Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/153005000000503_I_C_000407_2008_Uz_2014-03-27_001
Timestamp: 2020-06-03 20:01:12+00:00
Document Index: 102348686

Matched Legal Cases: ['art. 321', 'SK 46/12 ', 'art. 1', 'art. 6', 'art. 6', 'art. 232', 'art. 417', 'art. 160', 'art. 160', 'art. 162', 'art. 278', 'art. 160', 'in casu', 'art. 316', 'art. 102', 'art. 113', 'art. 122', 'art. 29', 'art. 386', 'art. 108', 'in casu']

Treść orzeczenia I C 407/08 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
Sygn. akt I C 407/08
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2014 r. w Lublinie
odszkodowania w kwocie 11.720.000,- zł z odsetkami w wysokości 23% wyliczonymi za okres 60 lat – w wysokości 16.173.600,- zł
II. oddala wniosek pozwanego o zasądzenie od powódki kosztów zastępstwa procesowego sprawowanego przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa;
III. kosztami postępowania, od ponoszenia, których powódka była zwolniona obciąża Skarb Państwa;
IV. przyznaje adwokatowi K. S. z kancelarii (...) w L., od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Lublinie, wynagrodzenie za pomoc prawną udzielaną powódce, w kwocie 16.200,- (szesnaście tysięcy dwieście) zł, powiększonej o stawkę podatku VAT obowiązującą w dacie wyrokowania.
I C 407/08 UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 2.07.2008 r. (k.45) K. K. (1) pozwała Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Skarbu Państwa o zadośćuczynienie 600.000,- zł za naruszenie dóbr osobistych „ przez administrację H. i L.” (pismo precyzujące k.66 i 132) oraz o odszkodowanie w kwocie 11.720.000,- zł, a także o zapłatę odsetek od kwoty łącznej obu roszczeń, w wysokości 23% rocznie, wyliczonych „za 60 lat” na sumę łączną 17.001.600,- zł. Kwoty te miały być rekompensatą „za mienie zabrane w 1947 r.” rodzicom powódki.
Pismem z dnia 28.11.2008 r. (k.128-138) ustanowiony w sprawie pełnomocnik powódki sprecyzował podstawę faktyczną roszczeń wskazując, że źródłem szkody, z którą strona wiąże roszczenia odszkodowawcze, jest wydanie w dniu 14.04.1958 r. orzeczenia przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. – „fakt wydania decyzji administracyjnej, która następnie została uznana za wydaną z naruszeniem prawa” (k.131). Zgodnie z utrwaloną judykaturą, żądanie pozwu i przytoczone na jego uzasadnienie okoliczności faktyczne stanowią jedną całość, nazywaną „powództwem”, kształtując w sposób wiążący dla Sądu przedmiot procesu, zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c. (tak SN w orzecz. z 22.11.1938 r. C.II.867/38 N.Pal. 1939/5 s.220). Tak zakreślony przedmiot procesu pozostawał niezmienny do daty wydania wyroku w sprawie (bezsporne; por. uzasadnienie wyroku SN z 20.09.2012 r. w sprawie IV CSK 46/12 – k.698, uzasadnienie postanowienia SN z 23.05.2013 r. w sprawie IV CZ 50/13 – k.779, uzasadnienie wyroku SA w Lublinie z 14.03.2013 r. w sprawie I ACa 731/12 – k.737-738, pismo pełnomocnika powódki z 7.01.2010 r. k.395, pismo pełnomocnika pozwanego z 19.12.2008 r. k.151).
Prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 19.04.2011 r., w sprawie I ACa 121/11 (k.619) oddalono roszczenia powódki związane z powództwem o zasądzenie zadośćuczynienia i ostatecznie końcowej ocenie Sądu poddano roszczenie odszkodowawcze i związane z nim roszczenie akcesoryjne.
Sąd Okręgowy ustalił następujący, bezsporny między stronami, stan faktyczny.
