Source: http://leszekbloch.pl/a-jednak-zawieram-ugody/?shared=email&msg=fail
Timestamp: 2019-06-18 16:41:14+00:00
Document Index: 105464355

Matched Legal Cases: ['art. 219', 'art. 6', 'art. 223', 'art. 223', 'art. 203', 'art. 482', 'art. 777']

A jednak zawieram ugody
Leszek Bloch 17 marca 2016 Komentarze (0)
Jeślibyś po lekturze moich dotychczasowych wpisów doszedł do wniosku że jestem przeciwnikiem polubownego rozwiązywania sporów spieszę ze sprostowaniem: poczciwości człowiek ze mnie i przed procesem zawsze daję stronie przeciwnej szansę dobrowolnego spełnienia świadczenia – wobec czego obliguję mocodawcę do wysłania stosownego monitu. Mało tego: zdarza mi się zawierać ugody poza procesem i w procesie :). Nie jest to, co prawda, częste – ale się zdarza.
Aby nie być gołosłownym wspomnę że zdarzyło mi zawrzeć ugodę nawet całkiem niedawno – nie dalej jak dwa tygodnie temu – i nie w jednej (bo jedna jaskółka wiosny nie czyni) a w dwóch połączonych na podstawie art. 219 k.p.c do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawach.
Muszę przyznać, że sędzia był zdeterminowany do skłonienia stron do zawarcia ugody a i ja nie byłem daleki od tego – gdyż był to pozew z gatunku pozwów „pudełkowych” tzn. bardzo obszernych z jeszcze obszerniejszymi załącznikami. Już przy kserowaniu załączników do tego pozwu zwyczajnie po ludzku współczułem sędziemu któremu wypadnie rozstrzygać sprawę i który będzie musiał przedzierać się przez gąszcz papierzysk – a to z prostego powodu: sprawa dotyczyła odsetek z trzech lat intensywnej współpracy- zaś pozew z załącznikami ledwo mieścił się w pudełku po papierze ksero.
Strona przeciwna po otrzymaniu wezwania do zapłaty wystosowała do powodów, rzecz jasna, notę obciążeniową i dokonała potrącenia przygotowując grunt pod obronę w procesie – zaś otrzymany nakaz w postępowaniu upominawczym zaskarżył sprzeciwem jej pełnomocnik. To że nota obciążeniowa była wydumana zdawały sobie sprawę zapewne nie tylko strony czy pełnomocnicy ale i sędzia rozpatrujący sprawę 🙂
Jak wspomniałem jedna sprawa dotyczyła: odsetek za trzy lata współpracy (przy tej okazji przypominam o terminach przedawnienia odsetek – pisałem o tym: tutaj ) zaś druga: nierozliczonej należności głównej z tytułu sprzedaży mięsa i wędlin. Strona pozwana w sprzeciwie wskazywała na potrącenie roszczeń wzajemnych powołując notę obciążeniową wystawioną tuż przed procesem z tytułu rzekomych ubytków wagowych.
Trzeba docenić, że rozprawa była przeprowadzona bardzo sprawnie i co nieczęsto się zdarza rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym posiedzeniu zgodnie ze wskazaną w art. 6 § 1 k.p.c. zasadą szybkości (Sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu postępowania i dążyć do tego, aby rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym posiedzeniu, jeżeli jest to możliwe bez szkody dla wyjaśnienia sprawy.) Sędzia nie dał się zwieść początkowemu oporowi stron do zawarcia ugody: gdy po pierwszej zarządzonej – w trakcie rozprawy – przerwie strony oświadczyły że nie doszły do porozumienia, sąd przesłuchał strony informacyjnie obnażając wątłe podstawy roszczenia wzajemnego pozwanej – po czym zarządził drugą przerwę 🙂 jasno dając do zrozumienia że oczekuje ugody.
Skutecznie zrealizował tym samym postulat wskazany w art. 223 § 1 k.p.c. (Przewodniczący powinien we właściwej chwili skłaniać strony do pojednania, zwłaszcza na pierwszym posiedzeniu, po wstępnym wyjaśnieniu stanowiska stron. Osnowę ugody zawartej przed sądem wciąga się do protokołu rozprawy albo zamieszcza w odrębnym dokumencie stanowiącym część protokołu i stwierdza podpisami stron. Niemożność podpisania ugody sąd stwierdza w protokole.) Ugoda byłaby uznana za niedopuszczalną jeśliby okoliczności sprawy wskazywały, że jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa (art. 223 § 2 k.p.c. w zw. z art. 203 § 4 k.p.c. )
Jako się rzekło – w końcu ugoda została zawarta (jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda protokół rozprawy z treścią ugody kliknij tutaj: protokół ugoda w połączonych sprawach )
Dla wyjaśnienia dodam że powód w ugodzie „odpuścił” w zasadzie jedynie odsetki od odsetek z tytułu opóźnienia (art. 482 k.c.)
Ugoda zawarta przed sądem jest tytułem egzekucyjnym na równi z orzeczeniem sądowym (art. 777 § 1 pkt. 1 k.p.c.) i po nadaniu jej klauzuli wykonalności podlega egzekucji.
Ponieważ termin wykonania ugody upływa niebawem już wystąpiłem o nadanie klauzuli wykonalności 🙂
Otagowane jako: ugoda, ugoda sądowa
Poprzedni wpis: Tym razem po stronie komornika
Następny wpis: Jak liczyć 5 letni termin do skargi pauliańskiej