Source: http://kekusz.pl/2017/02/menazeria-kaczynskiego-idiota-antoni-macierewicz-i-co-z-nim-zrobi-reformator-zbigniew-ziobro/
Timestamp: 2017-05-24 13:33:01+00:00
Document Index: 16672099

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 146', 'art. 117', 'Art. 1', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 3', 'art. 9', 'art. 9', 'art. 191', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 231', 'art. 146', 'art. 146', 'art. 146', 'art. 231']

Menażeria Kaczyńskiego – idiota Antoni Macierewicz i co z nim zrobi „reformator” Zbigniew Ziobro.. – Polskie prawo czy polskie prawie
Menażeria Kaczyńskiego – idiota Antoni Macierewicz i co z nim zrobi „reformator” Zbigniew Ziobro..
„WYJE…AĆ W KOSMOS” – «Nieformalne prerogatywy ministra skarbu wobec szefa kontrolującej go sejmowej komisji»
W kliku poprzednich przedstawiłem Państwu niektórych członków menażerii Jarosława Kaczyńskiego oraz kilku idiotów w służbie publicznej Rzeczypospolitej Polskiej, prokuratorów, w tym protegowanych samozwańczego reformatora wymiaru sprawiedliwości ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.
Prezentowałem Państwu terror prokuratorów idiotów, w tym protegowanego Zbigniewa Ziobry i ściągniętego przez niego do Prokuratury Krajowej prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariusza Furdzika.
W niniejszym e-mail’u przedstawię Państwu jeszcze większego idiotę, idiotę doprawdy ciężkiego kalibru. Będzie o ministrze obrony narodowej, protegowanym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego Antonim Macierewiczu.
O ile prokuratorzy i sędziowie idioci stanowią zagrożenie dla pojedynczych obywateli, to idiota szef resortu obrony narodowej może sprowadzić nieszczęście na cały Naród.
Mieliśmy już ministra obrony narodowej w rządzie Donalda Tuska, lekarza psychiatrę, Bogdana Klicha, teraz w rządzie tzw. „dobrej zmiany PiS” mamy idiotę.
W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 8 lutego 2017 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, którym złożyłem – Załącznik I: „Zawiadomienie o popełnieniu przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie, przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Wbrew swojemu konstytucyjnemu obowiązkowi określonemu w art. 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 8. zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne państwa.” – minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w dniu 4 lipca 2016 r. z lotniska w Janowie poinformował świat, w tym terrorystów tzw. Państwa Islamskiego, że z tym dniem Polska wchodzi w stan wojny z tzw. Państwem Islamskim. Zorganizował w tym dniu imprezę na lotnisku w Janowie, podczas której żegnał załogi samolotów F-16 odlatujących na wojnę. Powiedział:
„– Nasi żołnierze rozpoczynają dziś misję solidarności, misję wsparcia.”
Źródło: Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, 4 lipca 2016 r., w: „Polscy żołnierze wylecieli na wojnę z ISIS”;
„Fakt”, 5 lipca 2016 r., s. 4 – Załącznik I.1
Było to w przeddzień:
szczytu NATO, który miał się odbyć w dniach 8-9 lipca w Warszawie,
mających się rozpocząć w dniu 26 lipca 2016 r. i trwać do 31 lipca Światowych Dni Młodzieży, w których według raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa mogło uczestniczyć nawet 3 mln wiernych z całego świata.
Żeby to jeszcze prawdę ogłosił światu minister obrony narodowej Rzeczypospolitej Polskiej. Okazało się, że Antoni Macierewicz kłamał.
Zorganizował Antoni Macierewicz – za publiczne pieniądze – szopkę na lotnisku w Janowie. Polskie F-16 nie odleciały 4 lipca 2016 r. – ani następnego dnia, ani przez wiele następnych dni – na wojnę z ISIS.
W związku z powyższym, po tym, gdy w dniu 22 października 2016 r. wręczono Antoniemu Macierewiczowi w Operze Krakowskiej – w obecności wielu znamienitych gości, w tym m.in. Małgorzaty Wassermann – Nagrodę im. Kazimierza Odnowiciela „Patriota Roku 2016”, w dniu 27 października 2016 r. obdarzeni nie mniejszym poczuciem humoru niż zarząd fundatora Nagrody „Patriota Roku”, Wydawnictwa Biały Kruk Sp. z o.o., członkowie Kapituły Tytułu „Idiota Roku” nadali mu Tytuł „Idiota Tysiąclecia”. Uznaliśmy – jestem jednym z członków Kapituły – że jakkolwiek wielu już ujawniło się idiotów w służbie publicznej Rzeczypospolitej Polskiej, to żaden z nich Antoniemu Macierewiczowi organizatorowi groźnej dla Polski w jej możliwych skutkach „szopki w Janowie” do pięt nie dorasta.
Poinformowałem ministra Antoniego Macierewicza o przyznanym mu Tytule pismem z dnia 27.10.2016 r., w którym podałem m.in. – Załącznik II: „Zawiadomienie o przyznaniu Adresatowi niniejszego pisma przez Kapitułę Tytułu Idiota Roku Tytułu „Idiota Tysiąclecia”.
