Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,hapro;media;czyli;kup;pan;sobie;swiety;spokoj,44100.html
Timestamp: 2017-05-25 04:55:16+00:00
Document Index: 105598469

Matched Legal Cases: ['art. 67', 'art. 67', 'art. 116', 'art. 122', 'art. 116', 'art. 11', 'art. 206', 'art. 595', 'art. 104', 'art. 23', 'art. 116', 'art. 67', 'art. 67', 'art. 67', 'art. 67', 'art. 105', 'art. 67', 'art. 104', 'Art. 67', 'art. 104', 'art. 70']

Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój | Lege Artis w Bblog.pl
Załóż blogaStrona główna 2010-07-01 23:21
Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój
Oceń wpis oddane głosy: 25 / 6
Im więcej (i spokojniej -- prąd już mam, ale co mi po prądzie, skoro nie ma piłki?) myślę o sprawie "wezwań" Hapro Media, tym bardziej się przekonuję, że rację miał jeden z komentujących, mówiąc, że oto na horyzoncie pojawiła się kolejna Authalia. Dalej będzie w punktach, bo szybciej i przejrzyściej:
rzecz oczywista, że art. 67 ust. 4 pr.aut. oznacza ograniczenie możliwości dochodzenia praw z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych przez inne osoby, niż licencjobiorca wyłączny. Pogląd, iż "Ustawa, o ile nadaje licencjobiorcy wylacznemu prawo do dochodzenia roszczen to nie ogranicza tego prawa wylacznie do takiego licencjobiorcy. Uzyte przez Pana
odzwierciedlenia w tresci przepisu" (pisownia oryginalna) jest tak niedorzeczny, że faktycznie -- warto poradzić konsultacje u dowolnego specjalisty z zakresu prawa autorskiego;
Barta i Markiewicz (autorzy komentarza do ustawy) są w zakresie art. 67 ust. 4 pr.aut. lakoniczni. Ich zdaniem "Ustawa wprowadza domniemanie przysługiwania licencjobiorcy wyłącznemu uprawnienia do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich majątkowych przez osoby trzecie. Uprawnienie to ograniczone jest do dochodzenia tylko tych roszczeń, które dotyczą naruszeń autorskiego prawa licencjodawcy na polu eksploatacyjnym objętym wyłącznością i dokonywanych w okresie trwania umowy licencyjnej". Przykładając do sprawy Hapro Media: "wynajęcie" do pogonienia kota jumaczom wrzucającym pliki na różne Chomiki nie czyni z przedsiębiorstwa nawet licencjobiorcy niewyłącznego (w ogóle nie staje się przez to licencjobiorcą). Spółka musiałaby uzyskać prawa do eksploatacji -- wydawania i sprzedawania -- utworów danych wykonawców;
następna ciekawostka: w wezwaniach Hapro Media ma grozić konsekwencjami z art. 116 ust. 1 pr.aut. No dobrze, w sumie się zgadza. Jednak zgodnie z art. 122 pr.aut. ściganie tego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego. Tymczasem nie będąc choćby licencjobiorcą niewyłącznym Hapro Media nie może w tych sprawach uzyskać statusu pokrzywdzonego (moim zdaniem nie byłaby nim nawet będąc takim licencjobiorcą), uprawnień takich nie można również przenieść w drodze umowy cywilnoprawnej między podmiotami gospodarczymi; ba, Hapro Media ma w ogóle dość ciekawe podejście do prawa. Na proste wydaje się pytanie "czy zamieszczanie plików w sieci jest przestępstwem?" odpowiada łopatologicznie: TAK. Kochani moi, macie mnie -- a ci z Was, którzy mają dość mej pisaniny mogą wsadzić mnie za kraty. Otóż jestem wielokrotnym przestępcą, działam z wyjątkową zuchwałością, przechwalam się moim skandalicznym i bandyckim zachowaniem. Przyznaję się -- zamieściłem w sieci taki plik, i taki plik, i taki plik, a nawet taki plik (ten ostatni to chyba nawet więcej przestępstw jest). Ba, cała ta moja pisanina to są jakieś pliki, wiele, wiele różnych plików, które zostały zamieszczone w sieci;
