzkiego:
Poseł Platformy Obywatelskiej dr Borys Budka (http://wybory.platforma.org/borys.budka), w swojej publicznej wypowiedzi dla gliwickich mediów w listopadzie 2012, potwierdził, że zwrócił się w tej sprawie do Departamentu Prawnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. GDZIE JEST ODPOWIEDŹ? KTO O NIĄ PYTA? Nikt nie podważył naszych ustaleń, a komunikat o dokonanych zmianach w organach spółki Piast S.A., jest dowodem, że miałem rację!
Podobnie rzecz się przedstawia w przypadku uchwały Rady Miejskiej w sprawie zgłoszenia Frankiewicza do rady nadzorczej KSSE S.A.
Art. 91. ust 1. Uchwała lub zarządzenie organu gminy sprzeczne z prawem są nieważne. O nieważności uchwały lub zarządzenia w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały lub zarządzenia, w trybie określonym w art. 90.
Czy oznacza to, że jeśli wojewoda wcześniej nie zauważył błędów prawnych w uchwale RM, to już nic nie można zrobić? Otóż nie!
Czy Prezydent Zygmunt Frankiewicz może nadal tolerować przypadki łamania prawa i ewidentnego naruszania ustaw?
Oni mogą zatrzymać Frankiewicza…
Doświadczenie podpowiada, że jest to prawdopodobne, natomiast gdyby organy nadzoru nad działalnością gminy chciały realizować swoje ustawowe obowiązki, to Frankiewicz miałby poważne problemy. A jakie?
Art. 96. ust 2. Jeżeli powtarzającego się naruszenia Konstytucji lub ustaw dopuszcza się wójt, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku – występuje z wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta. W przypadku odwołania wójta Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, wyznacza osobę, która do czasu wyboru wójta pełni jego funkcję.
Dla uświadomienia jak wiele może wojewoda, prezentujemy kilka jego wypowiedzi w sprawie łamania prawa. przez prezydenta miasta Sosnowca! A przecież dotyczyły one tylko (może aż) zabezpieczenia imprez masowych.
„Prezydent nie zadbał o bezpieczeństwo swoich mieszkańców i wyborców. Przyglądał się i nie reagował. Nie tylko mnie to dziwi. Sprawa wygląda na niedopełnienie przez prezydenta fundamentalnych obowiązków”.
Wojewoda oświadcza, że sprawą zajmie się Prokuratura. Prowadzący wywiad stwierdza: „Prezydent nie zgadza się z Panem, jest przekonany do swoich racji i ostro krytykuje Pańskie decyzje…” Odpowiedź jest miażdżąca: „Mnie nie interesuje merytoryczna ocena mojej osoby przez władze Sosnowca. To ja jako przedstawiciel rządu oceniam władze miasta. I jako przedstawiciel rządu stwierdziłem, że ustawa była łamana”.
http://www.slaski.platforma.org/sosnowiec_m_p_/aktualnosci,,9369,powiatowe.html
Pozostaje dociekać, dlaczego w przypadku ewidentnego łamania WIELU ustaw przez władze Gliwic, tak stanowczy wojewoda Zygmunt Łukaszczyk nie wykonuje swoich uprawnień, a w zasadzie obowiązków.
Poszukując odpowiedzi na pytanie dlaczego te ewidentne przypadki łania prawa w Gliwicach są tolerowane, wato zwrócić uwagę na powiązania
myśl przewodnia Jana Kaźmierczaka z Platformy Obywatelskiej: praca zamiast haseł!
http://www.jankazmierczak.pl/ http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/152.htm
Wojewoda Śląski Zygmunt Łukaszczyk z Platformy Obywatelskiej
http://www.slaski.platforma.org/nasze_wladze,,,rada_regionu.html
Jak to się robi w Gliwicach? Przewodniczący RM Kaźmierczak wskazuje swojego partyjnego kolegę Frankiewicza do Rady Nadzorczej KSSE S.A., Rada Miejska po zapoznaniu się z „merytorycznym uzasadnieniem” w stylu „skoro inni mogą dorobić”, podejmuje uchwałę, wojewoda nie zauważa i jest OK., a prokuratury umarzają śledztwa…
Wnioski i przemyślenia pozostawiamy Czytelnikom!
Żadne gliwickie media nie podejmują tematu, bo… nie wolno zadawać Frankiewiczowi podczas wywiadów takich pytań, jakie postawił Info-Poster. Można za to takie:
http://www.ksse.com.pl/cms/uploaddir/mag/strefa_02_2009.pdf
A jeśli jakieś media, jak ostatnio Info-Poster podejmą temat, nie zostaje on nie tylko podjęty przez radnych, ale wręcz można odnieść wrażenie, że ukrywają one prawdę w wielu przypadkach. Od wielu tygodni zadawaliśmy pytanie o to, na jakiej podstawie Zygmunt Frankiewicz został wyznaczony do Rady Nadzorczej KSSE, poszukiwaliśmy uchwały, o której wspomniał w „oświadczeniu” Marek Jarzębowski. Odnalazłem ją dopiero po żmudnych poszukiwaniach. Tymczasem te informacje od dawna były w posiadaniu Komisji Statutowej Rady Miejskiej (Marek Kopała, Joanna Karweta, Ewa Potocka, Jarosław Wieczorek, Dominik Dragon). Jeśli jakiekolwiek medium podejmuje sprawy tej wagi, radni muszą być w tych kwestiach na bieżąco i reagować zgodnie z potrzebami chwili i interesem miasta. Sytuacja, w której z mozołem szuka się dokumentów o które kilka razy się pyta, a które są w posiadaniu radnych jest niedopuszczalna. W jaki sposób miałaby zatem wyglądać współpraca radnych z wyborcami?
