Source: https://www.srk.opoka.org.pl/srk/srk_pliki/dokumenty/ochronadzpocz.htm
Timestamp: 2020-04-02 18:43:27+00:00
Document Index: 9604040

Matched Legal Cases: ['art. 231', 'art. 1', 'art. 149', 'art. 156', 'art. 23', 'art. 149', 'art. 149', 'art. 1', 'art. 1', 'art. 67', 'art.2', 'art. 38', 'art. 68', 'art. 152', 'art. 152', 'art. 151', 'art. 155', 'art. 152', 'art. 152', 'art. 152', 'art.39', 'art.30', 'art. 153', 'art. 153', 'art. 152', 'art. 154', 'art. 9', 'art. 157', 'art. 157', 'art. 157', 'art. 157', 'art. 26', 'art. 26', 'art. 157', 'Art. 153', 'Art. 154', 'art. 152', 'art. 152', 'art. 153', 'Art. 4', 'Art. 26', 'Art. 2', 'art. 152']

Oprac. Dr Krzysztof Wiak, Katedra Prawa Karnego KUL
Maj 2001 r.
Prawna ochrona dziecka poczętego w Polsce
– przemiany i aktualny stan prawny
Zagadnienie prawnokarnej ochrony dziecka poczętego stanowiło w ostatnich latach jeden z najistotniejszych problemów, jakie stanęły przed polskim ustawodawcą. Procesy demokratyzacji życia społecznego na przełomie lat 80-tych i 90-tych oraz przyjęcie standardów państwa prawnego wiązało się z odrzuceniem marksistowskiej koncepcji podstawowych praw i wolności oraz uznaniem istnienia przyrodzonych praw człowieka wynikających z jego niezbywalnej ludzkiej godności. Wymagało to zapewnienia prawnej ochrony fundamentalnych praw przysługujących każdej ludzkiej istocie, w tym prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Pierwszy polski Kodeks karny uchwalony z dnia 11 lipca 1932 r. (Dz. U. Nr 60, poz. 571) chronił życie i prawidłowy rozwój dziecka poczętego przyjmując jako zasadę karalność „spędzenia płodu” (art. 231 i 232). Kryminalizacją objęte zostały wszelkie zachowania, których skutkiem była śmierć dziecka poczętego, a jeszcze nie narodzonego. Ochrona ta nie była jednak pełna, gdyż zalegalizowane zostało spędzenie płodu, jeżeli zabieg ten był dokonany przez lekarza i był konieczny ze względu na zdrowie kobiety lub gdy ciąża była wynikiem przestępstwa.
Taki stan prawny utrzymał się przez niemal ćwierć wieku, aż do uchwalenia przez Sejm PRL ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 12, poz. 61), która pozbawiła dziecko poczęte bezpośredniej prawnokarnej ochrony. Impulsem do tej zmiany – co podkreślano w trakcie dyskusji w Sejmie – miała być liberalizacja, jaka dokonała się wcześniej w ZSRR oraz wzgląd na zdrowie kobiet zagrożone przeprowadzaniem nielegalnych aborcji w nieodpowiednich warunkach.[1] Ustawa wprowadziła nowe, bardzo szeroko ujęte „wskazanie do przerwania ciąży” w postaci „trudnych warunków życiowych kobiety ciężarnej” – obowiązujące bez względu na stopień rozwoju płodu oraz zasadę bezkarności matki spędzającej płód. Procedurę ustalania trudnych warunków życiowych kobiety określało rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 11 maja 1956 r. Dawało ono lekarzowi możliwość weryfikacji oświadczenia kobiety o jej trudnych warunkach życiowych m.in. w drodze wywiadu domowego. Rozporządzenie nie zezwalało również na dokonanie zabiegu przerwania ciąży lekarzowi, który wydał orzeczenie o dopuszczalności przerwania ciąży. Przepisy te zostały jednak dość szybko zmienione. Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 1959 r. zezwalało już na wykonanie zabiegu przerwania ciąży przez lekarza, który wydał orzeczenie o jego dopuszczalności. Oświadczenie kobiety o jej ciężkich warunkach życiowych nie podlegało przy tym żadnej weryfikacji. Spowodowało to, że zasada ochrony życia dziecka poczętego (chociaż ograniczona wyjątkami) w praktyce została zastąpiona przez tzw. model „aborcji na żądanie”. Przeciwko ustawie protestowały środowiska prawnicze oraz lekarskie.[2] Najbardziej bezkompromisowa była postawa Kościoła katolickiego. Wobec braku możliwości wyrażania opinii i wpływania na działania legislacyjne państwa przez obywateli był on jedyną instytucją, w której znajdowały oparcie inicjatywy społeczne mające na celu budzenie szacunku dla życia ludzkiego od poczęcia.[3]
Pierwsze projekty legislacyjne przewidujące przywrócenie prawnej ochrony dziecka poczętego pojawiły się w latach 1980-81. Propozycja zapewnienia pełnej prawnokarnej ochrony życia i zdrowia dziecka poczętego stanowiła istotny element reformy polskiego prawa karnego przygotowanej w 1981 r. przez I Ogólnopolskie Forum Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości NSZZ „Solidarność”. Prace nad nim przerwało jednak wprowadzenie stanu wojennego. Kolejne inicjatywy pojawiły się wraz z przemianami demokratycznymi na przełomie lat 80-tych i 90-tych. Akcentowano w nich zasadę „świętości” i nienaruszalności życia ludzkiego na każdym etapie rozwoju człowieka – od poczęcia do naturalnej śmierci. Na przełomie 1990-91 r. Sejm RP przeprowadził ogólnopolską konsultację społeczną, której przedmiotem były przepisy projektu ustawy o prawnej ochronie dziecka poczętego. Poręczał on bezpośrednią ochronę życia i zdrowia ludzkiego od momentu poczęcia, jednak z dwoma wyjątkami – gdy ciąża zagrażała życiu kobiety ciężarnej lub gdy była wynikiem przestępstwa. Zmierzał więc do uchylenia legalności przerwania ciąży z tzw. względów społecznych. W konsultacjach wzięło udział ponad 1,7 mln. osób, a więc wielokrotnie więcej niż mogłoby się wypowiedzieć w jakichkolwiek reprezentatywnych badaniach opinii publicznej. Spośród tej liczby 89 % respondentów wyraziło poparcie dla projektu.[4]
