Source: http://www.dauerman.com.pl/p,512,osobista-odpowiedzialnosc-czlonkow-zarzadu-spolki-z-oo.html
Timestamp: 2017-12-11 23:04:36+00:00
Document Index: 117884606

Matched Legal Cases: ['art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'Art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 299', 'art. 4421']

Osobista odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o. › Kancelaria Tomasz Dauerman
Zauważalny wzrost bezskutecznych egzekucji prowadzonych przeciwko spółkom z ograniczoną odpowiedzialnością spowodował, iż wierzyciele coraz częściej dochodzą zaspokojenia swoich roszczeń z majątku osobistego członków zarządu tychże spółek. Podstawą wytoczenia przeciwko nim powództwa jest art. 299 Kodeksu spółek handlowych, przewidujący osobistą i solidarną odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki. Odpowiedzialność osobista oznacza, iż odpowiadają oni swoim majątkiem prywatnym za całość zobowiązań spółki, z kolei solidarna - że wszyscy odpowiadają za cały dług. Odpowiedzialność ta ma również charakter subsydiarny, czyli posiłkowy, bowiem wierzyciel zaspokojenia swoich roszczeń w pierwszej kolejności musi dochodzić od spółki, a dopiero wówczas, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, może wystąpić z żądaniem zaspokojenia swojego roszczenia do członków jej zarządu.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie przyjmuje się, iż odpowiedzialność za zobowiązania spółki ponoszą osoby, które były członkami zarządu w czasie, kiedy zobowiązania te powstały lub stały się wymagalne, przy czym równocześnie musiały wystąpić wówczas przesłanki do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub otwarcia postępowania układowego. Oznacza to, iż za konkretne zobowiązanie spółki odpowiadają osoby, które były członkami zarządu w czasie jego powstania oraz te, które pełniły funkcję członka zarządu w czasie, gdy zobowiązanie to już istniało i było wymagalne. W tym miejscu należy podkreślić, iż członek zarządu ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki również po wykreśleniu go z Krajowego Rejestru Sądowego. Początkowym okresem jego odpowiedzialności jest natomiast podjęcie uchwały powołującej go do pełnienia funkcji członka zarządu, nie zaś moment dokonania wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego, który ma charakter jedynie deklaratoryjny.
Zakres odpowiedzialności przewidziany w art. 299 KSH jest wyjątkowy szeroki i obejmuje wszystkie należności wobec spółki, co do których egzekucja okazała się bezskuteczna. Oznacza to, że wierzyciel może dochodzić również zwrotu kosztów procesu wytoczonego przeciwko spółce, odsetek ustawowych za czas opóźnienia oraz kosztów bezskutecznej egzekucji (wyrok SN z 2006-12-07, III CZP 118/2006, Biuletyn Sądu Najwyższego 2006/12). Ponadto dla zakresu odpowiedzialności bez znaczenia pozostaje fakt, czy są to należności prywatnoprawne czy też publicznoprawne. Osoba będąca członkiem zarządu odpowiada więc za zobowiązania spółki wobec jej kontrahentów, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak również z tytułu roszczeń pracowniczych.
Zgodnie z treścią przepisu art. 299 § 1 KSH „członkowie zarządu spółki odpowiadają solidarnie za zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna”. Z brzmienia powyższego przepisu wynika, iż wierzyciel będzie mógł dochodzić zaspokojenia swoich roszczeń z majątku osobistego członków zarządu tylko wówczas, gdy egzekucja prowadzona przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Pierwszą i podstawową przesłanką odpowiedzialności jest zatem bezskuteczność egzekucji prowadzonej przeciwko spółce. Najprostszym sposobem wykazania przez wierzyciela zaistnienia owej przesłanki jest postanowienie komornika sądowego o umorzeniu postępowania egzekucyjnego. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, iż egzekucja prowadzona przeciwko spółce musi odnosić się do całego jej majątku, a nie jedynie do jego części. Prowadzenie egzekucji z jednego tylko przedmiotu majątku (np. nieruchomości) jest wystarczającą przesłanką wyłącznie wówczas, gdy przedmiot ten stanowi jedyny majątek spółki, co również musi zostać udowodnione przez wierzyciela.
