Source: https://www.saos.org.pl/judgments/78069
Timestamp: 2020-01-29 12:48:42+00:00
Document Index: 77857318

Matched Legal Cases: ['art. 94', 'art. 133', 'art. 133', 'art. 291', 'art. 293', 'art. 217', 'art. 224', 'art. 232', 'art. 233', 'art. 233', 'art. 468', 'art. 3931', 'art. 3931', 'art. 3931', 'art. 39311', 'art. 39312', 'art. 133', 'art. 94', 'art. 133', 'art. 291', 'art. 217', 'art. 224', 'art. 232', 'art. 233', 'art. 468', 'art. 393', 'art. 232', 'art. 233', 'art. 393', 'art. 393', 'art. 293', 'art. 393', 'art. 133', 'art. 94', 'art. 393']

I PKN 239/97 Szczegóły orzeczenia - System Analizy Orzeczeń Sądowych - SAOS
I PKN 239/97
Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Wydział I
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1974 r. Nr 24 poz. 141 - art. 94 pkt 8, art. 133, art. 133 § 1, art. 291 § 1, art. 293)
Obwieszczenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 21 czerwca 1990 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych praw i obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług związanych z eksportem (Dz. U. z 1990 r. Nr 44 poz. 259 - § 10)
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43 poz. 296 - art. 217 § 2, art. 224 § 1, art. 232, art. 233, art. 233 § 1, art. 468 § 1 pkt 3, art. 3931, art. 3931 pkt 1, art. 3931 pkt 2, art. 39311, art. 39312)
Zmiana nazwy izby Sądu Najwyższego z "Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych" na "Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych".
Wyrok z dnia 23 stycznia 1998 r.
Brak jest podstaw do uznania za pracę w godzinach nadliczbowych na
rzecz pracodawcy (art. 133 KP) świadczenia przez pracownika na zasadach
dobrowolności w czasie wolnym od pracy, nie objętych umową o pracę usług
kierowcy samochodowego na rzecz współpracowników, korzystających
wspólnie z nim z programu wyjazdów turystycznych, rekreacyjnych i wypo-
czynkowych, które ułatwiał im pracodawca udostępniając własne pojazdy sa-
mochodowe, celem bezpłatnego zaspokajania potrzeb pracowników w ramach
akcji socjalnej pracodawcy, prowadzonej stosownie do art. 94 pkt 8 KP.
Przewodniczący SSN: Józef Iwulski, Sędziowie SN: Kazimierz Jaśkowski,
Adam Józefowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 1998 r. sprawy z powódz-
twa Tadeusza G. przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Usługowo-Handlowemu
"I." Spółce z o.o. w P. o zapłatę, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apela-
cyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 6 marca 1997 r.
o d d a l i ł kasację i zasądził od Tadeusza G. na rzecz Przedsiębiorstwa
Produkcyjno-Usługowo-Handlowego "I.", Spółki z o.o. w P. tytułem częściowego
zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego kwotę czterysta pięćdziesiąt (450) zł.
Tadeusz G. wystąpił z powództwem przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-
Usługowo-Handlowemu "I." Spółce z o.o. w P. o zapłatę kwoty 49.217 zł wynagro-
dzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, przepracowanych w charakterze me-
chanika samochodowego i kierowcy za okres od 5 stycznia 1990 r. do 21 grudnia
1993 r. oraz zasądzenie od pozwanego kwoty 50.319,50 zł kosztów procesu.
Powód uzasadnił swoje żądanie tym, że w okresie pobytu na kontrakcie w Libii
po godzinach pracy w fabryce opon jeździł na zlecenie kierownika służbowym
samochodem jako kierowca w rozmaitych celach, przepracowując łącznie 937 go-
dzin. Ponadto od końca kwietnia 1991 r. powód był wyznaczony przez kierownika
kontraktu do naprawy samochodów, przy których przepracował 603 godziny.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i podał, że zatrudnił powoda od 1
października 1991 r. jako elektryka w warsztacie wózków, a nie jako kierowcę. Prze-
jazdy powoda służbowym samochodem służyły wyłącznie do zaspokajania osobis-
tych potrzeb pracowników i nie wynikały z poleceń pracodawcy. Pozwany zgłosił
również zarzut przedawnienia roszczeń, wobec wniesienia pozwu w dniu 27 grudnia
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu wyro-
kiem z dnia 26 lipca 1996 r. [...] oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz
pozwanego tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego kwotę 500 zł. Sąd
Wojewódzki ustalił, że powód Tadeusz G. był zatrudniony od 4 stycznia 1990 r. w
Przedsiębiorstwie Usługowym Przemysłu Oponiarskiego "I.-S.", Spółce z o.o. w P. na
stanowisku elektromechanika ładowni wózków i został skierowany do pracy w
Fabryce Opon w T. w Libii. Umowa przewidywała 46 godzinny tydzień pracy (mini-
mum 42 godzin), a w fabryce w T. obowiązywał zgodnie z prawem libijskim 40 godzi-
nowy tydzień pracy. Różnicę 2 godzin osoby zatrudnione obowiązane były odpraco-
wać przy pracach porządkowych, gospodarczych i innych związanych z obsługą
kontraktu zagranicznego. Od 1 października 1991 r. realizację kontraktu przejęło
pozwane przedsiębiorstwo. Tego samego dnia zawarło z powodem nową umowę o
pracę na takich samych warunkach. Pod koniec kwietnia 1991 r. kierownik kontraktu
zgłosił zapotrzebowanie na pracę przy remoncie 6 samochodów i określił jednocześ-
nie warunki rozliczania za czas przepracowany przy ich naprawie. Część godzin
miała być zaliczona na poczet godzin, które pracownicy byli obowiązani odpracować
w ramach uzupełnienia 42 godzin tygodniowo. Pozostała część miała być zaliczona
na poczet niewykorzystanego limitu 46 godzin pracy tygodniowo i rozliczona w kraju.
