Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/969535,drukarz-lgbt-i-pozorny-paradoks-kolizji-zasad-prawa.html
Timestamp: 2017-01-23 21:03:25+00:00
Document Index: 64994112

Matched Legal Cases: ['art. 138', 'art.\n138', 'art. 32', 'art. 138', 'art. 1', 'art. 53', 'art. 5']

Drukarz, LGBT i pozorny paradoks kolizji zasad prawa - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki - ReklamaKomunikatyKonferencjePrenumerataDziennik.plForsal.plDziennik InternautówInfor.plIFKIRBZaloguj sięLogin:Hasło:Nie pamiętam hasła »Nie masz dostępu? Kup terazWyślij nowe hasło na mój e-mail »Zarejestruj się
kliknij tutaj aby uzyskać pomoc »ZalogowanyWyloguj sięzaloguj się jako inny użytkownikkliknij tutaj aby uzyskać pomoc »wpisz frazę, którą chcesz wyszukaćPrenumerata elektroniczna Dziennika Gazety PrawnejKUP TERAZREKLAMAPrawoStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijneWięcejNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaWięcejWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowieWięcejWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyWięcejWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaWięcejWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWięcejWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrWięcejWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaWięcejStrona głównaPodatkiVAT 2017PracaBiznesFinanseWiadomościKulturaSerwisy tematyczneEncyklopediaREKLAMAREKLAMA XX Tu jesteś:gazetaprawna.plPrawoDrukarz, LGBT i pozorny paradoks kolizji zasad prawaDrukarz, LGBT i pozorny paradoks kolizji zasad prawa
Artur Kotowski23.08.2016, 00:00; Aktualizacja: 23.08.2016, 07:15Facebook0Google Plus0Wykop0TweetZbyt często w dyskursie prawniczym
sięgamy po argumenty z najwyższej półki
konstytucyjnej, podgrzewając tylko temperaturę
sporu i narażając się na przypięcie
łatki - pisze dr Artur Kotowski. Sprawdź, jak sprawnie założyć firmę i jak pozyskać pieniądze na start i rozwój własnego biznesu.REKLAMAREKLAMAReklamaReklama (...) Historia wydaje się prosta
– drukarz odmówił organizacji LGBT
powielenia materiałów związanych
z działalnością statutową
organizacji. Każdy średnio zorientowany
w praktyce sądowej człowiek powinien jednak
mieć świadomość, że często
stan faktyczny jest o wiele bardziej rozbudowany,
niż wynika to z przekazu medialnego (który z
konieczności jest syntetyczny). Nie wiemy więc,
jak zachowywał się obwiniony, czy był
niegrzeczny, jaką prezentował postawę
i na ile uporczywie, itp. Czy też po prostu po
ludzku odmówił wykonania świadczenia.
Wszystko to składa się bowiem na niezbędne
do ustalenia okoliczności w świetle art. 138
k.w.: „kto, zajmując się zawodowo
świadczeniem usług, żąda i pobiera
za świadczenie zapłatę wyższą od
obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej
przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest
obowiązany, podlega karze grzywny”. Kluczowe
jest zatem ustalenie, czy odmowa spełnienia
świadczenia była „uzasadniona”.
Aż dziw, że
w publicystycznej wymianie zdań nie znajdujemy
odniesień do fachowego piśmiennictwa.
Podkreśla się w debacie, że wskazane
wykroczenie mogłoby być uznane za zbędne
jako relikt poprzedniego ustroju. A pretensje
władzy wykonawczej do zapadłego
rozstrzygnięcia powinny być tak naprawdę
skierowane do ustawodawcy, gdyż ten artykuł
i jeszcze kilka innych wykroczeń z kodeksu
mogłyby zostać po prostu z systemu prawnego
derogowane, a całe okoliczności sporne
między stronami przerzucone do stosunków
Pogląd taki nie wydaje się
uzasadniony. Na naszym wciąż młodym wolnym
rynku przedsiębiorcy w stosunkach
z konsumentami nadal uciekają się do praktyk
sprzecznych z zasadami współżycia
społecznego. Wobec „sprawności”
postępowań przeciążonych
rzeczników praw konsumenta oraz
przewlekłości postępowań cywilnych
całkowite uwolnienie takich działań
z reżimu odpowiedzialności karnej
doprowadziłoby w istocie do bezkarności
podmiotów, które się ich dopuszczają.
Choćby w związku z najbardziej
jaskrawymi przypadkami, jak te określone w art.
138 k.w.
