Source: https://kancelariawrobel.com/obszar-specjalizacji-2/prawo-rodzinne/
Timestamp: 2019-11-21 21:21:40+00:00
Document Index: 31670608

Matched Legal Cases: ['art. 436', 'art. 93', 'art. 133', 'art. 135', 'art. 133', 'Art. 135', 'art. 209']

Prawo rodzinne | Kancelaria Radcy Prawnego Szymona Wróbla
ul. J. Słowackiego 20/802
Kancelaria specjalizuje się w sprawach o rozwód, separację, ograniczenie i pozbawienie władzy rodzicielskiej, ustalenie kontaktów z dzieckiem, rozstrzygnięcie w istotnych sprawach dziecka. Przeprowadziliśmy udane postępowania w trybie Konwencji Haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę. Kancelaria specjalizuje się także w sprawach o podział majątku, zniesienie współwłasności i rozliczenie nakładów.
Sprawy o rozwód i separcaję
Orzeczenie sądu o separacji skutkuje niemal takimi samymi następstwami, jak rozwód. Mogą być jednak zasadnicze różnice w kwestii alimentacyjnej oraz proceduralnej, gdy małżonkowie mają małoletnie dzieci i nie są zgodni czy chcą rozwodu czy separacji. Warto więc zastanowić się nad takim rozwiązaniem.
Separacja – podobnie jak rozwód – zwalnia rozchodzących się małżonków z obowiązków małżeńskich. Ma na celu danie czasu na przemyślenie i ewentualne podjęcie próby naprawy związku. Zasadniczo nie występuje więc obowiązek alimentacyjny, choć w zapisach prawa nie ma pełnej zgody w tym zakresie, podobnie jak choćby w zasadzie zachowania wierności.
Procedurę orzeczenia o separacji normują te same przepisy Kodeksu Postępowania Cywilnego co rozwód (art. 436-446 k. p. c.). Takie same są koszty sądowe, również ponosi je strona przegrywająca.
Sprawa komplikuje się, gdy jeden z małżonków chce separacji, a drugi domaga się rozwodu. W takim przypadku podstawą rozstania będzie jednak rozwód – pod warunkiem, że jego żądanie jest uzasadnione. Sąd może jednak orzec separację w przypadku, gdy małżonek niewinny rozkładu małżeństwa domagający się separacji nie chce zgodzić się na rozwód. Żądanie separacji można też zamienić na żądanie rozwodu jeszcze w trakcie sprawy sądowej, ale pod warunkiem, że zrobi się to przed wydaniem wyroku I instancji. W przeciwnym razie żądanie rozwodu będzie już odrębną sprawą sądową.
Gdy mąż i żona zgodnie żądają separacji, sąd musi odstąpić od ustalania faktu kto jest winny rozpadu pożycia. Gdy o separację występuje tylko jedna ze stron, sąd ma obowiązek wskazać winnego. W przypadku rozwodu, sad nie bada winy rozkładu pożycia na zgodny wniosek małżonków. Takie ustalenie wpływ na podział kosztów sprawy i wzajemne obowiązki już po orzeczeniu. W przypadku separacji sąd musi – identycznie jak podczas sprawy rozwodowej – rozstrzygnąć kto będzie sprawował opiekę nad dziećmi, kto i ile ma łożyć na ich utrzymanie, a także określić zasady utrzymywania kontaktów z dzieckiem w trakcie separacji przez rodzica, który nie będzie się nim opiekował na co dzień.
Skutkiem separacji, tak jak rozwodu, jest natychmiastowe ustanie wspólności majątkowej ze wszystkimi jej następstwami. Odnosi się to zarówno do wspólnych oszczędności, jak i mieszkania. Majątek dorobkowy dzieli się identycznie jak podczas rozwodu. Małżonkowie pozostający w separacji nie dziedziczą majątku po współmałżonku w wypadku jego śmierci, chyba że zostali imiennie uwzględnieni w testamencie.
