Source: http://p4fhl.republika.pl/gospodarstwo.lesne.shtml
Timestamp: 2014-03-08 06:55:00+00:00
Document Index: 73665442

Matched Legal Cases: ['Art 61', 'art 1', 'Art. 554', 'art.554', 'art. 554', 'art. 2', 'art. 6', 'art. 2', 'art. 6', 'art. 431', 'art. 2', 'art.3', 'art.24', 'art. 61', 'art. 14', 'art. 15', 'art. 61', 'art. 2', 'art. 29', 'Art. 29', 'art. 30']

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Gospodarstwo Leśne
W prawie pojecie "siedlisko" funkcjonuje tylko w kontekscie "siedliskoprzyrodnicze".Natomiast w prawie budowlanym i przepisach pokrewnych nie ma takiego pojecia.Zbliżone do niego pojecie to "zabudowa zagrodowa" - rozumie się przez tobudynki mieszkalne, gospodarcze i inwentarskie w rodzinnych gospodarstwachrolnych, hodowlanych lub ogrodniczych oraz w gospodarstwach leśnych, w tym wPaństwowym Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe.Urbanista tworzący plan zagospodarowania przestrzennego często używa w tescieplanu pojęcia "siedlisko rolne" - jeśli w tekscie planu wystepuje równieżwyjasnienie co rozumie się przez to - to wszystko w porządku. W każdym razieodsyłam do planu zagospodarowania przestrzennego (przepis lokalny).A jeśli nie ma tam wzmianki - to hulaj dusza, piekła nie ma.Pzdr.
Budowa na gruncie leśnym
Gość portalu: rooti napisał(a):> Art 61 mowi o LACZNYM spelnieniu warunkow wymienionych w art 1 do 5.Tak, ale z kolei kolejne ustepy mowia o wyjatkach:"4. Przepisów ust. 1 pkt 1 nie stosuje się do zabudowy zagrodowej, w przypadkugdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekraczaśrednią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie.5. Warunek, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, uznaje się za spełniony, jeżeliwykonanie uzbrojenia terenu zostanie zagwarantowane w drodze umowy zawartejmiędzy właściwą jednostką organizacyjną a inwestorem."Czyli wystarczy spełnic laczne warunki:- teren ma dostęp do drogi publicznej; (prosze zauważyc, że chodzi odrogepubliczna - lokalizacja siedliska z dostepem do drogi prywatnej i oddalonego oddrogi publicznej moze miec problemy)- istniejące lub projektowane uzbrojenie terenu, z uwzględnieniem ust. 5, jestwystarczające dla zamierzenia budowlanego;- teren nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnychi leśnych na cele nierolnicze i nieleśne...; - czyli juz spelnione...- decyzja jest zgodna z przepisami odrębnymi. - trudno napisac bez znajomosciszczegolow.Pozdrawiam
W Gdyni bada się potrzeby komunikacyjne pasażerów
W Gdyni bada się potrzeby komunikacyjne pasażerówW Trójmieście bada się potrzeby komunikacyjne pasażerów. W tym celu ZKMorganizuje akcje ankietowe wśród pasażerów. Pytają jakimi liniami ludziejeżdzą, o której godzinie, na jakiej trasie, jak oceniaja tabor, kierowców -czy preferują autobusy czy trolejbusy.Czy w Łodzi taka akcja byłaby możliwa chociażby jednorazowo?A poniżej zamieszczam oryginalną treść komunikatu:Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni i Katedra Rynku TransportowegoUniwersytetu Gdańskiego mają przyjemność poinformować Państwa, że w dniach23.03. - 20.06.2004 r. przeprowadzone zostaną kolejne badania marketingowept. Preferencje i zachowania komunikacyjne mieszkańców Gdyni.W dniach 06, 07, 15, 16 i 17.04.2004 r. badania marketingowe będą prowadzonew gospodarstwach domowych dzielnic: Leszczynki, Grabówek, Działki Leśne,Śródmieście i Kamienna Góra. Uprzejmie prosimy o życzliwe przyjęcieankieterów i udzielenie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu.Ze względu na to, że pytania kwestionariusza dotyczą także dróg i parkingóworaz organizacji ruchu drogowego, interesują nas również wypowiedzi osóbniekorzystających z usług komunikacji miejskiej.
Porady techniczne. Domy na wsiach bywają tanie. Generalnie im dalej od miastatym taniej. Raczej potrzebny jest samochód. Najlepiej szukać domu blisko miastaale przy pobocznych drogach. Nie przy tych głównych, wylotowych. Zadziwiającejak blisko miasta wtedy można znaleźć głuchą wieś. Kolega znalazł dom za lasem(jedzie się do niego leśną drogą) na wielkiej polanie, wśród siedmiugospodarstw. W mieście!!!Jest też inny sposób - przenieść dom kupiony gdzie indziej. To łatwiejsze podwzględem formalnym niż budowa. Przeniesienie drewnianego domu - 66 m2 na gotowyfundament trwa około tygodnia, z wmontowaniem okien i drzwi dzień dłużej. Tooczywiście stan surowy z podłogami, bez instalacji. Robiłem podobne rzeczy.Chętnie doradzę gdybyś miała jakies pytania.
Gory Swietokrzyskie z dwulatkiem
Mieszkam w Górach Świętokrzyskich. Często jeździmy na krótkie wypady. Mogę zczystm sumieniem polecić: gospodarstwo agroturystyczne w Liskowie (na pwenoznajdziesz w wyszukiwarce) oraz inne, które znajdziesz pod adresem:www.czterokołowce.pl, a poza tym pałac w Kurozwękach (mają tam także niedrogiepokoje gościnne i dobre wyżywienie, właściciele - z rodu Popielów fantastyczni).To z tych tańszych. W Kielcach dobre hotele to Exbud/Kongesowy, Leśny Dwór,tańszy (ok.120 zł jest La Mar z basenem i kręgielnią).Jest także nowy motel koło Kielc: Magnolia (0512 305 015 - poza telefonemniewiele więcej o nim wiem)
Może spoba jej się podróż na koniec świata?Zapraszamy do Gospodarstwa Agroturystycznego Powierzówka wGrabiszycach Górnych koło Leśnej. Wspaniałe miejsce na spacery wedwoje, ciekawe miejsca do zwiedzania : Zamek Czocha znany z TwierdzySzyfrów, zamek we Frydlandzie (w Czechach) Góry Izerskie itd. Nie maczasu się nudzić, choć to trochę z dala od ludzi. Wiadomość tel. 07572 43 319 mail.powierzowka@gmail.com
MAZURY blisko Warszawy :-))))
Pilchy nad jeziorem Ros. Pole namiotowe przy gospodarstwie za psi pieniadz,bezposrednio nad woda lub pokoje. Dojazd z Warszawy 2,5 - 3 godz. Swietnaplaza, zielona trawa, pomost. Gospodarz nazywa sie Zuzga - Pilchy 35. Pilchy sapolozone miedzy Piszem a Orzyszem. Skret na Rostki. W poblizu potezny komplekslesny - poligon wojskowy. We wsi bar - zarcie podle i drogie - wiec lepiejsamemu sie zaopatrzyc.Powodzenia
wakacje 2010witamSzukam gospodarstwa agroturystycznego w obojętnie jakim regioniePolski, w którym mógł bym spędzić wakacje. Interesuje mnie pokój 2osobowy z łazienką i mozliwością dostępu do kuchni. Bardzo bymchciał że by gospodarstwo to graniczyło z linią brzegową jeziora ibyło blisko dużych kompleksów leśnych. Za udzielenie wszelkiegorodzaju informacji z góry bardzo dziękuję.
Agroturystyka na kaszubach nad jeziorem WdzydzeZapraszamy do gospodarstwa agroturystycznego położonego nad Jeziorem Wdzydze naKaszubach.Idealne miejsce na wakacje, na miejscu jazda konna. Poza tym niedaleko jezioro ikapielisko, setki kilometrów dróg lesnych, wypozyczalnia sprzętu wodnego.Kaszuby domki nad jeziorem, miejsce na ognisko, jazda konna. Naszaagroturystyka to znakomite miejscena agroturystyczne wczasy.Zapraszamy do naszego gospodarstwa agroturystycznego i na naszą stronęinternetową gdzie mogą znaleźć Państwo wiele zdjęć i informacji:agroturystyka.kaszuby.org
Zywa czy sztuczna?
Tak naprawdę nie rozumiem, kto wymyślił, że sztuczna choinka jestniby "ekologiczna". Produkowanie tych choinek przecież zanieczyszczaśrodowisko, aż hej.Dlatego zawsze kupuję żywą, pochodzącą, oczywiście, nie z "dzikiego" wyrąbu,ale z gospodarstwa leśnego. Wtedy wiem, że na miejscu tej choinki na wiosnębędzie posadzona inna, zatem żadnego zniszczenia lasu nie zachodzi.Najlepiej, oczywiście, byłoby postawić taką w doniczce, jak to robią diab.lica,plucha i hania - to jest naprawdę ekologiczne rozwiązanie. :-)
Blackout w Zasadce Dolnej
Blackout w Zasadce DolnejZa PAP:"07.10.2003, Zasadka Dolna:Wczoraj w nocy w Zasadce Dolnej (woj. pomorskie) mial miejsce pierwszy wPolsce blackout. Sytuacja miala miejsce okolo godziny 23.30, gdy soltysZasadki - pan Marian Trzewie wracal zamroczony z gospodarstwa panstwaWilkolakow. W okolicach starej wierzby, obok stodoly panstwa Mosciakow, jegolatarka niespodziewanie zgasla, mimo iz nie dalej jak dwa dni wczesniejsoltys wymienil w niej obie baterie. Do prawdziwej tragedii doszlo jednak,gdy (mimo zamroczenia) pan Trzewie probowal zapalic swieczke, ktoranatychmiast zgasla na wietrze i wreszcie odpalic flare, skutkiem czegosplonely dwa gospodarstwa oraz czesc szkolki lesnej, z drzewkamiprzeznaczonymi na sprzedaz w swieta bozego narodzenia. Obylo sie bez ofiar wludziach, a cala miejscowa spolecznosc mimo strat materialnych jest dumna, zeto wlasnie u nich odbyl sie pierwszy polski blackout."
A - jest co oglądać, żadnej z tych rzeczy jeszcze nie próbowałam, nawet niewiedziałabym jak to się je ?Ale widzisz, nie wiem jak to jest, że pomidor zerwany bezposrednio z krzakainaczej smakuje niz kupny, tak samo z kalarepą, czy ogórkami, czy ztruskawkami, czy czeresniami, czy nawet jagodami, poziomkami prosto z lasu, apamiętasz ostrężnice leśne - jakie to wszystko prosto z krzaków mają innywysmienity smak, a tracą ten smak gdy się je kupuje. Kiedys kupiłam jabłka tzwgrochówki pamietne jablonie z Wieliczki, kilogramami wywożone do skupu lub nabimberki domowe i kiedy te grochówki o tej nazwie kupiłam to stwierdziłam, że wsmaku chyba zaszła jakaś pomyłka.Ale wiesz mam w ogródku ponoć miniaturkę wisieńki japońskiej, ma już pączki ito chyba kwiatowe, kurcze ile juz pączków mam w ogrodzie, a kazdy będzierozkwitał.Czekam na na kwiaty glicyny, może w tym roku mi zakwitnie - wiosna jest piekna.Może mi się uda w niedzielę odwiedzić Wieliczkę.Na zlecenie Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i Gminy Wieliczkaprzygotowywany jest projekt "Programu ochrony środowiska" - może wreszcie wezmąsię za czystość wokół gospodarstw i za zaniedbane podwórka.pozdrawiam
Mamy z Żar
Witam. Jestem mamą 3letniej Julci. Co do wolnego czasu z dzieckiem to niewielejest miejsc w samym mieście. Mieszkamy na osiedlu Moniszki i mamy tu fajny parki plac zabaw dla dzieci, uliczki rowerowe i dla rolek. Była sala zabaw ale jużnieczynna, może tylko na wakacje zamknięta. My chodzimy na besen (zimą). Latemmożna miło posiedzieć przy fontannie obok zamku i np. zjeść razem lody (wbutiku obok straganów). Albo w kawiarni Agrykola, jest plac zabaw, park. A nasobotę lub niedzielę polecam gospodarstwo w Bogumiłowie (ok 20km od Żar).Sąkucyki i konie do jazdy, lama,króliki, i wiele innych atrakcji i naturalnie wmenu jest dziczyzna. Pycha. A na spacer lub rowerem do Zielonego Lasu (zabasenem Leśna) można zwiedzić 3 wieże i inne urocze miejsca.Pozdrawiam
dla ostatnich wakacjowiczów gospodarstwo agroturystyczne "leśna zagroda", Jantar na ul Rybackiej. Domki sąróżne ale prawie każdy ma łazienkę i aneks kuchenny.www.mierzeja.pl/miasta/jantar/jantar7.php?jez=1, bardzo smaczna kuchniai świetni gospodarze. Za płotem ośrodek Pemal, jednak kuchnia jest wspólna,jeżeli chcesz gotować, ale bardzo czysta i naprzeciw placu zabaw dla dzieci,więc masz je cały czas pod kontrolą. Cała ul Rybacka to wiele ośrodków -wszędzie cenę należy negocjować
Na rowerekMegaścieżka dla rowerzystówGmina Połczyn Zdrój przystąpiła do projektu "Green Way - Naszyjnik Północy".Polega on na przeprowadzeniu szlaku rowerowego, który przebiegał będzieprzez cztery województwa: zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie,wielkopolskie i pomorskie - informuje "Głos Szczeciński".Długość ścieżki rowerowej liczyć będzie blisko 900 kilometrów. Na tereniewojewództwa zachodniopomorskiego ma ona przebiegać m.in. przez wszystkiegminy Pojezierza Drawskiego. Pomysłodawcą i realizatorem projektu jeststowarzyszenie na rzecz Rozwoju Miasta i Gminy Debrzno. W jego założeniutrasa ma przebiegać bocznymi drogami, głównie nad jeziorami, rzekami ipośród kompleksów leśnych - pisze dziennik.Pomysłodawcy tak zaprojektowali trasę, by nie ominęła żadnego z atrakcyjnychturystycznie miejsc, w tym zabytków. Przy szlaku mają powstać gospodarstwaagroturystyczne, stanice, noclegownie, punkty gastronomiczne. Już niedługozostanie wydany specjalny informator o przedsięwzięciu - informuje "GłosSzczeciński". (PAP)
Kawe podaje i problem salatek poruszam
piotr_c napisał:> Obawaim się że prosie niesione wodami leśnegostrumienia to już nie ta jakość> co pstrąg z własnym napedem. Za to w pobliżugospodarstwa robi sie zupełnie> odwrotnie , ciekawa sprawa.Pstrag jaki pstragi, ciekawsze sa niedzwiedzie polujacena lososie. Jedyny znany w przyrodzie przyklad stadnegodzialania niedzwiedzi. U rwonie indywidualistycznychPolakow odpowiada(lo) to umiejetnosci tworzenia komitetowkolejkowych.A juz polski niedzwiedz to bedzie jadl pstragi na lososianie spojrzy, by jak mialby w stadzie to juz raczejpojdzie do zjesc cos pod Zolte Poldupki.