W. K., narodowości ukraińskiej, urodził się w dniu (...) w D. i został ochrzczony w obrządku Kościoła (...), do początku lat 50-tych XX w. posługiwał się także spolszczoną wersją imienia (...), a następnie polską wersją: (...), (...) (kserokopia aktu urodzenia z tłumaczeniem k.453-454, pisma k.35, 203). W nieustalonym czasie i okolicznościach przejął od swoich rodziców posiadanie nieruchomości rolnych we wsi D., w żadnym ze zbiorów dokumentów urzędowych nie zachowały się jakiekolwiek wzmianki o tytule własności W. K. lub jego rodziców do nieruchomości gruntowych. W 1938 r., wraz z zięciem E. W., rozpoczął budowę domu drewnianego 4-izbowego (niezaprzeczony fakt podany przez powódkę – k.210), do wojny w siedlisku wybudowano także stodołę (spłonęła wskutek działań wojennych), murowaną oborę, murowaną piwnicę i wykopano 12-metrową studnię (k.6v, fakty podane przez powódkę k. 415). E. W. posiadał nieruchomości rolne we wsi O. (gm. D.) i po ślubie z córką W. K. (M.) obie rodziny zamieszkały razem, prowadząc jedno, wspólne gospodarstwo rolne na nieruchomościach W. K. i E. W. (fakty podane przez powódkę j.w.). W dniu 30.12.1941 r. (...) Zakład (...) w H. miał zarejestrowane – jako posiadane przez E. W W. – 1,12 ha gruntów ornych i łąk kośnych w O. (zawiadomienie k.405), 1,87 ha gruntów ornych i łąk kośnych w O. (zawiadomienie k.411), zaś przez W. K. – 0,72 ha lasu i 5,56 ha gruntów ornych i łąk kośnych w D. (zawiadomienie k.408).
W trakcie trwania wojny domowej w latach 1944-1949, w wykonaniu decyzji Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, na mocy Uchwały Prezydium Rady Ministrów z 24.04.1947 r, na terenach nie zagarniętych wprost przez Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, w południowej i środkowo-wschodniej części Polski, przedsięwzięto wojskową operację przeciwko Ukraińskiej Powstańczej Armii – akcję „Wisła”, której przeprowadzenie komunistyczne władze państwowe powierzyły Ministrom: Obrony Narodowej, Bezpieczeństwa Publicznego, Administracji Publicznej. Celem akcji było masowe wysiedlenie ludności ukraińskiej i ostateczna likwidacja 17 sotni UPA. W ramach działań Wojska Polskiego, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Wojsk Ochrony Pogranicza, Milicji Obywatelskiej podjętych w okresie IV-VII 1947 r. wysiedlono z miejsc zamieszkania i rozproszono w północnych i zachodnich województwach kraju ponad 140.000 osób narodowości ukraińskiej i łemkowskiej, bez względu na stopień lojalności tych obywateli względem państwa polskiego (bezsporne i notoryjne fakty historyczne nie wymagające dowodu). Opisane działania Państwa Polskiego zostały skierowane także przeciwko wszystkim członkom rodziny W. K., w dniu 10.06.1947 r. wysiedlono ich, w ciągu dwóch godzin, z D. i na mocy Karty Przesiedleńczej Nr (...) Państwowego Urzędu Repatriacyjnego przesiedlono do miasta Ż. (Karta k. 37 i 141, fakty podane przez powódkę j.w.). Nieruchomości rolne wchodzące w skład gospodarstwa prowadzonego wspólnie przez W. K. i E. W. zostały następnie– w ramach