Source: http://www.ptg-org.pl/prawo-i-pozostale-sprawy-geodezyjne/t2291/
Timestamp: 2018-12-12 06:16:32+00:00
Document Index: 50545883

Matched Legal Cases: ['art. 24', 'art. 24', 'SA/Ol ', 'art. 24', 'art. 12', 'art. 4', 'art. 12', 'art. 12', 'art. 12', 'art. 23']

Zmiany w danych ewidencji gruntów i budynków przy okazji MDCP
Autor: eljotp Wątek: Zmiany w danych ewidencji gruntów i budynków przy okazji MDCP (Przeczytany 2911 razy)
« dnia: 4 Lipiec 2016, 13:51 »
Sporządziliśmy mapę do celów projektowych z pomiaru powtórzonego, naszego a nie z danych mapy numerycznej ośrodka (ewumapa). Wszystkie dane z ośrodka były niewiarygodne co do położenia a przede wszystkim nie odpowiadały dokładnościom wymaganym przez projektanta wysokości 0,015 m xy 0,02 m. Odległości pomiędzy obiektami różnią się od 0,40 m do 3,50 m. Cześć mapy "sklikana" część z pomiarów uzupełniających brak możliwości rozróżnienia. I wszystko by grało gdyby nie żądanie weryfikatora, na razie ustnie, dostarczenia WZDE dla budynków, których zmieniły się pow. zabudowy w związku z pomiarem, oraz kilkudziesięciu wniosków od stron bo inaczej to pójdzie wg. art. 24 ust. 2b pkt 2 uPgik, czyli w drodze decyzji administracyjnej.
I dopiero po wprowadzeniu zmian danych egib, operat techniczny mapy do celów projektowych może zostać przyjęty do państwowego zasobu. A jego przyjęcie jest warunkiem by mapa mogła zostać wykorzystana pod PZD/T.
Zdobycie wniosków od osób uprawnionych do żądania wprowadzenia zmian danych w egib szkoda nawet dyskutować. Dlatego pytam, czy pozostaje tylko czekanie na wprowadzenie zmian w drodze decyzji administracyjnej?
« Ostatnia zmiana: 27 Marzec 2017, 11:49 przez Leszek Piszczek »
Odp: Zmiany w danych ewidencji gruntów i budynków przy okazji MDCP
« Odpowiedź #1 dnia: 4 Lipiec 2016, 14:22 »
Właśnie, kto odpowiada za błędy w mapie zasadniczej? Kłania się dyskusja w innym wątku. Może min. Żuchowski poprosi w trybie pilnym podległy mu urząd o odpowiedź co robić w takim przypadku. Niech sobie potem przeczyta ich odpowiedź.
A co do odpowiedzi praktycznej. Leszku, czy ustawa pgik przewiduje jakieś kary za przekazanie inwestorowi mapy do celów projektowych pomimo że operat z jej wykonania nie został jeszcze przyjęty do zasobu? Przecież zanim projekt zostanie wykonany postępowanie powinno co najmniej się rozpocząć skoro organ uzyska informacje o zmianie danych ewidencyjnych. Jeśli z kolei postępowanie się rozpocznie to przecież należy uznać że wszelkie materiały z wykonania mapy zostały już przekazane do zasobu. Nie mogą zacząć postępowania o zmianę danych ewidencyjnych nie mając pozytywnej weryfikacji i nie będąc w posiadaniu wykazów zmian. Będziesz miał dowód że dane zostały przekazane i uznane za prawidłowe. A to że nie zdążyli skończyć postępowań wynikających z Twojej, wykonanej już pracy, to ich problem.
« Odpowiedź #2 dnia: 4 Lipiec 2016, 14:38 »
Leszku, mają miesiąc na wprowadzenie zmiany, od czasu gdy starosta dowiedział się o takich zmianach i to niezależnie od trybu wprowadzenia zmiany, czyli decyzja powinna być w terminie miesiąca ( najpóźniej) po otrzymaniu wykazów zmian danych ewidencyjnych...
