Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,nie;jestesmy;gotowi;na;czarny;scenariusz,42286.html
Timestamp: 2017-11-18 06:27:01+00:00
Document Index: 53111523

Matched Legal Cases: ['art. 134', 'art. 136', 'art. 116', 'art. 229', 'art. 131', 'art. 228', 'art. 6', 'art. 154', 'art. 155', 'art. 155', 'art. 228', 'art 234', 'art. 234', 'Art 7', 'art. 6']

Nie jesteśmy gotowi na czarny scenariusz | Lege Artis w Bblog.pl
2010-04-12 10:39
Nie jesteśmy gotowi na czarny scenariusz
Sobotnia tragedia w Smoleńsku powinna być dobrym przyczynkiem do pomyślenia o nowych zasadach następstwa najważniejszych organów państwa. Tak aby podobne wydarzenie, które mogłoby mieć miejsce w znacznie jeszcze gorszych okolicznościach (tak, potrafię to sobie wyobrazić) nie zakończyło się jeszcze większą katastrofą.
podstawowa sprawa to nowe reguły sukcesji prezydenckiej. Nawet nie wyobrażam sobie jak trudno będzie zorganizować w cieniu tragicznego wypadku przedterminowe wybory w ciągu niespełna 3 miesięcy od śmierci Lecha Kaczyńskiego -- w jaki sposób dotknięte tragedią partie mają teraz wybrać kandydatów i zebrać niezbędne podpisy? jak odnosić się do ewentualnej konkurencji?
Gdyby istniały przepisy pozwalające na dokończenie kadencji przez inną, wskazaną przez prezydenta, osobę -- doskonałym przykładem jest, powtórzę się, Presidential Succession Act -- wszystkie te niejasności odpadłyby;
dołóżmy do tego niewdzięczną sytuację, w jakiej znalazł się Bronisław Komorowski: co powinien czynić? jakich decyzji należy unikać? jak w tym momencie ubiegać się o urząd prezydenta? czy obsadzić wakujące stanowiska korzystając z przysługujących mu obecnie prerogatyw (a w zasadzie wykonać ciążącą na nim powinność), czy jednak poczekać do wyników przedterminowych wyborów?
Jakby na to nie patrzeć -- jasne zasady stabilnego następstwa uchroniłyby Polskę przed potencjalnym sporem decyzyjnym (w radiu jeszcze w sobotę słyszałem dziennikarzy uderzających w ten ton);
w komentarzu pod poprzednim tekstem, w którym zasygnalizowałem temat, zwrócono uwagę, że prezydent nie jest kluczową postacią w państwie, zarazem funkcja prezydenta pro tempore wydaje się wystarczająco gwarantować stabilność kraju.
No dobrze, ale co by było, gdybyśmy mieli do czynienia z aktem wrogim, wymagającym pewnego rodzaju działań? To prezydent mianuje (na wniosek Prezesa Rady Ministrów, o czym więcej poniżej) Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych (art. 134 ust. 4 konstytucji). To głowa państwa, na wniosek premiera, zarządza mobilizację i użycie Sił Zbrojnych (art. 136). To prezydent postanawia -- w zastępstwie Sejmu -- o stanie wojny (art. 116 ust. 2) oraz o stanie wojennym (art. 229);
owszem, zgodnie z art. 131 ust. 2 konstytucji to Marszałek Sejmu tymczasowo -- to jest do czasów wyborów -- zastępuje prezydenta (zaś gdyby i jego zabrakło, rolę tę przejmuje Marszałek Senatu), jednak i tu tkwi pewne ryzyko niestabilności kraju. Tymczasowość pełnienia tej funkcji zakłada, że prędzej czy później powinno dojść do wyborów, te jednak -- czytajcie art. 228 ust. 7 konstytucji -- mogą odbyć się najwcześniej w 90 dni po zakończeniu stanu nadzwyczajnego.
W wyjątkowo krytycznej sytuacji może się okazać, że wprawdzie Marszałek Sejmu wchodzi w rolę Prezydenta Rzeczypospolitej, ale nie ustępując równocześnie laski marszałkowskiej (konstytucja zakłada swoistą unię personalną tych urzędów) innemu posłowi nie pozwala na dalsze "uzupełnianie" tej linii sukcesji. A dalej to już nawet nie jest aż takie science-fiction: zabraknie marszałków izb, zdziesiątkowany parlament nie jest w stanie wybrać ich następców, nie ma mowy (konstytucyjnie i wskutek tego, co się dzieje) o zorganizowaniu przedterminowych wyborów...
