Source: http://www.zarzadca.eu/dyskusja/8125/
Timestamp: 2018-09-19 04:00:44+00:00
Document Index: 94079324

Matched Legal Cases: ['Art. 26', 'art. 18', 'art.27', 'art.27', 'Art. 66', 'art.26']

Wspolnota Mieszkaniowa - Nie ma chętnych do zarządu
Dyskusja: Nie ma chętnych do zarządu
Od 1 do 41 z 41
CommentAuthorZenon
CommentTime19-03-2018
Ciekawe zagadnienie jest wspólnota duża 12 lokali 12 właścicieli i nikt nie chce być w zarządzie wszyscy odmawiają co w takim wypadku się dzieje stary zarząd się zrzekł na piśmie nowego nie wybrano a administrator ma problem i rozkłada ręce .Moim zdaniem powinien wiedzieć co w takim wypadku należy zrobić.
Można zachęcić dobrym wynagrodzeniem.Ostatecznie to nie wspólnota wyznaniowa.
Zenonie, widzę ciebie w zarządzie wspólnoty...
Zgłoś swoją kandydaturę i chwyć za stery.
Namów pozostałych na umowę z firma administrującą, która wykona wszystkie niezbędne czynności, łącznie ze zwołaniem zebrania i przygotowaniem sprawozdania.
w innym razie... ustanowienie zarządcy przymusowego
azygnerski: w innym razie... ustanowienie zarządcy przymusowego
uwielbiam opowieści w gatunku "baśni tysiąca i jednej nocy".
Zenon: nikt nie chce być w zarządzie wszyscy odmawiają co w takim wypadku się dzieje stary zarząd się zrzekł na piśmie nowego nie wybrano a administrator ma problem i rozkłada ręce
Zapewne masz na myśli zarząd właścicielski, czyli składający się z właścicieli lokali będących członkami wspólnoty. A przecież zarząd właścicielski, to tylko jedno z rozwiązań. Alternatywą dla niego jest na przykład powierzenie zarządu podmiotowi zewnętrznemu i wtedy macie zarządcę, zamiast zarządu i administrator może spokojnie złożyć wcześniej rozłożone ręce. : ).
Bardzo dużo wspólnot przechodzi z zarządu właścicielskiego na zarząd powierzony (odwrotnie też czasem bywa). Mechanizm zawsze jest bardzo podobny: 1. wybieramy zarząd własny - co będziemy płacić obcym i czemu obcy mają za nas decydować o naszej nieruchomości, 2. nowo wybrany zarząd z entuzjazmem przystępuje do zarządzania, 3. zarząd po jakimś czasie się wypala i zniechęca, z reguły pracuje za darmo, a ciągle są tylko pretensje, zarzuty i roszczenia właścicieli. 4. zarząd rezygnuje (jesteś w tym punkcie) i nie ma chętnych, bo wszyscy już wiedzą, jak to jest, 5. wspólnota, chcąc nie chcąc, dochodzi do wniosku, że zarząd trzeba powierzyć firmie zewnętrznej i mimo wszystko zapłacić, bo tylko wtedy można i ma się moralne prawo wymagać. 6. zarządca zewnętrzny przystępuje do zarządzania.
wp44: uwielbiam opowieści w gatunku "baśni tysiąca i jednej nocy".
podobno większość ludzi głęboko skrywa swoje skłonności i pragnienia
azygnerski: Zenonie, widzę ciebie w zarządzie wspólnoty...
azygnerski, nie wiedziałam, że... z Ciebie taki boa-kusiciel.
CommentAuthorLena80
CommentTime20-03-2018
ktoś w końcu będzie musiał się zgodzić a jeślio Ty się tym tk przejmujesz to może faktycznie powinieneś być w zarządzie :)kremu do cery trądzikowej Sevolium
CommentTime20-03-2018 zmieniony
Lena80: ktoś w końcu będzie musiał się zgodzić a jeślio Ty się tym tk przejmujesz to może faktycznie powinieneś być w zarządzie :)
Nikt nic nie będzie musiał. Nie ma przymusu bycia członkiem zarządu, aczkolwiek jest obowiązek współdziałania w zarządzie nieruchomością, który dotyczy wszystkich właścicieli lokali. Ale to są dwie różne rzeczy.