No to fragment poetyckiej prozy."Ogary nie poszly w las. Ale echo ich grania i tak slablo coraz bardziej, azrozplynelo sie w lesnej ciszy. Co jest, kurna, pomyslal doktor Piotr, to chybawszystko przez te rozdarta sosne, co mi nia wczoraj Moskale znany rytm wybijalipo glowie. Nie kurna, bez Ototalginu ani rusz, tylko gdzie go szukac, skororospasane chlopstwo napoilo nimi kruki, wrony i inna zywine ? Miedzyrozpalonymi uszami bohatera biegly setki mysli . Gdy dotarlo do niego, ze poOtotalgin bedzie musial isc do wsi przez prapolskie zboze, ktorego mialyby nieslyszec jego skatowane przez kalmuckie zoldactwo uszy, zemdlal. Snil sen oszpadzie, o szpadlu i nnych ogolnodostepnych sprzetach gospodarstwawiejskiego , o szklanych domach czyszczonych Ototalginem, o wiejskiejanemiczenej dziatwie, bezradnie wyciagajcej po ototalginowe krople swewychudzone raczeta ..."
NOCNY WĄTEK
Tak,opowiem,jest to najprawdziwsza prawda jezeli tak mozna powiedziec,Oto w mojej wsi tz,ok.3km za wsia,zmarl gospodarz ktory mieszkal z zona,dziecii rodzina mieszkali juz we wsi,i okolo 3 mies.po rozchodzi siewiadomosc "straszy",jego zona zaklina sie ze to prawda,jego syn pewnego dniabyl tam i rzeczywiscie po strychu cos chodzi ,dudni i cos tam jeszcze,ale bojacsie wejsc sam na strych,czekal az moze ktos bedzie szedl z pola do wsi towejdzie z nim,no i doczekal sie,jeden robotnik lesny szedl puzno do domu,gdysyn tego co zmarl mowi mu co sie dzieje,zgodzil sie i poszedl z nim,mial lampkeelektryczna{nie bylo pradu jeszcze}i wchodza na strych,a tam co?Cos lezy naspichlerzu na zboze,i dudniacym glosem gada,NIE SWIEC NA MNIE BO JAK MNIEZOBACZYCIE TO POMRZECIE,ci dostali stracha,nie tylko ze nie swiecili na duchaale uciekli,przez pare miesiecy to sie dzialo,malo kto tam zachodzil,ludzienormalnie sie bali.Az pewnego dnia moja ciotka,byle czego ta kobieta sie niebala,miala wlasnie przygode z duchem,byla ona saiadka tego gospodarstwa aletylko z polem bo mieszkala juz we wsi.Oto pewnego dnia....CDN.jezeli bedziecie uwazali ze warto,bo i moja osoba tamzamieszana.
To i ja się przedstawię!Już od jakiegoś czasu obserwuję i czytam to co się dzieje na tym forum, czasaminawet sama coś napiszę, i jestem mile zaskoczona kulturą jaka tu występuje co naforach często się nie zdarza! Wogóle to jestem zafascynowana wiedzą osób tutajsię udzielających!Może teraz parę słów o mnie: mieszkam we Wrocławiu ukończyłam AR kierunek -Techniki Rolniczej i Leśnej i zawsze chciałam pracować albo na wsi - wspanialebyłoby mieć własne gospodarstwo, ale mało realne; albo w lesie! Niestety mamytakie a nie inne realia i jestem bezrobotna!Moja przygoda z ptakami rozpoczeła sie niedawno jakieś 3 miesiące temu,właściwie to zawsze je obserwowałam, ale nigdy nie próbowałamrozpoznawać.Dopiero od 3 miesięcy staram się to robić i to właściwie jestzasługa mojego psa, hahaha, bo to on mnie wyciaga z domu na spacery a na nich wparku zauważyłam mnóstwo różnych ptaszków, aż sama nie mogłam uwierzyć, że jestich aż tyle. I tak to właśnie wygląda, przynajmniej nie siedzę w domu!!!Pozdrawiam Wszystkich Joanna!
Wytyczmy ścieżki rowerowe
Dawno powinno się wymienić tych niedouczonych, bez inicjatywy i leniwych urzędasów z PTTK i Urzędu Miejskiego. Alo kto im da radę?...Proponuję piękna, łatwą trasę:Pierwsza trasa- łatwa, dla rodziny (tata, mama i dzieciaki od 10 lat.Płock Góry wjazd obok starej cegielni, Ośrodka Transportu Leśnego traktem leśnym do Soczewki, dalej obok słynnego (sic) ośrodka ZSMP wzdłuż jeziora i dalej drogą leśną do mostku (może jest już naprawiony?) na Skrwie lewej, obok gospodarstwa łowieckiego i spowrotem dosoczewki, a następnie do Łącka, do Zdworza i spowrotem do Płocka Gór. Fajne co? A jakie widoki i powietrze. Jakie wrażenia, aż się prosi jechać.Druga trasa, też piękna, ale rodzajowo inna: Płock Podole Południowe do Grabówki i przez Borowiczki, Pieńki,Rydztno, Wykowo, Kępa Polska, Cieśle, Miszewo Murowane, Łagiewniki i Słupno do Płock Zielony Jar.Pycha jazda, też rodzinna.A urzędasów w łeb!!!!!!!!!!!!!!!
miejsce na Sylwestra
Witam...Wczoraj nieoczekiwanie zwolnily nam się miejsca. Rezerwacja z września, alezdażył się wypadek losowy..Nasza oferta przygotowana specjalnie dla rodzin z dziećmi, m.in. Wioska LeśnychLudzi czyli drewniany plac zabaw dla dzieci, dla dorosłych bilard, altanabiesiadna, platforma na grill i inne atrakcje. Zastanawiam się czy sięrozpisywać, bo to tuz tuż..Zapraszam na nasze strony: www.lopusze.hg.pl oraz www.lopusze.europoland.plKorzystalibyście Pństwo z zupełnie samodzielnych komfortowo przygotowanychmiieszkań!Obiekt posiada kategorię I jako rekomendację Polskiej FederacjiTurystyki Wiejskiej gdzie jesteśmy zrzeszeni jak i Galicyjskich GospodarstwGościnnych. Dom leży na słonecznym stoku góry Łopusze w Beskidzie Wyspowym,miejscowość Żegocina, 60 km od Krakowa ( z tarasu przy sali bilardowej widaćświatła Krakowa!). W okolicy jest mnóstwo atrakcji. m.in. najstarsza kopalniasoli w Bochni- 20 km, zamek Lubomirskich w Nowym Wiśniczu- 14 km i wieleinnych.Niedaleko, ok. 3 km stacja narciarska z 5 wyciagami oświetlona do 22.00.Cena noclegu z uwagi na okoliczności 30 zł od osoby.W okresie posylwestrowym 25 zł od osoby.Serdecznie zapraszam!Gdyby teraz to nie było możliwe, życzę wspaniałego Nowego 2005 Roku!Pozdrawiamy z naszego słonecznego stoku!Anna Julia Gastel.: 014 6132496 0602259948c_izula napisała:> Dziewczyny, znacie moze jakies fajne miejsce, gdzie można byłoby spędzić> Sylwestra (bez imprezki) z dzieciaczkiem w promieniu powiedzmy do 300 km od> Warszawy?>> I.
Zielone światło dla Ikei
jestem jedna z osob ktore mieszkaly ba tym terenie1:zwierzat leśnych i dzikich tam nie ma bo w odległosci 200 m od Pabianickiejjest sad a 100 metrów dalej pas 10 letniego sosnowego zagajnika o szerokości 10metrów2: na tamtym terenie wystepuja okazjonalnie zajace, moze jakis lis ( ale to niesa dzikie lisy chyba, pod koniec lat 80tych przy Chocianowickiej w wielugospodarstwach chodowano lisy i nutrie na futerka oczywiscie i czasem jakieszwierzaki uciekaly z klatek3: ptaki są ale np. bazanty i przepiorki maja swoje miejsca daleko w polach4: niektóre pola leżały odłogiem gdzieś od 1993 roku czyli o 2 lata wcześniejniż zainteresowanmie IKEI5: co do korytarza.. cała część Rudy położona po lewej od Pabianickiej (patrzacw strone miasta) nie ma zbyt wysokiej zabudowy, max 4-6 pietrowe bloki przyOdrzanskiej i i Dubois... niska zabudowa jest az do początku alei Włókniarzy...ALE IKEA ma miec wysokosc do trzech pieterPisze to bo tam mieszkałam i można powiedzieć jako dziecko dobrze poznałamtamte terenyaaaa ja też słyszałam że IKei kilka razy proponowano "rozwiązanie z dodatkowymwynagrodzeniem dla urzednika"
Windykacja należności - jak długo mogą dochodzić Art. 554. k.c. Roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalnościprzedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczenia rzemieślników z takiego tytułu orazroszczenia prowadzących gospodarstwa rolne z tytułu sprzedaży płodów rolnych ileśnych przedawniają się z upływem lat dwóch.
Wies Lasowe
Wies LasoweBył może ktos ostatnio tam i może powiedzieć, jak wies terazwygląda. Jeździłam tam dawniej, wynajmowałam pokój w jednym zdomów. Wieś była na uboczu, na polanie w puszczy. Dochodziło sieprzez las od strony Bondyrza lesnymi i polnymi sciezkami. Od stronyszosy do Józefowa był dukt. Oprócz swiatła i telewizji nie byłożadnej cywilizacji, zadnej tam kanalizacji, łazienek w domach itp.Był chyba tylko jeden murowany dom, a pozostałe drewniane. Wiespowoli wymierała. Na końcu pod wejsciem do puszczy znajdowało sięopuszczone gospodarstwo. Ciekawa jestem, czy tam dalej jest taksielsko, czy tez wieś zamieniła się w agroturystyczną.
eela napisała:> Był może ktos ostatnio tam i może powiedzieć, jak wies teraz> wygląda. Jeździłam tam dawniej, wynajmowałam pokój w jednym z> domów. Wieś była na uboczu, na polanie w puszczy. Dochodziło sie> przez las od strony Bondyrza lesnymi i polnymi sciezkami. Od strony> szosy do Józefowa był dukt. Oprócz swiatła i telewizji nie było> żadnej cywilizacji, zadnej tam kanalizacji, łazienek w domach itp.> Był chyba tylko jeden murowany dom, a pozostałe drewniane. Wies> powoli wymierała. Na końcu pod wejsciem do puszczy znajdowało się> opuszczone gospodarstwo. Ciekawa jestem, czy tam dalej jest tak> sielsko, czy tez wieś zamieniła się w agroturystyczną.Oj. nie wiem Dziecko, Jak się dowiem to napiszę. Mariusz pzdr
Tartaki - nadzieja czy przekleństwo?
Arwen to co piszesz jest przemawiające , jednakże powiem Ci ,że zdecydowaniebardziej odpowiada mi rola przekonywania ludzi na wsi ,że warto zainwestować ,otworzyć gospodarstwo agroturystyczne , pensjonat wykorzystując przy tymnaturalne walory środowiska w którym żyją. Jeżeli wyrazimy zgodę naprowadzenie rabunkowej gospodarki leśnej może okazać się ,że za kilka lat niebędzie juz ani potrzeby ani możliwości przeprowadzania akcji uświadamiającejPozdrawiam serdecznieJ
januszx napisał:> Arwen to co piszesz jest przemawiające , jednakże powiem Ci ,że zdecydowanie> bardziej odpowiada mi rola przekonywania ludzi na wsi ,że wartozainwestować ,> otworzyć gospodarstwo agroturystyczne , pensjonat wykorzystując przy tym> naturalne walory środowiska w którym żyją. Jeżeli wyrazimy zgodę na> prowadzenie rabunkowej gospodarki leśnej może okazać się ,że za kilka latnie> będzie juz ani potrzeby ani możliwości przeprowadzania akcji uświadamiającej> Pozdrawiam serdecznie> JNie do końca mnie zrozumiałeś, Januszu. JA nie chcę wyrażać zgody na bezmyslnewycinanie lasów.Ale wiem, że sytuacja na wsi bywa na tyle zła, że ludzie nie mają pieniędzy nainwestycje, które są niezbędne żeby rozpoczać agroturystykę, nie wiedzą jak siedo tego zabrać. I to nie jest wina tych ludzi ale ogólnie fatalnej sytuacji.Niemogę ich winić, że próbują dawać sobie radę przez wszelkie mozliwe sposoby.Poza tym nie sądzę żeby groziło nam wylesienie Polski. Od jakiegoś czasupowierzchnia lasów ciagle wzrasta.Z czego i ja się bardzo cieszę.Pozdrawiam.A.
