Source: https://www.eporady24.pl/jak_uwolnic_sie_od_bylego_meza,pytania,18,211,16013.html
Timestamp: 2019-10-21 15:19:56+00:00
Document Index: 66789703

Matched Legal Cases: ['art. 184', 'art. 207', 'art. 184', 'art. 207', 'art. 184', 'art. 207', 'art. 207', 'art. 41', 'art. 207']

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego zwanego dalej K.k. W mojej ocenie, z treści Pani pytania można wywodzić znęcanie się psychiczne męża nad Panią. O uznaniu za „znęcanie się” zachowania sprawiającego cierpienie psychiczne ofiary powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Powszechnie przyjętym jest, iż za znęcanie się nie może być uznane zachowanie sprawcy, które nie powoduje u pokrzywdzonego poważnego cierpienia moralnego, ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego „znęcania się”.
O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego. Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., sygn. akt WR 102/96, stwierdzając, że: „istota przestępstwa określonego w art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 K.k] polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za »znęcanie się« zachowania sprawiającego ból fizyczny lub »dotkliwe cierpienia moralne ofiary« powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [obecnie art. 207 § 1] nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary »poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego«, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego »znęcania się«. (…) Przez »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [obecnie art. 207] należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.
Jeżeli mamy do czynienia ze znęcaniem się, najlepszym rozwiązaniem jest złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 K.k. i żądanie, by sąd orzekł zakaz przebywania Pani męża w Pani miejscu zamieszkania. Zgodnie z art. 41a § 1 K.k. „sąd może orzec zakaz przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, kontaktowania się z określonymi osobami, zbliżania się do określonych osób lub opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu , jak również nakaz okresowego opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym , w razie skazania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej lub obyczajności na szkodę małoletniego lub inne przestępstwo przeciwko wolności oraz w razie skazania za umyślne przestępstwo z użyciem przemocy, w tym zwłaszcza przemocy wobec osoby najbliższej. Zakaz lub nakaz może być połączony z obowiązkiem zgłaszania się do Policji lub innego wyznaczonego organu w określonych odstępach czasu, a zakaz zbliżania się do określonych osób – również kontrolowany w systemie dozoru elektronicznego”.
Powyższy środek karny ,jak wynika z treści przepisu, może być orzeczony, a nie musi. Innymi słowy sąd ma w tym zakresie uprawnienia, a nie jest do tego zobowiązany.
Niezwykle istotną rolę w takim postępowaniu będą odgrywały dowody z osobowych źródeł dowodowych (tj. świadkowie). Od strony przedmiotowej pojęcie znęcania się oznacza zachowanie z czynności pojedynczych, które razem wzięte prowadza do naruszenia takich dóbr jak, np. zdrowie, wolność osobistą, cześć, mienie. Całe to postępowanie sprawcy ww. czynu, określa się całościowo jako znęcanie się. Pozwolę sobie poradzić Pani złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego z art. 207 K.k. Zachodzi nadto pytanie, czy były mąż kiedykolwiek poddał się leczeniu odwykowemu.
Ojciec mojej narzeczonej jest uzależniony od alkoholu i narkotyków. Zajmuje mieszkanie należące do narzeczonej, dewastuje je i niszczy. Mieszkanie jest zadłużone, spółdzielnia ściga narzeczoną. Co narzeczona może zrobić w tej sytuacji? Nie stać nas na utrzymywanie dwóch mieszkań, ale
U mojej mamy w domu mieszka mój brat z konkubiną i jej dzieckiem. Często wszczynają awantury, urządzają alkoholowe libacje, nieraz interweniuje policja. Mama potrzebuje spokoju. Dom należał do rodziców, ale ojciec zmarł 7 lat temu i pewnie teraz nieruchomość należy do mamy i do nas &nda