Source: http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/publikacje?start=42
Timestamp: 2018-04-26 19:15:30+00:00
Document Index: 100208893

Matched Legal Cases: ['art. 60', 'art. 61', 'art. 66', 'art. 61', 'art. 661', 'art. 61', 'art. 66', 'art. 661', 'art. 611', 'art. 61', 'art. 611', 'art. 68', 'art. 681', 'Art. 682', 'art. 267', 'art. 1181', 'art. 267', 'art. 267']

Redaktor:	Rafał Piotrowski środa, 23 kwietnia 2003 06:05
Globalna sieć Internet, oprócz niezaprzeczalnych korzyści, jakie niesie ze sobą, jest również źródłem wielu zagrożeń. Prawie każdy użytkownik komputera miał do czynienia z wirusem komputerowym, tzw. komputerowym robakiem lub koniem trojańskim, których efektem niszczycielskiego działania może być utrata cennych danych. Źródłem zagrożenia o innym charakterze są tzw. dialery (wym. dajlery), małe programy, instalujące się w komputerze użytkownika Internetu najczęściej bez jego wiedzy podczas przeglądania stron internetowych.
Redaktor:	Rafał Cisek środa, 23 kwietnia 2003 05:47
Dotychczas Kodeks cywilny, poza ostatnimi zmianami wynikającymi z wprowadzenia w życie podpisu elektronicznego jako równoważnego formie pisemnej (oczywiście pod warunkiem, że jest to bezpieczny podpis elektroniczny weryfikowany przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu – por. art. 60 i 78 kc w obecnym brzmieniu), nie regulował wprost ani kwestii złożenia oferty w drodze elektronicznej, ani trybu zawierania umów z wykorzystaniem cyfrowych mediów, takich jak np. Internet. Prowadziło to do wielu sporów interpretacyjnych, dotyczących choćby czasu złożenia oferty czy też czasu związania nią w przypadku dokonania tych czynności drogą elektroniczną. ::NoweMEDIA::
Oto bowiem art. 61 kc w obecnym brzmieniu stanowi, że „oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej”. W przypadku poczty elektronicznej można się było zastanawiać, czy chwilą tą będzie np. dotarcie listu elektronicznego do skrzynki pocztowej (mailbox) zdalnym serwerze pocztowym, którego używa odbiorca (co następuje zazwyczaj prawie natychmiast), czy też należy raczej mieć na uwadze moment faktycznego ściągnięcia maila na lokalny swój lokalny komputer ze skrzynki pocztowej serwera, co może nastąpić nawet po paru dniach (albo dłużej – w zależności jak często dany użytkownik „sprawdza” swoją „skrzynkę”).
Ponadto powstawało też między innymi pytanie, czy poczta elektroniczna lub strony WWW są środkiem bezpośredniego porozumienia się na odległość (podobnym np. do telefonu) w rozumieniu art. 66 § 2 kc, czy też raczej należy ją raczej porównywać do środków zdalnej komunikacji o charakterze nie bezpośrednim w rodzaju tradycyjnej poczty. O odpowiedzi na to pytanie zależał czas związania oferenta swą propozycją (ofertą). W przypadku przyjęcia wariantu pierwszego, oferta przestawałby wiązać, jeżeli nie zostałaby przyjęta niezwłocznie. Natomiast w drugiej wersji oferta przestawałaby wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności otrzymać odpowiedź wysłaną bez nieuzasadnionego opóźnienia.
