Source: http://emigracyjny.wordpress.com/2008/09/05/rezygnacja/
Timestamp: 2014-08-22 03:55:10+00:00
Document Index: 52661541

Matched Legal Cases: ['art. 34', 'art. 8', 'art. 1138', 'art. 80', 'art. 80', 'art. 34', 'art.15']

Rezygnacja z obywatelstwa polskiego | Blog emigracyjny
~ Bye, bye Poland
Rezygnacja z obywatelstwa polskiego	05
Posted by wychodźca in emigracja	≈ 5 komentarzy
TagiCyber Ekspress, obywatelstwo, Polonia, pułapka paszportowa, rezygnacja, zrzeczenie	17/7/2003 Rezygnacja z obywatelstwa polskiego
Zgodnie z zapowiedzia inicjuje temat ‚Rezygnacja z obywatelstwa polskiego’ i dziekuje Redakcji CyberExpressu za udostepnienie tej witryny. Na poczatek kilka uwag ogolnych:
– Do wspolpracy zapraszam wszystkich ktorzy podzielaja moje poglady przedstawione w komentarzu „O pulapce paszportowej – nieco inaczej” i pragna sie przyczynic do uproszczenia procedury zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego.
– Celem akcji jest opracowanie wspolnego dokumentu, jaki zostanie przeslany przedstawicielom Polonii, wladz polskich i organizacjom miedzynarodowym.
– Strona ta nie jest przeznaczona dla opinii i wypowiedzi dyskusyjnych, lecz do zbioru i interpretacji przepisow krajowych i miedzynarodowych odnosnie obywatelstwa.
- Uczestnikow prosze o korygowanie i uzupelnianie przedstawianych tez oraz o dodawanie nowych, nie poruszonych dotad aspektow sprawy.
– Koordynacje tematyczna i opracowanie projektu przyszlego dokumentu obejmuje autor artykulu.
– Wypowiedzi i deklaracje przystapienia do naszej ‚grupy’ prosze pisac jako komentarz na niniejszej stronie. Jako nadawce wystarczy podanie synonimu, bowiem nie zamierzamy zakladac nikomu zadnych ‚teczek’ ani ulatwiac takowych sluzbom RP. Jesli nasze zadania zostana spelnione kazdy bedzie sie musial i tak osobiscie zglosic do placowki polskiej.
– Zachecam do aktywnego udzialu jak najwiecej zainteresowanych Rodakow z calego swiata.
Oto pierwsze tezy:
1. Wniosek o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego jest bezpodstawny
Aczkolwiek Rozporzadzenie Prezydenta RP z dnia 14.03.2000 r wymaga takiego wniosku, jest to akt bezpodstawny z nastepujacych powodow:
– obywatel sam, a nie ktokolwiek inny decyduje o tym czy chce byc obywatelem polskim czy nie,
– Konstytucja RP z dnia 02.04.1997 r w ust. 2 art. 34 daje prawo kazdemu do zrzeczenia sie z obywatelstwa,
– prawo to podkresla rowniez podpisana przez Polske European Convention on Nationality (ECN) z dnia 06.11.1997 r w art. 8, Wyjatki stanowia przypadki, w ktorych dana osoba jest skazana lub poszukiwana na podstawie prawomocnego wyroku sadowego, lub nie posiada obywatelstwa innego panstwa.
– Karta Praw Czlowieka (prosze uzupelnic)
Teza 1: zrzeczenie sie obywatelstwa nie moze byc uwarunkowane zgoda ani Prezydenta, ani zadnego innego przedstawiciela wladz.
2. Wladze Polski zobowiazane sa uznawac wszelkie legalnie wystawione dokumenty.
Paszport, dowod osobisty, karta identyfikacyjna, metryka urodzenia itp. sa oficjalnymi dokumentami tozsamosci obywatela, potwierdzajacymi jednoczesnie przynaleznosc do danego panstwa. Ich nieuznawanie jest nie tylko pogwalceniem zasad miedzynarodowach, lecz rowniez suwerennosci wydajacego je kraju. Mozna sobie wyobrazic, jak zareagowalyby wladze, gdyby inne panstwa nie akceptowaly dokumentow polskich. Dlaczego wiec procedura zrzekania sie obywatelstwa akceptuje wylacznie akty stanu cywilnego i inne papiery wydane przez urzad polski, takze np. od osob urodzonych poza jej granicami ?
Teza 2: Legalne dokumenty tozsamosci i stanu cywilnego posiadaja swoja waznosc niezaleznie od kraju ktory je wydal.
3. ‚Umiejscowianie’ w Polsce jest falszowaniem dokumentow.
W mysl polskich przepisow John Piotrowski urodzony np. w Kanadzie musi sie ‚umiejscowic’ w Polsce i stac sie Janem Piotrowskim urodzonym w Warszawie. Dopiero wtedy dostanie paszport Polski, niestety z danymi nie odpowiadajacymi rzeczywistosci, a zatem innymi niz w jego paszporcie kanadyjskim. Pomijajac merytoryczny absurd takiego przepisu Jan naraza sie na pomowienie, ze zfalszowal dane osobowe albo w Kanadzie albo w Polsce.
Teza 3: Przepis ‚umiejscowiania’ w Polsce zmusza do zfalszowania danych osobowych.
Wedlug informacji podawanych przez urzedy konsularne osoba decydujaca sie na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego musi przedstawic dokument jego posiadania. Nalezy tutaj zapytac autorow tego przepisu czy Polska zalicza sie do grona republik bananowych, czy tez a tego zarowno Polsce jak tez nam wszystkim serdecznie zyczymy do cywilizowanych krajow tego swiata. W ‚normalnych’ panstwach kazdy obywatel jest zarejestrowany i wystarczy kilka klikniec w systemie ewidencyjnym aby sie dowiedziec kto jest kim. Nalezy wyjsc z zalozenia, ze dostep do tych danych posiada nie tylko policja i sluzby graniczne, lecz rowniez kazda placowka zagraniczna. Potwierdzenie obywatelstwa jest zatem prosta czynnoscia zajmujaca zaledwie kilka minut.
Nikt nie moze nas obarczac obowiazkami wynikajacymi z chaosu i balaganu w urzedach, prowadzeniu ewidencji prymitywna metoda zakladania ‚teczek’ itp. Jak ma zrzec sie obywatelstwa osoba ktora np. nie figuruje na liscie ? Czy jest ona w ogole obywatelem polskim ? Jak ma to ‚udowodnic’ ?
Teza 4: Potwierdzenie lub sprawdzenie obywatelstwa polskiego jest zadaniem i obowiazkiem urzedow a nie obywateli.
5. Narodowosc i obywatelstwo polskie
Temat ten poruszony byl we wspomnianym powyzej komentarzu Neptuno.
Teza 5: Zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego nie oznacza rezygnacji z przynaleznosci do wspolnoty narodowosci polskiej.
Prawo do zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego przysluguje kazdemu i jest takim samym jak prawo do jego zachowania. Wyraza ono jedynie wolna wole przynaleznosci do innego kraju . Nie oznacza ono w zadnym wypadku wrogosci w stosunku do kraju i narodu polskiego i z tego wzgledu musi byc odpowiednio traktowane.
Teza 6: Prawo do zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego nalezy respektowac tak samo jak prawo do jego zachowania. 7. Inne dokumenty.
Informacje o wymaganych do zrzeczenia sie obywatelstwa dokumentach roznia sie w zaleznosci od placowki lub urzedu. Niektore konsulaty wymagaja wiele wiecej niz okresla to Rozporzadzenie Prezydenta RP np. zyciorys w dwoch egzemplarzach itp. Wyjasnienie dlaczego informacje sa tak rozne pozostawiamy samym urzednikom i ich przelozonym. Naszym zdaniem sa to dokumenty nie majace nic wspolnego z istota sprawy.
Teza 7: Do rezygnacji z obywatelstwa polskiego powinny byc wymagane tylko dokumenty istotnie niezbedne. 8. Jak wyobrazamy sobie procedure zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego.
- Przede wszystkim do przyjecia oswiadczenia o rezygnacji z obywatelstwa powinien byc upowazniony kazdy konsul RP.
– Zainteresowany zwraca sie pismem do konsulatu informujac o swoim zamiarze, podajac dane osobowe, adres i prosi o wyznaczenie terminu sprawy.
– W miedzyczasie urzednik placowki stwierdza, czy osoba ubiegajaca sie jest zarejestrowana w ewidencji jako obywatel polski. Jesli tak, wyznacza termin, jesli nie wydaje zaswiadczenie, ze Pan …… nie znajduje sie w rejestrze, co jest rownoznaczne z faktem, ze nie jest obywatelem polskim. W stosunku do osob majacych jakiekolwiek zobowiazania finansowe lub poszukiwanych prawomocnym wyrokiem sadowym nalezy przewidziec postepowanie specjalne i odmowic mozliwosci zrzeczenia sie obywatelstwa.
– ‚Potwierdzony’ petent zglasza sie osobiscie w umowionym terminie do konsulatu i legitymuje sie posiadanym paszportem lub karta identyfikacyjna. W ten sposob dokumentuje swoja tozsamosc oraz posiadanie obywatelstwa kraju stalego pobytu.
– Akt rezygnacji z obywatelstwa stanowi wlasnowolne pisemne oswiadczenie podpisane w obecnosci konsula.
– Konsul wydaje zaswiadczenie o zrzeczeniu sie obywatelstwa polskiego i przekazuje informacje o tej decyzji do kraju.
Teza 8: Obowiazkiem zrzeczenia sie obywatelstwa powinny byc objete tylko osoby, ktore sa zarejestrowane w ewidencji jako obywatele polscy. Procedura zrzeczenia powinna byc uproszczona, tak jak to przedstawiono powyzej.
9. Zrzekanie sie obywatelstwa w innych krajach.
Aby porownac przepisy prosze o krotkie informacje odnosnie zrzekania sie obywatelstwa w kraju Pani/Pana pobytu.
10. Terminy, pytania i adresy
Nasza dyskusja nie moze trwac w nieskonczonosc. Proponuje wiec aby zainteresowani wypowiedzieli sie do dnia 10 sierpnia 2003 r. Interesujace byloby, aby kazdy z nas zrobil mala ankiete w swoim gronie i stwierdzil ile osob (w procentach) zdecydowanie chcialoby zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, gdyby przepisy zostaly uproszczone. Odzwierciedliloby to nastroje jakie panuja w srodowiskach polonijnych.
Ostatnie pytanie: do kogo nalezy wyslac nasz wspolnie opracowany dokument ?
– Prezesow organizacji polonijnych w krajach pobytu ?
– MSZ ?
– innym wladzom polskim ?
– European Convention on Nationality ?