Do pisma załączyłem Dyplom, na którym podano m.in. – Załącznik II: „Dyplom dla Antoniego Macierewicza potwierdzający przyznanie Tytułu Idioty Tysiąclecia. Kapituła Tytułu Idiota Roku wyróżniła Nagrodzonego oceniając jego osiągnięcia w trakcie realizacji obowiązków służbowych Funkcjonariusza Publicznego Rzeczypospolitej Polskiej.”
Pismo z dnia 27.10.2016 r. wysłałem do Ministerstwa Obrony Narodowej przesyłką listową poleconą nr (00)259007731520944349 – Załącznik III. Przesyłka ta wpłynęła do Kancelarii Jawnej Nr 1 Ministerstwa Obrony Narodowej w dniu 28 października 2016 r. czego dowodem pieczęć Kancelarii na Potwierdzeniu Odbioru – Załącznik III:
Jakkolwiek zgodnie z informacją zamieszczoną w piśmie z 27.10.2016 r. zostało ono zamieszczone na stronie internetowej www.kekusz.pl – zablokowanej w grudniu 2016 r. po interwencji radcy prawnego Elizy Grabowskiej Szweicer na wniosek rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, u właściciela serwera, obecnie http://kekuszsite.wordpress.com.- minister Antoni Macierewicz nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie, autora pisma z 27.10.2016 r., przestępstwa na jego szkodę. Albo nie poczuł się znieważony ani zniesławiony, albo znane jest mu stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przypominane przez „prawnika XX-lecia” „Dziennika Gazety Prawnej”, byłego m.in. rzecznika praw obywatelskich i prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. dr. hab. Andrzeja Zolla: „W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…) Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.” – Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 803
Jakkolwiek sprawa, którą Państwu prezentuję w niniejszym e-mail’u z cyklu “menażeria Kaczyńskiego” ma swój wymiar groteskowy – minister obrony narodowej Rzeczypospolitej Polskiej zorganizował szopkę na lotnisku, żegnał załogi samolotów, które jednak, mimo pożegnania ich przez ministra nie odleciały – to wcale nie on jest najważniejszy.
Najważniejsze jest to, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz jest:
rzeczywiście rzadko bezmyślnym idiotą, lub
szkodnikiem, świadomie działającym na szkodę Polski i Polaków.
Nie ma – niestety dla nas – innej możliwości.
Przypomnieć zatem i podkreślić należy, że idiota lub szkodnik, protegowany Żyda polonofoba-filosemity Jarosława Kaczyńskiego Antoni Macierewicz jest jedną z trzech tylko osób, które mogą wezwać do działania w Polsce żołnierzy obcych wojsk.
Drugą jest szkolona przez służby USA protegowana Jarosława Kaczyńskiego premier Beata Szydło, a trzecią protegowany Jarosława Kaczyńskiego prezydent Andrzej Duda.
W dniu 31 marca 2016 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił złożoną przez Prezesa Rady Ministrów ustawę „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”. Podano w niej: „Art. 1. W ustawie z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. z 2014 r. poz. 1077, z 2015 r. poz. 1844 oraz z 2016 r. poz. 178) po art. 3 dodaje się art. 3a w brzmieniu:
Po jej uchwaleniu przez Sejm ustawa została przekazana do Senatu.
Wspomniany w art. 3a ust. 5 ustawy z dnia 31 marca 2016 r. artykuł 13 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium” stanowi: „1. Podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej żołnierze wojsk obcych w czasie wykonywania zadań służbowych: (…) 3. mogą używać broni w przypadkach i w trybie określonych w przepisach prawa polskiego, z zastrzeżeniem ust. 3, za zgodą właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.
Ustawa z dnia 31.03.2016 r. zmienia obowiązujące wcześniej zasady używania broni przez obce wojska na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Zmienia na naszą, Polaków, niekorzyść.
W odpowiedzi na pismo z dnia 21.04.2016 r. do prezydenta A. Dudy otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. Sekretarza Stanu Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha – Załącznik IV: „Warszawa, 2 maja 2016 r. „Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Sekretarz Stanu, Szef Biura Paweł Soloch BBN /DZSZ.I/073/16(1)/16/WK, 526/BBN/16, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Dziękuję Panu bardzo serdecznie za korespondencję skierowaną do Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie wniosku o niepodpisywanie ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.
W odpowiedzi na pismo z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło otrzymałem pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotra Szczepańskiego – Załącznik V: „Ministerstwo Obrony Narodowej Departament Prawny Nr 103/23/16 Kancelaria Jawna Nr 1 Nr 2824/DP 2016-05-04 Pan Zbigniew Kękuś Dotyczy: wyjaśnienia przepisów projektu ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.
