Source: http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=41685
Timestamp: 2019-03-22 18:19:56+00:00
Document Index: 50626761

Matched Legal Cases: ['art. 24', 'art 22', 'art 22', 'art 3', 'art 3', 'art 3']

przez Alpheus » poniedziałek 10 września 2018, 00:14
Mamy skrzyżowanie: https://www.google.pl/maps/@50.7652729, ... 312!8i6656
Pojazd A jedzie drogą prowadzącą pod wiadukt, decyduje się zawrócić na skrzyżowaniu, skręca w prawo i jedzie możliwie blisko krawężnika w celu maksymalizacji średnicy zawracania, włącza lewy kierunkowskaz i wykręca.
Pojazd B skręca w lewo, w tę samą drogę, tuż za A, ignoruje jego lewy kierunkowskaz i wyprzedza go z lewej strony. Dochodzi do kolizji, w której
a) A uderza w bok B
b) B uderza w bok A
Który pojazd jest winny w której sytuacji?
Może współwina?
przez benio101 » poniedziałek 10 września 2018, 01:32
Dz.U. 2017 poz. 1260 art. 24 ust. 5 napisał(a): Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
przez JAKUB » poniedziałek 10 września 2018, 13:23
Winny A .
przez Alpheus » poniedziałek 10 września 2018, 14:57
Jakub, na jakiej zasadzie stwierdzasz, że winny jest A?
Chodzi mi o to, jakie przepisy byś tu zastosował.
przez Henq » poniedziałek 10 września 2018, 20:00
Alpheus napisał(a): Pojazd A jedzie drogą prowadzącą pod wiadukt, decyduje się zawrócić na skrzyżowaniu, skręca w prawo i jedzie możliwie blisko krawężnika w celu maksymalizacji średnicy zawracania, włącza lewy kierunkowskaz i wykręca.
Na jakiej podstawie jedzie możliwie blisko krawężnika? skoro ten chamski kłamca i manipulant perfidny warszafski pseudoinstruktorek wyraźnie pisze, że od zawracania jest art 22.2.2? jak to tak nie słuchacie takiego "gieniusza"
dokładne słowa tego buca brzmią:
"Zawraca sie zazwyczaj z pasa do skrętu w lewo. Przepisik ci zacytować ?"
czyli jak nie ma pasa do skrętu w lewo nie zawracamy! i takie "cuś" uczy na PJ - żenada nic dziwnego, że większość użytkowników mających choć trochę oleju w głowie ignoruje wypociny tego melepety.
@Alpheus - jak ci Bernardyn zacytował wyprzedzanie sygnalizującego lewym kierunkowskazem może odbywać się z jego prawej strony, do tego dochodzi wyprzedzanie na skrzyżowaniu - winny B
przez szerszon » poniedziałek 10 września 2018, 21:02
Henq napisał(a): skoro ten chamski kłamca i manipulant perfidny warszafski pseudoinstruktorek wyraźnie pisze, że od zawracania jest art 22.2.2?
Obnażenie twojej głupoty nazywasz perfidią i chamstwem ? Ups...
czytanie ze zrozumieniem nigdy nie było twoją mocną stroną. Tak, możesz zawrócic także z lewego pasa, z którego można pojechać także na wprost. Możesz też zawrócić z jednego jedynego pasa ruchu, gdzie są możliwe wszystkie kierunki jazdy.
i takie "cuś" uczy na PJ - żenada nic dziwnego, że większość użytkowników mających choć trochę oleju w głowie ignoruje wypociny tego melepety.
Zazwyczaj braknie im argumentów i jedyne co pozostaje to olej, ale w uszach.
Może zmieniał pas z prawego na lewy ? Tak jak benio swego czasu na rowerku Tylko idioci zawracają z prawego, jeśli nie ma znaków.
przez Alpheus » poniedziałek 10 września 2018, 21:25
@szerszon
Tu nie chodzi o znaki, spójrz na to skrzyżowanie (i wyobraź sobie, że nie ma tam znaku P-4j
Architektura tego skrzyżowania uniemożliwia zawrócenie pojazdu o długości bliskiej 5 m z ustawienia przy osi, zakładając do tego, że chcemy wykonać lewoskręt (ten kończący zawracanie) zostawiając miejsce dla pojazdu skręcającego w prawo (w stronę wiaduktu).