Prace przy naprawie samochodów trwały do grudnia 1991 r. Pracodawca uznał 524
godziny pracy, z których 200 godzin zaliczono jako uzupełnienie do 42 godzinnego
tygodnia pracy, pozostałe 324 godziny zakwalifikowano jako przepracowane w ra-
mach 46-godzinnego tygodnia pracy i zapłacono za nie 7.519.000 starych złotych,
których powód nie przyjął.
Kolejnych napraw samochodów powód dokonywał po 1 września 1993 r. Z
tego tytułu otrzymał dodatkowe wynagrodzenie i nie zgłaszał pretensji. W dniu 21
grudnia 1993 r. powód zakończył pracę w Fabryce Opon w T. w Libii i powrócił do
Pracownicy zatrudnieni przy realizacji kontraktu organizowali w czasie wolnym
od pracy wyjazdy na wycieczki kulturalno-oświatowe, do kościoła, po zakupy, na
plażę i lotnisko. W ramach działalności socjalnej zakład pracy użyczał samochodów i
pomagał przy organizacji niektórych wycieczek. W czasie wycieczek, samochodami
służbowymi kierowali pracownicy, którzy dobrowolnie wyrażali na to zgodę i posiadali
libijskie prawo jazdy, wykonując społecznie swoje czynności. Do grona tych
kierowców należał również powód. Kierowcy nie otrzymywali poleceń służbowych,
ani wynagrodzenia, gdyż jako uczestnicy wycieczek wraz z innymi zwiedzali, kąpali
się i opalali. Pozwany zatrudniał etatowego kierowcę i zaopatrzeniowca, którzy do-
wozili pocztę i zaopatrzenie.
Powyższy stan faktyczny Sąd Wojewódzki ustalił na podstawie zeznań świad-
ków i przesłuchania powoda, dyrektora pozwanego Jerzego G., przedłożonych do-
kumentów i akt osobowych. Sąd ocenił zebrane dowody, ich moc i wiarygodność
oraz uznał, że powództwo jest nieuzasadnione w świetle art. 133 § 1 KP i § 10 roz-
porządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych praw i
obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą w celu realizacji bu-
downictwa eksportowego i usług związanych z eksportem (jednolity tekst: Dz. U. z
1990 r. Nr 44, poz. 259 ze zm.). Według tego ostatniego przepisu, czas pracy przy
wykonywaniu usługi eksportowej nie może przekraczać 8 godzin na dobę i 46 godzin
na tydzień. W granicach tych norm wymiar i rozkład czasu pracy ustala jednostka
kierująca, uwzględniając warunki istniejące w kraju realizacji usługi eksportowej. Po-
nadto § 5 uchwały Nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w sprawie zasad wy-
nagradzania oraz przyznawania innych świadczeń związanych z pracą pracownikom
skierowanym do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i
usług eksportowych (M.P. Nr 14, poz. 106) wskazuje, że pracą w godzinach nadlicz-
bowych jest praca wykonywana w czasie pracy przekraczającym 8 godzin na dobę i
46 godzin na tydzień. Z ustaleń Sądu wynika, że powód podejmując się dobrowolnie
napraw samochodów wiedział, że czas jego pracy ma być zaliczony na poczet go-
dzin uzupełniających 42 godzinny tydzień pracy lub rozliczony w ramach 46 godzin-
nego tygodnia pracy w kraju. Powód nie przedstawił dowodu na to, że pracował przy
remoncie pojazdów w wymiarze większym niż uznane przez pozwanego 524 godzi-
ny, a te godziny były godzinami wykonywanymi w ramach normy 46 godzinnego
tygodnia pracy. W związku z tym żadna z tych godzin nie kwalifikuje się do uznania
jej za okres pracy w godzinach nadliczbowych.