Można szarpać się z nimi, o nieprzestrzeganie terminów...
Niestety, wymaganie wykazu zmian danych ewidencyjnych budynków wynika z przepisów, pod warunkiem, że te budynki mają już założone kartoteki....
Co do żądania dostarczania wniosków, to kompletne nieporozumienie, niech natychmiast przystępują do załatwiania sprawy z urzędu, bo na wydanie decyzji mają miesiąc i ani dnia więcej...
« Odpowiedź #3 dnia: 4 Lipiec 2016, 15:21 »
Kary niema to prawda, ale przy tej ilości postępowań to sprawa przyjęcia operatu może się przeciągnąć do ZUDu a wtedy może dojść do problemów z projektem wykonawczym projektanta. A tego wolałbym uniknąć.
Natomiast Radku zastanawiam się nad tym, czy w tym przypadku nie powinno być tak, że operat techniczny powinien zostać wpisany do ewidencji materiałów państwowego zasobu, po to by na tej właśnie podstawie - wpisów innego rejestru publicznego jakim jest ewidencja materiałów zasobu, organ zaktualizował informacje zawarte w ewidencji gruntów i budynków w drodze czynności materialno-technicznych.
- uPgik
art. 24. 2a. Informacje zawarte w ewidencji gruntów i budynków podlegają aktualizacji
- w związku z definicją "rejestru publicznego" znajdującego się w ustawie z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne ( t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1114, z 2016 r. poz. 352)
Czy nie uważasz Radku, że to ma sens?
« Odpowiedź #4 dnia: 4 Lipiec 2016, 16:20 »
Mam podobną sytuację, ale dla innego celu pracy, geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej do odbioru budynku.
Gdzie celem był pomiar uzupełniający WLZ ks, eNN, małej architektury ( na MZ i w egib są ujawnione budynki oraz przyłącza wod i gaz.)
Analiza wykonana przez operatora baz danych egib wykazała rozbieżności (xy -> nawet do 40-60cm, mój pomiar m. gnss- w bazie, z osnowy wg inst BIII) )usytuowania narożników części ścian budynków do których były przyłączane WLZty.
I mam problem, klienci już raz zapłacili za inwentaryzację i ujawnienie w egib budynków, ani myślą placić ponownie za "polepszenie" baz danych bo co ich to obchodzi....na tablicy ogłoszeń podgiku wisi wyrok WSA z Olsztyna (II SA/Ol 648/15) .....
Chyba niepozostanie mi nic innego jak poprawiać te bazy, mierzyć od nowa budynki i tworzyć WZDEty budynków na swój koszt...
« Ostatnia zmiana: 4 Lipiec 2016, 16:25 przez INWAR »
« Odpowiedź #5 dnia: 4 Lipiec 2016, 16:21 »
Leszku, ma sens, jak najbardziej. Tylko zauważ, dyskusja doprowadziła do tego że sformułowałem następującą tezę - "organ prowadzący ewidencję gruntów może prowadzić postępowanie administracyjne lub wykonywać czynność materialno-techniczną jedynie na podstawie materiałów geodezyjnych dla których operat z ich wykonania został przyjęty do zasobu po weryfikacji". A skoro tak to niemożliwym jest wymaganie aby dokumenty przeznaczone dla wykonawcy zaraz po przyjęciu operatu do zasobu były zgodne z ewidencją gruntów która będzie aktualizowana na ich podstawie. Uważam że taka jest logika przepisów. Oczywiście można by wymagać postępowania dwustopniowego ale na podstawie jakiego przepisu? Ja uważam że po prostu przepisy są ze sobą sprzeczne bo ustawodawca próbuje na siłę pogodzić rzeczy niemożliwe do pogodzenia. Skoro tak to mamy prawo żądać interpretowania przepisów zgodnie z naszym żądaniem czyli Ty możesz domagać się tego, czego domagasz.
