Source: https://www.prawo-mieszkaniowe.info/przedterminowe-zerwanie-umowy-najmu-przez-najemce,311,p.html
Timestamp: 2019-06-26 00:45:44+00:00
Document Index: 107581302

Matched Legal Cases: ['art. 98', 'art. 471', 'art. 483', 'art. 484', 'art. 50528', 'art. 184', 'art. 186', 'art. 917', 'art. 918']

Janusz Polanowski • Opublikowane: 2018-01-03
Wydaje się, że Pani przedwcześnie zakłada, jakoby jedna ze stron umowy (np. umowy najmu) była uprawniona „zerwać umowę” – czyli doprowadzić do rozwiązania umowy – wbrew woli drugiej strony i zarazem bez angażowania sądu (jako podmiotu uprawnionego do rozstrzygania sporów prawnych z zakresu prawa cywilnego). Strony umów prawa cywilnego są sobie równe – przynajmniej takie założenie akcentuje prawodawca (niekiedy lekceważąc różne aspekty faktyczne, np.: ekonomiczne, organizacyjne). Tego założenia można się jednak trzymać – wynika z niego jednoznacznie, że najemca nie jest uprawniony samodzielnie doprowadzić do rozwiązania danej umowy najmu bez Pani zgody (czyli bez zgody wynajmującego); ewentualnie w grę mogłaby wchodzić droga sądowa.
Proszę zwrócić uwagę na treść artykułu 673 Kodeksu cywilnego (K.c.):
Z Pani słów wynika, że w danej umowie przewidziano możliwość wypowiedzenia najmu przez wynajmującego, a nie przez najemcę. Najem więc zapewne będzie trwał nadal.
Warto zwrócić uwagę również na określenie stosunku najmu, zawarte w artykule 659 K.c., który stanowi:
Skoro najemca podpisał umowę najmu na czas oznaczony, w której przewidziano możliwość wypowiedzenia tej umowy wyłącznie przez Panią, to tym samym wyraził zgodę na taką konstrukcję tej właśnie umowy; konstrukcję asymetryczną (faktycznie nieco odbiegającą od zasady równości stron stosunku prawa cywilnego). W poprzednim zdaniu zaakcentowałem dogodną dla Pani wykładnię oraz jedynie zasygnalizowałem aspekt, który w ewentualnym postępowaniu prawnym mógłby zostać przedstawiony przez najemcę lub jego pełnomocnika (art. 98 i następne K.c.). Wprawdzie można dostrzec asymetrię, ale przecież volenti non fit iniuri („chcącemu nie dzieje się krzywda”) – przedstawiam kolejny argument na rzecz Pani stanowiska (w negocjacjach z najemcą lub w postępowaniu bardziej sformalizowanym).
Określenie „wypowiedzenie” jest niejednoznaczne. Każdy człowiek (zwłaszcza wolny i świadomy swych czynów) jest uprawniony swym własnym oświadczeniom woli nadawać różne nazwy – przykładowo: „wypowiedzenie (umowy)”, „apel”, „oświadczenie”, „proklamacja”. Oświadczenie przez najemcę, że wypowiada umowę najmu, świadczy o tym, że przejawił świadomość prawną, ale przydałoby się więcej precyzji – zwłaszcza zwrócenie uwagi na ostatni paragraf ww. artykułu 673 K.c.. Chodzi o to, że nie każde oświadczenie woli nazwane „wypowiedzeniem umowy” wywołuje skutek prawny w postaci rozwiązania umowy; najemca mógł (jako wolny człowiek) wyrazić swe stanowisko, ale wyrażenie tegoż stanowiska należy odróżnić od uprawnienia do rozwiązania umowy najmu poprzez samo złożenie oświadczenia woli o cechach wypowiedzenia umowy, jeżeli tego nie przewidziano w umowie najmu. Wiele zależy od Pani stanowiska – zarówno słów, jak i innych jego przejawów.
Sytuacje prawne – w tym stosunki prawne (np. umowne) – często mają charakter złożony. Przejawy tej prawidłowości można dostrzec także w związku z danym stosunkiem najmu. W prawie cywilnym – zwłaszcza materialnym (to jest merytorycznym) – wykluczone jest nakładanie kar przez jedną stronę umowy na drugą stronę umowy, bo nakładanie kar jest przejawem przysługiwania oraz sprawowania władzy; wykluczone jest, by najemca sprawował władzę nad wynajmującym, jak również wynajmujący nad najemcą. Od karania są właściwe organa władzy publicznej, a nie strony stosunków prawa cywilnego.
W prawie cywilnym, a dokładniej: w kodeksowych przepisach o niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu umowy (art. 471 i następne K.c.) – przewidziano rozwiązanie o nazwie „kara umowna” (art. 483 oraz art. 484 K.c.); jest to rozwiązanie swoiste, ale nadal o cechach właściwych prawu cywilnemu – chodzi o możliwość powstania roszczenia na podstawie przepisów o „karze umownej”, a nie o zgodę władz państwowych na to, by jedna strona umowy „bawiła się w organ państwowy”. Artykuł 483 K.c. brzmi:
„§ 1. Można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna).
