Source: http://jawneprzezpoufne.weebly.com/blog/takiego-listu-na-pewno-nie-chcesz-otrzymac
Timestamp: 2017-08-18 10:33:10+00:00
Document Index: 101694702

Matched Legal Cases: ['art. 27', 'art. 27', 'art. 19', 'art. 19', 'art. 16', 'art. 5', 'art. 27']

Wielokrotnie na łamach mojego bloga pisałem na temat kontroli operacyjnej, która jest jedną z niejawnych form pracy operacyjno-rozpoznawczej i obecnie polega na (art. 27 ust. 6 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu – Dz. U. 2016, poz. 1897):
Jak widać powyżej kontrola operacyjna, czyli działanie służb policyjnych, wojskowych oraz służb specjalnych, jest z definicji działaniem niejawnym, a więc osoba wobec, której jest ona stosowana nie posiada o tym wiedzy. W innym przypadku stosowanie takich czynności jak kontrola treści rozmów czy uzyskiwanie treści korespondencji nie miałaby sensu. W obecnym stanie prawnym osoba wobec, której stosowano kontrolę operacyjną dowie się o tym fakcie w sytuacji jeżeli uzyskane w ten sposób materiały posiadają walor dowodowy, który posłuży prokuratorowi do przedstawienia zarzutów, a dalej do przekazania sądowi aktu oskarżenia. Wtedy oskarżony, zgodnie z przepisami szczegółowymi, będzie miał możliwość posłuchania siebie samego, a także przeczytania stenogramów swoich wypowiedzi.
Jednak gdy materiał uzyskany z kontroli operacyjnej „nie stanowi informacji potwierdzających zaistnienie przestępstwa” podlega niezwłocznemu, protokolarnemu, komisyjnemu zniszczeniu (art. 27 ust. 16 ustawy o ABW i AW).
Po takim wprowadzeniu warto przedstawić poselski projekt o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw, który został opublikowany na stronie Sejmu w dniu 27 lutego 2017 r. (druk numer 1373 z dnia 24.02.2017 r.).
Projekt ten zakład obowiązek informowania osoby (a co z przypadkami dotyczącymi stosowania kontroli operacyjnej wobec osób nie znanych z imienia i nazwiska?) wobec której kontrola operacyjna była stosowana o fakcie jej zastosowania nie później niż 6 miesięcy po jej zakończeniu. Obowiązek taki spoczywałby na „organie zarządzającym kontrolę”. Co ciekawe z opisu projektu na stronie sejmu takim „organem zarządzającym kontrolę” jest np. Policja, Straż Graniczna, CBA.
​W mojej ocenie te organy nie zarządzają kontroli operacyjnej, a jedynie o nią wnioskują do odpowiedniego Sądu po uzyskaniu zgody odpowiedniego Prokuratora. Nie można w żadnym wypadku nazwać ich organami zarządzającymi kontrolę operacyjną, bo przyjmując taki tok myślenia nie byłoby racjonalnej potrzeby wnioskowania do Sądu o zarządzenie takiej formy czynności operacyjno-rozpoznawczych. Poniżej można przeczytać skróconą wersję art. 19 ust. 1 ustawy o Policji:
Lecz nie to jest ciekawe w tym projekcie. Ciekawi mnie, czy poinformowanie obywatela o fakcie, o którym powinien go w okresie 6 miesięcy od zakończenia kontroli operacyjnej powiadomić Prokurator (przyjmując, że uzyskane materiały potwierdzają popełnienie przestępstwa, a w takim okresie czasu prokurator zdoła zamknąć śledztwo) poprzez przedstawienie mu zarzutów, ma na pewno sens.
Jeśli przyjmiemy, że tak to czy takie zachowanie ustawodawcy wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 lipca 2014 r. (sygn. akt K 23/11) oraz postanowienie sygnalizacyjne z dnia 25 stycznia 2006 r. (sygn. S 2/06).
Szukając odpowiedzi na tak postawione pytanie warto podkreślić projektowany przez posłów obowiązek informowania obywatela o stosowaniu kontroli operacyjnej, a nie o fakcie udostępnienia materiałów zgromadzonych podczas trwania tej kontroli (zakaz udostępnia materiałów możemy znaleźć np. w art. 19 ust. 16 ustawy o Policji).
Także według projektowanego przepisu art. 16 e ustawy o ABW osoba wobec której kontrola operacyjna była stosowana w celu realizacji zadań określonych w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. a (szpiegostwa, terroryzmu, bezprawnego ujawnienia lub wykorzystania informacji niejawnych i innych przestępstw godzących w bezpieczeństwo państwa) i d (w zakresie produkcji i obrotu towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa) nie jest informowana o fakcie zastosowania tej kontroli, także po jej zakończeniu, o ile nie zgodzi się na takie poinformowanie sąd, który zarządził kontrolę.
Nadto jak już wspomniałem gdy materiał uzyskany z kontroli operacyjnej „nie stanowi informacji potwierdzających zaistnienie przestępstwa” podlega niezwłocznemu, protokolarnemu, komisyjnemu zniszczeniu (art. 27 ust. 16 ustawy o ABW i AW). W takim razie obywatel zostanie poinformowany o fakcie zastosowania wobec niego kontroli operacyjnej, o ile nie zostanie ta informacja utrzymania w tajemnicy na okres nie dłuższy niż 10 lat, o czym jest mowa w projektowanych przepisach.
Mimo wszystko, w mojej ocenie taka informacja w żaden sposób nie poprawi poczucia bezpieczeństwa poinformowanego obywatela. Jeżeli dostanie on taki list to z jednej strony może oczekiwać na wezwanie przed oblicze prokuratora, w celu usłyszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów (a więc ma czas na mataczenie, ukrywanie dowodów), a z drugiej strony mając czyste sumienie musi czekać w nieskończoność na jakąkolwiek informację dotyczącą celu stosowania kontroli operacyjnej, której i tak za pewne od nikogo nie uzyska.
Z lakonicznego uzasadnienia poselskiego projektu nie wynika także czy obowiązek informowania będzie dotyczył wyłącznie osoby wobec, której sąd zarządził kontrolę operacyjną, czy także osoby która była rozmówcą takiej osoby (nieistniejąca już zasada zgody następczej byłaby tutaj jak najbardziej wskazana).
Na pewno nie raz jeszcze powrócę do losów druku 1373, albowiem jest to szalenie pasjonujący temat. Na pewno warto przeczytać opinię Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu z dnia 8 marca 2017 r. numer BAS-WAPEiM-404/17, w której wskazano także na bubel legislacyjny polegający na odwołaniu się projektodawcy do uchylonego już artykułu ustawy o Straży Granicznej.