Source: http://www.sp4an.internetdsl.pl/osoba_nieletnia.html
Timestamp: 2018-01-19 17:00:18+00:00
Document Index: 36449121

Matched Legal Cases: ['Art. 427', 'Art. 428', 'art. 426', 'art. 426', 'art. 426', 'art. 426', 'art. 426', 'art. 426', 'art. 5', 'art. 428', 'art. 427', 'art. 427', 'art. 426', 'art. 427', 'art. 427', 'art. 427', 'art. 427', 'Art. 427', 'Art. 427', 'art. 427', 'art. 93', 'art. 415', 'Art. 427', 'art. 427', 'art. 150', 'art. 95', 'art. 95', 'art. 96', 'art. 427', 'art. 427', 'art. 427', 'art. 362', 'art. 427', 'Art. 427', 'art. 428', 'art. 427']

W prawie polskim możemy wyróżnić odpowiedzialność cywilną i karną. Różnice miedzy nimi nie sprowadzają się tylko do nazwy – że odpowiedzialność cywilna wynika z przepisów kodeksu cywilnego, a karną ponosi się na podstawie przepisów kodeksu karnego.
Podstawowe różnice są następujące:
odpowiedzialność cywilna ma postać wyłącznie majątkową, a odpowiedzialność karna i postać majątkową i osobistą , np. możliwość wymierzenia kary grzywny i kary pobawienia wolności.
odpowiedzialność cywilna powstaje dopiero wtedy, gdy zostanie wyrządzona szkoda, natomiast karnie można odpowiadać nawet gdy szkody nie wyrządzono, np. jeżeli ktoś popełni przestępstwo porzucenia osoby którą miał obowiązek się opiekować, lub przestępstwo nieudzielenia pomocy, - to nawet gdy nic się nie stanie odpowiedzialność karna powstaje.
inne są sposoby dochodzenia odpowiedzialności – zwykle –w zakresie prawa karnego procedura uruchamiana jest z urzędu , natomiast w prawie cywilnym – tylko na wniosek. Istnieją wyjątki np. kodeks karny zna przestępstwa ścigane na wniosek .
1.	Inna jest granica wiekowa odpowiedzialności
Jedna odpowiedzialność nie wyklucza drugiej np. jeżeli spowodujemy wypadek samochodowy, to będziemy odpowiadać na podstawie kodeksu karnego, ale możemy dodatkowo ponieść odpowiedzialność cywilną – jeżeli osoba poszkodowana pozwie nas do sądu.
Odpowiedzialność cywilna osoby nieletniej.
Odpowiedzialność ta w pierwszym rzędzie uzależniona jest od pojęcia zdolności do czynności prawnej osoby fizycznej – zwłaszcza od wieku osoby nieletniej.
Zgodnie z postanowieniami kodeksu cywilnego , a konkretnie artykułem 426. małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.
Zgodnie z następnym artykułem, odpowiedzialność ta jest przeniesiona na na osobę sprawującą opiekę nad małoletnim. Odpowiedni przepis stanowi że: Art. 427. Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru.
Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
Art. 428. Gdy sprawca z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest odpowiedzialny za szkodę, a brak jest osób zobowiązanych do nadzoru albo nie można od nich uzyskać naprawienia szkody, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
1.	Odpowiedzialność osób zobowiązanych do nadzoru zajmuje ważne miejsce w prawie cywilnym. Wiążą się z nią pytania i problemy wymagające odrębnego potraktowania. Po pierwsze, chodzi o określenie osób, które z tego czy innego powodu pozostają pod nadzorem. Należący do tej kategorii sprawca szkody (dziecko, osoba chora psychicznie) z reguły nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Przepis art. 426 k.c. wprowadza granicę wieku, gdy chodzi o odpowiedzialność małoletniego. Wyłącza on odpowiedzialność osób małoletnich do lat 13 na zasadzie winy, z uwagi na to, że osobom w tym przedziale wiekowym winy przypisać nie można. Granica 13 lat, o której mowa w art. 426, dotyczy chwili wyrządzenia szkody.
