Source: http://nieuczciwepraktykirynkowe.pl/?p=335
Timestamp: 2020-08-13 20:33:07+00:00
Document Index: 47135319

Matched Legal Cases: ['art. 9', 'art. 7', 'art. 8', 'art. 4', 'art. 6', 'art. 8']

Niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową – odstąpienie nie zawsze skuteczne | Nieuczciwe Praktyki Rynkowe.pl
← Raport o kredycie konsumenckim – aktualności UOKIK łaskawe dla banków
Pierwsze urodziny NieuczciwePraktykiRynkowe.pl →
Niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową nie stanowi automatycznie podstawy dla konsumenta do odstąpienia od umowy. Przewidziane w ustawie z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego uprawnienie do odstąpienia od umowy ma charakter uzupełniający. Konsument powinien o tym pamiętać decydując się na zawarcie umowy, a przedsiębiorca powinien o tym wiedzieć, by podniesienie przez konsumenta roszczeń z tytułu niezgodności nie skutkowało nieuzasadnionym rozwiązaniem umowy.
Okres przedświąteczny w pewnym sensie spowodował, że nietypowo poruszę temat, który może okazać się pomocny również konsumentom. Chodzi o odstąpienie od kontraktu na skutek niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową. W praktyce użycie tego sformułowania w piśmie reklamacyjnym gwarantuje szczególną atencję przedsiębiorcy, który często utożsamia odwołanie się do ww. uprawnień z koniecznością uczynienia zadość żądaniom konsumenta – niejako na wszelki wypadek. Dzieje się tak ponieważ. choć roszczenia z tytułu niezgodności funkcjonują w obrocie konsumenckim od ponad 10 lat, to znajomość przepisów regulujących ich stosowanie jest ciągle stosunkowo niewielka. Przykładowo konsumenci z trudem przyjmują do wiadomości fakt, że towaru zakupionego w sklepie nie można zwrócić bez przyczyny, a przedsiębiorcy z trudem przyjmują do wiadomości fakt, że towar niezgodny z umową nie musi być wadliwy.
Często analizuję zapytania dot. konkretnych spraw konsumenckich, w których główną intencją konsumenta jest doprowadzenie do rozwiązania umowy. Jest to oczywiście konsekwencja najbardziej dotkliwa dla przedsiębiorcy dlatego nic dziwnego, że stara się on bronić przed takim skutkiem wszystkim dopuszczalnymi metodami.
Poniżej prezentuje kilka wskazówek, dzięki którym roszczenie z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie musi oznaczać jej rozwiązania. Konsument powinien natomiast pamiętać, że ww. roszczenie nie jest kluczem do anulowania każdej niezadowalającej decyzji zakupowej.
Po pierwsze termin. Nie mam tu na myśli okresu 2-letniego, w którym to sprzedawca ponosi odpowiedzialność za niezgodność. Chodzi mi o często ignorowany przez konsumentów termin dwóch miesięcy na zawiadomienie o niezgodności. Warto pamiętać, że zgodnie z art. 9 ust. 1 SprzedKonsU Kupujący traci swoje uprawnienia , jeżeli przed upływem tego terminu od momentu stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy, przy czym do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem.
Po drugie wiedza. Chodzi tu o wiedzę w chwili zawarcia umowy o niezgodności na którą się powołuje konsument Zgodnie z art. 7 SprzedKonsU sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć.
Po trzecie niezgodność. Dość oczywiste jest, że po prostu musi ona rzeczywiście istnieć, a dla odstąpienia dodatkowo musi mieć charakter istotny, gdyż w innym wypadku (nawet przy założeniu braku możliwości wymiany lub naprawy) roszczenie konsumenta obejmować będzie jedynie umniejszenie ceny sprzedaży (art. 8 ust. 1 i 4 SprzedKonsU). Szerzej na temat zakresu niezgodności oraz istotności przy innej okazji.
Po czwarte kolejność. Chodzi o kolejność korzystania z uprawnień. Uprawnienie do odstąpienia od umowy jest uprawnieniem ostatecznym, z którego skorzystanie nie jest możliwe na każdym etapie. Konsument może skorzystać z tego uprawnienia tylko wówczas, gdy przedsiębiorca nie jest w stanie naprawić lub wymienić towaru na nowy lub jeśli wymiana (naprawa) wiązałby się ze znaczną niedogodnością. Również przedsiębiorca może uchylić się od obowiązku naprawy lub wymiany, jeśli jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów – w takiej sytuacji konsument uzyskuje uprawnienie od żądania obniżenia ceny lub ustąpienia od umowy.
