Source: http://www.aferyprawa.eu/Zycie/Pozew-o-wyplate-odszkodowania-Zbigniew-Kekus/page/-1
Timestamp: 2020-02-17 01:41:51+00:00
Document Index: 63161070

Matched Legal Cases: ['art. 45', 'art. 148', 'art. 125', 'Art. 17', 'Art. 35', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 241', 'art. 54', 'art. 226', 'art. 35', 'art. 17', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 32', 'art. 21', 'art. 226', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 322', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 226', 'art. 212', 'art. 212', 'art. 11', 'art. 12', 'art. 226', 'art. 117', 'art. 212', 'Art. 212', 'art. 212', 'art. 60', 'art. 117', 'art. 212', 'art. 226', 'art. 148', 'art. 226', 'art. 226', 'Art. 12', 'art. 91', 'art. 231', 'art. 91', 'art. 1', 'art. 25', 'art. 12', 'art. 58', 'art. 12', 'art. 91', 'art.12']

Aferyprawa - Pozew o wypłatę odszkodowania Zbigniew Kękuś
Aferyprawa.com Życie Pozew o wypłatę odszkodowania Zbigniew Kękuś
Kraków, dnia 29 czerwca 2010r.
Powód: Zbigniew Kękuś
Pozwany: Skarb Państwa – Prezes Rady Ministrów; adres: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
Wartość przedmiotu sporu: 700.000,00 /słownie: siedemset tysięcy/ zł.
Rozpatrzenie mego pozwu przeciwko Skarbowi Państwa – Prezesowi Rady Ministrów z uwzględnieniem mego prawa stanowionego art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego (…) rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez (…) bezstronny (…) sąd”
Uznanie, że Prezes Rady Ministrów oczywiście i rażąco naruszył prawo określone art. 148 p. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Uznanie, że strona pozwana, Prezes Rady Ministrów nie zapobiegł nieuzasadnionemu zwolnieniu mnie z pracy w spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. i narażeniu na zagładę mnie i mojej rodziny.
Uznanie, że strona pozwana, Prezes Rady Ministrów Donald Tusk dyskryminował mnie, traktując mnie inaczej niż traktuje Żydów, w tym oczywiście i rażąco naruszającego prawo konstytucyjne i ustawowe oraz wykazującego braki podstawowej wiedzy prawniczej Żyda, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich prof. dr hab. Andrzeja Zolla.
Zasądzenie od strony pozwanej odszkodowania na moją rzecz w kwocie równej 700.000,00 /słownie: siedemset tysięcy/ zł
Wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań:
1. Donalda Tuska - Prezes Rady Ministrów; adres: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
2. Andrzeja Seremeta /Seremet/ – Prokurator Generalny; adres: ul. Barska 28/30, 02-315 Warszawa
3. Ewy Preneta-Ambickiej /Preneta-Ambicka/ - Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie; adres: Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Plac Śreniawitów 3, 35-959 Rzeszów
4. Macieja Piróga /Piróg/ - Prezes Zarządu Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.; adres: ul. 17 stycznia 39, 00-906 Warszawa
5. Anny Chylińskiej /Chylińska/ - Dyrektor Biura Spraw Pracowniczych PLL LOT S.A.; adres: Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., Biuro Spraw Pracowniczych, ul. 17 Stycznia 39, 00-906 Warszawa
Wniosek, by niniejszego pozwu nie przekazano do rozpoznania sędziemu Sądu Okręgowego w Warszawie Wydział Cywilny Mariuszowi Łodko – z oczywistych dla tego sędziego powodów.
„Każdy będzie równy wobec prawa”
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk, exposé, 23 listopada 2007r.
„Ja /Andrzej Zoll – ZKE/ stałem się obiektem ataków osoby niezrównoważonej /mnie – ZKE/ i to nie jest komfortowa sytuacja.”
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt Ko 1551/10, Protokół przesłuchania świadka Andrzeja Zolla w dniu 11 stycznia 2011 r.
Część I. Przepisy prawa polskiego oraz stanowione Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej i Europejskim Kodeksem Dobrej Administracji:
Artykuł 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Prezes Rady Ministrów: (…) 7) jest zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowej.
„Termin dokonania czynności procesowej w formie pisma procesowego (art. 125 § 1 k.p.c) jest zachowany wówczas, gdy pismo zostało przed upływem terminu wniesione do właściwego sądu, jak i w jakimkolwiek jego wydziale, nawet niewłaściwym do podjęcia dalszych czynności sądowych”. (Postanow. SN, 2002.06.24, TU IPZ 55/02, OSNP 2004/7/125).
Artykuł 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”
Artykuł 31. ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”
Artykuł 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”
Artykuł 11 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Wolność wypowiedzi i informacji:
„1. Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.”
Artykuł 10 „Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności – Wolność wyrażania opinii” /Dz. U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm.:
„Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwa.”
Artykuł 21 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej [Niedyskryminacja]
„1. Zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub światopogląd, opinie polityczne lub wszelkie inne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną.”
Art. 17.1. Europejskiego kodeksu dobrej administracji:
„Urzędnik zapewni, że w sprawie każdego wniosku lub każdego zażalenia skierowanego do instytucji zostanie podjęta decyzja w stosownym terminie, niezwłocznie, i w żadnym razie nie później niż w dwa miesiące od daty wpływu tego wniosku lub zażalenia. Takie samo uregulowanie obowiązuje w odniesieniu do odpowiedzi na pisma jednostek i do przekazywania odpowiedzi na informacje administracyjne przekazywane przez urzędnika swoim przełożonym wraz z prośbą o wydanie poleceń w sprawie podjęcia koniecznych decyzji.”
Art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego z dnia 14 czerwca 1960r.:
W dniu 15 września 2008r., po trwającym ponad trzy miesiące procesie rekrutacji, rozpocząłem pracę - na podstawie Umowy Menedżerskiej - na stanowisku Dyrektora Pionu Infrastruktury w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.
Niedługo potem Dyrektor Generalny-Prezes PLL LOT S.A. Dariusz Nowak poinformował mnie, że minister Skarbu Państwa Aleksander Grad uważa materiały umieszczone na stronie internetowej www.zkekus.pl za antysemickie i mnie w związku z tym za antysemitę.
Poinformował mnie D. Nowak, że w związku z uznaniem mnie za antysemitę minister A. Grad dwukrotnie nalegał na niego, by mnie z tego powodu zwolnił z pracy.
W rozmowach prowadzonych ze mną na ten temat Prezes D. Nowak nalegał, bym zdjął stronę www.zkekus.pl.
Informował mnie, że on ma problemy w związku z jej funkcjonowaniem oraz, że jeśli jej nie zdejmę, ja też mogę je mieć.
Zwróciłem wtedy Prezesowi uwagę, że jego samego oraz wszystkie rekrutujące mnie do pracy w PLL LOT S.A. osoby poinformowałem o funkcjonowaniu w/w strony, o przyczynach jej założenia.
Prezesa D. Nowaka poinformowałem o funkcjonowaniu strony www.zkekus.pl w obecności Wiceprezesa PLL LOT S.A. Konrada Tyrajskiego.
