Source: http://docplayer.pl/2221675-Otwarte-fundusze-emerytalne.html
Timestamp: 2016-10-24 09:27:57+00:00
Document Index: 10023041

Matched Legal Cases: ['art. 22', 'art. 67', 'art. 67', 'K 12/08 ', 'art. 64', 'art. 32']

⭐Otwarte fundusze emerytalne
Download "Otwarte fundusze emerytalne"
1 Otwarte fundusze emerytalne 10 mitów MACIEJ BUKOWSKI Szkoła Główna Handlowa Instytut Badań Strukturalnych MACIEJ BITNER Uniwersytet Warszawski Wealth Solutions KOBE2 Spis treści I Niska stopa zastapienia oznacza niskie emerytury 3 II OFE źle zarzadzaj a naszymi pieniędzmi 5 III OFE sa niereformowalne i dbaja tylko o własny interes 8 IV W długim okresie OFE przyniosa tyle co ZUS 10 V Oszczędzanie w OFE jest zbyt ryzykowne 12 VI Nie powinno dojść do prywatyzacji emerytur 15 VII OFE powinny być dobrowolne 16 VIII Skoro OFE sa przymusowe, nie sa to nasze pieniadze 18 IX OFE destabilizuja finanse publiczne 20 X OFE nie zwiększaja oszczędności ani wzrostu gospodarczego 23 13 Wstęp Ustawa z 28 sierpnia 1997 roku, która dała początek reformie emerytalnej, była jednym z ostatnich aktów prawnych przedłożonych Sejmowi przez rząd Włodzimierza Cimoszewicza. To, że implementacją zmian w polskim systemie emerytalnym zajął się już następny rząd reprezentujący drugą stronę sceny politycznej miało niebagatelne znaczenie. Reforma emerytalna została dzięki temu wprowadzona ponad podziałami politycznymi i aż do 2011 roku nie kwestionowano jej zasadniczego kształtu. Dopiero rząd Donalda Tuska, pod presją światowego kryzysu ekonomicznego i narastającej nierównowagi w finansach publicznych, zdecydował się na złamanie konsensusu panującego przez 14 lat. Dokonane wtedy obniżenie składki przekazywanej na Otwarte fundusze emerytalne z 7,3% do 2,3% (docelowo od 2017 roku ma być to 3,5%) otworzyło drogę do przejedzenia owoców tamtej reformy i może niestety być początkiem końca budowy powszechnych emerytur kapitałowych w Polsce. Mamy świadomość, że decyzja o przeznaczeniu ponad jednej trzeciej składki emerytalnej na oszczędności w OFE przy jednoczesnej obsłudze bieżących emerytur była dla społeczeństwa i klasy politycznej sporym wyzwaniem. W intencji twórców reformy dodatkowe środki miały pochodzić ze sprzedaży majątku państwowego oraz z likwidacji przywilejów emerytalnych, czyli stopniowego włączania wszystkich grup zawodowych do systemu powszechnego. Prywatyzacyjna część została w dużej mierze wykonana, jednak zabrakło woli politycznej do realizacji reszty początkowego planu. Obecny rząd, a także kolejne będzie stawał przed wyborem: czy warto poświęcić inne wydatki budżetowe w imię budowy II filaru? Ponieważ w debacie publicznej bardzo wiele jest głosów krytycznych pod adresem samej idei OFE, postanowiliśmy w tym opracowaniu zebrać najważniejsze kontrargumenty tak, by odpowiedź na postawione przed chwilą pytanie dokonała się w sposób bardziej świadomy. Syntetyzując to, co napisaliśmy, można wskazać na trzy zasadnicze powody, dla których warto dać na powyższe pytanie odpowiedź twierdzącą. Po pierwsze oszczędzanie w OFE dla przyszłych emerytów oznaczało i będzie oznaczać w przyszłości wyższe stopy zwrotu niż te, które zapewnia ZUS. Po drugie fundusze emerytalne powodują wzrost oszczędności krajowych, co przekłada się na wyższe inwestycje i szybszy wzrost gospodarczy. Po trzecie aktywa OFE stanowią rezerwy, które zwiększają bezpieczeństwo wypłat przyszłych emerytur, w znacznej mierze chroniąc przed ryzykiem demograficznym. Te trzy korzyści nie są oczywiście darmowe; oszczędzanie z definicji jest odsuwaniem konsumpcji w czasie, co w danym momencie niekoniecznie jest przyjemne. Pamiętać jednak trzeba, że to, co dziś jawi się jako tańsze, niekoniecznie jest najlepsze 1. 1 Dziękujemy pozostałym członkom Komitetu Obywatelskiego ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego za cenne uwagi oraz Kamilowi Strońskiemu za pomoc w przygotowaniu materiału faktograficznego do niniejszego opracowania. 24 Mit I Niska stopa zastapienia oznacza niskie emerytury Ten często pojawiający się w prasie zarzut wobec nowego systemu emerytalnego najlepiej ilustruje wypowiedź przewodniczącego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jana Guza: Emerytury z nowego systemu sa średnio o około tysiaca złotych niższe od tych przyznawanych według starych zasad. A będzie jeszcze gorzej. Za 40 lat ci, którzy niedawno weszli na rynek pracy, będa dostawać emeryturę w wysokości zaledwie 26 proc. swoich ostatnich zarobków. I to pod warunkiem, że będa cały czas pracować, co przy aktualnym stanie rynku pracy jest w praktyce niemożliwe 2. Choć zarzut ten sam w sobie dotyczy nowego systemu emerytalnego, a nie funduszy emerytalnych sensu stricto, to jednak pojawia się często w tekstach poświęconych OFE lub dyskusjach toczących się wokół wszelkich propozycji rządowych dotyczących problematyki OFE. Dotyka on więc funduszy pośrednio poprzez to, że w świadomości opinii publicznej OFE uosabiają cały nowy system emerytalny, a więc jakikolwiek zarzut kierowany przeciwko nowemu systemowi siłą rzeczy rzutuje na OFE jako takie. Pierwszy filar nowego systemu jest bowiem w oczach odbiorców tym samym co ZUS, który z kolei kojarzy się nie ze zreformowanym, ale ze starym systemem emerytalnym. Ta zbitka skojarzeniowa powoduje, że komunikat o niskich emeryturach w nowym systemie emerytalnym (w domyśle niższych niż w systemie starym) łączy się w świadomości przeciętnego Polaka jednoznacznie z wprowadzeniem OFE przez reformę z 1999 roku jako nowego elementu systemu. Stopa zastąpienia, której używa się do oceny wysokości przyszłych świadczeń, definiowana jest jako wartość przyszłej emerytury, odniesiona do wartości ostatniego wynagrodzenia w momencie przejścia na emeryturę. Oznacza to, że w nowym systemie zależeć ona będzie od kilku wielkości, w tym zwłaszcza od: wysokości składek stopy indeksacji składek w I filarze systemu (a więc w ZUS-ie ) stopy zwrotu w II filarze (a więc OFE) stopy wzrostu wynagrodzeń na przestrzeni życia danej osoby. Wszystkie wymienione parametry będą miały wpływ na absolutną (tj. wyrażoną w tysiącach złotych) wartość przyszłego świadczenia, parametr ostatni wpływa jednak także na stopę zastąpienia. Krytykujący nowy system emerytalny zapominają, że w tym systemie osoba, której wynagrodzenia szybko rosną otrzyma (przy danej stopie zwrotu aktywów w OFE i danej stopie indeksacji konta ZUS-u) wyższe kwotowo świadczenie niż inna osoba, której płaca w cyklu życia będzie rosła wolniej, mimo że jej stopa zastąpienia będzie niższa. Innymi słowy stopa zastąpienia nie jest dobrym parametrem do oceny tego, czy emerytury z nowego systemu będą niskie czy wysokie. Wysoka stopa zastąpienia może oznaczać bowiem mniejszą (kwotowo) emeryturę niż niższa stopa zastąpienia. Dlatego należy posługiwać się nią z 2 Czy należy pozostawić OFE pod kontrola państwa?, Dziennik Gazeta Prawna, 1 marca5 Źródło: opracowanie własne, wielkości przybliżone. Okres składkowy 45 lat (bez przerw), okres emerytalny 20 lat, początkowe wynagrodzenie 3000 zł miesięcznie. Wszystkie wielkości są podane w terminach realnych, tj. bez inflacji. dużą ostrożnością przy ocenie przyszłych świadczeń. Związek między emeryturą a stopą zastąpienia w zależności od średniego wzrostu wynagrodzeń i średniorocznej stopy zwrotu z aktywów OFE i indeksacji ZUS-u jakościowo ilustruje tabela u góry. Bazując na długookresowych prognozach wzrostu gospodarczego dla Polski, historycznym oprocentowaniu obligacji rządowych krajów rozwiniętych oraz przeciętnych stopach zwrotu z rynków kapitałowych, można oczekiwać, że średnioroczna stopa zwrotu w nowym systemie emerytalnym wyniesie co najmniej 3% rocznie w ujęciu realnym. Przy tym założeniu stopa zastąpienia dla osoby pracującej 45 lat i pobierającej emeryturę przez 20 lat wahałaby się od 43% do 89% przy czym wyższa z tych wielkości odnosiłaby się do osoby, której wynagrodzenie przez całą jej karierę zawodową nie wzrosło ani o złotówkę, a niższa do tej, której płace systematycznie wzrastały w tempie 3% rocznie. Z drugiej strony emerytura osoby o niższej stopie zastąpienia byłaby o ponad 2100 złotych (a więc o blisko 80%) większa od emerytury osoby, której płace realne nie rosły. Przykład ten ilustruje dobitnie ułomność polskiej dyskusji publicznej wokół poziomu przyszłych emerytur w nowym systemie emerytalnym i jego związku ze stopami zastąpienia, jakie ten system przyniesie. 