Standardy prawnej ochrony dziecka poczętego ustaliła ostatecznie ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. Nr 17, poz. 78). We wstępie zawierała uroczystą deklarację, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa. Deklarację tę wzmacniał przepis art. 1 stanowiący, że „każda istota ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia” a „życie i zdrowie dziecka od chwili poczęcia pozostają pod ochroną prawa”. Ustawa wprowadziła do Kodeksu karnego nowe typy przestępstw: spowodowania śmierci dziecka poczętego (art. 149a k.k.) oraz spowodowania uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu (art. 156a k.k.). Dodatkowo przepis art. 23b k.k. zakazywał prowadzenia badań i eksperymentów na dziecku poczętym, innych niż te, które służą ochronie jego zdrowia i życia. Ochrona ta nie była jednak pełna, gdyż w 4 przypadkach wyłączona została bezprawność spowodowania śmierci dziecka poczętego: 1) gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub poważne zagrożenie dla zdrowia matki, 2) gdy śmierć dziecka poczętego nastąpiła wskutek działań podjętych dla ratowania życia matki, albo dla przeciwdziałania poważnemu uszczerbkowi na jej zdrowiu, 3) gdy badania prenatalne wskazywały na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu, 4) gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (art. 149a §3 k.k.). Całkowicie uchylona została karalność spowodowania śmierci dziecka poczętego przez matkę (art. 149a §2 k.k.).
Wybrany w 1993 r. nowy parlament, zdominowany przez partie lewicowe opowiadające się za prawem kobiety do aborcji, podjął próbę zmiany ustawy przez wprowadzenie dodatkowej, bardzo szerokiej podstawy do legalnego zabicia dziecka poczętego – ze względów społecznych. Pierwsza próba została zablokowana przez Prezydenta L. Wałęsę, a Sejm nie zdołał zebrać wystarczającej liczby głosów do odrzucenia weta. Dalsze starania zostały podjęte po wyborach prezydenckich w 1995 r.(w których został wybrany prezydent Kwaśniewski – przedstawiciel postkomunistów) i doprowadziły do uchwalenia ustawy z 30 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 139, poz. 646). Wykreśliła ona z ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. przepis art. 1 wprowadzając na jego miejsce normę potwierdzającą zasadę ochrony prawa do życia, w tym również w fazie prenatalnej, ale tylko w granicach określonych w ustawie. W ten sposób ustawodawca wycofał się z uznania prawa do życia jako przyrodzonego prawa każdej ludzkiej istoty, a zakres przysługującej mu ochrony uzależnił od zapisów zawartych w ustawie zwykłej. Ustawa z 30 sierpnia 1996 r. wykreśliła z Kodeksu karnego samo pojęcie „dziecko poczęte”, jak również wszystkie przepisy chroniące bezpośrednio życie i zdrowie istoty ludzkiej przed urodzeniem. Pojawiły się też dwa nowe, bardzo niejasno określone, wskazania do przerwania ciąży: „ciężkie warunki życiowe” lub „trudna sytuacja osobista” kobiety.
Uchwalenie ustawy spotkało się ze sprzeciwem ze strony społeczeństwa. We wrześniu i październiku 1996 r. odbyło się wiele marszów w obronie życia, a przeciwko przyjętej nowelizacji napłynęło ok. 3,5 mln protestów kierowanych na ręce sen. A. Grześkowiak. W dniu 20 grudnia 1996 r. grupa 37 senatorów zwróciła się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności dokonanych zmian z przepisami konstytucyjnymi.[5] Wśród przedstawionych zastrzeżeń najpoważniejszym był zarzut sprzeczności postanowień zawartych w ustawie z zasadą demokratycznego państwa prawnego wynikającą z art. 1 przepisów konstytucyjnych. Miał on charakter „systemowy” – u jego podstaw leżała wizja państwa prawnego, którego istotę stanowią nie tylko demokratyczne procedury stanowienia prawa, ale treść demokracji określana jest przez podstawowe i uniwersalne wartości, na jakich się opiera. Wśród nich znajdują się zwłaszcza przyrodzone i nienaruszalne prawa człowieka i rodziny. We wniosku podkreślono, że stanowią one granicę, której demokratycznemu ustawodawcy nie wolno przekroczyć.
