Source: http://czasopismo.legeartis.org/2017/04/fotografowanie-zwierzat-prawo.html
Timestamp: 2017-09-25 00:51:50+00:00
Document Index: 10303856

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 8', 'art. 18', 'art. 22', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 53', 'art. 131', 'art. 131', 'art. 52', 'art. 6', 'art. 35', 'art. 131', 'art. 52']

Fotografowanie zwierząt a prawo: robienie zdjęć niektórym chronionym gatunkom zwierząt może skończyć się mandatem
fotografia, ochrona zwierząt, wykroczenie
A skoro poradnik przedmajówkowy zaprowadził nas już w las, to czas na rozwikłanie następnej zagadki — czyli czy wolno robić zdjęcia w lesie? Czy fotografowanie zwierząt — prawo do wizerunku zwierząt niewątpliwie nie istnieje — podlega jakimś regulacjom?
„Uratowani! Uratowani jesteśmy! Bocian! Patrz! Bocian! Jak on żyje, to znaczy, że my też możemy. Bocian, bociuś!” („Seksmisja”)
Pierwsze co się ciśnie na myśl to parki narodowe i rezerwaty przyrody: zgodnie z ustawą o ochronie przyrody (Dz.U. z 2016 r. poz. 2134), udostępnianie parków i rezerwatów zdefiniowane zostało jako umożliwienie korzystania m.in. w celach „filmowania i fotografowania” (art. 5 ust. 2 uop). Skoro zatem realizacja zadań w zakresie udostępniania obszaru parku narodowego (art. 8b ust. 1 uop) następuje na zasadach określonych w planie ochrony (art. 18 uop), w zadaniach ochronnych (art. 22 uop) lub w zarządzeniach dyrektora parku narodowego, to realnie rzecz ujmując można się spodziewać, że w jakimś rozporządzeniu czy innym zarządzeniu pojawią się pewne ograniczenia jeśli chodzi o fotografowanie. (Na szybko na myśl przychodzi mi fotografowanie w jaskiniach, niekoniecznie ze względu na nietoperze, o których więcej poniżej.)
Nie oznacza to jednak, że poza parkiem narodowym lub rezerwatem nie istnieją żadne regulacje odnoszące się do fotografowania zwierząt. Rozchodzi się o art. 52 ust. 1 uop, który dopuszcza wprowadzenie zakazu fotografowania i filmowania — a nawet obserwacji — dziko występujących zwierząt, których gatunki podlegają ochronie — jednak wyłącznie w sposób, który może „powodować ich płoszenie lub niepokojenie”.
art. 52 ust. 1 pkt 14 ustawy o ochronie przyrody
W stosunku do dziko występujących zwierząt gatunków objętych ochroną gatunkową mogą być wprowadzone następujące zakazy:
I tu zmierzamy do meritum:
zakaz fotografowania niektórych dzikich zwierząt — w sposób mogący powodować ich płoszenie lub niepokojenie — ustanowiony został w par. 6 ust. 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz.U. z 2016 r. poz. 2183);
długą listę gatunków objętych tego rodzaju ochroną przynosi załącznik nr 1 do rozporządzenia, a znajdują się na niej głównie nietoperze (m.in. podkowiec duży i podkowiec mały, mopek zachodni i mroczek pozłocisty, przymroczek Saviego, nocek orzęsiony i nocek wąsatek, karlik średni, karlik większy i karlik malutki (a nawet karlik drobny), gacków brunatnych i gacków szarych oraz ptaki (m.in. edreo edredon, głuszec i cietrzew, kulon i ostrygojad, sieweczka morska, rycyk, batalion, bekasik, mewa mała, parę rybitw, bocian czarny, czapla purpurowa, rybołów, orzeł przedni, krogulec, jastrząb, bielik, myszołów, puszczyk uralski, dzięcioł trójpalczasty, kobóz i raróg, pliszka cytrynowa);
dodatkowo czasowe zakazy może wprowadzić regionalny dyrektor ochrony środowiska — „w drodze aktu prawa miejscowego w formie zarządzenia” (art. 53 ustawy; np. Zarządzenie nr 20/2010 RDOŚ w Szczecinie z dnia 14 czerwca 2010 r. w sprawie wprowadzenia na terenie województwa zachodniopomorskiego ochrony gatunkowej koślaczka stożkowatego Anacamptis pyramidalis, Dz.Urz. Województwa Zachodniopomorskiego 2010.70.1295 — aczkolwiek o zakazie fotografowania nie ma tu słowa).