46 Mit II OFE źle zarzadzaj a naszymi pieniędzmi Przekonanie, że skala wzrostu jednostki rozrachunkowej OFE nie odpowiada oczekiwaniom, a jednocześnie zarządzanie środkami zgromadzonymi w funduszach jest zbyt drogie, pojawia się w opiniach zarówno zwolenników, jak i przeciwników reformy. Dr Ryszard Bugaj z Polskiej Akademii Nauk w tekście opublikowanym w Rzeczpospolitej, deklaruje: Jestem zwolennikiem radykalnych rozwiazań, choć jednocześnie przeciwnikiem zmniejszenia składki czy likwidacji samych OFE. Choć one byłyby zapewne z tego zadowolone, ponieważ nabrały bardzo dużo kasy, a osiagnęły watpliwe wyniki Podobne opinie wyrażają niestety niektórzy analitycy. Jak można przeczytać w sprawozdaniu prasowym z posiedzenia Komisji Finansów Publicznych: [Piotr Kuczyński] zwrócił uwagę, że wyniki inwestycyjne OFE sa bardzo słabe, a emerytury będa niskie. Doktor Dobiesław Tymoczko z NBP zauważył, że nie należy mylić stopy zwrotu OFE ze stopa zwrotu uzyskiwana realnie przez emeryta, która za sprawa wysokich prowizji na rzecz PTE jest znacznie niższa, a w wielu wypadkach równa zeru. Podobną opinię wyraża Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha, którego zdaniem: Wynik OFE byłby lepszy o co najmniej 1 proc. PKB, gdyby doliczyć prowizje i opłaty od składki, które od momentu powstania funduszy pobrały PTE, a które wyniosły ponad 16 mld zł. Wyszlibyśmy na zero, ale jesteśmy na minusie przez opłaty. To pokazuje jałowość tego systemu z punktu widzenia emerytów i jak obciaża on finanse publiczne. Źródło: obliczenia własne na podstawie danych KNF, GPW, MF, ZUS i GUS. 57 Jak się te opinie mają do rzeczywistości? Średnia roczna stopa zwrotu brutto (tj. przed opłatami) OFE w okresie wyniosła w ujęciu nominalnym 8,92% 3, lub też (po uwzględnieniu inflacji) 5,25%. To o 2 punkty procentowe rocznie więcej niż w tym samym czasie przyniosłoby inwestowanie w fundusze stabilnego wzrostu, których profil ryzyka najlepiej odpowiada OFE. Jednocześnie wynik ten jest o 2,45 punktu procentowego wyższy niż średnie roczne oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji skarbu państwa, a co najważniejsze o ponad 2 punkty procentowe wyższy niż indeksowane w tym samym czasie składki emerytalne rejestrowane na indywidualnym koncie w ZUS-ie w ramach I filaru nowego systemu emerytalnego. Jeśli uwzględnimy opłatę dystrybucyjną ponoszoną na początku okresu przez uczestników systemu na rzecz PTE (było to 9,1% znacznie więcej niż 3,5% pobierane dzisiaj), to nominalna stopa zwrotu z oszczędności emerytalnych ulokowanych w OFE obniży się o 0,8 punktu procentowego, co jednak nadal będzie przekraczać poziom wszystkich wymienionych alternatywnych opcji inwestycyjnych. Przytoczone dane wydają się zamykać dyskusję nad sprawnością zarządzania aktywami OFE w porównaniu z waloryzacją składek w ZUS-ie. Podtrzymuje ją jednak błąd myślowy, popełniany przez wielu dyskutantów, polegający na niewłaściwym rozumieniu opłat dystrybucyjnych. Jeśli OFE pobierałyby średnio 5,9% opłaty dystrybucyjnej (jak w latach ) i zapewniały przez 20 lat średnioroczną stopę zwrotu z jednostki uczestnictwa w wysokości 8,9%, to powiadają niektórzy daje to przyszłemu emerytowi zaledwie 3-punktową rentowność nominalną, czyli po uwzględnieniu inflacji zerowy wynik netto. Jest to błędny wniosek, gdyż opłata dystrybucyjna jest pobierana od każdej wpłacanej złotówki tylko raz, a zatem inwestowane jest 0,941 złotego na 20 lat, ze stopą zwrotu 8,9% rocznie. Daje to netto 8,57% rocznie, a więc wyraźnie powyżej rozsądnych oczekiwań inflacyjnych. Ponieważ w dojrzałym systemie złotówka jest wpłacana średnio na blisko 20 lat, korekta związana z opłatami dystrybucyjnymi ma mało istotne znaczenie. Więcej kosztuje przyszłego emeryta coroczna opłata pobierana od aktywów, ta jednak jest już uwzględniana przy liczeniu stopy zwrotu z OFE. Warto dyskutować nad wysokością opłat pobieranych przez PTE, nie można ich jednak demonizować, twierdząc, że opłaty niweczą wszystkie korzyści z inwestowania kapitału. Drugim źródłem nieporozumień są spory wokół liczbowej wartości zwrotu z OFE i ZUS-u w sytuacji, gdy różni dyskutanci używają różnych miar, liczonych dla różnych okresów. Zilustrujmy ten problem, podając trzy miary korzyści dla lat Miara efektywności inwestowania OFE ZUS Średnioroczna stopa zwrotu (średnia geometryczna) 8,92% brutto i 8,13% netto 6,75% Stan konta w % wpłaconych składek 153,9% netto 141,9% Wewnętrzna stopa zwrotu 6,12% netto 5,70% Niezależnie od sposobu liczenia zwroty w OFE wykazują przewagę nad waloryzacją składek w ZUS-ie. Jednak różnorodność mierników, ich różne wartości, utrudniają dyskusję. Średnia stopa zwrotu pokazuje korzyść, jaką osiągnął inwestor, który trzynaście lat temu zainwestował jednorazowo jakąś kwotę w obydwu systemach. W przypadku OFE potrącamy mu jednorazowo 9,1%, gdyż tyle wynosiły prowizje PTE w 2000 roku i otrzymujemy stopę 8,13%. Jeśli uważamy, że lata są dobrą próbką zdarzeń (co ma pewien sens, gdyż jest to mieszanka pomyślnych i niepomyślnych dla rynków finansowych lat), możemy przypisać otrzymanemu wynikowi wartość prognostyczną. A zatem początkowa kwota po 40 latach powinna osiągnąć podobny wynik roczny, 3 Komisja Nadzoru Finansowego podaje wartość 8,6%. Różnica wynika stąd, że nasze obliczenia uwzględniają wielkość funduszy, dane zaś KNF traktują stopy zwrotu z małych i dużych OFE tak samo. 4 Pomijamy rok 1999 ze względu na start nowego systemu i duże opóźnienia w transferze składek do OFE. 68 podobnie jak kolejne kwoty, wpłacane w następnych latach. Zaletą tej miary jest to, że zależy ona od liczby lat dobrych i złych, a nie zależy od ich kolejności. Niektórzy jednak preferują wewnętrzną stopę zwrotu, ukazującą w sposób adekwatny wynik zakończonej już inwestycji. Jeśli osoba z przeciętnym krajowym wynagrodzeniem płaciła składki w latach według obowiązujących stawek i przeszła 2013 roku na emeryturę, to uzyskałaby zwrot z inwestycji na średniorocznym poziomie 5,70% w ZUS-ie oraz 6,12% w OFE. Jest to miernik dobrze opisujący przeszłość, lecz bardzo niestabilny w przypadku prognoz, gdy próbka danych (tutaj 13 lat) jest bardzo krótka w porównaniu z rzeczywistym horyzontem inwestowania (około 40 lat). W krótkiej próbce silny wpływ na wynik ma kolejność zdarzeń, która w przy długiej próbie traci na znaczeniu. Jeśli mechanicznie powielimy historyczną sekwencję 13 lat i utworzymy 39-letni okres inwestowania, uzyskamy wewnętrzne stopy zwrotu 6,46% dla ZUS-u oraz 8,21% dla OFE, podczas gdy średnie stopy zwrotu nie ulegną zmianie. Pokazuje to, jak ryzykowne są sądy formułowane na podstawie wewnętrznej stopy zwrotu z krótkiego odcinka horyzontu inwestycyjnego. 