Source: http://ochronaforum.eu/viewtopic.php?f=66&p=173844
Timestamp: 2019-03-26 23:34:47+00:00
Document Index: 123649767

Matched Legal Cases: ['art. 34', 'art. 32', 'art. 33', 'art. 116', 'art.108', 'art. 30', 'art. 30', 'Art. 417', 'art. 109']

Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb" - Strona 2 - FORUM ochrony osób i mienia
FORUM	Wykaz forów Prawo Zagadnienia Ogólne
Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"
Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"
Postautor: Epitet » 18 lip 2017 16:23
Wspólne działania policjantów z Komisariatu Policji w Miastku i Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie doprowadziły do odzyskania ponad 200 wyjątkowo cennych i unikatowych zabytków sprzed 2800 lat, stanowiących część tzw. Skarbu z Miastka.
Mundurowi po otrzymaniu zawiadomienia o wykopaniu i przywłaszczeniu niezwykle cennych przedmiotów dla kultury łużyckiej skrupulatnie pracowali nad sprawą.
Część przedmiotów zabezpieczyli już w czerwcu na terenie Miastka.
Za przywłaszczenie dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.
link http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/1 ... elaza.html
W maju br. miasteccy policjanci otrzymali zawiadomienie Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dotyczące wykopania, a także przywłaszczenia bardzo cennych i unikatowych skarbów z wczesnej epoki żelaza.
Śledczy natychmiast rozpoczęli prace nad sprawą.
Zbierali informacje i analizowali je.
Te działania doprowadziły ich do mieszkańca Miastka.
Ustalenia mundurowych wskazywały, że mężczyzna może posiadać część przedmiotów wskazanych w zawiadomieniu.
Informacje potwierdziły się.
W czerwcu w mieszkaniu na terenie Miastka policjanci zabezpieczyli 11 przedmiotów m.in. naszyjnik, bransolety, zawieszki.
Funkcjonariusze cały czas pracowali nad sprawą.
Dalsze czynności prowadziły w kierunku województwa zachodniopomorskiego.
W tym samym czasie koordynator ds. zabytków z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie ustalił, że większość poszukiwanych przedmiotów znajduje się w muzeum w Koszalinie, gdzie miały być przekazane przez osoby, które je wykopały, twierdząc że pochodzą z okolic Białego Boru.
Wczoraj mundurowi z Komisariatu Policji w Miastku i Wydziału Prewencji KWP w Szczecinie odzyskali ponad 200 przedmiotów z tzw. Skarbu z Miastka.
Specjaliści wskazali, że przedmioty charakterystyczne dla kultury łużyckiej datowane na ok. 800 r. p.n.e. należy uznać za unikatowe w skali dotychczasowych odkryć na Pomorzu, jak i całej Polski.
Przedstawiają wysoką wartość antykwaryczną, naukową i muzealną.
Prawdopodobnie jest to największy skarb archeologiczny w Polsce.
Wartość skarbu jest trudna do określenia, szacuje się, że jest wart kilkaset tysięcy złotych.
Funkcjonariusze cały czas pracują nad sprawą.
Mundurowi prowadzący postępowanie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Miastku nie wykluczają dalszych zatrzymań.
Wojewódzki konserwator po dokładnym ustaleniu proweniencji zabytków zadecyduje czy skarb będzie eksponowany w województwie pomorskim czy zachodniopomorskim.
Miał być skarb i bogactwo a wyszły same kłopoty dla znalazców.
Postautor: Epitet » 14 gru 2017 08:40
Policjanci zabezpieczyli u 53-latka ponad 1,5 tys. zabytkowych monet
Półtora tysiąca zabytkowych monet oraz blisko 70 artefaktów zabezpieczyli puławscy kryminalni u 53-letniego mieszkańca gminy Kazimierz Dolny.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, usłyszał już zarzut.
Zgodnie z obowiązującym prawem przywłaszczenie zabytkowych monet stanowiących dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10.
link http://www.lubelska.policja.gov.pl/lub/ ... monet.html
W poniedziałek puławscy kryminalni, na podstawie postanowienia prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Puławach dokonali przeszukania u 53-letniego mieszkańca gminy Kazimierz Dolny.
Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna może posiadać zabytkowe przedmioty, na których poszukiwanie nie ma zezwolenia.
Podejrzenia policjantów potwierdziły się.
Okazało się, że 53-latek zgromadził ogromny arsenał zabytkowych monet i artefaktów.
W sumie zabezpieczonych zostało ponad 1500 zabytkowych monet oraz prawie 70 sztuk różnego rodzaju zabytkowej biżuterii, odznaczeń i medali.
Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli wykrywacz metali, za pomocą którego „poszukiwacz skarbów” znajdował w ziemi zabytkowe przedmioty.
Jak powiedział policjantom, zgromadzenie takiej kolekcji zajęło mu kilkanaście lat.
Usłyszał zarzut przywłaszczenia zabytkowych monet i artefaktów stanowiących dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 10.
A wszystko to przez obowiązujące przepisy.
I w ten sposób eksplorer został przestępcą.
Kiedy znajdziesz zabytkową monetę, zgłaszasz zgodnie z prawem ten fakt państwu, a ono daje Tobie w prezencie Dyplom albo ustne podziękowania.
Natura ludzka kontra przepisy prawa.
Otrzymał/a podziekowań: 101 razy
Postautor: SJS » 15 gru 2017 08:32
Prawo do zmiany ale opór środowiska decydentów będzie bardzo duży.
Jakieś 10 lat temu w Szczytnie była konferencja na ten temat,
Byłem jedynym który mówił o konieczności zmiany prawa bo obecne jest bzdurne.
Podawałem przykład Wielkiej Brytanii gdzie większość pokazywanych w muzeach eksponatów pochodzi z zakupów państwa od poszukiwaczy.
Działa to tak - znalazł - zgłosił - wartość została określona - muzeum kupuje
lub nie kupuje i wtedy może sprzedać na wolnym rynku.