Ostatecznie warto również przyjrzeć się domniemaniu prawnemu zawartemu w art. 4 ust. 1 SprzedKonsU, które często, bez większej refleksji, powoływane jest w sporach konsumenckich. Zgodnie z ww. przepisem:
Domniemanie to działa jednak jedynie wówczas, gdyż stwierdzona zostanie niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową. Dobrodziejstwo płynące z tego przepisu daje konsumentowi lepszą pozycję procesową, albowiem jeśli udowodni on, iż towar jest niezgodny z umową to przedsiębiorca musi przeprowadzić dowód, iż niezgodność powstała później (po wydaniu rzeczy konsumentowi). W żadnym wypadku przedmiotowego domniemania nie można traktować jako domniemania przesądzającego o samym istnieniu niezgodności – w tym zakresie o ciężarze dowodu decyduje art. 6 kodeksu cywilnego i z reguły ciężar ten będzie spoczywał na konsumencie.
Podsumowując, powoływanie się na niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową nie musi każdorazowo „paraliżować” i prowadzić do uznawania żądań konsumenta. Natomiast skuteczne odstąpienie od umowy wymaga nieco więcej aniżeli przeświadczenia konsumenta o niezgodności oraz sformułowania takiego żądania.
Korzystając z okazji, życzę wszystkim czytelnikom Bloga wesołych Świąt oraz wszelkich pomyślności w nachodzącym roku 2013, szczególnie w okresie wzmożonego stosowania prawa konsumenckiego w praktyce.
9 czerwca 2013 Karta gwarancyjna – prosty dokument, rzadko kiedy prawidłowy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Warto Wiedzieć i oznaczony tagami niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, odstąpienie od umowy, sprzedaż konsumencka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
16 odpowiedzi na „Niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową – odstąpienie nie zawsze skuteczne”
1 czerwca 2013 o 23:47
Panie Dominiku pytanie dotyczy niezgodności towaru z umową.. Co prawda 12miesięczny okres gwarancji minął 08.2012r, to wyczytałam że w każdym przypadku powinien on wynosić 24m-ce. W 2011r znajomy zakupiła akumulator do motocykla -nie od razu go założył. Dopiero w tym roku po zainstalowaniu akumulatora do motocykla wyszła na jaw wada produkcyjna -wyciek zawartości poprzez złe spojenie materiałów w górnej części obudowy. W związku z tym pytanie,czy istnieje szansa na wymianę wadliwego towaru na podstawie niezgodności z umową?
Uprawnienia z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową są niezależne od uprawnień z tytułu gwarancji. Kolega powinien zgłosić wadę sprzedawcy w terminie do 2 miesięcy od jej wykrycia. Jeśli wada ujawniła się w terminie 2 lat od wydania towaru to w pierwszej kolejności ma prawo żądać jego wymiany lub naprawy.
Proszę zerknąć na art. 8,9 i 10 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego.
Nie tak łatwo być konsumentem-sporządziliśmy pismo reklamacyjne z którym kolega udał się do sklepu. Sprzedawca nie przyjął pisma,akumulatora , nie podpisał oświadczenia o nieprzyjęciu reklamacji. Podał jedynie nr. tel. do właściciela. Zadzwoniłam,poinformowałam w czym rzecz,powołałam się na ustawę. W odpowiedzi uzyskałam,że właściciel nie zna tak dobrze prawa,poprosił o kontakt mailowy-przesłałam pismo reklamacyjne. Liczę na jego odzew,a jeśli nie odezwie się w ciągu 14 dni to możemy reklamację uznać za uzasadnioną?Akumulator nie został przyjęty,więc sprzedawca nie ma też podstawy do odmowy naprawy-nieprawdaż…. Dziwi mnie postawa zarówno sprzedawcy jak i właściciela.
