Source: https://oko.press/rpo-dla-senatu-wybory-korespondencyjne-obecnie-nie-do-przeprowadzenia/
Timestamp: 2020-08-08 03:23:03+00:00
Document Index: 112307501

Matched Legal Cases: ['art. 228', 'art. 228', 'art. 228', 'art. 123', 'art. 92', 'art. 2', 'art. 228']

„W sytuacji faktycznej i prawnej – swoistego hybrydowego stanu nadzwyczajnego – aktualizuje się zakaz wynikający z art. 228 ust. 6 Konstytucji – że w czasie stanu nadzwyczajnego nie może być zmieniona m.in. ustawa o wyborze Prezydenta RP” – pisze Rzecznik Praw Obywatelskich w swojej opinii dla Senatu RP.
Przeprowadzenie w najbliższym czasie wyborów Prezydenta RP nie jest możliwe z powodu zagrożenia koronawirusem.
Nie ma gwarancji, że głosowanie korespondencyjne będzie zgodne z zasadą powszechności – wielu wyborców może nie mieć możliwości udziału w głosowaniu.
Powodem jest nieskuteczność wyłącznego głosowania korespondencyjnego, wprowadzonego w tak krótkim czasie przed wyborami.
Kampania wyborcza nie toczy się zaś z poszanowaniem zasady równości szans kandydatów, a obywatele nie dostają nawet minimalnej wiedzy o wyborach.
To najważniejsze punkty opinii Rzecznika Praw Obywatelskich, który przekazał ją 22 kwietnia 2020 Senatowi.
Specustawa spełnia warunki stanu nadzwyczajnego
W tym świetle specustawa z 2 marca 2020 roku spełnia wszelkie konstytucyjne warunki wymagane od aktu regulującego stan nadzwyczajny. Została uchwalona w sytuacji szczególnego zagrożenia wirusem SARS-CoV-2. Wprowadza środki daleko wykraczające poza zwykłe środki konstytucyjne, zmienia zasady działania organów władzy i w ekstremalny sposób ogranicza podstawowe wolności i prawa człowieka.
Na podstawie ustawy z 2 marca 2020 Rada Ministrów wydała rozporządzenie z 31 marca 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z epidemią. Zostało ono potem zastąpione rozporządzeniami z 10 kwietnia i z 19 kwietnia.
Ograniczyły one podstawowe konstytucyjne prawa lub wolności, jak wolność osobista, wolność poruszania się, wolność uzewnętrzniania religii, wolność zgromadzeń, wolność działalności gospodarczej, prawa własności, prawa do ochrony zdrowia, wolność korzystania z dóbr kultury.
Niektóre ograniczenia naruszają istotę konstytucyjnych wolności lub praw.
„W tym właśnie przejawia się »hybrydowość« stanu nadzwyczajnego, że nie jest on wprowadzony jednym aktem normatywnym, lecz szeregiem aktów normatywnych o różnej hierarchii, ale wprowadzających wyjątkowe zasady działania organów władzy oraz drastyczne ograniczenia praw i wolności jednostki” – uważa RPO. O ile wcześniej wiele elementów stanu nadzwyczajnego nie było spełnionych, to obecnie kształt przepisów prawa został już „domknięty”, a to uprawnia wniosek o rzeczywistym stanie nadzwyczajnym.
Wobec spełnienia przewidzianych przez Konstytucję kryteriów wprowadzenia stanu nadzwyczajnego aktualizuje się zakaz wynikający z art. 228 ust. 6 Konstytucji. Przewiduje on, że w czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione m.in.: Konstytucja, ordynacja wyborcza do Sejmu, Senatu i samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta RP.
Oznacza to, że parlamentarne prace nad ustawą o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów na Prezydenta RP w 2020 roku są prowadzone z naruszeniem tego zakazu. W okresie tym nie tylko nie można zmieniać prawa wyborczego. Zakazane jest również przeprowadzanie samych wyborów (art. 228 ust. 7 Konstytucji).
Rzecznik z wielkim niepokojem przyjął tryb zgłoszenia projektu ustawy jako pilny. Z art. 123 ust. 1 Konstytucji wynika, że Rada Ministrów może uznać swój projekt ustawy za pilny – z wyjątkiem m.in. ustaw dotyczących wyboru Prezydenta RP, Sejmu, Senatu oraz samorządu terytorialnego, a także kodeksów. Intencją było, aby prace parlamentarne nad projektami tak fundamentalnymi z punktu widzenia demokratycznego państwa prawa prowadzono w sposób zabezpieczający przed pochopnym uchwaleniem.
