Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,kazdy;kilogram;obywatela;,47515.html
Timestamp: 2017-11-24 13:04:17+00:00
Document Index: 40936474

Matched Legal Cases: ['art. 24', 'art. 36', 'art. 8', 'art. 46', 'art. 15', 'art. 147']

Każdy kilogram obywatela... | Lege Artis w Bblog.pl
Każdy kilogram obywatela...
cytat na dziś (i nie tylko): "KAŻDY KILOGRAM OBYWATELA Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM SZCZEGÓLNYM DOBREM NARODU" ("Miś", 1980 r.)
Na marginesie kontrolowanego we/wy, które nie jest tym, co miało być (ale w MSWiA na pewno zrozumieją myśl przewrotnie wyrażoną w prawidłowy sposób) chciałem odpowiedzieć na te parę listeli odnoszących się do -- podkreślonego w tytule tekstu opublikowanego w Gazecie Prawnej -- obowiązku zgłoszenia wyjazdu za granicę i powrotu, jeśli wyjazd trwał dłużej niż sześć miesięcy, które to atrakcje zaplanowano nam w nowej ustawie o ewidencji ludności (dla porządku dodam, że opublikowano ją w Dz.U. nr 217 poz. 1427, a przepisy wejdą w życie 1 sierpnia 2011 r.).
I owszem, jedną z form realizacji obowiązku meldunkowego ma być właśnie zgłoszenie takiego wyjazdu (art. 24 ust. 2 pkt 3), i to nawet jeśli wyjazd następuje bez zamiaru stałego pobytu, ale na okres przekraczający pół roku (art. 36 ust. 2). Do tego wszystkiego mają być przygotowane przez MSWiA piękne formularze; przewiduje się tę nowość, że obywatel będzie mógł wyspowiadać się władzy nowocześnie, w formie dokumentu elektronicznego -- rzecz jasna podając przy tym swój "adres elektroniczny służący do doręczeń" (a przecież wiemy po co im te nasze adresy).
Ba, będzie trzeba wpisać nawet... przewidywany okres pobytu poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
Wszystkie te dane, włącznie ze wskazaniem kraju wyjazdu (!) będą gromadzone w systemie PESEL i rejestrach mieszkańców (art. 8 pkt 20-21), do którego dostęp będą mieć -- oprócz służby bezpieczeństwa (podmiotów mających wgląd w nasze dane jest tak dużo, że nie było nawet sensu rozpisywać wszystkich SKW, SWW, ABW, ŻW, ETC. ETC. w poszczególnych punktach -- i tak wszystkie takie są hurtem wpisane w art. 46 ust. 1 pkt 2 ustawy o ewidencji ludności) -- także (m.in.): komornicy, organy kontroli skarbowej i wywiadu skarbowego, organy administracji publicznej a nawet dostęp do danych zapewnia się "państwowym i samorządowym jednostkom organizacyjnym oraz innym podmiotom - w zakresie niezbędnym do realizacji zadań publicznych określonych w odrębnych przepisach" (i tu już widzę pole do popisu dla nadużyć i naciągnięć...)
No i teraz tak: to wcale ale to wcale nie jest taka nowość! Identyczny obowiązek -- ba, już nawet przy wyjazdach na 3 miesiące -- spoczywa na nas już dziś, a to z tytułu art. 15 ust. 3 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych z 1974 r. Można zatem powiedzieć, że rząd Donalda Tuska jest -- pod względem obowiązków meldunkowych związanych z wyjazdami zagranicznymi -- dwukrotnie bardziej liberalny od reżimu Edwarda Gierka (pozdrawiam Sosnowiec!)
(Liberalizmu nie da się jednak liczyć proporcją; oto prosty dowód: wrześniowa ustawa uchyla art. 147 kodeksu wykroczeń, czyli ten, który penalizuje niedopełnienie obowiązku meldunkowego oraz nakazuje donoszenie na rodzinę i pracowników, co oznacza, że de facto obecna władza jest wielokrotnie bardziej liberalna, niż rządy komunistów.)
Bogiem a prawdą nie wiem po co im taka wiedza, do czego ma służyć rejestrowanie dłuższych wyjazdów zagranicznych Polaków. Póki gospodarka opierała się o plany pięcioletnie, można było w ten sposób myśleć o tym ile będzie trzeba wytopić stali w kolejnej pięciolatce -- ale dziś?
(Na marginesie: czy ktoś wie, czy dane o przelotach -- mam na myśli "odbijanie" kart pokładowych -- choćby zagranicznych, są zapisywane w jakichś centralnych bezpieczniackich bazach? Pytanie chyba retoryczne...)
