Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1034238,czego-prezes-tk-nie-doczytala-w-kodeksie-pracy.html
Timestamp: 2017-12-14 02:21:40+00:00
Document Index: 25996699

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 152', 'art. 153', 'art. 167', 'art. 84', 'art. 291', 'art. 111', 'art. 171', 'art. 22', 'art. 18', 'art. 292', 'art. 168', 'art. 69', 'art 69', 'art. 161', 'Art. 218']

Czego prezes TK nie doczytała w kodeksie pracy - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoCzego prezes TK nie doczytała w kodeksie pracy
autor: Irena Boruta11.04.2017, 07:22; Aktualizacja: 11.04.2017, 10:35
Zakaz zrzeczenia się prawa do urlopu odnosi się tylko do ekspektatywy, bo może odnosić się wyłącznie do niejźródło: ShutterStock
Prawo do urlopu wypoczynkowego sędziego TK reguluje kodeks pracy. Zgodnie z art. 5 k.p. „jeżeli stosunek pracy określonej kategorii pracowników regulują przepisy szczególne, przepisy kodeksu pracy stosuje się w zakresie nieuregulowanym tymi przepisami”. Przepisy szczególne w przypadku sędziego TK regulują odmiennie od norm kodeksu pracy tylko wymiar urlopu.
Apel do Przyłębskiej o zwołanie zgromadzenia ogólnego sędziów TK »
Zakaz zrzeczenia się prawa do urlopu (art. 152 k.p.) ma zastosowanie tylko w odniesieniu do prawa rozumianego jako zapowiedź przyszłych, powtarzających się praw (ekspektatywa prawa), a nie do aktualizujących się, po spełnieniu wymaganych przesłanek, uprawnień. Powyższe rozróżnienie bierze się stąd, że stosunek pracy jest zobowiązaniem ciągłym (nie jednorazowym). Zastosowanie konstrukcji ekspektatywa prawa – prawo już przysługujące (świadczenie) pozwala na uniknięcie niezliczonego ponawiania zawierania umowy o pracę. Ekspektatywa prawa do urlopu powstaje wraz z zawarciem umowy o pracę (powołaniem). Nabycie prawa do bieżącego urlopu następuje, z reguły, pierwszego dnia stycznia kolejnego roku kalendarzowego (art. 153 k.p.). Z pojęciem urlopu przysługującego związane ściśle są określenia „wykorzystanie” i „udzielenie urlopu”.
Zakaz zrzeczenia się prawa do urlopu odnosi się tylko do ekspektatywy, bo może odnosić się wyłącznie do niej. Gdyby zakaz dotyczył prawa już przysługującego, byłoby to niezgodne z kluczowym kanonem demokracji, w świetle którego prawo (do czegoś) oznacza możność, a nie obowiązek czynienia użytku ze swego prawa. Na etapie zapowiedzi powstania przyszłych, powtarzających się praw przedwczesne jest postrzeganie prawa jako możności czy obowiązku. Kwestia ta pojawi się dopiero w chwili nabycia prawa do urlopu bieżącego.
Przepisy kodeksu pracy, zakazując zrzeczenia się prawa do urlopu, nie zobowiązują pracownika do wykorzystania urlopu. Wyjątek w tym zakresie, tj. obowiązek wykorzystania urlopu w okresie wypowiedzenia umowy o pracę (art. 167.1 k.p.), potwierdza regułę, że pracodawca nie może przymusić do uczynienia użytku ze swego prawa do urlopu wypoczynkowego, w tym sprzeciwić się zrzeczeniu się świadczenia urlopowego. Wyjątek ten nie dotyczy przy tym sędziego TK. Podstawą nawiązania jego stosunku pracy nie jest bowiem umowa o pracę, lecz powołanie. Ustanie zaś stosunku pracy jest następstwem upływu kadencji.
Występuje paralela między zakazem zrzeczenia się prawa do urlopu wypoczynkowego a zakazem zrzeczenia się prawa do wynagrodzenia (art. 84 k.p.). Nie można zrezygnować z potencjalnych, przyszłych wynagrodzeń, można jednak swobodnie dysponować zarobkiem, tj. wynagrodzeniem przysługującym (z reguły) po wykonaniu pracy.
