Source: http://ww.senat.gov.pl/k7/dok/diar/69/69.htm
Timestamp: 2018-01-21 23:59:51+00:00
Document Index: 46344790

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 123', 'art. 9', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 290', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 75', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 112', 'art. 75', 'art. 290', 'art. 290', 'art. 5', 'art. 290', 'art. 14', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 4', 'art. 165', 'art. 167', 'art. 4', 'art. 16']

Diariusz Senatu nr 69
1-15 lutego 2011 r.
3 i 4 lutego 2011 r. odbyło się 70. posiedzenie Senatu.
Ustawa o zmianie ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych oraz niektórych innych ustaw - przyjęta z poprawkami
Nowelizacja, uchwalona przez Sejm na 83. posiedzeniu, 20 stycznia 2011 r., na podstawie projektów komisyjnego i rządowego, uściśla poszczególne przepisy. Zaproponowano w niej m.in. nową definicję lecznictwa uzdrowiskowego i rehabilitacji uzdrowiskowej, wprowadzono nowe pojęcia: "tereny zieleni", "tereny biologiczne czynne", "tereny przemysłowe", "powierzchnie użytkowe". Doprecyzowano klasyfikację zakładów lecznictwa uzdrowiskowego. Umożliwiono nadzór lekarski i pracę w uzdrowiskach, czyli uzyskanie tytułu specjalisty w zakresie balneologii i medycyny fizykalnej, lekarzom mającym 5-, a nie 10-letni straż pracy. Tacy lekarze mogą być też zatrudniani w zakładach w innych państwach członkowskich UE oraz państwach członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu.
W nowelizacji zdefiniowano też granice obszarów, którym został nadany status uzdrowiska albo status obszaru ochrony środowiskowej. Wyróżniono 3 strefy: strefę "C", strefę "B" i strefę "A". Procentowy udział terenów zieleni w strefie "A" wynosi nie mniej niż 65%, a obejmuje ona obszar, na którym są zlokalizowane lub planowane zakłady lecznictwa uzdrowiskowego i urządzenia lecznictwa uzdrowiskowego, a także inne obiekty służące lecznictwu uzdrowiskowemu lub obsłudze pacjenta lub turysty w zakresie nieutrudniającym funkcjonowania lecznictwa uzdrowiskowego, w szczególności pensjonaty, restauracje lub kawiarnie. Dla strefy "B" procentowy udział terenów zieleni wynosi nie mniej niż 50%, a obejmuje ona obszar przyległy do strefy "A", stanowiący jej otoczenie, przeznaczony dla niemających negatywnego wpływu na właściwości lecznicze uzdrowiska lub obszaru ochrony uzdrowiskowej oraz nieuciążliwych dla pacjentów: dla obiektów usługowych, turystycznych, w tym między innymi hoteli, rekreacyjnych, sportowych, komunalnych, budownictwa mieszkaniowego oraz innych związanych z zaspokajaniem potrzeb osób przebywających na tym obszarze. Dla strefy "C" procentowy udział terenów biologicznie czynnych wynosi nie mniej niż 40%, a obejmuje ona obszar przyległy do strefy "B" i stanowiący jej otoczenie oraz obszar mający wpływ na zachowanie walorów krajobrazowych, klimatycznych oraz ochronę złóż naturalnych surowców leczniczych. Nowelizacja zawiera regulacje, które zabraniają budowy między innymi zakładów przemysłowych, budynków mieszkalnych jednorodzinnych, garaży wolno stojących, obiektów handlowych itd., autostrad, dróg ekspresowych, stacji benzynowych, stacji bazowych telefonii ruchomej, stacji nadawczych radiowych i telewizyjnych, stacji radiolokacyjnych i innych emitujących fale elektromagnetyczne, z wyłączeniem urządzeń łączności na potrzeby służb bezpieczeństwa publicznego i ratownictwa, z zastrzeżeniem, że urządzenia te będą oddziaływały na środowisko polami elektromagnetycznymi o poziomie nie wyższym niż określony dla strefy "B".
W nowelizacji wprowadzono także drobne modyfikacje w zakresie nadawania statusu uzdrowisk, obszarów uzdrowiskowych (wniosek gminy, jej projekt zgłoszony do ministra, kontrola ministerstwa, przedstawienie projektu Radzie Ministrów, decyzja Rady Ministrów o nadaniu danemu miejscu statusu uzdrowiska).
Komisja Zdrowia oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej przedstawiły Izbie wniosek o wprowadzenie 10 poprawek do nowelizacji. Podczas debaty propozycje zmian złożyli także senatorowie: Paweł Klimowicz, Ryszard Knosala, Ryszard Górecki, Zbigniew Cichoń, Tadeusz Gruszka, Zbigniew Meres, Rafał Muchacki, Michał Okła. Łącznie zaproponowano 22 zmiany.
W wyniku głosowań Izba poparła 13 poprawek. Doprecyzowano m.in. definicję zakładu przemysłowego oraz to, że całodobowe świadczenia opieki zdrowotnej, zapewniane przez sanatoria uzdrowiskowe dla dzieci, obejmują świadczenia zdrowotne rzeczowe, finansowane ze środków publicznych. Senatorowie zmniejszyli także procentowy udział terenów biologicznie czynnych dla strefy "C" z 45% do 35%. Złagodzili ponadto zakaz budowy w strefie "A" m.in. stacji bazowych telefonii ruchomej, stacji nadawczych radiowych i telewizyjnych oraz innych emitujących fale elektromagnetyczne. Uchwalili, że zakaz budowy urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne będzie jednakowy zarówno dla strefy "A", jak i strefy "B" ochrony uzdrowiskowej. W Senacie doprecyzowano też elementy, które należy uwzględnić w części opisowej operatu uzdrowiskowego. Uściślono, że wyłączenie zakazu budowy w strefie "A" dotyczy jedynie budowy budynków jednorodzinnych przez osoby, które nabyły prawo do nieruchomości przed 2 października 2005 r. Senatorowie wprowadzili również poprawki ujednolicające terminologię i redakcyjne.
Teraz Sejm rozpatrzy zmiany uchwalone przez Senat.
Nowelizacja, uchwalona przez Sejm podczas 83. posiedzenia, 20 stycznia 2011 r., z przedłożenia Senatu, dostosowuje prawo do wskazań zawartych w postanowieniu sygnalizacyjnym Trybunału Konstytucyjnego z 9 listopada 2009 r., w którym TK uznał, że każde orzeczenie sądu o tymczasowym aresztowaniu rodzi prawo oskarżonego do odwołania się do sądu wyższej instancji albo co najmniej do innego składu tego samego sądu. Zmiana zaproponowana w ustawie przewiduje zastosowanie w tym wypadku tzw. odwołania poziomego (zażalenie do innego, równorzędnego składu sądu odwoławczego). Nowelizacja rozszerza zatem uprawnienia tymczasowo aresztowanego, do tej pory pozbawionego możliwości zażalenia w sytuacji, kiedy prokurator składał wniosek o zastosowanie aresztu tymczasowego do sądu pierwszej instancji, a sąd pierwszej instancji nie uwzględniał wniosku prokuratura i nie stosował tymczasowego aresztowania. Prokuratorowi przysługiwało zażalenie od niezastosowania aresztowania do sądu drugiej instancji. Kiedy sąd drugiej instancji stosował ten areszt po raz pierwszy, nie było możliwości odwołania. Dzięki zmianie, gdy areszt zostanie zastosowany w wyniku zażalenia prokuratora, który złożył zażalenie na nieuwzględnienie jego wniosku przez sąd pierwszej instancji, sąd tej samej instancji, ale w innym składzie będzie rozpoznawał to zażalenie.
Obecny na posiedzeniu wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona podziękował Senatowi za tę inicjatywę, bo "konieczne jest, aby osoba, która jest aresztowana na skutek zażalenia prokuratora od postanowienia o odmowie zastosowania tymczasowego aresztowania, też dysponowała jakimś środkiem kontroli tej decyzji. To wynika z zasad konstytucyjnych, z zasady kontroli".
Komisja Ustawodawcza oraz Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji wniosły o przyjęcie bez poprawek nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Senatorowie jednomyślnie poparli to stanowisko i 90 głosami przyjęli ją bez zmian.
Ustawa o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego zostanie teraz skierowana do podpisu prezydenta.
Senat przyjął bez poprawek ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy
Nowelizacja, uchwalona na 83. posiedzeniu Sejmu, 20 stycznia 2011 r., z przedłożenia rządowego, umożliwi polskim sądom uwzględnienie w postępowaniu karnym orzeczeń skazujących, wydanych w państwach członkowskich Unii Europejskiej w związku z popełnieniem przez sprawcę przestępstwa. Sądy polskie orzekające w przedmiocie wykonania europejskiego nakazu aresztowania nie tylko uzyskają możliwość określenia kwalifikacji prawnej czynu według prawa polskiego, ale również, w pewnych sytuacjach, wymiaru kary podlegającej wykonaniu. Nowelizacja jest skutkiem obowiązywania 3 aktów Unii Europejskiej (decyzja ramowa Rady nr 675 z 2008 r. w sprawie uwzględniania w nowym postępowaniu karnym wyroków skazujących zapadłych w państwach członkowskich Unii Europejskiej, decyzja ramowa Rady nr 315 z 2009 r. w sprawie organizacji wymiany informacji pochodzących z rejestru karnego pomiędzy państwami członkowskimi oraz treści tych informacji, decyzja ramowa Rady nr 909 z 2008 r. o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania do wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności lub inny środek polegający na pozbawieniu wolności) i służy wykonania tych wyroków UE.
Przestrzeń prawna Unii Europejskiej w zakresie wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości ma charakter jednolity i wspólny. Oznacza to, że regulacje prawne powinny być zharmonizowane, a więc jeśli nie ujednolicone, to przynajmniej zbliżone. Państwa powinny być przynajmniej dobrze poinformowane w sprawie zapadłych wyroków skazujących. Odnosi się to do ich uwzględniania w toku toczących się postępowań karnych w innych państwach. Uwzględnianie zaś oznacza przyjmowanie wyroków zapadłych, na przykład wobec tego samego podejrzanego, w innym państwie, a to może rzutować na zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych w wyroku, na określenie kwalifikacji prawnej czynu czy na wymiar kary, a zwłaszcza na przyjęcie określonego jej rodzaju. Chodzi zatem o uwzględnianie tego, co może mieć wpływ na różnego rodzaju sytuacje osoby podejrzanej. Celem tych decyzji ramowych nie jest wykonywanie w jednym państwie członkowskim orzeczeń sądowych wydanych w innych państwach członkowskich, lecz umożliwienie wiązania skutków z uprzednimi wyrokami skazującymi, zapadłymi w jednym państwie członkowskim w toku nowego postępowania karnego w innym państwie członkowskim.
Należało zatem znowelizować polski kodeks karny poprzez dodanie przepisu, wyraźnie mówiącego, że wyrokiem łącznym nie obejmuje się orzeczeń skazujących wydanych w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. O tym, czym jest wyrok łączny, mówi polski kodeks karny: jeżeli sprawca został skazany dwoma lub więcej wyrokami za przestępstwa należące do ciągu przestępstw, to kara orzeczona w wyroku łącznym, czyli uwzględniającym wcześniej wydane wyroki za przestępstwa popełnione w ciągu przestępstw, nie może przekroczyć górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. Gdyby istniał obowiązek uwzględniania orzeczeń skazujących wydanych w innych państwach członkowskich, w tym przed sądem polskim w wyroku łącznym, to mogłoby to prowadzić do skutków trudnych do zaakceptowania, na przykład do orzekania kar nieprzewidzianych w innych państwach członkowskich lub zmiany tych wyroków w innych państwach członkowskich. Uchwalając nowelizację, polski ustawodawca chce jednoznacznie postanowić, iż wyrokiem łącznym nie obejmuje się orzeczeń skazujących wydanych w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Wolno je jednak uwzględniać. To, że ktoś został skazany w innym państwie członkowskim za przestępstwa zaliczone do ciągu przestępstw, może wpłynąć na wymiar kary w prawie polskim.
Konsekwencją tego rozstrzygnięcia jest również odniesienie się do rejestru skazanych. Nowelizacja dodaje nowy przepis, stanowiący, że w razie skazania przez sąd innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej zatarcie skazania następuje zgodnie z prawem państwa, w którym ono nastąpiło. Wyłącznie system prawa państwa, w którym nastąpiło skazanie, jest zatem właściwy do ustalenia warunków postępowania i skutków zatarcia skazania. W innym dodanym przepisie wyraźnie wskazuje się przesłanki (7) nieuwzględniania zapadłych w innych państwach wyroków odnoszących się do podejrzanego, wobec którego prowadzi się postępowanie w Polsce.
Odpowiednio do projektowanych zmian w kodeksie karnym następują zmiany również w kodeksie postępowania karnego. W nowelizacji zastosowano procedurę ograniczonej adaptacji. Oznacza to, że stosowanie prawa polskiego przy wykonywaniu europejskiego nakazu aresztowania musi uwzględniać reguły obowiązujące w prawie polskim, zwłaszcza jeśli jest ono korzystniejsze od prawa obcego. Nowelizacja kodeksu postępowania karnego w tym zakresie polega na tym, żeby zobowiązać polskie sądy do dokonania obligatoryjnego dostosowania wymiaru kary orzeczonej przez sąd państwa obcego tak, by nie przekraczała maksymalnego wymiaru kary przewidzianego za podobne przestępstwo w prawie krajowym.
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Komisja Ustawodawcza wniosły o przyjęcie nowelizacji bez poprawek. Izba poparła to stanowisko (89 głosów za, 2 przeciw).
Ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy musi jeszcze podpisać prezydent.
Ustawa o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich - przyjęta z poprawkami
Nowelizacja, uchwalona na podstawie projektów: poselskiego, senackiego i rządowego na 83. posiedzeniu Sejmu, 20 stycznia 2011 r., stanowi wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 grudnia 2009 r., w którym uznał on art. 2 pkt 2 ustawy za niezgodny z konstytucją. Trybunał w tej sprawie podzielił stanowisko rzecznika praw obywatelskich, który uważał, że w ustawie o świadczeniach pieniężnych przysługujących osobom deportowanym do pracy przymusowej w obozach pracy organizowanych przez III Rzeszę i Związek Radziecki ustawodawca nałożył zbyt wysokie wymagania uprawniające do uzyskania świadczenia. Przypisał bowiem te prawa wyłącznie obywatelom polskim, którzy zamieszkiwali teren Polski w granicach sprzed 1 września 1939 r. Do czasu wydania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego za deportację czy wywiezienie na roboty przymusowe uznawano sytuacje, w których przekraczano tę granicę. Jeśli zaś odbywało się to w ówczesnych granicach państwa polskiego, to świadczenia nie przysługiwały.
Nowa ustawa, zgodnie z wyrokiem TK, przewiduje rozszerzenie katalogu represji o deportację do pracy przymusowej co najmniej na 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939 r., a nie - jak do tej pory - tylko z tego terytorium. Świadczenia są uzależnione od okresu wykonywania pracy przymusowej, ale musi on przekraczać 6 miesięcy. Wprowadzenie ustawy w życie obciąży budżet kwotą 10-12 mln zł i obejmie 6 tys. osób.
Komisja Rodziny i Polityki Społecznej wniosła o wprowadzenie 1 poprawki do nowelizacji, Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zaś zaproponowała 2 zmiany (skreślenie przepisu normatywnie zbędnego, uwzględniającego, że zgodnie z intencją ustawodawcy wnioski o świadczenie dotyczyć mają nowej sprawy administracyjnej, a także poprawka legislacyjna). W wyniku głosowań Izba zdecydowała o wprowadzeniu 2 poprawek do ustawy.
Senackie zmiany rozpatrzy teraz Sejm.
Poprawki Senatu do ustawy o utworzeniu Akademii Lotniczej w Dęblinie
Ustawa, uchwalona na podstawie projektu poselskiego podczas 83. posiedzenia Sejmu, 20 stycznia 2011 r., przewiduje utworzenie 1 września 2011 r. nowej uczelni wyższej - Akademii Lotniczej w Dęblinie poprzez połączenie Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie oraz Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie. Podstawowym kierunkiem działalności akademii będzie kształcenie oraz prowadzenie badań naukowych w zakresie nauk technicznych, medycznych, nauk o zdrowiu oraz nauk wojskowych.
Ustawa budziła zastrzeżenia pracującej nad nią Komisji Obrony Narodowej, które dotyczyły m.in. połączenia Szpitala Klinicznego Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej (jednostka badawczo-rozwojowa, funkcjonująca na podstawie ustawy o JBR) i Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie (uczelnia publiczna, działająca zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym). Wątpliwości dotyczyły zasad łączenia uczelni publicznych z instytutami badawczymi: czy łączenie z uczelnią publiczną polega na włączeniu instytutu do uczelni publicznej, czy też na uprzednim zlikwidowaniu go, a potem włączeniu do uczelni. Członkowie komisji obrony dostrzegli także sprzeczne przepisy. Z jednej strony, ustawodawca znosi Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, z drugiej zaś - przekształca go w podstawową jednostkę organizacyjną nowo tworzonej uczelni. Wątpliwości komisji budziło również, że ustawodawca odrębną ustawą tworzy Szpital Kliniczny Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej z Polikliniką Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w Warszawie, co stanowi wyłom w procedurze tworzenia ZOZ, przewidzianej w ustawie z 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej.
Komisja Obrony Narodowej wniosła zatem o odrzucenie ustawy. Komisja Nauki, Edukacji i Sportu zaś - o wprowadzenie do niej 11 poprawek. Zmiany zaproponowali też senatorowie Piotr Ł.J. Andrzejewski i Leon Kieres. Łącznie zgłoszono 22 poprawki.
W wyniku głosowania odrzucono wniosek o odrzucenie ustawy (2 głosy za, 84 przeciw, 3 wstrzymujące się). Poparto natomiast 11 poprawek. Wyeliminowano m.in. przepis znoszący Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej w Warszawie oraz zamieszczono we właściwym miejscu ustawy przepis o przekształceniu tego instytutu w jednostkę zamiejscową Akademii Lotniczej w Dęblinie. Zgodnie z inną poprawką senacką, Akademia Lotnicza z dniem jej utworzenia stanie się z mocy prawa właścicielem nieruchomości znajdujących się w zasobie nieruchomości Skarbu Państwa, zajmowanych przez 6. Szpital Wojskowy. Ponadto Izba wprowadziła zmiany służące wyeliminowaniu wątpliwości interpretacyjnych i zapewnieniu jednoznaczności przepisów.
Teraz posłowie rozpatrzą senackie poprawki.
