Source: https://www.eporady24.pl/kwalifikacje_a_kwalifikacje_zawodowe,artykuly,2,69,760.html
Timestamp: 2019-10-21 02:57:06+00:00
Document Index: 62523789

Matched Legal Cases: ['art. 672', 'art. 42', 'Art. 42', 'art. 42', 'art. 42', 'art. 47', 'art. 42', 'art. 672', 'art. 78', 'art. 94', 'art. 42', 'art. 97', 'art. 2373', 'art. 42', 'Art. 23711']

Autor: Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 02.09.2009
Autor powołanego artykułu stwierdził, że ustawodawca w Kodeksie pracy używa dwóch gramatycznie różnych zwrotów, a mianowicie „kwalifikacje” i „kwalifikacje zawodowe”, których to pojęć nie zdefiniowano i dlatego końcowa konkluzja prowadzi do wniosku o ich odmiennym znaczeniu.
Zdaniem autora pojęcie „kwalifikacje” oznacza zbiór szerszy aniżeli „kwalifikacje zawodowe”, do którego to wniosku doszedł on stosując zasadę wykładniową, wedle której różnym zwrotom użytym w danej ustawie należy przypisywać odmienne znaczenie.
Sposób argumentacji autora jest teoretycznie słuszny, ale z praktycznego punktu widzenia nie do końca prawdziwy, ponieważ autor pominął szczegółową analizę kontekstu używanych przez ustawodawcę sformułowań, bez której nie można poprawnie określić jednoznacznej oceny opisywanego zjawiska.
Faktem jest, że oba pojęcia w Kodeksie pracy zostały użyte 24 razy, przy czym w 17 przypadkach mamy do czynienia ze zwrotem „kwalifikacje zawodowe”, a w 7 przypadkach z pojęciem „kwalifikacji”.
Zwrot „kwalifikacje zawodowe” zamieszczony jest w następujących artykułach Kodeksu pracy: 17, 183a, 183b § 1 pkt 3, 183b § 2 pkt 4, 183c § 3, 55 § 1, 6715 § 1, 71, 72 § 1, 773 § 3 pkt 2, 94 pkt 6, 102, 103, 1864, 191 § 2, 191 § 5 pkt 2, 206 § 2.
Natomiast termin „kwalifikacje” użyty został w następujących artykułach Kodeksu pracy: 42 § 4, 672 § 2, 78 § 1, 94 pkt 2, 2373 § 1 i 23711 § 5. Notabene, w artykule B. Budek błędnie stwierdził, że pojęcie „kwalifikacji zawodowych” zostało użyte w art. 672 § 2 K.p., podczas gdy w tym przepisie mamy do czynienia ze zwrotem „kwalifikacje”.
Aby poprawnie rozróżnić odrębność znaczeniową pojęć „kwalifikacje zawodowe” i „kwalifikacje” nie wystarczy, tak jak to autor zrobił, teoretycznie odnieść się do użycia przez ustawodawcę odmiennych zwrotów, ale należy jeszcze przeanalizować kontekst użytego pojęcia, gdyż dopiero taka dokładna analiza może przynieść poprawne rezultaty.
Biorąc to pod uwagę, dokonam teraz analizy kontekstu użytego przez ustawodawcę słowa „kwalifikacje”, aby ocenić, czy rzeczywiście we wszystkich 7 przypadkach należy je rozumieć odmiennie od pojęcia „kwalifikacji zawodowych”.
Z teoretyczno-legislacyjnego punktu widzenia cecha charakteryzująca dany zwrot może wynikać nie tylko z jego samoistnej treści, ale także z elementów opisowych, towarzyszących temu zwrotowi w danej jednostce redakcyjnej ustawy.
Rozpoczynając od postanowienia art. 42 § 4 K.p., uznać trzeba, że użyte tam pojęcie „kwalifikacji” niewątpliwie ma znaczenie szersze aniżeli „kwalifikacje zawodowe” konieczne do wykonywania umówionej pracy, co wynika z celu tego rozwiązania prawnego.
