Source: http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/116868,czy-kobieta-zatrudniona-na-zastepstwo-ma-prawo-do-zasilku-macierzynskiego.html
Timestamp: 2017-12-18 09:10:01+00:00
Document Index: 59356343

Matched Legal Cases: ['art. 177', 'art. 177', 'art. 177', 'art. 180', 'art. 29', 'art. 177']

Czy kobieta zatrudniona na zastępstwo ma prawo do zasiłku macierzyńskiego - Praca i kariera - wszystko o: zasiłki i świadczenia, wynagrodzenia, urzędnicy, nauczyciele, prawo pracy - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPracaCzy kobieta zatrudniona na zastępstwo ma prawo do zasiłku macierzyńskiego
Czy kobieta zatrudniona na zastępstwo ma prawo do zasiłku macierzyńskiego
autor: Aleksandra Minkowicz-Flanek03.03.2009, 10:05; Aktualizacja: 03.03.2009, 11:23
Kobieta zatrudniona na umowę na zastępstwo zaszła w ciążę. Czy ma szansę na zasiłek macierzyński po urodzeniu dziecka?
Tak, ale pod warunkiem że urodzi dziecko zanim jej umowa ulegnie rozwiązaniu. Ochrona matki zatrudnionej na umowę na zastępstwo jest w naszych przepisach bez porównania słabsza niż kobiety zatrudnionej na podstawie innej umowy terminowej. Po pierwsze, umowa o pracę na zastępstwo zawarta z kobietą w ciąży, lub taką, która zajdzie w ciążę w trakcie trwania umowy, nie podlega ochronie, jak to ma miejsce w przypadku umowy o pracę na czas określony czy czas wykonywania określonej pracy. Wprawdzie nie można rozwiązać takiej umowy za wypowiedzeniem, co wynika wprost z art. 177 par. 1 kodeku pracy, ale wraz z rozwiązaniem umowy na zastępstwo pracownica traci swój dotychczasowy status i nie korzysta z dalszej ochrony. Umowa o pracę na czas określony lub na czas wykonywania określonej pracy, która rozwiązywałaby się po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega z mocy prawa przedłużeniu do dnia porodu (art. 177 par. 3 k.p.). Natomiast umowa na zastępstwo rozwiązuje się w terminie w niej ustalonym i nawet w przypadku, gdy następuje to na miesiąc przed terminem porodu - pracownica nie może skutecznie żądać jej przedłużenia (art. 177 par. 31 k.p.). Zgodnie z art. 180 k.p. nie będzie przysługiwać jej wówczas urlop macierzyński, bowiem w dniu porodu nie będzie posiadała już statusu pracownicy. Podobnie nie nabędzie prawa do zasiłku macierzyńskiego. Zgodnie z przepisami ustawy o świadczeniach pieniężnych z tytułu choroby lub macierzyństwa zasiłek macierzyński przysługuje pracownicy, która urodziła dziecko w okresie ubezpieczenia chorobowego (art. 29 ust. 1 pkt 1), a rozwiązanie umowy o pracę na zastępstwo powoduje ustanie ubezpieczenia chorobowego.
Wyjątkowo była pracownica mogłaby uzyskać zasiłek macierzyński, jeśli urodziłaby dziecko po ustaniu ubezpieczenia chorobowego, jeśli ubezpieczenie ustałoby w okresie ciąży wskutek ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy lub z naruszeniem przepisów prawa (np. gdyby została nieprawidłowo zwolniona z pracy), co potwierdzono by prawomocnym wyrokiem sądu.
Z powyższego wynika, że pracownica zatrudniona na zastępstwo może skorzystać z urlopu macierzyńskiego i zasiłku macierzyńskiego w praktyce tylko w sytuacji, gdy urodzi dziecko w czasie trwania umowy o pracę na zastępstwo. Wśród planowanych nowelizacji kodeksu pracy nie pojawiają się pomysły na dokonywanie zmian przepisów w tym zakresie.
