Source: http://kredytmieszkaniowy.manifo.com/kredyty-mieszkaniowe
Timestamp: 2019-07-16 16:39:27+00:00
Document Index: 72460970

Matched Legal Cases: ['arte 80', 'artą 45', 'arte 400', 'art. 908', 'art. 313', 'art. 1000', 'art. 245', 'art.68', 'art.102', 'art. 67', 'art. 109', 'art. 102', 'art. 110']

SZYBKIE KREDYTY MIESZKANIOWE.
Od 18 grudnia 2011 ROKU w życie wchodzi nowa ustawa o kredycie konsumenckim. Nie będzie limitu dla wysokości prowizji, za to kredytobiorcy będą lepiej poinformowani. WIĘCEJ
Hipoteka to ograniczone prawo rzeczowe na nieruchomości oraz na wybranych prawach (własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego, własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu użytkowego, prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, wierzytelność zabezpieczona hipotecznie), służące zabezpieczeniu oznaczonej wierzytelności, na mocy którego wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości, z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi każdoczesnego właściciela nieruchomości. tzn. zbycie nieruchomości przez dłużnika nie narusza prawa wierzyciela hipotecznego – może on dochodzić zaspokojenia od kogokolwiek, kto stanie się właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości. Wierzyciel rzeczowy może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości. Uprawniony z tytułu hipoteki to wierzyciel hipoteczny, natomiast właściciela nieruchomości obciążonej określa się mianem dłużnika hipotecznego. Hipoteka jest prawem akcesoryjnym pozostającym w ścisłym związku z wierzytelnością, którą zabezpiecza. W zasadzie hipoteka może istnieć tylko o tyle, o ile istnieje prawo główne (wierzytelność, którą zabezpiecza). Nie może powstać bez wierzytelności i nie może być bez tej wierzytelności przeniesiona, a wygaśnięcie wierzytelności powoduje wygaśnięcie hipoteki. Hipoteka zabezpiecza wyłącznie wierzytelności pieniężne i może być wyrażona jedynie w oznaczonej sumie pieniężnej. Gdy zabezpieczaną wierzytelnością jest pożyczka lub kredyt, nazywa się ją, odpowiednio, hipoteczną pożyczką lub kredytem hipotecznym. Hipoteka może być ustanowiona w drodze czynności prawnej lub na podstawie orzeczenia sądu, lub decyzji odpowiedniego organu podatkowego – Urzędu Skarbowego, ZUS, KRUS (w tym także w formie doręczonej decyzji nieostatecznej). Hipoteka powstaje dopiero z chwilą wpisu do księgi wieczystej – wpis ten ma więc charakter konstytutywny. Hipoteka umowna - Podstawą wpisu hipoteki do księgi wieczystej jest oświadczenie właściciela nieruchomości obciążanej o ustanowieniu hipoteki złożone w formie aktu notarialnego (pod rygorem nieważności). Jeżeli ustanowienie hipoteki następuje na rzecz banku (tzw. hipoteka bankowa), to wymogi prawne zostały na skutek lobbingu bankowego złagodzone – wystarcza oświadczenie złożone w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Rygor formy nie dotyczy oświadczenia składanego przez drugą stronę (wierzyciela hipotecznego). Hipoteka przymusowa - Podstawą wpisu do księgi wieczystej może być: - postanowienie sądu o udzieleniu zabezpieczenia - tytuł wykonawczy - postanowienie prokuratora - nieostateczna decyzja administracyjna - zarządzenie zabezpieczenia Hipoteka ta powstaje bez woli właściciela obciążanej nieruchomości. Hipoteka może obciążać nieruchomość, użytkowanie wieczyste, spółdzielcze prawo do lokalu, wierzytelność zabezpieczoną hipotecznie, w całości lub w części ułamkowej, stanowiącej udział współwłaściciela. Szczególne postacie hipoteki: - hipoteka łączna to hipoteka, która obciąża kilka nieruchomości w ten sposób, że wierzyciel może żądać zaspokojenia się z dowolnej nieruchomości spośród obciążonych, wedle własnego wyboru. Celem hipoteki łącznej jest ułatwienie i obniżenie kosztów ustanawiania zabezpieczenia pojedynczej wierzytelności na większej liczbie nieruchomości należących do jednej bądź większej ilości osób. Dzięki szerokiemu uprzywilejowaniu interesów wierzyciela, ten rodzaj hipoteki umożliwia uzyskanie zabezpieczenia rzeczowego o wartości wielokrotnie przenoszącej wartość zabezpieczonej nieruchomości. Hipoteka łączna może być jednocześnie hipoteką kaucyjną bądź przymusową – po spełnieniu wymagań przewidzianych dla tych odmian hipoteki. Należy jednak zaznaczyć, że hipoteka łączna przymusowa może zostać ustanowiona wyłącznie na nieruchomościach, których właściciele są współdłużnikami solidarnymi albo jeśli są one już obciążone inną hipoteką łączną. Hipoteka łączna może powstać również na skutek podziału wcześniej obciążonej nieruchomości. Obciąża wówczas wszystkie nowo powstałe nieruchomości. - hipoteka kaucyjna to hipoteka, która zabezpiecza wierzytelności o wysokości nieustalonej, zarówno istniejące, jak i dopiero mogące powstać w przyszłości. Dla takich hipotek oznacza się sumę pieniężną, do wysokości której wierzyciel hipoteczny może domagać się zaspokojenia z obciążonej nieruchomości. - hipoteka odwrócona (ang. reverse mortgage, lifetime mortgage, equity release) to transakcja lub umowa zawierana pomiędzy osobą fizyczną, a (najczęściej) instytucją finansową umożliwiająca uwolnienie zamrożonego w nieruchomości kapitału. Z tego rozwiązania skorzystać mogą przede wszystkim osoby w podeszłym wieku w celu uzyskania źródła dodatkowego, obok emerytury, dochodu. Suma jaką da się wynegocjować (poza wartością nieruchomości) zależy od płci i wieku właściciela, a także czasem od stanu jego zdrowia. Im krótszy spodziewany czas dożycia tym lepsze warunki można uzyskać. Pod uwagę brane są też szacunki co do kosztu kredytu w przyszłości i spodziewanej przyszłej wartości nieruchomości. Różny bywa stopień i sposób uwolnienia zamrożonego kapitału. 1. hipoteka dożywotnia (ang. Lifetime mortgage ) – bank pod hipotekę udziela dożywotniego kredytu. Odsetki są bądź z góry dyskontowane, bądź sukcesywnie naliczane powiększają zadłużenie. Kapitał może być zainwestowany np. w obligacje, fundusz powierniczy itp. i przynosić właścicielowi stały dochód, a jednocześnie być ewentualnym dodatkowym zabezpieczeniem kredytu. Po śmierci właściciela nieruchomość jest sprzedawana, a uzyskana kwota reguluje zobowiązanie. Jeśli po spłacie kredytu pozostaną wolne środki przekazywane są spadkobiercom. 2. przeniesienie własności (ang.Home reversion) – polega na przekazaniu, w zamian za jednorazową wypłatę, bądź za dożywotnią rentę, albo za oba te świadczenia, praw własności do całości bądź części nieruchomości z jednoczesnym udzieleniem dotychczasowemu właścicielowi dożywotniej (zwykle bezpłatnej) dzierżawy. Takie rozwiązanie jest nieco podobne do umowy o dożywocie. Hipoteka co do zasady wygasa z chwilą wygaśnięcia zabezpieczonej wierzytelności. Jeżeli wierzytelność jest wymagalna a wierzyciel dopuszcza się zwłoki lub jego zaspokojenie napotyka trudności, hipoteka wygasa jeśli właściciel nieruchomości złoży zabezpieczoną kwotę do depozytu sądowego, zrzekając się jednocześnie uprawnienia do odebrania jej z powrotem. Do wniosku o wykreślenie takiej hipoteki z księgi wieczystej należy dołączyć prawomocne postanowienie sądu o zezwoleniu na złożenie kwoty do depozytu, dowód wpłaty kwoty do depozytu oraz oświadczenie o zrzeczeniu się uprawnienia do jej odebrania. W razie wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej bez podstawy prawnej (np. omyłkowego), hipoteka wygasa po upływie 10 lat. Źródło: www.wikipedia.pl
Polska gospodarka w ostatnich kilku latach rozwija się bardzo dynamicznie. Wzrost gospodarczy i bardzo dobre perspektywy na przyszłość jak: prawdopodobieństwo szybkiego wejścia do Strefy Euro, wysokie stopy procentowe, napływ funduszy europejskich sprawiają, że polski złoty stale się umacnia. I wszystko wskazuje na to, że taki trend w najbliższym czasie się utrzyma. Nie jest to na pewno dobrą wiadomością dla tych osób, które mają zaciągnięte kredyty hipoteczne w złotówkach, ponieważ w perspektywie możliwa jest podwyżka stóp procentowych. Dla tych, którzy posiadają już kredyt mieszkaniowy we frankach szwajcarskich wiadomość, że polski złoty się umacnia a frank szwajcarski tanieje jest bardzo dobrą informacją, ponieważ w takiej sytuacji mogą liczyć na czysty zysk. Na potencjalny zysk składa się fakt, że będą płacić dużo niższe raty kredytowe w porównaniu z osobami, które posiadają kredyt w rodzimej walucie czyli złotówkach. Po za tym będą miały niższy kredyt do spłaty. Jeszcze nie tak dawno Banki straszyły ryzykiem walutowym i namawiały do zaciągania kredytów hipotecznych w złotówkach. Niestety na dzień dzisiejszy kredyt mieszkaniowy w złotówkach nie jest opłacalny w sytuacji kredytów długoterminowych i tutaj kredyty we frankach szwajcarskich wiodą prym na rynku finansowym. Jednak w sytuacji, gdy kredyt hipoteczny planujemy wziąć na krótki czas, wówczas bardziej opłaca się zaciągać kredyt w złotówkach, ponieważ w krótkim czasie zwiększa się ryzyko kursowe, trzeba też wziąć pod uwagę koszt spreadu walutowego, który zwiększa koszt kredytu.
Złotówki czy waluta obca?
obie opcje jakie mamy do wyboru ,waluta obca lub polski złoty,niosą ze sobą ryzyko,w przypadku euro ,franka jest to zmiana kursu w stosunku do złotówki, a w przypadku rodzimej waluty możliwość podniesienia stóp procentowych.
Każdy kto dostanie kredyt hipoteczny musi wykupić ubezpieczenie.
sprawdź co musisz ubezpieczyć.
Kasia i Michał wzięli kredyt hipoteczny w euro. Było to chwilę po tym, gdy Komisja Nadzoru Finansowego zmusiła banki do tego, by przyjmowały od klientów raty bezpośrednio w walucie kredytu. Wcześniej było tak, że klient musiał zapewnić środki na rachunku w złotych, a bank na poczet raty przeliczał je na euro czy franki po swoim wewnętrznym, często horrendalnie wysokim kursie. Oczywiście klient na wysokość tego kursu nie miał żadnego wpływu. Kasia i Michał długo się nie zastanawiali. Już w umowie kredytowej zapisali, że sami będą przynosić do banku euro. Ich rata w euro się zmienia, ale generalnie miesięcznie muszą płacić ok. 1 tys. euro. - Czy kupowanie euro w kantorze nam się opłaca? Oczywiście! Na każdej racie zarabiamy średnio 150 zł - mówi Michał. Taki sposób spłacania kredytu wszedł im w krew. Mają opracowany cały system. - Znaleźliśmy kantor, który znajduje się 100 metrów od banku. Na stronie internetowej kantoru sprawdzam kurs euro i jeśli mi się on podoba, dzwonię do kantoru, żeby zarezerwować gotówkę. Odbieram ją po pracy, a stamtąd zanoszę ją od razu do banku - opowiada Michał. Ponadto jako stały klient kantoru może kupić euro jeszcze taniej niż tzw. klient z ulicy. I podpowiada: - Mimo że płatność raty przypada na początek miesiąca, euro staramy się kupować w środku miesiąca, bo wtedy zwykle jest taniej. A co, jeśli rodzina jest np. na wakacjach? - Wtedy mogę przelać na konto złotówki, a bank przewalutuje je po swoim kursie. Jasne, że będzie drożej, ale ważne, że mamy taką możliwość. Spłacamy kredyt już jakiś czas, ale jak dotąd nie skorzystaliśmy z bankowego przelicznika - uśmiecha się. Politycy: Niedrogim aneksom Przykład Kasi i Michała pokazuje, że można wziąć sprawy w swoje ręce, zamiast godzić się na zabójczy bankowy spread. Mieli jednak przywilej spłacania kredytu od razu bezpośrednio w walucie. Odpowiedni zapis znalazł się bowiem w umowie kredytowej. A co z osobami, które wcześniej zaciągnęły kredyt? Rekomendacja KNF każdemu daje prawo do zmiany sposobu spłaty. Niestety, by to zmienić, trzeba podpisać aneks do umowy kredytu, który nie jest tani. Spłacając przez jakiś czas raty po niższym kantorowym kursie, opłata za aneks po pewnym czasie powinna się zwrócić. Jak szybko, to zależy od wysokości raty, różnicy kursowej w banku i kantorze, no i oczywiście od kosztu aneksu. Np. w mBanku opłata za aneks wynosi 200 zł, ale już Getin Noble Bank liczy inaczej. Jest to 0,8 proc. kwoty całkowitego zadłużenia, co oznacza, że np. przy zadłużeniu 300 tys. zł za aneks będzie trzeba zapłacić 2,4 tys. zł. Cena może więc zniechęcać. Dlatego może warto chwilę poczekać, bo politycy chcą, by spłata raty w walucie kredytu była możliwa bez płacenia za aneks do umowy. - Banki żądają aneksów do umów, ale za taki aneks trzeba zapłacić. W efekcie z tego rozwiązania niemal nikt nie korzysta - mówił Sławomir Neumann, poseł PO, reklamując pomysł jego partii na spready. Platforma chce, by klient zadłużony w obcej walucie mógł spłacać kredyt bezpośrednio w walucie kredytu, ale bez żadnych dodatkowych aneksów i opłat. PO proponuje też, żeby banki nie mogły żądać od klientów zakładania płatnych kont walutowych. Zmiany miałyby dotyczyć nowych i już uruchomionych kredytów. Koalicjant PO - PSL chce iść jeszcze dalej. Ludowcy chcą nie tylko zabronić bankom pobierania opłat za aneksy, ale również wprowadzić sztywny kurs, po jakim przeliczane byłyby raty. Miałby to być średni kurs NBP. Banki: Obniżamy spread Co ciekawe, niektóre banki zaczęły promować możliwość tańszego zakupu franków. Np. Citi Handlowy sprzedaje franki szwajcarskie przy marży na poziomie 1,5 proc. (spread w banku to 3 proc.). - Zasada jest prosta - im niższa marża sprzedaży waluty, tym taniej można ją kupić. Im taniej kupimy walutę, tym niższą zapłacimy ratę kredytu - mówi Iwona Brzozowska, szef pionu zarządzania produktami detalicznymi i usługami maklerskimi w Citi Handlowym. Bank oferuje ponadto nielimitowaną liczbę bezpłatnych przelewów walutowych we frankach z dowolnego konta osobistego w Citi Handlowym do innych banków w Polsce. Klienci nie muszą przelewać pieniędzy z konta walutowego. Wystarczy, że przy dokonywaniu przelewu z konta złotowego - zwykłego lub oszczędnościowego - wybiorą opcję "przelew zagraniczny lub walutowy", wskażą tzw. kod SWIFT banku odbiorcy oraz właściwą walutę przelewu, czyli franki. Citi Handlowy nie pobiera prowizji za realizację takiego przelewu, choć opłaty za przychodzący przelew zagraniczny lub walutowy mogą pobierać inne banki. Oferta "Tanie franki" dostępna jest dla wszystkich, którzy posiadają konto osobiste w Citi Handlowym. Przelew za 5 zł Alior Bank oferuje z kolei specjalne konto oszczędnościowe "Kantor". - Każda wpłata gotówkowa lub przelew na to konto zamieniana jest automatycznie na franki po preferencyjnym kursie. Posiadacz konta może dokonywać wielu wpłat w miesiącu. A za 5 zł może przelać pieniądze do innego banku, np. po to, żeby spłacić ratę kredytu - tłumaczy Julian Krzyżanowski z Alior Banku. Jeszcze inny pomysł ma Raiffeisen Bank. Jego klienci mogą skorzystać z internetowej platformy transakcyjnej R-Dealer, dzięki której można kupować waluty, m.in. euro i franki szwajcarskie, a więc najpopularniejsze w kredytach hipotecznych, a potem bezpośrednio nimi spłacać raty w swoich bankach. Spread, czyli różnica między kursem kupna a sprzedaży, dla obu walut wynosi na platformie R-Dealer ok. 1 proc., podczas gdy średni spread w kantorach wynosi prawie 3 proc., a w tabelach kursowych banków przekracza 6 proc., w niektórych zaś bankach jest nawet powyżej 10 proc. Oznacza to, że przy spłacie raty kredytu w wysokości 500 euro oszczędność w porównaniu z kupnem waluty w innym banku może wynieść ok. 50 zł. Przy 20-letnim kredycie to oszczędność rzędu 12 tys. zł. Zakupiona kwota waluty trafia na prowadzone bezpłatnie konto osobiste a vista - rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy dostępny w euro, dolarach, funtach brytyjskich i we frankach. Żeby oszczędności były jak największe, należy z rachunku walutowego dokonać w oddziale bezpłatnej wypłaty środków i zanieść pieniądze do banku, w którym mamy kredyt walutowy. Należy się jednak upewnić, czy bank obsługujący kredyt przyjmuje wpłaty gotówkowe w walutach. Wygodniejszym rozwiązaniem będzie oczywiście przelew. Jeśli chodzi o transfer euro (w ramach tzw. przelewu SEPA), koszt w Raiffeisen Banku wynosi 4,99 zł. - Nie należy dokonywać przelewu na konto osobiste prowadzone w banku, w którym mamy kredyt, ponieważ banki mogą pobrać opłatę za przelew walutowy przychodzący. Należy wykonać przelew na wskazany w umowie rachunek techniczny kredytu - wtedy bank nie ma prawa pobrać takiej opłaty. Opcja ta wymaga jednak często podpisania aneksu do umowy z kredytodawcą - mówi Rafał Czernik z departamentu bankowości transakcyjnej Raiffeisen Banku. ŹRÓDŁO: wyborcza.biz
WSZYSTKO O HIPOTECE I KREDYTACH HIPOTECZNYCH
Może być ciasny ale najważniejsze jest aby był własny...
