Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,czy;marszalek;sejmu;powinien;skierowac;do;tk;ustawe;o;ipn,42586.html
Timestamp: 2017-11-18 06:23:25+00:00
Document Index: 22755596

Matched Legal Cases: ['art. 36', 'art. 122', 'art. 122', 'art. 8', 'art 8', 'art. 126', 'art. 8', 'art. 126', 'art. 122', 'art. 131']

Czy Marszałek Sejmu powinien skierować do TK ustawę o IPN? | Lege Artis w Bblog.pl
Oznacza to, że wnioskujący jest zobowiązany do przedstawienia swojego stanowiska wobec zaskarżonej ustawy, jeśli jednak nie wyłuszczyłby się w sposób przewidziany przepisami, czeka go wezwanie do uzupełnienia braków pisma, a w dalszej konsekwencji -- odmowa nadaniu wnioskowi dalszego biegu (art. 36 ustawy o TK).
Słowem głowa państwa musi mieć na sprawę przemyślany pogląd -- skoro wymaga się odeń uzasadnienia wniosku i wskazania przesłanek niezgodności zaskarżonego (dla Marszałka Sejmu działającego w warunkach art. 122 konstytucji nie robi wyjątku) -- to trudno oczekiwać zaskarżenia ustawy "dla zasady" bądź "dla wypełnienia woli Lecha Kaczyńskiego". W jaki zatem sposób Bronisław Komorowski -- poseł Platformy Obywatelskiej, która poparła nowelizację ustawy o IPN -- ma w sobie wykrzesać ów stan świadomości, pozwalający mu na podpisanie wniosku w sprawie zgodności jej przepisów do TK?
Nadzwyczajność sytuacji, na którą powołują się zwolennicy nakłonienia marszałka Komorowskiego do złożenia do Trybunału wniosku w sprawie ustawy o IPN, też nic tu nie zmienia. Komorowskiemu przyszło wejść w prawa i obowiązki Kaczyńskiego nie z własnej woli, nie wskutek przewrotu, lecz wyłącznie dlatego, że nasz ustrój przewiduje takie a nie inne rozwiązanie w sytuacji opróżnienia urzędu prezydenta.
Osobiście uważam, że są lepsze rozwiązania -- można przypuszczać, że przyjęcie jakichś zasad następstwa na urzędzie prezydenckim uchroniłoby nas przed tym niepotrzebnym sporem -- ale nie można zastępować jasnych reguł ustrojowych poczuciem konieczności wykonania czyjejkolwiek woli.
Tagi ustawa,	prawo,	prezydent,	lustracja,	trybunał,	legislacja,	ipn,	marszałek
UOKiK wygrywa apelację w sprawie... Jak wygląda elektroniczna...
2010-04-26 12:18:53 | 217.10.60.* | ~~
Nareszcie konkrety :) [32]
Bo z blablania dziennikarzy nieobywatelskich i polityków nie da się ich wyłowić.
Inaczej - wszystkie te żądania to tylko psucie atmosfery. Szkoda, że Komorowski sam
tego nie powie.
A jeszcze - czy jest jakieś ograniczenie czasu, w którym ustawa ma zostać podpisana?
Czyli - czy Komorowski ma jakieś wyjście? skomentuj
2010-04-26 13:06:26 | *.*.*.* | olgierd
Tak, 21 dni od daty przedstawienia jej przez Marszałka Sejmu (art. 122 ust. 1-2
konstytucji). skomentuj
2010-04-26 14:13:50 | *.*.*.* | januszek
Re: Czy Marszałek Sejmu powinien skierować do TK ustawę o IPN? [0]
Dokładnie tak: Marszałek Komorowski powinien złożyć wniosek do Trybunału
Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją zmiany ustawy o IPN z
uzasadnieniem: "Dla wypełnienia woli Lecha Kaczyńskiego". skomentuj
2010-04-26 14:17:39 | 83.21.109.* | PoNgO
1) W informacjach podawanych przez media wynika, że Lech Kaczyński nie tylko chciał
odesłać ustawę do TK ale również to uargumentował. Tzn. przekazał jednemu z
pracowników swojej kancelarii szczegółowe instrukcje napisania wniosku do TK. Jeśli
dobrze pamiętam, zadanie napisania wniosku spoczęło na p. Dudzie, podsekretarzu stanu
w kancelarii - a jak wiadomo ów człowiek przetrwał czystki z 10 kwietnia więc
marszałek Komorowski może się bez trudu dowiedzieć na czym polegały wątpliwości pana
2) Oczywiście niczego to nie zmienia, bo skoro p. Marszałek zagłosował za tą ustawą
to teraz ma wręcz obowiązek ją podpisać (drugi raz, bo za pierwszym razem podpisał ją
w momencie jak odsyłał ją do prezydenta! :)). Nie można robić z gęby cholewy i trzeba
być konsekwentnym w swym działaniu.
