Source: https://piotrbanczyk.pl/blog/artykul,rozliczenia-miedzy-konkubentami-,136
Timestamp: 2020-05-26 10:35:53+00:00
Document Index: 51715195

Matched Legal Cases: ['art. 405', 'art. 210', 'art. 860', 'art. 405', 'art. 410', 'art. 405', 'art. 3581']

Home / Artykuły / Rozliczenia między konkubentami.
Rozliczenia między konkubentami.
18 maja 2020 0 81
Rozliczenia między konkubentami
Jak zostało wskazane w artykule pt. „Status prawny osób żyjących w nieformalnych związkach” z 26 września 2017 r. (https://www.piotrbanczyk.pl/blog/artykul,status-prawny-osob-zyjacych-w-nieformalnych-zwiazkach,104), prawo polskie nie zawiera choćby fragmentarycznej, a tym bardziej kompleksowej regulacji stosunków osobisto-majątkowych istniejących pomiędzy osobami żyjącymi w nieformalnych związkach, które są regulowane jedynie „punktowo”. Sfera rozliczeń majątkowych pomiędzy konkubentami nie jest prawnie uregulowana tak, jak ma to miejsce w przypadku małżonków. Pomiędzy konkubentami nie powstaje bowiem wraz z utworzeniem związku ustrój ustawowej wspólności majątkowej, który co do zasady powstaje pomiędzy małżonkami wraz z chwilą zawarcia małżeństwa, a jednocześnie nie ma w doktrynie i orzecznictwie rozbieżności co do tego, że intercyza nie może regulować stosunków majątkowych konkubentów. Rodzi się zatem pytanie, w jaki sposób partnerzy żyjący w nieformalnym związku powinni się rozliczać w trakcie jego trwania, a także po zakończeniu okresu partnerstwa. Do stosunków między konkubentami, nawet wtedy, gdy konkubinat odpowiada treściowo związkowi małżeńskiemu, nie jest dopuszczalne odpowiednie stosowanie przepisów o stosunkach majątkowych małżeńskich (zob. wyr. SO w Łodzi z 6.6.2017 r., III Ca 253/17).
W zdecydowanej większości przypadków konkubenci, decydując się na wspólne życie, nawet nie zastanawiają się nad kwestią prawnej regulacji stosunków majątkowych, które w trakcie partnerstwa powstaną między nimi. Nie ulega natomiast wątpliwości, że możliwe jest a priori zapobiegnięcie konieczności dokonywania przez sąd rozliczeń majątkowych pomiędzy nimi po zakończeniu związku (w przypadku braku porozumienia między konkubentami). Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie zawieraniu tzw. umów konkubenckich regulujących wzajemne relacje majątkowe lub osobisto-majątkowe między konkubentami, w których mogą oni ustalić m.in. relacje pomiędzy majątkami, z którymi wstępują w tworzony związek, zasady nabywania przez nich rzeczy i praw w trakcie trwania związku, zasady dokonywania wzajemnych rozliczeń związanych z ponoszeniem nakładów tak na majątki „odrębne” każdego z partnerów, jak i na rzeczy objęte ich współwłasnością, z pobieraniem pożytków etc. Co więcej, jak wyżej wskazałam, tego typu umowa nie musi mieć charakteru stricte majątkowego, a może regulować również prawa i obowiązki partnerów o charakterze osobistym, w tym zawierać postanowienia dotyczące np. podziału obowiązków związanych z prowadzeniem wspólnego gospodarstwa domowego lub wychowaniem i opieką nad wspólnymi dziećmi lub klauzulę upoważniającą partnera do uzyskiwania informacji o stanie zdrowia drugiego z partnerów i o udzielonych mu świadczeniach zdrowotnych oraz do dostępu do dokumentacji medycznej. Zauważenia jednak wymaga, że niezwykle trudne, w szczególności bez udziału osoby zajmującej się świadczeniem pomocy prawnej, będzie dla konkubentów uregulowanie w takowej umowie całokształtu ich sytuacji majątkowej, względnie majątkowo-osobistej.
