Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155020000001003_II_Ca_000810_2013_Uz_2013-12-19_001
Timestamp: 2020-05-28 17:46:37+00:00
Document Index: 43311274

Matched Legal Cases: ['art. 429', 'art. 98', 'art. 233', 'art. 6', 'art. 278', 'art. 227', 'art. 328', 'art. 415', 'art. 445', 'art. 6', 'art. 415', 'art. 415', 'art. 445', 'art. 481', 'art. 445', 'art. 355', 'art. 233', 'art. 278', 'art. 227', 'art. 233', 'art. 415', 'art. 445', 'art. 6', 'art. 355', 'art. 416', 'art. 430', 'art. 415', 'art. 445', 'art. 278', 'art. 227', 'art. 281', 'art. 328', 'art. 481', 'art. 445', 'art. 455', 'art. 386', 'art. 385', 'art. 100', 'art. 99', 'art. 391']

Treść orzeczenia II Ca 810/13 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
II Ca 810/13 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Świdnicy z 2013-12-19
Sygn. akt II Ca 810/13Sygn. akt II Ca 810/13
przeciwko T. (Polska) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oraz (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
przy udziale interwenienta ubocznego (...) SA w Ł.
na skutek apelacji strony pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
z dnia 25 czerwca 2013 r., sygn. akt VIII C 324/11
I. zmienia zaskarżony wyrok w pkt I w ten sposób, że oddala żądanie odsetek od zasądzonej kwoty 50.000zł , za okres od dnia 1 grudnia 2010r. do 11 sierpnia 2011r.,
III. zasądza od strony pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz powódki L. D. 1200 zł. kosztów postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt II Ca 810/13
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 25 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy w pkt I zasądził od strony pozwanej (...) Sp. z o.o. w W. na rzecz powódkiL. D. kwotę 50.000 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 1 grudnia 2010 r. do dnia zapłaty, w pkt II oddalił powództwo w stosunku do strony pozwanej T. (Polska) Sp. z .o.o. w K., zaś w pkt III i IV orzekł o kosztach procesu i kosztach sądowych.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny. W dniu 12 grudnia 2009 r. około godziny 17.00, wychodząc z zakupami z hipermarketu (...) w S., powódka poślizgnęła się na oblodzonym chodniku okalającym hipermarket od strony wejścia przy E. w stronę postoju taksówek. Powódka po wypadku nie mogła się podnieść. Nieustalony przechodzień wezwał pogotowie ratunkowe oraz, na prośbę powódki, zadzwonił do jej zięcia. Po kilkunastu minutach przyjechał zięć powódki M. N., a następnie, o godz.17:17, pogotowie ratunkowe, które zabrało powódkę do szpitala im. (...) w W., gdzie przebywała nieprzerwanie do dnia 13 stycznia 2010 r. Na skutek upadku powódka doznała złamania kości biodrowej prawej, złamania panewki stawu biodrowego prawego, złamania kości kulszowej prawej, złamania nasady bliższej kości ramiennej prawej oraz niedowładu nerwu strzałkowego prawego. Doznane przez powódkę obrażenia stanowią 60 % trwałego uszczerbku na jej zdrowiu. Powódka z osoby sprawnej fizycznie stała się kaleką, która porusza się jedynie przy pomocy kul. Przez okres miesiąca przebywała na zwolnieniu lekarskim, a przez okres dwóch miesięcy wymagała opieki osób trzecich. Powódka po wypadku przeszła dwie operacje repozycji złamania i stabilizacji grotami R. kości ramiennej prawej. Powódka wymaga stałej rehabilitacji. Powódka do dnia dzisiejszego odczuwa dolegliwości bólowe i przyjmuje leki przeciwbólowe w postaci k.. Na skutek wypadku nie może wykonywać wielu czynności w zakresie, chociażby utrzymania czystości w mieszkaniu. Powódka przed wypadkiem była w pełni sprawna, o własnych siłach robiła zakupy, a w chwili obecnej wymaga opieki osób trzecich. Po wypadku opiekował się nią zięć. Strona pozwana (...) Sp z o.o. w K., w dniu 1 sierpnia 2009 r. zawarła umowę ze spółką jawną (...) z siedzibą w W., o świadczenie usług w zakresie stałego utrzymania czystości budynku i terenów przyległych w obiekcie (...) przy ul. (...) w S. oraz na terenach przyległych do obiektu. Zgodnie z zawartą umową spółka (...) miała również obowiązek odśnieżyć teren przylegający do sklepu z użyciem takich narzędzi, jakie wymagały panujące warunki. Firma (...) zatrudniała również pracowników, którzy kontrolowali jakość wykonanej pracy. Kierownik sklepu (...) dokonywał okresowych kontroli jakości wykonanych przez spółkę obowiązków. Z karty audytu z dnia 12 grudnia 2009 r. wynikało, że taka kontrola przez Kierownika sklepu (...) była dokonywana w tym dniu i nie było zastrzeżeń ze strony (...). Z informacji Instytutu (...)wynikało, że w dniu 12 grudnia 2009r., w rejonie miast S., od godzin porannych do godzin południowych utrzymywała się temperatura ujemna od -1 do –3 stopni, występował wiatr z kierunku północno-wschodniego, słaby do umiarkowanego, zachmurzenie całkowite, widzialność pow. 3 km, przez całą dobę występowały z przerwami słabe i umiarkowane opady śniegu. O godz. 7.00 powierzchnia gruntu bez ciągłej pokrywy śnieżnej, w ciągu dnia pokrywająca się cienką (przyrastającą) warstwą świeżego śniegu. Około godziny 7.00 w dnu 13 grudnia 2009r. stwierdzono 1-3 cm. warstwy śniegu, zjawiska gołoledzi nie obserwowano. W toku postępowania Firma (...) zmieniła nazwę i formę prawną stając się spółka z o.o. (...).
