Source: https://forumprawne.org/kazusy/779183-przekazanie-sprawy.html
Timestamp: 2019-02-21 18:35:35+00:00
Document Index: 82310353

Matched Legal Cases: ['art. 8', 'art. 8', 'Art. 8', 'art. 8', 'art. 770', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 8', 'art.8']

§ Przekazanie sprawy – Forum Prawne
Witajcie, potrzebuję opinii osób ogarniających temat =) Prowadzone jest postępowanie egzekucyjne z wniosku wierzyciela (art. 8 ustawy). Dokonano zajęć. Egzekucja skuteczna z wynagrodzenia za pracę. Ze zbiegu (zajęliśmy jako pierwsi) przychodzą jeszcze dwie sprawy. Wierzyciel ...
Witajcie, potrzebuję opinii osób ogarniających temat =)
Prowadzone jest postępowanie egzekucyjne z wniosku wierzyciela (art. 8 ustawy). Dokonano zajęć. Egzekucja skuteczna z wynagrodzenia za pracę. Ze zbiegu (zajęliśmy jako pierwsi) przychodzą jeszcze dwie sprawy.
Wierzyciel w pierwszej sprawie (wszczętej na początku) składa wniosek o przekazanie sprawy do innego komornika (bez powodu, bo tak).
I tu rodzi się pytanie czy jest do tego uprawniony?
Moja opinia jest taka, że nie ma do tego żadnej podstawy prawnej. Wierzyciel jest dysponentem postępowania egzekucyjnego i może składać wnioski, ale muszą one mieścić się w granicach prawa (nie może złożyć np. wniosku o sprzedaż nieruchomości z wolnej ręki).
Art. 8 ust. 13 uoksie nie pozwala na takie działanie, gdyż przepis ten dotyczy komornika - inicjatora przekazania spraw, który może przekazać sprawę po uzyskaniu zgody wierzyciela oraz komornika. (komentarz Marciniaka)
Co więcej, wierzyciel nie może skorzystać w toku prowadzonego postępowania po raz kolejny z wyboru komornika, chyba że złoży wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego, a następnie skieruje wniosek do drugiego komornika (komentarz Marciniaka).
Moim zdaniem, nie ma żadnych przesłanek żeby nie wykonać wniosku wierzyciela. Wniosek o przekazanie sprawy ma się nie mieścić w granicach prawa?! Zaskakująca teoria. Chce przekazania, jego wola, tłumaczyć się nie musi. Jedyne co, to potrzebna jest zgoda komornika, do którego macie sprawę przekazać. Zgodzi się, przekazujecie bez szemrania. Najpierw pierwszą sprawę, a później kolejne, bo jak rozumiem, to ta sprawa jest Waszym "asem" wygrywającym zbiegi? Dlatego ten ból (i rozpaczliwa walka) z powodu wniosku wierzyciela?
Nie zgodzi się, informujecie o tym wierzyciela i czekacie na jego dalsze ruchy. Umorzy sprawę u Was i zacznie od nowa u tamtego komornika. Cóż, jego wybór i tak zaraz sprawa wróci do Was po zbiegu. Zostawi - nic się nie zmienia.
A a jakiej podstawie wierzyciel może złożyć wniosek o przekazanie? Czy bez żadnego trybu?
A może złożyć wniosek o nieprzekazywanie sprawy komornikowi w razie zbiegu?
I Co 150/16 SR Lubartów, analogiczna sytuacja, oddalenie skargi na oddalenie wniosku o przekazanie sprawy skutecznej
Poza tym, masa argumentów komorników na forum w wątku "adwokat mnie szantażuje". Przeczytaj i ustosunkuj się
A! No tak, skoro Sąd Rejonowy w Lubartowie tak orzekł, to zmienia postać rzeczy. Z takimi autorytetami się nie dyskutuje.
Gdzie jest w ogóle Lubartów?
To nie istotne Lokata.
Chodzi o argumenty. Przytoczysz? Czy bo tak?
