Source: http://samorzad.pap.pl/depesze/redakcyjne.czat/147803/Bez-innowacji--Ogromna-pula-pieniedzy-moze-nie-przyczynic-sie-do-wzrostu-
Timestamp: 2019-02-15 22:18:51+00:00
Document Index: 9695287

Matched Legal Cases: ['art. 28', 'art. 32', 'art. 32', 'art 243', 'art 243', 'art. 224', 'art. 242']

2015-01-23 16:09 aktualizacja: 2015-01-25 23:09 CZAT
Bez innowacji. Ogromna pula pieniędzy może nie przyczynić się do wzrostu
Czat został zorganizowany w ramach projektu SAF III
- W mniejszych gminach odczuwany jest prawie całkowity brak potrzeb w zakresie absorpcji innowacji - uważa dr Remigiusz Górniak.
Jego zdaniem może dojść do sytuacji, w której formalnie uda się wydać całą pulę unijnych środków na projekty partnerskie i innowacyjne, ale w praktyce pieniądze te nie przyczynią się do wzrostu.
Dyskusja na temat przygotowań samorządów do nowej perspektywy unijnych funduszy 2014-2020 zdominowała piątkowy czat internetowy z dr. Remigiuszem Górniakiem, wykładowcą Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Warszawie i ekspertem Samorzadowej Akademii Finansów.
Według Górniaka nasza gospodarka nie będzie w stanie efektywnie wykorzystać ogromnego strumienia środków przeznaczonych na innowacje i ochronę środowiska. Ekspert przypomniał, że wciąż w wielu regionach występuje ogromna luka infrastrukturalna, która stanowi najważniejsze wyzwanie dla lokalnych samorządów.
Według Górniaka może dojść do sytuacji, w której formalnie Polsce uda się wydać całą pulę środków na projekty partnerskie/innowacyjne, które niestety w praktyce nie przyczynią się do wzrostu.
- Na dzień dzisiejszy w mniejszych gminach odczywamy prawie całkowity brak potrzeb w zakresie absoprcji innowacji - takie potrzeby mają większe jednostki, miasta, które działają w bezpośrednim sąsiedzie dużych przedsiębiorstw oraz ośrodków naukowych - tłumaczył uczestnikom czatu dr Górniak.
Poniżej pełny zapis internetowego spotkania z dr. Remigiuszem Górniakiem:
Blazej_Budny: Czy pisemna informacja (z instytucji zarządzającej lub pośredniczącej w danym programie) o obecności wniosku gminy na liście projektów wybranych do dofinansowania jest wystarczająca przesłanką do wprowadzenia dotacji do budżetu jst?
Remigiusz Górniak: Co do zasady momentem usankcjonowania dotacji jest moment podpisania umowy o dofinansowanie. Jednak praktyka wskazuje, ze w wielu programach operacyjnych regulaminy dopuszczają możliwość zaciągania zobowiązań ze strony przyszłych beneficjentów po opublikowanie listy rankingowej nie może być traktowane jako gwarancja przyszłego podpisania umowy o dofinansowanie i następnie uzyskania dotacji.
W wielu przypadkach listy rankingowe wielokrotnie zmieniają się m.in w wyniku protestów innych wnioskodawców, błędów przy zliczaniu punktacji czy też wycofaniu się przyszłych beneficjentów przed podpisaniem umowy o dofinansowanie.
Wprowadzenie więc takiego projektu do budżetu przed podpisaniem umowy o dofinansowanie niesie za sobą pewne ryzyko. Odrębną sprawą są zapisy wytycznych w sprawie kwalifikowalności wydatków w ramach poszczególnych programów operacyjnych.
Często jest tak, że wytyczne nie dopuszczają kwalifikowania wydatków poniesionych przed podpisaniem umowy o dofinansowanie, a nawet przed złożeniem wniosku aplikacyjnego.
Sylwia: Jakie wydatki klasyfikować w Rozdziałach 80149 i 80150?
Remigiusz Górniak: Rozumiem że chodzi Pani o aktualne zmiany w przepisach dotyczących dwóch nowych rozdziałów. A zatem, w roku 2015 na realizację zadań wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy dla dzieci i młodzieży jednostka samorządu terytorialnego przeznacza środki w wysokości nie mniejszej niż wynikająca z podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego, określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 28 ust. 6 ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 1115, 1574 i 1644), w zakresie tych zadań.