Email: neptuno1393@netscape.net
Na poczatek (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 17/7/2003Powszechna Deklaracja Praw czlowieka. Artykul 15 ustep 2 http://www.un.org/Overview/rights.html, (po angielsku) http://www.unhchr.ch/udhr/lang/pql.htm (oficjalne tlumaczenie ONZ na jezyk polski) [15.2.: Nie wolno nikogo pozbawiać samowolnie obywatelstwa ani nikomu odmawiać prawa do zmiany obywatelstwa.] ************************** Podpisana przez RP dn. 29 kwietnia 1999 roku European Convention on Nationality, ETS 166, Strasbourg, 6.XI.1997 http://conventions.coe.int/Treaty/en/Treaties/Html/166.htm, Article 8 – Loss of nationality at the initiative of the individual, Article 12- Right to a review, Article 13 – Fees. **************Kluczowa wykladnia Konwencji ETS 166 przez Rade Europy (Explanatory Report) http://conventions.coe.int/Treaty/en/Reports/Html/166.htm ************************** Osobno przesle panu Neptuno e-mailem fascynujaca opinie prawna Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta RP dla Rzecznika Praw Obywatelskich RP, z ktorej wynika przejrzyscie, ze personel Kancelarii Prezydenta panstwa (juz wkrotce) czlonkowskiego Unii Europejskiej nie zdaje sobie sprawy ani z istnienia powyzszej wykladni, ani z jej obowiazujacego Polske charakteru, ani z implikacji dla polskiego prawa wewnetrznego. ************************** Kodeks postepowania cywilnego art. 1138 (dopuszczenie dokumentow zagranicznych do polskiego obrotu prawnego)
Nie dla mieszkajacych w Polsce! (Simo) 17/7/2003Cos chyba jest nie tak z punktem 6 „Prawo do zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego przysluguje kazdemu i jest takim samym jak prawo do jego zachowania. Wyraza ono jedynie wolna wole przynaleznosci do innego kraju.”
Grupa 26 czlonkow z Ashfield (Zdecydowani na zrzeczenie sie obywatelstwa Polskie) 17/7/2003Zaczelo sie niewinnie o tak normalna luzna dyskusja , az nazbieralo sie 26 osob . Wszyscy mamy jednakowe zdanie i chec swobodnego poruszania sie po Polsce , bez cudacznych wymyslow obecnej wladzy w Polsce .
Nie dla mieszkajacych w Polsce? (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 17/7/2003
Ja nie komentuje, ja informuje o stanie prawnym. Europejska Konwencja o Obywatelstwie,ETS 166, podpisana przez Polske dn. 29 kwietnia 1999 (i do dzisiaj nie ratyfikowana, niemniej, jako czesc prawa unijnego /acquis communautaire/ obowiazujaca RP takze do czasu jej pelnej ratyfikacji, z powodu wejscia Polski do UE) przewiduje ograniczenie prawa do rezygnacji z obywatelstwa do osob zamieszkalych poza krajem obywatelstwa z jakim sie urodzily dla unikniecia produkowania bezpanstwowcow. Jezeli ktos mieszka w Polsce, ale posiada obywatelstwo innego kraju, np. niemieckie, to ma podstawy do argumentacji, ze rezygnacja z obywatelstwa polskiego nie uczyni go bezpanstwowcem. Status bezpanstwowca jest generalnie tepiony w umowach miedzynarodowych, poniewaz nie jest jasne, jaki kraj ponosi odpowiedzialnosc finansowa za swiadczenia na rzecz takich osob, jaki kraj ma im wydawac dokumenty podrozy etc. Przyjmuje sie zatem zasade, ze zrzeczenie sie obywatelstwa jest OK pod warunkiem, ze zrzekajacy sie nie zostanie bezpanstwowcem. Wyjatki sa rzadkie, np. wladz USA nie interesuje, czy ktos zostanie bezpanstwowcem w wyniku zrzeczenia sie obywateltwa amerykanskiego, ale tez moze tego dokonac wylacznie POZA terytorium USA.
Naplywaja listy (Neptuno) 17/7/2003
Dziekuje wszystkim za licznie naplywajace e-maile. Wszystkie skrzetnie zbieram. Niektorzy prosza mnie o dyskrecje. Te ostatnia zapewniam !!!!Panu ‚Mirkowi’ dziekuje za rozeslanie artykulu do wielu, wielu adresatow. Jak widze problem wzbudzil bardzo duze zainteresowanie. Wypowiedzi sa rozne, przewaza chec rezygnacji z obywatelstwa. Pan Kostecki, Prezes Polonii w RFN jest przeciwny i napisal: ‚Nauczeni w polskim balaganie niektorzy nie moga tego zaakceptowac ……… sprawa pszportow musi byc przez Polske zalatwiona! I to tak jak wlasnie sie obecnie robi’. Nie miejsce tutaj aby polemizowac. Nasuwa sie jednak pytanie, czy poglad ten podzielaja wszyscy z 380-tysiecznej Polonii niemieckiej ? Czy nie nalezaloby ich o to zapytac ? Dlatego – nie umiejszajac wspanialego zaangazowania Pana ‚Mirka’ – zwracam sie do bardziej (niz ja) doswiadczonych internautow o rozpowszechnienie naszego protestu nie tylko wsrod prezesow, lecz rowniez na witryny polonijne na calym swiecie. Mam wrazenie ze wielu Rodakow nic o naszym problemie nie wie, bowiem liczne portale jakby spia w letargu. Musimy Rodakow nie tylko poinformowac, lecz dac takze mozliwosc zajecia stanowiska. Przed tygodniem, w czasie milego spotkania polonijnego zapytalem 35 osob na temat obywatelstwa: 29 (83%) jest zdecydowanych do rezygnacji, 2 osoby, urodzone poza Polska nie mialy nigdy papierow polskich wiec twierdza, ze nie maja z czego rezygnowac, 4 maja paszporty polskie i chca je zatrzymac. Liczby niewielkie i z pewnoscia nie do uogolnienia, ale – moim zdaniem – wymowne. Pozdrawiam wszystkich Neptuno
Miara wolnosci (grafiti) 17/7/2003
Prawo zrzekania sie obywatelstwa jest podstawowa „miara wolnosci” w danym kraju. Kraje ktore utrudniaja ta procedure, uwazaja swoich obywateli jako wlasnosc rzadowa. Np. ten rzad mysli o swoich obywatelach jak pasterz o swoich owcach ktore chca z wlasnej woli wyjsc do innego stada. Ludzie nie sa zwierzetami i powinni miec prawo decydowac o takich rzeczach. Rzad ktory robi trudnosci z pozbywaniem sie obywatelswa nie jest godny zaufania przez swoich obywateli. Porownanie Polskiej procedury na zrzekanie sie obywatelstwa Polskiego do tej procedury w innych krajach (np. USA, Niemcy, Australia) pokazuje jaka duza „przepasc” istnieje pomiedzy normalnymi krajami i Polska. Ja tez nie chce byc Polskim obywatelem i chetnie sie tego obywatelstwa pozbede. z powazaniem………..grafiti
Panie Neptuno (grafiti) 17/7/2003
Pan napisal:”29 (83%) jest zdecydowanych do rezygnacji, 2 osoby, urodzone poza Polska nie mialy nigdy papierow polskich wiec twierdza, ze nie maja z czego rezygnowac, 4 maja paszporty polskie i chca je zatrzymac” Moj komentarz: Mysle ze trzeba sie ich zapytac inne pytanie: Nawet jesli nie chcesz osobiscie rezygnowac z obywatelstwa, czy chcesz utrudniac lub uniemozliwiac dla innych zrzekanie sie obywatelstwa Polskiego? Mysle ze to pokaze ze prawie 100% ludzi nie ma nic przeciwko ulatwieniu procedury na zrzekanie sie obywatelstwa.
Istotne prawo. (John Polski.) 18/7/2003
Chcialem tylko jeszce tylko dodac ze prawo do godziwego i sprawiedliwego zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego nie godzi w interesy tych co chca je zachowac. Cytowane % ilosci „chetnych” nie maja tutaj znaczenia. Prawo ma byc sprawiedliwe nawet jak 1% spoleczenstwa chce z niego skorzystac, to nie jest argument dla nikogo ile „za, ile przeciw”. W konwencji Europejskiej Article 8 – Loss of nationality at the initiative of the individual – jest jasno sprecyzowana wykladnia jak nalezy postepowc i w takich przypadkach. Mnie jest to obywatelstwo niepotrzebne chocby dlatego ze nikt nie sprecyzowal jakie mam obowiazki i jakie korzysci wynikajace z tego faktu. Mieszkam tutaj i pozostane w Australii wiec nie ma sensu na utrzymywanie tego stanu. Kopia takiego dokumentu powinna wplynac do Ministerstwa Sparwa Zagranicznych Australii celem wywarcia presji na wladze RP i pomozenie nam tutaj w pozytywnym i szybkim zmianow prawa zrzeczanie sie obywatelstwa.
bez komentarza – tylko cytat (yendys) 18/7/2003
Amerykański pływak chce być Polakiem Ron Karnaugh, znakomity pływak amerykański, specjalista od stylu zmiennego, stara się o przyznanie polskiego obywatelstwa. Na igrzyska do Barcelony Karnaugh jechał z najlepszym wynikiem na świecie. Podczas ceremonii otwarcia stała się tragedia. Jego ojciec biegł po schodkach na górę stadionu, żeby zdążyć na przemarsz syna, doznał ataku serca i zmarł. Ron, mimo to, wystartował, ale zajął dopiero szóste miejsce na 200 metrów. Niedługo na raka zmarła jego matka. W 1998 roku Karnaugh na mistrzostwach świata w Perth zdobył w tej samej konkurencji brązowy medal. 37-letni dziś Karnaugh skończył studia medyczne, jest chirurgiem ortopedą i marzy o jeszcze jednym występie na igrzyskach. Wciąż pływa na dobrym poziomie i obiecuje, że jeśli dostanie szansę, to zrobi wszystko, by dotrzeć do olimpijskiego finału. Jest słabszy od czołówki amerykańskiej, więc stara się o obywatelstwo polskie. Jego dziadkowie ze strony matki nazywali się Kryńscy i pochodzą spod Grudziądza. Dziadek wyjechał do Ameryki w 1905 roku, kiedy nie było jeszcze państwa polskiego, babka dołączyła do niego po I wojnie światowej. Rok temu Ron złożył dokumenty o przyznanie mu polskiego paszportu. Miał nadzieję, że skoro dziadkowie pochodzą z Polski, to procedura nie będzie trwała długo. Niestety, w urzędzie wojewódzkim potraktowano go jako czystego obcokrajowca. Karnaugh powołuje się na przykład Emmanuela Olisadebe, któremu przyznano obywatelstwo w kilka miesięcy. Nie rozumie, dlaczego pływak ma być traktowany inaczej niż piłkarz czy koszykarz. Więcej szczegółów w „Rzeczpospolitej”
Panie Yendys (John Kowalski) 19/7/2003
Tematem jest rezygnacja z obywatelstwa polskiego, nie ubieganie sie o obywatelstwo polskie :-)
Do kogo wyslac dokument. (John Kowalski) 19/7/2003
Poniewaz prezydent RP jest autorem rozporzadzenia regulujacego procedure zrzekania sie obywatelstwa, dokument nalezy wyslac do niego. Dokument nie powinien prosic o zmiane rozporzadzenia, powinien jej zadac. W ostatnich trzech latach, pism wyslanych do roznych polskich instytucji w tej sprawie (w tym kancelarii prezydenta) bylo juz sporo. Jak pan Neptuno slusznie zauwaza, w Polsce nie ma zainteresowania ani woli rozwiazania tego problemu. Nic wiec dziwnego ze z wysylanych poprzednio listow nic nie wyszlo. Jaka jest wiec nadzieja ze tym razem wyjdzie? Nalezy naszemu dokumentowi nadac maksymalna wage. List powinien byc zredagowany w dwoch jezykach, polskim i angielskim i powinien byc wyslany do prezydenta RP z kopiami do: 1. Australian Department of Foreign Affairs 2. Canadian Department of Foreign Affairs 3. US Department of State 4. EU-Bruksela 5. Amnesty International, offices in AU, CAN, USA. Dlaczego do Amnesty International? Poniewaz obecne regulacje sa pogwalceniem praw czlowieka, ktorymi sie ta instytucja interesuje. Dlaczego do Departments of Foreign Affairs? Bo nasze kraje SA ZAINTERESOWANE POZBYWANIEM SIE PODWOJNEGO OBYWATELSTWA przez swoich obywateli. Adresatami Departments of Foreign Affairs powinny byc glowy tych instytucji. Dlaczego do Brukseli? Bo Polska powinna dostosowac swoje prawo do EU jesli chce ladnie wygladac i wejsc do EU bez przeszkod. Organizacje polonijne natomiast nie sa zainteresowane skutecznymi naciskami na rzad w Polsce w istotnych sprawach polonijnych, sa ugodowe i nalezy sobie z nimi dac spokoj. Po wyslaniu dokumentu do prezydenta RP z kopiami do wymienionych instytucji, po okolo tygodniu lub dwoch, powinien byc wyslany follow-up letter do wszystkich odbiorcow kopii, z krotkim przypomnieniem problemu w formie bezposredniej narracji do odbiorcy.
