Source: https://forum-pttk.pl/index.php?co=watek&w=37471
Timestamp: 2019-04-21 11:09:03+00:00
Document Index: 32992250

Matched Legal Cases: ['SK 14/98 ', 'SK 15/98 ', 'SK 18/98 ', 'SK 20/98 ', 'SK 26/98 ', 'SK 27/98 ', 'SK 29/98 ', 'SK 76/06 ', 'art. 42', 'SK 76/06 ', 'SK 76/06 ', 'SK 76/06 ', 'SK 14/98 ', 'art. 42']

Jak funkcjonuje GSK PTTK?
Główny Sąd Koleżeński wprawdzie niejednokrotnie pouczał, że jego praca jest poufna i żadne sentencje, dokumenty itp. nie powinny być ujawniane publicznie, jednak sam złamał tą zasadę (oraz Regulamin GSK, który wprost stwierdza, że do czasu uprawomocnienia się orzeczenia wszelkie okoliczności powinny być przez członków GSK utrzymane w tajemnicy*), w wyniku czego wydane orzeczenie było znane np. członkom ZG PTTK jeszcze zanim ja sam je poznałem; publicznie odczytywane były fragmenty protokołu z rozprawy do którego ja do dzisiaj nie mam dostępu itd. Wobec powyższego z czystym sumieniem ujawniam wszystkie pozostałe szczegóły.
Tak więc pismem z 3 stycznia zostałem poinformowany, że na podstawie aktu oskarżenia z 19 stycznia, który z kolei w jednym ze swoich punktów odnosi się do zdarzenia, które miało miejsce 5 stycznia, zostało wszczęte przeciwko mnie postępowanie. Obiecałem Wam w cytowanej wyżej wiadomości przykład kolejnego udanego proroctwa w wykonaniu naszych władz centralnych - oto i ono. 3 stycznia GSK już wiedziało, że 5 stycznia popełnię czyn, za który zostanę oskarżony 19 stycznia.
Ponieważ po mojej rozprawie odbywała się jeszcze rozprawa Antka, przeto poinformowany zostałem, że orzeczenie zostanie wydane dopiero następnego dnia i zostanę o nim niezwłocznie powiadomiony. Uzasadnienie miałem otrzymać na piśmie w terminie regulaminowym (30 dni**). Oczywiście ani jeden, ani drugi fakt nie miał miejsca.
* § 16 Regulaminu Głównego Sądu Koleżeńskiego PTTK (w wersji regulaminu dostępnej publicznie).
** § 46 Regulaminu Głównego Sądu Koleżeńskiego PTTK (w wersji regulaminu dostępnej publicznie).
Temat: Re: Jak funkcjonuje GSK PTTK?
Data: 2009-06-07 17:22:32
Na razie dostałem ataku śmiechu, za zarzut, że
jako moderator umożliwił zamieszczenie na forum
Data: 2009-06-07 19:01:38
Przeczytałem całość bardzo uważnie i jedno co mi się nasuwa to to, że pomimo 6 godzin i długiego okresu czasu na pisemne uzasadnienie wyroku mam odczucie, że cały ten proces był odbebniony po łebkach, żeby przypadkiem nie odkryć jakiejś nieprzyjemnej prawdy.
Pretekstem do procesu jest rzekome niesłuszne posądzenie kol. Kirchner o nepotyzm i to, że Łukasz tego oskarżenia nie usunął z Forum. W zasadzie nikt tego stwierdzenia nie obalił. Dalej jest niejasne, dlaczego kol. Kirchner dopuściła do takie sytuacji, sama narażając na szwank swoją reputację. Nikt też nie wyjaśnił, co w biurze ZG robi nowy pracownik bez kwalifikacji i do tego krewny wysokiego rangą funkcjonariusza ZG.
Antek wiele razy przedstawiał różne fakty z działalności kol. Kirchner, świadczące o Jej niezbyt chlubnych zachowaniach. Jakoś nikt nigdy nawet nie próbował zaprzeczyć, że mija się z prawdą. Tym razem sama zainteresowana podjęła taką próbę i w zasadzie niczego nie udowodniła, a Sąd Koleżeński przyznał Jej rację w zasadzie nie bardzo wiadomo dlaczego.
Sądowi myli się publiczna krytyka ze zniesławieniem. Jeżeli kol. Kirchner jest prawnikiem, to powinna znać różnicę i nie manipulować innymi kolegami z sądu. Przerabianie krytyki na zniesławienie nie najlepiej świadczy o etyce kol. Kirchner.
Zamiast zamykać usta niewygodnym kolegom, powinna jak najprędziej wyciągnąc wnioski i wziąć się za siebie, wazeliniarskich pracowników i działaczy ZG oraz za swoją rodzinę.
Data: 2009-06-07 21:14:45
wziąć się za siebie to przecież oznaczałoby uznanie opinii o Jej niezbyt chlubnych zachowaniach
A co za tym idzie - rezygnację z prezesowania GSK.
Data: 2009-06-17 13:29:43
No to poczytajmy sobie dalej jak funkcjonuje GSK w PTTK:
Warszawa, dnia 13 czerwca 2009 r.
Sygn akt;GSK nr 118/08
Oskarżyciel: Stanisław Czajka działający z upoważnienia
Obwinieni: wg listy - 17 osób
Odwołując się niniejszym - formalnie i w terminie - od orzeczenia GSK nr 118/08 z dnia 25 kwietnia 2009 r., które otrzymałem dnia 19 maja 2009 r.
zwracam się o oddalenie tego orzeczenia I Instancji - w całości.