zwraca się też uwagę, że na szczęście kluczową rolę w egzekutywie pełni Prezes Rady Ministrów. Niestety, jeśli chodzi o zastępowanie premiera w nagłych przypadkach jest jeszcze gorzej: zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o Radzie Ministrów szef rządu może być zastąpiony przez wicepremiera, ale wyłącznie w razie jego nieobecności lub w innym przypadku "czasowej niemożności wykonywania przez niego obecności" (czasowej, a zatem wicepremier nie może po prostu zastąpić premiera!); mało tego -- ów wicepremier musi zostać uprzednio przez premiera wskazany;
gdyby Prezesa Rady Ministrów zabrakło, to wracamy do regulacji konstytucyjnych, czyli konieczności desygnowania premiera i powołania Rady Ministrów przez prezydenta, plus konieczność uzyskania wotum zaufania ze strony izby poselskiej (art. 154 ustawy zasadniczej). Jakby się nie udało, w kolejnym dopiero kroku, jest możliwość powołania czegoś na wzór rządu prezydenckiego (art. 155 ust. 1), który jednak też powinien uzyskać inwestyturę od posłów. Jak się nie uda -- prezydent zobowiązany jest skrócić kadencję parlamentu i zarządzić przedterminowe wybory (art. 155 ust. 2 konstytucji).
No ale przecież w pewnych przypadkach organizacja wyborów nie jest dopuszczalna (art. 228 ust. 7)!
Moim zdaniem wniosek jest prosty: polski ustrój nie jest przygotowany na żadne rozwiązania awaryjne, pozwalające na kontynuację prac władzy wykonawczej w przypadku zaistnienia naprawdę ekstremalnych zdarzeń. Zaś okazywana obecnie satysfakcja, że konstytucja obecnie się sprawdziła jest li tylko jeszcze jedną krótkowzrocznością.
Tagi rząd,	polityka,	państwo,	władza,	prawo,	prezydent,	konstytucja,	premier,	ustrój
Pytania zamiast komentarza Karalność korzystania z...
2010-04-12 11:33:33 | 83.13.174.* | Łukasz W
Re: Nie jesteśmy gotowi na czarny scenariusz [0]
1. Oby procedury awaryjne nie musiały być nigdy więcej wdrażane.
2. Dobrze, że nasza konstytucja przewiduje chociaż 'zastępstwo' w wypadku śmierci
Prezydenta - wyobrażasz sobie, co by było gdyby ów paragraf nie istniał. Czarna
dziura prawna i totalna amba. Sytuacja Komorowskiego jest rzeczywiście nie do
pozazdroszczenia - z 1 strony kampania, z 2: mus zachowania spokoju i szacunku dla
zmarłego Prezydenta
3. Pamiętajmy też, że w katastrofie zginął nie tylko Prezydent, ale szef IPN, RPO,
NBP - w większości przypadków ustawy nie przewidują żadnych awaryjnych procedur
wypełnienia "luk".
Wychodzi na to, że tylko przepisy wojskowe stanowią, że 'z marszu' obowiązki
przejmuję zastępcy. Aczkolwiek tylko jako p.o., bo nominacje wręcza Prezydent...
którego nie ma. skomentuj
2010-04-12 11:40:07 | 88.156.49.* | Abraxas
Re: Nie jesteśmy gotowi na czarny scenariusz [5]
A moim zdaniem niczego nie udowodniłeś.
Faktycznie, problem może być z premierem, choćby dlatego, że parlament może nie móc
zebrać się na posiedzenie w takich warunkach.
Ale co do prezydenta - sprawa jest jasna. skomentuj
2010-04-12 11:54:37 | *.*.*.* | olgierd
Jak to jasna? Prezydent -- Marszałek Sejmu -- Marszałek Senatu -- i co dalej?? skomentuj
2010-04-12 12:11:00 | 83.13.174.* | Łukasz W.
@olgierd - cóż, widocznie autorzy Konstytucji nie zakładali pomoru wśród Marszałków.
IMHO sprawę rozwiązałby zapis, że następni w kolejce byliby poszczególni senatorzy i
posłownie [np wg wieku]. Liczba "zastępców" [560 osób] chyba byłaby wystarczająca.
Największym problemem jednak jest awaryjne zastępstwo Premiera, który przecież ma
naprawdę ma realną, olbrzymią wiedzę- kto obejmuje stanowisko, gdy go zabraknie. Niby
wiadomo - Wicepremier [ale przecież nie ma obowiązku obsadzenia tej funkcji, może
istnieć rząd w którym nie ma żadnego wice! to zależy tylko i wyłącznie od ustaleń
koalicyjnych]. skomentuj
2010-04-12 12:59:03 | 83.15.72.* | ~ElFrustrat
Olgierd zawsze można pytać co dalej ... dalej .... Wyznaczysz 100 lub 200 osób i co
dalej ? Poza tym nie odpowiada mi , że w sytuacji nawet kryzysowej władzę ma osoba
nie wybrana przez naród ... Co do Komorowskiego znalazł się w tej sytuacji po części
przez siebie nikt mu nie kazał kandydować ... Co do kampanii uważam że to akurat
dobrze będzie bo może przestanie być negatywna jak już bywało ... No bo ciężko będzie
wieszać na poprzednim prezydencie bo nie przystoi etc Poza tym to niezły test dla
Komorowskiego :) Zobaczymy czy się sprawdzi i czy nie będzie się bał podejmowania
decyzji ... Paradoksalnie stracił rywali i powinno być łatwiej ... Ale nic z tych
rzeczy ... Ma jeszcze więcej rzeczy na których może się przejechać albo się wykazać
nie tylko gadaniem i graniem w polityczne gierki ... skomentuj
2010-04-12 13:30:24 | 90.156.50.* | P4trykx
Wybranie następcy przez prezydenta wydaje się bardziej sensowne niż aktualne
rozwiązanie. Teraz rzeczywiście mamy taką sytuację, że poglądy pełniącego obowiązki
prezydenta są chyba diametralnie inne. W sytuacji wyboru wiceprezydenta np. już
podczas wyborów mamy jednak większą spójność poglądów.