Panie John Kowalski (Yendys) 19/7/2003
Napisalem bez komentarza sadzac, ze dla wszystkich bedzie sprawa jasna ale skoro tak nie jest to dodaje: w mysl biezacych przepisow o prawie krwi wymieniony plywak powinien miec klopoty z dostaniem wizy polskiej do USA paszportu, bo przeciez jest polakiem – matka polka. Czyz nie mamy w naszych kregach wnukow urodzonych z polskich dzieci ktore to dzieci urodzily sie poza Polska z polskich rodzicow (dziadkow) urodzonych w Polsce. Chodzi o rozna (w zaleznosci od potrzeb ?)interpretacje istniejacych, bez sensu zreszta , przepisow.
CO TAKIEGO SIE STALO (POLAK MALY) 19/7/2003
SZKODA TYLE ZACHODU TERAZ WIDAC JACY POLACY JESTESMY I CO ZROBILISMY DLA POLSKI I CO ZROBIMY OJ SZKODA ZACHODU MALE PYTANIE KIM WLASCIWIE JESTESMY POLONIA /CZY CYGANIE MYSLE ZE TRZEBA WYBRAC ALBO W JEDNA STRONE ALBO W DRUGA
Panie Yendys (John Kowalski) 20/7/2003
„…..plywak powinien miec klopoty z dostaniem wizy polskiej do USA paszportu…..” Obywatele USA nie musza miec wiz do Polski. I tu uwaga na marginesie: zniesienie wiz nie uwalnia podroznika z polskim pochodzeniem od mozliwosci wpadki w pulapke paszportowa. Sam w taka pulapke wpadlem legitymujac sie paszpotrem amerykanskim w ubieglym roku. Straz Graniczna nie chce wypuszczac z Polski bez polskiego paszportu. Robi to wyrywkowo, ale robi. Ogolnie polskie szykany paszportowe mozna podzielic na dwie grupy: 1. Paszportowy Szantaz: nie pojedziesz do Polski bo nie damy ci wizy, musisz miec polski paszport, 2. Pulapka Paszportowa: jak nie potrzebujesz wizy (USA) to pozwolimy ci wjechac, ale nie wyjedziesz bez polskiego paszportu. „…..Chodzi o rozna (w zaleznosci od potrzeb ?)iterpretacje istniejacych, bez sensu zreszta , przepisow…..” Tak, ma pan racje.
Nadajmy temu rozglosu. (John Polski,) 20/7/2003
Proponuje aby wraz z listami wyslanymi do odpowiednich wladz/instytucji rownoczesnie dac ogloszenie w wielu masowych dziennikach w Australii i USA ktore opublikowaly by teks rezolucji w jezyku angielskim. Celem tego byloby zaznajomienie wielu innych osob ze swiata polityki etc. jaki jest problem i czego my Polonia domagamy sie od wladz RP. Kto i jak sfinansowane byloby to ogloszenie jest do rostrzygniecia.
Wybrać w jedną.., Panie POLAK MALY…, (Tomcio) 20/7/2003
…Tego co zrobiliśmy dla Polski nie wstydzimy się, jacy jesteśmy też wiemy. Uczono nas: Kto ty jesteś, Polak mały, jaki znak twój, Orzeł Biały, czy tak? Co możemy zrobić więcej? Walczymy o swobodny wjazd do kraju i to niekoniecznie za cenę pozbycia się obywatelstwa. Zrobimy i to w potrzebie, bo nie jesteśmy traktowani nawet jak przeciętni obywatele świata, a dużo gorzej. Inną sprawą jest to, że aby to uczynić Polska będzie musiała zatrudnić kilka milionów urzedników, kilku prezydentów i czas oczekiwania pewnie wyniesie kilka lat. Poczekamy.To wszystko właśnie za to co zrobiliśmy dla kraju. Pan , Szanowny Polaku Mały wybrał już w którą stronę Pan idziesz? Może Pan czekasz na wiatr aby się ustawić?
polacy, australijczycy,internacjonalisci czy…. (wombat) 20/7/2003
panowie wystawiacie sobie calkowicie jednoznaczna opinie. Czy jesli tu na miejscu w Australii przyjdzie wam np. placic wiecej za przejazd lub traficie na inne utrudnienie tez bedziecie rezygnowac z obywatelstwa?
Drodzy panowie wombat, polak maly (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 20/7/2003
Pan wombat: Cokolwiek bysmy nie zdecydowali uczynic jako wolni obywatele australijscy, do zrzeczenia sie obywatelstwa australijskiego wlacznie – mozemy to uczynic bez klopotu, przy minimum formalnosci i zerowym poziomie wstretow, szykan i kretactw. Obywatelem Australii pozostaje pan z wlasnej woli. Obywatelem Polski – z przymusu, bo rezygnacje z obywatelstwa obstawiono przepisami praktycznie nie do przebycia. I w tym jest polski pies policyjny pogrzebany.*************** Pan Polak maly: moze mnie pan nazywac Cyganem, Zydem, psem lub pluskwa – to panskie zdanie, do ktorego ma pan prawo. Ale o swoim losie i o swojej polskosci bede decydowal ja, nie pan. To moje prawo, a panu i waaadzy w Warszawie od tego wara. Wyemigrowalem z PRL-u dawno temu, po to, by byc wolnym czlowiekiem. Cel osiagnalem, i nie pozwole ani takim jak pan, ani „specdyplomatom” rodem z PRL nalozyc mi obrozy.
Pnaie Wombat (John Poslki.) 20/7/2003
Pan mi pachnie „konsulatem” panie wombat. Niech sie pan zastanowi co dla pana ma wieksza wartosc czy paszport australijski czy polski. Pan nic nie rozumie z tej dyskusji a szkoda.
kilka komentarzy (007) 21/7/2003
Brak jakiegokolwiek postepu w sprawach pulapki pasportowej i szantazu paszportowego od chyba juz pieciu lat, wykazuje dobitnie ze rzad RP nie uczyni w tych sprawach nic na same tylko postulaty czy nawet zadania Polonii. Ustepstwa rzadu RP bedzie mozna na nim tylko wymusic jesli zda on sobie sprawe ze ignorowanie naszych zadan ponosi za soba negatywne dla niego konsekwencje polityczne i gospodarcze. Popieram opinie p. Johna Kowalski’ego ze liczenie na wspolprace organizacji polonijnych to strata czasu. Nie tylko sa to grupy szczegolnie wobec wladz RP ugodowe ale sa one w wyraznej pozycji „conflict of interest” jako ze glownie reprezentuja srodowiska polonijnego „small business” ktory moglby stracic dochod w wyniku ochlodzenia starokrajowych sentymentow Polonii i dla ktorego zyczliwosc wladz RP do spelniania drobnych przyslug jest korzystna (biura podrozy, sklepiki importujace kielbase i kiszona kapuste, itp.). ** Konsekwencje polityczne i gospodarcze mozemy tworzyc glownie poprzez wladze naszych krajow. Naglasnianie stalinowsko-bizantyjskich praw obywatelskich i paszportowych RP stawia jej wladze w bardzo niekorzystnym swietle jako aspiranta do grupy krajow cywilizacji zachodniej i dlatego proponowany dokument nalezy wyslac do wszystkich instytucji rzadowych i parlamentarnych zwiazanych w naszych krajach i EU ze sprawami zagranicznymi. Dobrze byloby zidentyfikowac i dotrzec do indiwidualnych parlamentarzystow ktorzy moga reprezentowac pokrewne nam stanowisko – np. w Kanadzie MP p. John Harvard domagal sie ostatnio „szacunku dla obywatelstwa kanadyjskiego”. Jak niepokojace jest dla wladz RP zaangazowanie naszych rzadow dowodzi fakt ze pisujace tutaj tuby propagandowe konsulatu RP szczegolnie nerwowo krytykuja „kalanie wlasnego gniazda” i „skarzenie sie do obcych”. Totalna bzdura. Obcy to dla nas rzad RP w Warszawie, a wlasne gniazdo to nasze nowe Ojczyzny. ** Realistycznie musimy sobie zdawac sprawe ze samo przygotowanie i wyslanie jednego dokumentu moze nic jeszcze nie zalatwic. Konieczna bedzie szeroka aktywnosc potwierdzajaca nasza determinacje i wykorzystujaca kazda okazje do przypomnienia naszej sprawy i wiazanie z jej rozwiazaniem wszelkich sytuacji w ktorych rzad RP wystepuje do naszych krajow z pozycji petenta. W USA jest to np. sprawa zniesienia wiz dla obywateli RP. Na forum Polonia Michigan wykorzystalismy zabiegania wladz RP by wyslac listy do wiceprezydenta USA informujace o problemie pulapki paszportowej. W przeciwienstwie do przeszlosci, gdy Polonia naiwnie popierala interesy wladz RP i wysylala w ich sprawach petycje do naszych rzadow, teraz nalezy blokowac kazda inicjatywe wladz RP i uzalezniac ja od rozwiazania kwestii obywatelstwa. ** To samo dotyczy konsekwecji gospodarczych. Spadek przyjazdow do Polski jest jedna z nich, choc jest chyba jeszcze zbyt subtelny by wyslac wyrazny sygnal dla wladz RP. Jak wykazala niedawna wizyta premiera RP w USA, wladzom RP zalezy bardzo na ozywieniu inwestycji, zwlaszcza w dziedzinach high-tech, jak informatyka i biotechnologia (bardzo czesto wymagajacych security clearance). Jest w tych dziedzinach wiele osob pochodzenia polskiego i nie sadze by popieraly by one inwestycje w kraju do ktorego moga pojechac tylko za cene utraty security clearance i pracy jako wynik wyrobienia sobie paszportu obcego panstwa. Bardzo pomocnym byloby zatem szersze dotarcie do osob wplywowych w businessie (nie mowie tu o „Kazik’s Bigos Deli”) i wykazanie im jak niepewnym gruntem do inwestycji jest RP z jej obecna polityka paszportowa. Trzeci Swiat ma obecnie duze aspiracje by stac sie zapleczem dla technologii (np. wiodaca rola Indii w programowaniu, apetyty Rosji i Chin) i dlatego bez problemow uznaje nowe obywatelstwa naturalizowanych emigrantow, ktorzy czesto kieruja zespolami miejscowych pracownikow i koordynuja ich dzialalnosc z zarzadem firmy. ** Co do samych postulatow dokumentu proponowalbym dodac wazny aspekt moralny ktory wykazuje ze rzad RP ma szczegolny obowiazek do uregulowania spraw obywatelstwa i ze sytuacja obywatelstwa RP nie jest calkowicie porownywalna do stabilnych demokracji zachodnich by uzasadnic jej arbitralnosc jako suwerenna decyzje panstwa. Po prostu przed rokiem 1989 Polska nie istniala jako niezalezne panstwo. Wiele osob z obecnej polskiej diaspory posiadalo w chwili wyjazdu obywatelstwo sowieckiego satelity o nazwie PRL i mialy prawo do porzucenia tej fikcji. Wladze RP zachowuja sie jakby ich niepodlegle od 14 lat panstwo istnialo przez stulecia, jak Francja lub USA, i zakladaja pelna kontunuacje prawna obywatelstwa PRL i RP. Choc prawo miedzynarodowe taka kontynuacje uznaje (tak jak uznawalo ono PRL) dodaje to „insult to injury” dla tych wszystkich ktorzy chcieli zyc w wolnym panstwie bez przyjazni ze Zwiazkiem Radzieckim i kierowniczej roli partii. Nie chcialbym postulowac tutaj zeby emigracje sprzed roku 1989 traktowac w sposob wyjatkowy, ale uwazam ze watpliwa legitimizacja wladzy i systemu prawnego PRL powoduje ze wladze RP maja szczegolny dlug wobec tych ktorzy obywatelstwo PRL porzucili a o nadanie obywatelstwa RP sie nie prosili. Powiazanie spraw obywatelstwa do komunistycznej przeszlosci RP moze byc dodatkowym „embarassment” dla jej wladz (zwlaszcza biorac pod uwage polityczne pochodzenie obecnej ekipy) jesli odpowiednio zaangazujemy rzady naszych krajow.
