Source: http://pressmania.pl/uzgodnienie-plci-ideologia-zrodlem-ustawy/
Timestamp: 2018-07-18 08:11:56+00:00
Document Index: 6485023

Matched Legal Cases: ['art. 11', 'art. 18', 'art. 5', 'art. 189', 'art. 25', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 4', 'art. 130', 'art. 59', 'art. 189', 'art. 31', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 20', 'art. 11', 'art. 4', 'art. 4', 'art. 4', 'Art. 4', 'art. 189', 'art. 31', 'Art. 4', 'art. 8', 'art. 19', 'art. 75', 'art. 50', 'art. 75', 'art. 75', 'art. 75', 'art. 75', 'Art. 75', 'art. 189', 'Art. 75', 'art. 75', 'art. 75', 'art. 189', 'art. 31']

Uzgodnienie płci – ideologia źródłem ustawy | Pressmania
Strona główna/Polityka/Uzgodnienie płci – ideologia źródłem ustawy
Uchwalona przez Sejm ustawa o uzgodnieniu płci w porównaniu do projektu, wniesionego jeszcze w styczniu 2013 roku m. in. przez posłankę Annę Grodzką pozbawiona jest preambuły, mającej zabarwienie ideologiczne. Usunięto także te zapisy, które jednoznacznie godziły w dobro dziecka i/lub były niezgodne z postanowieniami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Mimo to ustawa wywołuje nadal kontrowersje.
Projekt ustawy budził wątpliwości po prawej stronie sejmowej sali, co raczej nikogo nie dziwi.
Poseł Marzena D. Wróbel: Czy prawdą jest, że po wejściu w życie tej ustawy będzie można zmie­niać płeć kilka razy w życiu? Zmiana płci może mieć bowiem charakter wyłącznie prawny. Wnioskodawca w żaden sposób nie jest obligowany przez ustawę do dostosowywania wyglądu swojego ciała do wyglądu charakterystycznego dla osób płci, którą właśnie przyjął.
Przypomnijmy, że po wydaniu orzeczenia przez sąd następuje zmiana metryki, wszystkich świa­dectw i dyplomów, tak więc jest to kpina z państwa i z obywateli. Ta ustawa jest kpiną z państwa.
Czy ta ustawa jest wprowadzana po to, żeby de facto zalegalizować w Polsce małżeństwa par homo­seksualnych
W odpowiedzi poseł Anna Grodzka powiedziała m.in.:
Chciałabym prosić Wysoki Sejm o zaakceptowanie tej ustawy, po­nieważ strachy i lęki przedstawiane tutaj często z tej mównicy przez konserwatywną część parlamentu nijak mają się do rzeczywistości. Ta ustawa stanowi kompromis zawarty po długiej debacie dotyczącej problemu osób transpłciowych, nie ma charakteru politycznego, ma służyć wyłącznie rozwiązaniu tego problemu, nie burzy systemu prawnego. Chciałabym zapytać również przewodniczącą komisji, sprawo­zdawczynię komisji: Czy przyjęcie tej ustawy spowo­duje zdaniem komisji jakiekolwiek zagrożenia dla systemu prawnego, dla obywateli?
Poseł-sprawozdawca Joanna Mucha:
Chciałabym pań­stwu powiedzieć, że ta ustawa naprawdę nie ma cha­rakteru ideologicznego. (Poruszenie na sali) Chciała­bym państwa przekonać, jeśli państwo pozwolicie, naprawdę. Największa zmiana, jaką niesie ten pro­jekt ustawy, polega na tym, że do tej pory osoba transpłciowa, żeby zmienić płeć, musiała pozwać do sądu swoich rodziców. W tej chwili proponujemy, żeby ta sama osoba w trybie zupełnie innym poszła do sądu i wnioskowała o zmianę płci na podstawie dwóch oświadczeń lekarskich. Oświadczenia lekar­skie nie są wydawane, proszę państwa, na zasadzie takiej, że idzie pacjent do lekarza i dostaje świstek papieru. To oświadczenie lekarskie jest poprzedzone przynajmniej rocznym badaniem, roczną obserwacją tego pacjenta. Ten projekt ustawy dotyczy de facto zmiany procedury, która dzisiaj jest okrutna wobec osób, które chcą zmienić płeć. Chciałabym też państwa uspokoić, w szczególno­ści panią poseł, i powiedzieć, że nie ma takiej sytua­cji, nie zanotowaliśmy do tej pory nigdy takiej sytu­acji, żeby ktoś chciał zmieniać płeć po to, żeby wcho­dzić w związek homoseksualny. (…)W związku z tym, jeśli nie mamy do dzisiaj zanotowanego takiego przypadku żeby ktoś chciał zmieniać płeć po to, żeby wejść w związek ho­moseksualny, to naprawdę bardzo trudno byłoby przypuszczać, że coś takiego miałoby się zdarzyć we przyszłości. (…)Chcę jeszcze powiedzieć jedną rzecz. Żadna ustawa nie może zmuszać do ingerencji medycznych. W związ­ku z tym te zarzuty, które mówią o tym, że ustawa nie może wejść w życie, dlatego że osoba transpłciowa nie jest zmuszona do ingerencji medycznych, rów­nież są nietrafione.(…)
Pozwólmy na to, żeby to okrucieństwo, ten ciężar, którym jest pozwanie własnych rodziców, z nich zdjąć. Dziękuję bardzo.
