Source: https://wikipedie.info/pl/wiki/Dozwolony_u%C5%BCytek_prywatny
Timestamp: 2020-01-23 08:15:46+00:00
Document Index: 37306659

Matched Legal Cases: ['art. 23', 'art. 201', 'art. 23', 'art. 5', 'art. 23', 'art. 76', 'art. 34', 'art. 20', 'art. 20', 'art. 201', 'art. 20', 'art. 34', 'art. 34', 'art. 116', 'art. 1181', 'art. 7', 'art. 171', 'art. 8', 'art. 75', 'art. 75', 'art. 34']

Dozwolony użytek prywatny - Wiki
Dozwolony użytek prywatny (osobisty[1]) – w polskim prawie[2] ustawowe zezwolenie dla użytkowników na prywatne korzystanie z chronionych utworów, jedna z postaci dozwolonego użytku. Dzięki niemu użytkownicy nie muszą uzyskiwać zgody podmiotów praw autorskich ani im płacić. Stanowi on jedno z ograniczeń (lub wyjątków), które są regulowane przepisami prawa międzynarodowego i unijnego.
Dozwolony użytek prywatny przysługuje osobom fizycznym, bez względu na zdolność do czynności prawnych[9]. Nie przysługuje on osobom prawnym ani jednostkom organizacyjnym nieposiadającym osobowości prawnej. Jest tak, ponieważ jedynie osoby fizyczne tworzą stosunki osobiste[10]. Sąd Najwyższy orzekł, że „wykorzystanie odtworzonego utworu przez przedsiębiorstwo dla celów tego przedsiębiorstwa” z definicji nie mieści się w granicach dozwolonego użytku prywatnego[11].
Z praktycznych względów dozwolony użytek prywatny nie obejmuje tylko użytkownika, ale rozciąga się także na krąg osób pozostających w związku osobistym z użytkownikiem. Ustawa o pr. aut. wymienia przykładowe stosunki międzyludzkie mieszczące się w pojęciu „związku osobistego”: stosunek pokrewieństwa, powinowactwa oraz stosunek towarzyski. Dwa pierwsze są zdefiniowane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym[12] i ich znaczenie jest jasne. Wątpliwości budzą, niezdefiniowane w ustawie, inny związek osobisty i stosunek towarzyski.
Dokonując interpretacji tych pojęć, trzeba pamiętać o celu dozwolonego użytku prywatnego, czyli o tym, że korzystanie jest dopuszczone w sferze prywatnej, a nie publicznej[13]. Prywatne korzystanie z utworu wiążące się z jego równoczesnym publicznym rozpowszechnianiem (na przykład w ramach korzystania z sieci peer-to-peer) wykracza poza zakres dozwolonego użytku[14]. Związkowi osobistemu towarzyszą więzi emocjonalne i częste kontakty, niezależnie od formy kontaktowania się. Nie ma znaczenia, czy te relacje powstały lub czy są podtrzymywane głównie za pośrednictwem Internetu[14][15]. Chodzi o stałą, nieformalną, prywatną więź[5]. Z zakresu dozwolonego użytku prywatnego są wykluczone relacje ściśle zawodowe, a także wynikające z funkcji społecznych czy politycznych[16].
Nie ma ograniczenia co do liczby osób korzystających wspólnie z dozwolonego użytku prywatnego[14]. Istnieją zwyczajowe formy korzystania z utworów, takie jak imprezy okolicznościowe, co do których trudno przesądzić, czy korzystanie odbywa się w granicach dozwolonego użytku[17].
Ustawa o pr. aut. nie precyzuje, na jakich polach eksploatacji (w jaki sposób) można korzystać z utworów. Ogólnie rzecz biorąc, korzystanie z utworów obejmuje ich utrwalanie, zwielokrotnianie i rozpowszechnianie[18]. Zakresem dozwolonego użytku prywatnego są objęte co do zasady wszystkie sposoby korzystania na wszystkich znanych polach eksploatacji, z trzema wyjątkami, omówionymi dalej. Istnieje pogląd, według którego dozwolony użytek obejmuje także przyszłe pola eksploatacji[19]. Ustawodawca dał więc użytkownikom większą swobodę w porównaniu z przepisami ustaw z 1926 i 1952 r., które wprost dopuszczały jedynie kopiowanie i inne odtwarzanie utworów. W praktyce najistotniejsze jest zwielokrotnianie (kopiowanie) chronionych utworów[20].