ROZTOCZE - pomóżcie :-)
Obok Susca polecam REBIZANTY.W samym Suscu o tej porze mozna sie zatrzymac w pensjonacie "Lesna" .Pensjonat jest polozony z dala od drogi glownej na lesnej polanie.Wyzywienie jest doskonale i wytwornie prezentowane przez wlascicielke, ktorawie doskonale czego potrzebuje glodny lub sparagniony turysta.Jesli chodzi kwatery to poza Suscem to doskonale kwatery oferuje pobliskaRybnica, Korkosze, Huta Szumy czy Rebizanty.Rebizanty polozone sa nad Tanwia u podnoza Bialej Gory, ktora w okresie zimowymjest doskonalym miejscem wypoczynku i sportu szczegolnie dla poczatkujacychnarciarzy czy saneczkarzy.W Rebizantach znajdziecie Panstwo sporo gospodarstw agroturystycznych lubdomkow letniskowych, ktore od jesieni stoja prawie puste, bo odwiedzaja jetylko czasami mysliwi w okresie polowan.Dlatego mozna tutaj zawsze jeszcze przyjechac spontanicznie.Jesli sie komus z Panstwa podoba ktorys z domkow to klucze do niego z calapewnoscia ma sasiad.Miejscowosc ta lezy na terenie rzerwatu Puszcza Solska i oferuje milosnikomspokoju i natury niezapomniane wspomnienia.Milego wypoczynku!Ps. Roztocze to my a nie Zamosc i Szczebrzeszyn(nawias ironiczny)!
Podaję. Nieczynny jest młyn wodny na Wieprzu. Budynek w dobrym stanie, mozna zgo zaadaptowac na mieszkanie z młynem. Jest on w Bondyrzu . Obok jest FabrykaMebli - Poznanscy, duży wielobranzowy pawilon spozywczy, apteka, bankomatPeKaO, agencja - placowka Banku Polskiego PKO BP .Jedynie brak poczty. WieśBondyrz jest w ciągu wiosek "potencjalnie uzdrowiskowych". Okolice krajobrazowopiekne. Blisko Krasnobrod, Zwierzyniec i wielkie kompleksy leśne Roztocza.Funkcjonuja już gospodarstwa agroturystyczne. Mozna kupić ziemię - za frico.Urzadzić pola golfoowe (w którejś z dolin), wyciagi narciarskie orczykowe,załozyć stanine koni, oferowac przejażdzki konne, kuligi....Masz dobry pomysł.Tych mlynów mozna by więcej znależć na Roztoczu np. w Majdanie Sopockim (?).m
Witam, odpowiem Ci w kilku słowach chociaż z pewnością otrzymasz jeszcze wieleinteresujących propozycji...Oczywiście ,że będziesz mógł wypożyczyć rowery , to często znajduje się już wofercie nawet gospodarstw agroturystycznych.Miejsc do zobacznie jest mnóstwo , trudno w tej chwili wskazać Ci cośkonkretnego, lecz pozwolę sobie zaproponować Zwierzyniec , uważany przez wieluza stolice Roztocza. Senne miasteczko, ukryte w zieleni, warto odwiedzićkościół na wodzie a także wstąpić na piwo do miejscowego browaru obowiązkowozwierzynieckie ( jak mawia mój kolega z poza roztocza –„ nie ma jak dobry zwierz w letnie popołudnie,” „przywiozłeś może zwierza”? –to po mojej wyprawie do Zwierzyńca...) , obiad możesz zjeść w pobliskiejrestauracji Młyn pod warunkiem ,że masz dużo czasu , bo zwykle trzeba poczekaćponad pół godziny , często warto...Myślę ,że dobrze powinna zrobić wspinaczka na Bukową Górę , mozna się zmęczyć ,a na wzniesieniu wspaniała panorama na pobliską malowniczo położoną wieś Sochy,zaręczam - ten widok może urzec.Oczywiście obowiązkowo trzeba zobaczyć konikI polskie , TO potomkOWIE tarpanów,które nawet teraz zima potrafią znaleźć pod dużą warstwa śniegu trawę ,POŚWIĘCAJA na to całe godziny i zawsze coś znajdą, to niezwykle zaradnezwierzęta , łatwo trafisz ...., każdy wskaże Ci drogę, podpowiem ,że Ostojaznajduje się w pobliżu Bukowej Góry , nie wyobrażam sobie także ,żeby niewybrać sią na jakis leśny szlak...pozdrawiamJ
Zagroda Guciów - reklama na portalu GW
stiah napisał:> Zagroda w Guciowie to chlubny wyjątek - brakuje "pochwalenia" się Roztoczem,by>> stało się szerzej znane. Takich zagród powinno być więcej, bo jest copokazać.> Jak trafić na przykład do miejsca zwanego Huta Złomy? Byłem tam kiedyś dość> przypadkowo - koniec świata, droga w lesie i trzy domy. Z tego w jednym> agroturystyka. Cisza, spokój i niesamowity zapach ziół leśnej polany.> StiahMiałam przyjemność poznać panią gospodynię z tego jedynego w Hucie Złomygospodarstwa agro.Właśnie błądziliśmy po lesie szukając cholernego bunkra już ponad godzinę, gdydopadły nas ujadające pieski.Okazało się ,że to pieski pewnej pani, która zamoment wychyliła się zza drzew.Udzieliła nam wskazówek jak dotrzeć donajbliższego bunkra.Potem próbowaliśmy wytropić następne, ale owej pani(notabene gospodyni tego gospodarstwa) juz nie było w pobliżu, no i daliśmy sobieniepocieszeni z tym spokój, bo nie mieliśmy ze sobą mapy.
A bliższe i niższe Roztocze - mekką rowerzystow i
A warto zajrzeć:)Niektóre rejony przypominaja podgórskie krajobrazy( okoliceSzczebrzeszyna),jest kilka uroczych zalewów( Majdan Sopocki-na przykład), dlazwolenników leniuchowania i picia piwa browar i park w Zwierzyńcu z zabytkowymkościółkiem na wodzie(w nocy ładnie oświetlonym).Dla dzieciaków i nie tylko do zobaczenia Zagroda Guciów i koniki polskie wParku Narodowym,Diabelskie głazy i kamieniołomy niedaleko i daleko od Józefowa,Na roztoczu południowym raj dla tropicieli bunkrów( jest nowiutki szlak któryod tego roku zaprowadzi Was łatwo do wielu z nich)Wreszcie piękne rezerwaty , z wodospadzikami( wodospad Jeleń), spokojne uroczezakątki ze starym drzewostanem i krystaliczną wodą( Gorecko Stare),oraz Lasy, lasy ,łąki i jeszcze raz lasy a w nich raj dla grzybiarzy , a wpełni lata raj dla miłośników jagód , malin i jeżyn , a gdzieniegdzie poziomkiteż są w dużych skupiskach.Oprócz tego stare cmentarze zaszyte gdzieś w głębi lasu, czy ruiny przy szlaku(stara papiernia), albo zdziczałe sady w środku lasu , gdzie chętnie przychodząnajeść się młode sarny i nie tylko.....To wszystko warto zobaczyć , mijając na drodze leśnej przydrożną kapliczkę zciekawą figurka świętego, a wieczorem odpocząć przy ognisku podziwiającrozgwieżdżone niebo co noc.PozdrawiamJednocześnie zapraszam i namawiam do korzystania z gośnności gospodarstwagroturystycznych, coraz liczniejszych w tym rejonie!misia@street.pl
Szczerze polecam Dolinę Baryczy i Stawy Milicke. Byłem tam w zeszłym rokupierwszy raz i... będę wracał. Cudne lasy, stawy, ogrom ptactwa, krystalicznepowietrze. W Miliczu i okolicy jest wiele gospodarstw agroturystycznych, pokoigościnnych, pensjonatów i hoteli. Przepiękny rejon polski, jeszcze "nieodkryty", choć ciągną tam już turyści z całej europy, to rodacy jakoś wierzątylko w góry, morze i Mazury, a wie ktoś że Stawy Milickie to jeden z 13najbardziej wyjątkowych obszarów wodno-leśnych na ziemi (objęty programem ONZ)??? :)Pozdrawiam.
Coś tutaj nie gra...To wzruszające, że redaktor Gazety od ochrony środowiska przejął siębałaganem przestrzennym, który nie pozwala na przejechanie przezPolskę bez licznych odruchów wymiotnych, ale z tego co pamiętamjakiś rok temu GW w dziale nieruchomości promowała kupowanie ziemirolnej i budowę domu w oparciu o zasady zabudowy siedliskowej,teoretycznie dostępnej tylko ludziom prowadzącym gospodarstwa rolne.Dostępny był pełen poradnik jak załatwić taką decyzję i strzelićsobie hacjendę w stylu łączącym klimat zamku nad Loarą, piramid zGizy z atmosferą schroniska Murowaniec. Nikt się nie przejmował nałamach gazety tym, że podmiejskie połacie pól liczące tysiącehektarów dzielone były do niedawna przez syna rolnika z żoną przyudziale pierwszego lepszego geodety na działeczki 600 metrówkwadratowych z dojazdami o szerokości 6 metrów obsługującymi pokilkaset działek bez jakichkolwiek przestrzeni publicznych. Tak jakteraz nikt się także nie przejmuje tym, że w tej chwili jest robionedokładnie to samo tylko, że działki wynoszą po 3000 metrów.Polacy nie potrzebują doznań estetycznych, można się o tym przekonaćwjeżdżając do dowolnego miasta, gdzie zawsze wspomniany bałaganprzestrzenny poprzedzany jest górami śmieci i gruzu przy bocznychleśnych drogach, dlatego nie ma pewnie co przesadzać, że jestbrzydko.
podatek katastralny 2000 zł od przecietnej nieruch
1tomasz1 napisał:> Są. Podbnie jak na całym świecie, nawet w USA. Tyle, że u nas płaci się od> powierzchni. Tam (pomysł przyszedł z USA) od wartości nieruchomości. Unika się> tego, że chłop co to ma 300 m2 rozwalającej się chłupy płaci tyle samo> co 'biznesmen' mający willę z basenem też 300 m2.> Chyba, że wolisz po socjalistycznemu?Hektar pod szkłem też nie jest równy hektarowi górskiego pastwiska. ;))W Niemczech podatkiem gruntowym są obciążone grunty zabudowane, nie zabudowaneoraz budynki. Podstawą opodatkowania określa ustawa o szacowaniu wartościnieruchomości. Wartość tę ustala się zależnie od rodzaju nieruchomości: 6 proc.dla gospodarstw rolnych i leśnych; 2,6 proc. dla domów jednorodzinnych; 3,1proc. dla domów dwurodzinnych i 3,5 proc. dla pozostałych gruntów. Stawkipodatkowe są lokalnie zróżnicowane. We Włoszech pobierany jest podatek odgruntów zabudowanych, rolnych i pod zabudowę. Podstawa opodatkowania jestoparta na katastrze lub wartości rynkowej. Stawki są lokalnie zróżnicowane ikształtują się na poziomie 4 - 7 proc.Więcej w:www.panoramafirm.com.pl/acms/ukie/WWW/quest.nsf/0/B1FF780EA4803B2EC1256E860027EC6F?Open&RestrictToCategory=S.
Pieskie zycieProponuje powazna debate w obliczu nieuniknionego opodatkowaniapsow.Proponowana kwota 35zl z mozliwoscia zwolnienia od oplat jednegoczworonoga w gospodarstwie wiejskim jest zatrwazajacym sygnalem dla naswszystkich!Wyobrazcie sobie te bezdomne psy walesajace sie w miescie i POLASACH.Teraz juz jest to zmora dla zwierzat lesnych gdy te niedozywione psiakiida cos przekasic.W kazdym niemalze gosp.jest wiecej niz jeden pies i kto zanie zaplaci?Moze zapytajmy Burmistrza czy bedzie schronisko albo przynajmniejbezplatna usluga steryzylacyjna,bo inaczej gmina bedzie miala pieniadze a mywszyscy caca i glodne,wychudone psy,ktore w ramach wymiany beda sobiepodrzucac solectwa.
Uff, cieszę się że dotarło.emka_waw napisała:> jakie metody przewidujesz? Zakładam, że jak najbardziej> humanitarne.Nic specjalnego. To co dzisiaj jest rutyną - rzeźnie i stopniowa sterylizacja,tyle tylko, że bez rozmnażania, aż wszystkie stada znikną. Masy zbędnych terazrolników i hodowców znajdą zatrudnienie w zalesianiu, rekultywacji i ochronieprzyrody. Największy kłopot będzie na początku z ogromnymi nadwyżkami zbóż ipasz, ale może da się to przerobić na jakis nawóz do cofania pustyń.> Jak rozumiem, według ciebie to usprawiedliwi ich śmierć.I tak są skazane na rzeź. Aby pokazać wielkoduszność mojego programu, mogęzałożyć nawet, że pozwolimy umrzeć każdemu zwierzęciu śmiercią naturalną.> ja postuluję, żeby skoncetrować się na hodowli> ekstensywnej, w małych gospodarstwach oraz humanitarnej i bezbolesnej śmierci> zwierząt! Bo wtedy człowiek nie powinien mieć wyrzutów sumieniaMnie nie chodzi o jakieś wyrzuty sumienia, ale o ochronę przyrody. Sztucznahodowla nieleśna, także ekstensywna, jest szkodliwa dla przyrody. Mogę zgodzićsię tylko na hodowlę zwierząt w warunkach naturalnych oraz domowych, np. psytylko pod warunkiem, że wyżywią się z upolowanego mięsa, krowy tylko nanaturalnych polanach leśnych i łąkach, i to bez gromadzenia siana czy innychpasz na zimę - muszą sobie same dawać radę, jak jelenie czy bizony.
dane GUS na temat gminy Bircza
Wydaje mi się, że mieszkańców jest około 7,5 tys.Bezrobocie jest największe w całej okolicy, ale dużo osób pracuje "na czarno" uajentów leśnych".Oprócz tego przeczytałem w informatorze gminnym, że w gminie mamy 2547prywatnych gospodarstw rolnych, z tego 43,7 % poniżej 1 ha i 44,3 % od 1 do 5ha !
kłusowanie na wilki !
zabito 2 wilki"Myśliwi zabili dwa z czterech wilków, które pozwolił odstrzelić ministerśrodowiska. Jeden z drapieżników został zabity niedaleko hodowli owiec.- Stało się w pobliżu gospodarstwa Antoniego Dydaka w Rabem. Drugi wilk zostałzabity koło Ustrzyk Dolnych - informuje Joanna Budzaj, rzecznik wojewodypodkarpackiego.Odstrzału wilków domagali się gospodarze z Rabego. Tam w ostatnim czasie wilkirobiły pogrom w biały dzień, zagryzały owce i uwiązane na łańcuchach psy. Dałysię we znaki również hodowcom z gmin Czarna, Lutowiska i Ustrzyki Dolne.Minister środowiska zgodził się odstrzał czterech drapieżników, ale obwarowałto kilkoma ograniczeniami. - Wilki mogą być odstrzelone tylko poza zwartymikompleksami leśnymi, ich eliminacji mogą dokonać wyznaczeni imiennie myśliwi,którzy każdorazowo przed wejściem w teren muszą się zwrócić do jego zarządcy,by określił warunki przebywania myśliwego - przypomina Edward Marszałek zRegionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. O każdym zastrzelonym wilku informowanyjest wojewódzki konserwator przyrody oraz lekarz weterynarii lub pracowniknaukowy PAN w Ustrzykach Dolnych.Na Podkarpaciu, głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, żyje ok. 400 wilków.W ubiegłym roku drapieżniki zabiły 373 owce, 21 krów i cieląt, 29 kóz i 2konie. Za wyrządzone szkody wojewoda wypłacił rolnikom 187 tys. zł."miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3107117.html
giełda agroturystycznaW sobotę, tj. 12 kwietnia (od 10.00 do 18.00) i w niedzielę, tj. 13 kwietnia(od 09.00 do 15.30) w budynku Wydziału Leśnego Akademii Rolniczej w Krakowie(przy al. 29 Listopada 46) odbywać się będzie XI Małopolska GiełdaAgroturystyczna.WSTĘP WOLNY! Pomimo ze jest to Małopolska giełda co roku na niej prezentujesie sporo gospodarstw , stowarzyszeń i innych instytucji zajmujących siepromowaniem turystyki itp. itd. z poza regionu Małopolski. Rok temu jakzwiedzałem giełde były gospodarstwa nawet z Suwalszczyzny, Byli tez z naszychstron a konkretnie pszczelarze z Lubaczowa albo Oleszyc( juz nie pamietamdokładnie)Może wybierze sie ktos z naszych gospodarzy. Ja jako widz byłem juzna niej 2-krotnie i uważam że jst to ciekawa forma promocji swojego regionu aco najważniejsze mozna podpatrzeć co? i jak? promują inni. Pozdrawiam i Zapraszam
Dyskusja o poszerzaniu granic administracyjnych...