Główną moją wątpliwością jest tutaj manewr jazdy "po okręgu" w obrębie skrzyżowania, czy jest on traktowany jako skręt w lewo.
przez mp0011 » poniedziałek 10 września 2018, 21:28
decyduje się zawrócić na skrzyżowaniu, skręca w prawo i jedzie możliwie blisko krawężnika w celu maksymalizacji średnicy zawracania, włącza lewy kierunkowskaz i wykręca.
Głównym błędem pojazdy A jest późne włączenie kierunkowskazu (według opisu już po rozpoczęciu manewru zawracania). I upewnienia się, czy ktoś nie rozpoczął manewru wyprzedzania. I nie ma tu znaczenia - moim zdaniem - czy pojazd B skręcał, czy jechał prosto - do kolizji i tak by doszło w taki sam sposób.
przez Henq » poniedziałek 10 września 2018, 21:48
mp0011 napisał(a): ...do kolizji i tak by doszło w taki sam sposób.
czyli nielegalne wyprzedzanie na skrzyżowaniu
Alpheus napisał(a): Architektura tego skrzyżowania uniemożliwia zawrócenie pojazdu o długości bliskiej 5 m z ustawienia przy osi...
a co ma architektura skrzyżowania do przepisów? nie ma nigdzie w przepisach, że wykonując manewr zawracania należy ustawić się przy osi jezdni zawracanie to nie jest skręt w lewo! zawracanie to zmiana kierunku jazdy na przeciwny!
ps nie pisz pseudoinstruktorkowi z warszafki, żeby sobie wyobrażał, że czegoś nie ma, zaraz dostanie odpowiedź na jego poziomie : "ale jest a co nie widać"
przez JAKUB » poniedziałek 10 września 2018, 22:01
Pojazd A zawracając w opisany sposób niestosuje się do art 3 prawa o ruchu drogowym.
Powinien zaniechać (poczekać...) aż na skrzyżowaniu nikogo nie będzie lub bezpiecznie jechać dalej np. na parking
Ruch drogowy jest zjawiskiem społecznym wymaga od współuczestników współpracy i zrozumienia potrzeb innych jednak na drodze publicznej priorytetem jest jazda pojazdów (nie kombinowanie).
przez LeszkoII » poniedziałek 10 września 2018, 22:15
Bardzo często tak zawracam z pewnej stacji paliw, gdzie najpierw jest C-2 do skrętu w prawo a później (po przejechaniu 10 metrów, włączywszy się do ruchu) wracam się ustawiając do tego manewru pojazd jak najbliżej prawego krawężnika. Jednak nigdy bym tego nie wykonał bez upewnienia się, że nakazowe "w prawo" nie spowoduje za 10 metrów (lub kilkunastu sekund) zastoju drogowego. Takie szachy po prostu - unikając szachowania unikamy matowania.
Dla mnie byłaby tutaj współwina, ze wskazaniem jednak na uniewinnienie wyprzedzającego.
przez Henq » poniedziałek 10 września 2018, 22:53
LeszkoII napisał(a): ... ze wskazaniem jednak na uniewinnienie wyprzedzającego.
czyli nic to, że włączony kierunkowskaz, nic to, że wyprzedzanie na skrzyżowaniu zabronione?
JAKUB napisał(a): Pojazd A zawracając w opisany sposób niestosuje się do art 3 prawa o ruchu drogowym.
nie stosuje? a pojazd B wyprzedzając na skrzyżowaniu stosuje się do art 3 prawa o ruchu drogowym?
JAKUB napisał(a): Powinien zaniechać (poczekać...) aż na skrzyżowaniu nikogo nie będzie lub bezpiecznie jechać dalej np. na parking
tak tak i dać się wyprzedzić pojazdowi B na skrzyżowaniu! i ty dalej nie widzisz w tym nic złego?