Nie można stosować podwójnych standardów, jakie są opisywane chociażby w artykule o „korozji”, na zasadzie, że jak sprawa dotyczy Prezydenta, to widzimy i opisujemy, a w przypadku Radnych udajemy, że nie ma takiego problemu” – powiedział poproszony o komentarz doktor Waldemar Walczak z Uniwersytetu Łódzkiego, do którego kilkakrotnie zwracaliśmy się z prośbą o pomoc w zinterpretowaniu ujawnionych na łamach Info-Postera nieprawidłowości.
Dlaczego to wszystko jest u nas możliwe? Ponieważ od lat skutecznie uprawiana przez Frankiewicza propaganda to połowa sukcesu, a dotarcie z prawdą do świadomości gliwiczan jest zagrożeniem dla wykreowanego sytemu zawłaszczania majątku gminy przez wąskie grono „swojaków”, w myśl hasła, aby wszystkim „naszym kolesiom” żyło się lepiej!
Łukasz Fedorczyk, rozmawiając z Piotrem Wieczorkiem o Piaście, rzecz jasna nawet nie pomyślał o tym, by zadać mu pytania o pełnienie funkcji w 2 radach nadzorczych miejskich spółek z większościowym udziałem gminy Gliwice…
http://infogliwice.pl/?p=10952
W ramach kampanii informacyjnej zwracam się jednak z prośbą do kolegi dziennikarza, może spróbuje się dowiedzieć od Wieczorka, jakie zmiany w organach spółki Piast S.A. zaszły pod koniec grudnia i dlaczego naprawdę do nich doszło?
Swoją drogą, wystąpimy do władz spółki i Zygmunta Frankiewicza z prośbą o oficjalne informacje w tej sprawie.
6 Comments on "Kiedy Frankiewicz rozliczy Wieczorka?"
GOGOL PRZEJAZDEM | 14 stycznia 2013 at 9:29 am | Odpowiedz
„…Kiedy Frankiewicz rozliczy Wieczorka?…”
Wycinka, żeby znowu nie popełnić byka…
http://fotozrzut.pl/zdjecia/e1394fd430.png
fireman | 14 stycznia 2013 at 12:29 pm | Odpowiedz
Jesteś inteligentnym człowiekiem.
Twoje wpisy są ciekawe.
Tylko- skoro masz rację to konkrety proszę.
Dlaczego Wieczorek,Jarzębowski ,Caban i inni ciągle są przy wodopoju?
Czy jest jakieś wyście?
Gadać to każdy se może.
fan | 14 stycznia 2013 at 1:53 pm | Odpowiedz
ja mam takie pytanie kto jest właściwie Wieczorek nigdy nie wszedł do rady miejskiej politycznych sukcesów nie słychać widocznie jego jedynym wyborcą i to od lat jest sam frankiewicz moż ktoś pzybliży tę postać która pozwala sobie na aroganctwo i butę w stosunku do radnych i obywateli tudzież przytaczam uwagę złożoną nauczycielce od dzieci z innych szkól zresztą niezwykle przesympatyczną i intligentną osobę
GOGOL PRZEJAZDEM | 14 stycznia 2013 at 2:52 pm | Odpowiedz
GOGOL PRZEJAZDEM | 16 stycznia 2013 at 8:26 am | Odpowiedz
http://biznes.onet.pl/miasta-w-dlugach-siegaja-nam-do-kieszeni,18490,5395330,1,prasa-detal
Wnikliwy obserwator | 15 stycznia 2013 at 8:19 pm | Odpowiedz
Warto postawić jeszcze inne dociekliwe pytania dotyczące osoby Piotra Wieczorka. Do tej pory nikt nie zadał publicznie takich pytań, bo nie było w Gliwicach zwyczaju publicznego analizowania podobnych kwestii. Najwyższy czas, by zmienić dotychczasowe praktyki. Czy zwróciliście uwagę, jak Wieczorek kaleczy polszczyznę w swoich publicznych wystąpieniach? Popełnia rażące błędy składniowe i gramatyczne. Zdarzają się sytuacje, w których jego wypowiedzi są przerażającym bełkotem językowym. Wieczorek ma irytującą manierę zdumiewającego unikania okoliczników miejsca oraz okoliczników czasu i absurdalnego zastępowania ich przydawkami. Nierzadko myli też podmiot z orzeczeniem. Niekiedy tak bełkocze, że nie można go w ogóle zrozumieć. Wystawia sobie fatalne świadectwo kwalifikacji językowych. Może więc spokojnie siedzieć przy otwartym oknie. Nie jest orłem i z pewnością nie wyleci…