Nie ulega wątpliwości, że przypadek sędziego Biernata dotyczy etapu korzystania z urlopu wypoczynkowego, a nie ekspektatywy tego prawa. Nie wyrażając woli wykorzystania przysługującego już urlopu, nie narusza on zakazu zrzekania się prawa do urlopu.
Równie wadliwe jest utożsamienie niekorzystania z prawa ze zrzeczeniem się prawa. To ostatnie prowadzi do wygaśnięcia prawa. Skutku takiego nie wywołuje zaś rezygnacja z wykorzystania przysługującego już urlopu. Pracownik może skorzystać z urlopu w ciągu trzech lat, od momentu wymagalności prawa do bieżącego urlopu. Przedawnienie roszczenia nie skutkuje jego wygaśnięciem, lecz jedynie przekształca je w roszczenie ułomne. Z kolei pracodawca nie może „wysłać pracownika na obowiązkowy urlop”. Kodeks pracy, co do zasady, nie nakłada na pracownika obowiązku korzystania z urlopu, a jedyny wyjątek w tym zakresie nie dotyczy sędziego Biernata.
I prezes SN wycofa z TK wniosek ws. dostępu do informacji publicznej »
"wPolityce": Część sędziów TK chce Zgromadzenia Ogólnego z udziałem prezydenta »
Pracodawca nadto nie „wysyła pracownika na przymusowy urlop”. Takie określenie jest reminiscencją PRL-owskiej, folwarcznej staromowy. Pracodawca urlopu udziela, po uprzednim uzgodnieniu tego z pracownikiem.
Pracownik, który nie wykorzystuje prawa do przysługującego już urlopu, ryzykuje tylko tym, iż roszczenie o udzielenie urlopu przedawni się (art. 291 k.p.). W pewnych sytuacjach ocena urlopowych zachowań pracownika będzie dokonywana z perspektywy przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, zwłaszcza obowiązku przestrzegania przepisów i zasad bhp (art. 111 k.p.). Trudno jednak założyć, że korzystanie z wielomiesięcznego urlopu wypoczynkowego jest wyrazem przestrzegania przepisów i zasad bhp przez pracownika.
Odnotowania wymaga, iż pracownikowi nie pozostawia się wyboru między wykorzystaniem urlopu wypoczynkowego w naturze a ekwiwalentem pieniężnym za niewykorzystany urlop. Urlop, co do zasady, musi być wykorzystany w naturze, czyli nie może być „sprzedany” (art. 171 k.p.). Oznacza to, że nieuczynienie użytku z prawa do przysługującego już urlopu nie przekształci się w prawo do ekwiwalentu pieniężnego.
Ostatecznie więc to nie sędzia Biernat narusza prawo pracy, nie wyrażając woli wykorzystania prawa do przysługującego urlopu, lecz prawa tego nie przestrzega prezes TK, nie dopuszczając sędziego do pracy. Obowiązek zatrudnienia pracownika, a nie tylko zapłaty wynagrodzenia, wynika wprost z kodeksu pracy (art. 22).
Prezes TK nie tylko nie zna prawa pracy, ale je łamie. Bezpodstawnie przyjmuje, iż pracownik ma obowiązek wykorzystania urlopu i że nie wykorzystując go, narusza zakaz zrzekania się prawa do urlopu. Niezależnie od tego, że opisywany przypadek ma ewidentne tło polityczne, w grę wchodzi, a priori, naruszenie przepisów zakazujących dyskryminacji ze względu na przekonania polityczne (art. 18 3a k.p.).
Na straży respektowania prawa stoi system jego ochrony z kluczowym prawem do sądu. Osobiście nie sięgałabym do zarzutu przedawnienia roszczeń urlopowych, jako argumentu na rzecz dopuszczenia do pracy. Przedawnionego roszczenia nie można jedynie dochodzić (art. 292 k.p.), co ma też takie znaczenie, że nie jest wzbronione, by dłużnik roszczenie zaspokoił. Powinno to być natomiast przedmiotem zainteresowania organów kontroli finansowej, z uwagi na to, że prezes TK nie jest podmiotem prywatnym. Podlega ona zatem dyscyplinie budżetowej.