§ 2. Dłużnik nie może bez zgody wierzyciela zwolnić się z zobowiązania przez zapłatę kary umownej.”
Skoro w danej umowie najmu nie zastrzeżono kary umownej, to wykluczone jest żądanie świadczeń na podstawie „kary umownej”. Najemca nie zadbał o to, by w treści odnośnej umowy najmu na czas oznaczony również on był uprawniony najem wypowiedzieć, więc samo jego oświadczenie woli o cechach „wypowiedzenia umowy” nie doprowadzi do rozwiązania danej umowy najmu wbrew Pani woli, o ile nie zapadnie korzystne dla najemcy orzeczenie sądowe. Pani zaś nie zadbała o to, by w umowie (o ile najemca zgodziłby się na to) zawrzeć postanowienia o karze umownej. Wobec tego bezprzedmiotowe okazuje się pytanie o kary – nie ma rozwiązania umowy najmu (co wydaje się dla Pani korzystne), ale nie ma też żadnej kary umownej (co może Pani przyjąć z niezadowoleniem) – tak przedstawia się aspekt prawny, a on jest wiodący, zwłaszcza w rozstrzyganiu sporów prawnych. W jednym i w drugim aspekcie treść umowy ma bardzo duże, wprost kolosalne, znaczenie. Oczywiście, można by snuć jakieś rozważania o tym, co powinno (byłoby) być, ale prawna ranga takich rozważań byłaby najwyżej znikoma.
Jeżeli najemca nie będzie płacił czynszu (wraz ze stosownymi opłatami z czynszem powiązanymi), to Pani będzie miała roszczenie (do czasu rozwiązania umowy), którego będzie można dochodzić na drodze prawnej, zapewne w elektronicznym postępowaniu upominawczym (czyli w jednym z postępowań uproszczonych) – art. 50528 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Odrębnym zagadnieniem może być ściągalność Pani wierzytelności; choć prawnie dopuszczalne jest egzekwowanie roszczeń cywilnych także za granicą (zwłaszcza na obszarze Unii Europejskiej), ale wiąże się to z nakładami (w tym finansowymi). Jeżeli w Polsce pozostaną składniki majątkowe dłużnika, to łatwiejsze powinno okazać się doprowadzenie do egzekucji świadczeń Pani należnych. Chodzi o typowe rozwiązania w zakresie prawa cywilnego.
Gdyby po opuszczeniu mieszkania przez najemcę Pani (w okresie trwania odnośnego stosunku najmu) wynajęła to mieszkanie komuś innemu, to takie zachowanie byłoby przejawem wyrażenia zgody na rozwiązanie umowy najmu – a więc od takiej daty najemca przestałby być zobowiązany do spełniania określonych świadczeń (bo przestałby już być najemcą); mamy kolejny przykład złożoności sytuacji prawnych.
Skoro najemca postawił sprawę dość stanowczo, to proszę rozważyć zawezwanie go do próby ugodowej; takie zawezwanie (obciążone niską opłatą sądową) kieruje się do sądu rejonowego – być może autorytet kierującego posiedzeniem pojednawczym (od art. 184 do art. 186 K.p.c.) sędziego przyczyniłby się do zawarcia ugody (którą należałoby przedstawić sądowi do zatwierdzenia). Daleki jestem od dawania wytycznych; proszę jednak rozważyć następujące ewentualności (które być może zainspirują Panią do przedstawienia propozycji najemcy): zgoda na skrócenie trwania stosunku najmu (między 2 a prawie 8 miesiącami jest spora różnica), zgoda na podnajem (by najemca, wobec Pani wprost zobowiązany, był uprawniony oddać dane mieszkanie w podnajem, znalezienie nowego najemcy przez tegoż najemcę. Proszę zastanowić się nad tym, jakie są Pani możliwości negocjacyjne – zwłaszcza dające szanse na zawarcie ugody (art. 917 K.c., art. 918 K.c.). Obca jest mi ciekawość (więc nie pytam o to zagadnienie szczegółowe) – jednak proszę zastanowić się nad tym, czy najemca (lub ktoś z nim związany) byłby w stanie zasadnie powiadomić organa administracji skarbowej (np. urząd kontroli skarbowej) o istotnych okolicznościach podatkowych w związku z odnośną umową najmu; sygnalizuję także ten aspekt nie tylko z uwagi na złożoność sytuacji prawnych, ale głównie w trosce o Pani sytuację prawną (by Pani ułatwić podejmowanie racjonalnych decyzji). Jak widać, jest spory „wachlarz wariantów” – proponuję opracowanie strategii działania.
▸ Pęknięta rura wodna po wyprowadzce najemców – kto płaci?