Source: https://www.spadek.info/niesprawiedliwe_domaganie_sie_zachowku_przez_brata,235,p.html
Timestamp: 2019-11-14 19:05:36+00:00
Document Index: 108229605

Matched Legal Cases: ['art. 1007', 'art. 993', 'art. 922', 'arte 220', 'arta 110', 'art. 5']

Autor: Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2014-06-05
Dziewięć lat temu sprzedaliśmy dom moich rodziców. Spadek przypadł mamie, mi i bratu. Mama zamieszkała ze mną. Wspólnie kupiłyśmy małe mieszkanko dla mojej córki. Przed śmiercią (2 lata temu) mama w testamencie powołała mnie do całości spadku. Przepisała także swoją część mieszkania na mnie. Brat nie interesował się mamą od 11 lat, także gdy była chora pod koniec życia. Po śmierci ojca dostał jednak srebrne pamiątki rodzinne, które zapewne za niemałe pieniądze sprzedał. Ja poniosłam koszty pogrzebu mamy w całości (10 tys. zł). Teraz brat niesprawiedliwie domaga się ode mnie wysokiego zachowku, co uważam za krzywdzące. Czy mogę się jakoś bronić przed takim roszczeniem?
Stan faktyczny Pani sprawy przedstawia się następująco:
Pani mama zmarła 2 lata temu,
Pani mama zostawiła po swojej śmierci testament, w którym powołała Panią do całości spadku,
zmarła jeszcze za swojego życia przekazała Pani w drodze umowy darowizny 1/2 mieszkania, którego współwłaścicielami była Pani wraz z mamą w częściach równych,
koszty pogrzebu i pomnika dla mamy pokryła Pani z własnej kieszeni.
W przedstawionych okolicznościach sprawy Pani brat został pozbawiony spadku po mamie, czyli nic nie otrzymał po jej śmierci, ponieważ mama pozostawiła testament na Pani rzecz i również Pani darowała 1/2 udziału w mieszkaniu, którego była współwłaścicielką. W takiej sytuacji Pani brat jest uprawniony do żądania zapłaty zachowku od Pani.
Zgodnie z art. 1007 K.c. roszczenie o zachowek wygasa po pięciu latach od chwili ogłoszenia testamentu lub otwarcia spadku (czyli śmierci spadkodawcy). Nie wiem czy Pani podjęła już jakieś kroki żeby po śmierci zmarłej ogłosić testament. Jeśli tak, to bieg przedawnienia rozpoczął się od chwili otwarcia lub ogłoszenia testamentu.
Przejdźmy teraz do wyliczenia zachowku. Zgodnie z art. 993 K.c. „przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów i poleceń, natomiast dolicza się do spadku, stosownie do przepisów poniższych, darowizny uczynione przez spadkodawcę”.
Zgodnie z powyższym w celu ustalenia wartości należnego zachowku należy przyjąć stan nieruchomości, w jakim znajdowała się w chwili darowizny (bez nakładów poczynionych przez Panią po nabyciu nieruchomości), i do tego stanu zastosować obecne ceny (czyli: ile dziś kosztowałaby nieruchomość w stanie, w jakim stanie znajdowała się w chwili dokonania darowizny).
Aby ustalić wysokość należnego Pani bratu zachowku po śmierci mamy, należy ustalić wartość aktywów spadku pozostawionego przez spadkodawcę – należy zsumować wartość przedmiotów spadkowych pozostawionych przez zmarłą oraz odjąć od tej kwoty pasywa spadku (długi spadkowe). Do tego należy doliczyć wartość poczynionych darowizn.
Zgodnie z § 3 art. 922 K.c. „do długów spadkowych należą także koszty pogrzebu spadkodawcy w takim zakresie, w jakim pogrzeb ten odpowiada zwyczajom przyjętym w danym środowisku, koszty postępowania spadkowego, obowiązek zaspokojenia roszczeń o zachowek oraz obowiązek wykonania zapisów zwykłych i poleceń, jak również inne obowiązki przewidziane w przepisach księgi niniejszej”. Czyli koszty pogrzebu, które Pani poniosła w związku z pogrzebem mamy, będą zaliczane w takiej wysokości, w jakiej przekroczyły kwotę zasiłku pogrzebowego, który, jak mniemam, Pani otrzymała.