Małoletni, który w chwili wyrządzenia szkody nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę także wówczas, gdy w chwili wyrokowania jest już pełnoletni ( zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z 22 marca 1996 r.). W piśmiennictwie zarysowały się dwa przeciwstawne stanowiska dotyczące znaczenia art. 426 dla rozkładu ciężaru dowodu stopnia rozwoju umysłowego (dojrzałości) nieletniego, który ukończył 13 lat.
2.	Według pierwszego stanowiska — z art. 426 k.c. wynika domniemanie prawne usuwalne, że małoletni, który ukończył 13 lat, jest osobą dojrzałą w stopniu pozwalającym na ponoszenie winy.
W razie zatem stwierdzenia, że małoletni pozwany w chwili wyrządzenia szkody miał ukończone 13 lat. rzeczą tego małoletniego jest obalenie wspomnianego domniemania przez wykazanie, iż w czasie wypadku nie osiągnął on jeszcze odpowiedniego stopnia rozwoju intelektualnego. W przeciwnym razie zostanie on uznany za zdolnego do ponoszenia winy i będzie mógł odpowiadać za szkodę na zasadzie winy. Według drugiego stanowiska — z art. 426 k.c. nie wynika wspomniane domniemanie.
Rzeczą zatem poszkodowanego powoda jest wykazanie, że małoletni pozwany, mający w chwili wyrządzenia szkody ukończone 13 lal, był w tym czasie dojrzały w stopniu pozwalającym na działanie z rozeznaniem. Jeżeli dowód ten nie powiedzie się. małoletni sprawca nie zostanie uznany za zdolnego do ponoszenia winy, co wykluczy jego odpowiedzialność odszkodowawczą opartą na tej zasadzie.
Bardziej przekonują argumenty przytaczane przez zwolenników drugiego stanowiska. W świetle zaś tego stanowiska — zgodnie z wcześniejszymi wyjaśnieniami — dowiedzenie odpowiedniego stopnia rozwoju umysłowego małoletniego, który ukończył lat 13, warunkuje jego odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie winy.
Z art. 426 nie sposób wyprowadzić — generalnej tezy. że osoby małoletnie powyżej 13 lat mają pełną zdolność deliktową i odpowiadają za wyrządzoną szkodę tak samo jak osoby pełnoletnie. Przeciwnie, nieosiągnięcie dostatecznego stopnia dojrzałości w zakresie rozeznania, swobodnej decyzji i jej wyrażania przez osoby niepełnoletnie w wieku od 13 do 18 lat. może uzasadniać odbieganie od normy poczytalności w określonych sytuacjach z powodu wieku.
Jak to trafnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 16 maja 1973 r., l CR 203/73 , przy ocenie roszczeń odszkodowawczych dochodzonych od małoletnich w wieku powyżej 13 lat, w świetle art. 5 k.c., jako okoliczności wyrządzenia szkody nie mogą być obojętne takie, jak: stopień winy sprawców oraz zachowanie się. a przede wszystkim zakres ich świadomości co do rozmiarów skutków czynu.
Jeżeli okoliczności ustalone w sprawie cywilnej wskazują na zupełną przypadkowość czynu małoletnich pozwanych, to fakt uznania przez sąd karny, że pozwani działali z rozeznaniem, oraz zastosowanie wobec nich środków wychowawczych, nie przesądza samo przez się o tym, że pozwani uświadamiali sobie w pełni rozmiar skutków czynu i wysokość wyrządzonej nim szkody, jak również, że mieli świadomość własnej odpowiedzialności cywilnej za tę szkodę Natomiast art. 428 k.c. przewiduje wyjątkowo odpowiedzialność sprawcy szkody na zasadzie słuszności.
