Source: http://prawo.vagla.pl/node/8986
Timestamp: 2018-06-25 03:57:08+00:00
Document Index: 4661320

Matched Legal Cases: ['art. 118', 'art. 218', 'art. 118', 'art. 118', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 8', 'art. 7', 'art. 16', 'art. 123']

ACTA w Parlamencie Europejskim: tezy z debaty w procedurze O-0026/2010 | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Odnośnie przebiegu samej debaty - na początku wypowiadali się ci, którzy zadali pytanie Komisji. Poniżej przedstawiam jedynie tezy wypowiedzi. Jutro nagranie z przebiegu tej debaty powinno chyba być dostępne w internecie, na stronach Parlamentu Europejskiego:
Traktat Lizboński wszedł już w życie, a nadal Parlament Europejski nie jest dopuszczony do dokumentów. Kto debatuje nad ACTA? O czym właściwie się dyskutuje? Jeśli Parlament Europejski nie otrzyma dokumentów, to niektórzy deputowani zapowiedzieli, że zwrócą się do Trybunału Sprawiedliwości. Były odesłania do dokumentów, które "wyciekły". Pogorszyła się asymetria stron - przemysł amerykański ma dostęp do informacji, a w Europie tak nie jest. Wykorzystuje się problem "podróbek" do prowadzenia innego rodzaju rozgrywki. Parlamentarzyści wiedzą, że chodzi o internet, o przeszukiwanie komputerów obywateli oraz o prawo "trzech ostrzeżeń". Artykuł 7 i 8 Karty praw podstawowych powinien również być uwzględniony w negocjacjach. Prawa obywatelskie oraz ochrona danych są przedmiotem tych negocjacji. Prowadzone są negocjacje bez mandatu Parlamentu Europejskiego, więc postawiono pytanie o efekt takich negocjacji. Należy udostępnić dokumenty Parlamentowi. Przywołano niedawno odrzucenie porozumień SWIFT (por. Parlament w akcji: wadliwe porozumienie SWIFT do kosza). Parlament nie zgadza się na prowadzenie negocjacji za zamkniętymi drzwiami.
Odpowiadał Komisarz ds Handlu - Karel DE GUCHT. Najpierw "przypomniał", że negocjują to porozumienie w celu ochrony innowacyjności, kreatywności i europejskich marek. Poskarżył się, że problem autentycznie globalny chciano wcześniej realizować na forum WTO czy WIPO, ale takie propozycje były blokowane przez różne kraje. Dlatego zdecydowano się na negocjacje wśród wybranych stron. Porozumienie będzie obowiązywać tylko tych, którzy je podpiszą. Mają być briefingi dostępne dla parlamentarzystów: dostępne przed i po kolejnych rundach negocjacji. Ale w tych negocjacjach jest klauzula, że tekst wynegocjowanych punktów może być opublikowany tylko za zgodą wszystkich negocjujących stron. Komisarz podniesie troski o przejrzystość w trakcie spotkań, np. z USA. Pochylił się nad tym, że nie może ujawnić informacji, ponieważ byłby skompromitowany jako negocjator. Stwierdził, że ACTA nie będzie skutkowało w sferze swobód obywatelskich. Nie będzie nowych praw własności intelektualnej, ale chodzi o dochodzenie roszczeń z istniejących praw. ACTA musi pozostać zgodna acquis europejskim. Jeśli chodzi o zasadę trzech ostrzeżeń Komisarz stwierdził, że w różnych krajach są tu różne podejścia i chciałby zachować taką elastyczność. Nie chciałby, aby ze względu na ograniczenia prawne internautów odcinano od Sieci. Nie będzie wprowadzania różnych rozwiązań "tylnymi drzwiami".
