Source: https://www.spadek.info/uprawnienie_do_dziedziczenia,84,p.html
Timestamp: 2019-07-17 02:25:31+00:00
Document Index: 33493966

Matched Legal Cases: ['art. 940', 'art. 940', 'art. 446', 'art. 940', 'art. 1008', 'art. 928', 'art. 928', 'art. 14', 'art. 19', 'art. 928']

Uprawnienie do dziedziczenia
Katarzyna Nosal • Opublikowane: 2013-07-31
Ożeniłem się z kobietą, która miała troje dorosłych dzieci. Zamieszkaliśmy w należącym do niej mieszkaniu, wspólnie finansowaliśmy jego wyposażenie i remonty (w dużej mierze z moich przychodów z pracy za granicą). Mieliśmy rozdzielność majątkową. Żona miała zły kontakt z dziećmi, postanowiła więc zapisać w testamencie cały swój majątek bratanicy.
W zeszłym roku jednak przestało się nam układać i wniosłem pozew o rozwód z orzeczeniem winy żony. Kilka dni przed rozprawą żona jednak zmarła. Bratanica chce odrzucić spadek po niej. Z tego, co wiem, w takim wypadku ja oraz dzieci żony jesteśmy uprawnieni do dziedziczenia z mocy ustawy. Jednak dzieci wystąpiły do sądu o otwarcie testamentu i nie ujęły mnie w tym piśmie. Czy to możliwe, że w związku ze sprawą o rozwód straciłem uprawnienia do dziedziczenia? Formalnie w chwili śmierci żony nadal byliśmy przecież małżeństwem.
Ponadto dzieci żony wyprzedały cały majątek, który znajdował się w jej mieszkaniu. Czy na tej podstawie można uznać, że są niegodne dziedziczenia?
W sprawie, którą Pan opisał, do rozstrzygnięcia są dwie bardzo ważne sprawy. Po pierwsze: Pańskie uprawnienie do zachowku po żonie (inaczej: możliwość dziedziczenia ustawowego), po drugie – ewentualne uznanie dzieci żony za niegodne dziedziczenia (co spowoduje, że nie będą także mogły żądać zachowku od spadkobiercy testamentowego).
Zacznę od przytoczenia przepisów dotyczących uprawnienia do zachowku w ogóle, aby potem, na podstawie konkretnych przykładów, przeanalizować te dwa zagadnienia. Na końcu postaram się podpowiedzieć dalsze działania w tej sprawie.
Artykuł 991 Kodeksu cywilnego (w skrócie: K.c.) wyjaśnia, czym jest zachowek. Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by im przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek). Jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.
Ustalenie prawa do zachowku wymaga zatem stwierdzenia, że w przypadku braku testamentu (omawiam tu tylko sytuację związaną z testamentem, chociaż zachowek może pojawić także wówczas, gdy testamentu nie ma) konkretne osoby byłyby uprawnione do dziedziczenia ustawowego po spadkobiercy. Liczą się zatem nie tylko osoby należące do kręgu spadkobierców ustawowych spadkodawcy, lecz także te, które konkretnym przypadku mogłyby dziedziczyć. Oznacza to, że osoby niegodne dziedziczenia lub te, które zrzekły się dziedziczenia, nie będą się liczyły przy ustalaniu zachowku.
Teraz pozwolę sobie przejść do części odpowiedzi dotyczącej Pańskiego ewentualnego uprawnienia do dziedziczenia po żonie.
Zgodnie z art. 940 K.c. małżonek jest wyłączony od dziedziczenia, jeżeli spadkodawca wystąpił o orzeczenie rozwodu lub separacji z jego winy, a żądanie to było uzasadnione. Wyłączenie małżonka od dziedziczenia następuje na mocy orzeczenia sądu. Wyłączenia może żądać każdy z pozostałych spadkobierców ustawowych powołanych do dziedziczenia w zbiegu z małżonkiem; termin do wytoczenia powództwa wynosi sześć miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o otwarciu spadku, nie więcej jednak niż jeden rok od otwarcia spadku.
Jak wynika z powyższego, w czasie formalnego trwania małżeństwa, ale już po wytoczeniu procesu o rozwód, od dziedziczenia ustawowego może zostać wyłączony jedynie małżonek, co do którego drugi (spadkodawca) wniósł o orzeczenie jego winy. Legitymowany do wystąpienia z roszczeniem o wyłączenie małżonka od dziedziczenia jest każdy z pozostałych spadkobierców ustawowych powołanych do dziedziczenia wspólnie z małżonkiem. Każdy z takich współspadkobierców może wystąpić z powództwem samodzielnie, współspadkobiercy mogą także działać wspólnie. Wystąpieniem o rozwód z winy małżonka, w rozumieniu art. 940 § 1, jest również wyrażenie przez spadkodawcę-pozwanego w sprawie o rozwód zgody na rozwód z winy powoda (por. uchwała SN z 19 sierpnia 1983 r., III CZP 38/83, LexPolonica nr 296794, OSNCP 1984, nr 2-3, poz. 27). Jeżeli w chwili śmierci spadkodawcy proces rozwodowy jest w toku, to zgodnie z art. 446 Kodeksu postępowania cywilnego (w skrócie: K.p.c.) zostaje on umorzony. Kwestia wyłączenia małżonka spadkodawcy od dziedziczenia zostanie rozstrzygnięta w odrębnym procesie, wszczętym na podstawie art. 940.