Należy dodać, że konieczną przesłankę odpowiedzialności z art. 427 k.c. stanowi bezprawność działania sprawcy. Jeżeli bezprawność ta była z jakiegokolwiek powodu wyłączona, odpowiedzialność z art. 427 k.c. nie wchodzi w rachubę. Mówiąc inaczej, jeżeli małoletni działał w sposób zgodny z prawem, a przynajmniej przez prawo dopuszczony, np. wyrządził szkodę , działając w granicach obrony koniecznej.
Reasumując sprawa osobistej odpowiedzialności małoletniego stanowi przedmiot kontrowersji w piśmiennictwie polskim. Przyjęte w art. 426 k.c. rozwiązanie nie usunęło wszystkich wątpliwości w tym zakresie. Przy bliższej analizie okazuje się jednak, że różnica zapatrywań nie ma charakteru zasadniczego.
W zasadzie uważa się, że małoletni, który ukończył 13 lat, ponosi zasadniczo odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę, chyba że działał bez należytego rozeznania. Inni autorzy uważają, że w każdym wypadku wyrządzenia szkody przez małoletniego, który ukończył 13 lat, sąd ma obowiązek zbadania, czy sprawcy można przypisać winę.
Odpowiedzialność osób sprawujących nadzór nad nieletnim.
W art. 427 uregulowano jeden z wypadków odpowiedzialności za cudze czyny, czyli odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez inną osobę. Jest to odpowiedzialność osób zobowiązanych do nadzoru nad osobami powierzonymi ich pieczy. Konstrukcje przyjętą w art. 427 charakteryzuje odpowiedzialność za winę w nadzorze (a zatem własne zachowanie się noszące znamiona winy nadzorującego) i cudzy czyn (zachowanie się osoby, która jest bezpośrednim sprawcą szkody).
Przepis art. 427 k.c. wskazuje w sposób ogólny krąg osób, które ponoszą odpowiedzialność za sprawcę szkody. Musi istnieć określony stosunek prawny (wynikający z ustawy, umowy itd.), uzasadniający wspomnianą odpowiedzialność. chodzi o określenie przesłanek odpowiedzialności wymienionych osób. Z przepisu art. 427 k.c. wynika, że ciąży na nich domniemanie winy w nadzorze.
W praktyce największe znaczenie ma odpowiedzialność osób zobowiązanych do nadzoru z mocy ustawy. Art. 427 odnosi się także do przypadków, gdy zarówno poszkodowany, jak i sprawca szkody poddani są nadzorowi tej samej osoby sprawującej pieczę. Tego typu sytuacje powstają np. na tle stosunków szkolnych, w zakładach wychowawczych, w zakładach leczniczych
Art. 427 nie ma natomiast zastosowania, gdy nadzorowany wyrządza szkodę sam sobie.. Poza unormowaniem art. 427 pozostaje sytuacja, gdy zostanie ustalone, że osobie pozostającej pod nadzorem można przypisać winę, czyli osoba ta będzie odpowiadać za czyn własny.
Sprawa przedstawia się dość prosto, gdy nadzór był wykonywany przez rodziców lub opiekunów.
Jak wiadomo, władza rodzicielska przysługuje normalnie obojgu rodzicom ( wynika to z art. 93 § l kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Są oni wówczas solidarnie odpowiedzialni za szkodę wyrządzoną przez dziecko. Jak to stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 27 stycznia 1971 r., III CRN 448/70 (niepubl.): „rodzice odpowiadają z tytułu nadzoru za szkodę wyrządzoną w sposób zawiniony przez, małoletniego powyżej 13 lat wtedy, gdy zostanie im udowodniona konkretna wina (art. 415), pozostająca w związku przyczynowym ze szkodą". Art. 427 wprowadza domniemanie winy w nadzorze osoby zobowiązanej do nadzoru oraz domniemanie związku przyczynowego między wyrządzeniem szkody przez osobę poddaną pieczy a wadliwym wykonywaniem nadzoru. Poszkodowanego obciąża ciężar wykazania szkody i jej wysokości oraz związku przyczynowego między działaniem sprawcy a szkodą.