reformy rolnej przeprowadzanej w wykonaniu dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 6.09.1944 r. - przekazane przez narzucone (przez radzieckiego okupanta) władze komunistyczne mieszkańcom wsi narodowości polskiej, między innymi w dniu 12.07.1948 r. J. T. i K. (imię nieustalone)(por. podanie W. K. k.21 Dokument Nadania Ziemi k.812). J. T. nadano „nadział ziemi o obszarze około 7 ha”, obejmujący między innymi siedlisko W. K. i E. W., dowód potwierdzający prawo własności do tych nieruchomości wystawiono dopiero w 1960 r. (Dokument Nadania Ziemi Nr (...) z 14.11.1960 r. – k.812, fakty podawane przez powódkę j.w., wniosek Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. - k. 808). Aktualnie, z budowli i budynków wykonanych przez W. K. i jego zięcia istnieją jeszcze studnia i murowana piwnica, nowi posiadacze siedliska (J. T. i jego zstępni) zburzyli pozostałe budynki, budując murowany dom mieszkalny (fakty podane przez powódkę j.w.). W mieście Ż. W. K., używający od wysiedlenia polskiej wersji językowej swego imienia – B., wraz z rodziną zamieszkał – jako lokator – w lokalu mieszkalnym (dwa pokoje i kuchnia) u A. K.. Wydzierżawiono mu 0,8 ha nieruchomości rolnej Skarbu Państwa, utrzymywał z tego areału rodzinę i inwentarz (1 konia i 1 krowę), odmówiono mu – do śmierci w 1973 r., mimo szeregu wystąpień (por. podanie k.85), nadania jakichkolwiek nieruchomości rolnych na terenie kraju (zaświadczenie k.13, pismo k.22, pismo k.23, postanowienie k.24).
Orzeczeniem z dnia 14.04.1958 r. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. przejęło na własność Skarbu Państwa gospodarstwo rolne z zabudowaniami, położone w D., prowadzone do czerwca 1947 r. przez W. K. i E. W., na podstawie art. 1 i 3 Dekretu z dnia 27.07.1949 r. o przejęciu na własność Państwa gruntów niepozostających we faktycznym władaniu właścicieli nieruchomości ziemskich położonych w niektórych powiatach województwa białostockiego, lubelskiego, rzeszowskiego, krakowskiego (Dz.U.R.P. Nr 46, poz.339) (uzasadnienie decyzji SKO w Z. z 21.08.2007 r. - k.26-27v). Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. w dniach 19.01.1957 r., 22.10.1958 r. oraz Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w L. w dniu 7.08.1958 r. odmówiły W. K. zwrotu przejętego gospodarstwa rolnego w D., nakazując mu staranie się o „grunty” na terenach Ziem Zachodnich, w trybie dekretu PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej, z uwagi na fakt, że nieruchomości wchodzące w skład przejętego gospodarstwa w D. już wcześniej zostały „rozdysponowane” przez Powiatową Komisję Ziemską w H. (pisma k.22, 142 i 23).
Jedna ze spadkobierczyń W. K. – córka K. K. (1) – złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Z. wniosek o stwierdzenie nieważności przywołanego orzeczenia z 14.04.1958 r. i decyzją z dnia 21.08.2007 r., w sprawie SKO.265/06, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Z. stwierdziło, że przedmiotowe orzeczenie zostało wydane z naruszeniem prawa (decyzja k.26-27).