Senat nie wprowadził poprawek do ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu przez Skarb Państwa
wsparcia instytucjom finansowym oraz ustawy o rekapitalizacji niektórych instytucji finansowych
Przyjęcie bez poprawek ustawy, która przedłuża możliwość udzielania wsparcia instytucjom finansowym, poparło 89 senatorów, 2 wstrzymało się od głosu.
Sejm uchwalił nowelę w trybie pilnym na 84. posiedzeniu, 1 lutego 2011 r., na podstawie projektu rządowego. Zgodnie z nią uzyskanie wsparcia przez instytucje finansowe uzależnione będzie od obowiązywania zgody Komisji Europejskiej na program pomocowy. Do tej pory udzielanie wsparcia było ograniczone datą 31 grudnia 2010 r.
Sprawozdawca Komisji Budżetu i Finansów Publicznych senator Henryk Woźniak, rekomendując Izbie przyjęcie ustawy bez poprawek, przypomniał, że nowelizuje ona dwie ustawy wchodzące w skład pakietu tzw. ustaw antykryzysowych, uchwalonych w 2009 i 2010 r. Ponadto poinformował, że żadna z instytucji finansowych nie zwróciła się o pomoc, jakiej można było udzielić na podstawie tych ustaw.
Poprawki Senatu do ustawy o substancjach chemicznych i ich mieszaninach
Sejm uchwalił tę ustawę podczas 84. posiedzeniu, 1 lutego 2011 r., w trybie pilnym. Zastąpi ona ustawę z 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach chemicznych. Konieczność uchwalenia nowej ustawy rząd uzasadniał przede wszystkim istotną zmianą terminologii w dziedzinie chemikaliów, wprowadzoną przez rozporządzenie wspólnotowe z 16 grudnia 2008 r., określające zasady klasyfikacji i oznakowania substancji chemicznych i ich mieszanin. W ustawie zachowano więc przepisy ustawy o substancjach i preparatach chemicznych, a także wprowadzono zmiany wynikające z obowiązku implementacji przepisów unijnego rozporządzenia. Termin "preparat" zastąpiono terminem "mieszanina" przy założeniu, że zawarta w ustawie definicja mieszaniny jest tożsama z dotychczasową definicją preparatu. Ponadto wprowadzono obowiązek klasyfikacji substancji i mieszanin wraz z podaniem odpowiednich kategorii zagrożenia, a także nakaz oznakowania opakowań niebezpiecznych substancji i mieszanin.
Pracująca nad ustawą Komisja Zdrowia wniosła o jej przyjęcie z 8 poprawkami. Za przyjęciem ustawy z poprawkami głosowało 90 senatorów, 1 wstrzymał się od głosu. Część zmian miała na celu sformułowanie przepisów karnych w taki sposób, aby uwzględniały terminologię kodeksu karnego. Senat usunął z przepisów upoważniających do wydania rozporządzenia niedopuszczalne odesłanie do przepisów prawa wspólnotowego. Wprowadził również poprawki redakcyjne i doprecyzowujące.
Teraz stanowisko Senatu w sprawie ustawy o substancjach chemicznych i ich mieszaninach rozpatrzy Sejm.
Ustawa o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy - przyjęta bez poprawek
Nowelę kodeksu wyborczego, który jeszcze nie wszedł w życie, Sejm uchwalił na 84. posiedzeniu, 3 lutego 2011 r., na podstawie projektu poselskiego. Ustawa zakazuje publikacji przez komitety wyborcze płatnych spotów w radiu i telewizji. Ogłoszenia takie będą mogły ukazywać się w prasie i Internecie.
Senatorowie PiS 4 lutego 2011 r. nie wzięli udziału w debacie nad tą ustawą. Senator Stanisław Karczewski argumentował tę decyzję tym, że tak szybkie procedowanie w Senacie nad nowelizacją kodeksu to "pogwałcenie standardów obowiązujących w wysokiej Izbie". Dodał też, że sytuacji, kiedy "zmniejszono subwencje dla partii politycznych, takie ograniczenie możliwości komunikowania się z wyborcami jest ograniczeniem możliwości działania w sposób demokratyczny opozycji".
Komisja Ustawodawcza, Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji wniosły o przyjęcie ustawy bez poprawek, mniejszość zaś o jej odrzucenie. W wyniku głosowania Izba 57 głosami, przy 31 przeciw, odrzuciła wniosek o odrzucenie ustawy i przyjęła ją bez poprawek (51 głosów za, 33 - przeciw, 2 wstrzymujące się).
Senat przyjął bez poprawek ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny wykonawczy
Na podstawie projektu wniesionego przez Senat Sejm uchwalił nowelizację na 84. posiedzeniu, 3 lutego 2011 r. Zmierza ona do wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym orzekł on o niezgodności art. 123 § 2 k.k.w. z konstytucją i w związku z tym o utracie przez niego mocy obowiązującej 9 marca 2011 r. Projekt przewiduje, że wynagrodzenie przysługujące skazanemu zatrudnionemu w pełnym wymiarze czasu pracy będzie równe co najmniej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę, a nie - jak dotychczas - połowie tego wynagrodzenia. W projekcie zaproponowano też utworzenie Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, na który ma być potrącane 25% wynagrodzenia przysługującego skazanemu. Z funduszu będą pokrywane niektóre wydatki związane z zatrudnianiem skazanych, np. koszty badań wstępnych, szkoleń i transportu.
Komisja Ustawodawcza oraz Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji złożyły wnioski o przyjęcie nowelizacji bez poprawek. Izba poparła ten wniosek (83 głosy za, 1 - przeciw).
Ustawa o zmianie ustawy - Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw zostanie teraz skierowana do podpisu prezydenta.
Ustawa o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" - przyjęta bez poprawek
Izba jednomyślnie, 82 głosami, przyjęła bez poprawek ustawę ustanawiającą nowe święto państwowe - Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Taki wniosek przedstawiła Komisja Kultury i Środków Przekazu.
Ustawa została uchwalona przez Sejm podczas 84. posiedzenia, 3 lutego 2011 r., z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" będzie obchodzony 1 marca. Jak napisano w preambule ustawy, święto to ustanawia się "w hołdzie «Żołnierzom Wyklętym» - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".
Uchwała w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego
Izba 89 głosami podjęła decyzję o wniesieniu do Sejmu projektu nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Celem projektu, przygotowanego z inicjatywy Komisji Ustawodawczej, jest wprowadzenie do kodeksu postępowania cywilnego instytucji tzw. odwołania poziomego, która występuje w postępowaniu karnym oraz w sprawach o wykroczenia. Oznacza to przyznanie stronom - uczestnikom postępowania prawa do zaskarżania orzeczeń wydawanych przez sąd drugiej instancji, które obecnie nie podlegają weryfikacji w trybie zażalenia do Sądu Najwyższego. Zażalenie do innego równorzędnego składu sądu drugiej instancji będzie przysługiwało na postanowienia tego sądu oddalających wniosek o wyłączenie sędziego i postanowień o charakterze porządkowym (skazanie świadka, biegłego, strony, jej pełnomocnika oraz osoby trzeciej na grzywnę, zarządzenie przymusowego sprowadzenia i aresztowania świadka oraz odmowy zwolnienia świadka i biegłego od grzywny oraz świadka od przymusowego sprowadzenia).
Ponadto projekt eliminuje jedną z przesłanek odrzucenia wniosku o wyłączenie sędziego - tzw. oczywistą bezzasadność. Konsekwencją proponowanej zmiany będzie nałożenie na sądy obowiązku merytorycznego rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego także wtedy, gdy wniosek taki wyda się bezzasadny.
Senator Piotr Zientarski został upoważniony do reprezentowania Izby w dalszych pracach nad tym projektem.
Uchwała w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach
Senat jednomyślnie, 91 głosami, podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy, który dostosowuje przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5 lipca 2010 r. (sygn. akt P 31/09). Trybunał orzekł o niezgodności z konstytucją art. 9 ust. 1 ustawy w zakresie, w jakim przewiduje on przy ustalaniu prawa do renty rodzinnej uwzględnianie okresów zatrudnienia obywateli polskich za granicą tylko pod warunkiem ich stałego zamieszkiwania na obecnym obszarze Polski. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, przy ustalaniu prawa do świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie można traktować inaczej osób mieszkających w Polsce i tych, które obecnie mieszkają poza jej granicami. Zgodnie z zakwestionowanym przez TK przepisem ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, tylko osoby na stałe mieszkające w Polsce mogły się ubiegać o wliczenie do stażu pracy okresu pracy za granicą w organizacjach międzynarodowych, instytucjach i zakładach, do których je skierowano lub w których je zatrudniono. Prawo takie nie przysługiwało mieszkającym obecnie za granicą.
Zmiana zaproponowana przez Senat polega na zniesieniu kryterium domicylu jako przesłanki ograniczającej prawo do uzyskania świadczeń.
Izba upoważniła senator Grażynę Sztark do reprezentowania jej w Sejmie podczas prac nad tym projektem.
Uchwała w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o zmianie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich
Projekt nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich wniosła grupa senatorów PO. Ma on na celu wyraźne wskazanie, że rzecznik wykonuje funkcje organu wizytującego do spraw zapobiegania torturom i innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Do wyznaczenia takiego organu zobowiązuje Polskę Protokół Fakultatywny do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania przyjętego przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, którego Polska jest stroną.
Rzecznik będzie też miał obowiązek regularnego sprawdzania sposobu traktowania osób pozbawionych wolności. Podczas tych spotkań będzie mógł rejestrować dźwięk lub obraz w miejscach pozbawienia wolności, za zgodą osób, które będą rejestrowane.
Rzecznik będzie też mógł przetwarzać wszelkie informacje, w tym dane osobowe. Obecnie nie ma on prawa do przetwarzania danych osobowych, także osób pozbawionych wolności. Na tę lukę prawną zwrócił uwagę generalny inspektor ochrony danych osobowych w 2010 r.
Projekt przewiduje, że wydatki związane z funkcjonowaniem rzecznika praw obywatelskich, także te dotyczące wykonywania funkcji organu wizytującego do spraw zapobiegania torturom, będą pokrywane z budżetu państwa.
Senat jednogłośnie (89 głosów za) podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich i upoważnił senatora Piotra Zientarskiego do reprezentowania Izby w dalszych pracach nad tym projektem.
Uchwała w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o zmianie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka
Projekt ustawy ma na celu wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 19 października 2010 r. (sygn. akt K 35/09), w którym orzekł on, że przepis upoważniający marszałka Sejmu do nadawania statutu Biuru Rzecznika Praw Obywatelskich jest niezgodny z konstytucją. Trybunał stwierdził, że rzecznik praw obywatelskich nie jest jednostką organizacyjnie podległą Sejmowi ani jego marszałkowi (skoro Sejm nie stoi na pozycji nadrzędnej wobec rzecznika, to tym bardziej na pozycji takiej nie stoi organ wewnętrzny Sejmu - marszałek), dlatego marszałek Sejmu nie może wydawać aktów normatywnych regulujących funkcjonowanie rzecznika i jego aparatu pomocniczego.
Dotychczas kiedy rzecznik występował o nadanie lub zmianę statutu swemu biuru, marszałek Sejmu akceptował jego propozycje. W 2009 r. jednak rzecznik czekał 9 miesięcy na rozpatrzenie swojego wniosku w sprawie zmiany statutu biura i nie otrzymał zgody marszałka.
W projekcie ustawy Senat proponuje, aby statut biuru nadawał rzecznik praw obywatelskich. Zgodnie z projektem, rzecznik mógłby samodzielnie powoływać i odwoływać swoich zastępców. Analogiczne rozwiązanie zaproponowano w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.
Przyjęcie projektu ustawy nowelizującej ustawę o Rzeczniku Praw Obywatelskich i Rzeczniku Praw Dziecka poparło 88 senatorów, 1 był przeciw i 1 wstrzymał się od głosu. Izba upoważniła senatora Piotra Zientarskiego do reprezentowania jej w Sejmie podczas prac nad tym projektem.
Opinia Senatu o niezgodności z zasadą pomocniczości projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1290/2005 w sprawie finansowania wspólnej polityki rolnej i uchylającego rozporządzenia Rady (WE) nr 165/94 i (WE) nr 78/2008, KOM(2010) 745
W wyniku głosowania (87 głosów za, 2 wstrzymujące się) Senat przyjął opinię o niezgodności z zasadą subsydiarności projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1290/2005 dotyczące finansowania wspólnej polityki rolnej i uchylającego rozporządzenia Rady (WE) nr 165/94 i (WE) nr 78/2008, KOM(2010). Senat uznał, że przyznanie Komisji Europejskiej na czas nieokreślony kompetencji do wydawania aktów delegowanych dotyczących: rodzaju wydatków kwalifikujących się do finansowania przez Unię i warunków ich zwrotu, warunków kwalifikowalności, obliczania płatności, ograniczania i zawieszania płatności dla państw członkowskich jest sprzeczne z zasadą pomocniczości. Zdaniem Izby, kwestie te są istotne dla funkcjonowania wsparcia w ramach Europejskiego Funduszu Rolnego Gwarancji i Europejskiego Funduszu Rolnego Rozwoju Obszarów Wiejskich, gdyż bezpośrednio dotyczą wysokości możliwego wsparcia przyznawanego rolnikom.
Sprawozdawca Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej senator Grzegorz Wojciechowski, przedstawiając projekt opinii w sprawie unijnego rozporządzenia, stwierdził, że choć akty delegowane dotyczą spraw mniej istotnych, to - zdaniem połączonych komisji - dla Polski ta sprawa jest istotna.
Opinia Senatu o niezgodności z zasadą pomocniczości projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego
i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1234/2007 w odniesieniu do norm handlowych, KOM(2010) 738
Senat rozpatrzył projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1234/2007 w odniesieniu do norm handlowych, KOM(2010) 738, i, zgodnie z rekomendacją Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej, przyjął opinię o jego niezgodności z zasadą pomocniczości. Za przyjęciem opinii głosowało 87 senatorów, 2 wstrzymało się od głosu.
Projekt rozporządzenia stanowi część pakietu mającego służyć zapewnieniu konsumentom jakości produktów rolnych i odpowiedniego poziomu informacji. Pakiet ten obejmuje między innymi wnioski z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie systemów zapewnienia jakości produktów rolnych, wnioski zmieniające rozporządzenie o jednolitej wspólnej organizacji rynku w odniesieniu do norm handlowych, wytyczne określające najlepsze praktyki w zakresie tworzenia i funkcjonowania systemów certyfikacji produktów rolnych i środków spożywczych, wytyczne w sprawie etykietowania środków spożywczych, wykorzystywania produktów mających chronione nazwy pochodzenia i chronione oznaczenia geograficzne jako składniki.
Izba uznała, że zasadę pomocniczości naruszają przepisy art. 112c, art. 112e ust. 3, art. 112g i art. 112l projektu rozporządzenia, gdyż upoważniają Komisję Europejską do wydawania aktów delegowanych w sprawach, w których dotychczas nie miała ona takich kompetencji.
Artykuł 112c rozporządzenia nadaje Komisji Europejskiej uprawnienie do przyjmowania w formie aktów delegowanych zmian wymogów w zakresie ogólnej normy handlowej oraz wprowadzania odstępstw od tych wymogów. Ma to zapewnić odpowiednią reakcję Wspólnoty na zmiany sytuacji rynkowej. Zgodnie z art. 290 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, w drodze aktów delegowanych mogą być zmieniane jedynie "inne niż istotne elementy aktu prawodawczego". Zdaniem Senatu, wymagania dotyczące ogólnej normy handlowej należy uznać za istotny element tego rozporządzenia, gdyż stanowią podstawowy wymóg dopuszczania produktów do obrotu na terenie Unii Europejskiej.
Zgodnie z art. 112e ust. 3 rozporządzenia, Komisja Europejska miałaby prawo do przyjmowania w formie aktów delegowanych zmian, odstępstw i wyłączeń w odniesieniu do definicji i nazw handlowych, zawartych w załączniku XIIa. W ocenie Izby, definicje i nazwy handlowe mają istotne znaczenie dla konkurencyjności rynkowej produktów rolnych, zwłaszcza na rynku Unii Europejskiej, cechującym się dużymi wymaganiami konsumentów, i nie mogą być regulowane przez Komisję w formie aktów delegowanych.
Takiego samego uprawnienia nie powinna mieć, zdaniem Senatu, Komisja Europejska odnośnie do określania poziomu tolerancji dla każdej normy handlowej (art. 112g), a także warunków, na podstawie których produkty przywożone uważa się za spełniające w wystarczającym stopniu wymogi Unii dotyczące norm handlowych oraz zasad związanych ze stosowaniem norm handlowych w wypadku produktów wywożonych z Unii. Senat uznał, że akty w tym zakresie powinny być przyjmowane w drodze aktów wykonawczych, tworzących politykę handlową UE, dotyczącą produkcji rolno-spożywczej.
Opinie w sprawie obu rozporządzeń Unii parlamenty narodowe mają przedstawić Parlamentowi Europejskiemu, Radzie i Komisji do 11 lutego 2011 r.
Ponadto Izba przyjęła bez poprawek ustawy:
o ratyfikacji Porozumienia w sprawie Środkowoeuropejskiego Programu Wymiany Uniwersyteckiej (CEEPUS III), podpisanego w Budvie dnia 25 marca 2010 r.,
o ratyfikacji Protokołu zmieniającego protokół w sprawie postanowień przejściowych, dołączony do Traktatu o Unii Europejskiej, do Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej i do Traktatu ustanawiającego Europejską Wspólnotę Energii Atomowej, sporządzonego w Brukseli dnia 23 czerwca 2010 r.
Izba dokonała też zmian w składach swoich komisji. Ze składu Komisji Zdrowia odwołany został senator Jarosław Duda, z Komisji Nauki, Edukacji i Sportu - senator Andrzej Misiołek, z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą - senator Zbigniew Pawłowicz. Senatorowie ci zostali powołani do Komisji Obrony Narodowej.
Po wyczerpaniu porządku 70. posiedzenia oświadczenia złożyli senatorowie: Ryszard Bender, Stanisław Bisztyga, Barbara Borys-Damięcka, Jan Dobrzyński, Stanisław Gorczyca, Ryszard Górecki, Piotr Gruszczyński, Tadeusz Gruszka, Witold Idczak, Stanisław Jurcewicz, Piotr Kaleta, Kazimierz Kleina, Maciej Klima, Ryszard Knosala, Stanisław Kogut, Marek Konopka, Sławomir Kowalski, Krzysztof Kwiatkowski, Roman Ludwiczuk, Andrzej Misiołek, Antoni Motyczka, Rafał Muchacki, Władysław Ortyl, Zdzisław Pupa, Jan Rulewski, Czesław Ryszka, Wojciech Skurkiewicz, Eryk Smulewicz, Andrzej Szewiński, Grażyna Sztark, Grzegorz Wojciechowski, Jan Wyrowiński, Alicja Zając i Piotr Zientarski.