Tagi:orzeczenia TK, kodeks pracy, prawo pracy, Trybunał Konstytucyjny
"wPolityce": Część sędziów TK chce Zgromadzenia Ogólnego z udziałem prezydenta
Apel do Przyłębskiej o zwołanie zgromadzenia ogólnego sędziów TK
TSUE: Osoby urodzone poza UE można traktować bardziej podejrzliwie
TK: Słowa Biernata godzą w państwo, w dobre imię Trybunału i w jego sędziów
Mateusz(2017-04-11 11:33) Zgłoś naruszenie 5426
Kompletnym nieporozumieniem jest pisanie, że Prezes TK jest pracodawcą sędziego, otóż dla jasności wskażę, ze sędzia jest wybierany przez Sejm, a pracodawcą sędziego jest Rzeczypospolita Polska, nie Julia Przyłębska. Do tego sędzia wykonuje swój mandat w sposób całkowicie niezależny i nikomu nie podlega. To co robi Prezes TK to nie naruszenie prawa pracy, a uniemożliwianie sędziemu wykonywania swoich konstytucyjnych obowiązków.
qwerty(2017-04-11 16:52) Zgłoś naruszenie 200
Jak to sędzia nikomu nie podlega ? Co to za herezje ? Sędzia jak inni PODLEGA różnym przełożonym, prawu itd. Jest TYLKO NIEZAWISŁY w wydawaniu wyroków, a tu także podlega przepisom prawa.
Bert(2017-04-11 16:17) Zgłoś naruszenie 1012
A suwerenem w Rzeczypospolitej Polskiej jest Naród, i tenże Naród nie życzy sobie być oszukiwany na kasie przez sędziego, który znalazł sobie sposób na podwójną odprawę emerytalną.
emeryt(2017-04-11 11:12) Zgłoś naruszenie 5120
Mierna ale wierna..................
przerwa śniadaniowa(2017-04-11 10:06) Zgłoś naruszenie 4922
Zastanawiające czy Prezesówka (quasi Prezes) jest takim ignorantem czy skrzętnie wykonuje polecenia nakierowane jedynie na polityczny cel (doskonale dostrzegalny). Tak czy inaczej zamiast powtarzanego "odbudowywania" pozycji TK ośmiesza organ, samą siebie i jej mocodawców. Panu Sędziemu Biernatowi życzę sukcesów na drodze walki o przysługujące mu prawa!
mb(2017-04-12 22:05) Zgłoś naruszenie 30
A jaki ma wybór. Mąż oskarżony o bycie TW. Jedno skinienie prezesa i z mediów prorządowych wyleje się na ambasadora Przyłębskiego wyleje się taka powódź ***** jakiej świat nie widział. Państwo Przyłębscy mają wybór siedzieć cicho i żyć dostatnie albo utonąć w szambie.
Bert(2017-04-11 16:19) Zgłoś naruszenie 910
Nie widzę nic śmiesznego w prawidłowym wykonywaniu obowiązków pracodawcy.
wjw(2017-04-11 10:07) Zgłoś naruszenie 4921
Niedouczone miernoty rządzą w PiSlandii...
zazussss(2017-04-11 10:29) Zgłoś naruszenie 75
Miernoty to przyklepały że zus to forma podatku a nie moje oszczędności
IP(2017-04-11 13:08) Zgłoś naruszenie 46
Głupcze -dobrze jako prawnicy wiecie ,że na przedawnienie w takim przypadku powoluje sie wierzyciel czyli pracodawca który może z tego rozwiązania skorzystać lub nie . Pracodawca (wierzyciel) nie powołuje sie na przdawnienie i spełnia świadczenie -wszystko.
BoustamLatiko(2017-04-11 10:44) Zgłoś naruszenie 3923
Czyżby autorka nie znała orzecznictwa Sądu Najwyższego w tej materii? Opinię o możliwości narzucenia pracownikowi konieczności wykorzystania zaległego urlopu w pierwszym kwartale następnego roku kalendarzowego potwierdza orzecznictwo sądowe. Sąd Najwyższy, w wyroku z 24 stycznia 2006 r. (sygn. akt I PK 124/05), wskazał, że pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy ten nie wyraża na to zgody.
ppp(2017-04-12 12:31) Zgłoś naruszenie 51
Pierwszy kwartał kończy się 31 marca. Co więc sędzia robi na urlopie w kwietniu?
dolo(2017-04-17 18:47) Zgłoś naruszenie 30
do: Bolo. A przeczytałbyś ten artykuł ze zrozumieniem... Spróbuj, może się uda.
