Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-przestepstwo-przeciwko-bezpieczenstwu-w-komunikacji-ii-aka-33-15-sad-apelacyjny-we-wroclawiu-z-2015-02-27.html
Timestamp: 2018-09-18 16:04:42+00:00
Document Index: 75787214

Matched Legal Cases: ['art. 173', 'art. 178', 'art. 173', 'art. 178', 'art. 11', 'K 70/13\n', 'art. 173', 'art.156', 'art. 157', 'art. 157', 'art. 178', 'art. 11', 'art. 173', 'art. 178', 'art. 11', 'art. 173', 'art. 11', 'art. 178', 'art. 42', 'art. 46', 'art. 63', 'art. 63', 'art. 626', 'art. 627', 'art. 2', 'art. 7', 'art. 4', 'art. 410', 'art. 5', 'in dubio', 'art. 366', 'art. 167', 'art. 193', 'art. 366', 'art. 167', 'art. 201', 'art. 424', 'art. 4', 'art. 624', 'art. 46', 'art. 178', 'art. 87', 'art. 87', 'art.173', 'art.46', 'art. 178', 'art.438', 'art. 438', 'art.438', 'art. 2', 'art. 4', 'art.5', 'art. 5', 'art.425', 'art.423', 'art.413', 'art. 94', 'art.438', 'art.424', 'art. 424', 'art. 366', 'art. 167', 'art. 170', 'art. 201', 'art. 366', 'art. 167', 'art. 193', 'art. 170', 'art. 201', 'art.193', 'art. 46', 'art. 115', 'de lege lata', 'art. 173', 'art. 173', 'art. 173', 'art. 20', 'art. 434', 'art. 443', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 178', 'art. 46', 'art. 46', 'art. 627', 'art. 624', 'art. 624', 'art. 437', 'art. 636']

Orzeczenie II AKa 33/15 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2015-02-27
II AKa 33/15
art. 173 § 4 kk, art. 178 § 1 kk
(Dz. U. z 2003 r. Nr 116, poz. 1104)
Sygnatura akt II AKa 33/15
Przewodniczący: SSA Stanisław Rączkowski
przy udziale prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Tadeusza Kaczana
sprawy G. S. (1)
oskarżonego z art. 173 § 2 i 4 kk i art. 178a § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk
z dnia 13 października 2014 r. sygn. akt III K 70/13
I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok wobec oskarżonego G. S. (1),
II. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 420 złotych kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
w dniu 20 marca 2012 r. na trasie F. - Ś. , gm. (...) , pow. N. , woj. (...) nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym naruszając zasady bezpie­czeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż znajdując się pod wpływem środka odurzające­go w postaci marihuany kierował ciągnikiem siodłowym marki S. o nr rej. (...) wraz z naczepą marki S. o nr rej. (...) a także poprzez nie zachowanie ostrożności i przekroczenie dozwolonej prędkość nie dostosowanie jej do panujących warunków ruchu w wyniku czego na prostym odcinku drogi zjechał na lewy pas ruchu gdzie zderzył się z prawidłowo jadącym z przeciwnego kierunku autobusem marki A. o nr rej. (...) kie­rowanym przez Z. D., w wyniku czego autobus zjechał do prawego rowu, gdzie prawą stroną uderzył w przydrożne drzewo przez co nieumyślnie spowodował obraże­nia ciała u kierującego i pasażerów autobusu marki A. tj. u :
M. P. w postaci ogromnej rany płatowej głowy lewej okolicy czołowej , skroniowej i ciemieniowej lewej z dużym ubytkiem kostnym odsłaniającym mózg oraz uszkodzeniem i ubytkiem tkanki mózgowej, stłuczenia mózgu w lewej okolicy czołowo-skroniowo-ciemieniowej z licznymi krwiakami śródmózgowymi i obrzękiem mózgowia , wieloodłamowego złamania kości twarzoczaszki, złamania łuski kości skroniowej lewej z jej wgłobieniem i kości ciemieniowych , uszkodzenia lewej gałki ocznej , odmy opłucnowej le­wostronnej , stłuczenia obu płuc, złamania żeber II, III i V po stronie prawej, które to obra­żenia wyczerpują znamiona choroby realnie zagrażającej życiu
J. S. (1) w postaci wieloodłamowego otwartego złamania kości czołowej po stro­nie lewej, złamania lewej zatoki czołowej, lewego oczodołu i lewej zatoki szczękowej, wie­loodłamowego złamania wyrostka łokciowego i trzonu lewej kości łokciowej, złamania trzo­nu lewej kości promieniowej, stłuczenia klatki piersiowej, licznych powierzchownych ran ciętych twarzy, niewielkiego ogniska stłuczenia mózgu w lewej okolicy czołowej , które to obrażenia wyczerpują znamiona choroby realnie zagrażającej życiu
Z. D. w postaci powierzchownego urazu powłok głowy i rany gałki ocznej lewej, które to obrażenia naruszyły funkcjonowanie narządów ciała na okres nie przekracza­jący 7 dni
A. D. w postaci stłuczenia lewego barku , złamania wyrostka barkowego ło­patki lewej , stłuczenia głowy i licznych drobnych ran głowy , które to obrażenia spowodo­wały naruszenie czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni
L. M. w postaci rany tłuczonej głowy i stłuczenia klatki piersiowej po stronie lewej , które to obrażenia naruszyły funkcjonowanie narządów ciała na okres nieprzekracza-jący 7 dni
A. C. w postaci rany rogówki lewego oka , które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni
D. S. w postaci stłuczenia klatki piersiowej , złamania żebra VII po stronie lewej stłuczenia barku i ramienia lewego oraz erozji rogówki oka lewego które to obrażenia spo­wodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni
F. K. w postaci drobnych ran twarzy , bolesności lewego stawu barkowego które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres nie przekra­czający 7 dni
B. H. (1) w postaci potłuczeń ogólnych i stłuczenia klatki piersiowej po stronie lewej które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres prze­kraczający 7 dni
K. P. w postaci stłuczenia głowy okolicy ciemieniowej i czołowej prawej, zła­mania kręgów C6-C7, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni
K. O. w postaci stłuczenia klatki piersiowej i skręcenia odcinka szyjnego krę­gosłupa, stłuczenia z krwiakiem okolicy prawej pachwinowej oraz na przyśrodkowej po­wierzchni podudzia prawego które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narzą­dów ciała na okres przekraczający 7 dni
przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w B. (...) z dnia 29.09.2003r ( sygn. akt XIII K 1757/03) za prowadzenie pojazdu me­chanicznego w stanie nietrzeźwości
tj. o przestępstwo określone w art. 173 § 2 kk, art.156 § 1 pkt. 2kk i § 2 kk , art. 157 § 1 i 3 kk, art. 157 § 2 i 3 kk art. 178a § 1 i 4 kk przy zast. art. 11 § 2 kk
Sąd Okręgowy w Opolu wyrokiem z dnia 13 października 2014 r., sygn. akt: III K 70/13:
1. Uznał oskarżonego G. S. (1) za winnego tego, że w dniu 20 marca 2012 r. na trasie F. - Ś., gm. (...) , pow. N. , woj. (...) nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym przez to, że umyślnie naruszył zasady bezpie­czeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż znajdując się pod wpływem zażytego wcześniej środka odurzające­go w postaci marihuany kierował ciągnikiem siodłowym marki S. o nr rej. (...) wraz z naczepą marki S. o nr rej. (...), oraz przekroczył dozwoloną prędkość, w wyniku czego na prostym odcinku drogi zjechał na lewy pas ruchu, gdzie zderzył się z prawidłowo jadącym z przeciwnego kierunku autobusem marki A. o nr rej. (...) kie­rowanym przez Z. D., w wyniku czego autobus zjechał do prawego rowu , gdzie prawą stroną uderzył w przydrożne drzewo, przez co u kierującego i pasażerów autobusu marki A. doszło do obrażeń ciała:
M. P. w postaci ogromnej rany płatowej głowy lewej okolicy czołowej, skroniowej i ciemieniowej lewej z dużym ubytkiem kostnym odsłaniającym mózg oraz uszkodzeniem i ubytkiem tkanki mózgowej, stłuczenia mózgu w lewej okolicy czołowo-skroniowo-ciemieniowej z licznymi krwiakami śródmózgowymi i obrzękiem mózgowia, wieloodłamowego złamania kości twarzoczaszki, złamania łuski kości skroniowej lewej z jej wgłobieniem i kości ciemieniowych, uszkodzenia lewej gałki ocznej , odmy opłucnowej le­wostronnej, stłuczenia obu płuc, złamania żeber II, III i V po stronie prawej, które to obra­żenia w konsekwencji spowodowały jego śmierć w dniu 25 listopada 2012r.
