Source: http://kwartalnikradcaprawny.pl/2018/10/10/glosa-do-wyroku-sadu-najwyzszego-z-20-grudnia-2017-r-i-csk-160-17/
Timestamp: 2020-06-06 13:15:56+00:00
Document Index: 102578038

Matched Legal Cases: ['art. 189', 'art. 42', 'art. 189', 'art. 38', 'art. 189', 'art. 252', 'art. 249', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 189', 'art. 17', 'art. 38', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 38', 'art. 2', 'art. 240', 'art. 240', 'art. 240', 'art. 252', 'Art. 245', 'art. 414', 'art. 58', 'art. 58', 'De lege ferenda', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 39', 'art. 425', 'art. 405', 'art. 405', 'art. 425', 'art. 58']

Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2017 r., I CSK 160/17 | Radca Prawny - Zeszyty Naukowe
Strona główna Glosy Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2017 r., I CSK...
Commentary on the Judgement of the Supreme Court
of 20 December 2017, I CSK 160/17
This article presents commentary on the judgement of the Polish Supreme Court of December 20, 2017, in which the possibility of instituting proceedings for the establishment of non-existence of a resolution of a general meeting of shareholders was confirmed. The author agrees with the Supreme Court ruling in support of the view accepting the existence of a category of declarations that – despite being called resolutions – should not be qualified as such from a legal standpoint. The article analyses the concept of a resolution and the judiciary’s and doctrine’s views on the category of non-existent resolutions, providing examples identified in jurisprudence and legal practice. The author agues in favour of distinguishing the category of non-existent resolutions. Furthermore, he provides an analysis of the issues related to a general meeting of the shareholders exceeding its powers and the legal implications thereof.
Keywords: resolution, invalidity, non-existence, general meeting of shareholders.
Słowa kluczowe: Uchwała, nieważność, nieistnienie, zgromadzenie wspólników.
Kwestia podstaw zaskarżania uchwał zgromadzenia wspólników[1], a w jej ramach dopuszczalność wyróżniania kategorii uchwał nieistniejących, stanowi jeden z podstawowych problemów w doktrynie prawa spółek, którego źródła można odnaleźć w literaturze przedwojennej[2]. Spór dotyczy charakteru prawnego sprzecznych z prawem uchwał i tego, czy kodeks[3] zawiera wyczerpujący katalog podstaw zaskarżenia. Zasadniczym problemem jest kwestia, czy dopuszczalne jest formułowanie powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały w trybie art. 189 k.p.c.[4] Glosowane orzeczenie to kolejny głos w sporze.
Wyrok Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2017 r., I CSK 160/17[5]
W katalogu przyczyn nieistnienia uchwały bez wątpienia mieści się również sytuacja, gdy uchwała została podjęta przez organ nieistniejący […]. Definiując uchwałę „nieistniejącą”, należy przyjąć, że jest to uchwała podjęta nie przez organ spółdzielni, lecz przez osoby, które w momencie jej podejmowania nie posiadały statusu prawnego organu. Jeżeli więc w takiej sytuacji uchwała w rzeczywistości nie zapadła, to nie sposób mówić o niej, że jest ona skuteczna lub bezskuteczna, uchwała bowiem w takim wypadku nie istnieje.
Sąd okręgowy w W. wyrokiem z 4 listopada 2016 r. ustalił, że uchwała rady nadzorczej pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej „J.” z 29 maja 2014 r. odwołująca powoda D.Z. z funkcji członka zarządu jest nieistniejąca, a sąd apelacyjny wyrokiem z 4 listopada 2016 r. oddalił apelację pozwanej. Od wyroku sądu apelacyjnego skargę kasacyjną złożyła pozwana spółdzielnia, formułując zarzut naruszenia art. 42 § 9 prawa spółdzielczego[6] w związku z art. 189 k.p.c.
Sąd Najwyższy wskazał, że z art. 38 k.c.[7] wynika, że działania osób fizycznych wchodzących w skład organu osoby prawnej uważane są za działania samej osoby prawnej, jednakże tylko o tyle, o ile działania te podejmowane są w granicach kompetencji, które zostały przewidziane dla organu w przepisach regulujących jej ustrój i sposób działania. Sąd przyjął, że w sytuacji, w której uchwała została powzięta nie przez organ spółdzielni, lecz przez osoby nieposiadające takiego statusu, nie sposób mówić o skuteczności albo bezskuteczności uchwały, gdyż takowa nie istnieje, a jej zaskarżenie może mieć miejsce w oparciu o art. 189 k.p.c.