Chyba każdy z nas marzy o nowym własnym gniazdku,zakup nowego domu lub mieszkania to jedna z najważniejszych chwil w życiu człowieka w Polsce kredyty mieszkaniowe są produktem dość nowym i dlatego spora liczba ludzi chcących kupić nowe mieszkanie wacha się z podjęciem decyzji o zakupie domu na raty.
kredyt hipoteczny to zobowiązanie na długie lata i myśl o tym ,że nie jedno krotnie będziemy spłacać pożyczkę mieszkaniową przez 40 lat,przyprawia o zawrót głowy.
Na zachodzie sprawa przedstawia trochę inaczej,tam już od dłuższego czasu a nawet wielu pokoleń zakup domu lub apartamentu w kredycie hipotecznym to rzecz normalna i praktykowana od lat.
pamiętać jednak musimy,że rata np. w Holandi za przeciętny domek to równowartość tygodniowego wynagrodzenia,w Polsce często trzeba oddać co miesiąc całe wynagrodzenie .pamiętajmy ,że dla większości populacji niema innego wyjścia na pozyskanie nowego lokum jak kredyt hipoteczny.
HIPOTEKA TO NAJCZĘŚCIEJ WYBIERANA FORMA ,DZIĘKI CZEMU MOŻEMY CIESZYĆ SIĘ Z POSIADANIA SWOJEGO UPRAGNIONEGO MIESZKANKA.
Chyba każdy z nas marzy o nowym własnym gniazdku,zakup nowego domu lub mieszkania to jedna z najważniejszych chwil w życiu człowieka w Polsce kredyty mieszkaniowe są produktem dość nowym i dlatego spora liczba ludzi chcących kupić nowe mieszkanie wacha się z podjęciem decyzji o zakupie domu na raty.kredyt hipoteczny to zobowiązanie na długie lata i myśl o tym ,że nie jedno krotnie będziemy spłacać pożyczkę mieszkaniową przez 40 lat,przyprawia o zawrót głowy.
O HIPOTECE WIEMY WSZYSTKO,UDOSTĘPNIAMY PAŃSTWU NAJLEPSZE NARZĘDZIA DO PORÓWNANIA I WYBORU KREDYTU MIESZKANIOWEGO.
OD 2012 ROKU ZACIĄGNIĘCIE KREDYTU BĘDZIE TRUDNIEJSZE NIŻ DO TEJ PORY. PRZEZ NOWĄ USTAWE ZMIEJSZY SIĘ PAŃSTWA ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA.
ZACHĘCAMY DO WYSYŁANIA WNIOSKÓW JUŻ TERAZ , ABY ZDĄŻYĆ PRZED NOWYM ROKIEM I TYM SAMYM UBIEGAĆ SIĘ O KREDYT HIPOTECZNY NA STARYCH ZASADACH.
Najlepsze kredyty hipoteczne I 2012
RANKING NAJCIEKAWSZYCH OFERT Invigo przeanalizowało propozycje dla klienta w wieku 30 lat, który szuka kredytu na mieszkanie o powierzchni 30 m2 i wartości 250 tys. zł. Kredyt wyniesie 200 tys. zł i będzie spłacany przez 30 lat. Warto dodać, że z danych Invigo wynika, że jest to najbardziej poszukiwany i jednocześnie najczęściej wybierany przez Klientów pośrednika okres kredytowania nieruchomości. Wskazane kryteria pozwolą także ocenić dostępność kredytu dla klientów, którzy chcieliby skorzystać z programu „Rodzina na swoim”. Kredyt hipoteczny, w nowej rzeczywistości rynkowej… Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, z początkiem nowego roku weszły w życie nowe regulacje dotyczące liczenia tzw. „zdolności kredytowej” (Rekomendacja S II ). Tym samym banki zostały zmuszone do liczenia zdolności kredytowej klientów maksymalnie dla okresu 25 lat, nawet gdyby kredyt zaciągany był na dłużej. W praktyce oznacza to zmniejszenie maksymalnej dostępnej kwoty kredytu. Maciej Chyziak, ekspert Invigo mówi, że „wówczas klienci będą musieli ratować się środkami własnymi, a więc przeznaczyć na wkład własny sumę większą niż planowali lub zmniejszyć metraż, a tym samym koszt potencjalnego mieszkania, które chcieliby zakupić w oparciu o kredyt”. Ta sama regulacja (Rekomendacja S II) określa limit środków jaki klienci mogą przeznaczyć na spłatę miesięcznej raty z tytułu kredytu. Od stycznia br. na miesięczne spłaty można przeznaczyć nie więcej niż połowę dochodów. W nieco lepszej sytuacji są zarabiający więcej niż średnia krajowa, bo u nich raty mogą sięgać 65 proc. dochodów netto. Najciekawsze oferty w PLN Na pierwszej pozycji styczniowego rankingu plasuje się Bank Ochrony Środowiska. Oferowana marża w wysokości 0,75 proc. jest ofertą specjalną dedykowaną klientom, którzy posiadają lub otworzą konto w banku wraz z deklaracją regularnych wpływów z tytułu wynagrodzenia (w wysokości min. 3 000 zł), posiadają lub wykupią ubezpieczenie do konta, nabędą kartę kredytową oraz wykupią oferowane przez bank ubezpieczenie nieruchomości lub od utraty pracy. Warto wiedzieć, że oferta dotyczy kredytów wyższych niż 150 tys. zł., a promocyjna marża obowiązuje tylko w pierwszym roku kredytowania. W drugim roku kredytowania marża wynosi: 1.00 proc. (dla LTV do 80 proc. włącznie), lub 1.30 proc. (dla LTV powyżej 80 proc.). Natomiast w pozostałych latach kredytowania marża wynosi: 1.30 proc. (dla LTV do 80 proc. włącznie), lub 1.50 proc. (dla LTV powyżej 80 proc.). Ranking kredytów hipotecznych w PLN Kliknij aby powiększyć Na miejscu drugim, podobnie jak w ubiegłych miesiącach - Eurobank. W przypadku tego banku miesięczna rata wyniesie 1143 zł, a oprocentowanie (5,56 proc.). Eurobank proponuje swoim Klientom promocyjną marżę w pierwszym roku kredytowania. Wystarczy otworzyć konto z deklaracją regularnych wpływów z tytułu wynagrodzenia oraz wykupić ubezpieczenie na życie oferowane przez bank na cały okres kredytowania. Warto zwrócić uwagę, że w pozostałym okresie kredytowania marża wynosi 1.25 proc. (dla LTV do 90 proc. włącznie) lub 1.55 proc. (dla LTV powyżej 90 proc. ). Bank nie pobiera prowizji przy wykupie oferowanego ubezpieczenia od utraty pracy i jego kontynuacji przez min. 3 lata. Dalej, warto przyjrzeć się ofercie BNP Paribas. Bank oferuje promocyjną marżę – 0,9 proc. - klientom, którzy posiadają lub otworzą konto, zadeklarują miesięczne wpływy w kwocie nie niższej niż 1 proc. udzielonego kredytu (w przypadku analizowanego kredytu nie mniej niż 2 tys. zł.) oraz będą dokonywać minimum 3 transakcji bezgotówkowych w miesiącu. Uwaga: Po upływie 5 lat kredytowania marża wzrośnie do poziomu 1.29 proc. Dodatkowo bank nie pobiera prowizji za udzielenie kredytu, przy wykupie oferowanego ubezpieczenia na życie (miesięcznie 187 zł.). Czwarta pozycja rankingu należy do ING, który w zamian za korzystną marżę 1,0 proc. w całym okresie kredytowania od klientów będzie wymagał tylko posiadania konta w banku w dniu zawarcia umowy kredytowej. Dla osób które nie chcą płacić prowizji – 2,9 proc. bank podwyższy marżę o 0,6 proc. warto zaznaczyć, ze ta oferta w stosunku do zestawienia w ubiegłym miesiącu odnotowało skok o cztery oczka w górę (dla przypomnienia w grudniu była na pozycji ósmej).
DOWIEDŹ SIĘ WSZYSTKIEGO O HIPOTECE I KREDYTACH HIPOTECZNYCH.
RADY PORÓWNANIA PRZEPISY TO I INNE WARTOŚCIOWE INFORMACJE NA NASZEJ STRONIE.
Hipoteka co do zasady wygasa z chwilą wygaśnięcia zabezpieczonej wierzytelności. Jeżeli wierzytelność jest wymagalna a wierzyciel dopuszcza się zwłoki lub jego zaspokojenie napotyka trudności, hipoteka wygasa jeśli właściciel nieruchomości złoży zabezpieczoną kwotę do depozytu sądowego, zrzekając się jednocześnie uprawnienia do odebrania jej z powrotem. Do wniosku o wykreślenie takiej hipoteki z księgi wieczystej należy dołączyć prawomocne postanowienie sądu o zezwoleniu na złożenie kwoty do depozytu, dowód wpłaty kwoty do depozytu oraz oświadczenie o zrzeczeniu się uprawnienia do jej odebrania. W razie wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej bez podstawy prawnej (np. omyłkowego), hipoteka wygasa po upływie 10 lat. Źródło: www.wikipedia.pl
Dzięki hipotece możemy łatwiej dostać kredyt w banku, a nawet pożyczyć pieniądze od rodziny lub sąsiada. Niesie jednak ona ze sobą też pewne zagrożenia: np. trudniej sprzedać obciążone nią mieszkanie. 23 września 2003 roku weszły bowiem w życie przepisy r Hipoteka jest znana prawu od wieków. Stosowali ją już starożytni Grecy i Rzymianie. Polskie prawo definiuje hipotekę jako "prawo rzeczowe ograniczone", co można wytłumaczyć jako prawo do cudzej rzeczy, np. do nieruchomości (działki, budynku, mieszkania) czy własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego. Co to znaczy po ludzku? Jeśli bank pożycza ci pieniądze, chce mieć pewność, że dostanie je z powrotem. Dlatego żąda zabezpieczeń, np. zastawu na twoim samochodzie czy biżuterii. Hipoteka to właśnie taki "zastaw" (zabezpieczenie), tyle że na nieruchomości - na działce, mieszkaniu czy domu. A co się dzieje, jeśli nie oddasz bankowi pieniędzy? - Rozpoczyna się wtedy tzw. egzekucja z nieruchomości - tłumaczy Beata Waś, sędzia wizytator do spraw ksiąg wieczystych w warszawskim sądzie okręgowym. - Po jej wszczęciu komornik zlicytuje nieruchomość, a pieniądze ze sprzedaży przekaże wierzycielom. Inaczej mówiąc, komornik zabiera ci dom i sprzedaje go na licytacji, a zdobyte w ten sposób pieniądze oddaje tym osobom czy instytucjom, które ci je pożyczyły (czyli np. bankowi). Obciążyć czy nie obciążyć Wierzyciel (czyli ten, komu jesteś winien) może się domagać twojego domu z pierwszeństwem przed innymi osobami i bez względu na to, czyją własnością jest nieruchomość obciążona hipoteką. Jeśli więc sprzedasz dom obciążony hipoteką, to jego nowy właściciel jest też winien pieniądze bankowi. Jego odpowiedzialność ogranicza się jednak tylko "do przedmiotu zakupu". Nie może więc zapłacić bankowi więcej, niż wynosi wartość mieszkania. - Decydując się na takie zabezpieczenie kredytu, musimy pamiętać, że nieruchomość obciążona hipoteką staje się mało atrakcyjna w obrocie - tłumaczy Waś. - Trudniej jest nam ją sprzedać, choć nie ma ku temu żadnych przeszkód prawnych. UWAGA! Hipotekę możesz obciążać kilka, a nawet kilkanaście razy. Jedynym ograniczeniem jest tu wartość nieruchomości. Trzeba też wiedzieć, że wcześniejsze wpisy do księgi wieczystej mają pierwszeństwo przed późniejszymi. PRZYKŁAD. W styczniu Krzysztof pożyczył swojemu kuzynowi Andrzejowi 150 tys. zł i zabezpieczył pożyczone pieniądze hipoteką na mieszkaniu Andrzeja. W kwietniu inny kuzyn (Michał) pożyczył Andrzejowi kolejne 30 tys. złotych. Kwotę tę także zabezpieczył hipoteką. Mieszkanie Andrzeja jest więc obciążone dwiema hipotekami - na rzecz Krzysztofa (powstała w styczniu) i na rzecz Michała (powstała w kwietniu). Jeśli Andrzej nie odda im długu po dobroci, to z mocy prawa pierwszy swoje pieniądze dostanie Krzysztof (bo jego hipoteka powstała wcześniej), a dopiero po nim Michał. Ustanowienie hipoteki nie sprawia, że wierzyciel (np. bank) ma prawo korzystać z nieruchomości (np. wynająć twoje mieszkanie), ale właścicielowi obciążonej nieruchomości, czyli tobie, nie wolno "dokonywać żadnych czynności, które mogłyby doprowadzić do zmniejszenia wartości nieruchomości obciążonej, tak że wartość jej spadłaby poniżej zabezpieczonej wierzytelności". Mówiąc po ludzku, nie wolno ci skuć podłogi i rozpalić ogniska w salonie, bo to spowodowałoby obniżenie wartości mieszkania. Musisz też wiedzieć, że hipoteka jest tzw. prawem akcesoryjnym, czyli nie może istnieć bez wierzytelności, którą zabezpiecza (pożyczki albo kredytu). Jeśli więc oddasz pieniądze wierzycielowi np. bankowi czy kuzynowi, wygasa. Jaka i na czym Hipotekę można ustanowić m.in. na: nieruchomości, jej części ułamkowej (np. Krzysztof jest do spółki ze swoim bratem Grzegorzem właścicielem działki letniskowej nad jeziorem, może więc wpisać do księgi wieczystej hipotekę na swoim udziale, czyli na 1/2 działki), użytkowaniu wieczystym, własnościowym spółdzielczym prawie do lokalu mieszkalnego, spółdzielczym prawie do lokalu użytkowego, prawie do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, Jest kilka rodzajów hipotek: zwykła powstaje na podstawie umowy i wpisu do księgi wieczystej. W umowie musisz napisać, że chcesz ustanowić hipotekę w celu zabezpieczenia określonego co do rodzaju i wysokości długu pieniężnego (np. pożyczonych od wujka 50 tys. zł.). przymusowa jest wtedy, gdy jedną wierzytelność zabezpiecza się na kilku nieruchomościach. PRZYKŁAD. Ewa chce pożyczyć od banku 100 tys. złotych. Bank żąda zabezpieczenia w postaci hipoteki. Ewa ma mieszkanie warte 80 tys. złotych i działkę pod miastem wartą 45 tys. zł. Bank wpisze więc na mieszkaniu hipotekę w wysokości 80 tys. zł i na działce hipotekę w wysokości 20 tys. zł. kaucyjna zabezpiecza się nią wierzytelności pieniężne o nieznanej jeszcze wysokości, które powstaną w przyszłości łączna-umowna. To nowość. - Wprowadzona przez przepisy obowiązujące od 23 września2003 roku, jest tzw. hipoteka łączna-umowna - mówi Beata Waś. - Wierzyciel, któremu przysługuje hipoteka łączna-umowna, może według swego uznania żądać zaspokojenia w całości lub w części z każdej nieruchomości z osobna, z niektórych z nich lub ze wszystkich łącznie. Co to znaczy? Jeśli wziąłeś kredyt budowlany na 100 tys. zł, a jesteś właścicielem trzech nieruchomości (np. dwóch działek budowlanych i jednej rekreacyjnej), to każda z nich może mieć obciążoną hipotekę kwotą 100 tys. złotych. a wierzyciel (np. bank) może wybrać, czy chce zaspokoić swoje roszczenia z jednej działki, czy z dwóch, a może ze wszystkich trzech naraz aż do zwrócenia mu wszystkich pożyczonych pieniędzy. Przed 23 września 2003 było tak, że jeśli ktoś miał kilka nieruchomości, a wartość każdej z osobna była niższa od kwoty kredytu (np. 100 tys. złotych), to trzeba było do księgi wieczystej jednej działki wpisać 20 tys., do księgi wieczystej drugiej działki 25 tys., a do trzeciej np. 65 tys. Jak ją założyć? Standardowo hipoteka powstaje w momencie odpowiedniego wpisu w dziale IV księgi wieczystej. Jeszcze do niedawna wyjątkiem od tej reguły była tzw. hipoteka ustawowa, która "tworzyła się" z mocy samego prawa, np. z chwilą, gdy urząd skarbowy doręczył podatnikowi decyzję nakazującą zapłatę odpowiedniej kwoty. Ponieważ od momentu doręczenia decyzji do chwili jej wpisania do księgi wieczystej mijało dużo czasu (nawet miesiąc), dłużnik mógł łatwo oszukiwać wierzycieli, np. banki. Wystarczyło, że zaciągał kredyt, zabezpieczając go hipoteką na swojej działce, zatajając przed bankiem, że fiskus może ją zająć. Taki stan rzeczy budził sprzeciw banków i spowalniał rozwój mieszkaniowych kredytów hipotecznych. Na szczęście dzięki nowelizacji ordynacji podatkowej przepisy te uległy zmianie. Hipotekę ustawową zastąpiła tzw. hipoteka przymusowa powstająca dopiero w momencie wpisu w księdze wieczystej dokonywanego na wniosek odpowiedniego organu podatkowego. UWAGA! Hipotece przymusowej nie przysługuje pierwszeństwo przed hipoteką ustanowioną w celu zabezpieczenia należności z tytułu kredytu bankowego. Zmiany te wymusiła nasza chęć wstąpienia do Unii Europejskiej. Jak zatem wpisać hipotekę do księgi wieczystej? Najpierw musisz założyć księgę wieczystą nieruchomości. W tym celu składasz odpowiedni wniosek do sądu wieczysto-księgowego. - Należy w nim wskazać nieruchomość (mieszkanie, dom), której wniosek dotyczy - mówi Aleksandra Grzywacz, prawnik z Fundacji na rzecz Kredytu Hipotecznego. - Musi też być jasne, do kogo ona należy. Musisz więc mieć dokumenty dowodzące, że jesteś jej właścicielem, np. akt notarialny kupna mieszkania. Na szczęście większość nieruchomości w naszym kraju ma już założone księgi wieczyste. Wyjątkiem są tutaj mieszkania i lokale spółdzielcze. - Następnie strony składają wniosek do sądu wieczysto-księgowego o wpis hipoteki - mówi Beata Waś. - Jeśli jest to hipoteka na rzecz banku, załatwi on za nas wszystkie formalności związane z jego sporządzeniem, a następnie złoży to zaświadczenie w sądzie. Co we wniosku? W takim wniosku musi być napisane: jaka jest wysokość hipoteki jaki jest jej rodzaj (czy jest to hipoteka zwykła, czy np. kaucyjna) jak oprocentowana jest pożyczka czy kredyt, którego udzielił nam np. bank kiedy musimy oddać pożyczone pieniądze dlaczego bank chce wpisania hipoteki (np. bo zabezpiecza wierzytelność banku powstałą z tytułu kredytu udzielonego na podstawie umowy kredytowej) - Oświadczenie o ustanowieniu hipoteki może być złożone także przed notariuszem w formie aktu notarialnego - mówi Waś. - Notariusz w naszym imieniu skieruje do sądu wieczysto-księgowego akt notarialny wraz z wnioskiem. Od złożonego wniosku trzeba zapłacić opłatę sądową. Bez jej uiszczenia nie ma mowy o rozpoznaniu sprawy. Opłaty wynoszą zazwyczaj 1/10 lub 1/20 tzw. wpisu stosunkowego. Wpis stosunkowy zależy od wartości przedmiotu sprawy, czyli w tym przypadku od wysokości hipoteki. Jeśli więc jej wysokość jest: do 10 000 zł, płacimy 8 proc. tej sumy, jednak nie mniej niż 30 zł od 10 001 zł do 50 000 zł: od pierwszych 10 000 zł - 800 zł, a od nadwyżki ponad 10 000 zł - 7 proc.; od 50 001 do 100 000 zł: od pierwszych 50 000 zł - 3600 zł, a od nadwyżki ponad 50 000 zł - 6 proc; powyżej 100 000 zł: od pierwszego 100 000 zł - 6600 zł, a od nadwyżki ponad 100 000 zł - 5 proc., nie więcej jednak niż 100 000 zł. UWAGA! Niektóre wpisy hipotek są zwolnione z opłat. Tak jest w przypadku hipoteki na budownictwo mieszkaniowe. Jeśli więc wziąłeś kredyt na budowę domu jednorodzinnego i ma być on zabezpieczony hipoteką, to nie musisz nic płacić. O tym, czy musisz zapłacić, czy nie, sąd zawsze informuje w specjalnym wezwaniu. Jeżeli wszystko jest w porządku (wniosek nie ma żadnych braków), sąd dokonuje wpisu do księgi wieczystej i zawiadamia o tym wszystkie zainteresowane strony. Taki wpis musi się jeszcze uprawomocnić (trwa to dwa tygodnie od momentu odebrania przez wnioskodawcę zawiadomienia o wpisie). Ile to trwa - Średni czas postępowania wieczysto-księgowego w Polsce