Source: http://denuncjacje.blog.onet.pl/2011/01/
Timestamp: 2017-05-23 01:12:45+00:00
Document Index: 79223721

Matched Legal Cases: ['art. 63', 'art. 429', 'art. 426', 'art. 200', 'art. 1', 'art. 17', 'art. 21', 'art. 17', 'art. 200']

Styczeń, 2011 | BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
Miesięczne archiwum: Styczeń 2011	Stan zamordyzmy, czyli urząd za zasiekami.
Opublikowano 30 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Wystarczy porównać zapisy art. 63 Kodeksu postępowania administracyjnego sprzed nowelizacji z obecnym. W poprzednim zapisie stało napisane:
SR Gdynia, II Kp 591, zażalenie.
Opublikowano 29 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Sąd Okręgowy
Sygn. akt: II Kp 591/10, zarządzenie z datą 19. 01. 2011 r., anonimowy SSR. Doręczono dnia 24. 01. 2011 r.
Ośmielam się zaskarżyć powyższe zażalenie gdyż zarzucam mu:
niekonstytucyjność, z art.: 2, 7, 8, 78 i 176 obowiązującej Konstytucji w Polsce;
anonimowość orzeczenia, jako że brakuje nazwiska osoby zarządzającej;
brak sprecyzowania niedopuszczalności z mocy ustawy.
Na tej podstawie podtrzymuję wniosek o skierowanie sprawy do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku celem: uczciwego, solidnego i rzetelnego przeprowadzenia śledztwa z umożliwieniem mi działania, jako pokrzywdzonemu, w charakterze oskarżyciela posiłkowego.
W preambule obowiązującej Konstytucji w Polsce zapisano: „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawiedliwość, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa (…) a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.”
Dotychczasowe postępowanie członków wymiaru sprawiedliwości, którzy zajmowali się tą sprawą dowodzi, że ta formuła została nadszarpnięta i sponiewierana. Tym samym ograniczono autorytet, powagę, prestiż, respekt, szacunek i uznanie dla organów wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
SR Gdynia, II Kp 591, anonimowo!
Opublikowano 24 stycznia 2011 Autor: ZG delator	W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo sądowe. Po otworzeniu koperty doznałem wytrzeszczu gałki ocznej. Ze względu na treść dokumentu pozwoliłem sobie rozesłać jego kopię. Wedle dostępnych informacji prezesem Sądu Rejonowego w Gdyni jest: SSO, Ob. Piotr Matuszewski, a przewodniczącą wydziału II Karnego jest: SSR, Ob. Marta Urbańska, zaś kierownikiem jest: Ob. Irena Miler.
Oto treść tego dokumentu.
Pieczątka o treści:
Wydalał II Karny
81-969 Gdynia 2
tel. 699-61-42
Sygn. akt II Kp 591/10
Gdynia, dnia 19.01.2011 r.
Na podstawie art. 429 § l kpk odmówić przyjęcia zażalenia Zbigniewa Grabowskiego na postanowienie Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 22.12.2010 r. w przedmiocie rozpoznania zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, jako niedopuszczalnego z mocy ustawy
Zgodnie z art. 426 § l kpk na postanowienie Sądu w przedmiocie rozpoznania zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa zażalenie nie przysługuje.
z godłem wewnątrz
*W GDYNI*?*
Gdynia 19 01 2011
Na zarządzenie przysługuje zażalenie do Sądu Okręgowego w Gdańsku w terminie 7 dni od daty jego doręczenia. Zażalenie wnosi się za pośrednictwem sądu, który wydał zaskarżone zarządzenie.
Opublikowano 23 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Pierwsze. Polska. 21. 10. 2010 roku.