Niepokój wynika również z przyjęcia ustawy w kontekście orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego terminu dokonywania zmian w prawie wyborczym i standardów międzynarodowych w tym zakresie. A ustawa miałaby wejść w życie nawet na kilka dni przed dniem wyborów 10 maja 2020 roku. W obliczu epidemii odpowiedzialne wprowadzanie wszelkich procedur dotyczących udziału wielu obywateli w życiu publicznym musi być poprzedzone rzetelną debatą i rozbudowanymi analizami proponowanych rozwiązań.
W ustawie część istotnych kwestii związanych z głosowaniem korespondencyjnym, które dotychczas regulował Kodeks wyborczy, przeniesiono do aktów wykonawczych. Prowadzi to do poważnych wątpliwości, czy istotne elementy regulacji wyborczej nie powinny być zawarte wyłącznie w ustawie.
Tymczasem ustawa upoważnia ministra ds. aktywów państwowych do określenia w rozporządzeniu – według jego arbitralnego uznania i bez jakichkolwiek wytycznych wymaganych przez art. 92 ust. 1 Konstytucji – „dodatkowych” elementów pakietu wyborczego. Uwagi te dotyczą też trybu doręczania pakietów do wyborcy przez operatora. Takie przepisy ustawy należy uznać niezgodne z wymaganiami zasady określoności prawa (art. 2 Konstytucji) oraz z zasadami wydawania aktów wykonawczych.
Uwagi szczegółowe dotyczące ustawy z 6 kwietnia 2020 roku
Wybory Prezydenta RP zarządzono 5 lutego 2020 roku. Załącznikiem do postanowienia jest kalendarz wyborczy dla wyborów Prezydenta RP 10 maja 2020 roku, wskazujący precyzyjnie terminy wykonania poszczególnych czynności wyborczych.
Tymczasem zgodnie z ustawą Marszałek Sejmu „może zarządzić zmianę terminu wyborów określonego w wydanym wcześniej postanowieniu”. Takie uprawnienie – co może nastąpić nawet na kilka dni przed dniem głosowania – nie ma precedensu w polskim prawie wyborczym. Skorzystanie z tego prawa pozostaje w dowolnej decyzji Marszałka Sejmu. Nie określono żadnych jej szczegółowych przesłanek.
Ma on określić rozporządzeniem wzór karty do głosowania – jedynie po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej (zgodnie z Kodeksem wyborczym jest to prawo PKW). Według ustawy z 16 kwietnia 2020 o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, w wyborach na Prezydenta RP w 2020 roku nie stosuje się przepisów w zakresie m.in. ustalania przez PKW wzoru karty do głosowania i zarządzania przez nią druku tych kart. Tworzy to niebezpieczną dla przeprowadzenia wyborów lukę. Udział PKW w całej procedurze został więc zminimalizowany w porównaniu z procedurą głosowania korespondencyjnego przewidzianą w Kodeksie wyborczym.
„Mając wzgląd na to, że głosowanie korespondencyjne ma stanowić jedyną procedurę udziału w głosowaniu, przekazanie wiodącej roli w jej organizacji i przeprowadzeniu, politycznemu organowi władzy wykonawczej, jakim jest minister właściwy do spraw aktywów państwowych, ma ogromną doniosłość. Prowadzić może bowiem do wniosku o wprowadzeniu analizowaną ustawą de facto systemowej zmiany przewidzianego obecnie w Kodeksie wyborczym modelu organizowania wyborów w Polsce i (dalszym), w tym odejście od modelu niezależnej od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej administracji wyborczej” – pisze Adam Bodnar.
Uznaje się, że gdy obok podstawowej procedury oddawania głosu w lokalu wyborczym istnieją inne procedury głosowania zdalnego, a wyborca może skorzystać z jednej z nich – gwarancja zasady powszechności zostaje wzmocniona. W takim modelu głosowanie korespondencyjne jest alternatywną procedurą. Korzysta z niej zwykle mniejszość wyborców.
Odmiennie należy natomiast rozumieć procedurę głosowania wyłącznie korespondencyjnego. Ta formuła stosowana jest rzadko, m.in. w niektórych amerykańskich stanach. Nie może być uznawana za alternatywną – nie jest bowiem gwarantowane wyborcom kilka (co najmniej dwóch) procedur głosowania.
Głosowanie korespondencyjne wprowadzono w 2011 roku jako dodatkową formę oddawania głosu, z myślą o wyborach dla tych, którzy napotykają trudności organizacyjno-techniczne w dotarciu do lokali wyborczych i zagłosowaniu w sposób tradycyjny.
