Source: https://hf.org.pl/ao/index.php?id=1483
Timestamp: 2020-02-17 02:06:37+00:00
Document Index: 85487006

Matched Legal Cases: ['art. 1', 'art. 54', 'art. 57', 'art. 14', 'art. 21', 'art. 64', 'art. 32', 'art. 35', 'art. 65', 'art. 4', 'art. 57']

Joanna Hołda (2010-04-21)
Jednym z podstawowych praw człowieka i obywatela jest prawo do wyrażania opinii (wolność słowa). Bez wątpienia wolość słowa wiąże się z prawem dostępu do informacji. Jest to gwarantowane zarówno w systemie prawa międzynarodowego, prawa wspólnotowego, jak i prawa krajowego (oczywiście ma to odniesienie do krajów demokratycznych, w państwach totalitarnych wolność słowa/dostęp do informacji są z reguły tłumione).
W systemie regionalnym (europejskim) wolność słowa zapewnia Europejska Konwencja Praw Człowieka (Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) z dnia 4 listopada 1950 r., w prawie wspólnotowym Karta Praw Podstawowych UE, która stanowi dzisiaj część obowiązującego prawa wspólnotowego (zob. art. 1 Traktatu z Lizbony z 2007 r. - Unia uznaje prawa, wolności i zasady określone w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej z 7 grudnia 2000 roku, w brzmieniu dostosowanym 12 grudnia 2007 roku w Strasburgu, która ma taką samą moc prawną jak Traktaty).
W prawie polskim wolność słowa gwarantuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm.) w przepisie art. 54 (ten sam przepis gwarantuje zakaz cenzury). Wolność ta nie jest jednak „jednolita” i może przejawiać się w różny sposób. Z tego powodu mówi się w tym kontekście o wolności słowa w mediach - wolności mediów, wolności słowa w debacie publicznej (politycznej), wolności wypowiedzi komercyjnej, wolności słowa w postępowaniu sądowym, wolność wypowiedzi w wojsku i policji, wolności akademickiej, czy wolności twórczości artystycznej (podobną systematykę wprowadza: I.C. Kamiński, Swoboda wypowiedzi w orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, Zakamycze 2006 r.).
Wolność słowa w kontekście twórczości naukowej czy artystycznej zarówno w przepisach polskiej Konstytucji, jak i w prawie wspólnotowym, gwarantowana jest również w przepisach szczególnych, odrębnych od ogólnej normy gwarantującej wolność słowa. Wydaje się więc, że taki zabieg prawodawcy, zarówno krajowego, jak i wspólnotowego, tylko podkreśla wagę takich uprawnień.
Wolność słowa może przejawiać się w różnej formie i może być manifestowana w rozmaity sposób. Z tego też względu często będzie się wiązać z innymi gwarantowanymi prawami (tak w prawie międzynarodowym, wspólnotowym i krajowym), chociażby prawem do pokojowych zgromadzeń (podczas których z reguły wyrażane są poglądy poszczególnych grup), ograniczając się do przepisów krajowych, gwarantowanym w przepisie art. 57. Inne przepisy związane z wyrażaniem opinii to m.in. przepis art. 14 Konstytucji RP, w którym zapewniono wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Ochronę własności i prawo do dziedziczenia wyrażono w przepisie art. 21 oraz art. 64 Konstytucji RP. Równość wobec prawa i zakaz jakiejkolwiek dyskryminacji wyraża przepis art. 32 Konstytucji RP. Gwarancje dla mniejszości narodowych i etnicznych, dotyczące wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury, oraz dotyczące ochrony tożsamości religijnej, zapewnia art. 35 Konstytucji RP, a swobodę przy wyborze zawodu i miejsca pracy - przepis art. 65.
Wolność słowa, gwarantowana w najdonioślejszych aktach prawnych, może być jednak w ściśle określonych okolicznościach ograniczona. Oznacza to, że nie jest normą bezwzględnie obowiązującą. Ograniczenie to musi to jednak znajdować silne uzasadnienie w przepisach prawa, może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym. Przyjmuje się więc (a takie standardy wyznaczyła Europejska Konwencja Praw Człowieka), że wolność może zostać ograniczona w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagę na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub zagwarantowaniu powagi i bezstronności władzy sądowej.
WSZELKA KONTROLA
Wolność słowa w Polsce świętuje 20 rocznicę, co związane jest ze zniesieniem cenzury (uchyleniem ustawy o kontroli publikacji i widowisk z dnia 31 lipca 1981 r. - tj. ustawy cenzorskiej i likwidacji urzędu cenzora - Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk oraz okręgowych urzędów kontroli publikacji i widowisk).