Utworzenie dwóch rozdziałów: 80149 „Realizacja zadań wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy dla dzieci w przedszkolach, oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych i innych formach wychowania przedszkolnego”,
80150 „Realizacja zadań wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy dla dzieci i młodzieży w szkołach podstawowych, gimnazjach, liceach ogólnokształcących, liceach profilowanych i szkołach zawodowych”. Ma to, przynajmniej w założeniu MF, umożliwić odrębne ewidencjowanie przez j.s.t. oraz poszczególne szkoły, dla których organem prowadzącym są j.s.t., wydatków ponoszonych na edukację dzieci i młodzieży wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy, w szczególności uczniów niepełnosprawnych.
Wszystkie szkoły (i inne placówki oświatowe), których organem prowadzącym jest JST będą musiały od 1 stycznia 2015 r. wyodrębniać ponoszone wydatki na zadania związane z stosowaniem specjalnej organizacji nauki i metod pracy dla dzieci i młodzieży a wszystko po to, aby te wydatki nie były mniejsze niż subwencja oświatowa na nie przewidziana.
Zmiany te jednak spotykają się ze sporą krytyką ekspertów, którzy wskazują nawet że są one niezgodne z Konstytucją. I rzeczywiście jest wysoce prawdopodobne, że art. 32 ustawy z dnia 5 grudnia 2014 r. w tzw. ustawie okołobudżetowej jest niezgodny z art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.
urzednik: Witam, czy powinno pobierać się opłatę za użytkowanie wieczyste gruntu w przypadku sprzedaży tego prawa na własność wg przepisów o gospodarce nieruchomościami. Sprzedaż wieczystego użytkowania następuję w lutym
Remigiusz Górniak: Dopóty, dopóki trwa użytkowanie wieczyste nie ma żadnych podstaw prawnych , aby zwolnić użytkownika wieczystego z opłaty za wykorzystanie jego prawa. Oczywiście wysokość tej opłaty powinna być wyliczona w proporcji do czasy trwania użytkowania wieczystego w danym roku, za który pobierana jest opłata , czyli w tym przypadku 1/12 opłaty rocznej. Przy wyliczeniu wartości prawa użytkowania wieczystego , zaliczanej na poczet ceny nieruchomości, uwzględnia się faktyczny czas trwania tego prawa i w ten sposób także wniesione opłaty roczne.
Pawel34: Jak w praktyce będzie funkcjonować nowa reguła wydatkowa w przypadku projektów realizowanych z perspektywy 2014-2020, czy każdy kredyt zaciągnięty przez gminę na wkład własny będzie uwzględniany w limicie zadłużenia?
Remigiusz Górniak: Zgodnie z założeniami wprowadzanych zmian do limitu zadłużenia brane będą pod uwagę tylko te zobowiązania, które przeznacza się na finansowanie projektu o poziomie dofinansowanie poniżej 60% kosztów całkowitych.
Zmiany te zostały wprowadzone na skutek wniosków z opracowanego w 2012 r. na zlecenie MRR Raportu pn. Oszacowanie środków niezbędnych do zapewnienia krajowego wkładu na lata 2014-2020" Zachęcam do jego lektury: http://www.mir.gov.pl/rozwoj_regionalny/ewaluacja_i_analizy/raporty_o_rozwoju/raporty_krajowe/Strony/Raport_wklad_krajowy_w_perspektywie_2014_2020_130313.aspx
Proponowane zmiany wraz z ich opisem i uzasadnieniem znajdują się w ostatnim rozdziale Raportu.
Pawel34: Czyli wychodzi na to, że praktycznie większość projektów, bo intensywnośc dofinansowania w projektach infrastrukturalnych najcześciej wynosi bliżej 50 proc.
Remigiusz Górniak: Dla projektów generujących dochód - zdecydowanie tak, w ich przypadku poziom dofinansowania często oscyluje w granicy 50-60%, w pozostałych przypadkach - zależy od wytycznych dla każdego z programów operacyjnych choć rzeczywiście proponowane zmiany mają w założeniu wspomóc realizację projektów unijnych - tak abyśmy efektywnie wykorzystali całą alokaćję do 2022 r.