W wyborach w 2015 roku mógł z niej skorzystać każdy wyborca w kraju i za granicą. Każdorazowo było to kilkadziesiąt tysięcy osób. Procedura ta była więc wciąż w toku wdrażania i zapoznawania się z nią społeczeństwa, gdy w 2018 roku została znacząco ograniczona, w efekcie czego w wyborach w latach 2018-2019 znalazła już tylko marginalne zastosowanie.
Ocena mechanizmu ustawy z 6 kwietnia 2020
W kontekście głosowania wyłącznie korespondencyjnego kwestią o ogromnej doniosłości jest zapewnienie, by pakiety wyborcze dotarły do każdego uprawnionego wyborcy. Pozostaje kwestia procedur i terminów ewentualnych korekt, tak by wyborcy zostali ujęci w spisach odpowiednich miejsca faktycznego zamieszkania lub pobytu. Instytucja zaświadczeń o prawie do głosowania nie znajduje zastosowania, pozostaje więc jedynie możliwość dopisania się do spisu wyborców.
Minister ds. aktywów państwowych określi rozporządzeniem szczegółowy tryb doręczania pakietów wyborczych przez operatora do wyborcy, w tym sposób i tryb doręczania ich do wyborców w kwarantannie czy izolacji.
Bardzo trudno więc na tym etapie ocenić adekwatność procedur w odniesieniu do bezpieczeństwa epidemiologicznego. Ogromne znaczenie ma także dokładna analiza rozwiązań zawartych w ustawie z uwzględnieniem realiów funkcjonowania oddawczych skrzynek pocztowych wyborców, szczególnie w kontekście możliwości zagubienia pakietów, a także ochrony danych osobowych.
A przesyłki pakietów wyborczych są przesyłkami listowymi nierejestrowanymi. Tymczasem Kodeks wyborczy stanowi, że pakiet „doręcza się wyłącznie do rąk własnych wyborcy, po okazaniu dokumentu potwierdzającego tożsamość i pisemnym pokwitowaniu odbioru”.
Ogromnym wyzwaniem będzie możliwość skutecznego przekazania pakietów wyborczych przez operatora w przewidywanym terminie. A termin przypadający od 7 dni do dnia przypadającego przed dniem głosowania, nie zawiera „marginesu bezpieczeństwa” – może być w praktyce zbyt krótki dla podjęcia przez wyborcę jakichkolwiek działań w przypadku np. braku doręczenia pakietu w terminie.
Ustawa wymienia elementy wchodzące w skład pakietu. Niestety, nie ma wśród nich nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a, które umożliwiają skuteczne oddawanie głosu m.in. osobom z dysfunkcją wzroku. Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do ustawy, zgodnie z rozwiązaniami kodeksu wyborczego, karty takie są wymienione w składzie pakietu wyborczego i przesyłane na żądanie wyborcy. Mechanizm nakładek, stanowiąc dodatkową gwarancję zasady powszechności wyborów, jest dobrze oceniany przez środowiska osób z niepełnosprawnościami.
Bardzo trudno jest ocenić szczegółowo to rozwiązanie m.in. pod względem faktycznej dostępności „skrzynek nadawczych” dla wyborców m.in. na terenach niezurbanizowanych, jak również pod kątem zapewnienia ich bezpieczeństwa.
Ustawa odsyła w zakresie wymagań, jakim powinna odpowiadać nadawcza skrzynka pocztowa operatora, przygotowana do umieszczenia koperty zwrotnej do rozporządzenia, jakie ma wydać minister ds. aktywów państwowych. Ma przy tym uwzględnić „odpowiednie zabezpieczenie skrzynek nadawczych, w szczególności w celu zagwarantowania głosowania w sposób tajny”. Takie zabezpieczenie skrzynek nadawczych ma kardynalne znaczenie dla zachowania zasady tajności głosowania.
Tymczasem obowiązki państwa w zagwarantowaniu zasady tajności głosowania w przypadku głosowania wyłącznie korespondencyjnego należy uznać za znacząco szersze niż w dotychczasowym modelu głosowania korespondencyjnego.
Wyborca głosujący korespondencyjnie może (m.in. w razie jakichkolwiek wątpliwości co do gwarancji zasady tajności) osobiście dostarczyć kopertę zwrotną do obwodowej komisji wyborczej. W przypadku głosowania wyłącznie korespondencyjnego wyborca musi zastosować jedyną procedurę z ustawy.
A ustawa nie przewiduje, gdzie mają być umieszczone nadawcze skrzynki pocztowe. Nie precyzuje też, jakie wymagania musi spełniać pomieszczenie/otoczenie, w którym skrzynka będzie umieszczona oraz sama skrzynka.
