Source: http://czasopismo.legeartis.org/2016/04/ustawa-wstrzymanie-sprzedazy-nieruchomosci-rolnych.html
Timestamp: 2018-03-17 16:13:10+00:00
Document Index: 99188586

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 172', 'art. 1070', 'art. 15', 'art. 172', 'art. 2']

Wstrzymanie sprzedaży nieruchomości rolnych (Dz.U. 2016 poz. 585)
A więc stało się: z okazji 12 (okrągłej) rocznicy przyłączenia Polski do EU miłościwie panująca nam partia zafundowała — nam wszystkim (Ich bin ein Bauer) — przełomowy akt prawny: ustawę wstrzymującą sprzedaż państwowych nieruchomości rolnych na całe 5 lat (ustawa z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, Dz.U. z 2016 r. poz. 585).
Przepisy, od których truchło Lenina chichocze ze śmiechu.
Czarno to widzę: ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych to powrót do ustawodawstwa bolszewików wywracających reformy Stołypina (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Jak czytamy w art. 1 ustawy:
Wyłączone z zakazu będzie m.in. ziemia przeznaczona na cele inne niż rolnictwo (parki przemysłowe, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowe), ziemia położona w granicach SSE, domy, lokale mieszkalne i budynki gospodarcze oraz nieruchomości rolne o powierzchni do 2 hektarów.
Przy okazji ustawa nowelizuje kilka przepisów kodeksu cywilnego; w szczególności zasiedzenie nieruchomości rolnej będzie dotyczyć wyłącznie rolnika indywidualnego — z takim ogrniczeniem, że ogólna powierzchnia jego ziemi nie będzie mogła przekroczyć 300 ha (art. 172 par. 3 kc) — zmieniają się także przepisy dotyczące zniesienia współwłasności gospodarstwa rolnego oraz zbycia spadku obejmującego gospodarkę (art. 1070(1) kc).
Pewnego rodzaju kuriozum wydaje się „odżycie” ustawy z 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego. Przypomnijmy, że miała ona być zastąpiona ustawą z 5 sierpnia 2015 r. o kształtowaniu ustroju rolnego (jej przepisy miały wejść w życie 1 stycznia 2016 r., jednak w Dz.U. z 2015 r. poz. 2179 zmieniono tę datę na 1 maja 2016 r.). Przepisy ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa załatwiają tę sprawę z gracją cepa: kuriozalna ustawa z 2015 r. traci moc (art. 15) — przywracając równocześnie do życia ustawę z 2003 r. (która równocześnie doczekała się nowelizacji, por. 7 — tam też jest clou tematu).
Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży ziemi rolnej wchodzi w życie 30 kwietnia 2016 r. — i to by było tyle w temacie vactio legis (i znów wiadomo po co trzeba zmasakrować Trybunał Konstytucyjny).
A na koniec mała dygresja: lada dzień minie 99 rocznica odwrócenia przez bolszewików reform Stołypina (dla Lenina i spółki uwłaszczony chłop był wrogiem klasowym — burżujem-kułakiem — stąd trzeba było go odrzeć z własności). Obecne polskie władze aż tak daleko nie idą, własności odbierać nie będą — wystarczy, że ograniczy się dysponowanie (obrót) ziemią należącą do rolników.
Tags: art. 172 kc Dziennik Ustaw nieruchomości rolnictwo własność
← Bo April.pl oznacza spam…
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora (po wygaśnięciu umowy licencyjnej) →
24 comments for “Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych Skarbu Państwa (99 lat po Leninie ponowne odwrócenie reform Stołypina)”
28 kwietnia 2016 at 08:37
Jak usłyszałem, że to już przegłosowali, to zastanowiłem się nad tym 5 sekund, skojarzyłem fakty i doszedłem do wniosku, który potem gdzieś się pojawił w mediach: UE spuści nam wpierdol i to srogi. Przecież w traktacie akcesyjnym mieliśmy zapisaną, określoną karencję na sprzedaż ziem podmiotom i obywatelom innych państw UE (za to oni wzięli nas pod but braku możliwości korzystania z wolności przemieszczania). Ta ustawa będzie jak znalazł pretekstem do uwalenia kasiorki z UE. I tutaj pojawia się pytanie: czy PIS zrobił to, bo jednak się rozmyślili i chcą, żeby Polska wyszła z UE? Jeśli tak, to jak bardzo czczymi obietnicami (który i tak są, ale mniejsza z tym) było gadanie o programie Morawieckiego, który opiera się w dużym procencie na kasie z UE? Czy PIS myśli, że przejmie elektorat (mikroskopijny, ale jednak) RN i innych takich brunatnych i około brunatnych miśków?