To Pan wniósł o rozwód z orzeczeniem winy żony, a więc jej dzieci nie mają podstaw do żądania wyłączenia Pana od dziedziczenia po jej śmierci. Ponadto w tej konkretnej sytuacji mamy do czynienia z dziedziczeniem testamentowym, a wyłączenie może nastąpić przy dziedziczeniu ustawowym. Postępowanie dzieci Pańskiej żony jest zatem niewłaściwe; powinny one wskazać także Pana jako uczestnika postępowania, zwłaszcza że jeśli testament okazałby się nieważny, mógłby Pan dziedziczyć po mężu z ustawy. Powinien Pan więc zgłosić swoje uczestnictwo w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku w drodze testamentu.
Co więcej, rodzina żony nie ma prawa twierdzić, że jest Pan wyłączony od dziedziczenia, dopóki nie ustali tego w specjalnym, odrębnym procesie.
Jeśli chodzi o zachowanie dzieci żony i ich ewentualne wydziedziczenie, to muszę przyznać, że w świetle informacji, które Pan podał, nie ma Pan takiej możliwości. Zgodnie z art. 1008 K.c. spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:
Uprawnienie to przysługuje zatem jedynie spadkodawcy i nie przechodzi na spadkobierców.
Należy rozważyć jednak inną możliwość. Istnieje bowiem w polskim prawie instytucja niegodności dziedziczenia opisana w art. 928 K.c. Według tego przepisu spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:
Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Zatem wykazanie, że byłby niegodny dziedziczenia z ustawy, powoduje, że nie może być brany pod uwagę przy zachowku. Uprawnionym do zachowku jest jedynie ten, kto dziedziczyłby w razie dziedziczenia ustawowego.
Gdyby zatem chciał Pan ustalić niegodność dziedziczenia dzieci Pańskiej żony – a ma Pan takie prawo jako osoba zainteresowana uzyskaniem zachowku po żonie – musiałby Pan wykazać, że wystąpiła któraś z podanych wyżej przesłanek. Oczywiście w tym konkretnym przypadku można rozważać jedynie pierwszą z nich.
Pisze Pan, że dzieci wyprzedały majątek zmarłej. Ustawa wymaga, aby przestępstwo uzasadniające uznanie niegodności skierowane było przeciwko spadkodawcy, musiałoby zatem nastąpić jeszcze za jego życia. Jeśli ma Pan dowody na to, że sprzedaż rzeczy należących do Pana i Pańskiej żony nastąpiła przed jej śmiercią, to można rozważać dalszą przesłankę, a mianowicie to, czy przestępstwo (a kradzież niewątpliwie jest przestępstwem) było ciężkie. Aby wyjaśnić, kiedy przestępstwo będzie mogło zostać uznane za ciężkie, pozwolę sobie sięgnąć do komentarza do art. 928 K.c.
Jego autorka, Elżbieta Skowrońska-Bocian, wyjaśnia: „Tak jak w każdej sytuacji, gdy ustawa pozostawia pewne kwestie do swobodnej oceny przez sąd, nie jest możliwe wskazanie wszystkich sytuacji, w których mamy do czynienia z »ciężkim« przestępstwem skierowanym przeciwko spadkodawcy. Można jedynie podjąć próbę skonstruowania cech charakterystycznych takiego przestępstwa na potrzeby postępowania o uznanie spadkobiercy za niegodnego. Po pierwsze, do grupy przestępstw »ciężkich« należy zaliczyć w zasadzie wszystkie zbrodnie. Skoro sam ustawodawca uznał za konieczne wyodrębnienie w Kodeksie karnym tego rodzaju przestępstw w osobną grupę, powinno to stanowić przynajmniej wskazówkę dla oceny sytuacji dokonywanej w procesie o uznanie spadkobiercy za niegodnego. Oczywiście, w grę wchodzą jedynie zbrodnie skierowane przeciwko spadkodawcy, a nie zbrodnie w ogóle. Czyn kwalifikowany przez prawo karne jako zbrodnia nie musi być jednak zawsze przestępstwem »ciężkim«. Można wyobrazić sobie sytuację, w której spadkobierca dokonuje zabójstwa spadkodawcy (a więc zbrodni), działając w sytuacji przekroczenia granic obrony koniecznej, czy też będąc sprowokowany zachowaniem spadkodawcy do działań gwałtownych (np. syn zabijający ojca maltretującego matkę).
