Source: http://junakriders.pl/BIBLO/PRAW/oc.htm
Timestamp: 2018-02-24 22:03:33+00:00
Document Index: 57173892

Matched Legal Cases: ['Art.5', 'Art. 27', 'art.29', 'Art.28', 'Art.10', 'Art.31', 'Art.32']

Na wstępie wspomnieć muszę o tym, czego nie ma a mianowicie o tym, że nie ma powszechnie obowiązującego przepisu, który uprawniałby nas do zniżki składki ubezpieczeniowej z tytułu "weteraństwa". Dość powszechne nieporozumienia wokół tego tematu biorą się stąd, iż kiedyś przepis taki istniał ale w odniesieniu do tzw. podatku drogowego (od czasu wliczenia tego podatku w cenę paliwa nie ma powodu się nim zajmować) oraz tego, że w czasach minionych jedyny ubezpieczyciel - PZU taką zniżkę stosował, jednak tak wtedy jak i teraz jest to zniżka uznaniowa w ramach przyznanych przepisami uprawnień ubezpieczycieli i zgodnie z tym uprawnieniem jeśli jest stosowana to na zasadach różnych nie tylko miedzy różnymi firmami ale i pomiedzy jednostkami czy oddziałami tego samego ubezpieczyciela. Zanim więc zaczniemy się domagać tej zniżki lepiej upewnić się, czy istnieją po temu podstawy.
Zdarzają się niekiedy także nieporozumienia wokół wózków bocznych i przyczep motocyklowych, co do których akurat nie powinno być wątpliwości - w myśl przepisów "urządzenia" owe pozostają poza obszarem obowiązkowych ubezpieczeń pojazdów jako nie podlegające obowiązkowi rejestracji z mocy ustawy "Prawo o ruchu drogowym", wedle której przyczepa motocyklowa jest "przypadkiem szczególnym" przyczepy zaś wózek boczny nie jest w ogóle pojazdem.
Nasze junakowe powinności i przywileje ubezpieczeniowe aktualnie reguluje ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003r. Nr 124, poz. 1152) z późniejszymi zmianami, w tym nowelizacji wprowadzonej ustawą z dnia 19 sierpnia 2011 r. (Dz. U. z 2011r. Nr 205, poz. 1210), czyli aktualnie wg. stanu prawnego na dzień 1 marca 2012 roku.
Wnikliwi mogą oczywiście przestudiować pełny tekst ustawy, tutaj dla uproszczenia sytuacji zająłem się zapisami majacymi szczególne znaczenie dla Junakowców.
Przede wszystkim samo wprowadzenie regulacji zagadnienia obowiązkowych ubezpieczeń pojazdów do aktu rangi ustawy w dużym stopniu zwiększyło "stabilność" tych przepisów regulowanych uprzednio rozporządzeniami, bywało że zmienianymi kilka razy w roku. Nie przeceniając bynajmniej poczytalności posłów można było mieć nadzieję, że zmiany ustawy nie bedą ani zbyt częste ani zbyt dowolne choćby z powodu dłuższego procesu legislacyjnego i nieco lepszej kontroli. Jak dotąd raczej nie było większych powodów do narzekania;)
Ustawa ta obok definicji pojazdu mechanicznego wprowadziła pojęcie "pojazdu historycznego" obejmujące wszystkie warianty związane z weteranami co znakomicie upraszcza porozumiewanie się choćby z urzędnikami:
10) pojazd mechaniczny: a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę określone w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa;
11) pojazd historyczny - pojazd mechaniczny, o którym mowa w pkt 10, będący: a) pojazdem zabytkowym w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
c) pojazdem mającym co najmniej 25 lat i który został uznany przez rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji;
Z powyższego wynika więc jasno, że każdy Junak zalicza się do grupy pojazdów historycznych i to jedynie na podstawie wpisanego w dowodzie rejestracyjnym roku produkcji (o ile jest prawidłowy). Tu konieczna jest uwaga, że o ile przepis nie daje takiej legitymacji tworzenie jakichkolwiek dodatkowych wymogów oprócz zakreślonych przepisem przez urzędników dowolnego szczebla jest bezprawne i bezskuteczne, w tym przypadku ewentualne żądanie ubezpieczyciela od nas dodatkowych zaświadczeń czy opinii w tej kwesti możemy spokojnie zignorować.