Komentowane orzeczenie jest kolejnym głosem w długoletniej dyskusji dotyczącej kategorii uchwał nieistniejących. Choć bezpośrednio nie odnosi się do samej kategorii uchwały nieistniejącej, to SN jednoznacznie przyjmuje istnienie tej konstrukcji, wskazując, że podjęcie uchwały przez organ nieistniejący stanowi przyczynę nieistnienia uchwały. Orzeczenie to jest racjonalnym głosem w dyskusji i może stanowić argument za przesądzeniem zasadności wyróżniania kategorii uchwały nieistniejącej. Wyrok zapadł na gruncie regulacji prawa spółdzielczego, niemniej z uwagi na podobieństwo materii ma zastosowanie także do spółek handlowych.
W doktrynie wskazuje się, że uchwała jest środkiem kształtowania i wyrażania wspólnej woli zespołu osób. Jest obok czynności jednostronnych i umów trzecim rodzajem czynności prawnych[8]. Istotne jest przy tym, że w odróżnieniu od umów dla podjęcia uchwały nie jest konieczny konsensus wszystkich głosujących osób. Co do zasady uchwała podejmowana jest bezwzględną większością głosów[9]. Nadto powzięcie uchwały wymaga wyraźnej podstawy prawnej[10]. W innym przypadku oświadczenie będzie jedynie zbiorowym oświadczeniem wielu osób poddanym reżimowi umów albo specyficznie pojętych oświadczeń jednostronnych.
Omawiając konstrukcję uchwał należy w pierwszej kolejności ustalić, jaki jest ich charakter prawny. W doktrynie prezentowane są całkowicie różne stanowiska, od przyjmującego, że uchwała nie jest czynnością prawną[11], poprzez uzależniające tę cechę od istoty zagadnienia, którego dotyczy uchwała[12], aż po stanowisko przyjmujące, że wszystkie uchwały stanowią czynności prawne[13]. Wydaje się, że na gruncie obowiązujących przepisów k.s.h. oraz k.c. zasadne jest rozróżnianie uchwał, które czynnościami prawnymi są, a także tych, które stanowią jedynie czynność konwencjonalną niebędącą czynnością prawną. Część uchwał zgromadzenia wspólników, mimo iż co do zasady nie jest ono uprawnione do reprezentacji spółki, wywołuje skutki w stosunku do osób trzecich, a więc wyraża pewną wolę spółki wywołania, zmiany lub zakończenia stosunku prawnego, nawet jeżeli do tych czynności konieczne jest współdziałanie zarządu. Cechą przesądzającą charakter uchwały jest oświadczenie woli. Jeżeli uchwała obejmuje tego typu oświadczenie, wówczas stanowi czynność prawną.
Wadliwość uchwały na gruncie k.s.h.
Kodeks spółek handlowych w sposób szczegółowy określa zasady zaskarżania wadliwych uchwał zgromadzenia wspólników. Zgodnie z art. 252 k.s.h. uchwała sprzeczna z prawem może być zaskarżona powództwem o stwierdzenie jej nieważności. Natomiast zgodnie z art. 249 k.s.h. uchwała sprzeczna z umową spółki bądź dobrymi obyczajami i godząca w interesy spółki lub mająca na celu pokrzywdzenie wspólnika może być zaskarżona powództwem o jej uchylenie. Oba powództwa wytacza się przeciwko spółce, której zgromadzenie podjęło uchwałę. Ustawa szczegółowo określa także, kto posiada legitymację czynną do zaskarżenia uchwały, termin do jej zaskarżenia oraz skutki unicestwienia uchwały. Stanowi także o wyłączeniu art. 189 k.p.c. wobec uchwał zgromadzenia. Regulacja k.s.h. stanowi lex specialis wobec odpowiednich przepisów Kodeksu cywilnego.
Czy istnieją uchwały nieistniejące?
Kwestia wyróżniania tego typu „wadliwości” uchwały wzbudza wiele kontrowersji w doktrynie. S. Sołtysiński[14] opowiada się przeciwko wyróżnianiu tej kategorii, wskazując, że obecnie większość doktryny i judykatury przyjmuje bez głębszej refleksji teoretycznej lub uzasadnienia funkcjonalnego, że wbrew założeniom ustawodawcy istnieje potrzeba obrony stanowiska, zgodnie z którym obok uchwał zaskarżalnych i nieważnych celowe jest wyróżnienie uchwał nieistniejących. Z drugiej natomiast strony część autorów[15] przyjmuje, że kategoria uchwał nieistniejących ma rację bytu i powinna być wyróżniania. Zaznaczają jednak, że odnosi się ona nie do czynności, które w rozumieniu k.s.h. uchwałami są, a do czynności, które takiego przymiotu nie mają, a zostały jedynie oznaczone jako „uchwały”[16].
Przypadki nieistnienia uchwał
Dla ustalenia, czy stanowisko przyjęte w glosowanym orzeczeniu jest prawidłowe, należy przede wszystkim ustalić, czy dopuszczalne jest wyróżnianie kategorii „uchwały nieistniejące”.