79 Mit III OFE sa niereformowalne i dbaja tylko o własny interes Często słyszy się, że OFE (a ściślej PTE, które zarządzają naszymi pieniędzmi) mniej dbają o interes przyszłych emerytów, a bardziej o swój własny. To ostatnie na pewno jest prawdą, jednak trudno mieć o to do nich pretensje. Rynek obowiązkowych ubezpieczeń społecznych jest bowiem drobiazgowo regulowany i PTE działają dokładnie tak, jak nakazał im ustawodawca. To od strony regulatora rynku należy oczekiwać działań. Z tej perspektywy wypowiedź wiceministra Jerzego Pietrewicza należy potraktować jako przyznanie się do winy: W gruncie rzeczy OFE to antyrynkowy skansen. To jest towarzystwo kilkunastu funduszy, które niepoddane sa żadnej dyscyplinie rynkowej. Po prostu one nauczyły się nie konkurować ze soba. Na poparcie tez ministra można przytoczyć szereg zachowań funduszy, które nie są do końca korzystne dla przyszłych emerytów. Po pierwsze jest to niedostosowywanie ryzyka inwestycyjnego do wieku oszczędzającego w funduszu. Niezależnie od tego, kto posiada jednostki uczestnictwa, udział akcji w jego portfelu emerytalnym wynosi około jednej trzeciej. Po drugie brak dywersyfikacji międzynarodowej. Aktywa zagraniczne OFE stanowią jedynie 0,5% ich portfeli. Po trzecie zbyt wysokie opłaty. O ile koszty zarządzania aktywami OFE są dość niskie, w przedziale od 0,34% do 0,45% rocznie, cały czas wrażenie robi 3,5% opłaty dystrybucyjnej pobieranej jednorazowo od naszych składek. Uderza też brak związku pobieranych opłat z wynikami inwestycyjnymi, osiąganymi przez fundusz. Po czwarte zbyt niskie jest zaangażowanie OFE w akcje. Początkowo ustanowiony limit to 40%, ale przez większość czasu inwestycje w papiery udziałowe nie stanowiły nawet 35% aktywów funduszy. Cóż z tego, że w 2013 roku limit wzrósł do 47,5% i zgodnie z ustawą ma rosnąć dalej, skoro fundusze nie kwapią się do inwestycji na giełdzie? Po piąte nie ma swobody wejścia na rynku OFE od 1999 roku nie pojawił się żaden nowy fundusz, za to kilka zniknęło z rynku. Powyższe kwestie są w większości jedynie symptomami głębszych problemów, które powstały po uchwaleniu ustawy wprowadzającej reformę z 1999 roku. Ich osią są gwarancje minimalnej wysokości stóp zwrotu, których PTE zmuszone są udzielić przyszłym emerytom. Zarządzający funduszu dokładają do inwestycji z własnej kieszeni wtedy, gdy ich wyniki są znacznie gorsze od tego, co udało się ich kolegom (jest to tzw. zasada wewnętrznego benchmarku). W przypadku uzyskiwania ponadprzeciętnych rezultatów nie ma żadnych poważniejszych korzyści dla PTE. Nic więc dziwnego, że fundusze nawzajem naśladują swoje zachowanie. Jak to zmienić? Przede wszystkim należy przejść od wewnętrznego do zewnętrznego benchmarku, czyli zacząć porównywać wyniki OFE z indeksami akcji i obligacji. Elementem benchmarku powinny być także aktywa zagraniczne tak, by fundusze miały motywację, by inwestować środki przyszłych emerytów także poza Polską. Choć niewątpliwie działające w kraju OFE mają przewagę komparatywną w zakresie nadzoru korporacyjnego nad polskimi firmami, nie można traktować przyszłych emerytów jedynie jako źródła kapitału dla Giełdy Papierów Wartościowych. Polski parkiet stanowi mniej niż 1% globalnego rynku akcji i trudno uznać portfel oparty wyłącznie na krajowych akcjach za właściwie zdywersyfikowany, a więc możliwie najbezpieczniejszy. Bez aktywów zagranicznych może dojść do sytuacji, której obawia się Leokadia Oręziak: 8 W portfelach OFE znajduja się instrumenty finansowe, których wartość silnie zależy od stanu gospodarki. Jeśli Polska w przyszłości będzie mieć słaby system ekono-10 miczny i niewielu pracujacych obywateli, to wycena akcji okaże się niska, a państwo napotka trudności ze spłata swoich obligacji. Warto przy tym zauważyć, że o ile dobrze zdywersyfikowane OFE mogą w pewien sposób ochronić nas przed tym katastrofalnym scenariuszem, to ZUS jest wobec niego całkowicie bezbronny, o czym krytycy II filaru często zapominają. Bezpodstawne są z kolei inne obawy prof. Oręziak, że: Jeżeli zatem wynagrodzenia PTE uzależnimy od zysków, wprowadzimy bodziec finansowy do lokowania pieniędzy w bardziej ryzykowne aktywa w pogoni za wyższym zyskiem. Oczywiście przejściowo wartość tych aktywów może wzrosnać, PTE pobiora sobie od tego wyższe prowizje, ale potem, gdy wartość rynkowa aktywów spadnie, towarzystwa prowizji już nie oddadza. To kolejny dowód, że OFE sa niereformowalne. Gdyby rzeczywiście jakieś PTE próbowało postępować tak, jak pisze pani profesor, to znalazłoby się na prostej drodze do bankructwa. Po kilku zyskownych latach hipotetyczny krach doprowadziłby do konieczności wyrównania emerytom strat poniesionych w wyniku nadmiernie ryzykownej strategii inwestycyjnej. Przed tym niebezpieczeństwem jesteśmy więc akurat dobrze zabezpieczeni. Niebanalne jest przy tym pytanie, czy warto ponosić aż tak wysokie koszty ograniczania ryzyka przez fundusze 5. Stosunkowo najprostszą reformą funkcjonowania OFE byłoby dalsze obniżenie prowizji pobieranych przez PTE. Trudno nie zwrócić uwagi, że zwrot netto w OFE jest silnie uzależniony od pobieranych przez nie opłat od składki i za zarządzanie. Gdyby opłaty te były średnio o połowę niższe niż dotąd, to dalsze posługiwanie się przez przedstawicieli Ministerstwa Finansów porównaniem stopy wzrostu gospodarczego i stopy zwrotu (netto) z OFE stałoby się trudne do uzasadnienia. Ta druga byłaby bowiem wyraźnie, tj. o prawie 1,5 punktu procentowego wyższa niż ta pierwsza. Warto przy tym podkreślić, że historyczna indeksacja kont w ZUS-ie nie dorównywała historycznym stopom wzrostu gospodarczego (realnie 3,8% w latach ), o czym informacji w materiałach rządowych nie znajdziemy. Próżno też szukać tam informacji, na co dokładnie przeznacza się 3,5% pobierane z naszych składek. Aż 0,8 punktu procentowego trafia do... ZUS-u jako prowizja za obsługę techniczną transferu składki. Obniżenie kosztów funkcjonowania ZUS-u przeniosłoby się więc na wysokość świadczenia w obu filarach. 5 W kwestii reform regulacji rynku OFE i PTE KOBE przedstawi własne propozycje w oddzielnym dokumencie. 