Przedmiotem dozwolonego użytku prywatnego są tylko utwory rozpowszechnione (udostępnione publicznie za zgodą twórcy). Dozwolony użytek nie narusza autorskich praw osobistych, w tym prawa do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności. Tak więc korzystanie z kopii utworu (choćby tylko fragmentu), który „wyciekł” z zamkniętego pokazu, nie jest dozwolone[21].
Sytuacja jest bardziej złożona w przypadku korzystania z utworów w sieci komputerowej. Utwór nie został rozpowszechniony, jeżeli został wprowadzony jedynie do sieci zamkniętej[22].
Systemy prawne niektórych państw europejskich (np. Niemiec, Finlandii) zakazują powoływania się na dozwolony użytek w przypadku korzystania z kopii utworu powstałej lub udostępnionej w sposób naruszający prawa autorskie[23]. Polska ustawa o pr. aut. nie zawiera warunku legalności kopii źródłowej (ang. legal source copy). Taka cecha kopii byłaby trudna do ustalenia przez użytkowników[24].
W 2014 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że prawo krajowe nierozróżniające „sytuacji, w której źródło służące za podstawę sporządzenia kopii na użytek prywatny jest legalne, od sytuacji, w której źródło to jest nielegalne” jest sprzeczne z przepisami dyrektywy 2001/29/WE o harmonizacji niektórych aspektów prawa autorskiego i praw pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym[25]. Polski ustawodawca powinien wprowadzić takie rozróżnienie. Zaproponowano dopuszczenie korzystania z takich nielegalnych kopii utworu, które nie są „oczywiście bezprawne”[26]. Byłaby to ochrona użytkowników działających w dobrej wierze[9]. Jednak samo kryterium legalności kopii źródłowej jest nieostre i jego generalne sprecyzowanie jest niemożliwe[27].
W 2004 weszła w życie nowelizacja ustawy z 1994 dodająca do art. 23 ust. 2 wymóg korzystania z „pojedynczych egzemplarzy” utworów. Ścisłe trzymanie się znaczenia użytych słów prowadziłoby do wniosku, ustawa wyłącza kopiowanie utworów z ram dozwolonego użytku[28]. Zdaniem części prawników dopuszczalne jest jednorazowe zwielokrotnienie jednego nośnika utworu[29]. Większa część specjalistów twierdzi, że to sformułowanie jest niewłaściwie skonstruowane pod względem gramatycznym[30]. Należy je interpretować jako zakaz sporządzania nieograniczonej liczby kopii utworów[31]. Pojawiła się propozycja wykreślenia tego sformułowania[32].
Ustawa o pr. aut. nie nakłada ograniczenia dozwolonego użytku do korzystania z określonej części utworu, liczby stron książki, nie wyznacza innych „rozsądnych granic”. Takie ograniczenia miałyby być uzasadnione stratami, jakie ponoszą podmioty praw autorskich na skutek zmniejszonego popytu na oryginalne egzemplarze[33]. Zjawisko nieograniczonego kopiowania ma być regulowane przez test trójstopniowy[34]. Można też uznać, że brak ograniczenia jest celowy[35].
Dozwolony użytek polega na samodzielnym korzystaniu z cudzego utworu. Reprodukcji mogą dokonywać jedynie osoby fizyczne[36]. Może chodzić tylko o te osoby, które mają korzystać z kopii utworów[37]. Część prawników dopuszcza pomocnictwo niewkraczające w zakres autorskich praw wyłącznych[38].
