Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-xii-c-1629-14-sad-okregowy-w-poznaniu-z-2015-11-17.html
Timestamp: 2018-10-19 11:06:08+00:00
Document Index: 102890733

Matched Legal Cases: ['art. 43', 'art. 991', 'art. 1008', 'art. 991', 'art. 931', 'art. 481', 'art. 476', 'art. 100']

Orzeczenie XII C 1629/14 Sąd Okręgowy w Poznaniu
Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2015-11-17
XII C 1629/14
Sygnatura akt XII C 1629/14
P., dnia 29 października 2015 r.
Protokolant:Starszy sekretarz sądowy K. T.
po rozpoznaniu w dniu 15 października 2015 r. w Poznaniu
sprawy z powództwa : 1/ H. T. / PESEL : (...)/, 2/ Z. K. / PESEL : (...)/
przeciwko J. K. / PESEL : (...)/
I. Zasądza od pozwanej na rzecz:
1/ powódki H. T. kwotę 16.667 zł ( szesnaście tysięcy sześćset sześćdziesiąt siedem złotych),
2/ powoda Z. K. kwotę 22.222 zł ( dwadzieścia dwa tysiąca dwieście dwadzieścia dwa złote)
z odsetkami ustawowymi co do każdej z tych kwot od 3 kwietnia 2014r do dnia zapłaty.
II. W pozostałej części powództwa oddala.
III. Kosztami sądowymi obciąża powodów w 66/100 części , a pozwaną w 34/100 części i z tego tytułu zasądza od pozwanej:
1/ na rzecz powódki H. T. kwotę 850 zł ( osiemset pięćdziesiąt złotych),
2/ na rzecz powoda Z. K. kwotę 1133 zł ( jeden tysiąc sto trzydzieści trzy złote).
Koszty pozasądowe znosi wzajemnie.
Sygn akt XII C 1629/14/3
Powódka, H. T., wniosła o zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kwoty 50.000 zł, a powód, Z. K. wniósł o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kwoty 66.667 zł. Oboje domagali się też zasądzenia odsetek ustawowych od żądanych kwot od dnia 3 kwietnia 2014 r., a także zasądzenia od pozwanej „odsetek od zaległych odsetek od dnia wytoczenia powództwa” nie precyzując wysokości kwot odsetek skapitalizowanych
Wnieśli o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych z wliczeniem opłat skarbowych /k.1, k.2. k. 135 i k.137/.
Pozwana, J. K., wniosła o oddalenie powództw i zwrot kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i opłaty skarbowej w kwocie 17 zł /k.24/.
Dnia 11 maja 2012 r. zmarł H. K., żonaty wówczas z pozwaną J. K., którą poślubił dnia 8 kwietnia 1983 r. /k.7 i 8 - kserokopie odpisu skróconego aktu zgonu i aktu małżeństwa/.
Z pierwszego małżeństwa z W. K., zakończonego rozwodem orzeczonym w 1972 r. /bezsporne/ miał dwoje dzieci: powoda Z. K. urodzonego dnia (...) i powódkę H. T. z domu K., urodzoną dnia (...) /k.5- 7- kserokopie odpisów skróconych aktów USC/. W wyroku orzekającym rozwód Sąd powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dziećmi ich matce, ale ojcu nie ograniczył prawa do kontaktów z nimi i prawa do współdecydowania o ich istotnych sprawach /bezsporne/.
Żonę i dzieci spadkodawca opuścił w 1968 r. gdy powód miał 14 lat, a powódka 10 lat. Pozostawił ich w mieszkaniu kwaterunkowym przy ul. (...) w P. w którym powódka nieprzerwanie mieszka do chwili obecnej.
Uzgodnione z W. K. alimenty na rzecz dzieci zmodyfikował po ustaleniu, że jego syn otrzymuje wynagrodzenie w ramach praktyk w szkole zawodowej /k.35- 36- kserokopia pozwu/.
Po ukończeniu przez powódkę 18 lat dnia 6 marca 1975 r. zawiadomił ją o zaprzestaniu płacenia alimentów na jej rzecz.