Opisany, bezsporny stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dokumenty prywatne i urzędowe (w tym także w formie kopii i odpisów), których prawdziwości i autentyczności nikt nie kwestionował oraz zbieżne z nimi i logicznie dopełniające fakty podawane przez powódkę. W konsekwencji, żaden z przywołanych dowodów nie został uznany za niewiarygodny. Sąd pominął niewskazane dowody z pozostałych dokumentów, jako nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd oddalił także wniosek pełnomocnika powódki o dopuszczenie dowodu z jej zeznań na okoliczność ustalenia faktów związanych z chwilą i trybem wejścia w posiadanie nieruchomości przez W. K., gdyż dowód ten był zbędny dla wydania orzeczenia (o czym dalej w motywach), lecz przede wszystkim byłby de facto niemożliwy do efektywnego przeprowadzenia i prowadziłby do zbędnego przewlekania postępowania, z naruszeniem dyspozycji art. 6 k.c. Należy przypomnieć, że w trakcie dotychczasowych, ponad 5-letnich czynności dowodowych, powódka wielokrotnie i konsekwentnie wskazywała na brak swojej konkretnej wiedzy o momencie i sposobie objęcia nieruchomości rolnych w posiadanie przez ojca, nie potrafiła także jednoznacznie rozgraniczyć gruntów ojca i sąsiadów (poza siedliskiem), a bezspornie sam J. T. otrzymał w ramach jednego nadania z reformy rolnej więcej nieruchomości, niż obejmowało całe gospodarstwo jej ojca (por. przywołany Dokument Nadania Ziemi), jednoznacznie wskazała, że złożyła w sprawie wszystkie dostępne jej dowody (pismo k.225v), obwiniała Naczelnika Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru, Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego w H. – A. M. o zniszczenie lub ukrycie („z motywów korupcyjnych”) dokumentów mających wskazywać na prawo własności jej ojca do gospodarstwa (por. pismo k.32, 33, 36, 66v i 67v, 73v, 82, 268, 288). Wnosząc obecnie o przedmiotowy dowód pełnomocnik strony w żaden sposób nie uprawdopodobnił, że po kilku latach procesu i konsekwentnym wskazywaniu na swoją niewiedzę, powódka – w drodze zeznań, a nie dowodu z nowych dokumentów – byłaby w stanie wykazać jednak w sposób kategoryczny fakty związane z wejściem ojca w posiadanie konkretnych nieruchomości i jego tytuły prawne do poszczególnych składowych gospodarstwa rolnego.
Powództwo podlega oddaleniu z kilku przyczyn.
Porządkowo należy przypomnieć, że roszczenie powódki o zadośćuczynienie związane z naruszeniem dóbr osobistych wskutek jej wysiedlenia w czerwcu 1947 r. i przymusowego osiedlenia na terenie Ziem Zachodnich nie jest już przedmiotem wyrokowania, obowiązkiem Sądu pozostało rozstrzygnięcie o roszczeniu odszkodowawczym sensu stricto.
W przypadku takiego powództwa stronę powodową obciąża obowiązek (art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c.) udowodnienia przesłanek odpowiedzialności pozwanego z art. 417 1 § 2 k.c. w zw. z art. 160 § 1, 2, 3, i 6 k.p.a.:
szkody majątkowej określonej wysokości
adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy szkodą, a zdarzeniem, z którym wiązane jest jej powstanie (wskazanym w art. 160 k.p.a.)
bezprawnego/zawinionego działania sprawcy.
Brak udowodnienia choćby jednej z przesłanek, skutkować musi zawsze oddaleniem powództwa, bez konieczności kategorycznego ustalania pozostałych, czy rekonstruowania pełnego stanu faktycznego. Sytuacja taka zachodzi w niniejszej sprawie i należało stwierdzić, że strona powodowa nie sprostała obowiązkowi procesowemu opisanemu powyżej, mimo iż uchybienie to nie wiąże się z jej zaniechaniem, a wynika z obiektywnych, zewnętrznych okoliczności.
