Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/743751,minister-sprawiedliwosci-nie-czyta-akt-sadowych-a-ma-takie-prawo.html
Timestamp: 2018-03-18 00:23:28+00:00
Document Index: 7769888

Matched Legal Cases: ['art. 45', 'art. 231', 'art 4', 'art 5', 'art 64', 'art 27', 'art 29', 'art 4', 'art 5', 'art 27', 'art 29', 'art 4', 'art 4', 'art 58', 'art 31', 'art 32', 'art. 2', 'art 80', 'art(2013', 'art. 4']

Minister Sprawiedliwości nie czyta akt sądowych, a ma takie prawo - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoMinister Sprawiedliwości nie czyta akt sądowych, a ma takie prawo
autor: Ewa Ivanova05.11.2013, 07:44; Aktualizacja: 05.11.2013, 09:09
Takie prawo szef resortu ma formalnie od 1 lutego 2013 r. Właśnie wtedy weszło w życie kontrowersyjne rozporządzenie ministra sprawiedliwości w sprawie nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów powszechnych (Dz.U. z 2013 r. poz. 69). Na podstawie jego par. 20 minister sprawiedliwości „w uzasadnionych przypadkach” ma prawo żądać od prezesów sądów akt każdej sprawy sądowej, nawet tej, która jeszcze się toczy. Przepis wprowadzono 3 miesiące po tym, jak Jarosław Gowin musiał odpierać zarzuty, że bezprawnie żądał akt sprawy Amber Gold. Rozporządzenie miało rozwiać wszelkie wątpliwości.
– Minister sprawiedliwości jak dotąd nie zwracał się o udostępnienie akt w tym trybie – informuje Patrycja Loose, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.
Przekonuje, że w żadnym razie przyczyną nie były wątpliwości natury konstytucyjnej odnoszące się do umiejscowienia tego uprawnienia w akcie rangi rozporządzenia. Po prostu nie było takiej potrzeby.
– W ramach wykonywanych czynności nadzorczych wystarczające okazywało się, oparte również na tym samym przepisie rozporządzenia, żądanie przedstawienia informacji lub dokumentów dotyczących wykonywania przez właściwych prezesów sądów ciążących na nich obowiązków z zakresu nadzoru wewnętrznego – dodaje rzeczniczka.
Sędziowie mają jednak inne podejrzenia. Ich zdaniem to raczej ostrożność procesowa.
– Niewątpliwie główny wpływ na postawę ministra ma zaskarżenie rozporządzenia przez prokuratora generalnego do Trybunału Konstytucyjnego. Widać, że w samym resorcie są obawy, że to rozwiązanie jest niekonstytucyjne, nie warto więc ryzykować i sięgać po akta. Ministerstwo woli poczekać na ostateczne rozstrzygnięcie tej sprawy – ocenia Rafał Puchalski, prezes oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w Przemyślu.
Zakres władzy ministra zakwestionował bowiem prokurator generalny i w lipcu skierował rozporządzenie do zbadania przez TK.
Sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa, uważa z kolei, że minister nie ściągnął dotąd akt raczej z prozaicznego powodu: jeszcze nie było takiej sprawy, z którą minister chciałby się zapoznać.
– Gdyby była, to pewnie minister skorzystałoby z prawa, jakie daje mu rozporządzenie, i wątpliwości konstytucyjne nie stałyby temu na przeszkodzie – obawia się sędzia Waldemar Żurek.
Sędziowie przypominają, że zewnętrzny nadzór ministra nad sądami uprawnia szefa resortu jedynie do oceny działań nadzorczych prezesów sądów. Nie zezwala natomiast na podustawowe rozszerzanie zakresu nadzoru i ingerencji w niezależność sądów.
– Zgodnie z art. 45 Konstytucji RP każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. A sąd niezawisły to sąd wolny od wszelkich nacisków, a w szczególności polityków – akcentuje sędzia Puchalski.
