Source: https://czasopismo.legeartis.org/2020/01/platnosc-cudza-karta-zblizeniowa-kradziez-wlamaniem.html
Timestamp: 2020-01-23 10:54:52+00:00
Document Index: 18105473

Matched Legal Cases: ['art. 279', 'art. 12', 'art. 13', 'art. 279', 'art. 278', 'art. 119', 'art. 275', 'art. 119', 'art. 12', 'art. 279', 'art. 278', 'art. 119']

Płatność cudzą kartą zbliżeniową to nie kradzież z włamaniem (wyrok)
Czy płatność przez osobę nieuprawnioną cudzą kartą zbliżeniową może stanowić przestępstwo kradzieży z włamaniem? Czy jednak funkcja zbliżeniowa karty płatniczej nie jest zabezpieczeniem, zatem sprawca nie ma czego przełamywać — więc nie można mu przypisać włamania? (wyrok SR w Grudziądzu z 29 października 2019 r., II K 294/19).
Płatność cudzą kartą zbliżeniową nie kradzieżą z włamaniem — bo funkcja zbliżeniowa nie jest zabezpieczeniem karty płatniczej (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Wyrok wydano w sprawie mężczyzny, który sześciokrotnie użył cudzej — znalezionej przez inną osobę i za jej namową — zbliżeniowej karty bankomatowej, co prokurator zakwalifikował jako przełamanie elektronicznego zabezpieczenia dostępu do pieniędzy — kradzież z włamaniem (art. 279 par. 1 kk w zw. z art. 12 par. 1 kk, na łączną kwotę ok. 115 złotych). Kolejna próba transakcji okazała się nieudana (bo plastik został zablokowany), zatem ten czyn zakwalifikowano jako usiłowanie nieudolnie przestępstwa pokonania zabezpieczeń elektronicznych karty płatniczej (art. 13 par. 2 kk).
art. 279 par. 1 kk
Sąd stwierdził, że zgubiona karta płatnicza została znaleziona przez nieustalonego mężczyznę, który przekazał ją oskarżonemu, ten kupił za nią najpierw piwo, później papierosy, później mężczyźni poszli na obiad, za który też zapłacili cudzą kartą, następnie znów alkohol i papierosy (wszystko z użyciem funkcji zbliżeniowej). Po godzinie posiadaczka karty zauważyła jej brak w portfelu, więc ją zastrzegła; w nocy panowie znów spróbowali kupić alkohol (na stacji paliw), ale transakcja została odrzucona.
Kradzież z włamaniem jest przestępstwem dwuaktowym: najpierw sprawca przełamuje zabezpieczenie chroniące przedmiot przed kradzieżą, przy czym mogą być to zabezpieczenia fizyczne, ale też cyfrowe (elektroniczne). W judykaturze istnieje pogląd, że płatność kartą zbliżeniową przez osobę nieuprawnioną jest przestępstwem kradzieży z włamaniem, albowiem przełamanie zabezpieczenia polega już na samym przyłożeniu karty do terminala (wyrok SN z 22 marca 2017 r., III KK 349/16) — jest też odmienna linia orzecznicza: że płatność zbliżeniowa jest tylko przestępstwem kradzieży zwykłej (art. 278 par. 1 kk) lub wykroczeniem kradzieży (art. 119 par. 1 kw, por. wyrok SA w Gdańsku z 27 listopada 2018 r., II AKa 307/18).
Istotą włamania nie jest bowiem fizyczne uszkodzenie lub zniszczenie przeszkody (zabezpieczenia), lecz zachowanie, które polega na nieposzanowaniu dysponenta rzeczy woli zabezpieczenia rzeczy przed innymi osobami — jednak element służący jako zabezpieczenie musi być efektywny, zatem warunkiem zakwalifikowana czynu jako włamanie jest przełamanie zabezpieczenia, które stanowi poważny wyraz zabezpieczenia rzeczy przed kradzieżą (wyrok SN IV KRN 170/58).