Rozważając tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd wskazał, że z informacji pogotowia ratunkowego, które zabrało powódkę do szpitala wynikało, iż powódka została zabrana spod terenu T. w S.. Z opinii biegłego B. wynikało zaś, że przy stwierdzonych u powódki obrażeniach w postaci złamania kości biodrowej niemożliwe było jej samodzielne przemieszczenie z innego miejsca. Zatem wykluczało to możliwość doznania przez powódkę obrażeń w innych okolicznościach. Oczywistym dla Sądu było, że powódka nie mogła zawiadomić obsługi (...) bezpośrednio po zdarzeniu. Nie uczynił tego również jej zięć, który przyjechał na miejsce zdarzenia. Trudno bowiem założyć, żeby w takiej sytuacji pokrzywdzona myślała o kwestii odszkodowania. W ocenie Sądu Rejonowego, okoliczność nie zarejestrowania tego zdarzenia przez osoby obsługę monitoring świadczyła jedynie o jakości wykonywanej pracy. Pozwani M. C. oraz T. w toku postępowania wykazywali, że do wypadku, teren otaczający sklep był idealnie odśnieżony i nie było możliwości, aby powódka na skutek braku odśnieżenia, posypania piaskiem oraz solą mogła się poślizgnąć i doznać powyższych obrażeń. W ocenie Sądu, mimo złożonych dokumentów potwierdzających prawidłowość wykonanych przez spółkę pozwaną prac, nie zaprzecza to możliwości zaistnienia wypadku jakiemu uległa powódka. Biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne, padający słaby śnieg, strona pozwana, aby utrzymać „czarną nawierzchnię” musiałby zatrudniać znacznie większą liczbę pracowników. W tak ocenionych realiach sprawy Sąd Rejonowy uznał, że odpowiedzialność na zasadzie winy ponosi pozwana ad. 2, tj. (...) spółka z o.o., która przejęła na mocy umowy z pozwaną T. (Polska) Sp z o.o. obowiązki w zakresie właściwego utrzymania terenu hipermarketu. Zatem ta strona pozwana zwolniła się z odpowiedzialności zgodnie z regułą zawartą w art. 429 kc, gdyż powierzyła obowiązki w zakresie utrzymania porządku i czystości przedsiębiorstwu, które w zakresie swej działalności trudni się zawodowo wykonywaniem takich czynności. Pozwana M. C., na skutek niewłaściwego odśnieżenia miejsca, w którym doszło do wypadku, zrealizowała wszelkie przesłanki swojej odpowiedzialności za szkodę jak nastąpiła u powódki. Sąd wskazał, że w świetle opinii meteorologicznej nie wynika, aby opady śniegu były tak znaczne, że mogły wpływać na ocenę odpowiedzialności pozwanej spółki (...). Sąd przyjął również, że w realiach sprawy kwota 50.000 zł jest adekwatna do rozmiaru cierpień psychicznych i fizycznych doznanych przez powódkę, przede wszystkim biorąc pod uwagę procentowy uszczerbek na zdrowiu powódki. Według biegłego sądowego powódka na skutek wypadku doznała 60 % uszczerbku na zdrowiu, nie porusza się o własnych siłach i potrzebuje albo wsparcia kul, albo opieki osoby trzeciej. Powódka do chwili obecnej odczuwa dolegliwości bólowe. Życie powódki zmieniło się zatem po wypadku diametralnie, z osoby sprawnej stała się kaleką w dużej mierze zdaną na pomoc osób trzecich. Biorąc pod uwagę realia społeczne, kwota 50.000 zł nie jest kwotą wygórowaną i może zrekompensować powódce krzywdę jakiej doznała. Powódka przez ponad miesiąc przebywała w szpitalu i do chwili obecnej odczuwa znaczne dolegliwości bólowe czego konsekwencją jest częste przyjmowanie leków. Z uwagi na doznane obrażenia proces starzenia powódki będzie postępował szybciej i powinna ona stale korzystać z rehabilitacji, która w obecnych realiach jest w pełni odpłatna. Powódka musi również korzystać z pomocy osób trzecich w zakresie utrzymania czystości w domu. Sąd zasądził od strony pozwanej (...) spółki z o.o. na rzecz powódki wskazaną wyżej kwotę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 grudnia 2010 r. zgodnie z żądaniem pozwu. O kosztach procesu i kosztach sądowych Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 98 kpc, kierując się wynikiem sprawy i obciążając stronę pozwaną ad. 2 opłatą od pozwu, od której uiszczenia zwolniona była powódka, oraz wydatkami poniesionymi w sprawie.
