Source: http://adwokat-solhaj.pl/bezpieczenstwo_polskich_rodzin_w_kontrowersyjnych_dzialaniach_rodk.html
Timestamp: 2017-10-24 01:56:02+00:00
Document Index: 28480072

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 84', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 290', 'art. 290', 'SK 7/09 ', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 290', 'art. 278', 'art. 290']

Bezpieczeństwo polskich rodzin w kontrowersyjnych działaniach RODK - Kancelaria Adwokacka Dr Piotr Sołhaj
Bezpieczeństwo polskich rodzin w kontrowersyjnych działaniach RODK
Security of Polish families in the center of controversial actions
Safety of families were in the hands of people who do not deal with issues of divorce and relationship between parents and children. The study contains the assertion that Family Centre Consultative (RODK) has no right to issue an opinion psychological divorce. The courts always outsource the opinion of the measure. Author of the study says that made opinion commissioned by the court cannot be evidence in divorce . The study is a response to the many complaints about the manner in which employees measure relate to the subjects. Complaints also apply to false conclusions that employees RODK derived from tests and an interview with people shall be rendered. Faulty conclusions worker measure often negatively affect the judgments of the courts. Often opinions RODK destroy families, destroy relationships between parents and their children. Opinions often threaten the safety of families also for the future.
zagrożenie dla rodzin threat to families
bezpieczeństwo rodzin security of families
rozwody divorces
niebezpieczeństwo ze strony psychologów danger from psychologists
Wiele rodzin mających własne problemy rozważa rozwód jako metodę ich rozwiązania. Rozwód zawsze pociąga za sobą nieszczęście. Gdy z reguły młodzi ludzie szli do ślubu uważali, że ich małżeństwo oparte na ich wielkiej miłości przetrwa wszystkie burze. To innym się nie udało ale nie im, to niemożliwe - tak myślą. Ich małżeństwo będzie szczęśliwe, ich dzieci będą miały prawdziwy dom i wspaniałą rodzinę. Statystyki rozwodów wskazują jak bardzo się wielu z nich myli. Małżeństwo to przede wszystkim kompromis, to rozmowy, wybaczanie, tolerancja, to wzajemny szacunek, stosunek do obowiązków. Rozwód jest zawsze przegraną bo z innym nastawieniem i inną nadzieją zawierali małżeństwo. Wiele z tych rozwodów przybiera takie formy, że przegrywają małżeństwo wręcz „do kwadratu”. Ich początkowa miłość zmienia sie w nieporozumienia, a nierzadko w nienawiść. Sam rozwód często nie kończy ich problemów. Są dzieci i to one „płacą” najwyższą cenę za postępowanie swoich rodziców, a los który rodzice im gotują jest dla nich ich osobistą tragedią mającą wpływ na dalsze ich życie, na ich kompleksy, wypaczoną psychikę. Bywa, że nawet długo po rozwodzie rodzice w swojej dalszej walce, która doprowadziła ich do rozwodu, walczą ze sobą nadal, tym razem posługując się dziećmi jak narzędziem wzajemnej nienawiści. Nienawiść przenosi się na zemstę, a ta nie oszczędza nikogo, a przede wszystkim tych, którzy „płacą” ową największą cenę chociaż nie są niczemu winne - na dzieci.
W takich głównie sytuacjach, sądy chcąc mieć lepsze uzasadnienie do wyroku z reguły udzielającego rozwodu sięgają do badań psychologicznych na okoliczność wzajemnych relacji i stanu emocjonalnego pomiędzy rozwodzącymi się rodzicami, a ich dziećmi. Sędziowie mają wystarczającą wiedzę i doświadczenie aby pominąć te badania psychologiczne i bez tego wyrobić sobie opinię na ten temat, jednakże zwykli sięgać niemalże zawsze do badań psychologicznych tylko dlatego aby mieć swojego rodzaju podkładkę do uzasadnienia wyroku. Jeżeli psychologowie wypowiedzą się w ten sposób, że należy pozbawić drugie z rodziców władzy rodzicielskiej lub ją ograniczyć do bardzo rzadkich kontaktów z ich dziećmi, sądy prawie zawsze wyrok opierają na takiej opinii psychologów. Nawet gdyby sami mieli własne, odmienne wewnętrzne przekonanie, to jednak łatwiej jest uzasadnić wyrok podbudowując uzasadnienie taką opinią niż narażać się na skutek zarzutów zawartych w odwołaniu na uchylenie lub zmianę wyroku przez sąd drugiej instancji. To swoiste wygodnictwo, niejednokrotnie rutyna i co się z tym wiąże lenistwo w dogłębnym badaniu całokształtu okoliczności, a niekiedy także i brak czasu, jaki należałoby poświęcić danej sprawie bowiem tych jest zbyt dużo powoduje, że sędziowie sięgają do takich opinii, które faktycznie zastępują pracę sądów i decydują za sądy w merytorycznych rozstrzygnięciach.