A teraz to co tygrysy lubią najbardziej, czyli sankcje: naruszenie zakazów w stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową jest wykroczeniem, za które można zostać ukaranym grzywną do 5 tys. złotych albo karą aresztu (art. 131 pkt 14 uop).
art. 131 pkt 14 ustawy o ochronie przyrody
Dla jasności (a może zaciemnienia): wprowadzony zakaz nie może dotyczyć po prostu fotografowania zwierząt — art. 52 uop wyraźnie mówi o fotografowaniu w w sposób mogący powodować ich płoszenie lub niepokojenie, zatem:
fotografowanie, filmowanie lub obserwacja wskazanych gatunków chronionych zwierząt nie mogący spowodować ich niepokojenia zakazane nie jest;
jednak zwracam uwagę, że zakaz nie obejmuje po prostu „płoszenia lub niepokojenia” — karalne są zachowania, które potencjalnie mogą wywoływać u zwierzęcia taki stan.
I całkowicie na marginesie: przypominam, że złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt jest formą znęcania się nad zwierzętami (art. 6 ust. 2 pkt 9 uop) — i stanowi przestępstwo (art. 35 ust. 1a uop).
Tags: art. 131 uop art. 52 uop fotografia las ochrona przyrody turystyka zwierzęta
← Notki po konferencji „Przemoc wobec zwierząt” (Koło Naukowe Praw Zwierząt WPAiE UWr)
Z psem w górach: Zawory →
ja tam bym się zastanawiał skąd Kowalski ma wiedzieć, że akurat ten gatunek jest pod ochroną… przecież nie jest zoologiem itp. a przecież może niechcący spłoszyć lampą błyskową ;-)
oczywiście nieświadomość nie jest usprawiedliwieniem, niemniej jednak
To samo przeszło mi przez myśl, większości tych, „chronionych” gatunków na oczy nie widziałem, zapewne nawet na zdjęciu/rysunku, ba! nie znałem nawet takich nazw, a tu mam wiedzieć, że nie mogę w nie fleszem (albo głośną migawką). Inna inszość, że nie bałdzo widzę po kiego miałbym w lesie robić zdjęcia z fleszem.
Cóż, nieznajomość prawa szkodzi… nieznajomość Linneusza jak widać także ;-)
Ta lampa błyskowa faktycznie nietrafiona (choć w jaskiniach? w nocy? przy mocnym zachmurzeniu?), niemniej jednak można płoszyć zwierzęta i w inny sposób… głośne zachowanie itp.
skądinąd szansa, że akurat odpowiednia władza Kowalskiego na tym przyłapie wydaje się być minimalna
Muszę przyznać, że kręcąc się nie wiem ile już razy po parku narodowym w Górach Stołowych strażnika parkowego widziałem… raz (10 lat temu).
Poza parkami narodowymi jest to okaz nader rzadki, więc słuszna racja — nikogo nie złapią.
Ale, ale, co chwila w TV materiały prasowe o tym, że leśnicy na swoje kamery nakamerowali coś-bardzo-ciekawego-że-aż-trzeba-to-pokazać-i-zapchać-czas
Olgierdzie co to za ptak ten „edreo”? Wiesz może? Nijak odszukać nie mogę. Najbliższy wydaje się „edredon” jako ptak oraz „edreo” – ale to jakieś lody (wg gógiela) i (MSZ) w żaden sposób nie mogą podlegac ochronie gatunkowej. A może mogą? W naszym prawie wiele ciekawostek można spotkać. Choćby „nakaz” duszenia karpii ;-). To i ochrony ptaka Dodo pewnie także
Kurtka, albo mi się głowa, albo palec omsknął — rzeczywiście edredon. Dzięki i naprawdę gratuluję czujności rewolucyjnej!
A prosię bałdzo ;-D