W opinii wnioskodawców naruszenie zasad i wartości leżących u podstaw demokratycznego państwa prawnego było szczególnie widoczne w zmianie normatywnego podejścia do prawa do życia i do jego ochrony. Pozbawienie życia ludzkiego ochrony prawnej w początkowym etapie rozwoju oraz wprowadzenie kryterium „ciężkich warunków życiowych lub trudnej sytuacji osobistej” jako przesłanek do legalnego zabicia dziecka poczętego, uznano za naruszające konstytucyjne zasady równości i sprawiedliwości społecznej. Wychodząc z założenia opartego na wskazaniach płynących z wiedzy medycznej, że „życie ludzkie jest procesem ciągłym rozpoczynającym się od momentu poczęcia” i „nie ma faz mniej istotnych i ważniejszych”, wnioskodawcy zanegowali prawo ustawodawcy do wyłączenia jakiegokolwiek etapu rozwoju człowieka spod ochrony prawnej. Takie ukształtowanie przesłanek społecznych, jak w ustawie z 30 sierpnia 1996 r. spowodowało, że życie dziecka poczętego stało się dla ustawodawcy dobrem prawnym mniej cennym niż warunki życiowe i sytuacja osobista matki. Prowadziło to do podważenia hierarchii wartości konstytucyjnych, w której życie istoty ludzkiej powinno być dobrem nieporównywalnym w stosunku do wskazanych wyżej interesów ocenianych w dodatku subiektywnie przez kobietę.
Szczególne zastrzeżenia wnioskodawców wzbudziło uzależnienie ochrony przyznanej życiu ludzkiemu od fazy, w jakiej się ono znajduje. Nowelizacja spowodowała, że na płaszczyźnie normatywnej większą wartość uzyskało życie dziecka urodzonego - czy nawet rodzącego się - przy wyraźnej dyskryminacji dziecka poczętego, lecz jeszcze nie narodzonego. Okolicznością zmieniającą status prawny człowieka stało się urodzenie. Dopiero od tego momentu prawo karne włączało się z bezpośrednią ochroną życia człowieka, a na gruncie prawa cywilnego uzyskiwał on zdolność prawną. Uczynienie z urodzenia kryterium zróżnicowania wartości życia ludzkiego wnioskodawcy uznali za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa i jednakowej ochrony praw każdego człowieka (art. 67 ust. 2 Konstytucji).
Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 28 maja 1997 r. uznał zasadność większości zarzutów postawionych we wniosku senatorów. Trybunał potwierdził, że chociaż obowiązujące przepisy konstytucyjne nie zawierają normy bezpośrednio poręczającej ochronę życia ludzkiego, to jednak życie ludzkie ma rangę wartości konstytucyjnej. Obowiązek zapewnienia ochrony życia ludzkiego TK wyprowadził z zasady demokratycznego państwa prawnego uznając go za jeden ze standardów współczesnej demokracji.[6] Trybunał Konstytucyjny wskazał, że demokratyczne państwo prawne realizuje się wyłącznie jako wspólnota ludzi, stawiając w centrum człowieka i dobra dla niego najcenniejsze. W państwie takim od momentu poczęcia istocie ludzkiej przysługuje ochrona życia. Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie nie może być różnicowana w zależności od faz jego rozwoju, gdyż brak jest precyzyjnych i uzasadnionych kryteriów pozwalających na dokonanie takiego zróżnicowania.
Dziecku poczętemu przysługuje również wynikające z zasady demokratycznego państwa prawnego i zagwarantowane w Konwencji o Prawach Dziecka prawo do korzystania z możliwie najlepszego stanu zdrowia. Powyższe normy nakładają na ustawodawcę obowiązek wprowadzenia zakazu naruszania życia i zdrowia dziecka poczętego oraz ustanowienia środków prawnych gwarantujących w dostateczny sposób przestrzeganie tego zakazu.
Jeden z najistotniejszych zarzutów postawionych we wniosku Grupy Senatorów dotyczył dopuszczalności przerywania ciąży w razie wystąpienia „ciężkich warunków życiowych” lub „trudnej sytuacji osobistej” kobiety ciężarnej. Wystąpienie tych okoliczności oznaczało zezwolenie na podjęcie działań generalnie zabronionych i legalizowało czyn sprawcy. W ocenie TK przyznanie prymatu jednemu z dóbr prawnych przez ustawodawcę nie może jednak być działaniem arbitralnym, lecz powinno wynikać z porównania wartości kolidujących ze sobą dóbr. Wyłączenie bezprawności naruszenia dobra prawnego powinno być ujęte w ściśle określonych granicach - tak, aby nie oznaczało całkowitego pozbawienia go ochrony prawnej i usprawiedliwione było nie dającą się usunąć kolizją z innym dobrem, prawem lub wolnością konstytucyjną. Okoliczności uchylające bezprawność przerywania ciąży ze względów społecznych wprowadzone ustawą z 30 sierpnia 1996 r. nie spełniały wskazanych wyżej warunków. Przesłanki te ujęte jako „ciężkie warunki życiowe” lub „trudna sytuacja osobista” miały bowiem nieostry charakter i oceniane były subiektywnie przez kobietę ciężarną. Jedynie ona uprawniona była do ich stwierdzenia w formie stosownego oświadczenia, które nie podlegało weryfikacji.