Polonia w Europie i paszporty (roomzeiss) 21/7/2003
Chcialbym tutaj dodac, ze stosunek wiekszosci Polonii w Europie, a przynajmniej w Niemczech do problemu paszportowego, jst zupelnie inny niz wiekszosc przedstawianych tu opinii z USA, Kanady czy Australii. Obecny sytuacja im jak najbardziej odpowiada, a to z paru przyczyn: 1. Wyrobienie polskiego paszportu nie jest ani drogie, ani klopotliwe, bo sie go robi nie w konsulacie, a w Polsce, przy okazji ktorejs tam wizyty. 2. Posiadanie drugiego kompletnego zestawu dokumentow (polskich) daje wymierne korzysci: – mozliwosc kupowania ziemi w PL bez koniecznosci uzyskiwania zezwolen, mozna sobie pospekulowac, albo wynajac sie Niemcowi za figuranta, albo zbudowac sobie w Polsce dom z niemieckich zasilkow dla bezrobotnych. – dla emerytow mozliwosc mieszkania w Polsce i brania niemieckiej emerytury, wolnej od podatku. W epoce kart EC i kredytowych zaden problem. Niemiecka emeryture mozna wybrac z polskiego bankomatu, – mozna na obydwa paszporty uzyskiwac zwrot podatku VAT od towarow kupionych w Polsce i w UE (ta mozliwosc skonczy sie 1 maja 2004, – przy wszelkich firmach, prowadzacych dzialalnosc w obydwu krajach, wszedzie wystepowac jako „swoj”, to oszczedza ogromne ilosci czasu w urzedach, – darmowe studia w Polsce te wyliczanke moznaby kontynuowac, ale nie jestem na biezaca, bo juz 5 lat w PL nie bylem i nie wiem, jaki „interes” jest teraz na topie. Na polskiej granicy zachodniej macha sie ausweisem SG przed oczami i jedzie dalej, nikt sie o paszporty nie czepia. Pokazuje sie obydwu stronom papiery niemieckie, bo wtedy celnicy rzadzie, albo wcale nie kontroluja. polski paszport.
…neptuno… (ranger) 21/7/2003
…ty zasrancu…ujawnij sie dokladnie, a nie na wszelki wypadek ukrywasz sie pod morska ksywa.Nie werbuj Polakow, nawet tych „nie kumajacych” o co wlasciwie chodzi..do swej gownianej paczki.Ludzie mieszkaja w roznych oddaleniach od Kraju z wielorakich przyczyn, ale nie poto ich rodzice walczyli o Polske w roznych powstaniach, aby ich synowie teraz ulegali takim jak ty kutasom.Jak ci sie nie podobaja przepisy prawne to tam nie jezdzij, a najlepiej sie powies.
Zrzeczenie obywatelstwa US / AUS / CDN / PL (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 21/7/2003 No to wyjmujemy szydło z worka i przekłuwamy konsularny balon milczenia, żeby każdy mógł zobaczyć, co ma w środku, i dlaczego tej zawartości Warszawa się śmiertelnie boi i ją przemilcza. Otóż, z niewiadomych powodów, Warszawa panicznie boi się praw obywatelskich oraz prawa jednostki do samookreślenia. Nie bardzo wiadomo dlaczego – być może w Warszawie mylą rządzenie z panowaniem, a obywateli z poddanymi, i uważają wszystkich Polaków na świecie za własność państwa. Ponieważ jednak jednocześnie Warszawie zależy, by Polskę uważano w świecie za wiarygodnego partnera i nowoczesne państwo, aparat państwa chce, by nie doszło do szerszego upowszechnienia wiedzy o tym, że polska procedura rezygnacji z obywatelstwa na własną prośbę należy do najbardziej restrykcyjnych na świecie. Procedura jest mocno osadzona w PRL-owskiej doktrynie państwa i prawa, chociaż ustanowiono ją w 2000 roku. Bezpośrednio gwałci artykuły 8, 12 i 13 Europejskiej Konwencji o Obywatelstwie (ETS 166) podpisanej przez Polskę 29 kwietnia 1999 roku, a pośrednio gwałci artykuł 15, ustęp 2 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, której Polska jest także sygnatariuszem.*********** ROZPORZĄDZENIE PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Z DNIA 14 MARCA 2000 R. W SPRAWIE SZCZEGÓŁOWEGO TRYBU POSTĘPOWANIA W SPRAWACH O NADANIE LUB WYRAŻENIE ZGODY NA ZRZECZENIE SIĘ OBYWATELSTWA POLSKIEGO ORAZ WZORÓW ZAŚWIADCZEŃ I WNIOSKÓW. (DZ. U. 2000, NR 18, POZ. 231) jest sformułowane tak, by obywatelowi RP było jak najtrudniej praktycznie skorzystać z konstytucyjnego prawa do zrzeczenia się obywatelstwa polskiego na wlasny wniosek. *********** A teraz proszę przeczytać, jak do własnowolnego zrzeczenia się obywatelstwa podchodzi Polska, a jak Stany Zjednoczone, Australia i Kanada. *********** USA: Organ decyzyjny: Brak. Decyzja o zrzeczeniu to suwerenna decyzja obywatela amerykańskiego komunikowana przez niego państwu za pośrednictwem urzędnika konsularnego Stanow Zjednoczonych. Dokumenty: dwa oświadczenia własnoręcznie podpisane przed urzędnikiem konsularnym USA, w dowolnej placówce konsularnej USA poza terytorium Stanów Zjednoczonych: oświadczenie woli pod przysięgą, i oświadczenie o przyjęciu do wiadomości skutków prawnych zrzeczenia. OATH OF RENUNCIATION OF THE NATIONALITY OF THE UNITED STATES AS PRESCRIBED BY THE SECRETARY OF STATE PURSUANT TO SECTION 349(A)(5) OF THE IMMIGRATION AND NATIONALITY ACT, 66 STAT. 268 AS AMENDED BY P.L. 95 -432 OF OCTOBER 10, 1978, 92 STAT. 1046. oraz RENUNCIATION OF UNITED STATES CITIZENSHIP STATEMENT OF UNDERSTANDING CONCERNING THE CONSEQUENCES AND RAMIFICATIONS OF RENUNCIATION Pełne teksty obu tych dokumentów są on-line pod adresami: usembassy-australia.state.gov/consular/oathrenunciation.pdf, usembassy-australia.state.gov/consular/renunciationstatement.pdf Wymagane załączniki:Jeden załącznik (paszport USA i/lub certyfikat naturalizacji lub dowolny inny dowód posiadania obywatelstwa amerykanskiego). Czas: Na poczekaniu. Apelacja: nie dotyczy – zrzeczenie obywatelstwa amerykańskiego z pełnym skutkiem prawnym nie wymaga zgody ani decyzji organu państwa; konsulat USA jest zobowiązany wyjasnić zrzekajacemu prawne konsekwencje i następstwa zrzeczenia, ale nie może odmówić przyjęcia oświadczenia woli o zrzeczeniu się obywatelstwa amerykańskiego. Suwerenna decyzja osoby zrzekającej się obywatelstwa USA jest nieodwracalna na jakiejkolwiek drodze sądowej lub administracyjnej. Koszt: bezpłatne (USD 0.00). *********** AUSTRALIA: Organ decyzyjny: Federalny minister imigracji i spraw etnicznych Dokument: DIMIA Form 128 – wniosek do ministra imigracji i spraw etnicznych o zarejestrowanie deklaracji zrzeczenia się obywatelstwa australijskiego http://www.immi.gov.au/allforms/pdf/128.pdf Wymagane załączniki do wniosku: Cztery załączniki (australijski akt urodzenia, australijski paszport lub certyfikat naturalizacji, dokumentacja ewentualnej zmiany nazwiska, dowód posiadania innego obywatelstwa lub promesa jego uzyskania po zrzeczeniu sie obywatelstwa australijskiego, oraz. oswiadczenie woli) Czas: 30 dni. Apelacja: decyzja zaskarżalna do sądów administracyjnych i powszechnych Koszt: AUD 260.00 (PLN 620) Ustawodawstwo, formularze, informacja o opłatach są dostępne elektronicznie pod adresami: http://www.austlii.edu.au/au/legis/cth/consol_act/aca1948254/s18.html , http://www.immi.gov.au/allforms/pdf/128.pdf, http://www.immi.gov.au/allforms/pdf/990i.pdf *********** KANADA Organ decyzyjny: Delegat federalnego ministra d/s obywatelstwa i imigracji Dokument: formularz wniosku CIT 0302E http://www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/citizen/CIT0302E.pdf Wymagane załączniki do wniosku: Pięć załączników (dowolny dokument potwierdzajacy date i miejsce urodzenia, dowolny dokument potwierdzajacy tożsamosc, certyfikat naturalizacji lub paszport kanadyjski lub dowolny inny dokument potwierdzajacy obywatelstwo kanadyjskie, dowolny dokument potwierdzajacy zamieszkanie poza Kanadą lub dowód posiadania innego obywatelstwa lub promesa jego uzyskania po zrzeczeniu sie obywatelstwa kanadyjskiego) Czas: 90 dni. Apelacja: decyzja zaskarżalna do sądów administracyjnych i powszechnych. Koszt CAD100 (PLN 265) od każdej osoby objetej podaniem. *********** POLSKA Organ decyzyjny: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, działający osobiście (uprawnienie do podejmowania decyzji nie jest delegowane na urzędników państwowych). Dokumenty: Wniosek o wyrażenie zgody Prezydenta RP na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego skladany za pośrednictwem konsulatu RP, opiniowany przez konsula, następnie opiniowany przez prezesa Urzędu d/s Repatriacji i Cudzoziemców w Warszawie Formularz w załączniku nr 2 do Rozporządzenia Prezydenta RP, pod adresem: http://www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0231.htm . Wymagane załączniki do wniosku: Dziewięć załączników, w tym akty stanu cywilnego wyłącznie w języku polskim, wydane wyłącznie przez polskie USC; wyroki rozwodowe wyłącznie z polskich sądow, lub zatwierdzone przez polskie sądy, własnoręcznie przeza wnioskodawcę sporządzony życiorys (!). Niektóre konsulaty wymagają w celu ubiegania się o rezygnację z obywatelstwa wyrobienia ważnego paszportu polskiego. Czas: nie ograniczony żadnymi przepisami; w praktyce od 12 do 24 miesięcy lub dłużej. Prezydent RP nie jest związany żadnym terminem rozpatrzenia sprawy. Może zgody udzielić, nie udzielić, albo pozostawić sprawę bez rozpatrzenia, bez potrzeby podawania wnioskodawcy jakichkolwiek przyczyn. Apelacja: Brak możliwości apelacji: decyzja o wyrażeniu lub niewyrażeniu zgody jest suwerenną decyzją Prezydenta i jako taka jest ostateczna, nie podlega apelacji, jest niezaskarżalna do