Ani samo orzeczenie, ani dokumenty i wyznania strony pozywającej złożone przed GSK nie maja wiele wspólnego z faktami rzeczywistymi (czego proszę nie mylić z tzw. „ustaleniem stanu rzeczywistego” wykonywanym i opisanym przez GSK I Instancji).
Na powyższe cytat z pisma (w aktach sprawy) Prezesa Oddziału PTTK- Żerań z dnia 29 stycznia 2009r. w sprawie o sygn. GSK/118/08:
- „Na samym wstępie chcę jednoznacznie stwierdzić, że w moim przekonaniu nie chodzi w tej sprawie o nic innego, ale o „pozbycie” się przez GSK-PTTK spraw, wytoczonych przez Kol. Antoniego Mosingiewicza osobom, które ewidentnie publicznie naruszyły Jego dobra osobiste.
1.	GSK 14/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Urszuli Mąkosa z Radomia;
2.	GSK 15/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Januszowi Ptasińskiemu z Ursusa (obecnie Honorowemu Członkowi PTTK);
3.	GSK 18/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Mieczysławowi Sęk z Łodzi;
4.	GSK 20/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Alinie Radeckiej z Piaseczna;
5.	GSK 26/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Jadwidze Czarneckiej z Rypina;
6.	GSK 27/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Jerzemu Modlińskiemu z Częstochowy;
7.	GSK 29/98 z dnia 13 marca 1998 r. przeciwko Kol. Zbigniewowi Skwiercz ze Świecia;
8.	Wniosek oskarżycielski z dnia 20 listopada 2005 r. przeciwko Kol. Zbigniewowi Biedny z Bełchatowa (obecnie Przewodniczącemu KTM ZG PTTK).” – koniec cytatu.
Ustalanie tzw.: ”stanu rzeczywistego” (wg mojego odczucia) w kilku sprawach , w jakich miałem wątpliwą przyjemność uczestniczyć jako strona przed GSK, oraz w innej o jakiej można wyczytać na forum dyskusyjnym członków i sympatyków PTTK – nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością, a służy wyłącznie wybielenia wiadomej osoby tj. Pani Anny Kirchner i zapewnienia uzasadnienia w orzeczeniach dla jej nieciekawych celów, jakim jest umocnienie rzekomych prawd, przez nią głoszonych.
Np.: dalszy cytat z tego pisma jw.:
-„ Oskarżyciel stwierdza, że obwinieni działali na szkodę PTTK – chciałbym dowiedzieć się, jaką to dokładnie szkodę wyrządziłem ja i pozostali obwinieni, tak szkodę materialną jak i niematerialną? Jeżeli szkodą tą jest nadanie Oddziałowi przez ten właśnie Zjazd (odbywający się 30 marca 2005r), imienia JERZEGO BIELECKIEGO (w nazwie Oddziału a więc konieczność dokonania zmiany Statutu), wieloletniego Prezesa Zarządu Oddziału, Dyrektora Naczelnego FSO „ŻERAŃ”, który swoją działalnością na rzecz PTTK być może więcej zrobił niż niejeden Prezes ZG PTTK, że o GSK nie wspomnę – to życzę szanownemu Oskarżycielowi dalszych sukcesów w pracy na rzecz całego Towarzystwa.” – koniec cytatu.
Oddalanie lub rozpatrywanie „pobieżne i niechętne” pism, dokumentów i dowodów, artykułów prasowych, dyplomów i podziękowań emitowanych przez jednostki PTTK w tym uprzednio przez samą zainteresowaną, a także interpretacja regulaminów – skłania mnie do tego, aby zwrócić się do GSK o ponowne solidne przeanalizowanie wszelkich dokumentów znajdujących się w aktach sprawy i w aktach GSK. Powyższe wynika z fragmentu przywołanego pisma z dnia 29 stycznia 2009 r.
Istota problemów ostatnio generowanych przed GSK -rozpoczyna się od sprawy Nr GSK 76/06 wywołanej faktem złożenia przez Panią Annę Kirchner wspólnie z Panem W. Ziółkowskim - do KTM ZG - tendencyjnie napisanego pisma (w aktach sprawy nr GSK 76/06) , aby utrącić możliwość przyznania mi należnego tytułu i dyplomu Zasłużonego Przodownika Turystyki motorowej PTTK. Niestety GSK w obu instancjach nie dopatrzył się wrednego działania pani Anny Kirchner przeciwko mojej osobie i w obu instancjach uznał za niewinną swoją prezes GSK PTTK.
Wszelkie następne pozwy i oskarżenia (bezpośrednie czy pośrednie, mniej lub więcej nieudolne wywołane ze strony Pani Anny Kichner) były pochodną noszonej przez ta Panią głębokiej urazy, ogłoszonej zresztą publicznie w tracie posiedzenia II Instancji w sprawie Nr GSK76/06 że „spotkamy się jeszcze w innych sądach”, przypuszczalnie za to, że śmiałem dokumentacyjnie wykazać Jej gnuśność w sprawach wymienionych na wstępie w piśmie Prezesa Oddziału PTTK- Żerań z dnia 29 stycznia 2009r. w sprawie o sygn. GSK/118/08 (w aktach sprawy) oraz ze zmusiłem ją do publicznego okazania (po 3 latach) wrednego pisma, jakie podstępnie i skrycie wypreparowała z panem Ziółkowskim, aby podważyć mój dorobek PTM w PTTK.
