Source: http://twojrynek.pl/PL/faq/listaZbiorcza/115/0/0/8/0/
Timestamp: 2018-08-17 03:09:04+00:00
Document Index: 16370115

Matched Legal Cases: ['art.66', 'art. 84', 'art. 84', 'art. 563', 'art. 637', 'art. 637']

Witam, Mam problem z odzyskaniem pieniędzy od autokomisu. Według dokumentów samochód został sprzedany już miesiąc temu, a do tej pory nie otrzymałem należności.Nabywca auta już dawno zarejestrował samochód i jest jego szczęśliwym posiadaczem. Właściciel komisu stale mnie zbywa, umawiając się na kolejne ( niedotrzymywane) terminy wpłaty kwoty na konto. Proszę o odpowiedz jakie w tej sytuacji mam prawa i gdzie mogę się zgłosić w celu uzyskania pomocy w odzyskaniu pieniędzy.
2011-02-18Kamilla Szymańska
Umowa komisu jest umową na mocy, której osoba przyjmująca zlecenie (tzw. komisant), zobowiązuje się za odpowiednim wynagrodzeniem, w zakresie prowadzenia swojego przedsiębiorstwa, do sprzedaży (lub kupna) we własnym imieniu, określonej rzeczy ruchomej, na rachunek osoby dającej zlecenie (tzw. komitenta). Jeśli doszło do sprzedaży powierzonego komisantowi samochodu, jest on zobowiązany do wydania Pani wszystkiego co uzyskał w ramach tej sprzedaży (odliczając ustaloną przy podpisaniu umowy prowizję). Jeżeli autokomis uchyla się od oddania należności powinna Pani w formie pisemnej wezwać przedsiębiorcę do zapłaty kwoty wynikającej z zawartej umowy, wyznaczając komisowi ostateczny termin do zapłaty np. 7 dni. W przypadku dalszego uchylania się autokomisu od zwrotu należnej kwoty, pozostaje Pani dochodzenie swoich roszczeń przed sądem powszechnym. W tym przypadku może Pani skorzystać z pomocy rzecznika konsumentów właściwego ze względu na Pani miejsce zamieszkania.
Ostatnio udało mi się kupić na allegro.pl laptopa za 1 zł w licytacji. Sprzęt jest używany, ale całkiem dobrej jakości – jego wartość zdecydowanie przewyższa symboliczna złotówkę, za którą udało mi się go kupić.
Natomiast sprzedawca odmawia sprzedania mi go, twierdząc, że się pomylił i przegapił moment przelicytowania go.
Uważam, że sprzedawca powinien mi przekazać towar za 1 zł.
Proszę o informację, czy mam rację?
Tomasz z Głogowa
2011-01-27Kamilla Szymańska
zgodnie z Regulaminem Allegro zawarcie umowy pomiędzy sprzedającym a zwycięzcą licytacji następuje z chwilą przybicia. Jeżeli oświadczenie woli zawarcia umowy dokonane przez sprzedającego obejmowało istotne postanowienia przyszłej umowy sprzedaży, w tym cenę, oznaczenie przedmiotu, to stanowiło ofertę w rozumieniu art.66 § 1 k.c. W związku z powyższym na mocy złożonych sobie w formie elektronicznej oświadczeń woli, umowa pomiędzy Państwem została ważnie zawarta i ma Pan prawo do roszczenia
o wydanie przedmiotu umowy.
Należy jednak zauważyć znaczną różnicę w cenie produktu oferowanego przez sprzedawcę w porównaniu do jego wartości rynkowej. Jeżeli sprzedawca kwestionuje ważność umowy powołując się na błąd swojego oświadczenia, to zgodnie z art. 84 § 1 k.c. w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Sprzedawca będzie mógł z łatwością wykazać, że druga strona o błędzie wiedziała lub mogła
z łatwością błąd zauważyć (art. 84 § 1 k.c.). Nawet w przypadku nieznajomości aktualnych wartości rynkowej komputerów, klient winien zauważyć rażącą dysproporcję w wartości laptopa oferowanego przez sprzedawcę, biorąc pod uwagę, że sprzęt pomimo tego, że jest używany, to jest całkiem dobrej jakości.