Jakkolwiek było zapewne zamiarem autorów zacytowanych wyżej pism, Sekretarza Stanu Szefa Biura Pawła Solocha i Dyrektora Piotra Szczepańskiego uspokojenie mnie, że o wezwaniu do Polski obcych wojsk i nadaniu im uprawnień do działania, w tym używania broni, nie będą decydowali wyłącznie Minister Obrony Narodowej i Prezes Rady Ministrów – przez kilka najbliższych lat Antoni Macierewicz i Beata Szydło – ale przede wszystkim prezydent – przez kilka najbliższych lat Andrzej Duda – to nie osiągnęli celu…
Przede wszystkim za najgorsze z możliwych rozwiązań uważam to, że tak ważną decyzję podejmować będą tylko trzy osoby.
Mój niepokój rośnie, gdy widzę, jak się te osoby zachowują, jakimi są polonofobami-filosemitami. Po trzecie mam na uwadze „doktrynę Lecha Kaczyńskiego”, którą przedstawił podczas spotkania w dniu 11 września 2006 r. w Izraelu:
„Chociaż rządy w Polsce się zmieniają, to polityka wobec Izraela się nie zmieni”… Tak było, jest i – jak obiecał Żydom prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński – będzie.
Najpewniej w imię zacytowanej wyżej doktryny prezydent Lech Kaczyńskiprzywrócił w dniu 9 września 2007 r. działalność w Polsce jednej z najbardziej znaczących organizacji żydowskich, masońskiej B’nai B’rith – Loża Polin, zdelegalizowanej przez prezydenta Ignacego Mościckiego w dniu 22 listopada 1938 r. Prezydent I. Mościcki podał w dekrecie z 1938 r. m.in.: “Loża B’nai B’riht ma destrukcyjny wpływ na niepodległe państwo. Członkowie tej loży mają plan opanowania światowej gospodarki (….) Wobec powyższego, że loża B’nai B’rith stanowi zagrożenie dla innych krajów, stanowi je również dla Polski.”
Dla braci Kaczyńskich… żaden to problem. A filosemita, prezydent Andrzej Duda nie udzielił mi od roku odpowiedzi na pytanie, czy reaktywowanie B’nai B’rith – Loża Polin odbyło się w zgodzie z prawem. Być może dekret Prezydenta I. Mościckiego w dalszym ciągu obowiązuje… Jeśli tak, B’nai B’rith – Loża Polin funkcjonuje nielegalnie. Za wiedzą – i pod ochroną – prezydenta Andrzeja Duday i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Protegowana Jarosława Kaczyńskiego – był prezesem Rady Ministrów, gdy jego brat prezydent reaktywował zdelegalizowaną B’nai B’rith – Loża Polin – premier Beata Szydło, używając określenia, z którego korzystał minister spraw zagranicznych Radosław Sikosrki podczas spotkania służbowego – rachunki za konsumpcję podczas spotkania pokrył podatnik – z ministrem Jackiem Rostowskim Radosława „zrobiła loda/laskę Żydom”, sama, z własnej woli składając podczas spotkania w dniu 23 listopada 2016 r. w Izraelu z premierem tego kraju Binjaminem Netanjahu deklarację:
Nie skorzystała premier Beata Szydło z okazji i nie poprosiła premiera Izraela, żeby ten zaapelował do Żydów o zaprzestanie antypolskich działań. Antypolonim nie jest grzechem…
Następnemu z protegowanych J. Kaczyńskiego, kreującemu się na ultarkatolika, byłemu członkowi ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnikowi spotkania Parlamentu Izraela w Polsce w styczniu 2014 r., małżonkowi Żydówki antypolskiego wychowania, polonofobowi-filosemicie Andrzejowi Dudzie Polska coraz częściej się z Polin myli:
W tych okolicznościach, Ministrem Obrony Narodowej powinna być osoba najwyższego zaufania publicznego.
A jest… idiota, który w opisany przez media sposób w dniu 4 lipca 2016 r. „wypowiedział wojnę” tzw. Państwu Islamskiemu.
Minister Antoni Macierewicz niezmiennie cieszy się zaufaniem premier Beaty Szydło.
Być może dlatego, że ona cieszy się zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego, a relację Kaczyński – Macierewicz tak opisują nagrani przez kelnerów członkowie klasy politycznej:
„SKUR…SYN” – «Współtwórca Komitetu Obrony Robotników, wiceprezes PiS Antoni Macierewicz. Występuje w parze z Jarosławem Kaczyńskim, który „przyspawał się” do niego»
Nie wiem, jak Państwo, ale ja uważam, że byłoby z korzyścią dla Polski i Polaków, czyli dla dobra Ojczyzny i pomyślności obywateli, gdyby Antoniego Macierewicza, idiotę, szkodnika – korzystając ze sformułowania członków polskiej klasy politycznej – „wyje…ać w kosmos”. Przypomnę:
Ponieważ po zorganizowaniu bardzo groźnej w jej możliwych skutkach szopki na lotnisku w Janowie protegowana Jarosława Kaczyńskiego premier Beata Szydło nie usunęła idioty, protegowanego Jarosława Kaczyńskiego Antoniego Macierewicza ze swego rządu, kopię zawiadomienia z dnia 8 lutego 2017 r. o popełnieniu przez niego przestępstwa niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego skierowałem do wiceprezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.