Ewelina: Co będzie w sytuacji kiedy Gmina nie spełnia wymogów art 243 i nie jest w stanie go spełnić ponieważ nie zostały wypracowane dochody w 100%. Po wprowadzeniu do WPF wykonania za poprzedni rok gmina nie spełni wymogów art 243 . Zaplanowane raty pożyczek trzeba spłacić wraz z odsetkami zgodnie z harmonogramem spłat. Jest możliwość rozmowy z bankiem ale umowy są zawarte zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Więc zmiana warunków spłaty jest bardzo trudna
Remigiusz Górniak: Opisywana przez Panią sytuacja nie jest bez wyjścia, ale może być rzeczywiście bardzo ciężko ze zmianą warunków umowy. A zatem:
Pierwsza z możliwości - to negocjacje z bankiem w wyniku których nastąpi dostosowanie spłaty zobowiązań wynikających ze spłaty rat i odsetek do warunków wynikających z reguł fiskalnych, a więc spełnienia wymogów przepisów ustawy o finansach publicznych w zakresie poziomy nadwyżki operacyjnej i indywidualnego wskaźnika zadłużenia.
Z punktu widzenia racjonalności zarządzania finansami gminy, należy podejmować działania mające na celu racjonalizację gospodarki budżetowej tj., dążenie do podwyższenia poziomu dochodów oraz obniżenia wydatków, w szczególności wydatków bieżących.
Dotyczy to głównie podręcznikowej sytuacji w której następuje tzw. rozwarcie nożyć - sytuacja w której tempo przyrostu wydatków bieżących jest wyższe niż dochodów bieżących. Z formalnego punktu widzenia, jesli nie ma możliwości zrównoważenia budżetu pozostaje procedura naprawcza.
Na podstawie art. 224 ust 6 ustawy z dnia 27 sierpnia o finansach publicznych jednostce samorządu terytorialnego może być udzielona pożyczka z budżetu państwa jeżeli:
2) z analizy programu postępowania naprawczego wynika, że w stopniu wysoce prawdopodobnym:
a) nastąpi poprawa sytuacji finansowej tej jednostki oraz skuteczności w wykonywaniu jej ustawowych zadań
b) zachowane zostaną zasady określone w art. 242 – 244, na koniec roku, w którym upływa termin spłaty pożyczki,
c) zapewniona zostanie spłata wraz z odsetkami.
Sed45: Witam. Tak się zastanawiam jak nowa perspektywa 2014-2020 da możliwośc rozwoju małym gminom, skoro większośc działań i programów jest kierowana do dużych miast, głównych osrodków, albo na działania związane z innowacjami. My w naszej gminie nie potrzebujemy inwestowania w nowe technologie, ale w infrastruktuirę. Jak to ma sie wpisac w nasze strategie rozwoju?
Remigiusz Górniak: Pana pytanie nurtuje wielu samorządowców, któzy mieli okazję zapoznać się z projektrami programów operacyjnych.
Nowe dyrektywy unijne, w tym wdrożenie ustaleń pakietu klimatycznego, niemal całkowicie zmieniają równowagę w obszarze programowania rozwoju przy wykorzystaniu środków UE. Przykładowo - Mazowsze - jako region przejściowy - w ramach swojego RPO będzie musiało przeznaczyć aż 70% alokacji na innowacje i ograniczenie niskiej emisji, ponadto, tak jak Pan wspomina, małe gminy położone w obszarach pozametropolitalnych nie dość, że często mają bardzo duże potrzeby w zakresie rozwoju infrastruktury w porównaniu z miastami to dodatkowo nie będą mogły korzystać z instrumentów aglomeracyjnych - takich jak Zintegrowane Inwestycje Terytorialne.
Na pocieszenie pozostają takie instrumenty jak Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, Lokalne Grupy Działania, program Leader itp - niestety w ich ramach nie będzie można realizować dużych, kompleksowych projektów infrastrukturalnych. Co więcej, w ramach samego PROW, duża część środków również będzie przeznaczona na innowacje (np. tworzenie lokalnych centrów innowacji) - nikt dziś dokładnie nie wie kto, w jakim zakresie i w jaki sposób na tym skorzysta, czas pokaże polityka rozwoju małych gmin powinna w maksymalny możliwy sposób wyrzystać te małe szanse które będą dostępne w tamach programów operacyjnych.
