Source: https://www.rp.pl/Podatek-dochodowy/305189984-Zakupy-na-firme-a-prywatne-wydatki---konsekwencje-podatkowe-nie-spelnienia-definicji-kosztu.html
Timestamp: 2019-06-20 04:19:02+00:00
Document Index: 37684696

Matched Legal Cases: ['art. 27', 'art. 556', 'art. 563', 'art. 3851', 'art 106', 'art. 22']

Zakupy na firmę a prywatne wydatki - konsekwencje podatkowe nie spełnienia definicji kosztu - Podatek dochodowy - rp.pl
Aktualizacja: 18.05.2019, 15:17
Zakupy na firmę a prywatne wydatki - konsekwencje podatkowe nie spełnienia definicji kosztu
ZESPÓŁ WFIRMA.PL ZESPÓŁ WFIRMA.PL
Gdy wydatek nie spełnia definicji kosztu, wynikającej z przepisów podatkowych, to jego ujęcie w firmowych rozliczeniach jest bezpodstawne a zobowiązanie podatkowe zaniżone.
Kontynuujemy rozpoczęty w poprzednim wydaniu tygodnika „Rachunkowość" temat prywatnych i firmowych zakupów („Czy zawsze warto brać fakturę", Rzeczpospolita z 8 maja 2019 r.) . Wskazaliśmy podstawowe różnice w uprawnieniach przysługujących nabywcom, którzy występują w transakcji jako osoby fizyczne lub jako przedsiębiorcy. Więcej szczegółów w dzisiejszym artykule.
Mimo szerokiej bazy produktów i bogatej oferty sklepów online, zakupy internetowe często okazują się nietrafione. Jeśli stroną takiej transakcji jest konsument i nie minęło 14 dni od zawarcia umowy, będzie mógł zwrócić towar bez podawania przyczyny. Zgodnie z art. 27 ustawy o prawach konsumenta, osoby fizyczne, tj. nieprowadzące działalności gospodarczej, zachowują prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, bez podawania przyczyn i bez ponoszenia kosztów zwrotu w terminie 14 dni, licząc od daty jej zawarcia. Konsument nie tylko będzie mógł zwrócić zakupiony towar, ale także nie zostanie obciążony kosztami przesyłki, a sprzedawca będzie zobowiązany do zwrotu kwoty wpłaconej przez nabywcę.
Z takiego przywileju nie będzie mógł skorzystać nabywca będący przedsiębiorcą. Jeżeli sprzedawca nie wyrazi zgody na zwrot towaru i odstąpienie od umowy oraz w regulaminie lub umowie nie zostanie wskazana taka ewentualność, przedsiębiorca nie będzie mógł tego zrobić.
Jeśli w zakupionych towarach ujawnią się wady, zarówno konsument, jak i przedsiębiorca mogą złożyć reklamację. Reklamacja złożona przez konsumenta co do zasady będzie rozpatrywana w łagodniejszy sposób oraz będzie on mógł liczyć na dłuższy okres gwarancji wynoszący:
- rok dla towarów używanych,
- dwa lata dla towarów nowych.
W przypadku przedsiębiorcy okres gwarancji pozostaje kwestią indywidualną i zależy głównie od postanowień regulaminów i umów – może być krótszy lub nie występować.
Przyjęcie reklamacji jest obowiązkiem sprzedawcy. Reklamacja złożona przez konsumenta musi zostać przyjęta przez sprzedawcę, nawet jeśli w regulaminie sklepu wskaże on, że reklamacje nie są rozpatrywane. Takie obowiązki wynikają bezpośrednio z ustawy o prawach konsumenta i jeśli przepisy wskazane w regulaminie lub sporządzonej umowie są sprzeczne z postanowieniami tej ustawy, nabywca będący konsumentem nie jest zobowiązany do ich przestrzegania.
Uwaga! Co do zasady, jeśli sprzedawca w ciągu 14 dni nie ustosunkuje się do żądania wskazanego w reklamacji złożonej przez konsumenta, przyjmuje się, że reklamacja została uznana. Przywilej ten nie dotyczy przedsiębiorcy.