Przed laty pracowaliśmy razem w Banku Zachodnim WBK S.A. On jako członek zarządu, dyrektor Pionu Wspierania Biznesu, ja jako jego podwładny, dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami Nieruchomościami i Kosztami.
Prześlę wicepremierowi M. Morawieckiemu także kopię niniejszego e-mail’a. Może porozmawia z premier B. Szydło, może jej powie, co z idiotą, który naraziłby swego pracodawcę na kompromitację i zagrożenie, jak minister Antoni Macierewicz naraził „zarząd” „Firmy” Polska i jej „załogę”, Naród Polski, zrobiłby prezes banku, którym on sam był potem przez kilka lat. Sądzę, że zgodzi się ze mną – w myślach, na więcej nie liczę, wszak jest M. Morawiecki członkiem rządu PiS, ma w planach zostać prezesem Rady Ministrów, a A. Macierewicz jest w doskonałej relacji z rozdającym posady w służbie publicznej Jarosławem Kaczyńskim – że taki idiota zostałby z każdej zorientowanej na zysk firmy „wyje…ny w kosmos”.
Rodzi się oczywiście pytanie, czy Antoni Macierewicz w ogóle przeszedł by przez rekrutacyjne sito, gdyby chciał pracować w średnio dobrze zarządzanej firmie.
„Firma” Polska innymi jednak rządzi się regułami. Do „zarządu” „Firmy” Polska, tj. do Rady Ministrów, rekrutacja odbywa się w inny sposób niż jest to w przypadku średnio dobrze kierowanej firmy. Tu o wszystkim decyduje partyjny kacyk, ostatnio Jarosław Kaczyński. „Firma” Polska z rozdającym w niej stanowiska przedstawicielem mniejszości żydowskiej i seksualnej Żydem pederastą – „Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej, to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET” – Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166 – Jarosławem Kaczyńskim każdego aroganckiego idiotę nie tylko przygarnie, ale chroni, gdy ten działa na jej szkodę.
Kopie zawiadomienia skierowanego do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry przesłałem także do innych protegowanych Jarosława Kaczyńskiego, przełożonej ministra A. Macierewicza, premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy – patrz: Załącznik I. Żeby pani premier i pan prezydent nie mogli udawać, że nie wiedzą…
Kopię mojego zawiadomienia przesłałem także do Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosława Różańskiego – Załącznik I. Żeby wiedząc, że szefem resortu obrony jest idiota weryfikował w oparciu o zasady prawidłowego rozumowania każdy rozkaz, który ten mu wyda. Nie wiadomo przecież, co jeszcze może wymyślić minister Antoni Macierewicz, co sobie ubzdura i postanowi w realizację jego zamierzenia zaangażować Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej.
Już po wysłaniu kopii mojego zawiadomienia do gen. broni M. Różańskiego dowiedziałem się, że on odszedł z armii 31 grudnia 2016 r. Nie tylko on…
W wydaniu z dnia 8 lutego 2017 r. „Fakt” opublikował artykuł pt. „Macierewicz wyrzucił 9 generałów”, w którym podano m.in. – Załącznik VI:
„Od wielu dni trwa w mediach dyskusja, czy większą czystkę w armii robiła poprzednia ekipa, czy Antoni Macierewicz (68 l.). Czy obecny szef MON buduje armię na nowo? A może doprowadził ją do chaosu i rozkładu? Fakt jest jeden: z grona najważniejszych dowódców został zaledwie co czwarty. I to ma znaczenie. (…) –To zerwanie strategicznej ciągłości dowodzenia armią i kardynalny błąd w cywilnym dowodzeniu armią – zapewnia w rozmowie z Faktem były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej (73 l.) (…) A przecież zdymisjonowani zostali też w Dowództwie Generalnym inspektorzy rodzajów wojsk. Odeszli szefowie Inspektoratu Uzbrojeni a i Inspektoratu Wsparcia. Wielu wojskowych nie zgadza się, by najważniejszą częścią armii była Obrona Terytorialna, a jej twarzą – Bartłomiej Misiewicz (27 l.). A tak to dzisiaj wygląda…”
Źródło: „Macierewicz wyrzucił 9 generałów”; „Fakt”, 8.02.2017, s. 4-5 – Załącznik VI
Obrona terytorialna, na którą stawia minister A. Macierewicz to tzw. „wojska niedzielne”.
W tym samym wydaniu „Faktu” z 08.02.2017 r. podano – Załącznik VI:
„Już wiadomo, kto zastąpi gen. Mirosława Różańskiego. Stanowisko Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych obejmie gen. dyw. Jarosław Mika – poinformowało wczoraj Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Oficjalnie na to stanowisko prezydent Andrzej Duda powołał go dzisiaj.”
