Source: http://netstel.eu.interiowo.pl/stopien.pokrewienstwa.180.html
Timestamp: 2018-01-18 09:21:46+00:00
Document Index: 77135138

Matched Legal Cases: ['Art. 14', 'art. 16', 'art. 31', 'art. 33', 'Art. 239', 'k 1/2 ', 'art. 16', 'art. 9', 'art. 9']

Oglądasz wiadomości znalezione dla słów: stopień pokrewieństwa
Temat: Nationwide
> Gość portalu: b_suchodolska napisał(a):
> > myślę, że gwojtek1 miał na myśli, że jesli ktoś otrzyma w spadku kwotę z
> > polisy, o jakiej mowa, nie zapłaci ani grosza podatku, bez względu na
> wysokość
> > kwoty. Jeśli tę samą kwotę odziedziczy w inny sposób, kłania się ustawa o
> > podatku od spadków i darowizn...i podatek naliczany ze wzgledu na stopień
> > pokrewienstwa i wysokośc spadku...
> To troszkę pokrętne rozumowanie. Aby zabezpieczyć bliskich na wypadek
> niespodziewanej śmierci wystarczy zawrzeć klasyczną polisę na życie z
> odpowiednio wysoką sumą ubezpieczenia. Natomiast polisa z funduszem
> inwestycyjnym służy zwykle samemu uposażonemu,
jedno sprostowanie- raczej ubezpieczonemu
aby po 'dożyciu' mógł skorzystać
> z renty kapitałowej, traktowanej jako quasi-emerytura. Właściciele takich
> raczej nie zakładają faktu swojej nagłej śmierci.
To było wskazanie korzyści, które moga się pojawic w określonych okolicznościach
A dla samego gromadzenia
> kapitału, firma-ubezpieczyciel typu Nationwide jest po prostu niekorzystna,
> pobiera jako zbędny pośrednik wysoką prowizję.
Nie znam dokładnie oferty, więc na ten temat nie piszę.
Generalnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
Temat: kindschaftverhältnis a stopień pokrewieństwa
kindschaftverhältnis a stopień pokrewieństwa
czy to mozna oddac na pol. jako stopień/ stosunek/ pokrewieństwa??
stosunek prawny platnika podatkow do dziecka;
sadze, ze "stopien pokrewienstwa" oddaje sens... :-)
wg formularza E 401 w j. polskim, jest to:
3.4 Stopień pokrewieństwa z dzieckiem lub dziećmi
bezecny to chyba 3 stopień pokrewieństwa, a wtedy nie ma problemu,
1 stopień bacie
2 stopień rodzice
3 stopień oni
Anna idżcie do USC i się rejestrujcie ;-)
"Stopień pokrewieństwa – osoby z I grupy pokrewieństwa (z wyjątkiem teściów,
synowych i zięciów) przy darowaniu lub spadkobraniu mieszkań czy domów zawsze
skorzystają z ogólnego zwolnienia z podatku."
Temat: Pokrewieństwo!! Kto pomoże??
7 stopien pokrewienstwa- moga spokojnie brac slub bez dyspensy
Wg prawa jest to zabronione ... Bo to za bliski stopień pokrewieństwa w linii
bocznej Nom chyba że "po drodze" pokrewieństwa zaistniałaby gdzieś adopcja to
ale stopień pokrewieństwa to chyba nie to samo co prawdopodobieństwo
identyczności genetycznej, czy nie wiadomo czego jeszcze. naprawdę nie wiem o
co chodzi redakcji i wypowiadającym się ligowiczom.
Ważne, żebyś mogła wymienić tą osobę z imienia i nazwiska, stopnia, oraz podać
wydział w którym pracuje. Stopień pokrewieństwa nie ma znaczenia.
Temat: Zalegalizowanie kazirodztwa?
Nie w 5 pokoleniu, ale w 5 stopniu pokrewieństwa. Rodzeństwo cioteczne to 4
Temat: jak sie zydki szybko bogaca....
jak dla mnei powinno si enajpeirw spadac stopien pokrewienstwa.
Temat: związki zawodowe w ŚCO
Temat: ważne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!
Kwoty i stopień pokrewieństwa darczyńców.
Temat: sekretarka prowadzi zajecia na politechnice
Podaj, czy jest na czym zawiesić oko, ewentualnie stopień pokrewieństwa
dotychczasowego lub przyszłego, to wszystko ci wyjaśnimy.
Temat: a co na to wasze dzieci?
liczy sie nie wiek i stopień pokrewieństwa, tylko ilość kompów z dostępem do
sieci na jednostkę:)
Temat: niedozwolona bliskość kobiety i faceta
zależy który to stopień pokrewieństwa.
ale to tylko prawo.
a rodzące się uczucie ma pewnie w duuuu... prawo.
Temat: co wy na takie jaja??
a jaki byl stopien pokrewienstwa?
Temat: Czy jest mozliwe???
a który to stopień pokrewieństwa, bo mam dziś zaćmienie ?
Temat: Palikot-więcej dla...kogo,czego,bo NIC NIE ROBI...
Racja, chciałem tylko wiedzieć, jaki to stopień pokrewieństwa ich łączy :-)
Temat: w którym roku będą jeżdzili nowe tramwaje?
prezes@tram-silesia.pl
zapytaj u źródła - prezes TŚ odpowie Ci pewnie na jaką kwotę podpisuje co
miesiąc fakturę firmie za sprzątanie, nie pytaj się tylko jaki jest stopień
pokrewieństwa pomiędzy nim a właścicielem firmy sprzątającej - to byłby lekki
nietakt...
Temat: Bank żąda: spłacajcie kredyt za matkę
Bliski - w sensie spokrewniony.
Nie z każdym spokrewnionym utrzymuje się kontakt.
Prawa nie interpretuje się wybiórczo. Nie ma znaczenia jakie się miało relacje
emocjonalne z krewnym. Znaczenie ma tylko i wyłącznie stopień pokrewieństwa.
Temat: Dr Roszkowski - ostrzeżenie!!!
Synem Profesora Ireneusza Roszkowskiego jest docent Piotr Roszkowski, który
pracuje na Karowej. Tomasz Roszkowski jest bratankiem profesora. Trzeciego
doktora Roszkowskiego nie znam, więc nie wiem jaki jest jego stopień
pokrewieństwa z profesorem.
niezupelnie!
to jest 5 stopien pokrewienstwa...
poniewaz: kolezanki forumowiczki sie nie liczy... jej rodzice 1st, babcia 2,
siostra babci 3, syn babci 4, kuzyn/narzeczony 5....
uf... ale i tak sie udalo
zycze szczescia !!!
tu nie chodzi chyba o grzech tylko wlasnie o kazirodztwo... kuzyn to czwarty
stopien pokrewienstwa! to rodzina! niech nie daj boze trafi sie wam wpadka to
dziecko moze nie byc normalne... grrr
Temat: Kiedy wreszcie odzyskamy Berlin?
Ja tam bym sie zadowolila malym jakims odszkodowaniem. Co mi po Berlinie -
ponoc smrod, brud i malaria.
Odszkodowanie moze byc symboliczne oby tylko mnie sie nie pytali o moj stopien
pokrewienstwa do tych Slowian Polabskich, bo nie wiem.
Temat: Podatek od spadku- prośba o radę!
Od ojca męża, czyli pierwszy stopień pokrewieństwa w lini prostej. Jest to
nasze jedyne miejsce zamieszkania. Mężą jedyne od urodzenia.
Temat: ile wynosi podatek od spadku ??
ile wynosi podatek od spadku ??
Nigdzie nie moge sie doszukac konkretnych stawek, moze sie ktos orientuje
ile pobiera obecnie fiskus (I stopien pokrewienstwa)dokladnie to chodzi o
nieruchomosc.POzdrawiam
Temat: Graduszyński/ Graduszyńska
Mogę zapytać o stopień pokrewieństwa?
Temat: Podatek od spadku...
Więcej informacji. Stopień pokrewieństwa, czas od decyxji sądu itd.
Temat: alimenty od dziadków
Ojciec też nie ma takiego obowiązku, ale stopień pokrewieństwa zobowiązuje. To
Temat: Polak grupowo nie umie
Warto jeszcze wspomniec, ze w wiekszosci firm podstawowym kryterium przy zatrudnianiu nie jest wiedza, skutecznosci czy uczciwosc, lecz stopien pokrewienstwa z krolikiem. Skoro przyjmuje sie kompletnych idiotow, to po co sie starac i tymbardziej wspolpracowac i nabijac profity na konto polglowkow.
Rok temu siostra mojego męża dostała od nas 1000zł. Moim zdaniem to
tak akurat, biorąc pod uwagę stopień pokrewieństwa, zażyłośc i nasze
mozliwosci finansowe.
Temat: Teść Damski Bokser !!!
Pobicie jest przestepstwem niezaleznie od tego w jakim miejscu jest dokonane i
jaki jest stopien pokrewienstwa ofiary i sprawcy. O przestepstwie moze
zawiadomic policje kazda osoba. Oznacza to, ze bez zadnego problemu moze Pani
zglosic sprawe na policji.
Droga Pani Wislawo!
Najlepsze zyczenia urodzinowe z Bostonu!
Zawsze chcialem sie dowiedziec jaki moze byc nasz stopien
pokrewienstwa. Jednak, rosonac co najmniej od 14-go wieku, drzewo to
musi byc ogromne :)
Temat: Brak ślubu a formalności w szpitalu
to widocznie ja dostaje zwolnienie na innych drukach niz ty, bo u
mnie jest az 30 pkt - rubryczek do wypełnienia i własnie w tej
oznaczej nr 15 jest stopien pokrewienstwa.Pozdrawiam
Temat: Prezent slubny pieniadze - ile?
Prezent slubny pieniadze - ile?
Panstwo mlodzi - woleliby gotowke. Ile powinnismy dac (nasz dochod netto na
rodzine wynosi ok. 3,2 tys.) Stopien pokrewienstwa: siostrzeniec.
Temat: w czym na pogrzeb?
Chyba też znaczenie ma stopien pokrewieństwa ze zmarłym. Jeśli
najblizsza rodzina, to jednak raczej na czarno.
a co z synem siostry babci tez lipa? czy to juz jest dalszy stopien
pokrewienstwa i juz luz? :)
Temat: Moze tutaj ktos mi doradzi??;))
Moze tutaj ktos mi doradzi??;))
Moj dziadek chce mi przepisac dom czyli jest to drugi stopien
pokrewienstwa. Czy bede musiala zaplacic podatek od wzbogacenia
sie?? Slicznie prosze o pomoc;)
Temat: Przepisanie dwóch pomieszczeń w domku ?
Dziękuje za odp. te dwa pokoje stanowią część domu, stopień pokrewieństwa
Temat: wyjazd z dzieckiem bez rodziców.???pomozcie
aby jeszcze trochę uspokoić, to my wyjeżdzamy z córą bardzo często - ale ja, mąż i córa mamy 3 różne nazwiska. Nigdy nikt się nie zapytał o stopień pokrewieństwa (no, może oprócz ciekawskich turystów przy rejestracji w hotelu;))).
Temat: jakie dokumenty do slubu cywilnego?
a czy polski dokument moze byc? moze byc [prawo jazdy ale polskie?czy to musi
byc dokument amerykanski?
aha czy oni w urzedzie stanu cywilnego sprawdzaja czy dwoje ludzi mozesie
pobrac? /mam na mysli ich stany cywilne, stopien pokrewienstwa, ich
wyznanie/religie?/
Temat: Czy obywatel USA moze odwolac sie od dec. konsula
Może jednak sa jednak takie nieliczne "przypadki", którym udało się otrzymać
wize typu B z odwołania. Niech się wypowiedzą, jaki był stopień pokrewieństwa z
zapraszającym obywatelem USA?
Temat: Kazirodztwo? Czy coś w tym jest?
"Oni są w trzecim pokoleniu" - jak widze coś takiego to nóż mi się w kieszeni
otwiera! Co to znaczy? W trzecim pokoleniu to mozna byc np. lekarzem - jesli i
ojciec i dziadek nimi byli.
Ale ad rem: Twoi krewniacy jak najbardziej mogą wziąć ślub, z kazirodztwem nie
ma to nic wspólnego.
