Source: http://www.aptekarzpolski.pl/2011/06/05-2011-e-recepta-czyli-powtorka-z-historii/
Timestamp: 2020-03-30 11:10:28+00:00
Document Index: 86340137

Matched Legal Cases: ['art. 103', 'art. 31', 'art. 88', 'art. 6', 'art. 27', 'art. 27', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 33', 'art. 6', 'art. 7', 'art. 27', 'art. 103', 'art. 103', 'art. 96']

05.2011 – „E-recepta, czyli powtórka z historii.” – Aptekarz Polski
05.2011 – „E-recepta, czyli powtórka z historii.”
przez Redakcja Aptekarza Polskiego · 03/06/2011
E-RECEPTA, CZYLI POWTÓRKA Z HISTORII
W ostatnich tygodniach pojawiały się liczne informacje medialne związane z wdrożeniem na terenie Powiatu Leszczyńskiego prototypowego systemu e-Recepta. Jak informują Autorzy projektu pierwsi usługodawcy, w tym także apteki, rozpoczęli już rejestrację i obsługę recept w postaci elektronicznej. Mając na względzie fakt, iż jest to projekt bezpośrednio wiążący się z wykonywaniem zawodu aptekarza pragnę przybliżyć Czytelnikom Aptekarza Polskiego kilka faktów związanych z tym przedsięwzięciem.
Zanim jednak to nastąpi chciałbym podzielić się z Koleżankami i Kolegami kilkoma uwagami natury ogólnej. Mam nadzieję, że moje poglądy w poruszanych sprawach odzwierciedlają stanowisko większości polskich aptekarzy.
Każde działanie, które może przyczynić się do poprawy jakości pracy aptekarza, a dodatkowo ułatwić dostęp pacjentowi do usług farmaceutycznych świadczonych na jego rzecz przez aptekę oraz wyeliminować lub zminimalizować ilość błędów popełnianych przez lekarzy w trakcie wypisywania recept, przyjmowane jest przez nasze środowisko zawodowe z ogromną aprobatą. Nie jest żadną tajemnicą, że od wielu już lat takich działań oczekujemy jednak, jak powszechnie wiadomo bezskutecznie. Trudno bowiem nazwać skutecznymi działania ogólnie wszystkim aptekarzom znane pod nazwami KUM czy RUM, które jako relikty świetności poprzednich opcji rządzących w naszym kraju, nie osiągnąwszy zamierzonych celów, tu i ówdzie dogorywają. Trudno także za skuteczne w zakreślonym wyżej obszarze uznać działania Ministerstwa Zdrowia i NFZ, które za najważniejszy i jedyny cel pracy nad usprawnieniem funkcjonowania recept założyły ograniczenie liczby ich wystawiania. A jeżeli nie udałoby się tego osiągnąć, to za wszelką cena ograniczyć należy kwoty refundacji najlepiej negując poprawność recept na podstawie wykazania błędów popełnianych podczas wypisywania recept przez lekarzy oraz w trakcie ich realizacji przez aptekarzy. Z rozporządzenia na rozporządzenie, z instrukcji na instrukcję lista wymogów formalnych stawianych przez kontrolerów NFZ staje się coraz dłuższa. NFZ prześciga się w pomysłach, które ogólnie można krótko określić „Jak by tu odebrać kolejne złotówki aptekarzom”.