J. S. (1) w postaci wieloodłamowego otwartego złamania kości czołowej po stro­nie lewej, złamania lewej zatoki czołowej, lewego oczodołu i lewej zatoki szczękowej, wie­loodłamowego złamania wyrostka łokciowego i trzonu lewej kości łokciowej, złamania trzo­nu lewej kości promieniowej, stłuczenia klatki piersiowej . licznych powierzchownych ran ciętych twarzy, niewielkiego ogniska stłuczenia mózgu w lewej okolicy czołowej , które to obrażenia wyczerpują znamiona choroby realnie zagrażającej życiu
K. O. w postaci stłuczenia klatki piersiowej i skręcenia odcinka szyjnego krę­gosłupa, stłuczenia z krwiakiem okolicy prawej pachwinowej oraz na przyśrodkowej po­wierzchni podudzia prawego które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narzą­dów ciała na okres przekraczający 7 dni;
stanowiącego występek z art. 173 § 2 i 4 kk i art. 178 a § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk i za to na podstawie art. 173 § 4 kk przy zast. art. 11 § 3 kk i w zw. z art. 178 § 1 kk wymierzył mu karę 4 (czterech) lat pozbawienia wolności;
Na podstawie art. 42 § 3 kk orzekł wobec oskarżonego G. S. (1) środek karny zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze;
Na podstawie art. 46 § 1 kk orzekł od oskarżonego G. S. (1) na rzecz oskarżycielki posiłkowej J. P. kwotę 20.000 zł (dwadzieścia tysięcy złotych) tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę;
Na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu G. S. (1) okres jego zatrzymania od 20 marca 2012r. do 21 marca 2012r., a na podstawie art. 63 § 2kk na poczet orzeczonego środka karnego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych okresu zatrzymania prawa jazdy od dnia 20 marca 2012r. do dnia 13 października 2014r.;
Na podstawie art. 626 § 1 kpk, art. 627 kpk, art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądził od oskarżonego G. S. (1) na rzecz Skarbu Państwa kwotę 9502,26 zł (dziewięć tysięcy pięćset dwa złote 26/100), tytułem kosztów procesu, i obciążył go opłatą sądową w kwocie 400 zł (czterysta) złotych.
Apelację od tego orzeczenia wniósł oskarżony G. S. (1) za pośrednictwem obrońcy, który zaskarżając wyrok w całości zarzucił:
1. Obrazę przepisów postępowania mająca wpływ na treść wyroku, a to:
a) art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, niezgodnej z zasadami doświadczenia życiowego i logiki, a także naruszającej zasadę obiektywizmu, oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez brak uwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, a to:
- dowolne uznanie przez Sąd I instancji, iż oskarżony znajdował się pod wpływem substancji odurzającej oraz dokonanie samodzielnych obliczeń retrospektywnych podczas gdy każda z przeprowadzonych w sprawie opinii jednoznacznie wskazuje, iż stężenie poniżej 2,5 ng/ml jest stanem po użyciu i w takim też stanie znajdował się oskarżony G. S. (1), a ponadto nie ma możliwości retrospektywnych badań i ustaleń w tym zakresie;
- uznanie, iż oskarżony w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem substancji odurzającej podczas gdy zeznania funkcjonariuszy policji, zapisy w protokołach, w tym protokołach pobrania krwi, nie wskazują aby oskarżony zachowywał się w sposób pozwalający na wysnucie podejrzenia, iż zażył jakąkolwiek substancję odurzająca;
- uznanie za wiarygodne badania krwi oskarżonego przeprowadzone li tylko w oparciu o jedną próbkę krwi, podczas gdy krew pobrano od niego dwukrotnie;
- nieuwzględnienie marginesu błędu interpretacyjnego wskazywanego przez opinie biegłych, jak i opinie autorytetu w tej dziedzinie prof. W.;
- braku uwzględnienia, iż stężenie do 3 ng/ml może utrzymywać się we krwi sprawcy nawet do 3 tygodni od dnia zażycia substancji psychotropowej;
- dowolnej interpretacji opinii biegłych i wysnucie konstatacji, iż w chwili zdarzenia oskarżony znajdował się pod wpływem substancji psychoaktywnej, podczas gdy przeprowadzone dowody nie pozwalają na wyprowadzenie takowych wniosków.
b) art. 5 § 2 k.p.k. poprzez niezastosowanie przez Sąd orzekający zasady in dubio pro reo w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, że oskarżony w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem środków odurzających, a nie po ich użyciu albowiem:
- ustawodawca nie określa progu zawartości substancji psychoaktywnej we krwi, co uniemożliwia uznanie, iż stężenie ujawnione we krwi oskarżonego odpowiada stężeniu pod wpływem, a nie po użyciu substancji psychoaktywnej’
- aktualny stan medycyny oraz wiedzy z zakresu toksykologii nie pozwala na dokonanie badań retrospektywnych, a tym samym ustalenia wysokości stężenia substancji odurzającej na kilka godzin przed pobraniem krwi;
- zeznania funkcjonariusza policji, zapisy w protokołach pobrania krwi w żadnej mierze nie wskazują na atypowe zachowanie oskarżonego, pozwalające na przypuszczenie, iż znajdował się pod wpływem substancji odurzających;
- braku uwzględnienia niepewności interpretacyjnych (błędu interpretacyjnego) dla wyników badań laboratoryjnych przy ujawnionym stężeniu poniżej 5 ng/ml;
- braku uwzględnienia, iż substancja psychoaktywna może utrzymywać się we krwi na poziomie 1-3 ng/ml nawet do trzech tygodni od zażycia środka odurzającego.
c) art. 366 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. i art. 193 § 1 k.p.k. poprzez nie wyjaśnienie wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, a to:
- ustalenie rzeczywistego stężenia substancji psychoaktywnej we krwi oskarżonego poprzez dokonanie ekspertyzy w oparciu o obie próbki pobranej krwi od G. S. (1);
- ustalenie rzeczywistego progu niepewności interpretacyjnej badanej próbki krwi;
- kategorycznego ustalenia czy w chwili zdarzenia oskarżony był pod wpływem czy też po użyciu substancji psychoaktywnej;
- ustalenia, iż oskarżony G. S. (1) znajdował się pod wpływem substancji odurzającej w oparciu o lakoniczną i tendencyjną opinię biegłego z zakresu patomorfologii podczas gdy takową opinię winien wydać biegły z zakresu toksykologii (w aktach sprawy brak kategorycznej opinii biegłego z zakresu toksykologii).
d) art. 366 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k., 170 k.p.k. i art. 201 k.p.k. poprzez nie przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego z dziedziny toksykologii pomimo złożenia przez obronę zarzutów do opinii z dnia 2 czerwca 2014 r., wskazujących na brak wyjaśnienia w opinii głównej ograniczeń związanych z psychomotoryką sprawcy, wpływu błędu interpretacyjnego na uzyskany wynik badania krwi, hipotetycznego czasu utrzymania się stężenia 2,37 ng/ml we krwi oskarżonego w związku z czasem rozkładu kwasu substancji odurzającej we krwi, czy uzyskany w toku badań wynik – ustalony w oparciu o jedną próbkę krwi jest miarodajny, w konsekwencji czego nie wyjaśniono wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności;
e) art. 424 k.p.k. poprzez pominięcie w treści pisemnego uzasadnienia wyroku omówienia:
- dowodów ujawnionych i przeprowadzonych w toku postępowania, z precyzyjnym ich omówieniem, wskazaniem dowodów, który sąd meriti nadał walor wiarygodności, a którym odmówił tegoż przymiotu;
- kwalifikacji prawnej czynu,
- co w konsekwencji uniemożliwia prawidłową kontrolę odwoławczą, rekonstrukcję procesu dedukcyjno-logicznego sądu I instancji, a tym samym weryfikację zapadłego rozstrzygnięcia;
f) obrazę przepisów postępowania mających wpływ na treść wyroku, a to art. 4 i 7 w zw. z art. 624 § 1 k.p.k. poprzez niezwolnienie oskarżonego z poniesienia kosztów postępowania w kwocie 9502,26 zł, podczas gdy istniały wszelkie podstawy ku temu, aby uznać, iż uiszczenie tych kosztów byłoby dla oskarżonego zbyt uciążliwe z uwagi na jego sytuację majątkową i rodzinną;
g)naruszenie art. 46 k.k. poprzez zasądzenie na rzecz oskarżycielki posiłkowej kwoty 20.00 zł od oskarżonego pomimo, iż nie naruszył on umyślnie zasad ruchu drogowego i w tym zakresie roszczenia odszkodowawcze winny być realizowane z ubezpieczenia OC.