Merytoryczne rozstrzygnięcia w sprawach rodzinnych a w szczególności rozwodowych tworzą nowe prawa i obowiązki w dotychczasowej rodzinie. Przyznają jednej ze stron prawo do opieki nad dziećmi niemalże pozbawiając drugiego z rodziców jakiejkolwiek kontroli nad procesem wychowawczym przecież także i ich dzieci. Mogą pozbawić prawa do kontaktów, mogą także stworzyć warunki i atmosferę do jeszcze silniejszej walki pomiędzy rodzicami. Bywa, że dzieci chciałyby mieć dobre relacje i możliwość jednakowo spędzanego czasu z każdym z ich rodziców, gdy tym czasem na skutek wadliwej opinii psychologicznej nie mają takiej możliwości. Zdarza się także, że sąd powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej na skutek wadliwej opinii nie temu z rodziców, któremu powinien.
Sądy prawie nigdy i to od wielu lat nie zwracają się do psychologów lecz do Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego ( RODK ) i to ten ośrodek faktycznie decyduje o dalszych losach dzieci z rozbitego rozwodem małżeństwa, tworzy walkę pomiędzy rodzicami o prawo do kontaktów z ich własnymi dziećmi.
Na skutek praktyki sądów, które zwracały się o opinie tylko do RODK powstała sytuacja, że RODK zaczęły traktować siebie jako jedyne ośrodki mające niemalże monopol na tworzenie opinii w sprawach rodzinnych. Z biegiem czasu zaczęło dochodzić do powstawania negatywnych zjawisk tego monopolu. Pierwszym i jednocześnie podstawowym zjawiskiem było to, że RODK zaczęły traktować opiniowanych niejednokrotnie w sposób niegrzeczny, wręcz poniżający. Każdy, kto zgłaszał się do tego ośrodka bał się sprzeciwić takiemu traktowaniu wiedział bowiem, że w wypadku, gdy się narazi jednej z opiniujących osób, wówczas nie może liczyć na przychylną ocenę wyrażona w opinii. Od treści opinii zależy natomiast kontakt z dzieckiem, władza rodzicielska, opinia może mieć istotny wpływ na ocenę winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego jednego lub drugiego z rozwodzących się małżonków, wtórnie, co jest zależne od winy także na wysokość alimentów. Nie chcąc się narazić każdy sie podporządkuje. Co prawda zdarzają się zarzuty do wydanych opinii ale praktyka sądowa dowodzi, że niczego to nie zmienia. Sądy przekazują te zarzuty do RODK celem ustosunkowania sie do zarzutów i wówczas RODK dbając o swój autorytet zawsze podtrzymuje swoją pierwszą opinię, a ustosunkowanie się do zarzutów często prowadzi do eskalacji negatywnych ocen opiniowanego przez RODK.
Wysoce niegrzeczny stosunek pracowników RODK do opiniowanych pojawia się coraz częściej. Nikt nie ma odwagi się poskarżyć. W niektórych sytuacjach gdy sąd decyduje się przekazać innemu niż miejscowemu RODK sporządzenie opinii, to w innym niż związanym lokalnie wzbudza zainteresowanie, dlaczego sąd nie przekazał niemalże właściwemu miejscowo RODK ale skierował do innego miasta. Wiadomo, że nie wynika to z braku zaufania sądu ale taka sytuacja musi być następstwem wniosku strony, która ma zastrzeżenia do miejscowo właściwego. Już to samo prowadzi lub może prowadzić do pytań znających się ze sobą dobrze pracowników RODK i w sposób nieformalny mogą sobie wymienić informacje ze szkodą dla którejś ze stron. Oczywiście tak nie musi być ale przy monopolu RODK na badania psychologiczne dla sądów rodzinnych wydaje się to istotne.