wynosi 3,3 miesiąca, ale w dużych miastach czeka się dłużej, np. w Szczecinie 8,9 miesiąca, a w Warszawie 8,1 miesiąca - mówi Radosław Łopiński, prawnik z FRKH. W okręgu warszawskim niemalże 40 procent spraw zalega na półkach dłużej niż 12 miesięcy, w okręgu szczecińskim z kolei prawie 50 proc. - Istotnie na wpis do księgi wieczystej czeka się w Warszawie około ośmiu, dziewięciu miesięcy - potwierdza Beata Waś. - Jednak wpis hipoteki jest wpisem uprzywilejowanym jeśli chodzi o kolejność rozpoznawania wniosków i jest załatwiany w pierwszej możliwej kolejności. Większość hipotek w Warszawie wpisywana jest w ciągu miesiąca. Na założenie księgi wieczystej w stolicy czeka się około 9 miesięcy, dla nieruchomości lokalowych (mieszkań), które traktowane są preferencyjnie, ok. 4 miesięcy. Im mniejszy sąd i mniejsza miejscowość, tym szybciej można założyć księgę wieczystą lub wpisać do niej hipotekę. Proces ten spowalniają, niestety, duże zaległości sądów wieczysto-księgowych. Dużym ułatwieniem w przyszłości może być przeniesienie ksiąg wieczystych do komputerów (tzw. dematerializacja ksiąg wieczystych). Wyeliminowano by w ten sposób całkowicie przenoszenie papierowych dokumentów z miejsca na miejsce. Beata Waś, sędzia wizytator do spraw ksiąg wieczystych w warszawskim sądzie okręgowym - Przepisy, które weszły w życie 23 września 2003 roku, poprawiły kilka rzeczy, jeśli chodzi o księgi wieczyste. Do tej pory przepisy kiepsko zabezpieczały realizację zasady powszechności ksiąg wieczystych i często nie był w nich ujawniony rzeczywisty stan prawny nieruchomości. Dochodziło do sytuacji, że w księdze wieczystej był wpisany jako właściciel ktoś kto zmarł 30 lat temu. Teraz przepisy są sformułowane w taki sposób, że jeśli nastąpi zmiana właściciela nieruchomości, to nowy właściciel ma obowiązek niezwłocznego ujawnienia w księgach wieczystych swego prawa. Jeżeli tego nie zrobi, a sąd wieczysto-księgowy o tym się dowie (np. od sądu cywilnego, przed którym rozpatrywano sprawę o spadek, w skład którego wchodził dom), nowy ponosi konsekwencje. Sąd wieczysto-księgowy wpisze do księgi wieczystej ostrzeżenie o niezgodności stanu rzeczywistego z zapisanym w dokumentach, zobowiąże taką osobę do złożenia odpowiedniego wniosku wyjaśniającego sytuację prawną nieruchomości, a jeśli i to nie poskutkuje, to przymusi go do tego grzywną (od 500 zł do 10 tys. zł). Do tego mogą dojść konsekwencje cywilnoprawne. Jeśli ktoś poniesie szkodę dlatego, że nieujawniony był rzeczywisty stan prawny danej nieruchomości, jej właściciel będzie odpowiadać za szkodę powstałą na skutek niewykonania obowiązku niezwłocznego ujawnienia swego prawa. Pokrzywdzony może się wtedy domagać w procesie cywilnym odszkodowania. Pod rządami nowej ustawy wnioskodawca zobowiązany jest do złożenia wniosku wraz z kompletem dokumentów. Do tej pory sąd wielokrotnie wzywał stronę do uzupełnienia braków wniosku. Teraz w razie niekompletności wniosku po prostu odmówi jego rozpatrzenia. ŹRODŁO:www.apartament4u.pl
Bierzesz i spłacasz kiedy chcesz Właściwie pierwszą nowością, która orzeźwiła rynek kredytów hipotecznych była hipoteczna linia kredytowa (ang. home equity line of credit). Pomysł tego rozwiązania opiera się na zabezpieczeniu zwykłej odnawialnej linii kredytowej hipoteką na nieruchomości. W ten sposób bank może pożyczyć Ci większą sumę niż w zwykłym kredycie odnawialnym i na dłuższy okres. W tym samym czasie masz większy komfort spłaty, bo od wykorzystanej części kredytu nie płacisz odsetek a w wielu przypadkach masz również dłuższy okres karencji (niż np. w zwykłej pożyczce hipotecznej). Oczywiście jeśli chcesz podjąć ponownie spłaconą kwotę linii kredytowej nie musisz przechodzić ponownie całej procedury wnioskowania o kredyt! Ach, gdyby tak jeszcze odsetki od takiej linii mogły być odliczane od podatku (tak jest np. w USA co sprawia, że taka forma kredytowania jest jeszcze bardziej korzystna np. od kart kredytowych). Jest to jak widać bardzo proste rozwiązanie, a jednak tylko niektóre banki na rynku polskim zdecydowały się na wprowadzenie go do oferty. Przyczyna tego leży w mało jeszcze konkurencyjnym rynku kredytów i dużym popycie ze strony klientów na zwykłe kredyty hipoteczne. Ale wraz z rozwojem rynku, z większą liczbą banków i klientów z nieobciążoną nieruchomością takie oferty powinny pojawiać się jak grzyby po deszczu. Kup, skredytuj i wynajmij Kolejną nowością na naszym rynku stał się kredyt „kupić by wynająć” (ang. buy to let) oraz „druga hipoteka” (ang. secondary mortgage). Są to oferty dające możliwość uzyskania kredytu przez osoby, które w standardowej procedurze nie mają szans uzyskać kredytu hipotecznego. Kredyt „kupić by wynająć” jest typowym kredytem dla inwestorów na rynku nieruchomości. Banki kierują go do osób, które chcą zarabiać na tym segmencie rynku, a nie mają tradycyjnie wyliczanej zdolności kredytowej. W tej ofercie bank bierze pod uwagę więc prognozowany przychód z wynajmu zakupywanej nieruchomości i najczęściej nie wlicza jako obciążenie dotychczasowych rat kredytowych klienta. W ten sposób otwierają się nowe możliwości inwestycji na rynku nieruchomości. Oczywiście ceną za tak elastyczne podejście banku jest wyższa marża kredytu, ale jeśli dana inwestycja w nieruchomość może Ci przynieść kilkanaście procent w skali roku to i tak operacja może być bardzo opłacalna. Dwa banki na hipotece – nie ma problemu „Druga hipoteka” to z kolei odpowiedź banków na wrastający apetyt na kredyty konsumpcyjne klientów, którzy posiadają już obciążone nieruchomości,. W tradycyjnych kredytach konsumpcyjnych brak jest możliwości rozłożenia spłat na dłuższy okres, co może w pewnych sytuacjach zaburzać domowe budżety. Zamiast więc zaciągać kredyt w koncie osobistym, czy na karcie kredytowej możesz dać po raz drugi nieruchomość do zabezpieczenia kredytu hipotecznego. Bank, który będzie wpisany na drugim miejscu w księdze wieczystej ponosi oczywiście większe ryzyko, więc marże kredytów w ramach „drugiej hipoteki” są wyższe niż w tradycyjnych ofertach. Biorąc pod uwagę dłuższy okres kredytowania i możliwość uzyskania wyższej kwoty stanowią zdecydowaną konkurencję dla kart kredytowych i pożyczek gotówkowych. Co dalej? Wydaje się, że kolejnym krokiem na naszym rynku będzie coraz szersze promowanie i wprowadzenie do ofert bankowych wspomnianych nowości. Pojawią się również całkiem nowe projekty jak choćby revers mortgage czyli tzw. odwrócona hipoteka. Jest to odwrotna sytuacja do tradycyjnego kredytu hipotecznego, gdzie musisz spłacać co miesiąc raty. W odwróconej hipotece to bank płaci Ci co miesiąc ustaloną rentę lub wypłaca określoną kwotę jednorazowo. Zabezpieczeniem całej transakcji dla banku jest oczywiście Twoja nieruchomość. Opisane powyżej nowe rozwiązania na rynku kredytów hipotecznych są krokiem naprzód w budowaniu szerokiego portfela ofert. Te produkty są warte uwagi, ponieważ praktycznie w każdej sytuacji kredytu hipoteczne to najbardziej efektywne źródła pieniędzy (biorąc pod uwagę koszty jak i okresy kredytowania). Oczywiście w każdej sytuacji powinieneś rozważyć czy dane rozwiązanie ma sens (szczególnie dla małych kwot kredytowych, np. dla 20 000 PLN może okazać się, że kredyt gotówkowy jest tańszy np. od „drugiej hipoteki”). Niemniej jednak czym więcej będzie nowinek ze strony banków, tym lepiej dla Ciebie – łatwiej znajdziesz rozwiązanie dopasowane do Twojej indywidualnych potrzeb. eHipoteka.com
Rodzina na swoim Kredyty preferencyjne z dopłatami do oprocentowania udzielane są przez: Powszechną Kasę Oszczędności Bank Polski S.A. - wnioski o kredyt preferencyjny można składać na naszej stronie internetowej wypełniając formularz PKO BP SA począwszy od 24 stycznia 2007 roku Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe - wnioski o kredyt preferencyjny można składać począwszy od 19 lutego 2007 roku w placówkach SKOK wymienionych w sekcji zatytułowanej "Instytucje finansowe udzielające kredytów preferencyjnych" Gospodarczy Bank Wielkopolski S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze - wnioski o kredyt preferencyjny można składać począwszy od 1 maja 2007 roku w placówkach GBW SA oraz w zrzeszonych Bankach Spółdzielczych Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze - przyjmują wnioski o kredyt preferencyjny od 15 czerwca 2007 roku w placówkach BPS SA oraz w zrzeszonych Bankach Spółdzielczych Bank Pocztowy S.A. - przyjmuje wnioski o kredyt preferencyjny w oddziałach Banku Pocztowego od 1 lipca 2007 roku Bank Polska Kasa Opieki S.A. - przyjmuje wnioski o kredyt preferencyjny w oddziałach Pekao SA od 2 lipca 2007 roku Mazowiecki Bank Regionalny S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze - przyjmują wnioski o kredyt preferencyjny od 1 sierpnia 2007 roku w placówkach MBR SA oraz w zrzeszonych Bankach Spółdzielczych. Alior Bank SA -wnioski o kredyt preferencyjny można składać w oddziałach Alior Banku SA począwszy od 2 kwietnia 2009 roku. Getin Bank SA DomBank Hipoteczny Oddział w Łodzi - wnioski o kredyt preferencyjny można składać w oddziałach Getin Banku SA począwszy od 1 kwietnia 2009 roku. Pekao Bank Hipoteczny S.A. - wnioski o kredyt preferencyjny można składać w oddziałach Pekao Banku Hipotecznego SA począwszy od 1 kwietnia 2009 roku. Bank BPH S.A. - umowa podpisana w dniu 08 czerwca 2009 roku - wnioski o kredyt preferencyjny można składać począwszy od 15 czerwca 2009 roku. Noble Bank SA - umowa podpisana w czerwcu 2009 roku - wnioski o kredyt preferencyjny można składać w oddziałach Noble Banku SA od dnia 1 lipca 2009 roku. Euro Bank SA - umowa podpisana w dniu 21 sierpnia 2009 roku - wnioski o kredyt preferencyjny można składać począwszy od dnia 25 sierpnia 2009 roku. Bank Zachodni WBK SA - umowa podpisana w dniu 21 sierpień 2009 roku - wnioski o kredyt preferencyjny można składać począwszy od dnia 21 września 2009 roku. Bank Handlowy w Warszawie SA - umowa podpisana w dniu 30 lipca 2009 roku - wnioski o udzielenie kredytu będą przyjmowane od dnia 2 września 2009 roku. Kredytów preferencyjnych udzielają instytucje ustawowo upoważnione, do których zaliczono: banki, Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo - Kredytowe. Rodzina na Swoim w liczbach Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował statystyki dotyczące programu rządowych dopłat do kredytów hipotecznych Rodzina na Swoim. W Open Finance je przeanalizowaliśmy i wybraliśmy kilka najciekawszych. Bydgoszcz jest jedynym miastem wojewódzkim w Polsce, w którym w pierwszym półroczu 2010 roku udzielono mniej kredytów w programie Rodzina na Swoim niż rok wcześniej. Liczba ta spadła z 333 do 312 kredytów (o 6,3 proc.). Oddalony o kilkadziesiąt kilometrów i objęty dokładnie takimi samymi wskaźnikami cen nieruchomości kwalifikujących się do programu Toruń, zanotował 257-proc. wzrost, najwyższy w Polsce. Średnio w miastach wojewódzkich liczba kredytów w rządowym programie wzrosła o 36,2 proc., do 5458 szt. Biorąc pod uwagę miasta wojewódzkie, najwyższa średnia kwota kredytu na budowę domu jednorodzinnego w drugim kwartale 2010 roku była wcale nie w Warszawie, Poznaniu czy Krakowie, a w... Gorzowie Wielkopolskim, wyniosła 303 tys. zł. Do tej wartości nie należy jednak przywiązywać większej wagi, bo jest to statystyka niemiarodajna ze względu na małą liczbę kredytów RnS na budowę domu - w drugim kwartale tego roku w Gorzowie udzielono ich cztery. Tyle samo co w Warszawie, a w Białymstoku, Bydgoszczy i Olsztynie liczba domów zbudowanych w programie wyniosła... zero. Najwięcej domów w ramach programu zbudowano w drugim kwartale w Rzeszowie (13) oraz Poznaniu i Toruniu (po 11). Łącznie w miastach wojewódzkich udzielono 71 kredytów na ten cel, co jest wynikiem o 18 sztuk lepszym od poprzedniego kwartału. Inaczej sytuacja wygląda poza aglomeracjami. W drugim kwartale udzielono 1868 kredytów na budowę domu poza miastami wojewódzkimi, przy takiej próbie statystyki są już miarodajne. Najwyższa średnia kwota kredytu na dom jednorodzinny odnotowana została w dolnośląskim (225 tys. zł), a najniższa w łódzkim (144 tys. zł). To samo łódzkie miało z kolei najwyższą średnią wartość kredytu na mieszkania z rynku pierwotnego (250 tys. zł), na którym najniższe średnie kwoty kredytów zanotowano w świętokrzyskim (108 tys. zł). Na rynku wtórnym na biegunach były województwa pomorskie (171 tys. zł) i znów świętokrzyskie (116 tys. zł). Najdroższe mieszkania w programie Rodzina na Swoim kupuje się w Warszawie, co dziwić nie powinno, bo tam są najwyższe ceny nieruchomości i najwyższe wskaźniki odtworzeniowe, decydujące o zakwalifikowaniu nieruchomości do programu. Średnia wartość kredytu na mieszkanie na rynku wtórnym wyniosła 285 tys. zł, a na rynku pierwotnym 320 tys. zł. Na dole wartościowej tabeli są Gorzów Wlkp, gdzie średnia kwota kredytu RnS na nowe mieszkanie wyniosła 160 tys. zł oraz Opole, gdzie była najniższa kwota kredytu na mieszkanie używane (127 tys. zł). Planowane zmiany w Rodzinie na Swoim obejmują m.in. ograniczenie beneficjentów programu do osób młodszych niż 35 lat. Z danych BGK wynika, że od początku istnienia programu kredyty dla osób 35-letnich i starszych stanowiły 22,5 proc. wszystkich udzielonych kredytów. Z ciekawostek warto odnotować, że kredyt w programie Rodzina na Swoim otrzymała jedna osoba w kategorii wiekowej 70 lat i więcej oraz trzy osoby w kategorii 19 lat i mniej. Inna interesująca rzecz to fakt, że mieszkania w RnS najczęściej kupuje ludzie w wieku 25-29 lat (39,8 proc. rynku wtórnego i 45,7 proc. rynku pierwotnego), a domy najczęściej budują osoby z przedziału 30-34 (41,9 proc.). Znacznie większym ograniczeniem niż wiekowe będzie jednak wyłączenie z Rodziny na Swoim transakcji realizowanych na rynku wtórnym. W całej historii programu stanowiły one 60,1 proc., w ostatnim kwartale było to 58,1 proc. Niespełna 22 proc. kredytów posłużyło do zakupu mieszkania na rynku pierwotnym, a ok. 20 proc. do postawienia domu. autor: Marcin Krasoń, źródło: Open Finance
Kredyty hipoteczne są jednym z najpopularniejszych produktów bankowych, który umożliwia zrealizowanie marzeń o własnym mieszkaniu czy domu. Obecnie ten rodzaj dofinansowania staje się dostępny dla coraz większej grupy kredytobiorców. Nie tylko dla młodych małżeństw Jeszcze do niedawna osoba, która chciała zaciągnąć kredyt hipoteczny, powinna to zrobić ze swoim współmałżonkiem. Najszerszą grupą docelową od laty były – i nadal są – młode małżeństwa. Zaciągnięcie kredytu we dwoje nie tylko zwiększało dostępną kwotę kredytu, ale od kilku lat dawało również możliwość skorzystania z preferencyjnych warunków w ramach rządowego programu Rodzina na Swoim. Niestety nie wszyscy mają możliwość zaciągnięcia kredytu razem z bliską osobą. Czy fakt, że ktoś jest samotny, powinien uniemożliwiać takiej osobie zakup własnego mieszkania? Ponadto w Polsce coraz bardziej popularny staje się tzw. wolny zawód (freelancer). Osoby te z reguły nie posiadają stałego zatrudnienia potwierdzonego umową o pracę. Jednakże, współpracując z wieloma zleceniodawcami, bardzo często osiągają wyższe dochody niż osoba zatrudniona na cały etat w tradycyjnym zakładzie pracy. Jeszcze do niedawna dochody, które nie mogły zostać potwierdzone zaświadczeniem o posiadaniu stałej, stabilnej pracy, nie kwalifikowały się do udzielenia kredytu hipotecznego. Jednak zmieniające się trendy społeczne wymogły na bankach elastyczności ich ofert. Obecnie coraz częściej wiele placówek posiada w swojej ofercie promocje przeznaczone dla singli, freelancerów czy nawet dla konkretnych grup zawodowych. Poniżej przedstawiamy kilka najpopularniejszych wariantów kredytów hipotecznych. Kredyt hipoteczny dla singli O dostępności kredytów hipotecznych dla osób samotnych zrobiło się głośno przy okazji realizacji programu Rodzina na Swoim. Osoby, które nie mają życiowych partnerów, czuły się dyskryminowane przez pominięcie ich w programie. Od niedawna jednak single mają możliwość zaciągnięcia kredytu w ramach rządowego wsparcia, dzięki czemu zarówno otrzymanie, jak i spłata zobowiązania jest dla tych osób łatwiejsza. Maksymalna wielkość mieszkania, jaką może zakupić syngiel w ramach kredytu z rządowym dofinansowaniem, nie może przekroczyć 50 metrów kwadratowych. Dopłata otrzymana od rządu pokryje koszty 30 metrów zakupionej nieruchomości. Singiel od rządu otrzyma ok. 480 zł dopłaty miesięcznie. Istotną kwestią w kredytach hipotecznych zaciąganych przez singli w ramach programu Rodzina na Swoim są limity branych zobowiązań. Zależne są one od województwa, w którym chce się skorzystać z dofinansowania. Ponadto rząd określił maksymalne ceny za metr kwadratowy mieszkania, które będą się kwalifikowały do uzyskania wsparcia. Paradoksalne są sytuacje, kiedy narzucone limity cenowe są zbyt niskie, aby kupić mieszkanie. Dodatkowymi ograniczeniami jest również wiek kredytobiorcy (nie może przekroczyć 35 lat) oraz konieczność braku posiadania w przeszłości innego mieszkania. Warto również pamiętać, że osoba samotna, która korzysta z rządowego dofinansowania, nie ma możliwości wybudowania czy kupienia domu. Jak widać .