Powódka, za radą swej matki, w piśmie z 14 marca 1975 r. zawiadomiła go, że przerwała naukę ze względu na stan zdrowia i zamierza ją kontynuować po wyzdrowieniu. Zaznaczyła, że wobec braku wyroku sądowego o uchyleniu obowiązku alimentacyjnego będzie egzekwować zaległe alimenty przez komornika /k.37- kserokopia pisma powódki/.
Innej korespondencji między powodami, a ich ojcem nie było.
Spadkodawca przemeldował się do swoich rodziców mieszkających przy ul. (...) w P., a po ich wywłaszczeniu i wyburzeniu domu pod budowę nowych bloków zmieniał miejsca zamieszkania /k.71- kserokopia zaświadczenia o miejscach i czasookresach zameldowań spadkodawcy/.
Zerwał kontakty z powodami i ich matką po wyprowadzeniu się w 1968 r., a powodowie nie znali jego miejsca zamieszkania po wyburzeniu domu jego rodziców w 1975 r.
Po 1968 r. ani powodowie, ani pozwany nie nawiązali kontaktów osobistych.
Powodowie nie uczestniczyli w pogrzebie ojca, bowiem nie zostali zawiadomieni ani o pogrzebie, ani o jego chorobie poprzedzającej zgon i pobycie w szpitalu.
Zamieszczony w (...) nekrolog /k. 38/ nie był im znany, bo nie czytują tej gazety, a o śmierci ojca dowiedzieli się przypadkiem w rok później /k.135 i 137- zeznania powodów/.
Dnia 14 grudnia 2010 r. spadkodawca sporządził testament notarialny w którym ustanowił pozwaną jedyną swą spadkobierczynią, a powodów wydziedziczył „albowiem oboje uporczywie nie dopełniają według spadkodawcy obowiązków rodzinnych” /k.31 i 32- kserokopia aktu notarialnego/.
Pozostawił też testament własnoręczny z dnia 5 maja 2011 r. w którym ustanowił pozwaną jedyną swą spadkobierczynią, a wydziedziczył powodów, rozszerzając wydziedziczenie również na dzieci powodów. Wydziedziczanie dzieci i wnuków uzasadnił tym, że „…od czasu kiedy dom opuściłem płacąc regularnie alimenty pomimo mojej ciężkiej choroby /operacja serca/ unikali ze mną wszelkich kontaktów” /k.34- kserokopia testamentu/.
S. R. (...) w P. postanowieniem z dnia
6 grudnia 2013 r. wydanym w sprawie(...) ustalił, zgodnie z w/w testamentami, że jedynym spadkobiercą H. K. jest jego żona J. K. /k.40 akt (...)- poświadczona kserokopia odpisu postanowienia z potwierdzeniem jego prawomocności/.
Żaden ze spadkobierców ustawowych nie odrzucił spadku, ani nie zrzekł się dziedziczenia /bezsporne/. Gdyby spadkodawca nie pozostawił testamentów dziedziczyliby po nim powodowie i pozwana po 1/3 części.
W dacie otwarcia spadku spadkodawca i pozwana byli współwłaścicielami, na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej spółdzielczego- własnościowego prawa do mieszkania położonego w P. na Osiedlu (...). Spadkodawca przejął spółdzielcze- lokatorskie prawo do tego mieszkania w ramach rozliczenia spadku po swoim ojcu /k. 22- 24 akt (...)- odpis aktu notarialnego/.
Wkład budowlany zapłacony został 29 grudnia 1989 r. /k.36 tych akt/ z majątku wspólnego spadkodawcy i pozwanej.
Blok zawierający mieszkanie postawiony został w 1974 r. w technologii wielkopłytowej, mieszkanie położone jest na IV /najwyższym/ piętrze w budynku pozbawionym wind.
Lokal ma powierzchnię użytkową 47,3 m 2 , a powierzchnię mieszkalną (...)m 2 , składa się z 3 pokoi /do jednego z nich przylega balkon/, kuchni i łazienki /k.7, 8 , 16, 33, 38, 43 i 45 akt spółdzielczych/.
