Source: https://www.rozwodowy.pl/jak_sie_rozwiesc_polubownie,284,p.html
Timestamp: 2019-04-19 08:28:21+00:00
Document Index: 124373131

Matched Legal Cases: ['art. 56', 'art. 56', 'art. 57', 'art. 56', 'art. 56', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 60', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 5', 'art. 52', 'art. 5', 'art. 52', 'art. 52', 'art. 33']

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-10-16
Od 6 lat nie mieszkam z żoną, która oświadczyła, że już nic do mnie nie czuje. Na tą chwilę mieszkam w mieszkaniu rodziców i chciałem przeprowadzić rozwód bez orzekania o winie, ale żona szantażuje mnie, że zgodzi się, ale tylko z orzeczeniem o mojej winie lub za kilka lat bez orzekania o winie. Ponieważ nie mieliśmy rozdzielności majątkowej, czuję, że żona liczy na spadek po moich jeszcze żyjących, ale mocno już leciwych rodzicach, który będzie w połowie jej. Wydaje mi się, że w sprytny sposób chce się finansowo zabezpieczyć spadkiem albo alimentami ode mnie. Nadmienię, że w podstępny sposób pozbawiła mnie prawa własności do mieszkania, w którym nadal mieszka. Jak mogę się zabezpieczyć przed jej pazernością, a równocześnie zakończyć to małżeństwo polubownie?
Z Pana relacji wynika, że od 5 lat pozostaje Pan w separacji faktycznej z żoną. Nie mieszka Pan z nią ani nie prowadzi wspólnego gospodarstwa. Pana żona oświadczyła Panu, że już Pana nie kocha, jednak nadal zwleka z rozwodem. Pan obecnie mieszka z rodzicami i chciałby Pan się rozwieść bez orzekania o winie, jednak Pana żona szantażuje Pana, że zgodzi się ale tylko z orzeczeniem o Pana winie (jak dobrze rozumiem Pana winie) albo za kilka lat bez orzekania o winie.
Zacznijmy od tego, że kwestię rozwodu reguluje Kodeks rodzinny i opiekuńczy (K.r.o.). Zgodnie z art. 56 K.r.o.:
Jak z powyższego wynika, aby mogło dojść do orzeczenia rozwodu musi nastąpić trwały i zupełny rozkład pożycia miedzy małżonkami. W tym celu sąd bada, czy istnieje miedzy nimi więź uczuciowa, fizyczna i majątkowa, a jeżeli nie istnieje, to od jak dawna.
W Pana przypadku powyższe przesłanki jak najbardziej zachodzą i trwa to już dłuższy okres czasu. Nastąpił już trwały i zupełny rozkład pożycia. Nie wiem jednak jak ocenić kwestię winy (w jakich okolicznościach do Pana wyprowadzki z domu) gdyż będzie to kwestia kluczowa w przypadku rozwodu, na który Pana żona nie wyraża zgody.
Przepis wyraźnie stanowi, że nie uzyska Pan rozwodu bez zgody żony, chyba że to ona jest osobą, która ponosi winę za rozkład pożycia lub wina jest obopólna.
Jedynie ogólnie dodam, że wyprowadzka Pana z wspólnie zajmowanego lokalu może być stosownie do okoliczności uznana za przyczynę rozkładu pożycia z Pana winy, dlatego proszę w tym miejscu o wskazanie okoliczności, w jakich wyprowadził się Pan od żony.
Tak więc aby uzyskać rozwód bez zgody żony, musi mieć Pan dowody jej winy za rozkład pożycia i je przedstawić przed sądem. Niestety w tej sprawie niezbędne będą zeznania świadków. Dla rozwodu nie ma żadnego znaczenia, że Pana żona pozostaje w związku małżeńskim jedynie dla własnych interesów majątkowych.
Należy też dodać, że Sąd Najwyższy przyjął, że zachowania małżonków w okresie, gdy rozkład pożycia małżeńskiego był już zupełny i trwały, choć nie mogą mieć wpływu na ocenę ich winy za rozkład, nie pozostają jednak bez znaczenia dla oceny przesłanek rozwodowych określonych w art. 56 K.r.o. Jeżeli jedno z małżonków, które nie wyraża zgody na rozwód, i któremu – w myśl art. 57 § 1 w zw. z art. 56 § 1 K.r.o. – nie można przypisać winy rozkładu pożycia, po wystąpieniu rozkładu pożycia zachowuje się w stosunku do drugiego z nich w sposób niewłaściwy i naganny, to należy rozważyć, czy w tych okolicznościach jego odmowa zgody na rozwód nie powinna być oceniona jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 56 § 3 K.r.o. (wyrok SN z 21 marca 2003, II CKN 1270/00, LexPolonica nr 377434).