Część par wybiera separację zamiast rozwodu. Separację można orzec w przypadku jeśli rozkład pożycia jest zupełny, ale nie jest trwały. Jeśli sąd widzi możliwość, by para się zeszła, może nawet zasugerować możliwość separacji zamiast rozwodu. Separację od rozwodu zasadniczo różni jednak to, że żądać jej może nawet małżonek, który jest wyłącznie winny rozpadu małżeństwa. Może o nią wystąpić nawet w przypadku, kiedy drugi małżonek nie zgadza się na separację.
Sąd może wtedy orzec separację, ale wyłącznie w wypadku, kiedy małżeństwo nie ma małoletnich dzieci. Jedyna możliwość orzeczenia w takim wypadku separacji zachodzi wtedy, gdy druga strona przed lub w trakcie rozprawy dołączy wniosek, że również wnosi o separację.
W przypadku zgodnego wniosku obojga małżonków, sprawa o separację jest rozpatrywana szybciej, niż o rozwód. Obowiązuje wtedy bowiem tryb postępowania nieprocesowego, zwanego niespornym (regulują to artykuły 567-567 kodeksu postępowania cywilnego). Sąd ustala wtedy jedynie czy para nie ma małoletnich dzieci, czy rozpad pożycia jest zupełny oraz czy ewentualne orzeczenie separacji nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Podczas rozprawy sąd ma obowiązek nakłonić małżonków do pojednania. Może nawet odroczyć rozprawę, by dać małżonkom czas na rozmowy i przemyślenia. Jeśli małżonkowie się pojednają, sprawa zostaje umorzona. Jeśli nie, sąd sprawę rozpatruje, a na koniec wydaje postanowienie, a nie wyrok – jak w przypadku sprawy rozwodowej.
Z chwilą zawarcia związku małżeńskiego automatycznie powstaje między małżonkami wspólność majątkowa (chyba że przed ślubem zawarli umowę - tzw. intercyzę). Wszystko, czego dorobią się w trakcie trwania małżeństwa, zarówno wspólnie, jak i samodzielnie - zalicza się do wspólnego majątku. Gdy dochodzi do rozwodu, wspólność majątkowa automatycznie ustaje, a małżonkowie mogą wnosić o podział majątku zgromadzonego w czasie trwania małżeństwa.
Zgodnie z regulacją kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, między małżonkami, z mocy ustawy, powstaje wspólność majątkowa małżeńska obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich, chyba że przyszli małżonkowie w umowie majątkowej przed zawarciem małżeństwa przyjęli ustrój rozdzielności majątkowej.
Z chwilą zawarcia związku małżeńskiego powstają trzy masy majątkowe: majątek obojga małżonków objęty wspólnością ustawową oraz majątki osobiste każdego z małżonków. Pomimo istnienia wspomnianej odrębności trzech mas majątkowych - majątki te w czasie trwania wspólności ustawowej praktycznie nie są wyodrębniane i z reguły stanowią zwartą całość gospodarczą, której rozdział i rozliczenie następuje dopiero po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej.
Przedmioty majątkowe, które tworzą majątek wspólny to w szczególności pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków, dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków, czy środki zgromadzone na rachunku bankowym lub pracowniczym funduszu emerytalnym każdego z małżonków.
Wspólność majątkowa małżeńska charakteryzuje się tym, iż w czasie jej trwania małżonkowie nie mają określonych udziałów w majątku wspólnym, nie mogą więc rozporządzać udziałami, a także nie mogą żądać podziału majątku objętego wspólnością. Podział majątku - zarówno sądowy, jak i umowny - jest możliwy z chwilą, kiedy ustaje wspólność majątkowa.
Co do zasady, do wspólnego majątku małżonków nie wchodzą m.in. przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej, przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił, przedmioty majątkowe służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb jednego z małżonków, prawa autorskie, niewypłacone przez pracodawcę wynagrodzenie.
Rozstrzygnięcie, do którego z małżonków po orzeczeniu rozwodu będzie należał dom, w pierwszej kolejności wymaga ustalenia czy przedmiotowa nieruchomość jest składnikiem majątku odrębnego małżonka czy też należy do majątku wspólnego. W ostatnim przypadku, z chwilą ustania wspólności majątkowej małżeńskiej po rozwodzie, powstanie kwestia podziału majątku wspólnego obojga małżonków.
Z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, ustaje wspólność majątkowa małżeńska. Podział majątku wspólnego małżonków może nastąpić na podstawie umowy zawartej przez byłych małżonków lub orzeczenia sądu.