Dlatego, kiedy pojawiły się pierwsze informacje o podjętych przez rząd, a dalej przez MZ działaniach prowadzących w efekcie do „pełnej” informatyzacji w zakresie ochrony zdrowia w Polsce w tym, co ważne dla nas, w zakresie wypisywania i realizacji recept uznaliśmy, że w końcu może doczekamy się przejrzystego, prostego systemu komputerowego, który ułatwi życie zarówno lekarzom jak i aptekarzom, ale przede wszystkim pacjentom. Z tych też względów od samego początku śledzę z ogromną uwagą wszelkie doniesienia na temat prac w tym zakresie. Ze szczególną uwagą obserwuję prace odnoszące się do wystawiania i realizacji recept, które Autorzy projektu określają mianem „e-recepta”. Niestety już pierwsze kroki poczynione w tym zakresie nie napawają optymizmem, a wręcz pozwalają sadzić, że i ta reforma może skończyć jak jej wyżej wymienione poprzedniczki. Z czego to wynika? Można powiedzieć, że bezpośrednią przyczyną jest brak środków finansowych na prawidłowe i skuteczne systemowe rozwiązania w tym zakresie. Jednak takie podejście do sprawy jest moim zdaniem niewłaściwe i zbyt uproszczone. Uważam, podobnie jak to określiła w Poznaniu w dniu 19 maja br. podczas konferencji “E-zdrowie a rozwiązania regionalne”, Pani dr Bożena Janicka – Prezes Porozumienia Zielonogórskiego „W Polsce nie ma żadnej strategii na przyszłość w zakresie ochrony zdrowia. Istnieje pilna potrzeba opracowania i wdrożenia swego rodzaju Konstytucji Zdrowotnej, która na kilkadziesiąt najbliższych lat wytyczy strategiczne cele i wskaże sposoby ich osiągnięcia”. Ja ze swej strony dodam, że jednym z elementów tej „Konstytucji”, a może strategii, winno być opracowanie założeń dotyczących zaopatrzenia polskich pacjentów w produkty lecznicze i wyroby medyczne, coś na wzór opracowywanych przez poprzednie ekipy rządzące dokumentów pod nazwą Polityka Lekowa Państwa. Dodam, że użyte w nazwie niefortunne określenie polityka zmieniłbym na inne np. gospodarka.
Skąd bierze się nasz aptekarski pesymizm w odniesieniu do działań związanych z e-receptą, z czego on wynika? Powodów jest wiele i można je podzielić na kilka grup. Mamy zastrzeżenia natury zarówno ogólnej jak i bardzo szczegółowe. Mamy zastrzeżenia zarówno systemowe jak i kompetencyjne, ale nie brak także zastrzeżeń personalnych i organizacyjnych. Szerzej o tych sprawach postaram się napisać przy innej okazji. Dlatego ograniczę się do wskazania na jeden, jednak ogromnie ważny aspekt sprawy, związany z pilotażowym, czy jak to Autorzy podkreślają prototypowym projektem e-recepty. Mam na myśli zastrzeżenia, co do zgodności z obowiązującym w naszym kraju prawem działań podjętych przez CSIOZ, a przez to także i aptek, które uczestniczą w tym przedsięwzięciu.
Obrót refundowanymi produktami leczniczymi w naszym kraju regulowany jest przez kilka ustaw i rozporządzeń. Spełnienie całego szeregu wymogów zawartych w tych dokumentach warunkuje m.in. zwrot na rzecz apteki kwot refundacji za wydane ubezpieczonym produkty lecznicze i wyroby medyczne. Jednym z takich podstawowych wymogów jest obowiązek przekazywania przez apteki okresowych sprawozdań zawierających dane zawarte na receptach. W odniesieniu do apteki dane te dotyczą osoby pacjenta, świadczeniodawcy wraz z lekarzem i zaordynowanymi produktami leczniczymi oraz apteki i sposobu realizacji w niej recepty. Takie sprawozdanie każda apteka ma obowiązek przekazywać łącznie z zestawieniem refundacyjnym. Tylko w przypadku poprawności obu wyżej wymienionych dokumentów NFZ zwraca aptece, w ten sposób udokumentowane wydatkowane kwoty. Mając na względzie charakter danych, o których mowa wyżej, ustawodawca świadomie wprowadził, jak zawsze w takich sytuacjach, szereg zabezpieczeń i ograniczeń. Mają one chronić system refundacyjny przed wyciekiem danych aby trafiły one wyłącznie do uprawnionych do ich gromadzenia i przetwarzania podmiotów czy organów. Mając na względzie powyższe w ustawie Prawo Farmaceutyczne wprowadzono m.in. art. 103, o następującej treści:
1. Wojewódzki inspektor farmaceutyczny cofa zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, jeżeli apteka prowadzi obrót produktami leczniczymi niedopuszczonymi do obrotu.
4a) przekazuje, z wyłączeniem Inspekcji Farmaceutycznej i Narodowego Funduszu Zdrowia, dane umożliwiające identyfikację indywidualnego pacjenta, lekarza lub świadczeniodawcy;
Autorzy projektu e-recepta stawiają sobie jak również aptekom uczestniczącym w projekcie, za zadanie przekazywanie i gromadzenie danych, o których mowa w powyższym cytacie oraz szeregu danych niewymienionych. Podmiotem, który ma dysponować tymi danymi jest Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia – jednostka o charakterze urzędu centralnego, która opracowała i realizuje wspomniany prototyp e-recepty. O przekazywanie jakich danych chodzi można się bezpośrednio przekonać czytając treść zapisów umowy, jaką przedkładają do podpisania aptekom przystępującym do udziału w prototypie. Mówi o tym punkt 3 § 7 „Umowy o współpracy”, który przedstawia się następująco;
„Usługodawca prowadzący działalność polegającą na wykonywaniu usług farmaceutycznych na podstawie art. 31 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych powierza CSIOZ przetwarzanie danych osobowych zatrudnionych przez Usługodawcę farmaceutów w zakresie, w jakim dane te uwidocznione są w treści wystawianych recept po dokonaniu czynności otaksowania (imię i nazwisko farmaceuty, PESEL, tytuł naukowy), w celu zamieszczenia tych danych w Koncie Internetowym e-Recepta, co łączy się z ich zapisaniem na serwerach CSIOZ”.
Nasze wątpliwości pojawiają się szczególnie kiedy porównamy treść wyżej cytowanej umowy z wykładnią prawną, zawartą w opracowaniu pod redakcja Mariusza Kondrata pt. Prawo Farmaceutyczne – Komentarz wydanego nakładem Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o. z 2009r., w którym czytamy;
„Zgodnie z art. 88 u.p.f, zadania kierownika apteki obejmują m.in. gro¬madzenie oraz przekazywanie danych odpowiednim organom, zwłaszcza organom Inspekcji Farmaceutycznej. Dane mogą wypełniać definicję da¬nych osobowych określoną w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, tj. zawierać informacje dotyczące zidentyfikowanych lub możliwych do zidentyfikowania osób fizycznych. W takiej sytuacji podlegają one ochronie przewidzianej w art. 27 ustawy o ochro¬nie danych osobowych, na podstawie którego zabrania się przetwarzania tzw. danych wrażliwych, czyli m.in. danych o stanie zdrowia. Wyjątkiem od powyższego zakazu jest sytuacja wymieniona w art. 27 ust. 2 pkt 7 ustawy o ochronie danych osobowych, tj. przetwarzanie w celu ochrony stanu zdrowia, świadczenia usług medycznych lub leczenia pacjentów przez osoby trudniące się zawodowo leczeniem lub świadczeniem innych usług medycznych, zarządzania udzielaniem usług medycznych. Warunkiem możliwości przetwarzania danych jest zagwarantowanie ich ochrony przed dostępem innych osób. Omówione powyżej przepisy zobowiązują zatem apteki do zachowania w tajemnicy udostępnionych im danych osobowych i upoważniają je do przekazywania takich danych wyłącznie uprawnionym organom, tj. Inspekcji Farmaceutycznej oraz Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Jak wskazuje się w literaturze, przewidziany w art. 103 ust. 2 pkt 4a usta¬wy zakaz „dotyczy wyłącznie danych umożliwiających identyfikację indywidualnego 1) pacjenta, 2) lekarza lub 3) świadczeniodawcy. Jeżeli chodzi o pozostałe dane, ustawa nie wprowadza żadnych nowych ograniczeń. Tak więc przekazywanie anonimowych danych dotyczących wielkości obrotu poszczególnymi produktami leczniczymi nie jest zabronione na podstawie powyższej regulacji. Celem zakazu jest uniemożliwienie przekazywania tych danych np. przedsiębiorcom farmaceutycznym w celu nieuzasadnionego zwiększenia obrotu produktami leczniczymi" (M. Krekora, E. Trapie, M. Świerczyński, Prawo farmaceutyczne, Warszawa 2008, s. 367; zob. też stanowisko Biura Prawnego Naczelnej Izby Aptekarskiej w sprawie interpretacji art. 103 ust. 2 pkt 4a ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne, Warszawa, 25 października 2007 r.). Należy również pamiętać, że apteka może być zobowiązana do przekazywania tego typu danych innym niż wymienione w art. 103 ust. 2 pkt 4a ustawy podmiotom na podstawie odrębnych przepisów (np. organom ścigania). Apteka, która narusza opisywany wyżej zakaz, tj. przekazuje nieuprawnionym organom dane uniemożliwiające identyfikację indywidualnego pacjenta, lekarza lub świadczeniodawcy, narażona jest na sankcję w postaci cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej.”