kredyt hipoteczny dla singli nie jest niedostępny. Rygorystyczne warunki programu Rodzina na Swoim nie zamykają singlom drogi do „tradycyjnych” kredytów hipotecznych. Coraz więcej banków posiada w swojej ofercie dofinansowania dedykowane dla osób samotnych, w których warunki są również dosyć atrakcyjne. Kredyt hipoteczny dla studenta? Rosnące koszty wynajmu mieszkań powodują, że coraz częściej porusza się temat opłacalności i dostępności kredytów hipotecznych dla studentów. Porównując miesięczne koszty wynajmu mieszkania z wysokością ewentualnej raty kredytu, śmiało można stwierdzić, że druga opcja będzie bardziej opłacalna. Tym bardziej, że spłacany co miesiąc kredyt będzie gwarantował studentowi posiadanie własnego lokum, którym będzie mógł w pełni dysponować. Analiza dostępnych na rynku kredytów hipotecznych dla studentów wielokrotnie pokazuje, że rata kredytu może być niższa nie miesięczne opłaty związane z wynajmowaniem nieruchomości. Banki proponują studentom atrakcyjne warunki udzielania kredytów. Do najważniejszych jest możliwość określenia miesięcznych dochodów na podstawie umów cywilno-prawnych (np. umowa o dzieło, umowa zlecenie), możliwość rozłożenia płatności nawet na 50 lat, jak również atrakcyjne oprocentowania i prowizje (przynajmniej w początkowej fazie kredytu). Student, który planuje zaciągnąć kredyt hipoteczny na własne mieszkanie, może również skorzystać z dofinansowania w ramach programu Rodzina na Swoim. Wówczas kategoryzowany jest jako singiel i podlega identycznym ograniczeniom dotyczącym wieku czy maksymalnego metrażu mieszkania. Wprawdzie istnieje możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego przez studenta, jednak analitycy finansowi przestrzegają przed wieloma barierami, jakie na swojej drodze do dofinansowania może spotkać młody, potencjalny kredytobiorca. Jak twierdzą, to właśnie młody wiek oraz brak historii kredytowej może być największym problemem w udzieleniu kredytu. Ponadto decyzja kredytowa zależna jest również od sposobu interpretowania umów cywilno-prawnych przez konkretny bank. Nie wszystkie bowiem placówki traktują tego rodzaju stosunki pracy jako wiarygodne źródło dochodów. Jednak, mimo potencjalnych przeszkód w zaciągnięciu kredytu przez studenta, można ubiegać się o dofinansowanie. Wprawdzie wymaga to wielu formalności, ale umożliwi w pełni zweryfikować, czy student może liczyć na tego rodzaju dofinansowanie. Jeżeli jednak bank nie wyrazi zgody na zaciągnięcie kredytu przez studenta, ten zawsze może spróbować poprosić o pomoc swoich bliskich. Wzięcie wspólnego kredytu z rodzicami czy rodzeństwem wprawdzie może skrócić okres spłaty do 30 lat, jednak umożliwi skorzystanie z kredytu, który z pewnością będzie bardziej opłacalny od wynajmu mieszkania. Kredyty dla nauczycieli Prezentują grupę zawodową tzw. społecznego zaufania. Jednak czy stanowisko nauczyciela jest wystarczającym argumentem dla banku udzielającego kredyt? Niestety stanowisko w sferze budżetowej, stałe zarobki oraz umowa o pracę nie przekonują banków. Żaden z nich nie posiada oferty dedykowanej specjalnie dla tej grupy zawodowej. Co więcej, nauczyciele mogą mieć wiele więcej problemów z zaciągnięciem kredytu niż inni potencjalni kredytobiorcy. Barierą w udzieleniu kredytu nie są zarobki, lecz posiadane przez nauczycieli umowy o pracę. Najczęściej są oni zatrudniani na rok bądź 10 miesięcy. Umowa na czas określony stwarza problem związany z ciągłością zatrudnienia. Jednak niektóre banki, chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom tej grupy zawodowej, wprowadziły preferencyjne zasady uwzględnienia umów o pracę na czas określony (m.in. BOŚ czy PNB Paribas). Ponadto nauczyciele mogą się spotkać z wymogiem przepracowania minimum 3 miesięcy, oraz z koniecznością posiadania 6-miesięcznego okresu do zakończenia obecnej umowy. Często też banki wymagają ciągłości zatrudnienia w jednym, a nie w wielu miejscach pracy. Doświadczenie finansistów wskazuje jednak, że mimo rygorystycznego podejścia do kwestii zatrudnienia nauczycieli, większość ubiegających się o kredyt otrzymuje pozytywną decyzję banków. Jednak nauczyciele nie mogą liczyć na preferencyjne warunki udzielanego kredytu. Banki traktują ich na takich samych warunkach, jak innych potencjalnych kredytobiorców. Freelancerzy i kredyt hipoteczny. Polacy, dla których praca za biurkiem i w ściśle określonych godzinach pracy nie jest satysfakcjonującym rozwiązaniem, coraz częściej decydują się na wolne zawody. Graficy, copywriterzy, dziennikarze w większości przypadków wolą pracować na tzw. „własną rękę”. Bycie freelancerem ma zarówno swoje zalety, jak i wady. Ta druga kategoria może się szczególnie uwidocznić w przypadku ubiegania się o kredyt hipoteczny. Głównymi zaletami, jakie wskazują wolni strzelcy, jest niezależność i pełna swoboda działania. Większość z nich pracuje we własnym domu, co pozwala im ograniczyć koszty związane z wynajmem biura. Sami również zdobywają zlecenia, jednak to zagadnienie wywołuje najczęściej więcej sporów. Wprawdzie zdobywając samodzielnie zlecenia, freelancer ma prawo decydować, z kim będzie współpracować. Jednak w oczach banku zdobywanie kolejnych zleceń jest intepretowane zupełnie na odwrót. Wiele placówek niestety jeszcze ciągle traktuje umowy cywilno-prawne jako mniej wiarygodne źródło dochodów niż tradycyjne umowy o pracę. Jednak coraz więcej banków zaczyna rozumieć, że freelancerzy mogą udokumentować swoje dochody tylko na podstawie zawartych umów cywilno-prawnych. Dlatego coraz więcej z nich zaczyna tolerować tego rodzaju dokumenty, szczególnie, jeśli w grę wchodzi zaciągnięcie kredytu przez freelancera. Analiza kredytów dla freelancerów wskazuje, że w większości przypadków nie ma problemu z jego uzyskaniem. Tym bardziej, że średnie miesięczne wynagrodzenie wolnych strzelców waha się w granica 4000-8000 zł. Jednak zdolność kredytowa nie zależy jedynie od wysokości zarobków, ale również od posiadanych innych zobowiązań oraz wielkości rodziny. Dlatego warto postarać się o spłatę ewentualnych zobowiązań zanim rozpocznie się procedura kredytowa. Niestety dosyć wysokie zarobki nie gwarantują preferencyjnych warunków udzielanego kredytu. Co więcej, w wielu przypadkach dodatkowe opłaty związane z udzieleniem kredytu (np. prowizja dla banku) zależne są od indywidualnych negocjacji. Zanim jednak freelancer przystąpi do tego rodzaju rozmów, powinien zadbać o odpowiednie przygotowanie, m.in. minimum roczny stać pracy jako wolny strzelec, dowód na stałą współpracę z jednym konkretnym zleceniodawcą, przejrzysto zgromadzona księgowość itp. Kredyt hipoteczny dla polityka Zaskakująco wygląda sytuacja, kiedy o kredyt hipoteczny ubiega się polityk. Osoba pełniąca tę funkcje może mieć wiele problemów z pozyskaniem dofinansowania. Szczególne problemy mogą pojawić się w przypadku, kiedy wniosek o kredyt wpłynie do banku pod koniec kadencji konkretnego polityka. Większość banków wymaga minimum 6-miesięcznego okresu do końca obecnej umowy. Jednak w przypadku polityków wiele problemów może sprawić określenie przez bank dalszej ciągłości zatrudnienia, która – w przypadku polityków – zależna jest od wyborców. Zbliżające się wybory i kończąca się kadencja mogą być mocnym zagrożeniem płynności finansowej kredytobiorcy. Jeszcze większe problemy z zaciągnięciem kredytu mogą mieć eurodeputowani. Ci politycy zatrudnieni są na podstawie mianowania, natomiast banki nie akceptują tej formy zatrudnienia. Jak widać funkcja polityka nie wszędzie budzi respekt i pomaga w codziennym życiu. Większość banków traktuje potencjalnych kredytobiorców jednakowo. Wykonywany zawód czy pełniona funkcja nie ma wpływu na ewentualne preferencyjne warunki pozyskania kredytu. Wszyscy ubiegający się o kredyt hipoteczny są równi. Kredyty hipoteczne są zobowiązaniami zabezpieczonymi nieruchomością. Ich absolutnym celem jest wybudowanie bądź kupno określonej nieruchomości. Są zabezpieczone właśnie takimi nieruchomościami, aż do czasu całkowitej spłaty rat. Możemy najprościej podzielić je na 3 podstawowe rodzaje: zwykłe budowlane pożyczki hipoteczne W zależności od waluty w jakiej chcemy zaciągnąć kredyt wyróżniamy – złotowe oraz walutowe (euro, frankach szwajcarskich, dolarach). Zmiana waluty na inną niż złoty może być korzystnym pomysłem w dobie postępu i rozwoju światowego, niekiedy jednak może nawet podwoić nasze zadłużenie. W tego typu zobowiązaniach dochodzi większa liczba opłat np. za ustanowienie hipoteki. Każda osoba, która pragnie zaciągnąć kredyt powinna uzbroić się w cierpliwość, zebrać wszystkie niezbędne dokumenty oraz pozwolenia. Część z nich może zostać wypłacona od razu, czasem – ratalnie ( w tak zwanych transzach). Szczególnie ciekawym rodzajem są pożyczki hipoteczne, które nie muszą być przeznaczone na budowę wymarzonego domu czy tez kupno mieszkania. To atrakcyjna forma pozyskania gotówki, niezbędna w danym momencie. Nie każda osoba może jednak sobie na niego pozwolić. Banki w ostatnim czasie zaostrzyły kryteria, które musi spełnić osoba zainteresowana – aby ochronić się przed nieuczciwymi klientami. W „świecie” banków istnieje taka instytucja jak BIK ( biuro informacji kredytowej) to dzięki niej otrzymamy pieniądze lub odejdziemy bez niczego. Jeśli nigdy nie interesowały nas takie produkty, nie były nam potrzebne, a posiadamy stosunkowo duży majątek trwały oraz dochód- nie powinniśmy się martwić o jego udzielenie. Kredyty hipoteczne udzielane są na warunkach, które różnią się pomiędzy poszczególnymi bankami. Każdy z banków posiada własną politykę, oferuje różnej wysokości oprocentowanie oraz rożne terminy spłaty. To, który bank wybierzemy zależy tylko i wyłącznie od Nas samych. Jeśli nie chcemy tracić czasu na przeglądnie ofert w Internecie, możemy skorzystać z wyszukiwarek. Jeśli natomiast nigdy nie interesowaliśmy się tą tematyką i nie wiemy zupełnie nic na ich temat możemy skorzystać z usług doradcy finansowego . Skorzystanie z usług doradcy finansowego nie należy do operacji najtańszych, powinniśmy zdawać sobie z tego sprawę. Jeśli natkniemy się na bezpłatną poradę doradcy musimy wiedzieć, że w ostatecznym rozrachunku może okazać się, iż doradca poleci nam bank, od którego uzyska wysoką prowizję za polecenie klienta. Kredyty hipoteczne są obecnie najtańszym oraz jednym z najszybszych rozwiązań pozwalającym Nam zakupić nieruchomość. Dziś, niemal każdy bank posiada w swojej ofercie ten produkt. Ich dostępność skutkuje wysoką konkurencyjnością oraz bardzo atrakcyjnymi warunkami. Obecnie oferowane oferty sięgają aż do 100% wartości określonej nieruchomości, a okres kredytowania został wydłużony do 40, a nawet 50 lat. Najtańsze kredyty hipoteczne cze reklamuje niemalże każdy bank w naszym kraju. Jak to bywa ze wszystkim – nie wszystko złoto co się świeci. Chcąc odnaleźć korzystną ofertę musimy w pierwszej kolejności skrupulatnie śledzić umowy oraz zwracać uwagę na długoterminowe oprocentowanie naszego zobowiązania. Banki najczęściej chcą skusić Nas niskim oprocentowaniem- okazuje się, że niskie oprocentowanie nie musi być dla Nas korzystne. Oprocentowanie stanowi najważniejszy punkt umowy kredytowej. Od jego wysokości zależy w dużej mierze koszt pożyczki- wysokość spłacanych przez nas rat. Banki zabiegając o klientów reklamują niskie oprocentowanie. Jednak okazuje się bardzo często, że nie jest ono niskie tylko przez pierwszy rok lub dwa okresu kredytowania. Z tego powodu bardzo ważne jest, aby podczas wyboru kredytu na mieszkanie sprawdzić na jakiej stopie referencyjnej oraz wysokości marzy opiera się proponowane jest oprocentowanie. Spłata trwa od 20 do ponad 30 lat. Z tego względu jednoroczna promocja nie powinna mieć decydującego znaczenia, zwłaszcza, że wiąże się z wyższą prowizją za udzielenie. Oferty z niskim oprocentowanie to nie jest tylko okresowa obniżka, ale również wyższe kosztu z jego refinansowania. Banki bardzo często nie informują klientów o koszcie związanym z refinansowaniem. Z jakiego powodu? Dzięki temu zagraniu maja pewność, że pozostaniemy u nich przez cały okres kredytowania. Dlaczego? Przejście z kredytem do innego banku staje się bardzo nieopłacalne, w związku z wysokimi kosztami zamknięcia naszego kredytu. Jeśli poszukujemy atrakcyjnych rozwiązań, powinniśmy przeszukać cały rynek, sprawdzić wszystkie dostępne oferty. Nie powinniśmy polegać na pierwszej lepszej ofercie złożonej Nam przez bank, w którym już od pewnego czasu posiadamy konto. Oferta może być dobra i warto ją sprawdzić, ale inne banki mogą zaproponować Nam coś o wiele lepszego, bardziej dopasowanego do Naszych potrzeb. Jeśli zależy Nam na dobrym kredycie na mieszkanie, powinniśmy zwrócić uwagę na walutę w jakiej chcemy dany kredyt zaciągnąć. Niektóre osoby wolą ryzyko i wybrać np. walutę obcą do finansowania zakupu naszej nieruchomości. Takie zagranie opłaciło się osobom w latach 2004-2007, dużo mniej tym którego wzięły we frankach szwajcarskich w 2008 roku. Decydując się na opcje walutowe ważne jest, aby sprawdzić czy w umowie będziemy mieli zapisaną kwotę w walucie obcej czy w złotych. Jeśli wybierzemy walutę obcą musimy liczyć się z ryzykiem, że będzie przewalutowana w momencie wypłaty po innym kursie niż ten w dniu ustalania kwoty. Możemy otrzymać niższą kwotę niż tą na jakiej Nam zależało. Warto sprawdzić czy w umowie znajdują się zapisy na temat tego czy bank może sprawdzić aktualną wycenę nieruchomości bądź nasz status majątkowy. Pamiętajmy, jeśli realna wycena nieruchomości ulegnie pogorszeniu- bank może wypowiedzieć umowę. Widzimy więc, że naprawdę warto sprawdzić czy tego rodzaju zapisy są, jeśli tak to dobrym pomysłem będzie skonsultowanie ich z prawnikiem lub doradcą w banku. Który rodzaj kredytu hipotecznego jest najchętniej udzielany przez banki? To bardzo interesująca informacja dla osób, które potrzebują pieniędzy możliwie w najszybszy sposób. Z raportu Związku Banków Polskich wynika, że w pierwszym kwartale 2011 roku najchętniej udzielane były kredyty hipoteczne w złotówkach ( aż 80,6%). Następne na liście jest euro oraz franki. Wysoki kurs franka spowodował, że raty są nadal na stosunkowo wysokim poziomie. Ze względu na to, że sytuacja tak szybko się nie zmieni, politycy złożyli obietnice dotyczące walki ze spreadami. Kredyty złotówkowe uważane są za jedne z najbezpieczniejszych, ale nie należą do najkorzystniejszych. Opcja walutowa pomimo tego, że wiąże się z ryzykiem wzrostu raty cieszy się w Polsce niebywałą popularnością. Z jakiego powodu? Kredyty walutowe są korzystniejsze od tych w złotówkach, ponieważ wiążą się z niższym oprocentowaniem. Różnica może wynieść nawet kilka procent. W efekcie rata w obcej walucie może być kilkaset złotych niższa niż w przypadku złotówki. Rząd konta bank- co to oznacza? Zapewne nikt nie wierzy w to, że polscy politycy będą w stanie zrobić coś z wysokim kursem franka- na takie sprawy maja minimalny wpływ. Trudno również znaleźć partię polityczna , która nie ma pomysłu na to w jaki sposób pomóc kredytobiorcom. PJN chce zamrozić kurs franka- SLD określić maksymalną wysokość spreadów. Większość polityków PO jest przeciwna wysokim opłatom w bankach. Uważają, iż wprowadzenie obowiązku spłaty raty w walucie zredukuje spready do niższego poziomu niż obecnie, o około 5-6% ( oznacza to, że koszta zmniejsza się o 6 procent). Co o tym sądzą ekonomiści? Ekonomiści są w tym temacie wyjątkowo zgodni. Wprowadzenie nowych zasad dotyczących spreadów jest niekoniecznie dobrym pomysłem. Likwidacja spreadu oznacza sztuczne kursy, co formuje sztuczna sytuację finansową z której wyjście może być bardzo kosztowne ekonomicznie. Osoby biorące kredyt hipoteczny mogą się spotkać z pojęciem cross-sellingu. Co to takiego i na czym polega? Cross-selling oznacza sprzedaż krzyżową, która polega na tym, że dany bank proponuje klientowi skorzystanie z dodatkowych produktów np. z karty kredytowej, konta osobistego w zamian za niższe oprocentowanie kredytu. W taki właśnie sposób bank zarobi na pożyczce troszkę mniej, ale odbije sobie na innym produkcie finansowym. Decydując się na tę możliwość osoba zaciągająca dług może liczyć na tańsze koszty. Jednak nie zawsze się to opłaca lub jest dość męczące. Przykładem niekorzystnego cross-sellingu jest oferta BPH, w której założenie konta bankowego oraz wykupienie ubezpieczenia na życie, utraty pracy- otrzymamy możliwość obniżenia o 0,7 punktu procentowego. Dodatkowe produkty, które będziemy zmuszeni wykupić aby uzyskać obniżkę powodują ,że oferta cross-sellingu staje się droższa od oferty standardowej. Istnieją również oferty, gdzie z punktu widzenia klienta odrzucenie cross-sellingu może się nie opłacać. Przykładem może być oferta Kredyt Banku, w której w trakcie całego okresu kredytowania, można zaoszczędzić ponad 30 tysięcy złotych. Aby uzyskać obniżkę marży Kredyt Bank chce abyśmy założyli konto, kartę kredytową, ubezpieczenie na życie oraz ubezpieczenie od utraty pracy. Podsumowując powyższe rozważania łatwo stwierdzić, iż nasza decyzja musi być decyzją dobrze przemyślaną. Jeśli tak właśnie będzie, przez kolejne 20-30 lat może to procentować niższymi ratami. Najważniejsze aby nie przeceniać swoich możliwości finansowych i ubiegać się o kwotę ,która jest naprawdę niezbędna.
