Source: http://www.spolkigieldowe.bdo.pl/biuletyn/60/prawo-i-orzecznictwo/co-sie-dzieje-z-akcjami-w-przypadku-upadlosci-spolki.html
Timestamp: 2017-08-19 12:57:12+00:00
Document Index: 25213901

Matched Legal Cases: ['art. 91', 'art. 9218', 'art. 474', 'art. 474', 'art. 474', 'art. 494', 'art. 286']

Jesteś tutaj: Strona główna / BDO Spółki Giełdowe nr 4 (17) Kwiecień 2010 / Prawo i orzecznictwo / Co się dzieje z akcjami w przypadku upadłości spółki?
BDO Spółki Giełdowe nr 4 (17) Kwiecień 2010
(Autor: Bartłomiej Pięta, Źródło: Pieniądze & Inwestycje)
Wzrost ryzyka upadłości wśród spółek giełdowych powoduje, że akcjonariusze coraz częściej zadają sobie pytanie, co stanie się z ich akcjami w przypadku ogłoszenia upadłości spółki. Czy z upadłością spółki łączą się tylko i wyłącznie straty? A może istnieje szansa zarobku na akcjach spółek zagrożonych upadłością?
Przepisy polskiego prawa upadłościowego i naprawczego przewidują dwa tryby upadłości:
upadłość likwidacyjną,
upadłość układową.
Upadłość obejmująca likwidację majątku spółki prowadzi do zbycia majątku dłużnika, podziału uzyskanych środków pomiędzy wierzycieli spółki i wykreślenia spółki z Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego.
Inny jest cel upadłości z możliwością zawarcia układu, która ma doprowadzić do restrukturyzacji zobowiązań upadłej spółki dzięki zawarciu układu z wierzycielami. Gdy zachodzi prawdopodobieństwo, że w postępowaniu układowym wierzyciele zostaną zaspokojeni w wyższym stopniu, niż zostaliby zaspokojeni po przeprowadzeniu upadłości likwidacyjnej, sąd powinien ogłosić upadłość układową dłużnika.
Różnice pomiędzy upadłością likwidacyjną a upadłością układową są bardzo istotne z punktu widzenia inwestorów. Różne tryby upadłości pociągają bowiem za sobą odmienne skutki dla akcjonariuszy upadłej spółki.
W przypadku wyboru upadłości układowej akcje spółki publicznej nie zmieniają swojego charakteru. W dalszym ciągu są notowane na giełdzie i mogą stanowić przedmiot obrotu.
Zupełnie odmienne skutki wiąże Ustawa o ofercie publicznej z upadłością likwidacyjną spółki notowanej na giełdzie. Stosownie do art. 91 ustawy po upływie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia o ogłoszeniu upadłości spółki, obejmującej likwidację jej majątku, lub postanowienia o oddaleniu wniosku o ogłoszenie takiej upadłości ze względu na to, że majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania, z mocy ustawy dochodzi do zniesienia dematerializacji akcji.
Tym samym dochodzi do utraty przez spółkę statusu spółki publicznej i wycofania akcji z obrotu na rynku regulowanym. Z chwilą zniesienia dematerializacji akcji powstaje stan zawieszenia w sferze obrotu akcjami. Stan ten utrzymuje się do czasu wydania dokumentu akcji akcjonariuszom.
Do tego momentu nie jest możliwe nawet zawarcie umowy sprzedaży akcji na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym (KC). Z chwilą wydania akcjonariuszom dokumentów akcji powraca możliwość skutecznego obrotu akcjami, z zastrzeżeniem jednak, że będzie on miał charakter wyłącznie obrotu prywatnego.
Transfer praw z akcji będzie odbywał się na zasadach określonych w przepisach KC, w tym w szczególności na podstawie art. 9218 i 92112 KC, zgodnie z którymi przeniesienie praw do akcji imiennych nastąpi poprzez przelew połączony z wydaniem dokumentu. W przypadku zaś akcji na okaziciela, do przeniesienia praw do akcji dojdzie w chwili wydania dokumentu akcji nabywcy.
