Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150525150000503_I_Ns_000169_2011_Uz_2014-09-04_001
Timestamp: 2020-05-28 14:56:37+00:00
Document Index: 2220456

Matched Legal Cases: ['art. 1038', 'art. 684', 'art. 210', 'art. 1035', 'art. 207', 'art. 207', 'art. 207', 'art. 227', 'art. 520']

Treść orzeczenia I Ns 169/11 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
I Ns 169/11 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Przasnyszu z 2014-09-04
Sygn. akt INs 169/11
Dnia 4 września 2014 roku
po rozpoznaniu w dniu 4 września 2014 roku w Przasnyszu
z udziałem E. G., D. B., M. B., A. E. B.
I. ustala, że w skład spadku po J. B. (1), zmarłej 16 kwietnia 1995 roku oraz J. B. (2), zmarłym dnia 8 września 1998 roku wchodzi zabudowana nieruchomość położona w S., oznaczona numerem ewidencyjnym (...), o powierzchni 0,1200 hektara, okazana na wyrysie z mapy ewidencyjnej sporządzonej przez Starostę (...) 2 marca 2011 roku, o wartości 59.950,00 (pięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt 00/100) złotych;
II. dokonuje działu spadku po J. B. (1) i J. B. (2) w ten sposób, że nieruchomość opisaną w punkcie I. przyznaje na wyłączną własność U. B.;
III. tytułem spłaty zasądza od U. B.:
na rzecz D. B. kwotę 6.661,11 (sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt jeden 11/100) złotych, płatną w terminie 6 (sześciu) miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia;
na rzecz A. E. B. kwotę 6.661,11 (sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt jeden 11/100) złotych, płatną w terminie 6 (sześciu) miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia;
IV. oddala żądanie U. B. o zasądzenie od D. B. i A. B. zwrotu nakładów;
V. oddala żądania D. B. i A. B. o zasądzenie od U. B. pożytków;
VI. stwierdza, że wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane że swoim udziałem w sprawie;
VII. nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Przasnyszu z tytułu wydatków wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa:
od wnioskodawczyni U. B. kwotę 469,31 (czterysta sześćdziesiąt dziewięć 31/100) złotych;
od uczestniczki postępowania E. G. kwotę 469,31 (czterysta sześćdziesiąt dziewięć 31/100) złotych;
od uczestniczek postępowania D. B., M. B. i A. E. B. kwoty po 156,44 (sto pięćdziesiąt sześć 44/100) złotych.
Sąd Okręgowy w Ostrołęce Wydział I Cywilny po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 marca 2015 roku na skutek apelacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Rejonowego w Przasnyszu z dnia 4 września 2014 roku, sygn. akt INs 169/11.
Sygn. akt I Ns 169/11
U. B. wniosła o ustalenie, że w skład spadku po zmarłych 16.04.1995r. J. B. (1) i 8.09.1998r. J. B. (2) wchodzi nieruchomość o pow. 0,12 ha położona w S., zabudowana budynkiem mieszkalnym, budynkiem inwentarsko – składowym, szopą drewnianą i garażem drewnianym oraz o przyznanie tej nieruchomości na wyłączną własność wnioskodawczyni, ze stosownymi spłatami na rzecz uczestników. W uzasadnieniu wnioskodawczyni podnosiła, że w skład spadku po jej rodzicach wchodzi aktualnie jedynie nieruchomość opisana we wniosku – innymi składnikami spadku strony rozporządziły zgodnie. Wnioskodawczyni włada wskazaną nieruchomością, a w szczególności zamieszkuje w budynku mieszkalnym wraz z dziećmi. Rzeczoznawca wycenił nieruchomość na 69109 złotych. Wnioskodawczyni zapowiedziała, że będzie wnosić o zaliczenie jej nakładów na budynki, jakie poniosła w okresie po otwarciu spadku, a które były konieczne dla utrzymania budynków w stanie zdatnym do dalszego ich użytkowania, a nadto będzie wnosić o zaliczenie darowizn uczynionych przez J. B. (2) na rzecz E. G. i A. B. (1). Na rozprawie dnia 21 stycznia 2013r. wnioskodawczyni wniosła o zasądzenie na jej rzecz od D. B. i A. B. kwot po 3868,55 złotych tytułem zwrotu nakładów, obliczonych jako 1/9 kwoty 34817,21 złotych.