Istotny jest tu także zapis Art.5.ust.1 i 2 ustawy, z których wynika, że posiadacz może dowolnie wybrać ubezpieczyciela (prowadzącego działalnośc w zakresie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych), zaś ten nie może odmówić zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego co w praktyce oznacza, że jeśli stawiamy się w pełnej gotowości zawarcia takiej umowy określając wynikajace z przepisów zasady, na jakich chcemy ją zawrzeć to ubezpieczyciel nie może nas spławić choćby miał na to wielką ochotę - umowa musi zostać zawarta.
Z zaliczenia do odrębnej "grupy ubezpieczeniowej" pojazdów wynika rzecz dla nas kapitalna: wyłączenie z bezwzględnego obowiązku "ciągłości" umów ubezpieczenia OC dotyczącego większości pojazdów mechanicznych, cały szereg szczegółowych zapisów ustawy składających się na określenie tego obowiązku po prostu nas nie dotyczy.
Art. 27 ust.1 pkt.5 określa, iż mamy prawo zawierać umowy ubezpieczenia krótkoterminowego tj. na okres krótszy niż 12 miesiecy, nie krótszy jednak niż 30 dni (ust. 5) zaś obowiązek zawarcia umowy mamy przed wprowadzeniem Junaka do ruchu (art.29 ust.1 pkt.2 i 5).
Jeśli uprzednio opłacaliśmy ubezpieczenie OC w normalnym pełnorocznym systemie, zamierzając przejść na ubezpieczenia krótkookresowe, w myśl Art.28 winniśmy najpóźniej na jeden dzień przed końcem okresu ubezpieczenia pisemnie zawiadomić ubezpieczyciela o wypowiedzeniu dotychczasowej umowy, dla zabezpieczenia przed jej automatycznym przedłużeniem czy choćby uniknięcia w przyszłości dodatkowej korespondencji z ubezpieczycielem lub Funduszem Gwarancyjnym.
Jeśli zaś zakupiliśmy właśnie jednego lub więcej Junaków, przytoczone zapisy stanowią, iż w przeciwieństwie do posiadaczy innych pojazdów możemy spać spokojnie nie podejmując żadnych działań ubezpieczeniowych aż do chwili kiedy zechcemy nim jeździć. Jednak wstępując na "ścieżkę urzędową" w którymś momencie - przystępując do badań technicznych, rejestracji, ubezpieczenia - powinniśmy być przygotowani na "nieprzygotowanie" ze strony urzędników więc z czysto praktycznego względu dobrze mieć przy sobie tekst lub wyciąg z ustawy, pamiętać bowiem trzeba, że z mocy tych samych przepisów urzędnicy są zobligowani do powiadamiania Funduszu Gwarancyjnego o każdym stwierdzonym przypadku braku wymaganego OC i nierzadko dociekanie wymagalności wolą zostawić Funduszowi...
Generalnie na każde indagowanie w temacie OC, wzorem bohaterów amerykanskich filmów powołujących się na 5-tą poprawkę odpowiadamy powołaniem się na przytoczone wyżej paragrafy zaś gdyby mimo wszystko, jakimś tragicznym zbiegiem okoliczności i ignorancji doszło do nałożenia grzywny przez Fundusz Gwarancyjny, której dobrowolnie nie chciałby wycofać, do pozwu o stwierdzenie nieistnienia obowiązku ubezpieczenia złożonego w wydz.cywilnym właściwego sądu (Art.10 ust.2) osobiście włączyłbym roszczenie zadośćuczynienia "szkód moralnych" wynikłych z niestosowania obowiązującego prawa.