Decyzją ustawodawcy dobrem prawnym, którego zachowanie miało usprawiedliwiać wyłom w prawnej ochronie życia dziecka poczętego, stało się „subiektywne przekonanie kobiety o ewentualnym zagrożeniu dla jej położenia materialnego lub relacji osobistych czy możliwości realizacji własnych potrzeb, praw i wolności”. W ocenie TK porównanie wartości życia ludzkiego – fundamentalnego dobra człowieka - z „prawem do niepogarszania swojego położenia materialnego” jednoznacznie dyskwalifikowało wskazania społeczne przewidziane w ustawie z 30 sierpnia 1996 r. Nie dały się one również usprawiedliwić istnieniem przysługującego obojgu rodzicom prawa do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci („prawa do rodzicielstwa”).[7]
Tak więc Trybunał Konstytucyjny oparł swe orzeczenie na wynikach badań nauk empirycznych, które człowieczeństwo istoty ludzkiej wiążą jednoznacznie z faktem przynależności do gatunku ludzkiego, a jego początek z momentem poczęcia. Niezmiernie ważnym stwierdzeniem dającym ochronie życia ludzkiego mocną podstawę normatywną stanowi teza orzeczenia wskazująca, że respektowanie przez wspólnotę państwową prawa do życia od momentu jego powstania wynika z istoty demokratycznego państwa prawnego. Warte podkreślenia jest, że Trybunał nie zatrzymał się jedynie na proceduralnej wykładni zasady demokratycznego państwa prawnego, ale wyprowadził z niej ważne dyrektywy dla ustawodawcy oraz związał ją z wartościami leżącymi u jej podstaw.
Wypływające z orzeczenia dyrektywy stanowiły punkt odniesienia dla zmian normatywnych dokonywanych w następnych latach. Do nich odwoływali się projektodawcy ustawy z dnia 8 lipca 1999 r. nowelizującej Kodeks karny i ustawę o zawodzie lekarza (Dz. U. Nr 64, poz. 729). Przywróciła ona ogólną normę zakazującą pod groźbą kary powodowania uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu oraz zakazała brania udziału przez dzieci poczęte w eksperymentach badawczych. Wskazania Trybunału uwzględnia również ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. Nr 6, poz. 69), która potwierdza, że „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności” (art.2 ust.1). Wynika z tego nakaz traktowania każdej istoty ludzkiej od momentu poczęcia z szacunkiem należnym człowiekowi i jego przyrodzonej godności.
2. Aktualny stan prawny
Zmiany legislacyjne, jakie miały miejsce w latach 1993 – 2000 doprowadziły do ukształtowania dość skomplikowanego stanu prawnego w zakresie ochrony dziecka poczętego. Ogólne ramy wyznaczają przepisy Konstytucji RP: art. 38 zapewniający każdemu człowiekowi prawną ochronę życia oraz art. 68 poręczający każdemu prawo do ochrony zdrowia. Szczegółowy zakres prawnej ochrony dziecka poczętego należy rekonstruować z przepisów art. 152-154 i 157a Kodeksu karnego oraz ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w brzmieniu nadanym jej przez ustawę z 30 sierpnia 1996 r., a także orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r. oraz przepisów ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza określających warunki dopuszczalności przeprowadzania eksperymentów z udziałem dziecka poczętego, ze zmianami wprowadzonymi przez ustawę z 8 lipca 1999 r.[8]
Szczególną rolę wśród wymienionych aktów prawnych odgrywa Kodeks karny. Przepisy penalizujące „przerwanie ciąży” (art. 152-154 k.k.) umieszczone zostały w rozdziale XIX „Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu” pomiędzy namową lub udzieleniem pomocy do samobójstwa (art. 151 k.k.) a nieumyślnym spowodowaniem śmierci człowieka (art. 155 k.k.). Przepis art. 152 §1 k.k. uznaje za przestępstwo przerwanie ciąży za zgodą kobiety ciężarnej, lecz z naruszeniem przepisów ustawy z 7 stycznia 1993 r. Zagrożone jest ono karą pozbawienia wolności od 1 miesiąca do lat 3. Surowszą karą - od 6 miesięcy do lat 8 - zagrożone jest przerwanie ciąży, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki (art. 152 §3 k.k.). Przestępstwem jest także udzielenie kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub nakłanianie jej do tego - zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 (art. 152 §2 k.k.). Z uwagi na to, że wskazane przepisy traktują o „przerwaniu ciąży”, poza zakresem prawnokarnej ochrony pozostaje życie istoty ludzkiej powstałej w wyniku sztucznego zapłodnienia i rozwijającej się w środowisku sztucznym (np. nie implantowanych embrionów „in vitro”).[9]
Rozwiązania prawne przyjęte w Polsce w zakresie dopuszczalności aborcji opierają się na tzw. „modelu wskazań”. Przede wszystkim przerwanie ciąży może być dokonane tylko przez lekarza i za zgodą kobiety ciężarnej. Ustawa z 7 stycznia 1993 r. przewiduje trzy warunki dopuszczalności przerwania ciąży:
1. gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej („wskazanie medyczne”),
2. gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu („wskazanie eugeniczne”),
3. gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego („wskazanie kryminalne”).
Ustawa przewiduje ponadto wymogi czasowe dla przerwania ciąży. Dokonanie aborcji po określonym czasie jest przestępstwem. Przerwanie ciąży ze względów eugenicznych może być dokonane do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, a ze względów kryminalnych – jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni. W każdym czasie możliwa jest aborcja w razie wystąpienia wskazań medycznych.