Tagi biurokracja,	prawo,	wolność,	administracja,	podróż,	meldunek
Internetowy pstryczek-elektryczek 7 z tygodnia (X)
2010-12-17 11:10:26 | 90.156.50.* | P4trykx
Re: Każdy kilogram obywatela... [2]
a jak wyjadę na krótko i mnie Tusk zdenerwuje znowu i postanowię na dłużej zostać za
granicą to jak ja się będę mógł wyspowiadać aparatowi państwowemu? skomentuj
2010-12-17 11:12:30 | *.*.*.* | olgierd
Musisz wrócić i o tym napisać. Takie jest prawo. Na szczęście nie jest wymagane
uzasadnienie (po co jedzie? a do kogo? a co będzie robił?) skomentuj
2010-12-17 11:14:48 | *.*.*.* | olgierd
Nb. słowo "wrócić" jest o tyle istotne, że zważywszy na "kontrolowane we/wy" -- i na
fakt, że możesz się wkurzyć na Baroso i w ogóle wyjechać z Unii -- mógłbyś spróbować
kontaktu elektronicznego. Ale ta możliwość może być -- dla dobra ludzkości --
zablokowana. skomentuj
2010-12-17 11:15:46 | 195.160.252.* | kgy
A czy ustawodawca przewidział jakieś sankcje za brak lub nieprawdziwą informację? Co
jeśli zgłosze wyjazd na 20 lat do Mongolii a siedzę w Niemczech? skomentuj
2010-12-17 11:28:11 | *.*.*.* | olgierd
No właśnie -- ku mojemu zdziwieniu -- nie grozi nic, prócz smażenia się w ogniu
piekielnym. skomentuj
2010-12-17 11:40:55 | 89.78.0.* | Smok Eustachy
Mogę tylko dodać brzydko: "A nie mówiłem". Może są jakieś wytyczne UE do tego? skomentuj
2010-12-17 12:15:47 | *.*.*.* | Jurgi
Re: Każdy kilogram obywatela... [0]
Jako że jesteśmy w Shengen, to nie bardzo rozumiem różnicę między wyjazdem do
Irlandii a wyjazdem do sąsiedniej gminy. skomentuj
2010-12-17 13:38:05 | 188.47.112.* | Gasiu
Re: Każdy kilogram obywatela... [1]
A może to nie jest takie głupie? Zgłoszenie wyjazdu być może uchroni nas od
"domniemania doręczenia" czy jak to się tam nazywa - co przy błyskawiczności
działanie e-sądu może się przydać...
(http://www.tvn24.pl/12692,1685614,0,1,moga-skazac-za-niewinnosc-uwazajnbspna-wyroki-
z-e_sadu,wiadomosc.html) skomentuj
2010-12-17 13:59:59 | *.*.*.* | olgierd
Po pierwsze nie wierzę, by to tak działało.
Po drugie jak rozumiem nie ma podstaw by -- nawet na żądanie obywatela -- wpisywać
tam krótsze wyjazdy, a przecież wystarczy 2-tygodnie obsuwu, by już było owo
domniemanie doręczenia.
Po trzecie: od razu bym się tam zarejestrował, a później -- przy każdym piśmie
procesowym -- mówił "ale przecież zgłosiłem, że mnie nie ma". I dopiero mieliby
używanie różni nieuczciwcy. skomentuj
2010-12-17 14:29:14 | 151.88.22.* | Agnen
Olgierd, a moze chodzi jak zwykle o pieniadze. Mieszkając 184 dni w np w Czechach
masz prawo (i obowiazek) placic tam podatek (liniowy 15 procent) od wszystkich
dochodow ( tych w Polsce tez). Taka informacja pozwoli ustalic odpowiednim organom,
czy siedzisz w innym panstwie, czy udajesz glupa, a zameldowanie tam jest fikcyjne. skomentuj
2010-12-17 14:31:29 | 79.175.193.* | FanLema
Re: Każdy kilogram obywatela... [6]
Podróżując po UE nigdy mi nie udowodnią, ze nie byłem w kraju przez okres dłuższy niż
6 miesięcy. skomentuj
2010-12-17 14:32:00 | 151.88.22.* | Agnen
No tylko, ze moge mieszkac w Czechach 3 razy 3 miesiace i podpadam pod podatek
czeski, a nie musze zglaszac pobytu. skomentuj
2010-12-17 14:34:30 | 151.88.22.* | Agnen
No chyba, ze bedziesz chcial miec korzysci z tego pobytu poza Polska, np nizszy
podatek. skomentuj
2010-12-17 14:40:54 | *.*.*.* | olgierd
Organy podatkowe i tak bardzo dbają o to, by dowody na trwały wyjazd były
konkretniejsze. Nie wystarczy się zarejestrować tu i mieć problem z głowy.
