Source: https://czasopismo.legeartis.org/2016/03/ponowne-wykorzystywanie-informacji-sektora-publicznego.html
Timestamp: 2018-10-21 04:09:10+00:00
Document Index: 69617107

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 9', 'art. 13', 'art. 17', 'art. 18', 'art. 21']

Tego nie sposób nie zauważyć na łamach Lege Artis (i to nie tylko w kontekście kontrowersyjnych działań legislacyjnych obecnej władzy): otóż w Dzienniku Ustaw została opublikowana ustawa z 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (Dz.U. z 2016 r. poz. 352) — czyli kolejny akt regulujący zasady dostępu do informacji publicznej.
W bardzo dużym skrócie ustawa „określa zasady i tryb udostępniania i przekazywania informacji sektora publicznego w celu ponownego wykorzystywania, podmioty, które udostępniają lub przekazują te informacje, warunki ponownego wykorzystywania
oraz zasady ustalania opłat za ponowne wykorzystywanie” (art. 1), a dokładnie:
informacją sektora publicznego jest każda treść lub jej część, niezależnie od sposobu utrwalenia (papier, elektronika, audiowizualna);
ponowne wykorzystanie obejmuje dalsze wykorzystywanie informacji przez użytkowników, którymi mogą być zarówno osoby fizyczne jak i osoby prawne;
zobowiązanymi do udostępniania lub przekazywania informacji sektora publicznego są m.in. jednostki sektora finansów publicznych i państwowe jednostki organizacyjne oraz osoby prawne utworzone w celu zaspokajania potrzeb powszechnych, jeśli podmioty publiczne mają (w ogólności) ponad połowę wpływu lub kapitału (ważne: ponad połowę, czyli spółki 50/50 nie mieszczą się w tym pojęciu);
ustawa nie ma zastosowania m.in. do publicznej RTV, instytucji kultury (oprócz muzeów, bibliotek i archiwów), uczelni, PAN — chyba że informacje te podlegają ogłoszeniu w ramach BIP;
co do zasady każdy ma prawo do ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego, niezależnie od tego czy są udostępnione na stronie internetowej podmiotu lub w jego BIP, a także udostępnionych na wniosek;
prawo to może być ograniczone wg przepisów o ochronie informacji niejawnych (lub innych przepisów o nieujawnianiu różnych rzeczy), ale i np. w odniesieniu do informacji, które są wytwarzane przez podmioty zobowiązane ale poza zakresem ich zadań publicznych, a także w odniesieniu do chronionych utworów i baz danych, etc., które przysługują innym osobom (słowem informacja w BIP nie będzie „wywłaszczała” z praw autorskich twórcy — art. 6 ust. 4 pkt 3);
ograniczenie obejmuje także informacje będące w posiadaniu muzeów, bibliotek i archiwów, o ile nie wygasły prawa pierwotnego właściciela praw (art. 6 ust. 4 pkt 4);
wszystkie informacje muszą być udostępniane w celu ponownego wykorzystania wszystkim odbiorcom na takich samych zasadach, nie można wprowadzać ograniczeń w korzystaniu przez innych użytkowników (ale dopuszczalne jest zawarcie umowy o wyłączne korzystanie przez jakiegoś użytkownika — art. 9 ust. 2-3 będą na pewno do rozpoznania bojem);
warunki ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego powinny być określone w BIP (idąc dalej: rozśmiesza mnie pisanie, że „informacje sektora publicznego udostępnia się lub przekazuje w celu ich ponownego wykorzystywania bezwarunkowo”, aby po chwili jednak dać podstawę do zastrzeżenia pewnych warunków, por. art. 13-14);
każdy może otrzymać informacje w celu ponownego wykorzystania bezpłatnie, ale tu znów — na wzór udostępniania informacji publicznych — może być nałożona opłata za koszty „przygotowania lub przekazania” danych (niepokoją mnie „inne czynniki przy rozpatrywaniu nietypowych wniosków” w art. 17 ust. 2);
jeszcze inaczej wygląda to w przypadku muzeów, które mogą nałożyć „opłaty wyższe”, tj. uwzględniając „koszty gromadzenia, produkowania, reprodukowania, rozpowszechniania, ochrony i ustalania praw. Łączna wysokość opłaty nie może przekroczyć sumy tych kosztów wraz z rozsądnym zwrotem z inwestycji, jednak nie wyższym niż 5 punktów procentowych powyżej stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego” (art. 18 chyba zakańcza nam stan nieważkości po machnięciu skrzydeł motyla);
całkiem osobno mamy regulację do udostępniania informacji sektora publicznego na wniosek — tu ciekawostka, że w ten sposób można zażądać stałego dostępu do systemu teleinformatycznego w czasie rzeczywistym, ale przez nie dłużej niż 12 miesięcy (art. 21 ust. 2) — tu pojawia się nawet pojęcie oferty i przyjęcia oferty (a skoro oferta to chyba warto poczytać o tym czy dokumenty urzędowe mogą podlegać kontroli jako wzorzec umowy w kontekście odpowiedzialności za klauzule niedozwolone);
przy okazji: ustawa nowelizuje szereg innych aktów, w tym ustawę o dostępie do informacji publicznej (m.in. uchylony zostaje cały rozdział pt. Ponowne wykorzystywanie informacji publicznej);
ustawa wejdzie w życie 16 czerwca 2016 r. (aż 3-miesięczne vacatio legis!) z wyjątkiem kilku przepisów, które będą obowiązywać od 1 stycznia 2017 r.