Tak na marginesie i trochę nie na temat - miałem tam wygłosić referat - przygotowałem - pojechałem i tuż przed prelekcją okazuje się, że temat podano zupełnie inny niż wcześniej ustalono ze mną - jedyny taki przypadek miałem na przestrzeni 25 lat. Jakos sobie poradziłem ale było mi mało śmiesznie..
Postautor: Epitet » 09 lut 2018 19:46
POLICJA I GENERALNY KONSERWATOR ZABYTKÓW PODPISALI POROZUMIENIE
Zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Jan Lach i Generalny Konserwator Zabytków prof. Magdalena Gawin podpisali porozumienie ws. współdziałania w zakresie zapobiegania i zwalczania przestępczości skierowanej przeciwko zabytkom oraz innym dobrom kultury.
Wiceminister kultury wręczyła też przedstawicielom służb mundurowych i instytucji złote odznaki „Za opiekę nad zabytkami”. Uroczystość odbyła się 8 lutego br. w siedzibie Departamentu Ochrony Zabytków MKiDN.
link http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/1 ... ienie.html
Celem porozumienia jest szeroka współpraca i wymiana informacji między służbami konserwatorskimi a Policją oraz sprawna koordynacja podejmowanych działań, w związku z przestępczością wobec dziedzictwa kulturowego.
Dotychczasową współpracę realizowano w oparciu porozumienie z 2005 r.
Zmieniające się przepisy oraz uwarunkowania sprawiły, że potrzebna była aktualizacja.
Nadinsp. Jan Lach zwracając się do odznaczonych i gości podziękował za zaangażowanie i współpracę:
„Wasza pomoc jest nie do ocenienia. Wasza wiedza i zaangażowanie na co dzień wspomagają działania Polskiej Policji w obszarze ścigania sprawców przestępstw przeciwko dobrom kultury. Skuteczność działań wymaga ścisłej współpracy tak, aby zapobiegać tego typu przestępstwom, a jeśli do nich dojdzie, skutecznie ścigać odpowiedzialnych za ich popełnienie”.
Zgodnie z treścią Porozumienia współdziałanie Generalnego Konserwatorem Zabytków z Komendantem Głównym Policji będzie realizowane w następujących formach:
1) wymiany informacji, doświadczenia i wiedzy;
2) koordynacji działań, podejmowanych w celu zapewnienia efektywnej ochrony zabytków, profilaktyki kryminalnej albo wynikających z niecierpiącej zwłoki konieczności uzyskania wzajemnego wsparcia;
3) prowadzenia działań, mających na celu zapobieżenie utracie zabytków, odzyskanie utraconych zabytków lub podjętych w reakcji na zaistnienie działań przestępczych;
4) doskonalenia metodyki ochrony zabytków.
Nowe Porozumienie ma stać się podstawą efektywnej współpracy Generalnego Konserwatora Zabytków i Policji na polu przeciwdziałania przestępczości wobec dziedzictwa kulturowego.
Podczas uroczystości podpisania porozumienia wiceminister kultury prof. Magdalena Gawin wręczyła złote odznaki „Za opiekę nad zabytkami”, nadane z inicjatywy własnej przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prof. dr hab. Piotra Glińskiego. Odznaczenia otrzymali przedstawiciele służb mundurowych, instytucji kultury i muzealników, zasłużeni w zwalczaniu przestępczości przeciwko zabytkom i prowadzeniu działalności prewencyjnej w zakresie ochrony zabytków.
Barbara Kaleta - starszy specjalisty w Biurze Międzynarodowej Współpracy Policji w Komendzie Głównej Policji Sekcji ds. Interpolu, w Wydziale Koordynacji Międzynarodowej Wymiany Informacji BMWP KGP
Monika Barwik – Kierownik Działu Analiz Kryminalnych, Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów
Dr Józef Bednarczyk – pracownik Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, archeolog
Dr Bartłomiej Gadecki – Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ w Olsztynie
Paweł Gawroński – Starszy specjalista w Departamencie Ceł, Ministerstwo Finansów.
Olgierd Jakubowski – Główny specjalista, Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów
Wojciech Krupiński – Główny specjalista Zarządu Operacyjno-Śledczego Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie
Hanna Pilcicka-Ciura – prezes Stowarzyszenia Naukowych Archeologów Polskich o/Warszawa
Marcin Sabaciński – główny specjalista w Zespole ds. ekspertyz i analiz zabytków archeologicznych w Narodowym Instytucie Dziedzictwa
Anna Skaldawska – asp. Ekspert Służby Celno-Skarbowej, koordynator ds. ochrony dóbr kultury w Izbie Administracji Skarbowej w Warszawie.
Dr hab. Maciej Trzciński, prof. UWr – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, z-ca dyrektora Muzeum Miejskiego Wrocławia.
(MKiDN / KGP
Pokazuje to kierunek w jakim poszły rozwiązania rządu.
Postautor: senex » 09 lut 2018 19:49
Epitet pisze: Pokazuje to kierunek w jakim poszły rozwiązania rządu.
Kierunek - Państwo policyjne.
Jak wielu twierdzi.
Postautor: Epitet » 09 kwie 2018 12:38
05.04.2018 Mokotów, Ursynów, Wilanów
Wilanowscy policjanci zabezpieczyli niezwykle ważne dla dziedzictwa narodowego naczynia pochodzące z epoki brązu stanowiące elementy kultury łużyckiej sprzed około 3000 lat.
Ich posiadacze nie byli świadomi wartości muzealnej naczyń, które otrzymali 15 lat temu od swojego nieżyjącego już znajomego. Funkcjonariusze wpadli na trop naczyń po tym, jak jeden z archeologów, czytając magazyn poświęcony projektowaniu wnętrz, zauważył naczynia na zdjęciu opublikowanym przez mieszkankę warszawskiego Wilanowa.
Po konsultacji z Narodowym Instytutem Dziedzictwa funkcjonariusze upewnili się, że małżeństwo może nielegalnie posiadać elementy dobra narodowego i zabezpieczyli je.
