Source: http://repelewicz.com/blog/9/apteki-sieciowe-jednak-ponad-prawem-
Timestamp: 2017-09-24 17:22:06+00:00
Document Index: 29774176

Matched Legal Cases: ['art. 94', 'art. 94', 'art. 94', 'art. 129', 'art. 94', 'art. 103']

Pod koniec sierpnia br.r. Naczelny Sąd Administracyjny wytrącił aptekom sieciowym ostatni oręż w walce z zakazem reklamy aptek (art. 94a ust. 1 pr. farm.); pomimo tego, że zakaz ów obowiązuje od prawie trzech lat, „siecówki” nieustannie i na masową skalę łamały go lub omijały na różne sposoby. Wyrokiem z dn. 27 sierpnia 2014r., sygn. II GSK 1000/13, NSA przesądził, że organizowane w aptekach (nawet przez podmioty trzecie lub zewnętrzne względem samych aptek) „programy lojalnościowe”, bądź „programy prozdrowotne”, są reklamą apteki w rozumieniu art. 94a pr. farm. i jako takie są zakazane oraz sankcjonowane (w chwili obecnej oczekujemy na uzasadnienie tego judykatu).
Można powiedzieć, że sądy „uwzięły się” na apteki sieciowe, organizujące reklamy własnych placówek. W dotychczasowych ponad 150 sprawach toczących się przed WSA w Warszawie (jest to sąd I instancji w tej właśnie procedurze sądowoadministracyjnej) sąd ten ani razu nie przyznał racji „sieciówkom”; we wszystkich zapadłych wyrokach uznawał on, że nawet najbardziej przebiegłe lub ukryte formy marketingu aptecznego są reklamą apteki. Niebawem zapewne Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu (TSUE) oddali również skargę organizacji „Lewiatan”, która zarzuciła polskiemu zakazowi reklamy aptek niezgodność z unijnymi swobodami: przepływu towarów i przedsiębiorczości (do tego tematu obiecuję odnieść się również niebawem na blogu).
Powoływanie się na złą wolę sądów nie może jednak przekonywać, zwłaszcza, że prawda jest inna i na dodatek dużo prostsza. Wśród właścicieli aptek sieciowych – którzy z znamienitej większości nie są aptekarzami, a nawet farmaceutami (sic!) – dominuje mentalności, wykazująca się bardzo niskim poszanowaniem dla prawa i orzeczeń sądowych. Wiele kampanii organizowanych przez sieci apteczne nakierowane było wprost na to, ażby obowiązujący od 1 stycznia 2012r. zakaz reklamy aptek omijać. Okazuje się jednak, że pomimo najnowszego wyroku samego Naczelnego Sądu Administracyjnego niektóre z aptek sieciowych w dalszym ciągu za nic mają polskie prawo.
Aby nie być gołosłownym podam konkretny przykład. Trzymam właśnie w ręku wrześniową „ulotkę informacyjną” sieci aptecznej „D. M.”, która prowadzi swoje apteki również na terenie Lubelszczyzny. Nie dość, że prezentowany przezeń katalog, nie ma charakteru informacyjnego, tylko reklamowy, to na dodatek zawiera on informacje, które wprowadzają potencjalnych pacjentów aptek w błąd; w zbliżonym stanie faktycznym Prezes UOKiK skazał w 2012r. sieć apteczną „Apteka Medyczna” na karę pieniężną (decyzja Nr RKT-28/2012), a rozstrzygnięcie to podtrzymał Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dn. 22 lutego 2013r., sygn.. sygn. akt XVII AmA 15/13. Czyli okazuje się, że apteki sieciowe stoją jednak ponad prawem, a orzeczenia sądowe mogą sobie one ignorować?
Stosowanie w sektorze zdrowia publicznego reklamy wprowadzającej w błąd, która jest jednocześnie reklamą apteki, jest zachowaniem szczególnie nagannym. W tej sytuacji należałoby się zastanowić, czy powierzenie prowadzenia aptek nie powinno być oddane ponownie w ręce farmaceutów (i tylko farmaceutów!); jako przedstawiciele zawodu zaufania publicznego podlegają oni surowej odpowiedzialności dyscyplinarnej i zawodowej, ale nadto prezentują oni wysoki poziom etyczny, dalece wyższy od tego, który obserwujemy w przypadku właścicieli-niefarmaceutów. Szacunek dla prawa jest jednym z wyznaczników zawodowej etyki, której jak widać na powyższym przykładzie, zabrakło przedsiębiorcy prowadzącemu reklamujące się z wykorzystaniem ulotek apteki.
Dlatego nasza kancelaria, w związku z kampanią prowadzoną przez sieć „D. M.” rozważa skierowanie stosownego zawiadomienia do właściwego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, który to organ odpowiedzialny jest za ściganie reklamy aptek (art. 94a ust. 2 pr. farm.) i nakładanie za nie kar pieniężnych ze skutkiem natychmiastowym (art. 129b ust. 1 i 2 i art. 94a ust. 3 i 4 pr. farm.), a nawet – w przypadku niewykonania decyzji – organ ten ma możliwości cofnięcia zezwolenia na prowadzenia apteki z tego tytułu (art. 103 ust. 2 pkt. 5 pr. farm.).
Jednocześnie z przyjemnością informujemy Państwa, że stworzona przez nas grupa robocza opracowuje właśnie projekt mechanizmu prawnego, polegającego na stworzeniu podstaw do obligatoryjnego cofnięcia zezwolenia aptecznego dla tych aptek, które nie szanując prawa i lekceważąc wyroki sądów polskich, nadal stosują niedozwoloną prawnie reklamę aptek.
O rezultatach tych prac powiadomimy Państwa wkrótce.