Przeciwnicy wyróżniania tej kategorii[17] wskazują, że konstrukcja ta jest zbędna, ponieważ uchwały nieistniejące należy kwalifikować jako sprzeczne z ustawą[18], gdyż skutek obu jest analogiczny, a także takie założenie ma na celu niedopuszczenie do nadużywania powództwa ustalającego nieistnienie, co prowadzi do większego zabezpieczenia obrotu. Nadto podnoszą, że o ile na gruncie Kodeksu handlowego[19] koncepcja uchwały nieistniejącej była zasadna, o tyle po wejściu w życie k.s.h. i wprowadzeniu powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały nie jest to celowe[20]. Jako argument przeciwko wyróżnianiu uchwały nieistniejącej wskazuje się[21] także brak podstawy normatywnej, jej niejasność i brak aksjologicznego uzasadnienia, jak również brak wyraźnych kryteriów odróżniających ją od sankcji nieważności. Ponadto porównanie regulacji prawa spółdzielczego, gdzie uchwała nieistniejąca została usankcjonowana oraz k.s.h. nakazuje przyjąć, że w przypadkach, w których ustawodawca uznaje za zasadne przyjęcie tej koncepcji, dokonuje tego wprost, w efekcie czego nie należy stosować tej kategorii per analogiam do uchwał zgromadzenia wspólników.
Natomiast zwolennicy tej konstrukcji prawnej wskazują przede wszystkim na fakt, że ma ona zastosowanie do tego typu oświadczeń, które stanowią jedynie pozór uchwały[22]. Pomimo nadanej jej nazwy nie stanowią uchwały w znaczeniu prawnym, a co za tym idzie nie mogą być za taką traktowane. Odmienne założenie prowadziłoby do całkowicie nieakceptowalnego założenia, że każde oświadczenie nazwane uchwałą w rzeczywistości uchwałą jest[23]. Nieistnienie nie jest sankcją wadliwej czynności prawnej, ponieważ w odniesieniu do nieistnienia nie można odnosić pojęcia czynności prawnej. Czynność nieistniejąca jest irrelewantna prawnie, nie jest rozpoznawana przez system prawny jako czynność konwencjonalna, nie może być konwalidowana ani konwertowana. Odmiennie jest w przypadku czynności nieważnej, która może jednak wywoływać skutki nieodpowiadające treści oświadczeń woli[24]. Wbrew twierdzeniom części doktryny[25] nie ma potrzeby wyróżnienia podstawy prawnej dla uznania nieistnienia czynności. Skoro czynności „nie ma”, to system prawny nie odnosi się do niej i nie kreuje dotyczących jej norm. Takie też założenie znajduje odzwierciedlenie w regulacji Kodeksu spółek handlowych.
Dla oceny, czy dana czynność jest nieistniejąca, czy też nieważna, istotna jest ocena, czy na gruncie uwarunkowań prawnych można ją zakwalifikować jako czynność konwencjonalną. Należy przychylić się do stanowiska P. Sobolewskiego[26], że źródło sporów i niejasności tkwi w pominięciu przesłanek skuteczności czynności prawnej (pozytywnego aspektu systemu prawa) i skoncentrowaniu się wyłącznie na aspekcie negatywnym (sankcjach). Aby móc rozważać, czy dana czynność jest wadliwa (nieważna, bezskuteczna), należy w pierwszym rzędzie ustalić, czy w ogóle jest czynnością konwencjonalną, w tym czy zawiera oświadczenie woli i essentialia negotii[27]. Dopiero do tego typu czynności można stosować sankcje przewidziane w k.c. Jeżeli oświadczenie może być zakwalifikowane jako uchwała, wówczas k.s.h. określa jedyny tryb zaskarżenia takiej uchwały – powództwo o jej uchylenie albo o stwierdzenie jej nieważności. Jednakże jeżeli oświadczenie zostało jedynie nazwane „uchwałą”, ale w sensie prawnym nią nie jest, nie sposób twierdzić, że możliwe jest jej zaskarżenie jedynie w oparciu o przepisy k.s.h. Właśnie takie założenie stanowiłoby zagrożenie dla obrotu, gdyż każde oświadczenie nazwane uchwałą należałoby za taką traktować, także całkowicie absurdalne, np. uchwała dwóch osób podających się za wyłącznych akcjonariuszy spółki publicznej, którzy w rzeczywistości nie posiadają nawet jednej akcji tejże spółki. Przyjęcie, że każde oświadczenie nazwane uchwałą stanowi uchwałę w znaczeniu prawnym, może prowadzić do nienaprawialnych trudności i w efekcie do szkody po stronie uczestników obrotu. W razie jakichkolwiek wątpliwości należy raczej postulować podjęcie przez zarząd lub radę nadzorczą działań mających na celu sądową weryfikację uchwały albo ponowne dokonanie czynności przez zgromadzenie. Właśnie takie działanie uprawnionych organów będzie wspierać bezpieczeństwo obrotu poprzez szybką reakcję na problemową uchwałę.