Po wykonanych czynnościach oraz opinii biegłego archeologa naczynia trafią do muzeum.
link http://www.policja.waw.pl/pl/dzialania- ... brazu.html
Po tym, jak wilanowscy policjanci otrzymali informację, o tym, że mieszkajace tam małżeństwo posiada naczynia mogące stanowić elementy dziedzictwa narodowego postanowili to sprawdzić.
Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy w jednym z magazynów dotyczącym aranżacji wnętrz ukazało się zdjęcie pokoju wykonane przez wilanowską stylistykę, na którym widać było bardzo stare gliniane naczynia stojące na półce.
Było tam również nazwisko autorki fotografii oraz informacja o dzielnicy, którą zamieszkuje.
Archeolog, który przeczytał czasopismo o swoich spostrzeżeniach powiadomił mailowo stołecznych policjantów, a ci funkcjonariuszy z Wilanowa.
Oględziny przeprowadzone przez eksperta instytutu wstępnie potwierdziły, że naczynia stanowią elementy kultury łużyckiej występującej głównie na ziemiach polskich w czasach środkowej i młodszej epoki brązu.
Urna, czerpak oraz dwa inne naczynia są autentyczne i pochodzą prawdopodobnie sprzed około 3000 lat.
Obecni posiadacze zabytkowych przedmiotów oświadczyli, że nie mieli świadomości o ich pochodzeniu oraz o tym, że stanowią one wartość muzealną.
Wyjaśnili, że otrzymali je w prezencie około 15 lat temu od swojego nieżyjącego znajomego.
Policjanci zabezpieczyli naczynia i przewieźli do komisariatu policji, gdzie zostaną poddane szczegółowej ekspertyzie przez biegłego archeologa.
W zależności od jego opinii, po uzgodnieniu z Narodowym Instytutem Dziedzictwa, zabezpieczone rzeczy zostaną przekazane do wskazanego muzeum.
Dekoracja była piękna na półkach w mieszkaniu, ale to nie było właściwe miejsce dla tych przedmiotów.
Postautor: Epitet » 13 lis 2018 14:14
Poszukiwał zabytkowych artefaktów bez wymaganego zezwolenia
13.11.2018 rok
Rawski policjant w czasie wolnym od służby zatrzymał 59-letniego mieszkańca powiatu skierniewickiego, który bez zezwolenia poszukiwał ukrytych w ziemi lub porzuconych zabytków.
link http://www.lodzka.policja.gov.pl/ld/inf ... lenia.html
11 listopada 2018 roku policjant z Rawy otrzymał informację, że w Kurzeszynie mężczyzna przeszukuje teren budowy obwodnicy wsi. Funkcjonariusz pojechał we wskazane miejsce i potwierdził uzyskaną informację.
Zatrzymał 59-letniego mężczyznę, który przy pomocy wykrywacza metalu i bez wymaganego pozwolenia przeszukiwał ziemię w okolicy budowy.
Policjanci, podczas przeszukania jego domu ujawnili i zabezpieczyli 328 monet z różnych okresów, metalowe plomby, medaliki i inne drobne metalowe przedmioty.
Pasjonat, prowadząc w ten sposób poszukiwania, bez wymaganego zezwolenia, z użyciem wykrywacza metalu złamał przepisy ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Grozi mu za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Postautor: Epitet » 16 lis 2018 08:22
Dla przeciwwagi:
Monety sprzed tysiąca lat.
Niezwykłe odkrycie w Legnickim Polu
15 listopada 2018 rok
​"Musimy ustalić, gdzie zostały wybite monety.
Być może uda się dowiedzieć do kogo należały" - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM archeolog, dr Tomasz Stolarczyk z Muzeum Miedzi w Legnicy (woj. dolnośląskie).
To tam w ciągu kilku tygodni ma trafić unikatowy depozyt odnaleziony na terenie gminy Legnickie Pole.
Mowa o blisko stu srebrnych monetach i elementach biżuterii, które mogą mieć nawet tysiąc lat.
link https://fakty.interia.pl/polska/news-mo ... Id,2661182
Depozyt odkryli detektoryści Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego, którzy szukali śladów bitwy stoczonej w 1241 roku.
"Przede wszystkim ten skarb musi zostać oficjalnie przekazany z rąk konserwatora zabytków do naszych zbiorów i będziemy pracować nad opracowaniem tego depozytu.
Podejrzewam, że w przeciągu najbliższych tygodni.
To jest sprawa bardzo świeża" - mówi archeolog, dr Tomasz Stolarczyk.
Muzealnicy przyznają, że to jeden z nielicznych przypadków, gdy tego typu odkrycia są przekazywane.
Czasami zdarza się, że ktoś robi to anonimowo, głównie ze względu na obowiązujące, restrykcyjne prawo.
Zdarza się, że poszukiwania są prowadzone nielegalne i wiele osób się boi.
"Wiemy, że to są dirhemy arabskie, czyli monety, które napływały z centrów islamskich do Europy.
Były po prostu wagowym odpowiednikiem ich wartości.
W tym przypadku, gro tego skarbu to są właśnie monety arabskie bite w X wieku.
Są monety zachodnioeuropejskie, denary krzyżowe, pojedyncze sztuki.
Są fragmenty biżuterii.
Są fragmenty złomy srebrnego.
Klasyczny przykład tak zwanych skarbów siekańcowych, czyli skarbów, w których to nie pieniądz stanowił główną wartość, ale waga zdeponowanego kruszcu.
Te monety były dzielone na kawałki.
Część ma otwory, być może były to jakieś zawieszki" - dodaje Stolarczyk.
Archeolodzy chcą ustalić z jakich mennic pochodzą poszczególne monety.
Jaki jest okres ich występowania.
Kiedy skarb został ukryty i być może dzięki temu uda się powiązać depozyt z konkretnymi wydarzeniami.
Być może z wydarzeniami lat 30. XI wieku, kiedy dochodzi do wolty pogańskiej, gdzie Państwo Piastowskie powoli zaczyna się rozpadać.
Doktor Tomasz Stolarczyk przypomina, że prace prowadzone były legalnie.
Jeżeli, ktoś będzie próbował przeszukiwać teren, gdzie znaleziono depozyt bez pozwolenia, o sprawie będzie powiadamiana policja.