Nie mozna sie pobrać z osobą, która jest z nami spokrewniona w linii prostej
(niezależnie od stopnia pokrewieństwa), czyli jest naszym przodkiem (ojciec,
matka, dziadek, prababcie itd.) lub potomkiem (syn/corka, wnuk, prawnuk itd.).
Z krewnymi w linii bocznej nie można zawierać związków małżeńskich jeśli sa z
nami spokrewnieni w drugim stopniu (rodzeństwo), z tym że prawo kanoniczne
(kościelne) dopuszcza małżeństwa chyba dopiero od czwartego stopnia - (np.
najbliższy kuzyn).
Osoby o których piszesz sa spokrewnione w 6 stopniu, więc smiało moga brac ślub
cywilny i kościelny. Oczywiście na kocią łapę też moga żyć :-)
Tu masz odpowiedni artykuł z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
Art. 14. § 1. Nie mogą zawrzeć ze sobą małżeństwa krewni w linii prostej,
rodzeństwo ani powinowaci w linii prostej. Jednakże z ważnych powodów sąd może
zezwolić na zawarcie małżeństwa między powinowatymi.
§ 2. Unieważnienia małżeństwa z powodu pokrewieństwa między małżonkami może
żądać każdy, kto ma w tym interes prawny.
§ 3. Unieważnienia małżeństwa z powodu powinowactwa między małżonkami może
żądać każdy z małżonków.
Stopień pokrewieństwa liczy się w nast. sposób:
1. nasz syn/córka lub ojciec/matka - to pierwszy stopień pokrewieństwa
2. nasz wnuk/wnuczka lub dziadek/babcia - to drugi stopień pokrewieństwa
3. nasz prawnuk/prawnuczka lub pradziadek/prababcia - to trzeci stopień
pokrewieństwa - liste możesz tak kontynuować w nieskończoność
w linii bocznej
1. pierwszego stopnia pokrewieństwa w linii bocznej nie ma!
2. drugi stopień to rodzony brat/siostra
3. trzeci - dziecko osoby spokrewnionej z nami w drugim stopniu (np.
brat/siostra któregos z naszych rodziców - są dziećmi naszych dziadków, a
dziadkowie to 2gi stopień; lub syn córka naszego rodz. brata/siostry)
4. czwarty - dziecko osoby spokrewnionej z nami w 3 stopniu (np.nasz najbliższy
kuzyn(ka) - z którym mamy wspólnych dziadków, także np. syn naszej siostrzenicy)
itak dalej
mam nadzieję, że jest to w miarę zrozumiale napisane.
Temat: Rokita - koordynator pracy rządu?
> Owszem. Ale przeszarżowanie w negocjacjach znacząco osłabia pozycję
> szarżującego. Głupio jest potem rezygnować ze złożonych nawyrost żądań.
mnie sie zdaje ze tu chodzi o cos takiego ze premier moze dymisjonowac ministrow
a nowego premiera w tym sejmie nie da sie powolac bez udzialu pis. rozumiem ze
rokita chcialby sie zabezpieczyc przed takim wariantem ze kaczysnki per procura
dymisjonuje ministrow z po a po nie moze nic zrobic.
zadanie na wyrost?
> > czy uwazasz to za normalne by czekac z tym 4 tygodnie?
> Uważam, że nic by się nie stało.
a jednak. de facto rzadzilby belka w sytuacji nieistniejacego parlamentu i
ogolnego chaosu. to nie byloby dobre.
> Nie mam też wątpliwości dlaczego Tusk zażądał
> premiera w trakcie kampanii prezydenckiej.
zazadal premiera zaraz po wyborach parlamentarnych i to jest jak najbardziej
normalne zachowanie. nienormalna jest tu tylko sytuacja braci kaczynskich
> > czy jest wina tuska ze 2 najwazniejsze stanowiska w panstwie przypadajace
> > blizniakom jednojajowym to kpina z zasad demokracji i wzajemnej kontroli
> > organow panstwa?
> Nie znam żadnej zasady demokracji, która zostałaby tu złamana.
nie jest zlamane zadne prawo.
jest natomiast zagrozona lub wrecz naruszona zasada wzajemnej bezstronnej
kontroli organow panstwa. tak bliskie wiezy rodzinne wykluczaja bezstronna
wzajemna kontrole prezydenta i premiera. dlatego jaroslaw nie mogl zostac
premierem. niemniej premierem mianowano czlowieka ktorego scisla podleglos wobec
jaroslawa trudno kwestionowac i kolko sie znow zamyka.
nie mozna negowac znaczenia pokrewienstwa. nawet w sadzie ten stopien
pokrewienstwa chyba zwalnia od koniecznosci zeznawania przeciw krewnemu. nie
mowiac juz o udokumentowanej bilogicznej wrecz solidarnosci blizniat jednojajowych
Temat: Rosjanie wciąż nie uznają 17 września 1939
Parę spraw.
Chorwacja Biała - to niejasny mit. Wspomnina o niej Konstanty Porfirogeneta,
jako o potencjalnej ojczyźnie Chorwatów bałkańskich. Naukowcy nie zlokalizowali
tego kraju. Jedni twierdzą, że znajdował się on w Czechach lub Morawach, inni -
że na Podkarpaciu albo w Małopolsce. Prócz wzmianki Porfifogenety o Białej
Chorwacji brak wiarygodnych świadectw. Zresztą wiemy, że dawni uczeni i
skrybowie mieli do dyspozycji mało rzetelnej bibliografii, więc uzupełniali ją
własną fantazją. Dlatego naukowiec musi uważać.
Poza tym: nazwy plemion starosłowiańskich powtarzały się. Byli Polanie nad
Wartą i byli Polanie nad Dnieprem. Byli Serbowie łużyccy i Serbowie bałkańscy.
Byli Siewierzanie bałkańscy i Siewierzanie znad Donu. I nic nie świadczy o tym,
że mieli oni jakieś wspólne powiązania - prócz tego, że jedni i drudzy byli
Słowianami.
Jeśli nawet Biała Chorwacja istniała na terenach dzisiejszej Małopolski, co nie
jest wykluczone, to nie świadczy o żadnym "bliskim pokrewieństwie" Polaków i
Chorwatów w znaczeniu "słowiańskiej krwi". Chorwaci mogli przejść Karpaty,
później na Nizinie Panońskiej spotkać Hunów i Gepidów i się z nimi skrzyżować.
Następne pokolenie mieszańców szło ku Bałkanom i tam wymieszali się z
osadnikami romańskimi - Dalmatyńczykami oraz bałkańskimi góralami - Illirarmi.
Dalej podczas najazdów mieli styczność z Longobardami, Wizygotami i
Ostrogotami. W VII wieku - z Awarami i Węgrami. Najazdy się kończyły, dzieci
pozostawały. Pozostawali też jeńcy z obu stron, którzy też robili dzieci i
czasem uciekali do ojczyzny. A więc jaki jest dzisiaj stopień pokrewieństwa
Polaków i Chorwatów? Na pewno nie są to więzy "słowiańskiej krwi". Polacy mieli
inne najazdy niż Chorwaci - mieli więcej Celtów, Wikingów, Prusów...
Pokrewieństwo jest tu tylko językowe. Z tym, że polski jest językiem
zachodniosłowiańskim, a chorwacki - południowosłowiańskim.
Nie chcę wpakować się w bezsensowny spór i odwołuję moje zbyt ostre słowa. Ale
nie jestem w stanie tolerować absurdalnych hipotez, stawianych w aurze
komicznej pseudoerudycji. Bo dojdziemy do pytania, które postawiłem na
początku: Czy Słowianie istnieją? Jeśli zaczniemy wykłócać się, jaka rasa jest
naprawdę słowiańska, jaka nie jest, to jedyną obiektywną odpowiedzią będzie:
Nie, Słowianie nie istnieją. A skoro nie istnieją Słowianie, nie istnieją też
ludy germańskie, romańskie, celtyckie... Upada więc cała klasyfikacja
etnograficzno-językoznawcza.
Jaka się wtedy rodzi nowa metoda klasyfikacji ludzi? Odpowiedź jest prosta -
"nadludzie" i "podludzie".
Tylko wtedy zaczyna się robić niebezpiecznie...
Temat: darowizna domu w budowie od rodziców
darowizna domu w budowie od rodziców
chciałabym prosić o radę ekspertów.
Rodzice mają dom w budowie (nie było jeszcze odbioru). Chcą podarować część mi
(córka) i część siostrze (też córka), tak aby to była współwłasność.
Przedmiotem darowizny jest więc dom w budowie.
Nie wiem właśnie czy wtedy też darowuje się działkę, na której stoi dom?
Stopień pokrewieństwa rodzice – dzieci, więc nie płacimy podatku od darowizny.
Pytania zaś:
1) Jak określić wartość darowizny? Samemu (jak?) czy trzeba mieć wycenę
rzeczoznawcy? Nie jest to potrzebne do zapłacenia podatku (bo zwolnienie), ale
zdaje się, że jest potrzebne do ustalenia taksy notarialnej.
2) Jakie dokumenty musimy dostarczyć do notariusza?
3) Ile wynoszą opłaty i za co? (notariusz, sąd, wypis z księgi chyba?)
może tu na przykładzie, powiedzmy, że dom wart jest 300.000 zł
4) Co lepiej zrobić? współwłasność – czyli procentowo każdy by miał 1/3 domu
tzn. 1/3 dla rodziców, 1/3 dla siostry, 1/3 dla mnie? czy może lepiej
podzielić dom i każdy będzie miał swój kawałek (ale tu dodatkowa komplikacja,
bo wtedy chyba trzeba dokładnie określić, co jest czyje, a to jest zawiła
sprawa, bo siostra bierze poddasze i pół piętra, ja parter i kawałek
przybudówki, rodzice drugą część przybudówki, jak to najlepiej rozwiązać?)
5) Czy jest jakiś okres czasu, w ciągu którego należy się do domu podarowanego
wprowadzić? (na razie jest to dom w budowie, są okna, ocieplamy dach, nie ma
na razie instalacji grzewczej, kanalizacji, gazowej, ściany nieotynkowane)
Dziękuje serdeczne za fachową pomoc
Temat: Zniesienie współwłasności w gospodarstwie rolnym
Dokonanie częściowego zniesienia współwłasności, w efekcie którego
zostaną wydzielone geodezyjnie z nieruchomości (w miejsce dwóch
działek) cztery nowe działki jest co do zasady możliwe. W efekcie
może Pan nabyć dwie nowopowstałe z podziału niezabudowane działki,
które utworzą jedną niezabudowaną nieruchomość, a reszta
współwłaścicieli będzie nadal współwłaścicielami nieruchomości
zabudowanej domem (pozostałych dwóch działek). Ponieważ dom nie
stanowi odrębnej nieruchomości, lecz jest częścią składową
nieruchomości gruntowej, pozostali współwłaściciele gruntu będą
zawsze współwłaścicielami domu w takim samym udziale. Mogą oni co
najwyżej dokonać podziału do korzystania tego domu ustalając z
jakich części tego domu każdy z nich ma prawo kortzystać.
Jeśli chodzi o opłaty od kwoty 1.000.000 zł przedwstawiają sie ono
następujaco:
- taksa notarialna 4.970 zł + VAT22% 1093,40 zł = 6.063,40 zł
- opłata sądowa:
- za dokonanie ujawnienia podziału nieruchomości w KW 60 zł,
- za odłączenie z KW dwóch działek i założenie dla nich nowej KW
- za dokonanie wpisu w księdze wieczystej własności 150 zł+150 zł
- jeżeli chodzi o podatki, to co do zasady:
- jeśli zniesienie współwłasności jest odpłatne należy się
podatek od czynności cywilnoprawnych 2% od wartości rynkowej
nieruchomości nabytej ponad wartość dotychczasowego udziału we
współwłasności nieruchomości,
- jeśli zniesienie współwłasności jest nieodpłatne należy się
podatek od spadków i darowizn, (którego wysokość jest uzależniona od
grupy podatkowej) od wartości rynkowej nieruchomości w części
przekraczającej wartość dotychczasowego udziału we współwłasności
nieruchomości, który przed jej zniesieniem przysługiwał nabywcy.