no dobra, żartowałem -- oczywiście, że zamieszczanie plików w sieci nie jest przestępstwem. Jakby poprosić Hapro Media o wyjaśnienie, zapewne by się okazało, że to "uproszczenie" -- ale ja już dobrze wiem, że takimi uproszczeniami piekło wybrukowane;
ale co się dziwić -- przecież ta prymitywna insynuacja ("Niezrozumialym pozostaje dla nas Panskie stanowisko, ktore uznajemy jako legitymizowanie czynu zabronionego opisanego w art. 116 par. 1 ustawy" -- gdzie oni ich uczą takiego pisania?) -- dowodzi całości intencji: my mamy nasze umowy i łebków na celowniku, więc jakieś ograniczenia, jakieś zasady procesowe muszą ustąpić pierwszeństwa -- bo jak nie, to "legitymizujesz";
ciekawe: spółka nie jest aż tak skrupulatna jeśli chodzi o realizację obowiązków nałożonych kodeksem spółek handlowych. Jeśli Hapro Media Polska sp. z o.o. ma wciąż status spółki w organizacji (to jak oni zdołali cokolwiek już wydać??!), to trzeba pamiętać, że art. 11 par. 3 ksh nakłada na spółki w organizacji obowiązek dodania takiego oznaczenia do firmy. Wiąże się to także z obowiązkiem z art. 206 par. 1 pkt 1 ksh -- zaś niedopełnienie obowiązku z sankcją z art. 595 par. 1 ksh. Słowem: jak na razie to zarząd Hapro Media Polska sp. z o.o. w organizacji kwalifikuje się do ukarania grzywną w wysokości 5000 złotych -- przede wszystkim za brak oznaczeń na stronie internetowej, ale zdaje się, że tak samo jest w "wezwaniach"...
i jeszcze jedno: mam piekielnie mocne wrażenie, że oto powstała kolejna organizacja zbiorowego zarządzania, która jednak tym razem nie próbuje się tak nazywać (nie popełnia zatem błędu Authalia.org), ale jednak zakresowo działalność odpowiada "zbiorowe zarządzanie i ochrona powierzonych im praw autorskich oraz wykonywanie uprawnień wynikających z ustawy" (art. 104 ust. 1 pr.aut.).
Reasumując: jak się Państwa nazywa żądanie pieniędzy przez rzekomo uprawnionego od osób, które może coś są komuś winne, ale na pewno nie owemu rzekomo uprawnionemu -- "Zostało już przygotowane zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z wnioskiem o zabezpieczenie i pozew cywilny o wydanie nakazu zapłaty. Skierowanie sprawy na drogę urzędową narazi Ciebie na poniesienie kosztów postępowań oraz odpowiedzialność karną. Jesteśmy jednak gotowi do polubownego załatwienia sporu. Brak reakcji w terminie do 3 dni od momentu otrzymania niniejszego pisma będzie skutkował wystąpieniem przeciwko Tobie na drogę urzędową” -- skoro Hapro Media nie może ani dochodzić nieswojego w sprawie cywilnej, ani też nie przysługuje jej uprawnienie do kierowania do prokuratury jakichkolwiek wniosków (zaś ględzenie o "zawiadomieniu" jest li tylko czczym ględzeniem?)
PS podmieniłem ilustrację, teraz obrazuje ona ów "znikający punkt", do jakiego zmierza Hapro Media. Tradycyjnie -- w obrazek można klikać ;-)
Komentarze (46) Tagi
prawo autorskie,	piractwo,	internet,	prawo,	jumanie,	Chomikuj,	Hapro Media	Kategoria
2010-07-01 23:56:40 | *.*.*.* | JurgiRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]„narazi Ciebie” A co oni są, żeby do ludzi per ty walić w oficjalnym (niby) piśmie? To ma być takie
traktowanie z pogardą, czy może są aż takimi burakami?
2010-07-02 00:31:53 | 193.138.208.* | jellRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]przeciez ten tekst "zostalo juz przygotowane..." to jawny szantaż (sam tu udowadniasz
ze nie sa strona uprawniona), wiec gdybym takowy papierek dostal od razu bym im
sprawe zakladal...
trolling w kazdej postaci nalezy dusic w zarodku!
wypadalo by sprawe nieco bardziej naglosnic/wykopac...