> Jest to pierwszy tak wszchstronny ...... tylko nie wszedzie precyzyjny. Nie wiem jak w innych gmianch, ale wOsielsku:a) Bydgoszcz chce dołączyć otulinę ul. Smuklaskiej + około 300 ha lasu, ktoretą otuliną nie są.b) Osielsko nie zabiego nawet o 1 cm2 Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku, tylkoo tzw. Mały Niemcz przyłączony do Bydgoszczy za Gierka, a składający się zkilku gospodarstw przy ul. Jeździeckiej, których mieszkańcy korzystają ze szkółgimnazjów, kościła, komunikacji gminnej Osielska.
Drewna nie ma, taśmy stanęły > drewna to byloby dosc gdyby na kazdym krzaczku lap nie trzymaly lasy panstwoweOdwrotnie - drewno jest, bo na każdym krzaczku łapę trzymają lasy państwowe.I mówię to jako konsument, którego monopol LP niejednokrotnie wkurzył.Jednak gospodarka leśna - hodowla, utrzymanie, etc. jest absolutnie nanajwyższym poziomie.Niemcy np. mogą tylko o takiej pomarzyć. A lasy prywatne, w tym kościelne w ex-DDR, w Niemczech to obraz nędzy i rozpaczy. Wiem, bo kupuję tam drewno.O Europie bardziej wschodniej w kontekście gospodarki leśnej nie wspomnę,ponieważ to czysta abstrakcja.> nikt rozsadny nie prowadzi prywatnego gospodarstwa lesnego bo nie bedzie mogl> nic wyciac.Znam też wiele lasów prywatnych. Faktycznie muszą one koordynować swojepoczynania gospodarcze z państwową administracją leśną. I dzięki Bogu...Róznica zasadnicza jest taka, że w lasach państwowych nie ma pogoni za zyskiem,bo przeciętny leśnik wiele z tego nie ma. Jest za to bardzo wielu pasjonatów,zarabiających gó..ane pieniądze, którzy za las oddaliby życie i dzięki nimgospodarka leśna funkcjonuje znakomicie.W lasach prywatnych jest dokładnie odwrotnie. Gdyby nie prawny nakazracjonalnej gospodarki leśnej, najchętniej wycięliby wszystko w pień. Warunekjest tylko jeden - kasaaaaa!!!! Gotówką, oczywiście, najchętniej bez kwitów.
brednie lesny dziadkuLasy klada lapke na kazdym drzewku ktore prywatny chcialby sobie wyciac a toprzez koniecznosc uzyskania akceptacji innych lesnych dziadkow a to przezpobieranie oplaty za takowa akceptacje. a kto prywatnemu zagwarantuje ze mu niezabronia wyciac drzewka ktore posadzil w tym celu 30 lat wczesniej?w ten sposob nie mamy prywatnych lasow dzialajacych na zasadzie gospodarstwarolnego (bo to w koncu zwykla uprawa) a co najwyzej male parki na prywatnychogrodzonych dzialkach.
a probowales wydzierzawic jezioro? za grosze powiadasz?chyba staw ze sciekami!ja znam konkretne przyklady gdzie ludzie dzierzawia stawy i ryb w nich niebrakuje.zreszta ja o LP sie nie martwie tylko o to ze istnieje praktyczny choc nieformalny zakaz prowadzenia wlasnego gospodarstwa lesnego.
Piękna, szeroka plaża, dwa zjazdy dla wózków. Jeśli ktoś nie lubi tłoku, toniech korzysta z plaży na zachodnich obrzeżach Międzywodzia, w stronęŚwiętouścia. Również w tamtym kierunku polecam spacer leśnymi dróżkami,równolegle do plaży. Zobaczycie, że i w lesie, daleko od centrum, kryją sięośrodki wczasowe. Tę trasę polecam także na wypady rowerem lub spacery zwózkiem. W prawo od szosy do Wolina można wybrać się nad jezioro Koprowo. Totrzecia, po morzu i zalewie międzywodzka woda. Wzdłuż tejże szosy, równolegledo zalewu i Dziwnej, prowadzi ścieżka rowerowa aż do Unina. Tam można skręcić wkierunku Kołczewa i okrężną drogą wrócić do Międzywodzia. Po drodze, w Kodrąbiukoniecznie trzeba obejrzeć najprawdziwsze samoloty i helikopter na podwórzujednego z gospodarstw!fotoforum.gazeta.pl/72,2,881,61868697,61874009.htmlA w Kołczewie można pograć w golfa, na tamtejszym polu golfowym
Ja urodziłam i wychowałam sie na wsi. I uważam ,że dzieci mojewychowane w mieście mają o wiele uboższe dzieciństwo niż ja. Mimo,żemusieliśmy pracowaćw polu przy żniwach, sianie, jesienią zbieraćziemniaki. Zajmować się zwierzętami, doić krowy. Obowiązków byłozawsze dużo.No ale kto jezdził konno na oklep na starej kochanej Deresce? Pasałcałymi dniami krowy, gdzie robiło się mnóstwo rzeczy, niekonieczniepasąc te krówki.Las opodal wsi był ,,nasz" - jagody, grzyby, maliny,poziomki, zdziczałe truskawki w opuszczonym gospodarstwie.Budowaliśmy szałasy w lesie, do upadłego bawiliśmy się na leśnejpolanie. I wcale nie potrzebne były nam zabawki, wystarczyłaodrobina wyobrażni. Rzeki tylko nie było, ale był staw.W czasie żniwcały dzień na polu spędzaliśmy ciężko pracując, a wieczorani dopółnocy graliśmy w ,,dwa ognie". Ech było , minęło i nie wróci.Potem już woziłam starszą córkę i ona mówi, ze też najfajnieszewspomnienia ma właśnie z pobytu na wsi.Blokowisko nie daje takichmożliwośći zabawy jak pole, łąka czy las.
Inż. Budownictwa a uprawnienia architektoniczne
Uprawnienia architektoniczne w ograniczonym zakresie nadaje PolskaIzba Inzynierow Budownictwa. Tak wiec to ta organizacja wyda Cidziennik. Dopytaj w PIIB czy musisz miec nowy dziennik czy tezmozesz praktyke dokumentowac w tym, ktory dostales do konstrukcyjno-budowlanych.Na marginesie powiem, ze uprawnienia architektoniczne w ograniczonymzakresie sa kpina w zywe oczy w stosunku do absolwentow wydzialowbudownictwa. Sa bowiem ograniczone do 1000m3 kubatury NA TERENIEZABUDOWY ZAGRODOWEJ. Czyli mozesz sobie zaprojektowac domek naterenie gospodarstwa rolnego lub lesnego.Zenujace...
Gospodarstwo Agroturystyczne Śladków Mały 98, tel. 041) 354 39 29. To jakieśpółtorej godziny jazdy samochodem od Krakowa w kierunku Buska Zdroju. Byłam tamdwa lata temu z moją córeczką i bardzo nam się podobało. Dobrze karmią:),warunki niezłe. Okolice dobre do leśnych wycieczek, stawy,a i blisko do parkuzdrojowego w Busku. Pozdrawiam!
> Co mnie bardziej smieszy (wiem, wiem - inne realia) to fakt, zepanna Lawenda> przedstawiona byla jako sedziwa staruszka.>Chyba jednak nie. Sędziwa staruszka nie wychodziłaby za mąż.Onaraczej jest przedstawiona jako osoba w średnim wieku, w pełni sił.Domek nie był taki maleńki, miał salon. Panna Lawenda eleganckouczesana i ubrana w jedwabną suknię.O kurach jest coś wspomniane,ale o krowie nic.Karolina Czwarta nie dałaby rady całemugospodarstwu, a na parobka Lawendy nie było stać. Sama panna Lawendapracą się nie zajmowała. No może ogrodem, coś jak Ania w ZłotymBrzegu, taka gospodyni honoris causa, bez realnych obowiązków.AleAnia mając męża lekarza mogła sobie na to pozwolić.A panna Lawenda żyjąca tak beztrosko w leśnej głuszy może lekkodziwić.Siedzi z Anią przy kominku, chrupie karmelki i nic a nic niemartwi się z czego będzie żyła, czy z czego zapłaci podatek.Przypomina leśną nimfę żyjącą kroplami rosy.
jadwiga1350 napisała:> Domek nie był taki maleńki, miał salon. Panna Lawenda elegancko> uczesana i ubrana w jedwabną suknię.O kurach jest coś wspomniane,> ale o krowie nic.Karolina Czwarta nie dałaby rady całemu> gospodarstwu, a na parobka Lawendy nie było stać. Sama panna Lawenda> pracą się nie zajmowała. No może ogrodem, coś jak Ania w Złotym> Brzegu, taka gospodyni honoris causa, bez realnych obowiązków.Ale> Ania mając męża lekarza mogła sobie na to pozwolić.> A panna Lawenda żyjąca tak beztrosko w leśnej głuszy może lekko> dziwić.Siedzi z Anią przy kominku, chrupie karmelki i nic a nic nie> martwi się z czego będzie żyła, czy z czego zapłaci podatek.> Przypomina leśną nimfę żyjącą kroplami rosy.A mi się skojarzyła postać z któregoś opowiadania (nie pamiętam tytułu), którejduma nie pozwalała na ujawnienie swej nędzy tak wielkiej, że każdy kęs chlebamiała wyliczony, w opinii sąsiadów uważana była za dziwaczkę i ostatniego skąpca.Ale to nie ta sama historia co Lawendy.
Konna pasja
pierozek_monika napisała:> www.klub.amigo-konie.pl/index.php tu zapisujemy Maję doszkółki :)>> Maja najpierw przejeździła 2 tygodnie na koloniach, a potem się tak złożyło,że>> wylądowaliśmy na urlopie zamiast w Augustowie, to w Beskidach, jak co roku> zresztą ;) . Okazało się, że sąsiad nabył konie jako kolejną atrakcję hotelui> Maja od rana do wieczora siedziała przy nich albo na nich.> Teraz jesteśmy na etapie zakupu sprzętu -najpierw toczek i czapsy> PozdrawiamHehe :-) witaj w klubie, Moniko :-DMoja Ola była na jednym obozie, z którego wróciła z tak dużym niedosytem, żezaraz zapisałam ją na drugi, w stajni, w której uczy się jeździć w ciągu roku -ten był tygodniowy, ale za to były 3 godziny jazdy dziennie :-D. Trzy dni popowrocie z tego obozu jechaliśmy na nasze wspólne wakacje do....gospodarstwaagroturystycznego ze...stajnią, jakżeby inaczej i tam Ola zaliczyła parę godzinleśnych jazd terenowych. I już kwiczy o cotygodniową jazdę do "naszego"ośrodka. Tylko patrzeć, a wyrosną jej kopytka ;-)
opodatkowanie uk - polska
Dzięki postom Pana Witolda odnalazłem w końcu nową ustawę o unikaniu podwójnego opodatkowania PL-UK.Ja to rozumiem, tak, że stałe miejsce zamieszkania mam tam gdzie dłużej przebywam w ciągu roku - czyli pracując ponad połowe roku w UK mam stałe miejsce zamieszkania w UK.Dalej ustawa definiuje:Artykuł 6 Dochód z majątku nieruchomego1. Dochód, osiągany przez osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w Umawiającym się Państwie z majątku nieruchomego (włączając dochód z gospodarstwa rolnego lub leśnego) położonego w drugim Umawiającym się Państwie, może być opodatkowany w tym drugim Państwie.Czyli dochód z najmu mieszkania w Polsce mogę rozliczyć w Polsce, natomiast dochody z pracy w UK rozliczyć w UK.Nie bardzo jeszcze rozumiem jak się rozlicza "sytuację przejściwą", tzn. powiedzmy pracuję 2-3 m-ce w Polsce, po czym wyjeżdżam do UK, przenoszę tam rezydencję podatkową. Gdzie rozliczam te dochody z 2-3 m-cy w Polsce? Razem z wszystkimi dochodami z pracy, w UK?Proszę o fachową opinię.
odsetki sprzed 6 lat!-muszę je płacić?!poradźcie..