Pragnę wyjaśnić, że celem uniknięcia kłopotliwej ewentualnie dla mnie i PLL LOT S.A. sytuacji, spowodowanej moim statusem prawnym oraz funkcjonowaniem informujących o niej stron internetowych, w dniu 29 lipca 2008r., tj. przed zawarciem ze mną Umowy Menedżerskiej przez PLL LOT S.A, wysłałem – dwukrotnie, tj. o godz. 15:27 oraz o godz. 16:12 - do prowadzącej rekrutację ze strony PLL LOT S.A. Dyrektora Biura Spraw Pracowniczych Anny Chylińskiej maila o treści:
„Szanowna Pani, W nawiązaniu do prowadzonych przez nas rozmów przesyłam, celem umożliwienia Państwu dokładanego zapoznania się z moją obecną sytuacją prawną, adresy stron internetowych, prezentujących szczegółowe o niej informacje: www.majewski.nazwa.pl/zgsopo, www.zgsopo.z.pl, www.zgsopo.pl, oraz strony: www.majewski.nazwa.pl, zgsopo/kekus, www.zkekus.pl.
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007r. /sygn. akt II K 451/06/ skazany zostałem za popełnienie przestępstwa z art. 226 § 1 i inne, tj. w latach 2003-2005, za pośrednictwem Internetu:
1. Znieważania /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiania /art. 212 § 2 k.k./ sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie: SSO Ewa Hańderek SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSO Maja Rymar oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: SSA Włodzimierz Baran, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski.
2. Znieważania /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiania /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Zoll.
3. Zniesławiania /art. 212 § 2 k.k./ mec. Wiesławy Zoll.
4. Rozpowszechniania wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności /art. 241 § 2 k.k./, tj. z prowadzonej w latach 1997-2006 przez Sąd Okręgowy w Krakowie sprawy z mojego powództwa o rozwód.
Ponieważ w.w. wyrok wydany został zaocznie oraz jest sprzeczny z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z dnia 19.10.2006r., w maju br. złożyłem wniosek o wznowienie postępowania.
Obecnie czekam na stanowisko Sądu w sprawie w.w. wniosku. Pozdrawiam, Zbigniew Kękuś”
Dowód: 1. Dowód z zeznań Anny Chylińskiej; adres miejsca zatrudnienia: Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., Biuro Spraw Pracowniczych, ul. 17 Stycznia 39, 00-906 Warszawa
2. Dowód z zeznań Macieja Piróga, Prezesa Zarządu Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.; adres: ul. 17 q stycznia 39, 00-906 Warszawa
Zapoznawszy się z materiałami umieszczonymi na stronie www.zkekus.pl – oraz na pozostałych stronach internetowych, których adresy podałem w w.w. e-mailach z dnia 29.07.2008r. do dyr. A. Chylińskiej, Zarząd PLL LOT S.A. nie przedstawił mi w rozmowach ze mną, ani w zawartej ze mną w dniu 31 lipca 2008 r. Umowie Menedżerskiej obowiązku zamknięcia strony www.zkekus.pl jako warunku mego zatrudnienia na stanowisku Dyrektora Pionu Infrastruktury.
Dowodem poświadczającym wiarygodność mojego zaprezentowanego wyżej stanowiska są zapisy Umowy Menedżerskiej zawartej przez PLL LOT S.A. ze mną w dnia 31 lipca 2008 r.:
Dowód: Dowód z zeznań Macieja Piróga, Prezesa Zarządu Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.; adres: ul. 17-go stycznia 39, 00-906 Warszawa
Przedstawiwszy Prezesowi D. Nowakowi raz jeszcze przyczyny założenia i funkcjonowania strony www.zkekus.pl wyjaśniłem, że jeśli kontynuacja jej funkcjonowania ma warunkować moją pracę w PLL LOT S.A., to ja gotów jestem podjąć związane z mym stanowiskiem ryzyko i jej nie zamknę.
W związku z mym stanowiskiem, w dniu 6 listopada 2008r. doręczono mi pismo Prezesa D. Nowaka z datą 31.10.2008r. o treści:
Dowód: Dowód z zeznań Prezesa PLL LOT S.A. Macieja Piróga, Prezesa Zarządu Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.; adres: ul. 17 stycznia 39, 00-906 Warszawa
Natychmiast po doręczeniu mi w dniu 6 listopada 2008 r. w.w. pisma strona Prezesa PLL LOT S.A. z dnia 31.10.2008 r. zamknięto stronę www.zkekus.pl.
Zaraz potem Prezes D. Nowak poinformował mnie jednak, że jej zamknięcie nie usatysfakcjonowało ministra Aleksandra Grada i ten żąda żeby z Internetu zniknęły natychmiast wszystkie materiały dotyczące mojej osoby oraz grozi, że jeśli tak się nie stanie, to on ma mnie wyrzucić z pracy.
Tego żądania nie można było zrealizować, ponieważ materiały ze strony www.zkekus.pl „rozeszły” się po Internecie.
Wyjaśniałem to Prezesowi D. Nowakowi, ale ten poinformował mnie, że takie jest żądanie ministra A. Grada i ja muszę mu się podporządkować, bo w przeciwnym wypadku stracę pracę.
W reakcji na przedstawioną mi groźbę, pismem z dnia 29 stycznia 2009 r. skierowanym do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska złożyłem:
Dowód: Dowód z zeznań Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, adres: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
W uzasadnieniu dla w.w. wniosków z pisma z dnia 29 stycznia 2009 r. podałem między innymi, że minister Skarbu Państwa Aleksander Grad przygotował projekt ustawy reprywatyzacyjnej, którego zapisy – podane do publicznej wiadomości przez rzecznika MSP Macieja Wiewióra i opublikowane w „Dzienniku Polska Europa Świat” z dnia 23 grudnia 2008 r. J. Bielecki: „Państwo zwróci 20 procent” ; „Dziennik Polska Europa Świa”t, 23.12.2008r., s. 3 - skutkować mogły bankructwem Polski, tj. koniecznością wypłat przez Skarb Państwa odszkodowań w kwocie łącznej dziesiątek miliardów złotych, tj. wielokrotności kwoty 20 mld zł. deklarowanej przez premiera D. Tuska.
Jak wiadomo, mimo potwierdzonego mediom pragnienia premiera D. Tuska wprowadzenia w życie ustawy według projektu ministra A. Grada wczesną wiosną 2009 r., ta nigdy nie została nawet przekazana do Sejmu.
W uzasadnieniu dla wniosków z w.w. pisma z dnia poinformowałem Prezesa Rady Ministrów, że z polecenia ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada jestem szantażowany przez Prezesa PLL LOT S.A. Dariusza Nowaka pozbawieniem pracy jeśli nie zaprzestanę korzystania z mego konstytucyjnego prawa - art. art. 54 ust. 1, 31. ust. 3, 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - do wolności słowa.
Zawiadomiłem Prezesa Rady Ministrów, że mnie Prezes PLL LOT S.A. Dariusz Nowak poinformował, że minister Skarbu Państwa uważa za antysemitę, a materiały umieszczone na stronie www.zkekus.pl za antysemickie i z tej przyczyny nalegał na Prezesa D. Nowaka, by ten pozbawił mnie pracy.
Natychmiast po złożeniu przeze mnie w.w. pisma z dnia 29.01.2009 r. do Prezesa Rady Ministrów, w dniu 6 lutego 2009 r. Zarząd PLL LOT S.A. rozwiązał w trybie natychmiastowym zawartą ze mną w dniu 31 lipca 2008 r. Umowę Menedżerską.
Wypowiedziano mi wszystkie jej warunki, w tym okres wypowiedzenia, zakaz konkurencji itp.
Oto treść w.w. wypowiedzenia z dnia 6 lutego 2009 r.:
W tym miejscu wskazać należy, że na stronie www.zkekus.pl umieszczano materiały poświadczające m.in., że kolega Aleksandra Grada z Rady Ministrów D. Tuska, minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zawiadomiony przeze mnie, że jestem ścigany w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r. /Dz. U. Nr 190, poz. 1409/, dopuścił do wydania w dniu 18 grudnia 2007 r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma prawomocnego wyroku skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne /sygn. akt II K 451/06/, tj. sprzecznego z w.w. wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r.