Co do ilości następców to moim zdaniem jest wystarczająca ilość. skomentuj
2010-04-12 13:32:04 | 83.14.109.* | xyznext
Re: Nie jesteśmy gotowi na czarny scenariusz [9]
że zacytuję z pewnego serialu
"anarchia.... anarchia..." etc. ;)
ps. a wczoraj sobie chciałem obejrzeć na dwójce "Air Force One" :P skomentuj
2010-04-12 13:44:15 | *.*.*.* | olgierd
Nie chodzi o wskazywanie linii kilkudziesięcioosobowej. Wystarczy sensowna linia
"replikacji".
Mechanizm, który na szczęście zadziałał, jest dobry na czas pokoju. Gorzej jakbyśmy
mieli niepokój. skomentuj
2010-04-12 14:52:21 | 88.156.49.* | Abraxas
A to taki problem wybrać nowego marszałka? Przecież da się to zrobić na jednym
posiedzeniu sejmu czy senatu.
Zresztą, ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, w której w jednym momencie giną obaj
marszałkowie oraz prezydent. W całej naszej historii chyba nie było takiego
Aczkolwiek, gdyby się to zdarzyło - to pewnie już wtedy faktyczną władzę sprawowałaby
junta wojskowa. :) skomentuj
2010-04-12 14:59:11 | *.*.*.* | olgierd
A zwołać posiedzenie? A przeprowadzić je pod bombami? A jeśli posłowie zostaną
powołani pod broń? (w 1939 r. niemało posłów zostało zmobilizowanych)
Mówię właśnie o tym, żeby nie było quasi zamachu stanu, lecz jasne i wyraźne
dyrektywy prawne na taką okoliczność. skomentuj
2010-04-12 15:04:10 | 83.14.127.* | za_młody_na_Heroda
A czy naprawdę potrzebny jest nam przeydent ? W ogóle to skoro podpisaliśmy już
Traktat Lizboński i część władzy została przeniesiona z Warszawy do Brukseli no to
ilość urzędników państwowych w kraju chyba powinna się zmniejszyć. A ja tu widzę
jakieś propozycje nowych stoanwisk ala viceprezydent... skomentuj
2010-04-12 15:12:32 | 77.255.17.* | mdata
moim zdaniem dalej na zasadzie wykladni rozszerzajacej mamy wicemarszalkow sejmu i
senatu. oczywiscie mozna by to expresis verbis ujac w konstytucji. tylko ktos inny
powie: i co dalej? nie mozna tworzyc listy zastepstw w nieskonczonosc. ta obecna
wydaje sie wystarczajaca.
w przypadku premiera jest neico gorzej tylko zwarzyc nalezy na to ze rzad to tak
naprawde ludzie premiera a nie grupa ludzi. rzad dostaje votum ze wzgledu na osobe
premiera a nie ze wzgledu na sklad osobowy calosci. wiadomo, ze wybierajac tuska sejm
wybieral rzad platformy, ale jednak to osoba tuska zyskala votum skomentuj
2010-04-12 15:28:35 | 80.254.146.* | varg
Wybór następcy przez prezydenta jest złym rozwiązaniem z jednego podstawowego powodu
- może prowadzić do następstwa które w żaden sposób nie jest legitymowane przez
proces demokratyczny. W ten sposób prezydentem w rządzie emigracyjnym zostawali
kolejni przywódcy aż do Kaczorowskiego włącznie - na podstawie przepisów
"[wyznaczeniu na] następcę prezydenta na wypadek opróżnienia się urzędu przed
zawarciem pokoju" z konstytucji kwietniowej.
Taką możliwość twórcy obecnej konstytucji wyłączyli z rozmysłem - obecny system
zakłada oddanie sprawy w ręce głosujących.
A jeśli chodzi o problem ze zdziesiątkowaniem parlamentu: art 234 się kłania.
Desygnacja premiera nie jest aktem którego nie można zmienić w trakcie stanu
nadzwyczajnego. skomentuj
2010-04-12 15:56:37 | *.*.*.* | olgierd
Ale ja nie mówię o przekazywaniu władzy w nieskończoność. Kresem tego jest upływ
kadencji prezydenta (chociaż faktem jest, że w stanie wojny wyborów nowych nie ma i
nie będzie). Nie odbiera to głosującym ani kawałka z ich praw.