ŹRÓDŁO; www.kredyty-hipoteczne-banki.pl
W momencie gdy zaczynamy życie na własną rękę jest to pierwsza decyzja, którą musimy podjąć. Kupić mieszkanie w Bielawie czy je wynająć- musimy przecież gdzieś mieszkać. Wynajęcie mieszkania często bywa na początku opcją tymczasową, a wraz z ustabilizowaniem sytuacji materialnej decydujemy się na kredyt i zakup mieszkania. Czy słusznie? Czy tańszą opcją jest kupno czy wynajęcie mieszkania? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Na szczęście jest matematyka:). Z jej pomocą możemy bez trudu policzyć, co jest dla nas bardziej opłacalne. Aby to obiektywnie zrobić trzeba odrzucić wszelkie stereotypy, którymi jesteśmy karmieni. Najczęściej powtarzany to: “to mieszkanie będzie przecież moje, a wynajmując nie będę mieszkał u siebie”. Niestety kupując mieszkanie na kredyt tak naprawdę “wynajmujemy” je od banku. Odstępne, które płacimy jest ukryte w racie kredytu. Innym powszechnie powtarzanym stereotypem jest twierdzenie, że na nieruchomościach w “długim” terminie nie można stracić. To samo było mówione o rynkach akcji w 2007. W USA ten pogląd przed krachem także był powszechny… Czynników wpływających na rynek jest wiele, jak choćby demografia. Nie zamierzam jednak przedstawiać prognozy dotyczącej przyszłych cen mieszkań. Zamierzam odpowiedzieć na pytanie, czy warto kupować mieszkanie, czy lepiej je wynajmować? renjith krishnan / FreeDigitalPhotos.net Z wynajmem sytuacja jest prosta. Jest właściciel, który żąda za wynajem określonego wynagrodzenia. Po stronie kosztów dopisujemy także dodatkowe opłaty jakie ponosimy, w tym czynsz, prąd, woda etc. W przypadku zakupu najczęściej konieczne jest wzięcie kredytu. Co miesiąc będziemy więc zmuszeni do płacenia rat kredytu, czynszu i analogicznych opłat jak w przypadku wynajmu. I w kredycie jest właśnie pies pogrzebany. Przyjęło się uważać, że płacąc raty płacimy za “swoje” mieszkanie. Podczas gdy faktycznie główną część raty kredytu, w początkowych latach stanowią odsetki! Rata kapitałowa jest najczęściej stosunkowo niewielka. Dla kredytu z ratą ok. 1500 PLN odsetki będą stanowić ok. 1100 w pierwszych trzech latach. W ciągu 30, czy 40 lat łączna dokonana przez nas spłata przekroczy często 170% początkowej wartości mieszkania. Nie wierzysz? skorzystaj z dowolnego kalkulatora kredytowego… Powoli dochodzimy więc do sedna sprawy. Jeżeli na rynku jesteś w stanie znaleźć ofertę najmu, która jest tańsza niż odsetki od potencjalnego kredytu, zdecydowanie bardziej opłaca się wynająć mieszkanie. Dlaczego? W przypadku wynajmu jedyny ujemny przepływ gotówkowy związany jest z wynagrodzeniem właściciela. Pomijam opłaty, które są podobne, chociaż w przypadku najmu często są niższe ze względu na to że właściciel czasem sam pokrywa część opłat. W przypadku kredytu, oprócz odsetek, płacisz jeszcze ratę kapitałową. W sumie twój odpływ gotówki, w przypadku kupna mieszknia będzie większy niż w przypadku wynajmu. Gotówki, którą mógłbyś wykorzystać na inwestycje! A to nie wszystkie koszty. Raz na jakiś czas trzeba zrobić remont. Jest tez dodatkowy czynnik psychologiczny. We “własnym” mieszkaniu jesteśmy bardziej skłonni wydawać więcej. Kupimy lepszy telewizor, kanapę, wykupimy abonament w sieci kablowej itd. W końcu na inwestycje pozostaje jeszcze mniej pieniędzy. A inwestycje pracują dla nas. Rozsądnie inwestując nadwyżkę ponad cenę najmu, uzbieramy kwotę potrzebną do zakupu mieszkania nie w 40, a w 10-15 lat! Co więcej z uzbieranych oszczędności może udać się uzyskać taką stopę zwrotu, która pozwoli na opłacenie rat kredytu. To jest sposób by mieć ciastko i zjeść ciastko. W takich warunkach znacznie lepiej zdecydować się na wynajem niż zakup mieszkania:) Sytuacja każdego powinna być oczywiście rozpatrzona indywidualnie. Policzyć to można prosto, co pokażę na swoim przykładzie. Oboje z żoną pracujemy. Nie mamy problemów ze zdolnością kredytową, ale nie decydujemy się na zakup mieszkania. Dlaczego? Ceny najmu w Bielawie, gdzie mieszkamy są na tyle atrakcyjne, że po prostu nie opłacało nam się mieszkania kupować. Wynajmując jednopokojowe 40m mieszkanie płacimy 1000 PLN odstępnego, plus ok 150 zł opłat dodatkowych (woda, prąd, internet). Kupno mieszkania o podobnym metrażu, w podobnej lokalizacji to wydatek rzędu 250 000 PLN. Do tego dochodzi wyposażenie mieszkania ok 30-40 tys PLN. Chodzimy do pracy na piechotę, więc lokalizacja jest istotna, bo pozwala na dodatkową oszczędność. Rata kredytu, przy kredycie 30 letnim to ok 1 500 PLN. Oprócz tego, gdybym kupił mieszkanie musiałby pokryć czynsz do spółdzielni ok. 200 PLN i opłaty analogiczne jak w przypadku wynajmu (woda, prąd, ogrzewanie, internet) ok 200 PLN. Łącznie mój ujemny przepływ wyniósłby ok. 1800 PLN. Jest to o 750 PLN miesięcznie więcej niż obecnie, co rocznie daje kwotę 9000 PLN. Jest to kwota, którą rocznie mogę dodatkowo zaoszczędzić! Po 10 latach, zakładając stopą kapitalizacji na poziomie 8% uskładam 130 000 PLN. Ta kwota dalej inwestowana, zakładając taką samą stopę kapitalizacji, przyniesie dodatkowo ponad 10 000 PLN zysku rocznie. Nieźle co:) To była czysta matematyka. Pominąłem wpływ efektu psychologicznego związanego z większą konsumpcją we własnym mieszkaniu. Jest też dodatkowy aspekt związany z pracą na etacie. Kiedy mam kredyt, bardziej obawiam się utraty pracy. Mniej oszczędzam, wiec krócej mogę pozostawać bez pracy. Przekłada się to moja pozycję w kontaktach z pracodawcą. Jestem mniej skłonny domagać się się podwyżki i wykazuje ogólnie mniejszą skłonność do ryzyka, także w inwestycjach, co przekłada się na niższą oczekiwaną stopę zwrotu… na szczęście nie mam kredytu:) Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o żyłce spekulanta, która we mnie siedzi. Wyż demograficzny się kończy, a mieszkania, co udowodniłem, są przewartościowane. Dlaczego? Zakładam, że optymalna wycena mieszkania, to taka w której dochód z najmu, jaki mogę z niego uzyskać jest równy, bądź chociaż zbliżony do raty kredytu. Tak w tym wypadku nie jest. Kredyt jest droższy niż dochód z najmu. Ceny mieszkań będą więc dążyć do poziomu równowagi. Ceny najmu wzrosną, lub spadną ceny mieszkań. Ja obstawiam to drugie. Wyż demograficzny się kończy, a inne dobra kapitałowe, np. akcje, w chwili obecnej wycenione są atrakcyjniej. Z zakupem wstrzymam się wiec do momentu, w którym wynajem po prostu przestanie się opłacać. Wracam więc do odpowiedzi na początkowe pytanie. Czy bardziej opłaca się kupić mieszkanie, czy je wynajmować? W mojej sytuacji taniej jest wynajmować. Sytuacja każdego z nas jest jednak inna. Rynki różnych miast różnią się od siebie. Nie mam dzieci, ani rodziny, za którą jestem odpowiedzialny, wiec części kosztów nie jestem świadom, bądź nie biorę ich pod uwagę. Chce jednak zwrócić uwagę, że nie warto podążać za stadem. Schemat studia- praca- mieszkanie- kredyt nie zawsze jest słuszny. Jak mawia moja żona “jak robisz to co wszyscy, to masz to co wszyscy”. Nie ulegajmy więc stereotypom, opiniom “analityków” i tzw. opinii społecznej. To nasze życie i mamy prawo samodzielnie o nim decydować! Źródło:wlasnefinanse.pl Polecamy kredyty mieszkaniowa przez internet
kredyty hipoteczne - co warto wiedzieć?
Rok 2012 przynosi kilka zmian, które mogą okazać się bardzo istotne dla przyszłych klientów deweloperów i biur nieruchomości.WIĘCEJ
ZMIANY W UDZIELANIU KREDYTÓW HIPOTECZNYCH W 2012 ROKU
Na przełomie 2011 i 2012 roku na rynku kredytów hipotecznych nastąpiło wiele zmian. Klienci, którzy nie zdążyli zakupić własnego mieszkania na kredyt w minionym roku, a chcą się o niego starać teraz będą musieli sprostać wyższym wymogom banków, narzuconym przez Komisję Nadzoru Finansowego. 1 stycznia br. została wprowadzona w życie Rekomendacja S II, która nakazuje bankom liczyć zdolność kredytową klientów maksymalnie na okres 25 lat, nawet jeśli kredyt miałby być zaciągany na dłużej. Dodatkowo banki muszą uwzględnić spadek dochodów po przejściu kredytobiorcy na emeryturę. Jednocześnie nowa regulacja określa limity środków, które mogą być przeznaczane na spłaty rat kredytów - wynika z rankingu INVIGO. AKTUALNE KURSY WALUT Notowania z dnia (2012-01-16) Waluta	Kurs ( PLN ) EUR 4.4056 CHF 3.6443 USD 3.4798 Kurs CHF Kurs EUR Kurs USD W przypadku kredytów w PLN limit wynosi 50 proc., dla osób zarabiających poniżej średniej krajowej oraz 65 proc. dla osób zarabiających powyżej średniej krajowej, natomiast w przypadku kredytów walutowych na raty nie można przeznaczyć więcej niż 42 proc. dochodów. Niestety, jednocześnie zmniejsza się wachlarz ofert, wśród których potencjalni klienci mogą szukać kredytów optymalnych dla siebie. Kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich na rynku już nie ma, natomiast kredyty w euro, z uwagi na wysokie koszty, są już dostępne tylko dla nielicznych. A więc dziś, czy tego chcemy czy nie, możemy się przekonać jak wiele prawdy jest w utartym powiedzeniu „najlepiej brać kredyt w walucie, w której się zarabia”, czyli dla większości klientów w PLN. W niniejszym rankingu, tradycyjnie już, prezentujemy aktualne promocje i oferty specjalne. Wynikiem tego są zmiany w rankingu INVIGO TOP 10, przygotowywanym przez ekspertów pośrednika na początku każdego miesiąca. Zestawienie powstaje w oparciu o aktualne oferty 22 banków współpracujących z firmą. Na potrzeby rankingu analitycy Invigo badają także zdolność kredytową klienta osiągającego przeciętne dochody, a także tradycyjnej polskiej rodziny „2+2”. Eksperci Invigo zwracają uwagę na fakt, że poszukując najatrakcyjniejszego kredytu dla siebie warto brać pod uwagę nie tylko wysokość comiesięcznej raty, ale także pozostałe parametry kredytu oraz opłaty dodatkowe, jakie się z nim wiążą. Dzięki aplikacji dostępnej na stronie www.invigo.pl, każdy klient może codziennie samodzielnie sprawdzać, co oferują dla niego banki i porównywać to z wcześniej wykonywanymi symulacjami. Zdolność kredytowa 30-latka Kliknij aby powiększyć ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA Według najnowszych danych GUS, wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce wynosi obecnie około 3 416,00 zł. brutto, czyli około 2 446,38 zł. na rękę. Osoba, która nie ma praktycznie żadnych innych zobowiązań może dziś liczyć na 178 782 zł. kredytu. Warto zaznaczyć, że to o 80 tys. zł mniej niż w grudniu 2011 r. Maksymalna rata jaką kredytobiorca może opłacać wynosi 1196 zł w przypadku kredytu w złotych i 1027 zł w przypadku kredytu walutowego. Niewielki limit na karcie kredytowej, czy w koncie oraz 300 złotych miesięcznej raty innego kredytu (np. gotówkowego) znacznie obniżają zdolność kredytową, ale nadal można pożyczyć 129 000 zł. Podkreślić należy, że wyliczenia zdolności kredytowej mają charakter uśredniony, zdolność kredytowa w wybranym banku może się różnić. Tradycyjna rodzina złożona z rodziców oraz dwójki dzieci, osiągająca przeciętne miesięczne wynagrodzenie w wysokości 4 892,76 zł. (stała umowa o pracę) - przy założeniu, że nie ma żadnych innych zobowiązań - może otrzymać maksymalny kredyt w wysokości 311 000 zł. Przy średniej cenie transakcyjnej 1 metra kwadratowego mieszkania w Warszawie, który wynosi 7 785zł. (Raport ZBP, AMRON–SARFiN, III kwartał 2011r.) za tę kwotę kredytu rodzina może sobie pozwolić na zakup około 40 metrowego mieszkania (dla przypomnienia w grudniu możliwości klienta były wyższe i pozwalały na zakup około 43 metrowego mieszkania). Zdolność kredytowa rodziny 2+2 Kliknij aby powiększyć Dodatkowe obciążenia domowego budżetu (np. raty niewielkich kredytów gotówkowych) lub limity w kontach znacznie obniżą wysokość potencjalnego kredytu. Jednak nawet przy pewnych ograniczeniach, typowa polska rodzina z dwójką dzieci z powodzeniem może starać się o kredyt w wysokości przeszło 256 tys. zł. Niestety, trzeba zauważyć, że również kwota minimalnego potencjalnego kredytu zmniejszyła się w stosunku do ubiegłego miesiąca o przeszło 46 tys. zł. A gdyby rodzice jeszcze nie posiadali dzieci …. potencjalny kredyt w przypadku rodziny, która dopiero planuje życie rodzinne w szerszym gronie mógłby być wyższy o 113 tys. zł. (wyniósłby ok. 369 tys. zł.), w takim przypadku rodzinne M automatycznie mogłoby być niemal dwa razy większe.
