Source: http://pressmania.pl/ustawa-inwigilacyjno-windykacyjna/
Timestamp: 2017-08-17 07:54:29+00:00
Document Index: 121810409

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 51', 'art. 25', 'art. 27', 'art. 51', 'art. 29', 'Art. 29', 'art. 411', 'art. 502', 'art. 31', 'art. 117', 'art. 14', 'art. 29', 'art. 27', 'Art. 2', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 18', 'art. 34', 'art. 20', 'art. 10']

Ustawa inwigilacyjno-windykacyjna | Pressmania
Ustawa inwigilacyjno-windykacyjna
Strona główna/Polityka/Ustawa inwigilacyjno-windykacyjna
Krokodyle łzy dzisiejszej opozycji, która nagle zaczęła krzyczeć i podskakiwać w obronie rzekomo narażonego na wzmożoną inwigilację społeczeństwa, nie mogą przesłonić faktu uczynienia z Polski, a raczej z jej mieszkańców, najbardziej inwigilowanych ludzi w demokratycznym świecie w czasach sprawowania przez nią władzy. Co więcej, zapis art. 1 ustawy bezpośrednio wskazuje na plan utworzenia wewnątrzunijnego systemu inwigilacji, pozostającego poza kontrolą społeczeństwa!
Oto ustawa, pochodząca z 9 kwietnia 2010 roku o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.
Czytam, i włos się jeży na głowie.
Zgodnie z punktem 2 ustępu 1 informacja może trafić do odpowiedniej instytucji (prywatnej) każdego kraju należącego do Unii Europejskiej, a także norweskiej, islandzkiej lub szwajcarskiej. Aż dziw, że rządowi PO/PSL zabrakło rozpędu, i na liście brak Rosji, Ukrainy, Turcji i Kazachstanu. *
W zakres takiej informacji nie wchodzi jedynie historia choroby i stan rodziny!**
Kto może korzystać z tego zbioru, zawierającego w zasadzie wszystkie dane, poza stanem zdrowia i rodziny?
Ustawa wyraźnie wskazuje a inne instytucje podobnego typu znajdujące się w Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz Szwajcarię.
Co więcej, organy Państwa, które zgodnie z Konstytucją nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym (art. 51 u.2 Konstytucji) mogą korzystać ze zgromadzonych „prywatnie” danych, na dodatek anonimowo dla zainteresowanego!
Otóż do korzystania ze zbiorów danych na mocy art. 25 u. 1 w/w ustawy uprawnieni są***:
1) Prokurator Generalny;
2) Szef Agencji Bezpieczeństwa;
4) Szef Biura Ochrony Rządu;
5) Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej;
6) Generalny Inspektor Informacji Finansowej;
7) naczelnicy urzędów skarbowych i dyrektorzy izb skarbowych;
8) dyrektorzy urzędów kontroli skarbowej;
9) Przewodniczący Komisji Nadzoru;
10) Prezes Najwyższej Izby Kontroli;
11) Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego;
12) Komendant Główny Straży Granicznej;
14) dyrektorzy izb celnych;
15) komornicy.
A jak ktoś myśli, że podczas rządów PO/PSL w Polsce wręcz rozkwitało państwo prawne, niech spojrzy ciut niżej.
Otóż zgodnie z art. 27 u. 1 ustawy Biuro jest obowiązane prowadzić rejestr zapytań. Każdy ma prawo uzyskania informacji z rejestru zapytań w zakresie dotyczącym ujawniania jego danych, z zastrzeżeniem ust. 4.
Jednak ustęp 4 wyłącza wskazane wyżej podmioty spod tego obowiązku!
Czyli obywatel może być poddany daleko idącej inwigilacji i nie mieć nawet teoretycznie szansy, by się o tym dowiedzieć.
Na dodatek organ może wystąpić z zapytaniem tylko dlatego, że ma na to ochotę. Brak jest jakiejkolwiek kontroli nad zebranymi w ten sposób danymi.
W taki oto sposób państwo POlicyjne znalazło obejście zapisu art. 51 u.2 Konstytucji. Bo przecież organy nie pozyskują, nie gromadzą i nie udostępniają innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Jedynie korzystają z takich danych, zebranych przez kogo innego. A korzystania Konstytucja nie zabrania przecież.
Projekt rządowy ustawy wpłynął do Sejmu 8 maja 2009 roku – ministrem sprawiedliwości był wtedy „obrońca demokracji” Andrzej Czuma, choć przecież prace musiały być wszczęte znacznie wcześniej, gdy ministrował Zbigniew Ćwiąkalski.
Dnia 19 lutego 2010 roku za ustawą oddano ogółem 421 głosów. Jedynie dwóch posłów obecnych na sali było przeciwnych:
Bolesław Piecha z PiS i wówczas niezrzeszony Marek Balicki.
Ze względu na nieobecność za ustawą nie głosowali także m. in. Jarosław Kaczyński (oraz 5 innych posłów z PiS), Donald Tusk i Radosław Sikorski ( plus 15 innych z PO), z Lewicy nieobecnych było dwóch, reszta głosowała za przyjęciem ustawy. Reszta jest mniej istotna.
