Source: http://monolite.pl/blog/103-umowa-sesji-foto-przewodnik
Timestamp: 2018-12-19 15:52:56+00:00
Document Index: 98211798

Matched Legal Cases: ['art. 81', 'art. 17', 'art. 41', 'art. 53', 'art. 65', 'art. 43', 'art. 81']

Umowa sesji fotograficznej - poradnik - [ Monolite Fotografia ]
Umowa sesji fotograficznej - poradnik - 3.8 out of 5 based on 39 votes
Umowa sesji fotograficznej w świetle prawa autorskiego
Stan prawny na dzień 11-01-2013r.
copyright: monolite.pl
Czy trzeba podpisywać umowę na wykonanie sesji fotograficznej?
Edytorial / Editorial - jaki to rodzaj zdjęć?
Dysk SSD najlepszym przyjacielem fotografa
TFP Extended czyli TFP dla wymagających
PaintShop Pro X5 - HDR z jednego zdjęcia RAW
Jak powinna wyglądać umowa sesji fotograficznej
Bielski Rajd Syren #6
Z czym się je TFP?
Dibond - kontrastowe zdjęcie na płycie aluminiowej
Zawsze! Umowa sesji fotograficznej jest istotna zarówno z punktu widzenia fotografa jak i modela/modelki/klienta. Bardzo często nie decydujemy się na podpisanie umowy, głównie z obawy przed zaciąganiem zobowiązań lub po prostu zasłaniając się niechęcią do podpisywania "jakichś papierów". Tymczasem niepodpisanie odpowiedniej umowy może mieć bardziej niekorzystne skutki niż jej zawarcie. Samo zorganizowanie i realizacja sesji wywołuje skutki prawne, jeśli nawet nie podpiszemy żadnej umowy. Jednak skutki ex lege (z mocy prawa) mogą okazać się dla obydwu stron niekorzystne lub wręcz uniemożliwią korzystanie z owoców naszej pracy, którą jest sesja zdjęciowa. Pewność, że efekty naszej pracy będziemy w stanie wykorzystać w oczekiwany przez nas sposób to pierwsza zaleta popisania umowy. Drugą ważną zaletą pisemnej umowy sesji jest uniknięcie nieporozumień w przyszłości, a tych między początkującymi fotografami a modelkami/modelami wcale nie jest mało, a potrafią się zdarzyć i pomiędzy dobrze znającymi się fotografem i modelem. Trzecią zaletą umowy jest bezpieczeństwo korzystania ze zdjęć. Jeśli ustalimy z góry do czego i jak zostaną wykorzystane zdjęcia nie będziemy musieli za każdym razem zastanawiać się, czy możemy ich użyć w określony sposób. Ponownie przekonujemy więc: umowę należy podpisać!
Niech się stanie dzieło! Czyli co?
Bez względu na to ile wysiłku fizycznego czy intelektualnego włożymy w wykonanie zdjęcia efekt będzie ten sam: utwór. Mnie czy bardziej udany, ale zawsze. I właśnie od tego magicznego momentu utrwalenia fotonów na nośniku zaczyna się sztuka i pojawia się aspekt prawny. Oto właśnie stworzono utwór - przejaw aktywnego, kreatywnego pierwiastka naszej egzystencji, lekki, nieuchwytny i niemierzalny akt twórczy. Razem z nim ruszyła ciężka maszyna prawa autorskiego, próbująca (raczej nieudolnie) materię twórczą zrównać z bytem fizycznym i jednocześnie zaakcentować jej unikatowy charakter. Własność intelektualna nie jest prosta do zdefiniowania, tak jak niełatwo zdefiniować sztukę, a wielość form twórczych i złożoność procesu twórczego na pewno nie ułatwia tego zadania. Jednak tak jak ochronie podlegają fizyczne wytwory pracy ludzkiej, tak samo ochrona należy się wytworom artystycznym, które przejawiają się pewną formą, a nie tylko treścią. Ale dość tego przydługawego wstępu. Zdjęcie jest utworem, lub jak kto woli dziełem, i jako takie podlega ochronie prawnej, ma swoją formę i autora, a jego stworzenie (a nawet samo rozpoczęcie tworzenia) wywołuje określone skutki prawne. Fotografia została wymieniona wprost w katalogu utworów podlegających ochronie prawnej w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, co potwierdza bezsprzecznie jej twórczy i artystyczny charakter. To chyba jedyny (niestety!) tak oczywisty aspekt sztuki fotografii w przestrzeni prawnej.