Zachodzi pytanie, czy rzeczywiście RODK pomaga, czy szkodzi, czy wreszcie w ogóle ma prawo do tworzenia opinii w takich sprawach, i w tym kontekście czy opinie te rzeczywiście są a wręcz mogą być dowodami w postępowaniach przed sądami rodzinnymi. Czy sądy opierając się na takim materiale, traktowanym dotąd jako najważniejszy dowód z opinii specjalistycznej powoduje zagrożenie dla bezpieczeństwa rodziny nawet, gdy rodzina przeżywa swój kryzys. .
Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno Konsultacyjny (RODK) nie ma prawa wydawania opinii psychologicznych w zakresie relacji emocjonalnych pomiędzy rodzicami a ich dziećmi ani wskazywać któremu z rodziców powierzyć, ograniczyć władzę rodzicielską lub jej pozbawić albowiem RODK nie ma kompetencji do wydawania takich opinii. RODK działające w granicach ustawy o nieletnich nie ma prawa wydawać opinii z naruszeniem granicy własnej kompetencji wyznaczonych przez tę ustawę.
Prawne ograniczenia działania RODK
RODK jest instytucją działającą wyłącznie do badania samych nieletnich tylko i wyłącznie w zakresie określonym przez Ustawę z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich, albowiem ta właśnie ustawa powołała RODK w konkretnym celu określając zakres jej kompetencji. Ustawa w art. 1 stanowi, że przepisy tej ustawy stosuje się w zakresie:
_@POCZ@__@KON@_1) zapobiegania i zwalczania demoralizacji - w stosunku do osób, które nie ukończyły lat 18;
_@POCZ@__@KON@_2) postępowania w sprawach o czyny karalne - w stosunku do osób, które dopuściły się takiego czynu po ukończeniu lat 13, ale nie ukończyły lat 17.
Ustawa określa granice kompetencji działalności RODK, a zatem wydawane opinie z naruszeniem tych granic są wydawane z rażącym naruszeniem prawa albowiem RODK nie mają prawa wydawać opinii ponad wskazany powyżej zakres, nie jest kompetentna.
Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich powołała RODK na potrzeby postępowań jedynie w sprawach nieletnich i ich demoralizacji. Zawarta w art. 84. _@POCZ@__@KON@_§ 1. tej ustawy delegacja ustawodawcza do wydania przez Ministra Sprawiedliwości rozporządzenia nie może przekraczać przedmiotowych ani podmiotowych granic ustawy o nieletnich. Z tego powodu Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 sierpnia 2001 r. w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych odnosi się tylko do zagadnień organizacji RODK, a w zakresie jej merytorycznego działania jest ograniczone przez cytowany powyżej art. 1 ustawy o nieletnich. Delegacja ustawodawcza konkretnej ustawy nie może prowadzić do sytuacji, aby aktem podustawowym zwiększać zakres ustawy, a zatem granice działania RODK są wyznaczone przez cytowany powyżej przepis art. 1 tej ustawy - czyli do granic zagadnień demoralizacji nieletnich. Już z tego wynika, że w sprawach o rozwód lub kontakty między rodzicami a dziećmi RODK nie ma kompetencji do wydawania opinii, a zatem jeżeli je sporządza, to robi to z rażącym naruszeniem prawa.
RODK nie jest odpowiednim instytutem w rozumieniu art. 290 k.p.c.
Podstawą prawną w oparciu o którą sądy dopuszczają dowód z opinii RODK jest przepis art. 290 kodeksu postępowania cywilnego: Sąd może zażądać opinii odpowiedniego instytutu naukowego lub naukowo-badawczego. Sąd może zażądać od instytutu dodatkowych wyjaśnień bądź pisemnych, bądź ustnych przez wyznaczoną do tego osobę, może też zarządzić złożenie dodatkowej opinii przez ten sam lub inny instytut.
RODK nie jest „odpowiednim instytutem naukowym lub naukowo-badawczym.” albowiem instytuty naukowo - badawcze działają w oparciu o ustawę z dnia 25 lipca 1985 r. o jednostkach badawczo-rozwojowych, a placówki naukowe w oparciu o ustawę z dnia 25 kwietnia 1997 r. o Polskiej Akademii Nauk. Podkreślić także należy, że „Odpowiedni instytut naukowy lub naukowo-badawczy.” to nie każdy, ale taki, który może wydawać opinie w zakresie oczekiwanej przez sąd wiedzy specjalnej. Ponieważ zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 2009 r., III CSK 7/09 (LexPolonica nr 2413061), instytutem w rozumieniu art. 290 § 1 może także być spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, pojawiła się konieczność przyjęcia dodatkowego kryterium dla określenia który podmiot należy zaliczyć do tej grupy. Kryterium podstawowym pozwalającym dany podmiot uznać za instytut, na gruncie omawianego unormowania, jest prowadzenie przez niego badań naukowych. RODK jako taki nie prowadzi badań naukowych, a gdyby pracownicy RODK prowadzili badania naukowe, to nie zmienia to z tego powodu charakteru tej instytucji. Skoro zatem RODK nie prowadzi badań naukowych, a zatem nie jest „odpowiednim instytutem naukowym lub naukowo-badawczym.” w rozumieniu art. 290 k.p.c.