Duże znaczenie społeczne ma odpłatne zwielokrotnianie dokonywane na zamówienie użytkownika dla jego użytku osobistego (usługi kserograficzne, archiwizacja danych). Dozwolony użytek nie obejmuje takiej działalności. Jej prowadzenie jest regulowane przez art. 201 pr. aut.[39]
Zastosowanie terminu „egzemplarz” w art. 23 ust. 2 pr. aut. może prowadzić do wniosku, że zakres dozwolonego użytku nie obejmuje cyfrowych form utworów[40]. Stanowisko uzasadniające taką tezę jest znane od dłuższego czasu. Twierdzono, że cyfrowa reprodukcja jest mechaniczna i nieosobista[41]. Argumentowano, że przepisy o dozwolonym użytku nie mogą obejmować pól eksploatacji nieznanych w chwili wejścia ustawy w życie[19]. Zaproponowano też traktowanie cyfrowych form utworów analogicznie do programów komputerowych, wyłączonych z zakresu dozwolonego użytku[42]. Jednak przeważa pogląd, że forma utworu (analogowa – cyfrowa) to kwestia techniczna, która nie ma znaczenia dla zakresu dozwolonego użytku[43].
Ustawa o pr. aut. nie określa celu korzystania z chronionego utworu, oprócz tego, że ma być osobisty. Może być on rozrywkowy, hobbystyczny, naukowy, archiwalny[20]. Jednak nieodpłatne skopiowanie utworu chronionego od dotychczas nieznanej osoby w celu hobbystycznym mieści się poza zakresem dozwolonego użytku[44]. Wydaje się, że „własny cel zawodowy” także jest dopuszczalny, pod warunkiem, że użytkownik korzysta z utworu z własnej inicjatywy i na własne potrzeby, czyli bez wyraźnego polecenia przełożonego[5].
Przesłanka nieodpłatności dozwolonego użytku prywatnego oznacza, że pobieranie opłat przez użytkownika od związanych z nim osób jest niedozwolone[17]. Interpretacja przepisu pr. aut. uwzględniająca art. 5 ust. 2 lit. b dyrektywy 2001/29/WE prowadzi do wniosku, że ten wymóg ma szersze znaczenie. W myśl przywołanego przepisu dopuszcza się korzystanie w celu bezpośrednio ani pośrednio niehandlowym. Jak zauważono, niemal każde korzystanie utworu, które nie jest czysto rekreacyjne, można uznać za pośrednio komercyjnym. Szczególnie odnosi się to do korzystania związanego z działalnością zawodową użytkownika[45].
Wpływ na sytuację użytkownika ma ustalenie, czy art. 23 pr. aut. stanowi normę imperatywną, czy dyspozytywną. Chodzi głównie o możliwość ograniczania zakresu dozwolonego użytku prywatnego w umowach[46].
Podmioty praw autorskich długo nie ingerowały w sferę prywatną użytkowników. Dopiero profesjonalne wypożyczalnie wideo standardowo zawierały z konsumentami umowy zakazujące kopiowania i rozpowszechniania utworów[47]. Taką praktykę stosują także producenci utworów w postaci elektronicznej (m.in. elektronicznych baz danych, programów komputerowych)[48]. Przyczyną tego stanu rzeczy ma być z jednej strony oczekiwanie elastyczności dozwolonego korzystania utworów, z drugiej – dążenie do kontroli nad korzystaniem z utworów[49].
Artykuł 23 pr. aut. nie odnosi się do omawianej kwestii. Brak szczegółowego przepisu jest typowy dla systemów prawnych państw europejskich[50]. Wyjątkowo dyrektywa 2009/24/WE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych[51], a za nią art. 76 pr. aut., stanowią, że nieważne są umowy ograniczające „dozwolony użytek programów komputerowych”. Wykładnia a contrario i zasada swobody umów przemawiają za dopuszczalnością umownego ograniczania dozwolonego użytku[52].