Ze strony windykacja.pl"ODSETKIRoszczenia z tytułu sprzedaży przedawniają się po dwóch latach zgodnie z art.554 k.c.W związku z tym, że odsetki stają się wymagalne osobno za każdy dzieńopóźnienia w spłacie zobowiązania, w ten sam sposób również przedawniają się.""W art. 554 kodeksu cywilnego ustalono, iż roszczenia z tytułu sprzedażydokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczeniarzemieślników z takiego tytułu oraz roszczenia prowadzących gospodarstwa rolnez tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych przedawniają się z upływem latdwóch."
Pomoc w badaniach do pracy dyplomowej
Pomoc w badaniach do pracy dyplomowejWitam wszystkich serdecznie! Jestem studentem piątego roku kierunkuTechnika Rolnicza i Leśna na Zachodniopomorskim UniwersytecieTechnologicznym. Piszę do was z ogromną prośbą. Proszę was o pomoc wzwiązku z badaniami do mojej pracy dyplomowej, której tematemjest "Zastosowanie internetu jako narzędzia do badania gospodarstwrolnych w dobie społeczeństwa informacyjnego". Mają one ankietowąformę. Proszę aby ankietę wypełniali tylko forumowicze którzyukończyli 18 rok życia, czyli pełnoletni, posiadający własnegospodarstwa rolne lub członkowie takich gospodarstw. Z górydziękuję za udzieloną pomoc.Oto link do ankietywebankieta.pl/ankieta/w1hpsi84c9gsPozdrawiam.
Gość portalu: grzes napisał(a):> Edek, jestes gosciem z kompleksami i cholernie monotematycznym. Jezeli jestes> Niemcem (w co watpie)to stanowisz najlepszy dowod szowinizmu i buty swojej> nacji. Zamiast sie pysznic rzekomymi osiagnieciami, lepiej pomysl o jakiejs> pokucie za Auschwitz. A jezeli jestes Volksdeutschem internetowym polskiego> pochodzenia, to naprawde sa lepsze sposoby na rozwiazanie osobistych kompleksow>> niz wymyslanie sobie innej narodowosci.> Co do rozwoju cywilizacyjnego Slowian i Niemcow: Po pierwsze, slowianskie> tereny Czech byly duzo lepiej rozwiniete w porownaniu z Sudetami i Austria.> Czechy czeskie byly najbardziej uprzemyslowionym regionem Europy Srodkowej w> XIX i I pol. XX w., podczas gdy Sudety i Austria to byly regiony rolniczo-> pastersko-lesne. Z jednego z takich pasterskich osiedli w lasach Austrii> wylonil sie niejaki Adolf Hitler... Dalej: Meklemburgia byla regionem do 1939> bardziej zacofanym niz jakikolwiek region II RP (moze pomijajac Polesie), a w> Gorach Taunus jeszcze w latach 30. ludzie zyli w kurnych chatach ze> zwierzetami. Ta ostatnia informacja jest z ksiazki niemieckiego historyka> Grunbergera "Historia spoleczna III Rzeszy". To tyle."prawdy" walkowane przez Polakow:Niemieckie ziemie wschodnie to byle polskie ziemie,Berlin byly polska osada,Niemcy w 30 latach w wielu landach zyli biedniej niz Polacy(po za POlakami na Polesiu).Uwierzy ktos w to w Europie?.Polacy nie byli w stanie budowli z cegiel nadas swojej nazwy - mur?(mauer)a majetniejszemu Polakowi nazwy Szlachcic (z niemieckiego Geschlecht)?Polacy wy frustraci leczycie kompleksy przez siebie wymyslonymi bzdurami?Wiesz chlopie,jaki byl odsetek analfabetyzmu w przedwojennej Polsce i Niemczech.30% do 0,5% na korzysc Niemiec.Jaki byl procent zelektryzowanych gospodarstw:40% do 95% na korzysc Niemcow.Przypomne,ze elektryczna,podwieszona kolej w Wuppertalu otworzono w 1900roku.Dla Polakow byl to na pewno jeden z osmiu cudow swiata...www.wermelskirchen.de/stadt/tourismus/umland/schwebebahn.jpg
Najbardziej odludne...wrocławskie 'osiedle' ;)
Najbardziej odludne...wrocławskie 'osiedle' ;)We Wrocławiu znajduje się jedno osiedle (choć może lepsza jestnazwa "osada"), do którego nie ma normalnego dojazdu (tylko bardzo staraponiemiecka droga; wyjątkowo wyboista i wąska); jest to również jedyna częśćmiasta, do której nie dociera komunikacja miejska. Miejsce to nazywa sięLesica i położone jest 3 km za Rędzinem (w którym znajduje się najbliższyprzystanek autobusowy i najbliższa asfaltowa droga). Nigdy tam wprawdzie niebyłem, ale znajomy zapuścił się tam kiedyś na rowerze i stwierdził, żemiejsce to wygląda jak "1/10 wsi". Niemniej jednak jest tam cztery czy pięćgospodarstw: mieszka tam więc kilkunastu lub dwudziestu kilku ludzi). Mojapropozycja: zrobić tam w miarę normalną, asfaltową drogę, którą możnabypuścić kilka przedłużonych kursów 118 dziennie. Wiem, że to się nie opłaca,bo to aż 3-kilometrowy odcinek, ale chodzi mi o prestiż miasta. Wyobraźmysobie, że np. jacyś warszawiacy czy poznaniacy dowiedzą się o istnieniutakiego miejsca w granicach administracyjnych Wrocławia - przecież naswyśmieją i wyzwą od prowincjuszy. Zresztą ktoś kiedyś zbudował normalną drogędo Janówka (i to przed powstaniem WOŚ), a tamto "osiedle" jest na pewno niewiększe od Lesicy (raptem dwa lub trzy gospodarstwa). Wreszcie droga doLesicy (która się nazywa ulicą Wędkarzy) służyłaby nie tylko mieszkańcom, alerównież rowerzystom i wycieczkowiczom (interesujące i rozległe tereny leśne;fakt, że trochę śmierdzi od pól irygacyjnych), wreszcie samym wędkarzom,którzy chętnie zapuszczają się w te rejony (w końcu jest tam ich ulica :).Czekam na opinie w tej sprawie.
leo19 napisał:> We Wrocławiu znajduje się jedno osiedle (choć może lepsza jest> nazwa "osada"), do którego nie ma normalnego dojazdu (tylko bardzo stara> poniemiecka droga; wyjątkowo wyboista i wąska); jest to również jedyna część> miasta, do której nie dociera komunikacja miejska. Miejsce to nazywa się> Lesica i położone jest 3 km za Rędzinem (w którym znajduje się najbliższy> przystanek autobusowy i najbliższa asfaltowa droga). Nigdy tam wprawdzie nie> byłem, ale znajomy zapuścił się tam kiedyś na rowerze i stwierdził, że> miejsce to wygląda jak "1/10 wsi". Niemniej jednak jest tam cztery czy pięć> gospodarstw: mieszka tam więc kilkunastu lub dwudziestu kilku ludzi). Moja> propozycja: zrobić tam w miarę normalną, asfaltową drogę, którą możnaby> puścić kilka przedłużonych kursów 118 dziennie. Wiem, że to się nie opłaca,> bo to aż 3-kilometrowy odcinek, ale chodzi mi o prestiż miasta. Wyobraźmy> sobie, że np. jacyś warszawiacy czy poznaniacy dowiedzą się o istnieniu> takiego miejsca w granicach administracyjnych Wrocławia - przecież nas> wyśmieją i wyzwą od prowincjuszy. Zresztą ktoś kiedyś zbudował normalną drogę> do Janówka (i to przed powstaniem WOŚ), a tamto "osiedle" jest na pewno nie> większe od Lesicy (raptem dwa lub trzy gospodarstwa). Wreszcie droga do> Lesicy (która się nazywa ulicą Wędkarzy) służyłaby nie tylko mieszkańcom, ale> również rowerzystom i wycieczkowiczom (interesujące i rozległe tereny leśne;> fakt, że trochę śmierdzi od pól irygacyjnych), wreszcie samym wędkarzom,> którzy chętnie zapuszczają się w te rejony (w końcu jest tam ich ulica :).> Czekam na opinie w tej sprawie.Leo w Krakowie moge Ci wskazac conajmniej dwie takie osady ktore sa pozbawionekomunikacji miejskiej.Nie sadze abys na podstawie tego mowil o Krakowie jako o miescieprowincjonalnym w przeciwienstwie do jednej osoby z tego forumPozdrawiam
Gość portalu: Pretty napisał(a):> tezgucio napisał:> > Uprawa choinek nie podpada pod działalność rolniczą.> Działalnośc rolnicza jest działalnością w zakresie produkcji roślinnej lub> zwierzęcej, w tym produkcji ogrodniczej, sadowniczej, pszczelarskiej, rybnej> i leśnej. Choinka jest rośliną, chyba nie zaprzeczysz.> Pozdrowienia.Na razie to ja mam rację."Pojęcie działalności rolniczej nie doczekało się na razie jednoznacznegookreślenia w obowiązujących przepisach. W myśl art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 26kwietnia 2001 r. o rentach strukturalnych w rolnictwie przyjęto, że jest todziałalność w zakresie produkcji roślinnej lub zwierzęcej, w tym produkcjiogrodniczej, sadowniczej i rybnej. Natomiast w art. 6 pkt 3 ustawy z dnia 20grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników rozszerzono tę działalnośćo produkcję pszczelarską i leśną.Istnieją również niejednolite definicje pojęcia rolnika w opisanych wyżejustawach. W art. 2 pkt 2 pierwszej ustawy za rolnika uznaje się osobę fizycznąprowadzącą na własny rachunek działalność rolniczą jako właściciel(współwłaściciel) gospodarstwa rolnego położonego w granicach RzeczypospolitejPolskiej, bez względu na to, czy stanowi ona współwłasność małżonków względniezostała zorganizowana na gruntach będących własnością odrębną jednego lubkażdego z nich. Natomiast w art. 6 pkt l drugiej ustawy stwierdzono, żerolnikiem jest osoba fizyczna prowadząca także na własny rachunek działalnośćrolniczą, jednakże jako posiadacz (samoistny lub zależny) gospodarstwa rolnegopołożonego w granicach Rzeczypospolitej Polskiej, a także osoby, któreprzeznaczyły grunty prowadzonego przez siebie gospodarstwa do zalesienia. W obuprzypadkach działalność rolnika zbliżona jest do definicji przedsiębiorcy. Dajetemu wyraz projekt zmiany kodeksu cywilnego w art. 431, w świetle któregoprzedsiębiorcą jest również rolnik. Takie stanowisko zajęto między innymi wart. 2 pkt l ustawy z dnia 5 kwietnia 2002 r. o europejskich radachzakładowych, postanawiając, że jest nim również osoba fizyczna wykonującadziałalność wytwórczą w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt,ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego. Ustawa ta wchodziw życie z dniem uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej."
Sąd: Lasy należą do Habsburgów
Do ajaxaGość portalu: ajax napisał(a):> Reprezentujesz filozofię Indian - nie uznajemy prawa wlasności do ziemi,lasów,>> wody, nie uznajemy nawet granic państwowych (unia). Jak Indianie skończyli,> wszyscy dobrze wiemy. Boli cudza (!) własność. Zazdrościsz i żałujesz, żeś z> biedoty. Zapewniam cię, że prywatny właściciel lepiej zadba o ten las niż> wykwalifikowany leśniczy (nawet nadleśniczy) z urzędu. Skończy się rabunkowa,> masowa wycinka co cenniejszych drzew, zwałka śmieci komunalnych, kradzieże> drzew przez "miejscowych", wałęsające się psy z okolicznych gospodarstw.*************************************************************************Ciekawe, skąd się takie mądre biorą? I skąd taka wiedza?Lat temu parę miałem nieprzyjemność przez kilka tygodni pracować przy wycincelasu. Było to konieczne, bo "jeść trzeba". Cięliśmy 20-25 letni las sosnowy, adrewno poszło "na klepkę" do sal gimnastycznych.Trzeba tu chyba dodać, że las ten był zasadzony w ramach PLANOWYCH zalesień zlat 50-tych i 60-tych. I za "bolszewickie" pieniądze.Wycinka, w której uczestniczyłem odbywała się w takim krótkim okresie, kiedycałkowicie zrezygnowano z PAŃSTWOWEGO nadzoru nad gospodarką w PRYWATNYCHlasach. Pod hasłem, że PRYWATNY WŁAŚCICIEL lepiej zadba o swoją WŁASNOŚĆ.A tu g...no, po naszym pobycie, 4 ha byłego lasu wyglądało jak Westerplatte pobombardowaniach.To nie był jedyny kawałek lasu tak potraktowany przez PRYWATNYCH właścicieli wtym (ok. połowy lat 90-tych) okresie całkowitej swobody gospodarowania PRYWATNĄwłasnością leśną.Przejedź się ajax'ie choćby przez Suwalszczyznę.Chlebek, chlebkiem - miałem ja jednak wątpliwości co do sensu takiej leśnejrzeźni i zapytałem właściciela w trakcie którejś z przerw na papierosa, czy mutego lasu nie szkoda?"Lasu szkoda - odpowiedział właściciel - ale dzieci jeszcze bardziej..."I to by było na tyle.Pozdrawiam, G.
Wojtku, oczywiscie, ze jest... tylko nie katastralnyWycinek z jakiejs starej Rzepy:Obecnie w Polsce system opodatkowania nieruchomości obejmujepodatki: od nieruchomości, rolny i leśny. Podatki te wpływają do kassamorządów lokalnych. Podatek od nieruchomości obejmuje grunty,budynki lub ich części, a także budowle związane z prowadzeniemdziałalności gospodarczej. Stawki, z wyjątkiem budowli, są ustalanekwotowo za metr kwadratowy powierzchni nieruchomości i coroczniewaloryzowane.Z opodatkowania wyłączone są między innymi drogi publiczne,nieruchomości zajęte na potrzeby organów jednostek samorząduterytorialnego, grunty pod wodami płynącymi, budowle służącedziałalności rolniczej i leśnej oraz nieruchomości będące własnościąpaństw obcych lub organizacji międzynarodowych.Stosowane są też liczne zwolnienia przedmiotowe (np. są nimi objętezabytki, świątynie, szkoły itp.), a także zwolnienia podmiotowe (np.dla jednostek oświatowych i badawczych czy zakładów pracychronionej). Ponadto gmina na mocy uchwały może dodatkowo wprowadzaćinne zwolnienia podatkowe na swoim terenie - np. może zwolnićokreślone nieruchomości, na których powstaje inwestycja dająca nowemiejsca pracy.Podatek rolny obejmuje grunty sklasyfikowane w ewidencji gruntów ibudynków jako użytki rolne lub grunty zadrzewione i zakrzewione naużytkach rolnych, z wyjątkiem gruntów zajętych na prowadzeniedziałalności gospodarczej innej niż działalność rolnicza. Podstawąopodatkowania jest liczba hektarów przeliczeniowych dla gruntówgospodarstw rolnych lub tzw. hektarów fizycznych dla pozostałychużytków rolnych. Podobne zasady opodatkowania obowiązują w podatkuleśnym.
