Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2009,3,strona,1.html
Timestamp: 2017-05-29 15:13:59+00:00
Document Index: 90816556

Matched Legal Cases: ['SA/Wa ', 'art. 1', 'art. 47', 'art. 6', 'art. 23', 'art. 25']

Załóż blogaStrona główna 2009-03-30 14:55
WSA do GIODO: stare zdjęcia to także dane osobowe
Słówko się rzekło, więc skoro wyrok u płota -- warto temat choćby pokrótce omówić na łamach Lege Artis. Choćby dlatego, żeby ludzie nie pisali takich bredni jak w Media2.pl (Wygrał proces z Naszą-Klasą). Godzi się wyjaśnić: nie było żadnego procesu, a to co się działo dotyczyło popularnego serwisu społecznościowego li tylko pośrednio. Wyrok dotyczy GIODO, a ściśle: decyzji wydanej przez GIODO w sprawie przetwarzania danych osobowych w serwisie, którego administratorem jest spółka Nasza-Klasa.
Wracam do tematu, ponieważ w internetowej centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych pojawiło się uzasadnienie wyroku WSA w Warszawie z dnia 3 marca 2009 r. ze skargi Tomasza W. przeciwko Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych (postępowanie związane było ze sprawą, którą na bieżąco relacjonowałem, por. O stanowisku GIODO na temat zdjęć w portalu Nasza Klasa, GIODO: w Naszej Klasie nie ma żadnych danych osobowych oraz Złote myśli Pana GIODO).
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 3 marca 2009 r., sygn. akt II SA/Wa 1495/08)
Zacznijmy od najważniejszego -- bo oczyma wyobraźni widzę te miliony przerażonych internautów: wyrok nie oznacza konieczności "zablokowania wszystkich serwisów społecznościowych" (przyppomnę, że taki FUD siał swego czasu JE Michał Serzycki, uprzednio piastujący stanowisko GIODO). Zgodnie z wyrokiem decyzja Generalnego Inspektora, w której uznał on, iż imię i nazwisko wraz ze zdjęciem osoby sprzed lat nie jest przedmiotem zainteresowania ustawy o ochronie danych osobowych, została uchylona, a organ -- zobowiązany do ponownego rozpatrzenia sprawy i wydania decyzji z uwzględnieniem wskazówek sądu.
(...)A opinia sądu -- chociaż WSA nie może rozpatrzyć sporu między Tomaszem W. a Inspektorem merytorycznie, warto skupić się na tym, co zostało powiedziane w uzasadnieniu -- są dość jasne i przejrzyste. Podstawowa sprawa: sąd jednoznacznie stoi na stanowisku, że dane osobowe człowieka należy bezpośrednio wiązać z tożsamością jednostki, albowiem wyrażona w art. 1 ustawy o ochronie danych osobowych zasada autonomii informacyjnej człowieka -- tak, tak, to jest ta sama wartość, która każe mi sprzeciwiać się obowiązkowym badaniom lekarskim -- powiązana jest z wyrażoną w art. 47 Konstytucji RP prawną ochroną życia prywatnego oraz decydowania o swoim życiu osobistym. Daną osobową zaś -- tu znów wystarczałoby, aby GIODO przeczytał art. 6 ustawy o ochronie -- jest każda informacja, która pozwala na zidentyfikowanie tożsamości człowieka.
W poszukiwaniu definicji pojęcia tożsamości sąd sięgnął aż po Wikipedię (nie śmiejcie się, osobiście uważam posiłkowanie się odnajdywaniu znaczenia takich pojęć w powszechnie szanowanych źródłach za całkowicie prawidłowe) i doszedł do wniosku, że tożsamością jest to wszystko, co odróżnia człowieka od innego człowieka, co sprawia, że człowiek jest sobą. Tożsamością jest także przeszłość, historia, przeżycia osobiste. ... jakże przyjemnie czyta się takie wyroki...
Pozwoliło to sądowi na konstatację, iż zasady ochrony danych osobowych dotyczą wszelkich informacji, dzięki którym można zidentyfikować konkretnego człowieka, nawet jeśli pochodzą one z przeszłości. I zanim zaczniecie się śmiać, wystarczy pomyśleć nie tylko o zdjęciach z dzieciństwa czy studenckich pijatyk (uff, jak dobrze, że studiowałem w przedcyfrowych czasach...), ale i o tym, że dziś wrzucone informacje jutro stają się danymi z przeszłości; gdybyśmy mieli stosować do nich inną miarę -- wkrótce okazałoby się, że ustawa chroni wyłącznie dane "na bieżąco".
W tej sytuacji nie można uznać, że w rozpatrywanej sprawie informacje o T. W. zamieszczone na portalu internetowym [...] nie są danymi osobowymi w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, a w konsekwencji tego uznać, iż sprawa jako bezprzedmiotowa podlega umorzeniu. W sprawie, jak wykazano powyżej, mamy do czynienia z danymi osobowymi, a więc organ powinien rozpoznać merytorycznie wniosek skarżącego o ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej decyzją z maja 2008 r.
Czy to oznacza, że po ponownym rozpatrzeniu sprawy GIODO wyda decyzję po myśli skarżącego, tj. nakaże administratorowi portalu Nasza-Klasa usunięcie danych go dotyczących?
Otóż niekoniecznie. Przypomnijmy bowiem, że skarga dotyczyła decyzji, w której GIODO bezzasadnie uznał, że stare zdjęcia nie są danymi osobowymi -- nie odnosiła się natomiast do samej kwestii przetwarzania danych osób trzecich w serwisie Nasza-Klasa (nie wynika z niej zatem nic jeśli chodzi o to, czy N-K może czy nie może przetwarzać takich danych), postępowanie nie dotyczyło także tego, czy GIODO powinien wystąpić do Naszej-Klasy z żądaniem usunięcia danych Tomasza W. -- co oznacza, że wskutek uchylenia zaskarżonej decyzji i ponownego przeprowadzenia postępowania, GIODO może dojść do wniosku, że owszem, to są dane osobowe, ale serwis internetowy ma uprawnienie do ich przetwarzania.
Musiałby w tym celu -- co jest trudne, o tyle, o ile konieczne byłoby odnalezienie podstawy do takiego przetwarzania danych w art. 23 ustawy, z uwzględnieniem powinności wobec osoby, której dane są przetwarzane bez jego zgody, wynikających z art. 25.
(Jakie jest moje zdanie wiedzą Ci, którzy czytali poprzednie teksty poświęcone tej sprawie, zatem podaruję sobie dalszy komentarz i postawię w tym miejscu kropkę).
prywatność,	prawo,	dane osobowe,	zdjęcia,	nasza klasa,	GIODO	Kategoria
Mich und meine neuen VW Sirocco