Bolo(2017-04-11 14:07) Zgłoś naruszenie 139
Dokładnie. Miałem taką sytuację kilka lat temu. Zostało mi kilkanaście dni niewykorzystanego urlopu. Myślałam,że pracodawca wypłaci mi ekwiwalent za ten urlop / przechodziłem do innej firmy/ Zostałem skierowany natychmiast na urlop.Powoływano się właśnie na ten wyrok SN. Kodeks pracy obowiązuje też pana profesora. Ale robić z tego takie widowisko to jest śmieszne. Codziennie albo w Rp lub w GP lub GW artykulik na temat urlopu Profesora Biernata. Nudne to.
ziutex(2017-04-11 10:33) Zgłoś naruszenie 377
Niezależnie od sympatii politycznych, brakuje mi w powyższym artykule odniesienia się do art. 168 KP i utrwalonego na jego bazie orzecznictwa z którego wynika, że na polecenie pracodawcy pracownik jest obowiązany do wykorzystania urlopu zaległego. Oczywiście biorąc pod uwagę status sędziów, można mieć wątpliwości czy art. ten ma zastosowanie, ale rzetelność prawniczo-dziennikarska powinna skłonić do odniesienia się do powyższej normy. Nie bez znaczenia dla analizy powinno być rozstrzygnięcie sekwencji zdarzeń, czy udzielenie urlopu, czy zrzeczenie się korzystania z niego było pierwsze. Chybione jest także porównanie do wynagrodzenia, skoro rozpatrujemy zrzeczenie się na rzecz pracodawcy.
Nolte(2017-04-11 10:36) Zgłoś naruszenie 3520
Dryblas wybrał idiotkę bo to cwany koleś jest. Wiedział, że ona sama rozłoży TK i nie musi nic już majstrować przy tym.
r.pr.(2017-04-11 12:19) Zgłoś naruszenie 357
Autorka zapomniala o treści art. 69 kp. W rezutacie do stosunku pracy na postawie powolania stosuje sie przepisy kp dot. umowy o prace na czas nieokreslony, procz wyłączen wskazanych w pkt 1-2 z art 69 kp. Przepisy dot. urlopu nie sa wyłączone, wiec art. 161 kp jak najbardziej stosuje sie do stosunku pracy na podstwie powolania. W rezutacie pracodawca (prezes TK) ma obowiazek udzielenia urlopu STK Biernatowi w tym samym roku w ktorym uzyskal do niego prawo (w 2017 prawo to uzydkal 1 stycznia).
zmartwiony wyborca(2017-04-11 15:32) Zgłoś naruszenie 2720
Julia Przyłębska, to to jakiś niedouczony prawnik. Swoim postepowaniem wykazuje ogromny ndeficyt inteligencji. Jej infantylność poraża.
spomn(2017-04-17 18:53) Zgłoś naruszenie 10
W SO miała DWA WYTYKI sędziowskie! To tak jakby dwie nagany z wpisaniem do akt. Np. wydawała wyroki wbrew dowodom w sprawie. Za to właśnie "dobra zmiana" ją nagrodziła.
Inspektor Pracy(2017-04-11 13:07) Zgłoś naruszenie 206
Droga Gazeto Prawno (bezprawno) -dobrze jako prawnicy wiecie ,że na przedawnienie w takim przypadku powoluje sie wierzyciel czyli pracodawca który może z tego rozwiązania skorzystać lub nie . Pracodawca (wierzyciel) nie powołuje sie na przdawnienie i spełnia świadczenie -wszystko.
O LOL(2017-04-12 12:38) Zgłoś naruszenie 31
Pan/Pani powinien/powinna wiedzieć, że zarzut przedawnienia można podnieść w stosunku do żądania spełnienia świadczenia przedawnionego. To żądanie musi być zgłoszone przez uprawnionego. W tym wypadku to nie miało miejsca. Dłużnik nie ma prawa wymusić na wierzycielu przyjęcie świadczenia, którego dłużnik nie ma obowiązku świadczyć, a wierzyciel nie chce go przyjąć. Prawo pracodawcy do wysłania pracownika na urlop przymusowy wynika z tego, że jego wykorzystanie rodzi po stronie pracodawcy negatywne konsekwencje. I tylko z tego powodu. Natomiast pracodawca nie ponosi takich konsekwencji w przypadku urlopów, które się już przedawniły, bo ich pracownik nie może skutecznie dochodzić (prawo pracodawcy do zgłoszenia zarzutu przedawnienia). Skoro tak, to pracodawca nie ma prawa wysyłania pracownika na urlop przymusowy, bo odpadły przesłanki leżące u podstaw przyznania pracodawcy prawa do przymuszenia pracownika do urlopu.
