Source: http://jazdaprawna.pl/2016/02/24/czas-pracy-pracownikow-mobilnych-3/
Timestamp: 2017-10-22 13:50:04+00:00
Document Index: 32158246

Matched Legal Cases: ['art. 6', 'art. 7', 'art. 8', 'art. 10', 'art. 10', 'art. 147', 'art. 8', 'art. 151', 'art. 151', 'art. 9', 'art. 20']

Czas pracy pracowników mobilnych | Jazdaprawna.pl
Decyzja Wykonawcza Komisji K(2011)3759 z 7.06.2011 roku w zakresie doprecyzowania sposobu nakładania kar w przypadku odbioru odpoczynku przez kierowcę (poprzez ustanowienie tzw.: reguły 7 godziny).
Przedmiotowe rozporządzenie było wielokrotnie nowelizowane poprzez odrębne rozporządzenia Komisji Europejskiej. Obecnie rozporządzenie to zostało znowelizowane już dziesięciokrotnie (i ostatecznie uchylone rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady z 04 lutego 2014 roku nr 165/2014), wprowadzające tzw.: „tachograf inteligentny”. Legislator wspólnotowy stoi na stanowisku, iż informatyzacja prawa, wprost wpływa na możliwości lepszej realizacji uregulowań normatywnych, stawianych przez ustawodawcę krajowego lub międzynarodowego.Tak więc cyfryzacja (binaryzacja) prawa staje się procesem nierozerwalnie związanym z uregulowaniami prawa pracy. Rozwój procesu binaryzacji i cyfryzacji prawa pracy w branży transportowej został zaplanowany systemowo przez Komisję Europejską, która w dniu 19.07.2011 roku wydała oficjalny dokument ((KOM 2011) 454) o nazwie: „KOMUNIKAT KOMISJI DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO, RADY, EUROPEJSKIEGO KOMITETU EKONOMICZNO-SPOŁECZNEGO I KOMITETU REGIONÓW – Tachograf cyfrowy: mapa drogowa dla dalszych działań”.Legislator w przytoczonym dokumencie wyraża stanowisko, iż: “Tachografy są nieocenionym narzędziem służącym kontroli przestrzegania przez zawodowych kierowców w transporcie drogowym przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i okresów odpoczynku. Ich stosowanie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa drogowego, warunków pracy kierowców.
Z powyższego wyraźnie wynika, że prawo (w tym prawo pracy) jest pod wpływem dwóch silnych nurtów, które wywierają na nie ogromny wpływ, nurtów które na zawsze zmienią obraz prawa w ujęciu systemowym i funkcjonalnym. Tymi dwoma determinantami są: globalizacja i cyfryzacja.Są to procesy zewnętrzne, rozwijające się autonomicznie i jurysprudencja nie jest wstanie przeciwstawić się tym trendom. W każdym razie wpływ globalizacji i cyfryzacji na jurysprudencję jest asymetrycznie większy niż odwrotnie. Wiele wskazuje, że na przestrzeni najbliższych lat zmianie pod wpływem tych nurtów ulegnie także podejście do konstrukcji samej normy prawnej.
Stan skupienia „praca”to także „praca” na gruncie art. 6 ust. 1,2,3 u.ocz.p.k.
Stan skupienia „postój”to „przerwa” na gruncie art. 7 rozporządzenia 561/2006 WE.
Jednak ten sam stan skupienia „postój”to równie dobrze może być instytucja „odpoczynek” na gruncie art. 8 rozporządzenia 561/2006 WE.
Jednak ten sam stan kupienia „postój”interpretowany jako „dyspozycja” na gruncie art. 10 ust. 1 u.ocz.p.k., może być interpretowany dalej jako odpoczynek lub praca (w zależności od tego czy kierowca z góry wie czy też nie wie ile będzie trwało oczekiwanie na załadunek lub rozładunek) – jednak można ocenić, że jest to rozróżnienie w praktyce co najmniej trudne do określenia i nie przyczynia się do klarowności uregulowania.
Stan skupienia „dyspozycyjność”nie może być utożsamiana z „dyspozycją” (art. 10 ust. 1 u.ocz.p.k).