Zwróć uwagę, że skutki w postaci zniesienia dematerializacji akcji upadłej spółki w związku z ogłoszeniem upadłości likwidacyjnej dłużnika powstaną dopiero po upływie 6 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej spółki. Zatem do tego czasu akcje upadłego będą mogły być przedmiotem publicznego obrotu. Nie zostaną zawieszone również notowania akcji upadłej spółki.
W przypadku ogłoszenia upadłości likwidacyjnej spółki, jej akcjonariusze muszą liczyć się z ryzykiem, że po zakończeniu postępowania upadłościowego spółka nie będzie dysponowała już żadnym majątkiem, który mógłby zostać podzielony pomiędzy akcjonariuszy. W takim przypadku akcjonariusze nie dostaną nic za swoje akcje. Praktyka pokazuje, że takich przypadków jest bardzo dużo. Upadłe spółki często nie mają nawet wystarczającego majątku na pokrycie wszystkich swoich wierzycieli.
Zgodnie z przepisami polskiego prawa upadłościowego i naprawczego akcjonariusz nie jest wierzycielem spółki z tytułu posiadanych w niej akcji. W takich przypadkach nie ma możliwości wypłaty jakichkolwiek kwot akcjonariuszom spółki nie będącymi jednocześnie jej wierzycielami z innych tytułów.
Jednak w przypadku, gdy po zakończeniu postępowania upadłościowego pozostanie w spółce majątek, ulega on podziałowi między akcjonariuszy zgodnie z art. 474 § 2 i § 3 Kodeksu spółek handlowych (KSH), chyba że znajdzie zastosowanie przepis § 4 art. 474 KSH.
Zgodnie z tymi przepisami majątek pozostały po przeprowadzeniu postępowania upadłościowego dzieli się między akcjonariuszy w stosunku do dokonanych przez każdego z nich wpłat na kapitał zakładowy. Natomiast w przypadku, gdy statut spółki stanowi o uprzywilejowaniu konkretnych akcji w przypadku podziału majątku, należy przede wszystkim spłacić akcje uprzywilejowane w granicach sum wpłaconych na każdą z nich, a następnie spłacić w ten sam sposób akcje zwykłe.
W przypadku, gdy po spłacie akcji uprzywilejowanych zostanie jeszcze w spółce majątek, zostanie on podzielony na ogólnych zasadach między pozostałych akcjonariuszy. Stosownie do § 4 art. 474 KSH statut może określić inne, od tych opisanych powyżej, reguły podziału majątku pomiędzy akcjonariuszy.
Ogłoszenie upadłości spółki przynosi więc głównie złe wieści dla jej akcjonariuszy. Potwierdza to również doświadczenie, które pokazuje, że upadłe spółki po przeprowadzeniu likwidacji majątku spółki bardzo często nie dysponują już żadnym majątkiem, który mógłby zostać podzielony pomiędzy akcjonariuszy.
Co skłania inwestorów do kupowania akcji spółek zagrożonych upadłością?
Akwizycje podmiotów zagrożonych upadłością mogą przynieść w dłuższej perspektywie bardzo duże zyski. Wystarczy mieć głowę na karku, nieco wolnego kapitału, mocne nerwy i znaleźć spółkę, która chyli się ku upadkowi. Podmiotów posiadających wszystkie powołane cechy nie brakuje.
Jak zatem uratować spółkę, której grozi widmo upadłości i jeszcze na tym zarobić? Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Popełnienie błędu przy wyborze zagrożonej upadłością spółki, w którą zamierzamy zainwestować znaczny kapitał może doprowadzić do tego, że zainwestowanych pieniędzy już nigdy nie zobaczymy. Mądra decyzja może natomiast przynieść zwrot z inwestycji na poziomie kilkudziesięciu procent.
Wybór inwestycji będzie łatwiejszy, gdy swoją decyzję poprzedzimy badaniem due dilligence spółki, czyli przeprowadzimy wyczerpującą analizę danego przedsiębiorstwa i jego otoczenia z uwzględnieniem związanych z nim szans i ryzyk. To pozwoli nam dowiedzieć się o głównych wierzycielach spółki, bo bez ich zgody i współpracy uratowanie spółki stojącej nad przepaścią będzie niemożliwe. Zresztą, podjęcie rozmów z wierzycielami jeszcze przed zainwestowaniem w spółkę może znacznie ułatwić podjęcie decyzji.