Tyle poseł Mucha. Na marginesie tylko warto zauważyć, że dotychczasowe opinie na jej temat, jakoby była bezduszną i obojętną na losy innych (słynna wypowiedź o leczeniu osób starszych) okazują się nieprawdziwe. Co prawda okazuje współczucie i zrozumienie jednej tylko, na dodatek marginalnej, grupie społecznej. Ale… dobre i to.
Poseł Joanna Mucha agitująca za uchwaleniem w/w ustawy w sejmie posłużyła się pozornie przekonującym argumentem – że nie ma takiej sytua­cji, nie zanotowaliśmy do tej pory nigdy takiej sytu­acji, żeby ktoś chciał zmieniać płeć po to, żeby wcho­dzić w związek homoseksualny.
Zgoda. Do tej pory nie było, a to za sprawą procedur, które wymagają hmmm, pewnych poświęceń ze strony wnioskodawcy. Teraz natomiast procedura sądowa będzie niezależna od tychże, więc tak naprawdę nie ma przeszkód, by wyglądający na 100% macho naprawdę miał na imię Zuzia i był kobietą. Łatwość osiągnięcia celu może być pewnym magnesem przyciągającym o wiele więcej osób, niż do tej pory. Natomiast prawdziwą „puszkę Pandory” widzę w zapisie art. 11 – z chwilą uprawomocnienia się postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci wszystkie prawa i obowiązki zależne od przynależności do danej płci wynikają z płci określonej w tym postanowieniu.
Oczywiście istnieje niebezpieczeństwo, że mogą być próby (czasem i udane) obchodzenia art. 18 Konstytucji, wg którego małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Ustawa uchwalona 23 lipca niewątpliwie ułatwi powyższe.
Nikt jednak z szanownych PO-mysłodawców nie zadał sobie pytania, jak „uzgodnienie płci” może komplikować wizerunek Polski na arenie międzynarodowej.
Mniejsza bowiem o małżeństwa, mniejsza o adopcję, bo to są sprawy dotyczące ograniczonego kręgu osób.
Ustawa, tak ochoczo przegłosowana przez PO-słów jest w kolizji z decyzją MKOl. Otóż w 2004 roku Komitet zgodził się na występowanie transseksualistów w zawodach, jednak pod warunkiem, że od operacji usunięcia gonad związanych z poprzednią płcią miną co najmniej dwa lata!
Tymczasem w Polsce ma wystarczyć oświadczenie poparte opiniami lekarskimi (ustawa nie wymaga, aby pochodziły od biegłych sądowych!), by na podstawie wewnętrznego przekonania nabyć wszystkie prawa i obowiązki przynależne nowo określonej płci.
A zatem i te wynikające z uprawiania sportu.
Jeśli więc na terenie RP może się zdarzyć, że w skład żeńskiej drużyny wejdzie do niedawna zapaśnik wagi ciężkiej, który jednak przedstawił sądowi opinie lekarskie oraz oświadczenie, więc stał się prawnie kobietą, to jednak każdy jej(jego) występ w spotkaniu międzynarodowym będzie oprotestowany, a udział w Olimpiadzie niemożliwy.