2. Naruszenia prawa procesowego skutkujące naruszeniem prawa materialnego, a to art. 178a k.k. poprzez jego zastosowanie, podczas gdy:
- stężenie 2,37 ng/ml zgodnie z aktualnymi badaniami toksykologicznymi, opiniami biegłych przygotowanych na poczet niniejszego postępowania oznaczają, iż podejrzany był w stanie „po użyciu” środka odurzającego, a nie „pod jego wpływem” wpływem co winno skutkować zastosowaniem przepisu art. 87 k.w.
3. Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż oskarżony zarówno przed zdarzeniem, jak i na dystansie kilkuset metrów przed miejscem katastrofy miał problem z prawidłowym utrzymaniem właściwego położenia zestawu (ciągnik siodłowy + naczepa) na jezdni, poprzez kilkukrotne przekraczanie linię dzielącą oba pasy ruchu, zajeżdżanie drogi innym kierowcom, zmuszanie ich do podejmowania manewrów obronnych wskutek utraty na dłuższą chwilę panowania nad pojazdem, podczas gdy materiał dowodowy zgromadzony w przedmiotowej sprawie nie pozwala na dokonanie takowych ustaleń, albowiem:
- droga, którą poruszał się oskarżony jest wąska, posiada jeden pas w danym kierunku ruchu, a biorąc pod uwagę rozmiary prowadzonego zestawu (ciągnik + naczepa) za logiczne uznać należy, iż pojazd przekracza oś jezdni;
- droga, którą poruszał się oskarżony – stosowanie do ustaleń biegłych posiadała koleiny, które prowadziły do tzw. bujania się pojazdu;
- zeznania świadków wskazują, iż pojazd prowadzony przez oskarżonego przekraczał oś jezdni li tylko po najechaniu na nierówności i koleiny (zeznania M. Ś., K. S., W. G. czy M. K.).
1. zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie odmienne co do istoty sprawy poprzez uniewinnienie G. S. (1) od czynu opisanego w pkt I części wstępnej wyroku;
2. zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie odmienne co do istoty sprawy poprzez uznanie, iż w chwili inkryminowanego zdarzenia G. S. (1) w stanie po użyciu środka odurzającego, co stanowi wykroczenie z art. 87 k.w. i umorzenie w tym zakresie postępowania z uwagi na przedawnienie karalności i orzeczenie kary w oparciu o art.173 § 4 k.k. kary pozbawienia wolności w wymiarze lat 2 z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby lat 4, oraz orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 2 lat;
3. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Apelacja obrońcy oskarżonego G. S. (1) nie mogła zostać uwzględniona. Skarżący podnosi zarzuty przekroczenia przepisów postępowania, błędu w ustaleniach faktycznych i obrazy prawa materialnego (art.46 k.k. i w uzasadnieniu - art. 178a §1 k.k.). W istocie sprowadzają się one do podważania ustalenia o znajdowaniu się oskarżonego pod wpływem środka odurzającego w czasie kierowania pojazdem członowym i zderzenia z autobusem.
Sposób określenia podstaw odwoławczych w Kodeksie postępowania karnego świadczy o potrzebie precyzyjnego zidentyfikowania ich w środku odwoławczym pochodzącym od podmiotu fachowego i oddzielenia powodów uchybień od ich następstw ( por. art.438 pkt 2 i 3 k.p.k.). Trzeba wskazać, że przyczyna odwoławcza określona w art. 438 pkt 1 k.p.k. oznacza wadliwe zastosowanie przepisu prawa materialnego do prawidłowo określonej podstawy faktycznej. Natomiast błędne ustalenia faktyczne są konsekwencją wadliwych wniosków wywiedzionych z właściwie ocenionych dowodów lub pominięcia wynikających z tych dowodów okoliczności. Nie jest więc wewnętrznie spójne zarzucanie jednocześnie dowolnej oceny dowodów, błędu w ustaleniach faktycznych czy obrazy prawa materialnego co do tego samego rozstrzygnięcia. Podniesienie w apelacji następstw zarzucanych pierwotnych uchybień w postaci czy to wadliwości podstawy faktycznej, czy naruszenia prawa materialnego należało odczytywać, jako wskazanie, w czym wyraża się możliwy wpływ zarzucanego uchybienia na treść wyroku stosownie do art.438 pkt 2 i 3 k.p.k..
Najpierw wypada odnieść się do podnoszonych w apelacji zarzutów naruszenia przepisów procesowych.
W art. 2§2 k.p.k. i art. 4 k.p.k. wyrażone są ogólne zasady prawa: prawdy i obiektywizmu. Stanowią one dyrektywy kierunkowe, których realizacji, konkretyzacji służą przepisy szczegółowe i to one mogą stanowić podstawę skutecznego zarzutu odwoławczego ( por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2011 r., III KK 335/10, LEX nr 736755).
Z kolei nakaz rozstrzygania nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego wyrażony w art.5§2 k.p.k. skierowany jest do organu postępowania a nie strony. Chodzi więc o te obiektywne, a nie istniejące tylko w subiektywnym przekonaniu strony, wątpliwości, które powziął (lub powinien powziąć) Sąd, lecz ich nie rozstrzygnął we wskazanym kierunku. Skoro Sąd I instancji trafnie wątpliwości takich nie nabrał, w szczególności odnośnie wpływu środka odurzającego na sprawność psychomotoryczną G. S. (1) to i nie mógł postąpić stosownie do treści art. 5§2 k.p.k.
Sąd Apelacyjny już wcześniej wskazywał, że wywołana apelacją kontrola odwoławcza zasadniczo, z wyłączeniem sytuacji z art.425 §2 zd. II k.p.k., która tu nie zachodzi, służy weryfikacji trafności orzeczenia a nie jego uzasadnienia. O tej zaś świadczą nie formalnie nienaganne pisemne motywy, sporządzone przecież już po wydaniu wyroku (art.423§1 k.p.k.) i odrębne od niego (art.413 k.p.k., por. odmienne uregulowanie odnośnie postanowień- art. 94§1 k.p.k.), ale konfrontacja orzeczenia z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i dotrzymanie istotnych wymogów proceduralnych. Skoro, więc dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu postępowania konieczne jest wykazanie jej możliwego wpływu na treść orzeczenia (art.438 pkt 2 k.p.k.) to naruszenie art.424 k.p.k. samo w sobie nie może prowadzić do spodziewanego przez skarżącego rezultatu, ponieważ to, co było później (uzasadnienie) nie może wpływać na to, co było wcześniej (wyrok).Wady uzasadnienia mogą świadczyć o wadliwości procesu wyrokowania, skłaniają do tym wnikliwszej kontroli odwoławczej, ale o tej wadliwości same w sobie nie przekonują i nie warunkują tej kontroli. Z pewnością można było oczekiwać bardziej szczegółowego omówienia dowodowych podstaw ustaleń, wiarygodności poszczególnych dowodów, podstawy prawnej wyroku, ale porównanie rozstrzygnięcia ze zgromadzonymi i ujawnionymi dowodami, sposobem procedowania, przy uwzględnieniu kierunku zaskarżenia, przekonuje o braku warunków do ingerencji Sądu odwoławczego w kwestionowane orzeczenie.
Można tylko dodać, że rezygnacja ze wskazania podstawy dowodowej po poszczególnych ustaleniach i zbiorcze powoływanie dowodów o ile czyni pisemne motywy mniej przejrzystymi, to nie narusza art. 424§1 pkt 1 k.p.k., zaś odnośnie wskazania dowodów, którym Sąd Okręgowy dał wiarę, a którym jej odmówił i w jakiej części, to treść pisemnych motywów nie nasuwa w tym względzie wątpliwości (por. uzasadnienie k.1295, 1297-1298).
Zarzut naruszenia art. 366 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k., art. 170 k.p.k. i art. 201 k.p.k. skarżący wiąże z oddaleniem jego wniosku z dna 24 września 2014r. o wydanie opinii uzupełniającej z zakresu toksykologii. Podobnych kwestii dotyczy zarzut obrazy art. 366 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. i art. 193§1 k.p.k.
Warto przypomnieć, że Sąd I instancji nie limitował aktywności dowodowej stron. Po przesłuchaniu na rozprawie biegłego J. M. Sąd Okręgowy uwzględnił (k.1140) wniosek obrońcy z dnia 20 stycznia 2014r. (k.1127-1128), o dopuszczenie dowodu z opinii Zakładu (...) Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra J. S. (2) w K. ( (...)) powtarzając zawarte we wniosku szczegółowe pytania a po jej uzyskaniu rozstrzygnął (k.1164) o przeprowadzeniu dowodu z uzupełniającej opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) w K. ( (...)), wskazując, że jej przedmiotem będzie kwestia niepewności interpretacyjnej podnoszona we wniosku obrońcy z 20 stycznia 2014r. Mimo, że ekspertyza ta wpłynęła do Sądu w dniu 9 czerwca 2014r.(k.1177) to zarzuty do niej obrońca sformułował dopiero w piśmie z dnia 24 września 2014r. (k.1266-1268) . W takiej sytuacji Sąd I instancji na rozprawie w dniu 25 września ubr. na podstawie art. 170§1 pkt 5 k.p.k. oddalił wniosek (k.1270) o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii uzupełniającej, ponieważ zmierza on do przedłużenia postępowania, ekspertyzy zawarte w aktach nie są niepełne, niejasne, sprzeczne, a o okolicznościach wymienionych w zarzutach rozstrzygnie sąd.