Nacisnąłem przycisk - czy jestem artystą?
I tu następuje pełne bezsilnej niepewności westchnięcie poprzedzające wymijającą odpowiedź: raczej tak, ale...
Ustawa nie precyzuje kim jest twórca, stwierdza jedynie, że to twórcy przysługuje prawo autorskie. Nakazuje także domniemywać, że twórcą utworu jest osoba, której nazwisko na nim widnieje. Nie oznacza to na szczęście, że brak podpisu na zdjęciu pozbawia nas praw do niego. Autorstwo może zostać ujawnione w każdym momencie w przyszłości. Ustawa przewiduje również udostępnienie utworu anonimowo lub z podaniem pseudonimu. Dużo większych problemów przysparza jednak kwestia współautorstwa dzieła. Współtwórcom utworu przysługują wspólne do niego prawa w równych częściach lub w części odpowiadającej wkładowi w pracę twórczą. Najczęściej współtwórcy regulują tą kwestię w umowie przed realizacją sesji. Nie każdy jednak, kto uczestnicy w sesji fotograficznej staje się automatycznie współtwórcą. O zaliczeniu do grupy współtwórców utworu zalicza się jedynie te osoby, których wkład ma charakter twórczy. Nie będą zatem współtwórcami osoby obsługi technicznej, nawet jeśli są np. profesjonalnymi operatorami oświetlenia, etc. Sprawa nie jest już tak oczywista jeśli chodzi o często współpracujących z fotografem przedstawicieli innych profesji: makijażystów, stylistów czy projektantów. Ich wkład w powstanie zdjęcia jest niekwestionowany, można wręcz stwierdzić, że bez ich udziału powstanie znamienitej części dzieł nie byłoby możliwe. Kwestie ich udziału w współtworzeniu utworu również najlepiej uregulować z góry w umowie, co jest powszechnie stosowanym rozwiązaniem.
Model - artysta czy statysta?
Udział modela w sesji ma niejako dwojaki charakter. Z jednej strony jest on klientem (nawet jeśli sesja jest darmowa) - oczekuje on wykonania usługi i przekazania utworu do wykorzystania zgodnie z własnymi potrzebami. Z drugiej strony również wnosi wkład w ostateczny kształt dzieła, wkład czasem niebagatelny! Czy jest on zatem współtwórcą? Wiele można przytoczyć argumentów za i przeciw takiej kwalifikacji modela, a końcowe rozstrzygnięcie zapewne nigdy nie będzie ostateczne. Za wyłączeniem go z kategorii współtwórców przemawia jednak inna przesłanka niż osobisty wkład w utwór. Ustawodawca pośrednio zdefiniował modela w przepisie regulującym ochronę wizerunku (art. 81 ust.1). Nie definiuje go wprost, nie przesądza o jego wkładzie w utwór lecz stwierdza, że osoba "pozująca" musi wyrazić zgodę na publikację wizerunku lub otrzymać za to wynagrodzenie. Skoro więc ustawodawca wyodrębnił osobę pozującą jako samodzielną kategorię i przyznał jej prawo do wynagrodzenia lub dysponowania wizerunkiem to można przypuszczać, że prawo to wyczerpuje roszczenia modela. Tutaj znów najbezpieczniejszym dla obudwu stron rozwiązaniem będzie podpisanie umowy w której wzajemne prawa i zobowiązania zostaną jasno określone.
Jestem na zdjęciu - dlaczego nie mogę go używać?