Sed45: Nie wydaje sie Panu, że skutkiem tych zmian może byc taka sytuacja że samorzady nie będa tak aktywne w pozyskiwaniu dotacji i skończy się tym, ze w wielu działaniach nie wykorzystamy funduszy. Przecież małym gminom jak pięść do nosa potrzebe są inwestycje ograniczjaące emisję itd.
Remigiusz_gorniak: Dodatkowo - istotną zmianą podejścia w małych gminach - będzie konieczność nawiązania współpracy z sąsiednimi gminami i wszelkimi partnerami - to zwiększy szanse na sukces.
Odnosząc się do pytania Sed45: zgadzam się z Pana/Pani opinią. Osobiście uważam, że nasza gospodarka nie będzie w stanie efektywnie wykorzystać ogromnego strumienia środków przeznaczonych na innowacje i ochronę środowiska. Wielu ekspertów zwraca uwagę, że wciąż w wielu regionach występuje ogromna luka infrastrukturalna, która stanowi najważniejsze wyzwanie dla lokalnych samorządów.
Chodzi tu oczywiście o kanalizację, drogi, infrastrukturę społeczną. Może dojśc do sytuacji, w której formalnie "uda" nam się wydać całą pulę środków na projekty partnerskie/innowacyjne, niestety w praktyce pieniądze te mogą nie przyczyńić się do wzrostu.
Na dzień dzisiejszy w mniejszych gminach odczywamy prawie całkowity brak potrzeb w zakresie absoprcji innowacji - takie potrzeby mają większe jednostki, miasta, które działają w bezpośrednim sąsiedzie dużych przedsiębiorstw oraz ośrodków naukowych.
Odnosząc się do ograniczenia emisji - pamiętajmy o tym, że tutaj będzie chodziło wyłącznie o redukcję emisji CO2.
Pod tym "pretekstem" zdecydowana większość środków będzie dystrybuowana nie na inwestycje gminne, lecz do indywidualnych gospodarstw domowych i firm.
Gminy uchwalające Plany Gospodarki Niskoemisyjnej będą de facto pełnić funkcję Instytucji Pośredniczącej (czy nawet Zarządzającej) przy organizacji/wsparciu technicznym naborów do NFOŚ czy WFOŚ.
Oczywiście w gminach słabszych ekonomicznie wciąż gros środków przeznaczonych będzie np. na wymianę węglowych źródeł ciepła w budynkach publicznych.
MalgorzataM: Co zrobić jeśli środki unijne gmina otrzymała pod koniec 2014 r., a zadanie będzie wykonywane dopiero w 2015 roku? Jak to ująć w bilansie roku 2014 i w budżecie na rok 2015?
Remigiusz Górniak: W takiej sytuacji środki te trzeba "zawiesić" - przenieść je na konto 909 i następnie w roku 2015 ująć na właściwych kontach budżetowych - zgodnie z ich przeznaczeniem.
Plock: Czy wprowadzenie lokalnego (komunalnego) PIT Pana zdaniem jest realne w polskich warunkach? Czy gminy powinny mieć swobodę w decydowaniu o wysokości podatku dochodowego na swoim terenie?
Remigiusz Górniak: Komunalny PIT o którym mowa jest w istocie oddzielną częścią podatku od osób fizycznych (czy po prostu dodatkiem do niego), nad którą władztwo przekazuje się samorządom. W praktyce oznaczałoby to, że podatek PIT składałby się z dwóch części: „państwowej” i „komunalnej”, np. 15 proc. podatku państwowego i 5 proc. komunalnego.
W polskiej koncepcji lokalnego PIT władztwo samorządów nad podatkiem polegałoby m.in. na tym, że wpływy z niego trafiałyby w całości do samorządów i że nie można by od tego podatku odpisywać wprowadzanych przez państwo ulg podatkowych.
Taka zmiana mogłaby stanowić efektywny instrument zarządzania jeśli samorządy mogłyby też decydować o wysokości komunalnej części PIT i wprowadzać w nim progresję podatkową, czyli wyższe stawki dla lepiej zarabiających.