Kupując Junaka powinniśmy także pamiętać, iż wprawdzie zgodnie z Art.31 przechodzą na nas prawa i obowiązki poprzednika, o ile Junak był ubezpieczony, jednak właśnie z uwagi na wyżej wymienione przepisy obowiązek przekazania potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia OC nabywcy (Art.32) w przypadku Junaka ma zastosowanie tylko w przypadku zawartej aktualnej umowy, co oczywiście dotyczy także nas, gdybyśmy kiedyś, co mało prawdopodobne, postanowili z Junakiem się rozstać. Zasadniczo dotyczy to także obowiązku powiadamiania ubezpieczyciela o zbyciu Junaka i podawania danych osobowych nabywcy.
Jednak w trosce o stan kieszeni powinniśmy przy kupnie dobrze sprawdzić "sytuację ubezpieczeniową" kupowanego Junaka - gdyby okazało się, że był ubezpieczony "długoterminowo" i nie wypowiemy tej umowy nie bedąc świadomi jej istnienia to czekają nas żądania zapłaty od ubezpieczyciela, zaś pretensje (i roszczenie) kierować możemy ewentualnie jedynie do sprzedawcy pojazdu.
W tej ogromnej beczce miodu naszych "szczególnych przywilejów" w zakresie opłacania "haraczu ubezpieczeniowego" jest wszelako łyżka dziegciu: jakkolwiek niewielkie to jednak istnieje prawdopodobieństwo, że w okresie braku umowy OC może się w związku z naszym Junakiem zdarzyć coś, co zostanie zakwalifikowane jako "szkoda w wyniku ruchu pojazdu" w myśl prawnej definicji... wtedy możemy mieć poważne kłopoty.
Poważnym mankamentem ustawy, niezmiennym od 2003 roku jest brak odniesienia do metod stosowanych przez ubezpieczycieli w ustalaniu zniżek i zwyżek składki ubezpieczeniowej, co miało miejsce w pewnym zakresie w poprzednich regulacjach prawnych. Skutkiem tego jest, że ubezpieczyciele mając wolną rękę w tym zakresie i nie mogąc odmowić zawarcia wyjątkowo przez nich "nielubianych" umów krótkoterminowych stosują "brzydkie kruczki" w ustalaniu skłądek powodujące, że np składka przy umowie zawartej na 3 miesiące okazuje się wyższa niż w przypadku "normalnej" umowy rocznej, co w ostatnich latach stało się praktyką powszechną. Osobiście uważam, że nie jest to sytuacja prawnie poprawna, zwłaszcza wobec panującego w zakresie ubezpieczeń obowiązkowych monopolu PZU i "cichej zmowy" pozostałych ubezpieczycieli.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że konsultujący projekty przedstawiciele środowiska "weteraniarzy" dali się tu najzwyczajniej "ograć": lekko zaślepieni wprowadzeniem regulacji korzystnych dla weteranów, co było niewatpliwym sukcesem, nie dostrzegli kiedy "od tyłu" wprowadzono nie rzucające się w oczy zapisy dające w istocie szanse ubezpieczycielom "powetowania strat". Jest to o tyle paradoksalne, że to właśnie weteraniarze powini być grupą szczególnie ulubioną przez ubezpieczalnie, statystycznie rzecz biorąc stanowiąc grupę niskiego ryzyka. Bierze się to m.in stąd, że nasze pojazdy jak i ich naprawy są zbyt kosztowne by bezmyślnie ryzykować na drodze, do tego z reguły używane są niepomiernie rzadziej niż zwykłe pojazdy użytkowe...
Niewatpliwym plusem z kolei jest brak odgórnie ustalonej górnej granicy łącznych zniżek, co być może znajdzie kiedyś praktyczne zastosowanie w ustalaniu składek przez ubezpieczycieli... jeśli oczywiście rynek ubezpieczeń kiedykolwiek nabierze nieco cech wolnorynkowych
Trzeba tu zresztą stwierdzić, że tak naprawdę dla nas Junakowców największa wartość "przywilejów" ubezpieczeniowych leży nie tyle w możliwości płacenia niższych składek w skali roku boć różnice są zwykle rzędu kilkunastu-parudziesięciu złotych, co w uwolnieniu od rozterek związanych z zakupem czy posiadaniem Junaka lub Junaków w stanie "remontowym" itp.