Potem minister Z. Ćwiąkalski oczywiście i rażąco naruszając prawo określone art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 17.1 Kodeksu dobrej administracji UE, nie rozpoznał przez 78 dni – tj. do zdymisjonowania go w styczniu 2009 r. - mojego wniosku do niego z dnia 3 listopada 2008 r. o wniesienie kasacji na moją korzyść od w.w. skazującego mnie wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r.
Pismem z dnia 5 listopada 2008 r. skierowanym do Prezesa Rady Ministrów, tj. wtedy przełożonego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego złożyłem: „Wniosek o zobowiązanie – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego do zgodnego z przepisami obowiązującego prawa rozpoznania mego wniosku z dnia 3 listopada 2008 r. o wniesienie kasacji na moją korzyść od skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy.”
Dowód: Dowód z zeznań Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska; adres: Kancelaria Prezesa Rady
Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
Wtedy jeszcze służbowy zwierzchnik ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego, Prezes Rady Ministrów Donald Tusk nawet nie odpowiedział na mój w.w. wniosek do niego z dnia 5 listopada 2008 r., a prokurator generalny, Z. Ćwiąkalski nie rozpoznał mego w.w. wniosku do niego z dnia 3 listopada 2008 r. przez – jak wspomniałem – 78 dni, tj. do w pełni zasłużonego, szybkiego końca jego ministerialnej kariery.
W tym miejscu wskazać należy, że prawo krajowe, tj. Kodeks postępowania administracyjnego nakazuje rozpoznanie wniosku strony w okresie miesiąca od daty jego złożenia, prawo europejskie, tj. Europejski kodeks dobrej administracji daje na to okres dwóch miesięcy.
Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska i jego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego nie obowiązywały przepisy prawa krajowego i europejskiego.
Strona www.zkekus.pl zawiera materiały poświadczające, kto /materiały zawierają imiona i nazwiska funkcjonariuszy publicznych/, z jakich przyczyn i w jaki sposób uczynił mnie przestępcą oraz kto od ponad trzech lat strzeże, bym trwał w statusie przestępcy.
Pragnę wyjaśnić, że w.w. prawomocny, skazujący mnie z art. 226 § 1 kk i inne wyrok z dnia 18 grudnia 2007 r. wydał sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy T. Kuczma między innymi:
Z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa materialnego, tj. w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006 r. /NR 190, poz. 1409/.
Uznając mnie za winnego popełnienia czynów, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby. W dniu orzekania Sąd Rejonowy w Dębicy był w posiadaniu dowodów, poświadczających, że nie ja byłem sprawcą czynów, o które zostałem oskarżony i za które skazał mnie sędzia T. Kuczma,
W związku z powyższym, niemal trzy lata po wydaniu w.w. wyroku oraz licznych z mojej i wspierających mnie osób /Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej śp. Zbigniew Wassermann, adw. Mąłgorzata Wassermann/ działaniach na rzecz jego wzruszenia, w odpowiedzi na wniosek adw. M. Wassermann z dnia 30 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wydał wyrok /sygn. akt II Ko 283/10/, którym uchylił wyrok SSR T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. i wznowił sprawę II K 451/06 na moją korzyść, przekazując ją do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Dębicy.
Oto treść wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r.:
Dowód: Dowód z zeznań Ewy Preneta-Ambickiej: - Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie; adres: Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Plac Śreniawitów 3, 35-959 Rzeszów
Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wznowił – na moją korzyść, tj. poświadczając w uzasadnieniu, że skazujący mnie wyrok oczywiście i rażąco narusza prawo materialne - postępowanie przeciwko mnie na moją w zakresie 16-u z 18-u czynów, za które skazał mnie SSR T. Kuczma.
W zakresie pozostałych dwóch, Prokurator Generalny podjął w dniu 15 czerwca 2011 r. decyzję, że wniesie od nich kasację na moją korzyść.
Oto treść pisma do mnie w tej sprawie Prokuratora Prokuratury Generalnej Krzysztofa Domagały z dnia 15 czerwca 2011 r. – Załącznik 1:
Dowód: 1. Dowód z zeznań Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta; adres: ul. Barska 28/30, 02-315 Warszawa
2. Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 669/11, pismo z dnia 15 czerwca 2011 r. Prokuratora Krzysztofa Domagały – Załącznik 1
Prokurator Generalny podjął decyzję, jak wyżej po przeprowadzonym na jego polecenie przez Zastępcę Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda oraz przez Prokuratora Prokuratury Generalnej Krzysztofa Domagałę postępowaniu wyjaśniającym w sprawie skazującego mnie wyroku SSR T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.
Jedną z dowiedzionych przeze mnie – oraz potwierdzonych w.w. postępowaniem wyjaśniającym – najważniejszą wadą prawną skazującego mnie wyroku jest, że zostałem skazany za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby.
Prokurator oskarżyciel Radosława Ridan z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód oskarżyła mnie aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/, a sędzia T. Kuczma uznał mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. za winnego tego, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, popełniłem – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz za pośrednictwem strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl przestępstwo z art. 226 § 1 kk i inne, tj. o czyny I-XVIII aktu oskarżenia:
Operatorzy Internetowi Wirtualna Polska S.A. i Interia.PL S.A. dostarczyli Sądowi Rejonowemu w Dębicy przed wydaniem skazującego mnie wyroku dowody poświadczające, że nie ja byłem sprawcą czynów, za które zostałem skazany oraz, że wszystkie w.w. czyny zostały popełnione w Warszawie.
Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r. oraz decyzja Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z dnia 15 czerwca 2011 r. – a także decyzja Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda o sporządzeniu pisma służbowego do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie /patrz: pismo z dnia 15.06.2011 r., s. 8 niniejszego pisma oraz Załącznik 1/ poświadczają słuszność mojego stanowiska, że skazujący mnie wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r. obciążony jest licznymi wadami prawnymi.
Niektóre z nich były prezentowane w materiałach zamieszczonych na stronie www.zkekus.pl.
A jednak sprawujący nadzór właścicielski nad PLL LOT S.A. minister Skarbu Państwa Aleksander Grad żądał od Prezesa Spółki, by ten zmusił mnie do jej zdjęcia, by szantażował mnie groźbą utraty pracy, jeśli jej nie zdejmę.
Natychmiast po poinformowaniu przeze mnie pismem z dnia 29 stycznia 2009 r. służbowego zwierzchnika ministra Aleksandra Grada, Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska o:
stosowanym wobec mnie szantażu, jeśli nie zaprzestanę korzystania z mego konstytucyjnego prawa do wolności słowa,
posądzaniem mnie przez ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada o antysemityzm i jego związanych z tym żądaniach, by mnie pozbawiono pracy,
groźnych dla Polski skutkach ewentualnego wprowadzenia w życie ustawy reprywatyzacyjnej według projektu z grudnia 2008 r. Ministerstwa Skarbu Państwa,
PLL LOT S.A. rozwiązał ze mną – w dniu 6 lutego 2009 r. w trybie natychmiastowym Umowę Menedżerską.
Zezwalając na pozbawienie mnie pracy w Spółce Skarbu Państwa PLL LOT S.A. z powodu korzystania przeze mnie z prawa do wolności słowa, Prezes Rady Ministrów Donald Tusk oczywiście i rażąco naruszył prawo określone art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 21 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej /patrz: s. 3 niniejszego pisma/.