POLECAMY AUTOKREDYTY NA DOWÓD
PROSTE I TANIE KREDYTY SAMOCHODOWE SPRAWDŻ
NA OŚWIADCZENIE SPRAWDŹ
Kredyty mieszkaniowe to droga przez mękę: załatwia się je tygodniami, spłaca przez długie lata. Ale nie ma wyjścia: bez kredytu przeciętny człowiek nie kupi sobie mieszkania. O tym, który bank wybierzesz, zdecydować mogą żądane zabezpieczenia, dodatkowe koszty czy czas załatwiania formalności. A ponieważ żaden bank nie pożyczy od ręki kilkuset tysięcy złotych, przygotuj się, że formalności pochłoną nawet kilka tygodni. Będziesz musiał podjąć mnóstwo decyzji. Z tego poradnika nie dowiesz się, że należy pójść w lewo, za skrzyżowaniem skręcić prawo i tam w zielonym budyneczku jest bank, który udziela najlepszych kredytów mieszkaniowych. Ale dowiesz się, co brać pod uwagę, by te decyzje były trafne. Porównaj oferty kredytów w naszym Centrum Finansowym Mierz siły na zamiary Przede wszystkim zastanów się, jakie są twoje oczekiwania i możliwości, a potem spróbuj dopasować do nich ofertę któregoś z banków. Zacznij od planu finansowania inwestycji. Ustal, ile możesz przeznaczyć co miesiąc na obsługę kredytu (wiąże się to z wyborem formy spłaty oraz waluty kredytu). Pamiętaj, że jeśli postanowiłeś skorzystać z usług dewelopera lub spółdzielni, będziesz musiał zacząć płacić raty na sfinansowanie budowy na długo przed jej ukończeniem. Oznacza to, że przez pewien czas będziesz musiał jednocześnie płacić za swoje dotychczasowe, np. wynajmowane, mieszkanie i wywiązywać się z rat na budowę własnego. I jeszcze jedno: nie licz na to, że dzięki kredytowi kupisz mieszkanie lub dom, nie mając grosza przy duszy. Absolutne minimum to kilka tysięcy złotych. Zdolność kredytowa - w każdym banku inna Wysokość dostępnego kredytu zależy przede wszystkim od tego, jak oceni cię bank. Na tę ocenę wpływa oczywiście bieżąca wysokość twoich dochodów, ale nie tylko. Liczy się też wiek, zawód, miejsce zatrudnienia. Bank stara się bowiem przewidzieć twoją finansową przyszłość. Przygotuj się więc na drobiazgowe śledztwo. I nie przejmuj się, jeśli któryś bank odprawi cię z kwitkiem albo zaproponuje zbyt mały kredyt. Wtedy spróbuj w innym. - Różnice pomiędzy poszczególnymi bankami w obliczaniu tzw. zdolności kredytowej są bardzo duże - przyznaje Paweł Majtkowski z firmy brokerskiej Expander. Expander sprawdził, ile gotowe są pożyczyć banki czteroosobowej rodzinie mającej stałe dochody (na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony) łącznie na poziomie 3,5 tys. zł netto, czyli na rękę. Rodzina ta mieszka w 100-tysięcznym mieście, nie ma innych kredytów i posiada samochód. Okazuje się, że największy kredyt złotowy zaproponuje jej GE Money Bank (338 tys. zł), najmniejszy zaś - BGŻ (204,5 tys. zł). Z kolei na największy kredyt we frankach szwajcarskich rodzina ta może liczyć w Polbanku (równowartość 354,6 tys. zł), a najmniej (175,3 tys. zł) pożyczy Multibank. Ile pożyczą inne banki - patrz tabela 1. Oprocentowanie - franki tańsze niż złote - Niestety, nie zawsze bank, który gotowy jest nam pożyczyć najwięcej, jednocześnie zaoferuje najtańszy kredyt - przestrzega Majtkowski. Załóżmy, że chcemy kupić mieszkanie warte 400 tys. zł w całości za kredyt. Z badań Expandera wynika, że najniżej oprocentowany kredyt złotowy dostaniemy w GE Money Banku, a jeśli zdecydujemy się na szwajcarską walutę - najmniejsze odsetki (3,69 proc.) weźmie Multibank. Ile wynosi oprocentowanie w innych bankach, pokazujemy w tabeli 2. W pierwszym przypadku średnia dla 21 banków wynosi 7,18 proc., w drugim zaś - 4,29 proc. Widać więc, że kredyty we frankach są dużo tańsze. To nie wszystko. Expander dowodzi, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy kredyty złotowe podrożały średnio o 0,35 pkt proc. To skutek podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP). Przełożyły się one na wzrost stopy rynkowej WIBOR, na podstawie której obliczane jest oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. W przypadku 30-letniego kredytu w wysokości 400 tys. zł rata spłaty wzrosła więc średnio o 94 zł. W tym czasie rata kredytu we frankach zmniejszyła się o 17 zł. Dodajmy, że w tym roku RPP podnosiła stopy trzykrotnie - w sumie o 0,75 pkt proc. Dlaczego więc średnie oprocentowanie tego typu kredytów wzrosło tylko o 0,35 pkt proc.? Bo WIBOR znacząco wzrósł już w IV kwartale 2007 r. w wyniku samej zapowiedzi kolejnych podwyżek stóp. Majtkowski nie wyklucza więc, że część banków dopiero teraz podniesie oprocentowanie swoich kredytów (robią to co miesiąc lub co kwartał).
Hipoteka odwrócona, oferowana w Polsce stosunkowo niedługo - opiera się o zapisy umowy o dożywocie. Jakie są jej zasady? Co oznacza zwrot „służebność osobista mieszkania?” Czy umowę o dożywocie można rozwiązać? Na pytania odpowiada Małgorzata Rosińska, prawnik Funduszu Hipotecznego DOM. Umowa o dożywocie jest uregulowana przez Kodeks Cywilny (art. 908-916). Jej istotą jest przeniesienie własności nieruchomości przez jej dotychczasowego właściciela (Dożywotnika) na rzecz innej osoby (Nabywcy) – w zamian za dożywotnie utrzymanie. W relacji senior-fundusz,
Dożywotnikiem jest senior, natomiast Nabywcą – instytucja oferująca odwróconą hipotekę. Co do zasady, Nabywca powinien przyjąć Dożywotnika jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz własnym kosztem zorganizować pochówek. Strony mogą jednak postanowić, że utrzymanie będzie polegało na comiesięcznym, dożywotnim wypłacaniu Dożywotnikowi pewnej kwoty pieniężnej, oraz możliwości dożywotniego zamieszkiwania nieruchomości, jak ma to miejsce właśnie w przypadku odwróconej hipoteki. Wówczas ważne jest, aby ten drugi zapis ujawnić w księdze wieczystej, w postaci służebności osobistej mieszkania. To zagwarantuje seniorowi możliwość zamieszkiwania we własnym domu, bez względu na to, kto będzie jego właścicielem. To ważne, zwłaszcza gdy zachodzi obawa sprzedaży nieruchomości osobom trzecim. Umowa o dożywocie wygasa z chwilą śmierci Dożywotnika. Wyjątkowo jednak sąd może rozwiązać ją na żądanie jednej ze stron. A co się dzieje z klientem instytucji udzielającej odwróconej hipoteki, jeśli nieruchomość zostanie wykupiona przez inny podmiot, lub instytucja zbankrutuje? Wątpliwości również tłumaczy Małgorzata Rosińska: Zapisy umowy o dożywocie, na której w Polsce opiera się odwrócona hipoteka, skutecznie zabezpieczają interesy seniora (Dożywotnika). W przypadku przeniesienia własności nieruchomości przez Fundusz (Nabywcę) na inną osobę (np. w drodze sprzedaży), wszystkie nałożone na niego umową obowiązki przejdą na nowego właściciela. Oznacza to, że senior nadal będzie otrzymywał miesięczne renty hipoteczne, tylko będzie je wypłacał ktoś inny. Dotyczy to również służebności osobistej mieszkania, ujawnionej w księdze wieczystej, czyli zapisu o możliwości dożywotniego zamieszkiwania swojego domu. Nowy nabywca nieruchomości, z którą związana jest służebność, musi respektować prawo seniora do zamieszkiwania w niej, inaczej łamie obowiązujące w naszym kraju prawo. Czynnością, która zabezpiecza interes klienta przed upadłością instytucji oferującej odwróconą hipotekę czy sprzedażą przez komornika jej majątku jest ujawnienie prawa dożywocia w księdze wieczystej. Warto to zrobić, gdyż w takiej sytuacji senior korzysta ze szczególnej ochrony, którą gwarantuje mu art. 313 Prawa upadłościowego i naprawczego oraz art. 1000 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego. Według tych zapisów, przysługujące mu prawa do comiesięcznej renty i zamieszkiwania swojego domu nadal będą obowiązywać, pomimo sprzedaży nieruchomości, czy to w drodze postępowania egzekucyjnego czy też upadłościowego. W praktyce oznacza to, że wszystkie wynikające z umowy dożywocia obowiązki względem seniora przejdą na nowego właściciela nieruchomości. A w konsekwencji senior będzie mógł nadal mieszkać w tej nieruchomości i pobierać comiesięczną rentę.
ZMIANY W UDZIELANIU KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH W ROKU 2012 !
Kredyt hipoteczny można spłacać w ratach równych lub malejących. Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Wybór rodzaju rat kredytu hipotecznego należy poważnie przemyśleć. Powinien być on dostosowany do indywidualnej sytuacji finansowej kredytobiorcy.
JUŻ OD POCZĄTKU 2012 ROKU WPROWADZONE ZOSTANĄ ZMIANY W ZASADACH UDZIELANIA KREDYTÓW HIPOTECZNYCH.
WIADOMO JUŻ ,ŻE UZYSKANIE KREDYTU NA ZAKUP MIESZKANIA LUB DOMU BĘDZIE TRUDNIEJSZA.
ZAPRASZAM DO ZAPOZNANIA SIĘ Z ARTYKUŁEM;
Z powodu tych zmian maksymalna zdolność kredytowa w walucie może być nawet o połowę mniejsza niż dziś - mówi Jerzy Węglarz z Home Brokera. Tymczasem już teraz jest ona o 20 procent niższa niż przy takim samym kredycie w polskiej walucie.
kredyt hipoteczny dla seniora
zmiany w hipotece dla developerów
Jest się o co bić. W ramach programu "Rodzina na swoim" rząd przez osiem lat zapłaci za nas do 50 proc. odsetek od kredytu mieszkaniowego, ale sielanka wkrótce się skończy. Rząd zapowiedział, że do 2013 r. program zniknie, a wcześniej dopłaty ograniczy tylko do kredytów na zakup mieszkań na rynku pierwotnym. To dość istotna zmiana, bo aż 50-60 proc. transakcji z wykorzystaniem rządowego wsparcia dotyczy właśnie nieruchomości z drugiej ręki. Wydawać by się mogło, że po takich zapowiedziach po preferencyjne kredyty klienci rzucą się jak na świeże bułeczki. Nic podobnego. Liczba i wartość udzielonych kredytów w ramach programu co prawda rośnie, ale nie skokowo. W 2009 r. banki udzieliły 30,9 tys. kredytów z dopłatami o wartości 5,4 mld zł. W ciągu trzech kwartałów 2010 r. wypłacono już 28,8 tys. kredytów o wartości 5,3 mld zł. Po uwzględnieniu sprzedaży w czwartym kwartale ubiegłoroczny rekord bez wątpienia zostanie pobity, ale to wcale nie świadczy o tym, że Polacy przestraszyli się końca "Rodziny na swoim" i ruszyli po kredyty. W ostatnich miesiącach rośnie wartość wszystkich kredytów mieszkaniowych, nie tylko tych z dopłatami. Z danych NBP wynika, że w ciągu trzech kwartałów 2010 r. zadłużenie Polaków z tytułu zaciągniętych kredytów hipotecznych wzrosło o prawie 36 mld zł i na koniec września wynosiło 252 mld zł. - Od początku roku preferencyjne kredyty stanowią ponad połowę udzielanych przez Bank Pocztowy. W ostatnich miesiącach ich udział nawet nieco spadł - przyznaje Magdalena Ossowska-Krasoń, rzeczniczka Banku Pocztowego. Przedstawiciele innych banków też nie obserwują wzmożonego ruchu. Podobnie jest u pośredników. Firma Invigo, oferująca kredyty hipoteczne przez internet, potwierdza, że zainteresowanie kredytami z dopłatami jest spore, ale od miesięcy utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. W tym roku średnio co trzeci klient poszukujący informacji o kredycie za pośrednictwem serwisu internetowego Invigo brał pod uwagę kredyt z dopłatą. - Nie obserwujemy istotnego wzrostu zainteresowania programem w związku z informacjami o jego wygaszaniu - mówi Łukasz Wojcieszak, prezes firmy Invigo. Zobacz więcej na temat: ?Rodzina na swoim? kredyty hipoteczne
CENY MIESZKAŃ DO ZBICIA
O 4,3% można było przeciętnie "zbić" cenę mieszkania na rynku wtórnym w październiku negocjując jej wysokość ze sprzedającym. W przypadku lokalu wystawionego na sprzedaż za 400 tys. zł oznacza to upust przekraczający 17 tysięcy. Rosnący zakres negocjacji cenowych może zapowiadać dalszą przecenę mieszkań - podaje raport Home Broker. Najświeższe dane o cenach ofertowych pokazują, że w ostatnich 12 miesiącach spadły oczekiwania finansowe osób sprzedających mieszkania używane. Przeciętny metr na pięciu największych rynkach jest teraz wyceniany niżej o 3,4% niż rok temu. Największy spadek dotknął Wrocław, gdzie obecnie dostępne do sprzedaży lokale mają przeciętną cenę na poziomie 6,7 tys. zł za m kw. podczas gdy rok temu było to blisko 7,1 tysiąca. Najmniejsza przecena nastąpiła w Warszawie. Obecnie sprzedający chcą otrzymać przeciętnie niecałe 9,3 tys. zł za m kw. lokalu, a rok temu było to blisko 9,5 tysiąca za metr – wskazują dane Home Broker. Zmiana cen ofertowych mieszkań Kliknij aby powiększyć Największe negocjacje od 27 miesięcy Spadkowi cen ofertowych towarzyszy korekta cen transakcyjnych i rosnące możliwości negocjacyjne. W październiku były one na najwyższym poziomie od lipca 2009 roku. W 10 miesiącu bieżącego roku przeciętny uzyskany rabat wyniósł 4,3% (różnica między ceną mieszkania, w przypadku którego w październiku podpisano umowę przedwstępną lub ostateczną, a pierwszą ceną, po jakiej nieruchomość ta została wystawiona na sprzedaż). Przykładowo, dla mieszkania wystawionego na sprzedaż po cenie 400 tys. zł oznacza to „zbicie” ceny o 17,2 tys. zł. Zakres negocjacji cenowych wyraźnie zwiększył się względem marca, kiedy to nabywcom mieszkań relatywnie najciężej w tym roku było skutecznie negocjować cenę. Przeciętny rabat wyniósł bowiem wtedy 3,1%. W ostatnich 12 miesiącach wskaźnik ten osiągnął średnią wartość na poziomie 3,4%. Warto zaznaczyć, że im większy przeciętny upust na rynku, tym bardziej rozmijają się oczekiwania sprzedających i kupujących. Oznaczać to może w kolejnych miesiącach presję na dalsze obniżki cen ofertowych. Rabat może przekroczyć 25% ceny wyjściowej Przeciętna wielkość upustu stanowi jedynie pewną miarę statystyczną. W konkretnym przypadku rabaty mogą znacznie odbiegać od średniej. Tylko w październiku transakcji, w których ceny transakcyjne były niższe od ofertowych o więcej niż 20% było kilkanaście. Największy upust miał miejsce w przypadku mieszkania o powierzchni 47 m kw., położonego w bloku z wielkiej płyty w dzielnicy Działki Leśne w Gdyni. Mieszkanie pierwotnie wycenione na 220 tys. zł znalazło nabywcę przy cenie na poziomie 155 tysięcy. – Zbywcy, ze względu na sytuację osobistą, zależało na tym, aby możliwie szybko spieniężyć majątek. Zgodził się więc na obniżkę rzędu blisko 30% i znalazł nabywcę w jeden dzień. – mówi Paweł Badziąg, doradca Home Broker z Gdyni.
Średnia różnica między ceną ofertową i transakcyjną mieszkania .
