Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/688512,prawo-karne-czy-calkowity-zakaz-korzystania-z-nielegalnie-zdobytych-dowodow-to-dobry-pomysl.html
Timestamp: 2018-04-22 18:29:54+00:00
Document Index: 30088631

Matched Legal Cases: ['art. 168', 'art. 168', 'art. 168', 'art. 171', 'art. 335', 'art 26']

Prawo karne: Czy całkowity zakaz korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów to dobry pomysł - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoPrawo karne: Czy całkowity zakaz korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów to dobry pomysł
autor: Anna Krzyżanowska11.03.2013, 07:00; Aktualizacja: 11.03.2013, 09:32
Zgodnie z zaproponowanym brzmieniem art. 168a kodeksu postępowania karnego niedopuszczalne będzie przeprowadzenie dowodu za pomocą czynu zabronionego i wykorzystanie go dla celów postępowania karnego. Zdaniem projektodawców wykluczy to możliwość np. instalowania na zlecenie stron procesowych prywatnych podsłuchów czy dokonywania przeszukań. I wreszcie określi się granice wykorzystania dowodów przez oskarżyciela, co nie jest w kodeksie postępowania karnego uregulowane i staje się źródłem rozbieżności w piśmiennictwie prawniczym oraz judykaturze.
Prawnicy są podzieleni w ocenie takich zmian. Część uważa, że zwiększą one ochronę prywatności czy tajemnicy komunikowania, a więc jedne z podstawowych praw obywatelskich. Inni ostrzegają jednak, że nowy przepis może się okazać szkodliwy, bo utrudni skazywanie winnych najgorszych zbrodni.
Zakaz dla owocu zatrutego drzewa może uderzyć w pokrzywdzonych
Prawnicy nie są zgodni, czy polska procedura karna powinna zmierzać w stronę systemu amerykańskiego i całkowicie zakazać korzystania z dowodów zdobytych w sposób nielegalny
Zaproponowane przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego zmiany w przepisach, które mają zakazać korzystania z owoców zatrutego drzewa, budzą spore kontrowersje.
– Nowelizacja przemodeluje system zbierania dowodów i spowoduje zmianę podejścia prokuratorów i sądów do tej kwestii. Będą mogły się bowiem zdarzać sytuacje, gdy błędnie zebrane – a więc z przekroczeniem niektórych przepisów prawa – dowody świadczące o popełnieniu zbrodni, np. zabójstwa, uniemożliwią skazanie osoby winnej – ostrzega Małgorzata Bednarek, prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów „Ad Vocem".
Jej zdaniem forsując tak rewolucyjne zmiany, trzeba się zastanowić nad wartościami, które zamierza się chronić.
– Musimy odpowiedzieć na pytanie, czy chronimy bezwzględnie wolność osobistą, czy mimo wszystko w pewnych warunkach dopuszczamy nielegalnie zdobyte dowody na udowodnienie popełnienia przestępstw, chociażby tych najpoważniejszych – wskazuje Bednarek.
– Jako prokurator zostałabym postawiona w bardzo niekomfortowej sytuacji, w której mając dowody winy sprawcy zabójstwa, nie mogę ich wykorzystać. W konsekwencji zabójca uniknąłby odpowiedzialności karnej – dodaje.
Zabrakło badań
W opinii prok. Bednarek regulacja nie jest racjonalna również dlatego, że w praktyce problemy ze zdobywaniem przez prokuratorów czy policję dowodów w sposób nielegalny nie są częste. Skoro zatem nie ma problemu o charakterze systemowym – nie ma potrzeby nowej regulacji.
– Nikt nie przedstawił żadnych badań świadczących o tym, że w tym zakresie mamy do czynienia z poważnym problemem. A wprowadzenie takiej rewolucji powinno być oparte na gruntownych badaniach – uważa Bednarek.
Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że zmiana jest jednak konieczna, bo ściśle wiąże się z nowym modelem postępowania karnego, jaki ma zostać wdrożony do sytemu prawnego.