Osobiście uważam Donalda Tuska za rasistę, liczne są bowiem przykłady mianowania przez niego osób pochodzenia żydowskiego lub szkodzących Polsce filosemitów, na stanowiska, urzędy, powierzanie im funkcji, dla których nie posiadają niezbędnych po temu kwalifikacji merytorycznych.
Gdy proponował W. Cimoszewiczowi kandydowanie na urząd Sekretarza Generalnego Rady Europy przekonywał Donald Tusk Polaków:
„Polski nie stać na marnowanie zasobów kadrowych”
Donald Tusk: w Kamila Wronowska, „Tusk stawia na Cimoszewicza i osłabia konkurencję”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 7-8.03.2009, s. 3
Gdy ja, z całą pewnością posiadający kwalifikacje i wieloletnie doświadczenie zawodowe potrzebne na stanowisku Dyrektora Pionu Infrastruktury PLL LOT S.A. zawiadomiłem go – jako Prezesa Rady Ministrów – pismem z dnia 29.06.2009 r. o stosowanym wobec mnie jako Dyrektora Pionu Infrastruktury PLL LOT S.A. szantażu oraz o zagrożeniu dla Polski spowodowanym ewentualnym wprowadzeniem w życie ustawy reprywatyzacyjnej według projektu resortu A. Grada, zaraz potem, tj. w dniu 6 lutego 2009 r. PLL LOT S.A. rozwiązał ze mną w trybie natychmiastowym Umowę Menedżerską, zawartą kilka miesięcy wcześniej.
Pozbawiono mnie pracy, a z nią wynagrodzenia umożliwiającego mi pokrywanie moich i mojej rodziny kosztów utrzymania.
Jednym spośród wielu przykładów Żyda promowanego przez Prezesa Rady Ministrów chronionego przez Donalda Tuska i utrzymywanego z publicznych pieniędzy mimo nie posiadania przez niego kwalifikacji merytorycznych i moralnych do wykonywania powierzonej mu funkcji jest Andrzej Zoll, Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości.
Andrzej Zoll jako Rzecznik Praw Obywatelskich przez cztery lata – tj. do końca kadencji RPO - nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie w kwietniu 2002 r. sprawy oczywistego i rażącego naruszenia konstytucyjnych i ustawowych /Ustawa Konwencja o Prawach Dziecka/ praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSO Ewę Hańderek, SSR del. do SO Agatę Wasilewską-Kawałek, SSA Jana Kremer, SSA Marię Kuś-Trybek, SSA Annę Kowacz-Braun.
Potem skorzystał z okazji danej mu przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Włodzimierza Barana, który w dniu 2 lipca 2004 r. złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie wymienionych na s. 8 niniejszego pisma przestępstw i uczynił mnie przestępcą.
Prokurator w/w Prokuratury Radosława Ridan oskarżyła mnie, a wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie za znieważenie i zniesławienie Andrzeja Zolla jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej – art. 226 § 3 kk i 212 § 2 kk.
Andrzej Zoll obciążył mnie dwukrotnie – tj. w czasie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód Radosławę Ridan oraz w czasie rozprawy głównej prowadzonej przeciwko mnie przez sędziego Tomasza Kuczmę – zeznaniami.
Andrzej Zoll jest jedynym chyba w cywilizowanym świecie Rzecznikiem Praw Obywatelskich, który uczynił obywatela przestępcą za słowa o nim.
W dalszej części niniejszego pisma udowodnię, że za słowa prawdy.
Wskazać należy, że A. Zoll mógł spowodować umorzenie śledztwa w sprawie przeciwko mnie na etapie postępowania przygotowawczego. Mógł odmówić złożenia zeznań.Tak zachowała się sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy SSR Maria Włodarczyk.
Ponieważ odmówiła złożenia zeznań w sprawie przeciwko mnie z zawiadomienia Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Włodzimierza Barana, prokurator R. Ridan wydała w dniu 14 czerwca 2006 r. postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec braku podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.
Oto treść zarządzenia prokurator R. Ridan z dnia 14.06.2006r.:
Radosława Ridan – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód, po zapoznaniu się z aktami sprawy sygn. 1 ds. 80/06/S przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk na zasadzie art. 322 § 1 kk postanowił umorzyć śledztwo w sprawie przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o to, że: w okresie od czerwca 2005r. do sierpnia 2005r - w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu - za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca - WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.winteria.pl znieważył Sędzię Sądu Rejonowego dla Krakowa - Krowodrzy Wydział III Rodzinny i Nieletnich – Marię Włodarczyk w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu sędziego, tj. o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 1 kk w zw. z art. 12 kk
wobec braku podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.
(…) W toku postępowania przygotowawczego w sprawie z zawiadomienia Prezesa Sądu Apelacyjnego podjęto czynności w kierunku przesłuchania w charakterze świadka SSR Marii Włodarczyk. Jednakże wymieniona oświadczyła, iż nie stawi się na wezwanie albowiem nie jest zainteresowana prowadzeniem postępowania odnośnie jej osoby i nie czując się pokrzywdzoną działaniem Zbigniewa Kękusia nie chce aby były prowadzone z jej udziałem jakiekolwiek czynności procesowe.
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt 1Ds. 39/06/S, postanowienie prokurator Radosławy Ridan z dnia 14 czerwca 2006r. /podkreślenie moje – ZKE/
Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll mógł się zachować tak samo, ale … nie chciał.
Lepiej dla niego, dla jego kariery było mnie zniszczyć.
Obciążył mnie zatem zeznaniami złożonymi przed prokurator R. Ridan, czym spowodował wniesienie przeciwko mnie aktu oskarżenia.
Potem zeznając przed sędzią Tomaszem Kuczma w ramach prowadzonej przez niego przeciwko mnie rozprawy głównej oświadczył:
Ponieważ użalający się nad sobą i uważający się za atakowanego przeze mnie prof. A. Zoll fałszywie zeznał, że: „Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie.”, a ja nigdy nie rozprowadzałem żadnych ulotek przed Biurem RPO, złożyłem w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy zawiadomienie o popełnieniu przez Andrzeja Zolla przestępstwa złożenia fałszywych zeznań. Wtedy z kolei, zeznając w dniu 11 stycznia 2011 r. w ramach pomocy prawnej przed prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariuszem Furdzikiem /sygn. Ko 1551/10/ w sprawie rozpoznawanej przez Prokuraturę Rejonową w Dębicy do sygn. 1 Ds. 1053/10, Andrzej Zoll złożył oświadczenie, że ja jestem osobą niezrównoważoną oraz, że ja go atakuję.
Ponieważ Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości Andrzej Zoll zaprezentował mnie prokuratorowi jako osobę niezrównoważoną, która go atakuje, dowiodę, że to on sam wykazuje brak równowagi, spójności między tym, co podaje w wydawanych pod jego redakcją publikacjach, a tym, w jaki sposób się zachowuje.
Jak wspomniałem uczynił mnie Andrzej Zoll przestępcą obciążając mnie dwukrotnie zeznaniami w sprawie karnej, w której ścigano mnie za jego, tj. Andrzeja Zolla jako RPO, tj. jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej znieważenie i zniesławienie – art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk.
Tymczasem sam Andrzej Zoll uznaje za słuszne wskazanie doktryny, według której Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest organem konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej.
Prawda, że prof. dr hab. Andrzej Zoll, który dwukrotnie obciążył mnie zeznaniami w w.w. sprawie nie wykazuje równowagi między jego poglądami i zachowaniami.