911 Mit IV W długim okresie OFE przyniosa tyle co ZUS Niektórzy ekonomiści głoszą pogląd, że stopa zwrotu z otwartych funduszy emerytalnych nie może w długim okresie przekroczyć stopy wzrostu gospodarczego z przyczyn fundamentalnych. Część z nich wywodzi z tego przekonania wniosek, że istnienie filaru kapitałowego jako takiego nie jest potrzebne, gdyż państwo może zagwarantować swoim obywatelom tę samą stopę zwrotu, odpowiednio opodatkowując przyszłe pokolenia. Inni nie idą tak daleko, zwracając uwagę, że choć stopa wzrostu gospodarczego i stopa zwrotu z oszczędności emerytalnych powinny być do siebie w długim okresie podobne, to jednak obie wielkości nie muszą być w pełni skorelowane, a co za tym idzie istnienie części kapitałowej systemu podnosi bezpieczeństwo aktywów emerytalnych jako całości. Przykładem takich poglądów mogą być tezy głoszone przez dr. Janusza Szewczaka, głównego ekonomistę SKOK-ów, który w serwisie Bankier.pl stwierdził, że: Fundusze emerytalne inwestuja w aktywa, które w długim okresie i tak przyniosa stopę zwrotu na poziomie dynamiki PKB. Sa przy tym kosztownym pośrednikiem. Rozwiazaniem problemu nie jest łatanie tego, co nieefektywne, tylko nowa umowa społeczna zakładajaca wprowadzenie emerytury obywatelskiej. Jej istota polega na tym, że państwo każdemu obywatelowi gwarantuje niewielkie świadczenie. Pozostała część leży po stronie przyszłego emeryta. Wpisujący się w rządową krytykę OFE główny ekonomista Ministerstwa Finansów Ludwik Kotecki wyraża podobną opinię: To, co zostało nagromadzone w systemie, nie jest wyższe niż to, co wypracowała gospodarka. To zgodne z teoriami makroekonomicznymi, że inwestowanie w długim okresie nie może dać lepszych wyników niż sama gospodarka 6. Argumenty te opierają się na nieporozumieniu. Nie jest prawdą, że oszczędności emerytalne nie mogą przynieść wyższej stopy zwrotu, niż wzrost całej gospodarki. Wynika to przede wszystkim z tego, że akcje mogą być i przez lata były bardziej dochodowe niż wskazywałaby na to stopa wzrostu PKB. Jak zauważa w jednym z opracowań prof. Marek Góra: Stopa zwrotu osiagana na rynkach finansowych może być wyższa od tempa wzrostu gospodarczego na skutek tego, że obrotowi na tych rynkach podlegaja aktywa zwia- zane z bardziej dochodowymi przedsięwzięciami gospodarczymi, podczas gdy tempo wzrostu gospodarczego uwzględnia wszystkie przedsięwzięcia, także te najmniej dochodowe. O ile bowiem prawdą jest, że zyski wszystkich przedsiębiorstw w długim okresie średnio rosną w tempie takim jak PKB, to nie znaczy to, że nie można wybrać spośród nich podgrupy, której zyski będą rosły szybciej. Taką podgrupę stanowią właśnie przedsiębiorstwa notowane na giełdzie. Załóżmy, zgodnie z bieżącymi szacunkami ekonomistów, że cały kapitał na świecie stanowi 350% światowego PKB. Globalny rynek akcji stanowi zaś ok. 70% globalnego PKB. Oznacza to, że na akcjonariuszy spółek publicznych przypada zaledwie jedna piąta światowego kapitału. Z powodzeniem średnia stopa zwrotu z rynku akcji może być więc wyższa niż ta uzyskiwana z innych form posiadania kapitału przez spółki niepubliczne, obligacje korporacyjne czy kredyt bankowy Emerytury: OFE przejadły nasze pieniadze. Na siebie zarobiły, Dziennik Gazeta Prawna, 9 kwietnia 2013.12 Dlaczego jednak z czasem bardziej rentowny kapitał zarządzany przez spółki akcyjne nie wypiera zupełnie innych form udziału w przedsiębiorstwach? Z tego powodu, że tylko część zysków jest reinwestowana reszta przeznaczana jest na konsumpcję. Ludzie często wydają dywidendy na bieżące potrzeby i sprzedają akcje w celu np. zakupu nieruchomości albo założenia własnego (niepublicznego) przedsiębiorstwa. Kapitalizacja giełd rośnie w relacji do PKB, ale jest to proces powolny i nie ma dowodów, które wskazywałyby, że wartość akcji rośnie szybciej niż wartość całego kapitału w gospodarce. Sytuacja, w której spółki giełdowe kontrolować będą całość zgromadzonego kapitału, wcale nie staje się realniejsza. To samo, co o akcjach można powiedzieć o obligacjach spółek publicznych. Nie ma przeszkód, by były bardziej dochodowe niż średnia dla wszystkich instrumentów umożliwiających partycypację w zyskach przedsiębiorstw, gdyż ich udział w globalnej masie kapitału wynosi nieco ponad 20%. Nie jest oczywiście pewne, że tak będzie, gdyż instrumenty dłużne są bezpieczniejsze niż instrumenty udziałowe i z natury dają mniejszą dochodowość od średniej dla całej masy kapitału. Jednak w ramach instrumentów dłużnych można z pewnością znaleźć i takie, których dochodowość przekracza średnią. Spór, który się toczy, łatwo stosunkowo rozstrzygnąć patrząc na dane historycznie. Czy rzeczywiście stopy zwrotów z akcji były ograniczone przez wzrost PKB? W latach globalny PKB rósł w średnim tempie 3,8% (realnie). Stopa zwrotu z inwestycji w globalne akcje wyniosła w tym samym okresie, także w ujęciu realnym, 5%. Była więc większa o 1,2 punktu procentowego rocznie. Różnica ta byłaby jeszcze większa, gdyby usunąć inwestycyjne porażki takie jak całkowite wywłaszczenie inwestorów w carskiej Rosji czy komunistycznych Chinach. Nie mówiąc o tym, że inwestycja tylko w akcje amerykańskie przyniosłaby aż 2,5 punktu więcej niż globalny wzrost PKB. Co ciekawe, choć brakuje dobrych danych, są świadectwa wskazujące, że również prywatne obligacje o średnim ryzyku (BAA) dają więcej niż PKB. W latach ich średnia dochodowość wynosiła 7%, podczas gdy wzrost amerykańskiego PKB w tym okresie 5,75%. Różnica nie wynosi oczywiście aż 1,25 punktu procentowego, gdyż od rentowności trzeba odjąć straty wynikłe z bankructwa przedsiębiorstw, ale nie spodziewalibyśmy się, by były one duże dla takiego poziomu ratingu (i są do pewnego stopnia niwelowane przez zyski z powodu podniesienia ratingu niektórych firm w indeksie). Nie dajmy się więc oszukać stopa zwrotu w państwowym systemie emerytalnym nie jest wyższa niż na rynku finansowym. Tak może być tylko dla pierwszego pokolenia uczestników systemu. Ci, którzy prawie nic nie odkładali na emerytury, a zostali przez polityków obdarzeni tym przywilejem, wyszli na tym nadspodziewanie dobrze. Przykładowo w USA pokolenie urodzone w 1876 roku, które zaczęło otrzymywać emeryturę w latach 30., uzyskało z przekazanych składek roczną stopę zwrotu na poziomie 36,5%. Kolejne generacje też nie mogły bardzo narzekać, ale odchodzące obecnie na emeryturę pokolenie urodzonych w latach 50., cieszyło się stopą zwrotu na poziomie jedynie 2,2%. Dalsze roczniki uczestniczące w państwowym systemie będą miały prawdopodobnie jeszcze gorzej. Dlatego warto myśleć o innych zabezpieczeniach, oszczędzając na emeryturę nie tylko poprzez ZUS i OFE. 1113 Mit V Oszczędzanie w OFE jest zbyt ryzykowne Jednym z głównych zarzutów kwestionujących pozycję OFE jako wartościowego składnika polskiego systemu emerytalnego jest podanie w wątpliwość bezpieczeństwa aktywów tam zgromadzonych. Głosy tego typu były szczególnie donośne na fali kryzysu finansowego lat , kiedy światowe załamanie giełdowe doprowadziło do znacznej przeceny jednostki rozrachunkowej OFE. Dziś, mimo tego, że zarówno światowe indeksy giełdowe, jak i wartość jednostek OFE odrobiły już całość poniesionych wtedy strat, głosy te są nadal obecne w debacie publicznej, dowodząc znaczenia silnego resentymentu antyrynkowego wśród przeciwników reformy emerytalnej. Przykładem opinii tego rodzaju mogą być krytyki prof. Leokadii Oręziak z SGH. Mówi ona m.in., że: Gra na giełdzie to ruletka. Nie wolno ryzykować pieniędzy na przyszłe emerytury. Wartość akcji może znaczaco spaść, nawet do zera! Zyski osiagane na rynku finansowym sa zmienne i nie da się ich na trwałe utrzymać, sa odwracalne. Nieodwracalne sa natomiast opłaty i prowizje pobierane przez towarzystwa ze środków przyszłego emeryta 7. Podobny ton ma opinia członka Rady Gospodarczej przy Premierze RP, dr. Bogusława Garbowskiego, który mówił, że: Kapitałowy filar zawsze musi być doklejka do systemu. Ja Pani podam przykład. Teraz mówimy, że średni poziom stopy zwrotu, przez ostatnie kilkanaście lat, wynosi 6%. Ale rok temu byśmy powiedzieli, że