Source: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5345
Timestamp: 2019-09-20 15:59:27+00:00
Document Index: 7635195

Matched Legal Cases: ['art. 14', 'Art. 12', 'art. 12', 'Art. 14', 'art. 14', 'art. 14', 'art. 111', 'art. 112', 'art. 111', 'art. 111', 'art. 92', 'art. 189', 'art. 931', 'art. 1356', 'art. 9', 'art. 92', 'art. 2']

Memoriał do Rządu w sprawie statutu Gminy Bezwyznaniowej m. st. Warszawy - Racjonalista
158.700.431 wizyt
W dniu 27 października, prezydium Tymczasowej Rady Gminy Bezwyznaniowej m.st. Warszawy w osobach przewodniczącego (Prof. Romualda Minkiewicza) i jego zastępcy (adwokata Kazimierza Sterlinga [ 1 ]) udało się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i, po odbyciu parogodzinnej konferencji z dwoma dyrektorami departamentów, z których jeden zastępował p. Ministra, złożyło do zatwierdzenia Statut Gminy wraz z uzasadniającym go memoriałem, który poniżej przytaczamy. Zwłoka półroczna w złożeniu Statutu spowodowana była z jednej strony wakacyjną trzechmiesięczną nieobecnością przewodniczącego Tymczasowej Rady Gminy, z drugiej i głównej, napotkanymi trudnościami prawnymi sformułowania, nad których rozwiązaniem musiało pracować powołane grono cywilistów. Memoriał wstępny brzmi jak następuje: ­
"Polska dzisiejsza, jako kraj będący na współczesnym stopniu rozwoju duchowego, posiada liczne zastępy obywateli, których wierzenia i pojęcia o istocie bytu nie mieszczą się w ramach istniejących wyznań.
Do odłamów tych należą zarówno ludzie religijni i wierzący, lecz nie uznający dogmatów i obrzędowości, sankcjonowanych przez jakiekolwiek z istniejących wyznań, jak i ludzie areligijni i niewierzący — a więc z natury rzeczy bezwyznaniowi.
Obie te grupy łączy dążność do unormowania życia wewnętrznego w zgodzie ze swymi pojęciami o własnych potrzebach duchowych, oraz z nakazami sumienia. Bezwyznaniowcy, pragnąc dostosować swe życie do wymagań ogólnoludzkiej czystej etyki, uważają, iż poddawanie się obrzędowości i nakazom wyznania, do którego się nie poczuwają i którego nie uznają, a więc do którego dziś z formy narzuconej, a nie z istoty i potrzeby ducha swego należą, jest aktem fałszu i obłudy, gwałcącym poczucie ich godności człowieczej i obniżającym powagę kościoła, do którego oficjalnie są zapisani, nakładając na kościół ten piętno przymusu, niezgodnego z pojęciami o wolności sumienia.
Uznanie prawne instytutu bezwyznaniowości istnieje we wszystkich państwach Europy Zachodniej i na długo przed wojną istniało w dwóch dzielnicach Polski, a mianowicie w Małopolsce i w Wielkopolsce wraz ze Śląskiem, z mocy odpowiednich ustaw konstytucyjnych tamtych państw zaborczych (art. 14 austriackiej ustawy zasadniczej o powszechnych prawach obywateli z dn.21.12.1867 r. Dz. U. P. N. 142 i art. Ustawy Konstytucyjnej dla Państwa Pruskiego z dn. 31 stycznia 1850 r. Dz. Ust. Nr 17).
Art. 12 Ustawy Konstytucyjnej pruskiej brzmiał: Gwarantuje się wolność wyznania religijnego i łączenie się w gminy wyznaniowe i wykonywanie wspólnego nabożeństwa publicznego i domowego. Korzystanie z praw obywatelskich i publicznych jest niezależne od wyznania religijnego. Wykonywanie wolności religijnej nie może przynosić uszczerbku obowiązkom obywatelskim i państwowym.
Tak więc, aczkolwiek art. 12 Konstytucji pruskiej nie wspominał o instytucie bezwyznaniowości, to jednakże uznanie jego wypływało z samego ducha artykułu, gwarantującego swobodę wykonywania wolności religijnej. - Tak patrzyły na zagadnienie to najreakcyjniejsze nawet rządy pruskie, albowiem bez żadnej innej dodatkowej ustawy zatwierdzały władze pruskie gminy bezwyznaniowe, powstające na terenie nie tylko Królestwa Pruskiego, lecz i całych Niemiec.
Art. 14 Ustawy zasadniczej austriackiej stanowił: "Poręcza się każdemu zupełną swobodę wiary i sumienia. Używanie praw obywatelskich i politycznych nie jest zawisłe od wyznania religijnego: jednakowoż obowiązki obywatelskie nie mogą doznać żadnego uszczerbku z przyczyn wyznania religijnego. Nikt nie może być zmuszony do jakiejkolwiek czynności kościelnej lub udziału w jakiejkolwiek uroczystości kościelnej, o ile nie podlega władzy uprawnionej do tego na zasadzie ustawy.
Monarchia Austriacka nie znała również specjalnej ustawy o bezwyznaniowości, albowiem samo brzmienie art. 14, poręczającego zupełną swobodę „wiary i sumienia", a więc wprowadzającego rozróżnienie pojęć „swobody wiary" i „swobody sumienia" dostatecznie wskazywało na uznanie zasady bezwyznaniowości.
