Source: https://www.eporady24.pl/wyzsze-zarobki-za-granica-a-podwyzszenie-alimentow,pytania,3,16,27444.html
Timestamp: 2020-03-30 15:35:56+00:00
Document Index: 17934402

Matched Legal Cases: ['art. 232', 'art. 6', 'art. 128', 'art. 1441', 'art. 133', 'art. 1441', 'art. 10', 'art. 1441', 'art. 133', 'art. 135', 'art. 98', 'art. 230', 'art. 60', 'art. 61', 'art. 281']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 05.03.2020
Mój problem dotyczy alimentów, które płacę na 4-letnią córkę. Była żona właśnie złożyła wniosek o ich podwyższenie do sądu, o czym mnie poinformowała w ostatniej rozmowie telefonicznej. Od roku pracuję za granicą i to zapewne jest powodem jej działania. Jakie znaczenie dla sądu ma fakt, że za granicą zarabiam więcej niż wcześniej w Polsce? Czy są jakieś „widełki” kwotowe, do których sąd się odnosi? Proszę mi doradzić, jak mam się przygotować do tej rozprawy, aby była żona mnie nie „oskubała”. Czy powinienem zebrać jakieś rachunki na siebie, dokumenty zaświadczające o moich wypadkach za granicą? Jak potoczyłaby się dla mnie ta sprawa, gdybym nie stawił się w sądzie? Czy poniósłbym jakieś konsekwencje prawne?
Konsekwencje prawne już są: skoro zostało wytoczone powództwo (a nie wniosek) o podwyższenie alimentów, to stał się Pan pozwanym (zapewne ponownie w sprawie o alimenty). Dobrze się stało, że został Pan o tym poinformowany – akcentuję aspekt prawny, bo ewentualne inne aspekty to materia spoza dziedziny prawa. To Panu daje szansę na podjęcie obrony. Zakładam, że inspiracją do podjęcia obrony będzie dla Pana treść artykułu 230 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.): „Gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane.”. Jeżeli Pan nie zacznie się bronić, to orzeczenie może funkcjonalnie być bliskie temu, co Pan wskazał w słowach – cytuję: „Moja była żona chce podnieść alimenty (…)”. W obronie przydaje się przedstawianie własnego stanowiska (w sposób jasny, możliwie pełny oraz niesprzeczny), jak również wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia okoliczności (faktów), z których wywodzi się skutki prawne – art. 232 K.p.c. oraz art. 6 Kodeksu cywilnego (K.c.).
Bardzo wiele osób wciąż lekceważy potrzebę przedstawienia sądowi odpowiedzi na pozew – tak się dzieje między innymi w procesach o alimenty (np. o ich podwyższenie). Odpowiedzi na pozew należy udzielić w zakreślonym przez sąd terminie – zachęcam do czytania wszystkich kartek, które „przychodzą z sądu” (pouczenia i informacje są ważne, także wydrukowane małą czcionką).
Sąd należy oficjalnie poinformować o Pańskim zamieszkiwaniu za granicą – wraz z podaniem zagranicznego adresu (zamieszkania lub do doręczeń). Proponuję sprawdzić w sądzie (np. telefonując lub pisząc), czy rzeczywiście powództwo zostało przeciwko Panu wytoczone oraz na jaki adres wysłano odpis pozwu. Zdarza się podawanie (i to celowo) mylnych (w tym fałszywych) adresów pozwanych przez powodów. Błędny adres należy skorygować bez zbędnej zwłoki – przydać się może list polecony (i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”).