Od wniosku o podział majątku wspólnego po ustaniu małżeńskiej wspólności majątkowej pobiera się opłatę stałą w wysokości 1.000 zł. Jeżeli natomiast wniosek zawiera zgodny projekt podziału tego majątku, opłata stała wynosi 300 zł.
Analizując wskazane powyżej sposoby podziału, stwierdzić należy, iż zdecydowanie najprostszym i najmniej konfliktowym rozwiązaniem jest podział majątku dokonany poprzez umowę. Jeżeli małżonkowie potrafią dojść do porozumienia w zakresie zakresu oraz sposobu podziału, oszczędzają w ten sposób zarówno czas, jak i pieniądze.
Niezależnie od kwestii podziału majątku, w wyroku rozwodowym, jeżeli małżonkowie zajmują wspólnie mieszkanie, sąd orzeka o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.
Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe. W obu wypadkach zgoda małżonka powinna znaleźć się w podpisanym przez niego piśmie procesowym albo w złożonym przez niego przed sądem i zaprotokołowanym oświadczeniu.
Co do zasady, z chwilą ustania wspólności ustawowej wspólność ta - dotychczas bezudziałowa - ulega przekształceniu. Od tej chwili małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym, niezależnie od tego, w jakim stopniu każdy z nich przyczynił się do jego powstania. W konsekwencji, jeżeli w skład wspólnego majątku wchodziła nieruchomość w postaci domu, każdy z małżonków po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej ma równe udziały w nieruchomości.
W drodze wyjątku od zasady, na wniosek jednego z małżonków sąd może z ważnych powodów ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym, z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z małżonków przyczynił się do powstania tego majątku. Reasumując, ustalenie nierównych udziałów jest dopuszczalne w razie łącznego wystąpienia dwóch przesłanek, a mianowicie przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu oraz istnienia ważnych powodów, które uzasadniają ustalenie nierównych udziałów. Przez przyczynienie się do powstania majątku wspólnego rozumieć należy całokształt starań każdego z małżonków o założoną przez nich rodzinę i zaspokojenie jej potrzeb, a więc nie tylko wysokość zarobków czy innych dochodów osiąganych przez każdego z nich, lecz także i to, jaki użytek czynią oni z tych dochodów, czy gospodarują nimi należycie i nie trwonią ich w sposób lekkomyślny. W zakresie drugiej przesłanki, o tym, czy istnieją w konkretnej sprawie ważne powody decyduje ocena całokształtu okoliczności danej sprawy. Ważnym powodem odstąpienia od zasady równych udziałów może być w szczególności naganne postępowanie małżonka, który uporczywie nie przyczyniał się on do powstania majątku wspólnego stosownie do swych możliwości.
Reasumując, udzielenie odpowiedzi na pytanie do kogo należał będzie dom po orzeczeniu rozwodu, uzależnione jest od indywidualnej sytuacji majątkowej małżonków, istniejącej zarówno przed zawarciem małżeństwa, jak i w trakcie jego trwania. Podział majątku na dwie równe części nie zawsze będzie regułą, zwłaszcza w sytuacji, w której byłoby to krzywdzące dla jednego z małżonków.
Władza rodzicielska i opieka nad dziećmi
Władza rodzicielska stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Rodzice mają także względem dziecka prawa i obowiązki nie objęte władzą rodzicielską, nie stanowiące jej elementu, jak np. prawo do osobistej styczności z dzieckiem.
Wykonywanie władzy rodzicielskiej nie sprowadza się jedynie do stosunków między rodzicami i dziećmi. Obejmuje również relacje jakie zachodzą pomiędzy rodzicami i osobami trzecimi, a także między rodzicami i państwem. Podstawowym celem wykonywania władzy rodzicielskiej jest zapewnienie dziecku jak najlepszych warunków życia i rozwoju, a także strzeżenie jego praw.
Zgodnie z art. 93 § 1 KRO co do zasady władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom i to w takim samym zakresie niezależnie od tego, czy rodzice pozostają w związku małżeńskim. Jeżeli rodzice nie pozostają w związku małżeńskim każdemu z nich przysługuje władza rodzicielska w takim samym zakresie. Wyjątkowo, w przypadku sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska przysługuje ojcu dziecka tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym ojcostwo.