Źródło: „Nowy dowódca w polskiej armii”; „Fakt”, 08.02.2017., s. 4 – Załącznik VI
Moja przesyłka zawierająca kopię w.w. zawiadomienia zostanie zatem doręczona gen. dyw. Jarosławowi Mice. Ciekaw jestem, czy z faktów przedstawionych przeze mnie w zawiadomieniu wysnuje wniosek jak ja – i pozostali członkowie Kapituły Tytułu Idiota Roku – że jego przełożony, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz jest idiotą.
Mamy za to w Polsce „najlepszą armię świata”, jak przeszkolona przez służby USA premier Beata Szydło mówiła witając przed kilkoma tygodniami wojska USA w Polsce.
Nie sądziłem, że tak szybko po opuszczeniu Polski przez wojska rosyjskie nasze władze ściągną nam – z radością wprowadzą do Polski – inne obce wojska.
To mocno niepokoi…
Żydzi bardzo często realizowali ich wrogie wobec ich krajów gospodarzy cele korzystając z najemników. A przecież o ile ekipa Zyda J. Kaczyńskiego zaprosiła do Polski wojska USA, to ekipa D. Tuska wprowadziła ustawę „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” Jakkolwiek ekipa Żyda J. Kaczyńskiego głosowała przeciwko jej uchwaleniu, to teraz – posiadając pełnię władzy w Polsce – utrzymuje ją w mocy, mimo że ponad rok temu, 13 stycznia 2016 r. posłowie Kukiz’15 złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” W uzasadnieniu wskazali m.in., że ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw… trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”
Podali także: „Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp. Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.” Tak nas mogą w Polsce traktować związani przysięgą złożoną swoim państwom i swoim narodom funkcjonariusze obych państw.
Po wejściu w życie podpisanej przez prezydenta A. Dudę – bez skorzystania z przysługującego Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej z mocy prawa określonego w art. 191.1 pkt 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej zgodności z Konstytucją w ramach tzw. kontroli prewencyjnej – żołnierze obcych wojsk też mogą nabyć uprawnień do strzelania do nas z ostrej amunicji.
Decydować o tym będą wyłącznie minister obrony narodowej idiota Antoni Macierewicz, szkolona przez służby USA w USA z zakresu realizacji polityki zagranicznej USA premier Beata Szydło i polonofob-filosemita prezydent Andrzej Duda. Pupile Żyda Jarosława Kaczyńskiego, którego brat obiecał Żydom w Izraelu:
„(…) chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”
Ja uważam, że Polska jest na drodze do przekształcenia nas w Judeopolonię.
Tak o niej pisał kilkadziesiąt lat temu prof. Feliks Koneczny: „Kwestia Judeopolonii rozwinęła się dopiero po równouprawnieniu Żydów. (…) Dopiero w XX wieku miało rozwinąć się świadome i konkretnie obmyślane dążenie do Judeopolnii terytorialnej, by wyciąć naprawdę „kawał Polski” dla Żydów na państwo wyłącznie żydowskie. (…) Nie porzucano jednak przez to metody poprzedniej, żeby tworzyć państwo żydowskie na spółkę z tubylcami, z gojami, na całym obszarze ziem polskich, ażeby na miejsce państwa polskiego wysunąć nowy rodzaj państwa żydowsko-polskiego, Judeopolnię oficjalną, uznawaną i przez Polaków i przez czynniki międzynarodowe. (…) W Europie wschodniej przebywa niemal połowa Żydów całego świata, a z tego w Polsce 2/3, więc niemal trzecia część całości. Jakże by mieli nie mieć swoich względem nas zamysłów? „U nas w Polsce nie wolno było dotykać Żyda pod groźbą obruszenia się całej niemal myślącej inteligencji narodu”. Doprawdy, że kierujące długo opinią sfery literacko-postępowe „zwalczały u nas wprost namiętnie wszelki odruch samoobrony narodu przed Żydami, wszelką ich krytykę, dyktowaną zdrowym instynktem, zbiorowym, który jednak przez cały polski „postęp” wnet piętnowany był jako zachłanność, ciemnota i fanatyzm.” Działało zaś równouprawnienie: wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku, prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. Sytuację w miastach określił doskonale żydowski uczony, mając na myśli Lublin: kiedy reformy Wielopolskiego w 1862 roku „otworzyły znękanym Żydom bramy miasta, oto w krótkim czasie obsiedli Żydzi prawie wszystkie domy … I Stare miasto stało się żydowskim. (…) Opis jest jak najgodniejszy z rzeczywistością, a można go przyjąć jako pars pro toto, bo podobnie działo się we wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego: wszędzie tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta. (…) Śmiałe żądania podsycane były przez niemieckich okupantów. (…) Zarazem atoli zlokalizowano porozumienie do samego tylko przyszłego „królestwa polskiego”, jakie Niemcy urządzą. W krótkości można przytoczyć kilka zaledwie przykładów, lecz nie chodzi tu o nic innego, jak tylko o charakterystykę walki o Judeopolnię, którą miały utworzyć Prusy. (…) Nie improwizowano tego oczywiście; pomiędzy główną kwaterą niemiecką a prasą żydowską ciągnęły się wciąż porozumienia i układy. Żydzi rozwinęli agitację prasową na wszystkie strony. Kierunek nadawała wydana w roku 1915 w Wiedniu broszura Natana Birmbauma pt. „Den Ostjuden ihrRecht!”