W apelacji od powyższego wyroku, strona pozwana (...) Sp. z o.o., zaskarżyła go w części dotyczącej pkt I, III i IV, zarzucając:
1. naruszenie art. 233 § 1 kpc i wyrażonej w tym przepisie zasady swobodnej oceny dowodów, przez przyjęcie, że zgromadzone w sprawie dowody pozwalają na przypisanie Pozwanej ad. 2 odpowiedzialności za upadek Powódki i tego skutki, a w szczególności:
1) przez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających, a ponadto sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, że Pozwana ad. 2 w sposób niewłaściwy wykonywała prace odśnieżające i zimowego utrzymania na terenie obiektu Pozwanej ad. 1 oraz, że rezultatem jej zaniechań było oblodzenie chodnika przed wejściem do sklepu (...) w dniu 12 grudnia 2009 r. około godziny 17.00, na którym to rzekomym oblodzeniu pośliznęła się Powódka,
2) przez niewyjaśnienie sprzeczności między zeznaniami świadka M. N., a informacją Instytutu (...), dotyczącą charakterystyki warunków pogodowych w dniu wypadku i przyjęcie, że teren obiektu Pozwanej ad. 1 był w dniu 12 grudnia 2009 r., około godziny 17.00 oblodzony oraz padała marznąca mżawka,
3) przez niewyjaśnienie sprzeczności między zeznaniami Powódki, a informacją Instytutu (...) dotyczącą charakterystyki warunków pogodowych w dniu wypadku i przyjęcie, że teren obiektu Pozwanej ad. 1 był w dniu 12 grudnia 2009 r. około godziny 17.00 oblodzony oraz padała marznąca mżawka,
4) przez niewyjaśnienie sprzeczności między zeznaniami Powódki, a innymi środkami dowodowymi, w szczególności w zakresie miejsca, do którego doszło do zdarzenia tj. wobec opisu terenu, po którym poruszała się Powódka jako (...)", gdy tymczasem teren przylegający do wejścia do T. S. jest płaski.
5) przez przyjęcie za udowodnione w rozumieniu art. 6 kc, że w dniu 12 grudnia 2009 r. około godziny 17.00, Powódka istotnie była na zakupach w sklepie (...),
6) przez przyjęcie, że wiek Powódki, stan jej zdrowia i fakt samotnego przebywania w godzinach popołudniowych, po zapadnięciu zmroku, w grudniu oraz przy niekorzystnych warunkach pogodowych, nie był przyczyną lub co najmniej nie przyczynił się do jej upadku, z którego wywodzi ona swoje roszczenia.
2. Naruszenie art. 278 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc i 232 zdanie drugie Kodeksu postępowania cywilnego (w odniesieniu do pkt. 1),
1) poprzez dokonanie ustaleń i ocen w materii wymagającej wiadomości specjalnych, a dotyczących ilości osób koniecznych do należytego zimowego utrzymania terenu T. S., bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego,
2) poprzez bazowanie na opinii oraz opinii uzupełniającej biegłego sądowego R. B., obarczonej licznymi wadami wskazywanymi przez Pozwaną ad. 1 i ad 2, a pominiętymi przez Sąd i nie przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii biegłego sądowego, pomimo, że opinie biegłego B. nie stanowią wystarczającej i właściwej podstawy do orzekania, a Pozwana ad. 2 zgłosiła wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii, która miałaby być sporządzona przez innego biegłego sądowego.
3. Naruszenie art. 328 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego poprzez sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku w sposób rażąco nie odpowiadający wymaganiom, jakie stawia przedmiotowy przepis tj. brak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśnienia jego podstawy faktycznej i w istocie brak podstawy prawnej rozstrzygnięcia.
1. Naruszenie art. 415 kc w zw. z art. 445 § 1 kc i art. 6 kc, poprzez ich zastosowanie i uznanie, że Pozwana ad. 2 ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy w związku z zaniedbaniami, których w ocenie Sądu I instancji się dopuściła, podczas, gdy stan faktyczny niniejszej sprawy nie daje przesłanek do zastosowania wobec pozwanej odpowiedzialności z art. 415 kc, w szczególności wobec braku odpowiedzialności osoby prawnej na zasadzie winy z art. 415 kc, jak również przede wszystkim nie udowodnienia winy oraz związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zaniedbaniami Pozwanej ad 2, a szkodą odniesioną przez Powódkę.
2. Z ostrożności procesowej - naruszenie art. 445 § 1 kc przez jego błędną wykładnię i uznanie, że w świetle całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego „sumą odpowiednią" należną Powódce jest kwota 50.000 zł, gdy tymczasem zdaniem Pozwanej ad. 2 zasądzone zadośćuczynienie jest zawyżone,
3. W zakresie zasądzenia odsetek za opóźnienie - błędne zastosowanie art. 481 § 1 kc w zw. z art. 445 § 1 kc przez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od Pozwanej ad. 2 od dnia 10 grudnia 2010 r., gdy tymczasem data ta w stosunku do Pozwanej ad. 2 nie może mieć żadnego zastosowania, zaś innego roszczenia w tym zakresie Powódka wobec Pozwanej ad. 2 nie sformułowała.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o:
1. zmianę zaskarżonego orzeczenia i oddalenie powództwa w całości w stosunku do Pozwanej ad. 2, ewentualnie, z ostrożności procesowej o zmniejszenie wysokości zadośćuczynienia jako zawyżonego i z ostrożności procesowej o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od daty uprawomocnienia się wyroku zasądzającego zadośćuczynienie do dnia zapłaty,
2. zasądzenie od Powódki na rzecz Pozwanej ad. 2 kosztów postępowania za I instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,
3. zasądzenie od Powódki na rzecz Pozwanej ad. 2 kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,
4. dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego przez Sąd II instancji na okoliczności tożsame, do których wyjaśnienia powołany był biegły sądowy R. B. w postępowaniu przed Sądem Rejonowym,
ewentualnie skarżąca wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Wałbrzychu wraz pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego oraz zobowiązaniem Sądu Rejonowego do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego - zgodnie z wnioskami apelacji.