Biorąc pod uwagę pieniądze, jakie krążą w „amatorskim” sporcie, pokusa zastąpienia słabszej kobiety mocniejszym mężczyzną może być istotnym powodem „uzgodnienia płci”.
W końcu w sporcie facetów udających kobiety nie brakowało, by wspomnieć Stanisławę Walasiewiczównę czy Dorę Ratjen (naprawdę Heinrich) przed wojną. Po wojnie posądzenie o męskość stało za „wygaszeniem” kariery Ewy Kłobukowskiej.
W USA dość szybko dostrzeżono, że zakaz występowania genetycznego mężczyzny jako kobiety może być źródłem całkiem sporych pieniędzy – obecnie studentka Stephanie Mercado wystąpiła do sądu o 2,5 mln $ odszkodowania za niedopuszczenie jej do żeńskiego współzawodnictwa w podnoszeniu ciężarów i crossficie.
Wydaje się jednak pewne, że MKOl nie zgodzi się na występowanie w dyscyplinach kobiecych ludzi, którym jedynie mocno wydaje się, że są kobietami, a poza tym dysponują męskimi gonadami.
Ustawa, której wejście w życie będzie prowadziła do tego typu konfliktów, nadto bez szans osiągnięcia sukcesu przed trybunałem międzynarodowym, jest zła po prostu.
Pamiętam również słowa, jakie w opinii do projektu ustawy zawarł sędzia Walerian Sanetra, prezes SN:
„Dostrzegając konieczność ochrony osób transseksualnych, umożliwiając im „zmianę płci” (co od ponad pół wieku jest udziałem polskich sądów), chroniąc je przed dyskryminacją i pozostawiając specjalistom ocenę, czy transseksualizm może być traktowany jako choroba, nie sposób przy tworzeniu rozwiązań prawnych abstrahować od podejścia medycznego. Konieczne jest bowiem stosowanie obiektywnie weryfikowalnych kryteriów oceny zasadności żądania zmiany określenia płci w akcie urodzenia osoby, która twierdzi, że jej tożsamość płciowa jest sprzeczna z owym zapisem.
W związku z powyższym wydaje się, że powinno być rozważone powierzenie orzekania o zmianie płci specjalnej komisji “eksperckiej”, złożonej ze specjalistów, głównie lekarzy mających stosowną wiedzę i doświadczenie zawodowe w leczeniu zaburzeń identyfikacji płciowej, ewentualnie z udziałem w składzie orzekającym prawnika i być może również etyka. O ile taka komisja powstałaby, o tyle powinna być zagwarantowana możliwość odwołania się od jej orzeczenia do sądu powszechnego.”
Tymczasem ustawa sprowadza rolę sądu do zatwierdzenia opinii dwóch lekarzy (ewentualnie lekarza i psychologa), którzy nawet nie muszą być biegłymi sądowymi.
Legendy, tworzone na użytek lemingów przez poseł Muchę i powielane bezkrytycznie przez gazetę wyborczą mówią o rzekomo poprzedzającej wydanie opinii lekarskiej rocznej obserwacji delikwenta.
Z jakich przepisów miałoby to wynikać poseł Mucha milczy.
Tymczasem jedyny zapis ustawy, który w tym przypadku mógłby być brany pod uwagę, to art. 5 u. 3 ustawy. Tymczasem mówi on jedynie, że załączona do wniosku opinia lekarska nie może być starsza, niż 12 miesięcy.
Poseł Mucha jest śmieszna, kiedy okrucieństwo dotychczasowych rozwiązań prawnych upatruje… w konieczności wniesienia pozwu p-ko rodzicom w trybie art. 189 kpc. A niby kogo mieli pozywać? Pana Boga czy Matkę-Naturę?
Poza tym takich „okrucieństw” w polskim prawie jest znacznie więcej.
Np. postępowanie w sprawach o rozwód. Nie dość, że ona go nienawidzi (z wzajemnością), to jeszcze muszą się w sądzie spotykać.
Może by więc znieść to okrucieństwo i zastąpić wymogiem złożenia oświadczenia, popartego nie starszym niż rok zaświadczeniem od aktualnego partnera?
Sąd jedynie „klepnął” by sprawę podczas niejawnego posiedzenia.