– Dodanie art. 168a k.p.k. ma bezpośredni związek z rozszerzeniem zasady kontradyktoryjności, przejawiającym się scedowaniem na strony ciężaru pozyskiwania i przeprowadzania dowodów przed sądem – wyjaśnia Patrycja Loose, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.
Niektórzy z prawników podkreślają jednak, że proponowane zmiany zamiast korzyści przyniosą szkody – głównie dla pokrzywdzonych przestępstwami.
– Wprowadzenie art. 168a k.p.k., dotyczącego wyłącznie dowodów uzyskanych za pomocą czynu zabronionego, jest jedynie ozdobnikiem i sprawia wrażenie oderwanego od praktyki. Funkcja gwarancyjna procesu karnego powinna chronić obywatela przed nadmierną ingerencją organów państwa w jego prawa i wolności obywatelskie. Jeżeli nie zmienimy całej filozofii postępowania karnego i praktyki funkcjonowania policji i prokuratury, samo wprowadzenie projektowanego przepisu nic nie da, a potencjalnie może zaszkodzić w ściganiu poważnych przestępstw – akcentuje Zbigniew Krüger, adwokat w Kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni, członek Europejskiego Stowarzyszenia Adwokatów Karnistów (European Criminal Bar Association).
I wskazuje, że obserwując obecną praktykę w zakresie przeszukań, można mieć duże wątpliwości, czy forsowana zmiana ma sens.
– W Polsce przeszukania może dokonać także policjant na podstawie legitymacji służbowej, które to przeszukanie zatwierdza potem prokurator. W swojej praktyce miałem przypadek, kiedy młody chłopak został zatrzymany za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków (skręta), policjant przyjął to jako podstawę uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez niego innego przestępstwa – posiadania narkotyków w domu, i dokonał przeszukania na podstawie okazania legitymacji służbowej.
Pomijając fakt, że nie był to przypadek niecierpiący zwłoki, to oczywiście w domu chłopaka nie znaleziono żadnych narkotyków. Na pierwszy rzut oka w takich okolicznościach postanowienie o zatwierdzeniu przeszukania nie powinno zostać wydane. Prokurator zatwierdził przeszukanie, bo policja odnalazła pliki muzyczne i gry komputerowe, które mogły naruszać prawa autorskie – opowiada adwokat.
Jego zdaniem opisywany przepis nie będzie wcale skierowany przeciwko organom takim jak policja, tajne służby czy prokuratura, ale przeciwko pozyskiwaniu dowodów np. przez samych pokrzywdzonych.
– O jakich czynach zabronionych może być mowa w praktyce? Przecież nikt nikogo nie przesłuchuje za pomocą tortur czy bicia, a przypadki, o których było ostatnio głośno, skutecznych przesłuchań w porze nocnej przez CBA, powinny podlegać odrzuceniu na podstawie istniejącego art. 171 par. 7 k.p.k., stanowiącego, że wyjaśnienia, zeznania oraz oświadczenia złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi – a za takie należy uznać długotrwałe przesłuchania w porze nocnej – nie mogą stanowić dowodu – wskazuje mecenas Krüger.