Sylwia,Masz racje. Chodzilo mi o to ze oplaty zwiazane z posiadaniem domusa w Polsce nie takie niskie i napewno przekraczaja 70 zl.A katastralny i tak bedzie swoaja droga - to tylko kwestia czasu.Nawet w Polsce zdadza sobie z tego sprawesyswia napisała:> Wojtku, oczywiscie, ze jest... tylko nie katastralny>> Wycinek z jakiejs starej Rzepy:>> Obecnie w Polsce system opodatkowania nieruchomości obejmuje> podatki: od nieruchomości, rolny i leśny. Podatki te wpływają dokas> samorządów lokalnych. Podatek od nieruchomości obejmuje grunty,> budynki lub ich części, a także budowle związane z prowadzeniem> działalności gospodarczej. Stawki, z wyjątkiem budowli, sąustalane> kwotowo za metr kwadratowy powierzchni nieruchomości i corocznie> waloryzowane.>> Z opodatkowania wyłączone są między innymi drogi publiczne,> nieruchomości zajęte na potrzeby organów jednostek samorządu> terytorialnego, grunty pod wodami płynącymi, budowle służące> działalności rolniczej i leśnej oraz nieruchomości będącewłasnością> państw obcych lub organizacji międzynarodowych.>> Stosowane są też liczne zwolnienia przedmiotowe (np. są nimiobjęte> zabytki, świątynie, szkoły itp.), a także zwolnienia podmiotowe(np.> dla jednostek oświatowych i badawczych czy zakładów pracy> chronionej). Ponadto gmina na mocy uchwały może dodatkowowprowadzać> inne zwolnienia podatkowe na swoim terenie - np. może zwolnić> określone nieruchomości, na których powstaje inwestycja dającanowe> miejsca pracy.>> Podatek rolny obejmuje grunty sklasyfikowane w ewidencji gruntów i> budynków jako użytki rolne lub grunty zadrzewione i zakrzewione na> użytkach rolnych, z wyjątkiem gruntów zajętych na prowadzenie> działalności gospodarczej innej niż działalność rolnicza. Podstawą> opodatkowania jest liczba hektarów przeliczeniowych dla gruntów> gospodarstw rolnych lub tzw. hektarów fizycznych dla pozostałych> użytków rolnych. Podobne zasady opodatkowania obowiązują w podatku> leśnym.>>
Majątek wypędzonych
63 lata temu rozpoczęła się Saybusch Action. Pierwszy etap zapoczątkowany 22września 1940 roku i trwający nieco ponad miesiąc objął wygnanie ok. 20 000Górali Żywieckich ( według danych okupacyjnych 3 034 rodziny ) na ich miejsceosiedlono ok. 3 000 ( 623 rodziny ) osadników - umsiedlerów niemieckich. Wręce oddano ok. 30 % areału uprawnego Żywiecczyzny oraz cały dobytek ( domy,zabudowania gospodarcze, sprzęty, meble, inwentarz) dotychczasowychgospodarzy. Beskid Żywiecki został włączony w granice Rzeszy, zlikwidowanoustawione w 1939 posterunki graniczne na Sole, na pieczątkachadministracyjnych pojawiło się Obershlesien jako nazwa dystryktu.Kolejne etapy akcji miały objąć wysiedlenie pozostałej ludności i jejrozszerzenie na cały pas Zachodnich Karpat, aż do połączenia z podhalańskimGarallenvolkiem. Tereny germańskie miały „ okrążyć” od południa Kraków, by i wkońcu ten mógł „ powrócić do macierzy”.Na przeszkodzie kontynuowania Saybush Action stanęły względypraktyczne. Nie znający specyfiki górskiego rolnictwa osadnicy, pomimodysponowania polskimi niewolnikami jako siłą roboczą , nie byli w staniezapewnić Rzeszy wymaganego poziomu produkcji rolnej. Np. osadnicy z Bessarabiipróbowali w Beskidach siać kukurydzę oraz sadzić krzewy winorośli. Niemcy niemogli też zastąpić wykwalifikowanych robotników leśnych (konie używane zzrywania drzew nie reagowały na niemieckie komendy). Niewolniczej siłyroboczej potrzebowały też zakłady pracy ( Odlewnia Żeliwa w WęgierskiejGórce ). Część Górali Żywieckich pozostała więc na swojej ziemi, w charakterzeparobków i niewolników. Pozwolono im pozostać w Beskidzie do czasu kiedyWehrmacht zakończy swoje zadania.Saybush Action przebiegła niezwykle sprawnie. Wytypowane do wygnanierodziny zaskakiwane były późną nocą. Wioski, przysiółki i pojedyncze zagrodyotaczane były szczelnym kordonem. Górale dostawali 15 minut na obudzenierodziny i zebranie ręcznych tobołków. Potem czekał ich marsz do punktówzbornych a następnie podróż do Generalnej Guberni ( przede wszystkim okoliceSandomierza).Sprawność akcji możliwa była dzięki ogromnej pomocy aktywistów Beskidenverein.Ci, zakochani w tym regionie, przedwojenni jeszcze zapaleni turyści, doskonaleznali beskidzkie przysiółki i polany. Bezbłędnie typowali gospodarstwa, które wpierwszym należało przeznaczyć dla niemieckich gospodarzy.Gazdowie ( ci którzy przeżyli ) w większości odzyskali swe gazdówki zrójowane.Umsiedlerzy poniszczyli sprzęty, powycinali lasy, polikwidowali podłowie.jeszcze do połowy lat 60 Górale Żywieccy pracowali na zaleczenie ran poWYPĘDZENIU. Pora na rachunki !!!
Może gdzieniegdzie tak się zdarza. Ja obserwuję odwrotnątendencję. Ożeniłem się z dziewczyną ze wsi. Teść pochodzi zwielodzietnej rodziny (miał 10 rodzeństwa), z gospodarstwa 8ha. Jego ojciec zmarł w kilka lat po I wojnie światowej wwyniku ran odniesionych pod Verdun. Wychowała ich samotnamatka, potem pomagało starsze rodzeństwo. Ośmioro osiągnęłomaturę, w tym czworo skończyło studia, już po II wojnieświatowej (ale część zaczęla przed wojną i i osiągnęliby tosamo bez władzy komunistycznej). Teść przed wojną zdałeksternistycznie maturę, po wojnie skończył Technikum Leśne.Jego dzieci osiągnęły wykształcenie średnie rolnicze (żonatakże szkołę pomaturalną). Dzieci szwagra poprzestały nawykształceniu zawodowym.Czyli - edukacyjna i kulturowa degradacja.Myślę, że przyczyną są aspiracje w rodzinie, a te są sterowanepoczuciem awansu, głównie finansowego, słabo wiązanego zpoziomem edukacji. W tej chwili dochodzi czynnik pauperyzacji.Dzieci szwagra założyły rodziny i borykają się z trudnościamifinansowymi, bezrobociem lub pracami dorywczymi i wielewskazuje na to, że ich dzieci mogą co najwyżej skończyćgimnazjum. W domu nie ma biblioteczki.W czasie odwiedzin na wsi widzę też rzeczywiście pewną poprawęw aspiracjach edukacyjnych - sporo młodzieży dojeżdża nastudia. Ale w dużej części są to dzieci wiejskiej inteligencji,głównie nauczycieli.Moje obserwacje są bardzo cząstkowe, nie pretenduję więc domiana wyroczni. Ale wydaje mi się, że aspiracje edukacyjnedzieci chłopskich w dalszym ciągu nie są zbyt wysokie.
Bio paliwaCałe koło się zamyka.Rolników doprowadzi się do nędzy.Ziemie wykupią bogaci burżuje politycy.Jeśli nie uda im się jej sprzedać drogo zagranicznikom, to przynajmniej przezten okres nie będą stratni bo?Bo będą produkowali na masową skalę biopaliwa.Znowu korzyść jednostek kontra korzyść narodu.A o silnikach idemokratycznym prawie do wyboru paliwa już nie wspomnę.Niebawem nakażą nam jeść ztucznie chodowane i chemizowane artykuły spożywczebo po pierwsze zabronią chodowli naturalnej a po drugie będą chcieli sprzedaćwłąsne masowe wyroby.A taki łądny kiedyś program oglądałem w TVP.Opowiadał o tym jak to warto jeść smalec, masełko i mięsko zę świnekpasających się w niewielkich gospodarstwach. że warto jeść chlebuś czarnypełnoziatrnisty produowany ze zbórz od niewielkich przedsiębiorców rolnych ,którzy zasilają swe plony nawozem od wolno pasających się niewielkich ilościkrówek świnek i drobiu.Wszystko łądnie pięknie tylko jak to robić skoro politycy ustalają ustawyktóre mają to zniszczyć?Po pierwsze zostanie zniszczone nasze tradycyjne zdrowe rolnictwo (bo takchce unia a naż słabutki rząd poddał się tej decyzji) a po drugie, że rolnikanie będzie stać i pozbędzie się swych ziem i zdechnie, a taki Polityk będzieprodukował rzepak i zanieczyszczał wtónie spalinami naszą atmosferę. Jak tomówią: "spoko majonez".Aha - a unia włąśnie zastanawia się nad wprowadzeniem modelu rolnictwa jakimy mamy. Oczywiste zalety to:- produkcja jest ogromna- zdrowa- tania- zaobiega masowej zagłądzie bydła w przypadku zaatakowania taką chorobą jakbse.No cóż my po prostu tam u góry jesteśmy nienormalni.Rzyczę wszystkim polakom wspaniałego rzycia w RK (republika kolesi).Podkarpacie - broń się przed zagłądą swojego rolnictwa! (wiecie: szkółkileśne z wierzbą na paliwo [ nie da się później tego draństwa wyplenić] i tenrzepak, a wy jako parobki u polityków na, kiedyś, waszej ziemi)
Budżet Miasta Łodzi pod znakiem zapytania?
Wkrótce będzie już wszystko w porządkuDochodami jednostek samorządu terytorialnego w świetle ustawy z dnia 13listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorząduterytorialnego(Dz.U.03.203.1966) art.3. są m.in. dochody własne pochodzące zwpływów z podatków od nieruchomości, rolnego, leśnego, od środkówtransportowych, dochodowego od osób fizycznych, opłacanego w formie kartypodatkowej, od posiadania psów, od spadków i darowizn, od czynnościcywilnoprawnych, wpływy z opłaty skarbowej, targowej, miejscowej,administracyjnej, eksploatacyjnej.Są też nimi dochody uzyskiwane przez gminne jednostki budżetowe gminy orazwpłaty od gminnych zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych gminnychjednostek budżetowych.Są nimi także dochody z majątku gminy.Obecny stan prawny ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych(Dz.U. Nr 249, poz. 2103 i 2104), sugeruje, że środkami publicznymi są m.in.dochody z mienia jednostek sektora finansów publicznych, do których zalicza sięw szczególności wpływy z umów najmu, dzierżawy i innych umów o podobnymcharakterze, zaś do przychodów własnych, zakładów budżetowych nie zalicza siędochodów z najmu i dzierżawy oraz innych umów o podobnym charakterze dotyczącychskładników majątkowych odpowiednio Skarbu Państwa lub jednostki samorząduterytorialnego (art.24.2), to jaki jest sens zawracania procesu jawności,przejrzystości i kontroli finansów publicznych?Jak widać, sens takowy jest. Projekt ustawy o zmianie ustawy o finasachpublicznych będzie uchwalony jeszcze w tym roku, a wejdzie w życie z dniem 1stycznia 2007 r. jedno jest interesujące; jak jednostki samorządu będą uchwalaćuchwały budżetowe jeśli nowela nie będzie jeszcze obowiązywać? W projekcieuchwały budżetowej przygotowanej przez Regionalne Izby Obrachunkowe istniejezapis związany ze starym porządkiem prawnym, a mianowicie przychody i wydatkizakładów budżetowych, jednostek i gospodarstw pomocniczych będą ujawnione wodrębnym załącznki nr 9 do uchwały. Chyba jednak celowe będzie uchwalanie uchwałbudżetowych po 1 stycznia 2007 r. gdyż znów będzie podobny problem jak z uchwałą(niezmienioną) na 2006 rok.Jednym słowem zmieniamy aby nie zmieniać niczego.
