Source: https://rejestracjaspolkizoo.pl/2012/01/09/najczestszy-blad-mlodych-spolek/
Timestamp: 2019-02-21 05:18:01+00:00
Document Index: 78385206

Matched Legal Cases: ['Art. 210', 'SK 41/09 ', 'art. 108', 'art. 108', 'art. 108', 'art. 210', 'art. 108', 'art. 210', 'art. 210', 'art. 244', 'art. 210', 'art. 244']

Najczęstszy błąd młodych spółek - Rejestracja spółki z o.o.
Najczęstszy błąd młodych spółek
Błażej Sarzalski 09 stycznia 2012 28 komentarzy
Czasami gdy przeglądam różne fora internetowe bądź kontaktuję się z osobami prowadzącymi od niedawna spółkę z o.o. to odkrywam, że większość z prezesów nowo otwartych spółek popełnia bardzo powszechny i zdawałoby się błahy błąd, który może mieć jednak katastrofalne konsekwencje.
Jak myślisz, o co tutaj chodzi?
Problem dotyczy najczęściej umów o pracę, zlecenia, czy kontraktów menedżerskich…
W skrócie: wadliwa reprezentacja.
Szerzej? Okej… chodzi o reprezentację przy zawieraniu umów pomiędzy spółką a członkiem zarządu. Jak wynika z treści Kodeksu spółek handlowych przy umowie takiej spółkę powinien reprezentować pełnomocnik powołany przez wspólników albo rada nadzorcza.
W większości spółek prezesi sami podpisują umowę ze sobą, albo robią tak że podpisują “krzyżowo” – członek zarządu podpisuje umowę z prezesem, a prezes z członkiem zarządu. To niestety nieprawidłowa praktyka, a tak zawarta umowa obarczona jest wadą nieważności.
Dostrzegasz jeszcze jakieś częste błędy młodych spółek?
Lech Styczeń 9, 2012 o 14:23
210/379 ksh. Rozumiem, że dotyczy to też weksla wystawionego przez spółkę na rzecz prezesa?
Błażej Sarzalski Styczeń 9, 2012 o 14:47
To Ty tutaj jesteś ekspertem od weksli 🙂 Ale rzeczywiście, sądzę że skoro raczej powszechnie weksel uznaje się za umowę to w takim przypadku spółkę powinien także reprezentować podmiot uprawniony.
Kalina Jarosławska Styczeń 9, 2012 o 14:57
Ja się dość często spotykałam z tym, że w imieniu spółki w organizacji, która nie ma zarządu (choć w sumie co to za problem powołać go od razu w umowie spółki) umowę podpisuje reprezentant wspólnika.
To, o czym Ty piszesz, jest rzeczywiście nagminne. Taką sytuację urzędy skarbowe często traktują jako brak podstawy do zaliczenia w ciężar kosztów uzyskania przychodu wydatków na wynagrodzenie członka zarządu, więc generalnie… auaaa 🙂
Błażej Sarzalski Styczeń 9, 2012 o 15:00
@Kalina: Nie mówiąc już o przypadkach kiedy okazuje się, że ZUS płacił za chorobowe, a nie było podstawy ubezpieczenia 🙂
Natomiast co do powołania zarządu w umowie spółki to jestem sceptyczny – uważam, że nie powinno to mieć miejsca – sygnalizował to też zresztą Paweł Budrewicz – niektóre sądy rejestrowe aby zmienić członka zarządu wymagają zmiany umowy spółki!
Chociaż można się nie zgadzać z taką wykładnią to ja polecam formułę – tym samym aktem notarialnym, ale poza umową spółki.
Lech Styczeń 9, 2012 o 15:03
Ano właśnie – czy weksel jest umową dwustronną, czy jednostronną? Niby przeważa opinia o dwustronności, ale tylko “przeważa” 🙂 Zresztą jak przychodzi co do czego (czyli do pozwu i formularza urzędowego), to nagle okazuje się, że dla wielu sądów weksel nie jest “roszczeniem wynikającym z umowy”.