Art. 42 § 4 K.p. jest bowiem regulacją uprawniającą pracodawcę do odstępstwa od zasady, iż pracownik może wykonywać tylko pracę umówioną. Konsekwencją tego faktu jest dopuszczalność przewidziana w tym przepisie powierzenia pracownikowi innej pracy niż umówiona, co rzecz jasna musi przenosić akcent znaczeniowy na inne kwalifikacje aniżeli związane z umówioną pracą.
Dokonując wykładni art. 42 § 4 K.p. trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że pojęcie „kwalifikacji” w odróżnieniu od „kwalifikacji zawodowych” rozumieć trzeba jako kwalifikacje także zawodowe, ale wykraczające poza kwalifikacje zawodowe konieczne do wykonywania umówionej pracy.
Wobec tego pojęcie „kwalifikacje” użyte w tym zwrocie oznacza de facto „kwalifikacje zawodowe”, tyle że inne aniżeli konieczne do wykonywania umówionej pracy. Przy okazji trzeba jednak podkreślić, że pojęcie „kwalifikacji” nie ma charakteru nieograniczonego.
To znaczy, pod tym sformułowaniem nie mieszczą się zupełnie dowolne kwalifikacje do wykonywania jakiejś pracy przez danego pracownika, ale jedynie takie kwalifikacje, które są znane pracodawcy, np. wynikają z kwestionariusza osobowego, czy też innych dokumentów znajdujących się w aktach osobowych pracownika.
Innymi słowy pracownik charakteryzując pracodawcy swoje umiejętności, musiał przekazać stosowne informacje na ten temat, informujące, że posiada określone inne kwalifikacje niż te, które są niezbędne do wykonywania umówionej pracy.
Szersze rozumienie słowa „kwalifikacje” byłoby niedopuszczalne. W szczególności pracodawca nie ma prawa domniemywać, a tym bardziej stwierdzać jednostronnie, że pracownik posiada kwalifikacje do wykonywania określonej pracy innej niż umówiona, jeżeli nie dysponuje odpowiednimi dowodami, zasadniczo znajdującymi się w aktach osobowych pracownika.
Takie postępowanie wykraczałoby poza przypisane mu prawo w art. 42 § 4 K.p., ponieważ tym sposobem pracodawca wkraczałby bezprawnie w sferę życia prywatnego pracownika, czego zabrania mu art. 47 Konstytucji RP.
Jak widać, pojęcie „kwalifikacji” użyte w art. 42 § 4 K.p. ma charakter szerszy niż „kwalifikacje zawodowe” potrzebne do wykonywania umówionej pracy, ale cały czas mamy na względzie znaczenie mieszczące się w ogólnie rozumianym pojęciu „kwalifikacji zawodowych”.
Ten charakter powiązań potwierdzają także następne przepisy, w których ustawodawca posługuje się słowem „kwalifikacje”. I tak w art. 672 § 2 K.p. pojęcie to użyte zostało w kontekście wskazującym na kwalifikacje konieczne do wykonywania pracy na danym stanowisku, ukierunkowane na wstępne prace montażowe lub instalacyjne, które również zalicza się do ogólnego pojęcia „kwalifikacji zawodowych”.
Wobec tego, w tym przepisie użycie słowa „kwalifikacje” zamiast „kwalifikacje zawodowe” nie daje podstaw do twierdzenia o odmienności znaczeniowej. Przeciwnie, na tle kontekstu przepisu uznać trzeba, że „kwalifikacje” oznaczają tutaj „kwalifikacje zawodowe”, tyle że konieczne do wykonywania wstępnych prac montażowych bądź instalacyjnych, a więc nieodbiegające od kwalifikacji niezbędnych do wykonywania umówionej pracy.