Także argument o zakazie konstruowania tezy o uchwale nieistniejącej, z powołaniem się na prawo spółdzielcze i zakaz argumentacji per analogiam, nie może się ostać. Sam brak uregulowania danego zagadnienia w k.s.h. nie oznacza braku możliwości zastosowania danej konstrukcji. Ustawodawca nie uregulował kwestii zaskarżenia uchwały nieistniejącej w k.s.h., ponieważ nie zachodzi taka konieczność. Nie ma potrzeby regulowania czegoś, co nie istnieje[28]. W takim przypadku w pełni dopuszczalne jest powództwo o ustalenie oparte na art. 189 k.p.c. Istotne jest, że kategoria uchwał nieistniejących jest wyróżniana w doktrynie, przyjęta w praktyce prawniczej oraz znajduje oparcie w art. 189 k.p.c.
Argumentem przemawiającym za dopuszczalnością wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały zgromadzenia wspólników jest także treść art. 17 pkt 42 k.p.c., który ustanawia wyłączną własność sądów okręgowych do rozpoznawania spraw o ustalenie nieistnienia uchwał organów osób prawnych, bez rozróżnienia spółdzielni, spółek kapitałowych czy innych osób prawnych.
Kodeks przewiduje zamknięty katalog podstaw powództwa w odniesieniu do uchwał zgromadzenia. Tym samym jeżeli dane oświadczenie nie może zostać uznane za uchwałę, to w konsekwencji nie należy do niego stosować przepisów dotyczących uchwał, w tym w szczególności ich zaskarżania. Takie działanie byłoby nieuprawnione, gdyż stosowane w przypadku, do którego nie znajduje zastosowania[29].
Niezależnie od powyższego należy przyznać rację krytykom[30], że problemem jest ustalenie katalogu sytuacji, w którym dopuszczalne jest twierdzenie, że dana uchwała nie istnieje. P. Sobolewski[31] wskazuje następujący katalog uchwał, które należy uznać za nieistniejące: (i) podjęte przez osoby nieuprawnione do głosowania, (ii) sfałszowane, (iii) podjęte bez zachowania większości albo kworum, (iv) podjęte w sprawach, które nie należą do kompetencji organu, (v) o niedopuszczalnej treści, (vi) podjęte na nieprawidłowo zwołanym albo odwołanym zgromadzeniu. Wydaje się jednak, że tak zakreślony katalog jest zbyt szeroki. Dotyczy to kwestii naruszenia zakresu kompetencji (o czym dalej), podjęcia uchwały niedopuszczalnej treści oraz co do zasady wadliwości na etapie zwołania zgromadzenia. Jeżeli treść uchwały jest niedopuszczalna (np. pozwolenie spółki na handel narkotykami), wówczas taka uchwała jest nieważna, lecz istnieje – została podjęta przez organ, który jest uprawniony do podejmowania uchwał. Jednak treść samej uchwały jest sprzeczna z prawem, a więc nieważna[32]. Podobne uwagi należy odnieść do sytuacji nieprawidłowego zwołania zgromadzenia, np. poprzez niedotrzymanie terminów zwołania. W takim przypadku należy mówić o zgromadzeniu, którego uchwały będą jednak dotknięte wadą formalną uzasadniającą stwierdzenie ich nieważności[33]. P. Sobolewski wskazuje także[34], że uchwała podjęta poza terytorium Polski jest nieistniejąca. Z takim stanowiskiem nie sposób się zgodzić. Jest to nadal uchwała zgromadzenia, która jest jednak sprzeczna z prawem. Niemniej istnieje w sensie prawnym.
W orzecznictwie wskazuje się dalsze przypadki, w których można przyjąć, że uchwały są nieistniejące. Jest to np. zwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia bez sądowego upoważnienia[35] czy zaprotokołowanie projektu uchwały jako przegłosowanej uchwały[36]. Problematyczne jest natomiast ustalenie, czy brak kworum albo większości głosów (czy to ustawowego, czy też umownego) powoduje nieważność czy nieistnienie uchwały. Zdaniem S. Sołtysińskiego[37] i M.S. Tofla[38] nie może być w takim przypadku mowy o nieistnieniu, a jedynie o nieważności (w przypadku naruszenia norm ustawowych) albo uchyleniu. Wydaje się jednak, że jest to stanowisko niewłaściwe. Skoro ustawa (umowa) wskazuje, że zgromadzenie może się odbyć w obecności danej liczby wspólników / udziałów albo też uchwała jest podejmowana daną większością, to w braku spełnienia wymogów ani zgromadzenie się nie odbędzie, ani uchwała nie zostanie podjęta[39]. Nie sposób tym samym przyjąć, że w takich przypadkach zasadne jest wytoczenie powództwa o stwierdzenie nieważności / uchylenie uchwały, gdyż w znaczeniu prawnym żadna uchwała nie została podjęta.