Jednak prawdziwe zagrożenie dla obywatela, oraz powód windykacyjnego eldorado, jakim od wielu lat jest Polska, stanowi przepis art. 29 u. 1 pkt 1 ustawy:
Art. 29. 1. W przypadku:
Tutaj właśnie tkwi źródło nieszczęść dziesiątków, jeśli nie setek tysięcy Polaków, poddanych nachalnej presji potęg windykacyjnych, notowanych nawet na… giełdzie, czego nie ma w żadnym innym kraju!
Pamiętać bowiem należy, że roszczenie przedawnione nie wygasa.
Roszczenie przedawnione (a więc nawet takie, wobec którego zgłoszono zarzut przedawnienia przed sądem i powództwo zostało prawomocnie oddalone) zamienia się w tzw. zobowiązanie naturalne.
Do tej pory system prawa polskiego przewidywał dwa przypadki, kiedy mogło być ono w jakiś sposób „odzyskane”.
Pierwszy przypadek określa art. 411 pkt 3 kc, czyli brak możliwości żądania zwrotu świadczenia dokonanego w celu zadośćuczynienia roszczeniu przedawnionemu.
Drugi, to możliwość potrącenia świadczenia przedawnionego, jeśli w czasie, gdy potrącenie było możliwe, przedawnienie jeszcze nie nastąpiło (art. 502 kc).
Tymczasem obowiązująca w/w ustawa powoduje, że ktoś, komu zarzucono, że jest mu winien pieniądze, trafi do BIG.
Bez wyroku sądowego, a więc bez możliwości dowodzenia swoich racji.
Ba, trafi nawet wtedy, gdy wygra sprawę sądową w oparciu o zarzut przedawnienia.
I nic nie da powoływanie się na przedawnienie odsetek (3 lata, nawet w przypadku wyroku sądowego). Nic nie da również tłumaczenie, że faktura dajmy na to z 1996 roku za telefon musiała być opłacona, bo przecież inaczej dawno by wyłączyli telefon.
Chociaż Konstytucja stwierdza wyraźnie, że nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje (art. 31 u. 2 Konstytucji), a zapis w Kodeksie cywilnym daje możliwość uniknięcia spłaty przedawnionego zobowiązania, gdyż art. 117 kc określa, że po upływie przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, to przecież powołana ustawa stanowi obejście tych przepisów.
Nie chcesz zapłacić firmie windykacyjnej zobowiązania, o którym nigdy nie wiedziałeś? I które wg ciebie nie istniało?
I tak trafisz do rejestrów, a stamtąd twoje dane wywędrują do innych krajów. Poskarżysz się prokuraturze? O co? O to, że wierzyciel postąpił zgodnie z prawem?
Przecież nie usiłuje od ciebie windykować nawet pojedynczej złotówki.
Co z tego, że już 4 lata temu pani Edyta Dębska pisała:
U.u.i.g. w obecnym stanie prawnym umożliwia wierzycielom dokonanie wpisu do BIG zobowiązań, co do których dłużnikowi przysługuje prawo podniesienia zarzutu przedawnienia. Zarzut ten jednak może być podniesiony wyłącznie w sytuacji kiedy wierzyciel wniesie pozew do sądu przeciwko dłużnikowi. Na gruncie obowiązującej u.u.i.g. zobowiązany nie ma żadnych instrumentów, aby w analogiczny sposób obronić się przed wpisem do BIG. Takiej ochrony u.u.i.g. nie uwzględnia ani na etapie wpisu (art. 14 i 15 u.u.i.g) ani na etapie przechowywania, ujawniania, aktualizacji i usuwania informacji gospodarczych (Rozdział 4 u.u.i.g.).
Należy mieć na uwadze, że wpisanie do BIG na gruncie powyżej przedstawionych argumentów może przyczynić się do poważnych problemów finansowych przedsiębiorców ubiegających się o kredyt inwestycyjny czy też kontrakt. W związku z powyższym, ostrożniej należy podchodzić do zobowiązań podlegających wpisowi oraz przenieść ciężar odpowiedzialności na wierzyciela w przypadku przedłużania przez niego stanu niepewności w związku z nie wykonywaniem jego prawa do domagania się wykonania zobowiązania w rozsądnym czasie.
Taki wpis jest de facto sankcją.
U.u.i.g. to ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 roku o udostępnianiu informacji gospodarczych.
Nie tak dawno niejaka Aldona Zymer informowała w imieniu jednego z potentatów windykacyjnych naszego rynku, firmy Intrum justitia:
(…) dnia 14 czerwca 2010 roku weszła w życie nowa ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz. U. nr 81 poz. 530).
Tak więc za sprawą PO/PSL, niestety przy zgodzie wszystkich pozostałych posłów, windykatorzy dostali narzędzie, mogące ogołocić każdego na podstawie wydumanych długów.
Jestem całym sercem za akcją ANULUJ DŁUG!
Ale, by miała ona sens, trzeba wpierw znowelizować ustawę.
I to praktycznie tylko jednym słowem.