Podobnie sprawę ograniczenia w przekazywaniu danych wynikającego z wyżej cytowanego artykułu ustawy PF widzi Sławomir Molęda, który w komentarzu zawartym w opracowaniu z 2010r. pt. „Prawo dla Aptek i Farmaceutów” wydanym nakładem Medicine Today Poland Sp. z o.o. pisze, co następuje;
„Dane te mogą być przekazywane wyłącznie inspekcji farma¬ceutycznej i Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Jeżeli apteka przekazuje je innym pod¬miotom, to wojewódzki inspektor farmaceutyczny może cofnąć zezwolenie.
Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że pkt 4a dodano do art. 103 ust. 2 Prawa farmaceutycznego w celu wzmocnienia ochrony danych osobowych przetwarzanych przez apteki. Nic bardziej mylnego. Celem miało być ułatwienie inspekcji farmaceutycznej walki z kreowaniem sztucznego popytu na leki refundowane. (….) W przedłożeniu rządowym projektowany przepis miał obejmować wszelkie dane umieszczone na receptach, w tym dane dotyczące ilości, rodzaju i nazw wydanych leków. Chodziło o wyeliminowanie praktyki wykorzystywania tych danych w celach marketingo¬wych i zapewnienie właściwej ordynacji lekami, tzn. umotywowanej dobrem pacjenta, nie zaś ukierunkowanej na zysk. W wyniku ostrej krytyki, jakiej poddano zapisy godzące w przyjęte praktyki rynkowe, odstąpiono od tak restrykcyjnych sformułowań. Artykuł 103 ust. 2 pkt 4a PF uzyskał brzmienie, w którym nie obejmuje wszelkich danych z recept, lecz tylko te dane, które umożliwiają identyfikację indywidualnego pacjenta, lekarza lub świadczeniodawcy. Wynika z tego, że apteka może nadal przekazywać wszelkie dane o sprzedawanych lekach, także te, które wykorzystywane są do celów marketingowych, pod warunkiem zachowania ich anonimowości. Dodatkowe ograniczenie w tym zakresie nakłada na aptekarzy Kodeks Etyki Aptekarza. Uznaje on stosowanie wszystkich metod marketingu, które traktują lek tylko jako towar handlowy, za postępowanie naruszające obowiązek przestrzegania zasad uczciwej konkurencji (art. 33 ust. 2 pkt 7 KEA)”.
Należy ponadto pamiętać, że przetwarzanie przez aptekę danych indywidualnych dotyczących pacjenta i lekarza podlega ustawie o ochronie danych osobowych. Na przetwarza¬nie tych danych składa się, oprócz ich przekazywania, także zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, przy czym informa-cje o stanie zdrowia pacjenta należą do kategorii danych szczególnie chronionych, tzw. da¬nych sensytywnych (wrażliwych). Farmaceuci mogą je przetwarzać tylko w celu świadcze¬nia usług farmaceutycznych, natomiast apteki – tylko w celu zarządzania udzielaniem tych usług. Szersze możliwości przetwarzania tych danych wymagają uzyskania pisemnej zgo¬dy od osoby, której dotyczą [art. 6 ust. 1, art. 7 pkt 2, art. 27 ust. 1 i 2 pkt 1 i 7 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.)]. Przedstawione wyżej uprawnienia płyną z ustawy o ochronie danych osobowych. Po¬zwalają one na przekazywanie danych osobowych, w tym danych indywidualnych, w ściśle określonym zakresie. Pojawia się wobec tego pytanie: czy inspekcja farmaceu¬tyczna może cofnąć zezwolenie za przekazywanie danych indywidualnych, które odby¬wa się zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych? Moim zdaniem, nie może. Warto podkreślić, że omawiany art. 103 ust. 2 pkt 4a nie ustanawia zakazu przekazy¬wania danych. Cofnięcie zezwolenia nie następuje z mocy prawa ani nie jest obligato¬ryjne, lecz zależy od decyzji inspekcji. A ta nie powinna piętnować działań prawnie dopuszczalnych.