Chyba popełnię na ten temat jakiś wpis 😉
Błażej Sarzalski Styczeń 9, 2012 o 15:05
Ja bym tutaj raczej jako oś problemu wskazał pytanie: czy weksel to w ogóle umowa, czy też nie – zawsze mam wątpliwości, dzisiaj zerknąłem np. na szybko do Machnikowskiego zanim zadałeś mi to pytanie i on klasyfikuje większość czynności wekslowych jako czynności umowne.
Lech Styczeń 9, 2012 o 15:14
Szpunar pisze, że “stanowi ona [kwestia dotycząca chwili i sposobu powstania zobowiązania wekslowego] przedmiot kontrowersji od dziesiątków lat” 😉
Zresztą dosyć ciekawie opisuje on te spory w swoim komentarzu w rozdziale “Powstanie zobowiązania wekslowego”.
“Zastanawiał się [Stanisław Wróblewski] nad sytuacją, w której podpisany przez wystawcę weksel skradziono mu i następnie dostał się on na podstawie szeregu indosów do rąk posiadacza w dobrej wierze. Skoro doktryna i orzecznictwo skłonne są uznać w takim przypadku odpowiedzialność wystawcy, to teoria umowna bezwarunkowo nie da się utrzymać”.
itd. itp. dużo można by 🙂
Kalina Jarosławska | Praktycznie o Prawie Pracy Styczeń 9, 2012 o 15:16
@Błażej: akurat w Gdańsku nie ma z tym problemu, zresztą zazwyczaj pisaliśmy w umowie spółki, że chodzi o pierwszy zarząd. Zgadzam się jednak, że dla ostrożności lepiej zrobić tak, jak sugerujesz.
Darek Styczeń 9, 2012 o 16:40
Kontrowersyjny temat, jak ogólnie czynności z samym sobą. W spółce jednoosobowej gdzie jedyny wspólnik jest również jedynym członkiem zarządu (prezesem) są też różne kreatywne rozwiązania w praktyce z tego co słyszałem na studiach.
Błażej Sarzalski Styczeń 9, 2012 o 18:12
Darek – jeszcze bardziej kontrowersyjne są np. przypadki gdy ktoś występuje jednocześnie jako reprezentant dwóch spółek zawierających ze sobą umowę, albo prezes zarządu fundacji/stowarzyszenia, który podpisuje umowę ze spółką, w której też jest prezesem…
Tomasz S. Styczeń 9, 2012 o 18:26
Jeśli chodzi o powoływanie Zarządu, to zazwyczaj robię tak, jak napisał Błażej, czyli tym samym aktem notarialnym, ale poza umową spółki. No i dopisuję też to, o czym wspomina Kalina, czyli, że chodzi o pierwszy Zarząd. Jaśniej już chyba się nie da… 😉
Błażej Sarzalski Styczeń 10, 2012 o 01:06
@Tomasz: I mądrze czynisz 🙂
Kalina Jarosławska | Praktycznie o Prawie Pracy Styczeń 10, 2012 o 12:10
@Błażej, Tomasz:
Rozumiem, że w jednym akcie notarialnym pod umową spółki znajduje się po prostu uchwała o powołaniu członków pierwszego zarządu? Czy notariusz woła więcej za taki “rozszerzony” akt? Pytam, bo akurat czegoś takiego nie praktykowałam, zazwyczaj członków zarządu “powoływałam” w umowie spółki albo w zupełnie odrębnej uchwale w zwykłej formie pisemnej.
Błażej Sarzalski Styczeń 10, 2012 o 12:19
Nie może za bardzo wołać więcej za taki rozszerzony akt 🙂 Z rozporządzenia o taksach: § 11 ust. 1 – Jeżeli jednym aktem notarialnym, sporządzonym między tymi samymi osobami, objęto kilka czynności dotyczących tego samego przedmiotu i pozostających ze sobą w takim stosunku, że jedna z tych czynności ma charakter czynności głównej, a inne mają charakter czynności ubocznych i nie mogą istnieć bez czynności głównej – za sporządzenie tego aktu notarialnego stosuje się maksymalną stawkę przewidzianą dla czynności głównej.