W pierwszym rzędzie należy wskazać, że przy niekwestionowaniu przez pełnomocnika procesowego pozwanego Skarbu Państwa samego faktu wysiedlenia ojca powódki z D., strona pozwana zakwestionowała wysokość szkody podawaną przez powódkę, jak też legitymację powódki, będącej jedną z kilku spadkobierczyń po W. K., do dochodzenia całości odszkodowania za szkodę majątkową wyrządzoną spadkodawcy. Przypomnieć należy, że w piśmie procesowym z dnia 28.11.2008 r. (k.133) pełnomocnik powódki przyznał zasadność tego zarzutu pozwanego wprost pisząc, że „po uzgodnieniu stanowiska z pozostałymi powodami zmodyfikujemy wskazane żądanie stosownie do ich udziałów w dochodzonej kwocie”, lecz deklaracja ta nie została zrealizowana, a w konsekwencji – strona powodowa w ogóle nie udowodniła zasadności żądania zasądzenia całości ewentualnego odszkodowania na rzecz powódki, zaś zaprezentowane w piśmie stanowisko strony wskazuje, że nie realizowała ona praw wszystkich spadkobierców w ramach czynności zachowawczej, lecz uzurpowała sobie bez ich wiedzy prawo do całości roszczenia z tego tytułu, przysługującego wszystkim spadkobiercom W. K.. Strona powodowa w toku całego procesu w ogóle nie podjęła także próby udowodnienia zasadności zgłoszonego roszczenia akcesoryjnego poprzez wykazanie zasadności dochodzenia odsetek w wysokości 23% w skali rocznej, za „okres 60 lat”, co już samoistnie czyniło niezasadnym powództwo akcesoryjne w rozmiarze dochodzonym w sprawie. Przypomnieć również należy, że postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 20.12.2010 r. w obecności powódki i jej pełnomocnika Sąd oddalił wniosek dowodowy strony z 24.11.2010 r. (k.567v) o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego (k.571v), strona nie złożyła w związku z tym rozstrzygnięciem zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., stosowny wniosek nie został ponowiony przez stronę po przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszo instancyjnym (bezsporne, k.826) i w konsekwencji - strona powodowa nie wykazała skutecznej inicjatywy dowodowej dla ustalenia faktycznej wartości szkody wywodzonej w pozwie (w odniesieniu do poszczególnych składowych, szczegółowo wymienionych przez powódkę), według stanu na dzień wyrokowania. To uchybienie procesowe, w połączeniu z dalszymi faktami, skutkować musiało oddaleniem powództwa bez potrzeby podejmowania inicjatywy dowodowej w tym zakresie z urzędu przez Sąd rozstrzygający w sprawie.
Decydujące znaczenie dla negatywnego orzeczenia o żądaniu pozwu miało jednak nieudowodnienie przez stronę powodową adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy szkodą (o niewykazanej wysokości), a faktem, na którym oparto powództwo – wydaniem orzeczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. z dnia 14.04.1958 r., co do którego następczo stwierdzono wydanie z naruszeniem prawa. Kwestia ta była sygnalizowana już w cytowanym uzasadnieniu wyroku SN z 20.09.2012 r. i szczególnie zaakcentowana w uzasadnieniu przywołanego wyroku sądu odwoławczego z 14.03.2013 r., zatem szczegółowe jej powtarzanie w kolejnym orzeczeniu, w tym samym postępowaniu, jest zbędne. Konkludując rozważania Sądu Najwyższego i sądu II instancji należy tylko wskazać, że w ustalonym stanie faktycznym W. K. utracił trwale i bezpowrotnie władanie nad cały swoim gospodarstwem w czerwcu 1947 r. i skutek ten w żaden sposób nie wiązał się z późniejszym o 11 lat faktem wydania decyzji przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H.. Stan z 1947 r. był wyłącznie przesłanką tej decyzji, a nie jej wynikiem. W konsekwencji, powódka dochodząc odszkodowania w trybie art. 160 k.p.a. nie może skutecznie wiązać szkody ze zdarzeniem faktycznym sprzed kilkunastu lat, przed wydaniem inkryminowanej decyzji, zdarzeniem, które samoistnie pozbawiło jej poprzednika prawnego władztwa nad określonym majątkiem. Należy także nadmienić, że pełnomocnik powódki bezpodstawnie przyjmuje za pewnik (k.826), że w przypadku prawidłowego formalnie postępowania administracyjnego, w 1958 r. nie wydano by decyzji o tożsamych skutkach. Sąd Najwyższy w cytowanych motywach zaakcentował okoliczność, że brak władztwa W. K. nad nieruchomościami wchodzącymi w skład jego gospodarstwa był faktem bezspornym od 1947 r. i w dacie orzekania przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. w 1958 r. stan ten byłby przesądzający w sprawie administracyjnej, z uwagi na określone brzmienie przepisów dekretu z 27.07.1949 r. Nawet jednak przy podzieleniu stanowiska pełnomocnika powódki w tym względzie należy zważyć, że to nie decyzją z 1958 r. „odebrano” własność W. K., lecz w drodze orzeczeń Państwowej Komisji Ziemskiej w H. z lipca 1948 r. (por. k.812) „nadano na własność nadział ziemi /…/ wraz z domem, stodołą, oborą” innym osobom fizycznym (jedną z nich był na pewno J. T., drugą ?K. - według dokumentu sporządzonego przez samego W. K. – k.21) i ani te orzeczenia, ani notyfikujące je dokumenty nadania ziemi z lat 60-tych nie zostały uchylone, czy zakwestionowane prawnie w jakimkolwiek postępowaniu. Najpóźniej, zatem te akty władcze komunistycznego reżimu w sposób kategoryczny pozbawiły W. K. majątku i obojętnym dla tej konstatacji jest to, czy przedmiotowy majątek obejmował prawo własności, czy tylko samoistne posiadanie nieruchomości gruntowych i ich części składowych oraz przynależności. To te działania były, zatem źródłem jego szkody majątkowej, a nie decyzja z 14.04.1958 r.