Nie zawsze jednak wszczynanie egzekucji przeciwko spółce będzie konieczne. W przypadku bowiem, gdy istnieją oczywiste powody do stwierdzenia, iż postępowanie egzekucyjne nie przyniesie oczekiwanego skutku, bezskuteczność egzekucji może być dowodzona również w inny sposób. Z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia na przykład, gdy jedynym majątkiem spółki jest nieruchomość obciążona ponad swoją wartość wierzytelnościami korzystającymi z pierwszeństwa zaspokojenia, czy też wykazanie prowadzenia bezskutecznej egzekucji przez innego wierzyciela spółki. Dowodem takim będzie również oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub umorzenie postępowania z uwagi na fakt, iż majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania. Warto w tym miejscu przywołać wyrok Sądu Najwyższego z dnia z 2007-10-02 (II CSK 301/07) zgodnie z którym „Ustalenie przewidzianej w art. 299 § 1 KSH przesłanki bezskuteczności egzekucji może nastąpić na podstawie każdego dowodu wykazującego, że spółka nie ma majątku, który pozwalałby na zaspokojenie jej wierzyciela pozywającego członków zarządu. Również nieprawomocne postanowienie o umorzeniu postępowania upadłościowego pozwala na ustalenie bezskuteczności egzekucji w sytuacji, gdy z postanowienia tego wynika w sposób oczywisty, że wierzyciel nie otrzyma żadnego zaspokojenia swojej należności z powodu całkowitego braku majątku spółki, który mógłby być podzielony między wierzycieli.”
Sam fakt prowadzenia przeciwko spółce bezskutecznej egzekucji nie jest jeszcze wystarczającą przesłanką do pociągnięcia członka zarządu do odpowiedzialności. Art. 299 § 2 KSH wskazuje bowiem okoliczności, których zaistnienie powoduje możliwość uchylenia się od odpowiedzialności. Z powyższego wynika, iż przesłankami wystąpienia z powództwem przeciwko członkowi zarządu jest bezskuteczność prowadzonej przeciwko spółce egzekucji oraz brak możliwości wykazania przez pozwanego członka zarządu jednej z trzech okoliczności uwalniającej go od odpowiedzialności.
Członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości lub podanie o otwarcie postępowania układowego, albo niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub o otwarcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub o otwarcie postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.
Jedną z przesłanek wyłączających odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązania spółki jest zatem wykazanie, iż we właściwym czasie złożony został wniosek o ogłoszenie upadłości lub podanie o otwarcie postępowania układowego. Przepis art. 299 § 2 KSH niestety nie definiuje pojęcia „właściwego czasu”, zatem określenie go nastręcza wiele trudności. Powszechnie przyjmuje się, iż „czas właściwy" do zgłoszenia upadłości to czas, w jakim zarząd spółki, nie będący w stanie zrealizować zobowiązań względem wszystkich jej wierzycieli, winien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Dzięki temu zabezpiecza interesy wierzycieli spółki, którzy po ogłoszeniu upadłości mogą liczyć na równomierne zaspokojenie. Złożenie wniosku we właściwym czasie oznacza zatem, że zarząd uczynił ze swej strony wszystko, by nie dopuścić do zaspokajania niektórych wierzycieli ze szkodą dla innych. Jeżeli natomiast wniosek zgłoszony jest wówczas, gdy majątek spółki nie wystarcza nawet na koszty postępowania upadłościowego, to wówczas nie ma najmniejszych szans na zaspokojenie jakichkolwiek wierzycieli spółki. Przedmiotowe stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z 2008-09-24 (II CSK 142/08) Sąd uznał bowiem, iż „Nie może być uznany za "właściwy czas" w rozumieniu art. 299 § 2 KSH moment, gdy majątek spółki nie wystarcza nawet na częściowe zaspokojenie wierzycieli i kosztów postępowania upadłościowego, a więc gdy spółka jest już bankrutem. Właściwym czasem na zgłoszenie wniosku jest zatem moment, w którym wprawdzie wszystkich wierzycieli nie da się już zaspokoić, ale istnieje jeszcze majątek spółki pozwalający na przynajmniej częściowe zaspokojenie wierzycieli w postępowaniu upadłościowym”. Istotne przy tym jest to, iż wniosek o ogłoszenie upadłości musi zostać złożony skutecznie. Zwrócenie bowiem wniosku przez sąd z przyczyn formalnych traktowane jest tak, jakby wniosek w ogólne nie został złożony, wobec czego nie będzie to przesłanką uwalniającą od odpowiedzialności.