Dalej mówili przedstawiciele kolejnych grup politycznych. Po wejściu Traktatu Lizbońskiego Parlament ma nowe prawa. Niektórzy posłowie zwracali uwagę na problem w internecie (na podrabianie), ale stwierdzali też, że trzeba znaleźć równowagę w propozycjach. Aby znać te propozycje Komisja musi udostępniać informacje Parlamentowi. Jeśli wszystko ma być wprowadzone w zgodzie z prawem wspólnotowym (acquis communautaire), to znaczy, że nie powinno być chyba żadnych sankcji karnych? Poproszono jeszcze raz, o wyjaśnienie, jak to się stało, że negocjatorzy musieli podpisać jakieś klauzule o poufności. Stwierdzono również, że obywatele Unii Europejskiej mają prawo do informacji. Mandat negocjacyjny nie zyskał poparcia Parlamentu. Jeśli ministrowie poszczególnych krajów dają sobie sami mandat negocjacyjny w imieniu całej Unii, to ich rozumienie demokracji jest inne, niż parlamentarzystów. Ludzie interesują się ACTA, bo są wściekli widząc, że Unia chce ograniczyć ich prawa w interesie wielkich firm. Prawo do informacji, dostęp do sądu to kamienie milowe współczesnego społeczeństwa. Niektórzy posłowie byli zaskoczeni, że Komisja broni swojego stanowiska w sytuacji, w której są prawa dotyczące jawności. Zaproponowano, by przerywać negocjacje, jeśli partnerzy nie będą chcieli uszanować zasady przejrzystości. Wszystkie karty powinny być wyłożone na stół i dostępne dla wszystkich obywateli. Na tym polega demokracja. Niektórzy posłowie przywoływali echa ze swoich krajów, w których zadaje się pytania: co właściwie w tym parlamencie dzieje i co robią tam przedstawiciele ich partii. Zwrócono uwagę na ogromne obawy obywateli. Co Komisja robi w tej swojej kuchni, coś tam potajemnie smażąc? Czy USA ma tu jakieś interesy, które są ważniejsze od interesów obywateli Unii? Nie można sobie wyobrazić poważniejszego pogwałcenia pozycji Parlamentu, niż to, że jest odcinany od informacji. Niektórzy też stwierdzali, że konieczne jest wzmocnienie ochrony przed podróbkami. Nie ma jednak zgody na to, by ścigać uczniów. Po raz kolejny przywołano negocjowano niedawno umowę SWIFT. Nie można postawić parlamentarzystów i obywateli przed faktem dokonanym. Dlaczego nie zaproszono do tych negocjacji Chin? Inny mówca stwierdził, że ACTA to instrument zasadniczy dla zwalczania podróbek, a przez to ochronę konkurencyjności. Jednak i ten mówca stwierdził, że istnieje problem z przejrzystości. Skoro Parlament Europejski ma reprezentować tak wiele milionów ludzi, to dlaczego nie jest informowany o negocjacjach? Kolejny stwierdził, że podróbki towarów powodują straty liczone w milionach euro, ludzie tracą miejsca pracy, a innych zdrowie jest zagrożone - ze względu na podróbki leków. Jednak konieczne jest szczegółowe informowanie opinii publicznej w Europie na temat tego, co jest negocjowane? Zasada trzech ostrzeżeń jest sprzeczna z prawem unijnym w zakresie telekomunikacji. Odcinanie od internetu sprzeczne z przepisami o handlu elektronicznym... Czy to prawda, że negocjowane są jakieś przepisy dotyczące kontrolowania urządzeń mobilnych na granicach? Jesli komisarz będzie jechał za granice, to lepiej, aby sprawdził zawartość swojego laptopa. Przywołano art. 118 Traktatu Lizbońskiego. Nie można stwierdzać, że negocjacje na razie muszą być tajne, ponieważ od grudnia zeszłego roku Komisja nie może wraz z Radą prowadzić własnej, tajnej dyplomacji w sferze traktatów międzynarodowych. Po raz kolejny przywołano SWIFT. Wezwano Komisje, by dokumenty negocjacyjne natychmiast ujawniła. Komisja musi się zobowiązać, że przedstawi dokumenty negocjacyjne Parlamentowi. Porozumienie zawarte przy zamkniętych drzwiach to nie jest to, czego życzą sobie obywatele Unii. Ani parlamentarzyści w Europie, ani parlamenty krajowe nie mogą realizować swojej funkcji kontrolnej, gdy negocjacje są tajne. Jak wygląda komunikacja między komisarzem ds handlu a np. komisarzem, który zajmuje się prawami podstawowymi? Czy oni się jakoś ze sobą komunikują w sprawie ACTA? Podczas przesłuchania nowych komisarzy "przejrzystość" była jednym z podstawowych haseł. W trakcie dzisiejszej debaty zauważono, że proponowana działaniami Komisji "przejrzystość" jest niezrozumiała. Nie jest przejrzystością "rzucanie ochłapów" parlamentowi twierdząc, że reszta informacji nie może być ujawniona, gdyż coś komuś obiecano. Od momentu wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego nie można prowadzić negocjacji za zamkniętymi drzwiami. Sposób, w jaki prowadzi się negocjacje ACTA jest nie do przyjęcia dla Parlamentu Europejskiego. Znów przywołano wycieki dokumentów. Traktat Lizboński, odrzucenie porozumienia SWIFT oraz przyjmowanie Pakietu telekomunikacyjnego. Jeden z mówców stwierdził, że wydaje się, że Komisja załatwia sprawy wielkiego biznesu, a gdzieś pod dywan zamiata problemy praw człowieka. Komisja zapomina o zasadach przejrzystości, prawie do prywatności...
