Source: http://psychologia.net.pl/artykul.php?level=56
Timestamp: 2019-02-20 18:46:35+00:00
Document Index: 31300667

Matched Legal Cases: ['art. 7', 'Art. 17', 'art 17', 'art. 8', 'art. 61', 'Art.4', 'art. 61']

Co zmieni ustawa o zawodzie psychologa? - Psychologia.net.pl
Co zmieni ustawa o zawodzie psychologa?
W roku 2002 Sejm, na wniosek ministra pracy, odłożył wejście w życie ustawy o zawodzie psychologa na 4 lata. Warto już dziś wiedzieć, jak zmieni się sytuacja psychologów wskutek wejścia w życie ustawy w dotychczasowym kształcie.
Ustawa przewiduje konieczność zrzeszania się psychologów w Izby Psychologów i opłacania składek na rzecz tej organizacji, by mieć prawo wykonywania tego zawodu (art. 7.). Oznacza to dla wszystkich psychologów systematyczne, choć zapewne stosunkowo niewielkie wydatki.
Skomplikowane procedury związane z uzyskiwaniem pozwoleń
wpis do rejestru prywatnych praktyk psychologicznych, prowadzonego przez własciwą Radę Regionalnej Izby Psychologów;
pozytywną opinię Komisji Ekspertów;
zgodę wojewody (wydaną na podstawie pozytywnej opinii Komisji Ekspertów).
Prowadzenie prywatnego gabinetu będze wmagać zgromadzenia pięciu ww. dokumentów. Zarówno Rada Izby, jak i wojewoda, mogą odmówić wpisu. Psychologowi przysługuje wówczas prawo do odwołania się do ministra pracy.
Art. 17 stanowi, że psycholog ma: "prawo i obowiązek doskonalenia zawodowego w różnych formach kształcenia podyplomowego". Z tego prawa psycholodzy skwapliwie korzystają (mimo, że nie ma jeszcze ustawy). Co oznacza zaś "obowiązek"? W praktyce może to oznaczać, że, aby zachować prawo do wykonywania zawodu, psycholog zapewne będzie zobowiązany w ciągu roku do ukończenia określonych szkoleń, dających łącznie określoną liczbę punktów. Jakie to bedą szkolenia - wiadomo już, że ma o tym decydować minister właściwy do spraw edukacji (art 17. punkt 4 ustawy).
Oznacza to także, że psycholog, szukając dla siebie szkolenia, nie będzie się zastanawiać tylko nad tym, jakie umiejętności i wiedza są mu potrzebne do pracy, nad osobą prowadzącego szkolenie i ceną, lecz przede wszystkim nad liczbą punktów, przyznanych (lub nieprzyznanych) danemu szkoleniu przez urzędników ministerstwa. Zdobycie w ciągu roku określonego limitu punktów będzie dla niego priorytetem, bo od tego będzie zależało prawo wykonywania zawodu. Natomiast o przydatności samego szkolenia dla jego pracy zdecydują już wcześniej za niego urzędnicy.
Nadzór, kontrola i kary dyscyplinarne
Izba Psychologów będzie miała prawo nadzorować i kontrolować psychologów w gabinetach. Kwestii kontroli, nadzoru, odpowiedzialności dysyplinarnej i kar poświęcone są art. od 20 do 33.
Wpływy administracji Izb Psychologów
Osoby wybrane do Rady Izby, lub zatrudnione jako jej pracownicy, utrzymywani ze składek innych psychologów, będą mieć wpływ na ustalanie, kogo wpisać do rejestru prywatnych praktyk psychologicznych. Jeśli, obok pracy w Izbie, zechcą także pracować z pacjentami, a będą mieć ich za mało - to mogą wówczas metodami administracyjnymi eliminować konkurencję. Jak w każdej działalności gospodarczej, która jest koncesjonowana, otwiera to pole do korupcji - pobierania nieformalnych opłat za wpis do rejestru.
Podobnie, za pomocą decyzji administracyjnej, będzie można zapewniać dużą frekwencję na wybranych szkoleniach. Wystarczy zadbać, by ministerstwo przydzieliło danemu szkoleniu określoną liczbę punktów - a psycholodzy będą skłonni szkolić się na danym szkoleniu, nawet, jeśli nie będą nim zainteresowani lub nisko ocenią jego przydatność.
Ograniczenie konkurencji i płatne staże zawodowe
Dla wszystkich psychologów pracujących już w zawodzie istotną korzysćią może być eliminacja konkurencji ze strony młodych absolwentów, których duża liczba co roku kończy studia psychologiczne. Aby absolwenci studiów uzyskali prawo wykonywania zawodu, będą musieli skończyć np. roczny staż (art. 8). Można spodziewać się, że tylko nieliczni absolwenci załatwią go sobie w państwowych placówkach, gdzie będą pracować bez wynagrodzenia, zajmując się pracami, dla których starsi koledzy nie mają serca, np. wypełnianiem dokumentacji.
Jeśli więc psycholog z praktyką zawodową zorganizuje płatny staż w swoim prywatnym gabinecie, gdzie pozwoli młodym absolwentom na kontakt z pacjentem, z pewnością znajdzie kilku chętnych, gotowych za to zapłacić.
Brak istotnych ograniczeń dla "astropsychologów"
Wątpliwe wydaje się, by ustawa mogła zabronić uprawiania zawodu przez tzw. "astropsychologów", tj. osób bez formalnego wykształcenia, po kursach korespondencyjnych, itp., co miało być głównym celem ustawy. Ustawa wprowadza bowiem administracyjne utrudnienia dla psychologów, zrzeszonych w Izbie, ale już nie dla innych osób. Ustawa zabrania pod karą ograniczenia wolności lub grzywny (art. 61) udzielania pomocy psychologicznej i prowadzenia psychoterapii bez stosownych zezwoleń, ale już nie zabrania prowadzenia np. "astroterapii", "resocjalizacji", "terapii odwykowej", "terapii pedagogicznej", "terapii duchowej", "logoterapii" itd. itp.
Absurdalne wydaje się, że można komukolwiek ustawowo zabronić udzielania pomocy psychologicznej. Art.4 mówi, że wykonywanie zawodu psychologa polega m.in. na udzielaniu pomocy psychologicznej. Zaś art. 61 grozi karą za świadczenie usług psychologicznych bez prawa wykonywania zawodu. Czy zatem ksiądz nie będzie miał już prawa porozmawiać z wiernym ze swojej parafii o jego problemach emocjonalnych - bez uzyskania wpisu na listę psychologów? A nauczyciel - czy będzie mógł pocieszać zestresowanych uczniów, bez narażenia się na zarzut udzielania nielegalnej pomocy psychologicznej? Czy trzeba będzie do tego wymyślić inny, stosowny termin: "pomoc duszpasterska", "pomoc pedagogiczna", "pomoc przyjacielska" - by uniknąć prokuratora?
Ustawa o zawodzie psychologa nie może nikomu zabronić rozmawać z ludźmi z intencją przyniesienia ulgi - także za pieniądze. Mogłaby natomiast co najwyżej zabronić posługiwac się tytułem psychologa osobom, które nie mają odpowiedniego wykształcenia.
Ustawa budzi także dalsze, formalne zastrzeżenia. Jest sprzeczna z konstytucją, gdyż w nierówny sposób traktuje podmioty gospodarcze. Publiczne placówki służby zdrowia nie muszą bowiem spełniać tylu wymogów formalnych co prywatne gabinety, by uzyskać prawo do prowadzenia psychoterapii.