Warto też zwrócić uwagę, że do przetwarzania danych o pacjentach w celu świadczenia usług farmaceutycznych uprawnieni są tylko farmaceuci. Natomiast omawiany art. 103 ust. 2 pkt 4a dotyczy aptek. Te są uprawnione jedynie do przetwarzania danych w celu za¬rządzania udzielanymi usługami farmaceutycznymi. Taki cel nie wymaga przekazywania danych indywidualnych. Jednak apteki mogą zostać uprawnione do przekazywania da¬nych indywidualnych przez osoby, których dane dotyczą. Wydaje się, że inspekcja nie po¬winna reagować w tych przypadkach, w których apteki będą działać w ramach uzyskanej zgody i zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Cofnięcie zezwolenia powinno następować wówczas, gdy apteka naruszy przepisy o ochronie danych osobowych bądź przekazywanie danych będzie służyło celom przestępczym, takim jak wyłudzanie niena¬leżnej refundacji od Narodowego Funduszu Zdrowia.
Jak widać problem związany z gromadzeniem, opracowywaniem i przekazywaniem danych osobowych przez apteki jest niezmiernie złożony i budzi wiele uzasadnionych wątpliwości. Pojawia się ogromna liczba niejasności i problemów, które wymagają rzetelnej analizy a na ich podstawie odpowiedniego podejścia do sprawy przez instytucje uczestniczące w tym jakże złożonym procesie. Dodając do tego sprawy związane z bezpieczeństwem danych i możliwościami ich przedostania się do nieuprawnionych jednostek waga tego problemu znacznie rośnie. Pragnę wskazać na bardzo ważny element, który niektórzy uczestnicy rynku ochrony zdrowia w naszym kraju ciągle jeszcze nie dostrzegają bądź też nie chcą dostrzegać. Mam na myśli nadrzędność prawa pacjenta, który w naszym kraju sam w swoim imieniu wyraża zgodę bezwzględnie na każde działanie czy zdarzenie, które dotyka jego osoby. Powyższe obejmuje także przekazywanie danych o zdrowiu pacjenta a także pozostałych danych osobowych. Ustawa o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw pacjenta przyznaje bowiem pacjentowi m.in. prawo do: świadczeń zdrowotnych, informacji, tajemnicy informacji związanych z jego osobą, wyrażenia zgodny i sprzeciwu na udzielanie świadczeń zdrowotnych.
Z kolei w dokonanej na zlecenie Prezydium Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej w Poznaniu ocenie kompatybilności systemu e-Recepta z aktualnie obowiązującymi przepisami, dotyczącymi wystawiania i realizacji recept dr Jędrzej Bujny na wstępie swego opracowania przypomina, iż co do zasady recepta, jest poleceniem wydania produktu leczniczego wydanym przez osobę uprawnioną do wystawiania recept osobie zobowiązanej do realizacji recept. W tym też kontekście J. Bujny podnosi, że aktualnie prawodawca dopuszcza wydanie wyżej wskazanego polecenia wyłącznie w formie papierowej ! Tym samym status prawny recept w tym zakresie kształtuje się inaczej niż chociażby status dokumentacji medycznej. Warto wspomnieć, iż w związku z wejściem w życie – z dniem 1 stycznia br. – przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz. U. Nr 252, poz. 1697) dokumentacja medyczna jest prowadzona w postaci elektronicznej lub w postaci papierowej. Brak analogicznego zapisu odnośnie recept powoduje, że już na tym etapie analizy sformułować można wniosek, iż fraza „recepta elektroniczna” używana przez Autorów tytułowego systemu stanowi jedynie skrót myślowy i nie ma żadnego odzwierciedlenia ani uzasadnienia w obowiązujących przepisach. Nota bene dostrzegają to także wspomniani Autorzy rozsądnie konstatując, że „Obecnie z uwagi na brak stosownych przepisów regulujących funkcjonowanie recept wyłącznie w formie elektronicznej, dokument elektroniczny nie stanowi recepty lekarskiej w rozumieniu prawa.” Inaczej mówiąc: tzw. recepta elektroniczna, której funkcjonowanie expressis verbis zakłada system e-Recepta nie stanowi recepty w rozumieniu powszechnie obowiązujących przepisów! Co więcej, biorąc pod uwagę fakt, iż aktualnie obowiązujące przepisy de facto i de iure dedykowane są wyłącznie receptom występującym w formie papierowej (vide przepisy dotyczące wystawienia recepty) stwierdzić należy, że zgodne z prawem funkcjonowanie „elektronicznego odpowiednika dla recepty papierowej” pro futuro wymagać będzie dokonania szeregu zabiegów legislacyjnych, związanych ze zmianą obowiązujących przepisów normujących zagadnienia dotyczące wystawiania, weryfikacji, realizacji i ewidencji recept!
