Source: https://www.eporady24.pl/czy_rozwodnik_moze_zasiedziec_nieruchomosc_bylej_zony,pytania,3,18,14439.html
Timestamp: 2020-02-19 01:15:30+00:00
Document Index: 112816995

Matched Legal Cases: ['art. 46', 'art. 172', 'art. 710', 'art. 888', 'art. 98', 'art. 87', 'art. 58', 'art. 244', 'art. 5', 'art. 45']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 08.02.2016
Rok temu moi rodzice się rozwiedli po 30 latach (bez 2 miesięcy) małżeństwa. Matka przed ślubem dostała dom od swoich rodziców. Ojciec mieszka w nim już prawie 31 lat, jest tam również cały czas zameldowany. Teraz matka chce go eksmitować. Czy on ma jakieś prawa do tej nieruchomości, jeśli pracował na to gospodarstwo przez tyle lat? Czy nie doszło w jego wypadku do zasiedzenia?
Trzydzieści lat to termin zasiedzenia (czyli zmiany właściciela wskutek posiadania samoistnego) – taki termin obowiązuje od końca 1990 r., kiedy weszła w życie jedna z dużych nowelizacji Kodeksu cywilnego (K.c.); w tym przypadku chodzi o zmianę treści artykułu 172. Z tym prawdopodobnie wiąże się umieszczenie przez Pana słowa „zasiedzenie” w swoim zapytaniu.
Jeżeli Pańscy rodzice mieszkają w jednej nieruchomości, a przez większość czasu zapewne mieszkali wspólnie, to najprawdopodobniej nie ma szans na stwierdzenie zasiedzenia przez sąd – przepisy proceduralne o stwierdzaniu zasiedzenia skoncentrowano w artykułach: 609 i 610 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Chodzi o to, że dla stwierdzenia zasiedzenia niezbędne jest posiadanie samoistne. Niezwykle trudno (jeśli w ogóle) jest udowodnić wspólne z właścicielem rzeczy posiadanie tej rzeczy w charakterze posiadacza (a właściwie współposiadacza) samoistnego. Gdyby jakaś wyodrębniona część domu, jakiś budynek – być może nawet znajdujący się na tej samej nieruchomości gruntowej (art. 46-48 K.c.) – przez odpowiednio wiele lat znajdował się w wyłącznym władaniu Pańskiego ojca, to byłyby większe szanse na wykazanie zasiedzenia (art. 172 i następne K.c.).
Prawdopodobnie, w zakresie prawa rzeczowego, szanse Pańskiego ojca (zwłaszcza na stwierdzenie zasiedzenia) są minimalne (jeżeli w ogóle są jakieś). Nieco lepiej mogłoby być „na styku” prawa rzeczowego oraz prawa zobowiązań. Wcześniej, zwłaszcza w czasie wspólnego pożycia Pańskich rodziców – ojciec korzystał z cudzego domu najprawdopodobniej w charakterze osoby biorącej rzecz w użyczenie (art. 710 i następne K.c.), zwłaszcza przed uzyskaniem własności przez Pańską matkę; od czasu otrzymania darowizny (art. 888 i następne K.c.) przez Pańską matkę takim tytułem prawnym Pańskiego Ojca stało się korzystanie z lokalu mieszkalnego współmałżonka w celu zaspokajania potrzeb rodziny – taki tytuł prawny do lokalu jakiś czas temu ustawodawca wysłowił w artykule 281 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Rozwód (a nawet separacja) powoduje ustanie tytułu prawnego do lokalu na podstawie artykułu 281 K.r.o. – nie ma już wspólnego pożycia, nie ma zaspokajania potrzeb rodziny, w ten sposób więc „odpada” taki tytuł prawny do lokalu.
Zameldowanie (meldunek) ma głównie znaczenie administracyjne, w tym ewidencyjne; nie jest tytułem prawnym do lokalu – zwłaszcza w warunkach kapitalizmu (oficjalnie w Polsce przywróconego około 25 lat temu). Dopóki Pański ojciec mieszka w danym domu (niezależnie od przysługiwania tytułu prawnego do lokalu), ma prawo być w nim zameldowany, ponieważ zameldowanie odzwierciedla zamieszkiwanie „pod danym adresem”.