JAKUB napisał(a): Ruch drogowy jest zjawiskiem społecznym wymaga od współuczestników współpracy i zrozumienia potrzeb innych jednak na drodze publicznej priorytetem jest jazda pojazdów (nie kombinowanie).
tak wyprzedzaj na skrzyżowaniu pojazd sygnalizujący lewym kierunkowskazem z lewej strony - to jest ta twoja współpraca i zrozumienie?
STOP mordercom na drogach!
ps rozróżniasz już manewr zawracania od lewoskrętu?
przez Alpheus » poniedziałek 10 września 2018, 23:48
Henq, wydaje mi się, że poza wyprzedzaniem na skrzyżowaniu można by tu też mówić o wymuszeniu pierwszeństwa.
Pierwszeństwo ustala się przed wjazdem na skrzyżowanie - mamy pojazd A skręcający w prawo oraz pojazd B skręcający w lewo - A ma więc pierwszeństwo wykonania manewru na tym skrzyżowaniu.
Można by to porównać do sytuacji, w której mamy dwa skręcające pojazdy, jeden w prawo, drugi w lewo, w drogę poprzeczną mającą dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Skręcający w prawo może zająć dowolny pas, także lewy.
przez benio101 » poniedziałek 10 września 2018, 23:51
Alpheus wyraził się niedokładnie, nie napisał, gdzie dochodzi do kolizji.
Zakładając, że sytuacja rozpoczyna się na zalinkowanym skrzyżowaniu i dzieje w pobliżu, A musi jechać na zachód, bo inaczej nie mógłby skręcić w prawo.
Po skręceniu w prawo, jedyna sytuacja, gdy A mógłby zawrócić nieprawidłowo, w zasięgu wzroku od miejsca zalinkowania, mogłaby być w sytuacji, gdy A musiałby przekroczyć linię podwójną ciągłą.
Fakt przekroczenia linii podwójnej ciągłej jednak w żaden sposób nie usprawiedliwia złamania zakazu wyprzedzania z lewej strony pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu w lewo. Do tego nie napisano, jaki jest to typ pojazdu, a istnieją pojazdy napędzane siłą ludzkich mięśni, które mogą mieć kierunkowskaz. A w przypadku kolizji takiego pojazdu z pojazdem napędzanym siłami natury, np. motocyklem, winny będzie w takim przypadku motocyklista bez względu na to, czy do wyprzedzenia doszło na linii ciągłej, czy za nią.
Część interlokutorów odnosi się tutaj do czegoś, co nie zostało napisane, a wręcz przytacza wypowiedzi osób, które nie widnieją w tym temacie. Jeśli crosspostujecie na różnych forach, to zacytujcie te wypowiedzi i tutaj. Nie ma w tym temacie np. mowy o zawracaniu na skrzyżowaniu, a jedynie o takiej chęci. Fakt skręcenia w prawo uniemożliwia zawrócenie na tym samym skrzyżowaniu, bo przecież żeby ukończyć manewr zawracania musimy najpierw opuścić to skrzyżowanie.
Alpheus napisał(a): skręca w prawo
Odnoszę wrażenie, że część wypowiadających się tutaj osób pomyliło manewr skręcania ze zjechaniem do prawej krawędzi jezdni, co swoją drogą i tak nic nie zmienia w temacie.
Ostatnio zmieniony wtorek 11 września 2018, 00:05 przez benio101, łącznie zmieniany 1 raz
przez mp0011 » poniedziałek 10 września 2018, 23:59
Widząc pojazd który wyraźnie skręca w prawo, nawet bez kierunkowskazu, mam prawo domniemywać że zamierza tam skręcić - i wyprzedzić lewą stroną.
Prawo vs. Praktyka życiowa.
Niestety, sami kierowcy nieużywaniem kierunkowskazów (lub włączaniem ich w ostatniej możliwej chwili) doprowadzili do sytuacji, że w zasadzie nie są one żadnym wyznacznikiem zamiarów i należy obserwować ich zachowanie...