. Autor przedstawia Żydów wobec Austrii, jako „Österreichs reifstes Volk”, do monarchii Habsburgów przywiązany bardziej od wszystkich innych ludów tego państwa; wobec zaś Rzeszy niemieckiej zaleca ich jako pomost właściwie niemiecki, boć żargon zalicza się do języka niemieckiego, a sympatie żydowskie do Niemców wiadome są od wieków. Obok wspólności języka zachodzi wspólność interesów, którą Niemcy muszą zrozumieć i we własnym interesie postarać się, żeby tworzyć nad Wisłą nie Polskę, lecz Judeopolnię. (…) Odpowiedzią ze strony niemieckiej była broszura pruskiego tajnego radcy Jerzego Fritza, wydana w Monachium w tym samym jeszcze roku 1915 pt. „Die Ostjudenfrage”. Oferty żydowskie łaskawie przyjmuje się, ale swoją drogą nie będzie można przyznać Żydom wolnego przesiedlania się z Kongresówki i w ogóle ze wschodu do Prus; przyrost żydowskiego zaludnienia na niemieckich ziemiach wcale nie jest pożądany, ale jest pożądany na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego przy politycznym ułożeniu stosunków po wojnie trzeba będzie traktować tam Żydów jako przyjaciół. Po prostu: antysemityzm w Prusiech, ale filosemityzm i Judeopolnia nad Wisłą. (…) Wnosząc z wypadków roku 1920, Żydzi przyjęli zasadę, że korzystne jest dla nich wszystko, co szkodliwe dla Polski. Nie kryli się zresztą z tym, że będą wrogami Polski, dopóki nakreślony przez nich (a rozszerzany bez końca) program Judeopolnii nie zostanie wykonany do ostatniej kropki. Jasno postawili sprawę, jako Polska nie może być państwem polskim, lecz musi być polsko-żydowskim. (…) Nie ma zgoła nadziei, żeby zarzucili te dążności państwowe, ani też nie ma co wydziwiać na nich z tego powodu. Gdziekolwiek zachodzi państwowość w stosunki zbiorowe, tam nie sposób, by nie powstał wyścig o państwo; jest to tendencja jak najnaturalniejsza. Trzeba by tedy wpierw wybić Żydom z głowy ich państwowość, czyli innymi słowy całą sakralność ich cywilizacji! Czyli po prostu: trzeba by, żeby Żydzi przestali być Żydami. Toteż nie ma nadziei, żeby zaprzestali budować Judeopolonię, dopóki mają nadzieję, że ją zbudują. Nie ma pomiędzy Żydami w Polsce ani jednej partii, ani jednego takiego związku, w ogóle takiej grupy, któryby nie zmierzała do Judeopolnii. (…) W którąkolwiek tedy zwrócić się stronę żydowską, zewsząd grzmi przeciwko Polsce jednako hasło Judeopolonii.”
Jak wspomniałem, póki co podsuniętemu nam przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta Andrzejowi Dudzie Polska się coraz częściej z Polin myli…
Od kilku miesięcy lider projektu tzw. „dobrej zmiany PiS” w resorcie sprawiedliwości, minister sprawiedliwości – prokurator generalny Zbigniew Ziobro informuje nas o tym, że reformuje, ba rewolucjonizuje wymiar sprawiedliwości, wieszczy koniec prawniczej mafii.
Ja uważam – i posiadam dowody poświadczające słuszność mojego stanowiska – że Zbigniew Ziobro buduje swoją mafię. W tej jego poprzednika nie brakowało cwanych łajdaków. Zbigniew Ziobro dokonuje zamiany i w jego mafii cwanych łajdaków zastępują idioci-łajdacy.
Nie ma nic gorszego w wymiarze sprawiedliwości, nic nie stanowi tak wielkiego zagrożenia dla obywatela niż „dwa w jednym” idiota-łajdak prokurator lub sędzia. Jest regułą, że im większy idiota, tym większy także łajdak. Najgorsze wszak jest to, że im większy idiota-łajdak, tym większe ma poparcie, ochronę ze strony „hierarchów” systemu prawnego i Rzecznika Praw Obywatelskich. Znaczy…kolejnych rzeczników, jak Andrzej Zoll, Janusz Kochanowski, Irena Lipowicz i Adam Bodnar.
Czego oczekuję po skierowaniu do pupila Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry zawiadomienia „o popełnieniu przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie, przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”?
Tego, że jakkolwiek działanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza w dniu 4 lipca 2016 r. na lotnisku w Janowie, tj. żegnanie załóg polskich F-16 „odlatujących” na wojnę z tzw. Państwem Islamskim słowami:
mimo że ani 4 lipca 2016 r., ani przez następnych wiele dni nie odleciały na wojnę, wypełnia znamiona czynu określonego w art. 231 § 1 k.k. jako przestępstwo, to ja otrzymam sporządzone przez sekretarkę jakiejś prokuratury zawiadomienie, że jakiś – nie wymieniony w zawiadomieniu z imienia i nazwiska – prokurator wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa/dochodzenia.