Tak więc jeżeli żadne z małżonków nie było winne rozkładowi pożycia, a rozkład niewątpliwie istnieje, to moim zdaniem sąd powinien rozpatrzyć brak zgody Pana żony jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego.
Oczywiście wszystko zależy od świadków oraz innych dowodów, jednak na przedstawionych przez Pana podstawach oraz bez zgody żony, uzyskanie rozwodu będzie dla Pana trudne.
Oczywiście ma Pan rację nie godząc się rozwód z orzeczeniem Pana winy, gdyż w przyszłości może się to wiązać z negatywnymi konsekwencjami – alimentami na byłą żonę.
Co do alimentów na utrzymanie byłego małżonka – zgodnie z art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
„a) wygasa definitywnie obowiązek alimentacyjny względem małżonka, który został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia,
b) obowiązek alimentacyjny istnieje między rozwiedzionymi małżonkami, jeżeli żadne z nich nie ponosi winy rozkładu pożycia bądź też jeżeli sąd zaniechał orzekania o winie, a także jeżeli orzeczono rozwód z winy obojga małżonków,
c) jeżeli rozwód orzeczono z wyłącznej winy jednego z małżonków, roszczenie alimentacyjne może przysługiwać tylko drugiemu z nich”.
Odmienne zasady występują, gdyby Pan został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tezy XIII wytycznych alimentacyjnych z 1987 r. wyraził następujące poglądy:
a) w razie zawarcia przez małżonka uprawnionego nowego małżeństwa (art. 60 § 3); jest tak dlatego, że małżonek powinien uzyskiwać zaspokajanie swoich potrzeb przede wszystkim w aktualnie istniejącym małżeństwie, i to przez wykonywanie przez małżonków tego nowego małżeństwa ich obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny; natomiast zawarcie przez rozwiedzionego małżonka nowego małżeństwa nie uchyla, samo przez się, jego obowiązku alimentacyjnego względem drugiego z rozwiedzionych małżonków, które nie zawarło nowego małżeństwa, chociaż – stosownie do okoliczności – może mieć wpływ na zakres tego obowiązku;
b) jeżeli zobowiązanym do alimentacji jest małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, w stosunku do małżonka, który także nie ponosi winy rozkładu, to (zasada) obowiązek alimentacyjny wygasa z upływem lat pięciu od orzeczenia rozwodu, przy czym termin ten biegnie od daty uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód, chyba (wyjątek) że ze względu na wyjątkowe, szczególne okoliczności sąd, na skutek powództwa uprawnionego małżonka, przedłuży wymieniony termin pięcioletni (art. 60 § 3); czasowe ograniczenie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami nie wchodzi zatem w rachubę, gdy zobowiązany do alimentacji jest małżonek ponoszący winę rozkładu, i to niezależnie od tego, czy zobowiązany jest w stosunku do małżonka, który także ponosi winę rozkładu, czy w stosunku do małżonka, który winy rozkładu nie ponosi (uzasadnienie tezy IV wytycznych alimentacyjnych SN z 1987 r.).
Reasumując, na podstawie przedstawionych przez Pana okoliczności, w świetle powyższych rozważań, należy stwierdzić, iż w zależności od orzeczenia sądu o Pana winie przy rozkładzie pożycia, Pana żona będzie miała możliwość żądania alimentów, i to przez wykazanie, że rozwód pociągnął dla niej istotne pogorszenie sytuacji materialnej.
Tak więc po przypisaniu Panu winy za rozkład pożycia Pana żona miałaby ułatwione zadanie, gdyż nie musi wykazywać niedostatku, a tylko pogorszenie się jej sytuacji materialnej wskutek rozwodu.
Dlatego tyle piszę o rozwodzie i jego skutkach, gdyż niebezpieczne dla Pana jest pozostawanie w ustroju wspólności majątkowej z żoną, przede wszystkim dlatego, że nie ma Pan kontroli nad jej poczynaniami. Proszę zauważyć, że za niektóre długi Pana żony (podatki, składki ZUS) może być Pan odpowiedzialny tylko przez sam fakt pozostawania we wspólności majątkowej. Analogiczny skutek do rozwodu w kwestii ustroju majątkowego (powstanie rozdzielności majątkowej z mocy prawa) ma prawomocne orzeczenie separacji. Zasady orzeczenia separacji (także w kwestii winy) są analogiczne jak przy rozwodzie, dlatego w tym miejscu nie będę już o nich wspominał.
