Source: http://www.patrykzbroja.pl/nowe-prawo-wodne-co-z-tym-podatkiem-podwodnym/?share=google-plus-1
Timestamp: 2019-04-20 14:15:14+00:00
Document Index: 67925846

Matched Legal Cases: ['art. 261', 'art. 261', 'art 34', 'art 389', 'art 398', 'art 3', 'art 261', 'art. 212']

Ostatni miesiąc w środowisku żeglarskim i całej branży przemysłu jachtowego został zdominowany przez dwa tematy:
1) analizę firmowanego przez Mateusza Kusznierewicza projektu „Polska 100”
2) problemami związanymi z wejściem w życie nowego Prawa wodnego, zwłaszcza pod kątem zasad nakładania i wyliczania opłaty za użytkowanie gruntu pokrytego wodą (czyli tzw. podatku podwodnego lub dennego).
Oba są wielowątkowe, ale chyba – mimo wszystko – dla prawnika prostszy jest podatek denny 🙂
Dla dobra wszystkich…
Tagged as: nowe Prawo wodne, opłata za korzystanie gruntów pokrytych wodami, podatek denny, podatek podwodny
Grzesiek Kwiecień 6, 2018 o 06:49
A co jeżeli mam staw na swojej działce. Też mam płacić? Przecież już płacę za grunty do urzędu gminy.
pikasso Kwiecień 6, 2018 o 08:39
staw traktowany jest na rowni z gruntem, zawsze mozna zasypac, zrobic… nie popadajmy w skrajnosc. to tak jak kałuża dzis jest jutro nie ma.
Patryk Zbroja Kwiecień 6, 2018 o 08:53
Pełna zgoda. Nie popadajmy w skrajność. Choć wykładania treści ustawy i rozporządzenia w pozostałych sprawach nie daje takiego komfortu 🙂 pozdrawiam
Patryk Zbroja Kwiecień 6, 2018 o 08:52
Grzegorzu, opłaty uiszcza się od użytkowania gruntów pokrytymi wodami, które stanowią własność Skarbu Państwa. Skoro Ty jesteś właścicielem gruntu, to opłaty nie płacisz 🙂 pozdrawiam
Tomek Kwiecień 6, 2018 o 15:15
Wczytuję się w te przepisy i zastanawia mnie taka ścieżka:
A co jeśli właściciel mariny założy klub sportowy (żeglarski) lub przyłączy się do PZŻ i będzie nieodpłatnie umożliwiał dostęp do wody np. wędkarzom (tam gdzie nie wpływa to na bezpieczeństwo żeglugi) spacerowiczom, lub np. bezpłatne slipowanie jednostek pływających, ale już np. cumowanie przy pomoście, wstęp na pomost (ze względu np. na bezpieczeństwo osób lub mienia – zacumowanych jachtów), możliwość skorzystania z wyciągarki czy dźwigu będą płatne? Czy to zwolniłoby go z opłaty zgodnie z art. 261 ust. 6 pkt. 2) Prawa wodnego?
Patryk Zbroja Kwiecień 6, 2018 o 16:01
Tomku, jest to jakiś pomysł 🙂 Stroną umowy dot. użytkowania gruntu pokrytego wodą musiałby być klub sportowy. Nie wiem jedynie, czy organ administracji wodnoprawnej, czując temat związany z chęcią obejścia ustawy nie będzie interpretował ostatniego warunku z art. 261 ust. 6 pkt 2 Prawa wodnego tj. zapewnienia powszechnego i bezpłatnego dostępu do wód dość jednostronnie i na niekorzyść właściciela mariny, tzn. cumowanie i wstęp na pomost musiałyby być bezpłatne. Może rozwiązaniem byłoby odpowiednia stawka członkowska dla korzystających z pomostu (np. rezydentów mariny), a pozostałe osoby trzecie miałyby dostęp do „wody z nabrzeża”. Przyznasz jednak, że sam fakt myślenia o takich rozwiązaniach nie powinien mieć miejsca. Obowiązujące zapisy nie są zdrowe… 🙁
Tomek Kwiecień 6, 2018 o 17:16
W zasadzie każde przepisy, które są konstruowane w sposób pozostawiający swobodę interpretacji urzędniczej dają ogromne pole do nadużyć i patologii. „Daj pan w darowiźnie jacht, to wam pomost sklasyfikuję jako kąpielisko a nie usługi inne.” Tadaaaam, korupcja gotowa na własne życzenie władz.