jakichkolwiek sądów RP. Przypadek unikalny w Europie i jeden z bardzo niewielu na swiecie. Koszty: koszt podstawowy: USD 335 (PLN 1270) w tym: przyjecie dokumentow USD 55 (PLN 208); poswiadczenie zgodnosci kopii dokumentu potwierdzajacego tozsamosc i obywatelstwo wnioskodawcy z oryginalem USD 20 (PLN 76); doreczenie decyzji prezydenta USD 230 (PLN 872). Koszty dodatkowe: około USD 210 (PLN 800) za kazdy dołączony zagraniczny akt stanu cywilnego (akt urodzenia, akt małzenstwa, akt zmiany nazwiska) w tym: oficjalne tlumaczenie zagranicznego aktu stanu cywilnego na jezyk polski USD 30 (PLN 114); „legalizacja” zagranicznego aktu stanu cywilnego przez Konsulat USD 35 (PLN 133); oplata konsularna za „umiejscowienie” zalegalizowanego przez Konsulat aktu stanu cywilnego w polskim USC i doreczenie aktu wystawionego przez ten urzad USD 45 (PLN 171); opłata w polskim USC za „umiejscowienie” zagranicznego aktu stanu cywilnego i wystawienie polskiego aktu EUR 90 (USD 100, PLN 382). Uwaga: w razie konieczności zatwierdzenia zagranicznego wyroku rozwodowego przez sąd w Polsce, wnioskodawca ponosi znacznie wyższe koszty, na które składają się: opłaty sądowe, koszty tłumaczenia i „legalizacji” dołączonych dokumentow zagranicznych, oraz koszty adwokackie. Osoba, ktora zawarła związek małżeński za granicą po otrzymaniu rozwodu za granicą, a bez zatwierdzenia rozwodu przez sądy polskie, jest w myśl prawa polskiego bigamistą, i musi bna własny koszt potwierdzić poprzez sądy polskie zagraniczny rozwód oraz ważność zawartego za granica nowego związku małzeńskiego. *********** Rozporządzenie Prezydenta RP z dn. 14 marca 2000 r. i formularze wniosków są dostępne elektronicznie pod adresem: http://www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0231.htm Jako historyk z wykształcenia, sugeruję, aby każdy ściągnął sobie, wydrukował i zachował to rozporządzenie, ze wzgledu na jego wartość historyczną – to unikalny i wartościowy eksponat polskiej postkomunistycznej (neokomunistycznej?) myśli prawnej XXI wieku, u progu wejścia Polski do Unii Europejskiej – związku państw obywatelskich, państw prawa. Ponieważ ustawa o obywatelstwie polskim, na podstawie której powstało rozporządzenie z 14 marca 2000 roku, na to pozwala, Prezydent RP mógłby je zmienić z dnia na dzień, jednym pociągnięciem pióra, zamieniając, muzealne już w dzisiejszych realiach, PRL-owskie rozwiązanie represyjne na powszechnie stosowane w krajach zachodnich rozwiązanie liberalne, uznające podmiotowość indywidualnego obywatela i jego prawo do samookreślenia. Czy zrobi to z własnej inicjatywy, czy dopiero pod naciskiem spraw sądowych w Strasbourgu przegranych po 1 maja 2004 roku? Czas pokaże.
Do ranger (Monika) 22/7/2003 Szanowny panie. Analizujac uwaznie panskie gornolotne sformuowania i piekny literacki jezyk mozna ocenic od razu panskie wyksztalcenie. Mysle ze skonczyl pan co najmniej Oxford. Uzycie niecodziennego dialektu (grypsery) swiadczy niewatpliwie o tym iz zwiedzil pan nie jedno miejsce. My piszacy tutaj jestesmy prostymi ludzmi (nie mylic z prostakami). I dlatego tez mysle ze panski poziom nie pasuje do naszego. Prosze wiec nie tracic czsu ‚znizajac’ sie do naszego poziomu. Lacze wyrazy uszanowania Monika
Jaki tam ranger, zwykle ZOMO! (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 22/7/2003 Ranger, wydalo sie – ty nie jestes zaden ranger, ty jestes zwyczajne ZOMO. W sprawie powstan, to ty ewentualnie mozesz tlumic, masz w tym praktyke. Zadzwon do konsulatu, i powiedz ze probowales walczyc z wrogiem klasowym na miare swoich skromnych sil i mozliwosci, ale tylko ekran sie potlukl, jak zaczales okladac pala monitor, wiec potrzebny ci nowy.
…do Moniki… (ranger…) 22/7/2003 …borac pod uwage, ze jestes prosta dziewczyna…wyjasniam, ze podejzewam Cie o niejaka „przynaleznosc” do rzeczonego „neptuna”, a moze nawet moznaby was utozsamic.
,,,Do Starego Wiarusa… (ranger) 22/7/2003 …twoja znajomosc pracy ZOMO-wskiej poprostu mnie oszolomila. Zachodze w glowe…i dochodze do wniosku, ze napewno jestes starym wiarusem z zacnego zgrupowania wieziennych klawiszy nie tak odleglych czasow, a teraz chcesz sie wybielic przed tutejsza grupa znajomych i plujesz na kraj
..poniewz akcja nasza… (przewidujacy) 23/7/2003 …bedzie wymagala pewnych nakladow finansowych….prosimy Neptyno o niezwloczne podanie konta bankowego, na ktore zainteresowani beda wplacali pewne kwoty …jako zaliczki tymczasowe. Balans pozniej.
Do Przewidujacego (John Kowalski) 24/7/2003 Przewidujacy: „…..poniewz akcja nasza bedzie wymagala pewnych nakladow finansowych prosimy Neptyno o niezwloczne podanie konta bankowego…..”. Nie chce sie wypowiadac za pana Neptuno ale nie sadze zeby nasza akcja kosztowala wiecej niz kilka znaczkow pocztowych. Podpisy pod dokumentem, jak juz pisalem, mozna zgromadzic przez http://petitiononline.com/ kopiujac je po ich zebraniu z tego serwisu i dolaczajac do papierowych listow, co sam serwis z reszta sugeruje.
…do Johna Kowalskiego… (glos) 24/7/2003 …oj Jasiu, Jasiu…cos mi sie widzi, ze ktos potrzebuje nowa bryke, a nie smierdzi gotowka…
Rzecznik Praw Obywatelskich RP. (Czytelnik 45) 25/7/2003 Prosze uwzglednic w liscie instytucji do ktorych ma byc wyslana petycja w sprawie „pulapki paszportowej” adres Rzecznika Praw Obywatelskich – jak ponizej: RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH KIM JEST RZECZNIK? Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem ochrony prawnej, który działa na podstawie ustawy z 15 lipca 1987 r. (Dz.U.01.14.147 z 2001r. ). Powoływany jest przez Sejm, za zgodą Senatu, na okres: do tej pory – 4 lat, a od kadencji, która rozpocznie się w 2000 roku – 5 lat. Podstawowym zadaniem Rzecznika jest stanie na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji i innych przepisach prawa. Zadanie to Rzecznik realizuje przez badanie, czy na skutek działania lub zaniechania organów, organizacji albo instytucji zobowiązanych do przestrzegania i realizacji wolności człowieka i obywatela nie nastąpiło naruszenie prawa oraz zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej i – w razie stwierdzenia takiego naruszenia – podejmowanie stosownych działań. Rzecznikowi w realizacji jego zadań pomaga Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. KTO MOŻE ZWRACAĆ SIĘ DO RZECZNIKA O POMOC? W myśl art. 80 Konstytucji każdy ma prawo wystąpienia – na zasadach określonych w ustawie – do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej. Oznacza to, że o pomoc do Rzecznika może zwrócić się obywatel, cudzoziemiec, który znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, a także osoba prawna, organizacja obywateli i organ samorządu. Rzecznik może podjąć czynności także z własnej inicjatywy, m.in. na skutek informacji zamieszczonej w środkach masowego przekazu albo wyników kontroli przeprowadzonej przez Biuro Rzecznika. RZECZNIK I JEGO BIURO sprawdza fakty, powołane przez skarżącego, przy czym czyni to sam lub może zwrócić się z wnioskiem o zbadanie sprawy do innego organu kontrolnego, może zbadać sprawę na miejscu oraz zażądać akt sprawy lub informacji o stanie sprawy od każdej instytucji, po zbadaniu sprawy i stwierdzeniu, że prawa i wolności obywatela zostały naruszone, kieruje wystąpienie do właściwego organu, organizacji lub instytucji, w których działalności takie naruszenie nastąpiło lub do organu nadrzędnego o usunięcie naruszenia, ma prawo wniesienia rewizji nadzwyczajnej od orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego i kasacji w sprawie karnej. Podstawą wniesienia rewizji nadzwyczajnej lub kasacji może być jedynie stwierdzenie, że nastąpiło rażące naruszenie prawa przez sądy. Kasacja w sprawie karnej nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary, może zażądać wszczęcia postępowania w sprawie cywilnej lub postępowania administracyjnego, a także wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu cywilnym i administracyjnym na prawach przysługujących prokuratorowi oraz wnieść skargę do NSA na akty i czynności organu administracji publicznej, może zażądać wszczęcia przez uprawnionego oskarżyciela postępowania przygotowawczego w sprawie karnej o przestępstwo ścigane z urzędu, może wystąpić z wnioskiem o ukaranie za wykroczenie, a także o uchylenie przez sąd prawomocnego orzeczenia w sprawie o wykroczenie, choć Rzecznik sam inicjatywy ustawodawczej nie ma, może wystąpić do właściwych organów z wnioskiem o podjęcie inicjatywy ustawodawczej lub o wydanie albo zmianę aktu prawnego niższego rzędu, może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją i ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi albo o zbadanie zgodności przepisów aktów niższego rzędu z aktami wyższego rzędu; z analogicznym wnioskiem co do zgodności aktu prawa miejscowego z aktami wyższego rzędu Rzecznik może wystąpić do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ma prawo wystąpienia do sądu o stwierdzenie nieważności orzeczenia wydanego przez organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości lub organów pozasądowych w sprawach osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Rzecznik przy załatwianiu spraw nie jest związany terminami wynikającymi z kodeksu postępowania administracyjnego. Na odmowę podjęcia przez niego czynności nie przysługuje żaden środek odwoławczy. CZEGO RZECZNIK NIE MOŻE? Możliwości Rzecznika są ograniczone zakresem jego kompetencji. Wszystkie interwencje Rzecznika są uzależnione od wyników analizy okoliczności sprawy i ustalenia, że okoliczności te istotnie wymagają ingerencji Rzecznika. Rzecznik: nie zastępuje organów administracji lub wymiaru sprawiedliwości w załatwieniu sprawy należącej do ich kompetencji, nie podejmuje sprawy, w której nie wypowiedziały się jeszcze właściwe instytucje, nie zajmuje się problemem, gdy np. sprawę rozpatrzono odmownie, a osoba, której sprawa dotyczy nie odwołała się do organu wyższej instancji i od razu zwróciła się z pismem do Rzecznika, nie stosuje prawa łaski, nie przydziela mieszkań, leków, pieniędzy, nie rozpatruje sporów między obywatelami, nie bierze udziału w sporach zbiorowych o interesy, np. w sprawie podwyżki wynagrodzenia dla określonej grupy pracowników, nie podejmuje spraw, gdy brak dowodów, że zaistniało naruszenie wolności lub prawa, nie interweniuje, gdy sprawa toczy się bez opóźnień w sądzie lub organie administracji, ani nie ingeruje w niezawisłość sędziowską, np. w ocenę dowodów przez sąd, nie może wszcząć postępowania prawnego, jeżeli przewidziany w ustawie termin do takiego wszczęcia upłynął, nie rozpatruje anonimów NALEŻY WIEDZIEĆ, ŻE Wszystkie listy kierowane do Rzecznika są uważnie czytane. Rozpatrywane są też wszystkie skargi zgłoszone ustnie w czasie dyżurów w Biurze Rzecznika. Dla ułatwienia pracy, a także przyspieszenia rozpatrzenia sprawy, w wystąpieniu do Rzecznika należy: a) podać imię, nazwisko i adres, pod który należy kierować korespondencję, b) dokładnie wskazać, czego dotyczy sprawa oraz podać w sposób zwięzły i jasny argumenty wykazujące naruszenie wolności lub prawa. Do każdego pisma należy dołączyć niezbędne dokumenty (kopie lub odpisy), które skarżący posiada. List powinien być podpisany. UWAGA ! Zanim list zostanie wysłany do Rzecznika, dobrze jest jeszcze raz przeanalizować, czy na pewno wyczerpane zostały wszystkie możliwości załatwienia sprawy we właściwym trybie i czy chodzi o rzeczywiste naruszenie wolności lub praw obywatelskich. W razie wątpliwości warto poradzić się adwokata lub radcy prawnego. Jeśli Rzecznik otrzymuje sprawy, w których nie ma podstaw do podjęcia działań, opóźnia to zajęcie się sprawami, w których działanie Rzecznika jest konieczne. Ktoś potrzebujący naprawdę pomocy może więc na tym ucierpieć. Rzecznik nie może zapewnić, że każdą sprawę podejmie. Zapewnia jednak, że każda sprawa zostanie wnikliwie rozpatrzona, zaś osoba zainteresowana otrzyma odpowiedź na swoje wystąpienie. W myśl art. 80 Konstytucji każdy ma prawo wystąpienia – na zasadach określonych w ustawie – do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej. Oznacza to, że o pomoc do Rzecznika może zwrócić się obywatel, cudzoziemiec, który znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, a także osoba prawna, organizacja obywateli i organ samorządu. Rzecznik może podjąć czynności także z własnej inicjatywy, m.in. na skutek informacji zamieszczonej w środkach masowego przekazu albo wyników kontroli przeprowadzonej przez Biuro Rzecznika. Informujemy, że Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich nie przyjmuje wniosków drogą elektroniczną. Prosimy korzystać z faksu (0 48 22) 827 64 53, czytelnie podając dane w tym adres do korespondencji. ADRES : BIURO RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH Aleja Solidarności 77, 00-090 Warszawa PRZYJĘCIA INTERESANTÓW : poniedziałek 900-1700 od wtorku do piątku 900-1500 TELEFONY : Przyjęcia interesantów (022) 551-77-60 Centrala (022) 551-77-00
Pan ranger-przewidujacy-glos. (John Kowalski) 26/7/2003 Pan ranger-przewidujacy-glos. Prosze pana, ulatwienie procedury zrzekania sie obywatelstwa polskiego w niczym nie przeszkadza panu w utrzymywaniu panskiego polskiego obywatelstwa. Prosze zatem o zaprzestanie awanturowania sie z uczestnikami tej dyskusji i o nie napuszczanie na autora.
…”awanturowanie sie”… (…do Janka Kowalsky’ego) 27/7/2003 …nie jest wlasciwym okresleniem.Uczestnicy , lub powiedzialbym pomyslodawcy tej „dyskusji” powinni zalozyc swoja angielskojezyczna strone i tam tam robic ta krecia robote, a nie mieszac w glowach mlodych i nie doswiadczonych ludzi, ktorzy czesto to czytaja.Nie jezdzijcie do Kraju , ktorego nienawidzicie i nie przywozcie wypaczonych interpretacji polskiego prawa, prawa, do ktorego piet nie dorastaja prawa innych panstw (nawet angielskojezycznych)Nie czujecie sie Polakami…wasza sprawa, ale nie werbujcie do waszej wszawej grupy innych…jesli natomiast werbujecie, -to macie w tym interes…uwazajcie zatem na reperkusje ze strony polskiej litery prawa.My tu was nie chcemy na polskich lamach -pamietajcie o tym.
a „my” to kto? (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 27/7/2003 Grupa sie tworzy samorzutnie, werbowac nikogo nie trzeba, wystarczy upowszechnic informacje o tym, jak sie sprawy maja. „My” by byc moze chcieli trzymac te informacje pod kocem, tylko dla wtajemniczonych, ale to juz nie te czasy. Mam dla „my” rzeczowa propozycje – wprowadzcie maksymalnie uproszczona procedure rezygnacji z obywatelstwa, kto was nie lubi i kogo wy nie lubicie ten z niej skorzysta, i w ten sposob wzajemnie damy sobie, ku obopolnej uldze, swiety spokoj. Wy bedziecie mieli swiety spokoj od nas i my od was. Jak wam tak wadzi nasze towarzystwo, spelnimy wasze najskrytsze marzenie rezygnujac z waszego towarzystwa bez zwloki. I wtedy juz nikt wam, drodzy „my”, nie bedzie zaklocal swietnego samopoczucia ani zawracal glowy, i bedziecie se budowac w kraju i za granica co tylko bedziecie chcieli. A jak nie wprowadzicie, tylko dalej bedziecie sie upierac, ze tak jak jest, tak ma byc, to bedziecie coraz czesciej doznawali przykrosci czytania na roznych publicznych forach co inni o tym sadza. Nie poswiecajcie sie az tak na rzecz prob trzymania za morde wszystkich, ktorych nienawidzicie. To sie wam zreszta i tak nie uda, tu nie PRL, i „to se ne vrati”.
Panie „Ranger/Przewidujacy/Glos/…” (John Kowalski) 28/7/2003 Drogi panie „Ranger/Przewidujacy/Glos/Do Janka Kowalsky’ego/My”. Nie rozumiem jaki ma pan interes w krytyce i przeszkadzaniu petycjonowania w sprawie ulatwienia zrzekania sie obywatelstwa polskiego. Jak juz pisalem, rewizja rozporzadzenia prezydenta RP ulatwiajaca procedure w niczym panu nie zaszkodzi i nikt panu nie sugeruje zrzekania sie obywatelstwa. Ulatwienie procedury rowniez w zadnym stopniu nie bedzie szkodzic interesom RP. Ktore to bowiem nowoczesne panstwo jest zainteresowane utrzymywaniem przymusowych obywateli i jakie wymierne korzysci z takiego przymusu wyplywaja? Odpowiedz brzmi: absolutnie zadne. Obywatelstwo polskie w formie narzuconej powoduje tylko konflikty i problemy dla obu stron. Nadal tez nie rozumie pan ze narodowosc i obywatelstwo sa zupelnie odrebnymi pojeciami, majacymi ze soba niewiele wspolnego. Obywatelstwo jest regulacja administracyjna, narodowosc wynika z miejsca naszego urodzenia i jej nie mozna sie zrzec. Wszyscy jestesmy Polakami i nimi bedziemy. Domaganie sie respektowania ludzkiego prawa do wyboru obywatelstwa nie jest zadna krecia robota ani produktem jakis antypolskich, „wszawych” (jak to pan niewybrednie nazywa) grup interesow. Jest naturalnym efektem obronnym przeciwko ignorancji i zlej woli polskich legislatorow ktorzy do dnia dzisiejszego promuja stara gomulkowska ustawe o obywatelstwie z 1962 roku. Jesli pan popiera takie wlasnie regulacje prawne i uwaza (jak sam sie pan wyrazil) ze sa one wyzsze od prawa innych panstw, to jednoznacznie plasuje sie pan w grupie ludzi uznajacych status quo w Polsce jako normalne i jest calkiem mozliwe ze to wlasnie pan nalezy do tych „wszawych” grup o ktorych pan pisze.
….do starego wiarusa i J.Kowalskiego (ja…) 28/7/2003 bardzo to ladnie ujeliscie…-problem polega na tym, ze (powtorze sie)zabijacie swoja akcja patriotyzm w mlodziezy, ktora albo b.rzadko, albo tez nigdy nie bylaw KrajuMoze sie komus nie podobac duzo rzeczy w Polsce, ale nie mieszajcie w glowach mlodym ludziom, ktorzy tak jak onegdaj sa gotowi z orezem bronic Macierzy…wy natoiast Jej tylko szkodzicie. Cale ta dyskusja przebiega pod znakiem domniemywanych luk w prawie paszportowym…poprostu ludzie nie czytaja dokladnie przepisow i to jest problem, ale zaraz podrzec obywatelstwo…to wydaje sie wielu ludziom nie na miejscu I co sie za tym ktyje…? Czy moze moi oponenci maja w sobie krew narodu wybranego i to jest problem (dla nich)Nawiasem mowiac ja osobiscie bylem w Kraju kilka ladnych razy…i przekraczalem granice tak na Okeciu, jak i kolejowe…i nigdy (moge przeliterowac)nie mialem jakiegokolwiek problemu, -tak samo jak i moi znajomi.A mam oba dokumenty.
Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia… (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 28/7/2003 Zwracam Panu pokorną uwagę, że tu jest Australia, nie Polska, zaś Pan ślizga sie na pograniczu gróźb karalnych pod adresem obywateli australijskich; od możliwych konsekwencji nawet immunitet może Pana nie ochronić. Nie mam pojęcia, czemu tak Pana cholera ciska na samą myśl że ktoś inny miałby zrezygnować z obywatelstwa polskiego, skoro Pana samego nikt do tego ani nie namawia, ani tym bardziej nie zmusza. Broń pan Macierzy z orężem w ręku przed kim pan chcesz (no właśnie – przed kim?) jeśli taka wola, ale pamiętaj pan, że obywatel Australii (lub jej stały mieszkaniec bez obywatelstwa) jest zagrożony karą więzienia do 14 lat za czynny udział w paramilitarnych konfliktach zbrojnych za granicą, oraz karą więzienia do lat 10 za udzielanie pomocy w takich konfliktach (trening, rekrutacja legionistow czy innych najemników, gromadzenie funduszów etc.). Podstawa prawna: Crimes (Foreign Incursions and Recruitment) Act 1978. Chwała Panu Bogu, że na żaden konflikt partyzancki w Polsce się nie zanosi, co pozwala Panu opowiadać bzdury o młodzieży z Australii „tak jak onegdaj gotowej z orezem bronic Macierzy”… Podbechtuj pan dalej do jakichś ekscesow zbrojnych w obecnych delikatnych czasach, a ktoś do drzwi pańskich zapuka z kilkoma pytaniami prędzej czy później. Co to znaczy „podrzeć obywatelstwo”? Ani obywatel, ani obywatelstwo polskie nie są własnością państwa. W prawie polskim, konstytucyjne prawo do rezygnacji z obywatelstwa polskiego gwarantuje obywatelowi art. 34 ust.2 Konstytucji RP. Czy pan rozumie słowo „gwarantuje”? Co Pana zatem właściwie obchodzi, że kto inny być może chciałby polskiego obywatelstwa się zrzec, bo ma po temu swoje powody, z których Panu tłumaczyć się nie musi? Czy Pan może cierpi na tzw. „syndrom psa ogrodnika” („sam nie zeżre i drugiemu nie da”)? Skoro tak wysokim poważaniem darzy Pan polskie prawo, które pańskim zdaniem stoi wyżej niż jakiekolwiek prawo anglojęzyczne, to świetnie, może Pan sobie bez żadnych kłopotów jezykowych przeczytać w Konstytucji RP co należy, po polsku. Z czytaniem po polsku nie ma Pan, mam nadzieję, kłopotów?. Na deser polecam artykuł 15 ust.2 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, podpisanej przez Polskę. W oficjalnym przekładzie ONZ na język polski, art.15 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka brzmi: (1) Każdy człowiek ma prawo do posiadania obywatelstwa. (2) Nie wolno nikogo pozbawiać samowolnie obywatelstwa ani nikomu odmawiać prawa do zmiany obywatelstwa. No koniec – oczywiście, że skoro ma pan obydwa paszporty, nie doświadczył pan w Polsce żadnych kłopotów. Nie wszyscy jednak mogą postąpić tak samo, np. ze względu na wykonywaną w Australii pracę, niektórzy zaś nie chcą mieć dwóch paszportów, bo wolą jeden, australijski. I co z tego? Obywatelstwo a narodowość to są dwie różne rzeczy, drogi Panie. Bez odbioru.
I jeszcze pewien drobiazg… (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 28/7/2003 Sednem mojego stanowiska jest, że każdy Polak powienien mieć możliwość samookreślenia. Tak, jak sam uważa. A nie tak, jak uważają konsulaty, urzędy lub wszelkiego rodzaju samozwańczy duchowi przywódcy, prorocy i nawiedzeni wieszczowie bez jakiegokolwiek mandatu do narzucania swojej woli innym. Nie istnieje Państwowy Urząd Patriotyzmu, a powszechne pomiatanie Polakami w zwyczajnych, lokalnych urzędach krajowych wyjatkowo kiepsko świadczy o patriotyzmie zatrudnionych tam urzędników. Pan natomiast, z niewiadomych powodów, wydaje się upierać, że do patriotyzmu ” w młodzieży, która albo b.rzadko, albo tez nigdy nie była w Kraju” należy tą młodzież PRZYMUSZAĆ, przy pomocy obowiązkowego dziedziczenia administracyjnej przynależności państwowej, czyli obywatelstwa, bez praktycznej możliwości zwolnienia? Przy pomocy wymuszania wpisywania tych osób do krajowej ewidencji? Zostawiając na inną okazję dyskusję, czy obywatel RP jest automatycznie, przez sam fakt posiadania obywatelstwa polskiego, patriotą (czy pańskim zdaniem w Polsce kradną sami patrioci? aferzyści krajowi to co do jednego obywatele RP), chciałbym zauważyć tylko jedno: PSU NA BUDĘ SIĘ NADA JAKIKOLWIEK WYMUSZONY SIŁĄ, NIEDOBROWOLNY „PATRIOTYZM”. TAKI PATRIOTYZM, KTÓREGO TRZEBA PILNOWAĆ PRZY POMOCY REPRESYJNYCH PRZEPISÓW, ORAZ UPIERDLIWYCH I NIEDOUCZONYCH URZĘDNIKÓW.
…do Starego Wiarusa… (ja) 29/7/2003 …niestety jestem zmuszony przyznac panu racje w wielu poruszanych przez pana kwestiach, nie bede jednak z panem polemizowal, poniewaz pan strasznie duzo pisze i na kazda sekwencje panska odpowiadajac -trzebaby preparowac tomy.Nie moge sie jednak zgodzic na panski punkt widzenia w kilku tematach, ze wspomne tylko o mozliwosci samookreslania przez Polaka jesli z drugiej strony ktos wywiera nacisk na necie na to samookreslenie…-tak jak panska grupa adoracyjna.Kradziez w grupach rzadzacych jest powiedzialbym notoryczna we wszystkich rzadach swiata i tutaj tez i kazdy to moze wskazac palcem nie koniecznie tylko w momencie „pukania do drzwi” przez spec sluzby jak to obrazowo pan opisal (gdzie juz pan to spotkal, a moze doswiadczyl..?)Na zakonczenia chcialem powiedziec, ze nie chodzi wcale o „wymuszanie” patiotyzmu, a raczej o pielegnowanie tej cnoty , a koresponduje z ludzmi, ktorzy wlasnie ja zwalczaja -majac gdzies to, ze ten Kraj ich wychowal i wyuczyl, i ze Polska to nie jakistam jeden czy inny rzad..-tylko cos wiecej.Kazdy moze sobie robic co chce ale niech nie krzyczy na necie, ze wlasnie tak i tak jest dobrze i tak powinno sie robic, -sugerujac mlodziezy i prostaczkom intelektualnym wyrzekanie sie swoich korzeni.To, ze niby Polak pozostaje Polakiem, tylko chodzi o papierek obywatelstwa, -to intryga szyta grubymi nicmi. To, ze ludzie czasami sa zatrudnieni w instytucjach, ktore niby wymagaja zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego, -to falsz, a wiem to z autopsji.
Panie „ja” (John Kowalski) 30/7/2003 Przeciez nikt nie wywiera tu nacisku na samookreslanie sie. Na milosc Boska, kochany panie, czy panu cos przeszkada w mysleniu? Gdzie tu naciski na zrzekanie sie obywatelstwa? No gdzie? Chodzi o to zeby ci ktorzy chca sie tego obywatelswa zrzec, mogli to zrobic, bo obecnie nie moga bez ponizajacej procedury, celowo obliczonej na uniemozliwianie zrzekania sie. Bylo to kiedys oficjalnie potwierdzone w wypowiedzi jednego z czlonkow rzadu polskiego, ze procedura jest CELOWO trudna. Chyba nie uwaza pan ze to jest w porzadku? Ta cala akcja ktora teraz ma miejsce jest zdrowa odpowiedzia na szykany ze strony rzadu RP i tam powinien pan kierowac swoje niezadowolenie. Od takich rzadow wielu ludzi chce sie w koncu uniezaleznic, a jedyne rozwiazanie to zrzekniecie sie obywatelstwa. Jesli panu sie wszystko podoba to fajnie! Przeciez nikt pana nie zmusza ani nie namawia do zrzekania sie. Z tego co widze to mlode pokolenie ma gleboko w czterech literach panskie banialuki o patriotyzmie i o mlodych sie prosze nie martwic. To sa ludzie ktorzy zyja w Australii, Kanadzie czy USA, nie w Polsce i Polska jest dla nich krajem egzotycznym. Oni sobie rade dadza bez Polski a jak beda chcieli tam pojechac i dowiedza sie ze musza miec polskie paszporty to po prostu nie pojada i czesc. Panskie sklonnosci do ukrywania informacji, przymusu i kreciej roboty pod wieloma nickami sa rodem z PRLu. Co pan robi na zachodzie? Niech pan wraca do RP, neokomuna jest przeciez teraz u koryta. Bedzie pan wsrod swoich.
Panie „ja” (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 30/7/2003 Czy na dworzec kolejowy udaje sie pan „pod naciskiem” rozkladu jazdy? Czy wolalby pan, zeby rozklad jazdy cenzurowac tak, zeby nikt nie zdazyl na pociag jadacy w panskim zdaniem niewalsciwa strone? Czy chcialby pan podyktowac innym podroznym do jakiego pociagu maja wsiadac? Panskie zapedy do ukrywania lub cenzurowania informacji sa z innego swiata i innej epoki. Ze swojej strony, moge panu zacytowac refleksje dwoch doroslych synow przyjaciela, kiedy Konsulat RP oswiadczyl im, ze chciaz urodzili sie w Australii, to do Polski moga pojechac tylko na polskich paszportach. Obaj chlopcy byli jednoglosni, cytuje: „F… Poland!” Zapewne o taki skutek panu chodzilo? Gratuluje utrzymania polskosci wsrod mlodziezy polonijnej rekami dyplomacji RP.
Żegnam pana, panie „ja” (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 30/7/2003 Pozwolę sobie zrezygnować z dalszej debaty z Panem, Panie „ja”. W sposób oczywisty zamieszkujemy dwa oddzielne światy. W pańskim świecie brak miejsca dla społeczeństwa obywatelskiego, państwa prawa, wolności jednostki, konstytucyjnych gwarancji praw obywatelskich, swobodnego przepływu informacji, wolności słowa, dyskusji i argumentów. Samookreślenie Polaków dopuszcza pan tylko pod warunkiem ocenzurowania informacji wskazującej na istnienie takiej możliwości. Pan nie polemizuje, ani nie usiłuje przekonać o słuszności swego stanowiska. Nie odczuwa pan takiej potrzeby. Pan żąda posłuszeństwa i podporządkowania, chętnie by Pan uciszył głosy krytyczne. To się panu nie uda. Znam dobrze tą szkołę myślenia jeszcze z Polski. Między innymi za jej sprawą wyemigrowałem na drugi koniec świata. Nie stawiam Panu absolutnie żadnych przeszkód w pielęgnowaniu cnoty patriotyzmu, ani jakichkolwiek innych cnót, o ile pielęgnacja ta polegać będzie na przekonywaniu innych o słuszności pańskiego zdania siłą argumentów, a nie na wymuszaniu posłuszeństwa siłą przymusu państwowego, uciszaniu albo obrzucaniu obelgami zwolenników odmiennego zdania. Ponieważ ani Pan, ani polska administracja państwowa nie jesteście właścicielami monopolu na polskość ani patentu na patriotyzm, nie mam najmniejszego zamiaru milczeć na jakikolwiek temat tylko dlatego, że jego publiczna dyskusja Panu, albo urzędnikom RP, nie odpowiada. Jako historyk z wykształcenia, były mieszkaniec PRL z urodzenia, oraz emigrant z własnego wyboru, wiem bowiem dobrze – tak z historii, jak i własnego doświadczenia – do czego takie milczenie prowadzi.