Przypominam, że podobne rozwiązanie funkcjonowało już w Rosji Sowieckiej za sprawą bodaj Aleksandry Kołłontaj, przez gazetę wyborczą nazywanej „feministką”.
Wróćmy jednak do ustawy o uzgodnieniu płci. Jeśli faktycznie będzie dotyczyła marginalnej ilości spraw, nikt, poza sędziami wyznaczonego sądu w Łodzi, nie zauważy jej istnienia.
Jeśli jednak będzie nieco bardziej masowa, to rychło patrzeć, jak dojdzie do kolizji z systemami obowiązującymi na świecie.
Nie tylko przecież chodzi o sport, ale o tak banalną czynność, jak określanie własnej płci podczas starań o wizę.
Traktowanie bowiem płci jako zjawiska zależnego zupełnie od naszych przekonań bez odniesienia do wskazań medycznych, oznaczać będzie zakaz wjazdu do wybranego kraju.
Autorzy ustawy po prostu na nowo ustalili znaczenie słowa płeć.
Do tej pory była ona kategorią obiektywną, wyznaczaną przez powszechnie obowiązujące prawa biologii.
Z tej kategorii przeszła do uznaniowości, stała się kategorią psychiczną.
Tak przecież uczą genderowcy (teoria rodzaju). Ustawa ma więc ideologiczne podstawy, co oznacza, że jest sprzeczna z art. 25 u. 2 Konstytucji, który to przepis gwarantuje bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych władz państwowych.
Co jednak w przypadku, gdy będąca prawnie mężczyzną długonoga blondynka zostanie przez kolegę z pracy zaproszona na męską wódkę, a potem… zgwałcona?
Czy będzie to gwałt homoseksualny, a blondynka będzie miała szansę zostać pierwszym mężczyzną w ciąży?
A co z przepisami BHP, które przewidują różnego rodzaju obciążenia w zależności od płci właśnie?
A jak moja koleżanka wystąpi o uzgodnienie płci, i zostanie uznana za mężczyznę, choć nadal będzie nosić mini, długie włosy i malować usta, to będę mógł z nią pójść na paradę równości jako prawny homoseksualista?
Na zakończenie zwracam uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż zgodnie z art. 6 u. 1 ustawy . wniosek o uzgodnienie płci podlega rozpoznaniu nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia zgłoszenia wniosku do właściwego sądu.
W tak krótkim czasie, gdyby oczywiście wystąpiły jakieś wątpliwości, trudno będzie o powołanie biegłego z zakresu psychiatrii bądź też seksuologii tak, by zdążył sporządzić opinię.
Zapewne dlatego ten sam art. 6, ale w ustępie 2, wskazuje drogę „na skróty”:
A jeśli na dodatek na sali znajdzie się przedstawiciel jakiejś organizacji LGBT (art. 4 u. 2: Organizacje pozarządowe, do których zadań statutowych należy działanie na rzecz ochrony praw człowieka lub organizacja pomocy prawnej dla osób zagrożonych dyskryminacją lub osób doświadczających dyskryminacji mogą za zgodą wnioskodawcy wyrażoną na piśmie przystąpić do wnioskodawcy w toczącym się postępowaniu w sprawie o uzgodnienie płci.) może okazać się, że sąd jedynie zatwierdza złożony wniosek.
A tutaj cała ustawa:
z dnia… 2015 r.
1) tożsamości płciowej – należy przez to rozumieć utrwalone, intensywnie od-czuwane doświadczanie i przeżywanie własnej płciowości, która odpowiada lub nie płci wpisanej do aktu urodzenia;
2) wnioskodawcy – należy przez to rozumieć osobę wnoszącą o uzgodnienie płci albo osobę, której płeć została uzgodniona na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci.
Uzgodnienia płci dokonuje sąd w postępowaniu nieprocesowym.
W sprawach o uzgodnienie płci właściwy jest Sąd Okręgowy w Łodzi.
Minister Sprawiedliwości wskazuje, w drodze zarządzenia, wydział Sądu Okręgowego w Łodzi, rozpoznający sprawy o uzgodnienie płci, kierując się potrzebą zapewnienia racjonalnej organizacji sądownictwa i uwzględniając ekonomię postępowania sądowego.
Wniosek o uzgodnienie płci może zgłosić tylko osoba, której wniosek dotyczy.