Wydaje się, że takie stanowisko zajmuje większość doktryny. Postanowienie modyfikujące byłoby wiążące tylko dla stron umowy, a jego naruszenie rodziłoby wyłącznie odpowiedzialność z tytułu naruszenia umowy[53]. W tej sprawie znaczenie może mieć punkt 45 dyrektywy 2001/29/WE (który głosi, że „wyjątki i ograniczenia nie powinny stanowić przeszkody dla określenia stosunków umownych zmierzających do zapewnienia godziwej rekompensaty podmiotom praw autorskich w stopniu dozwolonym przez prawo krajowe”[54]) i fakt, że przepisy dyrektywy 2001/29/WE nie nakładają obowiązku ustanowienia dozwolonego użytku prywatnego w porządku krajowym[55]. Istnieje koncepcja, która uzasadnia dopuszczalność zarówno umownego ograniczania, jak i wyłączenia dozwolonego użytku prywatnego. Według niej użytkownik miałby prawo podmiotowe do dozwolonego użytku i mógłby umawiać się na zmianę zakresu swojego prawa[56]. Odrzucenie tej koncepcji oznacza, że użytkownik może jedynie zobowiązać się do niewykonywania uprawnienia. Istnieje też pogląd, według którego dozwolonego użytku nie można zmieniać, a swoboda umów jest ograniczona[48].
Istnieją granice swobody umownej modyfikacji dozwolonego użytku prywatnego. Umowa nie powinna być sprzeczna z ustawowym wyważeniem interesów podmiotu praw autorskich i użytkownika. Nie powinna godzić w wartości chronione przez ustawodawcę za pomocą instytucji dozwolonego użytku[57]. Osobnym zagadnieniem jest relacja modyfikacji dozwolonego użytku z przepisami o ochronie konkurencji i konsumentów. Na przykład umowna modyfikacja dozwolonego użytku nie powinna umożliwiać nadużywania pozycji monopolistycznej podmiotu praw autorskich[58]. Praktyka elastycznych, indywidualnie uzgodnionych wzajemnych ustępstw licencjodawcy i licencjobiorcy jest pozytywnie oceniana. Obniżenie opłaty licencyjnej lub przyznanie użytkownikom udogodnień w korzystaniu objętym zakresem dozwolonego użytku mogą być „ekwiwalentem” modyfikacji zakresu dozwolonego użytku[59]. Szczególnie efektywne jest zróżnicowanie cen powiązane z precyzyjnym zróżnicowaniem modyfikacji[60].
W większości krajowych porządków prawnych dozwolony użytek prywatny nie jest powiązany z obowiązkiem rekompensaty wypłacanej podmiotom praw autorskich. W polskim prawie zasadę braku wynagrodzenia z tytułu dozwolonego użytku stanowi art. 34 pr. aut. Na gruncie prawa Unii Europejskiej obowiązuje jednak norma szczegółowa, która zobowiązuje ustawodawców krajowych do zapewnienia podmiotom praw autorskich „godziwej rekompensaty” (fair compensation)[61].
To pojęcie wynika z przyjętej koncepcji utraconych korzyści, według której akt zwielokrotnienia utworu może powodować wyrządzenie szkody podmiotowi praw autorskich[62]. W wyroku Padawan SL v. Sociedad General de Autores y Editores de España TSUE stwierdził, że na użytkowniku „co do zasady ciąży obowiązek naprawienia szkody związanej ze zwielokrotnieniem poprzez sfinansowanie rekompensaty”[63]. Podmiotami obciążanymi do uiszczania „opłaty licencyjnej za użytek prywatny” mogą być podmioty udostępniające użytkownikom sprzęt służący do reprodukcji utworów. Mogą one przenieść koszt takiej opłaty na użytkowników[64]. Te opłaty są nazywane opłatami reprograficznymi. Ustawa o pr. aut. ustanawia obowiązek uiszczania opłat reprograficznych w art. 20 i 201. Na podstawie art. 20 ust. 5 pr. aut. wydano rozporządzenie wykonawcze[65].