Uczestniczka E. G. przyłączyła się do wniosku, nie kwestionując twierdzeń i wniosków wnioskodawczyni.
Uczestniczka M. B. przyłączyła się do wniosku co do zasady, z tym, że nie zgodziła się na dokonywanie rozliczeń.
Uczestniczka A. B. (2) przyłączyła się do wniosku, z tym, że nie zgadzała się, by spłata była pomniejszona o nakłady na budynek.
Obie wskazane uczestniczki podniosły w piśmie z dnia 5 września 2011r., że dokonując nakładów wnioskodawczyni zdawała sobie sprawę, że jest jedynie jedną ze współwłaścicielek, przekraczając zakres zwykłego zarządu powinna uzyskać zgodę pozostałych współwłaścicieli – bez niej nakłady należy traktować jako dokonane w złej wierze. Mogą więc podlegać rozliczeniu wyłącznie w sytuacji, gdy były nakładami koniecznymi. Nadto podnosiły, że dokonując częściowego działu spadku (sprzedaż gruntów rolnych wchodzących w skład spadku), wnioskodawczyni zobowiązała się spłacić pozostałych spadkobierców stosownie do ich udziałów – w porozumieniu nie było mowy o rozliczeniu nakładów. Jednocześnie zgłosiły roszczenie o rozliczenie uzyskanych przez wnioskodawczynię pożytków ze spadku, polegających na nieodpłatnym korzystaniu przez nią z nieruchomości w okresie od otwarcia spadku do chwili obecnej.
Uczestniczka D. B. przyłączyła się do stanowiska swoich córek.
Następnie M. B. wycofała swoje roszczenie o rozliczenie pożytków. Ona oraz uczestniczka E. G. zrzekły się też spłat.
J. B. (1) i J. B. (2) byli małżeństwem. W skład ich majątku wspólnego wchodziła między innymi zabudowana nieruchomość położona w S. o powierzchni 0,1200 ha, oznaczona numerem ewidencyjnym (...).
J. B. (1) zmarła 16 kwietnia 1995r. Spadek po niej nabyli mąż J. B. (2) i dzieci A. B. (1), E. G. i U. B. po ¼ części każde z nich.
J. B. (2) zmarł 8 września 1998r. Spadek po nim nabyły dzieci: A. B. (1), E. G. i U. B. po 1/3 części każde z nich.
A. B. (1) zmarł 29 grudnia 2002r. Spadek po nim nabyły żona D. B. i córki M. B. oraz A. B. (2) po 1/3 części każda z nich.
Po śmierci J. i J. B. (2) w domu w S. pozostała jedynie U. B.. Wyłącznie ona korzystała od tego momentu tak z siedliska, jak i gruntów ornych stanowiących własność zmarłych rodziców, wydzierżawiając je. W tym czasie tylko ona dokonywała też remontów i napraw na nieruchomości. Zleciła wykonanie nowego ogrodzenia ze słupków metalowych z siatką na podmurówce betonowej. Prace te wykonywał sąsiad R. K.. On też dokonywał napraw dachu – łatania dziur, przeważnie silikonem. Pomagał też przy montażu centralnego ogrzewania, które montował B. Z.. Wcześniej ogrzewanie zapewniały piece kaflowe. U. B. wymieniła je na piec c.o. oraz 5 grzejników. B. Z. dokonywał również adaptacji pomieszczenia na kotłownię. Kładł też płyty gipsowe w przedpokoju i łazience. Nadto dokonała wymiany podłogi w korytarzu na płytki. Płytki położyła także w łazienkach. Natomiast na ściany położyła panele PCV. Wymieniła okna ze starych, drewnianych na PCV.
Wykonane przez U. B. ogrodzenie ma wartość 6425,34 złotych, posadzka w korytarzu i położenie płytek – 534,24 złote, płyty panelowe na ścianach – 2322,24 złote, glazura i terakota w łazience – 1012,30 złotych, wymiana okien – 1548 złotych, instalacja c.o. w miedzi – 1600 złotych, montaż 4 grzejników aluminiowych z osprzętem – 2319,22 złotych, montaż pieca c.o. z osprzętem – 2319,22 złotych.