Co oznaczać będzie… status quo, a nie „dobrą zmianę”.
Jakkolwiek podwładni pupila Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry, najpewniej nie dopatrzą się – nie dostrzegą, nie zauważą itp. itd., bo zawsze którąś z tych formułek stosują na obronę kolegów/koleżanek z funkcjonariuszowskiej braci – w szopce zorganizowanej przez ministra A. Macierewicza w dniu 4 lipca 2016 r. na lotnisku w Janowie znamion przestępstwa, to my, ofiary decyzji kadrowych Jarosława Kaczyńskiego i tak będziemy wiedzieć, że szefem resortu obrony narodowej Rzeczypospolitej Polskie jest nieświadom znaczenia swoich czynów arogancki idiota.
Jeśli nie jest idiotą Antoni Macierewicz, to jedyną możliwą alternatywą uzasadniającą jego zachowanie w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie jest, że… w pełni świadomie postanowił ściągnąć na nas gniew tzw. Państwa Islamskiego w przededniu wyżej wymienionych, historycznych wydarzeń w Polsce.
Jest Antoni Macierewicz idiotą lub
zdrajcą sabotażystą. Innego wyjaśnienia dla jego zachowania w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie nie ma. Dobra zmiana PiS… Co jeszcze w jej ramach przed nami, obywatelami Polin, jak nazywa kraj, którego jest prezydentem Andrzej Duda?
Życzliwy wszystkim ludziom – a idiotom w szczególności, bo co oni winni, że ułomni – sam podpowiedziałem koledze Antoniego Macierewicza z Rady Ministrów Beaty Szydło, ministrowi sprawiedliwości – prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze, co mógłby zrobić, żeby minister A. Macierewicz nie poniósł odpowiedzialności karnej za jego zachowanie w dniu 4 lipca 2016 r. na lotnisku w Janowie. Złożyłem – Załącznik I: „Wniosek o skierowanie przez prokuratora, który będzie rozpoznawał niniejsze zawiadomienie, ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza na badania mające na celu ustalenie:
czy w chwili popełnienia w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie zarzuconych mu przeze mnie i opisanych przez media czynów miał zdolność rozpozna znaczenia swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolność ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie,
jaki jest aktualny stan jego zdrowia psychicznego.”
To może być skuteczna linia obrony A. Macierewicza… Niepoczytalność zwalnia z odpowiedzialności karnej.
Jak poznaję zwyczaje panujące w tzw. demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej i doświadczam skutków działań tegoż państwa systemu prawnego funkcjonariuszy, czyli autorytetów moralnych o nieskazitelnych charakterach, najpewniej okaże się, że jakiś idiota „terrorysta” podwładny Zbigniewa Ziobry, któryś z jego „Furdzików”, wyda nakaz Policji zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania psychiatryczne. Przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości, w interesie społecznym itp. itd.
Pragnę zatem zwrócić uwagę, że ja zawiadomienie jak niżej złożyłem w interesie społecznym. Dowody dostarczyły media.
„Furdzikom” pragnę tylko zwrócić uwagę, że sam minister Antoni Macierewicz po doręczeniu mu przeze mnie Dyplomu potwierdzającego nadanie mu przez Kapitułę Tytułu „Idiota Roku” tytułu „Idiota Tysiąclecia” nie poczuł się przeze mnie znieważony lub zniesławiony i nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstwa na jego szkodę.
Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2017 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry
Potwierdzenie Odbioru z dnia 28 października 2016 r. przesyłki listowej poleconej nr (00)259007731520944349
Kraków, dnia 8 lutego 2017 r.
02-528 Warszawa Dotyczy:
Zawiadomienie o popełnieniu przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie, przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
przekazanie niniejszego zawiadomienia, bez zbędnej zwłoki, do rozpoznania prokuraturze właściwej rzeczowo i miejscowo,
doręczenie mi pisma, przy którym Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny przekaże niniejsze zawiadomienie prokuraturze właściwej rzeczowo i miejscowo.
Wniosek o wydanie prokuratorowi, który będzie rozpoznawał niniejsze zawiadomienie nakazu doręczenia mi postanowienia, które wyda.
Wniosek o skierowanie przez prokuratora, który będzie rozpoznawał niniejsze zawiadomienie, ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza na badania mające na celu ustalenie:
jaki jest aktualny stan jego zdrowia psychicznego.