Dodatkowym warunkiem jest wymóg, aby zabieg przerwania ciąży ze względów medycznych lub eugenicznych dokonany został w szpitalu. Przerwanie ciąży ze względów kryminalnych może być przeprowadzone również w prywatnym gabinecie lekarskim. Okoliczność, że zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego zawsze potwierdza prokurator. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 stycznia 1997 r. zabieg przerwania ciąży może wykonać jedynie lekarz posiadający specjalizację pierwszego stopnia w zakresie położnictwa i ginekologii lub tytuł specjalisty w zakresie położnictwa i ginekologii.
Lekarz może odmówić brania bezpośredniego udziału lub współdziałania przy przerywaniu ciąży z powołaniem się na tzw. klauzulę sumienia. Ustawa o zawodzie lekarza zezwala mu bowiem na powstrzymanie się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem (art.39). Uprawnienie takie nie przysługuje lekarzowi, jeżeli zwłoka w udzieleniu pomocy mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innym przypadku nie cierpiącym zwłoki (art.30). „Klauzula sumienia” nie ma więc zastosowania jedynie w przypadku istnienia wskazań medycznych do przerwania ciąży. Lekarz odmawiający dokonania przerwania ciąży z powołaniem się na „klauzulę sumienia” ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej[10] oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.
Zgoda kobiety na dokonanie aborcji powinna być wyrażona w formie pisemnej. W przypadku małoletniej lub kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest pisemna zgoda jej przedstawiciela ustawowego. W odniesieniu do małoletniej powyżej 13 roku życia wymagana jest również pisemna zgoda tej osoby. Za małoletnią poniżej 13 roku życia zgodę wydaje sąd opiekuńczy, a małoletnia ma prawo do wyrażenia własnej opinii. Kobieta ubezwłasnowolniona całkowicie również powinna w formie pisemnej wyrazić zgodę, chyba że nie pozwala jej na to stan zdrowia psychicznego. Jeśli przedstawiciel ustawowy nie chce lub nie może wyrazić zgody, w jego zastępstwie wyrazić ją może sąd opiekuńczy.
W art. 153 k.k. ustawodawca kryminalizuje dwa przypadki przerwania ciąży wbrew woli kobiety ciężarnej: 1) przerwanie ciąży z użyciem przemocy wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody, np. przy zastosowaniu podstępu, albo 2) doprowadzenie kobiety ciężarnej przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem do przerwania ciąży. Przestępstwo to jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
W typie kwalifikowanym określonym w art. 153 §2 k.k. okolicznością wpływającą na zagrożenie surowszą karą jest fakt, iż czyn sprawcy skierowany był przeciwko dziecku poczętemu, które osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki. Przestępstwo w tym typie zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.
W Kodeksie karnym znajdują się także typy tzw. przestępstw kwalifikowanych przez następstwo, przy których surowsze zagrożenie karą czynów określonych w art. 152 – 153 k.k. uzależnione zostało od wystąpienia skutku w postaci śmierci kobiety ciężarnej (art. 154 k.k.). Sprawca poniesie surowszą odpowiedzialność, jeżeli – zgodnie z regułą zawartą w art. 9 § 3 k.k. – następstwo w postaci śmierci kobiety przewidywał albo mógł przewidzieć.
Ustawą z 8 lipca 1999 r. wprowadzony został do Kodeksu karnego nowy przepis art. 157a §1 k.k. Spowodowanie uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 1 miesiąca do lat 2. Bezpośrednim przedmiotem ochrony jest tu zdrowie i prawidłowy rozwój dziecka poczętego, niezależnie od środowiska, w jakim się znajduje - także „in vitro”. Sprawcą przestępstwa może być każdy, w tym również matka dziecka poczętego, chociaż ona korzysta zawsze z klauzuli niekaralności (art. 157a §3 k.k). Bezprawność czynu z art. 157a §1 k.k. zostaje uchylona, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego były następstwem podjętych przez lekarza działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego (art. 157a §2 k.k.).
Udział dziecka poczętego w eksperymentach medycznych poddany jest szczególnym rygorom i wymaga zachowania warunków określonych w rozdziale 4 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza. Wymogi te są zróżnicowane w zależności od tego czy przeprowadzany jest eksperyment leczniczy, którego celem jest osiągnięcie bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby leczonej, czy eksperyment badawczy, mający na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej. Udział kobiety ciężarnej w eksperymencie leczniczym wymaga szczególnie wnikliwej oceny związanego z tym ryzyka dla matki i dziecka poczętego (art. 26 ust. 1). Ustawa w ogóle nie zezwala na udział dziecka poczętego w eksperymentach badawczych (ust. 3), zaś kobiety ciężarne mogą uczestniczyć jedynie w takich eksperymentach badawczych, które są pozbawione ryzyka lub związane z niewielkim ryzykiem (ust. 2). Tym samym ustawodawca całkowicie zakazał przeprowadzania eksperymentów badawczych na dziecku poczętym rozwijającym się zarówno w naturalnym, jak i sztucznym środowisku. Udział kobiety ciężarnej ograniczony został jedynie do takich przedsięwzięć, które nie mogą równocześnie mieć negatywnych konsekwencji dla dziecka poczętego. Naruszenie norm sankcjonowanych określonych w art. 26 ust. 2 i 3 ustawy o zawodzie lekarza może godzić w zdrowie i prawidłowy rozwój dziecka poczętego, a przez to realizować znamiona przestępstwa z art. 157a §1 k.k.