Nie sposób nie zgodzić się, zatem z Sądem Apelacyjnym w Lublinie (cytowane uzasadnienie wyroku z 14.03.2013 r.), że w realiach niniejszej sprawy niezaistnienie przesłanki związku przyczynowego pomiędzy szkodą W. K. (bez względu na jej wysokość), a decyzją z 14.04.1958 r. przesądza a limine o braku podstaw do uznania za uzasadnione, co do samej zasady, całego roszczenia odszkodowawczego powódki wobec Skarbu Państwa, dochodzonego w trybie opisanym na wstępie rozważań, a w konsekwencji także roszczenia akcesoryjnego o odsetki. Tym samym, neutralną dla wyrokowania okazuje się kwestia, czy w dacie wydania przedmiotowej decyzji prawo własności nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa W. K.przysługiwało ojcu powódki, obojgu rodzicom, Skarbowi Państwa, czy jeszcze innemu podmiotowi i faktyczna niemożność ustalenia tego stanu faktycznego (co do poszczególnych działek wyodrębnionych geodezyjnie) in casu nie wpływała na możliwość kategorycznego wyrokowania w trybie art. 316 § 1 k.p.c. Bez względu, bowiem czyją własnością było przedmiotowe gospodarstwo w 1958 r., W. K. poniósł szkodę majątkową w latach 1947-1948 i fakt ten w żaden sposób nie wiąże się z decyzją z 1958 r.
Konkludując powyższe, na mocy wskazanych przepisów orzeczono, jak w punkcie I.
Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparto na dyspozycji art. 102 k.p.c. W ocenie Sądu Okręgowego zachodzi w sprawie „szczególnie uzasadniony wypadek” z przywołanego przepisu, nakazujący nie obciążanie powódki kosztami procesu poniesionymi przez Skarb Państwa. Powódka w dobrej wierze prowadziła proces sądowy z Państwem Polskim, którego majątkową emanacją jest Skarb Państwa. Poza sporem pozostaje kwestia, że jej emocjonalne zaangażowanie w próby uzyskania rekompensaty majątkowej za szkody wyrządzone jej i jej bliskim, znajduje pełne usprawiedliwienie i jest zgodne z normalnymi, ogólnoludzkimi zachowaniami osób europejskiego kręgu kulturowego. W latach 1944-49 na wschodnich i południowych terenach tzw. Polski Ludowej miały miejsce wydarzenia oceniane w najnowszej historiografii, jako wypełniające wszelkie kryteria wojny domowej. Jak podawano wcześniej, jej biernymi ofiarami byli także obywatele Państwa Polskiego narodowości ukraińskiej i łemkowskiej, i to bez względu na stopień ich lojalności wobec państwa. Tylko ze względu na kryterium narodowościowe powódka i cała jej rodzina została pozbawiona przez Państwo Polskie całego majątku, jak również na długie lata prawa swobodnego decydowania o miejscu zamieszkiwania, pobytu, zarobkowania. Stan ten był tym bardziej sprzeczny z podstawowymi zasadami sprawiedliwości i państwa prawnego, że w ogóle nie ujawniono okoliczności wskazujących na nielojalną postawę członków rodziny powódki wobec państwa, zarówno w okresie II Rzeczypospolitej, jak też Polski Ludowej. Mimo to, Państwo Polskie poprzez działania imperialne zniszczyło podstawy materialnoprawne egzystencji całej rodziny powódki, nie przyznając za to w późniejszym