1.	Regulamin GSK
Ostatnio przeczytałem w forum członków i sympatyków PTTK, że regulamin znajdujący się na stronie internetowej www.pttk.pl - z jakiego korzystam - jest nieaktualny.?
W tej sytuacji dalsze współdziałanie z GSK w wyjaśnianiu spraw i kwestii problemowych - może nastręczać samych trudności, do kompletnej niemożliwości ich właściwego zinterpretowania, i strony (w tym nie członkowie GSK) i sąd (GSK) mówią różnym językiem.
Wyczytałem (tamże na forum) że nawet skład sądu uniemożliwił pozwanemu wykonanie odbitki xero obowiązującego regulaminu. Jeżeli tak, jest to skandal!
Sam się z czymś takim spotkałem, gdy w trakcie jednej ze spraw, GSK odmówił mi wykonania dla własnych potrzeb xera najważniejszego pisma dowodzącego podstępne wystawienie mi wrednej opinii przez Panią Annę Kirchner!
2.	Wyłączenia z prowadzenia sprawy
Zastanawiające jest dla mnie, w świetle podjętych orzeczeń, a szczególnie wysokości nałożonych kar w sprawach więcej lub mniej bezpośrednio czy z intencji samej Prezesy GSK PTTK, czy istniejący statut i regulamin GSK umożliwia bezkolizyjne i OBIEKTYWNE orzekanie.
Stwierdzenie GSK, ze w sprawach , w których jest zamieszana Prezesa tego sądu, nie jest koniczne wyłączenie całego składu GSK, jako osób w pełni funkcjonalnie podległych jej w strukturze. Co do deklarowanej NIEZAWISŁOŚCI orzekania, to żadne z orzeczeń dotychczasowych orzeczeń w tych sprawach nie potwierdziło tej deklaracji. Wszelkie omawiane orzeczenia zapadały z niezwykle korzystnym rezultatem dla pani Anny Kirchner, nawet kosztem wątpliwej interpretacji zdarzeń, jak to się dzieje w orzekaniu przeciwko O/PTTK Żerań z karkołomnego wystąpienia członka GSK z Mińska Mazowieckiego, który nie ma jak wynika z treści pozwu, ani pojęcia o wyobrażeniu, nie zna istoty problemów z jakim mi boryka się od lat ten Oddział PTTK, ale nawet nie zna z nazwiska tych, których pozywa! Wszystko jedno, żywych czy zmarłych! Aby tylko osiągnąć cel zakreślony na rzecz i w intencji obrażonej Pani Anny Kirchner.
3.	Wady regulaminowo statutowe
Rozpatrując w szerszym kontekście: brak dostępności Regulaminu GSK dla stron w postępowaniu orzekającym, wad podniesionych przy wyłączaniu Prezesy GSK ze składów orzekających w jej sprawach i inne powszechnie odczuwane niedoskonałości regulaminowe oraz Statutu PTTK, który jest nadrzędnym do tych regulaminów, a także zgodności prawnej w PTTK z prawem PRASOWYM i Konstytucją RP – należałoby się zastanowić, czy w tym kontekście stwierdzenie przewodniczącego zespołu statutowego na XVII Zjazd krajowy PTTK , że „obecny statut… nie wymaga zmian” jest zgodne z powszechnym odczuciem w PTTK i rzeczywistością?
4.	Przebieg postępowania przed GSK
Będąc parokrotnie monitowany przez GSK, ze wszelkie pisma procesowe, odwołania itd., składać w 2 egz. do GSK.
To polecenie staram się zawsze wykonać sumiennie i wyprzedzająco, aby dać czas stronie przeciwnej na zapoznanie się z moja argumentacja. Tymczasem wszelkie kontrargumentacje, (a nawet jak w przypadku sprawy nr.GSK76/06 - pismo wielostronicowe) są przedkładane w ostatniej chwili przez Panią Kirchner w trakcie posiedzenia GSK, na co SA daje kilkanaście minut przerwy na zapoznanie się z treścią i argumentami, często tak karkołomnymi, że wymaga to dłuższego opracowania, skutkującego następnie kolejnym pismem procesowym składanym już po rozprawie i rozpatrywanym (lub bardziej nie!).
Odnotowuje się przypadki nie zezwolenia sądu (koleżeńskiego!) na skserowanie takiego pisemka Pani Anny Kirchner dla zainteresowanej strony, co jest oczywistym skandalem!
W tej sytuacji od kolejnej rozprawy, jaka będzie się odbywać przed GSK będę zmuszony wnieść o przerwanie posiedzenia i wyznaczenie odrębnego terminu, zwłaszcza, ze natychmiastowo zgłaszane kontrargumenty przeciwko stwierdzeniom pani Anny Kierchner, są i tak przyjmowane jakby od niechcenia!
Tego typu chaotyczne wyjaśnianie, jakie miało z mojej strony na posiedzeniu w dniu 6 kwietnia br. – nie powinno już mieć miejsca, bo stanowi to niepoważne traktowanie i bezzasadne uprzywilejowanie wiadomej ze stron postępowania!
4.Dopuszczalna krytyka i obieg informacji
Nie powinna mieć miejsca sytuacja, ze jakiś punkt regulaminu GSK stawia Prezesa GSK ponad prawem prasowym i Konstytucją (art. 42) RP.
Takie ustalenia mogą wyłącznie dyscyplinować członków GSK, ale nie mogą stanowić ponad ustawowej cenzury w PTTK!
