Source: https://www.rozwodowy.pl/wniosek_o_alimenty,279,p.html
Timestamp: 2019-04-22 15:58:18+00:00
Document Index: 34606403

Matched Legal Cases: ['art. 27', 'art. 27', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 61', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 53']

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2015-10-06
Dziewięć lat temu podpisaliśmy z żoną rozdzielność majątkową. Siedem lat temu doszło do rozwodu z mojej winy. Obecnie była żona chce złożyć wniosek o alimenty ode mnie na jej rzecz. Nie wiem, jak obecnie mogłaby się pogorszyć jej sytuacja, skoro podczas rozwodu już mieliśmy rozdzielność, a ona utrzymywała się sama. Co robić?
W czasie trwania małżeństwa podstawą obowiązku świadczeń alimentacyjnych między małżonkami jest art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (por. uwagi do art. 27). Natomiast art. 60 normuje przesłanki roszczeń alimentacyjnych między rozwiedzionymi małżonkami, stanowiąc, że w okolicznościach określonych przepisami tego artykułu rozwiedziony małżonek może żądać środków utrzymania od drugiego rozwiedzionego małżonka. Jest to swoisty obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami, do którego w zakresie nieunormowanym przepisami art. 60 stosuje się – w myśl art. 61 – przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi, zamieszczone w dziale III tytułu II Kodeksu (por. J. Pietrzykowski, w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy…, 2003, s. 548).
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tezy XIII wytycznych alimentacyjnych z 1987 r. wyraził następujące poglądy:
„Przesłanka, od której także zależne jest powstanie obowiązku alimentacyjnego małżonka ponoszącego wyłączną winę rozkładu pożycia, jest spowodowanie przez rozwód istotnego pogorszenia sytuacji materialnej małżonka niewinnego, nie mającego jednak cech niedostatku. Dla oceny, czy przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej występuje, przeprowadzić należy porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Nie są natomiast istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu materialnym małżonka niewinnego w czasie pomiędzy faktycznym rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu. W omawianej sytuacji uprzywilejowanie małżonka niewinnego polega na tym, że może on żądać alimentów od małżonka winnego, chociażby nie znajdował się w niedostatku. Przyjęte uregulowanie nie daje wprawdzie małżonkowi niewinnemu prawa do równej stropy życiowej z małżonkiem zobowiązanym, lecz małżonek niewinny ma prawo do bardziej dostatniego poziomu życia niż tylko zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb. Pojęcie stopy życiowej stanowi element, który przy określeniu usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego trzeba także brać pod uwagę”.
„Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione są ogólne przesłanki wyraźnie określone w art. 60 § 2 k.r.o. Ustawodawca uważał za konieczne uwzględnienie wszystkich nie dających się ująć ściśle i z góry przewidzieć okoliczności każdego przypadku. Przez użycie słów «sąd może orzec» dał wyraz pewnej swobodzie (nie dowolności) sędziowskiej, która pozwoli sądowi na oddalenie powództwa, jednakże tylko wyjątkowo, gdy będą za tym przemawiały konkretne, bardzo ważne powody”.
„Z reguły wieloletnie trwanie małżeństwa będzie częściej stwarzać sytuacje, w których możliwe będzie przyjęcie istnienia «rozszerzonego» obowiązku alimentacyjnego małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Nie można bowiem pomijać, że sam wiek małżonka niewinnego i szereg innych okoliczności będą często sprawiać, że małżonek ten nie będzie mógł własnymi siłami wyrównać istotnego pogorszenia własnej sytuacji materialnej, spowodowanego rozwodem. Dotyczyć to będzie częściej kobiet niż mężczyzn, skoro po dłuższym trwaniu małżeństwa, w którym zużywały one swe siły - w większym stopniu niż ich mężowie - na wychowanie dzieci i prowadzenie wspólnego gospodarstwa, zdobycie przez nie kwalifikacji, zapewniających możliwość osiągania większych wynagrodzeń za pracę, jest co najmniej bardzo trudne, jeśli nie wręcz niemożliwe”.
„Z sytuacją taką można się zresztą spotkać i wówczas, gdy małżeństwo trwało tylko kilka lat i żona ze względu na wychowywanie dzieci i prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego nie mogła zdobyć odpowiednich kwalifikacji zawodowych i nie może tego uczynić po rozwodzie ze względu na konieczność podjęcia pracy (nie wymagającej kwalifikacji zawodowych) zarobkowej i dalsze wychowywanie dzieci”.
„Przyczynienie się, o którym mowa w art. 60 § 2 k.r.o., powinno nastąpić «w odpowiednim zakresie». Takie ujęcie przepisu wskazuje na zamiar ustawodawcy nadania tej normie szczególnie elastycznego charakteru. W konkretnym przypadku zakres przyczynienia się małżonka wyłącznie winnego do zaspokajania «usprawiedliwionych potrzeb» będzie zależny od całokształtu okoliczności danej sprawy. Przy ocenie tej może być pomocne porównanie m.in. stopy życiowej, jaką obojgu rozwiedzionym małżonkom zapewniają ich możliwości zarobkowe i majątkowe”.
