Source: http://kekusz.pl/2016/05/25-05-2016-pismo-z-kekusia-do-andrzeja-dudy/
Timestamp: 2018-01-20 07:28:13+00:00
Document Index: 76208868

Matched Legal Cases: ['art. 523', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 226', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 226', 'art. 8', 'art. 8', 'Art. 8', 'art. 259', 'art. 203', 'art. 226', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 101', 'art. 102', 'art. 101', 'art. 102']

25.05.2016 – Pismo Z. Kekusia do Andrzeja Dudy.. – Polskie prawo czy polskie prawie
Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 9 czerwca 2016 r. przed siedzibą Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, Al. Solidarności 77, protestu głodowego z przyczyn przedstawionych w niniejszym piśmie i znanych Panu z mojej korespondencji kierowanej do Pana od czerwca 2013 r.
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie późnej niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – wyjaśnienia, dlaczego w okresie od 6 sierpnia 2015 r. do 15 marca 2016 r. nie ułaskawił mnie Pan w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/1/.
Niniejsze pismo kieruję do Pana jako człowieka. Nie jako Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Przypomnę, że w czerwcu 2013 r. podjął Pan w niej nieskuteczną z Pana winy interwencję, a podjęcia skutecznej mi Pan odmawiał przez kolejne ponad dwa lata.
W lutym 2013 r. stawiłem się Pana biurze poselskim w Krakowie z prośbą do Pana o interwencję w sprawie, rozpoznawanej przeciwko mnie przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój.
Poinformowałem Pana, że mnie sędzia Beata Stój ścigała na podstawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan, którym ta oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:
Poinformowałem Pana, że mnie sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. za popełnienie każdego z 18 czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan.
Poinformowałem Pana, że celem przekonania prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta co do słuszności mojego stanowiska, że w sprawie przeciwko mnie rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy w Dębicy od dnia 14 listopada 2006 r. na podstawie aktu oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r. zachodzi określona w art. 523 § 1 k.p.k. przesłanka do wniesienia przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. prowadzić musiałem w okresie od 30 maja 2011 r. do 15 czerwca 2011 r. protest przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie – w tym w okresie od 30.05 do 10.06.2011 r. protest głodowy – bo mnie A. Seremet oszukiwał przez rok informując mnie czterema doręczonymi mi pismami, że wnikliwe analizy i badania akt sprawy przeciwko mnie wykazywały, że nie zachodzi w.w. przesłanka.
Fotoreportaż z mojego protestu zamieścił tygodnik red. Leszka Bubla „Tylko Polska” w wydaniu z dnia 16 czerwca 2011 r. – Źródło: „Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r. – Załącznik 6.
Po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyroku wznowieniowego z dnia 15 września 2010 r., którym Sąd zarzucił sędziemu T. Kuczmie przerażającą wręcz ignorancję, następczyni T. Kuczmy w sprawie przeciwko mnie, sędzia Beata Stój – od dnia 15 czerwca 2012 r. prezes Sądu Rejonowego w Dębicy – uznała, że ja jestem niepoczytalny od stycznia 2003 r., a zarzuty Prokuratora Generalnego z kasacji z dnia 23.08.2011 r. i Sądu Najwyższego z wyroku wznowieniowego z dnia 26.01.2012 r. którym Prokurator Generalny oraz troje sędziów Sądu Najwyższego zarzuciło sędziemu T. Kuczmie, że dokonał oceny dowodów w sprawie przeciwko mnie wbrew zasadom prawidłowego rozumowania, utwierdziły ją w tym przekonaniu i kierowała mnie na badania psychiatryczne.