Prokurator Radosława Ridan oskarżyła mnie o znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, czyli Andrzeja Zolla jako Rzecznika Praw Obywatelskich. W wydanym przeciwko mnie akcie oskarżenia prokurator R. Ridan podała między innymi: „Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękuś o przest. z art. (…) 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w w zw. z art. 12 kk /znieważenie i zniesławienie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, tj. RPO, Andrzeja Zoll – ZKE/ (…) Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Andrzeja Zolla (k:256-257) (…) o to, że (…) XVII w okresie od stycznia 2003 r do maja 2005r - w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu - za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca - WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.winteria.pl znieważył urząd Rzecznika Praw Obywatelskich używając wobec piastującego go Andrzeja Zolla słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla piastowanego urzędu. Podała także prokurator: „Nadto swoimi wypowiedziami wymieniony /ja – ZKE/ godził w prestiż urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich – konstytucyjnego organu RP deprecjonując ten Urząd w osobie go piastującej – Andrzeju Zoll.”
Tymczasem prawo stanowi, że z art. 226 § 3 kk ściga się za znieważenie organu, czyli urzędu/instytucji, a nie zatrudnionych w nim osób. Takie właśnie stanowisko prezentuje sam rzekomo przeze mnie pokrzywdzony Andrzej Zoll, podając w publikacji wydanej pod jego redakcją: „Podkreśla się w doktrynie iż § 3 ma zastosowanie tylko do znieważenia organu, nie zaś jego pracowników, chyba, że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracującym dla tego organu i przez to dotyka też go niejako pośrednio (L. Gardocki, Prawo …, s. 272).” /Źródło: Kodeks Karny Część szczególna Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 941/.
Prawda, że prof. dr hab. Andrzej Zoll, który obciążył mnie zeznaniami w w.w. sprawie nie wykazuje równowagi między jego poglądami i zachowaniami.
Prokurator R. Ridan oskarżyła mnie aktem oskarżenia z dnia 12.06.2006 r. o popełnienie przestępstwa zniesławienia A. Zolla jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej - art. 212 § 2 kk.
Prof. dr hab. Andrzej Zoll takie w przypadku tego artykułu prezentuje stanowisko: „Art. 212 Tryb ścigania. Przestępstwo zniesławienia zarówno w trybie podstawowym jak i kwalifikowanym jest ścigane z oskarżenia prywatnego (art. 212 § 4). Oznacza to, że ustawodawca możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej uzależnił od woli pokrzywdzonego. (…) W sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego akt oskarżenia może też wnieść prokurator. Warunkowane jest to jednak stwierdzeniem z jego strony, iż wymaga tego interes społeczny (art. 60 § 1 k.p.k.)” /źródło: Kodeks Karny Część szczególna Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 799/.
Prokurator Radosława Ridan nie stwierdziła w wydanym przez nią przeciwko mnie akcie oskarżenia, że ściganie mnie z oskarżenia publicznego za zniesławienie RPO A. Zolla jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej jest w interesie społecznym.
Sam Andrzej Zoll uznał, że tak jest, skoro obciążył mnie – dwukrotnie – zeznaniami.
Tymczasem zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, z art. 212 § 2 kk ściga się z oskarżenia publicznego tylko wtedy, gdy pokrzywdzony jest osobą niedołężną, zagubioną, nie umiejącą zadbać o własne interesy, przytłoczoną obawami, że nie podoła trudom procesu /na przykład: postanowienie z dnia 9 grudnia 2010 roku Prokuratury Rejonowej w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1072/10/.
Gdybym ja taką opinię przedstawił o A. Zollu z całą pewnością naraziłbym się na kolejne zarzuty.
Tymczasem od kilkudziesięciu lat kierownik Katedry Prawa Karnego UJ, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości, prof. dr hab. Andrzej Zoll, obciążając mnie zeznaniami w sprawie, w której ścigano mnie z oskarżenia publicznego za jego zniesławienie, sam mi się zatem zaprezentował jako osoba niedołężna, zagubiona, nie umiejąca zadbać o własne interesy, przytłoczona obawami, że nie podoła trudom procesu.
Chociaż … o swoje interesy ten głupi Żyd potrafi zadbać, jak mało kto, w tym bez skrupułów niszcząc swoich przeciwników, czyniąc swoim wrogiem nawet małoletnie chore dziecko.
I który z nas, ja, czy prof. dr hab. Andrzej Zoll jest niezrównoważony, który z nas wykazuje brak równowagi między słowami i zachowaniami … ?
Ja, który:
konsekwentnie od 2002 r. twierdzę, że dorosły człowiek, w dodatku Rzecznik Praw Obywatelskich, który pozbawia małoletnie chore dziecko możności korzystania z jego praw i który ryzykuje kalectwem dziecka jest zwyrodnialcem, okrutnikiem, moralnym dnem,
konsekwentnie od ponad trzech lat twierdzę, że wydany w dniu 18 grudnia 2007 r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy SSR Tomasza Kuczmę skazujący mnie z art. 226 § 1 kk i inne wyrok jest obciążony licznymi wadami prawnymi, co poświadczył Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. sygn. akt II Ko 283/10 /patrz: s. 7 niniejszego pisma/ oraz Prokurator Generalny Andrzej Seremet podjętą przez niego w dniu 15 czerwca 2011 r. decyzją o wniesieniu kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku /patrz: s. 8 niniejszego pisma oraz Załącznik 1/,
czy też prof. dr hab. Andrzej Zoll, który inne stanowisko prezentuje w wydanym pod jego redakcją w celach komercyjnych Komentarzu do kodeksu karnego, sam zachowując się w sposób całkowicie sprzeczny z prezentowaną przez niego teorią?
Materiały umieszczane na stronie www.zkekus.pl prezentują całe spektrum patologicznych, w tym sprzecznych z normami prawnymi i społecznymi zachowań Andrzeja Zolla, jego małżonki adw. Wiesławy Zoll oraz piętnaściorga wymienionych na stronie 8 niniejszego pisma sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
W tym miejscu wskazać należy, że zwyrodniały, okrutny, mściwy, a przede wszystkim głupi, niedouczony Żyd, który zniszczył mi życie, prof. dr hab. Andrzej Zoll jest obecnie urzędnikiem administracji państwowej, tj. przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości.
Ja natomiast przez niego zostałem przestępcą i straciłem pracę.
Uważam, że Donald Tusk dyskryminuje mnie, ponieważ licznymi, kierowanymi przeze mnie do niego jako Prezesa Rady Ministrów pismami informowałem go – oraz jego służbowego podwładnego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego - o zaprezentowanym wyżej zachowaniu Żyda Andrzeja Zolla.
W moim przypadku Prezes Rady Ministrów dopuścił – o ile sam nie spowodował – pozbawienie mnie pracy, w przypadku A. Zolla toleruje tego mściwego, zwyrodniałego i na tyle głupiego, że postępuje wbrew temu, co sam podaje w publikacjach wydawanych pod jego redakcją Żyda w służbie publicznej.
Wskazać należy, że Prezes Rady Ministrów Donald Tusk zezwalając na pozbawienie mnie pracy w Spółce Skarbu Państwa PLL LOT S.A. dowiódł, że akceptuje zachowania sprzeczne z prawem konstytucyjnym oraz prawem określonym przepisami Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, tj. prawami gwarantującymi mi wolność słowa oraz zakazującymi dyskryminacji ze względu na poglądy polityczne lub wszelkie inne.