Obecnie powyższe wątpliwości zostały częściowo rozwiane przez ustawodawcę. Uchwaloną w dniu 14 lutego 2003 roku ustawą o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (opublikowana w Dzienniku Ustaw z dnia 24 marca 2003 r., Nr 49 poz. 408), Sejm znowelizował Kodeks cywilny - głównie w zakresie jego części ogólnej. Oprócz regulacji precyzyjnie definiujących wreszcie takie pojęcia jak przedsiębiorstwo, przedsiębiorca, konsument oraz wprowadzenia prokury jako szczególnego rodzaju pełnomocnictwa, nowe przepisy mają ułatwiać zawieranie umów, upraszczając ich formy. Ponadto po raz pierwszy wyraźnie uregulowano kwestie składania ofert i zawierania umów drogą elektroniczną. W szczególności do art. 61 kc dodano § 2, który stanowi, iż oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią. A zatem ustawodawca przyjmuje, iż w przypadku korzystania z komunikacji elektronicznej, momentem złożenia oświadczenia woli jest już samo wprowadzenie oświadczenia do komputera. Wydaje się, iż ratio legis takiego rozwiązania jest uznanie, iż przekaz elektroniczny ma w zasadzie charakter natychmiastowy. Warunkiem jest jednak, aby przekaz odbył się w taki sposób, aby adresat oferty mógł się z nią zapoznać.
Oferta składana elektronicznie wiąże składającego, jeżeli osoba, do której jest skierowana, niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie (dodany art. 661 kc). Jest to naturalna konsekwencja założeń, które leżały u podstawy zmiany brzmienia art. 61 kc (poprzez dodanie § 2). Nie dotyczy to jednak poczty elektronicznej, co do której pozostaje ogólna reguła z art. 66 § 2 kc wraz z problemem interpretacji e-maila pod kątem środka bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Wydaje się jednak, iż ustawodawca skłania się raczej ku temu, by nie uznawać poczty elektronicznej jako równoważnej środkowi bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Świadczy o tym treść dodanego przez nowelizację art. 661, a szczególności jego § 4, który wyłącza stosowanie §1-3 tegoż artykułu w stosunku do zawierania umów „za pomocą poczty elektronicznej albo podobnych środków indywidualnego porozumiewania się na odległość”.
Otrzymujemy natomiast wyraźną wskazówkę, iż np. oferty składane za pomocą WWW należy zrównać, z ofertami składanymi przy równoczesnej obecności obu stron, skoro „oferta złożona w postaci elektronicznej wiąże składającego, jeżeli druga strona niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie” (dodany art. 611 §1 kc). Należy zauważyć, iż tryb zawarcia umowy jest tutaj bardziej uproszczony w stosunku do trybu z art. 61 § 2, gdzie użyto sformułowania „niezwłocznie przyjęta” . Samo bowiem potwierdzenie przyjęcia oferty wyrażonej w postaci elektronicznej (np. kliknięcie na prezentowany w ramach witryny WWW sklepu internetowego towar) rodzi skutek w postaci akceptacji oferty. Ponieważ rodzi to pewne niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, ustawodawca wprowadza pewne dodatkowe obowiązki dla osoby składającej ofertę drogą elektroniczną. A zatem, zgodnie z § 2 art. 611 znowelizowanego kc, „przedsiębiorca składający ofertę w postaci elektronicznej jest obowiązany przed zawarciem umowy poinformować drugą stronę w sposób jednoznaczny i zrozumiały o:
kodeksach etycznych, które stosuje oraz o ich dostępności w postaci elektronicznej”.
Intencja ustawodawcy było więc z jednej strony ułatwienie i przyspieszenie transakcji zawieranych drogą elektroniczną, a równocześnie próba stworzenia dla potencjalnego kontrahenta gwarancji, iż w sposób podstępny zostanie doprowadzony do przyjęcia oferty lub do zawarcia umowy o nieznanej w pełni dla niego treści.
zaprasza drugą stronę do rozpoczęcia negocjacji, składania ofert
albo do zawarcia umowy w inny sposób.