jest około 0% 8. Podobnie rozumuje prof. Jerzy Żyżyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który twierdzi, że: W funduszach emerytalnych nie ma żadnych pieniędzy, a jedynie aktywa finansowe. Papiery te podlegaja rynkowym mechanizmom, co jest poważnym zagrożeniem dla wielkości przyszłych emerytur z II filaru. Gdy podaż tych papierów na rynku wzrośnie, wówczas ich wartość zmaleje. Odpowiadając na te argumenty, warto zauważyć, że zmienność jednostek rozrachunkowych OFE jest wyraźnie mniejsza od zmienności indeksów giełdowych. Dzieje się tak dlatego, że OFE najwyżej 35% swoich aktywów lokują na giełdzie, pozostałą część przeznaczając na instrumenty bezpieczniejsze, choć o niższych oczekiwanych rentownościach. Trudno więc uznać zmienność aktywów OFE za szczególnie wysoką, zwłaszcza że wartość jednostki rozrachunkowej spadła (w przekroju rocznym) jedynie dwukrotnie na przestrzeni całej trzynastoletniej historii funduszy. Co więcej spadki te powiązać należy z dużymi przecenami indeksów giełdowych na fali kryzysu finansowego lat oraz jego drugiej fali w postaci kryzysu finansów publicznych w Europie (2011). Okresy normalnej dekoniunktury giełdowej byłyby po pierwsze rzadsze, po drugie łatwiejsze do zaabsorbowania przez OFE ze względu na mniejszą skalę spadków wartości akcji spółek publicznych. Doskonałe zabezpieczenie aktywów emerytalnych przed zmiennością aktywów finansowych nie jest możliwe, podobnie jak nie jest możliwe pełne zabezpieczenie skarbu państwa przed skutkami fiskalnymi cyklicznych wahań gospodarki. Dotyczy to zarówno akcji, jak i obligacji i innych 7 OFE do likwidacji, Dziennik Gazeta Prawna, 6 marca Wypowiedź dla Radia PIN z 8 kwietnia14 Źródło: KNF. aktywów. Nie jest bowiem prawdą, że tylko akcje obciążone są ryzykiem: bankructwo zarówno prywatnych, jak i publicznych emitentów długu jest, jak pokazuje historia, w pełni możliwe. Podobnie nie w pełni bezpieczna jest wypłata emerytur w systemach pay-as-you-go. Państwa bowiem mogą, poprzez zmiany formuł emerytalnych, sposobów indeksacji świadczeń, inflację czy stosowanie innych, bardziej bezpośrednich interwencji, skutecznie zmniejszać wysokość wypłacanych świadczeń, nawet jeśli ich wyliczenie nie jest oparte (jak w nowym systemie polskim) o zasadę zdefiniowanej składki. Warto przypomnieć, że w Grecji w 2010, a następnie w 2012 roku doszło do obniżenia emerytur najpierw o 10%, a później o kolejne 15%. Oficjalnemu obniżeniu świadczeń towarzyszył też wzrost podatków dochodowych, nakładanych na emerytów, co spowodowało, że jeszcze mniej środków pozostało do ich dyspozycji. Dlatego wskazywanie, że źródłem ryzykowności nowego systemu emerytalnego jest wyłącznie jego filar kapitałowy, podczas gdy, obsługiwany przez ZUS, filar repartycyjny takiego ryzyka miałby być pozbawiony, należy uznać za wprowadzające opinię publiczną w błąd. Osobnym pytaniem jest to, czy podwyższona zmienność wartości aktywów OFE indukowana przez inwestowanie przez nie na rynkach finansowych w akcje spółek publicznych jest akceptowalna z punktu widzenia przyszłych emerytów. Wydaje się, że tak. Warto podkreślić, że przy dzisiejszym podziale składki emerytalnej i ograniczeniach inwestycyjnych jedynie ok % przyszłej emerytury pochodzić będzie z akcji i innych instrumentów o potencjalnie dużej zmienności. Oznacza to, że nawet jeśli portfel akcji straci w krótkim czasie 50% swojej wartości (co zdarza się bardzo rzadko) ewentualna emerytura zmniejszy się jedynie o 5-10%. Jednocześnie trzeba pamiętać, że takie gwałtowne spadki indeksów giełdowych rzadko kiedy trwają dłużej niż 2 lata. Istnieje więc wiele sposobów absorpcji ryzyka obniżenia emerytury w wyniku dekoniunktury giełdowej. Jednym z nich jest opóźnienie o 2-3 lata momentu przejścia na emeryturę przez osoby, które chciałyby to zrobić w czasie giełdowej bessy, i pokrycie okresu przejściowego środkami pochodzącymi z innych źródeł (np. dodatkowych oszczędności prywatnych lub wydłużonego okresu pracy). Drugim jest przejście najpierw na emeryturę częściową, finansowaną ze środków ZUS-u, 1315 Źródło: opracowanie własne na podstawie danych KNF i GPW. która po odbudowaniu się wartości jednostki rozrachunkowej do poziomu sprzed bessy byłaby uzupełniana środkami z OFE. Wreszcie trzecim sposobem byłoby wydzielenie w ramach OFE specjalnych nieryzykownych subfunduszy dla tych, którzy dobrowolnie chcieliby zabezpieczyć się przed ryzykiem giełdowym poprzez przekazanie w wybranym przez siebie terminie części lub całości swoich aktywów pod zarządzanie. Takim rozwiązaniem natomiast nie wydaje się, popierana przez niektórych uczestników debaty emerytalnej, idea obowiązkowego przekazywania na 10 lat przed emeryturą środków z OFE do ZUS-u. Okres dekoniunktury giełdowej może bowiem wystąpić właśnie na 10 lat przed emeryturą, a więc uczestnik systemu zostałby w ten sposób podwójnie ukarany. Z jednej strony straciłby możliwość skorzystania z hossy następującej zwykle po bessie, po drugie okres procentowania aktywów po wyższej stopie zwrotu zostałby ograniczony o 10 lat, zmniejszając wartość całkowitego kapitału emerytalnego w momencie przejścia na emeryturę. Gdyby zmiana struktury portfela była stopniowa i następowała przez inwestowanie środków pochodzących z nowych składek przede wszystkim w bezpieczne instrumenty, ryzyko to byłoby ograniczone, choć nie sposób całkowicie go wyeliminować. 1416 Mit VI Nie powinno dojść do prywatyzacji emerytur Osobnym typem argumentów wymierzonych w OFE jest krytyka samych założeń systemu kwestionująca zasadność istnienia II filaru emerytalnego z przyczyn czysto ideologicznych. W odróżnieniu od opisanych wcześniej zarzutów, argumentacji tej nie zgłaszają raczej krytycy systemu z grona obecnej Rady Ministrów, Rady Gospodarczej czy administracji państwowej. Jednak pośrednio zarzuty ideologiczne wspierają wysiłki rządu zmierzające do ograniczenia II filaru, wzmacniając w opinii publicznej wrażenie, że nowy system jest pomysłem z gruntu wadliwym. Reprezentacyjnym przykładem tego typu opinii może być stwierdzenie głównego ekonomisty SKOK-ów Janusza Szewczaka, który zgodził się, że OFE zasługują na jak najszybszą likwidację: OFE to największy przekręt III RP polegajacy na cichej prywatyzacji sektora ubezpieczeń emerytalnych, prywatyzacji, która spowodowała pogłębienie się procesu zadłużania państwa, przyniosła ogromne zyski zagranicznym podmiotom finansowym i nie zagwarantowała przyzwoitych emerytur. Podobną opinię wyraża prof. Leokadia Oręziak: Polski system OFE jest wzorowany na tym obowiazuj acym w Chile. A przecież tam po 30 latach funkcjonowania funduszy okazało się, że nie zapewniły one większości swoich członków żadnej emerytury. W efekcie tego państwo musi im wypłacać z budżetu zasiłki, aby mogli utrzymać się przy życiu po zakończeniu aktywności zawodowej. I dlatego przymusowe prywatne fundusze emerytalne w Polsce powinny być całkowicie zlikwidowane 9. Treść tego typu zarzutów można podsumować następująco: sektor prywatny nie jest w stanie dostarczyć nam satysfakcjonujących emerytur, jego inwestycje są zbyt ryzykowne, za wysoko opłacane, a korzyść dla przyszłych emerytów wątpliwa. Ostatecznym gwarantem emerytur i tak jest państwo, nie ma więc sensu, aby sektor prywatny uczestniczył w jakikolwiek sposób w publicznym systemie