Pozwany o podwyższenie alimentów zamieszkały za granicą
Wskazanie sądowi – oczywiście w sposób oficjalny (bez pokładania zbytnich nadziej w same rozmowy, np. telefoniczne) – Pańskiego zamieszkania poza Polską może mieć także to znaczenie, że powinny być dłuższe terminy, zwłaszcza związane z doręczaniem pism Panu oraz z oczekiwaniem na Pańską reakcję (np. odpowiedź na pozew). Skoro zapewne nie będzie Pan mógł (zwłaszcza z odpowiednim wyprzedzeniem przed rozprawą) składać pism procesowych osobiście w biurze podawczym sądu (a należy żądać pokwitowania przyjęcia pisma), to proponuję korzystać z ww. listów poleconych. Nadanie pisma w polskiej placówce konsularnej traktowane jest na równi z nadaniem go w polskiej placówce pocztowej („operatora publicznego”), ale wiąże się z wysokimi opłatami. Placówka konsularna może pomóc także w inny sposób, np. w zorganizowaniu przesłuchania świadków, a być może także Pana (choć doświadczenie uczy o zaletach „pilnowania spraw na miejscu”). Gdyby trzeba było przesłuchać (np. na okoliczność Pańskich wydatków poza Polską) świadka przebywającego za granicą, to wniosek o przeprowadzenie takiego przesłuchania trzeba byłoby złożyć z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym – także dlatego, że ważne mogą okazać się względy organizacyjne, np. odpowiednia aparatura lub obecność w pracy przeszkolonego pracownika.
Kryteria określania wysokości alimentów
Proponuję spokojnie przeanalizować przepisy o obowiązku alimentacyjnym – od art. 128 do art. 1441 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.); akty prawne (nie tylko K.r.o.) są szeroko dostępne, np. w sejmowej bazie danych. Przede wszystkim w art. 133 oraz w art. 1441 K.r.o. ustawodawca zaakcentował doniosłość obowiązku alimentacyjnego rodziców wobec własnych dzieci (obojga rodziców). Dopiero wraz z uzyskaniem pełnoletniości przez Pańską córkę – art. 10 Kodeksu cywilnego (K.c.) – mogłoby być możliwe uzyskanie zwolnienia ze spełniania obowiązku alimentacyjnego wobec niej z uwagi na zasady współżycia społecznego (art. 1441 K.r.o. należy czytać bardzo uważnie).
Kryteria określania wysokości alimentów wskazano w treści artykułu 135 K.r.o.:
Są dwa podstawowe kryteria ustalania wysokości alimentów (zwłaszcza w postępowaniu sądowym): uzasadnione potrzeby uprawnionego (czyli wierzyciela alimentacyjnego) oraz zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego (to jest dłużnika alimentacyjnego). Niekiedy dochody dziecka (np. z odziedziczonego majątku) skutkują poważnym obniżeniem alimentów, a niekiedy wykluczają uzyskiwanie alimentów (art. 133 K.r.o.) przez dziecko – a w praktyce na ogół na rzecz dziecka przez osobę uprawnioną do pobierania alimentów (np. przez jednego z rodziców dziecka). Jeżeli Pańska córka nie jest właścicielką (np. z uwagi na dziedziczenie lub na otrzymaną przez nią darowiznę) przynoszących odpowiednio wysokie dochody składników majątkowych, to trzeba skoncentrować się na wskazanych w art. 135 K.r.o. kryteriach ustalania wysokości alimentów.