Umowa jest czynnością główną.
Tomasz Styczeń 10, 2012 o 20:15
ale czy uchwała o powołaniu pierwszego zarządu nie może istnieć bez umowy spółki ? 🙂
Błażej Sarzalski Styczeń 10, 2012 o 20:58
No wiesz, nie za bardzo bo jak nie ma umowy spółki to nie można powołać zarządu 🙂 Czynność cokolwiek nieskuteczna…
Jeżeli zaś chodzi Ci o podjęcie uchwały osobno, po zawarciu umowy to przecież nigdzie nie napisałem, że tak nie można, ale po co mnożyć dokumenty?
Kombiwar Styczeń 12, 2012 o 14:31
A co, gdy spółka zawiera umowę z członkiem zarządu i jeszcze innym podmiotem (częste w sp. zoo sp. k.). Art. 210 też stosuje się?
Błażej Sarzalski Styczeń 12, 2012 o 15:00
Chodzi o umowy między X sp. z o.o., a X Sp. z o.o. Sp. k. ? Bo nie za bardzo rozumiem. Jeżeli tak to:
SN w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 30 maja 1990 r., III CZP 8/90 dopuścił możliwość stosowania w drodze analogii przepisów o pełnomocnictwie do działań podejmowanych w charakterze organu osoby prawnej. SN wyraził pogląd, iż osoba fizyczna działająca jako organ osoby prawnej nie może być drugą strona czynności prawnej, której dokonuje w imieniu tej osoby prawnej, chyba że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów tej osoby prawnej. Pogląd ten dotyczył zatem tzw. „czynności z samym sobą”, tj. takiej, w której osoba fizyczna działała w imieniu osoby prawej oraz w imieniu własnym i na swój rachunek.
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24.07.2009 r. II CSK 41/09 w odniesieniu do umowy zawartej pomiędzy dwiema osobami prawnymi (jednoosobowymi spółkami z o.o.), pochylił się nad sytuacją gdzie mieliśmy dwie spółki z o.o., w których zarządach mieliśmy tą samą osobę fizyczną. Według SN nie można wykluczyć zastosowania art. 108 k.c. w sytuacji, w której dochodzi do czynności prawnej pomiędzy dwoma jednoosobowymi spółkami z o.o., których jedynym wspólnikiem jest ta sama osoba fizyczna, reprezentowanymi przez tego samego wspólnika, będącego zarazem jedynym członkiem zarządu obu spółek.
SN zwracał tutaj uwagę na możliwość powstania konfliktu interesów i to było argumentem na rozciągnięcie tej zasady z art. 108 k.c. na tą sytuację.
Sąd Najwyższy podkreślił równocześnie, że nie ma podstaw, aby rozciągać stosowanie art. 108 k.c. na każdą sytuację, w której w składzie organów reprezentujących spółki pojawia się ta sama osoba fizyczna.
Wygląda więc mi na to, że bardziej niż art. 210 ksh trzeba by tu było odwoływać się do art. 108 k.c. i że jednak nie ma ogólnej zasady zabraniającej udziału tych samych osób w organach zarządzających spółek handlowych, które zawierają między sobą umowy
Natomiast w każdym przypadku, gdy te same osoby reprezentują jednocześnie dwie spółki (lub więcej) zbadać należy czy ze względu na treść czynności prawnej rzeczywiście wyłączona jest możliwość naruszenia interesów którejkolwiek z tych osoby prawnych. Aktualny jednocześnie pozostaje pogląd, iż ocena taka winna być przeprowadzona w odniesieniu do konkretnej czynności prawnej zdziałanej w danych okolicznościach. Nie jest zatem na przykład możliwe zdefiniowanie katalogu czynności prawnych które ze swojej natury całkowicie wykluczają możliwość zaistnienia konfliktu interesów.
Kombiwar Styczeń 12, 2012 o 19:45
Chodzi o zawarcie umowy spółki komandytowej pomiędzy spółką z o.o., jej członkiem zarządu i innymi osobami. Pytanie – jak powinna przy zawieraniu umowy być reprezentowana spółka z o.o.
