Source: http://demagog.org.pl/politycy/stanislaw-piotrowicz/
Timestamp: 2018-10-15 12:25:49+00:00
Document Index: 110673752

Matched Legal Cases: ['art. 194', 'art. 17', 'art. 54', 'art. 68', 'art. 68', 'K 4/06 ', 'art. 730', 'art. 732', 'art. 755', 'art. 188', 'art. 231', 'art. 422', 'art. 423', 'art. 423']

Stanisław Piotrowicz | demagog.org.pl - Politycy pod kontrolą
Manipulacja - 6
Inni prezydenci również przez kilka miesięcy nie przyjmowali ślubowania, bo mieli zastrzeżenia do kandydatów.
25 grudnia 2006 prezydent Lech Kaczyński wstrzymał ślubowanie sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego z powodu Lidii Bagińskiej. Powodem było niedopełnienie przez nią obowiązków syndyka za co ukarał ją warszawski sąd gospodarczy tym samym odwołując ją z tej funkcji. Trzy miesiące później (6 marca 2007) w Pałacu Prezydenckim odbyło się ślubowanie Lidii Bagińskiej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Daną wypowiedź zgodnie z metodologią została zakwalifikowana jako manipulacja. Pan poseł wskazuje na mnogość przypadków nie przyjęcia ślubowań sędziów wybranych do TK przez prezydentów RP. W rzeczywistości taki przypadek miał miejsce tylko raz.
Sejm dokonując wyboru pięciu sędziów [Trybunału Konstytucyjnego] w listopadzie, bazował nie na ustawach, a bazował na Regulaminie Sejmu.
Sejm VII kadencji dokonał wyboru 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego w dniu 8 października, a obecnej VIII kadencji - 2 grudnia. Nie doszło zatem do wyboru żadnego z sędziów TK w listopadzie.
Jeśli chodziłoby o wybór grudniowy to w uchwałach w sprawie wyboru poszczególnych sędziów TK jako podstawa prawna podany jest art. 194 ust.1 Konstytucji Rzeczypospolitej oraz art. 17 ust. 2 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 o Trybunale Konstytucyjnym. Rzeczywiście, sposób procedowania wyboru sędziów TK jest dokładnie określony w Regulaminie Sejmu, jednak nie jest prawdą, że Sejm opierał się wyłącznie na regulaminie, skoro jako podstawę uchwały podaje m.in. ustawę o Trybunale Konstytucyjnym.
Jeżeli 30 listopada wpływa wniosek [do Trybunału Konstytucyjnego] o dokonanie zabezpieczenia i 30 listopada Trybunał zgodnie z wnioskiem orzeka, mało tego – zaprzecza swojemu wcześniejszemu orzeczeniu, w 2006 roku Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie uznał, że wydanie tego rodzaju orzeczenia [wydanie postanowienia o zabezpieczeniu] jest bezpodstawne, niedopuszczalne (...).
30 listopada do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek grupy posłów z tego samego dnia o udzielenie zabezpieczenia poprzez zobowiązanie uczestnika postępowania – Sejmu RP do powstrzymania się od wszelkich działań zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do czasu rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją zaskarżonej ustawy. Trybunał przychylił się do tego wniosku. Jak czytamy w uzasadnieniu postanowienia:
“w dotychczasowym orzecznictwie Trybunał przyjmował, że zabezpieczenie jest dopuszczalne w sprawach inicjowanych skargami konstytucyjnymi. Kompetencja taka wynika ze szczegółowych przepisów ustawy – art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.) i art. 68 ustawy o TK z 2015 r. Trybunał Konstytucyjny w niniejszym składzie wyraża pogląd, że art. 68 ustawy o TK z 2015 r. nie wyłącza możliwości wydawania postanowień zabezpieczających w innych sytuacjach, zwłaszcza gdy – jak w rozpoznawanej sprawie – przemawia za tym konieczność zapobieżenia kryzysowi konstytucyjnemu”.
Trybunał dodatkowo tłumaczył swoją wyjątkową decyzję w notatce prasowej, powołując się m.in. na ważny interes publiczny oraz ważny interes jednostki, w celu ochrony porządku prawnego w demokratycznym państwie prawnym.
Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu (wydanym w pełnym składzie) z 22 lutego 2006 do wyroku K 4/06 faktycznie nie uznał wniosku posłów o zabezpieczenie powództwa. Jak czytamy w uzasadnieniu:
“Szczególny charakter postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym powoduje, że przepisy kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu zabezpieczającym są nieadekwatne do niniejszego postępowania (por. postanowienie TK z 24 października 2001 r., sygn. SK 28/01, OTK ZU nr 1/A/2002, poz. 8, s. 118). Powołane przez wnioskodawców przepisy służą zabezpieczeniu roszczeń, których można dochodzić przed sądem powszechnym lub przed sądem polubownym (art. 730 w związku z art. 732 i art. 755 k.p.c.). Z oczywistych względów wskazane przepisy nie znajdują zastosowania w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym, którego kognicja obejmuje badanie aktów normatywnych pod kątem zgodności z przepisami Konstytucji”.