3. Ocena skutków społecznych i prawnych obowiązywania ustawy
Objęcie przez ustawodawcę ochroną życia i zdrowia dziecka poczętego, a w szczególności kryminalizacja aborcji ze względów społecznych, spowodowały, że w literaturze kryminologicznej wyrażane były obawy o spodziewane skutki społeczne tej decyzji. Wskazywano, że spowoduje ona zagrożenie dla zdrowia kobiet, wzrost liczby dzieciobójstw i porzuceń noworodków, powstanie „podziemia aborcyjnego” i „turystyki aborcyjnej”. Nastąpić przy tym miał gwałtowny wzrost liczby skazań za przestępstwa związane z przerwaniem ciąży, a przepisy karne mogły być wykorzystywane jako forma szantażu czy rozgrywek pomiędzy zwaśnionymi osobami.
Od dnia wejścia w życie ustawy z 7 stycznia 1993 r. nie tylko instytucje państwowe, ale również organizacje pozarządowe zbierały informacje o jej skutkach społecznych i prawnych. Lata 1993 - 1999 stanowią wystarczająco długi okres czasu pozwalający na ocenę jej funkcjonowania oraz określenie rozmiarów i dynamiki zjawisk, na które miały bezpośredni wpływ wprowadzone przez nią przepisy prawnokarne. Najważniejszym źródłem tych informacji były publikowane corocznie (z wyjątkiem 1996 r.) sprawozdania Rady Ministrów z realizacji ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Były one przygotowywane w oparciu o szczegółowe opracowania Ministerstw: Zdrowia i Opieki Społecznej, Pracy i Polityki Socjalnej, Sprawiedliwości oraz Edukacji Narodowej.[11]
W okresie 1993 – 1999 r. nastąpił znaczny – w stosunku do lat poprzednich - spadek liczby legalnie dokonywanych zabiegów przerwania ciąży (por. tabela nr 1). Łączna ilość zarejestrowanych aborcji ze względów medycznych, eugenicznych i kryminalnych wynosiła ok. 500-700 rocznie. W 1998 r. było to 310 przypadków, a w 1999 r. – 151.
Zabiegi przerwania ciąży ze wskazań:
eugenicznych
Należy zauważyć, że w okresie, kiedy obowiązywała ustawa z 27 kwietnia 1956 r. zezwalająca na przerywanie ciąży ze wskazań społecznych liczba dokonywanych aborcji aż do 1988 r. przekraczała 100.000 rocznie.[12] W latach poprzedzających wejście w życie ustawy z 7 stycznia 1993 r. zarysowała się wyraźna tendencja spadkowa: 1990 r. - 59.417, 1991 r. - 30.878, 1992 r. - 11.640 przypadków.
Decydujący wpływ na spadek liczby odnotowanych aborcji w latach 1993-99 wywarł niewątpliwie zakaz przerywania ciąży ze względów społecznych, ale nie była to jedyna przyczyna. Od połowy lat 80-tych można zaobserwować systematyczne zmniejszanie się ogólnej liczby dokonywanych aborcji. Miało na to wpływ wiele czynników, m.in.: zmiana modelu rodziny, systematyczny spadek liczby urodzeń czy wzrost sprzedaży środków antykoncepcyjnych.[13] W ostatnim roku, kiedy dopuszczalne było przerwanie ciąży ze względów społecznych liczba dokonywanych aborcji spadła do 11.640. Obecnie nie ma podstaw do przyjmowania, iż tendencja spadkowa uległa odwróceniu.
Nie wszystkie spośród przewidywanych skutków ustawy z 7 stycznia 1993 r. dadzą się obiektywnie zweryfikować z uwagi na brak stosownych narzędzi statystycznych. Niezmiernie trudnym zadaniem jest próba oszacowania „ciemnej liczby” przestępnego przerwania ciąży. Z jednej strony nie sposób zakładać, że zakaz prawnokarny powstrzymał wszystkie kobiety, które powzięły zamiar przerwania ciąży od jego realizacji. Z drugiej strony wydaje się, że zawyżone są szacunki, które określają liczbę nielegalnych aborcji na ok. 40-50 tys. czy nawet powyżej 60 tys. w skali jednego roku. Takie dane zawierają szeroko nagłaśniane w środkach masowego przekazu opracowania organizacji feministycznych. Budzi jednak zasadnicze wątpliwości wiarygodność tych badań. Nie przemawiają za nią stosowane metody szacowania liczby nielegalnych aborcji opierające się na ciągu nie dających się zweryfikować hipotez. Oto jedna z nich: „Na podstawie ogłoszeń prasowych stwierdzono istnienie co najmniej 20 agencji [organizujących „turystykę aborcyjną”]. Przyjmując, że każda agencja zorganizowała średnio choćby ok. 800 zabiegów rocznie, otrzymujemy szacunkową liczbę 16.000 aborcji rocznie wykonywanych Polkom za granicą. Należy również wziąć pod uwagę fakt, że znaczna liczba kobiet, zwłaszcza z terenów przygranicznych jeździ do klinik zagranicznych bez pośrednictwa żadnej agencji. Z naszych badań wynika, że w prywatnych gabinetach w kraju wykonuje się co najmniej dwukrotnie więcej zabiegów niż za granicą. Daje to przybliżoną liczbę 40.000 – 50.000 zabiegów rocznie”.[14] Dalekie od naukowych metod prowadzenia badań są również argumenty przywoływane dla podważenia informacji zawartych w sprawozdaniach rządowych, a pojawiające się nawet w dyskusjach parlamentarnych. [15]
Obaw dotyczących dużej liczby nielegalnie wykonywanych aborcji nie potwierdzają żadne z dostępnych danych. Utrzymuje się na stałym poziomie, a w latach 1996-98 nawet zmalała, liczba dzieci porzuconych przez matki w szpitalach:
1995 r. - 738
1996 r. - 803
1997 r. - 685
1998 r. - 594
1999 r. - 737
Maleje też wyraźnie liczba poronień samoistnych. Zakładając, że część z nich bywa wywoływana przez działania przestępne[16], to również te dane potwierdzają tezę o zmniejszaniu się ogólnej liczby nielegalnie dokonywanych aborcji.