Stwierdzenie wady przez konsumenta przed upływem roku nie powoduje konieczności udowodnienia przed sprzedawcą braku winy konsumenta. Jeśli natomiast stwierdzi on wadę po upływie roku, będzie zobowiązany do udowodnienia, że wina za wady, nie leży po jego stronie. Przedsiębiorca reklamujący wadliwy towar, niezależnie od terminu wykrycia wady, zobowiązany jest udowodnić, że nie przyczynił się do jej powstania.
Zwrot z tytułu rękojmi
Konsument stwierdzający wady fizyczne lub prawne zakupionego towaru ma prawo do jego reklamacji z tytułu rękojmi. W myśl art. 556–576 k.c., dokonując zwrotu z tego tytułu, może on w ramach zadośćuczynienia zażądać od sprzedawcy:
- wymiany na towar wolny od wad,
- odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy.
Jeżeli wskazana przez konsumenta wada jest nieistotna, nie może on odstąpić od umowy.
Zgodnie z przepisami, jeśli konsument stwierdzi wadę fizyczną przed upływem roku, należy domniemywać, że wada istniała już w momencie zakupu, przy czym należy pamiętać o jej zgłoszeniu w ciągu dwóch miesięcy od dnia jej stwierdzenia.
Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi wygasa po roku w odniesieniu do towarów używanych lub po dwóch latach w przypadku towarów nowych, licząc od dnia wydania rzeczy kupującemu.
Z rękojmi nie może skorzystać natomiast nabywca będący przedsiębiorcą, który zgodnie z art. 563 § 1 k.c., traci uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu.
Nabywca dokonujący firmowych zakupów, w przypadku stwierdzenia wady zakupionego towaru, nie będzie miał możliwości odstąpienia od umowy. Kwestia zwrotów w takiej sytuacji jest zależna wyłącznie od decyzji sprzedawcy i postanowień umowy lub regulaminu. Zakupy firmowe powinny być zatem bardziej przemyślane oraz zbadane pod względem technicznym i użytkowym w momencie zakupu, tak by wykluczyć ich ewentualny zwrot w przyszłości.
Pan Łukasz kupił laptopa do celów prywatnych. Po miesiącu stwierdził, że będzie go wykorzystywał w prowadzonej działalności gospodarczej. Tym samym, aby ująć laptop w kosztach firmowych i odliczyć VAT od zakupu, zwrócił się do sprzedawcy o wystawienie faktury na dane firmowe. Zgodnie z wystawioną fakturą nabywca od tego momentu w transakcji występuje jako przedsiębiorca. Po dwóch miesiącach użytkowania laptopa w działalności firmowej podatnik stwierdził wadę techniczną i zareklamował sprzęt.
Jeśli podatnik występowałby w transakcji jako konsument, złożona przez niego reklamacja prawdopodobnie zostałaby uznana – stwierdzenie wady sprzętu przed upływem roku oznacza, że w momencie zakupu wady te już istniały. Natomiast w przypadku reklamacji złożonej przez przedsiębiorcę, konieczne będzie udowodnienie braku odpowiedzialności za wady. Samo uznanie reklamacji będzie zależne od woli sprzedawcy i postanowień regulaminu sklepu/zawartej umowy, gdyż żadne przepisy prawne nie znajdą tutaj zastosowania.
W dzisiejszych czasach coraz częstszym warunkiem transakcji jest akceptacja regulaminu lub postanowień umowy. Takie działanie ma głównie służyć zabezpieczeniu interesów sprzedawcy, stawiając nabywcę często w gorszej sytuacji.
Podpisanie niekorzystnej umowy przez konsumenta nie jest jednak wiążące, jeśli jej postanowienia godzą w jego interesy. W myśl art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).
Rozwiązaniu nie podlegają te warunki umowy, które dotyczą świadczeń głównych, m.in. ceny/wynagrodzenia, wskazanych w sposób jednoznaczny.
Zgodnie z powyższym, niedozwolonymi klauzulami umownymi są takie postanowienia umowy, które zostały z góry narzucone konsumentowi, bez możliwości ich zmiany z jego strony.
Za najbardziej znane niedozwolone klauzule umowne uważa się:
- pozbawienie konsumenta możliwości rozwiązania umowy, wypowiedzenia lub całkowitego odstąpienia od niej,
- pozbawienie możliwości zawarcia umowy w podobnym charakterze,
- nakładanie na konsumenta obowiązku zapłaty ustalonej sumy w przypadku rezygnacji z umowy.