Ja bym się zaraz zarejestrował, że na Antylach Holenderskich mieszkam. skomentuj
2010-12-17 15:01:46 | 151.88.22.* | Agnen
olgierd, ale moge sobie zalatwic pobyt czasowy i wcale tam nie mieszkac. Te twoje
dowody wcale nie sa trudne do zdobycia (fikcyjne zameldowanie na pobyt czasowy - juz
teraz stosowane by robic prawo jazdy w Czechach). Ale trudno wyjasnic pobyt w Polsce
(kontrole) gdy sie wypelnilo papierek o pobycie w innym kraju skomentuj
2010-12-17 15:11:25 | *.*.*.* | olgierd
A więc wówczas nie będzie spełniony warunek rezydencji... Zwróć uwagę, że nawet
polska ustawa o PIT mówi o "miejscu zamieszkania" a nie o "miejscu zameldowania".
Wierzę, że tak samo będzie w Republice Czeskiej. skomentuj
2010-12-17 16:17:10 | 151.88.22.* | Agnen
olgierd - zaczynasz mowic jak ci Francuzi, dla ktorych pracuje, jak im nie pokazesz
palcem to nie zrozumieja. Ja wiem, ze chodzi o pobyt (zamieszkanie) w Czechach.
Jednak problem wychodzi dopiero przy rozliczaniu PIT-a, i trudno wtedy udowodnic, ze
ktos nie zamieszkiwal pod adresem zameldowania tymczasowego w Czechach. Co innego gdy
wypelnisz papierek, ze bedziesz mieszkal w Czechach, a "lotna brygada " US dorwie cie
kilkakrotnie w Polsce pod polskim adresem. skomentuj
2010-12-17 18:05:33 | 213.17.130.* | prv
I czego takie "dorwanie" pod jakimś adresem właściwie może dowieść? Ja przepraszam,
że ze mnie domorosły filozof - ale co to właściwie znaczy "mieszkać gdzieś", bo ja
nie rozumiem, skoro tu wszystko wydaje się wychodzić z założenia, że mieszkać można
tylko w jednym miejscu naraz? Ja część swoich rzeczy mam tu, część ówdzie, nocuję
czasem tu, a czasem tam, gości też w różnych miejscach podejmuję... a może łamię
prawo, może wolno tylko w jednym miejscu? skomentuj
2010-12-17 19:47:55 | 77.45.15.* | Artiq
Po co ta biurokracja? [5]
Można od razu nakazać wszczepianie pod skórę mikronadajnika i wszystkie możliwe
służby (czyt.Wielki Brat) mają obywatela na monitorze z zaznaczoną trasą poruszania
się. skomentuj
2010-12-17 20:03:38 | 77.89.72.* | P4trykx
ja bym na razie taki program pilotażowy wprowadził i wszczepił posłom te czipy, które
dodatkowo mierzyły by poziom alkoholu we krwi i wszystko dostępne on-line dla
obywateli skomentuj
2010-12-17 21:32:35 | 83.21.223.* | kreca ze sie zakreca
Ta ustawa jest do bani,
ja mam dwa mieszkania w roznych częsciach polski
i pracę zdalna na komputerze
i gdzie mam zglosic swoj pobyt czasu
Juz teraz jest duzy problem z pismami bo jeden adres mam zgloszony jako meldunek a
drugi jako miejsce zamieszkania
(tak jak i np: większość studentów studiujących poza swoim domem)
Ja chyba na mocy ustawy zgłoszę, że przebywam w 3 miejscach za granicą - niech ciałki
urzędnicy dochodzą jak jest w rzeczywistości
Te dwa różne miejsca pobytu tak zakręcają urzędników, że mi izba skarbowa ostatnio
napisała że nie wie gdzie powinno mi się doręczać pisma mimo, że np: pity roczne
zawsze składam tam (w us) gdzie mam aktualnie zgłoszony formularz nip-3 skomentuj
2010-12-18 01:09:55 | *.*.*.* | spex
Jestem ciekaw, czy mogę zapchać swoją kartotekę. Np napisać skrypt który codziennie
będzie wypełniał (generował pdf'a?) formularz i wysyłał im iż chcę jechać dłużej zza
granicę. skomentuj
2010-12-18 09:16:22 | *.*.*.* | olgierd
@prv: problem wielu miejsc jest obecny i w dzisiejszym stanie prawnym. Nb. "miejscem
zamieszkania" w rozumieniu k.c. jest miejscowość, w której znajduje się centrum
Twojego życia, więc -- chociaż można mieć trudności na gruncie obowiązku meldunkowego
-- w sumie nie powinno to stanowić przeszkód w ustaleniu rezydencji podatkowej.
@spex: myślę, że to byłby atak DDoS. I myślę, że system będzie na to przygotowany.
Podobnie jak kolejnictwo na zmianę rozkładów jazdy. skomentuj
2010-12-19 02:30:41 | *.*.*.* | spex
W końcu rozkład PKP (http://img2.imagebanana.com/img/k027rp27/pkp.png), a kolej to
(http://www.rynek-kolejowy.pl/20163/DB_uruchamia_polaczenie_Szczecin__Praga.htm) skomentuj