Sąd opiekuńczy może przyznać ojcu dziecka władzę rodzicielską także po ustaleniu ojcostwa. Przyjąć należy, że sąd może tego dokonać aż do chwili uzyskania przez dziecko pełnoletniości, gdyż ustawa nie określa terminu w ciągu którego powinno to nastąpić. Powierzenie władzy rodzicielskiej ojcu jest uzależnione od stwierdzenia przez sąd, że władza ta będzie wykonywana przez ojca dziecka tak, jak wymaga tego dobro dziecka i interes społeczny (wyrok SN z dnia 8 czerwca 2000 r., V CKN 1237/00, niepubl.). Władza rodzicielska przysługuje ojcu dziecka od chwili uprawomocnienia się postanowienia sądu o przyznaniu mu tej władzy.
Władza rodzicielska to ogół obowiązków spoczywających na rodzicach i praw im przysługujących względem dziecka, w celu należytego wykonywania pieczy nad jego osobą i majątkiem. W uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 9 czerwca 1976 r., III CZP 46/75 SN stwierdził między innymi, że władza rodzicielska według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego to przede wszystkim zespół obowiązków rodziców względem dziecka. Uprawnienia rodziców wobec dziecka są natomiast niejako wtórnym składnikiem tej władzy.
Miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców lub tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej (po rozwodzie lub orzeczeniu separacji). Jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obu rodzicom, którzy mają osobne miejsca zamieszkania, to miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. Jeżeli dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców, to jego miejsce zamieszkania określa sąd opiekuńczy.
Alimenty są to regularne, obligatoryjne świadczenia na rzecz osób fizycznych, do których zobowiązywane są inne osoby fizyczne. Obowiązek alimentacyjny może wynikać z pokrewieństwa, powinowactwa lub małżeństwa.
Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych (dzieci, wnuki) przed wstępnymi (rodzicami, dziadkami), a wstępnych przed rodzeństwem; a równocześnie krewnych bliższych stopniem przed dalszymi. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Krewni w linii prostej (to znaczy rodzice, dziadkowie, dzieci) oraz rodzeństwo zobowiązani są do wzajemnej alimentacji, jeżeli osoba do tego uprawniona znajduje się w potrzebie. Zakres tego obowiązku kształtuje się różnie i obejmuje on środki niezbędne do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb życiowych (w przypadku dziecka także środków wychowania i wykształcenia). Przy ustalaniu zakresu alimentów należy brać pod uwagę zarówno potrzeby uprawnionego, jak i możliwości zobowiązanego.
Zgodnie z art. 133 K.r.o. stanowi, iż rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
Błędne jest twierdzenie iż obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci trwa z zasady do 18. roku życia lub do ukończenia przez dziecko nauki w szkole publicznej w systemie dziennym, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25. roku życia. Obowiązek alimentacyjny – czas jego trwania może zostać ustalony przez sąd (sąd bada zasadność istnienia obowiązku alimentacyjnego na wniosek)- wymienione powyżej okoliczności mogą stanowić przesłanki do jego uchylenia. Alternatywą dla sprawy sądowej może być umowa między stronami: osoba alimentowana i zobowiązanym do (płacenia) alimentów; o ustaniu obowiązku alimentacyjnego.
Wyjątkiem jest świadczenie wobec dziecka niepełnosprawnego, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie (tu obowiązek alimentacyjny nie wygasa – dożywotnio).
Do ukończenia 18. roku życia alimenty płacone są na ręce drugiemu z rodziców lub inaczej jeśli sąd w określa ten inny sposób realizacji świadczenia w orzeczeniu (np. część kwoty jest płacona bezpośrednio na szkołę czy zajęcia dodatkowe). Po ukończeniu 18 roku życia alimenty płacone są dziecku, a nie drugiemu z rodziców.
Zakres obowiązku alimentacyjnego rodziców wobec dzieci precyzuje art. 135, który wskazuje iż do ustalenia wysokości alimentów sąd bierze pod uwagę usprawiedliwione potrzeby dziecka, ograniczając równocześnie maksymalną wysokość świadczenia do możliwości zarobkowych i majątkowych rodziców.