Wartość dowodowa opinii RODK
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 30 lipca 1996 r. I CRN 91/96 LexPolonica nr 1932387: Opinia która nie pochodzi od instytutu naukowego w rozumieniu art. 290 kpc nie ma wartości dowodowej w sprawie. - RODK nie jest instytutem naukowym.
Podobnie Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 12 maja 1971 r. II CR 35/71 LexPolonica nr 329662, OSNPG 1971/11 poz. 54 str. 52: W świetle przepisu art. 290 § 2 kpc, dla uznania złożonej w sprawie cywilnej opinii za opinię instytutu naukowego lub naukowo-badawczego niezbędne jest wydanie jej co najmniej przez dwóch pracowników naukowych danego instytutu. - RODK nie zatrudnia pracowników naukowych. Takim na pewno nie są zwykli pracownicy zatrudnieni przez RODK wyłącznie dla zbadania nieletnich w zakresie ich demoralizacji lub oceny dalszego postępowania karnego.
Nadto Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 4 maja 1967 r. II PR 147/67 LexPolonica nr 322860: SN niejednokrotnie już wyjaśnił, że zgodnie z treścią art. 290 § 1 kpc wydana na żądanie sądu opinia instytutu powinna być podjęta kolektywnie po wspólnym przeprowadzeniu badania, oraz powinna wyrazić stanowisko nie poszczególnych osób, lecz instytutu, który te osoby reprezentuje.
oraz orzeczenie dopełniające powyższe, a mianowicie Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 10 sierpnia 2007 r. II CSK 228/2007, LexPolonica nr 1548534: Sąd, który opinię wydaną przez jednego pracownika uznał za opinię instytutu, dopuścił się uchybienia proceduralnego mającego wpływ na wynik sprawy.
Nadto jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 28 września 1965 r., II PR 321/65, LexPolonica nr 314864 (OSNCP 1966, nr 5, poz. 84), z glosą W. Berutowicza (OSPiKA 1967, nr 6, poz. 134), opinia instytutu powinna być podjęta kolektywnie po wspólnym przeprowadzeniu badań oraz wyrażać stanowisko nie poszczególnych osób, lecz instytutu, który te osoby reprezentują.
Faktycznie RODK wydaje opinie w składzie jednej tylko osoby - psychologa. Inne osoby, które biorą rzekomo udział w wydawaniu opinii zespołu badającego - lekarz, który bada wyłącznie stan ogólny zdrowia badanego oraz pedagog, który zajmuje sie zagadnieniem pedagogicznym, rozumianym zgodnie z definicją ujawnioną w Wikipedia „Pedagogika jako nauka o edukacji (nauczaniu i kształceniu), należy do nauk społecznych (humanistycznych) i zajmuje się rozwojem i zmianami mechanizmów wychowania oraz uczenia się, przez całe życie człowieka” - biorą udział tylko w zakresie pomocniczym. Internistyczne badanie lekarza nie ma znaczenia dla oceny władzy rodzicielskiej. Podobnie pedagog - o ile nie opiniuje co dalej ze zdemoralizowanym nieletnim. Ich (lekarza i pedagoga) rola w ocenie przedmiotu skierowanej do nich odezwy o wydanie opinii nie jest wydawana przez co najmniej 2 pracowników naukowych ani nie mieści się z granicach zagadnienia zdemoralizowania nieletniego w rozumieniu Ustawy o nieletnich.