Lena80: jeślio Ty się tym tk przejmujesz to może faktycznie powinieneś być w zarządzie :)
Póki co, z wypowiedzi Zenona nie wynika, jakoby miał się przejmować. Napisał jedynie, że nikt nie chce, więc - jak rozumiem - siebie samego również zalicza do tego grona. Ja zauważyłem tylko, że zadał pytanie, co w takiej sytuacji, a od tego jeszcze daleka droga do przejmowania się. Wg Zenona to administrator powinien rozwiązać problem. Napisał przecież, że on powinien wiedzieć, co w takim wypadku zrobić. Ja jednak wyjaśniam, że to nie jest rola administratora, tylko właścicieli.
Wg mnie, dobrym rozwiązaniem w sytuacji Zenona, tzn. kiedy nikt z właścicieli nie chce się podjąć zarządzania, jest powierzenie zarządu podmiotowi zewnętrznemu, o czym już napisałem powyżej.
OK ! widzę ,że wspólnota mieszkaniowa to wielka nie wiadoma w każdej jest inaczej to znaczy ,że mniejszy lub większy bałagan zaakceptowany przez ogół . Napisałem bardzo wyrażnie jest wspólnota 12 lokali i właścicieli jest też zarządca ZZN . Jest wybrany zarząd który faktycznie nic nie robi i na każdym rocznym zebraniu po krytyce podaje się do dymisji i wyszło już tak ,że nie ma kogo wybrać bo wszyscy już byli i się nie zgadzają na bycie w zarządzie mnie proszę nie brać pod uwagę. Ciekawe co przepisy prawa na ten temat mówią.
Zenon: OK ! widzę ,że wspólnota mieszkaniowa to wielka nie wiadoma w każdej jest inaczej to znaczy ,że mniejszy lub większy bałagan zaakceptowany przez ogół . Napisałem bardzo wyrażnie jest wspólnota 12 lokali i właścicieli jest też zarządca ZZN . Jest wybrany zarząd który faktycznie nic nie robi i na każdym rocznym zebraniu po krytyce podaje się do dymisji i wyszło już tak ,że nie ma kogo wybrać bo wszyscy już byli i się nie zgadzają na bycie w zarządzie mnie proszę nie brać pod uwagę.
Ciekawe co przepisy prawa na ten temat mówią.
wystarczy poczytać a tam znajdziesz taki zapis
Art. 26. 1. Jeżeli zarząd nie został powołany lub pomimo powołania nie wypełnia swoich obowiązków albo narusza zasady prawidłowej gospodarki, każdy właściciel lokalu może żądać ustanowienia zarządcy przymusowego przez sąd, który określi zakres jego uprawnień oraz należne mu wynagrodzenie. Sąd odwoła zarządcę, gdy ustaną przyczyny jego powołania. UoWL ; UoGN ;
Zenon: OK ! widzę ,że wspólnota mieszkaniowa to wielka nie wiadoma w każdej jest inaczej to znaczy ,że mniejszy lub większy bałagan zaakceptowany przez ogół.
Tak jest! Zupełnie jak w byłych jednostkach LWP...
A niebawem będziecie mieć dowódcę dedykowanego... szykujcie swoje wojskowe emerytury na przegląd.
Oczywiście Zenon, ciebie to nie dotyczy, wszak pytasz tylko z ciekawości
Zenon: Napisałem bardzo wyrażnie jest wspólnota 12 lokali i właścicieli jest też zarządca ZZN .
A ile jemu płacicie miesięcznie?
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/116302,wlasciciele-mieszkan-nie-chca-byc-w-zarzadzie.html
azygnerski: Tak jest! Zupełnie jak w byłych jednostkach LWP...