Dzisiaj wypływa zdaje się jeszcze inna afera związana z nowym prawem wodnym, chociaż już nie w kontekście żeglarskim. Szykuje się więcej publikacji.
Kontynuując rozważania klubów sportowych, drugą kwestią otwartą do interpretacji jest właśnie wspomniany przez Pana powszechny i bezpłatny dostęp do wód. Czy to automatycznie wymagałoby, żeby wszystkie usługi, które świadczyć może klub sportowy muszą być bezpłatne, czy tez tylko te, związane bezpośrednio z dostępem do wody. Czy możliwość skorzystania z prądu, toalet, parkingu, gastronomii, itp. jest zawarta w dostępie do wód? Zapewne już sądy będą rozstrzygały każdy przypadek z osobna.
I już to, samo w sobie jest patologią. Sądy muszą rozstrzygać „co autor miał na myśli”.
Patryk Zbroja Kwiecień 8, 2018 o 14:54
Mam nadzieję, że sygnalizowana w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej inicjatywa uchwalenia tzw. ustawy żeglarskiej, rozwieje wszelkie wątpliwości w korzystnym dla żeglarstwa kierunku 🙂
Jaromir Kwiecień 12, 2018 o 14:41
Mam pytanie dotyczące art 34 pkt 9 nowego Prawa Wodnego. Jego zapis uczynił „szczególnym korzystaniem z wód” każde „uprawianie na wodach sportu, turystyki lub rekreacji przy pomocy jednostek pływających wyposażonych w silnik spalinowy o mocy silnika powyżej 10 kW, z wyłączeniem dróg wodnych”.
Z kolei art 389 stanowi, że wszelkie „szczególne korzystanie z wód” wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego.
Czy oznacza to, że wycieczka moim jachcikiem (żaglowy, 8m, silnik 14kW) po Pętli Żuławskiej wymagać będzie złożenia wniosku o pozwolenie wodnoprawne?
Zaznaczam, że w skład szlaku Pętli Żuławskiej wchodzą rzeki nie będące oficjalnie „drogami wodnymi” (Wisła Królewiecka, Tuga, Pasłęka, etc..) ale które pozostają popularnymi szlakami turystycznymi (z licznymi przystaniami)…
Pytanie ma aspekt finansowy bowiem najniższy – wynikający z ustawy (art 398) – koszt „pozwolenia wodnoprawnego” to 87+217 zł – przy założeniu, że do jego uzyskania nie będzie potrzebny osobno płatny (minimum kilkaset zł) operat wodnoprawny… Oraz przy założeniu, że jedno pozwolenie obejmie wszystkie wody poza drogami wodnymi, a nie na przykład że potrzebne będzie osobne pozwolenie wodnoprawne na każdy akwen…
Dalej – ponieważ ustawę Prawo Wodne stosuje się również do polskich morskich wód wewnętrznych (art 3), na których nie wyznaczono żadnych „dróg wodnych” – to czy można spodziewać się żądania posiadania pozwolenia wodnoprawnego na używanie mojej łodzi na Zatoce Gdańskiej albo na Zalewie Wiślanym? Hmmm, trudno dziś znaleźć jacht morski o mocy sinika poniżej 10kW…
BTW – pytam tutaj,ponieważ w organach Wód Polskich od dwu tygodni nikt nie potrafi na moje pytania odpowiedzieć 😉
PS. Czytając rozporządzenie określające wysokość opłat za użytkowanie gruntów… etc – dochodzę do wniosku, że nie pozostawia ono możliwości naliczenia niższych niż 5 zł/m2 stawek wobec gruntów niezbędnych do prowadzenia wodniackich przystani położonych poza wodami śródlądowymi – na morskich wodach wewnętrznych (a takimi są wody wszystkich portów morskich…).
No chyba, że będą to przystanie gminne albo należące do klubów lub związków sportowych – te, w ramach specyficznie rozumianej równości podmiotów gospodarczych,za użytkowanie gruntów skarbu państwa nie zapłacą… nic (art 261 ust 6 pkt 2).
Heh, w ciekawych żyjemy czasach…
Patryk Zbroja Kwiecień 12, 2018 o 15:56
Jaromirze, dziękuję za Twój komentarz 🙂
Nie mam dla Ciebie niestety dobrych wieści, bo sam mam problem z definicją „drogi wodnej” w omawianym przez Ciebie przypadku.
Uważam, że ten akurat przepis powinien być zdecydowanie uchylony.