Nie z każdej umowy jednak przedsiębiorca będzie mógł się uchylić, powołując się na błąd oświadczenia woli. Allegro jest specyficzną formą sprzedaży produktów i wiele osób oczekuje okazyjnego zakupu w niższej cenie np. w wyniku licytacji. W sytuacji, gdy nie ma tak rażącej dysproporcji w cenie i klientowi trudno błąd zauważyć, to możemy żądać wykonania umowy zgodnie z jej treścią.
Mam pytanie. W zeszłym tygodniu byłam z bólem zęba u w gabinecie stomatologicznym w Zielonej Górze. Za wizytę zapłaciłam 160 zł. Ząb przestał boleć, ale po 2 tygodniach wypadła plomba. mam zamiar udać się z powtórna wizytą i żądać ponownego założenia plomby. Czy stomatolog powinien zrobić to bezpłatnie?
Emilia z Zielonej Góry
2010-10-15Kamilla Szymańska
oczywiście ma Pani prawo do złożenia reklamacji i żądania bezpłatnego poprawienia usługi. Proszę mieć na uwadze, że zgodnie z art. 563 Kodeksu cywilnego ciąży na Pani obowiązek zawiadomienia dentysty o wypadnięciu plomby w ciągu miesiąca od tego zdarzenia.
Usługa stomatologiczna to typowa umowa o dzieło. Proszę najlepiej skierować do stomatologa reklamację na piśmie powołując się na art. 637 K.c. i zażądać poprawienia usługi. W ciągu roku od momentu wykonania usługi możemy kierować roszczenia dotyczące wadliwości jej wykonania.
Jestem właścicielką samochodu volvo. Auto jest cały czas serwisowane. Dwa tygodnie temu naprawiłam samochód w serwisie. Niestety mimo, że auto stało tam ponad tydzień usterka według mnie nie została usunięta. Przy odbiorze auta właściciel powiedział, że następna naprawa będzie gratis. Teraz popsuła się kolejna część związana z poprzednią naprawą. Zaprowadziłam auto do serwisu, lecz mechanik stwierdził, że konieczne jest zamówienie nowych części i muszę zapłacić za naprawę. Nie odebrałam jeszcze volvo, gdyż nie byłam przygotowana na koszty. Co w obecnej sytuacji mogę zrobić? Proszę o szybki kontakt. Z poważaniem.
2010-08-09Kamilla Szymańska
zakładam, że płacąc za usługę serwisu nie mogła już Pani reklamować samochodu do sprzedawcy, ani do gwaranta i domagać się nieodpłatnej naprawy.
Jeżeli zleciła Pani serwisowi naprawę usterki, a usługa ta nie została prawidłowo wykonana, powinna Pani pisemnie wezwać serwis do poprawy usługi opierając się na art. 637 k.c. i domagać się usunięcia wad wyznaczając w tym celu serwisowi odpowiedni termin z zagrożeniem, że po jego bezskutecznym upływie nie przyjmie Pani naprawy. Oznacza to możliwość odstąpienia od umowy (jeżeli jest to wada istotna) i żądania zwrotu gotówki. Właściciel serwisu zobowiązany jest do nieodpłatnego poprawienia tej usługi (jeżeli faktycznie wykonana została w sposób nieprawidłowy). W Pani przypadku nie ma znaczenia zapewnienie właściciela serwisu o kolejnej gratisowej naprawie (tak na marginesie, proszę zawsze wnosić o potwierdzenie takich deklaracji na piśmie, gdyż często bywa tak, że osoba deklarująca później tego nie pamięta). Jeżeli jest Pani w stanie wykazać, że zepsuła się część związana z poprzednią naprawą, to od serwisu może się Pani domagać naprawienia szkody wynikłej z nienależytego wykonania zobowiązania tj. zwrotu kosztów zakupu części, która zepsuła się w wyniku nieprawidłowego wykonania usługi. Naprawa również powinna odbyć się na koszt serwisu, jeżeli udowodni Pani, że kolejna część popsuła się w związku z poprzednią naprawą.