Nie podlega ocenie stwierdzenie, że tego typu postępowanie jest "bezpodstawne, niedopuszczalne".
I jeżeli chodzi o uchwałę Sejmu, to uchwała Sejmu dotycząca wyboru nie podlega kontroli Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma uchwał Sejmu w katalogu aktów prawnych, co do których Trybunał Konstytucyjny może rozstrzygać o ich zgodności.
Zgodnie z art. 188 ust. 3 Konstytucji, a także dotychczasowym orzecznictwem Trybunał Konstytucyjny ma prawo orzekać o zgodności z Konstytucją tylko aktów normatywnych przy czym - “Za akt normatywny uznaje się mianowicie każdy akt zawierający normy prawne, tzn. dyspozycje o abstrakcyjnym i ogólnym charakterze”. Uchwała o wyborze sędziów TK zalicza się do kategorii aktów indywidualnych, które nie mają charakteru normatywnego. Natomiast wbrew słowom Stanisława Piotrowicza istnieją uchwały Sejmu będące aktami normatywnymi, których przykładem jest Regulamin Sejmu, co do których rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego są wiążące.
Ale teraz – uchwała Sejmu przyjęta w sprawie indywidualnej w oparciu o Regulamin Sejmu nie podlega kontroli ze strony Trybunału Konstytucyjnego...
„za akt normatywny uznaje się (…) każdy akt zawierający normy prawne, tzn. dyspozycje o abstrakcyjnym i ogólnym charakterze. Nazwa aktu nie ma tu bezpośredniego znaczenia. Jak wskazano w orzecznictwie - podstawą kwalifikacji aktu normatywnego jest jego treść. Stwierdzenie, że dany akt zawiera normy prawne, jest przesłanką objęcia go kognicją Trybunału. (…). Poza kognicją Trybunału Konstytucyjnego pozostają natomiast te wszystkie akty konstytucyjnych organów państwa, które nie mają charakteru normatywnego (nie ustanawiają norm prawnych), a więc - w szczególności - akty indywidualne (…)”.
Akt prawny w tym zakresie, nad którym (...) względem którego orzekał Trybunał Konstytucyjny [na rozprawie 3 XII], już w takiej formie nie istnieje [na dzień 4 XII], bo został znowelizowany (…) [na dzień 4 XII].
Trybunał Konstytucyjny na rozprawie 3 grudnia 2015 r. orzekał w sprawie zgodności z ustawą zasadniczą przepisów ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym. Jednak na dzień 4 grudnia 2015 r. był to akt nadal obowiązujący. Co prawda Sejm uchwalił 19 listopada 2015 r. ustawę o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, ale jej przepisy weszły w życie dopiero 5 grudnia 2015 r. - po ogłoszeniu wyroku przez TK, a także po wywiadzie, którego udzielił poseł Stanisław Piotrowicz.
Sędzia Wojciech Łączewski, który orzekał w sprawie Mariusza Kamińskiego, skazanego w I instancji na 3 lata więzienia za przekroczenie uprawnień (jako funkcjonariusz publiczny - szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego) z art. 231 par. 1 Kodeksu Karnego, napisał swoje uzasadnienie po 152 dniach od złożenia pierwszego wniosku o sporządzenie uzasadnienia. Zgodnie z art. 422 par. 1 Kodeksu Postępowania Karnego -
"W terminie zawitym 7 dni od daty ogłoszenia, a gdy ustawa przewiduje doręczenie wyroku, od daty jego doręczenia, strona, a w wypadku wyroku warunkowo umarzającego postępowanie, wydanego na posiedzeniu, także pokrzywdzony, mogą złożyć wniosek o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku. Sporządzenie uzasadnienia z urzędu nie zwalnia strony oraz pokrzywdzonego od złożenia wniosku o doręczenie uzasadnienia. Wniosek składa się na piśmie".
W związku z tym termin 7 dni dotyczy nie sędziego, a stron - jest to czas na złożenie wniosku o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku. Sędzia natomiast ma 14 dni na sporządzenie takiego uzasadnienia. Stanowi o tym art. 423 par. 1 Kodeksu Postępowania Karnego -
"Uzasadnienie wyroku powinno być sporządzone w ciągu 14 dni od daty złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia, a w wypadku sporządzenia uzasadnienia z urzędu - od daty ogłoszenia wyroku; w sprawie zawiłej, w razie niemożności sporządzenia uzasadnienia w terminie, prezes sądu może przedłużyć ten termin na czas oznaczony".