Zastrzeżenia Sądu Okręgowego, co do realnego celu wniosku, o którym mowa były uzasadnione skoro został złożony po ponad trzech miesiącach od wpłynięcia opinii uzupełniającej, która miała być źródłem wątpliwości obrońcy. Sąd ten słusznie uznał, nawet jeśli stanowiska swego nie rozwinął w postanowieniu oddalającym wniosek dowodowy, że skoro nie zachodzą okoliczności z art. 201 k.p.k., ani z art.193§1 k.p.k. to wniosek obrońcy w oczywisty sposób zmierza do przedłużenia postępowania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3.10.2012r., II AKa 220/12, LEX nr1236410).
Apelujący podnosi ( zarzut 1.d), że autorzy opinii toksykologicznych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) nie zajęli się kwestią „wątpliwości interpretacyjnej” dotyczącej wpływu środka odurzającego na stan psychofizyczny oskarżonego G. S. (1). Problem „niepewności interpretacyjnej” i używanego przez skarżącego wymiennie pojęcia „ błędu interpretacyjnego” podniesiony jest także w zarzucie 1.b i 1.c, dlatego zostanie omówiony łącznie.
Biegli z zakresu toksykologii tak jak i rozporządzenie Ministra Zdrowia 305), ale o z dnia 11 czerwca 2003 r. w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie (Dz. U. Nr 116, poz.1104 z późn. zm., podobnie w obowiązujące obecnie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lipca 2014 r. w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie- Dz. U. z 2014r., poz.948) nie mówią o „granicy błędu oznaczalności”(apelacja, k.1granicach oznaczalności ( (...)), co jak tłumaczą biegli z (...) (k.1158) należy rozumieć, jako najmniejsze stężenie analitu w próbce, które może być oznaczone ilościowo z odpowiednią dokładnością i precyzją zastosowaną metodą analityczną. Nie chodzi więc o dopuszczalny błąd pomiaru w zastosowanej metodzie badawczej bo takiego, przewidzianego przez cyt. obowiązujące wówczas rozporządzenie nie ma, ale o „czułość” zastosowanej metody, minimalne stężenie substancji możliwe do oznaczenia z konieczną dokładnością.
Jak piszą biegli z (...) (k.1178) niepewność interpretacyjna oznacza trudność w ocenie stopnia zaburzeń psychomotorycznych na podstawie uzyskanego w rezultacie badań laboratoryjnych stężenia środka narkotycznego we krwi. Wynika ona z tego, że stężenie ma wartość względną w odniesieniu do siły działania oraz z różnicy czasowej między zdarzeniem a pobraniem krwi przy uwzględnieniu toksykokinetyki kannabinoli. Autorzy opinii wyraźnie zaznaczają (k.1177v), że interpretacja wyników odnośnie wpływu substancji na sprawność psychomotoryczną osoby jest trudna ze względu na zróżnicowane reakcje na działanie substancji psychoaktywnych uzależnione od dawki zażytego środka, osobniczej wrażliwości, stopnia uzależnienia, drogi przyjęcia.
Brak pewności, o którym tu mowa, dotyczy zatem oceny indywidualnego wpływu środka na sprawność psychofizyczną konkretnej osoby tylko na podstawie stwierdzonego w badaniu stężenia substancji działającej depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy ( (...)). Jest on zrozumiały, jeśli zważyć na wyliczone przez autorów opinii a wskazane wyżej relewantne zmienne. W realiach sprawy zbadane stężenie delta-9-tetrahydrokannabinolu( (...)) we krwi oskarżonego wynosiło 2,3 ng/ml (k.657-658). Stężenie to nie obrazowało zawartości środka odurzającego we krwi oskarżonego w chwili zdarzenia, ale około 4h 45min. później (k. 43-46, 94-95, 263) a wszyscy opiniujący zgodnie stwierdzają, że obecny stan wiedzy nie pozwala na miarodajne obliczenia retrospektywne zawartości substancji działającej na ośrodkowy układ nerwowy podobnie do alkoholu. W tych warunkach logiczne jest stanowisko biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...), (k.1177v, 1178v), że podstawę obiektywnej oceny stanu psychofizycznego osoby stanowią: oznaczenie środka psychoaktywnego we krwi, ale także wynik badania lekarskiego przed pobraniem krwi, wynik ewentualnego badania jakościowego przedlaboratoryjnego w ślinie, wygląd, zachowanie osoby opisane w zeznaniach i wyjaśnieniach. W tożsamy sposób kwestię tę postrzegają biegli z Zakładu (...) (k.1158).
Właśnie sięgnięcie do osobowych źródeł dowodowych, dokumentów może w niektórych wypadkach, jak w niniejszej sprawie, usunąć niepewność w interpretacji wyniku badania stężenia we krwi oskarżonego substancji działającej depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy.
Przedstawione ujęcie jednoznacznie wskazuje, że stwierdzenie czy sprawca w chwili czynu przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji znajdował się w stanie po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu, czy pod wpływem takiego środka należy do Sądu orzekającego merytorycznie a nie biegłych, których opinia (obok wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków, wyników badania lekarskiego itp.) jest jednym z dowodów pomocnych przy czynieniu takich ustaleń podając wyniki analizy jakościowej lub ilościowej, bądź opisując sposób oddziaływania danej substancji na organizm człowieka w szczególności na sprawność psychomotoryczną, funkcjonowanie zmysłów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4. 10.2013r., IV KK 136/13, OSP 2014r, z.5, poz.50, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31.05.2011r., V KK 398/10, LEX nr 848186).
Widać więc, że inaczej niż twierdzi apelujący ekspertyza Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) odnosi się do problematyki niepewności interpretacyjnej a ustalenie czy środek odurzający znajdujący się w organizmie oskarżonego miał realny wpływ na jego sprawność psychomotoryczną w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu nie ogranicza się do badania stężenia substancji we krwi, ale obejmuje też analizę w oparciu o ujawnione okoliczności występowania w zachowaniu, wyglądzie zewnętrznych objawów zakłócenia funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego w czym, wbrew oczekiwaniom skarżącego, nie mogą wyręczyć Sądu biegli. Sąd orzekający merytorycznie dokonał takiego stanowczego ustalenia na podstawie opinii toksykologicznych, opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków odtwarzającej m.in. tor jazdy zestawu kierowanego przez G. S. (1), zeznań świadków opisujących sposób jazdy oskarżonego w czasie poprzedzającym zderzenie pojazdów. Przekonanie tego Sądu o znajdowaniu się tego oskarżonego w chwili czynu pod wpływem środka odurzającego należy podzielić, o powodach takiego stanowiska będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Obrońca kwestionuje przeprowadzenie badania jednej próbki krwi, gdy od oskarżonego pobrano dwie, wiarygodność tak uzyskanego wyniku i czynienie na jego podstawie ustaleń.
Z protokołów pobrania krwi (k.261, 263) wynika, że została ona pobrana od oskarżonego dwukrotnie o godz.10: 10 do pakietu o nr. kontrolnym (...) (...) i o godz.11: 10 do pakietu o nr. kontrolnym (...)- (...). Badaniu poddano jedynie tę drugą stwierdzając ( opinia (...), k. 657-658) w niej obecność delta-9-tetrahydrokannabinolu w stężeniu 2,3 ng/ml i jego metabolitu kwasu 11-nor-9-karboksy-delta-9-tetrahydrokannabinolowego( (...)) w stężeniu 13,7 ng/ml Trzeba podzielić przekonanie Sądu I instancji i skarżącego, że w realiach sprawy, w kontekście rezultatów projektu naukowo-badawczego (...) i proponowanych tam stężeń progowych ( opinia (...), k.1159, 1161, opinia (...) k.1178v) wynik badania pierwszej próbki mógłby być przydatny dla wnioskowania o stanie psychomotorycznym oskarżonego w momencie zdarzenia. Jednak jak wynika z ekspertyzy (...) materiał ten został zutylizowany skoro upłynął zastrzeżony w opinii (...) tygodniowy okres przechowywania (k.658), dlatego zlecenie badania próbki krwi pobranej o godz. 10: 10, co postuluje apelacja, nie jest obecnie, ani nie było możliwe w postępowaniu sądowym. Z opinii (...) (k.1160-1161) wynika, że nie ma odgórnych wytycznych określających liczbę analiz krwi, które należy wykonać dla uzyskania miarodajnego wyniku, a (...) Stowarzyszenie (...) zaleca zabezpieczenie takiej ilości materiału, by można było pozostawić część do powtórnych badań. Także powołane wyżej rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 11 czerwca 2003 r. w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie (Dz. U. Nr 116, poz.1104 z późn. zm.), podobnie w obowiązujące obecnie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lipca 2014 r. (Dz. U. z 2014r., poz.948) nie ustanawia wymogu badania dwóch próbek krwi, a jedynie powinność pobrania krwi do dwóch pojemników. Przedstawione ujęcia są więc tożsame. Niezasadne i niemożliwe do wykonania jest zatem oczekiwanie obrońcy by przeprowadzone zostały badania także drugiej próbki i wywodzenie z ich braku wniosku o niewiarygodności wyniku badania jednej próbki krwi przeprowadzonego przez uprawniony i renomowany podmiot.
