Source: https://www.eporady24.pl/uzyczenie-samochodu-a-wezwanie-do-zaplaty-za-nieoplacone-parkowanie,pytania,8,116,26599.html
Timestamp: 2019-09-23 11:44:57+00:00
Document Index: 38023686

Matched Legal Cases: ['art. 74', 'art. 710', 'art. 710', 'art. 719', 'art. 233', 'art. 713', 'art. 278', 'art. 10']

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 10.09.2019
Użyczyłam samochód synowi na podstawie ustnej umowy. Wezwano mnie do zapłaty za nieopłacone parkingi w strefie płatnego parkowania. Od dnia zakupu auta to on się nim porusza i naraża mnie na płacenie swoich wykroczeń. Nie mam z nim niestety żadnego kontaktu. Organ w Krakowie (prawdopodobnie syn tam przebywa) zażądał ode mnie przedstawienia pisemnej umowy użyczenia, której nie mam. Podałam dokładne dane syna jako użytkownika mojego samochodu, ale oni tego nie uznają. Co mam robić? Podobną sytuację miałam z zarządem dróg miejskich w stolicy, ale oni żądali ode mnie tylko wskazania osoby. Dlaczego przepisy są tak różnie interpretowane w różnych miastach?
Niejedną książkę napisano o stosowaniu prawa, w tym o jego interpretacji (wykładni). Wskazuje się różne przyczyny odmienności w stosowaniu prawa. Do najważniejszych można zaliczyć następujące: prawo stosują ludzie, prawo jest wyrażone w języku, taka jest wola prawodawcy. Niekiedy ten sam człowiek zajmuje odmienne stanowisko w bardzo podobnych sytuacjach; tytułem przykładu może być skłonność do surowej oceny za naganne zachowania (np. gotowość ferowania dokuczliwych wyroków za przestępstwa – gdy jednak sprawcą okazuje się ktoś bliski, to niejednokrotnie pojawia się skłonność do „patrzenia przez palce” (tytułem przykładu: chronienie sprawcy z grona rodzinnego, „zamiatanie pod dywan” problemów z postępowaniem działaczy tej samej partii politycznej). Różne bywają okoliczności w związku z podobnymi zachowaniami – przykładowo: jeden sprawca występku (czyli przestępstwa mniej groźnego od zbrodni) przejawia skruchę, a inny nie; jeden dba o swą rodzinę, a drugi popełnił przestępstwo w związku ze swymi hulankami. Wyrażenia językowe bywają niejednoznaczne – „pierwszy z brzegu przykład może stanowić słowo: „pewny” (raz synonim „jakiś”, ale również podobny do zwrotu „na pewno”). Sam prawodawca pozwala na dokonywanie różnych ocen podobnych sytuacji – typowym przykładem są górne i dolne granice zagrożenia karą (tak zwane widełki). Co więcej, w przepisach proceduralnych zawarte są zwroty, które pozwalają na odmienności w prowadzeniu spraw.
Z pewnością strażnicy miejscy z jednej gminy (a miasta również są gminami, choć duże bardzo specyficznymi) nie mają jurysdykcji w innych gminach. Oczywiście można (w ramach prób przekonywania) wskazywać, że w innej gminie analogiczne zagadnienia traktowano w określony sposób, ale przecież żaden urzędnik nie ma prawnego obowiązku działać tak samo, jak urzędnik innego organu (nawet o podobnej właściwości) – jeśli brak ku temu poważnych racji (np. duża zasadność, ustalone orzecznictwo organów wyższego stopnia).
Dowód na piśmie ma duże znaczenie. Świadczą o tym przepisy różnych procedur – tytułem przykładu: Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.), Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (K.p.w.), Kodeksu postępowania karnego (K.p.k.), Kodeksu postępowania administracyjnego (K.p.a.). Podobnie rzecz przedstawia się w świetle art. 74 Kodeksu cywilnego (K.c.). Wprawdzie umowę użyczenia (art. 710 i następne K.c.) można zawrzeć w dowolnej formie prawnej – również w formie ustnej – ale niekiedy przydaje się możliwość udowodnienia, że taką umowę zawarto. Prowadzący postępowanie organ jest uprawniony przyjąć za udowodnione zapewnienia strony (zwłaszcza złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej), ale trudno mówić o takim obowiązku.
Prawdopodobnie Pani zetknęła się z różnym podejściem do składanych przez stronę zapewnień co do ważnych dla sprawy okoliczności. Jedną z przyczyn różnic może być dbałość o szybkość i sprawność postępowania. Trudne i długotrwałe może być rozstrzyganie ewentualnego sporu o cechach „słowo przeciw słowu”. Umowa użyczenia może być zawierana na różny czas. Jeśli brak dowodu na piśmie (np. w postaci odpisu, a przynajmniej kopii umowy), to może być bardzo trudno udowodnić nie tylko samo zawarcie takiej umowy, ale również jej wiązanie w czasie, którego dotyczy „sprawa krakowska”. Skoro z używaniem samochodu przez Pani syna wiążą się poważne niedogodności dla Pani, to urzędnik (zwłaszcza odwołujący się do racjonalności) jest uprawniony przyjąć, że można się w takich okolicznościach spodziewać wypowiedzenia umowy użyczenia. Trudno byłoby zarzucić błąd urzędnikowi, który domaga się przedstawienia obiektywnego dowodu – nawet rzeczywiście z chęci ułatwienia sobie pracy.