Skąd takie wnioski...? ZZN "dopieszcza" nie tylko powojskowe wspólnoty... Skoro jednak tak autorytatywnie piszesz i wróżysz, to musisz Zenona znać. Twoja pewność w temacie za tym przemawia.
Twoja pewność w temacie za tym przemawia.
oceniam trafność tak mniej więcej na 95%
azygnerski Nie sprowokujesz mnie swoimi zaczepkami niektórym lepiej zejść z drogi i lepiej z nimi zgubić niż znaleźć. Forum hejterskie zamykam sprawę i nie zaglądam !!! A co do trafności pudło !!!
Zenonie, nie odbieraj tego w ten sposób, mnie jedynie zdumiewa indolencja właścicieli mieszkań w tym twoja również.
Jeśli uraziłem, najmocniej przepraszam
Zenon: Forum hejterskie zamykam sprawę i nie zaglądam !!!
pudło w ocenie , musisz się dużo jeszcze nauczyć w temacie wspólnot mieszkaniowych i cierpliwości . Strasznie wybuchowy jesteś ... UoWL ; UoGN ;
CommentTime21-03-2018
Forum nie jest hejterskie. Wyluzuj Zenon. Po prostu nie musisz na wszystko reagować i brać wszystkiego do siebie. A że trafia się czasem jakiś azygnerski, to cóż.. forum jest publiczne i dostępne dla każdego.
Co powiesz na moją propozycję powierzenia zarządu firmie (zarządcy) zewnętrznej? Nie odniosłeś się, a szkoda, bo ja uważam, że w Twojej sytuacji to może być rozsądna alternatywa w obliczu braku chętnych do zarządu właścicielskiego.
Zarząd powierzony przy 12 lokalach to dobre rozwiązanie. W tej sytuacji wszyscy powinni się zgodzić, ponieważ konieczne jest określenie sposobu zarządu w rozumieniu art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali.
Konieczne byłoby zawarcie umowy w tym przedmiocie w formie aktu notarialnego.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
Zarządca: Zarząd powierzony przy 12 lokalach to dobre rozwiązanie.
Moim zdaniem to kosztowne rozwiązanie. Przy 12 lokalach mogą zająć się tym sami - spokojnie i bez problemów z ewentualnym sztukmistrzem od zarządzania.
CommentTime22-03-2018 zmieniony
Przy 12 lokalach mogą zająć się tym sami - spokojnie i bez problemów...
12 lokali 12 właścicieli i nikt nie chce być w zarządzie wszyscy odmawiają
Na tym stwierdzeniu Zenona zasadza się cała powyższa dyskusja : (
wp44: Na tym stwierdzeniu Zenona zasadza się cała powyższa dyskusja : (
No, jeśli się zasadza, a właściwie to już się zasadziła całkiem nieźle, a nawet ukorzeniła, więc... nie ma już o czym dalej dyskutować. Chcą płacić - niech płacą. Ich małpy i ich cyrk.
Naprawdę, nie widzę powodu by dalej rozczulać się nad Zenonem i jego wspólnotą. To, że Zenon nie chce robić za jelenia - też rozumiem.
Haneczka: Chcą płacić - niech płacą.
Ja myślę, że nie chcą, ale będą musieli. Widocznie niechęć do zarządzania jest u Zenona i jego sąsiadów silniejsza, niż niechęć do płacenia. Jeżeli powierzenia zarządu na zewnątrz również będą unikać, no to spełni się scenariusz nakreślony przez Azygnerski.
Ja też uważam, że dłużej nie ma się co rozczulać nad Zenonem. Tym bardziej, że raz napisał, a potem dodał dwa średnio uprzejme wpisy i to by było na tyle w przedmiocie sprawy. : )
CommentAuthorMarek48
rzeczowa dyskusja, ja jestem w gorszej sytuacji niż Zenon, przy tej samej ilości lokali Zarząd nigdy nie został powołany, budynek niszczeje, kilka spotkań co 1-2 lata, nic nie ustalone, brak przede wszystkim funduszu remontowego (stara kamienica), samemu mi głupio podać wspólnotę do sądu w celu wyznaczenia zarządcy i tak stoję w miejscu
PS. Zenon pewnie i tak to czytasz, wyluzuj :)
Marek48: Zarząd nigdy nie został powołany, budynek niszczeje, kilka spotkań co 1-2 lata
Randki w ciemnym? Bezgłośnie, po omacku...? I tak, aż do utraty budynku...