A że ją poinformowałem, że nie stawię się na badania, bo nie z powodu domniemania mojej niepoczytalności w.w. sądy odwoławcze uchyliły w pełnym zakresie i na moją korzyść skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r., lecz z powodu rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia przez sędziego T. Kuczmę prawa materialnego i prawa procesowego – Prokurator Generalny i Sąd Najwyższy zarzuciły sędziemu T. Kuczmie, że ocenił dowody, które zebrał wbrew zasadom prawidłowego rozumowania i przedstawili dowody potwierdzające słuszność tego zarzutu – groziła mi dwukrotnie, w marcu i w maju 2013 r., że mnie umieści w areszcie. Doręczyła mi:
zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. o treści – Załącznik 7: „Dnia 25/03/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 18 kwietnia 2013 r. o godz. 09:00 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”
854/10/, zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. – Załącznik 7
zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r. o treści – Załącznik 8: „Dnia 20/05/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 14 czerwca 2013 r. o godz. 08:30 sala 113 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”
854/10/, zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r. – Załącznik 8
Poproszony o udzielenie mi pomocy prawnej, po zapoznaniu się z doręczonymi Panu przeze mnie dowodami skierował Pan pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – Załącznik 9: „Kraków, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyżuru poselskiego, zwrócił się do mnie Pan Zbigniew Kękuś prosząc o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy sądowej. Z przedstawionych przez niego dokumentów oraz udzielonych wyjaśnień wynika, że w jego sprawie toczy się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, Wydział II Karny pod sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13 – ZKE/ postępowanie w którym Pan Kękuś jest oskarżony o popełnienie czynów zabronionych określonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyć, że w jego sprawie już raz od skazującego za powyżej określone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku składał kasację (sygn. PG IV KSK 699.11), która została uznana przez Sąd Najwyższy za w pełni zasadną. Tym samym postępowanie w tej sprawie zostało ponownie skierowane do sądu pierwszej instancji (wskazanego powyżej), jednakże proszący mnie o interwencję obywatel formułuje poważne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposób należyty zarówno ze strony sądu, jak i też podlegającej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kękuś przedstawił mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w którym Pan Prokurator zobowiązał się, oprócz wniesienia w jego sprawie kasacji (co też zostało uczynione) do zwrócenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.
Potwierdził Pan, że już w czerwcu 2013 r. wiedział Pan, że po tym, jak Sąd Najwyższy wydał na moją korzyść wyrok wznowieniowy w oparciu o kasację wniesioną na moją korzyść przez Prokuratora Generalnego, Sąd Rejonowy w Dębicy – sędzia Beata Stój – groził mi umieszczeniem mnie w areszcie i że mnie w czerwcu 2013 roku ścigał za czyny z m.in. art. 226 § 1 k.k., za które według opisów prokurator R. Ridan ściganie było niedopuszczalne już – jak Pana informowałem – w dniu 19 października… 2006 roku.
W odpowiedzi na w.w. pismo z dnia 10.06.2013 r. otrzymał Pan pismo z dnia 3 lipca 2013 r. zastępcy dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Haliny Niemiec, która wyjaśniła Panu – Załącznik 10: „Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego PG IV KSK 699/11 Warszawa, dnia 3 lipca 2013 r. Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Szanowny Panie Pośle, Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze prokurator przy wykonywaniu czynności określonych w ustawach jest niezależny, z zastrzeżeniem przepisów ust. 2 oraz art. 8a i 8b. Prokurator jest obowiązany wykonywać zarządzenia, wytyczne i polecenia przełożonego prokuratora, które nie mogą dotyczyć treści czynności procesowej. Art. 8a ust. 1 wskazanej ustawy o prokuraturze przewiduje, że prokurator bezpośrednio przełożony uprawniony jest do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora podległego.
Prokurator Halina Niemiec pouczyła Pana pismem z dnia 3 lipca 2013 r., że skierował Pan wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata, tj. że:
aktu oskarżenia nie można wycofać, prokurator może natomiast od niego odstąpić /nowelizacja Kodeksu postępowania karnego z 1 lipca 2015 r. wprowadziła możliwość cofnięcia aktu oskarżenia,
Powołując się na zacytowane wyżej prawo skierowałem pismo z dnia 17 lipca 2013 r. do Posła Andrzeja Dudy, którym złożyłem – Załącznik 11: „Kraków, dnia 17 lipca 2013 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Sygn. akt: Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód – 1 Ds. 39/06/S, Sądu Rejonowego w Dębicy – II K 854/10 Dotyczy: I. Prośba o wystąpienie z wnioskiem do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.