Dla oceny, czy warunek przewidziany w art. 60 § 2 został spełniony, nie są istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu materialnym małżonka niewinnego w czasie między faktycznym rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu, natomiast istotne jest porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie (orzeczenie SN z dnia 7 stycznia 1969 r., sygn. akt II CR 528/68, OSNCP 1969, nr 10 poz. 179; patrz również orz. SN z dnia 28 października 1980 r., sygn. ant III CRN 222/80, OSNCP 1981, nr 5 poz. 90, z glosą A. Szpunara, PiP 1982, nr 5–6, s. 150).
Jak Pan widzi, rozdzielność majątkowa nie ma tu podstawowego znaczenia, jeśli prowadziliście wspólnie gospodarstwo domowe, a żona była choćby częściowo na Pana utrzymaniu. Rozdzielność majątkowa to jedno, a sytuacja majątkowa małżonka pozostającego we wspólnym gospodarstwie domowym z tym winnym małżonkiem – to drugie.
Oczywiście to była żona będzie musiała wykazać różnice w sytuacji, a Pan będzie musiał się bronić, wykazując, że jej sytuacja nie uległa pogorszeniu, bo:
wcześniej – jeszcze w trakcie małżeństwa – sama się utrzymywała,
sama pokrywała swoje potrzeby,
Pan nie partycypował w kosztach jej utrzymania..
Od dwóch lat mieszkam z dziećmi w Wielkiej Brytanii. Były mąż oświadczył, że skoro mieszkam za granicą, nie będzie płacił alimentów, bo według przepisów w takie sytuacji alimenty od niego się nie należą. Czy to prawda, że dzieci tracą prawo do alimentów, jeśli mieszkają za granicą a nie w Polsce?
Rozwiodłam się 2 lata temu bez orzekania o winie. Do tej pory mąż nie płacił alimentów na dzieci i chcę się o nie postarać. Mąż jednak udaje chorego, do sądu przychodzi o kulach, w rozdartych ubraniach. Tak naprawdę zarabia w lasach na lewo spore pieniądze, ma samochód, jeździ na wakacje i jest zdrowy! Czy jeśli biegli stwierdzą, że jest niezdolny do pracy, mogę wystąpić o alimenty do jego matki? Czy grozi mi konieczność alimentowania go?
Sąd odrzucił mój pozew o zniesienie lub zmniejszenie alimentów na byłą żonę ze względu na pogorszenie się mojego zdrowia; musiałem też zapłacić koszty sądowe. Rozwód był z mojej winy. Była małżonka wykazuje, że choruje i nie może pracować. Ja natomiast po złożeniu pozwu miałem zawał i lekarz wydał mi zaświadczenie, że nie mogę pracować jak dotychczas. Nie rozumiem, dlaczego sąd jest taki stronniczy, po podziale majątku była małżonka otrzymała kwotę około 180 tys. zł i 30 ha ziemi, ale nadal twierdzi, że nie starcza jej na życie. Tymczasem ja użyczyłem ziemię synowi do czasu wyzdrowienia. Dzieci mieszkają ze mną, rodzice również są pod moją opieką. Czy jest szansa na zmianę wyroku w sądzie apelacyjnym?
Od 7 lat jestem rozwiedziony – rozwód bez orzekania o winie. Teraz była żona straszy mnie, że poda mnie o alimenty. Czy po tak długim czasie od rozwodu możliwe jest, że sąd zasądzi dla niej alimenty?
Płacę alimenty swojemu byłemu mężowi na rzecz naszej córki. Alimenty wpłacam regularnie na konto komornika. Tydzień temu córka ukończyła 18 lat. Czy w związku z tym mogę wpłacać alimenty na jej konto? Czy powinnam wysłać pismo w tej sprawie do komornika? Mimo że nie jestem zadłużona i alimenty wpłacam regularnie na porozumienie z byłym mężem nie mam szans.
Płacę alimenty na rzecz syna, który ma już 29 lat. Syn ukończył studia i potem rozpoczął kolejne. Obecnie syn utrzymuje, że kontynuuje studia, jednak mam podstawy, aby temu nie wierzyć. Z tego co wiem nie podjął żadnej pracy. Czy jestem nadal zobowiązany płacić alimenty? W jakim trybie mogę zaprzestać płacenia? Czy jeśli mam nadal płacić alimenty, to czy mogę zwrócić się do sądu, aby nakazał synowi przedstawienie zaświadczenia stwierdzającego, że nadal jest studentem?
Wyjazd z miejsca zamieszkania podczas zwolnienia lekarskiego Brak powiązań z jednym spadkodawcą Rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 53 Kodeksu pracy Świadczenie kompensacyjne czy wcześniejsza emerytura nauczycielska Odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe małżonka Sprzedaż spółki z o.o. Publikowanie zdjęć dziecka przez przedszkole pomimo braku zgody rodziców