« Odpowiedź #6 dnia: 4 Lipiec 2016, 16:38 »
To znaczy, że starosta nie przyjmie Twojego operatu do zasobu (dostaniesz negatywny protokół weryfikacji, bo starosta nie uaktualnił bazy danych EGiB? )
Jeśli tak, to na jakiej podstawie starosta chce wszczynać postępowanie administracyjne w sprawie aktualizacji informacji zawartych w ewidencji gruntów i budynków? ??
Przecież w pgik wyraźnie w art. 24 pkt. 2b h napisano, że:
„wniosku zainteresowanego podmiotu ewidencyjnego i wskazanej w tym wniosku dokumentacji geodezyjnej przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, jeżeli wnioskowana zmiana obejmuje informacje gromadzone w ewidencji gruntów i budynków dotyczące nieruchomości znajdujących się w wyłącznym władaniu wnioskodawcy albo wnioskodawców;”
Natomiast w art. 12 b 5 czytamy, że:
„Organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej, do którego przekazane zostały zbiory danych lub inne materiały stanowiące wyniki prac geodezyjnych lub prac kartograficznych, potwierdza ich przyjęcie do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego wpisem do ewidencji materiałów tego zasobu, a także uwierzytelnia dokumenty opracowane na podstawie wykonanych prac geodezyjnych lub prac kartograficznych na potrzeby postępowań administracyjnych, postępowań sądowych lub czynności cywilnoprawnych, jeżeli w sprawie tego uwierzytelnienia złożony został wniosek. Uwierzytelnienie polega na potwierdzeniu zgodności dokumentu z danymi zawartymi w bazach danych, o których mowa w art. 4 ust. 1a oraz 1b, lub z dokumentacją przekazaną do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, w sposób i w trybie określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 12d ust. 2.”
A w przepisach wydanych na podst. art. 12d ust 2, napisano, że:
„ § 13. 1. Materiały zasobu wpisuje się do ewidencji materiałów zasobu niezwłocznie po ich pozyskaniu przez właściwy organ, a w przypadku dokumentacji objętej rejestrem zgłoszeń – niezwłocznie po odnotowaniu pozytywnego wyniku kontroli”.
I jeszcze w ustawie pgik w art. 12 b.4 czytamy:
„ Podstawę do przyjęcia zbiorów danych lub innych materiałów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego stanowi pozytywny wynik weryfikacji albo dokument potwierdzający odbiór tych zbiorów danych lub innych materiałów jako przedmiotu zamówienia publicznego realizowanego w związku z wykonywaniem zadań Głównego Geodety Kraju lub organów administracji geodezyjnej i kartograficznej”
W związku z powyższym nie widzę związku pomiędzy przyjęciem wyników pracy do zasobu, a aktualizacją danych ewidencji gruntów i budynków (w jakimkolwiek trybie).
A jeśli już mowa o uwierzytelnieniu, to czynność ta, zgodnie z ustawą ma za zadanie poświadczenie zgodności dokumentu z danymi zawartymi w bazach danych lub z dokumentacją przekazaną do państwowego zasobu geodezyjnego. Słowo lub dopuszcza zamienność czynności i nie w każdym przypadku uwierzytelnienie to zgodność z bazami danych.
A jakie klauzule dostajemy… to każdy widzi i zostawiam to bez komentarza.
« Odpowiedź #7 dnia: 4 Lipiec 2016, 17:05 »
Pozwolę sobie włączyć się w dyskusje. Moim zdaniem z ustawy i rozporządzeń jasno wynika, że prawidłowa kolejność jest następująca: zawiadomienie o zakończeniu prac, weryfikacja operatu, przyjęcie operatu do zasobu i dopiero wtedy może rozpocząć się proces wprowadzania zmian do baz EGIB, BDOT, GESUT, itd.. W jakim trybie i w jakim czasie również określają rozporządzenia. W związku z tym mam gorącą prośbę do Koleżanek i Kolegów, zacznijmy walczyć w tym temacie o swoje prawa! Ośrodki nielegalnie przetrzymują nasze opracowania tygodniami a nawet miesiącami, uzasadniając to potrzebą uprzedniego skartowania zmian. Naprawdę ręce opadają jak słyszę w ośrodkach, że operat musi być przed przyjęciem do PZGiK skartowany lub budynek musi być wprowadzony do EGiB i w związku z tym lepiej dla nas, żeby znalazł się wniosek. Co nas obchodzi ile ośrodek będzie sobie uzupełniał bazy i czy je w ogóle uzupełni, przecież ewentualne uwierzytelnienie MDCP ma nastąpić po przyjęciu operatu do zasobu i najczęściej nie uwierzytelniamy za zgodność z danymi zasobu tylko z operatem przekazanym do PZGiK. Na to wszystko mamy paragrafy.