Janusz Szwedowski Kwiecień 15, 2018 o 19:45
Szanowny Pan Patryk Zbroja , Szanowni Czytelnucy
Jestem właścicielem mariny położonej na drodze śródlądowej zaliczonej do śródlądowych dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym ( patrz art. 212 ust. 1 pkt. 3 gdzie prawa właścicielskie wykonuje minister właściwy do spraw żeglugi śródlądowej – Rzece Szkarpawie) i oczywiście jestem zainteresowany uregulowaniem z zarządcą wody spraw związanych z opłatami za jej niepowszechne używanie.
a)	grunt pokryty wodą musi znajdować się nad obiektami, o których mowa w ustępie 1. (mój komentarz – jest w tym pewna nielogiczność gdyż grunt pokryty wodą , nie będzie znajdował się nad wymienionymi obiektami a będzie pod nimi- ale pomijam ta sprawę)
Jaki w mojej ocenie płynie z tego wniosek ? – Dopiero łączne spełnienie wymienionych powyżej warunków umożliwia zastosowanie ustępu 1 tego paragrafu czyli ustalenia jednostkowej stawki opłaty rocznej za użytkowanie 1 m2 gruntu niezbędnego do prowadzenia przedsięwzięcia.
Patryk Zbroja Kwiecień 16, 2018 o 10:33
Fakt, taka treść § 2 ust. 2 Rozporządzenia na pierwszy rzut oka może budzić wątpliwości.
Interpretuję ten przepis jednak inaczej.
Zasada jest wskazana w § 1 i w § 2 ust. 1, czyli opłaty są naliczane za samo użytkowanie 1 m2 gruntu pokrytego wodami w enumeratywnie wyliczonych przypadkach.
Natomiast § 2 ust. 2 traktuję jako dodatkową regulację o tym, że powyższa zasada ma również zastosowanie w przypadku „gruntu pokrytego wodą, znajdującymi się nad obiektami, o których mowa w ust.1„, o ile spełnione są kumulatywnie te dodatkowe warunki.
Przykład zastosowania § 2 ust. 2, który przychodzi mi na myśl, to jakaś infrastruktura podwodna (np. rurociąg, czy okablowanie).
A dla precyzyjnego wskazania woli autora Rozporządzenia, w treści tego przepisu zabrakło słów „również” albo „dodatkowo”.
Janusz Szwedowski Kwiecień 17, 2018 o 09:33
Ustawodawca jednoznacznie w treści paragrafu 2 ust. 2 omawianego Rozporządzenia dla enumeratywnie wymienionych w ust.1 przedsięwzięć użył określenia „jeżeli” określając w sposób bezsporny i nie wymagający w moim rozumieniu interpretacji kiedy i na jakich warunkach możliwe jest ZASTOSOWANIE ( też termin z tego punktu) jednostkowych stawek opłaty rocznej określając jednocześnie precyzyjnie warunki zastosowania paragrafu 2 ust. 1.
Rozumiem , że zastosowanie tego przepisu ogranicza możliwość stosowania opłat rocznych i prawdopodobnie nie jest po myśli ustawodawcy (a może jednak jest) ale przepis jest precyzyjny i w istniejącej redakcji zastosowana składnia i forma gramatyczna nie umożliwia w moim mniemaniu dowolnej interpretacji. Zastosowana przez Pana sugestia jest daleko odbiegająca od treści tego przepisu i wymagałaby zmiany redakcji tego przepisu . Przecież możliwa jest rozważenie , czy ustawodawca zmuszony wymaganiami Komisji Europejskiej nie wyłączył specjalnie przedsięwzięć wymagających ustanowienia stref ochronnych aby utrzymać możliwość nie obciążania dodatkowymi opłatami szeregu przedsięwzięć w tym obiektów związanych z rekreacją i turystyką. Oczywiście stanowisko takie ryzykowne ale możliwe. Zatem prawdopodobnie pozostajemy z rozbieżnymi zdaniami choć uważam , że sprawa jest warta dokładniejszego spojrzenia prawniczego , gdyż będzie dotyczyć olbrzymiej rzeszy turystów i wodniaków .
Patryk Zbroja Kwiecień 18, 2018 o 09:17
W istocie – sam fakt, że próbujemy sami analizować wolę racjonalnego przecież ustawodawcy i dochodzimy do różnych wniosków jest zjawiskiem bardzo niepożądanym 🙂
Previous post: Targi żeglarskie i Marine Industry Forum
Next post: Przyspieszona restrukturyzacja przedsiębiorcy – dalsza procedura