Source: https://www.eporady24.pl/uszkodzenie_ciala,pytania,2,73,5965.html
Timestamp: 2020-01-25 02:24:37+00:00
Document Index: 63013845

Matched Legal Cases: ['art. 415', 'art. 111', 'art. 14', 'art. 94', 'art. 444', 'art. 445', 'art. 448', 'art. 445', 'art. 4421']

Kontuzja kolan spowodowana pracą
Autor: Anna Sochaj-Majewska • Opublikowane: 01.08.2012
Przez parę lat pracowałem jako sprzedawca, w wyniku czego doznałem poważnej kontuzji kolan. Podczas pracy zabraniano nam siadać. Oczywiście robiliśmy sobie przerwy, jednak prawdziwy odpoczynek dla nóg następował dopiero w czasie snu. Zanim zostałem zatrudniony na stanowisku sprzedawcy, miałem badania przed wojskową komisją lekarską i nie stwierdzono u mnie żadnych problemów zdrowotnych. Po paru latach pracy podczas wizyty u ortopedy dowiedziałem się o tragicznym stanie moich stawów kolanowych. Lekarz kazał mi zmienić pracę i zabronił uprawiania sportu (poza pływaniem). Nie mogę biegać, co bardzo lubiłem robić. Źle to znoszę, ponieważ nie mogę cieszyć się młodym wiekiem i aktywnością fizyczną. Dodam, że jako sprzedawca bardzo dużo pracowałem, często ponad 60 godzin tygodniowo. Czy należy mi się zadośćuczynienie za uszkodzenie ciała? Czy warto wnieść sprawę do sądu przeciwko byłemu pracodawcy?
Biorąc pod uwagę przedstawione przez Pana okoliczności, istnieją uzasadnione podstawy do przypisania pracodawcy odpowiedzialności odszkodowawczej za występujące u Pana uszkodzenia ciała. W związku z tym pracodawca powinien odpowiadać na zasadzie art. 415 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.), zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Jest to odpowiedzialność z tytułu tzw. czynów niedozwolonych (deliktów).
Analiza stanu faktycznego pozwala stwierdzić, iż wszystkie trzy niezbędne przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, które muszą wystąpić łącznie, zaktualizowały się. Zatem jest sens w wystąpieniu na drogę sądową przeciwko byłemu pracodawcy. Szkoda w Pańskim zdrowiu (trwałe uszkodzenie stawów kolanowych) jest ewidentnie zawiniona przez pracodawcę stosującego praktyki niedopuszczalne i urągające wszelkim zasadom bezpieczeństwa pracy. Jednocześnie szkoda jest normalnym, a nie nadzwyczajnym następstwem tych działań pracodawcy, nie wynika bowiem z przyczyn nieznanych czy tkwiących uprzednio w Pana organizmie, ale ma swoje źródło w sposobie wykonywania obowiązków pracowniczych, długotrwałości narażenia, braku respektowania elementarnego prawa pracownika do odpoczynku, a wręcz w naruszaniu godności pracownika (art. 111, art. 14, art. 94 pkt 4 Kodeksu pracy). Szkodę i działanie pracodawcy łączy zatem tzw. adekwatny związek przyczynowy.
Jak podaje art. 444 K.c.:
W związku z uszkodzeniem ciała lub wywołaniem rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu również odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 w zw. z art. 448 K.c.).
Roszczenie o zadośćuczynienie jest szczególne, gdyż ma na celu zrekompensowanie szkody niemajątkowej, a więc krzywdy. Krzywda to cierpienie psychiczne wynikające z doznanej szkody, wywołujące stany apatii, przygnębienia, epizody depresyjne, a także przykrości fizyczne, które poszkodowany musi znosić, dolegliwość cierpień, konieczność rezygnacji z uprawiania sportu, z ulubionej aktywności fizycznej (bieganie), utrata radości życia, niemożność czerpania przyjemności, jaką niesie Pana młody wiek, świadomość własnych ograniczeń, ich nieodwracalności i trwałości. Kwota zadośćuczynienia może wynosić kilkadziesiąt tysięcy – sądy zasądzają coraz wyższe sumy z tego tytułu. W przypadku bardzo poważnych szkód komunikacyjnych bywa, że jest to nawet kilkaset tysięcy złotych dla jednej osoby.
Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 24 marca 2010 r. (sygn. akt I ACa 133/10): „Przy ocenie słuszności zadośćuczynienia (art. 445 K.c.) sąd powinien przede wszystkim brać pod uwagę nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego”. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r. (sygn. akt I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 400).
