Source: http://www.zarzadca.eu/dyskusja/3078/2/inwestycje-z-funduszu-remontowego/
Timestamp: 2018-10-23 23:47:59+00:00
Document Index: 124056348

Matched Legal Cases: ['art. 22', 'art. 21', 'art. 5', 'art. 97', 'art. 18', 'art.18']

Dyskusja: Inwestycje z funduszu remontowego
Od 51 do 67 z 67
CommentTime25-05-2011
Dlatego każdą uchwałę można zaskarżyć. Tę granicę zbada wtedy sąd, który może uznać, że z inwestowaniem ma niewiele wspólnego.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
Tę granicę zbada wtedy sąd
W pełni się zgadzam, ale żeby w każdej sprawie związanej z inwestycją biegać do sądu, to już - nie. Nowe inwestycje we WM, które "powiększają" NW, powinny mieć zgodę wszyskich właścicieli, inaczej będzie tylko (jest) a n a r c h i a.
Kolejny raz dyskusja o nieostrej granicy między remontem, modernizacją a inwestycją.
Podobna do tej o nieostrej granicy części wspólnej. Prawo nie załatwi tego ogólnie, bo real ma mnóstwo odmian
CommentAuthorEDDIE
CommentTime25-05-2011 zmieniony
Zarządca: Remontowanie tej nieruchomości to też ingerencja.
Zarówno remont, jak i inwestycja to nakłady na nieruchomość, o których mowa w przepisach kodeksu cywilnego.
Zarząd nieruchomością polega moim zdaniem na czynieniu nakładów (np. koniecznych), jeżeli ktoś je kwestionuje, to może uchwałę zaskarżyć, ale uważam, że będzie obowiązująca dopóki sąd jej nie wstrzyma lub nie uchyli.
Dlatego uważam, że wspólnota może uchwalić postawienie płotu, którego wcześniej nie było, albo np. zaadaptować strych na lokal.
Taka adaptacja to nie remont przecież a ustawodawca ją wyraźnie w ustawie o własności lokali dopuszcza.
Istotna z mojego punktu widzenia - chodzi mi o nakłady na nieruchomość wspólną.
Akurat postawienie płotu lub adaptacja strychu to bardziej eksploatacja niż remont lub inwestycja chyba, że lokal ze strychu ma przynosić zyski. Ale zgodzę się, że niektóre działania nie dadzą się tak łatwo zakwalifikować do pojęć remont/inwestycja/eksploatacja.
Trzeba w tym wszystkim kierować się zasadami zdroworozsądkowymi i tyle.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przed kliknięciem "wyślij odpowiedź" pomyśl, co twój post wnosi do tematu? <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Trzeba w tym wszystkim kierować się zasadami zdroworozsądkowymi
I to też jest pojęcie "płynne"(z prawem Kalego włącznie), w niektórych "naszych" wspólnotach i u niektórych "naszych" kochanych sąsiadów
Wiesz... wszystko jest względne >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przed kliknięciem "wyślij odpowiedź" pomyśl, co twój post wnosi do tematu? <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
CommentTime25-05-2011 [Blog]
Zarządca: Taka adaptacja to nie remont przecież a ustawodawca ją wyraźnie w ustawie o własności lokali dopuszcza.
Dokonanie podziału nieruchomości wspólnej ustawa również dopuszcza. Co więcej, ten przepis (art. 22.3 pkt 6) jest wymieniony w art. 21.3, z czego niektórzy wywodzą wniosek, że może to zrobić zarząd na podstawie pełnomocnictwa właścicieli, udzielonego w formie uchwały (bez uzyskiwania zgody wszystkich właścicieli). Jednak art. 5.3 uwl odsyła w tym zakresie do przepisów "o gospodarce nieruchomościami", czyli ustawy (ugn) i rozporządzenia Rady Ministrów. ugn wymaga zaś zgody wszystkich współwłaścicieli (art. 97.2).
Tym bardziej w sprawie inwestycji, która w ogóle nie jest ujęta w ustawie o własności lokali. Ponieważ wykracza to poza uprawnienia wspólnoty, nie można o tym decydować uchwałą (większością głosów). Taką decyzję mogą podjąć jedynie współwłaściciele, którzy decydują na zasadach kodeksowych (kc): za zgodą wszystkich.
