Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/05/ryczalt-kierowcy-noclegi-podrozy-sluzbowej.html
Timestamp: 2019-10-20 11:08:49+00:00
Document Index: 84214813

Matched Legal Cases: ['art. 2', 'art. 21', 'art. 77', 'art. 2', 'art. 21', 'art. 77', 'art. 5', 'art. 5', 'art. 77']

Ryczałt należny kierowcy TIR za noclegi w podróży służbowej (wyrok SN)
Należny kierowcy TIR-a ryczałt za noclegi nie może być niższy niż 25% stawki w sferze budżetowej
by Olgierd Rudak • 13 maja 2019 • 2 komentarze
Tematyka ryczałtów dla kierowców TIR-ów przewija się przez tutejsze łamy od czasu do czasu, dziś przeto bierzemy na tapetę garść następnych zagadnień: czy kierowca, którego praca zasadniczo polega na jeżdżeniu, w ogóle może mówić o „podróży”? Czy pracodawca, który zapewnia kierowcy nocleg w wypasionej kabinie, może nic mu nie płacić za noclegi? Czy wypłata należności za noclegi może być uzależniona od przedstawienia dowodów, że kierowca poniósł takie koszty? Czy skoro nie ma przepisów określających ryczałt należny kierowcy za noclegi w podróży służbowej, to pracodawca może nic nie płacić? (wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2018 r., I PK 146/17).
Ryczałt należny kierowcy TIR za noclegi w podróży służbowej nie może być niższy niż 25% limitów z rozporządzenia w/s podróży służbowych pracowników budżetówki — ale zapewnienie noclegu w choćby najlepszej kabinie nie oznacza, że pracownik ma zagwarantowane prawo do odpoczynku (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Orzeczenie wydano w sprawie dotyczącej roszczeń kierowcy pracującego w transporcie międzynarodowym, który domagał się od swego pracodawcy ryczałtów za noclegi w trakcie podróży służbowych (1,9 tys. euro, 1, tys. funtów brytyjskich oraz 159 złotych).
art. 2 pkt 7 ustawy o czasie pracy kierowców
7) podróż służbowa — każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu, na polecenie pracodawcy:
a) przewozu drogowego poza miejscowość [będącą siedzibą pracodawcy, a także filią, przedstawicielstwem i oddziałem] lub
b) wyjazdu poza miejscowość [j/w], w celu wykonania przewozu drogowego.
Sąd I instancji powództwo uwzględnił w całości: kierowca spał w kabinie swojego TIR-a, na bezpłatnych parkingach, nigdy nie korzystał z hotelu. Zgodnie z regulaminem wynagradzania firma miała wypłacać diety i ryczałty za noclegi, ale żadna z wypłat otrzymanych przez powoda nie obejmowała spornych ryczałtów. Pieniądze te należą się kierowcy, nawet jeśli ten nie przedstawił rachunków za noclegi w hotelach — jeśli pracodawca nie zapewnił bezpłatnego noclegu (który nie może być noclegiem w kabinie pojazdu), należy mu wypłacić kwoty wynikające z ryczałtów.
Odmiennie rzecz oceniono po apelacji pracodawcy: Trybunał Konstytucyjny uznał art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców za sprzeczny z konstytucją (por. „Niejasne prawo może być samo w sobie sprzeczne z Konstytucją”), zatem przepis ten nie może być podstawą rozstrzygania o roszczeniach dotyczących ryczałtów za noclegi. Co więcej „podróż służbowa” w rozumieniu ustawy nie jest „podróżą służbową” w rozumieniu art. 77(5) kp — immanentną cechą pracy kierowcy jest przebywanie w „podróży” — zaś z tego tytułu nie mogą przysługiwać mu żadne dodatki. Owszem, pracodawca mógł w wewnętrznych regulacjach przyznać i wypłacać różne diety z tytułu podróży służbowych (w rozumieniu art. 2 pkt 7 ustawy) — ale nie oznacza to, że z tytułu stałego wykonywania obowiązków pracowniczych kierowcy przysługiwać mu mogą jakiekolwiek kodeksowe należności, zwłaszcza skoro pracodawca udostępnił mu samochód z kabiną przystosowaną do noclegów.