W kolejnym art. 78 § 1 K.p. ustawodawca używa słowa „kwalifikacje”, charakteryzując je jako element niezbędny przy wykonywaniu pracy umówionej, co prowadzi do wniosku, że w tym przypadku pojęcie „kwalifikacji” odpowiada w pełni pojęciu „kwalifikacji zawodowych”.
Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby wysokość wynagrodzenia pracownika miała zależeć od innych kwalifikacji wykraczających poza te, które są związane z umówioną pracą, gdyż wówczas nie dochodziłoby do rzeczywistej ekwiwalentności wynagrodzenia za umówioną pracę, ponieważ pracownik byłby wynagrodzeniowo premiowany za samo wykształcenie, np. za znajomość języka obcego, który praktycznie do wykonywania pracy nie jest mu potrzebny.
Podobny charakter znaczeniowy ma art. 94 pkt 2 K.p., w którym pojęcie „kwalifikacji” musi być zasadniczo utożsamiane z „kwalifikacjami zawodowymi”, gdyż w istocie o te kwalifikacje ustawodawcy chodzi, kiedy mówi o obowiązku organizowania pracy. Rzecz jasna ustawodawca ma tutaj na myśli pracę między stronami umówioną. Ubocznie jedynie, na zasadzie art. 42 § 4 K.p. to organizowanie pracy mogłoby dotyczyć także innej niż umówiona pracy.
Identycznie należy pojmować użycie słowa „kwalifikacje” w art. 97 § 2 K.p., gdyż trudno sobie wyobrazić, aby pracodawca był zainteresowany podnoszeniem przez pracownika kwalifikacji w zakresie wykraczającym poza prace, o których pracownik podmiotowi zatrudniającemu powiedział. W konsekwencji, w przepisie tym może chodzić głównie o kwalifikacje konieczne do wykonywania umówionej pracy, ewentualnie innej niż umówiona, co do której pracodawca legalnie pozyskał stosowne wiadomości.
Takie samo znaczenie ma treść art. 2373 § 1 K.p., gdyż warunkiem dopuszczenia pracownika do wykonywania określonej pracy jest to, aby posiadał on niezbędne kwalifikacje zawodowe do jej wykonywania. W tym znaczeniu kwalifikacje ukierunkowane będą przede wszystkim na różnego rodzaju uprawnienia formalne do wykonywania określonej pracy. Pod pojęciem pracy będziemy rozumieć zasadniczo pracę umówioną, ewentualnie na zasadzie art. 42 § 4 K.p. inną niż umówiona.
Art. 23711 § 5 pkt 2 K.p., w którym ustawodawca użył pojęcia „kwalifikacje” niezbędne do wykonywania zadań służby bhp, zdaje się przeczyć zasadzie stwierdzającej, że „kwalifikacje” i „kwalifikacje zawodowe” to dwa odmiennie rozumiane zwroty.
W tym bowiem przypadku, bez żadnych wątpliwości należy stwierdzić, że ustawodawca pod pojęciem „kwalifikacji” rozumie „kwalifikacje zawodowe” pracownika wykonującego zadania służby bhp. Regulacja ta jasno pokazuje, że teoretyczne interpretacje użytych przez ustawodawcę różnych sformułowań nie zawsze prowadzą do odmiennych znaczeń.
Konieczne jest bowiem w każdym przypadku zbadanie tła znaczeniowego użytego zwrotu, w kontekście elementów opisowych charakteryzujących ten zwrot. Dopiero taka analiza może prowadzić do uzyskania właściwego końcowego wniosku na omawiany temat.
Reasumując, uznać można, że pojęcia „kwalifikacje” i „kwalifikacje zawodowe” teoretycznie mogą oznaczać co innego. Treść artykułów, w których użyto takich zwrotów, nie zawsze daje jednak podstawę do odmienności znaczeniowej, gdyż istotną rolę odgrywa tutaj kontekst treści charakteryzującej użyty zwrot, bez analizy którego nie można wywodzić jednoznacznego poglądu na temat odmienności znaczeniowej tych zwrotów.