Tezę, w świetle której tzw. recepta elektroniczna nie stanowi synonimu, czy „odpowiednika” recepty, o której mowa w przepisach:
– ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2008 r., Nr 136, poz. 857 ze zm.; dalej Uzf;
– ustawa z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r., Nr 45, poz. 271 ze zm.; dalej Pf:
– ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej Uśoz
– rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2007 r. w sprawie recept lekarskich (Dz. U. Nr 97, poz. 646 ze zm.; dalej Rrl;
– rozporządzenie Ministra Zdrowia z 18 października 2002 r. w sprawie wydawania z apteki produktów leczniczych i wyrobów medycznych (Dz. U. Nr 183, poz. 1531) dalej Rwpl;
wzmacnia lektura aktualnie obowiązujących przepisów określających dane niezbędne do wystawienia recepty. W tym miejscu przywołać można § 3 ust. 1 Rrl, z którego wynika, że recepta na leki refundowane zawierać winna następujące elementy:
1) dane dotyczące podmiotu, z którym NFZ zawarł umowę upoważniającą do wystawiania recept na refundowane leki i wyroby medyczne;
2) dane dotyczące pacjenta;
3) identyfikator płatnika;
4) dane dotyczące przepisanych leków lub wyrobów medycznych, które obejmują;
6) datę realizacji recepty,
7) dane dotyczące osoby wystawiającej receptę.
Mając na względzie tak określony katalog danych, które obligatoryjnie umieścić trzeba na w/w recepcie równocześnie należy przypomnieć założenie Autorów systemu e-Recepta, zgodnie z którym tzw. recepta elektroniczna zawierać będzie „zapis informacji na temat przepisanego przez lekarza leku wraz z informacją o sposobie jego dawkowania”, ergo zakres umieszczonych w niej danych będzie znacznie ograniczony w stosunku do „klasycznej” recepty. W konsekwencji tzw. recepta elektroniczna chociażby z tego względu, iż nie zawiera danych osobowych pacjenta aktualnie nie może zostać uznana za „elektroniczny odpowiednik” tradycyjnej recepty.
Jak już wcześniej wspomniano elektroniczna ordynacja recepty zakłada przekazanie pacjentowi drukowanej recepty papierowej wraz z przesłaniem do systemu jej odpowiednika w wersji elektronicznej. Autorzy systemu e-Recepta deklarują, iż w momencie odczytu czytnikiem kodów kreskowych numeru recepty papierowej nastąpi automatyczne pobranie pozycji zaordynowanych leków. Elektroniczna identyfikacja recept wystawionych dla konkretnego pacjenta możliwa jest również w oparciu o identyfikator pacjenta w systemie e-Recepta. Jego odczytanie spowoduje natychmiastowy dostęp farmaceuty do wszystkich niezrealizowanych przez pacjenta recept wystawionych w systemie e-Recepta. Współpraca farmaceuty z systemem e-Recepta w zakresie realizacji recept i weryfikacji informacji o farmakoterapii pacjenta ma odbywać się za pośrednictwem: systemu aptecznego stosowanego w aptece; aplikacji on-line dla aptek. Praktyczna aplikacja powyższych zapisów doprowadzić ma do usprawnienia obsługi pacjenta. Uznając tak określony cel za godny aprobaty, jednocześnie należy zgłosić wątpliwość, co do możliwości włączenia działań związanych z realizacją tzw. recepty elektronicznej do funkcjonującego obecnie katalogu prawem dopuszczonych i nakazanych działań związanych z realizacją recepty. Przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 96 ust. 1 Pf produkty lecznicze i wyroby medyczne wydawane są z apteki ogólnodostępnej przez farmaceutę lub technika farmaceutycznego w ramach jego uprawnień zawodowych m. in. na podstawie recepty. Realizacja recepty obejmuje: potwierdzenie realizacji recepty, jej otaksowanie oraz wydanie przepisanych na niej leków lub wyrobów medycznych przez osobę uprawnioną do wydawania leków i wyrobów medycznych (§ 14 ust. 1 Rrl). Potwierdzenie realizacji recepty dokonywane jest na recepcie i polega na umieszczeniu na niej: imienia i nazwiska osoby wydającej lek, w formie nadruku lub pieczęci; odręcznego podpisu osoby wydającej lek. Z kolei otaksowanie recepty polega na czytelnym naniesieniu na recepcie lub na odrębnym dokumencie przechowywanym łącznie z receptą lub receptami, których dotyczy, ściśle określonych danych dotyczących każdego z różnych opakowań wydanych leków i wyrobów medycznych.