Pan nie skierował pisma, o które prosiłem przed urlopem.
Pana asystentka z biura poselskiego wyznaczyła mi termin spotkania z Panem na 7 października 2013 r.
Przed naszym spotkaniem w dniu 07.10.2013 r. złożyłem w dniu 2 października 2013 r. w Pana biurze poselskim pismo, w którym podałem – Załącznik 12: „Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Bracka 15 31-005 Kraków Dotyczy:
Spotkanie Adresata niniejszego pisma ze mną w Biurze Poselskim w dniu 7 października 2013 r.
Prośba o złożenie wniosku do Przewodniczącej Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Stanisławy Prządki o przesłuchanie mnie przez Komisję w związku ze sprawą karną przeciwko mnie rozpoznawaną – na podstawie aktu oskarżenia sporządzonego w dniu 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/ przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód Radosławę Ridan – przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój do sygn. akt II K 854/10 czwarty rok po uchyleniu prawomocnego wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/.
Wyjaśnienie, dlaczego:
w ósmym roku ścigania mnie na podstawie aktu oskarżenia jak w pkt. II, w tym z powodu:
wydania przez sędzię Beatę Stój Policji, poświadczonego przez Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji insp. Mariusza Dąbka oraz Zastępcę Naczelnika Wydział Kontroli Komendy Miejskiej Policji w Krakowie podinsp. Romana Ogonka, nakazu zatrzymania mnie i doprowadzenia do szpitala psychiatrycznego, tj. Szpitala im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie, w niedzielę, 6 stycznia 2013 r.,
poświadczonego przez prokuratora Biura Prokuratura Generalnego, Janinę Szmudę-Więckowską, zamiaru sędzi Beaty Stój zastosowania wobec mnie tymczasowego aresztowania celem poddania mnie badaniu sądowo-psychiatrycznemu,
oraz z powodu bezkarnego zamordowywania przez prokuratorów i sędziów z Krakowa, przez zagłodzenie, w areszcie w Krakowie, niewinnego przedstawionych mu zarzutów, obywatela Rumunii, 33-letniego śp. Cladudiu Crulica, w pełni uprawniona jest moja obawa o moje:
Zawiadomienie że w przypadku zrealizowania przez sędzię Beatę Stój jej potwierdzonego wydanymi przez nią dokumentami wobec mnie zamiaru umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym lub w areszcie, rozpocznę tam natychmiast – z przyczyn podanych w niniejszym piśmie – protest głodowy i będę go kontynuował do dnia wypisania mnie lub zwolnienia.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 2 października 2013 r. do posła Andrzeja Dudy – Załącznik 12
Podczas spotkania w dniu 07.10.2013 r. poprosiłem Pana osobiście o skierowanie wniosku do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.
Pan powiedział „Ja tego nie zrobię” i przeprosił mnie, że musi Pan iść bo ma uroczystą mszę świętą. O ile dobrze pamiętam organizowaną przez rzemieślników.
Potem kilkukrotnie kierowałem pisma do Pana ponawiając mój wniosek. Nie odpowiedział Pan na żadne z nich.
Pana zachowanie było nieracjonalne. Po tym, gdy złożył wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata, odmówił mi skierowania prawidłowego wniosku do właściwego adresata.
A przecież jeśli skierował wniosek do prokuratora generalnego o – Załącznik 9: „rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.” , to znaczy, że po zapoznaniu się z doręczonymi Panu przeze mnie dowodami – w tym kasacją Prokuratora Generalnego z dnia 23.08.2011 r. i wyrokiem wznowieniom Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. – nie miał wątpliwości, że akt oskarżenia przeciwko mnie jest niesłuszny.