Kwestie podatkowe należy wyjaśnić z notariuszem składając mu
dokumenty do sporządzenia aktu. Może się bowiem okazać, że ze
względu na charakter rolny nieruchomości objętej zniesieniem
współwłasności lub stopień pokrewieństwa współwłaścicieli, czynność
ta jest zwolniona z jednego lub drugiego podatku. Może się również
okazać, że nie nabywa Pan nic ponad dotychczasowy udział w
nieruchomości (nabywając równo 3 ha nieruchomości odpowiadające
dawnemu działowi 3/12), nie ma spłat ani dopłat, w efekcie czego
żadnego podatku nie ma.
Ponadto za wypisy aktu notarialnego umowy notariusz pobiera opłatę w
wysokości 7,32 zł brutto za każdą stronę wypisu, w efekcie czego
ostateczna opłata uzależniona jest od ilości stron i wypisów.
Temat: Kwiecien 2004, cd. 6 :)
Natalka miała pobieranie krwi i moczu 27 lipca (a pamiętam to tak dokładnie bo
rano poszliśmy a popołudniu się dopatrzyliśmy w kalendarzu że są imieniny
Natalii - taki jej prezent starzy zafundowali). siusiu zebrałam w woreczek za
piątym razem, otarliśmy pot z czoła i poszliśmy do lab. daliśmy TO pani, a ona
się pyta co to jest. mówimy siusiu - a ta mało z krzesła nie spadła bo było
tego co kot napłakał... ale badanie wyszło )
a powinniśmy mieć doświadczenie, bo nasza sunia miała częste problemy z
pęcherzem i raz w tygodniu było pobieranie moczu, ona się nabawiła nerwicy, my
też, a sąsiedzi mieli ubaw po pachy... Wyglądało to tak : mura przykucała,
radek leciał ze słoiczkiem, mura się oglądała, przestawała i leciała w drugi
koniec ogrodu, radek za nią ze słoiczkiem i tak po pare rundek... kiedyś nawet
pani wydająca wyniki zainteresowała się imieniem "dziecka". jak radek wyjaśnił
stopień pokrewieństwa to wyjrzała z okienka i spytała ALE JAK PAN TO ROBI...
tak więc mimo doświadczeń z Natalką i tak mamy problem...
PS a z tą suchą skórką to jest sposób naszych babć - krochmal czyli wykąpanie
dziecka w wodzie z dodatkiem mąki ziemniaczanej, ale nie wiem jak to
technicznie wygląda... (jak kiedyś wykrochmaliłam tacie koszule to stały na
baczność w szafie, a chusteczką do nosa to się prawie pokaleczył ;O)
sorry, że tak dużo piszę ale mi sie na krtań rzuciło i nie mogę mówić -
prawdziwe nieszczęście ( a Radek chodzi po domu i się cieszy niemiłosiernie i
mówi słyszę ciszę, ciszę słyszę podlec... ;O)
trzymajcie sie cieplutko .... Anita i Natalka
Temat: Co byście zrobiły na moim miejscu ???
Myślę, że przesadzasz, K_ruszon. "Urządzić"? A co? Zazdrości jej
tego mężą czy tych kredytów? A może pisząc na forum chce sobie
zbudować pozytywny pablik relejszyn? Czy co?
Nie każdy dysponuje wiedzą na temat, co robić w danej sytuacji,
gdzie się udać. Dobrze, że spytała, zamiast dalej siedzieć i
główkować.
Poza tym czy serio sądzisz, że ktoś sam o sobie dla draki
pisze "zostawiam dzieci same i idę sie łajdaczyć"? Jeśli takie hasło
na GG nie jest podstawą do zainteresowania sprawą kuratora, to co
jest? Wleźć na pobliskie drzewo i pilnować, kiedy dzieci będą same i
wtedy lecieć po policję?
Jak przeczytasz na forum "idę się powiesić" i wiesz, że to nie takie
sobie gadanie, tylko hasło osoby na przykład w depresji, ciężkiej
sytuacji życiowej i w ogóle masz podstawy sądzić, że to może być
prawda, to też masz obowiązek *natychmiast* poinformować o tym
administrację forum i policję. Koniec, kropka.
Obawiam się, że źródło wiedzy czy stopień pokrewieństwa to najmniej
istotne sprawy w chwili obecnej. Anka nie musi być świadkiem
czegokolwiek. Ma jakieś informacje i chce z nimi coś zrobić. Coś
pozytywnego. I dobrze.
Co zaś do działąnia kuratorów i opiekunów społecznych, to wiesz...
Oni czasem mają wszystko w nosie. Chcą wypełnić kwity, które mają do
wypełnienia, wziąć wypłatę i iść do domu. Nie każdy jest
takim "działaczem" z powołania. Dlatego tak często rozmaite OPSy w
ogóle nie mają pojęcia o stanie faktycznym w domach podopiecznych.
Aniu, jeśli będziesz potrzebowała jeszcze jakichś wskazówek,
pomocy, wsparcia albo interwencji fachowców, to dam Ci maila kobiety
z Niebieskiej Linii.
Temat: Internetowy Kurs Menedżerski dla trUjkologów
Internetowy Kurs Menedżerski dla trUjkologów
W związku ze stale napływającymi mailami, telefonami, esemesami, pozwami
sądowymi, nakazami prokuratorskimi, itd, itp... zdecydowaliśmy się tutaj
razem z towarzyszami, aby zaznajomić PT Forumowiczów z treścią Kursu
Menedżerskiego, po ukończeniu którego, mozna kierować, a także wicekierować
rozgłośnią radia publicznego, w szczególności trUjką.
Już wczoraj zamieściliśmy pierwszy fragment (który powtarzamy poniżej - wraz
z testem na zakończenie dnia).
A zaraz potem - odcinek dzisiejszy.
... dziś nauczymy się pięknego słówka - "brand".
Proszę bardzo, powtarzamy: "brand", "brand", "brand".
Baaardzo dobrze.
To jeszcze raz, powtarzamy: "brand".
Pan Kowalski, proszę powtórzyć: "brand"?
Pan Laskowski, proszę powtórzyć: "brand"?
"BRAND" - proszę powtórzyć!
Na dziś koniec zajęć, zapraszam jutro...
Pytanie do naszych słuchaczy internetowego kursu menedżerskiego brzmi dziś
Czy "Brand" to:
a) napój alkoholowy?
b) pseudonim artystyczny Marlona Brando?
c) taki "przecinek" w dłuższej wypowiedzi słownej (coś jak dresiarskie
ku...)?
d) jakiś krewny Rembrandta - jeśli tak, to proszę podac stopień
pokrewieństwa?
Odpowiedzi (a, b, c lub d) prosimy wysyłać esemesem na numer 7999 (koszt 9
PLN plus VAT) do jutra, do godz 12.00 w południe. Następnie odbędzie się
losowanie nagrody dnia, którą będzie możliwość poprowadzenia nowej audycji w
trUjce pt. "Zbiera mi się na rzyganie, a wszystko przez trzecie śniadanie".
Rada dnia: nie gnuśniej przed radioodbiornikiem, rusz się, zgub zbędne
kilogramy, przedpołudniowe posiłki ogranicz do jednego śniadania (potem
dopiero obiadek - słówko "lunch" poznamy na naszym kursie już wkrótce).
Wasz obiwykładowca
PS. termin nadsyłania odpowiedzi minął!!! Niestety nikt nie odpowiedział
prawidłowo! Kasa przepada, prowadzenie audycji też.
Temat: do Mirko.....
Jest jednak chyba pewien drobny problem:
NIE MA czegos takiego jak sponsorowanie do stalego pobytu tylko dlatego ze ktos
(niechby i obie strony) chcialy lub nawet BARDZO chialy!
Kolejny drobny problem to to, ze cos juz rozpoczales, cos zostalo wyslane,
byles nawet u prawnika a zdajesz sie powyzszego nie wiedziec.
Cos mi sie wydaje ze ten szikagowski prawanik laduje Cie (tanio) w bambuko a Ty
jeszcze na to nie wpadles. Wysle Ci na loterie w najlepszym wypadku albo nie ma
pojecia o sprawach imigracyjnych i wyslal Twoje kwity do kolegi o ktorym wie,
ze ma.
Staly pobyt w USA mozna uzyskac w skrocie na 3 sposoby (pomijam inwestycje na
milion $ itp.):
- droga loterii,
- przez sponsorowanie przez prace (gdzie to czy wlasciciel f-my jest czy nie
jest obywatelem nie ma znaczenia),
- przez sponsorowanie przez czlonka NAJBLIZSZEJ rodziny (gdzie wiek
sponsorowanego, stopien pokrewienstwa i to czy sponsorujacy jest czy nie jest
obywatelem ma znaczenie).
Po szczesliwym przyjeciu podania nalezy sprawdzac date przyjecia podan
(priority date) jaka rozpatruje sie DZISIAJ t.j. w tym miesiacu i w danej
kategorii (sponsorowanie rodzinne lub przez prace - loteria jest oddzielnie).
Daje to "pi razy drzwi" pomysl za ile lat rozpatrza Twoje podanie z
Twoja "priority date".
Biuletyn wizowy jest (z grubsza) publikowany co miesiac - z nowymi datami.
Najgorzej maja Hindusi i Filipinczycy. Ich daty sa najczesciej najbardziej
odlegle.
Taki sam biulatyn dostaja Sekcje Imigracyjne wszystkich ambasad USA na swiecie,
biura prawnicze i amerykanskie Urzedy Imigracyjne.
travel.state.gov/visa_bulletin.html
To wszystko. That's it. Das is alle. Eta vsjo.
Za to co tutaj napisalem (tani) prawnik bierze na luzie $100. Drogi wiecej.
Nazywa sie to konsultacja. Nie traktuj tego jako konsultacji ani porady.
Traktuj jako zachete do podniesienia swojej wiedzy n/t swojej sytuacji, bo jest
slaba (ta wiedza) lub zerowa.
Wyslij wiec z $50 komus biednemu do PL, zeby kupil dziecku nowe przybory
szkolne, OK?
Nadal nie napisales, czy na Twoim karteluszku SSN jest napisane "Not valid for
Jesli nie - to OK.
Powodzenia i pamietaj o $50.
Temat: Darowizna-pomocy!!!
koralik9 napisała:
> mam pytanie dotyczace darowizny wartosci pienieznych.
> Brat rodzony mojego Taty i jego zona chca przekazac mi 15 tys pln jako
> darowizne. Czy ta kwota bedzie obciazona jakims podatkiem?
>Która to jest grupa podatkowa?
Brat taty - II ga, a jego żona w stosunku do Ciebie wg mnie III-cia (niczego tu
nie mogę dopasować z grupy II-giej niestety).
Kwota wolna jaką brat taty może Ci podarować raz na 5 lat to obecnie 7.276,-zł
czyli tutaj podatek byłby niewielki (bo od darowanej kwoty 7.500,-zł odejmujemy
to co wolne) i mamy podatku 15,70,-zł.
Gorzej w przypadku żony brata taty bo tutaj zwolnienie to tylko 4.902,-zł raz
na 5 lat i w sumie podatek (po odjęciu kwoty wolnej) 311,80,-zł, chyba, że US
jakoś by ją zakwalifikował do II-giej grupy ale ja patrzę na te osoby tamze
wymienione i jakoś nie mogę znaleźć takiego przypadku.
Pamiętaj, że te kwoty wolne są tylko raz na 5 lat.
>Czy musze taka darowizne zglosic w US? Wiem, ze powinnam
> spisac umowe darowizny, ale czy powinnam spisac ja z kazdym darujacym,czy
> moge spisac jedna umowe?
Na piśmie winny być sporządzone te umowy i zarestrowane w urzędzie skarbowym
(tam też opłacony podatek od darowizny). Przygotujcie sobie również dokumenty,
które pozwolą ustalić stopień pokrewieństwa (urząd skarbowy może chcieć, przy
czym tutaj wg mnie winien wystarczyć dowód osobisty tego wujka i dowód osobisty
Twego taty + Twój dowód, ale może US będzie chciał jakieś akty stanu
cywilnego, nie wiem ).