Taki mały złoty pociąg.
Komentarze pod tym artykułem w sieci:
~Digger- Wczoraj (18:15)
Gdyby depozyt został odkryty przez archeologa ten zatrzymałby go w prywatnej domowej kolekcji po czym by go sprzedał na zachód.
Dawno nie słyszałem żeby archeolodzy odkryli skarb monet, odkrywają tylko potłuczone gliniane garnki i zardzewiały złom i szkielety.
~Historyk- Wczoraj (22:52)
Dziewięćdziesiąt procent takich znalezisk nie jest zgłaszana a złoto przetapia się na obrączki i pierścionki zaręczynowe, ponieważ polskie prawo promuje niszczenie tych bezcennych artefaktów.
W muzeum regionalnym czegoś takiego jeszcze nie mieli:
link http://muzeum-miedzi.art.pl/dzial-archeologii
O poszukiwaniach miejsca bitwy pod Legnicą pisaliśmy na stronach zdziennikaodkrywcy.pl w wielu kontekstach.
Publikowaliśmy zapowiedzi, podsumowania i wywiad z Mariuszem Logoniem ze Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego.
Nie przypuszczaliśmy jednak, że sprawa badań powróci akurat w takim kontekście.
Okazuje się bowiem, że w trakcie poszukiwań natrafiono na… wczesnośredniowieczny skarb.
O odkryciu od kilku dni rozpisują się ogólnopolskie media.
link http://zdziennikaodkrywcy.pl/detektorys ... zny-skarb/
Skarb spod Legnickiego Pola, odkryty przez Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego, to łącznie 98 monet, w tym 96 arabskich dirhemów i 2 denary krzyżowe z końca X wieku, 14 fragmentów ozdób srebrnych oraz 5 fragmentów złomu srebrnego.
Naukowcy datują skarb na przełom X-XI wieku.
To nie pierwszy wczesnośredniowieczny skarb odkryty w okolicach Legnicy.
– Zachowały się informacje o podobnych odkryciach z końca XIX wieku.
W skład jednego z nich weszło aż 800 monet. – informuje Mariusz Logoń.
– Pod samym Legnickim Polem to dopiero drugie odkrycie tego typu.
W 1905 roku w czasie kopania piasku natrafiono na nieduży zespół 17 monet z przewagą denarów Ottona i Adelajdy – dodaje.
Srebrny skarb znajduje się obecnie w dyspozycji legnickiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu.
Wiadomo już, że zostanie przekazany do Muzeum Miedzi w Legnicy, które było współorganizatorem badań.
To tam zostanie gruntownie przebadany i zaprezentowany w niedalekiej przyszłości.
Odkrywcom skarbu ze Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego gratulujemy i życzmy kolejnych tak spektakularnych odkryć.
A do tematy skarbu jeszcze powrócimy.
Złoty skarb z Bydgoszczy w muzeum. Wystawa czynna tylko do 4 kwietnia
Od 13 lutego w Europejskim Centrum Pieniądza w Bydgoszczy oglądać można słynny złoty skarb, odnaleziony w Katedrze Bydgoskiej pw. św. Marcina i Mikołaja.
Zainteresowanie wystawą jest ogromne.
Odkrycie skarbu w bydgoskiej katedrze, w skład którego weszło prawie 500 złotych monet i 200 innych zabytków, stało się sensacją na skalę międzynarodową.
Sprawą zainteresowały się media zagraniczne i krajowe, poświęcając sensacyjnemu odkryciu dziesiątki materiałów prasowych i telewizyjnych.
link http://zdziennikaodkrywcy.pl/zloty-skar ... -kwietnia/
W ekspresowym tempie skarb trafił na ekspozycję w Europejskim Centrum Pieniądza w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy.
Zainteresowanie odwiedzających jest ogromne.
I z pewnością nie będzie słabnąć, bo wystawa w tym kształcie czynna będzie tylko do 4 kwietnia.
Złotemu skarbowi z Bydgoszczy poświęcona została jedna z sal wystawowych budynku.
Zabytki podziwiać można w specjalnej gablocie.
Znajduje się tam 480 złotych monet z okresu od przełomu XV/XVI wieku do 1652 roku, a także ozdoby, biżuteria i części stroju.
Z informacji kuratorów wynika, że wśród monet przeważają dukaty Zjednoczonych Prowincji Niderlandów.
W depozycie znalazły się także dukaty, dwudukaty austriackie, niemieckie i polskie.
Z kolei najstarsze monety pochodzą z Hiszpanii – to słynne doble excelente z przełomu XV/XVI wieku z mennicy w Sewilli.
Najmłodszym numizmatem jest dwudukat Jana II Kazimierza Wazy z roku 1652, wybity w mennicy poznańskiej.
To tle złotej gorączki.
link http://muzeum.bydgoszcz.pl/wystawy/id,2 ... b-bydgoski
Postautor: Cyborg » 16 lis 2018 09:00
Wyroby ze złota bardzo ciężko znaleźć. Wykrywacz metali - nawet ten z funkcją "dyskryminacji" (odrzucenie innych metali) reaguje głównie na "samorodki".
Wiem bo kumpel się tym zajmuje.
Są wykrywacze bardzo czułe na wyroby ze złota, ale to już "wyższa półka" i co za tym idzie cena.
Wyróżniają się one w kwestii częstotliwości, oraz posiadają, zarazem świetną "dyskryminację".
Jedne z lepszych wykrywaczy złota, to chociażby takie jak "Terra 70" czy "Whites MXT".
Postautor: Epitet » 24 lis 2018 10:38
Sprawa poszukiwaczy skarbów z Miastka.
"Wcześniej sprzedali zabytki z czasów Cesarstwa Rzymskiego".
Nowy wątek sprawy poszukiwaczy skarbów z Miastka.
Prokuratura wszczyna kolejne śledztwo dotyczące nielegalnych wykopalisk archeologicznych.
link https://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/ ... e-sledztwo
Jeden ze świadków zeznał podczas procesu dwójki poszukiwaczy skarbów oraz pasera, że mężczyźni dokonali wcześniej innego, cennego odkrycia archeologicznego.