Oczywiście, jeżeli Prezes GSK jest wyłączona w postępowaniu we własnej (lub zainicjowanej przez siebie) sprawie, to oczywiście tym bardziej nie może wtedy sterować blokowaniem publikacji orzeczeń.
Co do wielu innych zapisów w treści orzeczenia, należy stwierdzić, ze mijają się one z prawdą, lub stanowią półprawdy, albo (co gorsza) fałszywe postawione wnioski, oparte na tendencyjnym rozumowaniu, aby tylko za wszelka cenę pognębić moja skromna osobę .
Taka postawa nie powinna mieć miejsca ze strony osoby tak wysoko umocowanej w PTTK na wielu szczeblach i rozlicznych funkcjach także poza PTTK, a w osobie prezesa GSK i wiceprezesa MFO – w szczególności.
Uczciwość i honor, etyka i prawdomówność w mowie i piśmie, brak zapiekłej zawiści do starszych od siebie (wiekiem i stażem kolegów) życzliwe postępowanie w naszym Towarzystwie – ludzi złączonych wspólną pasją do turystyki i krajoznawstwa, nie dawanie posłuchu: plotom, oszczerstwom i i nie generowanie ich samemu – cechy, jakich mi postawie pani Anny Kirchner - zdecydowanie brakuje.
Wiele zapisów przenoszących opinie i wyrażających odczucia własne (lub podpowiedziane) ze strony Pani Anny Kirchner (bezpośrednio lub pośrednio, jak np. w sprawach nr 76/06, czy 118/08) uwłaszcza całkowicie Pani Annie Kirchner, jako osobie mieniącej się tak zachwycającą osobowością, we własnym mniemaniu.
Myślę, że taka postawa i ujawniony brak predyspozycji do dalszego sprawowania tak wielu funkcji przez Panią Annę Kirchner zostanie właściwie oceniona w trakcie legitymowania kandydatów do władz w nowej kadencji. W trakcie XVII Zjazdu Krajowego PTTK w tym roku, a może już nawet w trakcie wyborów MFO, jakie musza się odbyć nieco wcześniej?
Reasumując, wnoszę o oddalenie orzeczenia w sprawie nr GSK 1218/08 - bezwzględnie i w całości – ponieważ:
- argumentując przeciwko mnie - GSK nie wziął kompletnie pod uwagę, że w kwestiach składek i sprawozdawczości w Oddziale Żerań – kierowanie pretensji pod moim adresem jest bezzasadne, ponieważ nie zajmowałem się tymi sprawami w przedmiotowych KADENCJACH;
- samoistna inicjatywa GSK w osobie pana z Mińska Mazowieckiego nie została poprzedzona dostateczna analizą i nie zostało przeprowadzone postępowanie (z wnioskami) przez uprawniony do takich analiz organ PTTK;
- argumentacja w przedstawionych pisemkach o nikłym wykupieniu składek nie jest żadnym dowodem, gdyż składki można kupić w innym ogniwie PTTK, jak się chce, bez problemu;
- wybiórcza rezygnacja bez żadnego uzasadnienia z gnębienia większości oskarżonych osób (z wniosku oskarżycielskiego zawierającego 17 nazwisk pozostały dwie, upatrzone, osoby) – skłania do przyjęcia stwierdzenia zacytowanego na wstępie przez Prezesa Oddziału PTTK Żerań im. Jerzego Bieleckiego, cytuję:
- „ ….w moim przekonaniu nie chodzi w tej sprawie o nic innego, ale o „pozbycie” się przez GSK-PTTK spraw, wytoczonych przez Kol. Antoniego Mosingiewicza osobom, które ewidentnie publicznie naruszyły Jego dobra osobiste”
Z tego wynika, że całe to wielkie „zadęcie” jest tylko po to, aby się mnie pozbyć i uniemożliwić mi, (poszukując naiwnych pretekstów), abym nie mógł zabrać głosu na Zjeździe MFO czy Krajowym Zjeździe PTTK, na którym powinienem bardzo dokładnie opisać sprawy manipulacji tendencyjnych i wrednych opinii przeciwko mnie oraz nepotyzmu ?
Bez turystycznych pozdrowień
Kopię niniejszego pisma otrzymują:
1. Kol. Andrzej Gordon – Sekretarz Generalny ZG PTTK;
2. Kol. Dariusz Szewczyk – Prezes Zarządu Oddziału PTTK – Żerań im. Jerzego Bieleckiego;
3. Głowna Komisja Rewizyjna PTTK
A jakby tego było mało, to jeszcze taki "kwiatek z tej łączki":
Sygn. akt: GSK nr 119/08
Oskarżyciel: Anna Kirchner Prezes GSK PTTK
Obwiniony:	Antoni Mosingiewicz
Odwołując się niniejszym - formalnie i w terminie - od orzeczenia GSK nr 119/08 z dnia 5 kwietnia 2009 r. , które otrzymałem dnia 19 maja 2009 r.
Zastanawiająca jest postawa władz naczelnych PTTK, które tolerują poszukiwanie pretekstu do tego, abym nie mógł zabrać głosu na szerszym forum członków PTTK, na którym mam zamiar opisać dokładnie, manipulacje oraz nepotyzm w biurze ZG PTTK poprzez przychylność dla wyłączenia mnie z życia Towarzystwa. Główny Sąd Koleżeński zamiast zająć się nieprawidłowościami we własnych szeregach, podejrzeniami o naganną działalność swojej Prezes Anny Kirchner oraz przynajmniej publikacją aktualnego swojego regulaminu - postanowił włączyć się w te działania.