W literaturze jednomyślnie
wskazuje się, że treść tego przepisu
interpretowana jest współcześnie inaczej
niż w minionej rzeczywistości gospodarki
centralnie planowanej. O ile więc
żądanie i pobieranie opłaty
wyższej niż obowiązująca można
z czystym sumieniem uznać za niemal (bo wbrew
przypuszczeniom nie całkowicie!) martwą
literę prawa, o tyle „umyślne”
i „bez uzasadnionej przyczyny” odmawianie
spełnienia świadczenia, do którego
spełnienia jest się
„obowiązanym” (czyli oferuje się je
każdemu, kto jest gotów zapłacić
cenę ofertową), ma zapewniać rzeczywiste
przestrzeganie zasady równego traktowania (art. 32
konstytucji: nikt nie może być dyskryminowany
w życiu politycznym, społecznym lub
gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny). Ta zasada
została zresztą dookreślona m.in.
w ustawie z 3 grudnia 2010 r.
o wdrożeniu niektórych przepisów Unii
Europejskiej w zakresie równego traktowania,
która jest przecież częścią
polskiego systemu prawa. W literaturze podkreśla
się (patrz komentarz do kodeksu wykroczeń A.
Michalskiej-Warias), że właśnie ta ustawa
może służyć pomocą przy ocenie,
jakie zachowania stanowią nieuzasadnioną
odmowę świadczenia w świetle art. 138
k.w., a jakie można uznać za takie,
które nie naruszają zasady równego
traktowania ze względu na płeć, rasę,
pochodzenie etniczne, narodowość, religię,
wyznanie, światopogląd,
niepełnosprawność, wiek lub orientację
seksualną (art. 1 ustawy).
Chodzi też o to, że bardzo
często w dyskursie prawniczym sięga się
po argumenty z najwyższej półki
konstytucyjnej, zapominając, że właśnie
na tym poziomie bardzo trudno jest oderwać
interpretację szczególnie tych przepisów,
które mają moc zasady prawnej, od sfery
tradycyjnie zarezerwowanej dla zapatrywań
aksjologicznych. Zapomina się również,
że zasady prawne nie działają na zasadzie
„wszystko albo nic” i tworzą
konglomerat wzajemnie ograniczających się
standardów, których również nie
można interpretować w oderwaniu od siebie
nawzajem. Wspomniana już zasada zakazu dyskryminacji
(przede wszystkim odnoszona do organów władzy
publicznej) jest nie tyle ograniczana, ile musi być
w każdym przypadku interpretowana
w zestawieniu z innym konstytucyjnym standardem:
wolności sumienia i religii (art. 53 ust. 1
konstytucji: każdemu zapewnia się
wolność sumienia i religii). Innymi
słowy jest ona bezwzględna w stosunkach
publicznoprawnych, ale doznaje ograniczenia
w relacjach cywilnoprawnych, właśnie
z powodu zasady wolności sumienia i religii.
Pytanie bowiem, czy moralne byłoby wymuszanie przez
suwerena określonej postawy światopoglądowej
w stosunkach umownych, niezależnie od tego, jaki
ów światopogląd miałby być.
Że byłoby to nieetyczne, wskazano w samej
ustawie o wdrożeniu przepisów ws.
równego traktowania. W jej art. 5 pkt 3
wyraźnie wskazano, że nie ma ona zastosowania do
„swobody wyboru strony umowy, o ile tylko nie
jest [on] oparty na płci, rasie, pochodzeniu etnicznym
lub narodowości”. Nieuprawniona odmowa
spełnienia świadczenia odnosi się zatem do
przesłanek podstawowych: płci, rasy, pochodzenia
etnicznego lub narodowości. Przesłankę
wolności seksualnej można odnieść jako
taką, która już znajduje się pod
ochroną zasady wolności sumienia.(...)Cały felieton czytaj w eDGP. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencjęReklamainne teksty autora »
Artur KotowskiFacebook0Google Plus0Wykop0TweetDrukuj za 2 groszeŹródło:Dziennik Gazeta PrawnaTagi:LGBT, opinia, dyskryminacjaWięcej na ten tematBędzie nowy kodeks postępowania administracyjnego. Rząd nie poprzestanie na nowelizacjiWiceszef Fideszu: NGO wspieranym przez Sorosa nie grozi nic z wyjątkiem przejrzystościRosja: Wspólny nalot w Syrii z siłami międzynarodowej koalicjiFrancja: Na ulice Paryża wyjechały autonomiczne minibusyKaczyński: W propozycji kadencyjności nie chodzi o to, by kogoś dyskryminowaćProtest KOD przed stołeczną komendą policji ws. publikacji wizerunków manifestantów [WIDEO] zamknij xpoprzedni artykułMistrzowski dopingzamknij xnastępny artykułRPD: Przemoc wobec małoletnich cudzoziemców można wykrywać skuteczniejPolecaneKodeks pracy 2017 z komentarzem + Czas pracy 109,00 złNajważniejsze zmiany dla pracodawców w 2017 roku 17,90 złZasiłki 201669,00 złReklamaDodaj komentarzTwój komentarz został dodany.