Błażej Sarzalski Styczeń 12, 2012 o 20:06
Zapraszam do złożenia zapytania ofertowego w sprawie opinii prawnej w tym temacie 🙂
Marcin Styczeń 24, 2013 o 16:19
Mam pytanie czy uważasz, ze wymagane jest pełnomonictwo z art. 210 ksh w przypadku, gdy osoba będąca jednocześnie członkiem zarządu w spółce z.o.o (komplementariusza spółki komnadytowej) ma zawrzeć umowę o pracę w spółce komandytowej. Uważam, że nie mozna tego przepisu interpetować szeroko ale ciekaw jestem twojej opinii.
Marcin Potok
Błażej Sarzalski Styczeń 25, 2013 o 09:45
Kiedyś rozważałem już podobną kwestię i szczerze mówiąc nie podchodziłbym do tego tylko od strony art. 210 ksh, ale także od strony przepisów o pełnomocnictwie i czynnościach z samym sobą, szczególnie na tle rozważań SN w wyrokach: III CZP 8/90, II CSK 41/09.
Kuba Kwiecień 1, 2013 o 20:23
Czegos tu nie rozumiem… skoro krzyzowe podpisywanie umow jest niedopuszczalne (prezes w imieniu spolki z clzonkiem zarzadu, czlonek zarzadu w imieniu spolki z prezesem-jako os.fizyczna), natomiast mozna/trzeba powolac pelnomocnika do celu takich celow, to co stoi na przeszkodzie, zeby spolka powolala pelnomocnika w postaci “krzyzowego” czlonka zarzadu?
Rozumiem ze spolka nie moze powolac na pelnomocnika swojego prezesa Jana Kowalskiego zeby podpisal umowe z Janem kowalskim- os. fizyczna, bo to wciaz jedna i ta sama osoba.
Ale jaki przepis zabrania zeby spolka powolala na pelnomocnika Kazia Wisniewskiego (obecnego czlonka zarzadu), zeby on, jako pelnomocnik podpial umowe w imieniu spolki z Janem Kowalskim (os.fiz.) ? 🙂
Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Kwiecień 2, 2013 o 08:01
Nie ma przepisu, aby spółka powołała na pełnomocnika Kazia Wiśniewskiego, przynajmniej nie ma przepisu o treści: “nie można powołać na pełnomocnika członka zarządu”. Co nie znaczy, że prawnicy nie mają wątpliwości co do takiego rozwiązania. Ja osobiście stoję na stanowisku, że można na pełnomocnika powołać innego członka zarządu, ale musi być tutaj uchwała zgromadzenia wspólników.
Patryk Sierpień 26, 2015 o 13:12
Czy w przypadku kiedy mam jednoosobową spółkę z o.o. i powołuję prezesa (inną osobę) i chcę aby ta osoba nie miała umowy o pracę a tylko ustalenie wynagrodzenie za pełnienie funkcji prezesa zarządu, mogę to zrobić tylko w formie uchwały czy również jak w przypadku umowy o pracę muszę powołać pełnomocnika ?
Rafał Marzec 19, 2016 o 03:37
Co z uchwaleniem wynagrodzenia z powołania dla większościowego wspólnika i jednocześnie prezesa w spółce dwuosobowej. Czy nie występuje tutaj tzw. czynność sama z sobą i co z art. 244 ksh? Taka uchwała musi być podjęta przez drugiego mniejszościowego wspólnika?
Błażej Sarzalski Marzec 21, 2016 o 09:32
Uchwała nie jest czynnością prawną dwustronną (nie stosuje się art. 210 ksh). A co ma być w zw. z art. 244 ksh? Ten przepis ma przecież treść zupełnie niezwiązaną z uchwalaniem wynagrodzenia.
Rafał Marzec 21, 2016 o 13:02
Ok, czyli większościowy wspólnik może głosować w sprawie swojego wynagrodzenia jako prezesa?
Poprzedni wpis: Zapraszam Cię do siebie!
Następny wpis: Przepraszam, ale nie mogę Ci pomóc…