– Zgodnie ze starą maksymą, gdy na salę sądową wchodzi polityka, sprawiedliwość wychodzi oknem – dodaje Puchalski.
– Prawo do żądania akt spraw sądowych przez ministra sprawiedliwości było od początku traktowane jako niezgodne z konstytucyjnym prawem do niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu – wtóruje Monika Krywow, przewodnicząca Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Sędziów.
Jej zdaniem skierowanie żądania przekazania akt sprawy sądowej na jego podstawie stanowiłoby także przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, co stanowi czyn określony w art. 231 kodeksu karnego.
Rodzina ofiary może dochodzić zadośćuczynienia za ból do 20 lat wstecz
dsf(2013-11-05 08:29) Zgłoś naruszenie 00
Widać od tego czasu nie pojawiła się żadna "medialna" sprawa, w której należałoby pocisnąć na sędziego, aby w oczach opinii publicznej MS wyszedł na jedynego sprawiedliwego. Swoją drogą to świadczy o tym, w jaki sposób realizowane są inne obowiązki ludzi z MS.
marta(2013-11-06 08:07) Zgłoś naruszenie 00
Czy może ktoś mi wytłumaczyć dlaczego sędziowie i prokuratorzy nie czytają akt sprawy? Dochodzi do absurdów. Jakie prawo im na to pozwala? Prawo niezależności od rozumu?
Dora(2013-11-05 09:21) Zgłoś naruszenie 00
Wystraszył się wniosku Seremeta
Asystent(2013-11-05 09:24) Zgłoś naruszenie 00
Jak nie ma potrzeby ściągania akt, to po co to uprawnienie :) nie będzie go żal przed TK
grazyna(2013-11-05 10:51) Zgłoś naruszenie 00
Minister Sprawiedliwości nie ma pojęcia jakie sądu wydaja wyroki .
Kiedy wreszcie sprawy będą wydawane zgodnie z litera prawa.
W związku z powyższym skierowałam pismo do RPO o skierowanie zapytania prawnego. Szczecin 23.10.2013 r
Wnioskodawca:Grażyna P.
ul. 1- go Maja 26/15
Komitet Obrony Osób Pokrzywdzonych
dotyczy sygn. akt ; III C 1090/12
o skierowanie pytania prawnego do
rozstrzygnięcie następującego zagadnienia prawnego.
1.Czy osoba niebędąca członkiem spółdzielni mieszkaniowej ma obowiązek płacic wyższe opłaty na podstawie art 4 ust 1-4 i ust 1¹ Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 15 grudnia 2000r ( Dz.U.z 2003 r. poz 1116 ze zm. ) czy prawo i ustawa dopuszcza by zarząd spółdzielni decydował ile mają płacic osoby niebędące członkami spółdzielni .
2.Czy opłaty eksploatacyjne podwyższane przez zarząd spółdzielni w jakim dotyczą opłaty nienależne od spółdzielni mieszkaniowej tj., art 5 ustawy o usm,czy jest to zgodne z art 64
ust 2 Konstytucji .
3.czy osoby niebędącymi członkami spółdzielni muszą na podstawie uchwały spółdzielni wpłacac każdego miesiąca (od 13 lat) kwoty tytułem przedpłaty na fundusz remontowy i docieplenie budynku do wspólnej kasy spółdzielni, w której spółdzielnia nie prowadzi dokumentacji księgowej, po zakończeniu okresu rozrachunkowego nie wieńczy bilansu . Spółdzielnia nie rozlicza się z płatnikami do której jest zobowiązana artykułem 27 ust 2 ustawy o sm.
Żaden kolektyw w RP., nie może decydowac o własności prywatnej jakie są przedpłaty funduszu remontowego.