Jako przykład może służyć cytat z pisma (w aktach sprawy GSK 118/08) Prezesa Oddziału PTTK- Żerań z dnia 29 stycznia 2009r:
- „Na samym wstępie chcę jednoznacznie stwierdzić, że w moim przekonaniu nie chodzi w tej sprawie o nic innego, ale o „pozbycie” się przez GSK- PTTK spraw, wytoczonych przez Kol. Antoniego Mosingiewicza osobom, które ewidentnie publicznie naruszyły Jego dobra osobiste.
Ustalanie tzw.: ”stanu rzeczywistego” (wg mojego odczucia) w kilku sprawach , w jakich miałem wątpliwą przyjemność uczestniczyć jako strona przed GSK, oraz w innej o jakiej można wyczytać na forum dyskusyjnym członków i sympatyków PTTK – nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością, a służy wyłącznie wybielenia wiadomej osoby tj. Pani Anny Kirchner i zapewnienia uzasadnienia w orzeczeniach dla jej nieciekawych celów, jakim jest umocnienie rzekomych „prawd”, przez nią głoszonych, często ustnie i bez pokrycia w rzeczywistości.
Ani samo orzeczenie, ani dokumenty i wyznania strony pozywającej złożone przed GSK nie mają wiele wspólnego z faktami rzeczywistymi (czego proszę nie mylić z tzw. „ustaleniem stanu rzeczywistego” wykonywanym i opisanym przez GSK I Instancji).
Stwierdzam, że w tej sprawie Sąd nie dopełnił obowiązku bezstronnego ocenienia materiału dowodowego przedstawionego przez Oskarżyciela.
Oddalanie lub rozpatrywanie „pobieżne i niechętne” pism, dokumentów i dowodów przedłożonych przez Obwinionego, artykułów prasowych, dyplomów i podziękowań emitowanych przez jednostki PTTK w tym uprzednio przez samą zainteresowaną, a także interpretacja regulaminów – skłania mnie do tego, aby zwrócić się do GSK o ponowne solidne przeanalizowanie wszelkich dokumentów znajdujących się w aktach sprawy i w aktach GSK. Powyższe wynika z fragmentu przywołanego pisma z dnia 29 stycznia 2009 r. i innych dokumentów, często wyemitowanych przez samą oskarżycielkę!, a znajdujących się w aktach spraw: 76/06, 118/08 i niniejszej sprawy.
Istota problemów ostatnio generowanych przed GSK -rozpoczyna się od sprawy Nr GSK 76/06 wywołanej faktem złożenia przez Panią Annę Kirchner wspólnie z Panem W. Ziółkowskim w 1996 roku do KTM ZG - tendencyjnie napisanego pisma (w aktach sprawy nr GSK 76/06) , aby utrącić możliwość przyznania mi należnego tytułu i dyplomu Zasłużonego Przodownika Turystyki Motorowej PTTK. Niestety GSK - w obu instancjach tej sprawy - nie dopatrzył się wrednego działania pani Anny Kirchner przeciwko mojej osobie i w obu instancjach uznał za niewinną swoją prezes GSK PTTK.
Wszelkie następne pozwy i oskarżenia (bezpośrednie czy pośrednie, mniej lub więcej nieudolne wywołane ze strony Pani Anny Kichner) były pochodną noszonej przez ta Panią głębokiej urazy, ogłoszonej zresztą publicznie w tracie posiedzenia II Instancji w sprawie Nr GSK 76/06 że „spotkamy się jeszcze w innych sądach”, przypuszczalnie za to, że śmiałem dokumentacyjnie wykazać Jej gnuśność w sprawach wymienionych na wstępie w piśmie Prezesa Oddziału PTTK- Żerań z dnia 29 stycznia 2009r. w sprawie o sygn. GSK/118/08 (w aktach sprawy) oraz ze zmusiłem ja do publicznego okazania (po 3 latach) wrednego pisma, jakie podstępnie i skrycie wypreparowała z panem Ziółkowskim, aby podważyć mój dorobek PTM w PTTK.
Sprawy porządkowe i dyscyplinujące:
Stwierdzenie GSK, ze w sprawach , w których jest zamieszana Prezesa tego sądu, nie jest koniczne wyłączenie całego składu GSK, jako osób w pełni funkcjonalnie podległych jej w strukturze. Co do deklarowanej NIEZAWISŁOŚCI orzekania, to żadne z orzeczeń dotychczasowych orzeczeń w tych sprawach nie potwierdziło tej deklaracji. Wszelkie omawiane orzeczenia zapadały z niezwykle korzystnym rezultatem dla pani Anny Kirchner, nawet kosztem wątpliwej interpretacji zdarzeń. Aby tylko osiągnąć cel zakreślony na rzecz i w intencji obrażonej Pani Anny Kirchner.
Będąc parokrotnie monitowany przez GSK, ze wszelkie pisma procesowe, odwołania itd., składać w 2 egz. do GSK. To polecenie staram się zawsze wykonać sumiennie i wyprzedzająco, aby dać czas stronie przeciwnej na zapoznanie się z moja argumentacja. Tymczasem wszelkie kontrargumentacje, (a nawet jak w przypadku sprawy Nr. GSK 76/06 - pismo wielostronicowe) są przedkładane w ostatniej chwili przez Panią Kirchner w trakcie posiedzenia GSK, na co sąd daje kilkanaście minut przerwy na zapoznanie się z treścią i argumentami, często tak karkołomnymi, że wymaga to dłuższego opracowania, skutkującego następnie kolejnym pismem procesowym składanym już po rozprawie i rozpatrywanym (lub bardziej nie!).