Naruszenie normy kompetencyjnej
Osoby prawne działają przez swoje organy, co wynika z art. 38 k.c. W tym zakresie prawo polskie przyjmuje teorię organów[40]. Konsekwencją przyjęcia tego stanowiska jest to, że osoba działająca w charakterze organu nie jest podmiotem odrębnym od osoby, w imieniu której działa. Jej działania są uważane za działania tej osoby prawnej, pod warunkiem że (i) osoba prawna istnieje, (ii) jej struktura przewiduje dany organ, (iii) jej reprezentant sprawował funkcję w organie oraz (iv) reprezentant działał w imieniu osoby prawnej w zakresie swojej kompetencji.
Każdy organ posiada określony zakres kompetencji, przy czym zagadnienia niezarezerwowane ustawą lub umową spółki do kompetencji zgromadzenia wspólników lub rady nadzorczej (komisji rewizyjnej) przysługują zarządowi. Niemniej zdarza się, że organy naruszają swoje uprawnienia kompetencyjne i wkraczają w zakres działań innego organu. Takie zachowanie stoi w sprzeczności z art. 39 k.c. i powoduje nieważność czynności[41]. Zważyć jednak należy, że w doktrynie istnieje spór co do tego, czy czynność dokonana z naruszeniem art. 39 k.c. stanowi czynność nieważną[42], czy też nieistniejącą[43]. Wydaje się, że uchwała organu podjęta z naruszeniem zakresu kompetencji (np. uchwała zgromadzenia wspólników powołująca prokurenta w spółce) istnieje w sensie prawnym, lecz jest nieważna jako sprzeczna z ustawą. Za takim rozumieniem przemawia okoliczność, że organ istnieje i jest wyposażony w uprawnienie do podejmowania uchwał, nie przesądzając jeszcze ich treści. W takim przypadku jego wypowiedzi czy stanowiska powinny przyjąć formę uchwały. Zatem w ujęciu faktycznym zgromadzenie wspólników może podjąć uchwałę np. o treści wskazanej wyżej. Będzie to uchwała zgromadzenia wspólników, jednak dotknięta wadą nieważności. Za powyższym przemawia także brzmienie art. 39 k.c., w zw. z art. 38 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h., które nakazują przyjąć istnienie takiego oświadczenia. Również obecnie przeważająca w orzecznictwie koncepcja dopuszczająca potwierdzenie czynności dokonanej z przekroczeniem kompetencji nakazuje przyjąć istnienie takiej czynności.
W kontekście uwag dotyczących naruszenia norm kompetencyjnych należy rozważyć przypadek podjęcia uchwały bez zwołania zgromadzenia, tj. z naruszeniem art. 240 k.s.h., gdy osoby zgromadzone arbitralnie stwierdzają, że odbywają zgromadzenie wspólników w trybie nieformalnym, chociaż brak jest wszystkich wspólników lub też którykolwiek ze wspólników sprzeciwia się odbyciu zgromadzenia. Część doktryny i orzecznictwa stoi na stanowisku, że naruszenie tej regulacji powoduje nieważność uchwały[44]. Niemniej wydaje się, że w omawianym przypadku podjętą uchwałę należy kwalifikować jako nieistniejącą. Aby uznać zebranie wspólników za zgromadzenie wspólników odbywające się w trybie nieformalnym, muszą zajść przesłanki wskazane w art. 240 k.s.h. W ich braku nie sposób mówić o zgromadzeniu, a zatem wspólnicy nie są uprawnieni do podejmowania uchwał jako zgromadzenie[45]. Skoro zatem dane zebranie nie może zostać zakwalifikowane jako zgromadzenie wspólników, konsekwentnie nie może podjąć jakichkolwiek uchwał w rozumieniu prawa. Ewentualne oświadczenia nazwane uchwałą będą jedynie stanowiskiem określonych osób, nie zostaną natomiast przypisane zgromadzeniu[46]. Okoliczności te przemawiają za stanowiskiem o nieistnieniu „uchwał” podjętych na rzekomym nieformalnie odbytym zgromadzeniu, które nie spełniało wymogów z art. 240 k.s.h.[47] Podobne uwagi należy odnieść do uchwał powziętych na skutecznie odwołanym zgromadzeniu[48].
