Source: https://www.eporady24.pl/roszczenie-ubezpieczyciela-za-spowodowanie-kolizji,pytania,4,60,27376.html
Timestamp: 2020-07-06 01:58:19+00:00
Document Index: 74989376

Matched Legal Cases: ['art. 5', 'art. 361', 'art. 363', 'art. 35', 'art. 440', 'art. 5', 'art. 440', 'art. 440', 'art. 440', 'art. 440', 'art. 440', 'art. 440', 'art. 440']

Syn został uznany winnym spowodowania kolizji (jechał rowerem). Ubezpieczyciel żąda od syna (studenta bez dochodów) spłaty należności regresowej. Kwota 12 800 zł została wypłacona kierującemu autem. Czy jest jakaś możliwość obniżenia kwoty? Czekam na kosztorys od ubezpieczyciela i potwierdzenia wypłaty kwoty. Czy można uznać to roszczenie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 K.c.)?
Zbadanie kwoty roszczenia regresowego
Oczywiście w pierwszej kolejności można zweryfikować, czy ubezpieczyciel wypłacił adekwatne odszkodowanie. Przy szkodach komunikacyjnych rzadko ubezpieczyciel wypłaca więcej, niż powinien, niemniej jednak na pewno trzeba przeanalizować, skąd bierze się kwota regresu.
Odpowiedzialność za szkodę ogranicza się do strat, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Przy czym sprawca odpowiada tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (art. 361 Kodeksu cywilnego). Poszkodowany winien stosować niezbędne i ekonomicznie uzasadnione środki do tej naprawy. W tym zakresie obowiązuje zasada pełnego odszkodowania – zatem wszystkie środki konieczne do naprawienia szkody winny być zwrócone. Tu przywołać można orzecznictwo SN: „odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku” (tak uchwała SN z 13.06.2003 r., sygn. akt III CZP 32/03 OSN 2004, Nr 4, poz. 51).
Tu nadmienię jeszcze, że zgodnie z art. 363:
Zasadność roszczenia a tajemnica ubezpieczeniowa
Częstokroć przy prośbie o dokumenty ubezpieczyciele powołują się na tajemnicę ubezpieczeniową (art. 35 ustawy o działalności ubezpieczeniowej), co powoduje, że nie może przedłożyć dokumentów z tego postępowania (choć tu praktyka ubezpieczycieli bywa różna). Tym samym może on wykazać swoje racje dopiero w postępowaniu sądowym. Jeśli w Państwa wypadku ubezpieczyciel nie zasłania się taką zasadą, jest to dla Państwa bardzo korzystne, bo jeszcze przed sporem sądowym mogą Państwo zorientować się co do zasadności roszczenia.
Trudna sytuacja materialna a obniżenie kwoty roszczenia
Istnieje możliwość powołania się na swoją sytuację materialną w celu zmniejszenia żądanej kwoty, w szczególności jeśli ta sytuacja nie pozwalałaby nawet wyegzekwować ewentualnie zasądzonego roszczenia, warto tę ostatnią okoliczność wskazać to ubezpieczycielowi. Jest to o tyle istotne, o ile może zniechęcić do dochodzenia ubezpieczenia. Ponadto przed sądem cywilnym mogą Państwo starać się o tzw. miarkowani odszkodowania. Nie jest bowiem tak, że szczególne okoliczności nie mogą spowodować, iż sąd nie zasądzi dla ubezpieczyciela pełnej kwoty, sąd ma bowiem podstawę do miarkowania zasądzanego odszkodowania. Na mocy art. 440 Kodeksu cywilnego:
Ponadto zgodnie z art. 5:
Na te dwa przepisy mogą się Państwo ewentualnie powoływać. Muszę jednak zwrócić uwagę, że ich stosowanie w podobnych sytuacjach (regres ubezpieczyciela) jest kontrowersyjne w orzecznictwie i doktrynie.
Podnosi się, że art. 440może być zastosowany pomiędzy osobami fizycznymi, ale także wtedy, gdy pozwana osoba fizyczna odpowiada solidarnie z osobą prawną (czyli z ubezpieczycielem) – por. wyrok SN z 26.01.2011 r., sygn. akt IV CSK 308/10; W. Borysiak, Komentarz do art. 440 K.c., red. Osajda). W związku z tym w procesie regresowym sprawca szkody może powoływać się na art. 440, w zakresie, w jakim przepis ten znalazłby swoje zastosowanie w stosunkach między sprawcą szkody a osobą bezpośrednio poszkodowaną (por. W. Borysiak, op. cit., wyrok SN z 17.03.1970 r., sygn. akt II PR 659/68, uchwała SN z 15.12.1970 r., sygn. akt III CZP 76/70). Gdyby było inaczej, sprawca szkody zostałby pozbawiony możliwości ochrony art. 440, gdy poszkodowany, który wiedział o istnieniu tego przepisu, wytoczył swoje powództwo względem innego dłużnika solidarnego. Z takim poglądem nie zgadza się np. M. Safjan (Komentarz do art. 440, red. K. Pietrzykowski) oraz E. Skowrońska-Bocian (Czachórski, Zobowiązania, 2009, s. 97).
Wina umyślna, niedbalstwo, zasady współżycia społecznego
Dodatkowo w doktrynie i orzecznictwie podnosi się, że przepis ten nie powinien znaleźć zastosowania w przypadku przestępstwa umyślnego, a także (część doktryny) – rażącego niedbalstwa. Nie wiem, jak u Państwa wyglądało zdarzenie i czemu ubezpieczyciel dochodzi regresu.
O ograniczeniu odszkodowania mogą zdecydować wszystkie okoliczności sprawy (tak np. wyrok SA w Łodzi z 1.10.2012 r., sygn. akt I ACa 420/12). Przede wszystkim trzeba mieć na uwadze – jak w przepisie – porównanie stanu majątkowego sprawcy ze stanem poszkodowanego (por. M. Safjan, w: Komentarz do art. 440 K.c., red. K. Pietrzykowski). Należy mieć na względzie, jak zasądzenie pełnego odszkodowania wpłynie na sytuację życiową i osobistą sprawcy w porównaniu do całokształtu sytuacji majątkowej poszkodowanego. W dalszej kolejności trzeba zbadać (por. wyrok SA w Łodzi, sygn. akt I ACa 420/12):
Na podstawie art. 440 sąd może, a nie musi obniżyć odszkodowania – zależy to od jego oceny okoliczności sprawy. Ponadto sąd może tylko ograniczyć wysokość odszkodowania (bądź rozłożyć świadczenie na raty, obniżyć bądź nie zasądzić odsetek z tytułu opóźnienia – proponuję z ostrożności także o to wnioskować), nie może całkowicie wyłączyć przyznania odszkodowania poszkodowanemu (por. np. wyrok SN z 4.02.1970 r., sygn. akt II CR 527/69).