Inspektor pracy(2017-04-13 09:25) Zgłoś naruszenie 03
do O LOL--ma prawo (ostrośność procesowa) ,ponieważ gdy ten pracownik umrze np. wskutek zawalu serca to Jego rodzina powała sie na okolicznosć, iż jest to wina pracodawcy gdyz pracownik byl przemęczony i zarząda od pracodawcy zadośuczynienia (bajońskiego) ,po drugie pracodawca zawsze daje urlop za najdalej zaleglą wierzytelnosć zgodnie z KC nawet jezeli pracownik to inanczej liczy a to oznacza iz urlop prawie nigdy sie nie przedawnia.Po zatym dłuznik nie musi zgodnie z KC (może odstąpić od uznania przedawnienia) i spełnić swiadczenie. Ponadto o czym rozmawiamy --był czas mógł brać --teraz kopa w **** i na urlop a nie po ekwiwalent i lata sądow z cwaniakiem)
IP(2017-04-13 09:19) Zgłoś naruszenie 12
do O LOL--ma prawo ,ponieważ gdy ten pracownik umrze nap wskutek zawalu serca to Jego rodzina powała sie na okolicznosć iż jest to wina pracodawcy gdyz pracownik byl przemęczony i zarżda id pracodawcy zadośuczynienia (bajońskiego) ,po drugie pracodawca zawsze daje urlop za najdalej zaleglą wierzytelnosć zgodnie z KC nawet jezeli pracownik to inanczej liczy a to oznacza iz urlop prawie nigdy sie nie przedawnia.Po zatym dłuznik nie musi zgodnie z KC (może odstąpić od uznania przedawnienia) i spełnić swiadczenie..
zobowiązanie naturalne(2017-04-11 14:34) Zgłoś naruszenie 204
Dziwne, że żaden ekspert pod tym wywodem się nie podpisał.
przerwa obiadowa(2017-04-11 15:38) Zgłoś naruszenie 26
autor: Irena Boruta - jak wół jest napisane
zobowiązanie naturalne(2017-04-11 16:02) Zgłoś naruszenie 62
Chodziło mi o eksperta, a nie Panią RedAktor.
wikipedia się kłania(2017-04-11 18:55) Zgłoś naruszenie 121
Irena Boruta (ur. 18 maja 1950 w Zgierzu) – polska prawnik, wykładowca akademicki, wiceminister pracy w rządzie Jerzego Buzka. Ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. W latach 80. zdała egzamin sędziowski i radcowski. W 1982 uzyskała na Uniwersytecie Łódzkim stopień doktora nauk prawnych na podstawie rozprawy Urlop wychowawczy w prawie pracy. Opublikowała kilkadziesiąt prac naukowych. W 1997 również na UŁ obroniła habilitację.W 1983 została zatrudniona na stanowisku adiunkta w Katedrze Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych na UŁ, w 1995 przeszła do Katedry Prawa Europejskiego. Od 1995 do 1997 pełniła funkcję eksperta "Solidarności" w Międzynarodowej Organizacji Pracy. W latach 1998–2001 zajmowała stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. W latach 2005–2011 była sędzią Sądu do spraw Służby Publicznej Unii Europejskiej. Jest profesorem Uniwersytetu Łódzkiego oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i kierownikiem Katedry Prawa Pracy na tej uczelni.
ciekawe(2017-04-11 16:59) Zgłoś naruszenie 105
A może to jest dowód wprost, że środowisko sędziowskie nie potrafiło i nie potrafi się " oczyścić" z osób, które się na sędziego nie nadają ? Jeżeli z opinii wynika, że ktoś nie nadaje się na sędziego, a on pozostaje dalej w służbie to taka KRS jaka istnieje w tym czasie ma sens istnienia ? Czy naprawdę nie trzeba czegoś zmienić ?
fisher(2017-04-12 16:45) Zgłoś naruszenie 40
alez wlasnie podjelo, przez dluzszy czas Pani Wolfgangowa nie byla przywracana do sprawowania urzedu sedziego, zgadnij kto ja przywrocil ??
sędzia-kalosz(2017-04-17 18:59) Zgłoś naruszenie 10
Naprawdę, trzeba zmienić p. Julię - za brak kompetencji do sędziowania. Jako sędzia, ta pani wydawała rażąco niesprawiedliwe wyroki, i za to kilkakrotnie otrzymała naganę od pracodawcy.
bul kod(2017-04-11 18:46) Zgłoś naruszenie 98
Droga Irenko, należy poczytać również orzecznictwa sądów w tej materii. Jeżeli oprócz dziennikarstwa parasz się również czymś innym, zapodaj tytuł... np docent...