Na początku 2011r. spadkobiercy J. i J. B. (2) sprzedali wchodzące w skład ich majątku wspólnego grunty rolne. Przy tej okazji U. B. i E. G. podpisały oświadczenie, w którym zobowiązały się rozliczyć z D. B. i jej córkami M. i A. B. z należnych im udziałów w spadku po zmarłym mężu i ojcu A. B. (1) w zabudowanej nieruchomości położonej w S. poprzez wypłatę gotówką do rąk uprawnionych równowartości tychże udziałów w wysokości ustalonej przez rzeczoznawcę, w terminie do końca lutego 2011r.
Wartość rynkowa zabudowanej nieruchomości w S. przy ul. (...), przy wymogu kapitalnego remontu budynku mieszkalnego, wynosi 59950 złotych.
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o twierdzenia uczestników w zakresie, w jakim nie były kwestionowane przez pozostałych uczestników oraz następujące dowody: odpis postanowienia w sprawie INs 504/98 (k. 4), odpis postanowienia w sprawie INs 123/01 (k. 5), odpis postanowienia w sprawie INs 11/04 (k. 6), wypis z rejestru gruntów (k. 7), wyrys z mapy ewidencyjnej (k. 8), akt własności ziemi (k. 9), oświadczenie z 17.01.2011r. (k. 77), opinia biegłego rzeczoznawcy A. W. z 5 lipca 2012r. (k. 99 i n.), zeznania świadka R. K. (k. 143), zeznania B. Z. (k. 152), opinia biegłego A. W. z 19.06.2013r. (k. 163 i n.).
Między uczestnikami nie było sporu co do składu spadku, a ściśle spadków i jednocześnie majątku wspólnego spadkodawców - a właściwie tego, co z obecnie z tego majątku pozostało do podziału, przy uwzględnieniu sprzedaży przez spadkobierców we własnym zakresie wszystkich pozostałych nieruchomości. Przy tym w ocenie Sądu sprzedaż przez wszystkich spadkobierców większość majątku spadkowego można kwalifikować jako ważny powód w rozumieniu art. 1038 kc, uzasadniający dokonanie sądowego działu jedynie części spadku, obejmującego pozostały, nie sprzedany jeszcze majątek. Nie było również ostatecznie sporu co do sposobu podziału. Wreszcie, zdaniem Sądu, bezsprzeczna była też wartość nieruchomości stanowiącej przedmiot podziału w niniejszej sprawie. Wartość ta została ustalona przez biegłego dysponującego odpowiednimi wiadomościami specjalnymi, przy użyciu właściwych metod. Opinia biegłego jest rzeczowa, logicznie uzasadniona, zawiera przy tym niezbędne odniesienia do transakcji innymi nieruchomościami podobnymi. Brak jakichkolwiek podstaw do uznania, że wartość przedmiotowej nieruchomości jest inna, niż wskazana przez biegłego. Co prawda dwie z uczestniczek początkowo kwestionowały wycenę biegłego, jednak zarzuty ich uznać należało za gołosłowne – nie zostały one poparte żadną merytoryczną argumentacją.
Uwzględniając powyższe okoliczności, stosownie do obowiązku wynikającego z art. 684 kpc, Sąd ustalił skład spadków, jak w punkcie I sentencji. Ich podziału dokonał zgodnie z postulatami uprawnionych, przyznając przedmiotową nieruchomość na własność wnioskodawczyni, ze spłatami na rzecz pozostałych uprawnionych (za wyjątkiem tych, które spłat się zrzekły). Taki sposób podziału sankcjonuje dotychczasowy faktyczny sposób korzystania z nieruchomości, odpowiada również jej przeznaczeniu. Dlatego orzeczono, jak w punkcie II i III sentencji na podstawie art. 210 i 212 § 2 kc w zw. z art. 1035 kc. Przy tym wysokość spłat ustalono stosownie do udziałów w spadkach uprawnionych i przy uwzględnieniu wartości nieruchomości określonej przez biegłego, jak również przy uwzględnieniu wniosku wnioskodawczyni o odroczenie terminu płatności spłat.