Porównując okoliczności korzystnie wpływające na cenę, czyli położenie na północy P., na zagospodarowanym osiedlu dobrze skomunikowanym z centrum miasta i okoliczności negatywne, czyli położenie na IV piętrze w budynku pozbawionym windy, małe pomieszczenia, zaawansowany wiek budynku postawionego w przestarzałej technologii sąd ocenił, wykorzystując wiedzę posiadaną z urzędu- z innej sprawy, że wartość spółdzielczego- własnościowego prawa do mieszkania wynosi w dacie wyrokowana 200.000 zł, czyli odpowiada wartości wskazanej przez pozwaną /k.66/, a stan mieszkania nie zmienił się w porównaniu z datą otwarcia spadku skoro pozwana nieprzerwanie to mieszkanie zajmuje.
Wartość wskazana przez powodów jest ewidentnie zawyżona, a powodowie nie uprawdopodobnili jej prywatnie zleconą opinią biegłego, ani przy pomocy innych dokumentów np. wydruków z ofert sprzedaży mieszkań podobnego rodzaju i o zbliżonym położeniu.
Kwoty wkładów: lokatorskiego i członkowskiego wpłacane były w różnym czasie kiedy to występowały zjawiska inflacyjne o zmiennym natężeniu, wskazane są w aktach spółdzielczych w tzw.”starych złotych”. Realia ustrojowe i rynkowe zasadniczo się zmieniły między 1989 r. a czasem obecnym nie sposób było więc ustalić proporcji między wartością rynkową mieszkania w okresie gdy było ono objęte prawem lokatorskim możliwym do przekazania innej osobie w zakresie istotnie ograniczonym ówczesnymi przepisami prawa spółdzielczego, a wartością w dacie otwarcia spadku i dacie wyrokowania. Wartość wkładu lokatorskiego, w przeliczeniu na „nowe złote” wynosi 2,88 zł /k.8 akt spółdzielczych/, a wpłaconego w 1989 r. wkładu budowlanego wynosi 81,90 zł /k. 36 tych akt/.
W tym stanie rzeczy sąd ocenił i ustalił, zgodnie z art. 43§1 k.r.o, że w skład spadku wchodzi udział spadkodawcy w spółdzielczym własnościowym prawie do wyżej opisanego lokalu wynoszący ½ część skoro przydział lokalu nastąpił na rzecz spadkodawcy i pozwanej, a wkład członkowski zapłacony został z ich majątku wspólnego.
Wartość udziału spadkodawcy wynosi połowę aktualnej wartości spółdzielczego- własnościowego prawa do lokalu, czyli kwotę 100.000 zł ze względu na brak umowy majątkowej małżeńskiej wyłączającej, lub ograniczającej wspólność ustawową i brak orzeczenia o ustaleniu nierównych udziałów w majątku wspólnym /okoliczności bezsporne/.
Innych składników spadku strony nie wskazały.
Nie wskazały też żadnych długów spadkodawcy.
Wartość udziału każdego z powodów w spadku po ojcu wynosi więc po 33.333 zł /100.000 : 3/.
Powód dnia 24 czerwca 1998 r. został uznany za całkowicie i trwale niezdolnego do pracy po wypadku /k.9- poświadczona kserokopia orzeczenia lekarza orzecznika ZUS/.
Zachowek należny powodowi wynosi więc 22.222 zł /33.333x 2/3/, zachowek należny powódce wynosi 16.667 zł /33.333x 1/2/ przy zastosowaniu proporcji wskazanych w art. 991§1 k.c.
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie wyżej wskazanych, poświadczonych, kserokopii dokumentów i akt spółdzielczych z zawartymi w nich w/w dokumentami.
Strony nie kwestionowały treści dokumentów będących podstawą ustaleń, różniły się wyłącznie co do ich interpretacji.
Zeznania świadka zawnioskowanego przez powodów- C. K.
/k. 117- 118/, oraz dowody z zeznań świadków zawnioskowanych przez pozwaną: M. W. /k.119- 121/, T. P. /k.122/, A. P. /k.123- 124/, K. P. /k.121- 122/ i Z. F. /k.118- 119/ sąd ocenił jako przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy wyłącznie w części potwierdzonej przez dowody z dokumentów. Zeznania świadków w części dotyczących okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy stanowiły dowody pośrednie. Ich zeznania były relacją słów spadkodawcy, lub, w przypadku świadka C. K., relacją słów W. K. i pochodzącej od niej informacji, że (...) spadkodawcy zaparkowana jest pod kompleksem działek pracowniczych w skład którego wchodzi działka na której przebywa pozwana.