Jako zasadę przyjmuje się w praktyce orzeczniczej, iż rodzice partycypują w kosztach utrzymania dziecka po równo, solidarnie, chyba że któraś ze stron ma istotne przeszkody ku temu (np. jest niepełnosprawna) – mówi o tym art. 133 k.r.o.
Podczas ustalania wysokości świadczenia brane są pod uwagę realne potrzeby dziecka (sąd zazwyczaj prosi o przedstawienie rzeczywistych miesięcznych wydatków na dziecko) z odniesieniem do średniego poziomu życia w Polsce. W obecnej praktyce orzeczniczej dla rodziców zarabiających powyżej średniej krajowej, wysokość alimentów nie zależy od dochodów – przyjmuje się, że uzasadnione potrzeby dziecka nie ulegają zmianie pomimo wzrostu dochodów któregoś z rodziców. Pod pojęciem uzasadnione potrzeby dziecka sąd weźmie pod uwagę typowe koszty związane z wyżywieniem, opieką medyczną, mieszkaniem, nauką etc. Sąd odrzuci natomiast jako nieuzasadnione świadczenia ponadstandardowe typu drogie markowe ubrania, prywatna szkoła, prywatne korepetycje itd, chyba że obie strony solidarnie zgodzą się na nie.
Przyjmuje się co do zasady, że poziom alimentów na wszystkie dzieci powinien być z zasady równy – każde z rodzeństwa otrzyma w praktyce identyczną kwotę, chyba że zdaniem sądu występują istotne okoliczności, aby było inaczej (na przykład jedno z dzieci wymaga kosztownej opieki medycznej).
Art. 135 § 2 k.r.o. precyzuje także, iż świadczenie alimentacyjne może być zaspokojone poprzez osobiste starania na rzecz uprawnionego. Oznacza to, iż możliwa jest sytuacja, w której w wyroku określone będą czynności, które ma obowiązek wykonać któraś ze stron, co skutkuje obniżeniem kwoty alimentów. Może to być np. dowóz dziecka do szkoły, albo opłacenie zajęć lub szkoły bezpośrednio. W praktyce orzeczniczej sądy rodzinne coraz chętniej skłaniają się ku tego typu rozwiązaniom, podkreślając znaczenie starań z obu stron w procesie wychowania dziecka.
W pierwszej kolejności do alimentowania dzieci zobowiązani są ich rodzice. Jeżeli rodzice z jakiś przyczyn nie są w stanie zaspokoić w całości lub w części potrzeb dzieci, wówczas obowiązek alimentacyjny w całości lub w części przechodzi na dalszych krewnych, czyli dziadków, a następnie, gdyby nie byli oni w stanie go wykonać, na rodzeństwo. Zarówno dziadkowie, jak i rodzeństwo zobowiązani są do alimentacji proporcjonalnie do swoich możliwości zarobkowych i majątkowych.
Obowiązek alimentacji względem rodziców powstaje wówczas, gdy rodzice znajdują się w niedostatku, tzn. gdy nie są oni w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb, w szczególności gdy nie mają niezbędnych środków i nie mogą ich uzyskać ze względu na wiek, stan zdrowia itp. Także w tym przypadku zakres obowiązku alimentacyjnego zależy od możliwości zarobkowych i majątkowych dzieci. Jeżeli rodzice mają kilkoro dzieci to wszystkie one zobowiązane są do alimentacji względem rodziców. Każde z dzieci zobowiązane jest w części odpowiadającej jego możliwościom. Przy jednakowych możliwościach części te są równe, przy różnych – proporcjonalne do sytuacji każdego z dzieci. Jeżeli jedno z dzieci nie jest w ogóle w stanie spełnić ciążącego na nim obowiązku, cały ciężar alimentów rozkłada się na pozostałe. Zdarza się, że jedno z dzieci wypełnia swój obowiązek zapewniając rodzicom np. mieszkanie i opiekę, w tej sytuacji pozostałe dzieci winny zaspokoić resztę usprawiedliwionych potrzeb.