Poza żądaniem działu spadku wnioskodawczyni domagała się nadto rozliczenia nakładów dokonanych przez nią na nieruchomość. Ostatecznie roszczenie to uznać należało za bezzasadne, a to z następujących przyczyn. Wnioskodawczyni zgłosiła do rozliczenia kwotę 34817,21 złotych, wnosząc o zasądzenie od uczestniczek D. B. i A. B. kwot po 3868,58 złotych (pismo pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 19 lutego 2013r., k. 150). Przedmiotowa kwota wynika z twierdzeń samej wnioskodawczyni, w części popartej załączonymi fakturami. Od razu zastrzec należy, że taka czy inna kwota określona w fakturze nie zawsze będzie stanowić podstawę rozliczenia nakładu, zwłaszcza w sytuacji, gdy jak w niniejszej sprawie nie wszyscy współwłaściciele dokonywali zakupu. Po pierwsze, rozstrzygać powinna tu realna wartość, a nie zapłacona cena, która nawet co do tych samych towarów czy usług może się różnie kształtować u rożnych dostawców. Po drugie, nie ma też decydującego znaczenia ilość zakupionych towarów, ale faktyczny sposób i zakres ich spożytkowania przy wytworzeniu danego nakładu. Tu zaś kwota przedstawiona przez wnioskodawczynię do rozliczenia nie wytrzymała w pełni weryfikacji w postępowaniu dowodowym – biegły rzeczoznawca określił wartość nakładów przedstawionych do rozliczenia na kwotę 19793,34 złotych. Do tego, zdaniem Sądu, wnioskodawczyni nie wykazała, że wszystkie wydatki zostały poniesione przez nią po śmierci spadkodawców – brak dowodów, które by jednoznacznie pozwalały ustalić, że siding na budynku mieszkalnym wykonała wnioskodawczyni. Uczestniczki za wyjątkiem E. G. kwestionowały ten nakład, twierdząc, że powstał on jeszcze za życia spadkodawców. Świadek Z. zeznał zaś jedynie, że siding był już, zanim on przystąpił do wykonywania swoich robót – nie wynika jednak stąd, kiedy faktycznie ten nakład powstał.
To jednak nie braki w materiale dowodowym stanowiły przyczynę oddalenia w całości roszczenia wnioskodawczyni, lecz prawna ocena dokonywanych nakładów w ustalonym stanie faktycznym. Choć wnioskodawczyni nie wskazała podstawy prawnej swojego roszczenia, szukać jej należało przede wszystkim w przepisach regulujących wzajemne stosunki między współwłaścicielami, do których odsyłają przepisy o dziale spadku, w pierwszej kolejności w art. 207 kc. Przepis ten stanowi, że pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów, a nadto, że w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną. Zapewne do tej normy odwoływała się wnioskodawczyni domagając się zwrotu poniesionych wydatków od dwóch z uczestniczek, stosownie do wielkości ich udziałów w spadku. Wskazany przepis oczywiście określa pewną regułę we wzajemnych relacjach między współwłaścicielami, nie ma ona jednak charakteru absolutnego ani nadrzędnego nad pozostałymi regułami. Nie można w szczególności wywodzić, że na podstawie wskazanego przepisu współwłaściciel może domagać się od reszty współwłaścicieli, proporcjonalnie do ich udziałów, zwrotu każdego wydatku na rzecz i w każdej sytuacji. Ustawodawca kształtując normy prawne ma z reguły na uwadze sytuacje typowe czy z różnych przyczyn pożądane. Tak też sformułowany został przepis art. 207 kc – pożądane jest bowiem, by każdy ze współwłaścicieli czerpał korzyści z rzeczy proporcjonalnie do przysługującego mu udziału we wspólnym prawie, jak i w taki sam sposób partycypował w wydatkach na rzecz. Nie można jednak tej reguły rozpatrywać w oderwaniu od kontekstu pozostałych norm Działu IV Tytułu I Drugiej Księgi kodeksu cywilnego. I choć być może w praktyce przeważają odmienne stany faktyczne, to jednak u podstaw norm regulujących współwłasność leży założenie, że wszyscy współwłaściciele korzystają z rzeczy wspólnej. Tymczasem z nieruchomości stanowiącej przedmiot niniejszego postępowania od kilkunastu lat korzysta wyłącznie wnioskodawczyni. Być może z tej też przyczyny wnioskodawczyni umknęło, że nie każdy wydatek czy nakład