4 .Czy zgodne jest z prawem kodeksu postępowania cywilnego w sprawie żądań przedpłat tytułem funduszu remontowego od osób niebędącymi członkami spółdzielni w sytuacji, w której nie był prowadzony żaden remont w budynku w którym zamieszkuje osoba niebędąca członkiem spółdzielni a sąd orzeka o ich spłacie wraz z odsetkami, na podstawie wniesionego pozwu z powództwa spółdzielni, który jest wnoszony o zapłatę czynszu tj. opłaty eksploatacyjne w tym wliczane ( ukryte są )przedpłaty tytułem funduszu remontowego nie określając jakie jest to zobowiązanie - zadłużenia
5.Czy spółdzielnia ma prawo własności do wpłat na fundusz remontowy wnoszonych przez osoby niebędące członkami spółdzielni jeżeli są wpłatami zaliczkowymi i powinni znajdowac się w depozycie spółdzielni i obligatoryjnie powinny byc rozliczane po upływie okresu rozrachunkowego na podstawie art 27 ust 1 usm., w zw., z art 29 ust 1 i1 a uwl ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a w/w kwoty z funduszu remontowego są przeznaczane na inne cele w tym na opłaty kosztów sądowych i premie,
6.Czy jest zgodne z prawem wydania orzeczenia przez sąd zadłużenia na rzecz powodowej spółdzielni za nieterminowe wpłaty tytułem funduszu remontowego, gdyż w żadnej literaturze prawniczej nie jest wskazane by przedpłaty były obciążane i nałożeniem kar odsetkowych w sytuacji w której nie zostały wykonane żadne remonty w przedmiotowym budynku .
" Nowelizacja przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 14 czerwca2007 r., wprowadziły obowiązek prowadzenia dla każdej nieruchomości odrębną ewidencję kosztów i przychodów , w tym ewidencjonowania operacji związanych z funduszem remontowym.
Dzięki temu można szczegółowo ustalic wartośc nakładów ponoszonych na poszczególne budynki" .
Wnioskodawca zwraca się do Rzecznika Praw Obywatelskich w imieniu własnym w sprawie skierowania pytania prawnego przez Rzecznika Praw Obywatelskich do Sądu Najwyższego w sprawie interpretacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych art 4 ust 1 oraz 1¹ i ust 2-4 , art 5 ustawy o usm., oraz art 27 ust 1 w zw., z art 29 ust 1 i 1a., ustawy o sm, w którym Sądy Powszechne w Szczecinie dokonują naruszenia przepisów prawa materialnego – błędnej wykładni iż art 4 ust 1-4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r wykazując że zgodne jest podwyższanie osobom niebędącymi członkami spółdzielni wyższe opłaty eksploatacyjne o 40 % niż płacą członkowie spółdzielni na podstawie Uchwał Spółdzielni Mieszkaniowej.
Takie działania Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście" w Szczecinie nie znajdują żadnego potwierdzenia prawnego oraz nie występuje w przepisach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
W demokratycznym państwie prawa nie istnieje żadne prawo by osoby niebędące członkami spółdzielni muszą byc obciążone dodatkowymi kosztami funduszu remontowego dla innych osób fizycznych i prawnych w sytuacji w której nie są prowadzone remonty w budynkach w których zamieszkują osoby nie mając żadnego związku i nie posiadają żadnych udziałów w korporacji – Spółdzielni Mieszkaniowej "Sródmieście"w Szczecinie
Sąd rozpatrując postępowanie ( nie jedno a kilka spraw pozwanej ) z powództwa Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście' w Szczecinie nakazuje poprzez wydanie wyroku w którym uzasadnia w orzeczeniu że Spółdzielnia sama decyduje poprzez swoje uchwały zarządu spółdzielni że w związku z art 4 ust 1¹ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 15.12.2000r., może podwyższac opłaty eksploatacyjne dla osób niebędącymi członkami Spółdzielni o 40 %. wyższej opłaty niż płacą członkowie spółdzielni .
Moim zdaniem jest to haracz dla korporacji SM, którzy nie chcą należec do patologicznej spółdzielni mieszkaniowej.