Może Pan więc domagać się od byłego pracodawcy odszkodowania, które powinno pokryć już poniesioną szkodę w Pańskim majątku (koszty leczenia, dojazdu na zabiegi rehabilitacyjne, wizyt lekarskich, zakupu leków itp.). Jeśli nie będzie możliwe dokładne określenie wysokości tej szkody, wówczas sąd może zasądzić odpowiednią sumę tytułem odszkodowania będącą wynikiem postępowania dowodowego.
Udowodnienie dochodzonych kwot powinno nastąpić na podstawie dokumentów, w tym historii Pańskiego leczenia w placówkach medycznych, w których korzystał Pan ze świadczeń (można wnosić w pozwie, aby sąd sam zwrócił się o dołączenie tych historii do akt sprawy). Należy dowieść, że gdyby nie praca i jej „warunki”, dziś byłby Pan tak samo zdrowy jak podczas badania przed lekarską komisją wojskową (do pozwu proszę dołączyć ww. wynik badania). Konieczne będzie przeprowadzenie przed sądem dowodu z opinii biegłego z zakresu ortopedii i rehabilitacji medycznej na okoliczność trwałego uszczerbku na zdrowiu i procentowego jego rozmiaru, rozmiaru fizycznych cierpień, niemożności podejmowania wysiłku fizycznego, uprawiania sportu (w tym Pana ulubionego – biegania), możliwości i sposobu leczenia, braku szans na poprawę stanu stawów.
Aby udowodnić rozmiar cierpień psychicznych, należy przeprowadzić dowód z opinii biegłego z zakresu psychologii lub psychiatrii, który zbada i przedstawi Pana stan psychiczny, opisze występującą apatię, rezygnację, zniechęcenie, brak poczucia perspektyw na przyszłość, wpływ uszkodzenia ciała na Pana życie osobiste i społeczne itp. Poza tym zasadne jest wezwanie na rozprawę świadków (rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, byłych kolegów z pracy). Świadkowie potwierdziliby te wszystkie okoliczności, o których mowa wyżej, dotyczące szkody majątkowej i krzywdy, Pańskiego leczenia, odczuwanego bólu, a przede wszystkim warunków pracy, które wprost doprowadziły do takiego skutku.
Może Pan wezwać byłego pracodawcę do zapłaty wcześniej (stosownym pismem) albo od razu wystąpić na drogę sądową. Jeśli wartość roszczeń będzie przewyższać kwotę 75 000 zł, właściwy będzie sąd okręgowy, poniżej tej kwoty – sąd rejonowy. Pozew podlega opłacie stosunkowej 5% od zsumowanej wartości przedmiotu sporu, ale jeśli nie będzie Pan mógł ponieść tej opłaty bez uszczerbku dla koniecznego własnego utrzymania, można wnosić o zwolnienie przez sąd od kosztów sądowych.
Roszczenia o naprawienie szkody przedawniają się z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (art. 4421 § 1 K.c.). W Pańskim przypadku termin ten należy liczyć od chwili, kiedy powziął Pan wiedzę w wyniku badania ortopedycznego, iż stan stawów kolanowych tak znacząco się pogorszył.
Wpisz wynik równania (liczba): 9 minus VII =
Wypadek przy pracy a brak ważnej umowy zmarłego pracownika
Miesiąc temu moja mama miała wypadek przy pracy, wskutek którego zmarła. Pracodawca zeznał policjantowi, że miał z mamą podpisaną umowę. W rzeczywistości z pracodawcą łączyły mamę tylko ustne ustalenia. Teraz chce on jednak, by ktoś z rodziny podpisał się w imieniu mamy na przygotowanej umowie. Czy
Zadośćuczynienie za chorobę zawodową
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wydał decyzję o stwierdzeniu u mnie choroby zawodowej. Mój zakład pracy decyzję tę zaskarżył, ale sąd po rozpatrzeniu sprawy skargę oddalił, wyrok jest już prawomocny. Na podstawie orzeczenia lekarza orzecznika ZUS o 40% uszczerbku na zdrowiu wypłacono mi odsz
Starałem się odszkodowanie jednorazowe za chorobę zawodową. Po nieuznaniu przez orzecznika i komisję lekarską wystąpiłem do sądu pracy. Przyznano mi 10% uszczerbku na zdrowiu, ale ZUS wniósł apelację. Co mam dalej robić? Czekać na rozpatrzenie apelacji przez sąd?