Specjaliści nie są jednomyślni w ocenie charakteru prawnego opłat reprograficznych. Przeważa ocena, według której są one szczególną formą wynagrodzenia autorskiego. Jedni twierdzą, że jedynie opłaty uiszczane na podstawie art. 201 pr. aut. są formą wynagrodzenia[66]. Inni argumentują, że art. 20 pr. aut. przełamuje deklarowaną w art. 34 pr. aut. nieodpłatność dozwolonego użytku[67]. Stwierdzono nawet, że art. 34 „nie odpowiada do końca rzeczywistości”[68]. Według niektórych opłaty są wynagrodzeniem autorskim, mimo że „nie spełniają cech charakterystycznych dla tradycyjnych wynagrodzeń autorskich”[69]. Przynależność omawianych opłat do sfery praw wyłącznych może wynikać z tego, że test trójstopniowy nie dotyczy prywatnego korzystania z utworu[70].
Korzystanie z cudzego utworu w ramach dozwolonego użytku wyłącza bezprawność czynu, który inaczej mógłby stanowić przestępstwo określone w rozdziale 14 pr. aut. (zatytułowanym „Odpowiedzialność karna”). Można uznać, że dozwolony użytek prywatny jest „szczególną postacią kontratypu”[71]. Działanie w granicach dozwolonego użytku prywatnego nie jest rozpowszechnianiem cudzego utworu bez uprawnienia, o którym mowa określonym w art. 116 ust. 1 pr. aut.[72] Posiadanie urządzeń lub ich komponentów przeznaczonych do usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń utworów może służyć do działań mieszczących się w zakresie dozwolonego użytku prywatnego. Dowód na tę okoliczność praktycznie uniemożliwia stosowanie art. 1181 pr. aut.[73]
Definicję baz danych, a także przepisy o ich ochronie zawiera osobna ustawa[74]. Ta ochrona obejmuje usystematyzowany zbiór elementów składowych (treść), a ochrona prawa autorskiego – twórcze zestawienie (formę)[75]. W związku z tym tych baz danych, które nie są twórcze, przepisy o prawie autorskim nie dotyczą[76].
Ochrona elektronicznych twórczych baz danych ma szeroki zakres, ponieważ (co do zasady) obejmuje wszystkie postaci korzystania, a beneficjentem licencji ustawowej jest legalny użytkownik[77]. Jednak nie odnosi się do elementów baz danych, które mogą być samodzielnymi utworami, a także do użytku w zakresie określonym w art. 7 u.o.b.d[78]. Pewien zakres swobody wyznacza dodatkowo art. 171 pr. aut. Według niektórych prawników ten przepis powinien znajdować się wśród przepisów o dozwolonym użytku[79].
Wyłączenie dozwolonego użytku prywatnego polega więc na tym, że nie obejmuje on korzystania z elektronicznych baz danych, które są utworami. To wyłączenie zabezpiecza interesy podmiotu, który poniósł „istotny nakład inwestycyjny w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji zawartości bazy danych”[80]. Z kolei art. 8 ust. 1 pkt 1 o.b.d., odnoszący się do nieelektronicznych baz danych, przyznaje użytkownikowi pewną swobodę w zakresie użytku prywatnego[81].
Wyłączenie dozwolonego użytku prywatnego nie dotyczy naukowego użytku twórczych elektronicznych baz danych niezwiązanego z celem zarobkowym. Skrytykowano wyłączenie celu zarobkowego, ponieważ można by sądzić, że na dozwolony użytek nie mogą powoływać się pracownicy naukowi lub instytucje naukowe[82]. Biorąc pod uwagę punkt 36 preambuły dyrektywy 96/9/WE, użytek w celu edukacyjnym, jak i naukowym, jest dopuszczalny[14]. Brak tego wyjątku ograniczałby możliwość działalności naukowej[83].
Programy komputerowe są chronione tak jak utwory literackie, jednak stanowią osobną kategorię i podlegają szczególnemu (odrębnemu) modelowi ochrony[84]. Te kwestie regulują przepisy dyrektywy 2009/24/WE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych i rozdziału 7 pr. aut. Zakres ochrony programów komputerowych jest szerszy niż zakres ochrony innych kategorii utworów, z czym wiąże się m.in. wyłączenie dozwolonego użytku prywatnego, zakaz dokonywania opracowań i modyfikacji programów komputerowych[85].