Do czasu zniesienia cenzury w 1990 r. kontroli podlegały w zasadzie wszystkie rodzaje twórczości. Dotyczyło to więc twórczości artystycznej, literackiej, naukowej, czy prasowej. Zasady kontroli mogły być jednak różne, co wynikało nie tylko ze specyfiki poszczególnych typów twórczości. Warto podkreślić, że np. twórczość naukowa, jeśli nie miała być masowo rozpowszechniana, nie podlegała aż tak daleko idącym restrykcjom (zob. art. 4 ust. 1 pkt 9 ustawy cenzorskiej: Nie podlegają kontroli wstępnej prace przejściowe i magisterskie oraz prace dyplomowe, a także rozprawy doktorskie i habilitacyjne wykonywane w ilościach niezbędnych do uzyskania dyplomu lub przeprowadzenia przewodu doktorskiego lub habilitacyjnego).
Przywołana powyżej ustawa wprowadziła ograniczenia wolności słowa (która, co ciekawe, była gwarantowana w Konstytucji PRL). Cenzurowano treści, które:
1) godziły w niepodległość lub integralność terytorialną Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
2) nawoływały do obalenia, lżenia, wyszydzania lub poniżania konstytucyjnego ustroju Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
3) godziły w konstytucyjne zasady polityki zagranicznej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i jej sojusze,
4) uprawiały propagandę wojenną,
5) ujawniały wiadomości stanowiące tajemnicę państwową, w tym tajemnicę gospodarczą oraz tajemnicę służbową dotyczącą obronności i Sił Zbrojnych,
6) nawoływały do popełnienia przestępstwa lub je pochwalały,
7) ujawniały bez zgody zainteresowanych stron wiadomości z postępowania przygotowawczego oraz rozpowszechniały wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności,
8) naruszały uczucia religijne i uczucia osób niewierzących,
9) propagowały dyskryminację narodowościową i rasową,
10) propagowały treści szkodliwe obyczajowo, a w szczególności alkoholizm, narkomanię, okrucieństwo i pornografię.
PO CENZURZE?
Patrząc na dzisiejszą rzeczywistość niestety nasuwa się spostrzeżenie, że często wolność słowa również ograniczana jest ze względu na obrazę uczuć religijnych (szczególnie bolesne w twórczości artystycznej). Jednak dzisiejsze ograniczenia są bez porównania mniejsze, niż miało to miejsce w PRL. Przede wszystkim dzisiaj nie wynikają wprost z przepisów prawa, można je raczej rozpatrywać w kontekście autocenzury (także niebezpiecznej z punktu widzenia twórców).
Ograniczenia wolności słowa powinny być stosowane tylko w wyjątkowych okolicznościach. Trudność polega jednak na tym, że nie łatwo zawsze znaleźć odpowiednie punkty odniesienia, które mogłyby stanowić podstawę ograniczania tej wolności. Trudność polega też na tym, że mogą być to zmienne systemy wartości, zależne od okoliczności, aktualnego społecznego zapotrzebowania, liberalizacji poglądów i systemu wartości poszczególnych społeczeństw itp. Margines swobody wypowiedzi może być więc różny w różnym czasie, w różnym miejscu. Z tego powodu mniejsze wątpliwości będą w przypadku wolności wypowiedzi w debacie publicznej (i dozwolonej krytyce), gdzie margines ten określa się bardzo szeroko (takie standardy wyznaczyło orzecznictwo Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu). Inaczej może być w odniesieniu do wolności twórczości artystycznej, gdzie trudniej jest wskazać uniwersalne punkty odniesienia. Jednak nie może być wątpliwości, że w demokratycznym społeczeństwie ograniczenie wolności słowa powinno być absolutnie wyjątkowe, a margines swobody maksymalnie rozszerzony.
WOLNOŚĆ MOŻE BOLEĆ
Należy także pamiętać, że nie powinny ograniczać swobody wypowiedzi treści kontrowersyjne, czy bolesne dla niektórych, szokujące, głupie, czy wyrażone w mało elegancki sposób, jak również obnażające niekompetencje, czy nieudolność organów władzy publicznej.
Wolność wypowiedzi współcześnie stoi przed nowy wyzwaniami. Ma to odniesienie choćby do wolności wypowiedzi w Internecie, czy twórczości naukowej. Wolność wypowiedzi w Internecie związana jest z coraz szybszym i łatwiejszym dostępem do informacji w rozwijającym się społeczeństwie, jak również ograniczonymi możliwościami kontrolowania przekazu w sieci. Wydaje się, że mniejsze są problemy z określeniem granic wolność słowa w mediach, czy w debacie publicznej, ponieważ od dawna wskazuje się na konieczność zagwarantowania stosunkowo szerokiego marginesu swobody przy wyrażaniu opinii, czy przekazywaniu informacji. Jest to szczególnie istotne, ponieważ wiąże się z zagwarantowaniem społeczeństwu dostępu do informacji.