Około godz. 11.30 liczący sobie 62 lata Ryszard C. z Częstochowy, zastrzelił (czterema strzałami!) Marka Rosiaka, podczas wykonywania czynności służbowych w lokalu będącego siedzibą europosła. Zranił też nożem innego asystenta poselskiego. Marek Rosiak miał 62 lata. Wedle ostatnich doniesień, Ryszard C. odbył już czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Podobno jest poczytalny, ale psychiatrzy pocą się i płodzą jakąś ekspertyzę w sprawie, a śledczy podobno już zgromadzili większość materiału dowodowego. Ryszardowi C. przedłużono areszt do końca kwietnia.
Minęło tylko trzy miesiące.
Drugie. USA. 8. 01. 2011 roku.
Jared Loughner, młodzian liczący sobie 22 lata, wtargnął do centrum handlowym w Tucson, w Arizonie, gdzie odbywały się spotkania z demokratyczną deputowaną do Izby Reprezentantów USA, Gabrielle Giffords i zastrzelił 6 osób oraz ranił 13. Federalna ława przysięgłych już formalnie postawiła go w stan oskarżenia, a prokuratura ma już częściowy akt oskarżenia.
Minęło tylko kilkanaście dni.
Sąd szybszy niż poczta!
Opublikowano 22 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Poniżej przedstawiłem dowód jak działa urząd Poczta Polska, która potrzebuje aż trzech tygodni na to aby dokonać zwrotnego potwierdzenia doręczenia listu poleconego. W tym samym czasie, w Sądzie Rejonowym w Gdyni (w skrócie SRG), odbyły się w tych sprawach aż trzy tajne posiedzenia tegoż sądu, które przedstawiłem w moim liście. Tm samym wszedłem w posiadanie trzech dowodów, że urząd SRG jest szybszy od urzędu Poczta Polska. Dowód nr 1.
Mój list wysłałem 30. 12. 2010 r. Do prezesa SRG i dotarł on tam w dniu 4. 01. 2011 r. Oto treść dokumentu, który dodarł do mnie w dniu 19. 01. 2011 r. za zwrotnym potwierdzeniem odbioru w tej sprawie. List był nadany w GDYNIA G202. Na kopercie nadrukowano, nad sygn. akt datę: 13/01/2011, a list został wysłany 18. 01. 2011 r. o czym mówi stempel pocztowy.
Sygn. akt I C 1466/10
Dnia 10 stycznia 2010 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni Wydział I Cywilny
Przewodniczący: SSR Joanna Kaźmierowska – Sławska
po rozpoznaniu w dniu 3 stycznia 2010 r. w Gdyni
sprawy z powództwa Zbigniewa Grabowskiemu [tak jest napisane!]
przeciwko Skarbowi Państwa – Prokuraturze Rejonowej w Gdyni
stwierdzić swą niewłaściwość i na podstawie art. 200 § l k.p.c. w związku z art. 1 7 pkt 4 k.p.c. przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku.
*W GDYNI*10*
Za zgodność sekretarz sądu
Justyna nazwisko nieczytelne
Od powyższego postanowienia/zarządzenia
Proszę zwrócić uwagę. Mój list dotarł do sądu 4. 01. 2011 r. natomiast e-maila w tej sprawie wysłałem 23. 12. 2010 r. a potwierdzenie otrzymałem 27. 12. 2010 r. I nie chodziło mi o jakąś zapłatę, lecz o rozwiązanie prokuratury w Gdyni. Posiedzenie odbyło się 3. 01. Dokument opatrzono datą 10. 01. Dowód nr 2.
Mój list wysłałem 30. 12. 2010 r. Do prezesa SRG i dotarł on tam w dniu 4. 01. 2011 r. Oto treść dokumentu, który dodarł do mnie w dniu 20. 01. 2011 r. za zwrotnym potwierdzeniem odbioru w tej sprawie. List był nadany w GDYNIA G202. Na kopercie nadrukowano, nad sygn. akt, datę: 14/01/2011, a list został wysłany 19. 01. 2011 r. o czym mówi stempel pocztowy.
Sygn. akt I C 50/11
Dnia 13 stycznia 2011 r.
