Source: https://www.eporady24.pl/eksmisja_dzikich_lokatorow,pytania,4,55,6700.html
Timestamp: 2019-09-17 17:12:18+00:00
Document Index: 91838318

Matched Legal Cases: ['art. 7', 'SA/Po ', 'SA/Rz ', 'SA/Gd ', 'art. 9', 'art. 18', 'art. 417', 'art. 10464']

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 15.01.2013
Kupiłem dom z lokatorami, którzy nie mieli do nieruchomości tytułu prawnego. Obecnie pomieszkują w różnych miejscach, mają klucz do mojego domu, w którym jakimś cudem są zameldowani. Mam wyrok eksmisyjny. Gmina nie ma i nie będzie mieć mieszkań socjalnych. O odszkodowanie staram się już prawie 3 lata. Jak doprowadzić do eksmisji dzikich lokatorów i ich wymeldować? Co robić? Jestem załamany.
Sytuacja jest rzeczywiście trudna, gdyż uzyskał Pan wyrok eksmisyjny, którego wykonanie jest fikcyjne, ponieważ sąd orzekł o prawie do lokalu socjalnego, którego eksmitowani lokatorzy nie mają szans uzyskać. Eksmisja dzikich lokatorów jest więc utrudniona.
Pierwsza kwestia to kwestia meldunku, wymeldowania i zameldowania. Otóż kwestia ta pozostaje bez jakiegokolwiek wpływu na prawa do lokalu. Ma jedynie znaczenie czysto administracyjne.
Instytucja meldunku jest w wielu przypadkach źle rozumiana. Zameldowanie nie tworzy żadnych nowych praw i obowiązków po stronie zameldowanego, nie należy z dopełnieniem obowiązku zameldowania wiązać powstania jakichkolwiek praw do lokalu, w którym ono nastąpiło – zameldowanie nie tworzy żadnych praw do lokalu (wyrok Sądu Najwyższego z 23.06.1998 r., sygn. akt III CK 24/98, OSNC 1998/12/222).
„Nie można z faktu zameldowania na pobyt stały na terenie określonej gminy wywodzić istnienia albo nieistnienia członkostwa we wspólnocie samorządowej. Uzależnienie wynajęcia lokalu z mieszkalnego zasobu gminy od zameldowania na pobyt stały w sposób istotny narusza prawo materialne, w szczególności art. 7 ustawy samorządowej” (wyrok NSA z 29.06.1995 r., sygn. akt SA/Po 518/95, OSS 1996/2/43).
„Za członka wspólnoty samorządowej uznaje się każdego mieszkańca gminy, bez względu na okres zameldowania w danej gminie” (wyrok NSA z 27.02.1996 r., sygn. akt SA/Rz 809/95, OSS 1997/3/80).
„Odwołanie się do kryterium zameldowania na pobyt stały jako warunku uczestniczenia i korzystania z pełnych uprawnień w zebraniu wiejskim narusza prawo. Dane z ewidencji ludności mogą być pomocne w ustaleniu charakteru pobytu osoby na terenie sołectwa, nie przesądzają one jednak o tych uprawnieniach” (wyrok NSA z 22.08.1998 r., sygn. akt SA/Gd 1956/95, OSS 1997/1/17).
Ponadto ustawodawca specjalnie dodał art. 9 ust. 2b „zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu”.
„Zameldowanie na pobyt stały wywołuje więc skutki jedynie w zakresie prawa administracyjnego – należy traktować je jedynie w kategoriach dowodu dopełnienia obowiązku meldunkowego” (wyrok NSA z dnia 05.04.1996 r., sygn. akt III SA 386/95, ONSA, 1996/4/195).
Całkowitym nieporozumieniem jest więc wiązanie z wydaniem decyzji o zameldowaniu powstania po stronie zameldowanego jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu. Jeśli ktoś jest gdzieś zameldowany, to nie znaczy, że ma prawo tam przebywać. Nie daje żadnego prawa do lokalu, a policja ma prawo taką osobę usunąć z mieszkania, jeśli nie okaże tytułu prawnego. Praktyka policji, która odmawia usunięcia lokatorów, którzy legitymują się decyzją o zameldowaniu, jest całkowicie błędna.
W związku z tym z samym faktem, iż lokatorzy nadal są w lokalu zameldowani, nie wiąże się jakikolwiek tytuł prawny do lokalu. Fakt ich wymeldowania również nie zmieni tutaj sytuacji.
Natomiast bardziej praktyczna kwestia to taka, jak dokonać eksmisji dzikich lokatorów i się ich „pozbyć”.
Problem polega na tym, że obowiązek dostarczenia lokalu socjalnego ciąży na gminie. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o ochronie lokatorów „osoby zajmujące lokal bez tytuł prawnego są obowiązanego do dnia opróżnienia lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie. Z zastrzeżeniem ust. 3, odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, odpowiada wysokości czynszu, jaki właściciel mógłby otrzymać z tytułu najmu lokalu. Jeżeli odszkodowanie nie pokrywa poniesionych strat, właściciel może żądać od osoby, o której mowa w ust. 1, odszkodowania uzupełniającego. Osoby uprawnione do lokalu zamiennego albo socjalnego, jeżeli sąd orzekł o wstrzymaniu wykonania opróżnienia lokalu do czasu dostarczenia im takiego lokalu, opłacą odszkodowanie w wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu, jakie byłyby obowiązane opłacać, gdyby stosunek prawny nie wygasł. Jeżeli gmina nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie uprawnionej do niego z mocy wyroku, właścicielowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze do gminy”, na podstawie art. 417 Kodeksu cywilnego.