Natomiast art. 234 konstytucji, zauważ, ma ograniczony zakres przedmiotowy (bo i
pewnie więcej raczej nie trzeba -- chociaż już np. nowych podatków na wojsko też
prezydent nie nałoży). Więc konstytucji tym bardziej -- w tej formie -- nie zmienisz. skomentuj
2010-04-12 15:57:20 | *.*.*.* | olgierd
Zresztą zgadzam się, najlepszym rozwiązaniem jest dziedziczna monarchia. Umarł król,
niech żyje król. skomentuj
2010-04-12 16:06:40 | 79.187.187.* | Jaś111
"najlepszym rozwiązaniem jest dziedziczna monarchia. "
Nie bardzo, bo czasem trzeba królowi wkładać rozgrzany pogrzebacz w pewien naturalny
otwór albo go truć, albo scinać, alternatywnie męczyć się z idiotą na tronie, który
ma kaprys długo żyć. Nie mówiąc już o stresie jakim jest majstrowanie męskiego
potomka z jakimś starym pudłem z właściwej rodziny oraz o ryzyku, jakim grozi
majstrowanie tegoż potomka z pannami lekkiego prowadzenia. Dlatego w sumie się to
rozwiązanie nie przyjęło (z drobnymi wyjątkami). skomentuj
2010-04-12 16:15:25 | *.*.*.* | olgierd
Za dużo książek ;-) takie rozwiązania to jednak margines w przeszło tysiącletniej
historii europejskich monarchii. skomentuj
2010-04-12 17:45:10 | 83.142.180.* | M_T
Jaś111 - zapomniałeś jeszcze o chowie wsobnym, bardzo modnym w rodzinach królewskich
2010-04-12 18:44:37 | 83.25.193.* | Jacek25
Olgierd moim zdaniem za bardzo wierzysz w stanowione prawo, ale to twoja dziedzina
więc rozumiem to.
Prawo w moim odczuciu jest tak samo jak pieniądze pewną abstrakcją. Działa tak długo
jak ludzie w nie wierzą.
Pewnie czytałeś "rok 1984" i wiesz jak łatwo jest zafałszować historię.
Nasze wyobrażenie o historii średniowiecza to zapiski mnichów i ich jedynego
światopoglądu + filmy z przejmującą historią o rycerzach i tym podobnych bzdetach.
Smród brud i ubóstwo nie istniały
Z prawem jest jeszcze łatwiej, szczególnie w czasach niepokoju.
Przypomnę tylko zagarnięcia mienia dokonywane hurtowo w przededniu II wojny
aresztowaniach ludzi którzy handlowali deficytowym towarem za zawyżanie cen.
W "praworządnych" Stanach Zjednoczonych Executive Order 9066
(http://en.wikipedia.org/wiki/Japanese_American_internment) o którym dużo mówił
George Carlin wyśmiewając ludzi typu "ja mam prawo...!!".
Cudne Ustawy Norymberskie i getta ławkowe w Polsce ( Art 7 ust 2 konstytucji
kwietniowej zabraniający dyskryminacji ze względu na wyznanie).Jest tego dużo.
Na czas wojny potrzebujemy tylko jasno określonych kompetencji wśród wojskowych.
Przepisy wykonawcze o nacjonalizacji napisze się na kolanie, jak zwykle.
Najśmieszniejsze zaś są tak zwane plany działania kryzysowego. Mam jeszcze gdzieś w
domu kopię tego cuda.
Dowcip polega na tym że za rządów AWS na operatorów kablówek zrzucono obowiązek
opracowania planów informacyjnych (plansz, instrukcji itp.) . Było to krótko po
wielkiej powodzi więc temat był ciepły. Bez żadnych wytycznych ja wtedy jeszcze 15
letni szczyl z ojcem opracowaliśmy instrukcje i omówiliśmy zagrożenia bez żadnych
wytycznych całkowicie na pałę.
Ot takie tam p******* jakie są składy chemiczne w Bydgoszczy i ile ludzi mogłyby
wytłuc gdyby wyciekły.
Zlecał to wtedy PAR pod groźbą nie wydania zezwolenia na użytkowanie sieci. Czyli za
Jeżeli akty wykonawcze na kryzysowe czasy wyglądają podobnie to w wypadku
wojny/powodzi/zarazy spieprzam kajakiem do Szwecji.
Zresztą nasze państwo ma tak zawiłe prawo, że kuleje na co dzień, nie wyobrażam sobie
co będzie po większym huraganie.
Pamięć krótka więc konia z rzędem jeśli odnajdziesz przygotowane plany działania i
jasno określone kompetencje między urzędami. Raczej na afiszach jest gra polityczna,
nikomu nie potrzebny hazard i hulaj dusza piekła nie ma.
Jest nowy temat dyżurny. Cieszę się że odnalazłem odznaczenie kpt.
Pietruczuka(http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/08690964). Przynajmniej MON potrafi
docenić odpowiedzialnych ludzi. skomentuj
2010-04-12 20:49:46 | 89.75.131.* | Neminus
"zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o Radzie Ministrów szef rządu może być zastąpiony
przez premiera" - tu winno być wicepremiera.