Jeżeli jednak nie chce Pan wdawać się w sprawę o rozwód lub separację, może Pan rozważyć ustanowienie rozdzielności przymusowej przez sąd (zgodne ustanowienie rozdzielności, biorąc pod uwagę stosunki z żoną, raczej nie wchodzą w rachubę).
Zgodnie z art. 52 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
Tak więc żądanie jednego z małżonków ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej wchodzi w grę wtedy, gdy małżonkowie nie wyrażają zgodnej woli ustanowienia takiej rozdzielności w drodze umowy.
Jedyną przesłanką ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej na żądanie małżonka (art. 52 § 1) jest istnienie „ważnych powodów”.
Żądanie ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej podlega ocenie także z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (art. 5 K.c.). W ramach tej oceny należy mieć na względzie interes pozwanego małżonka i dobro rodziny (glosy: J.St. Piątowskiego do orzeczenia SN z 25 marca 1958 r., 2CR 45/56, PiP 1959, nr 4-5, s. 1072, i M. Wawiłowej do orzeczenia SN z 6 listopada 1972 r., III CRN 250/72, LexPolonica nr 312236, PiP 1974, nr 10, s. 162). Nie może też być pominięty interes wierzycieli małżonków.
Ustawa nie definiuje pojęcia „ważne powody”. Jego rozumienie kształtują doktryna i judykatura, wychodząc z ogólnych założeń, które legły u podstaw regulacji majątkowego ustroju małżonków.
Punktem wyjścia rozumienia ważnych powodów, które można określić jako tradycyjne, jest uznanie, że ustrój małżeńskiej ustawowej wspólności majątkowej ma na celu wzmocnienie rodziny oraz zapewnienie jej ustabilizowanej bazy materialnej i najpełniej realizuje zasadę równych praw obojga małżonków w dziedzinie stosunków majątkowych stanowiących materialną podstawę funkcjonowania rodziny (wyrok SN z 20 maja 1976 r., III CRN 373/75, LexPolonica nr 352494, OSNCP 1977, nr 2, poz. 31).
Przez ważne powody, dające podstawę do ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej, zwykło się rozumieć – ogólnie mówiąc – wytworzenie się takiej sytuacji, która w konkretnych okolicznościach faktycznych powoduje, że dalsze trwanie wspólności majątkowej między małżonkami pociąga za sobą naruszenie lub poważne zagrożenie interesu majątkowego jednego z małżonków i z reguły także dobra rodziny (J.St. Piątowski, Stosunki majątkowe…, s. 140; J. Winiarz, Małżeńskie stosunki majątkowe, s. 84; L. Stecki, Ustanie ustawowej wspólności…, s. 12; J. Ignatowicz, Prawo rodzinne, s. 115).
Przykłady ważnych powodów to sytuacje powstałe na skutek zachowania się jednego z małżonków, polegającego na trwonieniu majątku wspólnego na skutek hulaszczego trybu życia, alkoholizmu, rażącej niegospodarności itp., uchylaniu się od pomnażania i utrzymywania substancji majątku wspólnego albo też zatrzymaniu tego majątku wyłącznie dla siebie i niedopuszczeniu współmałżonka do korzystania z niego.
Ponadto sytuacja, w której jedno z małżonków ma podstawy do domagania się rozwodu, stanowi w zasadzie dostateczny powód, w rozumieniu art. 52 § 1, żądania przez niego ustanowienia rozdzielności majątkowej. Ustalenie, że w małżeństwie stron nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego i że nic nie stałoby na przeszkodzie orzeczeniu rozwodu w przypadku, gdyby wystąpiło jedno z małżonków z takim żądaniem, eliminuje możliwość oddalenia jego żądania ustanowienia rozdzielności majątkowej (wyrok SN z 8 listopada 1967 r., III CRN 252/67, LexPolonica nr 322911).