Analiza omawianego zagadnienia prowadzi do wniosku, że aby ustalić, czy dana uchwała podlega zaskarżeniu na podstawie przepisów k.s.h., czy też powództwem o ustalenie nieistnienia, konieczne jest uprzednie ustalenie, czy w sensie prawnym mamy do czynienia z uchwałą. Co do zasady linia rozgraniczająca oba powództwa powinna zostać ustalona na podstawie dwóch kryteriów: (i) czy zaskarżona czynność została dokonana przez organ, który istniał (w tym miał prawidłowy skład), oraz (ii) czy organ generalnie był uprawniony do podejmowania uchwał (bez określenia czy konkretnej kwestionowanej)[49]. Jeżeli odpowiedź na którekolwiek z ww. pytań jest przecząca, wówczas zasadne jest powództwo o ustalenie nieistnienia. W razie odpowiedzi pozytywnej zasadne jest wytoczenie powództwa o stwierdzenie nieważności. Należy także postulować rozumienie pojęcia „nieistniejąca czynność prawna” jako skrótu myślowego oznaczającego pewne zdarzenie faktyczne[50], które nie stanowi czynności konwencjonalnej, choć najczęściej w założeniu osoby dokonującej taką czynność ma stanowić. Wśród tej kategorii należy wyróżnić dwa rodzaje uchwał nieistniejących. Pierwszy dotyczy rzekomych uchwał zbiorowości, która w rzeczywistości nie jest zgromadzeniem. Są to „uchwały” osób niebędących wspólnikami, podjęte bez zachowania kworum na zgromadzeniu oraz na niezwołanym lub odwołanym zgromadzeniu. Druga natomiast kategoria dotyczy oświadczeń co prawda dokonanych na zgromadzeniu, jednak ze względu na okoliczności niemożliwych do przypisania temu zgromadzeniu, takich jak uchwały, które nie uzyskały wymaganej większości, uchwały sfałszowane, zaprotokołowane mimo niepowzięcia.
W kontekście powyższych rozważań glosowane orzeczenie stanowi krok w dobrym kierunku. Nie zawsze powództwo oparte na art. 252 albo 249 k.s.h. jest właściwe. W przypadku gdy oświadczenie jedynie zostało nazwane uchwałą, ale w sensie prawnym nią nie jest, nie sposób uznać, że powinno się do niego stosować regulację k.s.h. z wszystkimi jej ograniczeniami. W interesie zarówno członków korporacji, jak i bezpieczeństwa obrotu leży jak najszybsze ustalenie statusu danej uchwały i ewentualne potwierdzenie jej wadliwości. Jednocześnie sądy mają uprawnienia, które w rozsądnie niedługim czasie pozwalają tymczasowo wyjaśnić sytuację prawną. Sąd rozpoznający powództwo może na wniosek powoda udzielić zabezpieczenia jego roszczeniu poprzez wstrzymanie wykonania tego typu uchwały.
Postanowienie SN z 16 kwietnia 1991 r., II CR 602/90.
Uchwała SN (7) z 14 września 2007 r., III CZP 31/07.
Uchwała SN z 18 września 2013 r., III CZP 13/13.
Wyrok SN z 13 marca 1998 r., I CKN 563/97.
Wyrok SN z 8 grudnia 1998 r., I CKN 243/98.
Wyrok SN z 25 lutego 1999 r., I CKN 1026/98.
Wyrok SN z 24 września 2003 r., I PK 336/02.
Wyrok SN z 16 lutego 2005 r., II CK 296/04.
Wyrok SN z 19 września 2007 r., II CSK 165/07.
Wyrok SN z 4 stycznia 2008 r., III CSK 238/07.
Wyrok SN z 12 grudnia 2008 r., II CSK 278/08.
Wyrok SN z 16 kwietnia 2009 r., I CSK 362/08.
Wyrok SN z 20 grudnia 2017 r., I CSK 160/17.
Antoszek P., Cywilnoprawny charakter uchwał wspólników spółek kapitałowych, Oficyna 2009.
Frąckowiak J., Uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych sprzeczne z ustawą, „PPH” 11/2007.
Gniewek E. (red.), Kodeks cywilny, komentarz, Legalis/el.
Gudowski J. (red.), Kodeks cywilny, komentarz, LEX/el.
Jara Z. (red.), Kodeks spółek handlowych, komentarz, Legalis/el.
Opalski A. (red.), Kodeks spółek handlowych, komentarz, Legalis/el.
Osajda K. (red.), Kodeks cywilny, komentarz, Legalis/el.
Pietrzykowski K. (red.), Kodeks cywilny, komentarz, Legalis/el.
Radwański Z., Prawo cywilne – część ogólna, wyd. 10 zmienione i poszerzone, C.H.Beck, Warszawa 2009.
Radwański Z. (red.), System prawa prywatnego, t. 2, Legalis/el.
Rodzynkiewicz M., Kodeks spółek handlowych, komentarz, LexisNexis, Warszawa 2012.
Sobolewski P., Kontrowersje wokół pojęcia nieistnienia i nieważności czynności prawnej, „PPH” 5/2009.
Sołtysiński S., Czy „istnieją” uchwały „nieistniejące” zgromadzeń spółek kapitałowych i spółdzielni?, „PPH” 2/2006.
Sołtysiński S., (red.), Kodeks spółek handlowych, komentarz, Legalis/el.
Sołtysiński S. (red.), System prawa prywatnego, prawo spółek kapitałowych, C.H.Beck, Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2010.
Szczurowski T., Nieistniejące uchwały zgromadzenia spółki kapitałowej, „MoP” 6/2007.
Tofel M.S., Uchwały nieistniejące na gruncie Kodeksu spółek handlowych, „PiP” 4/2007.