Zarząd nigdy nie został powołany
Ktoś te zebrania organizuje, ktoś płaci wasze rachunki, ktoś obsługuje konto w banku.
Może warto pogadać z sąsiadami, poznać ich opinię na temat tego, jak funkcjonujecie.
Zebrania organizuje osoba która spisuje i rozlicza wodę, rachunku w banku nie mamy, jedyne co wspólnie rozliczamy to woda, na nic więcej nie ma zgody, ciekaw jestem czy jest jakiś przepis który obliguje wspólnotę do powołania Zarządu (pisaliście wyżej że jest) ale jak go wyegzekwować bez podania wspólnoty do sądu, czy ktoś z zewnątz może mieć jakiś powód żeby wymusić ? Nie owijając w bawełnę, chętnie bym sam wymusił, ale nie chcę wkładać kija w mrowisko, najlepiej żeby to zrobił ktoś z zewnątrz, a wspólnota została zmuszona do wybrania Zarządu, założaenia konta w banku i ustalenia funduszu remontowego, inaczej zaraz komuś może spadnie coś na głowę i wszyscy będziemy mieli problem :(
ciekaw jestem czy jest jakiś przepis który obliguje wspólnotę do powołania Zarządu
wszytko zależy z ilu lokali sie Wspólnota składa
z Ustawy o Własności Lokali (UoWL)
2. Zarząd lub poszczególni jego członkowie mogą być w każdej chwili na mocy uchwały właścicieli lokali zawieszeni w czynnościach lub odwołani. UoWL ; UoGN ;
CommentTime7-06-2018 zmieniony
Wspólnota nie jest duża, posiada 12 lokali, pozostaje tylko kwestia pomysłu jak ich zmusić "po cichu", czyli bez podowania do sądu żeby w końcu powołać Zarząd i uruchomić fundusz remontowy, na spotkania skończyło się to fiaskiem, do sądu sam się nie podam bo trochę wstyd i tak mam patową sytuację :(
Może są jakieś organy które kontrolują wspólnoty ?
Marek48: Wspólnota nie jest duża, posiada 12 lokali,
Tak są : Właściciele lokali art.27 UoWL; Urząd Skarbowy w zakresie podatków, Nadzór Budowlany , itp UoWL ; UoGN ;
CommentTime7-06-2018 zmieniony [Ważne]
Tak są : Właściciele lokali art.27 UoWL; Urząd Skarbowy w zakresie podatków, Nadzór Budowlany , itp
CBA i ABW + jednostka desantowo szturmowa z zapleczem patologii społecznej również ?
Tobie KubaP to już w tej głowie się nieźle popierd.....
Tylko właściciele mogą kontrolować wspólnotę, mogą również zlecić kontrolę i na tym się kończy.
Urząd skarbowy nie kontroluje wspólnoty a może kontrolować czy podatki się zgadzają i na tym koniec, nie sprawdza nic więcej bo to nie jego kompetencje
Powiatowy Inspektorat Nadzoru budowlanego, nie kontroluje wspólnoty, może jedynie sprawdzić czy nie ma zagrożenia w budynku z jakichś powodów, ale nie czy uchwała jest zgodna z prawem
Art. 66 prawo budowlane
1. W razie konieczności niezwłocznego podjęcia działań mających na celu usunięcie niebezpieczeństwa dla ludzi lub mienia, właściwy organ zapewni, na koszt właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego, zastosowanie niezbędnych środków zabezpieczających.
Nie ma organu który sprawdzi jak narąbaliście w papierach i was za to ukarze. Pełna odpowiedzialność jest po stronie wspólnoty, ale nie ma kto was karać po za temidą
MarekM macie patową sytuację ale nikt was za to nie ukarze bo nie ma jak i możliwości, nie ma organu nadzorującego wspólnoty w tym kraju.