Brak takich wymagań rodzi ryzyko, że osoby z trudnościami w poruszaniu się będą miały trudności z umieszczeniem w niej pakietu. Osoby starsze mogą też mieć problem z samodzielnym dotarciem do skrzynki pocztowej, jeśli nie będą miały transportu do skrzynki odległej od ich miejsca zamieszkania lub gdy skrzynka będzie w otoczeniu z barierami architektonicznymi.
A mogą mieć dodatkowe trudności w pozyskaniu wsparcia ze względu na izolację społeczną. Osoby starsze i z niepełnosprawnościami – jako wskazane w grupie ryzyka COVID-19 – mogą w ogóle zrezygnować z udziału w wyborach z obawy przed zakażeniem koronawirusem.
Ustawa reguluje głosowanie korespondencyjne wyborców poza Polską. Ta grupa wyborców – jako jedyna – by skorzystać z procedury, będzie musiała zgłosić zamiar głosowania korespondencyjnego właściwemu konsulowi – do 14 dnia przed dniem wyborów. Największe zastrzeżenia budzi kwestia terminu na takie skuteczne zgłoszenie. Nie jest bowiem pewne, czy ustawa wejdzie w życie w terminie umożliwiającym zgłoszenie zamiaru głosowania korespondencyjnego. A wciąż pozostaje kwestia odpowiedniego poinformowania wyborców o procedurze.
Może zatem dojść do faktycznego pozbawienia tej grupy wyborców możliwości oddania głosu lub będzie charakteryzować się to bardzo ograniczoną skutecznością. A może to dotyczyć bardzo licznej grupy obywateli – w 2019 roku w wyborach do Sejmu i Senatu do spisów wyborców prowadzonych przez konsulów dopisało się 330 676 osób.
Ustawa przewiduje bardzo poważne zmiany struktury organów wyborczych najniższego szczebla, które będą zaangażowane w przeprowadzenie wyborów. W dniu jej wejścia w życie zostaną rozwiązane obwodowe komisje wyborcze. Przewiduje się jednocześnie powołanie w każdej gminie gminnych obwodowych komisji wyborczych. Zamysł ustanowienia zupełnie nowej struktury organów wyborczych w tak krótkim okresie przed głosowaniem musi budzić uzasadnione wątpliwość. Jest też działaniem bez precedensu.
Ustawa jest niejasna w kwestii mężów zaufania i obserwatorów społecznych. Jeśli przyjąć, że gminne obwodowe komisje wyborcze są zupełnie nową strukturą, należy również uznać, że nie są one objęte wyliczeniem organów wyborczych z Kodeksu wyborczego. Daje on komitetom wyborczym prawo do wyznaczenia męża zaufania, a stowarzyszeniom i fundacjom – do wyznaczania obserwatora społecznego. Powstaje zatem doniosłe pytanie, czy ogólne odesłania ustawy mogą być wystarczającą podstawą ustanowienia mężów zaufania i obserwatorów społecznych – ze wszystkimi konsekwencjami dla zasady jawności wyborów.
Osoby z niepełnosprawnościami a wybory
Wyborca z niepełnosprawnością może nie oddać głosu skutecznie – nawet jeśli z pozoru uda mu się przezwyciężyć bariery dotyczące prawidłowego wypełnienia karty do głosowania, złożenia pakietu wyborczego w celu umieszczenia w nadawczej skrzynce. Bo wyborca z niepełnosprawnością, w szczególności sensoryczną, może nieczytelnie wypełnić oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu, nie umieścić tego oświadczenia w kopercie zwrotnej, nie zakleić koperty zwrotnej, czy też umieścić pakiet wyborczy w skrzynce znajdującej się poza jego obwodem głosowania. Podobne obawy dotyczą osób z niepełnosprawnością wzroku czy z niepełnosprawnością manualną.
Należy też podnieść kwestię zaufania i przekonania wyborców do procedury głosowania korespondencyjnego. A polscy wyborcy są tradycjonalistami – zgodnie z badaniami opinii społecznej z 2018 roku 73 proc. jako preferowany sposób udziału w wyborach wskazuje głosowanie osobiste w lokalu wyborczym. Wśród wyborców z niepełnosprawnościami i w zaawansowanym wieku wskazania takie są znacznie częstsze.