Proponuję zwrócić się do właściwego ze względu na Pani miejsce zamieszkania rzecznika konsumentów, który po dokładnym przeanalizowaniu sprawy pomoże Pani w dochodzeniu roszczeń od przedsiębiorcy.
Mam pytanie odnośnie długów kredytowych. Moi rodzice mają długi w bankach na około 100 tys. zł, są po rozwodzie. Ani mama, ani tata nie spłacają ich. Czy ja przejmę te długi? Chcę zaznaczyć, że po ich śmierci nie przejmę po nich spadku.
2010-08-09Krzysztof Wojtalewicz
zaznaczę że nie jestem prawnikiem, więc moja opinia może byc tylko opinią posilkową a o szczegoły proceduralne trzeba by zwrócic się o pomoc do kancelarii prawnej. Z tego zaś co Pan pisze, widzę dwa rózne zagrożenia, które w tej sytuacji się pojawiają.
Pierwsze za życia Pani rodziców, tzn mogą oni skorzystać z prawa alimentacyjnego w stosunku do Pani, w przypadku gdyby nie mogli obsłużyć kredytu i utrzymać się przy życiu z własnych środków. Może sie okazać że złożą taki wniosek do sądu (w skrajnym wypadku i wierzyciele mogą wskazać taką możliwość), oczywiście po wyczerpaniu innych możliwości. Pani jednak, może nie całkiem bezpośrednio, ale, poniesie w takiej sytuacji konsekwencje finansowe wygenerowane przez rodziców. No ale na to wpływ mamy niewielki (zakladam że jest Pani jedynym dzieckiem swoich rodzicow). Mozemy jedynie nakłonić rodzinę do rozmowy przy stole aby sprawę rozmówić, bo jeżeli tak sąd postanowi, uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego wobec rodziców bedzie niemożliwe ...
Natomiast drugie zagrożenie jest takie, że po śmierci jednego z rodziców musiałaby pani zlożyć wniosek do sądu spadku o wszczęcie postepowania spadkowego, w którym zrzeka sie Pan spadku (aczkolwiek jeżeli ma Pan dzieci nieletnie, one odrzucić spadku nie mogą, a przyjmują go z dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiadają za długi do wysokości przyjętego spadku)...i taką samą czynność należałoby wykonać po śmierci drugiego z rodziców.
Takim antidotum jest ubezpieczenie na życie rodziców na sumę ich zobowiązań, aby świadczenia z polis (świadczenia nie wchodzą do spadku) pokryły powstałe zobowiazania. (prosze sprawdzić czy może wraz z umową bankową takie ubezpieczenie zostało zawarte, warto by zadbać żeby chociaż je oplacać...)
Nie zrobienie niczego w tej kwestii, daje gwarancję poważnych komplikacji w przyszłości i tej dalszej ale i być może tej całkiem bliskiej.
Witam! Przed dwoma tygodniami zmarła moja mama. Mama pozostawiła testament niezarejestrowany notarialnie, w którym zapisała dom na mnie i na siostrę z zaznaczeniem, że ojciec ma prawo mieszkania w nim do śmierci (mama otrzymała dom od dziadka za panny). Szwagier pospiesza nas abyśmy przeprowadzili sprawę spadkową twierdząc, że jest na to 30 dni od śmierci mamy, a po tym czasie koszty wzrastają prawie dwukrotnie. Chciałbym się dowiedzieć, co powinniśmy zrobić, czy rzeczywiście powinniśmy się spieszyć i jakie czekają nas koszty? Z góry dziękuję za odpowiedź.
2010-07-12Krzysztof Wojtalewicz
zaznaczę że nie jestem prawnikiem, więc moja opinia może byc tylko opinią posiłkową, a o szczegoły proceduralne trzeba by zwrócic sie o pomoc do kancelarii prawnej.