Wolność akademicka to manifestowanie często kontrowersyjnych czy „niewygodnych” poglądów na sprawy naukowe. Wyzwania dla wolności słowa w nauce dzisiaj wiążą się np. z biotechnologią, tj. rozwojem naukowym w kierunkach wyjątkowo trudnych, wiążących się z różnymi światopoglądami, etyką, moralnością, czy religią. Biotechnologia jest bardzo często opisywana w doktrynie prawnej, dyskurs na jej temat prowadzony jest w najważniejszych światowych instytucjach, ale także przez rozmaite środowiska naukowe, od filozofów i etyków, ekonomistów, biologów, poprzez prawników po lekarzy, czy genetyków. A to wszystko z kilku względów: biotechnologia to nowe wyzwanie dla nauki, jej efekty często mogą być zbawienne dla człowieka, jego zdrowia i życia. Z drugiej strony biotechnologia to też ogromne nakłady finansowe i w efekcie możliwe do osiągnięcia niesamowite zyski. Ale biotechnologia to też mnóstwo kontrowersji etycznych i moralnych koncentrujących się wokół pojęć związanych z genetyką, modyfikacją czy ingerencją w geny, czy wreszcie z patentowaniem „życia”. Biotechnologia, jak żadna inna nauka do tej pory, w drastyczny sposób dotyka kwestii związanymi z podstawowymi prawami człowieka, w tym najważniejszym - prawem do życia.
Duże problemy stwarza także określenie granic wolności słowa w kontekście twórczości artystycznej. Swobodę tą można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: jedna to wykorzystywanie twórczości jako narzędzia walki o swoje prawa (sztuka „polityczna”- tj. powstająca w reżimie politycznym, tak było choćby w latach 80 w Polsce, gdy ukazywały się wydawnictwa z tzw. „drugiego obiegu”, sztuka feministyczna, gejowska, jako przejaw walki o prawa mniejszości). Drugi sposób to traktowanie twórczości, czy dostępu do kultury już jako stricte prawa człowieka i obywatela (czyli w konsekwencji, stworzenie mu przez państwo odpowiednich ku temu warunków). Twórczość artystyczna związana jest z wysokim stopniem abstrakcji, często nie jest zrozumiana przez szerokie grono odbiorców. Warto dodać, że nie ma jednolitego stanowiska, jak traktować wolność wypowiedzi artystycznej. Nie ukształtowało się w tym zakresie orzecznictwo (prawie go nie ma, gdyż w demokratycznych państwach nie ma zwyczaju ścigania twórców za ich działalność artystyczną), a co za tym idzie również Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie rozstrzyga tego typu spraw zbyt często. Wobec tego nie udało się do tej pory ustalić stałych punktów odniesienia pomocnych przy określeniu granic tej swobody. Co więcej granice te przesuwają się, ale są też różne w różnym państwach europejskich (jedne państwa są mniej, inne bardziej konserwatywne itp.).
Na koniec warto wspomnieć o sposobie manifestowania wolności słowa. Konstytucja RP w art. 57 gwarantuje każdemu obywatelowi wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Wolność ta bez wątpienia wiąże się z prawem do wyrażania opinii. Zgromadzenia organizowane są przez różne grupy społeczne (często mniejszości, czy grupy dyskryminowane), podczas których wskazywane/demonstrowane są ich problemy.
Wolność pokojowego zgromadzania się może jednak podlegać ograniczeniom przewidzianym jedynie przez ustawy (zob. obecnie obowiązującą ustawę Prawo o zgromadzeniach z dnia 5 lipca 1990 r.), niezbędnym do ochrony bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego oraz ochrony zdrowia lub moralności publicznej albo praw i wolności innych osób, a także ochrony Pomników Zagłady. W tym kontekście zasadne jest odmówienie wydania zezwolenia na zorganizowanie zgromadzenia, gdy jego organizatorzy ewidentnie nie mają intencji „pokojowych”, a głoszone hasła bez wątpienia będą niezgodne z prawem, np. będą naruszać prawa mniejszości (religijnych, etnicznych, seksualnych i innych).
Tekst napisany w związku z organizacją cyklu spotkań pt. Koniec Cenzury. Więcej na www.konieccenzury.pl.