9 lutego 2011 r. odbyło się 78. posiedzenie Prezydium Senatu.
Podczas obrad zapoznano się z propozycją działań Biura Komunikacji Społecznej Kancelarii Senatu w związku z ogłoszeniem przez Senat roku 2011 Rokiem Świętego Maksymiliana Kolbego oraz Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie. Informację o przedsięwzięciach planowanych na 2011 r. przedstawiła dyrektor biura Anna Pomianowska-Bąk. Wśród nich znajdują się m.in.:
prezentacja wystaw poświęconych św. Maksymilianowi Kolbemu i Marii Skłodowskiej-Curie,
zorganizowanie sesji poświęconej Marii Skłodowskiej-Curie,
udział senatorów w konferencjach organizowanych na terenie całego kraju,
umieszczanie informacji o wydarzeniach na stronie internetowej Senatu.
Prezydium zaakceptowało przedstawioną propozycję.
Następnie rozpatrzono wniosek przewodniczącego Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą senatora Andrzeja Persona o wyrażenie zgody na zorganizowanie w Senacie wystawy "Fundacja kościuszkowska - amerykańskie centrum polskiej kultury". Wystawa ma zaprezentować działalność i dokonania fundacji i jej stypendystów.
Prezydium wyraziło zgodę na zorganizowanie ekspozycji 16 marca 2011 r. Zgody nie uzyskała natomiast propozycja występu chóru.
Dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu Artur Kozłowski poinformował o środkach finansowych, które pozostają do dyspozycji prezydium na zadania zlecone o charakterze programowym i inwestycyjnym w roku 2011.
Następnie rozpatrzono wnioski o zlecenie zadań o charakterze programowym i przyznanie dotacji na ich wykonanie. Po rozpatrzeniu podjęto decyzję zgodnie z zestawieniem.
Prezydium postanowiło natomiast odłożyć następujące wnioski:
wniosek Stowarzyszenia ODRA-NIEMEN we Wrocławiu: pomoc organizacyjna dla działaczy polonijnych na Białorusi;
wniosek Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej Naczelnictwo w Warszawie: Centrum Polonijne w Zdołbunowie - organizacja i wyposażenie biblioteki i świetlicy polonijnej.
Do wiadomości przyjęto informację, że przewodniczący Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji wycofał wniosek o wprowadzenie zmian w uchwale z 7 stycznia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu wypłacania senatorom uposażenia, dodatków do uposażenia, uposażenia dodatkowego oraz odprawy parlamentarnej.
Podczas posiedzenia marszałek Bogdan Borusewicz poruszył temat realizacji inwestycji dotyczącej transmisji obrad Senatu w Internecie. Jak poinformowała minister Ewa Polkowska, szef Kancelarii Senatu, wdrożenie tej inwestycji nastąpi w czerwcu 2011 r., prowadzone są także prace nad nową stroną internetową Senatu. Ponadto minister E. Polkowska poinformowała o możliwości zakupu działki położonej w sąsiedztwie gmachu Senatu, od strony parku im. Rydza-Śmigłego. Postanowiono, że więcej szczegółów w tej sprawie szef Kancelarii Senatu przedstawi po rozmowie z wojewódzkim konserwatorem zabytków.
Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów: Program prac Komisji
na rok 2011 - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 623.
w sprawie Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA) - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 521.
w sprawie integralności i przejrzystości rynku energii - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 726.
Wniosek dotyczący dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie kontroli niebezpieczeństwa poważnych awarii związanych z substancjami niebezpiecznymi - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 781.
Wniosek dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1234/2007 w odniesieniu do norm handlowych - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 738.
Wniosek dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)
nr .../... zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1290/2005 w sprawie finansowania wspólnej polityki rolnej i uchylającego rozporządzenia Rady (WE) nr 165/94 i (WE) nr 78/2008 - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 745.
Wnioski nierozpatrywane - propozycje: KOM(2010) 815, KOM(2010) 806, KOM(2010) 800, KOM(2010) 791, KOM(2010) 775, KOM(2010) 767, KOM(2010) 765, KOM(2010) 764, KOM(2010) 751.
Rozpatrzenie wniosków o zlecenie zadań o charakterze programowym
w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą.
Rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy (druk senacki
nr 1086, druki sejmowe nr 3597 i 3774).
Rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (druk senacki nr 1085, druki sejmowe nr 3187 i 3715).
Rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (druk senacki nr 1087, druki sejmowe nr 3241, 3304, 3599 i 3769).
Senatorowie z Komisji Zdrowia postanowili zaproponować poprawki do ustawy o substancjach chemicznych i ich mieszaninach.
Ustawę przedstawił inspektor do spraw substancji i preparatów chemicznych Jerzy Majka. Jak podkreślił, zmierza ona do wdrożenia do polskiego prawa przepisów rozporządzenia wspólnotowego nr 1272/2008 Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej z 16 grudnia 2008 r. w sprawie wprowadzenia nowych zasad klasyfikacji, oznakowania i pakowania substancji chemicznych i ich mieszanin. Inspektor podkreślił, że ustawa wprowadza poważne zmiany w dotychczas obowiązującej terminologii dotyczącej chemikaliów, np. zastępuje wyraz "preparat" wyrazem "mieszanina".
Projekt ustawy, która ma zastąpić ustawę z 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach chemicznych, wniosła w trybie pilnym w Rada Ministrów.
Na mocy ustawy przeklasyfikowaniu i wprowadzeniu nowego oznakowania będzie wymagało kilka tysięcy substancji chemicznych i kilkaset tysięcy mieszanin. Obowiązek klasyfikacji i znakowania istnieje w Polsce wprawdzie od 1997 r., ale teraz ma być on zgodny z przepisami wspólnotowymi. Ustawa wprowadza obowiązek klasyfikacji substancji i mieszanin z określeniem odpowiednich kategorii zagrożenia. Zawiera przepisy o obowiązkowym oznakowaniu opakowań niebezpiecznych substancji i mieszanin.
Ma powstać centralny organ administracji rządowej do spraw substancji i ich mieszanin - inspektor do spraw substancji chemicznych (wcześniej inspektor do spraw substancji i preparatów chemicznych). Utworzone zostanie także Biuro ds. Substancji Chemicznych (wcześniej Biuro do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych). Nadzór nad inspektorem będzie sprawować minister zdrowia. Rozszerzono zakres kompetencji inspektora, który będzie pełnić funkcję nadzorczego organu krajowego, a także utworzy i poprowadzi Krajowe Centrum Informacyjne.
Ustawa zawiera także rozdział o karach; dodano m.in. sankcje za nieprzestrzeganie przepisów rozporządzenia wspólnotowego.
Podczas posiedzenia senatorowie zapoznali się z opinią Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu, które zgłosiło uwagi o charakterze legislacyjnym i zaproponowało wprowadzenie stosownych poprawek, doprecyzowujących zapisy ustawy sejmowej. Proponowane zmiany przejął senator Rafał Suchacki, a w wyniku głosowania uzyskały one poparcie Komisji Zdrowia. Jak ustalono, wprowadzenie 8 poprawek do ustawy o substancjach chemicznych i ich mieszaninach zarekomenduje Izbie senator R. Muchacki.
Podczas posiedzenia Komisji Budżetu i Finansów Publicznych rozpatrzono ustawę o zmianie ustawy o udzielaniu przez Skarb Państwa wsparcia instytucjom finansowym oraz ustawy o rekapitalizacji niektórych instytucji finansowych. W obradach wzięli udział przedstawiciele Ministerstwa Finansów - podsekretarz stanu Dariusz Daniluk i wicedyrektor Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego Sebastian Skuza,
Uchwalona jednomyślnie przez Sejm nowelizacja ma utrzymać bezterminowo możliwość udzielenia przez Skarb Państwa wsparcia instytucjom finansowym. Do tej pory takie rozwiązanie miało obowiązywać jedynie do końca 2010 r. Oznacza to, że pomoc może być przyznawana w wypadku wystąpienia negatywnych zjawisk na rynku finansowym i mogą z niej skorzystać banki krajowe, zakłady ubezpieczeń, fundusze emerytalne i inwestycyjne, domy maklerskie oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe.
Podczas debaty sejmowej podkreślano, że ustawa jest swego rodzaju polisą ubezpieczeniową. Wyrażano nadzieję, że instytucje finansowe nadal nie będą musiały korzystać ze wsparcia, dotychczas żadna z nich nie wystąpiła z wnioskiem o udzielenie wsparcia na ich podstawie.
Jak napisano w uzasadnieniu rządowego projektu, na podstawie którego uchwalono ustawę sejmową, utrzymanie możliwości udzielenia wsparcia dla instytucji finansowych jest zasadne ze względu na pozytywny efekt psychologiczny, jaki wywołuje ustawowa możliwość udzielenia wsparcia, a także ze względu na zmiany tendencji na rynkach finansowych oraz w celu przygotowania się na dalsze ewentualne skutki kryzysu światowego. Ewentualna pomoc miałaby być przeznaczona na przedsięwzięcia mające na celu utrzymanie płynności płatniczej oraz "działania rekapitalizacyjne". Przekazanie wsparcia będzie możliwe dopiero po uzyskaniu pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności pomocy publicznej ze wspólnym rynkiem. Projekt był konsultowany z Europejskim Bankiem Centralnym.
Ustawa ma wejść w życie z dniem ogłoszenia. Ministerstwo Finansów, które przygotowało tę ustawę, podkreśla, że waga poruszanych w projekcie zagadnień uzasadnia jak najszybsze wejście w życie zmian. Według resortu, takie rozwiązanie nie naruszy zasady demokratycznego państwa prawnego.
W głosowaniu, na wniosek senatora Kazimierza Kleiny, postanowiono zarekomendować Senatowi przyjęcie bez poprawek ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu przez Skarb Państwa wsparcia instytucjom finansowym oraz ustawy o rekapitalizacji niektórych instytucji finansowych. Na sprawozdawcę stanowiska komisji w tej sprawie wybrano senatora Henryka Woźniaka.
Podczas wspólnego posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej przeprowadzono pierwsze czytanie projektu opinii w sprawie niezgodności z zasadą pomocniczości projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1234/2007 w odniesieniu do norm handlowych - KOM(2010) 738.
Jak poinformował przewodniczący Komisji Spraw Unii Europejskiej senator Edmund Wittbrodt, marszałek Senatu skierował do obu komisji projekt opinii o niezgodności z zasadą pomocniczości projektu przedmiotowego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, przygotowany przez senacką komisję rolnictwa.
Następnie senator Jerzy Chróścikowski przedstawił projekt opinii. Jak stwierdził, komisja, opiniując projekt unijnego rozporządzenia, zauważyła naruszenie zasady pomocniczości i na podstawie art. 75d ust. 1 Regulaminu Senatu wniosła projekt opinii Senatu o niezgodności z zasadą pomocniczości projektu rozporządzenia KOM(2010)738. Jak stwierdzono, przepisy art. 112c, art. 112e ust. 3, art. 112g i art. 112l nie są zgodne z zasadą pomocniczości, ponieważ nadają zbyt daleko idące kompetencje Komisji Europejskiej.
Po zapoznaniu się z projektem opinii wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Tadeusz Nalewajk nie zgłosił do nie niego żadnych uwag.
W wyniku głosowania połączone komisje jednomyślnie zaakceptowały przedstawiony projekt opinii Senatu. Na jego sprawozdawcę podczas obrad plenarnych Izby wybrano senatora J. Chróścikowskiego.
Następnie przystąpiono do pierwszego czytania projektu opinii w sprawie niezgodności z zasadą pomocniczości projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr .../... z dnia [...] r. zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 1290/2005 w sprawie finansowania wspólnej polityki rolnej i uchylającego rozporządzenia Rady (WE) nr 165/94 i (WE) nr 78/2008 - KOM(2010) 745.
Jak przypomniał senator E. Wittbrodt, marszałek Senatu skierował do komisji: spraw UE i rolnictwa projekt opinii o niezgodności z zasadą pomocniczości projektu przedmiotowego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, przygotowany przez komisję rolnictwa.
Projekt opinii przedstawił senator Grzegorz Wojciechowski. Jak stwierdził, komisja, opiniując projekt unijnego rozporządzenia, zauważyła naruszenie zasady pomocniczości i na podstawie art. 75d ust. 1 Regulaminu Senatu wniosła projekt opinii Senatu o jego niezgodności z tą zasadą. Jak stwierdzono w projekcie opinii, zgodnie z rozpatrywanym projektem rozporządzenia uprawnienia do przyjmowania aktów delegowanych powierzono Komisji Europejskiej na czas nieokreślony. W ramach aktów delegowanych KE może określać zasady dotyczące:
a) rodzaju wydatków kwalifikujących się do finansowania przez Unię i warunków ich zwrotu,
b) warunków kwalifikowalności i warunków obliczania płatności,
c) warunków ograniczania i zawieszania płatności dla państw członkowskich.
W projekcie opinii uznano, że projekt rozporządzenia jest niezgodny z zasadą pomocniczości, ponieważ przyznanie kompetencji do wydawania aktów delegowanych w tym zakresie należy uznać za niezasadne ze względu na art. 290 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, a wymienione kwestie są istotne dla funkcjonowania wsparcia w ramach Europejskiego Funduszu Rolnego Gwarancji i Europejskiego Funduszu Rolnego Rozwoju Obszarów Wiejskich, ponieważ bezpośrednio dotyczą wysokości możliwego wsparcia przyznawanego rolnikom.
Po zapoznaniu się z projektem opinii wiceminister rolnictwa T. Nalewajk nie zgłosił do niego żadnych uwag.
W wyniku głosowania połączone komisje przyjęły jednomyślnie przedstawiony przez komisję rolnictwa projekt opinii bez poprawek. Na sprawozdawcę połączonych komisji w tej sprawie wybrano senatora G. Wojciechowskiego.
Posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwołano w celu rozpatrzenia projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, ustanawiającego wspólną organizację rynków rolnych oraz przepisy szczegółowe dotyczące niektórych produktów rolnych ("rozporządzenie o jednolitej wspólnej organizacji rynku") - KOM(2010) 799.
Stanowisko rządu w sprawie projektu rozporządzenia przedstawił podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tadeusz Nalewajk. Jak stwierdził, rozpatrywany wniosek służy dostosowaniu rozporządzenia Rady (WE) nr 1234/2007 w sprawie jednolitej wspólnej organizacji rynków do rozróżnienia między uprawnieniami delegowanymi i wykonawczymi Komisji, wprowadzanymi na mocy art. 290 i 291 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). W opinii rządu, wątpliwości budzi nadanie KE uprawnienia do przyjmowania w drodze aktów delegowanych regulacji dotyczących kwestii istotnych z punktu widzenia Polski, do których należą m.in.:
wymagania stawiane produktom przeznaczonym do zakupu w ramach interwencji publicznej i przechowywanym w ramach systemu przyznawania dopłat do prywatnego przechowywania;
normy handlowe, derogacje odnośnie do ich stosowania;
warunki, na podstawie których produkty importowane do UE będą uznawane za spełniające odpowiednie standardy jakościowe, zasady stosowania norm handlowych w odniesieniu do produktów eksportowanych z UE;
warunki uznawania związków organizacji producentów mleka;
system kwot mlecznych, dotychczas określany w ramach procedury komitologicznej (np. metoda obliczania opłaty wyrównawczej, zatwierdzanie podmiotów skupujących, zasady redystrybucji nadwyżek opłaty, zasady stałej i tymczasowej konwersji kwoty mlecznej, zasady realokacji niewykorzystanych kwot mlecznych, obowiązki producentów);
warunki i standardy jakościowe w mechanizmach: dopłaty do mleka odtłuszczonego i odtłuszczonego mleka w proszku przeznaczonego na paszę, dopłaty do mleka odtłuszczonego przetwarzanego na kazeinę i kazeiniany;
lista produktów i warunki przyznawania pomocy w ramach programu dopłat do spożycia mleka i przetworów mlecznych w placówkach oświatowych;
kwestie związane z klasyfikacją tusz wieprzowych i wołowych.
Następnie przedstawicielka Biura Spraw Międzynarodowych i Unii Europejskiej Kancelarii Senatu Barbara Wieliczko przedstawiła opinię merytoryczną na temat projektu. Zdaniem analityka, szczególne wątpliwości budzą niektóre propozycje zmian zaproponowane w rozporządzeniu. W związku z tym, że niektóre rozwiązania zawarte w projekcie nie są w pełni zgodne z zasadą pomocniczości, senator Jerzy Chróścikowski zaproponował, by w projekcie opinii sprecyzować, których artykułów to dotyczy.
W wyniku głosowania Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi jednomyślnie przyjęła projekt opinii w sprawie rozpatrzonego wniosku. Stwierdzono w nim, że projekt rozporządzenia KOM(2010) 799 nie jest zgodny z zasadą pomocniczości, o której mowa w art. 5 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, z uwagi na niektóre jego przepisy (w projekcie opinii wskazano ich ponad 30), nadające Komisji Europejskiej za daleko idące kompetencje do wydawania aktów delegowanych, co należy uznać za niezasadne ze względu na art. 290 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Podczas wspólnego posiedzenia Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej rozpatrzono ustawę o zmianie ustawy Kodeks wyborczy oraz ustawy - przepisy wprowadzające ustawę - Kodeks wyborczy.
W obradach wzięli udział: wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew Sosnowski, poseł sprawozdawca Marek Wójcik oraz dyrektor Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych w Krajowym Biurze Wyborczym Krzysztof Lorentz.
Uchwaloną przez Sejm na podstawie projektu wniesionego przez klub PJN ustawę omówił poseł M. Wójcik. Zawiera ona zakaz płatnych spotów radiowych i telewizyjnych, partie będą mogły natomiast publikować płatne ogłoszenia w prasie i Internecie. W Sejmie za tą nowelą opowiedziało się 289 posłów, przeciw głosowało 135, nikt nie wstrzymał się od głosu.
W pierwotnym projekcie nowelizacji autorstwa klubu PJN był zakaz publikacji przez komitety wyborcze płatnych ogłoszeń i audycji wyborczych we wszystkich środkach masowego przekazu, tj. w prasie, Internecie, radiu i telewizji. Większość posłów, a wcześniej również komisja nadzwyczajna do zmian w prawie wyborczym, opowiedziała się jednak za poprawkami zgłoszonymi przez klub PO, by partie mogły publikować płatne ogłoszenia w prasie i Internecie. Sejm przyjął propozycję komisji nadzwyczajnej, by ustawa weszła w życie po 14 dniach od daty ogłoszenia.