Stanisław Żelichowski?Stanisław Żelichowski[edytuj]Z WikipediiSkocz do: nawigacji, szukajStanisław ŻelichowskiData i miejsce urodzenia 9 kwietnia 1944KsiężostanyMinister ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwaOkres urzędowania od 26 października 1993do 17 października 1997Przynależność polityczna Polskie Stronnictwo LudowePoprzednik Bernard BłaszczykNastępca Jan SzyszkoMinister środowiskaPrzynależność polityczna Polskie Stronnictwo LudoweOkres urzędowania od 19 października 2001do 3 marca 2003Poprzednik Antoni TokarczukNastępca Czesław ŚleziakPrzewodniczący Klubu Poselskiego Polskiego Stronnictwa LudowegoPrzynależność polityczna Polskie Stronnictwo LudoweOkres urzędowania od 6 grudnia 2007Poprzednik Waldemar PawlakGaleria zdjęć w Wikimedia CommonsKolekcja cytatów w WikicytatachStanisław Żelichowski (ur. 9 kwietnia 1944 w Księżostanach) – polski politykruchu ludowego, inżynier leśnik, poseł na Sejm PRL i RP (IX, I, II, III, IV, V iVI kadencji), minister środowiska w kilku rządach.ŻyciorysJest absolwentem Wydziału Leśnego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, któryukończył w 1968. W latach 1967-1968 odbył staż w Prezydium Powiatowej RadyNarodowej w Ostrołęce. Po ukończeniu studiów pracował w leśnictwie.Od 1969 do 1971 był adiunktem w Nadleśnictwie Ciechanów. Od 1971 do 1993 pełniłfunkcję nadleśniczego Nadleśnictwa Dwukoły.Funkcję posła po raz pierwszy sprawował z ramienia ZSL w latach 1985-1989 (IXkadencja Sejmu PRL). Od 1991 nieprzerwanie sprawuje mandat poselski,reprezentując Polskie Stronnictwo Ludowe. W wyborach parlamentarnych w 2007 poraz siódmy uzyskał mandat poselski, otrzymując w okręgu elbląskim 6437 głosów.Pełnił funkcję ministra ochrony środowiska od 26 października 1993 do 17października 1997 w rządach Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego i WłodzimierzaCimoszewicza oraz w dniach od 19 października 2001 do 3 marca 2003 w rządzieLeszka Millera. Jako poseł zasiadał w sejmowej komisji ochrony środowiska,zasobów naturalnych i leśnictwa oraz komisji do spraw kontroli państwowej. Wlatach 1989-1991 pełnił funkcję sędziego Trybunału Stanu.Od 1970 należał do ZSL. Od 1991 jest członkiem PSL, zasiada we władzachkrajowych tej partii.Źródła * Strona sejmowa posła VI kadencji
Ogrodnictwo w zgodzie z naturą
Ogrodnictwo w zgodzie z naturąZapraszamy na warsztaty permakultury do Ochudna (w Puszczy Białej, 60km odWarszawy) w dniach 15-16 sierpnia i 17-18 sierpnia do nas na Pryszczową Góręblisko Lublina (mapka dojazdu oraz plan warsztatów na naszej stroniewww.permakultura.com.pl)Permakultura pochodzi z połączenia dwóch słów w języku angielskim: permanent –stały i culture w znaczeniu uprawy lub siedliska. Jest to nowy ruch w naszejcywilizacji mający na celu współpracę z Naturą, a nie działanie przeciw niej.Obowiązuje zasada, że nie wyciągamy z ziemi więcej, niż możemy jej zwrócić.Jest to nowy „ruch” związany z głęboka ekologią, zdrowym holistycznymświatopoglądem, alternatywnym budownictwem oraz odnawialnymi energiami. Jednakjego korzenie tkwią mocno w przeszłości, w mądrości starożytnych kultur, któredążyły do zachowania równowagi w przyrodzie i preferowały subtelne cele„duchowe”, ponad doraźne materialne.Można przyjeżdżać już w piątek po południu. Koszt warsztatów 50zł od osoby zadzień z noclegiem. Prosimy też o przywiezienie wegetariańskich produktów dowspólnego gotowania. Zapewniamy nocleg w domu lub w domku z bali słomianych.Zdjęcia gospodarstwa oraz poprzednich warsztatów w Ochudnie można obejrzeć nastronie: picasaweb.google.pl/ekospotkania/Ochudno#W programie warsztatów znajdą się:- Lato w ogrodzie permakultury (przedstawiamy nasz ogród)- Zaczątki leśnych ogrodów- Jak zbudować tanio domek rotundę z bali słomianych (a la yurta)na podmiejskiej działce lub na wsi - prezentacja- Samowystarczalność energetyczna (planowana wyprawa do domu zogrzewaniem solarnym, wiatrakiem, bateriami słonecznymi)- Budowa letniego prysznica, sposoby pasywnego solarnegoogrzewania wody do kąpieli- Permakultura w mieście- Ćwiczenia Tai Chi, Ognisko, Filmy, Muzyka świata, Wspólnamedytacja na rzecz ziemiProwadzą:Andrzej Młynarczyk, Monika Podsiadła,Organizator:Adam BędkowskiProgram dostosujemy do oczekiwań uczestników i pogody.Tel. do nas: 692325054
Obawaim się że prosie niesione wodami leśnego strumienia to już nie ta jakośćco pstrąg z własnym napedem. Za to w pobliżu gospodarstwa robi sie zupełnieodwrotnie , ciekawa sprawa.
Usciślę. Hodowanie roślin leśnych rozmnażanych w gospodarstwach ogrodniczych -jak najbardziej. Wynoszenie grzybów z grzybnią i podłożem, roslin z glebą zlasu - nie.:-)M.
Radni spierają się z Grobelnym o Morasko
Gość portalu: zainteresowana napisał(a):> to problem nie tkwi tylko w braku planów miejscowych a w zapisach> obowiązującego studium kierunków i uwarunkowań zagospodarowania> przestrzennego, które dla znakomitej większości terenów Moraska, Radojewa i> Umultowa określają grunty jako rolne.Studium nie jest przepisem prawa miejscowego, w oparciu o który wydaje siędycyzje administracyjne (o podziale nieruchomości, czy DWZ). Jest tzw. aktemkierownictwa wewnętrznego. Problem nie polega na tym, że w studium te tereny sąokreślone jako grunty rolne, tylko problem polega na tym, czy te gruntyuzyskały wcześniej (m.in. przy sporządzaniu miejscowego ogólnego planu z.p.uchwalonego 6.12.1994 r.) zgodę na zmiane przeznaczenia z gruntów rolnych nanierolne - art. 61, ust. 1, pkt. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniuprzestrzennym> I tak nie można uchwalić planu miejscowego z przeznaczeniem tych terenów> pod budownictwo mieszkaniowe, gdyż musi on być zgodny ze Studium.art. 14, ust. 5 i art. 15, ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniuprzestrzennym> Decyzja o warunkach (...) też musi być zgodna ze Studium.Pierwsze słyszę!!! Nie wynika to z przepisów prawa> Rada i Prezydent pracują teraz nad Studium, które jeśli zmieni> przeznaczenie terenów, spowoduje iż odpadnie zasadnicza przeszkoda w> inwestycjach na tych terenach.Zmieni przeznaczenie terenów pod warunkiem, że uzyska zgodę na zmianęprzeznaczenia z gruntów rolnych na nierolne. A w zależności od klasybonitacyjnej gruntu i powierzchni wydaje ją Wojewoda albo Minister Rolnictwa.Pierwsza uchwała w sprawie przystąpienia do sporządzenia m.planu.z.p. dlaMoraska była podjęta 27 sierpnia 2002 r. (uchwała nr XCIII/1070/III/2002),jeszcze za czasów starej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Już wtedymiasto mogło wystąpić do Wojewody lub/i Ministra Rolnictwa z wnioskiem o zgodęna zmianę przeznaczenia. Zarówno wtedy, jak i dzisiaj podstawą prawnąwystąpienia jest ta sama ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych z 1995 r.> Odrębną zaś sprawą jest to, że Urząd nie wydaje decyzji o warunkach (...)> dla "siedlisk", których podziały geodezyjne Urząd wcześniej zatwierdził.Może tylko w jednym wypadku, gdy powierzchnia gruntu, na którym będzie stałosiedlisko przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w Poznaniu -art. 61, ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym> Ciągły impas, który nie wiadomo kiedy się skończy jeśli> Prezydent będzie tak postępował jak dotychczas i wczoraj na Sesji Rady Miasta.Tu się z tobą zgodzę
ochota na królika
ochota na królikaKrólik w chardonnay, śmietanie i leśnych ziołach" 22.10.2009Nikt, nigdy u mnie w domu nie przyrządzał królika. Pamiętam tylkozające. Wisiały martwe w dużej kuchni w poniemieckim mieszkaniu,jakie zajmowaliśmy. Mieszkanie było bardzo duże, a może tylko tak misię wydawało. Miałem zaledwie kilka lat. Nie pamiętam.Ojciec też kiedyś złapał zająca na wsi i przywiózł do domu wszmacianej torbie, prawie identycznej, jak te które nosi się terazna zakupy. Prawie robi duża różnicę, bo te pamiętające PRL, miałyplastikowe uchwyty i nudne wzory cmentarnych kwiatów. Zając byłżywy, małe seduszko strasznie mu pulsowało, nie chciał się z namibawić, chował się za regał. Poprosiliśmy tatę, aby go zawiózł dolasu...Wracając do królika. Zadałem pytanie babci C, jak go podać. Pamiętamprzecież, że podawałaś dziczyznę na święta. Nie pamiętam jaksmakowała, ale na pewno wszyscy mówili, że jest pyszna i nigdywczesniej takiej nie jedli... Musisz długo marynować i dusić wśmietanie... A patrz tu nowe leki dotsałam.... Zroumiałem, teraz mainne menu. Zdawkowa rada okazała sie jednak słuszna.Królika kupiłem w supermarkecie Piotr i Paweł. Mrożonego. To podobnoidelanie, bo dziczyzna przed przyrządzeniem powinna być solidniezamrożona. Kupując i póżniej jedząc to przepyszne danie, chyba niepamiętałem ostatnich przed wakacjami zdjęć do serialu, przy którympracuję. W gospodarstwie, które wynajmowaliśmy, w klaustrofobicznychklatkach, upchane były piękne białe zwierzątka, które jadłyzachłannie koniczynę z moich rąk. Były śliczne, ale nie bylo im wtych klatkach dobrze. Mam nadzieję, że to nie były króliki, którewylądowały na moim stole.Kiedy przywiozłem mrożonego królika do domu nie pamiętałem tychobrazków przedwakacyjnych. Miałem ochotę zrobić coś pysznego,nadzwyczajnego.Królik bardzo długo marynował się w oliwie, ziołach i porto. Po 12godzinnym leżakowaniu w marynacie został podsmażony z każdej stronyna patelni, po czym wrzucony do głębokiego garnka i zalany szklankąchardonnay.....a więcej napodrozeismak.pl/przepisy/po_polsku.html
czy warto przyjechac?
piękne cerkwie prawosławne - odc. 2Po zwiedzeniu Grabarki, powracamy na droge glowna Siemiatycze-Adamow, kierujacsie w strone Adamowa. Po przejechaniu Adamowa, dojezdzamy do rozwidlenia drog wKoterce, jedna z nich, zgodnie z drogowskazem prowadzi do pobliskiego drogowegoprzejscia granicznego z Bialorusia - Polowce, a u wlotu drugiej widzimy znakzakazu ruchu. W naszej podrozy interesuje nas wlasnie ta druga, ktora prowadzido cerkwi polozonej na samej granicy. Zostawiamy samochod u wlascicielapobliskiego gospodarstwa i po okolo 2-kilometrowej wedrowce docieramy doszlabanu granicznego. Przy szlabanie skrecamy w lewo, w lesna drozke i poprzejsciu paru metrow ujrzymy ogrodzenie drewnianej cerkiewki w kolorzeniebieskim z trzema zlocistymi kopulami, szczegolnie pieknie wygladajacej wpromieniach slonecznych.Cerkiew ta powstala na miejscu objawienia sie Matki Boskiej mieszkancompobliskiej wsi w dniu Sw. Trojcy w roku 1852. Obok swiatyni znajduje siestudzienka ze zrodlana woda przykryta daszkiem w kolorze niebieskim.Przyjezdzajac tu w zwykly dzien zastaniemy panujaca niczym niezmacona cisze.Warto jednak przybyc w czerwcu w dniu swieta Sw. Trojcy, gdy odbywa sie odpust.Wowczas mozemy obserwowac ludzi uczestniczacych w obrzedzie liturgicznym,pijacych cudowna wode oraz przemywajacych nia chore miejsca. W dniu tym zostajeotwarta granica, aby wszyscy chetni z obu stron mogli wziac udzial wnabozenstwie.Aby zobaczyc wnetrze cerkwi musimy miec troche szczescia, trafiajac nanabozenstwo, gdyz zwykle jest ona zamknieta. Po obejrzeniu cerkwi wracamy domiejsca pozostawienia pojazdu i dalej jedziemy w kierunku przejscia granicznegoPolowce, po drodze mijajac okoliczne miejscowosci: Tokary, Klukowicze. Powyjechaniu z Tokar droga asfaltowa zmienia sie w droge gruntowa o bardzo zlejjakosci. Jadac wolno, proponuje zwracac uwage na szczyty mijanych starychchalup. Prawie kazdy z nich jest inaczej ulozony.www.magazyn.pl/turystyka/article.php?id=281&m1=0&m2=0&kid=74
Co jest dla was ważne na trasie? 1. Jakość dróg.Turysta rowerowy z reguły porusza się z mniejszym lub większymbagażem, więc istotna jest jakość dróg. Drogi twarde, w miaręgładkie, utwardzone. Minimalny ruch samochodowy, drogi boczne,lokalne. Generalnie turysta rowerowy nie jest typem crossowca, anoszenie roweru z sakwami po schodach, prowadzenie go po bagnach czybezdrożach leśnych do przyjemności nie należy.2. Oznakowanie.Jeśli turysta planuje przejechać np. 800 km, to nie może przy każdymzakręcie zsiadać z roweru, obchodzić wszystkie okoliczne drzewa ikrzaki w poszukiwaniu znaku, który został namalowany 10 lat temu i wmiędzyczasie wyblakł bądź zarósł.3. Mapy i przewodniki.Dobrze wiedzieć przy planowaniu trasy, którędy będzie prowadziładroga, gdzie można przenocować, kupić coś do jedzenia itp.4. Infrastuktura.Nie każdy turysta rowerowy wozi ze sobą zapas jedzenia na trzy dni,więc miło byłoby, żeby szlak uwzględniał sklepy czy bary. No i bazanoclegowa - zróżnicowana, od campingów przez gospodarstwaagroturystyczne, pensjonaty po hotele.Jeśli chodzi o wybór trasy, to myślę że kryteriów jest tyle, ilujeżdżących.Ja wybieram miejsca interesujące widokowo. Nie bawi mnie specjalnezwiedzanie atrakcji, zabytków, chcę jechać i patrzeć na zmieniającysię krajobraz, przyrodę. I dlatego ważna jest jakośc drogi, żeby niebyło trzeba jechać z wzrokiem wlepionym przed koło żeby się niezabić tudziez walka o przetrwanie na półmetrowej koleinie, kiedy TIRwyprzedza mnie o 3 cm.Doświadczenia w turystyce mam głównie zagraniczne.Niestety jedyna próba jazdy po wielce reklamowanym polskim szlaku(miłosiernie nie powiem o który chodzi) skończyła się zapakowaniemrowerów do pociągu i wyjechaniem do cywilizacji, gdzie w normalnychwarunkach, bez walki o życie można się rozkoszować przyjemnościąpłynącą z długodystansowej turystyki rowerowej.Polecam lekturę zagranicznych stron, warto się uczyć np. jak torobią w Austrii czy Czechach.