28 kwietnia 2016 at 17:41
Zaraz się okaże, że to wymaga jakiejś dyrektywy, dyrektywa tłumaczenia na polski — więc PiS wycofa tłumaczy i dokument nie będzie opublikowany po polsku… to tak jakby go w ogóle nie było, prawda?
29 kwietnia 2016 at 07:47
Zawsze znajdą się „zdrajcy”, „zaprzańcy”. ;-)
Poza tym, wskakując na poważny ton, UE zatrudnia swoich tłumaczy, nie akredytowanych przez rząd państwa-członka.
29 kwietnia 2016 at 17:16
Nie masz racji, bo ustawa nie ogranicza żadnemu rolnikowi z UE nabywa ziemi. Tak jest właśnie napisana, że musi mieszkać w gminie. A kto powiedział, że nie może mieszkać w jakiejś polskiej gminie?
Nadal jednak tylko rolnikowi indywidualnemu (do 300 ha) zamieszkującemu tę właśnie gminę przez poprzednie 5 lat. Swobodny obrót i możliwość nabycia ziemi rolnej to na pewno nie jest.
29 kwietnia 2016 at 18:01
Fakt, „swobodny obrót” to narusza, ale dyskryminacji pod względem obywatelstwa to raczej nie. Zresztą: „nawet w Niemczech i Francji, gdzie kupujący ziemię, poza licznymi
wymogami formalnymi, zobowiązuje się do uprawy ziemi przez minimum 15
lat – z zastrzeżeniem, że w tym czasie nie może jej ani sprzedać, ani
wydzierżawić. Dodatkowo w Niemczech przepisy zakazu handlu ziemią (czyli
spekulacji) są w regulowane dodatkowo przez przepisy administracyjne.
Wskazane rozwiązania nie naruszają prawa Unii Europejskiej i nie
wymagają oddzielnych zapisów w konstytucji oraz tak samo dotyczą
obcokrajowców i obywateli Komisja Europejska nie widzi jednak w tym nic
zdrożnego” http://www.suwalki24.pl/mobile/article/3,komisja-europejska-bada-dostep-obcokrajowcow-do-ziemi-rolnej# Czyli polskie przepisy miałyby ograniczać swobodny obrót, a w Niemczech i Francji już nie?
29 kwietnia 2016 at 21:01
– do czego się zobowiązaliśmy przy akcesji do EU (dokładnie nie wiem),
– jak się takie ograniczenia mają do konstytucji RFN i Francji (bo do naszej chyba słabo).
b52t – czy przeczytałeś/aś ustawę, czy znasz podobne ustawy obowiązujące w Niemczech, Francji, czy Holandii? A może jesteś zwykłym lemingiem?
Lepiej być zwykłym lemingiem niźli spozirać na wzorce przedkładane przez Niemców czy Olędrów…
2 maja 2016 at 20:25
A poważniej, bardzo podoba mi się zapis art. 2 ust. 2 tej ustawy ( Minister właściwy do spraw rozwoju wsi, na wniosek Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, może wyrazić zgodę na sprzedaż nieruchomości lub ich części innych niż wymienione w ust. 1, jeżeli jest to uzasadnione względami społeczno-gospodarczymi.) Chciałbym zobaczyć jak wiele pracy będą przez to mieli funkcjonariusze CBA.