Umowę podpisaną przez konsumenta, której postanowienia w rażący sposób godzą w jego interesy, zgodnie z listą niedozwolonych klauzul umownych, można rozwiązać. Podobna umowa podpisana przez przedsiębiorcę nie podlega rozwiązaniu i jest dla niego wiążąca, nawet jeśli jej postanowienia są dla niego niekorzystne.
Trzy miesiące na oddanie
Przedsiębiorcy coraz częściej szukają kruczków prawnych, w celu minimalizacji ewentualnych strat. Aby korzystać z przywilejów dostępnych tylko konsumentom, przedsiębiorcy korzystający z ofert sklepów internetowych, znaleźli pewien sposób. Robiąc zakupy, podają swoje dane prywatne i tym samym zachowują możliwość odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia, gdyż traktowani są zwracają go, bez konieczności ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów.
Jeśli jednak zakupiony towar będzie zgodny z oczekiwaniami, występują do sprzedawcy z prośbą o wystawienie faktury na dane firmowe. W takiej sytuacji, w myśl art 106b ustawy o VAT, sprzedawca jest zobowiązany do wystawienia faktury, jeżeli żądanie jej wystawienia zostało zgłoszone w terminie trzech miesięcy, licząc od końca miesiąca, w którym dostarczono towar lub wykonano usługę bądź otrzymano całość, lub część zapłaty.
Niektóre sklepy internetowe wzięły pod uwagę taką ewentualność i zastrzegły sobie w regulaminie możliwość zakupów jedynie przez osoby prywatne. Wówczas przedsiębiorca, który w momencie zakupu akceptując regulamin, potwierdza status konsumenta, nie ma możliwości późniejszego zgłoszenia się do sprzedawcy z prośbą o wystawienie faktury na dane firmowe, niezbędnej do udokumentowania firmowego kosztu. Przed zakupami w sklepie internetowym warto więc najpierw zapoznać się z jego regulaminem i polityką, aby nie być zaskoczonym, jeśli sprzedawca odmówi wystawienia faktury „na firmę".
Przedsiębiorcy robiący zakupy niezwiązane z działalnością, udokumentowane fakturami na dane firmowe, powinni mieć się na baczności. Nieuwaga lub celowe działanie w takiej sytuacji może mieć bowiem bardzo negatywne konsekwencje. Faktury wystawione na firmowe dane powinny dokumentować wyłącznie, wydatki związane z prowadzoną działalnością. Warto przy tym zaznaczyć, że podstawowym warunkiem ujęcia kosztu w firmowych rozliczeniach jest spełnienie przez niego definicji kosztu uzyskania przychodu. Zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, kosztami uzyskania przychodów są wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia ich źródła. Gdy wydatek nie spełnia tej definicji oznacza, że ma on charakter prywatny i bezpodstawnie został ujęty w kosztach firmy, pomniejszając zobowiązanie podatkowe.
Tym samym, jeśli wydatki mają charakter prywatny i zostały tylko pozornie uznane za firmowe, mogą zostać zakwestionowane przez organy kontroli podatkowej. Całkowity ciężar dowodowy leży tu po stronie przedsiębiorcy, który będzie zobowiązany udowodnić, że wydatki zostały poniesione na cele firmowe. Gdy organ kontroli stwierdzi, że koszty zostały nieprawidłowo uwzględnione, może dojść do powstania zaległości podatkowej. Tym samym przedsiębiorca może zostać obarczony koniecznością zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami. W zależności od wagi przewinienia należy się także liczyć z konsekwencjami karnymi skarbowymi. Jeśli działanie przedsiębiorcy zostanie uznane za celowe, może przybrać charakter przestępstwa lub wykroczenia skarbowego, karanego grzywną. Faktyczna kara uzależniona jest od decyzji sądu i ma na nią wpływ wysokość podatku o jaką przedsiębiorca uszczuplił swoje zobowiązanie podatkowe oraz celowość i umyślność jego działania. Jeśli wartość niezapłaconego podatku wskutek fikcyjnego zwiększenia kosztów przekroczy kwotę 11250 zł, wówczas przedsiębiorcy nie ominie rozprawa sądowa a kwota kary może sięgnąć od 10 do nawet 720 stawek dziennych.
Zmiany w podatku u źródła już od 1 lipca
Biuro w mieszkaniu. Co wolno zaksięgować w koszty
Firmowe auto w 2019 r. - jak rozliczyć w kosztach