W Sejmie weto prezydenta do ustawy o funduszach dożywotnich emerytur kapitałowych
ivvvv(2014-12-14 11:06) Zgłoś naruszenie 90
Nie jest to w porządku. Sama jestem na takiej umowie i jest mi trochę przykro że inne kobiety mogą a ja nie. Kodeks pracy powinien się zmienić.
nie_mama(2013-11-25 13:57) Zgłoś naruszenie 51
Jestem zatrudniona na umowy na zastepstwo od ok 5 lat. Jestem urzędnikiem i w moim miejscu pracy nie brakuje koleżanek odchodzących na zwolnienia zawiązane z ciażą i url. maciezyńskiem. Pracodawca zmiania tylko osoby które zastepuje przedłużając mi umowę o kolejny rok czy 2 lata, a przy tym rodzaju umowy można to robic w nieskończoność. Oczywiście bardzo chciałabym również zajść w ciążę jednak sytuacja jest taka że pomimo opłacania jednej trzeciej pensji składek - ZUS nie zapewni mi szans na przeżycie (zasiłek macieżyński) po porodzie. Uważam że jest to patologia systemu która umożliwia pracodawcom upowszechnić rodzaj umowy który miał być stosowany tylko w wyjątkowych sytuacjach (umowa na zastępstwo jest powszechnie stosowana w mojej instytucji). Z drugiej strony trzeba zauważyć że państwo sprytnie w ten sposób oszczędza - pomimo sytuacji wpłacania pełnych składek jak przy umoweie o płace nie mam mozliwości z tych składek korzystać w sytuacji kiedy jest to najbardziej potrzebne (niezdolnośc do pracy po urodzeniu dziecka). Oszczędności te na dłuższą metę sa kompletnie nieopłacalne (co pokazuje przykład dzietności młodych polek w GB gdzie takich restrykcji nie ma). Uważam przepisy (art. 177 § 3[1] KP) za bubel prawny i patologie systemu. Uważam że system ma za zadanie zapewnic ochrone i środki do zycia przede wszystkim nowo urodzonemu dziecku (bo to na nim bedzie spoczywało utrzymanie systemu w przyszłości) a tymczasem pozostawia matke sama sobie bez żadnych świadczeń pomimo wpłacania przez nia pełnych składek. Uważam że zmiana przepisów dot. umowy na zastepstwo była by prosta. Jednak nie zapominajmy że nasi politycy to w 90% mężczyżni więc trudno sie po nich spodziewać takiech pro społecznych rozwiązań. Pozostaje frustracja, żal i samotność. Dla mnie to wybór być bez pracy i mieć dziecko czy zachować pracę i czekac nie wiadomo jak długo na zmianę sytuacji (jestem po 30) :'(
PiotrLenarczykAnonim(2017-09-12 21:17) Zgłoś naruszenie 00
Jeszcze jak świat-Polską, to od państwa to co najwyżej kopa z pasternakiem dostaniesz. Nie dotyczy niekaralnych białych kołnierzyków oraz odznaczanych cwaniaczków w Belwederze. Umiesz liczyć, licz na siebie, ewentualnie współmałżonka.
Beata(2013-03-07 21:20) Zgłoś naruszenie 30
Dokładnie, popieram! Żyjemy w chorym kraju, gdzie nie ma pracy, perspektyw, a gdy już trafi się jakaś szansa na chwilowe zatrudnienie, ciąża nikomu nie jest na rękę. Koszmar! Aż strach pomyśleć o dziecku w tych beznadziejnych czasach...
K.(2013-06-09 14:15) Zgłoś naruszenie 30
Czytam to wszystko i jest to straszne... Państwo prosi by rodzić dzieci, bo przyrost naturalny spada... ale przy takich umowach śmieciowych jest to nie możliwe... Jestem w tej samej sytuacji, co Wy dziewczyny... Mam swoje lata i z mężem chcielibyśmy starać się o dzidziusia... Przy tej umowie, to graniczy z cudem. Pozbywają się od razu nas - balastu. Pracodawcy nie szanują kobiet w ciąży, podejrzewam, gdyby wszystkie umowy nie miały "ochronki" to taka jest przykra rzeczywistość... że pracodawcy by ciężarne pozwalniali... nie jest im to na rękę... Jest to przykre, bo od tych maleństw świat zależy. Państwo nic nie robi w tym kierunku, by żyło się lepiej, łatwiej i przyjemniej. Na każdym kroku leżą kłody pod nogami... Nie ułatwiają nam życia... ach może czas w końcu wyjechać z tej Polski na dobre... :(
bniuh(2009-03-30 07:54) Zgłoś naruszenie 21
Pozostawione same sobie, dziwią się czemu jest ujemny przyrost naturalny? Kobiety i ich dzieci traktuje się jak *******
maminka(2013-08-26 13:18) Zgłoś naruszenie 20
helo! ja mam termin porodu na 4 grudnia,i pracuje jako pedagog szkolny na umowach na zastępstwo. To, jak jest to wszystko skonstruowane tzn dyskryminacja kobiet w ciąży na takich śmieciówkach to w ogóle masakra. Ja pracuje od 2009 roku z przerwami oczywiście, i teraz będąc w ciązy czuję się jak bym była w kategorii podludzi , "podmatek". ***** mać to wszystko jest ***************** byc naprawdę hardcorem, żeby decydować sie na dziecko. Panie premierze dlaczego ja nie mam nawet mozliwości skorzystania z rocznego urlopu macierzyńskiego, bo jestem "podczłowiekiem". matka innej kategorii...II czy III.