Tagi:prawa obywatelskie, sądownictwo, wymiar sprawiedliwości, prawo karne, kodeks karny, legislacja
sn(2013-03-16 14:32) Zgłoś naruszenie 00
Skoro jak w Ameryce to może skończyć ze specjalistami od prawa tzw ławnikami? W sprawach karnych ława przysięgłych a cywilnych zawodowi sędziowie, nagrywanie rozpraw do własnych celów bez zgody sądów. Uszczegółowić zapisy kodeksów aby nie były dwuznaczne. bo na dzień dzisiejszy nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością a uznaniowością (KPC)
BOS(2013-03-11 15:08) Zgłoś naruszenie 00
O jakich czynach zabronionych może być mowa w praktyce? 1. O fikcyjnych dowodach przestępstwa pochodzących z fikcyjnych czynności operacyjno-rozpoznawczych niecierpiących zwłoki. W niejawnej dla oskarżonego teczce gromadzi się fikcyjne protokoły i dowody: z przeszukania mieszkania, odebrania i zabezpieczenia dowodów, z wykrywania sprawcy i zatrzymania na gorącym uczynku. Ty o tym nie wiesz i nie możesz się bronić. Oni otrzymują nagrody za statystykę. 2. Na podstawie powyższych dowodów prowadzą podwójne postępowania przygotowawcze w tej samej sprawie, z których jedno - to jawne i zostało umorzone z powodu znikomej szkodliwości czynu, ale w drugim - w trybie uproszczonym wydano cichy wyrok na podstawie art. 335 kpk. O takim wyroku oskarżony dowie się przypadkowo, np. ubiegając się o zatrudnienie w niektórych zawodach. Niedoszły pracodawca załatwia kandydata odmownie z powodu przeszłości kryminalnej. Nie masz pracy. Fałszywie oskarżony nie może odwołać, bo nie posiada sygnatury wyroku. Policja nie udzieli informacji z KCIK. KRK nie informuje o wszystkich orzeczeniach. Brak dostępu do rejestru wyroków bez znajomości sygnatury. Fikcyjny kryminalista, ale skutki odczuwa w realu. Proponowane zmiany, to dobry pomysł w drodze do wyeliminowania zatrutego drzewa.
Szymon(2016-12-25 21:41) Zgłoś naruszenie 00
Bardzo zły pomysł! Jestem przeciw! Powinno się nagrywać przestępstwa, inaczej nie udowodnimy tego! Udowadniając innym sposobem będzie kiepsko, dlatego powinno się nagrywać przestępstwa, nasz rząd chce nam utrudnić życie:-(
rebecca2001(2013-03-14 11:11) Zgłoś naruszenie 00
a jak się to ma do art 26 kk ?
Bolesław Piłat(2013-03-12 15:18) Zgłoś naruszenie 00
Może by Jednak wprowadzic tę zasadę przynajmnije do kodesksu wykroczeń. Miałem rozprawę w sądzie, bo odmówiłem zapłaty mandatu strażnikom miejskim, którzy nie mieli zezwolenia z policji na ustawienie radaru poza miastem ani nie mieli legalizacji radaru, a wiĘc nałozona kara powinna byc uznana za nielegalną. SĘdzia jednak wytłumaczył mi, ze u nas nie ma zasady niekorzystania dowodów z nielegalnych źródrl i mandat mi nakazał zpłacic. CZY SŁUSZNIE???!!!
wwb(2013-03-12 11:43) Zgłoś naruszenie 00
Ta zmiana sparaliżuje wiele procesów. W przypadku dowodu uzyskanego nietypowo np. drogą prowokacji, zasadzki, podsłuchu to sprytny adwokat złoży doniesienie na policjanta lub prokuratora, że ten przekroczył uprawnienia. A właściwy proces zawiesi się do czasu, aż sprawa doniesienia się skończy, przy wykorzystaniu wszelkich środków - zażaleń, subsydiarnego aktu oskarżenia itp. Przepis pisany jest więc kompletnie bez wyobraźni, zwyczajnie głupi, nie dostosowany do polskiego pieniacta, gigantycznych możliwości danych we wszystkich polskich proceudrach wszelkiej maści "pisarzom" i "mędrcom". Takimi incjatywami sami konsekwentnie osłabiamy państwo, szybko upodabniamy się do szlacheckiej RP i procesów prowadzonych po 50 lat, biurokracja na każdym kroku.
Gość.(2013-03-11 18:12) Zgłoś naruszenie 00
Nikt nie rozróżnił dowodów zebranych nielegalnie od dowodów uzyskanych w sposób nieprocesowy jak np. film nagrany przez kamerkę zainstalowaną w samochodzie w sprawie wypadku drogowego lub nagranie rozmowy telefonicznej w czasie rozmowy przez jednego z rozmówców co przy dzisiejszych telefonach jest proste, itd, itd. Czy te dowody " nieprocesowe" nie mogą być włączone do sprawy ?
ekspert(2013-03-11 11:47) Zgłoś naruszenie 00
Można wprowadzić to tylko do występków, do czynów mających kwalifikacje zbrodni pozostawić obecny stan prawny.