Stylizacja uchwalonej w dn. 17 Marca 1921 r. Konstytucji dla Rzeczypospolitej Polskiej jest w tej sprawie nader bliska brzmienia art. 14 Ustawy zasadniczej austriackiej. Tak art. 111 poręcza obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej „wolność sumienia i wyznania", czyniąc ten sam rozdział między pojęciem „sumienia" i pojęciem „wyznania", a art. 112 Konstytucji głosi o nieprzymuszaniu nikogo do udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych w całym Państwie.
Tak więc, zasada bezwyznaniowości została przez Konstytucję na całym obszarze Polski urzeczywistniona na terenie prawa publicznego, a więc politycznego i administracyjnego.
Tak samo komentuje artykuły powyższe prof. Wł. Abraham: Swoboda i wolność wyznawania takiej lub innej religii lub niewyznawania żadnej, została każdemu z obywateli zapewniona. Patrz „Konstytucja, a stosunki wyznaniowe i Kościół" (Zbiór odczytów pod tyt. „Nasza Konstytucja". Kraków 1922, str. 118).
Na podstawie art. 111 i 112 Konstytucji instytut bezwyznaniowości otrzymał z dniem uchwalenia Konstytucji sankcję prawną i na ziemiach b. Królestwa Polskiego.
Gmina bezwyznaniowa posiada przeto grunt prawny, zagwarantowany przez prawa zasadnicze Państwa. — Powstanie gminy tej wypływa nie tylko z konieczności duchowej pewnej części obywateli, lecz i z dążenia do unifikacji prawnej na ziemiach b. zaborów. Albowiem nie do pomyślenia jest np. fakt, by rodzice bezwyznaniowi, pochodzący z Małopolski, Wielkopolski lub Śląska, a którym urodziło się dziecię na ziemiach b. Królestwa Polskiego, byli zmuszani do zapisywania noworodka do jakiegokolwiek wyznania, z którego są oficjalnie wypisani i do którego ani z ducha, ani już nawet formalnie nie należą. Byłoby to nie tylko pogwałceniem art. 111 i 112 Konstytucji, lecz i pozbawieniem praw nabytych obywateli Małopolski, Wielkopolski i Śląska, a więc ludności ogromnego obszaru Rzeczypospolitej. .
Wprowadzenie bezwyznaniowości nie napotyka na trudności na terenie b. Królestwa Polskiego i z punktu widzenia prawa cywilnego, prawo to bowiem przewiduje świeckie urzędy i akta stanu cywilnego, oraz świecką jurysdykcję rozwodową dla dysydentów, żydów, baptystów i w ogóle osób, należących do wyznań, w których obrządek religijny nie jest wymagany (art. 92 i 84 K. C. Kr. Pol., art. 189 prawa o małż. z 1836 r., art. z Postanow. Namiestnika z dn. 3.11.1825, Uchwała Komitetu do spraw Król. Pol. z dn. 22.6.1870 r., Rozporządz. Komisji Rządowej Spraw Wewn. i Duch. z dn. 10.2.1850 r. Rozporz. Min. Spraw Wewn. z dn. 13.3.1880 na terenie b. Król. Kongresowego, oraz art. 931, 941, 942, 945, 949, 950, 955 — Dziesiątego tomu Praw Państwa Rosyjskiego i art. 1356 Ust. P. Cyw. — na Kresach Wschodnich).
Na wzór zatem i przez analogię z istniejącymi rejestrami świeckimi akt stanu cywilnego dla dysydentów, żydów, baptystów i t. p. (art. 9 U. P. C.) mogą być zakładane rejestry akt dla osób bezwyznaniowych przed istniejącymi już urzędnikami stanu cywilnego i sądami świeckimi. Analogia jest zupełnie wyraźna wobec rozciągliwej stylizacji ust. 2 art. 92 K. C. Kr. Pol. i art. 2 postan. Namiestnika z dn. 3 listopada 1825 r.
Projekt statutu Gminy Bezwyznaniowej m. st. Warszawy oparty został na istniejącym i obowiązującym na terenie b. Król. Polskiego prawie cywilnym, oraz na nieuchylonym dotychczas Ukazie t. zw. „tolerancyjnym" z dn. 17 października 1906 roku, który wprowadza zasady metrycyzacji, zgodnie z istniejącymi do 1906 roku na terenie b. Król. Polskiego dla wyznań niechrześcijańskich.
Założyciele Gminy mniemają, iż Polska, zmartwychwstała w czasie ogólnej demokratyzacji pojęć, zarządzeń państwowych i społecznych, nie może pozostać poza nawiasem postępu współczesnego, wbrew ideałom całego świata cywilizowanego i nakazom własnej, uchwalonej przez siebie Konstytucji".
„Myśl Wolna", nr 7, listopad 1922. Oprac. J.R.
[ 1 ] Kazimierz Sterling — jeden z najwybitniejszych polskich adwokatów okresu międzywojennego. Pochodzenia żydowskiego. Opowiadał się za asymilacją Żydów. Działał społecznie w Kole Obrońców Politycznych, którego zadaniem było udzielanie pomocy prawnej oskarżonym w procesach politycznych i szykanowanym w postępowaniach administracyjnych. Bronił oskarżonych m.in. w procesie brzeskim. Zmarł w 1933 r., został pochowany na cmentarzu żydowskim w Warszawie.
« Dzieje wolnomyślicielstwa (Publikacja: 12-04-2007 Ostatnia zmiana: 09-06-2007)
str. 5345