Pozwany, powódka, przedstawicielka ustawowa
Panu również przysługuje prawo do sądu (mające wysoką rangę prawną); sąd powinien o tym pamiętać, ale niekiedy przydaje się przypomnienie o tym, a przynajmniej zwrócenie uwagi na Pańską świadomość w zakresie przysługujących Panu uprawnień; można to zrobić bez ostentacji, np. zamieszczając stosowną wzmiankę w piśmie procesowym. Z prawem do sądu jest podobnie jak z innymi uprawnieniami – można z nich korzystać, ale nie ma takiego obowiązku, a doświadczenie (nie tylko w związku z postępowaniami o alimenty) uczy, że sądy (sędziowie) nie nalegają na korzystanie ze swych uprawnień. Nie tylko Pańskie zamieszkanie z dala od siedziby sądu przemawia za tym, by możliwie kompleksowo Pańskie stanowisko zostało ukazane w formie pisemnej – zwłaszcza w pismach procesowych (niezbędna będzie odpowiedź na pozew). Pisma (wraz z załącznikami) należy kierować do sądu z odpowiednią liczbą odpisów (załączniki na ogół mogą być kopiami); techniki informatyczne ułatwiają tworzenie dodatkowych egzemplarzy pism tej samej treści. W przedstawionej przez Pana sytuacji zapewne do sądu trzeba będzie kierować dwa egzemplarze każdego pisma procesowego (wraz z załącznikami) – jeden dla sądu, a drugi dla powódki (czyli dla Pańskiej córki), najprawdopodobniej reprezentowanej przez jej matkę, jako przedstawicielkę ustawową (art. 98 K.r.o.); przyda się wskazywanie w Pańskich pismach procesowych statusu poszczególnych osób: „pozwany” (to jest Pan) oraz: „powódka” i „przedstawicielka ustawowa”.
Wyżej zacytowany art. 230 K.p.c. powinien być dla Pana inspiracją do aktywnego prezentowania swego stanowiska, w tym do polemiki ze stanowiskiem powódki (a praktycznie jej matki). Wolno Panu nie tylko kwestionować wykaz potrzeb dziewczynki (zwłaszcza wskazywanych jako „uzasadnione”); czasami (nawet często) określone wydatki (np. na edukację, rozwijanie talentów lub na wypoczynek) mogą być uzasadnione, ale trzeba brać pod uwagę wiek dziecka oraz jego predyspozycje. Tytułem przykładu: jest znacząca różnica między sfinansowaniem wyprawy zagranicznej dla dziecka (w odpowiednim wieku) interesującego się geografią lub jakimś językiem obcym, a urządzaniem „wycieczki” dla zajmującego się dzieckiem rodzica pod pozorem dbania o „rozwój dziecka”.
Jakie są uzasadnione potrzeby dziecka?
Delikatną sprawą jest płacenie alimentów w wysokości przekraczającej uzasadnione potrzeby dziecka. Nie ma jednoznacznych (zwłaszcza ustawowych) reguł w tym zakresie, więc decydują okoliczności ważne dla poszczególnych spraw – a w praktyce chęć i jakość polemizowania stron oraz ich możliwości dowodowe. Inaczej rzecz przedstawia się w przypadku małego dziecka, które wymaga sprawowania nad nim pieczy, a inaczej w przypadku dzieci starszych. Znów trzeba się odwołać do praktyki, a ta potrafi być zaskakująca. Część nagłaśnianych przez media ingerencji „opieki społecznej” lub „sądu opiekuńczego” (zwłaszcza skutkujących odebraniem dziecka z domu) może być nawet odbierana jako przejaw domagania się, by z dzieckiem zawsze w domu przebywał ktoś starszy (zwłaszcza pełnoletni) – w dodatku 100% abstynent. Niedługo może dojść do tego, że strach będzie urządzić w domu przyjęcie (z użyciem alkoholu), bo przyjedzie „opieka społeczna” z policjantami i zabiorą dziecko). Także z uwagi na to zwiększa się zakres korzystania z usług opiekuńczych (w domu dziecka), aczkolwiek niekiedy zaskakuje wiek dzieci, które zostawia się pod opieką – niedługo chyba dziecko do jego „osiemnastki” trzeba będzie zostawiać w domu pod opieką. Przedstawiłem Panu poza informacją przejaw argumentacji, który można wykorzystać w polemice – aczkolwiek proszę uważać z wyrażaniem dezaprobaty wobec sądowego ingerowania w życie rodzinne (w tym dotyczące dzieci).