Pismem z dnia 29 stycznia 2009 r. nie tylko poinformowałem Prezesa Rady Ministrów, że minister Skarbu Państwa Aleksander Grad żąda pozbawienia mnie pracy przez Zarząd Spółki Skarbu Państwa PLL LOT S.A. z powodu stawianego mi przez niego zarzutu antysemityzmu, oraz z powodu korzystania przeze mnie z prawa do wolności słowa – do pisma z dnia 29.01.2009 r. załączyłem zawierające groźbę pozbawienia mnie pracy pismo Prezesa PLL LOT S.A. z dnia 31 października 2008 r. /patrz: s. 4 niniejszego pisma/ - ale dowiodłem słuszności mego stanowiska, że przygotowany przez Ministerstwo Skarbu Państwa projekt ustawy reprywatyzacyjnej z grudnia 2008 r. jest wielce niebezpieczny dla obecnego i przyszłych pokoleń Polaków, że jego wprowadzenie w życie doprowadzi do bankructwa Polski.
Jak wiadomo, mimo promowania tego projektu przez Prezesa Rady Ministrów jako sprawiedliwej i przyzwoitej ustawy oraz mimo zapowiedzi premiera D. Tuska z grudnia 2008 r., że jako ustawa zostanie wprowadzony w życie wczesną wiosną 2009 r., projekt ten nigdy nie został nawet przekazany do Sejmu.
W tym miejscu wskazać należy, że art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej klarownie definiuje obowiązki Prezesa Rady Ministrów, w tym, że:
„Prezes Rady Ministrów: (…) 7) jest zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowej.”
Artykuł 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Po tym, gdy pismem z dnia 29 stycznia 2009 r. poinformowałem Prezesa Rady Ministrów D. Tuska, że jako pracownik Spółki Skarbu Państwa PLL LOT S.A. jestem – z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa krajowego i prawa Unii Europejskiej - dyskryminowany ze względu na moje poglądy oraz zmuszany do zaprzestania korzystania z prawa do wolności słowa, konstytucyjnym obowiązkiem Prezesa Rady Ministrów było rozpoznać zgłoszoną mu przeze mnie sprawę.
Tymczasem natychmiastowym następstwem mego zgłoszenia było pozbawienie mnie w trybie natychmiastowym pracy, tj. rozwiązanie w trybie natychmiastowym Umowy Menedżerskiej zawartej ze mną przez PLL LOT S.A. w dniu 31 lipca 2009 r.
Pragnę nadmienić, że moje miesięczne wynagrodzenie w PLL LOT S.A. stanowiło kwotę 25.000,00 /słownie: dwadzieścia pięć tysięcy/.
Dowód: Dowód z zeznań Macieja Piróga, - Prezesa Zarządu Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.; adres: ul. 17 stycznia 39, 00-906 Warszawa
Od daty rozwiązania ze mną przez Zarząd PLL LOT S.A. Umowy Menedżerskiej w dniu 6 lutego 2009 r. upłynęło 28 miesięcy.
Stąd moje roszczenie wobec Skarbu Państwa-Prezesa Rady Ministrów w kwocie 700.000,00 /słownie: siedemset tysięcy/ zł.
Pragnę nadmienić, że celem podjęcia pracy w PLL LOT S.A. zrezygnowałem z pracy w polskim przedstawicielstwie Firmy DTZ Management, gdzie pracowałem na stanowisku dyrektora dwóch centrów handlowych, należących do austriackiej Firmy Akron Managment Sp. z o.o.
Przeprowadziłem się z Poznania do Warszawy.
Kilka miesięcy później, w przedstawionych w niniejszym piśmie okolicznościach straciłem pracę.
Od dnia 6 lutego 2009 r. nie pracuję.
Jako przestępca – uczyniony takowym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. w przedstawionych w niniejszym piśmie okolicznościach – nie mogę znaleźć pracy.
W maju 2010 r. skończyły mi się oszczędności.
Moje oraz moich trojga dzieci koszty utrzymania pokrywam z długów zaciąganych u przyjaciół.
Moje obecne zadłużenie przekracza kwotę 50.000,00 zł.
Wobec powyższego wnoszę o zwolnienie mnie od kosztów sądowych /opłaty, wydatki/, związanych z rozpatrywaniem niniejszym złożonego pozwu.
W załączeniu przesyłam „Oświadczenie z dnia 30 czerwca 2011 r. o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania”.
Pragnę także wyjaśnić, że nie zwlekałem specjalnie przez ponad dwa lata ze złożeniem niniejszego pozwu.
Składam go niezwłocznie po otrzymaniu pisma z dnia 15 czerwca 2011 r. Prokuratury Generalnej /Załącznik 1/ poświadczającego wydanie przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta decyzji o wniesieniu na moją korzyść kasacji w zakresie czynów II i XVIII od skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.
Razem z wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. /patrz: s. 7niniejszego pisma/ stanowi dowód słuszności prezentowanego przeze mnie od stycznia 2008 r. w pismach kierowanych przeze mnie do różnych instytucji wymiaru sprawiedliwości, że skazujący mnie wyrok z dnia 18 grudnia 2007 r. rażąco narusza prawo, że jest obciążony licznymi wadami prawnymi.
Ponieważ liczne podejmowane przeze mnie przez ponad trzy lata działania prawne nie odnosiły skutku, od dnia 30 maja br. prowadziłem przed siedzibą Biura Prokuratora Generalnego w Warszawie głodówkę protestacyjną. W jej następstwie Prokurator Generalny Andrzej Seremet wydał polecenie przeprowadzenia powtórnego postępowania wyjaśniającego w zgłaszanej mu przeze mnie od dnia 31 marca 2010 r. sprawie skazującego mnie wyroku SSR T. Kuczma z dnia 18.12.2007 r. /sygn. akt II K 451/06/.
Wcześniej, pismem z dnia 12 maja 2010 r. /sygn. akt PR V 861 – 1995/08/ p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Danuta Bator poinformowała mnie, że wnikliwe badanie akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 nie wykazało, że zachodzą podstawy do wniesienia przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od skazującego mnie wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r.
Nawiasem mówiąc, doświadczywszy jak bardzo Donald Tusk sam jako Prezes Rady Ministrów /a także jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej/ angażuje się w ochronę funkcjonariuszy publicznych, którzy uczynili mnie przestępcą i którzy czynili przez ponad trzy lata, co w ich mocy, by skazujący mnie, obciążony licznymi wadami prawnymi wyrok z dnia 18.12.2007 r. pozostał nie wzruszony, oraz widząc, jak niszczy Donald Tusk swoich przeciwników obawiam się, że dni Adresatów kopii niniejszego pozwu, Andrzeja Seremeta jako Prokuratora Generalnego oraz Roberta Hernanda jako Zastępcy Prokuratora Generalnego i Krzysztofa Domagały jako Prokuratora Prokuratury Generalnej są policzone.
Prokurator Generalny wbrew pozorom nie jest wcale niezależny.
Zależy od … Prezesa Rady Ministrów.
A sprawujący ten urząd od listopada 2007 r. Donald Tusk sam oczywiście i rażąco narusza prawo krajowe i europejskie, chroni jego służbowych podwładnych naruszających prawo krajowe i europejskie przed poniesieniem odpowiedzialności za naruszanie prawa, jest rasistą promującym i chroniącym głupich, niedouczonych Żydów megalomanów /Andrzej Zoll tego jednym z dowodów/, zarazem dyskryminując mnie i dopuszczając do pozbawienia – o ile sam nie wydał po otrzymaniu mego pisma z dnia 30 stycznia 2009 r. polecenia, by Zarząd PLL LOT S.A. rozwiązał ze mną w dniu 6 lutego 2009 r. Umowę Menedżerską – mnie pracy z powodu korzystania przeze mnie z mojego stanowionego przepisami prawa krajowego i europejskiego prawa do wolności słowa.