Powód złożył pozew 12 grudnia 1994 r. W związku z tym jego roszczenia
zgodnie z art. 291 § 1 KP uległy przedawnieniu za okres od 5 stycznia 1990 r. do
grudnia 1991 r. ze względu na upływ 3 lat od ich wymagalności. Ponadto nie znalazły
potwierdzenia w materiale dowodowym twierdzenia powoda o ponadnormatywnej
pracy w charakterze kierowcy, bowiem wyjazdy w celach rekreacyjno-turystycznych
były organizowane przez samych pracowników w czasie wolnym od pracy. W tej
sytuacji nie można mówić o poleceniu służbowym. Nie było też mowy o żadnym
wynagrodzeniu z tego tytułu. Rola pracodawcy ograniczała się do pomocy w
organizowaniu wyjazdów przez użyczenie sprzętu. W związku z tym kierowanie po-
jazdami przez powoda nie spełnia cech świadczenia pracy na rzecz pracodawcy.
Sąd Wojewódzki uznał, że powód nie świadczył pracy w charakterze mecha-
nika samochodowego oraz kierowcy ponad normy czasu pracy ustalone zgodnie z
przepisami Kodeksu pracy.
Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu wyrokiem
z dnia 6 marca 1997 r. [...] oddalił apelację powoda i zasądził od powoda na rzecz
pozwanego kwotę 441 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na to, że powód był zatrudniony na stanowisku
elektromontera ładowni wózków i czas jego pracy został ustalony na 46 godzin tygo-
dniowo (minimum 42 godziny). Pozwany zakład pracy wykazał przekonująco rozli-
czenie prac powoda i zapłacił za ich wykonanie 7.519.000 st. zł. Powód nie wykazał,
że prace przy remoncie samochodów przekraczały limit czasu pracy określony
umową i były wykonywane w godzinach nadliczbowych. Sąd Apelacyjny uznał, że
Sąd I instancji przeprowadził dokładne postępowanie dowodowe i ustalił ponad
wszelką wątpliwość, że powód grzecznościowo świadczył usługi kierowcy na rzecz
swoich kolegów dla zaspokojenia ich prywatnych potrzeb. Taka praca nie może być
zakwalifikowana jako praca na rzecz pracodawcy, świadczona w godzinach ponad-
liczbowych. Sporządzone przez powoda rozliczenie godzin pracy nie zostało potwier-
dzone przez pracodawcę i dowiedzione w toku procesu. Dlatego - zdaniem Sądu
Apelacyjnego - Sąd I instancji słusznie oddalił roszczenia powoda.
Od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego pełnomocnik powoda wniósł ka-
sację, w której zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowa-
nia, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności obrazę art. 217 § 2,
art. 224 § 1, art. 232, art. 233 § 1 i art. 468 § 1 pkt 3 KPC przez uznanie sprawy za
dostatecznie wyjaśnioną, pomimo iż nie wyjaśniono, czy istnieją podstawy do przyję-
cia, że nie nastąpiło przedawnienie co do części roszczeń powoda.
Wnoszący kasację zarzucił też, że nie wyjaśniono następstwa prawnego poz-
wanego i jego pisma z dnia 13 lutego 1992 r. oraz nie przeprowadzono dowodu z
zeznań świadka Henryka R. na okoliczność charakteru pracy powoda, jako kierowcy
i mechanika. Ponadto oparto ocenę na niepełnym materiale dowodowym i sprzecz-
nie z niektórymi zeznaniami świadków oraz pozwanego. Skarżący wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i wyroku Sądu I instancji oraz przekazanie sprawy do ponow-
nego rozpoznania Sądowi I instancji, z uwzględnieniem kosztów postępowania ka-
sacyjnego.