Wystarczy przecież w art. 29 u. 1 ustawy zamienić słowo „wygaśnięcia” zastąpić zwrotem „przedawnienia”. Wiem, przedawnienie następuje już nie automatycznie, lecz wskutek złożenia oświadczenia przez dłużnika. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by w braku możliwości umieszczenia dłużnika w rejestrze, firma windykacyjna złożyła pozew do sądu. W przypadku, gdy będzie on prawomocny wpis w rejestrze będzie mógł pojawić się znowu.
To rozwiązanie, jakie jest obecnie, pozwala na wymuszanie spłaty nawet najbardziej odległych czasowo zobowiązań, na dodatek o wątpliwym istnieniu.
Sejm, niestety in gremio, oddał społeczeństwo w pacht windykatorom.
Teraz jest szansa, aby to wreszcie zmienić.
Wcześniejsze apele pozostawały bowiem bez echa.
Ps. Oczywiste jest, że należy także zmienić zapis art. 27 u.4 ustawy. Organy państwa nie mogą wszak grzebać w naszych danych bezśladowo. Muszą pozostawać pod kontrolą.
2) wymiany danych dotyczących wiarygodności płatniczej z instytucjami dysponującymi takimi danymi mającymi siedzibę w państwach członkowskich Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwach członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stronach umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym;
3. Przepisów ustawy nie stosuje się do udostępniania danych pochodzących z publicznie dostępnych rejestrów lub zbiorów.
Art. 2. 1. Przez informacje gospodarcze rozumie się dane dotyczące:
d) numeru identyfikacji podatkowej (NIP) lub innego numeru identyfikacyjnego w przypadku osoby zagranicznej, o której mowa w art. 5 pkt 2 lit. b i c ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2013 r. poz. 672, z późn. zm.),
e) numeru identyfikacyjnego w krajowym rejestrze urzędowym podmiotów gospodarki narodowej, zwanego dalej „numerem REGON”, jeżeli został nadany,
f) imion, nazwisk i numeru ewidencyjnego Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności, zwanego dalej „numerem PESEL”, lub innego numeru potwierdzającego tożsamość wspólników, osób wchodzących w skład organów zarządzających lub prokurentów,
c) serii i numeru dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego
f) numeru identyfikacji podatkowej (NIP) lub innego numeru identyfikacyjnego w przypadku osoby zagranicznej, o której mowa w art. 5 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej,
h) numeru właściwej ewidencji wraz z oznaczeniem organu ewidencyjnego lub numeru właściwego rejestru wraz z oznaczeniem sądu rejestrowego w przypadku osoby zagranicznej, o której mowa w art. 5 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej,
i) innych informacji przekazanych w trybie i na zasadach określonych w art. 18;
(Dz. U. 2010 Nr 81 poz. 530, zm. Dz. U. z 2014 r. poz. 1015, 1188, z 2015 r. poz. 396.)
1) Prokurator Generalny – w związku z toczącym się przeciwko osobie fizycznej postępowaniem karnym lub karnym skarbowym albo w związku z wykonaniem wniosku o udzielenie pomocy prawnej pochodzącego od państwa obcego, które na mocy ratyfikowanej umowy międzynarodowej wiążącej Rzeczpospolitą Polską ma prawo występować o udzielenie informacji, albo w związku z toczącym się postępowaniem karnym lub karnym skarbowym o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe popełnione w związku z działaniem osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej;
2) Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – na zasadach i w trybie określonym w art. 34 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. z 2010 r. Nr 29, poz. 154, z późn. zm.);
3) Komendant Główny Policji – na zasadach i w trybie określonym w art. 20 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687, ze zm.);
4) Szef Biura Ochrony Rządu – jeżeli jest to konieczne do wykonywania obowiązków przewidzianych w ustawie z dnia 16 marca 2001 r. o Biurze Ochrony Rządu (Dz. U. z 2014 r. poz. 170, 502 i 616);
5) Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej – w zakresie niezbędnym do wykonywania zadań określonych w ustawie z dnia 28 września 1991 r. o kontroli skarbowej (Dz. U. z 2011 r. Nr 41, poz. 214, z późn. zm.);
6) Generalny Inspektor Informacji Finansowej – w zakresie niezbędnym do wykonywania zadań określonych w ustawie z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz. U. z 2014 r. poz. 455);
9) Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego – w zakresie nadzoru wykonywanego przez Komisję Nadzoru Finansowego, o której mowa w ustawie z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1149, z późn. zm.);
10) Prezes Najwyższej Izby Kontroli – w zakresie informacji o przedsiębiorcach, jeżeli jest to niezbędne do przeprowadzenia postępowania kontrolnego określonego w ustawie z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli (Dz. U. z 2012 r. poz. 82, 1529 i 1544);
11) Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego – w zakresie realizacji zadań określonych w ustawie z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (Dz. U. z 2012 r. poz. 621, z późn. zm.);
12) Komendant Główny Straży Granicznej – na zasadach i w trybie określonym w art. 10a ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (Dz. U. z 2011 r. Nr 116, poz. 675, z późn. zm.);
By Humpty Dumpty| 2016-02-01T11:03:54+00:00	Luty 1st, 2016|Polityka|0 komentarzy