Arc(2017-04-12 08:39) Zgłoś naruszenie 75
Pytanie z tytułu nie powinno brzmieć"czego prezes TK nie doczytała" tylko "dlaczego prezes TK nie doczytała". Wtedy odpowiedź będzie dużo prostsza i bliższa prawdy. Dlatego nie doczytała, bo dostała takie wytyczne. I dalsze dywagacja są zbędne.
Bolo(2017-04-12 09:48) Zgłoś naruszenie 44
Pani prezes jeśli dostała wytyczne to z PIP.
Juju(2017-04-17 19:01) Zgłoś naruszenie 10
Julka jest na bazie i po linii.
KOD(2017-04-11 17:57) Zgłoś naruszenie 710
A DLACZEGO SIE NIE PODPISAŁ AUTOR TEGO ARTYKUŁU ...CZYZBY SIE BAŁ ZE BEDZIE WYSMIANY ?
goja(2017-04-11 18:15) Zgłoś naruszenie 70
czytanie ze zrozumieniem ma kolosalną przyszłość , jak się nie czyta do końca a wiadomo autor podpisuje się na końcu artykułu to po co robić z siebie ....i jeszcze duża czcionka dla chyba dla podkreślenia jaka to gapa...pozdro
323(2017-04-12 16:18) Zgłoś naruszenie 54
Czy Rzepliński dostał kasę za zaległy urlop, moze ktoś wie za co dostal taką niezłą sumkę na odchodne?
tylusi(2017-04-17 19:04) Zgłoś naruszenie 11
już ci 10 ubyło? przedtem byłeś "333". marniutko coś szafernacher
black power(2017-04-11 23:22) Zgłoś naruszenie 53
A czy to chwyta w okolicznościach sprawy? Art. 218. § 1a. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
r(2017-04-12 08:03) Zgłoś naruszenie 57
No tak, autorowi dzwoniło, ale nie do końca wiedział w którym kościele. :))) Ponieważ łagodnie mówiąc, nie jestem fanem trybunałów konstytucyjnych, które w mojej opinii stanowią naruszenie zasad demokracji, nie napiszę panu redaktorowi, jak powinno wyglądać prawidłowe uzasadnienie jego tezy.
xxx(2017-04-12 09:40) Zgłoś naruszenie 50
Już to słyszałem...... Wiem ale nie powiem.......
kolski(2017-04-17 19:02) Zgłoś naruszenie 00
idź na kozetkę, naprawdę dojrzałeś
r(2017-04-13 09:08) Zgłoś naruszenie 02
Do xxx Niech ci będzie, że nie wiem. :)) Postoję i popatrzę, jak się szamotacie usiłując uzasadnić swoje tezy. Bo co bym zyskał jakbym napisał? Twoje uznanie? Jakoś mi na tym nie zależy. Wolę ten rząd jak poprzedni, więc niby dlaczego miałbym stawać po stronie przeciwników rządu?
czytelnik(2017-04-12 13:33) Zgłoś naruszenie 54
dziwne, sedzia TK nie musi wykorzystać urlopu, ale brać za ileś tam lat ekwiwalent to może, wobec tego dlaczego ta norma nie obowiązuje przeciętnego pracownika i pracodawcy, jeżeli pracownik nie wykorzystał urlopu w określonym przepisami czasie, to inspektor pracy nakłada na pracodawcę karę, dlatego pracodawcy wysyłają na siłę na urlop czy to się pracownikowi podoba czy nie, niektórzy pracownicy też by chcieli zrezygnować z urlopu na rzecz ekwiwalentu, ale nie mogą, to jak z tym prawe pracy jest, sędziów nie obowiązuje, ale innych tak, czyżby się potwierdzała teza że są wybraną kastą