Source: https://quakeblog.wordpress.com/2008/01/17/redaktor-naczelny/
Timestamp: 2017-01-21 15:17:03+00:00
Document Index: 40652326

Matched Legal Cases: ['art. 7', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 7', 'art. 45', 'art. 45', 'art. 116', 'art. 17']

Redaktor naczelny | Quake
« Tylko pytam…
Legitymacja »
Sprawa była kilka miesięcy temu dość głośna więc przypomnę ją jedynie w skrócie. Otóż Sąd Najwyższy w postanowieniu z 26 lipca 2007r (sygn. akt: IV KK 174/2007) stwierdził, że „w świetle przepisów prawa prasowego bezspornym jest, że prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości a ukazują się nie rzadziej niż raz w roku (art. 7 ust 1 pkt.1 prawa prasowego). Jednoznaczny jest także przepis ustawy, że dziennikiem jest ogólno informacyjny druk periodyczny lub przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu ukazujący się częściej niż raz w tygodniu (art. 7 ust.2 pkt.2 prawa prasowego) oraz to, że podobna zasada dotyczy czasopism (art. 7 ust. 2 pkt.3 prawa prasowego). Ustawodawca wyraźnie i jednoznacznie stwierdza, że prasą są zarówno dzienniki i czasopisma jak i wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania (…) upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania. W tej sytuacji jest rzeczą bezsporną, że dzienniki i czasopisma przez to że ukazują się w formie przekazu Internetowego nie tracą znamion tytułu prasowego, i to zarówno wówczas gdy przekaz internetowy towarzyszy przekazowi utrwalonemu na papierze, drukowanemu, stanowiąc inną, elektroniczną jego postać w systemie on line jak i wówczas gdy przekaz istnieje tylko w formie elektronicznej w Internecie, ale ukazuje się tylko periodycznie spełniając wymogi, o których mowa w art. 7 ust. 2 prawa prasowego (…) należy stwierdzić, że osoba rozpowszechniająca bez rejestracji w właściwym sądzie okręgowym dziennik bądź czasopismo za pośrednictwem Internetu zarówno wówczas, gdy przekaz taki towarzyszy przekazowi utrwalonemu na papierze, stanowiąc inną elektroniczną jego postać, jak i wówczas, gdy istnieje tylko w formie elektronicznej w Internecie wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 45 ustawy Prawo – prasowe”. Powyższy pogląd Sądu Najwyższego nie stanowi jakiegoś wielkiego novum. Już wcześniej w orzecznictwie wskazywano, że pojęciom „dziennik” i „czasopismo” odpowiada wiele stron internetowych, które na pierwszy rzut oka nie mają wiele wspólnego z prasą. Nawet strona internetowa o rybkach akwariowych może zostać przez sąd uznana za czasopismo. Prowadzenie jej bez rejestracji jest więc karalne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z roku 2005, I ACa 277/2005, Lex Polonica Maxima nr 1275504. omówienie: Rzeczpospolita 2007/72 str. C1). W związku z cytowanym orzeczeniem Sądu Najwyższego pojawiły się głosy krytykujące powszechny obowiązek rejestracji stron internetowych. Z przykładowymi opiniami krytycznymi można zapoznać się tutaj oraz tutaj. Moim zdaniem krytyka ta jest zasadna a samo orzeczenie Sądu Najwyższego – błędne. Jednakże – wyłącznie w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności karnej – poszedłem za przykładem Olgierda Rudaka oraz Tomasza Waszczyńskiego. Innymi słowy: złożyłem w Sądzie Okręgowym wniosek o rejestrację swojego bloga jako czasopisma internetowego. Kosztowało to 40 złotych (opłata sądowa) ale chyba było warto 😉 . Zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego z dnia 11 stycznia 2008r mój blog został wpisany do rejestru dzienników i czasopism. Niesie to ze sobą co najmniej dwa skutki. Po pierwsze, można mnie śmiało nazywać redaktorem naczelnym. Po drugie, mam obecnie pewność, że nie wydaję czasopisma internetowego bez rejestracji a zatem nie popełniam przestępstwa, o którym mowa w art. 45 ustawy – Prawo prasowe. Cała operacja nie zmienia jednak mojego poglądu, że blog nie stanowi dziennika / czasopisma w rozumieniu prawa prasowego i jego rejestracja nie jest konieczna. Zgadzam się więc całkowicie z tym co na ten temat pisał VaGla. Cała sprawa stanowi jedynie dowód na to, że dla świętego spokoju człowiek jest w stanie zrobić wiele 😉
This entry was posted on czwartek, 17 Styczeń 2008 at 8:39 pm and is filed under prawo, rejestracja bloga.	You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Odpowiedzi: 21 to “Redaktor naczelny”
WyronS Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 9:03 pm Niech no ja tylko glosę opublikuję. Znaczy, niech mi ktoś ją wreszcie zrecenzuje. Znaczy, niech szefowa koła naukowego wreszcie pójdzie do tego kogoś o to poprosić.