3) Problem polega na czymś zupełnie innym - otóż projekt ustawy nie przewidywał iż
będzie ona wchodzić w życie podczas wakatu na stanowisku prezesa IPN. Być może
pojawią się jakieś problemy związane z przepisami przejściowymi itp. Nie wiem
dokładnie, bo ustawy tej nie czytałem, ale gdzieś w doniesieniach medialnych
usłyszałem, że wg nowej ustawy nowego prezesa instytutu ma wybierać Rada
ukonstytuowana przy pomocy poprzedniego prezesa... i być może tu jest pies
4) Marszałek musi podpisać ustawę do końca miesiąca. Załóżmy że uczyni to właśnie 30
kwietnia. Ponieważ w ustawie jest bodajże 2-tygodniowe vacatio legis toteż będzie
kupa czasu na wybranie nowego prezesa wg starych zasad (konkurs już jest rozpisany),
jednakże nawet wówczas może się to nie udać bo kandydat który wygra konkurs
zorganizowany przez Kolegium (a to składa się praktycznie tylko z PiSu, LPRu i
Samoobrony) i tak musi być zatwierdzony przez Sejm.
5) Ponadto nie trudno przewidzieć co się stanie w momencie kiedy p. Komorowski
podpisze ustawę. Zaraz po tym gdy tylko nowa ustawa pojawi się w Dzienniku Ustaw,
grupa posłów na Sejm złoży w TK odpowiedni wniosek.
I właśnie z powyższych powodów ta sprawa jest taka ciekawa. skomentuj
2010-04-26 14:33:43 | *.*.*.* | olgierd
ad. 1) taka przesłanka w sumie odpada -- to tylko relacja urzędnika, a nawet jakby
miał to na piśmie, to jest to czynność *urzędującej* osoby,
ad. 2) w zasadzie ta okoliczność też nic nie zmienia -- Marszałek Sejmu musi ustawę
przesłać po przeprocedowaniu jej w izbie choćby nie wiem co. Na tym etapie nie może
zatrzymać ustawy nawet jeśli ma wątpliwości co do jej konstytucyjności (tylko
prezydentowi przysługuje kontrola uprzednia). Przeto w sumie mogłoby się okazać, że
teraz oto B. Komorowski coś zauważył;
ad. 3-4) w zasadzie sprawa jest prosta: jeśli uda się wybrać prezesa IPN na starych
zasadach, to będzie on rządził, chyba że nowa ustawa "kasuje" stanowisko i nakazuje
ponowny wybór (i tak chyba jest -- nawet nie chce mi się sprawdzać). Ale to jest spór
o ustawę, a nie konstytucyjny spór o to czy ją podpisać czy nie podpisać;
ad. 5) wniosek złożony przez uprawnioną grupę posłów lub senatorów to inna bajka.
Oczywiście, że mogą to zrobić, przy czym taki wniosek nie wstrzymuje wejścia w życie
ustawy (wniosek prezydencki wiąże się z tym, że prezydent nie podpisuje ustawy, więc
siłą rzeczy nie wchodzi ona w życie).
Ogólnie spór uważam za błahy i właśnie raczej niemerytoryczny -- a wyłącznie
polityczny. skomentuj
2010-04-26 14:41:29 | 77.113.51.* | gjp
chciałem jednak zwrócić uwagę, że choćby np. prokurator może złożyć ot taką apelację
na korzyść oskarżonego. innymi słowy urzędnik czasem może (musi) "wykrzesać ów stan
świadomości" ;) skomentuj
2010-04-26 14:49:33 | *.*.*.* | olgierd
Ale składa ją, bo *uważa, że istnieją po temu przesłanki*, a nie dlatego, że jest
cokolwiek, co go do tego skłania (zmusza). skomentuj
2010-04-26 15:04:37 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
To jeszcze dorzucę, że według relacji mediów Komorowski miał zamiar spotkać się z
przedstawicielami IPN właśnie w tej sprawie. Jednak IPN go uprzedził i błyskawicznie
rozpisał konkurs na stanowisko prezesa. To "odrobinę" utrudnia wiarę w dobrą wolę
przedstawicieli tej instytucji, a raczej sugeruje podejrzenie o działanie polityczne.