Dodam, że zdziwiony jestem tak długim czasem postępowania przeciwko gminie o odszkodowanie. Taka sprawa nie powinna stwarzać większego problemu. Być może warto byłoby zerknąć, w jaki sposób ta sprawa jest prowadzona. Nie wydaje mi się też, aby nie mógł Pan uzyskać odszkodowania od gminy, ponieważ jedyną przesłanką wypłaty odszkodowania jest to, iż gmina nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie uprawnionej. Nie ma znaczenia zawinienie gminy, ograniczone zasoby mieszkaniowe itp. Ktoś po prostu musi za to płacić. Być może mógłbym w takiej sprawie pomóc i wtedy uda się coś zrobić szybciej. Nie wiem, czy Pan prowadzi sprawę sam, czy nie.
W sytuacji, kiedy lokatorzy mają orzeczone prawo do lokalu socjalnego, niestety nie da się nic zrobić poza zaproponowaniem im przez Pana innego pomieszczenia zastępczego, czym zapewne nie będą zainteresowani.
Nawet zresztą osobie, która ma orzeczoną eksmisję bez prawa do lokalu socjalnego, trzeba dostarczyć tymczasowe pomieszczenie. Obowiązek ten spoczywa teoretycznie na dłużniku (ten zazwyczaj nie jest tym zainteresowany), wierzycielu lub gminie. Obowiązuje taka sama zasada jak w odniesieniu do lokali socjalnych. Dopóki takiego pomieszczenia nie ma, dopóty eksmitowany mieszka w dotychczasowym mieszkaniu.
Przepisy dotyczące pomieszczeń tymczasowych to art. 10464 Kodeksu postępowania cywilnego. Gminy jednak często odmawiają, twierdząc, że to nie ich obowiązek. Powodem są niezbyt jasne przepisy.
Skoro zatem nie ma możliwości uzyskania lokali socjalnych, przede wszystkim skupiłbym się na Pana miejscu na uzyskaniu odszkodowania od gminy za niedostarczenie lokalu socjalnego – być może to zmotywuje gminę do szybszego działania.
Rozumiem, że może być Pan zdenerwowany całą sytuacją, ale tak to niestety jest z dzikimi lokatorami, nieraz sytuacja, iż eksmitowany lokator mieszka przez ileś lat w mieszkaniu, trwa latami, bo gmina nie ma np. lokalu socjalnego. W sytuacjach gdy lokatorzy mają pieniądze i np. umawiają się z gminą, że ta dostarczy im lokal, a oni pokryją koszty remontu i urządzenia, jest nieco łatwiej, natomiast w przypadku lokatorów bez żadnych środków finansowych dochodzi do takich właśnie dramatycznych dla właściciela sytuacji, kiedy to eksmisja dzikich lokatorów nie jest ani łatwa, ani szybka.
Wpisz wynik równania (liczba): dziesięć minus trzy =
Dożywotnie prawo mieszkania a eksmisja lokatora
Mój krewny ma dożywotnie prawo mieszkania w lokalu, którego jestem właścicielem. Lokator jednak od roku przebywa w hospicjum, gdyż jest nieuleczalnie chory i prawdopodobnie wkrótce umrze. Co mogę zrobić, by w pełni korzystać z mieszkania?
Wynajmuję swoje mieszkanie. Lokatorom skończyła się trzy miesiące temu umowa najmu. Nie chcą opuścić mieszkania, a poza tym zalegają z opłatami za ostatnie dwa lata. Jak doprowadzić do eksmisji lokatorów, co powinnam zrobić?
Jestem właścicielką domu, w którym mieszka obecnie mój ojciec (sama od wielu lat przebywam za granicą). Niestety jakiś czas temu wprowadził się do niego jego brat alkoholik. Wuj wmówił ojcu – wykorzystując fakt, że jest stary i schorowany – że dom należy do niego, dlatego ojciec nie protestował. Ja jednak nie zgadzam się, aby wuj mieszkał w moim domu. Jak mogę pozbyć się dzikiego lokatora?
Jestem osobą niepełnosprawną z II grupą inwalidzką. Pobieram niewysokie świadczenie socjalne z opieki społecznej i jego część przekazuję na utrzymanie nieletniej córki tytułem alimentów. Spłacam również przez komornika zadłużenia czynszowe właścicielowi kamienicy. Decyzją sądu przyznano mi prawo do lokalu socjalnego. Czy w takiej sytuacji właściciel może mnie eksmitować na bruk?
Dzicy lokatorzy, którzy zajęli dom pod nieobecność właściciela
Mieszkam we Włoszech, ale w Polsce mam dom. Zajmowali go do tej pory dwaj lokatorzy, ale niedawno jeden zmarł, a na jego miejsce, „na dziko”, wprowadziły się dwie inne osoby. Wiem od sąsiadów, że dom jest zaniedbany, a nawet zdezelowany. Chcę uregulować tę sytuacje i pozbyć się lokatorów oraz zabezpieczyć nieruchomość. Jakie podjąć kroki prawne, by usunąć lokatorów?
Usunięcie z domu byłej partnerki zmarłego ojca
Mój kuzyn miał dom po swoich rodzicach. Mieszkał w nim ze swoją partnerką i jej siostrą. Później jednak zamieszkiwał ze swoim synem. Niedawno zmarł, jego majątek w całości należy do syna. Czy syn zmarłego może usunąć ze swojego już domu byłą partnerkę ojca i ewentualnie inne osoby tam zamieszkujące? Jak do tego doprowadzić? Dodam, że nigdy nie zawierano z tymi osobami żadnych umów itp.