Source: http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/koniec-sporu-o-wdowi-grosz-mozna-sprzedac-dom-od-razu,2515793,4206
Timestamp: 2018-04-25 20:26:24+00:00
Document Index: 11463740

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'in dubio', 'in dubio', 'art. 10', 'art. 21', 'art. 21']

Koniec sporu o wdowi grosz. Można sprzedać dom od razu - Biznes w INTERIA.PL
Nie trzeba czekać pięć lat od śmierci małżonka, żeby zbyć bez PIT nieruchomość kupioną wspólnie przed laty - przesądził NSA we wczorajszej uchwale.
Koniec sporu o wdowi grosz. Można sprzedać dom od razu /© Panthermedia
Naczelny Sąd Administracyjny nawiązał do zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, zapisanej w art. 2a ordynacji podatkowej (z łac. in dubio pro tributario). Sędzia Tomasz Kolanowski podkreślił, że problem dotyczy w dużej mierze osób nieprowadzących działalności gospodarczej, które nie zajmują się profesjonalnie rozliczaniem podatków. - W ich wypadku klauzula in dubio pro tributario ma szczególne zastosowanie - powiedział sędzia.
Uchwała ma znaczenie dla niemal każdego małżeństwa, w którym istnieje wspólność majątkowa. Ale przede wszystkim rozwiązuje problem osób starszych, często schorowanych, dla których każdy rok oczekiwania ze sprzedażą nieruchomości oznacza dodatkowy ciężar finansowy i inne niedogodności.
Dlaczego uchwała
Kłopotu nie ma, gdy oboje małżonkowie żyją. Wówczas, żeby nie zapłacić podatku od sprzedaży domu lub mieszkania, wystarczy, że odczekają pięć lat od wspólnego zakupu.
Problem pojawia się po śmierci małżonka. Najprościej wyjaśnić go na przykładzie: dwoje ludzi bierze ślub i razem kupują dom (łączy ich wspólność majątkowa). Gdyby chcieli sprzedać go bez podatku, powinni odczekać pięć lat od zakupu.
Jeśli pozbędą się domu wcześniej, muszą zapłacić 19-proc. PIT od dochodu (zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT), chyba że w ciągu dwóch lat przeznaczą pieniądze ze sprzedaży na własne cele mieszkaniowe (art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o PIT).
Sytuacja komplikuje się, gdy od wspólnego zakupu minie pięć lat, a potem jeden z małżonków umrze. Drugi dziedziczy po zmarłym udział w nieruchomości.
Do wczoraj nie było pewności, czy w takiej sytuacji, żeby nie płacić PIT przy sprzedaży, należy znów odczekać pięć lat.
Urzędy skarbowe od lat uważały, że w takiej sytuacji bez PIT może zostać sprzedana tylko połowa domu (mieszkania). Natomiast ze sprzedażą drugiej połowy, należącej wcześniej do zmarłego małżonka, trzeba poczekać kolejne pięć lat (chyba że wdowiec wydałby pieniądze na zakup innego domu lub mieszkania, czyli skorzystałby z dwuletniej ulgi mieszkaniowej).
Kto nie poczekał i nie zrealizował celu mieszkaniowego, musiał płacić 19-proc. PIT od dochodu ze sprzedaży połowy nieruchomości. Wiele osób się z tym nie zgadzało i poszło do sądu.
Jedni płacili, inni nie
Wyroki nie były jednak jednolite. Skutek był taki, że jedni wdowcy płacili PIT od sprzedaży połowy nieruchomości, a inni nie. W obronie wdowców stanęła już trzy lata temu ówczesna rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz w wystąpieniu do ministra finansów.
Argumentem sądów, które rozstrzygały spór po myśli podatników, było to, że wspólność małżeńska jest niepodzielna, bezudziałowa i z chwilą nabycia nieruchomości do wspólnego majątku każdy z małżonków nabywa ją w całości. W związku z tym termin nabycia liczy się raz - od daty wspólnego zakupu lub wybudowania domu bądź mieszkania.
Druga linia orzecznicza nakazywała brać pod uwagę dwie daty nabycia: pierwszą liczoną od daty wspólnego zakupu (wybudowania) nieruchomości i drugą - od daty dziedziczenia. Zasadzała się na twierdzeniu, że wspólność majątkowa istnieje tak długo, jak długo oboje małżonkowie żyją. Natomiast po śmierci jednego z nich przekształca się w równe udziały. W związku z tym, kto po śmierci małżonka pozostaje z całą nieruchomością, niejako na nowo nabywa jej połowę. Gdyby było inaczej, to nie dziedziczyłby po zmarłym.
Nabycie tylko raz
Wczorajsza uchwała przesądziła spór na korzyść podatników. NSA nie kwestionował tego, że na skutek śmierci jednego z małżonków dochodzi do dziedziczenia. Stwierdził jednak, że nie powoduje to ponownego nabycia, a tylko przekształcenie prawa już nabytego. Słowem, pięcioletni termin liczy się tylko raz - od daty wspólnego zakupu lub wybudowania domu bądź mieszkania.
W przeciwnym razie - jak tłumaczył sędzia Tomasz Kolanowski - dochodziłoby do nierówności w opodatkowaniu. NSA wziął bowiem pod uwagę to, że PIT jest liczony od dochodu, czyli od przychodu pomniejszonego o koszty. W przypadku spadkobierców kosztem podatkowym może być w zasadzie tylko podatek od spadków i darowizn (który i tak, ze względu na zwolnienie dla osób spokrewnionych, wynosi 0 zł) oraz ewentualne nakłady na nieruchomość. W efekcie zatem spadkobiercy płaciliby PIT od przychodu, a nie od dochodu - w przeciwieństwie do pozostałych osób, które przy sprzedaży mogą odjąć również cenę zakupu nieruchomości.
Rozwodnicy rozliczają się inaczej
Uchwała nie dotyczy rozwodników, którzy po rozpadzie małżeństwa mają prawo tylko do połowy majątku dorobkowego. Jeśli w czasie trwania małżeństwa dorobili się np. wspólnego mieszkania, a po rozwodzie otrzyma je tylko jeden z nich, to powinien on poczekać ze sprzedażą pięć lat, żeby nie zapłacić PIT od połowy.
Podatku nie będzie, jeżeli majątek dorobkowy składa się nie tylko z nieruchomości, lecz także z innych rzeczy, o tej samej wartości, a małżonkowie podzielą się całością po połowie (jedno weźmie nieruchomość, drugie pozostały majątek).
Kto po uchwale dostanie zwrot PIT
Korzystna uchwała NSA nie oznacza, że wszyscy wdowcy, którzy zapłacili PIT przy sprzedaży, dostaną go z powrotem. Taką możliwość mają ci, którzy wciąż spierają się z fiskusem, czy to przed urzędem bądź izbą skarbową, czy to w sądzie administracyjnym. Mogą być pewni, że po uchwale fiskus zwróci im daninę.
Na zwrot mogą też liczyć podatnicy, którzy wprawdzie nie spierali się o podatek i go zapłacili, ale ich zobowiązanie nie zdążyło się jeszcze przedawnić. Wówczas mogą złożyć wniosek o zwrot nadpłaty. Nie mają jednak co liczyć na oprocentowanie. Będzie ono należne tylko wtedy, gdy fiskus będzie zwlekał ze zwrotem. Tak się jednak raczej nie dzieje, gdy nadpłata nie podlega dyskusji.
Szansy na zwrot podatku nie mają natomiast ci podatnicy, którzy zdążyli już przegrać spór zakończony niekorzystną decyzją ostateczną lub prawomocnym wyrokiem sądu. Uchwała nie pozwala bowiem wznowić zakończonych już postępowań, ani administracyjnych, ani sądowych.
Spada liczba ogródków działkowych, a ich ceny rosną....W ciągu ostatnich 11 lat powierzchnia tego typu obiektów skurczyła się o 2,8
~emeryt - 16.05.2017 (17:57)
niech mi ktoś mądry wyjaśni,dlaczego trzeba było czekać 5lat?,myśleli ,że odżyje ??? i będzie się ubiegał o spłatę?,trzeba wracać do racjonalizacji prawa ,taka osoba która została sama może nie przetrwać 5 lat
~bay - 18.05.2017 (05:23)
No to już wiemy dlaczego z tego "baju-baju" mądrzy sp-laju
~interpretacja - 17.05.2017 (16:51)
Gdyby sady nie miały przyzwolenia rzadów na takie lub inne rozwiązania to nie byłoby różnych interpretacji tylko sprecyzowane przepisy prawa, które ustala ustawodawca, zlikwidowałyby totalny chaos prawny w Polsce.
~dziedziczenie - 17.05.2017 (16:44)
Bardzo podobnie ma się sprawa w wypłacie rent rodzinnych dla pracujących wdów które za życia tworzą wspólność majątkowa a po śmierci państwo odbiera jedno wypracowane świadczenie emerytalne.
~takie zycie.. - 17.05.2017 (02:25)
Nie mamy pojecia jakie prawo obowiazuje w innych Panstwach.We Francji np.jest jeszcze gorzej.Znajomej umarl maz ,mieli wspolnych 2 dzieci i 2 z pierwszego malzenstwa meza ktore wspolnie wychowywali.Gdy on zmarl dorosla juz 4 dzieci zazadala sobie splaty po ojcu i to natychmiast (ustawowo 6 miesiecy a wczesniej bylo 3 miesiace)Splata to wspolnie wybudowany dom przez znajoma i jej meza..Dom sprzedany dzici zadowolone znajoma z resztek kupila sobie 2 pokoiki i kiedys mowila mi ze dzieci juz sie pytaja co sie im nalezy po niej...Teraz jej zostalo 2 bo te mezowe juz nie maja do niczego prawa.Takie zycie..
~true - 17.05.2017 (00:40)
Dobra zmiana takimi drobnostkami się nie zajmuje. Oni muszą zmienić historię na swoją, postawić pomniki i ojcu r. dać grube miliony bo mało ma.
~krakus - 16.05.2017 (20:40)
Prawo spadkowe to SKANDAL po śmierci męża zona Musi sprzedać dom by spłacić dzieci lub liczyć na ich litość
~pelikan24 - 16.05.2017 (19:09)
w Polsce działa ograniczone prawo własności. Własność nabyta i dysponowania nią w sposób właściwy bez tych wszystkich pozwoleń i zgłoszeń. To wszystko po to by móc ograbić, każdego bezbronnego nie znającego tzw. perfidii prawa.
~Jarek - 16.05.2017 (17:56)
Skoro NSA uznało, że nie powinno sie płacić to powinno wypłacić się wszyskim wraz z odsetkami. Powinni wypłacić ci co żle sprecyzowali ub zintpretowali takie prawo.
140 3 Odpowiedz
~Ali - 16.05.2017 (22:43)
Po raz kolejny udowodniono - burdell.