Source: http://czasopismo.legeartis.org/2016/08/izby-morskie.html
Timestamp: 2017-10-21 21:15:52+00:00
Document Index: 85822705

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 7', 'art. 8', 'art. 8', 'art. 15', 'art. 14', 'art. 20', 'art. 22', 'art. 23', 'art. 26', 'art. 27', 'art. 35', 'art. 40', 'art. 43', 'art. 45']

Izby morskie (badanie wypadków morskich przez organy quasi-sądowe)
Nie wiem ilu spośród P.T. Czytelników spędza wakacje nad morzem (mnie nad Bałtyk nie zwiodło od… 1994 r. zaś od piętnastu lat nie widziałem na oczy żadnego morza — można tak żyć? można) — nie wiem też czy kogoś interesuje temat izb morskich — niemniej skoro w Dzienniku Ustaw opublikowano tekst jednolity ustawy z 1961 r. o izbach morskich (Dz.U. z 2016 r. poz. 1207), to krótkie objaśnienie nie zawadzi.
Nie jeżdżąc nad morze nie mogę pokazać ładnych ujęć morskich. Na zdjęciu powódź na Kozanowie, Wrocław, 2010 r. (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
W punktach, bo tak lubię:
izby morskie mają kompetencje w zakresie orzekania w sprawach wypadków morskich (tu przepisy ustawy odsyłają do ustawy o Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich oraz ustawy o bezpieczeństwie morskim) oraz w innych sprawach przekazanych ustawą (art. 1 ustawy);
izby morskie zajmują się wypadkami, w których uczestniczy statek pływający pod polską banderą; polska izba morska może zbadać wypadek statku o obcej przynależności jeśli zdarzenie miało na polskich wodach, ale tylko na wniosek armatora lub kapitana statku;
izby morskie są organami quasi-sądowniczymi: w ich skład wchodzą sędziowie (delegowani spośród sędziów sądów powszechnych będących wilkami morskimi, art. 7a) oraz ławnicy;
izby morskie działają przy sądach. W pierwszej instancji są to Izba Morska w Szczecinie (przy Sądzie Okręgowym w Szczecinie) i Izba Morska w Gdańsku (przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku), w drugiej instancji — Odwoławcza Izba Morska (przy SO w Gdańsku; ta izba ma skrzynkę listelową w domenie… poczta.fm);
jednak chociaż w izbach morskich orzekają sędziowie — nie można mówić o ich pełnej niezawisłości i niezależności sędziów: przewodniczącego i wiceprzewodniczących izby morskiej powołuje Minister Sprawiedliwości (art. 8 ust. 1), natomiast inspektorów dochodzeniowych i innych pracowników powołuje przewodniczący izby (art. 8 ust. 2); ławników powołuje natomiast Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej;
przy izbie morskiej działa także ministerialny delegat, którego obowiązkiem jest uczestnictwo w rozprawach jako rzecznik interesu publicznego (instytucja quasi-prokuratorska, art. 15);
izby morskie rozpatrują sprawy wypadków morskich na rozprawie (art. 14 ust. 1) i według przepisów kodeksu postępowania karnego (art. 20, chyba że sama ustawa o izbach morskich wprowadza odrębności);
postępowanie przed izbą morską wszczyna się na wniosek zainteresowanego (czyli każdego, kogo dotyczył wypadek morski) lub organu administracji morskiej (art. 22) — ale przy braku interesu publicznego postępowanie takie może być umorzone (art. 23). Postępowanie jest równoległe do ew. postępowania karnego (art. 26);
skoro izby morskie są organem quasi-sądowym, to nie powinno dziwić, że są także powołane do prowadzenia dochodzenia w sprawie wypadków morskich (art. 27-28);
rozprawa przed izbą morską jest przeprowadzona jeśli dochodzenie dostarczyło podstaw do dokładnego wyjaśnienia przyczyn wypadku morskiego;
konsekwencją stwierdzenia braku umiejętności lub stwierdzenia rażących zaniedbań powodujących wypadek morski może być pozbawienie członka załogi lub pilota uprawnień na okres 1-5 lat (art. 35). W orzeczeniu wskazuje się m.in. przyczyny wypadku ze wskazaniem „winy statku i osób” oraz wady w budowie, wyposażeniu, obsadzeniu załogą jednostki;
od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji służy odwołanie do Odwoławczej Izby Morskiej (art. 40), co ciekawe organ odwoławczy nie jest związany wnioskami ani granicami odwołania z wyjątkiem zakazu reformationis in peius (art. 43 ust. 4);
jednak nawet orzeczenia Odwoławczej Izby Morskiej nie są ostateczne — od takiego orzeczenia przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (art. 45).
No dobra, ja już czuję się w miarę dokształcony :-)
Tags: Dziennik Ustaw sądownictwo tekst jednolity trójpodział władzy
← Film „Śmietanka towarzyska” — recenzja całkiem porządnej komedii romantycznej (sic!)
Czy praca w dzień wolny od pracy jest pracą w nadgodzinach? →
Nieco offtop: Czy unikając morza Szanowny Gospodarz inspiruje się niniejszym cytatem: „Morze w pogodny dzień, gdy na niebie nie ma chmur, świeci słoneczko, a fale są niewielkie, przypomina mi twarz debila.”? :)
Trochę złośliwa ilustracja ;)
Ach, skądże, tak mi się skojarzyło — przecież kiedyś była tam stocznia:
http://dolny-slask.org.pl/3226414,foto.html?idEntity=550535
Tego nie znam; abominacja sięga czasów kiedy, dziś sam się śmieję, nawet „góry z drzewami” były mi wraże (a Tatry za ciepłe).
Może gdybym żeglował… ale to akurat nie było mi dane.
Dla wyjaśnienia to był cytat z wywiadu z Janem Nowickim.
To samo Cosel, gdzie Niemcy nie budowali, a jak już budowali, to niż 1997 i 2010 woda tam nie sięgnęła.
Piękne zdanie, jest z nim odpowiednia ilość poezji.
Toć i owa stocznia była właśnie w Cosel:
https://de.wikipedia.org/wiki/Caesar_Wollheim-Werft
To i poznałem … po napisach na zdjęciu i planie/artykule podlinkowanym, do podlinkowanego zdjęcia stoczni.
A na Tschepinie to U-boty sklejali. Ciul z tym, że tylko kioski, miejska legenda żyje i to się liczy.
http://igrek.amzp.pl/mapindex.php?cat=TPEURCE
O proszę, mam i swoje własne ujęcie (sprzed prawie 7 lat):
http://olgierd.bblog.pl/i/blog/users/156/files/Image/SDIM0239.JPG