Sprawa, którą Pan opisuje, niestety ma dość często miejsce, choć w jeszcze mniej dogodnej sytuacji a mianowicie braku testamentu spisanego reką zmarlego (zmarłej). Pierwszą czynnością, którą bym przeprowadził, byłoby złożenie wniosku do sądu spadku, o wszczęcie postepowania spadkowego w celu wydania orzeczenia o nabyciu spadku (można też to uczynić u notariusza na podstawie zlozonego zgodnego oświadczenia spadkobierców o przyjeciu spadku). Czas mamy co prawda nieograniczony na te czynności, ale jeżeli nie zrobimy tego do pół roku od powzięcia wiadomosci o śmierci spadkodawcy, to pozbawiamy się prawa do ewentualnego odrzucenia spadku, bądź ograniczenia naszej odopwiedzialności za dlugi spadkowe (przyjęcie spadku z tzw dobrodziejstwem inwentarza). Inną kwestią są zobowiązania spadkobierców wobec skarbu Państwa (też do pół roku rozliczenie się z przyjętego majatku spadkowego). Stąd też zapewne reakcja szwagra o jak najszybsze uregulowanie, choć nie kwestie kosztow postępowania są tu najważniejsze,
Zanim jednak udamy się do sądu, dobrze jest ustalic czy jeszcze coś oprócz domu wchodzi w sklad majątku spadkowego, aby móc na sprawie właściwie wskazać spadkobiorców (Jeżeli rodzice mieli rozdzielność majatkową, czy inne rozporządzenia majątkiem, ustalenia sądu mogą być w każdej sytuacji rozpatrywane inaczej niż nam sie wydaje bo inaczej się wszak ma majątek osobisty spadkodawcy a inaczej wspólny przypadający spadkobierom).
Jedynie ewentualne świadczenia z polis ubezpieczenia na życie, nie wchodzą do spadku po zmarłym i wyplacane są bez podatku osobom uposażonym w tychże umowach, niezależnie od decyzji sądu w postępowaniu spadkowym...
Proszę nie zwlekać niezaleznie od przyczyn dla ktorych postepowanie ma sie odbyć, niech sie odbedzie jak najpredzej, zaoszczędzi to i pieniedzy i emocji.
KUPIŁAM SUKIENKĘ 16.06.2010 CHCIAŁAM JĄ ZWRÓCIĆ DO SKLEPU LE SPRZEDAWCZYNI POWIEDZIAŁA ŻE NIE PRZYJMUJĄ ZWROTÓW. CO MAM ZROBIĆ PO TRZECH DNIACH SIĘ ROZMYŚLIŁAM . PROSZĘ O PORADĘ. DZIĘKUJĘ . PS. SUKIENKA JEST Z METKĄ I POKWITOWANIEM BEZ PARAGONU.
2010-07-12Kamilla Szymańska
Pozwolę sobie powtórzyć swoją wcześniejszą odpowiedź, która odnosi się do opisanej przez Panią sytuacji. Sprzedawca nie ma obowiązku przyjęcia zwrotu towaru lub jego wymiany. Jeśli kupiony produkt nie ma wad, a jedynie – po namyśle – stwierdzamy, że nam się nie podoba lub nie przyda, to tylko od dobrej woli sprzedawcy zależy, czy przyjmie go z powrotem i zwróci nam pieniądze. Zanim kupimy towar, powinniśmy się dowiedzieć czy i w jakim terminie możemy go zwrócić lub wymienić. Takie ustalenia ze sprzedawcą najlepiej zapisać np. z tyłu paragonu.
Przedsiębiorcy coraz częściej stosują praktykę przyjmowania zwrotów i wymiany towaru pełnowartościowego. Należy jednak pamiętać, że to wynika z wewnętrznych regulaminów firm, działań marketingowych, a nie z powszechnie obowiązujących przepisów prawnych.