W wielu krajach taki podatek funkcjonuje z sukcesem np. w Szwecji i Finlandii wpływy z lokalnego podatku dochodowego od osób fizycznych stanowią naet do 70 proc. dochodów budżetowych tamtejszych samorządów.
Uważam że wprowadzenie tego instrumentu powinno być poprzedzone wielowymiarowymi analizami jego skutków ekonomicznych i społecznych.
Z jednej strony przekazujemy samorządom potężny instrument, który umiejętnie stosowany będzie sprzyjał dynamicznemu rozwojowi gminy, z drugiej strony - jego błędne stosowanie (np. niekontrolowane i nieuzasadnione zwiększenie wysokości tego podatku) może przynieść więcej szkód niż korzyści - np. drastyczne obniżenie prognozowanego potencjałufinansowego gminy w perspektywie 3-5 lat.
Za każdym razem stosowanie takie instumentu musiałoby również być dostosowane do loa=kalnej specyfiki gminy i jej charakterystycznych uwarunkowań np. zupełnie inaczej ów podatek powinien być skontruowany w gminach w których w strukturze dochodów podatek PIT to bliko 90%, a zupełnie inaczej w gminach gdzie dominują wpływy z CIT. Sukcesy krajów Skandynawskim w zakresie jego stosowania powinny nas jednak zachęcać do pracy nad tym rozwiązaniem.
Remigiusz Górniak: Dziękuję Państwu za udział w czacie oraz za bardzo merytoryczną dyskusję, mam nadzieję że pomogłem rozwiązać sygnalizowane problemy. Do usłyszenia!
Czat został zorganizowany w ramach projektu "Samorządowa Akademia Finansów III edycja", realizowanego przez PAP we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim, w ramach programu edukacji ekonomicznej.
TAGI: BIBLIOTEKA SAF , CZAT , FINANSE
2015-03-21 21:56:39
benek: Urzędnika w Polsce bez względu na szczebel jak się zapyta o jakiekolwiek zagadnienie a on nie ma pojęcia albo mu się nie chce to odpowiada że Unia zabrania. Niewykształceni urzędnicy są największym problemem. Są bezkarni , ograniczeni w swojej wiedzy. Jeżdżą na kursy gdzie pije sie alkohol i wyprawia inne swawole. Nikt tego nie kontroluje , bo ci coto mają kontrolować to są tacy sami. Ta pula to tylko przygrywka dla utrzymania władzy.P orządny człowiek to nie dostanie z tego ani złotówki. Taka jestPolska
jotka: Pojedyncze sukcesy są: http://www.infoonas.pl/artykul,gmina-kisielice-pokonala-szwedow-i-hiszpanow-dzieki-wiatrakom,615.html.
Janek: ENERGYLANDIA – Rodzinny park rozrywki w Zatorze http://energylandia.pl/ - finansowany z... Innowacyjnej Gospodarki.
2015-01-26 09:01:13
jotka: W połowie zeszłego roku jako mieszkaniec wsi zacząłem bliżej przyglądać się planom dotyczącym wykorzystania pieniędzy unijnych na wsi i w rolnictwie. Pod koniec roku odpuściłem sobie, bo to są mrzonki, a poza tym doradztwo i szkolenia poszły pod ODR-y, resortowo. Gminni urzędnicy nie mają zamiaru pracować na rzecz swoich mieszkańców, więc bóg jeden wie, na co będą wydawać te pieniądze. Produkcja energii z OZE (prosumenci) to ciągle niebyt, mała retencja została zapomniana, miliony ha ciągle w rękach agencji partyjnej PSL, mleczarstwo na limitach, wołowina droższa od ryb i z importu (rząd uczy uboju), przetwórstwa na wsi nie ma i nie chce być.
Programy na lata 2014-2020 zostały napisane zza warszawskiego biurka, aby dopasować się do haseł propagandowych Komisji Europejskiej, a nie pod realne potrzeby w Polsce. Niby jest więcej pieniędzy, ale do zwykłych ludzi one nie trafią. Rząd zrobi z kasą to, co jest potrzebne rządowi. Żeby chociaż te koleje naprawili, to już będzie trochę lepiej.