Istotne dla Pana jest to, że ważny powód uzasadniający ustanowienie rozdzielności majątkowej może stanowić separacja faktyczna małżonków, uniemożliwiająca im współdziałanie w zarządzie majątkiem wspólnym i najczęściej zarazem stwarzająca zagrożenie interesów majątkowych jednego lub nawet obojga małżonków. Obojętne jest przy tym, czy zachodzi trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Z żądaniem ustanowienia rozdzielności majątkowej może wystąpić również ten z małżonków, który jest wyłącznie winny separacji. Wina jego, jak też wzgląd na dobro rodziny lub drugiego z małżonków powinny być brane pod uwagę jedynie przy ocenie żądania ustanowienia rozdzielności majątkowej z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (art. 5 K.c.; wyrok SN z 13 maja 1997 r., III CKN 51/97, LexPolonica nr 327018, OSNC 1997, nr 12, poz. 194; patrz też orzeczenie SN powołane w tym wyroku oraz np. wyroki SN: z 13 stycznia 2000 r., II CKN 1070/98, LexPolonica nr 345337, Prok. i Pr. 2000, nr 4, s. 30, i z 4 czerwca 2004 r., III CK 126/03, LexPolonica nr 367846, Mon. Prawn. 2004, nr 13, s. 582).
Tak więc ważne powody, w rozumieniu art. 52 § 1, są to nie tylko okoliczności natury majątkowej, jak trwonienie przez jedno z małżonków dochodów lub dokonywanie czynności powodujących uszczerbek we wspólnym majątku. Za ważne powody należy uznać również okoliczności, których źródła tkwią w rozdźwiękach między małżonkami natury osobistej, stwarzających taką sytuację, że wykonywanie przez każdego z nich zarządu nad ich wspólnym majątkiem jest niemożliwe lub w znacznym stopniu utrudnione, i że wspólność majątkowa przestaje służyć dobru założonej przez małżeństwo rodziny (wyrok SN z 6 listopada 1972 r., III CRN 250/72, LexPolonica nr 312236, OSNCP 1973, nr 6, poz. 113, z glosami: B. Dobrzańskiego, OSPiKA 1973, nr 7-8, poz. 159, i M. Wawiłowej, NP 1974, nr 3, s. 338; wyrok SN z 5 grudnia 1995 r., III CRN 164/95, niepubl.).
Ustanawiając rozdzielność majątkową, sąd obowiązany jest oznaczyć w wyroku dzień, z którym ona powstaje.
Z art. 52 § 2 zd. 2 wynika, że zasadą powinno być ustanowienie przez sąd rozdzielności majątkowej z dniem mieszczącym się między dniem wytoczenia powództwa a dniem wydania wyroku.
W wyjątkowych wypadkach dopuszczalne jest ustanowienie rozdzielności majątkowej z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa. Jako przykład takiego wyjątkowego wypadku przepis wskazuje sytuację, gdy „małżonkowie żyli w rozłączeniu”. Ustanowienie rozdzielności majątkowej z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa może być uzasadnione zwłaszcza w razie długotrwałej separacji faktycznej małżonków, gdy jedno z nich nie przyczynia się do pomnażania majątku wspólnego i swoim postępowaniem zagraża utrzymaniu jego substancji.
Ustanowienie przez sąd rozdzielności majątkowej między małżonkami z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa jest dopuszczalne w zasadzie tylko wtedy, gdy z powodu separacji faktycznej (życia w rozłączeniu) niemożliwe byłoby już w tym dniu ich współdziałanie w zarządzie majątkiem wspólnym (wyrok SN z 11 grudnia 2008 r., II CSK 371/2008, LexPolonica nr 2031856, OSNC 2009, nr 12, poz. 176).
Jak więc z powyższego wynika, mógłby Pan żądać ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej z uwagi na długotrwałą separację faktyczną Pana i Pana żony, a nawet pokusić się o żądanie ustanowienia rozdzielności z datą wsteczną niż wytoczenie powództwa.
To właśnie rozwód, separacja sądowa lub ustanowienie rozdzielności przez sąd otworzy drogę dla Pana o podział majątku wspólnego i dalsze życie niezależnie od żony.
W kwestii majątku po Pana rodzicach trudno mi się odnieść do Pana stanowiska, że po ich śmierci Pana żona odziedziczy również ich majątek. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że jeżeli Pana rodzice nie sporządzili testamentu (czyli do dziedziczenia dojdzie na podstawie ustawy), to Pana żona po nich nie będzie dziedziczyła. Spadkobiercą zostanie Pan i ewentualnie reszta Pana rodzeństwa, a spadek wejdzie to Pana majątku osobistego, a nie do majątku wspólnego Pana i Pana żony.