Relacje rodzinne nie zawsze są oparte na racjonalności, więc można nawet przyjąć, że Pani akceptuje stan rzeczy, w ramach którego Pani samochód znajduje się w rękach kogoś, z kim Pani nie ma kontaktu. Jednakże urzędnik, zwłaszcza w ramach swobody decyzyjnej, jest uprawniony oceniać sytuacje bardziej rygorystycznie. Status urzędnika różni się od sytuacji osoby zaangażowanej w bliskie relacje rodzinne; urzędnik nawet nie powinien zbytnio angażować się w cudze relacje prywatne, zwłaszcza oparte na bliskich więziach rodzinnych. Żądanie dowodu na piśmie może być przejawem rozsądnego dystansu od cudzych relacji prywatnych.
Oczywiście jest Pani uprawniona zawnioskować o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania na okoliczność zawarcia umowy użyczenia (od art. 710 do art. 719 K.c.), np. przez przesłuchanie Pani lub Pani syna (ewentualnie kogoś innego). Osoba zeznająca powinna liczyć się z odpowiedzialnością karną w przypadku złożenia fałszywych zeznań – art. 233 Kodeksu karnego (K.k.).
Jest Pani uprawniona wypowiedzieć umowę użyczenia – termin wypowiedzenia takiej umowy nie został określony ustawowo, ale można założyć, że narażanie Pani na kłopoty przez biorącego w użyczenie skutkuje dość krótkim okresem wypowiedzenia. Co więcej, może Pani wyrejestrować samochód, co mogłoby stanowić dużą niedogodność dla syna (jako kierowcy).
Jedną z cech umowy użyczenia jest to, że biorący w użyczenie powinien ponosić „koszty bieżące” (art. 713 K.c.). Jeżeli korzystanie z rzeczonego samochodu wiąże się z kosztami, to Pani jest uprawniona zażądać od swego syna ponoszenia takich kosztów (np. przez zwrot poniesionych przez Panią wydatków). Pani jest uprawniona do różnych zachowań – chodzi o prawo cywilne, więc trudno byłoby oczekiwać wyręczania w tym zakresie przez organa władzy publicznej.
Mogłaby Pani wystąpić na drogę sądową z różnymi powództwami – tytułem przykładu:
1. Powództwem o ustalenie (czyli przewidzianym w artykule 189 K.p.c.) – o ustalenie stosunku użyczenia albo wygaśnięcia stosunku użyczenia (w przypadku wypowiedzenia umowy).
2. Powództwem o zwrot rzeczy (czyli samochodu), czyli z jednym z żądań na podstawie artykułu 222 K.c.; powództwo takie byłoby zasadne po ustaniu umowy użyczenia (np. po upływie terminu jej wypowiedzenia).
3. Powództwem o zapłatę – w przypadku zażądania pokrywania określonych kosztów przez biorącego w użyczenie.
Przed ewentualnym wystąpieniem na drogę sądową można by wystosować żądanie wprost do syna – Pani sama zdecydowałaby o jego treści (np. zwrot pojazdu lub zapłata jakiejś kwoty pieniężnej). Korespondencję w ważnych sprawach dobrze jest wysyłać listami poleconymi – często przydaje się opcja „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”. Pisma (np. kierowane do straży miejskiej lub do sądu) dobrze jest składać za pokwitowaniem ich przyjęcia (przez sekretariat lub biuro podawcze określonej instytucji).
Gdyby pojawiły się problemy w doręczaniu korespondencji (zwłaszcza sądowej lub urzędowej) oraz gdyby jednocześnie brak było wiedzy o miejscu pobytu lub zamieszkania Pani Syna, to można by wystąpić o ustanowienie kuratora dla niego – jako osoby nieobecnej. Takie rozwiązanie prawne przewidziano w artykule 183 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Wnioski takie kieruje się do „sądu opiekuńczego”, którym (w pierwszej instancji) jest jeden z wydziałów miejscowo właściwego sądu rejonowego.
Niezwrócenie pojazdu po upływie terminu wypowiedzenia umowy użyczenia mogłoby być zagrożone karą – w przypadku stwierdzenia przywłaszczenia (art. 278 K.k.). Syn – jako człowiek prawdopodobnie pełnoletni (art. 10 K.c.) – powinien zdawać sobie sprawę z różnych konsekwencji prawnych, również karnych; odpowiedzialności karnej podlega sprawca (co do zasady) od ukończenia 17 roku życia.
Wpisz wynik równania (liczba): 7 minus 6 =