Zainteresowanym w sprawie o uzgodnienie płci jest tylko wnioskodawca.
Organizacje pozarządowe, do których zadań statutowych należy działanie na rzecz ochrony praw człowieka lub organizacja pomocy prawnej dla osób zagrożonych dyskryminacją lub osób doświadczających dyskryminacji mogą za zgodą wnioskodawcy wyrażoną na piśmie przystąpić do wnioskodawcy w toczącym się postępowaniu w sprawie o uzgodnienie płci.
Posiedzenia odbywają się przy drzwiach zamkniętych.
O uzgodnienie płci może wnosić osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie pozostaje w związku małżeńskim, u której stwierdzono występowanie tożsamości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia.
Wniosek o uzgodnienie płci powinien czynić zadość wymaganiom formalnym wniosku o wszczęcie postępowania nieprocesowego oraz zawierać imię lub imiona, jakie ma nosić wnioskodawca po uzgodnieniu płci.
Do wniosku o uzgodnienie płci załącza się, wydane nie wcześniej niż 12 miesięcy przed dniem zgłoszenia wniosku:
1) dwa orzeczenia wydane niezależnie przez dwóch lekarzy posiadających tytuł specjalisty w dziedzinie psychiatrii lub seksuologii lub specjalizację II stopnia w dziedzinie psychiatrii albo przez jednego z takich lekarzy i psychologa z wydanym przez towarzystwo naukowe certyfikatem seksuologa klinicznego, które stwierdzają występowanie tożsamości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia;
2) odpis zupełny aktu urodzenia.
W przypadku niezałączenia do wniosku o uzgodnienie płci jednego z dokumentów, o których mowa w ust. 3, przewodniczący zwraca wniosek. Przepis art. 130 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 101, z późn. zm.) stosuje się.
Sąd w postanowieniu uwzględniającym wniosek o uzgodnienie płci orzeka o imieniu lub imionach wnioskodawcy – zgodnie z jego żądaniem, jeżeli wybór imienia lub imion nie jest sprzeczny z art. 59 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 1741 i …) oraz, na wniosek, o nazwisku lub nazwisku rodowym wnioskodawcy w zakresie dostosowania ich końcówek gramatycznych do uzgodnionej płci, jeżeli dotychczasowa forma gramatyczna nazwiska lub nazwiska rodowego wskazuje płeć.
Postanowienie uwzględniające wniosek o uzgodnienie płci zawiera również następujące dane dotyczące wnioskodawcy:
2) miejsce i datę urodzenia;
3) imiona, nazwiska i nazwiska rodowe rodziców.
Sąd niezwłocznie po uprawomocnieniu się postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci przesyła jego odpis kierownikowi urzędu stanu cywilnego właściwemu ze względu na miejsce sporządzenia aktu urodzenia wnioskodawcy.
Skutki uzgodnienia płci
Prawomocne postanowienie uwzględniające wniosek o uzgodnienie płci stanowi podstawę sporządzenia nowego aktu urodzenia, zmiany numeru PESEL i wydania dowodu osobistego oraz może być podstawą zmiany nazwiska.
Sporządzenie nowego aktu urodzenia na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci nie wpływa na istniejące stosunki prawne między wnioskodawcą a osobami trzecimi, w szczególności między wnioskodawcą a jego rodzicami oraz dziećmi przysposobionymi przed uprawomocnieniem się postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci. Sporządzenie nowego aktu urodzenia na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci nie wywiera skutków w zakresie stosunków między wnioskodawcą a jego dziećmi biologicznymi.
Z chwilą uprawomocnienia się postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci wszystkie prawa i obowiązki zależne od przynależności do danej płci wynikają z płci określonej w tym postanowieniu.
Postanowienie uwzględniające wniosek o uzgodnienie płci nie wpływa na ustalone w chwili jego uprawomocnienia uprawnienia wnioskodawcy z tytułu ubezpieczenia społecznego.
Jeżeli płeć stanowi istotne kryterium dla ustalenia prawa i wysokości świadczenia z ubezpieczenia społecznego, kryterium to określa się na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci. Do ustalenia wymiaru tego świadczenia stosuje się podstawy obliczeń z okresu przed uprawomocnieniem się tego postanowienia.
