Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2007,4,strona,5.html
Timestamp: 2017-09-24 01:30:01+00:00
Document Index: 125095040

Matched Legal Cases: ['art. 177', 'art. 177', 'art. 112', 'art. 300', 'art. 177', 'art. 112', 'art. 177', 'art. 112']

2007-04-24 14:14
Ile trwa miesiąc z art. 177 kp
W poszukiwaniu ciekawostek - u mnie tak zawsze wygląda pisanie tekstu do "Okiem eksperta" - trafiłem na art. 177 par. 3 kpc, zgodnie z którym "Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu".
Jest to jeden z przepisów gwarantujących stabilność zatrudnienia pracownicy, która zaszła w ciążę - swoiste deus ex machina wydłużenie okresu zatrudnienia. Nawet jeśli strony ustaliły (w przypadku umowy o pracę na czas określony) termin rozwiązania umowy przypadający na okres przed porodem, to umowa się przedłuży do dnia porodu, jeśli tylko kobieta "łapie się" na te 3 miesiące ochrony.
Normalnie do obliczania tego 3-miesięcznego terminu zastosowalibyśmy art. 112 kc w zw. z art. 300 kp, czyli "Termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było - w ostatnim dniu tego miesiąca. Jednakże przy obliczaniu wieku osoby fizycznej termin upływa z początkiem ostatniego dnia".
Znalazłem jednak - warto czasem odpalić Leksa ;-) - ciekawy wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2002 r. (I PK 33/02, OSNP 2004/12/204), w myśl którego - trzymajcie mnie - Termin upływu trzeciego miesiąca ciąży (art. 177 par. 3 kp) oblicza się w równej miary miesiącach księżycowych (28 dni).
Sąd doszedł do tego wiekopomnego wniosku w ten sposób, iż uznał, że zastosowanie art. 112 kc prowadzi do wniosku, iż takie 3 miesiące mogą trwać od 89 do 92 dni, a zatem jest to konstrukcja dość niejednoznaczna. Pozwoliło to na konstatację, iż jedynie sensownym rozwiązaniem jest liczenie "miesięcy medycznych", a to dlatego, iż - jak czytamy w uzasadnieniu wyroku - "Poddawany wykładni termin z art. 177 § 3 k.p. stanowi o ukończeniu trzeciego miesiąca ciąży, która jest stanem fizjologicznym kobiety ustalanym według wiedzy lekarskiej, a zatem już prima facie jego określenie nie może pomijać utrwalonych standardów medycznych w tym zakresie. Wymaga to uwzględniania wypracowanych w medycynie konwencji opartych na stanie aktualnej wiedzy specjalistycznej, z której wynika określona lekarska (medyczna) metoda (sposób) ustalenia daty poczęcia, którą trudno precyzyjnie i jednoznacznie określić, a także liczenie okresów przebiegu ciąży w miesiącach księżycowych, które mają realne (a nie "księżycowe", jak utrzymuje w kasacji strona skarżąca) odniesienie do tygodniowych okresów przebiegu ciąży, których liczenie nie jest obarczone żadnym błędem, albowiem każdy tydzień liczy siedem kolejnych dni kalendarzowych."
Warto podkreślić - co niniejszym czynię - że równocześnie SN odniósł się do nieco wcześniejszego orzeczenia (wyrok SN z 7 lutego 2001 r., I PKN 231/00, OSNP 2002/21/515), w którym oczywiście nakazano się odwołać do art. 112 kc, podważając jednak tamte ustalenia.
No i niech mi ktoś teraz powie, że nie mamy w naszym prawie odniesienia do prawa naturalnego ;-)
Tagi prawo,	ciąża,	medycyna
ZUS na kolanach, Janosik górą Trup ściele się gęsto