Source: http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=3446
Timestamp: 2019-07-20 02:19:23+00:00
Document Index: 68921009

Matched Legal Cases: ['art. 7', 'art. 27', 'art. 27', 'art. 27', 'art. 7', 'art. 27', 'art. 7', 'art. 27']

Nie mam zamiaru ukrywać, że zmiany, jakie wprowadziła nowelizacja ustawy o rybactwie śródlądowym w zakresie przepisów karnych, bardzo mnie ucieszyły. Nie będę również ukrywał, że przepisy karne z tej ustawy były i są moim "konikiem" i właśnie je najchętniej poruszam na łamach "WW". Pierwszym z tematów, który postanowiłem omówić, jest kwestia połowu niezgodnie z warunkami zezwolenia.
Aby zrozumieć istotę zmian, jakie wprowadziła nowelizacja ustawy o rybactwie śródlądowym, należy na wstępie odnieść się do dotychczas obowiązujących w tym zakresie przepisów.
Artykuł 27 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym stanowił, że kto dokonuje amatorskiego połowu ryb bez posiadania dokumentów lub zezwolenia, o których mowa w art. 7 ust. 2, uprawniających do takiego połowu, podlega karze grzywny.
Powyższy przepis interpretowany był w dwojaki sposób. Pierwsza interpretacja sprowadzała się do tezy, iż dokonywanie połowu ryb niezgodnie z warunkami wydanego zezwolenia, jest tożsame z brakiem zezwolenia i podlega karze grzywny stosownie do postanowień art. 27 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym. Jej zwolennicy, do których należały takie uznane autorytety jak prof. Wojciech Radecki czy też dr Jerzy Kowalski, dowodzili, że dokonywanie amatorskiego połowu ryb w zakresie nieobjętym zezwoleniem (np. w nocy, podczas gdy użytkownik łowiska pozwala łowić tylko w dzień) jest łowieniem bez zezwolenia tegoż użytkownika rybackiego, a tym samym naruszeniem przepisów ustawy. Druga z interpretacji sprowadzała się do uznania, że nie ma możliwości ukarania za połów niezgodny z warunkami zezwolenia, gdyż nie można utożsamiać zezwolenia (które de facto oznaczało opłatę za możliwość wędkowania) z warunkami tego zezwolenia (regulaminem łowiska), a właściwie rozszerzać zakres normy karnej z zezwolenia na warunki tego zezwolenia. W praktyce zwyciężyła druga z interpretacji, zdecydowanie przyjazna dla kłusowników. W każdym razie ja nie słyszałem, aby gdziekolwiek próbowano stosować pierwszą z przedstawionych interpretacji i np. karać mandatem za niewłaściwe przechowywanie złowionych ryb. Z kolei na forach internetowych, ilekroć temat zbaczał w kierunku możliwości karania za naruszenie "Regulaminu amatorskiego połowu ryb", np. za zabranie ryb ponad obowiązujący limit, padały sakramentalne stwierdzenia typu "nic nie można zrobić" lub "tylko sąd koleżeński".
Przyznam, że sam do końca nie byłem zwolennikiem ani pierwszej, ani drugiej interpretacji. Pierwszą uznawałem za nieuprawnione zastosowanie wykładni rozszerzającej przepis art. 27 ust. 1 pkt 1. Z kolei druga, moim zdaniem, kompletnie nie przystawała do realiów polskiego wędkarstwa i dawała kłusownikom naprawdę olbrzymie poczucie bezkarności. Jedyną drogę wyjścia z tego impasu widziałem w nowelizacji omawianego przepisu ustawy o rybactwie śródlądowym. Już w 2004 r. w artykule pt. "Prawo na kłusownika – polemiki część pierwsza", opublikowanym na jednym z portali wędkarskich, zaproponowałem następujące brzmienie przepisu art. 27 ust. 1 pkt 1:"Kto dokonuje amatorskiego połowu ryb bez posiadania dokumentów lub zezwolenia, lub niezgodnie z warunkami tego zezwolenia, o których mowa w art. 7 ust. 2, uprawniających do takiego połowu, podlega karze grzywny".
Przejdę teraz do brzmienia omawianego przepisu po nowelizacji ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z obowiązującym obecnie art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) – kto, dokonując amatorskiego połowu ryb nie posiada zezwolenia, o którym mowa w art. 7 ust. 2, bądź nie stosuje się do warunków zezwolenia lub nie prowadzi rejestru amatorskiego połowu ryb, jeżeli zezwolenie zobowiązuje do jego prowadzenia, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Cytowany przepis nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że ustawodawca stawia znak równości pomiędzy brakiem zezwolenia a połowem niezgodnym z warunkami zezwolenia. Innymi słowy, w tym samym stopniu karze będzie podlegał sam brak zezwolenia, jak i połów niezgodnie z warunkami zezwolenia ustalonymi przez uprawnionego do rybactwa. Na marginesie należy zwrócić uwagę na racjonalne, moim zdaniem, rozwiązanie, przyjęte przez ustawodawcę w postaci możliwości karania grzywną lub naganą. Warunki zezwolenia, co do zasady, zawierają zróżnicowane regulacje. W mojej ocenie nie można na równi taktować np. zabrania kilku ryb poniżej wymiaru określonego przez uprawnionego do rybactwa (jeśli jest wyższy niż określony w rozporządzeniu) i braku przyrządu do wyjmowania haczyków, którego ktoś przez roztargnienie zapomniał. Zróżnicowane sankcje w ustawie powinny zapobiec nieporozumieniom w tym zakresie.
Pozostaje do wyjaśnienia, jakie zezwolenia – a tym samym warunki zezwolenia – obowiązują na wodach PZW. Kwestię tę rozstrzyga uchwała nr 68 ZG PZW z dnia 29 października 2010 r. w sprawie wprowadzenia wzorów zezwoleń na amatorski połów ryb na wodach Polskiego Związku Wędkarskiego. Uchwała weszła w życie z dniem 1 stycznia 2011 r.
Treść zezwolenia, stanowiącego załącznik nr 1 do ww. uchwały, nie pozostawia wątpliwości, że amatorski połów ryb odbywa się w sposób i na zasadach określonych w "Regulaminie amatorskiego połowu ryb" uchwalonym przez Zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskiego. Innymi słowy, połów ryb na wodach PZW w sposób niezgodny z "Regulaminem amatorskiego połowu ryb" stanowi niezastosowanie się do warunków zezwolenia, o których mowa w art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) i podlega karze grzywny lub nagany.
Tagi: wędkarskie porady prawne, ustawa o rybactwie, rapr, przepisy karne, nowelizacja ustawy, zezwolenie na połów, wykroczenie, przestępstwo, kłusownictwo wodne, dokumenty wędkarskie
Prawnik radzi - Warunki stosowania podrywki Prawnik radzi - Prawo na kłusowników cz. II Prawnik radzi - Przechowywanie złowionych ryb Prawnik radzi - Stosowanie podrywki