Source: http://kzrsiisn.zpchr.pl/?url=inf&art=121669
Timestamp: 2019-12-13 21:54:58+00:00
Document Index: 57238308

Matched Legal Cases: ['art. 22', 'art. 22', 'art. 22', 'art. 22', 'art. 25', 'art. 26', 'art. 22']

12.10.2011 - 13:01 Relacja z konferencji szkoleniowo-konsultacyjnej, która odbyła się w dniach 8 - 9 września 2011 roku w Warszawie: 'Ocena skutków ekonomicznych i społecznych po 8 miesiącach od wdrożenia niekorzystnych zmian do Ustawy o rehabilitacji i zatrudnianiu osób niepełnosprawnych... Możliwości zmian prawnych w regulacjach szczególnie dotkliwych dla zakładów Pracy Chronionej oraz zmian w prawie spółdzielczym'
Częściowe przywrócenie prawa udzielania ulg możliwe?
Już drugie tegoroczne spotkanie szkoleniowo-informacyjne zorganizowane przez Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Inwalidów i Spółdzielni Niewidomych, w terminie 8-9 września br., mimo pewnej refleksyjności zdominowane było ponownie skutkami znowelizowanego art. 22 ustawy o rehabilitacji, dotyczącego prawa udzielania tzw. ulgi sprzedażnej we wpłatach na PFRON.
Oceniając społeczno-ekonomiczne skutki po ośmiu miesiącach od wdrożenia niekorzystnych zmian w ustawie o rehabilitacji nie sposób było pominąć także zamrożenie podstawy naliczania kwot dofinansowań, ograniczenia kwot dofinansowań z SODiR do wynagrodzenia większości pracowników z niepełnosprawnością, które wejdzie w latach 2012-2013 oraz likwidację tego instrumentu wsparcia w odniesieniu do osób z niepełnosprawnością w stopniu lekkim i umiarkowanym, posiadających uprawnienia do emerytury.
Otwierając spotkanie minister Jarosław Duda podziękował za cztery lata współpracy, w którym to okresie można odnotować zarówno sukcesy, jak i porażki. Jednak przewidywania niektórych pracodawców i ich organizacji o rychłym schyłku chronionego rynku pracy na szczęście nie ziściły się.
Za swą największą porażkę uznał skutki funkcjonowania art. 22 ustawy o rehabilitacji, sygnały od firm o patologiach w udzielaniu ulg we wpłatach na PFRON wskazują, że ten stan prawny nie jest dobry i będzie musiał być zmieniony.
Nie jest to jednak możliwe w tym roku.
Ministerstwo Finansów negatywnie ustosunkowało się do propozycji kontroli tych zjawisk, będą one jednak przeprowadzane siłami PFRON.
– Był okres gdy baliśmy się – powiedział m.in. min. Duda – o płynność finansową Funduszu, była ona poważnie zagrożona. Chciałem przy tej okazji przeprosić za Altmana, stosowanie tej metody było jednak konieczne aby realizować wymogi KE, przyczyniło się też do uratowania PFRON. Pozostaje on na trzy lata w tej samej konfiguracji formalnoprawnej. To będzie czas by dostosować jego status do nowego rozporządzenia KE dotyczącego dopuszczalności pomocy publicznej, które zacznie obowiązywać od 2015 roku. Dotyczy to zresztą całej ustawy o rehabilitacji, która musi być zgodna z tym rozporządzeniem, rozpocząłem już w tym zakresie konsultacje z pracodawcami i innymi partnerami – zakończył.
Poinformował również, że odnotowywany jest systematyczny wzrost – o około 1000 miesięcznie – osób niepełnosprawnych, o dofinansowanie wynagrodzenia których pracodawcy występują do SODiR.