Odnotowałem i ja sam się przypadek nie zezwolenia sądu (koleżeńskiego!) na skserowanie takiego pisemka Pani Anny Kirchner dla zainteresowanej strony, co jest oczywistym skandalem!
Wiele zapisów przenoszących opinie i wyrażających odczucia własne (lub podpowiedziane) ze strony Pani Anny Kirchner (bezpośrednio lub pośrednio, jak np. w sprawach nr) uwłaszcz całkowicie Pani Annie Kirchner, jako osobie mieniącej się tak zachwycającą osobowością, we własnym mniemaniu.
Reasumując, wnoszę o oddalenie orzeczenia w sprawie nr GSK 119/08,
oraz postanowienie GSK Nr 119/08 z dnia 4 kwietnia 2009 r. - bezwzględnie i w całości – ponieważ:
a/ skłaniam się do przyjęcia stwierdzenia zacytowanego w piśmie z dnia 29 stycznie 2009 r. (w aktach sprawy GSK nr 118/08) przez Prezesa Oddziału PTTK Żerań im. Jerzego Bieleckiego, cytuję:
- „ ….w moim przekonaniu nie chodzi w tej sprawie o nic innego, ale o „pozbycie” się przez GSK- PTTK spraw, wytoczonych przez Kol. Antoniego Mosingiewicza osobom, które ewidentnie publicznie naruszyły Jego dobra osobiste”- koniec cytatu,
b/ przedstawione przed GSK „argumenty” nie dowiodły, ze nastąpiło z mojej strony naruszenie ustawy o ochroni dóbr osobistych. Na powyższe jest dokładne wyjaśnienie moderatora forum dyskusyjnego PTTK. Pani Anna Kirchner starała się wprowadzić (i wprowadziła skutecznie GSK, Sąd I Instancji w błąd) przedkładając xerokopie zapisów nieistniejących na żadnym z obu forum internetowych PTTK . W powyższej sprawie niezbędna jest bezstronna opinia moderatora forum Kol. Lukasza Aranowskiego, a nie rzekome dowody obrażonej pani Anny Kirchner.
c/ pani Anna Kirchner nie dowiodła braku nepotyzmu w sprawie zatrudnienia Kol Beaty Kirchner w ZG PTTK (załącznik 1 i 2 - w załączeniu). Opowieść, na pograniczu sierotki Marysi i Kopciuszka, jaka uraczyła Sąd pierwszej Instancji na posiedzeniu w dniu 6 kwietnia br nie znalazła(chyba?) zrozumienia wśród składu sędziowskiego, a przynajmniej nie było odniesienia w protokole z obrad, którego do dziś mi nie udostępniono, o co zwracałem się w maju br. do Sekretarza GSK PTTK. Nie mniej jednak po rozmowie z Kol. Beatą przeprosiłem ja osobiście za niektóre sformułowania i na piśmie procesowym z dnia 30 kwietnia 2009 r., skierowanym także do GSK (pismo w aktach sprawy GSK 119/08).
d/ jest oczywistym, że całe to wielkie „zadęcie” jest tylko po to, aby się mnie pozbyć i uniemożliwić mi, (poszukując naiwnych pretekstów), abym nie mógł zabrać głosu na Zjeździe MFO czy Krajowym Zjeździe PTTK, na którym powinienem bardzo dokładnie opisać sprawy manipulacji i wrednych opinii przeciwko oraz nepotyzmu ?
2 załaczniki
Autor: eskulap [83.23.228.42]
Data: 2009-06-17 18:48:52
Ja bym proponował sprawę nr GSK 14/98 z dnia 13 marca 1998 r. umorzyć w przyczyn naturalnych...
Autor: Amotolek [83.6.74.84]
Data: 2009-06-17 20:03:01
Możliwe. Nie miałem takiej wiedzy-(.
To juź byłaby kolejna, umorzona naturalnie po kilku sprawach z tej paczki, a ostatnimi czasy nr 31/98 czy nr 16/98.
Powoli się wykruszają jawni oszczercy!
Martwi mnie zasadniczo, ze tylko taki masz problem w tych wielu problematycznych dla PTTK i mocno wstydliwych dla określonych organów władz naczelnych Towarzystwa, kwestiach!
Data: 2009-06-17 21:22:44
...Martwi mnie zasadniczo, ze tylko taki masz problem...
Antku - nie martw się o mnie, niech moja osoba nie spędza Tobie snu z powiek...
Przynajmniej jakiegoś znacznego, by zaprzątać nim Twoją głowę...
Data: 2009-06-18 11:18:03
Od czasu publikacji pism do GSK w temacie Po wyroku http://forum-pttk.pl/index.php?co=watek&w=35587 kierujesz korespondencję;
oraz czasami
Otrzymujesz odpowiedzi ?
Data: 2009-06-18 12:51:15
Jasne . Jak do tej pory to do Prezesa O/PTTK Żerań bardzo regularnie, a od GSK? JaK IM pasuje. Do GKR wystąpiłem po raz pierwszy, bo mam odczucie, że GSK stara sie dla załozonych sobie celo- wyprzedzac Ich kompetencje? Od GenSeka - jak na razie - cisza;-(.
Data: 2009-06-18 13:39:24
Od GenSeka - jak na razie - cisza;-(.