Rozpoznając wniesioną przez pracownika skargę kasacyjną Sąd Najwyższy stwierdził, że w polskim systemie prawnym istnieje jedna podróż służbowa, zaś przepisy ustawy o czasie pracy kierowców stanowią lex specialis modyfikując jej kształt na potrzeby wybranej grupy zawodowej. Regulacja tego rodzaju (nawet przywołując uchylony już art. 21a ustawy) nie może posłużyć do konstatacji, iżby podróż służbowa kierowców nie miała nic wspólnego z podróżą służbową w rozumieniu art. 77(5) par. 3-5 kp. Co więcej także wykładnia językowa podpowiada, iż te same zwroty nie powinny mieć innych znaczeń — co podkreśla reguła nakazująca stosować kodeks pracy w zakresie nieuregulowanym w innych przepisach (art. 5 kp).
Także w orzecznictwie TSUE podkreśla się, iż okresy odpoczynku kierowców to czas, w którym może on swobodnie dysponować swoim czasem — zaś pracownik, który czas spędza w swoim miejscu pracy (w kabinie pojazdu) nie korzysta z prawa do odpoczynku, nawet jeśli nowoczesne kabiny ciężarówek zapewniają coraz wyższy poziom socjalny (wyrok TSUE z 20 grudnia 2017 r., C-102/16; por. „Ryczałt za noclegi w kabinie ciężarówki”).
Oznacza to, że kierowcy, który jest w podróży służbowej trwającej ponad sześć dni, należy zapewnić właściwy nocleg poza pojazdem (w bazie, w hotelu), a jeśli pracodawca nie zapewnia takiego noclegu, wypłacić kierowcy z tego tytułu ryczałt, niezależnie od tego czy poniósł lub wykazał poniesienie jakichkolwiek kosztów (por. wyrok SN z 9 marca 2017 r., I PK 309/15).
Wątpliwości, które pojawiły się po orzeczeniu TK, rozstrzygnięte zostały w uchwale, w której SN stwierdził, że ryczałt za podróż kierowcy pracującego w transporcie międzynarodowym nie może być określony poniżej 25% limitu przysługującego na podstawie rozporządzenia MPiPS w/s należności pracowników sfery budżetowej (uchwała 7 sędziów SN 26 z października 2017 r., III PZP 2/17).
Tymczasem oddalając powództwo sąd w żaden sposób nie przeanalizował treści regulaminu wynagradzania — nie sprawdził w jaki sposób pracodawca uregulował kwestię ryczałtów za noclegi kierowców TIR-ów, a zwłaszcza czy powód otrzymywał czy nie otrzymywał owych 25% stawek określonych w rozporządzeniu.
Z tego względu Sąd Najwyższy zdecydował się na uchylenie zaskarżonego wyroku i zwrot sprawy do ponownego rozpoznania.
Tags: art. 5 kp art. 77(5) kp czas pracy Sąd Najwyższy transport
← Czy wójt musi odpowiedzieć na krytykę prasową?
Czy sąd musi uwzględnić konsumencki charakter umowy — jeśli żadna ze stron nie powołuje się na swój status konsumenta? →
Wziąć (brać) na tapet!
Autorowi powyższego tekstu polecam link: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/na-tapet-czy-na-tapete;15076.html
Och, mea culpa!
Ale nie poprawię, gdyż-ponieważ uważam, że moim zdaniem jest to już *odrębny związek frazeologiczny*, zaś przeważający i przemożny uzus przemawia za tym, by jednak brzmiał on „brać na tapetę”.
Przypominam, że stosujemy wiele słów w polskim języku, które kiedyś były albo błędne, albo zmieniły znaczenie (np. „kobieta”, „ubikacja”, względnie „galeria”, etc.; tych błędów, które się przyjęły akurat nie potrafię sobie przypomnieć, ale być może wyraz „chuligan” nim jest — tuszę tak, bo przecież źródłosłów wskazuje, że w tłumaczeniu powinno być „hóligan”).
Dziękuję, niemniej zamierzam skorzystać z zastrzeżonego sobie samemu prawa do trwania w błędzie! ;-)