2010-07-02 06:05:28 | 46.112.145.* | jednak BronekRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]Nasunęła mi się pewna analogia: "(...)wyślij tylko smsa pod numer 79xx a nagroda w
wysokości 1000 zł będzie należeć do Ciebie"... I są tacy którzy wysyłają.
2010-07-02 07:42:22 | 173.244.197.* | blehRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]Maila od Hapro Media od samego początku nie traktowałem poważnie, bo pierwszym
krokiem był telefon do GUS`u w sprawie tego REGON`u, z powodu braku ów numerku na
stronie Urzędu. Dalej KRS no i jakoś się uspokoiłem.
Czy mając więc takie pismo w 'ręku' jest możliwość zrobienia 'koło du*y' za
przeproszeniem tym wszystkim pajacom z Hapro Media? Czepili się jednej płytki, którą
mam w oryginale na ich nieszczęście. Inna sprawa, że nie wszystko jest takie
oryginalne w moim przypadku (i podejrzewam, że u innych adresatów feralnej
korespondencji jest podobnie). Stąd obawy...
Lecz ten akuratnie albumik, o który było wielkie halo posiadam na własność w swojej
bibliotece muzycznej.
Jak to w ogóle wygląda od strony prawnej Panie Olgierdzie? Czy jest, w razie
posiadania oryginału, możliwość przechowywania, a co za tym idzie udostępniania w
sieci różnych plików? Czy to film na DVD czy album muzyczny?
2010-07-02 08:33:59 | 79.190.50.* | Beeeeo to chodziło [1]Mocodawcom firmy wyraźnie nie chodziło o kasę - bo wtedy wzięliby profesjonalistów -
a o rozgłos. To im sie udało, bo w polskim internecie wrze. Ale teraz mały jumacz 10 razy się zastanowi zanim cos zajuma. I o to właśnie szło...
2010-07-02 09:13:37 | *.*.*.* | olgierd@bleh: ile osób, tyle opinii jeśli o to chodzi. Moim zdaniem literalnie nie jest to
dozwolone, zaś zmiana w treści art. 23 ust. 2 pr.aut. (o co wirtualnie spieram się od
lat z Vaglą) sprawia, że jeszcze bardziej nie jest dozwolone. Natomiast fakt, że coś nie jest dozwolone niekoniecznie od razu oznacza popełnienie
przestępstwa. A nawet jeśli jest przestępstwem, to owi eksperci powinni mieć
świadomość trybu ścigania.
@Beeee: każda tego rodzaju operacja opiera się na FUD.
2010-07-02 09:23:25 | 83.4.115.* | Pol-PotRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [5]Ja rozumiem, że te pisma były wysyłane drogą mailową. Skoro tak, to jakie mają
potwierdzenie odebrania pogróżek? Wszystkie pisma powinny być wysłane tradycyjną
pocztą. Nigdy nie ma pewności, że adres był prawidłowy i w użyciu. To raz. A dwa,
jeżeli zakupiłem sobie powiedzmy płytę Metallicy i umieściłem na chomiku to czy jest
to czyn zabroniony. W końcu jest to serwer który służy miejscem magazynowym.
Posiadając prawo do kopii zapasowej na jakiej podstawie ktoś twierdzi, że pliki są
"nielegalne"? Ja bym się nie przejmował ich zawiadomieniami, póki nie otrzyma się
pisma z prokuratury. A to raczej nie nastąpi. Taka sama sytuacja byłą z
Pobieraczkiem. Z ciekawości założyłem tam konto i nie usunąłem go po 9 dniach
skończyło się na 3 ponagleniach i pogróżkach.
2010-07-02 10:05:16 | *.*.*.* | olgierdOczywiście Hapro Media liczy na to, że ludzie się przestraszą i coś odpiszą. Bo
dopóki nie odpiszą to w zasadzie szukaj wiatru w polu.
2010-07-02 10:07:28 | *.*.*.* | olgierdI kolejna odpowiedź:
Nasza firma jest w kontakcie z wiekszoscia autorytetow z zakresu prawa autorskiego w
Polsce. Zaden z nich nie kojarzy nawet Pana, a Ci ktorzy znaja Pana okreslaja Pana
mianem specjalisty samozwanca.