Nawiasem mówiąc mapa do celów projektowych zgodna z zasobem to jedna wielka fikcja, gdyż od momentu uwierzytelnienia map do faktycznego złożenia projektu mapa z sto razy staje się nieaktualna. Kiedyś 3 razy przedrukowywaliśmy mapy (malutkie - 3 ha) bo jacyś inni geodeci w tym samym czasie oddawali opracowanie i inaczej zmierzyli kontur zalesienia i skarpy... Paranoja! MDCP nigdy nie będzie w 100% zgodna z bazą danych i całe szczęście ustawodawca to przewidział ale jeszcze wiele ośrodków ma problem z zrozumieniem tego faktu.
Tak wiem, wiem, rozporządzenie z przed 20 lat w sprawie czynności geod. w budownictwie operuje pojęciem "... na aktualnej mapie zasadniczej...", ale ten zapis całkowicie kłóci się z zapisami znowelizowanego prawa geodezyjnego. Śląski WINGiK często na szkoleniach pytany o to który, przepis jest obowiązujący i geodeci mają stosować odpowiada, że nowszy..., bo...., jest nowszy
« Ostatnia zmiana: 4 Lipiec 2016, 17:08 przez rodi »
« Odpowiedź #8 dnia: 4 Lipiec 2016, 17:32 »
Cytat: rodi w 4 Lipiec 2016, 17:05
Moim zdaniem z ustawy i rozporządzeń jasno wynika, że prawidłowa kolejność jest następująca: zawiadomienie o zakończeniu prac, weryfikacja operatu, przyjęcie operatu do zasobu i dopiero wtedy może rozpocząć się proces wprowadzania zmian do baz EGIB, BDOT, GESUT, itd.. W jakim trybie i w jakim czasie również określają rozporządzenia.
W ośrodku wrocławskim częstą praktyką jest zwyczaj usterek po weryfikacji. To znaczy weryfikacja kończy się pozytywnie, ale zanim operat zostanie przyjęty do zasobu, przelatuje jeszcze przez Ewidencję Gruntów i Mapę Numeryczną. Każdy z tych działów nierzadko ma jakieś uwagi do opracowania o czym powiadamia telefonicznie lub krótką informacją w Portalu Geodety w zakładce Ewidencja Kontrolna Sprawy. O ile uwagi z mapy numerycznej na ogół, choć nie zawsze, są sensowne i zrozumiałe (błąd w pliku ze współrzędnymi, jakaś literówka na szkicu) i robię poprawki (choć nie wiem w jakim trybie) o tyle w Ewidencji raczej idzie na noże.
Przykładowo: operat z pomiaru powykonawczego budynku, od dwóch miesięcy wisi sobie w dziale Ewidencji z adnotacją "ZZDE do uzupełnienia". Mapę sprzedałem klientowi w kwietniu, zaraz po uzyskaniu pozytywnej weryfikacji. Trzy dni później Dział Ewidencji poinformował mnie, że w załączonym ZZDE jest podpis jedynie mojego klienta (jako właściciela) a brakuje podpisu jego małżonki. Pomijam zasadność "usterki". Poinformowałem, że w ZZDE jest podany numer telefonu właściciela w rubryce specjalnie przygotowanej do kontaktu w razie dodatkowych wyjaśnień oraz zobligowałem się że sam też go poinformuję co też uczyniłem. Nie wiem czy klient (lub małżonka) tam poszli, nie wiem czy Ewidencja do nich dzwoniła, wiem że już trzeci miesiąc operat wisi w tym samym dziale z tą samą uwagą. I w sumie nie przejmuję się tym.