współwłaściciel może w ogóle samowolnie ponieść – rozstrzygają o tym reguły dotyczące zarządu rzeczą wspólną. Dokonywanie nakładów na rzecz wspólną mieści się z pewnością w pojęciu zarządu rzeczą – jakby zatem nie zakwalifikować konkretnego nakładu (czy jako czynności zwykłego zarządu, czy jako czynności przekraczającej zwykły zarząd), dla ich dokonania przez wnioskodawczynię wymagana była przynajmniej zgoda większości współwłaścicieli. Takiej zgody wnioskodawczyni nie miała ani nawet o nią nie występowała, mając przy tym świadomość, że nie jest jedyną osobą uprawnioną do dysponowania rzeczą. Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie można ustalić choćby tylko dorozumianej zgody pozostałych spadkobierców. W tym znaczeniu za trafne trzeba uznać zarzuty uczestniczek B., że wnioskodawczyni dokonywała tych nakładów w złej wierze. Rodzi się wskutek tego pytanie, czy w takim przypadku również powinna znaleźć bez żadnych zastrzeżeń zastosowanie reguła z art. 207 kc. Podobny problem był przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w uchwale z dnia 5 maja 1978r. w sprawie III CZP 26/78 (opubl. w OSNC 1979/1-2/3), w której uznano za usprawiedliwione różnicowanie sytuacji współwłaściciela dokonującego nakładów w dobrej wierze od współwłaściciela dokonującego nakładów w złej wierze, a jednocześnie wskazano na przepisy o ochronie własności jako na źródło szczegółowych rozwiązań w tym zakresie, w tamtym akurat przypadku konkretnie na art. 227 kc. W ocenie Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnione było uznanie, że wnioskodawczyni dokonywała nakładów w złej wierze. Przede wszystkim dlatego, że wiedziała, że jest tylko jedną z uprawnionych i powinna liczyć się ze stanowiskiem pozostałych, tymczasem żadnego z tych nakładów z nikim nie konsultowała ani nawet nie uprzedzała o zamiarze ich dokonania. Nadto nic tak naprawdę nie uzasadnia twierdzeń wnioskodawczyni, że nakłady te były konieczne – brak podstaw, w szczególności w postaci opinii odpowiedniego biegłego, by uznać któryś z nakładów za niezbędny dla utrzymania substancji budynku. Być może nakłady te poprawiały komfort użytkowania budynku, ale trudno uznać, by wpływały na poprawę jego stanu technicznego. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia, jakie w budynku są okładziny na ścianach i jakie okna, skoro budynek jako całość i tak wymaga kapitalnego remontu. Nakłady te nie wpłynęły również w jakiś istotny sposób na wartość całej nieruchomości – mimo ich dokonania biegły rzeczoznawca do wyceny nieruchomości przyjął stan techniczny budynku jako zły. Choć zatem nakłady dokonane przez wnioskodawczynię biegły wycenił na niemal 20000 złotych, nie oznacza to wcale, że o taką kwotę podniosły one wartość nieruchomości.
Należy mieć wreszcie na względzie, że jedynie wnioskodawczyni pozostała w domu rodzinnym, zaś co najmniej od 1998r. wyłącznie ona tam mieszkała. Choć zatem tylko ona w tym czasie o działkę i dom dbała, to jednocześnie tylko ona dom użytkowała, a zatem też zużywała. Wyłącznie ona korzystała również z gruntów rolnych po rodzicach – nie zaprzeczała twierdzeniom uczestniczek w tym zakresie, jak i temu, że dzierżawiła przedmiotowe grunty. Dodatkowo uzasadnia to odmowę zasądzenia od pozostałych spadkobierców zwrotu wartości nakładów na nieruchomość, skoro znajdowały one pokrycie w pożytkach z nieruchomości, które również wyłącznie wnioskodawczyni czerpała. Mając to wszystko na względzie, orzeczono jak w punkcie IV sentencji.
O kosztach postępowania w punkcie VI sentencji orzeczono stosownie do ogólnej reguły wyrażonej w art. 520 § 1 kpc – spór co do rozliczenia nakładów nie zmienia faktu, że zniesienie współwłasności przedmiotowej nieruchomości leżało w interesie wszystkich spadkobierców. Dlatego też w punkcie VII sentencji proporcjonalnie do udziałów w spadku nakazano pobrać od wszystkich uczestników zwrot wydatków wyłożonych tymczasowo ze Skarbu Państwa.