W konsekwencji oznacza to, że „posiadacz karty wybierając możliwość płatności zbliżeniowych w istocie rezygnuje dobrowolnie z zabezpieczenia jakim jest kod PIN na rzecz wygody, zaś karta bankomatowa sama w sobie nie stanowi skutecznego zabezpieczenia”, przeto dopóki karta nie zostanie zablokowana, nie ma konieczności przełamywania jakiegokolwiek zabezpieczenia, zatem sprawca może odpowiadać wyłącznie za kradzież. Wykluczona jest też odpowiedzialność za przestępstwo przywłaszczenia dokumentu (art. 275 par. 1 kk), ponieważ oskarżony nie miał zamiaru włączyć otrzymanej karty do swego majątku — cały czas miał świadomość, że kartę będzie musiał zwrócić nieustalonemu „znalazcy”.
Sumarycznie sprawca został uznany winnym sześciu wykroczeń kradzieży, zatem finalnie sąd nałożył nań grzywnę w wysokości 1 tys. złotych, a także nakazał zwrócić pieniądze posiadaczce karty (co jest o tyle ciekawe, że przecież właścicielem pieniędzy zgromadzonym na rachunku bankowym jest bank).
Tags: art. 119 kw art. 12 kk art. 279 kk kradzież usługi płatnicze
← Wpłata podatku przez inną osobę
SN ma prawo badać niezależność KRS (I NOZP 3/19) [edit] →
https://czasopismo.legeartis.org/2017/09/platnosc-karta-zblizeniowa-kradziez-wlamaniem.html
Też pamiętam ówczesną notkę RedNacz’a i swoje zdziwienie dotyczące stanowiska SN (ocierającego się o brak zrozumienia sposobu działania kart zbliżeniowych).
Wyrok SR wydaje się być znacznie rozsądniejszy.
Właściwie to ja ani nie gloryfikowałem, ani nie potępiałem tamtego orzeczenia ;-) zwykle biorę je na klatę i staram się objaśnić (przede wszystkim sobie, ale też P.T. Czytelnikom) dlaczego sąd sobie tak pomyślał.
Niezależnie od moich poglądów (które bywają czasem bardzo odmienne), w ujęciu zawodowym opisuję prawo takie jakie ono jest (także w zakresie jego stosowania), rzadziej moje poglądy ;-)
Zaś co do meritum: nie chce mi się szukać, ale jak kwalifikuje się kradzież po otwarciu drzwi zamkniętych tylko na klamkę albo na beznadziejny skobel? Orzecznictwo precyzuje jak solidne musi być to zabezpieczenie, żeby liczyło się jego „przełamanie”?
Wyrok wydaje się słaby z jednego powodu: zabezpieczenie istniało (karta w pewnym momencie została zablokowana i przestała działać) co spowodowało nieudaną próbę kolejnej kradzieży. W rezultacie wygląda na to że jeśli nawet zgodzić się, że użycie karty zbliżeniowej to kradzież zwykła, to użycie zablokowanej karty (czyli posiadającej zabezpieczenie) to co najmniej próba kradzieży z włamaniem.
Ale znów: trzeba próbować przełamać to zabezpieczenie, zatem (zakładając, że klamka nie jest wystarczającym zabezpieczeniem): złodziej liczy, że drzwi są zamknięte tylko na klamkę, łapie — zonk, bo też na klucz — więc odchodzi. Czy ma mieć zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem, bo „odbił się” od zamka?
Chyba jest jakaś nieścisłość. Jak dokonując 6 transakcji zbliżeniowo mógł zrobić obrót na 115 tys. zł?
Nie wiem skąd wziąłem 115 tys. – chyba 115 zł było mi za mało ;-)
Proszę o usunięcie poprzedniego komentarza
Nic nie usuwam — errarum humane est :)
> errarum humane est
Podnoszę: czy ryby to humanoidy? ;)
Nie gatunek „ryba” nie jest nawet ssakiem, toteż tym bardziej nie może być zwierzęciem człekokształtnym (np. Homo Sapiensem).