A poruszasz takie same sprawy jak ta w której SG ZG PTTK głos zabrał;
Data: 2009-06-18 16:37:12
Zbieżność jest pozorna, choć w sumie bliska . Tamto nastąpiło podobno na list interwencyjny Pani Anny Kirchner ze stycznia br. List nie jest opublikowany, a o samym liście dowiedziałem się z wypowiedzi ustnej Przewodniczącego rozprawie GSK w dniu 6 kwietnia br.W każdym razie przypisanie inwencji Pani Annie Kirchner dla zamknięcia forum internetowego ZG PTTK - jest jednoznaczne!
Data: 2009-06-18 17:31:28
Z tego co opublikowałeś widać, że Twoja sprawa, oraz sprawy Antoniego, zbieżne są z opisanym przez Ciebie postępowaniem GSK.
I w te sprawy włączone są Wasze macierzyste Oddziały PTTK.
Dziwna sytuacja - jak na czas kampanii wyborczej na XVII Zjazd.
Autor: Amotolek [83.6.74.186]
Data: 2009-07-23 13:04:22
Coś tam ludzie piszą, spoko:
Sygn. akt: GSK nr 118/08
Oskarżyciel: Stanisław Czajka działający w imieniu
Obwinieni: wg listy - 17 osób	zredukowanej tylko do mnie i A. Mosingiewicza, akurat najmniej mającego wspólnego z przedmiotem oskarżenia!
W związku z otrzymaniem w dniu 25 czerwca 2009 r zawiadomienia o zarządzeniu Tadeusza Markowskiego Przewodniczącego Zespołu Orzekającego GSK PTTK II Instancji z którym miałem możliwość zapoznania się dopiero w pierwszych dniach lipca – niniejszym potwierdzam kompletny brak możliwości wzięcia osobistego udziału w rozprawie w dniu 11 lipca br. ze względów zdrowotnych i zawodowych.
Pismo to składam dopiero teraz, bo mój stan zdrowia w ostatnich tygodniach uniemożliwił mi zajęcie się tą sprawą.
Wszelkie merytoryczne uzasadnienia przekazałem uprzednio, przy piśmie z 29 stycznia , gdzie stwierdziłem zasadną konieczność uwzględnienia w tej sprawie mojego stanowiska oraz koniecznie wysłuchanie tego, co miałbym GSK przekazać odnośnie samej sprawy i jej koniunkturalnego wykorzystywania obecnie (tuż przed Zjazdem Krajowym) w wiadomym celu i intencji samej dobrze znanej Pani zainteresowanej!
/ Dariusz Szewczyk/
Załącznik: list otwarty z dnia 15 lipca br.
2. Kol. Antoni Mosingiewicz
Data: 2009-08-08 22:15:13
Dzisiaj ostatni wieczór jestem z Wami jako członek PTTK.
Jutro o godzinie 11:30 rozprawa odwoławcza w drugiej instancji. Z ogromnym prawdopodobieństwem następne posty na Forum będę już pisał jako wolny człowiek.
Data: 2009-08-09 15:28:52
Kolosalna zaletą rozprawy II instancji było to, że była krótka. Dwie godziny i można iść do domu.
Wyrok podtrzymany - dwa lata zawieszenia w prawach członka PTTK. Koledzy z oddziału śmieją się, że tyrać w OM-ie mogę nadal bez przeszkód, tylko prawa głosu nie mam. Szczerze pisząc, to ani z prawa do tyrania, ani z prawa głosu nie korzystałem zbyt intensywnie, bo dwójka małych dzieci i robota po kilkanaście godzin dziennie raczej nie pozwalają na wydajną działalność. Zatem wyrok w mojej sytuacji nic nie zmienia. Na rozprawę w II instancji szliśmy (ja i dwoje moich pełnomocników) bez specjalnych nadziei, bo w moim przekonaniu wyrok zapadł jeszcze w styczniu. Jednak warto było wziąć udział w tej farsie do końca głownie po to, aby mieć w ręku argumenty - po pierwsze dla organu nadzorczego do oceny działania GSK pod przewodnictwem p. Kirchner, a po drugie do różnorakich dyskusji o przyszłości PTTK-u i roli młodzieży w tymże.
Wniosek z przebiegu rozpraw jest taki, że władze PTTK i ludzie z realnego świata mówią zupełnie różnymi językami i płaszczyzna porozumienia nie może zaistnieć niemal z definicji. Smutna to konkluzja, ale może przyda się ona jakiemuś delegatowi na najbliższy zjazd do wyciągnięcia właściwych wniosków z list wyborczych.
Wasz Odwołany Moderator i Zawieszony Członek - Łukasz Aranowski
Autor: Lech Rybienik [95.49.108.32]
Data: 2009-08-09 21:17:06
A gdzież ci ludkowie z władz naczelnych żyją????
Na Marsie??
Ech zazdroszczę Ci, masz już z bańki.
Ja z obowiązku pracy na rzecz PTTK zwolniony zostanę dopiero w maju, jak upłynie moja kadencja.
Ale...dołożę wszelkich starań, żeby te miesiące były owocne
Z turystycznym....
Data: 2009-08-12 08:56:44
To pzrecież kompletna paranoja. I tak im (a szczególnie tej pani!) ma to ujść
A co na to organ nadzorczy i jaka jest perspektywa zrekapitulowania tych afer ze strony GSK, a szzczególnie pani A. Kirchner ale i jej spolegliwego sdu, niby kolezeńskiego. Czy ten sd ma byc koleżeński tylko dla niej? To ja sie pytam!