Prawomocne postanowienie uwzględniające wniosek o uzgodnienie płci wraz z odpisem nowego aktu urodzenia stanowią podstawę niezwłocznego sporządzenia i wydania dokumentów potwierdzających kwalifikacje, wykształcenie, staż pracy oraz stan zdrowia wnioskodawcy uwzględniających nowe dane osobowe. Dokumenty sporządza i wydaje ich wystawca albo jego następca prawny.
Podstawą wydania dokumentów, o których mowa w ust. 1, jest również prawo-mocne orzeczenie wydane na podstawie art. 189 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego albo na podstawie art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 36, poz. 180).
Informacje z dotychczasowych dokumentów podlegają udostępnieniu wyłącznie na żądanie wnioskodawcy albo sądu.
Do sporządzenia i wydania przez organy publiczne dokumentów, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy o sprostowaniu.
W ustawie z dnia 24 maja 2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym (Dz. U. z 2012 r. poz. 654 oraz z 2014 r. poz. 1690) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 11 w ust. 1 w pkt 4 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje się pkt 5 w brzmieniu:
„5) zawiadomienie o zmianie danych osobowych dokonane na podstawie orzeczenia uzgadniającego płeć, sporządzone przez kierownika urzędu stanu cywilnego lub upoważnionego przez niego pracownika urzędu stanu cywilnego.”;
2) w art. 12 po ust. 2c dodaje się ust. 2ca w brzmieniu:
„2ca. Zawiadomienie sporządzone przez kierownika urzędu stanu cywilnego lub upoważnionego przez niego pracownika urzędu stanu cywilnego zawiera dotychczasowe imię (imiona) i nazwisko, nazwisko rodowe, datę i miejsce urodzenia, imiona rodziców, nazwisko rodowe matki, dotychczasowy nu-mer PESEL, zmienione imię (imiona) oraz nazwisko i nowy numer PESEL, informację o zmianie płci, a także imię, nazwisko, stanowisko oraz podpis osoby sporządzającej zawiadomienie.”;
3) w art. 20 po ust. 1f dodaje się ust. 1g w brzmieniu:
„1g. Informacja o osobie, sporządzona na podstawie danych osobowych zgromadzonych w Rejestrze, w przypadku dokonania w Rejestrze zmiany w za-kresie imienia (imion) albo imienia (imion) i nazwiska oraz numeru PESEL w związku z uzgodnieniem płci, zawiera wyłącznie aktualne dane identyfikujące osobę również w sytuacji, w której w zapytaniu lub wniosku wskazano dane sprzed uzgodnienia płci.”;
„3a. Biuro informacyjne niezwłocznie informuje podmioty, o których mowa w art. 11 ust. 2 oraz ust. 3 pkt 2–4, o zmianie danych podlegających gromadzeniu w Rejestrze w zakresie płci, imienia, nazwiska oraz numeru PESEL.”,
„5. Jeżeli możliwości techniczne na to pozwalają, informacje, o których mowa w ust. 3a, przekazywane są za pomocą systemu teleinformatycznego.”.
W ustawie z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska (Dz. U. Nr 220, poz. 1414) po art. 4 dodaje się art. 4a i art. 4b w brzmieniu:
„Art. 4a. Zmiany nazwiska można dokonać w związku z uzgodnioną płcią wynikającą z postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci oraz orzeczenia wydanego na podstawie art. 189 usta-wy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 101, z późn. zm.2)) albo na podstawie art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. z 2011 r. Nr 212, poz. 1264 oraz z 2012 r. poz. 1529).
2) Zmiany tekstu jednolitego wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2014 r. poz. 293, 379, 435, 567, 616, 945, 1091, 1161, 1296, 1585, 1626, 1741 i 1924 oraz z 2015 r. poz. 2, 4, 218 i 539.
Art. 4b.1. Zmiany imienia osoby małoletniej, której tożsamość płciowa różni się od płci wpisanej do aktu urodzenia, można dokonać na imię niewskazujące na płeć.
Zmiana imienia osoby, o której mowa w ust. 1, następuje na wniosek przedstawiciela ustawowego dziecka, do którego załączono orzeczenie wydane przez lekarza ze specjalizacją w zakre-sie psychiatrii lub seksuologii, które stwierdza występowanie toż-samości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia. Przepisy art. 8 ust. 2–5 stosuje się odpowiednio.”.