Mieli znaleźć i bardzo korzystnie sprzedać przedmioty pochodzące z czasów Cesarstwa Rzymskiego.
NOWE ZEZNANIA
W zeznaniach świadka pojawia się znacząca kwota pieniędzy jaką domorośli archeolodzy mieli uzyskać ze sprzedaży.
Mężczyzna został po procesie sądowym wezwany przez policję na przesłuchanie i potwierdził swoje zeznania.
Prokurator rejonowy w Miastku Michał Krzemianowski potwierdził, że śledztwo w tej sprawie zostanie wszczęte.
Śledczy zweryfikują zeznania świadka, prokuratura na razie nie chce ujawnić czy przesłucha tylko innych świadków czy też powoła biegłych.
Poszukiwacze skarbów, którzy zeznaniami obciąża świadek przed sądem odpowiadali za wykopanie prawie dwustu przedmiotów z epoki brązu.
Wartość znaleziska oszacowano na 800 tysięcy złotych.
Krystian P. i Piotr K., którzy według ustaleń prokuratury, wykopali, przywłaszczyli oraz uszkodzili zabytkowe przedmioty zostali przez sąd skazani na karę trzech tysięcy złotych grzywny.
Z kolei Krzysztof S. za paserstwo usłyszał wyrok roku więzienia w zawieszeniu oraz tysiąca złotych grzywny.
Znaleźli artefakty.
Nie zgłosili - tylko sprzedali na czarnym rynku zabytków wzbogacając się.
Prawo jest tak skonstruowane, że jakby zgłosili to i tak nic z tego nie mają.
Rewizja w miejscu zamieszkania po zgłoszeniu murowana.
Bo Państwo nie wierzy obywatelom.
I tak zabytki z okresu rzymskiego przepadły.
Postautor: Cyborg » 24 lis 2018 18:56
A co z tym tzw. "złotym pociągiem"?
Link : http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35 ... aster.html
W 2015 już sprawę nagłośniono. A tyle kolejnych lat poszukiwań nie przyniosło żadnych, konkretnych rezultatów.
I jak do tej pory, po pociągu ani widu ani słychu.
Postautor: Epitet » 24 lis 2018 19:40
autor: Maria Kuźniar
Pan Marek kupił niedawno duży teren pod zabudowę.
– Działka ma duży uskok, trzeba było ją wyrównać.
Jeszcze nie rozpoczęliśmy budowy domu, a niedawno podczas spaceru po działce natknęliśmy się na – wyglądający na stary – metalowy przedmiot.
Pobieżne poszukiwania wskazały, że jest ich w ziemi jeszcze wiele, niektóre przypominają monety, może fragmenty biżuterii, inne to chyba narzędzia.
Nie wiem, czy znalezisko ma jakąś wartość.
Zastanawiam się, czy powinienem je zgłosić, boję się, że może to wstrzymać budowę na dłuższy czas – martwi się czytelnik
link https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... ialce.html
Choć teoretycznie własność nieruchomości to nie tylko sam teren, ale i również to, co pod powierzchnią ziemi, to niekoniecznie znalezione na prywatnej działce przedmioty należą do właściciela ziemi.
Zwłaszcza jeśli są to rzeczy o znacznej wartości, czy to materialnej, czy historycznej, a ich właściciela trudno jednoznacznie wskazać.
Z opisu pana Marka wynika, że przedmioty, które znalazł na swoim terenie, taką wartość mogą mieć.
W tej sytuacji najlepiej byłoby zabezpieczyć nie tylko znalezione rzeczy, ale i miejsce ich odkrycia, a następnie jak najszybciej poinformować o tym wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Informację można też zgłosić prezydentowi, burmistrzowi lub wójtowi danej miejscowości albo skontaktować się z najbliższą placówką archeologiczną lub muzeum.
Wskazane organy mają wówczas obowiązek poinformować konserwatora zabytków.
Ten zaś w ciągu kilku dni powinien sprawdzić okoliczności dotyczące znaleziska i w razie potrzeby podjąć właściwe działania zabezpieczające.
Nasz czytelnik obawia się, że zgłoszenie znaleziska może opóźnić budowę.
Rzeczywiście, jeśli jest cenne, ryzyko opóźnienia jest spore, w zależności od rodzaju odkrytych przedmiotów może być to nawet pół roku.
Nie warto jednak ryzykować i kontynuować prac bez poinformowania o tym odpowiednich organów.
Jeśli nie zawiadomi o znalezieniu przedmiotu mogącego być zabytkiem i nie wstrzyma prac budowlanych, może zostać ukarany grzywną lub nawiązką na wskazany cel społeczny w wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia.
W najgorszym razie może się to jednak skończyć karą pozbawienia wolności za przywłaszczenie cudzej rzeczy.
Jeżeli znalezione przedmioty będą miały wartość naukową lub historyczną, znalazca dostanie dyplom pochwalny.
Jeśli jednak jest to zabytek archeologiczny o znacznej wartości historycznej, artystycznej lub naukowej, przysługuje nagroda pieniężna, o wysokości nie wyższej niż 25-krotne przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poprzednim roku kalendarzowym.
Przy dużej wartości materialnej nagroda może sięgnąć trzydziestokrotny tego wynagrodzenia.
Autor: Tadeusz Śmigielski 14 października 2018
Kto nie marzył o wielkim skarbie, wykopaniu skrzyni z klejnotami czy choćby garnka ze starymi monetami?
A jakby tak szyb naftowy albo mała kopalnia złota na swojej ziemi?
Ale jak to w życiu bywa, tylko nielicznym przydarzyły się skarby znalezione w ziemi.
Lecz czy na pewno zdarzenie to można nazwać szczęściem?
link https://www.agrofakt.pl/skarby-znalezione-w-ziemi/
Niejednemu rolnikowi wyrwał się ten okrzyk, gdy spod szpadla czy pługa wyłonił się tajemniczy obiekt, którego teoretycznie na polu być nie powinno.
Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy to: mam i ja.
Nareszcie świat stoi przed nami otworem.