Sprzedawca (mam tu na myśli stronę umowy sprzedaży, a więc chyba właściciela) ma 14 dni na ustosunkowanie się do zgłoszenia – nie jest to termin tożsamy z koniecznością reakcji. Akumulator mogliście Państwo pozostawić sprzedawcy, wcześniej dokumentując (np. fotograficznie) wystąpienie wady. Przy takim podejściu raczej bez pozwu się nie obędzie.
obawiam,się że sprzedawca mógłby użyć tego akumulatora w sposób sprzeczny z kodeksem karnym. Poczekamy co najbliższa przyszłość przyniesie… dam znać o wyniki
3 czerwca 2013 o 21:38
Życzę powodzenia, tego typu spory nie są łatwa dla żadnej ze stron ; zaangażowanie czasu w proces (często z biegłym) jest często znacznie większe aniżeli wartość przedmiotu sporu. Dotyczy to zarówno konsumenta, jak i przedsiębiorcy.
Panie Dominiku, kolejny sukces za nami 🙂
Choć trwało to prawie miesiąc-przedsiębiorca przyznał nam rację. Akumulator został naprawiony-i oby tak już zostało.
29 czerwca 2013 o 09:53
Gratuluję, jak widać prawa konsumentów mają się w Polsce dobrze, tylko potrzeba nieco determinacji, by je egzekwować.
30 czerwca 2013 o 00:38
determinacja i wsparcie takich ludzi jak Pan
Czy sprzedawca powinien udowodnić, że jednak wady nie było? Czy wystarczy stwierdzenie? W moim wypadku sprzedawca odrzucił reklamację na podstawie oględzin przez swojego serwisanta, który nie był autoryzowany (mógł uszkodzić sprzęt lub wyciągnąć złe wnioski = korzystne dla sprzedawcy). W piśmie odrzucającym jest informacja, że produkt wysłano do autoryzowanego serwisu celem weryfikacji przyczyny usterki (czyli sprzedawca nie ma dowodów że wina była ze strony użytkownika).
3 maja 2014 o 23:15
Nie można udowodnić, że czegoś nie było. Konsument zobowiązany jest udowodnić niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową (np. laptop się nie włącza), a sprzedawca może ewentualnie być zmuszonym udowodnić, że niezgodność powstała z innych przyczyn, aniżeli tkwiące w produkcie (np. laptop się nie włącza, gdyż upadł na ziemię). Jeśli konsument twierdzi, że laptop upadł sprzedawcy to znów jest to okoliczność, z której on wyciąga korzystne skutki prawne, a więc ciężar dowodu spoczywa na konsumencie. Tak to wygląda w teorii, a w praktyce dochodzi do tego kwestia opłacalności przeprowadzania określonych dowodów, specyfika podejścia różnych sędziów, sposób prowadzenia procesu itp.
Nie da się odpisać na pytania „jak będzie jeśli pójdę do sądu” – trzeba pójść i się przekonać.
Ja namawiam wszystkich, by korzystali z ochrony prawnej jaką daje dostęp do sądu powszechnego. Z drugiej strony konsument często myśli, że ma rację wówczas kiedy po prostu jej nie ma i przekonuje się o tym dopiero po wyroku sądu pierwszej instancji.
Witam a ja mam i inny problem wziąłem tel z salonu w abonamencie i okazalo się ze w salonie pomylono pudełka i na umowie mam inny imei niz nosi telefon, czy tutaj można odstąpić od umowy na podstawie niezgodności towaru z umową?
20 kwietnia 2015 o 14:07
obecnie podstawą będą przepisy kodeksu cywilnego dot. rękojmi. Nie widzę tu podstawy do odstąpienie – w pierwszej kolejności należy umożliwić sprzedawcy wymiany (w zależności od Pana wyboru) pudełka lub telefonu na prawidłowy. Gdyby nie było to możliwe wówczas w grę wchodzi odstąpienie lub obniżenie ceny.
Sprzedawca czyli salon nie chciał wymienić telefonu, dopiero po zgłoszeniu u operatora dzisiaj przyszła odpowiedzi i decyzja o wymianie na nowy lub inny. Dziwne jest dla mnie to ze tel musiałem oddać wraz z papierami i mam czekać aż podejmą decyzje
Tutaj ta sprawa opisana w całości
http://forumplay.pl/member.php/27779-cookies777
Jak będzie wyglądać wymiana tego tel napisze wkrótce narazie dziękuje za pomoc pozdrawiam