Ja nie bardzo wiem jak to w praktyce z US wygląda, ale jeśli US chciałby jedną
umowę darowizny, gdzie po jednej stronie wystąpią oni oboje to w treści
oczywiście winno być napisane kto jest kim dla Ciebie, a jeśli miałyby być dwie
umowy darowizny (a tak dotąd było chyba najczęściej praktykowane) to uczulam,
że taka darowizna przez jednego małżonka winna być dokonana za zgodą drugiego
Wierząc, że jasne - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
> Bardzo dziękuję za wyjaśnienia.Jeżeli chodzi o wujka to oczywiście żyje i ma
> się dobrze.W skład nieruchomości wujka wchodzi pół domu (ok.100m2) i olbrzymi
> murowany magazyn(ok.550m2).Wydaje mi się że wszystko warte jest ponad 100
> tyś.zł.Ale co do tego nie jestem pewna.Tak więc 20% nawet od tych 100 tysięcy
> to ogromna kasa.Co zrobić?Może spisać umowę o dożywocie?Proszę o pomoc.
No to już wiaodmo, że nie ma co w sensie finansowym czekać z tym testamentem bo
sama widzisz o jakiego rzędu podatku mówimy.
Przy umowie o dożywocie podatek wynosi 2% i nie ma znaczenia stopień
Od razu tutaj Ci napiszę, że przy umowie o dożywocie przy 100.000,-zl (załóżmy
na teraz, że tyle):
- taksa notarialna - 1.210,-zł + VAT 22% tj. 266,20,-zł
- wniosek do sądu: 200,-zl + VAt 22% tj. 44,-zł
- oplaat sądowa za wpis Was do księgi: 1.320,-zł;
- opłata sądowa za wpis uprawnień wujka do księgi (trzeba wpisać a to
uzależnione od wieku wujka - im starszy tym mniejsza ale co do zasady i tak nie
jest wysoka);
- wypisy: ok. 180,-zl
- podatek 2% tj. 2.000,-zl.
Wszystko to płatne od razu u notarisuza przy zawieraniu umowy.
Istotna jest jedna rzecz (powiedziałabym - podstawowa): czy wujek wyrazi zgodę
na zawarcie takiej umowy wiedząc, ze umwoa taka już teraz przenosi na Was
własność tej nieruchomości?
Bo może Ci powiedzieć, że on wszystko rozumie, ale CHCE być właścicielem do
końca swoich dni i wtedy ... nie masz już niestety wyboru (bo tylko spadek i
ten wysoki podatek).
Wujka prawa do żądania od Was opieki i pomocy, tudzież do zapewnienia miejsca
zamieszkania - będą wpisane z tej umowy do działu III księgi wieczystej ale
fakt: on przestaje być właścicielem nieruchomości juz teraz, co dla niektórych
starszych osób jest nie do pomyślenia.
Wierząc, że jasne - pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za dziękuję. B.
Temat: darowizna - koszty notarialne
> (..) w wyliczeniu kosztów sporządzenia notarialnego aktu darowizny
mieszkania spółdzielczego własnościowego. Oto dane:
> powierzchnia: 48 m. wartość: 36 tys. księga wieczysta - założona
> stopień pokrewieństwa: babcia daruje mieszkanie wnuczce,
> wnuczka jest w mieszkaniu zameldowana i nie zamierza go zbyć przez kolejne 5
- taksa notarialna: 430,-zl + VAT 22% tj. 94,60,-zł
- wniosek do sądu (stała opłata): 150,-zł + VAT 33,-zł
- wypisy: ok. 180,-zł (dla Was, Sadu, Spółdzielni i urzędu skarbowego - te trzy
ostatnie notariusz wysyła ale Ty płacisz);
- podatku nie będziesz płaciła, bo spełniasz warunki do zastosowania ulgi
wynikającej z art. 16 Ustawy o podatku od spadków i darowizn
- opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej: ... tu mam mały problem, w
związku z czym napiszę tak: w Warszawie zapłaciłabyś 312,40,-zł, ale w innym
mieście zdarza się, że sąd pobiera z innej podstawy (zamiast z art. 31 to z
art. 33) i wtedy może być mniej (to się i zdarza w Warszawie, ale tę opłatę
wnosi się u notariusza, a tu w Warszawie praktyka wśród notariuszy jest
jednolita czyli tak jak napisałam). Ostatni sygnał jaki miałam w sprawie
pobrania tej niższej opłaty to od znajomego internauty, który ma księgę w
sądzie w Gdyni.
Jeśli chcesz znać moje zdanie to napiszę, iż ja uważam, że powinna być to ta
1/5 część czyli u Ciebie kwota 524,-zł. To moje zdanie (ten drugi przepis nie
powinien mieć - w/g mnie - zastosowania w takim przypadku).
> A może ktoś wie gdzie w Internecie można znaleźć stawki: opłat notarialnych i
> związanych z wpisem w księdze wieczystej.
Tego niestety nie wiem. Pozdrawiam Cię serdecznie:) B.
Temat: co jest przyczyną?
Dwie do czterech na 100 ciąż kończy się urodzeniem dziecka z powaznymi wadami
rozwojowymi. Część z tych wad jest spowodowana anomaliami chromosowymi. Plemnik
i komórka jajowa zawierają po 23 chromosomy - po jednym z każdej pary. Zbyt
duża lub zbyt mała liczba chromosomów wiąże się zazwyczaj z ciężkimi wadami
wrodzonymi. Najczęstsza anomalia chromosomowa u człowieka polega na obecności
nadliczbowego chromosomu z 21 pry. Powoduje to chorobę zwaną "zespół Downa".
Ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa wzrasta wraz z wiekiem matki,
zwłaszcza po 35 rż. Najnowsze badania wskazują, że nadliczbowy chromosom może
być również pochodzenia ojcowskiego.
W chorobach związanych z anomaliami chromosomowymi np. rozszcep kręgosłupa,
anencefalia(bezmózgowie), Coffin Lowry itd. zagrożone są również kobiety, które
w swojej rodzinie miały takie przypadki oraz kobiety, które juz mają dziecko
W takich przypadkach należy przedstawić problem ginekologowi, który powinien
wypisać skierowanie do poradni genetycznej. Najlepiej zgłosić się do poradni
przed upływem 12 tc - wtedy można zrobić badania genetyczne i w niektórych
przypadkach podjąć leczenie w okresie płodowym.
Jeżeli w rodzinie występuje przypadek osoby z chorobą genetyczną należy
przynieść ze sobą rozpoznanie tej choroby i opis jej rozwoju.
W poradni przeprowadzona zostaje ankieta oraz buduje się drzewo geneologiczne
badające stopień pokrewieństwa. Jeżeli wystepuje ryzyko należy przeprowadzić
badanie wód płodowych.
Warszawa ul. Kasprzaka 17
Oczywiście istnieja równiez inne przyczyny upośledzeń ale one wynikają gł z
nieprawidłowej higieny w czasie ciąży, chorób, brania leków itd oraz zdarzają
sie porażenia dziecięce około porodowe lub są to uszkodzenia w trakcie porodu.
Informacji na ten temat jest mnóstwo i nie sposób o wszystkich pisać, ważne
jest aby o tym nie myśleć zadużo. Mama uśmiechnięta i radosna ma mniejsze
szanse na urodzenie chorego dziecka.
Zyczę szcęścia!!!
Agata i 29 tc Kamil
Temat: Pomoc teściowej (długie)
Pomoc teściowej (długie)
Chciałabym opisać wam swoją sytuację i zapytać, co o niej myślicie.
W czerwcu przyszłego roku wychodzę za mąż, od 2 miesięcy czynimy jakieś
przygotowania więc wiadomo już, jak podzielą się finanse.
Dzielimy się kosztami prawie po staropolsku - prawie, bo moi rodzice płacą za
to, za co płaci rodzina panny młodej, a mój narzeczony (czyli de facto my,
bo mamy wspólną kasę) płaci za to, za co tradycyjnie płaci rodzina pana
młodego. Ja jeszcze studiuję, narzeczony skończył studia i od niedawna
pracuje, to co dostaję od rodziców plus to co on zarabia stanowi naszą
wspólną kasę, z tego się utrzymujemy i z tego pochodzą nasze oszczędności.
Mama narzeczonego żyje sama, ma wolny zawód - zarabia falami, raz więcej, raz
mniej, ale miesięcznie średnio wychodzi około 4-5 tysięcy do ręki. Wszystko
wydaje, na siebie. Ostatnio powiedziała, że może przez rok uda jej się
odłożyć 1000 zł i dołoży się nam do wesela.
Przedstawłam rodzicom wstępną listę gości, którą zrobiliśmy z narzeczonym i
jego mamą - gości ze strony pana młodego jest na niej więcej (proporcja
50:35), wśród nich na przykład rodzeństwo dziadka pana młodego, ich dzieci i
wnuki. Moja rodzina jest dużo większa, samego rodzeństwa dziadków jest 21
osób, z małżonkami, dziećmi i wnukami wyszłoby ok 150 osób, więc mama
zadecydowała, że nie zaprosimy żadnego z nich, aby nikogo nie wyróżnić i nie
obrazić. Zasugerowała też, że może w takim razie również ze strony pana
młodego można by z tych osób zrezygnować, żeby zachować proporcję, jeśli
chodzi o stopień pokrewieństwa zapraszanych osób i ilość gości z obu stron.
Powodem sa oczywiście koszty. Gdy przekeazaliśmy to, tak delikatnie, jak to
tylko możliwe, mojej przyszłej teściowej, ona zaproponowała, że zapłaci za
te 'nadprogramowe' osoby ze swojej strony, czyli za jakieś 8 osób. Moja mama
poczuła się tym urażona, moja przyjaciółka twierdzi, że słusznie, a ja już
Wiem, że wiele z was powie, że jesteśmy zachłanni, że tylko na pieniądze
patrzymy, ale trudno, chciałabym was poprosić o pomoc w znalezieniu wyjścia z
1. Czy moi rodzice, któzy płacą za większość wesela, mają prawo okroić liczbę
gości z tej 'drugiej' strony?
2. Czy jestem niesprawiedliwa, jeśli mam żal do teściowej, że przy tak
dobrych zarobkach nie dołoży się nam do wesela?
3. W jaki sposób znaleźć kompromisowe rozwiązanie tej sytuacji?
Dodam, że mam rewelacyjne stosunki z teściową, tak samo jak narzeczony z
moimi rodzicami. Nie poznaliśmy jeszcze ze sobą naszych rodziców a już się
tego boję.
Temat: czy przyrodnie rodzeństwo odwiedza się???
Mnie się zawsze marzyło, by moje dziecko mogło pójść na przyjęcie urodzinowe do
siostry, odwiedzić ją, gdy będzie chora na anginę, a mama siostry mojego syna
potraktuje go po prostu zwyczajnie, po ludzku. Tu nie są potrzebne wielkie
sentymenty, ale byłoby mi miło, tyle, że to takie fantazje ;)
Wolę, gdy jest tak do orzygu miło i "rodzinnie" niż wrogo. To drugie
przerabiałam i smakuje podle. Jeśli dzieciakom w tym dziwnym, przyznaję,
układzie jest OK, to chyba dobrze? Lara, z tego co pamiętam, to masz raczej
pokojową eksię, chętną do spotkań itd.? Zazdraszczam ;)
Przy okazji wypalę z tematem, który mnie od jakiegoś czasu gryzie. Na macochach
często pisze się o dzieciakach naszego chłopa, relacjach wszystkich dzieci itd.
Są posty o rodzeństwie, radości z dobrych relacji, uczuć, tego, że te
starsze, „nie nasze”, dobrze przyjęły przyrodnie rodzeństwo, pomagają przy
maluchach itd. Piszemy o roli dzieci naszych facetów w życiu nie tyle naszym,
co naszych dzieci, przeżywamy duży stopień pokrewieństwa, piszemy „rodzina”.