Ewa(2013-03-11 14:53) Zgłoś naruszenie 00
Ja jestem za. Nie można stawiać komuś wyroku posługując się złamaniem prawa w celu zdobycia dowodu.
Mam nadzieję, że nie dotyczy to tylko prawa karnego ( pracownicy masowo zbierają dokumentację z miejsca pracy ( kserują dokumenty ), wynoszą je z pracy - potem używając jako dowody. I trzymają je w swoim domu, gdzie każdy ma do nich dostęp... i Bog wie jak można je wykorzystać...
jojo(2013-03-11 11:12) Zgłoś naruszenie 00
Panie Gowin najwyższy czas przewietrzyć to towarzystwo wzajemnej adoracji, bo nic nie jest bardziej szkodliwe, niż prześciganie się w głupocie
gość(2013-03-11 09:36) Zgłoś naruszenie 00
nielegalnie zdobyte dowody - mogą być spreparowane, podrzucone itp. niemożna ich dopuszczać jako dowód.
job(2013-03-11 11:07) Zgłoś naruszenie 00
Jak widać z przytoczonego artykułu, poziom kretynizmu wyraźnie wzrasta
wjw(2013-03-11 10:24) Zgłoś naruszenie 00
No Ameryka Panie i Panowie ! Prawdziwa Ameryka !
obywatel(2013-03-11 10:20) Zgłoś naruszenie 00
...to zły pomysł zdecydowanie !!! a minister Gowin powinien się wreszcie wziąć do solidnej pracy !!!
młody(2013-03-11 10:17) Zgłoś naruszenie 00
U nas jak zwykle: od bandy do bandy.
opl(2013-03-11 10:01) Zgłoś naruszenie 00
To wyjątkowo niedobry pomysł. Bo to szybko doprowadzi do sytuacji, gdy złodzieje będą kwestionować nagranie z monitoringu, a sprawcy wypadku nagranie z kamerki samochodowej. Każdy powie, że nie wyrażał zgody na nagrywanie i że narusza to jego prywatność. Kolejny przepis pisany przez profesorów na co dzień albo głównie zajmujących się adwokaturą, czyli zainteresowanych wyłącznie z jednej strony albo siedzących w SN i o praktyce w najbardziej uciążliwych sprawach nie mających pojęcia.
M.J.(2013-03-11 12:00) Zgłoś naruszenie 00
Jeżeli chcemy wzorować się na USA, to trzeba najpierw doprowadzić do sytuacji, gdy sprawy sądowe trwają kilka miesięcy, a nie kilka lub kilkanaście lat!
+(2013-03-11 09:42) Zgłoś naruszenie 00
Dowód jest dowodem i kropka,bez względu w jaki sposób zdobyty.
A co określa , legalność zdobytych dowodów ,prawo? To trzeba je zmienić.
Jeżeli już chcemy wzorować się na prawie amerykański to ustanówmy też
tzw. "prawo precedensu" ,wówczas unikniemy przeprowadzania setek tysięcy rozpraw z wyrokami wzajemnie sprzecznymi. w tej samej sprawie.
Udowodnienie tzw" nielegalności " zdobytych dowodów jest dziecinnie proste, i każdy student prawa może to zrobić.
Sąd powinien przyjąć każdy dowód , a "dostarczycieli" nielegalnych dowodów ukarać.
M(2013-03-11 09:07) Zgłoś naruszenie 00
Jeśli udowodnisz dla sędziego że pracuje dla przestępczej korporacji, będzie mógł wzorem prawa amerykańskiego oddalić tak nielegalnie zdobyte dowody. A następnie wydać jedynie słuszny i prawomocny wyrok :) Uczciwość wobec Korporacji ponad wszystko!
panJacek(2013-03-12 07:53) Zgłoś naruszenie 01
Morderstwa, narkotyki, afery - to wszystko przyszło z ameryki. Teraz jeszcze narzucą amerykańskie prawo i wzory. Potem broń dla każdego. I Polsa zejdzie na psy.