Snujemy plany dawno już zapomnianych projektów, inwestycji i Bóg wie, czego tam jeszcze.
Najważniejsze jest to, że mamy skarby.
Skarby znalezione w ziemi!
Skarb znaleziony na polu
Stare cmentarzyska nie zawsze oznaczone są symbolem krzyża
Podczas zabiegów agrotechnicznych związanych z uprawą gleby, należy szczególną uwagę zwrócić na niespodzianki ukryte w ziemi, które objęte są Ustawą o ochronie zabytków i opieką nad zabytkami.
A są to zabytki archeologiczne, będące w szczególności:
Kto lubi ten nieprzyjemny moment, gdy po stanie euforii przychodzi… otrzeźwienie?
Dopada ono również „szczęściarzy”, którzy odkryli na swoim polu fortunę.
Skarby znalezione w ziemi mogą przysporzyć dużego kaca, oczywiście moralnego.
I nic tu nie pomoże powiedzenie „znalezione, nie kradzione”, bo właśnie wykopany skarb należy do… Skarbu Państwa.
Może nie jest aż tak tragicznie?
skarby znalezione w ziemi
Warto sprawdzić, czy taki obiekt nie jest zabytkiem
Wspomniana Ustawa zawiera niezwykle ważny dla „szczęśliwego” znalazcy artykuł 33, który mówi, że:
„Kto przypadkowo znalazł przedmiot, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem archeologicznym, jest obowiązany, przy użyciu dostępnych środków, zabezpieczyć ten przedmiot i oznakować miejsce jego znalezienia oraz niezwłocznie zawiadomić wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe, właściwego wójta (burmistrza, prezydenta miasta)„.
Jakby co, to w te pędy do wójta!
Kto przypadkowo znalazł przedmiot, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on...
Odkrywcy jednak mają do spełnienia swój obywatelski obowiązek.
W nagrodę otrzymują… dyplom.
Jest jednak światełko w tunelu.
W sytuacji, gdy znalezisko posiada dużą wartość, np. historyczną, może być przyznana nagroda pieniężna do wysokości 25 krotnego przeciętnego wynagrodzenia.
Nietrudno więc policzyć, że wysokość nagrody może wynosić od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Podstawą jest art. 34 Ustawy: „Osobom, które odkryły lub przypadkowo znalazły zabytek archeologiczny, przysługuje nagroda, jeżeli dopełniły one obowiązków określonych odpowiednio w art. 32 ust.1 lub art. 33 ust. 1„. Nagrodę przyznaje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego na wniosek Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Na ogół przyznawanych jest kilka nagród w ciągu roku.
Skarby znalezione w ziemi mogą jednak poprawić humor.
Jak wspomniano wcześniej, znalezisko należy do Skarbu Państwa, wobec czego przywłaszczenie go niesie za sobą konsekwencje prawne.
Jeśli skarby znalezione w ziemi wywołają u znalazcy zbyt mocne przywiązanie, to musi wiedzieć, że to uczucie trochę kosztuje a wyrażone jest w art. 116 Ustawy:
„1.Kto niezwłocznie nie powiadomił wojewódzkiego konserwatora zabytków, wójta (burmistrza, prezydenta miasta) albo dyrektora urzędu morskiego o odkryciu w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych przedmiotu, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem, a także nie wstrzymał wszelkich robót mogących uszkodzić lub zniszczyć znaleziony przedmiot i nie zabezpieczył, przy użyciu dostępnych środków, tego przedmiotu i miejsca jego znalezienia, podlega karze grzywny.”
W świetle Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami w razie ujawnienia wykroczenia związanego z zaniedbaniem zgłoszenia lub co gorsza niszczenia znalezionego zabytku należy liczyć się z poważnymi konsekwencjami finansowymi.
Kara może sięgnąć kwoty kilkunastu tysięcy złotych.
Lepiej jednak pić szampana bez niepotrzebnego ryzyka i na wolności.
„2. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec nawiązkę do wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia na wskazany cel społeczny związany z opieką nad zabytkami”.
Nic tu nie pomoże stwierdzenie, że „… chciałem być społecznym opiekunem zabytków”.
Jeszcze bardziej jest nieprzyjemny art.108 Ustawy, który potencjalnych majsterkowiczów przy zabytkach naraża na poważne konsekwencje:
„Kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat”.
Chyba lepiej kolekcjonować… marzenia.
Czytając art. 30 Ustawy, można dojść do wniosku, że skarby znalezione w ziemi nie tylko szczęścia nie dają, ale mogą przysporzyć niemało kłopotów.
Zapisy tego artykułu są jednoznaczne i nie zostawiają pola do dyskusji.
„1. Właściciel lub posiadacz zabytku nieruchomego lub nieruchomości o cechach zabytku jest obowiązany udostępnić ten zabytek bądź nieruchomość wykonawcy badań w celu ich przeprowadzenia.
2. W przypadku odmowy udostępnienia zabytku nieruchomego lub nieruchomości, o którym mowa w ust. 1, wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję nakazującą właścicielowi lub posiadaczowi udostępnienie tego zabytku bądź nieruchomości na czas niezbędny do przeprowadzenia badań, jednak nie dłuższy niż 3 miesiące od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna”.
Mówiąc krótko, jest obowiązek udostępnienia nieruchomości do przeprowadzenia badań archeologicznych.
Czy można odwołać się od decyzji?
Naturalnie, do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy...
Oczywiście że się należy.
Za wyrządzone szkody każdemu należy się odszkodowanie.
Jest to również zapisane w art. 30 pkt 3.
„Za szkody wyrządzone w związku z badaniami, o których mowa w ust. 1 lub 2, przysługuje odszkodowanie na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym”.
Art. 417 §1. kc wyraźnie to precyzuje:
„Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władze z mocy prawa”.
Należy jednak zwrócić tu uwagę na sformułowanie „za szkodę” a nie za same używanie nieruchomości przez pracowników wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Krajobraz-kulturowy-okolice-Srebrnej-Góry
Trzeba wiedzieć, że poszukiwaczom trudno będzie polubić również art. 109 c ponieważ skutecznie hamuje zapędy do amatorskiego poszukiwania skarbów.
„Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat”.
I jak tu zostać miłośnikiem zabytków?
Bywa wciąż jeszcze tak, że ziemia może obdarować prezentem bardzo niechcianym, jak choćby bombą lotniczą, granatem czy innym niewybuchem.
Co należy zrobić, gdy znajdziemy taki podarunek losu?
Najprościej zadzwonić na policję a teren niebezpieczny oznakować.
Rozbrajanie, przenoszenie, wrzucanie pocisków do ognia itp. to raczej nie są zabiegi agrotechniczne.
W podkrośnieńskiej miejscowości znaleziono skarb.
I archeolodzy nie mogą znalazców się nachwalić.
Mogli zabytkami się zająć.
Zwykle dowiadują się o takich odkryciach z... internetowych aukcji.
link https://gazetalubuska.pl/beda-opowiadac ... ar/7902822
Wyjść z twarzą Moglibyśmy chodzić dumni jak pawie gdyby nie bandy szabrowników, które buszują w poszukiwaniu skarbów.
Chociażby bezcenne stanowisko archeologiczne w Różanówce.
Dla nich liczące trzy tysiące lat kurhany nie znaczą nic...
Archeolog Julia Orlicka - Jasnoch o tym miejscu mówi:
unikalne.
Dla rabusiów to źródło zysku, bezcenne naczynia można kupić na internetowych aukcjach.
Działają już gangi handlarzy specjalizujących się w konkretnych okresach historycznych, np. w kulturze łużyckiej.
Przy swojej ofercie umieszczają adnotację, że "towar" nie pochodzi z wykopalisk na terytorium Polski.
Tymczasem w świdnickim muzeum można podziwiać chociażby popielnicę twarzową kultury pomorskiej.
Została odebrana handlarzowi.
Niedawno nowosolski sąd skazał 50-latka, który skupował rozmaite zabytki.
Szabrownicy działali na jego zlecenie.
W ofercie znajdowały się m.in. grzechotki kultury łużyckiej, popielnice twarzowe kultury pomorskiej, zapinki brązowe kultury przeworskiej oraz fragmenty ozdób i narzędzi kultur łużyckiej i przeworskiej.
Dwa lata w zawieszeniu.
- Musimy być bardziej rygorystyczni - dodaje Orlicka-Jasnoch.
- Każdy poszukiwacz powinien mieć zgodę konserwatora zabytków i właściciela terenu.
Nie może być tak, że watahy szabrowników z wykrywaczami metalu grasują po całym regionie.
Akcja "Korona"
Że Polska to nie Egipt i Grecja? Spokojnie, w naszym kraju archeolodzy także mają pole do popisu.
Najstarszy na świecie bumerang wykonany z ciosu mamuta, znaleziono w Jaskini Obłazowej w Pieninach w 1985 r., liczy sobie 26 tys. lat!
Broń była wykorzystywana przez pradziejowych mieszkańców ziem polskich.
Także u nas znaleziono najstarszy dowód używania przez człowieka koła.
W 1973 roku w trakcie badań na stanowisku neolitycznym w Bronocicach archeolodzy natrafili na glinianą wazę, na której zachowało się przedstawienie czterokołowych wozów sprzed 5,5 tys. lat.
W muzeum w Środzie możemy podziwiać insygnia królewskie, odnalezione w latach 90.
Na przykład złotą koronę, którą Blanka de Valois wniosła w posagu swemu mężowi Karolowi IV Luksemburskiemu.
Skarb średzki został przez przypadek odkryty podczas remontu.
Prawdopodobnie król zastawił po śmierci żony jej posag u średzkiego żyda, a ten zginął w trakcie zarazy lub prześladowań...
Wieść ściągnęła na miejsce znaleziska tłumy poszukiwaczy srebra i złota.
Zanim zareagowały władze, rozszabrowano znaczną cześć monet i biżuterii.
Później władze lokalne zarządziły akcję skupowania znalezisk.
Wówczas do akcji wkroczyły milicja i prokuratura, z apelem wystąpił minister kultury i sztuki, który zaproponował za każdy oddany zabytek nagrodę - w wysokości trzykrotnej wartości kruszcu.
To i tak nie wszystkich przekonało.
W końcu milicja zorganizowała akcję o kryptonimie "Korona".
W jej wyniku doszło do postawienia zarzutów kilku osobom i procesów karnych...
Kolekcja średniowiecznych monet i klejnotów monarchów czeskich, warta łącznie ok. 250 mln złotych, została znaleziona (i to… dwa razy) w Środzie Śląskiej.
Najprawdopodobniej w XIV wieku, podczas epidemii dżumy, bogaty bankier żydowski Mojżesz ukrył swoje kosztowności w piwnicach domu, po czym opuścił Środę Śląską.
Słuch o nim zaginął…
link https://gadzetomania.pl/7660,6-niezwykl ... atorow,all
W 1985 roku, w trakcie kopania fundamentów pod budynek centrali telefonicznej przy ul. Daszyńskiego 16, robotnicy znaleźli gliniany dzban wypełniony srebrnymi monetami: groszami praskimi i miśnieńskimi.
Dar od losu chętnie przyjęło Muzeum Archeologiczne we Wrocławiu, a prace budowlane kontynuowano.
Trzy lata później, gdy rozbierano sąsiednią kamienicę (Daszyńskiego 14), natrafiono na dalszą część skarbu.
Lokalna sensacja ściągnęła na miejsce znaleziska rzesze poszukiwaczy skarbów.
Z ruin piwnic domu (a także z wysypiska śmieci, gdzie wywożono gruzy) wyniesiono znaczną część monet i biżuterii.
Pomimo podejmowanych prób (akcja MO „Korona”) nie udało się odnaleźć wszystkich skradzionych elementów kolekcji.
Co kilka lat pojawiają się w mediach informacje o odzyskaniu lub pozyskaniu przedmiotów należących do niej.