..to juz zakrawa na paradoks… (nie ukrywajacy sie w zadnym razie…) 30/7/2003 …obaj (wiarus i Kowalski)uzywacie przeciwko mnie sformulowan, ktorych ja uzywam w odniesieniu do was…poprostu brak wam inwencji. Mysle ja i inni to czytajacy, ze jednak pod plaszczykiem dazenia do nominacji na kreatorow prawa w Polsce ukrywacie cos wiecej, cos o czym juz mowilem poprzednio. Wysuwacie pod moim adresem insynuacje bez pokrycia, a to mozna zaszeregowac jako pomowienie.W calej tej waszej akcji az kipi od tesknoty za pozycja w rzadzie polskim, a tu chcecie miec tego namiastke.Wyjechaliscie z Kraju dlatego, ze tam sie nie byliscie w stanie sprawdzic ani w starych , ani w nowych czasach i nikt was tam nie chcial, a ambicje wasze dalej kipia. Wasza argumentacja „uswiecajaca” takie , a nie inne spojzenie na Polske, jest dokladnie taka sama, jak niegdysiejsza , stosowana przez ludzi, ktorzy byli informatorami w czasie zaborow, czy podpisywali volkslisty.W tym swietle wlasnie widzicie patriotyzm.A synowie wspomniani przez starego wiarusa, postapili dokladnie tak jak zostali wychowani w waszym ugrupowaniu. Chcialbym o tym wszystkim podyskutowac z wami na jakims zebraniu w domu polskim i niech sie ludzie wypowiedza wam „na goraco”
..do Starego Wiarysa …jeszcze.. () 30/7/2003 …jako historyk wyksztalcony w Kraju …na podrecznikach pisanych przez Berie…mozesz staruszku tylko pomachac tu lopata, -jesli dasz rade,a jesli robisz cos innego to nie fachowo bo nie umiesz, ale chcialbys cos robic bo masz wyksztalcenie -dlatego mieszasz, ale najlepiej to ci idzie..w kieszeni.
Do Starego Wiarusa. (Rodak 55) 31/7/2003 Panie Stary Wiarus, ma pan „5 punktow” za pare wypowiedzi w tej witrynie. To co pan pisze jest zwierciadlem mojego myslenia i rozumienia co to jest patriotyzm polski. Szkoda ze tak wiele wypowiedzi mija sie z celem tej dyskusji i tyle osob znalazlo sie tutaj na emigracji nie wiedzac w zasadzie PO CO. W moim pojeciu nalezalo by utworzyc calkowicie nowa strukture Polonii ( w Australii ) takiej ktora wyznaje zasady o ktorych Pan wspomnial. Tylko taka nowa organizacja bez ubecji i innych wykoslawionych patriotow moze cos pozytywanego zrobic dla nas emigrantow w Australii. Jest oczywiste ze organizacje polonijne obecnie nie reprezentuja prawie w ogole naszych interesow emigracyjnych wobec wladz RP. Jedyna inna alternatywa jest zapomniec o swoim pochodzeniu, wizytach, obywatelstwie, urzedach, konsulatach i zaczac zyc inaczej (jak australijczyk ). Rodak 55
..do Starego Wiarusa… (ja do rodaka55, 56, 57….itd.) 31/7/2003 …i tym rytmie zaangazuj jeszcze nastepnych czlonkow rodziny aby ci przyklaskiwali, a najlepiej wystepuj w kilku osobach.
..do Rodaka 55… (obserwator) 31/7/2003 …”5 punktow” na sto mozliwych…
Dylemat? (Stary Wiarus (staryw@hotmail.com)) 31/7/2003 Z prawdziwą przykrością muszę przyznać się panu, że jestem pesymistą. Być może na skutek długiego doświadczenia emigracyjnego. Wydaje mi się, że w moim własnym przypadku, jak i w przypadkach wielu znanych mi osób, stanie na drugiej spośród podanych przez pana możliwości. Widzi pan, nie wiem jak kto, ale ja wyemigrowałem z kraju między innymi dlatego, że nie chciałem dłużej żyć w „polskim kotle”, posród bezinteresownie nieżyczliwych bliźniemu osób i instytucji. Zaś przede wszystkim dlatego, żeby zostać wolnym człowiekiem i nie musieć wiecej uprawiać bezustannych przepychanek z wiecznie niezadowolonym państwem, które bezustannie dla swoich wlasnych celów chce wejść mi na głowę. Majątku żadnego wielkiego w Australii nie zrobiłem, i już nie zrobię, ale za to osiągnąłem te dwa cele, o których piszę wyżej. Nie po to poświęciłem na to ponad dwadzieścia lat, żeby teraz rozmienić ten wysiłek na drobne w zamian za uśmiech konsula czy poklepywanie po plecach przez rodaków. Nie chcą mnie w kraju? To nie. Ale upokarzać się przed (do niedawna) członkami Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR przy MSZ PRL i skakać na każdy ich gwizdek przez każdą wystawioną mi obręcz nie będę. Nie zobaczę więcej rodziny lub przyjaciół? Trudno. Niektórzy przyjadą w odwiedziny do mnie, a reszta zrozumie, dlaczego ich nie zobaczę. Ale za to będę mógł bez wstrętu patrzyć we własne lustro przy goleniu. Jeśli ktoś ma nieskończenie elastyczne zasady, to jego sprawa; a ja nie po to opierałem się oportunistycznej prostytucji moralnej w Polsce, żeby zacząć ją uprawiać teraz, dla przypodobania się Warszawie.
…do Starego Wiarusa… (ja) 31/7/2003 …OK-chyle czola…
Megalomania „JA” a odpowiedzialnosc konsula (SK) 9/9/2003 Szanowny Panie JA. 1) nikt mnie nie werbowal ani nie namawial, ani nie sprowokowal do wlaczenia si do dyskusji i aktywnego udzialu. Moze nie dokladnie – to byl Polski Konsul w Sydney, ktory nie potrafi sie uporac z wydawaniem paszportow, i do tego komplikuje swymi wynalazkami w postaci dodatkowych papierow procedure. Tym niemniej jestem pelen uznania dla Starego Wiarusa i innych dyskutantow , ktorzy dsotarczyli mnostwo informacji o sytuacji prawnej jednostki. 2) Wyraznie nastepuje polaryzacja kilku osob, ktore nie potrafia dostarczyc zadnej informacji, natomiast lubia sobie popyskowac. Ot tak sobie, aby tylko poprzeszkadzac. Co udoparnia na wystepy oszolomow w postaci cudotworcy z Monash University oferujacego Cudowne VIsy do nieistniejacych paszportow. 3) Nikt mnie nie namawial i nie potrafilby namowic do aktywnego udzialu, kotry deklaruje z kilku powodow :….. a) wyszlo na jaw ogromne zacofanie merytoryczne i technologiczne polskiej administracji – teraz staje sie zrozumiala hamujaca rola starej kultury urzedniczej w rozwoju Polski. ……b) Okazuje szacunek bliznim i domagam sie szacunku. Nie do zaakceptowania jest lekcewazacy stosunek ministerstwa Spraw Zagranicznych do Polonii, ktora poinformowano na pare dni (w swieta!) o wprowadzeniu nowych przepisow. Znam mechanizmy demokracji w mojej przybranej ojczyznie i uwazam, ze mozna zrobic z nich uzytek, dla dobra nie tylko Polonii. Urzednicza arogancja i niekompetencja jest szkodliwsza dla inicjatywy ludzkiej, niz przyslowiowa niegrzeczna panienka z poczty. c) mam swoja godnosc i nikt mi jej nie odbierze, tylko dlatego, ze jakis minister nie potrafi sie uporac ze swymi obowiazkami – to nie urzednik bedzie decydowal o moich wyborach, jego zadaniem jest tylko stworzenie sprawnego systemu i kompetentne administrowanie go. d) zyje w srodowisku Polonii po 2 wojnie swiatowej, w wiekszosci budowniczych Snowy Mountains Scheme. Znieczulica konsula i jego bossow pozbawia biednych, starszych ludzi odwiedzin Polski przed smiercia. Proste uczucia humanitarne powinny konsulowych urzednikow zmusic do zaprotestowania wielkim glosem, a nie wlaczania sie do nieludzkiego systemu. Nie jest latwo staruszkom lub calkowicie niemozliwe przebrnac przez dziwaczne PESELE (jest nieprawda, ze wystarczy TYLKO ZLOZYC Papiery prawidlowo – ciagnie sie za tymi papierami masa zbednych czynnosci i oczywiscie kosztow dla rencistow. Oni przewaznie zyja tu od dziesiatkow lat, ale ich dokumentacja jest daleka do spelnienia oblednych wymagan, bo skrzywdzila ich wojna. Jest smutnym, ze nawet ambasador w Canberze do tej pory nie zaprotestowal przeciwko temu. Dlatego naszym zadaniem jest obnazyc przed opinia publiczna, rowniez australijska, a nie zamiatac pod karpet, tego potworka organizacyjno- administracyjnego w imie lepszej przyszlosci nas wszystkich.
ZAWIERUCHA (POLAK MALY) 12/9/2003 GLUPOTA CIEMNOTA SNOBIZM OD SLONCA HOROBA KTORA CIEZKO WYLECZYC SZKODA ZE KAZDY LEN MA INTERNET I NIEMA CO Z CZASEM ROBIC PAN JAWORSKI TYLKO ZACISKA DLONIE ALE WIEJE OJ WIEJE
Zrzeczenie sie obywatelstwa? (Krystyna) 5/10/2003 A dlaczego mamay sie zrzec obywatelstwa polskiego? zeby ulatwic to ulatwic polskim wladzom ktorym byc moze na tym zalezy? To nie jest ta droga! Niech oni zmienia te absurdalne przepisy paszportowe a my stanmy twardo murem „za”zeby pomoc polskim organizacjom i osobom zainteresowanym zeby ta sprawa znalazla pozytywne rozwiazanie dla Polakow zamieszkalych za granica.Dziekuje wszystkim ktorzy usilnie o to zabiegaja.Powodzenia i pozdrawiam.
5 thoughts on “Rezygnacja z obywatelstwa polskiego”	Comment navigation
Pingback: Dzień Polonii « Wychodźstwo
Popularne wpisyRezygnacja z obywatelstwa polskiego
Polska laska w Gordon Ramsey's Kitchen Nightmares! - Praca w Wielkiej Brytanii i Irlandii - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
Najnowsze komentarze	wychodźca on Powrotnik. Nawigacja dla powracających	Wojtek on Ustawianie menu	Wojtek on Ustawianie menu	Wojtek on Ustawianie menu	two cents on Pułapka paszportowa wiecznie żywa	anonim on Zwrotniczemu FYMowi znów się pomerdało	anonim on Zwrotniczemu FYMowi znów się pomerdało	anonim on 19 światowy zlot Wojsk Łączności z Polonią	Wojtek on Streszczenia boskich FYmówek dla kobiet pracujących miast i WSI	Wojtek on Aby zapisać się do WordPressa	anonim on Listy z emigracji	Treść ukryta on Aby zapisać się do WordPressa	Archiwa	Wybierz miesiąc
Follow “Blog emigracyjny”