Natomiast okresy prowadzenia pojazdu nie składają się jakby się można spodziewać z jazdy i innej pracy ale z jazdy oraz szeregu fikcji prawnych,
Bardzo poważnej zmianie uległa fikcja prawna dokumentowania czasu prowadzenia pojazdu na gruncie Wymagania 042„W danej minucie zegarowej, nietraktowanej jako PROWADZENIE zgodnie z poprzednim wymaganiem 041, cała taka minuta liczy się jako jedna czynność, która trwała najdłużej w ciągu tej minuty (lub była późniejsza w przypadku czynności o jednakowym czasie trwania).”30 Na jej podstawie może zaistnieć dla przykładu okoliczność, gdy minuta „A” w której występowała jazda ale krótsza niż 30 sekund oraz minuta „C” w której występowała jazda ale także krótsza niż 30 sekund zostaną potraktowane jako np.: przerwa (i nie wliczą się do okresu prowadzenia pojazdu). Tym czasem minuta „B”, w której nie, wystąpiła jazda (faktycznie była przerwą) będzie zaliczona jako „jazda” (i zostanie zaliczona do okresu prowadzenia pojazdu).
Jednak przedmiotowe zagadnienie jest jeszcze bardziej złożone od 1 października 2011 roku, gdy nowe tachografy cyfrowe odmiennie dokumentują tę samą okoliczność na gruncie dodanego Wymagania 019a(wprowadzonego rozporządzeniem 1266/2009 WE). Wynika z niego, że: „w celu wykrycia manipulowania danymi dotyczącymi ruchu informacje z czujnika ruchu są potwierdzane przez informacje dotyczące ruchu pojazdu pochodzące z co najmniej jednego źródła niezależnego od czujnika ruchu”. Drugim źródłem informacji o ruchu jest czujnik ABS. W praktyce z powyższego zapisu wynika, że każdy (nawet najkrótszy) ruch tachografu zostaje udokumentowany jako przerwanie przerwy lub odpoczynku jako jazda a więc zinterpretowany jako praca.
Kolejnym sposobem dokumentowania aktywności kierowcy budzącym cały szereg wątpliwości prawnych jest dokument „zaświadczenia działalności kierowcy”. Źródłem aktualnej wersji zaświadczenia jest „decyzja wykonawcza 2009/959 WE. Skorzystać z tego instrumentu prawnego można wówczas gdy nie było możliwe udokumentowania aktywności lub braku aktywności kierowcy automatycznie na tachografie. Przedmiotowy dokument jest źródłem przynajmniej kilkunastu różnorodnych problemów formalnych i praktycznych na gruncie polskiego prawa. W tym jednak momencie przedstawiony zostanie problem dokumentowania „czasu wolnego”.
Warto też zauważyć, że w pewnym zakresie stanowisko swe przedstawiła też w dniu 12 września 2013 roku Komisja Prawna GIP.33 Warto zauważyć, iż GIP dostrzegł, iż „żaden przepis nie definiuje jednak pojęcia dnia wolnego (…)”. Dalej KPGIP dostrzegła, iż „przepisy prawa nie uzależniają początku dnia wolnego od zakończenia poprzedniej doby (roboczej), czy choćby 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Odrębność pojęciową obu instytucji (dnia wolnego i nieprzerwanego odpoczynku) wydaje się również potwierdzać uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2013 r.34 w którym stwierdzono między innymi, iż (…) Przepis art. 147 k.p. nie stanowi bowiem podstawy do przyjęcia stanowczej tezy, że dzień wolny to 24 kolejne godziny od zakończenia poprzedniej doby pracowniczej. Z ustawy (k.p.) nie wynika zakaz, aby dzień wolny obejmował część poprzedniej doby pracowniczej (przy uwzględnieniu odpowiedniego odpoczynku dobowego). Ze względów praktycznych częściowe pokrywanie się doby pracowniczej i dnia wolnego nie powinno być bezwzględnie wykluczone gdyż umożliwia prawidłowe ułożenie harmonogramu czasu pracy (…)”.Choć przedmiotowa teza KPGIP oraz SN wydaje się intuicyjnie słuszna a nawet pożądana, to warto dostrzec, iż ani GIP ani SN nie doceniły wystarczająco okoliczności, iż instytucja odpoczynku nie posiada zakreślonych maksymalnych ram czasowych, co samo w sobie jest poważnym problemem. Jednocześnie zarówno GIP jak i SN zauważyły słusznie iż nie są to te same instytucje prawa. Wydaje się, że SN oraz GIP starają się rozumieć instytucję „czasu wolnego” w odrębnej „warstwie”. Tezę taką wzmacnia fakt powołania się na instytucję „niedzieli”, która także funkcjonuje w odrębnej „warstwie” niż doba pracownicza, doba kalendarzowa oraz ewentualnie okres rozliczeniowy z rozporządzenia 561/2006 WE lub umowy AETR. Rzecz tylko w tym, że ustawodawca świadomie ocenił, iż w przypadku pracy w niedzielę (np.: w zakresie godzin nadliczbowych w godzinach nocnych), zwraca nie czas ale „instytucje” (dodatki). Inaczej jest w odniesieniu do „czasu wolnego”, gdzie za „czas” (np.: pracy w godzinach nadliczbowych, dyżurze), zwraca się „czas” (a nie instytucje dodatków), który występuje w dniach wolnych. To bardzo ważne, ponieważ ilość czasu w każdym tygodniu zawsze stanowi constans.