Jak stwierdził podczas posiedzenia przedstawiciel Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu, biuro nie dysponowało wystarczającym czasem na przygotowanie dokładnej analizy przepisów. Sejm uchwalił tę ustawę poprzedniego dnia, 3 lutego 2011 r. Legislator zadeklarował jednocześnie, że jest przygotowany do zaprezentowania ustnej opinii na temat zmienionych przez Sejm przepisów. Zdaniem legislatora, mogą one prowadzić do trudności interpretacyjnych, a w konsekwencji pojawiają się wątpliwości co do możliwości zrealizowania jej podstawowego celu.
Następnie przeprowadzono dyskusję, w której głos zabrali poseł M. Wójcik, przedstawiciele senackiego biura legislacyjnego oraz senatorowie: Mariusz Witczak, Stanisław Jurewicz, Stanisław Piotrowicz, Janusz Sepioł, Jan Rulewski, Piotr Wach i Krzysztof Majkowski.
Senator S. Piotrowicz zaprotestował przeciwko uchwalaniu ustawy przez Senat już po raz kolejny w nadmiernym pośpiechu, z naruszeniem zasad techniki legislacyjnej oraz regulaminu Izby. W konsekwencji zgłosił wniosek o odrzucenie ustawy sejmowej w całości.
W wyniku głosowania połączone komisje nie poparły wniosku senatora S. Piotrowicza o odrzucenie ustawy. Zaakceptowano natomiast wniosek senatora S. Jurcewicza o przyjęcie bez poprawek ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy oraz ustawy - przepisy wprowadzające ustawę - Kodeks wyborczy. Na sprawozdawcę połączonych komisji podczas obrad plenarnych Izby wybrano senatora Piotra Zientarskiego.
Podczas wspólnego posiedzenia Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Komisji Ustawodawczej rozpatrzono ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw.
Rozwiązania zawarte w rozpatrywanej nowelizacji omówił przewodniczący obradom senator Piotr Zientarski. Pozytywną opinię o ustawie przedstawił dyrektor Biura Prawnego w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej Michał Zoń. Jak wskazywano, ma ona podwyższyć zarobki osób skazanych i zwiększyć jednocześnie liczbę miejsc pracy dla nich. Praca jest bowiem istotnym elementem procesu resocjalizacji.
W trakcie dyskusji senatorowie wyrażali m.in. obawy, czy zatrudnianie skazanych okaże się opłacalne dla pracodawców i czy osoba skazana będzie otrzymywała godziwą zapłatę za swoją pracę. Pytano także, czy rozpatrywana nowelizacja w prawidłowy sposób wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Do ustawy żadnych uwag o charakterze legislacyjnym nie zgłosiło Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu. Uwag nie zgłosili także senatorowie, w związku z tym przewodniczący obradom senator P. Zientarski zgłosił wniosek o przyjęcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw bez poprawek. Połączone komisje zaakceptowały następnie ten wniosek w głosowaniu. Na sprawozdawcę stanowiska połączonych komisji w tej sprawie wybrano senatora P. Zientarskiego.
Senatorowie z Komisji Regulaminowej Etyki i Spraw Senatorskich rozpatrzyli wnioski senatorów:
Jarosława Dudy o odwołanie go z Komisji Zdrowia i o powołanie do Komisji Obrony Narodowej;
Andrzeja Misiołka o odwołanie go z Komisji Nauki, Edukacji i Sportu i o powołanie do Komisji Obrony Narodowej;
senatora Zbigniewa Pawłowicza o odwołanie go z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą i o powołanie do Komisji Obrony Narodowej.
Na podstawie art. 14 ust. 1 Regulaminu Senatu komisja postanowiła jednogłośnie przedłożyć Senatowi projekt uchwały zgodnie z wnioskami senatorów. Na sprawozdawcę stanowiska komisji w tej sprawie wybrano senatora Zbigniewa Szaleńca.
Tematem seminaryjnego posiedzenia Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji była wolność zrzeszania się.
W seminarium wzięli udział m.in.: doradca prezydenta Henryk Wujec, Jerzy Strzelecki z Towarzystwa Ekonomistów Polskich, prezes Zarządu CASE - Doradcy Andrzej Cylwik, wiceprezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dr Bohdan Wyżnikiewicz, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego prof. Piotr Gliński, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego i Studiów Strategicznych Instytutu Studiów Politycznych PAN prof. Antoni Kamiński, mecenas Jan Stefanowicz z Kancelarii JURIS, dr Bogusław Feder - fundator Akademii Liderów Innowacji i Przedsiębiorczości.
Podczas obrad przedstawiono projekt ustawy o zrzeszeniach, wniesiony do marszałka Senatu 4 listopada 2010 r. przez grupę senatorów Platformy Obywatelskiej. Pod projektem podpisał się także marszałek Bogdan Borusewicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi, który zainicjował prace nad tym projektem. Zawarte w nim rozwiązania w imieniu wnioskodawców przedstawił senator Łukasz Abgarowicz. Jak wyjaśnił, senatorom przyświecało przede wszystkim ułatwienie obywatelom organizowania się, rozwój społeczeństwa obywatelskiego, wzmocnienie dialogu społecznego.
Dotychczasowe prawo o stowarzyszeniach, uchwalone w 1989 r., w opinii projektodawców, spełniło już swoją pierwotną funkcję i przyczyniło się do powstania kilkudziesięciu tysięcy stowarzyszeń. Od prawie 2 lat mówi się jednak o pilnej potrzebie wprowadzenia zmian do tej regulacji. Zdaniem wnioskodawców, projekt ma realizować konstytucyjną zasadę wolności zrzeszania się.
Senator Ł. Abgarowicz zapewnił, że nowa ustawa nie spowoduje konieczności zmian dla już istniejących organizacji. Projekt przewiduje możliwość zakładania stowarzyszenia (mającego osobowość prawną), stowarzyszenia zwykłego (mającego zdolność prawną), zrzeszenia nierejestrowego (umowa) i porozumienia partnerskiego. Obecnie obowiązujące prawo o stowarzyszeniach stanowi podstawę działania jedynie stowarzyszeń mających osobowość prawną i stowarzyszeń zwykłych (nieposiadających osobowości prawnej ani zdolności prawnej). Projekt zakłada, że stowarzyszenie będą mogły założyć już 3 osoby, a nie jak obecnie 15. Będzie też można powołać stowarzyszenie nierejestrowe dla realizacji jednorazowego celu, np. zorganizowania koncertu lub pomocy powodzianom.
Projektowana ustawa umożliwi wszystkim formom zrzeszeń łączenie się, podział oraz przekształcenie. Według senatora Ł. Abgarowicza, wiele organizacji praktycznie przestaje działać, ponieważ nie ma możliwości przekształceń. Tymczasem cele założycieli stowarzyszenia mogą się zmieniać, dlatego potrzebna jest większa elastyczność. Senator przekonywał, że bariery prawne są jednym z czynników ograniczających rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Polacy niechętnie się zrzeszają. Liczba organizacji społecznych przypadających na 1000 mieszkańców jest w naszym kraju jedną z najniższych w UE i wynosi 1,7, podczas gdy w Czechach - 10,5, a we Francji - 17.
Z badań wynika, że w Polsce funkcjonuje 64 tys. stowarzyszeń, 10 tys. fundacji, 15 tys. organizacji kościelnych, 5 tys. samorządów zawodowych. Szacuje się, że 25-45% tych organizacji tak naprawdę nie działa. Są to, według senatora Ł. Abgarowicza, organizacje "porzucone", a nie postawione w stan likwidacji.
Obecni na posiedzeniu naukowcy i praktycy wskazywali, że im więcej form organizacyjnych, tym obszar życia, w którym działają, lepiej się rozwija. Liczy się przede wszystkim swoboda zaistnienia w danej dziedzinie życia społecznego.
Zdaniem doradcy prezydenta H. Wujca, proponowane zmiany i dyskusja nad nimi są bardzo potrzebne. Jak podkreślił, na wsi nie jest łatwo założyć stowarzyszenie, bo trudno zebrać 15 osób. Dla porównania we Francji jest wielkie bogactwo form stowarzyszania się, w Polsce natomiast sam proces rejestracyjny jest trudny.
Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2010 r. przez OBOP, tylko 9% Polaków należy do jakichś organizacji, a jedynie 17% włącza się do wspólnych działań na rzecz swojej społeczności.
W trakcie dyskusji przedstawiciele stowarzyszeń i fundacji wskazywali na inne, nieobjęte omawianym projektem problemy, które hamują rozwój organizacji stowarzyszeniowych w Polsce. Ich zdaniem, brak jest przede wszystkim transparentności w pozyskiwaniu grantów, a także dobrych rozwiązań podatkowych. Brakuje również pieniędzy na działalność stowarzyszeń. Wskazywano, że projektowane zmiany nie zawierają natomiast rozwiązań eliminujących patologie ze stowarzyszeń, jak np. działalności lobbingowej w miejsce działalności pro publico bono.
Projekt zakłada także, że prawo tworzenia różnych form zrzeszeń przysługiwać ma nie tylko osobom fizycznym, ale również osobom prawnym i jednostkom organizacyjnym niebędącym osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną. W aktualnie obowiązującym stanie prawnym nie jest możliwe zrzeszanie się podmiotów o różnym charakterze, takich jak: fundacje, osobowe spółki prawa handlowego, izby gospodarcze, spółdzielnie, izby rzemieślnicze, zrzeszenia handlu i usług, stowarzyszenia zwykłe, organizacje pracodawców, spółdzielnie, związki zrzeszeń i osoby fizyczne.
Jak zapowiedziano, pierwsze czytanie projektu ustawy o zrzeszeniach odbędzie się w połowie marca 2011 r.
Informacja rządu na temat posiedzenia Rady Europejskiej, które odbyło się 4 lutego 2011 r.
Wniosek dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego wspólną organizację rynków rolnych oraz przepisy szczegółowe dotyczące niektórych produktów rolnych ("rozporządzenie o jednolitej wspólnej organizacji rynku") - wraz z projektem stanowiska rządu w tej sprawie - KOM(2010) 799.
Wnioski nierozpatrywane - propozycje: KOM(2010) 807, KOM(2010) 803, KOM(2010) 795, KOM(2010) 792, KOM(2010) 784, KOM(2010) 778, KOM(2010) 774, KOM(2010) 768, KOM(2010) 664, KOM(2010) 663.
Senatorowie z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą rozpatrzyli wnioski o zlecenie zadań o charakterze programowym w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą.
Jak poinformował podczas obrad dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu Artur Kozłowski, kwota przyznana w 2011 r. przez Prezydium Senatu na kierunek 5: upowszechnianie wiedzy o Polsce, języku i kulturze oraz kształtowanie pozytywnego wizerunku Polski i Polaków w świecie, w szczególności wspieranie działalności programowej i infrastruktury redakcji radiowych, telewizyjnych, czasopism polonijnych i portali internetowych, wynosi 8530 tys. zł, wnioski, które wpłynęły, opiewają natomiast na blisko 24 639 tys. zł. Następnie dyrektor przedstawił opinię Kancelarii Senatu, dotyczącą wniosków skierowanych do Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą w ramach kierunku 5.
W trakcie dyskusji senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk pytała o szczegóły dotyczące wniosków złożonych przez Fundację "Wolność i Demokracja", Wschodnią Fundację Kultury AKCENT, Fundację SEMPER POLONIA, Stowarzyszenie "Muzyczne Brzmienia" oraz Fundację "Oświata Polska za granicą".
W nawiązaniu do decyzji czeskiego ministra kultury z 2010 r. o wycofaniu dotacji dla dziennika mniejszości polskiej "Głos Ludu" senator Bronisław Korfanty zwrócił się o informację na temat możliwości jego dofinansowania przez Kancelarię Senatu. Odpowiadając, dyrektor A. Kozłowski poinformował, że Kancelaria Senatu zaproponowała dofinansowanie na poziomie lat ubiegłych, w wysokości 15 tys. zł. Premier Republiki Czeskiej podczas ostatniego spotkania z marszałkiem Bogdanem Borusewiczem zadeklarował natomiast, że dotacja zostanie przywrócona. Dyrektor dodał, że dotychczas Kongres Polaków w Republice Czeskiej nie przekazał Kancelarii Senatu informacji w tej sprawie.
Podczas posiedzenia swoje wnioski zaprezentowali przedstawiciele zaproszonych organizacji: prezes Fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie" Olga Iwaniak, p.o. dyrektora Zarządu Krajowego Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Iwona Borowska-Popławska, dyrektor biura Zarządu Fundacji SEMPER POLONIA Ireneusz Chodorek, członek Zarządu Fundacji "Oświata Polska za granicą" Anna Michalska oraz prezes Fundacji "Wolność i Demokracja" Marek Bućko.
W trakcie dyskusji senator Barbara Borys-Damięcka i senator D. Arciszewska-Mielewczyk zwróciły się o dodatkowe informacje na temat wniosku Fundacji "Oświata Polska za granicą", dotyczącego kwartalnego magazynu internetowego "Cosmopolitan Review". Senatorowie uznali za niefortunny tytuł kwartalnika ze względu na nasuwające się skojarzenie z popularnym pismem dla kobiet. Senatorów Stanisława Gogacza i D. Arciszewską-Mielewczyk interesowały z kolei szczegóły dotyczące wniosku "Program bezpłatnej prenumeraty prasy dla środowisk polskich na Wschodzie".
Senatorowie B. Borys-Damięcka, B. Korfanty, D. Arciszewska-Mielewczyk oraz Łukasz Abgarowicz złożyli łącznie 4 wnioski do zaproponowanej przez Kancelarię Senatu opinii w sprawie finansowania zadań z budżetu Kancelarii Senatu. Wnioski uzyskały poparcie komisji.
W wyniku głosowania komisja jednogłośnie poparła opinię Kancelarii Senatu, dotyczącą rozpatrywanych wniosków, z uwzględnieniem odrębnie zaopiniowanych poprawek zgłoszonych przez senatorów.
Senatorowie z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapoznali się z informacją na temat sytuacji na rynku mięsa wieprzowego i drobiowego, którą przedstawił podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tadeusz Nalewajk. W ostatnim tygodniu stycznia 2011 r. średnia cena zakupu trzody chlewnej wyniosła 3,56 zł/kg, co oznacza jej spadek o 7 gr (1,7%) w stosunku do tygodnia poprzedniego (3,63 zł/kg). Spadek w stosunku rocznym wyniósł 5 gr (1,3%), cena w ostatnim tygodniu stycznia 2010 r. wynosiła 3,61 zł/kg. W opinii wiceministra, na decyzje rolników produkujących żywiec wieprzowy w istotny sposób wpływa rozwój sytuacji na rynku zbóż. Biorąc pod uwagę wzrost cen zbóż, z którym mamy do czynienia od 2010 r., Polska wystąpiła na posiedzeniu Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa 27 września 2010 r. z wnioskiem o omówienie sytuacji na rynku zbóż i jej wpływu na produkcję zwierzęcą, a także o podjęcie niezbędnych działań stabilizujących ten rynek. Wniosek uzyskał poparcie kilkunastu państw członkowskich, a Komisja Europejska (KE) podjęła prace nad rozporządzeniem umożliwiającym uruchomienie sprzedaży zbóż znajdujących się w magazynach interwencyjnych. Od października do grudnia 2010 r. na spotkaniach Komitetu Zarządzającego Polska była wśród państw członkowskich zwracających uwagę KE na trudną sytuację na rynku wieprzowiny. Przedstawiciele naszego kraju podkreślali, że wpływ na nią mają przede wszystkim wysokie ceny zbóż, postulowali też uruchomienie wsparcia tego rynku. Sytuacja na rynku wieprzowiny była dyskutowana na posiedzeniach Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w październiku i grudniu 2010 r. Na posiedzeniu Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa 24 stycznia 2011 r. komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Dacian Cioloş na wniosek Polski i innych państw członkowskich ogłosił podjęcie decyzji politycznej o uruchomieniu dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny. Pozostałe decyzje KE to organizowanie wspólnych posiedzeń Komitetu Zarządzającego i grupy doradczej (eksperci z sektora prywatnego), a także uwzględnienie w przyszłej wspólnej polityce rolnej rozwiązań wspierających funkcjonowanie sektora wieprzowiny (działania o charakterze średnioterminowym).
Przechodząc do informacji na temat sytuacji na rynku mięsa drobiowego, wiceminister T. Nalewajk poinformował, że jego produkcja rośnie co roku o kilka procent, a konsumpcja utrzymuje się na poziomie około 24 kg/osobę. Nadwyżka produkcji jest eksportowana. Udział eksportu w produkcji krajowej mięsa drobiowego stanowi 30%. We wrześniu 2010 r. eksport mięsa drobiowego przekroczył poziom z 2009 r. W ciągu 11 miesięcy w 2010 r. eksport mięsa drobiowego wyniósł 364,9 tys. ton i był o 28,4% (o 80,8 tys. ton) wyższy w stosunku do analogicznych 11 miesięcy 2009 r. Ponad 70% wyeksportowanego mięsa drobiowego trafiło na rynki krajów Unii Europejskiej, głównie do Niemiec, Czech i Wielkiej Brytanii. W tym samym czasie nastąpił spadek importu o 17,8% (6,5 tys. ton) - z 36,8 tys. ton do 30,2 tys. ton. Mięso drobiowe sprowadzano głównie z Niemiec, Holandii, Słowacji i Wielkiej Brytanii. Saldo obrotów w handlu zagranicznym mięsem drobiowym było dodatnie i wyniosło 334,7 tys. ton. Blisko trzydziestoprocentowy wzrost eksportu mięsa drobiowego spowodował wzrost jego wartości jedynie o 13,4%. Różnica wskaźników dynamiki handlu zagranicznego w ujęciu ilościowym i wartościowym świadczy o dość niskiej efektywności polskiego eksportu mięsa drobiowego. Głównym elementem wpływającym na konkurencyjność polskiego eksportu jest niska cena oferowanego mięsa drobiowego. Otwarcie chińskiego rynku zbytu, po wieloletnich staraniach o dopuszczenie polskiego mięsa drobiowego na ten rynek chiński, pozwoli na ekspansję i poszerzenie kierunków eksportowych.
W trakcie dyskusji podkreślano, że sytuacja na rynku wieprzowiny jest najgorsza od lat. Producenci wieprzowiny mówili o nieopłacalności tej produkcji. Jak wskazywali, już od dłuższego czasu trzeba dokładać do produkcji, przede wszystkim ze względu na rosnące koszty, m.in. wysokie ceny pasz (głównie zbóż, przy ich słabej jakości) oraz dość znaczny import wieprzowiny. Zdaniem wielu hodowców i producentów trzody chlewnej, sytuacja na rynku wieprzowiny jest katastrofalna. Drożeją środki produkcji, zboża, energia, paliwa, olej napędowy. Jakość pasz jest bardzo zła. Z analizy kosztów wynika, że progiem opłacalności jest 4,5-5,0 zł za kilogram żywca. Różnica ta wynika z pochodzenia materiału do tuczu i paszy. W zależności od tego, czy w tuczu wykorzystuje się prosięta i pasze z zakupu, czy też jest to cykl zamknięty z paszą własną. Mimo trudnej sytuacji na rynku wieprzowiny część producentów jest jednak dobrej myśli i w przyszłość patrzy z umiarkowanym optymizmem w nadziei na zmiany i powrót do tej produkcji trzody.
Odpowiadając na pytania, wiceminister T. Nalewajk wskazywał, że na niską opłacalność produkcji trzody chlewnej wpływa duże rozdrobnienie gospodarstw w naszym kraju, a także stale malejący popyt na wieprzowinę wobec wzrastającego zainteresowania mięsem drobiowym i wołowym. Widoczny jest również brak zainteresowania zakupem materiału hodowlanego, dlatego zła jest również kondycja gospodarstw hodowlanych. Według najnowszych prognoz opracowanych w Anglii, w ciągu najbliższych 3 lat produkcja wieprzowiny w Unii Europejskiej zmaleje o około 3 mln ton i będzie to efekt zupełnego spadku jej opłacalności. Przewiduje się, że w 2012 r. w Europie wśród największych producentów wieprzowiny nastąpi czteroprocentowy spadek dostaw, w kolejnych dwóch latach wyniesie on 10%. Może to oznaczać znaczny wzrost cen na wyroby wieprzowe.
Jak podkreśli wiceminister rolnictwa, wielu rolników zmodernizowało swoje gospodarstwa - wybudowało nowe chlewnie lub wyposażyło je w nowoczesny sprzęt do produkcji żywca wieprzowego. Obecnie to właśnie ci rolnicy stoją przed dylematem, co dalej robić, w jaki sposób spłacić zaciągnięte kredyty w sytuacji, kiedy brakuje pieniędzy na codzienne potrzeby. Zdaniem wiceministra, te sygnały świadczą o bardzo złej sytuacji na rynku trzody chlewnej. Być może sytuację poprawiłoby łączenie się rolników w grupy producenckie - dostarczając zakładom przetwórczym duże partie surowca, mogliby wtedy negocjować ceny (ceny gwarantowane, długoterminowe umowy, możliwość tańszego zakupu pasz czy prosiąt). Na wzrost opłacalności produkcji wpłynęłoby też podnoszenie mięsności tuczników.
Jak przyznał wiceminister T. Nalewajk, złą sytuację na rynku wieprzowiny pogłębiła jeszcze tzw. afera dioksynowa w Niemczech. Z tego powodu spadło tam zainteresowanie tym gatunkiem mięsa, a wiele półtusz wieprzowych trafiło w rezultacie do Polski. Wiceminister zaznaczył, że Polska ze względu na wspólnotowy rynek nie może zakazać sprowadzania wieprzowiny z Niemiec. "Jedyne, co można zrobić, to zwiększyć kontrolę nad tymi transportami" - stwierdził. Dodał, że trudną sytuacją producentów trzody chlewnej zajęła się Komisja Europejska, która zgodziła się na dopłaty do tzw. prywatnego przechowywania mięsa. Powinno to umożliwić zmniejszenie nadwyżek mięsa na rynku oraz podnieść ceny skupu trzody. Przedsiębiorcy mogą starać się o takie dopłaty z Agencji Rynku Rolnego już od 1 lutego 2011 r. Zdaniem wiceministra, rynek wieprzowiny jest najmniej uregulowany w Unii Europejskiej. Od 20 lat obserwuje się tzw. świńskie górki i dołki, dlatego KE zaczyna dostrzegać potrzebę wprowadzenia instrumentów, które stabilizowałyby produkcję.
Podczas posiedzenia senatorowie zapoznali się także z informacją na temat sytuacji na rynku jaj, którą przedstawił wiceminister rolnictwa T. Nalewajk.
W trakcie dyskusji pytano o aktualny stan wdrożenia w Polsce i Unii Europejskiej wymagań Dyrektywy Rady nr 1999/74/WE ustanawiającej minimalne normy ochrony kur niosek, a także ile stanowisk dla kur w klatkach konwencjonalnych zostało do tej pory wymienionych na stanowiska w klatkach ulepszonych lub na systemy alternatywne. Pytano także, jaka pomoc została udzielona producentom jaj na dostosowanie do wymagań dyrektywy, oraz czy resort rolnictwa rozpatrzył możliwości alokacji środków z PROW, które nie zostały do tej pory wykorzystane. Interesowano się także, czy ministerstwo złożyło ponowny wniosek do Komisji Europejskiej o przedłużenie do końca 2016 r. terminu wymiany klatek.
Odpowiadając na pytania, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Wojciech Wojtyra poinformował, że 19 stycznia 2011 r. w Brukseli odbyło się spotkanie dotyczące wdrażania dyrektywy ustanawiającej minimalne normy ochrony kur niosek, podczas którego strona polska przedstawiła swoje stanowisko. Biorąc pod uwagę olbrzymie trudności sektora drobiowego w dostosowaniu się do przepisów, które mają wejść w życie 1 stycznia 2012 r., resort rolnictwa planuje złożenie do Rady Unii Europejskiej wniosku o opóźnienie wejścia w życie planowanego zakazu użytkowania klatek niewzbogaconych. Propozycja polega na zobowiązaniu się do wprowadzenia od 1 stycznia 2012 r. części wymagań dla klatek wzbogaconych określonych tą dyrektywą - powierzchni klatki 750 cm2/kurę oraz 2000 cm2 powierzchni całkowitej (art. 6 pkt.1 lit a), a także odpowiedniej długości urządzeń do pojenia i karmienia na kurę (art. 6 pkt. 2 i pkt. 3). Jak stwierdził dyrektor, zgodnie z prawem Inspekcja Weterynaryjna nie ma możliwości stosowania żadnej formy nacisku, która mogłaby przed 1 stycznia 2012 r. zmusić właścicieli ferm do jakichkolwiek działań mających na celu wymianę klatek. Obecnie komisja może jedynie przypominać właścicielom ferm o zbliżającym się zakazie użytkowania takich klatek. Należy jednak podkreślić, że zgodnie z prawem jakiekolwiek działania administracyjne będzie można podjąć dopiero po wejściu w życie zakazu użytkowania klatek niewzbogaconych. Odnośnie sankcji przewidzianych w wypadku, gdy ferma nie zostanie dostosowana do 1 stycznia 2012 r. do wymogów dyrektywy, powiatowi lekarze weterynarii będą mieli prawo do wydawania decyzji o zakazie wprowadzania do obrotu jaj pochodzących z takich ferm, co będzie równoznaczne z likwidacją fermy. W wypadku niezastosowania się podmiotu do otrzymanej decyzji administracyjnej takie sprawy będą mogły być przekazane organom ścigania.
Podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zastępca głównego lekarza weterynarii Krzysztof Jażdżewski przedstawił informację dotyczącą programów zwalczania salmonelli w stadach drobiu. Ich celem jest przede wszystkim zmniejszenie liczby zachorowań u ludzi, ponieważ mięso drobiowe i jaja konsumpcyjne stanowią główne źródło zakażenia, a salmoneloza jest najczęściej notowaną chorobą odzwierzęcą w Polsce. Inną korzyścią wynikającą bezpośrednio z wprowadzenia tych programów jest możliwość swobodnego handlu wewnątrz Unii Europejskiej, a także eksportu drobiu i jaj konsumpcyjnych do państw trzecich. Jaja nie mogą być przeznaczone do konsumpcji, jeśli nie pochodzą ze stada kur niosek objętego takim programem. K. Jażdżewski poinformował, że wkład finansowy Unii Europejskiej może wynieść do 50% kosztów poniesionych przez państwo członkowskie na wykonanie badań laboratoryjnych i wypłatę odszkodowań dla właścicieli za straty poniesione w związku z ubojem selektywnym ptaków hodowlanych i niosek gatunku Gallus gallus, ubojem selektywnym indyków hodowlanych gatunku Meleagris gallopavo oraz zniszczeniem jaj.
W trakcie dyskusji zwracano się o wyjaśnienie zagadnień dotyczących aktualnego stanu prawnego dotyczącego zwalczania salmonelli w 2011 r. w stadach reprodukcyjnych kur i stadach kur nieśnych oraz wymagań w zakresie prowadzenia monitoringu na fermach, ponieważ 31 grudnia 2010 r. utraciły moc następujące akty prawne: rozporządzenie Rady Ministrów z 20 kwietnia 2010 r. w sprawie wprowadzenia "Krajowego programu zwalczania niektórych serotypów Salmonella w stadach hodowlanych gatunku kura (Gallus gallus) na 2010 r." oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 22 września 2009 r. w sprawie wprowadzenia wieloletniego "Krajowego programu zwalczania niektórych serotypów Salmonella w stadach niosek gatunku kura (Gallus gallus)".
Obecni na posiedzeniu producenci jaj pytali, kiedy zostaną wprowadzone zmiany w programach zwalczania Salmonelli w stadach brojlerów gatunku kura, a także w stadach indyków rzeźnych i indyków reprodukcyjnych. Pytano również o zasady i zakres finansowania wszystkich programów zwalczania salmonelli w stadach drobiu w 2011 r.
Producenci i przedstawiciele związków drobiarskich mówili, że nie zostali poinformowani, iż od 1 stycznia 2011 r. weszły w życie przepisy rozporządzenia nr 2160/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące wymagań mikrobiologicznych dla świeżego mięsa drobiu. W związku z tym zakłady uboju drobiu mają poważne wątpliwości prawne co do procedury postępowania w wypadkach dostaw żywca z ferm, w których stwierdzono obecność salmonelli. Zdaniem producentów i przedstawicieli związków drobiarskich, konieczne jest oficjalne poinformowanie ich, czy nadal obowiązują wymagania określone przez Inspekcję Weterynaryjną 24 lipca 2009 r. w formie wytycznych "Procedura postępowania na fermie i w rzeźni, w przypadku drobiu, u którego stwierdzono obecność pałeczek salmonella w ramach badań właścicielskich".
W trakcie dyskusji podnoszono, że występujące co roku opóźnienie w ustanawianiu krajowych przepisów dotyczących zwalczania salmonelli stanowi zagrożenie dla ciągłości realizacji oraz dyscypliny wdrażania wieloletnich programów, a także dla terminowego osiągnięcia celów wspólnotowych. Brak szczegółowych założeń do realizacji poszczególnych programów na początku każdego roku oraz spóźnione informacje o wynikach monitoringu za poprzedni rok mają negatywny wpływ na efektywność tych programów. Skuteczność zwalczania salmonelli uwarunkowana jest nie tylko stałym monitoringiem ferm. Do pełnej realizacji programów niezbędne jest zapewnienie jasno sformułowanych warunków prawnych. Ich brak może niweczyć wcześniejsze efekty, pogarszać dyscyplinę realizacji programu, a tym samym obniżać jakość działań wszystkich stron uczestniczących w programie.
Odpowiadając na pytania, K. Jażdżewski poinformował, że główny lekarz weterynarii przygotował i uzgodnił z Komisją Europejską programy na 2011 r. dotyczące zwalczania niektórych typów salmonelli w stadach hodowlanych, stadach niosek oraz stadach brojlerów gatunku kura, a także w stadach indyków hodowlanych i rzeźnych. Maksymalna kwota, jaka została przyznana Polsce na 2011 r., w ramach współfinansowania tych programów, wynosi 3 mln euro. Dodał, że przygotowywane są projekty rozporządzeń Rady Ministrów wprowadzające w życie te programy. Były one przedmiotem uzgodnień społecznych i zostaną skierowane do uzgodnień międzyresortowych. Jak stwierdził, w latach 2012-2013 przewiduje się kontynuację programów zwalczania niektórych serotypów salmonelli w stadach drobiu. Stosowne projekty zostaną przygotowane przez głównego lekarza weterynarii i po uzgodnieniu z ministrami finansów i rolnictwa przedłożone Komisji Europejskiej w celu ich zatwierdzenia i przyznania współfinansowania.
Na zakończenie posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi pełnomocnik producentów i hodowców drobiu Stanisław Różański zgłosił wniosek, aby główny lekarz weterynarii osobiście kontrolował wszystkie przypadki, w których wydawane są decyzje nakazujące ubój i wypłatę odszkodowania. Najwyższa Izba Kontroli z urzędu powinna sprawdzać zasadność takich działań.
Podsumowując dyskusję, przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi senator Jerzy Chróscikowski stwierdził, że komisja rozpoczęła dopiero debatę na ten temat, niezwykle ważny dla polskiego rolnika i hodowcy. Zdaniem senatora, informacja udzielona przez przedstawicieli ministerstwa rolnictwa i inspekcji weterynaryjnej jest niewystarczająca. Jak poinformował, na najbliższym posiedzeniu komisja przyjmie stanowisko, które będzie odzwierciedlać przebieg dyskusji.
Podczas wspólnego posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Ustawodawczej przeprowadzono pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości, wniesionego przez Komisję Ustawodawczą, a realizującego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 26 stycznia 2010 r. (sygn. akt K 9/08). W orzeczeniu stwierdzono niezgodność art. 4 ust. 8 i 9 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości z art. 165 ust. 1 oraz art. 167 ust. 1 i 2 konstytucji w zakresie, w jakim wskazuje, że udzielenie bonifikaty jest obowiązkiem organu jednostki samorządu terytorialnego właściwego do wydania decyzji przekształceniowej.
Trybunał stwierdził, że dotychczasowi właściciele (nieruchomości jednostki samorządu terytorialnego) w zakresie dokonywania przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości nie mają możliwości odmówienia udzielenia bonifikaty osobom spełniającym ustawowe warunki, ani też podjęcia decyzji odnośnie do wysokości udzielanej bonifikaty. Była ona ustawowo określona na 90 i 50% w zależności m.in. od dochodów użytkownika nieruchomości i daty nabycia prawa użytkowania wieczystego. W istocie decyzję o tym, czy i na jakich warunkach dokonać przekształcenia, podejmuje wyłącznie użytkownik wieczysty. Żądanie udzielenia bonifikaty jest zaś wiążące dla drugiej strony dotychczasowej umowy o ustanowienie użytkowania wieczystego - właściciela nieruchomości. Skutkiem wniosku użytkownika jest więc niejako automatyczne udzielenie bonifikaty co najmniej w wysokości wskazanej w art. 4 ust. 8 i 9 ustawy.
W opinii Trybunału Konstytucyjnego, mechanizm ten stanowi niedozwoloną ingerencję w prawo własności przysługujące jednostkom samorządu terytorialnego na mocy konstytucji, ponieważ pozbawia te podmioty jakiejkolwiek kontroli nad nieruchomościami oddanymi w użytkowanie wieczyste, zmuszając je do automatycznego akceptowania każdego wniosku o udzielenie bonifikaty, bez względu na ocenę celowości przekształcenia danej nieruchomości. Ponadto powoduje to zmniejszenie dochodów tych jednostek. Jednocześnie obniżeniu dochodów nie towarzyszy ani zmniejszenie zadań samorządów, ani też jakakolwiek forma rekompensaty lub uzyskania dodatkowych źródeł dochodów.
Mając na uwadze konieczność wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, Komisja Ustawodawcza zaproponowała w swoim projekcie fakultatywność udzielania bonifikat od opłaty przekształceniowej w wypadku nieruchomości należących do jednostek samorządu terytorialnego.
Na temat projektu ustawy głos zabrała Małgorzata Kutyła, dyrektor Departamentu Gospodarki Nieruchomościami w Ministerstwie Infrastruktury, która poparła rozpatrywany projekt nowelizacji. Przedstawiła jednak propozycję rozszerzenia go o zapisy, eliminujące także przyznawanie obligatoryjnych bonifikat w stosunku do nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa.
Do propozycji resortu infrastruktury odniósł się przedstawiciel Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu, który wyraził wątpliwość, czy zaproponowana zmiana nie wykracza poza wykonanie wyroku.
Następnie głos zabrał senator Leon Kieres, przedstawiciel wnioskodawców, który poparł propozycję rozszerzenia projektu, przedstawioną przez Ministerstwo Infrastruktury. Z tą propozycją zgodził się również senator Zbigniew Cichoń.
W wyniku głosowaniu połączone komisje poparły propozycję resortu infrastruktury, żeby rozszerzyć projekt nowelizacji o zapis znoszący obowiązek udzielania bonifikat przez Skarb Państwa. W myśl zaproponowanych przepisów, gminy i Skarb Państwa będą nadal mogły udzielać bonifikat, ale nie zostaną do tego zobligowane. Ma to dać gminom większą kontrolę nad finansami i wyeliminować nierówności w traktowaniu użytkowników wieczystych gruntów należących do Skarbu Państwa i do jednostek samorządu terytorialnego.
Do przedstawienia sprawozdania podczas drugiego czytania projektu ustawy o zmianie ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości wybrano senatora Leona Kieresa.
Podczas wspólnego posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej senatorowie zapoznali się z informacją ambasadora Królestwa Belgii Raoula Delcorde'a, podsumowującą prezydencję tego kraju w Unii Europejskiej.
W opinii ambasadora, jednym z najważniejszych sukcesów belgijskiego przewodnictwa było przyjęcie unijnego budżetu na 2011 r., a także podjęcie europejskiej inicjatywy obywatelskiej. Jak mówił ambasador R. Delcorde, Belgia do przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej podeszła w sposób pragmatyczny, wyznaczając sobie za jedno z głównych zadań zapewnienie bezproblemowej współpracy między instytucjami unijnymi, bez której nie byłoby możliwe skuteczne podejmowanie decyzji w ramach Wspólnoty. Dodał, że dla prezydencji belgijskiej bardzo ważne było wdrożenie zapisów Traktatu Lizbońskiego, który reguluje właśnie kwestie współpracy międzyinstytucjonalnej.
Ambasador Belgii za jeden z największych sukcesów uznał przyjęcie - pomimo wielkich kłopotów - budżetu UE na rok 2011. "Pomimo porażki podczas listopadowej debaty nad budżetem między Radą UE a Parlamentem Europejskim, w końcu, «za pięć dwunasta», udało się wynegocjować belgijskiej prezydencji umowę doprowadzającą do zatwierdzenia nowego budżetu" - powiedział. Jak dodał, zapobiegło to paraliżowi instytucjonalnemu UE, do którego doprowadziłoby - jego zdaniem - przyjęcie prowizorycznego budżetu.
Inny ważny sukces belgijskiego przewodnictwa, zdaniem ambasadora, to przyjęcie porozumienia z Parlamentem Europejskim, dotyczącego wypracowania europejskiej inicjatywy obywatelskiej. Pozwoli ona milionowi obywateli na zgłaszanie inicjatyw legislacyjnych. Wśród sukcesów jego kraju wymienił także ustanowienie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz podpisanie porozumienia handlowego Unii z Koreą Południową.