okresie tym osobom żadnego ekwiwalentu. Aktualny spór sądowy toczony przez powódkę z wolną Rzeczpospolitą był nieskuteczny wyłącznie z przyczyn wskazanych we wcześniejszej części motywów, natomiast faktem bezspornym jest to, że przez okres kilkudziesięciu lat od odzyskania niepodległości w 1989 r., władze wykonawcza i prawodawcza Państwa Polskiego, III Rzeczypospolitej, nie potrafiły i nie chciały naprawić politycznie krzywd i szkód wyrządzonych własnym obywatelom przez poprzedni reżim. Podejmowano pozorne próby rozwiązań legislacyjnych, nie kończąc ich nigdy z przyczyn oportunistycznych stosownym aktem normatywnym. Jest to tym bardziej niezrozumiałe i godne potępienia, że jednocześnie Państwo Polskie oficjalnie odwołuje się do ideologii „państwa prawnego”, jako fundamentu ustroju politycznego, społecznego, gospodarczego. Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszego postępowania należy wprost stwierdzić, że domaganie się obecnie przez przedstawiciela procesowego Państwa Polskiego zasądzenia kosztów procesu od powódki, której rodzina tak dotkliwie i niezasadnie została skrzywdzona kilkadziesiąt lat temu przez wygrywającego proces, jest zachowaniem niegodnym, aspołecznym, głęboko nieuczciwym i niezasługującym na akceptację ze strony organów władzy sądowniczej, która winna stać na straży podstawowych zasad Konstytucji (por. Preambułę Konstytucji z dnia 2.04.1997 r.), choćby wbrew pozostałym władzom tego Państwa. Jak się wydaje, analogiczne wnioski legły u podstaw stosownego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w przywołanym postanowieniu z 23.05.2013 r., w przedmiocie wniosku Skarbu Państwa o zasądzenie od powódki kosztów postępowania zażaleniowego.
Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych oparto na treści art. 113 ust. 1 u.k.s.c.
Powódce przyznano pomoc prawną z urzędu, w osobie adwokata. Strona powodowa przegrała jednak proces, co do zasady, zatem nie znajduje w tym przypadku zastosowania norma z art. 122 § 1 i 2 k.p.c., lecz zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2009 roku, Nr 146, poz. 1188 – tekst jednolity, z późn. zm.) koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ponosi Skarb Państwa.
Kwota przyznanego wynagrodzenia uzasadniona jest treścią § 19 w zw. z § 20 oraz § 2 ust. 3 w zw. z §§ 6 pkt 7, 13 ust. 1 pkt 2, 13 ust. 2 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 16.04.2013 r., poz. 461). Opłaty należne pełnomocnikowi powódki (w rozumieniu § 19) obejmują wynagrodzenie za prowadzenie sprawy w postępowaniu pierwszo instancyjnym, apelacyjnym przed sądem apelacyjnym, zażaleniowym przed Sądem Najwyższym. Z uwagi na brak wyznaczenia rozprawy w postępowaniu kasacyjnym oraz okoliczność niesporządzenia skargi kasacyjnej przez pełnomocnika powódki, w świetle przepisów § 13 ust. 4 pkt 1 - 3 wskazanego rozporządzenia, brak było normatywnych podstaw do przyznania pełnomocnikowi powódki jakiejkolwiek opłaty za postępowanie kasacyjne w sprawie.