Znacznie więcej wątpliwości wyłania się, gdy chodzi o odpowiedzialność innych osób zobowiązanych do nadzoru z mocy ustawy (nauczycieli, wychowawców, lekarzy, personel pomocniczy szpitala itd.). Poszkodowany niemal zawsze występuje występuje z powództwem odszkodowawczym przeciw Skarbowi Państwa
Domniemanie winy osoby sprawującej nadzór jest domniemaniem wzruszalnym Zobowiązany do nadzoru, chcąc się uwolnić od odpowiedzialności, musi obalić to domniemanie, czyli wykazać swoją „bezwinność". Wiąże się to z ustaleniem zakresu nadzoru, gdyż wina w nadzorze polega najczęściej na zaniechaniu.
Zakres obowiązku nadzoru zależny jest najczęściej od konkretnych danych, takich jak: rodzaj stosunku uzasadniającego obowiązek nadzoru, właściwości osoby podlegającej nadzorowi, stopień zagrożenia, jaki stwarza osoba poddana nadzorowi osobom trzecim, faktyczne możliwości wykonywania nadzoru itp.
Zgodnie z art. 427, odpowiedzialność z tytułu nadzoru może wynikać z trzech tytułów:
a)	ustawy,
b)	umowy,
c)	jednostronnego podjęcia się stałego, faktycznego wykonywania pieczy, mimo braku obowiązku.
Ad a. Obowiązek nadzoru wynikający z ustawy ma w praktyce największe znaczenie, przy czym przewidują go przede wszystkim przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz przepisy z zakresu prawa administracyjnego.
Jeśli chodzi o przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, to kreują one wyraźnie obowiązki nadzorcze rodziców, przysposabiających, opiekunów i kuratorów (por. art. 150 k.r.o.). Nadzór rodziców ma oczywisty związek z władzą rodzicielską.
Zgodnie z art. 95 § l k.r.o., władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka; władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny (§ 3 art. 95 k.r.o.); rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim (art. 96 k.r.o.).
W świetle tych unormowań nie sposób zasadnie kwestionować tezy, że działalność wychowawcza rodziców ma wpływ na zachowanie się dziecka.
W szczególności może ona zapobiegać wyrządzaniu szkód osobom trzecim przez stosowanie — w ramach procesów wychowawczych — odpowiednich pouczeń, zaleceń, zakazów czy sankcji. Okoliczności konkretnego przypadku będą decydować o tym, jak ocenić postępowanie rodziców, którzy tych środków w ogóle nie stosowali albo. mimo ich stosowania, okazały się one niewystarczające.
Z reguły chodzi o ustalenie, czy rodzice uczynili wszystko, co było możliwe — w ramach ich obowiązków zawodowych, możliwości materialnych i rodzinnych — aby dziecku stworzyć odpowiednie warunki wychowawcze, możliwości kształcenia, spędzania wolnego czasu, czy interesowali się środowiskiem, w jakim dziecko się obraca itp.
Można w związku z tym wymienić wiele ciekawych orzeczeń Sądu Najwyższego. Np. Sąd Najwyższy w wyroku z 24 września 1971 r., II CR 375/71 (niepubl.),orzekł: „...w obecnej dobie, kiedy z reguły oboje rodzice pracują zawodowo, nie można wymagać od nich, aby nadzorowali każdy krok swoich dzieci, jeśli specjalne zachowanie dzieci tego nie uzasadnia.
W szczególności brak dozoru ze strony osób starszych nad zabawą dzieci 12-13-letnich nie może być poczytany za brak nadzoru w rozumieniu art. 427 k.c."