Częściowo odpowiedzieliśmy na to pytanie w poprzednim akapicie. Model ma prawo do wynagrodzenia i ochrony wizerunku. Ustawa nie stosuje wobec osoby pozującej domniemania praw autorskich, a te przysługują jedynie twórcy i ewentualnym współtwórcom. Błędnym jest przekonanie, że osoba uwieczniona na zdjęciu jest jego właścicielem i ma prawo dysponowania zdjęciem w nieograniczonym zakresie. Fotograf (twórca) posiada niezbywalne prawa osobiste, w których zawiera się prawo do nadzorowania wykorzystania zdjęcia. Fotografowi przysługują też wszelkie prawa majątkowe: "twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu" (art. 17). Tak więc kolejnym argumentem przemawiającym za sformalizowaniem porozumienia między fotografem a osobą pozującą jest brak możliwości korzystania ze zdjęć przez modela w przypadku niepodpisania umowy! Nawet jeśli porozumieliście się w formie dżentelmeńskiej, niepisanej umowy, że fotograf udostępni modelowi zdjęcia, to w każdym momencie w przyszłości fotograf może skutecznie zablokować prawo do korzystania ze zdjęcia, a nawet zażądać za nie wynagrodzenia! Istnieje co prawda jeszcze obszar tzw. dozwolonego użytku, jednak ogranicza się on, ogólnie i w dużym uproszczeniu mówiąc, do prezentacji zdjęć jedynie rodzinie i znajomym. Dozwolony użytek nie dopuszcza publikowania zdjęć w internecie czy nawet używania ich do celów autopromocyjnych (portfolio), o wykorzystaniu odpłatnym czy komercyjnym nie wspominając.
Jak korzystać ze "swojego" zdjęcia?
Jedyną bezpieczną formą korzystania ze zdjęcia przez osobę nie będącą twórcą jest... umowa! :) Zasadniczo ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych przewiduje dwie formy wykorzystania, za zgodą twórcy, utworu: przeniesienie praw majątkowych oraz umowę o korzystanie z utworu (licencję). Przeniesienie praw majątkowych musi odbyć się w formie pisemnej, umowa zawarta ustnie w tym zakresie jest nieważna z mocy prawa. Ponadto fakt przeniesienia praw majątkowych musi być wyartykułowany wprost, a nie domniemany. Jeśli umowa nie wskaże wprost przeniesienia praw majątkowych oznacza to, iż twórca udzielił jedynie licencji na korzystanie z utworu (art. 41 ust. 2, art. 53 oraz art. 65). W praktyce przeniesienie praw majątkowych polega najczęściej na sprzedaży zdjęcia podmiotowi gospodarczemu lub ma związek z celem komercyjnym. W przypadku osoby fizycznej (modela) najczęściej udostępnienie utworu i prawo do jego wykorzystania następuje przez licencję.
Jak powinna wyglądać Licencja na korzystanie ze zdjęć?
Umowa licencji powinna zawierać: oznaczenie twórcy (jest to niejako oświadczenie fotografa o autorstwie zdjęć), oznaczenie licencjobiorcy oraz przedmiot licencji (wskazanie licencjonowanych zdjęć) i zakres ich wykorzystania, w ustawie określony jako pola eksploatacji. Istotne, aby pola eksploatacji zostały tam enumeratywnie wyliczone, wyłączone lub zadeklarowano brak ograniczeń w obszarze eksploatacji. Niezwykle ważne jest również określenie czasu na jaki została udzielona licencja (np. bezterminowa / na czas nieoznaczony), bowiem w przypadku braku odpowiedniej informacji jest ona udzielana tylko na 5 lat! Jeśli sesja ma charakter nieodpłatny (np. TFP [więcej w artykule: TFP - co warto wiedzieć]) bezwzględnie musi być to zawarte w umowie. Jeśli taki zapis się w niej nie znajdzie fotografowi będzie przysługiwało prawo do wynagrodzenia (art. 43). Licencje ponadto dzielą się na wyłączne i niewyłączne. Jeśli w umowie nie wskazano rodzaju licencji przyjmuje się, iż jest to licencja niewyłączna. Autor ma wówczas prawo udzielenia licencji dowolnej liczbie podmiotów na dowolnym polu eksploatacji. Jeśli zależy nam, aby licencja była udostępniona określonym osobom na określonych polach eksploatacji musi zostać to wyraźnie zaznaczone w umowie (licencja wyłączna). Licencjobiorca nie może też udostępnić utworu do wykorzystania przez inne osoby, chyba, że w umowie postanowimy inaczej.
Fotograf może zrobić ze zdjęciem co zechce?