Na podstawie ustaleń wniesionego pozwu przez Spółdzielnię Mieszkaniową "Śródmieście" w Szczecinie, Sąd nie jest w stanie dokonac obliczenia faktycznego zadłużenia pozwanej , może tylko dokonac wyliczeń w sposób hipoteczny jakie wskazuje zadłużenie Spółdzielnia . Jednakże nie daje to podstawy matematycznego wyliczenia należności wobec braku prawidłowego rozliczenia globalnego przedstawionych przez powoda bez wskazania konkretnego zobowiazania a mianowicie braku kalkulacji kosztów eksploatacyjnych podwyższonych dla osób niebędącymi członkami i konieczności przedstawionych przepisów prawa o ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, oraz konieczności przedstawienia podstawy prawnej dot.,wliczenia przedpłaty tytułem funduszu remontowego do zestawienia opłat eksploatacyjnych tj czynszu..
Spółdzielnia nie przedstawia stanu faktycznego dotyczącego funduszu remontowego, nie
wykazuje faktur, oraz kwoty przeznaczonych na remont konkretnego budynku, w którym zamieszkuje pozwana niebędąca członkiem korporacji – Spółdzielni Mieszkaniowej Śródmieście w Szczecinie . Nigdy nie była członkiem w/w Spóldzielni . .
Sąd nie zobowiązuje strony powodowej do obowiązku nałożonych na spółdzielnie przepisami Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych o wskazaniu faktycznego zadłużenia dotyczącej definicji pojęc kosztów i obowiązków w przedmiocie zadłużenia poszczególnego okresu, wskazanie czego dotyczy zadłużenie i jakie mają podstawy prawne.
Działania zarządu spółdzielni w którym cel lub działalnośc jest sprzeczna z ustawa i z przepisami Konstytucji art 58 , art 31., art 32.,w związku z art. 2 Konstytucji RP, jest pogwałceniem zasad sprawiedliwości społecznej, oraz ograniczenie w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, które są ustanowione tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie prawa.
Wnioskodawczyni jako osoba fizyczna wskazuje, że orzeczenia sądów powszechnych naruszają prawa materialne w sytuacji kiedy występują wadliwe stosowania prawa w stosunku nie odnoszących się do ustawy z 15 grudnia 2000r., ze zm., o spółdzielniach mieszkaniowych a do uchwał zarządów spółdzielni co można stwierdzic o niezgodności aktów normatywnych z przepisami uchwał zarządu spółdzielni wyższą rangą, a także zasad współżycia społecznego i sprawiedliwości społecznej.
W przedstawionym wniosku wnioskodawczyni domaga sie wykładni prawa w przedstawionych pkt 1-6 w której sąd rozstrzygałby sprawy zgodnie z ustawą z dnia 15 grudnia 2000r . o spółdzielniach mieszkaniowych ( Dz.U. Z 2003 r., nr 116 ,poz.1119 ze zm.), także wówczas gdy osoby nie są członkami spółdzielni mieszkaniowej
Wzwiązku z powyższym wnioskodawczyni wnosi o skierowanie pytania prawnego do Sądu Najwyższego przez Rzecznika Praw Obywatelskich na podstawie art 80 Konstytucji z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności praw lub naruszonych przez organ władzy publicznej .
xvart(2013-11-05 11:53) Zgłoś naruszenie 00
a jakim prawem minister ma mieć prawo do grzebania w aktach każdego obywatela bez brania pod uwagę, czy ten człowiek tego chce czy nie? Przecież tam są naprawdę intymne informacje jak opinie psychiatryczne, seksuologiczne, karty leczenia szpitalnego, tajne dane dotyczące rodziców adopcyjnych, zdjęcia ze spraw rozwodowych! Jak sądy mają zapewnić tajmnicę tych danych, skoro nie wiadomo kto w tych papierach w ministerstwie przebiera paluchami? A potem jak ktoś to wrzuci do sieci, to kto będzie winny? Ministerstwo?