Jeżeli jednak konkubenci nie uregulowali zawczasu stosunków majątkowych między nimi, a po rozstaniu nie potrafią dojść do porozumienia w kwestii wzajemnych rozliczeń, to spór między nimi może rozstrzygnąć sąd. Rozliczenia między byłymi partnerami mogą, a czasem nawet powinny, być dokonywane jednocześnie na podstawie różnych przepisów, w odniesieniu do różnych składników majątkowych. Rozliczenie konkubinatu rodzi bowiem konieczność uwzględnienia przez sąd szeregu odrębnych czynności podlegających różnym reżimom prawnym. Nawet ocena, czy w trakcie trwania partnerstwa miało miejsce nienależne świadczenie (szczególny rodzaj bezpodstawnego wzboacenia), powinna być dokonywana odrębnie odnośnie każdego z dokonanych przysporzeń. Zadaniem sądu podczas dokonywania rozliczeń między konkubentami będzie zatem uchwycenie ekonomicznego sensu działań, jakie zostały przez konkubentów podjęte w czasie trwania związku. W praktyce orzeczniczej najczęstsze metody rozliczeń w powyższym zakresie polegają na stosowaniu przez sądy przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, w tym nienależnym świadczeniu (art. 405 i nast. k.c.), zniesieniu współwłasności (art. 210 i nast. k.c.) lub o spółce cywilnej (art. 860 i nast. k.c.). Jeżeli partnerzy w trakcie trwania związku nabyli wspólnie daną rzecz lub prawo, nie ulega wątpliwości, że sąd w celu dokonania rozliczeń między nimi zastosuje przepisy o zniesieniu współwłasności, po uprzednim ustaleniu udziałów przypadających każdemu z partnerów w rzeczy lub prawie. Ponadto już w uchwale z 30 stycznia 1986 roku, III CZP 79/85, Sąd Najwyższy stwierdził, że również nakłady konkubentów poczynione wspólnie w czasie trwania konkubinatu na majątek jednego z nich winny być rozliczone według przepisów o zniesieniu współwłasności. Przechodząc do kolejnego ze sposobu rozliczeń majątkowych między konkubentami należy wskazać, że ”w orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa pogląd, iż właściwą podstawą prawną do dokonania rozliczeń między konkubentami, w tym dotyczących nakładów dokonanych na majątek jednego z nich, są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, chyba, że szczególne okoliczności sprawy wskazują na istnienie innej podstawy prawnej tych rozliczeń.” (tak SN w wyr. z 18.1.2017 r., V CSK 198/16). Wskazuję zatem, że istotą instytucji bezpodstawnego wzbogacenia jest obowiązek osoby, która bez podstawy prawnej uzyskała korzyść majątkową kosztem innej osoby, do wydania tej korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości (art. 405 k.c.). Nienależne świadczenie natomiast, jako szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia, ma miejsce wówczas, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 2 k.c.). Dalej w powołanym wyżej wyroku Sąd Najwyższy wskazał, że „w przypadku rozliczeń między konkubentami, zasądzeniu z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia podlega kwota odpowiadająca aktualnemu stanowi wzbogacenia w dacie wyrokowania”, a dalej, że „podlegające zwrotowi na podstawie art. 405 i n. k.c. świadczenie pieniężne może być przedmiotem waloryzacji na podstawie art. 3581 § 3 k.c.”, co należy uznać za trafne rozstrzygnięcie, bowiem pozwala na przywrócenie naruszonej równowagi majątkowej pomiędzy byłymi konkubentami, szczególnie wówczas, gdy chwila uzyskania korzyści jest odległa od chwili jej zwrotu. W ujęciu praktycznym warto podkreślić, że najczęściej przepisy o współwłasności nie będą wystarczające do dokonania rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu z uwagi na sygnalizowaną wyżej liczbę czynności o charakterze majątkowym podejmowanych przez konkubentów w trakcie trwania związku, a dalej należy zauważyć, że postępowanie o zniesienie współwłasności jest postępowaniem nieprocesowym, natomiast dochodzenie zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia następuje w trybie procesowym, z czego wynika konieczność dokonywania, w większości przypadków, rozliczeń między byłymi konkubentami w co najmniej dwóch postępowaniach o różnych trybach (procesowe/nieprocesowe).