1993 r. - 53.057
1994 r. - 46.970
1995 r. - 45.300
1996 r. - 45.054
1997 r. - 44.185
1998 r. - 43.959
1999 r. - 41.568
Stosunkowo niewielka jest liczba ujawnionych w latach 1993-99 przypadków przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub wbrew woli kobiety ciężarnej (por. tab. 2).
Zarejestrowane sprawy
Odmówiono wszczęcia postępowania
Wszczęto postępowanie przygotowawcze
Sprawy zakończone merytorycznie, w tym:
- skierowano akt oskarżenia do sądu (liczba oskarżonych)
- warunkowo umorzono postępowanie
- postępowanie umorzono, w tym:
· wobec nie popełnienia czynu lub braku ustawowych znamion przestępstwa
· wobec niewykrycia sprawcy
· śmierć podejrzanego
· wobec przedawnienia karalności
· sprawcą była matka nie podlegająca karze
· z uwagi na niepoczytalność sprawcy
Charakterystyczne jest to, że zdecydowana większość wszczętych postępowań zakończyła się umorzeniem (59-80 %), a niewiele skierowaniem aktu oskarżenia do sądu (8-16 %). Stosukowo rzadko postępowanie kończy się wydaniem wyroku: w 1994 r. – 5 spraw, w 1995 r.- 6, w 1997 r. – dwie. Dla porównania w latach 1948-55 rocznie sądy skazywały prawomocnie ok. 300-500 osób uznanych za winnych przestępnego spędzenia płodu, a po liberalizacji warunków dopuszczalności przerywania ciąży ustawą z 27 kwietnia 1956 r. ok. 50-90 osób.[17]
W większości spraw w latach 1994-99 przedmiotem postępowań było uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa spowodowania śmieci dziecka poczętego za zgodą kobiety ciężarnej, a tylko w 1 przypadku – spowodowania uszkodzenia ciała dziecka poczętego (por. tab. 3).
Spowodowanie śmierci dziecka poczętego za zgodą kobiety ciężarnej
Spowodowanie śmierci dziecka poczętego bez zgody kobiety ciężarnej
Spowodowanie uszkodzenia ciała dziecka poczętego
Powyższa analiza potwierdza, że w trakcie minionych 8 lat obowiązywania ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży przepisy poręczające prawną ochronę dziecka poczętego spełniły pozytywną rolę. W szczególności przywrócona została w społeczeństwie świadomość, że przerwanie ciąży nie jest tylko zwykłym zabiegiem lekarskim, ale pozbawieniem życia istoty ludzkiej.
Polskie doświadczenia ostatnich lat wykazały też, że niezbędnym – chociaż nie jedynym – elementem w systemie ochrony życia i zdrowia dziecka poczętego jest ochrona prawna.
Obowiązujące standardy ochrony dziecka poczętego w Polsce są dość wysokie. Opierają się przy tym na mocnym fundamencie. Jest nim wizja demokratycznego państwa prawnego, które chroni podstawowe i niezbywalne prawa człowieka w całym okresie jego rozwoju – od poczęcia do naturalnej śmieci.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej,
Art. 153. § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży,
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej,
Art. 154. § 1. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 1 lub 2 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca
§ 2. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 3 lub w art. 153 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca
Art. 4a.1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.
Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza
Art. 26. 1. Udział w eksperymencie leczniczym kobiet ciężarnych wymaga szczególnie wnikliwej oceny związanego z tym ryzyka dla matki i dziecka poczętego.
2. Kobiety ciężarne i karmiące mogą uczestniczyć wyłącznie w eksperymentach badawczych pozbawionych ryzyka lub związanych z niewielkim ryzykiem
4. Dzieci poczęte, osoby ubezwłasnowolnione, żołnierze służby zasadniczej oraz osoby pozbawione wolności nie mogą uczestniczyć w eksperymentach badawczych.
Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności.
[1] Z archiwum debaty w Sejmie PRL, oprac. W. Chudy, „Ethos” nr 5/1989, s. 117-131.
[2] A. G r z e ś k o w i a k: O potrzebie prawnokarnej ochrony płodu, w: W obronie poczętego, Pelplin 1991, s. 214-215.