Niezależnie od przeszkód prawnych działalności RODK w zakresie opinii, wskazać należy, że RODK nie ujawnia zebranego przez siebie materiału do opinii, a w szczególności nie przedkłada sądom przeprowadzonych z badanymi testów, podobnie jak treści skierowanych do badanych pytań i ich odpowiedzi. Zarzuty sprzeczności wywiedzionych przez RODK z takiego materiału wniosków są odpierane wyłącznie w drodze albo uzupełniającej opinii pracowników RODK niezasadnie w tym kontekście nazywanych biegłymi albo w drodze „ustosunkowania się” tych pracowników do zarzutów. Bez ujawnienia materiału badawczego w formie odpisu wywiadu i testów nie sposób dokonać weryfikacji prawidłowości wniosków pracowników RODK z materiałem badawczym. Należy tez podkreślić, że nigdy lub prawie nigdy nie zdarza się aby podpisujący opinię zachował się w inny sposób niż przez przyjęcie roli obrony swojej opinii, nie chce stracić swojego autorytetu i stąd naturalna sytuacja. Świadomość powyższego mają pracownicy RODK i stąd ogromna ilość zarzutów do bezkarnego całkowicie samowolnego zachowania pracowników RODK.
Opinie RODK zastępują sądy
Pojawia się także kolejne zagadnienie, a mianowicie czy sądy nadużywają wbrew potrzebom pomocy w postaci dowodu z opinii biegłych, a w szczególności RODK i jaka jest wówczas rola sądów?
Prawie we wszystkich sprawach rodzinnych, gdzie są też dzieci, sądy kierują się opiniami RODK, które przygotowują faktycznie rozstrzygnięcie merytoryczne sądu, który „chętnie” posługuje się taką opinią dla uzasadnienia swojego orzeczenia. Nie zdarza się, aby sąd wydał orzeczenie odmienne od treści opinii RODK. Nawet jeżeli pojawiają się zarzuty stron lub ich pełnomocników do opinii, RODK samodzielnie odpiera te zarzuty bez faktycznej kontroli sądu tego dowodu.
Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 24 czerwca 1981 r., IV CR 215/81, LexPolonica nr 309356 (OSPiKA 1982, nr 7-8, poz. 121, z glosą W. Siedleckiego): Potrzeba zasięgnięcia opinii placówki naukowej lub naukowo-badawczej będzie zachodzić wyjątkowo, gdy podlegający ocenie sądu problem - ze względu na jego złożoność - będzie wymagać wyjaśnienia przez specjalistów o szczególnie wysokim stopniu przygotowania praktycznego oraz teoretycznego i gdy będzie konieczne wykorzystanie najnowszych wyników badań naukowych.
Nadto Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 maja 1999 r. II UKN 629/98 LexPolonica nr 347224, Prawo pracy i prawo socjalne - Przegląd orzecznictwa 2000/5-6 str. 105: Przeprowadzanie dowodu z opinii instytutu naukowego lub naukowo-badawczego (art. 290 § 1 kpc) jest celowe w sytuacji, gdy zachodzi konieczność przeprowadzenia skomplikowanych badań laboratoryjnych lub doświadczalnych, a także wówczas, gdy nie można w inny sposób usunąć sprzeczności w wydanych w sprawie opiniach biegłych.
Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 6 lutego 2009 r., I UK 315/2008, LexPolonica nr 2926546: Potrzeba zasięgnięcia opinii placówki naukowej lub naukowo-badawczej istnieć będzie wyjątkowo, gdy podlegający ocenie sądu problem - ze względu na jego złożoność - wymagać będzie wyjaśnienia przez specjalistów o szczególnie wysokim stopniu przygotowania praktycznego oraz teoretycznego i gdy konieczne będzie wykorzystanie najnowszych wyników badań naukowych. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego, sąd nie ma obowiązku dopuszczenia dowodu z opinii instytutu naukowego lub naukowo-badawczego, gdy przeprowadzone dowody z opinii biegłych są w jego ocenie wystarczające do rozstrzygnięcia, ponieważ jednoznacznie rozwiązują dylematy wymagające wiadomości specjalnych.
A także Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 24 czerwca 1981 r., IV CR 215/81, LexPolonica nr 309356, OSPiKA 1982/7-8 poz. 121: Według przepisu art. 290 § 1 k.p.c. sąd może zażądać opinii odpowiedniego instytutu naukowego lub naukowo-badawczego. Nie może to jednak stanowić reguły. Potrzeba zasięgnięcia opinii placówki naukowej lub naukowo - badawczej zachodzić będzie wyjątkowo, gdy podlegający ocenie sądu problem, ze względu na jego złożoność, wymagać będzie wyjaśnienia przez specjalistów o szczególnie wysokim stopniu przygotowania praktycznego i teoretycznego i gdy konieczne będzie wykorzystanie najnowszych wyników badań naukowych.