Na zakończenie wskazać należy, że gdyby Prezes Rady Ministrów Donald Tusk przestrzegał prawa krajowego i europejskiego, tj. gdyby w listopadzie 2008 r. zobowiązał – zgodnie z moim wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów z dnia 5 listopada 2008 r. - jego służbowego podwładnego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego, by ten w zgodzie z przepisami prawa krajowego i europejskiego rozpoznał mój wniosek do niego z dnia 3 listopada 2008 r. o wniesienie kasacji na moją korzyść od prawomocnego wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne, ja nie musiałbym organizować 17-o dniowej pikiety – 16 nocy spędziłem w śpiworze na gumowej wycieraczce przed wejściem do siedziby Biura Prokuratora Generalnego w Warszawie /patrz: www.zkekus.pl/ - w tym ryzykować zdrowie i głodować przez 12 dni /w okresie od dnia 30 maja do 10 czerwca 2011 r./ przed siedzibą Biura Prokuratora Generalnego, celem uzyskania decyzji, którą podjąć powinien przed ponad dwoma laty prokurator generalny Zbigniew Ćwiąkalski.
Chylę czoła przed Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem, który wiedząc z moich pism do niego o zachowaniu jego poprzednika, Zbigniewa Ćwiąkalskiego oraz że mnie były Rzecznik Praw Obywatelskich, kolega od kilkudziesięciu lat z pracy A. Zolla, prof. dr hab. Andrzej Zoll prezentuje przy każdej nadarzającej się po temu okazji jako osobę chorą psychicznie, niezrównoważoną, wydał polecenie przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zgłoszonej mu przeze mnie sprawie.
Nawet jeśli uczynił tak pod presją mojej głodówki.
Chylę czoła przed prokuratorami Prokuratury Generalnej Robertem Hernandem i Krzysztofem Domagałą za ich rzetelność i uczciwość.
Gdyby tylko chciał, miałby od kogo nauczyć się rzetelności i uczciwości Prezes Rady Ministrów Donald Tusk.
Gdy ks. Rydzyk zgodnie ze stanem faktycznym nazwał Polskę pod rządami D. Tuska krajem totalitarnym i niecywilizowanym minister spraw zagranicznych Radek Sikorski i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek podnieśli larum na cały świat, a sam Prezes Rady Ministrów rozmawiał na ten temat w dniu 29.06.2011 r. z ks. Arcybiskup Celestino Migliore Nuncjuszem Apostolskim w Polsce.
Gdy obywatel musi głodować żeby dowieść swoich racji, gdy przez ponad trzy lata trwa w statusie przestępcy nałożonym przez niego wyrokiem obciążonym tuzinem wad prawnych, gdy sędziowie i prokuratorzy z Krakowa zamordowali, zagłodzili w 2008 roku w areszcie w Krakowie obywatela Rumunii C. Crulica, gdy zdrowych ludzi zamyka się w zakładach psychiatrycznych /T. Hołda/, bo razem z Donaldem Tuskiem nastała w Polsce dyktatura głupich, groźnych dla Polski i Polaków Żydów megalomanów[1] i idiotów w sędziowskich togach, o tym milczą Przewodniczący Parlamentu Europejskiego i minister spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej.
Niech dalej Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek szuka przypadków naruszania praw człowieka na Białorusi i na Kubie.
Jeśli siebie samego, Donalda Tuska i im podobnych miał na myśli przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości, wyjątkowo głupi, zwyrodniały, stanowiący bardzo poważne zagrożenie dla prawych uczciwych obywateli, dla państwa prawa Żyd, autorytet „Gazety Wyborczej”, prof. Andrzej Zoll w kwietniu 2007 r. mówiąc:
to jest w dobrze pojętym interesie Polski, by takowi zeszli, spadli ze sceny jak najszybciej.
Tacy wszak inteligenci ze zwyrodniałego, durnego Andrzeja Zolla oraz jego obrońcy i promotora Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska, jak ze mnie przestępca.
Jeśli Skarb Państwa poniesie koszty hucpy, uprawiania, nadzorowania i chronienia bezprawia przez Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska oraz przez jego służbowych podwładnych, ministrów Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Aleksandra Grada, być może Polska wejdzie na drogę ku przeistoczeniu się z dyktatury niedouczonych, cwanych idiotów manipulatnów, z państwa, w którym naruszane są podstawowe prawa człowieka i obywatela, w którym za korzystanie z nich zostaje się przestępcą, w demokratyczne państwo prawa.
1. Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 669/11, pismo z dnia 15 czerwca 2011 r. Prokuratora Krzysztofa Domagały
2. „Oświadczenie z dnia 30 czerwca 2011 r. o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania”.
This shows real exieetpsr. Thanks for the answer. mpuxzy.com [url=qbbayekjpsa.com]qbbayekjpsa[/url] [link=nzrnplbbayr.com]nzrnplbbayr[/link]
24-12-2014 / 02:51
hi , Jboone,Your pcb with ADF4350 is very interesting Do you have one/two extra" rel="nofollow">bpfrvsxvqmb.com"> baords assembled and popoulated of all components for sale? I have been thinking of using the ADF4351 as an LO my homebrew Scalar Network Analyzer Regards and thank's in advance per the aswer Luis
20-12-2014 / 14:18
~kmiot po magisterce
09-07-2011 / 23:00
„Odnoszę wrażenie, że zbliża się godzina powrotu na scenę polskiej inteligencji.” Hm, myślę, że w słowach Żydka jest tylko przerażenie, że koryto może się skończyć. Chyba nie da się dorobić innej ideologii...
09-07-2011 / 22:01
Kwiatkowski sobie, jego mafia sobie... Wszystko pod publiczkę, żeby uzasadnić branie sporej, acz państwowej kasy. Pełna kompromitacja na całej linii. Rybka psuje się od głowy. Moje pieniążki też Kwiatkowski brał i bierze, a nie zrobił za nie nic. Podobnie jak policyjno-prokuratorsko-sądownicza mafia. Chyba czas na samosąd, bo w "sądzie" szambo.