2. Skarb z Lichfield ( Wielka Brytania)
3. Skarb z Hoxne ( Wielka Brytania)
4.Srebro z Harrogate ( Wielka Brytania)
5. Monety z Frome (Wielka Brytania0
6. Skarb Fishpool (Wielka Brytania)
W 1966 robotnicy kopiący dół pod fundamenty w miejscowości Ravenshead niespodziewanie odkryli jeden z największych skarbów, jaki znaleziono kiedykolwiek w Wielkiej Brytanii.
XV-wieczne znalezisko zawierało 1237 złotych monet, 4 pierścienie z tego samego kruszcu, dwie bransoletki, również złote, i kilka innych elementów biżuterii.
Według historyków kosztowności zakopano podczas Wojny Dwóch Róż, by doczekały lepszych czasów.
Brytyjskie Muzeum odkupiło zbiór za 300 tys. funtów.
Temat wręcz nieprzebrany...
Postautor: Epitet » 25 gru 2018 12:46
Pozornie może się wydawać, że wszystkie skarby zostały już odkryte.
Okazuje się jednak, że wiele rzeczy wciąż czeka na odnalezienie, a fakt ten potwierdza poniższa lista najciekawszych odkryć w 2018 roku.
link https://www.polishexpress.co.uk/10-skar ... -2018-roku
Zaczarowany ogród w Pompejach
Złote monety z Como
W leżącym na północy Włoch mieście Como robotnicy remontujący miejscowy teatr natrafili na leżący w ziemi słoik.
Gdy zajrzeli do jego wnętrza ich oczom ukazał się prawdziwy skarb jakim były stos złotych monet.
Skarb datowany jest na V wiek n.e. i zaraz po odkryciu został przetransportowany do Mediolanu w celu wykonania potrzebnych badań.
Złoto Dunaju
Jeśli ktoś myśli, że w Europie już wszystko zostało odnalezione, to jest w wielkim błędzie.
Tegoroczna susza sprawiła, że wody Dunaju odsłoniły wiele ciekawych skarbów i znalezisk takich jak prehistoryczne zabudowania.
W okolicach miasta Erd na Węgrzech archeolodzy odkryli z kolei antyczne miecze, piki, a nawet kule armatnie.
Jednak najważniejszym odkryciem był skarb złożony z tysiąca złotych monet, które datowane są na wiek XVIII.
13-letni archeolog amator i jego skarb
W kwietniu tego roku 13-letni Luca Malaschnichenko wraz ze swoim dorosłym kompanem przeszukiwali za pomocą wykrywaczy metali niemiecką wyspę Rügen.
W czasie poszukiwań odkryli monety, naszyjniki, perły, pierścienie i inne cenne artefakty.
Eksperci sądzą, że skarb należał do króla Wikingów Heralda Sinozębego, który rządził w Danii i Norwegii na przełomie IX i X wieku.
Skarb - pojecie umowne.
Postautor: Epitet » 10 lut 2019 11:01
Nawet do 2 lat pozbawienia wolności grozi 45-latkowi, który bez pozwolenia poszukiwał ukrytych w ziemi lub porzuconych zabytków. Mężczyzna używał do tego celu dwóch elektronicznych detektorów.
Teraz czeka go proces w sądzie.
link http://www.znin.kujawsko-pomorska.polic ... arbow.html
Żnińscy kryminalni ustalili, że mieszkaniec gminy Białe Błota bez wymaganego pozwolenia poszukuje zabytków przy użyciu wykrywacza metali.
Ustalenia mundurowych potwierdziły się we wtorek (05.02.19).
Funkcjonariusze na terenie gminy Żnin zastali 45-latka, który przy pomocy dwóch elektronicznych detektorów i bez wymaganego zezwolenia przeszukiwał ziemię na jednym z pól.
Funkcjonariusze podczas przeszukania miejsca zamieszkania podejrzanego, ujawnili i zabezpieczyli metalowe monety z różnych okresów, guziki, medaliki, dzwonki i inne drobne metalowe przedmioty.
Mężczyzna prowadząc poszukiwania w ten sposób złamał przepisy ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
We wtorek usłyszał zarzut.
Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
Prawo nie jest ani złe, ani dobre.
Jest prawem.
Postautor: Epitet » 21 lut 2019 21:54
Złotów - Policjanci zatrzymali "poszukiwacza skarbów"
Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Złotowie zatrzymali 33-letniego mieszkańca Złotowa, który poszukiwał zabytków bez wymaganego ustawą zezwolenia.
W trakcie przeszukania miejsca zamieszkania "samozwańczego archeologa" zabezpieczono wiele cennych numizmatów, łusek różnego kalibru oraz innych metalowych elementów i przedmiotów pochodzących z różnych okresów.
Za przywłaszczenie zabytków archeologicznych stanowiących w myśl ustawy własność Skarbu Państwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
link http://www.wielkopolska.policja.gov.pl/ ... wquot.html
Policjanci ustalili, że na terenie powiatu złotowskiego może dochodzić do przestępstw przeciwko dobrom kultury.
Informacje, które docierały do funkcjonariuszy i ich szczegółowa analiza pozwoliły potwierdzić te przypuszczenia.
Śledczy skrupulatnie sprawdzając każdy sygnał, zawężali grono podejrzanych o ten proceder.
Dalsze czynności pozwoliły policjantom z Wydziału Kryminalnego złotowskiej jednostki zgromadzić materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazywał, że za takim zachowaniem może stać 33-letni mieszkaniec Złotowa.
13 lutego br. funkcjonariusze wkroczyli do mieszkania wytypowanego mężczyzny. Ustalenia policjantów potwierdziły się w trakcie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych należących do złotowianina funkcjonariusze ujawnili 197 cennych numizmatów, 77 łusek różnego kalibru oraz wiele innych przedmiotów pochodzących z różnych okresów stanowiących m. in. elementy wyposażenia wojskowego.
Jak ustalili policjanci 33-latek wydobywał zabytki archeologiczne przy użyciu specjalistycznego sprzętu od maja 2018 roku.
Podejrzany usłyszał zarzut przywłaszczenia zabytków archeologicznych należących do Skarbu Państwa.