Prosze wybaczyc, ale odsylam Pana po porade prawna do specjalistow w tej dziedzinie.
Znaczy się ura-bura-hapro-media-wielka-bzdura!
2010-07-02 11:06:06 | 62.233.243.* | _dzikus_Może by tak ktoś kto dostał te bzdury złożył w prokuraturze zawiadomienie o próbie
popełnienienia przestępstwa wyłudzenia.
2010-07-02 12:54:23 | 83.28.58.* | spcRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [1]OZZ moze wystepowac jako pokrzywdzony??
2010-07-02 13:00:07 | 83.28.58.* | spcJeszcze jedno:
Z tego co pamietam (chyba) to vagla dostal odpowiedzi od Kancelarii Prezydenta i od
Policji potwierdzajace: sciaganie to dozwolony uzytek osobisty, tak??
2010-07-02 13:31:00 | 83.14.109.* | xyznextRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]a jak wyglada sama sprawa groźby bezprawnej czy szantażu - "zrób to bo jak nie to
inaczej zrobimy ci tamto" ?
2010-07-02 14:27:31 | 83.27.217.* | WookieRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [1]Grożenie sprawą cywilną nie jest groźbą bezprawną (por. A. Marek
http://books.google.pl/books?id=h2cVAvi7A7YC&pg=PA264&lpg=PA264&dq=gro%C5%BCenie+poin
formowaniem&source=bl&ots=xQRGpfDsJW&sig=lSu9JhEDFWwgnkjal2CcthruwI8&hl=pl&ei=FXj8Sti
wJdjD_gbg9oSBBw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4&ved=0CA8Q6AEwAw#v=onepage&q=&f
=false), natomiast grożenie kpk już może być za taką uznanie.
2010-07-02 15:51:23 | *.*.*.* | olgierdJak najbardziej -- groźba wszczęcia postępowania karnego, które jest *niezasadne*
(zaś grożenie "zawiadomieniem" z art. 116 ust. 1 pr.aut. wydaje się niezasadne) może
być groźbą karalną.
Faktycznie, najlepiej byłoby, gdyby któryś z adresatów korespondencji złożył
zawiadomienie do prokuratury. Także dlatego, że trop w postaci adresu email to też
mało ;-)
2010-07-02 16:29:16 | 212.114.200.* | ~~To oni tak P.T. Olgierdowi odpowiedzieli?
2010-07-02 16:30:18 | 212.114.200.* | ~~Chodziło mi o post z "ura-bura-hapro-media-wielka-bzdura" :)
2010-07-02 16:33:24 | 212.114.200.* | ~~Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [13]Olgierdzie - sznurki Ci się poplątały - prowadzą do ustawy o ochronie danych
osobowych, a powinny tu: http://tinyurl.com/24vvlh2
2010-07-02 17:07:02 | *.*.*.* | olgierdTak, to "nasza firma..." jest z poczty od HM. Sznurki... ach, pewnie tak, dzięki -- już mi się nie chce poprawiać... dzięki!
2010-07-05 10:57:25 | 89.73.174.* | piotrmanpsAAa, to jednak coś odpisali. A jakieś nazwiska, chętnie bym się dowiedział, kto z
nimi współpracuje., zakładając, że jest ktoś taki. No, chyba, że w z wyższej
prywatnej szkoły w mieście z gatunku -gdzie diabeł mówi dobranoc. Po drugie, wiem, że wybory, mundial, Heineken opener festiwal, ale coś cicho w tym
temacie a widać, że ktoś sobie w kulki leci.
Student prawa, średnio rozgarnięty załamałby się czytając te pisma z "firmy".
Złożył, ktoś coś do prokuratury ?
2010-07-05 11:37:16 | *.*.*.* | olgierdZero szczegółów, kolejnej odpowiedzi już nie dostałem. W sumie nie dziwi mnie to ;-)
2010-07-05 13:16:37 | 89.73.174.* | piotrmanpsAni mnie.
Naciągacze jak Ci z ag-rek czy jakoś tam.