Sąd Okręgowy rozpoznając apelację oparł się na ustaleniach faktycznych Sądu Rejonowego, a ponadto ustalił. W dniu 12 grudnia 2009r. od południa do godzin wieczornych temperatura uległa obniżeniu do – 3°C, siła wiatru miała średnią prędkość 2 – 5 m/s, okresami było bezwietrznie. Zjawiska gołoledzi nie obserwowano. Gołoledź definiowana jest jako zwarty osad lodu powstający wskutek zamarzania przechłoodzonych kropli mżawki lub kropli deszczu na przedmiotach, których powierzchnia ma temperaturę niższą lub nieznacznie wyższą od 0°C. Innym zjawiskiem na gruncie niż gołoledź jest lód na gruncie, powstały wskutek m. in. ponownego zamarznięcia wody pochodzącej z zupełnie lub częściowo stopniałego śniegu lub ubicia śniegu na gruncie przez ruch drogowy (informacja meteorologiczna Instytutu (...), Państwowego Instytutu (...) w W. Oddziału we W. – k. 408). W wyniku wypadku u powódki występuje skrót kończyny dolej prawej o około 20 mm., w prawym stawie biodrowym występuje przykurcz przywiedzeniowy z ograniczeniem ruchów rotacyjnych. Na kolejnych zdjęciach rtg, wykonanych 8 marca i 19 kwietnia 2010r., widoczne są pogłębiające się zmiany zwyrodnieniowe prawego stawu biodrowego. U powódki, jako następstwo zdarzenia, występują znaczne dolegliwości bólowe prawego stawu barkowego, z ograniczeniem ruchomości znacznego stopnia, utrudniające m. in. ubieranie się i wykonywanie wielu innych czynności dnia codziennego. Odwodzenie czynne w stawie barkowym wynosi 50 stopni, przy normie 90 stopni. U powódki, po urazie, nastąpił w kości ramienia zrost w szpotowatym ustawieniu odłamów oraz wystąpiły skostnienia okołostawowe. Tego rodzaju zmiany prowadzą już do trwałego odkształcenia kości i żadne, nawet najbardziej intensywne zabiegi rehabilitacyjne, nie poprawią zakresu odwodzenia w stawie barkowym. Stawy zmienione zwyrodnieniowo są bolesne i mają ograniczony zakres ruchu (opinie biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii – k. 271 – 272 i 341 – 343). Powódka w okresie od 19 lipca 2010r. do 9 sierpnia 2010r. przebywała na Oddziale (...) w J. i w wyniku zastosowanej terapii stwierdzono u niej niewielką poprawę zakresu ruchomości stawu barkowego prawego (k. 13 - 13 odwr.).
Rozważając całość tak dokonanych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy zważył co następuje. Apelacja podlegała uwzględnieniu w nieznacznej części. Przede wszystkim za zupełnie nieuzasadnione należało uznać zarzuty skarżącej zmierzające do wykazania, że powódka nie udowodniła, iż zdarzenie z jej udziałem z 12 grudnia 2009r. miało miejsce na terenie, za którego stan zimowego utrzymania, na podstawie umowy zawartej z T. (Polska) Sp. z .o.o. w K., ponosiła odpowiedzialność skarżąca Spółka. Fakt wypadku L. D. na terenie hipermarketu wynikał bowiem nie tylko z jej zeznań i jej zięcia świadka M. N., ale również z karty informacyjnej Pogotowia (...) w W., w której określono dokładną godzinę udzielenia pomocy (17.17) i jego miejsce: „S. Z. (...) ” (k. 6), jak i z karty zlecenia wyjazdu pogotowia ratunkowego (k. 179 odwr.), z której wynika, że w rubryce miejsce wezwania wpisano: (...). Przy czym, co również wynika z powyższej karty zlecenia, wzywającym karetkę pogotowia nie była ani powódka, ani jej zięć, a osoba trzecia. Trudno też przyjąć, co trafnie wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, aby rodzaj obrażeń doznanych przez pokrzywdzoną i ich zakres, umożliwiały jej przemieszczanie się z miejsca upadku w inne i taki też wniosek wynika z opinii uzupełniającej biegłego sądowego z zakresu ortopedii i traumatologii. Na nierealność takich działań powódki wskazuje również jej wiek – w dniu zdarzenia miała 75 lat. Trudno również przyjąć, aby w takich okolicznościach – po doznaniu tak poważanych obrażeń, powódka miałaby angażować osoby trzecie (gdyż tylko przy ich pomocy mogłaby zmienić miejsce, w którym przebywała) do jej przeniesienia na teren hipermarketu, a jednocześnie podejmując tak przemyślaną akcję, nie zadbałyby o to, aby odpowiednie służby hipermarketu, zostały powiadomione o zdarzeniu. Nie zmienia przy tym takiej oceny dowodów i ustalonego na ich podstawie miejsca upadku, wynikające z zeznań powódki stwierdzenie: „(...)”