W dniu 4 lipca 2016 r. portal www.telewizjarepublika.pl podał:
W dniu 19 lipca 2016 portal www.wiadomości.onet.pl podał:
Polskie samoloty F-16 nadal nie wystartowały na misję NATO, donosi TVN24. Dwa tygodnie temu samoloty zostały oficjalnie pożegnane, dlaczego więc nadal nie wyleciały do Kuwejtu? Resort tłumaczy się względami bezpieczeństwa,” Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tvn24-polskie-f-16-nadal-nie-rozpoczely-misji-przeciw-isis/6v9hlr – 19 lipca 2016 r.
w dniach 8-9 lipca 2016 r. miał się odbyć w Warszawie szczyt NATO,
w mających się rozpocząć w dniu 26 lipca 2016 r. Światowych Dniach Młodzieży mogło uczestniczyć 2 – 3 mln ludzi, w raporcie z dnia 18 marca 2016 r. Rządowego Centrum Bezpieczeństwa podano:
„Wspomniano również, że założenia, że w mszy w Brzegach będzie uczestniczyć ok. 2 mln osób są „optymistyczne”, bo istnieje przypuszczenie, że w uroczystości weźmie udział 3 mln wiernych.” Źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/raport-o-przygotowaniach-do-swiatowych-dni-mlodziezy,632704.html
Tuż przed wyżej wymienionymi wydarzeniami minister obrony narodowej Antoni Macierewicz poinformował terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego, że Polska weszła z nim w stan wojny.
Jak się okazało… kłamał Antoni Macierewicz.
Wskazać należy, że art. 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 8. zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne państwa.”
Kłamiąc w dniu 4 lipca 2016 r. – w przededniu w.w. wydarzeń, tj. szczytu NATO w Warszawie oraz Świtowych Dni Młodzieży w Krakowie i Brzegach – że polskie samoloty wylatują, żeby uczestniczyć w wojnie z tzw. Państwem Islamskim minister obrony narodowej Antoni Macierewicz:
niedopełnił obowiązku członka Rady Ministrów określonego w art. 146.4 pkt. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zapewniania bezpieczeństwa zewnętrznego Polski,
oczywiście i rażąco naruszył prawo określone w art. 146.4 pkt 8 Konstytucji RP,
stworzył ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa zewnętrznego Polski,
działał na szkodę interesu publicznego, tj. na szkodę Narodu Polski.
Opisane wyżej działania ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza w dniu 4 lipca 2016 r. w Janowie wypełniają znamiona czynu określonego w art. 231 § 1 k.k. jako przestępstwo.
ul. Klonowa 00-909 Warszawa
„Feedback is a gift” /ang. Informacja zwrotna jest podarunkiem/
„Wspomniano również, że założenia, że w mszy w Brzegach będzie uczestniczyć ok. 2 mln osób są „optymistyczne”, bo istnieje przypuszczenie, że w uroczystości weźmie udział 3 mln wiernych.” Źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/raport-o-przygotowaniach-do-swiatowych-dni-mlodziezy,632704.html – 4 kwietnia 2016 r.
„W połowie czerwca prezydent Andrzej Duda podpisał postanowienia o użyciu dwóch Polskich Kontyngentów Wojskowych w operacji Inherent Resolve w okresie od 20 czerwca do 31 grudnia 2016 r. Kontyngenty wesprą działania Globalnej Koalicji do walki z tzw. Państwem Islamskim.
Nie sposób nie zapytać posługując się słownictwem przedstawicieli elity politycznej, z którego oni korzystają podczas spotkań służbowych – tzn. takich, których ich służbowy charakter potwierdzili mediom ich uczestnicy2:
„Prawo międzynarodowe jasno definiuje „wojny agresyjne”, jako konflikt nie mający podstaw prawnych do bycia tzw. wojną sprawiedliwą. Tym samym jest to nieuzasadniona względami prawnymi i moralnymi wojna.
2 „1352 zł zapłacił Radosław Sikorski za obiad z Jackiem Rostowskim. Politycy do tej pory nie widzieli w tym nic złego – twierdzą, że rozmowy były służbowe i mieli prawo wydać na nie państwowe pieniądze (…) – Powodem spotkania była propozycja objęcia funkcji ambasadora w Paryżu przez Jacka Rostowskiego – przekonywał Marcin Wojciechowski z MSZ, komentując kolacyjkę w pałacyku Sobańskich Sikorskiego z Rostowskim. (…) Kto jak kto, ale minister dyplomacji powinien wiedzieć, że własne rachunki trzeba regulować. Sikorski poszedł więc po rozum do głowy i ogłosił, że odda pieniądze, a w zasadzie tylko ich część … – Minister Sikorski postanowił zwrócić koszt zbyt drogich alkoholi.” Zwrot należności zostanie potrącony z wynagrodzenia – poinformowało nas MSZ.” – Źródło: Artur Kowalczyk, „Rozmawiali prywatnie a jedli służbowo.”; „Fakt”, 2.07.2014, s. 2
PreviousDobra zmiana PiS – mafia Zbigniewa Ziobry, czyli prokurator regionalny w Krakowie M. Woźniak, a były prokurator apelacyjny A. Wrona
NextMenażeria Kaczyńskiego – Polska, „folwark zwierzęcy” Mateusza Morawieckiego, w tym „świnie” z ulicy Wiejskiej w Warszawie