emerytalnym, może on co najwyżej pełnić rolę uzupełniającą w formie ubezpieczeń dobrowolnych. Ponieważ krytyka ta wpisuje się w ogólny typ antykapitalistycznej retoryki, w myśl której działalność sektora prywatnego jest z góry podejrzana, a słowo prywatyzacja jest negatywnie nacechowane. Przeciwstawienie nieideologicznych argumentów wymaga więc przypomnienia fundamentalnych zasad gospodarki rynkowej, na co nie ma tu miejsca. Warto jednak wskazać, że prywatnymi instytucjami są m.in. banki i SKOK-i, które zarządzają znacznie większymi oszczędnościami niż te ulokowane w otwartych funduszach emerytalnych, a ich likwidacji krytycy OFE nie proponują. Podobnie sektor prywatny jest wyłącznym dostarczycielem zdecydowanej większości innych dóbr i usług, w tym tych kluczowych dla życia, takich jak m.in. żywność, woda czy energia, a mimo to nikt nie postuluje ich nacjonalizacji, ufając, że będzie on z tego zadania wywiązywać się lepiej niż państwo. Po trzecie warto wskazać, że w wielu innych rozwiniętych krajach znacząca część emerytur pochodzi z zarządzanych prywatnie funduszy emerytalnych, które, choć zorganizowane z przyczyn historycznych inaczej niż system polski, pełnią w nich de facto analogiczną rolę systemową. Po czwarte zestawianie korekt wprowadzanych w systemie chilijskim z systemem polskim, który od początku brał pod uwagę ochronę osób nieskładkujących regularnie przed ryzykiem ubóstwa na starość, jest nadużyciem. 9 OFE do likwidacji?, Dziennik Gazeta Prawna, 6 marca17 Mit VII OFE powinny być dobrowolne Obok ideologicznych przeciwników OFE, krytykujących obecność prywatnych instytucji w publicznym systemie emerytalnym, można spotkać się także z poglądem pokrewnym, który choć nie dopatruje się problemu w prywatnym charakterze funduszy, to krytykuje obowiązkowość członkostwa w nich. Przedstawicieli tego poglądu można spotkać po pierwsze wśród części liberałów, którzy widzą w OFE ucieleśnienie nadmiernego paternalizmu państwa i jego skłonności do ręcznego sterowania decyzjami inwestycyjnymi obywateli. Po drugie opinię tę głoszą także zwolennicy poglądów lewicowych, którzy uważają, że państwo nie powinno zmuszać mniej zasobnych obywateli do uczestniczenia w ryzykownych inwestycjach kapitałowych, które powinny być domeną osób relatywnie zamożniejszych, o większej świadomości ryzyka finansowego lub zdolności do jego absorpcji. Przykładowo dr Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha podkreśla, że nie jest przeciwnikiem OFE, tylko nie zgadza się na monopol, który politycy przyznali funduszom emerytalnym. Jego zdaniem skoro obywatele wybierają prezydenta czy skład Sejmu, to niezrozumiałe jest, dlaczego nie mają mieć prawa do wyboru instytucji, której powierzą swoje pieniądze. Z kolei dr Ryszard Bugaj opowiada się: za daniem Polakom możliwości indywidualnego wyboru, czy chca odprowadzać część swojej składki do OFE (w ramach obowiazkowego ubezpieczenia społecznego). Chciałby przy tym uzupełnić ten system: o określenie minimalnej składki do ZUS, bo to z I filaru powinny być gwarantowane minimalne świadczenia. Osoby o niższych dochodach miałyby więc niewielkie możliwości oszczędzania w OFE. Pozostałe mogłyby podjać grę, majac świadomość szans (dobra sytuacja na rynkach finansowych pozwalałaby na wyższe świadczenia) i ryzyka (równie dobrze świadczenie może okazać się groszowe). Ten typ argumentacji jest niejako odwróceniem poglądów antykapitalistycznych. Zaufanie do zasady indywidualnego wyboru skłania jego zwolenników do przekonywania, że państwo nie powinno narzucać obywatelom obowiązkowego uczestnictwa w OFE. Obowiązkowy powinien być I filar, podczas gdy II filar powinien być dobrowolny. Kłopotem tego typu argumentacji jest problem przejścia od systemu zdefiniowanego świadczenia do systemu zdefiniowanej składki. Zachowanie całej 19% składki emerytalnej w obowiązkowym pierwszym filarze byłoby najłatwiejsze fiskalnie, jednak wobec niskiej ogólnej skłonności Polaków do oszczędzania stwarzałoby zapewne niewielką przestrzeń do budowy przekonania o wartości długoterminowego oszczędzenia z myślą o emeryturze. Porażki różnych inicjatyw mających składać się na tzw. trzeci filar dowodzą, że budowa tej świadomości nie jest zadaniem łatwym, a skala dobrowolnych oszczędności emerytalnych będzie rosła stopniowo. Zapomina się przy tym, że system powszechny i obowiązkowy jest systemem tańszym. Toczące się dyskusje wokół opłat za zarządzanie i opłat od składek w OFE nie byłyby możliwe gdyby fundusze nie były częścią systemu powszechnego. W istocie rzeczy koszt zarządzania pewnym i dużym strumieniem składek jest zupełnie inny niż koszt zarządzania strumieniem mniejszym i zmiennym. Dlatego obowiązkowość OFE ma dużą zaletę systemową, o której zwolennicy dobrowolności zdają się zapominać. Warto podkreślić, że słaby rozwój polskiego rynku finansowego sprawia, że pobierane opłaty za zarządzanie aktywami są znacznie wyższe niż te, z jakimi mamy do czynienia na rynkach rozwiniętych. Za wadę reformy emerytalnej sensu largo (a więc także rozwiązań tzw. trzeciofilarowych) należy więc uznać nie tyle obowiązkowość OFE, ile 1618 raczej nieumiejscowienie ich w szerszym systemie promującym skutecznie prywatne oszczędzanie z myślą o emeryturze. Za gołosłowne należy zatem uznać twierdzenie m.in. prof. Witolda Orłowskiego, zgodnie z którym: Same towarzystwa emerytalne niczego nie załatwia. Czy to będzie procent dla OFE, czy te pieniadze będa inwestowane, czy będa indeksowane w ZUS, nie ma tutaj wielkiej różnicy. Mówienie rzeczy w stylu: jak będzie więcej OFE, to zainwestujemy i oszczędzimy o wiele więcej, to robienie ludziom wody z mózgu. Wpływ OFE na zagregowaną stopę krajowych oszczędności nie został bowiem jeszcze zweryfikowany. Nie wiemy także jakie znaczenie dla tejże stopy mają inne oszczędności emerytalne, a jakie deficyt odnotowywany w powszechnym systemie emerytalnym niezależnie od obecności, bądź nieobecności w nim OFE. 1719 Mit VIII Skoro OFE sa przymusowe, nie sa to nasze pieniadze Dziwne, że w tak jednoznacznej sprawie jak status własnościowy panuje tak daleko idąca rozbieżność opinii. Warto więc odnieść się do tej kwestii, gdyż wielu polityków i publicystów wciąż zdaje się podzielać opinię Jolanty Fedak, że: W OFE gromadzone sa pieniadze publiczne, a nie prywatne, odkładane na prywatne emerytury, jak mówia niektórzy eksperci. Zwolennicy poglądu byłej pani minister często powołują się na orzeczenie Sądu Najwyższego 10, zgodnie z którym: środki te, na podstawie przepisów ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 roku o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, znajduja się w ograniczonej dyspozycji ich członków, co może świadczyć o ich częściowo prywatnym charakterze. Jednakże z uwagi na to, iż powstaja one z podziału funduszy o charakterze publicznoprawnym, to jest z podziału składki na ubezpieczenia społeczne (art. 22 ust. 3 ustawy systemowej), stanowia formę realizacji zadań w zakresie zabezpieczenia społecznego wynikajacych z art. 67 ust. 1 Konstytucji RP (...). System emerytalny ma charakter powszechny i jego celem jest urzeczywistnienie zawartego w art. 67 ust. 1 Konstytucji prawa każdego obywatela do zabezpieczenia społecznego na wypadek osiagnięcia wieku emerytalnego. Nie został on skonstruowany przez ustawodawcę dla