. Nie można bowiem wykluczyć, że powódka mogła wskazywać na lekkie nierówności, powstałe z padającego śniegu, bądź chodnik przy budynku hipermarketu ma lekki spadek od budynku (co jest bardzo prawdopodobne, z uwagi na ukierunkowanie odpływu wód opadowych), a skarżąca wskazując na ten fragment zeznań pokrzywdzonej, w żaden sposób nie wykazała, że teren przylegający do wejścia, jak podnosi, jest zupełnie płaski. Wbrew również stanowisku skarżącej uzasadnione w okolicznościach sprawy i na podstawie zebranych w niej dowodów, było przyjęcie braku właściwego zimowego utrzymania chodnika przez pozwaną w dniu zdarzenia. Fakt przewrócenia się powódki na skutek poślizgnięcia wynika nie tylko z jej zeznań, ale również z wyżej powoływanej karty zlecenia wyjazdu pogotowia ratunkowego (k. 179 odwr.). Przyjmując zaś nawet, że adnotacja powyższa została poczyniona na podstawie relacji poszkodowanej, to wskazać należy, że musiało mieć to miejsce zaraz po zdarzeniu i trudno przyjąć, że powódka, która odniosła poważne obrażenia kończyn górnych i dolnych, miałaby podawać nieprawdę, aranżując już przedstawianie faktów pod kątem dochodzenia roszczeń pieniężnych za skutki zdarzenia, gdy jednocześnie, jak już wskazywano, nie zadbała ona ani o powiadomienie o zdarzeniu służb hipermarketu, a dochodzenie swoich roszczeń rozpoczęła dopiero ponad pół roku później (k. 8). Z zebranej dokumentacji lekarskiej nie wynika również, aby powódka przewróciła się na skutek jakiejkolwiek innej przyczyny niż poślizgnięcie, na przykład zasłabnięcia, czy zaburzenia równowagi powodowane jakimiś czynnikami wewnętrznymi organizmu. To zaś wskazuje, że skoro powódka się poślizgnęła, to w dniu zdarzenia teren przed wejściem do hipermarketu był jednak śliski i gdy nawet pozwana, jak podnosi, wykonywała prace zmierzające do usunięcia skutków zimowej pogody, to nie były one na tyle skuteczne, aby zapewnić bezpieczne przejście, czego wynikiem było zdarzenie z udziałem powódki. Gdy zaś w dniu zdarzenia nie miały miejsca (co wynika z informacji meteorologicznej Instytutu (...) – k. 408) żadne zjawiska atmosferyczne o charakterze nadzwyczajnym, czy nagłym (co przyznała sama skarżąca – k. 456), które z uwagi na swój charakter, mimo należytego wykonywania obowiązków przez pozwaną, nie dawałyby możliwości przypisania jej odpowiedzialności za zdarzenie, to pozwana taką odpowiedzialność, na skutek nie dochowania należytej staranności wymaganej od profesjonalisty (art. 355 § 2 k.c.), jednak ponosi. Podnosząc, że stan nawierzchni, na której przewróciła się powódka wynikał tylko z zeznań powódki i jej zięcia, którzy, co zarzucała skarżąca, byli zainteresowani w sprawie korzystnym dla poszkodowanej rozstrzygnięciem, pozwana pomija już tą istotną w sprawie okoliczność, że wskazywany przez nią sposób zimowego utrzymania chodnika także wynikał jedynie z dokumentów prywatnych oraz zeznań pracowników obu pozwanych, którym to dowodom również, na takiej samej zasadzie, możnaby przypisywać wątpliwości co do ich całkowicie obiektywnego charakteru i całkowitej zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy. Wbrew natomiast zrzutom skarżącej zeznania powódki oraz świadka M. N. nie pozostają w sprzeczności z informacją o stanie pogody w dniu 12 grudnia 2009r. Instytutu (...). W sytuacji bowiem gdy temperatura w godzinach popołudniowych wynosiła – 3°C, padał przelotnie śnieg, wiał wiatr, słaby do umiarkowanego z kierunku północno-wschodniego (co tym bardziej sprzyjało szybszemu zamarzaniu padającego śniegu), to nie były sprzeczne z takim opisem zeznania świadka, który wskazał, że miały miejsce opady i że od razu zamarzały, a takie wrażenie świadka mogło też wynikać stąd, że przecież padający śnieg w miejscu gdzie przewróciła się powódka, musiał być ciągle udeptywany przez klientów hipermarketu, co sprzyjało, przy ujemnej temperaturze i wietrze, tworzeniu się śliskiej nawierzchni. Pomijając natomiast już nawet upływ czasu od zdarzenia do chwili składania przez powódkę zeznań (około 3,5 roku) jak i stres wynikający z zaistniałego wypadku, również zeznania L. D.nie pozostawały w sprzeczności z powyższą informacją. Wskazanie bowiem przez powódkę na występowanie mżawki, mogło być utożsamiane z drobno padającym śniegiem. Nie można również wykluczyć, przy całkowitym zachmurzeniu i przelotnych opadach śniegu, unoszenia się w powietrzu drobnych kropli wilgoci, widocznych przy oświetleniu (które bez wątpienia istniało na terenie uczęszczanym przez klientów sieci), a które to zjawisko również mogło być utożsamiane przez powódkę z mżawką. Brak zaś występowania gołoledzi, na co też wskazywała pozwana, wcale nie wykluczał tego że teren, na którym przewróciła się powódka był jednak śliski, gdyż mógł być pokryty, jak wynika z informacji Instytutu(...), lodem na