Source: https://www.eporady24.pl/kara_za_podrobienie_podpisu,pytania,6,63,7242.html
Timestamp: 2019-12-14 07:12:47+00:00
Document Index: 95080450

Matched Legal Cases: ['art. 270', 'Art. 270', 'art. 115', 'art. 270', 'art. 1', 'art. 1']

Autor: Krzysztof Bigoszewski • Opublikowane: 02.05.2013
Byłam najemcą mieszkania przez ok. 2 lata. Co parę miesięcy spisywałam na kartkę stan liczników za wodę. Kartkę podpisywałam imieniem i nazwiskiem właścicielki mieszkania i przekazywałam do spółdzielni mieszkaniowej. Robiłam to na prośbę wynajmującej. Nie wiedziałam, że podpisanie się za inną osobę – za jej zgodą – jest karalne. Jaka może mnie spotkać kara za podrobienie podpisu? Nigdy nie byłam karana.
Po zapoznaniu się z przedstawionym przez Panią stanem faktycznym sprawy należy stwierdzić, że w grę może wchodzić przedstawienie Pani zarzutu popełnienia przestępstwa fałszerstwa z art. 270 § 1 Kodeksu karnego (K.k.), jeżeli takie doniesienie zostałoby złożone organom ścigania np. przez spółdzielnię.
„Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
Stosownie natomiast do art. 115 § 14 K.k.:
„§ 14. Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne”.
Zatem pod pojęciem dokumentu należy rozumieć również oświadczenie o stanie licznika, skoro ma ono pewne znaczenie prawne (jest bowiem podstawą do rozliczeń eksploatacyjnych mieszkania). Jednakże, jak się wydaje, znaczenie prawne takiego dokumentu nie jest tak doniosłe, jak innych dokumentów funkcjonujących w szeroko rozumianym obrocie prawnym.
Zgodnie zaś z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 25 października 1979 r. (sygn. akt II KR 10/79) należy uznać, iż dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporządzony, a podpisanie innej osoby jej nazwiskiem na dokumencie mającym znaczenie prawne, nawet za zgodą tej osoby, stanowi realizację znamion przestępstwa fałszerstwa dokumentu.
Natomiast warunkiem karalności podrobienia lub przerobienia dokumentu jest cel użycia fałszywego dokumentu za autentyczny, a nie faktyczne użycie go w tym charakterze, do czego wskutek różnych przyczyn może nie dojść.
W Pani przypadku korzystne może okazać się stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 8 lipca 2005 r. (sygn. akt WK 12/2005), zgodnie z którym „jakkolwiek przestępstwo określone w art. 270 § 1 kk ma charakter formalny i jest występkiem umyślnym, to warunkiem sine qua non pociągnięcia do odpowiedzialności karnej jest ustalenie, iż popełnione przez oskarżonego czyny są społecznie szkodliwe w stopniu wyższym niż znikomy. Chociaż oskarżony podrobił podpis komendanta WKU na decyzjach administracyjnych wycofujących karty powołania do odbycia zasadniczej służby wojskowej, to jednakże dokumenty te były merytorycznie zasadne, co nie oznacza, iż były one wiarygodne. Opisane wyżej działanie oskarżonego nie wyrządziło nikomu żadnej istotnej szkody. W szczególności nie spowodowało żadnych ujemnych następstw – »niczyje prawa nie zostały w ten sposób naruszone, na nikogo nie nałożono żadnych obowiązków«. Taka sytuacja wpływa na zredukowanie stopnia społecznej szkodliwości aż do poziomu jego znikomości w ujęciu art. 1 § 2 kk”.
Z kolei art. 1 § 2 K.k. mówi, że „nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma”.
Wobec powyższego, w razie ewentualnej próby pociągnięcia Pani przez organy ścigania do odpowiedzialności z tytułu ww. czynu, zasadne byłoby właśnie podkreślanie przez Panią znikomej doniosłości tego dokumentu, a przede wszystkim zgody właścicielki mieszkania na złożenie przez Panią podpisów, jak również prawdziwości samej treści tych oświadczeń, tj. podawania rzeczywistego stanu liczników. W takich okolicznościach sprawy należy uznać, iż w zasadzie w związku z Pani czynem nie został nikt pokrzywdzony (choć ustawa nie uzależnia karalności za fałszerstwo od pokrzywdzenia innych osób).
Wpisz wynik równania (liczba): I plus 2 =
Ja bym sie nie przejmowal podrobieniem podpisu bo policja ani prokuratura sie tym nie interesuje. Moj podpis zostal podrobiony dwukrotnie na waznych dokumentach zlozonych do trzech urzedow panstwowych. Poinformowalem policje ale oni tylko spisali co kto powiedzial i zamkneli sprawe choc dowody na falszertwa mam mocne. Oskarzone osoby zeznaly nie zgodne ze soba bajeczki. Nikt tych roznic nie dociekal ani kwestionowal i sprawe zamkneli. Takze droga wolna do podpisywania za inne osoby.
Przez pewien czas współpracowałem z koleżanką (formalnie ona była właścicielką firmy, ja dostawałem wynagrodzenie, ale nie miałem podpisanej umowy). Postanowiliśmy wziąć kredyt – ponieważ miałem lepszą zdolność kredytową, złożyłem dokumenty na swoje nazwisko. Nie byłem nigdzie oficjalnie zatru
Co mi grozi za podrobienie podpisu klienta? Brakowało jednego podpisu na wstępnym wniosku kredytowym. Pracodawca miał do mnie pretensje – byłam pod presją, więc podrobiłam podpis. Teraz dostałam wezwanie do grafologa. Nigdy wcześniej nie byłam karana. Jestem jeszcze młoda, wkrótce biorę ślub i
Czy orzeczenie o ukaraniu (kara nagany) nauczyciela akademickiego może wpłynąć na jego awansowanie (ubieganie się o tytuł profesora)?