Przypomnę, że podczas naszego spotkania w czerwcu 2013 r. poinformowałem Pana, że:
uprzednio skazany, a po uchyleniu skazującego mnie wyroku ponownie – w 2013 r. gdy rozmawiałem z posłem A. Dudą – oskarżony, zostałem skutecznie wyeliminowany z rynku pracy, że jako oskarżonego nie chce mnie zatrudnić żaden pracodawca,
ścigając mnie drugi raz za czyny, za które raz już skazał mnie sędzia T. Kuczma wyrokiem z dnia 18.12.2007 r., a jego wyrok uchyliły w całym zakresie na moją korzyść Sąd Okręgowy w Rzeszowie i Sąd Najwyższy, sędzia Beata Stój nie tylko kierowała mnie na badania psychiatryczne, ale groziła mi pozbawieniem mnie wolności przez umieszczenie mnie w areszcie.
Pan podał w piśmie z dnia 10.06.2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – Załącznik 9: „Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.”
Jak Pana – nawiasem mówiąc prawnika z wykształcenia – informowałem, nie moje ewentualne straty moralne i ekonomiczne były najważniejszym aspektem gróźb kierowanych do mnie przez sędzię Beatę Stój, że mnie umieści w areszcie, ale brak ich podstaw prawnych. Informowałem Pana, że:
A ponieważ sędzia T. Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007 r., uchylonym późnej w całości na moją korzyść na karę grzywny w kwocie 15.000,00 zł, to sędzia Beata Stój nie mogła rozpoznając drugi raz tę samą sprawę skazać mnie na karę surowszą niż kara grzywny, tj. na karę bezwzględnego pozbawienia mnie wolności, a zatem także orzec zastosowania wobec mnie tymczasowego aresztowania.
Sama to zresztą potwierdziła potem sędzia Beata Stój w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. wyjaśniając, dlaczego w sprawie przeciwko mnie było także niedopuszczalne orzeknięcie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej. Podała – Załącznik 13: „Zgodnie z treścią art. 259 § 2 k.p.k., który stosuje się odpowiednio do obserwacji psychiatrycznej (art. 203 § 1 k.p.k.), nie orzeka się obserwacji, jeśli na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą, chyba że oskarżony wyrazi zgodę na poddanie go obserwacji. Z akt sprawy wynika, że powyższa przesłanka nie jest spełniona w niniejszej sprawie, a Zbigniew Kękuś nie wyraził zgody na obserwację psychiatryczną.”
postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r. – Załącznik 13
Nawiasem mówiąc, sentencją tego samego postanowienia z dnia 14.04.2015 r., w którego uzasadnieniu podała, że w sprawie, którą przeciwko mnie rozpoznawała było niedopuszczalne orzeknięcie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej sędzia Beata Stój orzekła o… poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej.
Ja wiem, że to trudno zrozumieć i trudno w to uwierzyć, ale to prawda – Załącznik 13. Tak samo jak to, że podawszy w w.w. postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r., że w sprawie przeciwko mnie jest niedopuszczalne skierowanie mnie na obserwację psychiatryczną sędzia Beata Stój doręczyła mi nie tylko wcześniej 3 zawiadomienia o zorganizowaniu w dniach 30 grudnia 2014 r., 3 lutego 2015 r. i 14 kwietnia posiedzeń w przedmiocie orzeczenia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – posiedzenia w dniach 30.12.2014 r. i 03.02.2015 r. odwołała, w dniu 14.04.2015 r. wydała w.w. postanowienie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej, uchylone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 30 czerwca 2015 r. – ale sporządziła także i doręczyła mi wezwanie z dnia 10 lipca 2015 r. na posiedzenia w dniu 8 września 2015 r. w przedmiocie orzeczenia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – Załącznik 14: „WEZWANIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny wzywa Pana do obowiązkowego stawiennictwa w charakterze oskarżonego na posiedzenie w przedmiocie orzeczenia obserwacji psychiatrycznej, które odbędzie się dnia 8 września 2015 r. o godz. 09:30 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy przy ul. Słonecznej 3 w sprawie z art. 226 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.