W ustawie z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. z 2015 r. poz. 388) w art. 19:
„2) uzgodnienia płci;”;
2) w ust. 3 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) kierownik urzędu stanu cywilnego dokonujący w akcie urodzenia zmian, o których mowa w ust. 1 pkt 1, lub sporządzający nowy akt urodzenia w przypadku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2;”.
W ustawie z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. poz. 1741, poz. 1888 oraz z 2015 r. poz. 262) wprowadza się następujące zmiany:
„1. Nazwiskiem rodowym jest nazwisko zamieszczone w akcie urodzenia, a nazwiskiem jest nazwisko zamieszczone w akcie małżeństwa lub akcie zgonu. Nazwiskiem osoby, która nie zawarła związku małżeńskiego, jest nazwisko rodowe.”,
„1a. Nazwiskiem osoby, o której mowa w art. 75a ust. 3, jest nazwisko wynikające ze wzmianki dodatkowej dołączonej do aktu urodzenia sporządzonego na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci.”;
2) w art. 50 pkt 3 otrzymuje brzmienie:
„3) informację o zamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego przypiskach przy akcie wskazanej osoby lub treść tych przypisków, z wyłączeniem przypisków, o których mowa w art. 75a ust. 4;”;
3) po art. 75 dodaje się art. 75a i art. 75b w brzmieniu:
„Art. 75a. 1. Na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci sporządza się nowy akt urodzenia, w którym zamieszcza się imię (imiona), nazwisko rodowe oraz płeć osoby wynikające z postanowienia.
Do dotychczasowego aktu urodzenia, który nie podlega ujawnieniu, dołącza się wzmiankę dodatkową o sporządzeniu nowego aktu urodzenia.
Jeżeli nazwisko rodowe i nazwisko noszone przez osobę w chwili wydania prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci nie są tożsame, kierownik urzędu stanu cywilnego sporządzający nowy akt urodzenia dołącza do tego aktu wzmiankę dodatkową o noszonym nazwisku.
Jeżeli osoba pozostawała uprzednio w związku małżeńskim, kierownik urzędu stanu cywilnego, o którym mowa w ust. 3, zamieszcza przy nowym akcie urodzenia przypisek o akcie małżeństwa i stanie cywilnym osoby, a przy akcie małżeństwa przypisek o nowym akcie urodzenia.
Po sporządzeniu nowego aktu urodzenia na podstawie prawomocnego postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci z urzędu wydawany jest odpis skrócony osobie, której akt dotyczy. Z aktu urodzenia, do którego dołączono wzmiankę dodatkową o noszonym nazwisku, wydawane są tylko odpisy zupełne.
Odpis zupełny dotychczasowego aktu urodzenia wydaje się na żądanie sądu, na wniosek osoby, której akt dotyczy, na wniosek jej dzieci biologicznych lub przysposobionych przed uprawomocnieniem się postanowienia uwzględniającego wniosek o uzgodnienie płci, jeżeli jest to niezbędne do potwierdzenia ich pochodzenia. Odpis dotychczasowego aktu urodzenia wydaje kierownik urzędu stanu cywilnego, który sporządził ten akt.
Na wniosek podmiotów, o których mowa w ust. 6, wydaje się dokumenty z akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego do dotychczasowego aktu urodzenia, w formie dokumentu elektronicznego, kopii lub wydruku dokumentu elektronicznego poświadczonych za zgodność z oryginałem przez kierownika urzędu stanu cywilnego.
Prawomocne orzeczenie wydane na podstawie art. 189 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego.
Art. 75b. Kierownik urzędu stanu cywilnego, o którym mowa w art. 75a ust. 3, albo kierownik urzędu stanu cywilnego, o którym mowa w art. 75a ust. 8, lub upoważniony przez niego pracownik urzędu stanu cywilnego zawiadamia Biuro Informacyjne Krajowego Rejestru Karnego o zmianie danych osobowych dokonanej na podstawie orzeczenia uzgadniającego płeć.”.
Do postępowań wszczętych na podstawie art. 189 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego albo na podstawie art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe.
By Humpty Dumpty| 2015-07-25T16:48:29+00:00	Lipiec 25th, 2015|Polityka|Możliwość komentowania Uzgodnienie płci – ideologia źródłem ustawy została wyłączona