§ 4. Przepisy § 1 - 3 nie mają zastosowania do zawierania umów za
pomocą poczty elektronicznej albo podobnych środków indywidualnego
§ 2. Jednakże oferty nie można odwołać, jeżeli wynika to z jej treści
lub określono w niej termin przyjęcia.";
Po art. 68 dodaje się art. 681 i 682 w brzmieniu:
Art. 682. Jeżeli przedsiębiorca otrzymał od osoby, z którą pozostaje
w stałych stosunkach gospodarczych, ofertę zawarcia umowy w ramach
swej działalności, brak niezwłocznej odpowiedzi poczytuje się za
przyjęcie oferty.;
Legalne "cracki"?
Redaktor:	Krzysztof Gienas wtorek, 22 kwietnia 2003 20:02
W Sieci nietrudno o zdobycie cracków oraz seriali do popularnych gier i programów. Wystarczy wpisanie hasła „cracki” w wyszukiwarce internetowej i chwilę później uzyskujemy dostęp do setek witryn oferujących je. Niektóre strony WWW są w rzeczywistości specjalnymi wyszukiwarkami seriali – wpisując nazwę programu uzyskujemy informację skąd można go ściągnąć. Wśród internautów rozpowszechnione są także programy - bazy danych cracków przykładem może być Oscar lub Serials. ::NoweMEDIA:: Legalne cracki - Krzysztof Gienas
Wszystko to pozwala w łatwy sposób ominąć zabezpieczenia techniczne nastawione na uniemożliwienie nielegalnego kopiowania oprogramowania. Obecność cracków i seriali w Internecie jest dużym udogodnieniem dla piratów – niektóre programy w wersji shareware po zarejestrowaniu „stają się” pełnymi wersjami. Rejestracja bywa omijana przez wpisanie skopiowanego numeru seryjnego produktu i odpowiedniej nazwy użytkownika. Mimo że już na pierwszy rzut oka rozpowszechnianie takich informacji w Internecie powinno wywoływać wątpliwości z prawnego punktu widzenia proceder ten pozostaje obecnie w większości przypadków w pełni legalny. Kodeks karny w ograniczonym zakresie przewiduje karalność publikowania takich informacji – zgodnie z art. 267 § 3 kk odpowiedzialność karną ponosi osoba , która ujawnia innej osobie informacje uzyskane w wyniku włamania do systemu komputerowego lub zastosowania podsłuchu komputerowego. Jedynie hacker , który poprzez przełamanie zabezpieczeń systemu uzyskał numery seryjne produktów a następnie opublikował je na stronie WWW może odpowiadać karnie. Jeśli uczyniła to inna osoba ( nie wiedząc o nielegalnym źródle informacji ) nie można w stosunku do niej zastosować omawianego przepisu , w rezultacie jej zachowanie pozostaje legalne[1]. Wadą obecnej regulacji jest to , że nie przewiduje ona karalności niezgodnego z prawem wykorzystania informacji uzyskanej od hackera – i w tym przypadku nie chodzi bynajmniej jedynie o numery seryjne . Seriale nie muszą zostać uzyskane w rezultacie włamania do systemu komputerowego – wtedy nie można pociągnąć do odpowiedzialności osoby publikującej je w Internecie. Podobnie rozpowszechnianie cracków nie może zostać uznane za naruszenie art. 1181 ustawy prawo autorskie przewidującego karalność wytwarzania , posiadania , przechowywania lub wykorzystywania przedmiotów przeznaczonych do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu bądź też służące do nielegalnego odbioru nadawanych programów, przeznaczonych dla zamkniętego grona odbiorców, uzyskujących do nich dostęp po zapłaceniu wynagrodzenia usługodawcy, albo dokonuje obrotu takimi przedmiotami. Sam przepis oceniany jest negatywnie przez specjalistów a program komputerowy , crack nie może być utożsamiany z przedmiotem o którym mowa w przepisie[2].