Komisarz ponownie zabrał głos. Stwierdził, że chyba mówcy nie słuchali tego, co powiedział wcześniej. Zapowiedział przecież, że będzie się starał, by wszystkie strony prowadzonych negocjacji zgodziły się na to, by ujawnić treść negocjacji, że przecież wynegocjowany traktat będzie szanował prawo Unii Europejskiej, że będzie to porozumienie dotyczyło tylko aspektów handlowych. Odniósł się też do Traktatu Lizbońskiego: Rada daje mandat Komisji, Komisja prowadzi negocjacje. W niektórych krajach ministrowie potrzebują zgody krajowego parlamentu dla negocjacji traktatów, ale nie we wszystkich krajach tak jest. Istotnie jest problem z Chinami. Prowadzone są rozmowy z Chinami. ACTA będą mogły podpisać różne inne kraje po zakończeniu negocjacji. Również Chiny będą mogły podpisać ten traktat. Nie zgodził się co do interpretacji 218 Traktatu - Parlament powinien być informowany o postępowaniu, a przecież jest informowany. Zdaniem Komisarza nie jest prawdą, że gdyby Komisja działała inaczej, tj. tak, jak proponują eurodeputowani, to bardziej szanowałaby Traktat (art. 218). Komisarz zadeklarował, że podejmie działania, by negocjujące strony zdecydowały się ujawnić treść dokumentów negocjacyjnych, ale jeśli tak się nie stanie, to Komisarz nie będzie w stanie ujawnić treści, ponieważ stanowiłoby to naruszenie porozumienia o niejawności negocjacji.
Do przewodniczącego trafiło 5 projektów rezolucji w sprawie dzisiejszej debaty. Jutro będzie w ich sprawie głosowanie.
Przywołajmy na zakończenie wspominany w debacie art. 118 i 218 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (w wersji uwzględniającej postanowienia Traktatu z Lizbony):
6. Rada, na wniosek negocjatora, przyjmuje decyzję w sprawie zawarcia umowy. Z wyjątkiem przypadków gdy umowy dotyczą wyłącznie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, Rada przyjmuje decyzję w sprawie zawarcia umowy:
Przywoływany również w trakcie debaty art. 118 Traktatu:
Rada, stanowiąc zgodnie ze specjalną procedurą prawodawczą, ustanawia w drodze rozporządzeń systemy językowe dotyczące europejskich tytułów prawnych. Rada stanowi jednomyślnie po konsultacji z Parlamentem Europejskim.
« Kongres Praw Obywatelskich | ACTA: 663 eurodeputowanych za przyjęciem Rezolucji Parlamentu Europejskiego, 13 przeciw, 16 nieobecnych »
Śr, 2010-03-10 01:26 by maciejb
Europejski Komisarz ds Handlu - Karel de Gucht powiedział Parlamentowi, że on może pana majstra...
No to dla podkreślenia
Śr, 2010-03-10 01:46 by Zefiryn (niezweryfikowany)
No to dla podkreślenia porównajmy dwie wypowiedzi
Odpowiadał Komisarz ds Handlu - Karel DE GUCHT.(...) Poskarżył się, że problem autentycznie globalny chciano wcześniej realizować na forum WTO czy WIPO, ale takie propozycje były blokowane przez różne kraje. Dlatego zdecydowano się na negocjacje wśród wybranych stron.
ACTA będą mogły podpisać różne inne kraje po zakończeniu negocjacji.
Ja to rozumiem tak: "Chciano wprowadzić pewne rozwiązania, ale niektórzy się nie zgadzali, to stworzyliśmy własną grupę, ustaliliśmy swoje zasady i teraz będziemy je pod płaszczem dostosowania prawa i ogólnie przyjętych norm narzucać tym, którzy do tej pory się sprzeciwiali".
Swoją drogą jeżeli Komisarz jest negocjatorem z ramienia Rady, która go to tego zadania wyznaczyła, to dlaczego klauzula poufności ma dotyczyć parlament? To tak jakby premier pojechał na szczyt i po powrocie mówi Parlamentowi, że nie powie, o czym rozmawiali, bo podpisał klauzulę. Albo obrońca nie powie oskarżonemu, o czym w jego sprawie rozmawiał z prokuratorem, gdyż podpisał klauzulę.