Kasacja powoda oparta na zarzucie naruszenia wymienionych w niej przepi-
sów postępowania nie może być uwzględniona, gdyż zarzut ten nie odnosi się do
postępowania przed Sądem drugiej instancji, który nie prowadził postępowania do-
wodowego, lecz dokonał w ramach postępowania apelacyjnego szczegółowej oceny
i kontroli prawidłowości oraz zasadności ustaleń Sądu pierwszej instancji. Sąd Ape-
lacyjny uznał, że Sąd ten starannie i dokładnie przeprowadził postępowanie dowo-
dowe oraz wyczerpująco wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności sprawy i dokonał
trafnej oceny dowodów i ustaleń, które znajdują oparcie w zebranym materiale do-
wodowym. Podstawę kasacji opartej na art. 393
pkt 2 KPC mogą stanowić
wyłącznie uchybienia procesowe popełnione przez Sąd drugiej instancji, jeżeli mogły
mieć wpływ na wynik sprawy. Jeżeli Sąd ten nie przeprowadził żadnych dowodów, to
bezprzedmiotowy jest zarzut, iż wyrok tego Sądu narusza przepisy postępowania
dotyczące oceny dowodów (art. 232 i art. 233 KPC). Skarżący dokonał w
uzasadnieniu kasacji własnej analizy dowodów i wyprowadził odmienne niż Sąd
pierwszej instancji wnioski, które w świetle zebranych dowodów nie zostały
zaaprobowane w ramach kontroli instancyjnej Sądu II instancji. Z tego też względu
nie mogą być zaakceptowane w ramach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy
nie dopatrzył się istotnych naruszeń przepisów postępowania przez Sąd II instancji.
Ponadto rozpatrując kasację Sąd Najwyższy jest związany stanem faktycznym,
stanowiącym podstawę wydania zaskarżonego wyroku i nie może dokonywać w tym
postępowaniu własnych ustaleń, gdyż jego przedmiot ogranicza się wyłącznie do
badania podstaw prawnych kasacji, określonych w art. 393
KPC. Wbrew
twierdzeniom skargi kasacyjnej, sprawa została należycie wyjaśniona do jej
rozstrzygnięcia co do istoty. Nie przeczy temu pominięcie dowodu z zeznań świadka
Henryka R. na okoliczność charakteru pracy powoda, bowiem to wynika z
dołączonych do akt dokumentów, które Sądy obu instancji miały na uwadze, uznając
za zbędne przeprowadzenie tego dowodu. Zgodnie z art. 393
KPC Sąd Najwyższy
rozpoznaje sprawę w granicach kasacji. Powód nie zarzucił zaskarżonemu wyrokowi
naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe
zastosowanie. Dlatego zawarte w uzasadnieniu kasacji, poza przytoczoną jej
podstawą wywody, że roszczenie powoda nie uległo w części przedawnieniu do dnia
wniesienia pozwu i ma zastosowanie do jego dochodzenia przepis art. 293 KP (gdyż
przebywał za granicą), nie może oznaczać, iż kasacja oparta jest również na
podstawie wymienionej w art. 393
pkt 1 KPC. Niezależnie od tego, że twierdzenia
powoda pozostają poza ramami kasacji, należy stwierdzić, że nie mają one
znaczenia ani wpływu na wynik sprawy, gdyż Sądy obu instancji uznały, że
roszczenia powoda nie mają uzasadnionych podstaw faktycznych i prawnych.
Zdaniem Sądu Najwyższego stanowisko to jest trafne i zasadne. Brak jest podstaw
do uznania za pracę w godzinach nadliczbowych na rzecz pracodawcy, o której
mowa w art. 133 KP świadczenia przez pracownika na zasadach dobrowolności w
czasie wolnym od pracy, nie objętych umową o pracę usług kierowcy samo-
chodowego na rzecz współpracowników, korzystających wspólnie z nim z programu
wyjazdów turystycznych, rekreacyjnych i wypoczynkowych, które ułatwiał im praco-
dawca, udostępniając własne pojazdy samochodowe celem bezpłatnego zaspokoje-
nia potrzeb pracowników w ramach akcji socjalnej zakładu pracy, prowadzonej sto-
sownie do art. 94 pkt 8 KP.
Jeśli chodzi o wynagrodzenie za pracę powoda wykonywaną na zlecenie poz-
wanego przy naprawie samochodów, to brak jest uzasadnionych podstaw w zebra-
nym materiale dowodowym do kwestionowania ustaleń Sądu I instancji, których za-
sadność została potwierdzona przez Sąd Apelacyjny. Sądy obu instancji uznały, że
prace te były wykonywane w ramach czasu pracy określonego umową i rozliczone
prawidłowo przez pracodawcę z uwzględnieniem przepisów § 10 rozporządzenia
Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych praw i obowiązków
pracownikom kierowanych do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eks-
portowego i usług związanych z eksportem (jednolity tekst; Dz. U. z 1990 r. Nr 44,
poz. 259 ze zm.) oraz § 5 uchwały Nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w
sprawie zasad wynagradzania oraz przyznawania innych świadczeń związanych z
pracą pracownikom skierowanym do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa
eksportowego i usług eksportowych (M.P. Nr 14, poz. 106). Kasacja nie zarzuca na-
ruszenia przez Sąd II instancji powyższych przepisów.
Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że ka-
sacja nie ma usprawiedliwionych podstaw i dlatego na zasadzie art. 393
orzekł, jak w sentencji.