Moim zdaniem to ruch bezmyślny, bo wręcz rozwiązujący ręce Komorowskiemu. Ot, kolejny
strzał w kolano. skomentuj
2010-04-26 15:46:12 | 83.21.109.* | PoNgO
Tak, oczywiście wiem że wniosek do TK złożony przez posłów nie ma charakteru
prewencyjnego. Jadnak należy zdawać sobie sprawę, że obawy śp. Lecha Kaczyńskiego tak
czy owak będą rozpatrzone przez Trybunał niezależnie od woli Marszałka. Od tego się
Jeśli marszałek jako poseł głosował za ustawą to nie powinien teraz działać przeciwko
niej. Teoretycznie może zrobić wszystko, nawet ją zawetować (!?) tylko byłaby to
niekonsekwencja która całkowicie by tego człowieka dyskwalifikowała. Argumentowanie,
że "dopiero teraz coś dostrzegł" jest trochę niepoważne.
Co do tego, że wniosek już był przygotowywany to oczywiście nie jest to dla marszałka
prawnie wiążące no ale powinien - tak po ludzku - jakoś odnieść się do tego co
prezydent Kaczyński przekazał swoim podwładnym (którzy teraz są podwładnymi p.
Komorowskiego więc teoretycznie wniosek powinien być wciąż przygotowywany przez p.
Dudę aż do odwołania polecenia przez Marszałka!). skomentuj
2010-04-26 17:11:48 | 62.21.85.* | Henryk K.
Zgadzam się z punktem 2)
to teraz ma wręcz obowiązek ją podpisać (drugi raz, bo za pierwszym razem podpisał
w momencie jak odsyłał ją do prezydenta! . Nie można robić z gęby cholewy i trzeba
Były prezydent Lech Kaczyński był słynny zw swoich "liberum weto" Ignorował przez
to 460 posłów oraz 100 senatorów, którzy uchwalili ustawę a on jeden jak zwykle
uważał, że posłowie i senatorzy wybrani przez wyborców Polski są tylko do brania
pieniędzy i przyklaskiwania prezydentowi.
Marszałek Komorowski, który obecnie pełni obowiązki Prezydenta zdrowo myśli i
powinien zatwierdzić ustawę. skomentuj
2010-04-26 17:23:10 | 217.10.60.* | ~~
@PoNgO - "ciągłość przygotowywania wniosku" - hipotetyczna sytuacja: załóżmy, że 10
marca Kaczor przegrał wybory. Wniosek nie jest skończony. Ma byc przygotowywany
Komorowski jest p.o. prezydenta, machina działa. Ma inne poglądy niż poprzednik
sprawujący urząd. W imię czego miałby je zmieniać? skomentuj
2010-04-26 18:21:44 | *.*.*.* | Jurgi
@Mikołaj (PMM)
Bardzo słuszna uwaga. Sądzę, że nie chodzi już nawet o ustawę o IPN, co o znalezienie
pretekstu do dokopania Komorowskiemu. Stąd taka taktyka strzelania w kolano. skomentuj
2010-04-26 18:40:36 | 83.21.109.* | PoNgO
Nie zrozumiałeś. "Przygotowywanie wniosku" to zwykłe prace nad wnioskiem wewnątrz
kancelarii - z zewnątrz nic nie widać. Ciągłość władzy wymaga aby podczas zmian
personalnych rozpoczęte prace nie zostawały automatycznie zatrzymywane (to chyba
jasne jak słońce). P. Duda publicznie poinformował, że prace nad tekstem tego wniosku
trwały, zapewne tak jak wiele innych czynności operacyjnych (nie decyzyjnych!) w dniu
katastrofy. To są dokumenty wewnętrzne i nigdy nie wypłyną z Kancelarii (a tym
bardziej nigdy nie zostaną złożone do TK) jeśli p. Marszałek nie będzie tego chciał.