2010-07-05 13:36:18 | *.*.*.* | olgierd100% consent
2010-07-05 14:15:38 | 83.11.100.* | mahoChciałem zwrócić uwagę że wszędzie gdzie chcesz linkować do ustawy o PA,
konsekwentnie linkujesz do ustawy o ochronie danych osobowych :). Poza tym, link o opsie "art. 67 ust. 4 pr.aut" kierujący do całej ustawy jest nieco
mylący. Albo powinien wskazywać na konkretny artykuł, albo linkiem powinien być
objęty tylko fragment "pr. aut?
2010-07-05 14:36:24 | *.*.*.* | olgierdWiem, wiem, zwrócono mi na to uwagę -- już mi się nie chce dłubać. Dzięki!
2010-07-06 11:39:57 | 94.75.121.* | Krzysztof SiewiczNie do końca rozumiem Twoją interpretację art. 67 ust. 4 pr. aut. Czy twierdzisz, że
wobec istnienia tego przepisu twórca nie może upoważnić dowolnie wybranej osoby (a
nie tylko adwokata lub radcy prawnego) do dochodzenia jego roszczeń?
2010-07-06 11:52:44 | *.*.*.* | olgierdTak uważam i wydaje mi się, że prawodawca właśnie zmierzał do takiego ograniczenia.
Zwłaszcza, że w przypadku opisanym powyżej mowa jest nie o wierzytelnościach, z
którymi byłoby prościej (nie chodzi o honoraria etc.).
Bo jeśli miałoby być inaczej, to także nic nie stałoby na przeszkodzie udzieleniu
takiego upoważnienia licencjobiorcy niewyłącznemu (choćby w licencji -- "upoważnia
się do dochodzenia roszczeń przysługujących licencjodawcy"), a to zdecydowanie byłoby
2010-07-06 15:26:36 | 94.75.121.* | Krzysztof SiewiczA ja myślę, że mieszasz dwie kwestie. Pierwsza to: komu przysługują określone
roszczenia - kto może ich dochodzić i komu one zostaną zasądzone. Druga to: kto może
być upoważniony przez uprawnionego do dochodzenia roszczeń.
Uprawnionym do dochodzenia roszczeń jest co do zasady podmiot praw autorskich. Jeżeli
ktoś naruszy jego prawa, to może się on domagać m.in. odszkodowania dla siebie. Na
podstawie art. 67 ust. 4 takie samo uprawnienie uzyskuje licencjobiorca wyłączny - to
jemu zostanie zasądzone odszkodowanie, jeżeli naruszyciel wkroczy w pola eksploatacji
objęte licencją wyłączną.
Inną kwestią jest natomiast to, kto będzie reprezentował uprawnionego (podmiot praw
lub licencjobiorcę wyłącznego) w postępowaniu zmierzającym do uzyskania przez tego
uprawnionego odszkodowania. Moim zdaniem art. 67 ust. 4 nie zmienia przepisów
pozwalających podmiotowi praw umocować kogokolwiek (z wyłączeniem przymusu
adwokackiego) do działania w jego imieniu i na jego rzecz (ustanowić pełnomocnika,
który będzie wysyłał np. wezwania do zaprzestania naruszeń).
Wg Twojego rozumowania o odszkodowanie z tytułu naruszeń praw autorskich nie mogłaby
występować organizacja zbiorowego zarządzania działająca w wielu wypadkach jako
negotiorum gestor (bo domniemanie z art. 105 można by obalić wykazując, że nie jest
ona podmiotem praw ani licencjobiorcą wyłącznym).
2010-07-06 15:41:52 | *.*.*.* | olgierdMyślałem o tym już wcześniej. I wyszło mi, że:
- w ten sposób upoważnionym mógłby zostać także licencjobiorca niewyłączny (cóż z
tego, że przepis nie zezwalałby na to, skoro rzecz załatwiłoby się właśnie owym
upoważnieniem?)