Po drugie, na równi z przestępstwami popełnionymi należy traktować usiłowanie popełnienia przestępstwa, jak też podżeganie i pomocnictwo. Kodeks karny w zasadzie traktuje na równi z dokonaniem przestępstwa jego usiłowanie (por. art. 14 § 1 K.k. [Kodeksu karnego]), a także podżeganie i pomocnictwo (art. 19 § 1 K.k.). Ratio legis [łac. uzasadnienie ustawy] art. 928 również przemawia za traktowaniem usiłowania, podżegania i pomocnictwa jako przyczyny niegodności równorzędnej z dokonaniem. Żadne racje nie przemawiają za przyjęciem, że np. dokonanie zabójstwa na osobie spadkodawcy przez spadkobiercę uzasadnia uznanie go za niegodnego, a usiłowanie zabójstwa już nie.
Po trzecie, sąd orzekający powinien mieć na uwadze okoliczności konkretnej sprawy. W konkretnym stanie faktycznym bowiem może się okazać, że obiektywnie »lekkie« przestępstwo stanowić będzie, ze względu na np. nasilenie złej woli spadkobiercy, podstawę niegodności.
Po czwarte, w grę wchodzić mogą różne kategorie przestępstw. Nie ma podstaw jurydycznych do tworzenia jakichkolwiek ograniczeń. Ustawa wprowadza jedynie warunek, aby przestępstwo było dokonane »przeciwko spadkodawcy«. W grę wchodzić mogą zatem zarówno przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu spadkodawcy (rozdział XIX K.k.), jak i przestępstwa przeciwko wolności (rozdział XXIII K.k.), przeciwko czci i nietykalności cielesnej (rozdział XXVII K.k.) czy też przeciwko rodzinie i opiece (rozdział XXVI K.k.)”*.
Po analizie powyższego komentarza należy dojść do wniosku, że trudno przestępstwo przeciwko mieniu spadkodawcy uznać za ciężkie. Obawiam się, że żaden sąd nie zinterpretowałby tego w ten sposób.
Jeśli sprzedaż przedmiotów z mieszkania nastąpiła już po śmierci Pańskiej żony, to tym bardziej dzieci nie będzie można uznać za niegodne. W tym przypadku dopuściły się one przestępstwa przeciwko spadkobiercy, ewentualnie przeciwko Panu, gdyby uznać, że w części przedmioty te należały do Pana. Napisał Pan, że mieli Państwo z żoną rozdzielność majątkową, a wyposażenie mieszkania zakupione zostało z pieniędzy, które zarobił Pan za granicą.
Reasumując: jeśli bratanica żony przyjmie spadek, wówczas Pan i dzieci żony mają prawo do zachowku. Aby pozbawić Pana prawa do zachowku, dzieci męża musiałyby wytoczyć proces z żądaniem uznania, że jest Pan wyłączony od dziedziczenia ustawowego. Jednak nie ma ku temu żadnych podstaw. Nie ma także podstaw, aby uznać dzieci Pańskiej żony za niegodne dziedziczenia, a co za tym idzie – nienależące do kręgu potencjalnych spadkobierców ustawowych żony, od czego zależne jest prawo do zachowku.
Gdyby bratanica odrzuciła spadek, istotnie następuje dziedziczenie ustawowe.
Spadkobiercami będą w takim przypadku dzieci Pańskiej żony oraz Pan. Będą Państwo dziedziczyć w częściach równych. Dzieci męża być może będą próbowały wykazać, że jest Pan wyłączony od dziedziczenia (nie ma uprawnień do dziedziczenia), ale jak już wyjaśniłam, nie mają ku temu podstaw. Sąd powinien orzec zatem, że spadek nabywają Państwo wspólnie. Wówczas przy postępowaniu w sprawie działu spadku powinien Pan wykazać, że dzieci Pańskiej żony poprzez sprzedaż bez Pana zgody przedmiotów majątkowych należących w połowie do Pańskiej żony (nie wiem dokładnie, które i jakiej wartości przedmioty były Państwa wspólne, a które zakupione tylko z Pana majątku osobistego) uzyskały już korzyść majątkową o wartości być może równej ich udziałowi.
Kwestię sprzedaży wyposażenia mieszkania warto zgłosić w prokuraturze jako kradzież lub co najmniej przywłaszczenie przedmiotów, które nie należały w całości lub w części (co do przedmiotów stanowiących współwłasność spadkobierców wszystkich) do dzieci zmarłej żony.
* E. Skowrońska-Bocian, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga czwarta. Spadki, wyd. LexisNexis, dostęp: LexPolonica 3.2013 r.
▸ Notarialne poświadczenie dziedziczenia po dziadku