Pełnomocnik powódki wniósł o przyznanie opłat ( vide wniosek k.826) za „dwukrotny” udział w postępowaniach pierwszo instancyjnym i apelacyjnym w sprawie. Nota bene analogiczne żądanie zgłosił pełnomocnik Skarbu Państwa. Żądanie takie nie może być jednak uwzględnione, jako nieoparte na aktualnie obowiązujących przepisach prawa i opartych na nich judykaturze Sądu Najwyższego oraz poglądach doktryny.
Wskazać należy, co następuje.
Kwestia wysokości wynagrodzenia należnego pełnomocnikowi po uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania uregulowana była jednoznacznie w Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 4.06.1992 r. (Dz.U. 1992/48/220 ze zm.). Zgodnie z § 5 tego aktu adwokatowi należało się 75% wynagrodzenia za ponowne prowadzenie sprawy w tej samej instancji. Ta regulacja nie została już jednak powtórzona w uchylającym akt prawny Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 12.12.1997 r. (Dz.U. 1997/154/1013 ze zm.), jak też w aktualnie obowiązującym, przywołanym rozporządzeniu z 28.09.2002 r. Jak podkreśla się w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie prawa procesowego, obowiązujący akt prawny wynagrodzenie pełnomocnika przypisuje do „sprawy”, zaś KPC nie pozwala traktować „sprawy”, którą wskutek uchylenia rozpoznaje sąd pierwszej (odpowiednio drugiej) instancji, jako sprawy innej. Przepisy art. 386 § 4 i § 6 k.p.c., podobnie jak art. 108 § 2 k.p.c., wskazują, że chodzi o tę samą sprawę. Czynności podejmowane przez Sąd Okręgowy każdorazowo zmierzały do rozstrzygnięcia o żądaniu powódki z dnia 2.07.2008 r., zaś czynności Sądu Apelacyjnego podejmowane przy ponownym rozpoznaniu sprawy – po uwzględnieniu przez Sąd Najwyższy skargi kasacyjnej – były kontynuacją postępowania apelacyjnego, zapoczątkowanego wniesieniem apelacji przez pozwanego. Przyjęta obecnie w polskiej procedurze cywilnej konstrukcja środków odwoławczych sprawia, że sprawa może wrócić do ponownego rozpoznania przez sąd, który co do niej wcześniej rozstrzygał, ale co do zasady jest to nadal to samo postępowanie, w tym samym przedmiocie i przed sądem tej samej instancji, a nie dwa, lub trzy różne postępowania (tak SN w post. z 17.10.2011 r. I UZ 33/11 OSNP 2012/21-22/274; w post. z 10.02.2011 r. IV CZ 109/10; w post. z 6.04.2011 r. I CZ 108/10; K.Markiewicz „Orzekanie o wynagrodzeniu pełnomocnika po uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania” Polski Proces Cywilny 2011, nr 4, s.101, 108).
Konkludując, pełnomocnikowi powódki należało przyznać opłatę obejmującą wynagrodzenie za postępowanie przed Sądem Okręgowym, Sądem Apelacyjnym i przed Sądem Najwyższym w postępowaniu zażaleniowym. W realiach sprawy Sąd nie znalazł podstaw do zwiększenia wymiaru tej opłaty do granicy 150% stawek minimalnych, wskazanej w § 19 rozporządzenia, biorąc pod uwagę okoliczność, że znacząca część dowodów (dokumentów) w sprawie została złożona przed rozpoczęciem udzielania pomocy prawnej powódce przez adwokata, na rzecz którego opłatę przyznano, zaś bezsporny fakt ustalenia i ujawnienia dowodów w postaci zawiadomień (...) Zakładu (...) z inicjatywy tego pełnomocnika, w świetle całokształtu materiału dowodowego, nie przesądzał in casu o zasadności uznania nakładu pracy pełnomocnika z tym związanego za ponadprzeciętny zwłaszcza, że przysługująca mu stawka wynagrodzenia ustalona w § 6 pkt 7 rozporządzenia i tak należy do najwyższych, w sprawach o zapłatę.