Jak zaznaczył ambasador, jednym z wiodących priorytetów Belgii w obliczu kryzysu ekonomiczno-finansowego było wzmocnienie zarządzania finansowego w UE. Podkreślił, że w II półroczu 2010 r. Rada podjęła konkretne działania, mające na celu lepszą koordynację polityki gospodarczej UE.
Ambasador R. Delcorde do sukcesów prezydencji belgijskiej zaliczył też rozpoczęcie prac nad tzw. wzmocnioną współpracą w zakresie patentu europejskiego w gronie kilkunastu państw UE (z powodu weta Włoch i Hiszpanii nie udało się wypracować porozumienia w tej kwestii w gronie 27 państw Unii). Jak mówił: "Z radością przyjęliśmy fakt dołączenia Polski do grupy państw, które opowiedziały się za wzmocnioną współpracą w tym zakresie". Wyraził nadzieję, że w trakcie prezydencji węgierskiej te prace zostaną zakończone.
Wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar, przedstawiając informację na temat polskiej polityki europejskiej podczas prezydencji belgijskiej, podkreślił, że mimo iż nie była ona spektakularna, można ją ocenić jako niezwykle efektywną. W opinii wiceministra, to bardzo ambitna i realistyczna prezydencja, bardzo proeuropejska i skuteczna. W jego ocenie, szczególnie warte podkreślenia jest doprowadzenie przez Belgię do kompromisu w sprawie budżetu UE na 2011 r. Zaakcentował, że Belgii przyszło sprawować prezydencję w Radzie UE w czasie ogromnego kryzysu. Dlatego tym bardziej należy docenić starania tego kraju o uchwalenie budżetu.
Belgia jest jednym z 6 założycielskich państw UE i już po raz dwunasty przewodniczyła Radzie Unii. Ze względu na wejście w życie Traktatu z Lizbony była to jednak inna prezydencja niż wcześniejsze. Traktat wprowadził do europejskiej polityki stałego przewodniczącego Rady Europejskiej oraz szefa unijnej dyplomacji, którymi zostali Herman Van Rompuy i Catherine Ashton. W konsekwencji Belgia, a po niej kolejne prezydencje straciły swoje najbardziej spektakularne zadania, jak prowadzenie szczytów, reprezentowanie UE na świecie i koordynowanie polityki zagranicznej.
Podczas posiedzenia senatorowie zapoznali się także z informacją ambasadora Republiki Węgierskiej Roberta Kissa na temat priorytetów prezydencji tego kraju w Unii Europejskiej, która rozpoczęła się 1 stycznia 2011 r. Ambasador, przedstawiając priorytety prezydencji swego kraju, wymienił cztery najważniejsze obszary: wzrost gospodarczy, wzmocnienie wspólnych polityk - rolnej, energetycznej, współpracy regionalnej, wieloletnich ram finansowania i ochrony środowiska, a także zbliżenie UE do obywateli oraz wzmocnienie zaangażowania wspólnoty na arenie międzynarodowej.
Ambasador R. Kiss zapowiedział, że Węgry będą podkreślać podczas prezydencji kwestię dalszego rozszerzenia UE oraz wzmocnienia różnorodności kulturowej państw Unii.
Podczas wspólnego posiedzenia Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Ustawodawczej przystąpiono do pierwszego czytania projektu ustawy o zmianie ustawy o repatriacji. W imieniu wnioskodawców, grupy senatorów, projekt przedstawił i uzasadnił senator Andrzej Person.
Podstawowe cele projektowanej nowelizacji to:
rozszerzenie kręgu osób polskiego pochodzenia, które mogą być uznane za repatriantów na podstawie art. 16 poprzez rezygnację z wymogu zamieszkiwania przed wejściem w życie ustawy o repatriacji na terytorium Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu, Kirgizji, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu albo azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej; dotyczyć to będzie tak jak dotychczas osób, które uczyły się w polskich szkołach wyższych na podstawie przepisów o podejmowaniu i odbywaniu studiów przez osoby niebędące obywatelami polskimi;
zachęcenie gmin do zapewniania repatriantom lokali mieszkalnych poprzez zmianę mechanizmu wypłacania z tego tytułu pomocy finansowej z budżetu państwa (rezygnacja z instytucji dotacji celowej i wprowadzenie zamiast niej tzw. opłaty z budżetu państwa).
W opinii wnioskodawców, wyłączenie przesłanki terytorialnej będzie sprzyjało likwidacji niekorzystnych procesów demograficznych. Można przypuszczać, że uzyskaniem statusu repatrianta zainteresuje się duża liczba młodych i przedsiębiorczych osób studiujących w polskich szkołach wyższych i pragnących realizować się zawodowo w Polsce.
W projekcie zaproponowano także zmianę zasad przyznawania pomocy finansowej gminom, na terenie których osiedlają się repatrianci. Dotychczasowe zasady przyznawania i rozliczania pomocy dla gmin (dotacje celowe), w opinii wnioskodawców, zniechęcają samorządy terytorialne do angażowania się w akcję repatriacyjną. Zaproponowane w nowelizacji opłaty z budżetu państwa zmierzają do uelastycznienia rozliczenia finansowego z gminami, które zapewniają lokale mieszkalne repatriantom. W myśl projektu gminie, która swoją uchwałą zobowiązała się do zapewnienia lokalu mieszkalnego repatriantowi i członkom jego najbliższej rodziny oraz zawarła umowę nadającą im tytuł prawny do lokalu mieszkalnego na czas nieokreślony, wypłacana byłaby z budżetu państwa opłata w wysokości 40 000 zł na każdego repatrianta i członka jego najbliższej rodziny, z tym że na jedno gospodarstwo domowe nie mniej niż 90 000 zł. Opłata stanowiłaby dochód gminy, nie wymagałaby szczególnej formy rozliczenia, ale powinna być przeznaczona na dofinansowanie zadań własnych.
Zdaniem autorów projektu, uzasadnione wydaje się także ustalenie końcowej daty składania wniosków o wydanie wizy repatriacyjnej (31 grudnia 2012 r.), aby stworzyć perspektywę czasową zakończenia akcji repatriacyjnej i zaplanowania wydatków budżetowych na ten cel.
Następnie senatorowie zapoznali się z opiniami o projekcie, nadesłanymi w ramach konsultacji. Przedstawiły je resorty spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych, a także partnerzy społeczni - Fundacja Ocalenie, Związek Repatriantów RP, Światowe Stowarzyszenie Zabużan, Kresowian, Repatriantów, Spadkobierców, Rodzin, Następców Prawnych, Sympatyków, Fundacja "Pomoc Polakom na Wschodzie", Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie oraz Federalna Polska Narodowo-Kulturalna Autonomia "Kongres Polaków w Rosji".
Minister spraw wewnętrznych i administracji pozytywnie ocenił rozpatrywany projekt ustawy. Zgłosił jednak zastrzeżenia do postulowanej zmiany finansowania repatriacji, wskazując przede wszystkim na zwiększenie z tego tytułu obciążenia budżetu państwa, czego nie przewiduje ustawa budżetowa na rok 2011.
Po zapoznaniu się z projektem ustawy o zmianie ustawy o repatriacji i z opiniami o nim połączone komisje postanowiły kontynuować prace nad tą inicjatywą.
Senatorowie z Komisji Spraw Zagranicznych spotkali się z ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym Republiki Federalnej Niemiec w Polsce Rüdigerem Freiherrem von Fritschem. Rozmowa dotyczyła stosunków polsko-niemieckich, a także aktualnych zagadnień międzynarodowych.
Rozpoczynając swoje wystąpienie, ambasador przypomniał, że pracował już w ambasadzie w Warszawie w latach 1986-1989. Jak podkreślił, przez ostatnie dwadzieścia lat rozwiązano wiele problemów w stosunkach polsko-niemieckich. Obecnie Niemcy i Polskę w wielu kwestiach łączą wspólne interesy, a także zbliżony punkt widzenia na wiele problemów międzynarodowych. Odwołując się do badania polskiej opinii publicznej, przeprowadzonego niedawno w ramach projektu Instytutu Spraw Publicznych, ambasador zwrócił uwagę na rosnące zaufanie Polaków do Niemców, a także na większy optymizm Polaków wobec wzajemnych relacji. Przypomniał też, że w 2011 r. przypada 20. rocznica podpisania niemiecko-polskiego traktatu o dobrym sąsiedztwie. W swoim wystąpieniu ambasador R. Freiherr von Fritsch podkreślił gotowość Niemiec do wspierania Polski podczas sprawowania przez nią prezydencji w Radzie UE w II połowie 2011 r.
Dyskusja, w której udział wzięli senatorowie: Leon Kieres, Włodzimierz Cimoszewicz, Grzegorz Czelej, Maciej Grubski, Paweł Klimowicz, Janusz Rachoń i Marek Rocki, dotyczyła m.in. funkcjonowania Trójkąta Weimarskiego, przyszłości Unii Europejskiej, rozszerzenia UE o Turcję, a także nauczania języka polskiego w Niemczech.
Odpowiadając na pytania senatorów, ambasador R. Freiherr von Fritsch pozytywnie ocenił perspektywy rozwoju współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego. Jego zadaniem, może to być forum umożliwiające wypracowywanie niemiecko-polsko-francuskich inicjatyw, czy uzgodnienie wspólnego stanowiska w najważniejszych sprawach polityki międzynarodowej. Mówiąc o rozwoju sytuacji w UE, ambasador stwierdził, że pewne różnice w zaawansowaniu współpracy między państwami członkowskimi, np. w związku z euro, są nieuniknione. Strefa euro nie jest jednak zamkniętym klubem, a formułowane przez Niemcy i Francję propozycje dotyczące większej koordynacji polityki gospodarczej w UE są skierowane do wszystkich państw członkowskich.
Odnosząc się do problemów Polaków w Niemczech, ambasador stwierdził, że powinni oni mieć możliwość nauki języka ojczystego. Do prowadzenia zajęć niezbędne jest jednak zapotrzebowanie na nie na odpowiednio wysokim poziomie. Podkreślił również, że ponieważ kwestie edukacji należą w Niemczech do kompetencji landów, rząd federalny ma ograniczone możliwości działania w tej kwestii.
Komisja Obrony Narodowej zapoznała się z informacją o działaniach podjętych w związku z katastrofą TU-154M 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Na posiedzenie zaproszono ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera, który kieruje polską komisją wyjaśniającą katastrofę, szefa MON Bogdana Klicha, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, szefa BBN Stanisława Kozieja, prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Ich nieobecność na posiedzeniu wywołała kontrowersje. Część zaproszonych reprezentowali zastępcy, nie było natomiast przedstawicieli MSWiA i ABW.
W połowie stycznia 2011 r. posłowie na wspólnym posiedzeniu: komisji obrony narodowej, sprawiedliwości i praw człowieka wysłuchali informacji rządu w sprawie raportu MAK dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Na plenarnym posiedzeniu Sejmu informację w tej sprawie przedstawił premier Donald Tusk.
Raport MAK wywołał wiele kontrowersji. Uznano w nim, że żadne z wytkniętych w dokumencie uchybień nie obciąża strony rosyjskiej. Wśród przyczyn katastrofy MAK wymienił: błędy w pilotażu, zły dobór załogi, złamanie przepisów, obecność osób postronnych w kabinie pilotów, zlekceważenie ostrzeżeń, braki w wyszkoleniu załogi, brak zgrania jej członków i złą organizację lotu. W odpowiedzi strona polska przedstawiła wiele uwag do tego dokumentu, dotyczących przede wszystkim braku oceny rosyjskich kontrolerów lotu. Według polskiej komisji, popełnili oni liczne błędy, działali pod presją i nie byli wystarczającym wsparciem dla załogi Tu-154M.
Jak poinformował 9 lutego 2011 r. szef MSWiA, prace nad polskim raportem końcowym dotyczącym katastrofy mogą przedłużyć się o około 6 tygodni. Powodem opóźnienia jest usterka samolotu, na którym miał być przeprowadzony konieczny eksperyment.
Gościem Komisji Obrony Narodowej był m.in. szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich. W swoim wystąpieniu odniósł się m.in. do decyzji o zastosowaniu załącznika trzynastego konwencji chicagowskiej. "Jeśli chodzi o sam proces podejmowania decyzji - nie wiem, ja w tym nie uczestniczyłem. Nikt mnie nie pytał, czy to będzie najlepsze, czy najgorsze, tylko ja dostarczyłem dokumenty panu ministrowi Cezaremu Grabarczykowi (szefowi resortu infrastruktury), a później już dowiedziałem się od pani Tatiany Anodiny (szefowej MAK), że to zostało zaakceptowane" - powiedział E. Klich. Jego zdaniem, decyzja o zastosowaniu przepisów konwencji chicagowskiej została podjęta po "dyskusjach czy uzgodnieniach z rządem polskim", bo - jak podkreślił - "inaczej sobie tego nie wyobraża".
Zaznaczył także, że w ciągu pierwszych dni polscy eksperci pracowali na terenie katastrofy Tu-154M bez żadnej podstawy prawnej. "Wtedy nie było żadnych procedur ustalonych. (...) Oficjalnie dopiero 15 kwietnia otrzymałem faks czy telegram ze składem komisji i akredytacją od ministra Bogdana Klicha" - powiedział E. Klich.
Pytany przez senatorów o status lotu prezydenckiego samolotu odparł, że w tym zakresie trudno jest dojść do porozumienia. "Tu jest tyle spraw, że nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy można uznać, że był jakiś jednolity status tego lotu. Natomiast, jeśli chodzi o samo wykonanie lądowania, to trudno uznać, żeby było według przepisów cywilnych, jeśli jedna strona tych przepisów w ogóle nie znała" - powiedział szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Podkreślił, że w zapisie rozmów z wieży kontrolnej pada pytanie skierowane do polskiej załogi, czy lądowali na lotnisku wojskowym. Według niego, jest to forma uzgodnienia procedury wojskowej.
Zdaniem E. Klicha, załoga Tu-154M już przy starcie wiedziała, że pogoda w Smoleńsku jest poniżej dopuszczalnego minimum. Jak dodał, meteorolog ze Smoleńska po katastrofie zeznał, że rosyjskie przepisy dają możliwość zamknięcia tego lotniska przy złej pogodzie, ale nie potwierdzono tego dokumentami.
W opinii przewodniczącego Komisji Badania Wypadków Lotniczych, badanie wraku w poszukiwaniu przyczyny katastrofy samolotu ma szczególny sens, gdy na pokładzie był wybuch. "Tutaj żadnego wybuchu nie było. Wrak nie jest niezbędnym dowodem, aby zakończyć badanie przyczyn katastrofy" - zaznaczył.
E. Klich powiedział także komisji, że przygotowuje własny raport o naruszeniach procedur przez stronę rosyjską podczas wyjaśniania katastrofy, który będzie chciał przedstawić na forum unijnym w kwietniu 2011 r.
Senatorowie pytali także o planowany przez polską komisję eksperyment na jedynym pozostałym w gestii Polski TU-154M o numerze 102. Jak stwierdził E. Klich, eksperyment na tym samolocie mógłby się odbyć mimo wykrytej w nim usterki. Chyba, że jak zastrzegł, jest to próba bardzo ryzykowna. Jego zdaniem, precyzyjne odtworzenie w eksperymencie tego, jak działała załoga, może nie być możliwe w 100%.
Obecny na posiedzeniu naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski, który wystąpił w imieniu przebywającego na zaplanowanym urlopie prokuratora generalnego A. Seremeta, poinformował senatorów, że śledztwo Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie przedłużono do 10 kwietnia 2011 r. Zgromadzono dotychczas 104 akt jawnych i 19 niejawnych. Przesłuchano ponad 400 świadków oraz ponad 250 świadków w ramach realizacji rosyjskiego wniosku o pomoc prawną. Zgromadzono już całą dokumentację wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Pełna dokumentacja sekcji zwłok dotyczy na razie 24 ofiar; prokuratura oczekuje na brakujące materiały.
Polska prokuratora wystąpiła z 12 wnioskami o pomoc prawną, z których m.in. 7 wysłano do Rosji, a 3 - do USA. Prokurator K. Parulski zapowiedział następne wnioski. Polska otrzymała też 5 wniosków od Rosji o pomoc prawną. Trzy zostały już zrealizowane, pozostałe dwa są w fazie końcowej.
K. Parulski zaznaczył, że prokuratura przygotowuje się do przejęcia wraku Tu-154M i oczekuje na decyzję Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej w tej sprawie.
Zdaniem naczelnego prokuratora wojskowego, nie ma możliwości identyfikacji odgłosów ze znanego filmu nakręconego na miejscu katastrofy, które miały być podobne do wystrzałów. Prokurator podkreślił, że z telefonów ofiar nie wykonywano żadnych połączeń. Jak mówił, w śledztwie przeprowadzono m.in. eksperyment co do odgłosów w kabinie tupolewa.
Ponadto K. Parulski zapowiedział, że 14 i 15 lutego 2011 r. polscy prokuratorzy będą uczestniczyć w Moskwie w "uzupełniających przesłuchaniach" rosyjskich świadków w sprawie katastrofy smoleńskiej. Podczas wcześniejszego przesłuchania kierownika lotów ze Smoleńska Pawła Plusnina nie wyczerpano listy pytań do niego, ponieważ zgodnie z rosyjskim prawem przesłuchanie świadka może trwać tylko 8 godzin.
W swoim wystąpieniu K. Parulski zapowiedział również, nie ujawniając żadnych szczegółów, akty oskarżenia w prowadzonych przez prokuratury powszechne śledztwach o "przecieki" z polskiego śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.
Potwierdził, że w najbliższych tygodniach będzie przeprowadzony eksperyment z Tu-154M, co jest jednak uzależnione od "sprawności operacyjnej" tego samolotu.
Płk Ireneusz Szeląg, szef prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, powiedział, że wersja o zamachu jest jedną z założonych wersji, a prokuratura "wypowie się w tym zakresie w decyzji kończącej śledztwo". Dodał, że trzeba sprawdzić wszystkie wątki, nawet najbardziej fantastyczne.
Poinformował również, że, ekshumacje, o które wnosi kilka rodzin ofiar katastrofy, odbędą się dopiero wtedy, gdy prokuratorzy będą mieli dowód na wątpliwości co do tożsamości danej osoby. Jak mówił, ekshumacje to ostateczność i nie można ich przeprowadzić bez całości dokumentacji. Pełna dokumentacja sekcji zwłok dotyczy na razie 24 ofiar.