Wezwanie z dnia 10 lipca 2015 r. – Załącznik 14
Zwracając uwagę, że sędzia Beata Stój skierowała do mnie wezwanie z dnia 10 lipca 2015 r. na posiedzenie w dniu 8 września 2015 r. w przedmiocie orzeczenia mojej obserwacji psychiatrycznej pragnę zauważyć, że sędzia Beata Stój poświadczyła na stronie 15 osobiście przez nią sporządzonego postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 1: „W tej sytuacji, w świetle treści art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k., karalność przestępstw, o których mowa w punktach I.1 i I.11-14 ustała z dniem 12 lipca 2012 r., zaś czynów z punktów I.2-10, I.15 i I.16 z dniem 5 lipca 2013 r., natomiast na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k., karalność czynów z art. I.17 i I.18 ustała z dniem 5 lipca 2015 r.”
Pana protegowana, sędzia Beata Stój, postanowiła zatem w dniu 10 lipca 2015 r., że mnie po dniu 8 września 2015 r., na który wyznaczyła w.w. posiedzenie pozbawi wolności przez umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym nie tylko wbrew posiadanej przez nią wiedzy, że jest to prawnie niedopuszczalne, ale po tym, gdy w sprawie, w której ścigała mnie za popełnienie 18 czynów – Załącznik 1:
karalność 5 czynów, z pkt. I, XI-XIV aktu oskarżenia, ustała z dniem 12 lipca 2012 r.
Napisałem „Pana protegowana”, bo tak samo jej, jak prokuratora rejonowego Krystyny Kowalczyk chronił Pan interesu odmówiwszy mi udzielenia pomocy w formie skierowania pisma, jak wyżej do prokurator K. Kowalczyk lub – o co też Pana wielokrotnie prosiłem – skorzystania z posiadanych przez Pana uprawnień i złożenia interpelacji poselskiej lub zapytania poselskiego w mojej sprawie.
Mimo że w piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. do Prokuratora Generalnego poświadczył Pan wiedzę o tym, w jakich okolicznościach ścigała mnie sędzia Beata Stój przy udziale prokuratora rejonowego Krystyny Kowalczyk, a ja Pana informowałem ponadto, że sędzia B. Stój w 2013 roku ścigała mnie:
Nie odpowiadał Pan nie tylko na moje pisma.
W dniu 18 maja 2015 r. stawiła się w Pana biurze poselskim w Krakowie – wtedy był Pan już posłem do Parlamentu Europejskiego – publicystka „Warszawskiej Gazety” dziennikarka „Gazety Obywatelskiej” i „Prawda jest ciekawa”. red. Krystyna Górzyńska i prosiła pracowników Pana biura o przekazanie Panu jej prośby o udzielenie mi pomocy.
Potem, w wydaniu z dnia 5-11 czerwca 2015 r. „Warszawskiej Gazety” opublikowano jej artykuł pt. – Załącznik 15: „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”.
Doręczyłem Panu kilkukrotnie kopię tego artykułu kontynuując kierowane do Pana prośby o udzielenie mi pomocy.
Nie odpowiadał Pan na moje pisma.