To jest fragment szerszego problemu: czy mamy odpowiednie procedury na wypadek
sytuacji kryzysowych. Gdzie i kogo w jakiej kolejności ewakuować, jakie dokumenty
wywieźć lub zniszczyć, itp. |Wątpię żeby takie procedury miały wszystkie nasze
urzędy. skomentuj
2010-04-12 21:10:39 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - OFIARO MEDIALNEJ PROPAGANDY !!! [1]
Kiedy przeczytałem ten Twój tekst, to poczułem się szczęśliwy z tego powodu, że nie
oglądam telewizji, nie czytuję gazet i w ogóle nie poddaję się tym idiotycznym gusłom
praktykowanym przez stado matołów.
Jednak z Tobą coraz gorzej. Ten cytat dowodzi, że nie dość, iż nie rozumiesz moich
postów, to na dodatek jesteś ofiarą medialnej propagandy. Oto ten cyttat - " -- w
jaki sposób dotknięte tragedią partie mają teraz wybrać kandydatów i zebrać niezbędne
podpisy?
Gdybyś czytał i rozumiał moje posty, to wiedziałbyś, że to nie partie wybierają
kandydatów. Partie nie mają takich praw. Już wiele razy tutaj pisałem, że kandydata
na prezydenta wybierają OBYWATELE w liczbie co najmniej 100,000 (sto tysięcy).
Także bzdurą jest twierdzenie, że ktokolwiek zbiera podpisy. Są one w stu procentach
fałszowane. Wyjątek stanowi jedyny godny, bo od zawsze BEZPARTYJNY kandydat na
prezydenta RP 2010 - KACZOR DONALD. Właśnie poczta pantoflowa doniosła mi, że wpisałeś
się na jego listę poparcia i możesz wziąć udział w losowaniu cennych nagród.
Szczegóły tutaj - www.kaczordonald.pl .
Tak w ogóle, jeżeli masz cenzurować moje wpisy, to lepiej usuwaj je w całości.
Natomiast nie kasuj postów pisanych przez idiotów. Gawiedź musi mieć radość.
2010-04-12 21:26:02 | *.*.*.* | olgierd
Anzelmie, Twoją wczorajszą deklarację potraktowałem jak słowa dorosłego człowieka.
Nie wyciąłem nawet Twoich bolszewizujących komentarzy -- poleciał tylko ten, w którym
linkowałeś do kogoś, kto jest równie niepoważny jak Ty. Dziś jednak wracasz tu z
uporczywością muszki-owocówki.
Powiedz szczerze: w swojej psychozie jesteś całkowicie pewien kandydatury swojego
człowieka? skomentuj
2010-04-12 21:43:39 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - WŁAŚNIE NA TYM POLEGA KOMUNIZM !!! [3]
Że to ktoś za człowieka ocenia co jest poważne, a co nie oraz co wolno ludziom czytać
a czego nie wolno, w tym linkować.
Jeżeli uważasz mnie za niepoważnego, to wiedz, że to tylko Twoje zdanie. I nic
więcej. Podobnie jak z tym Arnoldem Buzdyganem (widzisz w nim konkurenta???).
Ale ja - będąc człowiekiem wielkiego serca - nie mam zamiaru prowadzić z Tobą
osobistej wojny. Jedynie szkoda mi tego biednego narodu. Ty teraz - podobnie jak te
kretyńskie,. żydowskie media - wmawiasz ludziom jakoby partie miały prawo wybierać
kandydatów na urząd prezydenta. A tępy naród to kupuje.
Dlatego, sugeruję abyś uświadomił ten naród, że jest inaczej. Szczególnie, że motto
Twojego lubczasopisma brzmi - "wszystko co chcielibyście wiedzieć o prawie lecz
wstydzicie się zapytać". Ja na Twoim miejscu wstydziłbym się wprowadzać naród w
błąd. Dlatego pamiętaj - NIE PARTIE, LECZ OBYWATELE ZGŁASZAJĄ KANDYDATA NA
Sięgnij do ustawy o wyborze prezydenta RP (chociażby tutaj - www.wyborca.pl) i
wytłumacz ludziom kto zgłasza kandydata na urząd prezydenta oraz jak to się robi.
Nie pospolituj się z hołotą - idź własną drogą wytyczoną przeze mnie.
Pozdrowienia dla Twoich braci komunistów,
p.s. Jeszcze nie tak dawno pisałeś, że nie masz technicznej możliwości aby
cenzurować posty. Cieszę się, że skorzystałeś z moich rad i nauczyłeś się to robić -
jak przystało na prawdziwego komunistę. skomentuj
2010-04-12 21:52:20 | 83.14.127.* | za_młody_na_Heroda
A z czego składa się partia jak nie z obywateli ? skomentuj
2010-04-12 22:01:08 | 84.38.17.* | Łukasz W
powiedz szczerze - masz możliwość zablokowania możliwości komentowania na blogu przez
określonego usera? ... nie żebym miał kogoś konkretnego na myśli, ale
nacjonalno-bolszewicko-psychiatryczny bełkot Anzelma jest nie do wytrzymania i psuje
odbiór dobrych, poważnych treści które Ty umieszczasz.