Sprawa ma też drugi aspekt - to nie tylko brak ustawowego umocowania wspólnoty, ta kwestia dotyka istoty własności. Skoro zgadzasz się, że nie można większością głosów zmusić właściciela lokalu, by kupił (partycypował w kosztach budowy) nową instalację grzewczą do lokalu, to nie można go też zmusić do kupna dodatkowego gruntu, wybudowania windy, rozbudowy budynku czy zmiany udziałów.
Dopóki nie przedstawisz konkretu (przepis, orzeczenie sądu), pozostanę przy swoim zdaniu.
Eddie: Wiesz... wszystko jest względne
Względem czego... ?
Względem wszystkiego >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przed kliknięciem "wyślij odpowiedź" pomyśl, co twój post wnosi do tematu? <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
CommentAuthormartata
Dziękuję wszystkim za pomoc i zainteresowanie moim wątkiem.
Dzisiaj odbyło się zebranie właścicieli i lokatorów dotyczące c.o. i c.w.
/Wspólnota składa się z 3 właścicieli - 2 osoby prywatne a trzeci właściciel to gmina posiadająca 4 mieszkania lokatorskie. Zarząd sprawuje Zakład Gospodarki Lokalowej reprezentujący gminę. Wspólnota działa jako duża wspólnota w oparciu o UoWL. W mieszkaniach prywatnych (2) właściciele posiadają swoje własne, niezależne c.o./
Uchwalono, że inwestycja c.o. i c.w. dotycząca części wspólnej nieruchomości (klatka schodowa) zostanie sfinalizowana z konta funduszu remontowego - koszt ok.4 tys.zł. Natomiast zainteresowani lokatorzy na swój własny koszt i zgodnie z projektem dokonają instalacji wewnątrz lokali.
Ja (jako jeden z właścicieli) nie wyraziłam zgody na włączenie mojego c.o. do nowej sieci. Zgodziłam się na partycypowanie w kosztach dotyczących nieruchomości wspólnej.
Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie, bo "wilk syty i owca cała".
To bardzo dobre rozwiązanie i dobra decyzja.
Martata, rozumiem, że dwóch prywatnych właścicieli posiada w waszej WM co najmniej 4 lokale...?>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przed kliknięciem "wyślij odpowiedź" pomyśl, co twój post wnosi do tematu? <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
CommentTime26-05-2011
Nie, jest łącznie 6 lokali. Przyjęto umowny sposób zarządu (art. 18.1) jak dla dużych wspólnot.
Wszystkich lokali w naszej WM jest 6:
- 2 lokale są wyodrębnione, jest 2 właścicieli
- 4 lokale to lokale komunalne, które są własnością gminy i mają 1 właściciela - gminę.
Zarząd w naszej WM sprawuje ZGL (art.18.1 UoWL) i działamy na zasadach dużej wspólnoty.
Czy teraz dobrze to wyjaśniłam?
Czy teraz dobrze to wyjaśniłam ?
Teraz - tak !
martata: Wszystkich lokali w naszej WM jest 6:
Bardzo dobrze wyjaśniłaś w 1. poście na 1. stronie tego wątku, której wczoraj nie zauważyłem. Mój błąd.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przed kliknięciem "wyślij odpowiedź" pomyśl, co twój post wnosi do tematu? <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
CommentTime30-05-2011
martata:
Ja (jako jeden z właścicieli) nie wyraziłam zgody na włączenie mojego c.o. do nowej sieci. Zgodziłam się na partycypowanie w kosztach dotyczących nieruchomości wspólnej. Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie, bo "wilk syty i owca cała".
Problematyczna może być taka sytuacja, gdy będzie Pani (lub następcy prawni w przyszłości) obciążana kosztami utrzymania tej instalacji oraz tzw. ciepłem wspólnym.
Może warto zastanowić się nad jakimiś uregulowaniami w tej mierze.
Kilka razy na tym forum omawiano takie przypadki, gdy nagle właściciel, który jedynie wyraził zgodę na wybudowanie instalacji obciążany był kosztami jej eksploatacji.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
CommentTime3-06-2011
A o tym nie pomyślałam..
Czyli co mogę w tej sytuacji zrobić, żeby nie być w przyszłości obciążaną kosztami eksploatacji? Czy nie jest już za późno na jakiekolwiek uregulowania w tym temacie?