Z utworem - tak, ale nie z wizerunkiem. W przypadku portretów zdjęcie zawiera obydwa elementy. Przy okazji kształtowania zakresu licencji model może zastrzec prawo do wykorzystania wizerunku w ściśle określonym celu, np. tylko do określonego sposobu publikacji (strona www), kontekstu tej publikacji czy możliwości komercyjnego użycia, itp. Może również określić czas korzystania z wizerunku lub wyłączyć zakres jego wykorzystania, a nawet wskazać obszar terytorialny jego wykorzystania. Mówiąc jeszcze inaczej: może zrobić z prawem do wizerunku co tylko uważa. Wizerunek osoby jest dobrem osobistym i podlega ochronie na mocy kodeksu cywilnego oraz wzmiankowanego wcześniej art. 81 prawa autorskiego. Pomimo, iż pojęcie wizerunku osoby nie jest zdefiniowane to nie ulega wątpliwości, iż zdjęcie osoby sportretowanej zawiera jej wizerunek, jeśli tylko istnieje możliwość identyfikacji osoby. Wizerunkiem nie jest jedynie twarz modela, lecz każda cecha charakterystyczna umożliwiająca jego identyfikację (w USA nawet zdjęcie tatuażu na ramieniu wymaga zgody jego właściciela na publikację wizerunku!). W pewnym sensie prawo do wizerunku jest licencją udzielaną fotografowi przez modela. Analogia jest o tyle trafna, że zakres zgody modela na publikację wizerunku może być całkowicie dowolnie przez niego kształtowany, tak jak fotograf swobodnie dysponuje prawem do wykorzystania swojego utworu. Jest to często niezauważany przez fotografów aspekt prawny związany z powstawaniem utworu przy udziale modela, co prawdopodobnie wynika z faktu, iż odpowiednie normy znajdują się w kodeksie cywilnym, a nie ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Ograniczanie fotografa w prawie do dysponowania utworem poprzez wyłączenia możliwości użycia wizerunku osoby wymaga pewnego umiaru. Im bardziej rygorystycznie potraktowana zostanie ochrona wizerunku tym mniej atrakcyjna dla samego fotografa staje się sesja fotograficzna, aż do jej całkowitej nieopłacalności. Fotograf często wykorzystuje zdjęcia ze stałych zleceń (np. fotografia ślubna) jako materiał promocyjny i umieszcza je np. na swojej stronie WWW. Jest to jego oczywista korzyść, a odmawiając prawa do publikacji zdjęć na stronie (do czego mamy pełne prawo, o ile zastrzegliśmy to w umowie) fotograf może rekompensować sobie utraconą korzyść poprzez podniesienie ceny usługi, co jest powszechnie spotykaną regułą. Fotografowie najczęściej informują, iż zgoda na publikację zdjęć do celów autopromocyjnych przekłada się na rabat na usłudze czy cenie licencji, a wówczas takie ustalenie należy zapisać w umowie.
Niestety nie. Problemów nastręcza właściwie większość zagadnień regulowanych przez ustawę, w tym: autorstwa i współautorstwa, zakresu wykorzystania, rozróżnienia licencji od przeniesienia praw majątkowych, granice niekomercyjnego wykorzystania utworu, naruszenia praw osób trzecich, i wiele, wiele innych. Nie oznacza to jednak, że umowy nie powinniśmy podpisywać, a nasze wcześniejsze wyjaśnienia wręcz nie powinny pozostawiać tutaj żadnych wątpliwości: podpisanie umowy jest niezbędne! Umowa chroni autora zdjęcia przed nieautoryzowanym wykorzystaniem utworu, a modelowi daje możliwość korzystania ze zdjęć z jego udziałem oraz chroni przed roszczeniami finansowymi, w tym również tymi, które mogą pojawić się w przyszłości oraz określaniem zakresu wykorzystania swojego wizerunku. Umowa służy zarówno modelowi jak i fotografowi, chroni ich wspólne i indywidualne interesy, ogranicza możliwość nadużyć i sprzyja atmosferze partnerskiej współpracy. Zagadnienie praw autorskich jest szerokie i im materia bardziej szczegółowa tym komplikacje większe, niech to jednak nie zniechęca nas do podpisywania odpowiednich umów, które zabezpieczą interesy wszystkich stron i umożliwią swobodne korzystanie z efektów wspólnej pracy.
umowa sesji
Stats:	T 305	| Y 438	| W 1297	| M 2015	| T 265264