W stosunku do rodzeństwa zobowiązany może uchylić się od świadczeń alimentacyjnych, jeżeli są one połączone z nadmiernym uszczerbkiem dla niego lub dla jego najbliższej rodziny – co musi wykazać.
Obowiązek alimentacji może powstać także pomiędzy powinowatymi, ale tylko wówczas, gdy żądanie alimentów odpowiada zasadom współżycia społecznego. I tak mąż matki (ojczym) lub żona ojca (macocha) mogą żądać od dziecka alimentów, jeżeli przyczynili się do jego wychowania i utrzymania.
Obowiązek alimentacyjny ojczyma lub macochy wobec pasierba albo pasierba wobec ojczyma lub macochy powstaje dopiero wówczas, gdy nie ma w ogóle krewnych zobowiązanych do alimentacji albo gdy zobowiązane osoby nie są w stanie uczynić zadość swojemu obowiązkowi. Również dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od ojczyma lub macochy, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego, którą przez swój związek założyli.
W czasie trwania małżeństwa oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny. Pozyskane środki materialne przeznaczone są dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania nie tylko całej rodziny, ale każdego z jej członków (a więc także współmałżonka) przy zachowaniu przez wszystkich równej stopy życiowej. Oznacza to, że każdy z małżonków może dochodzić przed sądem alimentów zarówno wówczas, gdy z małżeństwa urodziły się dzieci, jak i wtedy, gdy dzieci nie ma. Małżonkowie bezdzietni także tworzą rodzinę, której potrzeby muszą być zaspokojone.
Zakres obowiązku alimentacyjnego uzależniony jest od możliwości zarobkowych i majątkowych każdego z małżonków. Zakresu tego nie wyznaczają tylko faktyczne dochody (zarobki), ale też potencjalna wielkość dochodów, jakie każdy z nich mógłby osiągnąć wykorzystując swoje możliwości. Jednocześnie wysokość alimentów określona jest potrzebami małżonka uprawnionego, które są różne w zależności od wieku, stanu zdrowia, zainteresowań itp.
Przy ustalaniu obowiązku alimentacyjnego między małżonkami obowiązuje zasada równej stopy życiowej. Oznacza to, że obowiązek alimentowania jednego z małżonków wobec drugiego ma na celu zapewnienie małżonkowi domagającemu się alimentów takiego samego poziomu życia.
Obowiązek wzajemnego alimentowania się małżonków trwa także wtedy, gdy pozostają oni w faktycznej separacji. Małżonek, który nie był winny zerwania pożycia, może w czasie trwania choćby już tylko formalnego związku małżeńskiego żądać zaspokojenia swoich potrzeb na zasadzie równej stopy życiowej.
W określonych okolicznościach rozwiedzeni małżonkowie mogą żądać od siebie alimentów. Obowiązek alimentacyjny wygasa ostatecznie względem tylko tego małżonka, który został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Trwa jednak nadal, jeżeli żadne z nich nie ponosi winy za rozkład pożycia bądź też jeżeli rozwód został orzeczony bez orzekania o winie, a także wówczas, gdy orzeczono rozwód z winy obojga małżonków.
Prawo do alimentów zachowuje małżonek nie ponoszący winy za rozkład pożycia. Małżonek, który nie został uznany za winnego, ma prawo żądać alimentów od drugiego małżonka, jeśli znajduje się w niedostatku. Zakres tego obowiązku, uzależniony od potrzeb uprawnionego i możliwości zobowiązanego, trwa 5 lat, licząc od daty uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. W wyjątkowych okolicznościach może zostać przedłużony.
Małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Obowiązek ten ma na celu wyrównanie stopy życiowej małżonka niewinnego, nawet jeśli rozwód nie pociągnął za sobą istotnego pogorszenia jego sytuacji materialnej i nie jest ograniczony w czasie. Trwa aż do śmierci małżonka niewinnego lub zawarcia nowego małżeństwa.
Uporczywe uchylanie się od ciążącego obowiązku alimentacji i narażenie przez to osoby uprawnionej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych jest przestępstwem (art. 209 Kodeksu karnego). W praktyce ściągalność alimentów w Polsce jest bardzo niska, przede wszystkim ze względu na zaniechania organów samorządowych w korzystaniu z dostępnych środków egzekucji.