gruncie powstałym wskutek m. in. ponownego zamarznięcia wody pochodzącej z zupełnie lub częściowo stopniałego śniegu lub ubicia śniegu na gruncie. Całkowicie pozbawione podstaw było również zarzucanie przez skarżącą, iż w sprawie uzasadnione było przyjęcie, że wiek powódki, stan jej zdrowia i fakt samotnego przebywania w godzinach popołudniowych, po zapadnięciu zmroku, w grudniu oraz przy niekorzystnych warunkach pogodowych, były przyczyną lub co najmniej przyczyniły się do jej upadku, z którego wywodzi ona swoje roszczenia. Powódka bowiem, będąc jednak przed zdarzeniem osobą sprawną fizycznie, miała prawo oczekiwać, że udając się na zakupy do sklepów znanej i szeroko reklamowanej sieci handlowej, będzie mogła dokonać tych czynności bezpiecznie, a ani pora dnia, ani też warunki pogodowe (które przecież mogą również ulegać nagłym zmianom w czasie pobytu klienta hpermarkecie), nie mogły mieć żadnego wpływu na obarczenie odpowiedzialnością, jak chciałaby skarżąca, za zdarzenie powódki, ani też uzasadniać jej przyczynienia się do wypadku. Z tych też zatem przyczyn zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że zgromadzone w sprawie dowody pozwalały na przypisanie skarżącej odpowiedzialności za upadek powódki i tego skutki, był pozbawiony podstaw.
Za pozbawiony podstaw należy również uznać zarzut naruszenia art. 278 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc i 232 zdanie drugie k.p.c. poprzez, jak podnosiła skarżąca, dokonanie ustaleń i ocen w materii wymagającej wiadomości specjalnych, a dotyczących ilości osób koniecznych do należytego zimowego utrzymania terenu T. S., bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Zupełnie zbędne dla potrzeb sprawy było bowiem wyrażenie w uzasadnieniu skarżonego wyroku oceny, co do zbyt małej liczby osób zatrudnianych przez pozwaną do utrzymania terenu, na którym miało miejsce zdarzenie. Istotnym powiem jest, że pozwana, jak już wcześniej wskazano, nie wykonała czynności związanych z zimowym utrzymaniem terenu w sposób należyty (z należytą starannością), co skutkowało upadkiem powódki. Natomiast poza oceną Sądu w niniejszej sprawie jest to, czy towarzyszyło temu na przykład zatrudnianie zbyt małej liczby osób, używanie za małej ilości sprzętu, jego nieodpowiedniego rodzaju, czy też innych tego rodzaju okoliczności, gdyż kwestie te, jako dotyczące sposobu organizacji pracy, są rzeczą wyłącznie profesjonalnego przedsiębiorstwa, które powinno angażować takie środki i w takich ilościach, które z kolei pozwalałyby na należyte wywiązywanie się z wykonywanych zadań. Stąd też zarzut dotyczący braku przeprowadzenia dowodu z powyższej opinii biegłego, jako dotyczący okoliczności nieistotnej w sprawie, także nie mógł podlegać uwzględnieniu.
Z takich samych względów jakie zostały wyżej wskazane odnośnie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., za bezzasadny należało też uznać zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 415 kc w zw. z art. 445 § 1 kc i art. 6 kc, poprzez ich zastosowanie i uznanie, że pozwana, jak podniosła, ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy w związku z zaniedbaniami, których w ocenie Sądu I instancji się dopuściła. Tytułem uzupełnienia wcześniejszych rozważań wskazać należy, że zawinienie pozwanej przejawiało się w zaniechaniu wypełnienia jej obowiązków, przy zachowaniu należytej staranności o podwyższonym mierniku (art. 355 § 2 k.c.), w utrzymaniu należytego stanu nawierzchni, poprzez jej zabezpieczenie w sposób zapobiegający możliwości poślizgnięcia się, tj. w szczególności usunięcie w prawidłowy i dokładny sposób warstwy zamarzniętego i ubitego śniegu lub zastosowanie odpowiednich i także w prawidłowy sposób środków uszorstniających. Wprawdzie uchybieniem procesowym, ale bez wpływu w niniejszej sprawie na możliwość wydania przez Sąd drugiej instancji orzeczenia reforamtoryjnego, był natomiast brak wskazania w uzasadnieniu wyroku, przy przyjęciu odpowiedzialności pozwanej na zasadzie winy, podstawy jej odpowiedzialności. Podstawę tą stanowiły zaś przepisy art. 416 k.c. w związku, z racji relacji zwierzchnictwa i podporządkowania, z art. 430 k.c. i art. 415 k.c. Wina osób bezpośrednio wykonujących prace (a które to osoby, co wynikało z zeznań świadka R. S. – k. 212, były „(...)” przez skarżącą), w związku z zimowym utrzymaniem terenu, poprzez wskazywane wyżej zaniechanie podjęcia stosownych działań, wbrew odmiennemu stanowisku apelującej, nie budziła zaś żadnych wątpliwości.