Jak wynika z opisu sprawy, w skład spadku wejdzie zatem 1/2 wartości mieszkania, darowizna pieniężna na rzecz syna Pani brata (jeżeli od dnia tej darowizny do dnia śmierci Pani mamy nie minęło 10 lat) i długi spadkowe, czyli koszty pogrzebu. Co się tyczy pamiątek, o których Pani wspominała, to tutaj będzie ważne, czy wchodziły one tylko do majątku osobistego Pani ojca czy też do majątku wspólnego małżeńskiego. Jeśli pamiątki należały wyłącznie do zmarłego ojca, to nie będą doliczane do spadku, a jeśli do majątku wspólnego zmarłych małżonków, to będzie brana pod uwagę jedynie połowa wartości tych przedmiotów.
Jeżeli zatem Pani mama nie sporządziłaby testamentu na Pani rzecz i nie poczyniła darowizny na rzecz syna Pani brata (zakładamy, że zalicza się ona do zachowku), to Pani brat dziedziczyłby spadek na równi z Panią. Udział Pani brata w spadku wyniósłby 1/2 przy założeniu, że oprócz Pani mama nie miała żadnych innych dzieci.
Zachowek to zwykle połowa normalnego udziału w spadku lub 2/3 – jeżeli spadkobierca w chwili śmierci rodziców byłby małoletni lub niezdolny do pracy.
Zachowek dla Pani brata będzie zatem wynosił 1/4 (1/2 z 1/2) lub 1/3 (2/3 z 1/2).
Przykładowo wyliczymy masę spadkową i zachowek:
jeśli mieszkanie na dzień dzisiejszy jest warte 220 tys. zł, to 1/2 udziału będzie warta 110 tys. zł,
aktywa spadku: 110 000 zł (wartość 1/2 mieszkania) minus pasywa spadku: 10 000 zł (koszty pogrzebu) = 100 000 zł.
Przy założeniu, że Pani brat jest pełnoletni i zdolny do pracy, 1/4 z 100 000 zł, czyli 25 000 zł, będzie mu się należało w ramach zachowku.
W Pani przypadku można próbować powoływać na ten przepis w odniesieniu do postępowania syna w stosunku do zmarłej mamy. Można wskazać, iż brat nie interesował się matką, nie pomagał w jej utrzymaniu, nie uczestniczył w kosztach leczenia, zakupie lekarstw itp. Wszystkie obowiązki dotyczące opieki i utrzymania matki spadły na Pani. Pomocne będą na tę okoliczność wszelkie rachunki, faktury, zeznania świadków itp.
Wykazanie zatem w postępowaniu, że zachowanie brata było moralnie niewłaściwe względem spadkodawcy, uzasadniać może obniżenie wartości należnego mu zachowku. W Pani sytuacji w grę wchodzi niestety tylko obniżenie wartości należnego bratu zachowku, ponieważ pozbawienie go w ogóle nie jest już po śmierci spadkodawcy możliwe.
Co do zasady do tego przepisu sądy odwołują się niestety rzadko. Nikt zatem nie zagwarantuje Pani, iż sąd, rozpoznając żądanie zapłaty zachowku, przychyli się do Pani stanowiska i zastosuje przepis art. 5 K.c. Jest to bowiem prawo sędziowskie, tj. pozostawione woli i swobodnej ocenie dokonywanej przez skład orzekający w ramach konkretnego przypadku, ale oczywiście warto skorzystać z tej linii obrony, jeśli nie uda się Pani porozumieć z bratem i sprawa trafi do sądu. Ważne, aby nie pozostawać biernym w stosunku do żądań finansowych brata.
Moje pytanie dotyczy zachowku dla rodzeństwa . Mam brata i siostrę. W 2000 r. rodzice przekazali mnie i mojemu mężowi (za pomocą...