« Ostatnia zmiana: 4 Lipiec 2016, 17:34 przez yabril »
« Odpowiedź #9 dnia: 4 Lipiec 2016, 18:42 »
Cytat: UlaZ w 4 Lipiec 2016, 14:38
Ula, w dużej mierze zgadzam się z Tobą tylko, że w sytuacji gdy organ ma obowiązek zaktualizować informacje zawarte w ewidencji gruntów i budynków z urzędu i to w drodze czynności materialno-technicznej na podstawie wpisów (włączenia operatu do zasobu) w innym rejestrze publicznym (PZGiK) to obowiązek sporządzania "WZDEB" nie istnieje, bo niby kto byłby obowiązany zapewnić jego sporządzenie? Sprawa jest identyczna jak przy danych zawartych w odpisach zgłoszeń, zawiadomień, decyzji budowlanych itp. Przepis (art. 23 ust. 7) jednoznacznie stanowi, że starosta bezpośrednio z odpisów dokumentów wpisuje dane z nich wynikające do ewidencji.
Dlatego teza Radka - "organ prowadzący ewidencję gruntów może prowadzić postępowanie administracyjne lub wykonywać czynność materialno-techniczną jedynie na podstawie materiałów geodezyjnych dla których operat z ich wykonania został przyjęty do zasobu po weryfikacji" - nie jest już tezą lecz pewnikiem - regułą wynikającą wprost z treści wcześniej cytowanych przeze mnie przepisów.
Rodi, jest oczywiste, że i Twoje stanowisko podzielam w całej rozciągłości. A co do walki... To też myślę o tym, w jaki sposób i do kogo się zwrócić, bo to, że o GGK w ogóle nie myślę to chyba nie muszę dodawać.
« Ostatnia zmiana: 4 Lipiec 2016, 18:49 przez Leszek Piszczek »
« Odpowiedź #10 dnia: 4 Lipiec 2016, 18:49 »
WZÓR KLAUZULI, KTÓRĄ OPATRUJE SIĘ DOKUMENTY BĘDĄCE REZULTATEM GEODEZYJNYCH
POMIARÓW SYTUACYJNYCH ORAZ WYSOKOŚCIOWYCH
Poświadcza się, że niniejszy dokument został opracowany w wyniku prac
geodezyjnych i kartograficznych, których rezultaty zawiera operat
techniczny wpisany do ewidencji materiałów państwowego zasobu geodezyjnego
a dalej niech sobie organ prowadzący ewidencje wszczyna procedury, już poza Twoją wiedzą.
« Ostatnia zmiana: 4 Lipiec 2016, 18:56 przez joftek »
« Odpowiedź #11 dnia: 4 Lipiec 2016, 19:38 »
Ula, w dużej mierze zgadzam się z Tobą tylko, że w sytuacji gdy organ ma obowiązek zaktualizować informacje zawarte w ewidencji gruntów i budynków z urzędu i to w drodze czynności materialno-technicznej na podstawie wpisów (włączenia operatu do zasobu) w innym rejestrze publicznym (PZGiK) to obowiązek sporządzania "WZDEB" nie istnieje, bo niby kto byłby obowiązany zapewnić jego sporządzenie?
Niestety Leszku, ale zmiana rozporządzenia w s. EGiB z dnia 6 listopada 2015r. w par. 46 ustanowiła takie brzmienie w ust. 3.