- w kontekście ew. czynu zabronionego takiemu pełnomocnikowi i tak nie będzie
przysługiwał ani status pełnomocnika procesowego (ani też tym bardziej
pokrzywdzonego) -- a jeśli tak, to może on przysługiwać także licencjobiorcy
niewyłącznemu -- tymczasem art. 67 ust. 4 niewątpliwie daje to uprawnienie właśnie
licencjobiorcy wyłącznemu,
- OZZ działa z mocy ustawy i w tym zakresie wydaje mi się, że art. 104 i nast. są lex
2010-07-07 15:27:33 | 94.75.121.* | Krzysztof SiewiczNadal mieszasz dwie kwestie, o których pisałem powyżej. Art. 67 ust.4 nie zakazuje
twórcy wybrać sobie innego niż licencjobiorca wyłączny pełnomocnika. Przepis ten
dotyczy zupełnie czegoś innego - pozwala licencjobiorcy wyłącznemu uzyskać
odszkodowanie DLA SIEBIE tak, jakby był on twórcą (podmiotem praw wyłącznych). Bez
tego przepisu odszkodowanie przysługiwałoby tylko twórcy (podmiotowi praw wyłącznych,
które są naruszane).
Innymi słowy, wypłacenia odszkodowania TWÓRCY (podmiotowi praw) może się domagać
każdy, o ile wykaże odpowiednie umocowanie (ustawowe - OZZ lub pełnomocnictwo). Każda
licencja może dodatkowo zawierać pełnomocnictwo do dochodzenia roszczeń w imieniu i
na rzecz licencjodawcy (z zastrzeżeniem przymusu adwokackiego).
2010-07-07 15:31:42 | 94.75.121.* | Krzysztof SiewiczRozpędziłem się w drugim akapicie poprzedniego postu - przecież można również
prowadzić cudzą sprawę bez zlecenia (negotiorum gestio). Czynią tak przecież
niejednokrotnie OZZ (a art. 104 i nast. nie mają tu wiele do rzeczy). Negotiorum
gestor nie może przecież wykazać się umocowaniem do działania, a przecież
niewątpliwie może prowadzić cudzą sprawę (tu: domagać się odszkodowania dla twórcy).
2010-07-17 21:10:32 | 83.29.195.* | WilsztajnRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [3]Ja wczoraj otrzymałem maila od HM o takiej treści - screenshot -
http://img15.imageshack.us/img15/7828/hapro.jpg jadą paragrafami ile wlezie ;)
dostałem też do nich numer tel. w sprawie ewentualnej ugody...
2010-07-20 19:33:17 | 83.31.248.* | sjsJednak rzeczywiście Hapro Media istnieje - ma ten REGON ze strony:
http://img687.imageshack.us/img687/7460/wwwstatgovplscreencaptu.png, ale w KRSie
dalej ich nie ma. Zastanawiają mnie tylko formy prawne widoczne na stronie GUSu. Nie
są sprzeczne?
2010-07-21 10:44:31 | *.*.*.* | olgierdW sensie, że brak osobowości prawnej? Spółka prawa handlowego nie ma osobowości
prawnej -- ot co.
A rejestrować w KRS mogą się w sumie pół roku od zawiązania spółki.
2010-07-27 07:00:51 | 89.78.58.* | eyesonlyRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]Pomijając już wszystko, co zostało napisane w pow. artykule, jest jeszcze jeden
argument przeciwko jakiemukolwiek roszczeniu na podstawie tego pożal-się-boże emaila.
Otóż przypuszczam, iż jego treść nie została opatrzona podpisem elektronicznym, a
tylko w przypadku treści tak opatrzonej można ją traktować jako oficjalną
korespondencję. Szczególnie, że sprawa tyczy się roszczenia, a nie oferty, informacji
o terminie realizacji zlecenia itp. Odbiorca e-maila może po prostu go nie dostać,
albo twierdzić, że go nie dostał (np. ze względu na nadgorliwy antyspam ;) ). Obie
sytuacje we współczesnym internecie się zdarzają.
Cała ta burza medialna dokoła Harpo Media wpisuje się idealnie wręcz w nagonkę przed
procesem zbiorowym przeciw chomikowi. Trzeba sprawić, że będzie o piractwie głośno,
żeby głośno było i o procesie.
Ból tak na serio polega na tym, że w obliczu ogólnomedialnego zainteresowania, służby
karne również poczują się w obowiązku się wykazać i z urzędu w ramach
"szeroko-zakrojonej-akcji-przeciwko-piratom" ukarać przykładnie kilku(-nastu,
-dziestu?) mniej lub bardziej winnych "zorganizowanego-procederu-piractwa"
2010-07-27 08:59:19 | 83.168.94.* | adam231Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [4]przejrzalem pismo, przejrzalem zapisy PA i art. 70 par. 1 jest tu chyba glownym
powodem takich listow.
z tego co da sie wyczytac cale to Harpo wspolpracowalo przy produkcji plyty Kukiza i
Malenczuka (goscinnie na niej wystepowala wlasnie Kayah czy Flinta) Danuty Rinn i
jeszcze kilku innych i jako producent tez ma prawa majatkowe do tych utworow i
posrednio moze sie on czuc poszkodowany przez ich piracenie, ale ma prawa TYLKO I
WYLACZNIE do utworow przez niego wyprodukowanych.