eM(2015-04-30 10:45) Zgłoś naruszenie 20
Jestem w 19 tygodniu ciąży, właśnie się dowiedziałam, że osoba za którą pracuję na umowę zastępstwo od 6 sierpnia 2012 roku wraca do pracy 7 maja i co kobietę w 5 miesiącu ciąży zostawiają na lodzie... to jest chore..
M.(2013-06-03 11:24) Zgłoś naruszenie 20
Witam Wszystkie Panie w tej nieciekawej sytuacji!
Tak się ułożyło w moim życiu, że zaszłam w ciążę będąc zatrudnioną na umowę na zastępstwo. Wygasła ona gdy byłam w 4 miesiącu ciąży i pomimo proszenia, kierowniczka nie przedłużyła mi umowy do dnia porodu. W tym czasie byłam już na l4 w związku z tym do dnia porodu miałam płacone 100% zasiłku chorobowego z ZUS. W dniu porodu miałam wykorzystane 212 dni okresu zasiłkowego. Lekarz prowadzący moją ciążę wypisał mi po porodzie jeszcze dwa l4 na łącznie na okres 58 dni, ponieważ zostałam poinformowana przez"miłą" Panią w ZUS, że przysługuje mi 270 dni okresu zasiłkowego, a po porodzie, będąc w połogu raczej trudno uzyskać zdolność do pracy i zarejstrować się na bezrobociu;/. Zus odmówił mi prawa do zasiłku, bo po porodzie nie bylam juz w ciozy i mialam 182 dni okresu zasłkowego, przy czym przy drugiej odmowie, gdy kończyło mi się już l4 poinformowali mnie o możliwości ubiegania się o zasiłek rehabilitacyjny. Po napisaniu kilku odwołań, wizycie w sądzie, wreszcie po złożeniu wniosku o zasiłek rehabilitacyjny za okres po porodzie ZUS wypłacił rzeczony zasiłek za dni na które miałam wypisane l4. Tak że wniosek jest taki, że nawet nie mając prawa do macierzyńskiego można się starać o zasiłek rehabilitacyjny. Niezdolność do pracy w trakcie połogu jest bezsporna, a połóg trwa przy najmniej 8 tyg. - Zawsze coś:)
ola(2014-06-06 16:06) Zgłoś naruszenie 20
Witam. mam umowę o zastępstwo która kończy mi się w sierpniu 2014 roku, do tego mam w innym miejscu umowę o pracę, na czas nie okreslony. jestem w ciązy w 3 miesiącu. chcem pójsc niedługo na l4 bo nie daje rady. jak bede miała płacone za zwolnienie do porodu ?
Uleczkaaa(2013-06-12 06:01) Zgłoś naruszenie 10
bardzo zainteresował mnie ten wątek, ponieważ też jestem w ciąży i 19 kwietnia skończyła mi się umowa. Termin porodu mam na 03 sierpnia, wiem ze nie mogę zarejestrować się w ten czas w urzędzie pracy gdyż po porodzie będę osobą niezdolną do pracy przez połóg. Bardzo proszę o jakieś informacje odnośnie zasiłku rehabilitacyjnego, czy można się o niego starać nikt w ZUS-ie mi nie wspomniał o takiej możliwości. A wiadomo zawsze pieniążki się przydadzą. Będę bardzo wdzięczna za udzielenie wskazówek jakiś rad.