Tematem posiedzenia Komisji Zdrowia były innowacyjne techniki medyczne w ochronie zdrowia. Podczas obrad omówiono zagadnienia dotyczące ich wprowadzania i perspektyw w Polsce, a także wdrażania w onkologii, chirurgii rekonstrukcyjnej i radioterapii stereotaktycznej. Zaprezentowano również nowatorskie projekty medyczne, m.in. projekt Innowacyjnego Forum Medycznego w Bydgoszczy, zastosowanie technologii ICT w medycynie czy utworzenie "Rejestru usług medycznych - ogólnopolskiego systemu ochrony zdrowia".
Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk przedstawił "Narodowy program zwalczania chorób nowotworowych". Jak przekonywał, mimo że nowoczesne technologie medyczne są kosztowne, przynoszą znaczące i realne korzyści. Przypomniał też, że programy zmierzające do wdrażania innowacyjnych technologii mogą być w części finansowane ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego lub ze środków dostępnych w ramach programów Unii Europejskiej.
Wiceprezes PAN prof. Andrzej Górski swoje wystąpienie "Dlaczego nie należy unikać innowacji w ochronie zdrowia?" rozpoczął od przywołania słów prof. Michała Kleibera: "Innowacja jest nośnikiem naszej przyszłości i zdecyduje o naszej przyszłości". Zdaniem prof. A. Górskiego, najważniejsze przykłady innowacji w medycynie to: powstanie leków inhibitorów, w zakresie diagnostyki - m.in. rezonans magnetyczny, w zakresie procedur medycznych - by-passy, a także postęp w leczeniu zaćmy. W swoim wystąpieniu wiceprezes PAN przytoczył wnioski z artykułu w "Harvard Business Review", w którym wskazano 10 najbardziej innowacyjnych zmian w służbie zdrowia. Do najważniejszych z nich zaliczono: samokontrolę - wprowadzenie portali internetowych dla pacjentów, zmiany w wynagradzaniu pracowników służby zdrowia, częściowe przeniesienie kontaktu pacjent - lekarz do Internetu, wybudowanie robotów chirurgicznych pozwalających wykonywać operacje na odległość, spersonalizowanie medycyny.
Dziekan Wydział Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Wojciech Maksymowicz w swoim wystąpieniu, poświęconym barierom w dostępie do technik innowacyjnych, przekonywał, że pierwsze przeszkody tworzą się w zderzeniu z polityką, już w Ministerstwie Finansów na etapie podziału środków. Jak mówił, wprowadzanie innowacji jest jedną z głównych przyczyn wzrostu kosztów opieki zdrowotnej. Z jednej strony, poprawiają one jakość świadczeń, z drugiej zaś - zwiększają wydatki. Zdaniem prof. W. Maksymowicza, należy zwracać uwagę na zjawisko "nadwykorzystywania" nowych technologii. Ich użycie jest oferowane pacjentom, u których nie daje to efektu. Przypomniał, że kiedyś diagnostyka opierała się na wiedzy lekarza, na pracy jego rąk i stetoskopie. Teraz lekarz ma wsparcie w ultrasonografie i innych specjalistycznych urządzeniach. Polscy naukowcy, informatycy i inni specjaliści są doceniani za granicą, ich potencjał jest jednak często niewykorzystywany w kraju i nie udało nam się stworzyć własnego markowego produktu medycznego.
Podczas obrad senator Zbigniew Pawłowicz przedstawił projekt Innowacyjnego Forum Medycznego w Bydgoszczy. Jak stwierdził, cele, które stawia przed sobą ta placówka, szkoląca lekarzy na najwyższym światowym poziomie, to procentowe zwiększenie wyleczeń choroby nowotworowej, racjonalizacja i urealnienie farmakoekonomiki jej leczenia.
Do głównych kierunków wdrażania innowacyjnych technologii senator zaliczył:
innowacyjne techniki operacyjne - oparte na laparoskopii i technikach małoinwazyjnych; system chirurgiczny DaVinci - najbardziej zaawansowaną platformę chirurgiczną na świecie, pozwalającą na niezwykłą precyzję przy małej inwazyjności; innowacyjne techniki radioterapii - rozpoczęcie wykorzystywania urządzenia CyberKnife; zintegrowane systemy obrazowania z opcją tomograficzną z automatyczną korekcją ułożenia oraz systemów bramkowania;
innowacyjne programy skojarzonego leczenia nowotworów;
nowoczesną diagnostykę obrazową i radiologię interwencyjną (embolizacja naczyń w leczeniu nowotworów, leczenie chemiczne dotętnicze, endoskopowe i małoinwazyjne techniki leczenia nowotworów);
genetykę i onkologię molekularną;
farmakoekonomikę i eksplorację danych (data mining) - nowoczesny proces zarządzania organizacją dzięki: integracji danych, identyfikacji i monitorowaniu tendencji, redukcji kosztów funkcjonowania szpitala, rozwojowi kadry medycznej, dostrzeganiu ukrytych zależności, poprawie wydajności administracyjnej, usprawnieniu sterowania procesami podejmowania decyzji, a także współpracy międzynarodowej;
zintegrowany system audio-wideo i transmisji danych;
serwer wiedzy i edukację;
Podczas posiedzenia dr Marzenna Lewandowska z Centrum Onkologii w Bydgoszczy zaprezentowała perspektywy innowacji technologicznych w onkologii po wprowadzeniu "spersonalizowanej" onkologii. Dzięki indywidualnemu podejściu do każdego chorego zmniejszy się liczba pacjentów opornych na leczenie, liczba objawów ubocznych i nawrotów choroby, a także liczba powikłań. Obniżą się również koszty błędnych decyzji medycznych. Pozwoli to na efektywne i racjonalne wykorzystanie nakładów finansowych. Wiedza zdobyta w Innowacyjnym Forum Medycznym, a także możliwość współpracy międzynarodowej (platforma eksploracyjna) wpłyną korzystnie na zmiany standardów leczenia i spowodują wykorzystywanie leków zarejestrowanych jako przeznaczone do leczenia innych nowotworów. Jak mówiła dr M. Lewandowska, podobnie jak linie papilarne, rak u każdego pacjenta ma własny, unikatowy profil molekularny, który może różnie reagować na odmienne metody leczenia.
Kierownik II Kliniki Radioterapii w Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Cirie w Gliwicach prof. dr hab. Rafał Suwiński podkreślał, że radioterapia stereotaktyczna i chirurgia rekonstrukcyjna stanowią nieodłączny element nowoczesnej onkologii teragnostycznej. Jak zaznaczył, metody te nie są obecnie ujęte w katalogu świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie przewiduje on też możliwości hospitalizacji w trakcie radioterapii, co w trudnych przypadkach jest niezbędne. Podsumowując, prof. R. Suwiński stwierdził, że nowelizacja katalogu NFZ, uwzględniająca te procedury, stanowi niezbędny warunek prawidłowego funkcjonowania i rozwoju onkologii w Polsce. W jego opinii, obowiązujące prawo praktycznie uniemożliwia prowadzenie w Polsce badań komercyjnych.
Dyrektor Polkomtel SA Maciej Przybyła przedstawił zastosowanie technologii ICT w medycynie. Jego zdaniem, konieczne jest rozwijanie telemedycyny ze względu na korzyści, jakimi są dostępność opieki i komfort pacjenta. Jak wskazał, takie wykorzystanie technologii usprawnia profilaktykę medyczną i wspiera terapię. Zdalne monitorowanie i diagnoza pozytywnie wpływają na komunikację pacjent-lekarz i lekarz-lekarz. Efektywność i dostępność opieki medycznej dzięki wykorzystaniu już istniejącej sieci operatorów jest bardzo wysoka. Dyrektor M. Przybyła zaprosił do współpracy wszystkie środowiska zainteresowane rozwojem telemedycyny w Polsce.
W opinii prof. Jerzego Waleckiego, przewodniczącego Komitetu naukowego Fizyki Medycznej i Radiobiologii PAN, bez innowacji nie ma postępu w technologiach medycznych, a bez postępu w technologiach medycznych nie ma postępu w medycynie. Przedstawiając perspektywy zastosowania technik innowacyjnych w ochronie zdrowia, zwrócił uwagę na: postęp technologiczny, rozwój poszczególnych dyscyplin klinicznych, uwarunkowania makro- i mikroekonomiczne. Na zakończenie swojej prezentacji zacytował Eliasa Zerhouniego, wybitnego radiologa: "Techniki obrazowania są jedną z sił napędowych medycyny, zaś przyszłością technik obrazowych jest obrazowanie czynnościowe i molekularne".
Wicedyrektor ds. lecznictwa Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie dr Andrzej Horach przedstawił wdrażany obecnie projekt "Rejestr usług medycznych. - ogólnopolski system ochrony zdrowia". Jak przypomniał, kiedyś dokumentacja pacjenta była wyłącznie na papierze, a pełny obraz przebiegu chorób można było uzyskać dopiero po zebraniu jej od wszystkich lekarzy. Obecnie można założyć konto w Internecie, do którego dostęp posiada jedynie pacjent. Konto takie posiada automatyczny wpis leków, wyniki badań, e-recepty.
W trakcie dyskusji Anna Prokop-Staszecka, dyrektor Szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie, stwierdziła, że w tym mieście już w 2011 r. powstanie Centrum Nowych Technologii. Jak mówiła, w Polsce operacyjność raka płuc jest na poziomie 15%, podczas gdy w Unii Europejskiej to 25-26%.
Senator Rafał Muchacki, podsumowując przedstawione podczas posiedzenia prezentacje, przypomniał, że w 1846 r., gdy po raz pierwszy zastosowano podtlenek azotu, nikt nie brał na poważnie wyników tych badań i nie wyobrażał sobie zastosowania ich w medycynie. Nowe technologie wciąż napotykają bariery mentalne w społeczeństwie. Zdaniem senatora, konieczna jest współpraca wszystkich zainteresowanych środowisk medycznych. Zadaniem resortu zdrowia powinno być natomiast określenie zasad i roli tej współpracy.
Dr Stefan Bednarz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala uniwersyteckiego w Krakowie, apelował o przyspieszenie rozpatrywania, a także uproszczenie zasad zatwierdzania procedur terapeutycznych. Na przykładzie wprowadzenia terapii protonowej czerniaka oka wskazywał, że ta metoda, znana i wykorzystywana w całej Europie, w Polsce była rejestrowana ponad rok. Prof. J. Walecki przypomniał natomiast, że usługi teleradiologiczne nie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Podsumowując obrady, wiceprzewodniczący Komisji Zdrowia senator Michał Okła zapewnił, że wszystkie zgłoszone wnioski i uwagi zostaną rozpatrzone i przeanalizowane przez senatorów.
Senatorowie z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą po raz kolejny zapoznali się z sytuacją mniejszości polskiej na Litwie.
Od lat problemy Polaków mieszkających w tym kraju dotyczą przede wszystkim funkcjonowania oświaty polskiej, pisowni nazwisk, zwrotu ziemi czy używania języka polskiego w miejscowościach zamieszkanych przez polską mniejszość. Jak mówi poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz, Polakom mieszkającym tam zależy także na zmianie stosunku do nich władz litewskich. W tym kraju kształtowany jest negatywny obraz Polaka - litewskiego obywatela pozostającego w opozycji wobec wszystkiego, co się dzieje na Litwie. Zamieszkali tam Polacy chcą, by ich postrzegano jako partnerów w rozwoju Litwy, w pomnażaniu jej dóbr materialnych i kulturalnych. Polacy - zgodnie z Europejską Kartą Samorządową, podpisaną i ratyfikowaną przez Litwę, a także z konwencją ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych - chcą w miejscowościach, w których stanowią większość, używać języka polskiego w życiu publicznym i stosować nazwy ulic i miejscowości w języku polskim obok nazw po litewsku. Litwa na to się jednak nie zgadza.
Podczas posiedzenia Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą najważniejsze problemy polskiej mniejszości na Litwie omówili m.in. poseł J. Narkiewicz, prezes Związku Prawników Polaków na Litwie Grzegorz Sakson, eksperci Europejskiej Fundacji Praw Człowieka na Litwie dr Łukasz Wardyn, Jarosław Miksza, dr Ireneusz Cezary Kamiński. W sytuację polskiej mniejszości na Litwie wprowadził senatorów dr Ł. Wardyn.
O projekcie ustawy o oświacie i jego konsekwencjach dla polskiej mniejszości mówili poseł J. Narkiewicz i Edyta Maksymowicz z Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie/Wilnoteka. Jak stwierdzano, obecnie to jeden z najpoważniejszych problemów polskiej mniejszości polskiej. Litewski Sejm zamierza bowiem przyjąć nowelizację ustawy o oświacie, która zakłada m.in. wprowadzenie w szkołach mniejszości narodowych, także w polskich, przymusowej nauki części przedmiotów w języku litewskim. Zdaniem litewskich Polaków, taka nowelizacja będzie początkiem końca polskiej szkoły na Litwie. Projekt zakłada także nauczanie języka litewskiego oraz optymalizację sieci szkół w małych miejscowościach w wypadku braku kompletu uczniów kosztem szkół mniejszości narodowych. Zdaniem działaczy oświatowych i mniejszości polskiej na Litwie, przygotowywana nowelizacja ustawy ma charakter dyskryminacyjny, ponieważ pogarsza sytuację szkół mniejszości narodowych i ogranicza możliwość używania języka ojczystego. Zdaniem Polaków na Litwie, jeżeli projekt ustawy o oświacie wejdzie w życie w proponowanym kształcie, liczba szkół polskich na Litwie zmniejszy się o połowę.
W grudniu 2010 r. Związek Polaków na Litwie w obronie szkolnictwa mniejszości narodowych zorganizował w Wilnie przed pałacem prezydenckim akcję protestacyjną, w której wzięło udział około 1 tys. osób. ZPL i Stowarzyszenie Nauczycieli Polskich na Litwie "Macierz Szkolna", a także przedstawiciele społeczności polskich szkół oraz polskie organizacje społeczne wystosowały w tej sprawie listy otwarte do prezydentów, szefów parlamentów, ministrów spraw zagranicznych i edukacji Polski i Litwy. O pomoc i wsparcie władz polskich apelowali na konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie. Jak poinformowała E. Maksymowicz, obecnie trwa, wspierana przez AWPL, akcja zbierania podpisów przeciwko wprowadzeniu zapisów niekorzystnych dla mniejszości polskiej. 16 grudnia 2010 r. miało się odbyć w litewskim Sejmie przyspieszone ostateczne głosowanie w sprawie nowelizacji ustawy o oświacie. Dzięki staraniom posłów AWPL zostało przeniesione na wiosenną sesję, która rozpocznie się 10 marca 2011 r.
W opinii posła J. Narkiewicza, prawa, którymi się cieszą Polacy, nie zostały im odgórnie podarowane, musiały zostać wypracowane. Starano się, aby oświata w języku ojczystym była taka jak obecna, aby zachować nauczanie wszystkich przedmiotów w języku ojczystym, a także by w samorządach władzę mogli sprawować polscy przedstawiciele. Polacy na Litwie nie mają także możliwości zapisywania nazw miejscowości w języku polskim nawet tam, gdzie stanowią większość. Od ponad 10 lat władze litewskie deklarują również, że zgodnie z traktatem polsko-litewskim umożliwią Polakom - obywatelom Litwy zapis ich nazwisk w dokumentach litewskich w formie oryginalnej. Mimo zapowiedzi w kwietniu 2010 r. Sejm litewski odrzucił ustawę. O politycznych prawach polskiej mniejszości oraz używaniu języka polskiego zarówno w życiu prywatnym, jak i służbowym mówił J. Miksza.
Zwrot ziemi osobom fizycznym był tematem wystąpienia prezesa Związku Prawników Polaków na Litwie G. Saksona. W większości rejonów Litwy byłym właścicielom zwrócono ponad 90% ziemi. W rejonie wileńskim natomiast, zamieszkiwanym w większości przez Polaków, według oficjalnych statystyk zwrócono 80%, podczas gdy szacuje się, że było to około 60% ziemi. W Wilnie odzyskało ją tylko około 14% byłych właścicieli.
Na zakończenie eksperci Europejskiej Fundacji Praw Człowieka Ł. Wardyn i I.C. Kamiński omówili możliwości dochodzenia prawa mniejszości narodowych przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.
W drugiej części posiedzenia senatorowie zapoznali się z informacją o polsko-litewskiej ekspedycji śladami zesłańców "Toruń - Workuta - Bajdarata 2011", w której udział wezmą dziennikarze podróżnicy, naukowcy i filmowcy. Informację przedstawili kierownik wyprawy Romuald Koperski i jej uczestnik Radosław Rzeszotek. Międzynarodowa ekspedycja, mająca swój kontekst historyczny i odkrywczy, będzie pierwszym samochodowym przejazdem z centralnej Europy do jej skrajnego, wschodniego punktu. Ważnym celem historycznym ekspedycji jest zawiezienie do Workuty tablicy upamiętniającej śmierć tysięcy więźniów politycznych GUŁagu. W porozumieniu z władzami miasta zostanie ona umieszczona na terenie jednego z byłych obozów pracy. W Workucie zmarło tysiące ludzi, obywateli uciśnionych przez sowiecką władzę państw wschodniej Europy. Byli wśród nich zarówno Polacy, jak i Litwini. W radzieckich obozach pracy losy obywateli obu krajów połączyły się ponad sporami. Senatorowie zaaprobowali treść napisu na tablicy upamiętniającej zmarłych łagierników. Na tablicy zostanie umieszczone przesłanie w trzech językach - polskim, litewskimi rosyjskim: "Łagierników, budowniczych drogi żelaznej do Workuty, pamiętamy. Polacy i Litwini".
3 lutego 2011 r. wizytę w Senacie złożył prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wraz z delegacją. Gości przyjął marszałek Bogdan Borusewicz. Politycy rozmawiali o unijnych aspiracjach Ukrainy i przygotowaniach do podpisania umowy stowarzyszeniowej ze Wspólnotami, a także o stosunkach między obu państwami.
Prezydent W. Janukowycz przedstawił różne aspekty współpracy ukraińsko-polskiej. Wskazał m.in. na dobre kontakty gospodarcze i zwiększającą się wymianę handlową. Podkreślił jednak, że możliwości obu krajów są znacznie większe. W ocenie prezydenta, konieczne jest wypracowanie nowych form współpracy i ożywienie wzajemnych kontaktów gospodarczych. Wyraził zadowolenie z dobrych stosunków politycznych między obu krajami. Podziękował za aktywne wsparcie Polski dla unijnych aspiracji Ukrainy. Dodał, że jego kraj wiąże duże nadzieje z polską prezydencją. Jak poinformował prezydent, Ukraina przygotowuje się do podpisania trzech ważnych umów - o ruchu bezwizowym, o stworzeniu strefy wolnego handlu i umowy stowarzyszeniowej. "Wizyta w Polsce napawa optymizmem co do dalszego rozwoju kontaktów dwustronnych oraz kontaktów z organizacjami międzynarodowymi" - powiedział prezydent. Mówił także o współpracy w ramach ONZ, OBWE i NATO, o udziale w operacjach pokojowych
Marszałek B. Borusewicz zapewnił prezydenta W. Janukowycza, że Ukraina ma w Polsce wielu przyjaciół, ale dążenia Ukrainy popieramy także ze względu na własny interes. "Korzyścią dla Polski będzie Ukraina stowarzyszona z Unią Europejską i Ukraina we wspólnym systemie energetycznym" - powiedział marszałek Senatu. Dodał, że w naszym interesie są jak najlepsze stosunki polityczne, gospodarcze i kulturalne z Ukrainą.