Tak więc Urząd Skarbowy oraz Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie kontrolują wspólnot bo nie mają takich kompetencji, jeśli jest inaczej chcę zobaczyć podstawy prawne takiej działalności tych organów.
CommentTime8-06-2018 zmieniony
waleczny CBA i ABW + jednostka desantowo szturmowa z zapleczem patologii społecznej również ?
Waleczny może weźmiesz coś na wstrzymanie, zanim znowu wypryśnie z cuda rewelacjami.
To jak to jest US czy PINB może kontrolować czy nie !!!!!
Czym jest czynność "sprawdzenia", jak nie kontrolą ...
Pytanie było ogólne wiec i odpowiedź była w tym samym tonie.
Marek48:
rachunku w banku nie mamy, jedyne co wspólnie rozliczamy to woda
Tylko woda? A wywóz śmieci? Żadnego wspólnego oświetlenia w 12-lokalowym budynku? Żadnej powierzchni do sprzątania?
Dajesz komuś kasę do ręki? Co jest napisane na pokwitowaniu?
Domyślam się, że obowiązkowych przeglądów (np. wentylacja, prąd) też nie robicie?
Ile lat ma budynek?
12 mieszkań, to duża wspólnota
CommentTime9-06-2018
Kasa do ręki, do wody rzeczywiście doliczane jest oświetlenie klatki (na wodzie cały czas jakieś niezgodnosci, ale to drobne, sprzata każdy sam, wiec to róznie z tym :) najgorsze że nie ma żadnych przegladów, ja robię kominiarski we własnym zakresie, ostatno kominiarz mi powiedział jak zobaczył strych pełen starych tapczanów, okien, gratów, że to zagrożenie pożarowe :) budynek chyba ma 70-90 lat, ostatnie piętro dobudowane może 50 lat temu, instalacje elektryczna w stanie agonalnym ( w mieszkanicu swoją wymieniłem, ale w budynku tragedia). Najgorsze że nikt nie jest zainteresowany założeniem funduszu remontowego i zbierania na jakieś remonty.
Czyli woda, oświetlenie i śmieci.
Jakoś to jest rozliczane - udziałami, zużyciem.
Osoba, która to robi (zbiera kasę, rozlicza, robi przelewy do dostawców) robi u was za administratora.
Pogadaj z nią o koncie (bezpłatnym) dla wspólnoty i co zrobić, żeby PINB się do was nie przyczepił za brak przeglądów.
I że to ona może odpowiadać, jak np. wybuchnie pożar. Bo to, że nie ma umowy (a może ma?) może nie wystarczyć. Działa jak administrator i jak trzeba będzie znaleźć kozła ofiarnego, to w pierwszej kolejności padnie na nią.
Z troską o budynek i tę osobę. Dyplomatycznie.
Będę próbował, ale nie chcę jej wystraszyć, chciała zrezygnować z tego dobrodziejstwa, więc stąpam po kruchym lodzie, dziwi mnie tylko podejście ludzi do własnego majątku, nie dociera do nich że niszczeje i kiedyś może to wszytsko p.... :(
Marek48: ale nie chcę jej wystraszyć, chciała zrezygnować z tego dobrodziejstwa, więc stąpam po kruchym lodzie, dziwi mnie tylko podejście ludzi do własnego majątku
No, ale... Ty też byś chciał cudzymi rękami rozżarzone węgle z pieca wybierać.
CommentTime9-06-2018 zmieniony
Marek48: Kasa do ręki, do wody rzeczywiście doliczane jest oświetlenie klatki (na wodzie cały czas jakieś niezgodnosci, ale to drobne, sprzata każdy sam, wiec to róznie z tym :)
najgorsze że nie ma żadnych przegladów, ja robię kominiarski we własnym zakresie,
ostatno kominiarz mi powiedział jak zobaczył strych pełen starych tapczanów, okien, gratów, że to zagrożenie pożarowe
budynek chyba ma 70-90 lat, ostatnie piętro dobudowane może 50 lat temu, instalacje elektryczna w stanie agonalnym ( w mieszkanicu swoją wymieniłem, ale w budynku tragedia).