Negocjacje mogą dotyczyć … wzrostu ceny Z drugiej strony praktyka pokazuje, że nie zawsze siadając do stołu negocjacyjnego można osiągnąć cenę niższą niż wyjściowa. W październiku Home Broker przeprowadził blisko 10 takich transakcji, w których cena w ostatecznym rozrachunku była wyższa niż ofertowa. Zazwyczaj sytuacja taka ma miejsce w przypadku atrakcyjnych nieruchomości, których zakupem jest zainteresowanych kilku potencjalnych nabywców. W zeszłym miesiącu z taką sytuacją spotkał się właściciel mieszkania o powierzchni 46 m kw. z lubelskiego Śródmieścia. Cena z pierwotnego poziomu 201 tysięcy wzrosła do 205 tys. zł. – Zainteresowanych zakupem było sześciu potencjalnych nabywców, stąd wzrost ceny o cztery tysiące - wspomina Marcin Rogowski, doradca Home Broker z Lublina. www.homebroker.pl
KREDYTY HIPOTECZNE Z NISKĄ RATĄ BIELAWA ,DZIERŻONIÓW,CAŁA POLSKA
.Najnowsze dane GUS informują, że wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce wynosi obecnie około 3 612 zł. brutto, czyli około 2 516,29 zł. na rękę. Osoba, która nie ma praktycznie żadnych innych zobowiązań może dziś liczyć na 247 523 zł. kredytu. Maksymalna rata jaką kredytobiorca może opłacać wynosi 1516 zł w przypadku kredytu w złotych i 1213 zł w przypadku kredytu walutowego. Niewielki limit na karcie kredytowej czy w koncie oraz 500 złotych miesięcznej raty innego kredytu (np. gotówkowego) znacznie obniżają zdolność kredytową, ale nadal można pożyczyć 157 722 tys. zł. Wyliczenia zdolności kredytowej mają charakter uśredniony, zdolność kredytowa w wybranym banku może się różnić. Tradycyjna rodzina złożona z rodziców oraz dwójki dzieci, osiągająca przeciętne miesięczne wynagrodzenie w wysokości 5032 zł. (stała umowa o pracę) - przy założeniu, że nie ma żadnych innych zobowiązań - może otrzymać maksymalny kredyt w wysokości 315 445 zł. Przy średniej cenie transakcyjnej 1 metra kwadratowego mieszkania w Warszawie, który wynosi 7982 zł (Raport ZBP, AMRON–SARFiN, I kwartał 2011r.) za tę kwotę kredytu może sobie pozwolić na zakup około 40 metrowego mieszkania. Dodatkowe obciążenia domowego budżetu (np. raty niewielkich kredytów gotówkowych) lub limity w kontach znacznie obniżą zarówno wysokość możliwych do spłacania rat, jak i kwotę potencjalnego kredytu. Jednak nawet przy pewnych ograniczeniach, typowa polska rodzina z powodzeniem może starać się o kredyt w wysokości przeszło 225 tys. zł. Najciekawsze oferty Invigo przeanalizowało propozycje dla klienta w wieku 30 lat, który szuka kredytu na mieszkanie o powierzchni 30 m2 i wartości 250 tys. zł. Kredyt wyniesie 200 tys. zł i będzie spłacany przez 30 lat. Warto dodać, że z danych Invigo wynika, że jest to najbardziej poszukiwany i jednocześnie najczęściej wybierany przez Klientów pośrednika okres kredytowania nieruchomości. Oferty w PLN Na pierwszej pozycji rankingu plasuje się BNP Paribas. W przypadku tego banku miesięczna rata wyniesie 1137 zł, a oprocentowanie (5,51 proc.) będzie najniższe na rynku. Bank pobierze prowizję w wysokości 1,95 proc., ale w zamian za to zaoferuje promocyjną marżę - 0,79 proc. Analizując ranking można zauważyć, że w obecnym czasie jest to jedna z najatrakcyjniejszych propozycji. Trzeba jednak wiedzieć, że promocyjna oferta obowiązuje tylko w przypadku klientów, którzy otworzą konto w banku, zadeklarują miesięczne wpływy w kwocie nie niższej niż 1 proc. udzielonego kredytu (w przypadku analizowanego przez nas kredytu trzeba zadeklarować min. 2 tys. zł) oraz będą dokonywać minimum 3 transakcje bezgotówkowe w miesiącu. Co ważniejsze, promocyjna marża będzie obowiązywać przez trzy pierwsze lata kredytowania nieruchomości, a to oznacza, że po upływie tego okresu kredytobiorca będzie musiał ponosić niemal dwukrotnie wyższy koszt z tytułu marży – wzrośnie ona do 1.29 proc. Dalej, warto przyjrzeć się ofercie Banku Ochrony Środowiska. Marża banku wygląda na jeszcze bardziej atrakcyjną niż w przypadku lidera rankingu. Jednak głębsza analiza warunków kredytu prowadzi do wniosku, że nie każdy może liczyć na takie warunki, a także, że nie będą one tak atrakcyjne w całym okresie kredytowania. Klienci, którzy będą chcieli skorzystać z tego kredytu będą musieli spełnić kilka warunków, przede wszystkim: otworzyć konto w banku wraz z deklaracją wpływów z tytułu wynagrodzenia w wysokości min. 3 tys. zł, wykupić ubezpieczenie do konta, ubezpieczenie nieruchomości lub od utraty pracy, a także zdecydować się na kartę kredytową. Warto zwrócić uwagę, że ta rekordowo atrakcyjna marża obowiązuje tylko dla kredytów w wysokości nie mniejszej niż 150 tys. zł. i tylko w pierwszym roku kredytowania - w drugim roku wzrośnie do 1 proc., a w kolejnych latach do 1,3 proc. (lub do 1,5 proc. dla LTV powyżej 80 proc.). Na trzeciej pozycji wrześniowego rankingu znalazła się oferta Banku Nordea. Klienci, którzy otworzą konto w tym banku wraz z deklaracją regularnych wpływów z tytułu wynagrodzenia, nabędą kartę debetową oraz wykupią ubezpieczenie nieruchomości oferowane przez bank w całym okresie trwania kredytu, będą mogli skorzystać z oferty specjalnej gwarantującej marżę w wysokości 1,1 proc. Comiesięczna rata wyniesie klienta 1176 zł., a dodatkowo będzie on musiał opłacić na rzecz banku jedną z najwyższych na rynku - 2,5 proc. prowizję i automatycznie niemal najwyższe w zestawieniu koszty około kredytowe -
5131 zł.
źródło:Invigo.sa
Jeżeli szukasz szybkiego i taniego rozwiązania na własne mieszkanie, a Twoje oszczędności nie pozwalają na zakup mieszkania, domu lub działki idealnym rozwiązaniem będzie kredyt mieszkaniowy (hipoteczny). Dlatego właśnie kredyty mieszkaniowe udzielane przez banki są dla większości osób jedynym i jednocześnie bardzo korzystnym rozwiązaniem, gdyż pozwalają zamieszkać we własnym mieszkaniu przy rozłożeniu kosztów jego kupna na wiele lat. Bardzo ważną rzeczą jest, aby przejść bezpiecznie przez cały proces kupowania mieszkania na kredyt oraz wybrać odpowiednią ofertę kredytową, gdyż kredyt mieszkaniowy zwykle wiąże nas z bankiem na długie lata. Każdy kto spełni warunki stawiane przez bank, czyli będzie miał zdolność kredytową. Wszystko zależy od dochodów, wielkości rodziny, żądanej kwoty kredytu mieszkaniowego oraz okresu spłaty. Kredytem mieszkaniowym pokryjemy koszta zakupu mieszkania lub domu na rynku pierwotnym i wtórnym, możemy także wykupić posiadane mieszkanie od spółdzielni mieszkaniowej. Kredyt mieszkaniowy będzie pomocny w sytuacji gdy chcemy zrobić remont, modernizację lub wykończenie lokalu mieszkalnego. Dzięki kredytowi mieszkaniowemu (hipotecznemu) zaadaptujemy pomieszczenia niemieszkalne na mieszkalne. W sytuacji gdy chcemy zakupić działkę przeznaczoną pod budownictwo mieszkaniowe, kredyt mieszkaniowy będzie jak najbardziej odpowiednim rozwiązaniem. Za pomocą kredytu mieszkaniowego możemy refinansować kredyty mieszkaniowe zaciągnięte w innych bankach, lub też przeznaczyć te środki na dowolny cel, w tym też spłatę kredytów gospodarczych.
Już ponad dwadzieścia banków w Polsce udziela kredytów hipotecznych na większą skalę . Co więcej, w ramach każdej oferty możesz wybierać spośród przynajmniej kilku jej wariantów. Mnogość możliwości, choć generalnie korzystna, nie ułatwia wyboru. W pierwszej kolejności powinieneś podjąć decyzję w zakresie pożądanych warunków kredytu, m.in.: jego waluty, okresu spłaty, typu rat, itd. Drugi etap to porównanie ofert banków w oparciu o zadane parametry. Ponieważ na koszt Twojego finansowego przedsięwzięcia oprócz oprocentowania złoży się wiele innych elementów (m.in.: prowizja, cesje z polis ubezpieczeniowych, potencjalny koszt wcześniejszej spłaty, itd.), nie jest to zadanie łatwe. Nasza rada jest następująca. Oblicz miesięczy koszt obsługi kredytu (z uwzględnieniem wszelkich dodatkowo wymaganych ubezpieczeń). Skalkuluj całkowity koszt jego przyznania (na który składa się nie tylko prowizja). Zastanów się nad potencjalnymi kosztami, które mogą wyniknąć w przyszłości w związku z obsługą kredytu (np. przewalutowanie) oraz wszystkimi "miękkimi" elementami oferty (choćby jakość obsługi w banku). Na koniec "zważ" wszystkie "za" i "przeciw" i podejmij optymalną decyzję. Spróbuj wykorzystać w tym celu wyszukiwarkę kredytową eHipoteka.com.
HIPOTEKA UMOWNA A HIPOTEKA PRZYMUSOWA
Ze względu na sposób powstania można na gruncie naszego ustawodawstwa rozróżnić następujące rodzaje hipoteki, a mianowicie: hipotekę umowną oraz hipotekę przymusową; podstawą hipoteki może być także tytuł egzekucyjny .[1] Najczęściej hipoteka powstaje na mocy umowy między właścicielem prawa obciążonego a wierzycielem. Należy ona do grupy ograniczonych praw rzeczowych o charakterze akcesoryjnym. Jak już zaznaczono, zasadniczym i podstawowym źródłem hipoteki jest umowa, w wyniku zawarcia której wierzyciel staje się wierzycielem hipotecznym. Drugą stroną umowy jest właściciel obciążonej nieruchomości lub innego prawa, staje się on dłużnikiem hipotecznym. Hipoteką można również obciążyć własną nieruchomość dla zabezpieczenia cudzego długu. W takiej sytuacji właściciel obciążonej nieruchomości choć nie jest osobistym dłużnikiem wstępuje w stosunek łączący dłużnika osobistego z wierzycielem. Następuje zbieg różnorodzajowej odpowiedzialności różnych osób. Obok odpowiedzialności dłużnika osobistego, który za zaciągnięte zobowiązania odpowiada całym swoim majątkiem, wierzyciel zyskuje wówczas także dłużnika rzeczowego, którym jest właściciel obciążonej nieruchomości[2]. Hipoteka umowna jest zawierana w drodze umowy między wierzycielem i dłużnikiem hipotecznym. Zgodnie z art. 245 § 2 k.c., oświadczenie osoby obciążającej swoją własność (lub prawo) hipoteką, musi być złożone w formie aktu notarialnego. Z drugiej strony oświadczenie wierzyciela może być złożone w sposób dowolny, nawet w sposób dorozumiany (może nim być np. wniosek o wpis hipoteki do ksiąg wieczystych). W praktyce obydwa oświadczenia składane są w akcie notarialnym. Umowa stron zawiera istotne postanowienia dotyczące hipoteki (zabezpieczanej wierzytelności). Określa więc ona zabezpieczoną wierzytelność, wskazuje jej wysokość (art.68 ustawy o hipotece), w przypadku hipoteki kaucyjnej musi zawierać także oznaczenie sumy zabezpieczenia (art.102 ust.1 ustawy). Sama umowa nie powoduje jeszcze powstania hipoteki. Niezbędny jest tu wpis w księdze wieczystej (art. 67 ustawy o hipotece). Wpis ma więc charakter konstytutywny i jest warunkiem sine qua non powstania zabezpieczenia wierzytelności pod postacią hipoteki. Podstawą wpisu jest złożenie wniosku opartego na umowie stron, zawartej w formie aktu notarialnego. Umowa może być także notarialnie poświadczona. Może też to być notarialne oświadczenie właściciela nieruchomości o ustanowieniu hipoteki. W takiej sytuacji wystarcza oświadczenie, że wierzyciel zgodził się na ustanowienie hipoteki . Z kolei hipoteka przymusowa służy zabezpieczeniu wierzytelności już istniejącej[3].Zgodnie z art. 109 ustawy o hipotece, wierzyciel, którego wierzytelność jest stwierdzona tytułem wykonawczym, określonym w przepisach o postępowaniu egzekucyjnym, może na podstawie tego tytułu uzyskać hipotekę na wszystkich nieruchomościach dłużnika. Hipoteka przymusowa może mieć dwojaki charakter, w zależności od tego, czy dokument, na podstawie którego dokonuje się jej wpisu, stwierdza ostatecznie jej wysokość, czy też nie. W pierwszym przypadku hipoteka przymusowa ma charakter hipoteki zwykłej, zaś w drugim – hipoteki kaucyjnej, czyli hipoteki zabezpieczającej do określonej sumy najwyższej wierzytelność o wysokości nieustalonej (art. 102 ustawy o hipotece). Dla ustanowienia hipoteki przymusowej wierzyciel musi dysponować odpowiednim orzeczeniem, będącym podstawą wpisu. Jeżeli nieruchomość jest własnością Skarbu Państwa, hipoteka przymusowa może być ustanowiona w wypadkach przewidzianych
w przepisach ustawowych. Natomiast zgodnie z art. 110 ustawy o hipotece, hipotekę przymusową można uzyskać także na podstawie tymczasowego zarządzenia sądu, postanowienia prokuratora, na mocy przepisów szczególnych na podstawie decyzji, chociażby decyzja nie była ostateczna, albo zarządzenia zabezpieczenia dokonanego na podstawie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
ŹRÓDŁO:www.pozew.pl
KREDYTY HIPOTECZNE , ZWANE RÓWNIEŻ KREDYTAMI MIESZKANIOWYMI, TO NIC INNEGO JAK POŻYCZKA I POZYSKANIE ŚRODKÓW PIENIĘŻNYCH NA ZAKUP MIESZKANIA , DOMU LUB DZIAŁKI BUDOWLANEJ.
NIE WIELE OSÓB POSIADA WYSTARCZAJĄCE ŚRODKI WŁASNE NA ZAKUP NOWEGO LOKALU MIESZKALNEGO. TYM SAMYM CHCĄC PRZEPROWADZIĆ SIĘ NA NOWE MIEJSCE BYTOWANIA MOGĄ SKORZYSTAĆ Z OPCJI JAKĄ JEST KREDYT HIPOTECZNY.
CHOĆ KREDYT HIPOTECZNY TO SKOMPLIKOWANA PROCEDURA, WIĘKSZOŚĆ OSÓB DECYDUJE SIĘ NA TAKIE ROZWIĄZANIE.
KREDYT HIPOTECZNY TO UMOWA NA WIELE DŁUGICH LAT, A JEGO ZWROT ZAJMIE NAM NIE KIEDY PONAD POŁOWE NASZEGO ŻYCIA.
INNEGO WYJŚCIA NIE MA BO W ŻADEN INNY SPOSÓB NIE ZDOBĘDZIEMY KILKUSET TYSIĘCY ZŁOTYCH NA CHAŁUPE.
PAMIĘTAJMY JEDNAK ,ŻE ŻEBY DOBRZE WYBRAĆ KREDYT NA MIESZKANIE MUSIMY Z DUŻĄ PRECYZJĄ PRZYJRZEĆ SIĘ WSZYSTKIM DOSTĘPNYM NA RYNKU OFERTĄ BANKOWYCH I POZABANKOWYCH KREDYTÓW HIPOTECZNYCH, KTÓRE NA POZÓR NIE WIELE OD SIEBIE SIĘ RÓŻNIĄ.
PO DOKŁADNIEJSZEJ I DŁUŻSZEJ ANALIZIE KREDYTÓW HIPOTECZNYCH DOJDZIEMY DO WNIOSKU , ŻE RÓŻNICA MIĘDZY NIMI JEST ZNACZNIE WIĘKSZA NIŻ UPRZEDNIO UWAŻALIŚMY, A CAŁE KOSZTY POŻYCZKI MIESZKANIOWEJ SĄ OD SIEBIE RÓŻNE O GRUBE TYSIĄCE ZŁOTYCH.
RATA TAKOWEGO KREDYTU MOŻE ODBIEGAĆ OD SIEBIE O KILKASET ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE, PRZY TYM SAMYM OKRESIE I CENIE KREDYTOWANEGO LOKALU.
O HIPOTECE MOŻEMY WYCZYTAĆ BARDZO DUŻO Z INFORMACJI ZAWARTYCH W MEDIACH I INTERNECIE, JEDNAKŻE NIE ZAWSZE WSZYSTKO BĘDZIE DLA NAS KLAROWNE I ZROZUMIAŁE, GDYŻ WSZELKIE ZAWIŁOŚCI I HACZYKI PRZY UDZIELANIU KREDYTÓW NA HIPOTEKE SĄ TAK W KOMPONOWANE W TEKSTY UMÓW HIPOTECZNYCH ABY MOŻNA NAS BYŁO OSZUKAĆ I UKRYĆ WSZELKIE DODATKOWE KOSZTY KREDYTU HIPOTECZNEGO.
WARTO SKORZYSTAĆ Z DOŚWIADCZENIA FIRM POŚREDNICZĄCYCH , KTÓRE ZAOFERUJĄ NAM POMOC W WYBORZE I ZMINIMALIZOWANIU KOSZTÓW CAŁEGO KREDYTU MIESZKANIOWEGO I POZWOLI UNIKNĄĆ NAM NIE PRZEWIDZIANYCH PRZYKRYCH I KOSZTOWNYCH NIESPODZIANEK HIPOTECZNYCH.
TAKIE USŁUGI NIC NIE KOSZTUJĄ A MOŻEMY BARDZO SPORO ZYSKAĆ.BIELAWA.
CENTRUM KREDYTOWE BIELAWA KRDYTY,POŻYCZKI ,CHWILÓWKI,PROVIDENT,ZAPRASZAMY NA NASZĄ STRONE INTERNETOWĄ,ABY ZAPOZNAĆ SIĘ Z NAJLEPSZĄ OFERTĄ KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH BIELAWA.
CENTRUM KREDYTOWE CHWILÓWKI BIELAWA OFERUJE ;
KRDYTY GOTÓWKOWE PRZEZ INTERNET
KREDYTY MIESZKANIOWE HIPOTECZNE PRZEZ INTERNET
CHWILOWKI PROVIDENT BIELAWA
AUTOKREDYTY BIELAWA NA DOWÓD
ZWROT PODATKU ZA PRACE ZA GRANICĄ BIELAWA
KONTA BANKOWE PRZEZ INTERNET,KARTY KREDYTOWE,
PEŁNA OFERTA KREDYTÓW NA STRONIE CENTRUM CHWILOWKI BIELAWA
PRZYPOMINAMY ,ŻE WRAZ Z NOWYM ROKIEM 2012 WCHODZI W ŻYCIE NOWA USTAWA ,KTÓRA UTRUDNI NAM UZYSKANIE KREDYTU NA ZAKUP MIESZKANIA,ORAZ OBNIŻY NASZĄ ZDOLNOŚĆ KREDYTOWĄ.