Nie sposób było ustalić, w jakim zakresie W. K. konfabulowała, a spadkodawca kłamał, lub koloryzował zdarzenia starając się przedstawić z jak najlepszej strony.
Zeznania stron: Z. K. /k.134- 136, k.64- 65/ H. T. /k.136- 365/, oraz J. K. /k.138- 139 i 66- 67/ ,które zostały też utrwalone na płycie CD /k. 68 i141/ sąd uwzględnił w takim zakresie w jakim nie były sprzeczne wzajemnie ze sobą i pozostałym materiałem dowodowym przyjętym za podstawę ustaleń.
Niemożliwe było przeprowadzenie dowodów z akt byłego S. P. dla miasta P. (...)o rozwód między spadkodawcą, a W. K., bowiem czas ich przechowywania minął w 2001 r. i niewątpliwe zostały zniszczone podobnie jak akta spraw o alimenty.
Powodowie cofnęli wniosek o dowód z opinii biegłego z dziedziny nieruchomości /k.130 i 139/, pozwana o taką wycenę nie wnosiła wskazując wartość majątku spadkowego według swojego rozeznania /k.66/.
Ponieważ sąd z urzędu, w związku z niedawno rozpoznawaną sprawą, był w stanie orientacyjnie, ale w zakresie dostatecznym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, oszacować wartość spółdzielczego własnościowego prawa do wyżej opisanego lokalu zaniechał przeprowadzenia z urzędu dowodu z opinii biegłego na okoliczność wartości tego prawa.
Bezsporne było, że po wyprowadzeniu się spadkodawcy z mieszkania zajmowanego z W. K. ustały kontakty osobiste między spadkodawcą, a powodami, czyli dziećmi z tego małżeństwa.
Powodowie od tego czasu unikali kontaktów z ojcem i nie dopełniali obowiązków rodzinnych względem niego wobec czego przyczyny wydziedziczenia wskazane w testamentach spadkodawcy przedstawiają trafnie zachowania powodów, ale nie przedstawiają wszystkich aspektów stanu rzeczywistego i przyczyn ustania tych kontaktów.
Powodowie zostali porzuceni przez ojca jako dzieci w wieku 14 i 10 lat, czyli dzieci niesamodzielne, zależne od rodziców i niedojrzałe życiowo. Spadkodawca i W. K. rozwiedli się na tle wzajemnych posądzeń o niewierność /zeznania w/w świadków w szczególności świadka Z. F. nie powiązanego rodzinnie ze stronami k.119/. Wprawdzie spadkodawca płacił alimenty, ale unikał jakichkolwiek kontaktów z dziećmi- również wtedy gdy były starsze i mądrzejsze.
Spadkodawca rozwiódł się ze swoją żoną, a nie ze swoimi dziećmi.
Pozostał ojcem powodów. Mimo to zerwał z nimi kontakty, a następnie swych dzieci unikał.
Powodowie po 1975 r. nie znali adresu ojca, natomiast spadkodawca znał adres przy ul. (...) w P. gdzie powódka mieszka do chwili obecnej.
Skoro to spadkodawca porzucił małoletnie dzieci na nim spoczywał moralny obowiązek nawiązania kontaktów z nimi i zainteresowania się ich kolejami losu , oraz sytuacją życiową.
Wynikające ze złożonych dokumentów w postaci odpisu pozwu i listu powódki /k.35- 37/ kontakty spadkodawcy z dziećmi dotyczyły wyłącznie ograniczenia wysokości alimentów, lub zaprzestania ich płacenia.
Wprawdzie list powódki nie jest uprzejmy, ale nie jest też obraźliwy, a pozwana nie posiadała odpisu listu spadkodawcy do córki poprzedzającego złożoną odpowiedź.