Jego decyzje to Jego decyzje, a decyzje Kaczyńskiego to decyzje Kaczyńskiego i nikt
tego nie podważa (chyba nieuważnie przeczytałeś moją wypowiedź).
Marszałek nie musi zgadzać się ze zmarłym prezydentem ale gdyby zechciał wykonać jego
wolę to nic nie stoi na przeszkodzie skoro wniosek już był w przygotowaniu.
Oczywiście powinien przede wszystkim kierować się własnym sumieniem i własnym
A propos Kaczorów - PKW zakończyła rejestrację komitetów wyborczych i nie ma wśród
nich komitetu Kaczora Donalda. Teraz już oficjalnie Włos nie ma żadnych szans :). skomentuj
2010-04-26 20:06:26 | *.*.*.* | olgierd
Właśnie się zastanawiam jaki to będzie miało wpływ na jego nieustanną tu kampanię...
2010-04-26 20:26:50 | *.*.*.* | gosc24
nie powinien skomentuj
2010-04-26 21:21:29 | 83.5.10.* | ar_be
"A propos Kaczorów - PKW zakończyła rejestrację komitetów wyborczych i nie ma wśród
nich komitetu Kaczora Donalda. Teraz już oficjalnie Włos nie ma żadnych szans :). "
Nie ma i nigdy nie miał. Jak można popierać kogoś, kto traktuje innych w tak chamski
i arogancki sposób? Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, żeby ktoś sobie tak
zdobywał przychylność.
"Właśnie się zastanawiam jaki to będzie miało wpływ na jego nieustanną tu
kampanię...
Mam nadzieję, że taki, że te spamy wreszcie się skończą. skomentuj
2010-04-27 08:56:32 | 92.229.79.* | ~~
@PoNgO - Ach, chyba jednak zrozumiałem ;), tylko zapomniałem przedstawić kilka
wniosków z moich aksjomatów: wola i pomysły *byłego* urzędnika państwowego są
nieistotne, bo to urzędnik, czyli stanowisko (które nie znikło po katastrofie
lotniczej). Podobnie jak nie interesuje mnie zdanie byłej sprzątaczki, choć może mnie
prywatnie interesować zdanie p. Zosi. Kontynouwanie "dzieła" i szanowanie "woli"
urzędnika kadencyjnego powoduje wybuchy śmiechu - taką wolę w testamencie może
zostawić np. król. Albo mój dziadek. Ale nie urzędnik wynajęty na określony czas do
pełnienia funkcji!
Całe to "kontynuowanie woli" to próba gry na emocjach. Gry, która MSZ zdominuje
kampanię i będzie polegała na próbie wzbudzenia poczucia winy. To akt pierwszy: jak
Komorowski reaguje na próby manipulacji przez emocjonalne przedstawienie
urzędników(czyli stanowisk) jako ludzi, których spotkał tragiczny los. Nie mam
nadziei, że bezemocjonalne podejście zwycięży, niestety.
Natym skończę politykowanie na blogu Olgierda :). Przynajmniej tak zamierzam :). skomentuj
2010-04-27 09:11:14 | *.*.*.* | olgierd
Bardzo rozsądny głos. skomentuj
2010-04-27 09:17:59 | 95.50.18.* | Jam ci to
A ja myslę że Bronek woli wolę swojego kolegi klubowego Arkadiusza Rybickiego który
to był autorem ustawy i zmarł
jak to określił J. Kaczyński śmiercią nie mniej męczeńską niż exprezydent. skomentuj
2010-04-27 12:11:46 | *.*.*.* | jim19
Re: Czy Marszałek Sejmu powinien skierować do TK ustawę o IPN? [1]
Jest to wyłączna kompetencja Prezydenta, czyli obecnie pełniącego te obowiązki pana
Komorowskiego. Dywagacje typu powinien nie powinien podważają w założeniach
intelektualna zdolność do oceny danego aktu prawnego przez Prezydenta . Przywoływanie
nijakiego p.Dudy w tej sprawie zakrawa na kpinę z konstytucyjnego organu jakim jest
Prezydent RP. skomentuj
2010-04-27 17:54:00 | 83.10.147.* | PoNgO
Na jaką kpinę? Odniosłem się tylko do tego co napisał Olgierd, jakoby pan Komorowski
nie znał przesłanek które kierowały jego poprzednikiem. Otóż zna je, a przynajmniej
mógłby je poznać gdyby chciał. "Wykrzesywanie świadomości" (cytat z bloga) nie jest
tu konieczne.