indywidualnych ubezpieczonych (...). System emerytalny oparty na zasadach ubezpieczeniowych charakteryzuje się przymusem ubezpieczenia społecznego zwiazanym ściśle z obowiazkiem odprowadzania składek, a powstajacy z mocy przepisów ustawy systemowej stosunek ubezpieczenia społecznego ma charakter publicznoprawny. Inaczej rzecz ujmujac, środki na ubezpieczenie społeczne, w szczególności emerytalne, sa i będa przeznaczone na wypłatę świadczeń dla innych podmiotów aniżeli ich płatnik i w tym znaczeniu sa środkami publicznoprawnymi (...). Składki na ubezpieczenia emerytalne nie sa prywatna własnościa członka funduszu (...). Składka emerytalna, z uwagi na jej przeznaczenie na tworzenie funduszu emerytalnego, posiada publicznoprawny ubezpieczeniowy charakter, który zachowuje nadal po przekazaniu przez Zakład jej części do funduszu. Czy przytoczony fragment przesądza sprawę? Czy można na jego podstawie powiedzieć, kto jest właścicielem środków gromadzonych w OFE? Nim odpowiemy na to pytanie, warto przywołać kontekst wyroku. Sprawa dotyczyła mieszkańca Warszawy, który nie chciał zapisać się do OFE, argumentując, że skoro są to jego prywatne środki, to może z nimi zrobić, co zechce. Nic dziwnego, że sąd nie podzielił tego poglądu i uznał przymus ubezpieczenia emerytalnego za legalny. Nie przesądzono jednak w żadnym razie tego, czyje są środki zgromadzone w OFE oraz czy państwo może robić z nimi, co zechce (w tym zmieniać dowolnie składkę na II filar). Pierwszą kwestię stosunkowo łatwo jest rozstrzygnąć przez analogię. Konstrukcja OFE jest bowiem bardzo podobna do zwykłych towarzystw funduszy inwestycyjnych. Oszczędzając w TFI, nie jesteśmy właścicielami akcji, które są w posiadaniu funduszu inwestycyjnego. Jedyne, co nam 10 Akt II UK 12/08 z 4 czerwca 2008 r. 1820 przysługuje, to jednostka uczestnictwa, która uprawnia do odpowiedniej części majątku funduszu. W myśl tego porównania właścicielami środków zgromadzonych w OFE są same OFE, a uczestnikom systemu przysługują jednostki obrachunkowe. Podobnie jak jednostki uczestnictwa zwykłych TFI jednostki OFE nie są papierami wartościowymi i nie mogą być przedmiotem obrotu. Powyższy pogląd o statusie własnościowym środków w OFE jest podzielany przez znakomitą większość prawników. Druga analogia, która może rzucić światło na problem praw własności środków OFE, dotyczy spółki akcyjnej. Akcjonariusze posiadają wprawdzie akcje, będące papierami wartościowymi, ale nie daje im to prawa do swobodnego dysponowania aktywami spółki, która jest zupełnie odmiennym bytem prawnym. Prawo do decydowania o majątku firmy ma (poza szczególnymi przypadkami) tylko jej zarząd. Nie zmienia to jednak faktu, że to akcjonariusze są w sensie ekonomicznym właścicielami spółka należy do nich, mimo że większość uprawnień właścicielskich została delegowana na zarząd. Państwo nie może w zgodzie z konstytucją bez odszkodowania wywłaszczyć akcjonariuszy, tak samo jak nie może pozbawić własności inwestorów w TFI oraz ubezpieczonych w OFE. Z drugiej strony z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika wyraźnie, że prawo do zabezpieczenia społecznego posiada charakter prawa osobistego, czyli inaczej mówiąc politycznego. Możliwa jest tu zatem daleko idąca swoboda regulacji i ustalania poziomu świadczeń. Część składki trafiająca do ZUS-u nie stanowi więc żadnego realnego substratu prawa i nie podlega tym samym żadnym dodatkowym zabezpieczeniom, gwarancjom i ochronie poza ogólnym zobowiązaniem do realizacji prawa do zabezpieczenia społecznego (emerytalnego). Ta część składki nie jest chroniona stosunkiem zobowiązaniowym, a zatem jest chroniona słabiej i taka była od zawsze idea istnienia systemu repartycyjnego. Tak więc wprowadzenie do systemu zabezpieczenia emerytalnego OFE, a przede wszystkim skierowanie części składki emerytalnej do OFE, wprowadziło istotną modyfikację. Od tego momentu nie można bowiem już utrzymywać, że ta część składki rodzi także tylko zobowiązania polityczne i prawa osobiste. Ten poziom roszczeń uzupełniony został bowiem dodatkowo prawami majątkowymi, które są już inaczej chronione na poziomie konstytucyjnym (art. 64, ust. 1), gdzie mowa o ochronie własności i praw majątkowych. Składka bowiem w chwili trafienia do OFE przekształca się ze stosunku realnego (własność) w zobowiązaniowy, wyrażający się prawem do jednostki uczestnictwa w funduszu, a w przyszłości prawem do emerytury wyliczonej według zasad obowiązujących w systemie OFE. Można w związku z tym powiedzieć, że składka do OFE jest chroniona podwójnie: z jednej strony jako substrat prawa własności OFE, który może być wywłaszczony (za odszkodowaniem) jako własność oraz dodatkowo siłą stosunku zobowiązaniowego pomiędzy OFE a uczestnikiem. Nasza konstytucja nie zna instytucji wywłaszczenia zobowiązania, a prawa majątkowe (zobowiązanie jest takim prawem) chronione są tak jak własność co do zasady, a więc paradoksalnie silniej, bo nie mogą podlegać wywłaszczeniu. 19 Pokazać jeszcze
OBYWATELSKI KONTRRAPORT Krytyczna analiza rządowego przeglądu systemu emerytalnego Komitet Obywatelski do spraw Bezpieczeństwa Emerytalnego Warszawa Lipiec 2013 Autorzy Maciej Bitner Wealth Solutions, Bardziej szczegółowo Przegląd funkcjonowania systemu emerytalnego
Przegląd funkcjonowania systemu emerytalnego wynikający z art. 32 ustawy z dnia 25 marca 2011 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2011 r. Bardziej szczegółowo EMERYTURY PAŃSTWOWE CZY RYNKI KAPITAŁOWE. Podstawa racjonalnego wyboru między OFE i ZUS WARSZAWA, 2014 WARSZAWSKI INSTYTUT STUDIÓW EKONOMICZNYCH
www.wise-institute.org.pl WARSZAWA, 2014 EMERYTURY PAŃSTWOWE CZY RYNKI KAPITAŁOWE Podstawa racjonalnego wyboru między OFE i ZUS MACIEJ BITNER WARSZAWSKI INSTYTUT STUDIÓW EKONOMICZNYCH Al. JEROZOLIMSKIE Bardziej szczegółowo Stenogram z konwersatorium Czwartki u Ekonomistów nt. "Otwarte Fundusze Emerytalne a Finanse Publiczne" - z 11 marca 2010 r.
Stenogram z konwersatorium Czwartki u Ekonomistów nt. "Otwarte Fundusze Emerytalne a Finanse Publiczne" - z 11 marca 2010 r. Pani prof. Elżbieta Mączyńska Witam wszystkich zgromadzonych. Chciałam bardzo Bardziej szczegółowo ZUS CZY OFE? Przeczytaj zanim zdecydujesz! Niczego nie przegapisz! Plusy i minusy wyboru ZUS lub OFE
PRAWO PRACY I ZUS INDEKS 502081 ISBN 978-83-7440-341-2 MAJ 2014 CENA 14,90 ZŁ (W TYM 5% VAT) ZUS CZY OFE? Plusy i minusy wyboru ZUS lub OFE Opinie w zakresie wyboru ZUS lub OFE najlepszych ekspertów w Bardziej szczegółowo Ubezpieczenia w rolnictwie. Materiały i Studia
Ubezpieczenia w rolnictwie Materiały i Studia KASA ROLNICZEGO UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO WARSZAWA 2011 UBEZPIECZENIA W ROLNICTWIE MATERIAŁY I STUDIA Kwartalnik Nr 40/2011 r. ISSN 1507-4757 Wydawca Kasa Bardziej szczegółowo OTWARTE FUNDUSZE EMERYTALNE I GOSPODARKA POLSKI W LATACH 1999-2013
OTWARTE FUNDUSZE EMERYTALNE I GOSPODARKA POLSKI Mirosław Gronicki Janusz Jankowiak Gdynia-Warszawa, 26 kwietnia 2013 Spis treści I. Podsumowanie... 3 II Wprowadzenie... 4 III. Oktrojowanie reformy: skutki... Bardziej szczegółowo 2 (CZERWIEC) 2015 Gdyby utrzymać dzisiejszą relację emerytur do płac, w przyszłości każdy pracujący musiałby płacić do ZUS ponad dwa i pół razy więcej