I to by było tyle na razie, resztę zobaczymy w praniu.
Tags: BIP Dziennik Ustaw informacja publiczna
← Właściciel WiFi nie odpowiada za naruszenie praw autorskich przez użytkowników (opinia rzecznika do sprawy C-484/14)
Fotografowanie banku: czy jest zakaz i co mogą ochroniarze? →
10 comments for “Ustawa o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego”
17 marca 2016 at 09:03
Bardzo ciekawie. Znamy stanowisko judykatury europejskiej Trybunału Sprawiedliwości z 1.10.2015 r. C-201/14) na ten temat, czyli będzie ciekawie, ktoś może się pokusić o walczenie przed sądami (Vagla? RedNacz? Panoptykon?).
Z drugiej strony ma to niby pragmatyczne uzasadnienie, choć z trzeciej strony możliwość zrobienia wielkiego kolektora wszelakich danych osobowych jest bardzo niebezpieczne. Ale z pewnością znajdą się osoby, które powiedzą: nie robię nic złego, nic co łamię prawo, więc nie mam się co bać; niech boją się ci źli (to taki idiotyczny argument, który jest powszechnie stosowany przez adwokatów totalnej inwigilacji).
17 marca 2016 at 13:12
Nie sądzę by udało się w ten sposób uzyskać dostęp do danych osobowych ogółu ludności (np. „proszę o przekazanie listy wszystkich podatników PIT, którzy mieli przychody powyżej 60 tys. zł”).
17 marca 2016 at 13:27
Nie, same w sobie, nie, ale zebrać krążące tu i tam i ABW i CBA mają gigantyczne pole do popisu.
Widzę, że mi się ostro powaliły tematy, w głowie miałem zmiany z dostępie do danych osobowych, tu stoi o dostępie do informacji publicznej. Ech. Sromota.
17 marca 2016 at 12:32
Zaciekawiło mnie – czy zawartość książki znajdującej się w publicznej bibliotece też jest informacją publiczną?
17 marca 2016 at 13:07
No właśnie nie: jest to utwór, do którego prawa przysługują innej osobie. To, że egzemplarz książki jest w bibliotece nie wywłaszcza uprawnionego z jego praw.
17 marca 2016 at 16:31
Czyżby zasoby Geoportalu (http://www.geoportal.gov.pl/), np. zdjecia lotnicze czy ortofotomapa mogły być przetwarzane dalej na podstawie tej ustawy?
18 marca 2016 at 12:03
Wiem, że z mapami z Geoportalu zawsze były problemy. Osobiście uważam, że niezależnie od jakichkolwiek racji (przywoływanych przez operatora) dane takie są objęte przepisami o informacji publicznej (informacji sektora publicznego).
Inna sprawa, że pewnie trzeba by było szczegółowo przeanalizować prawo geodezyjne i kartograficzne, sprawdzić czy nie ma tam jakichś wyłączeń (ale z literatury kojarzę, że nie ma, por. http://ump.fuw.edu.pl/wiki/Geoportal#update_2013.08.06).
18 marca 2016 at 11:30
Zanim opublikowali tę ustawę można było uzyskać informację publiczną i ją ponownie wykorzystać. Co więc się zmieniło?
18 marca 2016 at 12:04
Podstawa prawna, to na pewno. Zmieniły się regulacje dot. muzeów i instytucji kultury, które mają możliwość nakładania wyższych opłat. Resztę trzeba by było dokładnie przestudiować, porównać.