Zastanawiam się czasem jak dziewczyny eks podchodzą do tematu. Oczywiście
relacja „ja – dziecko neksi” nie istnieje. Ale czy są jakieś myśli „to siostra
mojego dziecka”, „może gdy mnie już zabraknie oni będą dla siebie najbliżsi”
itd. Może przeoczyłam, ale nigdy nie natrafiłam na wątek na samodzielnych
typu „nie lubię drania, ale ma córkę, która moja mała kocha i zależy mi na
kontaktach”, „czy kupujesz w imieniu swojego dziecka prezent urodzinowy dla
jego przyrodniego rodzeństwa” itd.? Wiecie o co mi chodzi? Czy myślenie o
dzieciach jest obustronne. Myślę, że bywa. Pamiętam jak kiedyś Pelaga
wspominała, że kupiła chyba jakiś drobiazg, gdy urodziło się rodzeństwo jej
synka. To taki miły gest… Wiem, że może czasem niewyobrażalny, gdy relacje są
okropne, ale pięknie jest, gdy ludzie mogą żyć przyjaźnie (co nie znaczy, że
żyją w przyjaźni, bo w to też trudno uwierzyć).
Temat: Co w sprawie dzwonu na Bankowym?
No więc mówisz, że byłeś na policji...
>> "finał jest taki, że kierowca przyznał sie do spowodowania wypadku"
-Czyli jest już ugotowany =)
>> "lecz ma dwóch świadków na to że zajechałem mu drogę co niestety jest
prawdą - przejechałem obok niego z lewej strony i stanąłem przed nim."
-Stary, sam sobie zaprzeczasz... Gdyby kolizja była wynikiem zajechania (nie
zdążył zahamować) to rozumiem. Ale między rzekomym "zajechaniem" a kolizją był
moment kiedy oba pojazdy stały. Kupa. Facet i pozostali kłamią. Nie było
zajechania, tylko co najwyżej blokowanie jezdni, od którego zresztą odstąpiłeś
gdy tylko światło zmieniło się na zielone. Nonsens.
>> "na to że uciekł wykręcił się tym, iż reszta rowerzystów uderzała mu w maskę
-Drugi raz zeznaje nieprawdę, co jest do udowodnienia.
$1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w
innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub
zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
>> "ma dwóch świadków"
-//świadek w sądzie nie Jehowa - płynie woda kolorowa (...)//
Art. 239. KK
$1. Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy
przestępstwa (...) uniknąć odpowiedzialności karnej (...) podlega karze
>> "uderzenia te według kierowcy spowodowały rysy"
-Taak, usunął je kiedy jeszcze był "na haju"...
>> "nasz wjazd na pl. Bankowy zmusił go do zmiany pasa ruchu"
-Straszne. A co ma piernik...? Stopień pokrewieństwa z tematem: 4*10^(-16) Nic
by się nie stało, gdyby nawet się zatrzymał... Oddalam.
>> "nie chce mi się z nim bić po sądach"
-Hmm... Facet z premedytacją rozwalił twój w rower wiedząc, że POZOstanie
bezkarny, a Ty go tylko utwierdzasz w tym przekonaniu?! ...Że rowerzystę to
można z blachy, a on nic?! Bez problemu udowodnisz mu narażenie Ciebie na
ciężki uszczerbek na zdrowiu. Fałszywe zeznania masz w aktach.
Przyznał się, TY masz świadków, możesz mu policzyć ciężkie przestępstwa za
które pójdzie do kozy. Narazie to dostaniesz 20zł ("takie same widziałem w
GoSport za...") a tamten umocniony w swoim przestępczym procederze będzie dalej
grasował po mieście...
Dobrze się zastanów, bo narazie to tak jakby Ci się wypróżnił na twarz,
a oni podlali jeszcze urynki.
moonfleet napisał:
> Tak - wiem, ten temat ma już inny wątek. Tylko, że parę pytań pozostało bez
> odpowiedzi a administrator kompletnie już olał temat.
> Na blox.pl jest TOP 50 i fajnie. Tylko, że kompletnie bez informacji czym on
> naprawde jest. Zero wyjaśnienia na jakiej podstawie jest budowany (ilość
> odsłon, ilość unikalnych gości, stopień pokrewieństwa z adminem?), informacji
> o częstotliwości akutalizacji rankingu, o tym czy dane są bieżące czy np. z
> tygodniowym poślizgiem, czy to, że ktoś jest na 25 miejscu znaczy, że blog
> odwiedza 1000 os/dzienni czy tylko on i jego najbliższa rodzina, itd.
> Myśle, że nie tylko mnie zainteresują odpowiedzi na następujące pytania:
> 1. Co jest kryterium punktowania blogów?
Można powiedzieć, że liczba unikalnych użytkowników, ze względu na wiarygodność
pomiaru nie mogę przedstawić dokładnej metody liczenia, bo znajdą się tacy,
którzy wykorzystają te informacje do "poprawienia" swojego wyniku.
> 2. Jak często ranking jest uaktualniany i czy podaje bieżące dane (można
> sobie wyobrazić zliczanie danych sprzed tygodnia - bo to zajmuje czas)?
Co tydzień w niedziele o północy, podawane są dane z poprzedniego tygodnia.
> 3. Ile orientacyjnie punktów (których dokładniejszy opis powinien paść w odp.
> na pytanie nr 1) mają blogi z pierwszej 10, połowy stawki i jej końca?
Czasami pierwszy blog ma 2 razy więcej "punktów" od drugiego, czasami różnice
pomiędzy kolejnymi blogami są minimalne.
> 4. Czy do TOPu wliczane są odwiedziny pierszej z 1 strony portalu gazeta.pl
> (gdzie zmieszczacie linki do swoich ulubionych blogów) oraz z
> zakładki "polecamy"? Jeśli tak to przypuszczalnie cały TOP zależy wyłącznie
> od sympatii admnina.
Są wliczane wszystkie odwiedziny. "Polecamy" zwiększa oglądalność wybranych
blogów, ale nie przesadzałbym z tym, że cały TOP 50 zależy głównie od tej
Temat: żale babci
noo... temperatura wątku sięgała wrzenia czasami, a przeczytalam wszystkie
posty. moim zdaniem tu działa zasada "jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie", czyli samo
zycie... coś dasz, coś dostaniesz. i nawet nie chodzi o ustawianie tesciowej w
roli darmowej niańki, tylko o nastawienie - gdyby tesciowa Agaty chciała w
jakiś inny sposób wyrazić swoje zainteresowanie wnukiem (nie koniecznie
wchodząc w rolę pełnoetetowej kucharko-sprzątaczko-niańki), wszystko byłoby ok.
Rozumiem Agate, że nie chce wchodzic a teściową w bliższe relacje, bo nie ma
zadnych przesłanek do tego, by miało jej na tym zależeć. Natomiast moje
osobiste doświadczenia n/t robienia z babci niani dla własnego dziecka są
następujące - mama mojego męża nie żyje, więc nie ma o czym mówić. Moja mama
pracuje i mieszka 50 km ode mnie, więc selbstverstendlisch jest, że moim
dzieckiem zajmować się nie będzie. Po macierzyńskim wróciłam do pracy, a
dzieckiem (obecnie 1,5-rocznym) zajmuje się młodsza siostra mojego małżonka,
której płacę za tę opiekę i uważam to za totalnie normalną sytuację (praca
wykonana=należy za nią zapłacić). tzn - moje dziecko = mój problem, jak już
ktoś wcześniej wspomniał. ALE : inną sprawą jest sfera emocjonalna (i o tym,
jak zrozumiałam, jest post Agaty). Jeżeli mnie ktoś olewa/lekceważy/daje do
zrozumienia, ze jestem nic nie warta/nie chce utrzymywać ze mną kontaktów - to
dlaczego miałabym traktować tę osobę inaczej? i nie ważne jest czy to moja
teściowa, ojciec czy szwagier? liczy się nastawienie i intencje a nie stopień
pokrewieństwa. moje dziecko od początku uczę szacunku dla dziadków, wujków,
ciotek i wszystkich bliższych i dalszych krewnych , nie ograniczam małej
kontaktow z nimi. mam nadzieję, że to w przyszłości da efekty - moje dziecko
będzie uważało rodzinę za cenną wartość. gdyby natomiast ktoś z grona
wspomnianych wyżej osób, moich/mojego dziecka kontaktów ze swoją osobą unikał w
jakiś sposób, czy odnosił sie do nas niechętnie to odpuściłabym sobie i nie
utrzymywałabym z nim/nią relacji. Natomiast co do wypowiedzi Aplus i miśki -
skąd tyle jadu, zawziętości i nienawiści... tego nie rozumiem...
Temat: Karta wjazdowa
Brenya... Jeśli mnie pamięć nie myli, to podpisując protokół odbioru,
zgłaszałem jednocześnie, jakim samochodem będę wjeżdżał na osiedle. Mam kartę,
mam prawo wjechania na teren Zacisza i wszystko gra. Ty miejsca parkingowego
nie masz, ale prawo WCHODZENIA na teren masz przecież w 100%, więc o co chodzi?
Taksówka, samochód kolegi, bryczka... To wszystko są pojazdy nie należące do
mieszkańców osiedla i jako takie powinny być rejestrowane na portierni. Ja z
drugiej strony mam taki argument: kolega może Cię przecież podwieźć tylko do
bramy wjazdowej, a już od bramki możesz sobie spokojnie na piechotkę podejść
do domu... Nie musi przecież podwozić Cię pod samą klatkę, prawda? A i ochrona
wtedy zatrzymywać Cię nie będzie... Ale widzę, że Twoja wygoda bierze górę nad
zasadami, jakie zgodziliśmy się przestrzegać... Bo skąd założenie, że
kolega/taksówka MUSI podwieźć Cię pod samą klatkę? Ani kolega, ani taksówkarz
tu nie mieszkają, Ty jako osoba nie posiadająca miejsca postojowego, musisz
ten samochód ulokować na miejscu dla gości. Klucze do miejsc dla gości posiada
ochrona, zatem o każdym wykorzystaniu takiego miejsca powinna być informowana.
A jeśli kolega wjeżdża na chwilę, to ochrona powinna wiedzieć, że to tylko
wjazd na chwilę i zaraz będzie wyjeżdżać. Chyba chcemy mieć nad tym jakąś
kontrolę? Bo już teraz roi się od samochodów, które "na chwilę" parkują na
zakazach zatrzymywania się... Jazda furmanką dookoła osiedla? Proszę Cię
bardzo! O ile ją zgłosisz na portierni. Dla odmiany jakiś mieszkaniec z
kartą "dla pieszych" postanowi wprowadzić na osiedle jakiegoś TIR-a, bo kolega-
kierowca wpadł do niego na herbatę...
Mój ojciec też musi się meldować na recepcji i jakoś nie narzeka z tego
powodu. A i mi nie jest przed nim głupio, bo takie są reguły i stopień
pokrewieństwa ich nie zmieni. Od tego jest ochrona i recepcja, żeby
wszelki "nieautoryzowany" ruch monitorować. Twoje argumenty potwierdzają
jedynie, że ów monitoring ma być czysto teoretyczny.
Temat: Książeczki mieszkaniowe w Wyborczej wykup mieszka
Jak się starać o premię gwarancyjną - "GW" , 27.07.2005
Kupujesz dom lub mieszkanie? Złóż wniosek o likwidację książeczki i wypłatę
premii gwarancyjnej. Musisz to zrobić nie później niż 90 dni po podpisaniu aktu
notarialnego umowy kupna-sprzedaży lub umowy zamiany. Gdy się spóźnisz, bank
odmówi wypłaty premii.
Budujesz mieszkanie z deweloperem lub spółdzielnią? Składasz wniosek o wypłatę
premii, gdy budowa przekroczy półmetek.
Budujesz indywidualnie? Wystarczy 20-proc. zaawansowanie robót.
W najbliższej przyszłości nie planujesz żadnych inwestycji mieszkaniowych, a
mimo to chciałbyś się pozbyć książeczki mieszkaniowej? Możesz ją scedować,
czyli przepisać na kogoś innego.
Cesja jest możliwa tylko pomiędzy członkami najbliższej rodziny: małżonkami
(także rozwiedzionymi), rodzicami i dziećmi (także przybranymi), dziadkami i
wnukami, rodzeństwem (rodzonym i przyrodnim), powinowatymi, np. macochą i
Dalszych krewnych i powinowatych możesz uszczęśliwić książeczką poprzez
łańcuszek cesji. Jak to zrobić? Synowa chce przekazać książeczkę córce siostry
teściowej. Najpierw musi ją scedować na męża, który dokona cesji na rzecz
matki. Ta sceduje prawa na siostrę, która przepisze książeczkę na córkę.