2 (CZERWIEC) 2015 Gdyby utrzymać dzisiejszą relację emerytur do płac, w przyszłości każdy pracujący musiałby płacić do ZUS ponad dwa i pół razy więcej SPIS TREŚCI 4 5 Szanowni Czytelnicy, łatwo przychodzi Bardziej szczegółowo Diagnoza, analiza i symulacja wariantowa możliwych ubezpieczeniowych form dobrowolnych programów emerytalnych na rynku polskim
DR MICHAŁ HERBICH Diagnoza, analiza i symulacja wariantowa możliwych ubezpieczeniowych form dobrowolnych programów emerytalnych na rynku polskim OPRACOWANIE DLA POLSKIEJ IZBY UBEZPIECZEŃ Warszawa, kwiecień Bardziej szczegółowo KWARTALNIK RYNKOWY Rynek Akcji
Dodatek specjalny: komentarz do zmian w II filarze systemu emerytalnego. Na początku września rząd ogłosił założenia reformy II filara ubezpieczeń społecznych. Ostateczny kształt rozwiązań nie został jeszcze Bardziej szczegółowo KWARTALNIK 45/2012 ISSN 1507-4757
KWARTALNIK 45/2012 ISSN 1507-4757 45 Ubezpieczenia w rolnictwie Materiały i Studia KASA ROLNICZEGO UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO WARSZAWA 2012 UBEZPIECZENIA W ROLNICTWIE MATERIAŁY I STUDIA Kwartalnik Nr 45/2012 Bardziej szczegółowo Systemy emerytalne wybranych krajów Chile, Niemiec, Polski, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoch na przełomie XX i XXI wieku
nr 6 (123) 2014 Systemy emerytalne wybranych krajów Chile, Niemiec, Polski, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoch na przełomie XX i XXI wieku SPIS TREŚCI OD REDAKCJI..................................... 1 Bardziej szczegółowo UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH
URZĄD KOMISJI NADZORU UBEZPIECZEŃ I FUNDUSZY EMERYTALNYCH WYSOKOŚĆ EMERYTUR W NOWYM SYSTEMIE UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH Warszawa 2003 SPIS TREŚCI Wstęp... 3 1. Rachunki emerytalne... 7 1.1 Wynagrodzenia i Bardziej szczegółowo Edukacja finansowa polskiego społeczeństwa
Edukacja finansowa polskiego społeczeństwa Niektórym ludziom życie się przydarza, inni je tworzą! Krzysztof Żelazowski Doradztwo w zakresie inwestycji kapitałowych Doradztwo emerytalne 32 444 6 000 e-mail: Bardziej szczegółowo KWARTALNIK 48/2013 ISSN 1507-4757
KWARTALNIK 48/2013 ISSN 1507-4757 48 Ubezpieczenia w rolnictwie Materiały i Studia KASA ROLNICZEGO UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO WARSZAWA 2013 UBEZPIECZENIA W ROLNICTWIE MATERIAŁY I STUDIA Kwartalnik Nr 48/2013 Bardziej szczegółowo REFORMA OFE, CZYLI JAK UKRYĆ DŁUG PUBLICZNY
Ekspertyza Polskiego Instytutu Myśli Gospodarczej Autor: Radosław Matys, MBA Ekspert PIMG Warszawa, 28.08.2013 REFORMA OFE, CZYLI JAK UKRYĆ DŁUG PUBLICZNY Konieczność gruntownej reformy otwartych funduszy Bardziej szczegółowo jesień życia OFE złota ZUS MGGdzie Emerytura jest najbardziej czy str. str. młodzież i gospodarka technologiczna rewolucja czy chwilowa moda
Nr 1(7)/2014 MGGdzie jesień życia młodzież i gospodarka Emerytura OFE 5 str. czy ZUS str. jest najbardziej złota 10 Bitcoin str. 8 technologiczna rewolucja czy chwilowa moda 2 spis treści 5 Emerytura OFE Bardziej szczegółowo nagrody abc inwestowania nr 9 2012 PUBLICEWICZ GADOMSKI ORŁOWSKI fantastyczne jak oszczędzamy O prognozach Po wyborach w Grecji IKE czy IKZE
GADOMSKI O problemach EURO PUBLICEWICZ jak oszczędzamy ORŁOWSKI O prognozach nr 9 2012 abc inwestowania Magazyn o oszczędz a niu i inwestowaniu uwaga! fantastyczne nagrody w dwóch konkursach BPH TFI Tylko Bardziej szczegółowo Wstęp... str. 2. Część Pierwsza Propozycje zmian... str. 3. Część Druga Opis sytuacji, dyskusja... str. 12. Program Dla Polski
Program Dla Polski Wersja: 0.78 Data: 16-08-2015 Autor: Jacek Chołoniewski Kontakt z autorem: jch@programdlapolski.info Strona www: www.programdlapolski.info Strona na fb: https://www.facebook.com/programdlapolski Bardziej szczegółowo POLSKIE FUNDUSZE EMERYTALNE
Zbigniew Dobosiewicz POLSKIE FUNDUSZE EMERYTALNE We wszystkich wysoko rozwiniętych krajach świata fundusze emerytalne spełniają podwójną rolę: 1) wypłacają znaczną część (często większość) emerytur, 2) Bardziej szczegółowo balkon tematyczny nr 2/2010 (9) ryzyka i tak nie unikniesz skłonności do jego ponoszenia PIENIĄDZE wuja sama? nr. 2/2010 Moje Fundusze 1
balkon tematyczny nr 2/2010 (9) ryzyka i tak nie unikniesz analizujemy skłonności do jego ponoszenia PIENIĄDZE NA PROCENTACH NIECO INNE INWESTYCJE zadyszka wuja sama? KTO ZDETRONIZUJE NAJWIĘKSZĄ POTĘGĘ Bardziej szczegółowo PIONEER. Kryzys da się lubić. Tadeusz Sendzimir. Stopy w dół, akcje w górę? Akcje w akcji
Wydarzenia Wiedza Edukacja LIPIEC 2013 PIONEER Tadeusz Sendzimir Polski Edison metalurgii Stopy w dół, akcje w górę? rekordowo niskie oprocentowanie lokat Akcje w akcji subfundusz pioneer dynamicznych Bardziej szczegółowo abc inwestowania O wychodzeniu z kryzysu nr 4 2009 GADOMSKI dlaczego rośniemy PUBLICEWICZ o emocjach podsumowanie roku Kiedy wspólna waluta w Polsce?
PUBLICEWICZ podsumowanie roku GADOMSKI dlaczego rośniemy ŁĘtocha o emocjach nr 4 2009 abc inwestowania Tylko u nas: O wychodzeniu z kryzysu Magazyn o oszczędzaniu i inwestowaniu ZWYCIĘZCA złotych szpalt Bardziej szczegółowo WEALTH MANAGEMENT JAK SKUTECZNIE POMNAŻAĆ SWÓJ MAJĄTEK
8 MAJA 2008 WEALTH MANAGEMENT JAK SKUTECZNIE POMNAŻAĆ SWÓJ MAJĄTEK JESTEŚMY KONSERWATYWNYM BANKIEM ROZMOWA Z JACKIEM TARAŚKIEWICZEM, ING BANK ŚLĄSKI str. 7 RYNEK WALUTOWY FOREX str. 10 DORADZTWO DLA NAJBOGATSZYCH Bardziej szczegółowo abc inwestowania Raport na temat sytuacji w Grecji nr 5 2010 GADOMSKI lekarstwem fcl ORŁOWSKI czysty realizm O długach i kryzysie
ORŁOWSKI O długach i kryzysie GADOMSKI lekarstwem fcl ŁĘtocha czysty realizm nr 5 2010 abc inwestowania Tylko u nas: Raport na temat sytuacji w Grecji Magazyn o oszczędzaniu i inwestowaniu zdobywca grand Bardziej szczegółowo Kondycja finansowa Polaków
31 Kondycja finansowa Polaków Temat zadłużenia Polaków co jakiś czas powraca na tapetę. Jak wynika z badań BIG InfoMonitor, w pierwszym kwartale tego roku pobiliśmy niechlubny rekord zadłużenia. Kwota Bardziej szczegółowo REFORMA MONETARNA. RAPORT SPORZĄDZONY PRZEZ FROSTI SigurjońssonA NA ZLECENIE PREMIERA ISLANDII
REFORMA MONETARNA lepszy system monetarny dla Islandii RAPORT SPORZĄDZONY PRZEZ FROSTI SigurjońssonA NA ZLECENIE PREMIERA ISLANDII Tytuł oryginału: Monetary Reform A better monetary system for Iceland Bardziej szczegółowo LIST OTWARTY. Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polski. Andrzej Rzepliński Prezes Trybunału Konstytucyjnego. Szanowny Panie Prezydencie,
Warszawa 09 stycznia 2014 LIST OTWARTY Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polski Andrzej Rzepliński Prezes Trybunału Konstytucyjnego Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Prezesie, Jesteśmy Bardziej szczegółowo Definicja pieniądza. Płynność pieniądza. Funkcje pieniądza 2012-12-12. Formy i funkcje pieniądza Historia i formy pieniądza
Formy i funkcje pieniądza Historia i formy pieniądza Pieniądz i wybrane instytucje rynku finansowego Człowiek pierwotny nie korzystał z dobrodziejstw jakie daje używanie pieniądza, ponieważ go nie znał. Bardziej szczegółowo I Ty możesz zostać inwestorem
I Ty możesz zostać inwestorem WSTĘP Coraz częściej w życiu codziennym spotykamy się z pojęciami, które do niedawna dla większości z nas nie miały większego znaczenia. Duża część tych terminów ma związek Bardziej szczegółowo 2016 © DocPlayer.pl Polityka prywatności | Warunki świadczenia usług | Zwrotny adres