BARDZO WAŻNĄ RZECZĄ PRZY ZACIĄGANIU KREDYTU HIPOTECZNEGO JEST ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA,TO ONA OKREŚLA NASZ STATUS I POZWALA BANKOM OCENIĆ NA JAKI KREDYT MIESZKANIOWY NAS STAĆ.
SKŁADAJĄC WNIOSEK W STARYM ROKU ,MASZ MOŻLIWOŚĆ DOSTAĆ KREDYT NA STARYCH ZASADACH.
ZAPRASZAMY DO ZAPOZNANIA SIĘ Z OFERTAMI KREDYTÓW HIPOTECZNYCH NA NASZEJ STRONIE ORAZ DO ICH WYSYŁANIA.
Hipoteka, która zabezpiecza wierzytelności o wysokości nieustalonej, zarówno istniejące, jak i dopiero mogące powstać w przyszłości. Dla takich hipotek oznacza się sumę pieniężną, do wysokości której wierzyciel hipoteczny może domagać się zaspokojenia z obciążonej nieruchomości. Począwszy od dnia 23 lutego 2011r. nie można ustanowić hipoteki kaucyjnej, co nie zmienia faktu, że hipoteki kaucyjne ustanowione przed tą datą dalej będą widniały w działach IV Ksiąg wieczystych do czasu ich wykreślenia. Obecnie nie ma wymogu aby hipoteka zabezpieczała jedną, ściśle określoną, rzeczywiście istniejąca wierzytelność, od którego to wymogu hipoteka kaucyjna stanowiła wyjątek.Z tego powodu przepisy regulujące hipotekę kaucyjną zostały uchylone jako zbędne. hipoteka odwrócona (ang. reverse mortgage, lifetime mortgage, equity release) Transakcja lub umowa zawierana pomiędzy osobą fizyczną, a (najczęściej) instytucją finansową umożliwiająca uwolnienie zamrożonego w nieruchomości kapitału. Z tego rozwiązania skorzystać mogą przede wszystkim osoby w podeszłym wieku w celu uzyskania źródła dodatkowego, obok emerytury, dochodu[1]. Suma jaką da się wynegocjować (poza wartością nieruchomości) zależy od płci i wieku właściciela, a także czasem od stanu jego zdrowia. Najczęściej podaje się tutaj przedział od 70% do nawet jedynie 30% jej wartości nieruchomości[2]. Im krótszy spodziewany czas dożycia tym lepsze warunki można uzyskać. Pod uwagę brane są też szacunki co do kosztu kredytu w przyszłości i spodziewanej przyszłej wartości nieruchomości. Różny bywa stopień i sposób uwolnienia zamrożonego kapitału. hipoteka dożywotnia (ang. Lifetime mortgage ) – bank pod hipotekę udziela dożywotniego kredytu. Odsetki są bądź z góry dyskontowane, bądź sukcesywnie naliczane powiększają zadłużenie. Kapitał może być zainwestowany np. w obligacje, fundusz powierniczy itp. i przynosić właścicielowi stały dochód, a jednocześnie być ewentualnym dodatkowym zabezpieczeniem kredytu. Po śmierci właściciela nieruchomość jest sprzedawana, a uzyskana kwota reguluje zobowiązanie. Jeśli po spłacie kredytu pozostaną wolne środki przekazywane są spadkobiercom. przeniesienie własności (ang.Home reversion) – polega na przekazaniu, w zamian za jednorazową wypłatę, bądź za dożywotnią rentę, albo za oba te świadczenia, praw własności do całości bądź części nieruchomości z jednoczesnym udzieleniem dotychczasowemu właścicielowi dożywotniej (zwykle bezpłatnej) dzierżawy. Takie rozwiązanie jest nieco podobne do umowy o dożywocie. Wygaśnięcie hipoteki[edytuj] Hipoteka co do zasady wygasa z chwilą wygaśnięcia zabezpieczonej wierzytelności, chyba, że z danego stosunku prawnego mogą powstać w przyszłości kolejne wierzytelności podlegające zabezpieczeniu. Jeżeli wierzytelność jest wymagalna a wierzyciel dopuszcza się zwłoki lub jego zaspokojenie napotyka trudności, hipoteka wygasa jeśli właściciel nieruchomości złoży zabezpieczoną kwotę do depozytu sądowego, zrzekając się jednocześnie uprawnienia do odebrania jej z powrotem. Do wniosku o wykreślenie takiej hipoteki z księgi wieczystej należy dołączyć prawomocne postanowienie sądu o zezwoleniu na złożenie kwoty do depozytu, dowód wpłaty kwoty do depozytu oraz oświadczenie o zrzeczeniu się uprawnienia do jej odebrania. W razie wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej bez podstawy prawnej (np. omyłkowego), hipoteka wygasa po upływie 10 lat.
Niektórzy deweloperzy zdecydowali się na wprowadzenie w życie już teraz np. rachunku powierniczego czy prospektu informacyjnego. Tym sposobem chcą przyciągnąć klientów, którzy przywiązują dużą wagę do bezpieczeństwa przy zakupie mieszkania. To jeden z chwytów marketingowych deweloperów. Za około cztery miesiące (29 kwietnia 2012 roku) wejdzie w życie ustawa wprowadzająca specjalną ochronę nabywców mieszkań deweloperskich. W innych krajach Unii takie przepisy już obowiązują. Do ochrony kupujących będą służyły takie rozwiązania: pieniądze kupujących mieszkania od deweloperów będą gromadzone na rachunkach powierniczych (zamkniętym lub otwartym); na zamkniętym rachunku powierniczym będą gromadzone pieniądze nabywcy, które zostaną wypłacone deweloperowi dopiero po ustanowieniu lub przeniesieniu na kupującego prawa do lokalu; na otwartym mieszkaniowym rachunku powiernczym lokowane będą pieniądze nabywcy, jednak ich wypłata jest zgodna z harmonogramem inwestycji; otwart rachunek powierniczy połączony jest z gwarancją bankową; kupujący otrzymają pełną informację o nabywanej nieruchomości w prospekcie informacyjnymo, który będzie miał ujednoliconą formę; lepiej uregulowana będzie sama umowa deweloperska (np. obligatoryjna forma aktu notarialnego); procedury chroniące pieniądze nabywców nieruchomości na wypadek upadłości dewelopera. Wymagania te będą dotyczyły zarówno nowych inwestycji, jak i tych, które są już w trakcie realizacji. Wyjątkiem są rachunki powiernicze. Jeśli bowiem deweloper przed wejściem w życie ustawy „ogłosi publicznie" rozpoczęcie sprzedaży mieszkań w danym projekcie, nie będzie musiał stosować rachunków aż do jego zakończenia. Niestety przepis jest mało precyzyjny i daje deweloperom możliwość budowania bez rachunków. Kupujący mieszkania deweloperskie z pełną informacją Prospekt informacyjny jest dokumentem o ustandaryzowanej formie. Powinien on zawierać kompletne i wyczerpujące informacje o inwestycji, okolicy, kupowanym mieszkaniu, a także dotychczasowych działaniach dewelopera oraz jego sytuacji finansowej. Opracowanie to jest bardzo szczegółowe. Dowiemy się z niego nawet o tym, jakie zmiany w infrastrukturze znajdą się w promieniu 1 km od interesującej nas inwestycji. Część dużych firm deweloperskich nie czeka na wejście w życie ustawy i już ma dla klientów takie prospekty. To zabieg marketingowy mający na celu pokazanie się z lepszej strony niż konkurencja. Niektórych deweloperów przed szykowaniem prospektu może powstrzymywać obowiązek drobiazgowego opisania w okolicy inwestycji, w tym m.in. planów rozbudowy infrastruktury. Deweloper powinien się przy tym opierać na publicznie dostępnych danych. Ustawa nie precyzuje, jakie powinny być źródła tych danych, co zdaniem deweloperów stwarza ryzyko, że informacje można będzie łatwo podważyć. Jest to o tyle problem, że jeśli prospekt nie zgadza się ze stanem faktycznym, nabywca może się bez konsekwencji wycofać z umowy. Rachunek powierniczy u wybranych deweloperów już dziś Część deweloperów już teraz stosuje rachunki poweirnicze. Robią to m.in.: Budimex Nieruchomości, Laor Development, M-Alfa Osiedla Sp. z o.o., Pryzma, Robyg i Volumetric. Jednak klient nie ma obowiązku korzystania z tego rowiązania. Zobacz również: Nie mamy ani mieszkań, ani pieniędzy Specjaliści zwaracają jednak uwagę na to, że w niektórych przypadkach rachunek powierniczy oferowany przez
dewelopera jest w rzeczywistości mniej bezpiecznym tzw. rachunkiem zastrzeżonym. Różnica polega na tym, że pieniądze zdeponowane na rachunku zastrzeżonym nie podlegają aż tak szerokiej ochronie, jak w rachunku powierniczym. Deweloper i bank mają dużą dowolność w ustalaniu zapisów warunkujących wypłatę środków z rachunku zastrzeżonego. Zobacz również: Zakup mieszkania w trakcie budowy
Każdy, kto chce skorzystać z kredytu hipotecznego na zakup nieruchomości powinien sobie zdawać sprawę z faktu, że duży wpływ na całkowity koszt kredytu ma zdolność kredytowa, jaką może się wykazać potencjalny kredytobiorca. Przy niższej ocenie zdolności kredytowej banki stosują z reguły wyższe oprocentowanie, a to przekłada się na wysokość miesięcznych rat do spłaty. W przyszłym roku będzie ona wyliczana mniej korzystnie niż do tej pory, co ograniczy prawdopodobnie liczbę przyznawanych kredytów. Sam fakt, że zdolność kredytowa będzie wyliczana na maksymalnie 25 lat jest niepokojący dla osób uzyskujących niskie dochody netto, które poprzez wydłużenie okresu spłaty kredytu mogłyby zmieścić się w widełkach pozytywnej oceny ich zdolności kredytowej. Tym bardziej więc przed złożeniem wniosku kredytowego warto sprawdzić, jak według portali finansowych wyglądają oferty kredytowania poszczególnych banków, biorąc pod uwagę interesujące wnioskodawcę opcje. Trudno tutaj mówić o ogólnie najlepszej ofercie, dla każdego klienta banku będzie to sprawa indywidualna, zależna od jego potrzeb i możliwości finansowych. Jeśliby jednak przeprowadzić porównanie kredytów hipotecznych, na pewno trzeba wziąć pod uwagę takie opcje, jak możliwość uzyskania kredytu na preferencyjnych warunkach. Są one przewidziane dla osób korzystających z programu Rodzina na Swoim lub długoletnich klientów danego banku, które mogą otrzymać kredyt bez konieczności przedstawiania wielu dokumentów. Nie zawsze jednak preferencyjne warunki oznaczają najlepsze na rynku, zawsze trzeba to sprawdzać i porównać przynajmniej kilka ofert. Czym więc ten najlepszy kredyt się charakteryzuje? Jeśli znajdziesz ofertę kredytu nisko oprocentowanego, z marżą bankową na jak najniższym poziomie i zerową prowizją, bez dodatkowych kosztów w postaci obowiązkowego ubezpieczenia czy wykupienia drogiej karty kredytowej, to prawdopodobnie będzie to ten najlepszy kredyt hipoteczny, jakiego szukasz. Trzeba tylko zawsze pamiętać, by sprawdzać całkowity koszt kredytu, łącznie z dodatkowymi kosztami, które niekoniecznie będą częścią rat miesięcznych. Niska rata do spłaty może sugerować, że to ten najtańszy kredyt, jeśli jednak doliczymy koszt karty czy ubezpieczenia, może się okazać, że to tylko pozory. Porównujmy więc i dopiero wtedy wybierajmy najlepszy naszym zdaniem kredyt hipoteczny. --- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
UWAŻAJ NA UMOWY O HIPOTECE
Czytajmy umowy, sprawdzajmy księgi i miejmy dokładną świadomość tego, co podpisujemy. Zwłaszcza przy tak ważnych decyzjach, jak zakup mieszkania i domu. Przeczytaj umowę przed jej podpisaniem Choć wydaje się to oczywiste, to wciąż sporo osób w razie problemów przyznaje, że nie zapoznało się z nią dość szczegółowo. Tymczasem profesjonalny deweloper z pewnością odpowie na wszystkie pytania. A jeśli są z tym problemy, to warto przed podpisaniem umowy skorzystać z porady radcy prawnego lub adwokata, który pomoże nam zrozumieć jej zapisy i skutki. Zrozumieć umowę Oczywiście porada taka będzie się wiązać z koniecznością wynagrodzenia dla prawnika. Pamiętajmy jednak, że decydując się na kupno mieszkania, często wydajemy oszczędności naszego życia lub na dziesiątki lat wiążemy się z bankiem udzielającym nam kredytu. Dlatego zadbajmy o to, by podpisana umowa i produkt, którego ona dotyczy, czyli nasze wymarzone mieszkanie, odpowiadały naszym oczekiwaniom. Bo czy wydatek nawet kilkuset złotych za sprawdzenie umowy to dużo w obliczu możliwości straty kilkunastu, kilkudziesięciu czy nawet kilkuset tysięcy? Można to porównać do prowadzenia auta po suto zakrapianym wieczorze. W takich sytuacjach często szkoda nam na taksówkę, bo przecież „wszystko będzie ok". Ale w razie kontroli oddalibyśmy dużo więcej niż taksówkarzowi, aby tylko uniknąć problemów związanych z policją, czy nawet sądem.Pamiętajmy też, że niezależną i bezstronną poradę otrzymamy od radcy prawnego czy adwokata niezwiązanego z deweloperem. Nasze bezpieczeństwo jest w księdze wieczystej To jednak nie koniec. Przed podpisaniem umowy należy bowiem obowiązkowo sprawdzić jeszcze stan księgi wieczystej, na której powstał lub powstaje budynek. To bardzo ważne, bo odpis z księgi wieczystej jest gwarancją naszego bezpieczeństwa. Dlatego deweloper powinien mieć taki dokument przy każdej umowie. Jeśli nie ma, to stan księgi wieczystej możemy sprawdzić na stronie www.ekw.ms.gov.pl. Pamiętajmy jednak, że w tym przypadku sprawdzenie stanu księgi wieczystej nie daje gwarancji autentycznego stanu księgi, bowiem od wpisu dokonanego przez sędziego czy referendarza sądowego do jego uwidocznienia na stronie może minąć sporo czasu. Dlatego jedynym źródłem rzetelnej wiedzy jest odpis z księgi wieczystej, który bez żadnych problemów uzyskamy w wydziale ksiąg wieczystych w Sądzie Rejonowym. Przygotowanie takiego dokumentu trwa parę godzin, a koszt odpisu zwykłego, a taki w zupełności nam wystarczy, to tylko 30 złotych. Sprawdź swojego dewelopera Pamiętajmy też, że deweloperzy często działają w ramach spółek prawa handlowego. Są to zazwyczaj spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjne, a ich swoistym dowodem osobistym jest odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. Odpis taki powinien mieć przedstawiciel spółki i zawsze warto sprawdzić w nim, kto jest upoważniony do reprezentowania. Wbrew pozorom i ta czynność powinna być obowiązkowa przy wiązaniu się umową z deweloperem. Pamiętajmy jednak, że przedstawiciel spółki może działać na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez upoważnioną do reprezentowania osobę bądź osoby. Zobacz również: Deweloperzy: jak wybrać dobrą firmę budowlaną Koszty dodatkowe przy zakupie mieszkania Kupując mieszkanie nie zawsze wiemy też, jakie dokładnie wiążą się z tym koszty dodatkowe. Warto więc mieć świadomość, że z nabyciem lokalu związana jest konieczność poniesienia: taksy notarialnej, podatku vat od tej taksy, opłat sądowych za wpis własności i założenie księgi wieczystej, a także - w przypadku kredytowania nabycia lokalu - opłat sądowych za wpis hipoteki i podatku od czynności cywilno-prawnych od ustanowienia hipoteki. W przypadku, kiedy nabywany lokal nie posiada bezpośredniego dostępu do drogi publicznej, i nie została ustanowiona na naszą rzecz odpowiednia służebność drogowa, będziemy musieli także kupić od dewelopera udział w drodze dojazdowej. Niestety, z tym też wiąże się konieczność poniesienia opłat sądowych. Warto jeszcze pamiętać, że jeśli wraz z lokalem kupujemy garaż, będziemy musieli jeszcze ponieść opłaty sądowe związane z wpisem własności, a niekiedy także z wpisem sposobu korzystania z tego garażu. Nietypowe sytuacje przy zakupie mieszkania od dewelopera Cena za lokal z tzw. rynku pierwotnego (od dewelopera) zazwyczaj zawiera już podatek VAT, co powoduje, że nabywca jest zwolniony z podatku z czynności cywilno-prawnych. I w tym jednak przypadku upewnijmy się, że tak faktycznie jest. Czasami jednak mogą wystąpić sytuacje, z którymi nie spotykamy się na co dzień. Bo co jeśli deweloper wziął kredyt na budowę budynku, w którym nabywamy lokal? Wtedy taka nieruchomość będzie prawdopodobnie obciążona hipoteką. W tej sytuacji deweloper powinien przy umowie sprzedaży przedstawić notariuszowi dokumenty zezwalające na bezciężarowe - czyli bez hipoteki - odłączenie lokalu, który nas interesuje. Zobowiązanie do przedłożenia takiego dokumentu powinno się już znaleźć w umowie przedwstępnej. Zdarza się, że klienci muszą sami udać się do sądu, by załatwić sprawy związane z hipotekami. To jednak zależy już od ustaleń poczynionych z bankiem udzielającym kredytu. Bo choć większość banków woli, kiedy te czynności dokonywane są przez notariusza, to niektóre wymagają
osobistego złożenia wniosku przez klientów. Pamiętajmy też, że również umowy przedwstępne warto zawierać u notariusza, co daje lepsze zabezpieczenie dla obu stron. W razie gdyby deweloper nie chciał bowiem podpisać z nami umowy sprzedaży, możemy dzięki umowie przedwstępnej w formie aktu notarialnego wystąpić do sądu. Ten, po spełnieniu pewnych warunków, wyda wyrok zastępujący oświadczenie dewelopera. Autor: redakcja.regiodom Źródło: Bogdan Dondajewski; współpraca notariusz Marcin Paradowski