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 13 stycznia 2011 r, w Gdyni sprawy z powództwa Zbigniewa Grabowskiego przeciwko Skarbowi Państwa – Prokuraturze Rejonowej w Wejherowie
na mocy art. 17 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 21 k.p.c. stwierdzić swą niewłaściwość rzeczową i przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku.
*W GDYNI*1?*
A. nazwiska brak
Takie głupstwo. Podobne postanowienia jak w dowodzie nr 1, ale inna podstawa prawna. Tak to właśnie funkcjonuje.
Dowód nr 3.
Sygn. akt l C 55/11
Sąd Rejonowy w Gdyni Wydział l Cywilny
Przewodniczący SSR Karolina Sarzyńska
po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2011 roku
na podstawie art. 17 pkt.4 k.p.c. w zw. z art. 200§1 k.p.c. uznać się niewłaściwym rzeczowo i sprawę przekazać do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku Wydział l Cywilny.
Tak to właśnie wygląda, jeżeli człowiek zaczyna przyglądać się wszystkim szczegółom temu co otrzymuje się z sądu. Jeszcze jedna uwaga. Samo wysłanie listu kosztowało mnie 5,80 zł. W tej sprawie otrzymałem już pięć listów. Jeżeli każdy z tych listów kosztował tyle samo, to jest to już (5 x 5,80zł) 28 zł. Wypada też zwrócić uwagę na to, że orzeczenia sądowe dotarły do mnie wcześniej niż moja „zwrotka”. I są to niezbite dowody na to, że urząd sądowy w Gdyni jest szybszy niż urząd Poczta Polska działając na tym samym obszarze geograficznym.
PS. Dopisałem 24. 01. 2011 r.
Tu w teksie jest błąd w liczeniu. 5 x 5,80 zł = 29 zł bo (5 x 5 zł + 5 x 0,8 zł = 25 zł + 4 zł, albo 5 x 6 zł – 5 x 0,2 zł = 30 zł – 1 zł). Zrobiłem to celowo po to, aby tym co czytają cokolwiek, zwrócić uwagę jak nieraz trudno jest zauważyć błąd w jakimś tekście. Tak jak tu na przykład, aby to zauważyć trzeba by umieć szybko liczyć w pamięci, albo mieć kalkulator przy sobie. Podobnie jest z tekstami prawnymi. Tam sytuacja jest o wiele trudniejsza, jako że akty prawne są bardzo często nowelizowane i to co mamy na papierze szybko dezaktualizuje się.
Opublikowano 21 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Poczta Polska potrzebowała trzech tygodni na pokonanie odległości nie więcej niż kilkanaście kilometrów, licząc w prostej linii od mnie do Gdyni. List polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, do Prezesa Sądu Rejonowego w Gdyni, wysłałem 30. 12. 2010 r. i z taką datą jest stempel pocztowy „mojego” urzędu pocztowego (30121014). Dwie ostatnie cyfry oznaczają godzinę nadania, bo stemple pocztowe muszą być co jakiś czas przestawiane. To tak stara tradycja obowiązująca w cywilizowanych państwach.
Katyń. Zbrodnia 2010 r.
Opublikowano 20 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Wczorajsza żenująca debata sejmowa potwierdziła, że 10. 04. 2010 roku, w lasku pod Katyniem doszło do zbrodni. Nie będę tu nadmiernie rozwodził się nad tym, aby to solidnie udowodnić. Proszę tylko zwrócić uwagę na to co przedstawiłem poniżej.
Dlaczego to była zbrodnia?
Cały Świat obiegło zdjęcie, jak urzędujący w Polsce i w Rosji premierzy padli sobie w objęcia. Cały Świat widział również, jak niszczony był podstawowy dowód w zbrodni – wrak samolotu. To są niepodważalne dowody zbrodni. Gdyby było inaczej, to w kilka godzin po katastrofie teren tragedii został by ogrodzony a wszystko byłoby dobrze zabezpieczone. Przecież to zginął prezydent Polski! Byli generałowie z NATO! Jakie ważne dokumenty „zniknęły”?
