Source: https://www.eporady24.pl/czy-osobe-pelnoletnia-o-znacznym-stopniu-niepelnosprawnosci-trzeba-ubezwlasnowolnic,pytania,3,205,26310.html
Timestamp: 2019-09-18 05:15:13+00:00
Document Index: 101835523

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 34', 'art. 545', 'art. 34', 'art. 33', 'art. 13', 'art. 16', 'art. 10', 'art. 544', 'art. 183', 'art. 33', 'art. 548']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 20.07.2019
Jestem matką niepełnosprawnego dziecka w stopniu znacznym. Syn jest od niedawna pełnoletni. Złożyłam wniosek do poradni psychologiczno-pedagogicznej o przyznanie orzeczenia o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych realizowanych w domu. Wniosku nie rozpatrzono, gdyż poradnia domaga się dokumentu potwierdzającego, że jestem prawnym opiekunem, czyli dokumentu o ubezwłasnowolnieniu. Czy to jest zgodne z prawem? Czy nie wystarczy fakt, że jestem rodzicem i opiekuję się stale swoim dzieckiem?
Z całą pewnością należy zawnioskować o to, co jest Pani dziecku potrzebne – niezależnie od aspektów formalnych; zapewne trzeba będzie wystąpić na drogę sądową, być może o ubezwłasnowolnienie. Proszę złożyć pismo i ewentualną (gdyby ktoś się ośmielił) odmowę przyjęcia pisma nie tylko nagrać – a o nagrywaniu można poinformować – ale również zgłosić przełożonym oraz organom ścigania. Instytucje publiczne (a więc także funkcjonariusze publiczni) mają obowiązek przyjmować pisma (np. wnioski, petycje, podania) – nawet w przypadku oczywistej bezzasadności, a nawet ewidentnej bzdurności; na pismo przyjęte na ogół trzeba zareagować zgodnie z prawem. Jeżeli funkcjonariusz publiczny (np. jakaś sekretarka w urzędzie) odmawia przyjęcia pisma – a takie bardzo naganne praktyki mają miejsce – to może ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną, a nawet karną; niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień dotyczy art. 231 Kodeksu karnego (K.k.). Prywatyzacja różnych sfer rzeczywistości – w tym niemalże zamiana służby zdrowia na usługi medyczne – sprawia, że sporo zabiegów medycznych jest wykonywanych przez podmioty niepubliczne; jeśli takowy podmiot (np. jakaś poradnia) korzysta ze środków publicznych (w tym Narodowego Funduszu Zdrowia), to powinno się tam stosować standardy właściwe podmiotom publicznym (o ewentualnych błędach należy informować NFZ lub inną odpowiednią instytucję).
W ważnych sprawach pisma należy składać za pokwitowaniem przyjęcia (np. przez sekretariat lub biuro podawcze) albo wysyłać listami poleconymi (i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”). Nie tylko w sytuacji spornej (a taka ma miejsce w relacjach z odnośną poradnią) trzeba bardzo rozważnie podpisywać dokumenty (nawet jakiejś „karteluszki”) – podpis powinien być składany w przypadku zapoznania się i zaakceptowania całej treści (w tym z różnymi załącznikami lub powiązanymi dokumentami).
Prawdopodobnie odnośna instytucja swe żądanie opiera na artykule 30 Kodeksu postępowania administracyjnego (K.p.a.). Rzeczywiście, osoba pozbawiona zdolności do czynności prawnych powinna być reprezentowana przez przedstawiciela. Jednak to organ administracji powinien wystąpić do sądu o ustanowienie takowego przedstawiciela, jeżeli zdaniem organu (urzędników) strona nie jest zdolna do czynności prawnych (art. 34 K.p.a.); kontrowersje może budzić kwestionowanie zdolności do czynności prawnych osoby, której nie ubezwłasnowolniono, ale organ administracji publicznej (lub analogiczna instytucja) ma możność wystąpienia do prokuratury, ponieważ prokurator jest jednym z potencjalnych wnioskodawców w sprawach o ubezwłasnowolnienie – art. 545 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Skoro ktoś pamięta o artykule 30 K.p.a., to ma obowiązek brać pod uwagę również art. 34 tej samej ustawy – w miarę rozgarnięty człowiek powinien być w stanie to zrozumieć.