Nie wiem, jakie są uzasadnione potrzeby Pańskiej córki. Proszę jednak pamiętać (a być może także przypominać sądowi) o tym, że chodzi o alimenty na rzecz dziewczynki, a nie o podobne do alimentacji świadczenie na rzecz Pańskiej byłej żony; takiemu świadczeniu ustawodawca poświęcił art. 60 K.r.o. oraz art. 61 K.r.o. Jest poważna różnica między zwiększeniem alimentów z uwagi na brak możności podjęcia pracy przez zajmującego się dzieckiem rodzica (zwłaszcza w przypadku dzieci małych lub ciężko chorych) a faktycznym (pod pozorem alimentów „na dziecko”) wzięciem na swe utrzymanie rodzica dziecka. Skoro nastąpił rozwód, to Pan przestał być zobowiązany do przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny (art. 281 K.r.o.). Jeżeli Pańska była żona życzy sobie od Pana wsparcia (jako od swego byłego męża), to jest uprawniona wystąpić ze swym własnym powództwem.
Różnie bywa z możliwościami zarobkowymi i majątkowymi (często lekceważonymi) oraz z ich wykazywaniem. Proszę rozważyć zawnioskowanie o przeprowadzenie przez sąd dowodu z zaświadczenia urzędu skarbowego na okoliczność dochodów matki dziewczynki w ostatnich latach oraz na okoliczność ewentualnie przyjętych przez nią darowizn lub nabycia przez nią spadku. Oczywiście, Pan powinien dążyć do wykazania swych możliwości zarobkowych (zwłaszcza w przypadku ich przeceniania przez przedstawicielkę ustawową dziecka) oraz swych wydatków – zwłaszcza uzasadnionych (w tym np. w związku z ewentualną zmianą w Pańskim życiu osobistym). Rachunki, umowy (np. dotyczące czynszu), kopie biletów „na przejazd”, cenniki, a nawet gazetki sklepowe mogą się przydać – zwłaszcza dla wykazania, że również Pan ponosi wydatki, a życie za granicą to nie tylko dochody, ale także koszty (o czym wiele osób zdaje się zapominać).
Proszę dążyć do zwalczenia ewentualnego (ale często się zdarzającego) wskazywania Pańskich dochodów „brutto” i zestawiania ich z możliwościami zarobkowymi matki dziewczynki „netto”. W rzeczywistości można dysponować kwotami „netto”, ale zdarza się tworzenie fałszywego obrazu, jakoby ktoś (np. pozwany o alimenty) „miał więcej” za sprawą wskazywania „brutto” jego dochodów.
Proponuję zawnioskować o to, by alimenty były płacone na rachunek prowadzony na dane osobowe dziewczynki. To mogłoby przynajmniej utrudnić egzekwowanie możliwych długów matki dziecka z alimentów „na dziecko”. Ponadto wpłaty na rachunek (np. przelewy) jest dość łatwo udowodnić.
Proszę pamiętać o tym, że dokumenty obcojęzyczne (np. umowy) dobrze jest przedstawiać przed sądem polskim w tłumaczeniu przysięgłym.
Wpisz wynik równania (liczba): 4 minus trzy =
Rozszerzenie żądania pozwu
Złożyłem wniosek o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego względem syna. Myślałem, że syn kończy studia. Jak się okazało na rozprawie, syn przestał się uczyć trzy lata temu. Sąd przychylił się do mojego wniosku. Teraz chciałbym rozszerzyć żądanie pozwu – syn powinien oddać pieniądze, które nien
Kilka lat temu zostały mi zasądzone alimenty od matki w kwocie niewielkiej, ale jednak. Pieniądze powinny pojawiać się u mnie do 10. dnia każdego miesiąca. Trzy miesiące temu skończyłam 25 lat i do dziś nie mam na koncie alimentów. Nie dostałam też żadnego pisma z sądu o zakończeniu obowiązku alimen
W 2008 r. sąd zdecydował, że mam płacić alimenty na syna w wysokości 550 zł. Teraz matka dziecka domaga się podwyższenia alimentów do kwoty 750 zł (skan pozwu przesyłam w załączniku). Czy możliwe jest orzeczenie przez sąd zmiany wysokości alimentów, tj. podwyższenie ich do kwoty 750 zł? Syn ma obecn