Bezzasadny jest sformułowany w uzasadnieniu apelacji zarzut braku obiektywizmu biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) w K., co skarżący uzasadnia uczynieniem przez nich założenia, że oskarżony od zatrzymania do badania nie miał możliwości przyjęcia narkotyku. Opinia (...) (k.1178) stwierdza, że między zdarzeniem a pobraniem krwi od G. S. (1) upłynęło 4h 45min. stąd w chwili czynu rzeczywiste stężenie (...) we krwi i jego oddziaływanie na organizm mogło być znacząco wyższe ( przy założeniu, że osoba badana nie przyjęła środka po zdarzeniu). Przytoczone zastrzeżenie dowodzi więc tezy przeciwnej- obiektywizmu autorów ekspertyzy, którzy zastrzegają, że ich wniosek co do możliwości występowania w krwi oskarżonego wyższego stężenia (...) i co za tym idzie większego wpływu na (...) jest prawdziwy pod warunkiem spełnienia dodatkowej przesłanki. Trzeba wskazać, że żadnego dowodu nie wynika, że G. S. (1) przyjął narkotyk po zdarzeniu. Nie mówi o tym oskarżony ani świadkowie: pokrzywdzeni, kierowca i pasażerowie samochodu V., którzy widzieli oskarżonego na miejscu zdarzenia bezpośrednio po jego zaistnieniu, ani policjanci przybyli tam niedługo później i towarzyszący G. S. (1) do chwili pobrania próbek krwi (por. k.1v, 60, wyjaśnienia G. S. k.64v, zeznania W. G. k. 106v, 994, D. K. k.1110, A. B. k.1109-1110) . Sąd ma obowiązek rozważenia różnych wersji przebiegu zdarzenia ale nie jakichkolwiek, abstrakcyjnych, lecz prawdopodobnych, rysujących się na tle istniejących okoliczności sprawy.
Oczywiście bezzasadne jest twierdzenie obrońcy o oparciu ustalenia o znajdowaniu się oskarżonego pod wpływem środka odurzającego na opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej J. M. (k.765-766, 1111-1113). Nic takiego nie wskazują pisemne motywy zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy pisze przecież, że z opinii toksykologicznych wynika, iż we krwi G. S. (1) kilka godzin po zdarzeniu znajdował się środek odurzający skąd wnioskuje, że w czasie zderzenia stężenie tej substancji było wyższe a ówczesny sposób prowadzenia pojazdu wskazuje na znajdowanie się oskarżonego pod wpływem narkotyku.
Zarzut apelacji dokonania przez Sąd Okręgowy samodzielnych obliczeń retrospektywnych jest niezrozumiały. Sąd nie dokonuje przecież obliczenia stężenia (...) we krwi G. S. (1) w chwili czynu posiłkując się wynikiem badania laboratoryjnego krwi pobranej blisko 5 godzin później. Przeciwnie, pisze wyraźnie (uzasadnienie k.1297) za biegłymi, że aktualny stan wiedzy nie pozwala na retrospektywne badanie szybkości metabolizowania tego środka odurzającego. Przeprowadza natomiast zgodne z doświadczeniem życiowym i powszechną wiedzą wnioskowanie- również za obydwoma opiniami toksykologicznymi (k.1162, 1178) - że skoro kilka godzin po zdarzeniu stężenie tetrahydrokannabinolu we krwi oskarżonego wynosiło 2,3 ng/ml to wcześniej było wyższe „choć nie da się obliczyć ile dokładnie” ( o braku podstaw do ustalenia przyjęcia narkotyku między zdarzeniem a pobraniem krwi była już mowa).
Obrońca wywodzi, że z opinii toksykologicznych wynika, iż stężenie (...) poniżej 2,5 ng/ml to stan po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu i w takim stanie znajdował się G. S. (3) skoro w badaniu oznaczono stężenie 2,3 ng/l. Opinia toksykologiczno-sądowa (...) (k.1159, 1161) odwołując się do aktualnego stanu wiedzy i cytowanych już badań w ramach programu (...) wskazuje, że skutki zaburzeń psychomotorycznych dla (...) we krwi w stężeniach niższych niż 2,5ng/l mogą być porównywalne do tych, które mogą wystąpić pod wpływem alkoholu w stężeniu poniżej 0,5 promila, natomiast (...) w stężeniach wyższych od 2,5 ng/ml mogą być porównywalne do tych które mogą wystąpić pod wpływem alkoholu etylowego w stężeniu powyżej 0,5 promila. Podobnie opinia (...) (k.1178v) stwierdza, że dla celów opiniodawczych w oparciu o wyniki europejskiego projektu naukowo-badawczego (...) proponowane są wartości stężeń progowych dla (...): stan po użyciu środka 1ng/ml stan pod wpływem-2,5 ng/ml niezależnie od objawów działania.
Przy takim ujęciu oznaczone u oskarżonego stężenie 2,3 ng/ml może wskazywać na stan po użyciu środka odurzającego ale w momencie pobrania krwi do badania tj. ponad 4 godziny po zdarzeniu, co wydaje się pomijać obrońca. Natomiast interpretacja tego wyniku odnośnie istotnego dla rozstrzygnięcia wpływu tego środka na sprawność psychomotoryczną w momencie zdarzenia, jak już była o tym mowa, wymaga uwzględnienia także danych dotyczących okoliczności zdarzenia, obserwacji poczynionych przez świadków, wyników badań lekarskich, danych, co do sposobu i krotności zażywania narkotyku przez oskarżonego. Konieczność sięgnięcia do tych innych dowodów przy czynieniu ustaleń dotyczących stopnia oddziaływania narkotyku na ośrodkowy układ nerwowy, jak to uczynił Sąd Okręgowy, dostrzega przecież także obrońca.
W powołanym już wyroku z dnia 4 października 2013r., IV KK 136/13 Sąd Najwyższy wskazał, że „pojęcia stanu "po użyciu środka podobnie działającego do alkoholu" i stanu "pod wpływem środka odurzającego" nie są zdefiniowane w żadnym akcie prawnym, tak jak ma to miejsce w odniesieniu do spożycia alkoholu (por. art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 1356 z późn. zm., art. 115 § 16 k.k.). Brak definicji legalnej powoduje zatem istotne problemy interpretacyjne, nie ułatwiając praktyce sądowej odróżnienia obu tych pojęć i budząc jednocześnie spory doktrynalne . Należy jednak zauważyć, że ustawodawca w odniesieniu do środków odurzających nie wprowadził definicji, polegającej na przyjęciu i odróżnieniu obu stanów "po użyciu" i "pod wpływem" tych środków tylko na podstawie kryterium ich stężenia w organizmie, zatem brak jest podstaw normatywnych do wprowadzenia i stosowania takiego materialnego domniemania na etapie stosowania prawa. Sąd rozpoznający konkretny przypadek o czyn polegający na prowadzeniu pojazdu w stanie znajdowania się pod wpływem lub po użyciu substancji odurzającej innej niż alkohol, musi zatem - de lege lata - nie tylko stwierdzić istnienie takiego środka w organizmie osoby kierującej pojazdem, ale również określić, czy wpłynął on na jej zachowanie w sposób analogiczny, jak w przypadku znajdowania się w stanie nietrzeźwości (…) Dostrzegając faktyczne trudności, przed jakimi może stanąć praktyka sądowa w zakresie prawidłowego i sprawnego orzekania, stwierdzić należy, że w aktualnym stanie prawnym, sąd rozpoznający sprawę o przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione pod wpływem środka odurzającego, każdorazowo musi ustalić, czy środek ten miał realny wpływ na sprawność psychomotoryczną kierującego pojazdem w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu. Praktycznie zatem w każdym przypadku stwierdzenia tego środka w organizmie, będzie więc konieczne dokonywanie ustaleń dowodowych w zakresie zachowania się osoby badanej w chwili zdarzenia, często połączone z ekspertyzą biegłych.” ( por. podobnie, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31.05.2011r., V KK 398/10, LEX nr 848186, wyrok Sadu Najwyższego z dnia 7.02.2007r., V KK128/06, LEX nr 257849).