2010-04-12 22:29:19 | *.*.*.* | e_w_a
@Olg -''w jaki sposób dotknięte tragedią partie mają teraz wybrać kandydatów i zebrać
niezbędne podpisy?'' Ano w taki sposób, partie już o to dbają:
Energicznych społeczników poszukujemy - Wrocław, Warszawa
W związku ze zmianą terminu wyborów, dla nas nieoczekiwaną, spowodowaną bardzo
tragicznym zdarzeniem, jesteśmy zmuszeni prosić wszystkich ludzi dobrej woli, tych
którym los naszej ojczyzny i zmiany w kraju nie są obojętne o pomoc w zbieraniu
podpisów w terminie od 21.04.-5.05.2010. Naszym kandydatem jest ...., chcielibyśmy
aby nasza scena polityczna była pełniejsza, chcielibyśmy aby mieli państwo lepszy
wybór niż 2-3 kandydatów.
Szukamy ludzi z Wrocławia i z całej Polski do pomocy w zbieraniu podspisów .
Prosimy wszystkich studentów, zwolenników reform w Polsce o pomoc. Termin jest tak
krótki że w innym przypadku będzie nam ciężko zebrać wymagane 100000 podpisów. Za
pomoc ogromnie będziemy wdzięczni. skomentuj
2010-04-12 22:40:32 | *.*.*.* | Jurgi
Nie pierwszy to przypadek, że nasza Konstytucja nie przewiduje wielu rzeczy. Inna
sprawa, że pisana była nieco pospiesznie, do tego w sytuacji, kiedy być może nie
ufano stabilności demokracji i obawiano się ewentualności np. zamachu stanu. Może
więc celowo nie wprowadzono takich rozwiązań, żeby nie kusić losu. skomentuj
2010-04-12 22:54:04 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
EWO - INTELIGENTNA DZIEWCZYNO, [1]
Cieszę się, że chociaż Ty nie poddałaś się do reszty temu stadu baranów, dla którego
bacą jest Michnik czy inny Axel Spajder. Jeżeli możesz, to uświadom chłopakom, że to
wszystko dzięki Anzelmowi, który bombarduje wszelkie media tematem wyborów ze
szczególnym uwzględnieniem fałszerstwa podpisów. oraz przegięć typu "kandydat
partii".
Także uświadom ludziom (tym baranom), że nie istnieje ktoś taki jak "kandydat
partii", bo to OBYWATELE w liczbie co najmniej 100,000 zgłaszają kandydata na
prezydenta. A nie istniejje żadna partia, która liczy 100,000 członków. A nawet
gdyby taka istniała, to wcale nie znaczy, że byłaby jednomyślna i poparłaby jednego i
tego samego kanydata. Dowodem na to jest nawet ta szopka PO (Partii Oszustów) zwana
prawyborami. A nawet gdyby była jednomyślna, to i tak nie znaczy, że wszyscy
członkowie wpisaliby się na listę poparcia danego kandydata. Partie mają problemy ze
ściągnięciem składek, więc z czym do ludu.
Ewo, powtarzaj to do skutku, bo jołop musi mieć to powtarzane setki razy zanim coś do
niego dotrze - vide post osobnika o ksywie ZA MŁODY NA HERODA - nie rozumie co czyta,
albo nie wiedział, że największa partia liczy coś koło 20,000 obywateli.
Pozdrowienia dla inteligentnych dziewczyn,
p.s. Poza tym pamiętaj - PARTYJNIAK CIĘ ZAWSZE WYRUCHA, bo taka jest natura
pezetpeerowca. skomentuj
2010-04-12 22:55:26 | 193.200.150.* | mesy
Warte przeczytania, [1]
Nie wiem, gdzie wczoraj znalazlem ten link
http://www.zgapa.pl/zgapedia/Syndrom_grupowego_myślenia.html, moze to nawet za sprawa
ANZELMA. Goraco polecam ten artykul wszystkim. skomentuj
2010-04-12 23:09:12 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
BRAWO MESY !!!!!!!!! [0]
Chociaż nie wiesz czyje czytasz, to ważne, że rozumiesz co czytasz. To jest właśnie
link podany przeze mnie w temacie - Pytanie Zamiast Komentarza.
Myślę, że przeczytałeś to ze zrozumieniem. Amerykanie to jednak mają łeb. A jak
chodzi o psychologię społeczną, to są tysiąc lat do przodu przed resztą świata.
Pozdrowienia dla narodu amerykańskiego,
2010-04-12 23:24:11 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
!@OLGIERD - POWIEDZ SZCZERZE - [0]
- masz możliwość dostarcznia zindywidualizowanej wersji tego błoga ??? Ja mam na
myśli konkretnego usera - Łukasza W. Chodzi mi o to aby w jego przeglądarce, zamiast
moich postów, pojawiał się taki napis -
"PONIEWAŻ JESTEŚ IDIOTĄ, TO NIE MASZ MOŻLIWOŚCI CZYTANIA POSTÓW ANZELMA - gdybyś nie
był idiotą, to sam mógłbyś decydować o tym co chcesz czytać, a czego nie chcesz
czytasz, zamiast terroryzować innych Twoją histerią."