Pan (jako syn) mógłby stać się pełnomocnikiem swego ojca (art. 98 i następne K.c.), również w sprawie cywilnej (art. 87 K.p.c.). Pełnomocnictwo mogłoby przydać się przynajmniej do tego, by Pan zapoznał się z aktami sprawy rozwodowej swych rodziców (np. przechowywanymi w archiwum sądowym). Samo zapoznanie się z odpisem wyroku w sprawie o rozwód może nie wystarczyć, aczkolwiek lektura odpisu takiego wyroku może pomóc w ustaleniu, co orzeczono w sprawie rozwodowej – zwłaszcza odnośnie do korzystania ze wspólnego mieszkania (art. 58 K.r.o.) oraz w zakresie podziału majątku wspólnego (sporo przepisów K.r.o. może wchodzić w drogę).
Gdyby Pańska matka wystąpiła na drogę sądową w celu orzeczenia eksmisji Pańskiego ojca, to przejrzenie odpisu wyroku rozwodowego oraz akt sprawy rozwodowej byłoby szczególnie zasadne. Jeżeli w takim wyroku orzeczono uprawnienie Pańskiego ojca w zakresie korzystania z domu, którego właścicielką jest Pańska matka, to takie orzeczenie może ojcu dawać tytuł prawny do korzystania z cudzego domu. Taki tytuł prawny należałoby przedstawić – jako dowód z dokumentu (art. 244 i następne K.p.c.) – sądowi w sprawie o eksmisję; można by również (w nowej sprawie) zawnioskować o przeprowadzenie dowodu z akt innej sprawy (np. dotyczącej rozwodu rodziców). O przeprowadzenie dowodu (w tym z treści orzeczeń lub z akt sądowych) należy wnioskować – proszę unikać błędnego przekonania, jakoby sędzia (przecież będący człowiekiem) dysponował jakąś nadludzką zdolnością przenikania spraw innych ludzi. Ponadto przepisy (zwłaszcza proceduralne) tak „wyprofilowano”, że „trzeba starać się o swoje”, ponieważ aktywność sądu jest ograniczona, szczególnie w zakresie „poszukiwania dowodów”.
Jeżeli sąd w sprawie o rozwód orzekł, że Pański ojciec jest uprawniony (w określonym zakresie) korzystać z domu swej byłej żony, to matka mogłaby wystąpić o zmianę takiego orzeczenia. Przed takim żądaniem można by bronić się przez odwołanie do zasad współżycia społecznego (art. 5 K.c.) – zwłaszcza wykazując znaczące nakłady Pańskiego ojca na nieruchomość (w tym na dom) właścicielki. Unikać należy ewentualnych prób pozwania o eksmisję z przemilczeniem wyroku rozwodowego, jeżeli w nim orzeczono uprawnienie Pańskiego ojca do korzystania z danego domu.
W grę może wchodzić również podjęcie starań przez ojca (lub jego pełnomocnika) o zmianę orzeczenia rozwodowego poprzez „dodanie” do niego uprawnienia do korzystania z odnośnego cudzego domu. Szanse mogą być niezbyt wielkie, ale są – zwłaszcza w przypadku udowodnienia nakładów ojca na daną nieruchomość (czy to z majątku wspólnego, czy to z jego majątku osobistego).
Potencjalnie spore szanse może mieć Pański ojciec w zakresie rozliczania nakładów na majątek osobisty swej ówczesnej żony – jeżeli nakłady takie były czynione z majątku wspólnego (art. 45 K.r.o.). Potencjalnie, ponieważ z podanych przez Pana informacji nie można wywnioskować, czy wyrok rozwodowy obejmował zagadnienia majątkowe – zwłaszcza z zakresu wspólności majątkowej między rodzicami. Proszę swoje przyszłe działania w sprawie ojca rozpocząć od zapoznania się z odpisem lub kopią wyroku rozwodowego (zwłaszcza w temacie dotyczącym zagadnień majątkowych oraz winy za rozkład pożycia małżeńskiego).