Uwaga! Jeśli któreś ogniwo tego łańcuszka jest zerwane, np. siostra teściowej
nie żyje, książeczki nie da się przepisać. Jej posiadacz może ją zapisać
wybranej osobie w testamencie.
Co zrobić, by przeprowadzić cesję? Trzeba się zgłosić do oddziału PKO BP z
dokumentami potwierdzającymi stopień pokrewieństwa (np. z metryką urodzenia).
Za cesję się płaci - 70 zł za każdą. Przepisanie książeczki synowej na córkę
siostry teściowej będzie więc kosztować 280 zł.
Książeczki bez premii
Właścicielom książeczek założonych po 23 października 1990 r. premia
gwarancyjna nie przysługuje. Co mogą z nimi zrobić? Oszczędzać dalej na tych
samych zasadach co właściciele książeczek z prawem do premii, dokonać cesji
(opłata taka sama jak przy książeczce z premią) lub je zlikwidować.
Za konsultacje dziękuję Katarzynie Maliszewskiej z Centrali PKO BP.
Temat: ankieta - proszę pomóżcie :)
. Wesele:
a. miejsce (miasto/wieś)
b. czas (miesiąc, dzień tygodnia)
czerwiec, sobota
2. Gdzie się odbyło? (w czyim domu / w restauracji)
3. Ilu gości brało udział w przyjęciu? (stopień pokrewieństwa)
ok 60 os. rodzina, przyjaciele
4. Kto zapraszał gości? W jaki sposób?
razem, osobiście
5. Czy zapraszający rozdawał jakieś drobne upominki? (jakie?)
6. Jaki był wkład rodziców panny młodej/pana młodego?
placimy sami
7. Kto jeszcze brał udział w przygotowaniach?
szykujemy wszystko sami, rodzina i przyjaciele pomagają
8. Czy na ucztę weselną pieczono kołacze? (ew. inne ciasto?)
będą ciasta z restauracji
9. Kto przygotowywał torty?)
10. Kto gotował potrawy?
11. Ile było dań w obiedzie weselnym?
3 cieple, przystawki na stole, stoł z ciastani i stół z owocami
12. Jakie napoje alkoholowe podano? (Ile?)
wódka (0,5l na glowe), wino (ok. 20butelek), szampan - toast
13. Czy podczas uczty weselnej jakieś specjalne czynności spoczywały na
np.: matce chrzestnej/kucharce?
14. Kto podawał dania?
kelnerzy - ciepłe, reszta będzie na stołach
15. Kto wznosił pierwszy toast?
? zobaczymy
16. Jak były ustawione stoły?
17. Gdzie siedzieli państwo młodzi?
na srodku (dół U)
18. Kto siedział na prawo, a kto na lewo od panny młodej?
na lewo mąż, na prawo świadek
19. Czy przy stole weselnym młodych małżonków obowiązywały jakieś
szczególne zwyczaje?
20. Jak długo trwała uczta weselna?
mam nadzieje, ze będzie trwała do białego rana
Nie Tomek, to nie jest ten dokument. To jest tak, idziesz do skarbówki, tam bierzesz wniosek, który wypełniasz i oni wydają Ci zaświadczenie o dochodach. Trzeba jeszcze odnosnie prowadzenia, badz nie dzialalnosci gospodarczej.
Mi chodzi czy drukujesz to oswiadczenie, o ktorym pisalem:
Członka rodziny o wysokości dochodu uzyskanego w roku kalendarzowym
poprzedzającym okres zasiłkowy osób rozliczających się
na podstawie przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym
od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne
(nazwisko i imię osoby składającej oświadczenie)
Stopień pokrewieństwa ze studentem* .....................................................................................................................
Oświadczam, że w roku kalendarzowym ..................... uzyskałam/em dochód z działalności
opodatkowanej w formie*:
 — ryczałtu ewidencjonowanego
 — karty podatkowej
1. Należne składki na ubezpieczenia społeczne wyniosły ......................... zł ........ gr
2. Należne składki na ubezpieczenie zdrowotne wyniosły	......................... zł ........ gr
3. Należny zryczałtowany podatek dochodowy wyniósł	......................... zł ........ gr
4.Dochód po odliczeniu kwot z pozycji 1, 2, 3, wyniósł ......................... zł ........ gr
Wyglada ona tak, bo widze, ze dalej nie wiesz o co mi chodzi :)
Na marginesie zapytam, mam brata, ktory teraz idzie na 4 rok studiow, to zaswiadczenie o tym, ze sie uczy mam wybrac, ze byl studentem 3 roku czy, ze jest juz studentem 4 roku.
Zreszta troche mam problem, bo wyjechal i wroci we wrzesniu, a nie wybral zaswiadczenie z uczelni, a chcialbym zlozyc podanie o akademik na niecala, tyle, ze papiery z pelna dokumentacja trzeba skladac do konca sierpnia, wiec nie wiem czy bede mogl doniesc w pazdzierniku to zaswiadczenie :/
1. Wesele:
> a. miejsce (miasto/wieś)
> b. czas (miesiąc, dzień tygodnia)
> 12 czerwiec
> 2. Gdzie się odbyło? (w czyim domu / w restauracji)
> w restauracji
> 3. Ilu gości brało udział w przyjęciu? (stopień pokrewieństwa)
> 16 - najbliższa rodzina
> 4. Kto zapraszał gości? W jaki sposób?
> państwo młodzi osobiście, jak się nie dało to listownie
> 5. Czy zapraszający rozdawał jakieś drobne upominki? (jakie?)
> 6. Jaki był wkład rodziców panny młodej/pana młodego?
> 7. Kto jeszcze brał udział w przygotowaniach?
> 8. Czy na ucztę weselną pieczono kołacze? (ew. inne ciasto?)
> sernik, makowiec, jabłecznik
> 9. Kto przygotowywał torty?)
> cukiernia
> 10. Kto gotował potrawy?
> 11. Ile było dań w obiedzie weselnym?
> 12. Jakie napoje alkoholowe podano? (Ile?)
> wódka, wino
> 13. Czy podczas uczty weselnej jakieś specjalne czynności spoczywały na
> np.: matce chrzestnej/kucharce?
> 14. Kto podawał dania?
> kelnerki
> 15. Kto wznosił pierwszy toast?
> ojciec panny młodej
> 16. Jak były ustawione stoły?
> w litere T
> 17. Gdzie siedzieli państwo młodzi?
> na honorowym miejscu
> 18. Kto siedział na prawo, a kto na lewo od panny młodej?
> na prawo - mąż, na lewo - świadkowa
> 19. Czy przy stole weselnym młodych małżonków obowiązywały jakieś
> szczególne zwyczaje?
> 20. Jak długo trwała uczta weselna?
Dla jasności dopiero wyjde za mąż narazie prowadzimy przygotowania ale prawie
wszystko już mamy ok
będzie około 110 osób, rodzina i przyjaciele
razem osobiście będziemy jeździć do osób które zapraszamy
moji rodzice około 10 tys, rodzice mojego narzeczonego ok 5 tys No i my sami
rodzice, przyjaciele
Będą pieczone ciasta przez mam e narzeczonego i jego siostry cioteczne
9. Kto przygotowywał torty?
Tort dostajemy od restauracji w której będzie wesele
w sumie będzie 5 dań gorących
kupujemy wódkę ok 1/2 l na głowę do tego wino czerwone i białe (Castel) no i
Będzie wznosić orkiestra
na pewno w najbardziej wyeksponowanym miejscu
na prawo będzie siedzieć mój mąż, a na lewo świadkowa
19. Czy przy stole weselnym młodych małżonków obowiązywały jakieś szczególne
zwyczaje?
20. Jak długo trwała uczta weselna?tego jeszcze nie wiem mam nadzieje że do
b. kwiecień sobota
2. Gdzie się odbyło? w restauracji
3. Ilu gości brało udział w przyjęciu? 90 osób rodzice dziadkowie wujostwo
rodzeństow rodzeństwo cioteczni, przyjaciele rodziców i nasi (stopień pokrewieństwa)
4. Kto zapraszał gości? najpierw rodzice telefonicznie a potem do starszych
jeździlismy po domach przyjaciołom rozdaliśmy na spotkaniach towarzyskich,
resztę rozesłaliśmy pocztą, ale tylko parę sztuk
5. Czy zapraszający rozdawał jakieś drobne upominki? nie
6. Jaki był wkład rodziców panny młodej/pana młodego? rodzice płacą za wesele za
starszych gości każdy za swoich młodzież na pół. my płacimy za resztę za stroje
itd. jeśli chodzi o przygotowania to głównie my sami
7. Kto jeszcze brał udział w przygotowaniach? nikt
8. Czy na ucztę weselną pieczono kołacze? nie
9. Kto przygotowywał torty? restauracja
10. Kto gotował potrawy? restauracja
11. Ile było dań w obiedzie weselnym? 4 na obiedzie, potem bufet cztery dania na
ciepło kilka przystawek
12. Jakie napoje alkoholowe podano? (Ile?) wódka, wino białe, czerwone, piwo.
nie wiem ile alkohol zapewnia restauracja według potrzeb
np.: matce chrzestnej/kucharce? nie
14. Kto podawał dania? kelnerzy
15. Kto wznosił pierwszy toast? tata panny młodej
16. Jak były ustawione stoły? podczas obiadu na którym byli tylko starsi i
śwadkowie będzie duży okrągły
17. Gdzie siedzieli państwo młodzi? na wprost wejścia
18. Kto siedział na prawo, a kto na lewo od panny młodej? po prawej pan młody po
lewej świadkowa
szczególne zwyczaje? nie
20. Jak długo trwała uczta weselna? planujemy do jakiejś 4 - 5 rano
Ta hipoteza była powierzana wielokrotnie w czasie jak rozwoju psychiatrii, już
od dawna notowana silny wplyw pokrewieństwa na szanse wystąpienia psychoz i
innych zaburzeń psychicznych i dziś jest to potwierdzane. Sa to jednak nie tyle
zaburzenia co całe zespoły zaburzeń, reakcji, dośc skomplikowanych dlatego
prawie zawsze czynniki sa złożone, indywidualne.
Bardziej zasadne jest tu określenie dziedziczność niz genetyka choć
wiadomo ze genetyka jest podstawowym sposobem przekazywania cech determinowanych
biologicznie. Do zespołu tych cech należą także czynniki zwiększające szanse na
wystąpienie psychozy przypisanych do cech charakteru, emocjonalności choć jak
wiadomo sa one tylko częściowo determinowane genetycznie, duży wpływ ma tu
wychowanie, socjalizacja itp.
Nalezy stwierdzić jasno dowody na istnienie predyspozyscji genetycznej a jaśniej
dziedziczenia (genetycznosc wraz z wychowaniem w rodzinie, socjalizacja, wplywem
otoczenia) sąoparte o statystykie która niezbicie potwierdzana była w wielu
badaniach jasno wykazując zwiększona zachorowalność w zależności od stopnia
pokrewieństwa. Badania ktore byly prowadzone na osobach ktore byly spokrewnione
z rodzina gdzie notowany byly epizody lub bezpośrednio pochodziły od
schizofreinkow a wychowywane byly od nich niezaleznie - w rodzinach zastępczych,
sierocińcach, wykazywały znacznie podwyższony stopien zachorowalności co
potwierdza czesciowo teorie o dziedzicznosci genetycznej. NIkt rzecz jasna nie
wie które cechy za za to odpowiedzialne i prawdopodobnie dlugo sie nie dowiemy
ale sama teoria o dziedziczności jest udowodniona na podstawie wieloletnich badań.
Nie trzeba wyodrebniac genow aby stwierdzac ze predysponowanie do zachorowania
jest determinowane stopniem pokrewieństwa tak długo jak mamy na to dowody
bazujące na statystyce i wieloletnich badaniach oraz wiemy że za przekazywane
cechy są odpowiedzialne geny.