W polskim prawie istnieje luka umożliwiająca jawne rozpowszechnianie informacji przydatnych w procederze nielegalnego kopiowania oprogramowania. Jak dotychczas nie zostały zgłoszone projekty nowelizacji kodeksu karnego wprowadzające karalność rozpowszechniania cracków i numerów seryjnych produktów w Internecie. A popularność oferowania takich usług w Internecie wciąż rośnie - wyszukanie crack`a do Windowsa 2000 zajmuje dosłownie kilka sekund. Sam numer seryjny nie jest przydatny i dopiero z nielegalną kopią programu umożliwia bezprawne korzystanie z niego. Być może ta pozorna nieszkodliwość rozpowszechniania ich w sieci sprawiła , że jest to problem w zasadzie obecnie niezauważany. Dyrektywa Unii Europejskiej w sprawie harmonizacji niektórych aspektów prawa autorskiego i praw pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym przewiduje podjęcie przez państwa członkowskie działań związanych z ochroną utworów przed nielegalnym usuwaniem chroniących je zabezpieczeń technicznych. Mają one na celu ograniczenie rozpowszechniania i korzystania z urządzeń ( którymi nie są informacje ! ) stosowanych przez piratów – np. dekodery Canal + . Wyjątkiem pozostają regulacje Konwencji Rady Europy dotyczącej cyberprzestępczości z listopada 2001, które nakazują wprowadzenie przepisów pozwalających na zwalczanie rozpowszechniania tzw. narzędzi hackerskich ( w tym właśnie cracków ) w sieciach komputerowych.
Obecna stan polskiego prawa z pewnością nie przyczynia się do zmniejszenia skali piractwa internetowego. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem odpowiednich rozwiązań prawnych przeciwdziałających temu zjawisku.
[1] Co do art. 267 § 3 kk por. uwagi A. Adamskiego „Jest to przestępstwo powszechne, którego dopuścić może się nie tylko sprawca czynu opisanego w art. 267 § 1 KK ( tj. hackingu – K.G ), lecz także osoba trzecia, która wiedząc o nielegalnym pochodzeniu informacji ujawnia ją innej osobie” A. Adamski „Prawo karne komputerowe” Warszawa 2001, s. 51-52.
[2] J. Barta, R. Markiewicz „Śluzy szeroko otwarte” Rzeczpospolita 2000/6/23
Redaktor:	Rafał Cisek sobota, 12 kwietnia 2003 04:36
PRAWNE ASPEKTY OCHRONY PRZED NIEUCZCIWYMI PRAKTYKAMI ZWIĄZANYMI Z WYKORZYSTYWANIEM TZW. DIALERÓW INTERNETOWYCH
czyli o "bajkach" dla dorosłych, które kończąca się bajecznymi rachunkami...
Ostatnio zacząłem dostawać coraz więcej alarmujących sygnałów dotyczących nieuczciwego stosowanie tzw. dialerów. Niektóre przypadki są wręcz drastyczne i szokujące. Oto pewna dziesięcioletnia dziewczynka, korzystając z komputera ojca, przeglądała internetowe strony znanego portalu internetowego – Onet. W ramach tej platformy weszła ona do tematycznego katalogu internetowych odnośników dla dzieci, gdzie zainteresowała ją strona dotycząca popularnego Harrego Pottera.
Redaktor:	Rafał Cisek niedziela, 06 kwietnia 2003 17:35
W Sądzie Okręgowym w Poznaniu zapadł niedawno precedensowy w skali naszego kraju wyrok dotyczący ochrony osobistych dóbr autorskich w Internecie[1]. Orzeczenie to, w zasadzie sankcjonujące w sposób bezwarunkowy prawo autora do wycofania z obiegu w Internecie swego dzieła, ze względu na pobudki natury ambicjonalnej – mimo udzielonej wcześniej zgody na elektroniczną publikację – skłania do głębszej refleksji nad treścią osobistych prawa autorskich, a w szczególności nad tym, jak daleko sięgają w istocie osobiste uprawnienia twórcy do autorskiego nadzoru nad sposobem korzystania z utworu (Kazus Malawi.pl).