Tak więc, odmienne niż w odniesieniu do alkoholu, określenie stanu po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu i stanu pod wpływem środka odurzającego, nie wyznaczenie granicznych stężeń implikuje inny sposób dowodzenia tego stanu, wskazuje na konieczność dokonania oceny indywidualnego wpływu środka na sprawność psychofizyczną konkretnej osoby a nie jak w wypadku alkoholu etylowego na podstawie swoistego domniemania ustawowego. Czynienie tego ustalenia jedynie w oparciu o stwierdzone w badaniu stężenie substancji działającej depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy może być niewystarczające. Nie tylko dopuszczalne, ale i konieczne jest sięgnięcie do relacji osób i dokumentów opisujących stan, wygląd, zachowanie oskarżonego w czasie czynu lub bezpośrednio po nim. Odmienne stanowisko apelacji wyrażone w zarzucie 1.b i na k.1303v -1304 jest nietrafne.
Podnoszony w apelacji (k.1305v) hipotetycznie możliwy czas utrzymywania się stężenia 2,3ng/ml (...) przez kilka dni nie odnosi się do G. S. (1) i nie potwierdza tezy o znajdowaniu się oskarżonego w chwili czynu w stanie po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu. Biegli ze (...) na str.4 opinii (k.1178v zob. też opinię (...), k.1159) nie piszą że zawartość 2,3 ng/ml jest wartością na niskim poziomie, ani że jest wysokością progową lecz, że (k.1178v) u osób silnie uzależnionych, przewlekle zażywających w dużych dawkach (...) może być on wykrywany w niskim stężeniu (1-3 ng/ml) do kilku dni (a nie do trzech tygodni jak podnosi apelujący), natomiast jego metabolit (...) w tym czasie występuje w dużych stężeniach (kilkadziesiąt, kilkaset ng/ml) i może być wykrywany we krwi do 3 tygodni od zażycia. Oskarżony, co wynika z jego wyjaśnień, nie jest osobą silnie uzależnioną od narkotyków, w szczególności przetworów konopi innych niż włókniste i nie dotyczy go powyższa uwaga biegłych zaś stwierdzone stężenie (...) w jego krwi (13,7 ng/ml a nie kilkadziesiąt- kilkaset ng/ml) tylko potwierdza to stanowisko.
Wbrew twierdzeniom apelacji trafne jest ustalenie Sądu Okręgowego o znajdowaniu się oskarżonego w chwili zdarzenia pod wpływem środka odurzającego upośledzającego zdolności psychomotoryczne, funkcjonowanie zmysłów w stopniu analogicznym do stanu nietrzeźwości. Nawet, jeśli Sąd ten w uzasadnieniu nie odnosi się do niektórych istotnych dowodów to właściwie ocenia i postrzega znaczenie opinii toksykologicznych stwierdzających występowanie we krwi oskarżonego substancji działającej depresyjnie na (...) oraz dowodów opisujących stan i zachowanie oskarżonego w chwili zdarzenia pozwalających łącznie na wnioskowanie o omawianej tu okoliczności.
Protokół pobrania krwi(k.261) z dnia 20 marca 2012r., godz.10: 10 opisuje, że mowa G. S. (1) była wyraźna, on sam spokojny, tętno miarowe, reakcja źrenic na światło prawidłowa, chód pewny, orientacja zachowana, a obserwacje i wywiad wskazują, że nie jest pod wpływem alkoholu. W dokumencie skreślono adnotację, że G. S. (1) może być pod wpływem substancji odurzających lub psychotropowych (podobnie protokół z tego samego dnia godz.11: 10-k.263). Nie można jednak tracić z pola widzenia, że przytoczone spostrzeżenia i rezultaty wywiadu dotyczą stanu oskarżonego nie z chwili zdarzenia ( około 6:25- 6:30) ale po około 3h 45min. i 4h 45 min.
Nie od rzeczy będzie przypomnienie toksykokinetyki kannabinoli (opinia (...), k. 1178, podobnie opinia (...), k.1157, 1160, opinia sadowo lekarska, k.765-766): podczas palenia maksymalne stężenie (...) we krwi (80-120ng/ml) jest osiągane w ciągu kilku-kilkunastu minut, potem gwałtownie spada i po około godzinie osiąga stężenie 3-10ng/ml, a po następnych 3-4 godzinach spada poniżej 1-2ng/ml. Zależnie od dawki i różnic osobniczych (...) może być uchwytny w analizie krwi do 6-8 godzin, najdłużej 12 godzin od zażycia. Długotrwałość utrzymywania się w organizmie tego środka odurzającego zależy od wielkości i wielokrotności dawki. U osób sporadycznie przyjmujących narkotyk, a taką jest jak wynika z jego wyjaśnień oskarżony, stężenie utrzymuje się krótko tak jak opisano wyżej, zaś u osób silnie uzależnionych, przewlekle zażywających w dużych dawkach, (o czym już była mowa) (...) może być wykrywany w niskim stężeniu(1-3 ng/ml) do kilku dni, a (...) w tym czasie występuje w dużych stężeniach (kilkadziesiąt, kilkaset ng/ml) i może być wykrywany we krwi do 3 tygodni od zażycia.
Zważywszy więc, że narkotyk stwierdzony w organiźmie sporadycznie go zażywającego G. S. (1) jest szybko eliminowany z krwi a jego stężenie w ciągu kilku godzin od przyjęcia gwałtownie spada, to wynik obserwacji i wywiadu lekarskiego z czasu pobrania krwi nie podważa ustalenia Sądu Okręgowego, ponieważ po upływie blisko 4-5 godzin pozostałe w organiźmie (...) nie zaburzało już zdolności psychomotorycznych oskarżonego w stopniu podobnym do stanu nietrzeźwości. Zeznania policjantów A. B. (k.1109-1110) i D. K. (k.1110) nie podważają ustaleń Sądu I instancji.
Biegli z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) (k.568, podobnie biegli z Zakładu (...)- k.1160) wskazują, że przyjęty delta-9-tetrahydrokannabinol powoduje u kierowców: obniżenie zdolności koncentracji przejawiające się w zwolnionych reakcjach i wydłużeniu ich czasu, upośledzenie koordynacji ruchów i precyzji manewrowania kierownicą, podwyższoną wrażliwość na bodźce muzyczne i hałas, zmienia odbiór przestrzenny i czasowy rzeczywistości, co powoduje ograniczenie orientacji odnośnie czasu, miejsca i otoczenia, urojenia, uczucie senności, krótkotrwałe okresy lęku, zmieszania lub psychozy. Wystąpienie opisanych reakcji po przyjęciu preparatów konopi powoduje upośledzenie sprawności psychomotorycznej kierowcy.
W. G. (k.105-106, 994-995) - pasażer samochodu V. jadącego za pojazdem członowym kierowanym przez G. S. (1), który pierwszy miał kontakt z oskarżonym po zderzeniu pojazdów zeznaje, że gdy podszedł do kierowcy ten powiedział, że wyrzuciło go na koleinach. Świadek miał wrażenie, że oskarżony „jakby był w szoku”, „jakby nie wiedział, co się stało”, chciał się tylko wyswobodzić z kabiny, był „przymoczony”. Taki opis stanu G. S. (1) może oczywiście wynikać ze stanu emocjonalnego wywołanego zaistniałym tuż wcześniej dramatycznym, raptownym zdarzeniem, ale z pewnością odpowiada też objawom oddziaływania (...) na ośrodkowy układ nerwowy: ograniczonej orientacji czasowo-przestrzennej, poczuciu zmieszania, senności.
Sąd Okręgowy trafnie uznaje, ze sposób prowadzenia zespołu pojazdów przez oskarżonego w czasie poprzedzającym zderzenie z autobusem świadczy o depresyjnym działaniu środka odurzającego znajdującego się we krwi na (...) i takim upośledzeniu zdolności psychomotorycznych, które występuje w stanie nietrzeźwości.
Jedynie świadek M. Ś. jadący za samochodem V., który poprzedzał pojazd członowy oskarżonego zeznaje (k.82v), że powodem „bujania” tego ostatniego były koleiny. Wbrew twierdzeniu apelacji nie mówią tak K. S. (k.104-105, 991-993), W. G. (k.106-107, 994-995) i M. K. (k.202, 1025).