Istnieje grupa wyborców, która nie ma zaufania do procedury głosowania korespondencyjnego i z uwagi na brak innej procedury zapewne nie weźmie udziału w głosowaniu. Powstaje pytanie, jaki wpływ na taki stan ma działanie ustawodawcy. W uzasadnieniu projektu zgłoszonego pod koniec 2017 r., z postulatem całkowitego zlikwidowania głosowania korespondencyjnego, wskazano: „Wnioskodawcy uznają, że […] głosowanie korespondencyjne w istotny sposób zwiększa ryzyko nieprawidłowości”. Zarzuty te były wielokrotnie powtarzane w debacie publicznej towarzyszącej procom nad zmianami w prawie wyborczym na przełomie 2017 i 2018 roku.
Zostały spełnione przewidziane przez Konstytucję kryteria materialne i kryteria formalne wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, w tym przypadku stanu klęski żywiołowej. A stan ten został wprowadzony za pomocą aktów normatywnych i z cała mocą należy podkreślić, że obowiązuje on w rzeczywistości. Dlatego też w tej sytuacji faktycznej i prawnej – swoistego hybrydowego stanu nadzwyczajnego – aktualizuje się zakaz wynikający z art. 228 ust. 6 Konstytucji – że w czasie stanu nadzwyczajnego nie może być zmieniona m.in. ustawa o wyborze Prezydenta RP.
Wybory, Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, Senat X kadencji, wybory korespondencyjne Wybory prezydenckie 2020
Adam Potoczek 23 kwietnia 2020
_ Żyjemy w ciekawych czasach! Jesteśmy świadkami i uczestnikami powstawania w Polsce nowego systemu społeczno-politycznego u nazwie DEMOPATIA (choroba ludu / cierpienie ludu).
_ Nowe kadry w Królestwie Pislandii coraz sprawniej utrwalają standardy demopatii w sferze narzędzi utrzymywania władzy:
* Dla ciemnego ludu mają bogatą ofertę: kłamstwo, fałsz, oszustwo, dezinformację, bajer, ściemę, pic, kit, bajki, konfabulacje, złudzenia.
* Własną nomenklaturę spajają przez: lizusostwo, służalczość, cynizm, korupcję, strach, intrygi, upodlenie.
* Pakiet „demokratyczny” dla opozycji to: arogancja, pogarda, krętactwo, zamordyzm, prześladowanie, prokuratura, policja.
_ W maju 2020 roku (10-tego, 17-tego, 24-tego?) zobaczymy szczyt (pik) tego procesu. Potem już będzie z górki. 🙁
_ I co zrobimy emisariuszom propagującym dobrą zmianę? — Nic. Rozejdziemy się do domów!
23 kwietnia 2020 at 11:28
Pan Budką nie docenia umiejętności PiS i spolegliwość opozycji. Wspólnymi siłami wszystko jest możliwe. Zamiast zaprzeczania oczywistej oczywistości zdradziłby jaki ma plan B. Jak "zjednoczona" opozycja plus wybitni konstytucjonaliści i znawcy prawa wyborczego mają zamiar zareagowac na zmianę ustroju.
Czy ktoś pamięta obrazek pieska, który się wstydzi? Te urocze łapki na nosie i machanie ogonkiem?
23 kwietnia 2020 at 11:48
Michał Cz 23 kwietnia 2020
Budka wraz z całą "opozycją" to polityczne eunuchy i zwyczajni oszuści. Jeżeli nie potrafią poskromić Kaczafiego i jego bandy niech złożą madaty poselskie. Swoimi głupawymi gierkami popierają demontaż ustroju i upadek państwa.
23 kwietnia 2020 at 17:17
Marc Em 23 kwietnia 2020
Co znaczy dla Pis-u opinia A. Bodnara wie każdy, kto ma chociaż średnie rozeznanie w polityce. A opinię – bynajmniej nie pozytywną w kwestii tych "wyborów" powinni wyrobić sobie wyborcy.
23 kwietnia 2020 at 12:01
Roman Mus 23 kwietnia 2020
Tak. Tą opinią już PiSuary podtarły się. Wszystko ustalone i policzone, a pozostałe wizualne procedury są dla idiotów. Można dodać tylko, że stosowny =wyciek danych osobowych= przy przesyłkach nierejestrowanych może nastąpić nie tylko =przypadkowo= w szczególności, gdy będzie ktoś przeciw panującym.
A tak ogólnie, starożytni mawiali, też m.in. jakieś 200 lat temu Aleksander Fredro, że: kto się spanoszył, to jeszcze nie jest Pan.
23 kwietnia 2020 at 18:07
ciekawy sceptyk 24 kwietnia 2020
Wystarczy zmienić w KONSTYTUCJI zapis o wyborze prezydenta na wybierany przez 3/4 Zgromadzenia Narodowego i po problemie!!!!!!
24 kwietnia 2020 at 11:01