Mając na względzie tak precyzyjne określenie przez prawodawcę działań związanych z realizacją recepty, do podjęcia których zobligowany jest farmaceuta, w tym miejscu zaryzykować można tezę, że wskazane przez CSIOZ działania związane z pobraniem e-recepty nie mieszczą się w zbiorze aktualnie prawem nakazanych działań, o których mowa w przepisach Rrl. Inaczej mówiąc: możliwe jest przyjęcie stanowiska, że jakakolwiek aktywność farmaceuty związana z pobraniem i „odczytaniem” tzw. recepty elektronicznej nie mieści się w zakresie przedmiotowym § 14 ust. 1 Rrl, ergo nie jest „realizacją recepty”. W tym kontekście otwartym pozostaje ważkie pytanie, gdzie wspomniane działania/aktywność zakwalifikować pragnąc jednocześnie uchronić farmaceutę przed zarzutem działania bez podstawy prawnej! Jednocześnie pamiętając, że członkowie samorządu aptekarskiego podlegają odpowiedzialności zawodowej za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii zawodowej oraz przepisami prawnymi dotyczącymi wykonywania zawodu farmaceuty (o odpowiedzialności karnej nawet nie wspominając) z całą pewnością nie można lekceważyć ryzyka uznania działań farmaceuty w zakresie „odkodowania” tzw. recepty elektronicznej za działania sprzeczne z prawem z wszelkimi tego negatywnymi konsekwencjami.
Lektura założeń systemu e-Recepta nie daje także odpowiedzi na pytanie dotyczące sposobu korygowania ewentualnych uchybień odkrytych w „tekście” tzw. recepty elektronicznej. Przypomnijmy, że prawodawca antycypując możliwość wystąpienia takiej sytuacji w odniesieniu do recepty „papierowej” przyznał – na mocy § 16 Rrl – osobie wydającej lek uprawnienie do skorygowania stwierdzonych uchybień. Być może wspomniane swoiste „milczenie” Autorów tytułowego systemu w tej dziedzinie jest efektem przyjęcia i wdrożenia takiej konstrukcji systemu e-Recepta, że generowanie przedmiotowych uchybień nie będzie po prostu możliwe. Niemniej w innym przypadku za zasadne należałoby uznać wskazanie farmaceutom metod i zakresu dokonywania odpowiedniej korekty. Brak takiego wskazania jawi się jako „słabość” analizowanego systemu.
Inna „słabość” związana jest z wykonywaniem obowiązków w zakresie realizacji recept. Otóż, na mocy § 2 ust. 2 pkt 2 Rwpl osoba realizująca receptę jest obowiązana przed wydaniem produktu leczniczego lub wyrobu medycznego do umieszczenia na recepcie, na której przepisano lek recepturowy: numeru bieżącego leku recepturowego, adnotacji o dacie i czasie przyjęcia recepty do realizacji, swojego podpisu i pieczątki. Truizmem jest stwierdzenie, że wypełnienie tak określonych obowiązków jest możliwe w przypadku recepty papierowej. Otwartym jest jednak pytanie o zasadność, sposób i formę ewentualnego „umieszczania” tego typu informacji na tzw. recepcie elektronicznej, która przecież ma funkcjonować równolegle obok recepty „klasycznej”.