Artykuł 75 pr. aut. dopuszcza pewną swobodę w korzystaniu z programu w sferze prywatnej. Charakter prawny tych szczegółowych norm nie jest jasny. Przepisy art. 75 pr. aut. są nazywane licencją ustawową[86], „dozwolonym użytkiem prywatnym w zakresie programów komputerowych”[87] lub „formą dozwolonego użytku”[88]. Rekompensują one (w pewnym zakresie) brak dozwolonego użytku[14]. Istnieje pogląd, według którego do przepisów art. 75 pr. aut. należy odnosić ogólne ograniczenia dozwolonego użytku z art. 34 i 35[89].
„Dozwolony użytek prywatny programu komputerowego” (podobnie jak przepis zezwalający na korzystanie z elektronicznej twórczej bazy danych i odmiennie niż „tradycyjny”, analogowy dozwolony użytek) przysługuje legalnemu użytkownikowi. Warunkowo może on wykonywać niektóre czynności z zakresu monopolu autorskoprawnego[90]. Te warunki to brak innego uregulowania w umowie licencyjnej oraz niezbędność do korzystania zgodnie z przeznaczeniem programu. Jeżeli legalny użytkownik jest licencjobiorcą, może nie mieć wpływu na treść umowy licencyjnej (tzw. umowy typu shrink-wrap, „umowy celofanowe”). Z kolei nieostre pojęcie „przeznaczenie programu” powinno być interpretowane w konkretnym przypadku[91]. Co istotne, legalny użytkownik jest uprawniony do sporządzenia kopii zapasowej programu komputerowego[92], obserwowania, badania i testowania jego ostatecznej wersji[93] oraz do dekompilacji programu w celu zapewnienia kompatybilności[94].
Istnieją produkty, których istotnym elementem jest program komputerowy, takie jak produkty multimedialne, elektroniczne bazy danych czy gry komputerowe. Część specjalistów opowiada się za rozciągnięciem zasad ochrony programów komputerowych na całe takie złożone produkty[95]. Ma o tym przesądzać zawężająca wykładnia przepisów ograniczających monopol autorskoprawny. Inni nazywają takie rozumowanie „zakażeniem regulacją” i proponują oddzielne traktowanie programu komputerowego i innych twórczych elementów złożonego wytworu. Jednak takie rozwiązanie nie rozwiązuje praktycznych problemów[14].
Artykuł 23 pr. aut. wyłącza z zakresu dozwolonego użytku prywatnego utwory architektoniczne i architektoniczno-urbanistyczne na jednym polu eksploatacji – budowanie według takich utworów. To wyłączenie było uwzględnione także w ustawach z 1926 i 1952 r. Wówczas dotyczyło ono budowania według utworu architektonicznego. Za tym wyłączeniem przemawiają różnorodne względy. Wydaje się, że decyduje kwestia majątkowa: udzielanie licencji na budowę jest jednym z głównych elementów inwestycji budowlanej oraz podstawowym sposobem autorskiego wykorzystania utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego. Przyznanie użytkownikom swobody dozwolonego użytku w tym zakresie byłoby sprzeczne z ograniczeniem nałożonym przez test trójstopniowy[96]. Nie mniej ważne wydają się osobiste potrzeby licencjobiorców. Jest to kwestia unikatowości obiektu, lecz także zapewnienia prywatności jego użytkownikom[83].
Użycie pojęcia „budowa” sugeruje, że chodzi tylko o takie postaci utworów architektonicznych i architektoniczno-urbanistycznych, które można wykorzystać do wzniesienia obiektów budowlanych w rozumieniu prawa budowlanego. Dlatego przedmiotem omawianego wyłączenia nie są miniatury[14]. Wyłączenie jednego pola eksploatacji – być może „praktycznie jedynego”[83] – prowadzi do wniosku, że zakres dozwolonego użytku obejmuje teoretycznie wszystkie inne sposoby korzystania, takie jak zwielokrotnienie projektu utworu czy fotografowanie utworu[97].