Zgodnie z oświadczeniem Rzecznika Prasowego ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie termin ten został przedłużony (na co pozwala art. 423 par. 1 KPK) przez prezesa sądu -
"do dnia 30 września 2015 r., uznając taki czas za niezbędny ze względu na stopień skomplikowania sprawy pod względem faktycznym i prawnym, obszerność materiału dowodowego oraz fakt, iż zasadniczą jego część stanowią materiały ściśle tajne".
W związku z tym wypowiedź uznajemy za fałszywą. Po pierwsze sędzia Wojciech Łączewski miał obowiązek sporządzić uzasadnienie wyroku na wniosek w ciągu nie 7, a 14 dni lub w innym terminie oznaczonym przez prezesa sądu - co w tym przypadku miało miejsce. Dochował w ten sposób swojego obowiązku. Po drugie polityk pomija tę kluczową kwestię wprowadzając potencjalnych adresatów w błąd.
30 listopada PO złożyła wniosek, który by zakazał Sejmowi kontynuowania prac jakichkolwiek nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym i tego samego dnia, 30 listopada, TK pod wodzą Prezesa Rzeplińskiego wydaje tego rodzaju postanowienie o zabezpieczeniu.
30 listopada 2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie, na wniosek grupy posłów z tego samego dnia, o zobowiązaniu Sejmu RP do powstrzymania się od wszelkich działań zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do czasu rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny wniosku grupy posłów o zbadanie zgodności m.in. ustawy o TK z czerwca 2015 r. Wyrok dotyczący tej ustawy zapadł 3 grudnia 2015 r.
Poseł Piotrowicz prawidłowo podaje datę wniosku i rozpatrzenia sprawy, jednak zabezpieczenie to dotyczyło wyboru sędziów przez Sejm, a nie, jak twierdzi poseł Piotrowicz, zakazu kontynuowania prac nad ustawami o TK. W związku z tym, że w kontekście wypowiedzi poseł stara się pokazać szybki okres czasu rozpatrzenia danej sprawy, a jej przedmiot schodzi na drugi plan, wypowiedź uznajemy za manipulację.
W poprzedniej kadencji Sejmu, wtedy kiedy był jeszcze Ruch Palikota, chcieli również zablokować prace parlamentu i zgłosili na forum plenarnym kilka tysięcy poprawek i pan Grzegorz Schetyna, ówczesny marszałek Sejmu, załatwił to wszystko jednym głosowaniem. Też była wrzawa i dziwię się tej hipokryzji, że gdy kiedyś Platforma Obywatelska w ten sposób zrealizowała prawo, dziś ma pretensje do innych. Ja się od nich tego nauczyłem.
Podczas procedowania projektu ustawy budżetowej na rok 2013 poseł Ruchu Palikota Sławomir Kopyciński złożył 5899 poprawek, każda z nich zmniejszała wydatki w części 43 – Wyznania religijne oraz mniejszości narodowe i etniczne na Fundusz Kościelny i zwiększała w części 83 – Rezerwy celowe na utworzenie nowej pozycji pt. „Finansowanie zabiegów in-vitro”. Poprawki różniły się od siebie kwotą przeniesioną z Funduszu Kościelnego, każda o kilka tysięcy złotych.
Posłanka PO Izabela Katarzyna Mrzygłocka zgłosiła jednak poprawkę, która czyniła bezcelowym głosowanie poprawek posła Kopycińskiego. Zakładała ona utworzenie rezerwy celowej w innej części budżetu o nazwie “Fundusz Kościelny” i przeniesienie tam kwoty przeznaczonej na Fundusz Kościelny w części 43 budżetu. Przez to, jak stwierdziła komisja, poprawki posła RP stały się bezprzedmiotowe, bo nie istniał już punkt budżetu, do którego zostały zgłoszone.
Komisja zarekomendowała przyjęcie poprawki poseł Mrzygłockiej i odrzucenie poprawek posła Kopycińskiego. Na posiedzeniu plenarnym została przyjęta poprawka nr 31 tworząca rezerwę celową “Fundusz Kościelny” i nie głosowano już poprawek nr 32 przenoszących kwotę do funduszu celowego “Finansowanie zabiegów in-vitro”.
Marszałkiem Sejmu podczas głosowania tej ustawy w VII kadencji Sejmu była Ewa Kopacz. Grzegorz Schetyna był marszałkiem w poprzedniej VI kadencji Sejmu.
W związku z tym, że Stanisław Piotrowicz odnosi się do sytuacji blokowego głosowania dużej ilości poprawek i przywołuje sytuację sprzed lat, w której tak samo na forum plenarnym miało odbyć się głosowanie, a przez to wprowadza w błąd poprzez porównywanie sytuacji od siebie odmiennych, wypowiedź uznajemy za manipulację.
*Dwa ostatnie zdania cytowanej wypowiedzi zostały przytoczone, aby przybliżyć kontekst wypowiedzi.
https://www.sharethefacts.co/share/a66b2ea7-c941-4316-b8c5-f92b5b984a84