2 maja 2016 at 21:02
Dopóki nie będzie rządu koalicyjnego — z koalicjantem do ubicia — agenci CBA nie będą musieli zajmować się urzędnikami ministerialnymi!
2 maja 2016 at 21:28
To jest prawda, ale jak się zmieni rząd, to moim zdaniem będzie szukanie i grzebanie – żer.
2 maja 2016 at 21:33
Sądząc po wzorcach historycznych to tylko dopóki minister będzie właściwy. Koalicja nie jest wymagana.
Odpowiedź: jestem lemingiem,a do tego nie znam języków obcych. No comprende.
Co państwo robi ze swoją ziemią rolną to jedna kwestia, ale
w tych zmianach chodzi tak naprawdę o ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego, która
dotyczy nieruchomości prywatnych, często zresztą położonych w miastach i (przy powszechnym braku planów zagospodarowania przestrzennego) z rolą de facto
niewiele mających wspólnego.
Notariusze jeszcze pracują po 18 godzin na dobę, żeby przerobić w miarę możliwości obrót ziemią rolną (między polskimi obywatelami) na obecnych przepisach ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Jakie kwiatki przyniosą nowelizacje UKUR uchwalane za pięć dwunasta odkryjemy dopiero kiedy przerobimy obecną falę i na spokojnie usiądziemy do tekstu jednolitego ustawy. W każdym razie są tam ewidentnie niekonstytucyjne (nieproporcjonalne) ograniczenia prawa własności, od których ucierpią polscy obywatele na czele z rolnikami.
Uniemożliwienie zakupu roli obywatelom UE z innych krajów członkowskich to
tylko refleks, bo aby ograniczenia były choć pozornie zgodne z prawem unijnym
muszą dotyczyć także Polaków.
Kiedy banki zaczną żądać od rolników dodatkowych zabezpieczeń, bo ich ziemia na skutek obostrzeń ustawowych straci na wartości rynkowej i kiedy do każdego ustanowienia hipoteki na ziemi, choćby tylko formalnie rolnej, wymagany będzie operat szacunkowy, aby notariusz mógł zweryfikować, czy wysokość hipoteki nie przekracza wartości nieruchomości, będzie
płacz i zgrzytanie zębów. Skutki zapału rewolucyjnego zawsze są opłakane…
Inna kwestia, że to co uchwalił wcześniej PSL i co obecny rząd zastępuje było jeszcze gorsze i fizycznie nie nadawało się do stosowania.
28 kwietnia 2016 at 17:52
Co państwo robi ze swoją ziemią rolną to jedna kwestia
No nie do końca: to jest wywrócenie stolika podyktowane tym, że za 3 dni będą mogli zasiąść do niego inni gracze. IMHO rażące nadużycie zaufania.
29 kwietnia 2016 at 08:00
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/7e/ba/b6/7ebab6f65d697430363bcc25d3d43274.jpg
Ktoś zwrócił uwagę, że zmiana stanu cywilnego może mieć skutki majątkowe…
29 kwietnia 2016 at 11:20
garstka ludzi rządzi całym krajem …..;) śmiech na sali i wy ludzie uważacie się za inteligentnych ?
29 kwietnia 2016 at 17:18
Ogólnie czytałem trochę o gospodarce III Rzeszy i właśnie zauważyłem, że pomysły PiS bardzo podobną proponuje politykę rolną do NSDAP – niby sobie rolnik może sobie posiadać, a coś z tą własnością zrobić? To musi się spytać tego urzędu, mieć zgodę tamtego itd
29 kwietnia 2016 at 19:48
Ok, ale jeśli ziemia będzie własnością spółki z o.o. to czy ustawa utrudnia handel udziałami w tej spółce a więc de facto handel ziemią?
idiotyczny artykuł, pisany przez totalnego ignoranta…szkoda, bo jak się coś krytykuje to trzeba argumentów a nie wstawek o Trybunale Konstytucyjnym i Stołypinie…
Pingback: Dlaczego państwo prawa jest ważne dla wzrostu gospodarczego? O handlu ziemią.