" Zmiany opisowych danych ewidencyjnych, dotyczące działek ewidencyjnych lub budynków, ustalone w trakcie wykonywania prac geodezyjnych utrwala się w wykazie zmian danych ewidencyjnych, który powinien zawierać: 1. identyfikatory jednostki ewidencyjnej i obrębu,
2.numer odpowiedniej jednostki rejestrowej gruntów lub pozycji kartoteki budynków,
4. oznaczenie obiektu bazy danych ewidencyjnych, którego dane ewidencyjne uległy zmianie
5.dotychczasowe dane ewidencyjne oraz dane ustalone w wyniku wykonywanych prac geodezyjnych
6. datę sporządzenia wykazu
7. imię i nazwisko lub nazwę wykonawcy prac oraz podpis osoby reprezentujacej wykonawcę
8.imię i nazwisko osoby, która sporządziła dokument, oraz datę sporządzenia dokumentu
9.imię i nazwisko oraz podpis kierownika prac geodezyjnych, jeśli został ustanowiony
10. numer uprawnień zawodowych osoby, która sporzadziła dokument, lub numer uprawnień zawodowych kierownika prac geodezyjnych,
A zgodnie z " gniotem" wykazy zmian danych ewidencyjnych wchodzą w skład operatów technicznych...
Więc spokojnie weryfikator może zweryfikować operat techniczne negatywnie, jako niekompletny i odmówić przyjęcia do zasobu...i niestety będzie miał rację
« Odpowiedź #12 dnia: 5 Lipiec 2016, 06:55 »
Ula, ale zmiany nie zostały ustalone w "trakcie wykonywania prac geodezyjnych" lecz po ich dokonaniu. Dopiero pomiar geodezyjny po jego opracowaniu tj. obliczeniu, skartowaniu i edycji mapy i dopiero po ewentualnym porównaniu wyników pracy przez obsługę ośrodka z tym co jest w "bazie" wykazano zmiany. Czyli zmiany, a przecież to jest najistotniejsze bo warunkuje, nie zostały ustalone w trakcie lecz po wykonaniu prac geodezyjnych. Identycznie jak np. po porównaniu zatwierdzonego projektu budowlanego z "Bazą" czy zgłoszenia rozbiórki budynku itp. W przypadku opracowania mapy do celów projektowych generalnie nie dokonuje się ustalania zmian opisowych danych ewidencyjnych, bo nie to jest celem czy zakładanym wynikiem prac geodezyjnych, lecz wykonanie tematycznej mapy.
Wszystko zależy kiedy zostały ustalone zmiany opisowe danych ewidencyjnych. W tym konkretnym przypadku zmiany czyli różnice w powierzchniach zabudowy zostały ustalone po wykonaniu mapy w wyniku jej porównania z wersją archiwalną czyli ewidencyjną. I według mnie to jest kłopot Starosty a nie Wykonawcy, dlatego nie można go zmuszać do nowych prac jak chociażby wspomniane przez Ciebie WZDE, bo byłoby to czynność nie uprawniona.
Właśnie o to chodzi o czym pisze Radek i Rodi, pod płaszczykiem niby spełnienia przepisów nakłada nam się dodatkowe obowiązki i chodzimy potem jak te konie w kieracie, do ogłupienia.
Dlatego wybacz Ulu, ale moim zdaniem, nietrafnie do okoliczności zacytowałaś przepisy rozp. ws egib. Bo kluczowe jest tu pierwsze zdanie "Zmiany opisowych danych ewidencyjnych, dotyczące działek ewidencyjnych lub budynków, ustalone w trakcie wykonywania prac geodezyjnych". A zmiany zostały ustalone po zakończeniu prac geodezyjnych i oddaniu operatu technicznego do ośrodka.
ps "A zgodnie z " gniotem" wykazy zmian danych ewidencyjnych wchodzą w skład operatów technicznych..." ale tylko wtedy gdy są przedmiotem i celem opracowania a nie w każdym przypadku w jakim się zamarzy weryfikatorom.
« Ostatnia zmiana: 5 Lipiec 2016, 06:57 przez Leszek Piszczek »
« Odpowiedź #13 dnia: 6 Lipiec 2016, 09:06 »
Mówiąc szczerze, nie potrafię sobie zinterpretować kwestii WZDE w sposób jaki to robi Kolega Leszek. Kupujemy materiały zasobu, robimy wywiad, analizę przydatności materiałów z PZGiK i moim zdaniem już na etapie wykonywania pracy geodezyjnej stwierdzamy rozbieżności, np. w powierzchni zabudowy budynku. Inna kwestia to ta, że moim zdaniem większości atrybutów obiektu budynek, geodeta w ogóle nie powinien ruszać, mam na myśli np. atrybut "funkcja budynku", gdyż określenie tego parametru w cale nie jest takie proste to raz, a dwa można się łatwo naciąć bez rozmierzania powierzchni użytkowej w budynkach o dwóch i więcej funkcjach, zresztą jest to akurat parametr, który powinien bardziej wynikać z dokumentów niż wywiadu w terenie.