Komisarz nie jest tam postronnym obserwatorem, a przedstawicielem, co zawsze mi się wydawało, że oznacza iż jest zobowiązany informować tego, kogo jest przedstawicielem
Śr, 2010-03-10 01:59 by VaGla
Projekty rezolucji:
RC-B7-0154/2010 - Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie przejrzystości i aktualnego stanu negocjacji umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrobionymi (ACTA)
Powyższy projekt wspólnej rezolucji zastąpił poniżej przywołane, wcześniejsze projekty rezolucji zgłoszone przez grupy polityczne:
Rezolucja PE w sprawie ACTA - uzupełnienie
Śr, 2010-03-10 11:10 by jothal
Artykuł 218 TFUE ma jeszcze kilka dalszych ustępów, wśród których jeśli chodzi o przejrzystość kluczowy jest ust.10:
Przed wejściem w życie Traktatu Lizbońskiego, gdy ten przepis nie obowiązywał, Parlament dwukrotnie wystąpił o udostępnienie dokumentów ACTA, czego Rada UE i Komisja Europejska nie uczyniły.
Ponieważ w Strasburgu jest porozumienie wszystkich grup politycznych, wiemy już jaka będzie uchwalona dziś treść rezolucji PE. Jej cześć postulatywna jest następująca:
3. wzywa Komisję i Radę do zapewnienia opinii publicznej i Parlamentowi dostępu do tekstów i podsumowań negocjacji ACTA zgodnie z traktatem oraz rozporządzeniem 1049/2001 z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji;
6. wzywa Komisję do przeprowadzenia oceny wpływu wdrożenia uregulowań ACTA na prawa podstawowe, ochronę danych, kontynuowane przez UE wysiłki na rzecz harmonizacji środków ochrony praw własności intelektualnej oraz na e-handel przed osiągnięciem na szczeblu unijnym jakiegokolwiek porozumienia z zakresu skonsolidowanego tekstu ACTA, a także do bezzwłocznego przeprowadzenia z Parlamentem konsultacji z zakresu wyników tej oceny;
7. z zadowoleniem przyjmuje potwierdzenie przez Komisję, że jakakolwiek umowa ACTA będzie ograniczona do przestrzegania istniejących obecnie praw własności intelektualnej, bez uszczerbku dla rozwoju podstawowych praw własności intelektualnej w Unii Europejskiej;
8. wzywa Komisję Europejską do kontynuowania negocjacji z zakresu ACTA w celu usprawnienia środków ochrony praw własności intelektualnej w odniesieniu do kwestii podrabiania towarów;
9. nalega na Komisję, aby dołożyła starań, by wdrażanie postanowień ACTA (przede wszystkim postanowień dotyczących procedur przestrzegania praw autorskich w środowisku cyfrowym) było w pełni zgodne z literą i duchem acquis communautaire; domaga się nieprzeprowadzania kontroli osobistych na granicach UE oraz żąda dokładnego wyjaśnienia jakichkolwiek klauzul umożliwiających przeszukiwanie i konfiskatę przez służby graniczne i celne bez odpowiedniego nakazu urządzeń przechowywania informacji takich jak komputery przenośne, telefony komórkowe, odtwarzacze MP3;
10. jest zdania, że w celu przestrzegania praw podstawowych, takich jak wolność słowa i prawo do prywatności, przy jednoczesnym poszanowaniu zasady pomocniczości, proponowana umowa nie powinna umożliwić stosowania jakichkolwiek tak zwanych procedur „three strikes”, zgodnie z decyzją Parlamentu w sprawie art. 1 ust. 1 lit. b (zmieniającej) dyrektywy 2009/140/WE wzywającej do dodania nowego ustępu 3a) do art. 1 dyrektywy 2002/21/WE dotyczącego polityki „three strikes”;
11. podkreśla, że ochrona prywatności i danych to podstawowe wartości Unii Europejskiej, uznane art. 8 europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka oraz art. 7 i 8 Karty praw podstawowych UE, których należy przestrzegać we wszystkich strategiach i przepisach przyjmowanych przez UE zgodnie z art. 16 TFUE;
Rezolucja przegłosowana
Śr, 2010-03-10 15:15 by jothal
Rezolucję przegłosowano stosunkiem głosów 663 do 13. Jej treść stanowi kamień milowy dla transparentności procesu tworzenia prawa europejskiego.
Posłowie maja jeszcze szanse podpisać dalej idący wniosek grupy posłów złożony zgodnie z art. 123 Regulaminu
Wydział Wizowy Ambasady Rosji