W ten oto sposób określona została zasada na podstawie której, wyliczenie dziennych norm czasu pracy zostało określone na podstawie art. 8 ust. 1 u.ocz.p.k., zgodnie z którym doba pracownicza to odcinek trwający nie krócej niż 24 godziny. Takie ustalenie jest konieczne dla przyporządkowania pracy w danej dobie pracowniczej do danej doby kalendarzowej. W takim przypadku, po ustaleniu pierwszej pracy kierowcy w pierwszej dobie okresu rozliczeniowego wskazać należy kolejne odcinki trwające 24 kolejne godziny. Tak uzyskane wartości, nawet jeśli przechodzą przez godzinę 00,00 (do dnia następnego), przyporządkowujemy do tego dnia kalendarzowego w którym rozpoczęła się dana doba kalendarzowa. Jednak warto zauważyć, że nie tylko cała praca z tak ujętej doby pracowniczej zostaje przyporządkowana do doby kalendarzowej. Ta sama zasada odnosi się do obliczania dyżurów oraz ewentualnej “niedonormy” – czasu wolnego, w ramach którego można obliczyć, gdzie oraz w jakim wymiarze można dokonać odbiorów godzin nadliczbowych (art. 151 zn. 2 oraz art. 151 zn. 3 KP) oraz dyżurów (art. 9 ust. 5).Można w tym miejscu zauważyć, że do zagadnienia odbiorów godzin nadliczbowych, znajdują zastosowanie przepisy Kodeksu Pracy, ponieważ kwestii tej wyczerpująco nie reguluje art. 20 u.ocz.p.k. Warto zaznaczyć, że dla obliczania godzin nadliczbowych także znajduje zastosowanie zasada dób pracowniczych określonych na podstawie krajowych źródeł prawa pracy.
Można się spotkać z poglądem, iż do „przesunięcia” rozpoczęcia pracy w danej dobie może dojść (poza przypadkiem rozpoczęcia pracy na innej zmianie – co także jest problematyczne), po odpoczynku tygodniowym. Jednak akceptacja „przesunięć” dób pracowniczych w obrębie tego samego okresu rozliczeniowego lub pomiędzy okresami rozliczeniowymi w obrębie takich nieprzypisanych do żadnego okresu rozliczeniowego „skrawków” czasu może skutkować problemami odbiorów godzin nadliczbowych i dyżurów. Trudno się bowiem zdecydować do którego okresu rozliczeniowego przypisać taki „niczyj” odcinek czasu, skoro nie został on nawet przypisany do żadnej doby. Tym czasem należy logicznie założyć, iż każdy odcinek czasu musi stanowić składowa któregoś z okresów rozliczeniowych. Zagadnienie to stanowi bardzo ważny problem prawny. Można więc zadać pytanie, jakie założenia wyeliminowały by powstawanie powyżej przedstawionego problemu prawnego? Nie sposób nie zauważyć, że rozwiązaniem wszystkich powyższych wątpliwości (powstawania okresów „niczyich” zarówno w obrębie okresu rozliczeniowego jak i też na łączeniu okresów rozliczeniowych), mogłaby być akceptacja na przyjęcie czterech kardynalnych zasad: