Source: https://www.rp.pl/Kadry/304079977-Wyrok-nakazujacy-sprostowanie-swiadectwa-pracy-nie-zastepuje-prawidlowego-dokumentu.html
Timestamp: 2019-04-24 20:18:15+00:00
Document Index: 24972277

Matched Legal Cases: ['art. 56', 'art. 99', 'art. 471', 'art. 300', 'art. 461', 'art. 282', 'art. 97']

Wyrok nakazujący sprostowanie świadectwa pracy nie zastępuje prawidłowego dokumentu - Kadry - rp.pl
Wyrok nakazujący sprostowanie świadectwa pracy nie zastępuje prawidłowego dokumentu
Korzystny dla pracownika wyrok nakazujący sprostowanie świadectwa nie zastępuje prawidłowego dokumentu. W dalszym ciągu obowiązek jego wystawienia obciąża firmę.
Podwładny zyskuje jednak instrumenty do tego, aby zmusić ją do wydania dokumentu o prawidłowej treści.
Ale potrzebne jest do tego przeprowadzenie postępowania egzekucyjnego. Składa się ono z kilku etapów. W toku tej procedury, w której organem egzekucyjnym jest sąd, on wymusi na pracodawcy sprostowanie świadectwa za pomocą grzywien. Jeśli szef ich nie uiści, mogą być zamienione na areszt.
Uwaga! Środki te nie są karą, dlatego realizacja wymogu wydania dokumentu przez pracodawcę skutkuje tym, że jeśli nawet zostały już orzeczone, nie zostaną wykonane.
Jednak szef, który zwleka z wydaniem świadectwa w terminie lub zamieszcza w nim wadliwe informacje, musi się liczyć z dotkliwszymi konsekwencjami niż uciążliwe korygowanie dokumentu lub wymuszanie jego wydania. Uchybienia dotyczące wystawienia świadectwa mogą skutkować zapłatą odszkodowania >patrz ramka. Odszkodowanie za wystawienie świadectwa wadliwego lub po terminie należy się etatowcowi niezależnie od przyznanego mu odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia (art. 56 i 58 k.p.).
Roszczenie o naprawienie szkody przysługuje zatrudnionemu w dwóch przypadkach. Po pierwsze, gdy szef wyda mu niewłaściwe świadectwo pracy, i po drugie, gdy zostanie ono wydane po terminie (art. 99 § 1 k.p.). Podstawą domagania się odszkodowania mogą być wszystkie rodzaje uchybień dotyczących świadectwa. Chodzi o: wskazanie w nim informacji niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, brak koniecznych danych bądź dopisanie do dokumentu informacji, które nie powinny się tam znaleźć, ponieważ przepisy ich nie przewidują.
Świadectwo pracy jest natomiast wydane po terminie, jeśli nie zostanie wydane niezwłocznie, czyli w dniu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy.
Przesłanką pojawienia się u pracownika prawa do odszkodowania jest przede wszystkim powstanie u niego szkody. Musi ona pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z naruszeniem przez szefa obowiązku wydania w terminie prawidłowego świadectwa. Będzie ona polegała na utracie zarobków wskutek niemożności podjęcia nowej pracy, bo pracownik nie przedstawił świadectwa pracy.
Uchybienia przy wydawaniu świadectwa mogą spowodować też inne szkody. Ich naprawienia pracownik będzie dochodził na podstawie stosowanych odpowiednio przepisów kodeksu cywilnego (art. 471 § 1 k.c. w z art. 300 k.p., por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2004 r., II PK 36/04). Szef musi liczyć się z tym, że szkoda u pracownika powstanie nawet wtedy, gdy opóźnienie w wydaniu świadectwa wyniesie tylko dzień, jeśli brak dokumentu tego właśnie dnia uniemożliwił mu kolejne zatrudnienie.
Dowolne dowody
Aby uzyskać odszkodowanie blokujące podjęcie nowego etatu, etatowiec musi przed sądem udowodnić, że poszukiwał pracy, ale nie został zatrudniony, gdyż nie miał świadectwa pracy bądź miało ono nieprawidłową treść. Te okoliczności pracownik może wykazywać dowolnymi dowodami (np. dokumenty, zeznania świadków lub własne). Pracownika obciąża dowód tego, że pracodawca lub osoba działająca w jego imieniu nie wydała mu świadectwa pracy ze swojej winy.
Zły adres...
Aby szef uwolnił się od takiej odpowiedzialności, musi wykazać, że świadectwo nie zostało wydane lub sporządzono je nieprawidłowo z winy pracownika lub wskutek działania siły wyższej. Najczęstszą przyczyną zawinionego przez etatowca opóźnienia w wydaniu świadectwa jest wskazanie przez niego nieprawidłowego adresu.
...lub oczywista omyłka
Pracownikowi nie przysługuje również roszczenie o odszkodowanie, jeżeli bezzwłocznie nie żądał, aby firma sprostowała świadectwo, a nieprawdziwa w nim wzmianka okazała się wynikiem błędu pracodawcy, który natychmiast po tym, gdy się o nim dowiedział, skorygował dokument (por. wyrok SN z 24 marca 1975 r., I PR 28/75).
Spółka powinna wydać pracownikowi świadectwo pracy 31 stycznia 2016 r. Kadrowa była przez tydzień na urlopie i nikt nie chciał jej zastąpić. 2 lutego 2016 r. pracownik zamierzał przystąpić do konkursu, gdzie wymogiem było przedstawienie świadectwa pracy z poprzedniego miejsca zatrudnienia. Uniemożliwiło mu to uchybienie poprzedniego pracodawcy, dlatego ma prawo domagać się od niego odszkodowania.
Szef, który wydał wadliwe świadectwo, ale nie został pozwany w procesie o jego sprostowanie, raczej nie uwolni się od odpowiedzialności za swoje błędy. Żądanie wydania lub sprostowania tego dokumentu nie jest bowiem przesłanką dochodzenia przez pracownika naprawienia szkody za niewydanie w terminie lub wydanie niewłaściwego świadectwa. Uzyskanie wyroku w sprawie o wydanie lub sprostowanie świadectwa ułatwia etatowcowi jedynie dowodzenie roszczenia w sprawie o odszkodowanie. Nie musi bowiem już udowadniać tej okoliczności, a szef nie ma możliwości jej zakwestionować w procesie o odszkodowanie.
Niewykluczona grzywna
Roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z uchybień przy wydawaniu świadectwa pracy jest roszczeniem majątkowym o charakterze pieniężnym. Do rozpoznania sprawy właściwy rzeczowo jest zawsze sąd rejonowy niezależnie od wysokości dochodzonej kwoty (art. 461 § 11 kodeksu postępowania cywilnego).
Niewydanie świadectwa pracy jest też wykroczeniem przeciwko prawom pracownika (art. 282 § 1 pkt 3 k.p.), za które może być wymierzona grzywna od 1 tys. do 30 tys. zł. Podlega jej osoba odpowiedzialna za wydanie dokumentu, czyli pracodawca (członek organu zarządzającego) lub osoba przez niego upoważniona.
Karalne jest wyłącznie niewydanie świadectwa pracy. Pozostałe okoliczności, które pracownikowi pozwalają żądać odszkodowania przed sądem pracy, nie dają podstaw do wymierzenia grzywny. Zawinione błędy w świadectwie pracy nie spowodują więc nałożenia grzywny na pracodawcę ani inną osobę odpowiedzialną za wydanie tego dokumentu. Takiej sankcji nie będzie podlegało celowe wadliwe wydanie świadectwa.
Szef wiedział, że pracownik, który wypowiedział umowę, stara się o etat w konkurencyjnej firmie. Specjalnie w świadectwie zawarł dopisek, że pracownik jest osobą nieodpowiedzialną i ma liczne zastrzeżenia do jego pracy. Świadectwo wydano w ostatnim dniu pracy. Pracownik zażądał jego sprostowania i pracodawca zgodził się na to. Korekta dokumentu spowodowała, że kandydat nie został zatrudniony na intratnym stanowisku, gdyż następnego dnia po zakończeniu etatu musiał w nowej firmie okazać świadectwo, a nie chciał ujawniać tego z kompromitującym dopiskiem. Nie ma jednak podstaw, aby ukarać szefa za takie uchybienie. Wykroczenie wiąże się wyłącznie z niewydaniem świadectwa, a nie z błędami przy jego sporządzeniu. Pracownik, który otrzymał ten wadliwy dokument, ma natomiast prawo żądać odszkodowania, gdyż wskutek zawinionych działań szefa nie podjął nowego zatrudnienia.
podstawa prawna: art. 97–99 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (tekst jedn. DzU z 2014 r., poz. 1502 ze zm.)
podstawa prawna: rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz sposobu i trybu jego wydawania i prostowania (DzU nr 60, poz. 282 ze zm.)
Odszkodowanie należy się w wysokości utraconych zarobków. Jest ono jednak limitowane, gdyż maksymalne odszkodowanie stanowią utracone przez pracownika zarobki za sześć tygodni. Z racji utraconych zarobków zasądzenie wyższego odszkodowania nie jest możliwe, ponieważ kodeks pracy zawiera w tym zakresie pełną regulację (por. wyrok SN z 6 października 1998 r., I PKN 376/98). Odszkodowanie oblicza się tak jak ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy.
Kosztowna zabawa w kotka i myszkę
Świadectwo pracy to nie karta przetargowa
Korekta na podstawie wniosku lub orzeczenia
Sąd zmobilizuje opornego szefa