Zgodnie z komentarzami art. 8 ust. 13 dotyczy inicjatywy komornika a nie wierzyciela. A wierzyciel nie może po złożeniu wniosku ponownie skorzystać z wyboru, chyba że 825 i ponowny wniosek. Też komentarz. I Marciniak i Knypl i Merchel. Do wyboru, do koloru.
To nie moje wymysły.
Nie może być też tak, że komornik nie dostanie wynagrodzenia. Nie chcę tych spraw, mogę je wypchnąć, ale chcę zgodnie z przepisami. 825, 5% i powodzenia.
jakiej podstawie wierzyciel może złożyć wniosek o przekazanie
Np. że stracił do ciebie zaufanie, a inny komornik "przekonał go", że będzie "lepszy".
A tak na serio, ja też uważam, że wierzyciel jest dysponentem postępowania egzekucyjnego i nic nie możesz z tym zrobić.
Ani przy składaniu wniosku, ani przy umorzeniu postępowania wierzyciel nie musi tego w żaden sposób argumentować.
Masz wykonać wniosek wierzyciela i tyle. Jedyne co widzę, to możliwość zaskarżenia kosztów związanych z przekazaniem sprawy do innego komornika jako koszty nie mieszczące się w art. 770 kpc. Żadna inna szkoda dla dłużnika w tym zakresie nie występuje.
Jeśli ustawodawca dopuszcza prowadzenie egzekucji przez komornika oddalonego o 600 km. od dłużnika i nie widzi w tym nic dziwnego to i przekazaniu sprawy nie można nic zarzucić.
Jeżeli komornik może przekazać sprawę z własnej inicjatywy za zgodą wierzyciela, to tym bardziej ma obowiązek przekazać sprawę na wyłączny wniosek wierzyciela.
Zgodnie z komentarzami art. 8 ust. 13 dotyczy inicjatywy komornika a nie wierzyciela.
A możesz mi przytoczyć sytuację, w której komornik, sam z siebie, bez wniosku i bez zbiegu, przekazuje sprawę do innego komornika?
Posty: 9.656
Coś by się znalazło, natomiast jestem tego zdania co Megaminx
Ale co? Bo ja chyba mam zaćmienie, bo nie potrafię wymyślić takiej sytuacji.
Poważnie pytam, bo mnie to zaintrygowało.
Sam z siebie to może poinformować o nieruchomości znajdującej się poza jego rewirem i zasugerować możliwość przekazania sprawy lub uzyskania drugiego tytułu.
Bo argument "nie chce mi się już dalej prowadzić tej sprawy" raczej nie przejdzie.
Nikt o takim argumencie nie pisał.
Sam z siebie? A co za problem.
Masz art. 8 ust 13 ustawy. Jak masz sprawę z wyboru to możesz sam z siebie przekazać bez zbiegu i bez wniosku pod warunkiem zgody wierzyciela i komornika przyjmującego. Masz na to przepis. Czego chcieć więcej?
art. 8 ust 13 ustawy. Jak masz sprawę z wyboru
Powyższy przepis nie dotyczy tylko spraw z wyboru, tylko wszystkich postępowań egzekucyjnych.
Warunek "za zgodą wierzyciela" oznacza dla mnie po prostu wniosek wierzyciela o przekazanie sprawy.
Według mnie nie ma znaczenia na jakiej podstawie wierzyciel wnosi o przekazanie sprawy.
Bez wniosku wierzyciela komornik przekazuje sprawę tylko w przypadku zbiegu.
Masz art. 8 ust 13 ustawy. Jak masz sprawę z wyboru to możesz sam z siebie przekazać bez zbiegu i bez wniosku pod warunkiem zgody wierzyciela i komornika przyjmującego.
Czyli co? Wierzyciel mnie wybrał, a ja, jak mi się znudzi (nie z powodów wskazanych w art.8 ust.8 ukse), to sobie sprawę przekazuję, bo tak? W nosie mam zdanie i wolę wierzyciela? To taki trend wschodni?
Po raz kolejny, zgadzam się w 100%, z Megaminx.
Absolutnie jestem innego zdania i nie ma to żadnego związku ze "znudzeniem"
Zapomnieli przedmówcy o 48 kpc i dłuższej drodze formalnej