Nasuwa się wniosek, że gdyby spadkodawca mniej, lub bardziej serdecznie zapytał w swym liście o sytuację życiową powódki, zaproponował spotkanie, lub zaoferował pomoc dziewczyna z pewnością ustosunkowałaby się do tych pytań, lub propozycji w swym liście- pozytywnie, lub negatywnie.
O dzieciach powodów spadkodawca dowiedział się prawdopodobnie w okresie między sporządzeniem testamentu notarialnego i pisemnego skoro sporządził testament pisemny żeby wydziedziczyć wnuki, których na oczy nie widział i nawet nie znał ich imion.
Zaniechanie kontaktów z ojcem przez powodów wynikało z sytuacji rodzinnej, która nastąpiła po rozwodzie rodziców, niesamodzielności powodów w okresie kilku lat po tym rozwodzie, faktu, że ojciec nie kontaktował się z nimi, a następnie nie znali jego adresu i adresu jego rodziców.
Inicjatorem tej sytuacji był spadkodawca.
Wprawdzie nie uchylał się od płacenia alimentów, ale wszelkie pozostałe obowiązki związane z wychowaniem dzieci pozostawił byłej żonie. Dziećmi się nie interesował osobiście mimo, że miał taki obowiązek prawny i moralny.
Ułożył sobie życie z pozwaną i skupił się na wychowywaniu jej zstępnych i opiece nad nimi.
Powodowie mogli się czuć ignorowani i odrzuceni przez ojca.
Zrozumiałe jest, że nie dążyli do podjęcia kontaktów z nim przekonani, że ojciec kontaktów z nimi nie oczekuje i nie chce.
Aczkolwiek fakt, że powodowie nie starali się o nawiązanej kontaktów z ojcem, gdy byli już dorosłymi i doświadczonymi życiowo osobami nie zasługuje na pozytywną ocenę, to jednak wyżej opisane zachowania spadkodawcy w dalece większym stopniu naruszały zasady współżycia społecznego.
Inercja i niedopełnianie obowiązków rodzinnych wobec ojca przez powodów była następstwem woli i zachowań spadkodawcy , zatem sąd ocenił, że nie wystąpiła żadna z przesłanek wydziedziczenia wskazana w art. 1008 k.c.
Wydziedziczenie powodów w obu testamentach nie jest więc prawnie skuteczne i oboje mają prawo do zachowków.
Powodowi należy się więc, zgodnie z art. 991§1 k.c. w związku z art. 931§1k.c. zachowek w wysokości 2/3 jego udziału spadkowego, bowiem w dacie otwarcia spadku był trwale niezdolny do pracy.
Powódce należny jest zachowek odpowiadający ½ jej udziału spadkowego.
Dnia 3 lutego 2014 r. pozwana odebrała pismo z dnia 30 stycznia 2014 r. z wezwaniami o zapłatę zachowków w kwotach dochodzonych niniejszym pozwem w terminie 2 miesięcy od daty otrzymania pisma /k.10 i 11- kserokopia pisma i poświadczenia jego odbioru/.
Znając wartość spadku pozwana mogła uiścić kwoty naliczone według swojej wiedzy, czyli kwoty zasądzone w punkcie I wyroku.
Powodom należą się więc odsetki ustawowe od zasądzonych kwot od 3 kwietnia 2014 r. i to na podstawie art. 481§1 i 2 k.c. w związku z art. 476 k.c.
W pozostałej części powództwa należało oddalić jako pozbawione podstawy prawnej.
Powodowie przegrali sprawę w 66/100 części, a pozwana w 34/100 części.
Koszty sądowe obejmują opłaty od pozwu w kwocie 3333 zł i 2500 zł /k.15 – kserokopie dowodów wpłaty i przelewu dokonane przez powodów/. Pozwana powinna zwrócić każdemu z powodów 34% kosztów sądowych, czyli powodowi 1133 zł /3333x0,34/, a powódce 850 zł /2500x0,34/. Koszty pozasądowe sąd zniósł wzajemnie orientując się, że za reprezentację większej liczby osób pełnomocnicy, zwyczajowo, pobierają wynagrodzenie przekraczające stawki urzędowe.
Podstawą prawną orzeczenia o kosztach postępowania jest art. 100 k.p.c.