Można odnieść wrażenie, że Pani została potraktowana formalistycznie (a może nawet bezdusznie). Praktyka stosowania prawa (w tym przez organa administracji publicznej) pozwala na określony (niekiedy spory) luz decyzyjny, co wiąże się z interpretacją prawa. Jeżeli daną sprawę – pomimo jej wagi dla Pani syna – udałoby się uznać za „sprawę drobną”, to nie powinno być trudności w traktowaniu Pani jako przedstawiciela syna (art. 33 K.r.o.). Przynajmniej przez jakiś czas – czyli do uzyskania dokumentów oficjalnie potwierdzających Pani status – jako przedstawicielki chorego.
Nie wiem, czy występują przesłanki dla ubezwłasnowolnienia Pani syna, zwłaszcza ubezwłasnowolnienia całkowitego – art. 13 Kodeksu cywilnego (K.c.); trzeba brać pod uwagę również ewentualność ubezwłasnowolnienia częściowego (art. 16 K.c.). Pani syn stał się pełnoletni, a więc uzyskał pełną zdolność do czynności prawnych (art. 10 K.c.). Jeżeli występują poważne problemy w podejmowaniu przez niego decyzji, to ubezwłasnowolnienie może być zasadne; wnioski o ubezwłasnowolnienie kieruje się do miejscowo właściwego sądu okręgowego (art. 544 K.p.c.). Niekiedy nie jest potrzebne ubezwłasnowolnienie. Wystarcza ustanowienie kuratora dla niepełnosprawnego – art. 183 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.); wniosek o ustanowienie takiego kuratora kieruje się do „sądu opiekuńczego” (czyli do jednego z wydziałów w miejscowo właściwym sądzie rejonowym). Lekarz lub doświadczony terapeuta – zwłaszcza znający Pani syna – powinien podpowiedzieć, które z tych rozwiązań (ubezwłasnowolnienie albo kurator dla niepełnosprawnego) byłoby właściwe. Ustanowienie kuratora dla niepełnosprawnego nie pozbawia podopiecznego zdolności do czynności prawnych.
Zapewne – zwłaszcza w perspektywie długofalowej – trzeba będzie wystąpić do sądu o ubezwłasnowolnienie Pani syna albo o ustanowienie dla niego kuratora (przewidzianego w artykule 183 K.r.o.). Za tym przemawia, w szczególności, formalizacja wielu sfer rzeczywistości – z czym Pani się już zetknęła. Teraz trzeba zastanowić się nad sprawnym załatwieniem rehabilitacji, a potem będzie można gromadzić dokumenty – niezbędne zwłaszcza w staraniach o ubezwłasnowolnienie.
Terapia (w tym rehabilitacja) mają duże znaczenie praktyczne. Jeżeli nie uda się porozumieć z odnośnym ośrodkiem w sprawie dopuszczenia Pani tymczasowo jako przedstawicielki syna (art. 33 K.r.o.), to proponuję zawnioskować do „sądu opiekuńczego” o to, by sąd wyraził zgodę na określone procedury medyczne (w tym rehabilitacyjne) wobec syna. Można by również zawnioskować o ubezwłasnowolnienie (w ramach wniosku głównego) oraz zawnioskować o ustanowienie (w ramach wniosku szczegółowego) o ustanowienie dla Pani syna doradcy tymczasowego – przewidzianego art. 548 K.p.c.; doradcę tymczasowego wyznacza sąd (rozpatrujący wniosek o ubezwłasnowolnienie), czyni to wówczas, gdy sytuacja (np. zdrowotna lub majątkowa) osoby, której wniosek dotyczy, przemawia za szybkim załatwieniem określonych spraw.
Ze względów praktycznych, proponuję – niezależnie od sądu, do którego zostałby złożony wniosek – pozostawać w kontakcie z sekretariatem właściwego wydziału sądowego. To powinno pomóc w sprawnym uiszczeniu opłat sądowych (by udało się uniknąć wysyłania wezwań do uzupełnienia braków formalnych). Być może trzeba będzie również postarać się o przyjęcie przez przewodniczącego określonego wydziału sądowego lub przez dyżurującego sędziego.