Natomiast osoba o nicku/ksywce „Ryba” lub „Ryby” zapewne jest człowiekiem, bo nie sądzę by była botem. (Natomiast widziałbym inne, chyba ciekawsze pytanie: czy zaprogramowany przeze mnie bot „jest mną” w ujęciu prawnym, czyli czy złożone przez niego oświadczenia woli są moimi oświadczeniami woli?)
w rzeczywistości wszelkie loginy/hasła/podpisy są tylko ciągiem znaków wysyłanych przez maszynę i korzystanie z managerów haseł częściowo odpowiada na Twoje pytanie – wszak nie człowiek lecz maszyna w imieniu człowieka wpisuje login i hasło do banku. Wystarczy timer/skrypt (np. AHK), a zrobi to sama. Problemy rodzą się gdyby maszyna uczyniła to wbrew woli red.nacz. ;)
Wydaje mi się, że bot to coś więcej niż manager haseł, a zalogowanie się do banku to coś innego niż rzeczy, które potrafią zrobić boty…
Mniejsza z tym ;-)
Botem może być skrypt wykorzystujący menedżer haseł. To sposób na trollowanie i wysyłanie spamu, jeśli forum nie pozwala na komentowanie przez gości.
Dzień dobry, trochę tego nie rozumiem.Czy mogę prosić o wytłumaczenie: wyrok SN z 22 marca 2017 r., III KK 349/16 – płatność kartą zbliżeniową przez osobę nieuprawnioną jest przestępstwem kradzieży z włamaniem wyrok SA w Gdańsku z 27 listopada 2018 r., II AKa 307/18 – płatność zbliżeniowa jest tylko przestępstwem kradzieży zwykłej (art. 278 par. 1 kk) lub wykroczeniem kradzieży (art. 119 par. 1 kw,) Jeżeli SN orzekł 2017, że jest to kradzież z włamaniem, to czy SA może w 2018 roku mógł orzec inaczej? Wyrok SN IV KRN 170/58 – to jest 1958 rok. Ten wyrok jest chyba dalej… Czytaj więcej »
zawsze mi się wydawało, że po rozpoznaniu sprawy przez SN linia orzecznicza może być tylko jedna, ważna w całym kraju 1) sądy nie są związane wyrokami SN (jest tylko ten, w którego sprawie SN orzekał); 2) nawet uchwała SN może wiązać tylko SN (ale tylko szczególna uchwała) — https://czasopismo.legeartis.org/2018/03/zasada-prawna-uchwala-sadu-najwyzszego.html ; 3) co zrobić jeśli się okaże, że sam SN orzeka różnie? którymi orzeczeniami byłyby związane sądy? 4) żeby była „linia orzecznicza” musi być więcej podobnych orzeczeń — nie jedno i nawet nie pięć, nawet jeśli wszystkie idą w tę samą stronę; 5) wyrok sprzed dziesięcioleci może odpowiedzieć na ogólne pytanie: jaka jest istota włamania (jaki skuteczne… Czytaj więcej »
Dziękuje serdecznie. „orzecznictwo jest kwestią interpretacji prawa, które siłą rzeczy jest do pewnego stopnia ogólne, a wbrew pozorom pisanie przepisów „na sztywno” raczej szkodzi niż pomaga” Co w sytuacji kiedy mamy dwie osoby które popełniły dokładnie ten sam czyn, tego samego dnia, w tym samym miejscu, (tutaj płacenie czyjąś kartą w tej samej kwocie) i jedna jest skazana za kradzież, a druga za kradzież włamaniem? Czy nie stoi to w sprzeczności z: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Czy osoba skazana za kradzież z włamaniem nie jest tutaj dyskryminowana? I jeszcze pytanie… Czytaj więcej »
Ad 1 zwykle takie sprawy są rozpatrywane razem, więc wyrok będzie taki sam — aczkolwiek zwracam uwagę, że nawet pozornie identyczne sprawy często się różnią w sposób, który dla laika wyda się niuansem. Np. trudno chyba by obie osoby zapłaciły równocześnie tą samą kartą, więc raczej przypadek „kolegów na zakupach” nie jest taki sam dla obu; podobnie np. w przypadku grupowego pobicia, gdzie wszyscy bili i kopali, ale każdy jakby inaczej (a niech tam będzie skutek śmiertelny…)
Ad 2 Nie jestem karnistą, ale uważam, że skoro doszło do „przełamania” zabezpieczeń (już choćby sam ten U-lock), to jest to włamanie.