Nikt przeciez nie kwestionuje tego ze kolor skory jest dziedziczony genetycznie,
jednakze nikt genow odpowiedzialnych za kolor skory nie wyodrebnił i
prawdopodobnie nigdy nie wyodrebni ponirewaz to nie jeden gen jest za to
odpowiedzialny a caly zespól genów, dlatego potomek rasy białej nie rodzi sie w
czarno-białą kratke lub tylko oczarny albo bialy tlecz w zależności od
przekazywania jest mulatem o jaśniejszej bądź ciemniejszej karnacji i stwierdza
sie to na podstawie obserwacji a nie wyodrębniania genow. Niemniej ktos moze
sobie przyciemnic kolor skory za pomoca czynnikow środowiskowych jak wystawienie
skory na działanie promieni słonecznych, opalanie, solarium. I podobnie jest z
dziedziczeniem schizofrenii jako predyspozycji do zachorowania. Teoretycznie
wiec potomek chorych na schizofrenie nawet narażony na ogomne czynniki
środowiskowe (sytuacja 1) moze nigdy nie zachorować. Ktos kto pochodzi z rodziny
calkowiecie zdrowiej wychowywany w sposob nie różniący sie od standardowych
dobrych norm moze przejść epizod psychotyczny (sytuacja 2). To czym tu sie
zajmujemy to szansami i predyspozycjami. Sznse na to ze ktos zachoruje w
sytuacji 1 sa stosunkowo duze, w sytuacja 2 znacznie mniejsze statystycznie.
Jakie czynniki bezposrednio wplwaja nie wiadomo do konca, wiadomo jednak i
zostalo to udowodnione że schizofrenia jest w pewnym stopniu dziedziczna i
stopień pokrewieństwa ma duży wpływ na zachorowalność.
Temat: jak kupic dzialkę?
amelia124 napisała:
> Jeśli dobrze wszytsko zrozumiałam to mogę otrzymać od moich rodziców oraz
> teściow darowiznę na tych samych zasadach (czyli w sumie mogę otrzymać 4
> darowizny po 9637).
Możesz takich darowizn (ale raz na 5 lat od danej osoby) otrzymać tyle ilu
chętnych znajdziesz. Pamiętaj tylko o tym jeszcze, że kwota 9.637,-zł jest
wolna wyłącznie w I-szej grupie - im dalszy stopień pokrewieństwa tym kwota ta
Ale i rodzice i teściowie są dla Ciebie w I-szej grupie stąd kwota wolna: do
9.637,-zł (raz na 5 lat od każdego z nich).
>Domyślam się, że z pożyczką jest tak samo, tzn zarówno od moich rodziców i od
>teściow, opodatkowana 2%...
Pożyczkę to możesz otrzymać od dowolnie wybranej przez siebie osoby - podatek
2% nie jest zależny od stopnia pokrewieństwa.
Jest coś takiego (ale tutaj musiałabyś się bliżej u kogoś innego dowiedzieć
jak to wygląda), że w przypadku pożyczki od osoby np. z I-szej grupy odlicza
się kwotę wolną od podatku od darowizny a dopiero od tego co zostaje - nalicza
się podatek 2%, ale - przyznaję uczciwie - nie umiem powiedzieć czy to się
odlicza zawsze czy też tylko wtedy jeśli nie bylo darowizn w ciągu 5 lat. Tego
nie wiem, w tym musiałabyś pomyszkować sama albo dowiedzieć się od kogoś
innego. Wskazuję jednak i taką ewentualną możliwość do rozpatrzenia - bo to
może być pomocne.
> Mieszkanie, ktore otrzymalam w darowiźnie od mamy bylo wtedy mieszkaniem
> spółdzielczym własnościowym.
I dobrze, bo takie prawo nie ma związku z ułamkie mw gruncie, dla którego
ewentualnie mogła być wykorzystana ta kwota wolna 9.637,-zł.
>W listopadzie 2004 wykupiliśmy z mężem grunt i podpisałam akt notarialny,
>czekamy na wpis do ksiąg wieczystych.
To już nie ma znaczenia - istotne jest, że w momencie darowizny było to
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu a nie nieruchomość.
>Ani ja ani mama w momencie darowizny nie płaciłyśmy żadnego podatku. Ja byłam
>wówczas studentką, mama była zwolniona z podatku, niestety nie wiem dlaczego.
Pewnie dlatego, że w momencie dokonywania darowizny nie miałaś swojego
mieszkania/domu i zobowiązałaś się w tym mieszkać przez 5 lat.
Dla pewności popatrz do umowy darowizny. Tam na końcu przy opłatach powinno być
coś takiego co dotyczy podatku do darowizny: pobrano/nie pobrano.
I jeśli ja dobrze myślę, to u Ciebie powinno to wyglądać tak:
podatku do darowizny nie pobrano na podstawie art. 16 ustawy o podatku od
Masz tam tak napisane?
> Czy w takiej sytuacji kolejną darowiznę od mamy (rodziców) mogę otrzymać
> dopiero po 25 lutego 2005 roku (czyli po upływie 5 lat)?
Jeśli jest tak z tym podatkiem jak napisałam wyżej to skorzystałaś wówczas ze
szczególnego zwolnienia dotyczącego mieszkań/domów, a zatem nie korzystałaś ze
zwolnienia, o którym mowa w art. 9 ustawy o podatku od spadków i darowizn (a tu
mamy te wolne kwoty).
Oczywiście napisanie w umowie darowizny w tym wypadku, iż jest to pierwsza
darowizna między rodzicem a Tobą w ciągu ostatnich 5 lat byłoby oświadczeniem
nieprawdziwym (wszak darowizna była), stąd ja na Twoim miejscu ujęłabym to w
jest to pierwsza darowizna pomiędzy rodzicem a Tobą w ciągu ostatnich 5 lat, do
której stosuje się przepis art. 9 ustawy o podatku od spadków i darowizn - coś
Wierząc, że wszystko jasne - pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za dziękuję:)
Spójrz jeszcze do tej umowy darowizny (tak na wszelki wypadek).
Temat: ... Darowizny...
Cyt za:Piotr Skwirowski
gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,3828535.html
Od 1 stycznia 2007 r. spadki i darowizny przekazywane w ramach najbliższej
rodziny (tzn. małżonka, rodziców, dziadków, dzieci, wnuków, pasierbów, ojczyma,
macochy i rodzeństwa) są zwolnione od podatku. W całości. Nawet więc od bardzo
wysokiej darowizny, choćby idącej w miliony złotych czy spadku o olbrzymiej
wartości (np. pałacu czy dzieł sztuki), nie trzeba już płacić podatku. Ani
Aby nie zapłacić podatku od spadku lub darowizny:
- darowizny i spadki przekraczające 9637 zł (od jednej osoby w ciągu pięciu
lat), trzeba w terminie miesiąca zgłosić "właściwemu naczelnikowi urzędu
skarbowego", czyli naczelnikowi urzędu, w którym się rozliczasz z podatków.
Przy spadku - termin na zawiadomienie naczelnika liczy się od dnia
uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku.
- darowizny pieniężne trzeba przekazywać obdarowanemu na konto bankowe lub
dotychczasowych zasadach. Opodatkowane pozostają też, niestety, spadki i
darowizny od synowej, zięcia, teścia i teściowej, a także od dalszej rodziny i
osób niespokrewnionych. Podatek płaci się tu według specjalnej skali (patrz
ramka!), a jego wysokość zależy od stopnia pokrewieństwa łączącego spadkobiercę
ze spadkodawcą i obdarowanego z darczyńcą.
Stopień pokrewieństwa lub jego brak decyduje o tym, w której z trzech grup
podatkowych jest spadkobierca lub obdarowany. W pierwszej są teraz teściowie,
synowa i zięć. Jest tu także najbliższa rodzina, jednak jej członkowie zapłacą
podatek tylko wtedy, gdy nie spełnią wspomnianych już wcześniej warunków
zwolnienia podatkowego.
Druga grupa - to dalsza rodzina, m.in. ciotki i wujkowie. Trzecia grupa
podatkowa to osoby niespokrewnione.
Najniższy podatek płacą osoby zaliczone do pierwszej grupy, najwyższy - te z
trzeciej grupy.
Podatek płaci się od nadwyżki spadku bądź darowizny ponad tzw. kwotę wolną od
tego podatku. Niestety, kwoty te nie są zbyt wysokie, a co więcej nie wzrosły
od tego roku nawet o złotówkę. Do każdej grupy podatkowej przypisana jest też
inna kwota. Dzięki temu w ramach I, np. od teścia, można w ciągu pięciu lat,
licząc od pierwszej darowizny, przyjąć bez podatku 9637 zł. Jeśli darowizny są
wyższe od nadwyżki ponad tę kwotę wolną - płaci się podatek według skali
podatkowej (o niej za chwilę).
W II grupie podatkowej kwota wolna od podatku to 7276 zł. Jeśli więc darowizny
przyjęte w okresie pięciu lat, np. od wuja, są niższe od tej kwoty - nie ma
podatku. Jeśli jednak przekroczą kwotę wolną, to od nadwyżki płaci się
fiskusowi podatek.
Podobnie jest w III grupie podatkowej, z tym, że tu kwota wolna od podatku
wynosi tylko 4902 zł.
Najbliższa rodzina nie musi sobie zaprzątać głowy kwotami wolnymi od podatku -
wszak całe spadki i darowizny są tu wolne od podatku.
I 9637 zł
II 7276 zł
III 4902 zł (...)
Warto sie z tym zapoznać:
> Dziedzicznosc predyspozycji to pojecie statystyczne, opisuje ze w
> rodzinach gdzie rodzice maja schizofrenie prawdopodobienstwo
> zachorowania na nia jest wieksze i z tym sie zgadzam.
> Co jest przyczyna czestszego zapadania na schizofrenie nie wiadomo.
> Wiekszosc badaczy sklanialo sie do twierdzenia ze geny ale jak dotad
> badania biologiczne nad genetycznym przekazem tej choroby nie
> przyniosly zadnych rezultatow. Tutaj masz linka raz jeszcze.
> news.bbc.co.uk/2/hi/health/7533335.stm
> Znajdziesz tam zdanie Profesora Michael O'Donovan z Cardiff
> University School of Medicine:
> It's very dangerous to say never, but to me, there are so many genes
> involved, that the idea of predicting whether someone will develop
> schizophrenia doesn't seem to me very likely
> Niebezpiecznie jest powidziec nigdy, ale dla mnie tyle genow jest
> jest zwiazanych ze idea orzekania czy ktos bedzie mial schizofrenie
> czy nie wydaje sie byc mozliwa.
Dziedziczność predyspozycji - podatności to nie pojęcie statystyczne, to
wnioski, które wypływają z badan opartych na statystyce z uwzględnieniem granicy
Pokazuje zależność stopnia pokrewieństwa od szans na wystąpienie na
statystycznych szans na wystąpienie epizodu psychotycznego.
Nie chodzi tu tylko o sytuację w której dziecko wychowywane jest przez chorych
rodziców co w praktyce zdarza się rzadko (rodzice nie są zazwyczaj w stanie
wypełnić swoich obowiązków względem dzieci), chodzi tu o stopień pokrewieństwa z
ludźmi, którzy epizod mieli. Więc w sytuacji w której dziecko pochodzące z
rodziny w której często notowano zaburzenia, lub rodzice sa chorzy, zostaje
adoptowane przez rodzinę zastępcza, wychowywane jest przez innych członków
rodziny lub oddawane do domu dziecka ma zbliżoną statystycznie szanse na
zachorowanie. Z tym ze wychowywanie się w domu dziecka lub w trudnej sytuacji
chorych rodziców prawdopodobnie zwiększa szanse na psychozę choć nie zawsze musi
tak być a jeśli nawet to nieznacznie - bardziej mamy tu do czynienia z
wystawieniem na czynniki mogące wywołać coś na co organizm jest podatny.
Geny same w sobie nie mogą uaktywniać schizofrenii. Zazwyczaj następuje to w
wyniku sytuacji stresowych, w pewnym przedziale wiekowym chociaż nie jest to
regułą. Niektóre osoby są jednak niesamowicie podatne na wszelkie czynniki
mogące ja wywoływać. Podatność jest czasami ponad 100 razy większa, niż w
pozostałej części populacji, jeśli występuje wysoka zbieżność genetyczna.
Bardziej można to porównać do innych podatności złożonych.