Wolter A., Ignatowicz J., Stefaniuk K., Prawo cywilne. Zarys części ogólnej, wyd. II zmienione, LexisNexis, Warszawa 2001.
[1] Odpowiednio walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki akcyjnej i spółki komandytowo-akcyjnej.
[2] Zamiast wielu: T. Szczurowski, Nieistniejące uchwały zgromadzenia spółki kapitałowej, „MoP” 6/2007, s. 303 i nast.
[3] Ustawa z 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych, t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1577 ze zm., dalej k.s.h.
[4] Ustawa z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego, t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1360 ze zm., dalej k.p.c.
[5] LEX nr 2447344.
[6] Ustawa z 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze, t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1285 ze zm.
[7] Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1025, dalej k.c.
[8] P. Antoszek, Cywilnoprawny charakter uchwał wspólników spółek kapitałowych, LEX/el. 2009.
[9] Art. 245 k.s.h., art. 414 k.s.h.
[10] J. Frąckowiak, Uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych sprzeczne z ustawą, „PPH” 11/2007, s. 6, który wskazuje, że uchwała istnieje tylko jako czynność konwencjonalna, a więc konieczne jest, aby ustawa przewidywała możliwość jej powzięcia. Nie sposób mówić o czynności konwencjonalnej, skoro nie ma normy, która by konstytuowała tę czynność.
[11] J. Frąckowiak, Uchwały…, op. cit., s. 5 i nast. Niemniej autor jednoznacznie kwalifikuje uchwały jako czynności konwencjonalne.
[12] Z. Radwański, Prawo cywilne – część ogólna, wyd. 10 zmienione i poszerzone, C.H.Beck, Warszawa 2009, s. 216; A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo cywilne. Zarys części ogólnej, wyda. II zmienione, LexisNexis, Warszawa 2001, s. 263.
[13] S. Sołtysiński, System prawa prywatnego, prawo spółek kapitałowych, t. 17b, S. Sołtysiński (red.), C.H.Beck, Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2010, s. 586 i nast.
[14] S. Sołtysiński, Czy „istnieją” uchwały „nieistniejące” zgromadzeń spółek kapitałowych i spółdzielni?, „PPH” nr 2/2006, s. 9.
[15] M.S. Tofel, Uchwały nieistniejące na gruncie Kodeksu spółek handlowych, „PiP” 4/2007, s. 69 i nast.; T. Szczurowski, Nieistniejące…, op. cit., s. 303 i nast.; P. Sobolewski, Kontrowersje wokół pojęcia nieistnienia i nieważności czynności prawnej, „PPH” 5/2009, s. 30 i nast.
[16] Tak również M. Rodzynkiewicz, Kodeks spółek handlowych, komentarz, LexisNexis, Warszawa 2012, s. 471.
[17] S. Sołtysiński, Czy „istnieją”…, op. cit., s. 4 i nast.; J. Frąckowiak, Uchwały…, op. cit., s. 5 i nast.
[18] J. Frąckowiak, Uchwały…, op. cit., s. 10.
[19] Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 27 czerwca 1934 r. Kodeks handlowy, Dz.U. z 1934 r., nr 57, poz. 502 ze zm.
[20] S. Sołtysiński, Czy „istnieją”…, op. cit., s. 9.
[21] Ibidem, s. 9 i nast.
[22] Ibidem, s. 8.
[23] P. Sobolewski, Kontrowersje…, op. cit., s. 32.
[24] T. Szczurowski, Nieistniejące…, op. cit., s. 307; M. Safjan, [w:] Kodeks cywilny, komentarz, K. Pietrzykowski (red.), Legalis/el., komentarz do art. 58, nb. 26.
[25] S. Sołtysiński, Czy „istnieją”…, op. cit., s. 9.
[26] P. Sobolewski, Kontrowersje…, op. cit., s. 32.
[27] P. Sobolewski, [w:] Kodeks cywilny, komentarz, K. Osajda (red.), Legalis/el., komentarz do art. 58.
[28] M.S. Tofel, Uchwały…, op. cit., s. 77.
[29] M.S. Tofel, Uchwały…, op. cit., s. 79.
[30] S. Sołtysiński, Czy „istnieją”…, op. cit., s. 11.
[31] P. Sobolewski, Kontrowersje…, op. cit., s. 34.
[32] Pomijam przy tym kwestię charakteru nieważności uchwały (vide uchwała SN z 18 września 2013 r., III CZP 13/13, OSNC 3/2014, poz. 23).
[33] Tak Sąd Najwyższy w wyroku z 16 lutego 2005 r., III CK 296/04 (OSNC nr 2/2006, poz. 31); wyrok SN z 8 grudnia 1998 r., I CKN 243/98 (OSNC 6/1999, poz. 116). Niemniej w wyroku z 6 sierpnia 1990 r., IV CR 160/90 (LEX nr 78225) SN stanął na stanowisku, że wysłanie zaproszenia na zgromadzenie wspólników jeden dzień po ustawowo wskazanym terminie jest nieznacznym uchybieniem, nieuszczuplającym uprawnień wspólników, dlatego też brak jest przesłanek do kwestionowania nieważności.