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 grudnia 2006 r., V CSK 360/2006, LexPolonica nr 1573363: Wydanie opinii przez placówkę naukową lub naukowo-badawczą dysponującą potencjałem naukowym lub naukowo-badawczym zwiększa wymagania wobec sądu orzekającego, zobowiązując go do wnikliwej analizy tej opinii i poprzedzenia jej kontrolą ustalonych okoliczności sprawy.
Utrwalone jest zapatrywanie, że opinia biegłych ma na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego w sprawie materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. Nie może ona natomiast być sama w sobie być źródłem materiału faktycznego sprawy ani tym bardziej stanowić podstawy ustalenia okoliczności będących przedmiotem oceny biegłych. Ustalenie stanu faktycznego należy do sądu orzekającego, a biegli powinni udzielić odpowiedzi na konkretne pytania dostosowane do stanu faktycznego sprawy, nie wyłączając ewentualnego omówienia obu wersji wynikających z przedstawionej dokumentacji.
Uzyskany sprzecznie z prawem dowód
Kodeks postępowania cywilnego nie zawiera ogólnego zakazu wykorzystywania w postępowaniu cywilnym dowodów uzyskanych w sposób sprzeczny z prawem. Analiza przepisów Konstytucji, poszczególnych przepisów Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego, ustawy o ochronie informacji niejawnych oraz umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę, uzasadnia jednak tezę o niedopuszczalności wykorzystywania w postępowaniu cywilnym dowodów uzyskanych w taki sposób (por. E. Wengerek, Korzystanie w postępowaniu cywilnym ze środków dowodowych uzyskanych sprzecznie z prawem, s. 33; F. Zedler.
Powoływanie przez sąd dla celów dowodowych opinii RODK narusza prawo i czyni, że opinia ta nie może być dowodem w zakresie szerszym niż ustawowe granice wyznaczone dla działania RODK, a zatem cytowany powyżej przepis art. 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Jak z powyższego wynika, Sąd o ile zwróci się do RODK o opinię w zakresie przekraczającym art. 1 ustawy o nieletnich i gdyby nawet pominąć, iż jest to z naruszeniem art. 290 k.p.c., to problem tkwi przede wszystkim w tym, że to takiej instytucji jaką jest RODK nie wolno wydawać opinii przekraczającej dopuszczalne ustawą o nieletnich granice. Opinia taka jest wydana przez nieuprawniony do sporządzania takiej opinii podmiot, a zatem nie powinna być brana pod uwagę przez sąd.
Do postępowań dowodowych w sprawach o rozwód lub w zakresie relacji pomiędzy rodzicami, a ich dziećmi mają zastosowanie przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Sąd dostrzegając konieczność zasięgnięcia opinii w zakresie wiedzy specjalnej zamiast powołać biegłego lub kilku biegłych w oparciu o przepis art. 278 k.p.c., który stanowi: „W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii.” - niezasadnie zwraca się w oparciu o przepis art. 290 k.p.c. o wydanie takiej opinii do RODK.
Pojawiają się poglądy broniące tezy o wartości dowodowej opinii RODK, które wskazują, że przecież w zespole opiniującym bierze udział psycholog, że psycholog jest pracownikiem RODK, a zatem RODK ma stąd przymiot uprawnionego podmiotu do wydawania opinii psychologicznej w każdej sprawie. Nie sposób jednak zgodzić się z taką argumentacją albowiem policja także zatrudnia psychologów ale fakt ten nie powoduje, że z tego powodu policja ma prawo do wydawania opinii psychologicznej mającej znaczenie dla rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej, a co do tego nikt nie ma wątpliwości. Nadto skoro Sąd zlecił wykonanie opinii RODK, to RODK nie ma prawa przekazywać jej wykonania innej osobie ponieważ wówczas RODK byłby zaledwie pośrednikiem pomiędzy sądem, a wybranym przez siebie psychologiem. RODK jest samodzielną instytucją, której sąd zlecił wykonanie opinii, a zatem skoro sąd zlecił RODK, to wykonanie opinii przez osobę trzecią jest sprzeczne ze zleceniem sądu, a zatem niedopuszczalne. Opinia wykonana przez inną osobę niż zobowiązana do tego przez sąd jest opinią wykonaną przez nieuprawniony podmiot. Sąd ma prawo zlecić wykonanie opinii konkretnej osobie bezpośrednio.