Potwierdza to art. 33 pkt 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, według którego – do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił.
Jeżeli więc w zakresie dziedziczenia Pana rodzice inaczej nie postanowili, to spadek wejdzie do Pana majątku osobistego, niezależnie czy Pan się rozwiedzie, czy też nie.
Jeżeli jednak doszło do sporządzenia testamentu przez Pana rodziców, w którym do dziedziczenia powołali oprócz Pana także Pana żonę, to wystarczy taki testament obecnie zmienić i wyraźnie oświadczyć (w nowym testamencie), że poprzedni testament odwołują i przepisują majątek na Pana. W ten sposób Pana żona nie będzie dziedziczyła po nich.
Jeżeli jednak nastąpiło inne zdarzenie, wskutek którego Pana żona ma dziedziczyć majątek po śmierci Pana rodziców, to wymagałoby to dodatkowych wyjaśnień, gdyż nie sposób się obecnie do tego odnieść. Podobnie odnośnie podstępu Pana żony w celu pozbawienia Pana własności (wspólnego według Pana oświadczeń) mieszkania. Te zagadnienia wymagałyby dodatkowego zbadania.
Reasumując, powinien Pan obecnie podjąć kroki w celu rozwodu, separacji lub przymusowego ustanowienia rozdzielności i przeprowadzenia podziału majątku wspólnego, (jeżeli jeszcze jakieś przedmioty majątkowe wchodzą w jego skład.
Czy w sprawie rozwodowej może zostać wykorzystane jako dowód nagranie z mieszkania małżonków, z którego wynika zdrada jednego z małżonków (nagranie bez wiedzy i zgody jednego z małżonków i osoby trzeciej) oraz wydruk z rozmów przeprowadzonych przez jednego z małżonków i osobę trzecią na portalu społecznościowym (uzyskany bez wiedzy i zgody jednego z małżonków i osoby trzeciej)? Czy za wykorzystanie, przedstawienie, ujawnienie takich dowodów grożą kary?
Jestem żonaty, starsze dziecko ma 10 lat. Właśnie dowiedziałem się, że nasze 8-miesięczne dziecko nie jest moim dzieckiem (testy DNA). Czy mam szansę na rozwód z orzeczeniem o winie żony? Jak wygląda sprawa podziału majątku? Czy fakt zdrady małżeńskiej ma wpływ na orzeczenie sądu co do podziału majątku?
Złożyłem pozew o separację. Na rozprawie pozwana nie zgodziła się z moim pozwem, wnosząc o orzeczenie rozwodu z mojej winy. Sąd wyznaczył czas na złożenie przez pozwaną odpowiedniego wniosku i dowodów. W międzyczasie pozwana rozmyśliła się i chce wycofać swój ustny wniosek o rozwód oraz wyraża zgodę na mój pozew o separację. Jakie pismo pozwana ma sporządzić do sądu i co trzeba w nim ująć?
Od prawie 10 lat jestem w związku małżeńskim, z którego mamy z mężem jedno dziecko, a drugie jest w drodze. Niestety, mam dowody na to, że mąż mnie zdradza. Mieszkamy razem w mieszkaniu, które on kupił na kredyt na rok przed naszym ślubem. W dalszym ciągu spłaca kredyt, tylko że z naszych wspólnych pieniędzy, ponieważ nie mamy rozdzielności majątkowej. Wszystko, co jest w mieszkaniu, jest naszym wspólnym dorobkiem. Dodam, że ja również za panieństwa wzięłam nieduży kredyt na mieszkanie po babci, który również spłacałam rok przed małżeństwem i w trakcie trwania małżeństwa. W mieszkaniu, które ja kupiłam, cały czas mieszka babcia, która ma tam dożywotnią służebność. Jeżeli dojdzie do rozwodu z winy męża, to kto zostanie w naszym mieszkaniu, ja z dziećmi, czy mąż? Czy mogę żądać, aby to on je opuścił?
Wezwanie po przedstawienia PIT-a mojego i małżonki w celu udokumentowania dochodów Co ze spadkiem, jeśli do DPS dopłacała gmina? Przejście zakładu pracy na innego pracodawcę a nowa umowa o pracę Renta rodzinna po zmarłym mężu a podjęcie pracy za granicą Podatek od sprzedaży odziedziczonej działki Wypłata dywidendy wspólników spółki z o.o. Separacja a rozdzielność majątkowa