Nigdzie też nie napisałem że POWINIEN wypełnić wolę zmarłego. Wręcz przeciwnie!
Napisałem, że powinien kierować się własnym sumieniem i pod żadnym pozorem nie
powinien odsyłać ustawy do TK skoro sam za nią głosował. skomentuj
2010-04-28 09:55:18 | 83.8.146.* | piler87
powinien skomentuj
2010-04-28 12:09:21 | 92.3.214.* | jakosc
"Były prezydent Lech Kaczyński był słynny zw swoich "liberum weto" Ignorował przez
pieniędzy i przyklaskiwania prezydentowi."
Jakosc stanowionego przez naszych poslow prawa jest niska - nikt chyba nie ma co do
tego watpliwosci. Ktos gdzies w komentarzach podawal (nie sprawadzalem tego), ze
bodajrze na 17 ustaw ktore LK skierowal do TK, TK juz w 9 przypadkach przyznal mu
racje. skomentuj
2010-04-28 12:58:38 | *.*.*.* | olgierd
Warto też podliczyć ile ustaw podpisał, a później TK je uwalił ;-) myślę, że byłoby
ich ZNACZNIE więcej. skomentuj
2010-04-28 14:01:03 | 92.3.214.* | jakosc
@olgierd Czyli wniosek z tego, ze za malo ich vetowal, a nie za duzo (wbrew temu co
niektorzy mu zarzucaja). :P skomentuj
2010-04-28 14:17:44 | *.*.*.* | olgierd
Wniosek, że niepotrzebnie podpisywał te, które pewnie trzeba było zatrzymać.
Klasyczny przypadek: ustawa o hipermarketach, którą TK po prostu na strzępy
rozszarpał (http://olgierd.bblog.pl/wpis,biurokratyczny;bubel;do;lamusa,12789.html).
http://olgierd.bblog.pl/wpis,cala;prawda;o;wyroku;tk;dot;udzielania;kredytow;przez;sk
ok,22304.html. skomentuj
2010-04-28 18:53:50 | 92.3.214.* | jakosc
Na jedno wychodzi, wbrew temu co mu ktos wyzej zarzucil, przepuscil za duzo / vetowal
za malo. skomentuj
2010-04-28 19:15:10 | 92.3.214.* | jakosc
nich komitetu Kaczora Donalda. Teraz już oficjalnie Włos nie ma żadnych szans :)."
Ale gdyby byl, to nawet by sie znalezli tacy co by mu pomogli w zebraniu 100000
podpisow:
http://www.tvn24.pl/12690,1653896,0,1,100-tysiecy-podpisow-zaden-problem,wiadomosc.ht
ml skomentuj
2010-04-28 19:18:39 | 95.49.157.* | PoNgO
IMHO vetował za dużo. Veta nie stosuje się wtedy kiedy ustawa jest sprzeczna z
konstytucją tylko wtedy gdy jest szkodliwa. Od stwierdzania kolizji z konstytucją
jest TK. skomentuj
2010-04-28 19:31:53 | 92.3.214.* | jakosc
Gdy jest sprzeczna z Konstytucja to automatycznie jest szkodliwa (gdyz jest sprzeczna
z Konstytucja).
"Od stwierdzania kolizji z konstytucją jest TK."
Gdyby tylko i wylacznie tak bylo to by nie mial sensu art. 8 Konstytucji. skomentuj
2010-04-28 20:00:23 | 95.49.157.* | PoNgO
Rozwiń myśl, bo nie bardzo rozumiem. Wszyscy tutaj dobrze znamy hierarchię źródeł
prawa (tego dotyczy art 8) ale co z tego?
W każdym przypadku gdy akty prawne są ze sobą sprzeczne to jest to sytuacja
szkodliwa. Mi chodziło o to, że veto prezydent powinien stosować tylko wtedy gdy
ustawa jest szkodliwa za wyjątkiem sytuacji gdy jest sprzeczna z konstytucją gdyż
zgodnie z prawem tylko TK ma do tego kompetencje.
Dlatego też prezydent (który jak wiemy czuwa nad przestrzeganiem konstytucji) ma
możliwość odesłania ustawy do TK (może to uczynić zarówno przed jak i po podpisaniu)
gdyż sam nie może stwierdzić niekonstytucyjności.