Drugą okolicznością, na jaką może powołać się członek zarządu jest wykazanie, że nie zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub otwarcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy. Ciężar dowodu braku winy obciąża pozwanego członka zarządu, który na tej podstawie próbuje uwolnić się od odpowiedzialności. Powinien on przede wszystkim wykazać, iż jego działanie nie było bezprawne, a tym samym nie naruszył on swoich obowiązków, a jeżeli doszło już do ich naruszenia, to było ono niezawinione. Brak winy będzie przesłanką uwalniającą od odpowiedzialności w sytuacji, gdy członek zarządu wykaże, iż z obiektywnie uzasadnionych przyczyn nie był w stanie złożyć stosownego wniosku. W literaturze przedmiotu wskazuje się, iż za taką obiektywnie uzasadnioną okoliczność można uznać chorobę uniemożliwiającą prowadzenie spraw spółki, czy też długotrwałą nieobecność spowodowaną np. wyjazdem służbowym poza granice kraju. Nie można natomiast zgodzić się z poglądem, iż okolicznością świadczącą o braku winy jest dokonany między członkami zarządu podział kompetencji, na co często pozwani starają się powoływać tłumacząc, iż zakres ich zadań i obowiązków nie obejmował prowadzenia spraw finansowych, wobec czego nie byli informowani o sytuacji finansowej spółki i jej zobowiązaniach.
Ostatnią przesłanką, o której mowa w art. 299 § 2 KSH, jest wykazanie, iż pomimo niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub o otwarcie postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody
Na koniec warto podkreślić, iż do roszczeń wierzycieli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko członkom jej zarządu mają zastosowanie przepisy o przedawnieniu roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, tj. art. 4421 § 1 KC. Artykuł ten stanowi, iż roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.”
Termin przedawnienia biegnie na ogół od dnia, w którym możliwe było stwierdzenie bezskuteczności egzekucji wierzytelności objętej tytułem egzekucyjnym wystawionym przeciwko spółce. Z reguły bowiem w tym właśnie czasie wierzyciel spółki dowiaduje się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Oznacza to, iż po upływie trzech lat od momentu uzyskania przez wierzyciela wiadomości, iż dochodzenie roszczeń wobec spółki jest bezskuteczne, roszczenie to przedawnia się, a pozwany członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności podnosząc zarzut przedawnienia. Istotne jest przy tym to, iż nie może on podnosić względem wierzycieli spółki zarzutu przedawnienia roszczenia, którego egzekucja okazała się bezskuteczna.
Pełnienie funkcji członka zarządu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością to nie tylko prestiż, ale także odpowiedzialność. Jest ona o tyle istotna, że członek zarządu odpowiada pomocniczo (subsydiarnie) całym swoim majątkiem prywatnym nie tylko za własne decyzje, ale również za działania pozostałych członków zarządu, a także niektórych pracowników spółki - na przykład księgowych. Ta szczególna, surowa odpowiedzialność ma na celu ochronę prawną wierzycieli przed działaniami osób pełniących funkcję członków zarządu, które celowo mogłyby doprowadzić do jej niewypłacalności, a tym samym pokrzywdzenia wierzycieli. Przepis ten zobowiązuje jednocześnie zarząd nie tylko do utrzymywania na bezpiecznym poziomie stanu aktywów spółki, ale również do jednakowego traktowania wierzycieli w zakresie regulowania jej zobowiązań.
Osobista odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki, pomimo swojego surowego charakteru, nie pozbawia ich możliwości obrony, dając pozwanym członkom zarządu prawo uwolnienia się od niej. Każdorazowo jednak ciężar wykazania przesłanek uwalniających od odpowiedzialności spoczywa na pozwanym członku zarządu, a praktyka pokazuje, że w niektórych okolicznościach bywa to niezwykle trudne. Dlatego też każda osoba pełniąca funkcję członka zarządu musi mieć świadomość istnienia osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki i znać jej przesłanki, dzięki czemu będzie w stanie we właściwym czasie podjąć odpowiednie kroki prawne i tym samym uchronić się przed jej konsekwencjami.
Artykuł powstał w oparciu o orzecznictwo SN i literaturę przedmiotu.