2010-04-12 23:32:18 | *.*.*.* | e_w_a
Anzelm, nie zrozumiałeś mojego postu, w którym przytoczyłam ogłoszenie pokazujące jak
partia pana Mikke, nie traci czasu i już zabiera się do szukania pomocników do
przygotowań kampanii, nim jeszcze prezydent zdążył ostygnąć w grobie.
Jestem zdania, że takie FALSTARTOWE rozpoczynanie działań związanych z kampanią może
bardziej kandydatowi zaszkodzić niż pomóc. Wiesz Anzelm dlaczego? Jest to związane z
SYNDROMEM GRUPOWEGO MYŚLENIA. Skoro grupa mówi, że jest żałoba i trzeba to uszanować,
to każdy kto będzie myślał i robił inaczej nie będzie do niej przynależał i nie zyska
jej poparcia.
Żeby coś osiągnąć w polityce, trzeba mieć wyczucie czasu, a także nastroju
społecznego, takie są prawa marketingu politycznego. Potraktuj to jako radę, a nie
uwagę krytyczną.
PS Nie biorę osobiście prostackiego hasła jakie pojawiło się w Twoim komentarzu, ale
to już pozostawiam w gestii Olgierda czy go usunie czy nie. skomentuj
2010-04-12 23:54:21 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
EWO - INTELIGENTNA DZIEWCZYNO, [0]
Chociaż samego Korwina uważam za idiotę, to cenię go za to, że przepisuje
AMERYKAŃSKIE (!!!) teksty i publikuje jako swoje poglądy. Widać zna chłopak zasadę
RÓWNAJ DO NAJLEPSZYCH. A poza, tym jest pragmatykiem i zna się na arytmetyce.
Wiedz, ze nie ma ani chwili do stracenia. Obecna sytuacja zaskoczyła nawet fałszerzy
podpisów. Osobniki, które mi proponowały sprzedaż podpisów są bardzo zawiedzione -
po prostu nie zdążą na czas, bo wyprodukowanie 100,000 podpisów zajmuje trochę czasu.
Dlatego szansę ma jedynie KACZOR DONALD,bo on zbiera podpisy już od pięciu lat - zna
się chłopak na rzeczy, bo nie pospolituje się z pospólstwem.
A jak chodzi o mnie, to chyba mnie nie doceniasz. Przecież zrozumiałem, że
przepisujesz jakieś rozpaczliwe błagania bliżej nieznanej mi partyji. Ale i tak
najbardziej cieszy mnie to, że Olgierd wpisał się na listę poparcia KACZORA DONALDA.
Bądź nadal inteligentna,
2010-04-12 23:55:45 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
CIEKAW SPRAWA - dla tych co znają język angielski !!! [4]
2010-04-13 00:12:36 | 89.75.131.* | Neminus
@Olgierd: długo będziesz to jeszcze tolerował ? W końcu to blog prawniczy a nie
psychiatryczny. skomentuj
2010-04-13 00:23:27 | 109.243.173.* | ANZELM_CIUMLASA
NIEMINIUS !!! KAŻDY BŁOG WPROWADZI CIĘ W BŁOGOSTAN !!! [0]
A Ty gdzie to - chłopcze - wyczytałeś, że to jest błog prawniczy??? A poza tym,
nawet gdy tak jest, to wiedz, że każdy prawnik nadaje się do psychiatry.
Pozdrowienia dla pacjentów oddziału psychiatrycznego Lege Artis oraz dla ordynatora
Olgierda Rudaka,
2010-04-13 08:35:57 | 87.119.21.* | Vetinari
Fakt, trzeba znac angielski, zeby zauwazyc, ze oprocz paru naciagan faktow i teorii
spiskowych nie ma tam nic nowego... skomentuj
2010-04-13 09:53:02 | *.*.*.* | olgierd
Nawet nie chce mi się z tym dyskutować. Szkoda też i Waszego czasu.
Nie mam możliwości zablokowania użytkownika, tj. nie z palca. Mógłbym pogadać z
kolegami, ale Anzelm obiecał w niedzielę, że już nie będzie tu pisał. skomentuj
2010-04-13 10:55:05 | 89.171.138.* | raf73
to wszystko dzięki Anzelmowi, który bombarduje wszelkie media tematem wyborów
Mamy na to nasze tradycyjne, polskie określenie: spam. skomentuj
2010-04-13 15:43:04 | 92.4.94.* | zdjecia
"Fakt, trzeba znac angielski, zeby zauwazyc, ze oprocz paru naciagan faktow i teorii
spiskowych nie ma tam nic nowego..."