[34] P. Sobolewski, Kontrowersje…, s. 37.
[35] Postanowienie SN z 16 kwietnia 1991 r., II CR 602/90 (LEX nr 1671419).
[36] Wyrok SN z 25 lutego 1999 r., I CKN 1026/98 (OSNC 9/1999, poz. 159).
[37] S. Sołtysiński, Czy „istnieją”…, op. cit., s. 12.
[38] M.S. Tofel, Uchwały…, op. cit., s. 81–82.
[39] Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 13 marca 1998 r., I CKN 563/97 (OSNC 12/1998, poz. 205), w którym wskazał, że zebranie osób nieuprawnionych, jak również zebranie uprawnionych w liczbie nieosiągającej wymaganego quorum nie stanowi walnego zgromadzenia; podjęte przez takie zebranie uchwały należy uznać za nieistniejące; oraz w wyroku z 4 stycznia 2008 r., III CSK 238/07 (LEX nr 445167).
[40] Alternatywą dla tej teorii jest teoria tzw. przedstawicielstwa organizacyjnego jako trzeciego typu przedstawicielstwa, obok przedstawicielstwa ustawowego i pełnomocnictwa.
[41] De lege ferenda należy postulować zmianę regulacji i dopuszczenie możliwości potwierdzenia czynności dokonanych z naruszenie art. 39 k.c., analogicznie do potwierdzenia czynności fałszywego pełnomocnika. Natomiast SN w uchwale (7) z 14 września 2007 r., III CZP 31/07 (OSNC 2/2008, poz. 14.) uznał, że tego typu czynność można potwierdzić również na gruncie istniejącego stanu prawnego. Obecnie w orzecznictwie dominuje pogląd zaprezentowany powyżej, który jednak wydaje się stanowić próbę tworzenia prawa, a nie jego interpretacji.
[42] M. Pazdan, [w:] Kodeks…, op. cit., K. Pietrzykowski (red.), Legalis/el, komentarz do art. 39, nb. 1; E. Gniewek, Kodeks cywilny, komentarz, E. Gniewek (red.), Legalis/el., komentarz do art. 39, nb. 1; S. Dmowski, R. Trzaskowski, [w:] Kodeks cywilny, komentarz, J. Gudowski (red.), LEX/el., komentarz do art. 39.
[43] P. Sobolewski, [w:] Kodeks…, op. cit., komentarz do art. 39; T. Szczurowski, Nieistniejące…, op. cit., s. 307–308; M.S. Tofel, Uchwały…, op. cit., s. 80–81.
[44] R. Pabis, [w:] Kodeks spółek handlowych, komentarz, A. Opalski (red.), Legalis/el., komentarz do art. 425, nb. 5; A. Krysik, [w:] Kodeks spółek handlowych, komentarz, Z. Jara (red.), Legalis/el., komentarz do art. 405; wyrok SN z 19 września 2007 r., II CSK 165/07 (LEX nr 490422); wyrok SN z 16 kwietnia 2009 r., I CSK 362/08 (LEX nr 863395).
[45] Tak również J. Frąckowiak, Uchwały…, op. cit., s. 8.
[46] Podobnie: J. Szwaja, [w:] Kodeks spółek handlowych, komentarz, S. Sołtysiński (red.), Legalis/el., komentarz do art. 405, nb. 4; M.S. Tofel, Uchwały…, op. cit., s. 81.
[47] Podobnie należy rozumieć sytuację, w której nie zwołano zgromadzenia, które następnie twierdzi, że jest uprawnione do podejmowania uchwał jako prawidłowo zwołane; por. SN w wyroku z 24 września 2003 r., I PK 336/02 (OSNP 18/2004, poz. 314) oraz w wyroku z 12 grudnia 2008 r, II CSK 278/08 (LEX nr 520012).
[48] Wyrok SN z 26 czerwca 2003 r., V CKN 419/01 (LEX nr 355365); niemniej w doktrynie prezentowane jest także stanowisko (błędne), że tego typu uchwały są nieważne, por. R. Pabis, [w:] Kodeks…, op. cit., A. Opalski (red.), Legalis/el., komentarz do art. 425, nb. 52.
[49] Podobnie T. Szczurowski, Nieistniejące…, op. cit., s. 308, który wskazuje, że z pozorem uchwały mamy do czynienia wówczas, gdy naruszono taką normę prawną, która jest podstawą przypisania danej czynności spółce kapitałowej.
[50] Podobnie Z. Radwański (red.), System prawa prywatnego, t. 2, Legalis/el., komentarz do art. 58, nb 45.
Następny artykułGlosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 listopada 2016 r., K 13/15