Uważam, że niestety Koleżanka Ula Z ma rację. Geodeta ma obowiązek sporządzania WZDE, jednak słusznie zauważyła, że ma to być wykaz zmian obiektów wcześniej ujawnionych w ewidencji (np. z dokumentacji budowlanej) a nie wykaz ujawniający nowy obiekt.
Sporządzanie WZDE nie jest przecież jakieś uciążliwe (u nas najczęściej robimy WZDE tylko dla pow. zabudowy - jeśli pomierzymy cały budynek), natomiast najgorsze i najbardziej uciążliwe jest to, że ośrodki wciągają nas w procedury uzupełniania baz danych, szczególnie EGiB, wymuszając od nas wnioski stron i przedłużając wydanie uwierzytelnionych materiałów.
« Odpowiedź #14 dnia: 6 Lipiec 2016, 20:00 »
Rodi, przepis o WZDE/B to rozstrzygnięcie uniwersalne w zależności od okoliczności. W moim przekonaniu, nadrzędnym jest tu zlecenie klienta i cel tego zlecenia. Jeśli zleceniem jest wykonanie mdcp to wykonujemy te prace i czynności, które w tego rodzaju projektach są przewidziane. Np. wymieniony przez Ciebie "wywiad terenowy" wg. standardów 2011 jest wykonywany po to by wykonawca mógł zaplanować pomiary i prace.
Ja wykonując analizę przydatności materiałów z PZDGiK w tym przypadku zdyskwalifikowałem przydatność wszelkich treści dotyczących zagospodarowania ternu. Wykonawca ma takie prawo jako jedyny, i co istotne brak jest podstaw prawnych by ktoś te ustalenia mógł weryfikować, zmieniać itd. W związku z powyższym, że do opracowania przyjąłem wyniki nowego własnego pomiaru, za który mogę z czystym sumieniem odpowiadać, to nie musiałem bo nie było naturalnej takiej potrzeby, niczego porównywać.
Natomiast starosta przyjmując do zasobu operat techniczny z mdcp ma jednocześnie dowody na to, że może skorzystać z narzędzi do przymuszenia odpowiednich osób, jak właściciele itp., do dostarczenia odpowiednich dokumentów geodezyjnych wykonanych na ich koszt. Oczywiście inna sprawa gdy za wprowadzenie do baz nierzetelnych czy niewiarygodnych danych sam jest odpowiedzialny, bo dokonał tego mając wiedzę o wadliwości danych. Wtedy będzie staroście bardzo trudno wymóc dostarczenia mu poprawnie wykonane materiały i danych przez zobowiązane osoby.
RoBoCIK połączył wiadomości: 6 Lipiec 2016, 20:02
Cytat: Leszek Piszczek w 6 Lipiec 2016, 20:00
Natomiast starosta przyjmując do zasobu operat techniczny z mdcp ma jednocześnie dowody na to, że może skorzystać z narzędzi do przymuszenia odpowiednich osób, jak właściciele itp., do dostarczenia odpowiednich dokumentów geodezyjnych wykonanych na ich koszt. Oczywiście inna sprawa gdy za wprowadzenie do baz nierzetelnych czy niewiarygodnych danych sam jest odpowiedzialny, bo dokonał tego mając wiedzę o wadliwości danych. Wtedy będzie staroście bardzo trudno wymóc dostarczenia mu poprawnie wykonane materiały i dane przez zobowiązane osoby.
« Ostatnia zmiana: 6 Lipiec 2016, 20:02 przez Leszek Piszczek »