Patrzac na zawartosc jednego z tych listow - Psychodancing raczej pan Majoch (znany
skandalista, wielki menageo i w ogole) nie produkowal...
2010-07-27 10:52:47 | *.*.*.* | olgierdI to jest nawet jeszcze ciekawszy wątek...
2010-07-27 21:47:13 | 83.18.102.* | buczek2007http://technowinki.onet.pl/artykuly/udostepniales-muzyke-zaplacisz-za-to-nawet-300-ty
s,1,3324898,artykul.html
Koncowka zapewne spodoba sie Olgierdowi :).
2010-07-27 23:52:42 | 217.113.224.* | mikseroshehe lol to się uśmiałem czytając ten list "internet" pisane z małej litery, zwykły
podpis "z klawiatury" zamiast odbiorcy to ip i jak sądzę nick, do tego walą przez Ty.
Hahaha przecież to przekrętem i to ostro niedopracowanym śmierdzi na kilometr! Ciekawe też jak będą przyporządkowywać ip do poczty. Przecież jest coś takiego jak
sieć wewnętrzna. Zatem przykładowo jest 10 osób w sieci, 1 wrzuciła album i na maila
jej wysłali to śmieszne pisemko. A jak sprawdzą kto w tej wewnętrznej sieci ma daną
pocztę? Będą się kolejno zwracać do wp, o2, gmail itp? a oni tam ręce rozłożą bo też
będą mieli tylko ip zewnętrzne danej grupy.
2010-07-28 10:20:23 | *.*.*.* | olgierdTak, czytałem to -- i też zwróciłem uwagę na ostatni akapit. Grunt to wmanewrować
człowieka ;-)
2011-03-18 17:14:12 | 95.49.238.* | Jan MocnyRe: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [5]Dot: Pan Jakub Majoch
Witam, Poszukuję osób, ktore na przestrzeni ostatnich lat zostały oszukane przez Pana Jakuba
Ma juz na swoim koncie wyrok karny w zawieszeniu, za wyłudzenie pieniędzy od firmy ze
jan_mocny1970@o2.pl
2011-09-05 17:07:00 | 77.223.228.* | Marcin1980Panie Olgierdzie proszę mi doradzić w sprawie HM sp. z.o.o
Ugadałem się z tą firmą że podpiszę umowę. Podalem w mailu pesel nr dowodu os. i
telefon. Przyszła za jakiś czas do mnie pocztą ugoda w 2 egzemplarzach ale ani
pieczątek firmy ani podpisów nie było , a co najciekawsze było w tym to to że na
ugodzie zgadzał się tylko mój adres zamieszkania i imię i nazwisko. Nr dowodu i pesel
i nr telefonu były zupełnie inne po prostu babka tamtama taki bajzel w kompie że
pomyliła dane osobowe. Od tamtej pory nie dałem jej znać że popełniła błędy ale na
dal zastanawiam się czy w ogóle warto do niej pisać i powiadomić o tym co się stało.
Co by Pan w tej sytuacji mógł mi doradzić. Pozdrawiam
2011-09-05 20:48:11 | *.*.*.* | olgierdRzut monetą. A na przyszłość -- rozsądku!
2011-09-05 22:30:30 | 77.223.228.* | Marcin1980Czyli Pan też nie wie co zrobić.
2011-09-06 08:57:14 | *.*.*.* | olgierdNie, ja bym wiedział co zrobić: skoro chcę zapłacić, a firma się pomyliła w danych,
to trzeba jej wyjaśnić, że nastąpiła pomyłka. Zawsze tak robię.
2011-09-07 23:56:55 | 109.196.145.* | tessarTaka poważna firma a pieczątek firmy i podpisów brak.Już samo to pismo powinno byc