Mając na względzie wyżej cytowane przepisy i dalej przytoczone komentarze oraz dodatkowe opinie prawne sporządzone na zlecenie Prezydium Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Poznaniu, jako Prezes Rady zwróciłem się do Autorów projektu oraz Głównego Inspektora Farmaceutycznego i Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Poznaniu z zapytaniem o jednoznaczne wykazanie, że uczestniczące w projekcie apteki nie będą naruszały przepisów obowiązującego w naszym kraju prawa. Poza ustnymi zapewnieniami ze strony pracowników oraz samego Dyrektora CSIOZ do chwili obecnej nie otrzymaliśmy żadnej konkretnej odpowiedzi. Trudno bowiem za takie nazwać pisemną odpowiedź Głównego Inspektora Farmaceutycznego Zofii Ulz, która dwukrotnie proszona o zajęcie stanowiska ostatecznie stwierdziła, że przygląda się przebiegowi pilotażu. Także wielce wymowny jest brak odpowiedzi ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia, aktualnego dysponenta danych zawartych na receptach i jednocześnie płatnika kwot refundacyjnych wynikających ze zrealizowanych przez pacjentów w aptekach recept.
Wielkopolskiej Izby Aptekarskiej
', enableHover: false, enableTracking: true, buttons: { pinterest: { description: '05.2011 – „E-recepta, czyli powtórka z historii.”',media: 'http://www.aptekarzpolski.pl/wp-content/uploads/2011/06/erecepta.jpg' } }, click: function(api, options){ api.simulateClick(); api.openPopup('pinterest'); } }); $('#linkedin').sharrre({ share: { linkedin: true }, template: '
', enableHover: false, enableTracking: true, buttons: { linkedin: { description: '05.2011 – „E-recepta, czyli powtórka z historii.”',media: 'http://www.aptekarzpolski.pl/wp-content/uploads/2011/06/erecepta.jpg' } }, click: function(api, options){ api.simulateClick(); api.openPopup('linkedin'); } }); // Scrollable sharrre bar, contributed by Erik Frye. Awesome! var $_shareContainer = $(".sharrre-container"), $_header = $('#header'), $_postEntry = $('.entry'), $window = $(window), startSharePosition = $_shareContainer.offset(),//object contentBottom = $_postEntry.offset().top + $_postEntry.outerHeight(), topOfTemplate = $_header.offset().top, topSpacing = _setTopSpacing(); //triggered on scroll shareScroll = function(){ var scrollTop = $window.scrollTop() + topOfTemplate, stopLocation = contentBottom - ($_shareContainer.outerHeight() + topSpacing); $_shareContainer.css({position : 'fixed'}); if( scrollTop > stopLocation ){ $_shareContainer.css( { position:'relative' } ); $_shareContainer.offset( { top: contentBottom - $_shareContainer.outerHeight(), left: startSharePosition.left, } ); } else if (scrollTop >= $_postEntry.offset().top - topSpacing){ $_shareContainer.css( { position:'fixed',top: '100px' } ); $_shareContainer.offset( { //top: scrollTop + topSpacing, left: startSharePosition.left, } ); } else if (scrollTop < startSharePosition.top + ( topSpacing - 1 ) ) { $_shareContainer.css( { position:'relative' } ); $_shareContainer.offset( { top: $_postEntry.offset().top, left:startSharePosition.left, } ); } }, //triggered on resize shareMove = function() { startSharePosition = $_shareContainer.offset(); contentBottom = $_postEntry.offset().top + $_postEntry.outerHeight(); topOfTemplate = $_header.offset().top; _setTopSpacing(); }; /* As new images load the page content body gets longer. The bottom of the content area needs to be adjusted in case images are still loading. */ setTimeout( function() { contentBottom = $_postEntry.offset().top + $_postEntry.outerHeight(); }, 2000); function _setTopSpacing(){ var distanceFromTop = 20; if( $window.width() > 1024 ) { topSpacing = distanceFromTop + $('.nav-wrap').outerHeight(); } else { topSpacing = distanceFromTop; } return topSpacing; } //setup event listeners $window.scroll( _.throttle( function() { if ( $window.width() > 719 ) { shareScroll(); } else { $_shareContainer.css({ top:'', left:'', position:'' }) } }, 50 ) ); $window.resize( _.debounce( function() { if ( $window.width() > 719 ) { shareMove(); } else { $_shareContainer.css({ top:'', left:'', position:'' }) } }, 50 ) ); });
następny wpis 04.2011 – Felieton Prezesa NRA – „Dwadzieścia lat minęło.”
Poprzedni wpis 05.2011 – „Wspomnienie o magister farmacji Ewie Więckowskiej.”