K. S. jadący przez około 5km za pojazdem kierowanym przez G. S. (1) (k.991) widział (k.104v), że co jakiś czas przekraczał on oś jezdni i „wracał” na pas dla jego kierunku jazdy. Koresponduje to z zeznaniami pasażera auta V. W. G. (k.106v, 994) wskazującego, że poprzedzający pojazd wykonywał niebezpieczne manewry: raz zjeżdżał na prawe pobocze, raz do osi jezdni. Podobne spostrzeżenia mieli inni pasażerowie tego auta: M. K. (k.202, 1025) i S. B. (1) (k.1108). Trzeba zgodzić się z K. S., że nie chodziło o próby wyprzedzenia śmieciarki skoro oskarżony nie kontynuował manewru mimo możliwości i jechał w podobny sposób już po tym jak poprzedzający go pojazd skręcił (k. 104v, 992). K. S. (k.104v, 992) i W. G. (k.106v, 994) opisują zgodnie, że w pewnym momencie oskarżony zjechał na lewy pas mimo jadącego z przeciwka samochodu osobowego a do zderzenia nie doszło z powodu podjęcia manewrów obronnych przez G. S. (1), który gwałtownie skręcił w prawo i kierowcę samochodu osobowego, który częściowo zjechał na pobocze. Nie można nie dostrzec analogii w sposobie kierowania zespołem pojazdów przez oskarżonego w opisanej sytuacji i tym, co stało się krótko potem, gdy doszło do zderzenia z autobusem mimo manewrów podejmowanych przez jego kierowcę.
Obrońca odwołując się do szerokości jezdni i rozmiarów zestawu wskazuje, że logiczne jest, iż pojazd przekraczał oś jezdni. Z protokołu oględzin miejsca zdarzenia (k.16) wynika, że szerokość jezdni to 7m, a ciągnik siodłowy S. ma szerokość około 3m. Dlatego poruszanie się takim pojazdem członowym nie wymagało przekraczania osi jezdni zwłaszcza na prostym odcinku drogi, jak ten na którym doszło do zdarzenia. Wniosek powyższy potwierdza opinia z zakresu rekonstrukcji wypadków (k.672). Biegły zauważa, że podczas godzinnej obserwacji samochodów ciężarowych nadjeżdżających z tego samego co oskarżony kierunku nie stwierdził, by zajmowały pas dla jadących z przeciwka i występowania „bujania” pojazdem. Stąd przekraczanie osi jezdni, nie utrzymywanie prostoliniowego toru jazdy nie wynikały z rozmiarów pojazdu członowego i niedostatecznej szerokości jezdni, ale z braku panowania nad kierowanym zespołem pojazdów.
Kierowca samochodu V. K. S. (k.104v, 993) oraz pasażerowie W. G. (k.106v, 994) i S. B. (2) (k.197-198) zgodnie podają, że w pewnym momencie pojazd kierowany przez G. S. (1) zaczął łagodnie, „spokojnie” zjeżdżać na przeciwny pas ruchu, aż znalazła się na nim połowa pojazdu, a następnie uderzył w lewą część autobusu jadącego po tym pasie ruchu. Podobnie opisuje sposób jazdy oskarżonego tuż przed zderzeniem Z. D. (k.869v, 990) mówiący o stopniowym zjeżdżaniu zestawu członowego na pas ruchu, po którym poruszał się kierowany przez niego autobus. Tak samo zeznaje pasażer autobusu L. M. (k.121). Już taki sposób zjechania na przeciwny pas ruchu na prostym przecież odcinku drogi poddaje w wątpliwość twierdzenie apelacji, że to koleiny lub nierówności spowodowały zmianę toru jazdy.
Kwestionowanie zeznań pokrzywdzonych, dlatego że byli pasażerami samochodu jadącego z przeciwka jest niezrozumiałe. Te osoby, które nie spały opisują zbieżnie swoje spostrzeżenia, jakie poczyniły i mogły poczynić z miejsc które zajmowali. Te zaś, które zasnęły podczas jazdy lojalnie to przyznają.
Niezależnie od powyższego protokół oględzin miejsca opisuje (k.16), że 100m przed miejscem zdarzenia kończą się koleiny na pasie ruch którym poruszał się pojazd oskarżonego. Występują one natomiast na pasie ruchu autobusu. Z dokumentacji fotograficznej (k.40-42, fot.2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 15-18, 21) wynika tożsamy wniosek. Z opinii w przedmiocie rekonstrukcji wypadków (k.672, 684) wynika, że biegły był dwukrotnie na miejscu zdarzenia, i stwierdził, że nawierzchnia była w dobrym stanie, brak ubytków lub nierówności mogących powodować zmianę toru ruchu pojazdu, a koleiny na głębokość do 7cm występowały za miejscem zdarzenia w kierunku skąd nadjechał autobus, w kierunku, z którego nadjechał pojazd członowy koleiny praktycznie nie występowały (poniżej 1cm), Zdaniem biegłego ewentualna nieujawniona przeszkoda powodująca odchylenie toru jazdy w lewo nie mogła być przyczyną wypadku, ponieważ oskarżony miał dość czasu by powrócić na prawy pas. Z pewnością więc powodem częściowego zjechania tuż przed zderzeniem na pas ruchu do jazdy w przeciwnym kierunku nie były nierówności, koleiny na pasie po którym poruszał się zestaw członowy kierowany przez G. S. (1).
Widoczność w czasie zdarzenia była dobra, nawierzchnia sucha, a ukształtowanie drogi, bezlistne drzewa przy niej pozwalały oskarżonemu dostrzec autobus jadący z przeciwka z dużej odległości (por. szkic sytuacyjny-k.15, protokół oględzin miejsca-k.16-18, dokumentację fotograficzną-k.40-42, zeznania Z. D.-k.870, 998, opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków- k. 683-684 i dołączoną do niej rekonstrukcję przebiegu zdarzenia). Mimo takiej sytuacji (tj. widocznego, nadjeżdżającego z przeciwka autobusu) pojazd kierowany przez G. S. (1) co najmniej 60m przed miejscem zderzenia wyraźnie zjechał na lewy pas ruchu, kontynuował jazdę z niezmienioną prędkością 80-85km/h i -inaczej jak kierowca autobusu- bez podejmowania jakichkolwiek manewrów obronnych (opinia k.683-684). W rezultacie doszło do zderzenia pojazdów w odległości 2,1m od lewej (dla kierunku jazdy oskarżonego) krawędzi jezdni (k.676).
Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków zauważa (k.684), że G. S. (1) miał trudności z utrzymaniem ruchu prostoliniowego, w sytuacji zagrożenia nie podejmował żadnych manewrów obronnych (hamowanie, skręt w prawo), po zderzeniu także nie wykonał gwałtownego manewru, natomiast decyzję o zatrzymaniu podjął po 7 sek.. Powyższe zachowania nie wynikały ze stanu technicznego pojazdu lub teorii ruchu.
Oskarżony był zawodowym kierowcą, posiadał niezbędne doświadczenie, wiedzę i umiejętności pozwalające kierować zestawami członowymi, nie uskarżał się na występowanie dolegliwości zdrowotnych w dniu zdarzenia, czy zmęczenie – podczas jazdy od godz.18:00 19 marca 2012r. czynił przerwy a ostatnią (4:45-5:45) na mniej niż godzinę przed zdarzeniem (wyjaśnienia k.63-65, 67-69, 771-772, 868v-869, 964). Nie te więc okoliczności wpłynęły na sposób jazdy rankiem 20 marca 2012r.
Po 4h 45min. od zdarzenia we krwi G. S. (1) znajdował się środek odurzający - (...) w stężeniu 2,3ng/ml. Pomiędzy zdarzeniem a pobraniem krwi oskarżony- jak wskazano- nie przyjmował tego narkotyku, nie jest też on osobą silnie uzależnioną, zażywającą przetwory konopi innych niż indyjskie w dużych dawkach, lecz czynił to sporadycznie. Trafny jest więc wniosek Sądu I instancji, zbieżny z konstatacjami opinii toksykologicznych, że w chwili zdarzenia stężenie (...) we krwi oskarżonego było istotnie wyższe.