Natomiast veto służy blokowaniu reform i tylko temu :). skomentuj
2010-04-28 22:43:51 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście, że odmowa podpisania ustawy może być także stosowana w sytuacji, kiedy
prezydent uważa, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. Jest on jakby na to nie
patrzeć odpowiedzialny za przestrzeganie konstytucji (art. 126 ust. 2), co moim
zdaniem uzasadnia stosowanie środków skutecznie uniemożliwiających wejście do
porządku prawnego przepisów niekonstytucyjnych.
Jakby na to nie patrzeć faktycznie art. 8 można uznać za zobowiązanie prezydenta do
uwalenia takiej ustawy. skomentuj
2010-04-29 00:17:49 | 95.49.157.* | PoNgO
Ciężko mi się zgodzić z tym rozumowaniem. Oczywiście rozumiem to, że prezydent
powinien "czuwać nad przestrzeganiem konstytucji" do czego zobowiązuje go konstytucja
(którą należy stosować wprost) ale przytaczany tu art. 126 ma również swój trzeci
punkt (ustęp) który wyraźnie stwierdza, że prezydent wykonuje swoje zadania w
zakresie i na zasadach określonych w konstytucji i ustawach.
Jeśli więc przepisy nadają prezydentowi wyjątkowe prawo do prewencyjnego odesłania
ustawy do TK to znaczy, że jest to jedyny słuszny sposób na "uwalenie" ustawy w
przypadku gdy głowa państwa podejrzewa jej niekonstytucyjność. A to że podejrzewa nie
musi koniecznie oznaczać że ma rację - dlatego od orzekania w takich sprawach jest
Trybunał. Jednakże wniosek do TK wymaga odpowiedniego uzasadnienia więc zastosowanie
weta jest tu swoistym pójściem na łatwiznę.
Ponadto pragnę zauważyć, że jeśli ustawa naprawdę jest sprzeczna z konstytucją to
znacznie efektywniejszym sposobem na jej uwalenie jest odesłanie jej do TK gdyż w
przypadku weta istnieje prawdopodobieństwo jego odrzucenia przez Sejm. skomentuj
2010-04-29 06:44:14 | 89.72.159.* | b4ddi3
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7826378,_Poglady_mamy_rozne___Komorows
ki_spotkal_sie_z_Kolegium.html
"Tymczasem zdaniem prawników, np. Olgierda Rudaka..."
Gratulacje z okazji trafienia do artykułu GW ;) skomentuj
2010-04-29 09:50:00 | *.*.*.* | olgierd
Zaraz, zaraz, weto też wymaga uzasadnienia (art. 122 ust. 5). Sejm musi wiedzieć
dlaczego prezydent odmówił podpisania ustawy, zanim weźmie się za obalanie weta.
Hmm ciekawe czy to Gazeta, czy PAP akurat (bo tekst widzę jest "nakładką" na materiał
PAPowski). skomentuj
2010-04-29 11:17:59 | *.*.*.* | olgierd
http://news.money.pl/artykul/komorowski;zdecydowal;co;z;ustawa;o;ipn,46,0,615214.html skomentuj
2010-04-29 13:45:55 | 95.49.157.* | PoNgO
Ano po ptokach.
A co do tego uzasadnienia weta - może się mylę, ale motywacja może być w tym
przypadku dowolna, nawet irracjonalna (byle jakaś była) a Sejm i tak musi wówczas
głosować jeszcze raz. Natomiast wniosek do TK to już chyba byle jaki być nie może. skomentuj
2010-04-29 14:12:27 | 95.49.157.* | PoNgO
"Tekst projektu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego przedłożony przez podsekretarza
stanu w Kancelarii Prezydenta RP pana Andrzeja Dudę"
http://www.sejm.gov.pl/wydarzenia/wniosek_tk_ipn.pdf
Tak rzekomo wygląda wola zmarłego prezydenta. Ile w tym prawdy to nie wiem. Nie mam
wątpliwości, że ten wniosek trafi wkrótce do TK. Ciekaw jestem komu będzie łyso po
tym jak trybunał już orzeknie? :) skomentuj
2010-04-29 14:34:11 | *.*.*.* | olgierd
Patrząc na petitum mam wrażenie, że to musi być bardzo wstępny szkic. Powołanie
przepisów jest istotne, ale brakuje jakiegoś rozwiązania tematu. skomentuj
2010-04-29 17:10:41 | 89.75.40.* | beatax
Re: Czy Marszałek Sejmu powinien skierować do TK ustawę o IPN? [4]
Możliwe że od strony czysto formalnej macie rację i wszystko jest zgodnie z prawem a
pan Komorowski podpisuje ustawę którą... już jako marszałek raz podpisał. Jednak
trzeba zauwazyć, że nasza Konstytucja chyba jednak "wysypała się" na takiej sytuacji.