W wyroku z 2 grudnia 1982 r., IV CR 484/82 (OSPiKA 1984, nr I. po/. 4) Sąd Najwyższy stwierdził m.in.: „(...) na rodzicach spoczywa ciężar obowiązku ochrony osób trzecich w zakresie ustanowionym w art. 427 k.c., a także ochrona samych małoletnich dzieci przed grożącymi im niebezpieczeństwami i szkodami, których z racji wieku nie są w stanie dostrzegać i unikać.
Zatem charakter łączącej te osoby więzi domowej wspólności gospodarczej oraz obowiązki rodziców co do zaspokajania potrzeb materialnych i wychowania dzieci (a także zakres odpowiedzialności rodziców określonych w art. 427 k.c.) w pełni uzasadniają przyjęcie, że przyczynienie się rodziców do powstania szkody, która dotknęła ich małoletnie dzieci, jest równoznaczne w zakresie skutków określonych w art. 362 k.c. z przyczynieniem się samych poszkodowanych".
Oczywiście zawsze rozstrzyga analiza konkretnej sytuacji w tym przede wszystkim, zakres obowiązków związanych z pełnieniem pieczy, przypisanych do danej osoby, a ten może być zróżnicowany zważywszy m. in. na szereg możliwych wariantów rozstrzygnięć sądowych o władzy rodzicie!skiej w ramach nadzoru nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej bądź np w związku z orzeczeniem rozwodowym.
Osoba dysponująca pewnymi atrybutami władzy rodzicielskiej, jednakże w wyniku ingerencji sądowej pozbawiona możliwości sprawowania bezpośredniej pieczy faktycznej nad dzieckiem w zasadzie nie będzie adresatem roszczenia z art. 427 (np. rodzic, któremu sąd rozwodowy nie powierzył wykonywania władzy rodzicielskiej, a szkoda został wyrządzona w momencie pozostawania dziecka pod nadzorem drugiego z rodziców; podobnie nie będą adresatami tego obowiązku rodzice, których władza rodzicielska została ograniczona przez umieszczenie dziecka w ośrodku opiekuńczym, lub rodzinie zastępczej.
Ustawowy obowiązek nadzoru wynika nie tylko z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, lecz przepisy kreujące taki obowiązek zawarte są także w przepisach prawa cywilnego, administracyjnego, czy karnego. Z dotychczasowej praktyki wynika, że najczęściej chodzi tu o dwie kategorie, tj. nauczycieli, wychowawców i inne osoby zobowiązane do nadzoru nad małoletnimi z jednej strony, z drugiej zaś — o lekarzy i pomocniczy personel służby zdrowia.
Ad b .Obowiązek nadzoru może także wynikać z umowy.
Obecnie można założyć, że wzrasta liczba sytuacji, w których umowa będzie źródłem obowiązku nadzoru, np. umowa między ułomnym a pielęgniarką, umieszczenie dziecka w prywatnym pensjonacie, umieszczenie dziecka w prywatnej szkole.
Z tym, że w niektórych przypadkach rodzice mogą ponosić współodpowiedzialność, jeżeli powierzyli opiekę osobie niekompetentnej, bez sprawdzenia kwalifikacji. Wówczas mogą odpowiadać za nieprawidłowy wybór takiej osoby.
Ad .c Art. 427 zd. 2 przewiduje odpowiedzialność osób wykonujących — bez obowiązku ustawowego lub umownego — stałą pieczę nad sprawcą szkody, któremu nie można przypisać winy z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego. W tym zakresie należy stosować zasady rządzące odpowiedzialnością osób zobowiązanych do nadzoru.
Przepis ten będzie miał zastosowanie tylko wówczas, gdy wykonywana piecza ma charakter stały. Bardzo istotne jest tu ustalenie elementu stałości pieczy, od którego zależy ewentualna odpowiedzialność. Stałość to stan trwający jakiś czas, nieprzypadkowy i nieprzejściowy, ale niekonieczne liczony w latach.
Znaczenie istotne i rozstrzygające może tu mieć intencja osoby sprawującej pieczę nakierowana na traktowanie danego stanu jako stałego.