Najgorsze że nikt nie jest zainteresowany założeniem funduszu remontowego i zbierania na jakieś remonty.
Ta cała sytuacja nadaje się na skierowanie wniosku do sądu o ustanowienie Zarządcy przymusowego (art.26 UoWL).
Żyjecie na bombie z opóźnionym zapłonem
2. Jeżeli w terminie dwóch lat od dnia wyodrębnienia własności pierwszego lokalu w nieruchomości, w której liczba lokali wyodrębnionych oraz niewyodrębnionych jest większa niż siedem, właściciele lokali nie dokonają wyboru zarządu ani nie powierzą zarządu nieruchomością wspólną w umowie zawartej w formie aktu notarialnego, to ustanowienia zarządcy przymusowego przez sąd może żądać także dotychczasowy zarządca nieruchomości, który sprawował zarząd nieruchomością w dniu, w którym wyodrębniono własność pierwszego lokalu, i kontynuował zarząd tą nieruchomością przez okres co najmniej dwóch lat. UoWL ; UoGN ;
Będę próbował, ale nie chcę jej wystraszyć, chciała zrezygnować
To zaproponuj pomoc. Nie krytykuj, proponuj pozytywne rozwiązania.
Razem możecie sporo zrobić, ale nie od razu. We wspólnocie tylko krok po kroku.
CommentTime10-06-2018 [Ważne]
wp44: (...)Bardzo dużo wspólnot przechodzi z zarządu właścicielskiego na zarząd powierzony (odwrotnie też czasem bywa). Mechanizm zawsze jest bardzo podobny: 1. wybieramy zarząd własny - co będziemy płacić obcym i czemu obcy mają za nas decydować o naszej nieruchomości, 2. nowo wybrany zarząd z entuzjazmem przystępuje do zarządzania, 3. zarząd po jakimś czasie się wypala i zniechęca, z reguły pracuje za darmo, a ciągle są tylko pretensje, zarzuty i roszczenia właścicieli. 4. zarząd rezygnuje (jesteś w tym punkcie) i nie ma chętnych, bo wszyscy już wiedzą, jak to jest, 5. wspólnota, chcąc nie chcąc, dochodzi do wniosku, że zarząd trzeba powierzyć firmie zewnętrznej i mimo wszystko zapłacić, bo tylko wtedy można i ma się moralne prawo wymagać. 6. zarządca zewnętrzny przystępuje do zarządzania.
Zapomnialeś dopisać co będzie dalej.
7. Zarządca działa a właściciele nie wykazują zainteresowania swoją wspólnotą co objawia się minimalną frekfencją na zebraniach.
8. Po jakimś czasie zarządca zaczyna naciągać wspólnotę na niepotrzebne koszty/remonty zlecając je "zaprzyjaźnionym" firmom za "opłatą".
9. We wspólnocie zaczyna brakować pieniędzy więc trzeba podnieś zaliczki co wzbudza zainteesowanie członków wspólnoty i na kolejnych zebraniach pojawia się coraz więcej ludzi z pytaniami do zarządcy. Zarządca odpowiedzi unika co powoduje jeszcze większą aktywność właścicieli.
10. Na kolejne zebranie przychodzą wszyscy wlaściciele i rządają zwolnienia zarządcy. Teraz wszyscy chcą być w zarządzie wlaścicielskim i aby wybrać zarząd trzeba zorganizować wybory.
Wracamy do punktu pierwszego i tak koło się zamyka.
1. Zarząd właścicielski zostaje wybrany. Ponieważ pieniędzy brakuje zarząd zgadza się pracować za darmo.
2. nowo wybrany zarząd z entuzjazmem przystępuje do zarządzania,
3. zarząd po jakimś czasie się wypala i zniechęca,