Marszałek Sejmu pełni obowiązki Prezydenta, który jak wiadomo jest osobnym organem i
osobną władzą i ten element równowagi zostaje całkowicie zachwiany, więc odkładając
na bok wywody czysto formalne a biorąc pod uwagę te funkcjonalne jednak coś tu mocno
A druga sprawa - moim zdaniem dyskwalifukują Marszałka słowa jakie miał powiedzieć -
cyt. że "gdyby prezydent chciał skierować ustawę do TK to by to zrobił", gdyż jak
wiadomo są dowody na to że prezydent ustawę do TK skierować chciał - wspomniany
projekt wniosku i relacje pracowników Kancelarii. Tego typu "gdybanie" w kontekście
sytuacji tragicznej śmierci prezydetna jest to zachowanie co najmniej niezrozumiałe i
Ponadto - dziwne że ten motyw w ogóle sie pojawił, skoro marszałek działa ponoć
zgodnie z przyjetą konsekwencją, według własnego przekonania. Powoływanie się więc na
hipotetyczną wolę "nieskierowania do TK" jest to postawa zupełnie sprzeczna. skomentuj
2010-04-29 20:59:27 | *.*.*.* | olgierd
Ale przecież to nie jest przypadek, że konstytucja dopuściła do takiego "paradoksu".
Po prostu marszałek izby poselskiej jest -- tak dziś, jak w II RP -- drugą osobą w
państwie. No i to nie pierwszy przypadek w historii, że marszałkowi przyszło zastąpić
prezydenta (1922, 1926). skomentuj
2010-04-30 23:24:52 | 89.75.40.* | beatax
Nie pierwszy ale może w czasach II RP kultura polityczna była inna. Nie istniał też
problem byłych agentów i współpracowników SB i związana z tym instytucją, którą
trzeba złupić.
Trzeba jeszcze zadać sobie pytanie czy "osoba zastępująca tymczasowo prezydenta RP"
ma pełnię jego władzy czy z racji owej tymczasowości nie powinna ograniczyć swych
czynności do spraw techniczno-formalnych. Trzeba też spojrzeć na ten nieszczęsny
przepis okiem "racjonalnego ustawodawcy", bo taki podobno jest.
Problemu by nie było gdyby w naszym ustroju było coś na kształt wiceprezydenta -
powoływanego przez głowę państwa, który w razie smierci dokończyłby kadencję. To
byłby lepszy gwarant normalnego podtrzymania władzy. skomentuj
2010-05-01 21:15:53 | *.*.*.* | olgierd
Ale marszałek nie "zastępuje tymczasowo", on "wykonuje obowiązki". W tym nie ma
żadnej "tymczasowości" -- prezydent Kaczyński już nie wróci, to nie jest sytuacja
przejściowej niemożności sprawowania obowiązków.
Ratio legis było takie, to raczej oczywiste, żeby w takich chwilach urząd prezydenta
-- urząd, a nie zajmowanie urzędu przez określoną osobę -- dalej funkcjonował w
sposób prawidłowy.
Co do ostatniego akapitu -- zgadzam się, już o tym pisałem. skomentuj
2010-05-14 19:56:57 | 89.75.41.* | beatax
W Konstytucji wyraźnie pisze w art. 131 ust. 2 że Marszałek Sejmu robi to tymczasowo
do czasu wyboru nowego Prezydenta RP. Ale fakt nie ma słowa "zastępuje", moja
Tymczasowość nie polega na tym że dotychczasowy Prezydent wróci - to oczywiste, tylko
na tym, że nowego jeszcze nie ma.
Marszałek nie ma mandatu demokratycznego, działa tymczasowo (literalne brzmienie) i
winien mieć to na uwadze.
Kwestia wykładni czy winien w takiej sytuacji podejmować niektóre decyzje, jednak
moim zdaniem wykładnia, że nie może - nie jest bezpodstawna. skomentuj