To popamięta (?) mnie Sąd Najwyższy za to uzasadnienie. Bo pomieszał pojęcia dramatycznie 😦
A jak będą chcieli pościgać dla ścigania, to paragraf się znajdzie. Na przykład za te wklejane na bloga tjubki – a może to jest rozpowszechnianie takie, jak to opisane w art. 116 p.a.? 😉
quakeblog Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 9:16 pm Dobra glosa nie jest zła 😉 Liczę, że im tam zdrowo wygarniesz… A odnośnie tjubki: zawsze zostaje ostatnia deska ratunku, tj. art. 17 § 1 pkt. 3 k.p.k. 🙂 I to jest wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie 😉
WyronS Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 9:40 pm No, tym biedakom od szyciapoprzemysku by to chyba nie pomogło – tam były, jak sięgam pamięcią, rozważania o zasadzie zaufania, demokratycznym państwie prawnym i tego typu cudach (ale w kontekście zupełnie innym, bo dotyczącym stanu wiedzy oskarżonych w związku z wyrokiem SO w podobnej sprawie), ale 17.1.3 kpk czy też 1.2 kk nie powoływano…
A sąd rejonowy, który rozpatrywał sprawę Gazety Bytowskiej, o ile pamiętam umorzył warunkowo…czyli jego zdaniem społeczna szkodliwość nie jest znaczna. Tyle, że to niestety nie to samo 😉
quakeblog Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 9:49 pm Generalnie chodziło o wyrok SO oraz SA_w_ich_własnej_sprawie. Obie instancje oddaliły wniosek o rejestrację czasopisma – a mimo to ich oskarżono. Ciekawe, prawda? 😉
WyronS Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 9:59 pm Mój kolega rzekłby: „Jakie to polskie…” 😉
komisarzfoma Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 10:56 pm Redaktorze Quake, a jak nazywa się Twój dziennik lub czasopisma 😉 ?
Trzeci plus jest też taki, że można wyrobić sobie legitymację dziennikarską i wkręcać się bezpłatnie na wszelkie imprezy i pokazy przedpremierowe
WyronS, czekam na glosę, nawet niezrecenzowaną
quakeblog Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 10:58 pm W rubryce 3 wpisano: „Quake.Konkrety ogólne” 😉
komisarzfoma Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:03 pm Kiedyś nawet pisałem jakiś referat o prasie w kontekście reklamy.
quakeblog Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:06 pm Coś w stylu: reklama w prasie dźwignią handlu? 😉
komisarzfoma Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:11 pm Moja pani doktor zrobiła ów doktorat z reklamy, trzeba się było wykazać znajomością tła
quakeblog Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:13 pm Aaaaa, już wszystko jasne. Koniki wykładowcy są moimi ulubionymi tematami 😉
komisarzfoma Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:23 pm Ty się nie wyśmiewaj. Jak przyszło co do czego, jej przemyślenia były jedną z niewielu pozycji zbliżonych merytorycznie do mojej magisterki
quakeblog Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:29 pm Fakt, przy pisaniu magisterki literatura to podstawa. A obecnie prawo reklamy to już naprawdę spora dziedzina. Znam ludzi, którzy siedzą praktycznie tylko w tym.
komisarzfoma Says:	czwartek, 17 Styczeń 2008 o 11:40 pm Za mojego studiowania to była jeszcze młoda dziedzina, jeśli chodzi o refleksję intelektualno-ustrojową
WyronS Says:	piątek, 18 Styczeń 2008 o 12:07 am @foma
Wieść z frontu jest taka, że glosę dostarczono do Wysokiej Instancji. Jak instancja się nad nią poznęca, to zobaczymy 😉 W wariancie optymistycznym powinna być dostępna w sieci, sooner or later.
a cappella Says:	piątek, 18 Styczeń 2008 o 6:55 am Moje gratulacje Panie Redaktorze Naczelny! 🙂
quakeblog Says:	piątek, 18 Styczeń 2008 o 11:26 am Chyba pójdę za radą fomy i wyrobię sobie legitymację prasową 😉
a cappella Says:	piątek, 18 Styczeń 2008 o 12:21 pm A gdy już przetrzesz drogę – napisz koniecznie, jak sobie administracja radzi z tym fenomenem.
Nie mówiąc o tym, że stała legitymacja prasowa to faktycznie lepsza rzecz, niż załatwianie akredytacji i innych takich… przez samego ‚ludzia’ czy jego zwierzchników… 😉 🙂
quakeblog Says:	piątek, 18 Styczeń 2008 o 1:27 pm Eh, jest tyle rzeczy wartych opisania. Tylko czasu brak 😦 Temat chyba będzie musiał stanąć w kolejce…
komisarzfoma Says:	sobota, 19 Styczeń 2008 o 11:52 am Szanowny Panie Redaktorze,
zapewne na świecie jest wiele rzeczy wartych opisania, ale prasa na poziomie nie pozostawia czytelników w połowie sprawy, nie informując, jaki okazał się efekt końcowy podjętych przez nią inicjatyw.
Tym samym zapowiedź odłożenia ad calendas Graecas relacji z projektu „legitymacja prasowa” zasługuje tylko na wstydliwe spuszczenie zasłony milczenia i nieprzyjmowanie tej deklaracji do wiadomości.
mimo wszystko z wyrazami szacunku
Quake Says:	sobota, 19 Styczeń 2008 o 12:11 pm @foma: OK, skoro temat cieszy się aż takim zainteresowaniem czuję się zobowiązany WKRÓTCE poinformować Czytelników o dalszm rozwoju wypadków. Jednocześnie apeluję o odrobinę cierpliwości 😉