Zupełnie chybione są również zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 445 § 1 kc przez jego błędną wykładnię i uznanie, że w świetle zebranego materiału dowodowego „(...)" należną powódce tytułem zadośćuczynienia jest kwota 50.000 zł, jak i związany z tym zarzut naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i 232 zdanie drugie k.p.c. poprzez bazowanie na opinii oraz opinii uzupełniającej biegłego sądowego R. B., obarczonej licznymi wadami wskazywanymi przez pozwane, a pominiętymi przez Sąd i nie przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii biegłego sądowego, pomimo, że opinie biegłego nie stanowiły, jak podniosła skarżąca, wystarczającej i właściwej podstawy do orzekania. Ze złożonej w aktach sprawy dokumentacji lekarskiej, której zgodność z rzeczywistym stanem rzeczy nie była przez pozwanych kwestionowana (w przeciwieństwie do prawie wszystkich innych dowodów przedstawianych przez powódkę), wynika, że L. D., na skutek upadku, doznała złamania kości biodrowej prawej, złamania panewki stawu biodrowego prawego, złamania kości kulszowej prawej, złamania nasady bliższej kości ramiennej prawej oraz niedowładu nerwu strzałkowego prawego. W związku z tymi urazami była ona w okresie od 12 grudnia 2009r. do 13 stycznia 2010r. hospitalizowana, a ponadto przebyła dwa zabiegi operacyjne (w dniu zdarzenia – w celu zreponowania i unieruchomienia prętami R. złamania nasady bliższej kości ramiennej prawej oraz w czerwcu 2010r. – w celu usunięcia prętów). Nadto powódka w okresie od 19 lipca 2010r. do 9 sierpnia 2010r. przebywała na Oddziale(...) w J. i w wyniku zastosowanej rehabilitacji stwierdzono u niej niewielką poprawę w zakresie ruchomości stawu barkowego prawego. Te już zatem okoliczności, które trudno było kwestionować (nawet przy postawie skarżącej, która w toku postępowania przyjęła zasadę kwestionowania niemalże każdej, nieodpowiadającej jej wersji, okoliczności i dowodów, z których one wynikały) i bez wątpienia towarzyszące im cierpienia fizyczne oraz psychiczne powódki z nimi związane, uzasadniały zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia w kwocie przyjętej przez Sąd pierwszej instancji. Trudno ponadto odmówić wiarygodności zeznaniom powódki, że przez okres 6 tygodni po zakończeniu hospitalizacji wymagała ona pomocy osoby trzeciej, a przy wykonywaniu wielu czynności domowych taki stan trwa do chwili obecnej. Również trudno byłoby kwestionować twierdzenia i zeznania powódki, że znaczne dolegliwości bólowe utrzymywały się u niej długo po zdarzeniu i ból utrzymuje się do chwili obecnej, a powódka do dziś porusza się o kulach i stosuje lek przeciwbólowy(...). Także trudne do skutecznego zanegowania było stwierdzenie przez biegłego, na podstawie bezpośredniego badania poszkodowanej, tak obiektywnych okoliczności, jak niesprawnego chodu powódki i związanego z tym poruszania się przy pomocy kul, skrócenia prawej kończyny o około 20 mm., czy ograniczenia odwodzenia czynnego w stawie barkowym do 50 stopni, przy normie 90 stopni. Również wbrew stanowisku skarżącej wydane w sprawie przez biegłego opinie, w sposób kategoryczny i zrozumiały formułowały wnioski i wystarczająco je uzasadniały, dlatego też mogły stanowić podstawę do orzekania w sprawie, a odmienne w tym względzie stanowisko pozwanej było trudne do zaakceptowania, zaś uwzględniając postawę pozwanej nastawioną na zupełnie pozbawione podstaw negowanie sporządzonych opinii, uwypuklanie i zbędne rozbudowywanie kwestii nie mających w sprawie znaczenia, przyjąć należało, że pozwana negowałaby każdą kolejną opinię, która jakkolwiek potwierdzałaby nawet powyższe, trudne do zakwestionowania okoliczności, wskazujące na skutki wypadku powódki. Odnosząc się natomiast do zarzutów pozwanych zgłaszanych co do opinii zasadniczej w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, wskazać należy, że biegły w sposób zupełnie zrozumiały i jasny odniósł się do budzących wątpliwości pozwanych kwestii. Jak wynika zatem z opinii uzupełniających, wbrew stanowisku pozwanych, zbędne było wykonywanie aktualnych na chwilę badania zdjęć rtg, gdyż zmiany degeneracyjne, już na podstawie zdjęć z marca i kwietnia 2010r., wykazywały nie poprawę, a progresję, przyjęty procent uszczerbku wynikał przede wszystkim ze stopnia ograniczenia ruchomości, zrost w kości ramienia w szpotowatym ustawieniu odłamów oraz występujące skostnienia okołostawowe stanowią zmiany, które prowadzą już do trwałego odkształcenia kości i żadne, nawet najbardziej intensywne zabiegi rehabilitacyjne, nie poprawią zakresu odwodzenia w stawie barkowym, podawane przez powódkę informacje o dolegliwościach bólowych są wiarygodne, gdyż stawy zmienione zwyrodnieniowo, według wiedzy medycznej, są bolesne jak i mają ograniczony zakres ruchu, nie odprowadzone zwichnięcie centralne stawu biodrowego powstało już w momencie