Spotyka się również w orzecznictwie, choć rzadko, przypadki stosowania do wzajemnych rozliczeń między konkubentami przepisów o spółce cywilnej. Należy jednak w tym zakresie zwrócić uwagę na charakter konkubinatu, który jest związkiem o podłożu uczuciowym i którego podstawową przyczyną powstania nie jest zgodna wola konkubentów osiągnięcia określonego celu o charakterze gospodarczym, co natomiast stanowi istotę i jest warunkiem zakładania spółki cywilnej. Z pewnością zdarzają się przypadki podjęcia przez partnerów decyzji o życiu w konkubinacie także ze względu na okoliczność, że wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego będzie dla nich korzystniejsze ekonomicznie, lecz i w takim przypadku, jeżeli chcemy mówić o konkubinacie (który ze swej istoty jest związkiem niesformalizowanym, ale odpowiadającym treścią małżeństwu), to jego fundament musi stanowić więź uczuciowa istniejąca pomiędzy partnerami. Nie jest bodźcem ku utworzeniu konkubinatu, jak ma to miejsce przy tworzeniu spółki cywilnej, działanie partnerów mające na celu osiągnięcie określonego celu gospodarczego (ewentualnie ma ono charakter poboczny). Odmienny co do podstaw utworzenia charakter konkubinatu i spółki cywilnej powoduje, że sądy rzadko stosują przepisy o spółce cywilnej do rozliczeń między konkubentami (zob. w szczególności post. SO w Świdnicy z dnia 7.2.2013 r., II Ca 952/12; wyr. SO w Gdańsku z 15.4.2014 r., XV C 1524/12; uchwała SN z 30.1.1986 r., III CZP 79/85). Powstaje zatem pytanie, kiedy sąd zastosuje przepisy o spółce cywilnej do rozliczeń między konkubentami. Nie ulega wątpliwości, że nastąpi to wówczas, gdy partnerzy zawarli umowę spółki cywilnej. Ponadto wyrokiem z 4 września 2019 roku, I ACa 423/18, Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził, że zastosowanie przepisów o spółce cywilnej do rozliczeń między konkubentami będzie możliwe także wtedy, gdy między konkubentami nie doszło do zawarcia umowy spółki cywilnej. W stanie faktycznym wyżej wskazanej sprawy jeden z partnerów rozpoczął w trakcie trwania konkubinatu prowadzenie własnej działalności gospodarczej, w której prowadzeniu bardzo wspierała go konkubina. Konkubina sfinansowała m.in. remont lokalu najętego przez jej konkubenta pod prowadzenie działalności, jego wyposażenie i sprzęt, a nadto zaciągnęła w tym celu kredyt bankowy, a także, pomimo wykonywania pracy zawodowej, pomagała konkubentowi w urządzeniu najętego na działalność gospodarczą lokalu i w prowadzeniu tej działalności, piekąc ciasteczka i parząc kawę po pracy (przedmiotem działalności konkubenta było prowadzenie „śniadaniowni”). W opisanym wyżej stanie faktycznym Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał za uzasadnione sięgnięcie właśnie do przepisów o spółce cywilnej w celu rozliczenia majątkowego konkubinatu. Sąd stwierdził bowiem w okolicznościach danej sprawy, że działalność gospodarcza konkubenta niewątpliwie w ogóle by się nie rozpoczęła, gdyby konkubina w nią nie zainwestowała (konkubent nie miał możliwości sfinansowania działalności własnym środkami, nie miał też zdolności kredytowej) i w istocie gdyby nie decyzja konkubiny o zaciągnięciu kredytów i sfinansowaniu tej działalności, nie zostałaby ona w ogóle rozpoczęta. Zdarzają się zatem takie stany faktyczno-prawne, w których uzasadnione będzie stosowanie przepisów o spółce cywilnej do rozliczeń między byłymi konkubentami.
W mojej ocenie postulat pewności prawa i jednolitości orzecznictwa, a przede wszystkim prawo do równego traktowania (w tym w zakresie dostępu do praw) uzasadnia podjęcie działań legislacyjnych mających na celu kompleksowe uregulowanie nie tylko kwestii rozliczeń majątkowych między konkubentami, lecz generalnie statusu prawnego osób żyjących w różno- lub jednopłciowych nieformalnych związkach. Nie ulega bowiem wątpliwości, że partnerzy, którzy nie chcą lub nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego, nie tylko pozostają w stanie niepewności co do łączących ich więzi majątkowych i sposobu ewentualnych rozliczeń po ustaniu związku, lecz przede wszystkim, z uwagi na brak całościowego, ustawowego uregulowania stosunków osobisto-majątkowych między nimi, które zabezpieczałoby interesy obu stron związku, są narażeni na liczne obciążenia finansowe w postaci poniesienia np. kosztów zlecenia sporządzenia prawnikowi kompleksowej umowy regulującej stosunki osobisto-majątkowe między nimi lub kosztów związanych z koniecznością inicjowania postępowania sądowego w celu dokonania wzajemnych rozliczeń po ustaniu związku.
tel. 32 209-09-71
122 0 11199