Widząc, z jakim pozerem i obłudnikiem, chroniącym interesów funkcjonariuszy publicznych naruszających prawo – ferajny w sędziowskich i prokuratorskich togach z Żydem ortodoksem radykalnym A. Zollem i jego małżonką ortodoksyjną oszustką adw. W. Zoll – „Papkinem” podsuwanym nam na prezydenta przez cwanego moralnego karła Jarosława Kaczyńskiego mam do czynienia, skierowałem w dniu 6 maja 2015 r. pismo do Pana małżonki, Agaty Kornhauser-Dudy – Załącznik 16: „Pani Agata Kornhauser-Duda II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie ul. Sobieskiego 9 31-136 Kraków Dotyczy:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kortnhauser-Dudy – Załącznik 16
Kopie pisma z dnia 6 maja 2015 r. do Pana małżonki skierowałem do Pana Rodziców, pracowników naukowych Akademii Górniczo-Hutniczej, prof. Janiny Milewskiej-Dudy i prof. Jana Dudy oraz do Pana, czego potwierdzeniem pieczęcie na piśmie – Załącznik 16.
Tak się złożyło, że zaraz po złożeniu przeze mnie w.w. pisma z dnia 6 maja 2015 r. Pana małżonka uaktywniła się bardzo w Pana kampanii prezydenckiej pokrzykując na wiecach, o czym informował „Fakt” w wydaniu z dnia 13 maja 2015 r.:
a rozentuzjazmowani PiS’owczycy ryczeli, jak pokazywały telewizje, ze szczęścia: „Andrzej Duda, to się uda”.
Dobrze, że przynajmniej małżonki Pan nie zawiódł. Ma Pan szczęście, że niskie dla Pana ustaliła standardy. Albo, że – córka Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera – ma Polaków nie-Żydów tak samo w dupie –„Mieć w dupie”:«nie liczyć się z kimś, czymś, lekceważyć kogoś, coś»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005r., s. 165 – jak Pan, a pokazywanie się przez nią w otoczeniu polskich dzieci to taki sam pic, jak z tym Pana katolicyzmem w wersji ultra.
Ostatecznie udało się Panu i Pana promotorowi… Z widocznym skutkami. Weryfikujemy wiarygodność Jarosława Kaczyńskiego z okresu, gdy mówił o Panu:
„Andrzej Duda jest politykiem całkowicie samodzielnym.”
Jakkolwiek zapowiadał Pan, gdy prosił o głosy, że razem wygramy:
to nie chciał Pan razem ze mną pokonać ferajny.
Jako poseł wykonał Pan pozorowane działanie. Jako prezydent nie zrobił Pan nic.
A przecież mógł mnie Pan ułaskawić. Jak ułaskawił Pan w dniu 27 listopada 2015 r. Marusza Kamińskiego, mimo że jego sprawa była dużo poważniejsza niż moja, ofiary zemsty tumanów mściwych oraz łaskawości okazywanej im przez ich sprzymierzeńców. Znał Pan doskonale, od czerwca 2013 r., okoliczności, w jakich byłem ścigany i wiedział Pan za co.
Kierowałem moje pisma do Pana także po tym, gdy w dniu 6 sierpnia 2015 r. został Pan zaprzysiężony na prezydenta, a mimo że w sprawie przeciwko mnie z dniem 5 lipca 2015 r. ustała karalność ostatnich dwóch z osiemnastu czynów, za które ścigała mnie sędzia B. Stój przy udziale prokurator K. Kowalczyk, sędzia B. Stój groziła mi pozbawieniem mnie wolności przez umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.
Nic Pan w mojej sprawie nie zrobił, poza pozorowaniem chęci udzielenia mi pomocy przez wysłanie pisma do Prokuratora Generalnego, którym udowodnił Pan li tylko, jak wielki z Pana, prawnika z wykształcenia, ignorant.
Nie chciał Pan naprawić skutków swej pomyłki.
A przecież poseł do Parlamentu Europejskiego Janusz Wojciechowski mówił o Panu w okresie kampanii:
Pan mu się rewanżował za to dobrym o nim słowem – jakkolwiek poseł Janusz Wojciechowski znany jest z tego, że pomaga w sprawach, w których jego pomoc nie zagraża interesom naruszających prawo członków establishmentu – i obaj dobrze wyszliście na tej funkcjonariuszowskiej symbiozie i wzajemnym świadczeniu sobie usług promocyjnych.