Jest zdjecie lotnicze / satelitarne z miejsca katastrofy pokazujace szczatki:
http://avherald.com/img/paf_t154_101_smolensk_100410_sat.jpg skomentuj
2010-04-15 12:32:24 | 83.14.127.* | za_młody_na_Heroda
Drogi Anzelmie
Twoje wypowiedzi, jak to mawiają Amerykanie ( mądry naród ), "nie trzymają się
Chyba tylko w sobie wiadomym celu w kontekscie wyborów prezydenkich podajesz
liczebność partii w Polsce ( zresztą błędnie, bo PSL ma ponad 100000 członków ), co
nie ma żadnego znaczenia w zgłaszaniu przez partie kandydatów na prezydenta. Tak
przez partie, bowiem w myśl zasady "partyjniak cię zawsze wyrucha" to właśnie one są
w stanie sfałszować 100000 podpisów.
Obawiam się, że ilość jadu jaka jest w Tobie na żydomasońskie media powoli pochodzi
pod mózg, a skutki tego mogą być już nieodwracalne. Rozumiem gorycz, że Twoja
kampania czy antykampania pewnego sympatycznego łysego pana, dobiega końca. skomentuj
2010-04-15 12:45:27 | 188.33.11.* | ANZELM_CIUMLASA
ZA MŁODY NA HERODA CZYLI MŁODY I GŁUPI !!! [0]
Głupim się urodziłeś i głupim umrzesz. Twoja niechęć i niemoc do przyswajania wiedzy
jest porażająca. Nadal nie dociera do Ciebie fakt, że w wyborach prezydenta -
inaczej niż w wyborach do Sejmu lub Senatu - nie ma ani słowa o tym jakoby partie
miały prawo zgłaszać kandydata. Robią to OBYWATELE w liczbie co najmniej 100,000
Nie wiem skąd Ty masz te dane o liczebności członków partii, ale i tak zostaniesz
wydymany. Szczególnie, że ordynator Olgielrd Rudak podtrzymuje chlubną tradycję
komunistyczną i usuwa niewygodne posty. Niech żyje RSIUN.
Wyrazy współczucia dla tych co nie przyswajają,
2010-04-15 12:53:56 | 188.33.11.* | ANZELM_CIUMLASA
RAF 73 - I AM SORRY !!! [0]
Spam to wcale nie jest polskie określenie. Spam to AMERYKAŃSKIE (!!!) puszki
zawierające wędzoną szynkę, zresztą bardzo dobrą, bo amerykańscy farmerzy bardzo
dobrze tuczą świniaki.
A Ty, musisz nauczyć się odróżniać szynkę od kiełbasy wyborczej. Właśnie na tym
polega tragedia polskiego narodu, że Polacy nie odróżniają szynki od kiełbasy, a
potem zazdroszczą Amerykanom i całemu światu, że tamci jadają świniaka oraz wołu, a
Polakom zostaje owsianka.
Pozdrowienia dla miłośników AMERYKAŃSKIEJ szynki,
2010-04-15 23:14:59 | 193.200.150.* | mesy
ANZELM sa miedzy nami roznice [0]
Takiego świństwa, jakie musiałem kiedyś jadać w USA to nigdzie nie jadałem i w coraz
większym stopniu zaczyna to świństwo opanowywać rynek w Polsce.
Mam wątpliwości czy Ty kiedykolwiek jadłeś prawdziwa szynkę?
Czy jadłeś kiedyś prawdziwego kurczaka wiejskiego?
Pozdrowienia dla tych, co nie jadają świństwa
mesy skomentuj
2010-04-16 02:04:34 | 109.243.234.* | ANZELM_CIUMLASA
MESY - JESTEŚ KUMATY CHŁOPAK !!! [0]
Więc różnice między nami nas nie poróżnią. Zresztą, na ogół, różnice zbliżają -
szczególnie różnice płci.
A jak chodzi o te świństwa, które musiałeś wyjadać, to tak już jest gdy się mieszka w
polskiej dzielnicy NYC (New York City), czyli na Greenpointcie i trzeba wyjadać to co
się znajdzie na śmietnikach.
Ale gdybyś poparł jedynego godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na
prezydenta RP 2010 - KACZORA DONALDA, to śmiało mógłbyś żywić się w Gary's House Of
Hamburgers albo zajadać smaczne Beef Steaks. Wiedz, że w U.S.A. krowy cieszą się
wolnością i swobodnie biegają po prerii.
Wyrazy współczucia dla wyjadaczy amerykańskich świństw,
AMZELM CIUMLASA skomentuj
2010-04-16 10:47:29 | 193.200.150.* | mesy
ANZELM, spróbuj kiedyś prawdziwego jadła [0]
Jadam wyłącznie jaja wiejskie.
Obżeram się kiełbasą i szynką wiejską,
Wołowinką wprost od rzeźnika,
Twarogi a ostatnio również sery - żółte jadam tylko wiejskie,
Chleb jedynie prawdziwy, robiony na zakwasie,
Po ryby jeżdżę nad morze i kupuję wprost od rybaków,
a wszystko to zapijam swoim winem
i zakrapiam swoją śliwowicą,
w Biedronce kupuję tylko sól i cukier.
w innych hipciach kupuję olej, mąkę i makarony.
Świństwa produkowane przez amerykański Smithfield
i jego polskich naśladowców
to nawet mój pies nie chce wziąć do pyska.
Wyrazy współczucia dla tych, którzy nie wiedzą co to jest prawdziwe jadło,