Do kategorii nadzoru faktycznego można by również zaliczyć sytuacje, gdy piecza sprawującego nadzór wprawdzie wynika z umowy, ale umowy nieważnej, np. zawartej przez osobę nieuprawnioną- rodzica pozbawionego władzy rodzicielskiej.
Osobami faktycznie wykonującymi nadzór wobec małoletnich, którzy nie ukończyli 13 lat, są często krewni (dziadkowie, starsze rodzeństwo itp.). W rachubę może także wchodzić np. nadzór sprawowany przez ojczyma (macochę).
Ustalenie, kiedy miało miejsce przejęcie stałej pieczy nad osobą, której nie można przypisać winy z powodu stanu psychicznego lub cielesnego, może nastąpić tylko przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, np. rodzice sprawują stalą pieczę nad dorosłym dzieckiem, które cierpi na niedorozwój umysłowy; mąż, mimo że nie jest formalnym opiekunem lub kuratorem, sprawuje faktyczny nadzór nad chorą psychicznie żoną.
Zakres wymaganej staranności przy wykonywaniu obowiązku nadzoru nie da się określić według kryteriów jednolitych dla wszystkich wchodzących w grę. przypadków i musi być dostosowany do okoliczności (wieku pozostającego pod nadzorem, stopnia rozwoju i osobowości, sytuacji w jakiej sprawowany jest nadzór i rodzaju zagrożeń itp.).
Prawo polskie uznaje małoletniego, który nie ukończył trzynastu lat za osobę nie mającą rozeznania. Konsekwencją tego jest wyłączenie odpowiedzialności takiego małoletniego za szkodę, którą wyrządził przez swój czyn (wyjątek od tej zasady, przewidziany jest w art. 428 k.c.)
Za szkodę, którą wyrządził małoletni przed osiągnięciem trzynastego roku życia odpowiada ten, kto nad nim w chwili wyrządzenia szkody sprawował nadzór. Sprawujący nadzór nad małoletnim odpowiada za wyrządzoną przez niego szkodę w razie spełnienia przesłanek określonych przepisem art. 427 k.c.
Z chwilą ukończenia trzynastego roku życia małoletni nabywa tzw. zdolność deliktową. Wyraża się ona w tym, że obowiązujące przepisy prawa przypisują takiemu małoletniemu zdolność działania z rozeznaniem w zakresie czynów niedozwolonych (deliktów), a w następstwie — ponoszenie odpowiedzialności za szkodę spowodowaną danym czynem. Przepisy kodeksu cywilnego nie nakładają na sąd obowiązku badania stopnia rozeznania sprawcy w każdym wypadku wyrządzenia szkody przez małoletniego.
W dziedzinie zdolności deliktowej więc kodeks zrównuje małoletniego powyżej trzynastu lat z osobami pełnoletnimi. Rozwiązanie przyjęte w odniesieniu do czynów niedozwolonych małoletniego odbiega nieco od unormowania w zakresie zdolności do czynności prawnych, ale też obie kategorie działań różnią się w sposób istotny.
W kontekście naszych zainteresowań spadający na osobę sprawującą nadzór nad małoletnim obowiązek naprawienia szkody, którą wyrządził pozostający pod nadzorem, obciąża tę osobę dlatego, że nie wywiązała się należycie ze swego obowiązku nadzoru i że nie uczyniła zadość temu obowiązkowi. Wskutek tego możliwość zastosowania omawianej sankcji oddziałuje prewencyjnie, zapobiega nienależytemu wykonywaniu nadzoru nad dziećmi — chroniąc tym samym interesy i dobro dziecka oraz interesy osób, którym wskutek nienależytego sprawowania nadzoru, pozostające pod ich nadzorem dziecko mogłoby wyrządzić szkodę. Inaczej mówiąc, funkcja prewencyjna obowiązku odszkodowawczego zapobiega naruszaniu sfery cudzych interesów.