Asystent(2013-11-05 12:20) Zgłoś naruszenie 00
@xvart Ale właśnie o dostęp do tych danych wrażliwych chodzi. Władza od zawsze marzy o byciu wszechwładzą dobrze poinformowaną
wjw(2013-11-05 12:55) Zgłoś naruszenie 00
Niestety, niektórzy sędziowie też ich nie czytają.
EWA(2013-11-06 12:16) Zgłoś naruszenie 00
w sadach sprawy nabieraja takiego tempa jakie narzuca im sekraterki i urzednicy administracyjni oraz politycy!!!
mam 24 lata sprawe domu na Mokotowie!
wiadomo wszystko przedawnione , a mnie jako najemce teraz sie doi i zebrze w sadzie o profity jakie jakoby przysluguja zlodziejom nieruchomosci panstwowej po komunalizacji gminy Mokotow!!!
sedziowie wogole nie wiedza o co chodzi!
oolakow! - to pewne!!!
EWA(2013-11-06 12:52) Zgłoś naruszenie 00
Pani Grazyno - wpis 4.
Jakkolwiek nie wierze osobiscie, zeby taki temat TK podjal!
TK wie jak roluja nas najemcow ustawa z 2000 roku - chodzi rowniez o obecne komunalne mieszkania!
wszystkie koszta przeszly - nie wiadomo jakim rozumowaniem, ale jest to gwozdz do trumny tysiecy Polakow ktorych swiadomie obarczono
kosztami panstwa czyli wydatkami na ruiny nieruchomosci popanstwowo-spoldzielczych!
jest to skandal, ale my traktujemy to jako swiadomosc naruszania obywatelskich praw Polakow!
zlodziejstwo przyzwolone?
nie oczekuje od rzadow obecnych ani przyszlych, ze sytuacja sie zmieni! - to niewatpliwe, ze Polaczki musza zginac!!! lub opuscic ten Kraj!!!-
anna(2013-11-05 20:10) Zgłoś naruszenie 00
do nr 4, pani Grażyno, ma pani rację, iż spółdzielnie mieszkaniowe bezprawnie żądają od nie członków większych opłat za opłaty eksploatacyjne. Proszę podać jakiś e-mail to prześlę interpretację którą znalazłam na temat stosowania art. 4 i 5 u.s.m. Mam nadzieję, że chociaż w pewnym stopniu ten materiał będzie pomocny.
sasanka(2013-11-06 19:29) Zgłoś naruszenie 00
Bez przesady. Akurat minister nie ma nic innego do roboty jak tylko grzebać w aktach "każdego obywatela"?
Ale jeśli obywatel złoży do ministra skargę na sędziego/sędziów wskazując na rażące nieprawidłowości w ich działaniach/zaniechaniach i prosi o zainteresowanie się sprawą, to moim zdaniem minister może i powinien wówczas skorzystać z prawa zapoznania się z aktami takiej sprawy. Nie można przecież wykluczyć, że w gronie sędziów są np. osoby skorumpowane, szantażowane, zastraszane - wydające wyroki na zlecenie. Nie można też wykluczyć, że orzekają sędziowie, których stan umysłu już na to nie pozwala.
Do kogo ma się zwrócić w takiej sytuacji obywatel, jeśli sędzia sędziego kryje? Jeśli skargi do prezesa sądu nic nie pomagają, bo prezes zasłania się instytucją niezawisłości sędziowskiej? A z wyroków sędziego jasno wynika, że już dawno sędzia przestał być niezawisły? Jasno widać to po "owocach" jego działalności orzeczniczej.
Co np. można powiedzieć na temat sędziów - autorów wyroku, którym sąd oddala żądanie powoda z tej przyczyny (jak napisano w uzasadnieniu), że żądane przez powoda świadczenie mu PRZYSŁUGUJE ?