Konkurs - Skarbnica wiedzy
Polecam wszystkim wyjazd do miejscowości Polana znajdującej się na południe odZalewu Solińskiego, niecałą godzinę drogi górską malowniczą drogą odPolańczyka.Jest to bardzo dobra baza wypadowa do pobliskich miejscowości tj. Polańczyka,Ustrzyk Górnych i Dolnych, a także na szlaki turystyczne (m. in. PołoninęWetlińską). Na miejscu znajduje się kilka prywatnych gospodarstwagroturystycznych, które oferują wygodny nocleg za przyzwoitą cenę (czteryosoby, cztery dni, codziennie pyszny i obfity obiad, rano świeże mleko od krowyi domowe wypieki - ok. 500 zł).Wolny czas można spędzić spacerując po malowniczych okolicznych łąkach, naktórych łatwo odnajdziemy piękne konie huculskie z pobliskiej stadniny koniTabun (możliwość wykupienia jazd).Na miejscu znajduje się także kilka sklepów spożywczych, z bogatymasortymentem, niewielki bar nazywany przez miejscowych "U Żyda" a także dwieniewielkie galerie, w których kupimy rzeźby, malowidła lub inne rękodziełomiejscowych artystów (artystek) i zabytkowa kaplica starocerkiewna.Głównym minusem jest poruszanie się po okolicy (szczególnie samochodem),podczas gdy sam dojazd do Polany nie stanowi problemu, to przejazd z centrum dopołożonych na leśnych drogach domków letniskowych wymaga albo samochoduterenowego, albo samochodu - czołgu (dla niewprawionych kierowców o zachaczenieo coś podłogą nietrudno). Osoby bez kondycji chcące pojeździć na koniach wtamtejszej stadninie muszą przygotować się na 15-to minutową wspinaczkę dogospodarstwa znajdującego się na wzniesieniu pagórka (jednak warto).Co warto zabrać? Poza funduszami: środek na komary, ciepłe ubranie na kaprysypogody, dobre górskie trapery lub zwyczajne gumowce.Pozdrawiam,Filip.
agroturystyka - czemu ludzie nie chcą jeździć chcialabym i ja zabrac glos-uwazam ze wiekszosc ludzi chcacychkorzystac z gospodarstw agroturystycznych nie do konca zdaja sobiesprawe z specyfiki zycia na wsi - gdzie w wielu sprawach niedecyduje zegar czy kalendarz a sama aura,przyroda.(wakacje to czaswytezonej pracy w gospodarstwie bo trzeba przygotowac i zbierac juzpokarm dla zwierzat na zime,wiec gospodarze mimo dobrej checi idobrego ustosunkowania sie do gosci nie bardzo w pogodne dni majaczas na dlugie pogawedki-co wcale nie znaczy ze lakcewazagosci.jednak sami goscie przy odrobinie pomyslow ,gdy tylko rozejrzasie dookola maja wiele sposobnosci na ciekawe spedzenie urlopuzwlaszcza z dziecmi,ale trzeba wiedziec i wczesniej nastawicpozytywnie siebie i dzieci do miejsca gdzie sie wybieraja ze to niezatloczony kurort ale spokojna wies ,ze nie bedzie tam licznychbudek z pseudo zdrowymi potrawami ktore wczesnie przechodza przezszereg ulepszaczy smakowych -w ktorych czesto jest wiecej chemi niznaturalnego surowca, ze nie bedziecie odpoczywac na plazy gdzieczasami nie mozna przejsc a bedziecie lezec na zielonej trawienieopodal malego strumyka , uslyszycie swiergot ptakow,odglosyzwierzat,poczujeci przyjemny podmuch wiatru ....jednak w wiekszosciprzypadkach ludzie nie potrafia tego docenic ale tez i odnalesc siew zacisznym miejscu.jezeli przez caly rok brzebywaja wgwarze,halasie ,tlumie to czesto po kilku dniach calkowitegowyciszenia chca wracac do tego co bylo.ciesze sie i calkowiciepopieram mame ktora chce spedzic wakacje na wsi z swoimi 3 latkamiby mogly zobaczyc zycie w gospodarstwie polskim.wydaje mi sie zenasze dzieci wiecej wiedza o egzotycznych zwierzetach niz ozwierzetach w naszych gospodarstwach.oj moglabym pisac i pisac oprzewadze aktywnego wypoczynku na wsi nad lezeniem plackiem naplazy ,chodzeniem sciezkami,traktami lesnymi,polnymy nadspacerowaniem po zatloczonych ulicach .reasumujac -ludzie nie chcajezdzic do gospodarstw agroturystycznych -bo brak im pozytywnegoustosunkowania sie do wsi.pozdrawiam
Budowa kanalizacji...Od 12 września rusza cykl spotkań z mieszkańcami naszego miasta dotyczącychbudowy systemu kanalizacji w Tychach.Konsultacje będą odbywać się w dzielnicach które objęte będą "KompleksowymProgramem Gospodarki Wodno - Ściekowej dla Miasta Tychy".W spotkaniach z mieszkańcami będą uczestniczyć przedstawiciele miasta orazprzedstawiciele firmy Citec zajmującej się opracowaniem szczegółowychrozwiązań budowy systemu kanalizacji w Tychach.Informacje o terminach spotkań pojawią się na plakatach w poszczególnychdzielnicach. Do mieszkańców trafią również ulotki informacyjne.Harmonogram spotkań z mieszkańcami w sprawie budowy systemu kanalizacji wTychach:12 września (piątek) o godz. 18.00 ? "Dworek" ul. Miodowa 21Jaroszowice, Urbanowie, Wygorzele16 września (wtorek) o godz. 18.00 ? SP 8 ul. Cmentarna 54Wartogłowie, Zawiść18 września (czwartek) o godz. 18.00 ? SP 6 ul. Katowicka 102Czułów, Zwierzyniec22 września (poniedziałek) o godz. 18.00 ? SP 1 pl. Wolności 4Mąkołowiec, Stare Tychy24 września (środa) o godz. 18.00 ? SP 9 ul. Leśna 18Wilkowyje29 września (poniedziałek) o godz. 18.00 ? SP23 ul. Jedności 51CielmiceWybrana w drodze przetargu firma Citec S.A. z Katowic opracowujedokumentację niezbędną do realizacji "Kompleksowego Programu GospodarkiWodno - Ściekowej dla Miasta Tychy". Dokumenty będą gotowe na początkuprzyszłego roku.Programem objętych zostanie około 4,5 tysięcy gospodarstw w dzielnicachobrzeżnych miasta.Planowane rozpoczęcie inwestycji to 2005 rok, zakończenie w 2010 roku.Inwestycja będzie realizowana ze środków Unii Europejskiej z ProgramuFundusz Spójności a także z WFOŚiGW w Katowicach oraz NFOŚiGW w Warszawie.
Społeczeństwo Obywatelskie Często czytam to forum i czytam forum roztocze. Oczywiście nie bezprzyjemności, ale często łapię się na tym, że jest to miejsce do pisania o tym,jak cudownie i fajnie jest na roztoczu. "Znalazłem się w zagubionej wsi, gdzieśwśród lasów, na drodze spotkałem dzika, przenocowałem się w gosp.agro.,odpocząłem na piękną rzeczką itp"I nie ma w tym nic złego!!! Problem jest tylko taki, że często rzeczywistośćjest troszkę inna i warto aby ludzie, którzy tyle serca mają dla regionu robilicoś dla niej. (Nie wykluczam oczywiście, że robicie! Piszę moje przemyśleniapodparte ogólnym raportem na temat niskiego zaangażowania Polaków w społecznądziałaność)Zagubiona romatyczna wieś to miejsce, które w szybkim tempie stanie sięzagubionym betonowym miniblokowiskiem, które jak wiele podobnych pogwałci bezniczyjego prostestu roztoczański krajobraz kulturowy.Gospodarstwo agroturystyczne, które z tymże kulturowym krajobrazem ma tyle conic. Dom pana gospodarza nie różni się bowiem niczym od domu pana gospodarzaspod np. Siedlec. Oba są OBCE dla naszej kultury i tradycji.Być może na pięknej rzece planuje się barbarzyńskie (liczne ostatnio!!)regulacje, które bezpowrotnie zniszczą jej piękno dla nas, osuszając przy tymmokradła dla ptaków. Na forum będziemy się wtedy odnosić do rzek z dzieciństwai pisać jak było cudownie.Las jak las, będzie rósł i podlegał leśnej działaności gospodarczej (nic w tymzłego!), ale niewiele osób będzie się interesować tym, że ktoś tam zbadał jegoprzyrodnicze walory i odkrył, że warto tam zrobić rezerwat. Nikt nie będzie dotego przekonywał lokalną ludność (to robią nie tylko władze!!!). Polskie lasysą w coraz słabszej kondycji, warto tam też coś robić.Nikt też nie będzie lobbował o np. powiększeniu Roztoczańskiego Parku. (niewiem czy są takie plany, ale ten dla mnie ten park jest haniebnie mały - gdziesię ruszysz to granica!), choć wszyscy czerpią z niego korzyści.Nikt zapewni też nie będzie protestował przeciw zabudowie w jego otoczeniu. Wkońcu nikt też nie będzie zwracał uwagi na to JAK I CO się buduje (to copisałem powyżej).Ale wszysce będziemy pisali jak to cudownie jest podładować akumulatory naroztoczu, podczas gdy z zachowaniem wartości zarówno kulturowych jak iprzyrodniczych jest tragicznie.Ten kraj zdycha.Przepraszam jeśli uraziłem. Być może wielu z was działa wprzyrodniczych/kulturowych/społecznych organizacjach, które robią wiele dobrejroboty. Ja was nie znam.Smutnym jest tyko fakt, że wg wspomnianego raportu jesteśmy wybitnie biernymspołeczeństwem (działalność społeczna poza wszelkimi standaradami europejskimi)pozdrawiam
Zarówno w prawie budowlanym, jak i w innych aktach normatywnych nie ma ustawowejdefinicji „działki siedliskowej” czy też „siedliska”. Przyjmuje się, że działkąsiedliskową jest działka pod budynkami wchodzącymi w skład gospodarstwa rolnego.(uchwała SN z 15.12.1969 r. III CZP 12/69 OSNC 1970/3/39).O działce siedliskowej (pomimo niewymieniania tego terminu) mówi między innymiprzepis art. 2 ust. 3 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych z 3 lutego1995 r. (Dz. U. z dnia 22 lutego 1995 r.). Wskazuje on, iż gruntami rolnymi sątakże grunty pod wchodzącymi w skład gospodarstw rolnych budynkami mieszkalnymioraz innymi budynkami i urządzeniami służącymi wyłącznie produkcji rolniczejoraz przetwórstwu rolno-spożywczemu.Odnośnie pozwolenia na budowę na terenie działki siedliskowej, to art. 29 prawabudowlanego z 7 lipca 1994 r. (z późn. zm.) wskazuje, iż pozwolenia na budowęnie wymaga budowa obiektów gospodarczych związanych z produkcją rolną iuzupełniających zabudowę zagrodową w ramach istniejącej działki siedliskowej:a) parterowych budynków gospodarczych o powierzchni zabudowy do 35 m2,przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m,b) płyt do składowania obornika,c) szczelnych zbiorników na gnojówkę lub gnojowicę o pojemności do 25 m3,d) naziemnych silosów na materiały sypkie o pojemności do 30 m3 iwysokości nie większej niż 4,50 m,e) suszarni kontenerowych o powierzchni zabudowy do 21 m2.Należy jednak pamiętać, iż sama kwalifikacja gruntów, jako gruntów rolnych niejest wystarczającą przesłanką do uznania nieruchomości za gospodarstwo rolne i,w konsekwencji, możliwości wydzielenia z niego działki siedliskowej.Gospodarstwo to musi bowiem posiadać taki areał, który umożliwi prowadzeniedziałalności wytwórczej w rolnictwie na zbyt. (wyrok SN z 2.06.2000 r. II CKN1067/98).Jeśli działka nie jest działką siedliskową (pytanie mówi o działce budowlanej),to również nie zawsze wymagane jest pozwolenie na budowę obiektu gospodarczego.Art. 29 ust. 1 pkt 2 prawa budowlanego mówi, iż pozwolenia na budowę nie wymagabudowa budynków gospodarczych, wiat i altan o powierzchni zabudowy do 10 m2,przy czym łączna liczba tych obiektów nie może przekraczać dwóch na każde 1.000m2 powierzchni działki.Jeśli więc planowana przez Panią budynku gospodarczego dotyczy budynkugospodarczego o powierzchni zabudowy do 10 m2, to pozwolenie na budowę nie jestwymagane.Budowa taka wymaga natomiast zgłoszenia właściwemu organowi ( art. 30 prawabudowlanego).mgr Anna Łochowska
Biebrzański Park NarodowyInformacje są ciekawe. Nie wspomniano nic o bezkręgowcach i o ochronieprzyrody prowadzonej przez byłych pracowników gospodarstw leśnych. A o tymmiędzy innymi można przeczytać na stronie:www.przyroda.tk
gospodarką człowieka lasy równikowe
Gospodarka odpadami Miasto Koło
gospodarstwa agroturystyczne Dolny Śląsk
Gospodarstwo agroturystyczne Jezioro Okonin
gospodarstwo rolne kupno Sprzedarz
Górnośląski Bank Gospodarczy
gospodarcze skutki bezrobocia
gospodarcze skutki terroryzmu
gospodarcze tradycje Sandomierszczyzny
gospodarcze wykorzystanie rzek
gospodarcze znaczenie mchów
Gospodarka Austro Węgier
Gospodarka i społeczeństwo Europy
autobus kibol
indeks 3920
ruk polecenie przelewu
Sony erikson P900 Instrukcja
nozyce reczne