Co do promocji, pomagał Panu w niej także wielce kard. Stanisław Dziwisz i niektóre media, które nam Pana pokazywały, jako ultrakatolika. A przecież opis jednego z bohaterów „Chaty za wsią” Ignacego Kraszewskiego, to jakby Pana charakterystyka:
Skierowanie przeze mnie w.w. pisma z dnia 6 maja 2015 r. do Pana małżonki i jego kopii do Pana oraz do Pana Rodziców nie zmieniło Pana stosunku do mnie. Dalej Pan nie odpowiadał na pisma, które do Pana kierowałem.
A media prezentują nam przecież Agatę Konhauser-Dudę jako bardzo zatroskaną o polskie dzieci.
W piśmie z dnia 6 maja 2015 r. poinformowałem ją, jaki los moim trojgu dzieciom – teraz już dorosłym synom oraz kilkuletniej córce – zgotowali sędziowie z RPO Andrzejem Zollem i adw. Wiesławą Zoll i ich sprzymierzeńcami, w tym prokurator R. Ridan i sędziami T. Kuczmą i B. Stój.
Matce Pana, która Pana interesu pilnowała zbierając od studentów podpisy na Pana w czasie kampanii prezydenckiej też nie udało się przekonać Pana do zmiany stosunku do mnie. Ojcu także. O ile w ogóle próbowali.
A tak się Pan prężył przed mediami, a za ich pośrednictwem przed Polakami:
Przed Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem wyjątkowo łatwe zadanie… Po zapoznaniu się z doręczonymi mu przeze mnie dokumentami… przepisze doręczoną Panu przeze mnie w 2013 roku kasację Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. na moją korzyść od prawomocnego skazującego mnie wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy rozszerzając ją o pozostałych 16 czynów, za które byłem ścigany i których sprawstwo także – jak tych z pkt. II i XVIII aktu oskarżenia i wyroku z dnia 18.12.2007 r. dotyczyła kasacja z dnia 23.08.2011 r. – przypisała mi prokurator Radosława Ridan.
Od wielu lat mam do czynienia z funkcjonariuszami publicznymi Żydami ortodoksami, którzy w wypełnianiu ich obowiązków w służbie publicznej kierują się zasadami:
Pan jest gorszy od nich.
Oni postępują w zgodzie z regułami Talmudu. Tak ich wychowano.
Pan – były działacz ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania Knesetu w Krakowie, zięć Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera – traktuje mnie w opisany wyżej sposób kreując się przy tym i będąc kreowany przez Pana środowiska na ultrakatolika. Tym bardziej, ultrakatolik broniący interesu Żydów naruszających prawo zasługuje Pan, cwany pozer, rozgrywający z korzyścią dla siebie moją, ofiary gnuśnego, tępego żydostwa sprawę, na nazwanie Pana „szabesgojem” na usługach judeoferajny.
Gdyby miała się sprawdzić przepowiednia prof. Marcina Króla i będą Pana prowadzić na latarnię za krzewienie idei nierówności, obserwatorzy proszeni przez Pana o udzielenie Panu pomocy powinni Pana potraktować tak samo, jak – w opisany wyżej sposób – Pan, karierowicz na usługach ferajny mnie potraktował. Poinformować Pana, że wprawdzie są niezłomnymi obrońcami praw i wolności obywatelskich, ale Panu akurat nie pomogą, a w ogóle bardzo im się spieszy do kościoła na uroczystą mszę świętą… I pomknąć, jak Pan w dniu 7 października 2013 r. uciekając przede mną.
Gdybym Pana, niezłomny Dudo, nie poznał, nie uwierzyłbym, że człowiek może być aż takim, jak Pan, bydłem.
Pismo Z. Kękusia z dnia 2 października 2013 r. do posła Andrzeja Dudy
Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”; „Warszawska Gazeta”, 5-11 czerwca 2015 r., str. 14
Pismo Z. Kękusia z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kortnhauser-Dudy