urazu, a nadto biegły oparł opinię nie tylko na dokumentacji medycznej, ale również na bezpośrednim badaniu powódki. Nie bez znaczenia jest również okoliczność, że z zebranych dowodów wynika, iż powódka przed wypadkiem nie cierpiała na żadne schorzenia kończyn górnych i dolnych oraz była sprawna ruchowo, a pozwani nie udowodnili odmiennego stanu rzeczy. Mając zatem na względzie także powyższe skutki wypadku, w tym stopień stwierdzonego uszczerbku na zdrowiu powódki (którego zakres nawet dużo niższy uzasadniałby przyznanie zadośćuczynienia w wysokości zasądzonej zaskarżonym wyrokiem), tym bardziej zasadnym było uznanie, że zasądzone zadośćuczynienie w żadnym razie nie jest zawyżone, uwzględniając przy tym cel jaki ma spełniać, a takim jest rekompensata za całą krzywdę wyrządzoną poszkodowanemu czynem niedozwolonym, za wszystkie jego cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno te, których już doznał, jak i te, które zapewne w związku z doznanym uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia wystąpią u niego w przyszłości, jako możliwe do przewidzenia następstwa czynu niedozwolonego, przy czym zadośćuczynienie to musi mieć ekonomicznie odczuwalną wartość, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 6 lipca 2012r., V CSK 332/11, Wyd. Lex nr 1228612, z 8 sierpnia 2012r., I CSK 2/12, Wyd. Lex nr 1228578, z 12 lipca 2012r., I CSK 74/12, Wyd. Lex nr 1226824). Zauważyć również należy, że skarżąca zgłaszając wątpliwości co do opinii biegłego mogła dążyć do ich wyjaśnienia, poprzez zadawanie pytań, w ramach złożonej ustnej opinii uzupełniającej, tymczasem jej pełnomocnik bez żadnego usprawiedliwienia nie stawił się na rozprawę wyznaczoną w tym celu. Zupełnie nie znajduje również uzasadnienia wnioskowanie przez skarżącą sporządzenia opinii przez biegłego spoza okręgu Sądu orzekającego, dlatego że powołany w sprawie biegły, jak podniosła, prowadzi praktykę i zamieszkuje w K., a zatem mieście z którego wywodzi się pełnomocnik powódki. Wskazać przede wszystkim należy, że powołany biegły jest spoza okręgu Sądu orzekającego (z listy biegłych Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze), a wskazywana przyczyna rzekomego braku bezstronności biegłego nie znajdowała żadnych podstaw, zaś prezentując w tym względzie odmienne stanowisko profesjonalny pełnomocnik pozwanej powinien był złożyć wniosek o wyłącznie biegłego (art. 281), czego nie uczynił. Z tych też, wskazanych wyżej, przyczyn nie podlegał również uwzględnieniu wniosek skarżącej o dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd drugiej instancji dowodu z opinii innego biegłego.
Odnośnie natomiast po części uzasadnionego zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., wskazać należy, że braki wyjaśnienia podstawy faktycznej i prawnej wyroku podlegały uzupełnieniu w postępowaniu odwoławczym, a ich charakter umożliwiał wydanie orzeczenia reformatoryjnego.
Częściowemu uwzględnieniu podlegał zarzut apelacji dotyczący – błędnego zastosowania art. 481 § 1 kc w zw. z art. 445 § 1 kc przez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od skarżącej od dnia 10 grudnia 2010 r. W ocenie Sądu Okręgowego odsetki te były należne powódce od następnego dnia po doręczeniu skarżącej odpisu pozwu w niniejszej sprawie (art. 455 k.c.), co miało miejsce 11 sierpnia 2011r. (k. 70), a zatem od 12 sierpnia 2011r. Przy czym mając przede wszystkim na względzie wysokość zadośćuczynienia przyznanego powódce skarżonym wyrokiem, która z przyczyn wcześniej wskazanych na pewno nie jest zawyżona, uzasadnionym jest przyjęcie, że zadośćuczynienie to należało się powódce już w powyższej dacie (12 sierpnia 2011r.), a zatem naliczanie odsetek od tego dnia jest uzasadnione, gdyż powódka od tejże daty nie mogła korzystać z należnego jej świadczenia.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 1 kpc, zmienił (pkt I) zaskarżony wyrok w części dotyczącej rozstrzygnięcia o odsetkach, nie korygując go odnośnie orzeczeń o kosztach procesu i kosztach sądowych, wobec braku, w tym zakresie, jakichkolwiek zarzutów naruszenia prawa procesowego, którymi sąd jest związany (zob. mi. in. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mającą moc zasady prawnej, z dnia 31 stycznia 2008r., III CZP 49/07, OSNC 2008r., Nr 6, poz. 55 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 14 czerwca 2013r., V CZ 25/13, Wyd. Lex nr 1360386). Na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd oddalił dalej idącą apelację (pkt II), a o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt III) orzekł na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c. (przyjmując, że powódka w postępowaniu apelacyjnym uległa tylko co do nieznacznej części swojego żądania) w związku z art. 99 i art. 391 § 1 k.p.c. oraz § 6 pkt 5 i § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163 poz. 1349 ze zm.).