Aktualne przychody PFRON są bardzo dobre, wysoka jest też ściągalność należności, na poziomie prawie 99 proc. Pozwala to z dużym optymizmem prognozować, że w 2012 roku podstawą do wyliczenia dofinansowań z SODiR będzie najniższa płaca z 2011 roku, a więc 1386 zł, co byłoby dużym sukcesem. Koszt tego przesunięcia szacowany jest na 128 mln zł przy zatrudnieniu sprzed dwóch miesięcy, a ono stale rośnie, może być więc tylko wyższy.
Za sukces minister Duda uznał wprowadzone ostatnio zmiany prawne dotyczące wprost osób niepełnosprawnych, m.in. ułatwienia uczestnictwa w wyborach, uchwalenie ustawy o języku migowym i preferencje w zatrudnianiu w służbach publicznych.
Największym problemem w funkcjonowaniu art. 22 nie jest nawet drastycznie „wyśrubowany” wymóg osiągania 30 proc. wskaźnika zatrudnienia osób ze znacznym stopniem lub z grupą specjalną – co wyeliminowało większość spółdzielni z możliwości udzielania ulg – ale nadużywanie tego przywileju przez niektóre firmy oraz „handel ulgami”. Istnieje poważne domniemanie, że ulgi we wpłatach na PFRON udzielane są przez podmioty legitymujące się wymaganą koncentracją zatrudnienia lecz pracownicy ci nie wykonują towarów lub usług będących podstawą naliczenia ulgi, co byłoby poważnym naruszeniem prawa.
Zjawisko to szczególnie dotkliwie odczuwają spółdzielnie świadczące usługi, które – utraciwszy prawo do udzielania ulg – tracą kontrakty lub realizują je w cenach nie gwarantujących rentowności. Część kadry tych firm jest na tyle zdeterminowana, że zaproponowała wręcz selektywną likwidację tego przywileju w sektorze usług.
W dyskusji były też głosy ostrzegające przed takim samoograniczeniem, nazwano je nawet otwarciem puszki Pandory. Wskazywano, że prawo to nie tylko poprawia konkurencyjność rynkową pracodawców osób niepełnosprawnych, ale – poprzez dyscyplinowanie odbiorców, zobligowanych do terminowej zapłaty – poprawia ich płynność finansową.
Na zgłaszany od kilku miesięcy postulat by prawo do udzielania ulgi dawało zatrudnienie 30 proc. osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, ale bez określenia rodzajów dysfunkcji, minister Duda odpowiedział, iż nie było akceptacji większości parlamentarnej na nowelizowanie ustawy w kilka miesięcy po jej wejściu w życie. Temat ten nie jest jednak zamknięty, być może taka możliwość pojawi się do końca tego roku, wówczas zmiana taka mogłaby zafunkcjonować w roku 2012.
Ponownie zapewnił, że PFRON będzie dokonywał kontroli firm udzielających tych ulg, aby uszczelnić system. Jest to na razie jedyne możliwe działanie doraźne, ale może ono uspokoić sytuację na rynku.
Stanowisko to poparł prezes Zarządu PFRON Wojciech Skiba, który wskazał, iż przyjęcie proponowanego rozwiązania spowodowałoby, że 99 proc. ZPCh miałoby prawo udzielać ulg i cały osiągnięty efekt finansowy zostałby zniweczony. A efekt nowego brzmienia art. 22 to wpływy miesięczne w wysokości ok. 30 mln zł, tj. 350-400 mln zł rocznie.
Powrót do tych ulg to jest ponowny kryzys finansów PFRON, ten zaś może przyczynić się do wzrostu kosztów obsługi długu publicznego. Tymczasem, o czym poinformował prezes Skiba, minister finansów zapisał, że w momencie przekroczenia lub znacznego zbliżenia się do bariery 55 proc. tego długu budżet nie będzie finansował PFRON, na który spadnie ciężar finansowania wszystkich zadań obligatoryjnych (art. 25a, art. 26a). Wzrost kosztów obsługi długu publicznego automatycznie, bez decyzji parlamentu, spowoduje cięcie dotacji budżetowej na Fundusz, tj. 650 mln zł na zadania obligatoryjne i 80 mln zł na gminy.