[3] Spośród licznych wystąpień w obronie życia dziecka poczętego, jakie miały miejsce w następnych latach, należy wymienić m.in. memoriał sekretarza Episkopatu Polski do sejmowej Komisji Wymiaru Sprawiedliwości z 25 listopada 1968 r. oraz memoriał Episkopatu Polski do Rządu PRL w sprawie zagrożeń biologicznych i moralnych Narodu Polskiego z 18 czerwca 1970 r.
[4] Por. T. K r y n i c k a, J. O s i e c k a, E. S i e r z p u t o w s k a: Wyniki konsultacji społecznej senackiego projektu ustawy o ochronie prawnej dziecka poczętego, 20 czerwca 1991, Biuro Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu RP.
[5] Dokumentacja postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym została opublikowana w: Trybunał Konstytucyjny w sprawie życia, Częstochowa 1997.
[6]„Jeżeli treścią zasady państwa prawa” – wskazano w orzeczeniu – „jest zespół podstawowych dyrektyw wyprowadzanych z istoty demokratycznie stanowionego prawa, a gwarantujących minimum jego sprawiedliwości, to pierwszą taką dyrektywą musi być respektowanie w państwie prawa wartości, bez której wykluczona jest wszelka podmiotowość prawna, tj. życia ludzkiego od początków jego powstania”.
[7] „Nie można” – wskazał TK – „decydować o posiadaniu dziecka w sytuacji, gdy dziecko to już rozwija się w fazie prenatalnej i w tym sensie jest już <posiadane> przez rodziców”.
[8] Zestawienie przepisów – zob. dołączony na końcu „Aneks”
[9] Na tle obowiązującego stanu prawnego zrodził się problem oceny stosowania środków wczesnoporonnych oraz antykoncepcyjnych. Jeżeli te ostanie nie wiążą się z prawną ochroną dziecka poczętego, to o wiele bardziej skomplikowana jest ocena używania środków wczesnoporonnych, np. pigułki RU 486. W literaturze wyrażane są opinie o legalności ich stosowania, chociaż w oparciu o różne argumenty. Przyjęcie przez ustawodawcę momentu poczęcia jako początku ochrony życia ludzkiego powoduje jednak, że użycie środków wczesnoporonnych niewątpliwie realizuje znamiona przestępstwa „przerwania ciąży”. Legalność ich stosowania przez kobietę ciężarną wypływa jednak z faktu, że takie zachowanie podjęte przez nią nie realizuje znamion przestępstwa z art. 152 §1 k.k. Jeżeli sprawcą jest inna osoba oraz w przypadku nakłaniania lub udzielenia kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży argumentem może być tylko przyjęcie, że uchylenie bezprawności takiego czynu wynika z zezwolenia państwa przez fakt dopuszczenia takich środków do obrotu, a nawet częściowego dofinansowania niektórych z nich.
[10] Rozwiązanie takie należy uznać za wadliwe. Nie istnieją żadne podstawy prawne do nałożenia takiego obowiązku na lekarza. Ciążyć on może jedynie na dyrektorze publicznego zakładu opieki zdrowotnej.
[11] Dokonując analizy skutków obowiązujących w trakcie minionych 7 lat przepisów prawnokarnych chroniących życie i zdrowie dziecka poczętego należy uwzględnić, że prawo ulegało w tym czasie poważnym zmianom. W okresie od 4 stycznia do 18 grudnia 1997 r. obowiązywały przepisy zezwalające na przerwanie ciąży ze względów społecznych, a istotne zmiany w konstrukcji typów przestępstw przyniosły: ustawa z 30 sierpnia 1996 r. legalizująca ten typ aborcji oraz Kodeks karny z 6 czerwca 1997 r.
[12]1965 r. - 168.587
1975 r. - 138.634
1985 r. - 135.564
1986 r. - 129.716
1987 r. - 123.534
1988 r. - 105.333
[13] W ciągu ostatnich kilkunastu lat widoczny jest wyraźny spadek liczby urodzeń: z 720.800 w 1983 r., 494.300 w 1993 r. do 397.000 w 1998 r. i 382.000 w 1999 r. Wartość sprzedaży doustnych środków antykoncepcyjnych wzrosła z 37,8 mln zł w 1996 r. do 104 mln zł w 1998 r.; por. Sprawozdanie Rady Ministrów z realizacji w roku 1998 ustawy... , s.5, 24.
[14] W. N o w i c k a (oprac.): Skutki ustawy antyaborcyjnej obowiązującej w Polsce od 16 marca 1993 r., Raport nr 2, Warszawa 1996 , s. 4. – Środowisko feministyczne
[15] Np. poseł A. Murynowicz: SLD„Nie podejrzewając nikogo, ale zakładając, że każdy ginekolog wykona rocznie tylko jeden zabieg nie ujęty statystyką, uzyskamy zupełnie inne dane. Sądzę, że liczba zawarta w ministerialnych danych jest co najmniej ośmiokrotnie zaniżona”; Stenogram z posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Komisji Zdrowia w dniu 31 maja 1994 r., s. 25.
[16] W literaturze można spotkać się też z opinią, że większość poronień rozpoczętych poza szpitalem została wywołana działaniem przestępnym; por. L. B o g u n i a: Przerwanie ciąży, problemy prawnokarne i kryminologiczne, Wrocław 1980, s. 14.
[17] H. W o l i ń s k a: Założenia i konfrontacje z rzeczywistością (uwagi na marginesie ustawy z 27 IV 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży), PiP z. 2/1960, s. 282-283.