Uścisk: Putin – Tusk z 10. 04. 2010 r. dowodzi, że obaj premierzy są w niezłej zażyłości i komitywie. I to oni, solidarnie, ponoszą odpowiedzialność za brak zabezpieczenia terenu katastrofy. Gdyby nie było zamachu na prezydenta Polski, to obaj premierzy: Putin i Tusk, przez podległe sobie służby, doprowadzili by do tego, że każda najdrobniejsza rzecz pochodząca z tej katastrofy (nawet guziki!) wróciłyby do Polski, a nie były szarpane i targane wichrami, smagane deszczami i śniegiem, przypiekane Słońcem i mrożone…
Tak. Moim zdaniem, Ob. Donald Franciszek Tusk, urzędujący w Polsce premier, ma krew polskich prezydentów (urzędującego i byłego) na swoich rękach. Tego nie da się zakrzyczeń z sejmowej mównicy.
Nie trudno też obnażyć listę współwinowajców. Jak na razie, kiedy to piszę, na stronach Sejmu nie ma jeszcze dokumentu przedstawiającego wynik głosowania podczas 83 sesji w dniu 19. 01. 2011 r. do punktu 8 porządku obrad Sejmu na temat:
Informacja Prezesa Rady Ministrów dotycząca działań rządu zmierzających do ustalenia przyczyn i okoliczności katastrofy samolotu TU-154M w dniu 10 kwietna 2010 r. pod Smoleńskiem
Z doniesień publikatorów wynika, że informacja została przyjęta.
Tusk z dymiącym pistoletem.
Opublikowano 19 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Patrz tekst poniżej +
Władcy. Chiochotacze.
Katyń 2010. Dymiący pistolet.
Opublikowano 13 stycznia 2011 Autor: ZG delator	Ruska komisja działająca pod kierownictwem ichniego premiera, w sprawie tragicznej katastrofy w dniu 10. 04. 2010 r. polskiego rządowego samolotu TU-154M wydała werdykt, który brzmi. To władze Polski są winne katastrofie.
Wypada więc przypomnieć, że na czele rządu w Polsce stoi Ob. Donald F. Tusk. I to on trzyma dymiący pistolet.
Należy przywieść na pamięć, że 10. 04. 2010 roku mijała 70-ta rocznica, kiedy to sowiety na rozkaz swoich najwyższych władz państwowych rozpoczęły zabijać, strzałem w tył głowy, polskich jeńców wojennych na swoim terytorium. Dla uczczenia tej najcięższej zbrodni sprzed 70-ciu laty, dokonanej na Narodzie polskim, oraz uhonorowanie i oddanie czci zamordowanym przez sowietów; z Polski, z lotniska wojskowego, samolotem wojskowym, z wojskową załogą udał się prezydent Polski, prof. Lech Kaczyński z małżonką i 94 ważnymi osobistościami życia publicznego Polski.
Godzi się przypomnieć, że samolot był ruskiej produkcji i przez ruskich remontowany kilka miesięcy wcześniej. Tragedia zdarzyła się również na ruskim lotnisku z ruską obsługą. Ruskie twierdzą, że lot tego samolotu, to był lot cywilny i podjęto go na własne ryzyko załogi samolotu TU-154M. Ruskie oświadczyli wszem i wobec, że ekipa kierująca samolotem była niedoświadczona i nie miała certyfikatów do latania w Rosji. Ruskie stwierdzili dodatkowo, że na pokładzie samolotu spożywano obwicie alkohol, a jeden pijany pasażer chodził sobie po samolocie, a nawet wpływał na czynności wykonywane przez załogę kierującą samolotem.
To Ob. Donald F. Tusk trzyma nadal dymiący pistolet. I to ruskie przyłapały urzędującego premiera w Polsce w takiej sytuacji. Tak to oceniam.
Katyński zatrzask.
Opublikowano 10 stycznia 2011 Autor: ZG delator	- A ty?
- Dlaczego ty, przeżyłeś Katyń? Minęło 9 miesięcy od katastrofy 10. 04. 2010 r.