W przypadku, gdy wybraliśmy już chylącą się ku upadkowi spółkę i zadecydowaliśmy o zakupie jej akcji (oczywiście takiej ilości, która da inwestorowi realny wpływ na dalszą działalność spółki) możemy przystąpić do restrukturyzacji przedsiębiorstwa.
Od pomysłowości inwestora zależy, jaką metodę restrukturyzacji wybierze. Często jest to kombinacja mniejszych przedsięwzięć, które jako całość mają za zadanie postawić spółkę na nogi. Działania te, oprócz zapewnienia bieżącego funkcjonowania spółki, powinny być przede wszystkim nakierowane na osiągnięcie skutków długofalowych.
Jeżeli w stosunku do spółki nie została jeszcze ogłoszona upadłość, ale wszystkie znaki na niebie wskazują, że tak się w niedługim czasie stanie, warto złożyć w sądzie oświadczenie o wszczęciu postępowania naprawczego. Taką możliwość daje art. 494 Prawa upadłościowego i naprawczego (PUiN). Skutkiem będzie zawieszenie spłat zobowiązań przedsiębiorcy, naliczania należnych odsetek i wszczętych postępowań egzekucyjnych. Do restrukturyzacji zobowiązań dojdzie w drodze układu zawartego z wierzycielami i zatwierdzonego następnie przez sąd.
Sprawa wygląda gorzej w przypadku, gdy spółka, w którą zainwestowaliśmy już jest niewypłacalna. W takim przypadku sąd, czy to na wniosek wierzyciela czy dłużnika ogłosi upadłość spółki. Wybór upadłości z możliwością zawarcia układu zamiast upadłości likwidacyjnej wydaje się sensowniejszym krokiem. Do trybu, w jakim zostanie przeprowadzone postępowanie upadłościowe trzeba przekonać jeszcze sąd. Gdy i to nam się uda, pojawia się kolejny problem - wierzyciele. Od tego, czy wierzyciele wyrażą zgodę na zaproponowany przez spółkę układ, zależy czy spółka uniknie likwidacji.
Propozycje układowe mogą między innymi obejmować: odroczenie wykonania zobowiązań, rozłożenie spłaty długów na raty, zmniejszenie sumy długów, czy konwersję wierzytelności na akcje. Jeśli nie dojdzie do zawarcia układu, sąd na podstawie art. 286 PUiN będzie zobligowany do zmiany upadłości układowej na upadłość likwidacyjną i powołania syndyka, który obejmie majątek upadłego i będzie nim zarządzał do czasu likwidacji spółki.
Restrukturyzacja przedsiębiorstwa i przeprowadzenie spółki przez postępowanie upadłościowe zakończone powodzeniem (zawarcie układu z wierzycielami i wykonanie układu) spowoduje z pewnością wzrost wartości posiadanych akcji spółki.
Miej jednak na uwadze, że od chwili zainwestowania w spółkę zagrożoną upadłością lub już upadłą, do czasu doprowadzenia spółki do generowania zysku może minąć bardzo długi okres.
Innym sposobem zarobku na akcjach upadłej spółki jest ich zakup w chwili, gdy wycena rynkowa akcji jest niższa od wyceny bilansowej akcji. Ma to miejsce z reguły w przypadku ogłoszenia upadłości spółki. Inwestorzy w panice sprzedają akcje upadłej spółki, a ich wartość rynkowa spada poniżej wartości bilansowej.
Sens takiej inwestycji istnieje tylko w przypadku, gdy można przewidzieć, iż po zakończeniu upadłości spółki zostanie jeszcze majątek do podziału pomiędzy akcjonariuszy, a wartość bilansowa akcji przewyższy ich wartość rynkową. Wówczas akcjonariusze dostaną za posiadane akcje więcej pieniędzy niż wydali kupując je po cenie rynkowej.
Oba opisane sposoby mogą przynieść inwestorom duże zyski. Pamiętaj jednak, że zwrot inwestycji nie jest gwarantowany, a wręcz przeciwnie - połączony jest z dużym ryzykiem.
Barylski T., Olszewski A., Brzozowski A. Kancelaria Prawnicza
Stanowisko Rady Edukacji i Ładu Informacyjnego w sprawie wydania Rekomendacji UniCredit CAIB dla akcji Grupy LOTOS SA.