06-07-2011 / 20:02
art. w Gazecie Krakowskiej " Profesor Zoll zamienił kamienicę na winnice" Kamienicę pomógł mu załatwić prokurator (wbrew decyzji urzednikow) który " przypadkowo" zjawił się u niego w mieszkaniu { przyszly sędzia Trybunału Konstytucyjnego odbywał u niego praktykę}
06-07-2011 / 19:32
No jak możecie obrażać takiego "wielkiego" czlowieka. Nawet WIELKI LENIN ugiął się pod nazwiskiem Zoll. Nie wierzycie ? Przeczytajcie sagę rodziny Zollów " Zollowie opowieść rodzinna " autorstwa naszego bohatera. LENIN pomógł wykupic jego ojca z rąk UB. ( ciekawe czym się tak zasłużył?) Dowiecie się również dlaczego nasz bohater kocha i ma słabość do dobrego wina i czemu jego pradziadek nosił na szyi długi jęzor. Pan Zoll wreszcie zaczyna się w tym kraju czuć bezpiecznie, jak u siebie Kupcie książkę, pomożecie mu rozwinąć hodowlę winogron, niech chłop ma te dobre gatunkowo wina , lepiej będzie mu szło przy zmianach w kodeksie
06-07-2011 / 18:34
Czyżby się bali o swoje tyłki ? czy wychodzą naprzeciw przestępcom. Art. 12 kk to jednoczynowa koncepcja przestępstwa ciągłego, a art. 91 kk wieloczynowa , jako szczególny przypadek realnego zbiegu przestępstw. Przestępcy się ucieszą. Zoll umacnia " praworzadnośc"
06-07-2011 / 17:44
Z wielką przyjemnoscią jeszcze przed zmianami kk postawimy "wybitnemu znawcy prawa" popełnienie przestepstw z art. 231 kk i 239 kk w warunkach art. 91 par.1 i 2 kk za zaniechanie czynnosci do jakich byl zobowiązany jako "rzecznik" naszych praw. Akta spraw prześlemy Komisji Kodyfikacji Prawa Karnego i Min. Spr. wraz z zawiadomieniem o popelnieniu przestepstw przez "znawcę", dla oceny czy "znawca" popelnil czyn ciagly czy ciąg przestępstw . Bedzie rownież okazja udowodnic "biegłość" w prawie tego "bieglego" oszusta. II K 892/99/P
06-07-2011 / 13:45
Zgaduj zgadula, co knuje i kombinuje oraz do czego próbuje namówić Ministra Sprawiedliwości ten "wybitny znawca prawa", wspóltwórca wielu ustaw, były RPO, a obecnie Przewodniczący Komisji Kodyfikacji Prawa Karnego prof. dr hab. Andrzej Zoll_____________ „Podstawy odpowiedzialności karnej” – konferencja z udziałem Ministra Sprawiedliwości 2011-06-29 - Każdorazowa ingerencja w materię regulacji kodeksowej winna być gruntownie przemyślana i poprzedzona analizą przydatności prawa karnego do rozwiązania określonego problemu społecznego. Z przykrością muszę stwierdzić, że od uchwalenia Kodeksu karnego nie wszystkie zmiany dokonywane w tej ustawie cechowała taka niezbędna refleksja – powiedział dzisiaj Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski w trakcie konferencji pt. „Podstawy odpowiedzialności karnej”. Spotkanie zorganizowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. - Ze swojej strony mogę jednak zapewnić, że w kierowanym przeze mnie resorcie dokładamy wszelkich starań, aby wprowadzane nowelizacje Kodeksu karnego spełniały powyższe kryteria, a nadto, aby były konsultowane z możliwie najszerszym gronem podmiotów debaty publicznej – dodał Minister. Krzysztof Kwiatkowski podkreślił niezwykle doniosły wkład Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, której prace w istotny sposób przyczyniają się do podniesienia jakości stanowionego prawa. Zauważył też, że znaczna część nowelizacji Kodeksu karnego, dokonanych od czasu uchwalenia ustawy w 1997 r., była wynikiem międzynarodowych zobowiązań Polski, w tym zwłaszcza w zobowiązań wynikających z uczestnictwa w strukturach Unii Europejskiej. Dzisiejsza konferencja była częścią, zorganizowanego przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego, cyklu konferencji z udziałem szerokiego grona przedstawicieli nauki i praktyki prawa karnego, a mającą na celu podjęcie publicznej debaty nad przyjętymi w Kodeksie karnym z 1997 r. rozwiązaniami prawnymi. - Niewątpliwie bowiem od wejścia w życie Kodeksu karnego upłynął już odpowiedni czas, aby dokonać spokojnej, merytorycznej i kompleksowej oceny przyjętych przez ustawodawcę rozwiązań prawnych. Potrzeba dokonania tego rodzaju oceny, połączona z wyznaczeniem przyszłych kierunków zmian w obszarze prawa karnego materialnego nie powinna być kwestionowana – mówił w trakcie konferencji Minister Krzysztof Kwiatkowski. Odnosząc się do kwestii szczegółowych, będących przedmiotem dzisiejszej konferencji Minister Sprawiedliwości zauważył, że część ogólna Kodeksu karnego, zwłaszcza zaś przepisy art. 1 – 31 Kodeksu, podlegały jedynie drobnym korektom normatywnym, jak np. nowelizacja art. 25 § 3 k.k. - Wydaje się zatem, że wskazane przepisy są gruntownie zakorzenione zarówno w doktrynie jak i praktyce orzeczniczej, zaś ewentualne zmiany w tym zakresie winny być szczególnie wnikliwie przemyślane – tak aby nie zaburzyć spójnego wewnętrznie i w praktyce sprawdzonego systemu zasad i przesłanek odpowiedzialności karnej – powiedział Krzysztof Kwiatkowski. - Niemniej jednak w obrębie wskazanej grupy przepisów znajdują się i takie, które wprowadzał Kodeks karny z 1997 r., a mowa tutaj o instytucji czynu ciągłego – art. 12 k.k. Jest to niewątpliwie instytucja, która w czasie uchwalania Kodeksu karnego budziła wiele kontrowersji i sprzecznych opinii. Należy jednak zauważyć, że wbrew początkowym krytycznym ocenom tej instytucji, gruntownie zakorzeniła się ona w praktyce orzeczniczej i doczekała się przychylnych ocen zwłaszcza ze strony praktyków prawa – dodał Minister. Instytucja czynu ciągłego jako konstrukcja jurydyczna pozwalająca ujmować wielość zachowań jako jeden czyn zabroniony ma doniosłe znaczenie dla efektywności działań wymiaru sprawiedliwości. Ujmowanie wielości zachowań jako jeden czyn zabroniony, przy stosunkowo precyzyjnie określonych przesłankach normatywnych prowadzi niewątpliwie do ujednolicenia praktyki orzeczniczej sądów, która pod rządami art. 58 Kodeksu karnego z 1969 r. budziła liczne kontrowersje. - Unormowanie czynu ciągłego umożliwiło pełniejszą realizację tak fundamentalnej zasady jak konstytucyjna zasada równości i umożliwiło pełniejszą realizuję funkcji gwarancyjnej prawa karnego. Nie sposób przy tym nie zauważyć, że ze względów kryminalnopolitycznych instytucja ta pozwoliła na usprawnienie procesu karnego i wymusiła na organach ścigania i wymiaru sprawiedliwości większą dbałość o ujawnienie całokształtu kryminalnej działalności sprawcy, pod rygorem niemożności pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności za zachowania objęte instytucją art. 12 k.k., a nie zawarte w opisie czynu przypisanego sprawcy – mówił Krzysztof Kwiatkowski. - Warto także zwrócić uwagę, że instytucja czynu ciągłego pozwala na zastosowanie adekwatnej reakcji karnej w stosunku do całokształtu zachowania sprawcy przekraczającego normy prawa karnego. Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że dyskusja nad instytucją czynu ciągłego winna być prowadzona równolegle z analizą instytucji ciągu przestępstw. Warto w tym zakresie zasygnalizować, że instytucja ciągu przestępstw (art. 91 k.k.) w praktyce orzeczniczej wykazuje wiele daleko idących podobieństw do wymiaru kary łącznej. Może zatem warto by rozważyć rezygnację z tej instytucji na rzecz modyfikacji przesłanek czynu ciągłego, z jednoczesną możliwością zaostrzenia wymiaru kary przy art.12 k.k. Powyższe wskazanie jest jednak wyłącznie przyczynkiem do dalszej dyskusji nad wskazanymi instytucjami – dodał Minister Sprawiedliwości - Kodeks karny z 1997 r. był niewątpliwie wielkim sukcesem kodyfikacyjnym, zaś nowatorskie rozwiązania tego kodeksu w zakresie części ogólnej sprawdziły się w praktyce sądowo – prokuratorskiej. Wydaje się, że ewentualne zmiany przepisów powinny być ukierunkowane z jednej strony na wzmocnienie funkcji gwarancyjnej prawa karnego, z drugiej zaś strony na dostarczenie sądom i prokuratorom efektywnych instrumentów walki z przestępczością – zakończył Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.