Jako umiarkowany prezes Skiba uznał jeden z postulatów, w którym pozostają dotychczasowe preferencje zatrudniania osób z czterema schorzeniami (grupa specjalna), jednak firmy z dużą koncentracją zatrudnienia osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności (30-40 proc.) mogłyby udzielać ulg we wpłatach na PFRON do wysokości 10 proc. wartości kontraktu. Zobowiązał się, że jeśli PFRON otrzyma taką propozycję zostanie ona przeanalizowana, wyliczone zostaną konsekwencje finansowe jej realizacji i przedstawione do decyzji parlamentowi i rządowi.
Zapytany o liczbę podmiotów, które w tym roku uprawnione są do udzielania ulg we wpłatach na PFRON poinformował, że ich liczba pomału rośnie, bo na początku roku było ich 130, obecnie około 210-220.
Zarówno minister Jarosław Duda, jak i prezes Wojciech Skiba zapewniali o swej otwartości, deklarowali też pomoc w wypracowaniu takiego stanowiska w zakresie zmiany art. 22, które miałoby realne szanse na uzyskanie akceptacji.
Prezes Skiba powiadomił również, że przedstawiciele Komisji Europejskiej od roku proszą o szczegółowe wykazanie pomocy publicznej udzielanej w branży ochrony mienia. Oznacza to, że mają wobec niej jakieś szczególne zamiary, przynajmniej na tym etapie prac nad rozporządzeniem o pomocy publicznej.
Zapewnił też o dążeniu do zmian i ujednolicenia orzecznictwa, co jest zamierzeniem niezwykle trudnym i czasochłonnym, szacowanym na 3-5 lat. Warunkuje je zaś porozumienie między MSWiA oraz KRUS, a przede wszystkim zmiana mentalności orzeczników, by np. osoby z lekkim stopniem niepełnosprawności nie migrowały do umiarkowanego z taką łatwością jak obecnie.
– Orzeczenie powinno być powiązane z utratą sprawności – powiedział Wojciech Skiba. – Tymczasem w naszym systemie orzekanie nie jest oparte o kryteria funkcjonalne lecz jednostki chorobowe. Ktoś chory na epilepsję otrzymuje określony stopień niepełnosprawności natomiast wiedza medyczna jest taka, że przy zastosowaniu właściwego leczenia osoba ta może całkowicie normalnie i samodzielnie funkcjonować. I to jest źródło problemu: etykietuje się sprawne osoby, których niepełnosprawności w ogóle nie powinno się podkreślać, bo jej po prostu nie ma. To są zaszłości z przeszłości, nad którymi pracujemy wraz z Biurem Pełnomocnika.
– Dużo też zależy od samorządów – zakończył prezes Skiba - np. zakres usług komunalnych. Samorządy są ogromnym dawcą usług na swoim terenie, jednak zbyt rzadko stosują politykę społeczną państwa. Szereg prostych czynności, które mogłyby wykonywać osoby niepełnosprawne, wykonują biznesowo nastawione firmy. Nie interesuje ich, albo nie znają całego obszaru ekonomii społecznej. Można stworzyć najlepsze prawo, ale jeżeli nie będzie osób, które będą chciały postępować z duchem tego prawa, to efektu nie osiągniemy.
W trakcie uroczystej kolacji, która miała miejsce po oficjalnym spotkaniu pożegnano kończącego działalność zawodową i odchodzącego na emeryturę Józefa Klimasa, który przez 19 lat był prezesem Zarządu Spółdzielni Inwalidów „Odra” w Zielonej Górze, a ostatnio jej likwidatorem. Spółdzielnia została zlikwidowana za przyczyną upadku przemysłu stoczniowego, który był głównym odbiorcą jej wyrobów.
Oprac. Ryszard Rzebko
Antyspam: Wpisz sumę cyfr: 6 i 1