Podatność złożoną można przestawić na mniej lub bardziej trafnych przykładach:
rozwiązywania trudnych zadań matematycznych i złamania nogi. Nikt nie rodzi się
z umiejętnością rozkazywania zadań matematycznych, natomiast możne mieć
odziedziczoną wysoką inteligencję, zdolności do logicznego myślenia i dzięki
temu z łatwością może rozwiązywać trudne zadania, możne być też tak ze dziecko
pochodzące z rodziny matematyków będzie typowym humanistą i nie radzić będzie
sobie będzie z matematyką, mimo ze 70% rodziny potrafi robić to znacznie lepiej
niz cala reszta społeczeństwa ze względu na podatność genetyczną do cech ktore
umożliwiają coś takiego robić.
Podobnie ze złamaną nogą - nikt nie rodzi sie ze złamaną nogą, lub nie komu nie
łamie się ona sama z siebie. Ktoś mógł sie jednak urodzić w rodzinie w ktorej
wypadki ze złamaną nogą są istną plagą, i co jakis czas ktos sobie robi krzywdę.
Moze to byc zwiazane z genetycznie przekazywaną słąbą strukturą kości,
zamiłowaniem do skakania po drzewach. Jednak u dziecka rodziców chronicznie
łamiących nogi moze być tak ze on także bedzie miał podwyzszoną od przeciętnej w
populacji szanse na złamanie nogi, byc moze dziesiątki razy wyższa.
> czy nie wydaje się być możliwa.
Dla mnie to jest oczywiste. Tak jak geny nie są w stanie komuś złamać nogi tak i
nie wywołają schizofrenii, natomiast geny mogą sprawiać ze dany człowiek będzie
podatny na złamania - moze to byc słąba struktura kości, równie dobrze może być
to zamiłowanie do skakania. Ale to może sprawić ze taka osoba po jest
podatniejsza na jaj złamanie, lub sama może stwarzać sytuacje które stwarzają
ryzyko złamania. Przykład jest oczywiście dość niestosowny, bo przyczyna
złamania nogi jest oczywista, nie jest tak w przypadku schizofrenii, i
występować może w rożnych okolicznościach, często jest to długotrwały stres lub
Temat: Sa nasze jezyki tak odrebne?
Nawet ktos kto nie jest jezykoznawca potrafi dostrzec ze jezyki slowianskie i
germanskie sa spokrewnione . Tak wiec jezyk polski i niemiecki wywodza sie z
jednego pnia . Dla wielu ludzi w Polsce i w Niemczech sa to fakty maloznane ,
niewele ludzi chce wierzyc w te udowodnione naukowo realia .
Poza slowami zapozyczonimi z niemieckiego , czyli wyrazami obcymi ktore
egzystuja lub egzystowaly w jezyku polskim istnieje wiele slow o wspolnym
rdzeniu i wpolne struktury gramatyczne w obu tych jezykach , ktore sa
pozostaloscia z bardzo odleglych czasow . Z czasow kiedy jescze jezyki
slowianskie i germanskie stanowily jeden prajezyk .
Slowa obce wystepujace w danych jezykach to jedna grupa , slowa wspolne a
raczej slowa o wspolnych rdzeniach to inna grupa . Aby okreslic czy jakies
slowo wystepujace w danym jezyku jest slowem obcym , nalezy wykluczyc mozliwosc
wspolnosci tego slowa dla dwu , albo dla kilku jezykow .
Trzeba dodac do tego ze ten " Transfer " slow miedzy jezykiem polskim i
niemieckim odbywal sie poza bardzo rzadkimi przypadkami tylko w jednym
kierunku , z jezyka niemieckiego do jezyka polskiego . Tego typu ze tak powiem
nierownowaga wymiany spowodowana zostala uwarunkowaniami historycznymi i
kulturowymi .
Kulturowe promieniowanie z zachodu na wschod ( a nie odwrotnie ) uwarunkowalo
ten proces . Tak wiec przyjmowano z zachodu nie tylko nowe metody uprawy ,
prawa miejskie , nowe idee i technologie , ale i nowe slowa ktore towarzyszyly
temu procesowi .
I tutaj bardzo pomocny dla klasyfikacji jest fakt ze w jezyku niemieckim
znajduje sie niewiele slow obcych zapozyczonych z polskiego lub z innych
jezykow slowianskich . Tym niemniej wystepuja czesto slowa o podobnych
rdzeniach oraz wspolne formy gramatyczne .
A wszystko zaczelo sie w Indiach wiele tysiecy lat temu gdzie wyksztalcil sie
Sanskryt - jezyk staroindyjski , ktory dal poczatek wszystkim jezykom
indoeuropejskim to znaczy jezykom slowianskim , romanskim i germanskim . Uczony
angielski Wiliam Jones ktory badal jezyki staroindyjskie i porownywal je z
jezykami europejskimi , stwierdzil juz w 1786 roku ze Sanskryt jest doskonalszy
jak grecki i bogatszy jak Lacina i jest z tymi jezykami spokrewniony .
Stwierdzil rowniez ze jezyki germanskie , celtyckie , slowianskie i perskie sa
pokrewne sanskrytowi .
Aby uwidocznic choc po czesci to pokrewienstwo prztocze pare przykladow :
W polskim BRAT w niemieckim BRUDER w sanskrycie BRADAR .
W polskim MYSZ w niemieckim MAUS w angielskim MOUSE w szwedzkim MUS w perskim
KERMUSO .
W polskim SNIEG w niemieckim SCHNEE w angielskim SNOW .
W polskim SYN w niemieckim SOHN w litewskim SUNUS w gotyckim SUNNS
Przykladow tego typu jest bez liku , jest to tylko maly wycinek ktory
dokumentuje pokrewienstwo wielu jezykow Europy . I tutaj mamy do czynienia nie
ze slowami zapozyczonymi lub slowami obcymi , lecz ze slowami wspolnymi dla
tych wszystkich jezykow . Bardzo bym sie cieszyl gdyby ktos mi udowodnil ze
okreslenia BRAT , MYSZ , SNIEG albo SYN sa slowami obcymi w jezyku polskim .
Moze ludy slowianskie uzywaly dawniej innych slow okreslajac stopien
pokrewienstwa , lub to co spada z nieba na ziemie w zimie ????
Jest bardzo istotne w badaniach nad iloscia slow obcych w jezyku , aby nie
mylic slow obcych i slow wspolnych dla kilku jezykow ( slow o wspolnych
rdzeniach ) , a ten aspekt nie zostal uwzgledniony ani wymieniony w wielu
opracowaniach na ten temat .
Temat: Czy Germanie i Słowianie pochodzą z Indii ! ?
Czy Germanie i Słowianie pochodzą z Indii ! ?
slowo wystepujace w danym jezyku jest slowem obcym , nalezy wykluczyc
kierunku , z jezyka niemieckiego do jezyka polskiego . Tego typu ze tak
prawa miejskie , nowe idee i technologie , ale i nowe slowa ktore
indoeuropejskim to znaczy jezykom slowianskim , romanskim i germanskim .
jezykami europejskimi , stwierdzil juz w 1786 roku ze Sanskryt jest
Stwierdzil rowniez ze jezyki germanskie , celtyckie , slowianskie i perskie
dokumentuje pokrewienstwo wielu jezykow Europy . I tutaj mamy do czynienia
Temat: Pogańscy bożkowie na Mazowszu.
Mit – odtwarzany na podst. danych folklorystycznych: walka Peruna z demonicznym
przeciwnikiem (głównym - Żmijem ? Wołosem ? Smokami (Wijem) powietrznymi i
czeredą pomniejszych duchów: biesów, czartów, latawców, porońców itp.)
zawłaszczającym wody, bydło, partnerkę boga (patrz: Perperuna), kryjącym się
przed gniewem Gromowładcy pod/w człowiekiem, koniem, krową, drzewem, kamieniem,
w końcu w wodzie. W walce pomagają Perunowi płanetnicy, chmurnicy, obłocznicy
(pol.), stuhy, zduhy, stuhače, zduhače, vjetrogonje, jedogonje (serb.) oraz, po
przeniesieniu nazwy z demonicznego przeciwnika, zmaje, zmĕje (bułg.) i żmije
(pol.) (duchy, ludzie żywi - duchem lub ciałem - wznoszący się ku niebu podczas
burzy, a nawet zwierzęta) walcząc ze smokami (pol.), zmĕjami (rus.), aźdahami
(pdsł. z pers. Aźi Dahaka), (ch)ałami (pdsł.).
Peruna przedstawiano ze srebrnymi włosami i złotymi wąsami (rus.). Bronią były:
kamienie, kamienne strzały - ich pozostałościami wg wierzeń ludowych są
fulguryty i belemnity, a czasem archaiczne narzędzia, wszystkie one występują
jako: kamień piorunowy, gromowy, klin piorunowy, strzała piorunowa,
piorunowiec, iskra pérunova, palec diabła, czarta, ale i palec Boży, a nawet
palec Matki Boskiej (pol.) (por. żmudzkie: „palec Berkuna” – sic!) - potem
także młot i topór. Kamienie piorunowe bywają przenoszone z powrotem do nieba
(przez wiatr lub płanetników). Broń Perunowa chroniła przed nieszczęściem,
złymi mocami, chorobą i samym piorunem.
Roślinną hipostazą bóstwa był dąb (o czym wspomniano wyżej), szczególnie
wyróżniający się (nastarszy, największy, rosnący na wzgórzu) – powszechne
miejsce kultu i składania ofiar (z byka, wołu, barana, koguta, jaj); dęby
znaczone stały na granicach wiejskiej wspólnoty, „stacje” te obchodzono podczas
święta wsi późną wiosną i latem (pdsł.) (por. Iupiter Quernus, patrz też:
Perkunas). Z Perunem wiązano także inne rośliny o nazwach: perunika, perin
(serb., rus.).
Przykłady toponimów: Perun, Perunac, Perunovac, Perunika, Perunićka Glava,
Peruni Vrh, Perunja Ves, Peruna Dubrava, Perunuąa, Peruąice, Perudina,
Perutovac (pdsł.), Prohn, Pronstorf (połab.; z Peron ?). Trudny do wyjaśnienia
stopień pokrewieństwa (etymologicznego)z niemal identycznym: Perkūnas.
Prokopiusz z Cezarei uważa go za głównego boga Słowian w swoich kronikach
pisze: Uważają bowiem, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego
świata i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne. O
przeznaczeniu nic nie wiedzą, ani nie przyznają mu żadnej roli w życiu ludzkim,
lecz kiedy śmierć im zajrzy w oczy czy to w chorobie, czy na wojnie, ślubują
wówczas, że jeśli jej unikną, złożą bogu natychmiast ofiarę w zamian za ocalone
życie, a uniknąwszy, składają ją, jak przyobiecali, i są przekonani, że kupili
sobie ocalenie za tę właśnie ofiarę.
* Swaróg- słowiański bóg nieba, słońca, ognia i kowalstwa (porównaj:
sanskryckie svarga - niebo, irańskie xwar (czyt. chwar) – słońce, blask),
związany etym. ze *svariti 'kuć, wykuwać, skuwać coś na gorąco'. Prawdopodobnie
synem Swaroga był bóg ognia domowego Swarożyc, wg niektórych teorii identyczny
z Dażbogiem Swarożyc.
Swaróg był przez R. Jakobsona porównywany z ptakiem rarogiem Raróg,
płomiennookim sokołem, co miałoby być jednym z jego imion tabuizowanych. Według
innych hipotez, był boskim kowalem, ojcem pozostałych bogów i stwórcą słońca,
który przebywa w niebie i jest bezczynnym bogiem (deus otiosus).
* Strzybog- W mitologii Słowian Strzybóg, Stribog to bóg wiatru oraz bogactwa i
* Dażbóg- albo Dabog w mitologii słowiańskiej bóg słońca, syn Swaroga. Jest to
też bóg bogactwa i władzy, dający (obdarzający) władzą i bogactwem. Jego
przydomki (Darzbog, Dadźbog, Dawgbog) odnosiły się do szczęścia, dawcy i boga
podkreślając jego pozytywne cechy. Być może popularne w folklorze zwroty Daj
Boże…szczęście, zdrowie itd. związane są z modłami lub zaklęciami kierowanymi
do tego właśnie boga.
Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 210 postów • 1, 2, 3