Marszałek wyraził nadzieję, że umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z UE zostanie podpisana w trakcie polskiej prezydencji, ale zaznaczył, że czasu jest niewiele i zależy to od przyspieszenia prac na Ukrainie. Zdaniem marszałka, Ukraina ma dobrą pozycję w UE, ale powinna swoimi działaniami ją umacniać. Wyraził również nadzieję, że nastąpi ocieplenie stosunków między Kijowem a Bukaresztem. Zdaniem marszałka, Ukraina ma do odegrania ważną rolę w kwestii Naddniestrza. Zgodził się z prezydentem W. Janukowyczem, że mimo iż zwiększyły się obroty handlowe między obu krajami, są nadal zbyt małe w stosunku do możliwości. Ten wzrost, w ocenie marszałka, wskazuje jednak, że kryzys jest już za nami.
Marszałek B. Borusewicz wyraził zadowolenie, że prezydent Ukrainy będzie gościł w Gdańsku i wyraził nadzieję, że ożyją dawne projekty.
Marszałek podkreślił, że na szczeblu parlamentarnym działa trójstronne Zgromadzenie Parlamentarne Polska - Litwa - Ukraina. Powiedział, że zaproponował stronie ukraińskiej, by spotkały się komisje młodzieży i sportu Polski i Ukrainy i spróbowały nawiązać kontakty z klubami kibiców w obu krajach, tak by z EURO 2012 płynęły także korzyści w postaci kontaktów społecznych.
Prezydent W. Janukowycz podziękował za przyjęcie i za to, że marszałek B. Borusewicz tak wysoko ocenia rolę i pozycję Ukrainy.
Podczas spotkania rozmawiano także o sytuacji polskiej mniejszości na Ukrainie, prezydent W. Janukowycz zadeklarował pomoc w budowie Domu Polskiego we Lwowie. Jak ocenił marszałek, polska mniejszość na Ukrainie funkcjonuje bardzo dobrze, a największym jej problemem są braki finansowe. Podkreślił, że Senat od ponad 20 lat wspiera Polaków na Ukrainie i te prace przynoszą teraz rezultaty.
14-15 lutego 2011 r. w Kijowie odbyła się V Sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy. Podczas spotkania Polskę reprezentowali: wicemarszałkowie Sejmu Jerzy Wenderlich i Marek Kuchciński, senatorowie: Łukasz Abgarowicz, Władysław Ortyl i Zdzisław Pupa, posłanka Ewa Wolak oraz posłowie: Czesław Czechyra, Jarosław Jagiełło, Tomasz Lenz, Wiesław Rygiel, Miron Sycz, Sławomir Zawiślak. Delegacji polskiego parlamentu przewodniczy wicemarszałek J. Wenderlich.
Zgromadzenie obradowało w trzech zespołach. Zajmowały się one współpracą przygraniczną i ochroną środowiska, sprawami integracji europejskiej i reformą samorządową. Następnie wszyscy członkowie Zgromadzenia omówili przygotowania Polski i Ukrainy do organizowanych wspólnie piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r.
Parlamentarzyści obu krajów rozmawiali m.in. o liberalizacji porządku wizowego między Polską i Ukrainą, wspólnych kontrolach granicznych, a także o możliwości rozszerzenia strefy, w której obowiązuje polsko-ukraińska umowa o małym ruchu granicznym.
Na zakończenie kijowskiego spotkania parlamentarzyści przyjęli wspólne oświadczenie, w którym napisano m.in., że ukraińscy deputowani liczą na wsparcie Polski dla europejskiej integracji ich kraju, a polscy parlamentarzyści gotowi są dzielić się z nimi swoim doświadczeniem.
Parlamentarzyści Polski i Ukrainy podkreślili, że dołożą wszelkich starań na rzecz aktywizacji współpracy międzyparlamentarnej. Strona polska zadeklarowała, że gotowa jest do dalszego dialogu "celem dalszej integracji Ukrainy z Unią Europejską". "Strony pozytywnie oceniły stan przygotowań (...) i uzgodniły konieczność aktywizacji wspólnych działań ukierunkowanych na zapewnienie przeprowadzenia tego przedsięwzięcia na wysokim poziomie" - napisano w oświadczeniu.
Zgromadzenie Parlamentarne Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy zostało powołane uchwałami Sejmu i Senatu z marca 2003 r. Jego celem jest przede wszystkim wzmocnienie współpracy międzyparlamentarnej, rozwijanie dobrosąsiedzkich relacji między obu krajami i łączącego je partnerstwa strategicznego.
Pierwsze posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy odbyło się 12-14 października 2003 r. w Kijowie. Kolejne sesje poświęcone były m.in. zagadnieniom związanym z upamiętnieniem i ochroną miejsc pamięci i cmentarzy w Polsce i na Ukrainie, współpracy gospodarczej i transgranicznej, integracji europejskiej czy reformom samorządowym. Zgromadzenie Parlamentarne aktywnie wspiera europejskie aspiracje Ukrainy, których wyrazem jest dążenie do uzyskania pełnoprawnego członkostwa w Unii Europejskiej. Poparło także inicjatywę wspólnej organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.
Zgromadzenie Parlamentarne Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy tworzą delegacje Sejmu i Senatu Rzeczpospolitej Polskiej i Rady Najwyższej Ukrainy.
1 lutego 2011 r. w Senacie odbyła się konferencja "Gospodarka wodna - stan aktualny i zadania na przyszłość", zorganizowana przez Komisję Środowiska.
Wprowadzając w tematykę, minister środowiska Andrzej Kraszewski podkreślił, że reforma gospodarki wodnej to jedna z czterech najważniejszych reform proponowanych przez resort. Jak mówił, do tej pory ta dziedzina była traktowana po macoszemu. Ubiegłoroczne powodzie pokazały, że gospodarka wodna działa źle, i jak wiele trzeba zmienić. Zdaniem ministra, należy jasno określić kompetencje i odpowiedzialność jednostek zarządzających zasobami wodnymi, a także dofinansować gospodarkę wodną, bo do tej pory była najgorzej finansowaną dziedziną ochrony środowiska. W jego opinii, na naszych oczach zmienia się podejście do ochrony przeciwpowodziowej - obserwuje się odsuwanie od rzek, powinna zatem się zmienić też gospodarka przestrzenna. Minister A. Kraszewski zapewnił, że w pracach rządu wprowadzenie zmian w gospodarce wodnej jest traktowane priorytetowo. Reforma zakłada budowę nowoczesnego systemu zarządzania w imię interesu społecznego i ochrony przyrody.
Zdaniem prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Leszka Karwowskiego, jedną z przyczyn złego stanu gospodarki wodnej były do tej pory jej niska ranga w polityce państwa i niedofinansowanie. Niedostateczny jest stan zabezpieczenia przeciwpowodziowego oraz niekorzystny stan ekosystemów wodnych. W swoim wystąpieniu zaprezentował podstawowe założenia reformy. Są to: pełna realizacja zlewniowej polityki gospodarowania wodami, zgodnie z wymogami i standardami UE, zarządzanie zasobami wodnymi oparte na planach gospodarowania wodami na obszarach dorzeczy, planach zarządzania ryzykiem powodziowym oraz warunkach korzystania z wód, rozdzielenie kompetencji dotyczących zarządzania zasobami wodnymi od utrzymania wód i zarządzania majątkiem Skarbu Państwa należącym do gospodarki wodnej, podniesienie rangi gospodarki wodnej poprzez usamodzielnienie władzy wodnej.
Według prezesa L. Karwowskiego, konieczne jest kształtowanie nowych instrumentów ekonomicznych w zarządzaniu gospodarką wodną. Oprócz obecnie obowiązującej zasady, że "zanieczyszczający płaci" i "użytkownik płaci", powinna zostać uwzględniona zasada zwrotu kosztów za usługi wodne. W latach 2010-2016 powinna się zmienić struktura nakładów na gospodarkę wodną. Obecnie 20% tych nakładów pochodzi ze środków prywatnych, a 80% ze środków publicznych. W 2016 r. te nakłady powinny w połowie pochodzić ze środków prywatnych.
O działaniach rządu i parlamentu po 1997 r. w sferze ochrony przeciwpowodziowej mówił prof. Janusz Zaleski z Politechniki Wrocławskiej. Jak mówił, po powodzi w 1997 r. można wyróżnić trzy okresy aktywności rządu i parlamentu w tej sferze: lata 1998-2002 - okres bardzo intensywnych działań w reakcji na katastrofalną powódź; podjęto wówczas szereg działań prewencyjnych, lata 2003-2006 - okres zdecydowanego osłabienia tych inicjatyw i zmniejszonego finansowania działań prewencyjnych, lata 2007-2010 - okres powrotu do intensywnych działań. W ocenie prof. J. Zaleskiego, podstawowym źródłem wzrostu zagrożenia powodziowego w Polsce nie jest zmiana klimatu, ale przyczyny antropogeniczne, czyli czynniki wynikające z wpływu człowieka na środowisko.
Podczas konferencji prof. Marek Gromiec z Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie przedstawił fakty i mity dotyczące finansowania gospodarki wodnej. Jego zdaniem, w tej dziedzinie konieczny jest nowy system finansowania, istniejące rozwiązania prawne i wykorzystywane instrumenty ekonomiczne są bowiem niewystarczające.
Realizacja przez Polskę postanowień Ramowej Dyrektywy Wodnej, przyjętej przez Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej w 2000 r., wymaga zastosowania nowych instrumentów ekonomicznych związanych z programami działań. Jak mówił, pociąga to za sobą konieczność opracowania nowego systemu opłat taryfowych za wodę. Zdaniem profesora, wobec zaniżonych opłat za pobór wód i zrzut ścieków (np. w 2008 r. 65 razy niższych niż przewiduje ustawa) oraz bardzo niskiej ściągalności kar (na poziomie 9% w 2008 r.) widać, że ramy finansowe projektu polityki wodnej państwa oparto na zupełnie nierealnym instrumentarium finansowym, co podważa realność zrealizowania planowanych zamierzeń.
O planowaniu przestrzennym jako czynniku ładu na terenach zalewowych mówił prof. Zygmunt Ziobrowski z Instytutu Rozwoju Miast w Krakowie. W świetle unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej i Dyrektywy Powodziowej poprawna realizacja działań ograniczających zagrożenie powodziowe wymaga powiązania działań inwestycyjnych w ochronie przed powodzią z planowaniem zagospodarowania przestrzennego. Oceniając instrumenty ochrony przed powodzią i jej skutkami, prof. Z. Ziobrowski stwierdził, że najbardziej zawodzi nie prawo, ale jego wdrażanie oraz brak wyobraźni i zwykłej zapobiegliwości. Jeżeli chodzi o ubiegłoroczną powódź, to w ogromnej większości wypadków inwestycje były wybudowane na podstawie prawomocnych decyzji, tyle że wydanych na podstawie luźnej interpretacji prawa, w tym planów miejscowych, według zasady, że "jeśli nie ma wyraźnych (jednoznacznych) zakazów, to sprawa jest rozstrzygana na korzyść inwestora".
Zdaniem profesora Z. Ziobrowskiego, aby ograniczyć katastrofalne skutki powodzi, podtopień i osuwisk ziemi, należy zwiększyć działania prewencyjne i wzmocnić nadzór nad ich wykonywaniem w sferze gospodarki przestrzennej. Na obszarach zalewowych o wysokim prawdopodobieństwie wystąpienia powodzi powinien być ustanowiony ustawowo, a nie tylko w planach miejscowych, bezwzględny zakaz wznoszenia budynków mieszkalnych, przemysłowych, usługowych, cmentarzy i wysypisk śmieci oraz ogrodzeń stanowiących barierę dla przepływu mas wody. Zadania dotyczą całego systemu planowania, począwszy od planu krajowego aż po planowanie lokalne.
2 lutego 2011 r. w Senacie odbyło się coroczne spotkanie marszałka Senatu Bogdana Borusewicza z korpusem dyplomatycznym akredytowanym w Polsce.
Po raz pierwszy w tradycyjnym, noworocznym spotkaniu uczestniczył nowy dziekan korpusu dyplomatycznego abp Celestino Migliore. W imieniu korpusu dyplomatycznego podziękował za zaproszenie do Senatu. Podkreślił, że dyplomaci akredytowani w Polsce z uwagą przyglądają się stanowieniu prawa przez Senat i wszystkim innym sferom działalności tej izby.
"Ubiegły rok był trudny dla Polski i w tych bolesnych chwilach staraliśmy się być po ludzku blisko tak z państwem polskim, jego instytucjami i całym społeczeństwem" - powiedział abp C. Miliore. Dodał, że trudne chwile budzą przejawy ludzkiej solidarności i determinacji w dążeniu do dobra. Według dziekana korpusu dyplomatycznego, wyzwaniem tego roku jest prezydencja Polski w Unii Europejskiej, która ma również wymiar parlamentarny. W imieniu korpusu dyplomatycznego życzył powodzenia w realizacji tego zadania, a także by ten rok był szczęśliwy, sprzyjający i pomyślny.
W swoim przemówieniu marszałek B. Borusewicz podkreślił, że czeka nas szczególny rok, rok polskiej prezydencji i wyborów parlamentarnych. Wyraził przekonanie, że Polska i polskie społeczeństwo również tym razem zdadzą egzamin. Marszałek mówił też o kwietniowej tragedii, która dotknęła cały naród. Dodał, że także Senat poniósł w tej katastrofie dotkliwą stratę - zginęła wicemarszałek Krystyna Bochenek, senatorowie Janina Felińska i Stanisław Zając.
Zdaniem marszałka B. Borusewicza, unijna prezydencja Węgier i Polski w 2011 r. stwarza wyjątkową okazję na wypracowanie budżetu UE, który zapewni jej zrównoważony wzrost. Jak mówił, w dobie kryzysu należy szukać rozwiązań pozwalających na osiągnięcie wzrostu gospodarczego. "W naszej ocenie, będzie to możliwe poprzez wzmocnienie rynku wewnętrznego Unii Europejskiej, w którym tkwi potencjał gospodarczy dla wzrostu unijnej gospodarki. Dlatego polskie działania będą się koncentrować m.in. na rozpoczęciu dyskusji nad pogłębianiem liberalizacji usług na rynku wewnętrznym, regulacjach dotyczących sektora wewnętrznego oraz znoszeniu barier w handlu" - powiedział. Dodał, że temu celowi ma służyć wzmocnienie zewnętrznej polityki energetycznej Unii Europejskiej. Zaznaczył, że dla Polski niezmiernie istotne są relacje z krajami objętymi Partnerstwem Wschodnim. Wyraził nadzieję, że w drugiej połowie 2011 r. możliwe będzie dalsze rozszerzenie Unii Europejskiej i podpisanie Traktatu Akcesyjnego z Chorwacją.
Marszałek B. Borusewicz podkreślił, że prezydencja to odpowiedzialność za zorganizowanie wymiaru parlamentarnego. Kancelaria Senatu będzie organizatorem spotkań przewodniczących komisji parlamentarnych, Senat będzie współorganizować dwa spotkania w brukselskiej siedzibie Parlamentu Europejskiego.
Marszałek przypomniał najważniejsze wydarzenia 2010 r., w których uczestniczył i których animatorem był Senat: II Forum Regionów Polski i Rosji, spotkanie samorządowców i senatorów Polski i Francji, spotkanie przewodniczących parlamentów Partnerstwa Regionalnego, Senat i Sejm gościły sesję plenarną Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W październiku 2010 r. w Wilnie odbyła się III sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Litwy, Polski i Ukrainy. Marszałek zaznaczył, że niezmiernie ważne są dla nas więzi nie tylko z partnerami unijnymi, ale także z naszymi przyjaciółmi z innych regionów świata. Ważne są dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją i Ukrainą oraz innymi sąsiadami, dlatego napawa nas troską sytuacja na Białorusi. "Dla mnie osobiście prawa człowieka są bardzo ważne, a wolność jest zaraźliwa. Nie może być tak, że w jednym kraju prawa człowieka są przestrzegane, w innym - nie, i że możemy się na to godzić. Jeśli w rozmowach bilateralnych poruszamy kwestie przestrzegania praw człowieka w innych krajach to nie dlatego, by ingerować w sprawy wewnętrzne innych państw, ale po to, by uniknąć destabilizacji" - powiedział marszałek B. Borusewicz. Dlatego, jego zdaniem, należy zrobić wszystko, by wspierać społeczeństwo obywatelskie na Białorusi.
Marszałek Senatu mówił także o swoich ubiegłorocznych spotkaniach z Polonią: w Kanadzie, w Winnicy na Ukrainie, na Syberii. Skonstatował, że we wszystkich odwiedzanych przez niego krajach Polonia cieszy się sympatią sąsiadów i zrozumieniem ze strony władz. Marszałek podziękował za to ambasadorom.
Marszałek przypomniał, że w 2011 r. przypada 220. rocznica Konstytucji 3 maja. "Chcemy ją uczcić wspólnie z narodami, które tak samo jak Polacy są dziedzicami Rzeczypospolitej. Razem z przewodniczącymi trójstronnego Zgromadzenia Parlamentarnego Litwy, Polski i Ukrainy planujemy w maju przedstawić parlamentarzystom europejskim w Strasburgu dziedzictwo tego pierwszego w Europie gospodarczo-politycznego związku państw europejskich" - powiedział.
Marszałek życzył ambasadorom i gościom, by "rok 2011 przyniósł narodom na całej ziemi pokój, stabilizację i szansę rozwoju".
2 lutego 2010 r. odbyła się 22. pielgrzymka parlamentarzystów na Jasną Górę. Do sanktuarium przybyło około 80 posłów i senatorów z różnych klubów parlamentarnych. W intencji wszystkich polskich parlamentarzystów, także za zmarłych, w szczególności w smoleńskiej katastrofie została odprawiona msza święta. Modlono się też w intencji Lecha i Marii Kaczyńskich.
W wygłoszonej homilii częstochowski biskup pomocniczy Antoni Długosz apelował do posłów i senatorów, by troszczyli się o młode pokolenie Polaków, aby nie było "pokoleniem straconym", bez perspektyw i wartości.