Autor: Amotolek [83.6.76.123]
Data: 2009-08-13 12:35:14
Kiedyś (dawno w XX wieku) w organizacji młodzieżowej probolszewickiej, nazywanej ZSMP - istaniała funkcja "papierowego członka" Była to taka osoba, która tylko płaciła składki i nie działała w zadnej postaci.
Wracając do pani A.Kirchner, to do Zjazdu Krajowego PTTK chyba się jej nie uda, czy jej sądowi "koleżeńskiemu" - co jak widać jest tożsame - zawiesić i/lub wyrzucić z PTTK wszystkich członków, którzy na Zjeździe Walnym mogliby zakwestionować dalszy sens jej wyboru do władz na kolejną kadencję?
Ja się obawiam znacznie gorszej rzeczy, że tej tak kontrowersyjnej i w sumie bardzo szkodliwej dla PTTK osobie, mając na uwadze fakt iż: "władze PTTK i ludzie z realnego świata mówią zupełnie różnymi językami" - zostanie zawnioskowane nadanie tytułu i dyplomu Honorowego Członka PTTK!.
Niemożliwe? A to się przekonamy wkrótce, jak ZG PTTK podejmie uchwałę do Zjazdu Krajowego i wyróżnienie 30 (Ich zdaniem) najlepszych.
To dopiero będzie numer!
Autor: Amotolek [83.6.85.233]
Data: 2009-08-19 12:57:02
No i najnowsza wiadomość, która przekazuję bez komentarza:
Oskarżyciel: Stanisław Czajka działający w imieniu Głównego Sądu Koleżeńskiego PTTK
Obwinieni: wg listy - 17 osób	zredukowanej tylko do Antoniego Mosingiewicza, akurat najmniej mającego wspólnego z przedmiotem oskarżenia!
W związku z otrzymaniem po dniu 20 lipca 2009 r. orzeczenia Zespołu Orzekającego GSK PTTK II Instancji z dnia 14.07 2009 r., a szczególnie w nawiązaniu do zapisu zawartego na ostatniej stronie tego orzeczenia, cytuję
- „Od w/w orzeczenia przysługuje odwołanie do Głównego Sądu Koleżeńskiego w terminie 30 dni od dnia doręczenia orzeczenia na piśmie na postawie art. 42 ust 6 STATUTU PTTK.” – koniec cytatu.
Dlatego niniejszym potwierdzam wszelkie przedłożone uprzednio: dokumenty, a szczególnie dowody wyemitowane przez Prezesa Oddziału na Żeraniu przy pismach: z dnia 29 stycznia 2009 oraz z dnia 16 lipca 2009 r (wraz z załączonym Listem Otwartym). Pisma znajdują się w aktach sprawy. Pisma te jednoznacznie wskazują na brak powiązania mojej osoby z organizacją odbytego parę lat temu Zjazdu Oddziału na Żeraniu, ani z brakami sprawozdawczości!
Wszelkie inne dywagacje w tej kwestii, a szczególnie ocena materiału dowodowego przez GSK budzą same wątpliwości co do intencji postępowania wobec mojej osoby. i nie widać w nich żadnej zasadności.
Miarą zainteresowania Oskarżyciela postępowaniem jest fakt podany w omawianym orzeczeniu, cytuję:
- w rozprawie wyznaczonej na 12 lipca 2009r, nie stawił się także oskarżyciel Stanisław Czajka. : - koniec cytatu
Powstaje oczywiste pytanie, komu zależy na takim tendencyjnym przeprowadzeniu tej sprawy i jej założonym wyniku?
Wszelkie merytoryczne uzasadnienia przekazałem uprzednio, a ostatnio w piśmie z 6 lipca 2009, gdzie stwierdziłem zasadną konieczność uwzględnienia w tej sprawie obu stanowisk i opinii Prezesa Oddziału PTTK Żerań im. Jerzego Bieleckiego oraz koniecznie wysłuchanie tego, co miałby sam przekazać GSK odnośnie samej sprawy i jej koniunkturalnego wykorzystywania obecnie (tuż przed Zjazdem Krajowym) w wiadomym celu i intencji samej dobrze znanej Pani zainteresowanej!
W celu zakończenia i rozwiązania niepotrzebnych waśni bilateralnych a szczególnie publicznej eskalacji negatywnych zachowań pani A. Kirchner i wykorzystywanie GSK w PTTK do załatwiania spraw własnych w zakresie prywaty i nepotyzmu – skłoniły mnie do wystąpienia w dniu 28 lipca 2009 z listem do Sekretarza Generalnego PTTK z propozycją, aby wszystkie te sprawy razem (w sumie wynikające z Jej chorej ambicji, żądzy władzy, bezwzględności koleżeńskiej i zapiekłych animozji) – zakończyć raz na zawsze w sposób jednoznaczny.
Przy liście przedłożyłem projekt porozumienia, mogącego oczyścić nieprzyjazną, a wręcz wrogą atmosferę jaka się wytworzyła wokół działalności GSK w PTTK - pamiętając, że jesteśmy ludźmi złączonymi wspólną - wieloletnią często – pasją do turystyki i krajoznawstwa.
Dodatkowo nadmieniłem, że (wg mojego rozeznania) tak prowadzone sprawy zaczynają wychodzić powoli na zewnątrz PTTK i uważam, iż to jest niepotrzebne, szczególnie teraz, na kilka tygodni przed Krajowym Zjazdem PTTK..
/ Antoni Mosingiewicz/