Już wyżej opisano niebezpieczny sposób jazdy zestawu pojazdów kierowanego przez G. S. (1) na odcinku 5 km przed miejscem zdarzenia: nie utrzymywanie prostoliniowego toru, zjeżdżanie poza oś jezdni, jazda po przeciwnym pasie ruchu mimo zajmowania go przez inne auto, a także na chwilę przed zderzeniem: nieuzasadnione sytuacją drogową ani stanem nawierzchni zjechanie na lewy pas jezdni na prostym odcinku drogi i poruszanie się nim z niezmienną prędkością, przez co najmniej 60m mimo widocznego nadjeżdżającego z przeciwka autobusu, niepodejmowanie żadnych manewrów obronnych w sytuacji oczywistego zagrożenia, podjęcie decyzji o zatrzymaniu dopiero po 7 sekundach. Wszystko to wskazuje, że oskarżony nie panował nad kierowanym pojazdem członowym. Dowodzi też istnienia u G. S. (1) symptomów pozostawania w tamtym czasie pod wpływem środka odurzającego upośledzającego sprawność psychomotoryczną w takim stopniu jak alkohol etylowy w stężeniu odpowiadającym stanowi nietrzeźwości a to: obniżenia zdolności koncentracji, zwolnionych reakcjach i wydłużeniu ich czasu, upośledzeniu koordynacji ruchów i precyzji manewrowania kierownicą, czego następstwem była zaistniała katastrofa w ruchu lądowym
Warto dodać, że obserwując zachowanie pojazdu na wcześniejszym odcinku drogi i sposób wpływania przez siebie na jego ruch oskarżony miał pełną świadomość oddziaływania przyjętego narkotyku na swoją sprawność psychomotoryczną i takiego jej obniżenia, które uniemożliwia panowanie nad kierowanym pojazdem.
Stad ustalenie Sądu Okręgowego o znajdowaniu się G. S. (1) w chwili czynu w stanie po użyciu środka odurzającego jest prawidłowe a przeciwne twierdzenia apelującego niezasadne.
. Trafnie Sąd Okręgowy uznał, że oskarżony jechał ciągnikiem siodłowym z naczepą i na prostym odcinku drogi krajowej stracił panowanie nad kierowanym zestawem z powodu znajdowania się pod wpływem środka odurzającego i poruszania się z niedozwoloną prędkością przez co pojazd przemieścił się na przeciwny pas ruchu uderzając w prawidłowo jadący autobus którym jechali: M. P., J. S. (3), Z. D., A. D., L. M., A. C., D. S., F. K., B. H. (2), K. P. i K. O., S. O. i T. W.. W rezultacie tego zdarzenia jedna osoba poniosła śmierć, jedna doznała ciężkiego uszkodzenia ciała, pięć osób doznało obrażeń powodujących naruszenie czynności narządów ciała na czas przekraczający siedem dni, a kolejne cztery osoby na czas poniżej 7 dni.
W takich warunkach opisane zdarzenie zakłóciło nagle i groźnie ruch na drodze krajowej objęło zasięgiem ciągnik siodłowy z naczepą i autobus oraz poza oskarżonym, trzynaście osób, które znajdowały się w tym drugim pojeździe stwarzając bezpośrednie i realne zagrożenie dla ich życia oraz zdrowia. Jedynie zrządzeniem losu dwóch pasażerów nie doznało obrażeń, choć bez wątpienia także oni znaleźli się w zasięgu tego niebezpieczeństwa. W pełni słusznie zdarzenie to zostało ono uznane za katastrofę w ruchu lądowym w rozumieniu art. 173 § 1 k.k. (por. np. uchwałę pełnego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 28.02.1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975 r. z. 3-4, poz. 33 pkt. III. 12, A. Marek Kodeks karny. Komentarz do art. 173 k.k. tezy 2 – 6, R. Stefański „Przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji” seria Nowa Kodyfikacja Karna, Warszawa 1999, str. 31 – 33).
Zważywszy, że w zasięgu działania zdarzenia sprowadzonego przez oskarżonego znalazło się poza nim samym 13 osób pokrzywdzonych drugorzędnego znaczenia nabiera kontrowersyjna w doktrynie kwestia czy znamię „wielu osób” wymienione w art. 173 § 1 k.k. oznacza nie mniej niż 6, czy nie mniej niż 10 osób, których życiu lub zdrowiu zagrażało zdarzenie wywołane przez sprawcę.
Nie budzi również wątpliwości stanowisko Sądu orzekającego merytorycznie, iż G. S. (1) umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu przez to, że kierował pod wpływem środka odurzającego i z niedozwoloną prędkością ( art. 20 ust.3 pkt 2 lit.b Prawa o ruchu drogowym) zestawem składającym się z ciągnika siodłowego i naczepy, czego rezultatem była utrata panowania nad tym pojazdem i w następstwie zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z autobusem. Oczywistym jawi się wyprowadzony stąd wniosek o związku przyczynowym między zaistniałą katastrofą a opisanym wyżej zachowaniem oskarżonego naruszającym umyślnie reguły bezpieczeństwa ruchu lądowego. Zasadnie też Sad ten uznał, że zachowanie oskarżonego cechowała nieumyślność w zakresie sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym skoro jej konsekwencje mogły dotknąć także jego. Uwzględniając nadto nieodwracalny skutek, który dotknął pokrzywdzonego M. P. kwalifikacja prawna zachowania G. S. (1) może się ostać. Zważywszy na zaskarżenie wyroku tylko na korzyść oskarżonego wykluczone było (art. 434§1k.p.k., art. 443 k.p.k.) rozważanie czy zachowanie polegające na kierowaniu pojazdem członowym pod wpływem środka odurzającego nie stanowi osobnego czynu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18.06.2008r., III KK 41/08, LEX nr 436431). Co się zaś tyczy problematyki zamieszczenia art. 178§1 k.k. w podstawie skazania, czy tylko w podstawie wymiaru kary, jak to uczynił Sąd I instancji, to zapewne podziela on interesujące zapatrywanie wyrażone w Komentarzu do K.k. Część szczególna pod red. J. Giezka (LEX 2014r, teza 17 do art. 178§1k.k.). W realiach procesowych ingerencja w to rozstrzygnięcie nie była uzasadniona, gdy Sąd Okręgowy zamieścił w opisie czynu przypisanego przesłanki wymienione w art. 178§1 k.k.
Orzeczona wobec oskarżonego kara pozbawienia wolności nie razi niewspółmierną surowością uwzględniając bardzo poważny ładunek społecznej szkodliwości tkwiący w przypisanym czynie. Słusznie Sąd Okręgowy zwraca uwagę na poważne potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych użytkowników dróg ze strony oskarżonego wynikające z braku panowania nad kierowanym kilkunastotonowym pojazdem członowym wypełnionym maszynami rolniczymi.
Skarżący kwestionuje orzeczenie wobec oskarżonego obowiązku zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wyniku przestępstwa przez żonę nieżyjącego pokrzywdzonego podnosząc, że G. S. (1) nie naruszył umyślnie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i roszczenia odszkodowawcze powinny być realizowane z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Sąd I instancji ustalił w zaskarżonym wyroku, że oskarżony umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym a trafność tego stanowiska wykazano wyżej.
Niezależnie od powyższego "korzystanie przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów nie wyłącza ani nakazu orzeczenia obowiązku naprawienia szkody (art. 46 § 1 k.k.), ani możliwości orzeczenia - zamiast tego obowiązku - nawiązki określonej w art. 46 § 2 k.k." (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2000 r., I KZP 5/00, OSNKW 2000, nr 7-8, poz. 55). Stąd Sąd I instancji mógł w ramach swobodnego uznania orzec wobec oskarżonego na rzecz osoby uprawnionej obowiązek naprawienia nie zrekompensowanej dotychczas niematerialnej szkody związanej z cierpieniami psychicznymi w następstwie straty osoby najbliższej w wyniku przestępstwa popełnionego przez G. S. (1).
Obrońca podważa obciążenie oskarżonego kosztami sądowymi wywodząc, że ich uiszczenie byłoby dla niego zbyt uciążliwe ze względu na sytuację majątkową i rodzinną. Z art. 627 k.p.k. wynika, że zasadą jest obciążanie osoby skazanej kosztami sądowymi a wyjątkiem zwolnienie od uiszczenia, gdy ich poniesienie byłoby nadmiernie uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów, lub gdy przemawiają za tym względy słuszności (art. 624§1 k.p.k.). G. S. (1) jest osobą w sile wieku, zdolną do pracy, ma kwalifikacje do wykonywania innego zajęcia niż na stanowisku kierowcy i samo posiadanie na utrzymaniu dwójki dzieci, czy brak majątku poza mieszkaniem nie uzasadnia odstąpienia od wskazanej reguły zwłaszcza, że skarżący poza ogólnikowym odwołaniem się do sytuacji rodzinnej i majątkowej nie wykazuje przesłanek z art. 624§1 k.p.k.
Z tych wszystkich powodów zarzuty i wnioski apelacji były niezasadne, co przy braku okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu skutkowało utrzymaniem w mocy zaskarżonego wyroku (art. 437§1 k.p.k.).
O kosztach sądowych postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 636§1 k.p.k.